<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<itemContainer xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/browse?output=omeka-xml&amp;sort_dir=a&amp;sort_field=Dublin+Core%2CCreator" accessDate="2026-09-26T09:38:01+00:00">
  <miscellaneousContainer>
    <pagination>
      <pageNumber>1</pageNumber>
      <perPage>50</perPage>
      <totalResults>4499</totalResults>
    </pagination>
  </miscellaneousContainer>
  <item itemId="12818" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="13350">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/f09b1d5cd1bf1d7a3878d60b73adfa4e.pdf</src>
        <authentication>c80b3097e54578ac39d55a6045be25ae</authentication>
        <elementSetContainer>
          <elementSet elementSetId="4">
            <name>PDF Text</name>
            <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
            <elementContainer>
              <element elementId="52">
                <name>Text</name>
                <description/>
                <elementTextContainer>
                  <elementText elementTextId="154243">
                    <text>MAZOWSZE. SUPLEMENT DO TOMÓW 24-28

��OSKAR KOLBERG

DZIEŁA WSZYSTKIE

�O

S

K

A

R

K

O

L

B

E

DZIEŁA WSZYSTKIE
TOM 80/II

INSTYTUT im. OSKARA KOLBERGA
Pozna ń

R

G

�O

S

K

A

R

K

O

L

B

E

R

MAZOWSZE
SUPLEMENT DO TOMÓW 24-28

INSTYTUT im. OSKARA KOLBERGA
Pozna ń 2024

G

�WYDANO ZE ŚRODKÓW MINISTRA EDUKACJI I NAUKI
Recenzenci
prof. dr hab. Bożena Muszkalska
prof. dr hab. Teresa Smolińska

Z rękopisów i ze źródeł drukowanych wybrały i opracowały
EWA ANTYBORZEC
HANNA PAWLAK

Copyright by:
Instytut im. Oskara Kolberga
Poznań 2024
ISBN 978-83-959125-2-8

Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa,
przyznanych przez Ministra Edukacji i Nauki
w ramach Programu „Doskonała Nauka II”
R

A

D A

N A U

K O W A

Aleksander Posern-Zieliński – przewodniczący, członkowie:
Ewa Antyborzec, Jan Adamowski,
Piotr Dahlig, Zbigniew Jasiewicz, Jolanta Ługowska,
Teresa Smolińska, Katarzyna Smyk, Violetta Wróblewska

�PRZYPISY ŹRÓDŁOWE DO TOMU 24 (Mazowsze cz. I)

przed s. V (tytułową) – Rycina „od Nadarzyna, Piaseczna”, wg akwareli
W. Gersona, zob. DWOK T. 80/I s. LXII; w pierwodruku cz. I Mazowsza rycina zamieszczona była przed rozdziałem „Kraj”.
s. V tytułowa – U dołu karty widnieje data: „1885”, jednak tom wyszedł
faktycznie w 1884 roku, zob. DWOK T. 80/I s. X-XI.

Wstęp (s. IX–XII)
s. IX
s. IX

s. XI

Hasła dotyczące Warszawy i Mazowsza publikowane były m.in.
w Encyklopedii powszechnej S. Orgelbranda, zob. bibliografia;
Kolberg najczęściej korzystał z wydania z lat 1859–1868.
w. 1d. – s. X w. 12g. – Kolberg odwołuje się m.in. do pracy Ł. Gołębiowskiego Lud polski, jego zwyczaje, zabobony, Warszawa
1830 oraz do zbioru K. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów,
Mazurów i Rusi znad Bugu, T. I–II, Warszawa 1836, do którego
wielokrotnie odsyła we wszystkich częściach Mazowsza. Gołębiowski i Wójcicki byli też autorami innych publikacji dotyczących tego regionu, zob. bibliografia.
Kolejne odesłania Kolberga dotyczą następujących prac: R. Zmorskiego Podania i baśni ludu w Mazowszu (z dodatkiem kilku
śląskich i wielkopolskich) wydanej we Wrocławiu w 1852 roku;
K. Balińskiego Powieści ludu spisane z podań wydanej w Warszawie w 1842 roku i K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania, baśnie, zwyczaje i przesądy ludu z Mazowsza Czerskiego wraz
z tańcami i melodyami, Warszawa 1867–1868 (z. 1–4) i 1869
(całość); monografia Kozłowskiego, wbrew zapowiedzi w tytule,
ukazała się ostatecznie bez melodii.
w. 11–14g. – W archiwum Kolberga zachował się rękopis Pieśni
ludu z okolic Czerska i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, pochodzący ze wspomnianej wyprawy, którego autorem jest Józef Konopka, choć niewykluczone, że niektóre teksty zapisane zostały inną
ręką, zob. DWOK T. 80/I s. XLIV.

�6

Kraj (s. 3–34)
s. 3

s. 7

w. 16–19g. – Odesłania Kolberga dotyczą prac: F. Kozłowskiego
Dzieje Mazowsza za panowania książąt, Warszawa 1858 oraz
T. Lubomirskiego Kodeks dyplomatyczny księstwa mazowieckiego, obejmujący bulle papierów, przywileje królów polskich
i książąt mazowieckich, tudzież nadania tak korporacyj jako
i osób prywatnych, Warszawa 1863.
w. 7d. – s. 5 w. 6g. – Podział terytorialny Mazowsza Kolberga podał za wymienioną pracą M. Balińskiego i T. Lipińskiego Starożytna Polska pod względem historycznym, jeograficznym i statystycznym opisana, Warszawa 1843, T. 1.
w. 4g. – s. 8 w. 5g. – Cytat pochodzi z pracy Ł. Gołębiowskiego
Opis historyczno–statystyczny miasta stołecznego Warszawy zamieszczonego w „Nowym Kalendarzyku Politycznym na rok zwyczajny 1826” [Warszawa 1825], wyd. nakładem J. Netto, s. 481–482,
informacje w dalszej części opisu także podane za Gołębiowskim,
s. 482–483; praca Ł. Gołębiowskiego ukazała się jako oddzielna
publikacja w 1827 roku w Warszawie z dodatkową kartą tytułową: Opisanie historyczno-statystyczne miasta Warszawy, wydanie drugie poprawione, znacznie pomnożone i rozszerzone.
Na s. 7 w. 8–9d. odwołanie do Sarnickiego podane także za pracą Ł. Gołębiowskiego Opis historyczno–statystyczny…, dotyczy
wzmianki w pierwszym rozdziale w dziele Sarnickiego Descriptio
veteris et nova Poloniae cum divisione eiusdem veteri et nova,
Warszawa 1585, k. 28.
Na s. 7 w. 7d. – s. 8 w. 1–5g. odesłanie do artykułu O początkach Warszawy. Rzecz wyjęta z rękopismów Albertrandiego,
,,Pamiętnik Warszawski” 1809, T. 1 (luty), s. 249–255 i polemiki
J.S. Bandtkiego (pod pseudonimem Bezimienny z Wrocławia) zawartej w artykule O dawności Warszawy, ,,Pamiętnik Warszawski” 1809, T. 3 (nr 10), s. 4.
Przypis 1 wprowadzony przez Kolberga, w nim wymienione zostały następujące prace: A. Jarzębskiego (Jarzembskiego) Gościniec abo opisanie Warszawy jaką była w roku 1643 r., zob.
wyd. I. Chrzanowskiego, Warszawa 1909; toż w: J.U. Niem­cewicz
Zbiór pamiętników historycznych o dawnej Polszcze, Warszawa 1822, T. 3, s. 407–448; T. Schultza Polska w roku 1793, w: Biblioteka pamiętników i podróży po dawnej Polsce, wyd.
J.I. Kraszewski, Drezno 1870, s. 35–74 i 127–333; Ł. Gołębiowskiego, zob. m.in. poprzedni przypis dotyczący pracy Opis historyczno-statystyczny…. F.M. Sobieszczański był autorem kilku pu-

�7

blikacji, zob. bibliografia; A. Wejnert wydawał Starożytności
Warszwskie (od tomu 3: Starożytności Warszawy). Dzieło zbiorowo-zeszytowe, Warszawa 1848–1858, T. 1–6. Odesłania do Encyklopedii dotyczą m. in. publikacji F.M. Sobieszczańskiego: Warszawa, w: Encyklopedia powszechna S. Orgelbranda, T. XXVI:
Warszawa 1867, s. 416–507 i anonimowego hasła Warszawa
w Encyklopedii ogólnej wiedzy ludzkiej wydawanej nakładem
J. Ungra, T. 12: Warszawa 1877, s. 109. Na końcu przypisu Kolberg
wymienia dzieło M. Balińskiego i T. Lipińskiego Starożytna Polska pod względem historycznym…, T. 1, tam opis Warszawy na
s. 409–450.
„Przyjaciel Ludu” opublikował wiele artykułów zawierających
opisy Warszawy, są to m.in.: Pomnik Zygmunta III w Warszawie, R. 1: 1835 (nie 1834), T. 2, nr 39, s. 308–310; Łazienki, tamże,
nr 43, Kościół św. Aleksandra w Warszawie, tamże, nr 44; artykuł
Ł. Gołębiowskiego Warszawa, ,,Przyjaciel Ludu” R. 8: 1841, T. 1:
nr 6–8 i 10–11; artykuł N. Rasińskiego Wspomnienia historyczne
z czasów Jana Sobieskiego i Augusta II, ,,Przyjaciel Ludu” R. 9:
1843, T. 2: nr 32, 34, 37, 41–44.
s. 8

w. 5–6g. – Odesłanie dotyczy publikacji Podanie o Warze (nie
Warszu), podpisanej A.O., a zamieszczonej w dziale „Rozmaitości”
czasopisma „Atheneum” R. 11: 1851, T. 2 na s. 251–268.
w. 7–11g. – Opinia Sobieszczańskiego przywołana m.in. za jego
publikacją Opowiadanie o Warszawie, jej przeszłości i pamiątkach miasta zamieszczoną w ,,Bibliotece Warszawskiej” w 1872
roku, T. 3, s. 239–253 i T. 4, s. 11–23, o czeskich korzeniach w T. 4
na s. 7–10.
w. 15–20g. – Odesłanie Kolberga dotyczy pracy B. Paprockiego Herby rycerstwa polskiego wydanej przez K.J. Turowskiego
w Krakowie w 1858 roku, tam przywołane przez Kolberga informacje na s. 405 i 356.
w. 20–24g. – Wzmianka o dyplomacie biskupa Bogufała w wymienionym już artykule O początkach Warszawy. Rzecz wyjęta z rękopismów Albertrandiego, ,,Pamiętnik Warszawski” 1809,
T. 1, s. 250.
w. 15d. – Odesłanie dotyczy wymienianej już pracy M. Balińskiego i T. Lipińskiego Starożytna Polska..., T. 1, s. 396.
w. 12–10d. – Odesłanie dotyczy publikacji Wilhelma Kolberga
(brata Oskara) Ślady dawnych murów otaczających miasto Starą Warszawę odszukane w roku 1868 (z planem), ,,Biblioteka
Warszawska” 1870, T. 1, s. 420–427, ten artykuł opublikowany
też został jako pierwszy rozdział pracy W. Kolberga Kilka badań

�8

s. 9

s. 10

s. 11

starożytności warszawskich wydanej w Warszawie w 1870 roku,
tam na s. 1–12.
w. 8d. – Odesłanie Kolberga dotyczy utworów J. Kochanowskiego: Na most warszawski i Na tenże, zob. pierwodruk: J. Kochanowski Fraszki, księgi wtóre, Kraków 1584, s. 81–82; tenże, Fraszki, opracował J. Pelc, Wrocław-Warszawa-Kraków 1991, BN I
nr 163; zob. też: www.literat.ug.edu.pl (dostęp: 9.11. 2015).
w. 8–11g. – Kolberg odsyła do artykułu K.W. Wójcickiego Stare
miasto w Warszawie, ,,Magazyn Powszechny” R. 4: 1837, nr 6,
s. 42–46 oraz do wymienionej na poprzedniej stronie publikacji
W. Kolberga Ślady dawnych murów… zamieszczonej w ,,Bibliotece Warszawskiej” 1870, T. 1, s. 420–427.
w. 14–12d. – Odesłanie dotyczy artykułu T. Lipińskiego Wiadomość o Nowej Jerozolimie, miasteczku niegdyś pod Warszawą,
,,Biblioteka Warszawska” 1845, T. 4, s. 403–407.
w. 12–13g. – Odesłanie Kolberga dotyczy prac: F.M. S[obieszczańskiego] Kościół św. Jana w Warszawie, „Tygodnik Ilustrowany” 1865, T. XI, nr 285, s. 88–90, z ryciną Kozarskiego o tym
samym tytule i tamże, nr 286, s. 103–104 (dokończenie); J. Bartoszewicza Kościoły warszawskie rzymsko–katolickie opisane
pod względem historycznym, Warszawa 1855, s. 5–27.
w. 25–1d. (przyp. 1) – Tekst zamieszczony w przypisie w rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1351/I, k. 1; jest to odpis z wymienionego
przez Kolberga utworu Deotymy [J. Łuszczewskiej] Krzyż i wojak
zamieszczonego w Improwizacjach i poezjach, T. 2: Warszawa
1858, s. 321.
w. 7–9g. – Odesłanie dotyczy niepodpisanego artykułu Kościół
panien Sakramentek w Warszawie (Wyciągi z oryginalnej księgi klasztoru pt. Privilegia Sancti monialium Varsaviensium
a continua adoratione SSmi Sacrament in fol.), ,,Pamiętnik Religijno–Moralny” 1853, T. 24, s. 1–29.
w. 11–16g. – Cytat (z nieznacznymi zmianami redakcyjnymi poczynionymi przez Kolberga) pochodzi z pracy A. Jarzemskiego
(Jarzębskiego) Opisanie Warszawy jaką była w roku 1643 r.,
w: J.U. Niemcewicz Zbiór pamiętników historycznych o dawnej
Polszcze, T. 3: Warszawa 1822, s. 417.
w. 13–12d. – Odesłanie dotyczy niepodpisanego artykułu Kościół
i klasztor PP. Wizytek w Warszawie. (Wyjątek z 2 tomu historyi Warszawy w rękopisie, ,,Pamiętnik Religijno–Moralny” 1856,
T. 31, s. 268–291 i 361–381.

�9

s. 12

s. 13

s. 14

s. 15

w. 11–12g. – Opisy wymienionych przez Kolberga kościołów zamieszczone zostały we wspomnianej już pracy J. Bartoszewicza
Kościoły warszawskie... z 1855 roku.
w. 3–1d. – Tekst zamieszczony w przypisie w rkp. Kolberga,
teka 42, sygn. 1351/I, k. 11. Kolberg odsyła do poematu Deotymy
[J. Łuszczewskiej] Potęga jałmużny. Legenda warszawska z XVII
wieku opublikowanego w ,,Tygodniku Ilustrowanym” 1866,
T. XIII, nr 328, s. 9–11.
w. 18g. – s. 13 w. 3g. – Te informacje pochodzą z artykułu
F.M. Sobieszczańskiego Ogród Botaniczny w Warszawie z rysunkami Gersona zamieszczonego w ,,Tygodniku Ilustrowanym”
1869, T. IV (seria II), nr 96, s. 211–214; dokończenie artykułu: tamże, nr 97, s. 223–227.
w. 4–1d. (przyp. 1) – Odesłania Kolberga dotyczą publikacji:
M. Karasowskiego Rys historyczny opery polskiej, Warszawa
1859; K. Estreichera Teatra w Polsce, T. I–III: Kraków 1873–1879;
F.M. Sobieszczańskiego Wiadomość historyczna o zgromadzeniach rzemieślniczych, czyli cechach, „Kalendarz Warszawski
Popularno–Naukowy” na rok 1861 J. Ungra, Warszawa [1860],
s. 55–62, tam informacje o A. Zamojskim; o spółce Zamojskiego, zob. też Żegluga parowa na rzekach spławnych Królestwa
Polskiego w „Kalendarzu czyli Roczniku na rok zwyczajny 1854”
St. Strąbskiego, Warszawa 1853, s. 83–86.
w. 11–10d. – Kolberg odsyła do artykułu J. Bartoszewicza Łazienki zamieszczonego w ,,Księdze Świata” 1856, cz. II, s. 147–151.
w. 6–4d. – Odesłanie Kolberga dotyczy publikacji podpisanej
kryptonimem J. J. Obraz historyczno–statystyczny byłego Uniwersytetu Królewsko–Warszawskiego do roku 1830 zamieszczonej w ,,Przyjacielu Ludu” R. 11: 1845, T. 2, nr 41–52 i R. 12: 1845,
T. 1, nr 1–4 i tegoż Zakłady naukowe przy b. Uniwersytecie Warszawskim, „Przyjaciel Ludu” R. 12: 1845, T. 1, nr 5–9 i 11–14.
w. 4–6g. – Kolberg wymienia następujące prace: [F.M. Sobieszczańskiego] Instytut oftalmiczny w Warszawie opublikowaną
w „Tygodniku Ilustrowanym” 1865, T. XI, nr 282; artykuł niepodpisany Wiadomość historyczna o warszawskim instytucie
głuchoniemych zamieszczony w ,,Pamiętniku Religijno–Moralnym” 1841, T. 1, s. 243–255, s. 335–349 i s. 489–503; publikację
T. Dziekońskiego Wyjątek z wstępu do historii Instytutu Głuchoniemych w Warszawie zamieszczoną w „Kalendarzu Warszawskim Popularno–Naukowym” J. Ungra na rok 1861, Warszawa
[1860], s. 47.

�10

w. 7–15g. – Cytat pochodzi z pracy Ł. Gołębiowskiego Gry i zabawy różnych stanów w kraju całym lub niektórych tylko prowincyach wydanej w Warszawie w 1831 roku, tam s. 119.
w. 11–10d. – Kolberg powołuje się na artykuł F.M. Sobieszczańskiego Kaplica Loretańska na Pradze zamieszczony w ,,Tygodniku Ilustrowanym” 1863, T. VIII, nr 197, s. 263–264.
s. 16
w. 1–2g. – Odesłanie dotyczy rysunku herbu zamieszczonego
w wymienianej wcześniej pracy Starożytności warszawskie
(wyd. A. Wejnert) T. 2: Warszawa 1848, s. 4.
w. 3g. – s. 17 w. 2g. – Przytoczone informacje i przysłowia pochodzą z artykułu Przysłowia i przypowieści tyczące się Warszawy zamieszczonego w „Gazecie Warszawskiej” nr 137, tam
informacja, że przysłowia pochodzą z materiałów rękopiśmiennych T. Lipińskiego. Materiały Lipińskiego „Słownik zawierający przysłowia, przypowieści, zdania i sposoby mówienia” nie
zostały opublikowane. Odwołanie do księdza Daniela Bratkowskiego i „Kalendarza Polskiego i Ruskiego” S. Duńczewskiego
(do egzemplarza nie dotarto) także za artykułem z „Gazety Codziennej”.
po s. 16 – Rycina „od Warszawy (Powsin)” wg akwareli W. Gersona, zob.
DWOK T. 80/I s. LXII. W pierwodruku Mazowsza wydanym
przez Kolberga ta ilustracja znajdowała się w części II po s. 164.
s. 17
w. 5–9g. – Nie wiadomo, z jakiego źródła Kolberg zaczerpnął to
przysłowie, podaje je np. W.A. Maciejowski w pracy Polska i Ruś
aż do pierwszej połowy XVII wieku, Petersburg, Warszawa 1842,
T. 2, s. 23, zob. też wydanie późniejsze: Co nowego. Zbiór anegdot
polskich z r. 1650, wydał A. Brückner, Kraków 1903 (Wydawnictwa Akademii Umiejętności, seria „Biblioteka Pisarzów Polskich”
nr 48), tam s. 61.
w. 12–25g. (Kępa Saska) – Kolberg wymienia pracę A.Ch. Załus­
kiego Epistolarum historico–familiarum, T. 3: Gesta in Polonia
Totius Decenni, Brunsbergae 1701; odesłanie do Załuskiego Kolberg zaczerpnął najprawdopodobniej ze Starożytności Warszawy wydawanych przez A. Wejnerta, T. 3 (1854), tam na s. 77–78
wzmianka o Karolu XII na Saskiej Kępie i odwołanie do s. 278
w T. 3 Epistolarum.
s. 18
w. 2–13g. (Czerniaków) – Odesłanie dotyczy publikacji J. Bartoszewicza Czerniaków zamieszczonej w „Księdze Świata” 1852 (nie
1651 jak błędnie podano w druku), cz. II, s. 7–15.
w. 16–21g. (Królikarnia) – Kolberg wymienia artykuł A. Wagi
Królikarnia z podania ustnego zamieszczony w ,,Bibliotece Warszawskiej” 1852, T. 1, s. 510–523.

�11

s. 19

s. 20

s. 21

w. 8–1d. (Wilanów) – Kolberg odsyła najprawdopodobniej do
publikacji Willanów. Album widoków i pamiątek oraz kopie
z obrazów Galerii Willanowskiej z dodaniem opisów skreślonych przez H. Skimborowicza i W. Gersona, która wydana została w 1877 roku w Warszawie nakładem S. Orgelbranda i Synów.
w. 1–2g. (Raszyn) – Odesłanie Kolberga dotyczy artykułu [R.]
Wspomnienia z wędrówek po kraju w 1842 roku. Urywek
pierwszy. Raszyn, ,,Przyjaciel Ludu” R. 14: 1847, nr 8, s. 58–59.
w. 3–7g. (Falenty) – Odesłanie dotyczy publikacji J. Bartoszewicza
Falenty zamieszczonej w „Księdze Świata” 1852, cz. I, s. 144–145.
w. 20–13d. (Powązki) – Kolberg odsyła do publikacji K.W. Wójcickiego Cmentarz Powązkowski pod Warszawą, Warszawa
1855–1858, T. 1–3.
w. 6d. – s. 20 w. 28g. (Bielany) – Cytat na s. 20 pochodzi z niepodpisanego artykułu Bielany zamieszczonego w wymienionych
przez Kolberga numerach „Gazety Codziennej”. Na końcu opisu
Bielan odsyłacz Kolberga do artykułu podpisanego „Sz.” Bielany zamieszczonego w „Dzienniku Warszawskim” R. 1: 1851,
nr 68–70; ta notka bibliograficzna także w rkp. Kolberga, teka 42,
sygn. 1351/I, k. 7.
w. 7d. – s. 21 w. 17g. (Ćwikowa Góra) – Rkp. Kolberga, teka 1,
sygn. 1116, k. 51; w rkp. oprócz wymienionych w nawiasie wsi:
„Łomna i Kazuń” jeszcze: „Zakroczym”. Rkp. jest odpisem fragmentu wymienionego artykułu K.W. Wójcickiego Przejażdżka
chwilowa w Mazowszu zamieszczonego w Album literackie,
Warszawa 1848, T. 1, s. 201–213.
w. 6d. – s. 22 w. 9d. (Góra Kalwaria) – I. Krasicki, którego Kolberg
wymienia, pisał o Górze Kalwarii w Opisaniu podróży z Warszawy do Biłgoraja w liście do Jaśnie Oświeconego Książęcia Stanisława Poniatowskiego wydanym w Warszawie w 1782 roku,
zob. toż w: Pisma wybrane, T. 2 (Satyry), Warszawa 1954, s. 172.
Na s. 22 zamieszczony został cytat z artykułu Wiadomość historyczno–statystyczna o miastach Góra Kalwaria i Czersk z „Gazety Codziennej” 1853, nr 211, ten fragment także w rkp. Kolberga,
teka 1, sygn. 1116, k. 61, tam bez daty: „1670”, rkp. jest odpisem
z wymienionego artykułu. Na końcu akapitu dotyczącego Góry
Kalwarii Kolberg odsyła do następujących prac: artykułu T. Lipińskiego Miasto Góra Kalwaria. Opis historyczny zamieszczonego
w „Bibliotece Warszawskiej” 1842, T. 4, s. 548–559; M. Balińskiego
i T. Lipińskiego Starożytna Polska… T. 1, s. 396–401 i cytowanego
artykułu Wiadomość historyczno–statystyczna… zamieszczonego

�12

s. 22

s. 23

w „Gazecie Codziennej” 1853, nr 194–198, nr 200–202, nr 207–211
i nr 213–215.
w. 8d. – s. 23 w. 13g. i przyp. 1–2 (Czersk) – Kolberg wymienia Kronikę Mikołaja z Czerska, o której pisze M. Wiszniewski
w Historii literatury polskiej T. I: Warszawa 1840 na s. 43, tam
w przypisie informacja o „ułamkach” znajdujących się w dziele
S. Szczygielskiego Tinecia sev Historia Monasterii Tinecensis.
Ordinis S. Benedicti Primariae Inter Polonica Caenobia venerationis, Kraków 1668.
Dalej wymieniona została praca K. Kozłowskiego Czersk. Historycznie i statystycznie opisany, Warszawa 1858, toż w: F. Kozłowski, Dzieje Mazowsza za panowania książąt, Warszawa 1858,
s. 519–579.
Kolejne odesłania dotyczą prac: M. Balińskiego i T. Lipińskiego
Starożytna Polska…, T. 1, s. 389–392; artykułu Zamek czerski
w r. 1820 zamieszczonego w dziale „Rozmaitości” w „Tygodniku
Ilustrowanym” 1864, T. V, nr 231; artykułu F.M. S[obieszczańskiego] Zwaliska zamku czerskiego, „Tygodnik Ilustrowany” 1868,
T. I (seria II), nr 2, tam z ryciną Kozarskiego; cyklu artykułów
E. Chłopickiego Wiosenna wycieczka w Czerskie, ,,Kłosy” 1871,
nr 329, s. 248–249, nr 330, s. 362–363, nr 333, s. 311–313, nr 335,
s. 341–342, nr 338, s. 402–404.
Ostatni odsyłacz Kolberga dotyczy publikacji Księga Ziemi Czerskiej 1404–1425, wydał J. T. Lubomirski, Warszawa 1879, tam na
s. V opis Czerska.
Przyp. 1 – W rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1351/I, k. 1 nota:
„W księgach parafialnych Czerska jest pod r. 1603 przy wizytacji
wzmianka, aby proboszcz pozbierać kazał włosy kobiece przywiązane do postronków od dzwonów i nie dopuszczał, aby na przyszłość kobiety swe warkocze wiązały do postronków tych dzwonów”; tamże notka nieznanego autora: po łacinie treść wzmianki
i po polsku: „Wizytacja kościoła paraf. w Czersku r. 1603 z rozkazu
Goślickiego, biskupa pozn. w Decreta Visitat”, przy Czersku dopisek Kolberga: „nad Wisłą”.
W dalszej części przypisu Kolberg powołuje się na pracę J. I. Kraszewskiego Ikonotheka, zbiór notat o sztuce i artystach; zachowane wydanie z 1858 roku (wyd. Wilno), obejmuje jedynie literę
„A” i część litery „B”, tam cytowanego fragmentu brak. Na końcu przyp. 1 Kolberg ponownie odsyła do Księgi Ziemi Czerskiej
1404–1425, Warszawa 1879, tam na s. V opis Czerska.
w. 18g. – s. 24 w. 2g. i przyp. 2 (Pieczyska) – Cytowany przez Kolberga w przypisie fragment pochodzi z Księgi Ziemi Czerskiej…,

�13

s. 24

s. 25
s. 26

s. 27

tam tekst w przypisie na s. LXX. Zamieszczony na końcu opis
miejscowości dotyczy pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania, baśnie, zwyczaje…, s. 386.
w. 3–9g. (Konary) – Tekst zamieszczony w w. 5–9g. zachował się
w rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1116, k. 61; w rkp. po: ,,wsi Magierowa Wola” jeszcze: „blisko Warki, Konar”.
w. 10–15g. (Ostrołęka) – Wzmianka o kościele w Ostrołęce
w Księdze Ziemi Czerskiej…, tam na s. XXII, także w przypisie.
w. 16–23g. (Pilica) – W rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1351/I, k. 5
opis miejscowości Pilica w brzmieniu: „Pilica, wieś o milę od Warki, dziś z kościołem ewangelickim, niedaleko ujścia Pilicy, pięknym
parkiem i ogrodem założonym przez ks. Maryję z Czartoryskich
Würtembergską, dziś własność hr. Prozor. W parku jeden cypel
nad parowem dzielącym park od kościoła zowie się Łysagóra
i dają się tu widzieć ślady zgliszcz pogańskich; dziś wzniesiono
tu krzyż wysoki, nad okolicą panujący”. W rkp. także odesłanie
do „Kłosów”, dotyczy ono artykułu Park w Pilicy, ,,Kłosy” 1871,
T. XII, nr 306, s. 295–297; w tym numerze ,,Kłosów” znajdują się
również ilustracje: Widok na dolinę Pilicy i Wisłę, Park i pastwisko od strony rzeki, Brzeg rzeki Pilicy na s. 293 i Wjazd do
parku, Część parku, Dwór od strony tarasu na s. 296.
w. 6d. – s. 25 w. 10g. (Wrociszew) – Wzmianka o kościele i obrazie w Księdze Ziemi Czerskiej…, s. XXV (w przypisie), tam Hiacynt
zamiast Hipolit.
przyp. 1 – Cytat pochodzi z niepodpisanego hasła Goszcz w Encyklopedii powszechnej S. Orgelbranda, T. 4: Warszawa 1874, s. 460.
w. 13–19g. (Grójec) – Na końcu opisu Grójca Kolberg odsyła do
artykułu F.M. S[obieszczańskiego] Miasto Grójec opublikowanego
w „Tygodniku Ilustrowanym” 1867, T. XV, nr 381; tam także ryciny wzmiankowanego kościoła i chrzcielnicy. Z tej publikacji pochodzi też wzmianka zamieszczona w rkp. Kolberga, teka 42, sygn.
1351/I, k. 5: „Grójec, na wzgórzu kościół parafialny, ma starożytną
chrzcielnicę”, w rkp. także odsyłacz do „Tygodnika”.
w. 18–1d. (przyp. 1) – Tekst zamieszczony w przypisie to cytat z Księgi Ziemi Czerskiej…, tam przypis na s. XXII i XXIV.
w. 7–11g. (Tarczyn) – Odesłanie dotyczy artykułu W.H. Gawa­
reckiego Opis kościoła parafialnego w mieście Tarczynie
w powiecie warszawskim, guberni warszawskiej położonego,
,,Pamiętnik Religijno–Moralny” 1852, T. 22, s. 358–378.
w. 14–18g. (Grodzisk) – Odesłanie Kolberga niejasne: w ,,Pamiętniku Religijno–Moralnym” z 1854 roku (T. 26), na stronach

�14

s. 28

s. 29

225–237 znajduje się niepodpisany artykuł Kościoły na Pradze.
W tymże tomie zamieszczono też tekst W.H. Gawareckiego Wiadomość o kościele dużo wiecznym we wsi parafialnej Ruda
zwanej, s. 1–44, nie dotyczy on jednak Grodziska.
w. 19–25g. (Błonie) – Odesłanie dotyczy artykułu W.H. Gawareckiego Wiadomość historyczna o kościele parafialnym w mieście
Błoniu, ,,Pamiętnik Religijno–Moralny” 1848, T. 14, s. 457–471.
w. 14–12d. (Rokitno) – Odesłanie dotyczy pracy Ł. Gołębiowskiego Opisanie historyczno–statystyczne miasta Warszawy, Warszawa 1827, s. 111.
w. 11–7d. (Radziejowice) – Pierwsze odesłanie dotyczy artykułu J. Bartoszewicza Radziejowice, ,,Księga Świata” 1859, cz. I,
s. 83–94. Nie jest natomiast jasne, o jakich Pamiętnikach wspomina Kolberg, być może chodzi o „Bibliotekę Pamiętników i Podróży
po Dawnej Polsce” wydaną przez J.I. Kraszewskiego.
w. 6d. – s. 28 w. 2g. (Mszczonów) – Kolberg odwołuje się prawdopodobnie do wzmianki w pracy T. Święckiego (nie J. Święcickiego) Opis starożytnej Polski, w wyd. 2 z 1828 roku: T. 1, s. 306;
pierwodruk: 1816.
w. 5–8g. (Żyrardów) – W rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1351/I,
k. 8 notatka dotycząca Żyrardowa: „Fabryka płócien w Żyrardowie produkuje obecnie (1882) towaru rocznie za 6 000 000 rsr.”.
w. 12d. – s. 29 w. 7g. (Miedniewice) – Zamieszczony w opisie
cytat pochodzi z artykułu A. Grabowskiego Pre memoria dla badaczów i zbieraczów dawnych zabytków i pamiątek z czasów
przedchrzescijańskich w Polsce opublikowanego w ,,Bibliotece
Warszawskiej” w 1849 roku, T. 3, s. 172; za Grabowskim wymieniona praca ks. Koralewicza Additament do Kronik Braci mniejszych św. Franciszka, Warszawa 1722, tam s. 120. Cytowany fragment z publikacji A. Grabowskiego także w odpisie Kolberga, teka
42, sygn. 1351/I, k. 10; tam poprzedza go nota: „Miedniewice. Wieś
z klasztorem ks. Reformatów. Ambroży Grabowski podaje do „Biblioteki Warszawskiej” 1849, T. 3, s. 171 wiadomość następującą”.
w. 11–20g. i przyp. 1 (Sochaczew) – Odesłanie dotyczy artykułu W.H. Gawareckiego Wiadomość historyczna o kościele
z klasztorem księży dominikanów, w mieście Sochaczewie, ,,Pamiętnik Religijno–Moralny” 1848, T. 15, s. 111–142. W wymienionej w przypisie Kronice polskiej wzmianki zamieszczone w tym
przypisie oraz w przyp. 2 na s. 30 opisane jako jedno wydarzenie
z roku 1555, zob. Kronika polska Marcina Bielskiego nowo przez
Joachima Bielskiego, syna jego, wydana Kraków 1597, tam s. 600;
zob. też M. Bielski Kronika polska, ks. V, wyd. J. Turowskiego,

�15

s. 30

s. 31

Sanok 1856, tam s. 1120. Treść przypisu w rkp. Kolberga, teka 1,
sygn. 1116, k. 31.
w. 13d. – s. 30 w. 12g. i przyp. 1–2 (Łowicz) – Odesłania na końcu opisu Łowicza dotyczą pracy W.H. Gawareckiego Pamiątki
historyczne Łowicza, Warszawa 1844 i recenzji tej pracy autorstwa J.I. Kraszewskiego Pamiątki historyczne Łowicza wg
W.H. Gawareckiego zamieszczonej w ,,Atheneum” 1845, T. 2, s. 38–
– 47; ostatni odsyłacz dotyczy publikacji R. Oczykowskiego Przechadzka po Łowiczu, wydanej nakładem autora w Łowiczu
w 1883 roku.
Przyp. 1 na s. 30 – W pracy A. Kosińskiego Miasta, wsi i zamki
polskie. Powieści i obrazki, Wilno 1851, T. 2, tam na s. 60–74 opis
zabytków Łowicza i związanych z nimi opowieści, jednak przytoczonej przez Kolberga wzmianki brak.
Przyp. 2 – Informacja podana została za pracą R.W. Berwińskiego
Studia o literaturze ludowej ze stanowiska historycznej i naukowej krytyki, Poznań 1854, T. II, s. 162. Ta sama informacja
w innym brzmieniu w rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1116, k. 31:
„Lipoman Nuncjusz wpośród sporów religijnych dokazał swym
wpływem, iż dziewczynę jakoby o wydanie hostii świętej dla żydów przekonaną, na rynku miasta Sochaczewa spalono. O postępek ten, jak świadczy Lubieniecki, król Zygmunt August gniewał
się i z powodu tego i innych, za naleganiem Tarnowskiego hetmana i wielkiej liczby posłów, zaledwo biskupi z Senatu wyrzuceni
nie zostali”; jest to odpis z pracy T. Święckiego Opis starożytnej
Polski… T. 1, tam s. 306 (przy opisie Sochaczewa). W rkp. także
uwagi Kolberga: „Jest to niewątpliwie ten sam wypadek, o którym
donieśliśmy w tomie I Mazowsza, s. 29” oraz „Klementyna Tańska
wspominając o tym wypadku odnosi go, mylnie, do roku 1559”.
Zob. też komentarz do przyp. 1 na s. 29 dotyczący Kroniki polskiej
Bielskiego.
w. 13–29g. (Arkadia) – Odesłanie dotyczy publikacji K. Hoffmanowej z Tańskich Opis piątej w kraju naszym przejażdżki Anielce Ł. przypisany. „Rozrywki dla dzieci”, Warszawa 1828, T. X,
nr 57, s. 149–166. W wymienionym numerze „Przyjaciela Ludu”
na s. 35–37 anonimowy artykuł Arkadia opatrzony przypisem:
„Opis wyjęty z dzieł p. Tańskiej”.
w. 10–16g. (Skierniewice) – Odesłanie na końcu akapitu dotyczy
artykułu J. Bartoszewicza Skierniewice zamieszczonego w „Księdze Świata” 1859, cz. II, s. 45– 52 i s. 111–123.
w. 17–28g. (Rawa) – Odesłania Kolberga dotyczą: artykułu
W.H. Gawareckiego Wiadomość historyczna o mieście Rawie

�16

zamieszczonego w ,,Magazynie Powszechnym” R. 7: 1840, nr 4,
s. 81–89; pracy M. Balińskiego, T. Lipińskiego, Starożytna Polska
pod względem historycznym, jeograficznym i statystycznym opisana…, tam w T. 1 na s. 560–564: ,,Rawa”; artykułu W.H. Gawareckiego Zamek w mieście Rawie opublikowanego w ,,Przyjacielu
Ludu” 1845, nr 39, s. 307–312.
w. 11–9d. (Biała) – Odesłanie Kolberga dotyczy prawdopodobnie wzmianki w pracy T. Święckiego Opis starożytnej Polski,
w pierwodruku z 1816 roku: T. 1, s. 307. Święcki odwołuje się tam
do dzieła J. Święcickiego Topographia sive Masoviae descriptio
wydanego w Warszawie w 1634.
w. 3d. – s. 32 w. 10g. (Inowłódz) – W opisie miejscowości odesłanie do artykułu ks. K. Jasieńskiego Wiadomość o starożytnym
kościółku ś. Idziego w mieście Inowłodzu zamieszczonego w ,,Pamiętniku Religijno–Moralnym” 1849, T. 16, s. 522–532.
s. 32
w. 11–29g. (Lubochnia) – Opis wsi Lubochnia w rkp. Kolberga,
teka 42, sygn. 1351/I. k. 4; tam tytuł: „List z Rawskiego. Legenda
o źródle wśród łąk wsi Lubochnia (z kościołem, w którym obraz
cudowny M. Boskiej”, a dalej tekst od słów: „Gdy nad wsią i okolicą” będący odpisem z niepodpisanego artykułu Korespondencja
z powiatu rawskiego z „Kroniki Wiadomości Krajowych i Zagranicznych” 1858, nr 230.
s. 33
w. 3–14g. (Brzeziny) – Na końcu opisu Brzezin Kolberg odsyła
do artykułu ks. A. Szelewskiego (nie Szeleckiego) Wiadomość
historyczno-archeologiczna o kościele parafialnym i innych
w mieście Brzezinach, poprzedzona statystycznym opisem, „Pamiętnik Religijno-Moralny” 1851, T. 20, s. 1–31 (nr 1), s. 93–125
(nr 2) i s. 191–216 (nr 3).
ryc. przed s. 35 – Rycina „od Warszawy”, wg akwareli W. Gersona, zob.
DWOK T. 80/I s. LXII.

Lud (s. 35–69)
s. 37

przyp. 1 – W przypisie Kolberg odsyła do niepodpisanego hasła
Mazury w Encyklopedii powszechnej S. Orgelbranda, wydanie
12–tomowe z lat 1872–1884: T. 7: 1874, tam s. 394; za Encyklopedią przywołani Tacyt i Ptolemeusz, a dalej kolejni polscy badacze:
Adam Naruszewicz, Joachim Lelewel, Wacław Aleksander Maciejowski, August Mosbach, Wojciech Kętrzyński i Zorian Dołęga

�17

s. 37

s. 38

Chodakowski (wł. Adam Czarnocki); zob. m. in.: A. Naruszewicz
Historia narodu polskiego, T. 1 (cz. 1): Warszawa 1824, tam s. 127,
w wyd. K.J. Turowskiego, Kraków 1859, T. 1 na s. 283; J. Lelewel Rzut oka na dawność litewskich narodów i związki ich
z Herulami, Wilno 1808, tam s. 56–57 i tegoż Narody na ziemiach sławiańskich przed powstaniem Polski, Poznań 1853; nie
wiadomo, której pracy W.A. Maciejowskiego dotyczy ta wzmianka, w publikacji tegoż Polska aż do pierwszej połowy XVII wieku,
Warszawa 1842, T. 1, s. 25 autor pisze: „ponad Wisłą (w tych samych miejscach, gdzie i dziś siedziby swe mają) żyli, Mazowszanami, dla jakiej przyczyny nie wiadomo, nazywali się”; W. Kętrzyński O Mazurach, Poznań 1872, tam s. 7; A. Mosbach Bolesław
Chrobry, Poznań 1871, tam w przypisie na s. 11; Z. Dołęga Chodakowski List do Jana Łobojki z 29 stycznia 1822, druk: „Dziennik
Wileński” T. 1, s. 540–542 (zob. tenże O Sławiańszczyźnie przed
chrześcijaństwem oraz inne pisma i listy, opracował J. Maślanka, Warszawa 1967, s. 339–341).
w. 13g. – s. 39 w. 2g. – Tekst zaczerpnięty z pracy Ł. Gołębiow­
skiego Lud polski, jego zwyczaje, zabobony, Warszawa 1830,
s. 58, 59. Cytat w niewielkim stopniu przeredagowany i skrócony przez Kolberga, ale bez zmian merytorycznych. Zamieszczone
w tekście odesłania do literatury Kolberg powtórzył za Gołębiowskim i uzupełnił własnymi odsyłaczami, zob. przypisy do poszczególnych stron.
w. 1–4g. – Tekst i przysłowie jak w Ludzie Gołebiowskiego, natomiast informacja w nawiasie: „znane już Rysińskiemu” pochodzi
od Kolberga i dotyczy dzieła tego autora Proverbiorum polonicorum a Salomone Rysinio collektorum. Centuriae decem et octo,
wydanego po raz pierwszy w Lubczy w 1618 roku, tam w części
piątej (centuria quinta).
w. 5g. i przyp. 1 – Cytat i odesłanie do publikacji powtórzone za
Gołębiowskim, dotyczy dzieła A. Sikrańskiego Colloqvium charitativvm abo rozmowa braterska Polaka reformata z Mazurem
starym katholikiem o pewnych rzeczach w wierze, Kraków 1652.
w. 8g. i przyp. 2 – Cały przypis jest cytatem z pracy K.W. Wójcickiego Przysłowia narodowe, T. 2: Warszawa 1830; w Przysłowiach Wójcicki wielokrotnie powołuje się na objaśnienia zaczerpnięte od J.S. Jabłonowskiego, który był autorem publikacji
Polityka włoska i polska albo przysłowia włoskie po włosku
zebrane i na polski język przetłumaczone, Königstein 1715.
Fragment zamieszczony w Przysłowiach Wójcicki zawarł także
w pracy Z dawnych dziejów i wspomnień naszego stulecia wydanej w Krakowie w 1875, tam s. 41–42.

�18

w. 10g. i przyp. 3 – Odesłanie dotyczy publikacji J. Grajnerta
Studia nad podaniami ludu naszego, ,,Biblioteka Warszawska”
1859, T. 3, s. 99.
w. 12g. – s. 39 w. 3g. – Odesłanie i cytat powtórzone za Ludem
Ł. Gołębiowskiego, dotyczy dzieła J. Święcickiego Topographia
sive Masoviae descriptio wydanego w Warszawie w 1634, por.
też Topograficzny opis Mazowsza. Z języka łacińskiego przełożył, objaśnił i życiorys autora dodał W. Smoleński, „Kwartalnik
Kłosów” R. 1: 1877 (T. 2), s. 120–121 (całość pracy na s. 82–123).
s. 39
w. 17g. – Odesłanie dotyczy cytowanych wcześniej fragmentów
z Ludu polskiego Gołębiowskiego ze s. 58 i 59.
w. 4–1d. (przyp. 1) – W przypisie odesłanie do artykułu W.A. Maciejowskiego Mazurowie opublikowanego w ,,Tygodniku Literackim” 1840, nr 9, s. 67–69; J. Bartoszewicza Mazowsze – Mazury,
czym się od innych krajów i mieszkańców polskich odznaczały,
„Kalendarz Warszawski Popularno-Naukowy Ilustrowany na rok
1865” J. Ungra, Warszawa [1864], s. 97.
s. 40
w. 5–17g. – Cytat pochodzi z pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni,
podania, baśnie…, w wydaniu z 1867, s. 372.
s. 41
w. 12–21g. – Kolberg przytoczył anonimowa notatkę zatytułowaną Włościanie wilanowscy zamieszczoną w „Gazecie Warszawskiej” 1871, nr 164.
w. 18–6d. – Cytat i streszczenie pochodzą z artykułu K.W. Wójcickiego Przejażdżka chwilowa w Mazowszu, Album literackie
1848, s. 356 i 359 (całość artykułu na s. 351–364).
w. 5d. – s. 42 w. 6d. – Cytat pochodzi z Korespondencji. Z okolic
Łowicza zamieszczonej w „Gazecie Codziennej” 1853, nr 258; na
s. 42 w. 7g. odsyłacz do publikacji J.I. Kraszewskiego Budnik. Obrazek przez… wydanej w Warszawie w 1847 roku, zob. toż. Wydanie nowe, przejrzane i poprawione przez autora, Lwów-Warszawa 1874.
s. 42–43 przyp. 1 – Chodzi o wymienianą już Księgę Ziemi Czerskiej
1404–1425, Warszawa 1879.
s. 43
w. 4g. – s. 44 w. 3g. i przyp. 1 – Cytat pochodzi z pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania, baśnie…, s. 15–16. W przyp. 1 odesłanie do Księgi Ziemi Czerskiej…, s. XXXIX, tam początek wywodu
dotyczącego pochodzenia stanu szlacheckiego.
s. 44
w. 11–13g. – Wspomniany przez Kolberga Wacław Szymanowski (1821–1886) był pisarzem i publicystą, współpracownikiem, współredaktorem i redaktorem kilku warszawskich pism,
w których zamieszczał też własne teksty. Franciszek Kostrzew-

�19

s. 45
s. 46

s. 47

s. 50

ski (1826–1911) był autorem licznych ilustracji zamieszczonych
w wymienionych przez Kolberga oraz w innych czasopismach.
w. 5–1d. (przyp. 2) – Kolberg wymienił 4-tomową pracę
K.R. Rusieckiego Małe tajemnice Warszawy wydaną w Warszawie w 1844 roku (nie 1843); K. Estreicher był autorem publikacji
Gwara złoczyńców, Warszawa 1867.
w. 2–1d. i s. 46 w. 4–1d. (przyp. 2) – W przypisie przedruk notatki bez tytułu i autora zamieszczonej w ,,Kurierze Warszawskim”
1848, nr 18.
w. 1–21g. – Ten fragment tekstu pochodzi z pracy Ł. Gołębiowskiego Opisanie historyczno–statystyczne miasta Warszawy,
Warszawa 1827 ze s. 110–111.
w. 9d. i s. 47 w. 3–4g. – Cytat pochodzi z publikacji [D. Magnuszewskiego] podpisanej Dominik M. Posiedzenie Bacciarellego
malarza. Dokończenie, „Tygodnik Literacki” 1840, nr 50, s. 399
(nie: 339), tam w przypisie.
w. 5–6g. i przyp. 1 – Wzmianka o K.W. Wójcickim dotyczy wspomnianej w przypisie pracy Stare gawędy i obrazy T. 3: Warszawa
1840, tam s. 224–225; zob. też K.W. Wójcicki Społeczność Warszawy w początkach naszego stulecia, Warszawa 1877, tam
s. 129–132.
W przyp. wymieniony też został anonimowy tekst Niebieski
płaszcz. Ostatni lirnik warszawski. Z rękopismu: „Domowe
wspomnienia i powiastki” Romana Zmorskiego, ,,Dziennik Warszawski” 1853, nr 210, tam odwołanie do Starych gawęd… i polemika z informacjami Wójcickiego dotyczącymi daty śmierci.
w. 13g. – Kolberg odwołał się do kilku anonimowych notatek
w „Gazecie Codziennej” z 1853 roku, nr 112–114; początek w numerze 112 zaczyna się od słów: „Utrzymywał niedawno jeden
z mieszkańców Warszawy”.
w. 2–1d. (przyp. 2) – Odesłanie Kolberga dotyczy powieści
J.I. Kraszewskiego Barani kożuszek. Opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku, która publikowana była w odcinkach
w „Tygodniku Ilustrowanym” w 1881 roku; całość: T. 1 i 2
z przedmową T. Jeske-Choińskiego, Warszawa 1898.
w. 12g. i 5d. – Kolbergowskie „tablice” to ryciny zamieszczone
w cz. I Mazowsza:
w. 12g. – mowa o rycinie 3 (nie 2), zamieszczonej w edycji DWOK
T. 24 przed s. 35;
w. 5d. – chodzi o rycinę 2 (nie 3), w edycji DWOK T. 24 po s. 16;
zob. przypisy źródłowe do tych rycin oraz DWOK T. 80/I s. LXII.

�20

s. 51

s. 53

s. 54

s. 56

s. 57

s. 58

s. 60

w. 1–20g. – Cytat pochodzi z anonimowego artykułu Wiadomość
historyczno-statystyczna o miastach Góra Kalwarya i Czersk zamieszczonego w „Gazecie Codziennej” w 1853, nr 213.
w. 17d.– s. 53 w. 18g. – Cytat pochodzi z pracy K. Kozłowskiego
Lud. Pieśni, podania, baśnie..., s. 371–373.
w. 13–3d. i przyp. 1 – Kolberg przytoczył fragment artykułu Mazury zamieszczonego w ,,Przyjacielu Ludu” R. 13: 1846, nr 18,
s. 139. Odesłanie w przypisie dotyczy albumu L. Zienkowicza Le
costumes du peuple polonais, suivis d’une description exacte de
ses moeurs, de ses usages et de ses habitudes, Paris, Strasburg et
Leipzig 1838–1841. Wyd. polskie: Lud polski albo dokładne opisanie zwyczajów, obyczajów i ubiorów jego, Strasburg 1842 (40
litogr.).
w. 1g. – Tablica (rycina) 4, którą wymienił Kolberg została zamieszczona na początku cz. II Mazowsza, zob. DWOK T. 25.
w. 13–1d. – Kolberg zaczerpnął cytat z artykułu A. Szelewskiego
Wiadomość historyczno-archeologiczna o kościele parafialnym
i innych w mieście Brzezinach, poprzedzona statystycznym
opisem miasta z wymienionej strony; całość artykułu na s. 1–31,
93–125, 189–216.
w. 6–16g. – Ten fragment tekstu pochodzi z pracy Ł. Gołębiowskiego Opisanie historyczno–statystyczne miasta Warszawy...
(1827), s. 191.
w. 14d. (przyp. 1) – W przypisie przedruk krótkiej, anonimowej
notatki bez tytułu, zamieszczonej w „Kurierze Warszawskim”
1849, nr 311.
w. 5g.–3d. – Cytaty pochodzą z pracy Ł. Gołębiowskiego Opisanie
historyczno–statystyczne miasta Warszawy... (1827), s. 187–188.
Wzmianka o Kacprze Janickim (w. 9g.) zaczerpnięta przez Gołębiowskiego z artykułu Nowości warszawskie zamieszczonego
w „Kurierze Warszawskim” 1822, nr 272 („Kurier” wymieniony
w w. 19g.).
w. 1–8g. – Te informacje pochodzą z pracy Ł. Gołębiowskiego
Opisanie historyczno–statystyczne miasta Warszawy... (1827),
s. 190–191.
w. 3–1d. (przyp. 1) – Odesłanie dotyczy hasła podpisanego
W. G. Konstrukcja budowli wiejskich zamieszczonego w Encyklopedii rolnictwa i wiadomości związek z niém mających,
T. II: Warszawa 1874, s. 1107–1108.
w. 3g.– s. 62 w. 1d. – Cytaty pochodzą z wymienionej przez Kolberga pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania, baśnie...,

�21

s. 369–371. W przyp. 1 na s. 60 Kolberg zamieścił cytat z artykułu
M. O. i K. F. Podróż odbyta po kraju przez uczniów Instytutu
Gospodarstwa Wiejskiego i Leśnictwa w Marymoncie z „Kalendarza Astronimiczno-Gospodarskiego na rok zwyczajny 1854”
J. Jaworskiego, Warszawa [1853], s. 104.
s. 62 przyp. 1 i s. 63 przyp. 1 – Na s. 62 cytaty z Księgi ziemi czerskiej…,
s. LXVI–LXVIII; w przyp. na s. 63 informacja zaczerpnięta z tejże
Księgi… ze s. XL.
s. 63–64 przyp. 2 – Odesłanie Kolberga dotyczy trzech artykułów zamieszczonych w Encyklopedii rolnictwa... T. II: Opis gospodarstwa
cząstkowego we wsi Willanowie (gub. Warszawska, pow. Warszawski, gmina Willanów), własność Stanisława Orzyńskiego
na s. 1105–1107; Opis gospodarstwa cząstkowego w Małéj wsi
(gub. Warszawska, pow. Grójecki, gmina Belsk), własność Stanisława Sitarek na s. 1103–1105 i Gospodarstwa małe (włościańskie) na s. 1108–1110.
s. 64
w. 5–17g. – Cytat pochodzi z wymienionego artykułu M. O. i K. F.
Podróż odbyta po kraju przez uczniów Instytutu Gospodarstwa
Wiejskiego…, s. 104.
w. 5d. – s. 65 w. 5g. – Informacja Kolberga dotyczy artykułu Dyzmy Chromego O uprawie i obrabianiu lnu, „Kalendarz Astronomiczno-Gospodarski na rok zwyczajny 1855” J. Jaworskiego, Warszawa [1854], s. 134.
s. 65
w. 9g.–12d. – Kolberg przytoczył fragment artykułu Zbiór siana
w okolicach Warszawy zamieszczonego w ,,Kłosach” 1871, T. XII,
nr 307, s. 307. Wspomniana przez niego rycina to reprodukcja (na
s. 308 „Kłosów”) przedstawiająca obraz J. Chełmońskiego o takim
samym tytule Zbiór siana w okolicach Warszawy.
s. 66
w. 3g. – s. 67 w. 6g. – Kolberg przytoczył fragmenty artykułu
A. Wiślickiego Wędrowna ludność za zarobkiem w Królestwie
Polskim zamieszczonego w „Tygodniku Ilustrowanym” 1865,
T. XI, nr 293; tam także rycina Kossaka Bandochy wjeżdżający
do wsi.
s. 67
w. 10d.– 68 w. 18g. – W wymienionym przez Kolberga numerze
,,Kuriera Warszawskiego” tego cytatu brak.
s. 68
w. 17–10d. – Informacja pochodzi z pracy K.W. Wójcickiego
Stare gawędy i obrazy z T. 3: Warszawa 1840, s. 110–111, tam
w rozdziale Morowa zaraza w Warszawie 1712 r. Obraz z podań miejscowych.
w. 2–1d. (przyp. 1) – Odesłania Kolberga dotyczą poematów:
F.S. Klonowica Flis, to jest spuszczanie statków Wisłą i inszy-

�22

s. 69

mi rzekami do niej przypadającymi; pierwodruk: 1595, zob. toż:
opracował S. Hrabiec, Wrocław 1951, BN I 137 oraz [Pruszakowej Seweryny z Żochowskich] Powiśle. Powieść z drugiej połowy
XVIII wieku, ,,Biblioteka Warszawska” 1854, T. 4, s. 323–346, dokończenie: s. 409–440.
w. 11–16g. – Cytat pochodzi z anonimowej notatki, bez tytułu,
zamieszczonej w „Kurierze Warszawskim” 1865, nr 93, tam ten
fragment na s. 427; początek akapitu brzmi: „Pora tarcia się ryb
wiosną”.

Zwyczaje (s. 71–199)
s. 71

s. 72

s. 73

s. 74
s. 75
s. 75

w. 4–27g. – Cytat za: Kalendarz narodowy czyli zebranie pamiątek na każdy dzień roku bądź religijnych i historycznych bądź
gminnych, „Nowy Kalendarz Domowy na rok zwyczajny 1830”
Warszawa (druk: A. Gałęzowski), tam na s. 23–24 opis zwyczajów
grudniowych (całość artykułu s. 16–24); odwołanie do Gołębiowskiego za tym źródłem, zob. Ł. Gołębiowski Opisanie historyczno–statystyczne miasta Warszawy... (1827), s. 187.
w. 15–23g. – Cytat zaczerpnięty z pracy Ł. Gołębiowskiego Lud
polski, jego zwyczaje, zabobony, Warszawa 1830, s. 318–319.
w. 15d. – s. 73 w. 2g. – Cytat z pracy Ł. Gołębiowskiego Lud polski…, s. 282. Gołębiowski podał tę informację za rękopisem J. Kitowicza, zob. tegoż Opis obyczajów i zwyczajów za panowania
Augusta III, cz. I, Poznań 1840, s. 6–7, zob. tegoż Opis obyczajów
za panowania Augusta III, opracował R. Pollak, Wrocław 1951,
s. 63. Przyp. 1 na s. 72 – tekst także za Gołębiowskim Lud polski…,
s. 318.
w. 10–17g. – Za: Kalendarz narodowy czyli zebranie pamiątek…, s. 24.
w. 12–8d. i s. 74 w. 9–17g. – Za: Kalendarz narodowy czyli zebranie pamiątek…, s. 24.
w. 15d. – s. 75 w. 9g. i przysłowie 1 – Za: Kalendarz narodowy
czyli zebranie pamiątek…, s. 24.
w. 8–1d. – Kolberg zamieścił informacje za pracą Ł. Gołębiowskiego Opisanie historyczno–statystyczne ... (1827), s. 220–221.
w. 14g. – s. 77 w. 22g. i przyp. – Opis sporządzony na podsatwie
tekstu Skąd powstały u nas tak zwane szopki pokazywane
od Bożego Narodzenia, „Tygodnik Ilustrowany” 1867, T. XV,

�23

s. 77
s. 77

s. 78

s. 82

nr 384 (nie 381), s. 51; prawdopodobny autor tekstu F.M. Sobieszczański.
W przypisie Kolberg odwołuje się do następujących publikacji:
Ł. Gołębiowskiego Lud polski (nie: Gry i zabawy), tam opis jasełek
na s. 280, opis ten przytacza Kolberg na s. 77, zob. następny przypis;
anonimowego artykułu Święto zjawienia Pańskiego albo Trzech
Króli, ,,Pamiętnik Religijno–Moralny” 1843, T. 4, z. 1, s. 13; anonimowego artykułu Uroczystość Bożego Narodzenia, „Pamiętnik Religijno-Moralny” 1844, T. 7, z. 6, s. 530; publikacji S. Pruszakowej Szopka
zamieszczonej w „Kalendarzu Astronomiczno-Gospodarskim na rok
przestępny 1856” [Warszawa 1855], s. 35; artykułu W. Szymanowskiego Szopka opublikowanego w ,,Tygodniku Ilustrowanym” 1860,
T. I, nr 15, s. 115–116; publikacji J. Sikorskiego Jasełka zamieszczonej w ,,Pamiętniku Muzycznym i Teatralnym” R. 1: 1862, nr 2–15.
w. 5g. i w. 1d. (przyp. 1) – Odesłanie do „Tygodnika Ilustrowanego” z 1867 roku, T. XV, nr 381 jest błędne.
w. 15d. – s. 78 w. 7g. – Kolberg przytoczył fragment pracy Ł. Gołębiowskiego Lud polski…, s. 280. Gołębiowski z kolei powołał się
na rękopis Kitowicza, zob. tegoż Opis obyczajów i zwyczajów za
panowania Augusta III, cz. I, w wyd. z 1840, s. 2–6; zob. też tegoż
Opis obyczajów za panowania…, wyd. z 1951, s. 59.
w. 12–21g. – Cytat pochodzi z anonimowego artykułu bez tytułu
zamieszczonego w „Kurierze Warszawskim” 1848, nr 18.
w. 12–4d. – Kolberg wykorzystał fragmenty artykułu W.L. Anczyca Szopka czyli jasełka i gwiazdka w Krakowie, „Tygodnik
Ilustrowany” 1862, T. V, nr 135, jest to fragment obszerniejszego
opracowania pt. Obrazy krakowskie zamieszczonego w kilku numerach „Tygodnika” z tego roku.
nr 10 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 56, nr 389, bez lokalizacji. W rkp. t. 1–4 zanotowane o kwintę czystą wyżej, w t. 2
i 4 na drugą i trzecią miarę ósemki f1 d1, t. 5–8 zgodnie z notatką
Kolberga w D-dur, w t. 6 na drugą i trzecią miarę rytm: ŒÊ ‰,
w t. 8 tylko górna wersja. W rkp. pod melodią notatka: „v. Miłą
cieszmy się nadzieją”, która dotyczy wariantu z Pieśni ludu polskiego wydawanych cyklicznie w „Przyjacielu Ludu” R. 13: 1846,
nr 8, zob. przedruk: Pieśni i melodie ludowe w opracowaniu fortepianowym cz. II (DWOK T. 67/II), nr 134.
nr 11 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 43,
sygn. 1352, k. 153, nr 25, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, zanotowana o sekundę wielką niżej, w metrum  w podwojonych wartościach rytmicznych, w t. 4 pierwsza szesnastka d2, w t. 8 ćwierćnuta z kropką g1, t. 9–10 brak.

�24

s. 83

nr 12 – Zapis nutowy jest połączeniem dwóch melodii bez tekstu.
Takty 1–8 w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 3,
nr 17a i teka 33, sygn. 1305, k. 45, nr 14, karta ta zatytułowana:
„Kozaki”, oba rękopisy bez lokalizacji.
W t. 1: w rkp. z teki 43 szesnastki d2 e2 d2 c2, a w rkp. z teki
33 szesnastki h1 c2 h1 a1; w obu rkp.: w t. 2 tylko górna wersja, w t. 3 przy pierwszej szesnastce dodana oktawa g2,
w t. 4 na pierwszą miarę tylko górna wersja, na drugą dwie
ósemki a1 a1, w t. 5, 6 i 7 na pierwszą miarę tylko dolna wersja, w t. 8 na pierwszą miarę ósemka h1 i dwie szesnastki h1
d2; po t. 8 jeszcze: w rkp. z teki 43: &amp;
a w rkp. z teki 33: &amp;

#

#

œ œ œ œœ œ œœœ

œ œ œ œœ œ œ œ œ .

,

Takty 9–16 w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 37r., nr 315,
z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam nad melodią notatka Kolberga: „Kozak”, w t. 15 tylko górna wersja, po t. 16 jeszcze:

&amp;

# .œ œœœ
œ œ œ œ œ .. œ
.

œœœœ œ œ œ œ
.

Tekst jak w druku w rkp. Kolberga: teka 12, sygn. 1183, k. 19v.
i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 20, oba rkp. z lokalizacją:
„Kromnów”; w obu rkp. tekst podpisany pod inną melodią, zob.
nr 4 w suplemencie.
Ponadto tekst zwr. 1 i 2 bez melodii w rkp. Kolberga, teka 13, sygn.
1193, k. 1, nr 9; jest to odpis ze zbioru Ż. Paulego Pieśni ludu polskiego w Galicji, Lwów 1838, s. 150.
Odsyłacz Kolberga pod pieśnią dotyczy cz. I Krakowskiego (zob.
DWOK T. 5), s. 218, nr 23 (nie: s. 217, nr 24), tam tekst jak w zbiorze Paulego.
s. 83–84 nr 14 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 38, sygn. 1334, k. 21v.,
z lokalizacją ogólną: „Mazew”, tam melodia z incipitem: „Miała
matulinka” i tamże, k. 28, z lokalizacjami: „Mazew” i „Kłodawa”,
tam tekst jak w druku. W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę
wielką wyżej, zamiast t. 5–8 pięciokrotne powtórzenie taktu zanotowanego w metrum : &amp; b œ œ œ œ , t. 9–10 brak.

s. 86–87 nr 18 – Rkp Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 153,
nr 43 i teka 10, sygn. 1173/4, k. 3v., oba rkp. z lokalizacją: „Rzeczyca”.

�25

W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w metrum  w podwojonych wartościach rytmicznych; w rkp. z teki 43

œ

b œœœœœ
w t. 1 i 3 ostatnia nuta tylko f1, t. 2 i 4: &amp; R R R R J J , zamiast
œœ œ œ œœœ
b .
t. 9: &amp; . œ œ œ

..
, tekst pod melodią słabo czytel-

ny; w rkp. z teki 10 brak t. 9.
nr 19 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 153v.,
nr 21, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, z notatką: „Husyt żydowski”
i teka 10, sygn. 1173/4, k. 3v., z lokalizacją: „Rzeczyca”, tam nad
melodią: „Hussyt”.
W obu rkp.: w t. 1 pierwsza nuta tylko a1, w t. 10 tylko dolna wersja. W rkp. terenowym w t. 5 brak # przy g1, w t. 6 ostatnia nuta
a1, w t. 7 pierwsza nuta e1, w t. 8 ostatnia nuta e1, t. 12 jak dolna
wersja w t. 10. W rkp. z teki 10: t. 5–8 w następującym układzie:
t. 5 i 8 ze znakiem powtórki, następnie t. 5, 6, 5 i 8, po t. 8 brak
znaku powtórki, t. 9–10 opatrzone notatką: „bis”, t. 11–12 brak.
s. 91
w. 1–6g. i w. 14–27g. – Cytat za: Kalendarz narodowy czyli zebranie pamiątek…, s. 24.
w. 6–3d. – Por. K.W. Wójcicki Nowy Rok, „Kłosy” 1866, T. II, nr 27
i tegoż Kalendarz zwyczajowy Antoniego Zaleskiego, „Kłosy”
1868, T. VI, nr 135.
w. 2d. – s. 92 w. 12g. – Zgodnie z odesłaniem Kolberga jest to cytat
z pracy Ł. Gołębiowskiego Lud polski…, s. 315, tam tekst zaczyna
się od słów: „Zacznijmy od tej uwagi” i dalej jak zacytował Kolberg.
s. 92
w. 14g. – 2d. – Cytat za: Kalendarz narodowy czyli zebranie pamiątek… s. 16; odesłanie do Gołębiowskiego pochodzi od Kolberga.
w. 2d. – s. 93 w. 9d. – Zgodnie z odesłaniem Kolberga jest to cytat
z pracy Ł. Gołębiowskiego Lud polski…, s. 291–292, przypis uzupełniony przez Kolberga.
s. 94
w. 7–14g. – Pierwsze przysłowie w publikacji K.W. Wójcickiego
Stare gawędy i obrazy, T. 2: Warszawa 1840, s. 249; przysłowia
1, 2 i 5, zob. Starodawne przysłowia dla ochronek, Poznań 1863,
s. 33.
s. 94–95 nr 24 – Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud.
Pieśni, podania…, s. 184–185, tam taki sam tekst; kolejny odsyłacz
dotyczy tekstu zamieszczonego w artykule W.A. Maciejowskiego
Legendy i pieśni ludu polskiego w „Bibliotece Warszawskiej”
w 1860 roku, T. 2, s. 447, w artykule Maciejowskiego zamieszczone
s. 87

�26

zostały teksty zebrane przez Mateusza Gralewskiego w Mazewie,
w Łęczyckiem.
s. 95
w. 9–1d. – Zgodnie z odesłaniem jest to cytat z pracy Ł. Gołębiowskiego Lud polski…, s. 316, niektóre zdania zostały przez Kolberga
pominięte.
s. 96
w. 1–29g. – Tekst pochodzi z publikacji Kalendarz narodowy
czyli zebranie pamiątek… s. 24; powołanie na Knapskiego za Kalendarzem, zob. G. Knapski Thesauri polono-latino-graeci, T. 3,
Kraków 1632, s. 887.
w. 10d. – 97 w. 2g.– Cytat z K.W. Wójcickiego dotyczy jego pracy
Przysłowia narodowe, T. 1: Warszawa 1830, s. 92–93; w publikacji na s. 89–96 omówienie przysłowia „Biega z nim...” z informacją o pochodzeniu ze zbioru Rysińskiego (dotyczy Proverbiorum polonicorum a Salomone Rysinio collektorum…, , centuria
prima).
s. 97
w. 3–13g. i przyp. 1– Tekst przytoczył Kolberg za Ludem polskim
Ł. Gołębiowskiego, s. 282; tam także błędne odesłanie do Kitowicza.
W przypisie odesłanie do niepodpisanego artykułu Kolędy zamieszczonego w „Ruchu Muzycznym” 1860, nr 51; odesłanie Kolberga do „Gazety Polskiej” z 1868, nr 181 jest błędne.
s. 97–98 nr 25 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 12, nr 19, bez
lokalizacji, tam melodia z incipitem: „W żłobie leży, któż pobieży”. W rkp. w t. 1–2 i 10 tylko górna, w t. 5 i 7 tylko dolna wersja. Rkp. jest odpisem ze zbioru M.M. Mioduszewskiego
Śpiewnik kościelny czyli pieśni nabożne z melodyjami w kościele katolickim używane a dla wygody kościołów parafialnych zebrane, Kraków 1838, s. 30 (melodia druga), natomiast
tekst zamieszczony przez Kolberga w druku także w Śpiewniku..., s. 31–33, tam pod wariantem melodii (melodia trzecia);
w rkp. także odesłanie do wariantu opublikowanego w cz. III
Wielkiego Księstwa Poznańskiego (zob. DWOK T. 11) s. 39, nr
1. Ponadto w druku Kolberg odsyła także do zbiorów Sz. Kellera Zbiór pieśni nabożnych katolickich do użytku kościelnego
i domowego, Pelplin 1871, s. 123 (tam tekst identyczny) oraz do
wariantu w zbiorze K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…,
s. 175–176; u Kozłowskiego i Kellera bez melodii. Por. też nr 2
w suplemencie.
s. 98–99 nr 26 – Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud.
Pieśni, podania…, tam na s. 179–180 taki sam tekst.
s. 99
nr 27 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 32, nr 72, bez lokalizacji, tam melodia z pierwszą zwrotką. W rkp. melodia zanoto-

�27

wana o sekundę wielką wyżej, w metrum  w pomniejszonych

œ
b
wartościach rytmicznych, t. 1: &amp; œ œ œ
, w t. 2 i 5 na drugą
miarę dodana druga wersja: ćwierćnuta c2. Rkp. jest odpisem Kolberga ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Pastorałki i kolędy z melodyjami, Kraków 1843, s. 134, tam tekst jak w druku u Kolberga.
Pod pieśnią także odesłanie do Zbioru pieśni nabożnych… Kellera,
tam zgodnie z informacją Kolberga wariant tekstu na s. 132.
Ostatni odsyłacz dotyczy zbioru Symfonie anielskie, abo kolenda, mieszkańcom ziemskim od muzyki niebieskiej wdzięcznym
okrzykiem na dzień Narodzenia Pańskiego zaśpiewane. Zbiór
ten został kilkakrotnie wydany: Kraków 1630 i 1642 z przedmową Jana Żabczyca oraz Kraków 1631 z przedmową Jana Karola
Dachnowskiego; autorstwo zbioru nie zostało ustalone.
Symfonie anielskie… Jana Dachnowskiego zostały wydane m.in.
przez A. Brodnickiego w Krakowie w 1913 (wyd. Akademii Umiejętności w serii „Biblioteka Pisarzów Polskich”), gdzie we wstępie
Brodnicki przytacza argumenty za autorstwem Dachnowskiego,
powołując się na M. Wiszniewskiego Historia literatury polskiej,
T. 4: Kraków 1844, s. 498.
Symfonije anielskie albo kolęda mieszkańcom ziemskim… usłyszane Roku Pańskiego 1630 Jana Żabczyca wydał A. Karpiński,
Warszawa 1998 („Biblioteka Pisarzy Staropolskich”).
s. 100 nr 28 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 17, nr 44, bez
lokalizacji, nad melodią notatka Kolberga: „P[ieśni] o Bożem
Narodzeniu”. W rkp. w t. 2 i 3 tylko górna wersja, pod taktami 1–4 tylko pierwszy wiersz, w dalszym przebiegu brak fragmentu: „by człowieka w chwale swojej”. Rkp. jest odpisem ze
zbioru M.M. Mioduszewskiego Dodatek do Śpiewnika Kościelnego z melodyjami, Kraków 1842, s. 408. Pod pieśnią także
odesłanie do Zbioru pieśni nabożnych… Kellera, s. 145–146.
U Mioduszewskiego i u Kellera tekst obszerniejszy niż w druku
u Kolberga.
nr 29 – Pod pieśnią także odesłanie do Zbioru pieśni nabożnych…
Kellera, tam na s. 160–161 tekst obszerniejszy.
s. 100–101 nr 30 i przyp. 1 na s. 101–102 – Rkp. Kolberga, teka 41,
sygn. 1347, k. 17, nr 45, bez lokalizacji, z notatką: „P[ieśni] o Bożem
Narodzeniu”. W rkp. w t. 9 i 10 tylko górna wersja, a pod melodią
tylko zwr. 1, ale bez fragmentu: „w jasełkach na mrozie nago położone”. Rkp. jest odpisem ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Dodatek do Śpiewnika Kościelnego..., s. 410, u Mioduszewskiego tekst

�28

obszerniejszy niż w druku u Kolberga. W przyp. na s. 102 błędne
odesłanie do cz. II Poznańskiego (DWOK T. 10), winno być: Poznańskie cz. I (DWOK T. 9), s. 119, dotyczy pieśni nr 2.
s. 101 nr 31 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 20, nr 58, bez lokalizacji, z notatką: „P[ieśni] o Bożem Narodzeniu”, tam melodia
z pierwszą zwrotką. W rkp. melodia zanotowana w metrum 
w podwojonych wartościach rytmicznych, mimo oznaczenia metrum przy kluczu: , w t. 10: w pierwszym wykonaniu powtórzenie
melodii jak w t. 2, w drugim wykonaniu dolna wersja. Rkp. jest
odpisem ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Dodatek do Śpiewnika Kościelnego..., s. 435. Pod pieśnią także odesłanie do Zbioru pieśni nabożnych… Kellera, s. 152–153. U Mioduszewskiego
i u Kellera tekst obszerniejszy niż w druku u Kolberga.
s. 102–103 nr 32 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 28, nr 30,
bez lokalizacji, tam melodia i zwr. 1–2. W druku w t. 6 trzecia
i czwarta nuta zanotowane błędnie jako ćwierćnuty, w rkp. zapis
poprawny – dwie ósemki. Rkp. jest odpisem Kolberga ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Pastorałki i kolędy..., s. 68; u Mioduszewskiego zwr. 30 w. 1 brzmi: „Z Tub Maryną Bartek prostak”,
mowa o instrumencie „tubmaryna”, por. przypis Kolberga do
tego wiersza.
s. 103–104 nr 33 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 76,
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, melodia z incipitem: „Florek w budzie”, nad melodią notatka Kolberga: „Kolęda”. W rkp. zapis ołówkowy, słabo czytelny, brak znaku przykluczowego, w t. 6–8 tylko
górna, w t. 10 tylko dolna wersja, w t. 6 i 10 dwie pierwsze nuty
zanotowane błędnie jako ósemki. Pod pieśnią odesłanie do pracy
K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 183 taki sam tekst.
s. 104–105 nr 34 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7/2, z lokalizacją ogólną: „Czaplin” i notatką: „Kolęda”, tam melodia z incipitem:
„Wziun Kuba Staśka, Stasiek Banaska”. W rkp. w t. 2 ostatnia nuta
e2, podkreślona jeszcze przez oznaczenie literowe, w t. 3 dwie
pierwsze szesnastki c2 h1, na ostatnią miarę tylko górna wersja, w
dalszym przebiegu melodii widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym: t. 5 i 7 zapisane w metrum  – oznaczenie
metrum zapisane powyżej linii melodycznej – wszystkie nuty zanotowane jako ósemki. Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 183–184 taki sam tekst.
s. 105–106 nr 35 – Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud.
Pieśni, podania… w wyd. z 1869, s. 181–182, tam taki sam tekst.
s. 106 nr 36 – Odesłanie do zbioru M.M. Mioduszewskiego Pastorałki
i kolędy… s. 124–125 dotyczy wariantu tekstu; w pracy K. Kozłow-

�29

skiego Lud. Pieśni, podania… s. 190–191, tam taki sam tekst z odesłaniem m.in. do Mioduszewskiego.
s. 106–107 nr 37 – W pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, na
s. 180–181 taki sam tekst.
s. 107 nr 39 – W pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, na
s. 188–190 zamiast tekstu zamieszczonego w nawiasie rozpisane
zwrotki.
s. 108 nr 40 – W pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, na
s. 187–188 zamiast tekstu zamieszczonego w nawiasie rozpisane
zwrotki.
nr 41 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7/2, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”. W rkp. w przebiegu melodii w t. 2, 3, 5 i 6
tylko górna wersja; pod taktami 1–2 incipit: „Tam pod paleńkiem,
pod syroceńkiem” (część tekstu dziś słabo czytelna), a pod kolejnymi
taktami incipit: „Hej, przez pole” i notatka: „kolęda”. Tekst jak w druku także w zbiorze K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, s. 186.
w. 2d. – s. 109 w. 5d. – Tekst akapitu 1 i 2 do słów: „Kacper, Melchior i Baltazar” pochodzi z Kalendarza narodowego…, s. 16 i 17.
Pierwszy akapit także w pracy Ł. Gołębiowskiego Lud polski… na
s. 311, na którego powołał się Kolberg.
Tekst w w. 7g. – 5d. na s. 109 pochodzi z Ludu polskiego…, s. 312;
za Gołębiowskim powtórzył też Kolberg odesłanie do „Kuriera
Warszawskiego”, winno być: 1821 (nie 1820), nr 5, tam anonimowa notatka zaczynająca się od słów: „Jutro przypada święto uroczyste Trzech Królów” w dziale „Nowości Warszawskie”.
s. 109 w. 4d. – s. 110 w. 4g. – Odesłania do K.W. Wójcickiego nie umiejscowiono. Cytat pochodzi z Kalendarza narodowego…, s. 17.
s. 110 w. 5g. – 5d. – Kolberg przytoczył fragment pracy Ł. Gołębiowskiego Lud polski…, s. 313–314.
s. 111 w. 5–10g. – Odesłanie Kolberga do „Kuriera Warszawskiego”
1869, nr 17 dotyczy niepodpisanej notatki zaczynającej się od
słów: „Z pośród konsensowych impressarjów szopek”, tekst przytoczony przez Kolberga nie jest cytatem.
w. 17–27g. (św. Piotra i ś. Pryski) – Opis dotyczący dni 18 i 20
stycznia pochodzi z Kalendarza narodowego…, s. 17, natomiast
przysłowie zaczerpnął Kolberg z pracy K.W. Wójcickiego Stare
gawędy i obrazy, T. 2: Warszawa 1840, s. 248.
s. 112 w. 5g. – Przysłowie 2 zaczerpnął Kolberg z pracy K.W. Wójcickiego Stare gawędy i obrazy, T. 2: Warszawa 1840, s. 248.
w. 10–5d. – Opis dotyczący dnia 25 stycznia zob. Kalendarz narodowy…, s. 17, tam bez przysłowia.

�30

s. 113 w. 12–6d. – Taki opis (z przysłowiem 1) w Kalendarzu narodowym…, s. 17.
s. 114 w. 2–13g. i przyp. 1 – Opis dotyczący dnia 2 lutego, zob. Kalendarz narodowy…, s. 17.
Treść przyp. 1 w rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1116, k. 39, nr 9a i 9b,
w rkp. tekst do słów: „ma wróżbę”, tam bez odesłania do źródła;
jest to odpis z anonimowego artykułu Zwyczaje ludu z „Pamiętnika Naukowego” 1837, T. 2, z. 4, s. 57 (całość artykułu na s. 44–77).
w. 14 w. 14g. – Odesłania do K.W. Wójcickiego nie umiejscowiono.
s. 115 w. 13–16g. (św. Błażej) – Zob. Kalendarz narodowy…, s. 17.
w. 17–23g. (św. Agata) – Por. K.W. Wójcicki, Stare gawędy i obrazy…, T. 2, s. 249.
w. 9d. – s. 116 w. 2g. (św. Dorota) – Kolberg zacytował fragmenty z Kalendarza narodowego…, s. 17, dodając odesłanie do cz.
I Krakowskiego (DWOK T. 5); przysłowie nr 2 także w pracy
K.W. Wójcickiego Stare gawędy i obrazy…, T. 2, s. 250.
s. 116 w. 13–21g. (św. Walenty) – Kolberg zacytował fragmenty z Kalendarza narodowego…, s. 17, tam brak przysłów. Przysłowie nr 1
w pracy K.W. Wójcickiego Stare gawędy i obrazy…, T. 2, s. 250.
s. 116 w. 5d. – s. 117 w. 13g. i przyp. 1 (św. Maciej) – Wiersze 3–4d. na
s. 116 i w. 3–4g. na s. 117 to cytat z Kalendarza narodowego…,
s. 18; powołanie na Haura za Kalendarzem, zob. J.K. Haur Skład
abo skarbiec znakomitych sekretów ekonomiki ziemiańskiej,
Kraków 1693, tam: „Święty Maciej z rzek i stawów zwykł ruszać
lody”. Przysłowia nr 1, 2 i 5 w pracy K.W. Wójcickiego Stare gawędy i obrazy…, T. 2, s. 250.
Treść przypisu w rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1116, k. 39, nr 10a
i 10b, w rkp. tekst do słów: „umrzeć mają”, tam bez odesłania do
źródła; jest to odpis z artykułu Zwyczaje ludu…, s. 58.
s. 120 w. 1–27g. – Tekst zamieszczony w trzech pierwszych akapitach
pochodzi z Kalendarza narodowego…, s. 18; odsyłacz do Ludu,
tj. cz. I Krakowskiego (DWOK T. 5) pochodzi od Kolberga.
w. 11d. – s. 121 w. 11g. – Kolberg przytoczył fragment pracy Ł. Gołębiowskiego Gry i zabawy różnych stanów w kraju całym lub
niektórych tylko prowincyach, Warszawa 1831, s. 331–332. Tekst
na s. 120 w. 1–6d. od słów: „Przybierano” do „skoku” Gołębiowski
zamieścił w przypisie, u niego też odesłanie do A.M. Fredry, zob.
Przysłowia mów potocznych albo przestrogi obyczajowe, radne,
wojenne, Kraków 1658, s. 23, toż: Paryż 1867, T. 1, s. 48.
s. 121 w. 12–20g. – Kolberg przytoczył fragment pracy Ł. Gołębiowskiego Gry i zabawy…, s. 332; Gołębiowski z kolei odwołał się do

�31

rękopisu J. Kitowicza, zob. tegoż Opis obyczajów i zwyczajów…,
cz. IV: Poznań 1841, s. 69, w wydaniu z 1951 roku na s. 550–551.
s. 122 w. 3–18g. i przyp. 1 – Kolberg zacytował fragmenty z Kalendarza
narodowego…, s. 18.
w. 19–28g. – Cytat pochodzi z pracy Gołębiowskiego Opisanie
historyczno-statystyczne miasta Warszawy…, s. 226.
w. 8d. – s. 123 w. 2g. – Cytat pochodzi z pracy Gołębiowskiego
Opisanie historyczno-statystyczne miasta Warszawy…, s. 226.
s. 123 w. 3–21g. – Cytat pochodzi z niepodpisanej notatki bez tytułu zamieszczonej w „Kurierze Warszawskim” 1865, nr 48, tam także
wymieniona broszura Pieśni i tańce zabawom uczciwym gwoli z 1614 roku. W 1903 roku T. Wierzbowski pisał o jedynym
zachowanym egzemplarzu tej broszury w Bibliotece Kórnickiej,
zob. przedruk w: Pieśni, tańce i padwany XVII wieku wydał
T. Wierzbowski, Warszawa 1903 („Biblioteka Zapomnianych Poetów i Prozaików Polskich XVI–XVIII wieku”).
w. 16d. – s. 124 w. 8g. – Tekst zaczerpnięty został z „Kuriera Codziennego” 1869, nr 32, tam bez nazwiska autora i tytułu, zaczyna
się od słów: „Wczoraj jako w środę popielcową”.
s. 124 w. 11–15g. – Por. Kalendarz narodowy…, s. 18.
s. 125 w. 1–2g. – Zob. J. Długosz Kroniki, czyli roczniki sławnego Króles­
twa Polskiego, T. 1 (księga 2): Warszawa 1961, s. 244.
w. 3–28g. – Kolberg zacytował fragment Ludu polskiego
Ł. Gołębiowskiego, s. 303–304, który z kolei oparł się na rękopisie
J. Kitowicza, zob. tegoż Opis obyczajów i zwyczajów za panowania Augusta III, cz. IV, s. 74–75, w wydaniu z 1951 roku s. 553.
Za Gołębiowskim odesłanie do „Kuriera Warszawskiego” 1823,
nr 55, skąd zaczerpnięty został ostatni akapit, tam notatka anonimowa w dziale Nowości Warszawskie.
w. 4–1d. – Zob. Kalendarz narodowy…, s. 18.
s. 126 przysłowia 2, 3, 4 i 5 – Przysłowia zaczerpnięte z pracy K.W. Wójcickiego Stare gawędy i obrazy…, T. 2, s. 251.
w. 4–1d. (7 marca) – Zob. Kalendarz narodowy…, s. 18.
s. 127 w. 1–14g. (9 i 10 marca) – Zob. Kalendarz narodowy…, s. 18.
w. 15g.–1d. (św. Grzegorz) – Przysłowie 1 pochodzi z pracy
K.W. Wójcickiego Stare gawędy i obrazy…, T. 2, s. 251. Wiersze
16–1d. zaczerpnięte z Kalendarza narodowego…, s. 18. Odesłanie
do Komonieckiego za Kalendarzem, dotyczy pracy [A. Komonieckiego] Dziejopis żywiecki do druku podany przez J. Radwańskiego, wyd. z rękopisu z roku 1704, Kraków 1866, s. 55.

�32

s. 128 w. 8–14g. (św. Benedykt) – Zob. K.W. Wójcicki Stare gawędy
i obrazy…, T. 2, s. 252.
w. 8–15d. (25 marca) – Zob. Kalendarz narodowy…, s. 19.
w. 5d. – s. 129 w. 12g. – Opis dotyczący miesiąca kwietnia (bez
przysłowia nr 1) oraz dnia 1 kwietnia (do słów: „naznaczyć mu
trudno”) pochodzi z Kalendarza narodowego…, s. 19. Wszystkie
3 przysłowia w pracy K.W. Wójcickiego Stare gawędy i obrazy…,
T. 2, s. 252.
s. 129 w. 15–20g. – Odesłanie dotyczy pracy Ł. Gołębiowskiego Gry
i zabawy, tam s. 271.
s. 130 w. 1–15g. – Cytat pochodzi z Kalendarza narodowego…, s. 19.
w. 16g. – 131 w. 4g. i przyp. 1 – Cytat pochodzi z Ludu polskiego
Gołębiowskiego ze s. 284–285. U Gołębiowskiego odesłanie do
wcześniejszych źródeł: rękopisu J. Kitowicza, zob. Opis obyczajów…, w wydaniu z 1951 na s. 53; anonimowej notatki zamieszczonej w dziale Nowości Warszawskie w „Kurierze Warszaw­
skim” 1822, nr 77, tam inny tekst dotyczący przebierania się przez
młodzież. Za Gołębiowskim także odesłanie do „Kuriera Warszawskiego” 1828, nr 78, w tym numerze informacji, o których
mowa, brak. W przypisie także cytat z Ludu polskiego ze s. 284.
s. 131 w. 6–13g. i przyp. 2 (Wielki Tydzień) – Cytat pochodzi z Ludu
polskiego Gołębiowskiego ze s. 315; zob. też J. Kitowicz Opis obyczajów…, w wydaniu z 1951, s. 554. W przypisie odesłanie Kolberga do anonimowego artykułu Wielki Tydzień zamieszczonego
w „Pamiętniku Religijno-Moralnym” 1847, T. 12, s. 330 i do drugiego anonimowego artykułu także zatytułowanego Wielki Tydzień
opublikowanego w „Gazecie Polskiej” 1865, nr 83.
w. 16g. – s. 132 w. 16g. i przyp. 1 na s. 132 (Środa Wielka) – Cytat
pochodzi z Ludu polskiego Gołębiowskiego ze s. 304; w przypisie
cytat ze s. 314.
s. 132 w. 19g. – s. 133 w. 4g. i przyp. 2 (Wielki Czwartek) – Cytat
pochodzi z Ludu polskiego Gołębiowskiego ze s. 276; w przypisie odesłanie Kolberga do artykułu K.W. Wójcickiego Wielki
Czwartek zamieszczonego w „Tygodniku Ilustrowanym” 1860,
T. 1, nr 28.
s. 133 w. 6–24g. (Grzechotki) – Cytat pochodzi z Ludu polskiego
Gołębiowskiego ze s. 279 (nie 129), zob. też J. Kitowicz Opis obyczajów…, wydanie z 1951, s. 555.
s. 133–134 w. 3d. (Wielki Piątek) – Cały tekst Kolberg zaczerpnął z Ludu
polskiego Gołębiowskiego, ze s. 292–294. Wzmianka o pani Guébriant i Pamiętnikach Niemcewicza na s. 133 za Gołębiowskim,

�33

s. 134
s. 135

s. 136

s. 137

zob. Wypis z podróży pani de Guébriant, posłowej nadzwyczajnej do Polski za Władysława IV, w: J.U. Niemcewicz Zbiór
pamiętników historycznych o dawnej Polszcze, T. 4: Warszawa
1822, s. 227. Na s. 134 przywołany Kitowicz, także za Gołębiowskim,
zob. Opis obyczajów…, tam w wydaniu z 1951 s. 51.
w. 2d. – s. 135 w. 3g. – Jest to cytat z Kalendarza narodowego…,
s. 19.
w. 4–15g. – Ł. Gołębiowski Lud polski…, s. 294.
w. 16–27g. i przyp. 1 – Wymieniony w tym akapicie Andrzej ze
Słupi (nie Słupia) zredagował około 1470 roku zbiór utworów
religijnych znanych jako tzw. Pieśni łysogórskie. Ł. Gołębiowski
dokonał odpisu zaginionego dziś rękopisu. Przytoczony tekst to
fragment anonimowego wiersza z tego zbioru, zob. Żale Matki
Boskiej pod Krzyżem w: S. Vrtel-Wierczyński Wybór tekstów staropolskich, Warszawa 1863, s. 180, zob. też http://staropolska.pl
(dostęp 29. 11. 2016). W przypisie cytat z pracy W.A. Maciejowskiego Piśmiennictwo polskie od czasów najdawniejszych aż do
roku 1830, T. 1: Warszawa 1851, s. 348.
w. 8d. – s. 136 w. 9g. (Śledź i żur) – Cytat pochodzi z Ludu polskiego Gołębiowskiego, s. 299, zob. też J. Kitowicz Opis obyczajów…, wydanie z 1951, s. 556. Odesłanie do Ludu, Krakowskie
cz. I (DWOK T. 5), pochodzi od Kolberga.
w. 10g. – s. 137 w. 11g. (Wielka Sobota) – Pierwszy akapit (do słowa: „podarek”) pochodzi z pracy Ł. Gołębiowskiego Lud polski…
s. 301; drugi akapit został zaczerpnięty z Kalendarza narodowego…, s. 19; ostatnie trzy akapity to także cytaty z Ludu polskiego,
za Gołębiowskim wzmianka o pani Guébriant, dotyczy: Wypis
z podróży pani de Guébriant… w Zbiorze pamiętników historycznych… Niemcewicza (zob. przypis do s. 133–134).
w. 14–21g. – Opis Wielkanocy bez ostatniego akapitu pochodzi
z Kalendarza narodowego…, s. 19.
w. 7d. – s. 138 w. 1d. (Święcone) – Tekst zaczerpnął Kolberg
z pracy Ł. Gołębiowskiego Lud polski..., trzy pierwsze akapity (do
słów: „zostawiano służącym”) pochodzą ze s. 305, ostatni akapit
(s. 138 w. 15–28g.) ze s. 310–311. Tekst ostatniego akapitu zachował się także w rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1117, k. 12; jest to
odpis z wymienionych wyżej stron Ludu polskiego. Za Gołębiowskim powtórzone zostało odesłanie do Reja, zob. M. Rej Postylla w: tegoż Dzieła wszystkie, T. 4: Wrocław-Warszawa-Kraków
1965, cz. I, s. 301, pierwodruk: 1557. W przypisie cytat z artykułu
S. Ulanowskiej Pisanki czyli kraszanki wielkanocne zamieszczonego w „Tygodniku Ilustrowanym” 1884, T. 3 (seria IV), nr 68.

�34

s. 139 w. 4–15g. i przyp. 1 (Dyngus) – Opis bez ostatniego akapitu pochodzi z Kalendarza narodowego…, s. 19. W przypisie cytat z pracy zbiorowej Starożytności Warszawy…, T. 3, s. 196.
s. 140 nr 42 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 47, nr 130, bez lokalizacji. Pieśń zapisana w grupie „Pieśni wielkanocne”, nad melodią
notatka: „Starodawna”. W rkp. melodia zanotowana o sekundę
wielką wyżej, w t. 3 tylko górna wersja, w t. 9 brak oznaczenia fermaty, druga nuta ćwierćnuta z kropką, trzecia nuta ósemka; tekst
jak w druku. Rkp. Kolberga jest odpisem ze zbioru M. Mioduszewskiego Śpiewnik kościelny..., s. 129.
s. 140–141 nr 43 – Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud.
Pieśni, podania…, tam na s. 192–194 taki sam tekst.
s. 141 nr 44 – Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud.
Pieśni, podania…, tam na s. 194–195 taki sam tekst.
s. 142 nr 45 i przyp. 1 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122,
k. 7r., nr 43, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”. W rkp. tylko t. 1–3
opatrzone znakiem powtórki, a pod nimi tylko pierwsza zwrotka, brak dolnej wersji melodii. Tekst pieśni i przypisu w pracy
K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 197–198.
s. 142–143 nr 46 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 44,
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam pod melodią fragment tekstu:
„Nad jeziorem lipka stała, pod tą lipką”. W rkp. zapis ołówkowy,
słabo czytelny, w t. 1: nad drugą i trzecią nutą oznaczenia literowe nut: „a h”, na czwartą miarę ćwierćnuta d2, w t. 2 na czwartą
miarę ćwierćnuta f1, w t. 3 brak pierwszej nuty. W pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania… na s. 199–200 tekst pieśni wraz
z „Wariantem” (zwr. 7 i 8) jak u Kolberga.
s. 143 w. 10d. – s. 144 w. 2g. i przypisy – Zgodnie z odsyłaczem Kolberga jest to cytat z pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam s. 199–200. Tekst zamieszczony w przyp. 1 na s. 143
u Kozłowskiego na s. 200; przyp. na s. 144 – u Kozłowskiego na
s. 192, tam powołanie na J. Jurkowskiego Tragedia o polskim Scylurusie, Kraków 1604, zob. tegoż Dzieła wszystkie, T. 1: Wrocław
1958, s. 90 , w opracowaniu J. Krzyżanowskiego i S. Rosponda.
s. 144–145 nr 47 – Pod pieśnią odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego
Pieśni ludu Białochrobatów…, s. 195 i 266.
s. 146 nr 50 – Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud.
Pieśni, podania…, tam na s. 198–199 taki sam tekst, a na końcu
jeszcze jedna zwrotka.
s. 146–147 nr 51 – Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud.
Pieśni, podania…, tam na s. 195–196 taki sam tekst, a także frag-

�35

ment zamieszczony pod notą: „W Czaplinie pod Czerskiem dodają”.
s. 147 w. 3d. – s. 148 w. 11g. i przyp. 1 – W publikacji Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 1, s. 192 Wójcicki pisze o „Gaiku” obchodzonym
w Krakowskiem i na Mazowszu we wtorek wielkanocny, tam na
s. 191–193 także wspomniana pieśń obrzędowa, a na kolejnej stronie wzmianka o gaiku w Sandomierskiem z kolejną pieśnią.
s. 148 w. 12–20g. – Cytat pochodzi z pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania… s. 197; za Kozłowskim przywołany K.W. Wójcicki,
Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 1, s. 191, 194, 264 oraz Ż. Pauli,
Pieśni ludu polskiego w Galicji…, s. 17.
s. 148–149 nr 52 – Rkp. Kolberga, teka 7, sygn. 1156, k. 24; rkp. uszkodzony, część karty odcięta, widoczne tylko zwr. 6–8 i 10–11, ponadto
w rkp. w zwr. 8 ostatni wiersz brzmi: „ani ich napoi”.
s. 149–150 nr 53 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r.,
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z incipitem:
„Nasz

gaiczek”. W rkp. t. 2: 


    
   , t. 4:        .

W zbiorze K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania… na s. 196–197

taki sam tekst.
s. 154 nr 57 – Rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1118, k. 63v., z lokalizacją:
„spod Łyszkowic”; tam w pierwszym wykonaniu dolna, w drugim
górna wersja, a pod melodią zwr. 1–3, przy czym w zwr. 1 i 3 tylko:
„dziwują się” bez „mu”.
w. 13d. – s. 155 w. 3g. (św. Wojciech) – Tekst zamieszczony na
s. 154 pochodzi z rkp. Kolberga, teka 11, sygn. 1176/3, k. 4, z notką: „Warszawa”, jest to odpis z Kalendarza narodowego…, s. 19.
W innym rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1117, k. 12 tylko w. 1–5d.,
jest to odpis z Ludu polskiego Gołębiowskiego, s. 324. Przysłowia
1 i 2 także w pracy K.W. Wójcickiego Stare gawędy i obrazy…,
T. 2, s. 253.
s. 155 w. 12d. – s. 156 w. 7g. (św. Marek) – Por. Kalendarz narodowy…,
s. 19. Pierwszy akapit wraz z przysłowiem w rkp. Kolberga: teka
1, sygn. 1117, k. 12 oraz w rkp. z teki 11, sygn. 1175, k. 5; w rkp.
z teki 11 z boku notatka: „Warka”, tam tekst inaczej zredagowany.
Wszystkie przysłowia w pracy K.W. Wójcickiego Stare gawędy
i obrazy…, T. 2, s. 253.
s. 156 w. 13–15g. (Maj) – Tekst pierwszego akapitu zaczerpnięty został
z Kalendarza narodowego…, s. 20, odesłanie do Wójcickiego pochodzi od Kolberga.

�36

s. 157

s. 158

s. 159

s. 161

w. 7d. i przyp. 1 – W przypisie zostały wymienione dwa zbiorki
pieśni: Wianeczek majowy na cześć Najświętszej i Najczystszej
Pannie Niepokalanie Poczętej Maryi, Warszawa 1855 (zob. www.
polona.pl, wydanie: Warszawa 1886); Wianek krzyżowy na cześć
Najsłodszego Serca Jezusowego i Niepokalanego Serca Maryi,
Warszawa 1855.
w. 5d. – 157 w. 2g. – Informacje zaczerpnięte przez Kolberga
z Kalendarza narodowego…, s. 20.
w. 3–5g. – Cytat pochodzi z Gier i zabaw Ł. Gołębiowskiego,
s. 187.
w. 7g. – Kolberg odsyła do rozdziału „Gry”, którego ostatecznie
nie zamieścił w Mazowszu wydanym w XIX wieku; opis gry
„w zielone” zob. DWOK T. 42, s. 619, ten opis Kolberg zaczerpnął
z Kalendarza narodowego…, s. 20.
w. 8–13g. – Rkp. Kolberga, teka 11, sygn. 1175, k. 5, na górze karty
nota: „od Warszawy”; jest to odpis z wymienionego numeru „Kuriera Codziennego”, tam ta informacja bez tytułu i autora.
w. 15–24g. – Por. Kalendarz narodowy…, s. 20.
w. 1–11g. i 18–23g. – Zob. Kalendarz narodowy…, s. 20.
w. 5–1d. – Por. Kalendarz narodowy…, s. 20; odesłanie do
Chodakowskiego pochodzi od Kolberga, zob. Z. Dołęga Chodakowski O Sławiańszczyźnie przed chrześcijaństwem, Kraków
1835, tam o sobótkach na s. 11 i toż, wydanie z 1867 roku ze wstępem J. Maślanki, tam s. 26. Pierwodruk pracy: „Ćwiczenia Naukowe” 1818, zob. Bibliografia.
w. 3–9g. i przyp. 1 – Tekst pierwszego akapitu zaczerpnął Kolberg
z Kalendarza narodowego…, s. 20. W w. 9g. odesłanie do rozdziału „Gry”, który ostatecznie nie został zamieszczony w Mazowszu.
W przypisie cytat z anonimowego artykułu Zielone Świątki zamieszczonego w wymienionym numerze „Kłosów”, przy czym
odesłanie do Chodakowskiego tak jak na s. 158 pochodzi od Kolberga i dotyczy tego samego fragmentu rozprawy O Sławiańszczyźnie…, zob. wydanie z 1835, s. 11 i wydanie z 1967, s. 26.
w. 16–17g. (przysłowie 2) – Przysłowie w pracy K.W. Wójcickiego Stare gawędy i obrazy…, T. 2, s. 256.
w. 15d. – s. 161 w. 2g. – Cytaty i informacje pochodzą z pracy
Ł. Gołębiowskiego Opisanie Warszawy…, tam s. 227–230. Odsyłacz na s. 160 w. 3d. dotyczy Kalendarza polskiego i ruskiego
S. Duńczewskiego, numeru nie ustalono.
w. 3–16g. – Cytat zaczerpnięty został z artykułu F.M. Sobieszczańskiego Skąd powstał w Warszawie zwyczaj udawania się

�37

do Bielan na drugi dzień Zielonych Świątek? zamieszczonego
w „Kalendarzu Rodzinnym na rok zwyczajny 1871”, Warszawa
1870 (drukarnia J. Jaworskiego), s. 51 i 52.
s. 161–162 przyp. 2 – Cytat pochodzi z anonimowego artykułu Zwyczaje
ludu zamieszczonego w „Pamiętniku Naukowym” 1837, T. 2, z. 4,
s. 75 (całość artykułu na s. 44–77).
s. 162 w. 8–11g. – Informacje podał Kolberg za Kalendarzem narodowym…, s. 20.
w. 12–19g. i przyp. 1 – Cytat pochodzi z pracy Ł. Gołębiowskiego
Opisanie historyczno-statystyczne Warszawy…, s. 110. W przypisie Kolberg odwołał się do pracy Starożytności Warszawy…
(wyd. A. Wejnert), T. 3, s. 293 oraz do artykułu A. Wejnerta Obchód uroczystości Bożego Ciała w Warszawie w XVII i XVIII
wieku zamieszczonego w „Bibliotece Warszawskiej” 1853, T. 1,
s. 567; odwołanie do T. Lipińskiego dotyczy artykułu Ułamki historyczne, „Biblioteka Warszawska” 1853, T. 1, s. 266.
w. 20g. – 163 w. 3d. – Kolberg przytoczył fragmenty pracy Ł. Gołębiowskiego Lud polski, s. 296–297; za Gołębiowskim powtórzone
odesłanie do Kitowicza, tam w wymienionym już wydaniu z 1951,
s. 57 oraz do „Kuriera Warszawskiego” (brak rocznika i numeru).
Fragment opisu (do s. 163 w. 1g.) zachował się w rkp. Kolberga,
teka 1, sygn. 1117, k. 12; jest to odpis z wymienionych stron Ludu
polskiego.
s. 163 w. 3d. – s. 164 w. 3g. – Cytat pochodzi z pracy Ł. Gołębiowskiego
Ubiory w Polsce od najdawniejszych czasów aż do chwil obecnych, Warszawa 1830, s. 258–259, na kolejnych stronach Gołębiowski wymienia zioła, z których wykonuje się wianki.
s. 164 w. 4g. – s. 166 w. 4d. i nr 58–59 – Opis uroczystości Kolberg zaczerpnął z artykułu K.W. Wójcickiego Procesya Bożego Ciała zamieszczonego w „Kłosach” 1870, T. 10, nr 260 (nie: 200), tam także rycina Procesja Bożego Ciała na Krakowskim Przedmieściu
przed kościołem Św. Krzyża, do której odsyłacz znajduje się na
s. 166. Kolberg zacytował większą część artykułu, w którym przytoczone są także teksty pieśni (u Wójcickiego tekst pieśni nr 59
obszerniejszy), natomiast zapisy nutowe pochodzą z rękopisów
Kolberga, które są odpisami ze zbioru M.M. Mioduszewskiego, zob.
następne przypisy oraz przypis Kolberga na s. 165.
nr 58 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 52, nr 152, bez lokalizacji, tam wśród „P[ieśni] na Boże Ciało”. Pod melodią inaczej
podpisany tekst:

�38

j j
j j
j j
j j
&amp; b œj œj œ œ œj œj œ œ œj œj œ œ œj œj œ œ
œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ
&amp; b Uœ drzwi
œ Two
- ich sto - ję Pa - nie,
u drzwi Two - ich sto - ję Pa - nie,
U drzwi Two - ich

sto - ję Pa - nie,

u drzwi Two - ich

sto - ję Pa - nie,

j j
j j
j
j
&amp; b œj œj œ œ œ œj œjj œ œ œ œj œj œ œ œ œj œjj œ œ
œ
œ
&amp; b cze
œ - kam
œ naœ œTweœ zmi
œ
œ
œ
œ
œ
œ - łoœ - wa
œ - nie, cze - kam na Twe zmi
œ - łoœ - waœ - nie.
œ
cze - kam na

Twe

zmi - ło - wa - nie,

cze - kam na

Twe

zmi - ło - wa - nie.

Rkp. Kolberga jest odpisem ze zbioru M. Mioduszewskiego Śpiewnik kościelny..., s.154, u Mioduszewskiego tekst obszerniejszy.
nr 59 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 56, nr 173, bez lokalizacji, tam wśród „Pieśni Przygodnych”, nad melodią notatka
Kolberga: „Pieśń przy akcie skruchy”. W rkp. w t. 6 na pierwszą i drugą miarę dwie ćwierćnuty, w t. 7 tylko dolna wersja, poniżej t. 3–4 i 9–10 dopisane wersje alternatywne: t. 3–4:

  

s. 165

s. 166

s. 167
s. 168

b ˙ œ œ œ œ
    
, t. 9–10: &amp; œ
œ . Rkp.

jest odpisem ze Śpiewnika kościelnego Mioduszewskiego, tam
s. 250, u Mioduszewskiego tekst obszerniejszy. Ponadto w rkp.
odesłanie do wariantu w cz. I Radomskiego (DWOK T. 20), nr 27.
w. 1–3g. i nr 60 – Przywołanie Fr. Karpińskiego za Wójcickim,
zob. F. Karpiński Pieśń na Processyą Bożego Ciała, tegoż: Dzieła,
T. 1: Lipsk 1835, s. 226–227; tekst autorstwa Karpińskiego ukazał
się po raz pierwszy w jego zbiorku Pieśni nabożne, wydanym
anonimowo w Supraślu w 1792 roku, tam s. 73–75.
Pieśń w rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 55, nr 166, bez lokalizacji, melodia zanotowana wśród „P[ieśni] na Boże Ciało”. W rkp.
melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, także w metrum ,
ale w podwojonych wartościach rytmicznych, w t. 1 trzy pierwsze
nuty a1, w zapisie tekstu jeszcze początek kolejnej zwrotki: „Otocz
go wkoło rzeszo wybrana, przed twoim Bogiem zginaj kolana”.
Rkp. jest odpisem Kolberga ze zbioru M. Mioduszewskiego Dodatek do Śpiewnika Kościelnego z melodyjami, Kraków 1842 roku,
s. 466, tam tekst obszerniejszy.
w. 2d. – s. 167 w. 16d. – Tekst dotyczący miesiąca czerwca, św.
Medarda (bez przysłowia) i św. Antoniego został zaczerpnięty
z Kalendarza narodowego…, s. 20; odsyłacze do Ludu pochodzą
od Kolberga.
w. 14–10d., 6–5d. i s. 168 w. 1–2g. – Zob. Kalendarz narodowy…,
s. 20 i 21. Przysłowie 1 także w pracy K.W. Wójcickiego Stare
gawędy i obrazy…, T. 2, s. 257.
przyp. 1 – Cytat pochodzi z publikacji J. Grajnerta Studia nad
podaniami…, ,,Biblioteka Warszawska” 1859, T. 3, s. 72.

�39

s. 170 w. 5–15g. – Kolberg zaczerpnął informacje z Opisania Warszawy… Ł. Gołębiowskiego, s. 227.
w. 16g. – 171 w. 6d. – Cytat pochodzi z niepodpisanego artykułu
bez tytułu, „Kurier Warszawski” 1827, nr 167.
s. 171 w. 1–5d. – Cytat pochodzi z pracy Ł. Gołębiowskiego Gry i zabawy…, s. 295.
s. 172 w. 1–23g. – Cytat pochodzi z anonimowego artykułu bez tytułu
zamieszczonego w „Kurierze Warszawskim”, 1834, nr 166.
w. 13d. – s. 173 w. 19g. – Cytat pochodzi z anonimowego artykułu bez tytułu zamieszczonego w „Kurierze Warszawskim” 1837,
nr 164.
s. 173 w. 20g. – 174 w. 17g. – Kolberg przytoczył fragmenty anonimowego tekstu bez tytułu z „Kuriera Warszawskiego” 1840, nr 164.
s. 174 w. 18g. – s. 175 w. 3g. – Kolberg streścił anonimowy artykuł bez
tytułu zamieszczony w „Kurierze Warszawskim” 1843, nr 163.
s. 175 w. 4–11g. – Odsyłacz Kolberga miał prawdopodobnie dotyczyć
„Kuriera Warszawskiego” z 1849 roku („Kurier Codzienny” ukazywał się od 1865 roku), cytatu nie umiejscowiono ze względu
na brak numeru; cytat odnaleziono m.in. w Kalendarzu narodowym…, s. 21 oraz w materiałach Klementyny z Tańskich, zob. Kalendarz zdarzeń czyli zebranie pamiątek na każdy dzień roku,
bądź religijnych i historycznych, bądź gminnych, w: Dzieła Klementyny z Tańskich Hofmanowej. Wydanie nowe pod redakcją
Narcyzy Żmichowskiej, Warszawa 1876, T. 3, s. 243.
w. 12–23g. – Kolberg przywołał dwa fragmenty anonimowego
artykułu Wianki zamieszczonego w „Dzienniku Warszawskim”
1852, nr 164.
w. 11–7d. – Nie umiejscowiono cytatu z „Kuriera Codziennego”
1857, brak numeru.
w. 6d. – 176 w. 5d. – Kolberg przytoczył tekst z „Kuriera Codziennego” 1869, nr 135, tam bez autora i tytułu. W „Kurierze” na początku wiersz: „I jam wianek uwiła”, poszczególne akapity w innej
kolejności; przyp. na s. 176 dodany przez Kolberga.
s. 177 w. 1–26g. – Cytat pochodzi z „Kuriera Codziennego” 1871, nr 138,
tam bez nazwiska autora i tytułu, zaczyna się od słów: „Rzucić
kwiatek”.
w. 8d. – s. 178 w. 3g. – Cytat pochodzi z pracy Ł. Gołębiowskiego
Gry i zabawy… ze s. 295–296; odwołanie do Kitowicza za Gołębiowskim, zob. Opis obyczajów…, s. 559.
s. 178 w. 10–14g. – Cytat pochodzi ze Starożytności Warszawy, wyda-

�40

nych przez A. Wejnerta, T. 3, s. 48, przy czym tekst został zredagowany przez Kolberga na podstawie Wejnerta.
w. 17d. – s. 179 w. 5g. i nr 62 – Cytat i pieśń nr 62 pochodzą
z pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, w wyd. 1869
s. 200 (pieśń) i 201 (tekst w przypisie); odsyłacze pod pieśnią – od
Kolberga, przy czym ostatnie odesłanie winno być: Krakowskie
cz. II (zob. DWOK T. 6, nie: 7), nr 219.
s. 179 nr 63 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 45,
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z incipitem: „Zimnego
wiatru, zimnego”. W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, w t. 3 na drugą miarę ósemki e2 c2, w t. 4 tylko górna, w t. 5 i 6
tylko dolna wersja. W zbiorze K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania… na s. 201 taki sam tekst.
nr 64 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 46,
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z incipitem: „Poszły
panienki do kalineczki, wionki rwać”. W rkp. melodia zanotowana
w metrum  z zachowaniem tych samych wartości rytmicznych,
t. 1–4: &amp;

# œœ œ œ œ œ . œ œ
œ .
œ œ œ

, w t. 5 górna wersja,

na ostatnią miarę dwie ósemki c c , w t. 8 pierwsza nuta h1.
W zbiorze K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania… na s. 201 taki
sam tekst.
s. 180 w. 1g. – 183 w. 1d. i nr 65–69 – Przytoczony przez Kolberga
opis pochodzi z artykułu A. Zaleskiego Sobótka (z natury) zamieszczonego w „Kłosach” 1870, T. 10, nr 260; na zachowanym
w archiwum Kolberga egzemplarzu czasopisma jego notatka:
„Warka, wieś Pilica, parafia Ostrołęka w powiecie czerskim”. Na
s. 181 w. 3g. Kolberg odsyła do ryciny Sobótka zamieszczonej
w tym samym numerze „Kłosów”. Na s. 182 Kolberg dodał nazwiska autorów pieśni: J. Kochanowski, Kto się w opiekę, jest to
psalm 91 w cz. IV Psałerza Dawidowego, pierwodruk: Kraków
1579, zob. Dzieła polskie T. 2, red. J. Krzyżanowski, Warszawa
1953, s. 205; F. Karpiński, Pieśń wieczorna w: Pieśni nabożne, Supraśl 1792, s. 83–84, zob. tegoż Dzieła, T. 1, Lipsk 1835,
s. 231–232.
s. 184 w. 1–19g. (św. Jan Chrzciciel) – Większość tekstu została zaczerpnięta z Kalendarza narodowego…, s. 21: w akap. 1: „tj. na
Mazowszu i w Wielkopolsce” dodane przez Kolberga, w Kalendarzu… brak przysłowia 1 i noty nad nim oraz przysłów 3 i 4.
Przysłowie 4 w pracy K.W. Wójcickiego Stare gawędy i obrazy…, T. 2, s. 258.
2

2

�41

w. 9–1d. – Tekst zaczerpnięty z Kalendarza narodowego…, s. 21.
s. 185 w. 1–4g. (Nawiedzenie N. Panny) – Wzmianka o tym dniu pochodzi z Kalendarza narodowego..., s. 21, tam bez przysłów.
w. 13–15g. (św. Małgorzata) – Wzmianka do słowa: „ukazują” pochodzi z Kalendarza narodowego..., s. 21.
w. 5–1d. (św. Anna) – Zob. Kalendarza narodowy... s. 21, zob. też
K.W. Wójcicki Stare gawędy i obrazy…, T. 2, s. 260.
s. 186 w. 1–6g. (św. Marta) – Tekst do słowa: „swego” pochodzi z Kalendarza narodowego..., s. 21.
w. 10–18g. (Sierpień) – Opis zaczerpnięty z Kalendarza narodowego…, s. 21.
w. 19–23g. (św. Piotr w Okowach) – Tekst do słowa: „zboża” pochodzi z Kalendarza narodowego..., s. 21.
s. 187 w. 1–6g. (św. Wawrzyniec) – Tekst wraz z przysłowiem (bez
ostatniego akapitu) pochodzi z Kalendarza narodowego..., s. 22;
przysłowie także u K.W. Wójcickiego, Stare gawędy i obrazy…,
T. 2, s. 261.
w. 9–13g. (Wniebowzięcie) – Wiersze 9–12g. (do słowa: „ziół”)
pochodzą z Kalendarza narodowego… ze s. 22. Więcej informacji dotyczących dnia Wniebowzięcia N. Panny, wraz z wykazem
roślin, zachowało się w rkp. Kolberga, który nie został opublikowany za życia autora, a dopiero w XX wieku, zob. DWOK T. 41,
s. 156 i T. 42, s. 321.
w. 16–30g. (św. Roch) – Tekst do słowa: „błogosławi” pochodzi
z Kalendarza narodowego… s. 22. W drugim akapicie błędny odsyłacz do „Kalendarza czyli Rocznika zwyczajnego na rok zwyczajny 1854” S. Strąbskiego, tam tylko wśród świąt pod dniem 16
sierpnia wymieniony św. Roch, natomiast cytatu brak.
w. 5–1d. (św. Bernard) – Zob. Kalendarz narodowy…, s. 22.
s. 188 w. 1–4g. i 7–8g. (św. Bartłomiej) – Por. Kalendarz narodowy…,
s. 22, przy czym wiersz 4 tylko do słowa: „z rana”, to zdanie przeredagowane przez Kolberga.
w. 17–25g. (Ścięcie św. Jana) – Odsyłacz Kolberga błędny; winno
być: Kalendarz narodowy (1830, nie: 1803), s. 22.
w. 26–31g. (św. Feliks) – Zob. Kalendarz narodowy…, s. 22.
w. 3d. – s. 189 w. 6g. (Wrzesień) – Opis zaczerpnięty z Kalendarza narodowego…, s. 22.
s. 189 w. 9–15g. (św. Idzi) – Przysłowia w pracy K.W. Wójcickiego Stare
gawędy i obrazy…, T. 2, s. 262.

�42

w. 19–23g. (Narodzenie N. Panny) – Tekst do słowa: „ukończył”
pochodzi z Kalendarza narodowego…, s. 22.
nr 70 – Tekst zwr. 1 w rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 9; tam
wariant melodii i jeszcze druga zwrotka:
„Księżyc pod Twe święte nogi
składa swe ogniste rogi.
Gwiazdy wszystkie asystują,
bo Królową w niebie czują, nad sobą.
Jak bogata słońca szata,
z gwiazd korona upleciona, na głowie”.

s. 190

s. 191
s. 192

s. 193

s. 194

Odesłanie pod pieśnią do zbioru M. Mioduszewskiego Śpiewnik
Kościelny..., s. 199, dotyczy wariantu tekstu. Por. też Kieleckie cz. I
(DWOK T. 18), nr 5.
w. 6–9 i 14–19g. (św. Mateusz) – Wskazane fragmenty tekstu pochodzą z Kalendarza narodowego…, s. 22. Przysłowie 3 w pracy
K.W. Wójcickiego Stare gawędy i obrazy…, T. 2, s. 263.
w. 4d. – s. 191 w. 22g. (św. Michał) – Początek opisu wraz z przysłowiem 1 pochodzi z Kalendarza narodowego…, s. 22; przysłowia 2, 3 i 6 zaczerpnięte z pracy K.W. Wójcickiego Stare gawędy
i obrazy…, T. 2, s. 263.
w. 8–1d. (Październik) – Opis zaczerpnięty z Kalendarza narodowego…, s. 22.
w. 15–11d. (św. Gaweł) – Ten fragment opisu zaczerpnięty z Kalendarza narodowego…, s. 23. Przysłowie 1 także u K.W. Wójcickiego Stare gawędy i obrazy…, T. 2, s. 264.
w. 8–3d. (św. Łukasz) – Ten fragment opisu zaczerpnięty z Kalendarza narodowego…, s. 23; przysłowie także u K.W. Wójcickiego
Stare gawędy i obrazy…, T. 2, s. 264.
w. 3–7g. (św. Urszula) – Por. K.W. Wójcicki, Stare gawędy i obrazy…, T. 2, s. 264.
w. 13–20g. (śś. Szymon i Juda) – Ten fragment opisu (bez przysłów) zaczerpnięty z Kalendarza narodowego…, s. 23, przy czym
data winna być: 28 października; przysłowia pochodzą z pracy
K.W. Wójcickiego Stare gawędy i obrazy…, T. 2, s. 265.
w. 9–1d. (Listopad) – Opis pochodzi z Kalendarza narodowego…,
s. 23.
w. 12–19g. (Dzień Zaduszny) – Opis pochodzi z Kalendarza narodowego…, s. 23.

�43

s. 195

s. 196
s. 197
s. 198

s. 199

w. 20g. – s. 195 w. 19g. i przyp. 1 (św. Marcin) – Informacje
zamieszczone w pierwszym akapicie zaczerpnięte zostały z Kalendarza narodowego…, s. 23; w przyp. 1 na s. 194 cytat z anonimowego artykułu bez tytułu zamieszczonego w „Dzienniku
Warszawskim” 1851, nr 215. Na s. 195 odesłanie do pracy K.W.
Wójcickiego Stare gawędy i obrazy, T. 3: Warszawa 1840, s. 69.
Przysłowia 2–6 pochodzą także z tej pracy Wójcickiego, T. 2,
s. 265 i 266.
w. 16–10d. (św. Katarzyna) – Opis zaczerpnięty został z Kalendarza narodowego…, s. 23.
w. 9d. – s. 196 w. 9g. (św. Andrzej) – Ten fragment opisu pochodzi
z Kalendarza narodowego…, s. 23.
w. 5–1d. – Nie umiejscowiono cytatu.
w. 7–12g. (grudzień) – Opis zaczerpnięty został z Kalendarza narodowego…, s. 23.
w. 10–3d. – Cytat pochodzi z wielokrotnie wymienianego przez
Kolberga Ludu polskiego Ł. Gołębiowskiego, s. 275.
w. 15g. – s. 199 w. 3g. (św. Mikołaj) – W wierszu 16g. winno być:
„6 grudnia” (nie 5 grudnia); odsyłacz do M. Reja winien być: Krótka rozprawa między trzema osobami: panem, wójtem i plebanem przez Ambrożego Korczbok Rożka (pseudonim Reja), Kraków
1543, zob. toż, opracował K. Górski i w. Taszycki, Dzieła wszystkie, T. 1, s. 48, zob. też wydanie R. Zawilińskiego w serii „Biblioteka Pisarzów Polskich”, Kraków 1892, tam s. 9. Ostatni akapit opisu
Kolberg zaczerpnął z Kalendarza narodowego…, s. 23.
w. 4–24g. (św. Łucja) – Przysłowia 2 i 3 por. Kalendarz narodowy…, s. 23. Odesłanie do K.W. Wójcickiego dotyczy pracy Stare
gawędy i obrazy…, T. 2, s. 276, tam zamieszczone przez Kolberga
informacje o kalendarzu gregoriańskim, a także wariant przysłowia 2.

Okrężne (s. 201–213)
s. 201 w. 1g. – s. 202 w. 1d. – Cały opis okrężnego Kolberg przytoczył
za pracą Ł. Gołębiowskiego Gry i zabawy; początek opisu do
słów: „wyobrazić sobie łatwo” (s. 202 w. 8g.) pochodzi ze s. 269,
przy czym odsyłacze w nawiasie na s. 202 włączone przez Kolberga, dotyczą: Philo vom Walde [właśc. J. Reinelt] Schlesien in
Sage und Brauch, Berlin 1883, s. 112; anonimowego artykułu bez

�44

tytułu z „Kuriera Warszawskiego” 1828, nr 238, z tego artykułu
zaczerpnął też cytat Gołębiowski. Kolejne cytaty pochodzą ze
s. 183–185 Gier i zabaw.
s. 203 w. 1g. – w. 1d. i nr 71 – Opis i pieśń zaczerpnięte z pracy
K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 1, s. 269–271.
s. 204–205 nr 72 i 73 – Pieśni pochodzą ze zbioru K. Kozłowskiego Lud.
Pieśni, podania…, s. 202–205.
s. 208 nr VII – W rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1120, k. 7, notatka:
„W Rawskiem (pod Brzezinami) i w Łęczyckim, gdy wieniec oddają, wylatuje zeń na podłogę mnóstwo utkwionych w nim orzechów i jabłek”, por. początek opisu okrężnego w druku.
s. 210 nr 80 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 22, z notką:
„Plon z Sójek”, tam tekst bez melodii.
s. 211 w. 1g. – s. 213 w. 1d. – Tekst pochodzi z artykułu W. Gersona
Wyzwoliny na parobka zamieszczonego w „Tygodniku Ilustrowanym” 1866, T. XIII, nr 343, tam z ryciną autora o takim samym
tytule. W „Kłosach” 1866, T. II, nr 28 zamieszczono artykuł Frycowe przy kosie, podpisany Giel…, oraz 2 ryciny F. Kostrzewskiego
opatrzone tym samym tytułem.

Obrzędy (s. 215–298)
s. 215 w. 9–8d. – Odesłanie Kolberga dotyczy fragmentu powieści
S. Pru­szakowej Dwa dwory, „Biblioteka Warszawska” 1854, T. 3, s. 72.
s. 216 w. 1g. – s. 217 w. 1d. (Pogrzeb) – W w. 4g. odsyłacz do cz. I Kujaw
(DWOK T. 3) winno być: s. 248 (nie 148). Piosenka dziadów spod
Czerska została zaczerpnięta ze zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, s. 147, a cały zamieszczony po niej tekst pochodzi
ze s. 373–375 tego zbioru.
s. 218 w. 1g. – 220 w. 3g. (wesele I) – Opis pochodzi z anonimowego artykułu Mazurzy zamieszczonego w „Przyjacielu Ludu” R. 13: 1846
(nie: 1848), nr 18.
s. 220 nr 81 – Tekst bez melodii w rkp. Pieśni ludu z okolic Czerska
i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 6, zob. DWOK T. 80/I s. XLIV.
s. 220–221 nr 82 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 41r., nr 1, z lokalizacją: „Wilanów, Powsin” i z notatką: „weselna”. W rkp. przy powtórce t. 1–4 pod nutami podpisany drugi wers pierwszej zwrotki,
w t. 5 tylko górna wersja, w t. 6 na pierwszą miarę górna, dalej, do

�45

t. 8 tylko dolna wersja, w t. 11 brak a1 na trzecią miarę, t. 12–15,
z notatką: „zakończenie”, rozszerzone: najpierw powtórka t. 5–8
w wersji opisanej powyżej, a następnie dolna wersja z t. 12–15.
Ponadto w rkp. jeszcze 3 zwrotki, które Kolberg opublikował jako
nr 83, zob. następny przypis.
Pod pieśnią odesłania do wariantów w cz. I Kujaw (DWOK T. 3)
nr 47 i nr 63, w cz. II Poznańskiego (DWOK T. 10) nr 129 oraz do
pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, s. 38.
s. 221 nr 83 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 41, z lokalizacją: „Wilanów, Powsin”; w rkp. tekst jest dalszym ciągiem pieśni nr 82, zob.
poprzedni przypis. Odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni,
podania… dotyczy wariantu „Stoi panna pod brzozą” na s. 38–39.
s. 222 nr 85 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 41r., nr 2, z lokalizacją: „Czerniaków” i z notatką: „Rozpleciny”. W rkp. w t. 5 tylko
dolna, w t. 6 tylko górna wersja, a pod melodią tylko tekst zamieszczony w druku pod nutami, natomiast na odwrocie karty zwr. 2
i 3, przy czym tam inna kolejność poszczególnych fragmentów
tekstu: zwr. 2 w. 3 i 4, po nim zwr. 3, a następnie zwr. 2 w. 1 i 2.
s. 222–223 nr 86 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy,
teka 43, sygn. 1352, k. 26, nr 24, bez lokalizacji z notatką: „Weselna
(obertas do tańca)” i teka 42, sygn. 1349, k. 25r., nr 3, z lokalizacją:
„Błonie, Grodzisk”, z notatką: „Obertas weselny”. W obu rkp.: t. 1:

œ
&amp; œ œ œ œ œ , w drugim wykonaniu: w t. 3 na trzecią miarę szes1
1
&amp;œ œ œ

nastki fis gis , t. 4:
na: &amp;

œ. œ œ œ

; w t. 5 dodana wersja alternatyw-

, w t. 7, 11 i 12 tylko górna wersja; w rkp. z teki

œ œœ
43 brak znaków chromatycznych, t. 10: &amp; œ œ
, wersja ta
zanotowana w rkp. z teki 42 jako wersja alternatywna, tam też t.

9–12 opatrzone znakiem powtórki.
s. 223 nr 87 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7v., nr 94,
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”. W rkp. w t. 2 tylko górna wersja, na
3

pierwszą i drugą miarę inny rytm: œ œ œ œ , w t. 3 na trzecia miarę
w górnej wersji dwie ósemki h1 e2, w t. 5 tylko dolna, w t. 8 tylko

#

3

górna wersja, t. 6: &amp; œœ .. œ œ œ ˙ , znak powtórki w t. 8 dotyczy
całej melodii.

�46

s. 223 nr 88 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 27, nr 1 i tamże, k. 40,
nr 1, tam z akompaniamentem fortepianowym, zob. Pieśni i melodie ludowe... cz. II (DWOK T. 67/II), nr 606. W zapisie z k. 27 w t. 1
ostatnia nuta e2, w t. 7 w drugim wykonaniu na pierwszą miarę
szesnastka d2 i trzydziestodwójki e2 d2, w t. 8 w obu wykonaniach
górna wersja; w zapisie tekstu z k. 27 w zwr. 5 w ostatnim wierszu:
„prawém” zamiast „białém” .
s. 224 nr 89 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 42, nr 1, z lokalizacją:
„Wilanów p[od] Warszawą” i rkp. terenowy, tamże, k. 51, nr 13,
bez lokalizacji. Na k. 42 pod melodią pierwsza zwrotka jak w druku, a obok wariant zwr. 2:
„A wiela was zaprosili, już siedzą,
ażeby im co dobrego dał, zjedzą”.
W rkp. z k. 51 melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, w t. 3
w drugim wykonaniu ósemka d1, pod melodią tekst:
„Zapraszajcie dobrych ludzi, spraszajcie,
żebyście im dali co dobrego, to dajcie”,
por. T. 24, nr 112.
Pod pieśnią odesłanie do pierwodruku w „Przyjacielu Ludu” R. 14:
1847, T. 2, nr 28, przedruk: Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK
T. 67/I), nr 202.
nr 90 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 42, nr 2 z lokalizacją: „Babice p[od] W[arsza]wą”, tam pod melodią widoczne tylko
pierwsze wiersze zwr. 1 i 3, dalej karta odcięta. W rkp. melodia
zanotowana o sekundę wielką niżej, czterokrotnie powtórzona:
w pierwszym wykonaniu t. 1 i 3 górna wersja,
w drugim wykonaniu t. 1 górna, t. 3 dolna wersja,
w trzecim wykonaniu t. 1 dolna, t. 3 górna wersja,
w czwartym wykonaniu t. 1 górna, t. 3 dolna wersja;
melodia przeznaczona do opracowania fortepianowego, którego
słabo czytelny, ołówkowy zapis widoczny jest w pierwszym wykonaniu w t. 1–4, w t. 3 i 4 w drugim i trzecim wykonaniu.
s. 225 nr 91 – Pod pieśnią odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni
ludu Białochrobatów…, T. 2, s. 171, tam taki sam tekst z notą:
„z okolic Warszawy”.
s. 226 nr 94 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 42, sygn. 1349, k. 52,
nr 5, z lokalizacją ogólną: „Czerniaków” i teka 42, sygn. 1349, k. 41,

�47

nr 4, z lokalizacją: „Czerniaków”. W rkp z k. 52 melodia z incipitem: „O, chmielu”, tam brak t. 7–8; natomiast na k. 41 pod melodią
tekst jak w druku, a po nim jeszcze kolejne zwrotki:
„Żebyś ty, chmielu, po tyczkach nie lazł,
nie robiłbyś ty z panienek niewiast.
Oj, chmielu, oj, nieboże,
to na dół, to ku górze,
chmielu, nieboże.
Oj, chmielu, chmielu, ty rozbójniku,
goniłeś panienkę po pastewniku,
oj, chmielu, oj, nieboże,
to w sieni, to w komorze,
chmielu, nieboże”;
por. tekst nr 93 w T. 24.
s. 227 nr 95 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 43, z lokalizacją:
„Grójec”. W rkp. w t. 13–16 brak znaku powtórki, w t. 14 brak ˜
przy c2, w t. 16 tylko dolna wersja; w zapisie tekstu na zakończenie
dwa dodatkowe wiersze:
„A zastawię, pani matko, siéci,
może mi się przepióreczka schwyci”.
s. 227–228 nr 96 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 41, nr 5, z lokalizacją: „Służew”. W rkp. melodia zapisana o kwartę czystą niżej, w t. 3
ostatnia nuta f2, w t. 4 i 8 tylko dolna wersja, w t. 6 na pierwszą
miarę ósemki h1 g1, na zakończenie brak znaku powtórki, ponadto
w rkp. zwrotki w następującej kolejności: 4, 1, 3, a zwr. 2 brak.
s. 228 nr 99 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 27, nr 6, z lokalizacją:
„od Piaseczna”, z notatką: „weselna”, a poniżej: „na końcu wesela”.
W rkp. melodia zapisana o kwartę czystą niżej, w t. 2 nad ósemką
znak fermaty, w t. 9 ostatnia nuta h1, w t. 11 brak znaku fermaty.
s. 228–229 nr 100 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 27, nr 7, z lokalizacją: „Czerniaków”. W zapisie melodii w t. 4 dwie ćwierćnuty c2
e2, w t. 8 tylko górna wersja.
s. 229 w. 11–5d. – Zamieszczone informacje pochodzą z pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, s. 235–236 (nie 136).
s. 230 nr 101 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 24, nr 1, z lokalizacją: „od Błonia, Płochocin”, tam melodia zanotowana o sekundę

�48

wielką niżej, nad melodią notatka Kolberga: „Druhny za drzwiami z wieńcem dla panny młodej”, poniżej tekst jak w druku, bez
zamieszczonego w zwr. 7 w nawiasie wariantu: „stała”. Odsyłacz
nad pieśnią do numeru 62 w T. 24 dotyczy wariantu tekstu.
nr 103 i nota nad pieśnią – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349,
k. 24, z lokalizacją: „od Błonia, Płochocin”; w rkp. nad pieśnią tylko: „wchodzą do izby z wieńcem”.
s. 231 nr 104 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 24, z lokalizacją: „od
Błonia, Płochocin”, z notą: „przy rozplecinach”.
nr 105 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 24, z lokalizacją: „od
Błonia, Płochocin”.
s. 231–232 nr 106a – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 24r., nr 2,
z lokalizacją ogólną: „od Błonia, Płochocin”. W zapisie melodii
w t. 8 pierwotnie: &amp;

# j
œ œ œ œj , w t. 10 tylko górna wersja.

s. 232 nr 107 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 24v., nr 4, z lokalizacją ogólną: „od Błonia, Płochocin”. W rkp. w t. 2 tylko górna
wersja; natomiast między zwr. 1 i 2 oraz 4 i 5 zanotowany tekst,
który Kolberg opublikował pod pieśnią nr 107 i jako nr 109, zob.
przypisy do tych tekstów.
nr 106b (w przyp.) – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 24r.,
nr 3, z lokalizacją: „od Brwinowa”, tam melodia bez tekstu z notatką: „inni tak [śpiewają] do rozplecin” i rkp. terenowy, tamże, k. 32,
nr 5, z lokalizacją ogólną: „Płochocin”, tam melodia z incipitem:
„Pod borem sosna stojała”. W rkp. z k. 24 w t. 5 i 8 tylko górna
wersja, w rkp. terenowym z k. 32 melodia zanotowana o kwartę
czystą wyżej, t. 1–4 w metrum , t. 5–11 w metrum  w podwojonych wartościach rytmicznych, w t. 5, 6 i 8 tylko górna wersja, w
t. 9 pierwotnie druga i trzecia ósemka g1 a1, w t. 10 błędnie dwie
ósemki, pierwotnie a1 d1.
s. 232–233 nr 108 – Melodia por. nr 18 w suplemencie.
s. 234 nr 109 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 24v., nr 4, z lokalizacją ogólną: „od Błonia, Płochocin”. W rkp. tekst stanowi fragment
pieśni nr 107, zanotowany między zwr. 4 i 5.
nr 110 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 24v., nr 5, z lokalizacją ogólną: „od Błonia, Płochocin”, z notatką: „Do kościoła”.
W rkp. w t. 1 przy ostatniej nucie dodana wersja alternatywna:
dwie szesnastki a1 h1, a zwrotki zanotowane w następującej kolejności: 3, 4, 1 i 2.
s. 234–235 nr 112 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 51, nr
11, bez lokalizacji, z notatką: „Prosząc na wesele”, tam melodia bez

�49

tekstu, zanotowana o kwartę czystą wyżej, zamiast t. 3–4 pierwot-

#
œ
nie: &amp; œ œR J
R

3

œœ œ
J

œ

œ

œ

˙

, w t. 6 dodana małymi

# œœ j rr
&amp;
nutami wersja alternatywna:
R R œ œ œ . Tekst w brzmieniu:

„Zapraszajcie dobrych ludzi,
spraszajcie,
żebyście im dali co dobrego,
to dajcie”,
zanotowany na tej samej karcie pod melodią opublikowaną przez
Kolberga jako nr 89 (zob. przypis do tego numeru).
s. 235 nr 113 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 24v., nr 5, z lokalizacją ogólną: „od Błonia, Płochocin”; w rkp. wiersze 7 i 8 stanowią
zakończenie, ostatniego wiersza brak.
nr 114 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 51, nr 12,
z lokalizacją: „Służew, Raków”, nad melodią notatka: „Wiwat przy

œœœœœœœœ
obiedzie”; w rkp. przed t. 1 dodane: &amp;
, po t. 8
jeszcze:

&amp; œœ

œ

œ œ

œ œ œ œ

œ œ œ œ

mœ

œ

;

w zapisie tekstu brak drugiej zwrotki.
s. 236 nr 115 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 51, nr 16,
bez lokalizacji. W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wy-

j
œ œ , w t. 6 szesnastki d2 fis1, po t. 6 jeszcze:
r
j j
œ œr œ
; ponadto w rkp. tekst zaœ œJ œ œ .

żej, t. 5: &amp;

#
&amp; œj

#

notowany skrótowo:
				
				
				

„Oj, chmielu, chmielu nieboże,
stoją wołki w oborze,
nie będę siał, nie będę jadł”,

a pod nim jeszcze: „Stary ja..., stary ja”.
nr 116 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 51, bez
lokalizacji, tam melodia zapisana dwukrotnie, jako nr 15 z tekstem i jako nr 24 bez tekstu, z notatką: „po weselu”. Melodia nr 15
obejmuje tylko t. 1–8 zanotowane o kwartę czystą wyżej, w t. 3 na
pierwszą miarę triola szesnastkowa g1 a1 c2, na drugą ósemka a1,

�50

w t. 7 dodana wersja alternatywna: &amp;

# rœ
œ R œ

, pod tą melo-

dią tekst jak w druku, a pod nim jeszcze:

„Oj, w kalinowym lasku, widziałeś mię, Jaśku,
da, wydałeś mi się jak pies, teraz mnie nie chcesz”;
melodia nr 24 obejmuje t. 1–4 i 9–12, t. 3: &amp;

# r j j
œ Rœ œ œ , w t. 11

brak górnej wersji, na trzecią miarę dodana alternatywnie ósemka
g1, w t. 9–12 brak znaku powtórki.
nr 117 – Takty 13–24 w rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 25
nr 2 i rkp. terenowy, tamże, k. 32, nr 1, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Płochocin”, w obu rkp. pod melodią podpisany tekst. W rkp.
z k. 25 melodia z opracowaniem fortepianowym, zob. Pieśni i melodie ludowe… cz. II (DWOK T. 67/II), nr 602; w rkp. z k. 32 melodia zapisana w metrum , w t. 21–22 tylko górna wersja, tam
w zapisie tekstu w zwr. 6: ,,Męża ze mnie samego” zamiast ,,Będzies
miała mnie samego”.
s. 237 nr 118 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 27r., nr 2, z lokalizacją: „od Piaseczna (Kawęczyn)”. W rkp. melodia zanotowana
o kwartę czystą wyżej, w t. 1 pierwsza nuta pierwotnie d1, poprawiona ołówkiem na d2, w t. 1 i 2 tylko górna, w t. 8 tylko dolna
wersja, t. 3 i 7: &amp;

#

œ bœ

œ œœ

, pod melodią tekst jak w druku.

nr 119 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 51, nr 17,
bez lokalizacji. W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej,

# # œj œ œj j
œ œ J œœ
&amp;
t. 6:
R R
J , w t. 7 tylko górna wersja, w t. 8 dodana wer# œ œ j
sja alternatywna: &amp; J J œ , t. 11–12 brak, tekst zanotowany
skrótowo:
				
				

,,Trzeba jej dać, nie żałować,
[...] trzeba na sitko, garnuszek”.

nr 120 i nota nad pieśnią – Rkp. terenowy Kolberga, teka 42, sygn.
1349, k. 51, nr 14, bez lokalizacji, nad melodią nota w wersji skróconej: „Jak drużbowie zasiadają, grajek kładzie skrzypce – dopiero
jak swat do niego pije bierze je i gra i śpiewa”, ponadto w rkp.

�51

zamiast t. 9–12 zanotowane małymi nutami:

&amp;œ

œ œ œ

œ œ œ œ

œ œ œ œ

œ

mœ

.

s. 238 nr 121 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 51, nr 22,
bez lokalizacji. W rkp. takty 1–6, w t. 1 na pierwszą miarę szesnastki d2 f2, w t. 2 tylko górna wersja, znak powtórki tylko w t. 1–3;
w zapisie tekstu brak wiersza: ,,a ja za nią nieboracek boso”.
nr 122 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 33, nr 1 i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 20, nr 8, tam melodia z incipitem:
„Czemu żeś mię, matulinku, za mąż wydała”, oba rkp. bez lokalizacji. W obu rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej; w rkp.
z teki 42: w zapisie melodii w t. 1 tylko górna, w t. 2, 5, 7 i 8 tylko
dolna wersja; w zapisie tekstu zwr. 1 tylko do słów „kiedy ja się
w gosp[odarstwie]”, dalej tekst zwr. 4 i 5 (ta ostatnia bez ostatnich
trzech wierszy), a po niej zwr. 2 i 3 (ta ostatnia błędnie oznaczona
w druku jako 2); w rkp. z teki 43: w t. 1, 5, 7 i 8 tylko dolna, w t. 2
tylko górna wersja.
s. 239–241 (wesele IV) – Opis wesela oraz pieśni nr 123–127 zostały zaczerpnięte z artykułu [L.J. Zienkowicza] Lacha z Lachów Szlachcic hołota. Obrazek obyczajowy z pierwszej ćwiartki wieku
dziewiętnastego, „Tygodnik Ilustrowany” 1861, T. III, nr 82, dodatek (całość artykułu w numerach 79–82). Odsyłacz pod pieśnią
do Pieśni ludu polskiego (zob. DWOK T. 1), nr 126 pochodzi od
Kolberga.
s. 241–265 wesele V – Zgodnie z informacją zamieszczoną przez Kolberga
w przypisie cały opis wesela oraz teksty pieśni nr 128–130, 132–
134 i 136–160 zostały zaczerpnięte z pracy K. Kozłowskiego Lud.
Pieśni, podania…, ze s. 207–236; zapisy melodii pochodzą z badań
Kolberga. Zob. następne przypisy oraz wstęp s. XXXII i XXXIII.
s. 245 nr 128 – Tekst pieśni pochodzi z pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, s. 213.
nr 129 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 40,
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z incipitem: „Ni mas
dziewczyny na rozpleciny” (zob. tekst w przypisie 1). W zapisie
nutowym brak znaku przykluczowego, w t. 1–4 zapis następujący:

&amp;

j
# œ
œ œœ œ œ œ œ œ œ

œ œ œ œ
J

œœœœ œ

j
œ .

W pracy K. Kozłowskiego tekst na s. 214, tam brak wariantu zamieszczonego w przypisie, a zamiast niego (także w przypisie)
tekst jak nr 130.

�52

s. 246 nr 130 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 65,
z lokalizacją jak w druku, tam melodia z incipitem: „Ni mas takiego na świecie” i notatką: „rozpleciny”. W rkp. melodia zanotowana
o kwartę czystą niżej, w t. 4 na drugą miarę w wersji zanotowanej
małymi nutami trzykrotnie h1. Tekst pochodzi z pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, s. 214, tam z notą lokalizacyjną:
„z Rososzki”.
nr 131 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 41,
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z incipitem: „Przy dole
sośnia stojała, panienka pod nią siedziała”. W rkp. zanotowana tylko górna wersja, w t. 1 na trzecią miarę szesnastki g1 fis1, w t. 5: na
pierwszą miarę druga szesnastka c2, na trzecią miarę obie wersje;
wariant tekstu w zbiorze Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, na
s. 38 w rozdziale „Dumy”.
s. 247 nr 132 – Tekst u Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, s. 216.
s. 247–248 nr 133 – Tekst u Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, s. 216.
s. 248 nr 134 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7v., nr 95,
nad melodią notatka Kolberga: „rozpleciny”, zapis ołówkowy,
z licznymi, dziś trudno czytelnymi poprawkami Kolberga, wskazujący na trudności podczas spisywania melodii zarówno w przebiegu linii melodycznej, jak i w zapisie metrorytmicznym. W rkp.
następujący zapis melodii:

œ œ œ œ

&amp;œ

œ
&amp;œ œ œ
3

œ

˙

œ

œœ œ

œœœœ

˙

œ ˙

m
œ œœœ œ œ
3

œ œ œœœ ˙

,

		t. 3–4 z powyższego przykładu zanotowane obok jako „vel”, pierwotna notacja tych taktów z licznymi poprawkami trudna do odczytania. Na odwrocie karty tekst jak w przypisie pod numerem
134, taki tekst także u Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, s. 215
(także w przypisie).
s. 249 nr 135 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7v., nr 93,
tam także notatka Kolberga: „Marsz weselny”. W rkp. w t. 2 nad
trzecią miarą literowe oznaczenia nut: „h, a”, w t. 4 tylko dolna wersja, w t. 6 na trzecią i czwartą miarę ósemki h1 a1 a1 g1, t. 8 jak t. 4,
nad g1 dodane alternatywnie jako mała nuta d2, obie małe nuty podkreślone przez dodane powyżej literowe ich oznaczenia: „d, c”.
s. 250 nr 136 i nr 137– Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r.,
nr 51, melodia z incipitem tekstu: „W polu ogródeczek, w polu ma-

�53

lowany”. W rkp. w t. 5 tylko dolna wersja, zamiast drugiej ósemki
szesnastki a1 b1. Tekst zwr. 1–5 oraz wariant nr 137 zamieszczony
w przypisie w pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, s. 218.
nr 138 – Tekst w pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…,
s. 219.
s. 251–252 nr 139–144 – Teksty w pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni,
podania…, s. 220–221.
s. 253 nr 147 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 53,
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam tylko szkic melodii: najpierw
t. 5–6 z tekstem: „A były tu”, następnie dwa takty niewypełnione,
dalej t. 9–11 z tekstem: „Dziękujemy Panu Bogu”, następnie cztery
takty niewypełnione i t. 3–4 z tekstem: „Po obiedzie, po dobrym”
w t. 3 przy drugiej, trzeciej i czwartej ósemce dodana alternatywnie druga wersja o tercję niżej, nad trzecią nutą mordent.
s. 259 nr 151 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 56,
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z incipitem: „Kiedy zastukam, zapukam do tej nowej budki”, w rkp. widoczne trudności
Kolberga z zapisem metrorytmicznym, zapis następujący:

j
j j j
&amp; œ œJ œ œ œ Jœ
Kie - dy

&amp;œ

za - stu - kam,

j
œ œj

za - pu - kam

U

r
r r
œ œ œR œ œ œ œœ œ

do tej no - wej bud - ki...

U

j
œ œ œœ
œ œ œ œ œ œ œ œj j œ œ œ œ œ œ œ œ
J
œ

j
œ .

s. 259 nr 154 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 59,
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia i tekst jak zwr. 1;
w rkp. brak ≥ przy d2, w t. 3 na pierwszą miarę dwie szesnastki:

tercja c2 e2 i e2, w t. 8 tylko górna wersja w rytmie: œ œ œ œ , w t. 11
wersja alternatywna: ćwierćnuta d2 ósemka a1, w t. 12 tylko dolna
wersja.
s. 260 nr 156 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 57,
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z incipitem: „A już ci
precz, moja Kasiu”; w rkp. brak ≥ przy d2 i f2, w t. 1 w drugim wykonaniu pierwsza szesnastka e2.
nr 157 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7v., nr 88,
melodia bez tekstu, w t. 3 inny rytm: œ œ œ œ , brak t. 8, w t. 10
ósemka i ćwierćnuta a1, nad ćwierćnutą znak fermaty, nad melodią notatka Kolberga: „Chmiel”.

�54

s. 261 nr 158 (w przyp.) – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122,
k. 7r., nr 60, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z incipitem: „Posła dziewcyna” i notatką: „Chmiel”. W rkp. melodia zanotowana o kwintę czystą wyżej, w t. 6 na trzecią miarę w pierwszym wykonaniu obie wersje, w drugim wykonaniu szesnastki a1
c2, w t. 7 trzy ósemki: h1 gis1 e.
nr 159 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 58,
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z incipitem: „Trzeba
jéj dać”; w rkp. zapis ołówkowy, bardzo słabo czytelny.
s. 264 nr 161 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7 (2. karta).
W rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym:
t. 1–4 zapisane pierwotnie w metrum , następnie poprawione na
 i w tym metrum zanotowany też dalszy ciąg melodii, w t. 1 ostatnia nuta d2; w zapisie tekstu w wierszu 1 brak ,,przyjedziecie”,
wiersze 3 i 4 nieczytelne, brak też ostatniego wiersza.
s. 266 w. 6–10g. – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 50, z lokalizacją:
„od Iłowa, Brzozów” i notatką na górze karty: „Łowickie”; w rkp.
brak dalszej części przemowy. W druku pod tekstem odesłanie
Kolberga do wariantu w zbiorze K.W. Wójcickiego Pieśni ludu
Białochrobatów..., T. 2, s. 25–26.
nr 162 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 27,
nr 41, z lokalizacją: „Guzów”, tam melodia bez tekstu i teka 42,
sygn. 1349, k. 38, nr 2, z lokalizacją: „Guzów, Rzeczyca”, tam pod
melodią inny tekst, zob. nr 164 i 169 oraz przypisy do tych numerów. W obu rękopisach notatka Kolberga: „Oczepiny i rozpleciny”
i tylko górna wersja melodii; w rkp. z teki 43, widoczne trudności
Kolberga w zapisie metrorytmicznym, w t. 1, 2, 7 i 8 na drugą miarę tryl, w t. 1–4 zamiast trioli ósemkowej dwie szesnastki i ósemka,


t. 5:        , w t. 8 na trzecią miarę d1, w t. 9 i 11

brak ≥ przy g1, poniżej zapisana kolejna wersja alternatywna dla

Ÿ
Ÿ
3
œ œ œ œ [ Œ] œ œ œ
&amp;
#
œ
œ
œ
œ
œ
œ œ ˙
t. 10–12:
3

.

3

Ponadto tekst bez melodii w rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 349,
k. 39, z lokalizacją ogólną: „od Wiskitek (Guzów), Miedniewice,
Sokule” oraz w odpisie M. Turczynowiczowej z zaginionego rkp.
Kolberga, sygn. 2030/II, k. 40–41; w obu rkp. po zwr. 5 jeszcze
fragment:

�55

„A w tém kole mój wianeczek,
w tém kole,
potoczę ja swój wianeczek
po stole”,
por. nr 164 zwr. 1, a dalej tekst jak nr 185 zwr. 3 (wiersz 3 i 4)
i zwr. 4, zob. też przypis do numeru 185.
s. 266 przyp. 1 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 37, z lokalizacją: „Grzymkowice”; w rkp. tekst od słowa: „Młoda” (bez: „i księdza”) jest fragmentem opisu opublikowanego na s. 268 w. 5–8g.
i w przypisie 1.
s. 267 nr 163 (w przyp.) – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 38, nr 1,
z lokalizacją: „Guzów” i ołówkiem: „Łowickie”, a także z notą: „wesele” i tamże, k. 50, nr 2, z lokalizacją ogólną: „od Iłowa, (Brzezów)”. W obu rkp.: melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej,
t. 4: &amp; ˙

œœ

œ œ œœ

U

#˙.

, (w rkp. z k. 38 tylko dolna wersja po-

˙

œ #œ ˙.
wyższego przykładu), t. 8: &amp;
.
nr 164 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 38, z lokalizacją: „Guzów”; w rkp. tekst jest kontynuacją tekstu nr 169, a podpisany został
pod melodią opublikowaną jako nr 162, zob. też przypisy do tych numerów. Ponadto w rkp. zamiast zwr. 5 fragmenty tekstu: „A przyjmuję
mój…, przyjmuję, na tém weselu ślubować się podejmuję”.
s. 268 w. 5–8g. i przyp. 1 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 37,
z lokalizacją: „Grzymkowice”; w rkp. brak przedostatniego zdania
z przypisu: „Odwar bowiem…”.
nr 165 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 71,
nr 7, z lokalizacją ogólną: „Osuchów pod Mszczonowem”, tam melodia z incipitem: „Błogosławże” i teka 42, sygn. 1349, k. 23, nr 1,
z lokalizacją: „Adamowice, od Białej (Rawski), Mszczonowa”, tam
melodia z tekstem w opracowaniu fortepianowym, ten zapis, zob.
Pieśni i melodie ludowe… cz. II (DWOK T. 67/II), nr 600; w obu
rkp. w t. 1–10 tylko górna, w t. 11 tylko dolna wersja. Pod pieśnią odesłanie do zbioru J. Konopki Pieśni ludu krakowskiego,
Kraków 1840, zob. toż: wydanie fototypiczne pierwodruku z 1840
roku, pod red. H. Kapełuś, posłowie i opracowanie E. Jaworska,
Wrocław-Warszawa 1974, s. 46.
nr 166 – Melodia z incipitem: „Pod borem sosna, pod nią topola”
w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 25, nr 129,
bez lokalizacji i teka 42, sygn. 1349, k. 39, nr 4, z lokalizacją ogólną:

�56

„od Wiskitek (Guzów), Miedniewice, Sokule”, nad melodią notatka: „w lesie”, w obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką
niżej. Tekst zwr. 3 i 4, por. przypis do numeru 187.
s. 269 nr 167 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 34, z lokalizacją: „od
Warki”, tam tekst podpisany pod inną melodią niż nr 174, do której odsyła Kolberg, zob. DWOK T. 41, s. 158, nr 252, tam melodia
z pierwszą zwrotką.
w. 25–30g. – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 37, z lokalizacją:
„Grzymkowice”; w rkp. tekst do słowa: „wstążki”.
nr 168 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 27, nr 5, z lokalizacją: „od Piaseczny”. Nad pieśnią notatka: „weselna”, a obok: „Przy
rozplecinach, jak Pod borem sośnia gorzała”.
s. 270 nr 169 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 37, z lokalizacją:
„od Białej, Białogórne” i tamże, k. 38, z lokalizacją: „Guzów”. Na
k. 37 melodia bez tekstu zanotowana w metrum  , w tych samych

U
#
œ œJ œ œJ œ œ œ œ Œ
œ
.
&amp;
wartościach rytmicznych, t. 2–4:
;
J

na k. 38 tekst podpisany pod melodią, którą Kolberg opublikował
jako nr 162, w tym rkp. tekst obszerniejszy, kolejne zwrotki, zob.
nr 164 i przypis do tego numeru.
nr 170 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy w tece 43, sygn. 1352, k. 2,
nr 13, bez lokalizacji, z notatką Kolberga: „do oczepin” i teka 42,
sygn. 1349, k. 37, z lokalizacją: „Białogórne”. W obu rkp. brak znaku przykluczowego, t. 1–4 dwukrotnie zapisane, w pierwszym wykonaniu: t. 1: &amp;

#

œœœ

œ

œ œœœœ

, w t. 3 górna wersja, znak fermaty

w t. 2 na pierwszą, a w t. 3 na drugą miarę; w drugim wykonaniu:
w rkp. terenowym w t. 2 na pierwszą miarę dodana wersja alternatywna: ósemki g1 a1, w t. 3 na pierwszą miarę w górnej wersji
tylko dwie szesnastki: h1 c2; w czystopisie drugie wykonanie t. 1–4
opatrzone znakiem powtórki, w t. 1 między dwoma pierwszymi
ósemkami szesnastki g1 a1 h1 c2, podobnie jak w pierwszym wykonaniu jest to oznaczenie glissanda, w t. 3 na pierwszą miarę obie
wersje, fermata tylko w t. 3 na drugą miarę; w obu rkp. w t. 8 obie
wersje, w rkp. terenowym w t. 7 brak Ω przy c2. W druku błędnie
podane metrum, winno być .
nr 171 – Takty 1–12 w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn.
1352, k. 26, nr 70, bez lokalizacji, tam z incipitem: „Uciekła mi”; teka
42, sygn. 1349, k. 38, z lokalizacją: „Guzów”, tam melodia i tekst jak
pod taktami 1–6. W rkp. terenowym melodia zanotowana o kwar-

�57

tę czystą wyżej, t. 1–2: &amp;

# r œœ
œ Rœ J

œ

œœ
J

œ

œ œ rœ
J J œ R , w t. 5

na pierwszą i drugą miarę ósemki c2 a1, w t. 10 dodana wersja

alternatywna:
„Przepiórka”;

# rj
&amp; œr œ œ œ œ , nad melodią notatka Kolberga:

Takty 13–20 w rkp. z teki 42 zanotowane poniżej t. 1–12, jako
osobna melodia z notatką: „Obertas po przepiórce”; w rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, t. 17–20 w następującym

# .
œœœ œ œ j
œ
œ œ .. œ œ œ œ œ .
zapisie: &amp; . œ # œj œ œ œ
#œ œ œ œ
1.

2.

s. 271 nr 172 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 45, nr 14, z lokalizacją:
„Chochołów”, najpierw dolna wersja, tam w t. 3 przy pierwszej
nucie alternatywnie a1, w drugim wykonaniu górna wersja, tam
w t. 1 i 4 ostatnia nuta h1.
nr 173 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 39, nr 5, z lokalizacją ogólną: „od Wiskitek (Guzów), Miedniewice, Sokule”
i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 29, nr 3, bez lokalizacji,
tam t. 1–6 z incipitem: „Trzeba jej dać, nie żałować”; w obu rkp.
w t. 4 tylko górna wersja. Ponadto tekst bez melodii w odpisie
M. Turczynowiczowej z zaginionego rkp. Kolberga, sygn. 2030/
II, k. 40–41.
nr 174 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 39, nr 1, z lokalizacją
ogólną: „od Wiskitek (Guzów), Miedniewice, Sokule” i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 25, nr 128, bez lokalizacji. W obu rkp.
melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, w t. 3: w rkp. z teki 43
tylko górna wersja, w rkp. z teki 42 w górnej wersji zamiast szesnastek ósemka fis1. W zapisie tekstu z teki 42 po pierwszym wierszu
jeszcze: „nie pomoże twoje płakanie, nie nada, nie pomoże” i „stoją
konie w wozie pozaprzęgane” zamiast „Już konie pozaprzęgane”,
natomiast rkp. terenowy uszkodzony, brak części tekstu.
s. 271–273 i przypisy – Tekst pochodzi z wymienionego w przypisie na
s. 273 anonimowego artykułu Korespondencja z okolic Łowicza
zamieszczonego w „Gazecie Codziennej” 1853, nr 258.
s. 273–288 (wesele VII) – Opis wesela pochodzi z artykułu [S. Pruszakowej], podpisanego pseudonimem Jarosza, Kilka słów o poezji
mazowieckiego ludu przechowywanej w obrzędach zamieszczonego w „Bibliotece Warszawskiej” 1854, T. 4, s. 366–381. Na s. 281
w. 6d. prawdopodobnie błąd druku, u Pruszakowej: „czerwone”
(nie „czarne”).

�58

s. 289 nr 184 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 38, nr 4, z lokalizacją ogólną: „od Guzowa, (Miedniewice)”, tam melodia z incipitem: „A usiądźże, panno młoda, na dzieży” i rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 29, nr 2, z lokalizacją ogólną: „Miedniewice”,
tam takty 1–5 z incipitem: „A usiądźże, panno młoda”. W obu

œ œjœ œœ œ
&amp;
rkp. w t. 3 na trzecią miarę tylko ćwierćnuta d , t. 4:
,
2

w rkp. z teki 42 t. 6–7 jak t. 1–2, w t. 8 górna wersja z t. 3. W druku
błędnie podane metrum – winno być .
nr 185 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 38, nr 3, z lokalizacją ogólną: „od Guzowa” i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 25,
nr 127, z lokalizacją ogólną: „Sokule, Guzów (ta nazwa przekreślona) i Józefów”; w obu rkp. pod melodią tylko zwr. 1 i 2. Tekst
zwr. 3 (wiersze 3 i 4) i zwr. 4 bez melodii w rkp. Kolberga, teka 42,
sygn. 1349, k. 39, z lokalizacją: „od Wiskitek (Guzów), Miedniewice, Sokule” zanotowany jako dalszy ciąg pieśni nr 162, zob. przypis
do tego numeru.
nr 186 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 38, nr 7, z lokalizacją: „Guzów, Rzeczyca” i notatką Kolberga: „Do oczepin” i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 28, nr 145, bez lokalizacji, z notatką
Kolberga: „weselna”. W obu rkp. w t. 12 na drugą miarę ósemki
gis1 f1; w rkp. terenowym widoczne trudności Kolberga w zapisie melodii, liczne skreślenia, poprawki i oznaczenia literowe nut,
w t. 2 i 10 Ω przy g1, w t. 13 i 14 brak ≥.
s. 290 nr 187 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 45, nr 5, z lokalizacją:
„Chochołów”. W rkp. w t. 3 ostatnia ósemka fis1, w t. 7 tylko górna
wersja, dwukrotnie cis2, pod melodią incipit: „Pod borem sosna,
pod nią”, dalej wiersze 1 i 2 drugiej zwrotki, a następnie tekst:
				
				
				
				

„Koniczek w boru,
siodełko w lesie,
czekajże mnie, moja Maryś,
ze roczek jeszcze.

				
				

Co żeś ty za pan,
co cię czekać mam...

				Chociaż ruciany,
				
ale z perłami,
				
nie zapłacisz, Jasieńku,
				i tysiącami”.

�59

Por. nr 166 zwr. 3 i 4. Melodia i tekst por. Łęczyckie. Suplement
(DWOK T. 78), nr 7.
nr 188 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 45, nr 4, z lokalizacją jak w druku.
nr 189 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 45, nr 7, z lokalizacją jak w druku; w rkp. w t. 1–4 melodia zanotowana w metrum 
w podwojonych wartościach rytmicznych, w t. 8 dwie ćwierćnuty c2.
nr 190 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 45, nr 2, z lokalizacją: „Tretki, Tarnówka, Czerniaków”, na karcie z lokalizacją
ogólną jak w druku, w rkp. pod melodią zwr. 1–3; teka 42, sygn.
1351/II, k. 2, z lokalizacją: „Chochołów” – tam tylko zwr. 1 bez
melodii.
s. 291 nr 191 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 40, nr 2, tam melodia z opracowaniem fortepianowym, zob. Pieśni i melodie ludowe… cz. II (DWOK T. 67/II), nr 603.
nr 192 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 45, nr 10, z lokalizacją jak w druku i teka 42, sygn. 1351/II, k. 2 – tam tekst
zwr. 1 bez melodii zanotowany dwukrotnie, raz z lokalizacją:
„Chochołów” i drugi raz z lokalizacją: „Jeżew”. Na k. 45 t. 8–9:

#œ
&amp; œJ J

œ
J

œ

‰ , w tym rkp. po zwr. 1 jeszcze:

„Sadziłam ja w ogródeczku przy drodze,
a którędy mój Jasieńko pojedzie”
i dalej tekst jak w druku.
Por. Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I), nr 337.
nr 193 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 50, nr 3, z lokalizacją ogólną: „od Iłowa (Brzozów)”. W rkp. w t. 9 górna wersja:

r j j
&amp; œ œR œ œ , tekst zanotowany skrótowo:

„Żebyś ty, chmielu, na tyczki nie laz,
nie robiłbyś ty…,
oj, chmielu, oj, nieboże”.
s. 292 nr 194 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 50, z lokalizacją:
„Błonie, Sochaczew”, z dopiskiem: „i z Wielkopolski”. W rkp.

�60

tak jak w druku odesłanie do „Przyjaciela Ludu”, R. 13: 1846,
T. 1, nr 25, s. 200, tam tekst zamieszczony w niepodpisanym [Fr.
Wawrowski?] artykule Piosnki ludu wielkopolskiego.
s. 292 nr 195 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 50, nr 4, z lokalizacją
ogólną: „od Iłowa (Brzozów)” i rkp. terenowy, teka 33, sygn. 1308/II,
k. 27, bez lokalizacji. W obu rkp.: w t. 1 tylko górna wersja, w t.

2, 6, 13, 15–17 grupa œ œ œ zanotowana każdorazowo jako triola

szesnastkowa, w t. 3 trzecia nuta h1, w t. 14 w obu wykonaniach
dolna wersja, na zakończenie jeszcze: &amp;

#

œ.

œ.

; w rkp.

z teki 42: w t. 4 w pierwszym wykonaniu dolna, w drugim górna
wersja, w t. 12 przy piątej nucie jeszcze alternatywnie a1; w rkp.
z teki 33: w t. 8 brak znaków chromatycznych, w t. 9 przy pierwszej ósemce alternatywnie triola szesnastkowa d2 c2 d2, w t. 11
przy ostatniej ósemce jeszcze alternatywnie a1, powyżej notatka
Kolberga: „Polonez”.
nr 196 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 33, nr 3, bez lokalizacji i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 20, nr 23, z lokalizacją
ogólną: „Kromnów”. W obu rkp. melodia zanotowana o kwartę
czystą wyżej, w t. 1 i 3 tylko górna wersja; w rkp. terenowym
w pierwszym wykonaniu: w t. 6 druga szesnastka g1, w t. 7 na drugą miarę alternatywnie ćwierćnuta a1, w drugim wykonaniu: w t. 6
na pierwszą miarę dwie ósemki g1 g1; w rkp. z teki 42 w pierwszym
wykonaniu: brak t. 5–6, t. 7 jak w tece 43, nad melodią notatka
Kolberga: „weselna”.
s. 293 nr 197 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 50, nr 8, z lokalizacją: „Brzozów i Giżyce [przekreślone], p[od] Iłowem, Wyszogrodem”. W rkp. w t. 6 brak znaku powtórki, a w zapisie tekstu po
zwr. 5 jeszcze:
				
				

,,A ja babuleńce do pichy,
moja babuleńka: chi, chi, chi”,

ponadto w rkp. brak zwr. 9 i dwóch ostatnich wierszy zwr. 11,
a na zakończenie jeszcze:
				
				

,,A ja babuleńce do woła,
moja babuleńka jak pscoła”.

�61

s. 294 nr 198 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 36, z lokalizacją
ogólną: „Rzeczyca”, tam w t. 3, 6 i 8 tylko górna wersja i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 152, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”,
tam tekst bez melodii.
nr 199 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349,
k. 50, nr 1, z lokalizacją ogólną: „od Iłowa, (Brzozów)” i tamże,
k. 42, z lokalizacją: „Brzozów p[od] Iłowem” oraz rkp. terenowy,
teka 33, sygn. 1308/II, k. 27, bez lokalizacji. We wszystkich rkp.
melodia z notatką Kolberga: „O grochu”, t. 3–4: &amp;

#

r
j j œ.
,
œ œ.œ

w t. 9 tylko górna wersja; w rkp. terenowym i w rkp. z k. 42 me-

lodia zanotowana o sekundę wielką niżej, w rkp. terenowym widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym.
nr 200 i przyp. 1 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 38, nr 6,
z lokalizacją: „Rzeczyca, Guzów [przekreślony]” i rkp. terenowy,
teka 43, sygn. 1352, k. 26, nr 56, bez lokalizacji. W obu rkp. w t. 5
na trzecią i czwartą miarę dwie ćwierćnuty, w t. 12 tylko górna

m
œ œœ œ œ
wersja; w rkp. z teki 42 t. 1: &amp; œ œ
, w t. 7 na pierw-

szą miarę alternatywnie f2, nad melodią notatka Kolberga: „Marsz
do kościoła”, pod melodią „p[atrz] pieśń: I przyjechali deputacy

m
œœœœ œ
z wojny”; w rkp. z teki 43: t. 1 &amp; œ
, w t. 6 brak trzeciej

i czwartej miary, w t. 7 tylko dolna wersja, t. 9–12 ze znakiem powtórki, nad melodią notatka Kolberga: „Marsz weselny, wyjeżdżając
do kościoła”.
W przypisie drugi odsyłacz do wariantu błędny, winno być: Lubelskie cz. I (zob. DWOK T. 16, nie: T. 14), nr 405.
s. 295 nr 201 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 36, z lokalizacją
ogólną: „Rzeczyca”, tam w drugim wykonaniu w t. 2 na drugą
i trzecią miarę ósemki c2 d2, na zakończenie jeszcze zanotowana
małymi nutami, jako dogrywka, powtórka drugiego wykonania
w wersji opisanej powyżej. W druku błędnie podane metrum –
winno być .
nr 202 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 36 i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 153, nr 3, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”. W obu rkp. w zapisie melodii w t. 11 tylko dol-

œ
na wersja, ponadto w rkp. z teki 42: t. 7: &amp; œJ

, t. 14–16:

�j j
&amp; œJ œJ # œ œ œ

62

j
œ ‰ ‰ , wersja drukowana tych taktów za-

notowana obok jako wersja alternatywna, natomiast w rkp. terenowym w t. 1–6 i 13–16 widoczne trudności Kolberga w zapisie
melodycznym i metrorytmicznym, dziś ten rkp. słabo czytelny.
nr 203 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 23, nr 3, z lokalizacją: „od Inowłodzy, Ujazdu, Wolborza, Starzyce” (przekreślone
wcześniejsze lokalizacje: „Rzeczyca” i „Adamowice”), tam melodia
w opracowaniu fortepianowym z tekstem jak w druku, zob. Pieśni
i melodie ludowe… cz. II (DWOK T. 67/II), nr 601; rkp. terenowy,
teka 43, sygn. 1352, k. 71, nr 9, z lokalizacją ogólną: „Osuchów pod
Mszczonowem”, tam melodia z incipitem: „A na onej górze”.
W rkp. z teki 43 melodia jak w tece 42 (zob. T. 67/II, nr 601), przy
czym w t. 3 i 7 pierwsza nuta błędnie półnuta.
W rkp. z teki 42 odesłanie do wariantu tekstu w zbiorze J. Konopki
Pieśni ludu krakowskiego…, s. 49.
s. 296 nr 204 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 23, nr 4, z lokalizacją:
„Grzymkowice” i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 71, nr 13,
z lokalizacją ogólną: „Osuchów pod Mszczonowem”, tam melodia
z incipitem: „A kadyż to pani młoda”; w rkp. z teki 42 notatka
ołówkiem: „Modlnica”, być może miała dotyczyć poprzedniej pieśni; w rkp. terenowym: brak znaku przykluczowego, w t. 1 ≥ przy
d2, w t. 2 w obu wykonaniach górna wersja w rytmie: œ œ œ ,

#

Ÿ
Ÿ
#
œ
œ
œ
œœ œ
œœœ
J , w t. 4 pierwsza nuta h1, t. 7: &amp; œœ œ
t. 3: &amp;
#

3

œ

,

w t. 10 Ω przy f .
nr 205 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 36, nr 6 i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 153, nr 1, oba rkp. z lokalizacją ogólną:
„Rzeczyca” i notatką Kolberga: „Do ślubu. Do oczepin”. W rkp. z teki
1

43 t. 1–4: &amp;

# r r
œ œ œJ

œ
J

œ œ
J

œ œ œ
R R J

j
œ

œ
J œ

,

w rkp. z teki 42 powyższy przykład zanotowany obok jako wersja
alternatywna, ponadto w zapisie tekstu w obu rkp. zwrotki w następującej kolejności: 2–4, 1, 5 i 6.
s. 297 nr 206 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 36, z lokalizacją:
„Rzeczyca”, tam przy g1 każdorazowo ≥, t. 5–8 w następującej kolejności: t. 6, 5, 8, 7. Ponadto w rkp. terenowym Kolberga, teka 43,
sygn. 1352, k. 153, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca” tylko tekst, tam
jeszcze fragmenty kolejnej zwrotki: „na tyczki leziesz…, zwiedziesz”.

�63

nr 207 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 38, nr 5, z lokalizacją: „Rzeczyca” (wcześniej: „Guzów”, przekreślone) i rkp. terenowy,
teka 43, sygn. 1352, k. 26, nr 66, bez lokalizacji; w obu rkp. melodia
z pierwszą zwrotką i notą: „Na dzień dobry”. W rkp. z teki 42 dodatkowa nota: „po oczepinach”, a ponadto w t. 4, 6, 7 i 9 tylko górna
wersja; w rkp. terenowym widoczne trudności Kolberga z zapisem

œœœ œœ ,
melodycznym i metrorytmicznym, t. 1: &amp; œ # œ # œ œ

w t. 3 na drugą miarę ósemki gis2 fis2, w t. 4 tylko górna wersja, t. 6–10:
3
œ
œ
&amp; œ œ œ œ # œ # œ œ œ œ # œ œ œ œ # œ # œ œ œ œ œ œ œ # œ œ ˙˙ ..

.

3

s. 298 nr 208 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 33, nr 4, bez lokalizacji i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 20, nr 24, z lokalizacją
ogólną: „Kromnów”; w obu rkp. w t. 4 ostatnia nuta poprawiona
na h1, co podkreślił Kolberg w obu rkp. oznaczeniem literowym;
w rkp. z teki 42 w t. 19 na drugą miarę alternatywnie ósemka c2,
nad nutami notatka Kolberga: „Goniec”.

Przypisy (s. 299–351)
s. 301 w. 1g. – s. 303 w. 8g. (ust. 1) – Pierwsze cztery akapity pochodzą
z pracy Ł. Gołębiowskiego Opisanie historyczno-statystyczne
miasta Warszawy…, s. 4–8, przy czym odsyłacz do cz. VII Poznańskiego (zob. DWOK T. 15), s. 12, nr 5 pochodzi od Kolberga.
Powołanie na Sobieszczańskiego dotyczy hasła Warszawa podpisanego F.M. S., zamieszczonego w Encyklopedii powszechnej…
w 1867 roku, T. 26, s. 416 (całość hasła na s. 416–507).
W przyp. na s. 302 ponownie odsyłacz do wymienionej pracy Gołębiowskiego, s. 10 oraz do dwóch publikacji K.W. Wójcickiego
Stare gawędy i obrazy…, T. 3, s. 130 i Warszawa i jej społeczność,
Warszawa 1875, s. 253–255.
Na s. 303 wzmianka o dziele F. Palacky’ego Dzieje narodu czeskiego w Czechach i na Morawach, które wyszło początkowo
w języku niemieckim (Geschichte von Böhmen) w Pradze w 1836,
a w 1848 w języku czeskim.
Na tej samej stronie odesłanie do Starożytności Warszawy… Wejnerta, 1856, T. 4, s. 419–420.

�64

s. 303 w. 9–30g. (ust. 2) – Informacje zamieszczone przez Kolberga pochodzą z pracy K.W. Wójcickiego Stare gawędy i obrazy…, T. 3,
s. 117–118.
w. 9d. – s. 305 w. 24g. (ust. 3) – Informacje dotyczące herbu
w Starożytnościach warszawskich… wydawanych przez Wejnerta, T. 1 od s. 6, natomiast informacje zamieszczone w kolejnych
dwóch akapitach na s. 304 pochodzą z tego samego tomu ze s. 17
i nast. Powołanie na Koenhe’go za Wejnertem, który w T. 1 na
s. 7 i w przypisie wzmiankuje o napotkanej publikacji, dotyczy to
artykułu F.A. Vossberga Siegel der Stadt Warschau zamieszczonego w czasopiśmie wydawanym przez B. Koehnego „Zeitschrift
für Münz-, Siegel- Und Wappenkunde” 1843, tam s. 382–385
i tabl. XII. Wymienione w ostatnim akapicie ilustracje znajdują się
w Starożytnościach…, w T. 2 przed s. 183.
Na s. 305 odesłanie do hasła F.M. S. [Sobieszczańskiego] Warszawa zamieszczonego w Encyklopedii powszechnej…, T. 26: 1867,
s. 507 (całość hasła na s. 416–507); Sobieszczański z kolei powołuje się na hasło własnego autorstwa Sfragistyka polska zamieszczone w tejże Encyklopedii…, T. 23: 1866, s. 360–367.
s. 305 w. 25g. – s. 306 w. 19g. i przyp. 1 (ust. 4) – Kolberg przytoczył
fragment pracy R. Zamarskiego [właśc. Zmorski] Podania i baśni
ludu w Mazowszu, wydanej we Wrocławiu w 1852 roku. Cytaty
pochodzą ze s. 165–166, przy czym tekst od słowa: „Wprawdzie”
do „Bechstein” u Zmorskiego w przypisie na s. 165. Zmorski,
a za nim Kolberg, odwołuje się do publikacji: F.M. Sobieszczańskiego Wiadomości historyczne o sztukach pięknych w dawnej Polsce… T. 1, Warszawa 1847, s. 208–209; wymienionych na
poprzedniej stronie Starożytności warszawskich… Wejnerta,
T. 1, s. 6; L. Bechsteina Der Sagenschatz und Sagenkreise des
Thüringerlandes, Hidburghausen: Kesselring, Bd. 1–4: 1835–
–1838, tam wzmiankowane podanie w T. 3 wydanym w 1837
roku na s. 242–243.
W przypisie Kolberg odwołuje się do wzmiankowanych wcześniej
haseł Sobieszczańskiego: Warszawa i Sfragistyka polska oraz
pracy Wejnerta, zob. poprzedni przypis (do ust. 3).
s. 306 w. 20g. – s. 307 w. 26g. (ust. 5) – Zamieszczony tekst pochodzi
z pracy R. Zamarskiego [właśc. Zmorskiego] Podania i baśni
ludu…, s. 166–168.
s. 307 w. 13d. – s. 309 w. 25g. (ust. 6) – Zamieszczony tekst pochodzi
z pracy R. Zamarskiego [właśc. Zmorskiego] Podania i baśni
ludu…, s. 168–172.

�65

s. 309 w. 12d. – 310 w. 14g. (ust. 7) – Zamieszczony tekst pochodzi z pracy R. Zamarskiego [właśc. Zmorskiego] Podania i baśni ludu…,
s. 175–176. Ostatni akapit u Zmorskiego w przypisie, natomiast
przypisy 1 i 2 na s. 309 pochodzą od Kolberga.
s. 310 w. 16–33g. (ust. 8) – Dwa pierwsze akapity tego ustępu są cytatami z pracy Ł. Gołębiowskiego Lud polski ze s. 278–279, tam
także odesłanie do Staszica, zob. S. Staszic Uwagi nad dziewięciu
księgami, w: tegoż Dzieła, T. 7: Warszawa 1819, s. 541. Informacje zawarte w ostatnim akapicie do słowa: „kościelnych” także
w Ludzie polskim na s. 279.
w. 5d. – s. 312 w. 29g. (ust. 9) – Pierwsza część opisu pochodzi
z anonimowego artykułu Przemysł płócienniczy w Polsce zamieszczonego w „Gazecie Polskiej” 1865, nr 8; nie odnaleziono
numeru 210 „Nowej Reformy” z 1882 roku, do którego odsyła Kolberg w drugiej części opisu.
s. 312 w. 11d. – Winno być: Do stronicy 28 (nie 29).
w. 10d. – s. 313 w. 11g. (ust. 10) – We wskazanym przez Kolberga
numerze 92 „Nowej Reformy” z 1884 cytatu nie odnaleziono.
s. 313 w. 13g. – s. 315 w. 18g. (ust. 11) – Kolberg przytoczył fragmenty
artykułu ks. A. Szelewskiego Wiadomość historyczno-archeologiczna o kościele parafialnym i innych w mieście Brzezinach…,
„Pamiętnik Religijno-Moralny” 1851, T. 20, s. 1–31 (nr 1), s. 93–125
(nr 2) i s. 191–216 (nr 3). Powołanie Muczkowskiego i Bielskiego
za Szelawskim: J. Muczkowski Początek biczowania się w Polsce, „Dwutygodnik Literacki” 1844, nr 12, s. 355; M. Bielski Kronika polska Marcina Bielskiego nowo…, ks. V s. 506–507, zob. też
M. Bielski Kronika polska, wyd. J. Turowskiego T. 2, Sanok 1856,
ks. V s. 937–939.
s. 315 w. 18–7d. (ust. 12) – Informacje zamieszczone w tym akapicie
pochodzą z artykułu J. Karłowicza Imiona niektórych plemion
i ziem dawnej Polski, „Pamiętnik Fizjograficzny” 1882, T. 2,
s. 506–507 (całość artykułu na s. 497–516).
w. 6d. – s. 319 w. 10d. (ust. 13) – Kolberg zacytował artykuł
W.A. Maciejowskiego Mazurowie zamieszczony w „Tygodniku
Literackim” w 1840 roku, nr 9, s. 67–69. Przypis 1 na s. 316 pochodzi od Kolberga i dotyczy publikacji D. Szulca (nie Szuca) O znaczeniu Prus dawnych, wydanej w Warszawie w 1846; zgodnie
z odsyłaczami przytoczono cytat ze s. 35, a wzmianka o Koperniku
ze s. 65 tej pracy. Pozostałe przypisy na s. 316 za Maciejowskim,
dotyczą prac: K.F. Eichhorna Deutsche Staats- und Rechtsgeschichte, wydanie: Göttingen 1835, Th. 2, s. 193 (zob. https://archive.org/details/deutschestaatsun02eichuoft, dostęp: 30. 07. 2018);

�66

Statuta mazoviae, w: Jus polonicum, wydał J.W. Bandtkie, Warszawa 1831, s. 434. Na s. 317 powołanie K. Miaskowskiego, także
za Maciejowskim, zob. K. Miaskowski, Na schwał Mazurów, w:
tegoż, Zbiór rytmów, wydała Alina Nowicka-Jeżowa, IBL: Warszawa 1995 („Biblioteka Pisarzy Staropolskich” T. 3), s. 338–339
(http://ibl.waw.pl/3bps.pdf, dostęp: 08. 07. 2018), zob. też: Zbiór
rytmów… (wedle wydania z roku 1622 w Poznaniu w drukarni
Jana Rossowskiego), wydał K.J. Turowski, Kraków 1861, s. 290–
–291, pierwodruk Zbioru rytmów: Kraków 1612, wyd. 2, poprawione przez autora: Poznań 1622.
s. 319 w. 8d. – s. 322 w. 2g. (ust. 14) – Cały ustęp jest cytatem z pracy Ł.
Gołębiowskiego Lud polski, przy czym pierwsza część tekstu (do
s. 321 w. 4g.) pochodzi ze s. 131–133, a końcowe akapity ze s. 1–2.
Przypisy 1 i 2 na s. 320 i 321 wprowadzone przez Kolberga; w
przyp. 2 odesłanie do hasła Mazury (bez autora), Encyklopedia
S. Orgelbranda T. 7: Warszawa 1874, s. 394. Za Gołębiowskim
przywołana też została niepublikowana Rozprawa konkursowa
K.W. Wójcickiego (przesłana przez autora do Warszawskiego Towarzystwa Naukowego).
s. 322 w. 5g. – s. 323 w. 10g. (ust. 15) – Zgodnie z odsyłaczem Kolberga
jest to fragment korespondencji K. Wł. W[ójcickiego] Do Redaktora Tygodnika Ilustrowanego zamieszczonej w tym czasopiśmie
w 1864 roku, T. IX, nr 248.
s. 323 w. 13g. – s. 323 19g. (ust. 16) – Odsyłacz Kolberga dotyczy wymienionej publikacji Wejnerta Starożytności Warszawy… 1856, T. 4,
s. 437.
w. 14d. – s. 326 w. 1d. (ust. 17) – Cały akapit Kolberg przytoczył za
Ludem polskim Gołębiowskiego (Gołębiowski wykorzystał rękopis Kitowicza, część tego rękopisu, w tym informacje przywołane
za Gołębiowskim, została pominięta w wymienionym wcześniej
wydaniu Raczyńskiego z 1840 roku i opublikowana była dopiero
w „Pamiętniku Literackim”, Lwów 1930).
Pierwszy akapit: „Po dworach” u Gołębiowskiego na s. 289;
„Dobycie szabel” na s. 277;
„Błogosławieństwo” – s. 275;
„Przyjmowanie do kościoła” – s. 298;
„Posty” – s. 295 i 296, w tej części oba odsyłacze dotyczą Historii
narodu polskiego Naruszewicza, wzmianka o pochodzeniu terminu carnisprivii w wyd. Turowskiego, T. 5: Kraków 1860 na s. 258
przy opisie panowania Kazimierza Wielkiego pod rokiem 1363;
hasło „Czterdziestnica” w Słowniku języka polskiego S.B. Lindego, w wyd. Ossolineum, T. 1: Lwów 1854 na s. 382 (pierwodruk:

�67

s. 327

s. 329

s. 330
s. 331

s. 332

s. 334
s. 336

Warszawa 1807);
„Bractwa sodalisów” – s. 290;
„Świece” – s. 305, nie wiadomo, którego numeru „Kuriera” dotyczy
odsyłacz;
„Agnusek” – s. 274;
„Uderzenie dzwonu” – s. 314;
„Woźnice zakonników” – s. 324.
w. 3g. – s. 328 w. 1d. (ust. 18) – Kolberg zaczerpnął tekst z anonimowego artykułu Zwyczaje ludu, „Pamiętnik Naukowy” 1837,
T. 2, z. 4, s. 45, 46, 48, 49 (całość artykułu na s. 44–77); w przypisie
odesłanie do Gołębiowkiego, za „Pamiętnikiem”, dotyczy Ludu
polskiego…, s. 291.
w. 3–22g. (ust. 19) – Tekst pochodzi z wymienionego wyżej anonimowego artykułu Zwyczaje ludu, „Pamiętnik Naukowy” 1837
(nie: 1839), T. 2, z. 4, s. 50, 52.
w. 15d. – s. 330 w. 11g. (ust. 20) – Tekst pochodzi z wymienionego
wyżej anonimowego artykułu Zwyczaje ludu, „Pamiętnik Naukowy” 1837, T. 2, z. 4, s. 54.
w. 14g. – 1d. (ust. 21) – Tekst pochodzi z wymienionego wyżej
anonimowego artykułu Zwyczaje ludu, „Pamiętnik Naukowy”
1837, T. 2, z. 4, s. 55 i 56.
w. 3–24g. (ust. 22) – Tekst pochodzi z wymienionego wyżej anonimowego artykułu Zwyczaje ludu, „Pamiętnik Naukowy” 1837,
T. 2, z. 4, s. 56–58.
w. 13d. – s. 332 w. 10g. (ust. 23) – Tekst pochodzi z wymienionego
wyżej anonimowego artykułu Zwyczaje ludu, „Pamiętnik Naukowy” 1837, T. 2, z. 4, s. 58.
w. 13g. – s. 334 w. 27g. (ust. 24) – Tekst pochodzi z wymienionego anonimowego artykułu Zwyczaje ludu, „Pamiętnik Naukowy”
1837, T. 2, z. 4, s. 60–61 i 63–67, przy czym w źródle: „W roku
1012” (nie: 1032 – jak na s. 333). W pierwszym akapicie wspomniana powieść poetycka A. Malczewskiego Maria, wydana po
raz pierwszy w Warszawie w 1825 roku, tam s. 37.
w. 16d. – s. 336 w. 14g. (ust. 25) – Zgodnie z odsyłaczami Kolberga
tekst został zaczerpnięty z anonimowych notatek zamieszczonych
w czasopiśmie „Korespondent” z 1835 roku, nr 32 i 39.
w. 17g. – s. 337 w. 23g. (ust. 26) – Tekst pochodzi z wymienionego anonimowego artykułu Zwyczaje ludu, „Pamiętnik Naukowy” 1837, T. 2,
z. 4, s. 68–72, przy czym w źródle: „Pierwsza niedziela wielkopostna”
(nie: wielkanocna” – jak w pierwszym zdaniu). W przypisie Kolberg

�68

s. 337
s. 338

s. 341

s. 342
s. 344

s. 345

wymienia anonimowy artykuł Polen. Die Osterfeier in Warschau
zamieszczony w czasopiśmie „Magazin für Literatur des Auslandes”
T. 15: 1846 (nie 1846), nr 72, s. 289–290; wycinki z tego czasopisma
zachowały się w jego archiwum, sygn. 2184, k. 367.
w. 16–1d. (ust. 27) – Tekst pochodzi z wymienionego anonimowego
artykułu Zwyczaje ludu, „Pamiętnik Naukowy” 1837, T. 2, z. 4, s. 74.
w. 2g. – s. 341 w. 10g. (ust. 28) – Wskazanego numeru „Nowego
Czasu” nie odnaleziono. Na s. 338 odsyłacz do „Zbioru Wiadomości do Antropologii Krajowej” 1884, T. 8, dotyczy fragmentu
pieśni zamieszczonej w artykule Zwyczaje i pieśni ludu wielkopolskiego z rękopisu pozostałego po J. Lipińskim, tam s. 69 nr 14
(całość artykułu s. 62–114); na s. 340 odesłanie do cz. I Pokucia
(zob. DWOK T. 29), dotyczy s. 198.
w. 12g. – s. 342 w. 3g. (ust. 29) i przyp. 1 na s. 341 – Jest to cytat ze wskazanej przez Kolberga strony w Ludzie polskim Gołębiowskiego. W przypisie odesłanie do anonimowego artykułu
Święcone u J.O. Księcia Radziwiłla. Sierotki (wyjątek z rękopisu), „Tygodnik Literacki” 1840, nr 15 i 16. Na końcu odesłanie
do niepodpisanej notatki bez tytułu zamieszczonej we wskazanym
numerze „Kuriera”.
w. 5g. – s. 343 w. 6d. (ust. 30) – Odesłanie do „Kuriera Warszawskiego” dotyczy niepodpisanej notatki bez tytułu zamieszczonej
we wskazanym numerze.
w. 16g. – s. 345 w. 25g. (ust. 32) – Tekst został zaczerpnięty z artykułu J.S. B. [Bandtkie] Sobudki. Góra Sobótska, „Pamiętnik Warszawski” 1819, T. 14, ze s. 374, 376 i 377. W pierwszym akapicie
powołanie Thietmara za Bandtkiem, w źródle odesłanie do edycji
J.A. Wagnera Dithmari episcopi Merseburgensis chronicon wydanej w Norymberdze w 1807 roku, tam s. 237 (pierwodruk: Chronici Ditmari Episcopi Mersepurgii, Francofurti ad Moenum 1580); na
s. 345 wzmianka o pracy slawisty Josefa Dobrovskiego Słowianka
czyli poselstwo z Czech z 1806 roku (Slawin: Bothschaft aus
Böhmen an alle Slawischen Völker, oder Beiträge zur Kenntniß
der Slawischen Literatur nach allen Mundarten. Prag 1806; w
wyd. Praga 1834, s. 266); w ostatnim akapicie wymieniony został
przetłumaczony na j. polski tytuł rozdziału pracy J.G. Worbsa Archiv für die Geschichte Schlesiens der Lausitz und zum Theil
von Meissen, Leipzig-Sorgau 1798, s. 69–86 (nie 19–85).
w. 17d. – s. 347 w. 1d. (ust. 33) – Poszczególne partie tekstu Kolberg zaczerpnął z Gier i zabaw Ł. Gołębiowskiego.
Pierwszy akapit: „W dawnych wiekach” pochodzi ze s. 294; na końcu
akapitu odsyłacz do pieśni Sobutka. Duma narodowa zamieszczonej
w wymienionym roczniku „Pszczółki Krakowskiej”, T. 3, nr 53.

�69

Tekst od słów; „W wigilię ś. Jana” wraz z cytatami z Kochanowskiego zaczerpnięty ze s. 294–295; Kolberg wykonał też własny
odpis (teka 1, sygn. 1121, skł. 5) fragmentu Pieśni świętojańskiej
o Sobótce (zob. bibliografia), w jego rkp. tekst od słów: „Wystąp ty,
coś ciągnął kota” do „gdzie kot we łbie przemieszkiwa”.
Fragment: „W pałacu biskupa” do słów: „syn Leopolda r. 1711”
u Gołębiowskiego na s. 295–296; tam w przedostatnim wierszu
winno być: „zbór” (nie: zbiór).
Wzmianka o Serbach łużyckich – s. 298;
Tekst od słów „W dzień ś. Jana” do „przecie upamiętają” – u Gołębiowskiego na s. 301; odesłanie do M. Reja dotyczy utworu Postylla w: tegoż Dzieła wszystkie, T. 4: Wrocław-Warszawa-Kraków 1965, cz. I, s. 301, pierwodruk: 1557; kolejny odsyłacz dotyczy
Karola Ozie (Ogier) Droga do Polski i Prus Polskich w r. 1635
w: J. U. Niemcewicz Zbiór pamiętników historycznych o dawnej
Polszcze T. 3, Warszawa 1822, s. 198 (całość s. 186–237); powołanie Marcina z Urzędowa dotyczy Herbarza polskiego, Kraków
1595, s. 31; dalej fragment utworu K. Twardowskiego Bylica Świętojańska, wydanego we Lwowie w 1630r.
Tekst od słowa „Juszyński” do „Siarczyńskiego” – u Gołębiowskiego na s. 302; w wymienionym Dykcjonarzu poetów polskich
M.H. Juszczyńskiego, Kraków 1820, T. 1, s. 152 autorstwo utworu
przypisane Z. Januszowskiemu. F. Siarczyński w Obrazie wieku
za panowania Zygmunta III, cz. II, Lwów 1828, s. 274 podaje jako
autora Twardowskiego, powołując się na wydanie z 1630 roku.
Przyp. 1 – wprowadzony przez Kolberga; w przypisie fragment
tekstu S. Goszczyńskiego Sobótka, „Ziewonia” 1834, s. 215.
Wzmianka o wywodzie Kołłątaja, zob. X. Hugona Kołłątaja Rozbiór krytyczny zasad historii, z rkp. wydał F. Kojsiewicz, T. 3:
Kraków 1842, s. 340.
s. 348 w. 3g. – s. 350 w. 23g. (ust. 34) – Odsyłacze przy poszczególnych
pieśniach dotyczą:
przy pieśni nr 1 – zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów... T. 1, s. 197;
nr 2 – Ż. Pauli Pieśni ludu polskiego w Galicji..., s. 26;
nr 3 – K.W. Wójcicki Pieśni ludu Białochrobatów... T. 2, s. 316
i O. Kolberg Pieśni ludu polskiego, zob. DWOK T. 1, nr 17a i 15d
(nie: 15b);
nr 4 – K.W. Wójcicki Pieśni ludu Białochrobatów... T. 1, s. 203
i O. Kolberg Pokucie cz. II, zob. DWOK T. 30, s. 24;
nr 5 – Ż. Pauli Pieśni ludu polskiego w Galicji..., s. 25;

�70

nr 6 – K.W. Wójcicki Pieśni ludu Białochrobatów... T. 1, s. 198,
tam jako pieśń wykonywana na Mazowszu w wigilię św. Jana,
a nie jak w zamieszczonej w nawiasie notce: „weselna”;
nr 7 – K.W. Wójcicki Pieśni ludu Białochrobatów... T. 1, s. 252;
nr 8 – tamże, s. 200, u Wójcickiego ta pieśń jako pochodząca
z Krakowskiego;
nr 9 – K.W. Wójcicki Pieśni ludu Białochrobatów... T. 1, s. 276.
s. 350 w. 15d. – s. 351 w. 1d. (ust. 35) – Kolberg wykorzystał fragmenty
publikacji wydawanej przez A. Wejnerta Starożytności Warszawy (w tytule tomów 1 i 2: „Warszawskie”); przytoczone informacje
pochodzą z T. 4 (nie T. 3), s. 31, 53.

�PRZYPISY ŹRÓDŁOWE DO TOMU 25 (Mazowsze cz. II)

Karta tytułowa – Na karcie tytułowej widnieje data: 1886, choć druga
część Mazowsza wydana była już rok wcześniej, zob. też DWOK
T. 80/I, s. XI i LXVII–LVIII.
Ryc. przed s. I – Ryc. „od Łowicza” wg akwareli W. Gersona, zob. DWOK
T. 80/I, s. LXII; w pierwodruku znajdowała się przed rozdziałem
„Pieśni”.

Wstęp (s. I–V)
s. I

s. IV

w. 12–13d. – Odesłanie do tomu I dotyczy cz. I Mazowsza, zob.
DWOK T. 24.
w. 3 i 6d. – Oba odsyłacze, jak również te na s. II, IV i V, dotyczą
Pieśni ludu polskiego wydanych w 1857 roku, a później włączonych do Ludu jako seria I, zob. DWOK T. 1.
w. 11 i 12g. – Odsyłacz do serii VI dotyczy cz. II Krakowskiego,
zob. DWOK T. 6.

Pieśni (s. 1–164)
s. 1

nr 1 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 19r., z lokalizacją ogólną: „Głuchy”.
W rkp. melodia zanotowana o tercję małą niżej, w t. 2 w pierwszym wykonaniu ostatnia ósemka e2, w drugim pierwsze trzy
ósemki d2, w t. 4 piąta ósemka c2; w zapisie tekstu w zwr. 1: „przyjedź” zamiast „przyjdź–ze” i w zwr. 5: „posag” zamiast „wiano”.
W druku błędnie podane metrum, winno być .

�72

nr 2 – Rkp. Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 71, z lokalizacją ogólną: „Grz[ymkowice]”, tam melodia z incipitem: „Kiedy będzie słońce i pogoda”.
s. 1–2 nr 3 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 13a, z lokalizacją: „Garwolin”, tam melodia z tekstem: „Śliczne goździki, piękne
tulipany” (por. T. 25, nr 740 – z wariantem melodii) i teka 43, sygn.
1352, k. 153, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam nad melodią
notatka Kolberga: „Do ślubu z domu”.
W rkp. z k. 13a tylko górna wersja, w t. 6 ostatnie trzy nuty
zanotowane o sekundę wyżej; w rkp. z k. 153 w t. 2 górna,
w t. 4 dolna wersja, przy pierwszej ósemce alternatywnie f2, t. 5–6:

j
œ œ œ œ . œœ œ œ œ œ œ œ œœ
&amp;
, w t. 7 na pierwszą miarę ćwierćnuta d2,
J

s. 2

w t. 8 dolna wersja, na trzecią miarę ćwierćnuta c2, pod melodią
fragment tekstu: „Przyjechali deputacy z wojny” i „żeby mi były
okna kryształowe”. Melodia i tekst por. nr 52 w suplemencie.
Odsyłacze pod pieśnią dotyczą: zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni
ludu Białochrobatów…, T. 1, s. 103–104, tam wariant z Lubelskiego, a na s. 105–106 z Krakowskiego; pracy K. Kozłowskiego Lud.
Pieśni, podania…, s. 87–88, nr 16 i 17, tam warianty tekstu.
nr 4 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 21r., z lokalizacją ogólną: „Okoniew, Radzymin Stary”.
W rkp. w t. 1–2 w pierwszym wykonaniu obie wersje, w drugim tylko górna wersja, w t. 1 na drugą miarę druga ósemka c2;
w zapisie tekstu zwr. 1 jak tekst pod nutami, przy czym tam: „takiej
wielkiej” zamiast „tak wielkiej”, brak zwr. 1: „Dziewczyna z niemi...”, a zamiast niej:
„Widzieliśmy tam na polu,
jak wybierała pszeniczkę z kąkolu”;
dalej:
„Trzeba by tam sto huzarów posłać...
Żeby jedni z mamą rozmawiali,
a drudzy, żeby pannę namawiali”;

s. 3

następnie zwr. 2 i 3 jak w druku, zwr. 4 i 5 bez drugiego wiersza,
zwr. 6 jak w druku.
nr 5 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 19, bez
lokalizacji i teka 5, sygn. 1136, k. 49v., z lokalizacją: „od Czerwińska”.

�73

W obu rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, w t. 1
w drugim wykonaniu na pierwszą miarę szesnastki c2 g1, w t. 7
tylko dolna wersja, w t. 8 na trzecią miarę ósemka c2. W zapisie
tekstu z teki 43 w zwr. 2 w. 3: brak „a”, w zwr. 3 w. 3: „Gdy przyleciał” zamiast „Gdy przylecę”; w rkp. z teki 5 w zwr. 3: „całowania”,
a „cmoktania” nadpisane jako wariant.
s. 3–4 nr 6 – Odsyłacz pod pieśnią dotyczy wariantów w cz. I Lubelskiego (DWOK T. 16), nr 406 i 407, natomiast nie jest jasne odesłanie
do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania..., tam na s. 72
warianty: „A ty ptasku, krogulasku” i „Lecioł sokół”.
s. 4
nr 7 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 154,
bez lokalizacji i teka 42, sygn. 1349, k. 31, z lokalizacją: „od Inowłodza (Rzeczyca)”.
W obu rkp. w t. 5 na ostatnią miarę ósemka fis1, w t. 8 tylko dolna,
w t. 10 tylko górna wersja, w t. 11 na pierwszą miarę szesnastki d2
h1, w t. 13 na pierwszą miarę dolna wersja, na trzecią ósemka fis1;
w rkp. z teki 43 brak znaku przykluczowego, nad melodią notatka
Kolberga: „albo na 2”, a pod melodią obszerniejszy tekst:
			
			

„A wyrzyta, pacholicy, przed ten nowy dwór,
czy jedzie, czy nie jedzie kochaneczek mój.

			
			

Jedzie on też, jedzie, pięknie ubrany,
konik pod nim wybryzguje, rusza nóżkami.

			
			

Otwórzta mi, pacholęta, szerokie wrota,
niechże se, mój kochaneczek, nie tyka płota.

			
			

Postawta mu, pacholęta, nowe kobierce,
niechże se, mój kochaneczek, nóżek nie depce.

			
			

Postawta mu, pacholęta, marmurowy stół,
na tém stole marmurowym lniany obrus mój.

			
			

Na obrusie, na lnianym, talerz toczony,
na talerzu toczonym kapłon pieczony.

			
			

Jedzże, pijże, kochaneczku, jedzże, pijże, mój,
jeśli nie masz swego noża, a to se weź mój.

			
			

Dziękuję ci, moja Maryś, za taką powieść,
coś mi dała i kazała swoim nożem jeść.

�74

			
			

Dyć to niewiele, Maryś, dyć to niewiele,
nie czesałaś swoi głowy cztery niedziele.

			
			

Pójdę ja do ciotki, pożyczę szczotki,
a tyś przepił koszulinę, przepijesz portki.

			
			

Brzydkie nogi masz, dziewczyno,
brzydkie nogi masz,

			
			

pójdę ja do wdowy, umyję nogi.
A tyś przepił sto talarów, będziesz ubogi”

(por. T. 25, nr 6);
		w rkp. z teki 42 na zakończenie, z notatką: „skrzypek”, powtórzenie jeszcze raz całej melodii w metrum :

# 2 œœœ œœœœ
œ œ œ œ œ . œJ œ œ œ œj œ Œ
&amp; 4œ
#
&amp; œ œ œ œ
&amp;

# œ œ œ
œ

œ œ œ œ
œ.

œ
J

œ œ œ œ

œ œ œ œ

œ œ œ œj œ

Œ

.

s. 4–5 nr 8 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 24, z lokalizacją ogólną: „Książenice, Grodzisk”.
W rkp. tylko górna wersja, w t. 3 na pierwszą miarę alternatywnie
ósemki h1 c2, w t. 5 na drugą miarę pierwsza ósemka fis1; w zapisie
tekstu w zwr. 1: „kochany” zamiast „kochanie”, w zwr. 2: „podoba”
zamiast „nie uda”.
s. 5
nr 9 i 10 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 1, sygn. 1122, k. 7r.,
nr 49 i tamże, k. 7/2, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Czaplin”,
w obu melodia z incipitem: „A gdzież mnie odjeżdżas, Walusieńku panie”. W obu rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie
metrorytmicznym.
Pod pieśnią nr 9 odesłanie do wariantu tekstu zamieszczonego
przez K. Kozłowskiego, Lud. Pieśni, podania…, s. 72–73.
s. 5–6 nr 11 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 154, bez
lokalizacji.

�75

W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 3
w pierwszym wykonaniu: na trzecią miarę tylko dolna wersja,
w drugim wykonaniu: na drugą miarę górna wersja, a na trzecią
miarę szesnastki a1 b1, w t. 4 na trzecią miarę szesnastki b1 a1,
t. 5–7 bez oznaczenia kolejności wykonań:
œ œ œ
&amp;b œ œ œ

œœ œœ œœ

œ œ œ .
œ
J

Pod pieśnią odesłanie do wariantu tekstu zamieszczonego przez
K. Kozłowskiego, Lud. Pieśni, podania…, s. 72–73.
s. 6–7 nr 14 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 20,
z lokalizacją ogólną: „Kromnów”; teka 42, sygn. 1349, k. 31, z lokalizacją: „od Warszawy (Babice, Górce)”.
W rkp. z teki 43 w t. 2 i 6 tylko dolna, w t. 3 tylko górna wersja,
w t. 7 na trzecią miarę szesnastki c2 h1; w zapisie tekstu tylko wiersze 1 i 2 zwr. 1 i wiersze 1 i 3 zwr. 3. W rkp. z teki 42 tekst zwr. 1–6
podpisane pod inną melodią, zob. DWOK T. 41, nr 315.
Tekst zob. też Pieśni i melodie ludowe… cz. II (DWOK T. 67/II), nr 650.
Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 98 wariant tekstu.
s. 7
nr 15 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy teka 43, sygn. 1352, k. 153,
z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca” i teka 42, sygn. 1349, k. 31, z lokalizacją: „od Inowłodza (Luciążna)”.
W obu rkp. t. 5–6 powtórzone, w drugim wykonaniu: w t. 5 pierwsza nuta h1, w rkp. z teki 43: w t. 6 w na drugą i trzecią miarę ósemki h1 fis1, w t. 7 tylko dolna wersja, na drugą miarę ósemka a1.
nr 16 – Melodia por. nr 74 w suplemencie. Odesłanie do Pieśni
ludu polskiego (DWOK T. 1), s. 309 błędne.
s. 8
nr 19 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 43, z lokalizacją:
„Czersk”, tam tylko tekst. Odesłanie do melodii nr 28 błędne.
s. 8–9 nr 21 – Tekst bez melodii w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 152, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”; teka 42,
sygn. 1349, k. 31, bez lokalizacji.
W rkp. terenowym z teki 43 w zwr. 4: „topolę” zamiast „brzezinkę”,
po zwr. 7 jeszcze:
			
			

„A on do niej swoją posiełeczkę,
żeby on mi przynósł jaką nowineczkę.

			
			

Przyniósł ci mu nowineczkę nie bardzo dużą,
ze jego kochaneczkę do ślubu wiozą.

�76

			
			

Niechże ją wiozą, ja se pójdę za nią,
będę jej się przypatrywał, czy będzie panią”.

Rkp. z teki 42 uszkodzony, część karty odcięta, widoczne zwr. 2–7,
ale zwr. 2 i 6 bez pierwszego wiersza, ponadto tak jak w rkp. terenowym po zwr. 7 dalszy ciąg tekstu, ale widoczna tylko część:
„Posłał ci on do nij swoją poséłeczkę,
żeby ona mu przyniosła jaką nowineckę”
oraz:
„… ja pojadę za nią,
będę jéj się przypatrywał, cy będzie panią”.
s. 9

s. 10

nr 22 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1351/II, k. 2, z lokalizacją:
„Jeżew, Piątek”, tam wiersze 1 i 2 zwrotki pierwszej bez melodii.
W zbiorze K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 2,
s. 14 wariant tekstu.
nr 23 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 37, z lokalizacją: „od
Skierniewic”. W rkp. w t. 14 brak dolnej wersji, a tekst tylko do
słowa: „będzies moja”.
nr 24 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 43, z lokalizacją:
„Czersk”; rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic Czerska i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 5 (zob. DWOK T. 80/I, s. XLIV), tam
zwr. 1–9 bez melodii.
W rkp. z teki 42 przed t. 1 jeszcze:

3 j
&amp; 8 œ Jœ œJ

œ
J œ

œ Jœ . Rœ œJ œ . œ œ .
J R J
J

œ j
R œ ,

takty te skreślone przez Kolberga, w t. 10 wersja alternatywna:

s. 11

U j r
&amp; œJ œ . œ , brak t. 11; w zwr. 2 w. 3: „Jasiu” zamiast „Maryś”.

nr 25 – Melodia por. nr 11 w suplemencie. Pod pieśnią odesłanie
do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 104
taki sam tekst.
nr 26 – Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 96 obszerniejszy tekst.
nr 27 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 35, z lokalizacją: „od
Inowłodza (Rzeczyca)” i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 154,
bez lokalizacji. W obu rkp. tekst jak w druku zanotowany jako
dalszy ciąg numeru 29.

�77

s. 12

nr 29 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 35, z lokalizacją: „od
Inowłodza (Rzeczyca)”; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 154,
bez lokalizacji.
W obu rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, w t. 1 na

# œ
œ

drugą miarę alternatywnie ósemka g2, t. 2: &amp; J
, w t. 5
2
tylko dolna wersja, w t. 8 druga szesnastka alternatywnie d ; w rkp.
z teki 43 w t. 9 ostatnia ósemka fis1. W obu rkp. pod melodią tekst
jak w druku, a dalej jeszcze tekst jak nr 27.
nr 30 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 44, z lokalizacją: „od
Piaseczna (Słomczyn)” i teka 33, sygn. 1308/II, k. 12, z lokalizacją:
„Słomczyn, pod Piasecznem”, tam melodia zanotowana o sekundę małą wyżej.
W rkp. z teki 42 dla zwr. 1 brak w. 3, w w. 5: „zanieś” zamiast
„wynieś”, dla zwr. 2 w. 3 powtórzony i brak w. 4–6; w rkp. z teki
33 tylko zwr. 1 zanotowana jak w rkp. z teki 42.
s. 12–13 nr 31 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 44, z lokalizacją: „od
Warszawy i Pragi (Zerzeń)”. W rkp. w t. 1 pierwsza nuta alternatywnie g1.
s. 13
nr 32 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, w t. 3 tylko
górna wersja, na trzecią miarę alternatywnie ósemki h1 a1, w t. 4
na pierwszą miarę ósemki a1 h1, w t. 8 tylko dolna wersja, a tekst
zaczyna się od: „A na onej górze” i kończy się na słowie: „śniadał”.
Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 100 obszerniejszy tekst.
nr 33 – Rkp. Kolberga: teka 7, sygn. 1157, k. 11, z lokalizacją: „od
Żychlina (Zarembów)”; teka 33, sygn. 1305, k. 47, nr 28, – melodia
i teka 16, sygn. 1209, k. 3, nr 57 – tekst, oba rkp. z lokalizacją: „Zarembów pod Żychlinem”.
W rkp. z teki 7 i 16, tak jak w druku, odesłanie do pierwodruku
pieśni w „Przyjacielu Ludu” R. 14: 1847, T. 1, nr 2, przedruk: Pieśni
i melodie ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I) nr 178.
Tekst bez melodii Kolberg opublikował po raz drugi w T. 25, zob.
nr 664b i przypis do tego numeru.
nr 34 – Takty 1–4 w rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 45, z lokalizacją: „Złaków” i teka 33, sygn. 1308/I, k. 7 nr 49, z lokalizacją:
„Złaków Kościelny pod Łowiczem”.
W obu rkp. po zwr. 2:

�78

„Powiedzże mi, powiedz, słóweczko bez ludzi,
niechże się mój konik do ciebie nie trudzi”,
dalej zwr. 3, przy czym w w. 2: „turbuję” zamiast „marnuję”, a zwr.
4 brak.
s. 14
nr 35 – Takty 1–4 z incipitem: „A jak przyjdą do mnie chłopcy”
w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 29r., z lokalizacją ogólną: „Miedniewice”, teka 42, sygn. 1349, k. 39, z lokalizacją ogólną: „od Wiskitek (Guzów), Miedniewice, Sokule”; tekst
z notą: „na zalotach” zanotowany osobno w rkp. z teki 42 na k. 39.
W rkp. terenowym w t. 1 na trzecią miarę c2; zapis tekstu bez
powtórzeń, a na zakończenie: „A po cóżeś mnie, matulu, za mąz
wydała”. Taki sam zapis tekstu jak w rkp. terenowym zachował
się w odpisie M. Turczynowiczowej z zaginionego rkp. Kolberga,
sygn. 2030/II, k. 40–41.
s. 14–15 nr 36 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 25, z lokalizacją:
„Płochocin” – melodia i tekst; tamże, k. 45, z lokalizacją: „Chochołów, Tretki” – tekst zwr. 2–4.
Na k. 25 nad melodią notatki Kolberga: „Gdy wiozą p[annę] młodą
do kościoła” i obok ołówkiem „gdy p[an] młody przybywa przed
ślubem do chaty panny młodej”; na k. 45 tekst stanowi fragment
pieśni nr 37, zob. przypis do tego numeru.
s. 15
nr 37 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 45, z lokalizacją:
„Chochołów, Tretki” i teka 42, sygn. 1351/II, k. 2, z lokalizacją:
„Chochołów”, tam tylko zwr. 1 bez melodii, z notą: „Kiedy goście
po powrocie z kościoła wchodzą do izby”.
W rkp. na k. 45 melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, w t. 6
na pierwszą miarę szesnastki h1 a1, w t. 7–8 w pierwszym wykonaniu górna, w drugim dolna wersja, w rkp. z tej karty po zwr. 3
dalszy ciąg tekstu, zob. nr 36 zwr. 2–4 i przypis do tego numeru.
Tekst z melodią w opracowaniu fortepianowym, zob. Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I), nr 328.
Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 124 tekst: „Z tamty strony pólka”, por. zwr. 3.
s. 15–16 nr 38 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 45, z lokalizacją:
„Zarębów, Orątki”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 4 na trzecią miarę ósemka g1, w t. 5 tylko dolna wersja, w t. 6 w pierwszym
wykonaniu dolna, w drugim górna wersja, druga szesnastka a1, t. 8

�79

w pierwszym wykonaniu: &amp;
po t. 8 jeszcze:

#
œ
&amp; œ œ
&amp;

œ

œ

œ

# jœ œœ
# j
œ J
, w drugim: &amp; œ œ

œ
œ œ œ œ

œ

œ

,

œ œ

œ œœ œœœ œ
# œœœ œ
œ œ œ œœ œ œ
œœœœœœ ;
œ

		w zapisie tekstu w zwr. 2 i 3 wiersz 3 taki jak w. 1, w zwr. 4 w.
2 i 3: „wielce” zamiast „bardzo”, w zwr. 5 w. 3 brzmi: „srebrem,
złotem tkane”.
s. 16
nr 39 – Rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic Czerska i Piaseczna,
teka 45, sygn. 1419, k. 5; rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 44,
z lokalizacją: „od Czerska, Góry (Kawęczyn)” i tamże, k. 27, nr 4,
z lokalizacją: „Kawęczyn”.
W obu rkp. z teki 42 zwr. 1–6 (ostatnia bez w. 3 i 4) podpisane pod
pieśnią nr 41, zob. przypis do tego numeru.
Ponadto w rkp. Kolberga z teki 13, sygn. 1193, k. 24, nr 2001, z lokalizacją ogólną: „Mszczonów”, wiersze 3–4 zwrotki 6, zwr. 7 i 8
stanowią oddzielny tekst zaczynający się od słów: „Oj, dana, dana,
dana moja, dana”.
nr 40 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 43, z lokalizacją:
„Rembertów, Michrów”. W rkp. melodia zanotowana o sekundę
wielką wyżej, w t. 1 i 3 szesnastki a1 c2, t. 5–8 ze znakiem powtórki;
w zwr. 1 w. 3: „panny” zamiast „ludzie”.
Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 58 inny tekst, a na s. 113 obszerniejszy wariant
pieśni nr 40.
s. 17

nr 41 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 44, z lokalizacją:
„od Czerska, Góry (Kawęczyn)”, z notatką Kolberga: „przy weselu”
i tamże, k. 27, z lokalizacją: „Kawęczyn”.
W obu rkp. melodia zapisana w metrum :

# 2 œ
&amp; 4 J œJ œJ œJ
Ze - by

nie

œ

ro - zma - rjon,

# j j j
j
&amp; œ œ œ œj œ Jœ
nie mas ci

to

œ

œ œ
J J

w Ka - wen - cy - nie

œ œJ Jœ œJ
J

nie

to

buj - ne

œ

œ

zie - le,

j
j
œ Jœ œ œ œ œ œ

pa - nie - ne - cek

wie - le.

�80

i w obu rkp. po zwr. 4 jeszcze kolejne jak nr 39 zwr. 1–6, zob.
przypis do tego numeru. Ponadto na k. 27 z notatki Kolberga: „Ob.
także Pieśni część II Poleju, poleju” (por. T. 27, nr 19) i „Kozłowski
58, 113” (dotyczy wymienianego już zbioru K. Kozłowskiego Lud.
Pieśni, podania..., tam na s. 113 wariant tekstu).
Tekst bez melodii w rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic Czerska
i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 5, tam w zwr. 3 w. 3 brzmi: „boć
to Kawencanki”, w zwr. 4 w. 4: „wyglądać” zamiast „patrzać”.
nr 42 – Rkp. terenowy, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 66, z lokalizacją
ogólną: „Czaplin” i notą: „Rososzki”, tam melodia i tekst do słowa: „ziele”. W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, t. 4:

&amp;

U̇

œ œ
, w t. 6 nad ostatnią nutą fermata.

Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania… , tam na s. 113 obszerniejszy wariant tekstu.
nr 43 – Rkp. Kolberga: teka 29, sygn. 1295, k. 1a, z lokalizacją: „od
Skierniewic (Zalesie, Zglinna)”, teka 33, sygn. 1305, k. 33, nr 165,
z lokalizacją ogólną: „Zalesie p[od] Skierniewicami” – melodia
i teka 13, sygn. 1193, k. 25, nr 2140, bez lokalizacji – tekst.
W obu zapisach melodii w t. 5 tylko górna wersja, w rkp. z teki
33: t. 2 ze znakiem powtórki, w t. 3 nad ostatnią ósemką wersja
alternatywna: szesnastki h1 a1, w t. 7 wersja alternatywna: ósemki
a1 c2 a1 fis1. W zapisie tekstu w obu rkp. zamiast zwrotki 8:
„Dyna ina, dyna, dana,
da za mną, dziewko kochana”.
s. 18

nr 44 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1308/I, k. 24, nr 183, z lokalizacją: „Mszczonów”; rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 10v.,
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, tam zwr. 3–5.
W rkp. z teki 33 w t. 2 i 10 tylko dolna, w t. 3, 4 i 9 tylko górna wersja, t. 5 jak górna wersja w t. 3, w t. 11 tylko górna wersja, na drugą
miarę ósemka a1; pod melodią tekst zwr. 1–5; w rkp. z teki 2 tekst
zanotowany skrótowo, tam jako dalszy ciąg pieśni „A w niedzielę
raniusieńko”, zob. DWOK T. 41, nr 1027.
nr 45 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 24, nr 184, z lokalizacją: „Żelazna i Zalesie pod Skierniewicami”. W rkp. tekst obszerniejszy z melodią wraz z opracowaniem fortepianowym, zob.
Pieśni i melodie ludowe… cz. II (DWOK T. 67/II), s. 67, nr 643.
s. 18–19 nr 46 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 154, bez
lokalizacji. W rkp. w t. 2 na drugą miarę alternatywnie ósemki d2
h1, w t. 6 przy ósemce alternatywnie g1, w t. 8 tylko górna wersja.

�81

s. 19

s. 20

Tekst zwr. 2, 3 i 5 w rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic Czerska
i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 2; w tym rkp. tekst stanowi
całość ze zwr. 1–3 i 5–6 następnej pieśni, zob. następny przypis.
nr 47 – Tekst bez melodii w rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic
Czerska i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 2. W rkp. zwr. 1–3
oraz ze zwr. 5 i 6 po dwa pierwsze wiersze, ponadto między zwr. 3
i 5 jeszcze tekst jak nr 46 zwr. 2, 3 i 5, zob. poprzedni przypis.
nr 48 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 27 i rkp. terenowy,
teka 43, sygn. 1352, k. 7, oba rkp. bez lokalizacji. W obu rkp. tekst
jak w druku bez zapisu nutowego.
nr 49 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy teka 42, sygn. 1349, k. 52, z lokalizacją ogólną: „Czerniaków” i tamże, k. 41v. (czystopis), z lokalizacją:
„Czerniaków”, w obu rkp. melodia z incipitem: „A tam na łące”, na
k. 41 poniżej tekst jak nr 50 w druku, zob. następny przypis.
W obu rkp. melodia zanotowana w metrum  w podwojonych
wartościach rytmicznych, w rkp. terenowym: w t. 4 ostatnia nuta
h1, w drugim wykonaniu zamiast trzeciej ósemki szesnastki c2 h1.
nr 50 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 41, z lokalizacją:
„Czerniaków”. W rkp. tekst połączony z melodią jak nr 49, zob.
poprzedni przypis.
W zapisie tekstu zwr. 1, 6 i nota między nimi, przy czym w zwr. 6
zanotowana skrótowo bez w. 1–2, w. 5–6 następujące: „Moja kochanko, zostań tu przy mnie, bo moje serdelko ożyło we mnie”.
Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 107 obszerniejszy wariant tekstu.
nr 51 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 50, z lokalizacją ogólną: „od Iłowa (Brzozów)”. W rkp. melodia zanotowana o sekundę
wielką niżej, w t. 3 odwrotna kolejność wykonań, t. 5:

&amp;

#

2

r 1
œœ œœr œœj Jœœ œ
R

RJ

, w t. 6 w pierwszym wykonaniu na pierwszą miarę

alternatywnie szesnastki h1 d2, pod melodią tekst jak w druku.
s. 21
nr 52 – Pod pieśnią odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni
ludu Białochrobatów…, T. 2, s. 362, tam taki sam tekst.
nr 54 – Tekst bez melodii w rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic
Czerska i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 1.
s. 21–22 nr 55 – Melodia z incipitem: „Była baba z Torunia” w rkp. terenowym Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7, z lokalizacją ogólną:
„Czaplin”, w t. 1 i 4 tylko górna, w t. 3 tylko dolna wersja, w t. 5
pierwsza nuta g1.

�82

s. 22

s. 23

Tekst bez melodii w rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic Czerska
i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 1, tam zwr. 2–5 i 7–12 zanotowane jako dalszy ciąg poprzedniej pieśni.
Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 112 wariant tekstu zaczynający się od słów:
„Była baba od Torunia”.
nr 56 – Odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 2, s. 151 dotyczy prawdopodobnie wariantów zwr. 2
i 3; odsyłacz do zbioru J.J. Lipińskiego Piosnki ludu wielkopolskiego
wydanego w Poznaniu w 1842 roku, s. 28 dotyczy wariantu tekstu.
nr 57 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 20, z lokalizacją ogólną: „Kromnów”, tam melodia z incipitem: „Zielona rutka,
jałowiec”.
W rkp. brak znaku przykluczowego, w t. 1 w pierwszym wykonaniu pierwsza nuta d2, w drugim trzecia nuta e2, zanotowana błędnie jako ćwierćnuta, t. 5, 6 i 8 w drugim wykonaniu:

 

   




   

.

nr 61 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 23, z lokalizacją: „Grzymkowice” – melodia z tekstem: „Straciłem se złoty”; rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 71, z lokalizacją jak w tece 42 – melodia z incipitem:
„Straciłem se złoty”; w rkp. terenowym w t. 5 na drugą miarę c2.
Tekst: „Jaworowe kółka” jak w druku w rkp. Kolberga, teka 42,
sygn. 1349, k. 50, z lokalizacją ogólną: „od Iłowa, Brzozów”, tam
z wariantem melodii nr 62, por. nr 29 w suplemencie. Tekst: „Straciłem se złoty” zob. nr 62 zwr. 2.
nr 62 – Tekst zwr. 1 w rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 50,
z lokalizacją ogólną: „od Iłowa, Brzozów”, tam z wariantem melodii, zob. nr 29 w suplemencie. Melodia zob. Pieśni i melodie
ludowe... cz. II (DWOK T. 67/II), s. 5, nr 599. Melodia z incipitem: „Prosili nas” w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352,
k. 71, zob. DWOK T. 41, nr 893.
s. 23–24 nr 63 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 51, bez lokalizacji.
W rkp. w t. 3 na trzecią miarę alternatywnie szesnastki a1 fis1,
w t. 4 tylko górna wersja, w t. 5 w obu wykonaniach tylko górna
wersja, w t. 6 w pierwszym wykonaniu obie wersje, w drugim
wykonaniu w dolnej wersji zamiast ćwierćnuty dwie ósemki h1 g1,

w t. 7 w dolnym wykonaniu: &amp;

# r œ r r
œ œ J œ œ , w t. 8 dwie ósemki g1
R

g1; tekst zanotowany tylko do słowa: „córka”.

�83

s. 24

nr 64 – Odsyłacze pod pieśnią dotyczą tekstu: „U onego młyna”
zamieszczonego w rozdziale „Pieśni gminne” jako nr 2 w „Przyjacielu Ludu” R. 2: 1836, T. 2, nr 52; wariantu w zbiorze K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów… T. 2, tam w dodatku na
s. 93–94, dodatek został zamieszczony po s. 383.
s. 24–25 nr 65 i nr 66 – Pieśń nr 65 w rkp. terenowym Kolberga, teka 1,
sygn. 1122, k. 7, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.
W rkp. w t. 3 na pierwszą miarę alternatywnie szesnastki g1 fis1, t.
7–8: &amp;

#

œœ
J

œ œœ

; pod melodią fragmenty tekstu: „Pod okien-

kiem zielona murawa… pawia”.

s. 25

Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni,
podania…, tam na s. 107–108 tekst jak nr 65, a w przypisie
pieśń nr 66 oraz wyjaśnienie dotyczące znaczenia pawia w mitologii, ale zaczerpnięte (z podaniem źródła) z opracowania J. Grajnerta Studia nad podaniami ludu naszego zamieszczonego
w „Bibliotece Warszawskiej” 1859, T. 2 (maj), tam s. 504.
nr 67 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 52, z lokalizacją ogólną: „Czerniaków”.
W rkp. incipit: „Tam pod Borkowem”, podpisany pod inną melodią niż nr 68, do której odsyła Kolberg:

œ œ œ
œ
&amp; J J J œJ

Tam pod Bor - ko - wem...

œœœœœ

œœœœœ

œ. œ œ œ
;

melodia z powyższego przykładu, por. T. 25, nr 99 takty 1–4 (wersja dużych nut).
nr 68 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 153, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, t. 2–3 ze znakiem powtórki, w t. 2 na trzecią miarę alternatywnie c2, w t. 3 na
pierwszą miarę szesnastki c2 h1, w t. 7 i 8 tylko górna wersja, w t. 9
na pierwszą miarę szesnastki a1 g1 lub alternatywnie c2 h1.
Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 107–108 wariant tekstu.
nr 69 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 21,
z lokalizacją ogólną: „Kromnów” i teka 33, sygn. 1308/I, k. 25,
nr 193, z lokalizacją: „od Mogielnicy, Goszczyna”.
W rkp. terenowym t. 1 dwukrotnie powtórzony, w t. 2 dolna wersja, na ostatnią miarę cis2, w t. 3 na pierwszą miarę ósemka d2 lub

�84

alternatywnie szesnastki d2 c2, t. 5–8 brak, w t. 10 dolna wersja,
ósemka z kropką c2, w t. 11 na pierwszą miarę g1, a zapis tekstu
następujący:
			
			
			
			
			
			

s. 26

„Pasła panna pawia...,
z mojej łączki bystry strumień...
Panna..., by się ochłodziła,
padła w rzeczkę, zmaczała spódniczkę.
Jestem panna nad pannami,
mam wianeczek ze złotemi perłami”.

W rkp. z teki 33 drobne zmiany wariantowe, ta wersja z akompaniamentem fortepianowym, zob. Pieśni i melodie ludowe... cz. II
(DWOK T. 67/II), nr 632.
nr 70 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 153r.,
z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam tekst bez melodii. W rkp. po
zwr. 2 jeszcze:

			
			

„I zacięła go w te skrzydełko niechcący,
pawik ci jej uciek do lasu krzyczący”,

dalej zwr. 3 bez wariantu zamieszczonego w nawiasie, a w zwr. 4:
„matulu” zamiast „pawicek” i „mój pawik” zamiast „w carnym
lesie”.
s. 26–27 nr 71 – Rkp. Kolberga, teka 19, sygn. 1239, k. 150/b, z lokalizacją:
„od Mogielnicy”. W rkp. w t. 3 tylko górna wersja, w zapisie tekstu
w zwr. 1 w. 6: „stolikiem” zamiast „stołem”, w zwr. 4 w. 4 „łóżeczku” zamiast „łóżku”.
s. 27
nr 72 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 7, sygn. 1156, k. 2, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Dziewczyno jedyna”; rkp. nieznanego autora, teka 33, sygn. 1309, k. 4, tam tylko tekst wśród
zapisów z Powsina.
W rkp. z teki 7 zapis ołówkowy, słabo czytelny, w t. 2 tylko górna
wersja, brak t. 7; w rkp. z teki 33 tekst jak w druku, zanotowany
skrótowo bez powtarzających się fragmentów.
s. 28
nr 73a – Tekst bez melodii w rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic
Czerska i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 3; tekst także w rkp.
terenowych Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 152, z lokalizacją
ogólną: „Rzeczyca” – tekst bez melodii i teka 43, sygn. 1352, k. 78,
z lokalizacją ogólną: „Mąkolin” – tam tekst z inną melodią.

�85

Na k. 152 tylko zwr. 2, 4–5 i 7 zanotowane skrótowo, w zwr. 2: „ledwie żywy” zamiast „bo stary dziwny”, w zwr. 4: „Ani też” zamiast
„I tego”, w zwr. 7 tylko: „Mam” zamiast wierszy 1 i 2.
Na k. 78 tekst podpisany pod inną melodią, zob. DWOK T. 42,
nr 1591; w tym rkp. zwr. 1 jak w druku, w zwr. 2 w. 2: „choćby
był żywy”, w. 4: „a mi trzeba młodego do pary”, po niej zwr. 6,
tam „wieku” zamiast „roczku”, „pałasz” zamiast „szabelkę” i „boć
to żołnierz” zamiast „odważny”, następnie:
			
			
			
			
			
			

„Niemczyka nie chcę, bo zimny wcale,
a ja z przeciwna ogniem się palę,
niech się Niemczyk pod pierzyną wygrzewa,
a ze mnie żonki niech się nie spodziewa.
Francuza nie chcę, perfumą zlany,
fracek ma piękny, włos putrowany”,

dalej fragment nieczytelny, a na końcu tekst jak zwr. 7.
nr 73b – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 78, bez
lokalizacji, tam melodia bez tekstu zanotowana o kwartę czystą
niżej, w t. 2 na drugą i trzecią miarę ósemki f2 d2.
s. 29
nr 74 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7/2, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia zanotowana o sekundę
wielką wyżej, a pod melodią dwa incipity: „Przyśniło się Kasince”
i „Nie chcę Warsawianki”.
Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 107–108 obszerniejszy wariant tekstu.
s. 30
nr 76 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7/2, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, a pod melodią: „Niescęśliwa... jak za mąz zabraniają”.
Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 109–111 obszerniejszy wariant tekstu.
s. 30–31 nr 77 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 21 nr 117, z lokalizacją: „Babice, pod Warszawą”, tam tekst z melodią i akompaniamentem fortepianowym, zob. Pieśni i melodie ludowe… cz. II
(DWOK T. 67/II), s. 111, nr 675.
s. 31
nr 78 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.
W rkp. w t. 2 na pierwszą miarę alternatywnie ósemki d2 c2, w t. 5
tylko górna wersja, tekst widoczny do słowa: „padają”, a dalej być
może: „pierwszego dają”. Por. T. 26, nr 282.

�86

s. 32
s. 33

Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 104–105 obszerniejszy wariant tekstu zaczynający się od słów: „Da, lokaja nie chcę”.
nr 79 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 7, sygn. 1156, k. 1, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „W tem ogródeczku listki padają”; na górze karty notatka Kolberga dotycząca wykonawcy: „Mateusz Glunek”.
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, w t. 1 w pierwszym wykonaniu dolna, w drugim górna wersja, w t. 2 w obu
wykonaniach górna wersja, w pierwszym wykonaniu na trzecią
i czwartą miarę półnuta g1, t. 5 zanotowany w rkp. nad t. 4 jako
wersja alternatywna.
nr 80 – Odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów… T. 1, s. 249–250 dotyczy obszerniejszego wariantu
tekstu.
nr 81 – Pod pieśnią odsyłacz Kolberga do zbioru Żegoty Paulego Pieśni ludu polskiego w Galicji, Lwów 1838, s. 155, tam wariant tekstu
zaczynający się od słów „Oj, tam w sadeczku”, por. pieśń nr 80.
nr 84a – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 43, z lokalizacją:
„Michrów”. W rkp. w obu wykonaniach: t. 4 &amp;

#
&amp; œ

j
œ œ

‰

#

œ œ œj , t. 7–8:

; w zapisie tekstu w zwr. 8 w. 2: „rozwija”

zamiast „zawija”. Por. nr 48 w suplemencie.
Pod pieśnią odesłanie: do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu
Białochrobatów…, tam w T. 2 (nie T. 1), s. 176 wariant tekstu
z Podlasia; do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam
na s. 101–102 także wariant tekstu.
s. 33–34 nr 84b – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 43, z lokalizacją:
„od Goszczyna (Kozietuły)”.
W rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym:

# 3 œ. œ j
œ b œJ œ
&amp; 8 œj # œ
Wsa - dzi

-

ła

ja

ja - bło - ne - cke przy dro - dze, przy

#
j j
j
j
j
&amp; œj œj œ œ œ œœ œ œ œ œ œJ œ œJ
J
któ - rę - dy

mój

jU
œ œj ‰

r
j j
œ œ œ œJ . œ œ .

ko - cha - ne - cek przy - je - dzie,

dro - dze,

jU
œ œj ‰ ,

œ.

przy - je - dzie.

obok zanotowana wersja alternatywna dla t. 1–7:

# 3 œ. œ.
&amp; 8 œj œ

j j j j
j j
œ b œJ œ œ œ . œr œ œJ œ œ .

j
œ œj ‰ ;

�87

dla zwr. 1 zanotowany jeszcze drugi wiersz: „którędy mój kochanecek przyjedzie, przyjedzie”.
s. 34
nr 85 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7/2, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z incipitem: „Tam pod borem
Marysia stojała”.
W rkp. w t. 3 w pierwszym wykonaniu dolna, w drugim górna
wersja, w t. 4 najpierw górna, przy powtórce dolna wersja.
Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 48–49 obszerniejszy tekst.
s. 34–35 nr 86 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 43, z lokalizacją:
„Czersk” i teka 5, sygn. 1137, k. 80, tam z akompaniamentem fortepianowym, zob. Pieśni i melodie ludowe... cz. II (DWOK T. 67/II),
nr 605.
Tekst bez melodii w rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic Czerska
i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 4–5, tam zwr. 1–8 i 10–12.
W rkp. z teki 42: w zwr. 3 w. 3: „pani matka” zamiast „panna Maryjanna”, w zwr. 4 w. 1: „pani matki” zamiast „panny Maryjanny”
i w. 3: panną” zamiast „jejmością”, w zwr. 5 w. 1 i 2 : „sprzęgajcie” zamiast „siodłajcie”, w. 3: „naszą panią matkę” zamiast „pannę
Maryjannę”, w kolejnych zwrotkach także „pani matka” zamiast
„panna Maryjanna”.
Wariant melodii por. nr 31, a wariant tekstu por. nr 30 w suplemencie.
s. 35
nr 87 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 154r., bez
lokalizacji.
W rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym,
tam zapis następujący:

#
j
j
œ
œ
œ œ œ œJ Jœ œJ œJ œ œ
&amp;œ
Przy - je - cha - li

do mej ma - tki dwo - ru

œ œ œœœ œ œ j œ
œ J œ œ #œ œ
&amp;œ
J J
u - chy - li

3

-

li

# n #
œ Jœ œ œ œ
J

˙

w po - dwó - rze,[w po- dwó - rze],

zło - ci - stej ca - pe - cki

# #
j
œ œj œ œ œ œ ˙

ku gó - rze, [ku

;

gó - rze].

pod melodią tekst obszerniejszy, po zwr. 1 jeszcze:
„Czy tu nie masz panny Mary[janny] w tém dworze,
nie masz jéj tu, moi młodziankowie, we dworze”
(i słabo czytelny wariant: „pojechała z .... imościami za morze”).

�88

„Siodłajcie parę koni karych, siodłajcie,
oj, panny, oj, Maryjanny za morze ścigajcie.
Dogonili pannę Maryjannę w pół boru,
wracajże się, panno Maryjanno, do swej matki dworu.
Nie wrócę, moi młodziankowie, nie wrócę,
tyloć swój ruciany wianek za morze przerzucę.
Powiesili panny Maryjanny wianek nade drzwiami,
co spojrzy, moja p[ani] matka, zaleje się łzami.
Dziękuję ci, moja p[ani matko], za twoje wysługi,
starajże się o kolibeczkę za miesiąc, za drugi”.
Tekst w rkp. to krótsza wersja wariantu, do którego odsyła Kolberg, zob. K. Kozłowski, Lud. Pieśni, podania..., s. 51–52.
nr 88 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 31, z lokalizacją: „od
Przybyszewa, Białobrzeg” i ołówkową notą z boku: „Radzymin”.
W rkp. w t. 2 i 3 tylko dolna wersja, brak znaku powtórki w t. 5–8,
po t. 8 dogrywka instrumentalna:

&amp;b œ œ œ œ

œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ ˙
œ œ

œ

.

W rkp. tak jak w druku odsyłacz Kolberga do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 2, s. 359–360, tam wariant
tekstu z Kujaw.
Melodia z innym tekstem zob. nr 49 w suplemencie.
nr 89 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7/2, z lokalizacją: „Czaplin”, tam melodia z incipitem: „Jasio konie poił”.
W rkp. w t. 2 w drugim wykonaniu na pierwszą miarę alternatywnie szesnastki e2 d2, w t. 5 tylko dolna wersja, w t. 7 na pierwszą
miarę a1.
s. 35–36 nr 90 i 91 – Por. nr 51 w suplemencie.
Pod pieśnią nr 90 odesłania do wariantów: w pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, s. 101–103; Hej, z góry, z góry jadą
Mazury (ze zbioru O. Kolberga) „Przyjaciel Ludu” R. 13: 1846,
T. 2, nr 28, zob. przedruk: Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK,
T. 67/I), nr 153; w zbiorze K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 1, s. 38–40, 229–231, 285–286 (z notą: „Z rękopisu

�89

Żegoty Pauli”) i s. 337, w T. 2, s. 309–310; Żegoty Paulego Pieśni
ludu polskiego w Galicji..., s. 130–132; Wacława z Oleska Pieśni
polskie i ruskie ludu galicyjskiego, Lwów 1833, s. 409.
s. 36–37 nr 92 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 27, z lokalizacją:
„Moczydło, pod Warszawą” i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352,
k. 7, bez lokalizacji.
W obu rkp. tekst z zapisem nutowym; w rkp. z teki 42 zapis wariantowy w stosunku do numeru 99, do którego odsyła Kolberg:

œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ. œ œ œ
3 œ œ œ
J
&amp; 4 J J J œJ
J J J J
J J J J
A z gó - ry, z gó - ry, mój ko - niu wro - ny, nie prze - bie - raj nóż - ko - ma,

j j œœ
&amp; œ œ œœ œJ
J

mo - ja ma - tu - lu,

œ œ œ # œj
J J J
œ

mo - ja ko - cha - na,

œ
œœ
œœ œJ œ Jœ
J J

˙

œ

œ ,

po - ja - dę z żoł - nie - rzo - ma.

w rkp. terenowym w stosunku do powyższego przykładu: w t. 2

czwarta ósemka alternatrywnie a1, t. 4: &amp;

œ œ œ œ œ

, w t. 5 dol-

œœœœ œœ ˙
na wersja, w t. 6 brak ≥ przy g1, t. 7–8: &amp; œ

œ .

W rkp. z teki 42 tekst jak w druku, a na zakończenie jeszcze:
			
„Łabędzie płyną, wianeczki toną,
bystro je woda garnie,
moje wianeczki z drobnej ruteczki,
utraciłam was marnie”;

s. 37

w rkp. z teki 43 brak zwr. 3, a po zwr. 5 jeszcze fragmenty kolejnych zwrotek: „Łabędzie płyną” i „Moje wianeczki... utraciłam”.
nr 93 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 20, z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.
W rkp. brak znaku przykluczowego, zgodne t. 1–4, dalszy przebieg
melodii następujący:

#
&amp; œ
&amp;

# .œ
.

œ

œ
œ œ

œ

.. œ

œ

œ œ œ œ

œ

œ

.. ˙

œ œ œ œ

˙

..
;

�90

pod tekstem jak w druku jeszcze:
„lepiej, lepiej nie będę służyła,
będę ja swej pani roczku dosłużyła”.
s. 37–38 nr 94 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 36, z lokalizacją
ogólną: „Rzeczyca”; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 154, bez
lokalizacji, z notą: „Weselna”.
W rękopisach zapis melodii następujący:

# œœœœœ
# œ œ œ .œ œ œœœ
J R;
&amp;
J
R
&amp;
t. 3: w rkp. z teki 43:
, w rkp. z teki 42:
R
RR
#
# œ œ œœ # œ
# œ œ œœ
œ
J J œ , w rkp. z teki 42: &amp; œ J J ;
t. 5: w rkp. z teki 43: &amp;
#
œœ
t. 7 w obu rkp.: &amp; œ œ œJ J œ , w rkp. z teki 43 brak znaku przy-

kluczowego.
W zapisie tekstu w obu rkp. w zwr. 2 w ostatnim wierszu: „miła”
zamiast „moja”, w zwr. 8: „Ach, ty, Jasiu” zamiast „Prosę, Jasiu”
i brak „bo” w wierszu 3, ponadto w rkp. brak interiekcji.
s. 38
nr 95 – Melodia z innym tekstem zob. nr 11 w suplemencie.
s. 39–40 nr 97 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 50, z lokalizacją
ogólną: „od Iłowa, Brzozów”, tam tekst jak w druku.
W rkp. tak jak w druku odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego
Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 1, s. 158, tam taki sam tekst; do
pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 79–80
wariant tekstu.
s. 40
nr 98 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 21,
z lokalizacją ogólną: „Kromnów” – melodia i tekst; takty 1–2 z incipitem: „Porównaj, Boże, góry z dołami” zanotowane dwukrotnie
w rkp. z teki 42, sygn. 1349, k. 33, bez lokalizacji i tamże, k. 50,
wśród zapisów: „od Iłowa, Brzozów”.
W rkp. z teki 42 melodia zapisana w metrum  w podwojonych
wartościach rytmicznych, w rkp. z teki 43 w metrum  przy zachowaniu tych samych wartości rytmicznych, we wszystkich rkp.
w t. 1 górna wersja; w rkp. z teki 43 w t. 3, 5 i 6 dolna wersja, w t. 4
na pierwszą miarę błędnie ćwierćnuta, tam też tekst obszerniejszy,
po zwr. 2 jeszcze:

�91

			
			
			
			

„Coś tam słyszała, coś tam widziała,
po tej drobnej krzewinie,
lepiej ja zyskał, co ja się wyspała
na tej twojej pierzynie.

			
			
			
			
			
			
			
			
			

Wezmę sierzpik na prawą rączkę,
pójdę do ludzi robić,
porobię roczek, porobię i dwa,
porobię i trzy lata,
myślisz, dziewczyno, myślisz jedyno,
że nie ujrzę świata.
Wyszła w pole, stanęła w kole,
pod zielonym jaworem,
wygląda Jasia, z której strony przyjedzie.

			
			
			

Oj, jedzie, jedzie, po zielonej dąbrowie,
rozpuścił piórko, rozpuścił strusie,
konikowi po głowie.

			
			
			
			

Nie tak mi strusie żal, jak mi cię, Kasiu, żal,
choćbym dłużej rozpuścił,
i mi cię mnie, Kasiu, żal,
com cię marnie opuścił”.

s. 40–41 nr 99 – Rkp. Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 71v., z lokalizacją:
„Osuch[ów]”, tam melodia z incipitem: „Była dziewczyna”, a poniżej tekst jak w druku.
W rkp. melodia zanotowana w metrum , w podwojonych wartościach rytmicznych, w t. 1–2 górna, w t. 3, 5, 6 dolna wersja, w t. 5
zamiast trzech ostatnich ósemek ćwierćnuta e2 i dwie szesnastki
c2 h1, w t. 6 ≥ przy g1, w t. 7 na drugą i trzecią miarę: ósemka d2
ćwierćnuta e2 i ósemka gis1, w t. 8 przy drugim a1 alternatywnie c2;
w zapisie tekstu zwr. 8 i 9 w odwrotnej kolejności.
Por. melodię w przypisie do nr. 92. Takty 1–4 (wersja dużych nut)
por. przypis do numeru 67 w tym tomie.
s. 41–42 nr 101 – Tekst bez melodii w rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic
Czerska i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 1.
W rkp. w zwr. 1 brak w. 2, w zwr. 2 w. 5: „carnusieńki” zamiast
„ćarniutki”, w zwr. 3 brak w. 2 i 5, a w. 6: „i siostrzycko najmilsa”,
w zwr. 6 brak w. 5, w zwr. 8 w. 1 i 2: „Pozycys chleba, pozycys mąki”.
W rkp. obok pieśni notka Kolberga: „lepszy wariant z Łęgu”, do-

�92

s. 42

tyczący najprawdopodobniej zapisu, który ostatecznie zamieścił
w druku, a do którego rkp. nie zachował się.
nr 102 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 7, sygn. 1156, k. 7, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Na piasecku”, w zapisie melodii
w t. 6 tylko dolna wersja.
nr 103 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 71,
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”. W rkp. w t. 1 pierwsza nuta e2, t. 3:

&amp;

œ œ œ œ
3

; pod melodią tekst jak w druku.

Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 115–116 obszerniejszy tekst.
s. 42–43 nr 104 – Pod pieśnią odesłanie do tekstu „Między dwoma kamiusckami” zamieszczonego w Ludzie… K. Kozłowskiego na s. 77.
s. 43–44 nr 105 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 24, nr 8,
z lokalizacją ogólną: „Książenice, Grodzisk”.
W rkp. w t. 1 tylko górna wersja, dla t. 8 zanotowane jeszcze następujące wersje alternatywne: d2 a1, d2 h1, d2 g1; pod melodią zwr.
1 i 2, a między nimi jeszcze fragmenty tekstu jak nr 107 zwr. 2
w. 1 i 2, zwr. 3 w. 1 i 3, a na zakończenie:
„Zastawił sidełka na syrokiej drodze
i narobił płaczu Marysi niebodze”,
zob. następny przypis.
s. 44

s. 45

nr 107 – W rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 24,
z lokalizacją ogólną: „Książenice, Grodzisk” fragmenty zwr. 2 i 3 zanotowane między zwr. 1 i 2 pieśni nr 105, a na zakończenie jeszcze
jedna zwrotka, zob. poprzedni przypis.
W zbiorze Ż. Paulego Pieśni ludu polskiego w Galicji… na
s. 112–113 wariant tekstu.
nr 108 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 69,
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z tekstem do słowa:
„pise”, zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 1 i 2 tylko dolna,
w t. 4 górna wersja. W pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania… na s. 93–94 tekst obszerniejszy.
nr 109 – Rkp. Kolberga, teka 7, sygn. 1157, k. 11, z lokalizacją: „od
Kiernozi (Złaków Borowy)”.
Pod pieśnią odesłanie do pierwodruku w „Przyjacielu Ludu” R. 13:
1846, T. 1, nr 23, tam melodia z opracowaniem fortepianowym, zob.

�93

przedruk: Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I), nr 150.
nr 110a – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 13, z lokalizacją:
„Złaków Borowy”, tam melodia z tekstem jak nr 111 zwr. 1 zanotowana o kwartę czystą niżej.
Pod zwr. 2 odesłanie do wariantu Stojała lipa zamieszczonego
przez Kolberga w „Przyjacielu Ludu” R. 13: 1846, T. 2, nr 32, zob.
przedruk: Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I), nr 157.
nr 110b – Pod zwr. 6 odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni
ludu Białochrobatów…. T. 1, s. 370, tam taki sam tekst.
nr 111 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 13, z lokalizacją:
„Złaków Borowy”, tam tekst zwr. 1 zanotowany pod melodią jak
nr 110a.
s. 45–46 nr 112 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 23, nr 7, z lokalizacją: „Grzymkowice” – melodia z incipitem: „Po co żeś mnie matuleńku za mąż wydała”; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 71r.,
nr 14, z lokalizacją ogólną: „Osuchów pod Mszczonowem” – tam
melodia i słowo: „Ach”.
W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 3
pierwsza nuta b1, w t. 4 tylko dolna wersja, brak znaku powtórki;
w rkp. terenowym w t. 9 ostatnia nuta g1, w t. 10 a1, oba te takty
w rkp. z teki 42 zanotowane jako wersje alternatywne.
s. 46
nr 113 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 43, z lokalizacją:
„Michrów”, tam melodia i zwr. 1–2, a poniżej z lokalizacją: „Czersk”
– zwr. 3–8.
W rkp. w t. 8 tylko górna wersja; w zwr. 3 w. 1: „matulu” zamiast
„matuleńku”, w zwr. 4 brak ostatnich trzech wierszy, w zwr. 7 w. 2
brzmi: „gdzie wiele chleba”, a w. 3: „a tam ci Kasineczce”.
Por. nr 26 w suplemencie.
s. 47
nr 114 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 39, z lokalizacją
ogólną: „od Wiskitek (Guzów), Miedniewice, Solnik”; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 28, nr 132, bez lokalizacji.
W rkp. z teki 42 i 43 melodia zanotowana w metrum 2 wszystkie
szesnastki zanotowane są jako ósemki, w t. 2 d2 f2 c2 a1, w t. 3 i 6
i 9 tylko dolna wersja. W obu rkp. pod melodią incipit: „O, dla Boga,
co takiego, co pochmurny dzień”, a dalej zwr. 6, po niej 2 i 3 jak
w druku, w rkp. z teki 42 dalej zwr. 5 i 4, a w rkp. z teki 43 ich brak.
Por. nr 26 w suplemencie.
nr 115 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 45, z lokalizacją ogólną: „Chochołów, Tretki”; rkp. terenowy, teka 35, sygn. 1315/A, k. 10,
z lokalizacją jak w tece 42, tam melodia z tekstem do słowa: „dzień”.

�94

          
   
   zapis:
W
 następujący
 rkp.
  zteki
  42
          



 
  O, dla
 Bo  ga, co ta  kie   go, co po  chmur

   ny  dzień...

 
 O, dla
 Bo  ga, co ta  kie  go, co po  chmur
  ny dzień...


 ta kie
 co
chmur  ny
dzień...
  ga,
 O,O, dla
 Bo
dla
Bo
ga,
co ta
kie   go,
go, co
co po
po  chmur
ny
dzień...
                  
 









 
              
   
       

  
    
 
 
   
       

   
 
     
    



  

                     



                  


        
,
        
    t. 1–12 z powyższego przykładu; ponadto
w
rkp. z teki
 35 tylko

w rkp. z teki 42 jeszcze dalszy ciąg tekstu, zob. nr 117 zwr. 5 i przypis do tego numeru.
Por. nr 26 w suplemencie.
Pod pieśnią odesłanie do wariantu w „Przyjacielu Ludu” R. 13:
1846, T. 2, nr 29, przedruk: Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK
T. 67/I), nr 154, zob. też DWOK T. 41, nr 360.
s. 47–48 nr 116 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 25, z lokalizacją:
„od Grodziska (Jordanowice)” – melodia z incipitem: „Po co żeś
mnie matuleńku za mąż wydała”, w t. 3 i 9 tylko górna wersja. Por.
nr 26 w suplemencie.
s. 48
nr 117 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 27, z lokalizacją: „Kawęczyn”; tamże, k. 44, z lokalizacją ogólną: „Chochołów, Tretki”.
Na karcie 44 zwr. 5 (dla w. 5 i 6 tylko pierwsze słowo) podpisana
pod pieśnią nr 115, zob. przypis do tego numeru; na tej karcie tak
jak w druku odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni,
podania…, tam na s. 76–77 wariant tekstu.
Por. też nr 26 w suplemencie.
s. 48–49 nr 118 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 29, nr 18, z lokalizacją: „Wilanów pod Warszawą” – melodia i teka 13, sygn. 1193,
nr 1959, z lokalizacją: „od Czerska” – tekst.
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, poniżej odesłanie Kolberga do pierwodruku w Pieśniach ludu polskiego, Poznań 1842–1845, s. 111, nr 118, przedruk: Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I), nr 118.
Melodia i tekst opublikowane przez Kolberga po raz drugi, zob.
T. 25, nr 686.

�95

s. 49

nr 119 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 3, z lokalizacją: „od
Łowicza”. W rkp. tylko t. 1–6, w zwr. 2 w. 4: „co piwko w niej
noszę”, a pod pieśnią odesłanie do wariantu tekstu w zbiorze
J.J. Lipińskiego Piosnki ludu wielkopolskiego, Poznań 1842, s. 103.
s. 49–50 nr 120 – W zbiorze K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…T. 2, s. 173 wariant tekstu z Podlasia, a w „Przyjacielu Ludu” R. 13:
1846, T. 1, nr 1 tekst z melodią w opracowaniu fortepianowym,
przedruk: Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I), nr 126.
s. 50–51 nr 122 – Odsyłacz pod pieśnią dotyczy tekstu: „Ciężko tobie dziewczyno Jasiuleńka opuścić” zamieszczonego w zbiorze
K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 2, s. 292; warianty tekstu opublikowanego przez Kolberga znajdują się natomiast w zbiorze Wacława z Oleska Pieśni polskie i ruskie… na
s. 294 i s. 124.
s. 51
nr 123 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 1, sygn. 1122, k. 7r.,
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z incipitem: „Z poniedziałku na święto”, rkp. nieczytelny, t. 4 i 5 zamazane, w t. 1 tylko
dolna wersja.
Tekst jak w druku w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352,
k. 154, bez lokalizacji, tam z wariantem melodii, por. nr 52 w suplemencie.
Pod pieśnią odesłanie zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 57–58 wariant tekstu.
nr 124 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7/2, z lokalizacją: „Czaplin”, tam melodia z incipitem: „Z poniedziałku na
święto”, w t. 1 ósemka fis2, w t. 3 brak Ω przy c2.
s. 52
nr 125 – Por. nr 53 i 54 w suplemencie.
nr 126a – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 34v., nr 2, z lokalizacją: „od Mogielnicy”, tam melodia z tekstem jak nr 127, w t. 1 trzy
ósemki: dis2 e2 fis2.
nr 126b – Por. nr 52 i 55 w suplemencie.
nr 127 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 34v., nr 1, z lokalizacją: „od Warszawy (Powsin)”, w t. 1 tylko górna wersja, tekst jak
w druku.
s. 53
nr 129 – Rkp. Kolberga: teka 37, sygn. 1328, k. 41, nr 129, z lokalizacją jak w druku i oznaczeniem numeru w tomie: 129; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 21, z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.
Rkp. z teki 37 uszkodzony, karta odcięta, brak t. 1–3 oraz zwr. 2–4
i 7–8. W rkp. terenowym widoczne trudności Kolberga w zapisie
metrorytmicznym:

�96

j #œ ˙.
3
&amp; 4 œJ œ œ

œ #œ ˙
J J

Z da - wna da - wne - go

&amp;

˙ # œœ # œ ˙
hej,

pod

wi

-

# œ [œ . œ] j ˙

rze - ceń-ka

œ œ œj Jœ ˙œ # œ
nem, pod zie - lo

cie - ce

œ œ
-

pod

œ #œ ˙.

wi - nem,

U j # m
œ œ. œ œ œ ˙

neń - kiem

;

wi - neń - kiem.

pod melodią tekst zwr. 1, a dla dalszych zwrotek zanotowane tylko
incipity, w zwr. 2 nad „ruciany wianek” nadpisany wariant: „nadobna Kasia”.
Odesłanie pod pieśnią dotyczy „Królewskiego rękopisu” zawierającego najstarsze pieśni czeskie rzekomo odnalezionego w 1817
roku, który okazał się fałszerstwem. Kolberg powołał się prawdopodobnie na wydanie polskie, zob. Królodworski rękopis. Zbiór
staroczeskich bohatyrskich i lirycznych śpiewów odnalezionych
i wydanych przez Wacława Hankę. Z czeskiego na polskie przez
L. Siemieńskiego przełożonych, Kraków 1836, tam na s. 104–105
pieśń pt. „Wianek”.
s. 53–54 nr 130 – Rkp. Kolberga: teka 37, sygn. 1328, k. 42, bez lokalizacji,
ten rkp. uszkodzony, widoczne tylko t. 4–5 i zwr. 1, 7 i 8; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 21, z lokalizacją ogólną: „Kromnów”,
tam tylko tekst zwr. 1–2.
s. 54–55 nr 131 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 52,
z lokalizacją ogólną: „Czerniaków”, tam melodia z incipitem: „Przedzierzgnę się”. W rkp. w t. 2 tylko górna wersja.
s. 56
nr 133 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 153, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”. W rkp. t. 1–2 w metrum 4:
1
2

œœœ
&amp;œœ
œ œ œœ œœ œ œ .. , pod melodią incipit: „Choćbym ja

s. 57

jeździł we dnie i w nocy” i ostatni wiersz: „wolą moją wypełnić”.
nr 134 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 20, z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.
W rkp. w obu wykonaniach: w t. 1 w ostatnia nuta h1, w t. 2 i 4
tylko dolna wersja, w t. 5 na drugą i trzecią miarę ósemki h1 h1;
alternatywnie dodane: w t. 3 na trzecią miarę ósemka h1, w t. 5
ósemka g1; w druku w t. 4 w dolnej wersji trzecia nuta błędnie
szesnastka, winna być ósemka; w zapisie tekstu brak zwr. 3.
nr 136 – Odsyłacze pod pieśnią dotyczą wariantów tekstu
w zbiorach: K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…

�97

T. 2, s. 244, tam z nad Narwi; Wacława z Oleska Pieśni polskie
i ruskie ludu galicyjskiego… s. 427, tam z muzyką K. Lipińskiego, zob. Muzyka do pieśni polskich i ruskich ludu galicyjskiego, Lwów 1833, s. 174; J. Konopki Pieśni ludu krakowskiego,
Kraków 1840, s. 130–131, tam z odsyłaczami do Wójcickiego
i Wacława z Oleska.
nr 138 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 75,
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z fragmentem tekstu:
„Na wysokim dębie gruchają gołębie”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 1 na
pierwszą miarę dwie ósemki f1, tylko górna wersja, w t. 2 na
pierwszą miarę ćwierćnuta b2, t. 3 i 5 tylko górna, t. 6 dolna wersja,
t. 7 na pierwszą i trzecią miarę górna, na drugą dolna wersja.
Pod pieśnią odesłanie do wariantu w zbiorze K. Kozłowskiego
Lud. Pieśni, podania…, s. 86.
s. 58
nr 139 – Por. nr 99 w suplemencie.
W zbiorze K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, do
którego odsyła Kolberg, w T. 2, s. 233 (nie 263) wariant tekstu
z notą: „Mazur całego Mazowsza”, zob. przypis do numeru 141.
nr 140 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 154, bez
lokalizacji.
W rkp. w drugim wykonaniu: w t. 1 na drugą miarę a1, w t. 5 na
ostatnią miarę górna wersja; pod melodią incipity zwr. 1 i 2, dalej
zwr. 3, przy czym w. 3 brzmi: „i przygrywam na fujarze”, po niej:
„nie śmiałem się jéj zapytać, czy b...” i zwr. 6.
s. 58–59 nr 141 – Rkp. nieznanego autora, teka 36, sygn. 1320, k. 40, bez
lokalizacji, tam tekst bez melodii.
W rkp. zwr. 1 jak w druku, dalej zwr. 3, 2, przy czym w zwr. 2:
„Kasia” zamiast „dziewczyna”, następnie:
„Ganiała je do doliny i tam je pasła,
wianki wiła i śpiewała i z bicza trzasła.
Jam też moje wołki pasał w onej dolinie,
przygrywając na fujarze lubej dziewczynie.
I nie miałem się jej zapytać, czy by mnie chciała,
trzy krówki, cztery wołki na posag miała.
Dwadzieścia trzy nitki koralików i pierścień złoty,
i kubraczek wyszywany cudnej roboty”;
		we wszystkich zwrotkach zakończenie: „Matusiu moja”.

�98

		
W rkp. z boku słabo czytelna nota: „Śpiewy Kurpiów” ze wzmianką,
że tekst bez melodii zapisał też K.W. Wójcicki, zob. Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 2, s. 233, tam z notą: „Mazur całego Mazowsza”.
Por. też teksty nr 139 i 140 w T. 25.
Odesłanie pod pieśnią dotyczy zbioru A. Sowińskiego Chants
polonais nationaux et populaires avec accomp. de piano ou
harpe wydanego w Paryżu w 1830 roku, tam pod nr. 4 melodia
i tekst.
s. 59
nr 142a – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 24,
z lokalizacją ogólną: „Książenice, Grodzisk”.
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, w t. 2 i 3 dolna
wersja, w t. 7 pierwsza nuta błędnie ósemka; pod melodią tylko
fragmenty zwr. 1: „Deszczyk pada... leszczynie, kochaj”; dalej fragmenty następnej zwrotki: „A bodaj on szyję złamał... I wyjechał na
rozstajne drogi, już Jasienko szyję złamał” (por. nr 142b zwr. 3 i 4),
a następnie tekst:
„Napatrzcie się grzeczne damy,
przestrogę wam daję,
by się żadna nie kochała
w kawalerskim stanie.
Bo kawaler przez przysięgi
Boga się nie boi,
zaklina się, przysięga
i na zdradzie stoi.
Bierze Jasio, rączkę ściska
i do Boga wzdycha,
a zajrzeć tam w jego serce,
tam nadzieja licha.
Bierze Jasio, rączkę ściska,
moja Maryś, cóż ty myślisz sobie,
bodajeś mnie zobaczyła
z umarłemi w grobie.
A ty myślisz, psie, hultaju,
że cię żałować będę,
ni pogrzebu, ni żałoby,
wyprawiać nie będę”.

�99

nr 142b – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 47, nr 9, z lokalizacją: „od Warszawy”, tam melodia z incipitem: „Deszczyk pada”;
teka 16, sygn. 1209, k. 3, nr 31, bez lokalizacji – tekst.
W rkp. w t. 6 i 7 tylko dolna wersja. W rkp. z teki 16 odesłanie
Kolberga do pierwodruku melodii z tekstem w Pieśniach ludu
polskiego, Poznań 1842–45, s. 24, nr 27, przedruk: Pieśni i melodie
ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I), nr 27. W zbiorze K.W. Wójcickiego
Pieśni ludu Białochrobatów…,T. 1, s. 151–152 obszerniejszy wariant tekstu z Kujaw.
s. 60
nr 143 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 7, sygn. 1156, k. 7, bez lokalizacji. W rkp. w t. 1 tylko górna wersja, w t. 9 w górnej wersji
j
inny rytm: œ œ ; pod melodią tekst do słowa: „lescynie”.
s. 60–61 nr 144 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 24,
z lokalizacją ogólną: „Książenice, Grodzisk”.
W rkp. brak znaku przykluczowego, w t. 1, 2 i 5 tylko górna wer-

# r r j j
œ œœ œœ œ , po t. 8 w druR RJ J
#
gim wykonaniu dodana druga volta: &amp; œJ œ
; ponadto w rkp.
sja, w t. 6 wersje alternatywne: &amp;

zwr. w następującej kolejności: 1, 2, 4, 7, 8, 3, 5, 9–14, brak zwr. 6,
a na zakończenie jeszcze:
			
				
„I wyjechał przede wrota
				
i zaczął deszcz padać,
				
suknie miał pożyczane,
				
musiał je poskładać”.
s. 61

nr 145 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 28, nr 167, bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305,
k. 60, nr 559, z lokalizacją: „Ruda Guzowska”.
W obu rkp. w obu wykonaniach w t. 1 i 8 tylko górna wersja.
W rkp. z teki 43 w t. 2 i 10 na trzecią miarę triola szesnastkowa
h1 a1 gis1, w t. 4 brak ≥ przy d2 w pierwszym wykonaniu i przy g1
w drugim wykonaniu, w t. 6 tylko dolna wersja, w t. 12 brak ≥ przy
g1. W rkp. z teki 33 w t. 2 i 10 na trzecią miarę triola szesnastkowa
h1 a1 gis1, w t. 6 tylko dolna, a w. t. 8 tylko górna wersja.
Wariant tekstu por. DWOK T. 41, nr 321.
nr 146 – Tekst bez melodii w rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic
Czerska i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 5. W rkp. między
zwr. 6 i 7 jeszcze jedna:

�100

„Idzie w taniec, rąckę ściska
i do Boga wzdycha,
kto by zajrzał w jego serce,
w niem nadzieja licha”.
s. 62

nr 147a – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 45, z lokalizacją:
„od Gombina, Gostynin, Brudzew” i przekreślone wcześniejsze:
„Żychlina”.
W rkp. w t. 1, 3, 5, 7 brak ≥ przy c2, w t. 2, 6 i 7 tylko górna wersja,
w t. 6 na trzecią miarę ósemka a1, w t. 7 na trzecią miarę ósemka
fis1; pod melodią tekst jak w druku.
nr 147b – Tekst w rkp. Kolberga: teka 16, sygn. 1209, k. 16,
nr 1130, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca” i rkp. terenowy teka 43,
sygn. 1352, k. 154, bez lokalizacji.
nr 148 – Rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 10, nr 582, na karcie
z lokalizacją ogólną: „Sierakówek”, z zapisami z Tretek i z Kujaw.
W rkp. zwr. 1–4, przy czym w zwr. 2 w. 1: „Przyjdź” zamiast „Dam”,
w zwr. 3 w. 3: „kawalerzy” zamiast „przyjaciele”, a zwr. 4:
„Jedni piją piwko, drudzy gorzałeczkę,
trzeci rozmyślają zdradzić kochaneczkę”.

s. 63

nr 149 – Melodia z tekstem: „Konie na most nie chciały”, zob.
nr 202 w suplemencie.
s. 63–64 nr 150 – Tekst bez melodii w rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic Czerska i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 6, tam w zwr. 1
w. 2 powtórzone „ćtyry” zamiast „złotem”, w zwr. 7 w. 1: „Smuci”
zamiast „pociesy”.
Melodia wraz z opracowaniem fortepianowym i wariantem tekstu
w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 12, nr 143, z lokalizacją:
„Kawenczyn, pod Piasecznem”, zob. Pieśni i melodie ludowe...
cz. II (DWOK T. 67/II), s. 34, nr 617.
s. 64
nr 151 – Melodia z incipitem: „Cztery konie” w rkp. terenowym
Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.
W rkp. t. 2 i 8: &amp;

# j j U
œ œœ œ œj , w t. 3 ostatnia nuta d2, w t. 5–6 tylko

dolna wersja, w t. 5 na drugą miarę ósemka a1, w t. 7 na pierwszą
miarę górna, w dalszym przebiegu dolna wersja.
Pod pieśnią odesłanie do obszerniejszego tekstu w zbiorze K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania… s. 63.

�101

s. 65

nr 152 – Melodia z incipitem: „Cztery konie” w rkp. terenowym
Kolberga, teka 7, sygn. 1156, k. 2, bez lokalizacji.
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, t. 2–3 i 9–10
skrócone do jednego taktu – trzy ósemki; w t. 4 górna, w t. 6 dolna
wersja, t. 8 tylko dolna wersja, zanotowana o kwartę czystą niżej.
nr 155 – Tekst por. nr 202, zwr. 2 i 3 w suplemencie.
nr 156 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 13, nr 146, z lokalizacją: „Żelazna i Zalesie pod Skierniewicami”.
W rkp. w t. 1 i 3 tylko górna wersja; w zapisie tekstu w zwr. 3 w. 1:
„Całą nockę”, w zwr. 5 bez „A” przed w. 2, po zwr. 5: „ Ja cię Bogu
polecam, a inszej się zalecam”, w zwr. 7 w. 1: „Jakich-żeś” zamiast
„Wielaś”, w zwr. 8 w. 2: „niewiedzący dziewczęciem”, dalej:
			
			

„Drugą dałam z kwiatami,
nie wie ojciec z braciami”,

w zwr. 9: „Trzecią” zamiast „drugą”, następnie:
			
			

s. 66

„Czwartą dałam z leliją,
proszę o nią, wróć mi ją”,

na zakończenie: zwr. 10 i 12, a zwr. 11 na końcu.
Pod pieśnią odesłanie do wariantu tekstu w zbiorze K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania… s. 86–87.
nr 158 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 71 – melodia z incipitem: „Podobno ty, Marysieńku” i tamże, k. 72 – tekst,
oba rkp. z lokalizacją: „Osuchów”.
W zapisie melodii w t. 1♮przy f2, w t. 3 tylko dolna wersja, w t. 6
i 8 następujący rytm: œ . œ œ , t. 9: &amp;
ciąg tekstu:

# œ r œ. r
R œ J œ ; w rkp. dalszy

„Już nie tydzień i nie drugi,
ani pół roku,
jakem cię, dziewczyno, lubił,
jak źrenicę oka.
Powiedzże mi w przyjaźni,
serca mego nie draźnij
umartwionego.

�102

Gdy przyjdę i gdy stanę
w święto w kościele,
najmilej mi na cię spojrzeć,
choć innych wiele.
Chociaż mówię pacierze,
chęć mnie do ciebie bierze,
wzdycham serdecznie.
A gdy z kościoła wychodzisz
z swym czarnym okiem,
ja za tobą przydążam
szerokiém krokiem.
Chcąc się z tobą przywitać
i o zdrowie się pytać,
w jakiém zostajesz.
Nie pytam się, Maryś moja,
twój posag jaki,
abyś mi odpowiedziała
przywiązania znaki.
Zebym ja był upewniony,
ze doczekam z ciebie żony,
z swojej kochanki”,
por. tekst nr 159.
W druku błędnie podane metrum, winno być .
s. 66–67 nr 159 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 153,
z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.
W rkp. brak znaku przykluczowego, w t. 3 tylko dolna, w t. 5 tylko
górna wersja, na trzecią miarę alternatywnie fis1, w t. 6 na pierwszą miarę szesnastki g1 g1, pod melodią tekst jak w druku.
Tekst por. przypis do numeru 158.
s. 67
nr 160 – Melodia z incipitem: „Ej, zobaczysz dziewucha” w rkp.
terenowym Kolberga, teka 7, sygn. 1156, k. 2, bez lokalizacji, tam
w t. 3 tylko górna wersja, t. 5 taki jak t. 7.
s. 68
nr 162 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 21, z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.
W rkp. brak znaku przykluczowego, w t. 1 przy ostatniej ósemce

�103

alternatywnie h1, t. 4 i 8: &amp;
t. 7: &amp;

# jj
œ œ ˙

, t. 5: &amp;

# j œœjœ œj œ
œ œJ J J œ œœ œ œ œ ,
J

# œ œ œ œ j
J J œœ ; pod t. 1–2 incipit: „Szeroka woda na WiJ J

śle”, a dalej incipit: „Weźże mnie, weźże mnie”.
s. 68–69 nr 164 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 154, bez
lokalizacji.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 3 na
ostatnią miarę szesnastki e2 f2, w t. 4 tylko dolna wersja, w t. 7
pierwsza szesnastka d2, ostatnia a1, w t. 8 brak ostatniej ósemki;
pod melodią zwr. 1–5, brak zwr. 6, a w zwr. 7 w. 1–3, a po nich:
„a drugą wykręcił”.
s. 69
nr 165 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 45, z lokalizacją:
„od Żychlina, Chochołów, Tretki” i teka 33, sygn. 1308/I, k. 1,
z lokalizacją: „Chochołów i Tretki pod Żychlinem”.

rœ œ
W obu rkp. w pierwszym wykonaniu: t. 1: &amp; œ R J

œœ # œœ
, w t. 3

tylko górna wersja z powyższego przykładu, w drugim wykonaniu:

#œ œ.

s. 70

w t. 1 i 3 ostatnia szesnastka c2, t. 2: &amp; œR R J Rœ ; w rkp. z teki 33
w zwr. 2 w. 2: „rączką prawą”, w zwr. 3: „Dałam ci go”, w zwr. 4 w.
3: „swoim” zamiast „mojem” w obu rkp. także przypis 1 do zwr. 7.
nr 166 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 1, sygn. 1122, k. 7,
nr 121, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z tekstem do
słowa: „ukrad”.
W rkp. w t. 1 na pierwszą miarę alternatywnie ósemka a1, w t. 3

# œœœ œ

podpisana kolejna wersja alternatywna &amp; R R J J , w t. 4, 6
i 8 na pierwszą miarę tylko górna wersja, na ostatnią miarę: w t. 4
ósemka g1, w t. 8 ósemka g1, alternatywnie h1, w t. 5 tylko górna
wersja, w t. 7 na ostatnią miarę tylko górna wersja. Tekst: „Cego
płaces” w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 21, bez
lokalizacji.
s. 70–71 nr 167 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1308/II, k. 18, z lokalizacją:
„Powsin” i melodia bez tekstu – sygn. 465 (dawna TNW 150), k.
113, z lokalizacją jak w druku.
W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w rkp.

rrj

b œ
z teki 33 t. 7: &amp; œœR œ R œœJ œ œ i tekst jak w druku; w rkp. o sygn.
465 w t. 5 i 7 tylko górna wersja.

�104

Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 92–93 wariant tekstu.
s. 71
nr 168 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 71, z lokalizacją ogólną: „Osuchów, pod Mszczonowem” – melodia z incipitem: „A kiedy ja gnałam” i tamże, z lokalizacją: „Mirowice” – tekst.
s. 73–74 nr 171 – Tekst bez melodii w rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic
Czerska i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 5–6.
W rkp. w zwr. 3 w. 3: „tylko” zamiast „a ty”, w zwr. 5 w. 4: „krząkając” zamiast „a wykrzykując”, w zwr. 9 w. 4: „zakochaliśmy się”
zamiast „kochaliśwa się”, w zwr. 10 w. 1: „Posypał ci” zamiast
„I wysypał ci”, w zwr. 11 w. 2 brzmi: „tylko trzeba przysiądz”,
w zwr. 14 w. 1: „Powróćże się, powróć”, a w. 3 następujący: „będę
cię chowała”.
s. 74
nr 172 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 71, nr 43
– melodia z incipitem: „Z tamtej strony” i k. 72 – tekst, oba zapisy
z lokalizacją: „Osuchów”.
W rkp. z k. 71 następujący zapis melodii:

œ

œ ˙

Z tam - tej stro - ny

wo - dy

3œ
&amp;4 J

œ œ
J

œ œ œ œ œ
&amp;J J
ze - by ja

pa - nie - ne

j j
œ œ œ

œ œ ˙
œ
J

-

cka

miał

có - łe - ne - cko,

po - je - chał - bym

miał

œ. œ œ œ œ
J R

œœ œœ œ
J J

có - łe - ne - cko,

œ.

pły - nie,

˙
œ œ œ

œ œ œ œ œ
J J

œ œ œ œ œ
&amp;J J
[ze - by ja

œ.
œ œJ
J

œ

po - je - chał - bym

j
œ

po nię,

œ ˙

;

po nię].

na k. 72 zwr. 1–4, 6, 8, 10 i 12–13.
		Melodia por. nr 179 (nie: 178, jak w odsyłaczu) w cz. II Mazowsza
(T. 25).
s. 74–75 nr 173 – Rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic Czerska i Piasceczna, teka 45, sygn. 1419, k. 2.
s. 75
nr 174 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 24, z lokalizacją ogólną: „Książenice, Grodzisk”.
W rkp. w t. 2 na trzecią miarę d2, w t. 3 inny rytm: œ
druga szesnastka h1, t. 7: &amp;

œ

j
œ , w t. 4 i 8

œ
J ; zapis tekstu skrótowy, zwr.

1 i 4 jak w druku, zwr. 2 tylko do słowa: „suknia”, a w zwr. 3 zanotowane tylko: „Czepiec złoty... fartuszek”.

�105

Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 47–48 obszerniejszy wariant tekstu.
s. 75–77 nr 176 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 71 –
melodia z incipitem: „Kazał sobie konia” i k. 72 – tekst, oba zapisy
z lokalizacją: „Osuchów”.
W rkp. w t. 4 w drugim wykonaniu pierwsza ósemka alternatywnie h1; w zapisie tekstu w zwr. 3: „okryła” zamiast „skryła”, w zwr.
4 powtórzone: „zaczął szukać” zamiast „i tu, i tu” i brak: „pomiędzy
olszyną”, w zwr. 10 brak wariantu zamieszczonego w nawiasie,
w zwr. 12 w. 3 i 4 brzmi: „nie żałowałby ja bym przecie tysiąca
którego” (por. zwr. 14), po zwr. 12 – zwr. 15, następnie: „Pójdźże,
zobacz, Anuleńku, czy stanie za twoje”, a dalej zwr. 19, przy czym
w. 1 i 2 wariantowe: „Ona przyszła i zgarnęła do siebie w fartuszek”, a w. 3 i 4 jak w druku, po niej zwr. 20 i 21.
Na s. 76 w przypisie pieśń zaczerpnięta ze zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 2, s. 253, tam z notą: „Z osad
Kurpiów”.
s. 77
nr 177 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 52, z lokalizacją ogólną: „Czerniaków”, tam melodia z fragmentem tekstu:
„Jechał pan z dąbrowy i napotkał gr[zeczną]”.
W rkp. brak znaku przykluczowego, t. 8: 



 

.

s. 77–78 nr 179 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 20v.,
z lokalizacją ogólną: „Kromnów”, tam melodia i tekst bez zwr. 4.
W rkp. w t. 1, 5, 6 i 7 dolna wersja, w t. 4 na pierwszą miarę
szesnastki c2 h1, w t. 6 ostatnia nuta f1, w t. 7 na drugą miarę f1, na
trzecią w pierwszym wykonaniu alternatywnie a1, t. 8 w drugim
wykonaniu nieczytelny. Melodia por. przypis do nr 172.
s. 78
nr 181 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 70,
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam t. 1–5 z incipitem: „W stawie,
w stawie u zimnej wody”.
œ œ œ œœ œ œ
W rkp. t. 1 zanotowany w metrum : &amp;
J , w t. 2 tylko
górna wersja, na pierwszą miarę ósemka i dwie szesnastki h1 a1 g1,

œ

s. 79

w t. 3 i 4 tylko dolna wersja, t. 5: &amp; œ œ œ œ œ .
Pod pieśnią odsyłacz do obszerniejszego tekstu w pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania… s. 65–66.
nr 182 – Melodia z incipitem: „Pasła Kasinka konie” w rkp. terenowym Kolberga, teka 33, sygn. 1308/II, k. 27, bez lokalizacji.
W rkp. takty 1–8, w t. 1 druga nuta błędnie ósemka, w t. 4 w górnej
wersji triola szesnastkowa h1 a1 h1, w t. 7 i 8 tylko górna wersja.

�106

nr 183 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 154, bez
lokalizacji, w t. 7 na pierwszą miarę alternatywnie ósemka a1.
s. 80
nr 184 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 24, z lokalizacją ogólną: „Książenice, Grodzisk”.
W rkp. w t. 5 ćwierćnuta h1, powyżej literami poprawiona na
„cis”; po zwr. 4 jeszcze fragment: „Naści półkorca maku” i dalej
zwr. 4–6.
s. 80–81 nr 185 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 71 –
melodia z incipitem: „Za stodołą sówka siada” i k. 72 – tekst, oba
zapisy z lokalizacją: „Osuchów”.
W rkp. w t. 2 na trzecią miarę w pierwszym wykonaniu fis2,
w drugim f2, w t. 6 w pierwszym wykonaniu ćwierćnuta f2 lub
alternatywnie ósemki g2 d2; w zapisie tekstu w zwr. 1 w. 3 i 4: „wysłuchała dwoje ludzi, a oboje byli młodzi”, w zwr. 6 brak w. 3 i 4,
brak zwr. 8, w zwr. 9 brak w. 1 i 2, a po w. 3 i 4 zwr. 12.
s. 81
nr 186a – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 26, z lokalizacją jak
w druku.
W rkp. w t. 2 na pierwszą miarę triola szesnastkowa d2 e2 d2;
w zapisie tekstu w zwr. 1, 3 i 5 brak: „A” na początku, ponadto
w zwr. 5 w. 2: „dziecięciu” zamiast „będzie dziecku”, w zwr. 6 brak:
„lipki” i „bo”.
Pod pieśnią odsyłacz do wariantu tekstu w pracy K. Kozłowskiego
Lud. Pieśni, podania… s. 102–103, tam początek tekstu jak nr 186b
u Kolberga.
nr 186b – Tekst por. nr 197 w suplemencie.
s. 81–82 nr 187a – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 153,
z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”. W rkp. w t. 3–4 widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym:

r r
&amp; .. œ œ œ

s. 82

œ œ
J

œ .. Jœ
J

œ
J

œ œ ˙
R R

;

pod melodią tekst jak w druku.
Pod pieśnią odesłanie Kolberga do własnego artykułu Właściwości, pieśni i tańce ludu Ziemi Dobrzyńskiej… zamieszczonego w „Zbiorze Wiadomości do Antropologii Krajowej” 1882, T. 6
(dział III etnol.), s. 114–115, nr 40, zob. też wstęp s. VI.
nr 187b – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7/2,
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”; pod melodią tekst do słowa:
„cér[wony]”.
Pod pieśnią odsyłacz do obszerniejszego tekstu w pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania… s. 89–91.

�107

s. 83

nr 188 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 27, nr 1,
z lokalizacją: „Z Rudy Guzowskiej”.
W rkp. w t. 1–4 i 15 Î przy c2, t. 9–12 zapisane w innej kolejności,
następnie ponumerowane powyżej, t. 11–12:

#
&amp; œ

j
j j œj œ , brak znaku powtórki w t. 15–16,
œ œ

œ

w t. 16 tylko dolna wersja; w zapisie tekstu w zwr. 2 powtórzone
„dziecko” zamiast „syna”, w zwr. 3: „Mazurowie” zamiast „pazurowie” i „twego syna” zamiast „skurwysyna”, ponadto brak zwr. 5.
Tekst por. nr 191 w suplemencie.
s. 83–84 nr 189 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 14, z lokalizacją:
„Rzeczyca”; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 153, z lokalizacją
ogólną: „Rzeczyca” – tam tekst bez melodii.
W rkp. z teki 42 w t. 2 tylko górna wersja, inny rytm: c2 ósemka,
h1 szesnastka; tekst w obu rkp. zanotowany skrótowo, bez powtórzeń, w zwr. 4 w. 6 brzmi: „nie wycierać se podusek”, a na zakończenie jeszcze: „Nieszczęśliwe te pokoje, co nas spało ino dwoje,
nie dopiero ta”, dalej rkp. nieczytelny.
s. 84
nr 190 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 71,
z lokalizacją: „Michrów” – melodia z incipitem: „Nieszczęśliwe te
pokoje” i tamże, z lokalizacją ogólną: „Osuchów” – wariant tekstu.

r rœ œ j
œ ; tekst wariantowy: zwr. 1 jak tekst
W rkp. t. 3: &amp; # œ œ
nr 192, przy czym na końcu: „dziewczyno moja” zamiast „oj, do
dana”, zwr. 2 następująca:
„Nieszczęśliwe to łóżeczko, oj, Boże mój,
com przyjęła jabłuszeczko, oj, jej, jej”,

dalej zwr. 3 jak pod nutami w druku.
nr 191 – Melodia z incipitem: „Nieszczęśliwy, oj, jej” w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 24, z lokalizacją ogólną: „Książenice, Grodzisk”, tam t. 1–4 zanotowane w metrum :

# 3
&amp; 4œ œ œ

œ

œ.

œ œ œ œ
J

œ

#
œ

˙.

..
.

nr 192 – Tekst w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352,
k. 71, z lokalizacją ogólną: „Osuchów”, tam podpisany pod melodią
nr 190, zob. przypis do tego numeru.
Pod pieśnią odsyłacz do obszerniejszego tekstu w pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania… s. 88–89, tam ostatnia zwrotka
jak tekst u Kolberga.

�108

s. 86

nr 194 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 71, z lokalizacją: „Michrów” – melodia z incipitem: „Na warszawskiej ulicy”
i tamże, z lokalizacją ogólną: „Osuchów” – tekst.
W rkp. w t. 3 tylko dolna wersja, w t. 4 na drugą miarę ósemki e2 c2
połączone łukiem, w t. 8 na drugą miarę alternatywnie ćwierćnuta
g2. Zapis tekstu następujący: zwr. 1 w. 1 i 2, zwr. 2 w. 3 i 4, po nich:

				
				

s. 87

„Jest klameczka niziuchno,
otwórz, Jasiu, cichuchno”,

dalej zwr. 4 w. 3 i 4, a następnie zwr. 6–9.
nr 195 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 153, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca” i teka 1,
sygn. 1122, k. 4, z lokalizacją: „Rzeczyca”, melodia zapisana w grupie pieśni zatytułowanych przez Kolberga „Kołyskowe”.
W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej.
nr 196 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 153, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca” i teka 1,
sygn. 1122, k. 4, z lokalizacją: „Rzeczyca”.
W obu rkp. nad melodią notatka Kolberga: „Kołyskowa”, melodia
zanotowana o sekundę wielką wyżej, w metrum  w podwojonych
wartościach rytmicznych, w t. 3 na pierwszą miarę tylko górna, na
drugą tylko dolna wersja, w t. 4 i 5 tylko górna wersja, t. 6:

## j œ
&amp; # œ œJ
1.

.. œj œ œ œ
2.

.
nr 197 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 153, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca” i teka 1,
sygn. 1122, k. 4, z lokalizacją: „Rzeczyca”.
W rkp. z teki 1 melodia zanotowana w metrum  w podwojonych wartościach rytmicznych; w obu rkp. melodia zanotowana
o sekundę wielką niżej, w t. 1, 5 i 6 tylko górna wersja, w t. 2 zamiast drugiej ósemki dwie szesnastki d2 e2; w rkp. z teki 43 w t. 6
na pierwszą miarę alternatywnie ćwierćnuta d2.
s. 87–88 nr 198 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 26v., tam pieśń
w dwóch zapisach:
pod nr. 5, z lokalizacją: „od Inowłodza (Rzeczyca)”:

�109

3 r r
&amp; 8 œ œ œJ œJœ

œ

r r
&amp; œ œ œJ Jœ

œ œ Jœ
R R

Pa sła, pa - sła
A mo - ja
ty

&amp;

œ

Ce
Cóż

-

œ

a
wy

-

œ
J

j
œ

œ
J

j
œ

kaj,
ci

by
wró

-

œ œœœ
R
J

pa - ste - re - cka
pa - ste - re - cko,

oj i pa - stu - rek ją
a - le, a - le
mu - sę

&amp;

œ
J

œ œ Jœ
R R

œ
J

œ œœœ
R
J

jak
ten

œ

cię
mój

œ
J

œ

trzo - dę
cis
mi

œ
J

œ
J

œ

ce - kaj,
wi - nien

œ
J

œ
J

o - na mu się
ten wia - ne - cek

œ

z po
z wo

-

la
dą

œ œ
J

œ

w po - lu ja - gnią
po - mo - gę
ci

go - ni,
ci wziąść

œ
J

œœ
J

-

œ
J

te - cka,
trzo - dy,

œ

chro - ni.
wprzó - dy.

œ

pro - sę,
wia - nek,

œ
J

œ

,

spło - sę.
dzba - nek.

pod nr. 6, z lokalizacją: „od Mogielnicy, (Michałowice)”:

œ
J

r œ
3 j
&amp; 8 œ œJ œ œ œ œR J
A w bo - ru

pod le - scy - ną,

œ
J

r œ
j
&amp; œ œJ œ œ œ œR J
&amp;
&amp;
s. 88

da

pa - sła

œ

œ
J

Daj

mi

œ
nie

-

œ
J

chaj

œ #œ œ
R R J

pa - ste - re - cka

œ
J

po - kój,

œ
J

w bo - ru pod

œ #œ œ
R R J

œ

trzo - dę

krze

œ
J

gdy - by prze - pió

œ
J

œ

œ

œ
J

kiej

cię

œ

œ
J

so

-

bie

œ
J

-

-

œ œ
J

wi - ną,

œ œ
J

re - czka.

œ

pro - sę,

œ
J

œ

.

spło - sę.

nr 199 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 26, z lokalizacją:
„od Błonia (Płochocin, Rokitno)” i rkp. terenowy, tamże, k. 32,
z lokalizacją ogólną: „Płochocin”.
W rkp. z k. 32 brak znaku przykluczowego, brak znaków powtórki;
w obu rkp.: w t. 7 w obu wykonaniach tylko górna wersja, w t. 8
na pierwszą miarę ósemka e2, w rkp. z k. 32 w t. 8 brak drugiego
wykonania, w rkp. z k. 26 w drugim wykonaniu w t. 8 ósemka a1.
Na k. 26 tekst jak w druku; w zapisie tekstu z k. 32 wiersze 5 i 6
w odwrotnej kolejności, tekst zwr. 2 i 3 zanotowany skrótowo, tam
brak wierszy 5 i 6.

�110

nr 200 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 26, z lokalizacją: „od
Warszawy (Wilanów)”; rkp. terenowy, teka 7, sygn. 1156, k. 2, bez
lokalizacji.
W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej; w rkp. z
teki 42 w t. 4 i 7 tylko górna, w t. 5 i 8 tylko dolna wersja, w t. 5–8
œ œ
œ œ
brakb znaku
œ œ œ œ
œ œinstrumentalna:
œ œ powtórki,
œ œ po t. œ8 dogrywka

&amp; œ
&amp;b œ œ œ œ

œ œ œ œ

œ œ
œ œ

œ œ œ

œ

œ œ
œ œ œ œ œ œ ;
&amp;b œ œ œ œ œ œ œ
œ
œ
œ œ œ œ œ œ œ
œ œ œ œ
&amp;b œ
w zapisie œtekstu z tej teki w zwr. 1 brak
wariantu: „gołąbecka”;
s. 89

rkp. z teki 7 uszkodzony, brak t. 1 i pierwszej miary w t. 2, t. 5–8
zanotowane w wersji jak t. 5–8 w powyższym przykładzie, pod
melodią widoczne tylko słowo: „jeziorecka”.
nr 201a i b – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 26, z lokalizacją:
„od Warszawy (Siekierki)”; rkp. terenowy, teka 7, sygn. 1156, k. 7,
bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „W olszynie”.
W obu rkp. jest to jedna pieśń, w rkp. z teki 42 zapis następujący:

j
œ
4
&amp; 4 œ œ œ . J œJ œJ œJ œ ˙
W ol - sy - nie,
Oj,
to to,

j
j j
œ œj œ œ œ œ

w gę - stej krze - wi - nie,
te - go ja chcia - ła,

sta - ła się przy - go - da
a - że - bym ja cie - bie

j
œ
j j j
&amp; œJ Jœ J Jœ œ Œ .. œj œj œj œ œ œ œ œj œ œ œ œ
grze - cnej dzie - wcy - nie.
za
mę - ża mia - ła.

j j j j
&amp;œ œ œ œ œ œ

a cóż ja two - je - mu

&amp;œ

œ

œ.

Zo - ba - cys,

œ œj œj œ œœ
J
[ ]J

smut - ko - wi

œ œ
J

j
&amp; œ œj œj œj ˙
i

Dzie - wcy - no, dzie - wcy - no,

1.

ho - nor stra - cis.

j j j
&amp; œ œj œ œ œ œ

ba - ra - na za - biś - my,

œ

˙

za - pła - cis,

œ

za - pła - ka - ne o - cy,

œ . œ j jœ œ œ
. J œ œ J
[ ]
2.

wi - nien

smut - ko - wi

j j j
œ œ œ œJ œ

bo

.. j j j œj œ œ
œ œ œ

Pój - dzie - my do pa - na,

ka - rę

wi - nien.

œ

o - trzy - mas

j
œ œj œj œj œ œ

ku - pie - my ba - ra - na,

œ œj œj œ œ œ œ .. œ œj œj œ œ œ
J
J
J
J
1.

we - se - le spra - wie - my.

2.

we - se - le spra - wie - my.

;

�111

s. 90

w rkp. z teki 7 tylko t. 1–8 z powyższego przykładu, w t. 8 na trzecią i czwartą miarę półnuta c2.
nr 202 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7/2, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 3 w drugim wykonaniu ósemki c2 h1 g1, w t. 12 tylko dolna wersja; tekst
tylko do słowa: „piele”.
Pod pieśnią odsyłacz do obszerniejszego tekstu w pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania… s. 110–111.
nr 203 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 26r., nr 5, z lokalizacją: „od Mogielnicy (Kozietuły)”, tam melodia z pierwszą zwrotką,
bez „a” przed „pasła” i „koniki” zamiast „konie”.
Zwrotki 8–16 zanotowane na tej samej karcie jako dalszy ciąg wariantu pieśni, zob. DWOK T. 41, nr 335.
nr 204 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowe: teka 7, sygn. 1156, k. 2, bez
lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Kąpała się Kasia” i teka 42,
sygn. 1349, k. 52r., nr 3, z lokalizacją ogólną: „Czerniaków”; czystopisy: teka 42, sygn. 1349, k. 26r., nr 1, z lokalizacją: „od Warszawy
(Czerniaków)”, drugi zapis na tej samej karcie: teka 42, sygn. 1349,
k. 26r., nr 2, z lokalizacją: „od Warszawy (Wilanów, Powsin)”, tam
pod melodią tylko zwr. 1.
W rkp. z teki 7 w t. 1 druga szesnastka g1, w t. 2 i 3 dolna wersja,

œ œ œ œ
J , w t. 5 na pierwszą
r
œ œ œ œ œ œ œ
œ Rœ
miarę ósemka e2, t. 7 i 8: &amp; R R
.
w t. 3 druga szesnastka d2, t. 4: &amp; R R J

W rkp. terenowym z teki 42 z k. 52r. melodia zanotowana o kwartę
czystą niżej, w t. 2 tylko dolna, w t. 3 i 7 tylko górna wersja, t. 5–6

œ
zanotowane w metrum : &amp;

œ

œ œ œ

, pod melodią

tylko fragmenty tekstu: zwr. 1 w. 1, dalej: „Jak się Kasia wykąpała”
i „tydom, ta” oraz zwr. 4.
W rkp. z teki 42, k. 26r., nr 1 w t. 2 tylko górna, w t. 3 i 7 tylko
dolna wersja, w t. 3 pierwsza nuta g1.
Zapis z teki 42, k. 26r., nr 2 jest połączeniem wersji z rkp. terenowego z teki 42 i melodii nr 1 na tej karcie, ten zapis zgodny
z drukiem.
nr 205 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 26 r., nr 3, z lokalizacją: „od Piaseczna (Słomczyn, Jazgorzew)”, t. 9–16 w następującym zapisie:

�112

&amp;œ œ œ
œ
&amp;J
œ
&amp;J œ
s. 91

s. 92

œ

j

œœ

œ œ œ
œ œ œ

œ œ œœ

œ

j

œœ

œ œ œ
œ
J

œ

œ

œ œ mœ œ
œ œ œ

j
œ ®œ œ œ œ
œ œ œ œ. ≈ .

nr 206 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 26, nr 4, z lokalizacją: „od Zakroczyma (Kazuń, Łomna)”; tamże, k. 40, z lokalizacją:
„Czerniaków”.
Na k. 40 wersja wraz z opracowaniem fortepianowym, zob. Pieśni
i melodie ludowe… cz. II (DWOK T. 67/II), nr 629.
nr 207 – Melodia z incipitem: „Kąpała się Kasia w morzu” w rkp.
terenowym Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 48, z lokalizacją
ogólną: „Czaplin”.
W rkp. tylko górna wersja, w t. 8 na trzecią miarę ósemka g1,
w druku w t. 7, w górnej wersji, na drugą miarę błędnie szesnastka, winna być ósemka.
Pod pieśnią odsyłacz do obszerniejszego tekstu w pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, s. 49–50.
nr 208 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 62,
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z incipitem: „U młynarza”, a obok słabo czytelny tekst.
W rkp. w t. 1 na trzecią miarę alternatywnie ósemki d2 c2, w t. 2 i 6
górna, w t. 3 dolna wersja, w t. 7 na pierwszą miarę alternatywnie
ósemki h1 d2, w t. 8 na pierwszą miarę ósemki c2 d2.
W druku błędnie podane metrum, winno być  .
nr 209a – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 26r., nr 8, z lokalizacją: „od Nowegomiasta, Białobrzeg”; teka 42, sygn. 1349, k. 26r., nr 9
z lokalizacją: „od Mszczonowa” i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352,
k. 29, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „U młynarza Marcina”.
W obu rkp. z teki 42 melodia zanotowana o sekundę wielką niżej.
Zapis w druku jest połączeniem tych trzech rękopisów: w rkp. terenowym i w rkp. z teki 42, k. 26r., nr 8, w t. 7 tylko dolna wersja,
w t. 9 w dolnym wykonaniu pierwsza ósemka c2, w t. 10 na pierwszą miarę ósemki h1 a1, brak t. 11–12; w rkp. z tej samej karty, nr

�113

2 œ #œ œ œ œ
&amp;
4
J J J J
9 t. 1–6 zanotowane skrótowo:

œ

˙

, t.

7–15 zgodne z drukiem, w t. 7 i 12 tylko górna, w t. 9 i 10 tylko
dolna wersja.
nr 209b – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 26r., nr 7, z lokalizacją: „od Inowłodza (Rzeczyca)” i rkp. terenowy, teka 43, sygn.
1352, k. 154, bez lokalizacji.
W obu rkp. w t. 13 przy pierwszej nucie alternatywnie g1. W rkp.
z teki 42 nad melodią oznaczenie tempa: „Vivace”, a tekst zwr. 21
i 22 zanotowany bez powtórzeń. W rkp. terenowym w t. 10–11
oprócz wersji drukowanej dopisane lub oznaczone literami wersje
œœ

œœ œœ

œœ œ

œ
œ œ
alternatywne: &amp;
, przy czym g1 zanotowane błędnie jako półnuta, a pod melodią: „U młynarza Marcina”, dalej:

				
				
				
				

„Dam ci, panie, i klacze,
swoją Kasię zapłacę,
dam ci, panie, i głowę,
swojej Kasi nie mogę”,

		a następnie zwr. 22 jak w druku.
s. 92–93 nr 211 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 21,
z lokalizacją ogólną: „Kromnów”; tamże, k. 152, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca” – tekst bez melodii.
Na k. 21 tekst zanotowany skrótowo z inną melodią, por. nr 193
w suplemencie; na k. 152 incipit: „Coś mi, córuś, jadła”, zwr. 8
i wiersze 1–3 wariantu: „Wziąć to było rożaneczka”.
s. 93
nr 212 – Rkp. Kolberga: teka 16, sygn. 1209, k. 1, bez lokalizacji
i tamże, k. 6 nr 233, z lokalizacją ogólną: „Czepielew”.
Na k. 1 zwr. 1–3 bez melodii będące odpisem z wymienionego pod
pieśnią zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów...
T. II, s. 357; na k. 6 tekst zwr. 4 także bez melodii.
Odesłanie do melodii w Pieśniach ludu polskiego (DWOK T. 1),
nr 37 błędne.
s. 93–94 nr 213 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 1, bez lokalizacji.

# œ œ
J
, w t. 5–6 dolna wersja, t. 4 i 8 w nastęj j
pującym rytmie: œ œ œ ; w zapisie tekstu w zwr. 2: „porozdzierał”
W rkp. t. 2: &amp;

zamiast „porozpraszał”.

�114

s. 94

s. 95

nr 214 – Pod pieśnią odesłanie do pierwodruku z melodią
w opracowaniu fortepianowym w „Przyjacielu Ludu” R. 14: 1847,
T. 2, nr 34, przedruk: Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK
T. 67/I), nr 208.
W „Przyjacielu Ludu” tak jak w T. 25 odsyłacze do wariantu tekstu w zbiorach: Ż. Paulego Pieśni ludu polskiego w Galicji…, tam
s. 153, nr 19 i K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…,
T. 2 (nie T. 1), s. 186, tam z notą: „z Mazowsza”.
nr 215 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 17, nr 134, z lokalizacją: „Łęg na Urzeczu (nad Wisłą), pod Piasecznem”, bez daty,
tam melodia i tekst zwr. 1 i 4.

2
œ œ œ ˙
W rkp. t. 1–3: &amp; 4 œJ œJ œ œ
, w t. 5, 8–9, 11–12
górna, w t. 7 dolna wersja; w zwr. 1 w. 1 brzmi: „Oj, tam za jeziorem”, w zwr. 4 w. 4: „utulić” zamiast „pocieszyć”.
nr 216 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 4,
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.
W rkp. w t. 2 na drugą miarę ósemki a1 fis1, w t. 4 i 9 tylko górna
wersja, w t. 8 na drugą miarę alternatywnie ósemki d2 cis2, w t. 9
ostatnia ósemka g1, w t. 11 ostatnia ósemka c2; tekst zanotowany
skrótowo, brak drugiego wiersza i słowa: „zielonym”.
Pod pieśnią odsyłacz do obszerniejszego tekstu w pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, s. 60–61.
nr 217 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 73,
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia i fragment tekstu:
„Z tamtej strony... stoi lipka zielona”.
W rkp. brak znaku przykluczowego, w t. 1 tylko dolna,
# j œœ
œ œ J J œ œ , w t. 8 i 9 tylko górna wersja, t. 11:
J
# j j j
&amp; œ œ Jœ œ .

t. 4–5: &amp;

nr 219 – Rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 152, z lokalizacją
ogólną: „Rzeczyca”, tam tekst zwr. 2 i 3 bez melodii.
W rkp. w zwr. 2: „oj nie” zamiast „Kasiu”, a ostatni wiersz nieczytelny. Między tymi zwr. jeszcza jedna:
„Jak ci będzie zimniuchno,
przyjdźże do mnie cichuchno,
owiniesz nóżki w puchowe poduszki,
to ci będzie ciepluchno”.

�115

s. 96

nr 220 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 14, nr 153, z lokalizacją: „Michrów, pod Tarczynem”, tam melodia wraz z opracowaniem fortepianowym, zob. Pieśni i melodie ludowe… cz. II
(DWOK T. 67/II), nr 621.
Tekst por. nr 197 w suplemencie.
Pod pieśnią odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu
Białochrobatów… T. 1, s. 250–251, dotyczy zwrotek 7–13.
s. 96–97 nr 221 – Rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic Czerska i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 3, tam tekst zwr. 2–16; rkp. Kolberga,
teka 38, sygn. 1334, k. 6, z lokalizacją: „od Makowa, Czepielew”,
tam zwr. 1 i 10 bez melodii.
Wariant tekstu z inną melodią, por. Pieśni i melodie ludowe...
cz. II (DWOK T. 67/II), nr 622.
s. 97
nr 222 – Tekst por. nr 197 w suplemencie. Pod pieśnią odsyłacz
do obszerniejszego tekstu w pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni,
podania…, s. 82–83.
nr 223 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 153,
z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.
W rkp. w t. 2 w obu wykonaniach wersja alternatywna:

#
œ œ œ œ
&amp;
, w t. 4 przy pierwszej ósemce alternatywnie
j j j j
i ostatnia ósemka: gis1, t. 5: &amp; œ œ œ œ ; w rkp. zwr 1–8, w zwr. 1:

s. 98

„jedzie” zamiast „idzie”.
Tekst zwr. 9 i 10 w rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic Czerska
i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 6.
nr 225 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1308/II, k. 13; rkp. terenowy,
teka 43, sygn. 1352, k. 152, tam tylko tekst, oba rkp. z lokalizacją:
„Rzeczyca”.
W zapisie melodii w t. 1 na pierwszą miarę szesnastki g1 c1, w t. 3
tylko górna wersja, w t. 5 na pierwszą miarę f2, t. 7 w pierwszym
wykonaniu dolna wersja, ostatnia ósemka d2, w drugim wykonaniu górna wersja, na trzecią miarę ósemka h1, t. 8 w pierwszym
wykonaniu górna wersja, w drugim wykonaniu dolna wersja,
pierwsza ósemka d2, t. 9–12 rozszerzone, z dalszym ciągiem tekstu:

�116

r r
&amp; œ œ œJ

A
ja swe - mu
zwie - czo - ra
mnie

œ œ
&amp; R R Jœ

A zra - na

r r
&amp; œ œ Jœ

że - bym mu

œ œ œ œ
R R J J

œ
J

œ
J

mi

œ
J

sie

œ
J

sta - rusz - ko - wi
po - ca - łu - je,

œ œ œ
R R J

ma trzy rze - czy
o pół - no - cy

œ œ œ
R R J

œ

pierd - nie,

bo mnie ko -

œ œ œ
R R J

œ
J

nie um - knę - ła

œ
J

œ œ œ
R R J

o - srał - by

œ
J

cha

j
œœ œœ
J

za - wżdy,
za - bździ.

..

œ œ œ

wier - nie,

œ
J

mnie

œ œ
J

.

pe - wnie.

W zapisie tekstu w obu rkp. na końcu zamiast trzech kropek:
„pierdzi”.
nr 226 – Pod pieśnią odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni
ludu Białochrobatów… T. 2, s. 254, tam taki sam tekst.
s. 99
nr 227 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 20, z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, w t. 4 i 8 tylko
górna wersja; w zapisie tekstu w zwr. 2 w. 2: „ręce jako grabie, skóra jak na żabie” i w ostatnim wierszu: „moją żoną” zamiast „miłą
wiedźmą”.
s. 99–100 nr 228 – Rkp. Kolberga, teka 13, sygn. 1193, k. 24, nr 1981,
z lokalizacją ogólną: „Ostrołęka”.
W rkp. tekst z odesłaniem do melodii z teki 33, ta melodia opublikowana przez Kolberga, zob. T. 25, nr 687, tam z wariantem
pierwszej zwrotki.
s. 100 nr 229 – Melodia z incipitem: „Idzie Kaśka” w rkp. terenowym
Kolberga: teka 7, sygn. 1156, k. 2, bez lokalizacji.
W rkp. zapis ołówkowy, słabo czytelny i niepełny, t. 5 i 6:

&amp;

œ

œ

następujący:
		

œ œ œ œ

œ
&amp; œ œœ

, następnie dwa takty puste i dalej zapis
œ

œ œ œ œœ œ œ œ

.

nr 230 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 74,
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z incipitem: „Maciek
idzie prosto drogą”.
W rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym,
zapis niepełny:

�j
&amp; œ œ œ. œ
&amp; œ #œ œ

117

j
œ œ œ. œ

œ

œ œ œ œ

œœœ

œ

œ œœ
œ œœœ
œ œ œœœ

&amp;
&amp; œ #œ œ

œ

#œ œ œ œ

œ œ œ

œ

œ œ œ

.

Pod pieśnią odsyłacz do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 161–162 taki sam tekst.
s. 101 nr 231 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 24, z lokalizacją ogólną: „Książenice, Grodzisk”.
W rkp. brak znaku przykluczowego, w t. 4 na drugą miarę alternatywnie dwie ósemki e2 d2, t. 6: &amp;

#

œœ œœ œ œ

œ

, t. 9–16 zanoto-

wane o kwartę czystą wyżej, w t. 12 tylko dolna wersja, w t. 14 na
drugą miarę dwie ósemki a1 a1; w zapisie tekstu w zwr. 1: „szczęś­
liwa ta” zamiast „nieszczęsna”.
Por. Łęczyckie (DWOK T. 22), nr 215.
nr 232 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 47, nr 10 – melodia
z incipitem: „Gęś pierze na jeziorze” i teka 16, sygn. 1209, k. 3,
nr 40 – tekst, oba rkp. z lokalizacją: „od Żychlina”.
W rkp. w t. 1 w drugim wykonaniu na trzecią miarę ósemka g1,
w t. 2 w obu wykonaniach górna wersja, druga szesnastka d2. W rkp.
z teki 16 odesłanie Kolberga do pierwodruku melodii z tekstem
w Pieśniach ludu polskiego, Poznań 1842–45, s. 25, nr 29, przedruk:
Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I), s. 58, nr 29.
W innym rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 6, nr 251, z lokalizacją ogólną: „od Warszawy” tekst jak zwr. 1 połączony z melodią
opublikowaną pod nr. 233, zob. następny przypis.
s. 102 nr 233 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 52, nr 219, z lokalizacją: „Babice”, tam melodia połączona odsyłaczem z tekstem jak zwr. 1 poprzedniego numeru. W zapisie melodii tylko

�118

dolna wersja, melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, t. 3:

# r r j r
&amp; œœœ. œ .

s. 103 nr 236 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 152, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam tekst bez melodii. W rkp. w zwr.
2 zamiast w. 1 i 2 tylko: „Już i dzieciom chleba trzeba”.
s. 103–104 nr 237 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 21, bez
lokalizacji. W rkp. w t. 4 w obu wykonaniach górna wersja; w zapisie tekstu w zwr. 4 w. 4: „obraca” zamiast „przewraca” i w zwr.
9 brak w. 2.
s. 104 nr 238 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 30, nr 52, z lokalizacją: „Babice pod Warszawą” – melodia z incipitem: „Ożenił się fajt
majt” i teka 13, sygn. 1193, k. 24, nr 1980, z lokalizacją ogólną: „od
Ostrołęki” – tekst.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, nad melodią
notatka Kolberga: „Polka”, obok – ołówkiem: „Pieśń”; pod melodią
dopisany ołówkiem akompaniament:

# 2 jj
œ œ
&amp; 4 œ œ œJ œJ
œ
? # 42 œ œ œ œ œ
œ
œ
O - że - nił się

fajt majt...

œ œ œj j œ œjœj j j j j œ œ œ œ œj j œ
JJ œ œ
œ œ œ œ JJ JJ œ œ
œœ œœ

œœ œ œ œœ
œ œ

œœ

œ œœ œœ
œ

œœ œ
œ ;

w zapisie tekstu w zwr. 2: „toporek” zamiast „stęporek”.
s. 105 nr 239b – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 42,
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z incipitem: „A wstańże synowa”.
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, w t. 1 na pierwszą miarę alternatywnie triola szesnastkowa g1 h1 c2, w t. 3 tylko
górna wersja, w t. 4 na ostatnią miarę alternatywnie szesnastki f2
e , t. 5:
2

# n
œ œ œœœ
œ
&amp;
3

, w t. 7 tylko dolna wersja.

Pod pieśnią odsyłacz do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam w wyd. z 1869 roku na s. 82 obszerniejszy tekst.
nr 240 – Takty 1–4: Rkp. Kolberga: teka 7, sygn. 1156, k. 38,
z lokalizacją: „od Kiernozi (Złaków Borowy)”, tam z obszerniejszym
niż w druku tekstem; teka 33, sygn. 1305, k. 47, nr 14, z lokalizacją:
„Złaków Borowy pod Łowiczem” – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 3,
nr 44, z lokalizacją jak w tece 33, tam również obszerniejszy tekst.
W obu rkp. melodia zanotowana o tercję wielką niżej, w t. 3 i 4
w obu wykonaniach górna wersja; w rkp. z teki 7 i 16 między zwr.

�119

1 i 2 jeszcze:
			
„Oj, ja się spodziewała,
da, zza Warszawy kupca,
oj, a wyście mnie dali,
da, za takiego głupca”.

s. 106

s. 107

s. 108

s. 109

W rkp. z teki 33 i 16 odesłanie Kolberga do pierwodruku melodii
z tekstem w Pieśniach ludu polskiego, Poznań 1842–45, s. 51, nr 55,
przedruk: Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I), nr 55.
nr 241 – Tekst por. nr 208 w suplemencie.
nr 243a – Por. nr 220 w suplemencie.
nr 244 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7/2, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.
W rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym
i fragment tekstu: „Był tu ligar, ligar, Ligarewicz”.
Pod pieśnią odsyłacz do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 54–55 obszerniejszy tekst.
nr 245 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 72,
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam w zapisie melodii tylko górna
wersja, a pod nią tylko pierwsza zwrotka tekstu.
Pod pieśnią odsyłacz do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 53–54 obszerniejszy tekst.
nr 246 – Melodia z incipitem: „Na Podolu kuźnia stała” i „Na Podolu w scyrem polu” w rkp. terenowym Kolberga, teka 1, sygn. 1122,
j
k. 7r., nr 67, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.
œœ œ œœ œ
W rkp. w t. 2 ostatnia i w t. 5 pierwsza nuta a1, t. 4: &amp; J
,
brak t. 8.
Pod pieśnią odsyłacz do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 35–36 taki sam tekst.
nr 248 – Pod pieśnią odesłanie do wariantu tekstu w zbiorze
K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 1, s. 56–58,
tam z notą: „z Podlasia”.
nr 249 – Pod pieśnią odsyłacz do pracy K. Kozłowskiego Lud.
Pieśni, podania…, tam na s. 105–106 obszerniejszy wariant tekstu.
nr 250 – Melodia z fragmentem tekstu: „Kiej brat na wojne wyjezdzał, swoją siostrę upominał” w rkp. terenowym Kolberga, teka 1,
sygn. 1122, k. 7r., nr 68, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.

�120

œ
W rkp. tylko górna wersja, t. 2: &amp;

œ œ œœœ

, w t. 3 ≥ przy c2.

Pod pieśnią odsyłacz do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 41–42 taki sam tekst.
s. 109–110 nr 251 i przyp. 1 – W przyp. na s. 109 Kolberg odsyła do legend herbowych, zob. J.I. Kraszewski Poezja szlachecka. Legendy herbowe, „Gazeta Warszawska” R. 92: 1854, nr 332–336, w nrze
333 o Piotrze z Radzikowa, w przypisach do tej strony (T. 25,
s. 277 nlb.) fragmenty artykułu z odesłaniem do źródła.
Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 36–38 wariant tekstu.
s. 110 nr 252a – Rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic Czerska i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 6.
nr 252b – Melodia z incipitem: „Gdzieżeś się Jasiu zabawił” w rkp.
terenowym Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7/2, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w rkp. tylko górna wersja, w t. 1 na drugą miarę dwie ósemki f1 a1, t. 3:

&amp;b

œ œ œ. œ
J , t. 7: &amp; b œœ

œ œ œœ

œ

.

Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 68 tekst obszerniejszy.
s. 111–112 nr 254 – Rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic Czerska i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 2, tam fragmenty tekstu: zwr. 5, 6
(w. 1 i 2), zwr. 2, 7, 8 i zwr. 3 (w. 1 i 2).
s. 112 nr 255 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 152,
z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam tekst bez melodii.
W rkp. w zwr. 2 w. 1: „wyszedł ja” zamiast „wyszedłem”, w zwr. 7
w. 3: brak „ta i”, w. 6: „dzieci, dzieci” zamiast „dziécię, dziécię”.
s. 113 nr 257 – Rkp. Kolberga: teka 50/3, k. 21, z lokalizacją jak w druku;
rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 154, bez lokalizacji, tam tekst
bez melodii.
W obu rkp. w zwr. 1: „była” zamiast „był” i „mi się” zamiast „mu się”;
w zwr. 2 zamiast w. 1 i 2 tylko: „obalić się nie boję” jako ostatni wiersz.
s. 113–114 nr 258 – Rkp. Kolberga, teka 15, sygn. 1204, k. 30, z lokalizacją:
„od Warszawy”, nad melodią notatka Kolberga: „Obertas”. W rkp.
t. 3 i 7 taki sam jak t. 1, w zapisie tekstu w zwr. 2 przed w. 3: „da”.
W zbiorze J. Knopki Pieśni ludu krakowskiego... na s. 151 tekst
obszerniejszy.

�121

s. 114 nr 260 – Melodia z incipitem: „Mój kielisku, mój kochany” w rkp.
terenowym Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 77, z lokalizacją
ogólną: „Czaplin”.
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, w t. 4 tylko
dolna wersja, w t. 5 przy ostatniej ósemce alternatywnie c2.
s. 115 nr 261 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 21, z lokalizacją:
„od Czerska (Brzeszcze, Kawęczyn)”, obok tekstu notatka Kolberga:
„Gałganowski z Podola”; tekst bez melodii w rkp. J. Konopki Pieś­
ni ludu z okolic Czerska i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 3.
W rkp. z teki 42 w zwr. 4: „ty matulu” zamiast „stara maci”, w zwr. 7
jeszcze jeden wiersz: „do wojska, do Moskali”; w rkp. z teki 45
w zwr. 3 w. 1 i 2: „Jesce siabli nie przypiął, jusci jej do nog padł”
i brak ostatniego wiersza.
Pod pieśnią odesłanie do pierwodruku w „Przyjacielu Ludu” R. 14:
1847, T. 2, nr 40, przedruk: Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK
T. 67/I), nr 213.
nr 262 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 21, z lokalizacją jak
w druku. W rkp. w t. 7 i 8 tylko górna wersja. Pod melodią tekst
zwr. 2–7 jak nr 261, przy czym w zwr. 5 w. 1–2:
„Matka oknem wyjrzała
i serdecznie zapłakała itd.”,
w zwr. 6 w. 1–2:
A oddał mnie jeden pan,
pan tutejszy szelma sam itd.”.
s. 116 nr 263 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 21, z lokalizacją jak
w druku; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 24, z lokalizacją:
„Książenice, Grodzisk”; teka 2, sygn. 1124, k. 20v., bez lokalizacji,
w tym ostatnim rkp. melodia z incipitem: „A do wojska”.
W rkp. z teki 2 i 43 melodia zanotowana sekundę wielką wyżej.
W rkp. z teki 42 w t. 7, 8 i 12 tylko górna wersja, t. 8 zanotowany
o sekundę wielką wyżej, tam w zwr. 7 w ostatnim wierszu: „oddał” zamiast „brał”. W rkp. z teki 43 w t. 7 tylko górna, w t. 8 i 12
tylko dolna wersja, w t. 10 na drugą miarę ćwierćnuta f2, t. 11:

&amp;b

œ

œ œ

, poniżej oddzielnie zanotowany tekst: zwr. 1 w. 1

i 2, po niej jeszcze: „A pojadę ja, wyjrzyj”, dalej zwr. 5 w. 1 i 2, zwr.

�122

8–9 i zwr. 12. W rkp. z teki 2 w t. 7 i 8 tylko górna wersja, t. 10–12:

&amp;b œ

œ œ œ œ œ œ œœ

œ

œœ

œ

.

s. 116 nr 264 – Rkp. terenowy Kolberga: teka 1, sygn. 1122, k. 7/2, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z incipitem: „Z tamtej strony
ciemny las”.
W rkp. 1 w t. 2 w dolnej wersji pierwsza ósemka d2, w t. 4 na
pierwszą miarę górna wersja, lub alternatywnie ósemki a2 g2, w
t. 6 tylko górna wersja, t. 7 nieczytelny, w t. 8 na drugą miarę
alternatywnie ósemki g1 f1, od t. 11 widoczne trudności Kolberga

b
w zapisie metrorytmicznym: &amp;

œ œ œ

œ

œ œ œ

.

s. 117–118 nr 265 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 32,
z lokalizacją ogólną: „Płochocin” i teka 43, sygn. 1352, k. 20r.,
z lokalizacją ogólną: „Kromnów”, tam melodia z incipitem: „Hej,
zabujały”.
W rkp. z teki 43 melodia zanotowana o tercję małą wyżej, w t. 3
i 6 druga ósemka a1, t. 4 zanotowany o kwintę czystą wyżej, na
czwartą miarę ósemki h1 a1. W rkp. z teki 42 t. 1 i 2 zanotowane
o sekundę wielką wyżej, w t. 2 na pierwszą miarę ćwierćnuta c2,
na trzecią i czwartą ćwierćnuty f1 b1, t. 3 i 6 zanotowane o kwartę
czystą wyżej w wersji jak w tece 43, t. 4 zanotowany o sekstę małą
wyżej, t. 5 o tercję małą wyżej; zapis tekstu w tej tece skrótowy,
zanotowana zwr. 1, zwr. 2 do słowa: „listecki”, dalej zwr. 6 i 7, przy
czym po: „ojcu” jeszcze „do domu” i „siwe wołki” zamiast „kare
konie”, następnie wiersze 3 i 4 zwr. 3, po nich zwr. 4, a na zakończenie: „kochaneczka pierścionki”.
Odesłanie pod pieśnią dotyczy fragmentu artykułu ks. W. Siarkowskiego Materiały do etnografii ludu polskiego z okolic
Kielc opublikowanego w „Zbiorze Wiadomości do Antropologii Krajowej” (ZWAK) 1880, T. 4, tam na s. 109 (dział III etnol.)
wariant tekstu (początek artykułu: 1878, T. 2, s. 209–259; 1879,
T. 3, s. 3–61).
s. 118 nr 266 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 21, bez
lokalizacji.
W rkp. brak znaku przykluczowego, melodia zanotowana o tercję małą wyżej, w t. 5 na pierwszą miarę tylko dolna wersja, na
czwartą alternatywnie ósemki tercja: fis1 a1 i g1; w zwr. 1: „Hej,
zabujały” zamiast „rozbujały”, a po zwr. 1 tekst następujący:
			

�123

			
			
			

„Oj, trzeba, trzeba do pana ojca list pisać,
oj, niechże on te kare konie sprzedaje,
a mnie biednego z tej niewoleńki dostaje”,

a dalej jeszcze fragment kolejnej zwrotki: „siwe krowy sprzedaje”.
nr 267 – Melodia z incipitem: „Rozbujały się siwe łabędzie” w rkp.
terenowym Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 3, z lokalizacją
ogólną: „Czaplin”.
W rkp. w t. 4 na pierwszą miarę ćwierćnuta d1, w t. 5 na pierwszą
miarę górna wersja, na drugą dolna, przy drugiej ósemce alternatywnie triola szesnastkowa c2 h1 a1, w t. 6 przy drugiej ósemce
alternatywnie szesnastki h1 a1.
Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania… (1867), tam na s. 136–137 tekst obszerniejszy.
nr 268 – Melodia z incipitem: „Żołnierz ci ja, żołnierz, smutne
moje życie” w rkp. terenowym Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r.,
nr 8, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam w t. 1 górna wersja i alternatywnie ósemki e1 e1 c2 a1, w t. 6 tylko górna wersja.
Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 140 pod nr VIII obszerniejszy wariant tekstu; tekst
jak u Kolberga zwr. 2–3 w wyd. z 1867 roku, zeszyt 2, tam na s. 138.
s. 119 nr 269 – Melodia z incipitem: „Idzie żołnierz” w rkp. terenowym
Kolberga, teka 7, sygn. 1156, k. 2, bez lokalizacji.

œœ œœ œ œ

W rkp. t. 2: &amp;
, w t. 3 trzecia ósemka d2, w t. 4 i 6
tylko górna wersja, w t. 4 w druku na drugą miarę błędnie ósem-

œ œj œ œ œ
ka, winna być ćwierćnuta, t. 5: &amp;
, w t. 7 na pierwszą

miarę triola ósemkowa: d2 c2 h1.
nr 270 – Takty 1–4 w rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1308/I, k. 30, nr 46,
z lokalizacją: „Grzymkowice pod Białą (w Rawskiem)”, tam z tekstem
i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 71, z lokalizacją: „Grzym[kowice]”, tam melodia z incipitem: „Zielenią się góry, lasy, pola”.
W rkp. z teki 43 wersja alternatywna dla t. 3–4:

j
œ.
œ
&amp; œ œ œ Jœ œ œ œœJ œ . œ ; w rkp. z teki 33 t. 1–4 czterokrotnie

powtórzone, w pierwszym i drugim wykonaniu wersja jak w druku, w trzecim i czwartym wykonaniu t. 3–4:

œ . œj œ œ œ œ œ œ
&amp;œ œœ
.

�124

W rkp. z teki 33 w zwr. 2 w. 4: „Jasieńku” zamiast „zołnierzu”,
w zwr. 6 w. 1: „Nie płacz, nie płacz” zamiast „Nie płac, Kasiu”,
a w. 3 i 4: „wybierzże sobie z tysiąca jednego”, zamiast zwr. 7 i 8:
„Choćbym wybierała i nie wybierała,
nie będzie takiego, jakiegom ja miała.
Oj, nie będzie takiego na świecie,
dziewczyno moja, to tylko dla ciebie”.
nr 271 – Rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 154, bez lokalizacji,
tam melodia z incipitem: „W zielonym gaiku”.
W rkp. melodia zanotowana w metrum , przy zachowaniu tych
samych wartości rytmicznych, w t. 2 w pierwszym wykonaniu:

&amp; œ.

j
œ , w drugim dwie ćwierćnuty g1 g1, w t. 7–10 brak

znaku powtórki, w t. 9 na pierwszą miarę górna, na drugą dolna
wersja, w t. 10 tylko dolna wersja.
Por. nr 246 w suplemencie.
s. 120 nr 272 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 9,
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam pod nutami podpisane dwa
pierwsze wersy drugiej zwrotki.
W rkp. brak t. 1–2, w t. 8 i 9 tylko dolna wersja, w t. 12 na pierwszą
miarę alternatywnie ósemki h1 d1, w t. 14 tylko górna wersja.
Pod pieśnią odesłanie do wariantu w „Przyjacielu Ludu” R. 14:
1847, T. 2, nr 37, przedruk: Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK
T. 67/I), nr 210.
nr 273 – Rkp. Kolberga: teka 50/3, sygn. 1357, k. 19, z lokalizacją: „od Warszawy (Wilanów)”; rkp. terenowy, teka 7, sygn. 1156,
k. 2, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem „A kto chce rozkoszy
użyć”.
W rkp. z teki 50 widoczna melodia oraz zwr. 1–2 i 5–6, przy czym
w zwr. 5: „Stwórcę” zamiast „Boga”; pozostała część karty odcięta.
Por. nr 261 w suplemencie.
Odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania… s. 138,
nr 6 winno być pod następną pieśnią (nr 274).
s. 121 nr 274 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 19,
z lokalizacją ogólną: „Kromnów” i teka 42, sygn. 1349, k. 19, z lokalizacją: „od Kałuszyna”.
W obu rkp. t. 3: &amp;

# œ œ jœ
J J œ J ; w rkp. z teki 43 zwr. 1 i 2 jak

�125

w druku, następnie wiersze 3 i 4 zwr. 3, po nich: „ni żadnego przyjaciela, tylko Boga zbawiciela”, a na zakończenie wiersze 1 i 2 zwr.
3; w rkp. z teki 42 tekst jak w druku, a na zakończenie jeszcze
powyższy dwuwiersz: „ni żadnego…”.
W zbiorze K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, s. 138, nr 6
wariant tekstu, zob. poprzedni przypis.
nr 275 – Melodia z incipitem: „Od samej Warszawy” w rkp. Kolberga, teka 7, sygn. 1156, k. 2, bez lokalizacji.
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, t. 4:

#
&amp; œ

œ

, w t. 6 tylko dolna wersja, w t. 3 i 8 ostatnia nuta

nieczytelna.
Odesłanie pod pieśnią dotyczy fragmentu artykułu ks. W. Siarkowskiego Materiały do etnografii ludu polskiego z okolic Kielc…
„Zbiór Wiadomości…” 1880, T. 4, tam na s. 108 (dział III etnol.)
wariant tekstu.
s. 121–122 nr 276 – Melodia z fragmentem incipitu: „…polu byliczeńka”
w rkp. Kolberga, teka 7, sygn. 1156, k. 2, bez lokalizacji.
Rkp. uszkodzony, brak t. 1 i pierwszej nuty w t. 2, w t. 8 na pierwszą miarę ćwierćnuta h1 lub alternatywnie dwie ósemki c2 h1.
s. 122 nr 277 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 19, nr 164, z lokalizacją: „Babice pod Warszawą”. W rkp. melodia wraz z akompaniamentem fortepianowym i wariantem tekstu, zob. Pieśni i melodie
ludowe… cz. II (DWOK T. 67/II), nr 692.
s. 123 nr 278 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1308/II, k. 23, z lokalizacją:
„Moczydło pod Warszawą”; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352,
k. 7, bez lokalizacji.
W obu rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, zapis rozszerzony, w tece 33 zapis następujący:

# 4 #œ œ
j j j
œ œ # œ œ œ œJ œJ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ
&amp; 4œ
J J J
I - dą wo - zy

za wo - za-mi,

na-pot -ka-li pa-nie- ne - czkę, sia - daj z na - mi.

U
j
j
# #œ œ
œ œœ # œ œ œ œJ œJ œ œ œJ Jœ œ œ œ œ œ œ
&amp; œ
,
J
J
Sia-daj z na-mi, żoł - nie - rza-mi, wczo-raj by -łaś pa-nie -ne - czką, a dziś pa - ni.

a pod melodią tekst jak w druku; w rkp. z teki 43 brak t. 5–6 z powyższego przykładu, w t. 3 dwie pierwsze ósemki: e2 d2, a w zapisie tekstu z tej teki w zwr. 7 wariant: „masztalerzom” zamiast
„szalbierzom”.

�126

nr 279 – Rkp. Kolberga – melodia i tekst w rkp. J. Grajnerta, sygn.
460 (dawna TNW 150), k. 237r. W rkp. refren brzmi: „Hej, chłodno
i głodno, żyję sobie swobodno”.
s. 124 nr 280a – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1308/II, k. 11 i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 152.
Rkp. z teki 33 uszkodzony, widoczne tylko zwr. 6, 7 i 15–17, reszta
karty odcięta; w rkp. z teki 43 zwr. 2 i 3, po nich 5–7, a następnie
9–17. W obu rkp. tekst zanotowany jako dalszy ciąg pieśni nr 296,
zob. przypis do tej pieśni.
s. 125 nr 281 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 7, bez
lokalizacji. W rkp. zapis następujący:

    
    

     

   





      

  
  




     

  
  




      

  
  



    


  


    
















 



  






 .

  

nr 282 – W zbiorze K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…
w wydaniu z 1867, zeszyt 2 na s. 139 nr X wariant tekstu, w wydaniu z 1869 tego numeru brak (po numerze IX od razu nr XI).
s. 126 nr 283 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 35, sygn. 1315,
k. 9, z lokalizacją ogólną: „Chochołów, Tretki” i teka 33,
sygn. 1308/II, k. 23, z lokalizacją: „od Gostynina i Płocka”. W obu
# r r œ
œ
rkp. t. 8: &amp; œ œ J J , a tekst jak w druku; w rkp. terenowym
brak znaku przykluczowego.
nr 284 i wariant – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/II, k. 23,
z lokalizacją: „Zalesie”.
r r

# œœ œœ œ
&amp; RRJ
rœ
r r
œ
œ œ œj J œ R Jœ

W rkp. w t. 1 druga nuta a1, t. 3:

# r j
&amp; œ œr œ œj

r r j œ
œ œ œ J

œ
J , t. 5–8:
j
œ , po t. 8

dogrywka taka jak dolna wersja t. 5–8 w druku, w ostatnim takcie
druga nuta c2; pod melodią tekst jak w druku.
Wariant zamieszczony pod notką: „Inni odmieniają” w rkp. J. Grajnerta, sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 236, tam w zwr. 1: „żołnierzy”, a „ułanów” podpisane jako wariant, w zwr. 2 „uciekała”
zamiast „zbiegała”.

�127

s. 127 nr 285 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/II, k. 23, bez lokalizacji.
W rkp. w t.11 na drugą miarę ósemka i dwie szesnastki d2 d2 e2,

#

##
œ . œœ œœ
t. 14: &amp;

˙œ . œœ œ . œ
œ.
; w rkp. zwr. 1 brzmi:

„Obiecała dać na wale,
naści naści, i ty jenerale,
jenerale, dać na wale, jenerale,
obiecała dać, z sobą poigrać,
obiecała dać, z sobą poigrać”;
przy czym pod każdym „obiecała” podpisany wariant „po żołniersku", a pod „poigrać” wariant „pohulać”, kolejne zwr. zanotowane
skrótowo:
„Obiecała na lawecie,
naści i tobie kornecie.
[Obiecała] na armacie,
[naści i tobie] kamracie.
[Obiecała na] kołnierzu,
[naści i tobie] żołnierzu.
[Obiecała na] bagnecie… .
[Obiecała na] koniku,
[naści i tobie] poruczniku”.
s. 127–128 nr 286 – Tekst bez melodii w rkp. J. Konopki Pieśni ludu
z okolic Czerska i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 1. W rkp.
zwr. 1–8, a następnie zwr. 15, 12, 9, 10, 14, 13 i 11. Por. też nr 260
w suplemencie.
s. 128 nr 287 – Rkp. Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 29, nr 9 – melodia
z incipitem: „Jedzie Drewicz” i rkp. terenowy, tamże, k. 154 – tekst,
oba zapisy bez lokalizacji.
W rkp. w t. 2 ostatnia ósemka alternatywnie e1, t. 5 w pierwszym
wykonaniu górna wersja, w drugim na drugą miarę ósemki a1 fis1,
w t. 6 w obu wykonaniach górna, w t. 7 w obu wykonaniach dolna
wersja, t. 8 w drugim wykonaniu: &amp;

#

œ.

j
œ ; w zapisie tekstu
œ

�128

najpierw zwr. 7–9, po nich: 1–6, przy czym w zwr. 3: „Puławskiego” zamiast „Zarembego”.
s. 128–129 nr 288 – Rkp. Kolberga, teka 36, sygn. 1320, k. 10r., z lokalizacją:
„Kawęczyn pod Piasecznem”, bez daty: „1841”; rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic Czerska i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 3–4,
tam tekst bez melodii.
W rkp. melodia zanotowana w metrum  przy zachowaniu tych
samych wartości rytmicznych, pod melodią częściowo zanotowany akompaniament:

2
&amp;4 œ
&amp; 42

œ

Je

-

den

∑

œ
?2 œ
4
&amp;œ

nic

∑

&amp;
?

œ

&amp;œ
i

&amp;
?

œ

œ
J

œ

i

œ
J

œ
J

my

œœ

œ
J

nic

∑

œœ
œ

śli

-

˙˙
œ
J

nie

-

bił,

nie

œ.
za

˙˙˙

ca

œ
J

-

ły

-

œ
J

bar - dzo

œ
J

bił,

œ
J

j
œ

bar - dzo

˙˙
˙

œ
J

dzień

∑

po

lo

œ
œ

œ
J

się

-

˙˙

fra

-

so

œ
J

fra

j
œ

-

wał,

œœ
œ

œ

się

∑

wał

œ.

œ
J

˙

j
œ

∑

œ œ œ

-

œ
œœ

œ
œ
J

∑

œ
J
˙

œœ
œ

œ
œ
J

wy

œ
J

œ.
za

∑

œ
J

œ

˙

œ
œœ

œ

-

œ œ œ

œ
-

so

œœ

œ
-

wał.

∑

œœ

;

w zapisie tekstu z teki 36 w zwr. 2 w. 4: „nic być nie może”,
w zwr. 4 w. 4: „pona słuchiwali”, w zwr. 8 brak w. 2 i 3.
Pod pieśnią odesłanie do wariantu w pracy K. Kozłowskiego Lud.
Pieśni, podania…, s. 142–143.

�129

s. 129 nr 289 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 29, nr 45, z lokalizacją: „Boguszyce, pod Rawą”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 2 na
drugą miarę ósemki h1 g1, a w zapisie tekstu jeszcze jedna zwrotka,
zob. nr 696 – ostatnia zwr. w cz. II Pieśni i melodii ludowych…
(DWOK T. 67/II).
Por. Kaliskie. Suplement (DWOK T. 79), nr 127.
nr 290 – Rkp. Kolberga, teka 50/3, k. 18, z lokalizacją: „od Warszawy, Pragi”.
# j j j
œ
W zapisie melodii w t. 1 alternatywnie: &amp; œ œ œ J , w t. 7 na
drugą miarę alternatywnie ósemki fis1, fis1, w t. 10 tylko dolna
wersja, w t. 11 dwie ćwierćnuty d2 h1, w t. 12 przy pierwszej ósemce alternatywnie d2.
Pod pieśnią odesłanie do obszerniejszego tekstu w pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, s. 143–144.
s. 130–131 nr 291 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 35, sygn. 1315/B, k. IV,
bez lokalizacji, tam t. 1–4, pod melodią incipit: „Owo ja Mazur
sumno bogaty”, a poniżej tekst zwr. 5–8.
W rkp. tak jak w druku odesłanie do „Przyjaciela Ludu” R. 2: 1836,
T. 2, nr 48, tam pełny tekst i nota nad pieśnią jak w druku, bez
lokalizacji. Pod pieśnią także odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 2, s. 237–241, z notą: „Znana
w całem Mazowszu”, tam wariant tekstu, a w T. 2, s. 306–308,
z notą: „Ubiór mazowiecki” i tytułem: „Mazurek” melodia i tekst
jak u Kolberga w druku.
s. 132–133 nr 292b – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 152,
z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam tekst bez melodii.
W rkp. po zwr. 1 jeszcze:
„Jedna u praczki, druga u szwaczki,
trzecia w oknie, czwarta moknie,
piąta w wannie, szósta na mnie,
siódma w schowaniu”;
dalej zwr. 2 i 3, po zwr. 3 fragmenty: „Miałem porteczki od karczmareczki…, co pojechał... w łeb postrzelony”, następnie zwr. 4 i 5
oraz tekst mówiony przez muzykanta.
s. 133 nr 293 – Pod pieśnią odesłanie do zbioru A. Sowińskiego Chants
polonais…, tam pod nr. 17 melodia i tekst.
s. 134 nr 295 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 153,
z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam melodia z incipitem: „Chło-

�130

pek ci ja, chłopek, w polu dobrze orzę”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, t. 2:

&amp; b œ œ œ œ , w t. 5 druga szesnastka b1, w t. 7 i 8 tylko dolna

wersja, w t. 7 na trzecią, a w t. 8 na pierwszą miarę g1.
Tekst por. T. 25, nr 295 i DWOK T. 41, nr 1221.
nr 296 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1308/II, k. 11 i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 152, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.
Rkp. z teki 33 uszkodzony, widoczny tylko tekst zwr. 7 i 8, w rkp.
z teki 43 tekst zwr. 1–11 bez melodii, dalej wariant zwr. 12. W obu
rkp. jeszcze kolejne zwrotki, zob. komentarz do numeru 280a.
s. 135 nr 297 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 10 i rkp. terenowy,
teka 43, sygn. 1352, k. 152 – tylko tekst, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.
W rkp. z teki 42 w t. 1 na pierwszą miarę w pierwszym wykonaniu
ćwierćnuta d2, w drugim ósemki h1 d2, w t. 2 odwrotna kolejność
wykonań, w t. 3 ostatnia ósemka w pierwszym wykonaniu cis2,
w drugim a1, w t. 4 na pierwszą i drugą miarę ćwierćnuty h1 a1;
w obu rkp. w zwr. 1 w. 3 brzmi: „bo ja jestem krawcem”, zwr. 2:
„Gdybym był krawcem, nie znałbym wykroju, brałbym i sukna
wrzucałbym do gnoju” i „Ale on” zamiast „Bo krawiec”, a dalej
tekst jak w druku.
s. 137 nr 300 – Rkp. Kolberga: teka 16, sygn. 1209, k. 15, nr 1018, z lokalizacją ogólną: „Płochocin” – zwr. 1 i teka 16, sygn. 1209, k. 16,
nr 1113, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca” – zwr. 2.
W obu rkp. tylko tekst, przy czym od tekstu nr 1113 odesłanie do
innej melodii, opublikowanej przez Kolberga w T. 25, nr 626.
nr 301 – Pod pieśnią odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, tam w T. 1 na s. 185 taki sam tekst
i melodia z notą: „Mazowiecka na Kujawiaków”.
s. 138 nr 303 – Rkp. Kolberga: teka 48/4, k. 5, z lokalizacją: „Grodzisk”,
tam bez ostatniego wiersza – rkp. uszkodzony; teka 33, sygn. 1305,
k. 78, nr 1384, z lokalizacją ogólną: „Grodzisk“, tam melodia z incipitem: „A za lasem wołki moje”.
Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 290 tekst zwr. 1 i 2.
s. 140 nr 310 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352,
k. 153, tam melodia z incipitem: „Moje wołki za lasem” i teka 48/4,
k. 5, tam melodia bez tekstu; oba rkp. z lokalizacją: „Rzeczyca”.
W obu rkp. w t. 2 w pierwszym wykonaniu na drugą i trzecią miarę

�131

alternatywnie ósemki h1 g1, w t. 3 w pierwszym wykonaniu na trzecią miarę triola szesnastkowa c2 h1 a1, w drugim na trzecią miarę
ósemka f1, w t. 5 w obu wykonaniach górna wersja, w t. 6 na trzecią
miarę ósemka c2 w pierwszym i ósemka f1 w drugim wykonaniu.
s. 141 nr 311a – Rkp. Kolberga, teka 48/4, k. 5, z lokalizacją: „Białogórne
i Białawieś pod Mszczonowem”.
W rkp. częściowo podpisany akompaniament, t. 8–10 w następującym zapisie:

&amp;

#

U

U

œ
œ
œœœ œ œ œ œœœ

˙
? # ˙˙

˙.

˙˙ .
˙ ..

œœ
œ

U

ryk wołu

j
œœ
œ
œ

˙.

,

obok z notatką „lub” zapis alternatywny dla t. 3 z powyższego przykładu:

# w
&amp; w
?#

œœœ

œ

˙

ryk wołu

j
œ

œ

, t. 10–17 brak; w zapisie tekstu: „sadulu” zamiast „bier­drulu”, a z boku dopisek z nazwami krów: „mędra, biedronka, sadocha, wiśniocha, baniocha”.
nr 311b – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7v.,
nr 110, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.
W rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym,
w t. 5 pierwsza nuta h1, w t. 8 brak ≥ przy c2, w t. 9 ostatnia nuta g1,
w t. 15 ćwierćnuta g, t. 17–19:
n

#
œ
&amp; œ œ

œ œ œ

œ œ œ

œ œ œ

œ œ , w t. 20

i 24 tylko górna wersja.
s. 142 nr 313 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 28, z lokalizacją:
„od Warszawy (Powsinek), Wilanów”.
W rkp. brak znaku przykluczowego, w t. 1 tylko dolna wersja, t. 3–4:

&amp;

r œ
# . r r
. œ œ œj œj œ œR J Jœ

rœ
r r j j
œ j .
œ œ œ œ œ R J œ . ; w zapisie

tekstu w rkp. wariant: „brody” zamiast „ogony”.
nr 314 – W druku błędnie podane metrum, winno być: .
nr 316 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 42,
sygn. 1349, k. 53, bez lokalizacji.

�132

W rkp. nad nutami notatka Kolberga: „owczarek”, w t. 1 dwie

kwinty c1 g1 w rytmie: œ

j

s. 143

s. 143
s. 144

s. 145

s. 147

j Œ

j
œ , w t. 5 w drugim wykonaniu tylko

œ œ
d2, t. 9: &amp; œœ
.
œ œ
nr 317 – Rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic Czerska i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 6, tam tekst bez melodii.
W rkp. po „chusteckim ci nie usyła” jeszcze: „wianeckam ci nie
uwiła”, w zwr. 3 najpierw wiersze 3 i 4, po nich wiersze 1 i 2.
nr 318 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 27, nr 32,
z lokalizacją ogólną: „Guzów, Ruda”.
nr 321 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 7, sygn. 1156, k. 1, bez lokalizacji, na górze karty nazwisko informatora: „Mateusz Glunek”.
Zapis słabo czytelny, niepełny, w t. 2 brak ≥ przy f2, nad h1♭, od
t. 6 melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, brak t. 4–5 i 9–10,
t. 12 niedokończony.
nr 324 – Rkp. nieznanego autora, teka 33, sygn. 1309, k. 3v.,
z lokalizacją: „Powsin“; na poprzedniej karcie nota Kolberga dotycząca wykonawcy: „Franek Nowosielski Skowyrka”.
Pod pieśnią odesłanie do zbioru Wacława z Oleska Pieśni polskie
i ruskie…, tam na s. 414–415 wariant tekstu.
nr 327 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 153,
z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.
W rkp. melodia zanotowana w metrum 4:
    

  
3




    

Słu  ży  łem
u
wy  słu  ż[y  łem

pa 
so 

ni
bie

na pierw  sze
ko  kos  kę

              
  
 
 
mo  ja ku  ra

zło  to  pió  ra

po sad  ku cho  dzi  ła,

  



la  to,
za
to.]



       
 

kur  cę  [ta wo  dziła].

obok, z notatką „vel”, zanotowane dwie wersje alternatywne dla
t. 1–4 z powyższego przykładu:

  



   








 






     







;

 
] ;
								
3
[

pozostałe zwrotki zanotowane skrótowo, jak pod zwr. 8, w innej
niż w druku kolejności.

�133

s. 148 nr 329 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 64,
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z fragmentem tekstu:
„Pojedziemy se z syneczkiem w targ, targową, ciuru, ciuru”.
W rkp. w t. 3 w pierwszym wykonaniu ostatnia ósemka c2, alternatywnie a1, w drugim wykonaniu ostatnia ósemka: w t. 1 c2,
w t. 2 e1, t. 5–10 w następującym zapisie:

&amp;

œ œ œ œ

&amp;

œ œ œ œ

#
œ œœj œ œ

œ œ œ œ

#
œ œ œ œ

#
œ œœ œ œ

œ œ œ œ

J

œ

Œ

[ ]

.

W zbiorze K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…. obszerniejszy
tekst na s. 159–160.
nr 331 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1308/I, k. 28, z lokalizacją: „od Warszawy (Powsinek), Wilanów”; rkp. terenowy, teka 7,
sygn. 1156, k. 2, tam melodia z incipitem: „Szanowała”; rkp. nieznanego autora, teka 33, sygn. 1309, k. 4, tam tekst wśród zapisów
z Powsina.
W obu zapisach melodii w t. 3 tylko górna wersja; w obu zapisach
tekstu z teki 33 w zwr. 1 w. 2: „księdza kanonika” zamiast „klecha
organistę”, w w. 3: „ksiądz kanonik” zamiast „organista”, w zwr. 2
w. 3: „księżę” zamiast „klecho”; ponadto w rkp. nieznanego autora
w zwr. 2 brak: „katarynka”, a na zakończenie jeszcze: „bądź zdrowa
młynarka”, w zwr. 3: „dupę” zamiast „tylec”.
s. 149 nr 332 – Rkp. Kolberga, teka 13, sygn. 1193, k. 24, nr 2000, z lokalizacją ogólną: „Mszczonów”, tam tekst bez melodii; w rkp. w zwr. 2:
„ślafroczek” zamiast „sukienkę”.
nr 333 – Rkp. Kolberga teka 1, sygn. 1122, k. 2v., jest to czystopis
będący podstawą druku, z lokalizacją i datą jak w tomie.
W rkp. tak jak w druku odesłania do wariantów w cz. I Krakowskiego (DWOK T. 5), nr 364 i do cz. IV Poznańskiego (DWOK
T. 12), nr 590, a także do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 152–155 warianty tekstu.
s. 150 nr 334 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 37, nr 126, tam

j
b œ j j

w t. 6 tylko górna wersja, t. 7: &amp; J œ œ œ i tekst zwr. 1.
Jest to odpis ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Dodatek do pastorałek i kolęd z melodyjami, Lipsk 1853, s. 268, tam pełny tekst
powtórzony przez Kolberga w druku.

�134

s. 151 nr 335 – Rkp. Kolberga, sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 26, tam
tekst bez melodii.
Po zwr. 5 jeszcze:
„Gdybym nie miał w domu gości,
porywałbym ci wszystkie kości”.
W rkp. odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów..., tam w T. 2, s. 335 tekst jak w rkp. Kolberga.
Pod pieśnią także odesłanie do zbioru Ż. Paulego Pieśni ludu polskiego w Galicji…, tam na s. 178 wariant tekstu.
nr 336 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,
k. 73, nr 1143, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.
W rkp. t. 1–2 zanotowane o sekundę wielką wyżej, w t. 1 w pierwszym wykonaniu na pierwszą miarę triola szesnastkowa d2 c2 d2,

b
w drugim wykonaniu: &amp;

œ œ œ œJ œ œ œ
3

3

, w t. 4 w drugim wykonaniu

na drugą miarę pierwsza szesnastka d .
s. 152 nr 337 – Tekst z wariantem melodii por. nr 310 w suplemencie.
nr 338 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 24,
z lokalizacją ogólną: „Książenice, Grodzisk”, tam melodia, a poniżej
oddzielnie zanotowany tekst.
W rkp. w drugim wykonaniu w t. 3 na pierwsza miarę alternatywnie ćwierćnuta a1; ponadto w rkp. zwrotki w następującej kolejności: 3, 4, 7, 11, 12, 8, 9, 10, 2 i 1, a zwr. 5 i 6 brak.
s. 153 nr 341 – Rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 2r., jest to czystopis
będący podstawą druku, z lokalizacją i numerem jak w tomie.
s. 154 nr 342 – Rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 2v., jest to czystopis
przeznaczony do druku, z lokalizacją i numerem pieśni jak w tomie oraz odesłaniem do wariantu w cz. IV Poznańskiego (DWOK
T. 12), nr 603.
nr 343 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 47
i tamże, k. 7/2, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, w obu rkp.
melodia z fragmentem tekstu: „Posła była mucha do zimnego
zdroju”.
W rkp. z k. 7r. w t. 1 pierwsza nuta tylko e1, w t. 3 i w t. 7 na pierwszą miarę tylko górna, w t. 5 tylko dolna wersja; w rkp. z k. 7/2
2

w t. 1 pierwsza ósemka e1, czwarta a1, t. 2: &amp;

#œ
œ

œ

œœ

œ

, w t. 3

�135

dolna, w t. 5 górna wersja, w t. 7 górna wersja, druga ósemka a1.
Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 153–155 obszerniejszy tekst.
s. 155 nr 344 – Rkp. Kolberga, sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 16v., z lokalizacją: „od Zakroczymia”. W zapisie melodii tylko górna wersja,
w t. 1 piąta ósemka d2, t. 2 taki jak t. 1.
nr 345 – Rkp. Kolberga: teka 1, sygn. 1122, k. 2v., jest to czystopis
będący podstawą druku, z lokalizacją i numerem jak w tomie; rkp.
terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 71, z lokalizacją: „Michrów” – melodia z incipitem: „Wilk na zagonie” i tamże, z lokalizacją ogólną:
„Osuchów” – tekst.
W rkp. terenowym w t. 1 i 5 ostatnia ósemka h1; w zapisie tekstu
we wszystkich zwrotkach: „kozichno” zamiast „kozino”. Odesłanie
pod pieśnią (także w obu rkp.) dotyczy artykułu O. Kolberga Właściwości, pieśni i tańce ludu Ziemi Dobrzyńskiej..., s. 142, nr 107.
s. 155–156 nr 346 – Rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 2, bez lokalizacji,
jest to czystopis będący podstawą druku z naniesionym numerem
jak w tomie. W rkp. także odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów..., T. 2, s. 273, tam taki sam tekst
z notą: „Wilcy, z Sandomierskiego”.
s. 156 nr 347 – Rkp. Kolberga: teka 1, sygn. 1122, k. 2v., jest to czystopis będący podstawą druku, z lokalizacją i numerem jak w tomie;
rkp. terenowe: teka 43, sygn. 1352, k. 71, z lokalizacją: „Osuchów
pod Mszczonowem” – melodia i tamże, z lokalizacją: „Mirowice” –
tekst; teka 43, sygn. 1352, k. 28, nr 142, bez lokalizacji.
W obu rkp. terenowych melodia zanotowana o sekundę wielką
wyżej.
W rkp. z teki 43 k. 71: w t. 4 w obu wykonaniach na drugą miarę
ósemka g1, w drugim wykonaniu: t. 2: &amp;

#

j j
j
œœ œJœ œJœ , w t. 3 na
J

drugą i trzecią miarę ćwierćnuta d2; poniżej tekst zwr. 1–3.
W rkp. z teki 43 k. 28: w t. 4 w obu wykonaniach na drugą miarę ósemka fis1, w drugim wykonaniu: w t. 1 na pierwszą miarę
trzydziestodwójki d1 e1 i szesnastka fis1, w t. 2 na pierwszą miarę
ósemka h1, w t. 3 ponownie górna wersja; pod melodią tylko wariant zwr. 1:
„Jechał chłop do boru,
zgubił jedno jaje,
przyjechał do chałupy,
kobieta go łaje”.

�136

		Odesłanie pod pieśnią do cz. IV Poznańskiego (DWOK T. 12),
nr 606 także w rkp. z teki 1 dotyczy wariantu tekstu.
nr 348 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 11 – melodia i tekst;
teka 43, sygn. 1352, k. 152 – tylko tekst, oba z lokalizacją: „Rzeczyca”. W rkp. w zapisie melodii grupa    zanotowana każdorazowo jako triola ósemkowa.
s. 159 nr 351 – Rkp. Kolberga: teka 11, sygn. 1176/13, k. 27, z lokalizacją
jak w druku i rkp. terenowy, teka 41, sygn. 1347, k. 9v., bez lokalizacji.
W obu rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej; w rkp.
z teki 11 jeszcze jedna zwrotka:
„Płakała i sama,
i ta wiązka siana,
płakały i dzieci,
i czterdziestu kmieci”;
w rkp. z teki 41 w t. 5 ostatnie dwie ósemki zanotowane błędnie jako ćwierćnuty, pod melodią fragment tekstu: „A w niedzięlę
rano... mówiłam sama, nie grab, dudku”, dalszego ciągu brak, karta odcięta.
s. 160 nr 352 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 71, z lokalizacją: „Grzymkowice”, tam melodia z incipitem: „A w niedzielę
z zarania szła dziewczyna z kazania“.
W rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym,
melodia zanotowana w metrum  w podwojonych wartościach
rytmicznych, poza t. 8–9, gdzie zachowano ćwierćnuty, w t. 2 brak
pierwszej nuty.
Pod pieśnią odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu
Białochrobatów… T. 1, tam na s. 99–102 warianty pieśni.
s. 161 nr 354 – Rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 8v., z lokalizacją jak
w druku. W rkp. zapis następujący:

# 3 œ œ œ œœ œ œ
&amp; 8J J J J R R œ
A
w nie-dzie - lę
I
zna - la - zła
Przy - sed do nij

œ j œj œ . œr œ j ‰ 2
J œ
R œ 4

za ra - na, szła dzie-wcy - na
do sia - na,
zło - tą nić
i
za - cę - na wia - nek wić,
mło-dzie - niec, z pie - kła ro - dem sa - ta - niec,

# 2
œ œ œ
œ
&amp; 4 œJ Jœ J J J # œJ

U
j j œ œ œ
œ
œ
œ
˙
J J

szła dzie - wcy - na do sia - na, szła dzie - wcy - na do sia - na.
i
i
za - cę - na wia - nek wić,
za - cę - na wia - nek wić.
z pie - kła ro - dem sa - ta - niec, z pie - kła ro - dem sa - ta - niec.

.

nr 355 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 82,

�137

z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z incipitem: „Szła sierotka po wsi”.
W rkp. w t. 5 tylko dolna wersja, w t. 5 i 6 brak ≥ przy g1, w t. 6
zamiast szesnastek ósemka e1, w t. 8 przy ósemce alternatywnie
dwie szesnastki f1 e1.
W zbiorze K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania… na s. 259–261
tekst obszerniejszy.
nr 356 – Pod pieśnią odesłanie Kolberga do pierwodruku
w „Przyjacielu Ludu” w 1846 roku (R. 13: T. 1), nr 20, tam z melodią w opracowaniu fortepianowym i lokalizacją: „od Piątku”
(Łęczyckie), przedruk: Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK T.
67/I) nr 147. Por. Łęczyckie (DWOK T. 22), nr 290 i Łęczyckie.
Suplement (DWOK T. 78), nr 249.
s. 162 nr 357 – Rkp. Kolberga: teka 1, sygn. 1122, k. 8, z lokalizacją jak
w druku i teka 8, sygn. 1163, k. 230, z lokalizacją: „od Wiskitek,
Grodziska”.
W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, w t. 2 i 4
tylko górna wersja, w rkp. z teki 8: w t. 2 półnuta e2, w t. 6 w obu
wykonaniach i w t. 8 i 9 tylko górna wersja; w obu rkp. tekst jak
w druku.
s. 162 – 163 nr 358 – Pod pieśnią odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego
Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 2, tam na s. 322–323 tekst jak
u Kolberga poprzedzony podaniem o założeniu klasztoru na Łysej
Górze ze wzmianką Wójcickiego: „Niniejszą legendę wypisałem
z rękopismu 1609, gdzie przypis dodany, że ją lud śpiewa”.
s. 163 nr 359 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 1, sygn. 1122, k. 7/2,
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z notatką Kolberga:
„o św. Dorocie”. W rkp. brak znaku przykluczowego, w t. 1 dolna,
a w t. 4 i 5 tylko górna wersja.
W zbiorze K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, (wyd. 1869) na
s. 255–256 dwa obszerniejsze warianty.
nr 360 – Melodia z notatką Kolberga: „o św. Mikołaju” w rkp. terenowym, teka 1, sygn. 1122, k. 7/2, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.
W rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym,
melodia zanotowana częściowo w metrum  lub bez kresek taktowych, w t. 2 i 6 na drugą miarę i na pierwszą miarę w t. 8 tylko
górna wersja w rytmie œ œ œ , t. 4: &amp;

# œœ œ
œ J œ , w t. 7 tylko dolna

wersja, w t. 8 na pierwszą miarę alternatywnie dwie ósemki h1 a1.
Pod pieśnią odesłania do zbiorów: Kozłowskiego Lud. Pieśni,
podania…, tam na s. 257–258 obszerniejszy tekst; M.M. Miodu-

�138

szewskiego Śpiewnik kościelny…, tam na s. 232–233 obszerniejszy
wariant tekstu (z inną melodią) i Sz. Kellera Zbiór pieśni nabożnych…., tam od s. 705 kilka wariantów pieśni o św. Mikołaju.
Ryc. po s. 164 – W pierwodruku cz. II Mazowsza wydanym przez Kolberga po tej stronie znajdowała się ilustracja przedstawiająca
skrzypka z notą: „od Warszawy (Powsin)”; w reedycji została ona
umieszczona w cz. I Mazowsza po s. 16, zob. przypis źródłowy do
tej ryciny.
Tańce (s. 165–256)
s. 168 nr 365 – Rkp. nieznanego autora, teka 33, sygn. 1309, k. 2, bez
lokalizacji, z notą Kolberga dotyczącą wykonawcy: „Franek Nowosielski Skowyrka”, tam tekst bez melodii. W rkp.: „da, dobry mój
Jasieńko” zamiast „dobre słówka Jasia”.
nr 366 – Rkp. nieznanego autora, teka 33, sygn. 1309, k. 2, bez
lokalizacji, z notą Kolberga dotyczącą wykonawcy: „Franek Nowosielski Skowyrka”, tam tekst bez melodii. W rkp.: „Cóż to za
dziwka” zamiast „Chyba by ja”.
nr 367 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 9v., z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, tam melodia bez tekstu.
W rkp. w pierwszym wykonaniu w t. 1 tylko dolna wersja, w t. 3
na trzecią miarę ósemka g2, w t. 4 pierwsza nuta d2, trzecia g2,
œ œ
œ œ
w drugim wykonaniu t. 1: &amp; œ

œ

, w t. 4 pierwsza nuta g1.

Melodia zob. T. 26, nr 501; DWOK T. 41, nr 1275, Pieśni ludu
polskiego (DWOK T. 1), nr 171.
nr 368 – Rkp. nieznanego autora, teka 33, sygn. 1309, k. 2, bez
lokalizacji, z notą Kolberga dotyczącą wykonawcy: „Franek Nowosielski Skowyrka”, tam tekst bez melodii.
Pod pieśnią błędne odesłanie do cz. I Kieleckiego (DWOK T. 18),
winno być: Kieleckie cz. II (zob. DWOK T. 19), nr 306, zwr. 2.
Wariant tekstu por. też Krakowskie. Suplement (DWOK T. 73/I),
nr 670.
s. 169 nr 369 – Rkp. nieznanego autora, teka 33, sygn. 1309, k. 2, bez
lokalizacji, z notą Kolberga dotyczącą wykonawcy: „Franek Nowosielski Skowyrka”, tam tekst bez melodii.
W rkp. ostatni wiersz: „da, nie szukaj łóżeczka” zamiast „to mi daj,
to mi daj wianecka”.

�139

nr 370 – Rkp. nieznanego autora, teka 33, sygn. 1309, k. 2, bez
lokalizacji, z notą Kolberga dotyczącą wykonawcy: „Franek Nowosielski Skowyrka”, tam tekst zwr. 1 i 2 bez melodii.
nr 371 – Rkp. nieznanego autora, teka 33, sygn. 1309, k. 2, bez
lokalizacji, z notą Kolberga dotyczącą wykonawcy: „Franek Nowosielski Skowyrka”, tam tekst bez melodii.
s. 170 nr 374 – Rkp. nieznanego autora, teka 33, sygn. 1309, k. 2, bez
lokalizacji, z notą Kolberga dotyczącą wykonawcy: „Franek Nowosielski Skowyrka”, tam tekst bez melodii.
nr 375 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 78, nr 1403, tam
melodia bez tekstu w następującym zapisie:
j

3 j
&amp; 83 œœ j œJœ
&amp; 8 œœ J
		

j
&amp; œœ j œJœ Jœœ
&amp; œœ J J

œ
Jœ
J

œ œRœ œJœ œ œ œœjj œœ
Rœ R J œ œ Jœœ Jœœ
R
J J

œ œ œ
œ œ œ

j
œ
j
œ

3

3

œ
Jœ
J

œ
œ

œ œ j œ œœ œ œ œ
Jœ œ œ œ Jœ Jœ
3
J
J J
3

œœ œ œ œ Jœœ œ œ œ œ
Jœœ œ Jœ Jœ
œ œ œ Jœ
3
J
J J J
J
3

poniżej zanotowana wersja alternatywna dla t. 3–4:

œ œ œ œ œ œ œ œ
&amp;J
J J J .

s. 171
s. 172

s. 173
s. 174
s. 175

œ
Jœ
J

:

W rkp. nieznanego autora, teka 33, sygn. 1309, k. 2, bez lokalizacji,
tekst bez melodii, z notą Kolberga dotyczącą wykonawcy: „Franek
Nowosielski Skowyrka”.
nr 381 – Rkp. nieznanego autora, teka 33, sygn. 1309, k. 2, bez
lokalizacji, z notą Kolberga dotyczącą wykonawcy: „Franek Nowosielski Skowyrka”, tam tekst bez melodii.
nr 384 – Odsyłacz pod pieśnią dotyczy wariantu w cz. II Kieleckiego (zob. DWOK T. 19, nie T. 18 jak podaje Kolberg), nr 407 (nie 854).
nr 387 – Tekst w rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1208, k. 6, nr 265,
z lokalizacją ogólną: „od Warszawy”, tam z odesłaniem do innej
melodii, zob. Pieśni ludu polskiego (DWOK T. 1), s. 310, nr 4.
nr 390 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1309, k. 4, z lokalizacją ogólną: „Tłuste”. W rkp. tylko tekst, tam „w dupie” zamiast „calutka”.
nr 393 – Rkp. nieznanego autora, teka 33, sygn. 1309, k. 3v., z lokalizacją ogólną: „z Powsina” i notą Kolberga dotyczącą wykonawcy:
„Franek Nowosielski Skowyrka”, tam tekst bez melodii.
nr 394 – Rkp. nieznanego autora, teka 33, sygn. 1309, k. 3r., z lokalizacją ogólną: „z Powsina”, tamże na k. 2 nota Kolberga dotycząca wykonawcy: „Franek Nowosielski Skowyrka”, tam tekst bez
melodii.

�140

nr 395 – Rkp. nieznanego autora, teka 33, sygn. 1309, k. 2, bez
lokalizacji, z notą Kolberga dotyczącą wykonawcy: „Franek Nowosielski Skowyrka”, tam tekst bez melodii.
W rkp. w zwr. 1: „Onufry” zamiast „Józio”, w zwr. 2 w. 3 i 4: „wam
pieniążków nie ubędzie, a mnie ładnie będzie”.
s. 176 nr 401 – Pod pieśnią błędny odsyłacz do Kieleckiego.
s. 176–177 nr 402 – Rkp. nieznanego autora, teka 33, sygn. 1309, k. 2,
bez lokalizacji, z notą Kolberga dotyczącą wykonawcy: „Franek
Nowosielski Skowyrka”, tam tekst bez melodii; w rkp. zwrotki zanotowane jako odrębne przyśpiewki.
s. 177 nr 406 – Tekst por. DWOK T. 41, nr 297.
s. 178 nr 407 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7v., nr 107,
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, t. 5–8 nieczytelne.
nr 408 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 1,
sygn. 1122, k. 7v., nr 98, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, nad melodią notatka: „Zawiślański”.
W rkp. w t. 4 w drugim wykonaniu: &amp;

# r r
œœœ

#

, obok z notatką

œ

„lepiej” wersja alternatywna dla tego taktu: &amp; œ œ œ œ .
nr 409 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 1,
sygn. 1122, k. 7v., nr 119c, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.
W rkp. w pierwszym wykonaniu: t. 2–3: &amp;

#

œœ œœ œ œ œ œœ œ œ œ œ
3

3

a dla t. 3 jeszcze jedna wersja alternatywna: &amp;

œœœœœœ

,

# œ œ.
œ
œ .
3

Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 279 tekst jak zwr. 1 u Kolberga; odsyłacz do
Kieleckiego błędny.
nr 410 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 1,
sygn. 1122, k. 7v., nr 115, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, zapisana
o kwartę czystą wyżej.
W rkp. w t. 3 w pierwszym wykonaniu jeszcze jedna wersja al-

## n œ
œ œ œ œ œ , w drugim wykonaniu: w t. 2 na
ternatywna: &amp;
pierwszą miarę alternatywnie szesnastki a1 c2, w t. 3 na trzecią
miarę alternatywnie a1 fis1.
Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, po-

�141

dania…, tam na s. 267 taki sam tekst.
nr 411 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7v., nr 119,
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.
W rkp. w t. 2 w pierwszym wykonaniu na pierwszą miarę szes-

#

j

œœ œ j
nastki e d , w drugim wykonaniu: &amp; R R œJ œœ ; w pierwszym
J
2

2

wykonaniu w t. 4 alternatywnie ósemki d1 fis1 fis1, w drugim wykonaniu w t. 3 alternatywnie na drugą i trzecią miarę szesnastki d2 c2 h1 g1.
s. 179 nr 412 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 1,
sygn. 1122, k. 7v., nr 120, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.
W rkp. w obu wykonaniach: w t. 1 dolna, w t. 3 górna wersja,
w t. 4 w pierwszym wykonaniu pierwsza nuta d2, w drugim c2,
trzecia nuta g1.
Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 266 taki sam tekst.
nr 413 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 1,
sygn. 1122, k. 7v., nr 106, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, zanotowana o kwartę czystą niżej, w metrum  i podwojonych wartościach
rytmicznych.
W rkp. przed t. 1 dodany jeden takt: ćwierćnuta z kropką h1,
t. 2 w pierwszym wykonaniu:

     




, t. 3: &amp;

#


     


lub alternatywnie:

2
1

œœ œ œœ œœ œœ

œ

.

Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 279 taki sam tekst.
nr 414 – Por. nr 399 w suplemencie.
Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 269 taki sam tekst.
nr 415 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7/2, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”. W rkp. w t. 1 dolna, w t. 3–5 górna
wersja, dalszy ciąg melodii i tekst nieczytelne.
Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 279–280 taki sam tekst jako dwie przyśpiewki
(nr 89 i 91).
nr 416 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 1, sygn. 1122, k. 7v.,
nr 102, z lokalizacją: „Warka nad Pilicą” – melodia; teka 16, sygn.

�142

1209, k. 16, nr 1109, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin” – tekst zwr. 1.
W zapisie melodii w t. 2 w pierwszym wykonaniu górna wer-

#
&amp; œœ

œ œj

#

œ œ œœ œœœ œ œ œ œ , t. 3 w pierwszym wykonaniu:
J J
m
jœ
œ œ , w drugim: &amp; # œ œ œ œ œ œ .
œœœœ

sja, w drugim: &amp;

Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 267 nr 13 tekst jak u Kolberga zwr. 1–2, a na
s. 281 nr 101 wariant zwrotki 3.
s. 180 nr 417 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7v., nr 104,
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 1 na
pierwszą i drugą miarę szesnastki f1 a1 a1 c1, w t. 2 w drugim wykonaniu szesnastki d2 e2 f2 d2, w t. 3–4 tylko górna wersja, t. 5–6
w drugim wykonaniu: &amp; b œ œ œ œ œ œ œœ œ œœ œœ œ

, w t. 7 w drugim

wykonaniu druga szesnastka f2, t. 8 w rytmie: œ œ œ œ , po nim

œ œ œ œ œœ œ œ œœ œœ
b œ œ
&amp;
jeszcze:

œ œ œ œ œ œ œœœœœ

.

nr 418 – Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud.
Pieśni, podania…, tam na s. 271 taki sam tekst.
nr 419 – Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud.
Pieśni, podania…, tam na s. 277 taki sam tekst.
s. 180–181 nr 420 – Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud.
Pieśni, podania…, tam na s. 271 tekst sam tekst.
s. 181 nr 421 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 79,
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.
W rkp. melodia zanotowana o tercję małą wyżej, w drugim wyko-

# œ œ œ

naniu: w t. 1 dodana wersja alternatywna: &amp; J J J , w t. 2 na
trzecią miarę alternatywnie szesnastki g1 e1; w t. 4 w drugim
wykonaniu: &amp;

# œ r j
R œ œ œœ
J

œ

; tekst zanotowany skrótowo, brak:

„biegają” i „oj, pana Kozłowskiego, da fornala”.
W rkp. także wcześniejsza próba zapisu melodii:

�#
&amp; œ œ œ

œ œ œ

143

œ œ œ œ œ

œ œ œ œ

.

nr 422 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 78,
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.
W rkp. w t. 1 w obu wykonaniach górna wersja, w drugim wykonaniu ostatnia szesnastka a1, t. 4 w pierwszym wykonaniu:

#
&amp; œ œ œj œ œ ; tekst dziś słabo czytelny, zanotowany skrótowo,

brak niektórych słów w poszczególnych wierszach.
nr 423 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 1,
sygn. 1122, k. 7v., nr 84, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.
W rkp. w t. 1 na trzecią miarę alternatywnie szesnastki d2 a1, w t. 2 dol-

j

na wersja, t. 3 w następującym rytmie: œ œ œ œ œ , w t. 4 dolna wersja, na pierwszą miarę alternatywnie ósemka fis1, w t. 5 tylko górna
wersja, w t. 7 na pierwszą miarę dolna, na trzecią górna wersja, po t.

# œ
j
œ œ œ œ œœ œ œ œ œœj œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ j
&amp;
8 jeszcze:
J
œ .
J
J
3

Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 271 taki sam tekst.
nr 424 – Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud.
Pieśni, podania…, tam na s. 270 taki sam tekst.
s. 182 nr 425 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 1,
sygn. 1122, k. 7v., nr 83, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.
W rkp. w t. 1 i 3 górna wersja, w t. 1 na drugą i trzecią miarę alternatywnie e2, w t. 4 na trzecią miarę alternatywnie ósemka fis1,

j

w t. 5 rytm: œ œ , w t. 6 na drugą miarę ósemka c2, tylko górna
wersja, ostatnia szesnastka a1, w t. 7 tylko górna wersja, obok za-

#

œ œœ

œ œœ .
notowana wersja alternatywna dla t. 8: &amp;
Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 272 taki sam tekst, przy czym na początku jeszcze jedna zwrotka.
nr 426 – Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud.
Pieśni, podania…, tam na s. 271 taki sam tekst.
nr 427 – Melodia por. DWOK T. T. 41, nr 832. Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na
s. 281 taki sam tekst.

�144

nr 428 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7v., nr 91,
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.
W rkp. brak znaku przykluczowego, w t. 2 w pierwszym wykonaniu na trzecią miarę szesnastki cis2 d2, w t. 3 odwrotna kolejność wykonań, w drugim wykonaniu pierwsza nuta
w trioli szesnastkowej g1, w t. 4 w pierwszym wykonaniu na
pierwszą miarę również dolna wersja, na zakończenie jeszcze:
3
# œj
&amp; œ œ œJ œj œ œ œ œ œ œJœ

œ œ œ œJ œj œ œ œ œ
3

œ

3

#m
j
&amp; œ . œ œ œ œœ œœ œœ œœ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ .

s. 183 nr 429 – Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud.
Pieśni, podania…, tam na s. 275 taki sam tekst.
nr 430 – Takty 5–8 w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43,
sygn. 1352, k. 1r., po nr. 10 i teka 33, sygn. 1305, k. 60, nr 579, oba
rkp. bez lokalizacji.

#

œœ

œ , t. 7
W obu rkp. t. 6 i 8 w drugim wykonaniu: &amp; œ
w obu wykonaniach tylko dolna wersja; w rkp. z teki 43 melodia
zanotowana o kwartę czystą wyżej.
Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 275 taki sam tekst.
s. 183 nr 431 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7v., nr 122,
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.
nr 432 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 1,
sygn. 1122, k. 7v., nr 101, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.
W rkp. brak znaku przykluczowego, w t. 1 na pierwszą miarę
w pierwszym wykonaniu szesnastki d1 g1, w drugim szesnastki a1
#
# œ
œœœœœ ,
g1, w t. 2 w pierwszym wykonaniu alternatywnie: &amp;
w drugim wykonaniu na drugą i trzecią miarę ósemki h1 a1, t. 3–4
w pierwszym wykonaniu: &amp;
cze: &amp;

#

œ œ œ

œ œ œœ

œ

#

œ
œ . œ œ œ œ œ œ œ œ , po t. 4 jesz-

œœ œœ œ œ œ

œ œ œ œ œœj

.

Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, po-

�145

dania…, tam na s. 275 taki sam tekst.
s. 184 nr 433 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7v., nr 87,
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, t. 1–4 tylko
górna wersja, w t. 1 na pierwszą miarę szesnastki d2 h2, w t. 3 na
trzecią miarę alternatywnie ósemka g1, w t. 4 na pierwszą miarę
alternatywnie ósemka f1, w t. 7 w górnej wersji na drugą miarę
szesnastki g2 a2, w t. 8 w dolnej wersji tylko ćwierćnuta c2.
nr 434 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1122,
k. 5v., nr 7, z lokalizacją ogólną: „Warszawa”.
W rkp. w t. 2 tylko dolna wersja, w t. 6 i 8 na pierwszą miarę
w dolnej wersji ósemka c2, w t. 9 na pierwszą miarę w obu wykonaniach tylko dolna wersja, w drugim wykonaniu na trzecią miarę

œœœ œ
&amp;
szesnastki d h , t. 10 w drugim wykonaniu:
, po t. 10
j
j
œœ.
œ œ œJœ œ œ œ œ œœ.
œ œ œJœ œ œ œ œ .
jeszcze: &amp;
œ œ
œ œ
2

1

3

3

Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 283 taki sam tekst.
nr 435 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1122,
k. 5v., nr 6, z lokalizacją ogólną: „Warszawa”.
W rkp. t. 1–4 w pierwszym i w drugim wykonaniu opatrzone
każdorazowo znakiem powtórki, w pierwszym wykonaniu: w t. 1
na pierwszą miarę tercja c2 e2, w t. 2 na trzecią miarę ósemka
f2, w drugim wykonaniu: t. 1–3 trzykrotnie powtórzony takt:

&amp;

œ œ œ œ œœ

œ

;

w t. 5 w pierwszym wykonaniu trzy ósemki a1, w t. 8 w obu wykonaniach na trzecią miarę alternatywnie szesnastki a1 g1.
Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 283 taki sam tekst.
s. 185 nr 436 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1122,
k. 5v., nr 2, bez lokalizacji.
W rkp. w t. 1 w drugim wykonaniu na pierwszą miarę alternatywnie szesnastki f1 d2, w t. 3 na pierwszą miarę triola szesnastkowa
c1 f1 a1, w t. 6 tylko górna wersja, na trzecią miarę ósemka f1,
w t. 7 w drugim wykonaniu na pierwszą miarę górna, dalej dolna wersja, w t. 8 odwrotna kolejność wersji, w t. 9 w pierwszym
wykonaniu na drugą i trzecią miarę alternatywnie szesnastki b1

�146

d2 i ósemka b1, w t. 10 w drugim wykonaniu na pierwszą miarę
alternatywnie szesnastki h1 c2.
Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 265 tekst jak zwr. 1 u Kolberga.
nr 437 – Rkp. Kolberga: teka 1, sygn. 1122, k. 5v., nr 3 i 4, bez lokalizacji, tam melodia bez tekstu i teka 16, sygn. 1209, k. 16, nr 1116,
z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam tekst zwr. 2.
W rkp. (teka 16) zwr. 2 tworzy całość z tekstem opublikowanym
przez Kolberga jako nr 618 w T. 25.
Melodia, zob. DWOK T. 41, nr 735.
s. 186 nr 438 – Melodia z incipitem: „Ona pasła bycki” w rkp. terenowym
Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7/2, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.
Rkp. słabo czytelny, w t. 3 druga szesnastka d2. W rkp. trudny do
odczytania dalszy ciąg melodii, t. 2 z poniższego przykładu niewy-

œ
œ
pełniony: &amp; œ œ

œœœ

œœœ œ œœœ

œ œœœ
œœœ œ

.

Tekst zwr. 5 i 6 w rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 10, nr 566,
z lokalizacją ogólną: „Chochołów, Tretki” z odesłaniem do innej
melodii, zob. DWOK T. 41, nr 526.
Tekst zwr. 1 i 3, por. T. 27, nr 408.
nr 439 – Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud.
Pieśni, podania…, tam na s. 269 taki sam tekst, oraz do Pieśni ludu
polskiego (zob. DWOK T. 1), tam winno być: s. 415, nr 354.
nr 440 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 29 i teka 33, sygn. 1305, k. 60v., nr 568, oba rkp.
bez lokalizacji.
W obu rkp. w pierwszym wykonaniu górna, w drugim dolna wersja, w drugim wykonaniu: w t. 4 i 10 trzecia nuta e1, brak t. 7 i 9.
Tekst bez melodii w rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 9, nr
502, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa”, tam zanotowany jako
fragment numeru 489 (między zwr. 1 i 2).
s. 187 nr 441 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 29 r.,
z lokalizacją ogólną: „Miedniewice”, tam melodia bez tekstu; teka
33, sygn. 1305, k. 11, nr 1940, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska”– melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 15, nr 1029, z lokalizacją
ogólną: „od Kunowa” – tekst.
W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, w t. 1
i 2 tylko górna wersja, w t. 2 szósta szesnastka dis2, w t. 3 tylko
dolna wersja, na trzecią miarę szesnastki cis2 d2, w t. 4 tylko górna

�147

wersja, na drugą miarę szesnastki e2 d2, w t. 5 górna, w t. 8 dolna
wersja; w zapisie tekstu w zwr. 2 w. 4: „podpierała” i dopisane:
„malowała”.
Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 271 taki sam tekst.
nr 442 – Wariant zwr. 2 z inną melodią zob. nr 70 w suplemencie.
Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 269 są to dwie przyśpiewki: nr 24 jak zwr. 1 i nr
22 jak zwr. 2 u Kolberga.
nr 443 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 29r., z lokalizacją ogólną: „Miedniewice” i teka
33, sygn. 1305, k. 11, nr 1938, z lokalizacją ogólną: „Ruda Gu­
zowska”.
W rkp. z teki 43 w t. 2: w pierwszym wykonaniu na drugą miarę
alternatywnie szesnastki a1 h1, w drugim wykonaniu na pierwszą
miarę alternatywnie ósemka g1.
Tekst z inną melodią zob. nr 137 w suplemencie.
s. 188 nr 444 – Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud.
Pieśni, podania…, tam na s. 269 taki sam tekst.
nr 445 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 29r.,
z lokalizacją ogólną: „Miedniewice” i teka 33, sygn. 1305, k. 11, nr
1945, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska”; w obu rkp. w t. 2 i 4
w drugim wykonaniu pierwsza nuta alternatywnie h1.
nr 446 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 29
r., z lokalizacją ogólną: „Miedniewice” i teka 33, sygn. 1305, k. 11,
nr 1943, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska”, w obu rkp. melodia bez tekstu; teka 16, sygn. 1209, k. 7, nr 321, z lokalizacją ogólną:
„Płochocin” – tekst.
W obu zapisach melodii w drugim wykonaniu w t. 3 zamiast drugiej
szesnastki trzydziestodwójki e1 fis1, w obu rkp. jeszcze trzecie wy-

#
j rjr j j
j œj œ œœ œ œœ œœ œœ
&amp;
konanie:
R R J J
œ

r r œ.
œ œ J

j
œ œ œ œ œj
.
R m

nr 447 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 11, nr 1932, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska” i rkp. terenowy, teka 43, sygn.
1352, k. 28v., nr 151, bez lokalizacji, pod melodią skreślony incipit
tekstu: „Ja Kasica, ty Kasica, siku, siku, do ślachcica”.
W rkp. z teki 33 w pierwszym wykonaniu w t. 3 piąta szesnastka
dis2, w drugim wykonaniu w t. 2 na trzecią miarę triola szesnastkowa h1 a1 fis1; w rkp. z teki 43 ta sama triola b1 a1 fis1, a na pierwszą miarę alternatywnie oznaczenie literowe nut: „cis a”.

�148

nr 449 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 11, nr 1934, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska” i rkp. terenowy, teka 43, sygn.
1352, k. 28r., po nrze 171, bez lokalizacji.
W obu rkp. melodia zanotowana o tercję małą wyżej, w t. 1 na
pierwszą miarę alternatywnie szesnastki fis1 d2, w pierwszym wykonaniu: w t. 6 dolna wersja, w t. 7 dolna wersja, na pierwszą
miarę triola szesnastkowa g1 fis1 g1, w t. 8 dolna wersja, na trzecią
miarę szesnastki h1 a1, w drugim wykonaniu: melodia niedokończona, w t. 7 tylko ósemka e2, t. 8 niewypełniony; w rkp. z teki 43
w t. 4 w pierwszym wykonaniu na trzecią miarę ósemka d2.
s. 189 nr 451 – Rkp. nieznanego autora, teka 33, sygn. 1309, k. 2, bez
lokalizacji, z notą Kolberga dotyczącą wykonawcy: „Franek Nowosielski Skowyrka”, tam tekst bez melodii.
Pod pieśnią błędny odsyłacz do Kieleckiego (DWOK T. 18 i 19).
s. 189 nr 453 – Takty 1–4 w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn.
1352, k. 25, nr 119, bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305, k. 10, nr
1896, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska, Sokule”, w obu rkp.
melodia bez tekstu, zanotowana o sekundę wielką niżej.
W rkp. z teki 43 w t. 1–4 pod melodią ołówkiem zanotowany
akompaniament, zapis następujący:

    
      
 


   
5



   
  


  





 

    


 

 

   
 
 







 


   
 


     






  
  

 

 


  

  
  ]

[

[







]

,

t. 8 w powyższym przykładzie niewypełniony, obok dla drugiego
wykonania zanotowana wersja alternatywna bez akompaniamentu:
3
# 3
j j
œ
&amp; œœ œ œ œJ œ œ œ œ œ œ œ œœ œ œ œJ œ œ œj œœ œœ ;

w rkp. z teki 33 zapis następujący:

�# rœ j
&amp; œœ # œ œ œJ

j j
œ # œ œj j œ œJ # œ œj
œ œ œR œ œ œ jœ œ œ
œ œ œ
œ
J
149

j
#
œ
j j
&amp; œœ œ œ œJ œ œ # œœJ œ œ œ œ ‰œœ œ œ œJ œ œ œj œ œ
#
œ
œ
j j
&amp; œœ œ œ œJ œ œ œ œ # œ œ œ œœ œ œ œ œ œ œj œ œ .

s. 190 nr 454 – Melodia z incipitem: „Da i dudni woda, dudni” w rkp. terenowym Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 29r., z lokalizacją ogólną: „Karnice”.
W rkp melodia zanotowana o tercję małą niżej, w pierwszym wykonaniu: górna wersja, w t. 3 i 4 widoczne trudności Kolberga
w zapisie przebiegu melodii, liczne poprawki i wersje alternatywne, w t. 4 na ostatnią miarę ósemka es2, w drugim wykonaniu: w t. 1 pierwsza szesnastka c2, na trzecią miarę górna wersja,
w t. 3–4 dolna wersja.
Odesłania do Pieśni ludu polskiego (DWOK T. 1) dotyczą wariantów melodycznych.
nr 455 – Rkp. Kolberga: teka 16, sygn. 1209, k. 14, nr 948 i rkp.
terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 19, oba rkp. z lokalizacją ogólną:
„Kromnów”; w obu rkp. tekst zwr. 2 bez melodii, w ostatnim wierszu: „wracać” zamiast „do dom wrócić”.
Wariant tekstu por. DWOK T. 41, nr 440 i nr 272 w suplemencie.
nr 457 – Rkp. Kolberga: teka 7, sygn. 1156, k. 1, z lokalizacją: „Złaków Borowy pod Kiernozią” i teka 16, sygn. 1209, k. 7, nr 331,
z lokalizacją ogólną: „Płochocin”.
W obu rkp. tekst z inną melodią (w rkp. z teki 16 odesłanie do
melodii z teki 33), zob. DWOK T. 41, nr 320.
s. 191 nr 459 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 29r.,
bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305, k. 11, nr 1947, z lokalizacją
ogólną: „Ruda Guzowska”.
W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej,
w t. 4 i 8 w drugim wykonaniu ósemka i ćwierćnuta f2, t. 6 w obu

b œ œ
wykonaniach: &amp; œ J
&amp;b œœœœœœ .

œ œ , t. 8 w pierwszym wykonaniu:

nr 460 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 68, nr 948 – melodia
i teka 16, sygn. 1209, k. 15, nr 975 – tekst, oba rkp. z lokalizacją
ogólną: „Kromnów”.
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, w t. 3 w obu

�150

wykonaniach na trzecią miarę c2, w t. 6 w pierwszym wykonaniu:
ósemki c2 e2 c2.
Tekst jak w wymienionym rkp. z teki 16, zob. DWOK T. 41, nr 344.
nr 461 – Takty 1–4: Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: teka 33,
sygn. 1305, k. 68, nr 956 i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 21,
nr 26, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.
W obu rkp. w t. 2 odwrotna kolejność wykonań, w pierwszym
wykonaniu na trzecią miarę szesnastki e2 d2 – w rkp. z teki 33
i d2 c2 w rkp. z teki 43, w obu rkp. t. 4 w drugim wykonaniu:

#
j
&amp; œ œ œ œ œ ; w rkp. z teki 43 w t. 3 do ósemek dodany

dwudźwięk – kwinta d1.
Takty 5–8: rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 20,
nr 33 – melodia z tekstem; teka 33, sygn. 1305, k. 68, nr 954 –
melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 15, nr 992 – tekst, wszystkie rkp.
z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.
W zapisie melodii w obu rkp. w t. 7 w pierwszym wykonaniu na
trzecią miarę alternatywnie e2.
Tekst bez melodii w rkp. Kolberga, teka 11, sygn. 1175, k. 2, z notatką: „Niektóre mazurskie i kujawskie”.
s. 192 nr 462 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352,
k. 19; teka 33, sygn. 1305, k. 68, nr 942 – melodia i teka 16, sygn.
1209, k. 10, nr 949 – tekst; wszystkie rkp. z lokalizacją ogólną:
„Kromnów”.
W obu zapisach melodii w t. 2 w pierwszym wykonaniu alternatywny rytm: œ œ œ œ , w t. 3 w obu wykonaniach dolna wersja, inny

rytm: œ œ œ . œ , ostatnia nuta alternatywnie d1, w t. 4 w pierwszym
wykonaniu pierwsza szesnastka alternatywnie fis1, w drugim wykonaniu na pierwszą miarę dwie szesnastki e1 g1.
Pod pieśnią odsyłacz do Pieśni ludu polskiego (DWOK T. 1), winno być: s. 408, nr 332, tam wariant tekstu.
nr 463 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 20,
z lokalizacją ogólną: „Kromnów”; teka 33, sygn. 1305, k. 68, nr 951,
bez lokalizacji – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 15, nr 985 – tekst,
z lokalizacją jak w tece 43.
W obu zapisach melodii w t. 2 i 4 w pierwszym wykonaniu na
trzecią miarę ósemka g1, w t. 3 w pierwszym wykonaniu druga
ósemka d1.
nr 464 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 21; teka

�151

33, sygn. 1305, k. 68, nr 958 – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 15, nr
1000 – tekst; wszystkie rkp. z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.
W obu zapisach melodii w t. 2 w pierwszym wykonaniu druga
szesnastka alternatywnie h1, w drugim wykonaniu na trzecią
miarę ósemka d1 lub alternatywnie szesnastki e1 d1, w t. 4 druga
szesnastka w pierwszym wykonaniu alternatywnie h1, w drugim
alternatywnie e1.
Melodia por. nr 432 w suplemencie.
nr 465 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352,
k. 20; teka 33, sygn. 1305, k. 68, nr 949 – melodia i teka 16, sygn.
1209, k. 15, nr 976 – tekst; wszystkie rkp. z lokalizacją ogólną:
„Kromnów”.
W rkp. z teki 43: w t. 2 w pierwszym wykonaniu druga szesnastka cis2, w drugim wykonaniu alternatywne oznaczenia literowe
na trzecią miarę: „g h”, w t. 3 w obu wykonaniach dolna wersja;
w rkp. z teki 33: w t. 4 w pierwszym wykonaniu alternatywnie
szesnastki g1 h1, w t. 3 w drugim wykonaniu obie wersje; w obu
rkp. w t. 4 w drugim wykonaniu na drugą miarę ósemka g1, obok
alternatywny zapis tego taktu:

# r r j j
&amp; œ œ œ œ ; w zapisie tekstu

z teki 16 w ostatnim wierszu: „żeby nam” zamiast „żeby ci”.
nr 466 – Melodia z innym tekstem zob. nr 70 w suplemencie.
Tekst por. nr 190 w suplemencie .
s. 193 nr 467 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 21 i teka 33, sygn. 1305, k. 68, nr 955, oba rkp.
z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.
W obu rkp. w t. 3 w pierwszym wykonaniu górna, w drugim dolna wersja; w rkp. z teki 43 t. 4 w drugim wykonaniu taki jak drugie
wykonanie t. 2.
nr 468 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 27, nr 42, z lokalizacją ogólną: „Guzów, Ruda”;
teka 33, sygn. 1305, k. 10, nr 1907, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska, Sokule”. Tekst bez melodii w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 19 i teka 16, sygn. 1209, k. 14, nr 946,
oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.
W rkp. z teki 43 i teki 33, k. 10 t. 1 w drugim wykonaniu:

#
œ œ
&amp; œ œ œ œ
, w t. 3 w obu wykonaniach na pierwszą miarę

szesnastki g1 h1.
Wariant melodii por. nr 245 w suplemencie.

�152

nr 469 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 19;
teka 33, sygn. 1305, k. 68, nr 939 – melodia i teka 16, sygn. 1209,
k. 14, nr 935 – tekst, wszystkie rkp. z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.
W zapisie melodii w obu rkp.: w t. 1 w obu wykonaniach dolna
wersja, w t. 2 w drugim wykonaniu na drugą miarę ósemka fis1,
w t. 3 w obu wykonaniach górna wersja, w t. 4 w pierwszym wykonaniu na drugą miarę ósemka c2, w drugim wykonaniu ósemka
fis1; w rkp. z teki 43 brak znaku przykluczowego.
nr 470 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 25 – rkp. uszkodzony, bez lokalizacji i teka 33,
sygn. 1305, k. 9, nr 1881, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska,
Sokule”.
W obu rkp. w pierwszym wykonaniu górna, w drugim dolna wersja.
nr 471 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 68, nr 941, z lokalizacją ogólną: „Kromnów” – melodia.
W rkp. t. 1 w pierwszym wykonaniu: &amp;

#

j œ
œ œ œ J , w t. 2 i 3

w obu wykonaniach górna wersja, nad melodią odesłanie do tekstu nr 936 z teki 16, który został opublikowany przez Kolberga
w T. 25 jako nr 473.
Wariant tekstu por. DWOK T. 41, nr 392.
s. 194 nr 472 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 19, nr 17 i teka 33, sygn. 1305, k. 68, nr 940, oba
rkp. z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.
nr 473 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 68, nr 943 – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 14, nr 936 – tekst; rkp. terenowy,
teka 43, sygn. 1352, k. 19 – melodia z przekreślonym incipitem:
„W olszynie ja wołki pasła”, wszystkie rkp. z lokalizacją ogólną:
„Kromnów”.
W obu rkp. w t. 1 w pierwszym wykonaniu górna, w drugim dolna wersja, w niej pierwsza szesnastka g1, w t. 2 w pierwszym wykonaniu dolna, w drugim wykonaniu na pierwszą miarę górna, na
drugą i trzecią dolna wersja, w rkp. z teki 33 górna wersja tylko
alternatywnie.
W rkp. z teki 16 odesłanie do melodii nr 941 z teki 33, która została opublikowana przez Kolberga w T. 25 jako nr 471.
Tekst z wariantem melodii por. nr 100 w suplemencie.
nr 475 – Rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 16, nr 1136, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam tekst zwr. 1 i 2 bez melodii.
Melodia z innym tekstem, zob. DWOK T. 41, nr 392.

�153

nr 476 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 29, nr 8 i teka 33, sygn. 1305, k. 60v., nr 574, oba
rkp. bez lokalizacji.
W obu rkp. w t. 2 na pierwszą miarę szesnastki e2 h1, w t. 4
w pierwszym wykonaniu druga i trzecia nuta alternatywnie oznaczone literami: „d e”.
s. 195 nr 477 – Tekst zob. nr 82 w suplemencie.
nr 478 – Tekst z inną melodią zob. nr 311 w suplemencie.
nr 479 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305,
k. 60, nr 577 i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 29, oba rkp.
bez lokalizacji.
œ
W rkp. terenowym t. 3 w pierwszym wykonaniu: &amp;

œ
J .

nr 480 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 26, nr 62, bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305, k. 9,
nr 1852, z lokalizacją ogólną: „Ruda, Sokule, Radziejewice”. Tekst
zwr. 2 bez melodii w rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 15,
nr 1016, z lokalizacją ogólną: „Płochocin”.
W obu rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, t. 2 i 4


w drugim wykonaniu: 


 , w t. 3 w drugim wykonaniu

na pierwszą miarę ósemka h1, dalej górna wersja.
Tekst zwr. 1 por. nr 82 w suplemencie, tekst zwr. 3 por. DWOK T.
41, nr 342.
s. 196 nr 481 – W rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 9, nr 469, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa” tekst jak w druku z odesłaniem do
innej melodii, zob. DWOK T. 41, nr 298.
nr 482 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 27, nr 23, z lokalizacją ogólną: „Guzów, Ruda”
i teka 33, sygn. 1305, k. 9, nr 1854, z lokalizacją ogólną: „Ruda,
Sekule, Radziejewice”.
W obu rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, w t. 2 i 4
w drugim wykonaniu na trzecią miarę ósemka g1.
nr 483 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,
k. 9, nr 1864, wśród zapisów z Mazowsza i Łęczyckiego.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, w t. 1 w pierw­

#œ
szym wykonaniu dolna wersja, w drugim: &amp; œ

œ #œ œ

, t. 3

œ œ œ œ œ , w t. 4 w pierwszym
w drugim wykonaniu: &amp; J

�154

wykonaniu na trzecią miarę ósemka c2, w drugim na trzecią miarę
szesnastki c2 h1.
nr 485 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 25, nr 88, bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305, k. 9,
nr 1877, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzow[ska], Sokule”.
W rkp. z teki 33 w t. 2 w pierwszym wykonaniu na trzecią
miarę szesnastki e2 g1, w drugim b1 a1, t. 3 w pierwszym wykonaniu:

&amp;b

j
j
&amp; b œœ œœ œ œœ , w drugim:
1
2

j r j
&amp; b œœ .. œ œœ , t. 4:

œ œ œœ œ œ .
œœ J
3

r
œ

s. 197 nr 486 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 9, nr 1868, , tam melodia bez tekstu wśród zapisów z Mazowsza; teka 35, sygn. 1315/A,
k. 9, z lokalizacją ogólną: „Sierakówek”, tam tekst bez melodii.
W rkp. zapis melodii następujący:

j
œ œ œœ œœ œ œ œ œ œ œ œ œ œJ œ œ œ œ
&amp; œœ œ œœ
J
J

j
# œœ œœJ œœ œ œ œœ œ œ œ œ œ œj œ œ œ œ œ
œ
œ
œ œ J œ œ J
&amp; œ J œœ
J ,
œ

obok zanotowana wersja alternatywna dla t. 5–8 z powyższego
przykładu jak górna wersja tych taktów w druku (tam t. 3-6), ze
znakiem powtórki dla ostatnich dwóch taktów, w ostatnim takcie
na trzecią miarę szesnastki g1 a1.
nr 487 – Rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 7, nr 319, z lokalizacją ogólną: „Płochocin”, tam tekst bez melodii z wyjaśnieniem
Kolberga: „wyrko = łóżko”.
nr 489 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 28, nr
45 i teka 33, sygn. 1305, k. 60v., nr 565, oba rkp. bez lokalizacji – w
obu rkp. melodia bez tekstu; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 28,
z lokalizacją ogólną: „Miedwienice” i teka 16, sygn. 1209, k. 9, nr 502,
z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa” – w obu rkp. tekst bez melodii.
W zapisie melodii w obu rkp. w t. 2 w obu wykonaniach druga
szesnastka a2, a w rkp. terenowym z teki 43 w t. 3 i 4 w obu wykonaniach dolna wersja.
Tekst w rkp. z teki 43 zanotowany jako dalszy ciąg pieśni nr 492,
zob. przypis do tego numeru, ponadto w tym rkp. po zwr. 2 jeszcze

�155

fragment:
			
			

„Oj, wziąłbym cię z sobą, niedobra to pani...,
[fragment nieczytelny] u ludzi z tobą”;

W rkp. z teki 16 tekst zwr. 1 jak w druku, tam jeszcze dalszy ciąg
jak nr 440 w T. 25, zob. przypis do tego numeru.
W odsyłaczu pod pieśnią winno być: nr 440 (nie 439).
s. 198 nr 490 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 39r., nr 19, z lokalizacją ogólną: „Jasienica (Radzymin)” i teka 33, sygn.1305, k. 3,
nr 1620, z lokalizacją ogólną: „Międzylesie”.
W rkp. z teki 2 w pierwszym wykonaniu: w t. 3 na trzecią miarę
szesnastki g2 d2, w t. 4 inny rytm: œ œ œ œ ; w rkp. z teki 33 melodia

zanotowana o sekundę wielką wyżej, w pierwszym wykona­niu: w t. 1
j
œœj œ œ œœj œœ œ
J
na trzecią miarą alternatywnie ósemka g2, t. 2: &amp;
,
3

w obu wykonaniach w t. 3 na trzecią miarę szesnastki c2 a1, t. 4:
1

j2
&amp; œ œ œ œJ œœJ œ .

nr 491 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 60, nr 572, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska” – melodia i teka 16, sygn. 1209,
k. 9, nr 508, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa” – tekst; rkp.
terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 29, bez lokalizacji, tam tylko
melodia.
W obu zapisach melodii tylko górna wersja, w t. 3 i 6 na trzecią
miarę triola szesnastkowa h1 a1 g1, z fermatą na ostatniej nucie, t. 5

j

œ
w rkp. z teki 43: &amp; œ œ

j
j
œ œ , w rkp. z teki 33: &amp; œ œ œ œœ œ .

nr 492 – Takty 1–4 w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn.
1352, k. 28, tam z obszerniejszym niż w druku tekstem; teka 33,
sygn. 1305, k. 60, nr 564 – melodia, oba rkp. z lokalizacją ogólną:
„Miedniewice” i teka 16, sygn. 1209, k. 9, nr 501, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa” – tekst.
W obu zapisach melodii w t. 1 tylko górna wersja, w drugim wykonaniu pierwsza szesnastka alternatywnie h1, t. 2 w pierwszym wy-

# œ œj . œr
œœ œ œ œ , w drugim: &amp; # œ œ œj œj . W rkp. z teki
&amp;
konaniu:
J J

�156

43 dalszy ciąg tekstu jak nr 489 zwr. 1 i 2 w T. 25, zob. przypis do
tego nr.
nr 493 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 28;
teka 33, sygn. 1305, k. 60, nr 563 – melodia z incipitem: „Jedzie”,
oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Miedniewice” i teka 16, sygn. 1209,
k. 9, nr 500, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa” – tekst.
W obu zapisach melodii każde z wykonań oznaczone w druku cyframi 1 i 2 dwukrotnie powtórzone. W pierwszym wykonaniu: t. 3
i 4 oznaczone jako 1. volta, w t. 4 na trzecią miarę szesnastki h1 g1,
wykonanie to opatrzone znakiem powtórki i wtedy zamiast t. 3–4
dodana 2. volta: zob. 2. volta w poniższym przykładzie, w drugim
wykonaniu melodia również dwukrotnie powtórzona:

#
j
œ œœœ œ
. œ. œ
&amp; .. œ œ œ œ œ œ œ œJ J
J œ œ œ œJ œ œ . J œ œ œ œ œ .
1.

2.

W zapisie tekstu w rkp. z teki 16 jeszcze fragment:
			
			

„Oj, wyjeżdżam, …, o chusteczkę proszę,
niechże cię, dziewczyno, na sercu nie noszę”.

nr 494 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 54, nr 280, z lokalizacją: „Ruda i Żyrardów”, tam takty 3–8 z incipitem: „Pojadę ja”
i teka 16, sygn. 1209, k. 7, nr 329, z lokalizacją ogólną: „Płochocin”,
tam tekst zwr. 1; teka 16, sygn. 1209, k. 14, nr 902, wśród zapisów
z Lubienia, z notą: „Wiskitki” – wariant zwr. 2.
W zapisie melodii t. 6 jak t. 10, t. 10 jak górna wersja w t. 6; w zapisie zwr. 2 w. 3 i 4 następujące: „da, nauczę, nauczę, Lubieńczanki
robić”.
s. 200 nr 496 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,
k. 11, nr 1941, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska”, zanotowana
o sekundę wielką wyżej, w t. 2 w obu wykonaniach na trzecią
miarę obie wersje.
nr 497 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 29, bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305, k. 11,
nr 1936, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska”.
W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, t. 2 w rkp.
z teki 43: &amp;

œ
&amp; œ Jœœ . œ

œ œ œœ œ œ œ œ
œ , w rkp. z teki 33 w drugim wykonaniu:
J

œ œœ

R , w obu rkp.: w t. 4 w pierwszym wykonaniu

�157

przy ostatniej szesnastce alternatywnie c2, w t. 3 w drugim wykonaniu na pierwszą miarę szesnastki f1 e1.
nr 498 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 29, bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305, k. 11,
nr 1946, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska”, tam odesłanie do
wariantu melodii nr 1855 z teki 33, zob. DWOK T. 41, nr 622.
W obu rkp. w t. 2 w pierwszym wykonaniu górna, w drugim dolna wersja, tam na trzecią miarę w rkp. z teki 43: triola szesnastkowa g1 fis1 e1, w rkp. z teki 33 szesnastki g1 fis1 lub alternatywnie fis1
e1, w t. 4 w pierwszym wykonaniu górna, w drugim dolna wersja.
Tekst z inną melodią, zob. nr 164 w suplemencie.
nr 499 – Melodia z innym tekstem, zob. nr 78 w suplemencie.
Tekst z inną melodią, zob. DWOK T. 41, nr 348.
nr 501 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 26,
nr 68, bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305, k. 10, nr 1904, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska”.
W rkp. z teki 43 brak znaku przykluczowego, przy t. 1–3 pier-

# j œ œ œ œ œœœœ
j œœœœ
œ
&amp;
œ
œ
wotnie:
, poniżej z notatką
3

„lepiej” wersja jak w druku, t. 5–8 w następującym zapisie:

#
j
&amp; œ œ œ Jœœ

œ

œœ œœ œJœ

œ

œœ œ
3

3
3
j
œœ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œj œ œ , obok

kolejna wersja alternatywna dla t. 5, jak t. 7.
nr 503 – Rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 7, nr 316, z lokalizacją ogólną: „Płochocin”, tam tekst bez melodii.
Pod pieśnią błędny odsyłacz do Kieleckiego (DWOK T. 18 i 19).
s. 201–202 nr 505 – Tekst bez melodii w rkp. Kolberga: rkp. terenowy,
teka 43, sygn. 1352, k. 20 i teka 16, sygn. 1209, k. 15, nr 979, oba
rkp. z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.
Tekst zwr. 1 z inną melodią, zob. nr 78 w suplemencie.
s. 202 nr 506 – Por. nr 458 w suplemencie.
nr 507 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 27, nr 37 i teka 33, sygn. 1305, k. 10, nr 1910,
oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska”. Tekst bez melodii
w rkp. Kolberga: teka 35, sygn. 1315/A, k. 9 i teka 16, sygn. 1209,
k. 10, nr 577, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Sierakówek”.
W obu zapisach melodii w pierwszym wykonaniu: w t. 2 na drugą
miarę obie wersje, w t. 4 na drugą miarę a1; w drugim wykonaniu:

�158

w t. 4 na drugą miarę obie wersje, na trzecią miarę g1, obok zanoto-

j j
œ , w obu

bœ œ œ œ
wana wersja alternatywna dla tego taktu: &amp;
3

rkp. w t. 3 ostatnia szesnastka g1; w obu zapisach tekstu zwrotki
w odwrotnej kolejności, w zwr. 2. wiersze 3 i 4 następujące: „co mi
się oberwie dzbanusiem wody”.
Tekst z inną melodią, por. DWOK T. 41, nr 318.
nr 508 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 25, nr 105, bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305, k.
9, nr 1887, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska, Sokule”. Tekst
bez melodii w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352,
k. 20 i teka 16, sygn. 1209, k. 14, nr 963–965, oba rkp. z lokalizacją
ogólną: „Kromnów”.
W zapisie melodii w obu rkp. w pierwszym wykonaniu t. 4:

m
3
&amp; œ œ œ œj œjœ œ ; w drugim wykonaniu w t. 2 na trzecią miarę

alternatywnie triola szesnastkowa c2 h1 c2, w t. 3 na trzecią miarę

j œjm 3
œ œ œ ; w zapisie tekstu z teki 16

szesnastki g1 a1, t. 4: &amp; œ œ œ œ
3

w zwr. 2 w w. 4 powtórzone: „matuleńku” zamiast „moja matko”.
nr 509 – Pod pieśnią błędny odsyłacz do Kieleckiego (DWOK
T. 18 i 19).
s. 203 nr 510 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 26, nr 51, bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305,
k. 58, nr 459, z lokalizacją: „od Wiskitek”. Tekst w rkp. Kolberga:
teka 43, sygn. 1352, k. 20r. i teka 16, sygn. 1209, k. 14, nr 971, oba
rkp. z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.
W obu zapisach melodii w t. 4 w drugim wykonaniu druga nuta
d2; w obu zapisach tekstu brak fragmentu zwr. 1: „twoje ocki jak
ciarecki, moja buzia jak śmietana”.
W obu rkp. teksty połączone z inną melodią, opublikowaną przez
Kolberga w T. 25 jako nr 657, zob. też przypis do tego numeru.
nr 511 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 26, nr 53, bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305,
k. 58, nr 455, z lokalizacją: „Guzów, p[od] Wiskit[kami]”. Tekst bez
melodii w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 20
i teka 16, sygn. 1209, k. 14, nr 966, oba rkp. z lokalizacją ogólną:
„Kromnów”.
W obu zapisach melodii w t. 2 na trzecią miarę w pierwszym

�159

wykonaniu seksta a1 f2, w drugim wykonaniu szesnastki b1 a1,
w t. 4: w pierwszym wykonaniu

&amp; b œ œ œ œœ , w drugim
œ

przy f1 każdorazowo dodany dwudźwięk c1, po t. 4 jeszcze:

œœ
&amp; b œœ œœ œ œ œ œœ œœ œ œ œœ œœ ; w zapisie tekstu z teki 43 brak inte-

riekcji na początku wierszy.
nr 513 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 25, nr 110 i teka 33, sygn. 1305, k. 10, nr 1892,
oba rkp. bez lokalizacji. W obu rkp. drobne różnice w zapisie linii
melodycznej.
W rkp. z teki 43, k. 25, nr 110:



    
  
 
   

   

    
 


    
      ;
 


w rkp. z teki 33:

 

    
    
  

 


 

   
 

 

      .
 

Tekst jak w druku w rkp. Kolberga: teka 16, sygn. 1209, k. 15,
nr 982 i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 20, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Kromnów”; w obu zapisach tekst z inną melodią,
zob. DWOK T. 41, nr 431, tam tylko z pierwszą zwrotką.
s. 204 nr 515 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305,
k. 60r., nr 548 i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 28, nr 136,
oba rkp. bez lokalizacji. Tekst bez melodii w rkp. Kolberga: teka
16, sygn. 1209, k. 16, nr 981 i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352,
k. 20, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.
W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, w t. 1
w pierwszym wykonaniu dolna, w drugim obie wersje, w t. 2
w pierwszym wykonaniu na trzecią miarę ósemka e2, w t. 3 w obu

�160

wykonaniach na trzecią miarę alternatywnie ósemka h1. W zapisie
tekstu z teki 43 w ostatnim wierszu: „szelmą” zamiast „samą”.
nr 516 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy,
teka 43, sygn. 1352, k. 28, nr 166 i teka 33, sygn. 1305, k. 60, nr
558, w obu rkp. bez lokalizacji. Tekst zwr. 3 bez melodii: teka 16,
sygn. 1209, k. 15, nr 991 i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 20
wszystkie rkp. z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.
W obu rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, w t. 1
w obu wykonaniach górna wersja, w t. 4 w drugim wykonaniu
na trzecią miarę szesnastki fis1 d1; w rkp. z teki 33 w t. 2 w drugim
wykonaniu alternatywnie: &amp;

#

œ œ œj
œœ .

Zwr. 1–2 z inną melodią, zob. nr 70 w suplemencie.
nr 517 – Por. DWOK T. 41, nr 312.
s. 205 nr 518 – Tekst bez melodii w rkp. Kolberga: teka 16, sygn. 1209,
k. 15, nr 1008 i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 21, oba rkp.
z lokalizacją ogólną: „Kromnów”; w rkp. terenowym brak interiekcji przed wierszami 2–4.
nr 519 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 28,
nr 169, bez lokalizacji; teka 33, sygn. 1305, k. 60, nr 560 – melodia
i teka 16, sygn. 1209, k. 9, nr 498, z lokalizacją ogólną: „Zalesie,
Rawa” – tekst.

# r œ œœ œ œj œ
œ RJ J .
&amp;
W obu zapisach melodii t. 1:

nr 520 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 60r., nr 547, bez
lokalizacji – melodia bez tekstu; teka 16, sygn. 1209, k. 15, nr 986
i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 20, oba rkp. z lokalizacją
ogólną: „Kromnów” – w obu rkp. tekst bez melodii.
W zapisie melodii w tece 33 w t. 4 w pierwszym wykonaniu na
drugą i trzecią miarę ósemka z kropką c2 i szesnastka g1, w drugim
wykonaniu brak dwudźwięków, tylko dolne nuty.
s. 206 nr 522 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 28,
nr 148, bez lokalizacji, teka 33, sygn. 1305, k. 60, nr 554, z lokalizacją ogólną: „Sokule” – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 9, nr 495,
z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa” – tekst.
W t. 2: w rkp. z teki 33 w pierwszym wykonaniu obie wersje,
w rkp. z teki 43 w obu wykonaniach dolna wersja; t. 3: w pierw-

j jœ
b r r
szym wykonaniu w rkp. z teki 33: &amp; œœ œ œ œœ , w rkp. z teki 43

tylko dolna wersja z powyższego przykładu, w drugim wykona-

�161

niu w obu rkp. na pierwszą i drugą miarę górna, na trzecią dolna
wersja. W obu zapisach tekstu: „dupy” zamiast „chałupy” i jeszcze
kolejna zwrotka:
„Dobry Wosio do łóżeczka,
ale tylko spać, da, spać,
dziesięć razy na noc wstając,
ale tylko srać, da, srać”.
Pod pieśnią odesłanie do Pieśni ludu polskiego (DWOK T. 1),
winno być: s. 397 nr 292.
nr 523 – Tekst bez melodii w rkp. Kolberga: teka 16, sygn. 1209,
k. 15, nr 980 i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 20, oba rkp.
z lokalizacją ogólną: „Kromnów”. W rkp. z teki 43 w zwr. 1w obu
wierszach: „cóż” zamiast „co”.
nr 524 – Tekst bez melodii w rkp. Kolberga: teka 16, sygn. 1209,
k. 14, nr 958 i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 19, tam tylko
wiersze 1 i 2, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Kromnów”. W rkp.
z teki 16 nad pieśnią notatka: „budnik, kolonista”, ponadto ostatni
wiersz wariantowy: „i nie pijesz do dzieweczki”.
Tekst por. nr 265 w suplemencie.
nr 525 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,
k. 58, nr 464, z lokalizacją ogólną: „od Wiskitek”, zanotowana
o kwartę czystą niżej, w t. 3 w drugim wykonaniu: na pierwszą
miarę górna wersja, ostatnia szesnastka d2.
Tekst z inną melodią, zob. DWOK T. 41, nr 506.
nr 526 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 25,
nr 93, bez lokalizacji – melodia i tamże, k. 20, z lokalizacją ogólną:
„Kromnów” – tekst; czystopisy Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 9,
nr 1883, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska, Sokule” – melodia
i teka 16, sygn. 1209, k. 14, nr 970, z lokalizacją jak na k. 20 – tekst.
W zapisie melodii w obu rkp. w t. 1 w obu wykonaniach górna wersja, w t. 2 w pierwszym wykonaniu na pierwszą miarę szesnastki
h1 d2, w t. 3 w pierwszym wykonaniu na trzecią miarę dodana wer-

#
n
#
œ
œ œ œ
œ
sja alternatywna: szesnastki a1 fis1, w drugim: &amp; J
,

tu widoczne trudności Kolberga we właściwym zanotowaniu
intonacji na drugą miarę, w t. 4 w drugim wykonaniu na drugą
i trzecią miarę ćwierćnuta d1. W zapisie tekstu w rkp. terenowym

�162

jeszcze w nawiasie: „matka diabła zjadła, co się zawsze kręci”.
Odsyłacz do Pieśni ludu polskiego (DWOK T. 1), nr 430 dotyczy
podobieństwa w przebiegu linii melodycznej.
s. 207 nr 527 – Tekst bez melodii w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 20 i teka 16, sygn. 1209, k. 15, nr 977 i 978,
oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Kromnów”; w obu zapisach tekstu
w rkp. w zwr. 2 w. 2 i 3 brak: „tu”, w. 4 brak: „to”.
nr 528 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 9, nr 1782, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska, Sokule” i rkp. terenowy Kolberga,
teka 43, sygn. 1352, k. 25, nr 83, bez lokalizacji.
W rkp. z teki 33 w t. 4, 6, 8 i 12 w obu wykonaniach tylko górna
wersja, w t. 6 ≥ przy c2, na trzecią miarę dwie szesnastki a1 fis1, w t.
9 tylko dolna wersja. Poniżej zanotowane wersje alternatywne dla
t. 2: &amp;

#

j
œ

œ
œ œ #œ œ œ J
3

i dla t. 9: &amp;

#

œœ

œ œ #œ

.

W rkp. terenowym brak znaku przykluczowego, widoczne trudności Kolberga z ustaleniem właściwego przebiegu melodii, pierwotnie zanotowane t. 7–10, 1–4, 5–6, następnie cyframi oznaczona
właściwa kolejność taktów, liczne poprawki i literowe oznaczenia
nut, t. 10: &amp;

# œ.

œ œœ œ
œ .

nr 529 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 28, nr 152 i nr 162, oba rkp. bez lokalizacji i teka
33, sygn. 1305, k. 11, nr 1928, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska”. Tekst bez melodii w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 19 i teka 16, sygn. 1209, k. 14, nr 950, oba rkp.
z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.
W rkp. z teki 43 nr 152 i w rkp. z teki 33 w t. 2 w pierwszym wykonaniu: na trzecią miarę triola szesnastkowa d2 c2 f1, lub alternatyw-

œ
b œ œjœ œ œœœœ
nie: &amp; R R J
, w drugim wykonaniu na drugą i trzecią
3

miarę dodane tercje g1 f1, w t. 3 dodane dwudźwięki – tercję niżej;
w rkp. z teki 43 nr 162 w t. 1 w pierwszym wykonaniu przy pierwszej nucie dodany dwudźwięk kwinta c1, t. 2 w pierwszym wykona-

n
j
œœ œœ œ
œ
œ
œ
b
niu: &amp;
, w t. 3 w pierwszym wykonaniu na trzecią
J
3

miarę f1, w obu wykonaniach przy a1 każdorazowo dodany dwu-

b œ œ œ œj
dźwięk – tercja f1, t. 4 w drugim wykonaniu: &amp; œ

.

�163

nr 530 – Tekst bez melodii w rkp. Kolberga: teka 16, sygn. 1209,
k. 14, nr 957(zwr. 1) i nr 956 (zwr. 2) i rkp. terenowy, teka 43, sygn.
1352, k. 19, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Kromnów”; w rkp. z teki
43 zwr. w odwrotnej kolejności.
s. 208 nr 532 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 27, nr 34 i teka 33, sygn. 1305, k. 10, nr 1906,
oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska”. Tekst bez melodii
w rkp. Kolberga: teka 16, sygn. 1209, k. 15, nr 987 i rkp. terenowy,
teka 43, sygn. 1352, k. 20, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.
W rkp. z teki 33 następujący zapis:

Ÿ
&amp; œ.

œ œ œ œjœ œ j œ œ œJ œ œ œ œ œ œ œ œ
œ #œ œ J œ
J œ
3

œ œ œ œ œj œ œ œj œ j œ œ œ j j
&amp; œ #œ œ J
#œ œ
œ œ œ
J
3

Ÿ
Ÿ
j
j
œ œ œ j
œ
œ
œ
œ
j
œ
œ
œ
&amp; œ œ #œ œ œ #œ
#œ ,
œ œ œ

w rkp. terenowym następujące zmiany w stosunku do powyższego przykładu: w t. 5 na trzecią miarę triola szesnastkowa c2 h1 g1
lub alternatywnie szesnastki h1 g1, po t. 7 zmiana kolejności taktów: t. 10–11, t. 8–9, brak t. 12, t. 13 zapisany obok jako wersja
alternatywna dla t. 9. W zapisie tekstu w obu rkp. trzy ostatnie
wiersze następujące: „z pożegnania mojego, oj, dalibóg nie przyjdę,
da ze żalu wielkiego”.
nr 533 – Takty 1–8 w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn.
1352, k. 28v., nr 134 i czystopis, teka 33, sygn. 1305, k. 10, nr 1920,
oba rkp. bez lokalizacji; w obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, w rkp. z teki 33 tylko górna wersja.
nr 534 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 42, sygn. 1349, k. 29
z lokalizacją ogólną: „Karnice”; teka 33, sygn. 1305, k. 61, nr 589,
z lokalizacją ogólną: „Karnice p. Mszczonowem” – melodia i teka
16, sygn. 1209, k. 9, nr 521, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa” –
tekst.
W zapisie melodii w obu rkp. w t. 1 w pierwszym wykonaniu na
drugą miarę c2, w t. 2 w pierwszym wykonaniu druga szesnastka
c2, w t. 4 w drugim wykonaniu na trzecią miarę alternatywnie g1;
w obu zapisach tekstu zwrotki w odwrotnej kolejności.
s. 209 nr 535 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 42, sygn. 1349, k. 29,

�164

z lokalizacją ogólną: „Karnice”; teka 33, sygn. 1305, k. 61, nr 594
– melodia, z lokalizacją ogólną: „Karnice p. Mszczonowem” i teka
16, sygn. 1209, k. 9, nr 528 – tekst, z lokalizacją ogólną: „Zalesie,
Rawa”.
W obu rkp. w zapisie melodii w t. 1 przy pierwszej nucie brak e2,
t. 3–4 w następującym zapisie:

#
j œ œœ œ
œ J J
&amp; œ œ œ œ

j
j
œ œ œ œ œ œ œ œ œJ œJ

;

w rkp. z teki 16 na początku wszystkich wierszy: „da”.
W rkp. z teki 42 pod pieśnią jeszcze inne wątki, zob. nr 147
w suplemencie.
Pod pieśnią błędny odsyłacz do Pieśni ludu polskiego (DWOK
T. 1), pod wskazanymi numerami (i stroną) inne teksty.
nr 536 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 42, sygn. 1349, k. 29,
z lokalizacją ogólną: „Karnice”; teka 33, sygn. 1305, k. 61, nr 591,
z lokalizacją ogólną: „Karnice p. Mszczonowem” – melodia i teka
16, sygn. 1209, k. 9, nr 522, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa” –
tekst.
W rkp. z teki 42 pod melodią jeszcze drugi wątek tekstu, zob nr 200
w suplemencie.
nr 537 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 153;
teka 16, sygn. 1209, k. 16, nr 1128 – tylko tekst, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.
W rkp. terenowym tekst z melodią inną niż w druku, zob. nr 289
w suplemencie.
nr 538 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 42, sygn. 1349, k. 29,
z lokalizacją ogólną: „Karnice”; teka 33, sygn. 1305, k. 61, nr 584,
z lokalizacją ogólną: „Karnice p. Mszczonowem” – melodia i teka
16, sygn. 1209, k. 9, nr 513, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa” –
tekst .
W obu zapisach melodii w t. 1 w pierwszym wykonaniu pierwsza
szesnastka g1, w t. 2 w pierwszym wykonaniu druga szesnastka
fis2, na drugą i trzecią miarę ósemki d2 g1; w obu zapisach tekstu
interiekcje: „da” i „oj” na początku wierszy.
nr 539 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 42, sygn. 1349, k. 29,
z lokalizacją ogólną: „Karnice”; teka 33, sygn. 1305, k. 61, nr 585,
z lokalizacją ogólną: „Karnice p. Mszczonowem” – melodia i teka
16, sygn. 1209, k. 9, nr 514, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa” –
tekst.
W obu zapisach melodii: w t. 1 w drugim wykonaniu na trze-

�165

cią miarę ósemka c2, w t. 2 w pierwszym wykonaniu na trzecią
miarę obie wersje; t. 4 w pierwszym wykonaniu w rkp. z teki 43:

œ j
&amp; œ œ J œ , w rkp. z teki 33 na pierwszą miarę dwie szesnastki

d2 d2. W obu zapisach tekstu: „da” przed „ja kalinę”.
s. 210 nr 540 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 42, sygn. 1349, k. 29,
z lokalizacją: „Karnice”; teka 33, sygn. 1305, k. 61, nr 582 – melodia,
z lokalizacją ogólną: „Karnice p. Mszczonowem” i teka 16, sygn.
1209, k. 9, nr 510, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa” – tekst .
W rkp. z teki 42 w t. 3 w pierwszym wykonaniu na trzecią miarę
h1; w zapisie tekstu w obu rkp. brak powtórzenia w zwr. 1.
nr 541 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 42, sygn. 1349, k. 29,
z lokalizacją ogólną: „Karnice”; teka 33, sygn. 1305, k. 61, nr 583
– melodia, z lokalizacją ogólną: „Karnice p. Mszczonowem” i teka
16, sygn. 1209, k. 9, nr 511, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa” –
tekst.
W obu zapisach melodii w t. 2 w pierwszym wykonaniu na drugą
miarę d2, w t. 4 w pierwszym wykonaniu również dolna wersja,
w drugim wykonaniu druga szesnastka e2. W obu zapisach tekst
poprzedza jeszcze jedna zwrotka:
„Da i siwy gołąbeczek,
da i w środku dębu siedział,
da i kochajże mnie, kochaj,
da i żeby nikt nie wiedział”,
zob. Pieśni ludu polskiego (DWOK T. 1), nr 288.
nr 542 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 42, sygn. 1349, k. 29,
z lokalizacją ogólną: „Karnice”, teka 33, sygn. 1305, k. 61, nr 588,
z lokalizacją ogólną: „Karnice p. Mszczonow[em]” – melodia i teka
16, sygn. 1209, k. 9, nr 518, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa” –
tekst.
W rkp. z teki 42 i 33 melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej,

œ
œ
b b œ œ œœ , w t. 3 tylko dolna,
w t. 1 tylko górna wersja, t. 2: &amp; R R J

w t. 4 tylko górna wersja, tam na trzecią miarę szesnastki: w tece
42 c2 f1, w tece 33 a1 f1; w obu rkp. w t. 6 tylko górna wersja, przy
c2 dodany każdorazowo dwudźwięk a1, w t. 8 na trzecią miarę
tylko górna wersja. W rkp. z teki 42 tekst zanotowany skrótowo,
w zwr. 2 brak wiersza 1, dla w. 3 tylko: „wianeczku”.

�166

nr 543 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 42, sygn. 1349, k. 29,
z lokalizacją ogólną: „Karnice”; teka 33, sygn. 1305, k. 61, nr 592,
z lokalizacją ogólną: „Karnice p. Mszczonowem” – melodia i teka
16, sygn. 1209, k. 9, nr 524 [a], z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa”
– tekst.
W obu zapisach melodii w t. 2 w pierwszym wykonaniu na trzecią

œ œ œ
miarę g2, w drugim dodana wersja alternatywna: &amp;

œ

;

w rkp. z teki 33 w pierwszym wykonaniu alternatywnie: w t. 3
na trzecią miarę ósemka f2, a w t. 4 na pierwszą miarę ósemka
d2. W obu zapisach tekstu po zwr. 1: zwr. 3, 4, 2, następnie zwr. 5,
a w niej: „pilnuj” zamiast „patrzaj” i w. 3 i 4 następujące: „da, tyda
piechty sobie nie chodź, da kiedy nie masz konia”; ponadto w rkp.
z teki 42 tekst zanotowany skrótowo bez powtórzeń, w zwr. 2 ostani wiersz: „bo ci kaci po niej”, w zwr. 4 w ostanim wierszu: „nudzi”
zamiast „budzi”.
s. 211 nr 545 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 1 (13 pięciolinia), z lokalizacją ogólną: „Biał[ogórne], Białawieś” i teka 33, sygn. 1305, k. 12, nr 1968, z lokalizacją:
„Białogórne”, w obu rkp. w t. 1–2 tylko dolna wersja.
Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania… , tam na s. 280 taki sam tekst.
nr 546 – Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud.
Pieśni, podania…, tam na s. 287 taki sam tekst.
s. 212 nr 548 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 1 (14 pięciolinia), z lokalizacją ogólną: „Biał[ogórne], Białawieś” i teka 33, sygn. 1305, k. 11, nr 1967, bez lokalizacji.
W obu rkp. w t. 2 w pierwszym wykonaniu na trzecią miarę szesnastki h1 c2, t. 1–2 w drugim wykonaniu rozszerzone o jeszcze jeden
takt: &amp;

# œœœ
œ œ œJœ œ œ Jœ œ œ œj j , w t. 4 w pierwszym
œ
J

wykonaniu ≥ przy c2, ostatnia szesnastka g1, w drugim wykonaniu
druga szesnastka h1.
nr 549 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 2 (2 pięciolinia) i k. 3 (9 pięciolinia, nr 17), bez
lokalizacji oraz teka 33, sygn. 1305, k. 12, nr 1973, z lokalizacją
ogólną: „Białogórne”.
We wszystkich rkp. w t. 1 na drugą miarę c2, w rkp. z teki 43, k. 3
w t. 1 na pierwszą miarę triola szesnastkowa, w t. 3 na pierwszą
miarę dwie szesnastki g1 h1, ostatnia nuta a1, ta wersja zanotowana

�167

w rkp. z teki 33 jako wersja alternatywna.
Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 291 taki sam tekst.
nr 550 – Rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 16, nr 1126, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam tekst bez melodii, podpisany jako
dalszy ciąg tekstu: „A dała mu śmietany”, zob. nr 569 w T. 25.
nr 551 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 2 (2 pięciolinia), bez lokalizacji i teka 33, sygn.
1305, k. 12, nr 1971 oraz teka 33, sygn. 1305, k. 78, nr 1400 i oba
rkp. z teki 33 z lokalizacją ogólną: „Białogórne”.
W dwóch pierwszych rkp. w t. 1 w obu wykonaniach dolna wersja, z przednutką h1 c2, w t. 2 w pierwszym wykonaniu górna,
w drugim dolna wersja, w t. 3 w obu wykonaniach dolna wersja,
w drugim wykonaniu na pierwszą miarę alternatywnie szesnastki

# 3 œ œ
œœ œ œ J œ œ ; w rkp. z teki 33
&amp;
h h , t. 4 w pierwszy wykonaniu:
J
3
1

1

nr 1400 melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej w następującym zapisie:

# 3œ œ
&amp; 8 J J œJ

# r r j r
&amp; œ œ œ œ œJ

œ œR œJ
R

œ œ œ œ œ
J J J

j
œ œR œJ œ œ œ œr œr œ œr œJ
R
3

j
œ œ œ œ
œ
R R

3
j
œœœœ œ ,
œ

w tymże zapisie dalsze wersje alternatywne dla tego przykładu, dla

# 3 j
# rœ œ œ
# r œ œ
œœœœ œ œ
œ
œ
œ
t. 2: &amp; œ R J
, &amp; œ R J
, dla t. 4: &amp;
i dla
#

œœœ œ œ .
t. 6: &amp; œ J
3

nr 552 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 2 (1 pięciolinia), bez lokalizacji i teka 33, sygn.
1305, k. 12, nr 1972, z lokalizacją ogólną: „Białogórne”, w obu rkp.
następujący zapis melodii:

�168

# 3
œ œ
&amp; 8 œœœJ J
3

3
^
œ œœœœ j œœœœ j j œ œ œ j
œ
œ
J
J œ œœ
3

3
j j œ œjœ œ
œ j ^j œ œ œ j
œ
œ
œ
œ
œ
&amp; œœœœ
œ
œ .
J œ œœ
J

#

3

3

Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 281 taki sam tekst. Odsyłacz Kolberga do Kieleckiego błędny; może chodzić o wariant zamieszczony w cz. II tej
monografii, zob. DWOK T. 19, nr 255 zwr. 2.
s. 213 nr 553 – Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud.
Pieśni, podania…, tam na s. 285 taki sam tekst.
nr 554 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 43,
sygn. 1352, k. 2 (2 pięciolinia), bez lokalizacji.
W rkp. w t. 1 w obu wykonaniach na drugą miarę fis2, w t. 2
w pierwszym wykonaniu na drugą miarę szesnastki g1 a1, w dru-

bb œ œ

j

œœ .
gim wykonaniu: &amp; J
Tekst zwr. 1 por. nr 86 zwr. 2 w suplemencie.
nr 555 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 78, nr 1401, z lokalizacją ogólną: „Białogórne”, tam melodia bez tekstu; teka 16, sygn.
1209, k. 10, nr 526, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa”, tam tekst
bez melodii.
W zapisie melodii w drugim wykonaniu w t. 2 na pierwszą miarę
triola szesnastkowa: d2 e2 f2.
Melodia por. DWOK T. 41, nr 736. Tekst por. nr 86 zwr. 3 w suplemencie.
nr 556 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga:
t. 1–4: teka 33, sygn. 1305, k. 79, nr 1440, z lokalizacją: „Białogórne”
i notą: „Skulski” – prawdopodobnie nazwisko wykonawcy;
t. 5–8: teka 33, sygn. 1305, k. 79, nr 1442, z lokalizacją ogólną: „Białogórne”.
W obu rkp. melodia zanotowana o kwintę czystą wyżej, w t. 1 odb œ j j
wrotna kolejność wersji, t. 4 w obu wersjach: &amp; J œ œ , w t. 8
w obu wykonaniach na drugą i trzecią miarę kwinta c1 g1.
Taki sam tekst w zbiorze K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…,
tam s. 283.

�169

s. 214 nr 558 – Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud.
Pieśni, podania…, tam na s. 285 tekst z różnicami w ostatnim wierszu.
nr 559 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,
k. 79, nr 1441, z lokalizacją: „Białogórne”, zanotowana o kwartę czystą wyżej; w rkp. melodia rozbudowana do 16–taktów:

# 3
œ
j
&amp; 8 œ œ œ œJ J

œ œ œ œ œ œ œjœ œ
J
œ J J

œœœ
J œœ

j
j
#
j
œ
œ
œ
&amp; œ œ œJ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œJ œ œ œ œ œ œJ œ œ

#
œ
j
&amp; œ œ œ œJ J

œ œœ œ
J J

j
œ

œ

œ œjœ Jœ
J

œ œ œ œ
œ œ

#
œ
œ
œ
&amp; œœ œœœ œœœœœ œœ œœœ œœœœœœ .

nr 560 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,
k. 79, nr 1445, z lokalizacją ogólną: „Białogórne”, zanotowana
o sekundę wielką wyżej.
j

b

b
W rkp. w pierwszym wykonaniu: t. 1: &amp; œ

wersja alternatywna: &amp;

œ
bb œ œ œ œ œ

œ œœ œœ
J J

œ

, w t. 4

, w drugim wykonaniu w t. 2

pierwsza szesnastka alternatywnie g1.
Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni,
podania…, tam na s. 286 taki sam tekst opublikowany jako dwie
przyśpiewki: nr 128 i 129.
s. 214–215 nr 561 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 79, nr 1444,
z lokalizacją ogólną: „Białogórne” – melodia i teka 16, sygn. 1209,
k. 10, nr 596, z lokalizacją ogólną: „Sierakówek” – tekst.
W rkp. w drugim wykonaniu t. 1–2: &amp; œ

œ œ
w obu wykonaniach: &amp; œ J

œ
J

œ
œ œ œ œ œœ œœœ œœ œj
, t. 3
J

; w zapisie tekstu w zwr. 1 i 2

w. 3 następujący: „oj, gdybym mu się dostała”.
Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 287 taki sam tekst.

�170

s. 215 nr 562 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 79, nr 1446, z lokalizacją ogólną: „Białogórne”, tam melodia zanotowana o kwartę
czystą wyżej.
W rkp. melodia poprzedzona dwoma taktami:
j
j

#
œ
œ
&amp; œ œ œ œ# œ œ œ œ œ # œ , t. 2 w drugim wykonaniu:        ;

3

w t. 3–4 brak znaku powtórki, dodane wersje alternatywne: w t. 3
przy ostatniej nucie g1, w t. 4 przy trzeciej nucie d1, przy ostatniej
h, t. 7–8 bez znaku powtórki, w t. 7 dodane wersje alternatywne
jak w t. 4, w t. 8 ostatnia nuta tylko g1.
nr 563 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 79, nr 1443, z lokalizacją ogólną: „Białogórne” – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 16,
nr 1127, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca” – tekst; rkp. terenowy,
teka 43, sygn. 1352, k. 153, z lokalizacją jak w tece 16, tam tekst bez
melodii.
W rkp. w t. 1 w obu wykonaniach górna wersja, przy d2 dodana
kwinta g1, w t. 2 w pierwszym wykonaniu na trzecią miarę alternatywnie szesnastki e2 c2, w drugim wykonaniu na trzecią miarę
obie wersje, w t. 3 w obu wykonaniach górna wersja, przedostatnia nuta h1, w t. 4 na trzecią miarę w pierwszym wykonaniu triola
szesnastkowa d2 h1 a1, w drugim d2 c2 h1. W zapisie tekstu w rkp.
terenowym w zwr. 3 w. 2: „jak córeczce, tak macierzy”.
nr 565 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,
k. 73, nr 1163, z lokalizacją: „Rzeczyca”.
W rkp. w t. 1 w drugim wykonaniu na pierwszą miarę triola szesnastkowa c2 d2 e2, w t. 2 odwrotna kolejność wykonań, przy powtórce na trzecią miarę również szesnastki b1 g1, t. 3 w drugim

œœœ
b
wykonaniu: &amp; œ œ œ J J .
3

j

Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 286 wariant tekstu.
s. 216 nr 566 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 1,
z lokalizacją ogólną: „Biał[ogórne], Białawieś” i teka 33, sygn. 1305,
k. 11, nr 1951, z lokalizacją: „Białogórne”.
W obu rkp.: melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t.
1 w pierwszym wykonaniu na pierwszą miarę alternatywnie c2,
w drugim na pierwszą miarę szesnastki f2 f2, t. 2 w drugim wyko-

b
naniu: &amp;

œœœ
œ
J œ , w t. 4 w pierwszym wykonaniu na trzecią
2 2
&amp; b œ œ œj ‰

miarę szesnastki c d , w drugim wykonaniu

.

�171

nr 568 – Rkp. Kolberga: teka 16, sygn. 1209, k. 7, nr 305, z lokalizacją ogólną: „Płochocin”; teka 13, sygn. 1193, k. 24, nr 1988,
z lokalizacją ogólną: „od Ostrołęki”. W obu rkp. tekst bez melodii;
w rkp. z teki 13 tekst przekreślony, tam w zwr. 1 brak „niezbędnicy”, a w zwr. 2 brak „niezbędnicę”.
nr 569 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 74, nr 1204, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca” – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 16,
z lokalizacją jak w tece 33 – tekst, tam jeszcze jedna zwrotka, zob.
nr 550 w T. 25.
Melodia zob. DWOK T. 41, nr 730.
nr 570 – Rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 16, nr 1138, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam tekst bez melodii; w rkp.: „niech
ją sobie wyłechcą”, a „cy chcą sewcy, cy nie chcą” dopisane jako
wariant.
s. 217 nr 571 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
42, sygn. 1349, k. 53, bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305, k. 12,
nr 1991, z lokalizacją ogólną: „Białogórne”.
Tekst por. DWOK T. 41, nr 425 oraz nr 237 i 238 w suplemencie.
nr 572 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 73, nr 1178, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.
W rkp. t. 3–4 trzykrotnie powtórzone, pierwotnie zanotowane
o sekundę wielką wyżej, następnie zapisane ponownie z notatką:
„lepiej w F–dur”; w pierwszym wykonaniu w t. 1 tylko górna wersja, w t. 2 ósemki f1 a1 a1, w drugim wykonaniu w t. 1 i 2 tylko
górna wersja, w trzecim wykonaniu w t. 1 tylko dolna, w t. 2 tylko
górna wersja.
nr 573 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 73, z lokalizacją
ogólną: „Rzeczyca”, tam są to dwie odrębne melodie: pod nr. 1175
takty 1–4 i pod nr. 1173 takty 5–8.
Takty 1–4 zanotowane o sekundę wielką niżej, w t. 2 w pierwszym
wykonaniu na trzecią miarę dwie wersje: ósemka c2 i alternatywnie szesnastki e2 d2, w t. 5–8 melodia zanotowana z dodanymi
dwudźwiękami:


 












 
    
      





 
 






                      .
   

   

nr 574 – W rkp. Kolberga są to dwie odrębne melodie:

�172

t. 1–8: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 153 i czystopis, teka
33, sygn. 1305, k. 74, nr 1186;
t. 9–15: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 153 i czystopis, teka
33, sygn. 1305, k. 74, nr 1185, wszystkie rkp. z lokalizacją ogólną:
„Rzeczyca”.
W t. 1–8 w obu rkp.: w t. 3 na pierwszą miarę alternatywnie c2, w
t. 5 i 6 tylko górna wersja, t. 7 jak górna wersja w t. 5; w rkp. z teki
43 w t. 4 tylko górna wersja.
W t. 9–12 w obu rkp.: brak znaku powtórki, w t. 11 tylko górna
wersja, w rkp. z teki 43 w t. 12 ≥ przy f2, na trzecią miarę d2, t. 14
zanotowany jako 1. volta, t. 15 jako 2 volta.
s. 218 nr 575 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
42, sygn. 1349, k. 53, bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305, k. 12,
nr 1989, z lokalizacją ogólną: „Białogórne”.
W obu rkp. melodia zanotowana o kwintę czystą niżej,
w t. 3 w obu wykonaniach na ostatnią miarę alternatywnie g2,
w t. 4 w pierwszym wykonaniu ostatnia szesnastka alternatywnie c2; w rkp. z teki 33 poniżej zanotowane wersje alternatywne
dla t. 1: w pierwszym wykonaniu: &amp;

œ. #œ œ. œ œ
&amp; œ. œ. J

œ. #œ œ. œ œ
J

, w drugim:

.

Tekst z inną melodią, zob. DWOK T. 41, nr 286.
nr 577 – Rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 10, nr 610, z lokalizacją ogólną: „Sierakówek”, tam tekst bez melodii.
nr 579 – Rkp. Kolberga: teka 16, sygn. 1209, k. 14, nr 940 i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 19, oba z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.
W obu rkp. tekst bez melodii zanotowany do słów: „liźcie”, a dalej:
„pomaluśku z obycajem, zeby...”.
s. 219 nr 581 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 2
(3 pięciolinia), bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305, k. 12, nr 1977,
z lokalizacją ogólną: „Białogórne”.
W obu rkp. melodia zanotowana o tercję małą niżej, w t. 2:
w pierwszym wykonaniu na trzecią miarę szesnastki f2 e2, w drugim wykonaniu w rkp. z teki 33: &amp; b

œ œœ œœ œ œ œ
, w rkp. z teki 43
J

tylko górna wersja z powyższego przykładu, w t. 4: w pierwszym
wykonaniu w obu rkp. na pierwszą miarę triola szesnastkowa d2

�173

c2 d2, w rkp. z teki 33 jeszcze wersja alternatywna: zob. górną wersję w powyższym przykładzie, w drugim wykonaniu w obu rkp.:

œ œ
j
&amp; b œ œJ œ .
3

Por. DWOK T. 41, nr 821 i nr 452 w suplemencie.
nr 582 – Rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 9, poniżej numeru 464, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa”; tamże, k. 10, nr 553,
z lokalizacją ogólną: „Chochołów” i tamże, k. 16, nr 1101, z lokalizacją ogólną: „Łążyń”, we wszystkich rkp. tekst bez melodii. Na
k. 16 pod nr. 1101 brak fragmentu, zamieszczonego w druku pod
taktami 3–4.
Tekst z inną melodią zob. DWOK T. 41, nr 444.
nr 583 – Rkp. Kolberga: teka 16, sygn. 1209, k. 9, nr 464, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa”, tam tekst bez melodii.
nr 584 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
42, sygn. 1349, k. 53, bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305, k. 12,
nr 1984, z lokalizacją ogólną: „Białogórne”.
W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, w t. 1
w obu wykonaniach górna wersja, w t. 3–6 brak znaku powtórki,
w t. 3 i 4 tylko górna wersja, w t. 4 na trzecią miarę alternatywnie
dodana triola szesnastkowa g1 a1 cis2.
Tekst z inną melodią zob. DWOK T. 41, nr 372.
s. 220 nr 585 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
42, sygn. 1349, k. 53, bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305, k. 12,
nr 1987, z lokalizacją ogólną: „Białogórne”.
W obu rkp. t. 1–2 w drugim wykonaniu oznaczone „bis”,
w t. 3 w obu wykonaniach górna wersja, t. 4 w drugim wyko-

œ
b œ J [‰]
b
naniu: &amp; J
, wersja zapisana w druku zanotowana

alternatywnie tylko w rkp. z teki 33.
Tekst z inną melodią zob. nr 80 w suplemencie.
nr 586 – W odsyłaczu do Pieśni ludu polskiego (zob. DWOK T. 1)
winno być: nr 398 (nie 389).
nr 587 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 42, sygn. 1349, k. 53,
bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305, k. 12, nr 1985, z lokalizacją
ogólną: „Białogórne”.
W rkp. z teki 42 zmiana kolejności taktów: po t. 1 zapisany t. 3,
a następnie t. 2. W obu rkp. melodia zanotowana o tercję wielką
niżej, w t. 4 tylko dolna wersja, takt ten dwukrotnie powtórzony,

�174

t. 5–8 w pierwszym wykonaniu: górna wersja, w t. 6 czwarta nuta
g1, w drugim wykonaniu w tece 33:
3
# # #œ œ
nœ œ œ œ
œ
œ
œ
œ
&amp; #
œ
œ
œ
œ
œ œ [‰] ,
œ œœ
œ

w tece 42 brak t. 2 z powyższego przykładu.
s. 221 nr 589 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 3 (3 pięciolinia), bez lokalizacji i teka 33, sygn.
1305, k. 12, nr 1994, z lokalizacją ogólną: „Białogórne”.
W rkp. z teki 33 melodia wraz z akompaniamentem fortepianowym, zob. Pieśni i melodie ludowe… cz. II (DWOK T. 67/II), s. 194,
nr 759.
nr 590 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 3 (7 pięciolinia), bez lokalizacji i teka 33, sygn.
1305, k. 12, nr 2001, z lokalizacją ogólną: „Białogórne”; w obu rkp.
w t. 3 w drugim wykonaniu na pierwszą miarę triola szesnastkowa g1 a1 h1.
Tekst bez melodii w rkp. Kolberga, teka 35, sygn. 1315/A, k. 9,
z lokalizacją ogólną: „Chochołów, Tretki”.
nr 591 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 25,
nr 84, bez lokalizacji, tam melodia bez tekstu; teka 33, sygn. 1305,
k. 59, nr 536, z lokalizacją: „Ruda Guzowska“, tam melodia z incipitem: „Popielarczyk“. Incipit: „A utonął popielarczyk” w rkp.
nieznanego autora, teka 33, sygn. 1309, k. 4, wśród zapisów z Powsina.
W obu rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą niżej; w rkp.
z teki 43 w t. 1–2 literowe poprawki w zapisie nutowym: w t. 1
przy trzeciej nucie „fis”, w t. 2 nad drugą nutą „d”, nad czwartą w pierwszym wykonaniu „a”, w t. 3 w drugim wykonaniu na
pierwszą miarę triola szesnastkowa g1 fis1 g1, t. 6 w pierwszym wykonaniu &amp;

# œ œ œ
œ ; w rkp. z teki 33 w pierwszym wykonaniu

górna wersja, przy powtórce dolna wersja.
Odsyłacz do Pieśni ludu polskiego (zob. DWOK T. 1) dotyczy pieśni nr 360 na s. 416, prawdopodobnie błędnie oznaczonej jako
„164”; pod numerem 164 inny tekst.
nr 592 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 1 (12
pięciolinia), bez lokalizacji; teka 33, sygn. 1305, k. 11, nr 1965, bez
lokalizacji – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 10, nr 549, z lokalizacją ogólną: „Chochołów” – tekst.

�175

W obu zapisach melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej,
w t. 1 w obu wykonaniach przy c2 i d2 dodany ≥, t. 4 w drugim
wykonaniu na drugą i trzecią miarę ósemki e2 d2.
nr 593 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 1 (9 pięciolinia), bez lokalizacji i teka 33, sygn.
1305, k. 11, nr 1961, z lokalizacją ogólną: „Chojnatka, pod Mszczonowem”. Tekst bez melodii w rkp. Kolberga: teka 43, sygn. 1352,
k. 24, z lokalizacją ogólną: „Książenice, Grodzisk” i teka 16, sygn.
1209, k. 10, nr 542, z lokalizacją ogólną: Zalesie, Rawa”.
W obu zapisach melodia zanotowana o tercję małą wyżej,
w t. 1, 3 i 5 tylko górna wersja, w t. 2 dodana wersja alternatywna:

#mœ œ œ
œ
œ mœ j
&amp;J J
, t. 4 i 8: &amp; J J # œ ; w obu zapisach tekstu

interiekcje przed w. 2–4.
s. 222 nr 595 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 153;
teka 33, sygn. 1305, k. 73, nr 1184 – melodia i teka 16, sygn. 1209,
k. 16, nr 1124 – tekst; wszystkie rkp. z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.
W obu zapisach melodii w drugim wykonaniu w t. 3 i 4 na pierwszą miarę tylko górna wersja, w zapisie tekstu z teki 16 w zwr. 2
w. 2: „dwa” zamiast „dwie”.
nr 596 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 73, nr 1171, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, w t. 2 górna
wersja, dolna zanotowana poniżej jako wersja alternatywna z adnotacją: „lepiej”, t. 4 i 8: &amp;

#

œœœœ .
œ

nr 597 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 73, nr 1176, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca” – melodia bez tekstu, zob. DWOK T. 41,
nr 869.
nr 598 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 74, nr 1190, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca” – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 8,
nr 461, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa” – tekst .
W rkp. w t. 1–4 tylko górna wersja, t. 2: &amp;

# # œ œ œœj œ
œJ
, w t. 3

m
œ
œ
œ
œ œ , ≥przy c2, w t. 5 w obu wykonaniach górna
zmiana rytmu:

wersja, poniżej zanotowana wersja alternatywna dla t. 3–4:

�176

#
œ
&amp; œ œ œJ # œ œ œ œ œ œj œj ; w zapisie tekstu w zwr. 2 w. 4:
3

„franco­wata” zamiast „piegowata”.
Tekst bez melodii także w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn.
1352, k. 70, z lokalizacją ogólną: „Panki”, tam zwr. 2 jak w druku,
natomiast zwr. 1 jak nr 637 w T. 25.
s. 223 nr 599 – Zapis jest połączeniem dwóch wariantów melodii bez
tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 73, nr 1164 i nr 1152,
oba zapisy z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.
Pod nr. 1164:


      
  
    



   





   

 
     

pod nr. 1152:


         
  
         



 























;


  

 

 

.

nr 600 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 73, nr 1182 – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 16, nr 1120 – tekst; rkp. terenowy,
teka 43, sygn, 1352, k. 152 – tylko tekst; wszystkie rkp. z lokalizacją
ogólną: „Rzeczyca”.
W rkp. w t. 1 ≥ przy d1, w t. 3 i 4 ≥ przy g1; w zapisie tekstu w obu
rkp. zwr. 1: „słomą bym” zamiast „siecką bym”, w rkp. z teki 16
w. 2 brzmi: „ja bym jej jeść nie gotował”,
nr 601 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,
k. 74, nr 1198, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.
W rkp. w t. 2 w pierwszym wykonaniu górna wersja, w drugim:

œœ
j
&amp; œœ œœ # œ œj , w t. 3 w drugim wykonaniu na pierwsza miarę
3

triola szesnastkowa gis1 a1 e2, w t. 4 w pierwszym wykonaniu:

œ
&amp; œ œ œJ œ œ , w drugim brak ≥ przy g1 i dodana wersja alterna3
œ œjœ œ j
tywna: &amp; R R J œ .

�177

Tekst z inną melodią, zob. nr 210 w suplemencie. Tekst zwr. 3 z inną
melodią, zob. DWOK T. 41, nr 394, melodia por. tamże nr 698.
Odesłanie nad nutami do nr. 564 w T. 25 dotyczy wariantu muzycznego.
W odsyłaczu do Pieśni ludu polskiego (DWOK T. 1) brak numeru
pieśni, chodzi prawdopodobnie o tekst zamieszczony pod nr. 73.
nr 602 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 154, bez
lokalizacji; teka 33, sygn. 1305, k. 74, nr 1195 – melodia i teka 16, sygn.
1209, k. 16, nr 1135 – tekst, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.
W zapisie melodii w rkp. z teki 43 w t. 1 w obu wykonaniach
górna wersja, na drugą miarę g2, w t. 3 w obu wykonaniach dolna
wersja, w rkp. z teki 33 t. 1 w pierwszym wykonaniu jak w tece 43,
w drugim górna wersja.
s. 224 nr 603 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn.
1305, k. 74, nr 1197, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, zanotowana
o kwartę czystą wyżej.
W rkp. w t. 1 w obu wykonaniach dolna wersja, w t. 2 w pierwszym wykonaniu na pierwszą miarę szesnastki a1 c2, w tymże takcie w drugim wykonaniu i w t. 4 w obu wykonaniach na pierwszą
3

miarę inny rytm: œ œ œ .
nr 604 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 74, nr 1191, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca” – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 9,
nr 480, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa” – tekst.

# œ
j
&amp; œ œ # œ œ , t. 4:
#
œœj , w drugim wykonaniu t. 1: &amp; œj œJ œJ .
J

W rkp. w pierwszym wykonaniu: t. 2:

&amp;

# œœ œœ œ
œ
J

œ

Odsyłacz do Kieleckiego (zob. DWOK T. 18 i 19) błędny. Taki
tekst Kolberg zamieścił w Pieśniach ludu polskiego (zob. DWOK
T. 1), nr 317.
nr 605 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 74, nr 1188 – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 16, nr 1131 – tekst, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.
W rkp. z teki 33 melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, brak
t. 1–2, w t. 5 w pierwszym wykonaniu górna wersja, na drugą
miarę szesnastki c2 h1, w drugim wykonaniu przy pierwszej nucie
alternatywnie szesnastka h1; w zapisie tekstu w zwr. 1 w. 3: „do
roli” zamiast „do kuchni”.
nr 606 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305,
k. 72, nr 1134, z lokalizacją ogólną: „od Inowłodza, Rzeczyca”.
Tekst zwr. 2 bez melodii w rkp. terenowym, teka 43, sygn. 1352,

�178

k. 19 i teka 16, sygn. 1209, k. 14, nr 945, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Kromnów”. Tekst zwr. 1 także w rkp. z teki 16, sygn. 1209,
k. 8, nr 459, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa” zanotowany jako
początek pieśni opublikowanej pod numerem 609.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę małą wyżej, w drugim

## n œ œ œ œ
œ œ J J , w t. 4 również górna wersja, na
wykonaniu: t. 1: &amp;

pierwszą miarę triola szesnastkowa: g1 fis1 g1; w obu zapisach tekstu w zwr. 2: „woły” zamiast „krowy”.
s. 225 nr 607 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 72, nr 1135, z lokalizacją ogólną: „od Inowłodza, Rzeczyca” – melodia i teka 16, sygn.
1209, k. 10, nr 550, z lokalizacją ogólną: „Chochołów” – tekst.
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, w t. 1 w pierwszym wykonaniu na trzecią miarę alternatywnie szesnastki f2 d2,
w t. 3 w pierwszym wykonaniu na trzecią miarę alternatywnie ≥
przy h1, w drugim wykonaniu obie wersje.
Tekst z inną melodią, zob. DWOK T. 41, nr 432 i nr 270 w suplemencie.
nr 608 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 72, nr 1140, z lokalizacją ogólną: „od Inowłodza, Rzeczyca”; tam w t. 3 w obu wykonaniach na pierwszą miarę triola szesnastkowa.
nr 609 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305,
k. 72, nr 1136, z lokalizacją ogólną: „od Inowłodza, Rzeczyca”. Tekst
bez melodii w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 70
i teka 16, sygn. 1209, k. 8, nr 459 (zwr. 2 i 3), z lokalizacją: „Zalesie,
Rawa”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, w t. 3
w pierwszym wykonaniu obie wersje, w górnej wersji na pierwszą
miarę szesnastki h1 d2, na drugą ósemka es2. W rkp. z teki 16 na
początku jeszcze jedna zwrotka jak nr 606 zwr. 1 i nr 641 zwr. 3.
nr 610 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 72, nr 1137, z lokalizacją ogólną: „od Inowłodza, Rzeczyca”.
W rkp. melodia zanotowana o tercję małą wyżej, w t. 2,
4 i 8 tylko górna wersja, t. 5–7 w następującym zapisie:

j
œœ œ
œ
&amp;
œ J œ , dla t. 6 zanotowana poni## œ œ 3
œ J œœœ .
&amp;
żej jeszcze jedna wersja alternatywna:
##

j œ
œœ œ œ

œœ
œœ œœ J œ œœ œ œœ œ
œœ œ œœ
3

s. 226 nr 612 – Melodia por. nr 302 w suplemencie.

�179

nr 613 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,
k. 73, nr 1144, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam tylko górna wersja.
nr 614 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,
k. 72, nr 1139, z lokalizacją ogólną: „od Inowłodza, Rzeczyca”, zanotowana o kwartę czystą wyżej.
W rkp. w t. 1 tylko górna, w t. 2 tylko dolna wersja w rytmie:

œ

# œ
j
œ œœ œ œ œ , w t. 4 dolna wersja, na trzecią miarę
œ , t. 3: &amp;
J œ J

alternatywnie szesnastki d2 e2, w t. 8 i 10 dolna, w t. 9 górna wersja.
Tekst z inną melodią, zob. DWOK T. 41, nr 409.
s. 227 nr 615 – Takty 1–4: melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33,
sygn. 1305, k. 73, nr 1141, z lokalizacją: „Rzeczyca”, zanotowana
o sekundę wielką niżej; tam w t. 4 w pierwszym wykonaniu na
pierwszą miarę szesnastki d2 d2 lub alternatywnie fis2 e2.
nr 616 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,
k. 73, nr 1150, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”; w t. 1 w obu wykonaniach dolna wersja, t. 4 w drugim wykonaniu rozbudowany

œ
œ œ .. œ # œ œ œ œ
jako 1. i 2. volta: &amp; # œ œ œ
.
1.

2.

Tekst jak w druku w rkp. Kolberga: 16, sygn. 1209, k. 10, nr 565,
z lokalizacją ogólną: „Chochołów” i dopiskiem: „Tretki” i teka 35,
sygn. 1315/A, k. 10, z lokalizacją ogólną: „Chochołów, Tretki”;
w obu rkp. tekst z inną melodią, zob. DWOK T. 41, nr 385.
nr 617 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305,
k. 73, nr 1148, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.

j
# œ j œœ
œ
œ
W rkp. t. 1 w pierwszym wykonaniu: &amp; J œ œ
, w t. 4 w pierw-

szym wykonaniu dodana wersja alternatywna:

#
œ
&amp; œœœœœ .

W rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 9, nr 479, z lokalizacją
ogólną: „Zalesie, Rawa”, tekst z odesłaniem do innej melodii, zob.
Kaliskie. Suplement (DWOK T. 79), nr 77.
nr 618 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 73, nr 1147, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca” – melodia bez tekstu; teka 16, syg. 1209,
k. 16, nr 1116, z lokalizacją jak w tece 33 – tekst.
W rkp. melodia zanotowana o tercję małą wyżej, t. 2:
3
j
# # œ œœ # œœ œœ œœ
&amp; œ œ J
, w t. 3 w drugim wykonaniu na pierwszą miarę
3

�180

alternatywnie ósemka a1, w t. 4 w pierwszym wykonaniu na drugą miarę alternatywnie ósemka d2; w rkp. tekst stanowi całość ze
zwr. 2 numeru 437 w T. 25.
s. 228 nr 619 – Takty 1–4 w rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 73,
nr 1149 – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 16, nr 1116 – tekst, oba
rkp. z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.
Melodia zanotowana o tercję małą wyżej, w t. 1 odwrotna kolejność

# # œ œ œj œ
wykonań, t. 2: w pierwszym wykonaniu: &amp; œ J J

, w drugim

##
j j
górna wersja i dodane wersje alternatywne: &amp; œ œœ œœJ œ ,
J
w t. 4 w pierwszym wykonaniu na trzecią miarę ósemka g1.
nr 620 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,
k. 73, nr 1153, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, zanotowana o tercję
wielką niżej. W rkp. w t. 1 na trzecią miarę alternatywnie ósemka
e2, w t. 2 w pierwszym wykonaniu górna, w drugim dolna wersja,
przy niej dodana wersja alternatywna: na pierwszą miarę szes### œ œ œ œ
&amp;
J J
nastki e cis , t. 4 w pierwszym wykonaniu:
.
2

2

nr 621 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 73, nr 1159, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.
W rkp. w t. 1 w obu wykonaniach górna wersja, w t. 3 w drugim wykonaniu na drugą i trzecią miarę ósemki a1 h1, melodia rozbudowana,
po t. 4 jeszcze dwukrotnie powtórzone drugie wykonanie t. 3–4.
nr 622 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,
k. 73, nr 1161, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.
W rkp. w t. 1 tylko górna wersja, w t. 3 dodana jeszcze jedna wersja alternatywna na trzecią miarę: szesnastki a1 fis1,
w t. 4–7 tylko górna wersja, t. 8: &amp;

&amp;

# œ
œ œ

œ œ

œ.

#

œ
œ œ J œ œ , a po nim jeszcze:

œ œ œ œ œ œ œ.

.

Tekst z inną melodią, zob. DWOK T. 41, nr 317. Odsyłacz pod
pieśnią błędny.
nr 623 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,
k. 73, nr 1158, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, zanotowana o sekundę wielką wyżej.
W rkp. w pierwszym wykonaniu: w t. 1 na pierwszą miarę szes-

�181

nastki f1 f2 lub alternatywnie f1 c2, w t. 2 i 4 górna wersja, w t. 3
obie wersje; w drugim wykonaniu: w t. 1 i 2 dolna wersja, w t. 3
i 4 górna wersja.
nr 624 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 73, nr 1157, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam melodia w następującym zapisie:

mœ
œœ
# 3
œ
œ œ œ œJ
&amp; 8 œœœJ œ œ
œ
3

3

œœ œ œ œ
3

m
œœ œ
œœ
œ œ J
J

#
r
œ
œ
&amp; œ œ œ J œ œ œ œ œ œ œ œRœ œ œ œ J œ œ œœ œ œ œ
3

3

# . œœœ
.œ

œ œ ..
,
3
3
# œ œœ œ
œ J œœ .
poniżej dopisana wersja alternatywna dla t. 2: &amp;
&amp;

œ œ .. .. œ œ œ œJ

œ œ œœ œ œ

3

3

nr 625 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 73, nr 1154, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam melodia bez tekstu w następującym
3
3 œ œ œ œJœ
b
&amp;
8
œ
J
zapisie:

œœ œ œ œ
3

œ

3
œ œœ
œœœJ J

j
œ œ œ
œ

œ œ
J

œ

j 3
œœ œœ œ œœ œ œ
œ

j
œœ
&amp; b œ œ œ j œj œœ œ œ œ œ J Jœœ œ œ œ œ j œœj œ œ œ œ œœ œ œ œœ .
œ
œ
3

3

3

3

3

Tekst bez melodii zanotowany dwukrotnie w rkp. z teki 16, sygn.
1209, k. 2: pod nr. 36, z lokalizacją: „Rawa” i pod nr. 48, z notą: „szydebna”; są to odpisy ze zbioru Ż. Paulego Pieśni ludu polskiego
w Galicji…, s. 180, nr 8, do którego Kolberg odsyła pod pieśnią.
Odsyłacz do Kieleckiego winien być: T. 19 (nie 18), nr 366 (nie 536).
s. 230 nr 626 – Takty 1–8 w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 73, nr
1155 – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 16, nr 1129 – tekst; rkp.
terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 153 – tekst bez melodii, wszystkie
rkp. z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.
W rkp. melodia zanotowana o tercję wielką niżej, w t. 1 w drugim
wykonaniu na pierwszą miarę szesnastki e1 a1, w t. 2 w obu wykonaniach na pierwszą miarę dwie szesnastki c2 c2, t. 4 w pierwszym

# # # œ œrœ œ œ
œ
&amp;
wykonaniu:
, w t. 6 tylko górna wersja.
J

�182

Takty 9–12 w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 73, nr 1156,
z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam melodia zanotowana o tercję
wielką niżej.
nr 627 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 73, nr 1166 – melodia; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 153 – tekst; oba rkp.
z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, powtórka
obejmuje tylko t. 1–2, a nie 1–4 jak w druku, w t. 1 w pierwszym
wykonaniu dolna wersja, w drugim górna, w tym też wykonaniu

## œ œ
œ œœœ
dodana jeszcze jedna wersja alternatywna: &amp;
.

nr 628 – Takty 1–4 w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 73,
nr 1168, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, melodia zanotowana
o kwartę czystą wyżej, tam w t. 1 w drugim wykonaniu na drugą
i trzecią miarę ósemka g1 i szesnastki c2 e2, w t. 3 w obu wykonaniach górna wersja.
Takty 5–14 w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 73, nr 1169,
z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam w t. 8 w drugim wykonaniu ćwierćnuta z kropką c2, w pierwszym wykonaniu: t. 10:

&amp;

œœ œœ œœ œ œ
œ

, t. 12: &amp;

œ œ œœ œ œ
œ

, w drugim wykonaniu:

w t. 10 górna wersja, druga szesnastka g .
Taktów 13–14 brak.
s. 231 nr 629 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 73, nr 1165, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, w t. 2
w pierwszym wykonaniu trzecia szesnastka h1, w t. 3 w obu wykonaniach inny rytm: takt wypełniony sześcioma szesnastkami.
nr 630 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1350, k. 174, nr 362, z lokalizacją: „Rawa, Skierniewice”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 4 na
drugą miarę ósemka d2, w t. 6 i 10 tylko dolna wersja, pomiędzy t.
6 a 7 jeszcze cztery takty:

#
œ
&amp; œ œ œ œ

œ œ œ œ

2

œ œ œ œ

œ œ œ œ

,

w t. 7–8 tylko górna wersja.
nr 631 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305,
k. 73, nr 1172, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.

�183

s. 232

W rkp. w t. 3 w drugim wykonaniu na trzecią miarę alternatywnie
triola szesnastkowa: g1 fis1 e1, w t. 4 w obu wykonaniach dolna
wersja.
nr 632 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 4 (4 pięciolinia), bez lokalizacji i teka 33, sygn.
1305, k. 12, nr 2006, z lokalizacją ogólną: „Białogórne”.
W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, w t. 2
w obu wykonaniach górna wersja; w rkp. z teki 43 t. 3 i 4 w pierwszym wykonaniu zanotowane pierwotnie o kwartę czystą wyżej,
następnie poprawione i właściwa wersja oznaczona literami.
Tekst bez melodii w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn.
1352, k. 24, z lokalizacją ogólną: „Książenice, Grodzisk”, tam tekst
wariantowy, w. 2: „zrobił chłopca dwórce”, w. 4: „oj i panowej
córce”.
nr 634 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 59, nr 514, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa” – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 8,
nr 457, z lokalizacją ogólną: „Brudzyń” – tekst. W obu rkp. w t. 3
w drugim wykonaniu na trzecią miarę cis2, t. 4:

##
&amp; # œJœ

œ œœ

; w zapisie tekstu w obu rkp. w zwr. 2: „buzi”

zamiast „gęby”.
nr 635 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 67,
z lokalizacją: „Zalesie”; teka 33, sygn. 1305, k. 59, nr 506 – melodia,
z lokalizacją ogólną: „Zalesie p. Skierniewicami”.
W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, brak znaku powtórki; w rkp. z teki 43 w t. 1 inny rytm: &amp;

#

œœ œœ œ
3

œ œJ
J

,

a tekst wariantowy, w. 3 i 4 brzmi: „choćbym wołał, nie usłyszy,
będzie myśleć, iż to inszy”, a po nich tylko fragment: „choćbym
strzelił”.
W rkp. z teki 33 odesłanie do tekstu z teki 16, sygn. 1209, k. 4,
nr 97, zob. Kaliskie – Sieradzkie (DWOK T. 46), s. 31, nr 45.
nr 637 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 70, z lokalizacją ogólną: „Panki”, tam tekst bez melodii. W rkp. zwr. 1 jak
w druku, a pod nią jeszcze tekst jak nr 598 zwr. 2 w T. 25.
W Pieśniach ludu polskiego (zob. DWOK T. 1), do których odsyła
Kolberg (bez numeru) takiego tekstu lub jego wariantu brak.
s. 233 nr 639 – Takty 5–8 w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 72,
nr 1133, z lokalizacją: „od Inowłodza, Rzeczyca”.

�184

W rkp. w t. 5 w obu wykonaniach dolna wersja, w pierwszym

œ
#
œœ
œ
œ
&amp;
œ
wykonaniu dodana wersja alternatywna:
, w t. 6

w obu wykonaniach górna wersja, na trzecią miarę w pierwszym
wykonaniu szesnastki fis1 e2, w drugim ósemka g1, w t. 7 w drugim
wykonaniu na trzecią miarę alternatywnie szesnastki g1 g1, w t. 8
w pierwszym wykonaniu na trzecią miarę ósemka fis1, lub alter-

#

œ œjœ

j j

œ œ , w drugim wykonaniu na trzecią miarę
natywnie: &amp;
ósemka g1.
nr 640 – Por. nr 281 w suplemencie.
nr 641 – Rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 8, nr 459, z lokalizacją: „Zalesie, Rawa”, tam zwr. 3 i 4; w tym rkp. jeszcze jedna
zwrotka jak nr 609 zwr. 2, zob. też przypis do tego numeru.
Por. nr 281 w suplemencie.
nr 642 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 59, nr 519 – melodia, takty 1–4 i teka 16, sygn. 1209, k. 9, nr 472 – tekst, oba rkp.
z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa”.
W rkp. w t. 3 w obu wykonaniach dolna wersja, w t. 4 w pierwszym wykonaniu alternatywnie i w drugim wykonaniu na pierwszą miarę ósemka d2.
Por. Kaliskie. Suplement (DWOK T. 79), nr 54.
nr 643 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 70, z lokalizacją ogólną: „Panki”.
nr 646 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 28,
nr 149, bez lokalizacji; teka 33, sygn. 1305, k. 60, nr 555 – melodia,
z lokalizacją ogólną: „Sokule” i teka 16, sygn. 1209, k. 9, nr 497,
z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa” – tekst.
W obu zapisach muzycznych, w obu wykonaniach: t. 1:
&amp; b œ œ œJ œ œ , w t. 2 na pierwszą miarę inny rytm: triola szes-

nastkowa, w t. 4 na pierwszą miarę dolna, na trzecią górna wersja;
w rkp. z teki 33 w t. 4 w obu wykonaniach na pierwszą miarę
triola szesnastkowa. W obu zapisach tekstu dwa ostatnie wiersze
wariantowe: „Ja fartuszkiem, ty kożuszkiem, wykręćże się do mnie
brzuszkiem”.
s. 235 nr 648 – Rkp. Kolberga: teka 1, sygn. 1122, k. 6, z lokalizacją: „od
Łowicza” i teka 36, sygn. 1323, k. 16, z lokalizacją: „Ruda Guzowska”, tam wśród melodii zatytułowanych: „Walce – Kontredanse”,
melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej.

�185

W obu rkp.: w t. 4 w drugim wykonaniu ósemka i ćwierćnuta f2,
w t. 5 w pierwszym wykonaniu na pierwszą miarę dwie szesnastki
c1 e1, w drugim wykonaniu na pierwszą miarę ósemka c1, t. 7–8

œ œ
b œœœ œœ J
J
w drugim wykonaniu: &amp;

.

nr 649 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 74, nr 1199, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam melodia zanotowana o tercję wielką
wyżej, w t. 2 na pierwszą miarę alternatywnie ósemka cis2.
nr 650 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 73, nr 1170 – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 16, nr 1115 – tekst, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.
W zapisie melodii w t. 1 w pierwszym wykonaniu górna wersja, w
drugim: &amp;

# œœœœœ
œ

, w t. 2 w pierwszym wykonaniu górna

wersja, na drugą miarę ósemka d2, w drugim wykonaniu dolna
wersja, w t. 3 w pierwszym wykonaniu dolna wersja, na trzecią miarę obie wersje, w drugim wykonaniu: &amp;

#

œ
œœœ œœ

. W zapisie

tekstu w zwr. 1 w. 4: „bo z Michałem dobrze spać”, w zwr. 2 w. 2:
„sypiacie” zamiast „gadacie”.
nr 651 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 74, nr 1206, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam melodia zanotowana o sekundę
wielką wyżej; w t. 2 w pierwszym wykonaniu ostatnia szesnastka
e2, w t. 4 w obu wykonaniach dolna wersja.
s. 236 nr 652 – Rkp. Kolberga: teka 16, sygn. 1209, k. 16, nr 1121 i rkp.
terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 152, oba rkp. z lokalizacja ogólną:
„Rzeczyca”, w obu rkp. tekst zwr. 1–2 bez melodii.
W odsyłaczu do Pieśni ludu polskiego (zob. DWOK T. 1) winno
być: nr 152, tam wariant tekstu.
nr 653 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 73, nr 1162, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam tylko melodia.
W rkp. w t. 1 w pierwszym wykonaniu dolna wersja i doda-

œ
œ œ œJ œ , w drugim wykonaniu
# œœœ œ
&amp;
J J ,
dolna wersja i dodana wersja alternatywna:
na wersja alternatywna: &amp;

#

w t. 3 w pierwszym wykonaniu na pierwszą miarę dolna, na drugą
i trzecią miarę górna wersja, w t. 4 w obu wykonaniach na pierwszą miarę dolna wersja.

�186

nr 654 – Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud.
Pieśni, podania…, tam jeszcze jedna zwrotka.
nr 656 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 53, nr 275, z lokalizacją: „Brzozów, pod Iłowem” – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 7,
nr 304, z lokalizacją ogólną: „Płochocin” – tekst zwr. 1–3; teka 13,
sygn. 1193, k. 24, nr 1987, z lokalizacją ogólną: „od Ostrołęki” –
tam tekst zwr. 1 i 2 i przekreślony nr: „1987”.
W rkp. melodia zanotowana o kwintę czystą niżej, w t. 1–2 tylko
górna wersja.
Odsyłacze do Pieśni ludu polskiego (zob. DWOK T. 1) dotyczą
prawdopodobnie drobnych podobieństw w tekście; odsyłacz do
cz. II Krakowskiego (DWOK T. 6) nr 49 dotyczy wariantu zwrotek
3 i 4; odesłanie do Kieleckiego (DWOK T. 18 i 19) błędne.
s. 237 nr 657 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 20
i teka 33, sygn. 1305, k. 68, nr 947, oba rkp. z lokalizacją ogólną:
„Kromnów” – w obu rkp. melodia; rkp. terenowy, teka 43, sygn.
1352, k. 152 i teka 16, sygn. 1209, k. 16, nr 1122, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca” – w obu rkp. tekst.
W obu rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, w rkp. z teki 43
t. 1–2 w drugim wykonaniu oznaczone znakiem powtórki, w t. 2 na
trzecią miarę alternatywnie ósemka h1. W obu rkp. w zwr. 1 w. 1:
„Jabłka duze, gruszki małe” i „w Rzeczycy” zamiast „w Kromnowie”.
W obu zapisach melodia połączona z innym tekstem, opublikowanym przez Koloberga w T. 25 nr 510, zob. przypis do tego numeru.
nr 658 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 25, nr 109, bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305,
k. 10, nr 1891, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska”.
W obu rkp. w t. 1–4 tylko górna wersja, w t. 6 w obu wykonaniach
górna wersja, w drugim wykonaniu na trzecią miarę ósemka b1.
s. 238 nr 659 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,
k. 79, nr 1408, z lokalizacją: „od Iłowa, Brzozów”, tam oba wykonania, t. 3–4 jeszcze raz powtórzone.
nr 660 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1308/II, k. 27v., bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1308/I, k. 3, nr 289, z lokalizacją: „Giżyce i Brzozów pod Iłowem”, w obu rkp. melodia bez tekstu; teka 16, sygn.
1209, k. 7, nr 307, z lokalizacją ogólną: „Płochocin” – tekst zwr. 1;
teka 35, sygn. 1315/A, k. 9, z lokalizacją ogólną: „Sierakówek”, tam
tekst zwr. 2, w obu rkp. bez melodii.
W obu zapisach z teki 33 melodia zanotowana o tercję małą wyżej;
w rkp. o sygn. 1308/II, k. 27v. kolejna próba zapisania t. 5–8 skreślona przez Kolberga:

�187

#
&amp; œ œ œJ

j
œ œ œ œ œ œj
œ œ œ œ œ Jœ
3

œ.

;

w rkp. o sygn. 1308/I, k. 3, nr 289 w t. 1 w obu wykonaniach
górna wersja, w t. 2 w pierwszym wykonaniu na pierwszą
miarę ósemka e2, t. 7 w drugim wykonaniu:

j j
#
&amp; œr Rœ œ œ .

Melodia z innym tekstem, zob. nr 660 w T. 25.
Odsyłacz do Kieleckiego błędny, w cz. II tej monografii (zob.
DWOK T. 19), nr 21 zwr. 2 – wariant zwrotki 2.
nr 662 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 27, nr 28, z lokalizacją ogólną: „Guzów, Ruda”
i teka 33, sygn. 1305, k. 10, nr 1897, z lokalizacją ogólną: „Ruda
Guzowska, Sokule”.
W obu rkp. w t. 1 w obu wykonaniach na trzecią miarę szesnastki
d2 c2, w t. 3 w obu wykonaniach na pierwszą miarę triola szesnastkowa d1 e1 fis1.
Tekst por. nr 199 w suplemencie.
nr 663 – Rkp. Kolberga: teka 7, sygn. 1156, k. 38; teka 33, sygn.
1305, k. 47, nr 13 – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 3, nr 31 – tekst,
wszystkie rkp. z lokalizacją: „od Kiernozi, Osmolna”.
W rkp. z teki 16 odesłanie Kolberga do pierwodruku melodii
z tekstem w Pieśniach ludu polskiego, Poznań 1842–45, s. 35,
nr 40, przedruk: Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I),
s. 75, nr 40.
s. 239 nr 664a – Rkp. Kolberga: teka 7, sygn. 1156, k. 38, z lokalizacją: „od
Żychlina, (Zarembów)”; teka 33, sygn. 1305, k. 47, nr 15 – melodia
i teka 16, sygn. 1209, k. 3, nr 45 – tekst; oba rkp. z lokalizacją: „Zarembów, pod Żychlinem”.
W obu rkp. melodia zanotowana o tercję małą wyżej. W rkp. z teki
16 odesłanie Kolberga do pierwodruku melodii z tekstem w Pieśniach ludu polskiego, Poznań 1842–45, s. 54, nr 60, przedruk:
Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I), nr 60.
nr 664b – Rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 3, nr 57, z lokalizacją: „Zarembów pod Żychlinem”.
Ten tekst Kolberg opublikował wcześniej w T. 25, nr 33 wraz z zapisem nutowym i odesłaniem do pierwodruku melodii z tekstem
w „Przyjacielu Ludu” R. 14: 1847, nr 2, przedruk: Pieśni i melodie
ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I), nr 178, zob. przypis do numeru 33.
nr 665 – Rkp. Kolberga: teka 7, sygn. 1157, k. 11, z lokalizacją: „od

�188

Kiernozi (Złaków Borowy)”, tam melodia i zwr. 1–2; teka 33, sygn.
1305, k. 47, nr 21– melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 3, nr 51 – tekst,
oba z lokalizacją: „Złaków Borowy, pod Łowiczem”.
W obu zapisach melodii w t. 4 i 6 tylko dolna wersja.
W rkp. z teki 16 odesłanie Kolberga do pierwodruku melodii
z tekstem w Pieśniach ludu polskiego wydanych w Poznaniu
1842–1845, nr 125; przedruk: Pieśni i melodie ludowe… cz. I
(DWOK T. 67/I), nr 125.
nr 666 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 47, nr 1 – melodia
i teka 16, sygn. 1209, k. 3, nr 31 – tekst; oba rkp. z lokalizacją: „od
Łowicza”.
W rkp. z teki 16 odesłanie Kolberga do pierwodruku melodii
z tekstem w Pieśniach ludu polskiego, Poznań 1842–45, nr 3;
przedruk: Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I), nr 3.
s. 240 nr 667 – Rkp. Kolberga: teka 7, sygn. 1156, k. 38, tam melodia
i zwr. 1–2; teka 33, sygn. 1305, k. 47, nr 7 – melodia i teka 16, sygn.
1209, k. 3, nr 37 – tekst; wszystkie rkp. z lokalizacją: „od Żychlina”.
W obu zapisach melodia zanotowana o kwintę czystą niżej, w t. 2
na trzecią miarę ósemka h1.
W rkp. z teki 16 odesłanie Kolberga do pierwodruku melodii
z tekstem w Pieśniach ludu polskiego, Poznań 1842–45, nr 18;
przedruk: Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I), s. 35
nr 18.
nr 668 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 47, nr 8 – melodia
i teka 16, sygn. 1209, k. 3, nr 38 – tekst, oba rkp. z lokalizacją: „od
Łowicza”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, w t. 1
w pierwszym wykonaniu dolna, w drugim górna wersja, w t. 4
w pierwszym wykonaniu górna, w drugim dolna wersja.
W rkp. z teki 16 odesłanie Kolberga do pierwodruku melodii
z tekstem w Pieśniach ludu polskiego, Poznań 1842–45, nr 26;
przedruk: Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I), s. 55,
nr 26.
Pod pieśnią odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu
Białochrobatów…, tam w T. 2 na s. 208 wariant tekstu.
nr 669 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 20,
tam melodia z pierwszą zwrotką; teka 33, sygn. 1305, k. 68, nr 944
– melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 14, nr 962 – tekst zwr. 1; wszystkie rkp. z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.
W obu zapisach w t. 2 tylko górna wersja, w t. 3 na trzecią miarę

�189

ósemka fis , w t. 4 dodana wersja alternatywna: &amp;
2

# œœ# œ œj
j
œ œJ
œœ ,
J

w rkp. z teki 43 w t. 7 tylko górna wersja; w zapisie tekstu w rkp.
terenowym: „Kasiu” zamiast „Maryś”, w rkp. z teki 16 zapis jak
w druku i nadpisany wariant: „Kasiu”.
s. 241 nr 671 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 61, nr 596 – melodia
bez tekstu. W rkp. zapis melodii następujący:

   
  

      


3



  


3



              


3

.

3

nr 672 – Melodia w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 17,
nr 2196, z lokalizacją ogólną: „od Inowłodza, Rzeczyca, Glina”.
W rkp. w t. 2 w drugim wykonaniu i w t. 4 w obu wykonaniach
na pierwszą miarę triola szesnastkowa a1 g1 fis1, w t. 2 w drugim wykonaniu na trzecią miarę szesnastki h1 c2, poniżej zanotowana wersja alternatywna dla pierwszego wykonania t. 1–4:

3
 
              
    

 .
 

Tekst zwr. 1–8 w rkp. Kolberga: teka 5, sygn. 1138, k. 9v., z lokalizacją: „od Żychlina (Chochołów)”; teka 35, sygn. 1315/A, k. 10, tam
wśród zapisów z Chochołowa i Tretek i teka 16, sygn. 1209, k. 10,
nr 564, z lokalizacją ogólną: „Chochołów”, w tych trzech rkp. tekst
z inną melodią, zob. DWOK T. 41, nr 460.
nr 673 – Rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 2, nr 35, tam tylko tekst; jest to odpis ze zbioru Ż. Paulego Pieśni ludu polskiego
w Galicji, Lwów 1838, s. 190, nr 10.
s. 242 nr 674 – Rkp. Kolberga: t. 3–6 w rkp. z teki 33, sygn. 1305, k. 74,
nr 1203 – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 16, nr 1137 – tekst, oba
rkp. z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.
W zapisie melodii t. 3–6 dwukrotnie powtórzone, w t. 4 brak znaku
powtórki, w obu wykonaniach na pierwszą miarę górna wersja, na
trzecią obie wersje, przy czym w drugim wykonaniu ostatnia szesnastka a2, w t. 5 w pierwszym wykonaniu górna wersja, w drugim:

&amp;

œ œ
œ œ œ œ
, w t. 6 w obu wykonaniach dolna wersja;

�190

w zapisie tekstu: „da, pilnuj się kowadła”, a „trzymaj” nadpisane
jako wariant.
nr 675 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 153,
teka 33, sygn. 1305, k. 73, nr 1183 – melodia i teka 16, sygn. 1209,
k. 16, nr 1123 – tekst; wszystkie rkp. z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.
Melodia w obu zapisach zanotowana o kwartę czystą niżej, w t. 1
j
rytm: œ œ , w t. 2 ósemka d2, w t. 5 tylko górna wersja, t. 6 jak

t. 2. W rkp. terenowym w zwr. 1: „z księdza” zamiast „z klechy”
i „dziewczyny” zamiast „panienek”.
nr 676 – Takty 5–8 w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 74,
nr 1187, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.
s. 243 nr 677 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 17, nr 2195, z lokalizacją ogólną: „od Inowłodza, Rzeczyca, Glina”.
W rkp. w t. 1 dodana wersja alternatywna: &amp;

œ œ

œ œœœœ

, t. 4

w drugim wykonaniu: &amp; J
, w t. 6 tylko dolna wersja, w t. 8
w pierwszym wykonaniu na drugą i trzecią miarę ćwierćnuta c2,

œ œ œ œ œ œ
œ œ
&amp;
J
t. 7 i 8 w drugim wykonaniu:

.

nr 679 – Rkp. Kolberga: teka 1, sygn. 1122, k. 6v., z lokalizacją: „od
Zakroczyma (Głusk)”, tam melodia i tekst; rkp. terenowy, teka 43,
sygn. 1352, k. 21, bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305, k. 68, nr 961,
z lokalizacją ogólną: „Kromnów”, w rkp. z teki 43 i 33 melodia bez
tekstu.
We wszystkich rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej,
w pierwszym wykonaniu: górna wersja, w t. 2 na trzecią miarę f1
lub alternatywnie na drugą i trzecią miarę ósemki c2 b1, w drugim

b
wykonaniu t. 2: &amp;

b œœ œœ œ œ
.

nr 680 – Rkp. Kolberga: teka 1, sygn. 1122, k. 6v., z lokalizacją:
„od Zakroczyma (Głusk, Łosia Wólka)”, tam melodia i tekst jak
pod nutami; teka 33, sygn. 1305, k. 68, nr 963, z lokalizacją ogólną:
„Kromnów” – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 8, nr 375, z lokalizacją ogólną: „Czerniaków” – tekst.
W obu zapisach melodii brak znaków powtórki, w t. 5 tylko dolna
wersja, w t. 6 na pierwszą miarę obie wersje, dalej tylko górna,
w t. 7 obie wersje, t. 8 brak.

�191

W rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 6r., z lokalizacją: Sochaczew” do tekstu: „Kożuszek barani, capecka” zachował się zapis
nutowy, zob. nr 333 w suplemencie.
s. 244 nr 681 – Takty 1–8 w rkp. Kolberga: teka 1, sygn. 1122, k. 6,
z lokalizacją: „od Zakroczyma (Głusk)”, tam z tekstem jak w druku
i teka 33, sygn. 1305, k. 68, nr 965, z lokalizacją ogólną: „Kromnów”
– melodia. W obu rkp. tylko dolna wersja, w t. 5 na trzecią miarę h1,
w t. 6 na trzecią miarę e2, w t. 7 obie wersje, druga szesnastka d2.
nr 682 – Rkp. Kolberga: teka 1, sygn. 1122, k. 6, z lokalizacją: „od
Sochaczewa (Brochów)”, tam nad melodią notatka „Polski”; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 19, z lokalizacją ogólną: „Kromnów”;
rkp. terenowy, teka 42, sygn. 1350, k. 186 (s. 2, 3 pięciolinia), z lokalizacją: „Kromnów”, tam wśród melodii zatytułowanych „Polonezy”.
We wszystkich rkp. w t. 1 na drugą miarę dwie ósemki d2 d2,
w t. 3 i 4 w obu wykonaniach górna wersja, w t. 3 w pierwszym
wykonaniu na drugą miarę: w rkp. z teki 1 i 42 pierwsza szesnastka h1, w rkp. z teki 43 dwie ósemki h1 h1; w rkp. z teki 1 i 42 tekst
jak w druku, a w rkp. terenowym brak słów: „i tę jej wzięli”.
nr 683 – Rkp. Kolberga: teka 1, sygn. 1122, k. 6, z lokalizacją: „od
Iłowa”, tam nad melodią notatka „Polski”; rkp. terenowy, teka 43,
sygn. 1352, k. 28, nr 154 bez lokalizacji; rkp. terenowy, teka 42,
sygn. 1350, k. 186 (s. 1, 13 pięciolinia), z lokalizacją: „Guzów, Ruda”,
tam wśród melodii zatytułowanych „Polonezy”.
We wszystkich rkp. w t. 2 w pierwszym i drugim wykonaniu tylko dol-

œ bœ
na wersja, w t. 3 i 4 dodane dwudźwięki: w t. 3: &amp; œœ œ œ œ œ œœ ,
œ

w t. 4 przy pierwszej nucie tercja f1, w tymże takcie na drugą miarę zmiana rytmu: triola ósemkowa, po t. 6 dodane jeszcze kolejne
sześć taktów: dwukrotne powtórzenie t. 1–2: t. 1 dolna wersja, t. 2
górna wersja z dodanymi dolnymi tercjami przy pierwszej i piątej nucie oraz dwukrotne powtórzenie t. 6; w rkp z teki 1 w t. 1
w pierwszym wykonaniu dolna, w drugim górna wersja, w rkp.
z tek 42 i 43 w t. 1 w obu wykonaniach obie wersje. W rkp. z teki
1 brak słów zanotowanych pod t. 2; w rkp. z tek 42 i 43 tekst wariantowy:
„A szła koło mnie, pomacała mnie,
i ja ją musiał, bo mi się ruszał”.
nr 684 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 27, nr 17, z lokalizacją ogólną: „Guzów”, rkp. tere-

�192

nowy, teka 42, sygn. 1350, k. 186 (s. 1, 11 pięciolinia), z lokalizacją:
„Guzów”, tam wśród melodii zatytułowanych „Polonezy” i teka 1,
sygn. 1122, k. 6, z lokalizacją: „od Bolimowa”, tam nad melodią
notatka „Polski”.
We wszystkich rkp. w obu wykonaniach tylko górna wersja, tylko
w t. 2 w drugim wykonaniu na trzecią miarę dolna wersja, po t. 6
jeszcze w rkp. z teki 1:

&amp;

# .
. œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ .. œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ ,

w pozostałych rkp. tylko t. 1–2 z powyższego przykładu, tam w t. 2
trzecia nuta h1.
Tekst bez melodii w rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 3, nr 9,
z lokalizacją: „Podłęż”. Zob. też Pieśni i melodie ludowe… cz. II
(DWOK T. 67/II), nr 743.
s. 245 nr 685 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 28, nr 160, bez lokalizacji, tam nad melodią notatka: „Polonez”; rkp. terenowy, teka 42, sygn. 1350, k. 186 (s. 1,
13 pięciolinia), z lokalizacją: „Ruda”, tam wśród melodii zatytułowanych „Polonezy” i teka 1, sygn. 1122, k. 6, z lokalizacją: „od
Łowicza”, tam nad melodią notatka: „Polski”.
We wszystkich rkp. w t. 1 w pierwszym wykonaniu dolna wersja,
w drugim górna, w t. 2 w pierwszym wykonaniu trzecia nuta c2,
w tym takcie i w t. 4 w drugim wykonaniu na pierwszą miarę
ćwierćnuta c1; w rkp. z teki 43 z k. 28 w t. 3 w pierwszym wykonaniu obie wersje, w drugim tylko górna.
Wariant melodii w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn.
1352, k. 25, nr 108, i teka 33, sygn. 1305, k. 10, nr 1890, oba rkp.
bez lokalizacji, tam zapis następujący:

3
œ
&amp; 4 œ œ œ œ œ œ œ œœ b œœ œœ œ .. œ œ œ œ œ
œ
œ
œ
œ
œ œ œ
œ œ œ œ œ œ œ œ œ
œ
&amp;œ œ œ œ œ
œ
œ œ œ œ
œ œ œ

.

nr 686 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 29, nr 18 – melodia
i teka 13, sygn. 1193, k. 23, nr 1959 – tekst, oba rkp. z lokalizacją:
„Wilanów pod Warsz[awą]”.
W rkp. z teki 33 odesłanie Kolberga do pierwodruku w Pieśniach
ludu polskiego, Poznań 1842–1845, nr 118; przedruk: Pieśni i me-

�193

lodie ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I), nr 118.
Melodia i tekst opublikowane już wcześniej w T. 25, nr 118.
nr 687 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 30, nr 53, z lokalizacją: „Babice” – melodia, nad nutami notatka Kolberga: „Polka”
i teka 13, sygn. 1193, k. 24, nr 1981, z lokalizacją ogólną: „Ostrołęka”, tam obszerniejszy tekst (zob. nr 228 w T. 25).
W rkp. w t. 4 w pierwszym wykonaniu górna wersja, t. 1–4 w drugim
wykonaniu:

œ œ œ œ
&amp;J J J J

œ œ œ
J J

œ œ œ œ œ œ œ œ
J J J
J J

;

pod t. 1–4 w pierwszym wykonaniu dopisany akompaniament:

2 œ
&amp;4
? 42 œ

œ

œ

œ

œ

œ

œ
œ

œ

œ

œ

œ

œ

œ œ œ œ

œ

œ
œ

œ œ œ
œ

œ

œ

œ

œ
œ

..

..
.

œ

nr 688 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 30, nr 54 – melodia,
z lokalizacją: „Czerniaków”, nad melodią notatka: „Polka” i teka 13,
sygn. 1193, k. 24, nr 1982 – tekst.
W rkp. melodia z akompaniamentem fortepianowym:

 
   





   

Da,


  

  


czte  ry

















po  du

mło






dy,




  
   


sze



czki



ci
 wy
 




  
   





Ję  dru  siu






trze  ba

 







i









 
 






dzie  wczy  ny







   


go





dy,




  
   


mło



déj.

.

s. 246–249 nr 690–700 – W archiwum Kolberga, sygn. 3194, k. 35 zachowała się odbitka korektorska z poprawkami i uzupełnionymi tekstami pieśni nr 691 i 693, zob. następne przypisy, a także z uwagą
drukarza: „tekst w manuskrypcie”.
s. 246 nr 690 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,
k. 31, nr 113, z lokalizacją: „od Warszawy”; tekst bez melodii w rkp.

�194

Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 20 i teka 16, sygn.
1209, k. 14, nr 967, z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.
W zapisie melodii w t. 1–4 brak znaku powtórki, w t. 3 na pierwszą miarę dwie ósemki d2, w t. 4 pierwsza ósemka d2, w t. 5 w obu
wykonaniach dolna wersja, w t. 7–8 w pierwszym wykonaniu gór-

œ œ œJ . œ œ œ .
&amp;
J J
na wersja, w drugim:
R J

.

nr 691 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,
k. 31, nr 118, z lokalizacją: „Warszawa”, tam brak notatki: „Krakowiak”, brak znaku powtórki w t. 3, drugie wykonanie obejmuje
t. 1–2 i 5–6.
Tekst zwr. 1 zanotowany przez Kolberga pod nutami na odbitce korektorskiej, sygn. 3194, k. 34, z naniesionym odesłaniem do
zbioru K. Kozłowskiego, Lud. Pieśni, podania…, s. 285, u Kozłowskiego taki sam tekst.
nr 692 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,
k. 33, nr 185, z lokalizacją jak w druku; tam w t. 3 na pierwszą
miarę alternatywnie cztery szesnastki e2 h1 c2 h1, w drugim wykonaniu: w t. 5 na pierwszą miarę ósemki a1 h1.
Tekst zanotowany przez Kolberga na odbitce korektorskiej, sygn.
3194, k. 34, pod nutami zwr. 1, a obok tekst zwr. 2; tam z naniesionym odesłaniem do zbioru K. Kozłowskiego, Lud. Pieśni, podania…, s. 285, u Kozłowskiego taki sam tekst.
s. 247 nr 693 – Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego, Lud.
Pieśni, podania…, u Kozłowskiego na s. 278 nr 83 tekst jak zwr. 1,
a na s. 281 nr 102 – jak zwr. 2.
nr 694 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 43, nr 570, bez lokalizacji, tam melodia bez tekstu zanotowana o kwartę czystą wyżej.
W rkp. w drugim wykonaniu: w t. 1 dodana wersja alternatywna:

&amp;

# œ
œ œ

, w t. 2 pierwsza ósemka alternatywnie c2, w t. 3

ćwierćnuta fis1, w t. 4 w obu wykonaniach pierwsza ósemka a1.
nr 695 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 43, nr 572, bez lokalizacji, tam melodia bez tekstu zanotowana o tercję małą niżej;
rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 20 i teka 16, sygn. 1209, k. 14,
nr 968–969, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Kromnów” – w obu
rkp. tekst bez melodii.
W rkp. terenowym w zwr. 1 w. 3 następujący: „po tych surdutach”,
w zwr. 2 w. 4: „trzynaście” zamiast „dwanaście” i w zwr. 3 w. 3:
„nie ma” zamiast „pusto”.

�195

Ponadto na odbitce korektorskiej, sygn. 3194, k. 35, wydrukowana
melodia z pierwszą zwrotką, a obok nota drukarza: „tekst w manuskrypcie”.
s. 248 nr 697 – Lokalizacja: „od Warszawy” naniesiona przez Kolberga
na odbitce korektorskiej, sygn. 3194, k. 35.
nr 699 – Lokalizacja: „Wilanów” naniesiona przez Kolberga na odbitce korektorskiej, sygn. 3194, k. 35.
nr 700 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
7, sygn. 1156, k. 2, bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305, k. 43, nr 579,
z lokalizacją: „Warsz[awa], Służew”; tekst bez melodii w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 20 i teka 16, sygn.
1209, k. 15, nr 974, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.
W zapisie melodii w obu rkp. w t. 2 i 6 tylko dolna, w t. 3 tylko górna wersja, w t. 7 dolna wersja lub alternatywnie druga ósemka d2.
Na odbitce korektorskiej, sygn. 3194, k. 35, wydrukowana melodia
z pierwszą zwrotką, a obok nota drukarza: „tekst w manuskrypcie”.
s. 249–250 nr 702–706 – W archiwum Kolberga, sygn. 3194, k. 16, zachowała się odbitka korektorska z uzupełnioną ręcznie lokalizacją:
„od Warszawy” przy pieśni nr 702 i ręcznie podpisanym incipitem pod pieśnią nr 703 oraz uwagą drukarza: „tekst na ostatniej
szpalcie nut dopisany na dole”; części karty z „dopisanym” tekstem
brak, zachował się tylko tekst pieśni nr 703, zanotowany na innej
karcie, zob. następny przypis.
s. 249 nr 703 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
7, sygn. 1156, k. 1, bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305, k. 43, nr 580,
z lokalizacją: „Służew”.
W obu rkp. w drugim wykonaniu t. 1–2:

&amp;œ

œ œœ œœ

œœ

œ

;

w rkp. z teki 7 w t. 2 w drugim wykonaniu jeszcze jedna wersja
alternatywna: ósemki e2 g2 f2 c2, w t. 3 w obu wykonaniach tylko
dolna wersja; w rkp. z teki 33 w t. 3 w obu wykonaniach obie
wersje, w górnej wersji ostatnia ósemka c2, poniżej zanotowana
j

œœ œœ œ œœj
&amp;
kolejna wersja alternatywna dla t. 2:
.

Tekst zanotowany przez Kolberga na odbitce korektorskiej, sygn.
3194, k. 34, tam z naniesionym odesłaniem do zbioru K. Kozłowskiego, Lud. Pieśni, podania…, s. 284, u Kozłowskiego taki sam
tekst.

�196

s. 250 nr 705 – Rkp. Kolberga: sygn. 3208, k. 84; teka 33, sygn. 1305,
k. 29, nr 4 – melodia z notatką: „Polka” i teka 13, sygn. 1193, k. 23,
nr 1957 – tekst, wszystkie rkp. z lokalizacją: „od Czerska”; w rkp.
z teki 13 brak: „sucha leszczyna, leszczyna”.
Ponadto w rkp. z teki 33 odesłanie Kolberga do pierwodruku
w Pieśniach ludu polskiego, Poznań 1842–1845, nr 19; przedruk:
Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I), nr 19.
nr 706 – Takty 1–4 w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 37,
nr 318, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam melodia zanotowana
o kwartę czystą wyżej.
nr 707 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 30, nr 56, z lokalizacją: „od Wiskitek i Mszczonowa” – melodia i teka 13, sygn. 1193,
k. 24, nr 1987, z lokalizacją ogólną: „od Ostrołęki” – tekst.
W zapisie melodii w pierwszym wykonaniu: w t. 1 i 4 górna, w t. 3
dolna wersja, w drugim wykonaniu: w t. 1 i 4 dolna wersja, w t. 3
górna; w rkp. z teki 13 z boku nota: „Kuj[awy]”, będąca odesłaniem
do wariantu z tego regionu, zob. Kujawy cz. II (DWOK T. 4), nr 363
(s. 180 zwr. 38).
nr 708 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 30, nr 57, z lokalizacją: „Wiskitki” – melodia i teka 13, sygn. 1193, k. 24, nr 1992,
z lokalizacją ogólną: „od Ostrołęki” – tekst.
W zapisie melodii w t. 1 w obu wykonaniach dolna wersja, w t. 2
na pierwszą miarę: w pierwszym wykonaniu ósemka g1 i dwie
szesnastki a1 h1, w drugim ósemki c2 h1, t. 3 w pierwszym wyko-

œ œ œœ œ œ

œ
naniu: &amp; J J J J
œ

.

nr 709 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 67,
z lokalizacją: „Zalesie”; teka 33, sygn. 1305, k. 33, nr 164, z lokalizacją: „Zalesie p. Skierniewicami” – melodia i teka 13, sygn. 1193,
k. 26, nr 2137, bez lokalizacji – tekst.
W obu zapisach melodii w t. 4 zamiast d2 – e2, w t. 5 na drugą
miarę d2, w t. 7 na drugą miarę h1, w t. 8 tylko górna wersja, w rkp.
z teki 33 po t. 8 powtórka t. 5–8, tam w t. 7 tylko dolna wersja na
drugą miarę e1.
s. 251 nr 710 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 29,
bez lokalizacji; teka 33, sygn. 1305, k. 33, nr 168, z lokalizacją: „Guzów” – melodia i teka 13, sygn. 1193, k. 26, nr 2143, z lokalizacją
ogólną: „Zalesie” – tekst.
W obu zapisach melodii w t. 1 tylko dolna wersja, w t. 2 na pierwszą miarę dodane dwudźwięki: tercje c2 c2, na drugą miarę dodana

�197

kwinta g1, t. 5–8 w następującym zapisie:

œ
# œ
œ
&amp; œ œ œ œ œ œ œœ œ œœ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ

;

w obu rkp. zapis tekstu bez powtórzeń.
nr 711 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 70,
bez lokalizacji; teka 33, sygn. 1305, k. 33, nr 166, z lokalizacją: „od
Rawy” i notatką nad nutami: „Polka” – melodia i teka 13, sygn.
1193, nr 2141, z lokalizacją ogólną: „Zalesie” – tekst.
W rkp. z teki 43 t. 5–8 w następującym zapisie:

&amp;œ œ œ œ

œ œ œ œ

œ #œ œ œ

œ œ œ

,

wersja drukowana oznaczona w rkp. literami, a w zapisie tekstu:
„dawałam jeszcze”, zamiast „choć komu gęby”; w rkp. z teki 13
dwukrotnie: „Zieliński” zamiast „Suchocki”.
nr 712 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 29,
bez lokalizacji; teka 33, sygn. 1305, k. 33, nr 167, z lokalizacją:
„Ruda Guz[owska]” – melodia i teka 13, sygn. 1193, nr 2142, z lokalizacją ogólną: „Zalesie” – tekst; teka 16, sygn. 1209, k. 15, nr 1045,
z lokalizacją ogólną: „Działyń” – tekst.
W obu zapisach melodii t. 1–2 i 3–4 opatrzone znakiem powtórki,
w t. 3 w pierwszym wykonaniu na pierwszą miarę dwie ósemki
d2 d2; w zapisie tekstu z teki 13 i 16: „ja dawałam, jeszcze dam”
zamiast „ja choć komu gęby dam”, ponadto w rkp. z teki 16 tekst
stanowi zwrotkę drugą pieśni: „A ja dałam co swego”, zob. DWOK
T. 41, nr 91.
nr 713 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 33, nr 173, bez lokalizacji – melodia z incipitem: „Rutkoż” i teka 13, sygn. 1193, k. 26,
nr 2148, z lokalizacją ogólną: „Zalesie” – tekst.
W drugim wykonaniu zapis następujący:

# j j
&amp; œœ œœ
J J

j 3
œœ œœ œœ œœ œœ
J
3

œ

œ œ œ œj œ
J
œ œ

œœ

.

s. 252–254 nr 714–724 – W archiwum Kolberga, sygn. 3194, k. 34, zachowała się odbitka korektorska z poprawkami i uzupełnionymi
tekstami pieśni nr 703 (zob. przypis) oraz nr 717, 722, 723 i 724,
zob. przypisy do tych numerów.
s. 252 nr 714 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 37, nr 312, z lokalizacją: „Rzeczyca”, w t. 4 na pierwszą miarę dwie ósemki g1 g1, lub

�198

alternatywnie dwie szesnastki g1 a1 i ósemka g1, w t. 5 tylko dolna
wersja, przy pierwszym f1 Ω, w t. 7 dolna wersja i alternatywnie
cztery ósemki h1 d2 c2 a1, w t. 8 alternatywnie na pierwszą miarę
dwie szesnastki h1 c2 i ósemka a1.
nr 715 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 36, nr 310, z lokalizacją: „Rzeczyca”, melodia z notatką: „Polka” zanotowana o sekundę wielką wyżej; tam w t. 1–2 i 6 zamiast rytmu punktowanego

b
dwie szesnastki, t. 7–8: &amp;

œ œ œ œ œœœœœ

.

nr 716 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 153
i teka 33, sygn. 1305, k. 37, nr 317, oba rkp. z lokalizacją ogólną:
„Rzeczyca”; w obu rkp. w t. 1–3 w pierwszym wykonaniu górna,
w drugim dolna wersja, w t. 4 w obu wykonaniach tylko górna
wersja.
nr 717 – Takty 1–9 bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,
k. 38, nr 358, z lokalizacją: „Białogórne”, tam melodia zanotowana
o sekundę wielką wyżej, w t. 4 tylko dolna wersja.
Tekst zanotowany przez Kolberga na odbitce korektorskiej, sygn.
3194, k. 34, tam z naniesionym odesłaniem do zbioru K. Kozłowskiego, Lud. Pieśni, podania…, s. 289, u Kozłowskiego taki sam tekst.
s. 253 nr 718 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k.
25, nr 80, bez lokalizacji i czystopis, teka 33, sygn. 1305, k. 46,
nr 11, z lokalizacją: „Ruda Guzowska”; w obu rkp. nad melodią
notatka: „Hopswalc. Taniec weselny”, t. 3 w drugim wykonaniu:
œ

œ
œ
&amp;œ œ œ

œ œœ

.

nr 719 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 28,
nr 170, bez lokalizacji, nad melodią notatka: „Kozak” i teka 33,
sygn. 1305, k. 45, nr 12, z lokalizacją: „Ruda”.
W obu rkp. melodia zanotowana o kwintę czystą niżej, w t. 1 i 3
tylko dolna wersja; w rkp. z teki 43 t. 5–8 słabo czytelne, z licznymi
skreśleniami i poprawkami, powyżej literowe oznaczenia nut jak
w druku, w tym rkp. dalszy ciąg melodii w metrum  , zob. DWOK
T. 41, nr 663.
W rkp. z teki 33 w t. 6 na drugą miarę inny rytm: œ œ œ ,
w t. 8 tylko dolna wersja.
nr 721 – Tekst zanotowany przez Kolberga na odbitce korektorskiej, sygn. 3194, k. 34, tam z naniesionym odesłaniem do zbioru
K. Kozłowskiego, Lud. Pieśni, podania…, s. 289, u Kozłowskiego
taki sam tekst.

�199

nr 722 – Tekst zanotowany przez Kolberga na odbitce korektorskiej, sygn. 3194, k. 34, tam z naniesionym odesłaniem do zbioru
K. Kozłowskiego, Lud. Pieśni, podania…, s. 289, u Kozłowskiego
taki sam tekst.
s. 254 nr 723 – Tekst zanotowany przez Kolberga na odbitce korektorskiej, sygn. 3194, k. 34, tam z naniesionym odesłaniem do zbioru
K. Kozłowskiego, Lud. Pieśni, podania…, s. 289, u Kozłowskiego
obszerniejszy tekst.
nr 724 – Lokalizacja i odesłanie do wariantu nr 702 naniesione
przez Kolberga na odbitce korektorskiej, sygn. 3194, k. 34.
nr 725 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 36, nr 309, z lokalizacją: „Rzeczyca”, tam melodia zanotowana o sekundę wielką
niżej, w t. 2 i 6 tylko górna, w t. 3 tylko dolna wersja.
s. 255 nr 730 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 1, (10 pięciolinia), bez lokalizacji, tam melodia zanotowana o sekundę wielką
wyżej.
W rkp. w pierwszym wykonaniu: w t. 2 na pierwszą miarę dolna,
na drugą górna wersja, w t. 3 przy pierwszej ósemce dodany dwudźwięk kwinta c1, w drugim wykonaniu: w t. 2 na pierwszą miarę
dwie ósemki tercja c2 e2, w t. 3 na pierwszą miarę dodane dwu­
dźwięki c2 c2, w t. 4 na pierwszą miarę górna, na drugą dolna wersja.
nr 732 – Melodia por. Radomskie. Suplement (DWOK T. 77/II),
nr 1121.

Dwory i Miasta (s. 257–274)
s. 258 nr 734 – Odsyłacz Kolberga nad melodią dotyczy utworu Gałganduch czyli trójka hultajska. Melodramat w 3 aktach; autorem oryginalnego tekstu Der böse Geist Lumpazivagabundus
oder Das liederliche Kleeblatt z 1833 roku był Johann Nestroy.
W 1835 roku w Warszawie odbyła się polska prapremiera utworu z muzyką Józefa Damsego, który był też autorem tłumaczenia;
wyd: Śpiewka z kichaniem z melodramy Gałganduch, z towarzyszeniem fortepianu, Warszawa 1835 i Dodatek do Śpiewki
z kichaniem z melodramy Gałganduch, Warszawa 1836, libretto
Johann Nestroy, przekład: kompozytor.
s. 258–259 nr 735 – Rkp. Kolberga – melodia i rkp. J. Grajnerta – tekst,
sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 236, nad tekstem nota Grajnerta
dotycząca pieśni: „którą dziad jeden śpiewał w Warszawie”; w zapisie melodii w t. 1 tylko dolna wersja.

�200

s. 259 nr 736 – Odsyłacz pod pieśnią dotyczy zbioru A. Sowińskiego
Chants polonais…, tam nr 2.
nr 738 – Rkp. Kolberga, teka 36, sygn. 1320, k. 80v., bez
lokaliza       

cji. W rkp. t. 2 w pierwszym wykonaniu: 
, t. 4

w pierwszym wykonaniu górna wersja, na drugą miarę dodane
alternatywnie szesnastki g1 a1 b1 c2, t. 3–4 w drugim wykonaniu:

&amp;b

b œ œœ œ œ œœœ
œ
œœ œ .

W rkp. notatka Kolberga: „Paszkowski” – dotyczy informatora lub
wykonawcy oraz odsyłacz do źródła tekstu, którym był utwór
F. Karpińskiego Szczęście przy Dorydzie, zob. tegoż Pieśni. Księga II, w: Dzieła F. Karpińskiego, wyd. J.N. Bobrowicza, T. 1: Lipsk
1835, s. 157–158 (pieśń XXXI); w wydaniu J.K. Turowskiego, T. 1
Kraków 1862, s. 385 (pieśń XXX). W rkp. tak jak w druku odesłanie do cz. V Poznańskiego (zob. DWOK T. 13), nr 35 – dotyczy
tekstu, natomiast odesłanie do cz. IV tej monografii (zob. DWOK
T. 12), nr 239 błędne.
nr 739 – Rkp. Kolberga, teka 36, sygn. 1320, k. 11r., nr 1, bez lokalizacji, tam melodia zanotowana o tercję wielką niżej.
W rkp. odesłanie do pierwodruku w Pieśniach ludu polskiego,
Poznań 1842–1845, nr 103; zob. przedruk: Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I), nr 102.
Odsyłacz Kolberga do cz. II Krakowskiego (zob. DWOK T. 6) winien być: nr 533 (nie 532).
s. 260 nr 740 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 13a,
z lokalizacją: „Garwolin”, tam tekst z wariantem melodii, por. nr 3
w T. 25.
W rkp. w zwr. 3: „ty kochanie moje” zamiast „ mój Jasiu kochany”
i „smutne serce moje” zamiast „ to mi zadasz rany”; w zwr. 9: „Nic
mnie nie boli” zamiast „Boli mnie zawód”.
s. 261 nr 742 – Rkp. Kolberga, teka 36, sygn. 1320, k. 17, tam tekst zwr. 1,
z notą dotyczącą źródła tekstu: Pieśń Feliksa Oraczewskiego, która
została opublikowana w „Pamiętniku Warszawskim” w 1818 roku
T. 12, s. 222–225.
s. 262 nr 743 – Rkp. J. Grajnerta uzupełniony przez Kolberga, sygn. 465
(dawna TNW 150), k. 236, z notką: „Śpiewka Warszawiaka”, zwr.
1–3 zanotowane przez Grajnerta, po nich: „Dalej coś Jak wracał
z Kampinosa – ale nie pamiętam” i reszta tekstu naniesiona przez
Kolberga.

�201

Obok zanotowany przez Kolberga zapis nutowy, zob. nr 347 w suplemencie.
s. 262–263 nr 744 – Pod pieśnią odesłanie do „Kuriera Warszawskiego” z 1865 roku nr 80 – tego numeru nie odnaleziono.
s. 263 nr 745 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 7, sygn. 1156, k. 2, bez lokalizacji, tam takty 1–8 z incipitem: „A gdzie się podziały pożądane
gody”.
W rkp. w t. 4 w górnej wersji na pierwszą miarę szesnastki c2 c2,
t. 5 zanotowany o sekundę wielką wyżej, t. 6 i dodane po nim dwa
takty niewypełnione, prawdopodobnie miała to być powtórka
t. 5–6, w t. 8 w drugim wykonaniu na pierwszą miarę szesnastki c2
c2 lub alternatywnie zapisane obok szesnastki h1 d2.
Pod pieśnią odesłanie do zbioru Wacława z Oleska Pieśni polskie
i ruskie…, tam tekst na s. 97 i melodia nr 31 w dodatku: K. Lipiński
Muzyka do „Pieśni polskich i ruskich ludu galicyjskiego” zebranych i wydanych przez Wacława z Oleska, Lwów 1833.
s. 264 nr 746 – Odsyłacz do cz. V Poznańskiego (zob. DWOK T. 13),
nr 258 dotyczy melodii bez tekstu.
s. 265 nr 748 – Takty 1–8 bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka
43, sygn. 1352, k. 3, bez lokalizacji, tam nad nutami notatka Kolberga: „Śpiewka” oraz w rkp. z teki 33, sygn. 1305, k. 60, nr 580,
także bez lokalizacji. W rkp. z teki 43, w t. 3–4 tylko dolna, w t. 5
i 7 tylko górna wersja; w rkp. z teki 33 w t. 3–5 tylko górna wersja,
w t. 7 na pierwszą miarę ósemka d2.
nr 749 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 29, z lokalizacją ogólną: „Miedwienice” i teka 33,
sygn. 1305, k. 11, nr 1949, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska”.
W obu rkp.: w t. 1 przy pierwszej nucie alternatywnie fis1, w całym przebiegu melodii zanotowana tylko górna wersja, w t. 12
pierwsza nuta fis1, brak znaków powtórki.
s. 266 nr 752 – Por. nr 354 w suplemencie.
s. 268 nr 754 – Rkp. Kolberga, teka 36, sygn. 1320, k. 111, bez lokalizacji.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 1 w obu
wykonaniach dolna wersja, na pierwszą miarę alternatywnie
szesnastki d2 d2, w drugim wykonaniu na pierwszą miarę triola
1
r j j 2 œrœ œœr jœ œœ j .
r
b
œ œ R R nœJ J .
szesnastkowa d2 e2 d2, t. 3–4: &amp; œœR œœR œJ Jœ
, zapis

melodii niepełny, brak t. 11–16.
nr 755 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 13a, bez

�202

lokalizacji. W rkp. w t. 6 tylko dolna wersja; w zapisie tekstu: „chociaż Moskal gniecie” zamiast „chociaż bieda gniecie” i brak słów:
„potańcujmy przecie”.
nr 756 – Rkp. Kolberga – melodia i rkp. J. Grajnerta – tekst, sygn.
465 (dawna TNW 150), k. 237, z notą: „Kujawiak”.
W rkp. w t. 1 tylko górna, w t. 3 tylko dolna wersja, w t. 5 trzy
ósemki c1 e1 g1; w zapisie tekstu w zwr. 1 brak: „co nią przewiozę
kochankę”, a zamiast tego wiersz oznaczony w druku jako „vel”,
pod zwr. 2 notka: „niedokończone”.
Na tej samej karcie notka Grajnerta dotycząca pochodzenia pieśni:
„od kobiety z Rawskiego, matki mojej służącej, zostającej obecnie
w służbie za kucharkę u p. p. Gebetnerów, na imię jej Bonifacja“.
s. 269 nr 757 – Oba fragmenty pieśni pochodzą z „Dziennika Wileńskiego” 1817, T. 5, tam: Pochwała wesołości. Pieśń X. F. Bohomolca
na s. 562–564 i Pieśń Ig. Krasickiego z tejże okazji na s. 564–565.
s. 269–270 nr 758 i przyp. 1 – Autorem oryginalnego tekstu był F. Bohomolec Kurdesz, pierwodruk: 1779 lub 1780, zob. Poezja polskiego Oświecenia. Antologia, opracował J. Kott, Warszawa 1856,
s. 55–56.
s. 270 nr 759 – Rkp. Kolberga, teka 8, sygn. 1163, k. 221, bez lokalizacji;
rkp. był podstawą druku, nad pieśnią naniesiony nr 759, dziś rkp.
uszkodzony, zachowały się tylko t. 1–4 i początek t. 5 oraz zwr. 1
i w. 1–2 zwr. 2, nad melodią notatka Kolberga: „pijacka, rzemi[eślnicza]”.
Odsyłacz do numeru 255 niejasny, w T. 25 inny tekst.
s. 271 – 272 nr 760 i 761 – Por. Kaliskie. Suplement (DWOK T. 79), nr 150.
nr 762 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/II, k. 22, bez lokalizacji.
W rkp. w t. 12 tylko dolna wersja; w zapisie tekstu brak zwr. 2, 3
i 9, w zwr. 8 w. 2: „podniesie” zamiast „zastawi”, a „zastawi” nadpisane jako wariant i wiersze 3 i 4 w odwrotnej kolejności.
s. 273 nr 764 – Rkp. Kolberga – melodia i rkp. J. Grajnerta – tekst,
sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 237r. W rkp. nota nad pieśnią jak
w druku, brak: „Warszawa 1807”, melodia zanotowana o tercję
małą wyżej, brak t. 7 i 8, tekst jak w druku.
s. 274 nr 765 – Warianty ukraińskiej dumki, o której mowa pod pieśnią, zanotował też Kolberg, zob. Ruś Czerwona (DWOK T. 57/1),
nr 1638.

�203

Przypisy (s. 275–301)
s. 277 w. 1g. – s. 278 w. 19g. (ust. 1) – Zgodnie z odsyłaczem Kolberga
w dziale „Listy do Redakcji Gazety Warszawskiej” zamieszczony został tekst J. I. Kraszewskiego Poezja szlachecka. Legendy
herbowe, „Gazeta Warszawska” R. 92: 1854, nr 332–336, w nrze
333 o Piotrze z Radzikowa; fragmenty przytoczone przez Kolberga zostały w niewielkim stopniu przeredagowane. Odsyłacze do
starodruków dotyczą prac: K. Niesieckiego Herbarz polski, T. 7:
Lipsk 1841, s. 61–62; B. Paprockiego Herby rycerstwa polskiego na pięcioro ksiąg rozdzielone, zebrane i wydane r. p. 1584,
wydanie J.K. Turowskiego, Kraków 1858, s. 518; Sz. Okolskiego
Orbis Polonus, T. 2, Kraków 1643, s. 318–319; M. Bielskiego Kronika polska… nowo przez Joachima Bielskiego, syna jego wydana, Kraków 1597, wydanie K.J. Turowskiego, Sanok 1856, T. 1,
s. 372. W dalszej części opisu odsyłacz do pracy A. Naruszewicza
Historia narodu polskiego, T. 2–7 wyd. I: Warszawa 1780–1796,
T. 1: Warszawa 1824 (kolejne wydania: T. Mostowskiego, J.N. Bobrowicza, K.J. Turowskiego), Naruszewicz w swoim dziele używa
zarówno terminu Kumani jak i Połowcy.
Ponadto pod opisem herbu Ogończyk odesłania Kolberga do prac:
J.G. Hahna Griechische und Albanesische Märchen, Leipzig
1864, T. II, tam tylko pewne elementy wątku; u K.W. Wójcickiego
w Pieśniach ludu Białochrobatów… T. 1 na s. 119 wymieniona
pieśń pochodząca z Lubelskiego.
s. 278 w. 19d. – s. 279 w. 12g. (ust. 2) – Pieśń, którą cytuje Kolberg
w przypisie, zaczerpnięta ze zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu
Białochrobatów… T. 1, s. 165–166 ma notę lokalizacyjną: „od Lublina” i wzmiankę w przypisie: „jest wspólną nam i Czechom”.
Wzmianka o Czersku może wynikać z faktu, że Kolberg dysponował zapisem terenowym melodii z tych okolic, do której uzupełnieniem miał być tekst ze zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni,
podania… (1867), tam na s. 136–137.
Zamieszczona w przypisie informacja o tej miejscowości pochodzi
z J.H. Zedlera Grosses vollständiges Universal-Lexicon aller Wissenschaften und Künste, Halle und Lepzig, Bd. 6, s. 1982, (strona
skanowana 1007, zob. https://www.zedler-lexikon.de/), tam z odesłaniem do J. Długosza, zob. Historia Polonica Ioannis Dlugossi
seu Longini Canonici Cracoviensis. In tres tomos digesta, Dobromil 1615, tam na s. 15 wymieniony Czersk (zob. https://www.obc.
opole.pl), a ponadto Czersk wspomniany wielokrotnie u Długosza,
zob. Dziejów polskich ksiąg dwanaście, T. 1–5, Kraków 1867–

�204

1870, w: tegoż Dzieła wszystkie, wyd. staraniem A. Przezdzieckiego, T. 2–6, przekład K. Mecherzyńskiego. Toż pt. Roczniki czyli
kroniki sławnego Królestwa Polskiego, T. 1–6, Warszawa 1961.
Odsyłacze do wariantów czeskiego i łużyckiego dotyczą zbiorów:
K.J. Erben Pisně národni v Čechách, T. 1–3, wyd. I, Praha 1842–
1845 oraz L. Haupt, J. Smoler Pjesnički hornych a delnych Łužiskich Serbow, T. 1–2, Grymi 1841–1843.
s. 279 w. 13–26g. (ust. 3) – Zamieszczona przez Kolberga pieśń, por.
w zbiorze F.L. Čelakovsky [wyd.]: Slovenské narodni pisně, Praha
1827, nr 21.
s. 279 w. 13d. – s. 280 w. 15g. i przyp. 1 (ust. 4) – Kolberg zacytował
końcowy fragment artykułu W.A. Maciejowskiego Słówko o dążności i duchu poezji polskiej XVI wieku, zamieszczonego w „Tygodniku Literackim” w 1840 roku, T. 3, nr 30. Przypis pochodzi od
Kolberga; w wymienionych publikacjach między innymi artykuły
Kolberga dotyczące muzyki ludowej.
s. 280 w. 16g. – s. 283 w. 1d. (ust. 5) – Kolberg zacytował obszerne fragmenty artykułu M. Karasowskiego Muzyka ludowa zamieszczonego w „Kalendarzu Ilustrowanym na rok zwyczajny 1863” J. Ungra,
s. 91–94. Wzmianka o K. Brodzińskim pochodzi od Kolberga, zob.
K. Brodzińskiego Wyjątek z pisma o tańcach, „Melitele. Noworocznik”, wydany przez E. Odyńca, Warszawa 1829, s. 97–98;
zob. też K. Brodziński O tańcach narodowych w: K. Czerniawski
O tańcach narodowych z poglądem historycznym i estetycznym
na tańce różnych narodów, a w szczególności na tańce polskie,
Warszawa 1860, s. 97–119.
s. 284 w. 2g. – s. 298 w. 9g. (ust. 6) – W poszczególnych opisach Kolberg
zacytował fragmenty kilku prac, zob. następne przypisy.
s. 284 (Taniec) – Cytaty pochodzą z pracy K. Czerniawskiego wydanej
początkowo jako artykuł Charakterystyka tańców w „Bibliotece
Warszawskiej” w 1847 roku w T. 2, s. 293–354 (fragmenty przytoczone przez Kolberga na s. 329–331), a następnie jako oddzielne
wydanie: O tańcach narodowych…, s. 56–58; w przyp. 1 i 2 także
fragmenty z tej publikacji ze s. 58, tam również w przypisach.
Wzmianka o wcześniejszych autorach za Czerniawskim, zob.
M. Bielski Kronika polska…, wyd. Turowskiego, op. cit. T. 1, s. 60;
M. Stryjkowski Która przedtem nigdy światła nie widziała,
kronika polska, litewska, żmudzka i wszystkiej Rusi, wydanie
I: Królewiec 1582, zob. wyd. M. Malinowskiego Kronika polska,
litewska, żmudzka i wszystkiej Rusi, Warszawa 1846, T. 2, s. 51;
A. Naruszewicz Historia narodu polskiego…, zob. np. wyd. Mostowskiego, T. 7: Warszawa 1804, s. 199; J.U. Niemcewicz Zbiór

�205

pamiętników historycznych o dawnej Polszcze, tam np. T. 2,
Warszawa 1822, s. 128; Ł. Gołębiowski Gry i zabawy…, od s. 306
i tegoż Dzieje Polski za panowania Władysława Jagiełły i Władysława III, T. 2: Warszawa 1846 od s. 440.
W przyp. 1 za Czerniawskim odsyłacz do M. Reja Żywot człowieka poczciwego, Kraków 1567–1568, zob. toż, opracował J. Krzyżanowski, Wrocław 1956, BN I nr 152, s. 84; odsyłacz do Paska dotyczy: Jana Chryzostoma Paska z Gosławic Pamiętniki, Warszawa
1924, s. 443.
W przyp. 2 błędny odsyłacz do Reja; cytat pochodzi z pracy
Ł. Gołębiowskiego Dzieje Polski za panowania Władysława Jagiełły…, T. 2, s. 442.
s. 285 w. 1g. – 290 w. 13g. (Taniec polski) – Cały opis zamieszczony
przez Kolberga pochodzi z pracy Ł. Gołębiowskiego Gry i zabawy…, ze s. 306–315.
Wzmianka na s. 285 w. 3g. o Renacie de Guébriant, także za Gołębiowskim, por. Wypis z [Jean de Laboureur’a] podróży pani
de Guébriant, posłowej nadzwyczajnej do Polski, za Władysława IV, w przekładzie Stanisława Potockiego, w: J.U. Niemcewicz
Zbiór pamiętników historycznych o dawnej Polszcze, T. 4, Warszawa 1822, s. 23, tytuł oryginalny publikacji Laboureura: Relation du voyage de la Royne de Pologne et du retour de Madame la
Mareschalle de Guebriant, Ambassadrice Extraordinaire, &amp; SurIntendante de sa conduitte, Paris 647; na s. 285 w. 11–14g. cytat
z utworu K. Miaskowskiego Mięspoust polski, zob. Zbiór rytmów,
wydała Alina Nowicka-Jeżowa, IBL: Warszawa 1995 („Biblioteka
Pisarzy Staropolskich” T. 3), s. 343 (http://ibl.waw.pl/3bps.pdf, dostęp: 08. 07. 2018), zob. też: Zbiór rytmów… (wedle wydania z roku
1622 w Poznaniu w drukarni Jana Rossowskiego), wydał K.J. Turowski, Kraków 1861, s. 295, pierwodruk Zbioru rytmów: Kraków
1612, wyd. 2, poprawione przez autora: Poznań 1622; na s. 285 w. 8
i 9 d. cytat z utworu M. Reja Wizerunek własny żywota człowieka poczciwego, w którym jako we zwierciadle snadnie każdy
swe sprawy oglądać może, wyd. 1: Kraków 1558, zob. wydanie
St. Ptaszyckiego, Petersburg-Warszawa 1881–1888, tam s. 49, zob.
też wydanie elektroniczne IBL: „Biblioteka źródeł Słownika polszczyzny XVI wieku”, tam s. 86 w. 19–20 (http://rcin.org.pl/Content/62683/WA248_82412_SPXVI_rej-wizerunek_o.pdf; dostęp 08.
07. 2018).
Na s. 286 w przypisie cytat ze Zbioru pamiętników…, zob. Wypis
[J. de Laboureur’a] z podróży pani de Guébriant…, s. 232–233.
Na s. 287 przypisy 1 i 2 pochodzą od Kolberga. W przyp. 1 cy-

�206

tat z artykułu W. Kętrzyńskiego Petersburg w roku 1720 według
opisu Polaka zamieszczonego w „Przewodniku Naukowym i Literackim” wydawanym we Lwowie, R. 5: 1887, tam s. 615 (całośc artykułu na s. 520–532 i 603–616); w przyp. 2 nawiązanie
do fragmentu artykułu K. Kurpińskiego O pieśniach w ogólności
publikowanego w „Tygodniku Muzycznym” 1820 (nie 1821), tam
w rozdziale „O tańcu Polskim czyli tak przezwanym Polonezie”
zamieszczonym w numerze 11, o pochodzeniu poloneza.
Na s. 288 w. 17g. odsyłacz do K. Brodzińskiego za Gołębiowskim,
zob. K. Brodziński O tańcach narodowych… w: K. Czerniawski
O tańcach…, s. 104; przyp. 2 od Kolberga, zob. K. Czerniawski,
op. cit., s. 63 przyp. 1.
Na s. 290 w. 14g. – s. 291 w. 5g. – Kolberg zacytował fragmenty
pracy K. Czerniawskiego O tańcach narodowych… ze s. 61–62,
64 i 65–66; poszczególne odwołania do literatury dotyczą: utworu
J. Kochanowskiego Proporzec albo Hołd pruski, wyd. 1 prawdopodobnie 1569 zaginione, w wydaniu: Kraków 1587, s. 14, por.
też K. Czerniawski Charakterystyka tańców… s. 333, tam z fragmentem utworu Kochanowskiego; Pana Tadeusza A. Mickiewicza, ks. XII w. 763–807, zob. https://literat.ug.edu.pl/panfull/0012.
htm, dostęp: 12. 07. 2018, pierwodruk: Paryż 1834. Ostatnie zdanie
pochodzi od Kolberga i dotyczy dziełka F. Liszta F. Chopin wydanego po francusku w Paryżu w 1852 roku, przekład polski: F. Liszt,
Fryderyk Chopin, Kraków 1960.
s. 291 w. 6g. – s. 296 w. 6g. (Mazur) – Cytowany w pierwszym akapicie tekst pochodzi z artykułu K. Brodzińskiego Wyjątek z pisma
o tańcach, „Melitele. Noworocznik”, wydany przez E. Odyńca,
Warszawa 1829, s. 96, zob. także: tegoż O tańcach narodowych…
w: K. Czerniawski O tańcach…, s. 110; odsyłacz do „Kuriera Warszawskiego” błędny.
Kolejna partia tekstu do s. 293 w. 5g. wraz z pieśnią nr 766 pochodzi, zgodnie z odsyłaczem Kolberga, z pracy Ł. Gołębiowskiego
Gry i zabawy… ze s. 322–324, przy czym wtrącenie: „jak mówi
Brodziński” (s. 292 w. 5g.) pochodzi od Kolberga, por. K. Brodziński
O tańcach narodowych… s. 110–111.
Dalsza część tekstu od s. 293 w. 6g. została zaczerpnięta z pracy K. Czerniawskiego O tańcach narodowych… ze s. 82–87 i ze
s. 91, między tymi stronami, zgodnie ze wzmianką Kolberga (s. 295
w. 26–34g.) u Czerniawskiego opis figur. Odesłania do literatury
dotyczą: Pamiętników Jana Chryzostoma Paska… , tam na s. 178
mowa o bitwie z Moskalami, a nie ze Szwedami jak podaje Czerniawski, zob. przyp. 2 na s. 293; przyp. 3 i 4 pochodzi od Kolberga,

�207

przy czym w przyp. 3 cytat z J.H. Zedlera Grosses vollständiges
Universal-Lexicon…, Halle und Lepzig, Bd. 41, s. 1741–1759, (strona skanowana 884–892, zob. https://www.zedler-lexikon.de/); na s.
294 w. 14d. do rozprawy Dołęgi Chodakowskiego O Sławiańszczyźnie…, w wydaniu z 1835 s. 14, w wydaniu J. Maślanki z 1965
s. 28.
s. 296 w. 7g. – s. 298 w. 9g. (Obertas) – Poszczególne partie opisu Kolberg
zaczerpnął z pracy K. Czerniawskiego O tańcach narodowych…
ze s. 93–96 i ze s. 97– 98. Odesłanie do artykułu K. Brodzińskiego
Wyjątek z pisma o tańcach w „Melitele” (s. 97) za Czerniawskim,
zob. też Brodziński, O tańcach narodowych, w: K. Czerniawski
O tańcach narodowych… s. 110. Wszystkie przypisy na s. 296
i 297 pochodzą od Kolberga, podobnie jak ostatni odsyłacz na
s. 298, dotyczący fragmentu utworu zamieszczonego w Historii
literatury polskiej, wydanej przez M. Wiszniewskiego, T. 7, Kraków 1845, s. 161–162, u Wiszniewskiego tytuł utworu: O stacji.
Żołnierz z teologiem i prywat. (1624), faktycznie jest to fragment
utworu, wydanego anonimowo, Szymona Starowolskiego, zob.
Rozmowa żołnierza z plebanem o stacya, teraz nowo przedrukowana, Kraków 1624.
s. 298 (ust. 7) – Tekst w rkp. Kolberga, sygn. 2185/4, k. 362, jest to odpis
z wymienionego numeru „Ruchu Muzycznego” (R. 4: 1860), tam
wzmianka Z Gostyńskiego (chodzi o Gostynińskie) zamieszczona
w rozdziale „Gazeta Muzyczna. Z kraju”. W rkp. notka: „J. Bliziński”, która dotyczy zapewne autora artykułu; jednak w czasopiśmie tej informacji brak.
s. 298–299 (ust. 8) – Kolberg zamieścił fragmenty publikacji K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania… ze s. 219–220 (wyd. 1869).
s. 299–301 (ust. 9) – Kolberg zamieścił fragmenty artykułu E. Chłopickiego Wycieczka wiosenna w Czerskie, „Kłosy” 1871, T. 13, nr 338,
u Chłopickiego także teksty pieśni (całośc artykułu: nr 329, 330,
333, 335 i 338).
s. 301 (ust. 10) – Cytat pochodzi z „Kuriera Codziennego” 1869, nr 37,
tam bez nazwiska autora i tytułu, tekst zaczyna się od słów: „Jedno
z pism cieszy swych czytelników”.

��PRZYPISY ŹRÓDŁOWE DO TOMU 26 (Mazowsze cz. III)

Wstęp (s. VII–XIII)
s. IX

przyp. 1 i s. XII w. 10d. – Kolberg powołuje się na recenzję zamieszczoną w ,,Dzienniku Poznańskim”; w rocznikach 1885, 1886,
1887 recenzji nie odnaleziono.
s. X
w 1d. – Kolberg odsyła do przypisów na wymienionych stronach cz. III Poznańskiego ( DWOK T. 11) i cz. II Kieleckiego (zob.
DWOK T. 19), w których wymienia publikacje dotyczące analizy
pieśni.
s. nlb. przed s. 1, ryc. – Litografia wg akwareli W. Gersona, oryginał
w zbiorach Muzeum Okręgowego w Rzeszowie (MR-E nr 45)
z informacją: „Klembów pod Radzyminem”, zob. DWOK T. 80/I,
s. LXII.

Kraj (s. 1–15)
s. 3–15 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1125, k. 1–4. Zachował się rkp.
zawierający cały rozdział „Kraj”, podzielony przez Kolberga na dwa
podrozdziały: „Ogólny pogląd” i „Fizyognomija miejsc”. Na k. 2 notatka: „Uwaga dla zecera, proszę uważać na numery porządkowe”;
w rkp. inna kolejność niektórych partii tekstu, a naniesione później przez Kolberga numery odpowiadają kolejności zamieszczenia
w druku opisów poszczególnych miejscowości; ponadto w rkp. brak
niektórych przypisów i not bibliograficznych. Fragmenty tego rkp.
Kolberg pominął w druku; zostały one opublikowane w cz. VI Mazowsza, zob. DWOK T. 41, s. 413–414. Opis niektórych miejscowości także w innym rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1351/I, k. 16, zob.
następne przypisy.
s. 3
w. 1g. – s. 4 w. 8g. i przypisy – Ten fragment tekstu w wymienionym rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1125, k. 1. Na końcu akapitu odesłanie do krótkiego opisu Nieporętu zamieszczonego w T. 24 na s. 17.

�210

s. 4

s. 5

W przyp. 1 na s. 3 Kolberg wymienił pracę J. Przyborowskiego
Kilka wycieczek archeologicznych po prawym brzegu Wisły
opublikowanej w ,,Wiadomościach Archeologicznych” 1873, T. I,
s. 39–96. W przyp. 2 na s. 3–4 Kolberg odwołał się do pracy K. Milewskiego Pamiątki historyczne krajowe do rozdziału Popielnie,
popielacze albo popielnice; pierwsze przytoczone przez Kolberga zdanie to cytat ze s. 287, dalsza część tekstu jest streszczeniem
s. 289–290.
Na s. 4 w przyp. 1 informacje zaczerpnięte z „Kuriera Codziennego” 1871, nr 123, tam bez autora i tytułu, tekst zaczyna się od
słów: „W dniu 1 czerwca w Grochowie pod Warszawą”; Kolberg
przytoczył informacje ze zmianami redakcyjnymi, w „Kurierze”
np.: „szpilka damska do włosów (zdaje się, że bronzowa)”.
w. 9–22g. – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1125, k. 1. W opisie rzek
błąd druku, winno być: „Ossownica” (dziś Osownica); błędna
także nazwa: „Czarnoił”, może chodzić o leżącą w okolicach Kuligowa i Ślężan wieś Czarnów. Niejasne też odesłanie Kolberga
do artykułu L. Wolskiego Jeziora w Królestwie Polskiem, ,,Biblioteka Warszawska” 1851, T. 1, s. 46–84, tam tylko wymienione jeziora z okolic Warszawy, zob. też tegoż Rys hydrografii
Królestwa Polskiego z wiadomością o spławach, tamże, 1849,
T. 2, s. 221.
w. 1–12g. i przyp.1 (Kobyłka) – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1125,
k. 2. Na końcu akapitu Kolberg odsyła do prac: J. Bartoszewicza
Kobyłka, „Kalendarz Warszawski Popularno-Naukowy Ilustrowany na rok zwyczajny 1852”, s. 19–24; W. Matuszewskiego Sprostowanie opisu dóbr pojezuickich Kobełka z przyległościami zamieszczonego w ,,Bibliotece Warszawskiej” 1853, T. 2, s. 576–577,
tam w dziale „Rozmaitości”. Przypisu w rkp. brak; wszystkie zamieszczone w nim akapity są cytatami z artykułu F.S. Sobieszczańskiego Z biegiem Wilii, od Werek do Zakrętu z wymienionego
przez Kolberga numeru ,,Wędrowca”, s. 102.
w. 13g. – s. 6 w. 7g. (Okoniew i Radzymin) – Rkp. Kolberga: teka
2, sygn. 1125, k. 2 i teka 42, sygn. 1351/I, k. 16. Na s. 6 w. 4–7g.
Kolberg wymienia artykuł [J. Bartoszewicza] Kościół Radzymiński. Uroczystość poświęcenia. Proboszcze: Nagurczewski i Narbutt opublikowany w „Pamiętniku Religijno-Moralnym” 1850,
T. 18, s. 502–521 (autor ustalony za: I. Polkowski Skorowidz do
„Pamiętnika Religijno-Moralnego” wydawanego w Warszawie
od r. 1841 do r. 1862, Warszawa 1877); dalej wymienia publikację
L. Bokiewicza Opis powiatu Radzymińskiego pod względem topograficzno-historycznym, statystycznym, higienicznym i lekarskim, Warszawa 1872 (nie 1873).

�211

s. 6

s. 7

s. 8

s. 9

w. 8–35g. (Kamieńczyk, Jadów, Dobre, Stanisławów, Mińsk) –
Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1125, k. 2. Opis Mińska także w rkp.
Kolberga, teka 42, sygn. 1351/I, k. 16.
w. 2d.– s. 7 w. 2g. i przyp. 1 (Barcząca) – Rkp. Kolberga, teka 2,
sygn. 1125, k. 2. W przypisie Kolberg wymienia artykuł W. Szymanowskiego Fabryka szkła i kryształów zwana Czechy, we wsi
Trąbkach, w powiecie garwolińskim, gubernii siedleckiej we
wskazanym numerze „Tygodnika” na s. 234–236.
w. 3–25g. (Kałuszyn, Kiczki, Cegłów, Kuflew, Latowicz) – Rkp.
Kolberga, teka 2, sygn. 1125, k. 2, tam bez przypisu; wymieniony
w przypisie artykuł J. Przyborowskiego Wycieczki archeologiczne nad Świder we wskazanym roczniku ,,Wiadomości Archeologicznych” na s. 25–53. Opis Latowicza także w rkp. Kolberga, teka
42, sygn. 1351/I, k. 16.
w. 26g. – s. 8 w. 6g. (Siennica, Kołbiel) – Rkp. Kolberga, teka 2,
sygn. 1125, k. 2, tam brak przypisu 1 (s. 8).
w. 7–24g. (Karczew, Otwock) – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1125,
k. 2. Ostatnie dwa zdania opisu Karczewa Kolberg podał za Księgą
Ziemi Czerskiej wydaną w Warszawie w 1879 roku, s. XI. Cytatu
z „Kalendarza Warszawskiego” (prawdopodobnie chodzi o „Kurier
Warszawski”) nie umiejscowiono – brak numeru czasopisma.
w. 25g. – s. 9 w. 3g. – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1125, k. 1. W rkp.
tekst obszerniejszy, Kolberg przytacza jeszcze nazwy jezior znajdujących się w poszczególnych wsiach, wzmiankę o przemyśle oraz wymienia miasta opisywanego obszaru, zob. DWOK T. 41, s. 413–414.
w. 4–22g. i przyp. 1 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1125, k. 3. W rkp.
pierwsze zdanie brzmi: „Siedlce, miasto niegdyś wojewódzkie, później guberniane…”, dalej jak w druku, następnie zamiast: „Około r.
1600” w rkp. Kolberg zanotował: „W sto przeszło lat później”, a ponadto informacja: „Obok tego jednak była hetmanowa nader dobroczynną i pobożną; zbudowała kościół ś. Trójcy…” i dalej jak w
druku. W przypisie odesłanie do haseł Encyklopedii powszechnej
S. Orgelbranda wydawanej w Warszawie: F.M. Sobieszczańskiego
Siedlce, T. 23 (1866), s. 401 i tegoż Liw, T. 17 (1864), s. 222 oraz do
hasła Węgrów opracowanego przez W. K. [W. Korołyński], T. 27
(1867), s. 783–785.
w. 23g. – s. 10 w. 1d. (Mordy, Sokołów, Sterdyń, Kossów, Miedzna, Węgrów, Liw) – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1125, k. 3 i teka
42, sygn. 1351/I, k. 16. Przy opisie Węgrowa ostatnie zdanie wprowadzone w druku (w rkp. brak). Na s. 10 w w. 1–4d. odesłania do
prac: A. Wieniarskiego Liw. Szkic historyczny, ,,Księga Świata”
1857, cz. I, s. 187; odesłanie dotyczy artykułu F.M. Sobieszczań-

�212

s. 11

s. 12

s. 13

s. 14

skiego Zamek w Liwie, „Tygodnik Ilustrowany” 1866, T. XIV,
nr 379, tam także ryc. Kozerskiego pod takim samym tytułem.
w. 1–10g. i przyp. 1 (Mokobody, Wodynie) – Rkp. Kolberga, teka
2, sygn. 1125, k. 3. W rkp. opis miejscowości Wodynie brzmi:
„niegdyś miasteczko, dziś podupadła osada”. W przyp. 1 mowa
o dwóch artykułach w wymienionym tomie „Pamiętnika”: Wieś
Budzieszyn albo Zbudeszyno w Ziemi Drohickiej na s. 364–368
i Wiadomość o kościołach w Liwie, Pniewniku, w Wierzbnie
w Ziemi Liwskiej, Xięstwie Mazowieckim położonych na s. 371–
–378. Opis miejscowości Mokobody także w rkp. Kolberga, teka
42, sygn. 1351/I, k. 16.
w. 11–27g. i przyp.2 (cd. na s. 12) – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn.
1125, k. 1.
w. 1–15g. (Łuków) – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1125, k. 4. Na
końcu akapitu odesłanie do artykułów: F. Krupińskiego Pijarzy
w Łukowie, „Pamiętnik Religijno-Moralny” 1859, T. 4, s. 528–547
oraz F.M. Sobieszczańskiego Kościół parafialny w Łukowie, „Tygodnik Ilustrowany” 1868, T. I (seria II), nr 17, z ryc. Żabińskiego
pod tym samym tytułem.
w. 16–29g. i przyp. 1 (Stoczek, Parysów) – Rkp. Kolberga, teka 2,
sygn. 1125, k. 4. W przypisie odesłanie do pracy S. Ulanowskiej
Niektóre materiały etnograficzne we wsi Łukowcu (mazowieckim), ,,Zbiór Wiadomości do Antropologii Krajowej” 1884, T. VIII,
s. 247–323.
w. 9d. – s. 13 w. 4g. (Osieck) – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1125,
k. 4.
w. 7–8g. – W Księdze ziemi czerskiej na s. XI wzmianka o Warszewicach.
w. 11g. – Informacja o wsi Wilga w Księdze ziemi czerskiej na
s. XI.
w. 12–19g. (Garwolin) – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1125, k. 4.
w. 22g. – Informacja o wsi Miastków w Księdze ziemi czerskiej
na s. XII.
w. 1–17d. (Żelechów, Łaskarzew) – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn.
1125, k. 4. W opisie Łaskarzewa w rkp. brak fragmentu tekstu, po
słowach: „wojen szwedzkich” od razu ostatnie zdanie dotyczące
zatrudnienia mieszkańców.
w. 17d. – s. 15 w. 4d. (Maciejowice, Stężyca, Bobrowniki, Adamów, Serkomla, Łysobyki, Kock) – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn.
1125, k. 4. W opisie miejscowości Łysobyki w rkp. dodatkowa
wzmianka o założeniu Przytoczna: „na wyspie Wieliska zwanej,

�213

w polu do rz. Wieprza dotykającym”. Przytoczone na końcu opisu
Kocka przysłowie także w innym rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1120,
k. 23, tam w zbiorze przysłów.

Lud (s. 17–52)
s. 19

s. 22

s. 23

s. 28

w. 2g. – W korespondencji zachował się tylko pierwszy list
M. Skotnickiego do Kolberga z 19 kwietnia 1865 roku, podpisanego pseudonimem „Rola”, w którym autor prosi adresata o instrukcje, w jaki sposób gromadzić materiały, zob. Korespondencja... cz. I (DWOK T. 64), s. 118. Zachowała się także odpowiedź
Kolberga z 1 maja 1865 roku, zob. tamże, s. 121. Brak natomiast
w archiwum listów i dołączonych do nich materiałów, które najprawdopodobniej Skotnicki przesłał później Kolbergowi.
w. 5–7d. (przyp. 1) – Odesłanie dotyczy prac: Ł. Gołębiowskiego
Lud polski, jego zwyczaje, zabobony, Warszawa 1830; J. Grajnerta Wycieczka na Podlasie, ,,Biblioteka Warszawska” 1857,
T. 4, s. 53–81; cytowanego już artykułu F. Krupińskiego Pijarzy
w Łukowie, „Pamiętnik Religijno-Moralny” 1859, T. 4, s. 528–547;
artykułu W. Stępowskiego Z Podlasia zamieszczonego w „Kronice
Wiadomości Krajowych i Zagranicznych” 1858, nr 28, s. 2–4; wymienianego w poprzednim przypisie liście M. Skotnickiego i pracy
S. Ulanowskiej Niektóre materiały etnograficzne..., s. 247–323.
w. 9d. – s. 23 w. 5d – Kolberg przytoczył fragmenty wymienionego w poprzednim przypisie artykułu W. Stępowskiego Z Podlasia,
„Kronika...” 1858, nr 28, s. 2–4, tam w dziale „Korespondencja Kroniki”.
w. 4d. – s. 27 w. 1d. – Kolberg odwołał się do wymienianej już
publikacji S. Ulanowskiej Niektóre materiały etnograficzne...,
s. 247–323. Jako cytaty wykorzystał natomiast fragmenty artykułu tej samej autorki Z ziemi czerskiej zamieszczonego w „Czasie”
(całość artykułu nr 170–175); fragmenty cytowane na s. 23–26
w. 8g. pochodzą z numeru 171, a pozostała część tekstu z numeru
175. Na s. 27 Kolberg wymienia J. Hanusza, który opracował rozdział „Mowa” publikacji Ulanowskiej Niektóre materiały etnograficzne… Wszystkie przypisy pochodzą od Kolberga.
w. 3g. – s. 30 w. 3d. – Rkp. terenowy Kolberga, sygn. 2185/1,
k. 161–162. W rkp. najpierw opis stroju kobiecego, dalej męskiego, niektóre zdania w formie skróconej i brak dwóch fragmentów
tekstu: s. 29 (od słowa: „Buty” do „potrzeby” i ze s. 30 (przedostatni

�214

akapit: od „Pod Sokołowem” do „granatowa”). W przypisie, którego w rkp. brak, fragment wymienionej pracy Ł. Gołębiowskiego
Lud polski, jego zwyczaje, zabobony, Warszawa 1830, s. 59; zamieszczone w nawiasie wyjaśnienie: ,,streifen, paski” pochodzi od
Kolberga. Odesłanie do rękopisu J. Kitowicza przywołane za Gołębiowskim, zob. np. J. Kitowicza Opis obyczajów za panowania
Augusta III, wydanie z rękopismów przez E. Raczyńskiego, Poznań
1840 (rozdział: „O strojach czyli sukniach”).
s. 31
w 1–19g. – Rkp. Marii Hemplówny, teka 47, sygn. 1354/III, k. 11,
z notą: „We wsi Tuchowiczu pod Łukowem”; w rkp. opis stroju
kobiecego bez ostaniego zdania: „Noszą także...” oraz fragment dotyczący dziewcząt, zob. też DWOK T. 80/I, s. LXVIII–LXIX.
w. 12d. – Odesłanie dotyczy opisu nakrycia głowy (konfederatki)
w cz. I Lubelskiego (zob. DWOK T. 16), s. 23, u Kolberga omyłkowo odesłanie do tomu 17.
s. 34
w. 21–24g. – Kolberg odsyła do publikacji S. Ulanowskiej Niektóre materiały etnograficzne... w ,,Zbiorze Wiadomości...”, tam
na s. 261–262 rozdział ,,Ubiór i tkaniny domowe”; w artykule tej
autorki Z ziemi czerskiej w wymienionym numerze „Czasu” także
opis ubiorów.
w. 13d. – s. 35 w. 14g. – Cytat pochodzi z wymienianego już wcześniej artykułu ks. F. Krupińskiego Pijarzy w Łukowie, w T. IV
(seria II) „Pamiętnika...”, Kolberg skrócił tekst ze s. 530–531.
ryc. po s. 34 – Rycina wg akwareli W. Gersona, zob. DWOK T. 80/I, s. LXII
i LXXVII.
s. 35
w. 17d. – s. 37 w. 6d. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn.
1126, k. 4; w rkp. informacje zapisane skrótowo w formie notatek, ponadto inna kolejność niektórych partii tekstu. W przyp. 1
na s. 35 odesłanie do cz. I Krakowskiego (zob. DWOK T. 5), tam
o pieczeniu chleba w przypisie.
s. 37
w. 3–4d. i s. 38 w. 3–5g. – W publikacji S. Ulanowskiej Niektóre
materiały etnograficzne... w ,,Zbiorze Wiadomości...” na s. 263–
–264 rozdział ,,Potrawy”.
s. 39
przyp. 1 – Kolberg zacytował fragment artykułu ze wskazanego
numeru „Czasu”, artykuł bez tytułu zamieszczony został w dziale
„Kronika miejscowa i zagraniczna”, jest to przedruk z „Kuriera Lubelskiego” (nr nieznany) z 1872 roku.
s. 40
w. 19g. – s. 41 w. 18g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn.
1126, k. 2; w rkp. zdania krótsze o charakterze notatek. W przyp.
odesłanie do pracy S. Ulanowskiej Niektóre materiały etnograficzne..., tam na s. 259 informacje o budowaniu chałup.

�215

ryc. po s. 40 – Szkice do rycin zamieszczonych między s. 40 i 41, ryc. 1–4
zostały wykonane przez Kolberga i znajdują się w jego zbiorach:
teka 47, sygn. 1354/II, k. 69, tam z fragmentami opisu; ostatecznie
jednak szkice zostały przerysowane, najprawdopodobniej przez
W. Gersona, zob. DWOK T. 80/I, s. LXIII.
s. 42
w. 18g. – s. 43 w. 2g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1126,
k. 2 i 3; tam zapisy w formie notatek.
s. 43
w. 11g. – 44 w. 19g. (Sprzęty. Naczynia) – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1126, k. 3; tam opis skrótowy, w formie notatek,
z odręcznym rysunkiem dwóch naczyń.
s. 46
przyp. 1 – W przypisie odesłanie do pracy S. Ulanowskiej Niektóre materiały etnograficzne…, tam na s. 256–261 rozdział ,,Gospodarstwo”.
przyp. 3 – W przypisie Kolberg zacytował fragment artykułu
J. Grajnerta Wycieczka na Podlasie... cytowany fragment na s. 63.
s. 47
w. 6g. – s. 49 w. 22g. – Kolberg zacytował fragmenty wspomnianego już artykułu W. Stępowskiego Z Podlasia zamieszczonego
w „Kronice Wiadomości Krajowych i Zagranicznych” 1858, nr 28,
s. 2–4.
s. 49
w. 10d. – W archiwum Kolberga zachował się tylko pierwszy list
M. Skotnickiego do Kolberga z 19 kwietnia 1865 roku, podpisany
pseudonimem „Rola”, w którym autor prosi o instrukcje, w jaki
sposób gromadzić materiały, zob. Korespondencja... cz. I (DWOK
T. 64), s. 118. Zachowała się też odpowiedź Kolberga z 1 maja 1865
roku, zob. tamże, s. 121. Brak natomiast w archiwum listów i dołączonych do nich materiałów, które najprawdopodobniej Skotnicki
przesłał później Kolbergowi.
s. 50
w. 17g. – s. 52 – Fragmenty opisu w rkp. terenowym Kolberga,
teka 2, sygn. 1126, k. 1 i 3; na k. 1 opis „gapy”, dalej „chomonta
i szle”, a następnie tekst jak na s. 50 (w. 17–29g.) zaczynający się od
słów: „Chłopi i drobna szlachta”, na k. 1 rkp. w formie notatek.
W przypisie cytat z artykułu S. Ulanowskiej Z ziemi czerskiej
w wymienionym numerze „Czasu” (całość artykułu nr 170–175).
Na końcu przypisu odesłanie do wielokrotnie wymienianej pracy
S. Ulanowskiej Niektóre materiały etnograficzne…, tam na s. 259–
–260 opis wozu.

�216

Zwyczaje (s. 53–91)
s. 53

ust. 1 i 2 – Rkp. Kolberga, sygn. 2185/4, k. 363; w rkp. tylko pierwsze zdanie i fragment ostatniego zdania z ust. 1 oraz ust. 2 do słowa: „jabłka”.
s. 53–54 przyp. 1 do ust. 2 – W przyp. cytat (z drobnymi zmianami redakcyjnymi) z „Kuriera Codziennego” 1865, nr 147, tam bez autora
i tytułu w dziale „Rozmaitości”.
ust. 3 – Informacje zamieszczone w tym akapicie Kolberg zaczerp­
nął z działu Kalendarz narodowy czyli zebranie pamiątek
na każdy dzień roku bądź religijnych i historycznych bądź
gminnych, zamieszczonego w „Nowym Kalendarzu Domowym
na rok zwyczajny 1830”, wydanym w Warszawie w drukarni
A. Gałęzowskiego, tam hasło: Grudzień na s. 24.
s. 54–55 (Ś. Szczepan) – Rkp. Kolberga, sygn. 2185/4, k. 363; pomimo
wzmianki o Kitowiczu jest to odpis z Ludu polskiego... Gołębiowskiego, s. 311.
s. 55
przyp. 1 – Kalendarz wymieniony w cz. I Mazowsza to Kalendarz narodowy czyli zebranie pamiątek na każdy dzień roku
bądź religijnych i historycznych bądź gminnych, „Nowy Kalendarz Domowy na rok zwyczajny 1830” Warszawa (druk: A. Gałęzowki).
przyp. 2 – Pomimo odesłania do prac Kitowicza Kolberg zacytował fragment Ludu polskiego... Gołębiowskiego, s. 220.
s. 56
nr 1 – Tekst kolędy został nadesłany przez Wincentego Stępowskiego z Klonowca w powiecie kutnowskim, 21 listopada 1867
roku, zob. Korespondencja… cz. I (DWOK T. 64), s. 211–212.
s. 56–57 nr 2 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 27,
z lokalizacją ogólną: „Sokół”, tam melodia zanotowana o tercję
małą wyżej i tekst zwr. 2–4; teka 2, sygn. 1124, k. 24, z lokalizacją
jak w druku, tam tekst zwr. 1–4 bez melodii.
Na k. 27 w zwr. 2 w. 5: „sprawił” zamiast „zrobił”, w zwr. 4 w. 2:
„swego” zamiast „jego”.
Pod pieśnią odesłania do wariantów w zbiorze M. Mioduszewskiego Dodatek do ,,Śpiewnika kościelnego”, Kraków 1842, s. 424–425
oraz w śpiewniku [Sz. Kellera] Zbiór pieśni nabożnych katolickich do użytku kościelnego i domowego, Pelplin 1871, s. 134–135,
nr 51; wymienione przez Kolberga Kantyczki, zob. np. Kantyczki.
Podług wydania 1785, Paryż, 1868–71, T. 2, s. 16–17 i Kantyczka
czyli zbiór najstarszych i najnowszych pieśni kościelnych na
cały rok, Bochnia 1862, s. 78–79.

�217

s. 57

nr 3 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 28, z lokalizacją ogólną: „Sokół”, tam melodia z incipitem: „Stoi nam tu”
i poniżej tekst; teka 2, sygn. 1124, k. 24, z lokalizacją jak w druku
i dodatkową: „Gończyce”, tam tekst bez melodii.
W rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym melodii, brak znaku przykluczowego i przedtaktu, t. 1–2:
r
[# ]
œ . œœ œ
&amp; œ œ œœ œ
R
, w t. 8 ostatnia nuta g1, w t. 9 pierwsza nuta h1.

s. 57–58 nr 4 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 13, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”; w zapisie tekstu w zwr. 1 w. 4: „Izraelitom” zamiast „Izraelowi”.
Pod pieśnią odesłanie do śpiewnika Kellera Zbiór pieśni nabożnych katolickich…, s. 172, nr 105, tam tekst sześciozwrotkowy.
s. 58–59 nr 5 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 29,
z lokalizacją ogólną: „Ostrożeń”, tam melodia z tekstem; teka 2,
sygn. 1124, k. 24, z lokalizacją jak w druku, tam tylko tekst.
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, w obu wykonaniach w t. 1 dolna, w t. 3 górna wersja, w t. 3 w drugim wykonaniu trzecia ósemka c2, t. 5–8:

 

 

    



 

œ œ œj œ
R R
J

œ

œ œ.
J

  


     
								
      ,
w t. 9 tylko górna, a w t. 10 tylko dolna wersja; pod melodią z k. 29
podpisany jeszcze jeden incipit: „Przyszedł Mesjasz”, zob. DWOK
T. 41, nr 996.
s. 59
nr 6 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 13, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, w zapisie melodii tylko dolna wersja.
Pod pieśnią odsyłacze do wariantów w zbiorze M. Mioduszewskiego Pastorałki i kolędy z melodyjami, Kraków 1843, s. 217 oraz do
wymienianej już pracy Kellera Zbiór pieśni nabożnych…, s. 176,
nr 111.
s. 59–60 nr 7 – Rkp. Kolberga: teka 38, sygn. 1334, k. 7, z lokalizacją: „Gończyce”; rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 29, z lokalizacją ogólną: „Ostrożeń”; teka 2, sygn. 1124, k. 24, z lokalizacją jak w druku,
tam tylko tekst. W obu rkp. melodia zanotowana o kwintę czystą
wyżej, t. 1–4 dwukrotnie powtórzone:
w rkp. z teki 38 w pierwszym wykonaniu:
r r
&amp; b œ œ Jœ

œ
J

;



�218

w rkp. z teki 2 widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym, pierwsza próba zapisu w metrum , następnie popra-

r

œ œ
wione na , w pierwszym wykonaniu t. 1: &amp; b œ Rœ J J , t. 2–4
jak w tece 38;
w obu rkp. w drugim wykonaniu t. 3 w następującym rytmie:
œ

s. 60

s. 61

j
œ.

W zapisie tekstu z teki 38 i w rkp. z k. 29 w zwr. 2 w. 1: „osioł”
zamiast „osłu”.
Odesłania Kolberga dotyczą wariantów pieśni w zbiorach M. Mioduszewskiego Pastorałki i kolędy z melodyjami…, s. 148 i tegoż,
Dodatek do ,,Pastorałek i kolęd z melodyjami”, Lipsk 1853, s. 278
oraz Sz. Kellera Zbiór pieśni nabożnych..., s. 179, nr 115 i s. 196–
–197, nr 143.
nr 8 – Pod pieśnią odesłania Kolberga do wariantów w zbiorach:
M. Mioduszewskiego Pastorałki i kolędy z melodyjami, Kraków
1843, na s. 145 (nie s. 50), nr 78; Sz. Kellera Zbiór pieśni nabożnych..., s. 132–133, nr 47; w obu zbiorach tekst obszerniejszy;
w zbiorze K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania..., s. 175 i nast.
tam teksty wariantowe.
nr 9 – Odesłanie Kolberga dotyczy pierwszej zwrotki pieśni zamieszczonej zbiorze M. Mioduszewskiego Pastorałki i kolędy..., s. 138.
nr 10 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 24,
z lokalizacją: „od Łaskarzewa, Sokół”; teka 2, sygn. 1124, k. 28,
z lokalizacją ogólną: „Sokół”.
W rkp. z k. 28 zamiast odsyłacza do melodii nr 446 w cz. I Lubelskiego (DWOK T. 16) zapis nutowy:

 
    



 

Pa  śli pa  ste  rze


   

A  nioł im





się



   
  



  
 



wo  ły,


 

po  ka  zał,

u zie  lo  nej



  
 

dą  bro  wy.

do Be  tle  jem

 

iść




 ;

ka  zał.

ponadto na k. 28 obszerniejszy tekst, po zwr. 1 jeszcze:
„Pytać go śmieli,
gdzie Pana szukać mieli.
Naleźli go we żłobie,
nie mając nic na sobie,

�219

tylko wiązeczkę siana,
pod nóżki, pod kolana”.
Odesłanie Kolberga dotyczy pieśni zamieszczonej w zbiorze
M. Mioduszewskiego, Pastorałki i kolędy..., s. 123, u Mioduszewskiego tekst obszerniejszy.
s. 61–62 nr 11 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 7, sygn. 1156, k. 7, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Przy onej dolinie” i notą: „kolęda”, rkp. najprawdopodobniej z zapisami z okolic Warszawy. Por.
nr 2 w DWOK T. 79 (Kaliskie. Suplement).
s. 62–63 nr 12 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 31, z lokalizacją ogólną: „Jasienica” i notą: „kolęda”.
W rkp. w t. 4–6 tylko górna, w t. 7 tylko dolna wersja, w t. 5 na
pierwszą miarę alternatywnie ósemka g1.
s. 63–64 nr 13 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 27,
z lokalizacją ogólną: „Sokół”, tam melodia i tekst; teka 2, sygn.
1124, k. 24, z lokalizacją: „Jadów, Wyszków”, tam tekst bez melodii
i na tej samej karcie, z lokalizacją: „od Łaskarzewa, Sokół” jeszcze
raz zanotowany tekst zwr. 1, bez melodii.
W rkp. terenowym melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej,
w t. 2 tylko dolna wersja, w t. 4 na drugą miarę alternatywnie
ósemki g1 f1, t. 6: &amp; b œ

s. 64

œœ

œ

, od t. 9 do pierwszej miary t. 11

melodia zanotowana o tercję wielką wyżej, w t. 11 na drugą miarę
tylko dolna wersja.
W zapisie tekstu z k. 27 w zwr. 5 dwa ostatnie wiersze następujące:
„uciekła do lasa, jak dzika bieżała”, w zwr. 4 tylko cztery początkowe wiersze i brak zwr. 9–11; na k. 24 w zwr. 2 w. 3: „nabył” zamiast
„nabyć”, w zwr. 10 w. 1: „Szedł Maciek” zamiast „Maciek idzie”.
Odesłanie dotyczy wariantu pieśni w zbiorze M. Mioduszewskiego
Pastorałki i kolędy... s. 90 ,,Kto był smutny...”; wymienione przez
Kolberga Kantyczki, zob. np. Kantyczka czyli zbiór najstarszych…, s. 115–116.
nr 15 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 18,
z lokalizacją ogólną: „Głuchy”, tam melodia z incipitem: „W tej
kolędzie” i teka 2, sygn. 1124, k. k. 24, z lokalizacją jak w druku,
tam obszerniejszy tekst bez melodii opublikowany przez Kolberga
jako nr 13 w T. 26, zob. przypis do tego numeru.
W rkp. terenowym melodia zanotowana o sekundę wielką niżej,
w t. 1–4 brak znaku powtórki, w t. 5 na trzecią miarę alternatywnie g1, w t. 10 na pierwszą miarę dwie szesnastki c2 c2.

�220

s. 65–66 nr 16 – Tekst bez melodii w rkp. Pieśni ludu z okolic Czerska
i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 6, nr 20 (zob. DWOK T. 80/I,
s. XLIV) i w rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 24, z lokalizacją:
„Moczydło pod Czerskiem” i uzupełnioną lokalizacją jak w druku.
W rkp. Kolberga w zwr. 1–3 brak ostatniego wiersza, a w zwr. 5
powtórzone: „wyskoczyły” zamiast „z tej kieszule”.
s. 66–67 nr 17 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 30,
z lokalizacją ogólną: „Ostrożeń”, tam melodia z incipitem: „Wesoła
uciecha”, a poniżej tekst; teka 2, sygn. 1124, k. 24, z lokalizacją jak
w druku, tam tekst bez melodii.
W rkp. terenowym melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, w t. 3–4 tylko dolna wersja, w t. 3 trzecia ósemka f2, t. 7–8:

&amp; œœ

œ

œœ œœ

˙

. W zapisie tekstu w obu rkp. zwr. 1–5 jak
		w druku, po nich zwr. 7 i 8, a na zakończenie zwr. 6, przy czym w
rkp. terenowym z k. 30 tylko wiersze 1–2 zwrotki 6.
Ostatnie trzy wiersze zwr. 6 zanotowane oddzielnie w rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 29, także z lokalizacją ogólną: „Ostrożeń”.
s. 67–68 nr 18 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 30, z lokalizacją: „Krusze”.
W zapisie melodii w t. 1 tylko dolna wersja, w t. 3 na trzecią miarę
alternatywnie szesnastki a1 fis1, w t. 5 na drugą i trzecią miarę
ósemki h1 a1 połączone łukiem, w t. 12 przy drugiej szesnastce
alternatywnie fis1, po t. 12 znak repetycji. W zapisie tekstu w zwr.
1 w. 2: „z południa wesoło” zamiast „z lutnią przy złobie”, w zwr.
6 w. 2: „Ursuli święty” zamiast „i jesce wiany”. Odesłanie pod pieśnią dotyczy wariantu w zbiorze M. Mioduszewskiego Dodatek do
„Pastorałek i kolęd”…, s. 274.
s. 68
nr 19 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy teka 2, sygn. 1124, k. 28v.,
z lokalizacją ogólną: „Sokół”, tam melodia i tekst; teka 2, sygn.
1124, k. 24, z lokalizacją jak w druku, tam tylko tekst.
W rkp. melodia zanotowana w metrum  przy zachowaniu tych
samych wartości rytmicznych, w t. 2 tylko dolna wersja, w t. 4
ostatnia nuta g1 (winno być prawdopodobnie gis1), po t. 4 zanotowane małymi nutami: &amp; œ

s. 69

œ œ ˙

œ

œ #œ

˙

.

W obu rkp. w zwr. 6: „Najświętsa Panienka” zamiast „Święty Scepan”.
nr 21 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 10, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka” i notą: „kolęda”.

�221

W rkp. w t. 4 na pierwszą miarę alternatywnie szesnastki h1 g1;
w zapisie tekstu brak pierwszego wiersza zwr. 2.
s. 69–70 nr 22 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 10, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
W rkp. w t. 2 i 3 wersja alternatywna:

&amp;

œ œ œ

œ œ œ

,

w t. 5 tylko dolna wersja, w t. 6 w górnej wersji tylko na pierwszą
miarę dwie szesnastki c2 c2, w t. 8 tylko dolna wersja, w druku na
pierwszą miarę błąd – zamiast ćwierćnuty winna być ósemka.
s. 70
nr 23 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 10, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
s. 70–71 nr 24 – Pod pieśnią odesłanie do wariantu w Sandomierskiem
(DWOK T. 2), nr 185; nota: „Przypisy do Sandomierza” oznacza planowane przez Kolberga zamieszczenie wariantów pieśni w cz. II
Radomskiego (T. 21, nie 20) jednak pozostały one w rękopisach
i opublikowane zostały współcześnie, zob. Radomskie. Suplement
do tomów 20 i 21 (DWOK T. 77/I), nr 634 i 635.
s. 71–72 nr 25 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn.
1124, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Ostrożeń” i notą: „Kolęda”, tam
melodia i tekst; teka 2, sygn. 1124, k. 24, z lokalizacją jak w druku,
tam tylko tekst.
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, w t. 8–9 tylko
dolna wersja. W obu zapisach tekstu w zwr. 1 w. 4: „kołem” zamiast „społem” i jeszcze dwa dodatkowe wiersze: „A dary-ć mu
dają za to, sami się jak błoto pod nóżki ścielą”, ponadto w zwr. 3
brak ostatniego wiersza.
s. 72
w. 1–22 d. (Szczodry wieczór) – Kolberg zacytował fragment pracy Ł. Gołębiowskiego Lud polski..., s. 311.
s. 73
w. 1–4 g. i przyp. 1 (Trzej króle) – Obszerniejsza informacja
o zwyczaju w pracy Ł. Gołębiowskiego Lud polski..., s. 314, tam
także tekst, który Kolberg zamieścił w przypisie.
w. 5g. – s. 74 w. 7g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124,
k. 10, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. niektóre zdania
zanotowane skrótowo w formie notatek.
s. 74
ust. 2 – Odesłanie dotyczy pracy S. Ulanowskiej Niektóre materiały etnograficzne..., tam na s. 265 (nie 365) rozdział ,,Środa Popielcowa”.
ust. 3 – Cytat pochodzi z wymienionej pracy J.K. Gregorowicza
Obrazki wiejskie, T. 1, Warszawa 1852, s. 229; uwagi w nawiasach pochodzą od Kolberga.
s. 75
nr 26 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 10, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W t. 1–2 tylko górna wersja, inaczej

�222
3
     



podpisany tekst pod melodią:
  
     , w t. 3

O, mój Bo  że, mój

Bo  że,

i 5–6 tylko górna wersja, grupa: œ œ œ zanotowana każdorazo­wo
jako triola ósemkowa; w zwr. 1 w. 1: „o” tylko na początku wiersza,
w. 4: „toć nie inna” zamiast „to zawziętość”.
W rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 44, bez lokalizacji, dwa
pierwsze wiersze pieśni bez melodii, z odesłaniem, jak w druku,
do zbioru [Sz. Kellera] Zbiór pieśni nabożnych…, s. 890, nr 901.
s. 75–76 ust. 1 – Odsyłacze pod tekstem dotyczą: wariantów zamieszczonych przez Kolberga w wymienionych tomach Ludu (zob. DWOK
T. 5 i 9), zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów,
Mazurów i Rusi znad Bugu, Warszawa 1836, T. 2, s. 272 i wariantu w zbiorze Żegoty Paulego Pieśni ludu polskiego w Galicji, zob.
wydanie fototypiczne pierwodruku z 1838 roku, Wrocław 1973,
tam s. 177.
s. 76
ust. 2 – Pod oracją odesłanie do wariantu tekstu z okolic Tomaszowic i Bolechowic zamieszczonego w cz. I Krakowskiego (DWOK
T. 5), s. 277–278.
s. 77
przyp. 1 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1126, k. 5; jest to odpis
z „Gazety Codziennej” 1853, nr 75, tam bez tytułu i autora w dziale
„Rozmaitości”.
s. 77–78 nr 27 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 10, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka” i notatką: „w nocy na poniedziałek”, tam tekst zwr. 3–21 podpisany pod melodią jak nr 28, przy
czym kolejność zwrotek następująca: zwr. 3–5, brak zwr. 6, dalej
zwr. 7–10, brak zwr. 11, następnie zwr. 15–21 (bez zwr. 19), a na
zakończenie zwr. 12–14, zob. następny przypis. Odsyłacz pod
pieśnią do cz. I Mazowsza (T. 24) dotyczy numeru 49 (nie 145).
s. 79
nr 28 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 10, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka” i notatką: „w nocy na poniedziałek”,
tam pod melodią tekst jak zwr. 3–21 (bez zwr. 6, 11 i 19) numeru
27, zob. poprzedni przypis.
W zapisie melodii w t. 2 tylko dolna, w t. 3 następujący zapis dolnej wersji: &amp;

#

œ œ œ œ , w t. 4 tylko górna wersja.

s. 79–80 nr 29 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 10, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
W rkp. w t. 1 dolna wersja, w t. 2 na pierwszą i drugą miarę cztery ósemki d2, w t. 3 na pierwszą miarę górna, w dalszym prze-

�223

biegu dolna wersja; w zapisie tekstu brak zwr. 5, w zwr. 9 tylko
w. 1–2, ponadto brak zwr. 14 oraz zamieszczonych w przypisie
wariantów.
s. 80
nr 30 – Pod pieśnią odesłanie do cz. II Kieleckiego (DWOK T. 19),
tam dwa warianty pieśni na s. 183 i 184; w zbiorze K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania..., do którego odsyła Kolberg, także dwa
warianty na s. 247 i 248.
s. 81
nr 31 – Pod pieśnią odesłanie do pieśni nr 52 w cz. I Mazowsza
(T. 24), tam zgodnie z przypisem 2 – w zwr. 2 błąd.
s. 81–82 nr 32 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 31,
z lokalizacją ogólną: „Jasienica” i notą: „Na Wielkanoc chodzą po
wykupie (w drugie święto)”; tam tylko t. 3–4, a poniżej tekst.
W rkp. t. 3 w pierwszym wykonaniu: &amp;
w drugim wykonaniu: &amp;
sania t. 3: &amp;

#

# œ œœ œ
œœ
.

œœ œ œœ œ œ

# œœ œ œœ œ œœ
œ œ
, t. 3

œ , po t. 4 kolejna próba zapi-

s. 82

w. 13–22g. – Ten fragment Kolberg zacytował z wymienionej
przez siebie pracy Ł. Gołębiowskiego Gry i zabawy różnych stanów w kraju całym lub niektórych tylko prowincjach, Warszawa
1831, s. 122; natomiast opis pochodu na Kujawach u Gołębiowskiego na s. 118–122.
przyp. 1 – Kolberg odsyła do artykułu J. Grajnerta Studia nad
podaniami ludu naszego opublikowanego w „Bibliotece Warszawskiej” 1859, T. 2, s. 465–514 i s. 705–724 oraz w T. 3 (1859),
s. 70–105; do pracy K. Kozłowskiego, Lud. Pieśni... tam na s. 193
informacja o dyngusie zacytowana w cz. I Mazowsza (T. 24) na
s. 144 w przypisie.
s. 83
przyp. 2 – Odesłanie do podobnego opisu dotyczy cz. I Mazowsza
(T. 24), s. 144.
s. 83–84 nr 33 – Pod pieśnią odesłania do wariantów w tomach Ludu,
zob. wskazane numery w edycji DWOK: T. 2, T. 12, T. 24 i T. 25;
niżej odsyłacz Kolberga do własnego artykułu w „Bibliotece Warszawskiej” 1847, T. 4, s. 625 (nie 605) do s. 639, jest to dalszy ciąg
publikacji Pieśni ludu weselne, którą zamieścił w tymże czasopiśmie w T. 2 z 1847, s. 189–206.
s. 84–85 nr 34 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 20r., bez lokalizacji.
2
1

œ #œ œ

œ
W rkp. t. 1: &amp;

œ

, w t. 2 pierwsza szesnastka w obu

�224

wykonaniach h1, w t. 4 powyżej pięciolinii alternatywnie literowe
oznaczenia nut: w pierwszym wykonaniu „d fis c”, w drugim „d
fis d”; tekst jak w druku i zanotowane jeszcze fragmenty kolejnych
zwrotek: „Przyjmie łaskawie” i „A do domu”.
s. 85–86 nr 35 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Krusze”, tam tekst podpisany pod melodią opublikowaną jako numer 92, zob. przypis do tego numeru. W rkp.
niektóre zwrotki zanotowane skrótowo, ponadto brak zwr. 8, 14,
18 i 19.
s. 87
w. 4–17g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 31,
z lokalizacją ogólną: „Jasienica”; w rkp. tekst od słów: „oborują
pole” do „do dworu”.
nr 37 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 30 r., z lokalizacją ogólną: „Gończyce”, tam melodia z zapisanym obok fragmentem tekstu: „Przynosimy plon jego...”.
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, w t. 1 nad c2
alternatywnie ≥, t. 2: &amp;
t. 6:
s. 88



 

# œœ

œ

2
1

œœ œ œ , w t. 5 tylko górna wersja,

   , w t. 7 na drugą miarę dwie ósemki h1 h1.

nr 38 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 31, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.
W rkp. melodia zanotowana bez znaku przykluczowego, w metrum
 przy zachowaniu tych samych wartości rytmicznych, t. 1 w pierwszym wykonaniu: &amp;

#

œ

#
œ
, w drugim: &amp; œ œ œ
,

m
œœ œ

#

     

t. 3 w obu wykonaniach:  





, przy czym wersję za-

pisaną najniżej należy wykonać o oktawę wyżej – zapis Kolberga w oktawie razkreślnej wynikał z braku miejsca na pięciolinii,
w t. 4 ostatnia ósemka f1, w t. 6 tylko dolna wersja; pod melodią
zwr. 1–3, następnie zwr. 9–11, a po nich:
„Przede dworem leży dera,
dworskie dziewki chcą do ogiera.
U nasego pana cerwona podłoga,
zjeżdżają się goście, jak do Pana Boga.

�225

U nasego pana okienica sklana,
a pana Capskiego wiechciem zatykana”,
dalej zwr. 6–8, 13, 4, 5 i na zakończenie jeszcze:
„Jagna tęga dziwa,
jak ji kazą, tak śpiwa”.
s. 90

w. 1–7g – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 6, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”. W rkp. ten tekst między pieśniami opublikowanymi jako nr 40 i 41.
nr 40 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 6, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”; tam najpierw zwr. 3–5, po nich zwr. 1–2.
s. 90–91 nr 41 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 6, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”. W rkp. brak ostatnich dwóch wierszy
zwr. 2 i brak zwr. 10, a zapis melodii obszerniejszy z licznymi
poprawkami, widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym:

Obrzędy domowe (s. 92–202)
s. 93

ust. 7–10 – Rkp. nieznanego autora, z notą Kolberga: „od pani
Grajnertowej, Przesądy”, teka 1, sygn. 1116, k. 34, zob. DWOK
T. 80/I, s. LXVI. W ust. 8 Kolberg odsyła do opisu tego samego
zwyczaju, zob. S. Ulanowska Niektóre materiały etnograficzne…,
tam zwyczaj opisany na s. 281 w rozdziale ,,Obrzędy”.
ust. 11 – Rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1118, k. 63, na górze karty
dopisek Kolberga: „Grajnert”.

�226

ust. 12 – Rkp. nieznanego autora, z notą Kolberga: „od pani Grajnertowej, Przesądy”, teka 1, sygn. 1116, k. 35.
ust. 13 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1126, k. 4.
ust. 14 – Rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1118, k. 63, na górze karty
dopisek Kolberga: „Grajnert”.
ust. 18, 19 – Rkp. nieznanego autora, z notą Kolberga: „od pani
Grajnertowej, Przesądy”, teka 1, sygn. 1116, k. 35.
s. 94
przyp. 1 – Cytat pochodzi z pracy Ł. Gołębiowskiego Ubiory
w Polszcze od najdawniejszych czasów aż do chwil obecnych…,
s. 140. U Gołębiowskiego tylko ,,czepki nocne”, u Kolberga ,,czepki
nocne i dziecinne”.
s. 95–96 nr 42 –Takty 5–16 zob. przypisy źródłowe do numerów 73 i 78.
Tekst por. nr 78.
Odesłanie pod pieśnią dotyczy wariantu w śpiewniku Sz. Kellera
Zbiór pieśni nabożnych..., s. 504–505, nr 479.
s. 96
nr 43 – Rkp. Kolberga, teka 36, sygn. 1317, k. 28, bez lokalizacji.
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, widoczne
trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym, zapis następujący:

#
&amp; œ œ œ œœœ
Tria

&amp;

# œ
œ

-

fa - ciunt,

œ

œ
-

tri - a sunt

œ œ œ œ ˙

nos

#

quo

sunt ve - re,

œ

œ

quae

&gt;
&amp; œ

a

.. œ . œ œ
J

˙

-

-

œ
-

ti

œ
-

die

œœ ˙

ve

-

re,

œ œ ˙

œ

˙

quae

nos

œ

˙

fa - ciunt,

œœ

œ

œ

fle

-

re.

Œ

.

s. 97–100 w. 5g. (wesele I) – Opis wesela oraz pieśni nr 44–49 zaczerpnął
Kolberg z pracy Ł. Gołębiowskiego Lud polski…, s. 59–64; niektóre
pieśni także zanotowane w rkp. Kolberga, zob. następne przypisy.
s. 97
nr 44 – Ta pieśń także w rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1351/II, k. 2,
z notą: „Przy rozplataniu włosów pannie siedzącej na dzieży”.
przyp. 1 – Przypis na s. 97 pochodzi od Kolberga, tekst zamieszczonej tam pieśni: rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 4, z lokalizacją ogólną: „od Mińska, Stanisławowa, Kałuszyna”, z odesłaniem
do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów… T. 2,
s. 241 jak w druku; w rkp. Kolberga i u Wójcickiego brak dwóch
pierwszych wersów zwrotki drugiej.

�227

s. 98
s. 99

przyp. 1 – Przypis do pieśni nr 45 pochodzi od Kolberga.
nr 47 – Pieśń także w rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 5; jest to
odpis ze zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów...
T. 2, s. 33; w rkp. tak jak u Wójcickiego: „po stole, po lisowym”
zamiast „po stole, po cisowym”.
W odsyłaczu do pracy Gołębiowskiego Lud polski, z której pieśń
została zaczerpnięta winno być: s. 62.
Pieśń tę Kolberg zamieścił też w swoim artykule Pieśni ludu weselne, „Biblioteka Warszawska” 1847, T. 4, s. 635, nr 104, zob. przedruk: Pieśni i melodie ludowe w opracowaniu fortepianowym,
DWOK T. 67/I, nr 396, tam także z odesłaniem do Wójcickiego,
zob. też przypis źródłowy do wesela IV i do pieśni nr 111.
s. 100 w. 6g. – s. 101 w. 2g. (wesele II) – Ten fragment opisu w rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 37, tam z notą lokalizacyjną i datą jak
w druku.
s. 104 w. 12g. – s. 105 w. 17g. i nr 57 – Por. nr 9 i 10 w suplemencie.
s. 106 nr 58 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1224, k. 17, z lokalizacją ogólną: „Ślężany”. W zapisie melodii w t. 8 tylko dolna
wersja, brak t. 9–10; w rkp. jeszcze druga zwrotka:
„Jakżeż ja będę siadała,
kiedym się z progami jesce
nie pozegnała.
Ostajcie się i wy progi,
chodziły tam moje nogi,
teraz nie będą”.
s. 107 w. 9–10g. i w. 1–2 pod pieśnią nr 60 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn.
1124, k. 20, bez lokalizacji.
nr 61 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 20, bez lokalizacji.
W rkp. t. 5 w drugim wykonaniu zamiast pierwszej ósemki dwie
szesnastki a1 a1; w zapisie tekstu: „grosie” zamiast „rosie”.
s. 110 nr 69 – Por. nr 15 w suplemencie. Pod pieśnią odesłanie do wariantu w zbiorze K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania..., s. 83.
s. 111–127 wesele III – Opis wesela pochodzi najprawdopodobniej z własnych badań Kolberga, czego potwierdzeniem jest zachowany rękopis terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 32–33 z taką lokalizacją.
s. 111 w. 12d. – 112 w. 8g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352,
k. 32, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”; w rkp. tekst krótszy.
s. 112 nr 70 – Tekst w rkp. terenowym, teka 43, sygn. 1352, k. 32, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”. Melodia por. DWOK T. 42, nr 1357.

�228

nr 71 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 32, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.

œ œ œœ

œ
W zapisie melodii w pierwszym wykonaniu w t. 1: &amp; R R J J

œ

,

w t. 3 na drugą miarę rytm: œ œ . , przy g1 brak ≥; w drugim wykonaniu t. 1–2 opatrzone znakiem powtórki, w t. 2 na pierwszą miarę
alternatywnie triola szesnastkowa g1 a1 h1, w t. 3 na pierwszą miarę szesnastki d2 c2; pod melodią najpierw zwr. 5, tekst zanotowany
skrótowo, w zwr. 3, 4 i 6 brak pierwszych czterech wierszy.
s. 113 w. 1–18g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 32 i 33,
z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.
nr 72 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.
W rkp. w t. 2 oprócz wersji drukowanej, opatrzonej notatką: „lepiej”,
jeszcze dwie wersje alternatywne: &amp;

# œ œ œœ œœ œœ
œœ
, w pierwszym

wykonaniu w t. 4 na pierwszą miarę alternatywnie ćwierćnuta h1,
w dalszym przebiegu górna wersja, w drugim wykonaniu w t. 3 na
pierwszą miarę alternatywnie ósemki e1 g1, w t. 4 dolna wersja.
s. 113–114 nr 73 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 32,
z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.
W rkp. zapis nutowy z incipitem: „Idziem z wieńcem lawendowym”:

j
&amp;œ

œ

&amp; œœ
J

œœ

I - dziem

do

&amp;

&amp;œ

mo

œ

œ

ry - si

juz

-

Ma

-

œ
J

œ

œ
J

a

œ

z wień - cem

Ma

œ

j
œ œ

œ
J

j
œ

dre

j
œ

œ
- ry

-

sia

j
œ #œ
o

-

cka

Por. T. 26, nr 42, t. 5–16.

la - wen

œ
J

go

œ

œ œ œ

-

do - wym

œ
J

-

œœ
J

drzwi

œ
za

-

j
œ

pła

‰

to - wym,

œ
J

u

œ
J

-

œ œœ

J

‰

sta - ła,

# œœ
J

ka

#œ

-

j ‰
œ

ła.

.

�229

s. 114 nr 74 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 32, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”, tam melodia z incipitem: „Idźcie, matuś,
do sieni” i poniżej tekst jak w druku, a dalej jak nr 76 w tym tomie.
j

œœ œœ
W rkp. w t. 1 tylko górna wersja, t. 5: &amp; J œ J
&amp; œœ

œ

œœ

J , t. 13–14:    





[ ]

œœ œ
J , t. 11:

, w t. 15 tylko

dolna wersja, brak znaku powtórki w t. 9–16.
Warianty melodii, por. komentarz do numerów 89 i 97 w tymże
tomie.
w. 19d. – s. 115 w. 9g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn.
1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.
s. 115–116 nr 75 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 4r., z lokalizacją: „Niedziołka, Cygów, Wiszniew” i teka 5, sygn. 1137/I, k. 80r.,
z lokalizacją: „Wiszniew pod Kałuszynem”, tam melodia w opracowaniu fortepianowym, zob. T. 67/I, nr 394. W obu rkp. między
zwr. 8 i 9 jeszcze jedna:
„Dobrze było pani matuleńce pić wino,
a teraz na ruciany wianeczek patrzeć niemiło”,
ponadto w rkp. z teki 5, w zapisie tekstu zamiast zwr. 4–7 odesłanie do wariantu nr 108 zwr. 5–7.
s. 116 nr 76 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 32, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”. W rkp. tekst zanotowany jako kontynuacja pieśni nr 74.
w. 16–26g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 32
i 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.
s. 116–117 nr 77 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 32,
z lokalizacją ogólną: „Jasienica”. W rkp. po zwr. 2 jeszcze jedna:
„Trzeba ji dać na prątek,
co by bijał co piątek”,
a dalej zwr. 3–6, 9–11, 8, 14 i 12–13.
s. 117 w. 20–27g. – Rkp. terenowe Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 32
i 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.
nr 78 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica” i notą: „Swachny śpiewają”. W rkp. tekst

�230

jak w druku z zapisem nutowym dla czterech pierwszych wierszy:

j
3
&amp; 8 œj œ œJ

Naj - święt - sa

&amp;
&amp;

œ
jak

œ
jak

œ
J

le

œ
J

kwiat

pan - na

œ
J

-

j
œ œ

œ
œ
J

j
œ
œ
J œ [ ‰ ] œ Jœ J

Ma - ry - ja,

‰

li - ja,

śli - cnaś, pię - kna

œ
śli

-

œ
J

œ
J

cnaś,

to - bie

ca - łe

œ

pię - kna

j œ
œ œ ‰ œ œ œ
J J
œ #œ J œ
J

ró - zy,

œ [‰]

nie - bo

j
#œ œ
j œ

,

słu - zy.

œ

w t. 1 dodana wersja alternatywna: &amp; œ J J , w t. 3 na
trzecią miarę alternatywnie triola szesnastkowa: c2 h1 a1. Melodia
i tekst por. T. 26, nr 42.
w. 5–1d. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k.
33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”. W rkp. zamiast odesłania do melodii nr 72 zapis nutowy do okrzyku: „Huś, huś...”:

2 œ
&amp;4
&amp;

œ œ œ œ

&amp;œ

œ
œ œ œ

j
œœ œ

œ œ

œ œ œ
œ

œ œ

œ œ œ

œœ

j
œœ œ

œ œ œ œ

œ

j

œ œœ

œ œ œ œ
œ œ œ

.

s. 118 nr 79 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 32, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”, tam melodia z incipitem: „Oj, siadaj,
siadaj”, a poniżej tekst, tam w t. 1 na pierwszą miarę alternatywnie d2.
w. 9–19d. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33,
z lokalizacją ogólną: „Jasienica”. Wiersze 13–19d. zanotowane oddzielnie, do słowa: „włosów”, a ostatnie zdanie: „Jeśli panna młoda jest sierotą...” w rkp. przy pieśni nr 80.
nr 80 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”. W rkp. tekst z zapisem nutowym opublikowanym jako nr 1001 w DWOK T. 41.

�231

s. 119 nr 81 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 32, z loka-

&amp;

lizacją ogólną: „Jasienica”. W rkp. t. 4:
jeszcze jedna zwrotka:

j
œ
; na końcu
[ ‰]

œ

„Nad moim wiankiem organy grają,
a nad twoją złą cupryną kruki krakają”.
nr 82 i nota nad pieśnią – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn.
1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”, tam tekst z zapisem
nutowym:

# 2
œ œ œ
&amp; 4 œJ J J J
Cie - sy

#
j
&amp; œJ œ œ
zem

ja

sie

do

œ

œ œ œ œJ Jœ œJ
J

œ

j
œ œœj œj
J

œ

ma - tu - la,

œ œ
J

-

no - si

-

wsy - stka

œ
J

œ
J

ła

do

œ œ.

ro - dzi - ne - cka,

ca - su

œ

.

wia - ne - cka.

Melodia por. nr 98 w T. 26.
nr 83 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica” i notą: „z kościoła”, tam tekst z zapisem
nutowym:

  
 

A gdziez

    

cy

w ko



 


nam sie

 


pan  na

    


ście



le

 


przy oł

mło  da



 


ta  rzu

 

 


po  dzia  ła,








.

zo  sta  ła?

Odsyłacz Kolberga do nr 74 dotyczy wariantu melodii.
w. 1d. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”; w rkp. tylko: „w drodze do karczmy
śpiewają”.
s. 120 nr 84 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.
W zapisie melodii w t. 2 i 3 w obu wykonaniach na trzecią miarę
dolna wersja, w rkp. melodia trzykrotnie powtórzona: drugie wykonanie opatrzone znakiem powtórki; w zapisie tekstu zwr. 1–3 i 5,
przy czym tam wszędzie „Kasiulu” zamiast „Marysiu”, a po zwr. 5
zanotowany jeszcze drugi wątek, zob. nr 177 w suplemencie.

�232

nr 85 i nota nad pieśnią – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn.
1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”. W rkp. zapis następujący:

# 3 œ œ
&amp; 8 œR R J

j
œ

Któ - ry dru - zba

&amp;

# .œ r
.R œ œ
J

nie

wą - sół,

œ œ œ
J J J

œ
J

któ - ry ma - ły

j
œ œR œJ œ œJ œ œj
J
R

œ Jœ œ
J
J

to

ca - ły,

to ja je - go

œ œr œ
R J

j
œ

któ - ry du - zy

pod

ro - sół,

j
j
œ œj œ .. .

kra - ja - ny.

Melodia por. DWOK T. 41, nr 102.
nr 86 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”. Taki tekst z melodią opublikowany
w DWOK T. 41, nr 1012.
s. 121 w. 1–2g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”; w rkp. po: „godziny” następuje tekst
w. 18–21d.
nr 87 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”, z notą: „przy weselu w karczmie”.
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, w t. 1 pierwsza nuta d1; brak zwr. 2, a zwr. 3 i 4 w odwrotnej kolejności.
w. 18–21d. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33,
z lokalizacją ogólną: „Jasienica”. W rkp. kontynuacją tego tekstu są
w. 14–22g. z następnej strony.
nr 88 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica” i notą: „do obiadu”; w rkp. tekst bez
melodii.
w. 1–2d. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33,
z lokalizacją ogólną: „Jasienica”; poniżej pieśń nr 89.
s. 122 nr 89 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”, tam tekst z zapisem nutowym:

   
    
O ro  sie,




przy

o


 

go  ściń  cu,

    

  

ro



sie,

sia  ny ten


   


przy

dro  dze,






groch

  





  


po




przy mło  dej

ro  sie,

  
 

nie  bo  dze.

Odesłanie do nr 74 dotyczy wariantu melodii.

.

�233

w. 7–13g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33,
z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.
w. 14–22g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33,
z lokalizacją ogólną: „Jasienica”; w rkp. tekst do słowa: „śpiewają”.
nr 90 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.
W rkp. melodia rozbudowana, w t. 3–4 najpierw dolna wersja
dwukrotnie powtórzona, następnie górna, również dwukrotnie
powtórzona, w t. 6 ostatnia nuta d2; pod melodią tekst zwr. 1–4.
s. 123 w. 1–5g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33,
z lokalizacją ogólną: „Jasienica”; w rkp. tekst zanotowany skrótowo, najpierw: „tańczą całą noc”, a dalej w. 3–5 do słowa: „dzieży”.
nr 91 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.
W zapisie melodii nad g1 każdorazowo dodany ≥, t. 2 w obu wykonaniach: &amp;

œ œ œ

.

s. 123–124 nr 92 – W rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 30,
z lokalizacją ogólną: „Krusze”, melodia z pierwszą zwrotką, a dalej
tekst, zgodnie z odsyłaczem Kolberga, jak nr 35, zob. przypis do
tego numeru.
W rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie melodii, w t. 5:
dodana trzecia wersja alternatywna, nuty jak w górnej wersji, na
drugą i trzecią miarę inny rytm: œ œ œ .
s. 124 nr 93 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.
W rkp. w t. 1 tylko dolna wersja, w t. 4 c2, zapis t. 7–10 następujący: &amp;

œ.

œ
J

œ

œ

œ

œ

œ

j
œ

.

w. 2–13d. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33,
z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.
s. 125 nr 94 – Melodia por. nr 14 w suplemencie.
nr 95 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 32, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”. W rkp. tekst z zapisem nutowym, zob.
DWOK. T. 41, nr 1009.
s. 125 w. 5d. – 126 w. 16g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352,
k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”; w rkp. tylko tekst zapisany
prozą, natomiast pieśni nr 96 brak.

�234

s. 126 nr 97 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”. W rkp. zapis nutowy:

    
    
      



    

       





    

  
 

   

     

   


 





  

   
     

   


    

     

,

   

pod nim zwr. 1–2 i tekst zamieszczony w nawiasie.
Odesłanie do nr 74 dotyczy wariantu melodii.
nr 98 i nota nad pieśnią – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn.
1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”; w rkp. tekst bez melodii. Wariant melodii w druku por. komentarz do numeru 82.
s. 127 w. 1–7g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.
nr 99 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 4, z lokalizacją: „od
Mińska, Stanisławowa, Kałuszyna”, tam tekst z zapisem nutowym,
zob. DWOK T. 42, nr 1357.
s. 127–139 (wesele IV) – Część opisów oraz większość pieśni zamieszczonych tu jako wesele IV została po raz pierwszy opublikowana
w artykule Kolberga Pieśni ludu weselne w „Bibliotece Warszawskiej” w 1847 roku (nie: 1848 jak błędnie podaje w przypisie), T. 4,
s. 625–639. Melodie zostały opublikowane w opracowaniu fortepianowym między s. 616 i 617, zob. też poniższe przypisy. Artykuł
Pieśni ludu weselne został w całości przedrukowany w tomie 67/I
edycji DWOK. Ponadto w rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1351/II,
k. 2 zachował się spis incipitów i fragmentów pieśni weselnych
ze wsi Głuchy, Niegów i Wólka Słopska, dotyczy to pieśni nr 104,
111, 114, 117 i 118, zob. przypisy do tych numerów.
s. 127 w. 18d. – s. 128 w. 14g. – Pierwodruk w artykule Kolberga Pieśni
ludu weselne... s. 625, tam tekst opisowy (s. 128) krótszy.
s. 129 nr 101 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 19,
z lokalizacją ogólną: „Słopsk”, Wólka Słopska”; teka 2, sygn. 1124,
k. 3, tam melodia z pierwszą zwrotką; teka 42, sygn. 1351/II, k. 2v.,
tam tekst zwr. 1 bez melodii, dwa ostatnie rkp. z lokalizacją jak
w druku.
Na k. 3 melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej; w obu zapisach melodii w t. 4 tylko górna wersja; w rkp. z k. 19 w t. 1
w drugim wykonaniu na trzecią miarę ósemka a1.

�235

Pierwodruk z melodią w opracowaniu fortepianowym w artykule
Kolberga Pieśni ludu weselne w „Bibliotece Warszawskiej” 1847,
T. 4, s. 626, nr 86 i melodia tamże, dodatek nutowy s. 1, nr 86;
przedruk: DWOK T. 67/I, nr 378.
w. 5–8d. – Pierwodruk tego fragmentu w artykule Kolberga Pieśni
ludu weselne... na s. 626. Odsyłacz dotyczy wariantu pieśni nr 102 w
zbiorze K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 2, s. 27.
s. 130 nr 102 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 3, z lokalizacją ogólną: „od Radzymina, Jadowa, Wyszkowa”; teka 42, sygn. 1351/II,
k. 2, bez lokalizacji.
W rkp. z teki 2 tylko zwr. 1 i 2; w rkp. z teki 42 zwr. 1–3 i wiersze
1 i 2 zwr. 4, a po nich notka: „itd.”, w zwr. 1: „Maryleczku” zamiast
„Kasuleczku”. Pierwodruk w artykule Kolberga Pieśni ludu weselne…, s. 626, nr 87; przedruk: DWOK T. 67/I, nr 379.
nr 103 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 3; rkp. terenowy,
teka 2, sygn. 1124, k. 18, tam melodia z incipitem: „Zielona ruta,
jałowiec”; teka 42, sygn. 1351/II, k. 2v., tam tylko incipit jak na
k. 18; wszystkie rkp. z lokalizacją jak w druku.
W rkp. terenowym w t. 6 pierwsza nuta d1.
Pierwodruk z melodią w opracowaniu fortepianowym w artykule
Kolberga Pieśni ludu weselne…, s. 626, nr 88 i melodia tamże,
dodatek nutowy s. 1, nr 88; przedruk: DWOK T. 67/I, nr 380.
s. 130–131 nr 104 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 3, z lokalizacją:
„Głuchy, Wólka Słopska”; rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 18,
z lokalizacją ogólną: „Głuchy”; teka 42, sygn. 1351/II, k. 2 , z lokalizacją: „Głuchy, Niegów”, tam tekst zwr. 1 do słów: „Oczkim” bez
melodii.
W rkp. z teki 2 na k. 3 melodia i tekst zwr. 1 w. 1–5, przy czym
w w. 5: „skłopotała” zamiast „sfrasowała”, a na k. 18 melodia z incipitem: „O, mój Jezu, co takiego, co pochmurny dzień”, tam tylko
górna wersja, w t. 1 ostatnia szesnastka d2, alternatywnie e2, w t. 6
na trzecią miarę w pierwszym wykonaniu szesnastki e2 d2, przy
powtórce szesnastki d2 h1.
Por. DWOK T. 41, nr 1003. Pierwodruk z melodią w opracowaniu fortepianowym w artykule Kolberga Pieśni ludu weselne…,
s. 627, nr 89 i melodia tamże, dodatek nutowy s. 1, nr 89; przedruk:
DWOK T. 67/I, nr 381.
s. 131 nr 105 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 3, z lokalizacją jak
w druku i teka 42, sygn. 1351/II, k. 2v., z lokalizacją: „Niedziałka”.
W rkp. z teki 2 pod melodią tylko pierwsza zwrotka; w rkp. z teki
42 tekst zwr. 1 i zwr. 2 w. 1–2 bez melodii.

�236

Pierwodruk z melodią w opracowaniu fortepianowym w artykule
Kolberga Pieśni ludu weselne…, s. 628, nr 90 i melodia tamże,
dodatek nutowy s. 1, nr 90; przedruk: DWOK T. 67/I, nr 382.
w. 1–3d. – Pierwodruk tego fragmentu w artykule Kolberga Pieśni
ludu weselne…, s. 628; przedruk: T. 67/I, s. 552.
s. 132 nr 106 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 3, z lokalizacją: „od Pułtuska, Czepielew” (właśc. Ciepielewo) i rkp. terenowy, teka 43, sygn.
1352, k. 40, z lokalizacją ogólną: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo).
W obu rkp. w t. 1 i 2 tylko górna, w t. 3 i 4 dolna wersja. W rkp.
z teki 2 melodia z pierwszą zwrotką, zanotowana o sekundę wielką
niżej. W rkp. z teki 43 w t. 1 na trzecią i czwartą miarę alternatywnie półnuta d2, w t. 2 w drugim wykonaniu dolna wersja, w t. 4 na
drugą miarę alternatywnie ósemki a1 g1, ostatnia ósemka alternatywnie cis2; w tym rkp. pod melodią zwr. 1 i 2 jak w druku, a dalej
fragmenty kolejnych zwrotek:
„Nie mogę ja..., trzeba posłuchaj.
Matki się nie boi..., śliczne, piękne obyczaje.
Przez wieś jechali..., co za dziewczyna,
co za jedyna, z panami”
(por. zwr. 5), a na zakończenie:
„Sto par koni za nią
jak za jaką panią,
jedzie na paradzie”.
Pierwodruk z melodią w opracowaniu fortepianowym w artykule
Kolberga Pieśni ludu weselne…, s. 628, nr 91 i dodatek nutowy
s. 2 nr 91; przedruk: DWOK T. 67/I, nr 383. Odsyłacze pod pieśnią
dotyczą wariantu w zbiorze K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów …, T. I, s. 38 (ten odsyłacz także w rkp. z teki 2) oraz
pieśni ze zbiorów Kolberga Hej, z góry jadą Mazury opublikowanej w „Przyjacielu Ludu” R. 13: 1846, nr 28, zob. przedruk: DWOK
T. 67/I, nr 153.
nr 107 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 5, z lokalizacją i notą
nad melodią jak w druku; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 35,
z lokalizacją ogólną: „Wólka Słopska”.
W obu rkp. w t. 5 brak znaku powtórki, t. 7–8 trzykrotnie powtórzone, w t. 7 w drugim i trzecim wykonaniu pierwsza nuta d2,
w t. 8 w pierwszym i trzecim wykonaniu na trzecią miarę ósemki
fis1 g1, w drugim wykonaniu górna wersja.

�237

w. 1–4 d. – Pierwodruk tego fragmentu w artykule Kolberga Pieśni ludu weselne…, s. 629; przedruk: DWOK T. 67/I, s. 554.
s. 133 nr 108 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 18,
z lokalizacją ogólną: „Głuchy”; teka 2, sygn. 1124, k. 3, z lokalizacją ogólną: „od Radzymina, Jadowa, Wyszkowa”, tam melodia
z pierwszą zwrotką; teka 42, sygn. 1351/II, k. 2v., z lokalizacją:
„Głuchy”, tam zwr. 1 bez melodii, z notką: „Wracając z kościoła”.
Melodia w opracowaniu fortepianowym z tekstem także w rkp.
Kolberga, teka 5, sygn. 1137, k. 80, z lokalizacją: „Głuchy i Niegów
pod Wyszkowem”, zob. DWOK T. 67/I, nr 384, wersja 2. Odesłanie Kolberga do nru 75 dotyczy wariantu tekstu.
s. 133–134 nr 109 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 19;
teka 2, sygn. 1124, k. 3; teka 42, sygn. 1351/II, k. 2v., tam tekst zwr.
1 bez melodii i z notą: „przy obiedzie”, wszystkie rkp. z lokalizacją
jak w druku.
W rkp. z teki 2, k. 3 następujący zapis melodii:

# 3
&amp; 8œ

œ œ
R J

œ œ œ #œ œ
R R

Swiad  ko  wie sie  dzą,

#
œ
&amp; œ . œ œ œ œR J
pan

im

oj  ciec

nie pi

œ œ œ œ œj .
R
3

rad,

pa





œ œr œ r j ≈ ‰
R
R œœ
ją, nie

je  dzą,

r r
r
œ œ œ œ œ œ

ni mat



,

ka ra  da.

pod melodią tylko pierwsza zwrotka, a na k. 19 widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym, liczne poprawki i częściowy brak kresek taktowych.
Pierwodruk z melodią w opracowaniu fortepianowym w artykule
Kolberga Pieśni ludu weselne…, s. 630, nr 93 i melodia tamże,
dodatek nutowy s. 2, nr 93; przedruk: DWOK T. 67/I, nr 385.
s. 134 nr 110 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 3, z lokalizacją ogólną: „od Radzymina, Jadowa, Wyszkowa”, tam tylko zwr. 1; teka
42, sygn. 1351/II, k. 2, bez lokalizacji, tam zwr. 1 bez ostatniego
wiersza i nota: „przy obiedzie” oraz odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 2, s. 32.
Pierwodruk tekstu w artykule Kolberga Pieśni ludu weselne…,
s. 630, nr 94; przedruk: DWOK T. 67/I, nr 386.
nr 111 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 19
i czystopis, teka 2, sygn. 1124, k. 3, oba zapisy z lokalizacją jak
w druku; teka 42, sygn. 1351/II, k. 2, z lokalizacją: „Wólka Słopska”,
tam zwr. 1 i pierwszy wiersz zwr. 2 bez melodii.

�238

W rkp. z teki 2 w t. 2 na trzecią miarę: w rkp. terenowym triola
szesnastkowa d2 c2 a1, a w czystopisie ósemka d2 i dwie szesnastki
c2 a1; w rkp. terenowym brak zwr. 3 i w. 1–2 zwr. 4, a w czystopisie
pod melodią tylko pierwsza zwrotka;
Pierwodruk z melodią w opracowaniu fortepianowym w artykule
Kolberga Pieśni ludu weselne…, s. 630, nr 95 i melodia tamże,
dodatek nutowy s. 2, nr 95; przedruk: DWOK T. 67/I, nr 387.
W rkp. z teki 42 odesłanie do wariantu tekstu w zbiorze
K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów… T. 2, s. 33; odpis
ze zbioru Wójcickiego Kolberg także opublikował w Pieśniach
ludu weselnych..., s. 635, nr 104, zob. przedruk: DWOK T. 67/I,
nr 396, zob. też przypis źródłowy do pieśni nr 47.
s. 135 nr 112 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 4, z lokalizacją: „Międzyleś”, tam pod melodią tekst niepełny: „Żebyś ty, chmielu…., oj,
chmielu”.
W zapisie melodii tylko górna wersja, w pierwszym wykonaniu

j œ #œ œ œ

t. 1: &amp; b œœ R R J J , w t. 2 na pierwszą miarę dwie szesnastki
f2 f2, przed drugą szesnastką przednutka g2, w t. 5 na drugą miarę
ósemka g1, w t. 6 na pierwszą miarę triola szesnastkowa c2 d2 c2.
nr 113 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 3, z lokalizacją ogólną: „od Radzymina, Jadowa, Wyszkowa”, tam tylko pierwszy
wiersz. W rkp. odsyłacz do wariantu w zbiorze K.W. Wójcickiego
Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 2, s. 58. Odesłanie Kolberga do
poprzedniej melodii (nr 112) błędne, natomiast odsyłanie do numeru 69 dotyczy tekstu. Por. DWOK T. 67/II, nr 687.
s. 136 nr 114 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 19,
z lokalizacją jak w druku i czystopis, teka 2, sygn. 1124, k. 3, z lokalizacją: „Wólka Słopska”; teka 42, sygn. 1351/II, k. 2, z lokalizacją
jak w czystopisie, tam tylko tekst zwr. 2 bez melodii.
W rkp. terenowym melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, w
t. 6 na pierwszą miarę ósemka g2, w t. 9 w pierwszym wykonaniu
górna, w drugim dolna wersja; pod melodią tekst bez zwr. 1: „Posły druchny”, ponadto zwr. w innej kolejności: po tekście zanotowanym pod melodią zwr. 8, dalej zwr. 3, 4, następnie wiersze 3–5
zwr. 9, zwr. 5, 2, 6, 7 i 9 w. 1–2.
W czystopisie z teki 2 na k. 3 dwa zapisy melodii: pierwszy z incipitem: „Trzeba jij” i tekstem zwr. 1; drugi zapis melodii tylko z incipitem: „Trzeba jij dać, nie żałować”. Pierwszy zapis zanotowany o
tercję małą niżej, t. 9 jak w rkp. z k. 19. Drugi zapis obejmuje tylko
t. 1–8, zanotowane o kwartę czystą niżej, t. 6 jak w rkp. z k. 19.

�239

Odesłanie do numeru 77 dotyczy wariantu muzycznego i tekstowego. Pierwodruk z melodią w opracowaniu fortepianowym
w artykule Kolberga Pieśni ludu weselne…, s. 631, nr 96 i melodia tamże, dodatek nutowy s. 2, nr 96; przedruk: DWOK T. 67/I,
nr 388.
nr 115 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 3, z lokalizacją ogólną: „od Radzymina, Jadowa, Wyszkowa”, nad melodią notatka
Kolberga: „Polonez weselny”, tam t. 1 poprzedzony przedtaktem:
ćwierćnuta d1.
Pierwodruk melodii w opracowaniu fortepianowym w artykule
Kolberga Pieśni ludu weselne…, dodatek nutowy s. 3, nr 97; przedruk: DWOK T. 67/I, nr 389.
s. 137 nr 116 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 3, z lokalizacją: „Dąbrowa, Ochudno”; teka 42, sygn. 1351/II, k. 2, z lokalizacją: „Dąbrowa”, tam tylko fragmenty tekstu.
W rkp. z teki 2 melodia zanotowana w metrum  przy zachowaniu
tych samych wartości rytmicznych, t. 1–4 w drugim wykonaniu:

&amp;œ

œ œ œ

œ œ.
J

œ.

; w rkp. z teki 42 tylko wiersze 1

i 2 zwrotki 1 i zwr. 2.
Pierwodruk z melodią w opracowaniu fortepianowym w artykule
Kolberga Pieśni ludu weselne…, s. 632, nr 98 i melodia tamże,
dodatek nutowy s. 3, nr 98; przedruk: DWOK T. 67/I, nr 390.
s. 137–138 nr 117 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 19
i czystopis, teka 2, sygn. 1124, k. 3, oba rkp. z lokalizacją: „Wólka
Słopska”; teka 42, sygn. 1351/II, k. 2, z lokalizacją: „Wólka Słopska,
Niedziałka”, tam tylko wiersze 1–2 zwr. 1 bez melodii.
W obu rkp. z teki 2 w t. 2 w obu wykonaniach na trzecią miarę d1,
w t. 5 na trzecią miarę dwie szesnastki d2 e2, w t. 10 tylko dolna
wersja. W rkp. terenowym z k. 19 t. 3–4 skrócone do jednego taktu:

# j jU
#
&amp; œ œ œJ , t. 9: &amp; œj œj œ œ ; pod melodią tekst zwr. 1, na-

stępnie zwr. 4, a po niej jeszcze kolejny wątek, zob. nr 12 w suplemencie.
W czystopisie z k. 3 w t. 3 w obu wykonaniach górna wersja, pod
melodią tylko zwr. 1 i pierwszy wiersz zwr. 4.
Pierwodruk z melodią w opracowaniu fortepianowym w artykule
Kolberga Pieśni ludu weselne…, s. 632, nr 99 i melodia tamże,
dodatek nutowy s. 3, nr 99; przedruk: DWOK T. 67/I, nr 391.

�240

s. 138 w. 8–11g. – Pierwodruk tego fragmentu w artykule Kolberga Pieśni ludu weselne…, s. 632; przedruk: DWOK T. 67/I, s. 563.
s. 138–139 nr 118 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 3, z lokalizacją
ogólną: „od Radzymina, Jadowa, Wyszkowa”, tam pod melodią
tylko pierwsza zwrotka; teka 42, sygn. 1351/II, k. 2, z lokalizacją:
„Niegów”, tam wiersze 1–3 zwrotki 1.
Melodia w opracowaniu fortepianowym z tekstem jak w druku,
zob. DWOK T. 67/I, nr 392 (II); pierwodruk tej wersji w artykule
Kolberga Pieśni ludu weselne…, s. 632, nr 100 i dodatek nutowy
s. 4, nr 100.
s. 139 w. 12–15g. – Pierwodruk tego fragmentu w artykule Kolberga Pieśni ludu weselne…, s. 633; przedruk: DWOK T. 67/I, s. 566.
nr 119 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 9, nr 58, z lokalizacją: „Wiszniew pod Kałuszynem”, tam tekst jak w druku
podpisany pod melodią z opracowaniem fortepianowym, zob.
DWOK T. 67/I, nr 393; pierwodruk w artykule Kolberga Pieśni
ludu weselne…, s. 633, nr 101, melodia tamże dod. nutowy s. 4,
nr 101.,
s. 139–151 wesele V – Opis wesela pochodzi z własnych badań Kolberga zarejestrowanych w jego niedatowanym rkp. terenowym, teka
2, sygn. 1124, k. 8–9, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, jedynie
pieśni nr 122, 127, 130 i 134 Kolberg zaczerpnął z innych rękopisów. W rkp. z teki 2 tekst opisowy zanotowany skrótowo, np.: „We
czwartek wieczór swatowie idą z wódką do rodziców dziewki” zamiast: „We czwartek wieczór dwaj lub trzej swatowie od parobka
wysłani, idą z wódką do rodziców dziewki”. Ponadto pieśni i niektóre partie tekstu opisowego zostały zanotowane przez Kolberga
w innej kolejności niż w druku.
s. 139 w. 11d. – s. 140 w. 13g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn.
1124, k. 8, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. Przypis na s. 139
wprowadzony przez Kolberega w druku, dotyczy on pracy S. Ulanowskiej Niektóre materiały etnograficzne…, tam opis wesela na
s. 266–280 w rozdziale ,,Obrzędy”.
s. 140 nr 120 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 9, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. t. 1 w pierwszym wykonaniu: &amp;

# œ‰
J

#
œ œ œ , w drugim: &amp; œœ œ œ œ
J

, obok zanotowana kolejna wersja alternatywna z notatką: „początek”:

#
&amp; œ œ œ œœ œ , tam nad dwoma ostatnimi nutami oznaczenia

�241

literowe nut: „h g”, t. 2 w drugim wykonaniu również dolna wersja, tylko na trzecią miarę alternatywnie górna, t. 3: w obu wyko-

#

œ œ œ œœ
naniach: &amp;

#

j 2
œ
&amp;
œ
œ œœ
, t. 4:
J

œ

1

œ

..
.

s. 140–141 nr 121 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 8,
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka” i notą: „Zaloty”.

œœ œ œ œj œ œr r j j
&amp;
#œ œ œ ,
J J J
W rkp. t. 1–2 w pierwszym wykonaniu:
j
j
j
œ œ œ œ œœ
w drugim: &amp; # œœ œ œ J R R J J , w t. 3 w obu wykonaniach

dolna wersja.
s. 141 w. 13–16g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 8, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
nr 122 – W rkp. terenowym Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 22,
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka” tekst podpisany pod inną melodią, zob. DWOK T. 41, nr 1010.
w. 10–4d. (pod pieśnią nr 122) – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2,
sygn. 1124, k. 8, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
s. 141–142 nr 123 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 8 i 9,
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
Na k. 8 zapis melodii następujący z notą: „Brat lub drużba (w nocy)”:

3 j
&amp;8 œ
Ej,

œ
J

œ
J

roz - ple

-

œ

œ œ
R R

œ
J

j œ
&amp;œ J

œ
J

œ
J

&amp;

œ œ œ
&amp;J

œ
J

ci

œ

- ny

œœ
œ

œ œ œ
J J J

œ

œ œ

są...

œ

œ
J

œ

œ

œ œ œ

œ

œ

œ
J œ œ

œ

œ
J
œ

œ

œ œ œ

œ
J

œ
J

œ œ
œ œ
J

,

w rkp. zapis tekstu skrótowy, tam incipit: „Ej, rozpleciny są” oraz
drugi wiersz zwr. 2. Na k. 9:

�242

3 j œ
&amp;8 œ J

œ
J

œ
&amp;J

œ
J

œ
J

na

j
&amp;œ

œ
J

œ
J

œ
&amp;J

œ
J

Oj,

roz - ple

po - szła

Już

ij

spro

œ œ œ
J

-

ci

-

ny

tylko swo - ją

œ
J

œ.
J

œ œ œ
J

œ
J

œ
J

si - ła,

jiż

ni ma,

œ œ œ œ
J
R

spro - sić

œ œ œ
J

dru - ży - nę

œ
J

dzie - wczy - ny

wsi - ny

œ œ œ
J J J

œ
J

sa,

œ œ œ
J

-

œ
J

œ
J

œ
J

ro - dzi

U

œ
J

ij

œ

ma

œ œ œ
R R

-

do

-

ny.

œ œ
syć,

œ œ œ
R R

pod nóż - ki

,

prze - pro - sić.

w rkp. zapis tekstu skrótowy, a obok wersja alternatywna dla
t. 13–14:

œ œ
œ œ œ
&amp; J J œR œR J J œ , pod melodią zwr. 1 i 3, a dalej tekst jak
tyl - ko

swo - ją dru - ży - nę

zwr. 1 nr. 142. Wariant melodii z innym tekstem por. nr 140 i 142
i komentarze do tych numerów.
s. 142 nr 124 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 39,
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, tam z notą: „do rozplecin”.
W rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym:

U

U
# œ œ œ # œ œ œ œ œ œ œ # œ œ mœ . n œ œ œ œ Œ
3
&amp; 4 œ #œ œ œ œ œ œ œ
.
3

w. 8–25 g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 8,
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
s. 142–143 nr 125 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 8,
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, tam następujący zapis melodii:

# 3œ
&amp; 8
#
&amp; œ

Mło
Zło

bo
pół

# j
&amp; œ

Trze
Trze

-

œ
J

dy
ty

j
œ

ja
ta

-

œ
J

ba
ba

œ
J

œ

j
œ

jej
[jej

daj
i

na
dwa

œ

ju - tro
la - ra

two
by

œ.

dać,
dać,

j
œ œ œ ‰

j
œ

œ

pa - nie,
ma - ło

œ
J

-

œ

-

j
œ

nie
nie

j
œ

ją
się

œ
J

ża
ża

stan - gę,
ma - ło,

j
œ

œ œ ‰

ban - dę.
zda - ło.

-

j
œ

ło
ło

-

œ.

wać,
wać,

�#
&amp; œ

j
œ

bo
pół

# j
&amp; œ

Trze
Trze

#
&amp; œ

choć
choć

ja
ta

-

-

œ
J

ba
ba

œ

œ
J

j
œ

na
na

two
243

ju - tro
la - ra

-

by

j
œ

j
œ

œ.

jej
[jej

dać,
dać,

œ
J

ją
się

œ

stan - gę
stan - gę

po
po

ża
ża

j
œ

-

œ œ ‰

ban - dę.
zda - ło.

œ
J

nie
nie

œ

j
œ

j
œ

œ

-

j
œ

ło
ło

-

œ.

wać,
wać,

j
œ œ ‰
œ

.

da - ro - wać.
da - ro - wać].

s. 143 nr 126 i w. 13–15g. (pod pieśnią nr 126) – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 8, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
W rkp. w t. 1–4 tylko dolna wersja, w t. 2 alternatywnie ≥ przy g1,
w t. 5–6 tylko górna wersja ze znakiem powtórki, brak t. 7–8, w t. 10
na drugą i trzecią miarę ćwierćnuta c2, w t. 12 tylko dolna wersja.
nr 127 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 39, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. melodia z notatką: „Pląsy”,
zanotowana o kwartę czystą wyżej, zapis melodii następujący:

   
 

 






3
     


 3
       



        
3

, w t. 6

na pierwszą miarę dodana kolejna wersja alternatywna: ósemka
h1; tekst jak pod nutami oraz wiersze 1 i 2 jak w zwr. 3 nr 128.
s. 143–144 nr 128 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 8,
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”; w rkp. tylko zwr. 3–5.
s. 144 w. 10–30g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 8, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
s. 144–145 nr 129 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 9r.,
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, tam melodia zanotowana
o kwartę czystą wyżej, zapis następujący:

  


         
Za  ku  ka  ła

  

     
za  bie  raj

mo

 






ku  ka  we  cka



  

ja




dzie  wcy

na



łu



  [ ]
gu,

    

no

do

.

ślu  bu.

Do tej melodii odesłania przy numerach: 131, 133, 141 i 143,
wszystkie te teksty posiadają w rkp. własny zapis nutowy, zob.
komentarze do tych numerów.

�244

s. 145 nr 130 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 39, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, tam widoczne trudności Kolberga
w zapisie metrorytmicznym, zapis następujący:

œ œ œ.

œ œ œ œ œ œ.
J

&amp; œœ

œ

&amp; œœ

œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œœ œ œ œ .
J
3

Œ

œœ œ
3

.

W t. 3 powyższego przykładu dodana wersja alternatywna jak
w druku, w metrum .
nr 131 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 22, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, w rkp. zapis nutowy:

 
  
          

  


     
 

A jak

bę  dziem

przez te La  to  wi  ce

    

 

   

   

bę  dą

na

nas

je  cha

 




La  to  wi  ca  nie

pa  trza



  

li,




;

li.

odesłanie do numeru 129 dotyczy wariantu melodii, zob. komentarz do tego numeru.
w. 16–5d. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 8,
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
s. 146 w. 1g. i nr 132 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 9,
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. w t. 1 w obu wykonaniach górna wersja, druga ósemka c2, w t. 2 w obu wykonaniach
dwie ćwierćnuty d2 g1, w t. 3 dolna, w t. 4 górna wersja.
w. 12–23g. i nr 133 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124,
k. 8, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. zapis nutowy:

 
 

  


    
    
 
 





  [ ]



   
    
 
   
 
								

  
O  twórz nam

pro  wa  dzie  my

mo  ja ma  tu  lu

ci

nie



no  wy

wia  ste  ckę

dwór,

;

kie  dy wór.

odesłanie do numeru 129 dotyczy wariantu melodii, zob. komentarz do tego numeru.

�245

w. 5–6d. i nr 134 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 39, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
s. 147 w. 1–11 i nr 135 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124,
k. 8, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, tam melodia w metrum 
w następującym zapisie:

j rr
œ œ œ œJ œœ œ œœ œ œ œ œ œ
J
RR
JJJ .

rr
2 r œ œ œœœ
œœ œ
&amp; 4 œœJ Rœ œJ J J R R J œJ œ œ œ œ .

nr 136 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 8, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, tam drobne zmiany w przebiegu
linii melodycznej, znak powtórki dopiero po t. 4, w związku z tym
inaczej podpisany tekst:

   
   
Ej,

jak


   
Ej

jak

to

to

   
 
u nas ka  sa,

  
  




na sał  ty  sach,

  


da

ka  sa

  


da,

to

kot

   
 

ka  sę go  ni.

   
 

by sed po

.

nij.

s. 147–148 nr 137 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 8, z lokalizacją
ogólną: „Oleksianka” z notą: „Zjadłszy, siedząc dziękują”.
W rkp. t. 3 i 4 trzykrotnie powtórzone, w t. 4 w pierwszym i trzecim wykonaniu dolna, w drugim górna wersja, t. 5–6 pierwotnie:



 

   


, następnie z notą „lepi[ej]” zanotowana

wersja jak w druku, w t. 7 w pierwszym wykonaniu dolna, przy
powtórce obie wersje, w t. 8 w obu wykonaniach dolna wersja,
w pierwszym wykonaniu pierwsza nuta d2, następnie trzykrotnie
powtórzona dolna wersja t. 9, po nim t. 10 – dolna wersja.
Melodia (t. 7–10) bez tekstu zob. DWOK T. 41, nr 1004, wariant melodii z innym tekstem, zob. nr 145 w T. 26 i komentarz do tego numeru.
s. 148 nr 138 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 8, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, tam w t. 3 w obu wykonaniach górna
wersja.
nr 139 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 8, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. tekst z zapisem nutowym, zob.
DWOK T. 41, nr 1011.
w. 18–5d i nr 140 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124,
k. 8, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”; w rkp. zapis nutowy:

�246

3 j œ
&amp;8 œ J

œ
J

œ œœ
J

Bra - ci - sku

&amp;

œ
za

-

któ - ry,

œ
J

œ
J

œ
J

wiń

œ œ

sio - strzy - ckę,

œ
J

œ
J

œ

U

œ
J

choć

nie

ro

œ
J

œ
J

œ
J

bę - dzies

œ

-

zba

dzo

œ œ

-

ny,

œ œ
J

-

.

wio - ny.

Odesłanie do numeru 123 dotyczy wariantu melodii, zob. komentarz do tego numeru.
s. 149 nr 141 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 8,
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”; w rkp. zapis nutowy:

U

3 œ œ œ œœœ
&amp;8 R R
J
A daj - ze

ij

œ.
&amp; œR œR J
a

œ Rœ œR œ œJœ
R
R

mo - ja ma - tu - lu

po - ście

œ Rœ Rœ œ œ
R
R J

œ
R

cym ze

œœœ

œ

sie

te

dwo - je

-

œ œ ‰ [ ‰]

li,

œ œ œ
R R

lu - dzi

.

o - dzie - ją.

Odesłanie do melodii nr 133 błędne, winno być 129, zob. komentarz do tego numeru.
nr 142 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 8v., z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
W rkp. zapis nutowy:


 








 
 















  

  

  































 







  







 




,

 

tam widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym,
t. 1–3 i 8 zanotowane pierwotnie w metrum 83, następnie poprawione na . Odesłanie do numeru 123 dotyczy wariantu melodii,
zob. komentarz do tego numeru.
w. 14–16g. i nr 143 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124,
k. 8, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”; w rkp. zapis nutowy:

�247

# 2 œ
&amp; 4

Idź

#
&amp; œJ œJ
bo

s. 149

s. 150
s. 150

s. 151

to

-

œ
J

œ œ
J J

ta spać,

œ

œ

trze - ba

œ
J

mło - de

œ
nie

œ
J

œœ
J

œ

pań - stwo,

œ
J œJ

œ

za - sy - piać,

œ

œ

œ œ Œ

idź - ta

œ œ
J J

spać,

œ

ra - no

.

wstać.

Odesłanie do wariantu melodii nr 133 błędne, winno być nr 129,
zob. komentarz do tego numeru.
w. 19–4d. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 8,
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
w. 3d. – s. 150 w. 8g. i przyp. 1 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2,
sygn. 1124, k. 8 i 9, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”; przypisu do
tego fragmentu tekstu w rkp. brak.
W przypisie Kolberg zamieścił cytat z pracy J. Kitowicza Opis obyczajów i zwyczajów za panowania Augusta III cz. II, Poznań
1840, s. 30–31; ponadto odsyłacze w nawiasie dotyczą publikacji:
O torturach w Polsce (wyjątek z Pamiętników Kitowicza) zamieszczonej w ,,Przyjacielu Ludu” R. 6: 1840, T. 2, nr 41, s. 326–328
oraz R. W. Berwińskiego Studia o literaturze ludowej ze stanowiska historycznej i naukowej krytyki T. 1, Poznań 1854, s. 100.
nr 144 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 8, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, tam w t. 3 i 4 brak górnej wersji.
w. 27d. – s. 151 w. 4g i przyp. 2. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2,
sygn. 1124, k. 8 i 9, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”; przypisu do
tego fragmentu tekstu w rkp. brak.
W przypisie odesłanie do wymienianej wielokrotnie przez Kolberga pracy Ł. Gołębiowskiego Lud polski…, tam na s. 243 wymienione tylko „Ztuliny, ciasto ślubne”, a o korowaju na s. 219–
220. W publikacji J. Grajnerta Studia nad podaniami... ten cytat
w T. 3 (obejmującym miesiące: lipiec, sierpień, wrzesień 1859) na
s. 76–77, początek artykułu w T. 2 (kwiecień, maj, czerwiec) na
s. 465–514 i s. 705–724.
nr 145 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1224, k. 9, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”; w rkp. zapis nutowy:

j
2 œ œ œ œ
&amp;4 J J J J œœœ œ
Oj, stu - li - ny,

stu - li - ny,

j
j
œ
&amp; œ œ œ Jœ Jœœ œ œ œ œ
a - le bę - dą

wi - dzi Bóg,

œ œ œ œ œ
J R R J J

je - sce na sto - le

œ œ œr œr œ œ
J J
o - bie - cu - je

nam

œ œ œj œ

nie by - ły,

œ œœ œ œ

sam Pan Bóg.

.

�248

Odesłanie do numeru 137 dotyczy wariantu melodii.
w. 12–15g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1224, k. 8 i 9,
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
nr 146 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1224, k. 9, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. w t. 2 na drugą miarę d2, w t. 6
w pierwszym wykonaniu obie wersje, przy powtórce tylko dolna,

œ œ Uœ œ œ œ œ œ
J

œ

œ
t. 7–8: &amp; J

; brak zwr. 4.

s. 152–161 wesele VI – Opis wesela zanotował Kolberg w rkp. terenowym, teka 2, sygn. 1224, k. 6 i 7, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”
i bez daty; w rkp. oprócz pieśni z melodiami także większość tekstu opisowego, zanotowanego skrótowo w formie notatek.
s. 152 nr 147 – Rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1224, k. 6, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”; nad pieśnią nota: „W niedzielę wieczór rozpleciny”
i dalej: „Ślub w poniedziałek”.
W zapisie melodii w t. 1 w pierwszym wykonaniu na trzecią
miarę ósemka g1, w drugim wykonaniu trzy ósemki h1 d2 c2, t. 8

œ
w pierwszym wykonaniu: &amp; J

œ

, w drugim wykonaniu:

w t. 7 ćwierćnuta z kropką c2, t. 8 jak w powyższym przykładzie.
Por. nr 168 i komentarz do tego numeru.
nr 148 – Rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1224, k. 6, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”. W rkp. nad tekstem melodia z incipitem: „Ścielcie”,
tam widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym, zapis następujący:











Sciel  cie,

jak



to

ko











ściel  cie,




po






su  knie,

  




biel








du  sek



ko  biel

  

 

ców

ma

nie








ce,

  
cie,





do  daj



 

.

cie.

Odesłanie do numeru 149 dotyczy wariantu melodii, zob. komentarz do tego numeru.
s. 152–153 nr 149 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 7,
z lokalizacją ogólną: „Ozorów” i notą: „W niedzielę po rozplecinach”.

�249

W zapisie nutowym w t. 1 na drugą i trzecią miarę ósemki f2 e2, w
t. 2–3, 6, 9, 11 i 13 tylko górna wersja, w t. 10 i 12 tylko dolna wer-

œ.

œ œ ‰ [ ‰] , w t. 11 pierwsza
sja, w t. 14 obie wersje, t. 8: &amp;
2
ósemka e .
Do tej melodii Kolberg odsyła przy numerach: 148, 156–161; teksty nr 148 i 156–160 posiadają w rkp. własny zapis nutowy, zob.
komentarze do tych numerów.
s. 153 w. 13–16g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 6,
z lokalizacją ogólną: „Ozorów”.
s. 153–154 nr 150 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 6,
z lokalizacją ogólną: „Ozorów”.
W rkp. w t. 2 w obu wykonaniach dolna wersja, w t. 4 najpierw
górna, przy powtórce dolna wersja, w t. 5 i 6 na pierwszą miarę dodana wersja alternatywna: ósemka g1, w t. 7 tylko dolna,
w t. 8 tylko górna wersja, w t. 9 w obu wykonaniach górna wersja,
w drugim wykonaniu na pierwszą i drugą miarę dodana jeszcze
wersja alternatywna: ćwierćnuta h1; pod melodią zwr. 1–5, przy
czym zwr. 4 i 5 w odwrotnej kolejności, dalej zwr. 7, 10, 6, 14, 15,
11, 12, 13, 16, 8, 9.
s. 154 w. 14–17g. i nr 151 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124,
k. 6, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”, tam między pierwszym wykonaœ
niem i powtórką jeszcze: &amp;

œ œ œ œœ œ

‰

[ ]

œ œ #œ œ
#œ œ œ .

W rkp. melodia połączona też z tekstami nr 153.
nr 152 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 6, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”; w rkp. t. 2–4:

# œ œ
œ
&amp; J

œ.

œ œ œ

, t. 10–11: 

  


 

,

widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym, melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej. Odesłanie do nr. 129 dotyczy wariantu melodii. Por. komentarze do nr. 129, 131, 133, 141,
143.
w. 1–3d. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 6, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”.
s. 155 nr 153 i noty nad zwr. 1 i 2 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn.
1124, k. 6, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”; w rkp. teksty te zanotowane pod melodią nr 151, do której odsyła Kolberg.

�250

nr 154 i w. 1–2 d. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124,
k. 6, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”, w t. 2 tylko dolna wersja.
s. 156 nr 155 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 6, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”; w rkp. w t. 1–2 w pierwszym wykonaniu
inny rytm: &amp;

œ rœ œ
J œ R

# œ

j
œ , w t. 8

, w t. 5 i 7 rytm: œ

i 11 tylko dolna wersja.
nr 156 i w. 26–31d. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn.
1124, k. 6, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”. W rkp. zapis nutowy:

3 j œ
&amp;8 œ J

œ
J

Je - sce

go - rza - lec

-

œ
J

œ
J

&amp; œ œ œJ
je

œ œ
J

sce

œ œ
J

-

ka

œ
J

nie

œ
J

Ka - sień - ka

œ œ
J

-

lu - to

œ

nie - wień

-

œ œ œ
J

-

wa - na,

œ œ œ
J

co

-

œ

[

‰]

.

wa - na.

Odesłanie do nr. 149 dotyczy wariantu melodii, zob. komentarz do
tego numeru.
s. 157 nr 157 i w. 1–2g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k.
6, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”. W rkp. tekst z zapisem nutowym,
zob. DWOK T. 41, nr 1000. W rkp. obok melodii jak nr 1000 zanotowana wersja alternatywna dla t. 9–10: 

    



[ ]

i dalej z notatką „lub” wersja alternatywna dla t. 6–10:



 


  

 


 


  


œ œ
J

œœ‰ ‰

.
Odesłanie do nr. 149 dotyczy wariantu melodii, zob. komentarz do
tego numeru.
nr 158 i w. 9g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn.
. 1124, k. 6,
z lokalizacją ogólną: „Ozorów”; w rkp. zapis nutowy:

3œ œ
&amp;8 J

œ œ
J

&amp;œ œœœ

œ
J

O - gnia,

o - gnia,

3

a

&amp;

wy

-

zy

œ
J

o - gnia

œ
J

swat - ko - wie

œ œ œ mœ œ
J J

Wo

œ œ
J

za - ta

œ.

-

œ œ
J

caj - cie,

na

œ œ
J

ko

min,

œ œ œ
J

idź - cie

do

ko

œ œ
J

œ œ œ
J J J

ko - nie

-

za - przę - gaj

œ

œ.

-

ni.

œ.
-

cie,

�3

a

&amp;

-

œ
J

œ œ
J

œ œ œ
J

swat - ko - wie 251idź - cie

wy

œ œ œ mœ œ
J J

Wo

œ
J

œ
J

&amp;œ œœœ

zy

za - ta

œ.
œ œ
&amp; J J Jœ

caj - cie,

œ œ
J

ej, cas je - chać,

ko - nie

ko

cas je - chać

ni.

œ.

za - przę - gaj

œ œ œ œ œ
J J J J

œ.

-

œ œ
J

œ œ œ
J J J

œ œ
J

-

do

œ.

-

œ œ
J

na os - ta - tnie - go

cie,

œ ‰

nie ce - kać.

Odesłanie do nr. 149 dotyczy wariantu melodii, zob. komentarz do
tego numeru.
nr 159 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 6, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”; w rkp. zapis nutowy:

# 2œ œ
œ œ œ œ œ œ œ œ
&amp; 4
J
#
&amp; œ œ œ œ

œ œ œ œ

œœ

œ

œ
j
œ œ

œ œ œ œ

œ œ
‰

[ ]

,

a w zapisie tekstu w zwr. 2: „wiśnia zielona”, w zwr. 3: „piękna
lelija”. Odesłanie do nr. 149 błędne.
s. 157 nr 160 – s. 158 w. 5–9g.– Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn.
1124, k. 7, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”; w rkp. zapis nutowy:

3œ
&amp;8 J

œ
J

&amp;œœœ

œœ œ œ
J

Sia - daj,

œ
J

sia

[ a ] po - dzian - kuj

-

œ
J

daj,

œœ
J

Ka

œ
J

œ
J

wo - zy

œ œ œ ‰ [ ‰]
-

siu

3

œ œ
J

ko - wa

œœ
za

œ

-

œ œ [‰ ‰]
ne,

œ œ
J

œ [ ‰]
.

wy - cho - wa - nie.

Odesłanie do 149 dotyczy wariantu melodii, zob. komentarz do
tego numeru.
s. 158 nr 161 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 7, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”; w rkp. przed w. 2: „i”, „ołtarzykiem”
zamiast „ołtarzem” i brak: „Kasiu” w w. 3.
nr 162 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 7, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”. W rkp. zwrotki w odwrotnej kolejności,
ponadto w rkp. zapis nutowy jak nr 165, z incipitem: „A widzis, ty,
Kasińku, na kościele” w tonacji G-dur.
w. 1–14d. i nr 163 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124,
k. 7, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”. W rkp. tekst bez melodii,

�252

a odesłanie Kolberga do melodii dotyczy najprawdopodobniej numeru 129 (nie 152) ze względu na zgodność z tekstem.
s. 159 nr 164 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 7, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”. W rkp. w t. 1 na pierwszą miarę dodane
alternatywnie dwie ósemki e1 e1, w t. 4 najpierw e1, następnie d1,
w t. 5–8 brak ≥ przy f1, w t. 7 tylko dolna, w t. 9 tylko górna wersja,
pierwsza nuta d1.
nr 165 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 7, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”. W rkp. melodia zanotowana w tonacji
G-dur, z incipitem: „A widzis ty, Kasińku na kościele”, zob. nr 162.
Tekst jak w druku zanotowany oddzielnie na tej samej karcie
z notatką: „moll”. W druku w t. 3 na drugą miarę błędnie szesnastka, winna być ósemka.
s. 159 w. 11d. – s. 160 w. 21g. i nr 166 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2,
sygn. 1124, k. 7, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”.
W zapisie melodii nr 166 w t. 1 w drugim wykonaniu na czwartą

# #œ œ
œ

œœ ,
miarę ćwierćnuta d2, t. 2 w obu wykonaniach: &amp;
2
w t. 6 ≥ przy c .
s. 160 nr 167 i w. 1–3 d. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k.
7, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”.
s. 161 nr 168 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 7, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”; w rkp. zapis nutowy:
3 j
&amp;8 œ

j
œ

j
œ

Pły - wa - ła

œ
&amp;J
trze

&amp; œJ

Pły

-

œ
J

ba

Ka

j
œ
-

wa

j
œ

j
&amp;œ
zdej

œ
J

-

mij

-

j
œ

œ
ry

œ

-

sin

-

-

bka,

ły

ry

j

œœ
J

Ka

-

sin

-

bec - ka,

œ
J

ce

cy - pec

œ

j
œ

œœ

œ

bki,

ry

-

œ
-

ry

-

œ
J

ku

œ.

œ
J

œ
J

œb
J

œ

œ
J

œ
J

-

bec

-

œ

œ

ka.

œœ
J

œ
stą

œœ .

œ
J

œ.
-

ki,

œ.

.

ze - cki.

pod melodią najpierw wiersze 5–6, po nich wiersze 1–4. Odesłanie do numeru 147 dotyczy wariantu melodii.

�253

nr 169 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 7, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”, tam zapis melodii następujący:

j
œ œ
œ œ
œ œ
2
&amp; 4 œJ J J œ œ J J œJ # œ œJ J J œJ
Na cem bę - de

spał, Ka - sin - ku,

na cem bę - de

˙

spał.

j j
j
œ œ
œ œ
&amp; œJ J J œ œ œ œ Jœ # œ œJ J J œ œ ˙
Krót - kie

róz - ki

u

po - dus - ki,

bę - dę

się

.

zsu - wał.

w. 19–24d. – Taki tekst w opisie innego wesela w rkp. terenowym
Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 8, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
s. 161 w. 11–13d. – Nie wiadomo, którą publikację Z. Glogera Kolberg
przywołuje. W pracy Obchody weselne, której cz. I wyszła w 1865
roku w Krakowie, takiej informacji brak, nie ukazała się natomiast
druga część tej publikacji, której rękopis mógł widzieć Kolberg.
Przeszukano też inne prace Glogera wymienione przez Kolberga,
zob. bibliografia, tam również tej wzmianki brak.
s. 162–169 (wesele VII) i przyp. 1 – Zapis wesela pochodzi z własnych
badań Kolberga; melodie i teksty zanotowane zostały w jego rkp.
w tece 2, sygn. 1124, w większości jako zapis terenowy (k. 27, 28, 29),
a następnie zredagowany w czystopisie (k. 1 i 2). W rkp. naniesione niektóre noty lokalizacyjne, brak natomiast daty. W przypisie
odesłanie do kolejnej części artykułu Kolberga Pieśni ludu weselne publikowanego w latach 1847–1849 w kilku tomach „Biblioteki
Warszawskiej”.
s. 162 nr 170 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 2; rkp. terenowy,
teka 2, sygn. 1124, k. 30, oba rkp. z lokalizacją jak w druku. W rkp.
terenowym widoczne trudności Kolberga w zapisie melodii, liczne
poprawki, wersje alternatywne i literowe oznaczenia nut, a także
przestawienia kolejności taktów:

�254

Tekst zamieszczony w nawiasach zanotowany tylko w rkp. terenowym jako druga zwrotka.
nr 171 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 1, z lokalizacją: „Ostrożeń”; rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 27, z lokalizacją ogólną:
„Sokół”. W obu rkp. zapis nutowy, zob. DWOK T. 41, nr 999.
Tekst bez melodii w rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 3, nr 4,
z lokalizacją: „Sokół” i notką: „obertas”.
s. 162–163 nr 172 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 1; rkp. terenowy,
teka 2, sygn. 1124, k. 29, oba rkp. z lokalizacją: „Ostrożeń”. W rkp.
terenowym melodia zanotowana w metrum  przy zachowaniu
tych samych wartości rytmicznych.
s. 163 nr 173 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 2r., z lokalizacją:
„Sokół, Gończyce”; rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 28, z lokalizacją jak w druku; melodia bez tekstu w rkp. z teki 2, sygn. 1124,
k. 2v., z lokalizacją jak w druku.
W czystopisie na k. 2r. t. 4–5: &amp;

# 4
j j
&amp; 4 .. œ œ œ œ œ

Cho - dzi bra - ci - sek
trzy - ma grze - by - cek

œ

# j
œ œ

œ œ œ

po
sie - ni,
w kie - se - ni,

œ

j
œ œ

œ ˙

po
sie - ni,
w kie - se - ni.

, po t. 7 jeszcze:

..
.

W rkp. terenowym, na k. 28 brak znaku przykluczowego, w t. 2
tylko górna wersja, t. 4–5: 



  


 

, obok z no-

tatką: „albo” zanotowana wersja alternatywna dla tych taktów:


 

 




; w tym rkp. w zapisie tekstu w zwr. 1 i 5

brak w. 3 i 4.
W zapisie melodii na k. 2v. w t. 1–2 tylko górna wersja, t. 4–5:

#
&amp; œœ
J

3

œ œ

œ

czym t. 4: 



œ œ , po t. 7 jeszcze raz powtórzone t. 4–7, przy
J



, t. 5 jak w powyższym przykładzie.

s. 163–164 nr 174 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 28,
z lokalizacją ogólną: „Sokół”. W rkp. na górze karty melodia z incipitem: „Wyszła na pole”, a poniżej tekst rozpoczynający się od
zwr. 4, po niej:

�255

„Jedzie Jasienko, jedzie najmilszy
po zielonej dąbrowie,
rozpuścił strusie pióreczka
konikowi po głowie.
Nie tak ci mi żal strusich pióreczek
com je sobie rozprószył,
ale mi cię żal, dziewczyno moja,
com cię marnie opuścił”,
a dalej zwr. 6–9.
Melodia z pierwszą zwrotką, zob. DWOK T. 41, nr 1015.
Zwr. 1–3 por. nr 195 w suplemencie. Odesłanie do cz. II Mazowsza dotyczy wariantu tekstu ze s. 164, por. T. 25, nr 96.
s. 164 nr 175 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 2, z lokalizacją:
„Ostrożeń”. W rkp. melodia czterokrotnie powtórzona, w pierwszym wykonaniu w t. 1–2 górna wersja, w t. 3 zamiast szesnastek
ósemka c2, w drugim wykonaniu t. 1–2 górna wersja, po nich t. 5–6
dolna wersja, w trzecim wykonaniu t. 1–4 dolna wersja, w czwartym wykonaniu t. 1–2 górna wersja, po nich t. 5–6 górna wersja;
poniżej tekst jak w druku.
nr 176 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 2r., z lokalizacją jak
w druku; rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 29, z lokalizacją
ogólną: „Ostrożeń”.
Na k. 2r. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, na k. 29 –
o kwartę czystą wyżej, w obu rkp. brak znaku powtórki w t. 1–4,
w t. 3 i 7 tylko dolna, w t. 4 tylko górna wersja; ponadto w rkp.
terenowym (k. 29) tekst obszerniejszy, zob. nr 19 w suplemencie.
s. 165 nr 177 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 2; rkp. terenowy,
teka 2, sygn. 1124, k. 25, oba rkp. z lokalizacją jak w druku.
W obu rkp. melodia zanotowana w metrum , przy zachowaniu
tych samych wartości rytmicznych, w t. 1 pierwsza ósemka c2. Na
k. 2 pod melodią tylko pierwsza zwrotka; w rkp. terenowym (k. 25)
zapis tekstu jak w druku.
nr 178 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 2r.; rkp. terenowy,
teka 2, sygn. 1124, k. 26r., oba rkp. z lokalizacją jak w druku.
W obu rkp. w t. 8 ≥ przy g1. W rkp. z k. 2r. melodia zanotowana
w metrum , wszystkie ćwierćnuty zanotowane jako ćwierćnuta
z kropką; w rkp. z k. 26r. widoczne trudności Kolberga w zapisie
metrorytmicznym i melicznym. W rkp. terenowym (k. 26) tekst
obszerniejszy, po zwr. 1 jeszcze:

�256

„Niewola była sama potrzeba
z tobą ci się, moja Kasiu, dorabiać chleba.
Mówię ja ci raz, mówię drugi raz,
ten wianeczek lawendowy, komu go dasz.
Tobie, Jasinku, tobie najmilszy,
jak klękniemy obok w kościele przy mszy.
Będą nam grali, będą śpiewali,
a będą nam ludzie grzeczni asystowali”.
nr 179 – Takty 1–4 w rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 2r.; teka
2, sygn. 1124, k. 30r., oba rkp. z lokalizacją jak w druku.
W czystopisie z k. 2r. nad melodią notatka Kolberga: „Marsz z kościoła”, w rkp. terenowym (k. 30r.) melodia zanotowana w metrum  przy zachowaniu tych samych wartości rytmicznych.
s. 165–166 nr 180 – Rkp. Kolbera: teka 2, sygn. 1124, k. 34r., tam melodia
z akompaniamentem fortepianowym i z pierwszą zwrotką, zob.
DWOK T. 67/I, nr 481.
Melodia jak w T. 67/I bez tekstu i akompaniamentu zanotowana
jeszcze trzykrotnie: teka 2, sygn. 1124, k. 2v.; k. 30r. i k. 35v., wszystkie rkp. z lokalizacją jak w druku; w tychże rkp. melodie zapisane
o tercję małą wyżej. W rkp. z k. 2v. i 35v. grupa rytmiczna: œ œ œ
zanotowana każdorazowo jako triola ósemkowa; w rkp. z k. 30r.
nad nutami odesłanie Kolberga do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów..., T. 2, s. 68, tam tekst jak u Kolberga
w druku.
s. 166 nr 181 – Takty 1–6 z pierwszą zwrotką w rkp. Kolberga, teka 2,
sygn. 1124, k. 2, z lokalizacją jak w druku.
W rkp. w t. 1 i 4 na drugą miarę górna, na trzecią dolna wersja,

b œ œ œ œ œ
w t. 2 górna, w t. 3 dolna wersja, t. 5: &amp; R R
J

.

nr 182 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 2; rkp. terenowy,
teka 2, sygn. 1124, k. 27, oba rkp. z lokalizacją jak w druku.

j

W obu rkp. w t. 2 rytm: œ œ ; w czystopisie t. 3–4 trzykrotnie
powtórzone, pod melodią zwr. 1–3; w rkp. terenowym tekst jak
w druku.
s. 167 nr 183 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 2; rkp. terenowy,
teka 2, sygn. 1124, k. 29, tam takty 1–4 i tekst zwr. 1–4, oba rkp.
z lokalizacją jak w druku.

�257

W czystopisie na k. 2: w t. 6 tylko górna wersja, pod melodią zwr. 1
i pierwszy wiersz zwr. 2. W zapisie terenowym z k. 29 melodia za-

### œ œ œ
œ œ œœ œ œ œ œ
notowana o tercję małą wyżej, t. 3–4: &amp;
J
3

..
.

nr 184 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 2; rkp. terenowy,
teka 2, sygn. 1124, k. 29, oba rkp. z lokalizacją jak w druku.
W obu rkp. t. 1–4 w metrum ; w czystopisie na k. 2 zapis następujący:

# 3 œ œ œ
&amp; 4

Ma - tu - lu

# 2
&amp; 4 .. œ

j
œ œ
J

œ.

mo

-

œ œ œ œ œ œ
J
ja,

do - daj

œ œ œ œ

Za - wój go - to - wy,
pię - knie zwi - nię - ty,

œ

za - wo

-

ja.

j j
œ œ œ

œ

sta
ry,
w skrzy - nię

2
4

œ œ œ

..

nie
no - wy,
zam - knię - ty.

i brak dalszej części tekstu; w rkp. terenowym z k. 29 melodia zanotowana kwartę czystą wyżej, t. 1–4:

# 3
œ œ
&amp; 4œ

Ma - tu - lu

œ.

mo

-

œ œ œ œ œ
J œ
ja,

do - daj

œ.

za - wo

-

j
œ œ

, t. 5–8 jak

ja.

w zapisie z k. 2, tekst jak w druku.
s. 168 nr 185 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 1, z lokalizacją: „od
Garwolina (Ostrożeń, Gończyce)” i rkp. terenowy, teka 43, sygn.
1352, k. 13, z lokalizacją: „Garwolin”.
W rkp. terenowym brak znaku przykluczowego, widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym, w t. 1–4 zapis następujący:

&amp;

# œ œ œ œ œ œ œ
œ œ ˙

t. 8: &amp;

#

œœœ œ

œ

œ œ œ
œ œ œ

,

; w rkp. z teki 2 t. 1 jak w zapisie terenowym,

w t. 8 pierwsza ósemka fis1, wersja z rkp. terenowego zapisana
jako alternatywna.
W zapisie tekstu w rkp. terenowym (teka 43) po: „rutki nie ma”
jeszcze: „o, już nie ma, już nie ma” i na końcu „jużem ją dzisiaj
straciła” zamiast „jam cię dzisiaj straciła”, w rkp. z teki 2 tekst jak
w druku.

�258

nr 186 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 2; rkp. terenowy,
teka 2, sygn. 1124, k. 30, oba rkp. z lokalizacją jak w druku.
W obu rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą niżej; w rkp. terenowym z k. 30 w drugim wykonaniu: w t. 2 dodana wersja alter-

œ œ œ
natywna: &amp; R R J

j
œ , w t. 3 tylko dolna wersja. W czystopisie

z k. 2 pod melodią tylko zwr. 1 i w. 1–2 zwr. 2, w rkp. terenowym
(k. 30) tekst jak w druku.
nr 187 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 1; rkp. terenowy,
teka 2, sygn. 1124, k. 29; w obu rkp. lokalizacja jak w druku.
W obu zapisach melodii w t. 1–4 tylko dolna wersja, t. 7–8 takie

œ œ œ
same jak t. 3–4; w rkp. z k. 1 t. 5–6: &amp; R R J

œ
J

œ
œ œ Jœ J
R
R

;

w rkp. terenowym z k. 29 t. 5–6 jak w powyższym przykładzie,
przy czym w t. 5 druga ósemka f2, w t. 6 druga ósemka c2.
nr 188 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 1, z lokalizacją ogólną: „od Garwolina (Ostrożeń, Gończyce)” i rkp. terenowy, teka 43,
sygn. 1352, k. 13, z lokalizacją: „Garwolin”.
W obu rkp. w t. 6 najpierw górna, przy powtórce dolna wersja;
w rkp. z teki 2 w zwr. 2: „już nic nie nada” zamiast „bo nic nie
nada”; w rkp. terenowym w zwr. 1: „nic nie da twoje płakanie”,
a zwr. 2 zanotowana skrótowo: „…stoją wozy… pozaprzęgane”.
s. 169 nr 189 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn.
1124, k. 28, z lokalizacją ogólną: „Sokół” i teka 33, sygn. 1308/I, k. 9,
nr 56, z lokalizacją: „Gończyce pod Żelechowem”. W rkp. z teki 2
alternatywnie: w t. 5 cztery ósemki d2, w t. 7 cztery ósemki a1, tam
jeszcze dalszy ciąg tekstu:
„O Boże, Boże, co mię mąż bije,
nie ma takiego, co pożałuje.
Przyjdź, przyjdź, matuleńku,
przyjdź, przyjdź, najkochańsza,
ty pożałujesz.
Matka jedzie w te nowe wrota,
trzyma chusteczkę z szczerego złota.
A bijże ją, zięciu, dobrze,
aż się na niej skóra odrze,
złą panną była”.

�259

Jeszcze obszerniejszy tekst podpisany pod melodią z opracowaniem fortepianowym, zob. DWOK T. 67/II, nr 686. Ponadto w rkp.
Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 2, z lokalizacją ogólną: „Ostrożeń”
incipit tekstu: „O, Boże mój, Boże, co mnie mąż bije”, tam bez melodii, z odesłaniem do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów..., T. 2, s. 58.
s. 169–193 (wesele VIII) – Znaczna część opisu wesela została najprawdopodobniej nadesłana przez Mariannę Rozalię Hemplównę (zob.
DWOK T. 80/I, s. LVIII), która przekazała też Kolbergowi inne materiały z Tuchowicza pod Łukowem. Ponieważ nie zachował się
rkp. Hemplówny, trudno stwierdzić, czy zapisała ona także pieśni.
s. 175 nr 192 – Tekst w rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 4, z lokalizacją: „Gończyce”. W rkp. we wszystkich zwrotkach: „Kasieńka”
zamiast „Marysia”, ponadto zwr. 2: „A wiła go, wiła, ze dwiema
druhnami”, w zwr. 3 w. 2: „druga wianecek wijała” i brak ostatniego wiersza, w zwr. 5: „wianka” zamiast „go”, dalej zamiast zwr. 6 i 7
tylko: „Wiła Kasieńka itd.”, następnie zwr. 8, w której ponownie:
„wianka” zamiast „go”, a po zwr. 8:
„Wiła Kasieńka itd.
I puściła go po stole
do swojego Jasia w ukłony.
Musisz, Jasieńku, wianek wziąć,
ojcu, matuli, dziękować”.
s. 202–203 nr 1–10 i nr 12 – Rkp. nieznanego autora z notatką Kolberga:
„od pani Grajnertowej, Przesądy”, teka 1, sygn. 1116, k. 34–35. Nie
wiadomo, do jakiego „Kalendarza” z 1820 roku odsyła Kolberga
przy przesądzie nr 1; sprawdzono „Kalendarz [Warszawski] Astronomiczno-Gospodarski Polski i Ruski na rok 1820”, tam takiej informacji brak. Przesąd zamieszczony pod numerem 6 zanotowany
także w rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1117, k. 14.
Pieśni (s. 204–308)
s. 204–205 nr 235 i 236 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352,
k. 30, z lokalizacją ogólną: „Krusze”, tam w t. 1 w górnej wersji
pierwsza nuta d2, w t. 3 tylko górna wersja.
W rkp. pod melodią nr 235 najpierw tekst nr 236, a po nim tekst nr
235 zanotowany jako kolejne zwrotki, dalej jeszcze dwie nieczytelne dziś zwrotki. W druku błędnie podane metrum – winno być: .

�260

s. 205 nr 237 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 27, z lokalizacją ogólną: „Sokół”.
W rkp. melodia zanotowana w metrum , przy zachowaniu tych
samych wartości rytmicznych, w drugim wykonaniu t. 1 dwukrotnie powtórzony, przy powtórce na czwartą miarę ósemki e1 d1;
pod melodią zwr. 1–4, przy czym w zwr. 4 brak wiersza 2, następnie zwr. 9–12, a zamiast zwr. 13 i 14:
„Oj, żeby było pięć panien stołowych,
oj, żeby było dziesięć pokojowych.
Oj, żeby było łóżko scielania,
oj, żeby były chłopcy od śpiewania”.
s. 206 nr 238 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Krusze”, tam nad melodią notatka: „Prędki”.
W rkp. w drugim wykonaniu: t. 1–2: &amp;

œ œ œœ
#œ

j
œ

œ

œ
J ,

w t. 3 na trzecią miarę alternatywnie szesnastki h1 gis1; w zapisie
tekstu w zwr. 2 w. 3 i 4 następujące: „jeśli nieładna, przyjedź do
domu”, w zwr. 3 w. 1 bez „oj”, zwr. 4 brzmi:
„Jest tam i druga
trochę przygruba,
co spojrzy na mnie
ockami mruga”,

dalej zwr. 5, 9, 7, 6 i 8 jak w druku. Por. nr 13 w suplemencie.
s. 206–207 nr 239 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 4, z lokalizacją
ogólną: „od Mińska, Stanisławowa, Kałuszyna”.
W rkp. w t. 2 w pierwszym wykonaniu ostatnia ósemka
a1, w drugim wykonaniu d1, t. 3 w pierwszym wykonaniu:

#
# j œ.
œ j
&amp; œJ œR œR J œ , przy powtórce: &amp; œ œR œR J Rœ ; w zapisie tekstu

w zwr. 3 tylko wersja zamieszczona w nawiasie (bez wierszy 1 i 2),
w zwr. 5: „uwiłabym ci” zamiast „kupiłabym ci” i zwr. 6 bez wersji
wariantowej, zamieszczonej w nawiasie.
W innym rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 5, z lokalizacją: „Jadów” tekst stanowi dalszy ciąg pieśni „A gdziez odjezdzas”, zob.
nr 13 w suplemencie.
s. 207 nr 240 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 27, z lokalizacją ogólną: „Sokół”.

�261

W rkp. w t. 5 przy powtórce druga i trzecia ósemka f2 g2, w t. 8
w obu wykonaniach ćwierćnuty c2 g1; w zapisie tekstu w zwr. 4
wiersz 1: „A i do taneczka idzie”, między zwr. 4 i 5 jeszcze jedna:
„Idź, kpie, durniu, idź, kpie, durniu i wielki niestatku,
wszystkie panny objechał, do mnie na ostatku”
i między zwr. 8 i 9 także jeszcze jedna zwrotka:
„Stoi pokrzywa przy drodze, boję się nią oparzyć,
tak ci i złym kawalerem boję się zarazić”.
s. 208 nr 241 – W rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 5, z lokalizacją:
„Jadów”, tam tekst jak w druku zapisany jako dalszy ciąg pieśni:
„A gdziez odjezdzas, Jasieńku”, zob. nr 13 w suplemencie.
nr 242 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 4, z lokalizacją: „od
Stoczku, Kałuszyn” i notą: „Szlachty”; rkp. terenowy, teka 2, sygn.
1124, k. 26 z lokalizacją ogólną: „z Stanisławowa” i dopiskiem:
„w Gończycach śpiewane”. W obu rkp. w t. 2 w drugim wykonaniu na pierwszą miarę ósemki c2 a1 i tekst jak w druku. W rkp.
terenowym z k. 26 melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, t. 4
w pierwszym wykonaniu: 



     .

nr 243 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 4, z lokalizacją: „Międzyleś”, tam melodia bez tekstu z notatką: „Krakowiak żwawy”,
zob. DWOK T. 41, nr 1231; teka 2, sygn. 1124, k. 5, z lokalizacją
ogólną: „Jadów”, z notą: „Stanisławów”, tam tylko tekst.
s. 209 nr 244 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 5, z lokalizacją ogólną: „od Jadowa”. W rkp. brak dodatkowych zwrotek zamieszczonych w przypisie.
nr 245 – Pod pieśnią odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni
ludu Białochrobatów…, T. 1, s. 95, tam tekst obszerniejszy.
s. 210 nr 247 – W rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 30,
z lokalizacją ogólną: „Krusze” tekst zwr. 1–3 podpisany pod melodią opublikowaną pod numerem 248, zob. następny przypis.
nr 248 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 30,
z lokalizacją ogólną: „Krusze”, tam melodia zanotowana o sekundę
wielką wyżej, w t. 1 i 4 tylko dolna, w t. 3 i 5 tylko górna wersja, po t. 6
jeszcze:

j
&amp;b œ.

r r r r r j
œ œ œ œ œ œ

j
#œ

j
œ

j
œ œ œj œ œ . œ ‰ [ ‰ ] .

�262

Pod melodią tekst jak zwr. 1–3 poprzedniej pieśni, zob. przypis do
numeru 247.
s. 211 nr 250 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 4; rkp. terenowy,
teka 2, sygn. 1124, k. 18, oba rkp. z lokalizacją: „Głuchy”.
Takt 1 w rkp. z k. 4: &amp;

# r r j j
œ œ œ œ , a w rkp. z k. 18:

# j j j
&amp; œ œj œ œ ; w obu rkp. w t. 2 i 3 tylko dolna wersja, w t. 5

ostatnia nuta b1, w t. 6 druga szesnastka g1, w t. 7 na pierwszą miarę dolna, na trzecią górna wersja.
W obu rkp. tekst obszerniejszy, na k. 4 jeszcze 3 zwrotki:
„A ja jej też zapowiadam,
musisz moją być,
a ona mi odpowiada,
nie umiem robić.
A jest ci tam na boru wić,
co uczy robić
i brzozowy pomietałek
na rano budzić.
Ty durniu, jeszcze nie masz nic,
obiecujesz bić,
a dajże mi jak najprędzej
za inszego iść”;
w rkp. terenowym tekst do słów: „brzozowy pomietałek”.
nr 251 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 4; rkp. terenowy,
teka 2, sygn. 1124, k. 18, oba rkp. z lokalizacją: „Głuchy”. W obu
rkp. tekst podpisany bezpośrednio pod pieśnią nr 250, a po nim
jeszcze dalszy ciąg jak nr 252 zwr. 6 vel i zwr. 7, zob. następny
przypis.
s. 211–212 nr 252 – Tekst w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn.
1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”, tam zwrotki 4–7 (także
zwr. 6 vel) zanotowane jako dalszy ciąg pieśni nr 253. Ponadto zwr.
6 vel i 7 w rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 4 i rkp. terenowy,
tamże, k. 18, oba rkp. z lokalizacją: „Głuchy”; w obu rkp. zwrotki te
stanowią dalszy ciąg pieśni nr 251, zob. poprzedni przypis.
s. 212 nr 253 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.

�263

W rkp. w t. 2, 3, 6 tylko górna wersja, w t. 6 przy drugiej szesnastce alternatywnie a2, w t. 7 dolna wersja, pierwsza szesnastka
e2. W rkp. tekst obszerniejszy, jego dalszy ciąg stanowią zwr. 4–7
pieśni nr 252.
s. 212–213 nr 254 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 30v.,
z lokalizacją ogólną: „Krusze”, tam tekst podpisany pod pieśnią:
„Tam za górami”, zob. nr 56 w suplemencie; w tym rkp. w zwr. 3
w. 2: „wianek utracić” zamiast „rozumu nie mieć”.
W rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 5, z lokalizacją ogólną: „od
Jadowa” wariant zwr. 1–5, a po nich tekst jak nr 258 zwr. 3–8;
w tym rkp. początek zwr. 1: „Na polu wiśnia, pod wiśnio woda”
i w zwr. 1 i 2: „Marysieńka” i „Marysiu”. Odesłanie do melodii
winno być: nr 258 (nie 257).
s. 213 nr 255 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 20, bez
lokalizacji, tam tekst zanotowany jako fragment następnej pieśni,
zob. przypis do numeru 256.
s. 213–214 nr 256 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 20,
bez lokalizacji. W rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym, liczne skreślenia, przesunięcia kresek taktowych
i oznaczenie dłuższych nut poprzez znak fermaty, początek melodii zanotowany w metrum , w t. 6 i 8 tylko dolna wersja.
W rkp. pod melodią zwr. 1 i 2 jak w druku, dalej zwr. 8 i 9 zamieszczone w przypisie, po nich zwr. 1–6 pieśni nr 255, a następnie zwr. 3–5 (pieśni nr 256), przy czym w zwr. 5 ostatni wiersz
brzmi: „z sobą płakali”; ponadto w rkp. jeszcze fragmenty: „A wy
służeczki, dajcie chusteczki…. wianek tracę”, a na zakończenie
zwrotka:
„Jak ci go żal, to ci go oddam,
niedaleko twego chodu z kościoła do domu”.
s. 214–215 nr 258 – Zwr. 3–8 bez melodii w rkp. Kolberga, teka 2, sygn.
1124, k. 5, z lokalizacją ogólną: „od Jadowa” zanotowane jako dalszy ciąg tekstu nr 254 zwr. 1–5. Melodia z innym tekstem, zob.
nr 56 w suplemencie.
s. 215 nr 259 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 22, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W zapisie melodii w t. 3 tylko dolna
wersja inaczej urytmizowana:      .
s. 216 nr 261 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 22, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. Tekst podpisany jako ciąg dalszy
pieśni nr 259.

�264

s. 219 nr 266 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 17, bez lokalizacji,
tam melodia z tekstem opublikowanym jako nr 268, zob. przypis
do tego numeru.
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, w t. 1
w pierwszym wykonaniu ostatnia ósemka i w t. 2 pierwsza ósemka
d2, w t. 3 w drugim wykonaniu na trzecią miarę alternatywnie d2,
w t. 4 w pierwszym wykonaniu dolna wersja, w drugim wykonaniu

#
œœœ œœœ œ
&amp; œœ œœ œœ œ
.
t. 4 i 5:

s. 219–220 nr 267 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 28, z lokalizacją ogólną: „Sokół”, tam melodia z incipitem: „Poszedł Jasio
orać” (zob. wiersz 2), a poniżej tekst.
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, t. 3 w obu
wykonaniach: &amp;

# œ œ œ# œ œ
œ
, w t. 4 w pierwszym wykonaniu

na pierwszą miarę dodane alternatywnie ósemki b1 a1, w drugim
na pierwszą miarę ósemki b1 a1.
W tym rkp. u dołu karty tekst „Poszedł Jasio orać” (bez wiersza 1),
ponadto w zwr. 8 w. 4 i 5 następujące: „Koszulina lniana, trzy lata
nieprana”, por. nr 268 zwr. 3. Pod pieśnią na s. 220 odesłanie do
wariantu w zbiorze K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 2, s. 352.
s. 220 nr 268 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 17. W rkp.
tekst z zapisem nutowym jak nr 266 (zob. komentarz do tego numeru); ponadto dalej zanotowane skrótowo jeszcze kolejne warianty zwr. 3:
„Nie mogła… ile bydła mas…,
tylko jedno ciele, za piecem mu scielę.
Nie mogła… konie mas…,
tylko jedno zrzebie, po polu je żywię.
Nie mogła… gęsi mas…,
jednego gąsiora, ucieknie do dwora.
Nie mogła… jendyk mas…,
jednego jendora, ucieknie do dwora.

�265

Nie mogła… kurów mas,
tylko jedną kurę, po ugorze chodzi,
już krekorać od głodu nie może.
Nie mogła… świni mas,
tylko jedno prosię, w kieszeni je nosę”,
por. pieśń nr 269, a na zakończenie:
„Chociaz ty we złocie, ja fartuski … wełnianym,
przytul mnie do siebie, a swem lickiem rumianym”.
s. 220–221 nr 269 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy,
teka 2, sygn. 1124, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Ostrożeń” i notatką
nad nutami: „Polacca” oraz teka 42, sygn. 1350, k. 186/1, (3. pięciolinia), z lokalizacją: „Gończyce”, tam umieszczona w dziale „Polonezy”.
Takt 3 i 4 w następującym zapisie: w rkp. z teki 2:



                 




# œ œ œ œ œ

œ œ œ œ œ

œ œ œ œ

œ
œ
œ
&amp;
z teki 42:							

, w rkp.

œœœ œ

.

s. 221 nr 270 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 39, z lokalizacją ogólną: „Jasienica (Radzymin)”, tam melodia bez tekstu
w następującym zapisie:

3
œ
&amp;b 8 œ œ œ
&amp;b œ œ œ

œ œ œ.

œ œ œ œ œ

œ œ œ
œ
œ

œ œ
œ

œ œ œ œ œ
œ œ œ.

.

nr 271 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 20, bez lokalizacji.
W rkp. w t. 1 na drugą i trzecią miarę alternatywnie ćwierćnuta h1,
w t. 4 na trzecią miarę szesnastki h1 g1, w t. 5 dolna wersja, druga
szesnastka alternatywnie g1, w t. 6 na trzecią miarę szesnastki h1
a1, w t. 7 dolna wersja, obok zanotowana wersja alternatywna dla

r r j j
œœ œ ;

tego taktu: &amp; œ œ œ

�266

w zapisie tekstu w zwr. 3 w. 2: „cerwoną wstązecką”, a w. 3: „zapłakała ocki”, ponadto w rkp. jeszcze jedna zwrotka:
„Wyjechał Jasio na zieloną łąckę,
złamał Jasia konik syję, a sam Jasio rąckę”.
s. 222 nr 273 – Por. nr 65 w suplemencie.
nr 274 – Por. nr 73 w suplemencie.
s. 223 nr 276 – Melodia por. DWOK T. 41, nr 1272; melodia w opracowaniu fortepianowym z wariantem tekstu, por. DWOK T. 67/II,
nr 636.
s. 223–224 nr 277 – Tekst w rkp. terenowym Kolberga, teka 2, sygn.
1124, k. 28r., z lokalizacją ogólną: „Sokół”, tam w zwr. 1 w. 2: „pasła dziewczyna” zamiast „pasła panna”, w zwr. 3 w. 2: „wpadła
w gliniankę” zamiast „wpadła w strumyk”, brak zwr. 4–8, a zamiast nich tekst jak nr 278.
W rkp. tekst połączony z melodią zanotowaną na k. 28v., tam z incipitem: „Tam za dworem”, zob. DWOK T. 41, nr 1272.
s. 224 nr 278 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 28, z lokalizacją ogólną: „Sokół”; w rkp. tekst ten stanowi dalszy ciąg pieśni
nr 277, zob. poprzedni przypis.
s. 225 nr 280 – Tekst w rkp. terenowym Kolberga, teka 2, sygn. 1124,
k. 26, z lokalizacją ogólną: „z Stanisławowa” i notatką: „W Gończycach śpiewane”; w rkp. tekst z inną melodią, zob. DWOK T. 41,
nr 1201, tam z pierwszą zwrotką tekstu.
s. 225–226 nr 281 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 32,
z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, widoczne
trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym, melodia zapisana
w metrum :

b 3 j j œœ
&amp;b 4 œ œ

œ

Syn - kar - kę

œ

œ ˙

mi

ra - ją,

b j j œœ
&amp;b œ œ

œ

œ

œ ˙

-

da

łaj - dus,

j
b
&amp; b œJ œ œ .

j j œœ œ œ
œ œ œJ

przyj - dzie la

Syn - ko - wać

b j j œœ
&amp;b œ œ

sie

œ

œœ

na - u - cy - ła,

œ ˙

œ œ œ œ œ œ ˙
œ
J J
a - le ja

ij

œ œ œ
J J

do u - cha

œ œj œ
œ
J

do - brze gar - ło

œ œ œ
J J

œ

nie chce,

œ
ij

œ ˙
sep - ce.

j
œ œJ œ œ

roz - pu - ści - ła,

œ œ.
J

Œ

[ ]

�b j j œœ
&amp;b œ œ

œ

œ

-

da

j
b
&amp; b œJ œ œ .

j j œœ œ œ
œ œ Jœ

przyj - dzie la

Syn - ko - wać

b j j œœ
&amp;b œ œ

sie

łaj - dus,
267

na - u - cy - ła,

œœ

œ ˙

od ta - ko - wyj

zo - ny

œ

œ œ œ
J J

œ ˙

do u - cha

ij

œ œj œ
œ
J

do - brze gar - ło

œ œ œ
J J

œ ˙

œ

œ

sep - ce.

j
œ œJ œ œ

roz - pu - ści - ła,

œ œ.
J

Œ

[ ]

,

je - stem u - mar - twio - ny.

t. 5–6 poprawione później na 2; w zapisie tekstu brak wierszy 5–8
ostatniej zwrotki.
s. 226 nr 282 i w. 1–3d. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 13,
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. tekst z zapisem nutowym:

# 4œ
&amp; 4

Wo
już

-

œ œ œ.
J J

gró ci mi,

de
już

-

œ
J

cku
ci

œ

œ #œ œ œ
œ
J J

li - ście pa - da
pir - se - go da

# j j j j
j œ
&amp; œ œ œ œ œJ œJ œJ œ
A

ten

pir - sy

bar - dzo

zyr - cy,

[nie

-

ją,
ją.

œ # œ œj œ
J J
J œ

pój - dę

..
,

za nie - go].

por. T. 25, nr 78 a nie nr 79, jak odsyła Kolberg.
s. 227 nr 284 – Rkp. Kolberga: sygn. 3203, k. 15, z notą: „Dworska”, nota
lokalizacyjna niewidoczna – karta rkp. odcięta, pod melodią obszerniejszy tekst, między zwr. 3 i 4 jeszcze jedna:
„Nie wstać rano, długo spać,
myśleć o miłym,
serce mi się żywnie kraje,
gdy myślę o nim”.
Melodia i tekst por. nr 134, a tekst por. nr 133 i 135 w suplemencie.
s. 228–229 nr 285 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 12,
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W zapisie tekstu w zwr. 2 w. 2:
„bardzo młoda” zamiast „jest młoda”, w zwr. 3 w. 2: także „bardzo
młoda” zamiast „jestem młoda”, brak zwr. 4, 8 i 9, w zwr. 10 w. 2:
„Jasiowi” zamiast „jemu”.
s. 229 nr 286 – Rkp. Kolberga, sygn. 3203, k. 15, początek karty odcięty;
widoczna tylko lokalizacja: „Międzyleś”, ostatni takt oraz tekst zwr. 2.
s. 229–230 nr 287a – Pod pieśnią na s. 230 odesłanie do wariantu w zbiorze K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 2, s. 333.

�268

s. 230 nr 287b – Rkp. Kolberga, sygn. 3203, k. 15; rkp. uszkodzony, karta
odcięta, widoczne tylko takty 1–2 i fragment tekstu: „Matko, matko, moja”.
s. 231 nr 290 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 4 i rkp. terenowy,
teka 2, sygn. 1124, k. 18, oba z lokalizacją ogólną: „Głuchy”.

W obu rkp. w t. 3 rytm: œ œ œ .
Na k. 4 melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, w t. 5 inny

j

rytm: œ œ , a tekst obszerniejszy, zob. nr 48 w suplemencie.
W rkp. terenowym na k. 18 tylko melodia z incipitem: „A sadziła

U

#
œ
ja jabłoneczkę”, t. 5–6: &amp; œ œ

œœ . œ

œ

, w t. 11 na trzecią

miarę alternatywnie dwie szesnastki e1 g1.
Odesłanie do numeru 84 w T. 25 dotyczy tekstu.
nr 291 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 27, z lokalizacją ogólną: „Sokół”, tam melodia z incipitem: „Miesiąc świeci,
słońce grzeje”, a poniżej tekst jak nr 292, zob. następny przypis.
W zapisie melodii t. 1–2 w następującym rytmie: w pierwszym
wykonaniu: &amp;

# œ œ œ œ œ.
œ
œ˙
œ

3
#
œ
&amp; œ œœ œ œœ œ œ œ ˙

, przy powtórce:

3

, w t. 3 w pierwszym wykonaniu druga

#

œœ

œ œ œ œ
ósemka a1, t. 4 przy powtórce: &amp;
.
s. 231–232 nr 292 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 18,
z lokalizacją ogólną: „Głuchy”; tam melodia z incipitem: „Miesiąc
świeci, słońce”. W rkp. w t. 2 i 6 tylko dolna, w t. 6 i 8 tylko górna
wersja.
Ponadto w rkp. terenowym, teka 2, sygn. 1124, k. 27, z lokalizacją
ogólną: „Sokół” melodia opublikowana jako nr 291 (zob. komentarz do poprzedniego numeru) z incipitem: „Miesiąc świeci, słońce
grzeje”, a poniżej niepełny tekst jak nr 292, przy czym zwrotki
w następującej kolejności: zwr. 1 tylko w. 1–2, zwr. 8, zwr. 9 w. 1–2
(w w. 2: „majętniejsza” zamiast „przyjemniejsza”), dalej zwr. 2, zwr.
3 w. 1–2 i w w. 2: „Oczki zapłakała” zamiast „taka zapłakana”,
następnie zwr. 4 w. 1–2, zwr. 5 w. 3–4, zwr. 6, 7 i 11.

�269

s. 233 nr 294 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 22, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
W rkp. w t. 2 na trzecią miarę alternatywnie ósemki h1 g1, t. 3:

œ œœ
œ œ œ œ œ œœ œ
&amp; œ
, t. 5: &amp;

œ . œœ œ
J , w t. 6 na trzecią miarę

œ

œ œ œ œœ œ œœ œ
górna wersja i alternatywnie ósemki h1 g1, t. 7: &amp; œ
;

w rkp. pierwszy wiersz: „A kiedy się mój wrony konicek”, dalej
tekst jak w druku.
s. 234 nr 295a – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Krusze”; w rkp. brak daty. W zapisie melodii
t. 3–4 opatrzone znakiem powtórki, w t. 3 dodana wersja alterna-

#

j

œ

tywna: &amp; œ œ œ œ œ . œ .
s. 234–235 nr 295b – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 16,
z lokalizacją jak w druku, bez daty. W zapisie melodii w t. 1 i 7
tylko górna wersja, brak t. 8.
s. 236 nr 297 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 17, z lokalizacją: „Kłembów, Wola Rasztowska”. W rkp. tekst z zapisem
nutowym:

3œ
&amp;8 J

œ
J

œ
J

Wy - je - chał

œ
&amp;J
i

&amp; œJœ
Po

&amp; œJ

dzie

œ
J

œ
J

œœ
J

œœ
J

wy - wi

-

-

daj

œ
J

wcy

œ

œ
J

œœ

-

ja

no,

rą

-

-

-

-

œ œ œ œj œœ
J
3

ckę

-

na

na

cha

3

stecz

œ

œ
Jœ

-

ne

-

œ

ko - nie

œ œ œ

do - brą

œ œ œ œ.

j
œ œœ

œ
J

œ

œ

œ
ko

œ
J

krzy - knął

chu

œ
œ
J

œ
J

w po - le,

mnie

-

œ
J

-

‰

ką.

j
œ #œ

no - ckę,

j
œ [ ‰ ‰]

.

cko.

Melodia por. T. 25, nr 99.
s. 236–237 nr 298 i przyp. 1 na s. 236 – W przypisie Kolberg odsyła do
dwóch wariantów tej pieśni zamieszczonych w zbiorze K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 1, s. 255 i T. 2, s. 242.

�270

s. 237 nr 299 – W rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 5 ten tekst stanowi
fragment pieśni opublikowanej jako nr 195 w suplemencie; por.
też nr 174 w T. 26.
s. 238 nr 300 i przyp. 1 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124,
k. 22, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym; pod melodią tekst zwrotek 1–3, w zwr. 1 w. 2: „stała się mi tu szkoda”, a w zwr. 3 w. 3:
„utraciłam ich marnie”.
W przypisie Kolberg odsyła do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni
ludu Białochrobatów…, tam w T. 1 na s. 254 inna kolejność zwrotek, w T. 2 na s. 242 wariant pieśni.
s. 239 nr 301 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 22 i teka 2,
sygn. 1124, k. 9, oba z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
Na k. 22 tekst zwr. 1 i 3, a na k. 9 zwr. 1 i 4, przy czym w obu
zwrotkach Kolberg zanotował: „Marysiu” zamiast „dziewczyno”.
Tekst zanotowany na k. 9 stanowi całość z pieśniami: nr 302, 303,
304, 306 i 307.
nr 302 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 9, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. tekst stanowi całość z pieśniami: nr 301 zwr. 1 i 4, 303, 304, 306 i 307.
nr 303 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 9, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. tekst stanowi całość z pieśniami: nr 301 zwr. 1 i 4, 302, 304, 306 i 307.
s. 240 nr 304 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 9, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”; tam pierwszy wiersz brzmi: „W Sekucinie” zamiast „A w Serocynie”. W rkp. tekst stanowi całość
z pieśniami: nr 301 zwr. 1 i 4, 302, 303, 306 i 307.
s. 240–241 nr 306 – Rkp. Kolberga: teka 5, sygn. 1136, k. 58, z lokalizacją
jak w druku i notatką: „Na zalotach” i rkp. terenowy, teka 2, sygn.
1124, k. 9, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
W obu rkp. tekst podpisany pod melodią, która jest wariantem
melodii opublikowanej przez Kolberga pod numerem 310, zob.
przypis do tego nr.
W rkp. z teki 5 zapis melodii następujący:

3 j
&amp;8 œ

œ
J

œ
J

Ko - łem,

j

j

ko

œœj
J

œœ
J
]

je

j
&amp; œ œJ

œ
J

&amp; œœ
J[

już

pie - le

Ma

-

œ
J

nad

-

#œ
J

œ œ
J

łem

œ

za

ry - sia

œ
J

sło - nius - cko

œ

œ œœ
J

j
œ

œ
J

-

œ

cho -

œ
J

dro

-

j
œ

bną

-

œ
J

j
œ

cho - dzi,

œ
- dem,

œ
J

ru

œ

-

œ

j
œ œ

te - ckę

‰

�j

j

œœj
J

œœ
J
]

je

j
&amp; œ œJ

œ
J

&amp; œœ
J[

już

pie - le

j
&amp;œ
tam

œ œœ
J

-

za

œ
J

Ma

œœ

œ

wym

o

-

œ œ œœ

œ

za

-

-

j
œ

œ

j
œ

bną

œ
J

ru

œœ
J

te - ckę

j
œ ‰

‰

dem,

œ œ œj
œ

œ

dro - bną

- wym

j
œ œ

-

-

œ
J

‰

œ

- dem,

gro

œ œ œ

no -

-

œ
J

œ.

œ
J

ry - sia

œ
J

œ
J

dro

œ
J

-

-

cho -

œ
J

œ

ry - sia

no

œ

271
-

za

œ œ

œ
J

pie - le

tam

nad

Ma

j
&amp; œ œJ
j
&amp;œ

œ

œ
J

ru

-

œ

o - gro

te - ckę

‰

œ

-

,

dem.

w rkp. z teki 2 t. 1–8 jak w powyższym przykładzie, od t. 9 zapis
następujący:

j
&amp; .. œ œJ

pie - le

&amp; # œœ œ
J
tam

œ

œ
J

Ma - ry

j
#œ

za

j
œ

-

œ
J

no - wym

œœ œœ œ œ

œ

sia

-

œœ
J

dro

œ

o

-

œ
J

œ œ œJ

bną

ru

œ
J

-

te - ckę

œœ œœ j [ ‰ ] .
œ
. œ

j
œ

1.

gro - dem,

2.

gro

-

;

dem.

w tym rkp. dalszy ciąg tekstu opublikowany jako nr 307, zob. następny przypis.
W rkp. z teki 2 po tekście nr 306 jeszcze kolejne zwrotki opublikowane jako nr 302, 301 zwr. 1, 307, 303, 301 zwr. 4 i 304.
s. 241 nr 307 – Rkp. Kolberga: teka 5, sygn. 1136, k. 58, z lokalizacją: „od
Latowicza (Oleksianka)” i rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 9,
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W obu rkp. są to kolejne zwrotki pieśni nr 306, zob. poprzedni przypis.
s. 242 nr 310 – Wariant melodii por. przypis do numeru 306.
nr 311 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 20, bez lokalizacji.
W zapisie melodii w pierwszym wykonaniu: w t. 1 na trzecią miarę
ćwierćnuta d2, w t. 2 na pierwszą miarę d2, w dalszym przebiegu
obie wersje; w drugim wykonaniu następujący przebieg melodii:

#
&amp; œ œ œ œœ œ

œ
œœ œ œ œ

œ œ œ œœ

œ

œ œ œ [ Œ]

.

�272

s. 243 nr 313 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1118, k. 61, bez
lokalizacji. W rkp. tekst wraz z melodią:

    
 
         
Kie  dym by  ła
wzio  nam so  bie

u ma  tu  li,
lu  ste  re  cko,

        [] 

    

pięk  niem cho  dzi  ła;
to'm się stro  i  ła.

       
         
                          [] ,
Teraz z sie bie zru camstro  je, i  dę z ce  la  deckąw pole, ma  tulu mo  ja!

tam tekst obszerniejszy, między zwr. 3 i 4 jeszcze:
„Bo wom było miło
słuchać mojej muzyki,
wygrywali pod okienkiem
gdyby słowiki.
Nie dawać mnie za mąż było,
bo mnie teraz jest niemiło,
matulu moja.
Po cóżeś mnie, matuleńku,
za mąż wydała,
kiedy ja się w gospodarstwie
nie rozpoznała,
w gospodarstwie trzeba robić,
a ja młoda lubię chodzić,
matulu moja”.
s. 244–245 nr 316 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33,
z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.
W rkp. melodia z incipitem: „Na podolu biały kamień, Podolanka
siedzi”; w t. 4–5 górna wersja z druku zanotowana małymi nutami
jako wersja alternatywna, natomiast dużymi nutami zanotowany następujący przebieg melodii: &amp;

&amp;œ œ

bœ œ œ

œ œ œœœ œ œ œ
œ , t. 6:

.

s. 245 nr 317 – Rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 31, z lokalizacją
ogólną: „Jasienica”.
W rkp. t. 3–4 w następującym zapisie:

4 œ œœœ
3 œ œ œ œœ œ 4 œ œ œ œ 3 œ œ
&amp;4
œ 4
4œ
4
œ ;

�273

pod melodią zwr. 1–2, dalej wiersze 1–2 zwr. 4, następnie zwr. 3
wiersze 2–4, po nich wiersze 3–4 zwr. 4 i na zakończenie zwr. 5 jak
w druku. Por. DWOK T. 41, nr 1085.
s. 246 nr 318 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 17, z lokalizacją ogólną: „Ślężany”.
W rkp. melodia zanotowana o tercję małą wyżej, w tonacji durowej, tzn. nuta c2 w t. 3 opatrzona jest ≥, t. 5–10 w następującym

œ # œ œ # œ œ œ œ œœ œ # œ œ œ # œ œ # œ œ # œ œ œ
zapisie: &amp; # œœ œ œ

;

pod melodią pierwszy wiersz zwr. 1, dalej fragment tekstu: „a cóż
to tam za uroda była, co koniki po polu zgubiła”, a następnie zwr.
3–5, przy czym w zwr. 4 w. 1–2 następujące: „Słyszałem tam nowinę, będzies miała dziewcynę”, a w zwr. 5 w. 1 brzmi: „cichoj,
dziewcyno, nie frasuj się”.
Wiersze 3–4 zwr. 5 w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn.
1352, k. 32, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”, tam stanowią fragment pieśni nr 319, zob. następny przypis.
nr 319 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.
W rkp. t. 1–4 zanotowane w metrum  przy zachowaniu tych samych wartości rytmicznych, w t. 2 na drugą miarę alternatywnie
ósemki a1 gis1, w t. 4 tylko dolna wersja, w t. 7 druga ćwierćnuta:
w pierwszym wykonaniu e1, w drugim a1; pod melodią: „Z poniedziałku na święto, na święto, koniki mu”, a dalej: tekst jak nr 318
zwr. 5 w. 3–4, zob. poprzedni przypis.
nr 320 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 28, z lokalizacją ogólną: „Sokół”, tam melodia i fragment tekstu: „Z poniedziałku na święto, Jasieńko…”.
W rkp. melodia zapisana w metrum  w podwojonych wartościach rytmicznych, t. 1–2 zanotowane pierwotnie w metrum ,
tzn. ósemki na pierwszą miarę zanotowane jako ćwierćnuty, a następnie poprawione przez Kolberga.
s. 247 nr 321 – Rkp. Kolberga: teka 37, sygn. 1328, k. 113, z lokalizacją:
„od Kałuszyna”; rkp. terenowe: teka 43, sygn. 1352, k. 32, z lokalizacją ogólną: „Jasienica” i teka 2, sygn. 1124, k. 22, z lokalizacją
ogólną: „Oleksianka”.
W rkp. z teki 37 w t. 2 na trzecią miarę alternatywnie szesnastki
c2 h1, w t. 4 ostatnia ósemka c2 i w całym takcie dopisana wersja
alternatywna: &amp; œ œ œ œ

j
œ , w t. 6 przy ostatniej ósemce alter-

�274

natywnie f1; w tym rkp. melodia z tekstem jak pod nutami i zwr 2;
powyżej na tej samej karcie tekst jak pod nutami, a dalej zwr. 1.
W rkp. z teki 43 w t. 2 tylko dolna, w t. 3 tylko górna wersja,
ćwierćnuta d2, w t. 4 ostatnia ósemka g1, pod melodią tylko pierwszy wiersz zwr. 2, a po nim dwa pierwsze wiersze zwr. 1.
W rkp. z teki 2 w t. 1–4 wersja opisana powyżej (z teki 37) jako
wersja alternatywna, tam tylko wiersze 1–3 pierwszej zwrotki.
We wszystkich rkp. t. 5–8 skrócone do dwóch taktów, w rkp. z teki 37:
jœ œ œ
œ œ ‰ .. , w rkp. z teki 2 tylko dolna wersja
&amp; .. œ œœ
J
J
J

z powyższego przykładu, w rkp. z teki 43:

œ œ œœ
&amp; .. J œ
œ œJ œ ‰ .. .

nr 322 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 9, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. zapis melodii następujący:

# # # 3 r œ œœj .œ œ œœr . œ œ œ œ œ . r œ œ œ œ œ
œ
œ
&amp; 8 œœ Rœœ
J œRœ œœ œ
R . R R R R R R . œRœ R
R
R
Ja-kem je - chał

do dzie - wcy- ny swo-i,

## r œ j
r r
&amp; # œ Rœ œ œ œR Rœ œR œ œ Rœ
O - na za mną

wy - glą - da - ła o-knem,

mie-siąc świe - cił wy - so - ko.

j

œ œjœ œ œ œœ
J
R R

cy ja je - stem

œœ œ
;
RR

da - le - ko.

pod melodią zwr. 1 jak w druku, a następnie kilka innych, zanotowanych fragmentarycznie:
„Ujechałem trzy mile pola, ona wyjrzała...,
cem cię zagniewała.
Już się nie powrócę,
bo sam nie wiem dlaczego,
jakem ja był pod twem oknem...
Już widzę, zakochanie moje,
że cię dostać nie mogę,
weź karabin na ramię i maseruj w drogę.
Oj, już jedzie, już jedzie, zakochanie moje,
poznałam po mowie[…].
I rozpuścił piórko konikoju po głowie.

�275

Nie tak ci mi trusiego piórka żal,
coś je, Jasio rozpuścił,
gorzej ci mi ciebie, Jasieńku, żal,
coś mnie marnie opuścił”.
W druku błędnie zanotowane metrum, winno być: .

s. 248–249 nr 325 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 32,
z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę małą wyżej, tylko górna
wersja, w t. 4 i 5 druga szesnastka h1; tekst obszerniejszy, po zwr.
5 jeszcze kolejne:
„Ile złości i chytrości
w każdziusieńskim chłopie [...].
Ile zdziebeł, tyle wełny
na biały owiecce,
tyle cnoty i pokory
w każdy panienecce.
Nie bój ty się zdrady moji,
nie zdradzę ja ciebie,
a bogdajem nogi złamał
jadący do ciebie.
I wyjechał na gościniec,
na rozstajne drogi [...]”.
s. 249 nr 326 – Zwr. 5–17 por. przypis do numeru 328.
s. 250 nr 327 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 13, nr 149, z lokalizacją: „od Stoczka i Wodyń”; tam w zapisie melodii tylko dolna
wersja, w t. 6 ósemki c2 e2 g2.
nr 328 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 12, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. w t. 5 dolna wersja, pod
melodią tekst jak nr 329 w druku, a po nim tekst: „Siedmio Jasio
koni miał” obszerniejszy niż w druku, po zwr. 1 jeszcze kolejne:
„Od każdy podkowy
talar bity gotowy,
konie na most stąpają,
scyrem złotem brząkają.

�276

Kasiu moja, Kasienko,
pocies moje serdeńko,
nie ja ci je smuciła,
nie będę się ciesyła.
Zasmucił ci ojciec, mać,
nie chcieli mnie za cię dać,
a teraz mnie wydaje,
śnurówecka nie staje.
Nastaw sobie wstążeckę,
będzies jesce dziewecką.
Zeby ja je i dwoma,
już nie będę pannoma.
Już cię Bogu polecam,
sam się innéj zalecam.
Oj, zalecaj, zalecaj,
mnie chusteczki powracaj.
Siłaś mi ich nadała,
coś mi wracać kazała.
Jedną dałam ze złotem,
nie wié matula o tém,
drugą dałam z kwiatami,
nie wié ojciec z braciami.
Trzecią dałam w alkirzu,
oj ty, Jasiu, sołwirzu,
piątą dałam z leliją,
wróć Jasiu, wróć [mi ją].
Oj, nie wrócę, nie wrócę,
pod koniki podrzucę
i konikiem tratuję...
… ci daruję”,
por. pieśń nr 326 zwr. 5–17.
nr 329 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 12, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. zapis nutowy jak nr 328, zob.
poprzedni przypis, pod nim tekst jak w druku, a dalej jako kontynuacja wątek: „Siedmio Jasio koni miał”, zob. przypis do numeru 328.

�277

s.251

Tekst także w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 13.
nr 331 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 12, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
W rkp. w t. 4 na trzecią miarę szesnastki a1 h1, w t. 5 zamiast drugiej
szesnastki dwie trzydziestodwójki a1 g1, od t. 7 następujący przebieg
melodii: &amp;

#

œ œ œ œœ œj œj

j
œ œ œ

3

3

j
œ
œ
œ œJ # œ œ # œ œ œ œ œ [ ‰] ;

w rkp. brak fragmentu tekstu: „a ja na cię spoglądam pacierze
klepiąc”, nadto w rkp. dalszy ciąg tekstu:
„Kiedy wyjdziesz z kościoła,
rzuć na mnie okiem,
a ja będę pośpieszał
szerokim krokiem,
chcąc się z tobą przywitać
i o zdrowie zapytać,
w jakim zostajesz.
A ja widzę, dziewczyno,
że mnie nie lubisz,
kłaniam ci się z daleka,
na mnie nie spojrzysz,
czy ja jaki kalika,
czy ja ni mam żupanika,
dziewczyno moja.
A mam ci ja żupanik
i pas krepowy
i chusteczka do nosa,
szelążkami dwa grosa,
dziewcyno,
buty wiechciem wysłałem,
bym ci był upodobanym,
dziewcyno”.
nr 333 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 26, z lokalizacją ogólną: „Gończyce”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, widoczne
trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym, w t. 1–2 pierwotnie próba zapisania melodii w metrum :

�278

# 2
œ
œ
&amp; 4œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ

œ œ
˙

, następ-

# 3
œ
œ
&amp; 4œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ

œ œ
˙

, w t. 4

nie poprawione na :

tylko górna wersja, t. 5–6 takie same jak t. 1–2 w druku; w rkp.
jeszcze fragment kolejnej zwrotki:
„Nie chcę cię, Kasiu,
ganią cię ludzie, ganią cię,
że rano nie wstajesz…,
sama się nie trudzisz,
czeladki nie budzisz…”.
s. 252 nr 334 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 20, nr 63, z lokalizacją: „od Kałuszyna”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, t. 1:

#
œ.
&amp; œJ Jœ

# j
œ
J , t. 3: &amp; œJ œ œ œ , w obu wykonaniach w t. 5

# jj
&amp; œœ œ œœ œ œœ

œ

tylko górna, w t. 6 tylko dolna wersja, t. 7–8 powtórzone, t. 7:
1
2

; w rkp. dwukrotnie „pojmijże mnie, Jasiulku”

zamiast „oj, Jasiuleczku, pojmij mnie”.
s. 252–254 nr 337 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33,
z lokalizacją ogólną: „Jasienica”. W rkp. tekst z inną melodią, zob.
DWOK T. 41, nr 1091 (tam z pierwszą zwrotką), ponadto w zwr.
1 wariantowe wiersze 1 i 2: „I wyjechał pan starosta z rana na
zające”, w zwr. 2 zanotowane tylko słowo: „Jedny”, dalej zwr.
3–5 jak w druku, po nich: „Przysłał do nij czwartą słuzkę... by
mu łózko słała, ... serdecznie westchnęła”, następnie zwr. 6, przy
czym w wierszu 1: „piątą słuzkę” zamiast „cwartą słuzkę” i wiersz
3 w brzmieniu: „kłaniam, kłaniam, mościa panno”, po niej:
„Niechaj idzie, niechaj idzie,
łózecko usłane,
trzy poduski półjedwabne
łzami nakrapiane”,

�279

dalej zwr. 8 i 10, po nich:
„Nie było to tamoj w nocy,
ani o północy,
wykręć do mnie, Kasileńku,
swoje carne ocy”,
następnie w rkp. zwr. 12, a po niej:
„Zebym wiedział, zebym wiedział,
ze bez mnie samego,
posłałbym ci po doktora
chłopca rumianego”,
na zakończenie zwr. 14, 16 i 17, przy czym w zwr. 16: „Kasiu” zamiast „Maryanno”.
s. 254 nr 338 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 20, bez lokalizacji.
W rkp. brak ostatniego taktu, takty 1 i 9 zanotowane w metrum ,
później dopisane innym atramentem metrum , w t. 6 tylko górna
wersja, t. 7–8 są powtórzeniem t. 5–6 w wersji wyżej opisanej,
rkp. uszkodzony, urywa się w t. 11; w zapisie tekstu w zwr. 4 w.
2: „z papierámi” zamiast „pod piórami”, ponadto w rkp. jeszcze
fragmenty kolejnych zwrotek:
„A jakze ji nie darować,
kadyć ona ładna,
suknia na nij, jak na pani,
sznurówka jedwabna.
Faruch złoty, s[…]j roboty,
cypek okulisty,
nie odpisuj, moja miła,
będę pisał listy.
Tak pisała […],
ciemna nocka zasła,
gąska z piórkiem poleciała,
świecuska zagasła”.
Ten niepełny tekst Kolberg zastąpił w druku odsyłaczem do wariantu w T. 25, nr 176.
s. 255–256 nr 341 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 15,
z lokalizacją ogólną: „Podłęż, Samogoszcz”, tam zamiast odsyłacza

�280

zapis nutowy i wariant zwrotek 1 i 2 oraz inna zwr. 3, zob. DWOK
T. 41, nr 1096.
W tym rkp. jeszcze zwr. 3–5 jak nr 341 w T. 26, przy czym w zwr.
3 w. 1: „Na Podłęzkim polu” zamiast „Na Słupińskiem polu”, a po
nich jeszcze fragment kolejnej zwrotki: „Odrachow[ał] ci jej sto
złotych na stole”.
s. 257 nr 344 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 17, z lokalizacją: „Ślężany”, bez daty.
W rkp. melodia zanotowana w metrum , przy zachowaniu tych
samych wartości rytmicznych, w pierwszym wykonaniu: w t. 2
przy drugiej ósemce alternatywnie dwie szesnastki f2 e2, w drugim

œ j
j
b j j œ œ œ , t. 3: &amp; b œj œj œœj œ œ . W zapiwykonaniu: t. 1: &amp; œœ œ œ œ
sie tekstu w zwr. 5 w. 5–8 następujące: „Nie potrzebuję twej kontencyi, tylko poduszek panny Maryi”.
Tekst także w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 30,
z lokalizacją ogólną: „Krusze”, podpisany pod melodią opublikowaną pod numerem 345, zob. następny przypis i przypis do numeru 347.
nr 345 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Krusze”.
W rkp. w pierwszym wykonaniu: w t. 2 pierwsza ósemka f2, alternatywnie d2, przy ostatniej ósemce alternatywnie szesnastki b1 a1,

b jœ œ
w t. 3 dodana wersja alternatywna: &amp; œ J J

œœœ
J ; w drugim

wykonaniu: w t. 3 przy ćwierćnucie alternatywnie ósemki b1 b1.
W rkp. tekst jak pod numerem 344, zob. poprzedni przypis.
s. 258 nr 347 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Krusze”; tam zwr. 3–8 zanotowane jako kontynuacja tekstu opublikowanego pod numerem 344, przy czym zwr.
3 i 4 w odwrotnej kolejności, a przed nimi jeszcze jedna:
„Kiedy mak zakrznie
ślicnie w ogrodzie,
tak i dworacy
stoją w paradzie”.
s. 258 nr 348 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 18, z lokalizacją ogólną: „Głuchy”; w rkp. melodia z incipitem: „Są na jeziorze
konie”.
s. 258–259 nr 349 – Por. nr 183 w suplemencie.

�281

s. 259 nr 350 – Odsyłacze pod pieśnią dotyczą jej wariantów w następujących pracach: Ł. Gołębiowskiego Lud polski…, s. 165; Wacława
z Oleska Pieśni polskie i ruskie…, s. 305 i K.W. Wójcickiego Pieśni
ludu Białochrobatów…, T. 1, s. 97; na końcu Kolberg odsyła do
wariantu, który zamieścił w T. 25, nr 185.
nr 351 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 29,
z lokalizacją ogólną: „Ostrożeń”. W rkp. t. 1 i 4 takie same:

 2 
  
  
1

 12 

 
, t. 6: 

, w tym takcie w druku

brak znaku powtórki; w zapisie tekstu w w. 2: „zamykała” zamiast
„zapierała”.
s. 259–260 nr 352 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 19,
z lokalizacją ogólną: „Głuchy”.
W zapisie melodii w t. 3 w pierwszym wykonaniu na drugą i trzecią miarę ósemki d2 h1, w t. 7 na trzecią miarę ósemka a1, przy
ćwierćnucie alternatywnie ósemki d2 c2.
s. 260–261 nr 356 – Rkp. Kolberga: teka 1, sygn. 1116, k. 32, z lokalizacją
jak w druku; teka 42, sygn. 1349, k. 2, z lokalizacją: „Słopsk p. Wyszkowem”, tam melodia zanotowana o sekundę wielką niżej i rkp.
terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 19, z lokalizacją: „Słopsk”.
Rkp. z teki 1 uszkodzony (część karty odcięta), zachowana melodia
od t. 2 oraz tekst zwr. 1 od słowa: „matuleńkie” i zwr. 2 od: „jako
matka”.
W rkp. z teki 42 oraz w rkp. terenowym z teki 2 w t. 2 tylko górna,
w t. 3 tylko dolna wersja, w obu rkp. jeszcze jedna zwrotka:
„A jakżem się ustrzec miała
w nieszczęściu, mamo,
zawsze mi śpiewali,
na ręce dawali czerwone złoto”.
s. 261–262 nr 357 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 19,
z lokalizacją ogólną: „Głuchy”.
W rkp. w t. 1–4 w obu wykonaniach górna wersja, w t. 1 na trzecią
miarę a1, w t. 3 pierwsza szesnastka h1, w t. 6 tylko dolna, w t. 7
tylko górna wersja; w rkp. zwrotki 1 i 2 jak w druku, następnie
tylko fragment zwr. 3 w brzmieniu: „Alboż prawda żeś nie siadała
i po kącikach buziś dawała”, po niej zwr. 6, dwa pierwsze wiersze
zwr. 7 i zwr. 8, ponadto we wszystkich zwrotkach: „Jasiu” zamiast
„Stasiu”.

�282

s. 262 nr 359 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 22, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, brak t. 5–6,
t. 7–8 opatrzone znakiem powtórki, w t. 9 brak górnej wersji,
w t. 11 na pierwszą miarę szesnastki c2 b2 i w dalszym przebiegu
tylko górna wersja; pod melodią tylko fragment tekstu:
„Posłuchajcie panieneczki, co wam zanucę,
nie słuchałam ojca, teraz się smucę”.
s. 263 nr 360 – Rkp. Kolberga: teka 1, sygn. 1116, k. 32, z lokalizacją jak
w druku i teka 2, sygn. 1124, k. 21, z lokalizacją: „Karczew”.
Rkp. z teki 1 uszkodzony (karta odcięta), zachowała się melodia od
ostatniej miary w t. 5 i tekst od słów: „chodzić po ganku”.
W rkp. z teki 2 w t. 1 i 2 tylko dolna wersja, na trzecią miarę
ósemka a1, w t. 3 tylko górna wersja, pierwsza szesnastka a1, brak
tekstu podpisanego pod t. 5–11.
nr 361 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 20, bez lo-


kalizacji. W rkp. w t. 1 i 3 tylko górna wersja, t. 2:  

 


,

w t. 10 tylko dolna wersja; w zapisie tekstu w zwr. 5 w. 1: „ja zasuwkę” zamiast „te zasuwkęm”.
W druku błędnie podane metrum, winno być: .
s. 264 nr 363 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 23, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
W rkp. melodia rozbudowana, po drugim wykonaniu t. 1–4 jeszcze raz powtórzone pierwsze wykonanie tych taktów, przy czym
t. 3–4 opatrzone znakiem powtórki, w pierwszym wykonaniu
w t. 3 na trzecią miarę ósemka e2, w drugim wykonaniu w t. 1 dodana wersja alternatywna: ósemki d1 fis1 a1, w trzecim wykonaniu
w t. 1 i 2 trzy ósemki: d2 d2 e2; w t. 6 w obu wykonaniach dolna
wersja, w t. 7 w drugim wykonaniu na pierwszą i drugą miarę
ósemki d2 c2, w t. 8 brak ostatniej ósemki.
nr 364 – Odesłanie pod pieśnią dotyczy wariantów w zbiorze
K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 2, s. 168 oraz
w Ludzie, zob. DWOK T. 16, nr 423.
s. 265 nr 365 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 18v., z lokalizacją ogólną: „Głuchy”.
W rkp. w t. 1 ≥ przy f2, ostatnia szesnastka c2, w t. 4 górna wersja,

�283

 


na trzecią miarę szesnastki gis1 e1, t. 5 i 7:     

 
  , w t. 8

tylko dolna wersja; w zapisie tekstu brak fragmentu: „zabrała koniki do dwora”, natomiast po zwr. 1 następna:
„Kasia za nim z talarami,
oddaj, oddaj, mój kochany,
nie chcę od cię talarów brać,
wolę z tobą nockę przespać”.
nr 367 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 18v.,
z lokalizacją ogólną: „Głuchy”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 1 tylko

   
dolna wersja, t. 6 i 7:    

  


; w zapisie tek-

stu w. 1 brzmi: „U młynarza jednego”, ponadto po zwr. 1 jeszcze
kolejne:
„A pan o tem nie wiedział,
aż mu służka powiedział.
Pódź, młynarzu, do pana,
do starszego dworzana.
Młynarz […].
Weź mnie, panie, i klacze,
ja swej Kasi nie stracę.
Weź mnie, panie, i woły,
wszystko było z obory.
Weź mnie, panie, i świnie,
moja Kasia nie zginie.
Weź mnie, panie, i owce,
moja Kasia nie zechce.
Pan nie wiedział, co na to rzec
i kazał się w wór oblec.
[…]

�284

Nie stawcież mnie przy kosie,
bo mnie zmielą po rosie.
Nie stawcież mnie na spodzie,
bo mnie zmielą po słodzie.
Nie stawcież mnie przy młynnicy,
bo mnie zmielą po pszenicy.
Postawcież mnie w komorze,
gdzie K…. .
Żebyś ty był dobry pan,
nie chodziłbyś nocą sam”.
s. 265–266 nr 368 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 32,
z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, w pierwszym
wykonaniu w t. 1 pierwsza ósemka e1, w drugim wykonaniu w t. 3




ostatnia ósemka g1, w t. 4 dolna wersja:   
1.




2.



,

ponadto w rkp. brak znaku powtórki; pod melodią zwr. 1–2, dalej
zwr. 5, 4, 6 i 7, a po nich:
„Córuś moja, dziewcę moje,
cego łoze skrzypi?
Nic, nic, matuleńku,
bo z surowy lipy.
Córuś moja, dziewcę moje,
piezynecka rusa.
Nic, nic, matuleńku,
bo na nogi kusa”,
następnie zwr. 8–12 jak w druku.
Zwrotki 9–12 por. przypis do numeru 369.
s. 266 nr 369 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 14, z lokalizacją ogólną: „Podłęż, Samogoszcz”. W rkp. w t. 1 ostatnia ósemka
d2; tekst obszerniejszy, po zwr. 1 jeszcze kolejne:

�285

„Córuś moja, dziecię moje,
co w pokoju szepce,
tak, tak, matulu,
kot śmietanę chłepce.
Córuś moja, dziecię moje,
co w pokoju skrzypi,
tak, tak, matulu,
bo z surowej lipy.
Córuś moja, dziecię moje,
czego suknia krótka,
tak, tak, matulu,
krawiec sukna ukradł.
Córuś moja, dziecię moje,
co fartuch nie staje,
tak, tak, matulu,
obcy rok nastaje”,
dalej tekst jak zwr. 10–12 w numerze 368, a następnie jeszcze dwie
zwrotki:
„Córuś moja, dziecię moje,
a mnie zapłacono,
tak, tak, matulu
i mnie obiecano.
Córuś moja, dziecię moje,
a mnie talarami,
tak, tak, matulu,
a mnie dukatami”.
s. 266 nr 370 – Por. nr 155 w suplemencie.
s. 267 nr 372 – Por. nr 157 w suplemencie.
s. 268 nr 374 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 26, z lokalizacją ogólną: „Sokół”.
W rkp. w t. 1 zamiast szesnastek ósemka a1, w t. 4 na drugą miarę
triola ósemkowa, w t. 8 na pierwszą miarę alternatywnie ćwierć-

   
  , w t. 10 ≥ przy g1, w t. 11 tylko dolna
nuta e , t. 9:  
3

2

wersja, w t. 12 górna wersja: cztery ósemki e2 d2 c2 h1; w rkp.

�286

również pominięte przez Kolberga w druku zwr. 2 i 3:
„Nie byli to ptaszkowie,
grzeczni kawalerowie
i radzili se o grzecznę dziewczynę,
któremu się dostanie.
Jeden mówi, to moja,
drugi mówi, jak Bóg da,
a trzeci mówi, moja najmilejsza,
smutna nie wesoła”,
dalej zwr. 4, przy czym w. 3 i 4 brzmi: „Rozżaliło się smutne serce
moje, nie mogę go utulić”, w zwr. 5 w. 2: „i tak sobie mówiła”
i w w. 3: „i oglądała” zamiast „oglądający”.
Ponadto w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 23, nr 126, z lokalizacją: „Gończyce pod Garwolinem” melodia w opracowaniu
fortepianowym z wariantem tekstu, zob. DWOK T. 67/II, nr 670.
s. 269 nr 375 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 20, bez lokalizacji.
W rkp. w t. 3 na pierwszą miarę ósemki: c2 a1, w t. 5–6 i 12–13 tylko dolna wersja, w t. 11 cztery ósemki: c2 c2 d2 f2; w zapisie tekstu
jeszcze fragment: „Nie byli to ptaskowie, tylo kawalerowie, radzili
sobie…”.
nr 376 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 7, sygn. 1156, k. 7, bez lokalizacji, tam melodia z fragmentem tekstu: „Między dwoma”.
W rkp. liczne zmiany rytmiczne, zapis melodii następujący:




  


  

                 

3




 

  

 

  







.
								
s. 269-270 nr 377 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 6, z lokalizacją jak
w druku i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 13a, z lokalizacją
ogólną: „Garwolin”.
W obu rkp.: w t. 4 pierwsza ósemka c2, t. 6: 


tylko dolna wersja, t. 8:  



, w t. 7


. W rkp. z teki 43 zwr. 2

zanotowana skrótowo bez dwóch pierwszych wierszy i brak zwr. 4.

�287

s. 270 nr 378 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 32, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”, tam w zapisie melodii w t. 1, 3, 7 i 8
tylko górna wersja, w t. 4 i 6 dolna.
s. 270–271 nr 379 – Rkp. Marianny Rozalii Hemplówny (zob. DWOK
T. 80/I, s. LXVII–LXVIII), teka 5, sygn. 1136, k. 76, z uzupełnioną
przez Kolberga lokalizacją jak w druku.


W rkp. w t. 3 trzecia ósemka e2, t. 4: 



 

, wersja dru-

kowana tego taktu zanotowana jako alternatywna; w zwr. 4 w. 4:
„dobrze” zamiast „lepiej”.
s. 271 nr 380 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 32, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.
nr 381 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 14,
z lokalizacją ogólną: „Podłęż, Samogoszcz”, tam melodia z incipitem: „Siano grabiła”; teka 33, sygn. 1305, k. 51, nr 189, z lokalizacją:
„Podłęż pod Maciejowicami”, tam melodia z incipitem jak w tece 2
i teka 16, sygn. 1209, k. 6, nr 223, z lokalizacją ogólną: „Czepielew”
(właśc. Ciepielewo) – tekst, którego początek brzmi: „Siano grabiła” a słowo: „cedziła” nadpisane jako wariant.
W rkp. z teki 2 w t. 2 tylko dolna wersja, w pierwszym wykonaniu:
w t. 4 na drugą miarę górna, na trzecią dolna wersja, w drugim
wykonaniu: t. 3 taki sam jak t. 1, w t. 4 tylko górna wersja, czwarta
ósemka e2; poniżej tekst zaczynający się od słów: „Siano grabiła”,
a dalej jak w druku.
W rkp. z teki 33 nad nutami notatki Kolberga: „Pieśń” i „Polon[ez]”,
tam w t. 2 tylko dolna wersja, w t. 4 przy repetycji trzecia ósemka
c2.
s. 272–273 nr 383 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 30,
z lokalizacją ogólną: „Krusze”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, w t. 3 w obu
wykonaniach dolna wersja, a tekst jak w druku.
s. 273–274 nr 385 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93v.,
nr 26, z lokalizacją ogólną: „Szczepanków”.
W rkp. melodia bez tekstu zanotowana o sekundę wielką wyżej,
w t. 3 widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym,


zapis następujący:  

  



  .

s. 274–275 nr 386 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 9,
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, w t. 1 dodane

�288

 

wersje alternatywne: w pierwszym wykonaniu:    

 
przy powtórce:    







,

, również w t. 3–4 dopisana ma-



         , a w t. 6
łymi nutami wersja alternatywna:  

na pierwszą miarę alternatywnie f1; zapis tekstu fragmentaryczny:
wiersze 1 i 2 jak w druku, dalej: „Jasio się zafiukał, Kasia zapłakała, powiedz…, i przywędrowali do zimnego zdroju”, następnie tekst
jak zwr. 5, a po niej:
„Wziął ci ją pod bocki,
zawiązał ji ocki,
oj, wrzucił ci ją,
gdzie dołek głęboki.
Kasieńkę panienkę
do grobu stawiają”,
i wiersz: „we trzy dzwony dzwonią” nadpisany jako wariant, a dalej: „Jasienka psa hultaja za miastem ścinają”.
s. 276 nr 389 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 22, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
W rkp. melodia zanotowana w metrum  przy zachowaniu tych
samych wartości rytmicznych, tylko całe nuty w t. 3 i 6 zostały skrócone do półnut, wersje alternatywne dodane na czwartą
miarę: w t. 2 ósemki fis2 d2, a w t. 5 ósemki h1 g1; w zapisie tekstu
we wszystkich zwrotkach: „w Krakowie” zamiast „w Warszawie”
i „Krakowianki” zamiast „Warszawianki”, ponadto w rkp. pominięte w druku zwr. 2–4:
„Tam Kasinka po ryneczku chodziła,
dzieciątecka w fartusecku nosiła.
I puściła to dzieciątko po wodzie,
a był ci tam p[an] młynarcyk na spodzie.
Będzie się …dzieciątkiem…,
będzie nam się ojciec z matką znajdować”.
s. 276–277 nr 390 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 17,
z lokalizacją: „Kamieńczyk”.
W rkp. w t. 1 i 6 tylko dolna, w t. 2 tylko górna wersja, pierwotnie






t. 5–7:      

  

          , obok zanotowane dwie

�289

wersje alternatywne: dla t. 5–7:



   

       
 



 

       
i dla t. 6–7: 



; po zwr. 1:

„I wysłużył Kasienkę
w siódmym dziewenkę.
Jak ją prędko wysłużył,
tak ją prędko ożenił
i wyjechał na drogę.
Cyli Kasia umiera,
cyli syna powija.
Wsytkie panny w wianecku,
moja Kasia w dołecku.
Wsytkie panny w rozmarynie,
moja Kasia w ziemi gnije”;
natomiast zwr. 7 w rkp. brak.
s. 278–279 nr 394 – Rkp. Kolberga, teka 8, sygn. 1163, k. 114, z lokalizacją jak
w druku; rkp. uszkodzony, karta odcięta, widoczne ostatnie cztery
nuty melodii i słowo: „sukieneczki” oraz ostatnie słowa poszczególnych wierszy zwr. 1–13, zachował się natomiast tekst zwr. 14–18.
s. 279–280 nr 395 i przyp. 1 na s. 280 – Czystopis Kolberga przygotowany
do druku, teka 37, sygn. 1328/I, k. 58, z notą lokalizacyjną i naniesionym numerem pieśni i odsyłaczami.
s. 280 nr 397 – Rkp. Kolberga, teka 37, sygn. 1328/I, k. 115, z lokalizacją jak w druku; rkp. uszkodzony, karta odcięta. W rkp. zachowane t. 5–8 i podpisany pod nimi tekst, poniżej widoczne fragmenty
wariantu tekstu, między innymi jak nr 398 zwr. 7. Por. DWOK
T. 82, nr 41 (Chełmskie. Suplement).
s. 281–282 nr 400 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 20, z lokalizacją
jak w druku. W rkp. t. 1–3 dwukrotnie powtórzone, w pierwszym
wykonaniu: w t. 1 na drugą miarę dodana wersja alternatywna:
ósemki h1 g1, w t. 2 wersja alternatywna tylko na drugą miarę:
ósemki d2 e2; w drugim wykonaniu: w t. 2 tylko dolna wersja,
w t. 7 na drugą miarę dodana wersja alternatywna: ćwierćnuta c2;

�290

w zapisie tekstu w zwr. 6 i 7: „rubli seść” i „ruble rachuje” zamiast
„złotych seść” i „złote rachuje”.
s. 282 nr 401 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Krusze”.
W rkp. w t. 1 na pierwszą miarę dwie ósemki g1 g1 lub alternatywnie c2 g1, metrum 2 już w t. 4, tam ósemki zamiast ćwierćnut,
w t. 7–8 tylko dolna wersja; w zwr. 1: „pułkownicy” zamiast „porucnicy”, a zwr. 19 i 20 po zwr. 22.
s. 283 nr 402 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 22, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
W rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym,
w t. 1 d2 zanotowane jako półnuta, na czwartą miarę ćwierćnuta
c2, w t. 3 tylko jedna półnuta c2, w t. 6 na drugą miarę alternatywnie ósemki d2 h1; w zapisie tekstu: „pułkownicy” zamiast „porucnicy”, ponadto dalszy ciąg tekstu:
„Pili, pili, nie płacili,
Kasienieckę przemówili.
Matka o tém nie wiedziała,
somsiadka jej powiedziała.
A widzicie bracia swoi,
a gdzież macie siostrę swoją.
Kare konie zakładajcie
i Kasienki doganiajcie”.
nr 403 – Rkp. Kolberga, teka 37, sygn. 1328/I, k. 114, z lokalizacją
jak w druku; rkp. uszkodzony, karta odcięta. W rkp. widoczne takty 6–8 oraz fragmenty tekstu: „hej, hej, dana, dana” i „piją piwko
rzemieślnicy”.
s. 283–284 nr 404 wariant 2 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn.
1124, k. 12, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka” i teka 5, sygn. 1136,
k. 69, bez lokalizacji, z notką: „wiejska”.
W obu rkp. w zapisie melodii dodany przedtakt ósemka d2,
w związku z czym tekst powinien być przesunięty o jedną sylabę,
w t. 6 na trzecią miarę ósemka a1 , brak ostatniej nuty; w rkp. z teki
2 w zwr. 6 ostatni wiersz brzmi: „i dziewczyna jak jagoda”.
s. 285 nr 407 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 22, z lokalizacją: „Liw, Siedlce”.
W rkp. w t. 1 widoczne trudności Kolberga w zapisie metroryt-

�291

   

micznym:         , w t. 3 tylko dolna, w t. 7 tylko górna
wersja, na drugą miarę dodana wersja alternatywna: ósemki e2 a2,
w t. 8 na pierwszą miarę ósemki c2 h1; w zapisie tekstu w zwr. 1
w. 1: „Gdzie tak idzies” zamiast „Gdzie idziesz”, ponadto po zwr. 2
jeszcze dwa wiersze:
„Przenocuj się u mnie dziecko,
kazę ci posłać łózecko”.
s. 285–286 nr 408 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1118, k. 61, bez
lokalizacji.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, t. 1:



      , w t. 2 na drugą miarę ósemki e2 c2, w t. 5 na

,
drugą miarę alternatywnie ósemki d2 c2, w t. 7 inny rytm:  

w t. 12 na drugą miarę alternatywnie ósemki g1 e1; pod melodią
tekst jak w druku.
W rkp. także odesłanie do Pieśni ludu polskiego, (DWOK T. 1)
nr 32 – dotyczy wariantu rytmicznego w t. 1–6.
s. 288 nr 411 – Tekst w rkp. terenowym Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k.
22, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. kolejno zwrotki: 1, 3
i 2, a dalej tylko zwr. 6 i 7.
s. 288–289 nr 412 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 12,
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
W rkp. w t. 1 i 2 tylko dolna wersja, w t. 1 na pierwszą miarę alternatywnie szesnastki a1 c2, w t. 4 tylko górna wersja, obok
zanotowana wersja alternatywna dla t. 5: 






     , w t. 7 i 8 tylko górna wersja.


     , t. 6:

Bezpośrednio pod tą pieśnią podpisany tekst: „Bicem konia, bicem”,
zob. nr 522 w T. 26.
s. 289 nr 413 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 20, bez
lokalizacji.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, w t. 1 tylko górna wersja, pierwsza szesnastka a1, w t. 2 tylko dolna wersja, w t. 4 w
obu wykonaniach obie wersje, w pierwszym wykonaniu w dolnej
wersji na trzecią miarę ósemka g1; pod melodią tekst jak w druku.

�292

s. 290–291 nr 416 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 8,
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka” i notą nad nutami: „żołnierska”
oraz „pogrzeb, stypa”.
W rkp. w pierwszym wykonaniu: w t. 1 na drugą miarę ósemki
g2 g2, w drugim wykonaniu: w t. 1 na pierwszą miarę ćwierćnuta
d2, h1 zanotowane jako przednutka, w t. 2 na drugą miarę druga
ósemka e2; w zapisie tekstu najpierw zwr. 7 i 8, a następnie 1–5 jak
w druku.
s. 291 nr 417 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 21, z lokalizacją
jak w druku i rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 28, z lokalizacją
ogólną: „Sokół”, tam melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej.
W obu rkp. melodia zanotowana w metrum  zapis melodii następujący:

 

 
    
             
     
Je  dzie Ja  sio z wo  jen  ki,


  
i

  

przy





pi




   
        
i

przy  pi  na

so  bie

sza

ko  ło nie  go las

   
na



so



cien  ki



bie,



      

be  le  czkę

do

,

bo  ku.

przy czym w rkp. z teki 2 w t. 1 brak pauzy, w t. 2 na trzecią miarę
ósemki a1 cis2; w obu rkp. w zwr. 2 między wierszami 3 i 4 jeszcze
jeden: „i rzewnie zapłakał”, ponadto w obu rkp. tekst obszerniejszy, po zwr. 2 jeszcze kolejne:
„Da, moja matulu,
czyli mnie to nie znacie,
na tym wronym koniu,
przed tym nowym domem,
co mnie nie przywitacie.
Witam cię, mój synu,
co ci Bóg przyczynił,
i ten tutejszy pan,
co cię na wojnę wydał.

�293

Jak ci mnie łapali,
i jak mnie złapali,
w kajdany okuli,
jeszcze za mną wartę dali.
I ta warta stojała
od wieczora do rana,
jak ci Pan Bóg dzień dał,
to mnie na wojnę wydał”.
Odsyłacz dotyczy pierwodruku opublikowanego przez Kolberga
w „Przyjacielu Ludu” R. 14: 1847, nr 38, tam tekst sześciozwrotkowy, zob. przedruk: DWOK T. 67/I, nr 211.
s. 292 nr 418 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 13, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
W rkp. przy g1 każdorazowo ≥, w t. 4 w dolnej wersji na pierwszą
miarę ćwierćnuta gis1, w t. 5 na drugą miarę alternatywnie triola
ósemkowa h1 c2 d2, w t. 8 na drugą miarę dwie ósemki e2 h1 lub
alternatywnie szesnastki e2 d2 i ósemka h1, w t. 11 tylko górna wersja, w t. 13 na pierwszą miarę ósemki gis1 e1, w t. 14 przy pierwszej
ósemce alternatywnie e1; w zapisie tekstu brak zwr. 2, w zwr. 3
ostatnie dwa wiersze następujące:
„Bo ja jadę w zołnirską paradę,
racz mi, Boze, szczęście dać”,
a zwr. 5 i 6 w odwrotnej kolejności, natomiast dalszego ciągu tekstu brak (karta odcięta).
s. 292–293 nr 419 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 17,
z lokalizacją: „Klembów”, w druku błędnie podane metrum, winno być .
W rkp. melodia zanotowana w metrum 2 przy zachowaniu tych
samych wartości rytmicznych, w t. 5 na pierwszą miarę w dolnej
wersji ćwierćnuta cis2, na drugą i trzecią miarę wersja alterna-



 

tywna:        , w t. 6 na drugą i trzecią miarę wersje
alternatywne: ósemki d1 f1 e1 cis1 lub g1 f1 e1 cis1; w rkp. po tekście
jak pod nutami fragment jeszcze jednej zwrotki:
„A co będzies robić
[Kasiu, Kasiuleńku, na wojence daleckiej].

�294

Będę chusty prała...
[na wojence daleckiej]”.
dalej tekst oznaczony jako zwr. 1 na s. 293, a po nim jeszcze kolejne zwrotki, zanotowane przez Kolberga bardzo skrótowo:
„A gdzie [będzies] susyć,
[Kasiu, Kasiuleńku, na wojence daleckiej],
u króla na górze, na jedwabnym śnurze,
[na wojence daleckiej].
[Gdzie będzies] maglować...
W piwnicy w złoty maglownicy.
Co będzies jadła?
… gołąbki, jarząbki.
[Co będzies] piła?
Jest w k… woda, to nasa ochłoda.
A gdzie się połozys?
Są na boru syski, to nase poduski.
Cem się odziejes?
Jest na stawie trzcina, to nasa pierzyna”.
s. 293 nr 420 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 7, tam
melodia i tekst zwr. 1–6 i teka 2, sygn. 1124, k. 12, tam tekst zwr. 7,
oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Ozorów”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 8 tylko
dolna wersja; tekst zwr. 7 z k. 12 połączony przez Kolberga odsyłaczem z tekstem z k. 7.
s. 294 nr 421 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 7, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”.
W rkp. błędnie podane metrum , w t. 1 tylko górna wersja, ostatnie dwie nuty zanotowane błędnie jako ósemki, w t. 2 i 5 tylko
dolna wersja; w zapisie tekstu w zwr. 3 w. 1: „Wyjmuje trzy grose
z pokoju po trose”.
s. 295 nr 423 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 11, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
W t. 1 cztery ósemki: g1 a1 h1 c2, t. 2 dwukrotnie powtórzony, w t. 7
tylko górna wersja; pod melodią tylko: „Pojedziemy na łów… siarna”.

�295

nr 425 – Wariant melodii i tekstu por. nr 266 w suplemencie.
s. 296 nr 426 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 17, z lokalizacją jak w druku.
W rkp. t. 8: 



     , melodia niedokończona, brak t. 9–10;

tekst krótszy, w zwr. 1 tylko pierwszy wiersz, dalej zwr. 5, 6, 8 i 9.
s. 297 nr 427 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.


 
W rkp. t. 1–2 w obu wykonaniach: 



   

,

w t. 5 tylko dolna wersja, druga szesnastka h , w drugim wy-


konaniu dodana wersja alternatywna: 

1

   
, w t. 6

w pierwszym wykonaniu górna wersja, ostatnia szesnastka h1,
przy powtórce dolna wersja.
nr 428 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 14,
z lokalizacją ogólną: „Podłęż, Samogoszcz”; teka 16, sygn. 1209,
k. 3, nr 16, z lokalizacją: „Podłęż”, tam tekst zwr. 1–4 bez melodii
(w zwr. 3 i 4: „ręce” zamiast „rącki”).
W rkp. z teki 2 w pierwszym wykonaniu: t. 1: 

   
   

,

w t. 2 na pierwszą miarę szesnastki d h , w t. 3 na drugą miarę
szesnastki c2 h1, w t. 5 dolna wersja, w t. 6 ostatnia ósemka d1;
w drugim wykonaniu: w t. 5 ostatnia ósemka h1; w tym rkp. brak
zwr. 5 i 6. W druku brak podanego metrum, winno być .
Melodia w opracowaniu fortepianowym z tekstem, por. DWOK
T. 67/II, nr 689. Por. też nr 287 w suplemencie.
s. 300 nr 435 – Tekst bez melodii zanotowany dwukrotnie w rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 3: jako nr 3, z lokalizacją: „Sokół”
i jako nr 18, z lokalizacją ogólną: „Podłęż”; oba zapisy z notką:
„Obertas”.
W zapisie tekstu nr 3 po wierszu pierwszym jeszcze jeden dodatkowy: „Oj, bo ja owczareczka, to się uroszę”.
Melodia i tekst por. nr 196 w suplemencie, tekst por. DWOK T. 41,
nr 1156.
nr 436 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 23v.,
z lokalizacją ogólną: „Łuków”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, t. 1–4 dwukrotnie powtórzone. W pierwszym wykonaniu: w t. 3 na drugą
2

1

�296

i trzecią miarę ósemka d2 i szesnastki f2 e2, przy powtórce: w t. 1
druga szesnastka e2, t. 2 jak w pierwszym wykonaniu, t. 4 i 5 brak,
następnie t. 6 i górna wersja taktu 7, taktu 8 brak.
nr 437 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 39, z lokalizacją ogólną: „Jasienica (Radzymin)”.
W rkp. zgodne z drukiem tylko t. 1–3, dalszy przebieg melodii nastę­
pujący:





                  

 



        



 
 





       



 



,

obok z notatką: „lepiej” kolejny zapis melodii obejmujący tylko
t. 5–8 i 11–12 jak w druku, przy czym w t. 7 tylko górna wersja.
s. 301 nr 438 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 35, z lokalizacją ogólną: „Wólka Słopska”, tam t. 9–10 trzykrotnie powtórzone i dodany jeszcze ostatni takt: ćwierćnuta z kropką g1.
nr 440 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 11, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
W rkp. zapis melodii następujący:

 

    
A

za stru 


   
wco  raj

z je


   
[wco  raj




z je

gą

  

 

mo  je




by  śki,

   
 










 

za

stru  gą,





  






dną

ko  cha  ne  cką,

dziś






   
 




   

dną

ko  cha  ne  cką,

dziś

z dru  gą,

;

z dru  gą.]

pod pieśnią jeszcze fragment dalszej części tekstu: „A jak zacnę na
fujarce grać, to się byśki…”.

�297

s. 302 nr 441 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 39r., z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej w metrum ,
w t. 1 tylko górna wersja, ostatnia szesnastka e2, przy czwartej
szesnastce alternatywnie d2, w t. 2 również tylko górna wersja,
brak ostatniej szesnastki, w t. 3 tylko dolna wersja, brak t. 4 i 8,
t. 5 w obu wykonaniach: 




     , w t. 6 w pierwszym

wykonaniu górna wersja, w drugim wykonaniu na pierwszą miarę ósemka c2, w dalszym przebiegu melodii górna wersja, w t. 7
w pierwszym wykonaniu widoczne trudności Kolberga w zapisie
metrorytmicznym, takt ten zapisany w metrum  w dwóch odrębnych taktach: 

  
  


, w drugim wykonaniu dolna

wersja. Tekst zanotowany skrótowo, brak pierwszego wiersza,
w w. 3 i 4 tylko ostatnie słowa: „grywać” i „odzywać”.
nr 442 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 10, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, z drobnymi
zmianami w jej przebiegu, zapis następujący:

                
   
           



Po  gna  ła wo  łe  cki do dą  bro  we  cki Ma  ry  sia, Ma  ry  sia,

   

         
i ce  ka  ła

w dą  bro  wec  ce,

     
Woj  ty



  
  

sia, Woj  ty



       

  
[i ce  ka  ła




sia,

w dą  bro  wec  ce]


   

Woj  ty





;

sia.

początek tekstu: „Pognała wołecki do dąbrowecki” zamiast: „Gnała woły do dąbrowy”, dalej tekst jak w druku, przy czym brak
fragmentu: „zawołała na słóweńko Wojtysia”, natomiast między
zwr. 3 i 4 niedokończony fragment: „Trzeba będzie powijacka,
Wojtysiu, a mas ty pas jedwabny…”.
s. 302–303 nr 443 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 22,
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
W rkp. w t. 2 brak przednutki, na pierwszą miarę dwie szesnastki g1 fis1, w t. 4–8 tylko górna wersja, w t. 5 druga szes-

�298

nastka a1, po t. 8 małymi nutami zanotowana dogrywka:


 

     

   



 



; w zapi-

sie tekstu w zwr. 1: „Jasio ciesał” zamiast „Walek strugał”.
s. 303 nr 444 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 12, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. tekst z zapisem nutowym, zob.
DWOK T. 41, nr 1161, tam z pierwszą zwrotką. W rkp. w zwr. 3:
„ani też śniadania” zamiast: „nie dałeś śniadania”.
s. 304–305 nr 446 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1118, k. 61, bez
lokalizacji.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 2 i 3
tylko dolna wersja.
s. 305 nr 447 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 4, z lokalizacją:
„Mińsk, Stoczek”.
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, w metrum ,
z dodaną po t. 8 dogrywką:


 





Roz  ma  ryn

  
 



dro  bna rut  ka

  









pan  nom,

  
 





po  krzy  wa

  



mę  żat  kom,

 







ró  ża

wdo  wu  leń  kom,

  





 
bab  kom.

   

;

w zapisie tekstu w zwr. 2 w. 3: „poleczka”, a „polonez” nadpisane
jako wariant, w zwr. 3 w. 3: „sztajnkelerka” zamiast „dyliżanse”,
w zwr. 5 w. 3 pod „podpiwek” zanotowany wariant „gorzałkę”.
Por. nr 344 w suplemencie.
s. 306 nr 448 – Pod pieśnią odesłanie do wariantu w zbiorze M. Mioduszewskiego Dodatek do ,,Pastorałek i kolęd”…, s. 268–269.
nr 449 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.
W rkp. w t. 1 w obu wykonaniach dolna wersja, w t. 2 w pierwszym wykonaniu dwie ósemki e2 d2 i ćwierćnuta h1, w drugim
wykonaniu: w t. 2 obie wersje i jeszcze alternatywnie dwie ćwierćnuty e2 d2, w t. 3 na drugą miarę ósemki gis1 e1, w t. 4 pierwsza ćwierćnuta gis1; w zwr. 1: „łabędzie” zamiast „gołębie”, dalej
zwrotki w następującej kolejności: 2, 3, 6, 5 i 4.

�299

s. 307 nr 450 – Tekst w rkp. Kolberga, sygn. 465 (dawna TNW 150),
k. 16, tam tak jak w druku odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego
Pieśni ludu Białochrobatów …, T. 1, s. 370.
s. 308 nr 452 – Odesłanie pod pieśnią dotyczy wariantu w zbiorze
K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 2, s. 269; odsyłacz do zbioru Czelakowskiego niejasny, w pracy tego autora
Odgłos pieśni czeskich, przekład A. Szukiewicz, Wrocław 1840
podobnej pieśni brak.

Tańce (s. 309–337)
s. 309 nr 454 – Tekst por. nr 1021 w DWOK T. 41.
s. 309–310 nr 456 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 9,
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, tam tylko tekst trzeciej zwrotki
bez melodii, przy czym w w. 1: „gołąbki” zamiast „gąsecki”. Na
tej samej karcie tekst zwr. 2 podpisany pod inna melodią, zob.
DWOK T. 41, nr 1105.
s. 310 nr 457 – Tekst w rkp. terenowym Kolberga, teka 2, sygn. 1124,
k. 39, z lokalizacją ogólną: „Jasienica (Radzymin)”.
nr 458 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 7, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”, tam melodia z pierwszą zwrotką.


  


  , w t. 2 tylko
W rkp. w obu wykonaniach: t. 1:

dolna wersja; w t. 3 w pierwszym wykonaniu ze względu na inny
tekst: „stajeneczka” zamiast „ale stajenka”, na pierwszą miarę pauza ósemkowa, w t. 4 w pierwszym wykonaniu na trzecią miarę
ósemka a1, w drugim wykonaniu druga i trzecia nuta fis1.
nr 459 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 58, nr 473, z lokalizacją ogólną: „Międzyleś”, tam melodia bez tekstu.
W rkp. w t. 1 i 3 grupa rytmiczna:    zanotowana każdorazowo jako triola szesnastkowa, w t. 1 w drugim wykonaniu
również górna wersja, w t. 3: w obu wykonaniach górna wersja,
w pierwszym wykonaniu na pierwszą miarę szesnastki e1 g1, t. 4:



  


 , w drugim wykonaw pierwszym wykonaniu:    
niu dolna wersja.
nr 460 – Tekst w rkp. terenowym Kolberga, teka 2, sygn. 1124,
k. 39, z lokalizacją ogólną: „Jasienica (Radzymin)”.

�300

s. 311 nr 461 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Krusze”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 7 tylko
dolna wersja, po t. 8 inna, bardziej rozbudowana dogrywka:

 















    


  




       

          



       



 



     
   
 

,

w powyższym przykładzie w t. 5–7 dodana wersja alternatywna:



    

      

, a w t. 11 przy ćwierćnucie al-

ternatywnie dwie ósemki e2 e2.
nr 462 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 9, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
W rkp. zapis melodii następujący:

    
    

  
  



          

[Oj], ku  ka  we  cka ku  ka,


 
    
oj,

  
  

Ja  sio li  sty


    

na  do  bna dzie  wcy  na

dzie  ciąt  ko

pi  sze,



 
ko




   ;

ły  sze.

ponadto w zwr. 2 w. 2 i w zwr. 3 w. 2 i 4 na początku: „da”.
nr 463 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”, tam zwr. 2 i 3 bez melodii.
s. 311–312 nr 464 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 9,
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
W rkp. melodia i skreślony inny tekst:

�301

„Oj, w polu ogródeczek,
oj, w polu malowany
i któż go tam malował,
da, Jasieńko kochany”.
W rkp. w zapisie melodii przy powtórce t. 2–3:



          .

Na tej samej karcie wariant zwr. 1 zanotowany oddzielnie, bez
melodii, tam wiersz 1 brzmi: „Oj, moja dziewcyno”, natomiast
zwr. 2–4 także na tej samej karcie stanowią dalszy ciąg pieśni: „Oj,
moja dziewcyno, nie kochaj dworaka”, zob. DWOK T. 41, nr 1146.
W rkp. w zwr. 3 w. 3: „dziewcyno” zamiast „wdowulu”.
s. 312 nr 465 – Rkp. Kolberga, teka 29, sygn. 1294, k. 3, z lokalizacją ogól-

     

ną: „Międzyleś”, tam t. 3:      .
nr 467 – Por. nr 316 w suplemencie.
s. 313 nr 468 – Rkp. Kolberga, teka 29, sygn. 1294, k. 3, z lokalizacją jak
w druku; w rkp. także odesłanie do melodii nr 673 w T. 25.
nr 469 – Tekst w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352,
k. 30, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.
nr 470 – Rkp. Kolberga: teka 29, sygn. 1294, k. 3, z lokalizacją ogólną: „Międzyleś”, rkp. ten uszkodzony, melodia urywa się w szóstym
takcie; teka 2, sygn. 1124, k. 33, z lokalizacją: „od Nowegodworu,
Chotomów”; rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 17, z lokalizacją
ogólną: „Klembów”; w obu rkp. tekst podpisany pod inną melodią,
zob. DWOK T. 41, nr 1151.
W rkp. z teki 29, podobnie jak w druku, odesłanie do tekstu nr 692
w cz. II Krakowskiego (DWOK T. 6).
s. 314 nr 471 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 39, z lokalizacją ogólną: „Jasienica (Radzymin)”, tam melodia bez tekstu; teka
43, sygn. 1352, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”, tam tylko
tekst pierwszej zwrotki.
W rkp. z teki 2 melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, w t. 1
w obu wykonaniach dolna wersja, w pierwszym wykonaniu przy
pierwszej szesnastce alternatywnie a1, w t. 2 i 4 w pierwszym wykonaniu górna, przy powtórce dolna wersja.
nr 473 – Por. nr 401 w suplemencie.
nr 474 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka

�302

2, sygn. 1124, k. 39v., nr 77, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”
i czystopis, teka 2, sygn. 1124, k. 32v., z lokalizacją: „od Latowicza”
i „od Stoczka”; w obu rkp. różnice w zapisie t. 6–11, w rkp. z k. 32 następujący zapis tych taktów i dodane jeszcze kolejne sześć taktów:

   
   
 
3





            

  
 



3


 

                    ,

w stosunku do powyższego przykładu w rkp. z k. 39 w t. 4–6 tylko
dolna wersja, brak t. 7–12.
s. 315 nr 475 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 39, tam
melodia i teka 2, sygn. 1124, k. 23, tam tekst, oba rkp. z lokalizacją
ogólną: „Oleksianka”.
W rkp. z k. 39 tylko t. 1–4, widoczne trudności Kolberga w zapisie
melodii, pierwotnie inna kolejność taktów, następnie poprawiona
i oznaczona cyframi, w t. 1–2 brak znaku powtórki, w t. 1 pierwsza
nuta d2, w t. 2 tylko górna wersja, na pierwszą miarę triola szesnastkowa a1 h1 c2, w t. 3 w obu wykonaniach dolna wersja, w t. 4
w pierwszym wykonaniu górna wersja, przy powtórce dolna, na
trzecią miarę alternatywnie ósemka d1.
nr 476 – Zapis w druku jest połączeniem dwóch odrębnych melodii:
Takty 1–4 bez tekstu w rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 32v.,
rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 39v., nr 81, oba zapisy bez
lokalizacji.
W zapisie melodii w rkp. z k. 32v. brak znaku przykluczowego,
w rkp. z k. 39v. ≥ fis jako znak przykluczowy zamiast ¯ (przy zachowaniu tej samej wysokości nut). W obu rkp. w pierwszym wykonaniu w t. 3 na pierwszą miarę szesnastka c2 i trzydziestodwójki h1
a1, przy powtórce w t. 2 na trzecią miarę ósemka d1; w rkp. terenowym z k. 39 dodane wersje alternatywne: w t. 3 na trzecią miarę:
w pierwszym wykonaniu szesnastki h1 a1, w drugim wykonaniu
szesnastki g1 fis1, w tymże rkp. widoczny zapis wahań intonacyjnych wykonawcy: w t. 4 w obu wykonaniach nad fis1 alternatywnie Ω, w t. 1 w drugim wykonaniu nad g1 równocześnie ≥ i Ω.
Tekst z inną melodią, zob. nr 1062 w DWOK T. 41.
Takty 5–8 w rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 32v.; rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 39v., nr 72, oba zapisy bez lokalizacji.

�303

W obu rkp. melodia zapisana o kwintę czystą wyżej, w pierwszym
wykonaniu t. 6 taki sam jak t. 5, w drugim wykonaniu w t. 5 brak wersji alternatywnej oznaczonej w druku małymi nutami, t. 8 w pierwszym wykonaniu taki sam jak t. 7; w rkp. z k. 39v. w t. 7 w drugim



wykonaniu dodana wersja alternatywna:        ;
podobnie jak w przypadku taktów 1–4 w obu rkp. brak znaków
przykluczowych.
nr 477 – Tekst zwr. 2 z inną melodią por. nr 256 w suplemencie.
Tekst zwr. 1 i 3 z innymi melodiami, zob. DWOK T. 41, nr 1132
i 1133.
s. 316 nr 478 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,
k. 2, nr 1581, z lokalizacją jak w druku, zanotowana o sekundę
wielką wyżej, przy powtórce w t. 7 na pierwszą miarę szesnastka
z kropką i trzydziestodwójka h1.
nr 480 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 39r.,
nr 41 i rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 23r., oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”; teka 5, sygn. 1137/I, k. 1, z lokalizacją:
„od Broku”, tam melodia bez tekstu.

  

 


W rkp. z k. 39r. w pierwszym wykonaniu: t. 1:  
,
2 2
w t. 3 na trzecią miarę szesnastki f e , w t. 4 na trzecią miarę g1,
3

      

 ; w zaprzy powtórce: w t. 1 górna wersja, t. 2: 
3

pisie tekstu zwr. 1: „wózek malowany” zamiast „śliczny pojazd”,
w zwr. 2 czytelny tylko w. 3, który brzmi: „i lokaja i kucharza”.
W rkp. z k. 23 odwrotna kolejność zwrotek, tam zapis następujący:

         

   
    
Ze  byś mia  ła

chłop  ca Ja  sia,

  
  

da, przy  jął  bym ci mam  kę

             
  

 
  
i

ku  cha  rza,

i lo  ka  ja,




da

i




pia  stun  kę Han  kę.

powyżej zanotowany zapis alternatywny t. 5–8 z powyższego przy-

   
kładu:     

     
 

  
  

  
  


 .

W rkp. z teki 5 w obu wykonaniach w t. 1 i 2 tylko dolna wersja,
w t. 1 na trzecią miarę ósemka c2, w t. 3 na trzecią miarę f2.

�304

nr 481 – Rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1136, k. 68v., z lokalizacją: „od
Siedlec” i teka 33, sygn. 1305, k. 58, nr 474, z lokalizacją: „Klembów”, tam melodia zanotowana o sekundę wielką niżej. W obu
rkp. najpierw górna, w drugim wykonaniu dolna wersja.
s. 317 nr 482 – Rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1136, k. 68, z lokalizacją jak
w druku. Melodia w opracowaniu fortepianowym z tekstem zob.
DWOK T. 67/II, nr 732.
nr 483 – Rkp. Kolberga: teka 5, sygn. 1136, k. 68, z lokalizacją jak
w druku; teka 33, sygn. 1305, k. 47, nr 18 – melodia i teka 16, sygn.
1209, k. 3, nr 48 – tekst, oba rkp. z lokalizacją: „Kuligów pod Serockiem”, we wszystkich rkp. podobnie jak w druku odesłanie do wariantów w cz. IV Poznańskiego (DWOK T. 12), nr 233–237, ponadto
przy zapisie tekstu z teki 16 odesłanie do wariantu w T. 25, nr 110b.
Jeszcze jeden zapis tekstu (bez melodii) w rkp. Kolberga, teka 16,
sygn. 1209, k. 1, nr 16, bez lokalizacji; jest to odpis z wymienionego
w odsyłaczu zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 2, s. 278.
nr 484 – Rkp. Kolberga: teka 5, sygn. 1136, k. 68, z lokalizacją jak
w druku; teka 33, sygn. 1305, k. 51, nr 181, z lokalizacją: „Kuligów
pod Serockiem” – melodia z incipitem: „A z Góry ja parobeczek”
i teka 16, sygn. 1209, k. 6, nr 216, z lokalizacją ogólną: „Czepielew”
(właśc. Ciepielewo) – tekst.
W rkp. z teki 5 pierwotnie zapis jak w druku, następnie zmieniona
kolejność taktów, dopisane powyżej numery wskazują, że t. 5–6
winny stanowić przygrywkę do pieśni.
W rkp. z teki 33 melodia zanotowana o kwintę czystą wyżej,
w t. 1 i 3 tylko dolna wersja, brak t. 5–6, natomiast melodia rozbudowana, dodane jeszcze 12 taktów: dwukrotna powtórka t. 3–4
– najpierw dolna, następnie górna wersja, po nich dwukrotna powtórka t. 1–2 – najpierw dolna, następnie górna wersja i dwukrotna powtórka t. 3–4 – tylko dolna wersja.
nr 485 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 33, z lokalizacją: „od
Nowegodworu (Chotomów)”.
W rkp. melodia z innym tekstem, zob. DWOK T. 41, nr 1151, a u dołu
karty melodia bez tekstu, tam w drugim wykonaniu t. 2–3:

   

   
 , brak t. 5–6.


       
					

s. 318 nr 486 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 9, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, tam tekst bez melodii, zanotowany bez
interiekcji.

�305

nr 487 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 33, z lokalizacją: „od
Radzymina (Dybów)”.
W rkp. w pierwszym wykonaniu górna wersja, przy powtórce
dolna, w pierwszym wykonaniu: w t. 1 na trzecią miarę f2, w t. 2
druga szesnastka f2, w t. 3 na trzecią miarę g1, przy powtórce: w t. 4
ostatnia nuta g1; pod melodią zwr. 1 jak w druku, a po niej dwie
kolejne, zob. DWOK T. 41, nr 1039, zwr. 2 i 3.
nr 488 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 33 i rkp. terenowy,
teka 2, sygn. 1124, k. 17, oba rkp. z lokalizacją jak w druku.
W obu rkp. w pierwszym wykonaniu górna, przy powtórce dolna
wersja, w górnej wersji: w t. 1 pierwsza nuta alternatywnie e1,
w t. 2 na drugą miarę ósemka h1, w t. 3 w obu rękopisach dodane
liczne wersje alternatywne: w pierwszym wykonaniu:

 


w rkp. z k. 33:    
 


w rkp. z k. 17:    






   
,     
,



,




w drugim wykonaniu: w rkp. z k. 33:          ,

  





w rkp. z k. 17:         ,       .
  

W zapisie tekstu z k. 33 w zwr. 3 inny wiersz 4: na k. 33 „jako głupie
ciele”, a na k. 17 „jak ubrane ciele” zamiast „do świętej niedziele”.
Tekst jak w druku, ale bez melodii w rkp. Kolberga, teka 13, sygn.
1193, k. 3; jest to odpis ze zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu
Białochrobatów…, T. 2, s. 246, u Wójcickiego z notką: „spod Warszawy”.
s. 318–319 nr 489 – Tekst zwr. 1–2 bez melodii w rkp. Kolberga, teka 16,
sygn. 1209, k. 3, nr 1, z lokalizacją: „Ostrożeń” i notatką: „Obertas”.
Por. DWOK T. 41, nr 1008 i nr 1094.
s. 319 nr 491 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 2,
sygn. 1124, k. 39, z lokalizacją ogólną: „Jasienica (Radzymin)” i dopiskiem: „Wulka Kozłowska” (właśc: Wólka Kozłowska).
W rkp. w t. 3 w drugim wykonaniu pierwsza szesnastka a2, w t. 5
brak znaku przykluczowego, w obu wykonaniach na drugą i trzecią miarę ósemki f2 f2, t. 6 w obu wykonaniach: 

  



,

w t. 7 w pierwszym wykonaniu na trzecią miarę alternatywnie
ósemka c2.
nr 492 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 39, z lo-

�306

kalizacją ogólną: „Jasienica (Radzymin)” – melodia i teka 43, sygn.
1352, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Jasienica” – tekst.
W zapisie melodii w pierwszym wykonaniu górna wersja: w t. 4
na pierwszą miarę alternatywnie ósemka h1, w drugim wykona-

 


niu: t. 1:  

 
     




, w t. 2 dodana wersja alternatywna:

, w t. 3–4 przy h1 brak ¯, na zakończenie jeszcze:


 3


     
  



 
 

  

.

s. 320 nr 493 – Zapis nutowy jest połączeniem dwóch odrębnych melodii.
Takty 1–4 z tekstem w rkp. terenowym Kolberga, teka 2, sygn.
1124, k. 39r., nr 16, z lokalizacją ogólną: „Jasienica (Radzymin)”, tam
w pierwszym wykonaniu w t. 2 na pierwszą miarę szesnastki e2 c2,



 


na trzecią ósemka f2, w drugim wykonaniu t. 1:    

.

Takty 5–8 w tym samym rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124,
k. 39r., mel. nr 3, tam w pierwszym wykonaniu w t. 5 na trzecią miarę alternatywnie triola szesnastkowa f2 g2 f2, t. 6 i 7:



 

 

         
 
.
3

nr 494 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 39, z lokalizacją ogólną: „Jasienica (Radzymin)” – melodia z incipitem: „Pijała
ja” i teka 43, sygn. 1352, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Jasienica” –
tekst.
W zapisie melodii w obu wykonaniach: w t. 1 na trzecią miarę
ósemka c2, w t. 2 pierwsza nuta h1, w pierwszym wykonaniu:
w t. 3 na drugą miarę dis2, w t. 4 na trzecią miarę ósemka a1 lub
alternatywnie szesnastki a1 gis1; w rkp. z teki 43 na początku: „Pijała ja” i „ni mam męza” zamiast „ni mam zony”.
nr 495 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 39, z lokalizacją ogólną: „Jasienica (Radzymin)”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w pierwszym wykonaniu: w t. 2 na trzecią miarę alternatywnie ósemka
f2, w t. 4 na trzecią miarę kilka wersji alternatywnych: szesnastki
a1 c2, ósemka a1 lub ósemka f1; w obu wykonaniach w t. 3 obie
wersje.
s. 320–321 nr 496 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 3, nr 1622,

�307

z lokalizacją ogólną: „Międzyleś”, tam melodia bez tekstu; w rkp.
terenowym, teka 2, sygn. 1124, k. 23, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka” – tekst zwr. 2 zanotowany z inną melodią, zob. DWOK
T. 41, nr 1168.
s. 321 nr 497 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 3, nr 1626, z lokalizacją ogólną: „Międzyleś” – melodia; rkp. terenowy Kolberga, teka
43, sygn. 1252, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Jasienica” – tekst.
W rkp. z teki 33 melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej,
w pierwszym wykonaniu: w t. 1 na trzecią miarę alternatywnie
2
      

triola szesnastkowa e2 fis2 e2, t. 2: 
    , w t. 3 w obu
1

wykonaniach dolna wersja, t. 4 jak t. 2 w powyższym zapisie.
W rkp. z teki 43 brak słowa: „dusiów”, ponadto „zebrałbym” zamiast „a mój cały”.
nr 498 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 3, nr 1625, z lokalizacją ogólną: „Międzyleś”, tam melodia bez tekstu zanotowana
o kwintę czystą wyżej. W t. 1 w obu wykonaniach ostatnia ósemka

     

  , t. 3 w obu wykofis2, t. 2 w drugim wykonaniu:  
naniach dolna wersja.
nr 499 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Krusze”, tam tekst bez melodii.
s. 322 nr 500 – Por. nr 1336 w DWOK T. 41.
nr 501 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 2, sygn. 1124, 9r.; teka 2,
sygn. 1124, k. 9v., z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
Na k. 9v. melodia bez tekstu, tam w pierwszym wykonaniu: w t. 1
tylko dolna wersja, w t. 2 ≥ przy f2 , t. 4: 

  

 
gim wykonaniu: w t. 1 obie wersje, t. 4:  



; w dru-



; w rkp.

brak wersji alternatywnych zapisanych w druku jako „vel”.
Na k. 9r. tekst jak w druku podpisany pod inną melodią, zob.
DWOK T. 41, nr 1035, tam tylko z pierwszą zwrotką.
Melodia por. nr 1275 w DWOK T. 41 i nr 367 w T. 25.
nr 502 – Tekst zwr. 2 w rkp. terenowym Kolberga, teka 2, sygn.
1124, k. 23, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. Melodia z pierwszą
zwrotką, por. nr 116 w suplemencie.

�308

s. 322–323 nr 503 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 9,
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, tam tekst zwr. 1–3. Melodia
z innym tekstem por. 109 w suplemencie.
s. 323 nr 504 – Tekst w rkp. terenowym Kolberga, teka 2, sygn. 1124,
k. 9, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, w zwr. 1 ostatni wiersz:
„juz mnie boli bocek”, ponadto interiekcje na początku wszystkich
wierszy.
nr 505 – Tekst zwr. 2 w rkp. terenowym Kolberga, teka 2, sygn.
1124, k. 23, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
Melodia z pierwszą zwrotką, por. nr 264 w suplemencie.
nr 506 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 9, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W zapisie melodii w pierwszym
wykonaniu w t. 2 na drugą miarę szesnastki d2 h1, w drugim wykonaniu: w t. 3 na trzecią miarę g1, w t. 4 pierwsza szesnastka d1.
s. 324 nr 508 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 30r., z lokalizacją ogólną: „Gończyce”, melodia bez tekstu i teka 2, sygn. 1124,
k. 9, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, tam zwr. 1–5 podpisane pod
inną melodią, zob. DWOK T. 41, nr 1024; teka 33, sygn. 1305, k. 4,
nr 1672, z lokalizacją ogólną: „Gończyce”, tam melodia bez tekstu.
W rkp. z teki 2 (k. 30r.) i z teki 33 melodia zanotowana o tercję
wielką wyżej, w t. 3 w obu wykonaniach dolna wersja; w rkp.
z teki 2 zapis szkicowy, częściowo brak znaków chromatycznych,
przy powtórce w t. 1 na trzecią miarę alternatywnie ósemka g1, w
t. 3 w obu wykonaniach dolna wersja, w t. 4 przy powtórce ostatnia nuta e1.
nr 509 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Gończyce”, tam melodia i teka 2, sygn. 1124, k. 25,
bez lokalizacji, tam tekst; rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 4,
nr 1674 – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 8, nr 436 – tekst, oba
rkp. z lokalizacją ogólną: „Gończyce”.
W obu zapisach melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej;
w rkp. z teki 2, k. 30 w t. 2 na drugą i trzecią miarę alternatywnie
ósemka z kropką b1 i szesnastka c2.
s. 324–325 nr 510 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 12,
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, tam tekst z inną melodią, zob.
DWOK T. 41, nr 1110. W rkp. w zwr. 1 brak „da” przed: „było
mnie”, w zwr. 2 w. 3 i 4 brzmią: „tylko ja sierota Bogu najwyższemu”, a w zwr. 4 w. 3 i 4: „da, by się sierota na świat nie rodziła”.
s. 325 nr 511 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 14v.,
z lokalizacją ogólną: „Podłęż, Samogoszcz” – melodia i teka 2, sygn.
1124, k. 14r. – tekst; teka 33, sygn. 1305, k. 4, nr 1680, z lokalizacją:

�309

„Samogoszcz” – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 3, nr 15, z lokalizacją ogólną: „Podłęż” – tekst; jeszcze jeden zapis tekstu w rkp.
z teki 16, sygn. 1209, k. 6, nr 227, z lokalizacją ogólną: „Czepielew”
(właść. Ciepielewo).
W zapisie melodii z teki 2 i 33 górna wersja, tylko w t. 4 dolna,
w t. 6 na pierwszą miarę g1; w rkp. z teki 2 w t. 2 brak ≥ przy c2.
We wszystkich rkp. kolejność zwrotek następująca: 3, 1, a na końcu zwr. 2.
W rkp. z teki 2 przed zwr. 1–3 jeszcze jedna, zob. DWOK T. 41, nr
1148.
nr 512 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 16, bez lokalizacji,
tam tekst bez melodii; w zwr. 2 w. 1 taki jak 2: „wsyscy bijecie,
bijecie”.
Por. nr 209 w suplemencie.
s. 326 nr 513 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 32r., z zapisami z „od
Latowicza” i „od Stoczka”, tam z notą: „Mazur” i rkp. terenowy, teka
2, sygn. 1124, k. 39v., nr 66, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, w tym
rkp. po t. 8 jeszcze jeden takt: taki sam jak górna wersja w t. 4.
s. 326 nr 514b – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 23, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. tekst zwr. 1 i 2 z zapisem
nutowym, zob. DWOK T. 41, nr 1040.
s. 326–327 nr 515 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 23,
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
W rkp. następujący zapis melodii:

   
    




Oj, śpie  waj  cie

  
   

bo jak się




po



  
  

dzie  wcy  ny

  
  

pó  ki wam

 


     


ze  ni  cie,




  
  

słu  zą




da, za  śpie  wa



la  ta,

  
   ,

cie ka  ta.

tam z tekstem jak zwr. 5 pieśni nr 518, poniżej jeszcze:
„Ej, niescęśliwa branka,
wzięli mi kochanka,
cóz ja sobie poradzę,
niescęśliwa Oleksianka”,
a dalej zwr. 1–6 jak w druku.
s. 327 nr 516 – Tekst zwr. 1–4 bez melodii w rkp. terenowym Kolberga,
teka 2, sygn. 1124, k. 23, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.

�310

nr 517 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 9, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”; w rkp. tekst z zapisem nutowym, bez
zwr. 4, ale zamiast niej dwie inne, zob. DWOK T. 41, nr 1152.
s. 328 nr 518 – Błąd druku, winno być: 518 (nie 158). Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 23, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”;
tam tylko tekst zwr. 1–4 bez melodii, natomiast zwr. 5 także na
k. 23 stanowi początek tekstu opublikowanego pod numerem 515,
por. komentarz do tego numeru.
nr 519 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 55, nr 335, z lokalizacją: „od Siedlec” – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 8, nr 409,
z lokalizacją jak w tece 33 – tekst. W zapisie melodii w t. 3 w drugim
wykonaniu na drugą miarę d2, w t. 6 w obu wykonaniach dolna
wersja.
s. 328–329 nr 520 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 55, nr 336,
z lokalizacją: „od Siedlec” – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 8,
nr 410, z lokalizacją ogólną: „Siedlce” – tekst zwr. 1 oraz tamże,
k. 8, nr 437, z lokalizacją ogólną: „Gończyce” – tekst zwr. 2; rkp.
terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 25, bez lokalizacji, tam tylko tekst
zwr. 2.
W zapisie melodii w pierwszym wykonaniu: w t. 1 na pierwszą
miarę alternatywnie ósemka g2, w t. 2 trzy ósemki g2 a1 g1, w t. 3
dolna wersja, w t. 4 trzy ósemki c2 a1 g1, w drugim wykonaniu:
w t. 3 górna wersja, t. 4 jak w pierwszym wykonaniu.
W zapisie tekstu z teki 16 w zwr. 1: „dwa grosze” zamiast „trzy
grose”, w zwr. 2: „nie dostanie do kiszeczek”.
W rkp. z teki 2 w w. 1: „kieliszeczek” zamiast „kielisek”, a w w. 2:
„kiszeczek” zamiast „kisek”.
s. 329 nr 521b – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 23, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. tekst jak w druku zanotowany
jako dalszy ciąg pieśni: „Oj, stary ja”, zob. nr 131 w suplemencie.
nr 522 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 12, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, tam tylko tekst podpisany bezpośrednio pod pieśnią: „Wy matulu, jak się macie”, zob. nr 412 w T. 26.
s. 329–330 nr 523 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 12,
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”; w zapisie tekstu: „dziwcyno” zamiast „Kasiu”. W rkp. tekst podpisany bezpośrednio pod pieśnią:
„Ej, zarosła drózka”, zob. nr 1083 w DWOK T. 41.
s. 330 nr 524 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 23, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w pierwszym
wykonaniu: w t. 2 na pierwszą miarę alternatywnie szesnastki f2

�311

 

g2, t. 3:       , w drugim wykonaniu: w t. 2 na pierwszą
    
miarę szesnastki b1 d2 lub alternatywnie:      , w t. 3

na pierwszą miarę alternatywnie szesnastki a1 c2. W zapisie tekstu
najpierw zwr. 2–4, a po nich zwr. 1, ponadto w zwr. 2: „Muzykancie” zamiast „Skrzypicielu” i „Cymbalisto” oraz „skrzypki” zamiast
„cymbał”.
nr 526 – Rkp. terenowy Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 23v., z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, tam melodia bez tekstu.
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, w pierwszym
wykonaniu górna wersja, w drugim wykonaniu dolna wersja, w t.
2 na trzecią miarę dodane alternatywnie szesnastki h1 c2, w t. 3 na
drugą miarę dodana alternatywnie ósemka g1, w t. 4 w obu wykonaniach tylko dolna wersja.
Por. nr 87 w suplemencie.
s. 331 nr 527 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 23, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. w t. 1 w pierwszym wykonaniu górna, w drugim dolna wersja, w drugim wykonaniu dodane
alternatywnie: 

     

, w t. 3 w obu wykonaniach alter-

natywnie na pierwszą miarę ósemka e1, w t. 4 w pierwszym wykonaniu dodana wersja alternatywna: ósemki c2 h1 e2, w drugim
wykonaniu brak ≥ przy g1.
s. 332 nr 530 i przyp. 1 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124,
k. 16, bez lokalizacji, brak znaku przykluczowego.
W rkp. w pierwszym wykonaniu: w t. 3 zamiast ostatniej ósemki
szesnastki c2 h1, w t. 4 pierwsza ćwierćnuta a1; w drugim wykona-

   
niu t. 3–4:        

.

Zwr. 3 i 4 zamieszczone w druku w przypisie (błędnie przy nr 531),
stanowią w rkp. kontynuację zwrotek 1 i 2, natomiast zwr. 3: „Piąty
piwo pije” w rkp. brak.
nr 533 – Rkp Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 35,
z lokalizacją ogólną: „Wólka Słopska”, z notatką: „Kozak” i teka 33,
sygn. 1305, k. 45, nr 10, z lokalizacją: „Słopsk”.
W zapisie melodii w obu rkp. w t. 1 w drugim wykonaniu na pierwszą miarę ósemki e2 d2, t. 3–4 trzykrotnie powtórzone, zapis nastę-

 

 

                         .
3

pujący:

�312

W t. 1 w pierwszym wykonaniu: w rkp. z teki 43 w zamiast pierwszej ósemki szesnastki g1 a1, a w rkp. z teki 33 na pierwszą miarę
cztery szesnastki g1 a1 h1 c2.
s. 333 nr 534 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 44, z lokalizacją ogólną: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo) i teka 33, sygn. 1305, k. 45, nr 11, bez lokalizacji.
W rkp. z teki 33 w pierwszym wykonaniu: w t. 2 na pierwszą
miarę dolna wersja, w t. 4 na drugą miarę dwie ósemki: c2 e2;
w drugim wykonaniu w t. 4 tylko dolna wersja.
nr 535 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 39v., nr 79,
bez lokalizacji.
W rkp. w t. 1 ostatnia ósemka w pierwszym wykonaniu fis2,
w drugim wykonaniu c2, w t. 3–4 w pierwszym wykonaniu: wersja
zapisana dużymi nutami, w t. 4 na drugą miarę alternatywnie ósemki g1 h1, w drugim wykonaniu: wersja zapisana małymi nutami.
nr 536 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 39r., nr 24,
z lokalizacją ogólną: „Jasienica (Radzymin)”.
W rkp. melodia zanotowana w metrum , z notatką powyżej: „lub ”,
w t. 1 i 3 rytm:     , w t. 2 i 4: 

 , w t. 3 w obu wykona-

niach dolna wersja, w t. 4 w pierwszym wykonaniu druga ósemka
g1; w zapisie tekstu w zwr. 1 pierwotnie: „cepy” i nad „y” nadpisane
„em”, tam brak: „też”.
nr 537 – Rkp. Kolberga, teka 36, sygn. 1324, k. 17, tam tylko tekst
zwr. 1 zanotowany na marginesie, obok pieśni szlacheckich.
s. 334 nr 538 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, t. 1 w obu wykonaniach: 



 



 , w t. 6 na drugą miarę alternatywnie

ósemki a1 g1.
Tekst zwr. 3 por. nr 1053 w DWOK T. 41.
nr 539 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 23v.,
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
W rkp. w zwr. 2 wiersz 1 jest taki sam jak w zwr. 1.
nr 540 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 39, z lokalizacją ogólną: „Jasienica (Radzymin)”, tam melodia z incipitem:
„Płakała dziewcyna”; teka 43, sygn. 1352, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”, tam tekst bez melodii.

�313

W zapisie melodii w t. 3: w pierwszym wykonaniu pierwsza ósemki g2, w drugim wykonaniu ostatnia ósemka fis1.
W rkp. z teki 43 na początku jeszcze jedna zwrotka:
„Płakała dziewcyna trzy godziny w sieni,
ze jej kochanecka do zołnierzy wzięni”;
nr 541 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 31, z lokalizacją: „od
Garwolina”.
s. 335 nr 542 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 31r., z lokalizacją jak
w druku; teka 33, sygn.1305, k. 29, nr 25, z lokalizacją: „od Maciejowic”, tam melodia z incipitem: „Jechałem z Krakowa” i rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 26, z lokalizacją ogólną: „Gończyce”.
We wszystkich rkp. melodia taka sama, drobne zmiany w przebiegu linii melodycznej, por. DWOK T. 67/I, nr 177, tam w metrum  i podwojonych wartościach rytmicznych, jest to przedruk
z „Przyjaciela Ludu” R. 14: 1847, T. 1, nr 1 (to odesłanie także we
wszystkich rkp.).
W rkp. z teki 2, k. 31r. w zwr. 3 w. 3 brzmi: „da, pomóż mi, Boże”,
natomiast w rkp. terenowym na k. 26 zwr. 3 wariantowa:
„Przecisnę, przecisnę,
chusteczkę przez Wisłę,
dopomóż mnie, Boże,
do której ja myślę”.
nr 543 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Krusze”.
W zapisie melodii w pierwszym wykonaniu górna wersja, przy
powtórce dolna, w t. 1 zamiast szesnastek w pierwszym wykonaniu ósemka g2, w drugim wykonaniu ósemka d2, t. 2 w pierwszym
wykonaniu: 

   

W rkp. zwr. 2 w brzmieniu:

, w drugim: 

     

„Nie ja się bielała, koszulina lniana,
a tyś, Jasiu, myślał, że ja malowana”
i dalej jeszcze zwr. 3:
„Ni ja malowana, ni ja pozłacana,
tylko u matuli ładnie wychowana”.

.

�314

nr 544 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”, tam tylko zwr. 1 bez melodii.
s. 335–336 nr 545 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 12, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”; w rkp. tekst z zapisem nutowym, zob.
DWOK T. 41, nr 1048, tam z pierwszą zwrotką.
W rkp. w zwr. 3 dwa ostatnie wiersze brzmią: „gorzałki flaski
i dziewcyny chwackij”.
s. 336 nr 547 – Rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1136, k. 79, z lokalizacją jak
w druku.
nr 548 – Rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1136, k. 79, z lokalizacją jak
w druku; w t. 4 na pierwszą miarę tylko dolna wersja.
s. 337 nr 549 – Rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1136, k. 79, z lokalizacją: „od
Stężycy”.
nr 550 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 2,
sygn. 1124, k. 38 bez lokalizacji.
Odesłanie pod pieśnią dotyczy pracy S. Udzieli Materiały etnograficzne zebrane z miasta Ropczyc i okolicy, „Zbiór Wiadomości
do Antropologii Krajowej” 1886, T. X, s. 75–156, tam na s. 136,
nr 96 wariant pieśni.
nr 551 – Odesłanie pod pieśnią dotyczy wymienionej w poprzednim przypisie pracy S. Udzieli Materiały etnograficzne…, tam na
s. 134, nr 81 wariant pieśni.

Pieśni nabożne. Legendy (s. 338–346)
s. 338–339 nr 552 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 10r. –
tam melodia i zwr. 1–11 i k. 10v., – zwr. 12-14, z lokalizacją ogólną:
„Oleksianka”.
W rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym,
w t. 1 na trzecią miarę triola ósemkowa c2 h1 a1, w t. 3 na trzecią miarę i w t. 4 tylko dolna, w t. 5 i 7 tylko górna wersja, t. 6:



 

lub alternatywnie 

   
3

;

pod melodią zwr. 1–5 jak w druku, przy czym w zwr. 5 ostatni
wiersz brzmi: „nie potonęli”; po zwr. 5 następujący tekst:
„Józef przedany od rodzonych braci,
w Egipcie żyje i sławy nie traci,

�315

boć cały Egipt ojca z braćmi żywi,
świat mu się dziwi.
Nie umarł z głodu na puszczy Elijasz,
anioł go bronił, szczęśliwy Tobijasz,
Daniel głodnym lwom na pożarcie dany,
nic nietykany”;
dalej zwr. 6–14 jak w druku, przy czym w zwr. 8 w wierszu 2: „na
kształt rąk swoich” zamiast „wedle potrzeby”.
Odesłanie pod pieśnią dotyczy wariantu w zbiorze Sz. Kellera
Zbiór pieśni nabożnych katolickich…, s. 838.
s. 339–340 nr 553 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 13,
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 1 i 5 w
górnej wersji na trzecią miarę a1 g1 a1 w następującym rytmie:
w t. 1:    , w t. 5:    ,
w t. 2 na drugą miarę tylko górna wersja.
Pod melodią tekst obszerniejszy niż w druku, po zwr. 3 jeszcze
następne:
3

„Ty masz po sobie i Ojca i Syna,
snadnie go Twoja przejedna przyczyna,
pokazawszy mu piersi i wnętrzności,
łatwo go skłonisz łaskawości.
Dla twego serca wszystko Bóg uczyni,
daruje plagi, choć człowiek przewini,
jak cię cna Matko, nie kochać serdecznie,
gdy się skryć możem pod Twój płaszcz bezpiecznie.
Ratujże tedy, Matko ukochana,
zagniewanego, gdy zobaczysz Pana,
mieczem przebite pokazuj mu serce,
gdy Syna na krzyż wbijali morderce.
Dla tych boleści któreś wycierpiała,
kiedyś pod krzyżem syna swego stała,
Bóg nam daruje, byśmy nie cierpieli,
co my wytrzymać za złości nasze mieli”;
dalej zwr. 4 jak w druku.

�316

Pod pieśnią odesłanie do pracy Sz. Kellera Zbiór pieśni nabożnych katolickich…, s. 556–557, u Kellera, podobnie jak w rkp. Kolberga tekst obszerniejszy niż w druku.
s. 340 nr 554 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 13, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
W rkp. w t. 1 brak dolnej wersji, t. 5: w pierwszym wykonaniu







    
3

 , w drugim dolna wersja.

Pod melodią tekst obszerniejszy niż w druku, między zwr. 1 i 2
jeszcze jedna, ale ten fragment rkp. wycięty, czytelne pierwsze słowa: „Na każdy”, natomiast po zwr. 2 w rkp. jeszcze:
„Przybądź, o Matko, w ostatnim terminie,
Ciebie, grzesznicy, wzywamy
na pomoc naszą w ostatniej godzinie,
niechaj przy Tobie skonamy.
Ubłagaj Syna, niechaj się zmiłuje,
a żywot wieczny po śmierci daruje,
niepokalanie poczęta”.
Pod pieśnią odesłanie do wariantu w pracy Sz. Kellera Zbiór pieśni nabożnych…, s. 451–452.
s. 341 nr 555 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 11, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, z notatką: „św. Józef”.
W zapisie melodii w t. 2–4 drobne zmiany:

    

              , w t. 6–7 tylko dolna,

3



3

w t. 8–9 tylko górna wersja.
Pod melodią tekst obszerniejszy, po zwr. 3 jeszcze następne:
„Niech to boski sekret sprawi,
że Bóg duszę moje zbawi,
Anno i Barbaro święta,
niech będzie w niebo przyjęta,
Jezus, Maryja, Józef.
Z rana w wieczór życzem sobie,
żyć, umierać, być przy Tobie,
Jezus słodki, mieszkaj ze mną,
piastuj duszę mą przyjemną,
Jezus, Maryja, Józef”.

�317

Pod pieśnią odesłanie do pracy Sz. Kellera Zbiór pieśni nabożnych…, tam tekst jak w rkp. Kolberga.
nr 556 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 11, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
W rkp. melodia zapisana w metrum  w podwojonych warto-


ściach rytmicznych, t. 2 w pierwszym wykonaniu:   
 


t. 3 w drugim wykonaniu:      .

,

Pod pieśnią odesłanie do pracy Sz. Kellera Zbiór pieśni nabożnych…, s. 793–794, tam tekst obszerniejszy.
s. 341–342 nr 557 – Melodia z incipitem: „Była święta Dorota” w rkp.
terenowym Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 18r., nr 4, z lokalizacją
ogólną: „Głuchy”, tam widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym, zapis następujący:

  
   



By  ła świę  ta



 




 



Do  ro  ta...

  


  













 





   


  





  



.

Melodia ta poprzedzona jest w rkp. (k. 18r., nr 3) zapisem wariantowym bez tekstu:

 
   



 



 






 



3


    
3

  



   







 







3



.

Pod pieśnią odesłanie do wariantu tekstowego w zbiorze K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania..., s. 255–256.
s. 342–343 nr 558 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 13v.,
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.

�318

W rkp. nad tekstem zapis nutowy, inny niż odesłanie Kolberga,
melodia zanotowana dwukrotnie, w pierwszym zapisie widoczne
trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym, w drugim czystopis:

      



    



   

 




   









 














 

 


;

ponadto w rkp. brak zwr. 19, a w zwr. 26 wiersze w odwrotnej
kolejności.
s. 343 nr 559 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 13v., z lokalizacja ogólną: „Oleksianka”.
W rkp. zapis melodii następujący:


           

      
 
 
  
By  ła to

świan  ta

A  li  na,


   
      
    


co szu  ka  ła

Bo  ze  go

Sy  na,

świan  ta



A  li  na,


      

 

Bo  ze  go

.

Sy  na.

Pod melodią tekst obszerniejszy, po zwr. 4 jeszcze:
„W jednem grobie Pan Jezus lezy,
w drugim grobie świanty Jan klęcy,
a w trzecim grobie Najświętsa Panna.
Przed Panem Jezusem świece gorają,
przed świętym Janem organy grają,
przed Najświętsą Panną róza rozkwita”.
		W rkp. Kolberga tekst jak w zbiorze K. Kozłowskiego Lud. Pieśni,
podania... na s. 247–248.
nr 560 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 11r., z lokalizacją
ogólną: „Oleksianka”.
W rkp. w t. 4 tylko górna wersja, w t. 8 w obu wykonaniach druga
ósemka h1; pod melodią tekst jak w druku, a dalej jeszcze:

�319

„Wielkiemi, Patryarcho, cudy wsławiony na świecie,
zdradzieckie widziały obłudy w niewinności kwiecie.
Wnet czyni dobrze, kto rzuca szczodrze
trzy bryły złota, ażeby cnota
jaśniała przed niebem.
Młodzieńcom odebrane życie, niewinności gdy widzi,
Mikołaj przywraca sowicie, tyrana zawstydzi,
zrąbanych w sztuki dla swej nauki,
prawdziwéj wiary, Bogu ofiary
wolny przystęp czyni”;
dalej notka Kolberga: „2 strofy”, a następnie:
„Ciebie Bóg obrał za patrona wszelkiemu ludowi,
wzywa cię i Polska Korona i mocno stanowi,
morzem i lądem, wielki patronie,
przybądź na pomoc Polskiej Koronie,
święty Mikołaju”.
W Zbiorze pieśni nabożnych..., na s. 705–706 tekst jak w rkp.
Kolberga z dwoma pominiętymi zwrotkami, przy czym ostatnia
zwrotka zanotowana przez Kolberga jest patriotyczną parafrazą
tekstu ze zbioru Kellera.
s. 343 nr 561 i w. 1–13d. – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 23v.,
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
W rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym,
melodia zapisana częściowo w metrum , następnie poprawione
na , w t. 12 na pierwszą miarę alternatywnie ósemki c2 a1.
Tekst zanotowany prozą (pod pieśnią) w rkp. zapisany skrótowo,
np: „Król, wójt, więc nakazał, aby mu dawać dziesięcine, zeby ludzi nie psuł”.
s. 345 nr 562 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 18r., z lokalizacją
ogólną: „Głusków, Załubice, Pniewy”, tam melodia z incipitem:
„Szła Kasienka wianki wić”.
W rkp. melodia zanotowana w metrum  w podwojonych wartościach rytmicznych, w t. 3 alternatywnie przy ostatniej ósemce
szesnastki fis2 e2, t. 4: 



, w t. 5 i 7 tylko górna wersja.

s. 345–346 nr 563 i 564 – Rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1136, k. 79, nr 2,
z lokalizacją: „od Sokołowa, Sterdynia”.
W zapisie melodii w t. 2 w pierwszym wykonaniu ostatnia szes-

    
nastka b1, t. 3 w pierwszym wykonaniu:      ; pod całą

�320

melodią podpisane tylko: „Posła sieroteńka po świecie tułając”,
a poniżej zwr. 1.
W tym rkp. jeszcze jeden zapis melodii z wariantem tekstu nr 564,
zob. nr 212 w suplemencie.
nr 564 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 31, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”, tam z zapisem nutowym, zob. DWOK
T. 41, nr 1182, tam z pierwszą zwrotką. W rkp. tekst krótszy niż
w druku, pod melodią zwr. 1–4, dalej 7–13.
Wariant tekstu por. nr 212 w suplemencie.
s. 346 nr 565 – Rkp. Kolberga: teka 1, sygn. 1122, k. 1, z lokalizacją jak
w druku i teka 2, sygn. 1124, k. 13v., z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.
W rkp. z teki 2 zapis melodii następujący:

   
     

bez

   
    




          



Szła sie  ro  ta



Ni

miał

ji

chto

o



wieś,



brać,

  
   
o  pad

ci

ją

sie  ro  te  cki





zły

o





pies.



,

gnać.

obok zapisana wersja alternatywna dla t. 5–6 z powyższego przykładu:    

   .


W obu rkp. w zwr. 1 jeszcze jeden wiersz: „sieroteckę ognać”, po
niej tekst następujący:
„Pan Jezus się obrał,
sieroteckę ognał.
Pocął się jej pytać,
kogo idzies sukać.
Po świecie sie tułam,
matuli swej sukam.
A idź-ze ty (dziecie) do boru,
ułom (sobie) rózckę z jaworu.
Sastaj-ze, pukaj-ze
po matcynem grobie,
to ci się matecka
do ciebie odezwie.

�321

A chtoz tam puka,
a chto tam stuka?
Ja, twoja, matecko,
twoje dzieciątecko.
Weź mnie do siebie,
bo mnie źle przez ciebie.
Co zaś będzie jadło,
co zaś będzie piło,
korzonecki gryzło,
Bozą manną zyło.
A idź-ze ty, dziecie,
do młody macierzy,
niechaj ci chleba da,
kosulkę upierze”;
dalej w obu rkp. tekst jak zwr. 9–17 w druku.

Przypisy (s. 347–368)
s. 349–350 w. 23g. (przyp. 1) – Pierwsze odesłanie dotyczy pracy K. Szajnochy Lechicki początek Polski. Szkic historyczny wydanej we
Lwowie w 1858, tam na s. 258 cytowane przez Kolberga zdanie
i odwołanie do pracy O. Dalina Geschichte des Reiches Schweden, wydanej w 1756 w Greifswaldzie. W dalszej części cytat
z Grosses vollständiges Universal-Lexicon aller Wissenschaften J.H. Zedlersa, tam hasło Masovien w tomie XIX wydanym
w 1739 roku; na końcu cytatu odesłania do publikacji: Sz. Starowolskiego Polonia, nunc denuo recognista et aucta, Gdańsk
1652, pierwodruk: Kolonia 1632; M. Kromera Kronika polska
biskupa warmińskiego, ksiąg XXX, Kraków 1611; najprawdopodobniej chodzi o pracę F. Clüvera (Cluveris) Introductionis in
Universam Geographiam tam Veteram quam Novam libri VI
wydaną pośmiertnie w 1624 roku, ostatnie wydanie: Amsterdam
1729; kolejne odesłania dotyczą prac: J. Długosza Annales seu
cronical inclidi Regni Poloniae wydanej jako Historia Polonica,
Dobromil 1614–1615 (libri I–VI), Lipsk 1711 (całość), zob. Roczniki, czyli kroniki sławnego Królestwa Polskiego, Warszawa
1961–2006; Ch. Hartknocha Respublica Polonica duobus libris
illustrata, Frankfurt-Lipsk 1678; B. Connora The history of Po-

�322

land in several letters to persons of quality, giving an account
of the antient and present state of kingdom, historical, geographical, physical, political and ecclesiastical T. I i II wydanej
w Londynie w 1698 roku.
W przypisie dolnym odesłanie do hasła autorstwa E.S. Świeżawskiego Mazowsze w Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, pod red. F. Sulimierskiego, B. Chlebowskiego, W. Walewskiego, T. VI, Warszawa 1885,
s. 188–205; do wydania 12. tomowego Encyklopedii powszechnej
S. Orgelbranda (tzw. Mały Orgelbrand), tam anonimowe hasło
Mazury, T. 7, Warszawa 1874, s. 394, zob. też J. B[artoszewicz] Mazowieckie Księstwa, Encyklopedia powszechna S. Orgelbranda,
T. 18, Warszawa 1864, s. 220; hipoteza A. Naruszewicza w Historyi
narodu polskiego, zob. wyd. K.J. Turowskiego, T. 1, Kraków 1859,
s. 281; ostatni odsyłacz dotyczy pracy A. Bielowskiego Wstęp krytyczny do dziejów Polski, Lwów 1850, s. 439.
s. 351 w. 16g. – s. 352 w. 16g. (przyp. 3) – Kolberg przytoczył fragment
artykułu S. Ulanowskiej Z ziemi czerskiej... z wymienionego numeru „Czasu”.
s. 352 w. 17–31g. (przyp. 4) – Kolberg przytoczył fragment pracy Ł. Gołębiowskiego Lud polski..., s. 176–177; u Gołębiowskiego dłuższy
fragment o czarnoksiężniku Twardowskim, brak też ,,Bartoszków”
i ,,r. 1707”. Na końcu akapitu odesłania do cz. I Krakowskiego
(DWOK T. 5) i cz. VI Poznańskiego (DWOK T. 14).
s. 352 w. 8d. – s. 356 w. 1d. (przyp. 5) – Na s. 352 odesłanie do pracy Ł. Gołębiowskiego Lud polski..., tam na s. 131–133 rozdział
,,Szlachta drobna czyli zagonowa”. Na kolejnych stronach cytaty
z artykułu J. Grajnerta Wycieczka na Podlasie.... ze s. 54–60; Kolberg wprowadził drobne zmiany redakcyjne i dopowiedzenia w
nawiasach.
s. 357 w. 1g. – s. 358 w. 15d. (przyp. 6) – Kolberg wykorzystał fragmenty
artykułu J. Grajnerta Wycieczka na Podlasie...; cytaty pochodzą ze s.
71, 79–80, 71–72; Kolberg wprowadził drobne zmiany redakcyjne.
s. 358 w. 14d. – s. 360 w. 11g. (przyp. 7) – Wzmianki o Żydach w artykule J. Grajnerta Wycieczka na Podlasie..., do którego odsyła
Kolberg, na s. 68–76.
s. 360 w. 12g. – s. 361 w. 1d. (przyp. 8) – Kolberg przywołał fragment
artykułu S. Ulanowskiej Z ziemi czerskiej… z wymienionego numeru ,,Czasu”; całość artykułu w numerach 170–175.
s. 362 (przyp. 9) – Odesłanie dotyczy publikacji J. Dzierzkowskiego Król
dziadów, zob. tegoż Powieści, T. 3, Lwów 1875, s. 5–167, pierwodruk: 1856.

�323

s. 363 w. 1g. – s. 364 w. 14d. (przyp. 10) – Kolberg wykorzystał fragmenty tekstu Wacława D. Wspomnienia z podróży po kraju odbytej
przez uczniów Instytutu Agronomicznego w Marymoncie pod
przewodnictwem Wojciecha Jastrzębowskiego w czasie wakacji tj. w miesiącu lipcu i sierpniu opublikowanego w ,,Bibliotece
Warszawskiej” 1849, T. 1, s. 221–257 i s. 441–476, do którego odsyła w przyp. 1 dolnym na s. 363.
s. 364 w. 13d. – s. 368 w. 19g. (przyp. 11) – Cytat i streszczenie dotyczy
przywołanego w przypisie na s. 364 tekstu L. Jastrzębowskiego
Wspomnienia z podróży przez uczniów Instytutu Gospodarstwa
Wiejskiego i Leśnictwa w Marymoncie pod przewodnictwem
Wojciecha Jastrzębowskiego, po kraju odbytej w miesiącach lipcu i sierpniu 1853, Warszawa 1854. Na s. 366 niepełne odesłanie
do Gołębiowskiego, cytatu nie umiejscowiono; w przypisie mowa
o artykule F.M. Sobieszczańskiego Zamek w Liwie z „Tygodnika
Ilustrowanego” 1866, T. XIV, nr 379 oraz o cytowanym wcześniej
przez Kolberga artykule J. Grajnerta Wycieczka na Podlasie.
Na s. 367 odesłania do prac: Ł. Gołębiowskiego Opisanie historyczno-statystyczne miasta Warszawy..., s. 176–178; T. Narbutta
Zwierciadło czarnoksięskie Twardowskiego, ,,Kolumb. Pamiętnik opisom podróży lądowych i morskich, nowszych odkryć jeograficznych, wiadomościom statystycznym oraz z temi w styczności zostającym, poświęcony” R. 1: 1828, T. II, nr 9, s. 43–46;
L. Siemieńskiego Podania i legendy polskie, ruskie i litewskie,
Poznań 1845, s. 156–157; M. Balińskiego i T. Lipińskiego Starożytna Polska pod względem historycznym, jeograficznym i statystycznym opisana, T. II, Warszawa 1845, s. 1277. W przyp. 1 na
s. 368 odesłanie do kolejnego artykułu F.M Sobieszczańskiego Pałac w Patrykozach zamieszczonego w „Tygodniku Ilustrowanym”
1866, T. XIV, nr 377.
s. 368 w. 26–1d. (przyp. 12) – Odesłanie Kolberga dotyczy pracy
K.W. Wójcickiego Stare gawędy i obrazy, T. 1, Warszawa 1840,
na s. 137–171 opis kuligu w Lusławicach.

��PRZYPISY ŹRÓDŁOWE DO TOMU 27 (Mazowsze cz. IV)

s. V

W Kolbergowskim archiwum, teka 5, sygn. 1137/II, k. 1 zachowała się strona tytułowa egzemplarza erratowego tego tomu z poprawkami Kolberga.

Wstęp (s. VII–XI)
s. VII

w. 1–3d. (przyp. 1) – Odesłanie Kolberga dotyczy artykułu A.B. Radoszkowskiego Kupalnocka, czyli wigilia św. Jana
u włościan nad Narwią opublikowanego w „Muzeum Domowym” w roku 1836, z. 25, s. 194–196; obszerne fragmenty tego
artykułu Kolberg wykorzystał na s. 134–137 w T. 27.
s. VIII w. 17g. – Wymienieni przez Kolberga W.H. Gawarecki
i K.W. Wójcicki byli autorami wielu prac dotyczących Kurpiów,
zob. bibliografia. A. Połujański był autorem Wędrówek po guberni augustowskiej w celu naukowym odbytych wydanych
w Warszawie w 1859 roku, wielokrotnie cytowanych przez Kolberga w V części Mazowsza, zob. T. 28.
w. 24–26g. i przyp. 1 (cd. na s. IX) – Kolberg wymienia artykuł
A. Zakrzewskiego Z Puszczy Zielonej. Materiały do etnografii polskiej, „Wisła” 1887, T. 1, s. 73–78 i s. 149–156, przytoczony cytat pochodzi ze s. 75. Zakrzewski z kolei wymienia mapkę
Z. Glogera z 1869 roku, chodzi o Kartę etnograficzną województwa podlaskiego, części mazowieckiego, trockiego, nowogrodzkiego, brzesko-litewskiego i części Prus pod względem dialektów
miejscowych zamieszczoną w Obchodach weselnych wydanych
w Krakowie w 1869 roku pod pseudonimem Pruski, tam nuty
i mapka po s. 336. Nie jest jednoznaczne odesłanie do publikacji
W. Pola, wiadomo, że część jego materiałów, w tym kartograficznych zaginęła, opis Kurpiów wraz z terenem ich zasiedlenia W. Pol
zamieścił w Obrazach z życia i natury, seria II, T. II, Kraków
1871, tam rozdział „Puszczaki Mazowsza” na s. 237–273. Na końcu
przypisu na s. IX Kolberg odsyła do artykułu ks. B. Ostrzykowskiego Opis kościoła parafialnego we wsi Brańszczyku diecezji
płockiej, „Pamiętnik Religijno-Moralny” 1856, T. 31, s. 635–645.

�326

s. IX

s. XI

w. 1–7d. (przyp. 2) – Odesłanie Kolberga dotyczy publikacji S. Chełchowskiego Materiały do etnografii ludu z okolic
Przasnysza, „Wisła” 1888, T. 2, s. 122–151. Odesłanie do s. 365
w tym samym tomie dotyczy uzupełnienia do artykułu S. Chełchowskiego, w którym autor zamieścił nadesłane mu informacje
(na s. 365–368), w tym zacytowane opracowanie S. Ciszewskiego Bitka. Lepianka. Ziemianka. Murowana opublikowane na
s. 366–368.
w. 4–8d. – Odesłanie Kolberga dotyczy wymienianej już pracy
A. Zakrzewskiego Z Puszczy Zielonej… opublikowanej w „Wiśle”
w 1887 roku, tam informacje o gwarze i słowniczek w drugiej części artykułu na s. 149–156. Natomiast drugie odesłanie Kolberga
dotyczy anonimowej publikacji Słowniczek spod Zakroczymia
(wieś Pieścidła) zamieszczonej w tym samym tomie „Wisły” na
s. 317–320.

Kraj (s. 1–30)
s. 3
s. 4

Opis „Kraju” według rkp. R. Korbasińskiego, por. DWOK T. 80/I,
s. 3 nlb.
w. 7–11g. i przyp. 1 – Kolberg odwołuje się do własnej publikacji Właściwości, pieśni i tańce ludu Ziemi Dobrzyńskiej, „Zbiór
Wiadomości do Antropologii Krajowej” 1882, T. 6 (dział III),
s. 86–158, natomiast w przypisie odsyła do artykułu E. Dziewulskiego Jeziora rypińskie. Notatki z wycieczki odbytej w maju
1880r., „Pamiętnik Fizjograficzny”, Warszawa 1881, T. 1, s. 101–
109.
w. 12–18g. (Dobrzyń) i przyp. 2– Kolberg wymienia publikację
W.H. Gawareckiego Opis topograficzno-historyczny ziemi dobrzyńskiej, Płock 1825, na którą powołuje się jeszcze wielokrotnie
w dalszej części opisu „Kraju”. W przypisie wymienione zostały
publikacje J.N. Romanowskiego Zakon Dobrzyńców aż do wdania się w układy z Krzyżakami, „Biblioteka Warszawska” 1856,
T. 1, s. 1–31 i Poszukiwania nad zakonem Dobrzyńców i nad
stosunkiem pierwotnym Krzyżaków do Konrada Mazowieckiego, „Biblioteka Warszawska” 1857, T. 3, s. 1–44 i 315–343.
w. 19g. – s. 5 w. 9g. i przyp. 1 na s. 5 (Rokicie) – Opis miejscowości w pracy W.H. Gawareckiego Opis topograficzno-historyczny
ziemi dobrzyńskiej... na s. 98–100, natomiast cytat pochodzi ze
s. 98–99. Informacja zamieszczona przez Kolberga w przypisie

�327

s. 5

s. 6
s. 7

s. 8

także u Gawareckiego, za nim odesłanie do J. Długosza dotyczy
Annales seu Cronicae incliti Regni Poloniae, zob. tegoż Dziejów
polskich ksiąg dwanaście, T. 1 w: Dzieła wszystkie T. 2, Kraków
1867, s. 35.
w. 12–15g. (Mokowo) – Zob. W.H. Gawarecki Opis topograficzno-historyczny ziemi dobrzyńskiej..., s. 93.
w. 14d. – s. 6 w. 4g. i przyp. 1 na s. 6 (Skępe) – Informacje o miejscowości także u Gawareckiego Opis topograficzno-historyczny...,
za tą pracą także Kolberg wymienia publikację Wiadomość pewna o obrazie Najświę[tszej] Maryji Panny w Ziemi Dobrzyńskiej,
w kościele XX. Bernardynów od kilku wieków łaskami wsławionej, wyd. 3, Warszawa 1813, cytat z broszury ze s. 12 u Gawareckiego na s. 67–68.
w. 9–14g. (Lipno) – Opis miejscowości w pracy W.H. Gawareckiego Opis topograficzno-historyczny ziemi dobrzyńskiej... na
s. 52–56, natomiast cytat dotyczący góry Św. Antoniego na s. 54–55.
w. 2–3g. – Kolberg powołał się na publikację W.H. Gawareckiego
Przywileje, nadania i swobody przez królów polskich, książąt
mazowieckich i biskupów płockich udzielone miastom województwa płockiego, Warszawa 1828, s. 37.
w. 1–12 d. (przyp. 1) – Kolberg cytuje fragment pracy
ks. M. Smoleńskiego Cztery kościoły w ziemi dobrzyńskiej, wydanej we Lwowie w 1869 roku, tam ten fragment na s. 133–134.
Nazwisko „T. Święcki” w w. 9d. uzupełnione przez Kolberga;
mowa najprawdopodobniej o pracy tegoż Opis starożytnej Polski,
Warszawa 1816, T. 1, tam na s. 254 opis Dobrzynia nad Wisłą,
a na s. 302 jedynie wzmianka: „Dobrzyń inny od tego, co nad Wisłą osadzają, ojczyzna kanclerza Krzyckiego naukami sławnego”.
Pogląd J.N. Romanowskiego w wymienianej już pracy Zakon
Dobrzyńców..., „Biblioteka Warszawska” 1856, T. 1, s. 25; J. Moraczewski w Dziejach Rzeczypospolitej Polskiej do piętnastego
wieku ułożonych, wydanych w Poznaniu w 1843 roku na s. 113
pisze o osadzeniu braci w Dobrzyniu i nadaniu im włości Cedelice; pogląd ks. M. Bulińskiego w Historii kościoła polskiego (epoka
piastowska) wydanej w Krakowie, T. 1, 1873, s. 326, jest to druk
późniejszy niż praca Smoleńskiego. W w. 4d. wymieniona praca
A. Święckiego Topographia sive Masoviae descriptio, Warszawa
1634, zob. Topograficzny opis Mazowsza. Z języka łacińskiego
przełożył, objaśnił i życiorys autora dodał W. Smoleński, „Kwartalnik Kłosów” R. 1: 1877, T. 2, s. 115 i przypis 33.
w. 5–16g. (Obory) – Opis miejscowości w pracy W.H. Gawareckiego Opis topograficzno-historyczny ziemi dobrzyńskiej na

�328

s. 9

s. 10

s. 11

s. 12

s. 129, natomiast przytoczony przez Kolberga cytat pochodzi ze
s. 134. W wymienionej pracy M. Smoleńskiego Cztery kościoły...
na s. 8–107 autor zawarł obszerne informacje o klasztorze w Oborach.
w. 17–27g. (Żałe) – Cytat pochodzi z pracy W.H. Gawareckiego
Opis topograficzno-historyczny ziemi dobrzyńskiej ze s. 138–139.
w. 9–16g. (Płock) – Informacje zamieszczone w pierwszym akapicie Kolberg podał za A. Naruszewicza Historią narodu polskiego od początku chrześcijaństwa, w wydaniu z 1780 roku, Warszawa T. 2, s. 329–330 (pod rokiem 1041), natomiast w wydaniu
z 1803 roku (edycja T. Mostowskiego), Warszawa T. 2, s. 424 – na
to wydanie Kolberg powołuje się też w dalszej części tomu 27.
Naruszewicz z kolei przytacza Galla jako autora słów „urbs civitas”. W kronice Galla brak tych informacji w brzmieniu podanym przez Naruszewicza, por. Martini Galli Chronicon, wydanie J.W. Bandtkiego, Warszawa 1824; Galla kroniki w: Pomniki
dziejowe Polski, wydał A. Bielowski, T. 1, Lwów 1864, s. 379–484.
Zob. też Anonim tzw. Gall Kronika polska, przełożył R. Grodecki,
wstępem i przypisami opatrzył M. Plezia, Wrocław-Kraków 1965,
BN I nr 59.
w. 1–17d. (przyp. 1) – Fragment rękopisu przytoczony został,
zgodnie z odesłaniem, z pracy W.H. Gawareckiego Pisma historyczne, Warszawa 1824, s. 5 (w przypisie). Na końcu przypisu
Kolberg odsyła do własnego artykułu Rzecz o mowie ludu wielkopolskiego zamieszczonego w „Zbiorze Wiadomości do Antropologii Krajowej” w 1877, T. 1, s. 35 (dział etnol.).
przyp. 1 – Treść przypisu zaczerpnięta z pracy W.H. Gawareckiego Pisma historyczne…, s. 5–6.
przyp. 2 – Informacja podana za A. Naruszewiczem, w Historii
narodu polskiego… z 1780, T. 2, s. 353; w wydaniu z 1803, T. 2,
s. 223–224.
przyp. 2 – Informacja zamieszczona w przypisie pochodzi z pracy
W.H. Gawareckiego Pisma historyczne…, s. 44.
przyp. 3 – Opis uroczystości, zgodnie z odesłaniem, w pracy
W.H. Gawareckiego Groby królów polskich w Płocku. Wiadomość historyczna, Warszawa 1827 na s. 14–25.
w. 22 – 35d. – Na końcu opisu Płocka Kolberg wymienia następujące publikacje: T. Święckiego Opis starożytnej Polski, Warszawa
1816; W.H. Gawareckiego Wiadomość o mieście Płocku, znaczniejsze historyczne zdarzenia tegoż miasta obejmująca, Warszawa 1821; tegoż Pisma historyczne, Warszawa 1824 (w druku
błędnie: „Pamiątki” zamiast „Pisma”); S. Platera Jeografia wschod-

�329

s. 13

s. 14

niej części Europy przez wielorakie narody słowiańskie zamieszkanych, Wrocław 1825; W.H. Gawareckiego Pamiętnik
historyczny płocki, T. 1 i T. 2, Warszawa 1828 i 1830; w tegoż
pracy Pamiątki historyczne Łowicza („i Płocka” dodane przez
Kolberga) wydanej w Warszawie w 1844 roku na s. 191–209 znajduje się rozdział „Wspomnienia rynku miasta Płocka”, do niego
odsyła autor; artykuł A. Wieniarskiego, podpisany pseudonimem
Grzegorz Kostrzewa, Płock i Płoczanie. Kilka szkiców z krótkiego tam pobytu, „Gazeta Codzienna” 1854, nr 239–240 i nr 249–250;
ks. W. Krzyżanowskiego Katedra płocka i jej biskupi, Płock 1877,
w nawiasie odesłanie do Recenzji książki Krzyżanowskiego
pt. „Katedra płocka i jej biskupi” autorstwa E. Świeżawskiego
zamieszczonej w „Bibliotece Warszawskiej” w 1877 roku, T. 3,
s. 454–462; W.H. Gawareckiego Opisanie kościoła z klasztorem
Księży Reformatów w mieście Płocku, „Pamiętnik Religijno-Moralny” 1850, T. 18, s. 285–315; tegoż Wiadomość o starożytnej
kolegiacie ś. Michała w Płocku, „Pamiętnik Religijno-Moralny”
1840, T. 1, s. 404.
w. 3d. – s. 13 w. 7g. i przyp. 1 (Proboszczowice) – W przyp. 1
(s. 12–13) informacja zaczerpnięta z Pamiętnika historycznego
płockiego W.H. Gawareckiego, T. 1, s. 98 (nie 88). Na końcu opisu miejscowości odesłanie do pracy J. Lelewela Stare pieniądze
w roku 1824 w czerwcu blisko Płocka w Trzebuniu, Warszawa
1826 oraz do wymienionego już Pamiętnika historycznego płockiego W.H. Gawareckiego, T. 2, s. 29–36.
w. 8–9g. (Gozdowo) – Odesłanie Kolberga dotyczy artykułu
W.H. Gawareckiego Wieś Gozdowo w powiecie płockim guberni
płockiej położona, opisana topograficzno-historycznie zamieszczonego w „Bibliotece Warszawskiej” 1852, T. 4, s. 367–374.
w. 10–14g. i przyp. 1 (Drobin) – Odesłania Kolberga dotyczą: artykułu W.H. Gawareckiego Opis kościoła parafialnego w mieście
Drobinie, powiatu płockiego, guberni płockiej, „Pamiętnik Religijno-Moralny” 1850, T. 19, s. 324–337; hasła F.M. Sobieszczańskiego
Drobin zamieszczonego w Encyklopedii powszechnej S. Orgelbranda, Warszawa T. 7, 1861, s. 407–408. Treść przypisu w rkp.
terenowym Kolberga, teka 36, sygn. 1320, k. 108.
w. 8–11d. (Ośnica) – Na końcu opisu Kolberg odsyła do artykułu J. Przyborowskiego Kilka wycieczek archeologicznych po
prawym brzegu Wisły, „Wiadomości Archeologiczne” 1873 (nie:
1878), T. 1, s. 37–96.
w. 1–3g. (Miszewo) – Odesłanie dotyczy artykułu F.M. Sobieszczańskiego Kopce zwane grodziskami w Królestwie Polskim

�330

s. 15

s. 16

zamieszczonego w „Tygodniku Ilustrowanym” 1866, T. XIV, nr
363, w dziale „Rozmaitości”.
w. 2d. – s. 15 w. 2g. (Drwały) – Odsyłacz Kolberga dotyczy wymienianej już publikacji W.H. Gawareckiego Pisma historyczne…,
s. 131 i artykułu tegoż Wiadomość historyczna o okopach starodawnych nad Wisłą między Wyszogrodem a wsią rządową
Drwały, w powiecie i guberni płockiej istniejących, „Biblioteka
Warszawska” 1852, T. 3, s. 163–166.
w. 3–9g. i przyp. 1 (Orszymowo) – Kolberg odsyła do trzech
publikacji W.H. Gawareckiego: Opis topograficzno-historyczny
ziemi wyszogrodzkiej, na teraz w obwodzie i województwie
płockim położonej, Warszawa 1823, s. 64–66, z tej pracy (s. 64–
–65) pochodzi zamieszczony w przyp. 1 cytat; Słowiańszczyzna.
Orszymowo. Wspomnienie historyczne, „Magazyn Powszechny”
R. 7: 1840, z. VII, s. 153–158; Pamiętnik historyczny płocki, tam
w T. 2 na s. 65 jedynie wzmianka o kopcu, natomiast w T. 1 na
s. 99 wzmianka o okopach zwanych kontynami, ale brak opisu
dotyczącego wsi Orszymowo.
W dwóch pierwszych pracach Gawareckiego odesłania do J. Długosza, zob. Dziejów polskich ksiąg dwanaście T. 2 w: Dzieła
wszystkie T. 3, Kraków 1868, s. 353; w Opisie topograficzno-historycznym… Gawarecki powołuje się na T. Święckiego Opis starożytnej Polski wydanie z 1816, T. 1, s. 302, natomiast w „Magazynie
Powszechnym” wymienia wydanie tegoż z roku 1828, T. 1, s. 299;
w obu pracach także odesłanie do A. Naruszewicza Historii narodu polskiego…, w wydaniu z roku 1803, T. 5, s. 66.
w. 1–26d. (przyp. 2) – Cytat pochodzi z anonimowej notatki rozpoczynającej się od słów „Na łąkach wsi Wilkanowa” zamieszczonej w „Kurierze Codziennym” 1871, nr 129.
w. 5–21g. (Wyszogród) – Na końcu opisu Kolberg wymienia
następujące prace: W.H. Gawareckiego Opis topograficzno-historyczny ziemi wyszogrodzkiej…; tegoż Wiadomość o kościele
farnym czyli parafialnym pod tytułem ś. Trójcy w mieście Wyszogrodzie oddanym niegdy w zarząd kanonikom regularnym
grobu Chrystusa Jeruzalemskiego, „Pamiętnik Religijno-Moralny”
1845, T. 9, s. 1–17; ks. J. Piaseckiego Kościół i klasztor księży
Franciszkanów w Wyszogrodzie, „Pamiętnik Religijno-Moralny”
1846, T. 11, s. 428–448.
w. 22–32g. (Rybaki) – W opisie miejscowości Kolberg zamieścił
cytat z pracy W.H. Gawareckiego Opis topograficzno-historyczny
ziemi wyszogrodzkiej…, s. 149–150.
w. 7d. – s. 17 w. 5g. i przyp. 1 (Czerwińsk) – Przy opisie Czer-

�331

s. 17

s. 18

wińska Kolberg odsyła do prac W.H. Gawareckiego: Opis topograficzno-historyczny ziemi wyszogrodzkiej…, zamieszczony
w przypisie na s. 17 cytat pochodzi z tejże pracy ze s. 36–38; Wiadomość o starożytnym klasztorze kanoników regularnych koretańskich w mieście Czerwińsku niegdyś istniejących, „Pamiętnik
Religijno-Moralny” 1846, T. 10, s. 197–223; Słowiańszczyzna.
Opis miasta Czerwińska i wiadomość o starożytnym klasztorze
kanoników regularnych i laterneńskich w temże niegdyś istniejących, „Magazyn Powszechny” R. 7: 1840, z. II, s. 33–44. Na końcu
przyp. 1 dołączone przez Kolberga odesłanie do cz. II Kieleckiego
(DWOK T. 19), nr 656 oraz do wymienianej już w poprzednich
częściach Mazowsza pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania, baśnie, zwyczaje i przesądy ludu z Mazowsza Czerskiego
wraz z tańcami i melodyami, Warszawa 1867–1868 (wydawane
w zeszytach), toż 1869 (całość), tam na s. 246 pieśń z wątkiem niegasnących świec.
w. 11–14g. (Grodziec) – Kolberg odsyła do artykułu ks. J. Osieckiego Wiadomość historyczna o kościołach parafialnych w dekanacie zakroczymskim diecezji płockiej istniejących, „Pamiętnik Religijno-Moralny” 1885, T. 29, s. 121–148.
w. 3–5g. (Sarbiewo) – Kolberg odsyła do artykułu W.H. Gawareckiego Opis kościoła parafialnego we wsi Sarbiewie, w powiecie
płockim, guberni płockiej położonego i wspomnienie ks. Macieja
Kazimierza Sarbiewskiego, „Pamiętnik Religijno-Moralny” 1851,
T. 21, s. 293–324.
w. 10–13 g. – Odesłanie dotyczy wymienianego wcześniej artykułu J. Przyborowskiego Kilka wycieczek archeologicznych...,
s. 37–96.
w. 14–23g. (Zakroczym) – Zamieszczone na końcu akapitu odsyłacze dotyczą prac: W.H. Gawareckiego Pamiętnik historyczny
płocki… T. 1, s. 12–20; anonimowej notki Kaplica rodziny Łojków
(na cmentarzu w Zakroczymiu) zamieszczonej w „Tygodniku
Ilustrowanym” 1866, T. XIV, nr 370; artykułu ks. J. Osieckiego
Wiadomość historyczna o kościołach parafialnych w dekanacie
zakroczymskim diecezji płockiej istniejących, „Pamiętnik Religijno-Moralny” 1855, T. 29, s. 121–148.
w. 6d. – s. 19 w. 3g. (Mława) – Na s. 18 odesłanie do anonimowego artykułu Kościół farny w Mławie zamieszczonego w „Tygodniku Ilustrowanym” 1865, T. XII, nr 303, tam rycina o takim samym
tytule; na końcu opisu Mławy Kolberg wymienia artykuł W.H. Gawareckiego Wiadomość o kościele parafialnym w mieście Mławie wraz z Domem Zgromadzenia ks. Misjonarzy, „Pamiętnik

�332

s. 19

s. 20

Religijno-Moralny” 1844, T. 6, s. 289–295 oraz anonimowy artykuł
Notatki historyczne o starostwach a mianowicie mławskich zamieszczony w „Bibliotece Warszawskiej” 1856, T. 3, s. 185–190.
w. 7–10g. i przyp. 1 (Chmielewo) – W przypisie odesłanie do
cz. II Pokucia (DWOK T. 30), s. 292 oraz do publikacji K.W. Wójcickiego Zarysy domowe…, T. 3, s. 112, tam w rozdziale „Sawa”.
w. 15–22g. i przyp. 2 (Żuromin) – Odesłanie Kolberga dotyczy artykułu W.H. Gawareckiego Wiadomość o kościele z klasztorem
Reformatów w mieście Żurominie, „Pamiętnik Religijno-Moralny”
1847, T. 12, s. 193–209 i s. 297–308. Zamieszczony w przypisie
tekst nie jest cytatem z artykułu, informacja o takim obrazie i przechowywaniu go przez miejscowego gospodarza na s. 197.
w. 13–15d. (Zieluń) – Odsyłacz Kolberga dotyczy pracy W.H. Gawareckiego Przywileje, nadania i swobody przez królów polskich, książąt mazowieckich i biskupów płockich udzielone
miastom woj. płockiego, Warszawa 1828, s. 278–280.
w. 3–7g. (Bieżuń) – Odsyłacze Kolberga dotyczą: A. Święcickiego Topographia sive Masoviae descriptio, Warszawa 1634, zob.
Topograficzny opis Mazowsza… „Kwartalnik Kłosów” R. 1: 1877,
T. 2, s. 115 (całość pracy na s. 82–123); wymienionej wcześniej pracy W.H. Gawareckiego Przywileje, nadania i swobody…, s. 27–36.
w. 8–20g. i przyp. 1 (Szreńsk) – Przy opisie miejscowości Kolberg
odsyła do artykułu W.H. Gawareckiego Opis kościoła parafialnego w mieście Szreńsku w powiecie mławskim, „Pamiętnik Religijno-Moralny” 1849, T. 17, s. 285–304. W przypisie wzmianka o kamieniu, na którym siadywał św. Wojciech zaczerpnięta z artykułu
M. Synoradzkiego Z Bieżunia XXXV. Przyczynek do monografii
zamieszczonego w piśmie „Korespondent Płocki” 1884, nr 72. Zamieszczony w przypisie cytat pochodzi z anonimowej Korespondencji zamieszczonej w „Gazecie Codziennej” 1859, nr 296.
w. 13d. – s. 21 w. 5g. (Sierpc) – Przy wzmiance o obrazie Kolberg
odsyła do dzieł: A. Cellariusza Regni Poloniae Magnique Ducatus
Lithuaniiae, Amsterdam 1659, s. 192; Sz. Starowolskiego Polonia
sive status regni Poloniae descriptio, Kolonia 1632, na podstawie
tego wydania zob. Polska albo opisanie położenia Królestwa Polskiego, z języka łacińskiego przełożył, wstępem i komentarzami
opatrzył A. Piskadło, Kraków 1976 (zob. PDF Copyright by Tower Press, Gdańsk 2000, www.biblioteka.kijowski.pl, tam s. 95–96,
dostęp 16. 09. 2016); A. Święckiego Topographia sive Masoviae…,
zob. Topograficzny opis Mazowsza… „Kwartalnik Kłosów” R. 1:
1877, T. 2, s. 115–116. Przywilej miasta z r. 1576, zob. W.H. Gawarecki Przywileje, nadania i swobody…, s. 228–238. Na końcu

�333

s. 21

s. 22

s. 23

opisu odesłanie do hasła F.M. Sobieszczańskiego Sierpc zamieszczonego w Encyklopedii powszechnej S. Orgelbranda, T. 23, Warszawa 1866, s. 441–443.
w. 10–21d. (Prasnysz) – Odsyłacz na końcu akapitu dotyczy wymienianego już Pamiętnika historycznego płockiego W.H. Gawareckiego T. 1, s. 42–50.
w. 1–3 d. (Sońsko) – Kolberg odsyła do wymienianego już artykułu F.M. Sobieszczańskiego Kopce zwane grodziskami… zamieszczonego w „Tygodniku Ilustrowanym” 1866, T. XIV, nr 363
w dziale „Rozmaitości”.
w. 4–16g. i przyp. 1 (Ciechanów) – Odsyłacze Kolberga dotyczą:
ilustracji i jej opisu Zwaliska zamku w Ciechanowie nad Ładynią zamieszczonych w „Przyjacielu Ludu” R. 14: 1847, nr 21;
pracy W.H. Gawareckiego Pamiętnik historyczny płocki…, T. 2,
s. 1–17. W przypisie Kolberg cytuje fragment hasła E. Świeżawskiego Mazowsze zamieszczonego w Słowniku geograficznym
Królestwa Polskiego…, T. 6, Warszawa 1885, s. 201 (całość hasła
na s. 188–205); za tym hasłem przywołana praca [T. Lubowskiego] Trzy rozdziały z historii skarbowości w Polsce (1507–1532)
przez L… , Kraków 1868, tam s. 83–84; ostatni odsyłacz dotyczy
zbioru A.J. Glińskiego Bajarz polski. Baśnie, powieści i gawędy
ludowe, Wilno 1862, T. 1–2, tam „kurza nóżka” wymieniana wielokrotnie.
w. 7–16d. (Krasne) – Odsyłacze Kolberga dotyczą: artykułu
F.M. Sobieszczańskiego Nagrobek Andrzeja Krasińskiego w Krasnem, „Tygodnik Ilustrowany” 1861 (nie 1866, tam brak artykułu
o takiej tematyce), T. III, nr 72, z ryciną J. Lewickiego, ponadto
wzmianka o kościele z nagrobkiem Krasińskich w artykule W. Czajewskiego Kurpie. Kartka etnograficzna, „Tygodnik Ilustrowany”
1881, T. XII, nr 296 (całość artykułu nr 295–298); hasła Krasne
autorstwa F.M. Sobieszczańskiego w Encyklopedii powszechnej
S. Orgelbranda, T. 16 (1864), s. 4–7; pracy W.H. Gawareckiego
Pamiętnik historyczny płocki…, T. 2, s. 100–139.
w. 1–4g. i przyp. 1 (Krasnosielc) – Odesłanie dotyczy artykułu
W. Dębskiego Źródła rzeki Orzyca zamieszczonego w „Tygodniku Ilustrowanym” 1866, T. XIII, nr 347 w dziale „Rozmaitości”;
w przypisie Kolberg cytuje fragment Sprostowania tegoż autora,
które zostało opublikowane w numerze 355.
w. 13g. – s. 24 w. 17g. (Pułtusk) – W opisie miasta Kolberg odsyła do następujących prac: W.H. Gawareckiego Pamiętnik historyczny płocki…, T. 1, s. 105–130; artykułu F.M. Sobieszczańskiego
Ratusz w Pułtusku, „Tygodnik Ilustrowany” 1865, T. XI, nr 297,

�334

s. 24
s. 25

s. 26

s. 27

s. 28

z ryciną Polkowskiego; hasła F.M. Sobieszczańskiego Pułtusk zamieszczonego w Encyklopedii powszechnej S. Orgelbranda, T. 21
(1865), s. 781–784.
w. 11–15d. (Nowemiasto) – Odesłanie dotyczy pracy W.H. Gawareckiego Pamiętnik historyczny płocki…, T. 1, s. 6–22.
w. 1–2g. i przyp. 1 (Dzierzenin) – W przypisie cytat z anonimowej
wzmianki w „Kurierze Codziennym” 1871, nr 139, s. 4.
w. 3–14g. i przyp. 2 (Wyszków i Turzyn) – W opisie Wyszkowa odesłanie do hasła F.M. Sobieszczańskiego Wyszków w Encyklopedii powszechnej S. Orgelbranda, T. 28 (1868), s. 96–98.
Fragment dotyczący Wyszkowa oraz informację o wsi Turzyn
(w. 8–14g.) przytoczył Kolberg z rkp. R. Korbasińskiego, teka 1,
sygn. 1116, k. 78. W przypisie odesłanie do artykułu Seweryna
z Wyszkowa Obelisk z herbem Wazów w Wyszkowie zamieszczonego w „Tygodniku Ilustrowanym” 1866, T. XIII, nr 347.
w. 15–18g. (Brańszczyk) – Odesłanie Kolberga dotyczy artykułu ks. B. Ostrzykowskiego Opis kościoła parafialnego we wsi
Brańszczyku diecezji płockiej zamieszczonego w „Pamiętniku
Religijno-Moralnym” 1856, T. 31, s. 635–648.
w. 19g. – s. 26 w. 2g. – Informacje o wsi Porządzie przytoczył Kolberg z rkp. R. Korbasińskiego, teka 1, sygn. 1116, k. 78.
w. 3–12g. (Rożan) – Odesłanie dotyczy wymienianej już pracy
W.H. Gawareckiego Pamiętnik historyczny płocki…, T. 2, s. 83–95.
w. 13–16g. (Sieluń) – Kolberg odsyła do hasła F.M. Sobieszczańskiego Sieluń w Encyklopedii powszechnej S. Orgelbranda, T. 23
(1866), s. 418–419.
w. 10–14d. (Kleczkowo) – Odsyłacze dotyczą hasła F.M. Sobieszczańskiego Kleczków zamieszczonego w Encyklopedii powszechnej S. Orgelbranda, T. 14 (1863), s. 757–758 oraz artykułu W. Czajewskiego Kurpie. Kartka etnograficzna, „Tygodnik Ilustrowany”
1881, T. XII, nr 296 (całość artykułu nr 295–298).
w. 1–8d. przyp. 1 – W przypisie cytat z pracy T. Rewolińskiego Medale religijne odnoszące się do kościoła katolickiego we
wszystkich krajach dawnej Polski, Kraków 1887, s. 7–8.
w. 9d. – s. 28 w. 9g. (Ostrołęka) – Odesłanie dotyczy Pamiętnika
historycznego płockiego… W.H. Gawareckiego, tam T. 1, s. 6–22.
w. 10–17g. (Kadzidło) – Odesłanie Kolberga dotyczy artykułu
W. Czajewskiego Kurpie. Kartka etnograficzna...
w. 18–31g. (Myszyniec) – Odesłanie dotyczy wymienianej już
pracy W.H. Gawareckiego Pamiętnik historyczny płocki…, T. 2,
s. 50–76.

�335

s. 29

s. 30

w. 7d. – s. 29 w. 4g. i przyp. 2 (Maciejowa Szyja) – W przypisie informacje (ale nie cytat) zaczerpnięte z anonimowej Korespondencji. Z powiatu ostrołęckiego, w lutym 1859, „Gazeta Codzienna”
1859, nr 56.
w. 24–25g. – Wzmianka o Janie z Kolna zaczerpnięta z pracy
A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…, s. 78.
w. 1–7d. (przyp. 1) – Informacje zamieszczone w przypisie pochodzą z pracy A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…, s. 77, nie jest to cytat. W rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I,
k. 5 wyjaśnienie: „gryczan – mieszczuch”.
przyp. 1 i 2 – W obu przypisach informacje zaczerpnięte z pracy
A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…, w przyp.
1 ze s. 79, w przyp. 2 ze s. 83.

Lud (s. 31–109)
s. 33 – s. 34 w. 7d. – Kolberg zacytował fragment pracy W.H. Gawareckiego Opis topograficzno-historyczny ziemi dobrzyńskiej…, s. 118–
120. W przyp. 1 na s. 33 odesłanie Kolberga do jego własnej publikacji Właściwości, pieśni i tańce…, s. 86–158. Odesłanie do serii
IX w przyp. 2 dotyczy cz. I Poznańskiego (DWOK T. 9).
s. 34
w. 6d. – s. 37 w. 26g. i przyp. 1 – Kolberg przytoczył fragmenty
z wymienionej pracy M. Smoleńskiego Cztery kościoły w ziemi
dobrzyńskiej... ze s. 140–143; informacje zamieszczone przez Kolberga w przypisie na s. 34 i 35 w pracy Smoleńskiego znajdują się
w głównym tekście. Kolberg dodał też w nawiasach wyjaśnienia
niektórych słów oraz komentarz na końcu cytowanego tekstu.
s. 38
w. 12d. – s. 39 w. 11g. i przypis – Zamieszczone informacje pochodzą z pracy F. Kozłowskiego Dzieje Mazowsza za panowania
książąt…, s. 391–442. Na s. 39 wymieniona broszura [Jana z Wychylówki] Kiermasz wieśniacki abo rozgwara kmosia z Bartoszem
na Zawiślu, Kraków 1613–1615, zob. wydanie T. Wierzbowskiego,
Warszawa 1902, „Biblioteka Zapomnianych Poetów i Prozaików
Polskich XVI–XVIII wieku”, z. XVII. Wzmianka o Kornelu Kozłowskim dotyczy jego pracy Lud. Pieśni, podania..., wielokrotnie wymienianej i wykorzystanej przez Kolberga w monografii Mazowsze.
s. 39
w. 12g. – s. 40 w. 16g. i przypisy – Kolberg zamieścił cytaty z artykułu Chłopi mazowieccy w lesie, „Przyjaciel Ludu” R. 3: 1836,
T. 1, nr 4 (z ryciną).

�336

s. 40

s. 41

s. 43

s. 44
s. 45

s. 46

s. 49

w. 17g. – 41 w. 24g. – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 20; jest
to odpis z artykułu Mazurzy, „Przyjaciel Ludu” R. 13: 1846, T. 1,
nr 18. W przyp. 1 wymieniona praca A. Święckiego Topographia
sive Masoviae…, zob. Topograficzny opis Mazowsza… „Kwartalnik Kłosów” R. 1: 1877, T. 2, s. 105; w przyp. 2 – praca F. Kozłowskiego Dzieje Mazowsza za panowania książąt…, s. 439.
w. 13d. – s. 43 w. 8g. – Kolberg wykorzystał fragmenty artykułu
podpisanego ks. S. Pleban Cokolwiek o pauperyzmie w kraju naszym, „Pamiętnik Religijno-Moralny” 1855, T. 29, s. 200–201 (całość artykułu na s. 189–205).
w. 9g. – s. 44 w. 12g. – Informacje i cytaty pochodzą z Korespondencji z okolic Ciechanowa podpisanej kryptonimem P. i zamieszczonej w dziale „Kronika tygodniowa” „Tygodnika Ilustrowanego” 1881, T. XII, (seria III), nr 299.
w. 13g. – s. 45 w. 11g. – Cytaty pochodzą z artykułu Poborzanie.
Korespondencja Gazety Warszawskiej z Płocka W. Szeligi zamieszczonej w numerach 197 i 198 „Gazety Warszawskiej” 1857.
w. 12g. – 46 w. 26g. – Zamieszczone informacje zostały nadesłane
przez R. Korbasińskiego, który przekazywał Kolbergowi wiadomości z Porządzia, zob. Korespondencja Oskara Kolberga cz. I
(DWOK T. 64), s. 380, 385.
w. 27g. – s. 48 w. 13g. i przyp. 1 na s. 48 – Rkp. Kolberga, teka
41, sygn. 1347, k. 16v.; jest to odpis z wymienionego na s. 46 artykułu ks. B. Ostrzykowskiego Opis kościoła parafialnego we wsi
Brańszczyku dyecezji płockiej zamieszczonego w „Pamiętniku
Religijno-Moralnym” R. 16: 1856, T. 31, nr 12 ze s. 635–637 (całość
artykułu na s. 635–645).
w. 15 g. – s. 55 w. 24g. i ryc. po s. 50 – Tylko pierwszy akapit
Kolberg zaczerpnął z przypisów K.W. Wójcickiego zamieszczonych w Zarysach domowych, T. 3 na s. 257–259, tam z powołaniem na pracę W.H. Gawareckiego Pamiętnik historyczny płocki,
T. 2. Z tej ostatniej publikacji pochodzą pozostałe partie tekstu ze
s. 57–67; u Gawareckiego brak wyliczenia kolejnych wsi – nazwy
wsi (na s. 50) pochodzą prawdopodobnie z zapisów Kolberga, teka
5, sygn. 1139, k. 6.
Po s. 50 ryc. – W Kolbergowskim archiwum, teka 5, sygn. 1137/II,
k. 3 zachowała się karta z ryciną wg rysunku W. Gersona i ręcznie
naniesionym przez Kolberga podpisem, zob. też DWOK T. 80/I,
s. LXIII–LXIV.
Na s. 51 w przyp. 1 odesłanie do wymienianego już artykułu
W. Czajewskiego Kurpie. Kartka etnograficzna..., w tym artykule rysunki Gersona w numerach 295, 296 i 298 (całość artykułu

�337

s. 55

nr 295–298). W przyp. 2 (s. 51–52) cytat z Zarysów domowych
Wójcickiego T. 3, s. 211 (nie 221), ten cytat powtórzył jeszcze Kolberg na s. 219 tomu 27. W drugiej części przypisu wymieniona
praca F. Kozłowskiego Dzieje Mazowsza za panowania książąt s. 23, a dalej W.A. Maciejowskiego Roczniki i kroniki Polski
przedlechickiej, Warszawa 1850, s. 57. Na s. 53–54 w przyp. 1 cytat
z hasła E. Świeżawskiego Mazowsze zamieszczonego w Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, T. 6, Warszawa 1885, s. 202 (całość hasła na s. 188–205); za
tym hasłem przywołana praca K.W. Wójcickiego Przedmowa do
K. Niszczyckiego „Prawa bartne bartnikom należące”, „Biblioteka Starożytnych Pisarzy Polskich”, Warszawa 1854, T. 4, s. 217.
Na s. 54 w przyp. 1 cytat z hasła Kurp zamieszczonego w Słowniku języka polskiego S. Lindego, Warszawa 1808, T. 1, cz. II (G–L),
s. 1190, tam kolejne źródła, których w niniejszych przypisach nie
komentowano.
Tekst zamieszczony na s. 49 w. 15g. – s. 51 w. 3g. został niezgodnie
z erratą Kolberga powtórzony na s. 96–97, zob. przypis do tych
stron.
w. 12d. – s. 65 w. 5g. – Tekst pochodzi z pracy A. Połujańskiego
Wędrówki po guberni augustowskiej…
Pierwszy akapit na s. 55–56 zaczerpnięty z Wędrówek… ze s. 68
i 49; w przyp. 1 fragment z artykułu W. Czajewskiego Kurpie.
Kartka etnograficzna..., nr 298 (całość artykułu nr 295–299).
Dalsze partie tekstu do s. 62 w. 15g. pochodzą z Wędrówek… s. 54,
55 (tam też treść przyp. 1 na s. 57), 58, 59, 61–66 i 68, przy czym
ostatni akapit na s. 58 został przeredagowany przez Kolberga,
a liczba wsi na s. 59 skrócona w stosunku do Wędrówek; na s. 60
odesłanie do publikacji K.W. Wójcickiego Kurpie. Powieść historyczna, Lwów 1856; tekst przypisu 1 ze s. 60 u Połujańskiego na
s. 64; na s. 61 przyp. 1 – wzmianka o pochodzeniu Kurpiów w Wędrówkach… na s. 63, treść przyp. 2 – na s. 63, cytat zamieszczony
w przyp. 3 – na s. 78–79, a informacje zamieszczone w przyp. 1 na
s. 62 – u Połujańskiego na s. 68–69.
Tekst zamieszczony przez Kolberga na s. 62 w. 16g. – s. 65 w. 7g.
pochodzi ze s. 14 i 15 Wędrówek…, przy czym część zdań została
pominięta; akap. 2 na s. 63 – Wędrówki… s. 16, a dalsza część tekstu – ze s. 69–71, przy czym wzmianka o ś. Florianie (u Kolberga
przyp. 1 s. 64) – na s. 79 pracy Połujańskiego. Ponadto w rkp.
Kolberga, teka 1, sygn. 1116, k. 26 uwaga Kolberga: „Zakopywanie ewangelii u Kurpiów, obacz Połujańskiego i Lud w Płockiem”,
zob. s. 65 w. 1 i 2g.

�338

s. 65

s. 68
s. 69

s. 70

s. 71

s. 73

w. 6g. – s. 68 w. 10g. – Zgodnie z odsyłaczem tekst pochodzi z pracy Z. Glogera Dawna ziemia łomżyńska, Warszawa 1876, wydanie Redakcji „Biblioteki Warszawskiej”, s. 8–10.
Pierwszy akapit w przyp. 1 na s. 66 także w tej pracy w tekście
głównym, zamieszczone tam odsyłacze dotyczą publikacji: J. Haczewskiego O bursztynie, „Sylwan”, 1838, T. 14, s. 390; ks. J. Osieckiego Rzut oka na przeszłość Kurpiów i o klęsce głodowej jaką
dotknięci zostali, „Wiek” R. 9: 1881, nr 103, s. 3; B. Tykiela Kilka
uwag historyczno-statystycznych o guberni augustowskiej, „Biblioteka Warszawska” 1857, T. 4, s. 162–174 (całość artykułu, zob.
bibliografia); A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…, s. 46.
W dalszej części przypisu wymienione zostały: Korespondencja
Gazety Codziennej z powiatu ostrołęckiego, „Gazeta Codzienna”
1859, nr 56; Starożytna Polska… M. Balińskiego i T. Lipińskiego,
T. 1, s. 537–538; T. Wojciechowskiego Chrobacya. Rozbiór starożytności słowiańskich, Kraków 1873, T. 1, s. 271.
Na s. 67 w przyp. 1 cytat z wymienionej Korespondencji Gazety
Codziennej…, a w przyp. 2 odesłanie do Ludu polskiego Ł. Gołębiowskiego, s. 39 (nie 38).
w. 11g. – s. 69 w. 5g. i przyp. 1 – Zob. artykuł W. Czajewskiego
Kurpie. Kartka etnograficzna…, nr 296–298; informacja w przyp.
u Czajewskiego w nr. 298.
w. 7g. – s. 70 w. 19g. – W pierwszym akapicie Kolberg zamieścił
cytat z pracy F. Kozłowskiego Dzieje Mazowsza za panowania
książąt… s. 503; dalej cytat z publikacji K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania..., s. 22; na końcu Kolberg odsyła do własnego artykułu Właściwości, pieśni i tańce ludu…, s. 93–94.
w. 20g. – s. 71 w. 4g. – Tekst zaczerpnięty został z pracy W.H. Gawareckiego Opis topograficzno-historyczny ziemi wyszogrodzkiej…, s. 8–9 w przypisie, u Gawareckiego słowa w innej kolej­
ności.
w. 5–19g. – Por. A. Połujański Wędrówki po guberni augustowskiej…, s. 89 i 74.
w. 20g. – s 73 w. 2g. – Cytaty zostały zaczerpnięte z artykułu
W. Czajewskiego Kurpie. Kartka etnograficzna..., nr 298.
w. 3–17g. – Cytat pochodzi z anonimowej notatki Panu B. zamieszczonej w dziale „Korespondencja od Redakcji”, „Wędrowiec”
1881, T. 10 (seria III), nr 237.
w. 5–8 d. – Te informacje Kolberg uzyskał najprawdopodobniej

�339

s. 74

s. 75
s. 76

s. 77

s. 79
s. 84

s. 85

od R. Korbasińskiego, jego wspólpraca z Kolbergiem została omówiona we wstępie do DWOK T. 80/I.
w. 1g. – s. 75 w. 4g. – F. Kozłowski w Dziejach Mazowsza…
podaje opisy ubiorów na s. 462–469 powołując się na dawne źródła; za Kozłowskim – s. 466 zacytowany Bielski, zob. M. Bielski
Satyry, Kraków 1856, przedruk krytyczny Wisłockiego Marcina
Bielskiego Satyry, Kraków 1889, s. 45. Opisy ubiorów u Kitowicza i Gołębiowskiego, zob. przypisy źródłowe do cz. III Mazowsza (T. 26).
w. 5–9g. i 15–19g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1118,
k. 35a; w rkp. tylko te fragmenty opisu, z boku nota: „Kosino, Blichowo”.
w. 1–12g. – Te informacje Kolberg uzyskał najprawdopodobniej
od R. Korbasińskiego z Porządzia, zob. wstęp do DWOK T. 80/I.
przyp. 1 – Cytat pochodzi z powieści K.W. Wójcickiego Kurpie,
T. 2, Lwów 1834, s. 52.
w. 12d. – s. 77 w. 28g. i przypisy – Kolberg zacytował fragmenty
pracy K.W. Wójcickiego Zarysy domowe…, T. 3, s. 199–200 i s. 211.
W przyp. 1 odesłanie do artykułu Kurpie zamieszczonego w „Przyjacielu Ludu” w R. 3: 1836, T. 1, nr 20. W przyp. 2 odesłanie do
pracy A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…,
tam informacji w takim brzmieniu brak, jest natomiast w Zarysach domowych Wójcickiego, T. 3, s. 211. Tekst bez ostatniego
akapitu, ale z przypisami zachował się w rkp. Kolberga, teka 41,
sygn. 1347, k. 44, jest to odpis z wymienionej pracy Wójcickiego.
w. 29 g. – s. 79 w. 5g. – Kolberg przytoczył fragmenty artykułu
W. Czajewskiego Kurpie. Kartka etnograficzna..., nr 297, przy
czym uwaga w nawiasie: „od Kolna” pochodzi od Kolberga. W rkp.
Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 62 zachował się fragment odpisu
z tego artykułu (w druku s. 78 w. 1g. – 3d.).
w. 6g. – s. 80 w. 4g. – Ten fragment także w rkp. Kolberga, teka 8,
sygn. 1163, k. 232, jest to odpis z wymienionej publikacji A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…, s. 73–74.
w. 4–10g. – Cytat pochodzi z artykułu W. Czajewskiego Kurpie.
Kartka etnograficzna…, nr 297.
przyp. 1 – Zob. Połujański Wędrówki po guberni augustowskiej…,
s. 65.
w. 2–7d. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1118, k. 35a;
w rkp. tylko skrótowy zapis: „Chaty dosyć obszerne, wysokie, lepsze jak w Mazowszu” i „Domy wzdłuż drogi, kurzych nie ma”,
z boku nota: „Kosino, Blichowo”.

�340

s. 86

w. 3g. – Wzmianka Kolberga o źródle informacji o wsi Porządzie i okolicach dotyczy R. Korbasińskiego, zob. wstęp do DWOK
T. 80/I.
s. 86–87 przyp. 1 – Cytat pochodzi z anonimowej notatki zaczynającej się
od słów: „Z Mławskiego” zamieszczonej w dziale Korespondencja
„Czasu” w części Królestwo Polskie, „Czas” 1872, nr 17.
s. 89
w. 21g. – 90 w. 25g. i przyp. 1 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347,
k. 17v. Na górze karty odpis z wymienionej pracy K.W. Wójcickiego Zarysy domowe, T. 3, s. 212–215; u dołu odpis zamieszczonego
w przypisie fragmentu artykułu podpisanego R. [K.W. Wójcicki]
Mechanik wioskowy, „Kłosy” 1871, T. XII, nr 312.
s. 90
w. 13d. – s. 92 w. 19g. i ryc. po s. 90 ryc. – Zamieszczony tekst to
cytaty z artykułu W. Czajewskiego Kurpie. Kartka etnograficzna..., nr 296 (nie 292).
Ryc. po s. 90 – Zob. DWOK T. 80/I, s. LXIII–LXIV.
s. 92
w. 10–11d. – F. Kozłowski w Dziejach Mazowsza pisze o rzemiosłach – s. 396–402, o handlu – s. 402–409, o rolnictwie – s. 409–412.
s. 92
w. 9d. – s. 93 w. 24g. – Zamieszczone informacje i cytaty pochodzą
z hasła E. Świeżawskiego Mazowsze zamieszczonego w Słowniku
geograficznym Królestwa Polskiego…, T. 6 (1885), s. 203 (całość
hasła na s. 188–205); za tym hasłem podane kolejne źródła: Monumenta medii aevi historica T. II, s. 281 i opracowania X. Liske
Cudzoziemcy w Polsce, Lwów 1876 będącego zbiorem tekstów
o Polsce obcych autorów, tam na s. 37–196 opis Ulryka Werduma,
a na s. 73 przytoczony cytat.
s. 93
w. 13d. – s. 94 w. 14g. – Kolberg wykorzystał fragment pracy
W.H. Gawareckiego Opis topograficzno-historyczny ziemi wyszogrodzkiej…, s. 6–7 i 9–10.
s. 94
w. 20–30g. – Kolberg odsyła do opisów gospodarstw zamieszczonych w Encyklopedii rolnictwa (nie rolniczej) i wiadomości
związek z niem mających wydanej w Warszawie, T. II, 1874,
poszczególne Opisy… zob. bibliografia. W rkp. Kolberga, teka 13,
sygn. 1194/2, k. 1 zachowała się notka bibliograficzna dotycząca
gospodarstwa Kucice.
s. 95
w. 4–5g. – Fragment dotyczący nazywania indyków i zawołań
w rkp. R. Korbasińskiego, teka 1, sygn. 1116, k. 75; w rkp. na k. 3
notatka Kolberga: „Porządzie”.
s. 96
w. 15g. – s. 97 w. 17d. – W reedycji nie uwzględniono erraty Kolberga i powtórzono fragmenty wydrukowane już na s. 49
w. 15g. – s. 51 w. 3g., zob. przypisy do tych stron.

�341

s. 97

w. 16d. – s. 98 w. 16g. – Kolejne akapity pochodzą ze s. 48, 56 i 75
pracy A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej… .
s. 98
w. 17g. – s. 100 w. 12g. – Przytoczony tekst pochodzi kolejno ze
stron 195–196, 197–199 i 259 w T. 3 Zarysów domowych Wójcickiego.
s. 100 w. 13g. – 106 w. 10d. – Kolberg przytoczył prawie w całości artykuł W. Olszewskiego Od Myszyńca (Powiat Ostrołęcki). W maju
1870 roku zamieszczony w „Gazecie Rolniczej” R. X: 1870, nr 22,
s. 217–219. Przypis na s. 102 pochodzi od Kolberga; tekst przypisu
naniósł Kolberg na egzemplarz „Gazety” zachowany w jego archiwum, teka 49/ skł. 4b.
s. 106 w. 9d. – s. 109 w. 1d. i przypisy – Kolberg zacytował kolejne fragmenty artykułu W. Czajewskiego Kurpie. Kartka etnograficzna...,
nr 296.
Na s. 107 w przyp. 1 cytat z pracy K.W. Wójcickiego Stare gawędy
i obrazy Warszawa 1840, T. 2, s. 264; w przyp. 2 cytat z A. Połujańskiego Odpowiedzi na recenzję dzieła: Wędrówki po guberni
augustowskiej w nr 273… zamieszczony w „Gazecie Codziennej”
1859, nr 281.
Na s. 108 w przyp. 1 cytaty z hasła Bursztyn podpisanego kryptonimem Kurp [A. Zagrzejewski] zamieszczonego w Encyklopedii
rolnictwa…, Warszawa 1873, T. I, s. 315 i 312 (całość hasła na
s. 310–316.

Zwyczaje (s. 110–139)
s. 110–111 w. 9 g. i przypisy – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 19,
tam także tekst zamieszczony w przyp. 1 na s. 110 i w przyp. 1 na
s. 111 oraz tytuł: „Król Herod”. Ponadto tekst w. 4–10g. ze s. 110
(pierwszy akapit) w rkp. R. Korbasińskiego, teka 1, sygn. 1116,
k. 75; w tymże rkp. na k. 3 notatka Kolberga: „Porządzie”.
s. 111 przyp. 1 – Kolberg po raz kolejny cytuje fragment artykułu W. Czajewskiego Kurpie. Kartka etnograficzna..., nr 297.
s. 115 w. 10–15g. – Rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1118, k. 34, tam nad tekstem nota: „Rasztowska Wola”.
nr 1 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 37, nr 124.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 3 i 6
tylko górna wersja; jest to odpis ze zbioru M.M. Mioduszewskiego

�342

Dodatek do „Pastorałek i kolęd”, Kraków 1853, s. 265; w Zbiorze
pieśni nabożnych katolickich… Sz. Kellera na s. 198–199 taki sam
tekst.
s. 116 nr 2 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 37, nr 125, tam melodia z pierwszą zwrotką.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 9 w drugim wykonaniu druga ósemka a1; jest to odpis ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Dodatek do Pastorałek…, s. 266, tam pełny tekst
powtórzony przez Kolberga w druku.
s. 117 nr 3 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 153v.
i teka 38, sygn. 1334, k. 7, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.
W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką niżej z tekstem
zwr. 1 i zwr. 2 w. 1–4. W obu rkp. w t. 1 tylko dolna, w t. 3 tylko
górna wersja, w t. 5 w pierwszym wykonaniu ostatnia ósemka g1,
w t. 8 i 9 tylko dolna wersja, w t. 9 druga ósemka d2, w t. 11 brak
znaku powtórki; w rkp. z teki 43 w t. 5 przy powtórce ostatnia
ósemka: dwudźwięk d1g1.
Pod pieśnią odesłanie do zbioru Kantyczki czyli pieśni nabożne
domowe, Poznań 1885, tam pod numerem. 77 na s. 83–86 wariant
tekstu.
s. 119 nr 4 – Rkp. Kolberga: teka 38, sygn. 1334, k. 16, z lokalizacją: „od
Koniecpola”; teka 41, sygn. 1347, k. 25, nr 6, jest to odpis ze zbioru
M.M. Mioduszewskiego Pastorałki i kolędy, Kraków 1843, s. 31.
W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej.
Pod pieśnią odesłanie do zbioru Kantyczki czyli pieśni nabożne domowe, Poznań 1885, tam na s. 5–6 pod numerem 6 tekst,
a przed s. 5 melodia.
s. 120 nr 5 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 21r., bez
lokalizacji. W rkp. w t. 3 tylko górna, w t. 6 tylko dolna wersja,
ostatnia ósemka c2, w t. 7 dwukrotnie d2, w t. 8 tylko dolna wersja,
ostatnia ósemka g1, w t. 10 i 11 tylko górna wersja; pod melodią
tekst jak w druku.
s. 120–121 nr 6 – Pod pieśnią odesłanie do „Rocznika Leśniczego”, Warszawa 1862, T. II, tam nr 319–320 (nie 317).
s. 121 nr 7 – Por. Kaliskie. Suplement (DWOK T. 79), nr 112.
s. 122 w. 1–7g. – Rkp. Kolberga, teka 12, sygn. 1180, k. 9v. Odesłanie do
cz. I Mazowsza (T. 24) naniesione w druku.
w. 8–14g. (św. Błażej) – Rkp. R. Korbasińskiego, teka 1, sygn. 1116,
k. 75; w tym rkp. na k. 3 notatka Kolberga: „Porządzie”.

�343

s. 123 w. 3–16g. – Nota lokalizacyjna wskazuje, że informacje zamieszczone w tym akapicie pochodzą od R. Korbasińskiego.
przyp. 1 – Informacje zamieszczone w przypisie w publikacji
K.W. Wójcickiego Kurpie. Powieść historyczna, T. 2, s. 130. Zob.
też A.M. Fredro Przysłowia mów potocznych albo przestrogi
obyczajowe, radne, wojenne, wyd. 1658, zob. np. wydanie piąte:
Wrocław 1809, s. 497 nr 559; przysłowie także u K.W. Wójcickiego Przysłowia narodowe, Warszawa 1830, T. 1, s. 89–96. W obu
pracach Wójcickiego przytoczony fragment wiersza M. Stryjkowskiego.
s. 124 w. 5–30g. – Kolberg zamieścił cytaty z pracy K.W. Wójcickiego
Zarysy domowe, T. 3, s. 254–255; w przypisie Wójcicki powołuje
się na artykuł A. Radoszkowskiego, zob. tegoż, Zapusty u Kurpiów, „Magazyn Mód. Dziennik Przyjemnych Wiadomości” 1835,
nr 8, s. 47. Wiersze 16–32g. także w rkp. Kolberga, teka 5, sygn.
1136, k. 21; rkp. uszkodzony, odcięta część karty.
s. 124 w. 2d. – 125 w. 18g. – Taki tekst zgodnie z odesłaniem w zbiorze
K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 1, s. 262.
s. 125 w. 16–19d. – Nota lokalizacyjna „Porządzie” wskazuje na pozyskanie tych informacji od R. Korbasińskiego.
s. 125 w. 14d. – s. 126 w. 5g. – Zamieszczony tekst został zaczerpnięty
z pracy K.W. Wójcickiego Zarysy domowe, T. 3, s. 247–248.
s. 126 w. 6 – 9g. – Nota lokalizacyjna „Porządzie” wskazuje na pozyskanie tych informacji od R. Korbasińskiego.
s. 127 w. 7g. – s. 128 w. 1g. i przyp. 2 – Odesłanie Kolberga dotyczy
ryciny Masłowskiego Kurek wielkanocny zamieszczonej w „Tygodniku Ilustrowanym” 1883, T. 1 (seria IV), nr 12, tam także
anonimowa notatka o takim samym tytule, której treść zacytował
Kolberg. W przyp. 2 cytat z hasła J. M. [Moraczewski] Kogutek
zamieszczonego w Starożytnościach polskich, Poznań 1842, T. 1,
s. 444, tam z powołaniem na zapowiadaną pracę K.W. Wójcickiego „Badania starożytności polskich i ruskich”; Wójcicki na temat
„kogutka”, zob. m.in. Zarysy domowe, T. 1, s. 301.
s. 128 nr 9 – Por. nr 5 w suplemencie.
s. 129 w. 23g. – Nota lokalizacyjna „Porządzie” wskazuje na pozyskanie
tych informacji od R. Korbasińskiego.
s. 129–130 nr 10 – Pod pieśnią odesłanie do Zbioru pieśni nabożnych…
Sz. Kellera, tam na s. 505–506 tekst obszerniejszy, a na s. 580–581
wariant tekstu.
s. 130 w. 22–25g. – Rkp. R. Korbasińskiego, teka 1, sygn. 1116, k. 75;
w tym rkp. na k. 3 notatka Kolberga: „Porządzie”.

�344

s. 131–132 nr 12 – Pod pieśnią odesłanie do Zbioru pieśni nabożnych…
Sz. Kellera, tam na s. 680 tekst obszerniejszy.
s. 132 w. 7–13g. – Taki tekst odnaleziono w pracy W.H. Gawareckiego
Wspomnienie rynku miasta Płocka dołączonej do publikacji Pamiątki historyczne Łowicza, Warszawa 1844, s. 205; w wydanych
w 1824 roku Pismach historycznych (zawierających m.in. tekst
Wiadomość o mieście Płocku) takiego cytatu brak.
w. 14–17g. – Nota lokalizacyjna „Porządzie” wskazuje na pozyskanie tych informacji od R. Korbasińskiego.
s. 133 w. 2g. i 8g. – Nota lokalizacyjna „Porządzie” wskazuje, ze Kolberg
otrzymał informacje te od R. Korbasińskiego.
s. 134 w. 12d. – s. 137 w. 9g. (Kupalnocka) – Kolberg zacytował obszerne fragmenty artykułu A.B. Radoszkowskiego Kupalnocka,
czyli wigilia św. Jana u włościan nad Narwią opublikowanego w „Muzeum Domowym” 1836, z. 25, s. 194–196; w pierwszym
akapicie niektóre słowa wprowadzone przez Kolberga: „złych
duchów”, „tj. Kurpiów w okolicy Łomży i Nowogrodu”, „osobliwie w wigilię św. Jana”. W zbiorze K.W. Wójcickiego Pieśni ludu
Białochrobatów…, T. 1, s. 252–254, o którym wspomina Kolberg
pod pieśniami nr 13 i 14b, zamieszczone zostały zarówno pieśni
13, 14a i 14b jak i fragmenty artykułu z „Muzeum Domowego”.
W T. 2 zbioru Wójcickiego na s. 242 wariant pieśni nr 14 „Z okolic
Warszawy”, a na następnych stronach pieśni „Z osad Kurpiów”
i „Z nad Narwi”.
s. 137 w. 10–15g. (Św. Piotr) – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 115.
w. 7–14d. (Matka Boska Zielna) – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn.
1347, k. 115; ten zapis sporządzony na podstawie rkp. R. Korbasińskiego, teka 1, sygn. 1116, k. 75, w tym rkp. na stronie 3 notatka
Kolberga: „Porządzie”.
s. 138 w. 1–13g. (św. Roch) – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 115.
w. 10–16d. (Dzień Zaduszny) – Rkp. R. Korbasińskiego, teka 1,
sygn. 1116, k. 75, tam pierwsze zdanie i tamże, k. 78, tam dalsza
część tekstu do słów: „nie wyróżniają”, a dalej: „od dziadów innych okolic”. Odsyłacze do Ludu dotyczą: cz. II Krakowskiego
(DWOK T. 6), s. 227 i cz. I Poznańskiego (DWOK T. 9), s. 162–
165.
s. 139 w. 1–13g. (śś. Katarzyna, Andrzej, Mikołaj) – Rkp. Kolberga,
sygn. 3205, k. 71, ten rkp. sporządzony na podstawie informacji
zamieszczonej w rkp. R. Korbasińskiego, teka 1, sygn. 1116, k. 75
(całość k. 75–78); w rkp. Korbasińskiego (k. 76) notatka Kolberga:
„Porządzie”.

�345

Dożynki (s. 140–144)
s. 140 w. 1–2g. – Nota lokalizacyjna wskazuje, że zamieszczone informacje przekazał R. Korbasiński.
s. 142 nr 17 – Rkp. Kolberga: teka 41, sygn. 1347, k. 103v., z lokalizacją „od Makowa (Czepielew)” (właśc. Ciepielewo) i z naniesionym
numerem jak w druku; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 40,
z lokalizacją „Czepielew” (właśc. Ciepielewo).
W obu rkp. melodia rozbudowana, po t. 11 jeszcze 12 taktów wykonywanych prawdopodobnie z tekstem 2. zwrotki (ta niepodpisana pod nutami, tylko poniżej):

   
      



Po  zę  li  śmy

 

pro

 
 

 sie  my


  

Plon

ży


pa





to,

po  żnie  my

i


    

na

  
 

nie  siem,


    

plon,

o

do  brą

  

3

jar  kę,

    

3

go  rzał  kę.

 
      

je  go  mo  ści



.

w dom.

W rkp. z teki 41 fragment ten skreślony przez Kolberga, a w rkp.

b
z teki 43: pierwszy takt powyższego przykładu: &amp; œ

œ œ

,

brak t. 9–10 z powyższego przykładu. Ponadto w rkp. terenowym
z teki 43 melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 11 na
drugą miarę dwie ósemki a1 g1; pod melodią zwr. 1–4, po nich:
„[A na niebie] czarna burza, [nasza pani] kieby róża”, dalej zwr. 7, 6,
5, 11 (w niej brak słowa: „scur”), zwr. 8, 9 i 12, przy czym w ostatniej: „sraczki” zamiast „tarapacki”.
s. 143 w. 14d. – s. 144 w. 1d. (Fryc) – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347,
k. 6; jest to czystopis przygotowany do druku.

�346

Obrzędy (s. 145–242)
s. 145 – Informacje o obrzędzie chrztu z okolic Porządzia i Pniewa Kolberg
otrzymał najprawdopodobniej od R. Korbasińskiego.
s. 146 w. 13–17g. – Zgodnie z odesłaniem Kolberga cytat pochodzi z Wędrówek po guberni augustowskiej… Połujańskiego, s. 71.
w. 7–8d. (przyp. 1) – Rkp. terenowy Kolberga, teka 5, sygn. 1136,
k. 27.
s. 147 w. 4d. – s. 149 w. 2g. – Informacje z okolic Porządzia i Pniewa Kolberg otrzymał najprawdopodobniej od R. Korbasińskiego; w archiwum zachował się jedynie krótki zapis Kolberga, teka 41, sygn.
1347, k. 120 zamieszczony w druku na s. 148 w. 19–21g.
s. 149 w. 3–9g. – Przywołana przez Kolberga formuła pochodzi z powieści K.W. Wójcickiego Kurpie, T. 1, s. 90 (nie 59), tam tylko:
„O biednaż ja biedna! sierota”, a w przypisie na s. 90–91 tekst
jak w. 4–9g. zaczynający się od słów: „Podobny sposób wyrzekania…”
w. 10–15g. i przyp. 1 – Zgodnie z odesłaniem Kolberga cytaty
pochodzą z Wędrówek… Połujańskiego, s. 71 i s. 73.
w. 18–22g. i s. 150 w. 13–28g. – Zdanie: „Umarłych chowają…” na
s. 149 oraz ostatni akapit i przyp. 1 na s. 150 w rkp. Kolberga, teka
41, sygn. 1347, k. 120.
s. 151–170 w. 13g. wesele I – Opis wesela (tekst zanotowany prozą i niektóre pieśni) zachował się w rkp. terenowym Kolberga, teka 5,
sygn. 1137/I, k. 70, z lokalizacją ogólną: „Kosino”. W rkp. tekst
zanotowany skrótowo w postaci niepełnych zdań, niekiedy inna
kolejność poszczególnych akapitów, brak fragmentów zamieszczonych na s. 166 w. 7d. – s. 167 w. 8g., zob. przypisy do poszczególnych numerów.
s. 151 nr 18 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 70, z lokalizacją ogólną: „Kosino”. W zapisie melodii w t. 7 ≥ przy f2, w t. 5–8
brak znaku powtórki.
s. 153 nr 20 – W druku błędnie podane metrum, winno być: .
s. 154 nr 22 – Pod pieśnią Kolberg odsyła do własnego artykułu Właściwości, pieśni i tańce ludu…, s. 101, tam pod numerem 7 wariant
melodii.
s. 155 nr 24 - Rkp. terenowy Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 70v., z lokalizacją ogólną: „Kosino”. W zapisie melodii w t. 1 na pierwszą

j

miarę inny rytm: œ œ œ , na trzecią miarę ósemki d2 c2, t. 7 niewypełniony.

�347

nr 25 – Odsyłacze pod zapisem nutowym do cz. I i cz. III Mazowsza (T. 24 i 26) dotyczą wariantów melodii.
s. 159–160 nr 30 i 31 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 70,
z lokalizacją ogólną: „Kosino”, z notką: „do klusek”.
W rkp. pod melodią jak nr 30 zanotowany tekst jak nr 31 zwr. 1,
a po niej jako dalszy ciąg tekstu jak nr 30.

 
W zapisie melodii t. 1–2:    

    , w dalszym prze-

biegu tylko dolna wersja, w t. 9 na trzecią miarę szesnastki d2 e2.
Ponadto w druku dla pieśni nr 30 błędnie podane metrum, winno
być: .
s. 160 nr 32 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 70, z lokalizacją ogólną: „Kosino”, tam bez noty: „Do grochu”. W rkp. w t.
1 w górnej wersji na trzecią miarę pierwsza ósemka h1, w zapisie
tekstu ostatni wiersz zwr. 4 brzmi: „cy im jeno dadzą”.
nr 33 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 70, z lokalizacją ogólną: „Kosino”, tam bez noty: „Do kiełbasy”.
W zapisie melodii tylko górna wersja, brak znaku powtórki, w t. 2
pierwsza szesnastka: d2, e2 zanotowane tylko alternatywnie, po t. 4
jeszcze: &amp;

œ œ œ œ œ œœœ

, melodia niedokończona. W dru-

ku w t. 2 w drugim wykonaniu druga nuta winna być szesnastką.
s. 161 nr 34 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 70, z lokalizacją ogólną: „Kosino”, tam bez noty: „Do pieczeni”.
W zapisie melodii w obu wykonaniach w t. 2 druga ósemka c2,
w pierwszym wykonaniu: w t. 3 druga ósemka tylko g2, w t. 4 na
drugą miarę alternatywnie ćwierćnuta f2.
nr 35 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 70, z lokalizacją ogólną: „Kosino”, tam bez noty: „Do pieczeni”.
W zapisie melodii w t. 4 przy powtórce na drugą i trzecią miarę
obie wersje.
s. 163 nr 39 i 40 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 70,
z lokalizacją ogólną: „Kosino”, tam pod melodią jak nr 40 (t. 1–6)
tekst jak nr 39 bez zwr. 3.
Dla melodii nr 40 w rkp. t. 1–6 i 7–15 zanotowane jako dwie
odrębne melodie, w obu zapisach widoczne trudności Kolberga
w zapisie metrorytmicznym:

�348

Poniżej tekst jak zwr. 3 w pieśni nr 39 podpisany pod melodią jak
nr 41, zob. następny przypis. Ponadto w druku dla pieśni nr 39
błędnie podane metrum, winno być: .
s. 164 nr 41 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 70, z lokalizacją ogólną: „Kosino”, tam melodia, a pod nią tekst jak nr 39 zwr.
3, dalej tekst jak zwr. 1 i 4 w druku.
W zapisie melodii w t. 3 ≥ nad c2, brak fermaty, brak t. 4, t. 6–7:




         , w t. 8 tylko dolna wersja.

s. 165 nr 43 - Rkp. terenowy Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 70, z lokalizacją ogólną: „Kosino”.
s. 167 nr 46 i 47 – Tekst jak nr 47, bez melodii, w rkp. terenowym Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 70, z lokalizacją ogólną: „Kosino”, z
fragmentem zamieszczonym w druku w nawiasie poniżej pieśni
nr 46. W rkp. jeszcze dalszy ciąg tekstu opublikowany przez Kolberga jako nr 48, zob. następny przypis.
s. 168 nr 48 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 70, z lokalizacją ogólną: „Kosino”. W rkp. tekst jest kontynuacją tekstu nr 47.
s. 168–169 nr 49 i 50 – Odsyłacze do wariantów tekstu nr 181 i 192 w cz. I
Mazowsza (T. 24) zamieszczone pod pieśnią nr 50 winny być pod
pieśnią nr 49.

�349

s. 169 w. 16g. – 170 w. 13g. – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 49 i
51 (stanowiły dawniej całość); ten fragment także w rkp. z teki 5,
zob. przypis źródłowy do wesela I.
s. 170 nr 51 – Pod pieśnią odsyłacz do cz. I Mazowsza (T. 24), tam błąd
druku, winno być: s. 279 (nie 297).
s. 171 nr 54 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 79, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”. Zapis bardzo słabo czytelny, widoczne
trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym, w t. 1 pierwsza
nuta c2; w zapisie tekstu: „Kasinki” zamiast „Marysi”.
s. 172 nr 55 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 80, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”. W rkp. w t. 1 zapis słabo czytelny, widoczne
liczne poprawki Kolberga, kilka wersji melodii zapisanych równocześnie, w t. 3 na drugą miarę szesnastki g1 fis1, w t. 9 tylko dolna wersja;
pod melodią incipit: „Ach, mój Boże”, a poniżej zwr. 1–5 i zwr. 8.
s. 174 w. 2 d. – s. 175 w. 5g. – Ten fragment przemowy zachował się
w rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 77.
s. 175 nr 56 – Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud.
Pieśni, podania…, tam na s. 47 (nr XI) wariant tekstu.
nr 57 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 79, z lokalizacją: „Mąkolin”. W rkp. melodia zanotowana w metrum  przy
­zachowaniu tych samych wartości rytmicznych, w t. 1–2 tylko
górna wersja, w t. 1 na trzecią miarę ósemki h1a1, po t. 2 znak
powtórki, t. 3:



2
1

      , w t. 4 w pierwszym wykonaniu

górna wersja, w drugim dolna z dodaną alternatywnie na czwartą
miarę ćwierćnutą d2; pod melodią zwr. 1–2 i 5–7, dziś część tekstu
bardzo słabo czytelna.
s. 177 nr 60 – Odesłanie Kolberga do cz. I Mazowsza (T. 24) nr 82 niejasne, być może dotyczy zwr. 3.
nr 61 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 79, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”. W rkp. w zapisie melodii tylko górna
wersja, t. 7–8 zapisane jako wersja alternatywna w t. 9–10.
s. 178 nr 63 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 38r., nr
26 bez lokalizacji (z boku przekreślone: „Rzątki”, mogło chodzić
o Rzędków), z notką: „Weselny marsz”.
W rkp. w t. 3 i 4 w pierwszym wykonaniu tylko górna wersja,
grupa: œ œ œ zanotowana każdorazowo jako triola ósemkowa,
w t. 5 na czwartą miarę dwie ósemki d2 h1, w t. 6 tylko górna
wersja, przy ostatniej ósemce alternatywnie dwie szesnastki g1 fis1,

�350

w t. 7–8 tylko dolna wersja, po t. 8 powtórzone t. 1–4: w t. 1 tylko
górna, w t. 3 tylko dolna, a w t. 4 tylko górna wersja.
s. 180 nr 70 i 71 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 80v.,
z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.
s. 181 nr 73 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 38, bez lokalizacji, z notką: „Przed oczepinami oprowadzają”.
W rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym,
melodia zapisana w metrum , co powoduje przesunięcie kresek
taktowych przy zachowaniu tych samych wartości rytmicznych.
W t. 1 w pierwszym wykonaniu obie wersje, w t. 2 na drugą miarę
ósemka g1 i szesnastki a1 h1, na trzecią miarę obie wersje, w t. 4
wskutek przesunięcia kresek taktowych brak wersji zanotowanej
małymi nutami na drugą i trzecią miarę.
s. 182 nr 76 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 79r., z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.
W rkp. liczne skreślenia i poprawki, przebieg melodii następujący:

œ Rœ œ
R
R

3 œ.
&amp;8 J
A

œ.
&amp;J
po

w tym ko - le

-

to - czy - ła

U - pad

przyj

.
&amp; Jœ
Nie

œ œ œJ

j
œ

mój mie - sią - czku,

w tym

œ œR œ œ œ b œ
j
œ œ
R R R
R
swój wia - ne

r r j
&amp; œ œ œ # Jœ
œ.
&amp;J

œ œ j
R R œ

-

ci

œ # œ œj
R R

ion

we - sie - lo

œ œR œ
R
R

mij - że

œ œR œ
R
R

przyj - mu - je

go,

-

-

j
œ

ju

œ œ œj j
œ
R R
a

we - se - le

œ œ bœ œ j
œ
R R

ni wia - ne

-

czka,

po

j
œ œ

na

ło

ko - le,

j
œ œ.

œ

czek

sto - le.

-

œ œ œ
J

do

œ
ni

œ
J

#œ œ
J
nie,

œ œ
J

sie - bie.

œ œ bœ œ.
3

cie

-

;

bie.

w zapisie tekstu zwr. 1 i 4, a dalej fragmenty zwr. 2: „pani matce”
i zwr. 6: „Jasiulkoju”.
s. 183 nr 80 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 80, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.
W rkp. melodia zanotowana w t. 1 o kwartę czystą niżej, w t. 2
o tercję wielką niżej, od t. 3 o sekundę wielką niżej, t. 6–8 niewy-

�351

pełnione, pod melodią incipit: „Oj, chmielu, chmielu”, a poniżej
tekst jak w druku.
Taki tekst także w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352,
k. 79, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin” zanotowany jako zwr. 3 tekstu nr 81, zob. następny przypis.
nr 81 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 79, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”; pod melodią tekst obszerniejszy, w rkp.
jeszcze: „ale … po ty[ckach]…, nie jedną … z wianeczku zdradzis”,
a dalej tekst jak nr 80, zob. poprzedni przypis.
nr 82 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 79, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”. W rkp. inna kolejność zwrotek: 3, 2, 4 i 1.
s. 184 nr 83 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 80, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.
W rkp. w t. 1–2 tylko górna wersja, w t. 2 dwie pierwsze ósemki



zanotowane o sekundę wyżej, w t. 3 i 9 odwrotny rytm:   , w t. 5
na drugą miarę g2, w t. 6 tylko dolna wersja, w t. 7 tylko górna
wersja, na trzecią miarę ósemka f2, t. 8: 

 
  ; pod melo-

dią tekst zwr. 1, zwr. 3 w. 1 i 2 i zwr. 4 w. 3–5.
nr 84 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 78, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.
W rkp. w t. 5 na pierwszą miarę dolna, na trzecią górna wersja,
w t. 6 górna wersja, w t. 7 na trzecią miarę szesnastki d2 h1, doda-

rœ j œ œ

na wersja alternatywna: &amp; œ R œ
, t. 8:   

; pod

melodią słabo czytelny tekst zwr. 1–4.
s. 185–194 (wesele III) – Pierwodruk tego opisu w artykule Kolberga Pieśni ludu weselne zamieszczonym w „Bibliotece Warszawskiej”
w T. 3 z 1848 roku, s. 615–622; przedruk: DWOK T. 67/I, s. 579–
596. W następnych przypisach odsyłano już tylko do odpowiedniego numeru przedruku w T. 67/I.
s. 185 nr 85 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 43v.
i teka 42, sygn. 1351/II, k. 2 – fragment tekstu bez melodii, oba rkp.
z lokalizacją: „Czepielew” właśc. Ciepielewo).
W rkp. terenowym z teki 43 melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, nad nią notatka Kolberga „przy rozplataniu”, w t. 1 w obu
wykonaniach dolna wersja, w t. 2 przy powtórce na trzecią miarę
alternatywnie e1, w t. 5 na drugą miarę ósemka e1, t. 6 nieczytelny,
pod melodią zwr. 1, a zwr. 2–4 zanotowane skrótowo.

�352

W rkp. z teki 42 tylko wiersze 1–2 pierwszej zwrotki, z notą: „Przy
rozplataniu”.
Por. T. 67/I, nr 402.
s. 185 nr 84 (błąd druku) – W druku błędnie podany numer pieśni 84,
pieśń z tym numerem wydrukowano na s. 184, tu winno być 85a.
s. 186 nr 86 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 43v.
i teka 42, sygn.. 1351/II, k. 2, oba rkp. z lokalizacją: „Czepielew”.
W rkp. z teki 43 t. 7–8 zanotowane szkicowo i tekst jak w druku.
W rkp. z teki 42 tekst do słowa: „rozplecie” bez melodii, z notą:
„Przy rozplecinach”.
Por. DWOK T. 67/I, nr 403.
nr 87 – Por. DWOK T. 67/I, nr 404.
s. 186–187 nr 88 – Odsyłacz pod pieśnią dotyczy zbioru K.W. Wójcickiego
Pieśni ludu Białochrobatów…, tam w T. 2 na s. 179 inny tekst.
s. 187 nr 89 – Rkp. terenowe: prawdopodobnie T. Lenartowicza, teka 43,
sygn. 1352, k. 36, z lokalizacją: „Wysoce” i Kolberga, teka 43, sygn.
1352, k. 43, z lokalizacją: „Drożdżyn”.
Na k. 36 tekst zwr. 4, 7 i 6 bez melodii; na k. 43 zwr. 3 i 4, tam
stanowią dalszy ciąg pieśni nr 210 w T. 27, zob. przypis do tego
numeru. Por. DWOK T. 67/I, nr 405.
s. 188 nr 90 – Por. DWOK T. 67/I, nr 406.
nr 92 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 6, z lokalizacją ogólną: „Umierzysz pod Raciążem”.
W rkp. w t. 1 i 2 w pierwszym wykonaniu przy pierwszych czterech nutach dodany dwudźwięk g1, t. 3–4 przy powtórce:

&amp;

œ œœ

œ #œ œ. œ
œœœ œ œ
J , t. 8 w pierwszym wykonaniu:

j
œ
œœ œ
&amp; œœœ
. Por. DWOK T. 67/I, nr 407.

s. 189 nr 93 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 34,
z lokalizacją ogólną: „Drożdżyn pod Płońskiem” i teka 42, sygn.
1358/I, k. 2, z lokalizacją: „Drożdżyn” – tam incipit: „Pod borem
sosna, pod nią topola” bez melodii.

b

j
b œ nœ
W rkp. z teki 43 t. 4: &amp; b R R œ œ œ ; pod melodią zwr. 1–9, przy

czym w zwr. 3: „Mówiłam” zamiast „Pytam”, w zwr. 5 w. 1: „Będą
nam” zamiast „Organy” i „będą” zamiast „ludzie”, zamiast zwr. 10

�353

w rkp. tekst:
„Utracę raz jużci na zawdy,
jużci mi się nie ukłoni kawaler żadny”.
Por. DWOK T. 67/I, nr 408.
nr 94 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 41, z loka-

œ œ œ œœ

s. 190

s. 191

s. 192

s. 193

lizacją ogólną: „Maków”; tam t. 7 przy powtórce: &amp; J J J
,
a pod melodią tekst zwr. 1.
nr 95 – Rkp. terenowy, prawdopodobnie T. Lenartowicza, teka 43,
sygn. 1352, k. 37, z lokalizacją ogólną: „Mokrylas”, tam tekst bez
melodii i rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1351/II, k. 2, z lokalizacją:
„Mokrylas” – tam wiersze 1–3 pierwszej zwrotki, z notą: „Przed
wyjazdem do k[ościoła]”.
Por. DWOK T. 67/I, nr 409.
nr 96 – Rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 80, z lokalizacją:
„Czerwin i Mokrylas pod Ostrołęką”.
W rkp. melodia zanotowana o tercję wielką wyżej, w t. 1–2 tylko
górna wersja; pod melodią zwr. 1–4, po nich odesłanie do wariantu w cz. III Mazowsza (T. 26), nr 108, zwr. 4–7, a następnie tekst
zwr. 6, 8 i 9, przy czym w rkp. w zwr. 6: „Oj, Maryjanno” zamiast
„A wróć-ze się”, a w zwr. 8 wiersz 2 brzmi: „weźcie ten wianek
ruciany”.
Por. DWOK T. 67/I, nr 410.
nr 97 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 43
i teka 42, sygn. 1351/II, k. 2 – tylko tekst, oba rkp. z lokalizacją:
„Czepielew” (właśc. Ciepielewo).
W rkp. z teki 43 nad melodią notatka Kolberga: „przy obiedzie”;
w t. 1 tylko dolna wersja, w t. 3 na drugą miarę alternatywnie
ósemka a1, w t. 9 tylko górna wersja, pod melodią tekst jak w
druku.
W rkp. z teki 42 tekst do słowa: „drodze” z notą: „Dając groch przy
obiedzie”.
Por. DWOK T. 67/I, nr 411.
nr 98 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 44, z lokalizacją ogólną: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo), tam melodia zanotowana o tercję małą wyżej, w t. 1 i 7 tylko górna, w t. 6 tylko
dolna wersja.
nr 99 (w przypisie na s. 193) – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43,

�354

sygn. 1352, k. 44, z lokalizacją ogólną: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo), tam nad melodią notatka Kolberga: „Czapnik (Polonez)”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę małą niżej, w t. 1 w obu
wykonaniach dolna wersja, w t. 2 przy powtórce obie wersje,
w obu wykonaniach des2 zamiast d2. W druku błędnie podane
metrum, winno być .
nr 100 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 43,
sygn. 1352, k. 44, z lokalizacją ogólną: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo), z notatką: „Chmiel”.
W rkp. melodia zanotowana o tercję wielką wyżej, w t. 6 i 7 przy ostatniej szesnastce brak Ω, w t. 7 na pierwszą miarę tylko dolna wersja.
Por. DWOK T. 67/I, nr 412.
nr 101 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 34, z lokalizacją ogólną: „Drożdzyń pod Płońskiem”.
W rkp. melodia zanotowana w metrum  z inną strukturą metrorytmiczną: w t. 1–2 ósemki, w t. 3–6 ćwierćnuta z kropką i ósemka;
pod tekstem jak w druku jeszcze dalszy ciąg:
„Sadziłam ją w ogródeczku przy drodze,
da, którędy mój Jasieniek pojedzie.
I urwała panna młoda piętnaście,
i zasłała krakowskiemu staroście”.
Por. DWOK T. 67/I, nr 413.
s. 194 nr 102 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 43,
sygn. 1352, k. 94v., nr 23, bez lokalizacji, tam zanotowana o kwartę

œ œ œ œ
J J ,
  
  

b
czystą niżej, t. 1 w obu wykonaniach: &amp;

t. 6 w pierwszym wykonaniu:   

.

nr 103 – Rkp. Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 39v., z lokalizacją
ogólną: „Czepielew, Maków” i teka 33, sygn. 1308/I, k. 20, nr 59,
z lokalizacją: „Czepielew pod Makowem” (właśc. Ciepielewo) –
tam tekst z melodią w opracowaniu fortepianowym, zob. DWOK
T. 67/II, nr 685. W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką
wyżej.
Por. też DWOK T. 67/I, nr 416, tam tekst bez melodii.
po s. 196 ryc. – W Kolbergowskim archiwum, teka 5, sygn. 1137/II, k. 4
zachowała się karta z ryciną i ręcznie naniesionym przez Kolberga
podpisem.

�355

s. 198 nr 106 – W druku w t. 3 ostatnia nuta winna być ósemka.
s. 199 nr 109 – Melodia z innym tekstem, zob. suplement nr 32.
nr 110 – W druku błędnie podane metrum, winno być: .
s. 203 w. 4g. – s. 212 w. 23g. (wesele V) – Opis wesela, zgodnie z odsyłaczem, został zaczerpnięty z artykułu A. Radoszkowskiego Obrządek weselny u Kurpiów czyli Kurpików, „Muzeum Domowe”
1836, nr 8 (s. 62–64) i nr 9 (s. 67–69). Z artykułu Radoszkowskiego
pochodzą także wszystkie teksty pieśni, tam bez melodii, zatem zapis nutowy nr 118 pochodzi od Kolberga, podobnie jak wszystkie
odsyłacze do Ludu.
W przypisie na s. 203 Kolberg wymienia opis wesela nr 7 zamieszczony w „Bibliotece Warszawskiej” w 1848, T. 3, s. 623–632, zob.
przedruk: DWOK T. 67/I, s. 596–614. W niniejszym tekście Kolberg powtórzył też za „Biblioteką Warszawską” pieśni nr 116–124,
zob. przedruk: DWOK T. 67/I nr 418, 419, 423, 427, 429, 430, 431,
435, 436. Przy zamieszczonym w „Bibliotece Warszawskiej” opisie
Kolberg powołał się na prace K.W. Wójcickiego Zarysy domowe
i Pieśni ludu Białochrobatów…, faktycznie jednak cały materiał
pochodzi z wcześniejszego artykułu Radoszkowskiego, którego
z kolei wymienia Wójcicki w Zarysach. Na s. 208 pod pieśnią
nr 119 odesłanie do cz. I Kujaw (DWOK T. 3), winno być: nr 29
(nie 28).
s. 212 w. 8d. – s. 223 w. 12d. (wesele VI) – Na opis wesela składają się
materiały pochodzące z kilku źródeł, które zostały wymienione
w przypisach poniżej.
s. 212 w. 1–7d. – Informacja o zapisie sporządzonym w 1840 roku – zob.
K.W. Wójcicki Zarysy domowe, T. 3, s. 216, w przypisie wzmianka o opisie wesela wg Klementyny z Tańskich Hoffmanowej, zob.
Wesele Marysi i Jasia. Zabawa wiejska, „Rozrywki dla Dzieci”
1826, nr 33.
s. 213–218 w. 3d. – Ten fragment opisu zaczerpnięty został z Zarysów
domowych, T. 3, s. 216–232. Pieśni zamieszczone pod numerami
125, 126 i 131 Kolberg opublikował też już wcześniej z akompaniamentem fortepianowym w „Bibliotece Warszawskiej” w 1848,
T. 3, zob. przedruk: DWOK T. 67/I, nr 444, 445 i 438.
W przyp. 1 na s. 216–217 cytat z wymienianego już artykułu W. Czajewskiego Kurpie. Kartka etnograficzna…, nr 297.
W odsyłaczach na s. 218 błędy druku, pod pieśnią nr 129 winno
być: Mazowsze cz. III s. 99 (nr 47), s. 134 (nr 111) i s. 175 (nr 192);
a pod pieśnią nr 130: Mazowsze cz. III s. 109 (nr 64) i s. 318 (nr
489).

�356

s. 218–219 (przyp. 1 i nr 132–134) – Tekst zamieszczony w przypisie pochodzi, zgodnie z odsyłaczem, z artykułu W. Czajewskiego Kurpie.
Kartka etnograficzna…, nr 297. Teksty nr 132–134 Czajewski powtórzył za Wójcickim, Zarysy domowe…, T. 3, s. 226 i 229.
Ponadto zachował się rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 103;
na karcie nota: „Wyrwasy Kurpiów z Wójcickiego Zarysów domowych”; rkp. jest odpisem z wymienionej pracy. W rkp. Kolberga,
tak jak w druku, przy pieśni nr 132 niejasny odsyłacz do cz. II
Krakowskiego (DWOK T. 6), nr 738.
s. 219 w. 1 g. – 220 w. 16g. – Zgodnie z odsyłaczem tekst pochodzi
z Zarysów domowych Wójcickiego, T. 3, s. 211–212. Odesłanie
na końcu akapitu do cz. II Krakowskiego (DWOK T. 6), s. 71–72,
wprowadzone przez Kolberga, dotyczy ożenku z wdową.
s. 220 w. 17g. – s. 223 i nr 135–144 – Teksty pieśni, zgodnie z odsyłaczem, pochodzą ze zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…:
nr 135 – T. 2, s. 87; nr 136 – T. 2, s. 88; nr 137 – T. 2, s. 89; nr 138
– T. 1, s. 87–88; nr 140 – T. 2, s. 89–90; nr 141 – T. 2, s. 90; nr 142
– T. 2, s. 91; nr 143 – T. 1, s. 171–173; nr 144 – T. 2, s. 247.
Pieśni nr 135–143 Kolberg opublikował już wcześniej w „Bibliotece Warszawskiej” w 1848, T. 3, zob. przedruk: DWOK T. 67/I
nr 417, 422, 424, 425, 426, 428, 432, 433 i 442.
s. 221 nr 139 – Pochodzi z własnych zapisów Kolberga, rkp. terenowy,
teka 43, sygn. 1352, k. 43, z lokalizacją: „Łyse, Myszyniec”; w rkp.
t. 5–8 następujące:

# r
&amp; œ œR Jœ .

j
œ œ
R R œR œ .

r
j
œ œR œR œ œ œ

œ

j
œ i tekst jak

w druku.
s. 223 w. 10d. – 227 w. 20g. i nr 145–156 (wesele VII) – Ten fragment
opisu wesela został zaczerpnięty z Wędrówek po guberni augustowskiej… Połujańskiego, s. 71–73, tam w tekście głównym informacje zawarte w przyp. 1 na s. 224 oraz s. 89–91 (pieśni). Ponadto
pieśń nr 156 w rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 74, bez lokalizacji.
s. 239 nr 169 – Rkp. nieznanego autora, teka 8, sygn. 1163, nr 215, bez
lokalizacji, tam zwr. 1 w. 3 i 4, zwr. 2 i zwr. 3 w. 1 i 2, dalej karta
odcięta.
s. 240 nr 171 – W druku błędnie podane metrum, winno być: .

�357

Pieśni (s. 243–368)
s. 244 nr 175 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 1; jest to odpis
z pracy K.W. Wójcickiego Zarysy domowe, T. 3, s. 250.
nr 176 – Rkp. Kolberga: teka 41, sygn. 1347, k. 1, nr 176, z lokalizacją jak w druku i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 20, bez
lokalizacji.
W rkp. z teki 41 pod pieśnią także tekst: „Przyjechali żołnierze”
i odesłanie do wariantu w cz. III Mazowsza (T. 26), nr 234.
W rkp. z teki 43 w t. 2 w pierwszym wykonaniu na pierwszą miarę
triola ósemkowa d2 e2 f2, w t. 4 w drugim wykonaniu na trzecią
miarę przy obu f1 fermaty; pod melodią tylko: „Przyjechali”, poniżej zwr. „Przyjechali żołnierze” jak w druku, a dalej:
„Żeby mi była kwatera spokojna,
żeby była panieneczka sforna.
Żeby były stoły marmurowe,
żeby były okna kryształowe.
A gdzie to jest pani matka nasza,
a gdzie to jest panna córka wasza.
Jest i ona w polu, i ona w polu,
i wybiera pszeniczkę z kąkolu”.
nr 177 – Rkp. terenowy, prawdopodobnie T. Lenartowicza, teka 43,
sygn. 1352, k. 36, z lokalizacją: „Mokrylas”, tam tekst bez melodii.
s. 245 nr 178 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 42, z lokalizacją: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo).
W rkp. w t. 1 w pierwszym wykonaniu na pierwszą miarę dwie
ósemki e2; pod melodią zwr. 1–6 (przy czym w zwr. 1: „sześciu”
zamiast „siedmiu”), a po nich zwr. 8, tam początek: „Szóstemu”
i tylko „pierścieńcami” (bez: „z obrąckami”).
s. 246 nr 181 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 40, z lokalizacją: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo).
W rkp. w t. 1 i 2 przy szesnastkach alternatywnie ósemka d2, w t. 6
przy szesnastkach alternatywnie ósemka f2; pod melodią tekst jak
w druku.
s. 247 nr 183 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 31, z lokalizacją: „od
Warszawy, Pragi (Dębe Wielkie)” – melodia z pierwszą zwrotką
i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 74, bez lokalizacji – tekst
zwr. 8–10.

�358

W rkp. z teki 42 w t. 2 tylko dolna wersja, w t. 5 na pierwszą miarę
alternatywnie ósemka e2, w t. 6 na pierwszą miarę tylko górna
wersja.
W rkp. z teki 43 tekst stanowi dalszy ciąg pieśni nr 185, zob. przypis do tego numeru.
s. 248 nr 185 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 74, bez
lokalizacji.
W rkp. w t. 2 na pierwszą miarę w obu wykonaniach szesnastki
fis2 a2, w t. 4 w obu wykonaniach górna wersja, na pierwszą miarę
szesnastki h1 a1, w t. 6 tylko dolna, w t. 7 i 8 tylko górna wersja,
w t. 5–8 brak znaku powtórki; pod melodią tekst jak w druku,
a dalej tekst jak nr 183 zwr. 8–10, zob. przypis do tego numeru.
W druku błąd w zapisie metrum – winno być .
s. 248–249 nr 186 – Pod pieśnią odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego
Pieśni ludu Białochrobatów… T. 2, s. 166–167, tam tekst jak u Kolberga z tytułem: „Z Krakowskiego”.
s. 249 nr 188 – Rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 74, bez lokalizacji,
tam tekst bez melodii.
s. 250 nr 189 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 76, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.
W rkp. w pierwszym wykonaniu: w t. 1 pierwsza nuta d2,
w t. 3 na trzecią miarę szesnastki d2 c2, w drugim wykonaniu: t. 3:


 

  

     , w t. 4 na pierwszą miarę alternatywnie szes
		          
2 1
nastki: c b ; pod melodią zwr. 1 w. 1 i 2, zwr. 2, zwr. 4 bez ostatniego wiersza, dla zwr. 5, 6 i 7 tylko w. 1 i 2.
nr 190a – Rkp. Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 77, z lokalizacją
ogólną: „Mąkolin”.
W rkp. w t. 1, 3, 5 i 7 tylko górna, w t. 2 i 6 tylko dolna wersja; pod
melodią tekst obszerniejszy, między zwr. 2 i 3 jeszcze tekst jak zwr.
3 i 4 numeru 190b, zob. następny przypis, a po nich jeszcze:
„Ej, ty, dziewczyno,
ej, ty, maluchna,
trzewiczki się połyskują,
samaś bieluchna.
Czemu, Jasieńku,
czemu nie orzesz,
czy ci wołki nie chcą chodzić,
czy sam nie możesz?

�359

Moja Kasieńku, orałyby…,
ty byś wołki wyganiała…”
s. 251 nr 190b – Tekst w rkp. Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 77, z lokalizacją ogólną: „ Mąkolin”, tam zwr. 3 i 4 zanotowane między zwr.
2 i 3 numeru 190a, zob. poprzedni przypis.
nr 191 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 51, nr 171, z lokalizacją: „Jelonki pod Ostrołęką” – tam melodia z incipitem: „A ciężkoć to” i teka 16, sygn. 1209, k. 5, nr 205, z lokalizacją ogólną: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo) – tekst. W rkp. melodia zanotowana
o tercję małą wyżej, t. 1 w obu wykonaniach: 

 

     ,

w t. 2 w drugim wykonaniu na pierwszą miarę górna wersja, t. 5:



        .

Pod pieśnią odesłanie do zbioru J. Konopki Pieśni ludu krakowskiego, Kraków 1840, winno być: s. 4, nr 5.
nr 192 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 10, nr 79, z lokalizacją jak w druku, tam tekst z melodią w opracowaniu fortepianowym, zob. DWOK T. 67/II, nr 649.
s. 252 nr 193 – Melodia por. nr 63 w suplemencie.
nr 194 – Pod pieśnią odesłanie do pracy K.W. Wójcickiego Zarysy
domowe T. 3, tam na s. 238–239 (nr 5) wariant tekstu.
nr 195 – Odsyłacz do cz. IV Poznańskiego (DWOK T. 12) nr 17
i 19 niejasny; do cz. II Mazowsza (T. 25) – dotyczy s. 8, nr 21; dalej
niejasny odsyłacz Kolberga do własnego artykułu Właściwości,
pieśni i tańce…, s. 101 (dział III), nr 7.
s. 253 nr 196 – Melodia por. nr 236 w suplemencie.
s. 256 nr 200 a i b – Pod pieśnią nr 200a niejasny odsyłacz do cz. III
Mazowsza (T. 26), nr 29, tam inny tekst.
nr 204 – Tekst por. nr 1458 w T. 42. Rkp. terenowy Kolberga,
teka 43, sygn. 1352, k. 76, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”, tam tekst
podpisany pod pieśnią opublikowaną pod numerem 205.
W zwr. 1 zamiast w. 1 i 2: „Orze Jasio, orze”, w zwr. 2 i 3 tylko w. 1–3,
po nich:
„Nie mogła wytrzymać,
musiała się spytać,
wiele, Jasiu, kosul mas?

�360

Tylko jedną lnianą,
trzy lata niepraną,
tak-że o mnie, Kasiu, dbasz”.
Dalej fragmenty kolejnych zwrotek:
„Tylko jedno źrebię, po polu je żywie… .
… jednego barana, dałem go do pana…
…jednego gąsiora, dałem go do dwora…
…jednego kaczora, dałem go do …
… jedną kurę [poniżej dopisane „koguta”] … wziął do kata”.
s. 257 nr 205 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 76, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.
W rkp. w t. 1, 5, 6 tylko górna wersja, w t. 3, 7 i 8 tylko dolna wersja,
w t. 5 pierwsza ósemka a1, t. 5–8 opatrzone znakiem powtórki; w zapisie tekstu w zwr. 1: „konie” zamiast „i konika” i „przyszła”, zamiast
„wysła”, w zwr. 2 brak w. 1, a zamiast w. 3: „tyś do mnie podobna”,
w zwr. 3 brak w. 1; dalej tekst jak nr 204, zob. poprzedni przypis.
nr 206 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 73, bez
lokalizacji.
W rkp. melodia zapisana o sekundę wielką niżej, w t. 4 na drugą i trzecią miarę ćwierćnuta g1, t. 5–8 opatrzone licznymi poprawkami, powyżej literowe oznaczenia nut zgodne z drukiem,

 

w t. 7 tylko dolna wersja, t. 8:  

r
&amp; œ œR œJ

œ
J

œ
J

œ œ ‰

r
œ œ œJ
R

œ
J



[

]

, po nim jeszcze:

j
œ œ

; w druku

w t. 6 na drugą miarę błędnie szesnastka, winna być ósemka; pod
melodią tekst jak w druku.
s. 258 nr 207 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 78, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”, tam tekst zwr. 1, 2 i 4 zanotowany jako
dalszy ciąg innej pieśni, zob. DWOK T. 42, nr 1419.
W druku w zwr. 4 brak oznaczenia numeru 4 i pierwszej sylaby,
winno być: Pościel.
nr 208 – Por. nr 64 w suplemencie.
s. 259 nr 210 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 43,
z lokalizacją: „Drożdżyn” i teka 42, sygn. 1351/I, k. 2, z lokalizacją:
„Gromadzyn” – tylko incipit: „Zielona ruta, modry kwiat” bez melodii.

�361

W rkp. z teki 43 w pierwszym wykonaniu w t. 3 ≥ przy d2, w drugim wykonaniu w t. 1 pierwsza nuta a2; po zwr. 1 tekst jak nr 89
zwr. 3 i 4, zob. też przypis do tego numeru.
Por. DWOK T. 67/I, nr 405.
s. 260 nr 213 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 40, z lokalizacją: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo).
W rkp. w t. 5 i 8 tylko górna wersja, w t. 11 na pierwszą miarę
druga szesnastka d2; pod melodią zwr. 1–2, przy czym zwr. 2 bez
wariantu zanotowanego w nawiasie, a następnie:
„Bogatego nie chcę, bo wymawiać będzie,
podarunki jego we szkatule wszędzie.
Ubogiego nie daj, Panie,
bo go na suknie nie stanie,
przyjdzie przymrzeć głodu
z rana do zachodu”,
dalej zwr. 3 jak w druku.
s. 261 nr 214 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 39, z lokalizacją ogólną: „Czepielew, Maków” (właśc. Ciepielewo).
W rkp. zwr. 8, 7, 2, 13, a zamiast zwr. 6 wariant:
„Oj, i od każdej wdowy zachowaj mnie, panie,
oj, bo by wymawiała to za to nie stanie.
Boć to wdowa mózg wysusza,
nieboszczyka z grobu wzrusza,
oj, a te pasierbięta,
gorsze niż szczenięta”.
W rkp. tekst stanowi dalszy ciąg pieśni nr 215, zob. następny
przypis.
s. 262 nr 215 –Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 39, z lokalizacją ogólną: „Czepielew, Maków” (właśc. Ciepielewo).
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 1 w obu
wykonaniach górna wersja, w t. 2 na trzecią miarę ósemka a1;
pod melodią tekst zwr. 1, a dalej fragmenty tekstu jak nr 214, zob.
poprzedni przypis.
nr 216 – Rkp. Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 74, bez lokalizacji,
tam tekst bez melodii. W rkp. zwr. 1 w. 1 i 2, po nich:

�362

„Dworskiej panny nie chcę, boć by mnie zgubiła.
Poszedłby do miescanki, ona nic nie robi,
w lustrze stoi, pięknie się stroi,
pić i jeść ładnie, chodzić paradnie”,
dalej zwr. 2–5, przy czym w zwr. 4: „scyci się” zamiast „fumów”.
s. 264–265 nr 217 i nr 218 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124,
k. 19, z lokalizacją: „Wola” i dopiskiem: „od Wysokiego”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, w t. 3 tylko
górna wersja, w t. 6 na pierwszą miarę szesnastki d2 h1, brak dogrywki instrumentalnej: t. 13–14. Pod melodią tekst nr 217 zwr.
1–3, dalej zwr. 6 (nr 218), a następnie zwr. 6–8 (nr 217).
s. 266 nr 220 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 22, nr 120, z lokalizacją: „Zakliczewo pod Makowem”; tam tekst z melodią w opracowaniu fortepianowym, por. DWOK T. 67/II, nr 677. Por. nr 128
w suplemencie.
nr 221 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 16a, bez
lokalizacji.

W rkp. t. 1 w metrum :       , w t. 2 tylko górna,



w t. 3 tylko dolna wersja, na drugą miarę alternatywnie ósemki e2
a2, na trzecią miarę alternatywnie ósemki c2 h1, w t. 8 tylko dolna
wersja; w zapisie tekstu w zwr. 1: „pisze” zamiast „robi”, dalej skrótowo zanotowane kolejne zwrotki:
A ten drugi bije sługi.
[A ten] trzeci [bije] dzieci.
[…] czwarty grywa w karty
[…] piąty patrzy w kąty.
[…] szósty bardzo tłusty”

i na końcu zwr. 7 i 8 także zanotowane skrótowo.
s. 267 nr 222 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 110, czystopis przygotowany przez Kolberga do druku z tytułem nad pieśnią i z odsyłaczami do II i III cz. Mazowsza; w rkp. w t. 3 w pierwszym wykonaniu na pierwszą miarę ćwierćnuta d2, na drugą ósemki d2 h1.
s. 268 nr 225 – Pod pieśnią odesłanie do Zarysów domowych Wójcickiego T. 3, tam na s. 249–250 taki tekst, ale na początku jeszcze
dwuwiersz pominięty przez Kolberga.
s. 269 nr 227 – Melodia w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352,
k. 93v., nr 18, z lokalizacją ogólną: „Szczepanków”, zanotowana
o kwartę czystą wyżej, widoczne trudności Kolberga w zapisie me-

�363

trorytmicznym, t. 2 i 4 zanotowane w metrum , w t. 2 na drugą
miarę tylko górna wersja, dwie ostatnie ósemki zanotowane jako

#

œ.
ćwierćnuty, t. 4: &amp; œ œ œ œ œœ œ . œ œ œ œ œ œ ; pod melodią ślady
1.

2.

tekstu, dziś zupełnie nieczytelne.
nr 228 – Rkp. Kolberga: teka 36, sygn. 1320, k. 64r., z lokalizacją:
„Przanów i Czepielew pod Makowem” i rkp. terenowy, teka 43,
sygn. 1352, k. 42, z lokalizacją: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo).
W obu rkp. tylko górna wersja, a pod
melodią tekst jak w druku;
3

w rkp. z teki 43 w t. 7 inny rytm: œ œ œ œ œ .
s. 270 nr 229 – Pod pieśnią niejasny odsyłacz do cz. II Radomskiego
(DWOK T. 21), tam pod numerem 132 i na s. 132 inne pieśni; a odsyłacz do cz. II Mazowsza (T. 25) winien być: nr 106 i 107 (nie 108).
nr 230 – Tekst zwr. 2 w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn.
1352, k. 78, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin” stanowi fragment tekstu nr 231, zob. następny przypis.
s. 271 nr 231 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 78, nr 25,
z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”, tam melodia z incipitem: „Szumi
deszczyk”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 2 na
trzecią miarę ósemka e2 i szesnastki d2 c2, w t. 4 tylko dolna wersja,
zamiast ostatniej ósemki szesnastki c2 b1, w t. 6–8 widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym.
Tekst na tej samej karcie, zanotowany pod inną melodią (nr 19),
zob. przypis do następnego numeru; tam zwr. 1, po niej tekst jak
zwr. 2 nr 230 i widoczne fragmenty: „domyśliła…, złotem”, a dalej
zwr. 2–6, przy czym w. 3 i 4 w zwr. 4 prawie nieczytelne.
s. 272 nr 232 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 78, nr 19,
z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”, tam melodia z incipitem: „Szumi
deszczyk”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, widoczne
U
trudności Kolberga
œ œ . zapis następujący
œ
œ .w zapisie metrorytmicznym,

b œ
œ œ
œ œ
œ
œ œ
&amp; bb b œœJ œJ œJ œJ Uœ . Jœ Jœ œJœ œJœ Jœ Jœ JJœ œ . Jœ Jœ œJœ
&amp; J J J J
J J J J J J
J J J
Szu - mi de - scyk po
le - scy - nie, twój wia - ne - cek ma - rnie gi - nie.
Szu - mi de - scyk

po

le - scy - nie, twój wia - ne - cek

Nie łzyj ze

Ja - siu, nie łzyj, bo mój wia - nek

ma - rnie gi - nie.

j
b œ
œœœ œ
œ j j
&amp; bb b œJœ Jœ œ œ œœ œ œœ œ œ œ œJ œœ œ œœJ Jœ œj œj œJœ œj œœ œ
œ J œ
&amp; J J œœ œ
J wia
œ - nek
J œ J mój
œ
Nie łzyj ze ty, Ja - siu, nie łzyj, bo
do - brze le - zy.
ty,

do - brze le - zy.

poniżej tekst jak nr 231, zob. przypis do tego numeru.

�364

Pod pieśnią niejasny odsyłacz do cz. II Krakowskiego (DWOK
T. 6), nr 256, być może miał być tylko pod pieśnią nr 233.
nr 233 – W pracy K.W. Wójcickiego Zarysy domowe, T. 3, s. 243
taki sam tekst.
nr 234 – Rkp. terenowe: Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 44, z lokalizacją: „Dzierżanów”; prawdopodobnie T. Lenartowicza, teka
43, sygn. 1352, k. 36, z lokalizacją: „Wysoce” – tekst bez me­lodii.­
W rkp. na k. 44 t. 1–4 zanotowane w metrum :

j j œ œ j
jj
j
j
4œ
&amp; 4 œ œ # œ œ Jœ œ œ œ œ J J œJ œ œ # œ œ œJ œ œ œ œ ,
Z po - nie- dział-ku na świę-to, na świę - to, fur-ma-no-ju ko -nie za - ję - to, za - ję - to.

t. 5–7 w metrum  w podwojonych wartościach rytmicznych
i tekst jak w druku.
W zapisie tekstu z k. 36 w zwr. 2 dwukrotnie: „boczku” zamiast
„strużki”, w zwr. 3: „stojała” zamiast „pasła”, po zwr. 3 jeszcze dalszy ciąg tekstu jak nr 236 zwr. 2 i 3.
Pierwsze odesłanie pod pieśnią dotyczy cz. II Radomskiego
(DWOK T. 21, nie T. 20), nr 47.
s. 273 nr 236 – Rkp. terenowy, prawdopodobnie T. Lenartowicza, teka
43, sygn. 1352, k. 36, z lokalizacją: „Wysoce”, tam tekst zwr. 2 i 3
bez melodii zanotowany jako dalszy ciąg numeru 234, zob. poprzedni przypis.
W pracy K.W. Wójcickiego Zarysy domowe, T. 3, s. (nie nr) 237
tekst obszerniejszy.
nr 237 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 78, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”, tam melodia z incipitem: „Z poniedziałku”.
W rkp. w t. 2 w pierwszym wykonaniu na trzecią miarę ósemka
e2, w t. 4 w obu wykonaniach górna wersja.
s. 274 nr 241 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 18,
z lokalizacją ogólną: „Głuchy”, tam melodia z incipitem: „Choćbym
zawiązał koniowi oczy”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 2
w drugim wykonaniu na czwartą i piątą miarę alternatywnie


   
ósemki c2 b1, t. 3 w drugim wykonaniu: 
    
 
 .
1
2

Por. nr 102 w suplemencie.


 , t. 4:

�365

s. 275 nr 242 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 42, z lokalizacją: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo).
W rkp. w pierwszym wykonaniu: w t. 1 pierwsza ósemka alternatywnie c2 lub a1, w t. 2 na czwartą i piątą miarę ósemki b1 a1,
w drugim wykonaniu w t. 2 ostatnia ósemka c2; bezpośrednio pod
pieśnią drugi wątek tekstu, zob. nr 101 w suplemencie.
nr 244 – Por. tekst w pracy K.W. Wójcickiego Zarysy domowe,
T. 3, s. 248.
nr 245 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy teka 43, sygn. 1352, k. 42,
z lokalizacją: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo).
W rkp. w t. 3 w pierwszym wykonaniu na pierwszą miarę alternatywnie ósemka c2; pod melodią zwr. 1–2, zwr. 7 (wariant zamieszczony w nawiasie) i zwr. 8–9, przy czym w zwr. 2 w. 1–2
następujący:
„I w Krakowie, i we Lwowie,
i w Toruniu, i w Warszawie”.
Ponadto w rkp. nieznanego autora, teka 4, sygn. 1134, k. 1, bez
lokalizacji, tekst zwr. 4 i 5 bez melodii.
s. 276 nr 246 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 43, z lokalizacją: „Rozogi, Muszyna”, tam tekst zwr. 4 i 5 podpisany jako
kolejne zwrotki pieśni „W polu ogródeczek”, zob. DWOK T. 42, nr
1350.
s. 277 nr 248 – Rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 5, nr 199, tam tekst
z odesłaniem do melodii z teki 33; tekst zwr. 1 z melodią, do której
Kolberg odesłał w rkp. został opublikowany w DWOK T. 42, nr
1448.
s. 277–278 nr 249 – Rkp. Kolberga: teka 38, sygn. 1334, k. 8; sygn. 2184, k.
171, tam melodia i fragment tekstu oraz rkp. nieznanego autora,
teka 42, sygn. 1349, k. 54, bez lokalizacji, nad melodią nota: „Polonez”.
Rkp. z teki 38 to czystopis przygotowany do druku z naniesionym
numerem pieśni jak w tomie.
W rkp. o sygn. 2184, k. 171 w t. 1 na trzecią miarę dodana wersja
alternatywna: ósemki d2 c2, w t. 2 i 3 tylko dolna wersja, w t. 4
w pierwszym wykonaniu ósemki: b1 d2 c2, pod melodią zwrotka
nienumerowana: „Na Bugu, na Wiśle”, dalej zwr. 5 (tylko w. 5–8),
a po niej zwr. 2 i 3 (w obu zwr. tylko w. 5–8) i zwr. 4.
W rkp. z teki 42 melodia zanotowana o tercję małą niżej w metrum :

�366

  
     



 
    




A

Nie

gdzie




je

ku  puj

mi




       

  




dziesz Ja  siu?




tyl  ko

pa  rę

wian  ka,

  
   
trze  wi  ki

wstą  żek

  
  

na

nóż  ki,

jar  ma  rek

   
   




     
      

Na

bo

ja

nie

ze













chło  pian  ka,

  
  
i

Ka  siu.




dwie

chus  tecz  ki,

  
  

  
  

kól  czy  ki

na

,

usz  ki.

tam w zapisie tekstu w zwr. 2 w. 5–7: „oto ta topola, jakże się rozwinie, wtedy będziesz moja”, w zwr. 4 w. 3–4: „a coś nie przyjeżdża
mój miły chłopczyna”, a dalej:
„Może on zapomniał,
co wyrzekał przede mną,
możem polewała
topolę daremno.
Czy widzisz, dziewczyno,
ten kamień nad wodą,
jakże on popłynie,
ożenię się z tobą.
A kiedy żeś widział,
żeby kamień pływał,
kiedyś mnie nie kochał,
na coś u mnie bywał”.
W rkp. o sygn. 2184 pod pieśnią, podobnie jak w druku, odesłanie
do „Przyjaciela Ludu” R. 13: 1846, T. 2, nr 46 (s. 368 nie 31), tam
melodia w opracowaniu fortepianowym i tekst „Na Bugu, na Wiśle”, zob. przedruk: DWOK T. 67/I, nr 170.
s. 278–279 nr 251 – Pod pieśnią odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego
Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 1, s. 236, tam tekst jak zwr. 1–5
u Kolberga z tytułem: „Z nad Dniestru”.
s. 279 nr 253 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 42, z lokalizacją: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo), tam melodia zanotowana

�367

o sekundę wielką wyżej; teka 33, sygn. 1308/I, k. 18, nr 1, z lokalizacją:
„Karniewo pod Makowem”, tam melodia w opracowaniu fortepianowym i obszerniejszy tekst, zob. DWOK T. 67/II, nr 656. W rkp. z teki
43 zapis melodii i tekstu jak w T. 67/II nr 656, bez akompaniamentu.
s. 280 nr 254 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 19,
z lokalizacją: „Słopsk” i teka 33, sygn. 1308/I, k. 18, nr 3, z lokalizacją: „Andrzejewo”.
W rkp. z teki 2 w t. 1 i 2 tylko wersja zanotowana małymi nutami,
w t. 3–5 tylko górna wersja; tekst zanotowany skrótowo, po zwr. 1:
„A ja za nim oknem wyglądała,
czy ujechał daleko,
mój Boże, czy ujechał.
I wyjechał o staje, o dwoje,
ona za nim wołała, a wróć.
Kiedy ja był u twojego okienka,
tyś miała inszego.
Nie uważaj, ach, mój Jasienieczku,
choć ja miała inszego.
Z inszym ja się pięknie rozmówiła,
będę kochać pierwszego.
Oczy płaczą...
Jutro biorę karabin...”.
W rkp. z teki 33 pod melodią w opracowaniu fortepianowym obszerniejszy tekst, zob. DWOK T. 67/II, nr 658.
nr 256 i 257 – Odsyłacz do cz. IV Poznańskiego (DWOK T. 12),
nr 262 zamieszczony pod pieśnią nr 256 winien być pod nr. 257.
s. 281 nr 258 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 18, z lokalizacją ogólną: „Głuchy”; w rkp. pod melodią incipit: „Na dzwonnicy”, a poniżej tekst zwr. 1 i oddzielnie zanotowane zwr. 4–6.
nr 260a – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93r.,
nr 15, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem:
„Rosa pada na koń”.
W rkp. w t. 1 w obu wykonaniach dolna wersja, w pierwszym
wykonaniu na pierwszą miarę ósemki g1 h1, w t. 3 w obu wykonaniach obie wersje, t. 4 w pierwszym wykonaniu: &amp;
w drugim: &amp;

#

˙

œ

.

#

œ œœ œ

œ

œœ ,

�368

W druku pod nutami błędnie podpisany tekst, pod taktami 1–2
winne być wiersze 1 i 2 zwr. 1, a pod taktami 3–4 wiersze 3 i 4 tejże
zwrotki.
s. 282 nr 260b – Rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1136, k. 34, nr 261, z lokalizacją jak w druku, tam w t. 3 tylko górna wersja.
W rkp. odesłanie do wariantu melodii w cz. I Kieleckiego (DWOK
T. 18), nr 361a.
nr 261 – Rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1136, k. 34, tam pieśń zanotowana dwukrotnie: jako nr 262, z lokalizacją jak w druku i ponownie jako nr 262, z lokalizacją: „Płock” i przekreśloną: „od Prasnysza”.
W tym drugim zapisie inny, przekreślony początek tekstu: „Descyk
pada, rosa siada po drobnej lescynie”, a poniżej: „Słońce świeci,
wiater wieje po białej brzezinie”, tam zanotowane liczne wersje
alternatywne, w t. 1 w drugim wykonaniu obie wersje, w t. 2:

œœr œœr œœj œœ
w pierwszym wykonaniu: &amp; R R J J
œœ œœ œ
niu: &amp; R œR Jœ

œœ œ

J

œ

, w drugim wykona-


, t. 3 w drugim wykonaniu: 






.

Pod pierwszym zapisem tak jak w druku odesłanie do wariantu
w cz. I Kieleckiego (DWOK T. 18), nr 361a.
s. 283 nr 262 – Rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 7, tam tekst zwr. 1,
3 i 4 zanotowany na rkp. nieznanego autora.
s. 284 nr 265 – Odsyłacz do cz. IV Poznańskiego (DWOK T. 12), nr 206
i 207 błędny.
nr 266 – Rkp. Kolberga: sygn. 3208, k. 150, z lokalizacją jak w druku, część karty tego czystopisu odcięta, widoczna melodia i wiersz 1
i 3; teka 33, sygn. 1305, k. 51, nr 266, z lokalizacją jak druku – melodia z incipitem: „Przewieźże mnie” i teka 16, sygn. 1209, k. 6, nr 21,
z lokalizacją ogólną: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo) – tekst zwr. 1.
nr 267 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93r.,
nr 12, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem: „Za
borem, za lasem”.
W rkp. w t. 4 tylko górna wersja, w t. 5 w górnej wersji zamiast
ósemki e2 dwie szesnastki e2 d2, w t. 7 tylko dolna wersja.
s. 286 nr 269 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 34, z lokalizacją ogólną: „Drożdżyn pod Płońskiem”; teka 43, sygn. 1352,
k. 78, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin” – tylko tekst.

�369

W rkp. z k. 34 melodia zanotowana w metrum :

 

     

Ja  sio




   


Czte  ry

ko  nie

 
  

wszy  stkie zło  tem

 


miał,

    
 


czte  ry

ko  nie

 
  

ko  wać dał, wszy  stkie zło  tem


 

Ja  sio miał,

 


ko  wać

;

dał.

pod melodią zwr, 1, 3–4, 9 i 16–28, przy czym w rkp. zwr. 22
i 23 w odwrotnej kolejności (w zwr. 22: „czwartą dała”, w zwr. 23:
„trzecią dała”).
Na k. 78 tekst zwr. 1–3, 8–13 i 15 zanotowany jako dalszy ciąg
pieśni nr 271, zob. przypis do tego numeru.
W „Wiśle” z 1888, T. 1 (z. 1) na s. 145–147 wariant tekstu; jest
to fragment artykułu S. Chełchowskiego Materiały do etnografii
ludu z okolic Przasnysza (całość artykułu s. 122–153).
s. 287 nr 270 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 12, nr 144, z lokalizacją: „Mokrylas pod Ostrowem (Ostrołęckie)”, tam melodia
w opracowaniu fortepianowym i wariant tekstu, zob. DWOK
T. 67/II, nr 618.
nr 271 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 78, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”, tam melodia z incipitem: „Jedzie Jasio
z Tor…”, a poniżej tekst.
W rkp. w t. 1–4 i 8 tylko dolna wersja, w t. 4 na trzecią miarę alternatywnie f2, w t. 5–7 tylko górna wersja; w zapisie tekstu najpierw
tekst zwr. 1 jak w numerze 271, a dalej jak nr 269, zob. przypis do
tego numeru.
s. 287–288 nr 272 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 73,
bez lokalizacji.
W rkp. w t. 1 tylko górna wersja, w t. 2 ćwierćnuta d2, t. 3–4
i 10–11 zanotowane każdorazowo jako jeden takt – trzy ósemki,
w t. 5 tylko górna wersja, w t. 7 na drugą miarę ósemka e2, w t. 9
tylko dolna wersja; pod melodią zwr. 1 i 2, po nich:
„Dysiu, dysiu, dysiu,
gdzie pojedziesz, Jasiu”,
dalej bardzo słabo czytelne fragmenty jak zwr. 10–14 i nr 269 zwr.
26–28. Odesłanie do cz. III Mazowsza (T. 26), nr 326 dotyczy zwr.
11–16 tego numeru.

�370

s. 288 nr 273 – Rkp. nieznanego autora, teka 5, sygn. 1137/I, k. 71, z notatką Kolberga: „Kurpie”; w rkp. kolejność zwrotek następująca: 3,
2, 4, 5 i 1.
nr 274 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 79, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, widoczne
trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym, w t. 1–3 tylko

      
górna wersja, t. 5–6 nieczytelne, t. 7: 

,

w t. 9 tylko dolna, w t. 10 górna wersja; tekst jak w druku, ale dziś
bardzo słabo czytelny.
nr 275 – Rkp. terenowy, prawdopodobnie T. Lenartowicza, teka
43, sygn. 1352, k. 37, z lokalizacją ogólną: „Mokrylas”, tam tekst bez
melodii.
s. 290 nr 277 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 40,
z lokalizacją: „Czepielew” i teka 33, sygn. 1308/I, k. 20, nr 61, z lokalizacją: „Czepielew pod Makowem” (właśc. Ciepielewo).
W rkp. z teki 43 w t. 5 na trzecią miarę alternatywnie ósemki
h1 d2, t. 7: &amp;

# œ
œœ

œ

œ

; pod melodią tekst do słów: „matula

pierzynę”, a poniżej fragment: „jak będę biegała, to będę brzękała,
dopiero mi, Jasiu, uwierzysz”.
W rkp. z teki 33 melodia przygotowana do opracowania fortepianowego, stąd zapisana dwukrotnie, a tekst podpisany tylko raz
(pierwsza zwrotka); w obu zapisach w tym rkp. w t. 2 i 7 tylko
górna wersja; w zapisie tekstu „i skrzynię czerwoną, dziewczynę
kochaną” zamiast „czerwoną skrzynię i białą Marynię”.
nr 278 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 80, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.
W rkp. w t. 1–2 tylko dolna wersja, w t. 1 trzecia ósemka d2, w t. 2
przy drugiej ósemce alternatywnie szesnastki d2 e2, w t. 4 tylko
górna wersja, t. 6: &amp;

#

œœ œœ œ œœ œ œ ; w zapisie tekstu jeszcze kolejne
œ

fragmenty, dziś prawie nieczytelne: „... są we wsi ludzie, ganią cię...
Jasieńku, przenocuj nockę,... kupże mi...”.
nr 279 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 80, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.
W rkp. w t. 1 tylko dolna wersja, w t. 2 na drugą i trzecią miarę
półnuty c2, lub alternatywnie a1, w t. 3 tylko dolna wersja, dodana

�371

wersja alternatywna, dzisiaj nieczytelna, w t. 4 przy szesnastkach
alternatywnie ósemka a1, w t. 7 tylko dolna wersja; pod melodią
tekst jak w druku, dziś słabo czytelny.
s. 291 nr 280 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 43, z lokalizacją: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo).
W rkp. tylko t. 1–13 i powtórka t. 11–12, t. 14–16 brak, w t. 2
najpierw ćwierćnuta, następnie ósemka, w t. 3 tylko dolna wersja;
w zapisie tekstu zwr. 1 i 2 w odwrotnej kolejności.
s. 292 nr 283 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/II, k. 17, z lokalizacją:
„Mokrylas pod Ostrowem”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 2 w drugim wykonaniu na trzecią miarę alternatywnie ósemki d2 c2, t. 4
w pierwszym wykonaniu: &amp;

#

œ œ œ œ œ ; w zapisie tekstu w zwr.
3

3 w. 2 bez „a” na początku.
s. 293 nr 284 (nie 281, błąd druku) – Rkp. Kolberga, teka 43, sygn.
1352, k. 34, z lokalizacją: „Drożdżyn pod Płońskiem”. W rkp.
tekst zanotowany jako dalszy ciąg pieśni nr 402, zob. przypis do
tego nr.
nr 287 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 21, z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.
W rkp. tylko górna wersja, w t. 3 na drugą miarę ćwierćnuta a1,
w t. 4 na pierwszą miarę inna wersja alternatywna: ósemki a1 g1;
w zapisie tekstu w ostatniej zwrotce brak drugiego wiersza.
s. 294 nr 288 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 77, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”, tam tekst podpisany pod melodią opublikowaną pod numerem 289.
W rkp. tekst zwr. 1–3, 6, 10 i zwr. 12 (wariant zamieszczony w nawiasie) połączony z tekstem jak nr 289, zob. następny przypis,
przy czym tekst w zwr. 1 w. 3 i 4 następujący: „poszła dziewczyna
zbierać jagody”, a w zwr. 2 i 3 brak wierszy 3 i 4, następnie zwr.
1–3 numeru 288, dalej zwr. 2 i 3, a po nich zwr. 6 nr 288, po nich
zwr. 4 i 5, a na zakończenie zwr. 10 i zanotowany w nawiasie wariant zwr. 12 numeru 288, zob. poprzedni przypis, ponadto w rkp.
we wszystkich zwrotkach: „grzeczna dziewczyno” zamiast „moja
panienko” .
s. 295 nr 289 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 77, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.

W rkp. melodia zanotowana w metrum  przy zachowaniu tych
samych wartości rytmicznych, w t. 2 w drugim wykonaniu na

�372

drugą i trzecią miarę tylko górne nuty, t. 7–8 w obu wykonaniach:



s. 296

s. 297
s. 298
s. 300
s. 302

  


  

, brak zanotowanej obok wersji alternatywnej

dla t. 5; pod melodią wariant tekstu nr 288, zob. poprzedni przypis.
nr 290 – Odesłanie pod pieśnią dotyczy wariantu melodii nr 43
zamieszczonego w artykule Kolberga Właściwości, pieśni i tańce…, s. 116 (dział III), por. też tamże nr 42, zob. przedruk: DWOK
T. 41, nr 110 i 111.
nr 292 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 43, z lokalizacją: „Drożdżyn p. Płońskiem” i teka 43, sygn. 1352, k. 73, bez
lokalizacji.
W rkp. z k. 43 w t. 2 ostatnia ósemka g1, alternatywnie h1, w t. 3–4
tylko wersja zanotowana w druku z notatką: „vel”, w t. 5 przy trzeciej ósemce alternatywnie triola szesnastkowa h1 cis2 h1, w t. 6
przy trzeciej ósemce alternatywnie triola szesnastkowa e1 fis1 e1;
pod melodią tekst jak nr 293 zwr. 1–2, zob. następny przypis.
Na k. 73 tekst jak w druku (tylko w zwr. 2: „Marianna” zamiast „Julijanna”) podpisany pod inną melodią, zob. DWOK T. 42, nr 1437,
tam z pierwszą zwrotką.
Pod pieśnią niejasne odesłanie do cz. III Mazowsza (T. 26), nr 177;
drugi odsyłacz dotyczy wariantu tekstu zamieszczonego w artykule Kolberga Właściwości, pieśni i tańce..., s. 122 (dział III), nr 58,
zob. przedruk: DWOK T. 41, nr 109.
nr 293 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 43, z lokalizacją: „Drożdżyn p. Płońskiem”, tam zwr. 1 i 2 zanotowane pod
melodią jak nr 292, zob. poprzedni przypis.
nr 295 – Por. tekst w pracy K.W. Wójcickiego Zarysy domowe,
T. 3, s. 240–242.
nr 299 – Taki tekst w artykule W. Czajewskiego Kurpie. Kartka
etnograficzna…, nr 297.
nr 302 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 19, z lokalizacją ogólną: „Słopsk” i teka 42, sygn. 1349, k. 2, z lokalizacją: „Wyszków”,
tam melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej.
W obu rkp. w t. 1 tylko górna wersja, w t. 5 dolna wersja, t. 6:
2
jj
# # # jœjœjœjœ œ
œ
œ
&amp;
J J , w t. 7 górna wersja, ostatnia ósemka g1, w t. 8
JJJJ
1

na pierwszą miarę ósemki h1 cis2; w obu rkp. po zwr. 3 jeszcze
fragment tekstu:

�373

„Żeby nie ta mała dziecineczka,
byłaby ja jeszcze panieneczka,
kwitłaby ja jak róża”.
s. 305 nr 307 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 44, z lokalizacją: „Dzierżanów”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 2 zamiast piątej ósemki szesnastki b1 a1; pod melodią zwr. 1, 3–4, po
nich: „Kasieńka nieboga już z domu odchodzi” (ten wiersz skreślony), dalej:
„Nie chcę myśleć o tobie,
myśl sama o sobie,
idź precz ode mnie”,
dalej zwr. 6 i 7, przy czym w zwr. 6: „Jasienku” zamiast „Franusiu”.
nr 308 – Takty 1–4 z incipitem: „Nieszczęśliwe te pokoje, ach, jej,
jej, je” w rkp. terenowym Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 18, z lokalizacją ogólną: „Głuchy”, tam w t. 2 tylko dolna wersja, przy
drugiej ósemce alternatywnie a1, w t. 3 tylko górna wersja.
nr 311 – Zgodnie z odsyłaczem tekst pochodzi z pracy K.W. Wójcickiego Zarysy domowe, T. 3, s. 242.
s. 307 nr 312 – Rkp. Kolberga: teka 38, sygn. 1334, k. 6 i rkp. terenowy,
teka 43, sygn. 1352, k. 40, z lokalizacją ogólną: „Czepielew” (właśc.
Ciepielewo).
W rkp. z teki 38 nota lokalizacyjna, naniesiony numer pieśni i odesłanie do wariantu w cz. III Mazowsza (T. 26) jak w druku; jest to
przygotowany do druku czystopis, zawierający także zapisy pieśni
313–318.
W rkp terenowym w t. 1 w pierwszym wykonaniu na drugą miarę
alternatywnie szesnastki e2 d2, w t. 3 zamiast drugiej szesnastki
trzydziestodwójki e2 d2.
nr 313 – Rkp. Kolberga, teka 38, sygn. 1334, k. 6; jest to przygotowany do druku czystopis, zob. poprzedni przypis.
nr 314 – Rkp. Kolberga, teka 38, sygn. 1334, k. 6; jest to czystopis przygotowany do druku, z oznaczeniem numerów zwrotek jak
w druku, zob. przypis do numeru 312.
nr 315 – Rkp. Kolberga: teka 38, sygn. 1334, k. 6 i rkp. terenowy,
teka 43, sygn. 1352, k. 19, bez lokalizacji.
W tece 38 czystopis przygotowany do druku, zob. przypis do nu-

�374

meru 312; w rkp. z teki 43 w t. 1 tylko dolna wersja, w t. 3 w obu
wykonaniach górna wersja, a pod melodią tylko incipit: „Kąpała
się Kasia w morzu”.
nr 316 – Rkp. Kolberga: teka 38, sygn. 1334, k. 6 i rkp. terenowy,
teka 43, sygn. 1352, k. 75, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.
W tece 38 przygotowany do druku czystopis, zob. przypis do numeru 312; w rkp. z teki 43 melodia zanotowana o sekundę wielką
wyżej, w t. 4 i 7 tylko górna wersja, w t. 8 tylko dolna wersja, t. 9:

œ œ j
&amp;b œ
J œ .

s. 308 nr 317 – Rkp. Kolberga: teka 38, sygn. 1334, k. 6 – czystopis przygotowany do druku; teka 5, sygn. 1137, k. 58, bez lokalizacji.
W rkp. z teki 5 w t. 2 tylko górna wersja, t. 4–6 w pierwszym wykonaniu: w t. 4 na trzecią miarę szesnastki c2 f2, w t. 5 na pierwszą
miarę ósemka e2, zamiast powtórki t. 4–6 ponownie dolna wersja
taktów 1–3, tam w t. 2 na trzecią miarę ósemka g1.
nr 318 – Rkp. Kolberga, teka 38, sygn. 1334, k. 6, z lokalizacją jak
w druku – czystopis przygotowany do druku; w rkp. w t. 3–6 odwrotna kolejność wersji, najpierw dolna, następnie górna, w dolnej wersji w t. 6 ćwierćnuta h1.
s. 309 nr 320 – Pod pieśnią odesłanie do wariantu zamieszczonego w artykule S. Chełchowskiego Materiały do etnografii ludu..., s. 142.
nr 321 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 80, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.

 

W rkp. t. 6:    , w t. 7 tylko dolna wersja, szesnastki a1
a1; w rkp. tekst obszerniejszy, zanotowane jeszcze fragmenty kolejnych zwrotek:
„Cicho, dziewczyno moja,
ja ci za dzban zapłacę,
za zielony dzban…
pończoszkę, trzewicki, sukienki.
Dzięki Bogu, cześć i chwała,
żeć ja pana dostała”.
s. 310 nr 323 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 19, z lokalizacją ogólną: „Głuchy”. W rkp. brak zwr. 3.
s. 311 nr 327 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 34,
z lokalizacją ogólną: „Drożdżyn pod Płońskiem” i teka 33, sygn.

�375

1308/I, k. 12, z lokalizacją: „Gromadzyn i Drożdżyn pod Płońskiem”.
W rkp. z teki 43 brak znaku przykluczowego, w t. 6 na drugą miarę ósemki cis2 h1 i alternatywnie c2 b1, tam tekst jak pod nutami.
Wymieniony pod pieśnią tekst: „Cztery konie Jasio miał” zanotowany także w tece 33 na k. 12 tam jako nr 142 z inną melodią, zob.
nr 98 w suplemencie.
s. 312 nr 328 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 94v., nr
26, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Z tamtej strony jeziora” zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 6 pierwsza ósemka
f2, w t. 11 na pierwszą miarę alternatywnie ósemki b1 g1.
nr 329 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 44,
z lokalizacją: „Dzierżanów” i teka 33, sygn. 1308/I, k. 17, nr 140,
z lokalizacją: „Dzierżanów pod Pułtuskiem”.
W zapisie melodii w obu rkp. w t. 1 tylko dolna wersja, druga
ósemka gis1, t. 5 i 12: 



  , w t. 11 tylko górna wersja;

w rkp. z teki 43 w t. 2 tylko dolna wersja; w rkp. z teki 33 w t. 2
tylko górna wersja, w t. 10 na pierwszą miarę ósemki h1 a1. Por.
DWOK T. 41, nr 1079.
nr 330 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 17, nr 136, z lokalizacją: „Wąsew i Wysoce pod Ostrowem (Ostrołęckie)”, tam pod
melodią w opracowaniu fortepianowym obszerniejszy tekst, zob.
DWOK 67/II, nr 674.
Tekst bez melodii w rkp. terenowym prawdopodobnie T. Lenartowicza, teka 43, sygn. 1352, k. 36, z lokalizacją: „Wysoce”, tam
w zwr. 3 w. 1: „Po leszczynie chodziła”.
s. 312–313 nr 331 – Tekst pochodzi z Zarysów domowych Wójcickiego,
T. 3, s. (nie nr) 234–235.
s. 314 nr 333 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 78, z lo-

# j j j
œ

kalizacją ogólną: „Mąkolin”. W rkp. t. 1, 2 i 4: &amp; œ J œ œ ;
po zwr. 1 jeszcze jedna, dziś czytelny tylko w. 1: „Maćkowa się
rozgniewała”.
nr 334 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 73, bez
lokalizacji.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w pierwszym wykonaniu: w t. 2 ósemka g2, w t. 4 ćwierćnuta f1, drugie
wykonanie t. 1–4 w rkp. rozbudowane:

�376

j
b
œ
&amp; b œ œ œ œ œ œ œœ œ œ œ œ . œ œœ œœ œ œœ œ œ œ œ œ œ œ œœ
b
&amp;b œ œ œ

œ.

œ

œ œ œ œ œ œ

œ

j
œ œœ

.

W rkp. zwr. 1:
„Chodziła gąsecka po lipowej desce,
moja zonecka pije jesce w mieście,
dylu, dylu, bom, bom, bom,
rade, rade, dom, dom”,
dalej zwr. 2–5, dla zwr. 6 zanotowane tylko wiersze 2 i 4, następnie
zwr. 7, 8 i dla zwr. 9 tylko w. 3 i 4.
s. 315 nr 335 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 39, z lokalizacją: „Czepielew, Maków” (właśc. Ciepielewo).
W rkp. w t. 1 tylko dolna wersja, w t. 1 i 2 cis2 zamiast c2, w t. 3
w obu wykonaniach górna wersja, w drugim wykonaniu w t. 3
na pierwszą i drugą miarę alternatywnie ósemki d2 c2, w t. 4 tylko
dolna wersja, w pierwszym wykonaniu przy ostatniej ósemce alternatywnie szesnastki a1 cis2, przy powtórce przy trzeciej ósemce
alternatywnie szesnastki d2 b1; pod melodią najpierw zwr. 3–7, dalej wiersze 3 i 4 zwr. 1, po nich: „Będziesz ci u mnie gospodynią”,
a na końcu zwr. 2.
s. 316 nr 337 – Odsyłacz pod pieśnią dotyczy pierwodruku w „Przyjacielu Ludu” R. 14: 1847, T. 1, nr 26 (s. 208), zob. DWOK T. 67/I, nr 200.
nr 338 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 20, bez lokalizacji i teka 36, sygn. 1324, k. 11, z lokalizacją: „Kromnów”.



W obu rkp. w t. 2 tylko górna wersja, w t. 4 inny rytm:   , w t. 5
dolna, w t. 6 górna wersja, w t. 8 ósemka g1 i ćwierćnuta d1, t. 5–8
oznaczone znakiem powtórki.
W rkp. z teki 43 brak t. 9–12, po t. 8: 
W rkp. z teki 36 t. 9–12 inne:

#
&amp; œ.

œ œ

œ

œ
œ œ

œ

œ



œ

    
j
œ œ

W druku błędnie zanotowane metrum, winno być .

.

.

�377

s. 317 nr 339 – Odsyłacz do cz. II Mazowsza (T. 25) winien być: nr 236
(nie 36).
s. 318 nr 341 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 78, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.
W rkp. w pierwszym wykonaniu: w t. 3 dodana wersja alternatywna: &amp;

œ œ œ œ œ œ

, w t. 4 na trzecią miarę dodana wersja
alternatywna: dwie ósemki g2 f2; w zapisie tekstu brak zwr. 8.
nr 342 – Rkp. Kolberga, teka 50/3, k. 11, z lokalizacją jak w druku.
nr 343 i przyp. – Rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1138, k. 6v., z lokalizacją: „od Wyszkowa (Ochudne)”; jest to czystopis przygotowany
do druku z naniesioną notą lokalizacyjną, numerem pieśni, odsyłaczem i przypisem.
s. 320 nr 344 – Tekst, zgodnie z odsyłaczem, pochodzi z pracy K.W. Wójcickiego Zarysy domowe, T. 3, s. 235.
nr 345 – Tekst, zgodnie z odsyłaczem, pochodzi z pracy K.W. Wójcickiego Zarysy domowe, T. 3, s. 242; ostatni odsyłacz dotyczy
artykułu S. Chełchowskiego Materiały do etnografii ludu..., s. 133,
tam pieśń nr 3.
s. 322 nr 347 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 75, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.

b œ
W rkp. t. 1: &amp;

œ œ œ œ , t. 3: &amp; b œœ œ œœ œœ œœ œœ , w t. 6 na trzecią

miarę ćwierćnuta e2, w t. 8 zamiast szesnastek ósemka e1; w rkp.
tekst obszerniejszy, po zwr. 1 jeszcze:
„Skoro się pani o tem dowiedziała,
zaraz czem prędzy po goście posłała,
po krawczyka młodego,
po sąsiada bliskiego.
Skoro się pachole o tem dowiedziało,
zaraz czem prędzy konika siodłało
i za panem pojechało.
Dognał ci pana w Krakowie na moście,
wracajże, panie, w twoim domu goście.
O, moje pachole, nie mów mi tego,
to moja Kasinka rodu bogatego.
A jeśli mi, panie, tego nie wierzycie,
wyjmam ja z kieszeni krawicka nożyce.

�378

Bardzo się pan o tem zasmucił,
zaraz czem prędzy konicka nawrócił
i do domu przyjechał”.
nr 348 – Rkp. Kolberga: teka 50/3, k. 13, z lokalizacją i odsyłaczami
do wariantów – czystopis przygotowany do druku; rkp. terenowy,
teka 43, sygn. 1352, k. 93, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem: „Na Podolu biały”.
W rkp. z teki 43 t. 1–2 zanotowane w metrum :

j œ œ
&amp; œ œJ

U
œ.

œ œ j
J J œ , w t. 3 przy szesnastkach alternatyw-

nie ósemka c2.
s. 323 nr 349 – Rkp. Kolberga: teka 50/3, k. 13, z lokalizacją i odsyłaczem
do wariantu – czystopis przygotowany do druku; rkp. terenowy,
teka 43, sygn. 1352, k. 94v., bez lokalizacji.

U

œ œ œœ
W rkp. z teki 43 w t. 2 przy powtórce: &amp; œ

œ

, w t. 5 i 7

ostatnia ósemka alternatywnie cis .
Pod pieśnią odesłanie do artykułu S. Chełchowskiego Materiały
do etnografii ludu..., s. 139, tam pieśń nr 8.
nr 350 – Tekst z zapisem nutowym, zob. nr 226 w suplemencie.
Odesłanie do cz. III Mazowsza (T. 26), nr 393 dotyczy tekstu.
s. 324 nr 352 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 80, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.
W rkp. w t. 5 tylko górna, w t. 8 tylko dolna wersja; pod melodią
incipit: „Szła, chodziła po rowie… Jasieńko…”, a poniżej tekst, przy
czym widoczne tylko fragmenty zwr. 1: „Szła dz[iewczyna]… po
wianeczku płakała”, a dalej zwr. 1–5 jak w druku.
s. 325 nr 356 – Odesłanie do artykułu S. Chełchowskiego Materiały do
etnografii ludu..., s. 138 dotyczy tekstu nr 7.
s. 326 nr 357 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 76, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”. W rkp. w t. 1, 3, 5 i 6 tylko dolna, w t. 2
2

b

rœ

œ œ

tylko górna wersja, w t. 7 dolna wersja: &amp; œ R J J .
Pod melodią zwr. 1, zwr. 2 zanotowana skrótowo (bez „ją namówili” i „ją wsadzili”), dalej zwr. 3 w. 3 i 4, przy czym w w. 4:
„córki Kasi” zamiast „siostry bracie”, następnie zwr. 4–6 (zwr. 5
bez w. 2), w zwr. 6: „Kłaniam” zamiast „witaj” i zwr. 7 w. 1 i 2, po
nich jeszcze:

�379

„Siedzi on tam za stolikiem,
pije piwko z pułkownikiem,
kłaniam, kłaniam, szwagrze…
na tyle ja … wojnie bywał…”.
Odesłanie do artykułu S. Chełchowskiego Materiały do etnografii
ludu..., s. 138 dotyczy tekstu nr 15 na s. 148–150, przy czym wątek,
do którego odsyła Kolberg na s. 149.
s. 326 nr 358 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 8, z lokalizacją jak
w druku i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 34, z lokalizacją
ogólną: „Drożdżyn pod Płońskiem”.
W obu rkp. w t. 4 tylko dolna wersja. W rkp. z teki 42 wariant zwr.
6 oznaczony jako „vel” zanotowany jako ostatnia zwrotka pieśni
nr 359, zob. następny przypis, natomiast w rkp. terenowym tego
wariantu brak.
s. 327 nr 359 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 8, z lokalizacją:
„Mąkolin”.
W rkp. w t. 2 tylko dolna wersja, dodane inne wersje alternatyw-

j j j jœ j
œ
ne: w pierwszym wykonaniu: &amp; œ œ œ œ œ , w drugim wykoj j j j j
œ œ œ
œ
naniu: &amp; œ œ œ œ J œ , t. 3–4: &amp; J J

œ œ œ ˙
J œJ

.

W rkp. jeszcze jedna zwrotka, zob. nr 358 zwr. 6 (vel) i poprzedni
przypis.
nr 360 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 73,
bez lokalizacji i teka 50/3, k. 21v., z lokalizacją: „od Wyszogroda
(znana w Rawie i Opocznie)”.
W obu rkp. w pierwszym wykonaniu: w t. 1 obie wersje, w t. 3 na
drugą miarę dodana alternatywnie ósemka f2, w t. 4 na pierwszą
miarę alternatywnie szesnastki c2 b1. W rkp. z teki 50 drugie wykonanie oznaczone znakiem powtórki, po nim dogrywka instrumentalna, która w rkp. z teki 43 zanotowana jest w drugim wykonaniu
jako wersja alternatywna:
Skrzypce

&amp; b œ œ œ.

œ œ œ œ.

œ œ œ œ.

œ œ œ œ œ

.

W obu rkp. tekst jak w druku.
s. 329 nr 363 – Pod pieśnią odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni
ludu Białochrobatów…, T. 2, s. 234–235, tam taki sam tekst.

�380

s. 330 nr 365 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 94v.,
nr 17, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „My tu przyjechali”
i teka 33, sygn. 1305, k. 11, nr 1954, z lokalizacją ogólną: „Białogórne”, tam melodia bez tekstu.
W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej.
W rkp. z teki 43 w t. 1, 3, 5 i 6 tylko dolna wersja, w t. 3 na trzecią
miarę alternatywnie ósemka g1, w t. 5 na trzecią miarę szesnastki
d2 a1, w t. 6: na pierwszą miarę alternatywnie szesnastki c2 c2, na
trzecią ósemka b1, t. 7–8 bez znaku powtórki, t. 9 w obu wykona-

œ
b
niach: &amp; œ œ J œ œ .

W rkp. z teki 33 w t. 1, 3 i 7 tylko górna wersja, inny rytm: œ œ œ ,

w t. 5 tylko górna wersja, na trzecią miarę szesnastki a1 f1, w t. 6
tylko dolna wersja, brak t. 9–10.
nr 366 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 11; w rkp. lokalizacja i tekst jak w druku; melodia w opracowaniu fortepianowym
zob. DWOK T. 67/II, nr 699.
s. 332–333 nr 368 – Odsyłacz pod pieśnią dotyczy pierwodruku pieśni
w „Przyjacielu Ludu” R. 14: 1847, T. 2, nr 41, przedruk: DWOK
T. 67/I, nr 214.
s. 333 nr 369 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 74, tam
melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, zwr. 3: „hultaju” zamiast „mój synu”. Por. nr 253 i 254 w suplemencie.
s. 334 nr 370 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 21, z lokalizacją ogólną: „Kromnów”, tam tekst zwr. 5–9 zanotowany jako
dalszy ciąg pieśni nr 372, zob. następny przypis.
s. 335 nr 372 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 21, z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.
W rkp. w t. 2 tylko dolna wersja, w t. 4 na drugą miarę alternatywnie ćwierćnuta c2, w t. 6 i 7 tylko górna wersja, w obu taktach
druga ósemka d2; po ostatniej zwrotce jeszcze tekst jak nr 370 zwr.
5–9, zob. poprzedni przypis.
nr 373 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 32, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”. W rkp. zwr. 1–3 i 5–6 zanotowane jako
część pieśni nr 379, przy czym na końcu jeszcze:
„Jak na boru drzewo rąbią,
tamój wióry lecą,
na wojnie siecą, rąbią,
rodzice nie wiedzą”.

�381

s. 335 nr 374 – Rkp. Kolberga: sygn. 3208, k. 238 i k. 96 (początkowo
stanowiły całość), z notatką: „Obertas”; teka 36, sygn. 1317, k. 33v.,
oba rkp. z lokalizacją: „od Maciejowic (Podłęż)”, bez datowania;
tekst bez melodii w rkp. z teki 16, sygn. 1209, k. 3, nr 11 (zwr. 1–3),
nr 12 (zwr. 4–5), nr 13 (zwr. 6–7), z lokalizacją ogólną: „Ostrożeń”.
W obu zapisach melodii t. 1 przy powtórce: &amp;

œ.

œ
œ œR R ,

t. 3 w obu wykonaniach inaczej urytmizowany: œ œ œ œ , t. 4

r r œ.
w pierwszym wykonaniu: &amp; œ # œ J

œ
R , w drugim dolna wersja.

W zapisie tekstu w rkp. z teki 36 wcześniej zanotowana inna wersja w. 4 zwr. 6: „da, co ja sypiał na nij”.
s. 336 nr 377 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1308/I, k. 30 nr 47, z lokalizacją: „Mokrylas pod Ostrowem (Płock)” i tekst bez melodii
w rkp. terenowym, prawdopodobnie T. Lenartowicza, teka 43,
sygn. 1352, k. 37, z lokalizacją: „Mokrylas”.
W rkp. z teki 33 t. 3–4 dwukrotnie powtórzone – ostatnia powtórka jak pierwsze wykonanie; w zapisie tekstu brak zwr. 14; w rkp.
z teki 43 tekst bez ostatniej zwrotki.
s. 338 nr 379 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 32, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.
W rkp. w t. 3 dodane wersje alternatywne: w pierwszym wykonaniu: &amp;

œ œ œ œ œ

, przy powtórce: &amp;

œ

œ

œ œ

, w t. 4 w

pierwszym wykonaniu na pierwszą miarę alternatywnie ćwierćnuta e2; pod melodią tekst zwr. 4, wariant zwr. 6:
„Jasienko konia osiodłał,
pojechał po perły,
a Kasieńka z tego żalu
w ten moment umarła”,
następnie zwr. 7, 8, 9, 10, dalej tekst jak nr 373 (zob. przypis do
niego), a po nim zwr. 1–3, przy czym między zwr. 2 i 3 jeszcze:
„Mój Boże, mocny Boże,
zmiłuj się nade mną,
przykryjże mi moje ocy
jak najprędzej ziemią”.

�382

nr 380 - Rkp. Kolberga: sygn. 3208, k. 237v., z lokalizacją jak w druku i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 74, bez lokalizacji.
W obu rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, w t. 1 przy
powtórce na pierwszą miarę szesnastki b1 c2.
W rkp. z teki 43 liczne wersje alternatywne, wersja drukowana
zanotowana oznaczeniami literowymi nut, tam zapis następujący:


    


   
     

Wy  rzą  dza  ła



    
bo  daj  ze

ma  tka sy  na w cu  dze



    

ci



          
    

mój sy  ne  czku

u  kra  i  ny,


       

 

;

szczę  śli  we go  dzi  ny.

		
w tym rkp. w zapisie tekstu w obu rkp.: „Polaczeńki”, „Polaczeniek” zamiast „rekruciki”, „rekrucik” i „Polski” zamiast „Płońska”.
s. 339 nr 381– Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 73, bez
lokalizacji.
W rkp. w t. 2 dwukrotnie f2, w t. 3 tylko dolna wersja, na pierwszą

b
miarę alternatywnie dwie szesnastki f1 f1, t. 4: &amp;

b œ

j

œœ
J ,

w t. 6 w obu wykonaniach i w t. 8 w pierwszym wykonaniu rytm:

j
œ œ , w t. 7 w pierwszym wykonaniu dodana wersja alternatywna:
b
&amp; b œ œ œ œ œ , przy powtórce na trzecią miarę szesnastki g1 a1,

po t. 8 jeszcze:

b
œ œ .. œ [ ‰]
&amp; b œ œ œ œ œœR œ œJ œ œ œ œ œ . œ œ œ œ œ œ
.
1.

W rkp. dalszy ciąg tekstu:
„A te żołnierze niejednej matki,
jak się ubierają to niby kwiatki.
Jak maszerują, ludzie się dziwują,
ale … radzi, że nie … .

2.

�383

Gdzie spoczywają tam wiary grają,
a ludzie z niemi wielką biedę mają.
Żołnierz za panną … grze…
tylko narobi ludzkiego śmiechu”.
nr 382 – Por. DWOK T. 79 (Kaliskie. Suplement), nr 78.
s. 341 nr 385 – Rkp. Kolberga: teka 5, sygn. 1138, k. 4v., z lokalizacją: „od
Prasnysza” i teka 50/3, k. 18r., nr 2, z lokalizacją: „od Czerwińska”,
tam melodia z pierwszą zwrotką.
W zapisie melodii w obu rkp. w t. 2 tylko dolna wersja.
W rkp. z teki 50 w t. 3 na drugą miarę inna wersja alternatywna:
ósemka e2 i dwie szesnastki c2 a1, w t. 6 przy powtórce zamiast
czwartej ósemki dwie szesnastki fis1 d1, w t. 7 w obu wykonaniach
górna wersja.
Por. nr 262 w suplemencie.
s. 346–347 nr 392 – Rkp. Kolberga: teka 10, sygn. 1173/4, k. 3, z lokalizacją:
„Mąkolin”; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 79, z lokalizacją
ogólną: „Mąkolin”.
W rkp. z teki 10 melodia zanotowana o tercję małą wyżej, melodia
rozbudowana, zapis następujący:

b 2
œ œ œ œ nœ
&amp; b b 4 œ nœ œ
œ

œ nœ œ œ œ œ œ nœ œ

b
œ œ œ œ nœ œ œ œ œ œ nœ œ œ œ œ œ nœ
œ
&amp; b b œ nœ œ
# 4Marsz j j j
&amp; 4 œj œ œ œJ œ œ œœ œ œ œ ˙
Mia - łem ja trze - wi - ki

sa - ko - we,

#
n n n 44

j j jœ œ œ œ
œ ˙
œ œ œ J

pod nie- mi gwo- ździ - ki ło - jo - we.

# jj
jj j
j j
j j
&amp; œj œ œ Jœ œ œ [œj œ œ œJ œ œ œj œ œ Jœ œ œ ] œ œ œj œ ˙

Kto mi je zra-bo-wał, bo-daj psi-cho-ro-wał, jak sie Siu-re do-wie, co o - na mi po -

#
j
&amp; œ œj œ ˙

wie, aj, waj, waj.

œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œœœ œ œ œ

;

pod melodią zwr. 1–4 i tekst „Dzieci troje”.
W rkp. z teki 43 tylko t. 9–16 z powyższego przykładu, brak ≥ przy

�384

g1, a pod melodią zwr. 1 (tam „buciki“ zamiast „trzewiki“ i brak w.
3 i 4), zwr. 3, 4 i na końcu zwr. 2.
Ponadto w odpisie M. Turczynowiczowej z zaginionego rkp. Kolberga, sygn. 2030/II, k. 168, powyższy przykład zanotowany jako
trzy odrębne pieśni:
melodia pierwsza, bez lokalizacji, tam t. 1–8 z powyższego przykła-

b

b
du poprzedzone dwoma taktami wstępu: &amp; b œ

œ

œ

œ

;

pod nią zwr. 1–4 i tekst pod pieśnią od słowa „Śpiewaną“ do „Raj
tu tu“ wraz z odesłaniem do cz. I Poznańskiego (DWOK T. 9),
s. 261;
melodia druga, z lokalizacją: „od Bodzanowa (Mąkolin)“, z notatką:
„Marsz żydowski“, tam t. 9–21 z pierwszego przykładu i tekst:
„Dzieci troje”;
melodia trzecia, z lokalizacją jak melodia druga, z notatką: „Na
żydów“, tam zapis melodii i zwr. 1 tekstu jak w druku, w t. 3 na
drugą miarę brak górnej wersji, melodia poprzedzona dwoma taktami wstępu jak melodia pierwsza z tej karty.
s. 347 nr 393 – Rkp. Kolberga, teka 23, sygn. 1279, k. 1v.; rkp. uszkodzony,
zachowały się tylko t. 3–4, w t. 4 w pierwszym wykonaniu obie
wersje, w drugim wykonaniu: &amp;

#

1

r 2
œœ œœr œœj

œj
R R J Jœ

. Melodia i tekst

także w odpisie M. Turczynowiczowej z zaginionego rkp. Kolberga, sygn. 2030/II, k. 168. W rkp. z teki 23 i w odpisie odesłanie
do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 1,
s. 377. Ponadto w rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 1, nr 20,
tekst bez melodii, ten rkp. jest odpisem z wymienionego zbioru
Wójcickiego.
nr 394 – Takty 7–12 por. nr 443 w suplemencie.
s. 348 nr 395 – Takty 1–6 por. nr 443 w suplemencie. Takty 7–14 (część
instrumentalna) w rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 49r., nr 1,
bez lokalizacji, tam wśród melodii zatytułowanych: „Owczarskie”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, rozbudowana, zapis następujący:

�385

  
 

      
 
        
    
3

3

 
 
  
      
                
3



3

              
  
   
     

  
           

      
      

                              
3

3



                                  .
3

3

3

3

nr 396 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I,
k. 93v., z lokalizacją ogólną: „Kosino” i notką: „Owczarz”, tam
w obu wykonaniach w t. 1, 2 i 4 tylko górna wersja, t. 5 w pierw-

. œ . œ œ œ œ œ ..
szym wykonaniu opatrzony znakiem powtórki: &amp; .
,
œœ œ# œ œ œ œ œ œ
w drugim: &amp;
.
3

3

3

nr 397 – Takty 1–3 w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn.
1352, k. 94v., bez lokalizacji, tam z przekreślonym incipitem: „Oj,
ryczały”; teka 5, sygn. 1137/I, k. 102, z lokalizacją i tekstem jak
w druku oraz notą: „Pastusza”. W obu rkp. w pierwszym wykonaniu w t. 1 na trzecią miarę ósemka c2.
s. 349 nr 398 – Rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 94r., nr 3, z lokalizacją: „Kosino” i notką: „Owczarz” oraz uwagą: „gra się o 4 tony
wyżej, tj. rozpoczyna ton as”.
W t. 1–3 widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym, w obu wykonaniach w t. 1, 4 i 5 tylko górna wersja, w t. 6

�386

w drugim wykonaniu na drugą i trzecią miarę ósemki d2 a1, po
czym t. 4–6 jeszcze dwukrotnie powtórzone, przy czym w t. 4–5
tylko górna wersja, t. 6: &amp;

#

j
œ

œœœ
œ

.

s. 349 nr 399 – Rkp. Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 41, z lokalizacją:
„Andrzejów”. W rkp. w pierwszym wykonaniu: w t. 4 na drugą
miarę triola ósemkowa, w t. 5 ostatnia ósemka e2, w drugim wykonaniu: w t. 4 na drugą miarę ósemki h1 g1; w zwr. 1 ostatnie
wiersze: „wczoraj z jedną kochaneczką, dziś z drugą”, a po zwr. 3
jeszcze:
„Hej, z podola, moje byśki, z podola,
wygnała mnie od matuli swawola.
A trzeba tę swywolenkę porzucić,
a do matki się nazad powrócić”.
nr 400 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93r., nr
33, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem: „A na
polu jabłonecka”. W rkp. w t. 1 i 3 tylko dolna wersja, w t. 1 przy
pierwszej szesnastce alternatywnie e2, w t. 7 na trzecią miarę alternatywnie szesnastki c2 d2, w t. 8 alternatywnie e2.
s. 350 nr 402 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 34, z lokalizacją: „Drożdżyn pod Płońskiem”.
W zapisie tekstu po słowie „obarek” jeszcze w nawiasie: „drzewo
smolne”; pod ostatnią zwrotką dalszy ciąg tekstu jak nr 284, zob.
przypis do tego numeru.
nr 403 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 71, nr 1063 – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 16, nr 1067 – tekst, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Łążyń”.
W rkp. z teki 33 notatka: „słowa – weselne”, melodia zanotowana o tercję małą wyżej, w t. 1 i 2 w drugim wykonaniu poniżej

r
r r j œ œr œ œj œj
&amp;
zapisana wersja alternatywna:
. Tekst
œ œ œ œ

z wariantem melodii por. DWOK T. 41, nr 129.
s. 351 nr 405 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 41, z lokalizacją: „Ostrołęka”.
W rkp. w obu wykonaniach: t. 4–6 zanotowane o sekundę wielką
niżej, w t. 5 na pierwszą i drugą miarę ósemki c2 h1, w drugim

�387

wykonaniu t. 1–3: &amp;

# j j œ œ œ œ
œ œ œ
J J J

œ

œ
J

;

pod melodią zwr. 1, a po niej:

„Drzwiczki z baliczki miała,
słomą się podpierała.
Naści półkorca maku…. .
Naści kopę siana, zmów nas samego pana.
[Naści i] krowę z ci[elęciem]… .
[Naści i] świnię z prosięciem.
Porwane … świnie,
bo to to twoja przyczyna.
[Naści i] owcę z jagnięciem…”.
s. 351 nr 406 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 33, sygn. 1308/II, k. 27,
bez lokalizacji, tam pod melodią fragmenty tekstu: „W olszynie ja
wołki pasła…, bom się z Jasiem zabawiła” (zob. nr 407 i następny
przypis).
W zapisie melodii brak znaku przykluczowego, w całym przebiegu melodii cis2 zamiast c2, w pierwszym wykonaniu: w t. 2 na
trzecią miarę h1, w t. 4 na drugą miarę szesnastki g1 fis1; przy powtórce: w t. 1 na trzecią miarę szesnastki a1 g1 lub alternatywnie
fis1 h1.
Tekst por. nr 180 w suplemencie.
nr 407 – Tekst w rkp. terenowych: prawdopodobnie T. Lenartowicza, teka 43, sygn. 1352, k. 36, z lokalizacją: „Wysoce” i Kolberga,
teka 33, sygn. 1308/II, k. 27, bez lokalizacji.
W rkp. z teki 33 fragmenty tekstu: „ W olszynie ja wołki pasła…,
bom się z Jasiem zabawiła” pod melodią jak nr 406, zob. poprzedni przypis.
s. 352 nr 408 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 72, nr 1105, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”, tam melodia z incipitem: „Ona pasła”
i teka 16, sygn. 1209, k. 16, nr 1096, z lokalizacją: „Mąkolin” – tekst.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 3–5 tylko dolna wersja, w t. 5 na drugą miarę ósemka a1, w t. 6 w pierwszym wykonaniu na pierwszą miarą szesnastki b1 d2.
Por. nr 438 w T. 25.
nr 409 – Takty 1–4: Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka
5, sygn. 1137/I, k. 93r., z lokalizacją ogólną: „Kosino” i notką:
„Owcarz”.

�388

W rkp. w obu wykonaniach w t. 1 tylko dolna wersja, w pierwszym wykonaniu, przy pierwszej szesnastce alternatywnie d2, w t. 2
przy powtórce na drugą miarę alternatywnie szesnastki c2 h1, t. 4:
1
2

r r œjœ . œ
&amp; œ œ J œR .. .

nr 411 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 38, bez
lokalizacji, z notatką: „z owczarni”.
W rkp. w t. 2 na trzecią miarę w obu wykonaniach górna wersja,
po t. 4 powtórka t. 3 i 4, po t. 5 brak znaku powtórki, w t. 6 tylko
dolna wersja, w t. 7: w pierwszym wykonaniu czwarta szesnastka
c2, w drugim wykonaniu przy h1 brak ¯, w t. 9 w obu wykonaniach
górna wersja, przed t. 11 jeszcze jedna powtórka dolnej wersji
t. 9–10.
s. 353 nr 413 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 38r., nr 19,
bez lokalizacji, z notką: „Owczarek, z pola”.
W t. 1 i 2 tylko górna, w t. 3 tylko dolna wersja, znak powtórki dotyczy tylko t. 4, w dalszym przebiegu melodii widoczne trudności
Kolberga w zapisie metrorytmicznym, od t. 5 zapis następujący:

œ
&amp; œ œœJ

œ mœ œ œ œ
œ œ œ œ œ œ œ œ œœ œœ

m
œ œ œ œ œ œœ
.
œ
.
&amp;

œ

j
œ œ œœ œ

œ œ œœ œœ

œ

œ œœ
j
œ

œ
J ..
.

s. 354 nr 415 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 40, z lokalizacją: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo).
W rkp. brak znaku przykluczowego, w pierwszym wykonaniu:
w t. 4 ≥ przy c2, w t. 5 pierwsza ósemka fis1, w t. 8 na pierwszą miarę ósemka a1; w drugim wykonaniu: w t. 4 ćwierćnuta c2, t. 5–6:

# œ œ œ
&amp; J J J

œ mœ
J

; w zapisie tekstu w zwr. 2: „dupy” za-

miast „jupy”.
nr 416 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 80v., z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.
W rkp. w t. 5 tylko dolna, w t. 13 tylko górna wersja; w zapisie tekstu
jeszcze skrótowo zanotowane warianty: „kacuska”, „gąsecka”, „owiecka – me, me, me”, „konicek – he, he, he”, „koziołek – be, be, be”.

�389

s. 355 nr 417 i przyp. 2 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352,
k. 77, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.
W rkp. t. 1–3: &amp;

# r rœ
œ
œ œ J J

œœœ

r r j œ
œ œ œ J , w t. 9 na dru-

gą i trzecią miarę ósemki a1 a1, w t. 11 na drugą i trzecią miarę
ćwierćnuta d1, w t. 12 tylko dolna wersja; pod melodią zwr. 1–3.
Pod pieśnią odesłanie do artykułu A. Petrowa Lud Ziemi Dobrzyńskiej, jego charakter, mowa, zwyczaje i obrzędy, pieśni,
przysłowia, zagadki, „Zbiór Wiadomości do Antropologii Krajowej” 1878, T. 2, s. 94 (całość na s. 3–182).
W przypisie do zwr. 4 Kolberg zamieścił cytat pochodzący z hasła
Mazowsze opracowanego przez E. Świeżawskiego, a zamieszczonego w Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego, 1886, T. 6 na
s. 188–204; cytat w rozdziale „Przemysł na Mazowszu” na s. 203.
s. 355 nr 418 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 18, z lokalizacją ogólną: „Głuchy”. W rkp. w t. 1 w drugim wykonaniu
dodana wersja alternatywna:  

 

;

między zwr. 1 i 2 jeszcze jedna:

„Na piecu studnią miał,
mierzał ją przetakiem,
ryby łowił grabiami,
strzelał wróble makiem”.
s. 356 nr 419 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 39, z lokalizacją ogólną: „Czepielew, Maków” (właśc. Ciepielewo).
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, w pierwszym
wykonaniu: w t. 1 trzecia ósemka d2, w t. 2 przy szesnastkach alternatywnie ósemka h1, w drugim wykonaniu: w t. 2 na drugą miarę
alternatywnie ćwierćnuta h1, w t. 4 na drugą miarę alternatywnie
ćwierćnuta d1; pod melodią zwr. 1–5, po nich:
„Wróble żyto młóciły,
trznadle pomagały,
co umłócili to zjedli,
a nigdy nie …”,
dalej fragmenty:
„Świnia marchew… a wilk mięso”, a następnie tekst jak nr 423, zob.
przypis do tego numeru.

�390

nr 421– Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 75, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”. W rkp. melodia zanotowana o tercję
małą wyżej, w pierwszym wykonaniu: w t. 1–2 dolna wersja,
w t. 2 druga ósemka h1, w drugim wykonaniu: w t. 1–2 górna
wersja, w obu wykonaniach w t. 3 tylko górna wersja; w zapisie
tekstu w zwr. 3 po w. 1–2 od razu zwr. 4 w. 1 i 2 (brak w. 3 i 4),
a następnie w. 3 i 4 zwr. 3.
nr 422 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 80, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”. W rkp. t. 1–2 skrócone do jednego taktu:
dwie ćwierćnuty g1 a1; pod melodią zwr. 1–5, dalej zwr. 7–9, a na
końcu zwr. 6.
s. 357–358 nr 423– Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 39, z lokalizacją ogólną: „Czepielew, Maków” (właśc. Ciepielewo); w rkp.
tekst zanotowany jako kontynuacja pieśni nr 419, zgodnie z notą
Kolberga.
Odsyłacz pod pieśnią do cz. II Mazowsza (T. 25) winien być: 343
(nie 543); odesłanie do cz. I Poznańskiego (DWOK T. 9), nr 2 winno być prawdopodobnie pod numerem 421.
s. 358 nr 424 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 75, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.
W rkp. w pierwszym wykonaniu: w t. 1 zamiast trzeciej ósemki
szesnastki c2 h1, w t. 4 zamiast pauzy ósemka e1, w drugim wykonaniu: t. 1–4 oznaczone znakiem powtórki, w t. 2 na drugą miarę
ćwierćnuta d2, t. 3–4 zanotowane jako pierwsza volta, po nich 2.
2.
œ œ œj œ œ # œj
&amp;
J J
J J
œ
volta:

;

pod melodią zwr. 1–8, w zwr. 3: „co tam” zamiast „na ziemię”, zwr.
4 i 5 bez powtórzeń „o, dębowe”.
Pod pieśnią odsyłacz do wariantu tekstu w artykule Kolberga
Właściwości, pieśni i tańce…, s. 144 (dział III), nr 108; zob. DWOK
T. 41, nr 188.
s. 359 nr 426 – Rkp. Kolberga, teka 2185/4, k. 162, tam lokalizacja, tekst
i odesłanie do cz. II Mazowsza (T. 25) jak w druku; w zapisie melodii w t. 3 w drugim wykonaniu na trzecią miarę ćwierćnuta d2.
s. 360 nr 428 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 76, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, w t. 2 tylko
górna wersja, w t. 6–8 tylko wersja zanotowana dużymi nutami,
brak znaku powtórki; w rkp. jeszcze skrótowo zanotowany tekst:

�391

„[A coś tam] jadał – kłosek z mącecki,
…pijał – miód, wino, co było,
…gdzie sypiał – z młynarką pod miarką,
Czy cie tam bili – oj, bili, oj, bili,
a czym cie bili – łańcuszkiem francuskim,
możeś mi chory, oj, chory, oj, chory,
możeś mi umrzesz, oj, umrę, oj, umrę”
i dalej zwr. 10–12 także zanotowane skrótowo.
s. 362 nr 431 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 42, z lokalizacją: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo).

œ

W rkp. w t. 6 na trzecią miarę a1, t. 7–8: &amp; J

œ
J

œ
J

œ

pod melodią tekst 8-zwrotkowy, między zwr. 4 i 5 jeszcze:

œ
J

;

„Poszedł do komory popłakujący,
swojej Celusi [poszukujący],
gdzieś mi się podziała…”.
W druku błędnie zanotowane metrum, winno być .

s. 364 nr 432 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 19, bez
lokalizacji.
W rkp. w t. 2 na drugą miarę ósemki b1 g1, w t. 3 tylko dolna wersja, przy f1 brak ≥, w t. 4 tylko górna wersja, na drugą miarę ósemki
f1 d1, w t. 5–6 tylko górna, w t. 7 i 10 tylko dolna wersja; w zapisie
tekstu w zwr. 3 brak wyjaśnienia: „nęcili”, w zwr. 5: „nie” zamiast
„se”, w zwr. 6 brak w. 2.
nr 433 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349,
k. 6, z lokalizacją: „od Warszawy” i notą: „Usypiająca”. Takty 3–4
trzykrotnie powtórzone, w t. 4 w pierwszym wykonaniu górna
wersja, w drugim również górna, na drugą miarę ósemki d2 d2,
w trzecim wykonaniu dolna wersja.
s. 364–365 nr 434 i przyp. 1 – W przypisie na s. 364 odsyłacz do informacji w artykule ks. J. Gackiego Wiadomość historyczna o biskupich niegdyś dobrach, zamku i mieście Iłży, a mianowicie
o kościele parafialnym, „Pamiętnik Religijno-Moralny” 1854 ,T. 27
(nie 17), całość artykułu na s. 366–408 i 449–497.
Pod pieśnią odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu
Białochrobatów…, T. 1, s. 101–102, tam taki sam tekst i s. 291, tam
wariant tekstu.

�392

s. 365 nr 435 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 40, z lokalizacją ogólną: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo).
W rkp. w t. 4 tylko dolna wersja, w t. 5 na pierwszą miarę alternatywnie triola ósemkowa h1 c2 d2, a pod melodią tekst jak nr 436,
zob. następny przypis.
s. 366 nr 436 – Tekst w rkp. terenowych Kolberga: teka 43, sygn. 1352,
k. 73 bez lokalizacji i teka 43, sygn. 1352, k. 40, z lokalizacją ogólną: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo). Na k. 73 tekst zwr. 1–7, przy
czym tam w zwr. 1: „panna” zamiast „dziewka”, w zwr. 2: „Roztoczyła” zamiast „I nalazła” i w zwr. 3: „Przyjechał” zamiast „Zajechał”, dalej zwr. 10–14, po nich:
„Jedno leży pod ławą porośnięte murawą.
[Drugie leży pod] progiem
przyrzucone barłogiem”,
następnie zwr. 16, 17, 20, 21, 23, 24, 27–32, 35.
Na k. 40 tekst zwr. 1, 3–9, 12–17, 20, 27, 30 i 35 podpisany pod
melodią jak nr 435, zob. poprzedni przypis.
s. 367 nr 438 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k.
94v., nr 24, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Chodzi sierotka po wsi”; teka 11, sygn. 1175, k. 12, z lokalizacją jak w druku;
teka 30, sygn. 1302, k. 63, bez lokalizacji, ten rkp. uszkodzony,
zachowało się tylko pierwsze wykonanie i wiersz pierwszy dla
zwr. 1 i 2.
We wszystkich rkp. w pierwszym wykonaniu górna wersja: w t. 1
ósemka g1, w t. 3 na drugą miarę ósemki cis2 a1, w drugim wykonaniu: w t. 1 przy szesnastkach alternatywnie również ósemka g1.
W rkp. z teki 43 melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej.
W rkp. z teki 11 zamiast odesłania do wariantu w cz. III Mazowsza (T. 26) po zwr. 2 tekst następujący:
„Sam Pan Jezus z nieba
i podał sierotce chleba.
Idź do swojej macierze,
niech ona koszulkę upierze.
Jak ona mi pierze,
to kawały lecą.
Jak ona mnie myje,
to nakręca szyję.
Jak ona mnie czesze,
strumieniem krew ciecze.

�393

Jak ona mnie obłuczy,
to po kątach włóczy.
Ona swoim dziatkom
kaszkę w mliku warzy.
A mnie sieroteczce
barszczyk w skorupeczce”.

Przypisy (s. 369–397)
s. 371–372 (przyp. 1) – W pierwszym akapicie odesłanie do informacji
zamieszczonej przez J. Długosza w Annales seu Cronicae incliti Regni Poloniae, zob. tegoż Dziejów polskich ksiąg dwanaście,
T. 1 w: Dzieła wszystkie T. 2, Kraków 1867, s. 250. Dalej cytaty
z pracy F. Kozłowskiego Dzieje Mazowsza za panowania książąt… s. 28 i s. 29 (w przypisie), tam cytat z Historii prawa polskiego J.W. Bandtkie-Stężyńskiego wydanej w Warszawie w 1850
roku, s. 69.
W drugim akapicie Kolberg powołał się na A. Naruszewicza Historię narodu polskiego od początku chrześcijaństwa, w wydaniu z 1780 roku, Warszawa, T. 2, na s. 328 wzmianka o „napełnianiu Mazowsza mnogim ludem”; wymienił też dzieło K. Wyrwicza
Geografia powszechna czasów teraźniejszych albo opisanie
krótkie krajów całego świata, Warszawa 1770 (toż: m.in. 1773);
dalej odesłanie do K. Niesieckiego Herbarza polskiego, T. 1–10
Lipsk 1839–1845, zob. T. 1, s. 195.
Na s. 372 w. 12g. odsyłacz dotyczy J. Haczewskiego O bursztynie,
„Sylwan” 1838, T. 14, s. 191–251 i 358–428.
W w. 18g. wymieniony Marcin Gallus, winno być: Marcin Kromer,
Kronika polska Marcina Kromera, biskupa warmińskiego… przełożona przez Marcina z Błażowa Błażowskiego i wydana w Krakowie r. 1611, zob. wydanie: Sanok 1857, tam s. 100.
Wiersz 19g. zob. Kronika Bogufała i Godysława Paska, opracował
W.A. Maciejowski, w: Pomniki dziejowe Polski, wyd. A. Bielowskiego, T. II, Lwów 1872, s. 482.
Wiersz 20d. J. Długosz Annales seu Cronicae incliti Regni Poloniae, zob. tegoż Dziejów polskich ksiąg dwanaście, T. 1, w: Dzieła wszystkie, T. 2, Kraków 1867, s. 101; w wymienionym powyżej
wyd. Historii narodu polskiego Naruszewicza na s. 324 brak takiej
informacji, wzmianka o Angelotusie, zob. toż, wyd. K.J. Turowskiego, T. 1, Kraków 1859, s. 59.

�394

s. 373

s. 376

s. 376

s. 377

W. 18d. zob. J. Bartoszewicz Biskupstwo płockie, w: Encyklopedia
powszechna S. Orgelbranda, Warszawa 1860, T. 3, s. 661–666.
W przyp. 1 wymieniony artykuł A. Wagi O turach i żubrach
z okoliczności znalezienia niedawno czaszki wołu kopalnianego w Pruszkowie w Płockiem, „Biblioteka Warszawska” 1843,
T. 3, s. 133–144, wzmianka o opisie Puscha za A. Wagą, s. 139.
W przyp. 2 wymienione artykuły: L. Zejsznera Kopalnie bursztynu w Królestwie Polskim, „Biblioteka Warszawska” 1844, T. 3,
s. 419–421; A. Wagi O bursztynie i z czego on powstał, „Biblioteka
Warszawska” 1845, T. 2, s. 66–89 i dodatek s. 205–207 oraz fragment Pamiętnika historycznego płockiego Gawareckiego, tam
w T. 2, s. 77–82 rozdział „O kuźnicach żelaza w województwie
płockim”.
w. 1–27 g. (przyp. 2) – Kolberg zamieścił cytat anonimowej notatki Z Wierzbicka opublikowanej w „Gazecie Polskiej” 1887, nr 245.
w. 13d. – s. 375 w. 1d. (przyp. 3) – Tekst do s. 375 w. 4g. pochodzi z wymienionej pracy M. Smoleńskiego Cztery kościoły...
ze s. 20–23, natomiast pozostała część tekstu zaczerpnięta została
ze s. 93–98. Przypisy dolne na s. 374 pochodzą od Kolberga, tam
w przyp. 2 wymieniona anonimowa notka Koresp[ondencja]. Koźmin, „Tygodnik Katolicki” T. 2: 1861, s. 237. `
w. 1–20g. (przyp. 4) – Kolberg wymienia kronikę Galla, odesłanie
do s. 122 dotyczy wydania J.W. Bandtkiego z 1824 roku, Martini
Galli Chronicon oraz Kronikę Bielskiego, zob. J. Bielski Kronika polska Marcina Bielskiego, nowo przez…, syna jego wydana,
w: Zbiór pisarzów polskich (wyd. A. Gałęzowskiego), cz. IV, tom
11, Warszawa 1829, w tym wydaniu s. 209. Cały przyp. 3 oraz
odesłania do kronik za: W.H. Gawarecki Groby królów polskich
w Płocku. Wiadomość historyczna, Warszawa 1827, s. 4.
w. 21g. – s. 377 w. 22g. (przyp. 5) – Cytaty pochodzą z tekstu
A. Przeździeckiego O dwóch stacjach krzemiennych w ziemiach
polskich, zamieszczonego w „Roczniku Towarzystwa Naukowego Krakowskiego” 1872, T. 43 (ogólnego zbioru), s. 158–160, tekst
w „Dodatku I” (brak w spisie treści), wg przypisu autora jest to poprawiona wersja wcześniejszego tekstu Osady przedhistoryczne
na gruntach dawnego starostwa gulczewskiego pod Płockiem,
w dobrach generała Bontemps z „Biblioteki Warszawskiej” 1871,
T. 3, s. 102–103, tam w dziale „Do redakcji Biblioteki Warszawskiej”.
w. 21d. – s. 379 w. 10g. (przyp. 6) – Pierwszy akapit pochodzi
z Żywotów świętych pańskich narodu polskiego P. Skargi, zob.
Sanok 1855, s. 52–53; dalej fragment z pracy W.H. Gawareckiego

�395

Opis ziemi wyszogrodzkiej…, s. 19–21, u Gawareckiego cytat
z: Bzowski Abraham, Thaumaturgus Polonus, sen de vita et miraculis S. Hiacynthi, Venetia 1606.
Na zakończenie Pieśń o św. Jacku – Rkp. Kolberga: teka 41, sygn.
1347, k. 105; teka 41, sygn. 1347, k. 104, nr 392, tam tylko melodia
z incipitem: „Jacyńcie święty”, oba rkp. bez lokalizacji, w obu rkp.

w t. 2 inny rytm:    .
Pieśń zanotowana na k. 105 jest odpisem ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Dodatek II i III do Śpiewnika kościelnego…, s. 993–
995; w tym rkp. tak jak w druku także odesłanie do dzieła Kellera
Zbiór pieśni nabożnych…, s. 718–723, tam cztery pieśni o św. Jacku (nr 704–707).
s. 379 w. 11g. – s. 380 w. 21g. (przyp. 7) – W pierwszej części Kolberg
wykorzystał fragmenty artykułu J. Przyborowskiego Kilka wycieczek archeologicznych po prawym brzegu Wisły, „Wiadomości
Archeologiczne” 1873, T. 1, s. 88 (całość artykułu s. 39–96); na
s. 380 cytaty z artykułu ks. J. Osieckiego Wiadomość historyczna
o kościołach parafialnych w dekanacie zakroczymskim diecezji płockiej istniejących, „Pamiętnik Religijno-Moralny” 1855, T.
29, nr 2, s. 131 i 147 (całość artykułu s. 121–188). Odesłanie do
Kromera pochodzi od Kolberga, zob. Kronika polska Marcina
Kromera…, wyd. Sanok 1857, tam s. 470.
s. 380 w. 22–1d. (przyp. 8) – Rozdział poświęcony Sawie Calińskiemu
J. Kitowicz zamieścił w Pamiętnikach do panowania Augusta III
i Stanisława Augusta, zob. wyd. A. Woykowskiego, Poznań 1840,
tam s. 232–235.
s. 381–382 w. 4g. (przyp. 9) – Kolberg wykorzystał fragmenty pracy
W.H. Gawareckiego Wiadomość o kościele parafialnym we wsi
Koziebrodach w obwodzie mławskim guberni płockiej istniejącym, dołączonej do tegoż Pamiątek historycznych Łowicza…,
s. 211–239.
s. 382 w. 5g. – 9d. (przyp. 10) – Rkp. Kolberga: teka 41, sygn. 1347, k. 121,
jest to czystopis przygotowany do druku; teka 41, sygn. 1347,
k. 117, nr 418, tam melodia z incipitem: „Nowa jutrzenko”.
W czystopisie z k. 121 tak jak w druku odesłania do zbiorów
M.M. Mioduszewskiego Dodatek II i III do Śpiewnika kościelnego…, s. 996 i Kellera Zbiór pieśni nabożnych…, tam na s. 753–755
trzy pieśni (nr 738–740).
s. 382 w. 8d. – s. 384 w. 4g. (przyp. 11) – Pierwsze trzy akapity (do s. 383
w. 14g.) zostały zaczerpnięte z notatki bez tytułu zamieszczonej
w „Dzienniku Warszawskim” R. 5: 1855, nr 184, w dziale „Wiado-

�396

mości krajowe”, tam notatka anonimowa, wzmianka o autorstwie
J. Bartoszewicza pochodzi od Kolberga; od Kolberga dodany też
przypis do tej części tekstu, w którym wymieniona została praca
W. Smoleńskiego Drobna szlachta w Królestwie Polskim. Studium etnograficzno-społeczne, wydana w Warszawie w 1885
(nie 1888).
W kolejnym akapicie odwołanie do pracy F.S. Dmochowskiego
Dawne obyczaje i zwyczaje szlachty i ludu wiejskiego w Polsce i w ościennych prowincjach, Warszawa 1860. Wzmianka
o Alojzym Żółkowskim dotyczy raczej aktora, pisarza i humorysty
(1777–1822), choć możliwe, że jego syna, także Alojzego (1814–
1889), aktora i śpiewaka.
s. 384 w. 5g. – s. 390 w. 25g. (przyp. 12) – Kolberg wykorzystał fragmenty wcześniej już cytowanego obszernego artykułu W. Czajewskiego Kurpie. Kartka etnograficzna… zamieszczonego w kilku numerach „Tygodnika Ilustrowanego”; cytaty pochodzą z numeru 295
(do s. 386 w. 14d.) i 296.
Ponadto odesłanie na s. 384 dotyczy pracy W. Czajewskiego Kurpie zamieszczonej w piśmie ,,Przegląd Bibliograficzno-Archeologiczny” 1881, T. I, nr 12, s. 561–567 oraz T. II, nr 13, s. 33–44.
W przypisie dolnym na s. 385 wymieniona została praca Z. Glogera Dawna Ziemia Łomżyńska, Warszawa 1876. W przyp. 1 dolnym na s. 387 wymieniony Lud polski... Ł. Gołębiowskiego, tam
s. 39 oraz hasło autorstwa K.W. Wójcickiego Kurpie zamieszczone
w Encyklopedii powszechnej S. Orgelbranda, T. 16, Warszawa
1864, s. 502; w przyp. 2 dolnym (s. 387–388) cytat z publikacji
A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej..., s. 86.
Na s. 388 w. 21d. wzmianka o J. Albertrandim, dotyczy pracy tego
autora Dzieje Królestwa Polskiego krótko lat porządkiem opisane, Lwów 1846, T. 1, s. 270.
W przyp. 1 na s. 389 cytat z Wędrówek po guberni augustowskiej... Połujańskiego ze s. 85 (nie 58).
s. 390 w. 18d. – w. 391 w. 10d. (przyp. 13) – Kolberg zacytował artykuł
L. Krzywickiego Ballada kurpiowska, „Wędrowiec” 1881, T. 10
(seria 3), nr 249; wspomiane w artykule studium to wymieniany
wielokrotnie przez Kolberga artykuł W. Czajewskiego Kurpie.
Kartka etnograficzna… .
s. 391 w. 9d. – s. 27g. (przyp. 14) – Cytaty pochodzą z drugiej części artykułu A. de la Borderie Usages de la féodalité en Haute et Basse –
Bretagne, „Mèlusine”, T. III: 1886–1887, s. 317–319 (całość artykułu na s. 274–275, 317–319, 347–348, 368–369); na końcu odesłanie
Kolberga do cz. I Krakowskiego (DWOK T. 5).

�397

s. 392 w. 12d. – s. 394 w. 11g. (przyp. 15) – Kolberg przytoczył fragmenty wymienionej pracy M. Smoleńskiego Cztery kościoły..., łącząc
partie tekstu głównego i przypisów ze s. 56–58.
s. 394 w. 11g. – s. 395 w. 18g. (przyp. 16) – Cytaty pochodzą z anonimowej notatki Wianki zamieszczonej w „Gazecie Polskiej” 1888,
nr 141, s. 2, tam w dziale „Z miasta”.
s. 395 w. 19g. – s. 396 w. 6g. (przyp. 17) – Kolberg wykorzystał anonimowy tekst Z Paryża zamieszczony w „Gazecie Polskiej” 1888,
nr 156, s. 1–2.
s. 396 (przyp. 18) – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 82, nr 300, tam
melodia i dwie pierwsze zwrotki; nad melodią notatka Kolberga:
„Pieśń o N[ajświętszej] P[annie] Maryi”; rkp. jest odpisem ze zbioru
M.M. Mioduszewskiego Śpiewnik kościelny…, s. 186, do którego
odsyła Kolberg w druku, przy czym w zbiorze Mioduszewskiego
brak zwr. 7 i 8. W Zbiorze pieśni nabożnych… Kellera na s. 419
tekst jak u Kolberga w druku.
s. 397 (przyp. 19), przykład muzyczny – Rkp. terenowy Kolberga, teka
43, sygn. 1352, k. 75, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”, tam melodia
zanotowana o sekundę wielką niżej, w t. 4 w pierwszym wykonaniu na pierwszą miarę ósemki d2 c2, w t. 8 na pierwszą miarę
ćwierćnuta d1; pod melodią tekst jak w druku.

�398

�PRZYPISY ŹRÓDŁOWE TOMU 28 (Mazowsze cz. V)

Wstęp (s. VII–X)
s. VII

w. 1–18d. (przyp. 1) – W przypisie Kolberg zamieścił cytat z anonimowej notki Z literatury zamieszczonej w „Kurierze Warszawskim” R. 70 1890, nr 121, s. 3; w cytacie wzmianka o pracy
W. Smoleńskiego Drobna szlachta w Królestwie Polskim. Studium etnograficzno-społeczne, Warszawa 1885. Nie jest jasne,
o jakiej publikacji Z. Glogera mowa w „Kurierze”, Gloger wydał
już wcześniej prace na temat szlachty, zob. m.in. Dawna ziemia
bielska i jej cząstkowa szlachta, Warszawa 1873; część prac Glogera o tej tematyce wydana została na początku XX wieku, ale
mogła być znana Kolbergowi z rękopisów.
s. IX–XI – Kolberg kilkakrotnie wymienia pracę Z. Glogera Obchody weselne wydaną pod pseudonimem „Pruski” w Krakowie w 1869
roku, zob. też wstęp do tomu DWOK 80/I „Mazowsze Oskara Kolberga”. Zob. też wykaz prac Glogera w bibliografii.

Kraj (s. 3–18)
s. 3–4 przyp. 1 – Rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1116, k. 7. Redagując tekst
w rkp. Kolberg wykorzystał fragmenty artykułu T. Dziekońskiego
Widok Łomży. Wspomnienie z początku dziewiętnastego wieku
zamieszczonego w „Kalendarzu Warszawskim Popularno-Naukowym” J. Ungra na rok 1860, s. 61–67.
s. 4
w. 1–7g. – Odesłania Kolberga dotyczą następujących publikacji:
M. Balińskiego, T. Lipińskiego Starożytna Polska, T. 1: Warszawa 1843 (nie 1844), tam rozdział „Ziemia Łomżyńska” z opisem
Łomży na s. 525–529; L. Rzeczniowskiego Dawna i teraźniejsza
Łomża, Warszawa 1861; tegoż autora Opis kościoła farnego pod
wezwaniem świętego Michała w Łomży w „Pamiętniku Religijno-Moralnym” 1861, T. 8, s. 255–271; ks. M. Kościół pierwotnie

�400

jezuicki, następnie pijarski, a obecnie ewangelicki w Łomży
w „Tygodniku Ilustrowanym” 1866, T. XIV, nr 363; hasła Łomża
w Encyklopedii powszechnej S. Orgelbranda, T. 17: Warszawa
1864, s. 613–622, także autorstwa Rzeczniowskiego; ostatni odsyłacz dotyczy hasła Łomża podpisanego Cab. (brak wyjaśnienia w wykazie skrótów) i Br. Ch. (Chlebowski), zamieszczonego
w Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego, T. V, Warszawa
1884, s. 699–714.
w. 14g. – s. 5 w. 6g. (Wierzbowo) – W opisie cytat z pracy A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej w celu naukowym odbyte, Warszawa 1859, s. 96–97. Kolberga odsyła także do
cz. I Kujaw (DWOK T. 3), s. 32.
s. 6
w. 19–21g. (Lipniki) – Odesłanie dotyczy artykułu Z. Glogera
Dworzec Łukasza Górnickiego w Lipnikach pod Tykocinem,
„Biblioteka Warszawska”, 1889, T. 1, s. 435–439.
w. 24–27g. (Złotoryja) – Odesłanie dotyczy artykułu W.H. Gawareckiego Wiadomość topograficzno-historyczna o osadach zwanych Złotoryją, tudzież o kościołach i kaplicach w tychże istniejących, „Pamiętnik Religijno-Moralny” 1850, T. 10, tam o Złotoryi
na s. 512–525.
w. 12d. – s. 7 w. 7g. i przyp. 1 (Wizna) – Cytat w przypisie pochodzi z wymienionej pracy F. Kozłowskiego Dzieje Mazowsza
za panowania książąt, Warszawa 1858 ze s. 35, tam w przypisie
1. Na końcu opisu odesłanie do hasła F.M. Sobieszczańskiego Wizna zamieszczonego w Encyklopedii powszechnej… 1867, T. 27,
s. 326–328.
s. 7
w. 13–16g. (Radziłów) – Odsyłacze Kolberga dotyczą prac:
A. Święcickiego Topographia sive Masoviae… s. 26, zob. Topograficzny opis Mazowsza… „Kwartalnik Kłosów” R. 1: 1877, T. 2,
s. 109; M. Balińskiego, T. Lipińskiego Starożytna Polska…, T. 1,
s. 489–490.
w. 17–20g. (Wąsocz) – Kolberg odsyła do opisu w Starożytnej
Polsce… T. 1, s. 487–489.
s. 7–8 przyp. 1 i s. 8 przyp. 1 i 2 – Odesłania dotyczą pracy A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…; miejscowość Grajewo opisana na s. 102–103, Rajgród na s. 105, informacje zawarte
w przyp. 2 u Połujańskiego na s. 194–195.
s. 13
w. 14–21g. (Studziennice) – Zamieszczone informacje Kolberg
zaczerpnął z Wędrówek po guberni augustowskiej… A. Połujańskiego, ze s. 110.
s. 13–14 w. 13d. – s. 14 w. 3 g. i przyp. 1 na s. 14 (Krasnybór) – W przy-

�401

s. 14

s. 15
s. 16

s. 17

pisie fragment pracy A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…, s. 191.
w. 8–11g. (Lipsko) – Kolberg wymienia Korespondencję Gazety Warszawskiej. Suwałki, 10 czerwca 1856 roku, „Gazeta Codzienna” 1856, nr 168, tam brak autora, w bibliografii w DWOK
T. 80/III pod: [Połujański] (za Kolbergiem).
w. 21g. – s. 15 w. 4g. (Święte Jeziory) – Odesłanie Kolberga dotyczy Wędrówek po guberni augustowskiej… A. Połujańskiego,
s. 115.
przyp. 1 – Zamieszczone informacje dotyczące leśnictwa przełomskiego Kolberg zaczerpnął z Wędrówek po guberni augustowskiej… A. Połujańskiego, ze s. 112–113.
w. 13– 37g. (Suwałki) – Opis Suwałk oraz informacje zamieszczone przez Kolberga u A. Połujańskiego Wędrówki… na s. 218 – 220.
w. 2d. – s. 17 w. 3 g. (Biała Woda) – Kolberg wymienił artykuł
A. Budzińskiego Poszukiwania archeologiczne w b. guberni augustowskiej zamieszczony w „Bibliotece Warszawskiej” 1871, T. 1,
s. 230–243, wzmianka o Białej Wodzie na s. 243.
w. 4–8g. (Hańcza) – Kolberg zacytował fragment pracy A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…, s. 216.
w. 9d. – s. 18 w. 3d. i przyp. 2 (Dowspuda) – Opis miejscowoś­
ci u A. Połujańskiego Wędrówki… na s. 195. W przyp. 2 Kolberg
wspomina o poglądzie A. Osipowicza wyrażonym w artykule Ruiny zamku w Dowspudzie, „Tygodnik Ilustrowany” 1865, T. X,
nr 276.

Lud (s. 21 –62)
s. 21
s. 22

w. 8g. – s. 22 w. 2g. – Cytat pochodzi z artykułu Z. Glogera Rzeka
Narew zamieszczonego w „Wędrowcu” 1881, nr 259; dokończenie
artykułu w numerze 260.
w. 3 – s. 23 w. 7g. i przyp. 1 – Cytat pochodzi z artykułu B. Chlebowskiego Zadania historii i literatury polskiej wobec warunków i czynników jej dziejowego rozwoju w wymienionym roczniku „Ateneum”, zeszyt 2, pierwszy akapit ze s. 304, drugi ze s. 310;
w przyp. 1 na s. 22 Kolberg zacytował fragment artykułu Wieś Budzieszyn albo Zbudeszyno z „Pamiętnika Sandomierskiego” 1829,
T. 1, (nie 2) s. 365–366, natomiast wzmianka na s. 23 o Pamiętnikach Paska także u Chlebowskiego, zob. Pamiętniki… z czasów

�402

s. 23

s. 26

s. 27
s. 28
s. 30

s. 32

s. 33

panowania Jana Kazimierza, Michała Korybuta i Jana III, wydane z rękopisu przez E. Raczyńskiego, Poznań 1836. Odesłanie do
cz. III Mazowsza (T. 26) pochodzi od Kolberga.
w. 8g. – s. 25 w. 1d. – Początek tekstu to cytat, a dalej informacje
zaczerpnięte z pracy A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…, s. 182–183 i s. 17, Połujański wymienia Pamiętniki…
Paska, natomiast odesłania do cz. III i IV Mazowsza pochodzą od
Kolberga. W przypisie 2 (s. 24–25) odesłanie do czasopism – te
informacje m.in. w artykule podpisanym kryptonimem „Nil” Na
widnokręgu, „Prawda. Tygodnik Polityczny, Społeczny i Literacki” R. IV: 1884, nr 21 oraz w Korespondencji Głosu Łomżyńskiego
podpisanej „Lekarz”, „Głos. Tygodnik Literacko-Społeczno-Polityczny” R. II: 1887, nr 27 i 29.
w. 1–24 g. – Kolberg przytoczył fragment Korespondencji Gazety Warszawskiej. Suwałki, w grudniu 1856 roku, „Gazeta Warszawska” 1857, nr 50 (nie 52); w numerze 52 dokończenie artykułu
i podpis autora: „J. W”.
w. 3–15d. – Kolberg zaczerpnął informacje z Korespondencji Gazety Warszawskiej. Sejny 1857, nr 206 (początek artykułu w numerze 205), tekst nie jest cytatem, nie jest też podpisany, zatem
jedynie tematyka lub wiedza Kolberga pozwalała mu na identyfikację autorstwa.
w. 2d. – s. 27 w. 23g. – Rkp. Kolberga, teka 4, sygn. 1128, k. 1; jest
to odpis fragmentów wymienionego artykułu J. Tyrawskiego Korespondencja Gazety Warszawskiej. Sejny, nr 68–69.
w. 15d. – 28 w. 3g. – Kolberg zacytował fragment pracy A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…, s. 204.
w. 3g. – s. 30 w. 12g. – Tekst zredagowany przez Kolberga na
podstawie rkp. A. Osipowicza Nałogi i namiętności, teka 4, sygn.
1131, k. 1–2, zob. DWOK T. 80/I, s. XLVII.
w. 13g. – s. 32 w. 13d. – Tekst zredagowany przez Kolberga na
podstawie rkp. Wyrażenia obelżywe i przekleństwa, teka 4,
sygn. 1129, k. 1–4, którego autorem był najprawdopodobniej
A. Osipowicz, zob. DWOK T. 80/I, s. XLVII.
w. 12d. – s. 33 w. 4g. – Kolberg wykorzystał fragmenty artykułu
A. Osipowicza Wycieczki w okolice Suwałk. Gawędy, obrazki
i podania zamieszczonego w „Tygodniku Ilustrowanym” 1864,
T. X, nr 250 (całość artykułu w nr 250–255). Pierwszy akapit tego
tekstu (s. 32 w. 2–12d.) także w rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1116,
k. 12, jest to odpis z wymienionego artykułu.
w. 5g. – 34 w. 5g. i przyp. 2 – Rkp. Kolberga, teka 4, sygn. 1128,

�403

k. 1; jest to odpis fragmentów wymienionego artykułu J. Tyrawskiego Korespondencja Gazety Warszawskiej. Sejny, nr 68–69;
treść przypisu tylko w rkp. Kolberga.
s. 34
w. 6g. – s. 37 w. 11g. i przyp. – Kolberg wykorzystał fragmenty
artykułu A. Osipowicza Wycieczki w okolice Suwałk. Gawędy,
obrazki i podania zamieszczonego w „Tygodniku Ilustrowanym”
1864, T. X, nr 250–255, informacje dotyczące mowy w numerze
253; w przyp. 1 na s. 34 wspomniana już publikacja A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…, s. 210. W ostatnim
wierszu wymieniona została powieść E. Orzeszkowej Nad Niemnem, pierwodruk: „Tygodnik Ilustrowany” 1887; wydanie osobne: Warszawa 1888.
ryc. przed s. 37– Rycina „od Zambrowa i Łomży” wg akwareli i rysunków
W. Gersona, zob. DWOK T. 80/I, s. LXIV i tamże ryc. 7.
s. 37
w. 16–17g. – Odesłanie Kolberga dotyczy ryciny „od Radzymina i Serocka” zamieszczonej w cz. III Mazowsza (T. 26) przed rozdziałem
„Kraj”.
w. 2d. – Wzmianka Kolberga dotyczy ryciny „od Zambrowa
i Łomży” zamieszczonej przed s. 37.
s. 39
w. 6–13g. – Rkp. nieznanego autora (być może A. Osipowicza),
Augustowskie. Ubiory włościan, teka 30, sygn. 1298, k. 42–43,
z notką Kopernickiego dotyczącą tej karty: „przeniesiona z teki 4”.
Tekst zamieszczony na s. 39 pochodzi z obszerniejszego rkp., którego pozostałe fragmenty (Spod Augustowa i Około Wilkowyszek i Wierzbołowa) zostały opublikowane w ramach edycji
DWOK w monografii Litwa (T. 53), s. 84 i 85.
w. 13d. – s. 40 w. 15g. – Kolberg wykorzystał fragmenty pracy
A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…, s. 199
i 205, przytoczony tekst został przeredagowany przez Kolberga.
s. 40
w. 16g. – s. 41 w. 1d. – Kolberg wykorzystał fragmenty publikacji
P. Bobrowskiego Grodenskaja gubernija wydanej w serii Materialy dla geografii i statistiki Rossii, sobrannyje oficerami generalnogo sztaba, Sankt–Petersburg 1863, T. II, s. 818–819.
s. 42–45 w. 5 d. – Kolberg wykorzystał informacje z zachowanego w jego
archiwum rkp. A. Osipowicza Potrawy i napoje szczególne, teka
4, sygn. 1130, 1–2, na rkp. notka I. Kopernickiego: „Wyciśnięte
w Mazowszu V, s. 42” (zob. DWOK T. 80/I, s. XLVII). Fragment
tekstu zamieszczony w przyp. 1 na s. 44 w rkp. Kolberga, teka 1,
sygn. 1118, k. 22.
s. 46
przyp. 1 – W przypisie Kolberg odsyła do obszernego hasła
K. Martina Budownictwo wiejskie zamieszczonego w Encyklopedii

�404

s. 48

s. 49
s. 50

s. 51

s. 54
s. 58

s. 59

s. 60

s. 61

rolnictwa i wiadomości związek z niem mających, Warszawa
1873 (nie 1872), T. I, s. 189–256; tam opis prac ciesielskich na s.
202–210, natomiast informacje o oborach litewskich na s. 232.
w. 15 i 20g. – Odesłania Kolberga niejasne (w obu brak stron).
W cz. I Krakowskiego (DWOK T. 5) w opisie sprzętów brak wymienionych przedmiotów; w cz. I Kujaw (DWOK T. 3) również
brak opisu stojaka, tam na s. 248 rycina dziecka w stojaku – dotyczy ona jednak wierzeń.
w. 22g. – Wg erraty Kolberga winno być: „karmnikiem” nie „karmniem”.
w. 18–1d. – Cytaty pochodzą z pracy A. Połujańskiego Wędrówki
po guberni augustowskiej…, s. 204; fragment: „Jazda w hołoblach”
u Połujańskiego na s. 19; ostatnie zdanie oraz odesłanie do cz. III
Mazowsza (T. 26) wprowadzone przez Kolberga.
przyp. 1 – Opis gospodarstwa cząstkowego we wsi Wołkunach…
i Opis gospodarstwa większego we wsi Zawrocie… w Encyklopedii rolnictwa…, T. II, 1874, s. 1046 i 963. Notatka bibliograficzna
dotycząca gospodarstwa w Zawrociu i Wysokim Mazowieckim
w rkp. Kolberga, teka 13, sygn. 1194/2, k. 1.
przyp. 5 – Rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1118, k. 22.
w. 11g. – w. 11d. i przyp. 1–2 (s. 59) – Kolberg wykorzystał fragmenty wymienianego już artykułu A. Osipowicza Wycieczki
w okolice Suwałk… z „Tygodnika Ilustrowanego” 1864, informacje o tkactwie w numerze 254 (początek artykułu: nr 250); cytat
zamieszczony na s. 58 i w przypisach w rkp. Kolberga, teka 1,
sygn. 1116, k. 12 i teka 1, sygn. 1118, k. 23 (karty te tworzyły kiedyś
całość), jest to odpis z wymienionego artykułu Osipowicza.
w. 13g. – 60 w. 12g. – Ten fragment w rkp. Kolberga, teka 1, sygn.
1116, k. 7; jest to odpis z anonimowego artykułu Widok Łomży.
Wspomnienie z początku dziewiętnastego wieku zamieszczonego w „Kalendarzu Warszawskim Popularno-Naukowym” J. Ungra
na rok 1860, ze s. 65, całość artykułu na s. 61–67.
w. 9–13d. – Kolberg odsyła do publikacji Z. Glogera Podróż Niemnem, „Wisła” 1888, T. 2, z. 1, s. 30–84 i z. 2, s. 247–305, odesłanie
do s. 147 błędne, o rybołówstwie pisze Gloger w drugim zeszycie.
Zob. też E. Orzeszkowa Nad Niemnem, pierwodruk: „Tygodnik
Ilustrowany” 1887; wydanie osobne: Warszawa 1888.
w. 5g. – s. 62 w. 1d. i przyp. 1 – Cytaty pochodzą z pracy A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…, s. 18–19 i 64.
W przypisie Kolberg zamieścił cytat z anonimowego artykułu
Złodziej leśny zamieszczonego w czasopiśmie „Biesiada Literacka”

�405

1886, T. XXII, nr 43 (43–564), tam z ryciną o tym samym tytule
z podpisem „Obraz Monginot’a”; na końcu przypisu (s. 62) ponownie informacje z pracy Połujańskiego z wymienionych powyżej
stron.

Zwyczaje (s. 63–116)
s. 63

w. 6 d. – Odsyłacz Kolberga do zbioru ks. M.M. Mioduszewskiego
Śpiewnik kościelny, Kraków 1838 dotyczy pieśni zamieszczonych
na następnej stronie, zob. następne przypisy.
s. 64
nr 1 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 7, nr 6, bez lokalizacji,
tam wśród „Pieśni adwentowych”; w rkp. w t. 5 tylko górna, w t. 9
i 11 tylko dolna wersja. Rkp. jest odpisem ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Śpiewnik kościelny…, s. 17–20, u Mioduszewskiego
tekst obszerniejszy.
nr 2 – Rkp. Kolberga: teka 41, sygn. 1347, k. 10r., nr 10, bez lokalizacji, jest to odpis z Dodatku do Śpiewnika kościelnego
M.M. Mioduszewskiego; teka 38, sygn. 1334, k. 11, z lokalizacją:
„od Zgierza”, tam melodia zanotowana w wartościach o połowę
mniejszych.
W obu rkp. odesłanie do wymienionego zbioru Mioduszewskiego,
zob. s. 387; w rkp. z teki 38 także odesłanie do dzieła Sz. Kellera
Zbiór pieśni nabożnych katolickich do użytku kościelnego i domowego, Pelplin 1871, tam na s. 112 obszerniejszy tekst.
s. 65
nr 3 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 17, nr 46, bez lokalizacji, wśród „Pieśni na Boże Narodzenie”; w rkp. w t. 2 tylko górna,
w t. 5 tylko dolna wersja, w t. 7 brak nut na pierwszą i drugą
miarę. Jest to odpis ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Dodatek do
Śpiewnika kościelnego…, s. 412–415, u Mioduszewskiego tekst obszerniejszy. Pod pieśnią także odesłanie do zbioru Sz. Kellera Zbiór
pieśni nabożnych katolickich…, tam na s. 136 wariant tekstu (różnice w zwr. 3).
s. 65–66 nr 4 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 16, nr 43, bez lokalizacji, wśród „Pieśni na Boże Narodzenie”, tam w t. 1 tylko górna
wersja; jest to odpis ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Dodatek
do Śpiewnika kościelnego…, s. 407–408, u Mioduszewskiego tekst
obszerniejszy
s. 66
nr 5 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 14, nr 33, bez lokalizacji, wśród „Pieśni na Boże Narodzenie”; jest to odpis ze zbioru

�406

M.M. Mioduszewskiego Śpiewnik kościelny… s. 47–50, u Mioduszewskiego tekst obszerniejszy.
s. 71
w. 3–4 d. – Odsyłacz do Poznańskiego winien być: cz. III, zob.
DWOK T. 11 (nie cz. I, DWOK T. 9).
s. 72
nr 22 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 14, nr 34, bez lokalizacji, wśród „Pieśni na Boże Narodzenie”; w rkp. w t. 3 na drugą
miarę górna, na trzecią dolna wersja, w t. 9 górna wersja; jest
to odpis ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Śpiewnik kościelny…
s. 50–51; u Mioduszewskiego tekst obszerniejszy.
nr 23 – Rkp. Kolberga: teka 41, sygn. 1347, k. 11v. i teka 41, sygn.
1347, k. 24, nr 80, oba rkp. bez lokalizacji; teka 50/3, k. 24, tam
melodia z incipitem: „Pójdziemy bracia wszyscy z wieczora“.
W rkp. z teki 41, k. 11v. melodia i tekst jak w druku.
Na k. 24 z teki 41 melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, nad
nią notatka Kolberga: „Msza na Boże Nar[odzenie]. Pasterska. Na
Introit“, pod melodią obszerniejszy niż w druku wariant tekstu, ten
rkp. jest odpisem ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Dodatek II i III
do Śpiewnika…, s. 914, wymienionego pod pieśnią.
W rkp. z teki 50 zapis wśród melodii zatytułowanych: „Kantyczki“,
również o kwartę czystą wyżej, w metrum , z zachowaniem tych
samych wartości rytmicznych, w t. 3 na drugą miarę ósemki h1 d2,
w t. 4 na pierwszą miarę ósemki h1 h1.
Pod pieśnią odesłanie do zbioru Kellera Zbiór pieśni nabożnych
katolickich…, tam na s. 47 także z notą: „Na Boże Narodzenie. Pasterska. Na Introit“
s. 73
nr 25 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 14, nr 29, bez lokalizacji, tam w t. 5 tylko dolna wersja; jest to odpis ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Śpiewnik kościelny… s. 41–43, u Mioduszewskiego
tekst obszerniejszy.
nr 26 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 15, nr 37, z notą:
„Płockie”; jest to odpis ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Śpiewnik kościelny…, s. 56–57, u Mioduszewskiego tekst obszerniejszy.
W rkp. odesłanie Kolberga do cz. IV Mazowsza (T. 27) nr 213 –
dotyczy wariantu melodii.
s. 73–74 nr 27 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 15, nr 38, bez lokalizacji; jest to odpis ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Dodatek do
Śpiewnika kościelnego…, s. 399–400, u Mioduszewskiego tekst obszerniejszy. W druku błędnie podane metrum, winno być: . Nr 27
powtórzono błędnie przy następnej pieśni na s. 81.
s. 74
w. 27d. – s. 75 w. 12g. (Święte wieczory) – Kolberg wykorzystał
fragmenty artykułu Z. Glogera Zwyczaje ludu z okolic Tykocina

�407

s. 74
s. 78

s. 80
s. 81

s. 82

s. 83

i Bielska zamieszczonego w „Bibliotece Warszawskiej” 1868, T. 1,
s. 144–145 (całość artykułu na s. 142–146), tam w dziale „Rozmaitości”.
w. 7d. – s. 77 w. 13g. (Nowy Rok) – Kolberg wykorzystał fragmenty artykułu Z. Glogera Zwyczaje ludu z okolic Tykocina i Bielska…, 143–144.
w. 3g. – s. 79 (Zapusty) – W przypisach do pierwszego akapitu
Kolberg odsyła do artykułu podpisanego kryptonimem „F.” Licytacja dziewcząt zamieszczonego w „Wiśle” 1888, T. II, s. 443 (jest
to przedruk z „Wędrowca” 1888, nr 9, s. 100–101) oraz do artykułu
K.W. Wójcickiego Ostatni kulig staropolski, „Tygodnik Ilustrowany” 1861, T. III, nr 84. W drugiej części opisu Kolberg przytoczył
fragmenty Korespondencji. Z guberni augustowskiej podpisanej
A. O. [Osipowicz] z „Gazety Polskiej” 1865, nr 65.
w. 11g. – s. 81 w. 19g. i przyp. 1 (Środa wstępna) – Kolberg przytoczył fragmenty artykułu Z. Glogera Zwyczaje ludu z okolic Tykocina i Bielska…, s. 145–146.
nr 27 (błędnie powtórzony) – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347,
k. 40, nr 96, bez lokalizacji, tam w t. 4 tylko dolna wersja; jest
to odpis ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Śpiewnik kościelny…,
s. 75–77, u Mioduszewskiego tekst obszerniejszy. W druku błędny
numer pieśni 27 – nadany dwukrotnie, był już na s. 73.
nr 28 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 43, nr 113, bez lokalizacji.
W rkp. w t. 1 i 7 tylko górna, w t. 3 i 8 tylko dolna wersja, w t. 9 na
pierwszą miarę dolna wersja, na drugą miarę w pierwszym wykonaniu c2, przy powtórce a1. Rkp. jest odpisem ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Śpiewnik kościelny…, s. 121–125, u Mioduszewskiego tekst obszerniejszy.
nr 29 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 45, nr 118, bez
lokalizacji, tam podane metrum , ale melodia zanotowana w podwojonych wartościach rytmicznych, w t. 15–16 tylko dolna wersja. Jest to odpis ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Dodatek do
Śpiewnika kościelnego…, s. 445–446; u Mioduszewskiego tekst
obszerniejszy.
nr 30 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 48, nr 134, z lokalizacją jak w druku, nad melodią notatka: „z łacińskiego: Salvum fac.”, tam w t. 5 tylko górna wersja. Jest to odpis ze zbioru
M.M. Mioduszewskiego Śpiewnik kościelny…, s. 134–135, w zbiorze Mioduszewskiego tekst obszerniejszy, nota lokalizacyjna: „od
Brańska, Mielnika” pochodzi od Kolberga.

�408

s. 83–84 nr 31 – Rkp. Kolberga: teka 41, sygn. 1347, k. 50, nr 140 i teka 38,
sygn. 1334, k. 5, oba rkp. bez lokalizacji.
W rkp. z teki 41 melodia zanotowana wśród „Pieśni Wielkanocnych”; jest to odpis ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Dodatek do
Śpiewnika kościelnego…, s. 458–459, tam pieśń z obszerniejszym
tekstem.
W rkp. z teki 38 melodia zanotowana w metrum , ale w wartościach o połowę mniejszych, tam także tekst jak w druku i odesłanie do zbioru Mioduszewskiego.
s. 84
w. 26d. – s. 85 w. 7g. (Śmigus) – Cytat zamieszczony na s. 84 oraz
w przypisie 1 na tej stronie pochodzi z pracy Ł. Gołębiowskiego
Gry i zabawy różnych stanów w kraju całym lub niektórych,
Warszawa 1831. Na s. 85 odesłanie do anonimowego artykułu
o ogólnym tytule Rozmaitości w „Kurierze Warszawskim” 1827,
nr 104.
s. 85
(św. Jerzy) – Cytat pochodzi z artykułu Z. Glogera Zwyczaje ludu
z okolic Tykocina i Bielska…, s. 143.
s. 85–86 (Śpiewy pod krzyżami) – Zob. Z. Gloger Zwyczaje ludu z okolic
Tykocina i Bielska…, s. 146 i 147.
s. 87–89 w. 19g. (Zielone Świątki) – Zob. Z. Gloger Zwyczaje ludu z okolic Tykocina i Bielska…, s. 141 i 142.
s. 89
nr 32 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 57, nr 176, z lokalizacją jak w druku i notą: „P. o Trójcy…”. W rkp. w t. 2, 6 i 10 tylko
dolna wersja, w t. 5, 8 i 9 tylko górna wersja, t. 4: &amp;

s. 90

œ œœ
˙

.

Jest to odpis ze zbioru Mioduszewskiego Śpiewnik kościelny…,
s. 255–256, tam pieśń z obszerniejszym tekstem, nota lokalizacyjna
pochodzi od Kolberga.
nr 33 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 53, nr 154, bez lokalizacji, wśród „Pieśni na Boże Ciało”, w t. 4 tylko górna wersja. Jest
to odpis ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Śpiewnik kościelny…, s.
156–157, tam obszerniejszy tekst.
nr 34 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 53, nr 155, bez lokalizacji, wśród „Pieśni na Boże Ciało”; w rkp. w t. 1 pierwsza nuta c2,
w t. 4 tylko dolna wersja. Jest to odpis ze Śpiewnika kościelnego
Mioduszewskiego, tam na s. 159–160 pieśń z obszerniejszym tekstem.
nr 35 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 54, nr 162, bez lokalizacji, wśród „Pieśni na Boże Ciało”; jest to odpis ze Śpiewnika
kościelnego Mioduszewskiego, tam na s. 171–174 pieśń z obszerniejszym tekstem.

�409

s. 91

nr 36 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 54, nr 165, bez lokalizacji, wśród „Pieśni na Boże Ciało”; jest to odpis z Dodatku II i III
do Śpiewnika kościelnego Mioduszewskiego, tam na s. 928 pieśń
z obszerniejszym tekstem.
nr 37 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 54, nr 164, bez lokalizacji, wśród „Pieśni na Boże Ciało”; jest to odpis ze Śpiewnika
kościelnego Mioduszewskiego, tam na s. 175–176 pieśń z obszerniejszym tekstem.
Odsyłacze Kolberga do cz. I Radomskiego (DWOK T. 20) błędne.
s. 91–96 w. 13d. (św. Jan Chrzciciel) – Początek tekstu (s. 91 do s. 94 w.
6g.) Kolberg zaczerpnął z artykułu Z. Glogera Kópalnocka (Sobótka) z „Tygodnika Ilustrowanego” 1868, T. I (seria II), nr 5. Na
s. 92 w. 6g. wzmianka o poglądach K. Rogawskiego, zob. m.in.
artykuł tegoż Wiadomość o rozkopaniu mogiły w Siedliszczowicach, „Biblioteka Warszawska” 1860, T. 3, s. 1–43; wymieniona
w następnym akapicie wieś Kruszewo to XIX-wieczne Kobylino-Kruszewo (obecnie Kobylin-Kruszewo). W przyp. 2 wymieniony
artykuł A.B. Radoszkowskiego Kupalnocka czyli wigilia św. Jana
u włościan nad Narwią zamieszczony w „Muzeum Domowym”
1836, nr 25, s. 194–196; przy tej nocie bibliograficznej odesłanie do
cz. IV Mazowsza (T. 27), winno być: s. 134, tam zaczyna się cytat
z artykułu Radoszkowskiego. Na s. 93 w. 7g. niejasny odsyłacz do
cz. I Mazowsza (T. 24), tam na s. 203 pieśni dożynkowe.
Dalej Kolberg cytuje fragmenty tekstu oraz pieśni nr 38–42 z publikacji Glogera Obchody weselne, Kraków 1869, s. 42–45 oraz ze
s. 14–15. Informacje zamieszczone przez Kolberga w przyp. 1 na
s. 96 pochodzą także z Obchodów weselnych… s. 42; wzmianka
o pieśni rzemieślniczej dotyczy zbioru J. Konopki Pieśni ludu krakowskiego, Kraków 1840, s. 144–145, tam pieśń „rzemieślnicka” nr
3; odesłanie do cz. IV Mazowsza (T. 27), nr 227 dotyczy drugiego
wątku.
s. 95–96 nr 43 – Pieśń wraz z melodią zaczerpnięta z pracy Glogera Obchody weselne… s. 44, melodia po s. 336. Ponadto w rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 93, z lokalizacją ogólną: „Szczepanków”,
melodia z incipitem: „W polu lipeczka”; w rkp. widoczne trudności
Kolberga w zapisie metrorytmicznym: t. 6: &amp;

œ Uœ

s. 97

˙œ œ

œ

œ œ #œ


, brak

 .
t. 8, t. 10: &amp;
, t. 15–16:  
nr 45 – Rkp. nieznanego autora, teka 4, sygn. 1134, k. 2, nr 3, z notą:
„ Z Powiatu Bielskiego, spod Brańska, Glinnik”, tam melodia z tek-

�410

stem, nad melodią ołówkowa notatka Kolberga: „Weselna”. W tym
rkp. przy e2 i a1 każdorazowo ¯, w t. 2, 4 i 6 w obu wykonaniach

j

s. 98
s. 99

œ . Tekst bez melodii w rkp. innego nieznaodwrotny rytm: œ
nego autora, teka 4, sygn. 1134, k. 1, bez lokalizacji.
nr 47 – Odsyłacz do cz. III Mazowsza (T. 26) dotyczy numeru 33.
nr 49 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 81, bez lokalizacji,
tam pod nr. 292 melodia z incipitem: „W pierwszym momencie”
i pod nr. 297 tekst: „Wzięta do nieba”. W rkp. w t. 2 tylko górna
wersja, w t. 5 górna wersja, na trzecią miarę ćwierćnuta e2, w t. 6
tylko dolna wersja.
Oba zapisy Kolberga są odpisami ze Śpiewnika kościelnego
Mioduszewskiego, tam na s. 179–181 melodia („Melodia druga”)
z tekstem: „W pierwszym momencie”, a na s. 185 tekst: „Wzięta do nieba” z notą: „Melodyja jak wyżej”. Tekst zob. też T. 28,
str. 349.

Dożynki (s. 100–116)
s. 101 w. 9d. – s. 112 w. 1d. (nr II) – Przytoczony opis wraz z pieśniami,
rycinami i przypisami pochodzi, zgodnie z odsyłaczem, z artykułu
Z. Glogera Obrzędy rolnicze (z drzeworytami) zamieszczonego w
„Bibliotece Warszawskiej” 1867, T. 2, s. 274–287; jedynie odesłania do poszczególnych tomów Ludu wprowadzone zostały przez
Kolberga. Na s. 111 w. 6d. błędny odsyłacz do Ludu, seria III to
cz. I Kujaw (DWOK T. 3); odsyłacz na s. 112 pod pieśnią „Zielona
ruta” dotyczy dwóch ostatnich wersów pieśni nr 50 w T. 28, zob.
też Mazowsze cz. II (T. 25), nr 55–57.
s. 113 w. 1–2 g. i nr 58 – Kolberg odsyła do podobnej pieśni żniwiarzy
zamieszczonej w pracy A. Połujańskiego Wędrówki po guberni
augustowskiej…, tam s. 210–212.
s. 114 nr 59 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 24, sygn. 1283, k. 13v., z lokalizacją ogólną: „Łomża”, nad melodią notatka Kolberga: „przy
jarzynie, jęczmieniu”. W rkp. zapis następujący:

r
&amp; œ Jœ . œ œ
Bu - jaj,

bu - jaj

œ œ œœ
je - le - niu,

œ

œ œJ œ œJ
J
J

po

tym

buj - nym

œ œ œœ

œ

œ

jęcz - mie - niu.

obok zanotowana wersja alternatywna dla t. 3–4:

,

�411

&amp;œ

œœ œ

œ œ œœ
œ

; pod melodią tekst bez powtórzeń.

nr 60 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92v., nr 44,
z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem zwr. 2:
„Dożęlim żytka do odłogu” i teka 43, sygn. 1352, k. 88, bez lokalizacji, tam tylko tekst.
W rkp. z k. 92v. zamiast t. 5–8: 


      
      


   


,

pod melodią widoczne jeszcze fragmenty refrenu: „Plon niesiem,
plon”; w zapisie tekstu z k. 88 najpierw zwr. 1–3, przy czym w zwr.
2 w. 2 powtórzone: „dożęlim” zamiast „podziękujmy”, następnie
zwrotki: 8, 9, 14, 12, 13, 4, 5, 7, 6, 17, 16, 15, 10 i 11, ponadto po zwr.
15 w rkp. jeszcze:
„A nasa pani w czerwonej subie,
kluseczki na kolacyi robi i w tyłku dłubie.
Ejze, ejze, malowany drogi,
w Suwałkach idą po selągu”
i wariant zwr. 18:
„A u nasej pani jak dwie kopani,
a u nasego pana wisi po kolana”.

Obrzędy (s. 117–234)
s. 120–123 (Pogrzeb) – Większość informacji (s. 121–123 w. 6g.) pochodzi
z rkp. zatytułowanego Różne przesądy i gusła (zabobony), teka
1, sygn. 1116, k. 8, którego autorką była najprawdopodobniej Melania Czarkowska, zob. DWOK T. 80/I, s. LVII. W rkp. brak informacji zamieszczonych w akapicie czwartym, jest natomiast następująca wzmianka: „Przypominam sobie, że wioząc ciało zmarłego
z domu do kościoła, wiozą razem z niem bochen chleba i ten oddają ubogim kościelnym”. Ponadto Kolberg w druku uporządkował chronologicznie informacje o przebiegu pogrzebu oraz dodał
przypisy. W przyp. 2 na s. 121 wg słów Kolberga cytat z artykułu
A. Osipowicza; w wielokrotnie cytowanym artykule Wycieczki w okolice Suwałk…, a także w obszernym tekście tego autora

�412

Z Suwałk do Augustowa zamieszczonym także w „Tygodniku Ilustrowanym” 1863, T. 7, nr 177–180 cytowanego fragmentu brak.
Na końcu opisu pogrzebu na s. 123 Kolberg przytacza fragmenty
pracy A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…,
s. 203 i 210.
s. 123 nr 62 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 58, nr 182, bez lokalizacji, nad melodią notatka: „P[ieśni] w utrapieniu”; jest to odpis
ze Śpiewnika kościelnego Mioduszewskiego, tam na s. 267–268
z obszerniejszym tekstem.
s. 124 nr 63 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 59, nr 185, bez lokalizacji, nad melodią notatka: „O opatrzności Boskiej”; jest to odpis
z Dodatku do Śpiewnika kościelnego Mioduszewskiego, tam na
s. 554–555 pieśń z obszerniejszym tekstem.
nr 64 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 60r., nr 191; teka 41,
sygn. 1347, k. 60v., bez numeru – wariant melodii bez tekstu, oba
rkp. bez lokalizacji.
W rkp. z k. 60r. obok zanotowana wersja alternatywna dla t. 1:

&amp;

œ œœ

œ.

œœ

œ.

, w t. 3 i 8 tylko wersja zanotowana dużymi

nutami, w t. 4 tylko górna wersja; tam odesłanie do zbioru Mioduszewskiego Dodatek do Śpiewnika…, s. 564–566.
W rkp. z k. 60v. zapis następujący:

&amp; j œj œ œ
œ

œ œJ œ œj œj j j j j œj j œ œœ œœ œ œ Œ
œ œ œ œ œ J JJ
J J

j
œ œ œJ œ œ œœ œ œ œ œJ œ œ œœ œ œ œj j œ j j
&amp; œ Jœ œ
J J J J J J
J œ J œ œ
j
&amp; j œj œj œ œj Jœ
œ

j
j j j œ œj œJ
œ œ œ

œœ œJœ œ œ
J

Œ

.

Pod pieśnią w przypisie odesłanie do poezji J. Baki Uwagi o śmierci niechybnej wszystkim pospolitej wierszem wyrażone, Wilno
1766, zob. przedruk z przedmową R. Korsaka b. m. 1807.
s. 125–184 (wesele I) – Cały opis wesela Kolberg zaczerpnął z pracy Z. Glogera Obchody weselne, napisanej pod pseudonimem Pruski, Kraków 1869. Tytuły podrozdziałów (oznaczone cyframi rzymskimi)
oraz teksty pieśni (niekiedy podane przez Kolberga w wersji skróconej) pochodzą także od Glogera. Zgodnie z wzmianką w przyp.

�413

1 (s. 126) w Obchodach weselnych znajduje się pięć drzeworytów
(przy czym dwa z nich na s. 199), na końcu pracy Glogera wkładka
z 9 melodiami, które autor otrzymał od Kolberga. Odsyłacze do poszczególnych tomów Ludu zostały wprowadzone przez Kolberga.
s. 125–126 w. 17g. – Ten fragment opisu wesela wraz z pieśnią nr 65
w pracy Glogera na s. 17–18.
s. 126 w. 20–21g. i nr 66 – Zob. Obchody weselne…, s. 20.
w. 9–10d. i nr 67 – Zob. Obchody weselne…, s. 23.
w. 5d. – s. 127 w. 2g i nr 68 – Zob. Obchody weselne…, s. 26.
s. 127 w. 13–23g. i nr 69 – Zob. Obchody weselne…, s. 32.
w. 10d. – s. 129 w. 1 d. (Wróżby) – Opis wróżb zaczerpnięty z Obchodów weselnych ze s. 34–35, 45–46, 49–50, 53, 55–57. Pod pieśnią „Koło dworu topola stojała” odesłanie do zbiorów: Wacława
z Oleska [Zaleskiego] Pieśni polskie i ruskie…, s. 331 i K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 1, s. 123 – oba odesłania także u Glogera na s. 35; pieśni nr 70 i 71 odpowiednio na
s. 36 i 45. Na s. 129 odesłanie (także za Glogerem, s. 49) do pracy
R. Zienkiewicza O uroczyskach i zwyczajach ludu pińskiego
oraz o charakterze jego pieśni, Warszawa 1853.
s. 130 w. 1–20 g. (Pora wesel) – Zob. Obchody weselne…, s. 61–62. Odesłanie do pracy K.W. Wójcickiego Zarysy domowe…, T. 3, pochodzi od Kolberga, tam na s. 211 początek opisu wesel, ale wzmianka
o wysypywaniu piaskiem na s. 214.
w. 21g. – s. 133 w. 7g. (Swaty, zaloty) i przyp. 1 – Pierwszy akapit zredagowany przez Kolberga na podstawie Obchodów weselnych…, s. 65–66, kolejne akapity zaczerpnięte ze s. 69, 78–79, 81,
70, 73–76, pieśń nr 72 na s. 75; treść przyp. 1 (s. 133) u Glogera na
s. 80 w głównym tekście.
s. 133 w. 8g. – 136 w. 17 g. (Zaręczyny, zrękowiny) – Poszczególne akapity pochodzą z Obchodów weselnych ze s. 84, 86, 90, 93, 95, 96, 98,
99, 103 i 104; pieśni nr 73 na s. 93, nr 74 na s. 103, nr 75 na s. 104.
s. 136 w. 18g. – s. 139 w. 2g. (Sprosiny i błogosławienie) – Zob. Obchody weselne…, s. 104, dalej s. 115–118.
s. 139 w. 3g. – s. 141 w. 22g. (Drużyna weselna) – Zob. Obchody weselne s. 119, 120, 123, 127, 130, 133. Na końcu akap. 1 na s. 140
odesłania za Glogerem dotyczą: pracy A. Tereschenko Byt russkogo naroda, Sankt Petersburg, T. 2, 1848, s. 481 (stronę podano za
Glogerem); artykułu Obrzędy weselne ludu wiejskiego w guberni
mińskiej, w powiecie Borysowskim, w parafii hajeńskiej, obserwowane w latach 1800, „Tygodnik Wileński” 1819, T. VII, nr 150,
s. 1–18 i nr 152, s. 81–104.

�414

Na s. 140 w 7d. odesłanie do pracy L.A. Jucewicza Litwa pod względem starożytnych zabytków, obyczajów i zwyczajów, skreślona
przez Ludwika z Pokiewia (pseudonim autora), wydanej w Wilnie
w 1846 roku, tam wzmianka o darowaniu ręczników na s. 265.
Na s. 139 w. 10g. – Błąd druku, winno być: „zamężne” zamiast
„zamożne”.
s. 141 w. 23g. – 145 w. 2g. – (Pieczenie kołacza…) – Poszczególne fragmenty tego podrozdziału pochodzą z Obchodów weselnych… ze
s. 136–137, 140–142, 152–155. Przyp. 1 ( s. 141–142) pochodzi od
Kolberga, natomiast przyp. 1 na s. 142 u Glogera w tekście głównym na s. 142.
Melodia zamieszczona przez Kolberga na s. 143 nr 76 także w Obchodach weselnych…, po s. 336 pod numerem 1.
Wymieniony przez Kolberga na końcu s. 143 drzeworyt przedstawiający kołacz, zgodnie z odesłaniem, w pracy Glogera na s. 152.
s. 145 w. 3g. – 150 w. 17g. (Dziewiczy wieczór) – Zamieszczone opisy
oraz teksty pieśni nr 77–84 pochodzą ze s. 178–184 Obchodów
weselnych… Na s. 146 w. 11g. odsyłacz winien być: nr 74 (nie 72).
Przyp. 1 na s. 148 pochodzi od Kolberga. Pieśni nr 85 i nr 86 pochodzą także ze zbiorów Kolberga, zob. następne przypisy.
s. 148–149 nr 85 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93v.,
nr 9, z lokalizacją ogólną: „Szczepanków”; dziś rkp. słabo czytelny,
widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym.
Melodia i tekst także w pracy Z. Glogera Obchody weselne…, po
s. 336 melodia nr 7, tekst s. 182–183, przy czym Kolberg opublikował tę melodię z drobnymi zmianami metrorytmicznymi.
s. 149 tekst między nutami i s. 149–150 nr 86 – Tekst opisowy oraz tekst
pieśni w Obchodach weselnych… na s. 183, melodia nr 6 po s. 336.
Ponadto w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93r.,
nr 37, z lokalizacją ogólną: „Łomża” – melodia z incipitem tekstu:
„Ej, dobra temu nocka”, tam w pierwszym wykonaniu: w t. 1 trzy
ósemki d2, przy powtórce ósemki h1 d2 d2, w obu wykonaniach:
w t. 6 dolna, w t. 7 i 8 górna wersja.
s. 150 w. 16d. – s. 158 w. 5g. (Przybycie pana młodego) – Informacje
zawarte w pierwszym akapicie pochodzą z Obchodów weselnych… ze s. 185; kolejne akapity oraz pieśni nr 87–91 u Glogera na
s. 198–210.
Na s. 151 odesłania do drzeworytów zamieszczonych w Obchodach weselnych… na s. 199. Na s. 152 nad pieśnią nr 89 nota, która
u Glogera (s. 201) brzmi: „Na Podlasiu śpiewają”, natomiast nota:
„Śpiewają także na Mazowszu” u Glogera przy innej pieśni.

�415

Pod pieśnią nr 91 błędny odsyłacz do cz. II Pokucia (DWOK
T. 30), tam na s. 24 pieśń 25.
s. 158 w. 6g. – s. 163 w. 12g. (Rozpleciny) – Teksty opisowe oraz teksty
pieśni nr 92–100 w Obchodach weselnych…, s. 211–229; u Glogera także zapisy nutowe:
nr 94 – W Obchodach weselnych… melodia (po s. 336, nr 5) z wariantem tekstu (na s. 215). W rkp. terenowym Kolberga, teka 43,
sygn. 1352, k. 92, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, melodia z incipitem tekstu: „Zakukała kukawecka”, w rkp. widoczne trudności
Kolberga w zapisie metrorytmicznym, t. 2: &amp;

&amp;

œ. #œ œ œ
œ

œ œ #œ œ œ
œ

, t. 5:

.
nr 95 – W Obchodach weselnych… tekst pieśni na s. 215, natomiast melodia jak nr 95 u Glogera jest bez tekstu, tam po s. 336 nr
2.
Na końcu opisu Rozplecin (s. 163 w. 12g.) wzmianka o pracy Jana
Łasickiego drukowanej po raz pierwszy po łacinie Michalonis Lituani de moribus Tartarorum, Lituanorum et Moschorum wydanej w Bazylei w 1615 roku, zob. przekład polski A. Rogalskiego Mitologia Jana Łasickiego Polaka O bogach Żmudzinów i innych
Sarmatów, „Dziennik Wileński” 1823, T. 1, s. 248–255, 398–406
i T. 3, s. 308–314.
s. 163 w. 13g. – s. 167 w. 9g. (Wyjazd do ślubu) – Tekst opisowy oraz
pieśni nr 101–107 pochodzą z Obchodów weselnych Z. Glogera
ze s. 229 – pierwszy akapit, s. 241–248 – pozostały tekst. Pieśń
nr 101 u Glogera po s. 336, nr 3, bez lokalizacji.
Na s. 164 wzmianka o drzeworycie – w Obchodach weselnych…,
s. 245.
s. 163 w. 10g. – s. 173 w. 14g. (Ślub) – Teksty opisowe oraz teksty pieśni nr 108–115 i przypisy zaczerpnięte z Obchodów weselnych…,
s. 251–273; pieśń nr 108 u Glogera także z melodią po s. 336 nr 4.
W przyp. 1 na s. 168 wzmianka o Śpiewie Jonka (sprawa IV odsłona I) z Krakowiaków i Górali W. Bogusławskiego, zob. tegoż
Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale, Wrocław 1956, BN
I 162. Na s. 169 w. 13d. wzmianka o drzeworycie zamieszczonym
przez Glogera na s. 269.
s. 173 w. 15g. – 176 w. 16d. (Powrót z kościoła) – Teksty opisowe oraz
teksty pieśni nr 116–121 i przypisy zaczerpnięte z Obchodów weselnych…, s. 278–286. Na s. 175 w. 18d. odesłanie za Glogerem do
pracy K.W. Wójcickiego Zarysy domowe…, T. 3, s. 212.

�416

s. 176 w. 15d. – s. 177 w. 11g. (Przyjazd pana młodego) – Tekst zaczerpnięty z Obchodów weselnych…, s. 287–301.
s. 177 w. 12g. – s. 182 w. 18d. (Obiad weselny) – Teksty opisowe oraz
teksty pieśni nr 122–130 i przypisy zaczerpnięte z Obchodów weselnych…, s. 301–326.
s. 182 w. 17d. – s. 184 w. 14g. (Obdzielenie korowajem) – Tekst zaczerpnięty z Obchodów weselnych…, s. 326–335. Na końcu odesłanie
do artykułu Z. Glogera Korowaj. Wspomnienie lat dziecinnych
zamieszczonego w „Kronice Rodzinnej” 1875, nr 16.
s. 184–190 (wesele II) – Melodie zamieszczone w opisie pochodzą w większości z rękopisów Kolberga, zob. poszczególne przypisy do pieśni.
s. 184 nr 131 – Pieśń zaczerpnięta z Obchodów weselnych… Z. Glogera,
tam melodia po s. 336, nr 8.
nr 131 (dolna wersja) – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn.
1352, k. 93v., nr 10, z lokalizacją ogólną: „Szczepanków”, tam melodia z incipitem, dziś nieczytelnym; w rkp. melodia zanotowana
w metrum  w podwojonych wartościach rytmicznych, t. 1–2 ze
znakiem powtórki.
s. 189 nr 132 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93r., nr
21, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem: „Wstał
Jasieńku”, tam w t. 1 i 3 tylko dolna, w t. 6 i 7 tylko górna wersja.
s. 189–190 nr 134 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93v., nr
7, z lokalizacją ogólną: „Szczepanków”, tam melodia z incipitem: „Na
polu sośnia”; w rkp. w t. 3 i 5 tylko dolna wersja, w t. 5 ostatnia nuta
e2, w t. 6 brak ≥ przy g1, w t. 7 na pierwszą miarę szesnastki d2 c2.
s. 190 nr 135 – Wariant tekstu w cz. IV Mazowsza (T. 27), nr 55 (nie 118
jak w odsyłaczu Kolberga), zob. też Mazowsze cz. II (T. 25), nr 117.
nr 136 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 24, sygn. 1283, k. 13v; z boku
nota: „Łomża”, tam melodia z incipitem: „Hej, zakukała”, przy melodii notatka: „lepiej”. Rkp. zniszczony, melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, tylko górna wersja. Wcześniej próba zapisu tej


melodii: 

Hej,



 
  



  



za  ku  ka  ła

     
   



si  wa ku  ka  weń  ka...

     
   

  

 

.

s. 191–195 (wesele III) – Melodie zamieszczone w opisie pochodzą z rękopisów Kolberga, zob. poszczególne przypisy do pieśni.
s. 191 nr 139a – Odsyłacz do cz. III Mazowsza (T. 26), nr 297 błędny.

�417

s. 192

nr 140 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93v., nr 12,
z lokalizacją ogólną: „Szczepanków”, tam melodia z incipitem: „Potoczę ja, potoczę”, w całym przebiegu melodii tylko górna wersja.
Odsyłacze do cz. II Krakowskiego (DWOK T. 6) i cz. II Radomskiego (DWOK T. 21) błędne, natomiast odsyłacz do cz. IV Poznańskiego (DWOK T. 12) dotyczy wariantu drugiej zwrotki.
s. 193 nr 142 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93r., nr
50, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia bez tekstu; w rkp.
widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym, zapis
melodii następujący:

&amp;œ
&amp;

œ

œ œ #œ

œ

#œ
J

œ.

œ

œ
J

U
œ.

# œœ œœ # œœ
œœ

œ
œœ

œ #œ

œœ œœ # œœj. œ

.

Opublikowana wersja taktów 7–9 zanotowana obok, w tym samym rkp., z notatką: „lepiej”.
s. 193–194 nr 144 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93v.,
nr 22, z lokalizacją ogólną: „Szczepanków”, tam melodia oraz fragmenty nieczytelnego dziś tekstu; w zapisie melodii w t. 1 przy
pierwszej nucie alternatywnie c2, w t. 2 tylko górna wersja, brak
znaku powtórki.
s. 194 nr 145 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93v., nr
24, z lokalizacją ogólną: „Szczepanków”, tam pod melodią ślady
nieczytelnego dziś tekstu; w t. 3–5 i 13 tylko górna wersja, t. 10–11
niewypełnione, w t. 13–18 brak ≥ przy g1.
s. 195–208 (wesele IV) – Opis wesela nadesłała Kolbergowi Melania Czarkowska, jej rękopis nie zachował się, zob. DWOK T. 80/I, s. LVI–
–LVII.
s. 208 w. 3d. – s. 212 w. 212 w. 4d. (wesele V) – Opis wesela wraz z pieśniami nr 146–152 pochodzi z pracy A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…, s. 199–203. W przyp. 1 wzmianka
o terminologii stosowanej przez Glogera, zob. Obchody weselne…,
m.in. s. 69 i 215.
s. 212 w. 5g. – s. 222 w. 1d. (wesele VI) – Pieśni zamieszczone w tym
opisie pochodzą z własnych badań Kolberga, który zanotował
melodie oraz kilka tekstów. Pozostałe teksty sporządzone zostały
obcą ręką, część z nich mógł zapisać Władysław Wierzbowski,
zob. DWOK T. 80/I, s. LI, zob. następne przypisy.

�418

s. 212 w. 8–16g. – Tekst do słowa „głupia” zanotowany skrótowo w rkp.
nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352, k. 86, bez lokalizacji.
s. 212 nr 153 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 92v.,
nr 18, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem:
„W ogródeńku przy ziołeńku” i rkp. nieznanego autora, teka 43,
sygn. 1352, k. 86, bez lokalizacji, tam tekst, z notą: „Przy oświadczynach, przy zaręczynach”.
W rkp. z k. 92v. w t. 1 na trzecią miarę brak ≥, w t. 7 na trzecią
miarę alternatywnie szesnastki c2 gis1.
s. 213 nr 154 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 91r., nr 14,
bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Carna drużynka była,
oj, carna” i rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352, k. 89, bez
lokalizacji – tekst, z notą: „W lecie po polu”. W rkp. z k. 91 melodia
inaczej urytmizowana:


 

Car  na

 


dru  żyn









ka


         





  


    


3

by  ła,

oj,


       
3

    
3



car  na...


poniżej wersje alternatywne dla t. 9: 


wyższego przykładu: 

 

 



  








,

i t. 13–16 z po-



.

nr 155 – Tekst w rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352, k. 89,
bez lokalizacji.
nr 156 – Tekst w rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352, k. 89,
bez lokalizacji.
s. 213–214 nr 157 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 92v.,
nr 31, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem:
„A w wiśniowym sadeńku” i rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn.
1352, k. 88, bez lokalizacji, tam tekst.
W rkp. z k. 92v. w t. 3 dolna wersja, na pierwszą miarę szesnastki
h1 d2, w t. 5 górna wersja.
s. 214 nr 158 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 92v.,
nr 22, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem:
„Ona wyszła i wyjrzała” i rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn.
1352, k. 86, bez lokalizacji, tam tekst.

�419

W rkp. z k. 92v. melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, w t.
2 na drugą miarę dolna, na trzecią górna wersja, w t. 3 i 6 górna
wersja; w zapisie tekstu w zwr. 1 powtórzone: „modre ocki zapłakała” zamiast „modre ocka we łzach stały”, a zwr. 4 zanotowana
następująco: „Ostawaj się, ostawaj się z Bogiem”.
s. 214–215 nr 159a – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92v.,
nr 41, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem:
„Idzie rzecka” i teka 43, sygn. 1352, k. 88, bez lokalizacji – tekst.
W rkp. z k. 92v. tylko t. 1–8, w t. 1 na drugą miarę szesnastki h1
a1, w t. 2 na trzecią miarę trzydziestodwójki: c2 h1 a1 g1, w t. 5 i 7
tylko górna wersja. Odsyłacz nad nutami do numeru 139b dotyczy
wariantu tekstu.
s. 215 nr 159b – Tekst w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352,
k. 88, bez lokalizacji. W rkp. w zwr. 4 w. 1: „Pise listy” zamiast
„Napisę listy”, a w. 3 brzmi: „a ja ich będę cytała”.
w. 1–2d. – Te informacje w rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn.
1352, k. 86, bez lokalizacji.
s. 216 nr 161 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 92v.,
nr 15, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem: „Cy
ja tobie” (zob. nr 162), a obok jeszcze incipit: „Zakowała zieziula”
i rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352, k. 86, bez lokalizacji,
tam tekst, z notką: „Jak do ślubu wyjeżdżają”.
W zapisie z k. 92v. w t. 2 i 4 górna, w t. 3 dolna wersja, po t. 4

 
kilka wersji t. 5–6:    

       



, takty te

zostały skreślone przez Kolberga, po nich inna wersja taktów 5–6:

&amp;

œ œ œ œœ

œ œ œ œœ œ

œœ˙

, a następnie z notatką: „lub” kolejna

wersja alternatywna: górna wersja t. 5–6, tam w t. 6 brak ≥ przy g1.
nr 162 – Rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352, k. 86, bez
lokalizacji, tam tekst z notką: „Jak wyjezdzają z za stoła, do ślubu,
panna młoda śpiewa”. Melodia z incipitem: „Cy ja tobie” zob. poprzedni przypis.
s. 216–217 nr 163 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 92v.,
nr 17, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem:
„Poszła Kasinka” i rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352,
k. 86, bez lokalizacji, tam tekst z notką: „Przed ślubem – śniadanie,
a potem śpiewają” (por. s. 215 w. 1–2d).

�420



j

 , t. 4: œ œ ,
W rkp. z k. 92v. w t. 2 i 4 inny rytm, tam t. 2: 
w t. 8 tylko dolna, w t. 9, 10 i 12 tylko górna wersja, w t. 14 na
drugą miarę w górnej wersji szesnastki c2 h1.
s. 217 nr 164 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 92v.,
nr 16, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem:
„Gdzie pojedzies do ślubu” i rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn.
1352, k. 86r. i 86v., (dalszy ciąg tekstu), bez lokalizacji, tam tekst ze
wzmianką jak nad nutami: „Marszałkowie...”. W zapisie nutowym
 
w t. 5 w pierwszym wykonaniu:  

.

s. 217–218 nr 166a – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 92v.,
nr 23, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem:
„Kapusteńka”; rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352, k. 85,
bez lokalizacji, tam tekst zwr. 4–6; rkp. nieznanego autora, teka 43,
sygn. 1352, k. 86, bez lokalizacji, tam tekst zwr. 1–3.
Zapis nutowy słabo czytelny, w t. 4 na pierwszą miarę ósemki d2
cis2, w t. 5 tylko górna wersja, w t. 6 na pierwszą miarę ósemki h1
c2, w t. 7 tylko górna wersja, powyżej zanotowana kolejna wersja
alternatywna dla tego taktu: &amp;

#

œ œ œ œj œ

.

s. 218 nr 166b – Rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352, k. 85, bez
lokalizacji, tam tylko tekst zwr. 1–4.
s. 218–219 nr 167 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 95r.,
nr 20, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „W ogródeńku kapusteńka”.
W rkp. w t. 1 na pierwszą miarę ćwierćnuta a1, na trzecią ósemki
dis2 fis 2, w t. 2 tylko górna wersja, w t. 3 przy f2 brak ≥, w t. 4 na
pierwszą miarę ósemki e2 dis2, w t. 6 tylko górna wersja, t. 7–8:






      

.

Tekst por. nr 166a w T. 28.
s. 219 nr 168 – Rkp. terenowy Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92v., nr 14,
z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem: „Mój wianeczku” i rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352, k. 86, bez
lokalizacji – tekst.
W zapisie melodii w t. 1 tylko górna wersja, w t. 2 ≥ przy g1, przy tej nucie alternatywnie h , t. 3:
1

     
   
3

, w t. 4 na trzecią miarę

�421

ósemka e1, brak przednutki, t. 6–8:

#
&amp; œ

œ
J

œ œ œ œ

œ

j
œ ;

w zapisie tekstu brak ostatniego wiersza: „zginies jak drugie”.
s. 219–220 nr 169 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 92v.,
nr 24, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem:
„Niescęśliwa godzinecka”; rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn.
1352, k. 85, bez lokalizacji, tam tekst jak w druku.
W zapisie melodii w t. 2 tylko dolna wersja, w t. 3 widoczne trud-

œ
ności Kolberga w zapisie metrorytmicznym: &amp;

U
œœœœ œ
3

,

w t. 4 tylko górna wersja, w t. 5 tylko dolna wersja, na trzecią miarę
e2, w t. 6 na pierwszą i trzecią miarę dolna, na drugą górna wersja.
s. 220 nr 170 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92r., nr
2, tam melodia z incipitem: „Bodaj ty, chmielu” i notą: „Oczepiny”;
teka 43, sygn. 1352, k. 89 – tekst, oba rkp. z lokalizacją: „Augustów”.
W zapisie z k. 92r. melodia zanotowana o tercję małą wyżej, w t. 1
na pierwszą miarę dwie szesnastki a1 a1, w t. 4 ćwierćnuta b1, w t. 6
druga szesnastka c2, w t. 7 tylko górna, w t. 8 tylko dolna wersja,
druga szesnastka c2, w t. 9 tylko dolna wersja, w t. 10 tylko ćwierćnuta a1.
nr 171 – Tekst w rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352, k. 86,
bez lokalizacji, tam z notą: „Po ślubie, po oczepinach”.
s. 220–221 nr 172 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 94r., nr
13, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Ach, rozkosz moja”.
W rkp. w t. 1 i 3 tylko górna wersja, w t. 2 przy drugiej ósemce
alternatywnie szesnastki a1 fis1, powyżej dopisana wersja alternatywna jak górna wersja w takcie opatrzonym notatką: „albo”,
w t. 4 przy drugiej ósemce alternatywnie szesnastki h1 c2, na drugą
miarę ćwierćnuta d2, t. 5–6: &amp;

#

j œ
jœ Ó
œ
œœœ J œ œ Jœ

.

s. 221 nr 173 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 92r., nr 3,
bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „To z nią do pszeniczki”,
z notatką: „Po oczepinach”.
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, w pierwszym
wykonaniu: w t. 2 na trzecią miarę ósemka c2, przy powtórce:
w t. 1 druga szesnastka h1, w t. 3 dolna wersja.
s. 221–222 nr 174 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 92v.,
nr 19, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem:
„Wczorej była panienecka” i rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn.

�422

1352, k. 86, bez lokalizacji, tam tekst z notą jak nad numerem 173.
W zapisie nutowym brak znaku przykluczowego, w pierwszym wykonaniu: w t. 1 liczne wersje alternatywne, wersja opublikowana

 
oznaczona literami powyżej zapisu nutowego:     

,

w t. 2 górna wersja, na trzecią miarę g1, alternatywnie a1, w drugim wykonaniu: t. 2: &amp;

œ œ œœ œ

œ

.

W rkp. tekst jak w druku, wariant „v. panny” w zwr. 6 dodany
przez Kolberga. W druku błędnie podane metrum, winno być .
s. 222 nr 175 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 92v., nr
20, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem: „Ej,
wybieraj się” i rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352, k. 86,
bez lokalizacji, tam tekst z notą jak nad nutami.
W zapisie nutowym widoczne trudności Kolberga w zapisie linii
melodycznej, liczne poprawki i wersje alternatywne; w t. 1 na trzecią miarę alternatywnie g1, w t. 2 na pierwszą miarę h1, alternatywnie c2, na drugą miarę przy pierwszej ósemce alternatywnie a1,
na czwartą miarę alternatywnie d2, w t. 4 na drugą miarę pierwsza
ósemka e2, alternatywnie d2, w t. 5 przy czwartej ósemce alternatywnie szesnastki c2 h1, na trzecią miarę alternatywnie h1, w t. 6
dolna wersja, na trzecią i czwartą miarę ćwierćnuty e2 a1.
nr 176 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 92v.,
nr 21, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem:
„Siadaj” i rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352, k. 86, bez
lokalizacji – tekst, z notą jak nad nutami.
W rkp. w t. 1 dolna, w t. 3 i 4 górna wersja, w t. 4 na drugą miarę
ósemki h1 g1.
s. 223–230 (wesele VII) – Materiały zawarte w opisie tego wesela mogły
zostać pozyskane podczas podróży odbytej z W. Wierzbowskim w
1858 roku, zob. DWOK T. 80/I, s. XXVIII; rękopisy dotyczące tego
wesela nie zachowały się.
s. 225 nr 182 – Odesłanie do cz. II Kujaw (DWOK T. 4), nr 149 niejasne.
s. 227 nr 189 – Odesłanie do numeru 174 w T. 28 niejasne.
s. 230–234 (wesele VIII) – Opis wesela wraz z pieśniami nr 198–202 pochodzi z pracy A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…, s. 205–213.

�423

Pieśni i dumy (s. 235–321)
s. 235 nr 203 – Rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1136, k. 5r., z lokalizacją:
„od Zambrowa, Tykocina”, nad nutami notatka: „Szlachecka (z C-dur)”. W zapisie melodii w t. 3–4 brak znaku powtórki, t. 4 zapisany dwukrotnie, a po nim:



  

    
       



         




  


      




.

s. 236–237 nr 205 – Rkp. Kolberga: teka 5, sygn. 1136, k. 5v., z lokalizacją:
„od Grajewa, Rajgroda”, tam melodia i tekst; rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 94r., nr 23, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „A gdzieże jedziesz moje”. W zapisie melodii w obu rkp.
w t. 2, 7 i 8 tylko górna wersja; w rkp. z teki 43 w t. 3 na trzecią
miarę alternatywnie ósemki h1 c2.
s. 237 nr 206 – Rkp. Kolberga: teka 5, sygn. 1136, k. 5v., z lokalizacją: „od
Augustowa, Żarnowo”, tam melodia i tekst; rkp. terenowy, teka 43,
sygn. 1352, k. 94r., nr 29, bez lokalizacji, tam melodia bez tekstu.
W zapisie melodii w rkp. z teki 5 w t. 6 tylko górna wersja, w t. 7
przy ostatniej ósemce alternatywnie a1, w t. 8 w górnej wersji na
pierwszą miarę ćwierćnuta a1; w rkp. terenowym w t. 2 i 8 tylko
dolna, w t. 6 tylko górna wersja.
nr 207 – Rkp. Kolberga: teka 5, sygn. 1136, k. 5v., z lokalizacją: „Augustów”, tam melodia i tekst; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352,
k. 94r., nr 20, bez lokalizacji, tam melodia bez tekstu.
W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 5–8
zanotowana tylko górna wersja, oznaczona w druku: „śpiew”, brak
akompaniamentu granego na harmonijce. W rkp. z teki 5 w t. 2 i 3
tylko dolna wersja, w t. 8 na pierwszą miarę alternatywnie szes-

 





 , w t. 3 tylko
nastki h1 a1; w rkp. terenowym t. 2: 
dolna wersja.
s. 238 nr 209 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowe: teka 43, sygn. 1352, k. 92r.,
nr 7, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Ani tydzień, ani
dwa, ani pół roku” i teka 43, sygn. 1352, k. 89, z lokalizacją: „Augustów”, tam tekst; teka 5, sygn. 1136, k. 5r., z lokalizacją: „Augustów”, tam melodia i tekst.

�424

W rkp. terenowym z k. 92r. w pierwszym wykonaniu: w t. 2 tylko dolna wersja, na pierwszą miarę dwie szesnastki e2 e2, t. 3:

#
# œ
&amp; œ œ œJ œ œ , przy powtórce: t. 3: &amp; œR R
# œ r j
drukowana oznaczona literami, t. 5: &amp; R œ œ

œ j
J œ , wersja
j
œ , w t. 6 na

trzecią miarę alternatywnie a1. W rkp. z teki 5 w pierwszym wykonaniu t. 3: &amp;

#

œœ œœ

œ.
J

œ œ , w drugim wykonaniu w t. 5 na

drugą miarę alternatywnie a1.
Odesłanie do cz. II Mazowsza (T. 25), nr 157 niejasne.
s. 238–239 nr 210 – Rkp. Kolberga: teka 5, sygn. 1136, k. 5r., z lokalizacją
jak w druku, tam melodia i tekst; rkp. terenowy, teka 43, sygn.
1352, k. 93r., nr 10, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia
z incipitem: „O, pamiętaj dziewcyno”.
W czystopisie z teki 5 w t. 3 na trzecią miarę w pierwszym wykonaniu triola szesnastkowa cis2 a1 h1, przy powtórce triola szesnastkowa a1 cis2 a1, w t. 5 w drugim wykonaniu górna wersja, alternatywnie na trzecią miarę trzydziestodwójki a1 h1 a1 fis1, w t. 6 w obu
wykonaniach górna wersja, w t. 7 na trzecią miarę ósemka a1 lub
alternatywnie triola szesnastkowa cis2 a1 h1.
W rkp. terenowym w t. 3 liczne poprawki i wersje alternatywne:

# r œ œ #œ
w pierwszym wykonaniu: &amp; œ R J Jœœ œ , lub obok z notatką
# r œ mœ œœ # œ
œ
„lepiej”: &amp; œ R J J œ ;
      
   , w t. 6 w obu
w drugim wykonaniu:    
3

wykonaniach górna wersja, w t. 7 na trzecią miarę alternatywnie
szesnastki a1 h1.
s. 239 nr 212 i 213 – Rkp. Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 84, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam tekst bez melodii; w rkp. między
tekstem 212 i 213 jeszcze jeden wątek, zob. nr 165 w suplemencie.
s. 239–240 nr 214 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352,
k. 93r., nr 41, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia; teka 5,
sygn. 1137, k. 1 (czystopis uszkodzony), widoczne tylko fragmenty
zwrotek 2, 4, 6 i 7.
W zapisie melodii w pierwszym wykonaniu: w t. 1 przy ostatniej

�425

szesnastce alternatywnie trzydziestodwójki c2 a1, w drugim wykonaniu: w t. 2 na trzecią miarę szesnastki g1 h1, w t. 3 na pierwszą
miarę szesnastki d2 h1.
Tekst por. DWOK T. 42, nr 1800.
s. 240 nr 215 – Rkp. Kolberga: teka 5, sygn. 1137, k. 1r., z lokalizacją: „od
Raczek, Wronowo”, tam melodia i tekst; rkp. terenowy, teka 43,
sygn. 1352, k. 92v., nr 8, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam tylko
pierwsze wykonanie z incipitem: „I wygnała wołki”, w t. 3 na trzecią miarę alternatywnie ósemka g1.
W czystopisie w t. 2 w drugim wykonaniu na trzecią miarę alternatywnie ósemka d2.
nr 216 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 91r.,
nr 10, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Ej, wyjdę ja na
poleńko” i rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352, k. 87, bez
lokalizacji, tam tekst. W rkp. z k. 91 zapis melodii następujący:


 

Ej, wyj

 




 


dę

 


ja

   

3

na

po

 




 


 






  



leń  ko...


  

 




 ,

obok zanotowana wersja alternatywna dla t. 5–6 z powyższego

   

 
przykładu: 
.
nr 217 – Tekst w rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352, k. 87,
bez lokalizacji.
s. 241–242 nr 221 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92v., nr
3, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem: „Zielona rutka, żółty kw[iat]”; teka 43, sygn. 1352, k. 87, bez lokalizacji,
tam fragmenty tekstu; rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352,
k. 83, z lokalizacją naniesioną przez Kolberga: „Suwałki, Korkliny”,
tam tekst jak w druku.
W rkp. z k. 92v. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej; na
k. 87 zwr. 4, dalej incipit: „Zielona… żółty kwiat”, a na początku
jeszcze dwie zwrotki:
„Zielona rutka, jałówka,
lepsza panienka niż wdówka.
[Zielona rutka, jałowiec],
lepsy kawaler jak wdowiec”.

�426

s. 242 nr 222 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowe teka 43, sygn. 1352, k. 94r.,
nr 1, bez lokalizacji i teka 43, sygn. 1352, k. 94v., nr 1, bez lokalizacji, w obu rkp. melodia z incipitem: „Z tamtej strony zielonego
stawu”; czystopis, teka 5, sygn. 1136, k. 85v., z lokalizacją: „od Grajewa, Rajgroda”.

# j

W rkp. z k. 94v. t. 5: &amp; œ œœ
, w t. 6 i 7 tylko
dolna wersja. W rkp. z k. 94r. od t. 5 zapis wariantowy:

#
&amp; œ œ œ

œ

œ
J

œ

œ
J

œ œ j œj
œ

j
œ œ

.

		W rkp. z teki 5 Kolberg połączył oba rkp. terenowe: najpierw
zapis z k. 94r., następnie zapis jak w rkp. z k. 94v., przy czym t. 1:

# j
# 3 œ œœ œ
&amp; œ œ œ J J , t. 5: &amp; œœ œ œ

.

s. 243 nr 223 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 95r.,
nr 8, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Powstał stary rano”
i teka 43, sygn. 1352, k. 20, bez lokalizacji, tam tekst zwr. 1.
W rkp. melodia zanotowana o tercję małą niżej, w pierwszym wy-

r
bb œ œ
konaniu t. 1–2: &amp; œ R J

œ
J

œ
J œ

, w drugim wykonaniu

w t. 1 pierwsza nuta b1; zapis tekstu z k. 20 dziś bardzo słabo czytelny.
Pod pieśnią odsyłacz do wariantu: „Jedzie stary przez wieś” opublikowanego przez Kolberga w „Przyjacielu Ludu” R. 14: 1847,
T. 2, nr 30, zob. przedruk: DWOK T. 67/I, nr 204. Odesłanie do
cz. V Poznańskiego (DWOK T. 12) dotyczy zwrotek 5 i 6 numeru
399.
s. 243–244 nr 224 – Rkp. Kolberga: teka 50/2, sygn. 1357, k. 1, tam lokalizacja i naniesiony nr pieśni jak w druku; rkp. terenowy, teka 43,
sygn. 1352, k. 95v., nr 14, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem:
„W sadu, saduleńku”.
W rkp. z teki 50 t. 3 opatrzony znakiem powtórki, brak t. 4,
w zapisie tekstu w zwr. 1 „sadzinku” zamiast „sadeńku”; w rkp.
z teki 43 w t. 2 i 4 tylko dolna wersja.
s. 244 nr 225 – Rkp. Kolberga: teka 50/2, sygn. 1357, k. 1v., tam lokalizacja, naniesiony nr pieśni i odsyłacze do wariantów jak w druku;
rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 95r., nr 17, bez lokalizacji,
tam melodia z incipitem: „A jestem ja niewielicka”.

�427

W rkp. z teki 50 w t. 6 w pierwszym wykonaniu ostatnia ćwierćnuta d2. W rkp. terenowym w t. 1 w drugim wykonaniu i w t.
4 w obu wykonaniach druga ósemka a1, w t. 3 w drugim wykonaniu Ω przy f1, w t. 4 w obu wykonaniach ¯ przy h1, t. 5 w

#

drugim wykonaniu: &amp; œ œ œ œ œ , w t. 6 w pierwszym
wykonaniu druga ćwierćnuta d2.
nr 226 – Rkp. Kolberga, sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 327; jest
to czystopis przygotowany do druku z numerem pieśni „228” (nie
226) oraz z naniesionymi odsyłaczami; odsyłacz do cz. III Mazowsza (T. 26) dotyczy zwr. 2 numeru 291.
s. 245 nr 227 – Rkp. Kolberga, sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 194; jest
to czystopis przygotowany do druku z naniesionym odsyłaczem,
ale innym niż w tomie numerem pieśni: „218”.
nr 228 – Rkp. Kolberga, sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 194; jest to
czystopis przygotowany do druku z naniesionym odsyłaczem, ale
innym niż w tomie numerem pieśni: „219”; rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 91v., nr 43, bez lokalizacji, tam melodia
z fragmentami tekstu i teka 43, sygn. 1352, k. 89, bez lokalizacji,
tam tekst.
W rkp. terenowym z k. 91v. w t. 2 i 4 tylko dolna wersja, w t. 5
przy drugiej szesnastce alternatywnie g2, na trzecią miarę szesnastki e2 fis2, w t. 7 i 8 tylko górna wersja, pod melodią widoczny tekst:
„Z poniedziałku na święto furmanowi… nie wiadomo, którą dróżką po nie”;
na k. 89 dalszy ciąg tekstu:
„I stojała na moście,
kłaniała się staroście,
kłaniam ci się, starosto.
Jasienku, cóż tam słychać
w Toruniu na rynku.
Powiem tobie nowinę,
będziesz miała dziewczynę,
A bodaj cię, mój Jasieńku, kat męczył,
jak ty mnie moje serce zasmucił”.

nr 229 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93v., nr 17,
z lokalizacją: „Szcze[panków]”, tam melodia bez tekstu. W rkp. w t. 2
na trzecią miarę ósemka e2, w t. 3 przy powtórce na drugą i trzecią
miarę ósemki e2 d2, w t. 4 w obu wykonaniach dolna wersja.

�428

nr 230 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 91v.,
nr 49, z lokalizacją: „Augustów”, tam melodia z incipitem: „Z poniedziałku”, zanotowana o kwartę czystą wyżej, w obu wykonaniach: w t. 1 ostatnia szesnastka g1, w t. 2 tylko dolna wersja, ostatnia ósemka a1, w t. 3 tylko górna, w t. 5 tylko dolna wersja.
nr 231 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 95r., nr 19,
bez lokalizacji, tam melodia z tekstem do słowa: „oczy”. W rkp.
w obu wykonaniach w t. 1 górna wersja, w t. 3 w pierwszym wykonaniu na drugą miarę h1 i alternatywnie d2, przy powtórce tylko
górna wersja.
s. 246 nr 232 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93r., nr 34,
z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem: „Choćbym
ja jeździł we dnie”.
W rkp. w t. 1 pierwsza ósemka g1, ostatnia e1, w t. 2 na czwartą
i piątą miarę ćwierćnuta a1, w t. 3, 4 i 7 tylko dolna, w t. 5 tylko górna wersja, w t. 6 przy pierwszej ćwierćnucie alternatywnie
ósemki c2 e2.
nr 233 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 93v.,
nr 20, z lokalizacją ogólną: „Szczepanków”, tam melodia bez tekstu
zanotowana o kwartę czystą wyżej; teka 43, sygn. 1352, k. 20, bez
lokalizacji, tam tekst zwr. 1 bez melodii, przy czym w tym rkp.
zapis następujący:
„Wczoraj, nie dzisiaj, nie dzisiaj,
zapłaćże mi, moje dziewczę, com cię kołysał”.
s. 246–247 nr 234 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 85,
bez lokalizacji, tam tekst jak w druku, bez melodii. Por. nr 303
w suplemencie.
s. 247 nr 235 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 43,
sygn. 1352, k. 92v., nr 35, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”.

œ œ œ.
W rkp. w pierwszym wykonaniu t. 1: &amp;

j
œ

œ
J , w drugim

wykonaniu: w t. 1 na drugą i trzecią miarę ćwierćnuty d2 h1,

œ œ œj œ
w t. 3: &amp; œ

œ

, wersja drukowana zanotowana obok jako

rozwiązanie alternatywne. Odsyłacze zamieszczone w druku
błędne.
nr 236 – Rkp. nieznanego autora, teka 4, sygn. 1134, k. 2, nr 2, z

�429

notą: „Z powiatu bielskiego, spod Brańska, Glinnik”; w rkp. nad
nutami oznaczenie tempa: „Moderato”, w t. 3 w drugim wykonaniu druga ósemka ais1.
s. 247–248 nr 237 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka
43, sygn. 1352, k. 94r., nr 26, bez lokalizacji, tam zapis następujący:

j

# œœj
&amp; J œœ

œ

œœ

# j
&amp; œœ œœ

œœ

œœ œœ
J

# œ œ
&amp; œ

œ

œ œœœ

j

œ
J

œœ

œ

œ

œ œ œ

œ

œ

œœ œœ
œ œ œ

œ

œœ

œ œ
J

œœj œ œœ
j
œ œ

.

Odsyłacz zamieszczony w druku nad nutami błędny.
s. 248 nr 238 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92v., nr
28, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem: „Ej,
cóż tam słychać” i teka 43, sygn. 1352, k. 85, bez lokalizacji, tam
tekst jak w druku. W rkp. z k. 92v. tylko dolna wersja, w t. 4 na
drugą miarę dwie ósemki h1 h1 lub alternatywnie d2 d2.
s. 249 nr 239 – Tekst w rkp. Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 85, bez
lokalizacji. W rkp. w zwr. 2 w. 2: „co po drzewie skace”, a „sieci”
nadpisane jako wariant.
s. 250 nr 241 – Melodia w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352,
k. 95v., nr 15, bez lokalizacji.
W rkp. tylko dolna wersja, w t. 3 na drugą miarę dwie ósemki c2 d2,
w t. 5 na pierwszą miarę ósemki fis1 a1, alternatywnie h1 d2, t. 6–7
brak, w t. 8 dodane dwie wersje alternatywne: &amp;
i &amp;

# œœœ œœ
œ
.

# œœœ
œœœ

nr 242 – Melodia w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352,
k. 92v., nr 33, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”.
nr 243 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92r., nr 18,
z lokalizacją: „Sejny”, tam melodia z incipitem: „Nie stawiaj konika” i teka 43, sygn. 1352, k. 90, z lokalizacją: „Jastrzenno”, tam
tekst.

�430

W rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym,
zapis następujący:

&amp;

œ

Nie

&amp;œ

œ

mœ

œ œ œ œ

sta - wiaj

Œ

œ

ko

3

-

œ

ni - ka...

œœœœ

˙

œ.

3

œ œ.
J

œ

j
œ œ œœ œ œœJ
U

œ œ ˙

j
œ ;

w zapisie tekstu ostatnie wiersze: „Nie będę ja twoją, nie spodziewaj się” zamiast „zaleca się jej”.
s. 250–251 nr 244 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 91r.,
nr 21, z lokalizacją ogólną: „Augustów”, tam melodia z incipitem:
„I przyjechał w podwóreczko”, zanotowana o sekundę wielką wyżej i teka 43, sygn. 1352, k. 90, z lokalizacją: „Jastrzenno, ku Grodnu”, tam tekst.
W zapisie tekstu w zwr. 3 w. 3 i 4: „Czy horoszu doczku [i nadpiane: „córku”] miejasz, niech ja podziwiu się”.
s. 251 nr 245 – Rkp. Kolberga: sygn. 2185/4, k. 56–57, jest to przygotowany do druku czystopis z naniesionym numerem pieśni „245”, odsyłaczem i tekstem w nawiasie zamieszczonym pod pieśnią; rkp.
terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 94v., nr 9, bez lokalizacji, tam
melodia z incipitem: „Kasia po sadzie chodziła”, w tym rkp. t. 4
w drugim wykonaniu niedokończony.
s. 251–252 nr 246 – Rkp. Kolberga: sygn. 2185/4, k. 56–57, jest to przygotowany do druku czystopis, z naniesionym numerem pieśni i odsyłaczem; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 93r., nr 40, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem: „Pognał Jasio woły”.
W rkp. z teki 43 tylko dolna wersja, w t. 1 druga ósemka g1,
w t. 2 i 6 na drugą i trzecią miarę ćwierćnuta d2 i ósemki h1 c2,
w t. 3 alternatywnie półnuta g1 i ćwierćnuta h1, w t. 7 inny rytm:

U
#
&amp; œ œ œ œ

.

s. 252 nr 247 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 95r., nr 6,
bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Nie tylko te sady”; w rkp.
t. 3–4 w drugim wykonaniu: &amp;

# œ

œ j
J œ ‰ [ ‰] .

Odesłania pod pieśnią błędne.
s. 253 nr 248 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 43,
sygn. 1352, k. 94r., nr 17, bez lokalizacji, zanotowana w metrum

�431

 przy zachowaniu tych samych wartości rytmicznych, w drugim
wykonaniu: w t. 2 ćwierćnuta z kropką e2, t. 3–4 skrócone do jednego taktu: &amp;

# œ
J

j œ
œ J

, podobnie t. 7–8: 






 .

s. 253–254 nr 250 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 91r.,
nr 2, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „W wiśniowym sadeńku” i teka 43, sygn. 1352, k. 88, bez lokalizacji, tam tekst.
W rkp. z k. 91 brak znaku przykluczowego, w t. 1 na pierwszą miarę szesnastki h1 d1 lub alternatywnie ósemka h1, w t. 3 tylko dolna,
w t. 5 tylko górna wersja, t. 6–7: &amp;

# œ œ j
œ œ œ œj œœ œœ œJ œJ ;
J
œ
J

w zapisie tekstu w zwr. 1 w. 3 i 4 brzmi: „choć jedna panna zasmuci, to druga pociesy”, dalej zwr. 2–3 i 5–6, a zwr. 4 zanotowana na
końcu.
s. 254 nr 251 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 95r.,
nr 7, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Biedny ja chłopak” i teka 11, sygn. 1176/1, k. 79, ze skreśloną lokalizacją: „od
Augustowa”.
W obu rkp. w pierwszym wykonaniu: w t. 6 ostatnia szesnastka a1,
w drugim wykonaniu: w t. 4 na trzecią miarę cis2.
W rkp. z teki 43 w pierwszym wykonaniu: w t. 3 na trzecią miarę alternatywnie ósemka c2, w t. 5 alternatywnie ćwierćnuta c2
i ósemka e2, na trzecią miarę alternatywnie ósemka h1, w drugim
wykonaniu: w t. 5 ćwierćnuta e2.
W rkp. z teki 11 melodia zanotowana w metrum , przy zachowaniu tych samych wartości rytmicznych, w pierwszym wykonaniu: w t. 2 na drugą miarę cis2, w drugim wykonaniu: w t. 5
ćwierćnuta d2; w tym rkp. zwrotki 2 i 3 w odwrotnej kolejności,
ponadto w zapisie tekstu odpowiednio: „Hanusia” i „Hanusi” zamiast „Anusia” i „Anusi”, a w zwr. 3 w. 4: „bo spogląda” zamiast
„czekać na mnie”.
s. 255–256 nr 254 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92r.,
nr 14, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Cztery kośniczki”
i teka 43, sygn. 1352, k. 90, z lokalizacją: „Augustów”, tam tekst.
W rkp. następujący zapis melodii:

�432

 
   




 




Czte  ry




ko










śni  czki...








 
     

  
 





  
  






 











.

Odsyłacz nad pieśnią do cz. II Mazowsza (T. 25), nr 11 dotyczy
podobieństwa w urytmizowaniu melodii.
s. 256 nr 255 – Tekst w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352,
k. 88, bez lokalizacji. Melodia por. nr 286 w suplemencie.
nr 256 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 91r., nr 9,
bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „U jeziora bystrej wody”
i rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352, k. 87, bez lokalizacji,
tam tekst.
W zapisie melodii t. 1 zanotowany również w metrum : cztery
ósemki, w t. 2 tylko dolna, w t. 4 tylko górna wersja, w t. 4 i 5 ≥
przy g1, w t. 6 tylko górna wersja, t. 7:

n

jœjœ

&amp; œœœ
J

œ

œœ

œ

. Odsyłacz

nad melodią do cz. IV Mazowsza (T. 27) nr 349, dotyczy zmiennego metrum, między  i .
s. 257 nr 257 – Tekst w rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352, k. 87,
bez lokalizacji. W rkp. w zwr. 1 wiersze 3 i 4 takie jak w zwr. 2,
a w zwr. 2 w. 3 i 4 jak w zwr. 1.
nr 258 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93v., nr 2,
z lokalizacją ogólną: „Szczepanków”, tam melodia z incipitem: „Poszed Jaś do roli”. W rkp. w t. 1–7 tylko dolna, w t. 8 górna wersja,
w t. 1 ≥ przy g1, na drugą miarę e1.
s. 257–258 nr 259 – Tekst w rkp. Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 85, bez
lokalizacji. W rkp. w zwr. 5 w. 2 taki jak w. 4: „ni ojca, ni matki”.
s. 258 nr 261 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 41, z lokalizacją ogólną: „Łomża”; w rkp. w zapisie melodii brak znaku przykluczowego, t. 6 jak t. 3. W druku błędnie zanotowane metrum,
winno być . Pod pieśnią błędny odsyłacz do numeru 261 w T. 27.
s. 259 nr 262 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 93r.,
nr 22, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem:
„Smużkiem dziew… sm…” i teka 43, sygn. 1352, k. 41, z lokalizacją
ogólną: „Rosogi” [właśc. Rozogi] i dopiskiem: „Łomża”, tam tekst
bez melodii.

�433

Na k. 93r. zapis melodii następujący:

 
  

Smuż




 
    




kiem






dziew…

 
 [] 


 









  
 []    [] 


.

nr 263 – Rkp. Kolberga, sygn. 3208, k. 87, z lokalizacją jak w druku
i notatką: „Zalotna”; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 93v.,
nr 1, z lokalizacją ogólną: „Szczepanków”, tam melodia z incipitem:
„Za stodołą modry”.
W obu rkp. w t. 3 trzecia ósemka d1, w t. 2 i 4 tylko górna wer-



sja; w rkp. o sygn. 3208 t. 1:       ; w rkp. z teki 43

melodia zanotowana o kwintę czystą wyżej.
s. 259–260 nr 264 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93r.,
nr 16, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem:
„A moja matulu coś waspani”. W rkp. w pierwszym wykonaniu:
w t. 2 na pierwszą miarę ósemka e2, w t. 4 w obu wykonaniach
górna wersja.
s. 260 nr 265 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 95r.,
nr 21, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Bywaj, Jasiu, bywaj”, zanotowana w metrum  z zachowaniem tych samych wartości rytmicznych, melodia ma następujący przebieg:

    
     
  
                             .
1.

2.

   

s. 261 nr 266 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92r., nr 9,
bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Bywaj, Jasiu, bywaj”
i teka 43, sygn. 1352, k. 90, z lokalizacją: „Augustów”, tam tekst.
W rkp. (k. 92r.) melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, w pierwszym wykonaniu: w t. 2 na pierwszą miarę alternatywnie szesnastki
e2 d2, w t. 3 na trzecią miarę szesnastki f2 g2, w drugim wykonaniu:
w t. 2 ćwierćnuta f1; w zapisie tekstu w zwr. 1 w. 4: „studzienecka
w stodole”, a „w gumnie” dodane w nawiasie, w zwr. 4 w. 2: „jadąc”
zamiast „zjechał”, w zwr. 6 w. 3 taki sam jak w. 2.
nr 267 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92v.,
nr 26, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem:
„Zielona dąbrowa” i teka 43, sygn. 1352, k. 85, bez lokalizacji, tam

�434

tekst. W rkp. z k. 92 melodia zapisana w metrum :

# 2
j
&amp; 4 œj œ œ œ
Zie - lo - na

# j j
&amp; œ œ œ œ

œ
J

œ

dą - bro

œ œ
J

-

j
œ

wa...

j
œ œ
J
œ

j
j
œ œJ œ œ

j
œ œ

j
œ œ

j
œ
j
œ .

W druku błędne metrum, winno być .
s. 261–262 nr 268 – Tekst w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352,
k. 85, bez lokalizacji; w rkp. brak zwr. 2.
s. 262 nr 269 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93r., nr
13, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem: „Przyjechali do Lublina”.
W rkp. w pierwszym wykonaniu: w t. 3 w drugiej połowie taktu
ćwierćnuta d2 ósemka h1, w drugim wykonaniu: w t. 2 na ostatnią
miarę szesnastki f1 e1, w t. 3 pierwsza ćwierćnuta d1, w obu wykonaniach w t. 4 pauza zamiast ostatniej ósemki.
s. 262–263 nr 270 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92v.,
nr 30, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem:
„Wyleciała na góreckę” i teka 43, sygn. 1352, k. 88, bez lokalizacji,
tam tekst.

j jœ

œ œ , t. 2–3 tylko
W rkp. (k. 92v.) przy powtórce t. 1: &amp; œ # œ
górna wersja, w t. 4 w obu wykonaniach: na pierwszą miarę
ósemki h1 a1, ≥ przy g1.
s. 263 nr 271 – Tekst w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k.
88, bez lokalizacji.
s. 263–264 nr 272 – Tekst bez melodii w rkp. Kolberga: teka 13, sygn. 1193,
k. 5, nr 159 i 160, tam wśród odpisów ze zbioru K.W. Wójcickiego
Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 2, s. 198; teka 13, sygn. 1193, k.
17, nr 1293, tam wśród odpisów ze zbioru Wacława z Oleska Pieśni polskie i ruskie…, s. 176, nr 671.
s. 264–265 nr 273 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93r., nr
4, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem: „Pognała
dziewczyna do”.
W rkp. brak znaku przykluczowego, w t. 1 w dolnej wersji druga
ósemka g1, w t. 2 nad h1 widoczne trudności Kolberga w zapisie muzycznym lub problemy intonacyjne wykonawcy: równocześnie ¯ i Ω,
t. 5 zanotowany alternatywnie o sekundę wielką wyżej, w t. 6 na
pierwszą miarę alternatywnie ósemki f1 a1, w t. 7 tylko górna wersja.

�435

s. 265 nr 274 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 94r., nr 18,
bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Pognała dziewczyna”.
W rkp. w t. 2 trzecia ósemka d2, t. 3 i 7: &amp;

# œ j œ
J œ œ œ , w t. 5

w pierwszym wykonaniu na pierwszą miarę ósemki d2 h2, w t. 6
w drugim wykonaniu zamiast ostatniej ósemki szesnastki h1 c2.
s. 266 nr 275 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 92v.,
nr 25, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem:
„A wcoraj z wiecora Kasia wołki gnała” i rkp. nieznanego autora,
teka 43, sygn. 1352, k. 85, bez lokalizacji, tam tekst.
W rkp. (k. 92v.) melodia zapisana w tonacji G-dur, fis zanotowane jako znak przykluczowy, w t. 6 dolna wersja zanotowana jako
triola ósemkowa, w t. 7 tylko górna, w t. 8 i 9 tylko dolna wersja,
w t. 9 na trzecią miarę ósemki g1 h1, t. 10–11 brak; w zapisie tekstu
w zwr. 4 najpierw w. 5–8, a po nich w. 1–3.
s. 266–267 nr 276 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka
43, sygn. 1352, k. 95r., nr 23, bez lokalizacji, tam w t. 3 ostatnia
ósemka d1, w t. 5 górna, w t. 6 tylko dolna wersja.
s. 267–268 nr 277 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 91r.,
nr 17, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Stoi Jasieniek za
drzwi[ceńkami]” i teka 43, sygn. 1352, k. 89, bez lokalizacji, tam
tekst.
W rkp. (k. 91r.) w t. 1, 2 i 5 tylko dolna wersja, w t. 4 na pierwszą
miarę alternatywnie ósemki d2 d2, w t. 6 tylko górna wersja; w zapisie tekstu z k. 89 w zwr. 1: „carnemi” zamiast „carniusieńkiemi”,
zwr. 2 zanotowana skrótowo – tekst od słowa: „rucha”, zwr. 3–5
jak w druku.
s. 268 nr 278 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93r., nr 14,
z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem: „Na polu
wiśnia”, zanotowana w metrum  przy zachowaniu tych samych
wartości rytmicznych, w t. 7 tylko górna wersja, trzecia ósemka
alternatywnie c2, w t. 8 tylko górna wersja.
s. 269 nr 279 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93r., nr 2,
z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem: „Usiądziem
Józiu”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, widoczne
trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym:

�436

  
      

     
  

U  sią  dziem Józiu...

         

 




       
         

 
 


     



.

Nad nutami notatka Kolberga: „lub .
nr 280 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 43, sygn. 1352,
k. 95v., nr 18, tam tylko górna wersja, w t. 3 dwie pierwsze ósemki
f2 e2.
s. 269–270 nr 281 – Wariant tekstu por. nr 185 w suplemencie.
s. 270 nr 282 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga,
teka 43, sygn. 1352, k. 94r., nr 2, bez lokalizacji. W rkp. t. 3 i 4
w pierwszym wykonaniu: &amp;

#

j
j j œJ œJ œJ œJ œ œ
, w drugim
œ œ
J

wykonaniu w t. 3 pierwsza ósemka g1.
s. 271 nr 283 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93r.,
nr 20, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem: „Nieszczęśliwy ten ganeczek”. W rkp. w t. 2 tylko dolna wersja, w t. 3
przy drugiej ósemce alternatywnie c2, w pierwszym wykonaniu
brak t. 7.
nr 284 – Rkp. Kolberga, sygn. 3208, k. 182, z lokalizacją jak w druku, tam melodia z incipitem: „Jak ja będę dzieci miała, oj, joj, joj”.

r

œ œ
W rkp. t. 1–2: &amp; œ R J

œ
J

j
œ œ
R R Jœ œ , w t. 3–4 tylko dolna

wersja, w t. 8 w pierwszym wykonaniu górna, przy powtórce dolna wersja.
s. 272 nr 286 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 95v.,
nr 23, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Rąbała Kasia kalinę”; w rkp. t. 3–4: 

   



ga: „lub ”, t. 7–8: 

   

, nad t. 3 notatka Kolber.

s. 272–273 nr 288 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93v.,
nr 4, z lokalizacją ogólną: „Szczepanków”. W rkp. w drugim wykonaniu: w t. 6 na trzecią miarę ósemka e2, w t. 7 na trzecią miarę
ósemka h1 i w t. 8 na pierwszą miarę ósemka d2; pod melodią ślady
zapisu tekstu, dziś nieczytelne.

�437

s. 273 nr 289 – Rkp. Kolberga, sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 142v.;
jest to czystopis przygotowany do druku z naniesioną lokalizacją,
numerem pieśni jak w tomie i odsyłaczami. Por. nr 189 w suplemencie.
nr 290 – Rkp. Kolberga, sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 142v.,
z lokalizacją jak w druku, tam tekst podpisany pod melodią jak
nr 291.
s. 274 nr 291 – Rkp. Kolberga, sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 142v.,
z lokalizacją, tam tekst podpisany pod melodią jak nr 290.
nr 292 – Rkp. terenowy Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92r., nr 52,
bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Czyja to córa, czyja”; teka
43, sygn. 1352, k. 90 i 87, bez lokalizacji, tam tekst.
W rkp (k. 92r.) melodia niedokończona, w drugim wykonaniu:





 .
brak t. 5–6, w t. 1 alternatywnie trzy ósemki d2, t. 3:  
Na k. 90 tylko: zwr. 1, zwr 2 w. 1–2, zwr. 3 w. 3–4, zwr. 4 w. 1–2
i zwr. 5; na k. 87 fragmenty tekstu:
„Jeden drugiego pyta,
gdzie ta dziewcyna sypia.
Sypia se w komorze pod okienkiem,
zapiera się dre[wienkiem].
Drzwicki z bylickim, słomą… .
Głupi dwo[racy byli],
co tych zamków nie pobili”.
nr 293 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 91r., nr 6,
bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Pasła dziewcyna owce”;
teka 43, sygn. 1352, k. 87 i teka 43, sygn. 1352, k. 90, na k. 87 i 90
tylko tekst bez lokalizacji.
W rkp. z k. 91 w pierwszym wykonaniu: w t. 3 na trzecią miarę
ósemka fis1, w t. 4 górna wersja, w t. 5 na trzecią miarę alternatywnie ósemka a1, w drugim wykonaniu: t. 1–3:

 
   

  





 , w t. 4 dolna wersja.

W zapisie tekstu z k. 90 w zwr. 1 w. 1–2: „Pod laskiem na murawce
pasła dziewcyna owce”, w zwr. 2 brak w. 3–4.
s. 275 nr 294 – Tekst w rkp. Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 90, bez lokalizacji, tam w zwr. 3 w. 1: „W Warszawie” zamiast „A w Łomży”,
w zwr. 4 w. 3 i 4 następujące: „I weszłem do pokoju, tupnąłem
nóżką na nią”.

�438

nr 295 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 95v., nr
21, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Młoda dziewcyna,
młoda”; w rkp. zapis następujący:

j œ œ
&amp;œ J J
Mło - da

œ

œ œ. œ œ
J
J

dzie - wcy - na,

j j
&amp; œj # œ œ œJ œ

mło

-

da...

œ œJ œ œ
J J

œ œ œ œ œ
J J J J

œ

œ œ œ #œ
œ

œœ œ

j
œ .

s. 275–276 nr 296 – Tekst w rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352,
k. 87, bez lokalizacji. W rkp. po zwr. 1–2:
„Jak… kiedy dzieci płacą.
Daj dzieciom po jabłuski,
niechaj płacą pomalusku,
bywaj, waspan, u mnie”,
dalej zwr. 4, a następnie:
„Jak u pani… kiedy stara przędzie.
Daj starej na czepiec…”,
po tym fragmencie zwr. 5 i 6.
Tekst por. DWOK T. 42, nr 1811.
s. 276 nr 297 – Por. nr 159 w suplemencie.
s. 277 nr 298 – Rkp. Kolberga: teka 11, sygn. 1175, k. 22, z lokalizacją „od
Suwałk (Zielone, Niemcowizna)”, tam melodia i tekst; rkp. terenowe: teka 43, sygn. 1352, k. 92v., nr 43, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem: „Hulaj, bujaj, jeleniu” i teka 43, sygn.
1352, k. 88, bez lokalizacji, tam tekst. W obu zapisach melodii tylko

œ.

j
œ

œ œ Uœ

R R R .
część wokalna: t. 1–6, t. 3: &amp; J
nr 299 – Rkp. Kolberga, teka 8, sygn. 1160, k. 367, z lokalizacją: „od
Białegostoku i Nowogrodka”. Pieśń z akompaniamentem fortepianowym zob. DWOK T. 67/II, nr 664.
nr 300 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92r., nr 16,
bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Pojechał pan po wino”
i teka 43, sygn. 1352, k. 90, z lokalizacją: „Augustów”, tam tekst.
W rkp. (k. 92r.) w t. 1–2 tylko górna wersja, w t. 4 zamiast pierw  
szej ósemki szesnastki c h , t. 7:      , w t. 8 tylko
2

1




�439

dolna wersja. W rkp. (k. 90) po tekście jak w druku jeszcze niedokończone fragmenty:
„Pyta…, mundur…, z Modlina,
napił miodu i wina…
połamał mu koń nogi.
Ubogiego żałować,
dukata mu darować”,
a dalej:
„Naści żołnierz złoty krzyż,
a idź sobie, gdzie ty chcesz,
przez dziedziniec kulając,
przez dziedziniec skakając,
wsiad na konia, wywinął.
W nocy z panią spał,
jeszcze za to krzyż dostał.
Pani w ok[ienku mrugała.
Ja sie pana nie boje,
co mnie pan dał, to moje”.
s. 278 nr 301 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92v., nr 7,
z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem: „Z tamtej
strony jeziora” i teka 43, sygn. 1352, k. 86, bez lokalizacji, tam tekst;
teka 43, sygn. 1352, k. 90, z zapisami z Augustowa, tam fragmenty
tekstu.
W zapisie melodii t. 2–3 i 5–6 skrócone każdorazowo do jednego
taktu: œ œ œ , w t. 4–5 ≥ przy c2, w t. 7 tylko dolna wersja, w t. 8
tylko górna wersja, na pierwszą miarę ósemki d2 cis2, w t. 9 dolna
wersja: ćwierćnuty h1 g1, t. 12: &amp;

# œœ # œœ
œœ œœ .

W zapisie tekstu z k. 86 zwr. 1–3 i zwr. 4 w. 1–2, a po nich:
„W tej komorze jest zielone łoze,
slicne, malowane, hej,
łoze, moje łoze,
któż na tobie będzie spał”
oraz wariant ostatniego wiersza: „kogoz ja tam połoze”, a dalej
zwr. 6.

�440

W zapisie z k. 90 zwr. 1 bez w. 3, wiersz 2 zwrotki 4 i na koniec:
„Pod tą lipką zieloną stoi łoże malowane” (por. zwr. 5).
nr 302 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 92r., nr
15, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Z tamtej strony jeziora, stoi lipa”.
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym, t. 4–6:

# œ œ œ œ œ #œ
œ˙
&amp; # œJ J
J

, w t. 9 tylko górna wersja, na drugą

miarę triola ósemkowa, t. 11–13: &amp;
3

# jj
œ œ œ œ

œ œ œj
3

˙

.

s. 279 nr 303 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 95r.,
nr 1, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Na suchym dębie”;
sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 129, tam widoczne tylko zwr. 2, 4,
6, 7 i 9 oraz przekreślone zwr. 5, 3 i 8, początek karty odcięty.
W zapisie melodii z teki 43 w pierwszym wykonaniu: t. 1:

&amp;

# œœ

t. 3: &amp;

œ

#
œ jœ œ
œ œ
J œ J J , t. 3: &amp; œ œ
, w drugim wykonaniu:

# œ
œ œ œ .

s. 279–280 nr 304 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 91r.,
nr 7, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem zwr. 3: „Pogonię ja
woły” i rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352, k. 87, bez lokalizacji, tam tekst zwr. 3–5 i zwr. 6 w. 1–3.
W zapisie melodii w t. 2 tylko dolna wersja; w zapisie tekstu
w zwr. 3 w. 2: „Jasiowe” zamiast „Stasiowe”.
s. 280–281 nr 305 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k.
93r., nr 30, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem: „Na tutejszej grobli”, zanotowana o kwartę czystą wyżej, t. 2:


  



, w t. 6 tylko górna, w t. 7 i 8 tylko dolna wersja







  


 ,

i dodana inna wersja alternatywna: 
brak znaku powtórki.
s. 282 nr 307 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 95v.,
nr 25, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Ożenił się sajdak”;
w rkp. zapis melodii następujący:

�441

# œ œ œ œ
&amp; J J J J
O - że - nił

œ œ œ œ œ œ
J J J J
œ œ œ

się

saj - dak...

#
&amp; œ œ œ œ

œ

#
&amp; œ œ œ œ

œ œ œ œ

œœ

œ

œ

œ

œ
œ œ [ œ]

œ

œ œ œ
œ

..

œ

.

nr 308 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 92v.,
nr 11, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem:
„Rozgniewała się, wzięła”; rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn.
1352, k. 83, z lokalizacją naniesioną przez Kolberga: „Kropiwno”,
tam tekst bez melodii.
W rkp. (k. 92) melodia zanotowana o sekundę wielką wy-

œœ œ œ œ
J , w t. 5

b œ œœ J
żej, w t. 1–3 tylko dolna wersja, t. 4: &amp; J J
œ

w drugiej połowie taktu trzy ósemki d2 c2 a1, w t. 8 przy trzeciej
ósemce alternatywnie b1, poniżej dodana wersja alternatywna:


      .

s. 283 nr 309 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 95v.,
nr 2, tam melodia bez tekstu; teka 39, sygn. 1343, k. 17, tam tekst
bez melodii, oba rkp. bez lokalizacji.
W rkp. z teki 43 melodia zapisana w metrum , przy zachowaniu
tych samych wartości rytmicznych, w t. 1–4 w obu wykonaniach
tylko górna wersja, w t. 4 na pierwszą miarę alternatywnie szesnastki a1 h1, w t. 6 na pierwszą miarę ósemka h1, w t. 9 tylko górna
wersja, t. 10–12: 

 
  


  


 

.

s. 283–284 nr 311 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowe: teka 43, sygn. 1352,
k. 91r., nr 26, z lokalizacją ogólną: „Augustów”, tam melodia z incipitem: „Kum z kościoła idzie” i teka 43, sygn. 1352, k. 89, z lokalizacją jak w druku, tam tekst; sygn. 465 (dawna TNW 150),
k. 113, tam widoczne fragmenty melodii i tekst, jest to czystopis,
dziś uszkodzony.

�442

W obu zapisach tekstu w zwr. 4 między w. 2 i 3 jeszcze: „Chodź,
kumeńku, do chaty, napijem sie herbaty”, przy czym w rkp. o sygn.
465 ten fragment przekreślony.
s. 284 nr 312 – Rkp. Kolberga: sygn. 465 (dawna 150), k. 113, z lokalizacją jak w druku, tam melodia i tekst; rkp. terenowe: teka 43, sygn.
1352, k. 92v., nr 4, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia
z incipitem: „Na progu stojała, na kuma” i teka 43, sygn. 1352,
k. 84, z zapisami z okolic Suwałk, tam tekst bez melodii.
W rkp. o sygn. 465 w t. 3 i 5 tylko górna wersja. W zapisie nutowym z teki 43 w t. 1 i 2 zamiast trzydziestodwójek szesnastka d2,
w t. 1 ostatnia szesnastka d2, przy niej alternatywnie trzydziestodwójki d2 c2, w t. 3 tylko górna wersja, t. 5: &amp;

#

œ
œœ Rœœ J œJ
R

.

s. 284–285 nr 313 – Rkp. Kolberga, sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 281,
tam pieśń zapisana dwukrotnie; rkp. nieznanego autora, teka 43,
sygn. 1352, k. 83, z lokalizacją naniesioną przez Kolberga: „Suwałki” i jego dopiskiem: „Trzciany, Korkliny”, tam tekst bez melodii.
W rkp. o sygn. 465 pierwszy zapis uszkodzony – karta odcięta, dziś
widoczny tylko dolny fragment pięciolinii oraz tekst, tam odesłanie do wariantu w cz. III Mazowsza (T. 26) nr 409; poniżej drugi
zapis, tam melodia z pierwszą zwrotką, lokalizacją jak w druku
i numerem pieśni jak w tomie.
W zapisie tekstu z teki 43 brak trzech ostatnich wierszy zwr. 4
i brak zwr. 6.
s. 285–286 nr 314 – Rkp. Kolberga: teka 1, sygn. 1117, k. 1b v., tam melodia i tekst, skreślona nota: „od Łodzi (Milewski)”, przekreślony
odsyłacz do wariantu tekstu w Sandomierskiem (DWOK T. 2) nr
198 i notka: „przeniesiono do Maz[owsza] V”; sygn. 465 (dawna
TNW 150), k. 281, jest to czystopis z lokalizacją, numerem pieśni
i odsyłaczami jak w druku, a także ze wzmianką zamieszczoną na
s. 286 w. 1–3g.
W rkp. z teki 1 przed t. 1 przygrywka:



##

2
1



&amp; œœ œRœ œJœ œ œJœ œ , t. 5–8:
R
 
  , t. 3:
r j j r r j
## œ œ œ œ œ
j
r
&amp; J J J R R œJ œ œ œ œ œ œ œ œ œj , a obok


zanotowana jeszcze jedna wersja alternatywna dla t. 8 – zgodna
z wersją małych nut w druku.

�443

W rkp. o sygn. 465 przed t. 1 przygrywka (później skreślona przez
Kolberga):

&amp;

##

##
œ œœ
t. 7: &amp; œœJ

j
œ œ

œ .

&amp;
œ œ œ , t. 3:

##

œœ œœ

2
1

œœ œJ œ œœ œ
R R J J ,

s. 286–287 nr 315 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93r.,
nr 46, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem: „Hej,
stojała w sadzie”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 1 na
drugą miarę alternatywnie d2, w t. 2 tylko górna wersja, pierwsza
szesnastka f2 lub alternatywnie na pierwszą miarę szesnastki e2
c2, w t. 3 tylko górna wersja, w t. 5 na trzecią miarę alternatywnie
szesnastki a1 g1.
Melodia i tekst zob. DWOK T. 42, nr 1846.
s. 287–288 nr 316 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 94v.,
nr 3, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Stała się nam nowina”, zanotowana o kwartę czystą wyżej, w t. 2 i 9 na pierwszą
miarę dolna wersja, na drugą ósemki h1 a1, w t. 5, 6 i 8 tylko górna
wersja, t. 7 słabo czytelny.
s. 288–290 nr 317 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92v.,
nr 29, z lokalizacją ogólną: „Suwałki” i teka 43, sygn. 1352, k. 95r.,
nr 10, bez lokalizacji, w obu rkp. melodia z incipitem: „Jasio konie
poił”; teka 43, sygn. 1352, k. 85 i k. 86, bez lokalizacji, tam tekst.


W rkp. z k. 92v. w t. 1 dodana wersja alternatywna:   
,
t. 3: 



 

 

, w t. 5 dolna wersja zgodna z drukiem, poza

tym dodane wersje alternatywne jak powyższy przykład w t. 3,
w t. 7 tylko dolna wersja.
W rkp. z k. 95r., melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, obok
zanotowana wersja alternatywna dla t. 1: &amp; œ

œ œ œ œ , w t. 5

na pierwszą miarę dodane alternatywnie ósemki f2 e2, w t. 6 tylko
górna, w t. 7 tylko dolna wersja.
W zapisie tekstu z k. 85 zwrotki 1–4, po nich zwr. 7–9 i pierwszy
wiersz zwr. 10, dalej zwr. 15–17, 20, 22–25, a następnie:

�444

„Zacepił się Kasi fartuszek za pale,
ej, ratujze, mój Jasienku, moje zakochanie.
Nie na tom cię kidał, żeby cię ratować,
musis, ty, Kasinku, ten dunaj zgruntować”,
po tym fragmencie zanotowany jeszcze incipit: „Młode rybackowie”, dalej w. 1–2 zwrotki 36 i w. 2 i 5 zwrotki 35.
Na k. 86 zwr. 21, dalej: zwr. 13, 14, 26, 28, 34, 35 i 36, przy czym
w zwr. 21 w. 4: „bym na sobie miała”, w zwr. 34 w. 2: „złote” zamiast „głośne”.
Wariant melodii z incipitem: „Przyjechał Jasiu z cudzej ukrainy”,
zob. nr 218 w suplemencie.
s. 290 nr 318 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93r.,
nr 35, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem:
„W jednem to miasteczku”.
W rkp. w t. 1 na trzecią i czwartą miarę alternatywnie ćwierćnuta
c2 i ósemki d2 e2, w t. 2 zamiast ostatniej ósemki szesnastki f1 d1,
w t. 3 tylko dolna, w t. 4 górna wersja, na trzecią i czwartą miarę
alternatywnie ósemki c2 g1 i ćwierćnuta g1, w t. 5 przy ostatniej
ósemce alternatywnie d2.
s. 290–291 nr 319 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 91r.,
nr 19, z lokalizacją ogólną: „Augustów”, tam melodia z incipitem
drugiej zwrotki: „A mój jegomość” i teka 43, sygn. 1352, k. 90, bez
lokalizacji, tam tekst zwr. 2.
W rkp. z k. 91 w t. 1 na drugą miarę ósemki f2 d2, w t. 3 w górnej
wersji zamiast szesnastek ósemka f2, w t. 4 dodane wersje alternatywne: na pierwszą i drugą miarę ósemki a1 h1 c2 a1, na trzecią
miarę ósemki a1 g1, w t. 5 i 6 tylko górna wersja, w t. 5 na pierwszą
miarę ósemki c2 g1.
s. 291 nr 320 – Tekst w rkp. terenowych Kolberga: teka 43, sygn. 1352,
k. 88, bez lokalizacji i teka 43, sygn. 1352, k. 89, z lokalizacją: „Augustów”.
Na k. 88 kolejno: zwr. 1–3, przy czym w zwr. 1: „królewna” zamiast „podolanka”, a w zwr. 2 brak w. 2, dalej zwr. 4, zwr. 6–10,
12–16, 18–23 i 26–33, pozostałych zwrotek brak. Na k. 89 zwr.
1, dalej: „Przyszedł do nij”, a następnie zwr. 11, 17, 26 (bez słów:
„Pan brat”), zwr. 25, a po niej: „Szewce siedzą przy warstacie…” i na
końcu zwr. 27.
W rkp. Kolberga zachowały się także inne niż publikowany pod
nr. 320 zapisy nutowe do tej pieśni, por. DWOK T. 42, nr 1827–
1828.

�445

Odsyłacz do Pieśni ludu polskiego (DWOK T. 1), nr 9 dotyczy
podobnych fragmentów tekstu.
s. 292 nr 321 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 95v., nr 6,
bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Jak w lecie, tak w zimie”.
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 2 i 6
tylko górna wersja, w t. 3 na trzecią miarę szesnastki e2 d2, t. 7:

&amp; b œR Rœ œJ .

r
œ , w t. 8 na pierwszą miarę ósemka g1.

s. 292–293 nr 322 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka
43, sygn. 1352, k. 93r., nr 42, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam
widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym, zapis
następujący:

&amp;

# œ œ
œ œJ œ œ œ
J

œ

œ œ œœœœ
œ
J J

# j j j j
j j
œ œœœ
&amp; œ œ œ œ œ œ œ œ œJ œJ œ J J œ œ

œ ˙

œ
.

s. 293–294 nr 323 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352: k. 92v.,
nr 38, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem:
„Cemu te wiatry nie wieją” i teka 43, sygn. 1352, k. 84, z zapisami
z okolic Suwałk, tam tekst.
W zapisie melodii (k. 92) w t. 3, 4 i 6 tylko dolna wersja, w t. 4
pierwsza ćwierćnuta alternatynie d2, druga ćwierćnuta g1, w t. 6
druga ćwierćnuta c2.
s. 294 nr 324 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92v., nr 6,
z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem: „Służył
Jasio u pana” i teka 43, sygn. 1352, k. 85, tam tekst.
W zapisie melodii (k. 92) zanotowana tylko dolna wersja, w t. 2
na pierwszą miarę ósemki d2 e2, w t. 4 zamiast szesnastek ósemka
gis1, w t. 5 widoczne trudności intonacyjne wykonawcy, nad d2
zanotował Kolberg równocześnie ≥ i Ω.
s. 295 nr 325 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 94r.,
nr 21, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Tam za borem
bylica” – zob. przypis Kolberga do numeru 325 w T. 28.

j œ œ œœ
W rkp. t. 1: &amp; œ œJ J
, w t. 2–5 tylko dolna wersja, w t. 4

druga ósemka h1, w t. 6 na pierwszą miarę dolna, na trzecią obie
wersje.

�446

nr 326 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka
43, sygn. 1352, k. 94r., nr 22, bez lokalizacji; tam widoczne
trudności w zapisie metrorytmicznym, melodia zapisana czę częściowo , przy zachowaniu tych saściowo w metrum ,
mych wartości rytmicznych, w rkp. tylko górna wersja, t. 1–2:





     
, t. 5–6 przy powtórce zanotowane

o sekundę niżej.
s. 296 nr 327 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92v., nr
37, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem: „Pojechał pan na dunaj”; teka 43, sygn. 1352, k. 84, z zapisami z okolic
Suwałk i teka 43, sygn. 1352, k. 90, na k. 84 i tamże na k. 90 tylko
tekst, oba rkp. bez lokalizacji.
W zapisie melodii w t. 1 tylko dolna wersja, w t. 2 i 4 tylko górna,
w t. 2 na pierwszą miarę szesnastki e2 f2, w t. 4 na pierwszą miarę
szesnastki f2 d2.
W rkp. z k. 84 najpierw incipit: „Pojechał pan”, dalej zwr. 6, zwr.
4 w. 1 i 2, zwr. 7 w. 1, następnie wariant zwr. 9: „Służka do dworu
przychodzi i pani nowinę powiada”, po nim zwr. 10, dalej tekst:
„Juże pan utonął, tylko wrony konik…”, zwr. 13 (vel) i 12 (vel).
Na k. 90 zwr. 1–3, zwr. 4 (vel), w zwr. 5 w. 2: „do pani znać daje”,
dalej zwr. 8, przy czym w rkp. „dworu” zamiast „domu”, po niej
zwr. 11–16 bez wariantów zamieszczonych w nawiasach.
Tekst por. nr 225 w suplemencie.
s. 296–297 nr 328 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 94r.,
nr 25, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Czego kalino
w cieni stoisz”; teka 43, sygn. 1352, k. 73, bez lokalizacji, tam tekst
zwr. 11–13 i 17–21; rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352,
k. 88, bez lokalizacji – tekst zwr. 1, 3–6 i 11–12.
W zapisie melodii w pierwszym wykonaniu: w t. 1–4 górna wersja, przy powtórce zapis następujący:

# œ
&amp; œ

œ
J

œ œ œ

œ
J

œ
m

œ œ œ

.

W zapisie tekstu z k. 88 zwr. 1 zanotowana skrótowo (tylko incipit,
a dalej: „etc.”), w zwr. 11 i 12: „Kasienku” zamiast „siostro”, po zwr.
12 wariant zwr. 13: „Mnie sąsiadeńka poprosiła, żeby dzieciątko
porzuciła”. W rkp. Kolberga zachował jeszcze inny zapis melodii
do tej pieśni, zob. DWOK T. 42, nr 1829.
s. 298 nr 330 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93v.,
nr 5, z lokalizacją ogólną: „Szczepanków”, tam melodia z incipitem:

�447

„U szenkarza na dole (bis)”; w rkp. w t. 1 i 3 tylko dolna wersja,
w t. 1 na pierwszą miarę ósemki d2 d2, w t. 3 dodana inna wersja

# œ œœœœœ

alternatywna: &amp;

, t. 5: 

     


.

s. 298–299 nr 331 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92v.,
nr 39, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem:
„Wędrowali krawcycy” i teka 43, sygn. 1352, k. 88, bez lokalizacji,
tam tekst.
W zapisie melodii (k. 92v.) różnice w zapisie metrorytmicznym:

#
&amp; œj œj œœ œœ
J J
Wę - dro - wa - li

#
œ
&amp; œœ

œœ

œ

j
œ Jœ œ

kraw - cy - cy...

j
œ œJ œJ œJ œ # œ

˙

j
œ œ
J œ

j j j j
œ œ œ œ œ œ

˙

œ

.

W zapisie tekstu w zwr. 9 najpierw: „z tą dziewcyną”, a dalej zanotowane: „pójść z senkarką”, w zwr. 10: „weź dziewcynę” zamiast
„weź senkarkę”, w zwr. 12: „senkarko” jak w druku.
s. 299 nr 333 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93r., nr 18,
z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem: „Skocyła Ka-

 





   


sia”; w rkp. tylko dolna wersja, t. 7–8: 
.
nr 334 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 94r., nr
27, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Szła Kasinka”, widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym, zapis następujący:







  

  



   



  

 









                  




,

w powyższym przykładzie dodane wersje alternatywne: w t. 1 jak

œ œ œ œ œjœ œ
dolna wersja w druku, w t. 5: &amp; œ
.

s. 300 nr 335 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 95r.,
nr 16, bez lokalizacji. W rkp. w zapisie melodii przy kluczu tylko

�448

b œ
jeden bemol, t. 1: &amp;

œ œ œ œ
J J J J , t. 5–6 zanotowane w metrum 

zamiast ćwierćnuty z kropką każdorazowo ósemka i nad nią fermata.
s. 301–302 nr 337 – Tekst w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn.
1352, k. 89, z lokalizacją: „od Stawisk, Szczuczyna”. Zapisowi tekstu z k. 89 odpowiada melodia z k. 92, inna niż publikowana przez
Kolberga, zob. DWOK T. 42, nr 1833, tam z pierwszą zwrotką.
Odsyłacz do melodii nr 418 w T. 26 błędny.
s. 302 nr 338 – Rkp. Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 84, z zapisami z okolic Suwałk, tam tekst; dwie ostatnie zwrotki zanotowane skrótowo,
bez pierwszego wiersza. W rkp. Kolberga zachował się zapis melodii do tej pieśni, zob. DWOK T. 42, nr 1831.
s. 303 nr 339 – Pod pieśnią odesłanie do pierwodruku opublikowanego
przez Kolberga w „Przyjacielu Ludu” R. 14: 1847, T. 2, nr 42, tam
melodia z pierwszą zwrotką, zob. przedruk w DWOK T. 67/I, nr
215.
nr 340 – Rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1136, k. 83r., z lokalizacją
ogólną: „z Łomżyńskiego”. W rkp. melodia zanotowana o tercję
małą wyżej, w tonacji durowej, tzn. przy c2 i g1 występuje każdorazowo ≥; w t. 2 na ostatnią miarę ćwierćnuta cis2 lub alternatywnie
ósemki cis2 a1, w t. 3 tylko górna wersja, na ostatnią miarę alter-







natywnie gis1, t. 4–5:                     , w t. 6
tylko górna wersja.
s. 304 nr 341 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 93v.,
nr 15, z lokalizacją ogólną: „Szczepanków”, tam melodia z incipitem: „Ach, zbujali się siwe łabędzie” zanotowana o sekundę wielką
wyżej; teka 42, sygn. 1349, k. 20, z lokalizacją jak w druku, bez
daty.
W obu rkp. w t. 1 tylko dolna wersja, w t. 2 na drugą miarę druga
ósemka f2; w rkp. z teki 43 w t. 5 na pierwszą miarę alternatywnie
ósemki es2 d2.
W zapisie tekstu (teka 42) w zwr. 2: „mego tatula” zamiast „mego
ojca”, w zwr. 3: „koniki” zamiast „konie”.
W rkp. jeszcze jedna zwrotka:
„Ach, trzeba, trzeba te drogie sygnety sprzedawać,
swego najmilejszego z tej niewoleńki dostawać.
Już jego kochana te drogie sygnety sprzedała,
swego najmilejszego z tej niewoleńki dostała”.

�449

Poniżej jeszcze notatka Kolberga odnosząca się do kolejnych zwrotek: „podobnie: mamula – te siwe krowy, siostryczka – te drogie
suknie, kochanka – ten drogi sygnet”.
nr 342 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 91r.,
nr 11, bez lokalizacji, tam melodia z fragmentami tekstu:
„Gdzie to jedziesz, Jasiu,
na wojenkę, Kasiu.
[…] na cisowej górze,
[na] jedwabnym…”.
W rkp. w t. 5, 8 i 10 tylko dolna wersja, w t. 10 widoczne trudności
intonacyjne wykonawcy, nad f2 równocześnie ≥ i Ω.
s. 304–305 nr 343 – Rkp. Kolberga, sygn. 3208, k. 85, z lokalizacją jak
w druku, tam melodia i tekst. W zapisie melodii w t. 2 na drugą
miarę a1, w t. 3–5 tylko dolna, w t. 6–8 tylko górna wersja, w t. 8
na drugą miarę g1.
s. 305 nr 344 – Por. nr 249 w suplemencie.
s. 306 nr 346 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93v.,
nr 16, z lokalizacją ogólną: „Szczepanków”, tam melodia z incipitem: „Żołnierz ci ja, żołnierz”; w t. 1 w pierwszym wykonaniu
ostatnia ósemka d2.
s. 306–307 nr 347 – Rkp. Kolberga: sygn. 3208, k. 201, z lokalizacją jak
w druku i notą: „Żołnierska”, tam melodia, tekst zwr. 1 i pierwszy
wiersz zwr. 2; rkp. terenowy teka 43, sygn. 1352, k. 95v., nr 3, tam
melodia z incipitem: „Jak ja miałam lat piętnaście”; teka 39, sygn.
1343, k. 17, bez lokalizacji, tam widoczne tylko wiersze 1–3 pierwszej zwrotki, reszta karty odcięta.
W rkp. z teki 43 melodia zanotowana o tercję małą wyżej, w t. 4:
w pierwszym wykonaniu na drugą miarę alternatywnie ósemki a1
g1, przy powtórce ósemki d1 d1.
s. 307–308 nr 348 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92r.,
nr 48, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Idzie kobieta tak”
i teka 43, sygn. 1352, k. 90, bez lokalizacji, tam tekst.
W rkp. (k. 92) melodia zanotowana o tercję małą niżej, w pierwszym wykonaniu: w t. 1 druga ósemka b1, na trzecią miarę ósemki

b
b c , w t. 2 na pierwszą miarę ósemki c c , t. 3: &amp;

j
b œœœœœ œ

,
w drugim wykonaniu: w t. 2 na pierwszą miarę ósemki b b , na
1

2

b
drugą druga ósemka b1, t. 3: &amp;

2

2

1

1

b œ œ œ œœ œ œ
JJ
, tam na trzecią

�450

i czwartą miarę dodana jeszcze jedna wersja alternatywna, jak
wersja małych nut w druku. W zapisie tekstu we wszystkich
zwrotkach: „kanapa” zamiast „łoże”, w rkp. brak też zamieszczonego w nawiasie wariantu zwr. 4.
s. 308–309 nr 349 – Rkp. Kolberga: sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 169v.,
jest to czystopis przygotowany do druku z naniesionym numerem
pieśni oraz z odsyłaczem jak w tomie; rkp. terenowy, teka 43,
sygn. 1352, k. 93r., nr 6, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia
z incipitem: „Cały dzień myśliwy”.
W rkp. o sygn. 465 w t. 2 na trzecią i czwartą miarę tylko górna
wersja, w t. 4 w górnej wersji półnuta fis1. W rkp. z teki 43 melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, w t. 1 na ostatnią miarę
alternatywnie ósemki a1 g1, w t. 2 na trzecią miarę alternatywnie
ćwierćnuta c2, w t. 3 tylko dolna wersja, na drugą miarę alternatywnie ósemki h1 c2, w t. 4 tylko górna wersja.
s. 309–310 nr 350 – Rkp. Kolberga: sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 169v.,
jest to czystopis przygotowany do druku z naniesionym numerem pieśni oraz z odsyłaczem jak w tomie; rkp. terenowe: teka
43, sygn. 1352, k. 92r., nr 51, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Pojechał myśliwy” i teka 43, sygn. 1352, k. 90, bez lokalizacji, tam tekst.
W zapisie z teki 43 melodia zanotowana w metrum  przy zachowaniu tych samych wartości rytmicznych, w t. 1 w pierwszym
wykonaniu druga ósemka fis1.
s. 310 nr 351 – Rkp. Kolberga: sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 146, jest to
czystopis przygotowany do druku z naniesionym numerem pieśni
jak w tomie oraz z odsyłaczami i przypisem; rkp. terenowy, teka
43, sygn. 1352, k. 93r., nr 45, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam
melodia z incipitem: „Siedzi zając pod miedzą”.
W rkp. o sygn. 465 w t. 6 tylko dolna wersja; w rkp. z teki 43
melodia zanotowana w metrum  w podwojonych wartościach
rytmicznych, w t. 1 tylko dolna wersja, w t. 2 pierwsza ósemka
e2, w t. 4 i 6 tylko dolna wersja, w t. 7 zamiast pierwszej ósemki
szesnastki d2 c2.
s. 310–311 nr 352 – Por. nr 267 w suplemencie.
s. 311 nr 353 – Rkp. Kolberga, teka 24, sygn. 1283, k. 13v., z lokalizacją ogólną: „Łomża”. W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą
wyżej, w drugim wykonaniu: w t. 2 również dolna wersja, t. 3–4:





      


 .

�451

s. 312–313 nr 355 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 95r.,
nr 11, bez lokalizacji, tam melodia i teka 43, sygn. 1352, k. 89,
z lokalizacją ogólną: „Augustów”, tam tekst.
W rkp. z k. 95 melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w drugim wykonaniu t. 5–8:

&amp;b

œœœ œ

œ #œ
J

œœœ œ

œœœ œ

œ

‰

;

w zapisie tekstu po zwr. 1 zanotowane skrótowo kolejne zwrotki:
„Przyjechał do ni w sobotę w sabas,
aj, waj, … w sobotę… .
I jechał do ni trzema furami.
Na jedną furę śrebło i złoto.
Na drugą furę skrynki, pierynki.
Na trzecią furę wsiąde ja sama”.
s. 313 nr 356 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 91v., nr
46, bez lokalizacji, z notatką: „Żydówka Ryfka”, tam melodia z incipitem: „Ej, była, żyła”.
W rkp. brak znaku przykluczowego, w pierwszym wykonaniu:

 
t. 2:   

, w t. 4 na pierwszą miarę ósemka a1, w t. 5 na

trzecią miarę alternatywnie szesnastki c2 c2, w drugim wykonaniu:


t. 1–2:    

 


, w t. 8 na trzecią miarę tylko cis2,

po t. 8 dodany jeszcze jeden takt: ćwierćnuta z kropką d2.
s. 313–314 nr 357 – Rkp. Kolberga: sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 41, jest
to czystopis przygotowany do druku z lokalizacją, naniesionym
numerem pieśni i odsyłaczem jak w druku; rkp. terenowy teka
43, sygn. 1352, k. 93r., nr 39, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam
melodia.
W rkp. o sygn. 465 zwr. 3 pierwotnie zanotowana na końcu, a po
zwr. 4 jeszcze: „Żydówkę głuchą biczem przez brzucho,
a Żyda Arona pałkiem za ucho, aj waj mir”;

r r

j ‰
w rkp. z teki 43 t. 5–6 skrócone do jednego taktu: &amp; œœ œœ œ
R R

powyżej jeszcze oznaczenia literowe nut: trzy razy e.

,

�452

s. 314 nr 358 – Rkp. Kolberga: sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 41, jest
to czystopis przygotowany do druku z lokalizacją i naniesionym
numerem pieśni jak w druku; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352,
k. 95r., nr 9, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Na moście
Chroście”.
W rkp. o sygn. 465 zwr. 3 zanotowana jako ostatnia; w rkp. z teki
43 w t. 1 tylko dolna wersja, w t. 3 przy drugiej ósemce alternatywnie c2, t. 5–8 w drugim wykonaniu:

&amp;

œ

œ

œ

j
œœ
J

œ

œ

œ

œ

œ

œ
J

.

s. 315 nr 359 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93r., nr 38,
z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem: „Przyjechali Żydkowie”, zapis następujący:

j j
&amp; œ œ œJ Jœ
Przy - je - cha - li

j j œ œ
&amp;œ œ J J

œ
J

j
œ œ

Żyd - ko - wie...

j 3j j j
œœ œœ œœ œœ œ œ œ œ
J J
3

œ œ œ œ œ œj œ œ œ œ œ
J
J J J

œ

Œ

.

s. 316 nr 361 – Tekst w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352,
k. 85, bez lokalizacji, tam z wariantem melodii, por. DWOK T. 42,
nr 1848.
nr 362 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 85, bez
lokalizacji.
nr 363 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 85, bez lokalizacji. W rkp. najpierw zwr. 3–9, a po nich zwr. 1–2 zanotowane
jako osobny wątek.
s. 317 nr 364 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 85, bez
lokalizacji.
nr 366 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 91r., nr 5,
bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Tuna, tuna przy dolinie”;
teka 43, sygn. 1352, k. 95v., nr 11, bez lokalizacji, tam melodia
i teka 43, sygn. 1352, k. 88, bez lokalizacji, tam tekst.
W rkp. z k. 91 w t. 4: w pierwszym wykonaniu górna wersja,
w drugim wykonaniu: &amp;

#

œ œ œj . œr .
R R

W rkp. z k. 95 w pierwszym wykonaniu w t. 4 na pierwszą miarę
górna wersja, na drugą miarę ósemka g1, w drugim wykonaniu t. 1–4:

�453

# r r j
&amp; œœ œœ œ œj

r r
œ
œ œ œ œ J

# œœ j
œ Jœ œ
&amp;

# m
œ œœjœ œ œ
J

œ.
J

r
j j
œ œ œR œR œR œ œ ;
R

w zapisie tekstu z k. 88 zwr. 3 zanotowana skrótowo, brak w. 2.
s. 318 nr 367 – Rkp. Kolberga: sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 27v., jest
to czystopis przygotowany do druku z lokalizacją i naniesionym
numerem pieśni jak w druku; rkp. terenowe: teka 43, sygn. 1352,
k. 91r., nr 20, z lokalizacją ogólną: „Augustów”, tam melodia z incipitem: „Za jezioreńkiem konie” i teka 43, sygn. 1352, k. 90, z lokalizacją: „Sejny”, tam tekst.
W rkp. o sygn. 465 w t. 4 tylko dolna wersja. W rkp. z teki
43 w t. 1 tylko górna wersja, od t. 3 zmiany rytmiczne:

U
j œ j œœœ j r
œ. œ .
œ J œ
R
3

3

nr 368 – Incipit tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn.
1352, k. 88, bez lokalizacji, por. nr 286 w suplemencie.
nr 369 – Rkp. Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 91v., nr 31, bez
lokalizacji, zapis słabo czytelny.
W rkp. w pierwszym wykonaniu górna wersja, w drugim dolna;
w t. 1 w obu wykonaniach druga szesnastka a1; w pierwszym wykonaniu: w t. 3 pierwsza szesnastka nieczytelna, druga e2, na trzecią miarę alternatywnie ósemka g2, między t. 3 i 4 dodane jeszcze
dwa takty: takt pierwszy nieczytelny, t. 2 jak górna wersja w t. 3;
w drugim wykonaniu: brak powtórki w t. 2, w t. 3 ostatnia szesnastka h1, t. 4: ósemka i ćwierćnuta g1.
s. 318–319 nr 370 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 91v.,
nr 41, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Hola, wołki, hola”
i teka 43, sygn. 1352, k. 89, z lokalizacją ogólną: „Augustów”, tam
tekst. W rkp. z k. 91 zapis następujący:

U

# r j
j
œ
œ j
&amp; œ œR œ œJ œ œ œJ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ .
Jałochna (za bydłem)

Ho - la, woł - ki,
byś - ki

ho - la

#
j
œ œ
œ œ œœœ œ œœ
&amp; œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ. œ œ œ œ œ
œ
J
&amp;

# . œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œœ œ œ
.J JJ J
œ œ œ ..
J œ
.
ho - la

ryk krów

œ. œ.

# 2
j
&amp; 4 .. œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ .. œ œ œ œ œ œ œ
1.

2.

2
4

�#
j
œ œ
œ œ œœœ œ œœ
&amp; œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ. œ œ œ œ œ
œ
J
454

# œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œœ œ œ
œ œ œ ..
&amp; .. J J J œJ
J œ
.
ho - la

ryk krów

œ. œ.

2
4

# 2
j
&amp; 4 .. œJ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ .. œ œ œ œ œ œ œ .
1.

2.

rom ta ta

s. 319–320 nr 372 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352,
k. 93r., nr 43, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem: „Poszła mucha po wodę”; sygn. 465 (dawna TNW 150),
k. 109, tam tekst, karta odcięta, był to czystopis z notą lokalizacyjną i z melodią.
W zapisie z teki 43 w pierwszym wykonaniu t. 4: 







,

w drugim wykonaniu: w t. 1 ostatnia ósemka c , w t. 2 na drugą
miarę alternatywnie ćwierćnuta a1.
W rkp. o sygn. 465 zwr. 3 zanotowana początkowo jako ostatnia,
a następnie opatrzona numerem 3, w zwr. 6 w. 4: „wyleciał” zamiast „wycieczał”.
s. 320 nr 373 – Tekst w rkp. Kolberga, sygn. 465 (dawna TNW 150),
k. 109 podpisany jako dalszy ciąg poprzedniej pieśni.
nr 374 – Rkp. Kolberga, sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 109, jest
to czystopis przygotowany do druku z lokalizacją i naniesionym
numerem pieśni.
s. 320–321 nr 375 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93r.,
nr 44, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem:
„Dwa kapłony żyta”.
W rkp. w t. 1 tylko dolna wersja, na drugą miarę alternatywnie
ósemki c2 c2, w t. 2 na pierwszą miarę dolna, na drugą miarę obie
wersje, na trzecią i czwartą miarę górna wersja.
2

Przypisy (s. 323–354)
s. 323–325 w. 30g. ( przyp. 1) – Cytaty pochodzą z wymienionej przez
Kolberga pracy L. Rzeczniowskiego Dawna i teraźniejsza Łomża, Warszawa 1861, s. 61, 82–87; przyp. 1 na s. 325 wprowadzony
przez Kolberga.
s. 325 w. 31g. (przyp. 1) – s. 334 w. 1d. (przyp. 10) – Wszystkie fragmenty pochodzą z pracy Z. Glogera Kilka słów o podaniach z okolic

�455

Tykocina, „Biblioteka Warszawska” 1867, T. 3, s. 141–150; w archiwum zachowała się też odbitka artykułu (teka 50/29, k. 11–16)
z naniesionymi notatkami Kolberga dotyczącymi rozmieszczenia
w druku i przypisami. Poszczególne partie tekstu pochodzą z następujących stron „Biblioteki Warszawskiej”: przyp. 2 – s. 149–
–150; przyp. 3 – s. 144; przyp. 4 – s. 146–148; przyp. 5 – s. 142–143,
tam także w przypisie odesłanie do fragmentu hasła K. Wł. W[ójcickiego] Cygani zamieszczonego w Encyklopedii powszechnej
S. Orgelbranda w 1861, T. 6, s. 38 (całość hasła s. 35–47); przyp.
6 (i przypisy dolne) – s. 143–144: w przyp. 1 na s. 332 odesłanie
za Glogerem do hasła w Encyklopedii powszechnej Orgelbranda, tam w T. IV z 1860 roku na s. 20–29 hasło J. Bartoszewicza
Bona Sforcyja, na s. 24 Bartoszewicz wymienia pracę Orzelskiego
w tłumaczeniu Spasowicza, zob. Bezkrólewia ksiąg ośmioro, czyli dzieje Polski od zgonu Zygmunta Augusta r. 1572 do r. 1576
Świętosława z Borzejowic Orzelskiego, przełożył przypisami i życiorysem uzupełnił W. Spasowicz, Petersburg i Mohilew 1856,
T. 3, s. 206 i 215–216, tam na wymienionych stronach o dobrach
Bony; przyp. 7 – pochodzi ze s. 148 pracy Glogera Kilka słów…;
przyp. 8 – s. 146; przyp. 9 – s. 116, przy czym przyp. 2 dolny na
s. 333 włączony przez Kolberga, jego treść naniesiona na odbitce;
przyp. 10 – s. 145.
s. 335–337 w. 25g. (przyp. 11) – Zgodnie z odsyłaczem Kolberg wykorzystał fragmenty pracy A. Połujańskiego Wędrówki po guberni
augustowskiej…, s. 115.
s. 337–339 w. 6g. (przyp. 12) – Kolberg wykorzystał fragmenty pracy
A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…, s. 270–
273.
s. 339 w. 7g. – s. 340 w. 1d. (przyp. 13) – Por. fragmenty pracy A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…, s. 152. W przypisach dolnych na s. 339 wprowadzonych przez Kolberga wymieniony został tekst S. Nowalskiego Wigry zamieszczony w „Kalendarzu Ludowym Redakcji Zorzy” na rok 1871 [Warszawa 1870],
s. 55–61 zawierający fragment zaginionego rękopisu dotyczącego
historii klasztoru w Wigrach.
s. 341–342 (przyp. 14) – Przytoczone przez Kolberga fragmenty pochodzą
z artykułu A. Osipowicza Wycieczki w okolice Suwałk… zamieszczonego w „Tygodniku Ilustrowanym”, nr 255. W pierwszym akapicie wzmianka o autorze historii Wilna, dotyczy pracy A.H. Kirkora wydanej pod pseudonimem Jan ze Śliwna Przechadzki po
Wilnie i jego okolicach, Wilno 1856, tam na s. 134–135 rozważania o pochodzeniu nazwy.

�456

s. 343 (przyp. 15) – Wymieniony na początku akapitu „sprawozdawca”
to B. Chlebowski (nazwisko autora w spisie treści), który w ramach Przeglądu piśmienniczego w „Tygodniku Ilustrowanym”
1881, T. XII, (seria III), nr 299 analizuje poglądy W. Kętrzyńskiego
wyrażone w artykule O pierwotnym ustroju społecznym w Polsce.
Z powodu dzieła pana prof. dr Stanisława Smolki: Mieszko Stary i jego wiek zamieszczonym w „Ateneum” 1881, T. 2, s. 463–477.
Zamieszczony przez Kolberga cytat pochodzi z „Tygodnika”, tam
natomiast omówione (a nie cytowane) zostały poglądy Kętrzyńskiego. Dalej wymieniony został artykuł Antoniego J. [A.J. Rolle]
Dzieje szlachty okolicznej w owruckim powiecie, „Biblioteka
Warszawska” 1881, T. 2, s. 19–39, 183–200 i 352–367, przytoczone
informacje pochodzą ze s. 33 i 35 i nie jest to cytat. W przypisie
wykorzystany fragment artykułu W. Łebińskiego O wojnach i rycerzach polskich. Studium starożytnicze, „Ateneum” 1885, T. 2,
s. 243–271.
s. 344–346 w. 20g. (przyp. 16) – Kolberg wykorzystał fragmenty publikacji P. Bobrowskiego Grodenskaja gubernija wydanej w serii
Materialy dla geografii i statistiki Rossii, sobrannyje oficerami
generalnogo sztaba, Sankt–Petersburg 1863, T. II (nota za: Estreicherem). Na początku cytatu wzmianka o pracach Szafarzyka i Jaroszewicza, zob. m.in.: P.J. Szafarzyk Starożytności słowiańskie,
w tłumaczeniu H.N. Bońkowskiego, T. 1–2, Poznań 1844 (oryginał
czeski publikowany w zeszytach w latach 1836–1837) i J. Jaroszewicz Materiały do statystyki i etnografii guberni grodzieńskiej,
„Atheneum” Wilno 1848, T. 6 (z. 6), s. 168–186. W przypisie na
s. 345 odesłanie do mapy – Karty etnograficznej województw zamieszczonej na końcu Obchodów weselnych… Glogera.
s. 346 w. 21g. – s. 347 w. 1d. (przyp. 17) – Cytat pochodzi z rozdziału
„O sobótkach świętojańskich” zamieszczonego w pracy K. Milewskiego Pamiątki historyczne krajowe, Warszawa 1848, s. 279–
–283. Na s. 347 w. 7–8g. wymieniona praca A. Kajsarowa Versuch
einer Slavischen Mythologie in alphabetischer Ordnung – wyd.
niemieckie: Getynga 1804 (tam s. 65–66); wyd. rosyjskie 1807.
s. 348–349 w. 12g. (przyp. 18) – Kolberg zacytował fragment artykułu
Z. Glogera Kópalnocka (Sobótka) z „Tygodnika Ilustrowanego”
1868, T. I (seria 2), nr 5. Na s. 348 w pierwszym akapicie wymieniony starodruk Innocentego Gizela Synopsis ili kratkoje opisanie
o naczale slawienskago naroda z 1679 roku. W drugim akapicie
wzmianka o poglądach J.S. Bandtkiego, zob. tegoż Dzieje narodu polskiego, T. 1: Wrocław 1833, s. 109 w rozdziale „O religii
pogańskiej w Polszcze”; dalej wzmianka o wymienionej w poprzednim przypisie pracy Kajsarowa Versuch einer Slavischen

�457

Mythologie…, s. 65; na końcu drugiego akapitu wymieniony za
Glogerem Cerkovnyj Slovar P. Aleksiejewa, Sanktpetersburg 1794
(wydanie wykorzystane przez S. Lindego), natomiast nie wiadomo o jaką pracę Wójcickiego chodzi: krótki opis kupalnocki m.in.
w Pieśniach ludu Białochrobatów… T. 1, s. 252–256, w Zarysach
domowych T. 3, s. 278–281. W trzecim akapicie wymieniona praca Z. Glogera Obchody weselne…, tam wróżby świętojańskie opisane na s. 39–46. Na s. 349 wymieniona została M. Stryjkowskiego
Kronika Polska, Litewska, Żmódzka i wszystkiej Rusi, wydanie
nowe Warszawa 1846; pierwodruk: Królewiec 1582.
s. 349 w. 13g. – s. 350 w. 17g. (przyp. 19) – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn.
1347, k. 81, nr 292–296, jest to odpis ze Śpiewnika kościelnego
Mioduszewskiego ze s. 179–182; w rkp. Kolberga pod numerem
292 zapis nutowy z incipitem: „W pierwszym momencie” oraz jako
nr 297 tekst: „Wzięta do nieba”, zob. nr 49 w T. 28 i przypis do tego
numeru.
s. 350 w. 18g. – s. 352 w. 6d. (przyp. 20) – Kolberg zacytował fragmenty
Ludu polskiego… Ł. Gołębiowskiego, s. 319–324. Pod nr. 2 za Gołębiowskim wymieniony „Kalendarz Polski i Ruski” S. Duńczewskiego – nie odnaleziono rocznika z wierszem; pod nr. 4 wymieniony K. Lach-Szyrma i jego praca Anglia i Szkocja. Przypomnienie z podróży roku 1820–1824, T. 1, Warszawa 1828; pod nr.
15 fragment ballady W. Żukowskiego Świetlana w tłumaczeniu
A.E. Odyńca, zob. m.in. Nowy parnas polski zawierający poezje
Adama Mickiewicza, Edwarda Odyńca…, Poznań 1832, s. 9–11.
s. 352 w. 5d. – s. 353 w. 1d. (przyp. 21) – Cały tekst pochodzi z Obchodów
weselnych. Pierwsza pieśń u Glogera na s. 236–238, tam za broszurą [Jana z Wychylówki] Kiermasz wieśniacki abo rozgwara kmosia z Bartoszem na Zawiślu, odnaleziono wydanie T. Wierzbowskiego, Warszawa 1902, seria: „Biblioteka Zapomnianych Poetów
i Prozaików Polskich XVI–XVIII wieku” z. XVII, tam Pieśń VI, s. 12–
–14, zob. też Antologia literatury sowizdrzalskiej XVI i XVII wieku,
Wrocław 1985, s. 343–367. Odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego
Pieśni ludu Białochrobatów… także za Glogerem, dotyczy T. 2,
s. 27. Druga pieśń oraz dotyczące jej informacje wraz z odesłaniem
do starodruku u Glogera na s. 236, odnaleziono: Dama dla uciechy
młodzieńcom i pannom, w której się zamykają tańce i padwany
rozmaite teraz na nowo wydane, w: Pieśni, tańce i padwany XVII
wieku, wydanie T. Wierzbowskiego, Warszawa 1903, seria: „Biblioteka Zapomnianych Poetów i Prozaików Polskich XVI–XVIII
wieku” z. XIX, s. 67–91, tam Taniec 10, s. 75–78.
s. 354 (przyp. 22) – Pieśń w zbiorze A. Kocipińskiego Pisni, dumki
i szumki ruśkoho naroda na Podoli, Ukraini i w Małorossyj.

�458

Spisani i perełożeny pid muzyku… . Persza sotnia [8 desiatok],
W Kijiwi i Kamińci Pod. 1862, tam s. 26–27, nr 9 z informacją
o pochodzeniu z rkp. I. Szpeka.
s. 355–377 (Podlasie Ruskie) – Zgodnie z odsyłaczem Kolberg zamieścił
artykuł Podlasie ruskie podpisany „Podlasiak (A. P… łowicz) publikowany w „Gazecie Warszawskiej” w 1854, nr 242–246, 248–
–251, 253 i 255. W przypisie na s. 355 Kolberg wymienia J. Jaroszewicza, zob. tegoż Materiały do statystyki i etnografii guberni grodzieńskiej, „Atheneum” Wilno 1848, T. 6 (z. 6), s. 168–186
i Z. Glogera, zob. bibliografia.

�ANEKS
Recenzja cz. I, II i III Mazowsza W. Smoleńskiego1
O. Kolberg Mazowsze, obraz etnograficzny.
T. I–II Kraków 1885-86 i Tom III Kraków 1887
Niewielu pozostało z dzielnej drużyny, która po wypadkach r. 1831
z zapałem się rzuciła do badań etnograficznych. Parł ja do chat wieśniaczych zarówno z ludu czerpiący siłę, a rozwielmożniony w poezji romantyzm, jak rozbrzmiewające śród emigracji hasła rewolucyjne i przyszłość
Polski fundujące na niewyzyskanym w pracy narodowej pokładzie. Przewodniczył też młodzieńcom, składającym drużynę ową, raczej motyw literacko-społeczny, niż świadomość badania naukowego istoty ludu, zaklętej
w pieśni, klechdach, przysłowiach, zagadkach, zwyczajach, ubiorze i t. p.
Wacław z Oleska, Wójcicki, Żegota, Pauli, Konopka, Lipiński, Zmorski,
żarliwiej czcili poezję, niż wiedzę. W historii byli antykwariuszami, antropologii nie tknęli, przygotowania do studiów porównawczych nie posiadali żadnego, potrzeba metody umiejętnej w badaniu przechodziła granice
ich pojęć. Żaden z nich chyba nie studiował A. Humboldta, Malte-Bruna,
Klaprotha, Edwardsa, a każdy mógłby o sobie powiedzieć: „ Czucie i wiara
silniej mówi do mnie, niż mędrca szkiełko i oko”. Pomiędzy dyletantami
etnografii, przedsiębiorcymi wycieczki po kraju około r. 1840, odznaczył
się p. Oskar Kolberg nie zdolnościami szczególnemi lub wiedzą, lecz mrówczą w gromadzeniu rzeczy ludowych skrzętnością, przez co żniwo zebrał
obfitsze, niż inni. Jego kilkunastotomowy Lud nieocenione zawiera skarby i zagranicy nawet imponuje ogromem. Dawniejsze serie ogarnęły sandomierskie, krakowskie, Kujawy i W. Ks. Poznańskie; obecnie siedemdziesięcioletni starzec rozpoczął publikację Mazowsza według porządku takiego: 1) Mazowsze polne tj. obszar po lewej stronie Wisły, 2) leśne – po
prawej Wisły, a lewej Bugu; 3) stare – po prawej Wisły i Bugu; 4) pruskie.
Same przezwiska, nadane przez p. Kolberga różnym częściom Mazowsza, okazują nieokreśloność zasady, która przewodniczyć powinna planowi. Nazwy polne i leśne są fizjograficzne; stare i pruskie – historyczne; nie wiemy przeto, na czem właściwie autor opiera swój układ. –
Obok tego nazwy fizjograficzne nie wytrzymują krytyki, nie od dzisiaj bowiem całe Mazowsze jest polnem; nie wytrzymuje jej i pierwsza historyczna, skoro całe Mazowsze jest starem. Z objaśnień, dodanych do nazw,
1
Recenzja W. Smoleńskiego została opublikowana w dwóch częściach: O. Kolberg „Mazowsze, obraz etnograficzny”. Tom I–II, Kraków 1885-86 oraz „Mazowsze. Obraz etnograficzny”. Tom III, Mazowsze leśne, Kraków 1887, z rycinami podług rysunków W. Gersona,
„Kwartalnik Historyczny” R. I: 1887, s. 280-282 i tamże, s. 435–436.

�460

wychodzi zasada podziału hydrograficzna, która również zadowolnić nie
może. Podlasie np. ze względów historycznych i etnograficznych powinno
by stanowić jednostkę odrębną, tymczasem autor część jedną zaliczył do
Mazowsza leśnego, drugą do starego, dlatego, że całość rozciąga się po stronie Bugu lewej i prawej. Bezzasadnie również rozbił autor takie jednostki,
jak dawne ziemie: warszawska i czerska. Wypadało oprzeć plan dzieła na
dostrzeżonych odrębnościach etnograficznych, co z niewielką by autorowi
przyszło trudnością, skoro posiada materiał do Mazowsza całego.
Pierwsze dwa tomy poświęcił p. K. Mazowszu polnemu, t.j. częściom
ziem dawnych: warszawskiej i czerskiej, województwu rawskiemu i odłamowi łęczyckiego, stanowiącemu powiat brzeziński. Ujął materiał w działy idące w następującym porządku: kraj, lud, zwyczaje, okrężne, obrzędy
(chrzest, pogrzeb, wesele), a w końcu pieśni różne, zajmujące cały tom
drugi. Opis kraju (str. 3–34) nadzwyczajnem świeci ubóstwem. Po wzmiance długiej o odrębności politycznej Mazowsza, idzie podział jego, na województwa, następnie opis Warszawy z wyliczeniem wszystkich kościołów,
w końcu krótka historia miast i osad z lewego brzegu Wisły, jak Piaseczno,
Czersk, Warka, Grodzisk itp. Nie jest to więc ani geografia, ani historia i nie
rozumiemy, z jakiej racji w dziele etnograficznym tego rodzaju wiadomości znalazły miejsce. Żadnego zgoła z etnografia nie mają związku, najmniejszego bowiem nie dają pojęcia nawet o właściwościach topograficznych obszaru, gatunku gleby, sieci wód itp., nie potrącają również o właściwą historię. Zamiast notatek o miastach, wolelibyśmy dzieje chłopa
mazowieckiego, choćby na podstawie dotychczasowych „opracowań”; zamiast specyfikacji miast wolelibyśmy próbkę geografii historycznej, do
której niemało dostarczają szczegółów Księga ziemi czerskiej, Jędrzej
Święcicki (Topographia 1634), Ulryk Werdum (1670-72) i inni.
Dział, zatytułowany L u d, zawierający oprócz opisu fizycznej postawy
i charakteru Mazura, jego ubiór, żywność, mieszkanie, gatunki zajęć, wypełniony jest lepiej, chociaż bez krytyki i kunsztu. Rzecz dziwna, że autor,
który dla obserwowania ludu odbywał po kraju wędrówki, zamiast własnych spostrzeżeń powołuje się na rozmaite powagi; nie kompiluje nawet,
lecz podaje nie zawsze wiążące się z sobą wypisy z Gołębiowskiego i Wójcickiego, oraz liczne z gazet wycinki. Dla charakterystyki ubioru, nie licząc
na siebie i na piękne, dodane do dzieła ryciny, przepisuje z Kozłowskiego
i czasopism całe ustępy; toż samo w materii żywności, mieszkania i zajęć.
Tego rodzaju metoda sprowadza powtarzania (np. o budnikach str. 41 i 67
pod ludem i pracą; święcone str. 57 i 137 pod żywnością i zwyczajami), sprzeczności nawet i luki; nie daje obrazu, lecz strzępy tylko i to wartości niepewnej, skoro autor, zawierzywszy korespondentom i kolaboratorom gazet, całemi garściami bez wyboru z nich czerpie. W ten sam sposób
traktuje p. Kolberg zwyczaje: o wiankach świętojańskich przepisuje z Kurierów notatki kronikarskie i błahe koncepta (I. str. 171–175). W ogóle
tom pierwszy jest słaby; tylko ustępom, ilustrującym zwyczaje za pomocą

�461

muzyki i tekstu pieśni, choć po większej części znanym skądinąd, wartości
odmówić nie można.
Inaczej się przedstawia tom drugi, zawierający różnego rodzaju dość
dobrze usystematyzowane pieśni z nutami i tańce. P. Kolberg nie jest pisarzem, lecz wybornym zbieraczem. Uchybił w tomie pierwszym pod względem ogarnięcia przedmiotu, konstrukcji i krytyki; dobrze się wywiązał
w drugim, surowy podając materiał. Nieudolność pisarska nie może uwłaczać sławie, na którą jako zbieracz wytrwały i umiejętny niezaprzeczenie
zasłużył.
*
Tom trzeci dzieł p. Kolberga, poświęcony Mazowszu „leśnemu” nie
przewyższa wartością pierwszego. Rozdział pt. „Kraj” zamiast fizjografii
z obszaru prawego brzegu Wisły, podaje suchy, a niedokładny spis rzek
i jezior, szereguje według podziału administracyjnego z roku 1815 (obwody: stanisławowski, siedlecki i łukowski) nomenklatury miasteczek i osad,
jak Kobyłka, Radzymin, Kamieńczyk, Stanisławów itp. Trzebaż było przynajmniej uzasadnić nazwę obszaru opisem lasów, które tam kiedyś szumiały; godziło się wskazać kierunek biegu rzek i właściwości jezior, podać
jakieś cechy znamienne, odróżniające tę część kraju od „polnego”. Dostarczyć by mogła autorowi materiału mapa hydrograficzna, wydana w roku
1883 przez W. Kopernickiego, geologiczna Encyklopedii rolniczej, rozprawy Pamiętnika Fizjograficznego z dziedziny fauny i flory krajowej, relacje podróżników (np. Niemcewicza), artykuły po czasopismach
itp. Stosowania podziału administracyjnego z r. 1885 [błąd druku, miało
być: 1815] zrozumieć trudno; większą by chyba miał rację pochodzący
z czasów Rzeczypospolitej, jako oparty na pewnych podstawach etnograficzno-historycznych. W ogóle opis „kraju” niczego zgoła nie uczy; zarówno mieszkaniec łanów, jak stepów lub gór po przeczytaniu artykułu p.
Kolberga łatwo mógłby przypuścić, że Mazowsze „leśne” różni się od jego
ojczyzny jedynie nomenklaturami, czasem powstania osad, odmiennością
osób historycznych i zdarzeń, lecz niczem więcej.
Na podstawie materiałów przedstawionych w rozdziale poświęconym
opisowi „Ludu”, cudzoziemiec mógłby wyrobić sobie pewne o chłopie
polskim pojęcie, lecz nie nauczyłby się istotnej charakterystyki kmiecia
z Mazowsza „leśnego”. Zaznaczył p. Kolberg na wstępie dzieła, że Mazurowie z prawego brzegu Wisły przybierają w okolicy Stężycy i Adamowej
cechy małopolskiemi, pod Siedlcami zaś mieszają się z ludem podlaskim,
lecz charakterystyki owego melanżu etnograficznego, z wyjątkiem zaznaczenia pewnych osobliwości fizycznych, nie daje. Dużo uczą kolorowane
ryciny: jedna, przedstawiająca ubiór chłopstwa od Radzymina i Serocka,
druga od Żelechowa i Łukowa; lecz z tekstu zarówno o Mazurze z cechami małopolskiemi, jak z podlaskiemi wyobrażenia dokładnego nabrać nie

�462

można. P. Kolberg nie podaje własnych obserwacji, lecz przepisuje spostrzeżenia bliźnich. Cenne być mogą opisy Ulanowskiej, Krupińskiego itp.,
nie zawadziłoby jednak przy korzystaniu z prac dyletantów nieco krytyki;
nabrałoby też dzieło p. Kolberga większego interesu, gdyby był zamiast
wypisów etnograficznych ułomki różnorodnego materiału organicznie połączył, gdyby z nich istotny ułożył obraz.
Po charakterystyce ludu idą jego zwyczaje (wigilia, kolęda, zapusty
etc.), obrzędy domowe (1. chrzciny, 2. pogrzeb, 3. wesele, zam. 1, 3, 2),
pieśni i tańce, przeważnie w wariantach rzeczy znanych z tomów poprzednich. Jest to materiał nader szacowny, zwłaszcza, że go wydawca zbogacił
spisanemi przez siebie nutami. Zaznacza p. Kolberg w pieśniach i tańcach
nowość zwrotów melodyjnych i obfitość rytmów z niezwykłą mocą akcentowanych, co nie znając się na muzyce, zaznaczamy tylko.
Wł. Smoleński.

��ISBN 978-83-959125-2-8

�</text>
                  </elementText>
                </elementTextContainer>
              </element>
            </elementContainer>
          </elementSet>
        </elementSetContainer>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="14">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154178">
                  <text>Oskar Kolberg.  Dzieła wszystkie </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154179">
                  <text>etnografia ; kultura tradycyjna ; folklor ;</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154180">
                  <text>Kolberg, Oskar (1916-1890)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154181">
                  <text>Instytut im. Oskara Kolberga</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154182">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154183">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154184">
                  <text>książka </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154220">
                <text>MAZOWSZE. SUPLEMENT DO TOMÓW 24-28&#13;
&#13;
��OSKAR KOLBERG&#13;
&#13;
DZIEŁA WSZYSTKIE&#13;
&#13;
�O&#13;
&#13;
S&#13;
&#13;
K&#13;
&#13;
A&#13;
&#13;
R&#13;
&#13;
K&#13;
&#13;
O&#13;
&#13;
L&#13;
&#13;
B&#13;
&#13;
E&#13;
&#13;
DZIEŁA WSZYSTKIE&#13;
TOM 80/II&#13;
&#13;
INSTYTUT im. OSKARA KOLBERGA&#13;
Pozna ń&#13;
&#13;
R&#13;
&#13;
G&#13;
&#13;
�O&#13;
&#13;
S&#13;
&#13;
K&#13;
&#13;
A&#13;
&#13;
R&#13;
&#13;
K&#13;
&#13;
O&#13;
&#13;
L&#13;
&#13;
B&#13;
&#13;
E&#13;
&#13;
R&#13;
&#13;
MAZOWSZE&#13;
SUPLEMENT DO TOMÓW 24-28&#13;
&#13;
INSTYTUT im. OSKARA KOLBERGA&#13;
Pozna ń 2024&#13;
&#13;
G&#13;
&#13;
�WYDANO ZE ŚRODKÓW MINISTRA EDUKACJI I NAUKI&#13;
Recenzenci&#13;
prof. dr hab. Bożena Muszkalska&#13;
prof. dr hab. Teresa Smolińska&#13;
&#13;
Z rękopisów i ze źródeł drukowanych wybrały i opracowały&#13;
EWA ANTYBORZEC&#13;
HANNA PAWLAK&#13;
&#13;
Copyright by:&#13;
Instytut im. Oskara Kolberga&#13;
Poznań 2024&#13;
&#13;
ISBN 978-83-959125-2-8&#13;
&#13;
R&#13;
&#13;
A&#13;
&#13;
D A&#13;
&#13;
N A U&#13;
&#13;
K O W A&#13;
&#13;
Aleksander Posern-Zieliński – przewodniczący, członkowie:&#13;
Ewa Antyborzec, Jan Adamowski,&#13;
Piotr Dahlig, Zbigniew Jasiewicz, Jolanta Ługowska,&#13;
Teresa Smolińska, Katarzyna Smyk, Violetta Wróblewska&#13;
&#13;
�PRZYPISY ŹRÓDŁOWE DO TOMU 24 (Mazowsze cz. I)&#13;
&#13;
przed s. V (tytułową) – Rycina „od Nadarzyna, Piaseczna”, wg akwareli&#13;
W. Gersona, zob. DWOK T. 80/I s. LXII; w pierwodruku cz. I Mazowsza rycina zamieszczona była przed rozdziałem „Kraj”.&#13;
s. V tytułowa – U dołu karty widnieje data: „1885”, jednak tom wyszedł&#13;
faktycznie w 1884 roku, zob. DWOK T. 80/I s. X-XI.&#13;
&#13;
Wstęp (s. IX–XII)&#13;
s. IX&#13;
s. IX&#13;
&#13;
s. XI&#13;
&#13;
Hasła dotyczące Warszawy i Mazowsza publikowane były m.in.&#13;
w Encyklopedii powszechnej S. Orgelbranda, zob. bibliografia;&#13;
Kolberg najczęściej korzystał z wydania z lat 1859–1868.&#13;
w. 1d. – s. X w. 12g. – Kolberg odwołuje się m.in. do pracy Ł. Gołębiowskiego Lud polski, jego zwyczaje, zabobony, Warszawa&#13;
1830 oraz do zbioru K. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów,&#13;
Mazurów i Rusi znad Bugu, T. I–II, Warszawa 1836, do którego&#13;
wielokrotnie odsyła we wszystkich częściach Mazowsza. Gołębiowski i Wójcicki byli też autorami innych publikacji dotyczących tego regionu, zob. bibliografia.&#13;
Kolejne odesłania Kolberga dotyczą następujących prac: R. Zmorskiego Podania i baśni ludu w Mazowszu (z dodatkiem kilku&#13;
śląskich i wielkopolskich) wydanej we Wrocławiu w 1852 roku;&#13;
K. Balińskiego Powieści ludu spisane z podań wydanej w Warszawie w 1842 roku i K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania, baśnie, zwyczaje i przesądy ludu z Mazowsza Czerskiego wraz&#13;
z tańcami i melodyami, Warszawa 1867–1868 (z. 1–4) i 1869&#13;
(całość); monografia Kozłowskiego, wbrew zapowiedzi w tytule,&#13;
ukazała się ostatecznie bez melodii.&#13;
w. 11–14g. – W archiwum Kolberga zachował się rękopis Pieśni&#13;
ludu z okolic Czerska i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, pochodzący ze wspomnianej wyprawy, którego autorem jest Józef Konopka, choć niewykluczone, że niektóre teksty zapisane zostały inną&#13;
ręką, zob. DWOK T. 80/I s. XLIV.&#13;
&#13;
�6&#13;
&#13;
Kraj (s. 3–34)&#13;
s. 3&#13;
&#13;
s. 7&#13;
&#13;
w. 16–19g. – Odesłania Kolberga dotyczą prac: F. Kozłowskiego&#13;
Dzieje Mazowsza za panowania książąt, Warszawa 1858 oraz&#13;
T. Lubomirskiego Kodeks dyplomatyczny księstwa mazowieckiego, obejmujący bulle papierów, przywileje królów polskich&#13;
i książąt mazowieckich, tudzież nadania tak korporacyj jako&#13;
i osób prywatnych, Warszawa 1863.&#13;
w. 7d. – s. 5 w. 6g. – Podział terytorialny Mazowsza Kolberga podał za wymienioną pracą M. Balińskiego i T. Lipińskiego Starożytna Polska pod względem historycznym, jeograficznym i statystycznym opisana, Warszawa 1843, T. 1.&#13;
w. 4g. – s. 8 w. 5g. – Cytat pochodzi z pracy Ł. Gołębiowskiego&#13;
Opis historyczno–statystyczny miasta stołecznego Warszawy zamieszczonego w „Nowym Kalendarzyku Politycznym na rok zwyczajny 1826” [Warszawa 1825], wyd. nakładem J. Netto, s. 481–482,&#13;
informacje w dalszej części opisu także podane za Gołębiowskim,&#13;
s. 482–483; praca Ł. Gołębiowskiego ukazała się jako oddzielna&#13;
publikacja w 1827 roku w Warszawie z dodatkową kartą tytułową: Opisanie historyczno-statystyczne miasta Warszawy, wydanie drugie poprawione, znacznie pomnożone i rozszerzone.&#13;
Na s. 7 w. 8–9d. odwołanie do Sarnickiego podane także za pracą Ł. Gołębiowskiego Opis historyczno–statystyczny…, dotyczy&#13;
wzmianki w pierwszym rozdziale w dziele Sarnickiego Descriptio&#13;
veteris et nova Poloniae cum divisione eiusdem veteri et nova,&#13;
Warszawa 1585, k. 28.&#13;
Na s. 7 w. 7d. – s. 8 w. 1–5g. odesłanie do artykułu O początkach Warszawy. Rzecz wyjęta z rękopismów Albertrandiego,&#13;
,,Pamiętnik Warszawski” 1809, T. 1 (luty), s. 249–255 i polemiki&#13;
J.S. Bandtkiego (pod pseudonimem Bezimienny z Wrocławia) zawartej w artykule O dawności Warszawy, ,,Pamiętnik Warszawski” 1809, T. 3 (nr 10), s. 4.&#13;
Przypis 1 wprowadzony przez Kolberga, w nim wymienione zostały następujące prace: A. Jarzębskiego (Jarzembskiego) Gościniec abo opisanie Warszawy jaką była w roku 1643 r., zob.&#13;
wyd. I. Chrzanowskiego, Warszawa 1909; toż w: J.U. Niem­cewicz&#13;
Zbiór pamiętników historycznych o dawnej Polszcze, Warszawa 1822, T. 3, s. 407–448; T. Schultza Polska w roku 1793, w: Biblioteka pamiętników i podróży po dawnej Polsce, wyd.&#13;
J.I. Kraszewski, Drezno 1870, s. 35–74 i 127–333; Ł. Gołębiowskiego, zob. m.in. poprzedni przypis dotyczący pracy Opis historyczno-statystyczny…. F.M. Sobieszczański był autorem kilku pu-&#13;
&#13;
�7&#13;
&#13;
blikacji, zob. bibliografia; A. Wejnert wydawał Starożytności&#13;
Warszwskie (od tomu 3: Starożytności Warszawy). Dzieło zbiorowo-zeszytowe, Warszawa 1848–1858, T. 1–6. Odesłania do Encyklopedii dotyczą m. in. publikacji F.M. Sobieszczańskiego: Warszawa, w: Encyklopedia powszechna S. Orgelbranda, T. XXVI:&#13;
Warszawa 1867, s. 416–507 i anonimowego hasła Warszawa&#13;
w Encyklopedii ogólnej wiedzy ludzkiej wydawanej nakładem&#13;
J. Ungra, T. 12: Warszawa 1877, s. 109. Na końcu przypisu Kolberg&#13;
wymienia dzieło M. Balińskiego i T. Lipińskiego Starożytna Polska pod względem historycznym…, T. 1, tam opis Warszawy na&#13;
s. 409–450.&#13;
„Przyjaciel Ludu” opublikował wiele artykułów zawierających&#13;
opisy Warszawy, są to m.in.: Pomnik Zygmunta III w Warszawie, R. 1: 1835 (nie 1834), T. 2, nr 39, s. 308–310; Łazienki, tamże,&#13;
nr 43, Kościół św. Aleksandra w Warszawie, tamże, nr 44; artykuł&#13;
Ł. Gołębiowskiego Warszawa, ,,Przyjaciel Ludu” R. 8: 1841, T. 1:&#13;
nr 6–8 i 10–11; artykuł N. Rasińskiego Wspomnienia historyczne&#13;
z czasów Jana Sobieskiego i Augusta II, ,,Przyjaciel Ludu” R. 9:&#13;
1843, T. 2: nr 32, 34, 37, 41–44.&#13;
s. 8&#13;
&#13;
w. 5–6g. – Odesłanie dotyczy publikacji Podanie o Warze (nie&#13;
Warszu), podpisanej A.O., a zamieszczonej w dziale „Rozmaitości”&#13;
czasopisma „Atheneum” R. 11: 1851, T. 2 na s. 251–268.&#13;
w. 7–11g. – Opinia Sobieszczańskiego przywołana m.in. za jego&#13;
publikacją Opowiadanie o Warszawie, jej przeszłości i pamiątkach miasta zamieszczoną w ,,Bibliotece Warszawskiej” w 1872&#13;
roku, T. 3, s. 239–253 i T. 4, s. 11–23, o czeskich korzeniach w T. 4&#13;
na s. 7–10.&#13;
w. 15–20g. – Odesłanie Kolberga dotyczy pracy B. Paprockiego Herby rycerstwa polskiego wydanej przez K.J. Turowskiego&#13;
w Krakowie w 1858 roku, tam przywołane przez Kolberga informacje na s. 405 i 356.&#13;
w. 20–24g. – Wzmianka o dyplomacie biskupa Bogufała w wymienionym już artykule O początkach Warszawy. Rzecz wyjęta z rękopismów Albertrandiego, ,,Pamiętnik Warszawski” 1809,&#13;
T. 1, s. 250.&#13;
w. 15d. – Odesłanie dotyczy wymienianej już pracy M. Balińskiego i T. Lipińskiego Starożytna Polska..., T. 1, s. 396.&#13;
w. 12–10d. – Odesłanie dotyczy publikacji Wilhelma Kolberga&#13;
(brata Oskara) Ślady dawnych murów otaczających miasto Starą Warszawę odszukane w roku 1868 (z planem), ,,Biblioteka&#13;
Warszawska” 1870, T. 1, s. 420–427, ten artykuł opublikowany&#13;
też został jako pierwszy rozdział pracy W. Kolberga Kilka badań&#13;
&#13;
�8&#13;
&#13;
s. 9&#13;
&#13;
s. 10&#13;
&#13;
s. 11&#13;
&#13;
starożytności warszawskich wydanej w Warszawie w 1870 roku,&#13;
tam na s. 1–12.&#13;
w. 8d. – Odesłanie Kolberga dotyczy utworów J. Kochanowskiego: Na most warszawski i Na tenże, zob. pierwodruk: J. Kochanowski Fraszki, księgi wtóre, Kraków 1584, s. 81–82; tenże, Fraszki, opracował J. Pelc, Wrocław-Warszawa-Kraków 1991, BN I&#13;
nr 163; zob. też: www.literat.ug.edu.pl (dostęp: 9.11. 2015).&#13;
w. 8–11g. – Kolberg odsyła do artykułu K.W. Wójcickiego Stare&#13;
miasto w Warszawie, ,,Magazyn Powszechny” R. 4: 1837, nr 6,&#13;
s. 42–46 oraz do wymienionej na poprzedniej stronie publikacji&#13;
W. Kolberga Ślady dawnych murów… zamieszczonej w ,,Bibliotece Warszawskiej” 1870, T. 1, s. 420–427.&#13;
w. 14–12d. – Odesłanie dotyczy artykułu T. Lipińskiego Wiadomość o Nowej Jerozolimie, miasteczku niegdyś pod Warszawą,&#13;
,,Biblioteka Warszawska” 1845, T. 4, s. 403–407.&#13;
w. 12–13g. – Odesłanie Kolberga dotyczy prac: F.M. S[obieszczańskiego] Kościół św. Jana w Warszawie, „Tygodnik Ilustrowany” 1865, T. XI, nr 285, s. 88–90, z ryciną Kozarskiego o tym&#13;
samym tytule i tamże, nr 286, s. 103–104 (dokończenie); J. Bartoszewicza Kościoły warszawskie rzymsko–katolickie opisane&#13;
pod względem historycznym, Warszawa 1855, s. 5–27.&#13;
w. 25–1d. (przyp. 1) – Tekst zamieszczony w przypisie w rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1351/I, k. 1; jest to odpis z wymienionego&#13;
przez Kolberga utworu Deotymy [J. Łuszczewskiej] Krzyż i wojak&#13;
zamieszczonego w Improwizacjach i poezjach, T. 2: Warszawa&#13;
1858, s. 321.&#13;
w. 7–9g. – Odesłanie dotyczy niepodpisanego artykułu Kościół&#13;
panien Sakramentek w Warszawie (Wyciągi z oryginalnej księgi klasztoru pt. Privilegia Sancti monialium Varsaviensium&#13;
a continua adoratione SSmi Sacrament in fol.), ,,Pamiętnik Religijno–Moralny” 1853, T. 24, s. 1–29.&#13;
w. 11–16g. – Cytat (z nieznacznymi zmianami redakcyjnymi poczynionymi przez Kolberga) pochodzi z pracy A. Jarzemskiego&#13;
(Jarzębskiego) Opisanie Warszawy jaką była w roku 1643 r.,&#13;
w: J.U. Niemcewicz Zbiór pamiętników historycznych o dawnej&#13;
Polszcze, T. 3: Warszawa 1822, s. 417.&#13;
w. 13–12d. – Odesłanie dotyczy niepodpisanego artykułu Kościół&#13;
i klasztor PP. Wizytek w Warszawie. (Wyjątek z 2 tomu historyi Warszawy w rękopisie, ,,Pamiętnik Religijno–Moralny” 1856,&#13;
T. 31, s. 268–291 i 361–381.&#13;
&#13;
�9&#13;
&#13;
s. 12&#13;
&#13;
s. 13&#13;
&#13;
s. 14&#13;
&#13;
s. 15&#13;
&#13;
w. 11–12g. – Opisy wymienionych przez Kolberga kościołów zamieszczone zostały we wspomnianej już pracy J. Bartoszewicza&#13;
Kościoły warszawskie... z 1855 roku.&#13;
w. 3–1d. – Tekst zamieszczony w przypisie w rkp. Kolberga,&#13;
teka 42, sygn. 1351/I, k. 11. Kolberg odsyła do poematu Deotymy&#13;
[J. Łuszczewskiej] Potęga jałmużny. Legenda warszawska z XVII&#13;
wieku opublikowanego w ,,Tygodniku Ilustrowanym” 1866,&#13;
T. XIII, nr 328, s. 9–11.&#13;
w. 18g. – s. 13 w. 3g. – Te informacje pochodzą z artykułu&#13;
F.M. Sobieszczańskiego Ogród Botaniczny w Warszawie z rysunkami Gersona zamieszczonego w ,,Tygodniku Ilustrowanym”&#13;
1869, T. IV (seria II), nr 96, s. 211–214; dokończenie artykułu: tamże, nr 97, s. 223–227.&#13;
w. 4–1d. (przyp. 1) – Odesłania Kolberga dotyczą publikacji:&#13;
M. Karasowskiego Rys historyczny opery polskiej, Warszawa&#13;
1859; K. Estreichera Teatra w Polsce, T. I–III: Kraków 1873–1879;&#13;
F.M. Sobieszczańskiego Wiadomość historyczna o zgromadzeniach rzemieślniczych, czyli cechach, „Kalendarz Warszawski&#13;
Popularno–Naukowy” na rok 1861 J. Ungra, Warszawa [1860],&#13;
s. 55–62, tam informacje o A. Zamojskim; o spółce Zamojskiego, zob. też Żegluga parowa na rzekach spławnych Królestwa&#13;
Polskiego w „Kalendarzu czyli Roczniku na rok zwyczajny 1854”&#13;
St. Strąbskiego, Warszawa 1853, s. 83–86.&#13;
w. 11–10d. – Kolberg odsyła do artykułu J. Bartoszewicza Łazienki zamieszczonego w ,,Księdze Świata” 1856, cz. II, s. 147–151.&#13;
w. 6–4d. – Odesłanie Kolberga dotyczy publikacji podpisanej&#13;
kryptonimem J. J. Obraz historyczno–statystyczny byłego Uniwersytetu Królewsko–Warszawskiego do roku 1830 zamieszczonej w ,,Przyjacielu Ludu” R. 11: 1845, T. 2, nr 41–52 i R. 12: 1845,&#13;
T. 1, nr 1–4 i tegoż Zakłady naukowe przy b. Uniwersytecie Warszawskim, „Przyjaciel Ludu” R. 12: 1845, T. 1, nr 5–9 i 11–14.&#13;
w. 4–6g. – Kolberg wymienia następujące prace: [F.M. Sobieszczańskiego] Instytut oftalmiczny w Warszawie opublikowaną&#13;
w „Tygodniku Ilustrowanym” 1865, T. XI, nr 282; artykuł niepodpisany Wiadomość historyczna o warszawskim instytucie&#13;
głuchoniemych zamieszczony w ,,Pamiętniku Religijno–Moralnym” 1841, T. 1, s. 243–255, s. 335–349 i s. 489–503; publikację&#13;
T. Dziekońskiego Wyjątek z wstępu do historii Instytutu Głuchoniemych w Warszawie zamieszczoną w „Kalendarzu Warszawskim Popularno–Naukowym” J. Ungra na rok 1861, Warszawa&#13;
[1860], s. 47.&#13;
&#13;
�10&#13;
&#13;
w. 7–15g. – Cytat pochodzi z pracy Ł. Gołębiowskiego Gry i zabawy różnych stanów w kraju całym lub niektórych tylko prowincyach wydanej w Warszawie w 1831 roku, tam s. 119.&#13;
w. 11–10d. – Kolberg powołuje się na artykuł F.M. Sobieszczańskiego Kaplica Loretańska na Pradze zamieszczony w ,,Tygodniku Ilustrowanym” 1863, T. VIII, nr 197, s. 263–264.&#13;
s. 16&#13;
w. 1–2g. – Odesłanie dotyczy rysunku herbu zamieszczonego&#13;
w wymienianej wcześniej pracy Starożytności warszawskie&#13;
(wyd. A. Wejnert) T. 2: Warszawa 1848, s. 4.&#13;
w. 3g. – s. 17 w. 2g. – Przytoczone informacje i przysłowia pochodzą z artykułu Przysłowia i przypowieści tyczące się Warszawy zamieszczonego w „Gazecie Warszawskiej” nr 137, tam&#13;
informacja, że przysłowia pochodzą z materiałów rękopiśmiennych T. Lipińskiego. Materiały Lipińskiego „Słownik zawierający przysłowia, przypowieści, zdania i sposoby mówienia” nie&#13;
zostały opublikowane. Odwołanie do księdza Daniela Bratkowskiego i „Kalendarza Polskiego i Ruskiego” S. Duńczewskiego&#13;
(do egzemplarza nie dotarto) także za artykułem z „Gazety Codziennej”.&#13;
po s. 16 – Rycina „od Warszawy (Powsin)” wg akwareli W. Gersona, zob.&#13;
DWOK T. 80/I s. LXII. W pierwodruku Mazowsza wydanym&#13;
przez Kolberga ta ilustracja znajdowała się w części II po s. 164.&#13;
s. 17&#13;
w. 5–9g. – Nie wiadomo, z jakiego źródła Kolberg zaczerpnął to&#13;
przysłowie, podaje je np. W.A. Maciejowski w pracy Polska i Ruś&#13;
aż do pierwszej połowy XVII wieku, Petersburg, Warszawa 1842,&#13;
T. 2, s. 23, zob. też wydanie późniejsze: Co nowego. Zbiór anegdot&#13;
polskich z r. 1650, wydał A. Brückner, Kraków 1903 (Wydawnictwa Akademii Umiejętności, seria „Biblioteka Pisarzów Polskich”&#13;
nr 48), tam s. 61.&#13;
w. 12–25g. (Kępa Saska) – Kolberg wymienia pracę A.Ch. Załus­&#13;
kiego Epistolarum historico–familiarum, T. 3: Gesta in Polonia&#13;
Totius Decenni, Brunsbergae 1701; odesłanie do Załuskiego Kolberg zaczerpnął najprawdopodobniej ze Starożytności Warszawy wydawanych przez A. Wejnerta, T. 3 (1854), tam na s. 77–78&#13;
wzmianka o Karolu XII na Saskiej Kępie i odwołanie do s. 278&#13;
w T. 3 Epistolarum.&#13;
s. 18&#13;
w. 2–13g. (Czerniaków) – Odesłanie dotyczy publikacji J. Bartoszewicza Czerniaków zamieszczonej w „Księdze Świata” 1852 (nie&#13;
1651 jak błędnie podano w druku), cz. II, s. 7–15.&#13;
w. 16–21g. (Królikarnia) – Kolberg wymienia artykuł A. Wagi&#13;
Królikarnia z podania ustnego zamieszczony w ,,Bibliotece Warszawskiej” 1852, T. 1, s. 510–523.&#13;
&#13;
�11&#13;
&#13;
s. 19&#13;
&#13;
s. 20&#13;
&#13;
s. 21&#13;
&#13;
w. 8–1d. (Wilanów) – Kolberg odsyła najprawdopodobniej do&#13;
publikacji Willanów. Album widoków i pamiątek oraz kopie&#13;
z obrazów Galerii Willanowskiej z dodaniem opisów skreślonych przez H. Skimborowicza i W. Gersona, która wydana została w 1877 roku w Warszawie nakładem S. Orgelbranda i Synów.&#13;
w. 1–2g. (Raszyn) – Odesłanie Kolberga dotyczy artykułu [R.]&#13;
Wspomnienia z wędrówek po kraju w 1842 roku. Urywek&#13;
pierwszy. Raszyn, ,,Przyjaciel Ludu” R. 14: 1847, nr 8, s. 58–59.&#13;
w. 3–7g. (Falenty) – Odesłanie dotyczy publikacji J. Bartoszewicza&#13;
Falenty zamieszczonej w „Księdze Świata” 1852, cz. I, s. 144–145.&#13;
w. 20–13d. (Powązki) – Kolberg odsyła do publikacji K.W. Wójcickiego Cmentarz Powązkowski pod Warszawą, Warszawa&#13;
1855–1858, T. 1–3.&#13;
w. 6d. – s. 20 w. 28g. (Bielany) – Cytat na s. 20 pochodzi z niepodpisanego artykułu Bielany zamieszczonego w wymienionych&#13;
przez Kolberga numerach „Gazety Codziennej”. Na końcu opisu&#13;
Bielan odsyłacz Kolberga do artykułu podpisanego „Sz.” Bielany zamieszczonego w „Dzienniku Warszawskim” R. 1: 1851,&#13;
nr 68–70; ta notka bibliograficzna także w rkp. Kolberga, teka 42,&#13;
sygn. 1351/I, k. 7.&#13;
w. 7d. – s. 21 w. 17g. (Ćwikowa Góra) – Rkp. Kolberga, teka 1,&#13;
sygn. 1116, k. 51; w rkp. oprócz wymienionych w nawiasie wsi:&#13;
„Łomna i Kazuń” jeszcze: „Zakroczym”. Rkp. jest odpisem fragmentu wymienionego artykułu K.W. Wójcickiego Przejażdżka&#13;
chwilowa w Mazowszu zamieszczonego w Album literackie,&#13;
Warszawa 1848, T. 1, s. 201–213.&#13;
w. 6d. – s. 22 w. 9d. (Góra Kalwaria) – I. Krasicki, którego Kolberg&#13;
wymienia, pisał o Górze Kalwarii w Opisaniu podróży z Warszawy do Biłgoraja w liście do Jaśnie Oświeconego Książęcia Stanisława Poniatowskiego wydanym w Warszawie w 1782 roku,&#13;
zob. toż w: Pisma wybrane, T. 2 (Satyry), Warszawa 1954, s. 172.&#13;
Na s. 22 zamieszczony został cytat z artykułu Wiadomość historyczno–statystyczna o miastach Góra Kalwaria i Czersk z „Gazety Codziennej” 1853, nr 211, ten fragment także w rkp. Kolberga,&#13;
teka 1, sygn. 1116, k. 61, tam bez daty: „1670”, rkp. jest odpisem&#13;
z wymienionego artykułu. Na końcu akapitu dotyczącego Góry&#13;
Kalwarii Kolberg odsyła do następujących prac: artykułu T. Lipińskiego Miasto Góra Kalwaria. Opis historyczny zamieszczonego&#13;
w „Bibliotece Warszawskiej” 1842, T. 4, s. 548–559; M. Balińskiego&#13;
i T. Lipińskiego Starożytna Polska… T. 1, s. 396–401 i cytowanego&#13;
artykułu Wiadomość historyczno–statystyczna… zamieszczonego&#13;
&#13;
�12&#13;
&#13;
s. 22&#13;
&#13;
s. 23&#13;
&#13;
w „Gazecie Codziennej” 1853, nr 194–198, nr 200–202, nr 207–211&#13;
i nr 213–215.&#13;
w. 8d. – s. 23 w. 13g. i przyp. 1–2 (Czersk) – Kolberg wymienia Kronikę Mikołaja z Czerska, o której pisze M. Wiszniewski&#13;
w Historii literatury polskiej T. I: Warszawa 1840 na s. 43, tam&#13;
w przypisie informacja o „ułamkach” znajdujących się w dziele&#13;
S. Szczygielskiego Tinecia sev Historia Monasterii Tinecensis.&#13;
Ordinis S. Benedicti Primariae Inter Polonica Caenobia venerationis, Kraków 1668.&#13;
Dalej wymieniona została praca K. Kozłowskiego Czersk. Historycznie i statystycznie opisany, Warszawa 1858, toż w: F. Kozłowski, Dzieje Mazowsza za panowania książąt, Warszawa 1858,&#13;
s. 519–579.&#13;
Kolejne odesłania dotyczą prac: M. Balińskiego i T. Lipińskiego&#13;
Starożytna Polska…, T. 1, s. 389–392; artykułu Zamek czerski&#13;
w r. 1820 zamieszczonego w dziale „Rozmaitości” w „Tygodniku&#13;
Ilustrowanym” 1864, T. V, nr 231; artykułu F.M. S[obieszczańskiego] Zwaliska zamku czerskiego, „Tygodnik Ilustrowany” 1868,&#13;
T. I (seria II), nr 2, tam z ryciną Kozarskiego; cyklu artykułów&#13;
E. Chłopickiego Wiosenna wycieczka w Czerskie, ,,Kłosy” 1871,&#13;
nr 329, s. 248–249, nr 330, s. 362–363, nr 333, s. 311–313, nr 335,&#13;
s. 341–342, nr 338, s. 402–404.&#13;
Ostatni odsyłacz Kolberga dotyczy publikacji Księga Ziemi Czerskiej 1404–1425, wydał J. T. Lubomirski, Warszawa 1879, tam na&#13;
s. V opis Czerska.&#13;
Przyp. 1 – W rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1351/I, k. 1 nota:&#13;
„W księgach parafialnych Czerska jest pod r. 1603 przy wizytacji&#13;
wzmianka, aby proboszcz pozbierać kazał włosy kobiece przywiązane do postronków od dzwonów i nie dopuszczał, aby na przyszłość kobiety swe warkocze wiązały do postronków tych dzwonów”; tamże notka nieznanego autora: po łacinie treść wzmianki&#13;
i po polsku: „Wizytacja kościoła paraf. w Czersku r. 1603 z rozkazu&#13;
Goślickiego, biskupa pozn. w Decreta Visitat”, przy Czersku dopisek Kolberga: „nad Wisłą”.&#13;
W dalszej części przypisu Kolberg powołuje się na pracę J. I. Kraszewskiego Ikonotheka, zbiór notat o sztuce i artystach; zachowane wydanie z 1858 roku (wyd. Wilno), obejmuje jedynie literę&#13;
„A” i część litery „B”, tam cytowanego fragmentu brak. Na końcu przyp. 1 Kolberg ponownie odsyła do Księgi Ziemi Czerskiej&#13;
1404–1425, Warszawa 1879, tam na s. V opis Czerska.&#13;
w. 18g. – s. 24 w. 2g. i przyp. 2 (Pieczyska) – Cytowany przez Kolberga w przypisie fragment pochodzi z Księgi Ziemi Czerskiej…,&#13;
&#13;
�13&#13;
&#13;
s. 24&#13;
&#13;
s. 25&#13;
s. 26&#13;
&#13;
s. 27&#13;
&#13;
tam tekst w przypisie na s. LXX. Zamieszczony na końcu opis&#13;
miejscowości dotyczy pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania, baśnie, zwyczaje…, s. 386.&#13;
w. 3–9g. (Konary) – Tekst zamieszczony w w. 5–9g. zachował się&#13;
w rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1116, k. 61; w rkp. po: ,,wsi Magierowa Wola” jeszcze: „blisko Warki, Konar”.&#13;
w. 10–15g. (Ostrołęka) – Wzmianka o kościele w Ostrołęce&#13;
w Księdze Ziemi Czerskiej…, tam na s. XXII, także w przypisie.&#13;
w. 16–23g. (Pilica) – W rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1351/I, k. 5&#13;
opis miejscowości Pilica w brzmieniu: „Pilica, wieś o milę od Warki, dziś z kościołem ewangelickim, niedaleko ujścia Pilicy, pięknym&#13;
parkiem i ogrodem założonym przez ks. Maryję z Czartoryskich&#13;
Würtembergską, dziś własność hr. Prozor. W parku jeden cypel&#13;
nad parowem dzielącym park od kościoła zowie się Łysagóra&#13;
i dają się tu widzieć ślady zgliszcz pogańskich; dziś wzniesiono&#13;
tu krzyż wysoki, nad okolicą panujący”. W rkp. także odesłanie&#13;
do „Kłosów”, dotyczy ono artykułu Park w Pilicy, ,,Kłosy” 1871,&#13;
T. XII, nr 306, s. 295–297; w tym numerze ,,Kłosów” znajdują się&#13;
również ilustracje: Widok na dolinę Pilicy i Wisłę, Park i pastwisko od strony rzeki, Brzeg rzeki Pilicy na s. 293 i Wjazd do&#13;
parku, Część parku, Dwór od strony tarasu na s. 296.&#13;
w. 6d. – s. 25 w. 10g. (Wrociszew) – Wzmianka o kościele i obrazie w Księdze Ziemi Czerskiej…, s. XXV (w przypisie), tam Hiacynt&#13;
zamiast Hipolit.&#13;
przyp. 1 – Cytat pochodzi z niepodpisanego hasła Goszcz w Encyklopedii powszechnej S. Orgelbranda, T. 4: Warszawa 1874, s. 460.&#13;
w. 13–19g. (Grójec) – Na końcu opisu Grójca Kolberg odsyła do&#13;
artykułu F.M. S[obieszczańskiego] Miasto Grójec opublikowanego&#13;
w „Tygodniku Ilustrowanym” 1867, T. XV, nr 381; tam także ryciny wzmiankowanego kościoła i chrzcielnicy. Z tej publikacji pochodzi też wzmianka zamieszczona w rkp. Kolberga, teka 42, sygn.&#13;
1351/I, k. 5: „Grójec, na wzgórzu kościół parafialny, ma starożytną&#13;
chrzcielnicę”, w rkp. także odsyłacz do „Tygodnika”.&#13;
w. 18–1d. (przyp. 1) – Tekst zamieszczony w przypisie to cytat z Księgi Ziemi Czerskiej…, tam przypis na s. XXII i XXIV.&#13;
w. 7–11g. (Tarczyn) – Odesłanie dotyczy artykułu W.H. Gawa­&#13;
reckiego Opis kościoła parafialnego w mieście Tarczynie&#13;
w powiecie warszawskim, guberni warszawskiej położonego,&#13;
,,Pamiętnik Religijno–Moralny” 1852, T. 22, s. 358–378.&#13;
w. 14–18g. (Grodzisk) – Odesłanie Kolberga niejasne: w ,,Pamiętniku Religijno–Moralnym” z 1854 roku (T. 26), na stronach&#13;
&#13;
�14&#13;
&#13;
s. 28&#13;
&#13;
s. 29&#13;
&#13;
225–237 znajduje się niepodpisany artykuł Kościoły na Pradze.&#13;
W tymże tomie zamieszczono też tekst W.H. Gawareckiego Wiadomość o kościele dużo wiecznym we wsi parafialnej Ruda&#13;
zwanej, s. 1–44, nie dotyczy on jednak Grodziska.&#13;
w. 19–25g. (Błonie) – Odesłanie dotyczy artykułu W.H. Gawareckiego Wiadomość historyczna o kościele parafialnym w mieście&#13;
Błoniu, ,,Pamiętnik Religijno–Moralny” 1848, T. 14, s. 457–471.&#13;
w. 14–12d. (Rokitno) – Odesłanie dotyczy pracy Ł. Gołębiowskiego Opisanie historyczno–statystyczne miasta Warszawy, Warszawa 1827, s. 111.&#13;
w. 11–7d. (Radziejowice) – Pierwsze odesłanie dotyczy artykułu J. Bartoszewicza Radziejowice, ,,Księga Świata” 1859, cz. I,&#13;
s. 83–94. Nie jest natomiast jasne, o jakich Pamiętnikach wspomina Kolberg, być może chodzi o „Bibliotekę Pamiętników i Podróży&#13;
po Dawnej Polsce” wydaną przez J.I. Kraszewskiego.&#13;
w. 6d. – s. 28 w. 2g. (Mszczonów) – Kolberg odwołuje się prawdopodobnie do wzmianki w pracy T. Święckiego (nie J. Święcickiego) Opis starożytnej Polski, w wyd. 2 z 1828 roku: T. 1, s. 306;&#13;
pierwodruk: 1816.&#13;
w. 5–8g. (Żyrardów) – W rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1351/I,&#13;
k. 8 notatka dotycząca Żyrardowa: „Fabryka płócien w Żyrardowie produkuje obecnie (1882) towaru rocznie za 6 000 000 rsr.”.&#13;
w. 12d. – s. 29 w. 7g. (Miedniewice) – Zamieszczony w opisie&#13;
cytat pochodzi z artykułu A. Grabowskiego Pre memoria dla badaczów i zbieraczów dawnych zabytków i pamiątek z czasów&#13;
przedchrzescijańskich w Polsce opublikowanego w ,,Bibliotece&#13;
Warszawskiej” w 1849 roku, T. 3, s. 172; za Grabowskim wymieniona praca ks. Koralewicza Additament do Kronik Braci mniejszych św. Franciszka, Warszawa 1722, tam s. 120. Cytowany fragment z publikacji A. Grabowskiego także w odpisie Kolberga, teka&#13;
42, sygn. 1351/I, k. 10; tam poprzedza go nota: „Miedniewice. Wieś&#13;
z klasztorem ks. Reformatów. Ambroży Grabowski podaje do „Biblioteki Warszawskiej” 1849, T. 3, s. 171 wiadomość następującą”.&#13;
w. 11–20g. i przyp. 1 (Sochaczew) – Odesłanie dotyczy artykułu W.H. Gawareckiego Wiadomość historyczna o kościele&#13;
z klasztorem księży dominikanów, w mieście Sochaczewie, ,,Pamiętnik Religijno–Moralny” 1848, T. 15, s. 111–142. W wymienionej w przypisie Kronice polskiej wzmianki zamieszczone w tym&#13;
przypisie oraz w przyp. 2 na s. 30 opisane jako jedno wydarzenie&#13;
z roku 1555, zob. Kronika polska Marcina Bielskiego nowo przez&#13;
Joachima Bielskiego, syna jego, wydana Kraków 1597, tam s. 600;&#13;
zob. też M. Bielski Kronika polska, ks. V, wyd. J. Turowskiego,&#13;
&#13;
�15&#13;
&#13;
s. 30&#13;
&#13;
s. 31&#13;
&#13;
Sanok 1856, tam s. 1120. Treść przypisu w rkp. Kolberga, teka 1,&#13;
sygn. 1116, k. 31.&#13;
w. 13d. – s. 30 w. 12g. i przyp. 1–2 (Łowicz) – Odesłania na końcu opisu Łowicza dotyczą pracy W.H. Gawareckiego Pamiątki&#13;
historyczne Łowicza, Warszawa 1844 i recenzji tej pracy autorstwa J.I. Kraszewskiego Pamiątki historyczne Łowicza wg&#13;
W.H. Gawareckiego zamieszczonej w ,,Atheneum” 1845, T. 2, s. 38–&#13;
– 47; ostatni odsyłacz dotyczy publikacji R. Oczykowskiego Przechadzka po Łowiczu, wydanej nakładem autora w Łowiczu&#13;
w 1883 roku.&#13;
Przyp. 1 na s. 30 – W pracy A. Kosińskiego Miasta, wsi i zamki&#13;
polskie. Powieści i obrazki, Wilno 1851, T. 2, tam na s. 60–74 opis&#13;
zabytków Łowicza i związanych z nimi opowieści, jednak przytoczonej przez Kolberga wzmianki brak.&#13;
Przyp. 2 – Informacja podana została za pracą R.W. Berwińskiego&#13;
Studia o literaturze ludowej ze stanowiska historycznej i naukowej krytyki, Poznań 1854, T. II, s. 162. Ta sama informacja&#13;
w innym brzmieniu w rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1116, k. 31:&#13;
„Lipoman Nuncjusz wpośród sporów religijnych dokazał swym&#13;
wpływem, iż dziewczynę jakoby o wydanie hostii świętej dla żydów przekonaną, na rynku miasta Sochaczewa spalono. O postępek ten, jak świadczy Lubieniecki, król Zygmunt August gniewał&#13;
się i z powodu tego i innych, za naleganiem Tarnowskiego hetmana i wielkiej liczby posłów, zaledwo biskupi z Senatu wyrzuceni&#13;
nie zostali”; jest to odpis z pracy T. Święckiego Opis starożytnej&#13;
Polski… T. 1, tam s. 306 (przy opisie Sochaczewa). W rkp. także&#13;
uwagi Kolberga: „Jest to niewątpliwie ten sam wypadek, o którym&#13;
donieśliśmy w tomie I Mazowsza, s. 29” oraz „Klementyna Tańska&#13;
wspominając o tym wypadku odnosi go, mylnie, do roku 1559”.&#13;
Zob. też komentarz do przyp. 1 na s. 29 dotyczący Kroniki polskiej&#13;
Bielskiego.&#13;
w. 13–29g. (Arkadia) – Odesłanie dotyczy publikacji K. Hoffmanowej z Tańskich Opis piątej w kraju naszym przejażdżki Anielce Ł. przypisany. „Rozrywki dla dzieci”, Warszawa 1828, T. X,&#13;
nr 57, s. 149–166. W wymienionym numerze „Przyjaciela Ludu”&#13;
na s. 35–37 anonimowy artykuł Arkadia opatrzony przypisem:&#13;
„Opis wyjęty z dzieł p. Tańskiej”.&#13;
w. 10–16g. (Skierniewice) – Odesłanie na końcu akapitu dotyczy&#13;
artykułu J. Bartoszewicza Skierniewice zamieszczonego w „Księdze Świata” 1859, cz. II, s. 45– 52 i s. 111–123.&#13;
w. 17–28g. (Rawa) – Odesłania Kolberga dotyczą: artykułu&#13;
W.H. Gawareckiego Wiadomość historyczna o mieście Rawie&#13;
&#13;
�16&#13;
&#13;
zamieszczonego w ,,Magazynie Powszechnym” R. 7: 1840, nr 4,&#13;
s. 81–89; pracy M. Balińskiego, T. Lipińskiego, Starożytna Polska&#13;
pod względem historycznym, jeograficznym i statystycznym opisana…, tam w T. 1 na s. 560–564: ,,Rawa”; artykułu W.H. Gawareckiego Zamek w mieście Rawie opublikowanego w ,,Przyjacielu&#13;
Ludu” 1845, nr 39, s. 307–312.&#13;
w. 11–9d. (Biała) – Odesłanie Kolberga dotyczy prawdopodobnie wzmianki w pracy T. Święckiego Opis starożytnej Polski,&#13;
w pierwodruku z 1816 roku: T. 1, s. 307. Święcki odwołuje się tam&#13;
do dzieła J. Święcickiego Topographia sive Masoviae descriptio&#13;
wydanego w Warszawie w 1634.&#13;
w. 3d. – s. 32 w. 10g. (Inowłódz) – W opisie miejscowości odesłanie do artykułu ks. K. Jasieńskiego Wiadomość o starożytnym&#13;
kościółku ś. Idziego w mieście Inowłodzu zamieszczonego w ,,Pamiętniku Religijno–Moralnym” 1849, T. 16, s. 522–532.&#13;
s. 32&#13;
w. 11–29g. (Lubochnia) – Opis wsi Lubochnia w rkp. Kolberga,&#13;
teka 42, sygn. 1351/I. k. 4; tam tytuł: „List z Rawskiego. Legenda&#13;
o źródle wśród łąk wsi Lubochnia (z kościołem, w którym obraz&#13;
cudowny M. Boskiej”, a dalej tekst od słów: „Gdy nad wsią i okolicą” będący odpisem z niepodpisanego artykułu Korespondencja&#13;
z powiatu rawskiego z „Kroniki Wiadomości Krajowych i Zagranicznych” 1858, nr 230.&#13;
s. 33&#13;
w. 3–14g. (Brzeziny) – Na końcu opisu Brzezin Kolberg odsyła&#13;
do artykułu ks. A. Szelewskiego (nie Szeleckiego) Wiadomość&#13;
historyczno-archeologiczna o kościele parafialnym i innych&#13;
w mieście Brzezinach, poprzedzona statystycznym opisem, „Pamiętnik Religijno-Moralny” 1851, T. 20, s. 1–31 (nr 1), s. 93–125&#13;
(nr 2) i s. 191–216 (nr 3).&#13;
ryc. przed s. 35 – Rycina „od Warszawy”, wg akwareli W. Gersona, zob.&#13;
DWOK T. 80/I s. LXII.&#13;
&#13;
Lud (s. 35–69)&#13;
s. 37&#13;
&#13;
przyp. 1 – W przypisie Kolberg odsyła do niepodpisanego hasła&#13;
Mazury w Encyklopedii powszechnej S. Orgelbranda, wydanie&#13;
12–tomowe z lat 1872–1884: T. 7: 1874, tam s. 394; za Encyklopedią przywołani Tacyt i Ptolemeusz, a dalej kolejni polscy badacze:&#13;
Adam Naruszewicz, Joachim Lelewel, Wacław Aleksander Maciejowski, August Mosbach, Wojciech Kętrzyński i Zorian Dołęga&#13;
&#13;
�17&#13;
&#13;
s. 37&#13;
&#13;
s. 38&#13;
&#13;
Chodakowski (wł. Adam Czarnocki); zob. m. in.: A. Naruszewicz&#13;
Historia narodu polskiego, T. 1 (cz. 1): Warszawa 1824, tam s. 127,&#13;
w wyd. K.J. Turowskiego, Kraków 1859, T. 1 na s. 283; J. Lelewel Rzut oka na dawność litewskich narodów i związki ich&#13;
z Herulami, Wilno 1808, tam s. 56–57 i tegoż Narody na ziemiach sławiańskich przed powstaniem Polski, Poznań 1853; nie&#13;
wiadomo, której pracy W.A. Maciejowskiego dotyczy ta wzmianka, w publikacji tegoż Polska aż do pierwszej połowy XVII wieku,&#13;
Warszawa 1842, T. 1, s. 25 autor pisze: „ponad Wisłą (w tych samych miejscach, gdzie i dziś siedziby swe mają) żyli, Mazowszanami, dla jakiej przyczyny nie wiadomo, nazywali się”; W. Kętrzyński O Mazurach, Poznań 1872, tam s. 7; A. Mosbach Bolesław&#13;
Chrobry, Poznań 1871, tam w przypisie na s. 11; Z. Dołęga Chodakowski List do Jana Łobojki z 29 stycznia 1822, druk: „Dziennik&#13;
Wileński” T. 1, s. 540–542 (zob. tenże O Sławiańszczyźnie przed&#13;
chrześcijaństwem oraz inne pisma i listy, opracował J. Maślanka, Warszawa 1967, s. 339–341).&#13;
w. 13g. – s. 39 w. 2g. – Tekst zaczerpnięty z pracy Ł. Gołębiow­&#13;
skiego Lud polski, jego zwyczaje, zabobony, Warszawa 1830,&#13;
s. 58, 59. Cytat w niewielkim stopniu przeredagowany i skrócony przez Kolberga, ale bez zmian merytorycznych. Zamieszczone&#13;
w tekście odesłania do literatury Kolberg powtórzył za Gołębiowskim i uzupełnił własnymi odsyłaczami, zob. przypisy do poszczególnych stron.&#13;
w. 1–4g. – Tekst i przysłowie jak w Ludzie Gołebiowskiego, natomiast informacja w nawiasie: „znane już Rysińskiemu” pochodzi&#13;
od Kolberga i dotyczy dzieła tego autora Proverbiorum polonicorum a Salomone Rysinio collektorum. Centuriae decem et octo,&#13;
wydanego po raz pierwszy w Lubczy w 1618 roku, tam w części&#13;
piątej (centuria quinta).&#13;
w. 5g. i przyp. 1 – Cytat i odesłanie do publikacji powtórzone za&#13;
Gołębiowskim, dotyczy dzieła A. Sikrańskiego Colloqvium charitativvm abo rozmowa braterska Polaka reformata z Mazurem&#13;
starym katholikiem o pewnych rzeczach w wierze, Kraków 1652.&#13;
w. 8g. i przyp. 2 – Cały przypis jest cytatem z pracy K.W. Wójcickiego Przysłowia narodowe, T. 2: Warszawa 1830; w Przysłowiach Wójcicki wielokrotnie powołuje się na objaśnienia zaczerpnięte od J.S. Jabłonowskiego, który był autorem publikacji&#13;
Polityka włoska i polska albo przysłowia włoskie po włosku&#13;
zebrane i na polski język przetłumaczone, Königstein 1715.&#13;
Fragment zamieszczony w Przysłowiach Wójcicki zawarł także&#13;
w pracy Z dawnych dziejów i wspomnień naszego stulecia wydanej w Krakowie w 1875, tam s. 41–42.&#13;
&#13;
�18&#13;
&#13;
w. 10g. i przyp. 3 – Odesłanie dotyczy publikacji J. Grajnerta&#13;
Studia nad podaniami ludu naszego, ,,Biblioteka Warszawska”&#13;
1859, T. 3, s. 99.&#13;
w. 12g. – s. 39 w. 3g. – Odesłanie i cytat powtórzone za Ludem&#13;
Ł. Gołębiowskiego, dotyczy dzieła J. Święcickiego Topographia&#13;
sive Masoviae descriptio wydanego w Warszawie w 1634, por.&#13;
też Topograficzny opis Mazowsza. Z języka łacińskiego przełożył, objaśnił i życiorys autora dodał W. Smoleński, „Kwartalnik&#13;
Kłosów” R. 1: 1877 (T. 2), s. 120–121 (całość pracy na s. 82–123).&#13;
s. 39&#13;
w. 17g. – Odesłanie dotyczy cytowanych wcześniej fragmentów&#13;
z Ludu polskiego Gołębiowskiego ze s. 58 i 59.&#13;
w. 4–1d. (przyp. 1) – W przypisie odesłanie do artykułu W.A. Maciejowskiego Mazurowie opublikowanego w ,,Tygodniku Literackim” 1840, nr 9, s. 67–69; J. Bartoszewicza Mazowsze – Mazury,&#13;
czym się od innych krajów i mieszkańców polskich odznaczały,&#13;
„Kalendarz Warszawski Popularno-Naukowy Ilustrowany na rok&#13;
1865” J. Ungra, Warszawa [1864], s. 97.&#13;
s. 40&#13;
w. 5–17g. – Cytat pochodzi z pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni,&#13;
podania, baśnie…, w wydaniu z 1867, s. 372.&#13;
s. 41&#13;
w. 12–21g. – Kolberg przytoczył anonimowa notatkę zatytułowaną Włościanie wilanowscy zamieszczoną w „Gazecie Warszawskiej” 1871, nr 164.&#13;
w. 18–6d. – Cytat i streszczenie pochodzą z artykułu K.W. Wójcickiego Przejażdżka chwilowa w Mazowszu, Album literackie&#13;
1848, s. 356 i 359 (całość artykułu na s. 351–364).&#13;
w. 5d. – s. 42 w. 6d. – Cytat pochodzi z Korespondencji. Z okolic&#13;
Łowicza zamieszczonej w „Gazecie Codziennej” 1853, nr 258; na&#13;
s. 42 w. 7g. odsyłacz do publikacji J.I. Kraszewskiego Budnik. Obrazek przez… wydanej w Warszawie w 1847 roku, zob. toż. Wydanie nowe, przejrzane i poprawione przez autora, Lwów-Warszawa 1874.&#13;
s. 42–43 przyp. 1 – Chodzi o wymienianą już Księgę Ziemi Czerskiej&#13;
1404–1425, Warszawa 1879.&#13;
s. 43&#13;
w. 4g. – s. 44 w. 3g. i przyp. 1 – Cytat pochodzi z pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania, baśnie…, s. 15–16. W przyp. 1 odesłanie do Księgi Ziemi Czerskiej…, s. XXXIX, tam początek wywodu&#13;
dotyczącego pochodzenia stanu szlacheckiego.&#13;
s. 44&#13;
w. 11–13g. – Wspomniany przez Kolberga Wacław Szymanowski (1821–1886) był pisarzem i publicystą, współpracownikiem, współredaktorem i redaktorem kilku warszawskich pism,&#13;
w których zamieszczał też własne teksty. Franciszek Kostrzew-&#13;
&#13;
�19&#13;
&#13;
s. 45&#13;
s. 46&#13;
&#13;
s. 47&#13;
&#13;
s. 50&#13;
&#13;
ski (1826–1911) był autorem licznych ilustracji zamieszczonych&#13;
w wymienionych przez Kolberga oraz w innych czasopismach.&#13;
w. 5–1d. (przyp. 2) – Kolberg wymienił 4-tomową pracę&#13;
K.R. Rusieckiego Małe tajemnice Warszawy wydaną w Warszawie w 1844 roku (nie 1843); K. Estreicher był autorem publikacji&#13;
Gwara złoczyńców, Warszawa 1867.&#13;
w. 2–1d. i s. 46 w. 4–1d. (przyp. 2) – W przypisie przedruk notatki bez tytułu i autora zamieszczonej w ,,Kurierze Warszawskim”&#13;
1848, nr 18.&#13;
w. 1–21g. – Ten fragment tekstu pochodzi z pracy Ł. Gołębiowskiego Opisanie historyczno–statystyczne miasta Warszawy,&#13;
Warszawa 1827 ze s. 110–111.&#13;
w. 9d. i s. 47 w. 3–4g. – Cytat pochodzi z publikacji [D. Magnuszewskiego] podpisanej Dominik M. Posiedzenie Bacciarellego&#13;
malarza. Dokończenie, „Tygodnik Literacki” 1840, nr 50, s. 399&#13;
(nie: 339), tam w przypisie.&#13;
w. 5–6g. i przyp. 1 – Wzmianka o K.W. Wójcickim dotyczy wspomnianej w przypisie pracy Stare gawędy i obrazy T. 3: Warszawa&#13;
1840, tam s. 224–225; zob. też K.W. Wójcicki Społeczność Warszawy w początkach naszego stulecia, Warszawa 1877, tam&#13;
s. 129–132.&#13;
W przyp. wymieniony też został anonimowy tekst Niebieski&#13;
płaszcz. Ostatni lirnik warszawski. Z rękopismu: „Domowe&#13;
wspomnienia i powiastki” Romana Zmorskiego, ,,Dziennik Warszawski” 1853, nr 210, tam odwołanie do Starych gawęd… i polemika z informacjami Wójcickiego dotyczącymi daty śmierci.&#13;
w. 13g. – Kolberg odwołał się do kilku anonimowych notatek&#13;
w „Gazecie Codziennej” z 1853 roku, nr 112–114; początek w numerze 112 zaczyna się od słów: „Utrzymywał niedawno jeden&#13;
z mieszkańców Warszawy”.&#13;
w. 2–1d. (przyp. 2) – Odesłanie Kolberga dotyczy powieści&#13;
J.I. Kraszewskiego Barani kożuszek. Opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku, która publikowana była w odcinkach&#13;
w „Tygodniku Ilustrowanym” w 1881 roku; całość: T. 1 i 2&#13;
z przedmową T. Jeske-Choińskiego, Warszawa 1898.&#13;
w. 12g. i 5d. – Kolbergowskie „tablice” to ryciny zamieszczone&#13;
w cz. I Mazowsza:&#13;
w. 12g. – mowa o rycinie 3 (nie 2), zamieszczonej w edycji DWOK&#13;
T. 24 przed s. 35;&#13;
w. 5d. – chodzi o rycinę 2 (nie 3), w edycji DWOK T. 24 po s. 16;&#13;
zob. przypisy źródłowe do tych rycin oraz DWOK T. 80/I s. LXII.&#13;
&#13;
�20&#13;
&#13;
s. 51&#13;
&#13;
s. 53&#13;
&#13;
s. 54&#13;
&#13;
s. 56&#13;
&#13;
s. 57&#13;
&#13;
s. 58&#13;
&#13;
s. 60&#13;
&#13;
w. 1–20g. – Cytat pochodzi z anonimowego artykułu Wiadomość&#13;
historyczno-statystyczna o miastach Góra Kalwarya i Czersk zamieszczonego w „Gazecie Codziennej” w 1853, nr 213.&#13;
w. 17d.– s. 53 w. 18g. – Cytat pochodzi z pracy K. Kozłowskiego&#13;
Lud. Pieśni, podania, baśnie..., s. 371–373.&#13;
w. 13–3d. i przyp. 1 – Kolberg przytoczył fragment artykułu Mazury zamieszczonego w ,,Przyjacielu Ludu” R. 13: 1846, nr 18,&#13;
s. 139. Odesłanie w przypisie dotyczy albumu L. Zienkowicza Le&#13;
costumes du peuple polonais, suivis d’une description exacte de&#13;
ses moeurs, de ses usages et de ses habitudes, Paris, Strasburg et&#13;
Leipzig 1838–1841. Wyd. polskie: Lud polski albo dokładne opisanie zwyczajów, obyczajów i ubiorów jego, Strasburg 1842 (40&#13;
litogr.).&#13;
w. 1g. – Tablica (rycina) 4, którą wymienił Kolberg została zamieszczona na początku cz. II Mazowsza, zob. DWOK T. 25.&#13;
w. 13–1d. – Kolberg zaczerpnął cytat z artykułu A. Szelewskiego&#13;
Wiadomość historyczno-archeologiczna o kościele parafialnym&#13;
i innych w mieście Brzezinach, poprzedzona statystycznym&#13;
opisem miasta z wymienionej strony; całość artykułu na s. 1–31,&#13;
93–125, 189–216.&#13;
w. 6–16g. – Ten fragment tekstu pochodzi z pracy Ł. Gołębiowskiego Opisanie historyczno–statystyczne miasta Warszawy...&#13;
(1827), s. 191.&#13;
w. 14d. (przyp. 1) – W przypisie przedruk krótkiej, anonimowej&#13;
notatki bez tytułu, zamieszczonej w „Kurierze Warszawskim”&#13;
1849, nr 311.&#13;
w. 5g.–3d. – Cytaty pochodzą z pracy Ł. Gołębiowskiego Opisanie&#13;
historyczno–statystyczne miasta Warszawy... (1827), s. 187–188.&#13;
Wzmianka o Kacprze Janickim (w. 9g.) zaczerpnięta przez Gołębiowskiego z artykułu Nowości warszawskie zamieszczonego&#13;
w „Kurierze Warszawskim” 1822, nr 272 („Kurier” wymieniony&#13;
w w. 19g.).&#13;
w. 1–8g. – Te informacje pochodzą z pracy Ł. Gołębiowskiego&#13;
Opisanie historyczno–statystyczne miasta Warszawy... (1827),&#13;
s. 190–191.&#13;
w. 3–1d. (przyp. 1) – Odesłanie dotyczy hasła podpisanego&#13;
W. G. Konstrukcja budowli wiejskich zamieszczonego w Encyklopedii rolnictwa i wiadomości związek z niém mających,&#13;
T. II: Warszawa 1874, s. 1107–1108.&#13;
w. 3g.– s. 62 w. 1d. – Cytaty pochodzą z wymienionej przez Kolberga pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania, baśnie...,&#13;
&#13;
�21&#13;
&#13;
s. 369–371. W przyp. 1 na s. 60 Kolberg zamieścił cytat z artykułu&#13;
M. O. i K. F. Podróż odbyta po kraju przez uczniów Instytutu&#13;
Gospodarstwa Wiejskiego i Leśnictwa w Marymoncie z „Kalendarza Astronimiczno-Gospodarskiego na rok zwyczajny 1854”&#13;
J. Jaworskiego, Warszawa [1853], s. 104.&#13;
s. 62 przyp. 1 i s. 63 przyp. 1 – Na s. 62 cytaty z Księgi ziemi czerskiej…,&#13;
s. LXVI–LXVIII; w przyp. na s. 63 informacja zaczerpnięta z tejże&#13;
Księgi… ze s. XL.&#13;
s. 63–64 przyp. 2 – Odesłanie Kolberga dotyczy trzech artykułów zamieszczonych w Encyklopedii rolnictwa... T. II: Opis gospodarstwa&#13;
cząstkowego we wsi Willanowie (gub. Warszawska, pow. Warszawski, gmina Willanów), własność Stanisława Orzyńskiego&#13;
na s. 1105–1107; Opis gospodarstwa cząstkowego w Małéj wsi&#13;
(gub. Warszawska, pow. Grójecki, gmina Belsk), własność Stanisława Sitarek na s. 1103–1105 i Gospodarstwa małe (włościańskie) na s. 1108–1110.&#13;
s. 64&#13;
w. 5–17g. – Cytat pochodzi z wymienionego artykułu M. O. i K. F.&#13;
Podróż odbyta po kraju przez uczniów Instytutu Gospodarstwa&#13;
Wiejskiego…, s. 104.&#13;
w. 5d. – s. 65 w. 5g. – Informacja Kolberga dotyczy artykułu Dyzmy Chromego O uprawie i obrabianiu lnu, „Kalendarz Astronomiczno-Gospodarski na rok zwyczajny 1855” J. Jaworskiego, Warszawa [1854], s. 134.&#13;
s. 65&#13;
w. 9g.–12d. – Kolberg przytoczył fragment artykułu Zbiór siana&#13;
w okolicach Warszawy zamieszczonego w ,,Kłosach” 1871, T. XII,&#13;
nr 307, s. 307. Wspomniana przez niego rycina to reprodukcja (na&#13;
s. 308 „Kłosów”) przedstawiająca obraz J. Chełmońskiego o takim&#13;
samym tytule Zbiór siana w okolicach Warszawy.&#13;
s. 66&#13;
w. 3g. – s. 67 w. 6g. – Kolberg przytoczył fragmenty artykułu&#13;
A. Wiślickiego Wędrowna ludność za zarobkiem w Królestwie&#13;
Polskim zamieszczonego w „Tygodniku Ilustrowanym” 1865,&#13;
T. XI, nr 293; tam także rycina Kossaka Bandochy wjeżdżający&#13;
do wsi.&#13;
s. 67&#13;
w. 10d.– 68 w. 18g. – W wymienionym przez Kolberga numerze&#13;
,,Kuriera Warszawskiego” tego cytatu brak.&#13;
s. 68&#13;
w. 17–10d. – Informacja pochodzi z pracy K.W. Wójcickiego&#13;
Stare gawędy i obrazy z T. 3: Warszawa 1840, s. 110–111, tam&#13;
w rozdziale Morowa zaraza w Warszawie 1712 r. Obraz z podań miejscowych.&#13;
w. 2–1d. (przyp. 1) – Odesłania Kolberga dotyczą poematów:&#13;
F.S. Klonowica Flis, to jest spuszczanie statków Wisłą i inszy-&#13;
&#13;
�22&#13;
&#13;
s. 69&#13;
&#13;
mi rzekami do niej przypadającymi; pierwodruk: 1595, zob. toż:&#13;
opracował S. Hrabiec, Wrocław 1951, BN I 137 oraz [Pruszakowej Seweryny z Żochowskich] Powiśle. Powieść z drugiej połowy&#13;
XVIII wieku, ,,Biblioteka Warszawska” 1854, T. 4, s. 323–346, dokończenie: s. 409–440.&#13;
w. 11–16g. – Cytat pochodzi z anonimowej notatki, bez tytułu,&#13;
zamieszczonej w „Kurierze Warszawskim” 1865, nr 93, tam ten&#13;
fragment na s. 427; początek akapitu brzmi: „Pora tarcia się ryb&#13;
wiosną”.&#13;
&#13;
Zwyczaje (s. 71–199)&#13;
s. 71&#13;
&#13;
s. 72&#13;
&#13;
s. 73&#13;
&#13;
s. 74&#13;
s. 75&#13;
s. 75&#13;
&#13;
w. 4–27g. – Cytat za: Kalendarz narodowy czyli zebranie pamiątek na każdy dzień roku bądź religijnych i historycznych bądź&#13;
gminnych, „Nowy Kalendarz Domowy na rok zwyczajny 1830”&#13;
Warszawa (druk: A. Gałęzowski), tam na s. 23–24 opis zwyczajów&#13;
grudniowych (całość artykułu s. 16–24); odwołanie do Gołębiowskiego za tym źródłem, zob. Ł. Gołębiowski Opisanie historyczno–statystyczne miasta Warszawy... (1827), s. 187.&#13;
w. 15–23g. – Cytat zaczerpnięty z pracy Ł. Gołębiowskiego Lud&#13;
polski, jego zwyczaje, zabobony, Warszawa 1830, s. 318–319.&#13;
w. 15d. – s. 73 w. 2g. – Cytat z pracy Ł. Gołębiowskiego Lud polski…, s. 282. Gołębiowski podał tę informację za rękopisem J. Kitowicza, zob. tegoż Opis obyczajów i zwyczajów za panowania&#13;
Augusta III, cz. I, Poznań 1840, s. 6–7, zob. tegoż Opis obyczajów&#13;
za panowania Augusta III, opracował R. Pollak, Wrocław 1951,&#13;
s. 63. Przyp. 1 na s. 72 – tekst także za Gołębiowskim Lud polski…,&#13;
s. 318.&#13;
w. 10–17g. – Za: Kalendarz narodowy czyli zebranie pamiątek…, s. 24.&#13;
w. 12–8d. i s. 74 w. 9–17g. – Za: Kalendarz narodowy czyli zebranie pamiątek…, s. 24.&#13;
w. 15d. – s. 75 w. 9g. i przysłowie 1 – Za: Kalendarz narodowy&#13;
czyli zebranie pamiątek…, s. 24.&#13;
w. 8–1d. – Kolberg zamieścił informacje za pracą Ł. Gołębiowskiego Opisanie historyczno–statystyczne ... (1827), s. 220–221.&#13;
w. 14g. – s. 77 w. 22g. i przyp. – Opis sporządzony na podsatwie&#13;
tekstu Skąd powstały u nas tak zwane szopki pokazywane&#13;
od Bożego Narodzenia, „Tygodnik Ilustrowany” 1867, T. XV,&#13;
&#13;
�23&#13;
&#13;
s. 77&#13;
s. 77&#13;
&#13;
s. 78&#13;
&#13;
s. 82&#13;
&#13;
nr 384 (nie 381), s. 51; prawdopodobny autor tekstu F.M. Sobieszczański.&#13;
W przypisie Kolberg odwołuje się do następujących publikacji:&#13;
Ł. Gołębiowskiego Lud polski (nie: Gry i zabawy), tam opis jasełek&#13;
na s. 280, opis ten przytacza Kolberg na s. 77, zob. następny przypis;&#13;
anonimowego artykułu Święto zjawienia Pańskiego albo Trzech&#13;
Króli, ,,Pamiętnik Religijno–Moralny” 1843, T. 4, z. 1, s. 13; anonimowego artykułu Uroczystość Bożego Narodzenia, „Pamiętnik Religijno-Moralny” 1844, T. 7, z. 6, s. 530; publikacji S. Pruszakowej Szopka&#13;
zamieszczonej w „Kalendarzu Astronomiczno-Gospodarskim na rok&#13;
przestępny 1856” [Warszawa 1855], s. 35; artykułu W. Szymanowskiego Szopka opublikowanego w ,,Tygodniku Ilustrowanym” 1860,&#13;
T. I, nr 15, s. 115–116; publikacji J. Sikorskiego Jasełka zamieszczonej w ,,Pamiętniku Muzycznym i Teatralnym” R. 1: 1862, nr 2–15.&#13;
w. 5g. i w. 1d. (przyp. 1) – Odesłanie do „Tygodnika Ilustrowanego” z 1867 roku, T. XV, nr 381 jest błędne.&#13;
w. 15d. – s. 78 w. 7g. – Kolberg przytoczył fragment pracy Ł. Gołębiowskiego Lud polski…, s. 280. Gołębiowski z kolei powołał się&#13;
na rękopis Kitowicza, zob. tegoż Opis obyczajów i zwyczajów za&#13;
panowania Augusta III, cz. I, w wyd. z 1840, s. 2–6; zob. też tegoż&#13;
Opis obyczajów za panowania…, wyd. z 1951, s. 59.&#13;
w. 12–21g. – Cytat pochodzi z anonimowego artykułu bez tytułu&#13;
zamieszczonego w „Kurierze Warszawskim” 1848, nr 18.&#13;
w. 12–4d. – Kolberg wykorzystał fragmenty artykułu W.L. Anczyca Szopka czyli jasełka i gwiazdka w Krakowie, „Tygodnik&#13;
Ilustrowany” 1862, T. V, nr 135, jest to fragment obszerniejszego&#13;
opracowania pt. Obrazy krakowskie zamieszczonego w kilku numerach „Tygodnika” z tego roku.&#13;
nr 10 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 56, nr 389, bez lokalizacji. W rkp. t. 1–4 zanotowane o kwintę czystą wyżej, w t. 2&#13;
i 4 na drugą i trzecią miarę ósemki f1 d1, t. 5–8 zgodnie z notatką&#13;
Kolberga w D-dur, w t. 6 na drugą i trzecią miarę rytm: ŒÊ ‰,&#13;
w t. 8 tylko górna wersja. W rkp. pod melodią notatka: „v. Miłą&#13;
cieszmy się nadzieją”, która dotyczy wariantu z Pieśni ludu polskiego wydawanych cyklicznie w „Przyjacielu Ludu” R. 13: 1846,&#13;
nr 8, zob. przedruk: Pieśni i melodie ludowe w opracowaniu fortepianowym cz. II (DWOK T. 67/II), nr 134.&#13;
nr 11 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 43,&#13;
sygn. 1352, k. 153, nr 25, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, zanotowana o sekundę wielką niżej, w metrum  w podwojonych wartościach rytmicznych, w t. 4 pierwsza szesnastka d2, w t. 8 ćwierćnuta z kropką g1, t. 9–10 brak.&#13;
&#13;
�24&#13;
&#13;
s. 83&#13;
&#13;
nr 12 – Zapis nutowy jest połączeniem dwóch melodii bez tekstu.&#13;
Takty 1–8 w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 3,&#13;
nr 17a i teka 33, sygn. 1305, k. 45, nr 14, karta ta zatytułowana:&#13;
„Kozaki”, oba rękopisy bez lokalizacji.&#13;
W t. 1: w rkp. z teki 43 szesnastki d2 e2 d2 c2, a w rkp. z teki&#13;
33 szesnastki h1 c2 h1 a1; w obu rkp.: w t. 2 tylko górna wersja, w t. 3 przy pierwszej szesnastce dodana oktawa g2,&#13;
w t. 4 na pierwszą miarę tylko górna wersja, na drugą dwie&#13;
ósemki a1 a1, w t. 5, 6 i 7 na pierwszą miarę tylko dolna wersja, w t. 8 na pierwszą miarę ósemka h1 i dwie szesnastki h1&#13;
d2; po t. 8 jeszcze: w rkp. z teki 43: &amp;&#13;
a w rkp. z teki 33: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
œ œ œ œœ œ œœœ&#13;
&#13;
œ œ œ œœ œ œ œ œ .&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
Takty 9–16 w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 37r., nr 315,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam nad melodią notatka Kolberga: „Kozak”, w t. 15 tylko górna wersja, po t. 16 jeszcze:&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
# .œ œœœ&#13;
œ œ œ œ œ .. œ&#13;
.&#13;
&#13;
œœœœ œ œ œ œ&#13;
.&#13;
&#13;
Tekst jak w druku w rkp. Kolberga: teka 12, sygn. 1183, k. 19v.&#13;
i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 20, oba rkp. z lokalizacją:&#13;
„Kromnów”; w obu rkp. tekst podpisany pod inną melodią, zob.&#13;
nr 4 w suplemencie.&#13;
Ponadto tekst zwr. 1 i 2 bez melodii w rkp. Kolberga, teka 13, sygn.&#13;
1193, k. 1, nr 9; jest to odpis ze zbioru Ż. Paulego Pieśni ludu polskiego w Galicji, Lwów 1838, s. 150.&#13;
Odsyłacz Kolberga pod pieśnią dotyczy cz. I Krakowskiego (zob.&#13;
DWOK T. 5), s. 218, nr 23 (nie: s. 217, nr 24), tam tekst jak w zbiorze Paulego.&#13;
s. 83–84 nr 14 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 38, sygn. 1334, k. 21v.,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Mazew”, tam melodia z incipitem: „Miała&#13;
matulinka” i tamże, k. 28, z lokalizacjami: „Mazew” i „Kłodawa”,&#13;
tam tekst jak w druku. W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę&#13;
wielką wyżej, zamiast t. 5–8 pięciokrotne powtórzenie taktu zanotowanego w metrum : &amp; b œ œ œ œ , t. 9–10 brak.&#13;
&#13;
s. 86–87 nr 18 – Rkp Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 153,&#13;
nr 43 i teka 10, sygn. 1173/4, k. 3v., oba rkp. z lokalizacją: „Rzeczyca”.&#13;
&#13;
�25&#13;
&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w metrum  w podwojonych wartościach rytmicznych; w rkp. z teki 43&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
b œœœœœ&#13;
w t. 1 i 3 ostatnia nuta tylko f1, t. 2 i 4: &amp; R R R R J J , zamiast&#13;
œœ œ œ œœœ&#13;
b .&#13;
t. 9: &amp; . œ œ œ&#13;
&#13;
..&#13;
, tekst pod melodią słabo czytel-&#13;
&#13;
ny; w rkp. z teki 10 brak t. 9.&#13;
nr 19 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 153v.,&#13;
nr 21, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, z notatką: „Husyt żydowski”&#13;
i teka 10, sygn. 1173/4, k. 3v., z lokalizacją: „Rzeczyca”, tam nad&#13;
melodią: „Hussyt”.&#13;
W obu rkp.: w t. 1 pierwsza nuta tylko a1, w t. 10 tylko dolna wersja. W rkp. terenowym w t. 5 brak # przy g1, w t. 6 ostatnia nuta&#13;
a1, w t. 7 pierwsza nuta e1, w t. 8 ostatnia nuta e1, t. 12 jak dolna&#13;
wersja w t. 10. W rkp. z teki 10: t. 5–8 w następującym układzie:&#13;
t. 5 i 8 ze znakiem powtórki, następnie t. 5, 6, 5 i 8, po t. 8 brak&#13;
znaku powtórki, t. 9–10 opatrzone notatką: „bis”, t. 11–12 brak.&#13;
s. 91&#13;
w. 1–6g. i w. 14–27g. – Cytat za: Kalendarz narodowy czyli zebranie pamiątek…, s. 24.&#13;
w. 6–3d. – Por. K.W. Wójcicki Nowy Rok, „Kłosy” 1866, T. II, nr 27&#13;
i tegoż Kalendarz zwyczajowy Antoniego Zaleskiego, „Kłosy”&#13;
1868, T. VI, nr 135.&#13;
w. 2d. – s. 92 w. 12g. – Zgodnie z odesłaniem Kolberga jest to cytat&#13;
z pracy Ł. Gołębiowskiego Lud polski…, s. 315, tam tekst zaczyna&#13;
się od słów: „Zacznijmy od tej uwagi” i dalej jak zacytował Kolberg.&#13;
s. 92&#13;
w. 14g. – 2d. – Cytat za: Kalendarz narodowy czyli zebranie pamiątek… s. 16; odesłanie do Gołębiowskiego pochodzi od Kolberga.&#13;
w. 2d. – s. 93 w. 9d. – Zgodnie z odesłaniem Kolberga jest to cytat&#13;
z pracy Ł. Gołębiowskiego Lud polski…, s. 291–292, przypis uzupełniony przez Kolberga.&#13;
s. 94&#13;
w. 7–14g. – Pierwsze przysłowie w publikacji K.W. Wójcickiego&#13;
Stare gawędy i obrazy, T. 2: Warszawa 1840, s. 249; przysłowia&#13;
1, 2 i 5, zob. Starodawne przysłowia dla ochronek, Poznań 1863,&#13;
s. 33.&#13;
s. 94–95 nr 24 – Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud.&#13;
Pieśni, podania…, s. 184–185, tam taki sam tekst; kolejny odsyłacz&#13;
dotyczy tekstu zamieszczonego w artykule W.A. Maciejowskiego&#13;
Legendy i pieśni ludu polskiego w „Bibliotece Warszawskiej”&#13;
w 1860 roku, T. 2, s. 447, w artykule Maciejowskiego zamieszczone&#13;
s. 87&#13;
&#13;
�26&#13;
&#13;
zostały teksty zebrane przez Mateusza Gralewskiego w Mazewie,&#13;
w Łęczyckiem.&#13;
s. 95&#13;
w. 9–1d. – Zgodnie z odesłaniem jest to cytat z pracy Ł. Gołębiowskiego Lud polski…, s. 316, niektóre zdania zostały przez Kolberga&#13;
pominięte.&#13;
s. 96&#13;
w. 1–29g. – Tekst pochodzi z publikacji Kalendarz narodowy&#13;
czyli zebranie pamiątek… s. 24; powołanie na Knapskiego za Kalendarzem, zob. G. Knapski Thesauri polono-latino-graeci, T. 3,&#13;
Kraków 1632, s. 887.&#13;
w. 10d. – 97 w. 2g.– Cytat z K.W. Wójcickiego dotyczy jego pracy&#13;
Przysłowia narodowe, T. 1: Warszawa 1830, s. 92–93; w publikacji na s. 89–96 omówienie przysłowia „Biega z nim...” z informacją o pochodzeniu ze zbioru Rysińskiego (dotyczy Proverbiorum polonicorum a Salomone Rysinio collektorum…, , centuria&#13;
prima).&#13;
s. 97&#13;
w. 3–13g. i przyp. 1– Tekst przytoczył Kolberg za Ludem polskim&#13;
Ł. Gołębiowskiego, s. 282; tam także błędne odesłanie do Kitowicza.&#13;
W przypisie odesłanie do niepodpisanego artykułu Kolędy zamieszczonego w „Ruchu Muzycznym” 1860, nr 51; odesłanie Kolberga do „Gazety Polskiej” z 1868, nr 181 jest błędne.&#13;
s. 97–98 nr 25 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 12, nr 19, bez&#13;
lokalizacji, tam melodia z incipitem: „W żłobie leży, któż pobieży”. W rkp. w t. 1–2 i 10 tylko górna, w t. 5 i 7 tylko dolna wersja. Rkp. jest odpisem ze zbioru M.M. Mioduszewskiego&#13;
Śpiewnik kościelny czyli pieśni nabożne z melodyjami w kościele katolickim używane a dla wygody kościołów parafialnych zebrane, Kraków 1838, s. 30 (melodia druga), natomiast&#13;
tekst zamieszczony przez Kolberga w druku także w Śpiewniku..., s. 31–33, tam pod wariantem melodii (melodia trzecia);&#13;
w rkp. także odesłanie do wariantu opublikowanego w cz. III&#13;
Wielkiego Księstwa Poznańskiego (zob. DWOK T. 11) s. 39, nr&#13;
1. Ponadto w druku Kolberg odsyła także do zbiorów Sz. Kellera Zbiór pieśni nabożnych katolickich do użytku kościelnego&#13;
i domowego, Pelplin 1871, s. 123 (tam tekst identyczny) oraz do&#13;
wariantu w zbiorze K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…,&#13;
s. 175–176; u Kozłowskiego i Kellera bez melodii. Por. też nr 2&#13;
w suplemencie.&#13;
s. 98–99 nr 26 – Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud.&#13;
Pieśni, podania…, tam na s. 179–180 taki sam tekst.&#13;
s. 99&#13;
nr 27 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 32, nr 72, bez lokalizacji, tam melodia z pierwszą zwrotką. W rkp. melodia zanoto-&#13;
&#13;
�27&#13;
&#13;
wana o sekundę wielką wyżej, w metrum  w pomniejszonych&#13;
&#13;
œ&#13;
b&#13;
wartościach rytmicznych, t. 1: &amp; œ œ œ&#13;
, w t. 2 i 5 na drugą&#13;
miarę dodana druga wersja: ćwierćnuta c2. Rkp. jest odpisem Kolberga ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Pastorałki i kolędy z melodyjami, Kraków 1843, s. 134, tam tekst jak w druku u Kolberga.&#13;
Pod pieśnią także odesłanie do Zbioru pieśni nabożnych… Kellera,&#13;
tam zgodnie z informacją Kolberga wariant tekstu na s. 132.&#13;
Ostatni odsyłacz dotyczy zbioru Symfonie anielskie, abo kolenda, mieszkańcom ziemskim od muzyki niebieskiej wdzięcznym&#13;
okrzykiem na dzień Narodzenia Pańskiego zaśpiewane. Zbiór&#13;
ten został kilkakrotnie wydany: Kraków 1630 i 1642 z przedmową Jana Żabczyca oraz Kraków 1631 z przedmową Jana Karola&#13;
Dachnowskiego; autorstwo zbioru nie zostało ustalone.&#13;
Symfonie anielskie… Jana Dachnowskiego zostały wydane m.in.&#13;
przez A. Brodnickiego w Krakowie w 1913 (wyd. Akademii Umiejętności w serii „Biblioteka Pisarzów Polskich”), gdzie we wstępie&#13;
Brodnicki przytacza argumenty za autorstwem Dachnowskiego,&#13;
powołując się na M. Wiszniewskiego Historia literatury polskiej,&#13;
T. 4: Kraków 1844, s. 498.&#13;
Symfonije anielskie albo kolęda mieszkańcom ziemskim… usłyszane Roku Pańskiego 1630 Jana Żabczyca wydał A. Karpiński,&#13;
Warszawa 1998 („Biblioteka Pisarzy Staropolskich”).&#13;
s. 100 nr 28 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 17, nr 44, bez&#13;
lokalizacji, nad melodią notatka Kolberga: „P[ieśni] o Bożem&#13;
Narodzeniu”. W rkp. w t. 2 i 3 tylko górna wersja, pod taktami 1–4 tylko pierwszy wiersz, w dalszym przebiegu brak fragmentu: „by człowieka w chwale swojej”. Rkp. jest odpisem ze&#13;
zbioru M.M. Mioduszewskiego Dodatek do Śpiewnika Kościelnego z melodyjami, Kraków 1842, s. 408. Pod pieśnią także&#13;
odesłanie do Zbioru pieśni nabożnych… Kellera, s. 145–146.&#13;
U Mioduszewskiego i u Kellera tekst obszerniejszy niż w druku&#13;
u Kolberga.&#13;
nr 29 – Pod pieśnią także odesłanie do Zbioru pieśni nabożnych…&#13;
Kellera, tam na s. 160–161 tekst obszerniejszy.&#13;
s. 100–101 nr 30 i przyp. 1 na s. 101–102 – Rkp. Kolberga, teka 41,&#13;
sygn. 1347, k. 17, nr 45, bez lokalizacji, z notatką: „P[ieśni] o Bożem&#13;
Narodzeniu”. W rkp. w t. 9 i 10 tylko górna wersja, a pod melodią&#13;
tylko zwr. 1, ale bez fragmentu: „w jasełkach na mrozie nago położone”. Rkp. jest odpisem ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Dodatek do Śpiewnika Kościelnego..., s. 410, u Mioduszewskiego tekst&#13;
&#13;
�28&#13;
&#13;
obszerniejszy niż w druku u Kolberga. W przyp. na s. 102 błędne&#13;
odesłanie do cz. II Poznańskiego (DWOK T. 10), winno być: Poznańskie cz. I (DWOK T. 9), s. 119, dotyczy pieśni nr 2.&#13;
s. 101 nr 31 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 20, nr 58, bez lokalizacji, z notatką: „P[ieśni] o Bożem Narodzeniu”, tam melodia&#13;
z pierwszą zwrotką. W rkp. melodia zanotowana w metrum &#13;
w podwojonych wartościach rytmicznych, mimo oznaczenia metrum przy kluczu: , w t. 10: w pierwszym wykonaniu powtórzenie&#13;
melodii jak w t. 2, w drugim wykonaniu dolna wersja. Rkp. jest&#13;
odpisem ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Dodatek do Śpiewnika Kościelnego..., s. 435. Pod pieśnią także odesłanie do Zbioru pieśni nabożnych… Kellera, s. 152–153. U Mioduszewskiego&#13;
i u Kellera tekst obszerniejszy niż w druku u Kolberga.&#13;
s. 102–103 nr 32 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 28, nr 30,&#13;
bez lokalizacji, tam melodia i zwr. 1–2. W druku w t. 6 trzecia&#13;
i czwarta nuta zanotowane błędnie jako ćwierćnuty, w rkp. zapis&#13;
poprawny – dwie ósemki. Rkp. jest odpisem Kolberga ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Pastorałki i kolędy..., s. 68; u Mioduszewskiego zwr. 30 w. 1 brzmi: „Z Tub Maryną Bartek prostak”,&#13;
mowa o instrumencie „tubmaryna”, por. przypis Kolberga do&#13;
tego wiersza.&#13;
s. 103–104 nr 33 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 76,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, melodia z incipitem: „Florek w budzie”, nad melodią notatka Kolberga: „Kolęda”. W rkp. zapis ołówkowy, słabo czytelny, brak znaku przykluczowego, w t. 6–8 tylko&#13;
górna, w t. 10 tylko dolna wersja, w t. 6 i 10 dwie pierwsze nuty&#13;
zanotowane błędnie jako ósemki. Pod pieśnią odesłanie do pracy&#13;
K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 183 taki sam tekst.&#13;
s. 104–105 nr 34 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7/2, z lokalizacją ogólną: „Czaplin” i notatką: „Kolęda”, tam melodia z incipitem:&#13;
„Wziun Kuba Staśka, Stasiek Banaska”. W rkp. w t. 2 ostatnia nuta&#13;
e2, podkreślona jeszcze przez oznaczenie literowe, w t. 3 dwie&#13;
pierwsze szesnastki c2 h1, na ostatnią miarę tylko górna wersja, w&#13;
dalszym przebiegu melodii widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym: t. 5 i 7 zapisane w metrum  – oznaczenie&#13;
metrum zapisane powyżej linii melodycznej – wszystkie nuty zanotowane jako ósemki. Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 183–184 taki sam tekst.&#13;
s. 105–106 nr 35 – Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud.&#13;
Pieśni, podania… w wyd. z 1869, s. 181–182, tam taki sam tekst.&#13;
s. 106 nr 36 – Odesłanie do zbioru M.M. Mioduszewskiego Pastorałki&#13;
i kolędy… s. 124–125 dotyczy wariantu tekstu; w pracy K. Kozłow-&#13;
&#13;
�29&#13;
&#13;
skiego Lud. Pieśni, podania… s. 190–191, tam taki sam tekst z odesłaniem m.in. do Mioduszewskiego.&#13;
s. 106–107 nr 37 – W pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, na&#13;
s. 180–181 taki sam tekst.&#13;
s. 107 nr 39 – W pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, na&#13;
s. 188–190 zamiast tekstu zamieszczonego w nawiasie rozpisane&#13;
zwrotki.&#13;
s. 108 nr 40 – W pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, na&#13;
s. 187–188 zamiast tekstu zamieszczonego w nawiasie rozpisane&#13;
zwrotki.&#13;
nr 41 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7/2, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”. W rkp. w przebiegu melodii w t. 2, 3, 5 i 6&#13;
tylko górna wersja; pod taktami 1–2 incipit: „Tam pod paleńkiem,&#13;
pod syroceńkiem” (część tekstu dziś słabo czytelna), a pod kolejnymi&#13;
taktami incipit: „Hej, przez pole” i notatka: „kolęda”. Tekst jak w druku także w zbiorze K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, s. 186.&#13;
w. 2d. – s. 109 w. 5d. – Tekst akapitu 1 i 2 do słów: „Kacper, Melchior i Baltazar” pochodzi z Kalendarza narodowego…, s. 16 i 17.&#13;
Pierwszy akapit także w pracy Ł. Gołębiowskiego Lud polski… na&#13;
s. 311, na którego powołał się Kolberg.&#13;
Tekst w w. 7g. – 5d. na s. 109 pochodzi z Ludu polskiego…, s. 312;&#13;
za Gołębiowskim powtórzył też Kolberg odesłanie do „Kuriera&#13;
Warszawskiego”, winno być: 1821 (nie 1820), nr 5, tam anonimowa notatka zaczynająca się od słów: „Jutro przypada święto uroczyste Trzech Królów” w dziale „Nowości Warszawskie”.&#13;
s. 109 w. 4d. – s. 110 w. 4g. – Odesłania do K.W. Wójcickiego nie umiejscowiono. Cytat pochodzi z Kalendarza narodowego…, s. 17.&#13;
s. 110 w. 5g. – 5d. – Kolberg przytoczył fragment pracy Ł. Gołębiowskiego Lud polski…, s. 313–314.&#13;
s. 111 w. 5–10g. – Odesłanie Kolberga do „Kuriera Warszawskiego”&#13;
1869, nr 17 dotyczy niepodpisanej notatki zaczynającej się od&#13;
słów: „Z pośród konsensowych impressarjów szopek”, tekst przytoczony przez Kolberga nie jest cytatem.&#13;
w. 17–27g. (św. Piotra i ś. Pryski) – Opis dotyczący dni 18 i 20&#13;
stycznia pochodzi z Kalendarza narodowego…, s. 17, natomiast&#13;
przysłowie zaczerpnął Kolberg z pracy K.W. Wójcickiego Stare&#13;
gawędy i obrazy, T. 2: Warszawa 1840, s. 248.&#13;
s. 112 w. 5g. – Przysłowie 2 zaczerpnął Kolberg z pracy K.W. Wójcickiego Stare gawędy i obrazy, T. 2: Warszawa 1840, s. 248.&#13;
w. 10–5d. – Opis dotyczący dnia 25 stycznia zob. Kalendarz narodowy…, s. 17, tam bez przysłowia.&#13;
&#13;
�30&#13;
&#13;
s. 113 w. 12–6d. – Taki opis (z przysłowiem 1) w Kalendarzu narodowym…, s. 17.&#13;
s. 114 w. 2–13g. i przyp. 1 – Opis dotyczący dnia 2 lutego, zob. Kalendarz narodowy…, s. 17.&#13;
Treść przyp. 1 w rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1116, k. 39, nr 9a i 9b,&#13;
w rkp. tekst do słów: „ma wróżbę”, tam bez odesłania do źródła;&#13;
jest to odpis z anonimowego artykułu Zwyczaje ludu z „Pamiętnika Naukowego” 1837, T. 2, z. 4, s. 57 (całość artykułu na s. 44–77).&#13;
w. 14 w. 14g. – Odesłania do K.W. Wójcickiego nie umiejscowiono.&#13;
s. 115 w. 13–16g. (św. Błażej) – Zob. Kalendarz narodowy…, s. 17.&#13;
w. 17–23g. (św. Agata) – Por. K.W. Wójcicki, Stare gawędy i obrazy…, T. 2, s. 249.&#13;
w. 9d. – s. 116 w. 2g. (św. Dorota) – Kolberg zacytował fragmenty z Kalendarza narodowego…, s. 17, dodając odesłanie do cz.&#13;
I Krakowskiego (DWOK T. 5); przysłowie nr 2 także w pracy&#13;
K.W. Wójcickiego Stare gawędy i obrazy…, T. 2, s. 250.&#13;
s. 116 w. 13–21g. (św. Walenty) – Kolberg zacytował fragmenty z Kalendarza narodowego…, s. 17, tam brak przysłów. Przysłowie nr 1&#13;
w pracy K.W. Wójcickiego Stare gawędy i obrazy…, T. 2, s. 250.&#13;
s. 116 w. 5d. – s. 117 w. 13g. i przyp. 1 (św. Maciej) – Wiersze 3–4d. na&#13;
s. 116 i w. 3–4g. na s. 117 to cytat z Kalendarza narodowego…,&#13;
s. 18; powołanie na Haura za Kalendarzem, zob. J.K. Haur Skład&#13;
abo skarbiec znakomitych sekretów ekonomiki ziemiańskiej,&#13;
Kraków 1693, tam: „Święty Maciej z rzek i stawów zwykł ruszać&#13;
lody”. Przysłowia nr 1, 2 i 5 w pracy K.W. Wójcickiego Stare gawędy i obrazy…, T. 2, s. 250.&#13;
Treść przypisu w rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1116, k. 39, nr 10a&#13;
i 10b, w rkp. tekst do słów: „umrzeć mają”, tam bez odesłania do&#13;
źródła; jest to odpis z artykułu Zwyczaje ludu…, s. 58.&#13;
s. 120 w. 1–27g. – Tekst zamieszczony w trzech pierwszych akapitach&#13;
pochodzi z Kalendarza narodowego…, s. 18; odsyłacz do Ludu,&#13;
tj. cz. I Krakowskiego (DWOK T. 5) pochodzi od Kolberga.&#13;
w. 11d. – s. 121 w. 11g. – Kolberg przytoczył fragment pracy Ł. Gołębiowskiego Gry i zabawy różnych stanów w kraju całym lub&#13;
niektórych tylko prowincyach, Warszawa 1831, s. 331–332. Tekst&#13;
na s. 120 w. 1–6d. od słów: „Przybierano” do „skoku” Gołębiowski&#13;
zamieścił w przypisie, u niego też odesłanie do A.M. Fredry, zob.&#13;
Przysłowia mów potocznych albo przestrogi obyczajowe, radne,&#13;
wojenne, Kraków 1658, s. 23, toż: Paryż 1867, T. 1, s. 48.&#13;
s. 121 w. 12–20g. – Kolberg przytoczył fragment pracy Ł. Gołębiowskiego Gry i zabawy…, s. 332; Gołębiowski z kolei odwołał się do&#13;
&#13;
�31&#13;
&#13;
rękopisu J. Kitowicza, zob. tegoż Opis obyczajów i zwyczajów…,&#13;
cz. IV: Poznań 1841, s. 69, w wydaniu z 1951 roku na s. 550–551.&#13;
s. 122 w. 3–18g. i przyp. 1 – Kolberg zacytował fragmenty z Kalendarza&#13;
narodowego…, s. 18.&#13;
w. 19–28g. – Cytat pochodzi z pracy Gołębiowskiego Opisanie&#13;
historyczno-statystyczne miasta Warszawy…, s. 226.&#13;
w. 8d. – s. 123 w. 2g. – Cytat pochodzi z pracy Gołębiowskiego&#13;
Opisanie historyczno-statystyczne miasta Warszawy…, s. 226.&#13;
s. 123 w. 3–21g. – Cytat pochodzi z niepodpisanej notatki bez tytułu zamieszczonej w „Kurierze Warszawskim” 1865, nr 48, tam także&#13;
wymieniona broszura Pieśni i tańce zabawom uczciwym gwoli z 1614 roku. W 1903 roku T. Wierzbowski pisał o jedynym&#13;
zachowanym egzemplarzu tej broszury w Bibliotece Kórnickiej,&#13;
zob. przedruk w: Pieśni, tańce i padwany XVII wieku wydał&#13;
T. Wierzbowski, Warszawa 1903 („Biblioteka Zapomnianych Poetów i Prozaików Polskich XVI–XVIII wieku”).&#13;
w. 16d. – s. 124 w. 8g. – Tekst zaczerpnięty został z „Kuriera Codziennego” 1869, nr 32, tam bez nazwiska autora i tytułu, zaczyna&#13;
się od słów: „Wczoraj jako w środę popielcową”.&#13;
s. 124 w. 11–15g. – Por. Kalendarz narodowy…, s. 18.&#13;
s. 125 w. 1–2g. – Zob. J. Długosz Kroniki, czyli roczniki sławnego Króles­&#13;
twa Polskiego, T. 1 (księga 2): Warszawa 1961, s. 244.&#13;
w. 3–28g. – Kolberg zacytował fragment Ludu polskiego&#13;
Ł. Gołębiowskiego, s. 303–304, który z kolei oparł się na rękopisie&#13;
J. Kitowicza, zob. tegoż Opis obyczajów i zwyczajów za panowania Augusta III, cz. IV, s. 74–75, w wydaniu z 1951 roku s. 553.&#13;
Za Gołębiowskim odesłanie do „Kuriera Warszawskiego” 1823,&#13;
nr 55, skąd zaczerpnięty został ostatni akapit, tam notatka anonimowa w dziale Nowości Warszawskie.&#13;
w. 4–1d. – Zob. Kalendarz narodowy…, s. 18.&#13;
s. 126 przysłowia 2, 3, 4 i 5 – Przysłowia zaczerpnięte z pracy K.W. Wójcickiego Stare gawędy i obrazy…, T. 2, s. 251.&#13;
w. 4–1d. (7 marca) – Zob. Kalendarz narodowy…, s. 18.&#13;
s. 127 w. 1–14g. (9 i 10 marca) – Zob. Kalendarz narodowy…, s. 18.&#13;
w. 15g.–1d. (św. Grzegorz) – Przysłowie 1 pochodzi z pracy&#13;
K.W. Wójcickiego Stare gawędy i obrazy…, T. 2, s. 251. Wiersze&#13;
16–1d. zaczerpnięte z Kalendarza narodowego…, s. 18. Odesłanie&#13;
do Komonieckiego za Kalendarzem, dotyczy pracy [A. Komonieckiego] Dziejopis żywiecki do druku podany przez J. Radwańskiego, wyd. z rękopisu z roku 1704, Kraków 1866, s. 55.&#13;
&#13;
�32&#13;
&#13;
s. 128 w. 8–14g. (św. Benedykt) – Zob. K.W. Wójcicki Stare gawędy&#13;
i obrazy…, T. 2, s. 252.&#13;
w. 8–15d. (25 marca) – Zob. Kalendarz narodowy…, s. 19.&#13;
w. 5d. – s. 129 w. 12g. – Opis dotyczący miesiąca kwietnia (bez&#13;
przysłowia nr 1) oraz dnia 1 kwietnia (do słów: „naznaczyć mu&#13;
trudno”) pochodzi z Kalendarza narodowego…, s. 19. Wszystkie&#13;
3 przysłowia w pracy K.W. Wójcickiego Stare gawędy i obrazy…,&#13;
T. 2, s. 252.&#13;
s. 129 w. 15–20g. – Odesłanie dotyczy pracy Ł. Gołębiowskiego Gry&#13;
i zabawy, tam s. 271.&#13;
s. 130 w. 1–15g. – Cytat pochodzi z Kalendarza narodowego…, s. 19.&#13;
w. 16g. – 131 w. 4g. i przyp. 1 – Cytat pochodzi z Ludu polskiego&#13;
Gołębiowskiego ze s. 284–285. U Gołębiowskiego odesłanie do&#13;
wcześniejszych źródeł: rękopisu J. Kitowicza, zob. Opis obyczajów…, w wydaniu z 1951 na s. 53; anonimowej notatki zamieszczonej w dziale Nowości Warszawskie w „Kurierze Warszaw­&#13;
skim” 1822, nr 77, tam inny tekst dotyczący przebierania się przez&#13;
młodzież. Za Gołębiowskim także odesłanie do „Kuriera Warszawskiego” 1828, nr 78, w tym numerze informacji, o których&#13;
mowa, brak. W przypisie także cytat z Ludu polskiego ze s. 284.&#13;
s. 131 w. 6–13g. i przyp. 2 (Wielki Tydzień) – Cytat pochodzi z Ludu&#13;
polskiego Gołębiowskiego ze s. 315; zob. też J. Kitowicz Opis obyczajów…, w wydaniu z 1951, s. 554. W przypisie odesłanie Kolberga do anonimowego artykułu Wielki Tydzień zamieszczonego&#13;
w „Pamiętniku Religijno-Moralnym” 1847, T. 12, s. 330 i do drugiego anonimowego artykułu także zatytułowanego Wielki Tydzień&#13;
opublikowanego w „Gazecie Polskiej” 1865, nr 83.&#13;
w. 16g. – s. 132 w. 16g. i przyp. 1 na s. 132 (Środa Wielka) – Cytat&#13;
pochodzi z Ludu polskiego Gołębiowskiego ze s. 304; w przypisie&#13;
cytat ze s. 314.&#13;
s. 132 w. 19g. – s. 133 w. 4g. i przyp. 2 (Wielki Czwartek) – Cytat&#13;
pochodzi z Ludu polskiego Gołębiowskiego ze s. 276; w przypisie odesłanie Kolberga do artykułu K.W. Wójcickiego Wielki&#13;
Czwartek zamieszczonego w „Tygodniku Ilustrowanym” 1860,&#13;
T. 1, nr 28.&#13;
s. 133 w. 6–24g. (Grzechotki) – Cytat pochodzi z Ludu polskiego&#13;
Gołębiowskiego ze s. 279 (nie 129), zob. też J. Kitowicz Opis obyczajów…, wydanie z 1951, s. 555.&#13;
s. 133–134 w. 3d. (Wielki Piątek) – Cały tekst Kolberg zaczerpnął z Ludu&#13;
polskiego Gołębiowskiego, ze s. 292–294. Wzmianka o pani Guébriant i Pamiętnikach Niemcewicza na s. 133 za Gołębiowskim,&#13;
&#13;
�33&#13;
&#13;
s. 134&#13;
s. 135&#13;
&#13;
s. 136&#13;
&#13;
s. 137&#13;
&#13;
zob. Wypis z podróży pani de Guébriant, posłowej nadzwyczajnej do Polski za Władysława IV, w: J.U. Niemcewicz Zbiór&#13;
pamiętników historycznych o dawnej Polszcze, T. 4: Warszawa&#13;
1822, s. 227. Na s. 134 przywołany Kitowicz, także za Gołębiowskim,&#13;
zob. Opis obyczajów…, tam w wydaniu z 1951 s. 51.&#13;
w. 2d. – s. 135 w. 3g. – Jest to cytat z Kalendarza narodowego…,&#13;
s. 19.&#13;
w. 4–15g. – Ł. Gołębiowski Lud polski…, s. 294.&#13;
w. 16–27g. i przyp. 1 – Wymieniony w tym akapicie Andrzej ze&#13;
Słupi (nie Słupia) zredagował około 1470 roku zbiór utworów&#13;
religijnych znanych jako tzw. Pieśni łysogórskie. Ł. Gołębiowski&#13;
dokonał odpisu zaginionego dziś rękopisu. Przytoczony tekst to&#13;
fragment anonimowego wiersza z tego zbioru, zob. Żale Matki&#13;
Boskiej pod Krzyżem w: S. Vrtel-Wierczyński Wybór tekstów staropolskich, Warszawa 1863, s. 180, zob. też http://staropolska.pl&#13;
(dostęp 29. 11. 2016). W przypisie cytat z pracy W.A. Maciejowskiego Piśmiennictwo polskie od czasów najdawniejszych aż do&#13;
roku 1830, T. 1: Warszawa 1851, s. 348.&#13;
w. 8d. – s. 136 w. 9g. (Śledź i żur) – Cytat pochodzi z Ludu polskiego Gołębiowskiego, s. 299, zob. też J. Kitowicz Opis obyczajów…, wydanie z 1951, s. 556. Odesłanie do Ludu, Krakowskie&#13;
cz. I (DWOK T. 5), pochodzi od Kolberga.&#13;
w. 10g. – s. 137 w. 11g. (Wielka Sobota) – Pierwszy akapit (do słowa: „podarek”) pochodzi z pracy Ł. Gołębiowskiego Lud polski…&#13;
s. 301; drugi akapit został zaczerpnięty z Kalendarza narodowego…, s. 19; ostatnie trzy akapity to także cytaty z Ludu polskiego,&#13;
za Gołębiowskim wzmianka o pani Guébriant, dotyczy: Wypis&#13;
z podróży pani de Guébriant… w Zbiorze pamiętników historycznych… Niemcewicza (zob. przypis do s. 133–134).&#13;
w. 14–21g. – Opis Wielkanocy bez ostatniego akapitu pochodzi&#13;
z Kalendarza narodowego…, s. 19.&#13;
w. 7d. – s. 138 w. 1d. (Święcone) – Tekst zaczerpnął Kolberg&#13;
z pracy Ł. Gołębiowskiego Lud polski..., trzy pierwsze akapity (do&#13;
słów: „zostawiano służącym”) pochodzą ze s. 305, ostatni akapit&#13;
(s. 138 w. 15–28g.) ze s. 310–311. Tekst ostatniego akapitu zachował się także w rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1117, k. 12; jest to&#13;
odpis z wymienionych wyżej stron Ludu polskiego. Za Gołębiowskim powtórzone zostało odesłanie do Reja, zob. M. Rej Postylla w: tegoż Dzieła wszystkie, T. 4: Wrocław-Warszawa-Kraków&#13;
1965, cz. I, s. 301, pierwodruk: 1557. W przypisie cytat z artykułu&#13;
S. Ulanowskiej Pisanki czyli kraszanki wielkanocne zamieszczonego w „Tygodniku Ilustrowanym” 1884, T. 3 (seria IV), nr 68.&#13;
&#13;
�34&#13;
&#13;
s. 139 w. 4–15g. i przyp. 1 (Dyngus) – Opis bez ostatniego akapitu pochodzi z Kalendarza narodowego…, s. 19. W przypisie cytat z pracy zbiorowej Starożytności Warszawy…, T. 3, s. 196.&#13;
s. 140 nr 42 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 47, nr 130, bez lokalizacji. Pieśń zapisana w grupie „Pieśni wielkanocne”, nad melodią&#13;
notatka: „Starodawna”. W rkp. melodia zanotowana o sekundę&#13;
wielką wyżej, w t. 3 tylko górna wersja, w t. 9 brak oznaczenia fermaty, druga nuta ćwierćnuta z kropką, trzecia nuta ósemka; tekst&#13;
jak w druku. Rkp. Kolberga jest odpisem ze zbioru M. Mioduszewskiego Śpiewnik kościelny..., s. 129.&#13;
s. 140–141 nr 43 – Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud.&#13;
Pieśni, podania…, tam na s. 192–194 taki sam tekst.&#13;
s. 141 nr 44 – Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud.&#13;
Pieśni, podania…, tam na s. 194–195 taki sam tekst.&#13;
s. 142 nr 45 i przyp. 1 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122,&#13;
k. 7r., nr 43, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”. W rkp. tylko t. 1–3&#13;
opatrzone znakiem powtórki, a pod nimi tylko pierwsza zwrotka, brak dolnej wersji melodii. Tekst pieśni i przypisu w pracy&#13;
K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 197–198.&#13;
s. 142–143 nr 46 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 44,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam pod melodią fragment tekstu:&#13;
„Nad jeziorem lipka stała, pod tą lipką”. W rkp. zapis ołówkowy,&#13;
słabo czytelny, w t. 1: nad drugą i trzecią nutą oznaczenia literowe nut: „a h”, na czwartą miarę ćwierćnuta d2, w t. 2 na czwartą&#13;
miarę ćwierćnuta f1, w t. 3 brak pierwszej nuty. W pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania… na s. 199–200 tekst pieśni wraz&#13;
z „Wariantem” (zwr. 7 i 8) jak u Kolberga.&#13;
s. 143 w. 10d. – s. 144 w. 2g. i przypisy – Zgodnie z odsyłaczem Kolberga jest to cytat z pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam s. 199–200. Tekst zamieszczony w przyp. 1 na s. 143&#13;
u Kozłowskiego na s. 200; przyp. na s. 144 – u Kozłowskiego na&#13;
s. 192, tam powołanie na J. Jurkowskiego Tragedia o polskim Scylurusie, Kraków 1604, zob. tegoż Dzieła wszystkie, T. 1: Wrocław&#13;
1958, s. 90 , w opracowaniu J. Krzyżanowskiego i S. Rosponda.&#13;
s. 144–145 nr 47 – Pod pieśnią odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego&#13;
Pieśni ludu Białochrobatów…, s. 195 i 266.&#13;
s. 146 nr 50 – Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud.&#13;
Pieśni, podania…, tam na s. 198–199 taki sam tekst, a na końcu&#13;
jeszcze jedna zwrotka.&#13;
s. 146–147 nr 51 – Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud.&#13;
Pieśni, podania…, tam na s. 195–196 taki sam tekst, a także frag-&#13;
&#13;
�35&#13;
&#13;
ment zamieszczony pod notą: „W Czaplinie pod Czerskiem dodają”.&#13;
s. 147 w. 3d. – s. 148 w. 11g. i przyp. 1 – W publikacji Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 1, s. 192 Wójcicki pisze o „Gaiku” obchodzonym&#13;
w Krakowskiem i na Mazowszu we wtorek wielkanocny, tam na&#13;
s. 191–193 także wspomniana pieśń obrzędowa, a na kolejnej stronie wzmianka o gaiku w Sandomierskiem z kolejną pieśnią.&#13;
s. 148 w. 12–20g. – Cytat pochodzi z pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania… s. 197; za Kozłowskim przywołany K.W. Wójcicki,&#13;
Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 1, s. 191, 194, 264 oraz Ż. Pauli,&#13;
Pieśni ludu polskiego w Galicji…, s. 17.&#13;
s. 148–149 nr 52 – Rkp. Kolberga, teka 7, sygn. 1156, k. 24; rkp. uszkodzony, część karty odcięta, widoczne tylko zwr. 6–8 i 10–11, ponadto&#13;
w rkp. w zwr. 8 ostatni wiersz brzmi: „ani ich napoi”.&#13;
s. 149–150 nr 53 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r.,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z incipitem:&#13;
„Nasz&#13;
&#13;
gaiczek”. W rkp. t. 2: &#13;
&#13;
&#13;
    &#13;
   , t. 4:        .&#13;
&#13;
W zbiorze K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania… na s. 196–197&#13;
&#13;
taki sam tekst.&#13;
s. 154 nr 57 – Rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1118, k. 63v., z lokalizacją:&#13;
„spod Łyszkowic”; tam w pierwszym wykonaniu dolna, w drugim&#13;
górna wersja, a pod melodią zwr. 1–3, przy czym w zwr. 1 i 3 tylko:&#13;
„dziwują się” bez „mu”.&#13;
w. 13d. – s. 155 w. 3g. (św. Wojciech) – Tekst zamieszczony na&#13;
s. 154 pochodzi z rkp. Kolberga, teka 11, sygn. 1176/3, k. 4, z notką: „Warszawa”, jest to odpis z Kalendarza narodowego…, s. 19.&#13;
W innym rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1117, k. 12 tylko w. 1–5d.,&#13;
jest to odpis z Ludu polskiego Gołębiowskiego, s. 324. Przysłowia&#13;
1 i 2 także w pracy K.W. Wójcickiego Stare gawędy i obrazy…,&#13;
T. 2, s. 253.&#13;
s. 155 w. 12d. – s. 156 w. 7g. (św. Marek) – Por. Kalendarz narodowy…,&#13;
s. 19. Pierwszy akapit wraz z przysłowiem w rkp. Kolberga: teka&#13;
1, sygn. 1117, k. 12 oraz w rkp. z teki 11, sygn. 1175, k. 5; w rkp.&#13;
z teki 11 z boku notatka: „Warka”, tam tekst inaczej zredagowany.&#13;
Wszystkie przysłowia w pracy K.W. Wójcickiego Stare gawędy&#13;
i obrazy…, T. 2, s. 253.&#13;
s. 156 w. 13–15g. (Maj) – Tekst pierwszego akapitu zaczerpnięty został&#13;
z Kalendarza narodowego…, s. 20, odesłanie do Wójcickiego pochodzi od Kolberga.&#13;
&#13;
�36&#13;
&#13;
s. 157&#13;
&#13;
s. 158&#13;
&#13;
s. 159&#13;
&#13;
s. 161&#13;
&#13;
w. 7d. i przyp. 1 – W przypisie zostały wymienione dwa zbiorki&#13;
pieśni: Wianeczek majowy na cześć Najświętszej i Najczystszej&#13;
Pannie Niepokalanie Poczętej Maryi, Warszawa 1855 (zob. www.&#13;
polona.pl, wydanie: Warszawa 1886); Wianek krzyżowy na cześć&#13;
Najsłodszego Serca Jezusowego i Niepokalanego Serca Maryi,&#13;
Warszawa 1855.&#13;
w. 5d. – 157 w. 2g. – Informacje zaczerpnięte przez Kolberga&#13;
z Kalendarza narodowego…, s. 20.&#13;
w. 3–5g. – Cytat pochodzi z Gier i zabaw Ł. Gołębiowskiego,&#13;
s. 187.&#13;
w. 7g. – Kolberg odsyła do rozdziału „Gry”, którego ostatecznie&#13;
nie zamieścił w Mazowszu wydanym w XIX wieku; opis gry&#13;
„w zielone” zob. DWOK T. 42, s. 619, ten opis Kolberg zaczerpnął&#13;
z Kalendarza narodowego…, s. 20.&#13;
w. 8–13g. – Rkp. Kolberga, teka 11, sygn. 1175, k. 5, na górze karty&#13;
nota: „od Warszawy”; jest to odpis z wymienionego numeru „Kuriera Codziennego”, tam ta informacja bez tytułu i autora.&#13;
w. 15–24g. – Por. Kalendarz narodowy…, s. 20.&#13;
w. 1–11g. i 18–23g. – Zob. Kalendarz narodowy…, s. 20.&#13;
w. 5–1d. – Por. Kalendarz narodowy…, s. 20; odesłanie do&#13;
Chodakowskiego pochodzi od Kolberga, zob. Z. Dołęga Chodakowski O Sławiańszczyźnie przed chrześcijaństwem, Kraków&#13;
1835, tam o sobótkach na s. 11 i toż, wydanie z 1867 roku ze wstępem J. Maślanki, tam s. 26. Pierwodruk pracy: „Ćwiczenia Naukowe” 1818, zob. Bibliografia.&#13;
w. 3–9g. i przyp. 1 – Tekst pierwszego akapitu zaczerpnął Kolberg&#13;
z Kalendarza narodowego…, s. 20. W w. 9g. odesłanie do rozdziału „Gry”, który ostatecznie nie został zamieszczony w Mazowszu.&#13;
W przypisie cytat z anonimowego artykułu Zielone Świątki zamieszczonego w wymienionym numerze „Kłosów”, przy czym&#13;
odesłanie do Chodakowskiego tak jak na s. 158 pochodzi od Kolberga i dotyczy tego samego fragmentu rozprawy O Sławiańszczyźnie…, zob. wydanie z 1835, s. 11 i wydanie z 1967, s. 26.&#13;
w. 16–17g. (przysłowie 2) – Przysłowie w pracy K.W. Wójcickiego Stare gawędy i obrazy…, T. 2, s. 256.&#13;
w. 15d. – s. 161 w. 2g. – Cytaty i informacje pochodzą z pracy&#13;
Ł. Gołębiowskiego Opisanie Warszawy…, tam s. 227–230. Odsyłacz na s. 160 w. 3d. dotyczy Kalendarza polskiego i ruskiego&#13;
S. Duńczewskiego, numeru nie ustalono.&#13;
w. 3–16g. – Cytat zaczerpnięty został z artykułu F.M. Sobieszczańskiego Skąd powstał w Warszawie zwyczaj udawania się&#13;
&#13;
�37&#13;
&#13;
do Bielan na drugi dzień Zielonych Świątek? zamieszczonego&#13;
w „Kalendarzu Rodzinnym na rok zwyczajny 1871”, Warszawa&#13;
1870 (drukarnia J. Jaworskiego), s. 51 i 52.&#13;
s. 161–162 przyp. 2 – Cytat pochodzi z anonimowego artykułu Zwyczaje&#13;
ludu zamieszczonego w „Pamiętniku Naukowym” 1837, T. 2, z. 4,&#13;
s. 75 (całość artykułu na s. 44–77).&#13;
s. 162 w. 8–11g. – Informacje podał Kolberg za Kalendarzem narodowym…, s. 20.&#13;
w. 12–19g. i przyp. 1 – Cytat pochodzi z pracy Ł. Gołębiowskiego&#13;
Opisanie historyczno-statystyczne Warszawy…, s. 110. W przypisie Kolberg odwołał się do pracy Starożytności Warszawy…&#13;
(wyd. A. Wejnert), T. 3, s. 293 oraz do artykułu A. Wejnerta Obchód uroczystości Bożego Ciała w Warszawie w XVII i XVIII&#13;
wieku zamieszczonego w „Bibliotece Warszawskiej” 1853, T. 1,&#13;
s. 567; odwołanie do T. Lipińskiego dotyczy artykułu Ułamki historyczne, „Biblioteka Warszawska” 1853, T. 1, s. 266.&#13;
w. 20g. – 163 w. 3d. – Kolberg przytoczył fragmenty pracy Ł. Gołębiowskiego Lud polski, s. 296–297; za Gołębiowskim powtórzone&#13;
odesłanie do Kitowicza, tam w wymienionym już wydaniu z 1951,&#13;
s. 57 oraz do „Kuriera Warszawskiego” (brak rocznika i numeru).&#13;
Fragment opisu (do s. 163 w. 1g.) zachował się w rkp. Kolberga,&#13;
teka 1, sygn. 1117, k. 12; jest to odpis z wymienionych stron Ludu&#13;
polskiego.&#13;
s. 163 w. 3d. – s. 164 w. 3g. – Cytat pochodzi z pracy Ł. Gołębiowskiego&#13;
Ubiory w Polsce od najdawniejszych czasów aż do chwil obecnych, Warszawa 1830, s. 258–259, na kolejnych stronach Gołębiowski wymienia zioła, z których wykonuje się wianki.&#13;
s. 164 w. 4g. – s. 166 w. 4d. i nr 58–59 – Opis uroczystości Kolberg zaczerpnął z artykułu K.W. Wójcickiego Procesya Bożego Ciała zamieszczonego w „Kłosach” 1870, T. 10, nr 260 (nie: 200), tam także rycina Procesja Bożego Ciała na Krakowskim Przedmieściu&#13;
przed kościołem Św. Krzyża, do której odsyłacz znajduje się na&#13;
s. 166. Kolberg zacytował większą część artykułu, w którym przytoczone są także teksty pieśni (u Wójcickiego tekst pieśni nr 59&#13;
obszerniejszy), natomiast zapisy nutowe pochodzą z rękopisów&#13;
Kolberga, które są odpisami ze zbioru M.M. Mioduszewskiego, zob.&#13;
następne przypisy oraz przypis Kolberga na s. 165.&#13;
nr 58 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 52, nr 152, bez lokalizacji, tam wśród „P[ieśni] na Boże Ciało”. Pod melodią inaczej&#13;
podpisany tekst:&#13;
&#13;
�38&#13;
&#13;
j j&#13;
j j&#13;
j j&#13;
j j&#13;
&amp; b œj œj œ œ œj œj œ œ œj œj œ œ œj œj œ œ&#13;
œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ&#13;
&amp; b Uœ drzwi&#13;
œ Two&#13;
- ich sto - ję Pa - nie,&#13;
u drzwi Two - ich sto - ję Pa - nie,&#13;
U drzwi Two - ich&#13;
&#13;
sto - ję Pa - nie,&#13;
&#13;
u drzwi Two - ich&#13;
&#13;
sto - ję Pa - nie,&#13;
&#13;
j j&#13;
j j&#13;
j&#13;
j&#13;
&amp; b œj œj œ œ œ œj œjj œ œ œ œj œj œ œ œ œj œjj œ œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
&amp; b cze&#13;
œ - kam&#13;
œ naœ œTweœ zmi&#13;
œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
œ - łoœ - wa&#13;
œ - nie, cze - kam na Twe zmi&#13;
œ - łoœ - waœ - nie.&#13;
œ&#13;
cze - kam na&#13;
&#13;
Twe&#13;
&#13;
zmi - ło - wa - nie,&#13;
&#13;
cze - kam na&#13;
&#13;
Twe&#13;
&#13;
zmi - ło - wa - nie.&#13;
&#13;
Rkp. Kolberga jest odpisem ze zbioru M. Mioduszewskiego Śpiewnik kościelny..., s.154, u Mioduszewskiego tekst obszerniejszy.&#13;
nr 59 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 56, nr 173, bez lokalizacji, tam wśród „Pieśni Przygodnych”, nad melodią notatka&#13;
Kolberga: „Pieśń przy akcie skruchy”. W rkp. w t. 6 na pierwszą i drugą miarę dwie ćwierćnuty, w t. 7 tylko dolna wersja, poniżej t. 3–4 i 9–10 dopisane wersje alternatywne: t. 3–4:&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
s. 165&#13;
&#13;
s. 166&#13;
&#13;
s. 167&#13;
s. 168&#13;
&#13;
b ˙ œ œ œ œ&#13;
    &#13;
, t. 9–10: &amp; œ&#13;
œ . Rkp.&#13;
&#13;
jest odpisem ze Śpiewnika kościelnego Mioduszewskiego, tam&#13;
s. 250, u Mioduszewskiego tekst obszerniejszy. Ponadto w rkp.&#13;
odesłanie do wariantu w cz. I Radomskiego (DWOK T. 20), nr 27.&#13;
w. 1–3g. i nr 60 – Przywołanie Fr. Karpińskiego za Wójcickim,&#13;
zob. F. Karpiński Pieśń na Processyą Bożego Ciała, tegoż: Dzieła,&#13;
T. 1: Lipsk 1835, s. 226–227; tekst autorstwa Karpińskiego ukazał&#13;
się po raz pierwszy w jego zbiorku Pieśni nabożne, wydanym&#13;
anonimowo w Supraślu w 1792 roku, tam s. 73–75.&#13;
Pieśń w rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 55, nr 166, bez lokalizacji, melodia zanotowana wśród „P[ieśni] na Boże Ciało”. W rkp.&#13;
melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, także w metrum ,&#13;
ale w podwojonych wartościach rytmicznych, w t. 1 trzy pierwsze&#13;
nuty a1, w zapisie tekstu jeszcze początek kolejnej zwrotki: „Otocz&#13;
go wkoło rzeszo wybrana, przed twoim Bogiem zginaj kolana”.&#13;
Rkp. jest odpisem Kolberga ze zbioru M. Mioduszewskiego Dodatek do Śpiewnika Kościelnego z melodyjami, Kraków 1842 roku,&#13;
s. 466, tam tekst obszerniejszy.&#13;
w. 2d. – s. 167 w. 16d. – Tekst dotyczący miesiąca czerwca, św.&#13;
Medarda (bez przysłowia) i św. Antoniego został zaczerpnięty&#13;
z Kalendarza narodowego…, s. 20; odsyłacze do Ludu pochodzą&#13;
od Kolberga.&#13;
w. 14–10d., 6–5d. i s. 168 w. 1–2g. – Zob. Kalendarz narodowy…,&#13;
s. 20 i 21. Przysłowie 1 także w pracy K.W. Wójcickiego Stare&#13;
gawędy i obrazy…, T. 2, s. 257.&#13;
przyp. 1 – Cytat pochodzi z publikacji J. Grajnerta Studia nad&#13;
podaniami…, ,,Biblioteka Warszawska” 1859, T. 3, s. 72.&#13;
&#13;
�39&#13;
&#13;
s. 170 w. 5–15g. – Kolberg zaczerpnął informacje z Opisania Warszawy… Ł. Gołębiowskiego, s. 227.&#13;
w. 16g. – 171 w. 6d. – Cytat pochodzi z niepodpisanego artykułu&#13;
bez tytułu, „Kurier Warszawski” 1827, nr 167.&#13;
s. 171 w. 1–5d. – Cytat pochodzi z pracy Ł. Gołębiowskiego Gry i zabawy…, s. 295.&#13;
s. 172 w. 1–23g. – Cytat pochodzi z anonimowego artykułu bez tytułu&#13;
zamieszczonego w „Kurierze Warszawskim”, 1834, nr 166.&#13;
w. 13d. – s. 173 w. 19g. – Cytat pochodzi z anonimowego artykułu bez tytułu zamieszczonego w „Kurierze Warszawskim” 1837,&#13;
nr 164.&#13;
s. 173 w. 20g. – 174 w. 17g. – Kolberg przytoczył fragmenty anonimowego tekstu bez tytułu z „Kuriera Warszawskiego” 1840, nr 164.&#13;
s. 174 w. 18g. – s. 175 w. 3g. – Kolberg streścił anonimowy artykuł bez&#13;
tytułu zamieszczony w „Kurierze Warszawskim” 1843, nr 163.&#13;
s. 175 w. 4–11g. – Odsyłacz Kolberga miał prawdopodobnie dotyczyć&#13;
„Kuriera Warszawskiego” z 1849 roku („Kurier Codzienny” ukazywał się od 1865 roku), cytatu nie umiejscowiono ze względu&#13;
na brak numeru; cytat odnaleziono m.in. w Kalendarzu narodowym…, s. 21 oraz w materiałach Klementyny z Tańskich, zob. Kalendarz zdarzeń czyli zebranie pamiątek na każdy dzień roku,&#13;
bądź religijnych i historycznych, bądź gminnych, w: Dzieła Klementyny z Tańskich Hofmanowej. Wydanie nowe pod redakcją&#13;
Narcyzy Żmichowskiej, Warszawa 1876, T. 3, s. 243.&#13;
w. 12–23g. – Kolberg przywołał dwa fragmenty anonimowego&#13;
artykułu Wianki zamieszczonego w „Dzienniku Warszawskim”&#13;
1852, nr 164.&#13;
w. 11–7d. – Nie umiejscowiono cytatu z „Kuriera Codziennego”&#13;
1857, brak numeru.&#13;
w. 6d. – 176 w. 5d. – Kolberg przytoczył tekst z „Kuriera Codziennego” 1869, nr 135, tam bez autora i tytułu. W „Kurierze” na początku wiersz: „I jam wianek uwiła”, poszczególne akapity w innej&#13;
kolejności; przyp. na s. 176 dodany przez Kolberga.&#13;
s. 177 w. 1–26g. – Cytat pochodzi z „Kuriera Codziennego” 1871, nr 138,&#13;
tam bez nazwiska autora i tytułu, zaczyna się od słów: „Rzucić&#13;
kwiatek”.&#13;
w. 8d. – s. 178 w. 3g. – Cytat pochodzi z pracy Ł. Gołębiowskiego&#13;
Gry i zabawy… ze s. 295–296; odwołanie do Kitowicza za Gołębiowskim, zob. Opis obyczajów…, s. 559.&#13;
s. 178 w. 10–14g. – Cytat pochodzi ze Starożytności Warszawy, wyda-&#13;
&#13;
�40&#13;
&#13;
nych przez A. Wejnerta, T. 3, s. 48, przy czym tekst został zredagowany przez Kolberga na podstawie Wejnerta.&#13;
w. 17d. – s. 179 w. 5g. i nr 62 – Cytat i pieśń nr 62 pochodzą&#13;
z pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, w wyd. 1869&#13;
s. 200 (pieśń) i 201 (tekst w przypisie); odsyłacze pod pieśnią – od&#13;
Kolberga, przy czym ostatnie odesłanie winno być: Krakowskie&#13;
cz. II (zob. DWOK T. 6, nie: 7), nr 219.&#13;
s. 179 nr 63 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 45,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z incipitem: „Zimnego&#13;
wiatru, zimnego”. W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, w t. 3 na drugą miarę ósemki e2 c2, w t. 4 tylko górna, w t. 5 i 6&#13;
tylko dolna wersja. W zbiorze K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania… na s. 201 taki sam tekst.&#13;
nr 64 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 46,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z incipitem: „Poszły&#13;
panienki do kalineczki, wionki rwać”. W rkp. melodia zanotowana&#13;
w metrum  z zachowaniem tych samych wartości rytmicznych,&#13;
t. 1–4: &amp;&#13;
&#13;
# œœ œ œ œ œ . œ œ&#13;
œ .&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
, w t. 5 górna wersja,&#13;
&#13;
na ostatnią miarę dwie ósemki c c , w t. 8 pierwsza nuta h1.&#13;
W zbiorze K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania… na s. 201 taki&#13;
sam tekst.&#13;
s. 180 w. 1g. – 183 w. 1d. i nr 65–69 – Przytoczony przez Kolberga&#13;
opis pochodzi z artykułu A. Zaleskiego Sobótka (z natury) zamieszczonego w „Kłosach” 1870, T. 10, nr 260; na zachowanym&#13;
w archiwum Kolberga egzemplarzu czasopisma jego notatka:&#13;
„Warka, wieś Pilica, parafia Ostrołęka w powiecie czerskim”. Na&#13;
s. 181 w. 3g. Kolberg odsyła do ryciny Sobótka zamieszczonej&#13;
w tym samym numerze „Kłosów”. Na s. 182 Kolberg dodał nazwiska autorów pieśni: J. Kochanowski, Kto się w opiekę, jest to&#13;
psalm 91 w cz. IV Psałerza Dawidowego, pierwodruk: Kraków&#13;
1579, zob. Dzieła polskie T. 2, red. J. Krzyżanowski, Warszawa&#13;
1953, s. 205; F. Karpiński, Pieśń wieczorna w: Pieśni nabożne, Supraśl 1792, s. 83–84, zob. tegoż Dzieła, T. 1, Lipsk 1835,&#13;
s. 231–232.&#13;
s. 184 w. 1–19g. (św. Jan Chrzciciel) – Większość tekstu została zaczerpnięta z Kalendarza narodowego…, s. 21: w akap. 1: „tj. na&#13;
Mazowszu i w Wielkopolsce” dodane przez Kolberga, w Kalendarzu… brak przysłowia 1 i noty nad nim oraz przysłów 3 i 4.&#13;
Przysłowie 4 w pracy K.W. Wójcickiego Stare gawędy i obrazy…, T. 2, s. 258.&#13;
2&#13;
&#13;
2&#13;
&#13;
�41&#13;
&#13;
w. 9–1d. – Tekst zaczerpnięty z Kalendarza narodowego…, s. 21.&#13;
s. 185 w. 1–4g. (Nawiedzenie N. Panny) – Wzmianka o tym dniu pochodzi z Kalendarza narodowego..., s. 21, tam bez przysłów.&#13;
w. 13–15g. (św. Małgorzata) – Wzmianka do słowa: „ukazują” pochodzi z Kalendarza narodowego..., s. 21.&#13;
w. 5–1d. (św. Anna) – Zob. Kalendarza narodowy... s. 21, zob. też&#13;
K.W. Wójcicki Stare gawędy i obrazy…, T. 2, s. 260.&#13;
s. 186 w. 1–6g. (św. Marta) – Tekst do słowa: „swego” pochodzi z Kalendarza narodowego..., s. 21.&#13;
w. 10–18g. (Sierpień) – Opis zaczerpnięty z Kalendarza narodowego…, s. 21.&#13;
w. 19–23g. (św. Piotr w Okowach) – Tekst do słowa: „zboża” pochodzi z Kalendarza narodowego..., s. 21.&#13;
s. 187 w. 1–6g. (św. Wawrzyniec) – Tekst wraz z przysłowiem (bez&#13;
ostatniego akapitu) pochodzi z Kalendarza narodowego..., s. 22;&#13;
przysłowie także u K.W. Wójcickiego, Stare gawędy i obrazy…,&#13;
T. 2, s. 261.&#13;
w. 9–13g. (Wniebowzięcie) – Wiersze 9–12g. (do słowa: „ziół”)&#13;
pochodzą z Kalendarza narodowego… ze s. 22. Więcej informacji dotyczących dnia Wniebowzięcia N. Panny, wraz z wykazem&#13;
roślin, zachowało się w rkp. Kolberga, który nie został opublikowany za życia autora, a dopiero w XX wieku, zob. DWOK T. 41,&#13;
s. 156 i T. 42, s. 321.&#13;
w. 16–30g. (św. Roch) – Tekst do słowa: „błogosławi” pochodzi&#13;
z Kalendarza narodowego… s. 22. W drugim akapicie błędny odsyłacz do „Kalendarza czyli Rocznika zwyczajnego na rok zwyczajny 1854” S. Strąbskiego, tam tylko wśród świąt pod dniem 16&#13;
sierpnia wymieniony św. Roch, natomiast cytatu brak.&#13;
w. 5–1d. (św. Bernard) – Zob. Kalendarz narodowy…, s. 22.&#13;
s. 188 w. 1–4g. i 7–8g. (św. Bartłomiej) – Por. Kalendarz narodowy…,&#13;
s. 22, przy czym wiersz 4 tylko do słowa: „z rana”, to zdanie przeredagowane przez Kolberga.&#13;
w. 17–25g. (Ścięcie św. Jana) – Odsyłacz Kolberga błędny; winno&#13;
być: Kalendarz narodowy (1830, nie: 1803), s. 22.&#13;
w. 26–31g. (św. Feliks) – Zob. Kalendarz narodowy…, s. 22.&#13;
w. 3d. – s. 189 w. 6g. (Wrzesień) – Opis zaczerpnięty z Kalendarza narodowego…, s. 22.&#13;
s. 189 w. 9–15g. (św. Idzi) – Przysłowia w pracy K.W. Wójcickiego Stare&#13;
gawędy i obrazy…, T. 2, s. 262.&#13;
&#13;
�42&#13;
&#13;
w. 19–23g. (Narodzenie N. Panny) – Tekst do słowa: „ukończył”&#13;
pochodzi z Kalendarza narodowego…, s. 22.&#13;
nr 70 – Tekst zwr. 1 w rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 9; tam&#13;
wariant melodii i jeszcze druga zwrotka:&#13;
„Księżyc pod Twe święte nogi&#13;
składa swe ogniste rogi.&#13;
Gwiazdy wszystkie asystują,&#13;
bo Królową w niebie czują, nad sobą.&#13;
Jak bogata słońca szata,&#13;
z gwiazd korona upleciona, na głowie”.&#13;
&#13;
s. 190&#13;
&#13;
s. 191&#13;
s. 192&#13;
&#13;
s. 193&#13;
&#13;
s. 194&#13;
&#13;
Odesłanie pod pieśnią do zbioru M. Mioduszewskiego Śpiewnik&#13;
Kościelny..., s. 199, dotyczy wariantu tekstu. Por. też Kieleckie cz. I&#13;
(DWOK T. 18), nr 5.&#13;
w. 6–9 i 14–19g. (św. Mateusz) – Wskazane fragmenty tekstu pochodzą z Kalendarza narodowego…, s. 22. Przysłowie 3 w pracy&#13;
K.W. Wójcickiego Stare gawędy i obrazy…, T. 2, s. 263.&#13;
w. 4d. – s. 191 w. 22g. (św. Michał) – Początek opisu wraz z przysłowiem 1 pochodzi z Kalendarza narodowego…, s. 22; przysłowia 2, 3 i 6 zaczerpnięte z pracy K.W. Wójcickiego Stare gawędy&#13;
i obrazy…, T. 2, s. 263.&#13;
w. 8–1d. (Październik) – Opis zaczerpnięty z Kalendarza narodowego…, s. 22.&#13;
w. 15–11d. (św. Gaweł) – Ten fragment opisu zaczerpnięty z Kalendarza narodowego…, s. 23. Przysłowie 1 także u K.W. Wójcickiego Stare gawędy i obrazy…, T. 2, s. 264.&#13;
w. 8–3d. (św. Łukasz) – Ten fragment opisu zaczerpnięty z Kalendarza narodowego…, s. 23; przysłowie także u K.W. Wójcickiego&#13;
Stare gawędy i obrazy…, T. 2, s. 264.&#13;
w. 3–7g. (św. Urszula) – Por. K.W. Wójcicki, Stare gawędy i obrazy…, T. 2, s. 264.&#13;
w. 13–20g. (śś. Szymon i Juda) – Ten fragment opisu (bez przysłów) zaczerpnięty z Kalendarza narodowego…, s. 23, przy czym&#13;
data winna być: 28 października; przysłowia pochodzą z pracy&#13;
K.W. Wójcickiego Stare gawędy i obrazy…, T. 2, s. 265.&#13;
w. 9–1d. (Listopad) – Opis pochodzi z Kalendarza narodowego…,&#13;
s. 23.&#13;
w. 12–19g. (Dzień Zaduszny) – Opis pochodzi z Kalendarza narodowego…, s. 23.&#13;
&#13;
�43&#13;
&#13;
s. 195&#13;
&#13;
s. 196&#13;
s. 197&#13;
s. 198&#13;
&#13;
s. 199&#13;
&#13;
w. 20g. – s. 195 w. 19g. i przyp. 1 (św. Marcin) – Informacje&#13;
zamieszczone w pierwszym akapicie zaczerpnięte zostały z Kalendarza narodowego…, s. 23; w przyp. 1 na s. 194 cytat z anonimowego artykułu bez tytułu zamieszczonego w „Dzienniku&#13;
Warszawskim” 1851, nr 215. Na s. 195 odesłanie do pracy K.W.&#13;
Wójcickiego Stare gawędy i obrazy, T. 3: Warszawa 1840, s. 69.&#13;
Przysłowia 2–6 pochodzą także z tej pracy Wójcickiego, T. 2,&#13;
s. 265 i 266.&#13;
w. 16–10d. (św. Katarzyna) – Opis zaczerpnięty został z Kalendarza narodowego…, s. 23.&#13;
w. 9d. – s. 196 w. 9g. (św. Andrzej) – Ten fragment opisu pochodzi&#13;
z Kalendarza narodowego…, s. 23.&#13;
w. 5–1d. – Nie umiejscowiono cytatu.&#13;
w. 7–12g. (grudzień) – Opis zaczerpnięty został z Kalendarza narodowego…, s. 23.&#13;
w. 10–3d. – Cytat pochodzi z wielokrotnie wymienianego przez&#13;
Kolberga Ludu polskiego Ł. Gołębiowskiego, s. 275.&#13;
w. 15g. – s. 199 w. 3g. (św. Mikołaj) – W wierszu 16g. winno być:&#13;
„6 grudnia” (nie 5 grudnia); odsyłacz do M. Reja winien być: Krótka rozprawa między trzema osobami: panem, wójtem i plebanem przez Ambrożego Korczbok Rożka (pseudonim Reja), Kraków&#13;
1543, zob. toż, opracował K. Górski i w. Taszycki, Dzieła wszystkie, T. 1, s. 48, zob. też wydanie R. Zawilińskiego w serii „Biblioteka Pisarzów Polskich”, Kraków 1892, tam s. 9. Ostatni akapit opisu&#13;
Kolberg zaczerpnął z Kalendarza narodowego…, s. 23.&#13;
w. 4–24g. (św. Łucja) – Przysłowia 2 i 3 por. Kalendarz narodowy…, s. 23. Odesłanie do K.W. Wójcickiego dotyczy pracy Stare&#13;
gawędy i obrazy…, T. 2, s. 276, tam zamieszczone przez Kolberga&#13;
informacje o kalendarzu gregoriańskim, a także wariant przysłowia 2.&#13;
&#13;
Okrężne (s. 201–213)&#13;
s. 201 w. 1g. – s. 202 w. 1d. – Cały opis okrężnego Kolberg przytoczył&#13;
za pracą Ł. Gołębiowskiego Gry i zabawy; początek opisu do&#13;
słów: „wyobrazić sobie łatwo” (s. 202 w. 8g.) pochodzi ze s. 269,&#13;
przy czym odsyłacze w nawiasie na s. 202 włączone przez Kolberga, dotyczą: Philo vom Walde [właśc. J. Reinelt] Schlesien in&#13;
Sage und Brauch, Berlin 1883, s. 112; anonimowego artykułu bez&#13;
&#13;
�44&#13;
&#13;
tytułu z „Kuriera Warszawskiego” 1828, nr 238, z tego artykułu&#13;
zaczerpnął też cytat Gołębiowski. Kolejne cytaty pochodzą ze&#13;
s. 183–185 Gier i zabaw.&#13;
s. 203 w. 1g. – w. 1d. i nr 71 – Opis i pieśń zaczerpnięte z pracy&#13;
K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 1, s. 269–271.&#13;
s. 204–205 nr 72 i 73 – Pieśni pochodzą ze zbioru K. Kozłowskiego Lud.&#13;
Pieśni, podania…, s. 202–205.&#13;
s. 208 nr VII – W rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1120, k. 7, notatka:&#13;
„W Rawskiem (pod Brzezinami) i w Łęczyckim, gdy wieniec oddają, wylatuje zeń na podłogę mnóstwo utkwionych w nim orzechów i jabłek”, por. początek opisu okrężnego w druku.&#13;
s. 210 nr 80 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 22, z notką:&#13;
„Plon z Sójek”, tam tekst bez melodii.&#13;
s. 211 w. 1g. – s. 213 w. 1d. – Tekst pochodzi z artykułu W. Gersona&#13;
Wyzwoliny na parobka zamieszczonego w „Tygodniku Ilustrowanym” 1866, T. XIII, nr 343, tam z ryciną autora o takim samym&#13;
tytule. W „Kłosach” 1866, T. II, nr 28 zamieszczono artykuł Frycowe przy kosie, podpisany Giel…, oraz 2 ryciny F. Kostrzewskiego&#13;
opatrzone tym samym tytułem.&#13;
&#13;
Obrzędy (s. 215–298)&#13;
s. 215 w. 9–8d. – Odesłanie Kolberga dotyczy fragmentu powieści&#13;
S. Pru­szakowej Dwa dwory, „Biblioteka Warszawska” 1854, T. 3, s. 72.&#13;
s. 216 w. 1g. – s. 217 w. 1d. (Pogrzeb) – W w. 4g. odsyłacz do cz. I Kujaw&#13;
(DWOK T. 3) winno być: s. 248 (nie 148). Piosenka dziadów spod&#13;
Czerska została zaczerpnięta ze zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, s. 147, a cały zamieszczony po niej tekst pochodzi&#13;
ze s. 373–375 tego zbioru.&#13;
s. 218 w. 1g. – 220 w. 3g. (wesele I) – Opis pochodzi z anonimowego artykułu Mazurzy zamieszczonego w „Przyjacielu Ludu” R. 13: 1846&#13;
(nie: 1848), nr 18.&#13;
s. 220 nr 81 – Tekst bez melodii w rkp. Pieśni ludu z okolic Czerska&#13;
i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 6, zob. DWOK T. 80/I s. XLIV.&#13;
s. 220–221 nr 82 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 41r., nr 1, z lokalizacją: „Wilanów, Powsin” i z notatką: „weselna”. W rkp. przy powtórce t. 1–4 pod nutami podpisany drugi wers pierwszej zwrotki,&#13;
w t. 5 tylko górna wersja, w t. 6 na pierwszą miarę górna, dalej, do&#13;
&#13;
�45&#13;
&#13;
t. 8 tylko dolna wersja, w t. 11 brak a1 na trzecią miarę, t. 12–15,&#13;
z notatką: „zakończenie”, rozszerzone: najpierw powtórka t. 5–8&#13;
w wersji opisanej powyżej, a następnie dolna wersja z t. 12–15.&#13;
Ponadto w rkp. jeszcze 3 zwrotki, które Kolberg opublikował jako&#13;
nr 83, zob. następny przypis.&#13;
Pod pieśnią odesłania do wariantów w cz. I Kujaw (DWOK T. 3)&#13;
nr 47 i nr 63, w cz. II Poznańskiego (DWOK T. 10) nr 129 oraz do&#13;
pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, s. 38.&#13;
s. 221 nr 83 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 41, z lokalizacją: „Wilanów, Powsin”; w rkp. tekst jest dalszym ciągiem pieśni nr 82, zob.&#13;
poprzedni przypis. Odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni,&#13;
podania… dotyczy wariantu „Stoi panna pod brzozą” na s. 38–39.&#13;
s. 222 nr 85 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 41r., nr 2, z lokalizacją: „Czerniaków” i z notatką: „Rozpleciny”. W rkp. w t. 5 tylko&#13;
dolna, w t. 6 tylko górna wersja, a pod melodią tylko tekst zamieszczony w druku pod nutami, natomiast na odwrocie karty zwr. 2&#13;
i 3, przy czym tam inna kolejność poszczególnych fragmentów&#13;
tekstu: zwr. 2 w. 3 i 4, po nim zwr. 3, a następnie zwr. 2 w. 1 i 2.&#13;
s. 222–223 nr 86 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy,&#13;
teka 43, sygn. 1352, k. 26, nr 24, bez lokalizacji z notatką: „Weselna&#13;
(obertas do tańca)” i teka 42, sygn. 1349, k. 25r., nr 3, z lokalizacją:&#13;
„Błonie, Grodzisk”, z notatką: „Obertas weselny”. W obu rkp.: t. 1:&#13;
&#13;
œ&#13;
&amp; œ œ œ œ œ , w drugim wykonaniu: w t. 3 na trzecią miarę szes1&#13;
1&#13;
&amp;œ œ œ&#13;
&#13;
nastki fis gis , t. 4:&#13;
na: &amp;&#13;
&#13;
œ. œ œ œ&#13;
&#13;
; w t. 5 dodana wersja alternatyw-&#13;
&#13;
, w t. 7, 11 i 12 tylko górna wersja; w rkp. z teki&#13;
&#13;
œ œœ&#13;
43 brak znaków chromatycznych, t. 10: &amp; œ œ&#13;
, wersja ta&#13;
zanotowana w rkp. z teki 42 jako wersja alternatywna, tam też t.&#13;
&#13;
9–12 opatrzone znakiem powtórki.&#13;
s. 223 nr 87 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7v., nr 94,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”. W rkp. w t. 2 tylko górna wersja, na&#13;
3&#13;
&#13;
pierwszą i drugą miarę inny rytm: œ œ œ œ , w t. 3 na trzecia miarę&#13;
w górnej wersji dwie ósemki h1 e2, w t. 5 tylko dolna, w t. 8 tylko&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
górna wersja, t. 6: &amp; œœ .. œ œ œ ˙ , znak powtórki w t. 8 dotyczy&#13;
całej melodii.&#13;
&#13;
�46&#13;
&#13;
s. 223 nr 88 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 27, nr 1 i tamże, k. 40,&#13;
nr 1, tam z akompaniamentem fortepianowym, zob. Pieśni i melodie ludowe... cz. II (DWOK T. 67/II), nr 606. W zapisie z k. 27 w t. 1&#13;
ostatnia nuta e2, w t. 7 w drugim wykonaniu na pierwszą miarę&#13;
szesnastka d2 i trzydziestodwójki e2 d2, w t. 8 w obu wykonaniach&#13;
górna wersja; w zapisie tekstu z k. 27 w zwr. 5 w ostatnim wierszu:&#13;
„prawém” zamiast „białém” .&#13;
s. 224 nr 89 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 42, nr 1, z lokalizacją:&#13;
„Wilanów p[od] Warszawą” i rkp. terenowy, tamże, k. 51, nr 13,&#13;
bez lokalizacji. Na k. 42 pod melodią pierwsza zwrotka jak w druku, a obok wariant zwr. 2:&#13;
„A wiela was zaprosili, już siedzą,&#13;
ażeby im co dobrego dał, zjedzą”.&#13;
W rkp. z k. 51 melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, w t. 3&#13;
w drugim wykonaniu ósemka d1, pod melodią tekst:&#13;
„Zapraszajcie dobrych ludzi, spraszajcie,&#13;
żebyście im dali co dobrego, to dajcie”,&#13;
por. T. 24, nr 112.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do pierwodruku w „Przyjacielu Ludu” R. 14:&#13;
1847, T. 2, nr 28, przedruk: Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK&#13;
T. 67/I), nr 202.&#13;
nr 90 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 42, nr 2 z lokalizacją: „Babice p[od] W[arsza]wą”, tam pod melodią widoczne tylko&#13;
pierwsze wiersze zwr. 1 i 3, dalej karta odcięta. W rkp. melodia&#13;
zanotowana o sekundę wielką niżej, czterokrotnie powtórzona:&#13;
w pierwszym wykonaniu t. 1 i 3 górna wersja,&#13;
w drugim wykonaniu t. 1 górna, t. 3 dolna wersja,&#13;
w trzecim wykonaniu t. 1 dolna, t. 3 górna wersja,&#13;
w czwartym wykonaniu t. 1 górna, t. 3 dolna wersja;&#13;
melodia przeznaczona do opracowania fortepianowego, którego&#13;
słabo czytelny, ołówkowy zapis widoczny jest w pierwszym wykonaniu w t. 1–4, w t. 3 i 4 w drugim i trzecim wykonaniu.&#13;
s. 225 nr 91 – Pod pieśnią odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni&#13;
ludu Białochrobatów…, T. 2, s. 171, tam taki sam tekst z notą:&#13;
„z okolic Warszawy”.&#13;
s. 226 nr 94 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 42, sygn. 1349, k. 52,&#13;
nr 5, z lokalizacją ogólną: „Czerniaków” i teka 42, sygn. 1349, k. 41,&#13;
&#13;
�47&#13;
&#13;
nr 4, z lokalizacją: „Czerniaków”. W rkp z k. 52 melodia z incipitem: „O, chmielu”, tam brak t. 7–8; natomiast na k. 41 pod melodią&#13;
tekst jak w druku, a po nim jeszcze kolejne zwrotki:&#13;
„Żebyś ty, chmielu, po tyczkach nie lazł,&#13;
nie robiłbyś ty z panienek niewiast.&#13;
Oj, chmielu, oj, nieboże,&#13;
to na dół, to ku górze,&#13;
chmielu, nieboże.&#13;
Oj, chmielu, chmielu, ty rozbójniku,&#13;
goniłeś panienkę po pastewniku,&#13;
oj, chmielu, oj, nieboże,&#13;
to w sieni, to w komorze,&#13;
chmielu, nieboże”;&#13;
por. tekst nr 93 w T. 24.&#13;
s. 227 nr 95 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 43, z lokalizacją:&#13;
„Grójec”. W rkp. w t. 13–16 brak znaku powtórki, w t. 14 brak ˜&#13;
przy c2, w t. 16 tylko dolna wersja; w zapisie tekstu na zakończenie&#13;
dwa dodatkowe wiersze:&#13;
„A zastawię, pani matko, siéci,&#13;
może mi się przepióreczka schwyci”.&#13;
s. 227–228 nr 96 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 41, nr 5, z lokalizacją: „Służew”. W rkp. melodia zapisana o kwartę czystą niżej, w t. 3&#13;
ostatnia nuta f2, w t. 4 i 8 tylko dolna wersja, w t. 6 na pierwszą&#13;
miarę ósemki h1 g1, na zakończenie brak znaku powtórki, ponadto&#13;
w rkp. zwrotki w następującej kolejności: 4, 1, 3, a zwr. 2 brak.&#13;
s. 228 nr 99 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 27, nr 6, z lokalizacją:&#13;
„od Piaseczna”, z notatką: „weselna”, a poniżej: „na końcu wesela”.&#13;
W rkp. melodia zapisana o kwartę czystą niżej, w t. 2 nad ósemką&#13;
znak fermaty, w t. 9 ostatnia nuta h1, w t. 11 brak znaku fermaty.&#13;
s. 228–229 nr 100 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 27, nr 7, z lokalizacją: „Czerniaków”. W zapisie melodii w t. 4 dwie ćwierćnuty c2&#13;
e2, w t. 8 tylko górna wersja.&#13;
s. 229 w. 11–5d. – Zamieszczone informacje pochodzą z pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, s. 235–236 (nie 136).&#13;
s. 230 nr 101 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 24, nr 1, z lokalizacją: „od Błonia, Płochocin”, tam melodia zanotowana o sekundę&#13;
&#13;
�48&#13;
&#13;
wielką niżej, nad melodią notatka Kolberga: „Druhny za drzwiami z wieńcem dla panny młodej”, poniżej tekst jak w druku, bez&#13;
zamieszczonego w zwr. 7 w nawiasie wariantu: „stała”. Odsyłacz&#13;
nad pieśnią do numeru 62 w T. 24 dotyczy wariantu tekstu.&#13;
nr 103 i nota nad pieśnią – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349,&#13;
k. 24, z lokalizacją: „od Błonia, Płochocin”; w rkp. nad pieśnią tylko: „wchodzą do izby z wieńcem”.&#13;
s. 231 nr 104 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 24, z lokalizacją: „od&#13;
Błonia, Płochocin”, z notą: „przy rozplecinach”.&#13;
nr 105 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 24, z lokalizacją: „od&#13;
Błonia, Płochocin”.&#13;
s. 231–232 nr 106a – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 24r., nr 2,&#13;
z lokalizacją ogólną: „od Błonia, Płochocin”. W zapisie melodii&#13;
w t. 8 pierwotnie: &amp;&#13;
&#13;
# j&#13;
œ œ œ œj , w t. 10 tylko górna wersja.&#13;
&#13;
s. 232 nr 107 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 24v., nr 4, z lokalizacją ogólną: „od Błonia, Płochocin”. W rkp. w t. 2 tylko górna&#13;
wersja; natomiast między zwr. 1 i 2 oraz 4 i 5 zanotowany tekst,&#13;
który Kolberg opublikował pod pieśnią nr 107 i jako nr 109, zob.&#13;
przypisy do tych tekstów.&#13;
nr 106b (w przyp.) – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 24r.,&#13;
nr 3, z lokalizacją: „od Brwinowa”, tam melodia bez tekstu z notatką: „inni tak [śpiewają] do rozplecin” i rkp. terenowy, tamże, k. 32,&#13;
nr 5, z lokalizacją ogólną: „Płochocin”, tam melodia z incipitem:&#13;
„Pod borem sosna stojała”. W rkp. z k. 24 w t. 5 i 8 tylko górna&#13;
wersja, w rkp. terenowym z k. 32 melodia zanotowana o kwartę&#13;
czystą wyżej, t. 1–4 w metrum , t. 5–11 w metrum  w podwojonych wartościach rytmicznych, w t. 5, 6 i 8 tylko górna wersja, w&#13;
t. 9 pierwotnie druga i trzecia ósemka g1 a1, w t. 10 błędnie dwie&#13;
ósemki, pierwotnie a1 d1.&#13;
s. 232–233 nr 108 – Melodia por. nr 18 w suplemencie.&#13;
s. 234 nr 109 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 24v., nr 4, z lokalizacją ogólną: „od Błonia, Płochocin”. W rkp. tekst stanowi fragment&#13;
pieśni nr 107, zanotowany między zwr. 4 i 5.&#13;
nr 110 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 24v., nr 5, z lokalizacją ogólną: „od Błonia, Płochocin”, z notatką: „Do kościoła”.&#13;
W rkp. w t. 1 przy ostatniej nucie dodana wersja alternatywna:&#13;
dwie szesnastki a1 h1, a zwrotki zanotowane w następującej kolejności: 3, 4, 1 i 2.&#13;
s. 234–235 nr 112 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 51, nr&#13;
11, bez lokalizacji, z notatką: „Prosząc na wesele”, tam melodia bez&#13;
&#13;
�49&#13;
&#13;
tekstu, zanotowana o kwartę czystą wyżej, zamiast t. 3–4 pierwot-&#13;
&#13;
#&#13;
œ&#13;
nie: &amp; œ œR J&#13;
R&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
œœ œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
˙&#13;
&#13;
, w t. 6 dodana małymi&#13;
&#13;
# œœ j rr&#13;
&amp;&#13;
nutami wersja alternatywna:&#13;
R R œ œ œ . Tekst w brzmieniu:&#13;
&#13;
„Zapraszajcie dobrych ludzi,&#13;
spraszajcie,&#13;
żebyście im dali co dobrego,&#13;
to dajcie”,&#13;
zanotowany na tej samej karcie pod melodią opublikowaną przez&#13;
Kolberga jako nr 89 (zob. przypis do tego numeru).&#13;
s. 235 nr 113 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 24v., nr 5, z lokalizacją ogólną: „od Błonia, Płochocin”; w rkp. wiersze 7 i 8 stanowią&#13;
zakończenie, ostatniego wiersza brak.&#13;
nr 114 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 51, nr 12,&#13;
z lokalizacją: „Służew, Raków”, nad melodią notatka: „Wiwat przy&#13;
&#13;
œœœœœœœœ&#13;
obiedzie”; w rkp. przed t. 1 dodane: &amp;&#13;
, po t. 8&#13;
jeszcze:&#13;
&#13;
&amp; œœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
&#13;
mœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
;&#13;
&#13;
w zapisie tekstu brak drugiej zwrotki.&#13;
s. 236 nr 115 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 51, nr 16,&#13;
bez lokalizacji. W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wy-&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ , w t. 6 szesnastki d2 fis1, po t. 6 jeszcze:&#13;
r&#13;
j j&#13;
œ œr œ&#13;
; ponadto w rkp. tekst zaœ œJ œ œ .&#13;
&#13;
żej, t. 5: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&amp; œj&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
notowany skrótowo:&#13;
				&#13;
				&#13;
				&#13;
&#13;
„Oj, chmielu, chmielu nieboże,&#13;
stoją wołki w oborze,&#13;
nie będę siał, nie będę jadł”,&#13;
&#13;
a pod nim jeszcze: „Stary ja..., stary ja”.&#13;
nr 116 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 51, bez&#13;
lokalizacji, tam melodia zapisana dwukrotnie, jako nr 15 z tekstem i jako nr 24 bez tekstu, z notatką: „po weselu”. Melodia nr 15&#13;
obejmuje tylko t. 1–8 zanotowane o kwartę czystą wyżej, w t. 3 na&#13;
pierwszą miarę triola szesnastkowa g1 a1 c2, na drugą ósemka a1,&#13;
&#13;
�50&#13;
&#13;
w t. 7 dodana wersja alternatywna: &amp;&#13;
&#13;
# rœ&#13;
œ R œ&#13;
&#13;
, pod tą melo-&#13;
&#13;
dią tekst jak w druku, a pod nim jeszcze:&#13;
&#13;
„Oj, w kalinowym lasku, widziałeś mię, Jaśku,&#13;
da, wydałeś mi się jak pies, teraz mnie nie chcesz”;&#13;
melodia nr 24 obejmuje t. 1–4 i 9–12, t. 3: &amp;&#13;
&#13;
# r j j&#13;
œ Rœ œ œ , w t. 11&#13;
&#13;
brak górnej wersji, na trzecią miarę dodana alternatywnie ósemka&#13;
g1, w t. 9–12 brak znaku powtórki.&#13;
nr 117 – Takty 13–24 w rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 25&#13;
nr 2 i rkp. terenowy, tamże, k. 32, nr 1, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Płochocin”, w obu rkp. pod melodią podpisany tekst. W rkp.&#13;
z k. 25 melodia z opracowaniem fortepianowym, zob. Pieśni i melodie ludowe… cz. II (DWOK T. 67/II), nr 602; w rkp. z k. 32 melodia zapisana w metrum , w t. 21–22 tylko górna wersja, tam&#13;
w zapisie tekstu w zwr. 6: ,,Męża ze mnie samego” zamiast ,,Będzies&#13;
miała mnie samego”.&#13;
s. 237 nr 118 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 27r., nr 2, z lokalizacją: „od Piaseczna (Kawęczyn)”. W rkp. melodia zanotowana&#13;
o kwartę czystą wyżej, w t. 1 pierwsza nuta pierwotnie d1, poprawiona ołówkiem na d2, w t. 1 i 2 tylko górna, w t. 8 tylko dolna&#13;
wersja, t. 3 i 7: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
œ bœ&#13;
&#13;
œ œœ&#13;
&#13;
, pod melodią tekst jak w druku.&#13;
&#13;
nr 119 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 51, nr 17,&#13;
bez lokalizacji. W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej,&#13;
&#13;
# # œj œ œj j&#13;
œ œ J œœ&#13;
&amp;&#13;
t. 6:&#13;
R R&#13;
J , w t. 7 tylko górna wersja, w t. 8 dodana wer# œ œ j&#13;
sja alternatywna: &amp; J J œ , t. 11–12 brak, tekst zanotowany&#13;
skrótowo:&#13;
				&#13;
				&#13;
&#13;
,,Trzeba jej dać, nie żałować,&#13;
[...] trzeba na sitko, garnuszek”.&#13;
&#13;
nr 120 i nota nad pieśnią – Rkp. terenowy Kolberga, teka 42, sygn.&#13;
1349, k. 51, nr 14, bez lokalizacji, nad melodią nota w wersji skróconej: „Jak drużbowie zasiadają, grajek kładzie skrzypce – dopiero&#13;
jak swat do niego pije bierze je i gra i śpiewa”, ponadto w rkp.&#13;
&#13;
�51&#13;
&#13;
zamiast t. 9–12 zanotowane małymi nutami:&#13;
&#13;
&amp;œ&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
mœ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
s. 238 nr 121 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 51, nr 22,&#13;
bez lokalizacji. W rkp. takty 1–6, w t. 1 na pierwszą miarę szesnastki d2 f2, w t. 2 tylko górna wersja, znak powtórki tylko w t. 1–3;&#13;
w zapisie tekstu brak wiersza: ,,a ja za nią nieboracek boso”.&#13;
nr 122 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 33, nr 1 i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 20, nr 8, tam melodia z incipitem:&#13;
„Czemu żeś mię, matulinku, za mąż wydała”, oba rkp. bez lokalizacji. W obu rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej; w rkp.&#13;
z teki 42: w zapisie melodii w t. 1 tylko górna, w t. 2, 5, 7 i 8 tylko&#13;
dolna wersja; w zapisie tekstu zwr. 1 tylko do słów „kiedy ja się&#13;
w gosp[odarstwie]”, dalej tekst zwr. 4 i 5 (ta ostatnia bez ostatnich&#13;
trzech wierszy), a po niej zwr. 2 i 3 (ta ostatnia błędnie oznaczona&#13;
w druku jako 2); w rkp. z teki 43: w t. 1, 5, 7 i 8 tylko dolna, w t. 2&#13;
tylko górna wersja.&#13;
s. 239–241 (wesele IV) – Opis wesela oraz pieśni nr 123–127 zostały zaczerpnięte z artykułu [L.J. Zienkowicza] Lacha z Lachów Szlachcic hołota. Obrazek obyczajowy z pierwszej ćwiartki wieku&#13;
dziewiętnastego, „Tygodnik Ilustrowany” 1861, T. III, nr 82, dodatek (całość artykułu w numerach 79–82). Odsyłacz pod pieśnią&#13;
do Pieśni ludu polskiego (zob. DWOK T. 1), nr 126 pochodzi od&#13;
Kolberga.&#13;
s. 241–265 wesele V – Zgodnie z informacją zamieszczoną przez Kolberga&#13;
w przypisie cały opis wesela oraz teksty pieśni nr 128–130, 132–&#13;
134 i 136–160 zostały zaczerpnięte z pracy K. Kozłowskiego Lud.&#13;
Pieśni, podania…, ze s. 207–236; zapisy melodii pochodzą z badań&#13;
Kolberga. Zob. następne przypisy oraz wstęp s. XXXII i XXXIII.&#13;
s. 245 nr 128 – Tekst pieśni pochodzi z pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, s. 213.&#13;
nr 129 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 40,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z incipitem: „Ni mas&#13;
dziewczyny na rozpleciny” (zob. tekst w przypisie 1). W zapisie&#13;
nutowym brak znaku przykluczowego, w t. 1–4 zapis następujący:&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
j&#13;
# œ&#13;
œ œœ œ œ œ œ œ œ&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
œœœœ œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ .&#13;
&#13;
W pracy K. Kozłowskiego tekst na s. 214, tam brak wariantu zamieszczonego w przypisie, a zamiast niego (także w przypisie)&#13;
tekst jak nr 130.&#13;
&#13;
�52&#13;
&#13;
s. 246 nr 130 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 65,&#13;
z lokalizacją jak w druku, tam melodia z incipitem: „Ni mas takiego na świecie” i notatką: „rozpleciny”. W rkp. melodia zanotowana&#13;
o kwartę czystą niżej, w t. 4 na drugą miarę w wersji zanotowanej&#13;
małymi nutami trzykrotnie h1. Tekst pochodzi z pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, s. 214, tam z notą lokalizacyjną:&#13;
„z Rososzki”.&#13;
nr 131 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 41,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z incipitem: „Przy dole&#13;
sośnia stojała, panienka pod nią siedziała”. W rkp. zanotowana tylko górna wersja, w t. 1 na trzecią miarę szesnastki g1 fis1, w t. 5: na&#13;
pierwszą miarę druga szesnastka c2, na trzecią miarę obie wersje;&#13;
wariant tekstu w zbiorze Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, na&#13;
s. 38 w rozdziale „Dumy”.&#13;
s. 247 nr 132 – Tekst u Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, s. 216.&#13;
s. 247–248 nr 133 – Tekst u Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, s. 216.&#13;
s. 248 nr 134 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7v., nr 95,&#13;
nad melodią notatka Kolberga: „rozpleciny”, zapis ołówkowy,&#13;
z licznymi, dziś trudno czytelnymi poprawkami Kolberga, wskazujący na trudności podczas spisywania melodii zarówno w przebiegu linii melodycznej, jak i w zapisie metrorytmicznym. W rkp.&#13;
następujący zapis melodii:&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
&#13;
&amp;œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&amp;œ œ œ&#13;
3&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
˙&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œœ œ&#13;
&#13;
œœœœ&#13;
&#13;
˙&#13;
&#13;
œ ˙&#13;
&#13;
m&#13;
œ œœœ œ œ&#13;
3&#13;
&#13;
œ œ œœœ ˙&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
		t. 3–4 z powyższego przykładu zanotowane obok jako „vel”, pierwotna notacja tych taktów z licznymi poprawkami trudna do odczytania. Na odwrocie karty tekst jak w przypisie pod numerem&#13;
134, taki tekst także u Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, s. 215&#13;
(także w przypisie).&#13;
s. 249 nr 135 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7v., nr 93,&#13;
tam także notatka Kolberga: „Marsz weselny”. W rkp. w t. 2 nad&#13;
trzecią miarą literowe oznaczenia nut: „h, a”, w t. 4 tylko dolna wersja, w t. 6 na trzecią i czwartą miarę ósemki h1 a1 a1 g1, t. 8 jak t. 4,&#13;
nad g1 dodane alternatywnie jako mała nuta d2, obie małe nuty podkreślone przez dodane powyżej literowe ich oznaczenia: „d, c”.&#13;
s. 250 nr 136 i nr 137– Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r.,&#13;
nr 51, melodia z incipitem tekstu: „W polu ogródeczek, w polu ma-&#13;
&#13;
�53&#13;
&#13;
lowany”. W rkp. w t. 5 tylko dolna wersja, zamiast drugiej ósemki&#13;
szesnastki a1 b1. Tekst zwr. 1–5 oraz wariant nr 137 zamieszczony&#13;
w przypisie w pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, s. 218.&#13;
nr 138 – Tekst w pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…,&#13;
s. 219.&#13;
s. 251–252 nr 139–144 – Teksty w pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni,&#13;
podania…, s. 220–221.&#13;
s. 253 nr 147 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 53,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam tylko szkic melodii: najpierw&#13;
t. 5–6 z tekstem: „A były tu”, następnie dwa takty niewypełnione,&#13;
dalej t. 9–11 z tekstem: „Dziękujemy Panu Bogu”, następnie cztery&#13;
takty niewypełnione i t. 3–4 z tekstem: „Po obiedzie, po dobrym”&#13;
w t. 3 przy drugiej, trzeciej i czwartej ósemce dodana alternatywnie druga wersja o tercję niżej, nad trzecią nutą mordent.&#13;
s. 259 nr 151 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 56,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z incipitem: „Kiedy zastukam, zapukam do tej nowej budki”, w rkp. widoczne trudności&#13;
Kolberga z zapisem metrorytmicznym, zapis następujący:&#13;
&#13;
j&#13;
j j j&#13;
&amp; œ œJ œ œ œ Jœ&#13;
Kie - dy&#13;
&#13;
&amp;œ&#13;
&#13;
za - stu - kam,&#13;
&#13;
j&#13;
œ œj&#13;
&#13;
za - pu - kam&#13;
&#13;
U&#13;
&#13;
r&#13;
r r&#13;
œ œ œR œ œ œ œœ œ&#13;
&#13;
do tej no - wej bud - ki...&#13;
&#13;
U&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ œœ&#13;
œ œ œ œ œ œ œ œj j œ œ œ œ œ œ œ œ&#13;
J&#13;
œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ .&#13;
&#13;
s. 259 nr 154 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 59,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia i tekst jak zwr. 1;&#13;
w rkp. brak ≥ przy d2, w t. 3 na pierwszą miarę dwie szesnastki:&#13;
&#13;
tercja c2 e2 i e2, w t. 8 tylko górna wersja w rytmie: œ œ œ œ , w t. 11&#13;
wersja alternatywna: ćwierćnuta d2 ósemka a1, w t. 12 tylko dolna&#13;
wersja.&#13;
s. 260 nr 156 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 57,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z incipitem: „A już ci&#13;
precz, moja Kasiu”; w rkp. brak ≥ przy d2 i f2, w t. 1 w drugim wykonaniu pierwsza szesnastka e2.&#13;
nr 157 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7v., nr 88,&#13;
melodia bez tekstu, w t. 3 inny rytm: œ œ œ œ , brak t. 8, w t. 10&#13;
ósemka i ćwierćnuta a1, nad ćwierćnutą znak fermaty, nad melodią notatka Kolberga: „Chmiel”.&#13;
&#13;
�54&#13;
&#13;
s. 261 nr 158 (w przyp.) – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122,&#13;
k. 7r., nr 60, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z incipitem: „Posła dziewcyna” i notatką: „Chmiel”. W rkp. melodia zanotowana o kwintę czystą wyżej, w t. 6 na trzecią miarę w pierwszym wykonaniu obie wersje, w drugim wykonaniu szesnastki a1&#13;
c2, w t. 7 trzy ósemki: h1 gis1 e.&#13;
nr 159 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 58,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z incipitem: „Trzeba&#13;
jéj dać”; w rkp. zapis ołówkowy, bardzo słabo czytelny.&#13;
s. 264 nr 161 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7 (2. karta).&#13;
W rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym:&#13;
t. 1–4 zapisane pierwotnie w metrum , następnie poprawione na&#13;
 i w tym metrum zanotowany też dalszy ciąg melodii, w t. 1 ostatnia nuta d2; w zapisie tekstu w wierszu 1 brak ,,przyjedziecie”,&#13;
wiersze 3 i 4 nieczytelne, brak też ostatniego wiersza.&#13;
s. 266 w. 6–10g. – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 50, z lokalizacją:&#13;
„od Iłowa, Brzozów” i notatką na górze karty: „Łowickie”; w rkp.&#13;
brak dalszej części przemowy. W druku pod tekstem odesłanie&#13;
Kolberga do wariantu w zbiorze K.W. Wójcickiego Pieśni ludu&#13;
Białochrobatów..., T. 2, s. 25–26.&#13;
nr 162 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 27,&#13;
nr 41, z lokalizacją: „Guzów”, tam melodia bez tekstu i teka 42,&#13;
sygn. 1349, k. 38, nr 2, z lokalizacją: „Guzów, Rzeczyca”, tam pod&#13;
melodią inny tekst, zob. nr 164 i 169 oraz przypisy do tych numerów. W obu rękopisach notatka Kolberga: „Oczepiny i rozpleciny”&#13;
i tylko górna wersja melodii; w rkp. z teki 43, widoczne trudności&#13;
Kolberga w zapisie metrorytmicznym, w t. 1, 2, 7 i 8 na drugą miarę tryl, w t. 1–4 zamiast trioli ósemkowej dwie szesnastki i ósemka,&#13;
&#13;
&#13;
t. 5:        , w t. 8 na trzecią miarę d1, w t. 9 i 11&#13;
&#13;
brak ≥ przy g1, poniżej zapisana kolejna wersja alternatywna dla&#13;
&#13;
Ÿ&#13;
Ÿ&#13;
3&#13;
œ œ œ œ [ Œ] œ œ œ&#13;
&amp;&#13;
#&#13;
œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
œ œ ˙&#13;
t. 10–12:&#13;
3&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
Ponadto tekst bez melodii w rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 349,&#13;
k. 39, z lokalizacją ogólną: „od Wiskitek (Guzów), Miedniewice,&#13;
Sokule” oraz w odpisie M. Turczynowiczowej z zaginionego rkp.&#13;
Kolberga, sygn. 2030/II, k. 40–41; w obu rkp. po zwr. 5 jeszcze&#13;
fragment:&#13;
&#13;
�55&#13;
&#13;
„A w tém kole mój wianeczek,&#13;
w tém kole,&#13;
potoczę ja swój wianeczek&#13;
po stole”,&#13;
por. nr 164 zwr. 1, a dalej tekst jak nr 185 zwr. 3 (wiersz 3 i 4)&#13;
i zwr. 4, zob. też przypis do numeru 185.&#13;
s. 266 przyp. 1 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 37, z lokalizacją: „Grzymkowice”; w rkp. tekst od słowa: „Młoda” (bez: „i księdza”) jest fragmentem opisu opublikowanego na s. 268 w. 5–8g.&#13;
i w przypisie 1.&#13;
s. 267 nr 163 (w przyp.) – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 38, nr 1,&#13;
z lokalizacją: „Guzów” i ołówkiem: „Łowickie”, a także z notą: „wesele” i tamże, k. 50, nr 2, z lokalizacją ogólną: „od Iłowa, (Brzezów)”. W obu rkp.: melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej,&#13;
t. 4: &amp; ˙&#13;
&#13;
œœ&#13;
&#13;
œ œ œœ&#13;
&#13;
U&#13;
&#13;
#˙.&#13;
&#13;
, (w rkp. z k. 38 tylko dolna wersja po-&#13;
&#13;
˙&#13;
&#13;
œ #œ ˙.&#13;
wyższego przykładu), t. 8: &amp;&#13;
.&#13;
nr 164 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 38, z lokalizacją: „Guzów”; w rkp. tekst jest kontynuacją tekstu nr 169, a podpisany został&#13;
pod melodią opublikowaną jako nr 162, zob. też przypisy do tych numerów. Ponadto w rkp. zamiast zwr. 5 fragmenty tekstu: „A przyjmuję&#13;
mój…, przyjmuję, na tém weselu ślubować się podejmuję”.&#13;
s. 268 w. 5–8g. i przyp. 1 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 37,&#13;
z lokalizacją: „Grzymkowice”; w rkp. brak przedostatniego zdania&#13;
z przypisu: „Odwar bowiem…”.&#13;
nr 165 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 71,&#13;
nr 7, z lokalizacją ogólną: „Osuchów pod Mszczonowem”, tam melodia z incipitem: „Błogosławże” i teka 42, sygn. 1349, k. 23, nr 1,&#13;
z lokalizacją: „Adamowice, od Białej (Rawski), Mszczonowa”, tam&#13;
melodia z tekstem w opracowaniu fortepianowym, ten zapis, zob.&#13;
Pieśni i melodie ludowe… cz. II (DWOK T. 67/II), nr 600; w obu&#13;
rkp. w t. 1–10 tylko górna, w t. 11 tylko dolna wersja. Pod pieśnią odesłanie do zbioru J. Konopki Pieśni ludu krakowskiego,&#13;
Kraków 1840, zob. toż: wydanie fototypiczne pierwodruku z 1840&#13;
roku, pod red. H. Kapełuś, posłowie i opracowanie E. Jaworska,&#13;
Wrocław-Warszawa 1974, s. 46.&#13;
nr 166 – Melodia z incipitem: „Pod borem sosna, pod nią topola”&#13;
w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 25, nr 129,&#13;
bez lokalizacji i teka 42, sygn. 1349, k. 39, nr 4, z lokalizacją ogólną:&#13;
&#13;
�56&#13;
&#13;
„od Wiskitek (Guzów), Miedniewice, Sokule”, nad melodią notatka: „w lesie”, w obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką&#13;
niżej. Tekst zwr. 3 i 4, por. przypis do numeru 187.&#13;
s. 269 nr 167 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 34, z lokalizacją: „od&#13;
Warki”, tam tekst podpisany pod inną melodią niż nr 174, do której odsyła Kolberg, zob. DWOK T. 41, s. 158, nr 252, tam melodia&#13;
z pierwszą zwrotką.&#13;
w. 25–30g. – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 37, z lokalizacją:&#13;
„Grzymkowice”; w rkp. tekst do słowa: „wstążki”.&#13;
nr 168 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 27, nr 5, z lokalizacją: „od Piaseczny”. Nad pieśnią notatka: „weselna”, a obok: „Przy&#13;
rozplecinach, jak Pod borem sośnia gorzała”.&#13;
s. 270 nr 169 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 37, z lokalizacją:&#13;
„od Białej, Białogórne” i tamże, k. 38, z lokalizacją: „Guzów”. Na&#13;
k. 37 melodia bez tekstu zanotowana w metrum  , w tych samych&#13;
&#13;
U&#13;
#&#13;
œ œJ œ œJ œ œ œ œ Œ&#13;
œ&#13;
.&#13;
&amp;&#13;
wartościach rytmicznych, t. 2–4:&#13;
;&#13;
J&#13;
&#13;
na k. 38 tekst podpisany pod melodią, którą Kolberg opublikował&#13;
jako nr 162, w tym rkp. tekst obszerniejszy, kolejne zwrotki, zob.&#13;
nr 164 i przypis do tego numeru.&#13;
nr 170 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy w tece 43, sygn. 1352, k. 2,&#13;
nr 13, bez lokalizacji, z notatką Kolberga: „do oczepin” i teka 42,&#13;
sygn. 1349, k. 37, z lokalizacją: „Białogórne”. W obu rkp. brak znaku przykluczowego, t. 1–4 dwukrotnie zapisane, w pierwszym wykonaniu: t. 1: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
œœœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œœœœ&#13;
&#13;
, w t. 3 górna wersja, znak fermaty&#13;
&#13;
w t. 2 na pierwszą, a w t. 3 na drugą miarę; w drugim wykonaniu:&#13;
w rkp. terenowym w t. 2 na pierwszą miarę dodana wersja alternatywna: ósemki g1 a1, w t. 3 na pierwszą miarę w górnej wersji&#13;
tylko dwie szesnastki: h1 c2; w czystopisie drugie wykonanie t. 1–4&#13;
opatrzone znakiem powtórki, w t. 1 między dwoma pierwszymi&#13;
ósemkami szesnastki g1 a1 h1 c2, podobnie jak w pierwszym wykonaniu jest to oznaczenie glissanda, w t. 3 na pierwszą miarę obie&#13;
wersje, fermata tylko w t. 3 na drugą miarę; w obu rkp. w t. 8 obie&#13;
wersje, w rkp. terenowym w t. 7 brak Ω przy c2. W druku błędnie&#13;
podane metrum, winno być .&#13;
nr 171 – Takty 1–12 w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 26, nr 70, bez lokalizacji, tam z incipitem: „Uciekła mi”; teka&#13;
42, sygn. 1349, k. 38, z lokalizacją: „Guzów”, tam melodia i tekst jak&#13;
pod taktami 1–6. W rkp. terenowym melodia zanotowana o kwar-&#13;
&#13;
�57&#13;
&#13;
tę czystą wyżej, t. 1–2: &amp;&#13;
&#13;
# r œœ&#13;
œ Rœ J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œœ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ rœ&#13;
J J œ R , w t. 5&#13;
&#13;
na pierwszą i drugą miarę ósemki c2 a1, w t. 10 dodana wersja&#13;
&#13;
alternatywna:&#13;
„Przepiórka”;&#13;
&#13;
# rj&#13;
&amp; œr œ œ œ œ , nad melodią notatka Kolberga:&#13;
&#13;
Takty 13–20 w rkp. z teki 42 zanotowane poniżej t. 1–12, jako&#13;
osobna melodia z notatką: „Obertas po przepiórce”; w rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, t. 17–20 w następującym&#13;
&#13;
# .&#13;
œœœ œ œ j&#13;
œ&#13;
œ œ .. œ œ œ œ œ .&#13;
zapisie: &amp; . œ # œj œ œ œ&#13;
#œ œ œ œ&#13;
1.&#13;
&#13;
2.&#13;
&#13;
s. 271 nr 172 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 45, nr 14, z lokalizacją:&#13;
„Chochołów”, najpierw dolna wersja, tam w t. 3 przy pierwszej&#13;
nucie alternatywnie a1, w drugim wykonaniu górna wersja, tam&#13;
w t. 1 i 4 ostatnia nuta h1.&#13;
nr 173 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 39, nr 5, z lokalizacją ogólną: „od Wiskitek (Guzów), Miedniewice, Sokule”&#13;
i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 29, nr 3, bez lokalizacji,&#13;
tam t. 1–6 z incipitem: „Trzeba jej dać, nie żałować”; w obu rkp.&#13;
w t. 4 tylko górna wersja. Ponadto tekst bez melodii w odpisie&#13;
M. Turczynowiczowej z zaginionego rkp. Kolberga, sygn. 2030/&#13;
II, k. 40–41.&#13;
nr 174 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 39, nr 1, z lokalizacją&#13;
ogólną: „od Wiskitek (Guzów), Miedniewice, Sokule” i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 25, nr 128, bez lokalizacji. W obu rkp.&#13;
melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, w t. 3: w rkp. z teki 43&#13;
tylko górna wersja, w rkp. z teki 42 w górnej wersji zamiast szesnastek ósemka fis1. W zapisie tekstu z teki 42 po pierwszym wierszu&#13;
jeszcze: „nie pomoże twoje płakanie, nie nada, nie pomoże” i „stoją&#13;
konie w wozie pozaprzęgane” zamiast „Już konie pozaprzęgane”,&#13;
natomiast rkp. terenowy uszkodzony, brak części tekstu.&#13;
s. 271–273 i przypisy – Tekst pochodzi z wymienionego w przypisie na&#13;
s. 273 anonimowego artykułu Korespondencja z okolic Łowicza&#13;
zamieszczonego w „Gazecie Codziennej” 1853, nr 258.&#13;
s. 273–288 (wesele VII) – Opis wesela pochodzi z artykułu [S. Pruszakowej], podpisanego pseudonimem Jarosza, Kilka słów o poezji&#13;
mazowieckiego ludu przechowywanej w obrzędach zamieszczonego w „Bibliotece Warszawskiej” 1854, T. 4, s. 366–381. Na s. 281&#13;
w. 6d. prawdopodobnie błąd druku, u Pruszakowej: „czerwone”&#13;
(nie „czarne”).&#13;
&#13;
�58&#13;
&#13;
s. 289 nr 184 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 38, nr 4, z lokalizacją ogólną: „od Guzowa, (Miedniewice)”, tam melodia z incipitem: „A usiądźże, panno młoda, na dzieży” i rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 29, nr 2, z lokalizacją ogólną: „Miedniewice”,&#13;
tam takty 1–5 z incipitem: „A usiądźże, panno młoda”. W obu&#13;
&#13;
œ œjœ œœ œ&#13;
&amp;&#13;
rkp. w t. 3 na trzecią miarę tylko ćwierćnuta d , t. 4:&#13;
,&#13;
2&#13;
&#13;
w rkp. z teki 42 t. 6–7 jak t. 1–2, w t. 8 górna wersja z t. 3. W druku&#13;
błędnie podane metrum – winno być .&#13;
nr 185 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 38, nr 3, z lokalizacją ogólną: „od Guzowa” i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 25,&#13;
nr 127, z lokalizacją ogólną: „Sokule, Guzów (ta nazwa przekreślona) i Józefów”; w obu rkp. pod melodią tylko zwr. 1 i 2. Tekst&#13;
zwr. 3 (wiersze 3 i 4) i zwr. 4 bez melodii w rkp. Kolberga, teka 42,&#13;
sygn. 1349, k. 39, z lokalizacją: „od Wiskitek (Guzów), Miedniewice, Sokule” zanotowany jako dalszy ciąg pieśni nr 162, zob. przypis&#13;
do tego numeru.&#13;
nr 186 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 38, nr 7, z lokalizacją: „Guzów, Rzeczyca” i notatką Kolberga: „Do oczepin” i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 28, nr 145, bez lokalizacji, z notatką&#13;
Kolberga: „weselna”. W obu rkp. w t. 12 na drugą miarę ósemki&#13;
gis1 f1; w rkp. terenowym widoczne trudności Kolberga w zapisie melodii, liczne skreślenia, poprawki i oznaczenia literowe nut,&#13;
w t. 2 i 10 Ω przy g1, w t. 13 i 14 brak ≥.&#13;
s. 290 nr 187 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 45, nr 5, z lokalizacją:&#13;
„Chochołów”. W rkp. w t. 3 ostatnia ósemka fis1, w t. 7 tylko górna&#13;
wersja, dwukrotnie cis2, pod melodią incipit: „Pod borem sosna,&#13;
pod nią”, dalej wiersze 1 i 2 drugiej zwrotki, a następnie tekst:&#13;
				&#13;
				&#13;
				&#13;
				&#13;
&#13;
„Koniczek w boru,&#13;
siodełko w lesie,&#13;
czekajże mnie, moja Maryś,&#13;
ze roczek jeszcze.&#13;
&#13;
				&#13;
				&#13;
&#13;
Co żeś ty za pan,&#13;
co cię czekać mam...&#13;
&#13;
				Chociaż ruciany,&#13;
				&#13;
ale z perłami,&#13;
				&#13;
nie zapłacisz, Jasieńku,&#13;
				i tysiącami”.&#13;
&#13;
�59&#13;
&#13;
Por. nr 166 zwr. 3 i 4. Melodia i tekst por. Łęczyckie. Suplement&#13;
(DWOK T. 78), nr 7.&#13;
nr 188 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 45, nr 4, z lokalizacją jak w druku.&#13;
nr 189 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 45, nr 7, z lokalizacją jak w druku; w rkp. w t. 1–4 melodia zanotowana w metrum &#13;
w podwojonych wartościach rytmicznych, w t. 8 dwie ćwierćnuty c2.&#13;
nr 190 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 45, nr 2, z lokalizacją: „Tretki, Tarnówka, Czerniaków”, na karcie z lokalizacją&#13;
ogólną jak w druku, w rkp. pod melodią zwr. 1–3; teka 42, sygn.&#13;
1351/II, k. 2, z lokalizacją: „Chochołów” – tam tylko zwr. 1 bez&#13;
melodii.&#13;
s. 291 nr 191 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 40, nr 2, tam melodia z opracowaniem fortepianowym, zob. Pieśni i melodie ludowe… cz. II (DWOK T. 67/II), nr 603.&#13;
nr 192 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 45, nr 10, z lokalizacją jak w druku i teka 42, sygn. 1351/II, k. 2 – tam tekst&#13;
zwr. 1 bez melodii zanotowany dwukrotnie, raz z lokalizacją:&#13;
„Chochołów” i drugi raz z lokalizacją: „Jeżew”. Na k. 45 t. 8–9:&#13;
&#13;
#œ&#13;
&amp; œJ J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
‰ , w tym rkp. po zwr. 1 jeszcze:&#13;
&#13;
„Sadziłam ja w ogródeczku przy drodze,&#13;
a którędy mój Jasieńko pojedzie”&#13;
i dalej tekst jak w druku.&#13;
Por. Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I), nr 337.&#13;
nr 193 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 50, nr 3, z lokalizacją ogólną: „od Iłowa (Brzozów)”. W rkp. w t. 9 górna wersja:&#13;
&#13;
r j j&#13;
&amp; œ œR œ œ , tekst zanotowany skrótowo:&#13;
&#13;
„Żebyś ty, chmielu, na tyczki nie laz,&#13;
nie robiłbyś ty…,&#13;
oj, chmielu, oj, nieboże”.&#13;
s. 292 nr 194 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 50, z lokalizacją:&#13;
„Błonie, Sochaczew”, z dopiskiem: „i z Wielkopolski”. W rkp.&#13;
&#13;
�60&#13;
&#13;
tak jak w druku odesłanie do „Przyjaciela Ludu”, R. 13: 1846,&#13;
T. 1, nr 25, s. 200, tam tekst zamieszczony w niepodpisanym [Fr.&#13;
Wawrowski?] artykule Piosnki ludu wielkopolskiego.&#13;
s. 292 nr 195 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 50, nr 4, z lokalizacją&#13;
ogólną: „od Iłowa (Brzozów)” i rkp. terenowy, teka 33, sygn. 1308/II,&#13;
k. 27, bez lokalizacji. W obu rkp.: w t. 1 tylko górna wersja, w t.&#13;
&#13;
2, 6, 13, 15–17 grupa œ œ œ zanotowana każdorazowo jako triola&#13;
&#13;
szesnastkowa, w t. 3 trzecia nuta h1, w t. 14 w obu wykonaniach&#13;
dolna wersja, na zakończenie jeszcze: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
œ.&#13;
&#13;
œ.&#13;
&#13;
; w rkp.&#13;
&#13;
z teki 42: w t. 4 w pierwszym wykonaniu dolna, w drugim górna&#13;
wersja, w t. 12 przy piątej nucie jeszcze alternatywnie a1; w rkp.&#13;
z teki 33: w t. 8 brak znaków chromatycznych, w t. 9 przy pierwszej ósemce alternatywnie triola szesnastkowa d2 c2 d2, w t. 11&#13;
przy ostatniej ósemce jeszcze alternatywnie a1, powyżej notatka&#13;
Kolberga: „Polonez”.&#13;
nr 196 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 33, nr 3, bez lokalizacji i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 20, nr 23, z lokalizacją&#13;
ogólną: „Kromnów”. W obu rkp. melodia zanotowana o kwartę&#13;
czystą wyżej, w t. 1 i 3 tylko górna wersja; w rkp. terenowym&#13;
w pierwszym wykonaniu: w t. 6 druga szesnastka g1, w t. 7 na drugą miarę alternatywnie ćwierćnuta a1, w drugim wykonaniu: w t. 6&#13;
na pierwszą miarę dwie ósemki g1 g1; w rkp. z teki 42 w pierwszym&#13;
wykonaniu: brak t. 5–6, t. 7 jak w tece 43, nad melodią notatka&#13;
Kolberga: „weselna”.&#13;
s. 293 nr 197 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 50, nr 8, z lokalizacją: „Brzozów i Giżyce [przekreślone], p[od] Iłowem, Wyszogrodem”. W rkp. w t. 6 brak znaku powtórki, a w zapisie tekstu po&#13;
zwr. 5 jeszcze:&#13;
				&#13;
				&#13;
&#13;
,,A ja babuleńce do pichy,&#13;
moja babuleńka: chi, chi, chi”,&#13;
&#13;
ponadto w rkp. brak zwr. 9 i dwóch ostatnich wierszy zwr. 11,&#13;
a na zakończenie jeszcze:&#13;
				&#13;
				&#13;
&#13;
,,A ja babuleńce do woła,&#13;
moja babuleńka jak pscoła”.&#13;
&#13;
�61&#13;
&#13;
s. 294 nr 198 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 36, z lokalizacją&#13;
ogólną: „Rzeczyca”, tam w t. 3, 6 i 8 tylko górna wersja i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 152, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”,&#13;
tam tekst bez melodii.&#13;
nr 199 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349,&#13;
k. 50, nr 1, z lokalizacją ogólną: „od Iłowa, (Brzozów)” i tamże,&#13;
k. 42, z lokalizacją: „Brzozów p[od] Iłowem” oraz rkp. terenowy,&#13;
teka 33, sygn. 1308/II, k. 27, bez lokalizacji. We wszystkich rkp.&#13;
melodia z notatką Kolberga: „O grochu”, t. 3–4: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
r&#13;
j j œ.&#13;
,&#13;
œ œ.œ&#13;
&#13;
w t. 9 tylko górna wersja; w rkp. terenowym i w rkp. z k. 42 me-&#13;
&#13;
lodia zanotowana o sekundę wielką niżej, w rkp. terenowym widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym.&#13;
nr 200 i przyp. 1 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 38, nr 6,&#13;
z lokalizacją: „Rzeczyca, Guzów [przekreślony]” i rkp. terenowy,&#13;
teka 43, sygn. 1352, k. 26, nr 56, bez lokalizacji. W obu rkp. w t. 5&#13;
na trzecią i czwartą miarę dwie ćwierćnuty, w t. 12 tylko górna&#13;
&#13;
m&#13;
œ œœ œ œ&#13;
wersja; w rkp. z teki 42 t. 1: &amp; œ œ&#13;
, w t. 7 na pierw-&#13;
&#13;
szą miarę alternatywnie f2, nad melodią notatka Kolberga: „Marsz&#13;
do kościoła”, pod melodią „p[atrz] pieśń: I przyjechali deputacy&#13;
&#13;
m&#13;
œœœœ œ&#13;
z wojny”; w rkp. z teki 43: t. 1 &amp; œ&#13;
, w t. 6 brak trzeciej&#13;
&#13;
i czwartej miary, w t. 7 tylko dolna wersja, t. 9–12 ze znakiem powtórki, nad melodią notatka Kolberga: „Marsz weselny, wyjeżdżając&#13;
do kościoła”.&#13;
W przypisie drugi odsyłacz do wariantu błędny, winno być: Lubelskie cz. I (zob. DWOK T. 16, nie: T. 14), nr 405.&#13;
s. 295 nr 201 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 36, z lokalizacją&#13;
ogólną: „Rzeczyca”, tam w drugim wykonaniu w t. 2 na drugą&#13;
i trzecią miarę ósemki c2 d2, na zakończenie jeszcze zanotowana&#13;
małymi nutami, jako dogrywka, powtórka drugiego wykonania&#13;
w wersji opisanej powyżej. W druku błędnie podane metrum –&#13;
winno być .&#13;
nr 202 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 36 i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 153, nr 3, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”. W obu rkp. w zapisie melodii w t. 11 tylko dol-&#13;
&#13;
œ&#13;
na wersja, ponadto w rkp. z teki 42: t. 7: &amp; œJ&#13;
&#13;
, t. 14–16:&#13;
&#13;
�j j&#13;
&amp; œJ œJ # œ œ œ&#13;
&#13;
62&#13;
&#13;
j&#13;
œ ‰ ‰ , wersja drukowana tych taktów za-&#13;
&#13;
notowana obok jako wersja alternatywna, natomiast w rkp. terenowym w t. 1–6 i 13–16 widoczne trudności Kolberga w zapisie&#13;
melodycznym i metrorytmicznym, dziś ten rkp. słabo czytelny.&#13;
nr 203 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 23, nr 3, z lokalizacją: „od Inowłodzy, Ujazdu, Wolborza, Starzyce” (przekreślone&#13;
wcześniejsze lokalizacje: „Rzeczyca” i „Adamowice”), tam melodia&#13;
w opracowaniu fortepianowym z tekstem jak w druku, zob. Pieśni&#13;
i melodie ludowe… cz. II (DWOK T. 67/II), nr 601; rkp. terenowy,&#13;
teka 43, sygn. 1352, k. 71, nr 9, z lokalizacją ogólną: „Osuchów pod&#13;
Mszczonowem”, tam melodia z incipitem: „A na onej górze”.&#13;
W rkp. z teki 43 melodia jak w tece 42 (zob. T. 67/II, nr 601), przy&#13;
czym w t. 3 i 7 pierwsza nuta błędnie półnuta.&#13;
W rkp. z teki 42 odesłanie do wariantu tekstu w zbiorze J. Konopki&#13;
Pieśni ludu krakowskiego…, s. 49.&#13;
s. 296 nr 204 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 23, nr 4, z lokalizacją:&#13;
„Grzymkowice” i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 71, nr 13,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Osuchów pod Mszczonowem”, tam melodia&#13;
z incipitem: „A kadyż to pani młoda”; w rkp. z teki 42 notatka&#13;
ołówkiem: „Modlnica”, być może miała dotyczyć poprzedniej pieśni; w rkp. terenowym: brak znaku przykluczowego, w t. 1 ≥ przy&#13;
d2, w t. 2 w obu wykonaniach górna wersja w rytmie: œ œ œ ,&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
Ÿ&#13;
Ÿ&#13;
#&#13;
œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
œœ œ&#13;
œœœ&#13;
J , w t. 4 pierwsza nuta h1, t. 7: &amp; œœ œ&#13;
t. 3: &amp;&#13;
#&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
w t. 10 Ω przy f .&#13;
nr 205 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 36, nr 6 i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 153, nr 1, oba rkp. z lokalizacją ogólną:&#13;
„Rzeczyca” i notatką Kolberga: „Do ślubu. Do oczepin”. W rkp. z teki&#13;
1&#13;
&#13;
43 t. 1–4: &amp;&#13;
&#13;
# r r&#13;
œ œ œJ&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
R R J&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
J œ&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
w rkp. z teki 42 powyższy przykład zanotowany obok jako wersja&#13;
alternatywna, ponadto w zapisie tekstu w obu rkp. zwrotki w następującej kolejności: 2–4, 1, 5 i 6.&#13;
s. 297 nr 206 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 36, z lokalizacją:&#13;
„Rzeczyca”, tam przy g1 każdorazowo ≥, t. 5–8 w następującej kolejności: t. 6, 5, 8, 7. Ponadto w rkp. terenowym Kolberga, teka 43,&#13;
sygn. 1352, k. 153, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca” tylko tekst, tam&#13;
jeszcze fragmenty kolejnej zwrotki: „na tyczki leziesz…, zwiedziesz”.&#13;
&#13;
�63&#13;
&#13;
nr 207 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 38, nr 5, z lokalizacją: „Rzeczyca” (wcześniej: „Guzów”, przekreślone) i rkp. terenowy,&#13;
teka 43, sygn. 1352, k. 26, nr 66, bez lokalizacji; w obu rkp. melodia&#13;
z pierwszą zwrotką i notą: „Na dzień dobry”. W rkp. z teki 42 dodatkowa nota: „po oczepinach”, a ponadto w t. 4, 6, 7 i 9 tylko górna&#13;
wersja; w rkp. terenowym widoczne trudności Kolberga z zapisem&#13;
&#13;
œœœ œœ ,&#13;
melodycznym i metrorytmicznym, t. 1: &amp; œ # œ # œ œ&#13;
&#13;
w t. 3 na drugą miarę ósemki gis2 fis2, w t. 4 tylko górna wersja, t. 6–10:&#13;
3&#13;
œ&#13;
œ&#13;
&amp; œ œ œ œ # œ # œ œ œ œ # œ œ œ œ # œ # œ œ œ œ œ œ œ # œ œ ˙˙ ..&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
s. 298 nr 208 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 33, nr 4, bez lokalizacji i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 20, nr 24, z lokalizacją&#13;
ogólną: „Kromnów”; w obu rkp. w t. 4 ostatnia nuta poprawiona&#13;
na h1, co podkreślił Kolberg w obu rkp. oznaczeniem literowym;&#13;
w rkp. z teki 42 w t. 19 na drugą miarę alternatywnie ósemka c2,&#13;
nad nutami notatka Kolberga: „Goniec”.&#13;
&#13;
Przypisy (s. 299–351)&#13;
s. 301 w. 1g. – s. 303 w. 8g. (ust. 1) – Pierwsze cztery akapity pochodzą&#13;
z pracy Ł. Gołębiowskiego Opisanie historyczno-statystyczne&#13;
miasta Warszawy…, s. 4–8, przy czym odsyłacz do cz. VII Poznańskiego (zob. DWOK T. 15), s. 12, nr 5 pochodzi od Kolberga.&#13;
Powołanie na Sobieszczańskiego dotyczy hasła Warszawa podpisanego F.M. S., zamieszczonego w Encyklopedii powszechnej…&#13;
w 1867 roku, T. 26, s. 416 (całość hasła na s. 416–507).&#13;
W przyp. na s. 302 ponownie odsyłacz do wymienionej pracy Gołębiowskiego, s. 10 oraz do dwóch publikacji K.W. Wójcickiego&#13;
Stare gawędy i obrazy…, T. 3, s. 130 i Warszawa i jej społeczność,&#13;
Warszawa 1875, s. 253–255.&#13;
Na s. 303 wzmianka o dziele F. Palacky’ego Dzieje narodu czeskiego w Czechach i na Morawach, które wyszło początkowo&#13;
w języku niemieckim (Geschichte von Böhmen) w Pradze w 1836,&#13;
a w 1848 w języku czeskim.&#13;
Na tej samej stronie odesłanie do Starożytności Warszawy… Wejnerta, 1856, T. 4, s. 419–420.&#13;
&#13;
�64&#13;
&#13;
s. 303 w. 9–30g. (ust. 2) – Informacje zamieszczone przez Kolberga pochodzą z pracy K.W. Wójcickiego Stare gawędy i obrazy…, T. 3,&#13;
s. 117–118.&#13;
w. 9d. – s. 305 w. 24g. (ust. 3) – Informacje dotyczące herbu&#13;
w Starożytnościach warszawskich… wydawanych przez Wejnerta, T. 1 od s. 6, natomiast informacje zamieszczone w kolejnych&#13;
dwóch akapitach na s. 304 pochodzą z tego samego tomu ze s. 17&#13;
i nast. Powołanie na Koenhe’go za Wejnertem, który w T. 1 na&#13;
s. 7 i w przypisie wzmiankuje o napotkanej publikacji, dotyczy to&#13;
artykułu F.A. Vossberga Siegel der Stadt Warschau zamieszczonego w czasopiśmie wydawanym przez B. Koehnego „Zeitschrift&#13;
für Münz-, Siegel- Und Wappenkunde” 1843, tam s. 382–385&#13;
i tabl. XII. Wymienione w ostatnim akapicie ilustracje znajdują się&#13;
w Starożytnościach…, w T. 2 przed s. 183.&#13;
Na s. 305 odesłanie do hasła F.M. S. [Sobieszczańskiego] Warszawa zamieszczonego w Encyklopedii powszechnej…, T. 26: 1867,&#13;
s. 507 (całość hasła na s. 416–507); Sobieszczański z kolei powołuje się na hasło własnego autorstwa Sfragistyka polska zamieszczone w tejże Encyklopedii…, T. 23: 1866, s. 360–367.&#13;
s. 305 w. 25g. – s. 306 w. 19g. i przyp. 1 (ust. 4) – Kolberg przytoczył&#13;
fragment pracy R. Zamarskiego [właśc. Zmorski] Podania i baśni&#13;
ludu w Mazowszu, wydanej we Wrocławiu w 1852 roku. Cytaty&#13;
pochodzą ze s. 165–166, przy czym tekst od słowa: „Wprawdzie”&#13;
do „Bechstein” u Zmorskiego w przypisie na s. 165. Zmorski,&#13;
a za nim Kolberg, odwołuje się do publikacji: F.M. Sobieszczańskiego Wiadomości historyczne o sztukach pięknych w dawnej Polsce… T. 1, Warszawa 1847, s. 208–209; wymienionych na&#13;
poprzedniej stronie Starożytności warszawskich… Wejnerta,&#13;
T. 1, s. 6; L. Bechsteina Der Sagenschatz und Sagenkreise des&#13;
Thüringerlandes, Hidburghausen: Kesselring, Bd. 1–4: 1835–&#13;
–1838, tam wzmiankowane podanie w T. 3 wydanym w 1837&#13;
roku na s. 242–243.&#13;
W przypisie Kolberg odwołuje się do wzmiankowanych wcześniej&#13;
haseł Sobieszczańskiego: Warszawa i Sfragistyka polska oraz&#13;
pracy Wejnerta, zob. poprzedni przypis (do ust. 3).&#13;
s. 306 w. 20g. – s. 307 w. 26g. (ust. 5) – Zamieszczony tekst pochodzi&#13;
z pracy R. Zamarskiego [właśc. Zmorskiego] Podania i baśni&#13;
ludu…, s. 166–168.&#13;
s. 307 w. 13d. – s. 309 w. 25g. (ust. 6) – Zamieszczony tekst pochodzi&#13;
z pracy R. Zamarskiego [właśc. Zmorskiego] Podania i baśni&#13;
ludu…, s. 168–172.&#13;
&#13;
�65&#13;
&#13;
s. 309 w. 12d. – 310 w. 14g. (ust. 7) – Zamieszczony tekst pochodzi z pracy R. Zamarskiego [właśc. Zmorskiego] Podania i baśni ludu…,&#13;
s. 175–176. Ostatni akapit u Zmorskiego w przypisie, natomiast&#13;
przypisy 1 i 2 na s. 309 pochodzą od Kolberga.&#13;
s. 310 w. 16–33g. (ust. 8) – Dwa pierwsze akapity tego ustępu są cytatami z pracy Ł. Gołębiowskiego Lud polski ze s. 278–279, tam&#13;
także odesłanie do Staszica, zob. S. Staszic Uwagi nad dziewięciu&#13;
księgami, w: tegoż Dzieła, T. 7: Warszawa 1819, s. 541. Informacje zawarte w ostatnim akapicie do słowa: „kościelnych” także&#13;
w Ludzie polskim na s. 279.&#13;
w. 5d. – s. 312 w. 29g. (ust. 9) – Pierwsza część opisu pochodzi&#13;
z anonimowego artykułu Przemysł płócienniczy w Polsce zamieszczonego w „Gazecie Polskiej” 1865, nr 8; nie odnaleziono&#13;
numeru 210 „Nowej Reformy” z 1882 roku, do którego odsyła Kolberg w drugiej części opisu.&#13;
s. 312 w. 11d. – Winno być: Do stronicy 28 (nie 29).&#13;
w. 10d. – s. 313 w. 11g. (ust. 10) – We wskazanym przez Kolberga&#13;
numerze 92 „Nowej Reformy” z 1884 cytatu nie odnaleziono.&#13;
s. 313 w. 13g. – s. 315 w. 18g. (ust. 11) – Kolberg przytoczył fragmenty&#13;
artykułu ks. A. Szelewskiego Wiadomość historyczno-archeologiczna o kościele parafialnym i innych w mieście Brzezinach…,&#13;
„Pamiętnik Religijno-Moralny” 1851, T. 20, s. 1–31 (nr 1), s. 93–125&#13;
(nr 2) i s. 191–216 (nr 3). Powołanie Muczkowskiego i Bielskiego&#13;
za Szelawskim: J. Muczkowski Początek biczowania się w Polsce, „Dwutygodnik Literacki” 1844, nr 12, s. 355; M. Bielski Kronika polska Marcina Bielskiego nowo…, ks. V s. 506–507, zob. też&#13;
M. Bielski Kronika polska, wyd. J. Turowskiego T. 2, Sanok 1856,&#13;
ks. V s. 937–939.&#13;
s. 315 w. 18–7d. (ust. 12) – Informacje zamieszczone w tym akapicie&#13;
pochodzą z artykułu J. Karłowicza Imiona niektórych plemion&#13;
i ziem dawnej Polski, „Pamiętnik Fizjograficzny” 1882, T. 2,&#13;
s. 506–507 (całość artykułu na s. 497–516).&#13;
w. 6d. – s. 319 w. 10d. (ust. 13) – Kolberg zacytował artykuł&#13;
W.A. Maciejowskiego Mazurowie zamieszczony w „Tygodniku&#13;
Literackim” w 1840 roku, nr 9, s. 67–69. Przypis 1 na s. 316 pochodzi od Kolberga i dotyczy publikacji D. Szulca (nie Szuca) O znaczeniu Prus dawnych, wydanej w Warszawie w 1846; zgodnie&#13;
z odsyłaczami przytoczono cytat ze s. 35, a wzmianka o Koperniku&#13;
ze s. 65 tej pracy. Pozostałe przypisy na s. 316 za Maciejowskim,&#13;
dotyczą prac: K.F. Eichhorna Deutsche Staats- und Rechtsgeschichte, wydanie: Göttingen 1835, Th. 2, s. 193 (zob. https://archive.org/details/deutschestaatsun02eichuoft, dostęp: 30. 07. 2018);&#13;
&#13;
�66&#13;
&#13;
Statuta mazoviae, w: Jus polonicum, wydał J.W. Bandtkie, Warszawa 1831, s. 434. Na s. 317 powołanie K. Miaskowskiego, także&#13;
za Maciejowskim, zob. K. Miaskowski, Na schwał Mazurów, w:&#13;
tegoż, Zbiór rytmów, wydała Alina Nowicka-Jeżowa, IBL: Warszawa 1995 („Biblioteka Pisarzy Staropolskich” T. 3), s. 338–339&#13;
(http://ibl.waw.pl/3bps.pdf, dostęp: 08. 07. 2018), zob. też: Zbiór&#13;
rytmów… (wedle wydania z roku 1622 w Poznaniu w drukarni&#13;
Jana Rossowskiego), wydał K.J. Turowski, Kraków 1861, s. 290–&#13;
–291, pierwodruk Zbioru rytmów: Kraków 1612, wyd. 2, poprawione przez autora: Poznań 1622.&#13;
s. 319 w. 8d. – s. 322 w. 2g. (ust. 14) – Cały ustęp jest cytatem z pracy Ł.&#13;
Gołębiowskiego Lud polski, przy czym pierwsza część tekstu (do&#13;
s. 321 w. 4g.) pochodzi ze s. 131–133, a końcowe akapity ze s. 1–2.&#13;
Przypisy 1 i 2 na s. 320 i 321 wprowadzone przez Kolberga; w&#13;
przyp. 2 odesłanie do hasła Mazury (bez autora), Encyklopedia&#13;
S. Orgelbranda T. 7: Warszawa 1874, s. 394. Za Gołębiowskim&#13;
przywołana też została niepublikowana Rozprawa konkursowa&#13;
K.W. Wójcickiego (przesłana przez autora do Warszawskiego Towarzystwa Naukowego).&#13;
s. 322 w. 5g. – s. 323 w. 10g. (ust. 15) – Zgodnie z odsyłaczem Kolberga&#13;
jest to fragment korespondencji K. Wł. W[ójcickiego] Do Redaktora Tygodnika Ilustrowanego zamieszczonej w tym czasopiśmie&#13;
w 1864 roku, T. IX, nr 248.&#13;
s. 323 w. 13g. – s. 323 19g. (ust. 16) – Odsyłacz Kolberga dotyczy wymienionej publikacji Wejnerta Starożytności Warszawy… 1856, T. 4,&#13;
s. 437.&#13;
w. 14d. – s. 326 w. 1d. (ust. 17) – Cały akapit Kolberg przytoczył za&#13;
Ludem polskim Gołębiowskiego (Gołębiowski wykorzystał rękopis Kitowicza, część tego rękopisu, w tym informacje przywołane&#13;
za Gołębiowskim, została pominięta w wymienionym wcześniej&#13;
wydaniu Raczyńskiego z 1840 roku i opublikowana była dopiero&#13;
w „Pamiętniku Literackim”, Lwów 1930).&#13;
Pierwszy akapit: „Po dworach” u Gołębiowskiego na s. 289;&#13;
„Dobycie szabel” na s. 277;&#13;
„Błogosławieństwo” – s. 275;&#13;
„Przyjmowanie do kościoła” – s. 298;&#13;
„Posty” – s. 295 i 296, w tej części oba odsyłacze dotyczą Historii&#13;
narodu polskiego Naruszewicza, wzmianka o pochodzeniu terminu carnisprivii w wyd. Turowskiego, T. 5: Kraków 1860 na s. 258&#13;
przy opisie panowania Kazimierza Wielkiego pod rokiem 1363;&#13;
hasło „Czterdziestnica” w Słowniku języka polskiego S.B. Lindego, w wyd. Ossolineum, T. 1: Lwów 1854 na s. 382 (pierwodruk:&#13;
&#13;
�67&#13;
&#13;
s. 327&#13;
&#13;
s. 329&#13;
&#13;
s. 330&#13;
s. 331&#13;
&#13;
s. 332&#13;
&#13;
s. 334&#13;
s. 336&#13;
&#13;
Warszawa 1807);&#13;
„Bractwa sodalisów” – s. 290;&#13;
„Świece” – s. 305, nie wiadomo, którego numeru „Kuriera” dotyczy&#13;
odsyłacz;&#13;
„Agnusek” – s. 274;&#13;
„Uderzenie dzwonu” – s. 314;&#13;
„Woźnice zakonników” – s. 324.&#13;
w. 3g. – s. 328 w. 1d. (ust. 18) – Kolberg zaczerpnął tekst z anonimowego artykułu Zwyczaje ludu, „Pamiętnik Naukowy” 1837,&#13;
T. 2, z. 4, s. 45, 46, 48, 49 (całość artykułu na s. 44–77); w przypisie&#13;
odesłanie do Gołębiowkiego, za „Pamiętnikiem”, dotyczy Ludu&#13;
polskiego…, s. 291.&#13;
w. 3–22g. (ust. 19) – Tekst pochodzi z wymienionego wyżej anonimowego artykułu Zwyczaje ludu, „Pamiętnik Naukowy” 1837&#13;
(nie: 1839), T. 2, z. 4, s. 50, 52.&#13;
w. 15d. – s. 330 w. 11g. (ust. 20) – Tekst pochodzi z wymienionego&#13;
wyżej anonimowego artykułu Zwyczaje ludu, „Pamiętnik Naukowy” 1837, T. 2, z. 4, s. 54.&#13;
w. 14g. – 1d. (ust. 21) – Tekst pochodzi z wymienionego wyżej&#13;
anonimowego artykułu Zwyczaje ludu, „Pamiętnik Naukowy”&#13;
1837, T. 2, z. 4, s. 55 i 56.&#13;
w. 3–24g. (ust. 22) – Tekst pochodzi z wymienionego wyżej anonimowego artykułu Zwyczaje ludu, „Pamiętnik Naukowy” 1837,&#13;
T. 2, z. 4, s. 56–58.&#13;
w. 13d. – s. 332 w. 10g. (ust. 23) – Tekst pochodzi z wymienionego&#13;
wyżej anonimowego artykułu Zwyczaje ludu, „Pamiętnik Naukowy” 1837, T. 2, z. 4, s. 58.&#13;
w. 13g. – s. 334 w. 27g. (ust. 24) – Tekst pochodzi z wymienionego anonimowego artykułu Zwyczaje ludu, „Pamiętnik Naukowy”&#13;
1837, T. 2, z. 4, s. 60–61 i 63–67, przy czym w źródle: „W roku&#13;
1012” (nie: 1032 – jak na s. 333). W pierwszym akapicie wspomniana powieść poetycka A. Malczewskiego Maria, wydana po&#13;
raz pierwszy w Warszawie w 1825 roku, tam s. 37.&#13;
w. 16d. – s. 336 w. 14g. (ust. 25) – Zgodnie z odsyłaczami Kolberga&#13;
tekst został zaczerpnięty z anonimowych notatek zamieszczonych&#13;
w czasopiśmie „Korespondent” z 1835 roku, nr 32 i 39.&#13;
w. 17g. – s. 337 w. 23g. (ust. 26) – Tekst pochodzi z wymienionego anonimowego artykułu Zwyczaje ludu, „Pamiętnik Naukowy” 1837, T. 2,&#13;
z. 4, s. 68–72, przy czym w źródle: „Pierwsza niedziela wielkopostna”&#13;
(nie: wielkanocna” – jak w pierwszym zdaniu). W przypisie Kolberg&#13;
&#13;
�68&#13;
&#13;
s. 337&#13;
s. 338&#13;
&#13;
s. 341&#13;
&#13;
s. 342&#13;
s. 344&#13;
&#13;
s. 345&#13;
&#13;
wymienia anonimowy artykuł Polen. Die Osterfeier in Warschau&#13;
zamieszczony w czasopiśmie „Magazin für Literatur des Auslandes”&#13;
T. 15: 1846 (nie 1846), nr 72, s. 289–290; wycinki z tego czasopisma&#13;
zachowały się w jego archiwum, sygn. 2184, k. 367.&#13;
w. 16–1d. (ust. 27) – Tekst pochodzi z wymienionego anonimowego&#13;
artykułu Zwyczaje ludu, „Pamiętnik Naukowy” 1837, T. 2, z. 4, s. 74.&#13;
w. 2g. – s. 341 w. 10g. (ust. 28) – Wskazanego numeru „Nowego&#13;
Czasu” nie odnaleziono. Na s. 338 odsyłacz do „Zbioru Wiadomości do Antropologii Krajowej” 1884, T. 8, dotyczy fragmentu&#13;
pieśni zamieszczonej w artykule Zwyczaje i pieśni ludu wielkopolskiego z rękopisu pozostałego po J. Lipińskim, tam s. 69 nr 14&#13;
(całość artykułu s. 62–114); na s. 340 odesłanie do cz. I Pokucia&#13;
(zob. DWOK T. 29), dotyczy s. 198.&#13;
w. 12g. – s. 342 w. 3g. (ust. 29) i przyp. 1 na s. 341 – Jest to cytat ze wskazanej przez Kolberga strony w Ludzie polskim Gołębiowskiego. W przypisie odesłanie do anonimowego artykułu&#13;
Święcone u J.O. Księcia Radziwiłla. Sierotki (wyjątek z rękopisu), „Tygodnik Literacki” 1840, nr 15 i 16. Na końcu odesłanie&#13;
do niepodpisanej notatki bez tytułu zamieszczonej we wskazanym&#13;
numerze „Kuriera”.&#13;
w. 5g. – s. 343 w. 6d. (ust. 30) – Odesłanie do „Kuriera Warszawskiego” dotyczy niepodpisanej notatki bez tytułu zamieszczonej&#13;
we wskazanym numerze.&#13;
w. 16g. – s. 345 w. 25g. (ust. 32) – Tekst został zaczerpnięty z artykułu J.S. B. [Bandtkie] Sobudki. Góra Sobótska, „Pamiętnik Warszawski” 1819, T. 14, ze s. 374, 376 i 377. W pierwszym akapicie&#13;
powołanie Thietmara za Bandtkiem, w źródle odesłanie do edycji&#13;
J.A. Wagnera Dithmari episcopi Merseburgensis chronicon wydanej w Norymberdze w 1807 roku, tam s. 237 (pierwodruk: Chronici Ditmari Episcopi Mersepurgii, Francofurti ad Moenum 1580); na&#13;
s. 345 wzmianka o pracy slawisty Josefa Dobrovskiego Słowianka&#13;
czyli poselstwo z Czech z 1806 roku (Slawin: Bothschaft aus&#13;
Böhmen an alle Slawischen Völker, oder Beiträge zur Kenntniß&#13;
der Slawischen Literatur nach allen Mundarten. Prag 1806; w&#13;
wyd. Praga 1834, s. 266); w ostatnim akapicie wymieniony został&#13;
przetłumaczony na j. polski tytuł rozdziału pracy J.G. Worbsa Archiv für die Geschichte Schlesiens der Lausitz und zum Theil&#13;
von Meissen, Leipzig-Sorgau 1798, s. 69–86 (nie 19–85).&#13;
w. 17d. – s. 347 w. 1d. (ust. 33) – Poszczególne partie tekstu Kolberg zaczerpnął z Gier i zabaw Ł. Gołębiowskiego.&#13;
Pierwszy akapit: „W dawnych wiekach” pochodzi ze s. 294; na końcu&#13;
akapitu odsyłacz do pieśni Sobutka. Duma narodowa zamieszczonej&#13;
w wymienionym roczniku „Pszczółki Krakowskiej”, T. 3, nr 53.&#13;
&#13;
�69&#13;
&#13;
Tekst od słów; „W wigilię ś. Jana” wraz z cytatami z Kochanowskiego zaczerpnięty ze s. 294–295; Kolberg wykonał też własny&#13;
odpis (teka 1, sygn. 1121, skł. 5) fragmentu Pieśni świętojańskiej&#13;
o Sobótce (zob. bibliografia), w jego rkp. tekst od słów: „Wystąp ty,&#13;
coś ciągnął kota” do „gdzie kot we łbie przemieszkiwa”.&#13;
Fragment: „W pałacu biskupa” do słów: „syn Leopolda r. 1711”&#13;
u Gołębiowskiego na s. 295–296; tam w przedostatnim wierszu&#13;
winno być: „zbór” (nie: zbiór).&#13;
Wzmianka o Serbach łużyckich – s. 298;&#13;
Tekst od słów „W dzień ś. Jana” do „przecie upamiętają” – u Gołębiowskiego na s. 301; odesłanie do M. Reja dotyczy utworu Postylla w: tegoż Dzieła wszystkie, T. 4: Wrocław-Warszawa-Kraków 1965, cz. I, s. 301, pierwodruk: 1557; kolejny odsyłacz dotyczy&#13;
Karola Ozie (Ogier) Droga do Polski i Prus Polskich w r. 1635&#13;
w: J. U. Niemcewicz Zbiór pamiętników historycznych o dawnej&#13;
Polszcze T. 3, Warszawa 1822, s. 198 (całość s. 186–237); powołanie Marcina z Urzędowa dotyczy Herbarza polskiego, Kraków&#13;
1595, s. 31; dalej fragment utworu K. Twardowskiego Bylica Świętojańska, wydanego we Lwowie w 1630r.&#13;
Tekst od słowa „Juszyński” do „Siarczyńskiego” – u Gołębiowskiego na s. 302; w wymienionym Dykcjonarzu poetów polskich&#13;
M.H. Juszczyńskiego, Kraków 1820, T. 1, s. 152 autorstwo utworu&#13;
przypisane Z. Januszowskiemu. F. Siarczyński w Obrazie wieku&#13;
za panowania Zygmunta III, cz. II, Lwów 1828, s. 274 podaje jako&#13;
autora Twardowskiego, powołując się na wydanie z 1630 roku.&#13;
Przyp. 1 – wprowadzony przez Kolberga; w przypisie fragment&#13;
tekstu S. Goszczyńskiego Sobótka, „Ziewonia” 1834, s. 215.&#13;
Wzmianka o wywodzie Kołłątaja, zob. X. Hugona Kołłątaja Rozbiór krytyczny zasad historii, z rkp. wydał F. Kojsiewicz, T. 3:&#13;
Kraków 1842, s. 340.&#13;
s. 348 w. 3g. – s. 350 w. 23g. (ust. 34) – Odsyłacze przy poszczególnych&#13;
pieśniach dotyczą:&#13;
przy pieśni nr 1 – zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów... T. 1, s. 197;&#13;
nr 2 – Ż. Pauli Pieśni ludu polskiego w Galicji..., s. 26;&#13;
nr 3 – K.W. Wójcicki Pieśni ludu Białochrobatów... T. 2, s. 316&#13;
i O. Kolberg Pieśni ludu polskiego, zob. DWOK T. 1, nr 17a i 15d&#13;
(nie: 15b);&#13;
nr 4 – K.W. Wójcicki Pieśni ludu Białochrobatów... T. 1, s. 203&#13;
i O. Kolberg Pokucie cz. II, zob. DWOK T. 30, s. 24;&#13;
nr 5 – Ż. Pauli Pieśni ludu polskiego w Galicji..., s. 25;&#13;
&#13;
�70&#13;
&#13;
nr 6 – K.W. Wójcicki Pieśni ludu Białochrobatów... T. 1, s. 198,&#13;
tam jako pieśń wykonywana na Mazowszu w wigilię św. Jana,&#13;
a nie jak w zamieszczonej w nawiasie notce: „weselna”;&#13;
nr 7 – K.W. Wójcicki Pieśni ludu Białochrobatów... T. 1, s. 252;&#13;
nr 8 – tamże, s. 200, u Wójcickiego ta pieśń jako pochodząca&#13;
z Krakowskiego;&#13;
nr 9 – K.W. Wójcicki Pieśni ludu Białochrobatów... T. 1, s. 276.&#13;
s. 350 w. 15d. – s. 351 w. 1d. (ust. 35) – Kolberg wykorzystał fragmenty&#13;
publikacji wydawanej przez A. Wejnerta Starożytności Warszawy (w tytule tomów 1 i 2: „Warszawskie”); przytoczone informacje&#13;
pochodzą z T. 4 (nie T. 3), s. 31, 53.&#13;
&#13;
�PRZYPISY ŹRÓDŁOWE DO TOMU 25 (Mazowsze cz. II)&#13;
&#13;
Karta tytułowa – Na karcie tytułowej widnieje data: 1886, choć druga&#13;
część Mazowsza wydana była już rok wcześniej, zob. też DWOK&#13;
T. 80/I, s. XI i LXVII–LVIII.&#13;
Ryc. przed s. I – Ryc. „od Łowicza” wg akwareli W. Gersona, zob. DWOK&#13;
T. 80/I, s. LXII; w pierwodruku znajdowała się przed rozdziałem&#13;
„Pieśni”.&#13;
&#13;
Wstęp (s. I–V)&#13;
s. I&#13;
&#13;
s. IV&#13;
&#13;
w. 12–13d. – Odesłanie do tomu I dotyczy cz. I Mazowsza, zob.&#13;
DWOK T. 24.&#13;
w. 3 i 6d. – Oba odsyłacze, jak również te na s. II, IV i V, dotyczą&#13;
Pieśni ludu polskiego wydanych w 1857 roku, a później włączonych do Ludu jako seria I, zob. DWOK T. 1.&#13;
w. 11 i 12g. – Odsyłacz do serii VI dotyczy cz. II Krakowskiego,&#13;
zob. DWOK T. 6.&#13;
&#13;
Pieśni (s. 1–164)&#13;
s. 1&#13;
&#13;
nr 1 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 19r., z lokalizacją ogólną: „Głuchy”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o tercję małą niżej, w t. 2 w pierwszym wykonaniu ostatnia ósemka e2, w drugim pierwsze trzy&#13;
ósemki d2, w t. 4 piąta ósemka c2; w zapisie tekstu w zwr. 1: „przyjedź” zamiast „przyjdź–ze” i w zwr. 5: „posag” zamiast „wiano”.&#13;
W druku błędnie podane metrum, winno być .&#13;
&#13;
�72&#13;
&#13;
nr 2 – Rkp. Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 71, z lokalizacją ogólną: „Grz[ymkowice]”, tam melodia z incipitem: „Kiedy będzie słońce i pogoda”.&#13;
s. 1–2 nr 3 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 13a, z lokalizacją: „Garwolin”, tam melodia z tekstem: „Śliczne goździki, piękne&#13;
tulipany” (por. T. 25, nr 740 – z wariantem melodii) i teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 153, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam nad melodią&#13;
notatka Kolberga: „Do ślubu z domu”.&#13;
W rkp. z k. 13a tylko górna wersja, w t. 6 ostatnie trzy nuty&#13;
zanotowane o sekundę wyżej; w rkp. z k. 153 w t. 2 górna,&#13;
w t. 4 dolna wersja, przy pierwszej ósemce alternatywnie f2, t. 5–6:&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ œ œ . œœ œ œ œ œ œ œ œœ&#13;
&amp;&#13;
, w t. 7 na pierwszą miarę ćwierćnuta d2,&#13;
J&#13;
&#13;
s. 2&#13;
&#13;
w t. 8 dolna wersja, na trzecią miarę ćwierćnuta c2, pod melodią&#13;
fragment tekstu: „Przyjechali deputacy z wojny” i „żeby mi były&#13;
okna kryształowe”. Melodia i tekst por. nr 52 w suplemencie.&#13;
Odsyłacze pod pieśnią dotyczą: zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni&#13;
ludu Białochrobatów…, T. 1, s. 103–104, tam wariant z Lubelskiego, a na s. 105–106 z Krakowskiego; pracy K. Kozłowskiego Lud.&#13;
Pieśni, podania…, s. 87–88, nr 16 i 17, tam warianty tekstu.&#13;
nr 4 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 21r., z lokalizacją ogólną: „Okoniew, Radzymin Stary”.&#13;
W rkp. w t. 1–2 w pierwszym wykonaniu obie wersje, w drugim tylko górna wersja, w t. 1 na drugą miarę druga ósemka c2;&#13;
w zapisie tekstu zwr. 1 jak tekst pod nutami, przy czym tam: „takiej&#13;
wielkiej” zamiast „tak wielkiej”, brak zwr. 1: „Dziewczyna z niemi...”, a zamiast niej:&#13;
„Widzieliśmy tam na polu,&#13;
jak wybierała pszeniczkę z kąkolu”;&#13;
dalej:&#13;
„Trzeba by tam sto huzarów posłać...&#13;
Żeby jedni z mamą rozmawiali,&#13;
a drudzy, żeby pannę namawiali”;&#13;
&#13;
s. 3&#13;
&#13;
następnie zwr. 2 i 3 jak w druku, zwr. 4 i 5 bez drugiego wiersza,&#13;
zwr. 6 jak w druku.&#13;
nr 5 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 19, bez&#13;
lokalizacji i teka 5, sygn. 1136, k. 49v., z lokalizacją: „od Czerwińska”.&#13;
&#13;
�73&#13;
&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, w t. 1&#13;
w drugim wykonaniu na pierwszą miarę szesnastki c2 g1, w t. 7&#13;
tylko dolna wersja, w t. 8 na trzecią miarę ósemka c2. W zapisie&#13;
tekstu z teki 43 w zwr. 2 w. 3: brak „a”, w zwr. 3 w. 3: „Gdy przyleciał” zamiast „Gdy przylecę”; w rkp. z teki 5 w zwr. 3: „całowania”,&#13;
a „cmoktania” nadpisane jako wariant.&#13;
s. 3–4 nr 6 – Odsyłacz pod pieśnią dotyczy wariantów w cz. I Lubelskiego (DWOK T. 16), nr 406 i 407, natomiast nie jest jasne odesłanie&#13;
do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania..., tam na s. 72&#13;
warianty: „A ty ptasku, krogulasku” i „Lecioł sokół”.&#13;
s. 4&#13;
nr 7 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 154,&#13;
bez lokalizacji i teka 42, sygn. 1349, k. 31, z lokalizacją: „od Inowłodza (Rzeczyca)”.&#13;
W obu rkp. w t. 5 na ostatnią miarę ósemka fis1, w t. 8 tylko dolna,&#13;
w t. 10 tylko górna wersja, w t. 11 na pierwszą miarę szesnastki d2&#13;
h1, w t. 13 na pierwszą miarę dolna wersja, na trzecią ósemka fis1;&#13;
w rkp. z teki 43 brak znaku przykluczowego, nad melodią notatka&#13;
Kolberga: „albo na 2”, a pod melodią obszerniejszy tekst:&#13;
			&#13;
			&#13;
&#13;
„A wyrzyta, pacholicy, przed ten nowy dwór,&#13;
czy jedzie, czy nie jedzie kochaneczek mój.&#13;
&#13;
			&#13;
			&#13;
&#13;
Jedzie on też, jedzie, pięknie ubrany,&#13;
konik pod nim wybryzguje, rusza nóżkami.&#13;
&#13;
			&#13;
			&#13;
&#13;
Otwórzta mi, pacholęta, szerokie wrota,&#13;
niechże se, mój kochaneczek, nie tyka płota.&#13;
&#13;
			&#13;
			&#13;
&#13;
Postawta mu, pacholęta, nowe kobierce,&#13;
niechże se, mój kochaneczek, nóżek nie depce.&#13;
&#13;
			&#13;
			&#13;
&#13;
Postawta mu, pacholęta, marmurowy stół,&#13;
na tém stole marmurowym lniany obrus mój.&#13;
&#13;
			&#13;
			&#13;
&#13;
Na obrusie, na lnianym, talerz toczony,&#13;
na talerzu toczonym kapłon pieczony.&#13;
&#13;
			&#13;
			&#13;
&#13;
Jedzże, pijże, kochaneczku, jedzże, pijże, mój,&#13;
jeśli nie masz swego noża, a to se weź mój.&#13;
&#13;
			&#13;
			&#13;
&#13;
Dziękuję ci, moja Maryś, za taką powieść,&#13;
coś mi dała i kazała swoim nożem jeść.&#13;
&#13;
�74&#13;
&#13;
			&#13;
			&#13;
&#13;
Dyć to niewiele, Maryś, dyć to niewiele,&#13;
nie czesałaś swoi głowy cztery niedziele.&#13;
&#13;
			&#13;
			&#13;
&#13;
Pójdę ja do ciotki, pożyczę szczotki,&#13;
a tyś przepił koszulinę, przepijesz portki.&#13;
&#13;
			&#13;
			&#13;
&#13;
Brzydkie nogi masz, dziewczyno,&#13;
brzydkie nogi masz,&#13;
&#13;
			&#13;
			&#13;
&#13;
pójdę ja do wdowy, umyję nogi.&#13;
A tyś przepił sto talarów, będziesz ubogi”&#13;
&#13;
(por. T. 25, nr 6);&#13;
		w rkp. z teki 42 na zakończenie, z notatką: „skrzypek”, powtórzenie jeszcze raz całej melodii w metrum :&#13;
&#13;
# 2 œœœ œœœœ&#13;
œ œ œ œ œ . œJ œ œ œ œj œ Œ&#13;
&amp; 4œ&#13;
#&#13;
&amp; œ œ œ œ&#13;
&amp;&#13;
&#13;
# œ œ œ&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
œ.&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
&#13;
œ œ œ œj œ&#13;
&#13;
Œ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
s. 4–5 nr 8 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 24, z lokalizacją ogólną: „Książenice, Grodzisk”.&#13;
W rkp. tylko górna wersja, w t. 3 na pierwszą miarę alternatywnie&#13;
ósemki h1 c2, w t. 5 na drugą miarę pierwsza ósemka fis1; w zapisie&#13;
tekstu w zwr. 1: „kochany” zamiast „kochanie”, w zwr. 2: „podoba”&#13;
zamiast „nie uda”.&#13;
s. 5&#13;
nr 9 i 10 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 1, sygn. 1122, k. 7r.,&#13;
nr 49 i tamże, k. 7/2, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Czaplin”,&#13;
w obu melodia z incipitem: „A gdzież mnie odjeżdżas, Walusieńku panie”. W obu rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie&#13;
metrorytmicznym.&#13;
Pod pieśnią nr 9 odesłanie do wariantu tekstu zamieszczonego&#13;
przez K. Kozłowskiego, Lud. Pieśni, podania…, s. 72–73.&#13;
s. 5–6 nr 11 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 154, bez&#13;
lokalizacji.&#13;
&#13;
�75&#13;
&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 3&#13;
w pierwszym wykonaniu: na trzecią miarę tylko dolna wersja,&#13;
w drugim wykonaniu: na drugą miarę górna wersja, a na trzecią&#13;
miarę szesnastki a1 b1, w t. 4 na trzecią miarę szesnastki b1 a1,&#13;
t. 5–7 bez oznaczenia kolejności wykonań:&#13;
œ œ œ&#13;
&amp;b œ œ œ&#13;
&#13;
œœ œœ œœ&#13;
&#13;
œ œ œ .&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
Pod pieśnią odesłanie do wariantu tekstu zamieszczonego przez&#13;
K. Kozłowskiego, Lud. Pieśni, podania…, s. 72–73.&#13;
s. 6–7 nr 14 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 20,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Kromnów”; teka 42, sygn. 1349, k. 31, z lokalizacją: „od Warszawy (Babice, Górce)”.&#13;
W rkp. z teki 43 w t. 2 i 6 tylko dolna, w t. 3 tylko górna wersja,&#13;
w t. 7 na trzecią miarę szesnastki c2 h1; w zapisie tekstu tylko wiersze 1 i 2 zwr. 1 i wiersze 1 i 3 zwr. 3. W rkp. z teki 42 tekst zwr. 1–6&#13;
podpisane pod inną melodią, zob. DWOK T. 41, nr 315.&#13;
Tekst zob. też Pieśni i melodie ludowe… cz. II (DWOK T. 67/II), nr 650.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 98 wariant tekstu.&#13;
s. 7&#13;
nr 15 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy teka 43, sygn. 1352, k. 153,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca” i teka 42, sygn. 1349, k. 31, z lokalizacją: „od Inowłodza (Luciążna)”.&#13;
W obu rkp. t. 5–6 powtórzone, w drugim wykonaniu: w t. 5 pierwsza nuta h1, w rkp. z teki 43: w t. 6 w na drugą i trzecią miarę ósemki h1 fis1, w t. 7 tylko dolna wersja, na drugą miarę ósemka a1.&#13;
nr 16 – Melodia por. nr 74 w suplemencie. Odesłanie do Pieśni&#13;
ludu polskiego (DWOK T. 1), s. 309 błędne.&#13;
s. 8&#13;
nr 19 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 43, z lokalizacją:&#13;
„Czersk”, tam tylko tekst. Odesłanie do melodii nr 28 błędne.&#13;
s. 8–9 nr 21 – Tekst bez melodii w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 152, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”; teka 42,&#13;
sygn. 1349, k. 31, bez lokalizacji.&#13;
W rkp. terenowym z teki 43 w zwr. 4: „topolę” zamiast „brzezinkę”,&#13;
po zwr. 7 jeszcze:&#13;
			&#13;
			&#13;
&#13;
„A on do niej swoją posiełeczkę,&#13;
żeby on mi przynósł jaką nowineczkę.&#13;
&#13;
			&#13;
			&#13;
&#13;
Przyniósł ci mu nowineczkę nie bardzo dużą,&#13;
ze jego kochaneczkę do ślubu wiozą.&#13;
&#13;
�76&#13;
&#13;
			&#13;
			&#13;
&#13;
Niechże ją wiozą, ja se pójdę za nią,&#13;
będę jej się przypatrywał, czy będzie panią”.&#13;
&#13;
Rkp. z teki 42 uszkodzony, część karty odcięta, widoczne zwr. 2–7,&#13;
ale zwr. 2 i 6 bez pierwszego wiersza, ponadto tak jak w rkp. terenowym po zwr. 7 dalszy ciąg tekstu, ale widoczna tylko część:&#13;
„Posłał ci on do nij swoją poséłeczkę,&#13;
żeby ona mu przyniosła jaką nowineckę”&#13;
oraz:&#13;
„… ja pojadę za nią,&#13;
będę jéj się przypatrywał, cy będzie panią”.&#13;
s. 9&#13;
&#13;
s. 10&#13;
&#13;
nr 22 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1351/II, k. 2, z lokalizacją:&#13;
„Jeżew, Piątek”, tam wiersze 1 i 2 zwrotki pierwszej bez melodii.&#13;
W zbiorze K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 2,&#13;
s. 14 wariant tekstu.&#13;
nr 23 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 37, z lokalizacją: „od&#13;
Skierniewic”. W rkp. w t. 14 brak dolnej wersji, a tekst tylko do&#13;
słowa: „będzies moja”.&#13;
nr 24 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 43, z lokalizacją:&#13;
„Czersk”; rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic Czerska i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 5 (zob. DWOK T. 80/I, s. XLIV), tam&#13;
zwr. 1–9 bez melodii.&#13;
W rkp. z teki 42 przed t. 1 jeszcze:&#13;
&#13;
3 j&#13;
&amp; 8 œ Jœ œJ&#13;
&#13;
œ&#13;
J œ&#13;
&#13;
œ Jœ . Rœ œJ œ . œ œ .&#13;
J R J&#13;
J&#13;
&#13;
œ j&#13;
R œ ,&#13;
&#13;
takty te skreślone przez Kolberga, w t. 10 wersja alternatywna:&#13;
&#13;
s. 11&#13;
&#13;
U j r&#13;
&amp; œJ œ . œ , brak t. 11; w zwr. 2 w. 3: „Jasiu” zamiast „Maryś”.&#13;
&#13;
nr 25 – Melodia por. nr 11 w suplemencie. Pod pieśnią odesłanie&#13;
do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 104&#13;
taki sam tekst.&#13;
nr 26 – Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 96 obszerniejszy tekst.&#13;
nr 27 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 35, z lokalizacją: „od&#13;
Inowłodza (Rzeczyca)” i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 154,&#13;
bez lokalizacji. W obu rkp. tekst jak w druku zanotowany jako&#13;
dalszy ciąg numeru 29.&#13;
&#13;
�77&#13;
&#13;
s. 12&#13;
&#13;
nr 29 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 35, z lokalizacją: „od&#13;
Inowłodza (Rzeczyca)”; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 154,&#13;
bez lokalizacji.&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, w t. 1 na&#13;
&#13;
# œ&#13;
œ&#13;
&#13;
drugą miarę alternatywnie ósemka g2, t. 2: &amp; J&#13;
, w t. 5&#13;
2&#13;
tylko dolna wersja, w t. 8 druga szesnastka alternatywnie d ; w rkp.&#13;
z teki 43 w t. 9 ostatnia ósemka fis1. W obu rkp. pod melodią tekst&#13;
jak w druku, a dalej jeszcze tekst jak nr 27.&#13;
nr 30 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 44, z lokalizacją: „od&#13;
Piaseczna (Słomczyn)” i teka 33, sygn. 1308/II, k. 12, z lokalizacją:&#13;
„Słomczyn, pod Piasecznem”, tam melodia zanotowana o sekundę małą wyżej.&#13;
W rkp. z teki 42 dla zwr. 1 brak w. 3, w w. 5: „zanieś” zamiast&#13;
„wynieś”, dla zwr. 2 w. 3 powtórzony i brak w. 4–6; w rkp. z teki&#13;
33 tylko zwr. 1 zanotowana jak w rkp. z teki 42.&#13;
s. 12–13 nr 31 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 44, z lokalizacją: „od&#13;
Warszawy i Pragi (Zerzeń)”. W rkp. w t. 1 pierwsza nuta alternatywnie g1.&#13;
s. 13&#13;
nr 32 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, w t. 3 tylko&#13;
górna wersja, na trzecią miarę alternatywnie ósemki h1 a1, w t. 4&#13;
na pierwszą miarę ósemki a1 h1, w t. 8 tylko dolna wersja, a tekst&#13;
zaczyna się od: „A na onej górze” i kończy się na słowie: „śniadał”.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 100 obszerniejszy tekst.&#13;
nr 33 – Rkp. Kolberga: teka 7, sygn. 1157, k. 11, z lokalizacją: „od&#13;
Żychlina (Zarembów)”; teka 33, sygn. 1305, k. 47, nr 28, – melodia&#13;
i teka 16, sygn. 1209, k. 3, nr 57 – tekst, oba rkp. z lokalizacją: „Zarembów pod Żychlinem”.&#13;
W rkp. z teki 7 i 16, tak jak w druku, odesłanie do pierwodruku&#13;
pieśni w „Przyjacielu Ludu” R. 14: 1847, T. 1, nr 2, przedruk: Pieśni&#13;
i melodie ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I) nr 178.&#13;
Tekst bez melodii Kolberg opublikował po raz drugi w T. 25, zob.&#13;
nr 664b i przypis do tego numeru.&#13;
nr 34 – Takty 1–4 w rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 45, z lokalizacją: „Złaków” i teka 33, sygn. 1308/I, k. 7 nr 49, z lokalizacją:&#13;
„Złaków Kościelny pod Łowiczem”.&#13;
W obu rkp. po zwr. 2:&#13;
&#13;
�78&#13;
&#13;
„Powiedzże mi, powiedz, słóweczko bez ludzi,&#13;
niechże się mój konik do ciebie nie trudzi”,&#13;
dalej zwr. 3, przy czym w w. 2: „turbuję” zamiast „marnuję”, a zwr.&#13;
4 brak.&#13;
s. 14&#13;
nr 35 – Takty 1–4 z incipitem: „A jak przyjdą do mnie chłopcy”&#13;
w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 29r., z lokalizacją ogólną: „Miedniewice”, teka 42, sygn. 1349, k. 39, z lokalizacją ogólną: „od Wiskitek (Guzów), Miedniewice, Sokule”; tekst&#13;
z notą: „na zalotach” zanotowany osobno w rkp. z teki 42 na k. 39.&#13;
W rkp. terenowym w t. 1 na trzecią miarę c2; zapis tekstu bez&#13;
powtórzeń, a na zakończenie: „A po cóżeś mnie, matulu, za mąz&#13;
wydała”. Taki sam zapis tekstu jak w rkp. terenowym zachował&#13;
się w odpisie M. Turczynowiczowej z zaginionego rkp. Kolberga,&#13;
sygn. 2030/II, k. 40–41.&#13;
s. 14–15 nr 36 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 25, z lokalizacją:&#13;
„Płochocin” – melodia i tekst; tamże, k. 45, z lokalizacją: „Chochołów, Tretki” – tekst zwr. 2–4.&#13;
Na k. 25 nad melodią notatki Kolberga: „Gdy wiozą p[annę] młodą&#13;
do kościoła” i obok ołówkiem „gdy p[an] młody przybywa przed&#13;
ślubem do chaty panny młodej”; na k. 45 tekst stanowi fragment&#13;
pieśni nr 37, zob. przypis do tego numeru.&#13;
s. 15&#13;
nr 37 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 45, z lokalizacją:&#13;
„Chochołów, Tretki” i teka 42, sygn. 1351/II, k. 2, z lokalizacją:&#13;
„Chochołów”, tam tylko zwr. 1 bez melodii, z notą: „Kiedy goście&#13;
po powrocie z kościoła wchodzą do izby”.&#13;
W rkp. na k. 45 melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, w t. 6&#13;
na pierwszą miarę szesnastki h1 a1, w t. 7–8 w pierwszym wykonaniu górna, w drugim dolna wersja, w rkp. z tej karty po zwr. 3&#13;
dalszy ciąg tekstu, zob. nr 36 zwr. 2–4 i przypis do tego numeru.&#13;
Tekst z melodią w opracowaniu fortepianowym, zob. Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I), nr 328.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 124 tekst: „Z tamty strony pólka”, por. zwr. 3.&#13;
s. 15–16 nr 38 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 45, z lokalizacją:&#13;
„Zarębów, Orątki”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 4 na trzecią miarę ósemka g1, w t. 5 tylko dolna wersja, w t. 6 w pierwszym&#13;
wykonaniu dolna, w drugim górna wersja, druga szesnastka a1, t. 8&#13;
&#13;
�79&#13;
&#13;
w pierwszym wykonaniu: &amp;&#13;
po t. 8 jeszcze:&#13;
&#13;
#&#13;
œ&#13;
&amp; œ œ&#13;
&amp;&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
# jœ œœ&#13;
# j&#13;
œ J&#13;
, w drugim: &amp; œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
œ œ œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
œ œ&#13;
&#13;
œ œœ œœœ œ&#13;
# œœœ œ&#13;
œ œ œ œœ œ œ&#13;
œœœœœœ ;&#13;
œ&#13;
&#13;
		w zapisie tekstu w zwr. 2 i 3 wiersz 3 taki jak w. 1, w zwr. 4 w.&#13;
2 i 3: „wielce” zamiast „bardzo”, w zwr. 5 w. 3 brzmi: „srebrem,&#13;
złotem tkane”.&#13;
s. 16&#13;
nr 39 – Rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic Czerska i Piaseczna,&#13;
teka 45, sygn. 1419, k. 5; rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 44,&#13;
z lokalizacją: „od Czerska, Góry (Kawęczyn)” i tamże, k. 27, nr 4,&#13;
z lokalizacją: „Kawęczyn”.&#13;
W obu rkp. z teki 42 zwr. 1–6 (ostatnia bez w. 3 i 4) podpisane pod&#13;
pieśnią nr 41, zob. przypis do tego numeru.&#13;
Ponadto w rkp. Kolberga z teki 13, sygn. 1193, k. 24, nr 2001, z lokalizacją ogólną: „Mszczonów”, wiersze 3–4 zwrotki 6, zwr. 7 i 8&#13;
stanowią oddzielny tekst zaczynający się od słów: „Oj, dana, dana,&#13;
dana moja, dana”.&#13;
nr 40 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 43, z lokalizacją:&#13;
„Rembertów, Michrów”. W rkp. melodia zanotowana o sekundę&#13;
wielką wyżej, w t. 1 i 3 szesnastki a1 c2, t. 5–8 ze znakiem powtórki;&#13;
w zwr. 1 w. 3: „panny” zamiast „ludzie”.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 58 inny tekst, a na s. 113 obszerniejszy wariant&#13;
pieśni nr 40.&#13;
s. 17&#13;
&#13;
nr 41 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 44, z lokalizacją:&#13;
„od Czerska, Góry (Kawęczyn)”, z notatką Kolberga: „przy weselu”&#13;
i tamże, k. 27, z lokalizacją: „Kawęczyn”.&#13;
W obu rkp. melodia zapisana w metrum :&#13;
&#13;
# 2 œ&#13;
&amp; 4 J œJ œJ œJ&#13;
Ze - by&#13;
&#13;
nie&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
ro - zma - rjon,&#13;
&#13;
# j j j&#13;
j&#13;
&amp; œ œ œ œj œ Jœ&#13;
nie mas ci&#13;
&#13;
to&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ&#13;
J J&#13;
&#13;
w Ka - wen - cy - nie&#13;
&#13;
œ œJ Jœ œJ&#13;
J&#13;
&#13;
nie&#13;
&#13;
to&#13;
&#13;
buj - ne&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
zie - le,&#13;
&#13;
j&#13;
j&#13;
œ Jœ œ œ œ œ œ&#13;
&#13;
pa - nie - ne - cek&#13;
&#13;
wie - le.&#13;
&#13;
�80&#13;
&#13;
i w obu rkp. po zwr. 4 jeszcze kolejne jak nr 39 zwr. 1–6, zob.&#13;
przypis do tego numeru. Ponadto na k. 27 z notatki Kolberga: „Ob.&#13;
także Pieśni część II Poleju, poleju” (por. T. 27, nr 19) i „Kozłowski&#13;
58, 113” (dotyczy wymienianego już zbioru K. Kozłowskiego Lud.&#13;
Pieśni, podania..., tam na s. 113 wariant tekstu).&#13;
Tekst bez melodii w rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic Czerska&#13;
i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 5, tam w zwr. 3 w. 3 brzmi: „boć&#13;
to Kawencanki”, w zwr. 4 w. 4: „wyglądać” zamiast „patrzać”.&#13;
nr 42 – Rkp. terenowy, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 66, z lokalizacją&#13;
ogólną: „Czaplin” i notą: „Rososzki”, tam melodia i tekst do słowa: „ziele”. W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, t. 4:&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
U̇&#13;
&#13;
œ œ&#13;
, w t. 6 nad ostatnią nutą fermata.&#13;
&#13;
Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania… , tam na s. 113 obszerniejszy wariant tekstu.&#13;
nr 43 – Rkp. Kolberga: teka 29, sygn. 1295, k. 1a, z lokalizacją: „od&#13;
Skierniewic (Zalesie, Zglinna)”, teka 33, sygn. 1305, k. 33, nr 165,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Zalesie p[od] Skierniewicami” – melodia&#13;
i teka 13, sygn. 1193, k. 25, nr 2140, bez lokalizacji – tekst.&#13;
W obu zapisach melodii w t. 5 tylko górna wersja, w rkp. z teki&#13;
33: t. 2 ze znakiem powtórki, w t. 3 nad ostatnią ósemką wersja&#13;
alternatywna: szesnastki h1 a1, w t. 7 wersja alternatywna: ósemki&#13;
a1 c2 a1 fis1. W zapisie tekstu w obu rkp. zamiast zwrotki 8:&#13;
„Dyna ina, dyna, dana,&#13;
da za mną, dziewko kochana”.&#13;
s. 18&#13;
&#13;
nr 44 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1308/I, k. 24, nr 183, z lokalizacją: „Mszczonów”; rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 10v.,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, tam zwr. 3–5.&#13;
W rkp. z teki 33 w t. 2 i 10 tylko dolna, w t. 3, 4 i 9 tylko górna wersja, t. 5 jak górna wersja w t. 3, w t. 11 tylko górna wersja, na drugą&#13;
miarę ósemka a1; pod melodią tekst zwr. 1–5; w rkp. z teki 2 tekst&#13;
zanotowany skrótowo, tam jako dalszy ciąg pieśni „A w niedzielę&#13;
raniusieńko”, zob. DWOK T. 41, nr 1027.&#13;
nr 45 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 24, nr 184, z lokalizacją: „Żelazna i Zalesie pod Skierniewicami”. W rkp. tekst obszerniejszy z melodią wraz z opracowaniem fortepianowym, zob.&#13;
Pieśni i melodie ludowe… cz. II (DWOK T. 67/II), s. 67, nr 643.&#13;
s. 18–19 nr 46 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 154, bez&#13;
lokalizacji. W rkp. w t. 2 na drugą miarę alternatywnie ósemki d2&#13;
h1, w t. 6 przy ósemce alternatywnie g1, w t. 8 tylko górna wersja.&#13;
&#13;
�81&#13;
&#13;
s. 19&#13;
&#13;
s. 20&#13;
&#13;
Tekst zwr. 2, 3 i 5 w rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic Czerska&#13;
i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 2; w tym rkp. tekst stanowi&#13;
całość ze zwr. 1–3 i 5–6 następnej pieśni, zob. następny przypis.&#13;
nr 47 – Tekst bez melodii w rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic&#13;
Czerska i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 2. W rkp. zwr. 1–3&#13;
oraz ze zwr. 5 i 6 po dwa pierwsze wiersze, ponadto między zwr. 3&#13;
i 5 jeszcze tekst jak nr 46 zwr. 2, 3 i 5, zob. poprzedni przypis.&#13;
nr 48 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 27 i rkp. terenowy,&#13;
teka 43, sygn. 1352, k. 7, oba rkp. bez lokalizacji. W obu rkp. tekst&#13;
jak w druku bez zapisu nutowego.&#13;
nr 49 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy teka 42, sygn. 1349, k. 52, z lokalizacją ogólną: „Czerniaków” i tamże, k. 41v. (czystopis), z lokalizacją:&#13;
„Czerniaków”, w obu rkp. melodia z incipitem: „A tam na łące”, na&#13;
k. 41 poniżej tekst jak nr 50 w druku, zob. następny przypis.&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana w metrum  w podwojonych&#13;
wartościach rytmicznych, w rkp. terenowym: w t. 4 ostatnia nuta&#13;
h1, w drugim wykonaniu zamiast trzeciej ósemki szesnastki c2 h1.&#13;
nr 50 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 41, z lokalizacją:&#13;
„Czerniaków”. W rkp. tekst połączony z melodią jak nr 49, zob.&#13;
poprzedni przypis.&#13;
W zapisie tekstu zwr. 1, 6 i nota między nimi, przy czym w zwr. 6&#13;
zanotowana skrótowo bez w. 1–2, w. 5–6 następujące: „Moja kochanko, zostań tu przy mnie, bo moje serdelko ożyło we mnie”.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 107 obszerniejszy wariant tekstu.&#13;
nr 51 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 50, z lokalizacją ogólną: „od Iłowa (Brzozów)”. W rkp. melodia zanotowana o sekundę&#13;
wielką niżej, w t. 3 odwrotna kolejność wykonań, t. 5:&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
2&#13;
&#13;
r 1&#13;
œœ œœr œœj Jœœ œ&#13;
R&#13;
&#13;
RJ&#13;
&#13;
, w t. 6 w pierwszym wykonaniu na pierwszą miarę&#13;
&#13;
alternatywnie szesnastki h1 d2, pod melodią tekst jak w druku.&#13;
s. 21&#13;
nr 52 – Pod pieśnią odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni&#13;
ludu Białochrobatów…, T. 2, s. 362, tam taki sam tekst.&#13;
nr 54 – Tekst bez melodii w rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic&#13;
Czerska i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 1.&#13;
s. 21–22 nr 55 – Melodia z incipitem: „Była baba z Torunia” w rkp. terenowym Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7, z lokalizacją ogólną:&#13;
„Czaplin”, w t. 1 i 4 tylko górna, w t. 3 tylko dolna wersja, w t. 5&#13;
pierwsza nuta g1.&#13;
&#13;
�82&#13;
&#13;
s. 22&#13;
&#13;
s. 23&#13;
&#13;
Tekst bez melodii w rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic Czerska&#13;
i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 1, tam zwr. 2–5 i 7–12 zanotowane jako dalszy ciąg poprzedniej pieśni.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 112 wariant tekstu zaczynający się od słów:&#13;
„Była baba od Torunia”.&#13;
nr 56 – Odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 2, s. 151 dotyczy prawdopodobnie wariantów zwr. 2&#13;
i 3; odsyłacz do zbioru J.J. Lipińskiego Piosnki ludu wielkopolskiego&#13;
wydanego w Poznaniu w 1842 roku, s. 28 dotyczy wariantu tekstu.&#13;
nr 57 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 20, z lokalizacją ogólną: „Kromnów”, tam melodia z incipitem: „Zielona rutka,&#13;
jałowiec”.&#13;
W rkp. brak znaku przykluczowego, w t. 1 w pierwszym wykonaniu pierwsza nuta d2, w drugim trzecia nuta e2, zanotowana błędnie jako ćwierćnuta, t. 5, 6 i 8 w drugim wykonaniu:&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
nr 61 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 23, z lokalizacją: „Grzymkowice” – melodia z tekstem: „Straciłem se złoty”; rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 71, z lokalizacją jak w tece 42 – melodia z incipitem:&#13;
„Straciłem se złoty”; w rkp. terenowym w t. 5 na drugą miarę c2.&#13;
Tekst: „Jaworowe kółka” jak w druku w rkp. Kolberga, teka 42,&#13;
sygn. 1349, k. 50, z lokalizacją ogólną: „od Iłowa, Brzozów”, tam&#13;
z wariantem melodii nr 62, por. nr 29 w suplemencie. Tekst: „Straciłem se złoty” zob. nr 62 zwr. 2.&#13;
nr 62 – Tekst zwr. 1 w rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 50,&#13;
z lokalizacją ogólną: „od Iłowa, Brzozów”, tam z wariantem melodii, zob. nr 29 w suplemencie. Melodia zob. Pieśni i melodie&#13;
ludowe... cz. II (DWOK T. 67/II), s. 5, nr 599. Melodia z incipitem: „Prosili nas” w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 71, zob. DWOK T. 41, nr 893.&#13;
s. 23–24 nr 63 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 51, bez lokalizacji.&#13;
W rkp. w t. 3 na trzecią miarę alternatywnie szesnastki a1 fis1,&#13;
w t. 4 tylko górna wersja, w t. 5 w obu wykonaniach tylko górna&#13;
wersja, w t. 6 w pierwszym wykonaniu obie wersje, w drugim&#13;
wykonaniu w dolnej wersji zamiast ćwierćnuty dwie ósemki h1 g1,&#13;
&#13;
w t. 7 w dolnym wykonaniu: &amp;&#13;
&#13;
# r œ r r&#13;
œ œ J œ œ , w t. 8 dwie ósemki g1&#13;
R&#13;
&#13;
g1; tekst zanotowany tylko do słowa: „córka”.&#13;
&#13;
�83&#13;
&#13;
s. 24&#13;
&#13;
nr 64 – Odsyłacze pod pieśnią dotyczą tekstu: „U onego młyna”&#13;
zamieszczonego w rozdziale „Pieśni gminne” jako nr 2 w „Przyjacielu Ludu” R. 2: 1836, T. 2, nr 52; wariantu w zbiorze K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów… T. 2, tam w dodatku na&#13;
s. 93–94, dodatek został zamieszczony po s. 383.&#13;
s. 24–25 nr 65 i nr 66 – Pieśń nr 65 w rkp. terenowym Kolberga, teka 1,&#13;
sygn. 1122, k. 7, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.&#13;
W rkp. w t. 3 na pierwszą miarę alternatywnie szesnastki g1 fis1, t.&#13;
7–8: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
œœ&#13;
J&#13;
&#13;
œ œœ&#13;
&#13;
; pod melodią fragmenty tekstu: „Pod okien-&#13;
&#13;
kiem zielona murawa… pawia”.&#13;
&#13;
s. 25&#13;
&#13;
Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni,&#13;
podania…, tam na s. 107–108 tekst jak nr 65, a w przypisie&#13;
pieśń nr 66 oraz wyjaśnienie dotyczące znaczenia pawia w mitologii, ale zaczerpnięte (z podaniem źródła) z opracowania J. Grajnerta Studia nad podaniami ludu naszego zamieszczonego&#13;
w „Bibliotece Warszawskiej” 1859, T. 2 (maj), tam s. 504.&#13;
nr 67 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 52, z lokalizacją ogólną: „Czerniaków”.&#13;
W rkp. incipit: „Tam pod Borkowem”, podpisany pod inną melodią niż nr 68, do której odsyła Kolberg:&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
œ&#13;
&amp; J J J œJ&#13;
&#13;
Tam pod Bor - ko - wem...&#13;
&#13;
œœœœœ&#13;
&#13;
œœœœœ&#13;
&#13;
œ. œ œ œ&#13;
;&#13;
&#13;
melodia z powyższego przykładu, por. T. 25, nr 99 takty 1–4 (wersja dużych nut).&#13;
nr 68 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 153, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, t. 2–3 ze znakiem powtórki, w t. 2 na trzecią miarę alternatywnie c2, w t. 3 na&#13;
pierwszą miarę szesnastki c2 h1, w t. 7 i 8 tylko górna wersja, w t. 9&#13;
na pierwszą miarę szesnastki a1 g1 lub alternatywnie c2 h1.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 107–108 wariant tekstu.&#13;
nr 69 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 21,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Kromnów” i teka 33, sygn. 1308/I, k. 25,&#13;
nr 193, z lokalizacją: „od Mogielnicy, Goszczyna”.&#13;
W rkp. terenowym t. 1 dwukrotnie powtórzony, w t. 2 dolna wersja, na ostatnią miarę cis2, w t. 3 na pierwszą miarę ósemka d2 lub&#13;
&#13;
�84&#13;
&#13;
alternatywnie szesnastki d2 c2, t. 5–8 brak, w t. 10 dolna wersja,&#13;
ósemka z kropką c2, w t. 11 na pierwszą miarę g1, a zapis tekstu&#13;
następujący:&#13;
			&#13;
			&#13;
			&#13;
			&#13;
			&#13;
			&#13;
&#13;
s. 26&#13;
&#13;
„Pasła panna pawia...,&#13;
z mojej łączki bystry strumień...&#13;
Panna..., by się ochłodziła,&#13;
padła w rzeczkę, zmaczała spódniczkę.&#13;
Jestem panna nad pannami,&#13;
mam wianeczek ze złotemi perłami”.&#13;
&#13;
W rkp. z teki 33 drobne zmiany wariantowe, ta wersja z akompaniamentem fortepianowym, zob. Pieśni i melodie ludowe... cz. II&#13;
(DWOK T. 67/II), nr 632.&#13;
nr 70 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 153r.,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam tekst bez melodii. W rkp. po&#13;
zwr. 2 jeszcze:&#13;
&#13;
			&#13;
			&#13;
&#13;
„I zacięła go w te skrzydełko niechcący,&#13;
pawik ci jej uciek do lasu krzyczący”,&#13;
&#13;
dalej zwr. 3 bez wariantu zamieszczonego w nawiasie, a w zwr. 4:&#13;
„matulu” zamiast „pawicek” i „mój pawik” zamiast „w carnym&#13;
lesie”.&#13;
s. 26–27 nr 71 – Rkp. Kolberga, teka 19, sygn. 1239, k. 150/b, z lokalizacją:&#13;
„od Mogielnicy”. W rkp. w t. 3 tylko górna wersja, w zapisie tekstu&#13;
w zwr. 1 w. 6: „stolikiem” zamiast „stołem”, w zwr. 4 w. 4 „łóżeczku” zamiast „łóżku”.&#13;
s. 27&#13;
nr 72 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 7, sygn. 1156, k. 2, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Dziewczyno jedyna”; rkp. nieznanego autora, teka 33, sygn. 1309, k. 4, tam tylko tekst wśród&#13;
zapisów z Powsina.&#13;
W rkp. z teki 7 zapis ołówkowy, słabo czytelny, w t. 2 tylko górna&#13;
wersja, brak t. 7; w rkp. z teki 33 tekst jak w druku, zanotowany&#13;
skrótowo bez powtarzających się fragmentów.&#13;
s. 28&#13;
nr 73a – Tekst bez melodii w rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic&#13;
Czerska i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 3; tekst także w rkp.&#13;
terenowych Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 152, z lokalizacją&#13;
ogólną: „Rzeczyca” – tekst bez melodii i teka 43, sygn. 1352, k. 78,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Mąkolin” – tam tekst z inną melodią.&#13;
&#13;
�85&#13;
&#13;
Na k. 152 tylko zwr. 2, 4–5 i 7 zanotowane skrótowo, w zwr. 2: „ledwie żywy” zamiast „bo stary dziwny”, w zwr. 4: „Ani też” zamiast&#13;
„I tego”, w zwr. 7 tylko: „Mam” zamiast wierszy 1 i 2.&#13;
Na k. 78 tekst podpisany pod inną melodią, zob. DWOK T. 42,&#13;
nr 1591; w tym rkp. zwr. 1 jak w druku, w zwr. 2 w. 2: „choćby&#13;
był żywy”, w. 4: „a mi trzeba młodego do pary”, po niej zwr. 6,&#13;
tam „wieku” zamiast „roczku”, „pałasz” zamiast „szabelkę” i „boć&#13;
to żołnierz” zamiast „odważny”, następnie:&#13;
			&#13;
			&#13;
			&#13;
			&#13;
			&#13;
			&#13;
&#13;
„Niemczyka nie chcę, bo zimny wcale,&#13;
a ja z przeciwna ogniem się palę,&#13;
niech się Niemczyk pod pierzyną wygrzewa,&#13;
a ze mnie żonki niech się nie spodziewa.&#13;
Francuza nie chcę, perfumą zlany,&#13;
fracek ma piękny, włos putrowany”,&#13;
&#13;
dalej fragment nieczytelny, a na końcu tekst jak zwr. 7.&#13;
nr 73b – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 78, bez&#13;
lokalizacji, tam melodia bez tekstu zanotowana o kwartę czystą&#13;
niżej, w t. 2 na drugą i trzecią miarę ósemki f2 d2.&#13;
s. 29&#13;
nr 74 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7/2, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia zanotowana o sekundę&#13;
wielką wyżej, a pod melodią dwa incipity: „Przyśniło się Kasince”&#13;
i „Nie chcę Warsawianki”.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 107–108 obszerniejszy wariant tekstu.&#13;
s. 30&#13;
nr 76 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7/2, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, a pod melodią: „Niescęśliwa... jak za mąz zabraniają”.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 109–111 obszerniejszy wariant tekstu.&#13;
s. 30–31 nr 77 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 21 nr 117, z lokalizacją: „Babice, pod Warszawą”, tam tekst z melodią i akompaniamentem fortepianowym, zob. Pieśni i melodie ludowe… cz. II&#13;
(DWOK T. 67/II), s. 111, nr 675.&#13;
s. 31&#13;
nr 78 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.&#13;
W rkp. w t. 2 na pierwszą miarę alternatywnie ósemki d2 c2, w t. 5&#13;
tylko górna wersja, tekst widoczny do słowa: „padają”, a dalej być&#13;
może: „pierwszego dają”. Por. T. 26, nr 282.&#13;
&#13;
�86&#13;
&#13;
s. 32&#13;
s. 33&#13;
&#13;
Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 104–105 obszerniejszy wariant tekstu zaczynający się od słów: „Da, lokaja nie chcę”.&#13;
nr 79 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 7, sygn. 1156, k. 1, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „W tem ogródeczku listki padają”; na górze karty notatka Kolberga dotycząca wykonawcy: „Mateusz Glunek”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, w t. 1 w pierwszym wykonaniu dolna, w drugim górna wersja, w t. 2 w obu&#13;
wykonaniach górna wersja, w pierwszym wykonaniu na trzecią&#13;
i czwartą miarę półnuta g1, t. 5 zanotowany w rkp. nad t. 4 jako&#13;
wersja alternatywna.&#13;
nr 80 – Odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów… T. 1, s. 249–250 dotyczy obszerniejszego wariantu&#13;
tekstu.&#13;
nr 81 – Pod pieśnią odsyłacz Kolberga do zbioru Żegoty Paulego Pieśni ludu polskiego w Galicji, Lwów 1838, s. 155, tam wariant tekstu&#13;
zaczynający się od słów „Oj, tam w sadeczku”, por. pieśń nr 80.&#13;
nr 84a – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 43, z lokalizacją:&#13;
„Michrów”. W rkp. w obu wykonaniach: t. 4 &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&amp; œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ&#13;
&#13;
‰&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
œ œ œj , t. 7–8:&#13;
&#13;
; w zapisie tekstu w zwr. 8 w. 2: „rozwija”&#13;
&#13;
zamiast „zawija”. Por. nr 48 w suplemencie.&#13;
Pod pieśnią odesłanie: do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu&#13;
Białochrobatów…, tam w T. 2 (nie T. 1), s. 176 wariant tekstu&#13;
z Podlasia; do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam&#13;
na s. 101–102 także wariant tekstu.&#13;
s. 33–34 nr 84b – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 43, z lokalizacją:&#13;
„od Goszczyna (Kozietuły)”.&#13;
W rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym:&#13;
&#13;
# 3 œ. œ j&#13;
œ b œJ œ&#13;
&amp; 8 œj # œ&#13;
Wsa - dzi&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
ła&#13;
&#13;
ja&#13;
&#13;
ja - bło - ne - cke przy dro - dze, przy&#13;
&#13;
#&#13;
j j&#13;
j&#13;
j&#13;
j&#13;
&amp; œj œj œ œ œ œœ œ œ œ œ œJ œ œJ&#13;
J&#13;
któ - rę - dy&#13;
&#13;
mój&#13;
&#13;
jU&#13;
œ œj ‰&#13;
&#13;
r&#13;
j j&#13;
œ œ œ œJ . œ œ .&#13;
&#13;
ko - cha - ne - cek przy - je - dzie,&#13;
&#13;
dro - dze,&#13;
&#13;
jU&#13;
œ œj ‰ ,&#13;
&#13;
œ.&#13;
&#13;
przy - je - dzie.&#13;
&#13;
obok zanotowana wersja alternatywna dla t. 1–7:&#13;
&#13;
# 3 œ. œ.&#13;
&amp; 8 œj œ&#13;
&#13;
j j j j&#13;
j j&#13;
œ b œJ œ œ œ . œr œ œJ œ œ .&#13;
&#13;
j&#13;
œ œj ‰ ;&#13;
&#13;
�87&#13;
&#13;
dla zwr. 1 zanotowany jeszcze drugi wiersz: „którędy mój kochanecek przyjedzie, przyjedzie”.&#13;
s. 34&#13;
nr 85 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7/2, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z incipitem: „Tam pod borem&#13;
Marysia stojała”.&#13;
W rkp. w t. 3 w pierwszym wykonaniu dolna, w drugim górna&#13;
wersja, w t. 4 najpierw górna, przy powtórce dolna wersja.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 48–49 obszerniejszy tekst.&#13;
s. 34–35 nr 86 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 43, z lokalizacją:&#13;
„Czersk” i teka 5, sygn. 1137, k. 80, tam z akompaniamentem fortepianowym, zob. Pieśni i melodie ludowe... cz. II (DWOK T. 67/II),&#13;
nr 605.&#13;
Tekst bez melodii w rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic Czerska&#13;
i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 4–5, tam zwr. 1–8 i 10–12.&#13;
W rkp. z teki 42: w zwr. 3 w. 3: „pani matka” zamiast „panna Maryjanna”, w zwr. 4 w. 1: „pani matki” zamiast „panny Maryjanny”&#13;
i w. 3: panną” zamiast „jejmością”, w zwr. 5 w. 1 i 2 : „sprzęgajcie” zamiast „siodłajcie”, w. 3: „naszą panią matkę” zamiast „pannę&#13;
Maryjannę”, w kolejnych zwrotkach także „pani matka” zamiast&#13;
„panna Maryjanna”.&#13;
Wariant melodii por. nr 31, a wariant tekstu por. nr 30 w suplemencie.&#13;
s. 35&#13;
nr 87 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 154r., bez&#13;
lokalizacji.&#13;
W rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym,&#13;
tam zapis następujący:&#13;
&#13;
#&#13;
j&#13;
j&#13;
œ&#13;
œ&#13;
œ œ œ œJ Jœ œJ œJ œ œ&#13;
&amp;œ&#13;
Przy - je - cha - li&#13;
&#13;
do mej ma - tki dwo - ru&#13;
&#13;
œ œ œœœ œ œ j œ&#13;
œ J œ œ #œ œ&#13;
&amp;œ&#13;
J J&#13;
u - chy - li&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
li&#13;
&#13;
# n #&#13;
œ Jœ œ œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
˙&#13;
&#13;
w po - dwó - rze,[w po- dwó - rze],&#13;
&#13;
zło - ci - stej ca - pe - cki&#13;
&#13;
# #&#13;
j&#13;
œ œj œ œ œ œ ˙&#13;
&#13;
ku gó - rze, [ku&#13;
&#13;
;&#13;
&#13;
gó - rze].&#13;
&#13;
pod melodią tekst obszerniejszy, po zwr. 1 jeszcze:&#13;
„Czy tu nie masz panny Mary[janny] w tém dworze,&#13;
nie masz jéj tu, moi młodziankowie, we dworze”&#13;
(i słabo czytelny wariant: „pojechała z .... imościami za morze”).&#13;
&#13;
�88&#13;
&#13;
„Siodłajcie parę koni karych, siodłajcie,&#13;
oj, panny, oj, Maryjanny za morze ścigajcie.&#13;
Dogonili pannę Maryjannę w pół boru,&#13;
wracajże się, panno Maryjanno, do swej matki dworu.&#13;
Nie wrócę, moi młodziankowie, nie wrócę,&#13;
tyloć swój ruciany wianek za morze przerzucę.&#13;
Powiesili panny Maryjanny wianek nade drzwiami,&#13;
co spojrzy, moja p[ani] matka, zaleje się łzami.&#13;
Dziękuję ci, moja p[ani matko], za twoje wysługi,&#13;
starajże się o kolibeczkę za miesiąc, za drugi”.&#13;
Tekst w rkp. to krótsza wersja wariantu, do którego odsyła Kolberg, zob. K. Kozłowski, Lud. Pieśni, podania..., s. 51–52.&#13;
nr 88 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 31, z lokalizacją: „od&#13;
Przybyszewa, Białobrzeg” i ołówkową notą z boku: „Radzymin”.&#13;
W rkp. w t. 2 i 3 tylko dolna wersja, brak znaku powtórki w t. 5–8,&#13;
po t. 8 dogrywka instrumentalna:&#13;
&#13;
&amp;b œ œ œ œ&#13;
&#13;
œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ ˙&#13;
œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
W rkp. tak jak w druku odsyłacz Kolberga do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 2, s. 359–360, tam wariant&#13;
tekstu z Kujaw.&#13;
Melodia z innym tekstem zob. nr 49 w suplemencie.&#13;
nr 89 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7/2, z lokalizacją: „Czaplin”, tam melodia z incipitem: „Jasio konie poił”.&#13;
W rkp. w t. 2 w drugim wykonaniu na pierwszą miarę alternatywnie szesnastki e2 d2, w t. 5 tylko dolna wersja, w t. 7 na pierwszą&#13;
miarę a1.&#13;
s. 35–36 nr 90 i 91 – Por. nr 51 w suplemencie.&#13;
Pod pieśnią nr 90 odesłania do wariantów: w pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, s. 101–103; Hej, z góry, z góry jadą&#13;
Mazury (ze zbioru O. Kolberga) „Przyjaciel Ludu” R. 13: 1846,&#13;
T. 2, nr 28, zob. przedruk: Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK,&#13;
T. 67/I), nr 153; w zbiorze K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 1, s. 38–40, 229–231, 285–286 (z notą: „Z rękopisu&#13;
&#13;
�89&#13;
&#13;
Żegoty Pauli”) i s. 337, w T. 2, s. 309–310; Żegoty Paulego Pieśni&#13;
ludu polskiego w Galicji..., s. 130–132; Wacława z Oleska Pieśni&#13;
polskie i ruskie ludu galicyjskiego, Lwów 1833, s. 409.&#13;
s. 36–37 nr 92 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 27, z lokalizacją:&#13;
„Moczydło, pod Warszawą” i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 7, bez lokalizacji.&#13;
W obu rkp. tekst z zapisem nutowym; w rkp. z teki 42 zapis wariantowy w stosunku do numeru 99, do którego odsyła Kolberg:&#13;
&#13;
œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ. œ œ œ&#13;
3 œ œ œ&#13;
J&#13;
&amp; 4 J J J œJ&#13;
J J J J&#13;
J J J J&#13;
A z gó - ry, z gó - ry, mój ko - niu wro - ny, nie prze - bie - raj nóż - ko - ma,&#13;
&#13;
j j œœ&#13;
&amp; œ œ œœ œJ&#13;
J&#13;
&#13;
mo - ja ma - tu - lu,&#13;
&#13;
œ œ œ # œj&#13;
J J J&#13;
œ&#13;
&#13;
mo - ja ko - cha - na,&#13;
&#13;
œ&#13;
œœ&#13;
œœ œJ œ Jœ&#13;
J J&#13;
&#13;
˙&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ ,&#13;
&#13;
po - ja - dę z żoł - nie - rzo - ma.&#13;
&#13;
w rkp. terenowym w stosunku do powyższego przykładu: w t. 2&#13;
&#13;
czwarta ósemka alternatrywnie a1, t. 4: &amp;&#13;
&#13;
œ œ œ œ œ&#13;
&#13;
, w t. 5 dol-&#13;
&#13;
œœœœ œœ ˙&#13;
na wersja, w t. 6 brak ≥ przy g1, t. 7–8: &amp; œ&#13;
&#13;
œ .&#13;
&#13;
W rkp. z teki 42 tekst jak w druku, a na zakończenie jeszcze:&#13;
			&#13;
„Łabędzie płyną, wianeczki toną,&#13;
bystro je woda garnie,&#13;
moje wianeczki z drobnej ruteczki,&#13;
utraciłam was marnie”;&#13;
&#13;
s. 37&#13;
&#13;
w rkp. z teki 43 brak zwr. 3, a po zwr. 5 jeszcze fragmenty kolejnych zwrotek: „Łabędzie płyną” i „Moje wianeczki... utraciłam”.&#13;
nr 93 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 20, z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.&#13;
W rkp. brak znaku przykluczowego, zgodne t. 1–4, dalszy przebieg&#13;
melodii następujący:&#13;
&#13;
#&#13;
&amp; œ&#13;
&amp;&#13;
&#13;
# .œ&#13;
.&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
.. œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
.. ˙&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
&#13;
˙&#13;
&#13;
..&#13;
;&#13;
&#13;
�90&#13;
&#13;
pod tekstem jak w druku jeszcze:&#13;
„lepiej, lepiej nie będę służyła,&#13;
będę ja swej pani roczku dosłużyła”.&#13;
s. 37–38 nr 94 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 36, z lokalizacją&#13;
ogólną: „Rzeczyca”; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 154, bez&#13;
lokalizacji, z notą: „Weselna”.&#13;
W rękopisach zapis melodii następujący:&#13;
&#13;
# œœœœœ&#13;
# œ œ œ .œ œ œœœ&#13;
J R;&#13;
&amp;&#13;
J&#13;
R&#13;
&amp;&#13;
t. 3: w rkp. z teki 43:&#13;
, w rkp. z teki 42:&#13;
R&#13;
RR&#13;
#&#13;
# œ œ œœ # œ&#13;
# œ œ œœ&#13;
œ&#13;
J J œ , w rkp. z teki 42: &amp; œ J J ;&#13;
t. 5: w rkp. z teki 43: &amp;&#13;
#&#13;
œœ&#13;
t. 7 w obu rkp.: &amp; œ œ œJ J œ , w rkp. z teki 43 brak znaku przy-&#13;
&#13;
kluczowego.&#13;
W zapisie tekstu w obu rkp. w zwr. 2 w ostatnim wierszu: „miła”&#13;
zamiast „moja”, w zwr. 8: „Ach, ty, Jasiu” zamiast „Prosę, Jasiu”&#13;
i brak „bo” w wierszu 3, ponadto w rkp. brak interiekcji.&#13;
s. 38&#13;
nr 95 – Melodia z innym tekstem zob. nr 11 w suplemencie.&#13;
s. 39–40 nr 97 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 50, z lokalizacją&#13;
ogólną: „od Iłowa, Brzozów”, tam tekst jak w druku.&#13;
W rkp. tak jak w druku odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego&#13;
Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 1, s. 158, tam taki sam tekst; do&#13;
pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 79–80&#13;
wariant tekstu.&#13;
s. 40&#13;
nr 98 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 21,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Kromnów” – melodia i tekst; takty 1–2 z incipitem: „Porównaj, Boże, góry z dołami” zanotowane dwukrotnie&#13;
w rkp. z teki 42, sygn. 1349, k. 33, bez lokalizacji i tamże, k. 50,&#13;
wśród zapisów: „od Iłowa, Brzozów”.&#13;
W rkp. z teki 42 melodia zapisana w metrum  w podwojonych&#13;
wartościach rytmicznych, w rkp. z teki 43 w metrum  przy zachowaniu tych samych wartości rytmicznych, we wszystkich rkp.&#13;
w t. 1 górna wersja; w rkp. z teki 43 w t. 3, 5 i 6 dolna wersja, w t. 4&#13;
na pierwszą miarę błędnie ćwierćnuta, tam też tekst obszerniejszy,&#13;
po zwr. 2 jeszcze:&#13;
&#13;
�91&#13;
&#13;
			&#13;
			&#13;
			&#13;
			&#13;
&#13;
„Coś tam słyszała, coś tam widziała,&#13;
po tej drobnej krzewinie,&#13;
lepiej ja zyskał, co ja się wyspała&#13;
na tej twojej pierzynie.&#13;
&#13;
			&#13;
			&#13;
			&#13;
			&#13;
			&#13;
			&#13;
			&#13;
			&#13;
			&#13;
&#13;
Wezmę sierzpik na prawą rączkę,&#13;
pójdę do ludzi robić,&#13;
porobię roczek, porobię i dwa,&#13;
porobię i trzy lata,&#13;
myślisz, dziewczyno, myślisz jedyno,&#13;
że nie ujrzę świata.&#13;
Wyszła w pole, stanęła w kole,&#13;
pod zielonym jaworem,&#13;
wygląda Jasia, z której strony przyjedzie.&#13;
&#13;
			&#13;
			&#13;
			&#13;
&#13;
Oj, jedzie, jedzie, po zielonej dąbrowie,&#13;
rozpuścił piórko, rozpuścił strusie,&#13;
konikowi po głowie.&#13;
&#13;
			&#13;
			&#13;
			&#13;
			&#13;
&#13;
Nie tak mi strusie żal, jak mi cię, Kasiu, żal,&#13;
choćbym dłużej rozpuścił,&#13;
i mi cię mnie, Kasiu, żal,&#13;
com cię marnie opuścił”.&#13;
&#13;
s. 40–41 nr 99 – Rkp. Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 71v., z lokalizacją:&#13;
„Osuch[ów]”, tam melodia z incipitem: „Była dziewczyna”, a poniżej tekst jak w druku.&#13;
W rkp. melodia zanotowana w metrum , w podwojonych wartościach rytmicznych, w t. 1–2 górna, w t. 3, 5, 6 dolna wersja, w t. 5&#13;
zamiast trzech ostatnich ósemek ćwierćnuta e2 i dwie szesnastki&#13;
c2 h1, w t. 6 ≥ przy g1, w t. 7 na drugą i trzecią miarę: ósemka d2&#13;
ćwierćnuta e2 i ósemka gis1, w t. 8 przy drugim a1 alternatywnie c2;&#13;
w zapisie tekstu zwr. 8 i 9 w odwrotnej kolejności.&#13;
Por. melodię w przypisie do nr. 92. Takty 1–4 (wersja dużych nut)&#13;
por. przypis do numeru 67 w tym tomie.&#13;
s. 41–42 nr 101 – Tekst bez melodii w rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic&#13;
Czerska i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 1.&#13;
W rkp. w zwr. 1 brak w. 2, w zwr. 2 w. 5: „carnusieńki” zamiast&#13;
„ćarniutki”, w zwr. 3 brak w. 2 i 5, a w. 6: „i siostrzycko najmilsa”,&#13;
w zwr. 6 brak w. 5, w zwr. 8 w. 1 i 2: „Pozycys chleba, pozycys mąki”.&#13;
W rkp. obok pieśni notka Kolberga: „lepszy wariant z Łęgu”, do-&#13;
&#13;
�92&#13;
&#13;
s. 42&#13;
&#13;
tyczący najprawdopodobniej zapisu, który ostatecznie zamieścił&#13;
w druku, a do którego rkp. nie zachował się.&#13;
nr 102 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 7, sygn. 1156, k. 7, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Na piasecku”, w zapisie melodii&#13;
w t. 6 tylko dolna wersja.&#13;
nr 103 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 71,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”. W rkp. w t. 1 pierwsza nuta e2, t. 3:&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
3&#13;
&#13;
; pod melodią tekst jak w druku.&#13;
&#13;
Pod pieśnią odesłanie do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 115–116 obszerniejszy tekst.&#13;
s. 42–43 nr 104 – Pod pieśnią odesłanie do tekstu „Między dwoma kamiusckami” zamieszczonego w Ludzie… K. Kozłowskiego na s. 77.&#13;
s. 43–44 nr 105 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 24, nr 8,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Książenice, Grodzisk”.&#13;
W rkp. w t. 1 tylko górna wersja, dla t. 8 zanotowane jeszcze następujące wersje alternatywne: d2 a1, d2 h1, d2 g1; pod melodią zwr.&#13;
1 i 2, a między nimi jeszcze fragmenty tekstu jak nr 107 zwr. 2&#13;
w. 1 i 2, zwr. 3 w. 1 i 3, a na zakończenie:&#13;
„Zastawił sidełka na syrokiej drodze&#13;
i narobił płaczu Marysi niebodze”,&#13;
zob. następny przypis.&#13;
s. 44&#13;
&#13;
s. 45&#13;
&#13;
nr 107 – W rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 24,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Książenice, Grodzisk” fragmenty zwr. 2 i 3 zanotowane między zwr. 1 i 2 pieśni nr 105, a na zakończenie jeszcze&#13;
jedna zwrotka, zob. poprzedni przypis.&#13;
W zbiorze Ż. Paulego Pieśni ludu polskiego w Galicji… na&#13;
s. 112–113 wariant tekstu.&#13;
nr 108 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 69,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z tekstem do słowa:&#13;
„pise”, zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 1 i 2 tylko dolna,&#13;
w t. 4 górna wersja. W pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania… na s. 93–94 tekst obszerniejszy.&#13;
nr 109 – Rkp. Kolberga, teka 7, sygn. 1157, k. 11, z lokalizacją: „od&#13;
Kiernozi (Złaków Borowy)”.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do pierwodruku w „Przyjacielu Ludu” R. 13:&#13;
1846, T. 1, nr 23, tam melodia z opracowaniem fortepianowym, zob.&#13;
&#13;
�93&#13;
&#13;
przedruk: Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I), nr 150.&#13;
nr 110a – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 13, z lokalizacją:&#13;
„Złaków Borowy”, tam melodia z tekstem jak nr 111 zwr. 1 zanotowana o kwartę czystą niżej.&#13;
Pod zwr. 2 odesłanie do wariantu Stojała lipa zamieszczonego&#13;
przez Kolberga w „Przyjacielu Ludu” R. 13: 1846, T. 2, nr 32, zob.&#13;
przedruk: Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I), nr 157.&#13;
nr 110b – Pod zwr. 6 odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni&#13;
ludu Białochrobatów…. T. 1, s. 370, tam taki sam tekst.&#13;
nr 111 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 13, z lokalizacją:&#13;
„Złaków Borowy”, tam tekst zwr. 1 zanotowany pod melodią jak&#13;
nr 110a.&#13;
s. 45–46 nr 112 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 23, nr 7, z lokalizacją: „Grzymkowice” – melodia z incipitem: „Po co żeś mnie matuleńku za mąż wydała”; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 71r.,&#13;
nr 14, z lokalizacją ogólną: „Osuchów pod Mszczonowem” – tam&#13;
melodia i słowo: „Ach”.&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 3&#13;
pierwsza nuta b1, w t. 4 tylko dolna wersja, brak znaku powtórki;&#13;
w rkp. terenowym w t. 9 ostatnia nuta g1, w t. 10 a1, oba te takty&#13;
w rkp. z teki 42 zanotowane jako wersje alternatywne.&#13;
s. 46&#13;
nr 113 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 43, z lokalizacją:&#13;
„Michrów”, tam melodia i zwr. 1–2, a poniżej z lokalizacją: „Czersk”&#13;
– zwr. 3–8.&#13;
W rkp. w t. 8 tylko górna wersja; w zwr. 3 w. 1: „matulu” zamiast&#13;
„matuleńku”, w zwr. 4 brak ostatnich trzech wierszy, w zwr. 7 w. 2&#13;
brzmi: „gdzie wiele chleba”, a w. 3: „a tam ci Kasineczce”.&#13;
Por. nr 26 w suplemencie.&#13;
s. 47&#13;
nr 114 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 39, z lokalizacją&#13;
ogólną: „od Wiskitek (Guzów), Miedniewice, Solnik”; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 28, nr 132, bez lokalizacji.&#13;
W rkp. z teki 42 i 43 melodia zanotowana w metrum 2 wszystkie&#13;
szesnastki zanotowane są jako ósemki, w t. 2 d2 f2 c2 a1, w t. 3 i 6&#13;
i 9 tylko dolna wersja. W obu rkp. pod melodią incipit: „O, dla Boga,&#13;
co takiego, co pochmurny dzień”, a dalej zwr. 6, po niej 2 i 3 jak&#13;
w druku, w rkp. z teki 42 dalej zwr. 5 i 4, a w rkp. z teki 43 ich brak.&#13;
Por. nr 26 w suplemencie.&#13;
nr 115 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 45, z lokalizacją ogólną: „Chochołów, Tretki”; rkp. terenowy, teka 35, sygn. 1315/A, k. 10,&#13;
z lokalizacją jak w tece 42, tam melodia z tekstem do słowa: „dzień”.&#13;
&#13;
�94&#13;
&#13;
          &#13;
   &#13;
   zapis:&#13;
W&#13;
 następujący&#13;
 rkp.&#13;
  zteki&#13;
  42&#13;
          &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
  O, dla&#13;
 Bo  ga, co ta  kie   go, co po  chmur&#13;
&#13;
   ny  dzień...&#13;
&#13;
 &#13;
 O, dla&#13;
 Bo  ga, co ta  kie  go, co po  chmur&#13;
  ny dzień...&#13;
&#13;
&#13;
 ta kie&#13;
 co&#13;
chmur  ny&#13;
dzień...&#13;
  ga,&#13;
 O,O, dla&#13;
 Bo&#13;
dla&#13;
Bo&#13;
ga,&#13;
co ta&#13;
kie   go,&#13;
go, co&#13;
co po&#13;
po  chmur&#13;
ny&#13;
dzień...&#13;
                  &#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
              &#13;
   &#13;
       &#13;
&#13;
  &#13;
    &#13;
 &#13;
 &#13;
   &#13;
       &#13;
&#13;
   &#13;
 &#13;
     &#13;
    &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
                     &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
                  &#13;
&#13;
&#13;
        &#13;
,&#13;
        &#13;
    t. 1–12 z powyższego przykładu; ponadto&#13;
w&#13;
rkp. z teki&#13;
 35 tylko&#13;
&#13;
w rkp. z teki 42 jeszcze dalszy ciąg tekstu, zob. nr 117 zwr. 5 i przypis do tego numeru.&#13;
Por. nr 26 w suplemencie.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do wariantu w „Przyjacielu Ludu” R. 13:&#13;
1846, T. 2, nr 29, przedruk: Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK&#13;
T. 67/I), nr 154, zob. też DWOK T. 41, nr 360.&#13;
s. 47–48 nr 116 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 25, z lokalizacją:&#13;
„od Grodziska (Jordanowice)” – melodia z incipitem: „Po co żeś&#13;
mnie matuleńku za mąż wydała”, w t. 3 i 9 tylko górna wersja. Por.&#13;
nr 26 w suplemencie.&#13;
s. 48&#13;
nr 117 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 27, z lokalizacją: „Kawęczyn”; tamże, k. 44, z lokalizacją ogólną: „Chochołów, Tretki”.&#13;
Na karcie 44 zwr. 5 (dla w. 5 i 6 tylko pierwsze słowo) podpisana&#13;
pod pieśnią nr 115, zob. przypis do tego numeru; na tej karcie tak&#13;
jak w druku odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni,&#13;
podania…, tam na s. 76–77 wariant tekstu.&#13;
Por. też nr 26 w suplemencie.&#13;
s. 48–49 nr 118 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 29, nr 18, z lokalizacją: „Wilanów pod Warszawą” – melodia i teka 13, sygn. 1193,&#13;
nr 1959, z lokalizacją: „od Czerska” – tekst.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, poniżej odesłanie Kolberga do pierwodruku w Pieśniach ludu polskiego, Poznań 1842–1845, s. 111, nr 118, przedruk: Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I), nr 118.&#13;
Melodia i tekst opublikowane przez Kolberga po raz drugi, zob.&#13;
T. 25, nr 686.&#13;
&#13;
�95&#13;
&#13;
s. 49&#13;
&#13;
nr 119 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 3, z lokalizacją: „od&#13;
Łowicza”. W rkp. tylko t. 1–6, w zwr. 2 w. 4: „co piwko w niej&#13;
noszę”, a pod pieśnią odesłanie do wariantu tekstu w zbiorze&#13;
J.J. Lipińskiego Piosnki ludu wielkopolskiego, Poznań 1842, s. 103.&#13;
s. 49–50 nr 120 – W zbiorze K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…T. 2, s. 173 wariant tekstu z Podlasia, a w „Przyjacielu Ludu” R. 13:&#13;
1846, T. 1, nr 1 tekst z melodią w opracowaniu fortepianowym,&#13;
przedruk: Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I), nr 126.&#13;
s. 50–51 nr 122 – Odsyłacz pod pieśnią dotyczy tekstu: „Ciężko tobie dziewczyno Jasiuleńka opuścić” zamieszczonego w zbiorze&#13;
K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 2, s. 292; warianty tekstu opublikowanego przez Kolberga znajdują się natomiast w zbiorze Wacława z Oleska Pieśni polskie i ruskie… na&#13;
s. 294 i s. 124.&#13;
s. 51&#13;
nr 123 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 1, sygn. 1122, k. 7r.,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z incipitem: „Z poniedziałku na święto”, rkp. nieczytelny, t. 4 i 5 zamazane, w t. 1 tylko&#13;
dolna wersja.&#13;
Tekst jak w druku w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 154, bez lokalizacji, tam z wariantem melodii, por. nr 52 w suplemencie.&#13;
Pod pieśnią odesłanie zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 57–58 wariant tekstu.&#13;
nr 124 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7/2, z lokalizacją: „Czaplin”, tam melodia z incipitem: „Z poniedziałku na&#13;
święto”, w t. 1 ósemka fis2, w t. 3 brak Ω przy c2.&#13;
s. 52&#13;
nr 125 – Por. nr 53 i 54 w suplemencie.&#13;
nr 126a – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 34v., nr 2, z lokalizacją: „od Mogielnicy”, tam melodia z tekstem jak nr 127, w t. 1 trzy&#13;
ósemki: dis2 e2 fis2.&#13;
nr 126b – Por. nr 52 i 55 w suplemencie.&#13;
nr 127 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 34v., nr 1, z lokalizacją: „od Warszawy (Powsin)”, w t. 1 tylko górna wersja, tekst jak&#13;
w druku.&#13;
s. 53&#13;
nr 129 – Rkp. Kolberga: teka 37, sygn. 1328, k. 41, nr 129, z lokalizacją jak w druku i oznaczeniem numeru w tomie: 129; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 21, z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.&#13;
Rkp. z teki 37 uszkodzony, karta odcięta, brak t. 1–3 oraz zwr. 2–4&#13;
i 7–8. W rkp. terenowym widoczne trudności Kolberga w zapisie&#13;
metrorytmicznym:&#13;
&#13;
�96&#13;
&#13;
j #œ ˙.&#13;
3&#13;
&amp; 4 œJ œ œ&#13;
&#13;
œ #œ ˙&#13;
J J&#13;
&#13;
Z da - wna da - wne - go&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
˙ # œœ # œ ˙&#13;
hej,&#13;
&#13;
pod&#13;
&#13;
wi&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
# œ [œ . œ] j ˙&#13;
&#13;
rze - ceń-ka&#13;
&#13;
œ œ œj Jœ ˙œ # œ&#13;
nem, pod zie - lo&#13;
&#13;
cie - ce&#13;
&#13;
œ œ&#13;
-&#13;
&#13;
pod&#13;
&#13;
œ #œ ˙.&#13;
&#13;
wi - nem,&#13;
&#13;
U j # m&#13;
œ œ. œ œ œ ˙&#13;
&#13;
neń - kiem&#13;
&#13;
;&#13;
&#13;
wi - neń - kiem.&#13;
&#13;
pod melodią tekst zwr. 1, a dla dalszych zwrotek zanotowane tylko&#13;
incipity, w zwr. 2 nad „ruciany wianek” nadpisany wariant: „nadobna Kasia”.&#13;
Odesłanie pod pieśnią dotyczy „Królewskiego rękopisu” zawierającego najstarsze pieśni czeskie rzekomo odnalezionego w 1817&#13;
roku, który okazał się fałszerstwem. Kolberg powołał się prawdopodobnie na wydanie polskie, zob. Królodworski rękopis. Zbiór&#13;
staroczeskich bohatyrskich i lirycznych śpiewów odnalezionych&#13;
i wydanych przez Wacława Hankę. Z czeskiego na polskie przez&#13;
L. Siemieńskiego przełożonych, Kraków 1836, tam na s. 104–105&#13;
pieśń pt. „Wianek”.&#13;
s. 53–54 nr 130 – Rkp. Kolberga: teka 37, sygn. 1328, k. 42, bez lokalizacji,&#13;
ten rkp. uszkodzony, widoczne tylko t. 4–5 i zwr. 1, 7 i 8; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 21, z lokalizacją ogólną: „Kromnów”,&#13;
tam tylko tekst zwr. 1–2.&#13;
s. 54–55 nr 131 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 52,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czerniaków”, tam melodia z incipitem: „Przedzierzgnę się”. W rkp. w t. 2 tylko górna wersja.&#13;
s. 56&#13;
nr 133 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 153, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”. W rkp. t. 1–2 w metrum 4:&#13;
1&#13;
2&#13;
&#13;
œœœ&#13;
&amp;œœ&#13;
œ œ œœ œœ œ œ .. , pod melodią incipit: „Choćbym ja&#13;
&#13;
s. 57&#13;
&#13;
jeździł we dnie i w nocy” i ostatni wiersz: „wolą moją wypełnić”.&#13;
nr 134 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 20, z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.&#13;
W rkp. w obu wykonaniach: w t. 1 w ostatnia nuta h1, w t. 2 i 4&#13;
tylko dolna wersja, w t. 5 na drugą i trzecią miarę ósemki h1 h1;&#13;
alternatywnie dodane: w t. 3 na trzecią miarę ósemka h1, w t. 5&#13;
ósemka g1; w druku w t. 4 w dolnej wersji trzecia nuta błędnie&#13;
szesnastka, winna być ósemka; w zapisie tekstu brak zwr. 3.&#13;
nr 136 – Odsyłacze pod pieśnią dotyczą wariantów tekstu&#13;
w zbiorach: K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…&#13;
&#13;
�97&#13;
&#13;
T. 2, s. 244, tam z nad Narwi; Wacława z Oleska Pieśni polskie&#13;
i ruskie ludu galicyjskiego… s. 427, tam z muzyką K. Lipińskiego, zob. Muzyka do pieśni polskich i ruskich ludu galicyjskiego, Lwów 1833, s. 174; J. Konopki Pieśni ludu krakowskiego,&#13;
Kraków 1840, s. 130–131, tam z odsyłaczami do Wójcickiego&#13;
i Wacława z Oleska.&#13;
nr 138 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 75,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z fragmentem tekstu:&#13;
„Na wysokim dębie gruchają gołębie”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 1 na&#13;
pierwszą miarę dwie ósemki f1, tylko górna wersja, w t. 2 na&#13;
pierwszą miarę ćwierćnuta b2, t. 3 i 5 tylko górna, t. 6 dolna wersja,&#13;
t. 7 na pierwszą i trzecią miarę górna, na drugą dolna wersja.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do wariantu w zbiorze K. Kozłowskiego&#13;
Lud. Pieśni, podania…, s. 86.&#13;
s. 58&#13;
nr 139 – Por. nr 99 w suplemencie.&#13;
W zbiorze K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, do&#13;
którego odsyła Kolberg, w T. 2, s. 233 (nie 263) wariant tekstu&#13;
z notą: „Mazur całego Mazowsza”, zob. przypis do numeru 141.&#13;
nr 140 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 154, bez&#13;
lokalizacji.&#13;
W rkp. w drugim wykonaniu: w t. 1 na drugą miarę a1, w t. 5 na&#13;
ostatnią miarę górna wersja; pod melodią incipity zwr. 1 i 2, dalej&#13;
zwr. 3, przy czym w. 3 brzmi: „i przygrywam na fujarze”, po niej:&#13;
„nie śmiałem się jéj zapytać, czy b...” i zwr. 6.&#13;
s. 58–59 nr 141 – Rkp. nieznanego autora, teka 36, sygn. 1320, k. 40, bez&#13;
lokalizacji, tam tekst bez melodii.&#13;
W rkp. zwr. 1 jak w druku, dalej zwr. 3, 2, przy czym w zwr. 2:&#13;
„Kasia” zamiast „dziewczyna”, następnie:&#13;
„Ganiała je do doliny i tam je pasła,&#13;
wianki wiła i śpiewała i z bicza trzasła.&#13;
Jam też moje wołki pasał w onej dolinie,&#13;
przygrywając na fujarze lubej dziewczynie.&#13;
I nie miałem się jej zapytać, czy by mnie chciała,&#13;
trzy krówki, cztery wołki na posag miała.&#13;
Dwadzieścia trzy nitki koralików i pierścień złoty,&#13;
i kubraczek wyszywany cudnej roboty”;&#13;
		we wszystkich zwrotkach zakończenie: „Matusiu moja”.&#13;
&#13;
�98&#13;
&#13;
		&#13;
W rkp. z boku słabo czytelna nota: „Śpiewy Kurpiów” ze wzmianką,&#13;
że tekst bez melodii zapisał też K.W. Wójcicki, zob. Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 2, s. 233, tam z notą: „Mazur całego Mazowsza”.&#13;
Por. też teksty nr 139 i 140 w T. 25.&#13;
Odesłanie pod pieśnią dotyczy zbioru A. Sowińskiego Chants&#13;
polonais nationaux et populaires avec accomp. de piano ou&#13;
harpe wydanego w Paryżu w 1830 roku, tam pod nr. 4 melodia&#13;
i tekst.&#13;
s. 59&#13;
nr 142a – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 24,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Książenice, Grodzisk”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, w t. 2 i 3 dolna&#13;
wersja, w t. 7 pierwsza nuta błędnie ósemka; pod melodią tylko&#13;
fragmenty zwr. 1: „Deszczyk pada... leszczynie, kochaj”; dalej fragmenty następnej zwrotki: „A bodaj on szyję złamał... I wyjechał na&#13;
rozstajne drogi, już Jasienko szyję złamał” (por. nr 142b zwr. 3 i 4),&#13;
a następnie tekst:&#13;
„Napatrzcie się grzeczne damy,&#13;
przestrogę wam daję,&#13;
by się żadna nie kochała&#13;
w kawalerskim stanie.&#13;
Bo kawaler przez przysięgi&#13;
Boga się nie boi,&#13;
zaklina się, przysięga&#13;
i na zdradzie stoi.&#13;
Bierze Jasio, rączkę ściska&#13;
i do Boga wzdycha,&#13;
a zajrzeć tam w jego serce,&#13;
tam nadzieja licha.&#13;
Bierze Jasio, rączkę ściska,&#13;
moja Maryś, cóż ty myślisz sobie,&#13;
bodajeś mnie zobaczyła&#13;
z umarłemi w grobie.&#13;
A ty myślisz, psie, hultaju,&#13;
że cię żałować będę,&#13;
ni pogrzebu, ni żałoby,&#13;
wyprawiać nie będę”.&#13;
&#13;
�99&#13;
&#13;
nr 142b – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 47, nr 9, z lokalizacją: „od Warszawy”, tam melodia z incipitem: „Deszczyk pada”;&#13;
teka 16, sygn. 1209, k. 3, nr 31, bez lokalizacji – tekst.&#13;
W rkp. w t. 6 i 7 tylko dolna wersja. W rkp. z teki 16 odesłanie&#13;
Kolberga do pierwodruku melodii z tekstem w Pieśniach ludu&#13;
polskiego, Poznań 1842–45, s. 24, nr 27, przedruk: Pieśni i melodie&#13;
ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I), nr 27. W zbiorze K.W. Wójcickiego&#13;
Pieśni ludu Białochrobatów…,T. 1, s. 151–152 obszerniejszy wariant tekstu z Kujaw.&#13;
s. 60&#13;
nr 143 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 7, sygn. 1156, k. 7, bez lokalizacji. W rkp. w t. 1 tylko górna wersja, w t. 9 w górnej wersji&#13;
j&#13;
inny rytm: œ œ ; pod melodią tekst do słowa: „lescynie”.&#13;
s. 60–61 nr 144 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 24,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Książenice, Grodzisk”.&#13;
W rkp. brak znaku przykluczowego, w t. 1, 2 i 5 tylko górna wer-&#13;
&#13;
# r r j j&#13;
œ œœ œœ œ , po t. 8 w druR RJ J&#13;
#&#13;
gim wykonaniu dodana druga volta: &amp; œJ œ&#13;
; ponadto w rkp.&#13;
sja, w t. 6 wersje alternatywne: &amp;&#13;
&#13;
zwr. w następującej kolejności: 1, 2, 4, 7, 8, 3, 5, 9–14, brak zwr. 6,&#13;
a na zakończenie jeszcze:&#13;
			&#13;
				&#13;
„I wyjechał przede wrota&#13;
				&#13;
i zaczął deszcz padać,&#13;
				&#13;
suknie miał pożyczane,&#13;
				&#13;
musiał je poskładać”.&#13;
s. 61&#13;
&#13;
nr 145 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 28, nr 167, bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305,&#13;
k. 60, nr 559, z lokalizacją: „Ruda Guzowska”.&#13;
W obu rkp. w obu wykonaniach w t. 1 i 8 tylko górna wersja.&#13;
W rkp. z teki 43 w t. 2 i 10 na trzecią miarę triola szesnastkowa&#13;
h1 a1 gis1, w t. 4 brak ≥ przy d2 w pierwszym wykonaniu i przy g1&#13;
w drugim wykonaniu, w t. 6 tylko dolna wersja, w t. 12 brak ≥ przy&#13;
g1. W rkp. z teki 33 w t. 2 i 10 na trzecią miarę triola szesnastkowa&#13;
h1 a1 gis1, w t. 6 tylko dolna, a w. t. 8 tylko górna wersja.&#13;
Wariant tekstu por. DWOK T. 41, nr 321.&#13;
nr 146 – Tekst bez melodii w rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic&#13;
Czerska i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 5. W rkp. między&#13;
zwr. 6 i 7 jeszcze jedna:&#13;
&#13;
�100&#13;
&#13;
„Idzie w taniec, rąckę ściska&#13;
i do Boga wzdycha,&#13;
kto by zajrzał w jego serce,&#13;
w niem nadzieja licha”.&#13;
s. 62&#13;
&#13;
nr 147a – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 45, z lokalizacją:&#13;
„od Gombina, Gostynin, Brudzew” i przekreślone wcześniejsze:&#13;
„Żychlina”.&#13;
W rkp. w t. 1, 3, 5, 7 brak ≥ przy c2, w t. 2, 6 i 7 tylko górna wersja,&#13;
w t. 6 na trzecią miarę ósemka a1, w t. 7 na trzecią miarę ósemka&#13;
fis1; pod melodią tekst jak w druku.&#13;
nr 147b – Tekst w rkp. Kolberga: teka 16, sygn. 1209, k. 16,&#13;
nr 1130, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca” i rkp. terenowy teka 43,&#13;
sygn. 1352, k. 154, bez lokalizacji.&#13;
nr 148 – Rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 10, nr 582, na karcie&#13;
z lokalizacją ogólną: „Sierakówek”, z zapisami z Tretek i z Kujaw.&#13;
W rkp. zwr. 1–4, przy czym w zwr. 2 w. 1: „Przyjdź” zamiast „Dam”,&#13;
w zwr. 3 w. 3: „kawalerzy” zamiast „przyjaciele”, a zwr. 4:&#13;
„Jedni piją piwko, drudzy gorzałeczkę,&#13;
trzeci rozmyślają zdradzić kochaneczkę”.&#13;
&#13;
s. 63&#13;
&#13;
nr 149 – Melodia z tekstem: „Konie na most nie chciały”, zob.&#13;
nr 202 w suplemencie.&#13;
s. 63–64 nr 150 – Tekst bez melodii w rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic Czerska i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 6, tam w zwr. 1&#13;
w. 2 powtórzone „ćtyry” zamiast „złotem”, w zwr. 7 w. 1: „Smuci”&#13;
zamiast „pociesy”.&#13;
Melodia wraz z opracowaniem fortepianowym i wariantem tekstu&#13;
w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 12, nr 143, z lokalizacją:&#13;
„Kawenczyn, pod Piasecznem”, zob. Pieśni i melodie ludowe...&#13;
cz. II (DWOK T. 67/II), s. 34, nr 617.&#13;
s. 64&#13;
nr 151 – Melodia z incipitem: „Cztery konie” w rkp. terenowym&#13;
Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.&#13;
W rkp. t. 2 i 8: &amp;&#13;
&#13;
# j j U&#13;
œ œœ œ œj , w t. 3 ostatnia nuta d2, w t. 5–6 tylko&#13;
&#13;
dolna wersja, w t. 5 na drugą miarę ósemka a1, w t. 7 na pierwszą&#13;
miarę górna, w dalszym przebiegu dolna wersja.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do obszerniejszego tekstu w zbiorze K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania… s. 63.&#13;
&#13;
�101&#13;
&#13;
s. 65&#13;
&#13;
nr 152 – Melodia z incipitem: „Cztery konie” w rkp. terenowym&#13;
Kolberga, teka 7, sygn. 1156, k. 2, bez lokalizacji.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, t. 2–3 i 9–10&#13;
skrócone do jednego taktu – trzy ósemki; w t. 4 górna, w t. 6 dolna&#13;
wersja, t. 8 tylko dolna wersja, zanotowana o kwartę czystą niżej.&#13;
nr 155 – Tekst por. nr 202, zwr. 2 i 3 w suplemencie.&#13;
nr 156 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 13, nr 146, z lokalizacją: „Żelazna i Zalesie pod Skierniewicami”.&#13;
W rkp. w t. 1 i 3 tylko górna wersja; w zapisie tekstu w zwr. 3 w. 1:&#13;
„Całą nockę”, w zwr. 5 bez „A” przed w. 2, po zwr. 5: „ Ja cię Bogu&#13;
polecam, a inszej się zalecam”, w zwr. 7 w. 1: „Jakich-żeś” zamiast&#13;
„Wielaś”, w zwr. 8 w. 2: „niewiedzący dziewczęciem”, dalej:&#13;
			&#13;
			&#13;
&#13;
„Drugą dałam z kwiatami,&#13;
nie wie ojciec z braciami”,&#13;
&#13;
w zwr. 9: „Trzecią” zamiast „drugą”, następnie:&#13;
			&#13;
			&#13;
&#13;
s. 66&#13;
&#13;
„Czwartą dałam z leliją,&#13;
proszę o nią, wróć mi ją”,&#13;
&#13;
na zakończenie: zwr. 10 i 12, a zwr. 11 na końcu.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do wariantu tekstu w zbiorze K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania… s. 86–87.&#13;
nr 158 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 71 – melodia z incipitem: „Podobno ty, Marysieńku” i tamże, k. 72 – tekst,&#13;
oba rkp. z lokalizacją: „Osuchów”.&#13;
W zapisie melodii w t. 1♮przy f2, w t. 3 tylko dolna wersja, w t. 6&#13;
i 8 następujący rytm: œ . œ œ , t. 9: &amp;&#13;
ciąg tekstu:&#13;
&#13;
# œ r œ. r&#13;
R œ J œ ; w rkp. dalszy&#13;
&#13;
„Już nie tydzień i nie drugi,&#13;
ani pół roku,&#13;
jakem cię, dziewczyno, lubił,&#13;
jak źrenicę oka.&#13;
Powiedzże mi w przyjaźni,&#13;
serca mego nie draźnij&#13;
umartwionego.&#13;
&#13;
�102&#13;
&#13;
Gdy przyjdę i gdy stanę&#13;
w święto w kościele,&#13;
najmilej mi na cię spojrzeć,&#13;
choć innych wiele.&#13;
Chociaż mówię pacierze,&#13;
chęć mnie do ciebie bierze,&#13;
wzdycham serdecznie.&#13;
A gdy z kościoła wychodzisz&#13;
z swym czarnym okiem,&#13;
ja za tobą przydążam&#13;
szerokiém krokiem.&#13;
Chcąc się z tobą przywitać&#13;
i o zdrowie się pytać,&#13;
w jakiém zostajesz.&#13;
Nie pytam się, Maryś moja,&#13;
twój posag jaki,&#13;
abyś mi odpowiedziała&#13;
przywiązania znaki.&#13;
Zebym ja był upewniony,&#13;
ze doczekam z ciebie żony,&#13;
z swojej kochanki”,&#13;
por. tekst nr 159.&#13;
W druku błędnie podane metrum, winno być .&#13;
s. 66–67 nr 159 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 153,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.&#13;
W rkp. brak znaku przykluczowego, w t. 3 tylko dolna, w t. 5 tylko&#13;
górna wersja, na trzecią miarę alternatywnie fis1, w t. 6 na pierwszą miarę szesnastki g1 g1, pod melodią tekst jak w druku.&#13;
Tekst por. przypis do numeru 158.&#13;
s. 67&#13;
nr 160 – Melodia z incipitem: „Ej, zobaczysz dziewucha” w rkp.&#13;
terenowym Kolberga, teka 7, sygn. 1156, k. 2, bez lokalizacji, tam&#13;
w t. 3 tylko górna wersja, t. 5 taki jak t. 7.&#13;
s. 68&#13;
nr 162 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 21, z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.&#13;
W rkp. brak znaku przykluczowego, w t. 1 przy ostatniej ósemce&#13;
&#13;
�103&#13;
&#13;
alternatywnie h1, t. 4 i 8: &amp;&#13;
t. 7: &amp;&#13;
&#13;
# jj&#13;
œ œ ˙&#13;
&#13;
, t. 5: &amp;&#13;
&#13;
# j œœjœ œj œ&#13;
œ œJ J J œ œœ œ œ œ ,&#13;
J&#13;
&#13;
# œ œ œ œ j&#13;
J J œœ ; pod t. 1–2 incipit: „Szeroka woda na WiJ J&#13;
&#13;
śle”, a dalej incipit: „Weźże mnie, weźże mnie”.&#13;
s. 68–69 nr 164 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 154, bez&#13;
lokalizacji.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 3 na&#13;
ostatnią miarę szesnastki e2 f2, w t. 4 tylko dolna wersja, w t. 7&#13;
pierwsza szesnastka d2, ostatnia a1, w t. 8 brak ostatniej ósemki;&#13;
pod melodią zwr. 1–5, brak zwr. 6, a w zwr. 7 w. 1–3, a po nich:&#13;
„a drugą wykręcił”.&#13;
s. 69&#13;
nr 165 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 45, z lokalizacją:&#13;
„od Żychlina, Chochołów, Tretki” i teka 33, sygn. 1308/I, k. 1,&#13;
z lokalizacją: „Chochołów i Tretki pod Żychlinem”.&#13;
&#13;
rœ œ&#13;
W obu rkp. w pierwszym wykonaniu: t. 1: &amp; œ R J&#13;
&#13;
œœ # œœ&#13;
, w t. 3&#13;
&#13;
tylko górna wersja z powyższego przykładu, w drugim wykonaniu:&#13;
&#13;
#œ œ.&#13;
&#13;
s. 70&#13;
&#13;
w t. 1 i 3 ostatnia szesnastka c2, t. 2: &amp; œR R J Rœ ; w rkp. z teki 33&#13;
w zwr. 2 w. 2: „rączką prawą”, w zwr. 3: „Dałam ci go”, w zwr. 4 w.&#13;
3: „swoim” zamiast „mojem” w obu rkp. także przypis 1 do zwr. 7.&#13;
nr 166 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 1, sygn. 1122, k. 7,&#13;
nr 121, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z tekstem do&#13;
słowa: „ukrad”.&#13;
W rkp. w t. 1 na pierwszą miarę alternatywnie ósemka a1, w t. 3&#13;
&#13;
# œœœ œ&#13;
&#13;
podpisana kolejna wersja alternatywna &amp; R R J J , w t. 4, 6&#13;
i 8 na pierwszą miarę tylko górna wersja, na ostatnią miarę: w t. 4&#13;
ósemka g1, w t. 8 ósemka g1, alternatywnie h1, w t. 5 tylko górna&#13;
wersja, w t. 7 na ostatnią miarę tylko górna wersja. Tekst: „Cego&#13;
płaces” w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 21, bez&#13;
lokalizacji.&#13;
s. 70–71 nr 167 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1308/II, k. 18, z lokalizacją:&#13;
„Powsin” i melodia bez tekstu – sygn. 465 (dawna TNW 150), k.&#13;
113, z lokalizacją jak w druku.&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w rkp.&#13;
&#13;
rrj&#13;
&#13;
b œ&#13;
z teki 33 t. 7: &amp; œœR œ R œœJ œ œ i tekst jak w druku; w rkp. o sygn.&#13;
465 w t. 5 i 7 tylko górna wersja.&#13;
&#13;
�104&#13;
&#13;
Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 92–93 wariant tekstu.&#13;
s. 71&#13;
nr 168 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 71, z lokalizacją ogólną: „Osuchów, pod Mszczonowem” – melodia z incipitem: „A kiedy ja gnałam” i tamże, z lokalizacją: „Mirowice” – tekst.&#13;
s. 73–74 nr 171 – Tekst bez melodii w rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic&#13;
Czerska i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 5–6.&#13;
W rkp. w zwr. 3 w. 3: „tylko” zamiast „a ty”, w zwr. 5 w. 4: „krząkając” zamiast „a wykrzykując”, w zwr. 9 w. 4: „zakochaliśmy się”&#13;
zamiast „kochaliśwa się”, w zwr. 10 w. 1: „Posypał ci” zamiast&#13;
„I wysypał ci”, w zwr. 11 w. 2 brzmi: „tylko trzeba przysiądz”,&#13;
w zwr. 14 w. 1: „Powróćże się, powróć”, a w. 3 następujący: „będę&#13;
cię chowała”.&#13;
s. 74&#13;
nr 172 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 71, nr 43&#13;
– melodia z incipitem: „Z tamtej strony” i k. 72 – tekst, oba zapisy&#13;
z lokalizacją: „Osuchów”.&#13;
W rkp. z k. 71 następujący zapis melodii:&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ ˙&#13;
&#13;
Z tam - tej stro - ny&#13;
&#13;
wo - dy&#13;
&#13;
3œ&#13;
&amp;4 J&#13;
&#13;
œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ œ œ œ œ&#13;
&amp;J J&#13;
ze - by ja&#13;
&#13;
pa - nie - ne&#13;
&#13;
j j&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
œ œ ˙&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
cka&#13;
&#13;
miał&#13;
&#13;
có - łe - ne - cko,&#13;
&#13;
po - je - chał - bym&#13;
&#13;
miał&#13;
&#13;
œ. œ œ œ œ&#13;
J R&#13;
&#13;
œœ œœ œ&#13;
J J&#13;
&#13;
có - łe - ne - cko,&#13;
&#13;
œ.&#13;
&#13;
pły - nie,&#13;
&#13;
˙&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
œ œ œ œ œ&#13;
J J&#13;
&#13;
œ œ œ œ œ&#13;
&amp;J J&#13;
[ze - by ja&#13;
&#13;
œ.&#13;
œ œJ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
po - je - chał - bym&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
po nię,&#13;
&#13;
œ ˙&#13;
&#13;
;&#13;
&#13;
po nię].&#13;
&#13;
na k. 72 zwr. 1–4, 6, 8, 10 i 12–13.&#13;
		Melodia por. nr 179 (nie: 178, jak w odsyłaczu) w cz. II Mazowsza&#13;
(T. 25).&#13;
s. 74–75 nr 173 – Rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic Czerska i Piasceczna, teka 45, sygn. 1419, k. 2.&#13;
s. 75&#13;
nr 174 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 24, z lokalizacją ogólną: „Książenice, Grodzisk”.&#13;
W rkp. w t. 2 na trzecią miarę d2, w t. 3 inny rytm: œ&#13;
druga szesnastka h1, t. 7: &amp;&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ , w t. 4 i 8&#13;
&#13;
œ&#13;
J ; zapis tekstu skrótowy, zwr.&#13;
&#13;
1 i 4 jak w druku, zwr. 2 tylko do słowa: „suknia”, a w zwr. 3 zanotowane tylko: „Czepiec złoty... fartuszek”.&#13;
&#13;
�105&#13;
&#13;
Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 47–48 obszerniejszy wariant tekstu.&#13;
s. 75–77 nr 176 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 71 –&#13;
melodia z incipitem: „Kazał sobie konia” i k. 72 – tekst, oba zapisy&#13;
z lokalizacją: „Osuchów”.&#13;
W rkp. w t. 4 w drugim wykonaniu pierwsza ósemka alternatywnie h1; w zapisie tekstu w zwr. 3: „okryła” zamiast „skryła”, w zwr.&#13;
4 powtórzone: „zaczął szukać” zamiast „i tu, i tu” i brak: „pomiędzy&#13;
olszyną”, w zwr. 10 brak wariantu zamieszczonego w nawiasie,&#13;
w zwr. 12 w. 3 i 4 brzmi: „nie żałowałby ja bym przecie tysiąca&#13;
którego” (por. zwr. 14), po zwr. 12 – zwr. 15, następnie: „Pójdźże,&#13;
zobacz, Anuleńku, czy stanie za twoje”, a dalej zwr. 19, przy czym&#13;
w. 1 i 2 wariantowe: „Ona przyszła i zgarnęła do siebie w fartuszek”, a w. 3 i 4 jak w druku, po niej zwr. 20 i 21.&#13;
Na s. 76 w przypisie pieśń zaczerpnięta ze zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 2, s. 253, tam z notą: „Z osad&#13;
Kurpiów”.&#13;
s. 77&#13;
nr 177 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 52, z lokalizacją ogólną: „Czerniaków”, tam melodia z fragmentem tekstu:&#13;
„Jechał pan z dąbrowy i napotkał gr[zeczną]”.&#13;
W rkp. brak znaku przykluczowego, t. 8: &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
s. 77–78 nr 179 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 20v.,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Kromnów”, tam melodia i tekst bez zwr. 4.&#13;
W rkp. w t. 1, 5, 6 i 7 dolna wersja, w t. 4 na pierwszą miarę&#13;
szesnastki c2 h1, w t. 6 ostatnia nuta f1, w t. 7 na drugą miarę f1, na&#13;
trzecią w pierwszym wykonaniu alternatywnie a1, t. 8 w drugim&#13;
wykonaniu nieczytelny. Melodia por. przypis do nr 172.&#13;
s. 78&#13;
nr 181 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 70,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam t. 1–5 z incipitem: „W stawie,&#13;
w stawie u zimnej wody”.&#13;
œ œ œ œœ œ œ&#13;
W rkp. t. 1 zanotowany w metrum : &amp;&#13;
J , w t. 2 tylko&#13;
górna wersja, na pierwszą miarę ósemka i dwie szesnastki h1 a1 g1,&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
s. 79&#13;
&#13;
w t. 3 i 4 tylko dolna wersja, t. 5: &amp; œ œ œ œ œ .&#13;
Pod pieśnią odsyłacz do obszerniejszego tekstu w pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania… s. 65–66.&#13;
nr 182 – Melodia z incipitem: „Pasła Kasinka konie” w rkp. terenowym Kolberga, teka 33, sygn. 1308/II, k. 27, bez lokalizacji.&#13;
W rkp. takty 1–8, w t. 1 druga nuta błędnie ósemka, w t. 4 w górnej&#13;
wersji triola szesnastkowa h1 a1 h1, w t. 7 i 8 tylko górna wersja.&#13;
&#13;
�106&#13;
&#13;
nr 183 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 154, bez&#13;
lokalizacji, w t. 7 na pierwszą miarę alternatywnie ósemka a1.&#13;
s. 80&#13;
nr 184 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 24, z lokalizacją ogólną: „Książenice, Grodzisk”.&#13;
W rkp. w t. 5 ćwierćnuta h1, powyżej literami poprawiona na&#13;
„cis”; po zwr. 4 jeszcze fragment: „Naści półkorca maku” i dalej&#13;
zwr. 4–6.&#13;
s. 80–81 nr 185 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 71 –&#13;
melodia z incipitem: „Za stodołą sówka siada” i k. 72 – tekst, oba&#13;
zapisy z lokalizacją: „Osuchów”.&#13;
W rkp. w t. 2 na trzecią miarę w pierwszym wykonaniu fis2,&#13;
w drugim f2, w t. 6 w pierwszym wykonaniu ćwierćnuta f2 lub&#13;
alternatywnie ósemki g2 d2; w zapisie tekstu w zwr. 1 w. 3 i 4: „wysłuchała dwoje ludzi, a oboje byli młodzi”, w zwr. 6 brak w. 3 i 4,&#13;
brak zwr. 8, w zwr. 9 brak w. 1 i 2, a po w. 3 i 4 zwr. 12.&#13;
s. 81&#13;
nr 186a – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 26, z lokalizacją jak&#13;
w druku.&#13;
W rkp. w t. 2 na pierwszą miarę triola szesnastkowa d2 e2 d2;&#13;
w zapisie tekstu w zwr. 1, 3 i 5 brak: „A” na początku, ponadto&#13;
w zwr. 5 w. 2: „dziecięciu” zamiast „będzie dziecku”, w zwr. 6 brak:&#13;
„lipki” i „bo”.&#13;
Pod pieśnią odsyłacz do wariantu tekstu w pracy K. Kozłowskiego&#13;
Lud. Pieśni, podania… s. 102–103, tam początek tekstu jak nr 186b&#13;
u Kolberga.&#13;
nr 186b – Tekst por. nr 197 w suplemencie.&#13;
s. 81–82 nr 187a – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 153,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”. W rkp. w t. 3–4 widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym:&#13;
&#13;
r r&#13;
&amp; .. œ œ œ&#13;
&#13;
s. 82&#13;
&#13;
œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ .. Jœ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ œ ˙&#13;
R R&#13;
&#13;
;&#13;
&#13;
pod melodią tekst jak w druku.&#13;
Pod pieśnią odesłanie Kolberga do własnego artykułu Właściwości, pieśni i tańce ludu Ziemi Dobrzyńskiej… zamieszczonego w „Zbiorze Wiadomości do Antropologii Krajowej” 1882, T. 6&#13;
(dział III etnol.), s. 114–115, nr 40, zob. też wstęp s. VI.&#13;
nr 187b – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7/2,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”; pod melodią tekst do słowa:&#13;
„cér[wony]”.&#13;
Pod pieśnią odsyłacz do obszerniejszego tekstu w pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania… s. 89–91.&#13;
&#13;
�107&#13;
&#13;
s. 83&#13;
&#13;
nr 188 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 27, nr 1,&#13;
z lokalizacją: „Z Rudy Guzowskiej”.&#13;
W rkp. w t. 1–4 i 15 Î przy c2, t. 9–12 zapisane w innej kolejności,&#13;
następnie ponumerowane powyżej, t. 11–12:&#13;
&#13;
#&#13;
&amp; œ&#13;
&#13;
j&#13;
j j œj œ , brak znaku powtórki w t. 15–16,&#13;
œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
w t. 16 tylko dolna wersja; w zapisie tekstu w zwr. 2 powtórzone&#13;
„dziecko” zamiast „syna”, w zwr. 3: „Mazurowie” zamiast „pazurowie” i „twego syna” zamiast „skurwysyna”, ponadto brak zwr. 5.&#13;
Tekst por. nr 191 w suplemencie.&#13;
s. 83–84 nr 189 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 14, z lokalizacją:&#13;
„Rzeczyca”; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 153, z lokalizacją&#13;
ogólną: „Rzeczyca” – tam tekst bez melodii.&#13;
W rkp. z teki 42 w t. 2 tylko górna wersja, inny rytm: c2 ósemka,&#13;
h1 szesnastka; tekst w obu rkp. zanotowany skrótowo, bez powtórzeń, w zwr. 4 w. 6 brzmi: „nie wycierać se podusek”, a na zakończenie jeszcze: „Nieszczęśliwe te pokoje, co nas spało ino dwoje,&#13;
nie dopiero ta”, dalej rkp. nieczytelny.&#13;
s. 84&#13;
nr 190 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 71,&#13;
z lokalizacją: „Michrów” – melodia z incipitem: „Nieszczęśliwe te&#13;
pokoje” i tamże, z lokalizacją ogólną: „Osuchów” – wariant tekstu.&#13;
&#13;
r rœ œ j&#13;
œ ; tekst wariantowy: zwr. 1 jak tekst&#13;
W rkp. t. 3: &amp; # œ œ&#13;
nr 192, przy czym na końcu: „dziewczyno moja” zamiast „oj, do&#13;
dana”, zwr. 2 następująca:&#13;
„Nieszczęśliwe to łóżeczko, oj, Boże mój,&#13;
com przyjęła jabłuszeczko, oj, jej, jej”,&#13;
&#13;
dalej zwr. 3 jak pod nutami w druku.&#13;
nr 191 – Melodia z incipitem: „Nieszczęśliwy, oj, jej” w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 24, z lokalizacją ogólną: „Książenice, Grodzisk”, tam t. 1–4 zanotowane w metrum :&#13;
&#13;
# 3&#13;
&amp; 4œ œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ.&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
#&#13;
œ&#13;
&#13;
˙.&#13;
&#13;
..&#13;
.&#13;
&#13;
nr 192 – Tekst w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 71, z lokalizacją ogólną: „Osuchów”, tam podpisany pod melodią&#13;
nr 190, zob. przypis do tego numeru.&#13;
Pod pieśnią odsyłacz do obszerniejszego tekstu w pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania… s. 88–89, tam ostatnia zwrotka&#13;
jak tekst u Kolberga.&#13;
&#13;
�108&#13;
&#13;
s. 86&#13;
&#13;
nr 194 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 71, z lokalizacją: „Michrów” – melodia z incipitem: „Na warszawskiej ulicy”&#13;
i tamże, z lokalizacją ogólną: „Osuchów” – tekst.&#13;
W rkp. w t. 3 tylko dolna wersja, w t. 4 na drugą miarę ósemki e2 c2&#13;
połączone łukiem, w t. 8 na drugą miarę alternatywnie ćwierćnuta&#13;
g2. Zapis tekstu następujący: zwr. 1 w. 1 i 2, zwr. 2 w. 3 i 4, po nich:&#13;
&#13;
				&#13;
				&#13;
&#13;
s. 87&#13;
&#13;
„Jest klameczka niziuchno,&#13;
otwórz, Jasiu, cichuchno”,&#13;
&#13;
dalej zwr. 4 w. 3 i 4, a następnie zwr. 6–9.&#13;
nr 195 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 153, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca” i teka 1,&#13;
sygn. 1122, k. 4, z lokalizacją: „Rzeczyca”, melodia zapisana w grupie pieśni zatytułowanych przez Kolberga „Kołyskowe”.&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej.&#13;
nr 196 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 153, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca” i teka 1,&#13;
sygn. 1122, k. 4, z lokalizacją: „Rzeczyca”.&#13;
W obu rkp. nad melodią notatka Kolberga: „Kołyskowa”, melodia&#13;
zanotowana o sekundę wielką wyżej, w metrum  w podwojonych&#13;
wartościach rytmicznych, w t. 3 na pierwszą miarę tylko górna, na&#13;
drugą tylko dolna wersja, w t. 4 i 5 tylko górna wersja, t. 6:&#13;
&#13;
## j œ&#13;
&amp; # œ œJ&#13;
1.&#13;
&#13;
.. œj œ œ œ&#13;
2.&#13;
&#13;
.&#13;
nr 197 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 153, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca” i teka 1,&#13;
sygn. 1122, k. 4, z lokalizacją: „Rzeczyca”.&#13;
W rkp. z teki 1 melodia zanotowana w metrum  w podwojonych wartościach rytmicznych; w obu rkp. melodia zanotowana&#13;
o sekundę wielką niżej, w t. 1, 5 i 6 tylko górna wersja, w t. 2 zamiast drugiej ósemki dwie szesnastki d2 e2; w rkp. z teki 43 w t. 6&#13;
na pierwszą miarę alternatywnie ćwierćnuta d2.&#13;
s. 87–88 nr 198 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 26v., tam pieśń&#13;
w dwóch zapisach:&#13;
pod nr. 5, z lokalizacją: „od Inowłodza (Rzeczyca)”:&#13;
&#13;
�109&#13;
&#13;
3 r r&#13;
&amp; 8 œ œ œJ œJœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
r r&#13;
&amp; œ œ œJ Jœ&#13;
&#13;
œ œ Jœ&#13;
R R&#13;
&#13;
Pa sła, pa - sła&#13;
A mo - ja&#13;
ty&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
Ce&#13;
Cóż&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
a&#13;
wy&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
kaj,&#13;
ci&#13;
&#13;
by&#13;
wró&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ œœœ&#13;
R&#13;
J&#13;
&#13;
pa - ste - re - cka&#13;
pa - ste - re - cko,&#13;
&#13;
oj i pa - stu - rek ją&#13;
a - le, a - le&#13;
mu - sę&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ œ Jœ&#13;
R R&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ œœœ&#13;
R&#13;
J&#13;
&#13;
jak&#13;
ten&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
cię&#13;
mój&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
trzo - dę&#13;
cis&#13;
mi&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
ce - kaj,&#13;
wi - nien&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
o - na mu się&#13;
ten wia - ne - cek&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
z po&#13;
z wo&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
la&#13;
dą&#13;
&#13;
œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
w po - lu ja - gnią&#13;
po - mo - gę&#13;
ci&#13;
&#13;
go - ni,&#13;
ci wziąść&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œœ&#13;
J&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
te - cka,&#13;
trzo - dy,&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
chro - ni.&#13;
wprzó - dy.&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
pro - sę,&#13;
wia - nek,&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
spło - sę.&#13;
dzba - nek.&#13;
&#13;
pod nr. 6, z lokalizacją: „od Mogielnicy, (Michałowice)”:&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
r œ&#13;
3 j&#13;
&amp; 8 œ œJ œ œ œ œR J&#13;
A w bo - ru&#13;
&#13;
pod le - scy - ną,&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
r œ&#13;
j&#13;
&amp; œ œJ œ œ œ œR J&#13;
&amp;&#13;
&amp;&#13;
s. 88&#13;
&#13;
da&#13;
&#13;
pa - sła&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
Daj&#13;
&#13;
mi&#13;
&#13;
œ&#13;
nie&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
chaj&#13;
&#13;
œ #œ œ&#13;
R R J&#13;
&#13;
pa - ste - re - cka&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
po - kój,&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
w bo - ru pod&#13;
&#13;
œ #œ œ&#13;
R R J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
trzo - dę&#13;
&#13;
krze&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
gdy - by prze - pió&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
kiej&#13;
&#13;
cię&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
so&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
bie&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
wi - ną,&#13;
&#13;
œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
re - czka.&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
pro - sę,&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
spło - sę.&#13;
&#13;
nr 199 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 26, z lokalizacją:&#13;
„od Błonia (Płochocin, Rokitno)” i rkp. terenowy, tamże, k. 32,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Płochocin”.&#13;
W rkp. z k. 32 brak znaku przykluczowego, brak znaków powtórki;&#13;
w obu rkp.: w t. 7 w obu wykonaniach tylko górna wersja, w t. 8&#13;
na pierwszą miarę ósemka e2, w rkp. z k. 32 w t. 8 brak drugiego&#13;
wykonania, w rkp. z k. 26 w drugim wykonaniu w t. 8 ósemka a1.&#13;
Na k. 26 tekst jak w druku; w zapisie tekstu z k. 32 wiersze 5 i 6&#13;
w odwrotnej kolejności, tekst zwr. 2 i 3 zanotowany skrótowo, tam&#13;
brak wierszy 5 i 6.&#13;
&#13;
�110&#13;
&#13;
nr 200 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 26, z lokalizacją: „od&#13;
Warszawy (Wilanów)”; rkp. terenowy, teka 7, sygn. 1156, k. 2, bez&#13;
lokalizacji.&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej; w rkp. z&#13;
teki 42 w t. 4 i 7 tylko górna, w t. 5 i 8 tylko dolna wersja, w t. 5–8&#13;
œ œ&#13;
œ œ&#13;
brakb znaku&#13;
œ œ œ œ&#13;
œ œinstrumentalna:&#13;
œ œ powtórki,&#13;
œ œ po t. œ8 dogrywka&#13;
&#13;
&amp; œ&#13;
&amp;b œ œ œ œ&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
&#13;
œ œ&#13;
œ œ&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ&#13;
œ œ œ œ œ œ ;&#13;
&amp;b œ œ œ œ œ œ œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
œ œ œ œ œ œ œ&#13;
œ œ œ œ&#13;
&amp;b œ&#13;
w zapisie œtekstu z tej teki w zwr. 1 brak&#13;
wariantu: „gołąbecka”;&#13;
s. 89&#13;
&#13;
rkp. z teki 7 uszkodzony, brak t. 1 i pierwszej miary w t. 2, t. 5–8&#13;
zanotowane w wersji jak t. 5–8 w powyższym przykładzie, pod&#13;
melodią widoczne tylko słowo: „jeziorecka”.&#13;
nr 201a i b – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 26, z lokalizacją:&#13;
„od Warszawy (Siekierki)”; rkp. terenowy, teka 7, sygn. 1156, k. 7,&#13;
bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „W olszynie”.&#13;
W obu rkp. jest to jedna pieśń, w rkp. z teki 42 zapis następujący:&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
4&#13;
&amp; 4 œ œ œ . J œJ œJ œJ œ ˙&#13;
W ol - sy - nie,&#13;
Oj,&#13;
to to,&#13;
&#13;
j&#13;
j j&#13;
œ œj œ œ œ œ&#13;
&#13;
w gę - stej krze - wi - nie,&#13;
te - go ja chcia - ła,&#13;
&#13;
sta - ła się przy - go - da&#13;
a - że - bym ja cie - bie&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
j j j&#13;
&amp; œJ Jœ J Jœ œ Œ .. œj œj œj œ œ œ œ œj œ œ œ œ&#13;
grze - cnej dzie - wcy - nie.&#13;
za&#13;
mę - ża mia - ła.&#13;
&#13;
j j j j&#13;
&amp;œ œ œ œ œ œ&#13;
&#13;
a cóż ja two - je - mu&#13;
&#13;
&amp;œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ.&#13;
&#13;
Zo - ba - cys,&#13;
&#13;
œ œj œj œ œœ&#13;
J&#13;
[ ]J&#13;
&#13;
smut - ko - wi&#13;
&#13;
œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
j&#13;
&amp; œ œj œj œj ˙&#13;
i&#13;
&#13;
Dzie - wcy - no, dzie - wcy - no,&#13;
&#13;
1.&#13;
&#13;
ho - nor stra - cis.&#13;
&#13;
j j j&#13;
&amp; œ œj œ œ œ œ&#13;
&#13;
ba - ra - na za - biś - my,&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
˙&#13;
&#13;
za - pła - cis,&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
za - pła - ka - ne o - cy,&#13;
&#13;
œ . œ j jœ œ œ&#13;
. J œ œ J&#13;
[ ]&#13;
2.&#13;
&#13;
wi - nien&#13;
&#13;
smut - ko - wi&#13;
&#13;
j j j&#13;
œ œ œ œJ œ&#13;
&#13;
bo&#13;
&#13;
.. j j j œj œ œ&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
Pój - dzie - my do pa - na,&#13;
&#13;
ka - rę&#13;
&#13;
wi - nien.&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
o - trzy - mas&#13;
&#13;
j&#13;
œ œj œj œj œ œ&#13;
&#13;
ku - pie - my ba - ra - na,&#13;
&#13;
œ œj œj œ œ œ œ .. œ œj œj œ œ œ&#13;
J&#13;
J&#13;
J&#13;
J&#13;
1.&#13;
&#13;
we - se - le spra - wie - my.&#13;
&#13;
2.&#13;
&#13;
we - se - le spra - wie - my.&#13;
&#13;
;&#13;
&#13;
�111&#13;
&#13;
s. 90&#13;
&#13;
w rkp. z teki 7 tylko t. 1–8 z powyższego przykładu, w t. 8 na trzecią i czwartą miarę półnuta c2.&#13;
nr 202 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7/2, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 3 w drugim wykonaniu ósemki c2 h1 g1, w t. 12 tylko dolna wersja; tekst&#13;
tylko do słowa: „piele”.&#13;
Pod pieśnią odsyłacz do obszerniejszego tekstu w pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania… s. 110–111.&#13;
nr 203 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 26r., nr 5, z lokalizacją: „od Mogielnicy (Kozietuły)”, tam melodia z pierwszą zwrotką,&#13;
bez „a” przed „pasła” i „koniki” zamiast „konie”.&#13;
Zwrotki 8–16 zanotowane na tej samej karcie jako dalszy ciąg wariantu pieśni, zob. DWOK T. 41, nr 335.&#13;
nr 204 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowe: teka 7, sygn. 1156, k. 2, bez&#13;
lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Kąpała się Kasia” i teka 42,&#13;
sygn. 1349, k. 52r., nr 3, z lokalizacją ogólną: „Czerniaków”; czystopisy: teka 42, sygn. 1349, k. 26r., nr 1, z lokalizacją: „od Warszawy&#13;
(Czerniaków)”, drugi zapis na tej samej karcie: teka 42, sygn. 1349,&#13;
k. 26r., nr 2, z lokalizacją: „od Warszawy (Wilanów, Powsin)”, tam&#13;
pod melodią tylko zwr. 1.&#13;
W rkp. z teki 7 w t. 1 druga szesnastka g1, w t. 2 i 3 dolna wersja,&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
J , w t. 5 na pierwszą&#13;
r&#13;
œ œ œ œ œ œ œ&#13;
œ Rœ&#13;
miarę ósemka e2, t. 7 i 8: &amp; R R&#13;
.&#13;
w t. 3 druga szesnastka d2, t. 4: &amp; R R J&#13;
&#13;
W rkp. terenowym z teki 42 z k. 52r. melodia zanotowana o kwartę&#13;
czystą niżej, w t. 2 tylko dolna, w t. 3 i 7 tylko górna wersja, t. 5–6&#13;
&#13;
œ&#13;
zanotowane w metrum : &amp;&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
, pod melodią&#13;
&#13;
tylko fragmenty tekstu: zwr. 1 w. 1, dalej: „Jak się Kasia wykąpała”&#13;
i „tydom, ta” oraz zwr. 4.&#13;
W rkp. z teki 42, k. 26r., nr 1 w t. 2 tylko górna, w t. 3 i 7 tylko&#13;
dolna wersja, w t. 3 pierwsza nuta g1.&#13;
Zapis z teki 42, k. 26r., nr 2 jest połączeniem wersji z rkp. terenowego z teki 42 i melodii nr 1 na tej karcie, ten zapis zgodny&#13;
z drukiem.&#13;
nr 205 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 26 r., nr 3, z lokalizacją: „od Piaseczna (Słomczyn, Jazgorzew)”, t. 9–16 w następującym zapisie:&#13;
&#13;
�112&#13;
&#13;
&amp;œ œ œ&#13;
œ&#13;
&amp;J&#13;
œ&#13;
&amp;J œ&#13;
s. 91&#13;
&#13;
s. 92&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
j&#13;
&#13;
œœ&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
œ œ œœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
j&#13;
&#13;
œœ&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ mœ œ&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ ®œ œ œ œ&#13;
œ œ œ œ. ≈ .&#13;
&#13;
nr 206 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 26, nr 4, z lokalizacją: „od Zakroczyma (Kazuń, Łomna)”; tamże, k. 40, z lokalizacją:&#13;
„Czerniaków”.&#13;
Na k. 40 wersja wraz z opracowaniem fortepianowym, zob. Pieśni&#13;
i melodie ludowe… cz. II (DWOK T. 67/II), nr 629.&#13;
nr 207 – Melodia z incipitem: „Kąpała się Kasia w morzu” w rkp.&#13;
terenowym Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 48, z lokalizacją&#13;
ogólną: „Czaplin”.&#13;
W rkp. tylko górna wersja, w t. 8 na trzecią miarę ósemka g1,&#13;
w druku w t. 7, w górnej wersji, na drugą miarę błędnie szesnastka, winna być ósemka.&#13;
Pod pieśnią odsyłacz do obszerniejszego tekstu w pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, s. 49–50.&#13;
nr 208 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 62,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z incipitem: „U młynarza”, a obok słabo czytelny tekst.&#13;
W rkp. w t. 1 na trzecią miarę alternatywnie ósemki d2 c2, w t. 2 i 6&#13;
górna, w t. 3 dolna wersja, w t. 7 na pierwszą miarę alternatywnie&#13;
ósemki h1 d2, w t. 8 na pierwszą miarę ósemki c2 d2.&#13;
W druku błędnie podane metrum, winno być  .&#13;
nr 209a – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 26r., nr 8, z lokalizacją: „od Nowegomiasta, Białobrzeg”; teka 42, sygn. 1349, k. 26r., nr 9&#13;
z lokalizacją: „od Mszczonowa” i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 29, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „U młynarza Marcina”.&#13;
W obu rkp. z teki 42 melodia zanotowana o sekundę wielką niżej.&#13;
Zapis w druku jest połączeniem tych trzech rękopisów: w rkp. terenowym i w rkp. z teki 42, k. 26r., nr 8, w t. 7 tylko dolna wersja,&#13;
w t. 9 w dolnym wykonaniu pierwsza ósemka c2, w t. 10 na pierwszą miarę ósemki h1 a1, brak t. 11–12; w rkp. z tej samej karty, nr&#13;
&#13;
�113&#13;
&#13;
2 œ #œ œ œ œ&#13;
&amp;&#13;
4&#13;
J J J J&#13;
9 t. 1–6 zanotowane skrótowo:&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
˙&#13;
&#13;
, t.&#13;
&#13;
7–15 zgodne z drukiem, w t. 7 i 12 tylko górna, w t. 9 i 10 tylko&#13;
dolna wersja.&#13;
nr 209b – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 26r., nr 7, z lokalizacją: „od Inowłodza (Rzeczyca)” i rkp. terenowy, teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 154, bez lokalizacji.&#13;
W obu rkp. w t. 13 przy pierwszej nucie alternatywnie g1. W rkp.&#13;
z teki 42 nad melodią oznaczenie tempa: „Vivace”, a tekst zwr. 21&#13;
i 22 zanotowany bez powtórzeń. W rkp. terenowym w t. 10–11&#13;
oprócz wersji drukowanej dopisane lub oznaczone literami wersje&#13;
œœ&#13;
&#13;
œœ œœ&#13;
&#13;
œœ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
œ œ&#13;
alternatywne: &amp;&#13;
, przy czym g1 zanotowane błędnie jako półnuta, a pod melodią: „U młynarza Marcina”, dalej:&#13;
&#13;
				&#13;
				&#13;
				&#13;
				&#13;
&#13;
„Dam ci, panie, i klacze,&#13;
swoją Kasię zapłacę,&#13;
dam ci, panie, i głowę,&#13;
swojej Kasi nie mogę”,&#13;
&#13;
		a następnie zwr. 22 jak w druku.&#13;
s. 92–93 nr 211 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 21,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Kromnów”; tamże, k. 152, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca” – tekst bez melodii.&#13;
Na k. 21 tekst zanotowany skrótowo z inną melodią, por. nr 193&#13;
w suplemencie; na k. 152 incipit: „Coś mi, córuś, jadła”, zwr. 8&#13;
i wiersze 1–3 wariantu: „Wziąć to było rożaneczka”.&#13;
s. 93&#13;
nr 212 – Rkp. Kolberga: teka 16, sygn. 1209, k. 1, bez lokalizacji&#13;
i tamże, k. 6 nr 233, z lokalizacją ogólną: „Czepielew”.&#13;
Na k. 1 zwr. 1–3 bez melodii będące odpisem z wymienionego pod&#13;
pieśnią zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów...&#13;
T. II, s. 357; na k. 6 tekst zwr. 4 także bez melodii.&#13;
Odesłanie do melodii w Pieśniach ludu polskiego (DWOK T. 1),&#13;
nr 37 błędne.&#13;
s. 93–94 nr 213 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 1, bez lokalizacji.&#13;
&#13;
# œ œ&#13;
J&#13;
, w t. 5–6 dolna wersja, t. 4 i 8 w nastęj j&#13;
pującym rytmie: œ œ œ ; w zapisie tekstu w zwr. 2: „porozdzierał”&#13;
W rkp. t. 2: &amp;&#13;
&#13;
zamiast „porozpraszał”.&#13;
&#13;
�114&#13;
&#13;
s. 94&#13;
&#13;
s. 95&#13;
&#13;
nr 214 – Pod pieśnią odesłanie do pierwodruku z melodią&#13;
w opracowaniu fortepianowym w „Przyjacielu Ludu” R. 14: 1847,&#13;
T. 2, nr 34, przedruk: Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK&#13;
T. 67/I), nr 208.&#13;
W „Przyjacielu Ludu” tak jak w T. 25 odsyłacze do wariantu tekstu w zbiorach: Ż. Paulego Pieśni ludu polskiego w Galicji…, tam&#13;
s. 153, nr 19 i K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…,&#13;
T. 2 (nie T. 1), s. 186, tam z notą: „z Mazowsza”.&#13;
nr 215 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 17, nr 134, z lokalizacją: „Łęg na Urzeczu (nad Wisłą), pod Piasecznem”, bez daty,&#13;
tam melodia i tekst zwr. 1 i 4.&#13;
&#13;
2&#13;
œ œ œ ˙&#13;
W rkp. t. 1–3: &amp; 4 œJ œJ œ œ&#13;
, w t. 5, 8–9, 11–12&#13;
górna, w t. 7 dolna wersja; w zwr. 1 w. 1 brzmi: „Oj, tam za jeziorem”, w zwr. 4 w. 4: „utulić” zamiast „pocieszyć”.&#13;
nr 216 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 4,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.&#13;
W rkp. w t. 2 na drugą miarę ósemki a1 fis1, w t. 4 i 9 tylko górna&#13;
wersja, w t. 8 na drugą miarę alternatywnie ósemki d2 cis2, w t. 9&#13;
ostatnia ósemka g1, w t. 11 ostatnia ósemka c2; tekst zanotowany&#13;
skrótowo, brak drugiego wiersza i słowa: „zielonym”.&#13;
Pod pieśnią odsyłacz do obszerniejszego tekstu w pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, s. 60–61.&#13;
nr 217 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 73,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia i fragment tekstu:&#13;
„Z tamtej strony... stoi lipka zielona”.&#13;
W rkp. brak znaku przykluczowego, w t. 1 tylko dolna,&#13;
# j œœ&#13;
œ œ J J œ œ , w t. 8 i 9 tylko górna wersja, t. 11:&#13;
J&#13;
# j j j&#13;
&amp; œ œ Jœ œ .&#13;
&#13;
t. 4–5: &amp;&#13;
&#13;
nr 219 – Rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 152, z lokalizacją&#13;
ogólną: „Rzeczyca”, tam tekst zwr. 2 i 3 bez melodii.&#13;
W rkp. w zwr. 2: „oj nie” zamiast „Kasiu”, a ostatni wiersz nieczytelny. Między tymi zwr. jeszcza jedna:&#13;
„Jak ci będzie zimniuchno,&#13;
przyjdźże do mnie cichuchno,&#13;
owiniesz nóżki w puchowe poduszki,&#13;
to ci będzie ciepluchno”.&#13;
&#13;
�115&#13;
&#13;
s. 96&#13;
&#13;
nr 220 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 14, nr 153, z lokalizacją: „Michrów, pod Tarczynem”, tam melodia wraz z opracowaniem fortepianowym, zob. Pieśni i melodie ludowe… cz. II&#13;
(DWOK T. 67/II), nr 621.&#13;
Tekst por. nr 197 w suplemencie.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu&#13;
Białochrobatów… T. 1, s. 250–251, dotyczy zwrotek 7–13.&#13;
s. 96–97 nr 221 – Rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic Czerska i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 3, tam tekst zwr. 2–16; rkp. Kolberga,&#13;
teka 38, sygn. 1334, k. 6, z lokalizacją: „od Makowa, Czepielew”,&#13;
tam zwr. 1 i 10 bez melodii.&#13;
Wariant tekstu z inną melodią, por. Pieśni i melodie ludowe...&#13;
cz. II (DWOK T. 67/II), nr 622.&#13;
s. 97&#13;
nr 222 – Tekst por. nr 197 w suplemencie. Pod pieśnią odsyłacz&#13;
do obszerniejszego tekstu w pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni,&#13;
podania…, s. 82–83.&#13;
nr 223 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 153,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.&#13;
W rkp. w t. 2 w obu wykonaniach wersja alternatywna:&#13;
&#13;
#&#13;
œ œ œ œ&#13;
&amp;&#13;
, w t. 4 przy pierwszej ósemce alternatywnie&#13;
j j j j&#13;
i ostatnia ósemka: gis1, t. 5: &amp; œ œ œ œ ; w rkp. zwr 1–8, w zwr. 1:&#13;
&#13;
s. 98&#13;
&#13;
„jedzie” zamiast „idzie”.&#13;
Tekst zwr. 9 i 10 w rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic Czerska&#13;
i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 6.&#13;
nr 225 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1308/II, k. 13; rkp. terenowy,&#13;
teka 43, sygn. 1352, k. 152, tam tylko tekst, oba rkp. z lokalizacją:&#13;
„Rzeczyca”.&#13;
W zapisie melodii w t. 1 na pierwszą miarę szesnastki g1 c1, w t. 3&#13;
tylko górna wersja, w t. 5 na pierwszą miarę f2, t. 7 w pierwszym&#13;
wykonaniu dolna wersja, ostatnia ósemka d2, w drugim wykonaniu górna wersja, na trzecią miarę ósemka h1, t. 8 w pierwszym&#13;
wykonaniu górna wersja, w drugim wykonaniu dolna wersja,&#13;
pierwsza ósemka d2, t. 9–12 rozszerzone, z dalszym ciągiem tekstu:&#13;
&#13;
�116&#13;
&#13;
r r&#13;
&amp; œ œ œJ&#13;
&#13;
A&#13;
ja swe - mu&#13;
zwie - czo - ra&#13;
mnie&#13;
&#13;
œ œ&#13;
&amp; R R Jœ&#13;
&#13;
A zra - na&#13;
&#13;
r r&#13;
&amp; œ œ Jœ&#13;
&#13;
że - bym mu&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
R R J J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
mi&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
sie&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
sta - rusz - ko - wi&#13;
po - ca - łu - je,&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
R R J&#13;
&#13;
ma trzy rze - czy&#13;
o pół - no - cy&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
R R J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
pierd - nie,&#13;
&#13;
bo mnie ko -&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
R R J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
nie um - knę - ła&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
R R J&#13;
&#13;
o - srał - by&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
cha&#13;
&#13;
j&#13;
œœ œœ&#13;
J&#13;
&#13;
za - wżdy,&#13;
za - bździ.&#13;
&#13;
..&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
wier - nie,&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
mnie&#13;
&#13;
œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
pe - wnie.&#13;
&#13;
W zapisie tekstu w obu rkp. na końcu zamiast trzech kropek:&#13;
„pierdzi”.&#13;
nr 226 – Pod pieśnią odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni&#13;
ludu Białochrobatów… T. 2, s. 254, tam taki sam tekst.&#13;
s. 99&#13;
nr 227 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 20, z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, w t. 4 i 8 tylko&#13;
górna wersja; w zapisie tekstu w zwr. 2 w. 2: „ręce jako grabie, skóra jak na żabie” i w ostatnim wierszu: „moją żoną” zamiast „miłą&#13;
wiedźmą”.&#13;
s. 99–100 nr 228 – Rkp. Kolberga, teka 13, sygn. 1193, k. 24, nr 1981,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Ostrołęka”.&#13;
W rkp. tekst z odesłaniem do melodii z teki 33, ta melodia opublikowana przez Kolberga, zob. T. 25, nr 687, tam z wariantem&#13;
pierwszej zwrotki.&#13;
s. 100 nr 229 – Melodia z incipitem: „Idzie Kaśka” w rkp. terenowym&#13;
Kolberga: teka 7, sygn. 1156, k. 2, bez lokalizacji.&#13;
W rkp. zapis ołówkowy, słabo czytelny i niepełny, t. 5 i 6:&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
następujący:&#13;
		&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&amp; œ œœ&#13;
&#13;
, następnie dwa takty puste i dalej zapis&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ œ œœ œ œ œ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
nr 230 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 74,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z incipitem: „Maciek&#13;
idzie prosto drogą”.&#13;
W rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym,&#13;
zapis niepełny:&#13;
&#13;
�j&#13;
&amp; œ œ œ. œ&#13;
&amp; œ #œ œ&#13;
&#13;
117&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ œ. œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
&#13;
œœœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œœ&#13;
œ œœœ&#13;
œ œ œœœ&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&amp; œ #œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
#œ œ œ œ&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
Pod pieśnią odsyłacz do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 161–162 taki sam tekst.&#13;
s. 101 nr 231 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 24, z lokalizacją ogólną: „Książenice, Grodzisk”.&#13;
W rkp. brak znaku przykluczowego, w t. 4 na drugą miarę alternatywnie dwie ósemki e2 d2, t. 6: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
œœ œœ œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
, t. 9–16 zanoto-&#13;
&#13;
wane o kwartę czystą wyżej, w t. 12 tylko dolna wersja, w t. 14 na&#13;
drugą miarę dwie ósemki a1 a1; w zapisie tekstu w zwr. 1: „szczęś­&#13;
liwa ta” zamiast „nieszczęsna”.&#13;
Por. Łęczyckie (DWOK T. 22), nr 215.&#13;
nr 232 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 47, nr 10 – melodia&#13;
z incipitem: „Gęś pierze na jeziorze” i teka 16, sygn. 1209, k. 3,&#13;
nr 40 – tekst, oba rkp. z lokalizacją: „od Żychlina”.&#13;
W rkp. w t. 1 w drugim wykonaniu na trzecią miarę ósemka g1,&#13;
w t. 2 w obu wykonaniach górna wersja, druga szesnastka d2. W rkp.&#13;
z teki 16 odesłanie Kolberga do pierwodruku melodii z tekstem&#13;
w Pieśniach ludu polskiego, Poznań 1842–45, s. 25, nr 29, przedruk:&#13;
Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I), s. 58, nr 29.&#13;
W innym rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 6, nr 251, z lokalizacją ogólną: „od Warszawy” tekst jak zwr. 1 połączony z melodią&#13;
opublikowaną pod nr. 233, zob. następny przypis.&#13;
s. 102 nr 233 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 52, nr 219, z lokalizacją: „Babice”, tam melodia połączona odsyłaczem z tekstem jak zwr. 1 poprzedniego numeru. W zapisie melodii tylko&#13;
&#13;
�118&#13;
&#13;
dolna wersja, melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, t. 3:&#13;
&#13;
# r r j r&#13;
&amp; œœœ. œ .&#13;
&#13;
s. 103 nr 236 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 152, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam tekst bez melodii. W rkp. w zwr.&#13;
2 zamiast w. 1 i 2 tylko: „Już i dzieciom chleba trzeba”.&#13;
s. 103–104 nr 237 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 21, bez&#13;
lokalizacji. W rkp. w t. 4 w obu wykonaniach górna wersja; w zapisie tekstu w zwr. 4 w. 4: „obraca” zamiast „przewraca” i w zwr.&#13;
9 brak w. 2.&#13;
s. 104 nr 238 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 30, nr 52, z lokalizacją: „Babice pod Warszawą” – melodia z incipitem: „Ożenił się fajt&#13;
majt” i teka 13, sygn. 1193, k. 24, nr 1980, z lokalizacją ogólną: „od&#13;
Ostrołęki” – tekst.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, nad melodią&#13;
notatka Kolberga: „Polka”, obok – ołówkiem: „Pieśń”; pod melodią&#13;
dopisany ołówkiem akompaniament:&#13;
&#13;
# 2 jj&#13;
œ œ&#13;
&amp; 4 œ œ œJ œJ&#13;
œ&#13;
? # 42 œ œ œ œ œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
O - że - nił się&#13;
&#13;
fajt majt...&#13;
&#13;
œ œ œj j œ œjœj j j j j œ œ œ œ œj j œ&#13;
JJ œ œ&#13;
œ œ œ œ JJ JJ œ œ&#13;
œœ œœ&#13;
&#13;
œœ œ œ œœ&#13;
œ œ&#13;
&#13;
œœ&#13;
&#13;
œ œœ œœ&#13;
œ&#13;
&#13;
œœ œ&#13;
œ ;&#13;
&#13;
w zapisie tekstu w zwr. 2: „toporek” zamiast „stęporek”.&#13;
s. 105 nr 239b – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 42,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z incipitem: „A wstańże synowa”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, w t. 1 na pierwszą miarę alternatywnie triola szesnastkowa g1 h1 c2, w t. 3 tylko&#13;
górna wersja, w t. 4 na ostatnią miarę alternatywnie szesnastki f2&#13;
e , t. 5:&#13;
2&#13;
&#13;
# n&#13;
œ œ œœœ&#13;
œ&#13;
&amp;&#13;
3&#13;
&#13;
, w t. 7 tylko dolna wersja.&#13;
&#13;
Pod pieśnią odsyłacz do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam w wyd. z 1869 roku na s. 82 obszerniejszy tekst.&#13;
nr 240 – Takty 1–4: Rkp. Kolberga: teka 7, sygn. 1156, k. 38,&#13;
z lokalizacją: „od Kiernozi (Złaków Borowy)”, tam z obszerniejszym&#13;
niż w druku tekstem; teka 33, sygn. 1305, k. 47, nr 14, z lokalizacją:&#13;
„Złaków Borowy pod Łowiczem” – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 3,&#13;
nr 44, z lokalizacją jak w tece 33, tam również obszerniejszy tekst.&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana o tercję wielką niżej, w t. 3 i 4&#13;
w obu wykonaniach górna wersja; w rkp. z teki 7 i 16 między zwr.&#13;
&#13;
�119&#13;
&#13;
1 i 2 jeszcze:&#13;
			&#13;
„Oj, ja się spodziewała,&#13;
da, zza Warszawy kupca,&#13;
oj, a wyście mnie dali,&#13;
da, za takiego głupca”.&#13;
&#13;
s. 106&#13;
&#13;
s. 107&#13;
&#13;
s. 108&#13;
&#13;
s. 109&#13;
&#13;
W rkp. z teki 33 i 16 odesłanie Kolberga do pierwodruku melodii&#13;
z tekstem w Pieśniach ludu polskiego, Poznań 1842–45, s. 51, nr 55,&#13;
przedruk: Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I), nr 55.&#13;
nr 241 – Tekst por. nr 208 w suplemencie.&#13;
nr 243a – Por. nr 220 w suplemencie.&#13;
nr 244 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7/2, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.&#13;
W rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym&#13;
i fragment tekstu: „Był tu ligar, ligar, Ligarewicz”.&#13;
Pod pieśnią odsyłacz do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 54–55 obszerniejszy tekst.&#13;
nr 245 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 72,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam w zapisie melodii tylko górna&#13;
wersja, a pod nią tylko pierwsza zwrotka tekstu.&#13;
Pod pieśnią odsyłacz do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 53–54 obszerniejszy tekst.&#13;
nr 246 – Melodia z incipitem: „Na Podolu kuźnia stała” i „Na Podolu w scyrem polu” w rkp. terenowym Kolberga, teka 1, sygn. 1122,&#13;
j&#13;
k. 7r., nr 67, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.&#13;
œœ œ œœ œ&#13;
W rkp. w t. 2 ostatnia i w t. 5 pierwsza nuta a1, t. 4: &amp; J&#13;
,&#13;
brak t. 8.&#13;
Pod pieśnią odsyłacz do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 35–36 taki sam tekst.&#13;
nr 248 – Pod pieśnią odesłanie do wariantu tekstu w zbiorze&#13;
K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 1, s. 56–58,&#13;
tam z notą: „z Podlasia”.&#13;
nr 249 – Pod pieśnią odsyłacz do pracy K. Kozłowskiego Lud.&#13;
Pieśni, podania…, tam na s. 105–106 obszerniejszy wariant tekstu.&#13;
nr 250 – Melodia z fragmentem tekstu: „Kiej brat na wojne wyjezdzał, swoją siostrę upominał” w rkp. terenowym Kolberga, teka 1,&#13;
sygn. 1122, k. 7r., nr 68, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.&#13;
&#13;
�120&#13;
&#13;
œ&#13;
W rkp. tylko górna wersja, t. 2: &amp;&#13;
&#13;
œ œ œœœ&#13;
&#13;
, w t. 3 ≥ przy c2.&#13;
&#13;
Pod pieśnią odsyłacz do pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 41–42 taki sam tekst.&#13;
s. 109–110 nr 251 i przyp. 1 – W przyp. na s. 109 Kolberg odsyła do legend herbowych, zob. J.I. Kraszewski Poezja szlachecka. Legendy herbowe, „Gazeta Warszawska” R. 92: 1854, nr 332–336, w nrze&#13;
333 o Piotrze z Radzikowa, w przypisach do tej strony (T. 25,&#13;
s. 277 nlb.) fragmenty artykułu z odesłaniem do źródła.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 36–38 wariant tekstu.&#13;
s. 110 nr 252a – Rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic Czerska i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 6.&#13;
nr 252b – Melodia z incipitem: „Gdzieżeś się Jasiu zabawił” w rkp.&#13;
terenowym Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7/2, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w rkp. tylko górna wersja, w t. 1 na drugą miarę dwie ósemki f1 a1, t. 3:&#13;
&#13;
&amp;b&#13;
&#13;
œ œ œ. œ&#13;
J , t. 7: &amp; b œœ&#13;
&#13;
œ œ œœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 68 tekst obszerniejszy.&#13;
s. 111–112 nr 254 – Rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic Czerska i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 2, tam fragmenty tekstu: zwr. 5, 6&#13;
(w. 1 i 2), zwr. 2, 7, 8 i zwr. 3 (w. 1 i 2).&#13;
s. 112 nr 255 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 152,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam tekst bez melodii.&#13;
W rkp. w zwr. 2 w. 1: „wyszedł ja” zamiast „wyszedłem”, w zwr. 7&#13;
w. 3: brak „ta i”, w. 6: „dzieci, dzieci” zamiast „dziécię, dziécię”.&#13;
s. 113 nr 257 – Rkp. Kolberga: teka 50/3, k. 21, z lokalizacją jak w druku;&#13;
rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 154, bez lokalizacji, tam tekst&#13;
bez melodii.&#13;
W obu rkp. w zwr. 1: „była” zamiast „był” i „mi się” zamiast „mu się”;&#13;
w zwr. 2 zamiast w. 1 i 2 tylko: „obalić się nie boję” jako ostatni wiersz.&#13;
s. 113–114 nr 258 – Rkp. Kolberga, teka 15, sygn. 1204, k. 30, z lokalizacją:&#13;
„od Warszawy”, nad melodią notatka Kolberga: „Obertas”. W rkp.&#13;
t. 3 i 7 taki sam jak t. 1, w zapisie tekstu w zwr. 2 przed w. 3: „da”.&#13;
W zbiorze J. Knopki Pieśni ludu krakowskiego... na s. 151 tekst&#13;
obszerniejszy.&#13;
&#13;
�121&#13;
&#13;
s. 114 nr 260 – Melodia z incipitem: „Mój kielisku, mój kochany” w rkp.&#13;
terenowym Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 77, z lokalizacją&#13;
ogólną: „Czaplin”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, w t. 4 tylko&#13;
dolna wersja, w t. 5 przy ostatniej ósemce alternatywnie c2.&#13;
s. 115 nr 261 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 21, z lokalizacją:&#13;
„od Czerska (Brzeszcze, Kawęczyn)”, obok tekstu notatka Kolberga:&#13;
„Gałganowski z Podola”; tekst bez melodii w rkp. J. Konopki Pieś­&#13;
ni ludu z okolic Czerska i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 3.&#13;
W rkp. z teki 42 w zwr. 4: „ty matulu” zamiast „stara maci”, w zwr. 7&#13;
jeszcze jeden wiersz: „do wojska, do Moskali”; w rkp. z teki 45&#13;
w zwr. 3 w. 1 i 2: „Jesce siabli nie przypiął, jusci jej do nog padł”&#13;
i brak ostatniego wiersza.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do pierwodruku w „Przyjacielu Ludu” R. 14:&#13;
1847, T. 2, nr 40, przedruk: Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK&#13;
T. 67/I), nr 213.&#13;
nr 262 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 21, z lokalizacją jak&#13;
w druku. W rkp. w t. 7 i 8 tylko górna wersja. Pod melodią tekst&#13;
zwr. 2–7 jak nr 261, przy czym w zwr. 5 w. 1–2:&#13;
„Matka oknem wyjrzała&#13;
i serdecznie zapłakała itd.”,&#13;
w zwr. 6 w. 1–2:&#13;
A oddał mnie jeden pan,&#13;
pan tutejszy szelma sam itd.”.&#13;
s. 116 nr 263 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 21, z lokalizacją jak&#13;
w druku; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 24, z lokalizacją:&#13;
„Książenice, Grodzisk”; teka 2, sygn. 1124, k. 20v., bez lokalizacji,&#13;
w tym ostatnim rkp. melodia z incipitem: „A do wojska”.&#13;
W rkp. z teki 2 i 43 melodia zanotowana sekundę wielką wyżej.&#13;
W rkp. z teki 42 w t. 7, 8 i 12 tylko górna wersja, t. 8 zanotowany&#13;
o sekundę wielką wyżej, tam w zwr. 7 w ostatnim wierszu: „oddał” zamiast „brał”. W rkp. z teki 43 w t. 7 tylko górna, w t. 8 i 12&#13;
tylko dolna wersja, w t. 10 na drugą miarę ćwierćnuta f2, t. 11:&#13;
&#13;
&amp;b&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ&#13;
&#13;
, poniżej oddzielnie zanotowany tekst: zwr. 1 w. 1&#13;
&#13;
i 2, po niej jeszcze: „A pojadę ja, wyjrzyj”, dalej zwr. 5 w. 1 i 2, zwr.&#13;
&#13;
�122&#13;
&#13;
8–9 i zwr. 12. W rkp. z teki 2 w t. 7 i 8 tylko górna wersja, t. 10–12:&#13;
&#13;
&amp;b œ&#13;
&#13;
œ œ œ œ œ œ œœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
s. 116 nr 264 – Rkp. terenowy Kolberga: teka 1, sygn. 1122, k. 7/2, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z incipitem: „Z tamtej strony&#13;
ciemny las”.&#13;
W rkp. 1 w t. 2 w dolnej wersji pierwsza ósemka d2, w t. 4 na&#13;
pierwszą miarę górna wersja, lub alternatywnie ósemki a2 g2, w&#13;
t. 6 tylko górna wersja, t. 7 nieczytelny, w t. 8 na drugą miarę&#13;
alternatywnie ósemki g1 f1, od t. 11 widoczne trudności Kolberga&#13;
&#13;
b&#13;
w zapisie metrorytmicznym: &amp;&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
s. 117–118 nr 265 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 32,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Płochocin” i teka 43, sygn. 1352, k. 20r.,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Kromnów”, tam melodia z incipitem: „Hej,&#13;
zabujały”.&#13;
W rkp. z teki 43 melodia zanotowana o tercję małą wyżej, w t. 3&#13;
i 6 druga ósemka a1, t. 4 zanotowany o kwintę czystą wyżej, na&#13;
czwartą miarę ósemki h1 a1. W rkp. z teki 42 t. 1 i 2 zanotowane&#13;
o sekundę wielką wyżej, w t. 2 na pierwszą miarę ćwierćnuta c2,&#13;
na trzecią i czwartą ćwierćnuty f1 b1, t. 3 i 6 zanotowane o kwartę&#13;
czystą wyżej w wersji jak w tece 43, t. 4 zanotowany o sekstę małą&#13;
wyżej, t. 5 o tercję małą wyżej; zapis tekstu w tej tece skrótowy,&#13;
zanotowana zwr. 1, zwr. 2 do słowa: „listecki”, dalej zwr. 6 i 7, przy&#13;
czym po: „ojcu” jeszcze „do domu” i „siwe wołki” zamiast „kare&#13;
konie”, następnie wiersze 3 i 4 zwr. 3, po nich zwr. 4, a na zakończenie: „kochaneczka pierścionki”.&#13;
Odesłanie pod pieśnią dotyczy fragmentu artykułu ks. W. Siarkowskiego Materiały do etnografii ludu polskiego z okolic&#13;
Kielc opublikowanego w „Zbiorze Wiadomości do Antropologii Krajowej” (ZWAK) 1880, T. 4, tam na s. 109 (dział III etnol.)&#13;
wariant tekstu (początek artykułu: 1878, T. 2, s. 209–259; 1879,&#13;
T. 3, s. 3–61).&#13;
s. 118 nr 266 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 21, bez&#13;
lokalizacji.&#13;
W rkp. brak znaku przykluczowego, melodia zanotowana o tercję małą wyżej, w t. 5 na pierwszą miarę tylko dolna wersja, na&#13;
czwartą alternatywnie ósemki tercja: fis1 a1 i g1; w zwr. 1: „Hej,&#13;
zabujały” zamiast „rozbujały”, a po zwr. 1 tekst następujący:&#13;
			&#13;
&#13;
�123&#13;
&#13;
			&#13;
			&#13;
			&#13;
&#13;
„Oj, trzeba, trzeba do pana ojca list pisać,&#13;
oj, niechże on te kare konie sprzedaje,&#13;
a mnie biednego z tej niewoleńki dostaje”,&#13;
&#13;
a dalej jeszcze fragment kolejnej zwrotki: „siwe krowy sprzedaje”.&#13;
nr 267 – Melodia z incipitem: „Rozbujały się siwe łabędzie” w rkp.&#13;
terenowym Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 3, z lokalizacją&#13;
ogólną: „Czaplin”.&#13;
W rkp. w t. 4 na pierwszą miarę ćwierćnuta d1, w t. 5 na pierwszą&#13;
miarę górna wersja, na drugą dolna, przy drugiej ósemce alternatywnie triola szesnastkowa c2 h1 a1, w t. 6 przy drugiej ósemce&#13;
alternatywnie szesnastki h1 a1.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania… (1867), tam na s. 136–137 tekst obszerniejszy.&#13;
nr 268 – Melodia z incipitem: „Żołnierz ci ja, żołnierz, smutne&#13;
moje życie” w rkp. terenowym Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r.,&#13;
nr 8, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam w t. 1 górna wersja i alternatywnie ósemki e1 e1 c2 a1, w t. 6 tylko górna wersja.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 140 pod nr VIII obszerniejszy wariant tekstu; tekst&#13;
jak u Kolberga zwr. 2–3 w wyd. z 1867 roku, zeszyt 2, tam na s. 138.&#13;
s. 119 nr 269 – Melodia z incipitem: „Idzie żołnierz” w rkp. terenowym&#13;
Kolberga, teka 7, sygn. 1156, k. 2, bez lokalizacji.&#13;
&#13;
œœ œœ œ œ&#13;
&#13;
W rkp. t. 2: &amp;&#13;
, w t. 3 trzecia ósemka d2, w t. 4 i 6&#13;
tylko górna wersja, w t. 4 w druku na drugą miarę błędnie ósem-&#13;
&#13;
œ œj œ œ œ&#13;
ka, winna być ćwierćnuta, t. 5: &amp;&#13;
, w t. 7 na pierwszą&#13;
&#13;
miarę triola ósemkowa: d2 c2 h1.&#13;
nr 270 – Takty 1–4 w rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1308/I, k. 30, nr 46,&#13;
z lokalizacją: „Grzymkowice pod Białą (w Rawskiem)”, tam z tekstem&#13;
i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 71, z lokalizacją: „Grzym[kowice]”, tam melodia z incipitem: „Zielenią się góry, lasy, pola”.&#13;
W rkp. z teki 43 wersja alternatywna dla t. 3–4:&#13;
&#13;
j&#13;
œ.&#13;
œ&#13;
&amp; œ œ œ Jœ œ œ œœJ œ . œ ; w rkp. z teki 33 t. 1–4 czterokrotnie&#13;
&#13;
powtórzone, w pierwszym i drugim wykonaniu wersja jak w druku, w trzecim i czwartym wykonaniu t. 3–4:&#13;
&#13;
œ . œj œ œ œ œ œ œ&#13;
&amp;œ œœ&#13;
.&#13;
&#13;
�124&#13;
&#13;
W rkp. z teki 33 w zwr. 2 w. 4: „Jasieńku” zamiast „zołnierzu”,&#13;
w zwr. 6 w. 1: „Nie płacz, nie płacz” zamiast „Nie płac, Kasiu”,&#13;
a w. 3 i 4: „wybierzże sobie z tysiąca jednego”, zamiast zwr. 7 i 8:&#13;
„Choćbym wybierała i nie wybierała,&#13;
nie będzie takiego, jakiegom ja miała.&#13;
Oj, nie będzie takiego na świecie,&#13;
dziewczyno moja, to tylko dla ciebie”.&#13;
nr 271 – Rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 154, bez lokalizacji,&#13;
tam melodia z incipitem: „W zielonym gaiku”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana w metrum , przy zachowaniu tych&#13;
samych wartości rytmicznych, w t. 2 w pierwszym wykonaniu:&#13;
&#13;
&amp; œ.&#13;
&#13;
j&#13;
œ , w drugim dwie ćwierćnuty g1 g1, w t. 7–10 brak&#13;
&#13;
znaku powtórki, w t. 9 na pierwszą miarę górna, na drugą dolna&#13;
wersja, w t. 10 tylko dolna wersja.&#13;
Por. nr 246 w suplemencie.&#13;
s. 120 nr 272 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 9,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam pod nutami podpisane dwa&#13;
pierwsze wersy drugiej zwrotki.&#13;
W rkp. brak t. 1–2, w t. 8 i 9 tylko dolna wersja, w t. 12 na pierwszą&#13;
miarę alternatywnie ósemki h1 d1, w t. 14 tylko górna wersja.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do wariantu w „Przyjacielu Ludu” R. 14:&#13;
1847, T. 2, nr 37, przedruk: Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK&#13;
T. 67/I), nr 210.&#13;
nr 273 – Rkp. Kolberga: teka 50/3, sygn. 1357, k. 19, z lokalizacją: „od Warszawy (Wilanów)”; rkp. terenowy, teka 7, sygn. 1156,&#13;
k. 2, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem „A kto chce rozkoszy&#13;
użyć”.&#13;
W rkp. z teki 50 widoczna melodia oraz zwr. 1–2 i 5–6, przy czym&#13;
w zwr. 5: „Stwórcę” zamiast „Boga”; pozostała część karty odcięta.&#13;
Por. nr 261 w suplemencie.&#13;
Odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania… s. 138,&#13;
nr 6 winno być pod następną pieśnią (nr 274).&#13;
s. 121 nr 274 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 19,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Kromnów” i teka 42, sygn. 1349, k. 19, z lokalizacją: „od Kałuszyna”.&#13;
W obu rkp. t. 3: &amp;&#13;
&#13;
# œ œ jœ&#13;
J J œ J ; w rkp. z teki 43 zwr. 1 i 2 jak&#13;
&#13;
�125&#13;
&#13;
w druku, następnie wiersze 3 i 4 zwr. 3, po nich: „ni żadnego przyjaciela, tylko Boga zbawiciela”, a na zakończenie wiersze 1 i 2 zwr.&#13;
3; w rkp. z teki 42 tekst jak w druku, a na zakończenie jeszcze&#13;
powyższy dwuwiersz: „ni żadnego…”.&#13;
W zbiorze K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, s. 138, nr 6&#13;
wariant tekstu, zob. poprzedni przypis.&#13;
nr 275 – Melodia z incipitem: „Od samej Warszawy” w rkp. Kolberga, teka 7, sygn. 1156, k. 2, bez lokalizacji.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, t. 4:&#13;
&#13;
#&#13;
&amp; œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
, w t. 6 tylko dolna wersja, w t. 3 i 8 ostatnia nuta&#13;
&#13;
nieczytelna.&#13;
Odesłanie pod pieśnią dotyczy fragmentu artykułu ks. W. Siarkowskiego Materiały do etnografii ludu polskiego z okolic Kielc…&#13;
„Zbiór Wiadomości…” 1880, T. 4, tam na s. 108 (dział III etnol.)&#13;
wariant tekstu.&#13;
s. 121–122 nr 276 – Melodia z fragmentem incipitu: „…polu byliczeńka”&#13;
w rkp. Kolberga, teka 7, sygn. 1156, k. 2, bez lokalizacji.&#13;
Rkp. uszkodzony, brak t. 1 i pierwszej nuty w t. 2, w t. 8 na pierwszą miarę ćwierćnuta h1 lub alternatywnie dwie ósemki c2 h1.&#13;
s. 122 nr 277 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 19, nr 164, z lokalizacją: „Babice pod Warszawą”. W rkp. melodia wraz z akompaniamentem fortepianowym i wariantem tekstu, zob. Pieśni i melodie&#13;
ludowe… cz. II (DWOK T. 67/II), nr 692.&#13;
s. 123 nr 278 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1308/II, k. 23, z lokalizacją:&#13;
„Moczydło pod Warszawą”; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 7, bez lokalizacji.&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, zapis rozszerzony, w tece 33 zapis następujący:&#13;
&#13;
# 4 #œ œ&#13;
j j j&#13;
œ œ # œ œ œ œJ œJ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ&#13;
&amp; 4œ&#13;
J J J&#13;
I - dą wo - zy&#13;
&#13;
za wo - za-mi,&#13;
&#13;
na-pot -ka-li pa-nie- ne - czkę, sia - daj z na - mi.&#13;
&#13;
U&#13;
j&#13;
j&#13;
# #œ œ&#13;
œ œœ # œ œ œ œJ œJ œ œ œJ Jœ œ œ œ œ œ œ&#13;
&amp; œ&#13;
,&#13;
J&#13;
J&#13;
Sia-daj z na-mi, żoł - nie - rza-mi, wczo-raj by -łaś pa-nie -ne - czką, a dziś pa - ni.&#13;
&#13;
a pod melodią tekst jak w druku; w rkp. z teki 43 brak t. 5–6 z powyższego przykładu, w t. 3 dwie pierwsze ósemki: e2 d2, a w zapisie tekstu z tej teki w zwr. 7 wariant: „masztalerzom” zamiast&#13;
„szalbierzom”.&#13;
&#13;
�126&#13;
&#13;
nr 279 – Rkp. Kolberga – melodia i tekst w rkp. J. Grajnerta, sygn.&#13;
460 (dawna TNW 150), k. 237r. W rkp. refren brzmi: „Hej, chłodno&#13;
i głodno, żyję sobie swobodno”.&#13;
s. 124 nr 280a – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1308/II, k. 11 i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 152.&#13;
Rkp. z teki 33 uszkodzony, widoczne tylko zwr. 6, 7 i 15–17, reszta&#13;
karty odcięta; w rkp. z teki 43 zwr. 2 i 3, po nich 5–7, a następnie&#13;
9–17. W obu rkp. tekst zanotowany jako dalszy ciąg pieśni nr 296,&#13;
zob. przypis do tej pieśni.&#13;
s. 125 nr 281 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 7, bez&#13;
lokalizacji. W rkp. zapis następujący:&#13;
&#13;
    &#13;
    &#13;
&#13;
     &#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
      &#13;
&#13;
  &#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
     &#13;
&#13;
  &#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
      &#13;
&#13;
  &#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
    &#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
    &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 .&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
nr 282 – W zbiorze K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…&#13;
w wydaniu z 1867, zeszyt 2 na s. 139 nr X wariant tekstu, w wydaniu z 1869 tego numeru brak (po numerze IX od razu nr XI).&#13;
s. 126 nr 283 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 35, sygn. 1315,&#13;
k. 9, z lokalizacją ogólną: „Chochołów, Tretki” i teka 33,&#13;
sygn. 1308/II, k. 23, z lokalizacją: „od Gostynina i Płocka”. W obu&#13;
# r r œ&#13;
œ&#13;
rkp. t. 8: &amp; œ œ J J , a tekst jak w druku; w rkp. terenowym&#13;
brak znaku przykluczowego.&#13;
nr 284 i wariant – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/II, k. 23,&#13;
z lokalizacją: „Zalesie”.&#13;
r r&#13;
&#13;
# œœ œœ œ&#13;
&amp; RRJ&#13;
rœ&#13;
r r&#13;
œ&#13;
œ œ œj J œ R Jœ&#13;
&#13;
W rkp. w t. 1 druga nuta a1, t. 3:&#13;
&#13;
# r j&#13;
&amp; œ œr œ œj&#13;
&#13;
r r j œ&#13;
œ œ œ J&#13;
&#13;
œ&#13;
J , t. 5–8:&#13;
j&#13;
œ , po t. 8&#13;
&#13;
dogrywka taka jak dolna wersja t. 5–8 w druku, w ostatnim takcie&#13;
druga nuta c2; pod melodią tekst jak w druku.&#13;
Wariant zamieszczony pod notką: „Inni odmieniają” w rkp. J. Grajnerta, sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 236, tam w zwr. 1: „żołnierzy”, a „ułanów” podpisane jako wariant, w zwr. 2 „uciekała”&#13;
zamiast „zbiegała”.&#13;
&#13;
�127&#13;
&#13;
s. 127 nr 285 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/II, k. 23, bez lokalizacji.&#13;
W rkp. w t.11 na drugą miarę ósemka i dwie szesnastki d2 d2 e2,&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
##&#13;
œ . œœ œœ&#13;
t. 14: &amp;&#13;
&#13;
˙œ . œœ œ . œ&#13;
œ.&#13;
; w rkp. zwr. 1 brzmi:&#13;
&#13;
„Obiecała dać na wale,&#13;
naści naści, i ty jenerale,&#13;
jenerale, dać na wale, jenerale,&#13;
obiecała dać, z sobą poigrać,&#13;
obiecała dać, z sobą poigrać”;&#13;
przy czym pod każdym „obiecała” podpisany wariant „po żołniersku", a pod „poigrać” wariant „pohulać”, kolejne zwr. zanotowane&#13;
skrótowo:&#13;
„Obiecała na lawecie,&#13;
naści i tobie kornecie.&#13;
[Obiecała] na armacie,&#13;
[naści i tobie] kamracie.&#13;
[Obiecała na] kołnierzu,&#13;
[naści i tobie] żołnierzu.&#13;
[Obiecała na] bagnecie… .&#13;
[Obiecała na] koniku,&#13;
[naści i tobie] poruczniku”.&#13;
s. 127–128 nr 286 – Tekst bez melodii w rkp. J. Konopki Pieśni ludu&#13;
z okolic Czerska i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 1. W rkp.&#13;
zwr. 1–8, a następnie zwr. 15, 12, 9, 10, 14, 13 i 11. Por. też nr 260&#13;
w suplemencie.&#13;
s. 128 nr 287 – Rkp. Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 29, nr 9 – melodia&#13;
z incipitem: „Jedzie Drewicz” i rkp. terenowy, tamże, k. 154 – tekst,&#13;
oba zapisy bez lokalizacji.&#13;
W rkp. w t. 2 ostatnia ósemka alternatywnie e1, t. 5 w pierwszym&#13;
wykonaniu górna wersja, w drugim na drugą miarę ósemki a1 fis1,&#13;
w t. 6 w obu wykonaniach górna, w t. 7 w obu wykonaniach dolna&#13;
wersja, t. 8 w drugim wykonaniu: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
œ.&#13;
&#13;
j&#13;
œ ; w zapisie tekstu&#13;
œ&#13;
&#13;
�128&#13;
&#13;
najpierw zwr. 7–9, po nich: 1–6, przy czym w zwr. 3: „Puławskiego” zamiast „Zarembego”.&#13;
s. 128–129 nr 288 – Rkp. Kolberga, teka 36, sygn. 1320, k. 10r., z lokalizacją:&#13;
„Kawęczyn pod Piasecznem”, bez daty: „1841”; rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic Czerska i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 3–4,&#13;
tam tekst bez melodii.&#13;
W rkp. melodia zanotowana w metrum  przy zachowaniu tych&#13;
samych wartości rytmicznych, pod melodią częściowo zanotowany akompaniament:&#13;
&#13;
2&#13;
&amp;4 œ&#13;
&amp; 42&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
Je&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
den&#13;
&#13;
∑&#13;
&#13;
œ&#13;
?2 œ&#13;
4&#13;
&amp;œ&#13;
&#13;
nic&#13;
&#13;
∑&#13;
&#13;
&amp;&#13;
?&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
&amp;œ&#13;
i&#13;
&#13;
&amp;&#13;
?&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
i&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
my&#13;
&#13;
œœ&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
nic&#13;
&#13;
∑&#13;
&#13;
œœ&#13;
œ&#13;
&#13;
śli&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
˙˙&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
nie&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
bił,&#13;
&#13;
nie&#13;
&#13;
œ.&#13;
za&#13;
&#13;
˙˙˙&#13;
&#13;
ca&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
ły&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
bar - dzo&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
bił,&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
bar - dzo&#13;
&#13;
˙˙&#13;
˙&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
dzień&#13;
&#13;
∑&#13;
&#13;
po&#13;
&#13;
lo&#13;
&#13;
œ&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
się&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
˙˙&#13;
&#13;
fra&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
so&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
fra&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
wał,&#13;
&#13;
œœ&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
się&#13;
&#13;
∑&#13;
&#13;
wał&#13;
&#13;
œ.&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
˙&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
∑&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ&#13;
œœ&#13;
&#13;
œ&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
∑&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
˙&#13;
&#13;
œœ&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
wy&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ.&#13;
za&#13;
&#13;
∑&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
˙&#13;
&#13;
œ&#13;
œœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
-&#13;
&#13;
so&#13;
&#13;
œœ&#13;
&#13;
œ&#13;
-&#13;
&#13;
wał.&#13;
&#13;
∑&#13;
&#13;
œœ&#13;
&#13;
;&#13;
&#13;
w zapisie tekstu z teki 36 w zwr. 2 w. 4: „nic być nie może”,&#13;
w zwr. 4 w. 4: „pona słuchiwali”, w zwr. 8 brak w. 2 i 3.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do wariantu w pracy K. Kozłowskiego Lud.&#13;
Pieśni, podania…, s. 142–143.&#13;
&#13;
�129&#13;
&#13;
s. 129 nr 289 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 29, nr 45, z lokalizacją: „Boguszyce, pod Rawą”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 2 na&#13;
drugą miarę ósemki h1 g1, a w zapisie tekstu jeszcze jedna zwrotka,&#13;
zob. nr 696 – ostatnia zwr. w cz. II Pieśni i melodii ludowych…&#13;
(DWOK T. 67/II).&#13;
Por. Kaliskie. Suplement (DWOK T. 79), nr 127.&#13;
nr 290 – Rkp. Kolberga, teka 50/3, k. 18, z lokalizacją: „od Warszawy, Pragi”.&#13;
# j j j&#13;
œ&#13;
W zapisie melodii w t. 1 alternatywnie: &amp; œ œ œ J , w t. 7 na&#13;
drugą miarę alternatywnie ósemki fis1, fis1, w t. 10 tylko dolna&#13;
wersja, w t. 11 dwie ćwierćnuty d2 h1, w t. 12 przy pierwszej ósemce alternatywnie d2.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do obszerniejszego tekstu w pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, s. 143–144.&#13;
s. 130–131 nr 291 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 35, sygn. 1315/B, k. IV,&#13;
bez lokalizacji, tam t. 1–4, pod melodią incipit: „Owo ja Mazur&#13;
sumno bogaty”, a poniżej tekst zwr. 5–8.&#13;
W rkp. tak jak w druku odesłanie do „Przyjaciela Ludu” R. 2: 1836,&#13;
T. 2, nr 48, tam pełny tekst i nota nad pieśnią jak w druku, bez&#13;
lokalizacji. Pod pieśnią także odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 2, s. 237–241, z notą: „Znana&#13;
w całem Mazowszu”, tam wariant tekstu, a w T. 2, s. 306–308,&#13;
z notą: „Ubiór mazowiecki” i tytułem: „Mazurek” melodia i tekst&#13;
jak u Kolberga w druku.&#13;
s. 132–133 nr 292b – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 152,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam tekst bez melodii.&#13;
W rkp. po zwr. 1 jeszcze:&#13;
„Jedna u praczki, druga u szwaczki,&#13;
trzecia w oknie, czwarta moknie,&#13;
piąta w wannie, szósta na mnie,&#13;
siódma w schowaniu”;&#13;
dalej zwr. 2 i 3, po zwr. 3 fragmenty: „Miałem porteczki od karczmareczki…, co pojechał... w łeb postrzelony”, następnie zwr. 4 i 5&#13;
oraz tekst mówiony przez muzykanta.&#13;
s. 133 nr 293 – Pod pieśnią odesłanie do zbioru A. Sowińskiego Chants&#13;
polonais…, tam pod nr. 17 melodia i tekst.&#13;
s. 134 nr 295 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 153,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam melodia z incipitem: „Chło-&#13;
&#13;
�130&#13;
&#13;
pek ci ja, chłopek, w polu dobrze orzę”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, t. 2:&#13;
&#13;
&amp; b œ œ œ œ , w t. 5 druga szesnastka b1, w t. 7 i 8 tylko dolna&#13;
&#13;
wersja, w t. 7 na trzecią, a w t. 8 na pierwszą miarę g1.&#13;
Tekst por. T. 25, nr 295 i DWOK T. 41, nr 1221.&#13;
nr 296 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1308/II, k. 11 i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 152, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.&#13;
Rkp. z teki 33 uszkodzony, widoczny tylko tekst zwr. 7 i 8, w rkp.&#13;
z teki 43 tekst zwr. 1–11 bez melodii, dalej wariant zwr. 12. W obu&#13;
rkp. jeszcze kolejne zwrotki, zob. komentarz do numeru 280a.&#13;
s. 135 nr 297 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 10 i rkp. terenowy,&#13;
teka 43, sygn. 1352, k. 152 – tylko tekst, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.&#13;
W rkp. z teki 42 w t. 1 na pierwszą miarę w pierwszym wykonaniu&#13;
ćwierćnuta d2, w drugim ósemki h1 d2, w t. 2 odwrotna kolejność&#13;
wykonań, w t. 3 ostatnia ósemka w pierwszym wykonaniu cis2,&#13;
w drugim a1, w t. 4 na pierwszą i drugą miarę ćwierćnuty h1 a1;&#13;
w obu rkp. w zwr. 1 w. 3 brzmi: „bo ja jestem krawcem”, zwr. 2:&#13;
„Gdybym był krawcem, nie znałbym wykroju, brałbym i sukna&#13;
wrzucałbym do gnoju” i „Ale on” zamiast „Bo krawiec”, a dalej&#13;
tekst jak w druku.&#13;
s. 137 nr 300 – Rkp. Kolberga: teka 16, sygn. 1209, k. 15, nr 1018, z lokalizacją ogólną: „Płochocin” – zwr. 1 i teka 16, sygn. 1209, k. 16,&#13;
nr 1113, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca” – zwr. 2.&#13;
W obu rkp. tylko tekst, przy czym od tekstu nr 1113 odesłanie do&#13;
innej melodii, opublikowanej przez Kolberga w T. 25, nr 626.&#13;
nr 301 – Pod pieśnią odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, tam w T. 1 na s. 185 taki sam tekst&#13;
i melodia z notą: „Mazowiecka na Kujawiaków”.&#13;
s. 138 nr 303 – Rkp. Kolberga: teka 48/4, k. 5, z lokalizacją: „Grodzisk”,&#13;
tam bez ostatniego wiersza – rkp. uszkodzony; teka 33, sygn. 1305,&#13;
k. 78, nr 1384, z lokalizacją ogólną: „Grodzisk“, tam melodia z incipitem: „A za lasem wołki moje”.&#13;
Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 290 tekst zwr. 1 i 2.&#13;
s. 140 nr 310 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 153, tam melodia z incipitem: „Moje wołki za lasem” i teka 48/4,&#13;
k. 5, tam melodia bez tekstu; oba rkp. z lokalizacją: „Rzeczyca”.&#13;
W obu rkp. w t. 2 w pierwszym wykonaniu na drugą i trzecią miarę&#13;
&#13;
�131&#13;
&#13;
alternatywnie ósemki h1 g1, w t. 3 w pierwszym wykonaniu na trzecią miarę triola szesnastkowa c2 h1 a1, w drugim na trzecią miarę&#13;
ósemka f1, w t. 5 w obu wykonaniach górna wersja, w t. 6 na trzecią&#13;
miarę ósemka c2 w pierwszym i ósemka f1 w drugim wykonaniu.&#13;
s. 141 nr 311a – Rkp. Kolberga, teka 48/4, k. 5, z lokalizacją: „Białogórne&#13;
i Białawieś pod Mszczonowem”.&#13;
W rkp. częściowo podpisany akompaniament, t. 8–10 w następującym zapisie:&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
U&#13;
&#13;
U&#13;
&#13;
œ&#13;
œ&#13;
œœœ œ œ œ œœœ&#13;
&#13;
˙&#13;
? # ˙˙&#13;
&#13;
˙.&#13;
&#13;
˙˙ .&#13;
˙ ..&#13;
&#13;
œœ&#13;
œ&#13;
&#13;
U&#13;
&#13;
ryk wołu&#13;
&#13;
j&#13;
œœ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
&#13;
˙.&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
obok z notatką „lub” zapis alternatywny dla t. 3 z powyższego przykładu:&#13;
&#13;
# w&#13;
&amp; w&#13;
?#&#13;
&#13;
œœœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
˙&#13;
&#13;
ryk wołu&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
, t. 10–17 brak; w zapisie tekstu: „sadulu” zamiast „bier­drulu”, a z boku dopisek z nazwami krów: „mędra, biedronka, sadocha, wiśniocha, baniocha”.&#13;
nr 311b – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7v.,&#13;
nr 110, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.&#13;
W rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym,&#13;
w t. 5 pierwsza nuta h1, w t. 8 brak ≥ przy c2, w t. 9 ostatnia nuta g1,&#13;
w t. 15 ćwierćnuta g, t. 17–19:&#13;
n&#13;
&#13;
#&#13;
œ&#13;
&amp; œ œ&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
œ œ , w t. 20&#13;
&#13;
i 24 tylko górna wersja.&#13;
s. 142 nr 313 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 28, z lokalizacją:&#13;
„od Warszawy (Powsinek), Wilanów”.&#13;
W rkp. brak znaku przykluczowego, w t. 1 tylko dolna wersja, t. 3–4:&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
r œ&#13;
# . r r&#13;
. œ œ œj œj œ œR J Jœ&#13;
&#13;
rœ&#13;
r r j j&#13;
œ j .&#13;
œ œ œ œ œ R J œ . ; w zapisie&#13;
&#13;
tekstu w rkp. wariant: „brody” zamiast „ogony”.&#13;
nr 314 – W druku błędnie podane metrum, winno być: .&#13;
nr 316 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 42,&#13;
sygn. 1349, k. 53, bez lokalizacji.&#13;
&#13;
�132&#13;
&#13;
W rkp. nad nutami notatka Kolberga: „owczarek”, w t. 1 dwie&#13;
&#13;
kwinty c1 g1 w rytmie: œ&#13;
&#13;
j&#13;
&#13;
s. 143&#13;
&#13;
s. 143&#13;
s. 144&#13;
&#13;
s. 145&#13;
&#13;
s. 147&#13;
&#13;
j Œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ , w t. 5 w drugim wykonaniu tylko&#13;
&#13;
œ œ&#13;
d2, t. 9: &amp; œœ&#13;
.&#13;
œ œ&#13;
nr 317 – Rkp. J. Konopki Pieśni ludu z okolic Czerska i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 6, tam tekst bez melodii.&#13;
W rkp. po „chusteckim ci nie usyła” jeszcze: „wianeckam ci nie&#13;
uwiła”, w zwr. 3 najpierw wiersze 3 i 4, po nich wiersze 1 i 2.&#13;
nr 318 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 27, nr 32,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Guzów, Ruda”.&#13;
nr 321 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 7, sygn. 1156, k. 1, bez lokalizacji, na górze karty nazwisko informatora: „Mateusz Glunek”.&#13;
Zapis słabo czytelny, niepełny, w t. 2 brak ≥ przy f2, nad h1♭, od&#13;
t. 6 melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, brak t. 4–5 i 9–10,&#13;
t. 12 niedokończony.&#13;
nr 324 – Rkp. nieznanego autora, teka 33, sygn. 1309, k. 3v.,&#13;
z lokalizacją: „Powsin“; na poprzedniej karcie nota Kolberga dotycząca wykonawcy: „Franek Nowosielski Skowyrka”.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do zbioru Wacława z Oleska Pieśni polskie&#13;
i ruskie…, tam na s. 414–415 wariant tekstu.&#13;
nr 327 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 153,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana w metrum 4:&#13;
    &#13;
&#13;
  &#13;
3&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
    &#13;
&#13;
Słu  ży  łem&#13;
u&#13;
wy  słu  ż[y  łem&#13;
&#13;
pa &#13;
so &#13;
&#13;
ni&#13;
bie&#13;
&#13;
na pierw  sze&#13;
ko  kos  kę&#13;
&#13;
              &#13;
  &#13;
 &#13;
 &#13;
mo  ja ku  ra&#13;
&#13;
zło  to  pió  ra&#13;
&#13;
po sad  ku cho  dzi  ła,&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
la  to,&#13;
za&#13;
to.]&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
       &#13;
 &#13;
&#13;
kur  cę  [ta wo  dziła].&#13;
&#13;
obok, z notatką „vel”, zanotowane dwie wersje alternatywne dla&#13;
t. 1–4 z powyższego przykładu:&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
     &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
;&#13;
&#13;
 &#13;
] ;&#13;
								&#13;
3&#13;
[&#13;
&#13;
pozostałe zwrotki zanotowane skrótowo, jak pod zwr. 8, w innej&#13;
niż w druku kolejności.&#13;
&#13;
�133&#13;
&#13;
s. 148 nr 329 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 64,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z fragmentem tekstu:&#13;
„Pojedziemy se z syneczkiem w targ, targową, ciuru, ciuru”.&#13;
W rkp. w t. 3 w pierwszym wykonaniu ostatnia ósemka c2, alternatywnie a1, w drugim wykonaniu ostatnia ósemka: w t. 1 c2,&#13;
w t. 2 e1, t. 5–10 w następującym zapisie:&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
&#13;
#&#13;
œ œœj œ œ&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
&#13;
#&#13;
œ œ œ œ&#13;
&#13;
#&#13;
œ œœ œ œ&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
Œ&#13;
&#13;
[ ]&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
W zbiorze K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…. obszerniejszy&#13;
tekst na s. 159–160.&#13;
nr 331 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1308/I, k. 28, z lokalizacją: „od Warszawy (Powsinek), Wilanów”; rkp. terenowy, teka 7,&#13;
sygn. 1156, k. 2, tam melodia z incipitem: „Szanowała”; rkp. nieznanego autora, teka 33, sygn. 1309, k. 4, tam tekst wśród zapisów&#13;
z Powsina.&#13;
W obu zapisach melodii w t. 3 tylko górna wersja; w obu zapisach&#13;
tekstu z teki 33 w zwr. 1 w. 2: „księdza kanonika” zamiast „klecha&#13;
organistę”, w w. 3: „ksiądz kanonik” zamiast „organista”, w zwr. 2&#13;
w. 3: „księżę” zamiast „klecho”; ponadto w rkp. nieznanego autora&#13;
w zwr. 2 brak: „katarynka”, a na zakończenie jeszcze: „bądź zdrowa&#13;
młynarka”, w zwr. 3: „dupę” zamiast „tylec”.&#13;
s. 149 nr 332 – Rkp. Kolberga, teka 13, sygn. 1193, k. 24, nr 2000, z lokalizacją ogólną: „Mszczonów”, tam tekst bez melodii; w rkp. w zwr. 2:&#13;
„ślafroczek” zamiast „sukienkę”.&#13;
nr 333 – Rkp. Kolberga teka 1, sygn. 1122, k. 2v., jest to czystopis&#13;
będący podstawą druku, z lokalizacją i datą jak w tomie.&#13;
W rkp. tak jak w druku odesłania do wariantów w cz. I Krakowskiego (DWOK T. 5), nr 364 i do cz. IV Poznańskiego (DWOK&#13;
T. 12), nr 590, a także do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 152–155 warianty tekstu.&#13;
s. 150 nr 334 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 37, nr 126, tam&#13;
&#13;
j&#13;
b œ j j&#13;
&#13;
w t. 6 tylko górna wersja, t. 7: &amp; J œ œ œ i tekst zwr. 1.&#13;
Jest to odpis ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Dodatek do pastorałek i kolęd z melodyjami, Lipsk 1853, s. 268, tam pełny tekst&#13;
powtórzony przez Kolberga w druku.&#13;
&#13;
�134&#13;
&#13;
s. 151 nr 335 – Rkp. Kolberga, sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 26, tam&#13;
tekst bez melodii.&#13;
Po zwr. 5 jeszcze:&#13;
„Gdybym nie miał w domu gości,&#13;
porywałbym ci wszystkie kości”.&#13;
W rkp. odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów..., tam w T. 2, s. 335 tekst jak w rkp. Kolberga.&#13;
Pod pieśnią także odesłanie do zbioru Ż. Paulego Pieśni ludu polskiego w Galicji…, tam na s. 178 wariant tekstu.&#13;
nr 336 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,&#13;
k. 73, nr 1143, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.&#13;
W rkp. t. 1–2 zanotowane o sekundę wielką wyżej, w t. 1 w pierwszym wykonaniu na pierwszą miarę triola szesnastkowa d2 c2 d2,&#13;
&#13;
b&#13;
w drugim wykonaniu: &amp;&#13;
&#13;
œ œ œ œJ œ œ œ&#13;
3&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
, w t. 4 w drugim wykonaniu&#13;
&#13;
na drugą miarę pierwsza szesnastka d .&#13;
s. 152 nr 337 – Tekst z wariantem melodii por. nr 310 w suplemencie.&#13;
nr 338 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 24,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Książenice, Grodzisk”, tam melodia, a poniżej&#13;
oddzielnie zanotowany tekst.&#13;
W rkp. w drugim wykonaniu w t. 3 na pierwsza miarę alternatywnie ćwierćnuta a1; ponadto w rkp. zwrotki w następującej kolejności: 3, 4, 7, 11, 12, 8, 9, 10, 2 i 1, a zwr. 5 i 6 brak.&#13;
s. 153 nr 341 – Rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 2r., jest to czystopis&#13;
będący podstawą druku, z lokalizacją i numerem jak w tomie.&#13;
s. 154 nr 342 – Rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 2v., jest to czystopis&#13;
przeznaczony do druku, z lokalizacją i numerem pieśni jak w tomie oraz odesłaniem do wariantu w cz. IV Poznańskiego (DWOK&#13;
T. 12), nr 603.&#13;
nr 343 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 47&#13;
i tamże, k. 7/2, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, w obu rkp.&#13;
melodia z fragmentem tekstu: „Posła była mucha do zimnego&#13;
zdroju”.&#13;
W rkp. z k. 7r. w t. 1 pierwsza nuta tylko e1, w t. 3 i w t. 7 na pierwszą miarę tylko górna, w t. 5 tylko dolna wersja; w rkp. z k. 7/2&#13;
2&#13;
&#13;
w t. 1 pierwsza ósemka e1, czwarta a1, t. 2: &amp;&#13;
&#13;
#œ&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
, w t. 3&#13;
&#13;
�135&#13;
&#13;
dolna, w t. 5 górna wersja, w t. 7 górna wersja, druga ósemka a1.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 153–155 obszerniejszy tekst.&#13;
s. 155 nr 344 – Rkp. Kolberga, sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 16v., z lokalizacją: „od Zakroczymia”. W zapisie melodii tylko górna wersja,&#13;
w t. 1 piąta ósemka d2, t. 2 taki jak t. 1.&#13;
nr 345 – Rkp. Kolberga: teka 1, sygn. 1122, k. 2v., jest to czystopis&#13;
będący podstawą druku, z lokalizacją i numerem jak w tomie; rkp.&#13;
terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 71, z lokalizacją: „Michrów” – melodia z incipitem: „Wilk na zagonie” i tamże, z lokalizacją ogólną:&#13;
„Osuchów” – tekst.&#13;
W rkp. terenowym w t. 1 i 5 ostatnia ósemka h1; w zapisie tekstu&#13;
we wszystkich zwrotkach: „kozichno” zamiast „kozino”. Odesłanie&#13;
pod pieśnią (także w obu rkp.) dotyczy artykułu O. Kolberga Właściwości, pieśni i tańce ludu Ziemi Dobrzyńskiej..., s. 142, nr 107.&#13;
s. 155–156 nr 346 – Rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 2, bez lokalizacji,&#13;
jest to czystopis będący podstawą druku z naniesionym numerem&#13;
jak w tomie. W rkp. także odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów..., T. 2, s. 273, tam taki sam tekst&#13;
z notą: „Wilcy, z Sandomierskiego”.&#13;
s. 156 nr 347 – Rkp. Kolberga: teka 1, sygn. 1122, k. 2v., jest to czystopis będący podstawą druku, z lokalizacją i numerem jak w tomie;&#13;
rkp. terenowe: teka 43, sygn. 1352, k. 71, z lokalizacją: „Osuchów&#13;
pod Mszczonowem” – melodia i tamże, z lokalizacją: „Mirowice” –&#13;
tekst; teka 43, sygn. 1352, k. 28, nr 142, bez lokalizacji.&#13;
W obu rkp. terenowych melodia zanotowana o sekundę wielką&#13;
wyżej.&#13;
W rkp. z teki 43 k. 71: w t. 4 w obu wykonaniach na drugą miarę&#13;
ósemka g1, w drugim wykonaniu: t. 2: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
j j&#13;
j&#13;
œœ œJœ œJœ , w t. 3 na&#13;
J&#13;
&#13;
drugą i trzecią miarę ćwierćnuta d2; poniżej tekst zwr. 1–3.&#13;
W rkp. z teki 43 k. 28: w t. 4 w obu wykonaniach na drugą miarę ósemka fis1, w drugim wykonaniu: w t. 1 na pierwszą miarę&#13;
trzydziestodwójki d1 e1 i szesnastka fis1, w t. 2 na pierwszą miarę&#13;
ósemka h1, w t. 3 ponownie górna wersja; pod melodią tylko wariant zwr. 1:&#13;
„Jechał chłop do boru,&#13;
zgubił jedno jaje,&#13;
przyjechał do chałupy,&#13;
kobieta go łaje”.&#13;
&#13;
�136&#13;
&#13;
		Odesłanie pod pieśnią do cz. IV Poznańskiego (DWOK T. 12),&#13;
nr 606 także w rkp. z teki 1 dotyczy wariantu tekstu.&#13;
nr 348 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 11 – melodia i tekst;&#13;
teka 43, sygn. 1352, k. 152 – tylko tekst, oba z lokalizacją: „Rzeczyca”. W rkp. w zapisie melodii grupa    zanotowana każdorazowo jako triola ósemkowa.&#13;
s. 159 nr 351 – Rkp. Kolberga: teka 11, sygn. 1176/13, k. 27, z lokalizacją&#13;
jak w druku i rkp. terenowy, teka 41, sygn. 1347, k. 9v., bez lokalizacji.&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej; w rkp.&#13;
z teki 11 jeszcze jedna zwrotka:&#13;
„Płakała i sama,&#13;
i ta wiązka siana,&#13;
płakały i dzieci,&#13;
i czterdziestu kmieci”;&#13;
w rkp. z teki 41 w t. 5 ostatnie dwie ósemki zanotowane błędnie jako ćwierćnuty, pod melodią fragment tekstu: „A w niedzięlę&#13;
rano... mówiłam sama, nie grab, dudku”, dalszego ciągu brak, karta odcięta.&#13;
s. 160 nr 352 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 71, z lokalizacją: „Grzymkowice”, tam melodia z incipitem: „A w niedzielę&#13;
z zarania szła dziewczyna z kazania“.&#13;
W rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym,&#13;
melodia zanotowana w metrum  w podwojonych wartościach&#13;
rytmicznych, poza t. 8–9, gdzie zachowano ćwierćnuty, w t. 2 brak&#13;
pierwszej nuty.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu&#13;
Białochrobatów… T. 1, tam na s. 99–102 warianty pieśni.&#13;
s. 161 nr 354 – Rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 8v., z lokalizacją jak&#13;
w druku. W rkp. zapis następujący:&#13;
&#13;
# 3 œ œ œ œœ œ œ&#13;
&amp; 8J J J J R R œ&#13;
A&#13;
w nie-dzie - lę&#13;
I&#13;
zna - la - zła&#13;
Przy - sed do nij&#13;
&#13;
œ j œj œ . œr œ j ‰ 2&#13;
J œ&#13;
R œ 4&#13;
&#13;
za ra - na, szła dzie-wcy - na&#13;
do sia - na,&#13;
zło - tą nić&#13;
i&#13;
za - cę - na wia - nek wić,&#13;
mło-dzie - niec, z pie - kła ro - dem sa - ta - niec,&#13;
&#13;
# 2&#13;
œ œ œ&#13;
œ&#13;
&amp; 4 œJ Jœ J J J # œJ&#13;
&#13;
U&#13;
j j œ œ œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
˙&#13;
J J&#13;
&#13;
szła dzie - wcy - na do sia - na, szła dzie - wcy - na do sia - na.&#13;
i&#13;
i&#13;
za - cę - na wia - nek wić,&#13;
za - cę - na wia - nek wić.&#13;
z pie - kła ro - dem sa - ta - niec, z pie - kła ro - dem sa - ta - niec.&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
nr 355 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 82,&#13;
&#13;
�137&#13;
&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z incipitem: „Szła sierotka po wsi”.&#13;
W rkp. w t. 5 tylko dolna wersja, w t. 5 i 6 brak ≥ przy g1, w t. 6&#13;
zamiast szesnastek ósemka e1, w t. 8 przy ósemce alternatywnie&#13;
dwie szesnastki f1 e1.&#13;
W zbiorze K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania… na s. 259–261&#13;
tekst obszerniejszy.&#13;
nr 356 – Pod pieśnią odesłanie Kolberga do pierwodruku&#13;
w „Przyjacielu Ludu” w 1846 roku (R. 13: T. 1), nr 20, tam z melodią w opracowaniu fortepianowym i lokalizacją: „od Piątku”&#13;
(Łęczyckie), przedruk: Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK T.&#13;
67/I) nr 147. Por. Łęczyckie (DWOK T. 22), nr 290 i Łęczyckie.&#13;
Suplement (DWOK T. 78), nr 249.&#13;
s. 162 nr 357 – Rkp. Kolberga: teka 1, sygn. 1122, k. 8, z lokalizacją jak&#13;
w druku i teka 8, sygn. 1163, k. 230, z lokalizacją: „od Wiskitek,&#13;
Grodziska”.&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, w t. 2 i 4&#13;
tylko górna wersja, w rkp. z teki 8: w t. 2 półnuta e2, w t. 6 w obu&#13;
wykonaniach i w t. 8 i 9 tylko górna wersja; w obu rkp. tekst jak&#13;
w druku.&#13;
s. 162 – 163 nr 358 – Pod pieśnią odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego&#13;
Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 2, tam na s. 322–323 tekst jak&#13;
u Kolberga poprzedzony podaniem o założeniu klasztoru na Łysej&#13;
Górze ze wzmianką Wójcickiego: „Niniejszą legendę wypisałem&#13;
z rękopismu 1609, gdzie przypis dodany, że ją lud śpiewa”.&#13;
s. 163 nr 359 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 1, sygn. 1122, k. 7/2,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, tam melodia z notatką Kolberga:&#13;
„o św. Dorocie”. W rkp. brak znaku przykluczowego, w t. 1 dolna,&#13;
a w t. 4 i 5 tylko górna wersja.&#13;
W zbiorze K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, (wyd. 1869) na&#13;
s. 255–256 dwa obszerniejsze warianty.&#13;
nr 360 – Melodia z notatką Kolberga: „o św. Mikołaju” w rkp. terenowym, teka 1, sygn. 1122, k. 7/2, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.&#13;
W rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym,&#13;
melodia zanotowana częściowo w metrum  lub bez kresek taktowych, w t. 2 i 6 na drugą miarę i na pierwszą miarę w t. 8 tylko&#13;
górna wersja w rytmie œ œ œ , t. 4: &amp;&#13;
&#13;
# œœ œ&#13;
œ J œ , w t. 7 tylko dolna&#13;
&#13;
wersja, w t. 8 na pierwszą miarę alternatywnie dwie ósemki h1 a1.&#13;
Pod pieśnią odesłania do zbiorów: Kozłowskiego Lud. Pieśni,&#13;
podania…, tam na s. 257–258 obszerniejszy tekst; M.M. Miodu-&#13;
&#13;
�138&#13;
&#13;
szewskiego Śpiewnik kościelny…, tam na s. 232–233 obszerniejszy&#13;
wariant tekstu (z inną melodią) i Sz. Kellera Zbiór pieśni nabożnych…., tam od s. 705 kilka wariantów pieśni o św. Mikołaju.&#13;
Ryc. po s. 164 – W pierwodruku cz. II Mazowsza wydanym przez Kolberga po tej stronie znajdowała się ilustracja przedstawiająca&#13;
skrzypka z notą: „od Warszawy (Powsin)”; w reedycji została ona&#13;
umieszczona w cz. I Mazowsza po s. 16, zob. przypis źródłowy do&#13;
tej ryciny.&#13;
Tańce (s. 165–256)&#13;
s. 168 nr 365 – Rkp. nieznanego autora, teka 33, sygn. 1309, k. 2, bez&#13;
lokalizacji, z notą Kolberga dotyczącą wykonawcy: „Franek Nowosielski Skowyrka”, tam tekst bez melodii. W rkp.: „da, dobry mój&#13;
Jasieńko” zamiast „dobre słówka Jasia”.&#13;
nr 366 – Rkp. nieznanego autora, teka 33, sygn. 1309, k. 2, bez&#13;
lokalizacji, z notą Kolberga dotyczącą wykonawcy: „Franek Nowosielski Skowyrka”, tam tekst bez melodii. W rkp.: „Cóż to za&#13;
dziwka” zamiast „Chyba by ja”.&#13;
nr 367 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 9v., z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, tam melodia bez tekstu.&#13;
W rkp. w pierwszym wykonaniu w t. 1 tylko dolna wersja, w t. 3&#13;
na trzecią miarę ósemka g2, w t. 4 pierwsza nuta d2, trzecia g2,&#13;
œ œ&#13;
œ œ&#13;
w drugim wykonaniu t. 1: &amp; œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
, w t. 4 pierwsza nuta g1.&#13;
&#13;
Melodia zob. T. 26, nr 501; DWOK T. 41, nr 1275, Pieśni ludu&#13;
polskiego (DWOK T. 1), nr 171.&#13;
nr 368 – Rkp. nieznanego autora, teka 33, sygn. 1309, k. 2, bez&#13;
lokalizacji, z notą Kolberga dotyczącą wykonawcy: „Franek Nowosielski Skowyrka”, tam tekst bez melodii.&#13;
Pod pieśnią błędne odesłanie do cz. I Kieleckiego (DWOK T. 18),&#13;
winno być: Kieleckie cz. II (zob. DWOK T. 19), nr 306, zwr. 2.&#13;
Wariant tekstu por. też Krakowskie. Suplement (DWOK T. 73/I),&#13;
nr 670.&#13;
s. 169 nr 369 – Rkp. nieznanego autora, teka 33, sygn. 1309, k. 2, bez&#13;
lokalizacji, z notą Kolberga dotyczącą wykonawcy: „Franek Nowosielski Skowyrka”, tam tekst bez melodii.&#13;
W rkp. ostatni wiersz: „da, nie szukaj łóżeczka” zamiast „to mi daj,&#13;
to mi daj wianecka”.&#13;
&#13;
�139&#13;
&#13;
nr 370 – Rkp. nieznanego autora, teka 33, sygn. 1309, k. 2, bez&#13;
lokalizacji, z notą Kolberga dotyczącą wykonawcy: „Franek Nowosielski Skowyrka”, tam tekst zwr. 1 i 2 bez melodii.&#13;
nr 371 – Rkp. nieznanego autora, teka 33, sygn. 1309, k. 2, bez&#13;
lokalizacji, z notą Kolberga dotyczącą wykonawcy: „Franek Nowosielski Skowyrka”, tam tekst bez melodii.&#13;
s. 170 nr 374 – Rkp. nieznanego autora, teka 33, sygn. 1309, k. 2, bez&#13;
lokalizacji, z notą Kolberga dotyczącą wykonawcy: „Franek Nowosielski Skowyrka”, tam tekst bez melodii.&#13;
nr 375 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 78, nr 1403, tam&#13;
melodia bez tekstu w następującym zapisie:&#13;
j&#13;
&#13;
3 j&#13;
&amp; 83 œœ j œJœ&#13;
&amp; 8 œœ J&#13;
		&#13;
&#13;
j&#13;
&amp; œœ j œJœ Jœœ&#13;
&amp; œœ J J&#13;
&#13;
œ&#13;
Jœ&#13;
J&#13;
&#13;
œ œRœ œJœ œ œ œœjj œœ&#13;
Rœ R J œ œ Jœœ Jœœ&#13;
R&#13;
J J&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
œ&#13;
Jœ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ j œ œœ œ œ œ&#13;
Jœ œ œ œ Jœ Jœ&#13;
3&#13;
J&#13;
J J&#13;
3&#13;
&#13;
œœ œ œ œ Jœœ œ œ œ œ&#13;
Jœœ œ Jœ Jœ&#13;
œ œ œ Jœ&#13;
3&#13;
J&#13;
J J J&#13;
J&#13;
3&#13;
&#13;
poniżej zanotowana wersja alternatywna dla t. 3–4:&#13;
&#13;
œ œ œ œ œ œ œ œ&#13;
&amp;J&#13;
J J J .&#13;
&#13;
s. 171&#13;
s. 172&#13;
&#13;
s. 173&#13;
s. 174&#13;
s. 175&#13;
&#13;
œ&#13;
Jœ&#13;
J&#13;
&#13;
:&#13;
&#13;
W rkp. nieznanego autora, teka 33, sygn. 1309, k. 2, bez lokalizacji,&#13;
tekst bez melodii, z notą Kolberga dotyczącą wykonawcy: „Franek&#13;
Nowosielski Skowyrka”.&#13;
nr 381 – Rkp. nieznanego autora, teka 33, sygn. 1309, k. 2, bez&#13;
lokalizacji, z notą Kolberga dotyczącą wykonawcy: „Franek Nowosielski Skowyrka”, tam tekst bez melodii.&#13;
nr 384 – Odsyłacz pod pieśnią dotyczy wariantu w cz. II Kieleckiego (zob. DWOK T. 19, nie T. 18 jak podaje Kolberg), nr 407 (nie 854).&#13;
nr 387 – Tekst w rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1208, k. 6, nr 265,&#13;
z lokalizacją ogólną: „od Warszawy”, tam z odesłaniem do innej&#13;
melodii, zob. Pieśni ludu polskiego (DWOK T. 1), s. 310, nr 4.&#13;
nr 390 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1309, k. 4, z lokalizacją ogólną: „Tłuste”. W rkp. tylko tekst, tam „w dupie” zamiast „calutka”.&#13;
nr 393 – Rkp. nieznanego autora, teka 33, sygn. 1309, k. 3v., z lokalizacją ogólną: „z Powsina” i notą Kolberga dotyczącą wykonawcy:&#13;
„Franek Nowosielski Skowyrka”, tam tekst bez melodii.&#13;
nr 394 – Rkp. nieznanego autora, teka 33, sygn. 1309, k. 3r., z lokalizacją ogólną: „z Powsina”, tamże na k. 2 nota Kolberga dotycząca wykonawcy: „Franek Nowosielski Skowyrka”, tam tekst bez&#13;
melodii.&#13;
&#13;
�140&#13;
&#13;
nr 395 – Rkp. nieznanego autora, teka 33, sygn. 1309, k. 2, bez&#13;
lokalizacji, z notą Kolberga dotyczącą wykonawcy: „Franek Nowosielski Skowyrka”, tam tekst bez melodii.&#13;
W rkp. w zwr. 1: „Onufry” zamiast „Józio”, w zwr. 2 w. 3 i 4: „wam&#13;
pieniążków nie ubędzie, a mnie ładnie będzie”.&#13;
s. 176 nr 401 – Pod pieśnią błędny odsyłacz do Kieleckiego.&#13;
s. 176–177 nr 402 – Rkp. nieznanego autora, teka 33, sygn. 1309, k. 2,&#13;
bez lokalizacji, z notą Kolberga dotyczącą wykonawcy: „Franek&#13;
Nowosielski Skowyrka”, tam tekst bez melodii; w rkp. zwrotki zanotowane jako odrębne przyśpiewki.&#13;
s. 177 nr 406 – Tekst por. DWOK T. 41, nr 297.&#13;
s. 178 nr 407 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7v., nr 107,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, t. 5–8 nieczytelne.&#13;
nr 408 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 1,&#13;
sygn. 1122, k. 7v., nr 98, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, nad melodią notatka: „Zawiślański”.&#13;
W rkp. w t. 4 w drugim wykonaniu: &amp;&#13;
&#13;
# r r&#13;
œœœ&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
, obok z notatką&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
„lepiej” wersja alternatywna dla tego taktu: &amp; œ œ œ œ .&#13;
nr 409 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 1,&#13;
sygn. 1122, k. 7v., nr 119c, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.&#13;
W rkp. w pierwszym wykonaniu: t. 2–3: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
œœ œœ œ œ œ œœ œ œ œ œ&#13;
3&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
a dla t. 3 jeszcze jedna wersja alternatywna: &amp;&#13;
&#13;
œœœœœœ&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
# œ œ.&#13;
œ&#13;
œ .&#13;
3&#13;
&#13;
Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 279 tekst jak zwr. 1 u Kolberga; odsyłacz do&#13;
Kieleckiego błędny.&#13;
nr 410 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 1,&#13;
sygn. 1122, k. 7v., nr 115, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, zapisana&#13;
o kwartę czystą wyżej.&#13;
W rkp. w t. 3 w pierwszym wykonaniu jeszcze jedna wersja al-&#13;
&#13;
## n œ&#13;
œ œ œ œ œ , w drugim wykonaniu: w t. 2 na&#13;
ternatywna: &amp;&#13;
pierwszą miarę alternatywnie szesnastki a1 c2, w t. 3 na trzecią&#13;
miarę alternatywnie a1 fis1.&#13;
Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, po-&#13;
&#13;
�141&#13;
&#13;
dania…, tam na s. 267 taki sam tekst.&#13;
nr 411 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7v., nr 119,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.&#13;
W rkp. w t. 2 w pierwszym wykonaniu na pierwszą miarę szes-&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
j&#13;
&#13;
œœ œ j&#13;
nastki e d , w drugim wykonaniu: &amp; R R œJ œœ ; w pierwszym&#13;
J&#13;
2&#13;
&#13;
2&#13;
&#13;
wykonaniu w t. 4 alternatywnie ósemki d1 fis1 fis1, w drugim wykonaniu w t. 3 alternatywnie na drugą i trzecią miarę szesnastki d2 c2 h1 g1.&#13;
s. 179 nr 412 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 1,&#13;
sygn. 1122, k. 7v., nr 120, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.&#13;
W rkp. w obu wykonaniach: w t. 1 dolna, w t. 3 górna wersja,&#13;
w t. 4 w pierwszym wykonaniu pierwsza nuta d2, w drugim c2,&#13;
trzecia nuta g1.&#13;
Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 266 taki sam tekst.&#13;
nr 413 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 1,&#13;
sygn. 1122, k. 7v., nr 106, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”, zanotowana o kwartę czystą niżej, w metrum  i podwojonych wartościach&#13;
rytmicznych.&#13;
W rkp. przed t. 1 dodany jeden takt: ćwierćnuta z kropką h1,&#13;
t. 2 w pierwszym wykonaniu:&#13;
&#13;
     &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
, t. 3: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
&#13;
     &#13;
&#13;
&#13;
lub alternatywnie:&#13;
&#13;
2&#13;
1&#13;
&#13;
œœ œ œœ œœ œœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 279 taki sam tekst.&#13;
nr 414 – Por. nr 399 w suplemencie.&#13;
Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 269 taki sam tekst.&#13;
nr 415 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7/2, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”. W rkp. w t. 1 dolna, w t. 3–5 górna&#13;
wersja, dalszy ciąg melodii i tekst nieczytelne.&#13;
Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 279–280 taki sam tekst jako dwie przyśpiewki&#13;
(nr 89 i 91).&#13;
nr 416 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 1, sygn. 1122, k. 7v.,&#13;
nr 102, z lokalizacją: „Warka nad Pilicą” – melodia; teka 16, sygn.&#13;
&#13;
�142&#13;
&#13;
1209, k. 16, nr 1109, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin” – tekst zwr. 1.&#13;
W zapisie melodii w t. 2 w pierwszym wykonaniu górna wer-&#13;
&#13;
#&#13;
&amp; œœ&#13;
&#13;
œ œj&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
œ œ œœ œœœ œ œ œ œ , t. 3 w pierwszym wykonaniu:&#13;
J J&#13;
m&#13;
jœ&#13;
œ œ , w drugim: &amp; # œ œ œ œ œ œ .&#13;
œœœœ&#13;
&#13;
sja, w drugim: &amp;&#13;
&#13;
Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 267 nr 13 tekst jak u Kolberga zwr. 1–2, a na&#13;
s. 281 nr 101 wariant zwrotki 3.&#13;
s. 180 nr 417 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7v., nr 104,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 1 na&#13;
pierwszą i drugą miarę szesnastki f1 a1 a1 c1, w t. 2 w drugim wykonaniu szesnastki d2 e2 f2 d2, w t. 3–4 tylko górna wersja, t. 5–6&#13;
w drugim wykonaniu: &amp; b œ œ œ œ œ œ œœ œ œœ œœ œ&#13;
&#13;
, w t. 7 w drugim&#13;
&#13;
wykonaniu druga szesnastka f2, t. 8 w rytmie: œ œ œ œ , po nim&#13;
&#13;
œ œ œ œ œœ œ œ œœ œœ&#13;
b œ œ&#13;
&amp;&#13;
jeszcze:&#13;
&#13;
œ œ œ œ œ œ œœœœœ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
nr 418 – Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud.&#13;
Pieśni, podania…, tam na s. 271 taki sam tekst.&#13;
nr 419 – Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud.&#13;
Pieśni, podania…, tam na s. 277 taki sam tekst.&#13;
s. 180–181 nr 420 – Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud.&#13;
Pieśni, podania…, tam na s. 271 tekst sam tekst.&#13;
s. 181 nr 421 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 79,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o tercję małą wyżej, w drugim wyko-&#13;
&#13;
# œ œ œ&#13;
&#13;
naniu: w t. 1 dodana wersja alternatywna: &amp; J J J , w t. 2 na&#13;
trzecią miarę alternatywnie szesnastki g1 e1; w t. 4 w drugim&#13;
wykonaniu: &amp;&#13;
&#13;
# œ r j&#13;
R œ œ œœ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
; tekst zanotowany skrótowo, brak:&#13;
&#13;
„biegają” i „oj, pana Kozłowskiego, da fornala”.&#13;
W rkp. także wcześniejsza próba zapisu melodii:&#13;
&#13;
�#&#13;
&amp; œ œ œ&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
143&#13;
&#13;
œ œ œ œ œ&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
nr 422 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7r., nr 78,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.&#13;
W rkp. w t. 1 w obu wykonaniach górna wersja, w drugim wykonaniu ostatnia szesnastka a1, t. 4 w pierwszym wykonaniu:&#13;
&#13;
#&#13;
&amp; œ œ œj œ œ ; tekst dziś słabo czytelny, zanotowany skrótowo,&#13;
&#13;
brak niektórych słów w poszczególnych wierszach.&#13;
nr 423 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 1,&#13;
sygn. 1122, k. 7v., nr 84, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.&#13;
W rkp. w t. 1 na trzecią miarę alternatywnie szesnastki d2 a1, w t. 2 dol-&#13;
&#13;
j&#13;
&#13;
na wersja, t. 3 w następującym rytmie: œ œ œ œ œ , w t. 4 dolna wersja, na pierwszą miarę alternatywnie ósemka fis1, w t. 5 tylko górna&#13;
wersja, w t. 7 na pierwszą miarę dolna, na trzecią górna wersja, po t.&#13;
&#13;
# œ&#13;
j&#13;
œ œ œ œ œœ œ œ œ œœj œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ j&#13;
&amp;&#13;
8 jeszcze:&#13;
J&#13;
œ .&#13;
J&#13;
J&#13;
3&#13;
&#13;
Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 271 taki sam tekst.&#13;
nr 424 – Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud.&#13;
Pieśni, podania…, tam na s. 270 taki sam tekst.&#13;
s. 182 nr 425 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 1,&#13;
sygn. 1122, k. 7v., nr 83, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.&#13;
W rkp. w t. 1 i 3 górna wersja, w t. 1 na drugą i trzecią miarę alternatywnie e2, w t. 4 na trzecią miarę alternatywnie ósemka fis1,&#13;
&#13;
j&#13;
&#13;
w t. 5 rytm: œ œ , w t. 6 na drugą miarę ósemka c2, tylko górna&#13;
wersja, ostatnia szesnastka a1, w t. 7 tylko górna wersja, obok za-&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
œ œœ&#13;
&#13;
œ œœ .&#13;
notowana wersja alternatywna dla t. 8: &amp;&#13;
Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 272 taki sam tekst, przy czym na początku jeszcze jedna zwrotka.&#13;
nr 426 – Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud.&#13;
Pieśni, podania…, tam na s. 271 taki sam tekst.&#13;
nr 427 – Melodia por. DWOK T. T. 41, nr 832. Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na&#13;
s. 281 taki sam tekst.&#13;
&#13;
�144&#13;
&#13;
nr 428 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7v., nr 91,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.&#13;
W rkp. brak znaku przykluczowego, w t. 2 w pierwszym wykonaniu na trzecią miarę szesnastki cis2 d2, w t. 3 odwrotna kolejność wykonań, w drugim wykonaniu pierwsza nuta&#13;
w trioli szesnastkowej g1, w t. 4 w pierwszym wykonaniu na&#13;
pierwszą miarę również dolna wersja, na zakończenie jeszcze:&#13;
3&#13;
# œj&#13;
&amp; œ œ œJ œj œ œ œ œ œ œJœ&#13;
&#13;
œ œ œ œJ œj œ œ œ œ&#13;
3&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
#m&#13;
j&#13;
&amp; œ . œ œ œ œœ œœ œœ œœ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ .&#13;
&#13;
s. 183 nr 429 – Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud.&#13;
Pieśni, podania…, tam na s. 275 taki sam tekst.&#13;
nr 430 – Takty 5–8 w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43,&#13;
sygn. 1352, k. 1r., po nr. 10 i teka 33, sygn. 1305, k. 60, nr 579, oba&#13;
rkp. bez lokalizacji.&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
œœ&#13;
&#13;
œ , t. 7&#13;
W obu rkp. t. 6 i 8 w drugim wykonaniu: &amp; œ&#13;
w obu wykonaniach tylko dolna wersja; w rkp. z teki 43 melodia&#13;
zanotowana o kwartę czystą wyżej.&#13;
Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 275 taki sam tekst.&#13;
s. 183 nr 431 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7v., nr 122,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.&#13;
nr 432 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 1,&#13;
sygn. 1122, k. 7v., nr 101, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.&#13;
W rkp. brak znaku przykluczowego, w t. 1 na pierwszą miarę&#13;
w pierwszym wykonaniu szesnastki d1 g1, w drugim szesnastki a1&#13;
#&#13;
# œ&#13;
œœœœœ ,&#13;
g1, w t. 2 w pierwszym wykonaniu alternatywnie: &amp;&#13;
w drugim wykonaniu na drugą i trzecią miarę ósemki h1 a1, t. 3–4&#13;
w pierwszym wykonaniu: &amp;&#13;
cze: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
œ œ œœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
œ&#13;
œ . œ œ œ œ œ œ œ œ , po t. 4 jesz-&#13;
&#13;
œœ œœ œ œ œ&#13;
&#13;
œ œ œ œ œœj&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, po-&#13;
&#13;
�145&#13;
&#13;
dania…, tam na s. 275 taki sam tekst.&#13;
s. 184 nr 433 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7v., nr 87,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, t. 1–4 tylko&#13;
górna wersja, w t. 1 na pierwszą miarę szesnastki d2 h2, w t. 3 na&#13;
trzecią miarę alternatywnie ósemka g1, w t. 4 na pierwszą miarę&#13;
alternatywnie ósemka f1, w t. 7 w górnej wersji na drugą miarę&#13;
szesnastki g2 a2, w t. 8 w dolnej wersji tylko ćwierćnuta c2.&#13;
nr 434 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1122,&#13;
k. 5v., nr 7, z lokalizacją ogólną: „Warszawa”.&#13;
W rkp. w t. 2 tylko dolna wersja, w t. 6 i 8 na pierwszą miarę&#13;
w dolnej wersji ósemka c2, w t. 9 na pierwszą miarę w obu wykonaniach tylko dolna wersja, w drugim wykonaniu na trzecią miarę&#13;
&#13;
œœœ œ&#13;
&amp;&#13;
szesnastki d h , t. 10 w drugim wykonaniu:&#13;
, po t. 10&#13;
j&#13;
j&#13;
œœ.&#13;
œ œ œJœ œ œ œ œ œœ.&#13;
œ œ œJœ œ œ œ œ .&#13;
jeszcze: &amp;&#13;
œ œ&#13;
œ œ&#13;
2&#13;
&#13;
1&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 283 taki sam tekst.&#13;
nr 435 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1122,&#13;
k. 5v., nr 6, z lokalizacją ogólną: „Warszawa”.&#13;
W rkp. t. 1–4 w pierwszym i w drugim wykonaniu opatrzone&#13;
każdorazowo znakiem powtórki, w pierwszym wykonaniu: w t. 1&#13;
na pierwszą miarę tercja c2 e2, w t. 2 na trzecią miarę ósemka&#13;
f2, w drugim wykonaniu: t. 1–3 trzykrotnie powtórzony takt:&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
œ œ œ œ œœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
;&#13;
&#13;
w t. 5 w pierwszym wykonaniu trzy ósemki a1, w t. 8 w obu wykonaniach na trzecią miarę alternatywnie szesnastki a1 g1.&#13;
Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 283 taki sam tekst.&#13;
s. 185 nr 436 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1122,&#13;
k. 5v., nr 2, bez lokalizacji.&#13;
W rkp. w t. 1 w drugim wykonaniu na pierwszą miarę alternatywnie szesnastki f1 d2, w t. 3 na pierwszą miarę triola szesnastkowa&#13;
c1 f1 a1, w t. 6 tylko górna wersja, na trzecią miarę ósemka f1,&#13;
w t. 7 w drugim wykonaniu na pierwszą miarę górna, dalej dolna wersja, w t. 8 odwrotna kolejność wersji, w t. 9 w pierwszym&#13;
wykonaniu na drugą i trzecią miarę alternatywnie szesnastki b1&#13;
&#13;
�146&#13;
&#13;
d2 i ósemka b1, w t. 10 w drugim wykonaniu na pierwszą miarę&#13;
alternatywnie szesnastki h1 c2.&#13;
Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 265 tekst jak zwr. 1 u Kolberga.&#13;
nr 437 – Rkp. Kolberga: teka 1, sygn. 1122, k. 5v., nr 3 i 4, bez lokalizacji, tam melodia bez tekstu i teka 16, sygn. 1209, k. 16, nr 1116,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam tekst zwr. 2.&#13;
W rkp. (teka 16) zwr. 2 tworzy całość z tekstem opublikowanym&#13;
przez Kolberga jako nr 618 w T. 25.&#13;
Melodia, zob. DWOK T. 41, nr 735.&#13;
s. 186 nr 438 – Melodia z incipitem: „Ona pasła bycki” w rkp. terenowym&#13;
Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 7/2, z lokalizacją ogólną: „Czaplin”.&#13;
Rkp. słabo czytelny, w t. 3 druga szesnastka d2. W rkp. trudny do&#13;
odczytania dalszy ciąg melodii, t. 2 z poniższego przykładu niewy-&#13;
&#13;
œ&#13;
œ&#13;
pełniony: &amp; œ œ&#13;
&#13;
œœœ&#13;
&#13;
œœœ œ œœœ&#13;
&#13;
œ œœœ&#13;
œœœ œ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
Tekst zwr. 5 i 6 w rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 10, nr 566,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Chochołów, Tretki” z odesłaniem do innej&#13;
melodii, zob. DWOK T. 41, nr 526.&#13;
Tekst zwr. 1 i 3, por. T. 27, nr 408.&#13;
nr 439 – Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud.&#13;
Pieśni, podania…, tam na s. 269 taki sam tekst, oraz do Pieśni ludu&#13;
polskiego (zob. DWOK T. 1), tam winno być: s. 415, nr 354.&#13;
nr 440 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 29 i teka 33, sygn. 1305, k. 60v., nr 568, oba rkp.&#13;
bez lokalizacji.&#13;
W obu rkp. w pierwszym wykonaniu górna, w drugim dolna wersja, w drugim wykonaniu: w t. 4 i 10 trzecia nuta e1, brak t. 7 i 9.&#13;
Tekst bez melodii w rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 9, nr&#13;
502, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa”, tam zanotowany jako&#13;
fragment numeru 489 (między zwr. 1 i 2).&#13;
s. 187 nr 441 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 29 r.,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Miedniewice”, tam melodia bez tekstu; teka&#13;
33, sygn. 1305, k. 11, nr 1940, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska”– melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 15, nr 1029, z lokalizacją&#13;
ogólną: „od Kunowa” – tekst.&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, w t. 1&#13;
i 2 tylko górna wersja, w t. 2 szósta szesnastka dis2, w t. 3 tylko&#13;
dolna wersja, na trzecią miarę szesnastki cis2 d2, w t. 4 tylko górna&#13;
&#13;
�147&#13;
&#13;
wersja, na drugą miarę szesnastki e2 d2, w t. 5 górna, w t. 8 dolna&#13;
wersja; w zapisie tekstu w zwr. 2 w. 4: „podpierała” i dopisane:&#13;
„malowała”.&#13;
Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 271 taki sam tekst.&#13;
nr 442 – Wariant zwr. 2 z inną melodią zob. nr 70 w suplemencie.&#13;
Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 269 są to dwie przyśpiewki: nr 24 jak zwr. 1 i nr&#13;
22 jak zwr. 2 u Kolberga.&#13;
nr 443 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 29r., z lokalizacją ogólną: „Miedniewice” i teka&#13;
33, sygn. 1305, k. 11, nr 1938, z lokalizacją ogólną: „Ruda Gu­&#13;
zowska”.&#13;
W rkp. z teki 43 w t. 2: w pierwszym wykonaniu na drugą miarę&#13;
alternatywnie szesnastki a1 h1, w drugim wykonaniu na pierwszą&#13;
miarę alternatywnie ósemka g1.&#13;
Tekst z inną melodią zob. nr 137 w suplemencie.&#13;
s. 188 nr 444 – Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego Lud.&#13;
Pieśni, podania…, tam na s. 269 taki sam tekst.&#13;
nr 445 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 29r.,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Miedniewice” i teka 33, sygn. 1305, k. 11, nr&#13;
1945, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska”; w obu rkp. w t. 2 i 4&#13;
w drugim wykonaniu pierwsza nuta alternatywnie h1.&#13;
nr 446 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 29&#13;
r., z lokalizacją ogólną: „Miedniewice” i teka 33, sygn. 1305, k. 11,&#13;
nr 1943, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska”, w obu rkp. melodia bez tekstu; teka 16, sygn. 1209, k. 7, nr 321, z lokalizacją ogólną:&#13;
„Płochocin” – tekst.&#13;
W obu zapisach melodii w drugim wykonaniu w t. 3 zamiast drugiej&#13;
szesnastki trzydziestodwójki e1 fis1, w obu rkp. jeszcze trzecie wy-&#13;
&#13;
#&#13;
j rjr j j&#13;
j œj œ œœ œ œœ œœ œœ&#13;
&amp;&#13;
konanie:&#13;
R R J J&#13;
œ&#13;
&#13;
r r œ.&#13;
œ œ J&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ œ œ œj&#13;
.&#13;
R m&#13;
&#13;
nr 447 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 11, nr 1932, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska” i rkp. terenowy, teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 28v., nr 151, bez lokalizacji, pod melodią skreślony incipit&#13;
tekstu: „Ja Kasica, ty Kasica, siku, siku, do ślachcica”.&#13;
W rkp. z teki 33 w pierwszym wykonaniu w t. 3 piąta szesnastka&#13;
dis2, w drugim wykonaniu w t. 2 na trzecią miarę triola szesnastkowa h1 a1 fis1; w rkp. z teki 43 ta sama triola b1 a1 fis1, a na pierwszą miarę alternatywnie oznaczenie literowe nut: „cis a”.&#13;
&#13;
�148&#13;
&#13;
nr 449 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 11, nr 1934, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska” i rkp. terenowy, teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 28r., po nrze 171, bez lokalizacji.&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana o tercję małą wyżej, w t. 1 na&#13;
pierwszą miarę alternatywnie szesnastki fis1 d2, w pierwszym wykonaniu: w t. 6 dolna wersja, w t. 7 dolna wersja, na pierwszą&#13;
miarę triola szesnastkowa g1 fis1 g1, w t. 8 dolna wersja, na trzecią&#13;
miarę szesnastki h1 a1, w drugim wykonaniu: melodia niedokończona, w t. 7 tylko ósemka e2, t. 8 niewypełniony; w rkp. z teki 43&#13;
w t. 4 w pierwszym wykonaniu na trzecią miarę ósemka d2.&#13;
s. 189 nr 451 – Rkp. nieznanego autora, teka 33, sygn. 1309, k. 2, bez&#13;
lokalizacji, z notą Kolberga dotyczącą wykonawcy: „Franek Nowosielski Skowyrka”, tam tekst bez melodii.&#13;
Pod pieśnią błędny odsyłacz do Kieleckiego (DWOK T. 18 i 19).&#13;
s. 189 nr 453 – Takty 1–4 w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 25, nr 119, bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305, k. 10, nr&#13;
1896, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska, Sokule”, w obu rkp.&#13;
melodia bez tekstu, zanotowana o sekundę wielką niżej.&#13;
W rkp. z teki 43 w t. 1–4 pod melodią ołówkiem zanotowany&#13;
akompaniament, zapis następujący:&#13;
&#13;
    &#13;
      &#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
   &#13;
5&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
   &#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
    &#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
   &#13;
 &#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
   &#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
     &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
  &#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
  &#13;
  ]&#13;
&#13;
[&#13;
&#13;
[&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
]&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
t. 8 w powyższym przykładzie niewypełniony, obok dla drugiego&#13;
wykonania zanotowana wersja alternatywna bez akompaniamentu:&#13;
3&#13;
# 3&#13;
j j&#13;
œ&#13;
&amp; œœ œ œ œJ œ œ œ œ œ œ œ œœ œ œ œJ œ œ œj œœ œœ ;&#13;
&#13;
w rkp. z teki 33 zapis następujący:&#13;
&#13;
�# rœ j&#13;
&amp; œœ # œ œ œJ&#13;
&#13;
j j&#13;
œ # œ œj j œ œJ # œ œj&#13;
œ œ œR œ œ œ jœ œ œ&#13;
œ œ œ&#13;
œ&#13;
J&#13;
149&#13;
&#13;
j&#13;
#&#13;
œ&#13;
j j&#13;
&amp; œœ œ œ œJ œ œ # œœJ œ œ œ œ ‰œœ œ œ œJ œ œ œj œ œ&#13;
#&#13;
œ&#13;
œ&#13;
j j&#13;
&amp; œœ œ œ œJ œ œ œ œ # œ œ œ œœ œ œ œ œ œ œj œ œ .&#13;
&#13;
s. 190 nr 454 – Melodia z incipitem: „Da i dudni woda, dudni” w rkp. terenowym Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 29r., z lokalizacją ogólną: „Karnice”.&#13;
W rkp melodia zanotowana o tercję małą niżej, w pierwszym wykonaniu: górna wersja, w t. 3 i 4 widoczne trudności Kolberga&#13;
w zapisie przebiegu melodii, liczne poprawki i wersje alternatywne, w t. 4 na ostatnią miarę ósemka es2, w drugim wykonaniu: w t. 1 pierwsza szesnastka c2, na trzecią miarę górna wersja,&#13;
w t. 3–4 dolna wersja.&#13;
Odesłania do Pieśni ludu polskiego (DWOK T. 1) dotyczą wariantów melodycznych.&#13;
nr 455 – Rkp. Kolberga: teka 16, sygn. 1209, k. 14, nr 948 i rkp.&#13;
terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 19, oba rkp. z lokalizacją ogólną:&#13;
„Kromnów”; w obu rkp. tekst zwr. 2 bez melodii, w ostatnim wierszu: „wracać” zamiast „do dom wrócić”.&#13;
Wariant tekstu por. DWOK T. 41, nr 440 i nr 272 w suplemencie.&#13;
nr 457 – Rkp. Kolberga: teka 7, sygn. 1156, k. 1, z lokalizacją: „Złaków Borowy pod Kiernozią” i teka 16, sygn. 1209, k. 7, nr 331,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Płochocin”.&#13;
W obu rkp. tekst z inną melodią (w rkp. z teki 16 odesłanie do&#13;
melodii z teki 33), zob. DWOK T. 41, nr 320.&#13;
s. 191 nr 459 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 29r.,&#13;
bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305, k. 11, nr 1947, z lokalizacją&#13;
ogólną: „Ruda Guzowska”.&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej,&#13;
w t. 4 i 8 w drugim wykonaniu ósemka i ćwierćnuta f2, t. 6 w obu&#13;
&#13;
b œ œ&#13;
wykonaniach: &amp; œ J&#13;
&amp;b œœœœœœ .&#13;
&#13;
œ œ , t. 8 w pierwszym wykonaniu:&#13;
&#13;
nr 460 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 68, nr 948 – melodia&#13;
i teka 16, sygn. 1209, k. 15, nr 975 – tekst, oba rkp. z lokalizacją&#13;
ogólną: „Kromnów”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, w t. 3 w obu&#13;
&#13;
�150&#13;
&#13;
wykonaniach na trzecią miarę c2, w t. 6 w pierwszym wykonaniu:&#13;
ósemki c2 e2 c2.&#13;
Tekst jak w wymienionym rkp. z teki 16, zob. DWOK T. 41, nr 344.&#13;
nr 461 – Takty 1–4: Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: teka 33,&#13;
sygn. 1305, k. 68, nr 956 i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 21,&#13;
nr 26, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.&#13;
W obu rkp. w t. 2 odwrotna kolejność wykonań, w pierwszym&#13;
wykonaniu na trzecią miarę szesnastki e2 d2 – w rkp. z teki 33&#13;
i d2 c2 w rkp. z teki 43, w obu rkp. t. 4 w drugim wykonaniu:&#13;
&#13;
#&#13;
j&#13;
&amp; œ œ œ œ œ ; w rkp. z teki 43 w t. 3 do ósemek dodany&#13;
&#13;
dwudźwięk – kwinta d1.&#13;
Takty 5–8: rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 20,&#13;
nr 33 – melodia z tekstem; teka 33, sygn. 1305, k. 68, nr 954 –&#13;
melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 15, nr 992 – tekst, wszystkie rkp.&#13;
z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.&#13;
W zapisie melodii w obu rkp. w t. 7 w pierwszym wykonaniu na&#13;
trzecią miarę alternatywnie e2.&#13;
Tekst bez melodii w rkp. Kolberga, teka 11, sygn. 1175, k. 2, z notatką: „Niektóre mazurskie i kujawskie”.&#13;
s. 192 nr 462 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 19; teka 33, sygn. 1305, k. 68, nr 942 – melodia i teka 16, sygn.&#13;
1209, k. 10, nr 949 – tekst; wszystkie rkp. z lokalizacją ogólną:&#13;
„Kromnów”.&#13;
W obu zapisach melodii w t. 2 w pierwszym wykonaniu alternatywny rytm: œ œ œ œ , w t. 3 w obu wykonaniach dolna wersja, inny&#13;
&#13;
rytm: œ œ œ . œ , ostatnia nuta alternatywnie d1, w t. 4 w pierwszym&#13;
wykonaniu pierwsza szesnastka alternatywnie fis1, w drugim wykonaniu na pierwszą miarę dwie szesnastki e1 g1.&#13;
Pod pieśnią odsyłacz do Pieśni ludu polskiego (DWOK T. 1), winno być: s. 408, nr 332, tam wariant tekstu.&#13;
nr 463 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 20,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Kromnów”; teka 33, sygn. 1305, k. 68, nr 951,&#13;
bez lokalizacji – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 15, nr 985 – tekst,&#13;
z lokalizacją jak w tece 43.&#13;
W obu zapisach melodii w t. 2 i 4 w pierwszym wykonaniu na&#13;
trzecią miarę ósemka g1, w t. 3 w pierwszym wykonaniu druga&#13;
ósemka d1.&#13;
nr 464 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 21; teka&#13;
&#13;
�151&#13;
&#13;
33, sygn. 1305, k. 68, nr 958 – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 15, nr&#13;
1000 – tekst; wszystkie rkp. z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.&#13;
W obu zapisach melodii w t. 2 w pierwszym wykonaniu druga&#13;
szesnastka alternatywnie h1, w drugim wykonaniu na trzecią&#13;
miarę ósemka d1 lub alternatywnie szesnastki e1 d1, w t. 4 druga&#13;
szesnastka w pierwszym wykonaniu alternatywnie h1, w drugim&#13;
alternatywnie e1.&#13;
Melodia por. nr 432 w suplemencie.&#13;
nr 465 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 20; teka 33, sygn. 1305, k. 68, nr 949 – melodia i teka 16, sygn.&#13;
1209, k. 15, nr 976 – tekst; wszystkie rkp. z lokalizacją ogólną:&#13;
„Kromnów”.&#13;
W rkp. z teki 43: w t. 2 w pierwszym wykonaniu druga szesnastka cis2, w drugim wykonaniu alternatywne oznaczenia literowe&#13;
na trzecią miarę: „g h”, w t. 3 w obu wykonaniach dolna wersja;&#13;
w rkp. z teki 33: w t. 4 w pierwszym wykonaniu alternatywnie&#13;
szesnastki g1 h1, w t. 3 w drugim wykonaniu obie wersje; w obu&#13;
rkp. w t. 4 w drugim wykonaniu na drugą miarę ósemka g1, obok&#13;
alternatywny zapis tego taktu:&#13;
&#13;
# r r j j&#13;
&amp; œ œ œ œ ; w zapisie tekstu&#13;
&#13;
z teki 16 w ostatnim wierszu: „żeby nam” zamiast „żeby ci”.&#13;
nr 466 – Melodia z innym tekstem zob. nr 70 w suplemencie.&#13;
Tekst por. nr 190 w suplemencie .&#13;
s. 193 nr 467 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 21 i teka 33, sygn. 1305, k. 68, nr 955, oba rkp.&#13;
z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.&#13;
W obu rkp. w t. 3 w pierwszym wykonaniu górna, w drugim dolna wersja; w rkp. z teki 43 t. 4 w drugim wykonaniu taki jak drugie&#13;
wykonanie t. 2.&#13;
nr 468 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 27, nr 42, z lokalizacją ogólną: „Guzów, Ruda”;&#13;
teka 33, sygn. 1305, k. 10, nr 1907, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska, Sokule”. Tekst bez melodii w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 19 i teka 16, sygn. 1209, k. 14, nr 946,&#13;
oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.&#13;
W rkp. z teki 43 i teki 33, k. 10 t. 1 w drugim wykonaniu:&#13;
&#13;
#&#13;
œ œ&#13;
&amp; œ œ œ œ&#13;
, w t. 3 w obu wykonaniach na pierwszą miarę&#13;
&#13;
szesnastki g1 h1.&#13;
Wariant melodii por. nr 245 w suplemencie.&#13;
&#13;
�152&#13;
&#13;
nr 469 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 19;&#13;
teka 33, sygn. 1305, k. 68, nr 939 – melodia i teka 16, sygn. 1209,&#13;
k. 14, nr 935 – tekst, wszystkie rkp. z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.&#13;
W zapisie melodii w obu rkp.: w t. 1 w obu wykonaniach dolna&#13;
wersja, w t. 2 w drugim wykonaniu na drugą miarę ósemka fis1,&#13;
w t. 3 w obu wykonaniach górna wersja, w t. 4 w pierwszym wykonaniu na drugą miarę ósemka c2, w drugim wykonaniu ósemka&#13;
fis1; w rkp. z teki 43 brak znaku przykluczowego.&#13;
nr 470 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 25 – rkp. uszkodzony, bez lokalizacji i teka 33,&#13;
sygn. 1305, k. 9, nr 1881, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska,&#13;
Sokule”.&#13;
W obu rkp. w pierwszym wykonaniu górna, w drugim dolna wersja.&#13;
nr 471 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 68, nr 941, z lokalizacją ogólną: „Kromnów” – melodia.&#13;
W rkp. t. 1 w pierwszym wykonaniu: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
j œ&#13;
œ œ œ J , w t. 2 i 3&#13;
&#13;
w obu wykonaniach górna wersja, nad melodią odesłanie do tekstu nr 936 z teki 16, który został opublikowany przez Kolberga&#13;
w T. 25 jako nr 473.&#13;
Wariant tekstu por. DWOK T. 41, nr 392.&#13;
s. 194 nr 472 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 19, nr 17 i teka 33, sygn. 1305, k. 68, nr 940, oba&#13;
rkp. z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.&#13;
nr 473 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 68, nr 943 – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 14, nr 936 – tekst; rkp. terenowy,&#13;
teka 43, sygn. 1352, k. 19 – melodia z przekreślonym incipitem:&#13;
„W olszynie ja wołki pasła”, wszystkie rkp. z lokalizacją ogólną:&#13;
„Kromnów”.&#13;
W obu rkp. w t. 1 w pierwszym wykonaniu górna, w drugim dolna wersja, w niej pierwsza szesnastka g1, w t. 2 w pierwszym wykonaniu dolna, w drugim wykonaniu na pierwszą miarę górna, na&#13;
drugą i trzecią dolna wersja, w rkp. z teki 33 górna wersja tylko&#13;
alternatywnie.&#13;
W rkp. z teki 16 odesłanie do melodii nr 941 z teki 33, która została opublikowana przez Kolberga w T. 25 jako nr 471.&#13;
Tekst z wariantem melodii por. nr 100 w suplemencie.&#13;
nr 475 – Rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 16, nr 1136, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam tekst zwr. 1 i 2 bez melodii.&#13;
Melodia z innym tekstem, zob. DWOK T. 41, nr 392.&#13;
&#13;
�153&#13;
&#13;
nr 476 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 29, nr 8 i teka 33, sygn. 1305, k. 60v., nr 574, oba&#13;
rkp. bez lokalizacji.&#13;
W obu rkp. w t. 2 na pierwszą miarę szesnastki e2 h1, w t. 4&#13;
w pierwszym wykonaniu druga i trzecia nuta alternatywnie oznaczone literami: „d e”.&#13;
s. 195 nr 477 – Tekst zob. nr 82 w suplemencie.&#13;
nr 478 – Tekst z inną melodią zob. nr 311 w suplemencie.&#13;
nr 479 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305,&#13;
k. 60, nr 577 i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 29, oba rkp.&#13;
bez lokalizacji.&#13;
œ&#13;
W rkp. terenowym t. 3 w pierwszym wykonaniu: &amp;&#13;
&#13;
œ&#13;
J .&#13;
&#13;
nr 480 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 26, nr 62, bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305, k. 9,&#13;
nr 1852, z lokalizacją ogólną: „Ruda, Sokule, Radziejewice”. Tekst&#13;
zwr. 2 bez melodii w rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 15,&#13;
nr 1016, z lokalizacją ogólną: „Płochocin”.&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, t. 2 i 4&#13;
&#13;
&#13;
w drugim wykonaniu: &#13;
&#13;
&#13;
 , w t. 3 w drugim wykonaniu&#13;
&#13;
na pierwszą miarę ósemka h1, dalej górna wersja.&#13;
Tekst zwr. 1 por. nr 82 w suplemencie, tekst zwr. 3 por. DWOK T.&#13;
41, nr 342.&#13;
s. 196 nr 481 – W rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 9, nr 469, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa” tekst jak w druku z odesłaniem do&#13;
innej melodii, zob. DWOK T. 41, nr 298.&#13;
nr 482 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 27, nr 23, z lokalizacją ogólną: „Guzów, Ruda”&#13;
i teka 33, sygn. 1305, k. 9, nr 1854, z lokalizacją ogólną: „Ruda,&#13;
Sekule, Radziejewice”.&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, w t. 2 i 4&#13;
w drugim wykonaniu na trzecią miarę ósemka g1.&#13;
nr 483 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,&#13;
k. 9, nr 1864, wśród zapisów z Mazowsza i Łęczyckiego.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, w t. 1 w pierw­&#13;
&#13;
#œ&#13;
szym wykonaniu dolna wersja, w drugim: &amp; œ&#13;
&#13;
œ #œ œ&#13;
&#13;
, t. 3&#13;
&#13;
œ œ œ œ œ , w t. 4 w pierwszym&#13;
w drugim wykonaniu: &amp; J&#13;
&#13;
�154&#13;
&#13;
wykonaniu na trzecią miarę ósemka c2, w drugim na trzecią miarę&#13;
szesnastki c2 h1.&#13;
nr 485 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 25, nr 88, bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305, k. 9,&#13;
nr 1877, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzow[ska], Sokule”.&#13;
W rkp. z teki 33 w t. 2 w pierwszym wykonaniu na trzecią&#13;
miarę szesnastki e2 g1, w drugim b1 a1, t. 3 w pierwszym wykonaniu:&#13;
&#13;
&amp;b&#13;
&#13;
j&#13;
j&#13;
&amp; b œœ œœ œ œœ , w drugim:&#13;
1&#13;
2&#13;
&#13;
j r j&#13;
&amp; b œœ .. œ œœ , t. 4:&#13;
&#13;
œ œ œœ œ œ .&#13;
œœ J&#13;
3&#13;
&#13;
r&#13;
œ&#13;
&#13;
s. 197 nr 486 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 9, nr 1868, , tam melodia bez tekstu wśród zapisów z Mazowsza; teka 35, sygn. 1315/A,&#13;
k. 9, z lokalizacją ogólną: „Sierakówek”, tam tekst bez melodii.&#13;
W rkp. zapis melodii następujący:&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ œœ œœ œ œ œ œ œ œ œ œ œJ œ œ œ œ&#13;
&amp; œœ œ œœ&#13;
J&#13;
J&#13;
&#13;
j&#13;
# œœ œœJ œœ œ œ œœ œ œ œ œ œ œj œ œ œ œ œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
œ œ J œ œ J&#13;
&amp; œ J œœ&#13;
J ,&#13;
œ&#13;
&#13;
obok zanotowana wersja alternatywna dla t. 5–8 z powyższego&#13;
przykładu jak górna wersja tych taktów w druku (tam t. 3-6), ze&#13;
znakiem powtórki dla ostatnich dwóch taktów, w ostatnim takcie&#13;
na trzecią miarę szesnastki g1 a1.&#13;
nr 487 – Rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 7, nr 319, z lokalizacją ogólną: „Płochocin”, tam tekst bez melodii z wyjaśnieniem&#13;
Kolberga: „wyrko = łóżko”.&#13;
nr 489 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 28, nr&#13;
45 i teka 33, sygn. 1305, k. 60v., nr 565, oba rkp. bez lokalizacji – w&#13;
obu rkp. melodia bez tekstu; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 28,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Miedwienice” i teka 16, sygn. 1209, k. 9, nr 502,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa” – w obu rkp. tekst bez melodii.&#13;
W zapisie melodii w obu rkp. w t. 2 w obu wykonaniach druga&#13;
szesnastka a2, a w rkp. terenowym z teki 43 w t. 3 i 4 w obu wykonaniach dolna wersja.&#13;
Tekst w rkp. z teki 43 zanotowany jako dalszy ciąg pieśni nr 492,&#13;
zob. przypis do tego numeru, ponadto w tym rkp. po zwr. 2 jeszcze&#13;
&#13;
�155&#13;
&#13;
fragment:&#13;
			&#13;
			&#13;
&#13;
„Oj, wziąłbym cię z sobą, niedobra to pani...,&#13;
[fragment nieczytelny] u ludzi z tobą”;&#13;
&#13;
W rkp. z teki 16 tekst zwr. 1 jak w druku, tam jeszcze dalszy ciąg&#13;
jak nr 440 w T. 25, zob. przypis do tego numeru.&#13;
W odsyłaczu pod pieśnią winno być: nr 440 (nie 439).&#13;
s. 198 nr 490 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 39r., nr 19, z lokalizacją ogólną: „Jasienica (Radzymin)” i teka 33, sygn.1305, k. 3,&#13;
nr 1620, z lokalizacją ogólną: „Międzylesie”.&#13;
W rkp. z teki 2 w pierwszym wykonaniu: w t. 3 na trzecią miarę&#13;
szesnastki g2 d2, w t. 4 inny rytm: œ œ œ œ ; w rkp. z teki 33 melodia&#13;
&#13;
zanotowana o sekundę wielką wyżej, w pierwszym wykona­niu: w t. 1&#13;
j&#13;
œœj œ œ œœj œœ œ&#13;
J&#13;
na trzecią miarą alternatywnie ósemka g2, t. 2: &amp;&#13;
,&#13;
3&#13;
&#13;
w obu wykonaniach w t. 3 na trzecią miarę szesnastki c2 a1, t. 4:&#13;
1&#13;
&#13;
j2&#13;
&amp; œ œ œ œJ œœJ œ .&#13;
&#13;
nr 491 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 60, nr 572, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska” – melodia i teka 16, sygn. 1209,&#13;
k. 9, nr 508, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa” – tekst; rkp.&#13;
terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 29, bez lokalizacji, tam tylko&#13;
melodia.&#13;
W obu zapisach melodii tylko górna wersja, w t. 3 i 6 na trzecią&#13;
miarę triola szesnastkowa h1 a1 g1, z fermatą na ostatniej nucie, t. 5&#13;
&#13;
j&#13;
&#13;
œ&#13;
w rkp. z teki 43: &amp; œ œ&#13;
&#13;
j&#13;
j&#13;
œ œ , w rkp. z teki 33: &amp; œ œ œ œœ œ .&#13;
&#13;
nr 492 – Takty 1–4 w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 28, tam z obszerniejszym niż w druku tekstem; teka 33,&#13;
sygn. 1305, k. 60, nr 564 – melodia, oba rkp. z lokalizacją ogólną:&#13;
„Miedniewice” i teka 16, sygn. 1209, k. 9, nr 501, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa” – tekst.&#13;
W obu zapisach melodii w t. 1 tylko górna wersja, w drugim wykonaniu pierwsza szesnastka alternatywnie h1, t. 2 w pierwszym wy-&#13;
&#13;
# œ œj . œr&#13;
œœ œ œ œ , w drugim: &amp; # œ œ œj œj . W rkp. z teki&#13;
&amp;&#13;
konaniu:&#13;
J J&#13;
&#13;
�156&#13;
&#13;
43 dalszy ciąg tekstu jak nr 489 zwr. 1 i 2 w T. 25, zob. przypis do&#13;
tego nr.&#13;
nr 493 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 28;&#13;
teka 33, sygn. 1305, k. 60, nr 563 – melodia z incipitem: „Jedzie”,&#13;
oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Miedniewice” i teka 16, sygn. 1209,&#13;
k. 9, nr 500, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa” – tekst.&#13;
W obu zapisach melodii każde z wykonań oznaczone w druku cyframi 1 i 2 dwukrotnie powtórzone. W pierwszym wykonaniu: t. 3&#13;
i 4 oznaczone jako 1. volta, w t. 4 na trzecią miarę szesnastki h1 g1,&#13;
wykonanie to opatrzone znakiem powtórki i wtedy zamiast t. 3–4&#13;
dodana 2. volta: zob. 2. volta w poniższym przykładzie, w drugim&#13;
wykonaniu melodia również dwukrotnie powtórzona:&#13;
&#13;
#&#13;
j&#13;
œ œœœ œ&#13;
. œ. œ&#13;
&amp; .. œ œ œ œ œ œ œ œJ J&#13;
J œ œ œ œJ œ œ . J œ œ œ œ œ .&#13;
1.&#13;
&#13;
2.&#13;
&#13;
W zapisie tekstu w rkp. z teki 16 jeszcze fragment:&#13;
			&#13;
			&#13;
&#13;
„Oj, wyjeżdżam, …, o chusteczkę proszę,&#13;
niechże cię, dziewczyno, na sercu nie noszę”.&#13;
&#13;
nr 494 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 54, nr 280, z lokalizacją: „Ruda i Żyrardów”, tam takty 3–8 z incipitem: „Pojadę ja”&#13;
i teka 16, sygn. 1209, k. 7, nr 329, z lokalizacją ogólną: „Płochocin”,&#13;
tam tekst zwr. 1; teka 16, sygn. 1209, k. 14, nr 902, wśród zapisów&#13;
z Lubienia, z notą: „Wiskitki” – wariant zwr. 2.&#13;
W zapisie melodii t. 6 jak t. 10, t. 10 jak górna wersja w t. 6; w zapisie zwr. 2 w. 3 i 4 następujące: „da, nauczę, nauczę, Lubieńczanki&#13;
robić”.&#13;
s. 200 nr 496 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,&#13;
k. 11, nr 1941, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska”, zanotowana&#13;
o sekundę wielką wyżej, w t. 2 w obu wykonaniach na trzecią&#13;
miarę obie wersje.&#13;
nr 497 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 29, bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305, k. 11,&#13;
nr 1936, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska”.&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, t. 2 w rkp.&#13;
z teki 43: &amp;&#13;
&#13;
œ&#13;
&amp; œ Jœœ . œ&#13;
&#13;
œ œ œœ œ œ œ œ&#13;
œ , w rkp. z teki 33 w drugim wykonaniu:&#13;
J&#13;
&#13;
œ œœ&#13;
&#13;
R , w obu rkp.: w t. 4 w pierwszym wykonaniu&#13;
&#13;
�157&#13;
&#13;
przy ostatniej szesnastce alternatywnie c2, w t. 3 w drugim wykonaniu na pierwszą miarę szesnastki f1 e1.&#13;
nr 498 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 29, bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305, k. 11,&#13;
nr 1946, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska”, tam odesłanie do&#13;
wariantu melodii nr 1855 z teki 33, zob. DWOK T. 41, nr 622.&#13;
W obu rkp. w t. 2 w pierwszym wykonaniu górna, w drugim dolna wersja, tam na trzecią miarę w rkp. z teki 43: triola szesnastkowa g1 fis1 e1, w rkp. z teki 33 szesnastki g1 fis1 lub alternatywnie fis1&#13;
e1, w t. 4 w pierwszym wykonaniu górna, w drugim dolna wersja.&#13;
Tekst z inną melodią, zob. nr 164 w suplemencie.&#13;
nr 499 – Melodia z innym tekstem, zob. nr 78 w suplemencie.&#13;
Tekst z inną melodią, zob. DWOK T. 41, nr 348.&#13;
nr 501 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 26,&#13;
nr 68, bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305, k. 10, nr 1904, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska”.&#13;
W rkp. z teki 43 brak znaku przykluczowego, przy t. 1–3 pier-&#13;
&#13;
# j œ œ œ œ œœœœ&#13;
j œœœœ&#13;
œ&#13;
&amp;&#13;
œ&#13;
œ&#13;
wotnie:&#13;
, poniżej z notatką&#13;
3&#13;
&#13;
„lepiej” wersja jak w druku, t. 5–8 w następującym zapisie:&#13;
&#13;
#&#13;
j&#13;
&amp; œ œ œ Jœœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œœ œœ œJœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œœ œ&#13;
3&#13;
&#13;
3&#13;
3&#13;
j&#13;
œœ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œj œ œ , obok&#13;
&#13;
kolejna wersja alternatywna dla t. 5, jak t. 7.&#13;
nr 503 – Rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 7, nr 316, z lokalizacją ogólną: „Płochocin”, tam tekst bez melodii.&#13;
Pod pieśnią błędny odsyłacz do Kieleckiego (DWOK T. 18 i 19).&#13;
s. 201–202 nr 505 – Tekst bez melodii w rkp. Kolberga: rkp. terenowy,&#13;
teka 43, sygn. 1352, k. 20 i teka 16, sygn. 1209, k. 15, nr 979, oba&#13;
rkp. z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.&#13;
Tekst zwr. 1 z inną melodią, zob. nr 78 w suplemencie.&#13;
s. 202 nr 506 – Por. nr 458 w suplemencie.&#13;
nr 507 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 27, nr 37 i teka 33, sygn. 1305, k. 10, nr 1910,&#13;
oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska”. Tekst bez melodii&#13;
w rkp. Kolberga: teka 35, sygn. 1315/A, k. 9 i teka 16, sygn. 1209,&#13;
k. 10, nr 577, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Sierakówek”.&#13;
W obu zapisach melodii w pierwszym wykonaniu: w t. 2 na drugą&#13;
miarę obie wersje, w t. 4 na drugą miarę a1; w drugim wykonaniu:&#13;
&#13;
�158&#13;
&#13;
w t. 4 na drugą miarę obie wersje, na trzecią miarę g1, obok zanoto-&#13;
&#13;
j j&#13;
œ , w obu&#13;
&#13;
bœ œ œ œ&#13;
wana wersja alternatywna dla tego taktu: &amp;&#13;
3&#13;
&#13;
rkp. w t. 3 ostatnia szesnastka g1; w obu zapisach tekstu zwrotki&#13;
w odwrotnej kolejności, w zwr. 2. wiersze 3 i 4 następujące: „co mi&#13;
się oberwie dzbanusiem wody”.&#13;
Tekst z inną melodią, por. DWOK T. 41, nr 318.&#13;
nr 508 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 25, nr 105, bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305, k.&#13;
9, nr 1887, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska, Sokule”. Tekst&#13;
bez melodii w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 20 i teka 16, sygn. 1209, k. 14, nr 963–965, oba rkp. z lokalizacją&#13;
ogólną: „Kromnów”.&#13;
W zapisie melodii w obu rkp. w pierwszym wykonaniu t. 4:&#13;
&#13;
m&#13;
3&#13;
&amp; œ œ œ œj œjœ œ ; w drugim wykonaniu w t. 2 na trzecią miarę&#13;
&#13;
alternatywnie triola szesnastkowa c2 h1 c2, w t. 3 na trzecią miarę&#13;
&#13;
j œjm 3&#13;
œ œ œ ; w zapisie tekstu z teki 16&#13;
&#13;
szesnastki g1 a1, t. 4: &amp; œ œ œ œ&#13;
3&#13;
&#13;
w zwr. 2 w w. 4 powtórzone: „matuleńku” zamiast „moja matko”.&#13;
nr 509 – Pod pieśnią błędny odsyłacz do Kieleckiego (DWOK&#13;
T. 18 i 19).&#13;
s. 203 nr 510 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 26, nr 51, bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305,&#13;
k. 58, nr 459, z lokalizacją: „od Wiskitek”. Tekst w rkp. Kolberga:&#13;
teka 43, sygn. 1352, k. 20r. i teka 16, sygn. 1209, k. 14, nr 971, oba&#13;
rkp. z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.&#13;
W obu zapisach melodii w t. 4 w drugim wykonaniu druga nuta&#13;
d2; w obu zapisach tekstu brak fragmentu zwr. 1: „twoje ocki jak&#13;
ciarecki, moja buzia jak śmietana”.&#13;
W obu rkp. teksty połączone z inną melodią, opublikowaną przez&#13;
Kolberga w T. 25 jako nr 657, zob. też przypis do tego numeru.&#13;
nr 511 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 26, nr 53, bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305,&#13;
k. 58, nr 455, z lokalizacją: „Guzów, p[od] Wiskit[kami]”. Tekst bez&#13;
melodii w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 20&#13;
i teka 16, sygn. 1209, k. 14, nr 966, oba rkp. z lokalizacją ogólną:&#13;
„Kromnów”.&#13;
W obu zapisach melodii w t. 2 na trzecią miarę w pierwszym&#13;
&#13;
�159&#13;
&#13;
wykonaniu seksta a1 f2, w drugim wykonaniu szesnastki b1 a1,&#13;
w t. 4: w pierwszym wykonaniu&#13;
&#13;
&amp; b œ œ œ œœ , w drugim&#13;
œ&#13;
&#13;
przy f1 każdorazowo dodany dwudźwięk c1, po t. 4 jeszcze:&#13;
&#13;
œœ&#13;
&amp; b œœ œœ œ œ œ œœ œœ œ œ œœ œœ ; w zapisie tekstu z teki 43 brak inte-&#13;
&#13;
riekcji na początku wierszy.&#13;
nr 513 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 25, nr 110 i teka 33, sygn. 1305, k. 10, nr 1892,&#13;
oba rkp. bez lokalizacji. W obu rkp. drobne różnice w zapisie linii&#13;
melodycznej.&#13;
W rkp. z teki 43, k. 25, nr 110:&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
    &#13;
  &#13;
 &#13;
   &#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
    &#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
    &#13;
      ;&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
w rkp. z teki 33:&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
    &#13;
    &#13;
  &#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
   &#13;
 &#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
      .&#13;
 &#13;
&#13;
Tekst jak w druku w rkp. Kolberga: teka 16, sygn. 1209, k. 15,&#13;
nr 982 i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 20, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Kromnów”; w obu zapisach tekst z inną melodią,&#13;
zob. DWOK T. 41, nr 431, tam tylko z pierwszą zwrotką.&#13;
s. 204 nr 515 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305,&#13;
k. 60r., nr 548 i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 28, nr 136,&#13;
oba rkp. bez lokalizacji. Tekst bez melodii w rkp. Kolberga: teka&#13;
16, sygn. 1209, k. 16, nr 981 i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 20, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, w t. 1&#13;
w pierwszym wykonaniu dolna, w drugim obie wersje, w t. 2&#13;
w pierwszym wykonaniu na trzecią miarę ósemka e2, w t. 3 w obu&#13;
&#13;
�160&#13;
&#13;
wykonaniach na trzecią miarę alternatywnie ósemka h1. W zapisie&#13;
tekstu z teki 43 w ostatnim wierszu: „szelmą” zamiast „samą”.&#13;
nr 516 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy,&#13;
teka 43, sygn. 1352, k. 28, nr 166 i teka 33, sygn. 1305, k. 60, nr&#13;
558, w obu rkp. bez lokalizacji. Tekst zwr. 3 bez melodii: teka 16,&#13;
sygn. 1209, k. 15, nr 991 i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 20&#13;
wszystkie rkp. z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, w t. 1&#13;
w obu wykonaniach górna wersja, w t. 4 w drugim wykonaniu&#13;
na trzecią miarę szesnastki fis1 d1; w rkp. z teki 33 w t. 2 w drugim&#13;
wykonaniu alternatywnie: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
œ œ œj&#13;
œœ .&#13;
&#13;
Zwr. 1–2 z inną melodią, zob. nr 70 w suplemencie.&#13;
nr 517 – Por. DWOK T. 41, nr 312.&#13;
s. 205 nr 518 – Tekst bez melodii w rkp. Kolberga: teka 16, sygn. 1209,&#13;
k. 15, nr 1008 i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 21, oba rkp.&#13;
z lokalizacją ogólną: „Kromnów”; w rkp. terenowym brak interiekcji przed wierszami 2–4.&#13;
nr 519 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 28,&#13;
nr 169, bez lokalizacji; teka 33, sygn. 1305, k. 60, nr 560 – melodia&#13;
i teka 16, sygn. 1209, k. 9, nr 498, z lokalizacją ogólną: „Zalesie,&#13;
Rawa” – tekst.&#13;
&#13;
# r œ œœ œ œj œ&#13;
œ RJ J .&#13;
&amp;&#13;
W obu zapisach melodii t. 1:&#13;
&#13;
nr 520 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 60r., nr 547, bez&#13;
lokalizacji – melodia bez tekstu; teka 16, sygn. 1209, k. 15, nr 986&#13;
i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 20, oba rkp. z lokalizacją&#13;
ogólną: „Kromnów” – w obu rkp. tekst bez melodii.&#13;
W zapisie melodii w tece 33 w t. 4 w pierwszym wykonaniu na&#13;
drugą i trzecią miarę ósemka z kropką c2 i szesnastka g1, w drugim&#13;
wykonaniu brak dwudźwięków, tylko dolne nuty.&#13;
s. 206 nr 522 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 28,&#13;
nr 148, bez lokalizacji, teka 33, sygn. 1305, k. 60, nr 554, z lokalizacją ogólną: „Sokule” – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 9, nr 495,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa” – tekst.&#13;
W t. 2: w rkp. z teki 33 w pierwszym wykonaniu obie wersje,&#13;
w rkp. z teki 43 w obu wykonaniach dolna wersja; t. 3: w pierw-&#13;
&#13;
j jœ&#13;
b r r&#13;
szym wykonaniu w rkp. z teki 33: &amp; œœ œ œ œœ , w rkp. z teki 43&#13;
&#13;
tylko dolna wersja z powyższego przykładu, w drugim wykona-&#13;
&#13;
�161&#13;
&#13;
niu w obu rkp. na pierwszą i drugą miarę górna, na trzecią dolna&#13;
wersja. W obu zapisach tekstu: „dupy” zamiast „chałupy” i jeszcze&#13;
kolejna zwrotka:&#13;
„Dobry Wosio do łóżeczka,&#13;
ale tylko spać, da, spać,&#13;
dziesięć razy na noc wstając,&#13;
ale tylko srać, da, srać”.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do Pieśni ludu polskiego (DWOK T. 1),&#13;
winno być: s. 397 nr 292.&#13;
nr 523 – Tekst bez melodii w rkp. Kolberga: teka 16, sygn. 1209,&#13;
k. 15, nr 980 i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 20, oba rkp.&#13;
z lokalizacją ogólną: „Kromnów”. W rkp. z teki 43 w zwr. 1w obu&#13;
wierszach: „cóż” zamiast „co”.&#13;
nr 524 – Tekst bez melodii w rkp. Kolberga: teka 16, sygn. 1209,&#13;
k. 14, nr 958 i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 19, tam tylko&#13;
wiersze 1 i 2, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Kromnów”. W rkp.&#13;
z teki 16 nad pieśnią notatka: „budnik, kolonista”, ponadto ostatni&#13;
wiersz wariantowy: „i nie pijesz do dzieweczki”.&#13;
Tekst por. nr 265 w suplemencie.&#13;
nr 525 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,&#13;
k. 58, nr 464, z lokalizacją ogólną: „od Wiskitek”, zanotowana&#13;
o kwartę czystą niżej, w t. 3 w drugim wykonaniu: na pierwszą&#13;
miarę górna wersja, ostatnia szesnastka d2.&#13;
Tekst z inną melodią, zob. DWOK T. 41, nr 506.&#13;
nr 526 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 25,&#13;
nr 93, bez lokalizacji – melodia i tamże, k. 20, z lokalizacją ogólną:&#13;
„Kromnów” – tekst; czystopisy Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 9,&#13;
nr 1883, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska, Sokule” – melodia&#13;
i teka 16, sygn. 1209, k. 14, nr 970, z lokalizacją jak na k. 20 – tekst.&#13;
W zapisie melodii w obu rkp. w t. 1 w obu wykonaniach górna wersja, w t. 2 w pierwszym wykonaniu na pierwszą miarę szesnastki&#13;
h1 d2, w t. 3 w pierwszym wykonaniu na trzecią miarę dodana wer-&#13;
&#13;
#&#13;
n&#13;
#&#13;
œ&#13;
œ œ œ&#13;
œ&#13;
sja alternatywna: szesnastki a1 fis1, w drugim: &amp; J&#13;
,&#13;
&#13;
tu widoczne trudności Kolberga we właściwym zanotowaniu&#13;
intonacji na drugą miarę, w t. 4 w drugim wykonaniu na drugą&#13;
i trzecią miarę ćwierćnuta d1. W zapisie tekstu w rkp. terenowym&#13;
&#13;
�162&#13;
&#13;
jeszcze w nawiasie: „matka diabła zjadła, co się zawsze kręci”.&#13;
Odsyłacz do Pieśni ludu polskiego (DWOK T. 1), nr 430 dotyczy&#13;
podobieństwa w przebiegu linii melodycznej.&#13;
s. 207 nr 527 – Tekst bez melodii w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 20 i teka 16, sygn. 1209, k. 15, nr 977 i 978,&#13;
oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Kromnów”; w obu zapisach tekstu&#13;
w rkp. w zwr. 2 w. 2 i 3 brak: „tu”, w. 4 brak: „to”.&#13;
nr 528 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 9, nr 1782, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska, Sokule” i rkp. terenowy Kolberga,&#13;
teka 43, sygn. 1352, k. 25, nr 83, bez lokalizacji.&#13;
W rkp. z teki 33 w t. 4, 6, 8 i 12 w obu wykonaniach tylko górna&#13;
wersja, w t. 6 ≥ przy c2, na trzecią miarę dwie szesnastki a1 fis1, w t.&#13;
9 tylko dolna wersja. Poniżej zanotowane wersje alternatywne dla&#13;
t. 2: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
œ œ #œ œ œ J&#13;
3&#13;
&#13;
i dla t. 9: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
œœ&#13;
&#13;
œ œ #œ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
W rkp. terenowym brak znaku przykluczowego, widoczne trudności Kolberga z ustaleniem właściwego przebiegu melodii, pierwotnie zanotowane t. 7–10, 1–4, 5–6, następnie cyframi oznaczona&#13;
właściwa kolejność taktów, liczne poprawki i literowe oznaczenia&#13;
nut, t. 10: &amp;&#13;
&#13;
# œ.&#13;
&#13;
œ œœ œ&#13;
œ .&#13;
&#13;
nr 529 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 28, nr 152 i nr 162, oba rkp. bez lokalizacji i teka&#13;
33, sygn. 1305, k. 11, nr 1928, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska”. Tekst bez melodii w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 19 i teka 16, sygn. 1209, k. 14, nr 950, oba rkp.&#13;
z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.&#13;
W rkp. z teki 43 nr 152 i w rkp. z teki 33 w t. 2 w pierwszym wykonaniu: na trzecią miarę triola szesnastkowa d2 c2 f1, lub alternatyw-&#13;
&#13;
œ&#13;
b œ œjœ œ œœœœ&#13;
nie: &amp; R R J&#13;
, w drugim wykonaniu na drugą i trzecią&#13;
3&#13;
&#13;
miarę dodane tercje g1 f1, w t. 3 dodane dwudźwięki – tercję niżej;&#13;
w rkp. z teki 43 nr 162 w t. 1 w pierwszym wykonaniu przy pierwszej nucie dodany dwudźwięk kwinta c1, t. 2 w pierwszym wykona-&#13;
&#13;
n&#13;
j&#13;
œœ œœ œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
b&#13;
niu: &amp;&#13;
, w t. 3 w pierwszym wykonaniu na trzecią&#13;
J&#13;
3&#13;
&#13;
miarę f1, w obu wykonaniach przy a1 każdorazowo dodany dwu-&#13;
&#13;
b œ œ œ œj&#13;
dźwięk – tercja f1, t. 4 w drugim wykonaniu: &amp; œ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
�163&#13;
&#13;
nr 530 – Tekst bez melodii w rkp. Kolberga: teka 16, sygn. 1209,&#13;
k. 14, nr 957(zwr. 1) i nr 956 (zwr. 2) i rkp. terenowy, teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 19, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Kromnów”; w rkp. z teki&#13;
43 zwr. w odwrotnej kolejności.&#13;
s. 208 nr 532 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 27, nr 34 i teka 33, sygn. 1305, k. 10, nr 1906,&#13;
oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska”. Tekst bez melodii&#13;
w rkp. Kolberga: teka 16, sygn. 1209, k. 15, nr 987 i rkp. terenowy,&#13;
teka 43, sygn. 1352, k. 20, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.&#13;
W rkp. z teki 33 następujący zapis:&#13;
&#13;
Ÿ&#13;
&amp; œ.&#13;
&#13;
œ œ œ œjœ œ j œ œ œJ œ œ œ œ œ œ œ œ&#13;
œ #œ œ J œ&#13;
J œ&#13;
3&#13;
&#13;
œ œ œ œ œj œ œ œj œ j œ œ œ j j&#13;
&amp; œ #œ œ J&#13;
#œ œ&#13;
œ œ œ&#13;
J&#13;
3&#13;
&#13;
Ÿ&#13;
Ÿ&#13;
j&#13;
j&#13;
œ œ œ j&#13;
œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
j&#13;
œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
&amp; œ œ #œ œ œ #œ&#13;
#œ ,&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
w rkp. terenowym następujące zmiany w stosunku do powyższego przykładu: w t. 5 na trzecią miarę triola szesnastkowa c2 h1 g1&#13;
lub alternatywnie szesnastki h1 g1, po t. 7 zmiana kolejności taktów: t. 10–11, t. 8–9, brak t. 12, t. 13 zapisany obok jako wersja&#13;
alternatywna dla t. 9. W zapisie tekstu w obu rkp. trzy ostatnie&#13;
wiersze następujące: „z pożegnania mojego, oj, dalibóg nie przyjdę,&#13;
da ze żalu wielkiego”.&#13;
nr 533 – Takty 1–8 w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 28v., nr 134 i czystopis, teka 33, sygn. 1305, k. 10, nr 1920,&#13;
oba rkp. bez lokalizacji; w obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, w rkp. z teki 33 tylko górna wersja.&#13;
nr 534 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 42, sygn. 1349, k. 29&#13;
z lokalizacją ogólną: „Karnice”; teka 33, sygn. 1305, k. 61, nr 589,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Karnice p. Mszczonowem” – melodia i teka&#13;
16, sygn. 1209, k. 9, nr 521, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa” –&#13;
tekst.&#13;
W zapisie melodii w obu rkp. w t. 1 w pierwszym wykonaniu na&#13;
drugą miarę c2, w t. 2 w pierwszym wykonaniu druga szesnastka&#13;
c2, w t. 4 w drugim wykonaniu na trzecią miarę alternatywnie g1;&#13;
w obu zapisach tekstu zwrotki w odwrotnej kolejności.&#13;
s. 209 nr 535 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 42, sygn. 1349, k. 29,&#13;
&#13;
�164&#13;
&#13;
z lokalizacją ogólną: „Karnice”; teka 33, sygn. 1305, k. 61, nr 594&#13;
– melodia, z lokalizacją ogólną: „Karnice p. Mszczonowem” i teka&#13;
16, sygn. 1209, k. 9, nr 528 – tekst, z lokalizacją ogólną: „Zalesie,&#13;
Rawa”.&#13;
W obu rkp. w zapisie melodii w t. 1 przy pierwszej nucie brak e2,&#13;
t. 3–4 w następującym zapisie:&#13;
&#13;
#&#13;
j œ œœ œ&#13;
œ J J&#13;
&amp; œ œ œ œ&#13;
&#13;
j&#13;
j&#13;
œ œ œ œ œ œ œ œ œJ œJ&#13;
&#13;
;&#13;
&#13;
w rkp. z teki 16 na początku wszystkich wierszy: „da”.&#13;
W rkp. z teki 42 pod pieśnią jeszcze inne wątki, zob. nr 147&#13;
w suplemencie.&#13;
Pod pieśnią błędny odsyłacz do Pieśni ludu polskiego (DWOK&#13;
T. 1), pod wskazanymi numerami (i stroną) inne teksty.&#13;
nr 536 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 42, sygn. 1349, k. 29,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Karnice”; teka 33, sygn. 1305, k. 61, nr 591,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Karnice p. Mszczonowem” – melodia i teka&#13;
16, sygn. 1209, k. 9, nr 522, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa” –&#13;
tekst.&#13;
W rkp. z teki 42 pod melodią jeszcze drugi wątek tekstu, zob nr 200&#13;
w suplemencie.&#13;
nr 537 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 153;&#13;
teka 16, sygn. 1209, k. 16, nr 1128 – tylko tekst, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.&#13;
W rkp. terenowym tekst z melodią inną niż w druku, zob. nr 289&#13;
w suplemencie.&#13;
nr 538 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 42, sygn. 1349, k. 29,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Karnice”; teka 33, sygn. 1305, k. 61, nr 584,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Karnice p. Mszczonowem” – melodia i teka&#13;
16, sygn. 1209, k. 9, nr 513, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa” –&#13;
tekst .&#13;
W obu zapisach melodii w t. 1 w pierwszym wykonaniu pierwsza&#13;
szesnastka g1, w t. 2 w pierwszym wykonaniu druga szesnastka&#13;
fis2, na drugą i trzecią miarę ósemki d2 g1; w obu zapisach tekstu&#13;
interiekcje: „da” i „oj” na początku wierszy.&#13;
nr 539 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 42, sygn. 1349, k. 29,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Karnice”; teka 33, sygn. 1305, k. 61, nr 585,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Karnice p. Mszczonowem” – melodia i teka&#13;
16, sygn. 1209, k. 9, nr 514, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa” –&#13;
tekst.&#13;
W obu zapisach melodii: w t. 1 w drugim wykonaniu na trze-&#13;
&#13;
�165&#13;
&#13;
cią miarę ósemka c2, w t. 2 w pierwszym wykonaniu na trzecią&#13;
miarę obie wersje; t. 4 w pierwszym wykonaniu w rkp. z teki 43:&#13;
&#13;
œ j&#13;
&amp; œ œ J œ , w rkp. z teki 33 na pierwszą miarę dwie szesnastki&#13;
&#13;
d2 d2. W obu zapisach tekstu: „da” przed „ja kalinę”.&#13;
s. 210 nr 540 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 42, sygn. 1349, k. 29,&#13;
z lokalizacją: „Karnice”; teka 33, sygn. 1305, k. 61, nr 582 – melodia,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Karnice p. Mszczonowem” i teka 16, sygn.&#13;
1209, k. 9, nr 510, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa” – tekst .&#13;
W rkp. z teki 42 w t. 3 w pierwszym wykonaniu na trzecią miarę&#13;
h1; w zapisie tekstu w obu rkp. brak powtórzenia w zwr. 1.&#13;
nr 541 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 42, sygn. 1349, k. 29,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Karnice”; teka 33, sygn. 1305, k. 61, nr 583&#13;
– melodia, z lokalizacją ogólną: „Karnice p. Mszczonowem” i teka&#13;
16, sygn. 1209, k. 9, nr 511, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa” –&#13;
tekst.&#13;
W obu zapisach melodii w t. 2 w pierwszym wykonaniu na drugą&#13;
miarę d2, w t. 4 w pierwszym wykonaniu również dolna wersja,&#13;
w drugim wykonaniu druga szesnastka e2. W obu zapisach tekst&#13;
poprzedza jeszcze jedna zwrotka:&#13;
„Da i siwy gołąbeczek,&#13;
da i w środku dębu siedział,&#13;
da i kochajże mnie, kochaj,&#13;
da i żeby nikt nie wiedział”,&#13;
zob. Pieśni ludu polskiego (DWOK T. 1), nr 288.&#13;
nr 542 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 42, sygn. 1349, k. 29,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Karnice”, teka 33, sygn. 1305, k. 61, nr 588,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Karnice p. Mszczonow[em]” – melodia i teka&#13;
16, sygn. 1209, k. 9, nr 518, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa” –&#13;
tekst.&#13;
W rkp. z teki 42 i 33 melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej,&#13;
&#13;
œ&#13;
œ&#13;
b b œ œ œœ , w t. 3 tylko dolna,&#13;
w t. 1 tylko górna wersja, t. 2: &amp; R R J&#13;
&#13;
w t. 4 tylko górna wersja, tam na trzecią miarę szesnastki: w tece&#13;
42 c2 f1, w tece 33 a1 f1; w obu rkp. w t. 6 tylko górna wersja, przy&#13;
c2 dodany każdorazowo dwudźwięk a1, w t. 8 na trzecią miarę&#13;
tylko górna wersja. W rkp. z teki 42 tekst zanotowany skrótowo,&#13;
w zwr. 2 brak wiersza 1, dla w. 3 tylko: „wianeczku”.&#13;
&#13;
�166&#13;
&#13;
nr 543 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 42, sygn. 1349, k. 29,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Karnice”; teka 33, sygn. 1305, k. 61, nr 592,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Karnice p. Mszczonowem” – melodia i teka&#13;
16, sygn. 1209, k. 9, nr 524 [a], z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa”&#13;
– tekst.&#13;
W obu zapisach melodii w t. 2 w pierwszym wykonaniu na trzecią&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
miarę g2, w drugim dodana wersja alternatywna: &amp;&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
;&#13;
&#13;
w rkp. z teki 33 w pierwszym wykonaniu alternatywnie: w t. 3&#13;
na trzecią miarę ósemka f2, a w t. 4 na pierwszą miarę ósemka&#13;
d2. W obu zapisach tekstu po zwr. 1: zwr. 3, 4, 2, następnie zwr. 5,&#13;
a w niej: „pilnuj” zamiast „patrzaj” i w. 3 i 4 następujące: „da, tyda&#13;
piechty sobie nie chodź, da kiedy nie masz konia”; ponadto w rkp.&#13;
z teki 42 tekst zanotowany skrótowo bez powtórzeń, w zwr. 2 ostani wiersz: „bo ci kaci po niej”, w zwr. 4 w ostanim wierszu: „nudzi”&#13;
zamiast „budzi”.&#13;
s. 211 nr 545 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 1 (13 pięciolinia), z lokalizacją ogólną: „Biał[ogórne], Białawieś” i teka 33, sygn. 1305, k. 12, nr 1968, z lokalizacją:&#13;
„Białogórne”, w obu rkp. w t. 1–2 tylko dolna wersja.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania… , tam na s. 280 taki sam tekst.&#13;
nr 546 – Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud.&#13;
Pieśni, podania…, tam na s. 287 taki sam tekst.&#13;
s. 212 nr 548 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 1 (14 pięciolinia), z lokalizacją ogólną: „Biał[ogórne], Białawieś” i teka 33, sygn. 1305, k. 11, nr 1967, bez lokalizacji.&#13;
W obu rkp. w t. 2 w pierwszym wykonaniu na trzecią miarę szesnastki h1 c2, t. 1–2 w drugim wykonaniu rozszerzone o jeszcze jeden&#13;
takt: &amp;&#13;
&#13;
# œœœ&#13;
œ œ œJœ œ œ Jœ œ œ œj j , w t. 4 w pierwszym&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
wykonaniu ≥ przy c2, ostatnia szesnastka g1, w drugim wykonaniu&#13;
druga szesnastka h1.&#13;
nr 549 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 2 (2 pięciolinia) i k. 3 (9 pięciolinia, nr 17), bez&#13;
lokalizacji oraz teka 33, sygn. 1305, k. 12, nr 1973, z lokalizacją&#13;
ogólną: „Białogórne”.&#13;
We wszystkich rkp. w t. 1 na drugą miarę c2, w rkp. z teki 43, k. 3&#13;
w t. 1 na pierwszą miarę triola szesnastkowa, w t. 3 na pierwszą&#13;
miarę dwie szesnastki g1 h1, ostatnia nuta a1, ta wersja zanotowana&#13;
&#13;
�167&#13;
&#13;
w rkp. z teki 33 jako wersja alternatywna.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 291 taki sam tekst.&#13;
nr 550 – Rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 16, nr 1126, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam tekst bez melodii, podpisany jako&#13;
dalszy ciąg tekstu: „A dała mu śmietany”, zob. nr 569 w T. 25.&#13;
nr 551 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 2 (2 pięciolinia), bez lokalizacji i teka 33, sygn.&#13;
1305, k. 12, nr 1971 oraz teka 33, sygn. 1305, k. 78, nr 1400 i oba&#13;
rkp. z teki 33 z lokalizacją ogólną: „Białogórne”.&#13;
W dwóch pierwszych rkp. w t. 1 w obu wykonaniach dolna wersja, z przednutką h1 c2, w t. 2 w pierwszym wykonaniu górna,&#13;
w drugim dolna wersja, w t. 3 w obu wykonaniach dolna wersja,&#13;
w drugim wykonaniu na pierwszą miarę alternatywnie szesnastki&#13;
&#13;
# 3 œ œ&#13;
œœ œ œ J œ œ ; w rkp. z teki 33&#13;
&amp;&#13;
h h , t. 4 w pierwszy wykonaniu:&#13;
J&#13;
3&#13;
1&#13;
&#13;
1&#13;
&#13;
nr 1400 melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej w następującym zapisie:&#13;
&#13;
# 3œ œ&#13;
&amp; 8 J J œJ&#13;
&#13;
# r r j r&#13;
&amp; œ œ œ œ œJ&#13;
&#13;
œ œR œJ&#13;
R&#13;
&#13;
œ œ œ œ œ&#13;
J J J&#13;
&#13;
j&#13;
œ œR œJ œ œ œ œr œr œ œr œJ&#13;
R&#13;
3&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ œ œ&#13;
œ&#13;
R R&#13;
&#13;
3&#13;
j&#13;
œœœœ œ ,&#13;
œ&#13;
&#13;
w tymże zapisie dalsze wersje alternatywne dla tego przykładu, dla&#13;
&#13;
# 3 j&#13;
# rœ œ œ&#13;
# r œ œ&#13;
œœœœ œ œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
t. 2: &amp; œ R J&#13;
, &amp; œ R J&#13;
, dla t. 4: &amp;&#13;
i dla&#13;
#&#13;
&#13;
œœœ œ œ .&#13;
t. 6: &amp; œ J&#13;
3&#13;
&#13;
nr 552 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 2 (1 pięciolinia), bez lokalizacji i teka 33, sygn.&#13;
1305, k. 12, nr 1972, z lokalizacją ogólną: „Białogórne”, w obu rkp.&#13;
następujący zapis melodii:&#13;
&#13;
�168&#13;
&#13;
# 3&#13;
œ œ&#13;
&amp; 8 œœœJ J&#13;
3&#13;
&#13;
3&#13;
^&#13;
œ œœœœ j œœœœ j j œ œ œ j&#13;
œ&#13;
œ&#13;
J&#13;
J œ œœ&#13;
3&#13;
&#13;
3&#13;
j j œ œjœ œ&#13;
œ j ^j œ œ œ j&#13;
œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
&amp; œœœœ&#13;
œ&#13;
œ .&#13;
J œ œœ&#13;
J&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 281 taki sam tekst. Odsyłacz Kolberga do Kieleckiego błędny; może chodzić o wariant zamieszczony w cz. II tej&#13;
monografii, zob. DWOK T. 19, nr 255 zwr. 2.&#13;
s. 213 nr 553 – Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud.&#13;
Pieśni, podania…, tam na s. 285 taki sam tekst.&#13;
nr 554 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 43,&#13;
sygn. 1352, k. 2 (2 pięciolinia), bez lokalizacji.&#13;
W rkp. w t. 1 w obu wykonaniach na drugą miarę fis2, w t. 2&#13;
w pierwszym wykonaniu na drugą miarę szesnastki g1 a1, w dru-&#13;
&#13;
bb œ œ&#13;
&#13;
j&#13;
&#13;
œœ .&#13;
gim wykonaniu: &amp; J&#13;
Tekst zwr. 1 por. nr 86 zwr. 2 w suplemencie.&#13;
nr 555 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 78, nr 1401, z lokalizacją ogólną: „Białogórne”, tam melodia bez tekstu; teka 16, sygn.&#13;
1209, k. 10, nr 526, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa”, tam tekst&#13;
bez melodii.&#13;
W zapisie melodii w drugim wykonaniu w t. 2 na pierwszą miarę&#13;
triola szesnastkowa: d2 e2 f2.&#13;
Melodia por. DWOK T. 41, nr 736. Tekst por. nr 86 zwr. 3 w suplemencie.&#13;
nr 556 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga:&#13;
t. 1–4: teka 33, sygn. 1305, k. 79, nr 1440, z lokalizacją: „Białogórne”&#13;
i notą: „Skulski” – prawdopodobnie nazwisko wykonawcy;&#13;
t. 5–8: teka 33, sygn. 1305, k. 79, nr 1442, z lokalizacją ogólną: „Białogórne”.&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana o kwintę czystą wyżej, w t. 1 odb œ j j&#13;
wrotna kolejność wersji, t. 4 w obu wersjach: &amp; J œ œ , w t. 8&#13;
w obu wykonaniach na drugą i trzecią miarę kwinta c1 g1.&#13;
Taki sam tekst w zbiorze K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…,&#13;
tam s. 283.&#13;
&#13;
�169&#13;
&#13;
s. 214 nr 558 – Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud.&#13;
Pieśni, podania…, tam na s. 285 tekst z różnicami w ostatnim wierszu.&#13;
nr 559 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,&#13;
k. 79, nr 1441, z lokalizacją: „Białogórne”, zanotowana o kwartę czystą wyżej; w rkp. melodia rozbudowana do 16–taktów:&#13;
&#13;
# 3&#13;
œ&#13;
j&#13;
&amp; 8 œ œ œ œJ J&#13;
&#13;
œ œ œ œ œ œ œjœ œ&#13;
J&#13;
œ J J&#13;
&#13;
œœœ&#13;
J œœ&#13;
&#13;
j&#13;
j&#13;
#&#13;
j&#13;
œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
&amp; œ œ œJ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œJ œ œ œ œ œ œJ œ œ&#13;
&#13;
#&#13;
œ&#13;
j&#13;
&amp; œ œ œ œJ J&#13;
&#13;
œ œœ œ&#13;
J J&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œjœ Jœ&#13;
J&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
œ œ&#13;
&#13;
#&#13;
œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
&amp; œœ œœœ œœœœœ œœ œœœ œœœœœœ .&#13;
&#13;
nr 560 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,&#13;
k. 79, nr 1445, z lokalizacją ogólną: „Białogórne”, zanotowana&#13;
o sekundę wielką wyżej.&#13;
j&#13;
&#13;
b&#13;
&#13;
b&#13;
W rkp. w pierwszym wykonaniu: t. 1: &amp; œ&#13;
&#13;
wersja alternatywna: &amp;&#13;
&#13;
œ&#13;
bb œ œ œ œ œ&#13;
&#13;
œ œœ œœ&#13;
J J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
, w t. 4&#13;
&#13;
, w drugim wykonaniu w t. 2&#13;
&#13;
pierwsza szesnastka alternatywnie g1.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni,&#13;
podania…, tam na s. 286 taki sam tekst opublikowany jako dwie&#13;
przyśpiewki: nr 128 i 129.&#13;
s. 214–215 nr 561 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 79, nr 1444,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Białogórne” – melodia i teka 16, sygn. 1209,&#13;
k. 10, nr 596, z lokalizacją ogólną: „Sierakówek” – tekst.&#13;
W rkp. w drugim wykonaniu t. 1–2: &amp; œ&#13;
&#13;
œ œ&#13;
w obu wykonaniach: &amp; œ J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
œ œ œ œ œœ œœœ œœ œj&#13;
, t. 3&#13;
J&#13;
&#13;
; w zapisie tekstu w zwr. 1 i 2&#13;
&#13;
w. 3 następujący: „oj, gdybym mu się dostała”.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 287 taki sam tekst.&#13;
&#13;
�170&#13;
&#13;
s. 215 nr 562 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 79, nr 1446, z lokalizacją ogólną: „Białogórne”, tam melodia zanotowana o kwartę&#13;
czystą wyżej.&#13;
W rkp. melodia poprzedzona dwoma taktami:&#13;
j&#13;
j&#13;
&#13;
#&#13;
œ&#13;
œ&#13;
&amp; œ œ œ œ# œ œ œ œ œ # œ , t. 2 w drugim wykonaniu:        ;&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
w t. 3–4 brak znaku powtórki, dodane wersje alternatywne: w t. 3&#13;
przy ostatniej nucie g1, w t. 4 przy trzeciej nucie d1, przy ostatniej&#13;
h, t. 7–8 bez znaku powtórki, w t. 7 dodane wersje alternatywne&#13;
jak w t. 4, w t. 8 ostatnia nuta tylko g1.&#13;
nr 563 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 79, nr 1443, z lokalizacją ogólną: „Białogórne” – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 16,&#13;
nr 1127, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca” – tekst; rkp. terenowy,&#13;
teka 43, sygn. 1352, k. 153, z lokalizacją jak w tece 16, tam tekst bez&#13;
melodii.&#13;
W rkp. w t. 1 w obu wykonaniach górna wersja, przy d2 dodana&#13;
kwinta g1, w t. 2 w pierwszym wykonaniu na trzecią miarę alternatywnie szesnastki e2 c2, w drugim wykonaniu na trzecią miarę&#13;
obie wersje, w t. 3 w obu wykonaniach górna wersja, przedostatnia nuta h1, w t. 4 na trzecią miarę w pierwszym wykonaniu triola&#13;
szesnastkowa d2 h1 a1, w drugim d2 c2 h1. W zapisie tekstu w rkp.&#13;
terenowym w zwr. 3 w. 2: „jak córeczce, tak macierzy”.&#13;
nr 565 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,&#13;
k. 73, nr 1163, z lokalizacją: „Rzeczyca”.&#13;
W rkp. w t. 1 w drugim wykonaniu na pierwszą miarę triola szesnastkowa c2 d2 e2, w t. 2 odwrotna kolejność wykonań, przy powtórce na trzecią miarę również szesnastki b1 g1, t. 3 w drugim&#13;
&#13;
œœœ&#13;
b&#13;
wykonaniu: &amp; œ œ œ J J .&#13;
3&#13;
&#13;
j&#13;
&#13;
Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania…, tam na s. 286 wariant tekstu.&#13;
s. 216 nr 566 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 1,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Biał[ogórne], Białawieś” i teka 33, sygn. 1305,&#13;
k. 11, nr 1951, z lokalizacją: „Białogórne”.&#13;
W obu rkp.: melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t.&#13;
1 w pierwszym wykonaniu na pierwszą miarę alternatywnie c2,&#13;
w drugim na pierwszą miarę szesnastki f2 f2, t. 2 w drugim wyko-&#13;
&#13;
b&#13;
naniu: &amp;&#13;
&#13;
œœœ&#13;
œ&#13;
J œ , w t. 4 w pierwszym wykonaniu na trzecią&#13;
2 2&#13;
&amp; b œ œ œj ‰&#13;
&#13;
miarę szesnastki c d , w drugim wykonaniu&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
�171&#13;
&#13;
nr 568 – Rkp. Kolberga: teka 16, sygn. 1209, k. 7, nr 305, z lokalizacją ogólną: „Płochocin”; teka 13, sygn. 1193, k. 24, nr 1988,&#13;
z lokalizacją ogólną: „od Ostrołęki”. W obu rkp. tekst bez melodii;&#13;
w rkp. z teki 13 tekst przekreślony, tam w zwr. 1 brak „niezbędnicy”, a w zwr. 2 brak „niezbędnicę”.&#13;
nr 569 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 74, nr 1204, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca” – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 16,&#13;
z lokalizacją jak w tece 33 – tekst, tam jeszcze jedna zwrotka, zob.&#13;
nr 550 w T. 25.&#13;
Melodia zob. DWOK T. 41, nr 730.&#13;
nr 570 – Rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 16, nr 1138, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam tekst bez melodii; w rkp.: „niech&#13;
ją sobie wyłechcą”, a „cy chcą sewcy, cy nie chcą” dopisane jako&#13;
wariant.&#13;
s. 217 nr 571 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
42, sygn. 1349, k. 53, bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305, k. 12,&#13;
nr 1991, z lokalizacją ogólną: „Białogórne”.&#13;
Tekst por. DWOK T. 41, nr 425 oraz nr 237 i 238 w suplemencie.&#13;
nr 572 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 73, nr 1178, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.&#13;
W rkp. t. 3–4 trzykrotnie powtórzone, pierwotnie zanotowane&#13;
o sekundę wielką wyżej, następnie zapisane ponownie z notatką:&#13;
„lepiej w F–dur”; w pierwszym wykonaniu w t. 1 tylko górna wersja, w t. 2 ósemki f1 a1 a1, w drugim wykonaniu w t. 1 i 2 tylko&#13;
górna wersja, w trzecim wykonaniu w t. 1 tylko dolna, w t. 2 tylko&#13;
górna wersja.&#13;
nr 573 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 73, z lokalizacją&#13;
ogólną: „Rzeczyca”, tam są to dwie odrębne melodie: pod nr. 1175&#13;
takty 1–4 i pod nr. 1173 takty 5–8.&#13;
Takty 1–4 zanotowane o sekundę wielką niżej, w t. 2 w pierwszym&#13;
wykonaniu na trzecią miarę dwie wersje: ósemka c2 i alternatywnie szesnastki e2 d2, w t. 5–8 melodia zanotowana z dodanymi&#13;
dwudźwiękami:&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
    &#13;
      &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
                      .&#13;
   &#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
nr 574 – W rkp. Kolberga są to dwie odrębne melodie:&#13;
&#13;
�172&#13;
&#13;
t. 1–8: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 153 i czystopis, teka&#13;
33, sygn. 1305, k. 74, nr 1186;&#13;
t. 9–15: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 153 i czystopis, teka&#13;
33, sygn. 1305, k. 74, nr 1185, wszystkie rkp. z lokalizacją ogólną:&#13;
„Rzeczyca”.&#13;
W t. 1–8 w obu rkp.: w t. 3 na pierwszą miarę alternatywnie c2, w&#13;
t. 5 i 6 tylko górna wersja, t. 7 jak górna wersja w t. 5; w rkp. z teki&#13;
43 w t. 4 tylko górna wersja.&#13;
W t. 9–12 w obu rkp.: brak znaku powtórki, w t. 11 tylko górna&#13;
wersja, w rkp. z teki 43 w t. 12 ≥ przy f2, na trzecią miarę d2, t. 14&#13;
zanotowany jako 1. volta, t. 15 jako 2 volta.&#13;
s. 218 nr 575 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
42, sygn. 1349, k. 53, bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305, k. 12,&#13;
nr 1989, z lokalizacją ogólną: „Białogórne”.&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana o kwintę czystą niżej,&#13;
w t. 3 w obu wykonaniach na ostatnią miarę alternatywnie g2,&#13;
w t. 4 w pierwszym wykonaniu ostatnia szesnastka alternatywnie c2; w rkp. z teki 33 poniżej zanotowane wersje alternatywne&#13;
dla t. 1: w pierwszym wykonaniu: &amp;&#13;
&#13;
œ. #œ œ. œ œ&#13;
&amp; œ. œ. J&#13;
&#13;
œ. #œ œ. œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
, w drugim:&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
Tekst z inną melodią, zob. DWOK T. 41, nr 286.&#13;
nr 577 – Rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 10, nr 610, z lokalizacją ogólną: „Sierakówek”, tam tekst bez melodii.&#13;
nr 579 – Rkp. Kolberga: teka 16, sygn. 1209, k. 14, nr 940 i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 19, oba z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.&#13;
W obu rkp. tekst bez melodii zanotowany do słów: „liźcie”, a dalej:&#13;
„pomaluśku z obycajem, zeby...”.&#13;
s. 219 nr 581 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 2&#13;
(3 pięciolinia), bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305, k. 12, nr 1977,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Białogórne”.&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana o tercję małą niżej, w t. 2:&#13;
w pierwszym wykonaniu na trzecią miarę szesnastki f2 e2, w drugim wykonaniu w rkp. z teki 33: &amp; b&#13;
&#13;
œ œœ œœ œ œ œ&#13;
, w rkp. z teki 43&#13;
J&#13;
&#13;
tylko górna wersja z powyższego przykładu, w t. 4: w pierwszym&#13;
wykonaniu w obu rkp. na pierwszą miarę triola szesnastkowa d2&#13;
&#13;
�173&#13;
&#13;
c2 d2, w rkp. z teki 33 jeszcze wersja alternatywna: zob. górną wersję w powyższym przykładzie, w drugim wykonaniu w obu rkp.:&#13;
&#13;
œ œ&#13;
j&#13;
&amp; b œ œJ œ .&#13;
3&#13;
&#13;
Por. DWOK T. 41, nr 821 i nr 452 w suplemencie.&#13;
nr 582 – Rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 9, poniżej numeru 464, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa”; tamże, k. 10, nr 553,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Chochołów” i tamże, k. 16, nr 1101, z lokalizacją ogólną: „Łążyń”, we wszystkich rkp. tekst bez melodii. Na&#13;
k. 16 pod nr. 1101 brak fragmentu, zamieszczonego w druku pod&#13;
taktami 3–4.&#13;
Tekst z inną melodią zob. DWOK T. 41, nr 444.&#13;
nr 583 – Rkp. Kolberga: teka 16, sygn. 1209, k. 9, nr 464, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa”, tam tekst bez melodii.&#13;
nr 584 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
42, sygn. 1349, k. 53, bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305, k. 12,&#13;
nr 1984, z lokalizacją ogólną: „Białogórne”.&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, w t. 1&#13;
w obu wykonaniach górna wersja, w t. 3–6 brak znaku powtórki,&#13;
w t. 3 i 4 tylko górna wersja, w t. 4 na trzecią miarę alternatywnie&#13;
dodana triola szesnastkowa g1 a1 cis2.&#13;
Tekst z inną melodią zob. DWOK T. 41, nr 372.&#13;
s. 220 nr 585 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
42, sygn. 1349, k. 53, bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305, k. 12,&#13;
nr 1987, z lokalizacją ogólną: „Białogórne”.&#13;
W obu rkp. t. 1–2 w drugim wykonaniu oznaczone „bis”,&#13;
w t. 3 w obu wykonaniach górna wersja, t. 4 w drugim wyko-&#13;
&#13;
œ&#13;
b œ J [‰]&#13;
b&#13;
naniu: &amp; J&#13;
, wersja zapisana w druku zanotowana&#13;
&#13;
alternatywnie tylko w rkp. z teki 33.&#13;
Tekst z inną melodią zob. nr 80 w suplemencie.&#13;
nr 586 – W odsyłaczu do Pieśni ludu polskiego (zob. DWOK T. 1)&#13;
winno być: nr 398 (nie 389).&#13;
nr 587 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 42, sygn. 1349, k. 53,&#13;
bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305, k. 12, nr 1985, z lokalizacją&#13;
ogólną: „Białogórne”.&#13;
W rkp. z teki 42 zmiana kolejności taktów: po t. 1 zapisany t. 3,&#13;
a następnie t. 2. W obu rkp. melodia zanotowana o tercję wielką&#13;
niżej, w t. 4 tylko dolna wersja, takt ten dwukrotnie powtórzony,&#13;
&#13;
�174&#13;
&#13;
t. 5–8 w pierwszym wykonaniu: górna wersja, w t. 6 czwarta nuta&#13;
g1, w drugim wykonaniu w tece 33:&#13;
3&#13;
# # #œ œ&#13;
nœ œ œ œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
&amp; #&#13;
œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
œ œ [‰] ,&#13;
œ œœ&#13;
œ&#13;
&#13;
w tece 42 brak t. 2 z powyższego przykładu.&#13;
s. 221 nr 589 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 3 (3 pięciolinia), bez lokalizacji i teka 33, sygn.&#13;
1305, k. 12, nr 1994, z lokalizacją ogólną: „Białogórne”.&#13;
W rkp. z teki 33 melodia wraz z akompaniamentem fortepianowym, zob. Pieśni i melodie ludowe… cz. II (DWOK T. 67/II), s. 194,&#13;
nr 759.&#13;
nr 590 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 3 (7 pięciolinia), bez lokalizacji i teka 33, sygn.&#13;
1305, k. 12, nr 2001, z lokalizacją ogólną: „Białogórne”; w obu rkp.&#13;
w t. 3 w drugim wykonaniu na pierwszą miarę triola szesnastkowa g1 a1 h1.&#13;
Tekst bez melodii w rkp. Kolberga, teka 35, sygn. 1315/A, k. 9,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Chochołów, Tretki”.&#13;
nr 591 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 25,&#13;
nr 84, bez lokalizacji, tam melodia bez tekstu; teka 33, sygn. 1305,&#13;
k. 59, nr 536, z lokalizacją: „Ruda Guzowska“, tam melodia z incipitem: „Popielarczyk“. Incipit: „A utonął popielarczyk” w rkp.&#13;
nieznanego autora, teka 33, sygn. 1309, k. 4, wśród zapisów z Powsina.&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą niżej; w rkp.&#13;
z teki 43 w t. 1–2 literowe poprawki w zapisie nutowym: w t. 1&#13;
przy trzeciej nucie „fis”, w t. 2 nad drugą nutą „d”, nad czwartą w pierwszym wykonaniu „a”, w t. 3 w drugim wykonaniu na&#13;
pierwszą miarę triola szesnastkowa g1 fis1 g1, t. 6 w pierwszym wykonaniu &amp;&#13;
&#13;
# œ œ œ&#13;
œ ; w rkp. z teki 33 w pierwszym wykonaniu&#13;
&#13;
górna wersja, przy powtórce dolna wersja.&#13;
Odsyłacz do Pieśni ludu polskiego (zob. DWOK T. 1) dotyczy pieśni nr 360 na s. 416, prawdopodobnie błędnie oznaczonej jako&#13;
„164”; pod numerem 164 inny tekst.&#13;
nr 592 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 1 (12&#13;
pięciolinia), bez lokalizacji; teka 33, sygn. 1305, k. 11, nr 1965, bez&#13;
lokalizacji – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 10, nr 549, z lokalizacją ogólną: „Chochołów” – tekst.&#13;
&#13;
�175&#13;
&#13;
W obu zapisach melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej,&#13;
w t. 1 w obu wykonaniach przy c2 i d2 dodany ≥, t. 4 w drugim&#13;
wykonaniu na drugą i trzecią miarę ósemki e2 d2.&#13;
nr 593 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 1 (9 pięciolinia), bez lokalizacji i teka 33, sygn.&#13;
1305, k. 11, nr 1961, z lokalizacją ogólną: „Chojnatka, pod Mszczonowem”. Tekst bez melodii w rkp. Kolberga: teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 24, z lokalizacją ogólną: „Książenice, Grodzisk” i teka 16, sygn.&#13;
1209, k. 10, nr 542, z lokalizacją ogólną: Zalesie, Rawa”.&#13;
W obu zapisach melodia zanotowana o tercję małą wyżej,&#13;
w t. 1, 3 i 5 tylko górna wersja, w t. 2 dodana wersja alternatywna:&#13;
&#13;
#mœ œ œ&#13;
œ&#13;
œ mœ j&#13;
&amp;J J&#13;
, t. 4 i 8: &amp; J J # œ ; w obu zapisach tekstu&#13;
&#13;
interiekcje przed w. 2–4.&#13;
s. 222 nr 595 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 153;&#13;
teka 33, sygn. 1305, k. 73, nr 1184 – melodia i teka 16, sygn. 1209,&#13;
k. 16, nr 1124 – tekst; wszystkie rkp. z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.&#13;
W obu zapisach melodii w drugim wykonaniu w t. 3 i 4 na pierwszą miarę tylko górna wersja, w zapisie tekstu z teki 16 w zwr. 2&#13;
w. 2: „dwa” zamiast „dwie”.&#13;
nr 596 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 73, nr 1171, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, w t. 2 górna&#13;
wersja, dolna zanotowana poniżej jako wersja alternatywna z adnotacją: „lepiej”, t. 4 i 8: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
œœœœ .&#13;
œ&#13;
&#13;
nr 597 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 73, nr 1176, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca” – melodia bez tekstu, zob. DWOK T. 41,&#13;
nr 869.&#13;
nr 598 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 74, nr 1190, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca” – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 8,&#13;
nr 461, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa” – tekst .&#13;
W rkp. w t. 1–4 tylko górna wersja, t. 2: &amp;&#13;
&#13;
# # œ œ œœj œ&#13;
œJ&#13;
, w t. 3&#13;
&#13;
m&#13;
œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
œ œ , ≥przy c2, w t. 5 w obu wykonaniach górna&#13;
zmiana rytmu:&#13;
&#13;
wersja, poniżej zanotowana wersja alternatywna dla t. 3–4:&#13;
&#13;
�176&#13;
&#13;
#&#13;
œ&#13;
&amp; œ œ œJ # œ œ œ œ œ œj œj ; w zapisie tekstu w zwr. 2 w. 4:&#13;
3&#13;
&#13;
„franco­wata” zamiast „piegowata”.&#13;
Tekst bez melodii także w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 70, z lokalizacją ogólną: „Panki”, tam zwr. 2 jak w druku,&#13;
natomiast zwr. 1 jak nr 637 w T. 25.&#13;
s. 223 nr 599 – Zapis jest połączeniem dwóch wariantów melodii bez&#13;
tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 73, nr 1164 i nr 1152,&#13;
oba zapisy z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.&#13;
Pod nr. 1164:&#13;
&#13;
&#13;
      &#13;
  &#13;
    &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
 &#13;
     &#13;
&#13;
pod nr. 1152:&#13;
&#13;
&#13;
         &#13;
  &#13;
         &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
;&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
nr 600 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 73, nr 1182 – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 16, nr 1120 – tekst; rkp. terenowy,&#13;
teka 43, sygn, 1352, k. 152 – tylko tekst; wszystkie rkp. z lokalizacją&#13;
ogólną: „Rzeczyca”.&#13;
W rkp. w t. 1 ≥ przy d1, w t. 3 i 4 ≥ przy g1; w zapisie tekstu w obu&#13;
rkp. zwr. 1: „słomą bym” zamiast „siecką bym”, w rkp. z teki 16&#13;
w. 2 brzmi: „ja bym jej jeść nie gotował”,&#13;
nr 601 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,&#13;
k. 74, nr 1198, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.&#13;
W rkp. w t. 2 w pierwszym wykonaniu górna wersja, w drugim:&#13;
&#13;
œœ&#13;
j&#13;
&amp; œœ œœ # œ œj , w t. 3 w drugim wykonaniu na pierwsza miarę&#13;
3&#13;
&#13;
triola szesnastkowa gis1 a1 e2, w t. 4 w pierwszym wykonaniu:&#13;
&#13;
œ&#13;
&amp; œ œ œJ œ œ , w drugim brak ≥ przy g1 i dodana wersja alterna3&#13;
œ œjœ œ j&#13;
tywna: &amp; R R J œ .&#13;
&#13;
�177&#13;
&#13;
Tekst z inną melodią, zob. nr 210 w suplemencie. Tekst zwr. 3 z inną&#13;
melodią, zob. DWOK T. 41, nr 394, melodia por. tamże nr 698.&#13;
Odesłanie nad nutami do nr. 564 w T. 25 dotyczy wariantu muzycznego.&#13;
W odsyłaczu do Pieśni ludu polskiego (DWOK T. 1) brak numeru&#13;
pieśni, chodzi prawdopodobnie o tekst zamieszczony pod nr. 73.&#13;
nr 602 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 154, bez&#13;
lokalizacji; teka 33, sygn. 1305, k. 74, nr 1195 – melodia i teka 16, sygn.&#13;
1209, k. 16, nr 1135 – tekst, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.&#13;
W zapisie melodii w rkp. z teki 43 w t. 1 w obu wykonaniach&#13;
górna wersja, na drugą miarę g2, w t. 3 w obu wykonaniach dolna&#13;
wersja, w rkp. z teki 33 t. 1 w pierwszym wykonaniu jak w tece 43,&#13;
w drugim górna wersja.&#13;
s. 224 nr 603 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn.&#13;
1305, k. 74, nr 1197, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, zanotowana&#13;
o kwartę czystą wyżej.&#13;
W rkp. w t. 1 w obu wykonaniach dolna wersja, w t. 2 w pierwszym wykonaniu na pierwszą miarę szesnastki a1 c2, w tymże takcie w drugim wykonaniu i w t. 4 w obu wykonaniach na pierwszą&#13;
3&#13;
&#13;
miarę inny rytm: œ œ œ .&#13;
nr 604 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 74, nr 1191, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca” – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 9,&#13;
nr 480, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa” – tekst.&#13;
&#13;
# œ&#13;
j&#13;
&amp; œ œ # œ œ , t. 4:&#13;
#&#13;
œœj , w drugim wykonaniu t. 1: &amp; œj œJ œJ .&#13;
J&#13;
&#13;
W rkp. w pierwszym wykonaniu: t. 2:&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
# œœ œœ œ&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
Odsyłacz do Kieleckiego (zob. DWOK T. 18 i 19) błędny. Taki&#13;
tekst Kolberg zamieścił w Pieśniach ludu polskiego (zob. DWOK&#13;
T. 1), nr 317.&#13;
nr 605 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 74, nr 1188 – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 16, nr 1131 – tekst, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.&#13;
W rkp. z teki 33 melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, brak&#13;
t. 1–2, w t. 5 w pierwszym wykonaniu górna wersja, na drugą&#13;
miarę szesnastki c2 h1, w drugim wykonaniu przy pierwszej nucie&#13;
alternatywnie szesnastka h1; w zapisie tekstu w zwr. 1 w. 3: „do&#13;
roli” zamiast „do kuchni”.&#13;
nr 606 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305,&#13;
k. 72, nr 1134, z lokalizacją ogólną: „od Inowłodza, Rzeczyca”.&#13;
Tekst zwr. 2 bez melodii w rkp. terenowym, teka 43, sygn. 1352,&#13;
&#13;
�178&#13;
&#13;
k. 19 i teka 16, sygn. 1209, k. 14, nr 945, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Kromnów”. Tekst zwr. 1 także w rkp. z teki 16, sygn. 1209,&#13;
k. 8, nr 459, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa” zanotowany jako&#13;
początek pieśni opublikowanej pod numerem 609.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę małą wyżej, w drugim&#13;
&#13;
## n œ œ œ œ&#13;
œ œ J J , w t. 4 również górna wersja, na&#13;
wykonaniu: t. 1: &amp;&#13;
&#13;
pierwszą miarę triola szesnastkowa: g1 fis1 g1; w obu zapisach tekstu w zwr. 2: „woły” zamiast „krowy”.&#13;
s. 225 nr 607 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 72, nr 1135, z lokalizacją ogólną: „od Inowłodza, Rzeczyca” – melodia i teka 16, sygn.&#13;
1209, k. 10, nr 550, z lokalizacją ogólną: „Chochołów” – tekst.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, w t. 1 w pierwszym wykonaniu na trzecią miarę alternatywnie szesnastki f2 d2,&#13;
w t. 3 w pierwszym wykonaniu na trzecią miarę alternatywnie ≥&#13;
przy h1, w drugim wykonaniu obie wersje.&#13;
Tekst z inną melodią, zob. DWOK T. 41, nr 432 i nr 270 w suplemencie.&#13;
nr 608 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 72, nr 1140, z lokalizacją ogólną: „od Inowłodza, Rzeczyca”; tam w t. 3 w obu wykonaniach na pierwszą miarę triola szesnastkowa.&#13;
nr 609 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305,&#13;
k. 72, nr 1136, z lokalizacją ogólną: „od Inowłodza, Rzeczyca”. Tekst&#13;
bez melodii w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 70&#13;
i teka 16, sygn. 1209, k. 8, nr 459 (zwr. 2 i 3), z lokalizacją: „Zalesie,&#13;
Rawa”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, w t. 3&#13;
w pierwszym wykonaniu obie wersje, w górnej wersji na pierwszą&#13;
miarę szesnastki h1 d2, na drugą ósemka es2. W rkp. z teki 16 na&#13;
początku jeszcze jedna zwrotka jak nr 606 zwr. 1 i nr 641 zwr. 3.&#13;
nr 610 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 72, nr 1137, z lokalizacją ogólną: „od Inowłodza, Rzeczyca”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o tercję małą wyżej, w t. 2,&#13;
4 i 8 tylko górna wersja, t. 5–7 w następującym zapisie:&#13;
&#13;
j&#13;
œœ œ&#13;
œ&#13;
&amp;&#13;
œ J œ , dla t. 6 zanotowana poni## œ œ 3&#13;
œ J œœœ .&#13;
&amp;&#13;
żej jeszcze jedna wersja alternatywna:&#13;
##&#13;
&#13;
j œ&#13;
œœ œ œ&#13;
&#13;
œœ&#13;
œœ œœ J œ œœ œ œœ œ&#13;
œœ œ œœ&#13;
3&#13;
&#13;
s. 226 nr 612 – Melodia por. nr 302 w suplemencie.&#13;
&#13;
�179&#13;
&#13;
nr 613 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,&#13;
k. 73, nr 1144, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam tylko górna wersja.&#13;
nr 614 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,&#13;
k. 72, nr 1139, z lokalizacją ogólną: „od Inowłodza, Rzeczyca”, zanotowana o kwartę czystą wyżej.&#13;
W rkp. w t. 1 tylko górna, w t. 2 tylko dolna wersja w rytmie:&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
# œ&#13;
j&#13;
œ œœ œ œ œ , w t. 4 dolna wersja, na trzecią miarę&#13;
œ , t. 3: &amp;&#13;
J œ J&#13;
&#13;
alternatywnie szesnastki d2 e2, w t. 8 i 10 dolna, w t. 9 górna wersja.&#13;
Tekst z inną melodią, zob. DWOK T. 41, nr 409.&#13;
s. 227 nr 615 – Takty 1–4: melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33,&#13;
sygn. 1305, k. 73, nr 1141, z lokalizacją: „Rzeczyca”, zanotowana&#13;
o sekundę wielką niżej; tam w t. 4 w pierwszym wykonaniu na&#13;
pierwszą miarę szesnastki d2 d2 lub alternatywnie fis2 e2.&#13;
nr 616 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,&#13;
k. 73, nr 1150, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”; w t. 1 w obu wykonaniach dolna wersja, t. 4 w drugim wykonaniu rozbudowany&#13;
&#13;
œ&#13;
œ œ .. œ # œ œ œ œ&#13;
jako 1. i 2. volta: &amp; # œ œ œ&#13;
.&#13;
1.&#13;
&#13;
2.&#13;
&#13;
Tekst jak w druku w rkp. Kolberga: 16, sygn. 1209, k. 10, nr 565,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Chochołów” i dopiskiem: „Tretki” i teka 35,&#13;
sygn. 1315/A, k. 10, z lokalizacją ogólną: „Chochołów, Tretki”;&#13;
w obu rkp. tekst z inną melodią, zob. DWOK T. 41, nr 385.&#13;
nr 617 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305,&#13;
k. 73, nr 1148, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.&#13;
&#13;
j&#13;
# œ j œœ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
W rkp. t. 1 w pierwszym wykonaniu: &amp; J œ œ&#13;
, w t. 4 w pierw-&#13;
&#13;
szym wykonaniu dodana wersja alternatywna:&#13;
&#13;
#&#13;
œ&#13;
&amp; œœœœœ .&#13;
&#13;
W rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 9, nr 479, z lokalizacją&#13;
ogólną: „Zalesie, Rawa”, tekst z odesłaniem do innej melodii, zob.&#13;
Kaliskie. Suplement (DWOK T. 79), nr 77.&#13;
nr 618 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 73, nr 1147, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca” – melodia bez tekstu; teka 16, syg. 1209,&#13;
k. 16, nr 1116, z lokalizacją jak w tece 33 – tekst.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o tercję małą wyżej, t. 2:&#13;
3&#13;
j&#13;
# # œ œœ # œœ œœ œœ&#13;
&amp; œ œ J&#13;
, w t. 3 w drugim wykonaniu na pierwszą miarę&#13;
3&#13;
&#13;
�180&#13;
&#13;
alternatywnie ósemka a1, w t. 4 w pierwszym wykonaniu na drugą miarę alternatywnie ósemka d2; w rkp. tekst stanowi całość ze&#13;
zwr. 2 numeru 437 w T. 25.&#13;
s. 228 nr 619 – Takty 1–4 w rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 73,&#13;
nr 1149 – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 16, nr 1116 – tekst, oba&#13;
rkp. z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.&#13;
Melodia zanotowana o tercję małą wyżej, w t. 1 odwrotna kolejność&#13;
&#13;
# # œ œ œj œ&#13;
wykonań, t. 2: w pierwszym wykonaniu: &amp; œ J J&#13;
&#13;
, w drugim&#13;
&#13;
##&#13;
j j&#13;
górna wersja i dodane wersje alternatywne: &amp; œ œœ œœJ œ ,&#13;
J&#13;
w t. 4 w pierwszym wykonaniu na trzecią miarę ósemka g1.&#13;
nr 620 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,&#13;
k. 73, nr 1153, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, zanotowana o tercję&#13;
wielką niżej. W rkp. w t. 1 na trzecią miarę alternatywnie ósemka&#13;
e2, w t. 2 w pierwszym wykonaniu górna, w drugim dolna wersja,&#13;
przy niej dodana wersja alternatywna: na pierwszą miarę szes### œ œ œ œ&#13;
&amp;&#13;
J J&#13;
nastki e cis , t. 4 w pierwszym wykonaniu:&#13;
.&#13;
2&#13;
&#13;
2&#13;
&#13;
nr 621 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 73, nr 1159, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.&#13;
W rkp. w t. 1 w obu wykonaniach górna wersja, w t. 3 w drugim wykonaniu na drugą i trzecią miarę ósemki a1 h1, melodia rozbudowana,&#13;
po t. 4 jeszcze dwukrotnie powtórzone drugie wykonanie t. 3–4.&#13;
nr 622 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,&#13;
k. 73, nr 1161, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.&#13;
W rkp. w t. 1 tylko górna wersja, w t. 3 dodana jeszcze jedna wersja alternatywna na trzecią miarę: szesnastki a1 fis1,&#13;
w t. 4–7 tylko górna wersja, t. 8: &amp;&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
# œ&#13;
œ œ&#13;
&#13;
œ œ&#13;
&#13;
œ.&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
œ&#13;
œ œ J œ œ , a po nim jeszcze:&#13;
&#13;
œ œ œ œ œ œ œ.&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
Tekst z inną melodią, zob. DWOK T. 41, nr 317. Odsyłacz pod&#13;
pieśnią błędny.&#13;
nr 623 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,&#13;
k. 73, nr 1158, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, zanotowana o sekundę wielką wyżej.&#13;
W rkp. w pierwszym wykonaniu: w t. 1 na pierwszą miarę szes-&#13;
&#13;
�181&#13;
&#13;
nastki f1 f2 lub alternatywnie f1 c2, w t. 2 i 4 górna wersja, w t. 3&#13;
obie wersje; w drugim wykonaniu: w t. 1 i 2 dolna wersja, w t. 3&#13;
i 4 górna wersja.&#13;
nr 624 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 73, nr 1157, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam melodia w następującym zapisie:&#13;
&#13;
mœ&#13;
œœ&#13;
# 3&#13;
œ&#13;
œ œ œ œJ&#13;
&amp; 8 œœœJ œ œ&#13;
œ&#13;
3&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
œœ œ œ œ&#13;
3&#13;
&#13;
m&#13;
œœ œ&#13;
œœ&#13;
œ œ J&#13;
J&#13;
&#13;
#&#13;
r&#13;
œ&#13;
œ&#13;
&amp; œ œ œ J œ œ œ œ œ œ œ œRœ œ œ œ J œ œ œœ œ œ œ&#13;
3&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
# . œœœ&#13;
.œ&#13;
&#13;
œ œ ..&#13;
,&#13;
3&#13;
3&#13;
# œ œœ œ&#13;
œ J œœ .&#13;
poniżej dopisana wersja alternatywna dla t. 2: &amp;&#13;
&amp;&#13;
&#13;
œ œ .. .. œ œ œ œJ&#13;
&#13;
œ œ œœ œ œ&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
nr 625 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 73, nr 1154, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam melodia bez tekstu w następującym&#13;
3&#13;
3 œ œ œ œJœ&#13;
b&#13;
&amp;&#13;
8&#13;
œ&#13;
J&#13;
zapisie:&#13;
&#13;
œœ œ œ œ&#13;
3&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
3&#13;
œ œœ&#13;
œœœJ J&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ œ&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
j 3&#13;
œœ œœ œ œœ œ œ&#13;
œ&#13;
&#13;
j&#13;
œœ&#13;
&amp; b œ œ œ j œj œœ œ œ œ œ J Jœœ œ œ œ œ j œœj œ œ œ œ œœ œ œ œœ .&#13;
œ&#13;
œ&#13;
3&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
Tekst bez melodii zanotowany dwukrotnie w rkp. z teki 16, sygn.&#13;
1209, k. 2: pod nr. 36, z lokalizacją: „Rawa” i pod nr. 48, z notą: „szydebna”; są to odpisy ze zbioru Ż. Paulego Pieśni ludu polskiego&#13;
w Galicji…, s. 180, nr 8, do którego Kolberg odsyła pod pieśnią.&#13;
Odsyłacz do Kieleckiego winien być: T. 19 (nie 18), nr 366 (nie 536).&#13;
s. 230 nr 626 – Takty 1–8 w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 73, nr&#13;
1155 – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 16, nr 1129 – tekst; rkp.&#13;
terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 153 – tekst bez melodii, wszystkie&#13;
rkp. z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o tercję wielką niżej, w t. 1 w drugim&#13;
wykonaniu na pierwszą miarę szesnastki e1 a1, w t. 2 w obu wykonaniach na pierwszą miarę dwie szesnastki c2 c2, t. 4 w pierwszym&#13;
&#13;
# # # œ œrœ œ œ&#13;
œ&#13;
&amp;&#13;
wykonaniu:&#13;
, w t. 6 tylko górna wersja.&#13;
J&#13;
&#13;
�182&#13;
&#13;
Takty 9–12 w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 73, nr 1156,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam melodia zanotowana o tercję&#13;
wielką niżej.&#13;
nr 627 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 73, nr 1166 – melodia; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 153 – tekst; oba rkp.&#13;
z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, powtórka&#13;
obejmuje tylko t. 1–2, a nie 1–4 jak w druku, w t. 1 w pierwszym&#13;
wykonaniu dolna wersja, w drugim górna, w tym też wykonaniu&#13;
&#13;
## œ œ&#13;
œ œœœ&#13;
dodana jeszcze jedna wersja alternatywna: &amp;&#13;
.&#13;
&#13;
nr 628 – Takty 1–4 w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 73,&#13;
nr 1168, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, melodia zanotowana&#13;
o kwartę czystą wyżej, tam w t. 1 w drugim wykonaniu na drugą&#13;
i trzecią miarę ósemka g1 i szesnastki c2 e2, w t. 3 w obu wykonaniach górna wersja.&#13;
Takty 5–14 w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 73, nr 1169,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam w t. 8 w drugim wykonaniu ćwierćnuta z kropką c2, w pierwszym wykonaniu: t. 10:&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
œœ œœ œœ œ œ&#13;
œ&#13;
&#13;
, t. 12: &amp;&#13;
&#13;
œ œ œœ œ œ&#13;
œ&#13;
&#13;
, w drugim wykonaniu:&#13;
&#13;
w t. 10 górna wersja, druga szesnastka g .&#13;
Taktów 13–14 brak.&#13;
s. 231 nr 629 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 73, nr 1165, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, w t. 2&#13;
w pierwszym wykonaniu trzecia szesnastka h1, w t. 3 w obu wykonaniach inny rytm: takt wypełniony sześcioma szesnastkami.&#13;
nr 630 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1350, k. 174, nr 362, z lokalizacją: „Rawa, Skierniewice”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 4 na&#13;
drugą miarę ósemka d2, w t. 6 i 10 tylko dolna wersja, pomiędzy t.&#13;
6 a 7 jeszcze cztery takty:&#13;
&#13;
#&#13;
œ&#13;
&amp; œ œ œ œ&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
&#13;
2&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
w t. 7–8 tylko górna wersja.&#13;
nr 631 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305,&#13;
k. 73, nr 1172, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.&#13;
&#13;
�183&#13;
&#13;
s. 232&#13;
&#13;
W rkp. w t. 3 w drugim wykonaniu na trzecią miarę alternatywnie&#13;
triola szesnastkowa: g1 fis1 e1, w t. 4 w obu wykonaniach dolna&#13;
wersja.&#13;
nr 632 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 4 (4 pięciolinia), bez lokalizacji i teka 33, sygn.&#13;
1305, k. 12, nr 2006, z lokalizacją ogólną: „Białogórne”.&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, w t. 2&#13;
w obu wykonaniach górna wersja; w rkp. z teki 43 t. 3 i 4 w pierwszym wykonaniu zanotowane pierwotnie o kwartę czystą wyżej,&#13;
następnie poprawione i właściwa wersja oznaczona literami.&#13;
Tekst bez melodii w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 24, z lokalizacją ogólną: „Książenice, Grodzisk”, tam tekst&#13;
wariantowy, w. 2: „zrobił chłopca dwórce”, w. 4: „oj i panowej&#13;
córce”.&#13;
nr 634 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 59, nr 514, z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa” – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 8,&#13;
nr 457, z lokalizacją ogólną: „Brudzyń” – tekst. W obu rkp. w t. 3&#13;
w drugim wykonaniu na trzecią miarę cis2, t. 4:&#13;
&#13;
##&#13;
&amp; # œJœ&#13;
&#13;
œ œœ&#13;
&#13;
; w zapisie tekstu w obu rkp. w zwr. 2: „buzi”&#13;
&#13;
zamiast „gęby”.&#13;
nr 635 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 67,&#13;
z lokalizacją: „Zalesie”; teka 33, sygn. 1305, k. 59, nr 506 – melodia,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Zalesie p. Skierniewicami”.&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, brak znaku powtórki; w rkp. z teki 43 w t. 1 inny rytm: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
œœ œœ œ&#13;
3&#13;
&#13;
œ œJ&#13;
J&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
a tekst wariantowy, w. 3 i 4 brzmi: „choćbym wołał, nie usłyszy,&#13;
będzie myśleć, iż to inszy”, a po nich tylko fragment: „choćbym&#13;
strzelił”.&#13;
W rkp. z teki 33 odesłanie do tekstu z teki 16, sygn. 1209, k. 4,&#13;
nr 97, zob. Kaliskie – Sieradzkie (DWOK T. 46), s. 31, nr 45.&#13;
nr 637 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 70, z lokalizacją ogólną: „Panki”, tam tekst bez melodii. W rkp. zwr. 1 jak&#13;
w druku, a pod nią jeszcze tekst jak nr 598 zwr. 2 w T. 25.&#13;
W Pieśniach ludu polskiego (zob. DWOK T. 1), do których odsyła&#13;
Kolberg (bez numeru) takiego tekstu lub jego wariantu brak.&#13;
s. 233 nr 639 – Takty 5–8 w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 72,&#13;
nr 1133, z lokalizacją: „od Inowłodza, Rzeczyca”.&#13;
&#13;
�184&#13;
&#13;
W rkp. w t. 5 w obu wykonaniach dolna wersja, w pierwszym&#13;
&#13;
œ&#13;
#&#13;
œœ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
&amp;&#13;
œ&#13;
wykonaniu dodana wersja alternatywna:&#13;
, w t. 6&#13;
&#13;
w obu wykonaniach górna wersja, na trzecią miarę w pierwszym&#13;
wykonaniu szesnastki fis1 e2, w drugim ósemka g1, w t. 7 w drugim&#13;
wykonaniu na trzecią miarę alternatywnie szesnastki g1 g1, w t. 8&#13;
w pierwszym wykonaniu na trzecią miarę ósemka fis1, lub alter-&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
œ œjœ&#13;
&#13;
j j&#13;
&#13;
œ œ , w drugim wykonaniu na trzecią miarę&#13;
natywnie: &amp;&#13;
ósemka g1.&#13;
nr 640 – Por. nr 281 w suplemencie.&#13;
nr 641 – Rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 8, nr 459, z lokalizacją: „Zalesie, Rawa”, tam zwr. 3 i 4; w tym rkp. jeszcze jedna&#13;
zwrotka jak nr 609 zwr. 2, zob. też przypis do tego numeru.&#13;
Por. nr 281 w suplemencie.&#13;
nr 642 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 59, nr 519 – melodia, takty 1–4 i teka 16, sygn. 1209, k. 9, nr 472 – tekst, oba rkp.&#13;
z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa”.&#13;
W rkp. w t. 3 w obu wykonaniach dolna wersja, w t. 4 w pierwszym wykonaniu alternatywnie i w drugim wykonaniu na pierwszą miarę ósemka d2.&#13;
Por. Kaliskie. Suplement (DWOK T. 79), nr 54.&#13;
nr 643 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 70, z lokalizacją ogólną: „Panki”.&#13;
nr 646 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 28,&#13;
nr 149, bez lokalizacji; teka 33, sygn. 1305, k. 60, nr 555 – melodia,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Sokule” i teka 16, sygn. 1209, k. 9, nr 497,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Zalesie, Rawa” – tekst.&#13;
W obu zapisach muzycznych, w obu wykonaniach: t. 1:&#13;
&amp; b œ œ œJ œ œ , w t. 2 na pierwszą miarę inny rytm: triola szes-&#13;
&#13;
nastkowa, w t. 4 na pierwszą miarę dolna, na trzecią górna wersja;&#13;
w rkp. z teki 33 w t. 4 w obu wykonaniach na pierwszą miarę&#13;
triola szesnastkowa. W obu zapisach tekstu dwa ostatnie wiersze&#13;
wariantowe: „Ja fartuszkiem, ty kożuszkiem, wykręćże się do mnie&#13;
brzuszkiem”.&#13;
s. 235 nr 648 – Rkp. Kolberga: teka 1, sygn. 1122, k. 6, z lokalizacją: „od&#13;
Łowicza” i teka 36, sygn. 1323, k. 16, z lokalizacją: „Ruda Guzowska”, tam wśród melodii zatytułowanych: „Walce – Kontredanse”,&#13;
melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej.&#13;
&#13;
�185&#13;
&#13;
W obu rkp.: w t. 4 w drugim wykonaniu ósemka i ćwierćnuta f2,&#13;
w t. 5 w pierwszym wykonaniu na pierwszą miarę dwie szesnastki&#13;
c1 e1, w drugim wykonaniu na pierwszą miarę ósemka c1, t. 7–8&#13;
&#13;
œ œ&#13;
b œœœ œœ J&#13;
J&#13;
w drugim wykonaniu: &amp;&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
nr 649 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 74, nr 1199, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam melodia zanotowana o tercję wielką&#13;
wyżej, w t. 2 na pierwszą miarę alternatywnie ósemka cis2.&#13;
nr 650 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 73, nr 1170 – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 16, nr 1115 – tekst, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.&#13;
W zapisie melodii w t. 1 w pierwszym wykonaniu górna wersja, w&#13;
drugim: &amp;&#13;
&#13;
# œœœœœ&#13;
œ&#13;
&#13;
, w t. 2 w pierwszym wykonaniu górna&#13;
&#13;
wersja, na drugą miarę ósemka d2, w drugim wykonaniu dolna&#13;
wersja, w t. 3 w pierwszym wykonaniu dolna wersja, na trzecią miarę obie wersje, w drugim wykonaniu: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
œ&#13;
œœœ œœ&#13;
&#13;
. W zapisie&#13;
&#13;
tekstu w zwr. 1 w. 4: „bo z Michałem dobrze spać”, w zwr. 2 w. 2:&#13;
„sypiacie” zamiast „gadacie”.&#13;
nr 651 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 74, nr 1206, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam melodia zanotowana o sekundę&#13;
wielką wyżej; w t. 2 w pierwszym wykonaniu ostatnia szesnastka&#13;
e2, w t. 4 w obu wykonaniach dolna wersja.&#13;
s. 236 nr 652 – Rkp. Kolberga: teka 16, sygn. 1209, k. 16, nr 1121 i rkp.&#13;
terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 152, oba rkp. z lokalizacja ogólną:&#13;
„Rzeczyca”, w obu rkp. tekst zwr. 1–2 bez melodii.&#13;
W odsyłaczu do Pieśni ludu polskiego (zob. DWOK T. 1) winno&#13;
być: nr 152, tam wariant tekstu.&#13;
nr 653 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 73, nr 1162, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam tylko melodia.&#13;
W rkp. w t. 1 w pierwszym wykonaniu dolna wersja i doda-&#13;
&#13;
œ&#13;
œ œ œJ œ , w drugim wykonaniu&#13;
# œœœ œ&#13;
&amp;&#13;
J J ,&#13;
dolna wersja i dodana wersja alternatywna:&#13;
na wersja alternatywna: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
w t. 3 w pierwszym wykonaniu na pierwszą miarę dolna, na drugą&#13;
i trzecią miarę górna wersja, w t. 4 w obu wykonaniach na pierwszą miarę dolna wersja.&#13;
&#13;
�186&#13;
&#13;
nr 654 – Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud.&#13;
Pieśni, podania…, tam jeszcze jedna zwrotka.&#13;
nr 656 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 53, nr 275, z lokalizacją: „Brzozów, pod Iłowem” – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 7,&#13;
nr 304, z lokalizacją ogólną: „Płochocin” – tekst zwr. 1–3; teka 13,&#13;
sygn. 1193, k. 24, nr 1987, z lokalizacją ogólną: „od Ostrołęki” –&#13;
tam tekst zwr. 1 i 2 i przekreślony nr: „1987”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o kwintę czystą niżej, w t. 1–2 tylko&#13;
górna wersja.&#13;
Odsyłacze do Pieśni ludu polskiego (zob. DWOK T. 1) dotyczą&#13;
prawdopodobnie drobnych podobieństw w tekście; odsyłacz do&#13;
cz. II Krakowskiego (DWOK T. 6) nr 49 dotyczy wariantu zwrotek&#13;
3 i 4; odesłanie do Kieleckiego (DWOK T. 18 i 19) błędne.&#13;
s. 237 nr 657 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 20&#13;
i teka 33, sygn. 1305, k. 68, nr 947, oba rkp. z lokalizacją ogólną:&#13;
„Kromnów” – w obu rkp. melodia; rkp. terenowy, teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 152 i teka 16, sygn. 1209, k. 16, nr 1122, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca” – w obu rkp. tekst.&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, w rkp. z teki 43&#13;
t. 1–2 w drugim wykonaniu oznaczone znakiem powtórki, w t. 2 na&#13;
trzecią miarę alternatywnie ósemka h1. W obu rkp. w zwr. 1 w. 1:&#13;
„Jabłka duze, gruszki małe” i „w Rzeczycy” zamiast „w Kromnowie”.&#13;
W obu zapisach melodia połączona z innym tekstem, opublikowanym przez Koloberga w T. 25 nr 510, zob. przypis do tego numeru.&#13;
nr 658 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 25, nr 109, bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305,&#13;
k. 10, nr 1891, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska”.&#13;
W obu rkp. w t. 1–4 tylko górna wersja, w t. 6 w obu wykonaniach&#13;
górna wersja, w drugim wykonaniu na trzecią miarę ósemka b1.&#13;
s. 238 nr 659 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,&#13;
k. 79, nr 1408, z lokalizacją: „od Iłowa, Brzozów”, tam oba wykonania, t. 3–4 jeszcze raz powtórzone.&#13;
nr 660 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1308/II, k. 27v., bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1308/I, k. 3, nr 289, z lokalizacją: „Giżyce i Brzozów pod Iłowem”, w obu rkp. melodia bez tekstu; teka 16, sygn.&#13;
1209, k. 7, nr 307, z lokalizacją ogólną: „Płochocin” – tekst zwr. 1;&#13;
teka 35, sygn. 1315/A, k. 9, z lokalizacją ogólną: „Sierakówek”, tam&#13;
tekst zwr. 2, w obu rkp. bez melodii.&#13;
W obu zapisach z teki 33 melodia zanotowana o tercję małą wyżej;&#13;
w rkp. o sygn. 1308/II, k. 27v. kolejna próba zapisania t. 5–8 skreślona przez Kolberga:&#13;
&#13;
�187&#13;
&#13;
#&#13;
&amp; œ œ œJ&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ œ œ œ œj&#13;
œ œ œ œ œ Jœ&#13;
3&#13;
&#13;
œ.&#13;
&#13;
;&#13;
&#13;
w rkp. o sygn. 1308/I, k. 3, nr 289 w t. 1 w obu wykonaniach&#13;
górna wersja, w t. 2 w pierwszym wykonaniu na pierwszą&#13;
miarę ósemka e2, t. 7 w drugim wykonaniu:&#13;
&#13;
j j&#13;
#&#13;
&amp; œr Rœ œ œ .&#13;
&#13;
Melodia z innym tekstem, zob. nr 660 w T. 25.&#13;
Odsyłacz do Kieleckiego błędny, w cz. II tej monografii (zob.&#13;
DWOK T. 19), nr 21 zwr. 2 – wariant zwrotki 2.&#13;
nr 662 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 27, nr 28, z lokalizacją ogólną: „Guzów, Ruda”&#13;
i teka 33, sygn. 1305, k. 10, nr 1897, z lokalizacją ogólną: „Ruda&#13;
Guzowska, Sokule”.&#13;
W obu rkp. w t. 1 w obu wykonaniach na trzecią miarę szesnastki&#13;
d2 c2, w t. 3 w obu wykonaniach na pierwszą miarę triola szesnastkowa d1 e1 fis1.&#13;
Tekst por. nr 199 w suplemencie.&#13;
nr 663 – Rkp. Kolberga: teka 7, sygn. 1156, k. 38; teka 33, sygn.&#13;
1305, k. 47, nr 13 – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 3, nr 31 – tekst,&#13;
wszystkie rkp. z lokalizacją: „od Kiernozi, Osmolna”.&#13;
W rkp. z teki 16 odesłanie Kolberga do pierwodruku melodii&#13;
z tekstem w Pieśniach ludu polskiego, Poznań 1842–45, s. 35,&#13;
nr 40, przedruk: Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I),&#13;
s. 75, nr 40.&#13;
s. 239 nr 664a – Rkp. Kolberga: teka 7, sygn. 1156, k. 38, z lokalizacją: „od&#13;
Żychlina, (Zarembów)”; teka 33, sygn. 1305, k. 47, nr 15 – melodia&#13;
i teka 16, sygn. 1209, k. 3, nr 45 – tekst; oba rkp. z lokalizacją: „Zarembów, pod Żychlinem”.&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana o tercję małą wyżej. W rkp. z teki&#13;
16 odesłanie Kolberga do pierwodruku melodii z tekstem w Pieśniach ludu polskiego, Poznań 1842–45, s. 54, nr 60, przedruk:&#13;
Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I), nr 60.&#13;
nr 664b – Rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 3, nr 57, z lokalizacją: „Zarembów pod Żychlinem”.&#13;
Ten tekst Kolberg opublikował wcześniej w T. 25, nr 33 wraz z zapisem nutowym i odesłaniem do pierwodruku melodii z tekstem&#13;
w „Przyjacielu Ludu” R. 14: 1847, nr 2, przedruk: Pieśni i melodie&#13;
ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I), nr 178, zob. przypis do numeru 33.&#13;
nr 665 – Rkp. Kolberga: teka 7, sygn. 1157, k. 11, z lokalizacją: „od&#13;
&#13;
�188&#13;
&#13;
Kiernozi (Złaków Borowy)”, tam melodia i zwr. 1–2; teka 33, sygn.&#13;
1305, k. 47, nr 21– melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 3, nr 51 – tekst,&#13;
oba z lokalizacją: „Złaków Borowy, pod Łowiczem”.&#13;
W obu zapisach melodii w t. 4 i 6 tylko dolna wersja.&#13;
W rkp. z teki 16 odesłanie Kolberga do pierwodruku melodii&#13;
z tekstem w Pieśniach ludu polskiego wydanych w Poznaniu&#13;
1842–1845, nr 125; przedruk: Pieśni i melodie ludowe… cz. I&#13;
(DWOK T. 67/I), nr 125.&#13;
nr 666 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 47, nr 1 – melodia&#13;
i teka 16, sygn. 1209, k. 3, nr 31 – tekst; oba rkp. z lokalizacją: „od&#13;
Łowicza”.&#13;
W rkp. z teki 16 odesłanie Kolberga do pierwodruku melodii&#13;
z tekstem w Pieśniach ludu polskiego, Poznań 1842–45, nr 3;&#13;
przedruk: Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I), nr 3.&#13;
s. 240 nr 667 – Rkp. Kolberga: teka 7, sygn. 1156, k. 38, tam melodia&#13;
i zwr. 1–2; teka 33, sygn. 1305, k. 47, nr 7 – melodia i teka 16, sygn.&#13;
1209, k. 3, nr 37 – tekst; wszystkie rkp. z lokalizacją: „od Żychlina”.&#13;
W obu zapisach melodia zanotowana o kwintę czystą niżej, w t. 2&#13;
na trzecią miarę ósemka h1.&#13;
W rkp. z teki 16 odesłanie Kolberga do pierwodruku melodii&#13;
z tekstem w Pieśniach ludu polskiego, Poznań 1842–45, nr 18;&#13;
przedruk: Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I), s. 35&#13;
nr 18.&#13;
nr 668 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 47, nr 8 – melodia&#13;
i teka 16, sygn. 1209, k. 3, nr 38 – tekst, oba rkp. z lokalizacją: „od&#13;
Łowicza”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, w t. 1&#13;
w pierwszym wykonaniu dolna, w drugim górna wersja, w t. 4&#13;
w pierwszym wykonaniu górna, w drugim dolna wersja.&#13;
W rkp. z teki 16 odesłanie Kolberga do pierwodruku melodii&#13;
z tekstem w Pieśniach ludu polskiego, Poznań 1842–45, nr 26;&#13;
przedruk: Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I), s. 55,&#13;
nr 26.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu&#13;
Białochrobatów…, tam w T. 2 na s. 208 wariant tekstu.&#13;
nr 669 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 20,&#13;
tam melodia z pierwszą zwrotką; teka 33, sygn. 1305, k. 68, nr 944&#13;
– melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 14, nr 962 – tekst zwr. 1; wszystkie rkp. z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.&#13;
W obu zapisach w t. 2 tylko górna wersja, w t. 3 na trzecią miarę&#13;
&#13;
�189&#13;
&#13;
ósemka fis , w t. 4 dodana wersja alternatywna: &amp;&#13;
2&#13;
&#13;
# œœ# œ œj&#13;
j&#13;
œ œJ&#13;
œœ ,&#13;
J&#13;
&#13;
w rkp. z teki 43 w t. 7 tylko górna wersja; w zapisie tekstu w rkp.&#13;
terenowym: „Kasiu” zamiast „Maryś”, w rkp. z teki 16 zapis jak&#13;
w druku i nadpisany wariant: „Kasiu”.&#13;
s. 241 nr 671 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 61, nr 596 – melodia&#13;
bez tekstu. W rkp. zapis melodii następujący:&#13;
&#13;
   &#13;
  &#13;
&#13;
      &#13;
&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
              &#13;
&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
nr 672 – Melodia w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 17,&#13;
nr 2196, z lokalizacją ogólną: „od Inowłodza, Rzeczyca, Glina”.&#13;
W rkp. w t. 2 w drugim wykonaniu i w t. 4 w obu wykonaniach&#13;
na pierwszą miarę triola szesnastkowa a1 g1 fis1, w t. 2 w drugim wykonaniu na trzecią miarę szesnastki h1 c2, poniżej zanotowana wersja alternatywna dla pierwszego wykonania t. 1–4:&#13;
&#13;
3&#13;
 &#13;
              &#13;
    &#13;
&#13;
 .&#13;
 &#13;
&#13;
Tekst zwr. 1–8 w rkp. Kolberga: teka 5, sygn. 1138, k. 9v., z lokalizacją: „od Żychlina (Chochołów)”; teka 35, sygn. 1315/A, k. 10, tam&#13;
wśród zapisów z Chochołowa i Tretek i teka 16, sygn. 1209, k. 10,&#13;
nr 564, z lokalizacją ogólną: „Chochołów”, w tych trzech rkp. tekst&#13;
z inną melodią, zob. DWOK T. 41, nr 460.&#13;
nr 673 – Rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 2, nr 35, tam tylko tekst; jest to odpis ze zbioru Ż. Paulego Pieśni ludu polskiego&#13;
w Galicji, Lwów 1838, s. 190, nr 10.&#13;
s. 242 nr 674 – Rkp. Kolberga: t. 3–6 w rkp. z teki 33, sygn. 1305, k. 74,&#13;
nr 1203 – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 16, nr 1137 – tekst, oba&#13;
rkp. z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.&#13;
W zapisie melodii t. 3–6 dwukrotnie powtórzone, w t. 4 brak znaku&#13;
powtórki, w obu wykonaniach na pierwszą miarę górna wersja, na&#13;
trzecią obie wersje, przy czym w drugim wykonaniu ostatnia szesnastka a2, w t. 5 w pierwszym wykonaniu górna wersja, w drugim:&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
œ œ&#13;
œ œ œ œ&#13;
, w t. 6 w obu wykonaniach dolna wersja;&#13;
&#13;
�190&#13;
&#13;
w zapisie tekstu: „da, pilnuj się kowadła”, a „trzymaj” nadpisane&#13;
jako wariant.&#13;
nr 675 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 153,&#13;
teka 33, sygn. 1305, k. 73, nr 1183 – melodia i teka 16, sygn. 1209,&#13;
k. 16, nr 1123 – tekst; wszystkie rkp. z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.&#13;
Melodia w obu zapisach zanotowana o kwartę czystą niżej, w t. 1&#13;
j&#13;
rytm: œ œ , w t. 2 ósemka d2, w t. 5 tylko górna wersja, t. 6 jak&#13;
&#13;
t. 2. W rkp. terenowym w zwr. 1: „z księdza” zamiast „z klechy”&#13;
i „dziewczyny” zamiast „panienek”.&#13;
nr 676 – Takty 5–8 w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 74,&#13;
nr 1187, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.&#13;
s. 243 nr 677 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 17, nr 2195, z lokalizacją ogólną: „od Inowłodza, Rzeczyca, Glina”.&#13;
W rkp. w t. 1 dodana wersja alternatywna: &amp;&#13;
&#13;
œ œ&#13;
&#13;
œ œœœœ&#13;
&#13;
, t. 4&#13;
&#13;
w drugim wykonaniu: &amp; J&#13;
, w t. 6 tylko dolna wersja, w t. 8&#13;
w pierwszym wykonaniu na drugą i trzecią miarę ćwierćnuta c2,&#13;
&#13;
œ œ œ œ œ œ&#13;
œ œ&#13;
&amp;&#13;
J&#13;
t. 7 i 8 w drugim wykonaniu:&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
nr 679 – Rkp. Kolberga: teka 1, sygn. 1122, k. 6v., z lokalizacją: „od&#13;
Zakroczyma (Głusk)”, tam melodia i tekst; rkp. terenowy, teka 43,&#13;
sygn. 1352, k. 21, bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305, k. 68, nr 961,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Kromnów”, w rkp. z teki 43 i 33 melodia bez&#13;
tekstu.&#13;
We wszystkich rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej,&#13;
w pierwszym wykonaniu: górna wersja, w t. 2 na trzecią miarę f1&#13;
lub alternatywnie na drugą i trzecią miarę ósemki c2 b1, w drugim&#13;
&#13;
b&#13;
wykonaniu t. 2: &amp;&#13;
&#13;
b œœ œœ œ œ&#13;
.&#13;
&#13;
nr 680 – Rkp. Kolberga: teka 1, sygn. 1122, k. 6v., z lokalizacją:&#13;
„od Zakroczyma (Głusk, Łosia Wólka)”, tam melodia i tekst jak&#13;
pod nutami; teka 33, sygn. 1305, k. 68, nr 963, z lokalizacją ogólną:&#13;
„Kromnów” – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 8, nr 375, z lokalizacją ogólną: „Czerniaków” – tekst.&#13;
W obu zapisach melodii brak znaków powtórki, w t. 5 tylko dolna&#13;
wersja, w t. 6 na pierwszą miarę obie wersje, dalej tylko górna,&#13;
w t. 7 obie wersje, t. 8 brak.&#13;
&#13;
�191&#13;
&#13;
W rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1122, k. 6r., z lokalizacją: Sochaczew” do tekstu: „Kożuszek barani, capecka” zachował się zapis&#13;
nutowy, zob. nr 333 w suplemencie.&#13;
s. 244 nr 681 – Takty 1–8 w rkp. Kolberga: teka 1, sygn. 1122, k. 6,&#13;
z lokalizacją: „od Zakroczyma (Głusk)”, tam z tekstem jak w druku&#13;
i teka 33, sygn. 1305, k. 68, nr 965, z lokalizacją ogólną: „Kromnów”&#13;
– melodia. W obu rkp. tylko dolna wersja, w t. 5 na trzecią miarę h1,&#13;
w t. 6 na trzecią miarę e2, w t. 7 obie wersje, druga szesnastka d2.&#13;
nr 682 – Rkp. Kolberga: teka 1, sygn. 1122, k. 6, z lokalizacją: „od&#13;
Sochaczewa (Brochów)”, tam nad melodią notatka „Polski”; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 19, z lokalizacją ogólną: „Kromnów”;&#13;
rkp. terenowy, teka 42, sygn. 1350, k. 186 (s. 2, 3 pięciolinia), z lokalizacją: „Kromnów”, tam wśród melodii zatytułowanych „Polonezy”.&#13;
We wszystkich rkp. w t. 1 na drugą miarę dwie ósemki d2 d2,&#13;
w t. 3 i 4 w obu wykonaniach górna wersja, w t. 3 w pierwszym&#13;
wykonaniu na drugą miarę: w rkp. z teki 1 i 42 pierwsza szesnastka h1, w rkp. z teki 43 dwie ósemki h1 h1; w rkp. z teki 1 i 42 tekst&#13;
jak w druku, a w rkp. terenowym brak słów: „i tę jej wzięli”.&#13;
nr 683 – Rkp. Kolberga: teka 1, sygn. 1122, k. 6, z lokalizacją: „od&#13;
Iłowa”, tam nad melodią notatka „Polski”; rkp. terenowy, teka 43,&#13;
sygn. 1352, k. 28, nr 154 bez lokalizacji; rkp. terenowy, teka 42,&#13;
sygn. 1350, k. 186 (s. 1, 13 pięciolinia), z lokalizacją: „Guzów, Ruda”,&#13;
tam wśród melodii zatytułowanych „Polonezy”.&#13;
We wszystkich rkp. w t. 2 w pierwszym i drugim wykonaniu tylko dol-&#13;
&#13;
œ bœ&#13;
na wersja, w t. 3 i 4 dodane dwudźwięki: w t. 3: &amp; œœ œ œ œ œ œœ ,&#13;
œ&#13;
&#13;
w t. 4 przy pierwszej nucie tercja f1, w tymże takcie na drugą miarę zmiana rytmu: triola ósemkowa, po t. 6 dodane jeszcze kolejne&#13;
sześć taktów: dwukrotne powtórzenie t. 1–2: t. 1 dolna wersja, t. 2&#13;
górna wersja z dodanymi dolnymi tercjami przy pierwszej i piątej nucie oraz dwukrotne powtórzenie t. 6; w rkp z teki 1 w t. 1&#13;
w pierwszym wykonaniu dolna, w drugim górna wersja, w rkp.&#13;
z tek 42 i 43 w t. 1 w obu wykonaniach obie wersje. W rkp. z teki&#13;
1 brak słów zanotowanych pod t. 2; w rkp. z tek 42 i 43 tekst wariantowy:&#13;
„A szła koło mnie, pomacała mnie,&#13;
i ja ją musiał, bo mi się ruszał”.&#13;
nr 684 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 27, nr 17, z lokalizacją ogólną: „Guzów”, rkp. tere-&#13;
&#13;
�192&#13;
&#13;
nowy, teka 42, sygn. 1350, k. 186 (s. 1, 11 pięciolinia), z lokalizacją:&#13;
„Guzów”, tam wśród melodii zatytułowanych „Polonezy” i teka 1,&#13;
sygn. 1122, k. 6, z lokalizacją: „od Bolimowa”, tam nad melodią&#13;
notatka „Polski”.&#13;
We wszystkich rkp. w obu wykonaniach tylko górna wersja, tylko&#13;
w t. 2 w drugim wykonaniu na trzecią miarę dolna wersja, po t. 6&#13;
jeszcze w rkp. z teki 1:&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
# .&#13;
. œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ .. œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ ,&#13;
&#13;
w pozostałych rkp. tylko t. 1–2 z powyższego przykładu, tam w t. 2&#13;
trzecia nuta h1.&#13;
Tekst bez melodii w rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 3, nr 9,&#13;
z lokalizacją: „Podłęż”. Zob. też Pieśni i melodie ludowe… cz. II&#13;
(DWOK T. 67/II), nr 743.&#13;
s. 245 nr 685 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 28, nr 160, bez lokalizacji, tam nad melodią notatka: „Polonez”; rkp. terenowy, teka 42, sygn. 1350, k. 186 (s. 1,&#13;
13 pięciolinia), z lokalizacją: „Ruda”, tam wśród melodii zatytułowanych „Polonezy” i teka 1, sygn. 1122, k. 6, z lokalizacją: „od&#13;
Łowicza”, tam nad melodią notatka: „Polski”.&#13;
We wszystkich rkp. w t. 1 w pierwszym wykonaniu dolna wersja,&#13;
w drugim górna, w t. 2 w pierwszym wykonaniu trzecia nuta c2,&#13;
w tym takcie i w t. 4 w drugim wykonaniu na pierwszą miarę&#13;
ćwierćnuta c1; w rkp. z teki 43 z k. 28 w t. 3 w pierwszym wykonaniu obie wersje, w drugim tylko górna.&#13;
Wariant melodii w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 25, nr 108, i teka 33, sygn. 1305, k. 10, nr 1890, oba rkp.&#13;
bez lokalizacji, tam zapis następujący:&#13;
&#13;
3&#13;
œ&#13;
&amp; 4 œ œ œ œ œ œ œ œœ b œœ œœ œ .. œ œ œ œ œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
œ œ œ&#13;
œ œ œ œ œ œ œ œ œ&#13;
œ&#13;
&amp;œ œ œ œ œ&#13;
œ&#13;
œ œ œ œ&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
nr 686 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 29, nr 18 – melodia&#13;
i teka 13, sygn. 1193, k. 23, nr 1959 – tekst, oba rkp. z lokalizacją:&#13;
„Wilanów pod Warsz[awą]”.&#13;
W rkp. z teki 33 odesłanie Kolberga do pierwodruku w Pieśniach&#13;
ludu polskiego, Poznań 1842–1845, nr 118; przedruk: Pieśni i me-&#13;
&#13;
�193&#13;
&#13;
lodie ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I), nr 118.&#13;
Melodia i tekst opublikowane już wcześniej w T. 25, nr 118.&#13;
nr 687 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 30, nr 53, z lokalizacją: „Babice” – melodia, nad nutami notatka Kolberga: „Polka”&#13;
i teka 13, sygn. 1193, k. 24, nr 1981, z lokalizacją ogólną: „Ostrołęka”, tam obszerniejszy tekst (zob. nr 228 w T. 25).&#13;
W rkp. w t. 4 w pierwszym wykonaniu górna wersja, t. 1–4 w drugim&#13;
wykonaniu:&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
&amp;J J J J&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
J J&#13;
&#13;
œ œ œ œ œ œ œ œ&#13;
J J J&#13;
J J&#13;
&#13;
;&#13;
&#13;
pod t. 1–4 w pierwszym wykonaniu dopisany akompaniament:&#13;
&#13;
2 œ&#13;
&amp;4&#13;
? 42 œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
œ&#13;
&#13;
..&#13;
&#13;
..&#13;
.&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
nr 688 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 30, nr 54 – melodia,&#13;
z lokalizacją: „Czerniaków”, nad melodią notatka: „Polka” i teka 13,&#13;
sygn. 1193, k. 24, nr 1982 – tekst.&#13;
W rkp. melodia z akompaniamentem fortepianowym:&#13;
&#13;
 &#13;
   &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
Da,&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
czte  ry&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
po  du&#13;
&#13;
mło&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
dy,&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
   &#13;
&#13;
&#13;
sze&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
czki&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
ci&#13;
 wy&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
   &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
Ję  dru  siu&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
trze  ba&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
i&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
dzie  wczy  ny&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
&#13;
go&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
dy,&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
   &#13;
&#13;
&#13;
mło&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
déj.&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
s. 246–249 nr 690–700 – W archiwum Kolberga, sygn. 3194, k. 35 zachowała się odbitka korektorska z poprawkami i uzupełnionymi tekstami pieśni nr 691 i 693, zob. następne przypisy, a także z uwagą&#13;
drukarza: „tekst w manuskrypcie”.&#13;
s. 246 nr 690 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,&#13;
k. 31, nr 113, z lokalizacją: „od Warszawy”; tekst bez melodii w rkp.&#13;
&#13;
�194&#13;
&#13;
Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 20 i teka 16, sygn.&#13;
1209, k. 14, nr 967, z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.&#13;
W zapisie melodii w t. 1–4 brak znaku powtórki, w t. 3 na pierwszą miarę dwie ósemki d2, w t. 4 pierwsza ósemka d2, w t. 5 w obu&#13;
wykonaniach dolna wersja, w t. 7–8 w pierwszym wykonaniu gór-&#13;
&#13;
œ œ œJ . œ œ œ .&#13;
&amp;&#13;
J J&#13;
na wersja, w drugim:&#13;
R J&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
nr 691 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,&#13;
k. 31, nr 118, z lokalizacją: „Warszawa”, tam brak notatki: „Krakowiak”, brak znaku powtórki w t. 3, drugie wykonanie obejmuje&#13;
t. 1–2 i 5–6.&#13;
Tekst zwr. 1 zanotowany przez Kolberga pod nutami na odbitce korektorskiej, sygn. 3194, k. 34, z naniesionym odesłaniem do&#13;
zbioru K. Kozłowskiego, Lud. Pieśni, podania…, s. 285, u Kozłowskiego taki sam tekst.&#13;
nr 692 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,&#13;
k. 33, nr 185, z lokalizacją jak w druku; tam w t. 3 na pierwszą&#13;
miarę alternatywnie cztery szesnastki e2 h1 c2 h1, w drugim wykonaniu: w t. 5 na pierwszą miarę ósemki a1 h1.&#13;
Tekst zanotowany przez Kolberga na odbitce korektorskiej, sygn.&#13;
3194, k. 34, pod nutami zwr. 1, a obok tekst zwr. 2; tam z naniesionym odesłaniem do zbioru K. Kozłowskiego, Lud. Pieśni, podania…, s. 285, u Kozłowskiego taki sam tekst.&#13;
s. 247 nr 693 – Pod pieśnią odsyłacz do zbioru K. Kozłowskiego, Lud.&#13;
Pieśni, podania…, u Kozłowskiego na s. 278 nr 83 tekst jak zwr. 1,&#13;
a na s. 281 nr 102 – jak zwr. 2.&#13;
nr 694 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 43, nr 570, bez lokalizacji, tam melodia bez tekstu zanotowana o kwartę czystą wyżej.&#13;
W rkp. w drugim wykonaniu: w t. 1 dodana wersja alternatywna:&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
# œ&#13;
œ œ&#13;
&#13;
, w t. 2 pierwsza ósemka alternatywnie c2, w t. 3&#13;
&#13;
ćwierćnuta fis1, w t. 4 w obu wykonaniach pierwsza ósemka a1.&#13;
nr 695 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 43, nr 572, bez lokalizacji, tam melodia bez tekstu zanotowana o tercję małą niżej;&#13;
rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 20 i teka 16, sygn. 1209, k. 14,&#13;
nr 968–969, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Kromnów” – w obu&#13;
rkp. tekst bez melodii.&#13;
W rkp. terenowym w zwr. 1 w. 3 następujący: „po tych surdutach”,&#13;
w zwr. 2 w. 4: „trzynaście” zamiast „dwanaście” i w zwr. 3 w. 3:&#13;
„nie ma” zamiast „pusto”.&#13;
&#13;
�195&#13;
&#13;
Ponadto na odbitce korektorskiej, sygn. 3194, k. 35, wydrukowana&#13;
melodia z pierwszą zwrotką, a obok nota drukarza: „tekst w manuskrypcie”.&#13;
s. 248 nr 697 – Lokalizacja: „od Warszawy” naniesiona przez Kolberga&#13;
na odbitce korektorskiej, sygn. 3194, k. 35.&#13;
nr 699 – Lokalizacja: „Wilanów” naniesiona przez Kolberga na odbitce korektorskiej, sygn. 3194, k. 35.&#13;
nr 700 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
7, sygn. 1156, k. 2, bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305, k. 43, nr 579,&#13;
z lokalizacją: „Warsz[awa], Służew”; tekst bez melodii w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 20 i teka 16, sygn.&#13;
1209, k. 15, nr 974, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.&#13;
W zapisie melodii w obu rkp. w t. 2 i 6 tylko dolna, w t. 3 tylko górna wersja, w t. 7 dolna wersja lub alternatywnie druga ósemka d2.&#13;
Na odbitce korektorskiej, sygn. 3194, k. 35, wydrukowana melodia&#13;
z pierwszą zwrotką, a obok nota drukarza: „tekst w manuskrypcie”.&#13;
s. 249–250 nr 702–706 – W archiwum Kolberga, sygn. 3194, k. 16, zachowała się odbitka korektorska z uzupełnioną ręcznie lokalizacją:&#13;
„od Warszawy” przy pieśni nr 702 i ręcznie podpisanym incipitem pod pieśnią nr 703 oraz uwagą drukarza: „tekst na ostatniej&#13;
szpalcie nut dopisany na dole”; części karty z „dopisanym” tekstem&#13;
brak, zachował się tylko tekst pieśni nr 703, zanotowany na innej&#13;
karcie, zob. następny przypis.&#13;
s. 249 nr 703 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
7, sygn. 1156, k. 1, bez lokalizacji i teka 33, sygn. 1305, k. 43, nr 580,&#13;
z lokalizacją: „Służew”.&#13;
W obu rkp. w drugim wykonaniu t. 1–2:&#13;
&#13;
&amp;œ&#13;
&#13;
œ œœ œœ&#13;
&#13;
œœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
;&#13;
&#13;
w rkp. z teki 7 w t. 2 w drugim wykonaniu jeszcze jedna wersja&#13;
alternatywna: ósemki e2 g2 f2 c2, w t. 3 w obu wykonaniach tylko&#13;
dolna wersja; w rkp. z teki 33 w t. 3 w obu wykonaniach obie&#13;
wersje, w górnej wersji ostatnia ósemka c2, poniżej zanotowana&#13;
j&#13;
&#13;
œœ œœ œ œœj&#13;
&amp;&#13;
kolejna wersja alternatywna dla t. 2:&#13;
.&#13;
&#13;
Tekst zanotowany przez Kolberga na odbitce korektorskiej, sygn.&#13;
3194, k. 34, tam z naniesionym odesłaniem do zbioru K. Kozłowskiego, Lud. Pieśni, podania…, s. 284, u Kozłowskiego taki sam&#13;
tekst.&#13;
&#13;
�196&#13;
&#13;
s. 250 nr 705 – Rkp. Kolberga: sygn. 3208, k. 84; teka 33, sygn. 1305,&#13;
k. 29, nr 4 – melodia z notatką: „Polka” i teka 13, sygn. 1193, k. 23,&#13;
nr 1957 – tekst, wszystkie rkp. z lokalizacją: „od Czerska”; w rkp.&#13;
z teki 13 brak: „sucha leszczyna, leszczyna”.&#13;
Ponadto w rkp. z teki 33 odesłanie Kolberga do pierwodruku&#13;
w Pieśniach ludu polskiego, Poznań 1842–1845, nr 19; przedruk:&#13;
Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I), nr 19.&#13;
nr 706 – Takty 1–4 w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 37,&#13;
nr 318, z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”, tam melodia zanotowana&#13;
o kwartę czystą wyżej.&#13;
nr 707 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 30, nr 56, z lokalizacją: „od Wiskitek i Mszczonowa” – melodia i teka 13, sygn. 1193,&#13;
k. 24, nr 1987, z lokalizacją ogólną: „od Ostrołęki” – tekst.&#13;
W zapisie melodii w pierwszym wykonaniu: w t. 1 i 4 górna, w t. 3&#13;
dolna wersja, w drugim wykonaniu: w t. 1 i 4 dolna wersja, w t. 3&#13;
górna; w rkp. z teki 13 z boku nota: „Kuj[awy]”, będąca odesłaniem&#13;
do wariantu z tego regionu, zob. Kujawy cz. II (DWOK T. 4), nr 363&#13;
(s. 180 zwr. 38).&#13;
nr 708 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 30, nr 57, z lokalizacją: „Wiskitki” – melodia i teka 13, sygn. 1193, k. 24, nr 1992,&#13;
z lokalizacją ogólną: „od Ostrołęki” – tekst.&#13;
W zapisie melodii w t. 1 w obu wykonaniach dolna wersja, w t. 2&#13;
na pierwszą miarę: w pierwszym wykonaniu ósemka g1 i dwie&#13;
szesnastki a1 h1, w drugim ósemki c2 h1, t. 3 w pierwszym wyko-&#13;
&#13;
œ œ œœ œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
naniu: &amp; J J J J&#13;
œ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
nr 709 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 67,&#13;
z lokalizacją: „Zalesie”; teka 33, sygn. 1305, k. 33, nr 164, z lokalizacją: „Zalesie p. Skierniewicami” – melodia i teka 13, sygn. 1193,&#13;
k. 26, nr 2137, bez lokalizacji – tekst.&#13;
W obu zapisach melodii w t. 4 zamiast d2 – e2, w t. 5 na drugą&#13;
miarę d2, w t. 7 na drugą miarę h1, w t. 8 tylko górna wersja, w rkp.&#13;
z teki 33 po t. 8 powtórka t. 5–8, tam w t. 7 tylko dolna wersja na&#13;
drugą miarę e1.&#13;
s. 251 nr 710 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 29,&#13;
bez lokalizacji; teka 33, sygn. 1305, k. 33, nr 168, z lokalizacją: „Guzów” – melodia i teka 13, sygn. 1193, k. 26, nr 2143, z lokalizacją&#13;
ogólną: „Zalesie” – tekst.&#13;
W obu zapisach melodii w t. 1 tylko dolna wersja, w t. 2 na pierwszą miarę dodane dwudźwięki: tercje c2 c2, na drugą miarę dodana&#13;
&#13;
�197&#13;
&#13;
kwinta g1, t. 5–8 w następującym zapisie:&#13;
&#13;
œ&#13;
# œ&#13;
œ&#13;
&amp; œ œ œ œ œ œ œœ œ œœ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ&#13;
&#13;
;&#13;
&#13;
w obu rkp. zapis tekstu bez powtórzeń.&#13;
nr 711 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 70,&#13;
bez lokalizacji; teka 33, sygn. 1305, k. 33, nr 166, z lokalizacją: „od&#13;
Rawy” i notatką nad nutami: „Polka” – melodia i teka 13, sygn.&#13;
1193, nr 2141, z lokalizacją ogólną: „Zalesie” – tekst.&#13;
W rkp. z teki 43 t. 5–8 w następującym zapisie:&#13;
&#13;
&amp;œ œ œ œ&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
&#13;
œ #œ œ œ&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
wersja drukowana oznaczona w rkp. literami, a w zapisie tekstu:&#13;
„dawałam jeszcze”, zamiast „choć komu gęby”; w rkp. z teki 13&#13;
dwukrotnie: „Zieliński” zamiast „Suchocki”.&#13;
nr 712 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 29,&#13;
bez lokalizacji; teka 33, sygn. 1305, k. 33, nr 167, z lokalizacją:&#13;
„Ruda Guz[owska]” – melodia i teka 13, sygn. 1193, nr 2142, z lokalizacją ogólną: „Zalesie” – tekst; teka 16, sygn. 1209, k. 15, nr 1045,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Działyń” – tekst.&#13;
W obu zapisach melodii t. 1–2 i 3–4 opatrzone znakiem powtórki,&#13;
w t. 3 w pierwszym wykonaniu na pierwszą miarę dwie ósemki&#13;
d2 d2; w zapisie tekstu z teki 13 i 16: „ja dawałam, jeszcze dam”&#13;
zamiast „ja choć komu gęby dam”, ponadto w rkp. z teki 16 tekst&#13;
stanowi zwrotkę drugą pieśni: „A ja dałam co swego”, zob. DWOK&#13;
T. 41, nr 91.&#13;
nr 713 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 33, nr 173, bez lokalizacji – melodia z incipitem: „Rutkoż” i teka 13, sygn. 1193, k. 26,&#13;
nr 2148, z lokalizacją ogólną: „Zalesie” – tekst.&#13;
W drugim wykonaniu zapis następujący:&#13;
&#13;
# j j&#13;
&amp; œœ œœ&#13;
J J&#13;
&#13;
j 3&#13;
œœ œœ œœ œœ œœ&#13;
J&#13;
3&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ œ œj œ&#13;
J&#13;
œ œ&#13;
&#13;
œœ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
s. 252–254 nr 714–724 – W archiwum Kolberga, sygn. 3194, k. 34, zachowała się odbitka korektorska z poprawkami i uzupełnionymi&#13;
tekstami pieśni nr 703 (zob. przypis) oraz nr 717, 722, 723 i 724,&#13;
zob. przypisy do tych numerów.&#13;
s. 252 nr 714 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 37, nr 312, z lokalizacją: „Rzeczyca”, w t. 4 na pierwszą miarę dwie ósemki g1 g1, lub&#13;
&#13;
�198&#13;
&#13;
alternatywnie dwie szesnastki g1 a1 i ósemka g1, w t. 5 tylko dolna&#13;
wersja, przy pierwszym f1 Ω, w t. 7 dolna wersja i alternatywnie&#13;
cztery ósemki h1 d2 c2 a1, w t. 8 alternatywnie na pierwszą miarę&#13;
dwie szesnastki h1 c2 i ósemka a1.&#13;
nr 715 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 36, nr 310, z lokalizacją: „Rzeczyca”, melodia z notatką: „Polka” zanotowana o sekundę wielką wyżej; tam w t. 1–2 i 6 zamiast rytmu punktowanego&#13;
&#13;
b&#13;
dwie szesnastki, t. 7–8: &amp;&#13;
&#13;
œ œ œ œ œœœœœ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
nr 716 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 153&#13;
i teka 33, sygn. 1305, k. 37, nr 317, oba rkp. z lokalizacją ogólną:&#13;
„Rzeczyca”; w obu rkp. w t. 1–3 w pierwszym wykonaniu górna,&#13;
w drugim dolna wersja, w t. 4 w obu wykonaniach tylko górna&#13;
wersja.&#13;
nr 717 – Takty 1–9 bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,&#13;
k. 38, nr 358, z lokalizacją: „Białogórne”, tam melodia zanotowana&#13;
o sekundę wielką wyżej, w t. 4 tylko dolna wersja.&#13;
Tekst zanotowany przez Kolberga na odbitce korektorskiej, sygn.&#13;
3194, k. 34, tam z naniesionym odesłaniem do zbioru K. Kozłowskiego, Lud. Pieśni, podania…, s. 289, u Kozłowskiego taki sam tekst.&#13;
s. 253 nr 718 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k.&#13;
25, nr 80, bez lokalizacji i czystopis, teka 33, sygn. 1305, k. 46,&#13;
nr 11, z lokalizacją: „Ruda Guzowska”; w obu rkp. nad melodią&#13;
notatka: „Hopswalc. Taniec weselny”, t. 3 w drugim wykonaniu:&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
œ&#13;
&amp;œ œ œ&#13;
&#13;
œ œœ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
nr 719 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 28,&#13;
nr 170, bez lokalizacji, nad melodią notatka: „Kozak” i teka 33,&#13;
sygn. 1305, k. 45, nr 12, z lokalizacją: „Ruda”.&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana o kwintę czystą niżej, w t. 1 i 3&#13;
tylko dolna wersja; w rkp. z teki 43 t. 5–8 słabo czytelne, z licznymi&#13;
skreśleniami i poprawkami, powyżej literowe oznaczenia nut jak&#13;
w druku, w tym rkp. dalszy ciąg melodii w metrum  , zob. DWOK&#13;
T. 41, nr 663.&#13;
W rkp. z teki 33 w t. 6 na drugą miarę inny rytm: œ œ œ ,&#13;
w t. 8 tylko dolna wersja.&#13;
nr 721 – Tekst zanotowany przez Kolberga na odbitce korektorskiej, sygn. 3194, k. 34, tam z naniesionym odesłaniem do zbioru&#13;
K. Kozłowskiego, Lud. Pieśni, podania…, s. 289, u Kozłowskiego&#13;
taki sam tekst.&#13;
&#13;
�199&#13;
&#13;
nr 722 – Tekst zanotowany przez Kolberga na odbitce korektorskiej, sygn. 3194, k. 34, tam z naniesionym odesłaniem do zbioru&#13;
K. Kozłowskiego, Lud. Pieśni, podania…, s. 289, u Kozłowskiego&#13;
taki sam tekst.&#13;
s. 254 nr 723 – Tekst zanotowany przez Kolberga na odbitce korektorskiej, sygn. 3194, k. 34, tam z naniesionym odesłaniem do zbioru&#13;
K. Kozłowskiego, Lud. Pieśni, podania…, s. 289, u Kozłowskiego&#13;
obszerniejszy tekst.&#13;
nr 724 – Lokalizacja i odesłanie do wariantu nr 702 naniesione&#13;
przez Kolberga na odbitce korektorskiej, sygn. 3194, k. 34.&#13;
nr 725 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 36, nr 309, z lokalizacją: „Rzeczyca”, tam melodia zanotowana o sekundę wielką&#13;
niżej, w t. 2 i 6 tylko górna, w t. 3 tylko dolna wersja.&#13;
s. 255 nr 730 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 1, (10 pięciolinia), bez lokalizacji, tam melodia zanotowana o sekundę wielką&#13;
wyżej.&#13;
W rkp. w pierwszym wykonaniu: w t. 2 na pierwszą miarę dolna,&#13;
na drugą górna wersja, w t. 3 przy pierwszej ósemce dodany dwudźwięk kwinta c1, w drugim wykonaniu: w t. 2 na pierwszą miarę&#13;
dwie ósemki tercja c2 e2, w t. 3 na pierwszą miarę dodane dwu­&#13;
dźwięki c2 c2, w t. 4 na pierwszą miarę górna, na drugą dolna wersja.&#13;
nr 732 – Melodia por. Radomskie. Suplement (DWOK T. 77/II),&#13;
nr 1121.&#13;
&#13;
Dwory i Miasta (s. 257–274)&#13;
s. 258 nr 734 – Odsyłacz Kolberga nad melodią dotyczy utworu Gałganduch czyli trójka hultajska. Melodramat w 3 aktach; autorem oryginalnego tekstu Der böse Geist Lumpazivagabundus&#13;
oder Das liederliche Kleeblatt z 1833 roku był Johann Nestroy.&#13;
W 1835 roku w Warszawie odbyła się polska prapremiera utworu z muzyką Józefa Damsego, który był też autorem tłumaczenia;&#13;
wyd: Śpiewka z kichaniem z melodramy Gałganduch, z towarzyszeniem fortepianu, Warszawa 1835 i Dodatek do Śpiewki&#13;
z kichaniem z melodramy Gałganduch, Warszawa 1836, libretto&#13;
Johann Nestroy, przekład: kompozytor.&#13;
s. 258–259 nr 735 – Rkp. Kolberga – melodia i rkp. J. Grajnerta – tekst,&#13;
sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 236, nad tekstem nota Grajnerta&#13;
dotycząca pieśni: „którą dziad jeden śpiewał w Warszawie”; w zapisie melodii w t. 1 tylko dolna wersja.&#13;
&#13;
�200&#13;
&#13;
s. 259 nr 736 – Odsyłacz pod pieśnią dotyczy zbioru A. Sowińskiego&#13;
Chants polonais…, tam nr 2.&#13;
nr 738 – Rkp. Kolberga, teka 36, sygn. 1320, k. 80v., bez&#13;
lokaliza       &#13;
&#13;
cji. W rkp. t. 2 w pierwszym wykonaniu: &#13;
, t. 4&#13;
&#13;
w pierwszym wykonaniu górna wersja, na drugą miarę dodane&#13;
alternatywnie szesnastki g1 a1 b1 c2, t. 3–4 w drugim wykonaniu:&#13;
&#13;
&amp;b&#13;
&#13;
b œ œœ œ œ œœœ&#13;
œ&#13;
œœ œ .&#13;
&#13;
W rkp. notatka Kolberga: „Paszkowski” – dotyczy informatora lub&#13;
wykonawcy oraz odsyłacz do źródła tekstu, którym był utwór&#13;
F. Karpińskiego Szczęście przy Dorydzie, zob. tegoż Pieśni. Księga II, w: Dzieła F. Karpińskiego, wyd. J.N. Bobrowicza, T. 1: Lipsk&#13;
1835, s. 157–158 (pieśń XXXI); w wydaniu J.K. Turowskiego, T. 1&#13;
Kraków 1862, s. 385 (pieśń XXX). W rkp. tak jak w druku odesłanie do cz. V Poznańskiego (zob. DWOK T. 13), nr 35 – dotyczy&#13;
tekstu, natomiast odesłanie do cz. IV tej monografii (zob. DWOK&#13;
T. 12), nr 239 błędne.&#13;
nr 739 – Rkp. Kolberga, teka 36, sygn. 1320, k. 11r., nr 1, bez lokalizacji, tam melodia zanotowana o tercję wielką niżej.&#13;
W rkp. odesłanie do pierwodruku w Pieśniach ludu polskiego,&#13;
Poznań 1842–1845, nr 103; zob. przedruk: Pieśni i melodie ludowe… cz. I (DWOK T. 67/I), nr 102.&#13;
Odsyłacz Kolberga do cz. II Krakowskiego (zob. DWOK T. 6) winien być: nr 533 (nie 532).&#13;
s. 260 nr 740 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 13a,&#13;
z lokalizacją: „Garwolin”, tam tekst z wariantem melodii, por. nr 3&#13;
w T. 25.&#13;
W rkp. w zwr. 3: „ty kochanie moje” zamiast „ mój Jasiu kochany”&#13;
i „smutne serce moje” zamiast „ to mi zadasz rany”; w zwr. 9: „Nic&#13;
mnie nie boli” zamiast „Boli mnie zawód”.&#13;
s. 261 nr 742 – Rkp. Kolberga, teka 36, sygn. 1320, k. 17, tam tekst zwr. 1,&#13;
z notą dotyczącą źródła tekstu: Pieśń Feliksa Oraczewskiego, która&#13;
została opublikowana w „Pamiętniku Warszawskim” w 1818 roku&#13;
T. 12, s. 222–225.&#13;
s. 262 nr 743 – Rkp. J. Grajnerta uzupełniony przez Kolberga, sygn. 465&#13;
(dawna TNW 150), k. 236, z notką: „Śpiewka Warszawiaka”, zwr.&#13;
1–3 zanotowane przez Grajnerta, po nich: „Dalej coś Jak wracał&#13;
z Kampinosa – ale nie pamiętam” i reszta tekstu naniesiona przez&#13;
Kolberga.&#13;
&#13;
�201&#13;
&#13;
Obok zanotowany przez Kolberga zapis nutowy, zob. nr 347 w suplemencie.&#13;
s. 262–263 nr 744 – Pod pieśnią odesłanie do „Kuriera Warszawskiego” z 1865 roku nr 80 – tego numeru nie odnaleziono.&#13;
s. 263 nr 745 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 7, sygn. 1156, k. 2, bez lokalizacji, tam takty 1–8 z incipitem: „A gdzie się podziały pożądane&#13;
gody”.&#13;
W rkp. w t. 4 w górnej wersji na pierwszą miarę szesnastki c2 c2,&#13;
t. 5 zanotowany o sekundę wielką wyżej, t. 6 i dodane po nim dwa&#13;
takty niewypełnione, prawdopodobnie miała to być powtórka&#13;
t. 5–6, w t. 8 w drugim wykonaniu na pierwszą miarę szesnastki c2&#13;
c2 lub alternatywnie zapisane obok szesnastki h1 d2.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do zbioru Wacława z Oleska Pieśni polskie&#13;
i ruskie…, tam tekst na s. 97 i melodia nr 31 w dodatku: K. Lipiński&#13;
Muzyka do „Pieśni polskich i ruskich ludu galicyjskiego” zebranych i wydanych przez Wacława z Oleska, Lwów 1833.&#13;
s. 264 nr 746 – Odsyłacz do cz. V Poznańskiego (zob. DWOK T. 13),&#13;
nr 258 dotyczy melodii bez tekstu.&#13;
s. 265 nr 748 – Takty 1–8 bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 3, bez lokalizacji, tam nad nutami notatka Kolberga: „Śpiewka” oraz w rkp. z teki 33, sygn. 1305, k. 60, nr 580,&#13;
także bez lokalizacji. W rkp. z teki 43, w t. 3–4 tylko dolna, w t. 5&#13;
i 7 tylko górna wersja; w rkp. z teki 33 w t. 3–5 tylko górna wersja,&#13;
w t. 7 na pierwszą miarę ósemka d2.&#13;
nr 749 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 29, z lokalizacją ogólną: „Miedwienice” i teka 33,&#13;
sygn. 1305, k. 11, nr 1949, z lokalizacją ogólną: „Ruda Guzowska”.&#13;
W obu rkp.: w t. 1 przy pierwszej nucie alternatywnie fis1, w całym przebiegu melodii zanotowana tylko górna wersja, w t. 12&#13;
pierwsza nuta fis1, brak znaków powtórki.&#13;
s. 266 nr 752 – Por. nr 354 w suplemencie.&#13;
s. 268 nr 754 – Rkp. Kolberga, teka 36, sygn. 1320, k. 111, bez lokalizacji.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 1 w obu&#13;
wykonaniach dolna wersja, na pierwszą miarę alternatywnie&#13;
szesnastki d2 d2, w drugim wykonaniu na pierwszą miarę triola&#13;
1&#13;
r j j 2 œrœ œœr jœ œœ j .&#13;
r&#13;
b&#13;
œ œ R R nœJ J .&#13;
szesnastkowa d2 e2 d2, t. 3–4: &amp; œœR œœR œJ Jœ&#13;
, zapis&#13;
&#13;
melodii niepełny, brak t. 11–16.&#13;
nr 755 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 13a, bez&#13;
&#13;
�202&#13;
&#13;
lokalizacji. W rkp. w t. 6 tylko dolna wersja; w zapisie tekstu: „chociaż Moskal gniecie” zamiast „chociaż bieda gniecie” i brak słów:&#13;
„potańcujmy przecie”.&#13;
nr 756 – Rkp. Kolberga – melodia i rkp. J. Grajnerta – tekst, sygn.&#13;
465 (dawna TNW 150), k. 237, z notą: „Kujawiak”.&#13;
W rkp. w t. 1 tylko górna, w t. 3 tylko dolna wersja, w t. 5 trzy&#13;
ósemki c1 e1 g1; w zapisie tekstu w zwr. 1 brak: „co nią przewiozę&#13;
kochankę”, a zamiast tego wiersz oznaczony w druku jako „vel”,&#13;
pod zwr. 2 notka: „niedokończone”.&#13;
Na tej samej karcie notka Grajnerta dotycząca pochodzenia pieśni:&#13;
„od kobiety z Rawskiego, matki mojej służącej, zostającej obecnie&#13;
w służbie za kucharkę u p. p. Gebetnerów, na imię jej Bonifacja“.&#13;
s. 269 nr 757 – Oba fragmenty pieśni pochodzą z „Dziennika Wileńskiego” 1817, T. 5, tam: Pochwała wesołości. Pieśń X. F. Bohomolca&#13;
na s. 562–564 i Pieśń Ig. Krasickiego z tejże okazji na s. 564–565.&#13;
s. 269–270 nr 758 i przyp. 1 – Autorem oryginalnego tekstu był F. Bohomolec Kurdesz, pierwodruk: 1779 lub 1780, zob. Poezja polskiego Oświecenia. Antologia, opracował J. Kott, Warszawa 1856,&#13;
s. 55–56.&#13;
s. 270 nr 759 – Rkp. Kolberga, teka 8, sygn. 1163, k. 221, bez lokalizacji;&#13;
rkp. był podstawą druku, nad pieśnią naniesiony nr 759, dziś rkp.&#13;
uszkodzony, zachowały się tylko t. 1–4 i początek t. 5 oraz zwr. 1&#13;
i w. 1–2 zwr. 2, nad melodią notatka Kolberga: „pijacka, rzemi[eślnicza]”.&#13;
Odsyłacz do numeru 255 niejasny, w T. 25 inny tekst.&#13;
s. 271 – 272 nr 760 i 761 – Por. Kaliskie. Suplement (DWOK T. 79), nr 150.&#13;
nr 762 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/II, k. 22, bez lokalizacji.&#13;
W rkp. w t. 12 tylko dolna wersja; w zapisie tekstu brak zwr. 2, 3&#13;
i 9, w zwr. 8 w. 2: „podniesie” zamiast „zastawi”, a „zastawi” nadpisane jako wariant i wiersze 3 i 4 w odwrotnej kolejności.&#13;
s. 273 nr 764 – Rkp. Kolberga – melodia i rkp. J. Grajnerta – tekst,&#13;
sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 237r. W rkp. nota nad pieśnią jak&#13;
w druku, brak: „Warszawa 1807”, melodia zanotowana o tercję&#13;
małą wyżej, brak t. 7 i 8, tekst jak w druku.&#13;
s. 274 nr 765 – Warianty ukraińskiej dumki, o której mowa pod pieśnią, zanotował też Kolberg, zob. Ruś Czerwona (DWOK T. 57/1),&#13;
nr 1638.&#13;
&#13;
�203&#13;
&#13;
Przypisy (s. 275–301)&#13;
s. 277 w. 1g. – s. 278 w. 19g. (ust. 1) – Zgodnie z odsyłaczem Kolberga&#13;
w dziale „Listy do Redakcji Gazety Warszawskiej” zamieszczony został tekst J. I. Kraszewskiego Poezja szlachecka. Legendy&#13;
herbowe, „Gazeta Warszawska” R. 92: 1854, nr 332–336, w nrze&#13;
333 o Piotrze z Radzikowa; fragmenty przytoczone przez Kolberga zostały w niewielkim stopniu przeredagowane. Odsyłacze do&#13;
starodruków dotyczą prac: K. Niesieckiego Herbarz polski, T. 7:&#13;
Lipsk 1841, s. 61–62; B. Paprockiego Herby rycerstwa polskiego na pięcioro ksiąg rozdzielone, zebrane i wydane r. p. 1584,&#13;
wydanie J.K. Turowskiego, Kraków 1858, s. 518; Sz. Okolskiego&#13;
Orbis Polonus, T. 2, Kraków 1643, s. 318–319; M. Bielskiego Kronika polska… nowo przez Joachima Bielskiego, syna jego wydana, Kraków 1597, wydanie K.J. Turowskiego, Sanok 1856, T. 1,&#13;
s. 372. W dalszej części opisu odsyłacz do pracy A. Naruszewicza&#13;
Historia narodu polskiego, T. 2–7 wyd. I: Warszawa 1780–1796,&#13;
T. 1: Warszawa 1824 (kolejne wydania: T. Mostowskiego, J.N. Bobrowicza, K.J. Turowskiego), Naruszewicz w swoim dziele używa&#13;
zarówno terminu Kumani jak i Połowcy.&#13;
Ponadto pod opisem herbu Ogończyk odesłania Kolberga do prac:&#13;
J.G. Hahna Griechische und Albanesische Märchen, Leipzig&#13;
1864, T. II, tam tylko pewne elementy wątku; u K.W. Wójcickiego&#13;
w Pieśniach ludu Białochrobatów… T. 1 na s. 119 wymieniona&#13;
pieśń pochodząca z Lubelskiego.&#13;
s. 278 w. 19d. – s. 279 w. 12g. (ust. 2) – Pieśń, którą cytuje Kolberg&#13;
w przypisie, zaczerpnięta ze zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu&#13;
Białochrobatów… T. 1, s. 165–166 ma notę lokalizacyjną: „od Lublina” i wzmiankę w przypisie: „jest wspólną nam i Czechom”.&#13;
Wzmianka o Czersku może wynikać z faktu, że Kolberg dysponował zapisem terenowym melodii z tych okolic, do której uzupełnieniem miał być tekst ze zbioru K. Kozłowskiego Lud. Pieśni,&#13;
podania… (1867), tam na s. 136–137.&#13;
Zamieszczona w przypisie informacja o tej miejscowości pochodzi&#13;
z J.H. Zedlera Grosses vollständiges Universal-Lexicon aller Wissenschaften und Künste, Halle und Lepzig, Bd. 6, s. 1982, (strona&#13;
skanowana 1007, zob. https://www.zedler-lexikon.de/), tam z odesłaniem do J. Długosza, zob. Historia Polonica Ioannis Dlugossi&#13;
seu Longini Canonici Cracoviensis. In tres tomos digesta, Dobromil 1615, tam na s. 15 wymieniony Czersk (zob. https://www.obc.&#13;
opole.pl), a ponadto Czersk wspomniany wielokrotnie u Długosza,&#13;
zob. Dziejów polskich ksiąg dwanaście, T. 1–5, Kraków 1867–&#13;
&#13;
�204&#13;
&#13;
1870, w: tegoż Dzieła wszystkie, wyd. staraniem A. Przezdzieckiego, T. 2–6, przekład K. Mecherzyńskiego. Toż pt. Roczniki czyli&#13;
kroniki sławnego Królestwa Polskiego, T. 1–6, Warszawa 1961.&#13;
Odsyłacze do wariantów czeskiego i łużyckiego dotyczą zbiorów:&#13;
K.J. Erben Pisně národni v Čechách, T. 1–3, wyd. I, Praha 1842–&#13;
1845 oraz L. Haupt, J. Smoler Pjesnički hornych a delnych Łužiskich Serbow, T. 1–2, Grymi 1841–1843.&#13;
s. 279 w. 13–26g. (ust. 3) – Zamieszczona przez Kolberga pieśń, por.&#13;
w zbiorze F.L. Čelakovsky [wyd.]: Slovenské narodni pisně, Praha&#13;
1827, nr 21.&#13;
s. 279 w. 13d. – s. 280 w. 15g. i przyp. 1 (ust. 4) – Kolberg zacytował&#13;
końcowy fragment artykułu W.A. Maciejowskiego Słówko o dążności i duchu poezji polskiej XVI wieku, zamieszczonego w „Tygodniku Literackim” w 1840 roku, T. 3, nr 30. Przypis pochodzi od&#13;
Kolberga; w wymienionych publikacjach między innymi artykuły&#13;
Kolberga dotyczące muzyki ludowej.&#13;
s. 280 w. 16g. – s. 283 w. 1d. (ust. 5) – Kolberg zacytował obszerne fragmenty artykułu M. Karasowskiego Muzyka ludowa zamieszczonego w „Kalendarzu Ilustrowanym na rok zwyczajny 1863” J. Ungra,&#13;
s. 91–94. Wzmianka o K. Brodzińskim pochodzi od Kolberga, zob.&#13;
K. Brodzińskiego Wyjątek z pisma o tańcach, „Melitele. Noworocznik”, wydany przez E. Odyńca, Warszawa 1829, s. 97–98;&#13;
zob. też K. Brodziński O tańcach narodowych w: K. Czerniawski&#13;
O tańcach narodowych z poglądem historycznym i estetycznym&#13;
na tańce różnych narodów, a w szczególności na tańce polskie,&#13;
Warszawa 1860, s. 97–119.&#13;
s. 284 w. 2g. – s. 298 w. 9g. (ust. 6) – W poszczególnych opisach Kolberg&#13;
zacytował fragmenty kilku prac, zob. następne przypisy.&#13;
s. 284 (Taniec) – Cytaty pochodzą z pracy K. Czerniawskiego wydanej&#13;
początkowo jako artykuł Charakterystyka tańców w „Bibliotece&#13;
Warszawskiej” w 1847 roku w T. 2, s. 293–354 (fragmenty przytoczone przez Kolberga na s. 329–331), a następnie jako oddzielne&#13;
wydanie: O tańcach narodowych…, s. 56–58; w przyp. 1 i 2 także&#13;
fragmenty z tej publikacji ze s. 58, tam również w przypisach.&#13;
Wzmianka o wcześniejszych autorach za Czerniawskim, zob.&#13;
M. Bielski Kronika polska…, wyd. Turowskiego, op. cit. T. 1, s. 60;&#13;
M. Stryjkowski Która przedtem nigdy światła nie widziała,&#13;
kronika polska, litewska, żmudzka i wszystkiej Rusi, wydanie&#13;
I: Królewiec 1582, zob. wyd. M. Malinowskiego Kronika polska,&#13;
litewska, żmudzka i wszystkiej Rusi, Warszawa 1846, T. 2, s. 51;&#13;
A. Naruszewicz Historia narodu polskiego…, zob. np. wyd. Mostowskiego, T. 7: Warszawa 1804, s. 199; J.U. Niemcewicz Zbiór&#13;
&#13;
�205&#13;
&#13;
pamiętników historycznych o dawnej Polszcze, tam np. T. 2,&#13;
Warszawa 1822, s. 128; Ł. Gołębiowski Gry i zabawy…, od s. 306&#13;
i tegoż Dzieje Polski za panowania Władysława Jagiełły i Władysława III, T. 2: Warszawa 1846 od s. 440.&#13;
W przyp. 1 za Czerniawskim odsyłacz do M. Reja Żywot człowieka poczciwego, Kraków 1567–1568, zob. toż, opracował J. Krzyżanowski, Wrocław 1956, BN I nr 152, s. 84; odsyłacz do Paska dotyczy: Jana Chryzostoma Paska z Gosławic Pamiętniki, Warszawa&#13;
1924, s. 443.&#13;
W przyp. 2 błędny odsyłacz do Reja; cytat pochodzi z pracy&#13;
Ł. Gołębiowskiego Dzieje Polski za panowania Władysława Jagiełły…, T. 2, s. 442.&#13;
s. 285 w. 1g. – 290 w. 13g. (Taniec polski) – Cały opis zamieszczony&#13;
przez Kolberga pochodzi z pracy Ł. Gołębiowskiego Gry i zabawy…, ze s. 306–315.&#13;
Wzmianka na s. 285 w. 3g. o Renacie de Guébriant, także za Gołębiowskim, por. Wypis z [Jean de Laboureur’a] podróży pani&#13;
de Guébriant, posłowej nadzwyczajnej do Polski, za Władysława IV, w przekładzie Stanisława Potockiego, w: J.U. Niemcewicz&#13;
Zbiór pamiętników historycznych o dawnej Polszcze, T. 4, Warszawa 1822, s. 23, tytuł oryginalny publikacji Laboureura: Relation du voyage de la Royne de Pologne et du retour de Madame la&#13;
Mareschalle de Guebriant, Ambassadrice Extraordinaire, &amp; SurIntendante de sa conduitte, Paris 647; na s. 285 w. 11–14g. cytat&#13;
z utworu K. Miaskowskiego Mięspoust polski, zob. Zbiór rytmów,&#13;
wydała Alina Nowicka-Jeżowa, IBL: Warszawa 1995 („Biblioteka&#13;
Pisarzy Staropolskich” T. 3), s. 343 (http://ibl.waw.pl/3bps.pdf, dostęp: 08. 07. 2018), zob. też: Zbiór rytmów… (wedle wydania z roku&#13;
1622 w Poznaniu w drukarni Jana Rossowskiego), wydał K.J. Turowski, Kraków 1861, s. 295, pierwodruk Zbioru rytmów: Kraków&#13;
1612, wyd. 2, poprawione przez autora: Poznań 1622; na s. 285 w. 8&#13;
i 9 d. cytat z utworu M. Reja Wizerunek własny żywota człowieka poczciwego, w którym jako we zwierciadle snadnie każdy&#13;
swe sprawy oglądać może, wyd. 1: Kraków 1558, zob. wydanie&#13;
St. Ptaszyckiego, Petersburg-Warszawa 1881–1888, tam s. 49, zob.&#13;
też wydanie elektroniczne IBL: „Biblioteka źródeł Słownika polszczyzny XVI wieku”, tam s. 86 w. 19–20 (http://rcin.org.pl/Content/62683/WA248_82412_SPXVI_rej-wizerunek_o.pdf; dostęp 08.&#13;
07. 2018).&#13;
Na s. 286 w przypisie cytat ze Zbioru pamiętników…, zob. Wypis&#13;
[J. de Laboureur’a] z podróży pani de Guébriant…, s. 232–233.&#13;
Na s. 287 przypisy 1 i 2 pochodzą od Kolberga. W przyp. 1 cy-&#13;
&#13;
�206&#13;
&#13;
tat z artykułu W. Kętrzyńskiego Petersburg w roku 1720 według&#13;
opisu Polaka zamieszczonego w „Przewodniku Naukowym i Literackim” wydawanym we Lwowie, R. 5: 1887, tam s. 615 (całośc artykułu na s. 520–532 i 603–616); w przyp. 2 nawiązanie&#13;
do fragmentu artykułu K. Kurpińskiego O pieśniach w ogólności&#13;
publikowanego w „Tygodniku Muzycznym” 1820 (nie 1821), tam&#13;
w rozdziale „O tańcu Polskim czyli tak przezwanym Polonezie”&#13;
zamieszczonym w numerze 11, o pochodzeniu poloneza.&#13;
Na s. 288 w. 17g. odsyłacz do K. Brodzińskiego za Gołębiowskim,&#13;
zob. K. Brodziński O tańcach narodowych… w: K. Czerniawski&#13;
O tańcach…, s. 104; przyp. 2 od Kolberga, zob. K. Czerniawski,&#13;
op. cit., s. 63 przyp. 1.&#13;
Na s. 290 w. 14g. – s. 291 w. 5g. – Kolberg zacytował fragmenty&#13;
pracy K. Czerniawskiego O tańcach narodowych… ze s. 61–62,&#13;
64 i 65–66; poszczególne odwołania do literatury dotyczą: utworu&#13;
J. Kochanowskiego Proporzec albo Hołd pruski, wyd. 1 prawdopodobnie 1569 zaginione, w wydaniu: Kraków 1587, s. 14, por.&#13;
też K. Czerniawski Charakterystyka tańców… s. 333, tam z fragmentem utworu Kochanowskiego; Pana Tadeusza A. Mickiewicza, ks. XII w. 763–807, zob. https://literat.ug.edu.pl/panfull/0012.&#13;
htm, dostęp: 12. 07. 2018, pierwodruk: Paryż 1834. Ostatnie zdanie&#13;
pochodzi od Kolberga i dotyczy dziełka F. Liszta F. Chopin wydanego po francusku w Paryżu w 1852 roku, przekład polski: F. Liszt,&#13;
Fryderyk Chopin, Kraków 1960.&#13;
s. 291 w. 6g. – s. 296 w. 6g. (Mazur) – Cytowany w pierwszym akapicie tekst pochodzi z artykułu K. Brodzińskiego Wyjątek z pisma&#13;
o tańcach, „Melitele. Noworocznik”, wydany przez E. Odyńca,&#13;
Warszawa 1829, s. 96, zob. także: tegoż O tańcach narodowych…&#13;
w: K. Czerniawski O tańcach…, s. 110; odsyłacz do „Kuriera Warszawskiego” błędny.&#13;
Kolejna partia tekstu do s. 293 w. 5g. wraz z pieśnią nr 766 pochodzi, zgodnie z odsyłaczem Kolberga, z pracy Ł. Gołębiowskiego&#13;
Gry i zabawy… ze s. 322–324, przy czym wtrącenie: „jak mówi&#13;
Brodziński” (s. 292 w. 5g.) pochodzi od Kolberga, por. K. Brodziński&#13;
O tańcach narodowych… s. 110–111.&#13;
Dalsza część tekstu od s. 293 w. 6g. została zaczerpnięta z pracy K. Czerniawskiego O tańcach narodowych… ze s. 82–87 i ze&#13;
s. 91, między tymi stronami, zgodnie ze wzmianką Kolberga (s. 295&#13;
w. 26–34g.) u Czerniawskiego opis figur. Odesłania do literatury&#13;
dotyczą: Pamiętników Jana Chryzostoma Paska… , tam na s. 178&#13;
mowa o bitwie z Moskalami, a nie ze Szwedami jak podaje Czerniawski, zob. przyp. 2 na s. 293; przyp. 3 i 4 pochodzi od Kolberga,&#13;
&#13;
�207&#13;
&#13;
przy czym w przyp. 3 cytat z J.H. Zedlera Grosses vollständiges&#13;
Universal-Lexicon…, Halle und Lepzig, Bd. 41, s. 1741–1759, (strona skanowana 884–892, zob. https://www.zedler-lexikon.de/); na s.&#13;
294 w. 14d. do rozprawy Dołęgi Chodakowskiego O Sławiańszczyźnie…, w wydaniu z 1835 s. 14, w wydaniu J. Maślanki z 1965&#13;
s. 28.&#13;
s. 296 w. 7g. – s. 298 w. 9g. (Obertas) – Poszczególne partie opisu Kolberg&#13;
zaczerpnął z pracy K. Czerniawskiego O tańcach narodowych…&#13;
ze s. 93–96 i ze s. 97– 98. Odesłanie do artykułu K. Brodzińskiego&#13;
Wyjątek z pisma o tańcach w „Melitele” (s. 97) za Czerniawskim,&#13;
zob. też Brodziński, O tańcach narodowych, w: K. Czerniawski&#13;
O tańcach narodowych… s. 110. Wszystkie przypisy na s. 296&#13;
i 297 pochodzą od Kolberga, podobnie jak ostatni odsyłacz na&#13;
s. 298, dotyczący fragmentu utworu zamieszczonego w Historii&#13;
literatury polskiej, wydanej przez M. Wiszniewskiego, T. 7, Kraków 1845, s. 161–162, u Wiszniewskiego tytuł utworu: O stacji.&#13;
Żołnierz z teologiem i prywat. (1624), faktycznie jest to fragment&#13;
utworu, wydanego anonimowo, Szymona Starowolskiego, zob.&#13;
Rozmowa żołnierza z plebanem o stacya, teraz nowo przedrukowana, Kraków 1624.&#13;
s. 298 (ust. 7) – Tekst w rkp. Kolberga, sygn. 2185/4, k. 362, jest to odpis&#13;
z wymienionego numeru „Ruchu Muzycznego” (R. 4: 1860), tam&#13;
wzmianka Z Gostyńskiego (chodzi o Gostynińskie) zamieszczona&#13;
w rozdziale „Gazeta Muzyczna. Z kraju”. W rkp. notka: „J. Bliziński”, która dotyczy zapewne autora artykułu; jednak w czasopiśmie tej informacji brak.&#13;
s. 298–299 (ust. 8) – Kolberg zamieścił fragmenty publikacji K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania… ze s. 219–220 (wyd. 1869).&#13;
s. 299–301 (ust. 9) – Kolberg zamieścił fragmenty artykułu E. Chłopickiego Wycieczka wiosenna w Czerskie, „Kłosy” 1871, T. 13, nr 338,&#13;
u Chłopickiego także teksty pieśni (całośc artykułu: nr 329, 330,&#13;
333, 335 i 338).&#13;
s. 301 (ust. 10) – Cytat pochodzi z „Kuriera Codziennego” 1869, nr 37,&#13;
tam bez nazwiska autora i tytułu, tekst zaczyna się od słów: „Jedno&#13;
z pism cieszy swych czytelników”.&#13;
&#13;
��PRZYPISY ŹRÓDŁOWE DO TOMU 26 (Mazowsze cz. III)&#13;
&#13;
Wstęp (s. VII–XIII)&#13;
s. IX&#13;
&#13;
przyp. 1 i s. XII w. 10d. – Kolberg powołuje się na recenzję zamieszczoną w ,,Dzienniku Poznańskim”; w rocznikach 1885, 1886,&#13;
1887 recenzji nie odnaleziono.&#13;
s. X&#13;
w 1d. – Kolberg odsyła do przypisów na wymienionych stronach cz. III Poznańskiego ( DWOK T. 11) i cz. II Kieleckiego (zob.&#13;
DWOK T. 19), w których wymienia publikacje dotyczące analizy&#13;
pieśni.&#13;
s. nlb. przed s. 1, ryc. – Litografia wg akwareli W. Gersona, oryginał&#13;
w zbiorach Muzeum Okręgowego w Rzeszowie (MR-E nr 45)&#13;
z informacją: „Klembów pod Radzyminem”, zob. DWOK T. 80/I,&#13;
s. LXII.&#13;
&#13;
Kraj (s. 1–15)&#13;
s. 3–15 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1125, k. 1–4. Zachował się rkp.&#13;
zawierający cały rozdział „Kraj”, podzielony przez Kolberga na dwa&#13;
podrozdziały: „Ogólny pogląd” i „Fizyognomija miejsc”. Na k. 2 notatka: „Uwaga dla zecera, proszę uważać na numery porządkowe”;&#13;
w rkp. inna kolejność niektórych partii tekstu, a naniesione później przez Kolberga numery odpowiadają kolejności zamieszczenia&#13;
w druku opisów poszczególnych miejscowości; ponadto w rkp. brak&#13;
niektórych przypisów i not bibliograficznych. Fragmenty tego rkp.&#13;
Kolberg pominął w druku; zostały one opublikowane w cz. VI Mazowsza, zob. DWOK T. 41, s. 413–414. Opis niektórych miejscowości także w innym rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1351/I, k. 16, zob.&#13;
następne przypisy.&#13;
s. 3&#13;
w. 1g. – s. 4 w. 8g. i przypisy – Ten fragment tekstu w wymienionym rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1125, k. 1. Na końcu akapitu odesłanie do krótkiego opisu Nieporętu zamieszczonego w T. 24 na s. 17.&#13;
&#13;
�210&#13;
&#13;
s. 4&#13;
&#13;
s. 5&#13;
&#13;
W przyp. 1 na s. 3 Kolberg wymienił pracę J. Przyborowskiego&#13;
Kilka wycieczek archeologicznych po prawym brzegu Wisły&#13;
opublikowanej w ,,Wiadomościach Archeologicznych” 1873, T. I,&#13;
s. 39–96. W przyp. 2 na s. 3–4 Kolberg odwołał się do pracy K. Milewskiego Pamiątki historyczne krajowe do rozdziału Popielnie,&#13;
popielacze albo popielnice; pierwsze przytoczone przez Kolberga zdanie to cytat ze s. 287, dalsza część tekstu jest streszczeniem&#13;
s. 289–290.&#13;
Na s. 4 w przyp. 1 informacje zaczerpnięte z „Kuriera Codziennego” 1871, nr 123, tam bez autora i tytułu, tekst zaczyna się od&#13;
słów: „W dniu 1 czerwca w Grochowie pod Warszawą”; Kolberg&#13;
przytoczył informacje ze zmianami redakcyjnymi, w „Kurierze”&#13;
np.: „szpilka damska do włosów (zdaje się, że bronzowa)”.&#13;
w. 9–22g. – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1125, k. 1. W opisie rzek&#13;
błąd druku, winno być: „Ossownica” (dziś Osownica); błędna&#13;
także nazwa: „Czarnoił”, może chodzić o leżącą w okolicach Kuligowa i Ślężan wieś Czarnów. Niejasne też odesłanie Kolberga&#13;
do artykułu L. Wolskiego Jeziora w Królestwie Polskiem, ,,Biblioteka Warszawska” 1851, T. 1, s. 46–84, tam tylko wymienione jeziora z okolic Warszawy, zob. też tegoż Rys hydrografii&#13;
Królestwa Polskiego z wiadomością o spławach, tamże, 1849,&#13;
T. 2, s. 221.&#13;
w. 1–12g. i przyp.1 (Kobyłka) – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1125,&#13;
k. 2. Na końcu akapitu Kolberg odsyła do prac: J. Bartoszewicza&#13;
Kobyłka, „Kalendarz Warszawski Popularno-Naukowy Ilustrowany na rok zwyczajny 1852”, s. 19–24; W. Matuszewskiego Sprostowanie opisu dóbr pojezuickich Kobełka z przyległościami zamieszczonego w ,,Bibliotece Warszawskiej” 1853, T. 2, s. 576–577,&#13;
tam w dziale „Rozmaitości”. Przypisu w rkp. brak; wszystkie zamieszczone w nim akapity są cytatami z artykułu F.S. Sobieszczańskiego Z biegiem Wilii, od Werek do Zakrętu z wymienionego&#13;
przez Kolberga numeru ,,Wędrowca”, s. 102.&#13;
w. 13g. – s. 6 w. 7g. (Okoniew i Radzymin) – Rkp. Kolberga: teka&#13;
2, sygn. 1125, k. 2 i teka 42, sygn. 1351/I, k. 16. Na s. 6 w. 4–7g.&#13;
Kolberg wymienia artykuł [J. Bartoszewicza] Kościół Radzymiński. Uroczystość poświęcenia. Proboszcze: Nagurczewski i Narbutt opublikowany w „Pamiętniku Religijno-Moralnym” 1850,&#13;
T. 18, s. 502–521 (autor ustalony za: I. Polkowski Skorowidz do&#13;
„Pamiętnika Religijno-Moralnego” wydawanego w Warszawie&#13;
od r. 1841 do r. 1862, Warszawa 1877); dalej wymienia publikację&#13;
L. Bokiewicza Opis powiatu Radzymińskiego pod względem topograficzno-historycznym, statystycznym, higienicznym i lekarskim, Warszawa 1872 (nie 1873).&#13;
&#13;
�211&#13;
&#13;
s. 6&#13;
&#13;
s. 7&#13;
&#13;
s. 8&#13;
&#13;
s. 9&#13;
&#13;
w. 8–35g. (Kamieńczyk, Jadów, Dobre, Stanisławów, Mińsk) –&#13;
Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1125, k. 2. Opis Mińska także w rkp.&#13;
Kolberga, teka 42, sygn. 1351/I, k. 16.&#13;
w. 2d.– s. 7 w. 2g. i przyp. 1 (Barcząca) – Rkp. Kolberga, teka 2,&#13;
sygn. 1125, k. 2. W przypisie Kolberg wymienia artykuł W. Szymanowskiego Fabryka szkła i kryształów zwana Czechy, we wsi&#13;
Trąbkach, w powiecie garwolińskim, gubernii siedleckiej we&#13;
wskazanym numerze „Tygodnika” na s. 234–236.&#13;
w. 3–25g. (Kałuszyn, Kiczki, Cegłów, Kuflew, Latowicz) – Rkp.&#13;
Kolberga, teka 2, sygn. 1125, k. 2, tam bez przypisu; wymieniony&#13;
w przypisie artykuł J. Przyborowskiego Wycieczki archeologiczne nad Świder we wskazanym roczniku ,,Wiadomości Archeologicznych” na s. 25–53. Opis Latowicza także w rkp. Kolberga, teka&#13;
42, sygn. 1351/I, k. 16.&#13;
w. 26g. – s. 8 w. 6g. (Siennica, Kołbiel) – Rkp. Kolberga, teka 2,&#13;
sygn. 1125, k. 2, tam brak przypisu 1 (s. 8).&#13;
w. 7–24g. (Karczew, Otwock) – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1125,&#13;
k. 2. Ostatnie dwa zdania opisu Karczewa Kolberg podał za Księgą&#13;
Ziemi Czerskiej wydaną w Warszawie w 1879 roku, s. XI. Cytatu&#13;
z „Kalendarza Warszawskiego” (prawdopodobnie chodzi o „Kurier&#13;
Warszawski”) nie umiejscowiono – brak numeru czasopisma.&#13;
w. 25g. – s. 9 w. 3g. – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1125, k. 1. W rkp.&#13;
tekst obszerniejszy, Kolberg przytacza jeszcze nazwy jezior znajdujących się w poszczególnych wsiach, wzmiankę o przemyśle oraz wymienia miasta opisywanego obszaru, zob. DWOK T. 41, s. 413–414.&#13;
w. 4–22g. i przyp. 1 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1125, k. 3. W rkp.&#13;
pierwsze zdanie brzmi: „Siedlce, miasto niegdyś wojewódzkie, później guberniane…”, dalej jak w druku, następnie zamiast: „Około r.&#13;
1600” w rkp. Kolberg zanotował: „W sto przeszło lat później”, a ponadto informacja: „Obok tego jednak była hetmanowa nader dobroczynną i pobożną; zbudowała kościół ś. Trójcy…” i dalej jak w&#13;
druku. W przypisie odesłanie do haseł Encyklopedii powszechnej&#13;
S. Orgelbranda wydawanej w Warszawie: F.M. Sobieszczańskiego&#13;
Siedlce, T. 23 (1866), s. 401 i tegoż Liw, T. 17 (1864), s. 222 oraz do&#13;
hasła Węgrów opracowanego przez W. K. [W. Korołyński], T. 27&#13;
(1867), s. 783–785.&#13;
w. 23g. – s. 10 w. 1d. (Mordy, Sokołów, Sterdyń, Kossów, Miedzna, Węgrów, Liw) – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1125, k. 3 i teka&#13;
42, sygn. 1351/I, k. 16. Przy opisie Węgrowa ostatnie zdanie wprowadzone w druku (w rkp. brak). Na s. 10 w w. 1–4d. odesłania do&#13;
prac: A. Wieniarskiego Liw. Szkic historyczny, ,,Księga Świata”&#13;
1857, cz. I, s. 187; odesłanie dotyczy artykułu F.M. Sobieszczań-&#13;
&#13;
�212&#13;
&#13;
s. 11&#13;
&#13;
s. 12&#13;
&#13;
s. 13&#13;
&#13;
s. 14&#13;
&#13;
skiego Zamek w Liwie, „Tygodnik Ilustrowany” 1866, T. XIV,&#13;
nr 379, tam także ryc. Kozerskiego pod takim samym tytułem.&#13;
w. 1–10g. i przyp. 1 (Mokobody, Wodynie) – Rkp. Kolberga, teka&#13;
2, sygn. 1125, k. 3. W rkp. opis miejscowości Wodynie brzmi:&#13;
„niegdyś miasteczko, dziś podupadła osada”. W przyp. 1 mowa&#13;
o dwóch artykułach w wymienionym tomie „Pamiętnika”: Wieś&#13;
Budzieszyn albo Zbudeszyno w Ziemi Drohickiej na s. 364–368&#13;
i Wiadomość o kościołach w Liwie, Pniewniku, w Wierzbnie&#13;
w Ziemi Liwskiej, Xięstwie Mazowieckim położonych na s. 371–&#13;
–378. Opis miejscowości Mokobody także w rkp. Kolberga, teka&#13;
42, sygn. 1351/I, k. 16.&#13;
w. 11–27g. i przyp.2 (cd. na s. 12) – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn.&#13;
1125, k. 1.&#13;
w. 1–15g. (Łuków) – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1125, k. 4. Na&#13;
końcu akapitu odesłanie do artykułów: F. Krupińskiego Pijarzy&#13;
w Łukowie, „Pamiętnik Religijno-Moralny” 1859, T. 4, s. 528–547&#13;
oraz F.M. Sobieszczańskiego Kościół parafialny w Łukowie, „Tygodnik Ilustrowany” 1868, T. I (seria II), nr 17, z ryc. Żabińskiego&#13;
pod tym samym tytułem.&#13;
w. 16–29g. i przyp. 1 (Stoczek, Parysów) – Rkp. Kolberga, teka 2,&#13;
sygn. 1125, k. 4. W przypisie odesłanie do pracy S. Ulanowskiej&#13;
Niektóre materiały etnograficzne we wsi Łukowcu (mazowieckim), ,,Zbiór Wiadomości do Antropologii Krajowej” 1884, T. VIII,&#13;
s. 247–323.&#13;
w. 9d. – s. 13 w. 4g. (Osieck) – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1125,&#13;
k. 4.&#13;
w. 7–8g. – W Księdze ziemi czerskiej na s. XI wzmianka o Warszewicach.&#13;
w. 11g. – Informacja o wsi Wilga w Księdze ziemi czerskiej na&#13;
s. XI.&#13;
w. 12–19g. (Garwolin) – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1125, k. 4.&#13;
w. 22g. – Informacja o wsi Miastków w Księdze ziemi czerskiej&#13;
na s. XII.&#13;
w. 1–17d. (Żelechów, Łaskarzew) – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn.&#13;
1125, k. 4. W opisie Łaskarzewa w rkp. brak fragmentu tekstu, po&#13;
słowach: „wojen szwedzkich” od razu ostatnie zdanie dotyczące&#13;
zatrudnienia mieszkańców.&#13;
w. 17d. – s. 15 w. 4d. (Maciejowice, Stężyca, Bobrowniki, Adamów, Serkomla, Łysobyki, Kock) – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn.&#13;
1125, k. 4. W opisie miejscowości Łysobyki w rkp. dodatkowa&#13;
wzmianka o założeniu Przytoczna: „na wyspie Wieliska zwanej,&#13;
&#13;
�213&#13;
&#13;
w polu do rz. Wieprza dotykającym”. Przytoczone na końcu opisu&#13;
Kocka przysłowie także w innym rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1120,&#13;
k. 23, tam w zbiorze przysłów.&#13;
&#13;
Lud (s. 17–52)&#13;
s. 19&#13;
&#13;
s. 22&#13;
&#13;
s. 23&#13;
&#13;
s. 28&#13;
&#13;
w. 2g. – W korespondencji zachował się tylko pierwszy list&#13;
M. Skotnickiego do Kolberga z 19 kwietnia 1865 roku, podpisanego pseudonimem „Rola”, w którym autor prosi adresata o instrukcje, w jaki sposób gromadzić materiały, zob. Korespondencja... cz. I (DWOK T. 64), s. 118. Zachowała się także odpowiedź&#13;
Kolberga z 1 maja 1865 roku, zob. tamże, s. 121. Brak natomiast&#13;
w archiwum listów i dołączonych do nich materiałów, które najprawdopodobniej Skotnicki przesłał później Kolbergowi.&#13;
w. 5–7d. (przyp. 1) – Odesłanie dotyczy prac: Ł. Gołębiowskiego&#13;
Lud polski, jego zwyczaje, zabobony, Warszawa 1830; J. Grajnerta Wycieczka na Podlasie, ,,Biblioteka Warszawska” 1857,&#13;
T. 4, s. 53–81; cytowanego już artykułu F. Krupińskiego Pijarzy&#13;
w Łukowie, „Pamiętnik Religijno-Moralny” 1859, T. 4, s. 528–547;&#13;
artykułu W. Stępowskiego Z Podlasia zamieszczonego w „Kronice&#13;
Wiadomości Krajowych i Zagranicznych” 1858, nr 28, s. 2–4; wymienianego w poprzednim przypisie liście M. Skotnickiego i pracy&#13;
S. Ulanowskiej Niektóre materiały etnograficzne..., s. 247–323.&#13;
w. 9d. – s. 23 w. 5d – Kolberg przytoczył fragmenty wymienionego w poprzednim przypisie artykułu W. Stępowskiego Z Podlasia,&#13;
„Kronika...” 1858, nr 28, s. 2–4, tam w dziale „Korespondencja Kroniki”.&#13;
w. 4d. – s. 27 w. 1d. – Kolberg odwołał się do wymienianej już&#13;
publikacji S. Ulanowskiej Niektóre materiały etnograficzne...,&#13;
s. 247–323. Jako cytaty wykorzystał natomiast fragmenty artykułu tej samej autorki Z ziemi czerskiej zamieszczonego w „Czasie”&#13;
(całość artykułu nr 170–175); fragmenty cytowane na s. 23–26&#13;
w. 8g. pochodzą z numeru 171, a pozostała część tekstu z numeru&#13;
175. Na s. 27 Kolberg wymienia J. Hanusza, który opracował rozdział „Mowa” publikacji Ulanowskiej Niektóre materiały etnograficzne… Wszystkie przypisy pochodzą od Kolberga.&#13;
w. 3g. – s. 30 w. 3d. – Rkp. terenowy Kolberga, sygn. 2185/1,&#13;
k. 161–162. W rkp. najpierw opis stroju kobiecego, dalej męskiego, niektóre zdania w formie skróconej i brak dwóch fragmentów&#13;
tekstu: s. 29 (od słowa: „Buty” do „potrzeby” i ze s. 30 (przedostatni&#13;
&#13;
�214&#13;
&#13;
akapit: od „Pod Sokołowem” do „granatowa”). W przypisie, którego w rkp. brak, fragment wymienionej pracy Ł. Gołębiowskiego&#13;
Lud polski, jego zwyczaje, zabobony, Warszawa 1830, s. 59; zamieszczone w nawiasie wyjaśnienie: ,,streifen, paski” pochodzi od&#13;
Kolberga. Odesłanie do rękopisu J. Kitowicza przywołane za Gołębiowskim, zob. np. J. Kitowicza Opis obyczajów za panowania&#13;
Augusta III, wydanie z rękopismów przez E. Raczyńskiego, Poznań&#13;
1840 (rozdział: „O strojach czyli sukniach”).&#13;
s. 31&#13;
w 1–19g. – Rkp. Marii Hemplówny, teka 47, sygn. 1354/III, k. 11,&#13;
z notą: „We wsi Tuchowiczu pod Łukowem”; w rkp. opis stroju&#13;
kobiecego bez ostaniego zdania: „Noszą także...” oraz fragment dotyczący dziewcząt, zob. też DWOK T. 80/I, s. LXVIII–LXIX.&#13;
w. 12d. – Odesłanie dotyczy opisu nakrycia głowy (konfederatki)&#13;
w cz. I Lubelskiego (zob. DWOK T. 16), s. 23, u Kolberga omyłkowo odesłanie do tomu 17.&#13;
s. 34&#13;
w. 21–24g. – Kolberg odsyła do publikacji S. Ulanowskiej Niektóre materiały etnograficzne... w ,,Zbiorze Wiadomości...”, tam&#13;
na s. 261–262 rozdział ,,Ubiór i tkaniny domowe”; w artykule tej&#13;
autorki Z ziemi czerskiej w wymienionym numerze „Czasu” także&#13;
opis ubiorów.&#13;
w. 13d. – s. 35 w. 14g. – Cytat pochodzi z wymienianego już wcześniej artykułu ks. F. Krupińskiego Pijarzy w Łukowie, w T. IV&#13;
(seria II) „Pamiętnika...”, Kolberg skrócił tekst ze s. 530–531.&#13;
ryc. po s. 34 – Rycina wg akwareli W. Gersona, zob. DWOK T. 80/I, s. LXII&#13;
i LXXVII.&#13;
s. 35&#13;
w. 17d. – s. 37 w. 6d. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn.&#13;
1126, k. 4; w rkp. informacje zapisane skrótowo w formie notatek, ponadto inna kolejność niektórych partii tekstu. W przyp. 1&#13;
na s. 35 odesłanie do cz. I Krakowskiego (zob. DWOK T. 5), tam&#13;
o pieczeniu chleba w przypisie.&#13;
s. 37&#13;
w. 3–4d. i s. 38 w. 3–5g. – W publikacji S. Ulanowskiej Niektóre&#13;
materiały etnograficzne... w ,,Zbiorze Wiadomości...” na s. 263–&#13;
–264 rozdział ,,Potrawy”.&#13;
s. 39&#13;
przyp. 1 – Kolberg zacytował fragment artykułu ze wskazanego&#13;
numeru „Czasu”, artykuł bez tytułu zamieszczony został w dziale&#13;
„Kronika miejscowa i zagraniczna”, jest to przedruk z „Kuriera Lubelskiego” (nr nieznany) z 1872 roku.&#13;
s. 40&#13;
w. 19g. – s. 41 w. 18g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn.&#13;
1126, k. 2; w rkp. zdania krótsze o charakterze notatek. W przyp.&#13;
odesłanie do pracy S. Ulanowskiej Niektóre materiały etnograficzne..., tam na s. 259 informacje o budowaniu chałup.&#13;
&#13;
�215&#13;
&#13;
ryc. po s. 40 – Szkice do rycin zamieszczonych między s. 40 i 41, ryc. 1–4&#13;
zostały wykonane przez Kolberga i znajdują się w jego zbiorach:&#13;
teka 47, sygn. 1354/II, k. 69, tam z fragmentami opisu; ostatecznie&#13;
jednak szkice zostały przerysowane, najprawdopodobniej przez&#13;
W. Gersona, zob. DWOK T. 80/I, s. LXIII.&#13;
s. 42&#13;
w. 18g. – s. 43 w. 2g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1126,&#13;
k. 2 i 3; tam zapisy w formie notatek.&#13;
s. 43&#13;
w. 11g. – 44 w. 19g. (Sprzęty. Naczynia) – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1126, k. 3; tam opis skrótowy, w formie notatek,&#13;
z odręcznym rysunkiem dwóch naczyń.&#13;
s. 46&#13;
przyp. 1 – W przypisie odesłanie do pracy S. Ulanowskiej Niektóre materiały etnograficzne…, tam na s. 256–261 rozdział ,,Gospodarstwo”.&#13;
przyp. 3 – W przypisie Kolberg zacytował fragment artykułu&#13;
J. Grajnerta Wycieczka na Podlasie... cytowany fragment na s. 63.&#13;
s. 47&#13;
w. 6g. – s. 49 w. 22g. – Kolberg zacytował fragmenty wspomnianego już artykułu W. Stępowskiego Z Podlasia zamieszczonego&#13;
w „Kronice Wiadomości Krajowych i Zagranicznych” 1858, nr 28,&#13;
s. 2–4.&#13;
s. 49&#13;
w. 10d. – W archiwum Kolberga zachował się tylko pierwszy list&#13;
M. Skotnickiego do Kolberga z 19 kwietnia 1865 roku, podpisany&#13;
pseudonimem „Rola”, w którym autor prosi o instrukcje, w jaki&#13;
sposób gromadzić materiały, zob. Korespondencja... cz. I (DWOK&#13;
T. 64), s. 118. Zachowała się też odpowiedź Kolberga z 1 maja 1865&#13;
roku, zob. tamże, s. 121. Brak natomiast w archiwum listów i dołączonych do nich materiałów, które najprawdopodobniej Skotnicki&#13;
przesłał później Kolbergowi.&#13;
s. 50&#13;
w. 17g. – s. 52 – Fragmenty opisu w rkp. terenowym Kolberga,&#13;
teka 2, sygn. 1126, k. 1 i 3; na k. 1 opis „gapy”, dalej „chomonta&#13;
i szle”, a następnie tekst jak na s. 50 (w. 17–29g.) zaczynający się od&#13;
słów: „Chłopi i drobna szlachta”, na k. 1 rkp. w formie notatek.&#13;
W przypisie cytat z artykułu S. Ulanowskiej Z ziemi czerskiej&#13;
w wymienionym numerze „Czasu” (całość artykułu nr 170–175).&#13;
Na końcu przypisu odesłanie do wielokrotnie wymienianej pracy&#13;
S. Ulanowskiej Niektóre materiały etnograficzne…, tam na s. 259–&#13;
–260 opis wozu.&#13;
&#13;
�216&#13;
&#13;
Zwyczaje (s. 53–91)&#13;
s. 53&#13;
&#13;
ust. 1 i 2 – Rkp. Kolberga, sygn. 2185/4, k. 363; w rkp. tylko pierwsze zdanie i fragment ostatniego zdania z ust. 1 oraz ust. 2 do słowa: „jabłka”.&#13;
s. 53–54 przyp. 1 do ust. 2 – W przyp. cytat (z drobnymi zmianami redakcyjnymi) z „Kuriera Codziennego” 1865, nr 147, tam bez autora&#13;
i tytułu w dziale „Rozmaitości”.&#13;
ust. 3 – Informacje zamieszczone w tym akapicie Kolberg zaczerp­&#13;
nął z działu Kalendarz narodowy czyli zebranie pamiątek&#13;
na każdy dzień roku bądź religijnych i historycznych bądź&#13;
gminnych, zamieszczonego w „Nowym Kalendarzu Domowym&#13;
na rok zwyczajny 1830”, wydanym w Warszawie w drukarni&#13;
A. Gałęzowskiego, tam hasło: Grudzień na s. 24.&#13;
s. 54–55 (Ś. Szczepan) – Rkp. Kolberga, sygn. 2185/4, k. 363; pomimo&#13;
wzmianki o Kitowiczu jest to odpis z Ludu polskiego... Gołębiowskiego, s. 311.&#13;
s. 55&#13;
przyp. 1 – Kalendarz wymieniony w cz. I Mazowsza to Kalendarz narodowy czyli zebranie pamiątek na każdy dzień roku&#13;
bądź religijnych i historycznych bądź gminnych, „Nowy Kalendarz Domowy na rok zwyczajny 1830” Warszawa (druk: A. Gałęzowki).&#13;
przyp. 2 – Pomimo odesłania do prac Kitowicza Kolberg zacytował fragment Ludu polskiego... Gołębiowskiego, s. 220.&#13;
s. 56&#13;
nr 1 – Tekst kolędy został nadesłany przez Wincentego Stępowskiego z Klonowca w powiecie kutnowskim, 21 listopada 1867&#13;
roku, zob. Korespondencja… cz. I (DWOK T. 64), s. 211–212.&#13;
s. 56–57 nr 2 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 27,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Sokół”, tam melodia zanotowana o tercję&#13;
małą wyżej i tekst zwr. 2–4; teka 2, sygn. 1124, k. 24, z lokalizacją&#13;
jak w druku, tam tekst zwr. 1–4 bez melodii.&#13;
Na k. 27 w zwr. 2 w. 5: „sprawił” zamiast „zrobił”, w zwr. 4 w. 2:&#13;
„swego” zamiast „jego”.&#13;
Pod pieśnią odesłania do wariantów w zbiorze M. Mioduszewskiego Dodatek do ,,Śpiewnika kościelnego”, Kraków 1842, s. 424–425&#13;
oraz w śpiewniku [Sz. Kellera] Zbiór pieśni nabożnych katolickich do użytku kościelnego i domowego, Pelplin 1871, s. 134–135,&#13;
nr 51; wymienione przez Kolberga Kantyczki, zob. np. Kantyczki.&#13;
Podług wydania 1785, Paryż, 1868–71, T. 2, s. 16–17 i Kantyczka&#13;
czyli zbiór najstarszych i najnowszych pieśni kościelnych na&#13;
cały rok, Bochnia 1862, s. 78–79.&#13;
&#13;
�217&#13;
&#13;
s. 57&#13;
&#13;
nr 3 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 28, z lokalizacją ogólną: „Sokół”, tam melodia z incipitem: „Stoi nam tu”&#13;
i poniżej tekst; teka 2, sygn. 1124, k. 24, z lokalizacją jak w druku&#13;
i dodatkową: „Gończyce”, tam tekst bez melodii.&#13;
W rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym melodii, brak znaku przykluczowego i przedtaktu, t. 1–2:&#13;
r&#13;
[# ]&#13;
œ . œœ œ&#13;
&amp; œ œ œœ œ&#13;
R&#13;
, w t. 8 ostatnia nuta g1, w t. 9 pierwsza nuta h1.&#13;
&#13;
s. 57–58 nr 4 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 13, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”; w zapisie tekstu w zwr. 1 w. 4: „Izraelitom” zamiast „Izraelowi”.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do śpiewnika Kellera Zbiór pieśni nabożnych katolickich…, s. 172, nr 105, tam tekst sześciozwrotkowy.&#13;
s. 58–59 nr 5 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 29,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Ostrożeń”, tam melodia z tekstem; teka 2,&#13;
sygn. 1124, k. 24, z lokalizacją jak w druku, tam tylko tekst.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, w obu wykonaniach w t. 1 dolna, w t. 3 górna wersja, w t. 3 w drugim wykonaniu trzecia ósemka c2, t. 5–8:&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
    &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
œ œ œj œ&#13;
R R&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ.&#13;
J&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
     &#13;
								&#13;
      ,&#13;
w t. 9 tylko górna, a w t. 10 tylko dolna wersja; pod melodią z k. 29&#13;
podpisany jeszcze jeden incipit: „Przyszedł Mesjasz”, zob. DWOK&#13;
T. 41, nr 996.&#13;
s. 59&#13;
nr 6 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 13, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, w zapisie melodii tylko dolna wersja.&#13;
Pod pieśnią odsyłacze do wariantów w zbiorze M. Mioduszewskiego Pastorałki i kolędy z melodyjami, Kraków 1843, s. 217 oraz do&#13;
wymienianej już pracy Kellera Zbiór pieśni nabożnych…, s. 176,&#13;
nr 111.&#13;
s. 59–60 nr 7 – Rkp. Kolberga: teka 38, sygn. 1334, k. 7, z lokalizacją: „Gończyce”; rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 29, z lokalizacją ogólną: „Ostrożeń”; teka 2, sygn. 1124, k. 24, z lokalizacją jak w druku,&#13;
tam tylko tekst. W obu rkp. melodia zanotowana o kwintę czystą&#13;
wyżej, t. 1–4 dwukrotnie powtórzone:&#13;
w rkp. z teki 38 w pierwszym wykonaniu:&#13;
r r&#13;
&amp; b œ œ Jœ&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
;&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
�218&#13;
&#13;
w rkp. z teki 2 widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym, pierwsza próba zapisu w metrum , następnie popra-&#13;
&#13;
r&#13;
&#13;
œ œ&#13;
wione na , w pierwszym wykonaniu t. 1: &amp; b œ Rœ J J , t. 2–4&#13;
jak w tece 38;&#13;
w obu rkp. w drugim wykonaniu t. 3 w następującym rytmie:&#13;
œ&#13;
&#13;
s. 60&#13;
&#13;
s. 61&#13;
&#13;
j&#13;
œ.&#13;
&#13;
W zapisie tekstu z teki 38 i w rkp. z k. 29 w zwr. 2 w. 1: „osioł”&#13;
zamiast „osłu”.&#13;
Odesłania Kolberga dotyczą wariantów pieśni w zbiorach M. Mioduszewskiego Pastorałki i kolędy z melodyjami…, s. 148 i tegoż,&#13;
Dodatek do ,,Pastorałek i kolęd z melodyjami”, Lipsk 1853, s. 278&#13;
oraz Sz. Kellera Zbiór pieśni nabożnych..., s. 179, nr 115 i s. 196–&#13;
–197, nr 143.&#13;
nr 8 – Pod pieśnią odesłania Kolberga do wariantów w zbiorach:&#13;
M. Mioduszewskiego Pastorałki i kolędy z melodyjami, Kraków&#13;
1843, na s. 145 (nie s. 50), nr 78; Sz. Kellera Zbiór pieśni nabożnych..., s. 132–133, nr 47; w obu zbiorach tekst obszerniejszy;&#13;
w zbiorze K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania..., s. 175 i nast.&#13;
tam teksty wariantowe.&#13;
nr 9 – Odesłanie Kolberga dotyczy pierwszej zwrotki pieśni zamieszczonej zbiorze M. Mioduszewskiego Pastorałki i kolędy..., s. 138.&#13;
nr 10 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 24,&#13;
z lokalizacją: „od Łaskarzewa, Sokół”; teka 2, sygn. 1124, k. 28,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Sokół”.&#13;
W rkp. z k. 28 zamiast odsyłacza do melodii nr 446 w cz. I Lubelskiego (DWOK T. 16) zapis nutowy:&#13;
&#13;
 &#13;
    &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
Pa  śli pa  ste  rze&#13;
&#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
A  nioł im&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
się&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
   &#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
wo  ły,&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
po  ka  zał,&#13;
&#13;
u zie  lo  nej&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
 &#13;
&#13;
dą  bro  wy.&#13;
&#13;
do Be  tle  jem&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
iść&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 ;&#13;
&#13;
ka  zał.&#13;
&#13;
ponadto na k. 28 obszerniejszy tekst, po zwr. 1 jeszcze:&#13;
„Pytać go śmieli,&#13;
gdzie Pana szukać mieli.&#13;
Naleźli go we żłobie,&#13;
nie mając nic na sobie,&#13;
&#13;
�219&#13;
&#13;
tylko wiązeczkę siana,&#13;
pod nóżki, pod kolana”.&#13;
Odesłanie Kolberga dotyczy pieśni zamieszczonej w zbiorze&#13;
M. Mioduszewskiego, Pastorałki i kolędy..., s. 123, u Mioduszewskiego tekst obszerniejszy.&#13;
s. 61–62 nr 11 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 7, sygn. 1156, k. 7, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Przy onej dolinie” i notą: „kolęda”, rkp. najprawdopodobniej z zapisami z okolic Warszawy. Por.&#13;
nr 2 w DWOK T. 79 (Kaliskie. Suplement).&#13;
s. 62–63 nr 12 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 31, z lokalizacją ogólną: „Jasienica” i notą: „kolęda”.&#13;
W rkp. w t. 4–6 tylko górna, w t. 7 tylko dolna wersja, w t. 5 na&#13;
pierwszą miarę alternatywnie ósemka g1.&#13;
s. 63–64 nr 13 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 27,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Sokół”, tam melodia i tekst; teka 2, sygn.&#13;
1124, k. 24, z lokalizacją: „Jadów, Wyszków”, tam tekst bez melodii&#13;
i na tej samej karcie, z lokalizacją: „od Łaskarzewa, Sokół” jeszcze&#13;
raz zanotowany tekst zwr. 1, bez melodii.&#13;
W rkp. terenowym melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej,&#13;
w t. 2 tylko dolna wersja, w t. 4 na drugą miarę alternatywnie&#13;
ósemki g1 f1, t. 6: &amp; b œ&#13;
&#13;
s. 64&#13;
&#13;
œœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
, od t. 9 do pierwszej miary t. 11&#13;
&#13;
melodia zanotowana o tercję wielką wyżej, w t. 11 na drugą miarę&#13;
tylko dolna wersja.&#13;
W zapisie tekstu z k. 27 w zwr. 5 dwa ostatnie wiersze następujące:&#13;
„uciekła do lasa, jak dzika bieżała”, w zwr. 4 tylko cztery początkowe wiersze i brak zwr. 9–11; na k. 24 w zwr. 2 w. 3: „nabył” zamiast&#13;
„nabyć”, w zwr. 10 w. 1: „Szedł Maciek” zamiast „Maciek idzie”.&#13;
Odesłanie dotyczy wariantu pieśni w zbiorze M. Mioduszewskiego&#13;
Pastorałki i kolędy... s. 90 ,,Kto był smutny...”; wymienione przez&#13;
Kolberga Kantyczki, zob. np. Kantyczka czyli zbiór najstarszych…, s. 115–116.&#13;
nr 15 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 18,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Głuchy”, tam melodia z incipitem: „W tej&#13;
kolędzie” i teka 2, sygn. 1124, k. k. 24, z lokalizacją jak w druku,&#13;
tam obszerniejszy tekst bez melodii opublikowany przez Kolberga&#13;
jako nr 13 w T. 26, zob. przypis do tego numeru.&#13;
W rkp. terenowym melodia zanotowana o sekundę wielką niżej,&#13;
w t. 1–4 brak znaku powtórki, w t. 5 na trzecią miarę alternatywnie g1, w t. 10 na pierwszą miarę dwie szesnastki c2 c2.&#13;
&#13;
�220&#13;
&#13;
s. 65–66 nr 16 – Tekst bez melodii w rkp. Pieśni ludu z okolic Czerska&#13;
i Piaseczna, teka 45, sygn. 1419, k. 6, nr 20 (zob. DWOK T. 80/I,&#13;
s. XLIV) i w rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 24, z lokalizacją:&#13;
„Moczydło pod Czerskiem” i uzupełnioną lokalizacją jak w druku.&#13;
W rkp. Kolberga w zwr. 1–3 brak ostatniego wiersza, a w zwr. 5&#13;
powtórzone: „wyskoczyły” zamiast „z tej kieszule”.&#13;
s. 66–67 nr 17 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 30,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Ostrożeń”, tam melodia z incipitem: „Wesoła&#13;
uciecha”, a poniżej tekst; teka 2, sygn. 1124, k. 24, z lokalizacją jak&#13;
w druku, tam tekst bez melodii.&#13;
W rkp. terenowym melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, w t. 3–4 tylko dolna wersja, w t. 3 trzecia ósemka f2, t. 7–8:&#13;
&#13;
&amp; œœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œœ œœ&#13;
&#13;
˙&#13;
&#13;
. W zapisie tekstu w obu rkp. zwr. 1–5 jak&#13;
		w druku, po nich zwr. 7 i 8, a na zakończenie zwr. 6, przy czym w&#13;
rkp. terenowym z k. 30 tylko wiersze 1–2 zwrotki 6.&#13;
Ostatnie trzy wiersze zwr. 6 zanotowane oddzielnie w rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 29, także z lokalizacją ogólną: „Ostrożeń”.&#13;
s. 67–68 nr 18 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 30, z lokalizacją: „Krusze”.&#13;
W zapisie melodii w t. 1 tylko dolna wersja, w t. 3 na trzecią miarę&#13;
alternatywnie szesnastki a1 fis1, w t. 5 na drugą i trzecią miarę&#13;
ósemki h1 a1 połączone łukiem, w t. 12 przy drugiej szesnastce&#13;
alternatywnie fis1, po t. 12 znak repetycji. W zapisie tekstu w zwr.&#13;
1 w. 2: „z południa wesoło” zamiast „z lutnią przy złobie”, w zwr.&#13;
6 w. 2: „Ursuli święty” zamiast „i jesce wiany”. Odesłanie pod pieśnią dotyczy wariantu w zbiorze M. Mioduszewskiego Dodatek do&#13;
„Pastorałek i kolęd”…, s. 274.&#13;
s. 68&#13;
nr 19 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy teka 2, sygn. 1124, k. 28v.,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Sokół”, tam melodia i tekst; teka 2, sygn.&#13;
1124, k. 24, z lokalizacją jak w druku, tam tylko tekst.&#13;
W rkp. melodia zanotowana w metrum  przy zachowaniu tych&#13;
samych wartości rytmicznych, w t. 2 tylko dolna wersja, w t. 4&#13;
ostatnia nuta g1 (winno być prawdopodobnie gis1), po t. 4 zanotowane małymi nutami: &amp; œ&#13;
&#13;
s. 69&#13;
&#13;
œ œ ˙&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ #œ&#13;
&#13;
˙&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
W obu rkp. w zwr. 6: „Najświętsa Panienka” zamiast „Święty Scepan”.&#13;
nr 21 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 10, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka” i notą: „kolęda”.&#13;
&#13;
�221&#13;
&#13;
W rkp. w t. 4 na pierwszą miarę alternatywnie szesnastki h1 g1;&#13;
w zapisie tekstu brak pierwszego wiersza zwr. 2.&#13;
s. 69–70 nr 22 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 10, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
W rkp. w t. 2 i 3 wersja alternatywna:&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
w t. 5 tylko dolna wersja, w t. 6 w górnej wersji tylko na pierwszą&#13;
miarę dwie szesnastki c2 c2, w t. 8 tylko dolna wersja, w druku na&#13;
pierwszą miarę błąd – zamiast ćwierćnuty winna być ósemka.&#13;
s. 70&#13;
nr 23 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 10, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
s. 70–71 nr 24 – Pod pieśnią odesłanie do wariantu w Sandomierskiem&#13;
(DWOK T. 2), nr 185; nota: „Przypisy do Sandomierza” oznacza planowane przez Kolberga zamieszczenie wariantów pieśni w cz. II&#13;
Radomskiego (T. 21, nie 20) jednak pozostały one w rękopisach&#13;
i opublikowane zostały współcześnie, zob. Radomskie. Suplement&#13;
do tomów 20 i 21 (DWOK T. 77/I), nr 634 i 635.&#13;
s. 71–72 nr 25 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn.&#13;
1124, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Ostrożeń” i notą: „Kolęda”, tam&#13;
melodia i tekst; teka 2, sygn. 1124, k. 24, z lokalizacją jak w druku,&#13;
tam tylko tekst.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, w t. 8–9 tylko&#13;
dolna wersja. W obu zapisach tekstu w zwr. 1 w. 4: „kołem” zamiast „społem” i jeszcze dwa dodatkowe wiersze: „A dary-ć mu&#13;
dają za to, sami się jak błoto pod nóżki ścielą”, ponadto w zwr. 3&#13;
brak ostatniego wiersza.&#13;
s. 72&#13;
w. 1–22 d. (Szczodry wieczór) – Kolberg zacytował fragment pracy Ł. Gołębiowskiego Lud polski..., s. 311.&#13;
s. 73&#13;
w. 1–4 g. i przyp. 1 (Trzej króle) – Obszerniejsza informacja&#13;
o zwyczaju w pracy Ł. Gołębiowskiego Lud polski..., s. 314, tam&#13;
także tekst, który Kolberg zamieścił w przypisie.&#13;
w. 5g. – s. 74 w. 7g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124,&#13;
k. 10, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. niektóre zdania&#13;
zanotowane skrótowo w formie notatek.&#13;
s. 74&#13;
ust. 2 – Odesłanie dotyczy pracy S. Ulanowskiej Niektóre materiały etnograficzne..., tam na s. 265 (nie 365) rozdział ,,Środa Popielcowa”.&#13;
ust. 3 – Cytat pochodzi z wymienionej pracy J.K. Gregorowicza&#13;
Obrazki wiejskie, T. 1, Warszawa 1852, s. 229; uwagi w nawiasach pochodzą od Kolberga.&#13;
s. 75&#13;
nr 26 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 10, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W t. 1–2 tylko górna wersja, inaczej&#13;
&#13;
�222&#13;
3&#13;
     &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
podpisany tekst pod melodią:&#13;
  &#13;
     , w t. 3&#13;
&#13;
O, mój Bo  że, mój&#13;
&#13;
Bo  że,&#13;
&#13;
i 5–6 tylko górna wersja, grupa: œ œ œ zanotowana każdorazo­wo&#13;
jako triola ósemkowa; w zwr. 1 w. 1: „o” tylko na początku wiersza,&#13;
w. 4: „toć nie inna” zamiast „to zawziętość”.&#13;
W rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 44, bez lokalizacji, dwa&#13;
pierwsze wiersze pieśni bez melodii, z odesłaniem, jak w druku,&#13;
do zbioru [Sz. Kellera] Zbiór pieśni nabożnych…, s. 890, nr 901.&#13;
s. 75–76 ust. 1 – Odsyłacze pod tekstem dotyczą: wariantów zamieszczonych przez Kolberga w wymienionych tomach Ludu (zob. DWOK&#13;
T. 5 i 9), zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów,&#13;
Mazurów i Rusi znad Bugu, Warszawa 1836, T. 2, s. 272 i wariantu w zbiorze Żegoty Paulego Pieśni ludu polskiego w Galicji, zob.&#13;
wydanie fototypiczne pierwodruku z 1838 roku, Wrocław 1973,&#13;
tam s. 177.&#13;
s. 76&#13;
ust. 2 – Pod oracją odesłanie do wariantu tekstu z okolic Tomaszowic i Bolechowic zamieszczonego w cz. I Krakowskiego (DWOK&#13;
T. 5), s. 277–278.&#13;
s. 77&#13;
przyp. 1 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1126, k. 5; jest to odpis&#13;
z „Gazety Codziennej” 1853, nr 75, tam bez tytułu i autora w dziale&#13;
„Rozmaitości”.&#13;
s. 77–78 nr 27 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 10, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka” i notatką: „w nocy na poniedziałek”, tam tekst zwr. 3–21 podpisany pod melodią jak nr 28, przy&#13;
czym kolejność zwrotek następująca: zwr. 3–5, brak zwr. 6, dalej&#13;
zwr. 7–10, brak zwr. 11, następnie zwr. 15–21 (bez zwr. 19), a na&#13;
zakończenie zwr. 12–14, zob. następny przypis. Odsyłacz pod&#13;
pieśnią do cz. I Mazowsza (T. 24) dotyczy numeru 49 (nie 145).&#13;
s. 79&#13;
nr 28 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 10, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka” i notatką: „w nocy na poniedziałek”,&#13;
tam pod melodią tekst jak zwr. 3–21 (bez zwr. 6, 11 i 19) numeru&#13;
27, zob. poprzedni przypis.&#13;
W zapisie melodii w t. 2 tylko dolna, w t. 3 następujący zapis dolnej wersji: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
œ œ œ œ , w t. 4 tylko górna wersja.&#13;
&#13;
s. 79–80 nr 29 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 10, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
W rkp. w t. 1 dolna wersja, w t. 2 na pierwszą i drugą miarę cztery ósemki d2, w t. 3 na pierwszą miarę górna, w dalszym prze-&#13;
&#13;
�223&#13;
&#13;
biegu dolna wersja; w zapisie tekstu brak zwr. 5, w zwr. 9 tylko&#13;
w. 1–2, ponadto brak zwr. 14 oraz zamieszczonych w przypisie&#13;
wariantów.&#13;
s. 80&#13;
nr 30 – Pod pieśnią odesłanie do cz. II Kieleckiego (DWOK T. 19),&#13;
tam dwa warianty pieśni na s. 183 i 184; w zbiorze K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania..., do którego odsyła Kolberg, także dwa&#13;
warianty na s. 247 i 248.&#13;
s. 81&#13;
nr 31 – Pod pieśnią odesłanie do pieśni nr 52 w cz. I Mazowsza&#13;
(T. 24), tam zgodnie z przypisem 2 – w zwr. 2 błąd.&#13;
s. 81–82 nr 32 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 31,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Jasienica” i notą: „Na Wielkanoc chodzą po&#13;
wykupie (w drugie święto)”; tam tylko t. 3–4, a poniżej tekst.&#13;
W rkp. t. 3 w pierwszym wykonaniu: &amp;&#13;
w drugim wykonaniu: &amp;&#13;
sania t. 3: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
# œ œœ œ&#13;
œœ&#13;
.&#13;
&#13;
œœ œ œœ œ œ&#13;
&#13;
# œœ œ œœ œ œœ&#13;
œ œ&#13;
, t. 3&#13;
&#13;
œ , po t. 4 kolejna próba zapi-&#13;
&#13;
s. 82&#13;
&#13;
w. 13–22g. – Ten fragment Kolberg zacytował z wymienionej&#13;
przez siebie pracy Ł. Gołębiowskiego Gry i zabawy różnych stanów w kraju całym lub niektórych tylko prowincjach, Warszawa&#13;
1831, s. 122; natomiast opis pochodu na Kujawach u Gołębiowskiego na s. 118–122.&#13;
przyp. 1 – Kolberg odsyła do artykułu J. Grajnerta Studia nad&#13;
podaniami ludu naszego opublikowanego w „Bibliotece Warszawskiej” 1859, T. 2, s. 465–514 i s. 705–724 oraz w T. 3 (1859),&#13;
s. 70–105; do pracy K. Kozłowskiego, Lud. Pieśni... tam na s. 193&#13;
informacja o dyngusie zacytowana w cz. I Mazowsza (T. 24) na&#13;
s. 144 w przypisie.&#13;
s. 83&#13;
przyp. 2 – Odesłanie do podobnego opisu dotyczy cz. I Mazowsza&#13;
(T. 24), s. 144.&#13;
s. 83–84 nr 33 – Pod pieśnią odesłania do wariantów w tomach Ludu,&#13;
zob. wskazane numery w edycji DWOK: T. 2, T. 12, T. 24 i T. 25;&#13;
niżej odsyłacz Kolberga do własnego artykułu w „Bibliotece Warszawskiej” 1847, T. 4, s. 625 (nie 605) do s. 639, jest to dalszy ciąg&#13;
publikacji Pieśni ludu weselne, którą zamieścił w tymże czasopiśmie w T. 2 z 1847, s. 189–206.&#13;
s. 84–85 nr 34 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 20r., bez lokalizacji.&#13;
2&#13;
1&#13;
&#13;
œ #œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
W rkp. t. 1: &amp;&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
, w t. 2 pierwsza szesnastka w obu&#13;
&#13;
�224&#13;
&#13;
wykonaniach h1, w t. 4 powyżej pięciolinii alternatywnie literowe&#13;
oznaczenia nut: w pierwszym wykonaniu „d fis c”, w drugim „d&#13;
fis d”; tekst jak w druku i zanotowane jeszcze fragmenty kolejnych&#13;
zwrotek: „Przyjmie łaskawie” i „A do domu”.&#13;
s. 85–86 nr 35 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Krusze”, tam tekst podpisany pod melodią opublikowaną jako numer 92, zob. przypis do tego numeru. W rkp.&#13;
niektóre zwrotki zanotowane skrótowo, ponadto brak zwr. 8, 14,&#13;
18 i 19.&#13;
s. 87&#13;
w. 4–17g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 31,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Jasienica”; w rkp. tekst od słów: „oborują&#13;
pole” do „do dworu”.&#13;
nr 37 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 30 r., z lokalizacją ogólną: „Gończyce”, tam melodia z zapisanym obok fragmentem tekstu: „Przynosimy plon jego...”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, w t. 1 nad c2&#13;
alternatywnie ≥, t. 2: &amp;&#13;
t. 6:&#13;
s. 88&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
# œœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
2&#13;
1&#13;
&#13;
œœ œ œ , w t. 5 tylko górna wersja,&#13;
&#13;
   , w t. 7 na drugą miarę dwie ósemki h1 h1.&#13;
&#13;
nr 38 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 31, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana bez znaku przykluczowego, w metrum&#13;
 przy zachowaniu tych samych wartości rytmicznych, t. 1 w pierwszym wykonaniu: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
#&#13;
œ&#13;
, w drugim: &amp; œ œ œ&#13;
,&#13;
&#13;
m&#13;
œœ œ&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
     &#13;
&#13;
t. 3 w obu wykonaniach:  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
, przy czym wersję za-&#13;
&#13;
pisaną najniżej należy wykonać o oktawę wyżej – zapis Kolberga w oktawie razkreślnej wynikał z braku miejsca na pięciolinii,&#13;
w t. 4 ostatnia ósemka f1, w t. 6 tylko dolna wersja; pod melodią&#13;
zwr. 1–3, następnie zwr. 9–11, a po nich:&#13;
„Przede dworem leży dera,&#13;
dworskie dziewki chcą do ogiera.&#13;
U nasego pana cerwona podłoga,&#13;
zjeżdżają się goście, jak do Pana Boga.&#13;
&#13;
�225&#13;
&#13;
U nasego pana okienica sklana,&#13;
a pana Capskiego wiechciem zatykana”,&#13;
dalej zwr. 6–8, 13, 4, 5 i na zakończenie jeszcze:&#13;
„Jagna tęga dziwa,&#13;
jak ji kazą, tak śpiwa”.&#13;
s. 90&#13;
&#13;
w. 1–7g – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 6, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”. W rkp. ten tekst między pieśniami opublikowanymi jako nr 40 i 41.&#13;
nr 40 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 6, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”; tam najpierw zwr. 3–5, po nich zwr. 1–2.&#13;
s. 90–91 nr 41 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 6, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”. W rkp. brak ostatnich dwóch wierszy&#13;
zwr. 2 i brak zwr. 10, a zapis melodii obszerniejszy z licznymi&#13;
poprawkami, widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym:&#13;
&#13;
Obrzędy domowe (s. 92–202)&#13;
s. 93&#13;
&#13;
ust. 7–10 – Rkp. nieznanego autora, z notą Kolberga: „od pani&#13;
Grajnertowej, Przesądy”, teka 1, sygn. 1116, k. 34, zob. DWOK&#13;
T. 80/I, s. LXVI. W ust. 8 Kolberg odsyła do opisu tego samego&#13;
zwyczaju, zob. S. Ulanowska Niektóre materiały etnograficzne…,&#13;
tam zwyczaj opisany na s. 281 w rozdziale ,,Obrzędy”.&#13;
ust. 11 – Rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1118, k. 63, na górze karty&#13;
dopisek Kolberga: „Grajnert”.&#13;
&#13;
�226&#13;
&#13;
ust. 12 – Rkp. nieznanego autora, z notą Kolberga: „od pani Grajnertowej, Przesądy”, teka 1, sygn. 1116, k. 35.&#13;
ust. 13 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1126, k. 4.&#13;
ust. 14 – Rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1118, k. 63, na górze karty&#13;
dopisek Kolberga: „Grajnert”.&#13;
ust. 18, 19 – Rkp. nieznanego autora, z notą Kolberga: „od pani&#13;
Grajnertowej, Przesądy”, teka 1, sygn. 1116, k. 35.&#13;
s. 94&#13;
przyp. 1 – Cytat pochodzi z pracy Ł. Gołębiowskiego Ubiory&#13;
w Polszcze od najdawniejszych czasów aż do chwil obecnych…,&#13;
s. 140. U Gołębiowskiego tylko ,,czepki nocne”, u Kolberga ,,czepki&#13;
nocne i dziecinne”.&#13;
s. 95–96 nr 42 –Takty 5–16 zob. przypisy źródłowe do numerów 73 i 78.&#13;
Tekst por. nr 78.&#13;
Odesłanie pod pieśnią dotyczy wariantu w śpiewniku Sz. Kellera&#13;
Zbiór pieśni nabożnych..., s. 504–505, nr 479.&#13;
s. 96&#13;
nr 43 – Rkp. Kolberga, teka 36, sygn. 1317, k. 28, bez lokalizacji.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, widoczne&#13;
trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym, zapis następujący:&#13;
&#13;
#&#13;
&amp; œ œ œ œœœ&#13;
Tria&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
# œ&#13;
œ&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
fa - ciunt,&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
-&#13;
&#13;
tri - a sunt&#13;
&#13;
œ œ œ œ ˙&#13;
&#13;
nos&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
quo&#13;
&#13;
sunt ve - re,&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
quae&#13;
&#13;
&gt;&#13;
&amp; œ&#13;
&#13;
a&#13;
&#13;
.. œ . œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
˙&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ&#13;
-&#13;
&#13;
ti&#13;
&#13;
œ&#13;
-&#13;
&#13;
die&#13;
&#13;
œœ ˙&#13;
&#13;
ve&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
re,&#13;
&#13;
œ œ ˙&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
˙&#13;
&#13;
quae&#13;
&#13;
nos&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
˙&#13;
&#13;
fa - ciunt,&#13;
&#13;
œœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
fle&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
re.&#13;
&#13;
Œ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
s. 97–100 w. 5g. (wesele I) – Opis wesela oraz pieśni nr 44–49 zaczerpnął&#13;
Kolberg z pracy Ł. Gołębiowskiego Lud polski…, s. 59–64; niektóre&#13;
pieśni także zanotowane w rkp. Kolberga, zob. następne przypisy.&#13;
s. 97&#13;
nr 44 – Ta pieśń także w rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1351/II, k. 2,&#13;
z notą: „Przy rozplataniu włosów pannie siedzącej na dzieży”.&#13;
przyp. 1 – Przypis na s. 97 pochodzi od Kolberga, tekst zamieszczonej tam pieśni: rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 4, z lokalizacją ogólną: „od Mińska, Stanisławowa, Kałuszyna”, z odesłaniem&#13;
do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów… T. 2,&#13;
s. 241 jak w druku; w rkp. Kolberga i u Wójcickiego brak dwóch&#13;
pierwszych wersów zwrotki drugiej.&#13;
&#13;
�227&#13;
&#13;
s. 98&#13;
s. 99&#13;
&#13;
przyp. 1 – Przypis do pieśni nr 45 pochodzi od Kolberga.&#13;
nr 47 – Pieśń także w rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 5; jest to&#13;
odpis ze zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów...&#13;
T. 2, s. 33; w rkp. tak jak u Wójcickiego: „po stole, po lisowym”&#13;
zamiast „po stole, po cisowym”.&#13;
W odsyłaczu do pracy Gołębiowskiego Lud polski, z której pieśń&#13;
została zaczerpnięta winno być: s. 62.&#13;
Pieśń tę Kolberg zamieścił też w swoim artykule Pieśni ludu weselne, „Biblioteka Warszawska” 1847, T. 4, s. 635, nr 104, zob. przedruk: Pieśni i melodie ludowe w opracowaniu fortepianowym,&#13;
DWOK T. 67/I, nr 396, tam także z odesłaniem do Wójcickiego,&#13;
zob. też przypis źródłowy do wesela IV i do pieśni nr 111.&#13;
s. 100 w. 6g. – s. 101 w. 2g. (wesele II) – Ten fragment opisu w rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 37, tam z notą lokalizacyjną i datą jak&#13;
w druku.&#13;
s. 104 w. 12g. – s. 105 w. 17g. i nr 57 – Por. nr 9 i 10 w suplemencie.&#13;
s. 106 nr 58 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1224, k. 17, z lokalizacją ogólną: „Ślężany”. W zapisie melodii w t. 8 tylko dolna&#13;
wersja, brak t. 9–10; w rkp. jeszcze druga zwrotka:&#13;
„Jakżeż ja będę siadała,&#13;
kiedym się z progami jesce&#13;
nie pozegnała.&#13;
Ostajcie się i wy progi,&#13;
chodziły tam moje nogi,&#13;
teraz nie będą”.&#13;
s. 107 w. 9–10g. i w. 1–2 pod pieśnią nr 60 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn.&#13;
1124, k. 20, bez lokalizacji.&#13;
nr 61 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 20, bez lokalizacji.&#13;
W rkp. t. 5 w drugim wykonaniu zamiast pierwszej ósemki dwie&#13;
szesnastki a1 a1; w zapisie tekstu: „grosie” zamiast „rosie”.&#13;
s. 110 nr 69 – Por. nr 15 w suplemencie. Pod pieśnią odesłanie do wariantu w zbiorze K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania..., s. 83.&#13;
s. 111–127 wesele III – Opis wesela pochodzi najprawdopodobniej z własnych badań Kolberga, czego potwierdzeniem jest zachowany rękopis terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 32–33 z taką lokalizacją.&#13;
s. 111 w. 12d. – 112 w. 8g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 32, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”; w rkp. tekst krótszy.&#13;
s. 112 nr 70 – Tekst w rkp. terenowym, teka 43, sygn. 1352, k. 32, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”. Melodia por. DWOK T. 42, nr 1357.&#13;
&#13;
�228&#13;
&#13;
nr 71 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 32, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.&#13;
&#13;
œ œ œœ&#13;
&#13;
œ&#13;
W zapisie melodii w pierwszym wykonaniu w t. 1: &amp; R R J J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
w t. 3 na drugą miarę rytm: œ œ . , przy g1 brak ≥; w drugim wykonaniu t. 1–2 opatrzone znakiem powtórki, w t. 2 na pierwszą miarę&#13;
alternatywnie triola szesnastkowa g1 a1 h1, w t. 3 na pierwszą miarę szesnastki d2 c2; pod melodią najpierw zwr. 5, tekst zanotowany&#13;
skrótowo, w zwr. 3, 4 i 6 brak pierwszych czterech wierszy.&#13;
s. 113 w. 1–18g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 32 i 33,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.&#13;
nr 72 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.&#13;
W rkp. w t. 2 oprócz wersji drukowanej, opatrzonej notatką: „lepiej”,&#13;
jeszcze dwie wersje alternatywne: &amp;&#13;
&#13;
# œ œ œœ œœ œœ&#13;
œœ&#13;
, w pierwszym&#13;
&#13;
wykonaniu w t. 4 na pierwszą miarę alternatywnie ćwierćnuta h1,&#13;
w dalszym przebiegu górna wersja, w drugim wykonaniu w t. 3 na&#13;
pierwszą miarę alternatywnie ósemki e1 g1, w t. 4 dolna wersja.&#13;
s. 113–114 nr 73 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 32,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.&#13;
W rkp. zapis nutowy z incipitem: „Idziem z wieńcem lawendowym”:&#13;
&#13;
j&#13;
&amp;œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
&amp; œœ&#13;
J&#13;
&#13;
œœ&#13;
&#13;
I - dziem&#13;
&#13;
do&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
&amp;œ&#13;
&#13;
mo&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
ry - si&#13;
&#13;
juz&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
Ma&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
a&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
z wień - cem&#13;
&#13;
Ma&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
dre&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
- ry&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
sia&#13;
&#13;
j&#13;
œ #œ&#13;
o&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
cka&#13;
&#13;
Por. T. 26, nr 42, t. 5–16.&#13;
&#13;
la - wen&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
go&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
do - wym&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œœ&#13;
J&#13;
&#13;
drzwi&#13;
&#13;
œ&#13;
za&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
pła&#13;
&#13;
‰&#13;
&#13;
to - wym,&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
u&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ œœ&#13;
&#13;
J&#13;
&#13;
‰&#13;
&#13;
sta - ła,&#13;
&#13;
# œœ&#13;
J&#13;
&#13;
ka&#13;
&#13;
#œ&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
j ‰&#13;
œ&#13;
&#13;
ła.&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
�229&#13;
&#13;
s. 114 nr 74 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 32, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”, tam melodia z incipitem: „Idźcie, matuś,&#13;
do sieni” i poniżej tekst jak w druku, a dalej jak nr 76 w tym tomie.&#13;
j&#13;
&#13;
œœ œœ&#13;
W rkp. w t. 1 tylko górna wersja, t. 5: &amp; J œ J&#13;
&amp; œœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œœ&#13;
&#13;
J , t. 13–14:    &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
[ ]&#13;
&#13;
œœ œ&#13;
J , t. 11:&#13;
&#13;
, w t. 15 tylko&#13;
&#13;
dolna wersja, brak znaku powtórki w t. 9–16.&#13;
Warianty melodii, por. komentarz do numerów 89 i 97 w tymże&#13;
tomie.&#13;
w. 19d. – s. 115 w. 9g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.&#13;
s. 115–116 nr 75 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 4r., z lokalizacją: „Niedziołka, Cygów, Wiszniew” i teka 5, sygn. 1137/I, k. 80r.,&#13;
z lokalizacją: „Wiszniew pod Kałuszynem”, tam melodia w opracowaniu fortepianowym, zob. T. 67/I, nr 394. W obu rkp. między&#13;
zwr. 8 i 9 jeszcze jedna:&#13;
„Dobrze było pani matuleńce pić wino,&#13;
a teraz na ruciany wianeczek patrzeć niemiło”,&#13;
ponadto w rkp. z teki 5, w zapisie tekstu zamiast zwr. 4–7 odesłanie do wariantu nr 108 zwr. 5–7.&#13;
s. 116 nr 76 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 32, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”. W rkp. tekst zanotowany jako kontynuacja pieśni nr 74.&#13;
w. 16–26g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 32&#13;
i 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.&#13;
s. 116–117 nr 77 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 32,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Jasienica”. W rkp. po zwr. 2 jeszcze jedna:&#13;
„Trzeba ji dać na prątek,&#13;
co by bijał co piątek”,&#13;
a dalej zwr. 3–6, 9–11, 8, 14 i 12–13.&#13;
s. 117 w. 20–27g. – Rkp. terenowe Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 32&#13;
i 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.&#13;
nr 78 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica” i notą: „Swachny śpiewają”. W rkp. tekst&#13;
&#13;
�230&#13;
&#13;
jak w druku z zapisem nutowym dla czterech pierwszych wierszy:&#13;
&#13;
j&#13;
3&#13;
&amp; 8 œj œ œJ&#13;
&#13;
Naj - święt - sa&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&amp;&#13;
&#13;
œ&#13;
jak&#13;
&#13;
œ&#13;
jak&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
le&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
kwiat&#13;
&#13;
pan - na&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
œ&#13;
J œ [ ‰ ] œ Jœ J&#13;
&#13;
Ma - ry - ja,&#13;
&#13;
‰&#13;
&#13;
li - ja,&#13;
&#13;
śli - cnaś, pię - kna&#13;
&#13;
œ&#13;
śli&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
cnaś,&#13;
&#13;
to - bie&#13;
&#13;
ca - łe&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
pię - kna&#13;
&#13;
j œ&#13;
œ œ ‰ œ œ œ&#13;
J J&#13;
œ #œ J œ&#13;
J&#13;
&#13;
ró - zy,&#13;
&#13;
œ [‰]&#13;
&#13;
nie - bo&#13;
&#13;
j&#13;
#œ œ&#13;
j œ&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
słu - zy.&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
w t. 1 dodana wersja alternatywna: &amp; œ J J , w t. 3 na&#13;
trzecią miarę alternatywnie triola szesnastkowa: c2 h1 a1. Melodia&#13;
i tekst por. T. 26, nr 42.&#13;
w. 5–1d. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k.&#13;
33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”. W rkp. zamiast odesłania do melodii nr 72 zapis nutowy do okrzyku: „Huś, huś...”:&#13;
&#13;
2 œ&#13;
&amp;4&#13;
&amp;&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
&#13;
&amp;œ&#13;
&#13;
œ&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
j&#13;
œœ œ&#13;
&#13;
œ œ&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
œœ&#13;
&#13;
j&#13;
œœ œ&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
j&#13;
&#13;
œ œœ&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
s. 118 nr 79 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 32, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”, tam melodia z incipitem: „Oj, siadaj,&#13;
siadaj”, a poniżej tekst, tam w t. 1 na pierwszą miarę alternatywnie d2.&#13;
w. 9–19d. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Jasienica”. Wiersze 13–19d. zanotowane oddzielnie, do słowa: „włosów”, a ostatnie zdanie: „Jeśli panna młoda jest sierotą...” w rkp. przy pieśni nr 80.&#13;
nr 80 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”. W rkp. tekst z zapisem nutowym opublikowanym jako nr 1001 w DWOK T. 41.&#13;
&#13;
�231&#13;
&#13;
s. 119 nr 81 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 32, z loka-&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
lizacją ogólną: „Jasienica”. W rkp. t. 4:&#13;
jeszcze jedna zwrotka:&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
; na końcu&#13;
[ ‰]&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
„Nad moim wiankiem organy grają,&#13;
a nad twoją złą cupryną kruki krakają”.&#13;
nr 82 i nota nad pieśnią – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”, tam tekst z zapisem&#13;
nutowym:&#13;
&#13;
# 2&#13;
œ œ œ&#13;
&amp; 4 œJ J J J&#13;
Cie - sy&#13;
&#13;
#&#13;
j&#13;
&amp; œJ œ œ&#13;
zem&#13;
&#13;
ja&#13;
&#13;
sie&#13;
&#13;
do&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ œ œJ Jœ œJ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ œœj œj&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
ma - tu - la,&#13;
&#13;
œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
no - si&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
wsy - stka&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
ła&#13;
&#13;
do&#13;
&#13;
œ œ.&#13;
&#13;
ro - dzi - ne - cka,&#13;
&#13;
ca - su&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
wia - ne - cka.&#13;
&#13;
Melodia por. nr 98 w T. 26.&#13;
nr 83 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica” i notą: „z kościoła”, tam tekst z zapisem&#13;
nutowym:&#13;
&#13;
  &#13;
 &#13;
&#13;
A gdziez&#13;
&#13;
    &#13;
&#13;
cy&#13;
&#13;
w ko&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
nam sie&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
pan  na&#13;
&#13;
    &#13;
&#13;
&#13;
ście&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
le&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
przy oł&#13;
&#13;
mło  da&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
ta  rzu&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
po  dzia  ła,&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
zo  sta  ła?&#13;
&#13;
Odsyłacz Kolberga do nr 74 dotyczy wariantu melodii.&#13;
w. 1d. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”; w rkp. tylko: „w drodze do karczmy&#13;
śpiewają”.&#13;
s. 120 nr 84 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.&#13;
W zapisie melodii w t. 2 i 3 w obu wykonaniach na trzecią miarę&#13;
dolna wersja, w rkp. melodia trzykrotnie powtórzona: drugie wykonanie opatrzone znakiem powtórki; w zapisie tekstu zwr. 1–3 i 5,&#13;
przy czym tam wszędzie „Kasiulu” zamiast „Marysiu”, a po zwr. 5&#13;
zanotowany jeszcze drugi wątek, zob. nr 177 w suplemencie.&#13;
&#13;
�232&#13;
&#13;
nr 85 i nota nad pieśnią – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”. W rkp. zapis następujący:&#13;
&#13;
# 3 œ œ&#13;
&amp; 8 œR R J&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
Któ - ry dru - zba&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
# .œ r&#13;
.R œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
nie&#13;
&#13;
wą - sół,&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
J J J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
któ - ry ma - ły&#13;
&#13;
j&#13;
œ œR œJ œ œJ œ œj&#13;
J&#13;
R&#13;
&#13;
œ Jœ œ&#13;
J&#13;
J&#13;
&#13;
to&#13;
&#13;
ca - ły,&#13;
&#13;
to ja je - go&#13;
&#13;
œ œr œ&#13;
R J&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
któ - ry du - zy&#13;
&#13;
pod&#13;
&#13;
ro - sół,&#13;
&#13;
j&#13;
j&#13;
œ œj œ .. .&#13;
&#13;
kra - ja - ny.&#13;
&#13;
Melodia por. DWOK T. 41, nr 102.&#13;
nr 86 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”. Taki tekst z melodią opublikowany&#13;
w DWOK T. 41, nr 1012.&#13;
s. 121 w. 1–2g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”; w rkp. po: „godziny” następuje tekst&#13;
w. 18–21d.&#13;
nr 87 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”, z notą: „przy weselu w karczmie”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, w t. 1 pierwsza nuta d1; brak zwr. 2, a zwr. 3 i 4 w odwrotnej kolejności.&#13;
w. 18–21d. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Jasienica”. W rkp. kontynuacją tego tekstu są&#13;
w. 14–22g. z następnej strony.&#13;
nr 88 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica” i notą: „do obiadu”; w rkp. tekst bez&#13;
melodii.&#13;
w. 1–2d. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Jasienica”; poniżej pieśń nr 89.&#13;
s. 122 nr 89 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”, tam tekst z zapisem nutowym:&#13;
&#13;
   &#13;
    &#13;
O ro  sie,&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
przy&#13;
&#13;
o&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
go  ściń  cu,&#13;
&#13;
    &#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
ro&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
sie,&#13;
&#13;
sia  ny ten&#13;
&#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
&#13;
przy&#13;
&#13;
dro  dze,&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
groch&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
po&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
przy mło  dej&#13;
&#13;
ro  sie,&#13;
&#13;
  &#13;
 &#13;
&#13;
nie  bo  dze.&#13;
&#13;
Odesłanie do nr 74 dotyczy wariantu melodii.&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
�233&#13;
&#13;
w. 7–13g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.&#13;
w. 14–22g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Jasienica”; w rkp. tekst do słowa: „śpiewają”.&#13;
nr 90 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.&#13;
W rkp. melodia rozbudowana, w t. 3–4 najpierw dolna wersja&#13;
dwukrotnie powtórzona, następnie górna, również dwukrotnie&#13;
powtórzona, w t. 6 ostatnia nuta d2; pod melodią tekst zwr. 1–4.&#13;
s. 123 w. 1–5g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Jasienica”; w rkp. tekst zanotowany skrótowo, najpierw: „tańczą całą noc”, a dalej w. 3–5 do słowa: „dzieży”.&#13;
nr 91 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.&#13;
W zapisie melodii nad g1 każdorazowo dodany ≥, t. 2 w obu wykonaniach: &amp;&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
s. 123–124 nr 92 – W rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 30,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Krusze”, melodia z pierwszą zwrotką, a dalej&#13;
tekst, zgodnie z odsyłaczem Kolberga, jak nr 35, zob. przypis do&#13;
tego numeru.&#13;
W rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie melodii, w t. 5:&#13;
dodana trzecia wersja alternatywna, nuty jak w górnej wersji, na&#13;
drugą i trzecią miarę inny rytm: œ œ œ .&#13;
s. 124 nr 93 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.&#13;
W rkp. w t. 1 tylko dolna wersja, w t. 4 c2, zapis t. 7–10 następujący: &amp;&#13;
&#13;
œ.&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
w. 2–13d. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.&#13;
s. 125 nr 94 – Melodia por. nr 14 w suplemencie.&#13;
nr 95 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 32, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”. W rkp. tekst z zapisem nutowym, zob.&#13;
DWOK. T. 41, nr 1009.&#13;
s. 125 w. 5d. – 126 w. 16g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”; w rkp. tylko tekst zapisany&#13;
prozą, natomiast pieśni nr 96 brak.&#13;
&#13;
�234&#13;
&#13;
s. 126 nr 97 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”. W rkp. zapis nutowy:&#13;
&#13;
    &#13;
    &#13;
      &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
    &#13;
&#13;
       &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
    &#13;
&#13;
  &#13;
 &#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
     &#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
   &#13;
     &#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
&#13;
    &#13;
&#13;
     &#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
pod nim zwr. 1–2 i tekst zamieszczony w nawiasie.&#13;
Odesłanie do nr 74 dotyczy wariantu melodii.&#13;
nr 98 i nota nad pieśnią – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”; w rkp. tekst bez melodii. Wariant melodii w druku por. komentarz do numeru 82.&#13;
s. 127 w. 1–7g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.&#13;
nr 99 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 4, z lokalizacją: „od&#13;
Mińska, Stanisławowa, Kałuszyna”, tam tekst z zapisem nutowym,&#13;
zob. DWOK T. 42, nr 1357.&#13;
s. 127–139 (wesele IV) – Część opisów oraz większość pieśni zamieszczonych tu jako wesele IV została po raz pierwszy opublikowana&#13;
w artykule Kolberga Pieśni ludu weselne w „Bibliotece Warszawskiej” w 1847 roku (nie: 1848 jak błędnie podaje w przypisie), T. 4,&#13;
s. 625–639. Melodie zostały opublikowane w opracowaniu fortepianowym między s. 616 i 617, zob. też poniższe przypisy. Artykuł&#13;
Pieśni ludu weselne został w całości przedrukowany w tomie 67/I&#13;
edycji DWOK. Ponadto w rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1351/II,&#13;
k. 2 zachował się spis incipitów i fragmentów pieśni weselnych&#13;
ze wsi Głuchy, Niegów i Wólka Słopska, dotyczy to pieśni nr 104,&#13;
111, 114, 117 i 118, zob. przypisy do tych numerów.&#13;
s. 127 w. 18d. – s. 128 w. 14g. – Pierwodruk w artykule Kolberga Pieśni&#13;
ludu weselne... s. 625, tam tekst opisowy (s. 128) krótszy.&#13;
s. 129 nr 101 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 19,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Słopsk”, Wólka Słopska”; teka 2, sygn. 1124,&#13;
k. 3, tam melodia z pierwszą zwrotką; teka 42, sygn. 1351/II, k. 2v.,&#13;
tam tekst zwr. 1 bez melodii, dwa ostatnie rkp. z lokalizacją jak&#13;
w druku.&#13;
Na k. 3 melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej; w obu zapisach melodii w t. 4 tylko górna wersja; w rkp. z k. 19 w t. 1&#13;
w drugim wykonaniu na trzecią miarę ósemka a1.&#13;
&#13;
�235&#13;
&#13;
Pierwodruk z melodią w opracowaniu fortepianowym w artykule&#13;
Kolberga Pieśni ludu weselne w „Bibliotece Warszawskiej” 1847,&#13;
T. 4, s. 626, nr 86 i melodia tamże, dodatek nutowy s. 1, nr 86;&#13;
przedruk: DWOK T. 67/I, nr 378.&#13;
w. 5–8d. – Pierwodruk tego fragmentu w artykule Kolberga Pieśni&#13;
ludu weselne... na s. 626. Odsyłacz dotyczy wariantu pieśni nr 102 w&#13;
zbiorze K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 2, s. 27.&#13;
s. 130 nr 102 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 3, z lokalizacją ogólną: „od Radzymina, Jadowa, Wyszkowa”; teka 42, sygn. 1351/II,&#13;
k. 2, bez lokalizacji.&#13;
W rkp. z teki 2 tylko zwr. 1 i 2; w rkp. z teki 42 zwr. 1–3 i wiersze&#13;
1 i 2 zwr. 4, a po nich notka: „itd.”, w zwr. 1: „Maryleczku” zamiast&#13;
„Kasuleczku”. Pierwodruk w artykule Kolberga Pieśni ludu weselne…, s. 626, nr 87; przedruk: DWOK T. 67/I, nr 379.&#13;
nr 103 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 3; rkp. terenowy,&#13;
teka 2, sygn. 1124, k. 18, tam melodia z incipitem: „Zielona ruta,&#13;
jałowiec”; teka 42, sygn. 1351/II, k. 2v., tam tylko incipit jak na&#13;
k. 18; wszystkie rkp. z lokalizacją jak w druku.&#13;
W rkp. terenowym w t. 6 pierwsza nuta d1.&#13;
Pierwodruk z melodią w opracowaniu fortepianowym w artykule&#13;
Kolberga Pieśni ludu weselne…, s. 626, nr 88 i melodia tamże,&#13;
dodatek nutowy s. 1, nr 88; przedruk: DWOK T. 67/I, nr 380.&#13;
s. 130–131 nr 104 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 3, z lokalizacją:&#13;
„Głuchy, Wólka Słopska”; rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 18,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Głuchy”; teka 42, sygn. 1351/II, k. 2 , z lokalizacją: „Głuchy, Niegów”, tam tekst zwr. 1 do słów: „Oczkim” bez&#13;
melodii.&#13;
W rkp. z teki 2 na k. 3 melodia i tekst zwr. 1 w. 1–5, przy czym&#13;
w w. 5: „skłopotała” zamiast „sfrasowała”, a na k. 18 melodia z incipitem: „O, mój Jezu, co takiego, co pochmurny dzień”, tam tylko&#13;
górna wersja, w t. 1 ostatnia szesnastka d2, alternatywnie e2, w t. 6&#13;
na trzecią miarę w pierwszym wykonaniu szesnastki e2 d2, przy&#13;
powtórce szesnastki d2 h1.&#13;
Por. DWOK T. 41, nr 1003. Pierwodruk z melodią w opracowaniu fortepianowym w artykule Kolberga Pieśni ludu weselne…,&#13;
s. 627, nr 89 i melodia tamże, dodatek nutowy s. 1, nr 89; przedruk:&#13;
DWOK T. 67/I, nr 381.&#13;
s. 131 nr 105 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 3, z lokalizacją jak&#13;
w druku i teka 42, sygn. 1351/II, k. 2v., z lokalizacją: „Niedziałka”.&#13;
W rkp. z teki 2 pod melodią tylko pierwsza zwrotka; w rkp. z teki&#13;
42 tekst zwr. 1 i zwr. 2 w. 1–2 bez melodii.&#13;
&#13;
�236&#13;
&#13;
Pierwodruk z melodią w opracowaniu fortepianowym w artykule&#13;
Kolberga Pieśni ludu weselne…, s. 628, nr 90 i melodia tamże,&#13;
dodatek nutowy s. 1, nr 90; przedruk: DWOK T. 67/I, nr 382.&#13;
w. 1–3d. – Pierwodruk tego fragmentu w artykule Kolberga Pieśni&#13;
ludu weselne…, s. 628; przedruk: T. 67/I, s. 552.&#13;
s. 132 nr 106 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 3, z lokalizacją: „od Pułtuska, Czepielew” (właśc. Ciepielewo) i rkp. terenowy, teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 40, z lokalizacją ogólną: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo).&#13;
W obu rkp. w t. 1 i 2 tylko górna, w t. 3 i 4 dolna wersja. W rkp.&#13;
z teki 2 melodia z pierwszą zwrotką, zanotowana o sekundę wielką&#13;
niżej. W rkp. z teki 43 w t. 1 na trzecią i czwartą miarę alternatywnie półnuta d2, w t. 2 w drugim wykonaniu dolna wersja, w t. 4 na&#13;
drugą miarę alternatywnie ósemki a1 g1, ostatnia ósemka alternatywnie cis2; w tym rkp. pod melodią zwr. 1 i 2 jak w druku, a dalej&#13;
fragmenty kolejnych zwrotek:&#13;
„Nie mogę ja..., trzeba posłuchaj.&#13;
Matki się nie boi..., śliczne, piękne obyczaje.&#13;
Przez wieś jechali..., co za dziewczyna,&#13;
co za jedyna, z panami”&#13;
(por. zwr. 5), a na zakończenie:&#13;
„Sto par koni za nią&#13;
jak za jaką panią,&#13;
jedzie na paradzie”.&#13;
Pierwodruk z melodią w opracowaniu fortepianowym w artykule&#13;
Kolberga Pieśni ludu weselne…, s. 628, nr 91 i dodatek nutowy&#13;
s. 2 nr 91; przedruk: DWOK T. 67/I, nr 383. Odsyłacze pod pieśnią&#13;
dotyczą wariantu w zbiorze K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów …, T. I, s. 38 (ten odsyłacz także w rkp. z teki 2) oraz&#13;
pieśni ze zbiorów Kolberga Hej, z góry jadą Mazury opublikowanej w „Przyjacielu Ludu” R. 13: 1846, nr 28, zob. przedruk: DWOK&#13;
T. 67/I, nr 153.&#13;
nr 107 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 5, z lokalizacją i notą&#13;
nad melodią jak w druku; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 35,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Wólka Słopska”.&#13;
W obu rkp. w t. 5 brak znaku powtórki, t. 7–8 trzykrotnie powtórzone, w t. 7 w drugim i trzecim wykonaniu pierwsza nuta d2,&#13;
w t. 8 w pierwszym i trzecim wykonaniu na trzecią miarę ósemki&#13;
fis1 g1, w drugim wykonaniu górna wersja.&#13;
&#13;
�237&#13;
&#13;
w. 1–4 d. – Pierwodruk tego fragmentu w artykule Kolberga Pieśni ludu weselne…, s. 629; przedruk: DWOK T. 67/I, s. 554.&#13;
s. 133 nr 108 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 18,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Głuchy”; teka 2, sygn. 1124, k. 3, z lokalizacją ogólną: „od Radzymina, Jadowa, Wyszkowa”, tam melodia&#13;
z pierwszą zwrotką; teka 42, sygn. 1351/II, k. 2v., z lokalizacją:&#13;
„Głuchy”, tam zwr. 1 bez melodii, z notką: „Wracając z kościoła”.&#13;
Melodia w opracowaniu fortepianowym z tekstem także w rkp.&#13;
Kolberga, teka 5, sygn. 1137, k. 80, z lokalizacją: „Głuchy i Niegów&#13;
pod Wyszkowem”, zob. DWOK T. 67/I, nr 384, wersja 2. Odesłanie Kolberga do nru 75 dotyczy wariantu tekstu.&#13;
s. 133–134 nr 109 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 19;&#13;
teka 2, sygn. 1124, k. 3; teka 42, sygn. 1351/II, k. 2v., tam tekst zwr.&#13;
1 bez melodii i z notą: „przy obiedzie”, wszystkie rkp. z lokalizacją&#13;
jak w druku.&#13;
W rkp. z teki 2, k. 3 następujący zapis melodii:&#13;
&#13;
# 3&#13;
&amp; 8œ&#13;
&#13;
œ œ&#13;
R J&#13;
&#13;
œ œ œ #œ œ&#13;
R R&#13;
&#13;
Swiad  ko  wie sie  dzą,&#13;
&#13;
#&#13;
œ&#13;
&amp; œ . œ œ œ œR J&#13;
pan&#13;
&#13;
im&#13;
&#13;
oj  ciec&#13;
&#13;
nie pi&#13;
&#13;
œ œ œ œ œj .&#13;
R&#13;
3&#13;
&#13;
rad,&#13;
&#13;
pa&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
œ œr œ r j ≈ ‰&#13;
R&#13;
R œœ&#13;
ją, nie&#13;
&#13;
je  dzą,&#13;
&#13;
r r&#13;
r&#13;
œ œ œ œ œ œ&#13;
&#13;
ni mat&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
ka ra  da.&#13;
&#13;
pod melodią tylko pierwsza zwrotka, a na k. 19 widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym, liczne poprawki i częściowy brak kresek taktowych.&#13;
Pierwodruk z melodią w opracowaniu fortepianowym w artykule&#13;
Kolberga Pieśni ludu weselne…, s. 630, nr 93 i melodia tamże,&#13;
dodatek nutowy s. 2, nr 93; przedruk: DWOK T. 67/I, nr 385.&#13;
s. 134 nr 110 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 3, z lokalizacją ogólną: „od Radzymina, Jadowa, Wyszkowa”, tam tylko zwr. 1; teka&#13;
42, sygn. 1351/II, k. 2, bez lokalizacji, tam zwr. 1 bez ostatniego&#13;
wiersza i nota: „przy obiedzie” oraz odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 2, s. 32.&#13;
Pierwodruk tekstu w artykule Kolberga Pieśni ludu weselne…,&#13;
s. 630, nr 94; przedruk: DWOK T. 67/I, nr 386.&#13;
nr 111 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 19&#13;
i czystopis, teka 2, sygn. 1124, k. 3, oba zapisy z lokalizacją jak&#13;
w druku; teka 42, sygn. 1351/II, k. 2, z lokalizacją: „Wólka Słopska”,&#13;
tam zwr. 1 i pierwszy wiersz zwr. 2 bez melodii.&#13;
&#13;
�238&#13;
&#13;
W rkp. z teki 2 w t. 2 na trzecią miarę: w rkp. terenowym triola&#13;
szesnastkowa d2 c2 a1, a w czystopisie ósemka d2 i dwie szesnastki&#13;
c2 a1; w rkp. terenowym brak zwr. 3 i w. 1–2 zwr. 4, a w czystopisie&#13;
pod melodią tylko pierwsza zwrotka;&#13;
Pierwodruk z melodią w opracowaniu fortepianowym w artykule&#13;
Kolberga Pieśni ludu weselne…, s. 630, nr 95 i melodia tamże,&#13;
dodatek nutowy s. 2, nr 95; przedruk: DWOK T. 67/I, nr 387.&#13;
W rkp. z teki 42 odesłanie do wariantu tekstu w zbiorze&#13;
K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów… T. 2, s. 33; odpis&#13;
ze zbioru Wójcickiego Kolberg także opublikował w Pieśniach&#13;
ludu weselnych..., s. 635, nr 104, zob. przedruk: DWOK T. 67/I,&#13;
nr 396, zob. też przypis źródłowy do pieśni nr 47.&#13;
s. 135 nr 112 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 4, z lokalizacją: „Międzyleś”, tam pod melodią tekst niepełny: „Żebyś ty, chmielu…., oj,&#13;
chmielu”.&#13;
W zapisie melodii tylko górna wersja, w pierwszym wykonaniu&#13;
&#13;
j œ #œ œ œ&#13;
&#13;
t. 1: &amp; b œœ R R J J , w t. 2 na pierwszą miarę dwie szesnastki&#13;
f2 f2, przed drugą szesnastką przednutka g2, w t. 5 na drugą miarę&#13;
ósemka g1, w t. 6 na pierwszą miarę triola szesnastkowa c2 d2 c2.&#13;
nr 113 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 3, z lokalizacją ogólną: „od Radzymina, Jadowa, Wyszkowa”, tam tylko pierwszy&#13;
wiersz. W rkp. odsyłacz do wariantu w zbiorze K.W. Wójcickiego&#13;
Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 2, s. 58. Odesłanie Kolberga do&#13;
poprzedniej melodii (nr 112) błędne, natomiast odsyłanie do numeru 69 dotyczy tekstu. Por. DWOK T. 67/II, nr 687.&#13;
s. 136 nr 114 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 19,&#13;
z lokalizacją jak w druku i czystopis, teka 2, sygn. 1124, k. 3, z lokalizacją: „Wólka Słopska”; teka 42, sygn. 1351/II, k. 2, z lokalizacją&#13;
jak w czystopisie, tam tylko tekst zwr. 2 bez melodii.&#13;
W rkp. terenowym melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, w&#13;
t. 6 na pierwszą miarę ósemka g2, w t. 9 w pierwszym wykonaniu&#13;
górna, w drugim dolna wersja; pod melodią tekst bez zwr. 1: „Posły druchny”, ponadto zwr. w innej kolejności: po tekście zanotowanym pod melodią zwr. 8, dalej zwr. 3, 4, następnie wiersze 3–5&#13;
zwr. 9, zwr. 5, 2, 6, 7 i 9 w. 1–2.&#13;
W czystopisie z teki 2 na k. 3 dwa zapisy melodii: pierwszy z incipitem: „Trzeba jij” i tekstem zwr. 1; drugi zapis melodii tylko z incipitem: „Trzeba jij dać, nie żałować”. Pierwszy zapis zanotowany o&#13;
tercję małą niżej, t. 9 jak w rkp. z k. 19. Drugi zapis obejmuje tylko&#13;
t. 1–8, zanotowane o kwartę czystą niżej, t. 6 jak w rkp. z k. 19.&#13;
&#13;
�239&#13;
&#13;
Odesłanie do numeru 77 dotyczy wariantu muzycznego i tekstowego. Pierwodruk z melodią w opracowaniu fortepianowym&#13;
w artykule Kolberga Pieśni ludu weselne…, s. 631, nr 96 i melodia tamże, dodatek nutowy s. 2, nr 96; przedruk: DWOK T. 67/I,&#13;
nr 388.&#13;
nr 115 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 3, z lokalizacją ogólną: „od Radzymina, Jadowa, Wyszkowa”, nad melodią notatka&#13;
Kolberga: „Polonez weselny”, tam t. 1 poprzedzony przedtaktem:&#13;
ćwierćnuta d1.&#13;
Pierwodruk melodii w opracowaniu fortepianowym w artykule&#13;
Kolberga Pieśni ludu weselne…, dodatek nutowy s. 3, nr 97; przedruk: DWOK T. 67/I, nr 389.&#13;
s. 137 nr 116 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 3, z lokalizacją: „Dąbrowa, Ochudno”; teka 42, sygn. 1351/II, k. 2, z lokalizacją: „Dąbrowa”, tam tylko fragmenty tekstu.&#13;
W rkp. z teki 2 melodia zanotowana w metrum  przy zachowaniu&#13;
tych samych wartości rytmicznych, t. 1–4 w drugim wykonaniu:&#13;
&#13;
&amp;œ&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
œ œ.&#13;
J&#13;
&#13;
œ.&#13;
&#13;
; w rkp. z teki 42 tylko wiersze 1&#13;
&#13;
i 2 zwrotki 1 i zwr. 2.&#13;
Pierwodruk z melodią w opracowaniu fortepianowym w artykule&#13;
Kolberga Pieśni ludu weselne…, s. 632, nr 98 i melodia tamże,&#13;
dodatek nutowy s. 3, nr 98; przedruk: DWOK T. 67/I, nr 390.&#13;
s. 137–138 nr 117 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 19&#13;
i czystopis, teka 2, sygn. 1124, k. 3, oba rkp. z lokalizacją: „Wólka&#13;
Słopska”; teka 42, sygn. 1351/II, k. 2, z lokalizacją: „Wólka Słopska,&#13;
Niedziałka”, tam tylko wiersze 1–2 zwr. 1 bez melodii.&#13;
W obu rkp. z teki 2 w t. 2 w obu wykonaniach na trzecią miarę d1,&#13;
w t. 5 na trzecią miarę dwie szesnastki d2 e2, w t. 10 tylko dolna&#13;
wersja. W rkp. terenowym z k. 19 t. 3–4 skrócone do jednego taktu:&#13;
&#13;
# j jU&#13;
#&#13;
&amp; œ œ œJ , t. 9: &amp; œj œj œ œ ; pod melodią tekst zwr. 1, na-&#13;
&#13;
stępnie zwr. 4, a po niej jeszcze kolejny wątek, zob. nr 12 w suplemencie.&#13;
W czystopisie z k. 3 w t. 3 w obu wykonaniach górna wersja, pod&#13;
melodią tylko zwr. 1 i pierwszy wiersz zwr. 4.&#13;
Pierwodruk z melodią w opracowaniu fortepianowym w artykule&#13;
Kolberga Pieśni ludu weselne…, s. 632, nr 99 i melodia tamże,&#13;
dodatek nutowy s. 3, nr 99; przedruk: DWOK T. 67/I, nr 391.&#13;
&#13;
�240&#13;
&#13;
s. 138 w. 8–11g. – Pierwodruk tego fragmentu w artykule Kolberga Pieśni ludu weselne…, s. 632; przedruk: DWOK T. 67/I, s. 563.&#13;
s. 138–139 nr 118 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 3, z lokalizacją&#13;
ogólną: „od Radzymina, Jadowa, Wyszkowa”, tam pod melodią&#13;
tylko pierwsza zwrotka; teka 42, sygn. 1351/II, k. 2, z lokalizacją:&#13;
„Niegów”, tam wiersze 1–3 zwrotki 1.&#13;
Melodia w opracowaniu fortepianowym z tekstem jak w druku,&#13;
zob. DWOK T. 67/I, nr 392 (II); pierwodruk tej wersji w artykule&#13;
Kolberga Pieśni ludu weselne…, s. 632, nr 100 i dodatek nutowy&#13;
s. 4, nr 100.&#13;
s. 139 w. 12–15g. – Pierwodruk tego fragmentu w artykule Kolberga Pieśni ludu weselne…, s. 633; przedruk: DWOK T. 67/I, s. 566.&#13;
nr 119 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 9, nr 58, z lokalizacją: „Wiszniew pod Kałuszynem”, tam tekst jak w druku&#13;
podpisany pod melodią z opracowaniem fortepianowym, zob.&#13;
DWOK T. 67/I, nr 393; pierwodruk w artykule Kolberga Pieśni&#13;
ludu weselne…, s. 633, nr 101, melodia tamże dod. nutowy s. 4,&#13;
nr 101.,&#13;
s. 139–151 wesele V – Opis wesela pochodzi z własnych badań Kolberga zarejestrowanych w jego niedatowanym rkp. terenowym, teka&#13;
2, sygn. 1124, k. 8–9, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, jedynie&#13;
pieśni nr 122, 127, 130 i 134 Kolberg zaczerpnął z innych rękopisów. W rkp. z teki 2 tekst opisowy zanotowany skrótowo, np.: „We&#13;
czwartek wieczór swatowie idą z wódką do rodziców dziewki” zamiast: „We czwartek wieczór dwaj lub trzej swatowie od parobka&#13;
wysłani, idą z wódką do rodziców dziewki”. Ponadto pieśni i niektóre partie tekstu opisowego zostały zanotowane przez Kolberga&#13;
w innej kolejności niż w druku.&#13;
s. 139 w. 11d. – s. 140 w. 13g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn.&#13;
1124, k. 8, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. Przypis na s. 139&#13;
wprowadzony przez Kolberega w druku, dotyczy on pracy S. Ulanowskiej Niektóre materiały etnograficzne…, tam opis wesela na&#13;
s. 266–280 w rozdziale ,,Obrzędy”.&#13;
s. 140 nr 120 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 9, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. t. 1 w pierwszym wykonaniu: &amp;&#13;
&#13;
# œ‰&#13;
J&#13;
&#13;
#&#13;
œ œ œ , w drugim: &amp; œœ œ œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
, obok zanotowana kolejna wersja alternatywna z notatką: „początek”:&#13;
&#13;
#&#13;
&amp; œ œ œ œœ œ , tam nad dwoma ostatnimi nutami oznaczenia&#13;
&#13;
�241&#13;
&#13;
literowe nut: „h g”, t. 2 w drugim wykonaniu również dolna wersja, tylko na trzecią miarę alternatywnie górna, t. 3: w obu wyko-&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
œ œ œ œœ&#13;
naniach: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
j 2&#13;
œ&#13;
&amp;&#13;
œ&#13;
œ œœ&#13;
, t. 4:&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
1&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
..&#13;
.&#13;
&#13;
s. 140–141 nr 121 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 8,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka” i notą: „Zaloty”.&#13;
&#13;
œœ œ œ œj œ œr r j j&#13;
&amp;&#13;
#œ œ œ ,&#13;
J J J&#13;
W rkp. t. 1–2 w pierwszym wykonaniu:&#13;
j&#13;
j&#13;
j&#13;
œ œ œ œ œœ&#13;
w drugim: &amp; # œœ œ œ J R R J J , w t. 3 w obu wykonaniach&#13;
&#13;
dolna wersja.&#13;
s. 141 w. 13–16g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 8, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
nr 122 – W rkp. terenowym Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 22,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka” tekst podpisany pod inną melodią, zob. DWOK T. 41, nr 1010.&#13;
w. 10–4d. (pod pieśnią nr 122) – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2,&#13;
sygn. 1124, k. 8, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
s. 141–142 nr 123 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 8 i 9,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
Na k. 8 zapis melodii następujący z notą: „Brat lub drużba (w nocy)”:&#13;
&#13;
3 j&#13;
&amp;8 œ&#13;
Ej,&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
roz - ple&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ&#13;
R R&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
j œ&#13;
&amp;œ J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
&amp;J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
ci&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
- ny&#13;
&#13;
œœ&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
J J J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ&#13;
&#13;
są...&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
J œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ œ&#13;
œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
w rkp. zapis tekstu skrótowy, tam incipit: „Ej, rozpleciny są” oraz&#13;
drugi wiersz zwr. 2. Na k. 9:&#13;
&#13;
�242&#13;
&#13;
3 j œ&#13;
&amp;8 œ J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&amp;J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
na&#13;
&#13;
j&#13;
&amp;œ&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&amp;J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
Oj,&#13;
&#13;
roz - ple&#13;
&#13;
po - szła&#13;
&#13;
Już&#13;
&#13;
ij&#13;
&#13;
spro&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
ci&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
ny&#13;
&#13;
tylko swo - ją&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ.&#13;
J&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
si - ła,&#13;
&#13;
jiż&#13;
&#13;
ni ma,&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
J&#13;
R&#13;
&#13;
spro - sić&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
dru - ży - nę&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
dzie - wczy - ny&#13;
&#13;
wsi - ny&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
J J J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
sa,&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
ro - dzi&#13;
&#13;
U&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
ij&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
ma&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
R R&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
do&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
ny.&#13;
&#13;
œ œ&#13;
syć,&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
R R&#13;
&#13;
pod nóż - ki&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
prze - pro - sić.&#13;
&#13;
w rkp. zapis tekstu skrótowy, a obok wersja alternatywna dla&#13;
t. 13–14:&#13;
&#13;
œ œ&#13;
œ œ œ&#13;
&amp; J J œR œR J J œ , pod melodią zwr. 1 i 3, a dalej tekst jak&#13;
tyl - ko&#13;
&#13;
swo - ją dru - ży - nę&#13;
&#13;
zwr. 1 nr. 142. Wariant melodii z innym tekstem por. nr 140 i 142&#13;
i komentarze do tych numerów.&#13;
s. 142 nr 124 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 39,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, tam z notą: „do rozplecin”.&#13;
W rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym:&#13;
&#13;
U&#13;
&#13;
U&#13;
# œ œ œ # œ œ œ œ œ œ œ # œ œ mœ . n œ œ œ œ Œ&#13;
3&#13;
&amp; 4 œ #œ œ œ œ œ œ œ&#13;
.&#13;
3&#13;
&#13;
w. 8–25 g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 8,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
s. 142–143 nr 125 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 8,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, tam następujący zapis melodii:&#13;
&#13;
# 3œ&#13;
&amp; 8&#13;
#&#13;
&amp; œ&#13;
&#13;
Mło&#13;
Zło&#13;
&#13;
bo&#13;
pół&#13;
&#13;
# j&#13;
&amp; œ&#13;
&#13;
Trze&#13;
Trze&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
dy&#13;
ty&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
ja&#13;
ta&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
ba&#13;
ba&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
jej&#13;
[jej&#13;
&#13;
daj&#13;
i&#13;
&#13;
na&#13;
dwa&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
ju - tro&#13;
la - ra&#13;
&#13;
two&#13;
by&#13;
&#13;
œ.&#13;
&#13;
dać,&#13;
dać,&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ œ ‰&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
pa - nie,&#13;
ma - ło&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
nie&#13;
nie&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
ją&#13;
się&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
ża&#13;
ża&#13;
&#13;
stan - gę,&#13;
ma - ło,&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ ‰&#13;
&#13;
ban - dę.&#13;
zda - ło.&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
ło&#13;
ło&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ.&#13;
&#13;
wać,&#13;
wać,&#13;
&#13;
�#&#13;
&amp; œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
bo&#13;
pół&#13;
&#13;
# j&#13;
&amp; œ&#13;
&#13;
Trze&#13;
Trze&#13;
&#13;
#&#13;
&amp; œ&#13;
&#13;
choć&#13;
choć&#13;
&#13;
ja&#13;
ta&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
ba&#13;
ba&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
na&#13;
na&#13;
&#13;
two&#13;
243&#13;
&#13;
ju - tro&#13;
la - ra&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
by&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
œ.&#13;
&#13;
jej&#13;
[jej&#13;
&#13;
dać,&#13;
dać,&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
ją&#13;
się&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
stan - gę&#13;
stan - gę&#13;
&#13;
po&#13;
po&#13;
&#13;
ża&#13;
ża&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ œ ‰&#13;
&#13;
ban - dę.&#13;
zda - ło.&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
nie&#13;
nie&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
ło&#13;
ło&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ.&#13;
&#13;
wać,&#13;
wać,&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ ‰&#13;
œ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
da - ro - wać.&#13;
da - ro - wać].&#13;
&#13;
s. 143 nr 126 i w. 13–15g. (pod pieśnią nr 126) – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 8, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
W rkp. w t. 1–4 tylko dolna wersja, w t. 2 alternatywnie ≥ przy g1,&#13;
w t. 5–6 tylko górna wersja ze znakiem powtórki, brak t. 7–8, w t. 10&#13;
na drugą i trzecią miarę ćwierćnuta c2, w t. 12 tylko dolna wersja.&#13;
nr 127 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 39, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. melodia z notatką: „Pląsy”,&#13;
zanotowana o kwartę czystą wyżej, zapis melodii następujący:&#13;
&#13;
   &#13;
 &#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
3&#13;
     &#13;
&#13;
&#13;
 3&#13;
       &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
        &#13;
3&#13;
&#13;
, w t. 6&#13;
&#13;
na pierwszą miarę dodana kolejna wersja alternatywna: ósemka&#13;
h1; tekst jak pod nutami oraz wiersze 1 i 2 jak w zwr. 3 nr 128.&#13;
s. 143–144 nr 128 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 8,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”; w rkp. tylko zwr. 3–5.&#13;
s. 144 w. 10–30g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 8, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
s. 144–145 nr 129 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 9r.,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, tam melodia zanotowana&#13;
o kwartę czystą wyżej, zapis następujący:&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
         &#13;
Za  ku  ka  ła&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
     &#13;
za  bie  raj&#13;
&#13;
mo&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
ku  ka  we  cka&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
ja&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
dzie  wcy&#13;
&#13;
na&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
łu&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  [ ]&#13;
gu,&#13;
&#13;
    &#13;
&#13;
no&#13;
&#13;
do&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
ślu  bu.&#13;
&#13;
Do tej melodii odesłania przy numerach: 131, 133, 141 i 143,&#13;
wszystkie te teksty posiadają w rkp. własny zapis nutowy, zob.&#13;
komentarze do tych numerów.&#13;
&#13;
�244&#13;
&#13;
s. 145 nr 130 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 39, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, tam widoczne trudności Kolberga&#13;
w zapisie metrorytmicznym, zapis następujący:&#13;
&#13;
œ œ œ.&#13;
&#13;
œ œ œ œ œ œ.&#13;
J&#13;
&#13;
&amp; œœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
&amp; œœ&#13;
&#13;
œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œœ œ œ œ .&#13;
J&#13;
3&#13;
&#13;
Œ&#13;
&#13;
œœ œ&#13;
3&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
W t. 3 powyższego przykładu dodana wersja alternatywna jak&#13;
w druku, w metrum .&#13;
nr 131 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 22, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, w rkp. zapis nutowy:&#13;
&#13;
 &#13;
  &#13;
          &#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
     &#13;
 &#13;
&#13;
A jak&#13;
&#13;
bę  dziem&#13;
&#13;
przez te La  to  wi  ce&#13;
&#13;
    &#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
bę  dą&#13;
&#13;
na&#13;
&#13;
nas&#13;
&#13;
je  cha&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
La  to  wi  ca  nie&#13;
&#13;
pa  trza&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
li,&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
;&#13;
&#13;
li.&#13;
&#13;
odesłanie do numeru 129 dotyczy wariantu melodii, zob. komentarz do tego numeru.&#13;
w. 16–5d. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 8,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
s. 146 w. 1g. i nr 132 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 9,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. w t. 1 w obu wykonaniach górna wersja, druga ósemka c2, w t. 2 w obu wykonaniach&#13;
dwie ćwierćnuty d2 g1, w t. 3 dolna, w t. 4 górna wersja.&#13;
w. 12–23g. i nr 133 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124,&#13;
k. 8, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. zapis nutowy:&#13;
&#13;
 &#13;
 &#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
    &#13;
    &#13;
 &#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  [ ]&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
   &#13;
    &#13;
 &#13;
   &#13;
 &#13;
								&#13;
&#13;
  &#13;
O  twórz nam&#13;
&#13;
pro  wa  dzie  my&#13;
&#13;
mo  ja ma  tu  lu&#13;
&#13;
ci&#13;
&#13;
nie&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
no  wy&#13;
&#13;
wia  ste  ckę&#13;
&#13;
dwór,&#13;
&#13;
;&#13;
&#13;
kie  dy wór.&#13;
&#13;
odesłanie do numeru 129 dotyczy wariantu melodii, zob. komentarz do tego numeru.&#13;
&#13;
�245&#13;
&#13;
w. 5–6d. i nr 134 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 39, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
s. 147 w. 1–11 i nr 135 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124,&#13;
k. 8, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, tam melodia w metrum &#13;
w następującym zapisie:&#13;
&#13;
j rr&#13;
œ œ œ œJ œœ œ œœ œ œ œ œ œ&#13;
J&#13;
RR&#13;
JJJ .&#13;
&#13;
rr&#13;
2 r œ œ œœœ&#13;
œœ œ&#13;
&amp; 4 œœJ Rœ œJ J J R R J œJ œ œ œ œ .&#13;
&#13;
nr 136 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 8, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, tam drobne zmiany w przebiegu&#13;
linii melodycznej, znak powtórki dopiero po t. 4, w związku z tym&#13;
inaczej podpisany tekst:&#13;
&#13;
   &#13;
   &#13;
Ej,&#13;
&#13;
jak&#13;
&#13;
&#13;
   &#13;
Ej&#13;
&#13;
jak&#13;
&#13;
to&#13;
&#13;
to&#13;
&#13;
   &#13;
 &#13;
u nas ka  sa,&#13;
&#13;
  &#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
na sał  ty  sach,&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
da&#13;
&#13;
ka  sa&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
da,&#13;
&#13;
to&#13;
&#13;
kot&#13;
&#13;
   &#13;
 &#13;
&#13;
ka  sę go  ni.&#13;
&#13;
   &#13;
 &#13;
&#13;
by sed po&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
nij.&#13;
&#13;
s. 147–148 nr 137 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 8, z lokalizacją&#13;
ogólną: „Oleksianka” z notą: „Zjadłszy, siedząc dziękują”.&#13;
W rkp. t. 3 i 4 trzykrotnie powtórzone, w t. 4 w pierwszym i trzecim wykonaniu dolna, w drugim górna wersja, t. 5–6 pierwotnie:&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
&#13;
, następnie z notą „lepi[ej]” zanotowana&#13;
&#13;
wersja jak w druku, w t. 7 w pierwszym wykonaniu dolna, przy&#13;
powtórce obie wersje, w t. 8 w obu wykonaniach dolna wersja,&#13;
w pierwszym wykonaniu pierwsza nuta d2, następnie trzykrotnie&#13;
powtórzona dolna wersja t. 9, po nim t. 10 – dolna wersja.&#13;
Melodia (t. 7–10) bez tekstu zob. DWOK T. 41, nr 1004, wariant melodii z innym tekstem, zob. nr 145 w T. 26 i komentarz do tego numeru.&#13;
s. 148 nr 138 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 8, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, tam w t. 3 w obu wykonaniach górna&#13;
wersja.&#13;
nr 139 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 8, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. tekst z zapisem nutowym, zob.&#13;
DWOK T. 41, nr 1011.&#13;
w. 18–5d i nr 140 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124,&#13;
k. 8, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”; w rkp. zapis nutowy:&#13;
&#13;
�246&#13;
&#13;
3 j œ&#13;
&amp;8 œ J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ œœ&#13;
J&#13;
&#13;
Bra - ci - sku&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
œ&#13;
za&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
któ - ry,&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
wiń&#13;
&#13;
œ œ&#13;
&#13;
sio - strzy - ckę,&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
U&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
choć&#13;
&#13;
nie&#13;
&#13;
ro&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
bę - dzies&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
zba&#13;
&#13;
dzo&#13;
&#13;
œ œ&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
ny,&#13;
&#13;
œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
wio - ny.&#13;
&#13;
Odesłanie do numeru 123 dotyczy wariantu melodii, zob. komentarz do tego numeru.&#13;
s. 149 nr 141 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 8,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”; w rkp. zapis nutowy:&#13;
&#13;
U&#13;
&#13;
3 œ œ œ œœœ&#13;
&amp;8 R R&#13;
J&#13;
A daj - ze&#13;
&#13;
ij&#13;
&#13;
œ.&#13;
&amp; œR œR J&#13;
a&#13;
&#13;
œ Rœ œR œ œJœ&#13;
R&#13;
R&#13;
&#13;
mo - ja ma - tu - lu&#13;
&#13;
po - ście&#13;
&#13;
œ Rœ Rœ œ œ&#13;
R&#13;
R J&#13;
&#13;
œ&#13;
R&#13;
&#13;
cym ze&#13;
&#13;
œœœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
sie&#13;
&#13;
te&#13;
&#13;
dwo - je&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ œ ‰ [ ‰]&#13;
&#13;
li,&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
R R&#13;
&#13;
lu - dzi&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
o - dzie - ją.&#13;
&#13;
Odesłanie do melodii nr 133 błędne, winno być 129, zob. komentarz do tego numeru.&#13;
nr 142 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 8v., z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
W rkp. zapis nutowy:&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
tam widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym,&#13;
t. 1–3 i 8 zanotowane pierwotnie w metrum 83, następnie poprawione na . Odesłanie do numeru 123 dotyczy wariantu melodii,&#13;
zob. komentarz do tego numeru.&#13;
w. 14–16g. i nr 143 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124,&#13;
k. 8, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”; w rkp. zapis nutowy:&#13;
&#13;
�247&#13;
&#13;
# 2 œ&#13;
&amp; 4&#13;
&#13;
Idź&#13;
&#13;
#&#13;
&amp; œJ œJ&#13;
bo&#13;
&#13;
s. 149&#13;
&#13;
s. 150&#13;
s. 150&#13;
&#13;
s. 151&#13;
&#13;
to&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ œ&#13;
J J&#13;
&#13;
ta spać,&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
trze - ba&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
mło - de&#13;
&#13;
œ&#13;
nie&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œœ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
pań - stwo,&#13;
&#13;
œ&#13;
J œJ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
za - sy - piać,&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ Œ&#13;
&#13;
idź - ta&#13;
&#13;
œ œ&#13;
J J&#13;
&#13;
spać,&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
ra - no&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
wstać.&#13;
&#13;
Odesłanie do wariantu melodii nr 133 błędne, winno być nr 129,&#13;
zob. komentarz do tego numeru.&#13;
w. 19–4d. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 8,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
w. 3d. – s. 150 w. 8g. i przyp. 1 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2,&#13;
sygn. 1124, k. 8 i 9, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”; przypisu do&#13;
tego fragmentu tekstu w rkp. brak.&#13;
W przypisie Kolberg zamieścił cytat z pracy J. Kitowicza Opis obyczajów i zwyczajów za panowania Augusta III cz. II, Poznań&#13;
1840, s. 30–31; ponadto odsyłacze w nawiasie dotyczą publikacji:&#13;
O torturach w Polsce (wyjątek z Pamiętników Kitowicza) zamieszczonej w ,,Przyjacielu Ludu” R. 6: 1840, T. 2, nr 41, s. 326–328&#13;
oraz R. W. Berwińskiego Studia o literaturze ludowej ze stanowiska historycznej i naukowej krytyki T. 1, Poznań 1854, s. 100.&#13;
nr 144 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 8, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, tam w t. 3 i 4 brak górnej wersji.&#13;
w. 27d. – s. 151 w. 4g i przyp. 2. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2,&#13;
sygn. 1124, k. 8 i 9, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”; przypisu do&#13;
tego fragmentu tekstu w rkp. brak.&#13;
W przypisie odesłanie do wymienianej wielokrotnie przez Kolberga pracy Ł. Gołębiowskiego Lud polski…, tam na s. 243 wymienione tylko „Ztuliny, ciasto ślubne”, a o korowaju na s. 219–&#13;
220. W publikacji J. Grajnerta Studia nad podaniami... ten cytat&#13;
w T. 3 (obejmującym miesiące: lipiec, sierpień, wrzesień 1859) na&#13;
s. 76–77, początek artykułu w T. 2 (kwiecień, maj, czerwiec) na&#13;
s. 465–514 i s. 705–724.&#13;
nr 145 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1224, k. 9, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”; w rkp. zapis nutowy:&#13;
&#13;
j&#13;
2 œ œ œ œ&#13;
&amp;4 J J J J œœœ œ&#13;
Oj, stu - li - ny,&#13;
&#13;
stu - li - ny,&#13;
&#13;
j&#13;
j&#13;
œ&#13;
&amp; œ œ œ Jœ Jœœ œ œ œ œ&#13;
a - le bę - dą&#13;
&#13;
wi - dzi Bóg,&#13;
&#13;
œ œ œ œ œ&#13;
J R R J J&#13;
&#13;
je - sce na sto - le&#13;
&#13;
œ œ œr œr œ œ&#13;
J J&#13;
o - bie - cu - je&#13;
&#13;
nam&#13;
&#13;
œ œ œj œ&#13;
&#13;
nie by - ły,&#13;
&#13;
œ œœ œ œ&#13;
&#13;
sam Pan Bóg.&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
�248&#13;
&#13;
Odesłanie do numeru 137 dotyczy wariantu melodii.&#13;
w. 12–15g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1224, k. 8 i 9,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
nr 146 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1224, k. 9, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. w t. 2 na drugą miarę d2, w t. 6&#13;
w pierwszym wykonaniu obie wersje, przy powtórce tylko dolna,&#13;
&#13;
œ œ Uœ œ œ œ œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
t. 7–8: &amp; J&#13;
&#13;
; brak zwr. 4.&#13;
&#13;
s. 152–161 wesele VI – Opis wesela zanotował Kolberg w rkp. terenowym, teka 2, sygn. 1224, k. 6 i 7, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”&#13;
i bez daty; w rkp. oprócz pieśni z melodiami także większość tekstu opisowego, zanotowanego skrótowo w formie notatek.&#13;
s. 152 nr 147 – Rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1224, k. 6, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”; nad pieśnią nota: „W niedzielę wieczór rozpleciny”&#13;
i dalej: „Ślub w poniedziałek”.&#13;
W zapisie melodii w t. 1 w pierwszym wykonaniu na trzecią&#13;
miarę ósemka g1, w drugim wykonaniu trzy ósemki h1 d2 c2, t. 8&#13;
&#13;
œ&#13;
w pierwszym wykonaniu: &amp; J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
, w drugim wykonaniu:&#13;
&#13;
w t. 7 ćwierćnuta z kropką c2, t. 8 jak w powyższym przykładzie.&#13;
Por. nr 168 i komentarz do tego numeru.&#13;
nr 148 – Rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1224, k. 6, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”. W rkp. nad tekstem melodia z incipitem: „Ścielcie”,&#13;
tam widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym, zapis następujący:&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
Sciel  cie,&#13;
&#13;
jak&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
to&#13;
&#13;
ko&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
ściel  cie,&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
po&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
su  knie,&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
biel&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
du  sek&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
ko  biel&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
ców&#13;
&#13;
ma&#13;
&#13;
nie&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
ce,&#13;
&#13;
  &#13;
cie,&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
do  daj&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
cie.&#13;
&#13;
Odesłanie do numeru 149 dotyczy wariantu melodii, zob. komentarz do tego numeru.&#13;
s. 152–153 nr 149 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 7,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Ozorów” i notą: „W niedzielę po rozplecinach”.&#13;
&#13;
�249&#13;
&#13;
W zapisie nutowym w t. 1 na drugą i trzecią miarę ósemki f2 e2, w&#13;
t. 2–3, 6, 9, 11 i 13 tylko górna wersja, w t. 10 i 12 tylko dolna wer-&#13;
&#13;
œ.&#13;
&#13;
œ œ ‰ [ ‰] , w t. 11 pierwsza&#13;
sja, w t. 14 obie wersje, t. 8: &amp;&#13;
2&#13;
ósemka e .&#13;
Do tej melodii Kolberg odsyła przy numerach: 148, 156–161; teksty nr 148 i 156–160 posiadają w rkp. własny zapis nutowy, zob.&#13;
komentarze do tych numerów.&#13;
s. 153 w. 13–16g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 6,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Ozorów”.&#13;
s. 153–154 nr 150 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 6,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Ozorów”.&#13;
W rkp. w t. 2 w obu wykonaniach dolna wersja, w t. 4 najpierw&#13;
górna, przy powtórce dolna wersja, w t. 5 i 6 na pierwszą miarę dodana wersja alternatywna: ósemka g1, w t. 7 tylko dolna,&#13;
w t. 8 tylko górna wersja, w t. 9 w obu wykonaniach górna wersja,&#13;
w drugim wykonaniu na pierwszą i drugą miarę dodana jeszcze&#13;
wersja alternatywna: ćwierćnuta h1; pod melodią zwr. 1–5, przy&#13;
czym zwr. 4 i 5 w odwrotnej kolejności, dalej zwr. 7, 10, 6, 14, 15,&#13;
11, 12, 13, 16, 8, 9.&#13;
s. 154 w. 14–17g. i nr 151 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124,&#13;
k. 6, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”, tam między pierwszym wykonaœ&#13;
niem i powtórką jeszcze: &amp;&#13;
&#13;
œ œ œ œœ œ&#13;
&#13;
‰&#13;
&#13;
[ ]&#13;
&#13;
œ œ #œ œ&#13;
#œ œ œ .&#13;
&#13;
W rkp. melodia połączona też z tekstami nr 153.&#13;
nr 152 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 6, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”; w rkp. t. 2–4:&#13;
&#13;
# œ œ&#13;
œ&#13;
&amp; J&#13;
&#13;
œ.&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
, t. 10–11: &#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym, melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej. Odesłanie do nr. 129 dotyczy wariantu melodii. Por. komentarze do nr. 129, 131, 133, 141,&#13;
143.&#13;
w. 1–3d. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 6, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”.&#13;
s. 155 nr 153 i noty nad zwr. 1 i 2 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn.&#13;
1124, k. 6, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”; w rkp. teksty te zanotowane pod melodią nr 151, do której odsyła Kolberg.&#13;
&#13;
�250&#13;
&#13;
nr 154 i w. 1–2 d. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124,&#13;
k. 6, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”, w t. 2 tylko dolna wersja.&#13;
s. 156 nr 155 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 6, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”; w rkp. w t. 1–2 w pierwszym wykonaniu&#13;
inny rytm: &amp;&#13;
&#13;
œ rœ œ&#13;
J œ R&#13;
&#13;
# œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ , w t. 8&#13;
&#13;
, w t. 5 i 7 rytm: œ&#13;
&#13;
i 11 tylko dolna wersja.&#13;
nr 156 i w. 26–31d. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn.&#13;
1124, k. 6, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”. W rkp. zapis nutowy:&#13;
&#13;
3 j œ&#13;
&amp;8 œ J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
Je - sce&#13;
&#13;
go - rza - lec&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
&amp; œ œ œJ&#13;
je&#13;
&#13;
œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
sce&#13;
&#13;
œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
ka&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
nie&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
Ka - sień - ka&#13;
&#13;
œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
lu - to&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
nie - wień&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
wa - na,&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
co&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
[&#13;
&#13;
‰]&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
wa - na.&#13;
&#13;
Odesłanie do nr. 149 dotyczy wariantu melodii, zob. komentarz do&#13;
tego numeru.&#13;
s. 157 nr 157 i w. 1–2g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k.&#13;
6, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”. W rkp. tekst z zapisem nutowym,&#13;
zob. DWOK T. 41, nr 1000. W rkp. obok melodii jak nr 1000 zanotowana wersja alternatywna dla t. 9–10: &#13;
&#13;
    &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
[ ]&#13;
&#13;
i dalej z notatką „lub” wersja alternatywna dla t. 6–10:&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
œœ‰ ‰&#13;
&#13;
.&#13;
Odesłanie do nr. 149 dotyczy wariantu melodii, zob. komentarz do&#13;
tego numeru.&#13;
nr 158 i w. 9g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn.&#13;
. 1124, k. 6,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Ozorów”; w rkp. zapis nutowy:&#13;
&#13;
3œ œ&#13;
&amp;8 J&#13;
&#13;
œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
&amp;œ œœœ&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
O - gnia,&#13;
&#13;
o - gnia,&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
a&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
wy&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
zy&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
o - gnia&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
swat - ko - wie&#13;
&#13;
œ œ œ mœ œ&#13;
J J&#13;
&#13;
Wo&#13;
&#13;
œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
za - ta&#13;
&#13;
œ.&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
caj - cie,&#13;
&#13;
na&#13;
&#13;
œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
ko&#13;
&#13;
min,&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
idź - cie&#13;
&#13;
do&#13;
&#13;
ko&#13;
&#13;
œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
J J J&#13;
&#13;
ko - nie&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
za - przę - gaj&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ.&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
ni.&#13;
&#13;
œ.&#13;
-&#13;
&#13;
cie,&#13;
&#13;
�3&#13;
&#13;
a&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
swat - ko - wie 251idź - cie&#13;
&#13;
wy&#13;
&#13;
œ œ œ mœ œ&#13;
J J&#13;
&#13;
Wo&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
&amp;œ œœœ&#13;
&#13;
zy&#13;
&#13;
za - ta&#13;
&#13;
œ.&#13;
œ œ&#13;
&amp; J J Jœ&#13;
&#13;
caj - cie,&#13;
&#13;
œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
ej, cas je - chać,&#13;
&#13;
ko - nie&#13;
&#13;
ko&#13;
&#13;
cas je - chać&#13;
&#13;
ni.&#13;
&#13;
œ.&#13;
&#13;
za - przę - gaj&#13;
&#13;
œ œ œ œ œ&#13;
J J J J&#13;
&#13;
œ.&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
J J J&#13;
&#13;
œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
do&#13;
&#13;
œ.&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
na os - ta - tnie - go&#13;
&#13;
cie,&#13;
&#13;
œ ‰&#13;
&#13;
nie ce - kać.&#13;
&#13;
Odesłanie do nr. 149 dotyczy wariantu melodii, zob. komentarz do&#13;
tego numeru.&#13;
nr 159 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 6, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”; w rkp. zapis nutowy:&#13;
&#13;
# 2œ œ&#13;
œ œ œ œ œ œ œ œ&#13;
&amp; 4&#13;
J&#13;
#&#13;
&amp; œ œ œ œ&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
&#13;
œœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
j&#13;
œ œ&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
&#13;
œ œ&#13;
‰&#13;
&#13;
[ ]&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
a w zapisie tekstu w zwr. 2: „wiśnia zielona”, w zwr. 3: „piękna&#13;
lelija”. Odesłanie do nr. 149 błędne.&#13;
s. 157 nr 160 – s. 158 w. 5–9g.– Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn.&#13;
1124, k. 7, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”; w rkp. zapis nutowy:&#13;
&#13;
3œ&#13;
&amp;8 J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
&amp;œœœ&#13;
&#13;
œœ œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
Sia - daj,&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
sia&#13;
&#13;
[ a ] po - dzian - kuj&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
daj,&#13;
&#13;
œœ&#13;
J&#13;
&#13;
Ka&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
wo - zy&#13;
&#13;
œ œ œ ‰ [ ‰]&#13;
-&#13;
&#13;
siu&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
ko - wa&#13;
&#13;
œœ&#13;
za&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ œ [‰ ‰]&#13;
ne,&#13;
&#13;
œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ [ ‰]&#13;
.&#13;
&#13;
wy - cho - wa - nie.&#13;
&#13;
Odesłanie do 149 dotyczy wariantu melodii, zob. komentarz do&#13;
tego numeru.&#13;
s. 158 nr 161 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 7, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”; w rkp. przed w. 2: „i”, „ołtarzykiem”&#13;
zamiast „ołtarzem” i brak: „Kasiu” w w. 3.&#13;
nr 162 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 7, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”. W rkp. zwrotki w odwrotnej kolejności,&#13;
ponadto w rkp. zapis nutowy jak nr 165, z incipitem: „A widzis, ty,&#13;
Kasińku, na kościele” w tonacji G-dur.&#13;
w. 1–14d. i nr 163 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124,&#13;
k. 7, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”. W rkp. tekst bez melodii,&#13;
&#13;
�252&#13;
&#13;
a odesłanie Kolberga do melodii dotyczy najprawdopodobniej numeru 129 (nie 152) ze względu na zgodność z tekstem.&#13;
s. 159 nr 164 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 7, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”. W rkp. w t. 1 na pierwszą miarę dodane&#13;
alternatywnie dwie ósemki e1 e1, w t. 4 najpierw e1, następnie d1,&#13;
w t. 5–8 brak ≥ przy f1, w t. 7 tylko dolna, w t. 9 tylko górna wersja,&#13;
pierwsza nuta d1.&#13;
nr 165 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 7, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”. W rkp. melodia zanotowana w tonacji&#13;
G-dur, z incipitem: „A widzis ty, Kasińku na kościele”, zob. nr 162.&#13;
Tekst jak w druku zanotowany oddzielnie na tej samej karcie&#13;
z notatką: „moll”. W druku w t. 3 na drugą miarę błędnie szesnastka, winna być ósemka.&#13;
s. 159 w. 11d. – s. 160 w. 21g. i nr 166 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2,&#13;
sygn. 1124, k. 7, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”.&#13;
W zapisie melodii nr 166 w t. 1 w drugim wykonaniu na czwartą&#13;
&#13;
# #œ œ&#13;
œ&#13;
&#13;
œœ ,&#13;
miarę ćwierćnuta d2, t. 2 w obu wykonaniach: &amp;&#13;
2&#13;
w t. 6 ≥ przy c .&#13;
s. 160 nr 167 i w. 1–3 d. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k.&#13;
7, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”.&#13;
s. 161 nr 168 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 7, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”; w rkp. zapis nutowy:&#13;
3 j&#13;
&amp;8 œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
Pły - wa - ła&#13;
&#13;
œ&#13;
&amp;J&#13;
trze&#13;
&#13;
&amp; œJ&#13;
&#13;
Pły&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
ba&#13;
&#13;
Ka&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
-&#13;
&#13;
wa&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
j&#13;
&amp;œ&#13;
zdej&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
mij&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
ry&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
sin&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
bka,&#13;
&#13;
ły&#13;
&#13;
ry&#13;
&#13;
j&#13;
&#13;
œœ&#13;
J&#13;
&#13;
Ka&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
sin&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
bec - ka,&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
ce&#13;
&#13;
cy - pec&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
œœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
bki,&#13;
&#13;
ry&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ&#13;
-&#13;
&#13;
ry&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
ku&#13;
&#13;
œ.&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œb&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
bec&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
ka.&#13;
&#13;
œœ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
stą&#13;
&#13;
œœ .&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ.&#13;
-&#13;
&#13;
ki,&#13;
&#13;
œ.&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
ze - cki.&#13;
&#13;
pod melodią najpierw wiersze 5–6, po nich wiersze 1–4. Odesłanie do numeru 147 dotyczy wariantu melodii.&#13;
&#13;
�253&#13;
&#13;
nr 169 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 7, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”, tam zapis melodii następujący:&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ&#13;
œ œ&#13;
œ œ&#13;
2&#13;
&amp; 4 œJ J J œ œ J J œJ # œ œJ J J œJ&#13;
Na cem bę - de&#13;
&#13;
spał, Ka - sin - ku,&#13;
&#13;
na cem bę - de&#13;
&#13;
˙&#13;
&#13;
spał.&#13;
&#13;
j j&#13;
j&#13;
œ œ&#13;
œ œ&#13;
&amp; œJ J J œ œ œ œ Jœ # œ œJ J J œ œ ˙&#13;
Krót - kie&#13;
&#13;
róz - ki&#13;
&#13;
u&#13;
&#13;
po - dus - ki,&#13;
&#13;
bę - dę&#13;
&#13;
się&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
zsu - wał.&#13;
&#13;
w. 19–24d. – Taki tekst w opisie innego wesela w rkp. terenowym&#13;
Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 8, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
s. 161 w. 11–13d. – Nie wiadomo, którą publikację Z. Glogera Kolberg&#13;
przywołuje. W pracy Obchody weselne, której cz. I wyszła w 1865&#13;
roku w Krakowie, takiej informacji brak, nie ukazała się natomiast&#13;
druga część tej publikacji, której rękopis mógł widzieć Kolberg.&#13;
Przeszukano też inne prace Glogera wymienione przez Kolberga,&#13;
zob. bibliografia, tam również tej wzmianki brak.&#13;
s. 162–169 (wesele VII) i przyp. 1 – Zapis wesela pochodzi z własnych&#13;
badań Kolberga; melodie i teksty zanotowane zostały w jego rkp.&#13;
w tece 2, sygn. 1124, w większości jako zapis terenowy (k. 27, 28, 29),&#13;
a następnie zredagowany w czystopisie (k. 1 i 2). W rkp. naniesione niektóre noty lokalizacyjne, brak natomiast daty. W przypisie&#13;
odesłanie do kolejnej części artykułu Kolberga Pieśni ludu weselne publikowanego w latach 1847–1849 w kilku tomach „Biblioteki&#13;
Warszawskiej”.&#13;
s. 162 nr 170 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 2; rkp. terenowy,&#13;
teka 2, sygn. 1124, k. 30, oba rkp. z lokalizacją jak w druku. W rkp.&#13;
terenowym widoczne trudności Kolberga w zapisie melodii, liczne&#13;
poprawki, wersje alternatywne i literowe oznaczenia nut, a także&#13;
przestawienia kolejności taktów:&#13;
&#13;
�254&#13;
&#13;
Tekst zamieszczony w nawiasach zanotowany tylko w rkp. terenowym jako druga zwrotka.&#13;
nr 171 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 1, z lokalizacją: „Ostrożeń”; rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 27, z lokalizacją ogólną:&#13;
„Sokół”. W obu rkp. zapis nutowy, zob. DWOK T. 41, nr 999.&#13;
Tekst bez melodii w rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 3, nr 4,&#13;
z lokalizacją: „Sokół” i notką: „obertas”.&#13;
s. 162–163 nr 172 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 1; rkp. terenowy,&#13;
teka 2, sygn. 1124, k. 29, oba rkp. z lokalizacją: „Ostrożeń”. W rkp.&#13;
terenowym melodia zanotowana w metrum  przy zachowaniu&#13;
tych samych wartości rytmicznych.&#13;
s. 163 nr 173 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 2r., z lokalizacją:&#13;
„Sokół, Gończyce”; rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 28, z lokalizacją jak w druku; melodia bez tekstu w rkp. z teki 2, sygn. 1124,&#13;
k. 2v., z lokalizacją jak w druku.&#13;
W czystopisie na k. 2r. t. 4–5: &amp;&#13;
&#13;
# 4&#13;
j j&#13;
&amp; 4 .. œ œ œ œ œ&#13;
&#13;
Cho - dzi bra - ci - sek&#13;
trzy - ma grze - by - cek&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
# j&#13;
œ œ&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
po&#13;
sie - ni,&#13;
w kie - se - ni,&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ&#13;
&#13;
œ ˙&#13;
&#13;
po&#13;
sie - ni,&#13;
w kie - se - ni.&#13;
&#13;
, po t. 7 jeszcze:&#13;
&#13;
..&#13;
.&#13;
&#13;
W rkp. terenowym, na k. 28 brak znaku przykluczowego, w t. 2&#13;
tylko górna wersja, t. 4–5: &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
, obok z no-&#13;
&#13;
tatką: „albo” zanotowana wersja alternatywna dla tych taktów:&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
; w tym rkp. w zapisie tekstu w zwr. 1 i 5&#13;
&#13;
brak w. 3 i 4.&#13;
W zapisie melodii na k. 2v. w t. 1–2 tylko górna wersja, t. 4–5:&#13;
&#13;
#&#13;
&amp; œœ&#13;
J&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
czym t. 4: &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
œ œ , po t. 7 jeszcze raz powtórzone t. 4–7, przy&#13;
J&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
, t. 5 jak w powyższym przykładzie.&#13;
&#13;
s. 163–164 nr 174 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 28,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Sokół”. W rkp. na górze karty melodia z incipitem: „Wyszła na pole”, a poniżej tekst rozpoczynający się od&#13;
zwr. 4, po niej:&#13;
&#13;
�255&#13;
&#13;
„Jedzie Jasienko, jedzie najmilszy&#13;
po zielonej dąbrowie,&#13;
rozpuścił strusie pióreczka&#13;
konikowi po głowie.&#13;
Nie tak ci mi żal strusich pióreczek&#13;
com je sobie rozprószył,&#13;
ale mi cię żal, dziewczyno moja,&#13;
com cię marnie opuścił”,&#13;
a dalej zwr. 6–9.&#13;
Melodia z pierwszą zwrotką, zob. DWOK T. 41, nr 1015.&#13;
Zwr. 1–3 por. nr 195 w suplemencie. Odesłanie do cz. II Mazowsza dotyczy wariantu tekstu ze s. 164, por. T. 25, nr 96.&#13;
s. 164 nr 175 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 2, z lokalizacją:&#13;
„Ostrożeń”. W rkp. melodia czterokrotnie powtórzona, w pierwszym wykonaniu w t. 1–2 górna wersja, w t. 3 zamiast szesnastek&#13;
ósemka c2, w drugim wykonaniu t. 1–2 górna wersja, po nich t. 5–6&#13;
dolna wersja, w trzecim wykonaniu t. 1–4 dolna wersja, w czwartym wykonaniu t. 1–2 górna wersja, po nich t. 5–6 górna wersja;&#13;
poniżej tekst jak w druku.&#13;
nr 176 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 2r., z lokalizacją jak&#13;
w druku; rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 29, z lokalizacją&#13;
ogólną: „Ostrożeń”.&#13;
Na k. 2r. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, na k. 29 –&#13;
o kwartę czystą wyżej, w obu rkp. brak znaku powtórki w t. 1–4,&#13;
w t. 3 i 7 tylko dolna, w t. 4 tylko górna wersja; ponadto w rkp.&#13;
terenowym (k. 29) tekst obszerniejszy, zob. nr 19 w suplemencie.&#13;
s. 165 nr 177 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 2; rkp. terenowy,&#13;
teka 2, sygn. 1124, k. 25, oba rkp. z lokalizacją jak w druku.&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana w metrum , przy zachowaniu&#13;
tych samych wartości rytmicznych, w t. 1 pierwsza ósemka c2. Na&#13;
k. 2 pod melodią tylko pierwsza zwrotka; w rkp. terenowym (k. 25)&#13;
zapis tekstu jak w druku.&#13;
nr 178 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 2r.; rkp. terenowy,&#13;
teka 2, sygn. 1124, k. 26r., oba rkp. z lokalizacją jak w druku.&#13;
W obu rkp. w t. 8 ≥ przy g1. W rkp. z k. 2r. melodia zanotowana&#13;
w metrum , wszystkie ćwierćnuty zanotowane jako ćwierćnuta&#13;
z kropką; w rkp. z k. 26r. widoczne trudności Kolberga w zapisie&#13;
metrorytmicznym i melicznym. W rkp. terenowym (k. 26) tekst&#13;
obszerniejszy, po zwr. 1 jeszcze:&#13;
&#13;
�256&#13;
&#13;
„Niewola była sama potrzeba&#13;
z tobą ci się, moja Kasiu, dorabiać chleba.&#13;
Mówię ja ci raz, mówię drugi raz,&#13;
ten wianeczek lawendowy, komu go dasz.&#13;
Tobie, Jasinku, tobie najmilszy,&#13;
jak klękniemy obok w kościele przy mszy.&#13;
Będą nam grali, będą śpiewali,&#13;
a będą nam ludzie grzeczni asystowali”.&#13;
nr 179 – Takty 1–4 w rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 2r.; teka&#13;
2, sygn. 1124, k. 30r., oba rkp. z lokalizacją jak w druku.&#13;
W czystopisie z k. 2r. nad melodią notatka Kolberga: „Marsz z kościoła”, w rkp. terenowym (k. 30r.) melodia zanotowana w metrum  przy zachowaniu tych samych wartości rytmicznych.&#13;
s. 165–166 nr 180 – Rkp. Kolbera: teka 2, sygn. 1124, k. 34r., tam melodia&#13;
z akompaniamentem fortepianowym i z pierwszą zwrotką, zob.&#13;
DWOK T. 67/I, nr 481.&#13;
Melodia jak w T. 67/I bez tekstu i akompaniamentu zanotowana&#13;
jeszcze trzykrotnie: teka 2, sygn. 1124, k. 2v.; k. 30r. i k. 35v., wszystkie rkp. z lokalizacją jak w druku; w tychże rkp. melodie zapisane&#13;
o tercję małą wyżej. W rkp. z k. 2v. i 35v. grupa rytmiczna: œ œ œ&#13;
zanotowana każdorazowo jako triola ósemkowa; w rkp. z k. 30r.&#13;
nad nutami odesłanie Kolberga do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów..., T. 2, s. 68, tam tekst jak u Kolberga&#13;
w druku.&#13;
s. 166 nr 181 – Takty 1–6 z pierwszą zwrotką w rkp. Kolberga, teka 2,&#13;
sygn. 1124, k. 2, z lokalizacją jak w druku.&#13;
W rkp. w t. 1 i 4 na drugą miarę górna, na trzecią dolna wersja,&#13;
&#13;
b œ œ œ œ œ&#13;
w t. 2 górna, w t. 3 dolna wersja, t. 5: &amp; R R&#13;
J&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
nr 182 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 2; rkp. terenowy,&#13;
teka 2, sygn. 1124, k. 27, oba rkp. z lokalizacją jak w druku.&#13;
&#13;
j&#13;
&#13;
W obu rkp. w t. 2 rytm: œ œ ; w czystopisie t. 3–4 trzykrotnie&#13;
powtórzone, pod melodią zwr. 1–3; w rkp. terenowym tekst jak&#13;
w druku.&#13;
s. 167 nr 183 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 2; rkp. terenowy,&#13;
teka 2, sygn. 1124, k. 29, tam takty 1–4 i tekst zwr. 1–4, oba rkp.&#13;
z lokalizacją jak w druku.&#13;
&#13;
�257&#13;
&#13;
W czystopisie na k. 2: w t. 6 tylko górna wersja, pod melodią zwr. 1&#13;
i pierwszy wiersz zwr. 2. W zapisie terenowym z k. 29 melodia za-&#13;
&#13;
### œ œ œ&#13;
œ œ œœ œ œ œ œ&#13;
notowana o tercję małą wyżej, t. 3–4: &amp;&#13;
J&#13;
3&#13;
&#13;
..&#13;
.&#13;
&#13;
nr 184 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 2; rkp. terenowy,&#13;
teka 2, sygn. 1124, k. 29, oba rkp. z lokalizacją jak w druku.&#13;
W obu rkp. t. 1–4 w metrum ; w czystopisie na k. 2 zapis następujący:&#13;
&#13;
# 3 œ œ œ&#13;
&amp; 4&#13;
&#13;
Ma - tu - lu&#13;
&#13;
# 2&#13;
&amp; 4 .. œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ.&#13;
&#13;
mo&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ œ œ œ œ œ&#13;
J&#13;
ja,&#13;
&#13;
do - daj&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
&#13;
Za - wój go - to - wy,&#13;
pię - knie zwi - nię - ty,&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
za - wo&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
ja.&#13;
&#13;
j j&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
sta&#13;
ry,&#13;
w skrzy - nię&#13;
&#13;
2&#13;
4&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
..&#13;
&#13;
nie&#13;
no - wy,&#13;
zam - knię - ty.&#13;
&#13;
i brak dalszej części tekstu; w rkp. terenowym z k. 29 melodia zanotowana kwartę czystą wyżej, t. 1–4:&#13;
&#13;
# 3&#13;
œ œ&#13;
&amp; 4œ&#13;
&#13;
Ma - tu - lu&#13;
&#13;
œ.&#13;
&#13;
mo&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ œ œ œ œ&#13;
J œ&#13;
ja,&#13;
&#13;
do - daj&#13;
&#13;
œ.&#13;
&#13;
za - wo&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ&#13;
&#13;
, t. 5–8 jak&#13;
&#13;
ja.&#13;
&#13;
w zapisie z k. 2, tekst jak w druku.&#13;
s. 168 nr 185 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 1, z lokalizacją: „od&#13;
Garwolina (Ostrożeń, Gończyce)” i rkp. terenowy, teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 13, z lokalizacją: „Garwolin”.&#13;
W rkp. terenowym brak znaku przykluczowego, widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym, w t. 1–4 zapis następujący:&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
# œ œ œ œ œ œ œ&#13;
œ œ ˙&#13;
&#13;
t. 8: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
œœœ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
; w rkp. z teki 2 t. 1 jak w zapisie terenowym,&#13;
&#13;
w t. 8 pierwsza ósemka fis1, wersja z rkp. terenowego zapisana&#13;
jako alternatywna.&#13;
W zapisie tekstu w rkp. terenowym (teka 43) po: „rutki nie ma”&#13;
jeszcze: „o, już nie ma, już nie ma” i na końcu „jużem ją dzisiaj&#13;
straciła” zamiast „jam cię dzisiaj straciła”, w rkp. z teki 2 tekst jak&#13;
w druku.&#13;
&#13;
�258&#13;
&#13;
nr 186 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 2; rkp. terenowy,&#13;
teka 2, sygn. 1124, k. 30, oba rkp. z lokalizacją jak w druku.&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą niżej; w rkp. terenowym z k. 30 w drugim wykonaniu: w t. 2 dodana wersja alter-&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
natywna: &amp; R R J&#13;
&#13;
j&#13;
œ , w t. 3 tylko dolna wersja. W czystopisie&#13;
&#13;
z k. 2 pod melodią tylko zwr. 1 i w. 1–2 zwr. 2, w rkp. terenowym&#13;
(k. 30) tekst jak w druku.&#13;
nr 187 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 1; rkp. terenowy,&#13;
teka 2, sygn. 1124, k. 29; w obu rkp. lokalizacja jak w druku.&#13;
W obu zapisach melodii w t. 1–4 tylko dolna wersja, t. 7–8 takie&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
same jak t. 3–4; w rkp. z k. 1 t. 5–6: &amp; R R J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
œ œ Jœ J&#13;
R&#13;
R&#13;
&#13;
;&#13;
&#13;
w rkp. terenowym z k. 29 t. 5–6 jak w powyższym przykładzie,&#13;
przy czym w t. 5 druga ósemka f2, w t. 6 druga ósemka c2.&#13;
nr 188 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 1, z lokalizacją ogólną: „od Garwolina (Ostrożeń, Gończyce)” i rkp. terenowy, teka 43,&#13;
sygn. 1352, k. 13, z lokalizacją: „Garwolin”.&#13;
W obu rkp. w t. 6 najpierw górna, przy powtórce dolna wersja;&#13;
w rkp. z teki 2 w zwr. 2: „już nic nie nada” zamiast „bo nic nie&#13;
nada”; w rkp. terenowym w zwr. 1: „nic nie da twoje płakanie”,&#13;
a zwr. 2 zanotowana skrótowo: „…stoją wozy… pozaprzęgane”.&#13;
s. 169 nr 189 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn.&#13;
1124, k. 28, z lokalizacją ogólną: „Sokół” i teka 33, sygn. 1308/I, k. 9,&#13;
nr 56, z lokalizacją: „Gończyce pod Żelechowem”. W rkp. z teki 2&#13;
alternatywnie: w t. 5 cztery ósemki d2, w t. 7 cztery ósemki a1, tam&#13;
jeszcze dalszy ciąg tekstu:&#13;
„O Boże, Boże, co mię mąż bije,&#13;
nie ma takiego, co pożałuje.&#13;
Przyjdź, przyjdź, matuleńku,&#13;
przyjdź, przyjdź, najkochańsza,&#13;
ty pożałujesz.&#13;
Matka jedzie w te nowe wrota,&#13;
trzyma chusteczkę z szczerego złota.&#13;
A bijże ją, zięciu, dobrze,&#13;
aż się na niej skóra odrze,&#13;
złą panną była”.&#13;
&#13;
�259&#13;
&#13;
Jeszcze obszerniejszy tekst podpisany pod melodią z opracowaniem fortepianowym, zob. DWOK T. 67/II, nr 686. Ponadto w rkp.&#13;
Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 2, z lokalizacją ogólną: „Ostrożeń”&#13;
incipit tekstu: „O, Boże mój, Boże, co mnie mąż bije”, tam bez melodii, z odesłaniem do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów..., T. 2, s. 58.&#13;
s. 169–193 (wesele VIII) – Znaczna część opisu wesela została najprawdopodobniej nadesłana przez Mariannę Rozalię Hemplównę (zob.&#13;
DWOK T. 80/I, s. LVIII), która przekazała też Kolbergowi inne materiały z Tuchowicza pod Łukowem. Ponieważ nie zachował się&#13;
rkp. Hemplówny, trudno stwierdzić, czy zapisała ona także pieśni.&#13;
s. 175 nr 192 – Tekst w rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 4, z lokalizacją: „Gończyce”. W rkp. we wszystkich zwrotkach: „Kasieńka”&#13;
zamiast „Marysia”, ponadto zwr. 2: „A wiła go, wiła, ze dwiema&#13;
druhnami”, w zwr. 3 w. 2: „druga wianecek wijała” i brak ostatniego wiersza, w zwr. 5: „wianka” zamiast „go”, dalej zamiast zwr. 6 i 7&#13;
tylko: „Wiła Kasieńka itd.”, następnie zwr. 8, w której ponownie:&#13;
„wianka” zamiast „go”, a po zwr. 8:&#13;
„Wiła Kasieńka itd.&#13;
I puściła go po stole&#13;
do swojego Jasia w ukłony.&#13;
Musisz, Jasieńku, wianek wziąć,&#13;
ojcu, matuli, dziękować”.&#13;
s. 202–203 nr 1–10 i nr 12 – Rkp. nieznanego autora z notatką Kolberga:&#13;
„od pani Grajnertowej, Przesądy”, teka 1, sygn. 1116, k. 34–35. Nie&#13;
wiadomo, do jakiego „Kalendarza” z 1820 roku odsyła Kolberga&#13;
przy przesądzie nr 1; sprawdzono „Kalendarz [Warszawski] Astronomiczno-Gospodarski Polski i Ruski na rok 1820”, tam takiej informacji brak. Przesąd zamieszczony pod numerem 6 zanotowany&#13;
także w rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1117, k. 14.&#13;
Pieśni (s. 204–308)&#13;
s. 204–205 nr 235 i 236 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 30, z lokalizacją ogólną: „Krusze”, tam w t. 1 w górnej wersji&#13;
pierwsza nuta d2, w t. 3 tylko górna wersja.&#13;
W rkp. pod melodią nr 235 najpierw tekst nr 236, a po nim tekst nr&#13;
235 zanotowany jako kolejne zwrotki, dalej jeszcze dwie nieczytelne dziś zwrotki. W druku błędnie podane metrum – winno być: .&#13;
&#13;
�260&#13;
&#13;
s. 205 nr 237 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 27, z lokalizacją ogólną: „Sokół”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana w metrum , przy zachowaniu tych&#13;
samych wartości rytmicznych, w drugim wykonaniu t. 1 dwukrotnie powtórzony, przy powtórce na czwartą miarę ósemki e1 d1;&#13;
pod melodią zwr. 1–4, przy czym w zwr. 4 brak wiersza 2, następnie zwr. 9–12, a zamiast zwr. 13 i 14:&#13;
„Oj, żeby było pięć panien stołowych,&#13;
oj, żeby było dziesięć pokojowych.&#13;
Oj, żeby było łóżko scielania,&#13;
oj, żeby były chłopcy od śpiewania”.&#13;
s. 206 nr 238 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Krusze”, tam nad melodią notatka: „Prędki”.&#13;
W rkp. w drugim wykonaniu: t. 1–2: &amp;&#13;
&#13;
œ œ œœ&#13;
#œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
J ,&#13;
&#13;
w t. 3 na trzecią miarę alternatywnie szesnastki h1 gis1; w zapisie&#13;
tekstu w zwr. 2 w. 3 i 4 następujące: „jeśli nieładna, przyjedź do&#13;
domu”, w zwr. 3 w. 1 bez „oj”, zwr. 4 brzmi:&#13;
„Jest tam i druga&#13;
trochę przygruba,&#13;
co spojrzy na mnie&#13;
ockami mruga”,&#13;
&#13;
dalej zwr. 5, 9, 7, 6 i 8 jak w druku. Por. nr 13 w suplemencie.&#13;
s. 206–207 nr 239 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 4, z lokalizacją&#13;
ogólną: „od Mińska, Stanisławowa, Kałuszyna”.&#13;
W rkp. w t. 2 w pierwszym wykonaniu ostatnia ósemka&#13;
a1, w drugim wykonaniu d1, t. 3 w pierwszym wykonaniu:&#13;
&#13;
#&#13;
# j œ.&#13;
œ j&#13;
&amp; œJ œR œR J œ , przy powtórce: &amp; œ œR œR J Rœ ; w zapisie tekstu&#13;
&#13;
w zwr. 3 tylko wersja zamieszczona w nawiasie (bez wierszy 1 i 2),&#13;
w zwr. 5: „uwiłabym ci” zamiast „kupiłabym ci” i zwr. 6 bez wersji&#13;
wariantowej, zamieszczonej w nawiasie.&#13;
W innym rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 5, z lokalizacją: „Jadów” tekst stanowi dalszy ciąg pieśni „A gdziez odjezdzas”, zob.&#13;
nr 13 w suplemencie.&#13;
s. 207 nr 240 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 27, z lokalizacją ogólną: „Sokół”.&#13;
&#13;
�261&#13;
&#13;
W rkp. w t. 5 przy powtórce druga i trzecia ósemka f2 g2, w t. 8&#13;
w obu wykonaniach ćwierćnuty c2 g1; w zapisie tekstu w zwr. 4&#13;
wiersz 1: „A i do taneczka idzie”, między zwr. 4 i 5 jeszcze jedna:&#13;
„Idź, kpie, durniu, idź, kpie, durniu i wielki niestatku,&#13;
wszystkie panny objechał, do mnie na ostatku”&#13;
i między zwr. 8 i 9 także jeszcze jedna zwrotka:&#13;
„Stoi pokrzywa przy drodze, boję się nią oparzyć,&#13;
tak ci i złym kawalerem boję się zarazić”.&#13;
s. 208 nr 241 – W rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 5, z lokalizacją:&#13;
„Jadów”, tam tekst jak w druku zapisany jako dalszy ciąg pieśni:&#13;
„A gdziez odjezdzas, Jasieńku”, zob. nr 13 w suplemencie.&#13;
nr 242 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 4, z lokalizacją: „od&#13;
Stoczku, Kałuszyn” i notą: „Szlachty”; rkp. terenowy, teka 2, sygn.&#13;
1124, k. 26 z lokalizacją ogólną: „z Stanisławowa” i dopiskiem:&#13;
„w Gończycach śpiewane”. W obu rkp. w t. 2 w drugim wykonaniu na pierwszą miarę ósemki c2 a1 i tekst jak w druku. W rkp.&#13;
terenowym z k. 26 melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, t. 4&#13;
w pierwszym wykonaniu: &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
     .&#13;
&#13;
nr 243 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 4, z lokalizacją: „Międzyleś”, tam melodia bez tekstu z notatką: „Krakowiak żwawy”,&#13;
zob. DWOK T. 41, nr 1231; teka 2, sygn. 1124, k. 5, z lokalizacją&#13;
ogólną: „Jadów”, z notą: „Stanisławów”, tam tylko tekst.&#13;
s. 209 nr 244 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 5, z lokalizacją ogólną: „od Jadowa”. W rkp. brak dodatkowych zwrotek zamieszczonych w przypisie.&#13;
nr 245 – Pod pieśnią odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni&#13;
ludu Białochrobatów…, T. 1, s. 95, tam tekst obszerniejszy.&#13;
s. 210 nr 247 – W rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 30,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Krusze” tekst zwr. 1–3 podpisany pod melodią opublikowaną pod numerem 248, zob. następny przypis.&#13;
nr 248 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 30,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Krusze”, tam melodia zanotowana o sekundę&#13;
wielką wyżej, w t. 1 i 4 tylko dolna, w t. 3 i 5 tylko górna wersja, po t. 6&#13;
jeszcze:&#13;
&#13;
j&#13;
&amp;b œ.&#13;
&#13;
r r r r r j&#13;
œ œ œ œ œ œ&#13;
&#13;
j&#13;
#œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ œj œ œ . œ ‰ [ ‰ ] .&#13;
&#13;
�262&#13;
&#13;
Pod melodią tekst jak zwr. 1–3 poprzedniej pieśni, zob. przypis do&#13;
numeru 247.&#13;
s. 211 nr 250 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 4; rkp. terenowy,&#13;
teka 2, sygn. 1124, k. 18, oba rkp. z lokalizacją: „Głuchy”.&#13;
Takt 1 w rkp. z k. 4: &amp;&#13;
&#13;
# r r j j&#13;
œ œ œ œ , a w rkp. z k. 18:&#13;
&#13;
# j j j&#13;
&amp; œ œj œ œ ; w obu rkp. w t. 2 i 3 tylko dolna wersja, w t. 5&#13;
&#13;
ostatnia nuta b1, w t. 6 druga szesnastka g1, w t. 7 na pierwszą miarę dolna, na trzecią górna wersja.&#13;
W obu rkp. tekst obszerniejszy, na k. 4 jeszcze 3 zwrotki:&#13;
„A ja jej też zapowiadam,&#13;
musisz moją być,&#13;
a ona mi odpowiada,&#13;
nie umiem robić.&#13;
A jest ci tam na boru wić,&#13;
co uczy robić&#13;
i brzozowy pomietałek&#13;
na rano budzić.&#13;
Ty durniu, jeszcze nie masz nic,&#13;
obiecujesz bić,&#13;
a dajże mi jak najprędzej&#13;
za inszego iść”;&#13;
w rkp. terenowym tekst do słów: „brzozowy pomietałek”.&#13;
nr 251 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 4; rkp. terenowy,&#13;
teka 2, sygn. 1124, k. 18, oba rkp. z lokalizacją: „Głuchy”. W obu&#13;
rkp. tekst podpisany bezpośrednio pod pieśnią nr 250, a po nim&#13;
jeszcze dalszy ciąg jak nr 252 zwr. 6 vel i zwr. 7, zob. następny&#13;
przypis.&#13;
s. 211–212 nr 252 – Tekst w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”, tam zwrotki 4–7 (także&#13;
zwr. 6 vel) zanotowane jako dalszy ciąg pieśni nr 253. Ponadto zwr.&#13;
6 vel i 7 w rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 4 i rkp. terenowy,&#13;
tamże, k. 18, oba rkp. z lokalizacją: „Głuchy”; w obu rkp. zwrotki te&#13;
stanowią dalszy ciąg pieśni nr 251, zob. poprzedni przypis.&#13;
s. 212 nr 253 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.&#13;
&#13;
�263&#13;
&#13;
W rkp. w t. 2, 3, 6 tylko górna wersja, w t. 6 przy drugiej szesnastce alternatywnie a2, w t. 7 dolna wersja, pierwsza szesnastka&#13;
e2. W rkp. tekst obszerniejszy, jego dalszy ciąg stanowią zwr. 4–7&#13;
pieśni nr 252.&#13;
s. 212–213 nr 254 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 30v.,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Krusze”, tam tekst podpisany pod pieśnią:&#13;
„Tam za górami”, zob. nr 56 w suplemencie; w tym rkp. w zwr. 3&#13;
w. 2: „wianek utracić” zamiast „rozumu nie mieć”.&#13;
W rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 5, z lokalizacją ogólną: „od&#13;
Jadowa” wariant zwr. 1–5, a po nich tekst jak nr 258 zwr. 3–8;&#13;
w tym rkp. początek zwr. 1: „Na polu wiśnia, pod wiśnio woda”&#13;
i w zwr. 1 i 2: „Marysieńka” i „Marysiu”. Odesłanie do melodii&#13;
winno być: nr 258 (nie 257).&#13;
s. 213 nr 255 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 20, bez&#13;
lokalizacji, tam tekst zanotowany jako fragment następnej pieśni,&#13;
zob. przypis do numeru 256.&#13;
s. 213–214 nr 256 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 20,&#13;
bez lokalizacji. W rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym, liczne skreślenia, przesunięcia kresek taktowych&#13;
i oznaczenie dłuższych nut poprzez znak fermaty, początek melodii zanotowany w metrum , w t. 6 i 8 tylko dolna wersja.&#13;
W rkp. pod melodią zwr. 1 i 2 jak w druku, dalej zwr. 8 i 9 zamieszczone w przypisie, po nich zwr. 1–6 pieśni nr 255, a następnie zwr. 3–5 (pieśni nr 256), przy czym w zwr. 5 ostatni wiersz&#13;
brzmi: „z sobą płakali”; ponadto w rkp. jeszcze fragmenty: „A wy&#13;
służeczki, dajcie chusteczki…. wianek tracę”, a na zakończenie&#13;
zwrotka:&#13;
„Jak ci go żal, to ci go oddam,&#13;
niedaleko twego chodu z kościoła do domu”.&#13;
s. 214–215 nr 258 – Zwr. 3–8 bez melodii w rkp. Kolberga, teka 2, sygn.&#13;
1124, k. 5, z lokalizacją ogólną: „od Jadowa” zanotowane jako dalszy ciąg tekstu nr 254 zwr. 1–5. Melodia z innym tekstem, zob.&#13;
nr 56 w suplemencie.&#13;
s. 215 nr 259 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 22, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W zapisie melodii w t. 3 tylko dolna&#13;
wersja inaczej urytmizowana:      .&#13;
s. 216 nr 261 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 22, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. Tekst podpisany jako ciąg dalszy&#13;
pieśni nr 259.&#13;
&#13;
�264&#13;
&#13;
s. 219 nr 266 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 17, bez lokalizacji,&#13;
tam melodia z tekstem opublikowanym jako nr 268, zob. przypis&#13;
do tego numeru.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, w t. 1&#13;
w pierwszym wykonaniu ostatnia ósemka i w t. 2 pierwsza ósemka&#13;
d2, w t. 3 w drugim wykonaniu na trzecią miarę alternatywnie d2,&#13;
w t. 4 w pierwszym wykonaniu dolna wersja, w drugim wykonaniu&#13;
&#13;
#&#13;
œœœ œœœ œ&#13;
&amp; œœ œœ œœ œ&#13;
.&#13;
t. 4 i 5:&#13;
&#13;
s. 219–220 nr 267 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 28, z lokalizacją ogólną: „Sokół”, tam melodia z incipitem: „Poszedł Jasio&#13;
orać” (zob. wiersz 2), a poniżej tekst.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, t. 3 w obu&#13;
wykonaniach: &amp;&#13;
&#13;
# œ œ œ# œ œ&#13;
œ&#13;
, w t. 4 w pierwszym wykonaniu&#13;
&#13;
na pierwszą miarę dodane alternatywnie ósemki b1 a1, w drugim&#13;
na pierwszą miarę ósemki b1 a1.&#13;
W tym rkp. u dołu karty tekst „Poszedł Jasio orać” (bez wiersza 1),&#13;
ponadto w zwr. 8 w. 4 i 5 następujące: „Koszulina lniana, trzy lata&#13;
nieprana”, por. nr 268 zwr. 3. Pod pieśnią na s. 220 odesłanie do&#13;
wariantu w zbiorze K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 2, s. 352.&#13;
s. 220 nr 268 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 17. W rkp.&#13;
tekst z zapisem nutowym jak nr 266 (zob. komentarz do tego numeru); ponadto dalej zanotowane skrótowo jeszcze kolejne warianty zwr. 3:&#13;
„Nie mogła… ile bydła mas…,&#13;
tylko jedno ciele, za piecem mu scielę.&#13;
Nie mogła… konie mas…,&#13;
tylko jedno zrzebie, po polu je żywię.&#13;
Nie mogła… gęsi mas…,&#13;
jednego gąsiora, ucieknie do dwora.&#13;
Nie mogła… jendyk mas…,&#13;
jednego jendora, ucieknie do dwora.&#13;
&#13;
�265&#13;
&#13;
Nie mogła… kurów mas,&#13;
tylko jedną kurę, po ugorze chodzi,&#13;
już krekorać od głodu nie może.&#13;
Nie mogła… świni mas,&#13;
tylko jedno prosię, w kieszeni je nosę”,&#13;
por. pieśń nr 269, a na zakończenie:&#13;
„Chociaz ty we złocie, ja fartuski … wełnianym,&#13;
przytul mnie do siebie, a swem lickiem rumianym”.&#13;
s. 220–221 nr 269 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy,&#13;
teka 2, sygn. 1124, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Ostrożeń” i notatką&#13;
nad nutami: „Polacca” oraz teka 42, sygn. 1350, k. 186/1, (3. pięciolinia), z lokalizacją: „Gończyce”, tam umieszczona w dziale „Polonezy”.&#13;
Takt 3 i 4 w następującym zapisie: w rkp. z teki 2:&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
                 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
# œ œ œ œ œ&#13;
&#13;
œ œ œ œ œ&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
&amp;&#13;
z teki 42:							&#13;
&#13;
, w rkp.&#13;
&#13;
œœœ œ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
s. 221 nr 270 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 39, z lokalizacją ogólną: „Jasienica (Radzymin)”, tam melodia bez tekstu&#13;
w następującym zapisie:&#13;
&#13;
3&#13;
œ&#13;
&amp;b 8 œ œ œ&#13;
&amp;b œ œ œ&#13;
&#13;
œ œ œ.&#13;
&#13;
œ œ œ œ œ&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ œ œ œ&#13;
œ œ œ.&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
nr 271 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 20, bez lokalizacji.&#13;
W rkp. w t. 1 na drugą i trzecią miarę alternatywnie ćwierćnuta h1,&#13;
w t. 4 na trzecią miarę szesnastki h1 g1, w t. 5 dolna wersja, druga&#13;
szesnastka alternatywnie g1, w t. 6 na trzecią miarę szesnastki h1&#13;
a1, w t. 7 dolna wersja, obok zanotowana wersja alternatywna dla&#13;
&#13;
r r j j&#13;
œœ œ ;&#13;
&#13;
tego taktu: &amp; œ œ œ&#13;
&#13;
�266&#13;
&#13;
w zapisie tekstu w zwr. 3 w. 2: „cerwoną wstązecką”, a w. 3: „zapłakała ocki”, ponadto w rkp. jeszcze jedna zwrotka:&#13;
„Wyjechał Jasio na zieloną łąckę,&#13;
złamał Jasia konik syję, a sam Jasio rąckę”.&#13;
s. 222 nr 273 – Por. nr 65 w suplemencie.&#13;
nr 274 – Por. nr 73 w suplemencie.&#13;
s. 223 nr 276 – Melodia por. DWOK T. 41, nr 1272; melodia w opracowaniu fortepianowym z wariantem tekstu, por. DWOK T. 67/II,&#13;
nr 636.&#13;
s. 223–224 nr 277 – Tekst w rkp. terenowym Kolberga, teka 2, sygn.&#13;
1124, k. 28r., z lokalizacją ogólną: „Sokół”, tam w zwr. 1 w. 2: „pasła dziewczyna” zamiast „pasła panna”, w zwr. 3 w. 2: „wpadła&#13;
w gliniankę” zamiast „wpadła w strumyk”, brak zwr. 4–8, a zamiast nich tekst jak nr 278.&#13;
W rkp. tekst połączony z melodią zanotowaną na k. 28v., tam z incipitem: „Tam za dworem”, zob. DWOK T. 41, nr 1272.&#13;
s. 224 nr 278 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 28, z lokalizacją ogólną: „Sokół”; w rkp. tekst ten stanowi dalszy ciąg pieśni&#13;
nr 277, zob. poprzedni przypis.&#13;
s. 225 nr 280 – Tekst w rkp. terenowym Kolberga, teka 2, sygn. 1124,&#13;
k. 26, z lokalizacją ogólną: „z Stanisławowa” i notatką: „W Gończycach śpiewane”; w rkp. tekst z inną melodią, zob. DWOK T. 41,&#13;
nr 1201, tam z pierwszą zwrotką tekstu.&#13;
s. 225–226 nr 281 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 32,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, widoczne&#13;
trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym, melodia zapisana&#13;
w metrum :&#13;
&#13;
b 3 j j œœ&#13;
&amp;b 4 œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
Syn - kar - kę&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ ˙&#13;
&#13;
mi&#13;
&#13;
ra - ją,&#13;
&#13;
b j j œœ&#13;
&amp;b œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ ˙&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
da&#13;
&#13;
łaj - dus,&#13;
&#13;
j&#13;
b&#13;
&amp; b œJ œ œ .&#13;
&#13;
j j œœ œ œ&#13;
œ œ œJ&#13;
&#13;
przyj - dzie la&#13;
&#13;
Syn - ko - wać&#13;
&#13;
b j j œœ&#13;
&amp;b œ œ&#13;
&#13;
sie&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œœ&#13;
&#13;
na - u - cy - ła,&#13;
&#13;
œ ˙&#13;
&#13;
œ œ œ œ œ œ ˙&#13;
œ&#13;
J J&#13;
a - le ja&#13;
&#13;
ij&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
J J&#13;
&#13;
do u - cha&#13;
&#13;
œ œj œ&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
do - brze gar - ło&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
J J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
nie chce,&#13;
&#13;
œ&#13;
ij&#13;
&#13;
œ ˙&#13;
sep - ce.&#13;
&#13;
j&#13;
œ œJ œ œ&#13;
&#13;
roz - pu - ści - ła,&#13;
&#13;
œ œ.&#13;
J&#13;
&#13;
Œ&#13;
&#13;
[ ]&#13;
&#13;
�b j j œœ&#13;
&amp;b œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
da&#13;
&#13;
j&#13;
b&#13;
&amp; b œJ œ œ .&#13;
&#13;
j j œœ œ œ&#13;
œ œ Jœ&#13;
&#13;
przyj - dzie la&#13;
&#13;
Syn - ko - wać&#13;
&#13;
b j j œœ&#13;
&amp;b œ œ&#13;
&#13;
sie&#13;
&#13;
łaj - dus,&#13;
267&#13;
&#13;
na - u - cy - ła,&#13;
&#13;
œœ&#13;
&#13;
œ ˙&#13;
&#13;
od ta - ko - wyj&#13;
&#13;
zo - ny&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
J J&#13;
&#13;
œ ˙&#13;
&#13;
do u - cha&#13;
&#13;
ij&#13;
&#13;
œ œj œ&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
do - brze gar - ło&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
J J&#13;
&#13;
œ ˙&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
sep - ce.&#13;
&#13;
j&#13;
œ œJ œ œ&#13;
&#13;
roz - pu - ści - ła,&#13;
&#13;
œ œ.&#13;
J&#13;
&#13;
Œ&#13;
&#13;
[ ]&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
je - stem u - mar - twio - ny.&#13;
&#13;
t. 5–6 poprawione później na 2; w zapisie tekstu brak wierszy 5–8&#13;
ostatniej zwrotki.&#13;
s. 226 nr 282 i w. 1–3d. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 13,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. tekst z zapisem nutowym:&#13;
&#13;
# 4œ&#13;
&amp; 4&#13;
&#13;
Wo&#13;
już&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ œ œ.&#13;
J J&#13;
&#13;
gró ci mi,&#13;
&#13;
de&#13;
już&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
cku&#13;
ci&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ #œ œ œ&#13;
œ&#13;
J J&#13;
&#13;
li - ście pa - da&#13;
pir - se - go da&#13;
&#13;
# j j j j&#13;
j œ&#13;
&amp; œ œ œ œ œJ œJ œJ œ&#13;
A&#13;
&#13;
ten&#13;
&#13;
pir - sy&#13;
&#13;
bar - dzo&#13;
&#13;
zyr - cy,&#13;
&#13;
[nie&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
ją,&#13;
ją.&#13;
&#13;
œ # œ œj œ&#13;
J J&#13;
J œ&#13;
&#13;
pój - dę&#13;
&#13;
..&#13;
,&#13;
&#13;
za nie - go].&#13;
&#13;
por. T. 25, nr 78 a nie nr 79, jak odsyła Kolberg.&#13;
s. 227 nr 284 – Rkp. Kolberga: sygn. 3203, k. 15, z notą: „Dworska”, nota&#13;
lokalizacyjna niewidoczna – karta rkp. odcięta, pod melodią obszerniejszy tekst, między zwr. 3 i 4 jeszcze jedna:&#13;
„Nie wstać rano, długo spać,&#13;
myśleć o miłym,&#13;
serce mi się żywnie kraje,&#13;
gdy myślę o nim”.&#13;
Melodia i tekst por. nr 134, a tekst por. nr 133 i 135 w suplemencie.&#13;
s. 228–229 nr 285 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 12,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W zapisie tekstu w zwr. 2 w. 2:&#13;
„bardzo młoda” zamiast „jest młoda”, w zwr. 3 w. 2: także „bardzo&#13;
młoda” zamiast „jestem młoda”, brak zwr. 4, 8 i 9, w zwr. 10 w. 2:&#13;
„Jasiowi” zamiast „jemu”.&#13;
s. 229 nr 286 – Rkp. Kolberga, sygn. 3203, k. 15, początek karty odcięty;&#13;
widoczna tylko lokalizacja: „Międzyleś”, ostatni takt oraz tekst zwr. 2.&#13;
s. 229–230 nr 287a – Pod pieśnią na s. 230 odesłanie do wariantu w zbiorze K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 2, s. 333.&#13;
&#13;
�268&#13;
&#13;
s. 230 nr 287b – Rkp. Kolberga, sygn. 3203, k. 15; rkp. uszkodzony, karta&#13;
odcięta, widoczne tylko takty 1–2 i fragment tekstu: „Matko, matko, moja”.&#13;
s. 231 nr 290 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 4 i rkp. terenowy,&#13;
teka 2, sygn. 1124, k. 18, oba z lokalizacją ogólną: „Głuchy”.&#13;
&#13;
W obu rkp. w t. 3 rytm: œ œ œ .&#13;
Na k. 4 melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, w t. 5 inny&#13;
&#13;
j&#13;
&#13;
rytm: œ œ , a tekst obszerniejszy, zob. nr 48 w suplemencie.&#13;
W rkp. terenowym na k. 18 tylko melodia z incipitem: „A sadziła&#13;
&#13;
U&#13;
&#13;
#&#13;
œ&#13;
ja jabłoneczkę”, t. 5–6: &amp; œ œ&#13;
&#13;
œœ . œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
, w t. 11 na trzecią&#13;
&#13;
miarę alternatywnie dwie szesnastki e1 g1.&#13;
Odesłanie do numeru 84 w T. 25 dotyczy tekstu.&#13;
nr 291 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 27, z lokalizacją ogólną: „Sokół”, tam melodia z incipitem: „Miesiąc świeci,&#13;
słońce grzeje”, a poniżej tekst jak nr 292, zob. następny przypis.&#13;
W zapisie melodii t. 1–2 w następującym rytmie: w pierwszym&#13;
wykonaniu: &amp;&#13;
&#13;
# œ œ œ œ œ.&#13;
œ&#13;
œ˙&#13;
œ&#13;
&#13;
3&#13;
#&#13;
œ&#13;
&amp; œ œœ œ œœ œ œ œ ˙&#13;
&#13;
, przy powtórce:&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
, w t. 3 w pierwszym wykonaniu druga&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
œœ&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
ósemka a1, t. 4 przy powtórce: &amp;&#13;
.&#13;
s. 231–232 nr 292 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 18,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Głuchy”; tam melodia z incipitem: „Miesiąc&#13;
świeci, słońce”. W rkp. w t. 2 i 6 tylko dolna, w t. 6 i 8 tylko górna&#13;
wersja.&#13;
Ponadto w rkp. terenowym, teka 2, sygn. 1124, k. 27, z lokalizacją&#13;
ogólną: „Sokół” melodia opublikowana jako nr 291 (zob. komentarz do poprzedniego numeru) z incipitem: „Miesiąc świeci, słońce&#13;
grzeje”, a poniżej niepełny tekst jak nr 292, przy czym zwrotki&#13;
w następującej kolejności: zwr. 1 tylko w. 1–2, zwr. 8, zwr. 9 w. 1–2&#13;
(w w. 2: „majętniejsza” zamiast „przyjemniejsza”), dalej zwr. 2, zwr.&#13;
3 w. 1–2 i w w. 2: „Oczki zapłakała” zamiast „taka zapłakana”,&#13;
następnie zwr. 4 w. 1–2, zwr. 5 w. 3–4, zwr. 6, 7 i 11.&#13;
&#13;
�269&#13;
&#13;
s. 233 nr 294 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 22, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
W rkp. w t. 2 na trzecią miarę alternatywnie ósemki h1 g1, t. 3:&#13;
&#13;
œ œœ&#13;
œ œ œ œ œ œœ œ&#13;
&amp; œ&#13;
, t. 5: &amp;&#13;
&#13;
œ . œœ œ&#13;
J , w t. 6 na trzecią miarę&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ œ œœ œ œœ œ&#13;
górna wersja i alternatywnie ósemki h1 g1, t. 7: &amp; œ&#13;
;&#13;
&#13;
w rkp. pierwszy wiersz: „A kiedy się mój wrony konicek”, dalej&#13;
tekst jak w druku.&#13;
s. 234 nr 295a – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Krusze”; w rkp. brak daty. W zapisie melodii&#13;
t. 3–4 opatrzone znakiem powtórki, w t. 3 dodana wersja alterna-&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
j&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
tywna: &amp; œ œ œ œ œ . œ .&#13;
s. 234–235 nr 295b – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 16,&#13;
z lokalizacją jak w druku, bez daty. W zapisie melodii w t. 1 i 7&#13;
tylko górna wersja, brak t. 8.&#13;
s. 236 nr 297 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 17, z lokalizacją: „Kłembów, Wola Rasztowska”. W rkp. tekst z zapisem&#13;
nutowym:&#13;
&#13;
3œ&#13;
&amp;8 J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
Wy - je - chał&#13;
&#13;
œ&#13;
&amp;J&#13;
i&#13;
&#13;
&amp; œJœ&#13;
Po&#13;
&#13;
&amp; œJ&#13;
&#13;
dzie&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œœ&#13;
J&#13;
&#13;
œœ&#13;
J&#13;
&#13;
wy - wi&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
daj&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
wcy&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œœ&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
ja&#13;
&#13;
no,&#13;
&#13;
rą&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ œ œ œj œœ&#13;
J&#13;
3&#13;
&#13;
ckę&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
na&#13;
&#13;
na&#13;
&#13;
cha&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
stecz&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
Jœ&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
ne&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
ko - nie&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
do - brą&#13;
&#13;
œ œ œ œ.&#13;
&#13;
j&#13;
œ œœ&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
ko&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
krzy - knął&#13;
&#13;
chu&#13;
&#13;
œ&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
w po - le,&#13;
&#13;
mnie&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
‰&#13;
&#13;
ką.&#13;
&#13;
j&#13;
œ #œ&#13;
&#13;
no - ckę,&#13;
&#13;
j&#13;
œ [ ‰ ‰]&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
cko.&#13;
&#13;
Melodia por. T. 25, nr 99.&#13;
s. 236–237 nr 298 i przyp. 1 na s. 236 – W przypisie Kolberg odsyła do&#13;
dwóch wariantów tej pieśni zamieszczonych w zbiorze K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 1, s. 255 i T. 2, s. 242.&#13;
&#13;
�270&#13;
&#13;
s. 237 nr 299 – W rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 5 ten tekst stanowi&#13;
fragment pieśni opublikowanej jako nr 195 w suplemencie; por.&#13;
też nr 174 w T. 26.&#13;
s. 238 nr 300 i przyp. 1 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124,&#13;
k. 22, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym; pod melodią tekst zwrotek 1–3, w zwr. 1 w. 2: „stała się mi tu szkoda”, a w zwr. 3 w. 3:&#13;
„utraciłam ich marnie”.&#13;
W przypisie Kolberg odsyła do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni&#13;
ludu Białochrobatów…, tam w T. 1 na s. 254 inna kolejność zwrotek, w T. 2 na s. 242 wariant pieśni.&#13;
s. 239 nr 301 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 22 i teka 2,&#13;
sygn. 1124, k. 9, oba z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
Na k. 22 tekst zwr. 1 i 3, a na k. 9 zwr. 1 i 4, przy czym w obu&#13;
zwrotkach Kolberg zanotował: „Marysiu” zamiast „dziewczyno”.&#13;
Tekst zanotowany na k. 9 stanowi całość z pieśniami: nr 302, 303,&#13;
304, 306 i 307.&#13;
nr 302 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 9, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. tekst stanowi całość z pieśniami: nr 301 zwr. 1 i 4, 303, 304, 306 i 307.&#13;
nr 303 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 9, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. tekst stanowi całość z pieśniami: nr 301 zwr. 1 i 4, 302, 304, 306 i 307.&#13;
s. 240 nr 304 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 9, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”; tam pierwszy wiersz brzmi: „W Sekucinie” zamiast „A w Serocynie”. W rkp. tekst stanowi całość&#13;
z pieśniami: nr 301 zwr. 1 i 4, 302, 303, 306 i 307.&#13;
s. 240–241 nr 306 – Rkp. Kolberga: teka 5, sygn. 1136, k. 58, z lokalizacją&#13;
jak w druku i notatką: „Na zalotach” i rkp. terenowy, teka 2, sygn.&#13;
1124, k. 9, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
W obu rkp. tekst podpisany pod melodią, która jest wariantem&#13;
melodii opublikowanej przez Kolberga pod numerem 310, zob.&#13;
przypis do tego nr.&#13;
W rkp. z teki 5 zapis melodii następujący:&#13;
&#13;
3 j&#13;
&amp;8 œ&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
Ko - łem,&#13;
&#13;
j&#13;
&#13;
j&#13;
&#13;
ko&#13;
&#13;
œœj&#13;
J&#13;
&#13;
œœ&#13;
J&#13;
]&#13;
&#13;
je&#13;
&#13;
j&#13;
&amp; œ œJ&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
&amp; œœ&#13;
J[&#13;
&#13;
już&#13;
&#13;
pie - le&#13;
&#13;
Ma&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
nad&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
#œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
łem&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
za&#13;
&#13;
ry - sia&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
sło - nius - cko&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œœ&#13;
J&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
cho -&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
dro&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
bną&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
cho - dzi,&#13;
&#13;
œ&#13;
- dem,&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
ru&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ&#13;
&#13;
te - ckę&#13;
&#13;
‰&#13;
&#13;
�j&#13;
&#13;
j&#13;
&#13;
œœj&#13;
J&#13;
&#13;
œœ&#13;
J&#13;
]&#13;
&#13;
je&#13;
&#13;
j&#13;
&amp; œ œJ&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
&amp; œœ&#13;
J[&#13;
&#13;
już&#13;
&#13;
pie - le&#13;
&#13;
j&#13;
&amp;œ&#13;
tam&#13;
&#13;
œ œœ&#13;
J&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
za&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
Ma&#13;
&#13;
œœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
wym&#13;
&#13;
o&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ œ œœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
za&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
bną&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
ru&#13;
&#13;
œœ&#13;
J&#13;
&#13;
te - ckę&#13;
&#13;
j&#13;
œ ‰&#13;
&#13;
‰&#13;
&#13;
dem,&#13;
&#13;
œ œ œj&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
dro - bną&#13;
&#13;
- wym&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
‰&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
- dem,&#13;
&#13;
gro&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
no -&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ.&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
ry - sia&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
dro&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
cho -&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
ry - sia&#13;
&#13;
no&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
271&#13;
-&#13;
&#13;
za&#13;
&#13;
œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
pie - le&#13;
&#13;
tam&#13;
&#13;
nad&#13;
&#13;
Ma&#13;
&#13;
j&#13;
&amp; œ œJ&#13;
j&#13;
&amp;œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
ru&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
o - gro&#13;
&#13;
te - ckę&#13;
&#13;
‰&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
dem.&#13;
&#13;
w rkp. z teki 2 t. 1–8 jak w powyższym przykładzie, od t. 9 zapis&#13;
następujący:&#13;
&#13;
j&#13;
&amp; .. œ œJ&#13;
&#13;
pie - le&#13;
&#13;
&amp; # œœ œ&#13;
J&#13;
tam&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
Ma - ry&#13;
&#13;
j&#13;
#œ&#13;
&#13;
za&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
no - wym&#13;
&#13;
œœ œœ œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
sia&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œœ&#13;
J&#13;
&#13;
dro&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
o&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ œ œJ&#13;
&#13;
bną&#13;
&#13;
ru&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
te - ckę&#13;
&#13;
œœ œœ j [ ‰ ] .&#13;
œ&#13;
. œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
1.&#13;
&#13;
gro - dem,&#13;
&#13;
2.&#13;
&#13;
gro&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
;&#13;
&#13;
dem.&#13;
&#13;
w tym rkp. dalszy ciąg tekstu opublikowany jako nr 307, zob. następny przypis.&#13;
W rkp. z teki 2 po tekście nr 306 jeszcze kolejne zwrotki opublikowane jako nr 302, 301 zwr. 1, 307, 303, 301 zwr. 4 i 304.&#13;
s. 241 nr 307 – Rkp. Kolberga: teka 5, sygn. 1136, k. 58, z lokalizacją: „od&#13;
Latowicza (Oleksianka)” i rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 9,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W obu rkp. są to kolejne zwrotki pieśni nr 306, zob. poprzedni przypis.&#13;
s. 242 nr 310 – Wariant melodii por. przypis do numeru 306.&#13;
nr 311 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 20, bez lokalizacji.&#13;
W zapisie melodii w pierwszym wykonaniu: w t. 1 na trzecią miarę&#13;
ćwierćnuta d2, w t. 2 na pierwszą miarę d2, w dalszym przebiegu&#13;
obie wersje; w drugim wykonaniu następujący przebieg melodii:&#13;
&#13;
#&#13;
&amp; œ œ œ œœ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
œœ œ œ œ&#13;
&#13;
œ œ œ œœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ œ [ Œ]&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
�272&#13;
&#13;
s. 243 nr 313 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1118, k. 61, bez&#13;
lokalizacji. W rkp. tekst wraz z melodią:&#13;
&#13;
    &#13;
 &#13;
         &#13;
Kie  dym by  ła&#13;
wzio  nam so  bie&#13;
&#13;
u ma  tu  li,&#13;
lu  ste  re  cko,&#13;
&#13;
        [] &#13;
&#13;
    &#13;
&#13;
pięk  niem cho  dzi  ła;&#13;
to'm się stro  i  ła.&#13;
&#13;
       &#13;
         &#13;
                          [] ,&#13;
Teraz z sie bie zru camstro  je, i  dę z ce  la  deckąw pole, ma  tulu mo  ja!&#13;
&#13;
tam tekst obszerniejszy, między zwr. 3 i 4 jeszcze:&#13;
„Bo wom było miło&#13;
słuchać mojej muzyki,&#13;
wygrywali pod okienkiem&#13;
gdyby słowiki.&#13;
Nie dawać mnie za mąż było,&#13;
bo mnie teraz jest niemiło,&#13;
matulu moja.&#13;
Po cóżeś mnie, matuleńku,&#13;
za mąż wydała,&#13;
kiedy ja się w gospodarstwie&#13;
nie rozpoznała,&#13;
w gospodarstwie trzeba robić,&#13;
a ja młoda lubię chodzić,&#13;
matulu moja”.&#13;
s. 244–245 nr 316 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.&#13;
W rkp. melodia z incipitem: „Na podolu biały kamień, Podolanka&#13;
siedzi”; w t. 4–5 górna wersja z druku zanotowana małymi nutami&#13;
jako wersja alternatywna, natomiast dużymi nutami zanotowany następujący przebieg melodii: &amp;&#13;
&#13;
&amp;œ œ&#13;
&#13;
bœ œ œ&#13;
&#13;
œ œ œœœ œ œ œ&#13;
œ , t. 6:&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
s. 245 nr 317 – Rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 31, z lokalizacją&#13;
ogólną: „Jasienica”.&#13;
W rkp. t. 3–4 w następującym zapisie:&#13;
&#13;
4 œ œœœ&#13;
3 œ œ œ œœ œ 4 œ œ œ œ 3 œ œ&#13;
&amp;4&#13;
œ 4&#13;
4œ&#13;
4&#13;
œ ;&#13;
&#13;
�273&#13;
&#13;
pod melodią zwr. 1–2, dalej wiersze 1–2 zwr. 4, następnie zwr. 3&#13;
wiersze 2–4, po nich wiersze 3–4 zwr. 4 i na zakończenie zwr. 5 jak&#13;
w druku. Por. DWOK T. 41, nr 1085.&#13;
s. 246 nr 318 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 17, z lokalizacją ogólną: „Ślężany”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o tercję małą wyżej, w tonacji durowej, tzn. nuta c2 w t. 3 opatrzona jest ≥, t. 5–10 w następującym&#13;
&#13;
œ # œ œ # œ œ œ œ œœ œ # œ œ œ # œ œ # œ œ # œ œ œ&#13;
zapisie: &amp; # œœ œ œ&#13;
&#13;
;&#13;
&#13;
pod melodią pierwszy wiersz zwr. 1, dalej fragment tekstu: „a cóż&#13;
to tam za uroda była, co koniki po polu zgubiła”, a następnie zwr.&#13;
3–5, przy czym w zwr. 4 w. 1–2 następujące: „Słyszałem tam nowinę, będzies miała dziewcynę”, a w zwr. 5 w. 1 brzmi: „cichoj,&#13;
dziewcyno, nie frasuj się”.&#13;
Wiersze 3–4 zwr. 5 w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 32, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”, tam stanowią fragment pieśni nr 319, zob. następny przypis.&#13;
nr 319 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.&#13;
W rkp. t. 1–4 zanotowane w metrum  przy zachowaniu tych samych wartości rytmicznych, w t. 2 na drugą miarę alternatywnie&#13;
ósemki a1 gis1, w t. 4 tylko dolna wersja, w t. 7 druga ćwierćnuta:&#13;
w pierwszym wykonaniu e1, w drugim a1; pod melodią: „Z poniedziałku na święto, na święto, koniki mu”, a dalej: tekst jak nr 318&#13;
zwr. 5 w. 3–4, zob. poprzedni przypis.&#13;
nr 320 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 28, z lokalizacją ogólną: „Sokół”, tam melodia i fragment tekstu: „Z poniedziałku na święto, Jasieńko…”.&#13;
W rkp. melodia zapisana w metrum  w podwojonych wartościach rytmicznych, t. 1–2 zanotowane pierwotnie w metrum ,&#13;
tzn. ósemki na pierwszą miarę zanotowane jako ćwierćnuty, a następnie poprawione przez Kolberga.&#13;
s. 247 nr 321 – Rkp. Kolberga: teka 37, sygn. 1328, k. 113, z lokalizacją:&#13;
„od Kałuszyna”; rkp. terenowe: teka 43, sygn. 1352, k. 32, z lokalizacją ogólną: „Jasienica” i teka 2, sygn. 1124, k. 22, z lokalizacją&#13;
ogólną: „Oleksianka”.&#13;
W rkp. z teki 37 w t. 2 na trzecią miarę alternatywnie szesnastki&#13;
c2 h1, w t. 4 ostatnia ósemka c2 i w całym takcie dopisana wersja&#13;
alternatywna: &amp; œ œ œ œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ , w t. 6 przy ostatniej ósemce alter-&#13;
&#13;
�274&#13;
&#13;
natywnie f1; w tym rkp. melodia z tekstem jak pod nutami i zwr 2;&#13;
powyżej na tej samej karcie tekst jak pod nutami, a dalej zwr. 1.&#13;
W rkp. z teki 43 w t. 2 tylko dolna, w t. 3 tylko górna wersja,&#13;
ćwierćnuta d2, w t. 4 ostatnia ósemka g1, pod melodią tylko pierwszy wiersz zwr. 2, a po nim dwa pierwsze wiersze zwr. 1.&#13;
W rkp. z teki 2 w t. 1–4 wersja opisana powyżej (z teki 37) jako&#13;
wersja alternatywna, tam tylko wiersze 1–3 pierwszej zwrotki.&#13;
We wszystkich rkp. t. 5–8 skrócone do dwóch taktów, w rkp. z teki 37:&#13;
jœ œ œ&#13;
œ œ ‰ .. , w rkp. z teki 2 tylko dolna wersja&#13;
&amp; .. œ œœ&#13;
J&#13;
J&#13;
J&#13;
&#13;
z powyższego przykładu, w rkp. z teki 43:&#13;
&#13;
œ œ œœ&#13;
&amp; .. J œ&#13;
œ œJ œ ‰ .. .&#13;
&#13;
nr 322 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 9, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. zapis melodii następujący:&#13;
&#13;
# # # 3 r œ œœj .œ œ œœr . œ œ œ œ œ . r œ œ œ œ œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
&amp; 8 œœ Rœœ&#13;
J œRœ œœ œ&#13;
R . R R R R R R . œRœ R&#13;
R&#13;
R&#13;
Ja-kem je - chał&#13;
&#13;
do dzie - wcy- ny swo-i,&#13;
&#13;
## r œ j&#13;
r r&#13;
&amp; # œ Rœ œ œ œR Rœ œR œ œ Rœ&#13;
O - na za mną&#13;
&#13;
wy - glą - da - ła o-knem,&#13;
&#13;
mie-siąc świe - cił wy - so - ko.&#13;
&#13;
j&#13;
&#13;
œ œjœ œ œ œœ&#13;
J&#13;
R R&#13;
&#13;
cy ja je - stem&#13;
&#13;
œœ œ&#13;
;&#13;
RR&#13;
&#13;
da - le - ko.&#13;
&#13;
pod melodią zwr. 1 jak w druku, a następnie kilka innych, zanotowanych fragmentarycznie:&#13;
„Ujechałem trzy mile pola, ona wyjrzała...,&#13;
cem cię zagniewała.&#13;
Już się nie powrócę,&#13;
bo sam nie wiem dlaczego,&#13;
jakem ja był pod twem oknem...&#13;
Już widzę, zakochanie moje,&#13;
że cię dostać nie mogę,&#13;
weź karabin na ramię i maseruj w drogę.&#13;
Oj, już jedzie, już jedzie, zakochanie moje,&#13;
poznałam po mowie[…].&#13;
I rozpuścił piórko konikoju po głowie.&#13;
&#13;
�275&#13;
&#13;
Nie tak ci mi trusiego piórka żal,&#13;
coś je, Jasio rozpuścił,&#13;
gorzej ci mi ciebie, Jasieńku, żal,&#13;
coś mnie marnie opuścił”.&#13;
W druku błędnie zanotowane metrum, winno być: .&#13;
&#13;
s. 248–249 nr 325 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 32,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę małą wyżej, tylko górna&#13;
wersja, w t. 4 i 5 druga szesnastka h1; tekst obszerniejszy, po zwr.&#13;
5 jeszcze kolejne:&#13;
„Ile złości i chytrości&#13;
w każdziusieńskim chłopie [...].&#13;
Ile zdziebeł, tyle wełny&#13;
na biały owiecce,&#13;
tyle cnoty i pokory&#13;
w każdy panienecce.&#13;
Nie bój ty się zdrady moji,&#13;
nie zdradzę ja ciebie,&#13;
a bogdajem nogi złamał&#13;
jadący do ciebie.&#13;
I wyjechał na gościniec,&#13;
na rozstajne drogi [...]”.&#13;
s. 249 nr 326 – Zwr. 5–17 por. przypis do numeru 328.&#13;
s. 250 nr 327 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 13, nr 149, z lokalizacją: „od Stoczka i Wodyń”; tam w zapisie melodii tylko dolna&#13;
wersja, w t. 6 ósemki c2 e2 g2.&#13;
nr 328 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 12, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. w t. 5 dolna wersja, pod&#13;
melodią tekst jak nr 329 w druku, a po nim tekst: „Siedmio Jasio&#13;
koni miał” obszerniejszy niż w druku, po zwr. 1 jeszcze kolejne:&#13;
„Od każdy podkowy&#13;
talar bity gotowy,&#13;
konie na most stąpają,&#13;
scyrem złotem brząkają.&#13;
&#13;
�276&#13;
&#13;
Kasiu moja, Kasienko,&#13;
pocies moje serdeńko,&#13;
nie ja ci je smuciła,&#13;
nie będę się ciesyła.&#13;
Zasmucił ci ojciec, mać,&#13;
nie chcieli mnie za cię dać,&#13;
a teraz mnie wydaje,&#13;
śnurówecka nie staje.&#13;
Nastaw sobie wstążeckę,&#13;
będzies jesce dziewecką.&#13;
Zeby ja je i dwoma,&#13;
już nie będę pannoma.&#13;
Już cię Bogu polecam,&#13;
sam się innéj zalecam.&#13;
Oj, zalecaj, zalecaj,&#13;
mnie chusteczki powracaj.&#13;
Siłaś mi ich nadała,&#13;
coś mi wracać kazała.&#13;
Jedną dałam ze złotem,&#13;
nie wié matula o tém,&#13;
drugą dałam z kwiatami,&#13;
nie wié ojciec z braciami.&#13;
Trzecią dałam w alkirzu,&#13;
oj ty, Jasiu, sołwirzu,&#13;
piątą dałam z leliją,&#13;
wróć Jasiu, wróć [mi ją].&#13;
Oj, nie wrócę, nie wrócę,&#13;
pod koniki podrzucę&#13;
i konikiem tratuję...&#13;
… ci daruję”,&#13;
por. pieśń nr 326 zwr. 5–17.&#13;
nr 329 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 12, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. zapis nutowy jak nr 328, zob.&#13;
poprzedni przypis, pod nim tekst jak w druku, a dalej jako kontynuacja wątek: „Siedmio Jasio koni miał”, zob. przypis do numeru 328.&#13;
&#13;
�277&#13;
&#13;
s.251&#13;
&#13;
Tekst także w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 13.&#13;
nr 331 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 12, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
W rkp. w t. 4 na trzecią miarę szesnastki a1 h1, w t. 5 zamiast drugiej&#13;
szesnastki dwie trzydziestodwójki a1 g1, od t. 7 następujący przebieg&#13;
melodii: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
œ œ œ œœ œj œj&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
œ&#13;
œ œJ # œ œ # œ œ œ œ œ [ ‰] ;&#13;
&#13;
w rkp. brak fragmentu tekstu: „a ja na cię spoglądam pacierze&#13;
klepiąc”, nadto w rkp. dalszy ciąg tekstu:&#13;
„Kiedy wyjdziesz z kościoła,&#13;
rzuć na mnie okiem,&#13;
a ja będę pośpieszał&#13;
szerokim krokiem,&#13;
chcąc się z tobą przywitać&#13;
i o zdrowie zapytać,&#13;
w jakim zostajesz.&#13;
A ja widzę, dziewczyno,&#13;
że mnie nie lubisz,&#13;
kłaniam ci się z daleka,&#13;
na mnie nie spojrzysz,&#13;
czy ja jaki kalika,&#13;
czy ja ni mam żupanika,&#13;
dziewczyno moja.&#13;
A mam ci ja żupanik&#13;
i pas krepowy&#13;
i chusteczka do nosa,&#13;
szelążkami dwa grosa,&#13;
dziewcyno,&#13;
buty wiechciem wysłałem,&#13;
bym ci był upodobanym,&#13;
dziewcyno”.&#13;
nr 333 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 26, z lokalizacją ogólną: „Gończyce”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, widoczne&#13;
trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym, w t. 1–2 pierwotnie próba zapisania melodii w metrum :&#13;
&#13;
�278&#13;
&#13;
# 2&#13;
œ&#13;
œ&#13;
&amp; 4œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ&#13;
&#13;
œ œ&#13;
˙&#13;
&#13;
, następ-&#13;
&#13;
# 3&#13;
œ&#13;
œ&#13;
&amp; 4œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ&#13;
&#13;
œ œ&#13;
˙&#13;
&#13;
, w t. 4&#13;
&#13;
nie poprawione na :&#13;
&#13;
tylko górna wersja, t. 5–6 takie same jak t. 1–2 w druku; w rkp.&#13;
jeszcze fragment kolejnej zwrotki:&#13;
„Nie chcę cię, Kasiu,&#13;
ganią cię ludzie, ganią cię,&#13;
że rano nie wstajesz…,&#13;
sama się nie trudzisz,&#13;
czeladki nie budzisz…”.&#13;
s. 252 nr 334 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 20, nr 63, z lokalizacją: „od Kałuszyna”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, t. 1:&#13;
&#13;
#&#13;
œ.&#13;
&amp; œJ Jœ&#13;
&#13;
# j&#13;
œ&#13;
J , t. 3: &amp; œJ œ œ œ , w obu wykonaniach w t. 5&#13;
&#13;
# jj&#13;
&amp; œœ œ œœ œ œœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
tylko górna, w t. 6 tylko dolna wersja, t. 7–8 powtórzone, t. 7:&#13;
1&#13;
2&#13;
&#13;
; w rkp. dwukrotnie „pojmijże mnie, Jasiulku”&#13;
&#13;
zamiast „oj, Jasiuleczku, pojmij mnie”.&#13;
s. 252–254 nr 337 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Jasienica”. W rkp. tekst z inną melodią, zob.&#13;
DWOK T. 41, nr 1091 (tam z pierwszą zwrotką), ponadto w zwr.&#13;
1 wariantowe wiersze 1 i 2: „I wyjechał pan starosta z rana na&#13;
zające”, w zwr. 2 zanotowane tylko słowo: „Jedny”, dalej zwr.&#13;
3–5 jak w druku, po nich: „Przysłał do nij czwartą słuzkę... by&#13;
mu łózko słała, ... serdecznie westchnęła”, następnie zwr. 6, przy&#13;
czym w wierszu 1: „piątą słuzkę” zamiast „cwartą słuzkę” i wiersz&#13;
3 w brzmieniu: „kłaniam, kłaniam, mościa panno”, po niej:&#13;
„Niechaj idzie, niechaj idzie,&#13;
łózecko usłane,&#13;
trzy poduski półjedwabne&#13;
łzami nakrapiane”,&#13;
&#13;
�279&#13;
&#13;
dalej zwr. 8 i 10, po nich:&#13;
„Nie było to tamoj w nocy,&#13;
ani o północy,&#13;
wykręć do mnie, Kasileńku,&#13;
swoje carne ocy”,&#13;
następnie w rkp. zwr. 12, a po niej:&#13;
„Zebym wiedział, zebym wiedział,&#13;
ze bez mnie samego,&#13;
posłałbym ci po doktora&#13;
chłopca rumianego”,&#13;
na zakończenie zwr. 14, 16 i 17, przy czym w zwr. 16: „Kasiu” zamiast „Maryanno”.&#13;
s. 254 nr 338 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 20, bez lokalizacji.&#13;
W rkp. brak ostatniego taktu, takty 1 i 9 zanotowane w metrum ,&#13;
później dopisane innym atramentem metrum , w t. 6 tylko górna&#13;
wersja, t. 7–8 są powtórzeniem t. 5–6 w wersji wyżej opisanej,&#13;
rkp. uszkodzony, urywa się w t. 11; w zapisie tekstu w zwr. 4 w.&#13;
2: „z papierámi” zamiast „pod piórami”, ponadto w rkp. jeszcze&#13;
fragmenty kolejnych zwrotek:&#13;
„A jakze ji nie darować,&#13;
kadyć ona ładna,&#13;
suknia na nij, jak na pani,&#13;
sznurówka jedwabna.&#13;
Faruch złoty, s[…]j roboty,&#13;
cypek okulisty,&#13;
nie odpisuj, moja miła,&#13;
będę pisał listy.&#13;
Tak pisała […],&#13;
ciemna nocka zasła,&#13;
gąska z piórkiem poleciała,&#13;
świecuska zagasła”.&#13;
Ten niepełny tekst Kolberg zastąpił w druku odsyłaczem do wariantu w T. 25, nr 176.&#13;
s. 255–256 nr 341 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 15,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Podłęż, Samogoszcz”, tam zamiast odsyłacza&#13;
&#13;
�280&#13;
&#13;
zapis nutowy i wariant zwrotek 1 i 2 oraz inna zwr. 3, zob. DWOK&#13;
T. 41, nr 1096.&#13;
W tym rkp. jeszcze zwr. 3–5 jak nr 341 w T. 26, przy czym w zwr.&#13;
3 w. 1: „Na Podłęzkim polu” zamiast „Na Słupińskiem polu”, a po&#13;
nich jeszcze fragment kolejnej zwrotki: „Odrachow[ał] ci jej sto&#13;
złotych na stole”.&#13;
s. 257 nr 344 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 17, z lokalizacją: „Ślężany”, bez daty.&#13;
W rkp. melodia zanotowana w metrum , przy zachowaniu tych&#13;
samych wartości rytmicznych, w pierwszym wykonaniu: w t. 2&#13;
przy drugiej ósemce alternatywnie dwie szesnastki f2 e2, w drugim&#13;
&#13;
œ j&#13;
j&#13;
b j j œ œ œ , t. 3: &amp; b œj œj œœj œ œ . W zapiwykonaniu: t. 1: &amp; œœ œ œ œ&#13;
sie tekstu w zwr. 5 w. 5–8 następujące: „Nie potrzebuję twej kontencyi, tylko poduszek panny Maryi”.&#13;
Tekst także w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 30,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Krusze”, podpisany pod melodią opublikowaną pod numerem 345, zob. następny przypis i przypis do numeru 347.&#13;
nr 345 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Krusze”.&#13;
W rkp. w pierwszym wykonaniu: w t. 2 pierwsza ósemka f2, alternatywnie d2, przy ostatniej ósemce alternatywnie szesnastki b1 a1,&#13;
&#13;
b jœ œ&#13;
w t. 3 dodana wersja alternatywna: &amp; œ J J&#13;
&#13;
œœœ&#13;
J ; w drugim&#13;
&#13;
wykonaniu: w t. 3 przy ćwierćnucie alternatywnie ósemki b1 b1.&#13;
W rkp. tekst jak pod numerem 344, zob. poprzedni przypis.&#13;
s. 258 nr 347 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Krusze”; tam zwr. 3–8 zanotowane jako kontynuacja tekstu opublikowanego pod numerem 344, przy czym zwr.&#13;
3 i 4 w odwrotnej kolejności, a przed nimi jeszcze jedna:&#13;
„Kiedy mak zakrznie&#13;
ślicnie w ogrodzie,&#13;
tak i dworacy&#13;
stoją w paradzie”.&#13;
s. 258 nr 348 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 18, z lokalizacją ogólną: „Głuchy”; w rkp. melodia z incipitem: „Są na jeziorze&#13;
konie”.&#13;
s. 258–259 nr 349 – Por. nr 183 w suplemencie.&#13;
&#13;
�281&#13;
&#13;
s. 259 nr 350 – Odsyłacze pod pieśnią dotyczą jej wariantów w następujących pracach: Ł. Gołębiowskiego Lud polski…, s. 165; Wacława&#13;
z Oleska Pieśni polskie i ruskie…, s. 305 i K.W. Wójcickiego Pieśni&#13;
ludu Białochrobatów…, T. 1, s. 97; na końcu Kolberg odsyła do&#13;
wariantu, który zamieścił w T. 25, nr 185.&#13;
nr 351 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 29,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Ostrożeń”. W rkp. t. 1 i 4 takie same:&#13;
&#13;
 2 &#13;
  &#13;
  &#13;
1&#13;
&#13;
 12 &#13;
&#13;
 &#13;
, t. 6: &#13;
&#13;
, w tym takcie w druku&#13;
&#13;
brak znaku powtórki; w zapisie tekstu w w. 2: „zamykała” zamiast&#13;
„zapierała”.&#13;
s. 259–260 nr 352 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 19,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Głuchy”.&#13;
W zapisie melodii w t. 3 w pierwszym wykonaniu na drugą i trzecią miarę ósemki d2 h1, w t. 7 na trzecią miarę ósemka a1, przy&#13;
ćwierćnucie alternatywnie ósemki d2 c2.&#13;
s. 260–261 nr 356 – Rkp. Kolberga: teka 1, sygn. 1116, k. 32, z lokalizacją&#13;
jak w druku; teka 42, sygn. 1349, k. 2, z lokalizacją: „Słopsk p. Wyszkowem”, tam melodia zanotowana o sekundę wielką niżej i rkp.&#13;
terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 19, z lokalizacją: „Słopsk”.&#13;
Rkp. z teki 1 uszkodzony (część karty odcięta), zachowana melodia&#13;
od t. 2 oraz tekst zwr. 1 od słowa: „matuleńkie” i zwr. 2 od: „jako&#13;
matka”.&#13;
W rkp. z teki 42 oraz w rkp. terenowym z teki 2 w t. 2 tylko górna,&#13;
w t. 3 tylko dolna wersja, w obu rkp. jeszcze jedna zwrotka:&#13;
„A jakżem się ustrzec miała&#13;
w nieszczęściu, mamo,&#13;
zawsze mi śpiewali,&#13;
na ręce dawali czerwone złoto”.&#13;
s. 261–262 nr 357 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 19,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Głuchy”.&#13;
W rkp. w t. 1–4 w obu wykonaniach górna wersja, w t. 1 na trzecią&#13;
miarę a1, w t. 3 pierwsza szesnastka h1, w t. 6 tylko dolna, w t. 7&#13;
tylko górna wersja; w rkp. zwrotki 1 i 2 jak w druku, następnie&#13;
tylko fragment zwr. 3 w brzmieniu: „Alboż prawda żeś nie siadała&#13;
i po kącikach buziś dawała”, po niej zwr. 6, dwa pierwsze wiersze&#13;
zwr. 7 i zwr. 8, ponadto we wszystkich zwrotkach: „Jasiu” zamiast&#13;
„Stasiu”.&#13;
&#13;
�282&#13;
&#13;
s. 262 nr 359 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 22, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, brak t. 5–6,&#13;
t. 7–8 opatrzone znakiem powtórki, w t. 9 brak górnej wersji,&#13;
w t. 11 na pierwszą miarę szesnastki c2 b2 i w dalszym przebiegu&#13;
tylko górna wersja; pod melodią tylko fragment tekstu:&#13;
„Posłuchajcie panieneczki, co wam zanucę,&#13;
nie słuchałam ojca, teraz się smucę”.&#13;
s. 263 nr 360 – Rkp. Kolberga: teka 1, sygn. 1116, k. 32, z lokalizacją jak&#13;
w druku i teka 2, sygn. 1124, k. 21, z lokalizacją: „Karczew”.&#13;
Rkp. z teki 1 uszkodzony (karta odcięta), zachowała się melodia od&#13;
ostatniej miary w t. 5 i tekst od słów: „chodzić po ganku”.&#13;
W rkp. z teki 2 w t. 1 i 2 tylko dolna wersja, na trzecią miarę&#13;
ósemka a1, w t. 3 tylko górna wersja, pierwsza szesnastka a1, brak&#13;
tekstu podpisanego pod t. 5–11.&#13;
nr 361 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 20, bez lo-&#13;
&#13;
&#13;
kalizacji. W rkp. w t. 1 i 3 tylko górna wersja, t. 2:  &#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
w t. 10 tylko dolna wersja; w zapisie tekstu w zwr. 5 w. 1: „ja zasuwkę” zamiast „te zasuwkęm”.&#13;
W druku błędnie podane metrum, winno być: .&#13;
s. 264 nr 363 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 23, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
W rkp. melodia rozbudowana, po drugim wykonaniu t. 1–4 jeszcze raz powtórzone pierwsze wykonanie tych taktów, przy czym&#13;
t. 3–4 opatrzone znakiem powtórki, w pierwszym wykonaniu&#13;
w t. 3 na trzecią miarę ósemka e2, w drugim wykonaniu w t. 1 dodana wersja alternatywna: ósemki d1 fis1 a1, w trzecim wykonaniu&#13;
w t. 1 i 2 trzy ósemki: d2 d2 e2; w t. 6 w obu wykonaniach dolna&#13;
wersja, w t. 7 w drugim wykonaniu na pierwszą i drugą miarę&#13;
ósemki d2 c2, w t. 8 brak ostatniej ósemki.&#13;
nr 364 – Odesłanie pod pieśnią dotyczy wariantów w zbiorze&#13;
K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 2, s. 168 oraz&#13;
w Ludzie, zob. DWOK T. 16, nr 423.&#13;
s. 265 nr 365 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 18v., z lokalizacją ogólną: „Głuchy”.&#13;
W rkp. w t. 1 ≥ przy f2, ostatnia szesnastka c2, w t. 4 górna wersja,&#13;
&#13;
�283&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
na trzecią miarę szesnastki gis1 e1, t. 5 i 7:     &#13;
&#13;
 &#13;
  , w t. 8&#13;
&#13;
tylko dolna wersja; w zapisie tekstu brak fragmentu: „zabrała koniki do dwora”, natomiast po zwr. 1 następna:&#13;
„Kasia za nim z talarami,&#13;
oddaj, oddaj, mój kochany,&#13;
nie chcę od cię talarów brać,&#13;
wolę z tobą nockę przespać”.&#13;
nr 367 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 18v.,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Głuchy”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 1 tylko&#13;
&#13;
   &#13;
dolna wersja, t. 6 i 7:    &#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
; w zapisie tek-&#13;
&#13;
stu w. 1 brzmi: „U młynarza jednego”, ponadto po zwr. 1 jeszcze&#13;
kolejne:&#13;
„A pan o tem nie wiedział,&#13;
aż mu służka powiedział.&#13;
Pódź, młynarzu, do pana,&#13;
do starszego dworzana.&#13;
Młynarz […].&#13;
Weź mnie, panie, i klacze,&#13;
ja swej Kasi nie stracę.&#13;
Weź mnie, panie, i woły,&#13;
wszystko było z obory.&#13;
Weź mnie, panie, i świnie,&#13;
moja Kasia nie zginie.&#13;
Weź mnie, panie, i owce,&#13;
moja Kasia nie zechce.&#13;
Pan nie wiedział, co na to rzec&#13;
i kazał się w wór oblec.&#13;
[…]&#13;
&#13;
�284&#13;
&#13;
Nie stawcież mnie przy kosie,&#13;
bo mnie zmielą po rosie.&#13;
Nie stawcież mnie na spodzie,&#13;
bo mnie zmielą po słodzie.&#13;
Nie stawcież mnie przy młynnicy,&#13;
bo mnie zmielą po pszenicy.&#13;
Postawcież mnie w komorze,&#13;
gdzie K…. .&#13;
Żebyś ty był dobry pan,&#13;
nie chodziłbyś nocą sam”.&#13;
s. 265–266 nr 368 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 32,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, w pierwszym&#13;
wykonaniu w t. 1 pierwsza ósemka e1, w drugim wykonaniu w t. 3&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
ostatnia ósemka g1, w t. 4 dolna wersja:   &#13;
1.&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
2.&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
ponadto w rkp. brak znaku powtórki; pod melodią zwr. 1–2, dalej&#13;
zwr. 5, 4, 6 i 7, a po nich:&#13;
„Córuś moja, dziewcę moje,&#13;
cego łoze skrzypi?&#13;
Nic, nic, matuleńku,&#13;
bo z surowy lipy.&#13;
Córuś moja, dziewcę moje,&#13;
piezynecka rusa.&#13;
Nic, nic, matuleńku,&#13;
bo na nogi kusa”,&#13;
następnie zwr. 8–12 jak w druku.&#13;
Zwrotki 9–12 por. przypis do numeru 369.&#13;
s. 266 nr 369 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 14, z lokalizacją ogólną: „Podłęż, Samogoszcz”. W rkp. w t. 1 ostatnia ósemka&#13;
d2; tekst obszerniejszy, po zwr. 1 jeszcze kolejne:&#13;
&#13;
�285&#13;
&#13;
„Córuś moja, dziecię moje,&#13;
co w pokoju szepce,&#13;
tak, tak, matulu,&#13;
kot śmietanę chłepce.&#13;
Córuś moja, dziecię moje,&#13;
co w pokoju skrzypi,&#13;
tak, tak, matulu,&#13;
bo z surowej lipy.&#13;
Córuś moja, dziecię moje,&#13;
czego suknia krótka,&#13;
tak, tak, matulu,&#13;
krawiec sukna ukradł.&#13;
Córuś moja, dziecię moje,&#13;
co fartuch nie staje,&#13;
tak, tak, matulu,&#13;
obcy rok nastaje”,&#13;
dalej tekst jak zwr. 10–12 w numerze 368, a następnie jeszcze dwie&#13;
zwrotki:&#13;
„Córuś moja, dziecię moje,&#13;
a mnie zapłacono,&#13;
tak, tak, matulu&#13;
i mnie obiecano.&#13;
Córuś moja, dziecię moje,&#13;
a mnie talarami,&#13;
tak, tak, matulu,&#13;
a mnie dukatami”.&#13;
s. 266 nr 370 – Por. nr 155 w suplemencie.&#13;
s. 267 nr 372 – Por. nr 157 w suplemencie.&#13;
s. 268 nr 374 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 26, z lokalizacją ogólną: „Sokół”.&#13;
W rkp. w t. 1 zamiast szesnastek ósemka a1, w t. 4 na drugą miarę&#13;
triola ósemkowa, w t. 8 na pierwszą miarę alternatywnie ćwierć-&#13;
&#13;
   &#13;
  , w t. 10 ≥ przy g1, w t. 11 tylko dolna&#13;
nuta e , t. 9:  &#13;
3&#13;
&#13;
2&#13;
&#13;
wersja, w t. 12 górna wersja: cztery ósemki e2 d2 c2 h1; w rkp.&#13;
&#13;
�286&#13;
&#13;
również pominięte przez Kolberga w druku zwr. 2 i 3:&#13;
„Nie byli to ptaszkowie,&#13;
grzeczni kawalerowie&#13;
i radzili se o grzecznę dziewczynę,&#13;
któremu się dostanie.&#13;
Jeden mówi, to moja,&#13;
drugi mówi, jak Bóg da,&#13;
a trzeci mówi, moja najmilejsza,&#13;
smutna nie wesoła”,&#13;
dalej zwr. 4, przy czym w. 3 i 4 brzmi: „Rozżaliło się smutne serce&#13;
moje, nie mogę go utulić”, w zwr. 5 w. 2: „i tak sobie mówiła”&#13;
i w w. 3: „i oglądała” zamiast „oglądający”.&#13;
Ponadto w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 23, nr 126, z lokalizacją: „Gończyce pod Garwolinem” melodia w opracowaniu&#13;
fortepianowym z wariantem tekstu, zob. DWOK T. 67/II, nr 670.&#13;
s. 269 nr 375 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 20, bez lokalizacji.&#13;
W rkp. w t. 3 na pierwszą miarę ósemki: c2 a1, w t. 5–6 i 12–13 tylko dolna wersja, w t. 11 cztery ósemki: c2 c2 d2 f2; w zapisie tekstu&#13;
jeszcze fragment: „Nie byli to ptaskowie, tylo kawalerowie, radzili&#13;
sobie…”.&#13;
nr 376 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 7, sygn. 1156, k. 7, bez lokalizacji, tam melodia z fragmentem tekstu: „Między dwoma”.&#13;
W rkp. liczne zmiany rytmiczne, zapis melodii następujący:&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
                 &#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
.&#13;
								&#13;
s. 269-270 nr 377 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 6, z lokalizacją jak&#13;
w druku i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 13a, z lokalizacją&#13;
ogólną: „Garwolin”.&#13;
W obu rkp.: w t. 4 pierwsza ósemka c2, t. 6: &#13;
&#13;
&#13;
tylko dolna wersja, t. 8:  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
, w t. 7&#13;
&#13;
&#13;
. W rkp. z teki 43 zwr. 2&#13;
&#13;
zanotowana skrótowo bez dwóch pierwszych wierszy i brak zwr. 4.&#13;
&#13;
�287&#13;
&#13;
s. 270 nr 378 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 32, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”, tam w zapisie melodii w t. 1, 3, 7 i 8&#13;
tylko górna wersja, w t. 4 i 6 dolna.&#13;
s. 270–271 nr 379 – Rkp. Marianny Rozalii Hemplówny (zob. DWOK&#13;
T. 80/I, s. LXVII–LXVIII), teka 5, sygn. 1136, k. 76, z uzupełnioną&#13;
przez Kolberga lokalizacją jak w druku.&#13;
&#13;
&#13;
W rkp. w t. 3 trzecia ósemka e2, t. 4: &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
, wersja dru-&#13;
&#13;
kowana tego taktu zanotowana jako alternatywna; w zwr. 4 w. 4:&#13;
„dobrze” zamiast „lepiej”.&#13;
s. 271 nr 380 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 32, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.&#13;
nr 381 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 14,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Podłęż, Samogoszcz”, tam melodia z incipitem: „Siano grabiła”; teka 33, sygn. 1305, k. 51, nr 189, z lokalizacją:&#13;
„Podłęż pod Maciejowicami”, tam melodia z incipitem jak w tece 2&#13;
i teka 16, sygn. 1209, k. 6, nr 223, z lokalizacją ogólną: „Czepielew”&#13;
(właśc. Ciepielewo) – tekst, którego początek brzmi: „Siano grabiła” a słowo: „cedziła” nadpisane jako wariant.&#13;
W rkp. z teki 2 w t. 2 tylko dolna wersja, w pierwszym wykonaniu:&#13;
w t. 4 na drugą miarę górna, na trzecią dolna wersja, w drugim&#13;
wykonaniu: t. 3 taki sam jak t. 1, w t. 4 tylko górna wersja, czwarta&#13;
ósemka e2; poniżej tekst zaczynający się od słów: „Siano grabiła”,&#13;
a dalej jak w druku.&#13;
W rkp. z teki 33 nad nutami notatki Kolberga: „Pieśń” i „Polon[ez]”,&#13;
tam w t. 2 tylko dolna wersja, w t. 4 przy repetycji trzecia ósemka&#13;
c2.&#13;
s. 272–273 nr 383 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 30,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Krusze”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, w t. 3 w obu&#13;
wykonaniach dolna wersja, a tekst jak w druku.&#13;
s. 273–274 nr 385 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93v.,&#13;
nr 26, z lokalizacją ogólną: „Szczepanków”.&#13;
W rkp. melodia bez tekstu zanotowana o sekundę wielką wyżej,&#13;
w t. 3 widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym,&#13;
&#13;
&#13;
zapis następujący:  &#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  .&#13;
&#13;
s. 274–275 nr 386 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 9,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, w t. 1 dodane&#13;
&#13;
�288&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
wersje alternatywne: w pierwszym wykonaniu:    &#13;
&#13;
 &#13;
przy powtórce:    &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
, również w t. 3–4 dopisana ma-&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
         , a w t. 6&#13;
łymi nutami wersja alternatywna:  &#13;
&#13;
na pierwszą miarę alternatywnie f1; zapis tekstu fragmentaryczny:&#13;
wiersze 1 i 2 jak w druku, dalej: „Jasio się zafiukał, Kasia zapłakała, powiedz…, i przywędrowali do zimnego zdroju”, następnie tekst&#13;
jak zwr. 5, a po niej:&#13;
„Wziął ci ją pod bocki,&#13;
zawiązał ji ocki,&#13;
oj, wrzucił ci ją,&#13;
gdzie dołek głęboki.&#13;
Kasieńkę panienkę&#13;
do grobu stawiają”,&#13;
i wiersz: „we trzy dzwony dzwonią” nadpisany jako wariant, a dalej: „Jasienka psa hultaja za miastem ścinają”.&#13;
s. 276 nr 389 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 22, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana w metrum  przy zachowaniu tych&#13;
samych wartości rytmicznych, tylko całe nuty w t. 3 i 6 zostały skrócone do półnut, wersje alternatywne dodane na czwartą&#13;
miarę: w t. 2 ósemki fis2 d2, a w t. 5 ósemki h1 g1; w zapisie tekstu&#13;
we wszystkich zwrotkach: „w Krakowie” zamiast „w Warszawie”&#13;
i „Krakowianki” zamiast „Warszawianki”, ponadto w rkp. pominięte w druku zwr. 2–4:&#13;
„Tam Kasinka po ryneczku chodziła,&#13;
dzieciątecka w fartusecku nosiła.&#13;
I puściła to dzieciątko po wodzie,&#13;
a był ci tam p[an] młynarcyk na spodzie.&#13;
Będzie się …dzieciątkiem…,&#13;
będzie nam się ojciec z matką znajdować”.&#13;
s. 276–277 nr 390 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 17,&#13;
z lokalizacją: „Kamieńczyk”.&#13;
W rkp. w t. 1 i 6 tylko dolna, w t. 2 tylko górna wersja, pierwotnie&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
t. 5–7:      &#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
          , obok zanotowane dwie&#13;
&#13;
�289&#13;
&#13;
wersje alternatywne: dla t. 5–7:&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
       &#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
       &#13;
i dla t. 6–7: &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
; po zwr. 1:&#13;
&#13;
„I wysłużył Kasienkę&#13;
w siódmym dziewenkę.&#13;
Jak ją prędko wysłużył,&#13;
tak ją prędko ożenił&#13;
i wyjechał na drogę.&#13;
Cyli Kasia umiera,&#13;
cyli syna powija.&#13;
Wsytkie panny w wianecku,&#13;
moja Kasia w dołecku.&#13;
Wsytkie panny w rozmarynie,&#13;
moja Kasia w ziemi gnije”;&#13;
natomiast zwr. 7 w rkp. brak.&#13;
s. 278–279 nr 394 – Rkp. Kolberga, teka 8, sygn. 1163, k. 114, z lokalizacją jak&#13;
w druku; rkp. uszkodzony, karta odcięta, widoczne ostatnie cztery&#13;
nuty melodii i słowo: „sukieneczki” oraz ostatnie słowa poszczególnych wierszy zwr. 1–13, zachował się natomiast tekst zwr. 14–18.&#13;
s. 279–280 nr 395 i przyp. 1 na s. 280 – Czystopis Kolberga przygotowany&#13;
do druku, teka 37, sygn. 1328/I, k. 58, z notą lokalizacyjną i naniesionym numerem pieśni i odsyłaczami.&#13;
s. 280 nr 397 – Rkp. Kolberga, teka 37, sygn. 1328/I, k. 115, z lokalizacją jak w druku; rkp. uszkodzony, karta odcięta. W rkp. zachowane t. 5–8 i podpisany pod nimi tekst, poniżej widoczne fragmenty&#13;
wariantu tekstu, między innymi jak nr 398 zwr. 7. Por. DWOK&#13;
T. 82, nr 41 (Chełmskie. Suplement).&#13;
s. 281–282 nr 400 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 20, z lokalizacją&#13;
jak w druku. W rkp. t. 1–3 dwukrotnie powtórzone, w pierwszym&#13;
wykonaniu: w t. 1 na drugą miarę dodana wersja alternatywna:&#13;
ósemki h1 g1, w t. 2 wersja alternatywna tylko na drugą miarę:&#13;
ósemki d2 e2; w drugim wykonaniu: w t. 2 tylko dolna wersja,&#13;
w t. 7 na drugą miarę dodana wersja alternatywna: ćwierćnuta c2;&#13;
&#13;
�290&#13;
&#13;
w zapisie tekstu w zwr. 6 i 7: „rubli seść” i „ruble rachuje” zamiast&#13;
„złotych seść” i „złote rachuje”.&#13;
s. 282 nr 401 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Krusze”.&#13;
W rkp. w t. 1 na pierwszą miarę dwie ósemki g1 g1 lub alternatywnie c2 g1, metrum 2 już w t. 4, tam ósemki zamiast ćwierćnut,&#13;
w t. 7–8 tylko dolna wersja; w zwr. 1: „pułkownicy” zamiast „porucnicy”, a zwr. 19 i 20 po zwr. 22.&#13;
s. 283 nr 402 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 22, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
W rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym,&#13;
w t. 1 d2 zanotowane jako półnuta, na czwartą miarę ćwierćnuta&#13;
c2, w t. 3 tylko jedna półnuta c2, w t. 6 na drugą miarę alternatywnie ósemki d2 h1; w zapisie tekstu: „pułkownicy” zamiast „porucnicy”, ponadto dalszy ciąg tekstu:&#13;
„Pili, pili, nie płacili,&#13;
Kasienieckę przemówili.&#13;
Matka o tém nie wiedziała,&#13;
somsiadka jej powiedziała.&#13;
A widzicie bracia swoi,&#13;
a gdzież macie siostrę swoją.&#13;
Kare konie zakładajcie&#13;
i Kasienki doganiajcie”.&#13;
nr 403 – Rkp. Kolberga, teka 37, sygn. 1328/I, k. 114, z lokalizacją&#13;
jak w druku; rkp. uszkodzony, karta odcięta. W rkp. widoczne takty 6–8 oraz fragmenty tekstu: „hej, hej, dana, dana” i „piją piwko&#13;
rzemieślnicy”.&#13;
s. 283–284 nr 404 wariant 2 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn.&#13;
1124, k. 12, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka” i teka 5, sygn. 1136,&#13;
k. 69, bez lokalizacji, z notką: „wiejska”.&#13;
W obu rkp. w zapisie melodii dodany przedtakt ósemka d2,&#13;
w związku z czym tekst powinien być przesunięty o jedną sylabę,&#13;
w t. 6 na trzecią miarę ósemka a1 , brak ostatniej nuty; w rkp. z teki&#13;
2 w zwr. 6 ostatni wiersz brzmi: „i dziewczyna jak jagoda”.&#13;
s. 285 nr 407 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 22, z lokalizacją: „Liw, Siedlce”.&#13;
W rkp. w t. 1 widoczne trudności Kolberga w zapisie metroryt-&#13;
&#13;
�291&#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
micznym:         , w t. 3 tylko dolna, w t. 7 tylko górna&#13;
wersja, na drugą miarę dodana wersja alternatywna: ósemki e2 a2,&#13;
w t. 8 na pierwszą miarę ósemki c2 h1; w zapisie tekstu w zwr. 1&#13;
w. 1: „Gdzie tak idzies” zamiast „Gdzie idziesz”, ponadto po zwr. 2&#13;
jeszcze dwa wiersze:&#13;
„Przenocuj się u mnie dziecko,&#13;
kazę ci posłać łózecko”.&#13;
s. 285–286 nr 408 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1118, k. 61, bez&#13;
lokalizacji.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, t. 1:&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
      , w t. 2 na drugą miarę ósemki e2 c2, w t. 5 na&#13;
&#13;
,&#13;
drugą miarę alternatywnie ósemki d2 c2, w t. 7 inny rytm:  &#13;
&#13;
w t. 12 na drugą miarę alternatywnie ósemki g1 e1; pod melodią&#13;
tekst jak w druku.&#13;
W rkp. także odesłanie do Pieśni ludu polskiego, (DWOK T. 1)&#13;
nr 32 – dotyczy wariantu rytmicznego w t. 1–6.&#13;
s. 288 nr 411 – Tekst w rkp. terenowym Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k.&#13;
22, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. kolejno zwrotki: 1, 3&#13;
i 2, a dalej tylko zwr. 6 i 7.&#13;
s. 288–289 nr 412 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 12,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
W rkp. w t. 1 i 2 tylko dolna wersja, w t. 1 na pierwszą miarę alternatywnie szesnastki a1 c2, w t. 4 tylko górna wersja, obok&#13;
zanotowana wersja alternatywna dla t. 5: &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
     , w t. 7 i 8 tylko górna wersja.&#13;
&#13;
&#13;
     , t. 6:&#13;
&#13;
Bezpośrednio pod tą pieśnią podpisany tekst: „Bicem konia, bicem”,&#13;
zob. nr 522 w T. 26.&#13;
s. 289 nr 413 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 20, bez&#13;
lokalizacji.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, w t. 1 tylko górna wersja, pierwsza szesnastka a1, w t. 2 tylko dolna wersja, w t. 4 w&#13;
obu wykonaniach obie wersje, w pierwszym wykonaniu w dolnej&#13;
wersji na trzecią miarę ósemka g1; pod melodią tekst jak w druku.&#13;
&#13;
�292&#13;
&#13;
s. 290–291 nr 416 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 8,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka” i notą nad nutami: „żołnierska”&#13;
oraz „pogrzeb, stypa”.&#13;
W rkp. w pierwszym wykonaniu: w t. 1 na drugą miarę ósemki&#13;
g2 g2, w drugim wykonaniu: w t. 1 na pierwszą miarę ćwierćnuta&#13;
d2, h1 zanotowane jako przednutka, w t. 2 na drugą miarę druga&#13;
ósemka e2; w zapisie tekstu najpierw zwr. 7 i 8, a następnie 1–5 jak&#13;
w druku.&#13;
s. 291 nr 417 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 21, z lokalizacją&#13;
jak w druku i rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 28, z lokalizacją&#13;
ogólną: „Sokół”, tam melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej.&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana w metrum  zapis melodii następujący:&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
 &#13;
    &#13;
             &#13;
     &#13;
Je  dzie Ja  sio z wo  jen  ki,&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
i&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
przy&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
pi&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
   &#13;
        &#13;
i&#13;
&#13;
przy  pi  na&#13;
&#13;
so  bie&#13;
&#13;
sza&#13;
&#13;
ko  ło nie  go las&#13;
&#13;
   &#13;
na&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
so&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
cien  ki&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
bie,&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
      &#13;
&#13;
be  le  czkę&#13;
&#13;
do&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
bo  ku.&#13;
&#13;
przy czym w rkp. z teki 2 w t. 1 brak pauzy, w t. 2 na trzecią miarę&#13;
ósemki a1 cis2; w obu rkp. w zwr. 2 między wierszami 3 i 4 jeszcze&#13;
jeden: „i rzewnie zapłakał”, ponadto w obu rkp. tekst obszerniejszy, po zwr. 2 jeszcze kolejne:&#13;
„Da, moja matulu,&#13;
czyli mnie to nie znacie,&#13;
na tym wronym koniu,&#13;
przed tym nowym domem,&#13;
co mnie nie przywitacie.&#13;
Witam cię, mój synu,&#13;
co ci Bóg przyczynił,&#13;
i ten tutejszy pan,&#13;
co cię na wojnę wydał.&#13;
&#13;
�293&#13;
&#13;
Jak ci mnie łapali,&#13;
i jak mnie złapali,&#13;
w kajdany okuli,&#13;
jeszcze za mną wartę dali.&#13;
I ta warta stojała&#13;
od wieczora do rana,&#13;
jak ci Pan Bóg dzień dał,&#13;
to mnie na wojnę wydał”.&#13;
Odsyłacz dotyczy pierwodruku opublikowanego przez Kolberga&#13;
w „Przyjacielu Ludu” R. 14: 1847, nr 38, tam tekst sześciozwrotkowy, zob. przedruk: DWOK T. 67/I, nr 211.&#13;
s. 292 nr 418 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 13, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
W rkp. przy g1 każdorazowo ≥, w t. 4 w dolnej wersji na pierwszą&#13;
miarę ćwierćnuta gis1, w t. 5 na drugą miarę alternatywnie triola&#13;
ósemkowa h1 c2 d2, w t. 8 na drugą miarę dwie ósemki e2 h1 lub&#13;
alternatywnie szesnastki e2 d2 i ósemka h1, w t. 11 tylko górna wersja, w t. 13 na pierwszą miarę ósemki gis1 e1, w t. 14 przy pierwszej&#13;
ósemce alternatywnie e1; w zapisie tekstu brak zwr. 2, w zwr. 3&#13;
ostatnie dwa wiersze następujące:&#13;
„Bo ja jadę w zołnirską paradę,&#13;
racz mi, Boze, szczęście dać”,&#13;
a zwr. 5 i 6 w odwrotnej kolejności, natomiast dalszego ciągu tekstu brak (karta odcięta).&#13;
s. 292–293 nr 419 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 17,&#13;
z lokalizacją: „Klembów”, w druku błędnie podane metrum, winno być .&#13;
W rkp. melodia zanotowana w metrum 2 przy zachowaniu tych&#13;
samych wartości rytmicznych, w t. 5 na pierwszą miarę w dolnej&#13;
wersji ćwierćnuta cis2, na drugą i trzecią miarę wersja alterna-&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
tywna:        , w t. 6 na drugą i trzecią miarę wersje&#13;
alternatywne: ósemki d1 f1 e1 cis1 lub g1 f1 e1 cis1; w rkp. po tekście&#13;
jak pod nutami fragment jeszcze jednej zwrotki:&#13;
„A co będzies robić&#13;
[Kasiu, Kasiuleńku, na wojence daleckiej].&#13;
&#13;
�294&#13;
&#13;
Będę chusty prała...&#13;
[na wojence daleckiej]”.&#13;
dalej tekst oznaczony jako zwr. 1 na s. 293, a po nim jeszcze kolejne zwrotki, zanotowane przez Kolberga bardzo skrótowo:&#13;
„A gdzie [będzies] susyć,&#13;
[Kasiu, Kasiuleńku, na wojence daleckiej],&#13;
u króla na górze, na jedwabnym śnurze,&#13;
[na wojence daleckiej].&#13;
[Gdzie będzies] maglować...&#13;
W piwnicy w złoty maglownicy.&#13;
Co będzies jadła?&#13;
… gołąbki, jarząbki.&#13;
[Co będzies] piła?&#13;
Jest w k… woda, to nasa ochłoda.&#13;
A gdzie się połozys?&#13;
Są na boru syski, to nase poduski.&#13;
Cem się odziejes?&#13;
Jest na stawie trzcina, to nasa pierzyna”.&#13;
s. 293 nr 420 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 7, tam&#13;
melodia i tekst zwr. 1–6 i teka 2, sygn. 1124, k. 12, tam tekst zwr. 7,&#13;
oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Ozorów”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 8 tylko&#13;
dolna wersja; tekst zwr. 7 z k. 12 połączony przez Kolberga odsyłaczem z tekstem z k. 7.&#13;
s. 294 nr 421 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 7, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”.&#13;
W rkp. błędnie podane metrum , w t. 1 tylko górna wersja, ostatnie dwie nuty zanotowane błędnie jako ósemki, w t. 2 i 5 tylko&#13;
dolna wersja; w zapisie tekstu w zwr. 3 w. 1: „Wyjmuje trzy grose&#13;
z pokoju po trose”.&#13;
s. 295 nr 423 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 11, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
W t. 1 cztery ósemki: g1 a1 h1 c2, t. 2 dwukrotnie powtórzony, w t. 7&#13;
tylko górna wersja; pod melodią tylko: „Pojedziemy na łów… siarna”.&#13;
&#13;
�295&#13;
&#13;
nr 425 – Wariant melodii i tekstu por. nr 266 w suplemencie.&#13;
s. 296 nr 426 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 17, z lokalizacją jak w druku.&#13;
W rkp. t. 8: &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
     , melodia niedokończona, brak t. 9–10;&#13;
&#13;
tekst krótszy, w zwr. 1 tylko pierwszy wiersz, dalej zwr. 5, 6, 8 i 9.&#13;
s. 297 nr 427 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
W rkp. t. 1–2 w obu wykonaniach: &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
w t. 5 tylko dolna wersja, druga szesnastka h , w drugim wy-&#13;
&#13;
&#13;
konaniu dodana wersja alternatywna: &#13;
&#13;
1&#13;
&#13;
   &#13;
, w t. 6&#13;
&#13;
w pierwszym wykonaniu górna wersja, ostatnia szesnastka h1,&#13;
przy powtórce dolna wersja.&#13;
nr 428 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 14,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Podłęż, Samogoszcz”; teka 16, sygn. 1209,&#13;
k. 3, nr 16, z lokalizacją: „Podłęż”, tam tekst zwr. 1–4 bez melodii&#13;
(w zwr. 3 i 4: „ręce” zamiast „rącki”).&#13;
W rkp. z teki 2 w pierwszym wykonaniu: t. 1: &#13;
&#13;
   &#13;
   &#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
w t. 2 na pierwszą miarę szesnastki d h , w t. 3 na drugą miarę&#13;
szesnastki c2 h1, w t. 5 dolna wersja, w t. 6 ostatnia ósemka d1;&#13;
w drugim wykonaniu: w t. 5 ostatnia ósemka h1; w tym rkp. brak&#13;
zwr. 5 i 6. W druku brak podanego metrum, winno być .&#13;
Melodia w opracowaniu fortepianowym z tekstem, por. DWOK&#13;
T. 67/II, nr 689. Por. też nr 287 w suplemencie.&#13;
s. 300 nr 435 – Tekst bez melodii zanotowany dwukrotnie w rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 3: jako nr 3, z lokalizacją: „Sokół”&#13;
i jako nr 18, z lokalizacją ogólną: „Podłęż”; oba zapisy z notką:&#13;
„Obertas”.&#13;
W zapisie tekstu nr 3 po wierszu pierwszym jeszcze jeden dodatkowy: „Oj, bo ja owczareczka, to się uroszę”.&#13;
Melodia i tekst por. nr 196 w suplemencie, tekst por. DWOK T. 41,&#13;
nr 1156.&#13;
nr 436 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 23v.,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Łuków”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, t. 1–4 dwukrotnie powtórzone. W pierwszym wykonaniu: w t. 3 na drugą&#13;
2&#13;
&#13;
1&#13;
&#13;
�296&#13;
&#13;
i trzecią miarę ósemka d2 i szesnastki f2 e2, przy powtórce: w t. 1&#13;
druga szesnastka e2, t. 2 jak w pierwszym wykonaniu, t. 4 i 5 brak,&#13;
następnie t. 6 i górna wersja taktu 7, taktu 8 brak.&#13;
nr 437 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 39, z lokalizacją ogólną: „Jasienica (Radzymin)”.&#13;
W rkp. zgodne z drukiem tylko t. 1–3, dalszy przebieg melodii nastę­&#13;
pujący:&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
                  &#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
        &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
       &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
obok z notatką: „lepiej” kolejny zapis melodii obejmujący tylko&#13;
t. 5–8 i 11–12 jak w druku, przy czym w t. 7 tylko górna wersja.&#13;
s. 301 nr 438 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 35, z lokalizacją ogólną: „Wólka Słopska”, tam t. 9–10 trzykrotnie powtórzone i dodany jeszcze ostatni takt: ćwierćnuta z kropką g1.&#13;
nr 440 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 11, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
W rkp. zapis melodii następujący:&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
    &#13;
A&#13;
&#13;
za stru &#13;
&#13;
&#13;
   &#13;
wco  raj&#13;
&#13;
z je&#13;
&#13;
&#13;
   &#13;
[wco  raj&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
z je&#13;
&#13;
gą&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
mo  je&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
by  śki,&#13;
&#13;
   &#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
za&#13;
&#13;
stru  gą,&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
dną&#13;
&#13;
ko  cha  ne  cką,&#13;
&#13;
dziś&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
   &#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
dną&#13;
&#13;
ko  cha  ne  cką,&#13;
&#13;
dziś&#13;
&#13;
z dru  gą,&#13;
&#13;
;&#13;
&#13;
z dru  gą.]&#13;
&#13;
pod pieśnią jeszcze fragment dalszej części tekstu: „A jak zacnę na&#13;
fujarce grać, to się byśki…”.&#13;
&#13;
�297&#13;
&#13;
s. 302 nr 441 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 39r., z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej w metrum ,&#13;
w t. 1 tylko górna wersja, ostatnia szesnastka e2, przy czwartej&#13;
szesnastce alternatywnie d2, w t. 2 również tylko górna wersja,&#13;
brak ostatniej szesnastki, w t. 3 tylko dolna wersja, brak t. 4 i 8,&#13;
t. 5 w obu wykonaniach: &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
     , w t. 6 w pierwszym&#13;
&#13;
wykonaniu górna wersja, w drugim wykonaniu na pierwszą miarę ósemka c2, w dalszym przebiegu melodii górna wersja, w t. 7&#13;
w pierwszym wykonaniu widoczne trudności Kolberga w zapisie&#13;
metrorytmicznym, takt ten zapisany w metrum  w dwóch odrębnych taktach: &#13;
&#13;
  &#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
, w drugim wykonaniu dolna&#13;
&#13;
wersja. Tekst zanotowany skrótowo, brak pierwszego wiersza,&#13;
w w. 3 i 4 tylko ostatnie słowa: „grywać” i „odzywać”.&#13;
nr 442 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 10, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, z drobnymi&#13;
zmianami w jej przebiegu, zapis następujący:&#13;
&#13;
                &#13;
   &#13;
           &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
Po  gna  ła wo  łe  cki do dą  bro  we  cki Ma  ry  sia, Ma  ry  sia,&#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
         &#13;
i ce  ka  ła&#13;
&#13;
w dą  bro  wec  ce,&#13;
&#13;
     &#13;
Woj  ty&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
  &#13;
&#13;
sia, Woj  ty&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
       &#13;
&#13;
  &#13;
[i ce  ka  ła&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
sia,&#13;
&#13;
w dą  bro  wec  ce]&#13;
&#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
Woj  ty&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
;&#13;
&#13;
sia.&#13;
&#13;
początek tekstu: „Pognała wołecki do dąbrowecki” zamiast: „Gnała woły do dąbrowy”, dalej tekst jak w druku, przy czym brak&#13;
fragmentu: „zawołała na słóweńko Wojtysia”, natomiast między&#13;
zwr. 3 i 4 niedokończony fragment: „Trzeba będzie powijacka,&#13;
Wojtysiu, a mas ty pas jedwabny…”.&#13;
s. 302–303 nr 443 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 22,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
W rkp. w t. 2 brak przednutki, na pierwszą miarę dwie szesnastki g1 fis1, w t. 4–8 tylko górna wersja, w t. 5 druga szes-&#13;
&#13;
�298&#13;
&#13;
nastka a1, po t. 8 małymi nutami zanotowana dogrywka:&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
     &#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
; w zapi-&#13;
&#13;
sie tekstu w zwr. 1: „Jasio ciesał” zamiast „Walek strugał”.&#13;
s. 303 nr 444 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 12, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. tekst z zapisem nutowym, zob.&#13;
DWOK T. 41, nr 1161, tam z pierwszą zwrotką. W rkp. w zwr. 3:&#13;
„ani też śniadania” zamiast: „nie dałeś śniadania”.&#13;
s. 304–305 nr 446 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1118, k. 61, bez&#13;
lokalizacji.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 2 i 3&#13;
tylko dolna wersja.&#13;
s. 305 nr 447 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 4, z lokalizacją:&#13;
„Mińsk, Stoczek”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, w metrum ,&#13;
z dodaną po t. 8 dogrywką:&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
Roz  ma  ryn&#13;
&#13;
  &#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
dro  bna rut  ka&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
pan  nom,&#13;
&#13;
  &#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
po  krzy  wa&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
mę  żat  kom,&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
ró  ża&#13;
&#13;
wdo  wu  leń  kom,&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
bab  kom.&#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
;&#13;
&#13;
w zapisie tekstu w zwr. 2 w. 3: „poleczka”, a „polonez” nadpisane&#13;
jako wariant, w zwr. 3 w. 3: „sztajnkelerka” zamiast „dyliżanse”,&#13;
w zwr. 5 w. 3 pod „podpiwek” zanotowany wariant „gorzałkę”.&#13;
Por. nr 344 w suplemencie.&#13;
s. 306 nr 448 – Pod pieśnią odesłanie do wariantu w zbiorze M. Mioduszewskiego Dodatek do ,,Pastorałek i kolęd”…, s. 268–269.&#13;
nr 449 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.&#13;
W rkp. w t. 1 w obu wykonaniach dolna wersja, w t. 2 w pierwszym wykonaniu dwie ósemki e2 d2 i ćwierćnuta h1, w drugim&#13;
wykonaniu: w t. 2 obie wersje i jeszcze alternatywnie dwie ćwierćnuty e2 d2, w t. 3 na drugą miarę ósemki gis1 e1, w t. 4 pierwsza ćwierćnuta gis1; w zwr. 1: „łabędzie” zamiast „gołębie”, dalej&#13;
zwrotki w następującej kolejności: 2, 3, 6, 5 i 4.&#13;
&#13;
�299&#13;
&#13;
s. 307 nr 450 – Tekst w rkp. Kolberga, sygn. 465 (dawna TNW 150),&#13;
k. 16, tam tak jak w druku odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego&#13;
Pieśni ludu Białochrobatów …, T. 1, s. 370.&#13;
s. 308 nr 452 – Odesłanie pod pieśnią dotyczy wariantu w zbiorze&#13;
K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 2, s. 269; odsyłacz do zbioru Czelakowskiego niejasny, w pracy tego autora&#13;
Odgłos pieśni czeskich, przekład A. Szukiewicz, Wrocław 1840&#13;
podobnej pieśni brak.&#13;
&#13;
Tańce (s. 309–337)&#13;
s. 309 nr 454 – Tekst por. nr 1021 w DWOK T. 41.&#13;
s. 309–310 nr 456 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 9,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, tam tylko tekst trzeciej zwrotki&#13;
bez melodii, przy czym w w. 1: „gołąbki” zamiast „gąsecki”. Na&#13;
tej samej karcie tekst zwr. 2 podpisany pod inna melodią, zob.&#13;
DWOK T. 41, nr 1105.&#13;
s. 310 nr 457 – Tekst w rkp. terenowym Kolberga, teka 2, sygn. 1124,&#13;
k. 39, z lokalizacją ogólną: „Jasienica (Radzymin)”.&#13;
nr 458 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 7, z lokalizacją ogólną: „Ozorów”, tam melodia z pierwszą zwrotką.&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
  , w t. 2 tylko&#13;
W rkp. w obu wykonaniach: t. 1:&#13;
&#13;
dolna wersja; w t. 3 w pierwszym wykonaniu ze względu na inny&#13;
tekst: „stajeneczka” zamiast „ale stajenka”, na pierwszą miarę pauza ósemkowa, w t. 4 w pierwszym wykonaniu na trzecią miarę&#13;
ósemka a1, w drugim wykonaniu druga i trzecia nuta fis1.&#13;
nr 459 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 58, nr 473, z lokalizacją ogólną: „Międzyleś”, tam melodia bez tekstu.&#13;
W rkp. w t. 1 i 3 grupa rytmiczna:    zanotowana każdorazowo jako triola szesnastkowa, w t. 1 w drugim wykonaniu&#13;
również górna wersja, w t. 3: w obu wykonaniach górna wersja,&#13;
w pierwszym wykonaniu na pierwszą miarę szesnastki e1 g1, t. 4:&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
 , w drugim wykonaw pierwszym wykonaniu:    &#13;
niu dolna wersja.&#13;
nr 460 – Tekst w rkp. terenowym Kolberga, teka 2, sygn. 1124,&#13;
k. 39, z lokalizacją ogólną: „Jasienica (Radzymin)”.&#13;
&#13;
�300&#13;
&#13;
s. 311 nr 461 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Krusze”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 7 tylko&#13;
dolna wersja, po t. 8 inna, bardziej rozbudowana dogrywka:&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
    &#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
       &#13;
&#13;
          &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
       &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
     &#13;
   &#13;
 &#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
w powyższym przykładzie w t. 5–7 dodana wersja alternatywna:&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
    &#13;
&#13;
      &#13;
&#13;
, a w t. 11 przy ćwierćnucie al-&#13;
&#13;
ternatywnie dwie ósemki e2 e2.&#13;
nr 462 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 9, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
W rkp. zapis melodii następujący:&#13;
&#13;
    &#13;
    &#13;
&#13;
  &#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
          &#13;
&#13;
[Oj], ku  ka  we  cka ku  ka,&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
    &#13;
oj,&#13;
&#13;
  &#13;
  &#13;
&#13;
Ja  sio li  sty&#13;
&#13;
&#13;
    &#13;
&#13;
na  do  bna dzie  wcy  na&#13;
&#13;
dzie  ciąt  ko&#13;
&#13;
pi  sze,&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
ko&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
   ;&#13;
&#13;
ły  sze.&#13;
&#13;
ponadto w zwr. 2 w. 2 i w zwr. 3 w. 2 i 4 na początku: „da”.&#13;
nr 463 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”, tam zwr. 2 i 3 bez melodii.&#13;
s. 311–312 nr 464 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 9,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
W rkp. melodia i skreślony inny tekst:&#13;
&#13;
�301&#13;
&#13;
„Oj, w polu ogródeczek,&#13;
oj, w polu malowany&#13;
i któż go tam malował,&#13;
da, Jasieńko kochany”.&#13;
W rkp. w zapisie melodii przy powtórce t. 2–3:&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
          .&#13;
&#13;
Na tej samej karcie wariant zwr. 1 zanotowany oddzielnie, bez&#13;
melodii, tam wiersz 1 brzmi: „Oj, moja dziewcyno”, natomiast&#13;
zwr. 2–4 także na tej samej karcie stanowią dalszy ciąg pieśni: „Oj,&#13;
moja dziewcyno, nie kochaj dworaka”, zob. DWOK T. 41, nr 1146.&#13;
W rkp. w zwr. 3 w. 3: „dziewcyno” zamiast „wdowulu”.&#13;
s. 312 nr 465 – Rkp. Kolberga, teka 29, sygn. 1294, k. 3, z lokalizacją ogól-&#13;
&#13;
     &#13;
&#13;
ną: „Międzyleś”, tam t. 3:      .&#13;
nr 467 – Por. nr 316 w suplemencie.&#13;
s. 313 nr 468 – Rkp. Kolberga, teka 29, sygn. 1294, k. 3, z lokalizacją jak&#13;
w druku; w rkp. także odesłanie do melodii nr 673 w T. 25.&#13;
nr 469 – Tekst w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 30, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.&#13;
nr 470 – Rkp. Kolberga: teka 29, sygn. 1294, k. 3, z lokalizacją ogólną: „Międzyleś”, rkp. ten uszkodzony, melodia urywa się w szóstym&#13;
takcie; teka 2, sygn. 1124, k. 33, z lokalizacją: „od Nowegodworu,&#13;
Chotomów”; rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 17, z lokalizacją&#13;
ogólną: „Klembów”; w obu rkp. tekst podpisany pod inną melodią,&#13;
zob. DWOK T. 41, nr 1151.&#13;
W rkp. z teki 29, podobnie jak w druku, odesłanie do tekstu nr 692&#13;
w cz. II Krakowskiego (DWOK T. 6).&#13;
s. 314 nr 471 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 39, z lokalizacją ogólną: „Jasienica (Radzymin)”, tam melodia bez tekstu; teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”, tam tylko&#13;
tekst pierwszej zwrotki.&#13;
W rkp. z teki 2 melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, w t. 1&#13;
w obu wykonaniach dolna wersja, w pierwszym wykonaniu przy&#13;
pierwszej szesnastce alternatywnie a1, w t. 2 i 4 w pierwszym wykonaniu górna, przy powtórce dolna wersja.&#13;
nr 473 – Por. nr 401 w suplemencie.&#13;
nr 474 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
&#13;
�302&#13;
&#13;
2, sygn. 1124, k. 39v., nr 77, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”&#13;
i czystopis, teka 2, sygn. 1124, k. 32v., z lokalizacją: „od Latowicza”&#13;
i „od Stoczka”; w obu rkp. różnice w zapisie t. 6–11, w rkp. z k. 32 następujący zapis tych taktów i dodane jeszcze kolejne sześć taktów:&#13;
&#13;
   &#13;
   &#13;
 &#13;
3&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
            &#13;
&#13;
  &#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
                    ,&#13;
&#13;
w stosunku do powyższego przykładu w rkp. z k. 39 w t. 4–6 tylko&#13;
dolna wersja, brak t. 7–12.&#13;
s. 315 nr 475 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 39, tam&#13;
melodia i teka 2, sygn. 1124, k. 23, tam tekst, oba rkp. z lokalizacją&#13;
ogólną: „Oleksianka”.&#13;
W rkp. z k. 39 tylko t. 1–4, widoczne trudności Kolberga w zapisie&#13;
melodii, pierwotnie inna kolejność taktów, następnie poprawiona&#13;
i oznaczona cyframi, w t. 1–2 brak znaku powtórki, w t. 1 pierwsza&#13;
nuta d2, w t. 2 tylko górna wersja, na pierwszą miarę triola szesnastkowa a1 h1 c2, w t. 3 w obu wykonaniach dolna wersja, w t. 4&#13;
w pierwszym wykonaniu górna wersja, przy powtórce dolna, na&#13;
trzecią miarę alternatywnie ósemka d1.&#13;
nr 476 – Zapis w druku jest połączeniem dwóch odrębnych melodii:&#13;
Takty 1–4 bez tekstu w rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 32v.,&#13;
rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 39v., nr 81, oba zapisy bez&#13;
lokalizacji.&#13;
W zapisie melodii w rkp. z k. 32v. brak znaku przykluczowego,&#13;
w rkp. z k. 39v. ≥ fis jako znak przykluczowy zamiast ¯ (przy zachowaniu tej samej wysokości nut). W obu rkp. w pierwszym wykonaniu w t. 3 na pierwszą miarę szesnastka c2 i trzydziestodwójki h1&#13;
a1, przy powtórce w t. 2 na trzecią miarę ósemka d1; w rkp. terenowym z k. 39 dodane wersje alternatywne: w t. 3 na trzecią miarę:&#13;
w pierwszym wykonaniu szesnastki h1 a1, w drugim wykonaniu&#13;
szesnastki g1 fis1, w tymże rkp. widoczny zapis wahań intonacyjnych wykonawcy: w t. 4 w obu wykonaniach nad fis1 alternatywnie Ω, w t. 1 w drugim wykonaniu nad g1 równocześnie ≥ i Ω.&#13;
Tekst z inną melodią, zob. nr 1062 w DWOK T. 41.&#13;
Takty 5–8 w rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 32v.; rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 39v., nr 72, oba zapisy bez lokalizacji.&#13;
&#13;
�303&#13;
&#13;
W obu rkp. melodia zapisana o kwintę czystą wyżej, w pierwszym&#13;
wykonaniu t. 6 taki sam jak t. 5, w drugim wykonaniu w t. 5 brak wersji alternatywnej oznaczonej w druku małymi nutami, t. 8 w pierwszym wykonaniu taki sam jak t. 7; w rkp. z k. 39v. w t. 7 w drugim&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
wykonaniu dodana wersja alternatywna:        ;&#13;
podobnie jak w przypadku taktów 1–4 w obu rkp. brak znaków&#13;
przykluczowych.&#13;
nr 477 – Tekst zwr. 2 z inną melodią por. nr 256 w suplemencie.&#13;
Tekst zwr. 1 i 3 z innymi melodiami, zob. DWOK T. 41, nr 1132&#13;
i 1133.&#13;
s. 316 nr 478 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305,&#13;
k. 2, nr 1581, z lokalizacją jak w druku, zanotowana o sekundę&#13;
wielką wyżej, przy powtórce w t. 7 na pierwszą miarę szesnastka&#13;
z kropką i trzydziestodwójka h1.&#13;
nr 480 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 39r.,&#13;
nr 41 i rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 23r., oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”; teka 5, sygn. 1137/I, k. 1, z lokalizacją:&#13;
„od Broku”, tam melodia bez tekstu.&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
W rkp. z k. 39r. w pierwszym wykonaniu: t. 1:  &#13;
,&#13;
2 2&#13;
w t. 3 na trzecią miarę szesnastki f e , w t. 4 na trzecią miarę g1,&#13;
3&#13;
&#13;
      &#13;
&#13;
 ; w zaprzy powtórce: w t. 1 górna wersja, t. 2: &#13;
3&#13;
&#13;
pisie tekstu zwr. 1: „wózek malowany” zamiast „śliczny pojazd”,&#13;
w zwr. 2 czytelny tylko w. 3, który brzmi: „i lokaja i kucharza”.&#13;
W rkp. z k. 23 odwrotna kolejność zwrotek, tam zapis następujący:&#13;
&#13;
         &#13;
&#13;
   &#13;
    &#13;
Ze  byś mia  ła&#13;
&#13;
chłop  ca Ja  sia,&#13;
&#13;
  &#13;
  &#13;
&#13;
da, przy  jął  bym ci mam  kę&#13;
&#13;
             &#13;
  &#13;
&#13;
 &#13;
  &#13;
i&#13;
&#13;
ku  cha  rza,&#13;
&#13;
i lo  ka  ja,&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
da&#13;
&#13;
i&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
pia  stun  kę Han  kę.&#13;
&#13;
powyżej zanotowany zapis alternatywny t. 5–8 z powyższego przy-&#13;
&#13;
   &#13;
kładu:     &#13;
&#13;
     &#13;
 &#13;
&#13;
  &#13;
  &#13;
&#13;
  &#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
 .&#13;
&#13;
W rkp. z teki 5 w obu wykonaniach w t. 1 i 2 tylko dolna wersja,&#13;
w t. 1 na trzecią miarę ósemka c2, w t. 3 na trzecią miarę f2.&#13;
&#13;
�304&#13;
&#13;
nr 481 – Rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1136, k. 68v., z lokalizacją: „od&#13;
Siedlec” i teka 33, sygn. 1305, k. 58, nr 474, z lokalizacją: „Klembów”, tam melodia zanotowana o sekundę wielką niżej. W obu&#13;
rkp. najpierw górna, w drugim wykonaniu dolna wersja.&#13;
s. 317 nr 482 – Rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1136, k. 68, z lokalizacją jak&#13;
w druku. Melodia w opracowaniu fortepianowym z tekstem zob.&#13;
DWOK T. 67/II, nr 732.&#13;
nr 483 – Rkp. Kolberga: teka 5, sygn. 1136, k. 68, z lokalizacją jak&#13;
w druku; teka 33, sygn. 1305, k. 47, nr 18 – melodia i teka 16, sygn.&#13;
1209, k. 3, nr 48 – tekst, oba rkp. z lokalizacją: „Kuligów pod Serockiem”, we wszystkich rkp. podobnie jak w druku odesłanie do wariantów w cz. IV Poznańskiego (DWOK T. 12), nr 233–237, ponadto&#13;
przy zapisie tekstu z teki 16 odesłanie do wariantu w T. 25, nr 110b.&#13;
Jeszcze jeden zapis tekstu (bez melodii) w rkp. Kolberga, teka 16,&#13;
sygn. 1209, k. 1, nr 16, bez lokalizacji; jest to odpis z wymienionego&#13;
w odsyłaczu zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 2, s. 278.&#13;
nr 484 – Rkp. Kolberga: teka 5, sygn. 1136, k. 68, z lokalizacją jak&#13;
w druku; teka 33, sygn. 1305, k. 51, nr 181, z lokalizacją: „Kuligów&#13;
pod Serockiem” – melodia z incipitem: „A z Góry ja parobeczek”&#13;
i teka 16, sygn. 1209, k. 6, nr 216, z lokalizacją ogólną: „Czepielew”&#13;
(właśc. Ciepielewo) – tekst.&#13;
W rkp. z teki 5 pierwotnie zapis jak w druku, następnie zmieniona&#13;
kolejność taktów, dopisane powyżej numery wskazują, że t. 5–6&#13;
winny stanowić przygrywkę do pieśni.&#13;
W rkp. z teki 33 melodia zanotowana o kwintę czystą wyżej,&#13;
w t. 1 i 3 tylko dolna wersja, brak t. 5–6, natomiast melodia rozbudowana, dodane jeszcze 12 taktów: dwukrotna powtórka t. 3–4&#13;
– najpierw dolna, następnie górna wersja, po nich dwukrotna powtórka t. 1–2 – najpierw dolna, następnie górna wersja i dwukrotna powtórka t. 3–4 – tylko dolna wersja.&#13;
nr 485 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 33, z lokalizacją: „od&#13;
Nowegodworu (Chotomów)”.&#13;
W rkp. melodia z innym tekstem, zob. DWOK T. 41, nr 1151, a u dołu&#13;
karty melodia bez tekstu, tam w drugim wykonaniu t. 2–3:&#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
   &#13;
 , brak t. 5–6.&#13;
&#13;
&#13;
       &#13;
					&#13;
&#13;
s. 318 nr 486 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 9, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, tam tekst bez melodii, zanotowany bez&#13;
interiekcji.&#13;
&#13;
�305&#13;
&#13;
nr 487 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 33, z lokalizacją: „od&#13;
Radzymina (Dybów)”.&#13;
W rkp. w pierwszym wykonaniu górna wersja, przy powtórce&#13;
dolna, w pierwszym wykonaniu: w t. 1 na trzecią miarę f2, w t. 2&#13;
druga szesnastka f2, w t. 3 na trzecią miarę g1, przy powtórce: w t. 4&#13;
ostatnia nuta g1; pod melodią zwr. 1 jak w druku, a po niej dwie&#13;
kolejne, zob. DWOK T. 41, nr 1039, zwr. 2 i 3.&#13;
nr 488 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 33 i rkp. terenowy,&#13;
teka 2, sygn. 1124, k. 17, oba rkp. z lokalizacją jak w druku.&#13;
W obu rkp. w pierwszym wykonaniu górna, przy powtórce dolna&#13;
wersja, w górnej wersji: w t. 1 pierwsza nuta alternatywnie e1,&#13;
w t. 2 na drugą miarę ósemka h1, w t. 3 w obu rękopisach dodane&#13;
liczne wersje alternatywne: w pierwszym wykonaniu:&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
w rkp. z k. 33:    &#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
w rkp. z k. 17:    &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
   &#13;
,     &#13;
,&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
w drugim wykonaniu: w rkp. z k. 33:          ,&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
w rkp. z k. 17:         ,       .&#13;
  &#13;
&#13;
W zapisie tekstu z k. 33 w zwr. 3 inny wiersz 4: na k. 33 „jako głupie&#13;
ciele”, a na k. 17 „jak ubrane ciele” zamiast „do świętej niedziele”.&#13;
Tekst jak w druku, ale bez melodii w rkp. Kolberga, teka 13, sygn.&#13;
1193, k. 3; jest to odpis ze zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu&#13;
Białochrobatów…, T. 2, s. 246, u Wójcickiego z notką: „spod Warszawy”.&#13;
s. 318–319 nr 489 – Tekst zwr. 1–2 bez melodii w rkp. Kolberga, teka 16,&#13;
sygn. 1209, k. 3, nr 1, z lokalizacją: „Ostrożeń” i notatką: „Obertas”.&#13;
Por. DWOK T. 41, nr 1008 i nr 1094.&#13;
s. 319 nr 491 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 2,&#13;
sygn. 1124, k. 39, z lokalizacją ogólną: „Jasienica (Radzymin)” i dopiskiem: „Wulka Kozłowska” (właśc: Wólka Kozłowska).&#13;
W rkp. w t. 3 w drugim wykonaniu pierwsza szesnastka a2, w t. 5&#13;
brak znaku przykluczowego, w obu wykonaniach na drugą i trzecią miarę ósemki f2 f2, t. 6 w obu wykonaniach: &#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
w t. 7 w pierwszym wykonaniu na trzecią miarę alternatywnie&#13;
ósemka c2.&#13;
nr 492 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 39, z lo-&#13;
&#13;
�306&#13;
&#13;
kalizacją ogólną: „Jasienica (Radzymin)” – melodia i teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Jasienica” – tekst.&#13;
W zapisie melodii w pierwszym wykonaniu górna wersja: w t. 4&#13;
na pierwszą miarę alternatywnie ósemka h1, w drugim wykona-&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
niu: t. 1:  &#13;
&#13;
 &#13;
     &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
, w t. 2 dodana wersja alternatywna:&#13;
&#13;
, w t. 3–4 przy h1 brak ¯, na zakończenie jeszcze:&#13;
&#13;
&#13;
 3&#13;
&#13;
&#13;
     &#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
 &#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
s. 320 nr 493 – Zapis nutowy jest połączeniem dwóch odrębnych melodii.&#13;
Takty 1–4 z tekstem w rkp. terenowym Kolberga, teka 2, sygn.&#13;
1124, k. 39r., nr 16, z lokalizacją ogólną: „Jasienica (Radzymin)”, tam&#13;
w pierwszym wykonaniu w t. 2 na pierwszą miarę szesnastki e2 c2,&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
na trzecią ósemka f2, w drugim wykonaniu t. 1:    &#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
Takty 5–8 w tym samym rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124,&#13;
k. 39r., mel. nr 3, tam w pierwszym wykonaniu w t. 5 na trzecią miarę alternatywnie triola szesnastkowa f2 g2 f2, t. 6 i 7:&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
         &#13;
 &#13;
.&#13;
3&#13;
&#13;
nr 494 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 39, z lokalizacją ogólną: „Jasienica (Radzymin)” – melodia z incipitem: „Pijała&#13;
ja” i teka 43, sygn. 1352, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Jasienica” –&#13;
tekst.&#13;
W zapisie melodii w obu wykonaniach: w t. 1 na trzecią miarę&#13;
ósemka c2, w t. 2 pierwsza nuta h1, w pierwszym wykonaniu:&#13;
w t. 3 na drugą miarę dis2, w t. 4 na trzecią miarę ósemka a1 lub&#13;
alternatywnie szesnastki a1 gis1; w rkp. z teki 43 na początku: „Pijała ja” i „ni mam męza” zamiast „ni mam zony”.&#13;
nr 495 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 39, z lokalizacją ogólną: „Jasienica (Radzymin)”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w pierwszym wykonaniu: w t. 2 na trzecią miarę alternatywnie ósemka&#13;
f2, w t. 4 na trzecią miarę kilka wersji alternatywnych: szesnastki&#13;
a1 c2, ósemka a1 lub ósemka f1; w obu wykonaniach w t. 3 obie&#13;
wersje.&#13;
s. 320–321 nr 496 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 3, nr 1622,&#13;
&#13;
�307&#13;
&#13;
z lokalizacją ogólną: „Międzyleś”, tam melodia bez tekstu; w rkp.&#13;
terenowym, teka 2, sygn. 1124, k. 23, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka” – tekst zwr. 2 zanotowany z inną melodią, zob. DWOK&#13;
T. 41, nr 1168.&#13;
s. 321 nr 497 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 3, nr 1626, z lokalizacją ogólną: „Międzyleś” – melodia; rkp. terenowy Kolberga, teka&#13;
43, sygn. 1252, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Jasienica” – tekst.&#13;
W rkp. z teki 33 melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej,&#13;
w pierwszym wykonaniu: w t. 1 na trzecią miarę alternatywnie&#13;
2&#13;
      &#13;
&#13;
triola szesnastkowa e2 fis2 e2, t. 2: &#13;
    , w t. 3 w obu&#13;
1&#13;
&#13;
wykonaniach dolna wersja, t. 4 jak t. 2 w powyższym zapisie.&#13;
W rkp. z teki 43 brak słowa: „dusiów”, ponadto „zebrałbym” zamiast „a mój cały”.&#13;
nr 498 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 3, nr 1625, z lokalizacją ogólną: „Międzyleś”, tam melodia bez tekstu zanotowana&#13;
o kwintę czystą wyżej. W t. 1 w obu wykonaniach ostatnia ósemka&#13;
&#13;
     &#13;
&#13;
  , t. 3 w obu wykofis2, t. 2 w drugim wykonaniu:  &#13;
naniach dolna wersja.&#13;
nr 499 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Krusze”, tam tekst bez melodii.&#13;
s. 322 nr 500 – Por. nr 1336 w DWOK T. 41.&#13;
nr 501 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 2, sygn. 1124, 9r.; teka 2,&#13;
sygn. 1124, k. 9v., z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
Na k. 9v. melodia bez tekstu, tam w pierwszym wykonaniu: w t. 1&#13;
tylko dolna wersja, w t. 2 ≥ przy f2 , t. 4: &#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
 &#13;
gim wykonaniu: w t. 1 obie wersje, t. 4:  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
; w dru-&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
; w rkp.&#13;
&#13;
brak wersji alternatywnych zapisanych w druku jako „vel”.&#13;
Na k. 9r. tekst jak w druku podpisany pod inną melodią, zob.&#13;
DWOK T. 41, nr 1035, tam tylko z pierwszą zwrotką.&#13;
Melodia por. nr 1275 w DWOK T. 41 i nr 367 w T. 25.&#13;
nr 502 – Tekst zwr. 2 w rkp. terenowym Kolberga, teka 2, sygn.&#13;
1124, k. 23, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. Melodia z pierwszą&#13;
zwrotką, por. nr 116 w suplemencie.&#13;
&#13;
�308&#13;
&#13;
s. 322–323 nr 503 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 9,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, tam tekst zwr. 1–3. Melodia&#13;
z innym tekstem por. 109 w suplemencie.&#13;
s. 323 nr 504 – Tekst w rkp. terenowym Kolberga, teka 2, sygn. 1124,&#13;
k. 9, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, w zwr. 1 ostatni wiersz:&#13;
„juz mnie boli bocek”, ponadto interiekcje na początku wszystkich&#13;
wierszy.&#13;
nr 505 – Tekst zwr. 2 w rkp. terenowym Kolberga, teka 2, sygn.&#13;
1124, k. 23, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
Melodia z pierwszą zwrotką, por. nr 264 w suplemencie.&#13;
nr 506 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 9, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W zapisie melodii w pierwszym&#13;
wykonaniu w t. 2 na drugą miarę szesnastki d2 h1, w drugim wykonaniu: w t. 3 na trzecią miarę g1, w t. 4 pierwsza szesnastka d1.&#13;
s. 324 nr 508 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 30r., z lokalizacją ogólną: „Gończyce”, melodia bez tekstu i teka 2, sygn. 1124,&#13;
k. 9, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, tam zwr. 1–5 podpisane pod&#13;
inną melodią, zob. DWOK T. 41, nr 1024; teka 33, sygn. 1305, k. 4,&#13;
nr 1672, z lokalizacją ogólną: „Gończyce”, tam melodia bez tekstu.&#13;
W rkp. z teki 2 (k. 30r.) i z teki 33 melodia zanotowana o tercję&#13;
wielką wyżej, w t. 3 w obu wykonaniach dolna wersja; w rkp.&#13;
z teki 2 zapis szkicowy, częściowo brak znaków chromatycznych,&#13;
przy powtórce w t. 1 na trzecią miarę alternatywnie ósemka g1, w&#13;
t. 3 w obu wykonaniach dolna wersja, w t. 4 przy powtórce ostatnia nuta e1.&#13;
nr 509 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Gończyce”, tam melodia i teka 2, sygn. 1124, k. 25,&#13;
bez lokalizacji, tam tekst; rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 4,&#13;
nr 1674 – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 8, nr 436 – tekst, oba&#13;
rkp. z lokalizacją ogólną: „Gończyce”.&#13;
W obu zapisach melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej;&#13;
w rkp. z teki 2, k. 30 w t. 2 na drugą i trzecią miarę alternatywnie&#13;
ósemka z kropką b1 i szesnastka c2.&#13;
s. 324–325 nr 510 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 12,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, tam tekst z inną melodią, zob.&#13;
DWOK T. 41, nr 1110. W rkp. w zwr. 1 brak „da” przed: „było&#13;
mnie”, w zwr. 2 w. 3 i 4 brzmią: „tylko ja sierota Bogu najwyższemu”, a w zwr. 4 w. 3 i 4: „da, by się sierota na świat nie rodziła”.&#13;
s. 325 nr 511 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 14v.,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Podłęż, Samogoszcz” – melodia i teka 2, sygn.&#13;
1124, k. 14r. – tekst; teka 33, sygn. 1305, k. 4, nr 1680, z lokalizacją:&#13;
&#13;
�309&#13;
&#13;
„Samogoszcz” – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 3, nr 15, z lokalizacją ogólną: „Podłęż” – tekst; jeszcze jeden zapis tekstu w rkp.&#13;
z teki 16, sygn. 1209, k. 6, nr 227, z lokalizacją ogólną: „Czepielew”&#13;
(właść. Ciepielewo).&#13;
W zapisie melodii z teki 2 i 33 górna wersja, tylko w t. 4 dolna,&#13;
w t. 6 na pierwszą miarę g1; w rkp. z teki 2 w t. 2 brak ≥ przy c2.&#13;
We wszystkich rkp. kolejność zwrotek następująca: 3, 1, a na końcu zwr. 2.&#13;
W rkp. z teki 2 przed zwr. 1–3 jeszcze jedna, zob. DWOK T. 41, nr&#13;
1148.&#13;
nr 512 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 16, bez lokalizacji,&#13;
tam tekst bez melodii; w zwr. 2 w. 1 taki jak 2: „wsyscy bijecie,&#13;
bijecie”.&#13;
Por. nr 209 w suplemencie.&#13;
s. 326 nr 513 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 32r., z zapisami z „od&#13;
Latowicza” i „od Stoczka”, tam z notą: „Mazur” i rkp. terenowy, teka&#13;
2, sygn. 1124, k. 39v., nr 66, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, w tym&#13;
rkp. po t. 8 jeszcze jeden takt: taki sam jak górna wersja w t. 4.&#13;
s. 326 nr 514b – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 23, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. tekst zwr. 1 i 2 z zapisem&#13;
nutowym, zob. DWOK T. 41, nr 1040.&#13;
s. 326–327 nr 515 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 23,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
W rkp. następujący zapis melodii:&#13;
&#13;
   &#13;
    &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
Oj, śpie  waj  cie&#13;
&#13;
  &#13;
   &#13;
&#13;
bo jak się&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
po&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
  &#13;
&#13;
dzie  wcy  ny&#13;
&#13;
  &#13;
  &#13;
&#13;
pó  ki wam&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
     &#13;
&#13;
&#13;
ze  ni  cie,&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
  &#13;
&#13;
słu  zą&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
da, za  śpie  wa&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
la  ta,&#13;
&#13;
  &#13;
   ,&#13;
&#13;
cie ka  ta.&#13;
&#13;
tam z tekstem jak zwr. 5 pieśni nr 518, poniżej jeszcze:&#13;
„Ej, niescęśliwa branka,&#13;
wzięli mi kochanka,&#13;
cóz ja sobie poradzę,&#13;
niescęśliwa Oleksianka”,&#13;
a dalej zwr. 1–6 jak w druku.&#13;
s. 327 nr 516 – Tekst zwr. 1–4 bez melodii w rkp. terenowym Kolberga,&#13;
teka 2, sygn. 1124, k. 23, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
&#13;
�310&#13;
&#13;
nr 517 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 9, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”; w rkp. tekst z zapisem nutowym, bez&#13;
zwr. 4, ale zamiast niej dwie inne, zob. DWOK T. 41, nr 1152.&#13;
s. 328 nr 518 – Błąd druku, winno być: 518 (nie 158). Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 23, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”;&#13;
tam tylko tekst zwr. 1–4 bez melodii, natomiast zwr. 5 także na&#13;
k. 23 stanowi początek tekstu opublikowanego pod numerem 515,&#13;
por. komentarz do tego numeru.&#13;
nr 519 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 55, nr 335, z lokalizacją: „od Siedlec” – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 8, nr 409,&#13;
z lokalizacją jak w tece 33 – tekst. W zapisie melodii w t. 3 w drugim&#13;
wykonaniu na drugą miarę d2, w t. 6 w obu wykonaniach dolna&#13;
wersja.&#13;
s. 328–329 nr 520 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 55, nr 336,&#13;
z lokalizacją: „od Siedlec” – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 8,&#13;
nr 410, z lokalizacją ogólną: „Siedlce” – tekst zwr. 1 oraz tamże,&#13;
k. 8, nr 437, z lokalizacją ogólną: „Gończyce” – tekst zwr. 2; rkp.&#13;
terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 25, bez lokalizacji, tam tylko tekst&#13;
zwr. 2.&#13;
W zapisie melodii w pierwszym wykonaniu: w t. 1 na pierwszą&#13;
miarę alternatywnie ósemka g2, w t. 2 trzy ósemki g2 a1 g1, w t. 3&#13;
dolna wersja, w t. 4 trzy ósemki c2 a1 g1, w drugim wykonaniu:&#13;
w t. 3 górna wersja, t. 4 jak w pierwszym wykonaniu.&#13;
W zapisie tekstu z teki 16 w zwr. 1: „dwa grosze” zamiast „trzy&#13;
grose”, w zwr. 2: „nie dostanie do kiszeczek”.&#13;
W rkp. z teki 2 w w. 1: „kieliszeczek” zamiast „kielisek”, a w w. 2:&#13;
„kiszeczek” zamiast „kisek”.&#13;
s. 329 nr 521b – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 23, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. tekst jak w druku zanotowany&#13;
jako dalszy ciąg pieśni: „Oj, stary ja”, zob. nr 131 w suplemencie.&#13;
nr 522 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 12, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, tam tylko tekst podpisany bezpośrednio pod pieśnią: „Wy matulu, jak się macie”, zob. nr 412 w T. 26.&#13;
s. 329–330 nr 523 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 12,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”; w zapisie tekstu: „dziwcyno” zamiast „Kasiu”. W rkp. tekst podpisany bezpośrednio pod pieśnią:&#13;
„Ej, zarosła drózka”, zob. nr 1083 w DWOK T. 41.&#13;
s. 330 nr 524 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 23, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w pierwszym&#13;
wykonaniu: w t. 2 na pierwszą miarę alternatywnie szesnastki f2&#13;
&#13;
�311&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
g2, t. 3:       , w drugim wykonaniu: w t. 2 na pierwszą&#13;
    &#13;
miarę szesnastki b1 d2 lub alternatywnie:      , w t. 3&#13;
&#13;
na pierwszą miarę alternatywnie szesnastki a1 c2. W zapisie tekstu&#13;
najpierw zwr. 2–4, a po nich zwr. 1, ponadto w zwr. 2: „Muzykancie” zamiast „Skrzypicielu” i „Cymbalisto” oraz „skrzypki” zamiast&#13;
„cymbał”.&#13;
nr 526 – Rkp. terenowy Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 23v., z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, tam melodia bez tekstu.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, w pierwszym&#13;
wykonaniu górna wersja, w drugim wykonaniu dolna wersja, w t.&#13;
2 na trzecią miarę dodane alternatywnie szesnastki h1 c2, w t. 3 na&#13;
drugą miarę dodana alternatywnie ósemka g1, w t. 4 w obu wykonaniach tylko dolna wersja.&#13;
Por. nr 87 w suplemencie.&#13;
s. 331 nr 527 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 23, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”. W rkp. w t. 1 w pierwszym wykonaniu górna, w drugim dolna wersja, w drugim wykonaniu dodane&#13;
alternatywnie: &#13;
&#13;
     &#13;
&#13;
, w t. 3 w obu wykonaniach alter-&#13;
&#13;
natywnie na pierwszą miarę ósemka e1, w t. 4 w pierwszym wykonaniu dodana wersja alternatywna: ósemki c2 h1 e2, w drugim&#13;
wykonaniu brak ≥ przy g1.&#13;
s. 332 nr 530 i przyp. 1 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124,&#13;
k. 16, bez lokalizacji, brak znaku przykluczowego.&#13;
W rkp. w pierwszym wykonaniu: w t. 3 zamiast ostatniej ósemki&#13;
szesnastki c2 h1, w t. 4 pierwsza ćwierćnuta a1; w drugim wykona-&#13;
&#13;
   &#13;
niu t. 3–4:        &#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
Zwr. 3 i 4 zamieszczone w druku w przypisie (błędnie przy nr 531),&#13;
stanowią w rkp. kontynuację zwrotek 1 i 2, natomiast zwr. 3: „Piąty&#13;
piwo pije” w rkp. brak.&#13;
nr 533 – Rkp Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 35,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Wólka Słopska”, z notatką: „Kozak” i teka 33,&#13;
sygn. 1305, k. 45, nr 10, z lokalizacją: „Słopsk”.&#13;
W zapisie melodii w obu rkp. w t. 1 w drugim wykonaniu na pierwszą miarę ósemki e2 d2, t. 3–4 trzykrotnie powtórzone, zapis nastę-&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
                         .&#13;
3&#13;
&#13;
pujący:&#13;
&#13;
�312&#13;
&#13;
W t. 1 w pierwszym wykonaniu: w rkp. z teki 43 w zamiast pierwszej ósemki szesnastki g1 a1, a w rkp. z teki 33 na pierwszą miarę&#13;
cztery szesnastki g1 a1 h1 c2.&#13;
s. 333 nr 534 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 44, z lokalizacją ogólną: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo) i teka 33, sygn. 1305, k. 45, nr 11, bez lokalizacji.&#13;
W rkp. z teki 33 w pierwszym wykonaniu: w t. 2 na pierwszą&#13;
miarę dolna wersja, w t. 4 na drugą miarę dwie ósemki: c2 e2;&#13;
w drugim wykonaniu w t. 4 tylko dolna wersja.&#13;
nr 535 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 39v., nr 79,&#13;
bez lokalizacji.&#13;
W rkp. w t. 1 ostatnia ósemka w pierwszym wykonaniu fis2,&#13;
w drugim wykonaniu c2, w t. 3–4 w pierwszym wykonaniu: wersja&#13;
zapisana dużymi nutami, w t. 4 na drugą miarę alternatywnie ósemki g1 h1, w drugim wykonaniu: wersja zapisana małymi nutami.&#13;
nr 536 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 39r., nr 24,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Jasienica (Radzymin)”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana w metrum , z notatką powyżej: „lub ”,&#13;
w t. 1 i 3 rytm:     , w t. 2 i 4: &#13;
&#13;
 , w t. 3 w obu wykona-&#13;
&#13;
niach dolna wersja, w t. 4 w pierwszym wykonaniu druga ósemka&#13;
g1; w zapisie tekstu w zwr. 1 pierwotnie: „cepy” i nad „y” nadpisane&#13;
„em”, tam brak: „też”.&#13;
nr 537 – Rkp. Kolberga, teka 36, sygn. 1324, k. 17, tam tylko tekst&#13;
zwr. 1 zanotowany na marginesie, obok pieśni szlacheckich.&#13;
s. 334 nr 538 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 33, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, t. 1 w obu wykonaniach: &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 , w t. 6 na drugą miarę alternatywnie&#13;
&#13;
ósemki a1 g1.&#13;
Tekst zwr. 3 por. nr 1053 w DWOK T. 41.&#13;
nr 539 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 23v.,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
W rkp. w zwr. 2 wiersz 1 jest taki sam jak w zwr. 1.&#13;
nr 540 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 39, z lokalizacją ogólną: „Jasienica (Radzymin)”, tam melodia z incipitem:&#13;
„Płakała dziewcyna”; teka 43, sygn. 1352, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”, tam tekst bez melodii.&#13;
&#13;
�313&#13;
&#13;
W zapisie melodii w t. 3: w pierwszym wykonaniu pierwsza ósemki g2, w drugim wykonaniu ostatnia ósemka fis1.&#13;
W rkp. z teki 43 na początku jeszcze jedna zwrotka:&#13;
„Płakała dziewcyna trzy godziny w sieni,&#13;
ze jej kochanecka do zołnierzy wzięni”;&#13;
nr 541 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 31, z lokalizacją: „od&#13;
Garwolina”.&#13;
s. 335 nr 542 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 31r., z lokalizacją jak&#13;
w druku; teka 33, sygn.1305, k. 29, nr 25, z lokalizacją: „od Maciejowic”, tam melodia z incipitem: „Jechałem z Krakowa” i rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 26, z lokalizacją ogólną: „Gończyce”.&#13;
We wszystkich rkp. melodia taka sama, drobne zmiany w przebiegu linii melodycznej, por. DWOK T. 67/I, nr 177, tam w metrum  i podwojonych wartościach rytmicznych, jest to przedruk&#13;
z „Przyjaciela Ludu” R. 14: 1847, T. 1, nr 1 (to odesłanie także we&#13;
wszystkich rkp.).&#13;
W rkp. z teki 2, k. 31r. w zwr. 3 w. 3 brzmi: „da, pomóż mi, Boże”,&#13;
natomiast w rkp. terenowym na k. 26 zwr. 3 wariantowa:&#13;
„Przecisnę, przecisnę,&#13;
chusteczkę przez Wisłę,&#13;
dopomóż mnie, Boże,&#13;
do której ja myślę”.&#13;
nr 543 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Krusze”.&#13;
W zapisie melodii w pierwszym wykonaniu górna wersja, przy&#13;
powtórce dolna, w t. 1 zamiast szesnastek w pierwszym wykonaniu ósemka g2, w drugim wykonaniu ósemka d2, t. 2 w pierwszym&#13;
wykonaniu: &#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
W rkp. zwr. 2 w brzmieniu:&#13;
&#13;
, w drugim: &#13;
&#13;
     &#13;
&#13;
„Nie ja się bielała, koszulina lniana,&#13;
a tyś, Jasiu, myślał, że ja malowana”&#13;
i dalej jeszcze zwr. 3:&#13;
„Ni ja malowana, ni ja pozłacana,&#13;
tylko u matuli ładnie wychowana”.&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
�314&#13;
&#13;
nr 544 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 30, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”, tam tylko zwr. 1 bez melodii.&#13;
s. 335–336 nr 545 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 12, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”; w rkp. tekst z zapisem nutowym, zob.&#13;
DWOK T. 41, nr 1048, tam z pierwszą zwrotką.&#13;
W rkp. w zwr. 3 dwa ostatnie wiersze brzmią: „gorzałki flaski&#13;
i dziewcyny chwackij”.&#13;
s. 336 nr 547 – Rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1136, k. 79, z lokalizacją jak&#13;
w druku.&#13;
nr 548 – Rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1136, k. 79, z lokalizacją jak&#13;
w druku; w t. 4 na pierwszą miarę tylko dolna wersja.&#13;
s. 337 nr 549 – Rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1136, k. 79, z lokalizacją: „od&#13;
Stężycy”.&#13;
nr 550 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 2,&#13;
sygn. 1124, k. 38 bez lokalizacji.&#13;
Odesłanie pod pieśnią dotyczy pracy S. Udzieli Materiały etnograficzne zebrane z miasta Ropczyc i okolicy, „Zbiór Wiadomości&#13;
do Antropologii Krajowej” 1886, T. X, s. 75–156, tam na s. 136,&#13;
nr 96 wariant pieśni.&#13;
nr 551 – Odesłanie pod pieśnią dotyczy wymienionej w poprzednim przypisie pracy S. Udzieli Materiały etnograficzne…, tam na&#13;
s. 134, nr 81 wariant pieśni.&#13;
&#13;
Pieśni nabożne. Legendy (s. 338–346)&#13;
s. 338–339 nr 552 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 10r. –&#13;
tam melodia i zwr. 1–11 i k. 10v., – zwr. 12-14, z lokalizacją ogólną:&#13;
„Oleksianka”.&#13;
W rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym,&#13;
w t. 1 na trzecią miarę triola ósemkowa c2 h1 a1, w t. 3 na trzecią miarę i w t. 4 tylko dolna, w t. 5 i 7 tylko górna wersja, t. 6:&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
lub alternatywnie &#13;
&#13;
   &#13;
3&#13;
&#13;
;&#13;
&#13;
pod melodią zwr. 1–5 jak w druku, przy czym w zwr. 5 ostatni&#13;
wiersz brzmi: „nie potonęli”; po zwr. 5 następujący tekst:&#13;
„Józef przedany od rodzonych braci,&#13;
w Egipcie żyje i sławy nie traci,&#13;
&#13;
�315&#13;
&#13;
boć cały Egipt ojca z braćmi żywi,&#13;
świat mu się dziwi.&#13;
Nie umarł z głodu na puszczy Elijasz,&#13;
anioł go bronił, szczęśliwy Tobijasz,&#13;
Daniel głodnym lwom na pożarcie dany,&#13;
nic nietykany”;&#13;
dalej zwr. 6–14 jak w druku, przy czym w zwr. 8 w wierszu 2: „na&#13;
kształt rąk swoich” zamiast „wedle potrzeby”.&#13;
Odesłanie pod pieśnią dotyczy wariantu w zbiorze Sz. Kellera&#13;
Zbiór pieśni nabożnych katolickich…, s. 838.&#13;
s. 339–340 nr 553 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 13,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 1 i 5 w&#13;
górnej wersji na trzecią miarę a1 g1 a1 w następującym rytmie:&#13;
w t. 1:    , w t. 5:    ,&#13;
w t. 2 na drugą miarę tylko górna wersja.&#13;
Pod melodią tekst obszerniejszy niż w druku, po zwr. 3 jeszcze&#13;
następne:&#13;
3&#13;
&#13;
„Ty masz po sobie i Ojca i Syna,&#13;
snadnie go Twoja przejedna przyczyna,&#13;
pokazawszy mu piersi i wnętrzności,&#13;
łatwo go skłonisz łaskawości.&#13;
Dla twego serca wszystko Bóg uczyni,&#13;
daruje plagi, choć człowiek przewini,&#13;
jak cię cna Matko, nie kochać serdecznie,&#13;
gdy się skryć możem pod Twój płaszcz bezpiecznie.&#13;
Ratujże tedy, Matko ukochana,&#13;
zagniewanego, gdy zobaczysz Pana,&#13;
mieczem przebite pokazuj mu serce,&#13;
gdy Syna na krzyż wbijali morderce.&#13;
Dla tych boleści któreś wycierpiała,&#13;
kiedyś pod krzyżem syna swego stała,&#13;
Bóg nam daruje, byśmy nie cierpieli,&#13;
co my wytrzymać za złości nasze mieli”;&#13;
dalej zwr. 4 jak w druku.&#13;
&#13;
�316&#13;
&#13;
Pod pieśnią odesłanie do pracy Sz. Kellera Zbiór pieśni nabożnych katolickich…, s. 556–557, u Kellera, podobnie jak w rkp. Kolberga tekst obszerniejszy niż w druku.&#13;
s. 340 nr 554 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 13, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
W rkp. w t. 1 brak dolnej wersji, t. 5: w pierwszym wykonaniu&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
    &#13;
3&#13;
&#13;
 , w drugim dolna wersja.&#13;
&#13;
Pod melodią tekst obszerniejszy niż w druku, między zwr. 1 i 2&#13;
jeszcze jedna, ale ten fragment rkp. wycięty, czytelne pierwsze słowa: „Na każdy”, natomiast po zwr. 2 w rkp. jeszcze:&#13;
„Przybądź, o Matko, w ostatnim terminie,&#13;
Ciebie, grzesznicy, wzywamy&#13;
na pomoc naszą w ostatniej godzinie,&#13;
niechaj przy Tobie skonamy.&#13;
Ubłagaj Syna, niechaj się zmiłuje,&#13;
a żywot wieczny po śmierci daruje,&#13;
niepokalanie poczęta”.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do wariantu w pracy Sz. Kellera Zbiór pieśni nabożnych…, s. 451–452.&#13;
s. 341 nr 555 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 11, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”, z notatką: „św. Józef”.&#13;
W zapisie melodii w t. 2–4 drobne zmiany:&#13;
&#13;
    &#13;
&#13;
              , w t. 6–7 tylko dolna,&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
w t. 8–9 tylko górna wersja.&#13;
Pod melodią tekst obszerniejszy, po zwr. 3 jeszcze następne:&#13;
„Niech to boski sekret sprawi,&#13;
że Bóg duszę moje zbawi,&#13;
Anno i Barbaro święta,&#13;
niech będzie w niebo przyjęta,&#13;
Jezus, Maryja, Józef.&#13;
Z rana w wieczór życzem sobie,&#13;
żyć, umierać, być przy Tobie,&#13;
Jezus słodki, mieszkaj ze mną,&#13;
piastuj duszę mą przyjemną,&#13;
Jezus, Maryja, Józef”.&#13;
&#13;
�317&#13;
&#13;
Pod pieśnią odesłanie do pracy Sz. Kellera Zbiór pieśni nabożnych…, tam tekst jak w rkp. Kolberga.&#13;
nr 556 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 11, z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
W rkp. melodia zapisana w metrum  w podwojonych warto-&#13;
&#13;
&#13;
ściach rytmicznych, t. 2 w pierwszym wykonaniu:   &#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
t. 3 w drugim wykonaniu:      .&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
Pod pieśnią odesłanie do pracy Sz. Kellera Zbiór pieśni nabożnych…, s. 793–794, tam tekst obszerniejszy.&#13;
s. 341–342 nr 557 – Melodia z incipitem: „Była święta Dorota” w rkp.&#13;
terenowym Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 18r., nr 4, z lokalizacją&#13;
ogólną: „Głuchy”, tam widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym, zapis następujący:&#13;
&#13;
  &#13;
   &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
By  ła świę  ta&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
Do  ro  ta...&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
Melodia ta poprzedzona jest w rkp. (k. 18r., nr 3) zapisem wariantowym bez tekstu:&#13;
&#13;
 &#13;
   &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
&#13;
    &#13;
3&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
Pod pieśnią odesłanie do wariantu tekstowego w zbiorze K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania..., s. 255–256.&#13;
s. 342–343 nr 558 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 13v.,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
&#13;
�318&#13;
&#13;
W rkp. nad tekstem zapis nutowy, inny niż odesłanie Kolberga,&#13;
melodia zanotowana dwukrotnie, w pierwszym zapisie widoczne&#13;
trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym, w drugim czystopis:&#13;
&#13;
      &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
    &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
;&#13;
&#13;
ponadto w rkp. brak zwr. 19, a w zwr. 26 wiersze w odwrotnej&#13;
kolejności.&#13;
s. 343 nr 559 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 13v., z lokalizacja ogólną: „Oleksianka”.&#13;
W rkp. zapis melodii następujący:&#13;
&#13;
&#13;
           &#13;
&#13;
      &#13;
 &#13;
 &#13;
  &#13;
By  ła to&#13;
&#13;
świan  ta&#13;
&#13;
A  li  na,&#13;
&#13;
&#13;
   &#13;
      &#13;
    &#13;
&#13;
&#13;
co szu  ka  ła&#13;
&#13;
Bo  ze  go&#13;
&#13;
Sy  na,&#13;
&#13;
świan  ta&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
A  li  na,&#13;
&#13;
&#13;
      &#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
Bo  ze  go&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
Sy  na.&#13;
&#13;
Pod melodią tekst obszerniejszy, po zwr. 4 jeszcze:&#13;
„W jednem grobie Pan Jezus lezy,&#13;
w drugim grobie świanty Jan klęcy,&#13;
a w trzecim grobie Najświętsa Panna.&#13;
Przed Panem Jezusem świece gorają,&#13;
przed świętym Janem organy grają,&#13;
przed Najświętsą Panną róza rozkwita”.&#13;
		W rkp. Kolberga tekst jak w zbiorze K. Kozłowskiego Lud. Pieśni,&#13;
podania... na s. 247–248.&#13;
nr 560 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 11r., z lokalizacją&#13;
ogólną: „Oleksianka”.&#13;
W rkp. w t. 4 tylko górna wersja, w t. 8 w obu wykonaniach druga&#13;
ósemka h1; pod melodią tekst jak w druku, a dalej jeszcze:&#13;
&#13;
�319&#13;
&#13;
„Wielkiemi, Patryarcho, cudy wsławiony na świecie,&#13;
zdradzieckie widziały obłudy w niewinności kwiecie.&#13;
Wnet czyni dobrze, kto rzuca szczodrze&#13;
trzy bryły złota, ażeby cnota&#13;
jaśniała przed niebem.&#13;
Młodzieńcom odebrane życie, niewinności gdy widzi,&#13;
Mikołaj przywraca sowicie, tyrana zawstydzi,&#13;
zrąbanych w sztuki dla swej nauki,&#13;
prawdziwéj wiary, Bogu ofiary&#13;
wolny przystęp czyni”;&#13;
dalej notka Kolberga: „2 strofy”, a następnie:&#13;
„Ciebie Bóg obrał za patrona wszelkiemu ludowi,&#13;
wzywa cię i Polska Korona i mocno stanowi,&#13;
morzem i lądem, wielki patronie,&#13;
przybądź na pomoc Polskiej Koronie,&#13;
święty Mikołaju”.&#13;
W Zbiorze pieśni nabożnych..., na s. 705–706 tekst jak w rkp.&#13;
Kolberga z dwoma pominiętymi zwrotkami, przy czym ostatnia&#13;
zwrotka zanotowana przez Kolberga jest patriotyczną parafrazą&#13;
tekstu ze zbioru Kellera.&#13;
s. 343 nr 561 i w. 1–13d. – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 23v.,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
W rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym,&#13;
melodia zapisana częściowo w metrum , następnie poprawione&#13;
na , w t. 12 na pierwszą miarę alternatywnie ósemki c2 a1.&#13;
Tekst zanotowany prozą (pod pieśnią) w rkp. zapisany skrótowo,&#13;
np: „Król, wójt, więc nakazał, aby mu dawać dziesięcine, zeby ludzi nie psuł”.&#13;
s. 345 nr 562 – Rkp. Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 18r., z lokalizacją&#13;
ogólną: „Głusków, Załubice, Pniewy”, tam melodia z incipitem:&#13;
„Szła Kasienka wianki wić”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana w metrum  w podwojonych wartościach rytmicznych, w t. 3 alternatywnie przy ostatniej ósemce&#13;
szesnastki fis2 e2, t. 4: &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
, w t. 5 i 7 tylko górna wersja.&#13;
&#13;
s. 345–346 nr 563 i 564 – Rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1136, k. 79, nr 2,&#13;
z lokalizacją: „od Sokołowa, Sterdynia”.&#13;
W zapisie melodii w t. 2 w pierwszym wykonaniu ostatnia szes-&#13;
&#13;
    &#13;
nastka b1, t. 3 w pierwszym wykonaniu:      ; pod całą&#13;
&#13;
�320&#13;
&#13;
melodią podpisane tylko: „Posła sieroteńka po świecie tułając”,&#13;
a poniżej zwr. 1.&#13;
W tym rkp. jeszcze jeden zapis melodii z wariantem tekstu nr 564,&#13;
zob. nr 212 w suplemencie.&#13;
nr 564 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 31, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”, tam z zapisem nutowym, zob. DWOK&#13;
T. 41, nr 1182, tam z pierwszą zwrotką. W rkp. tekst krótszy niż&#13;
w druku, pod melodią zwr. 1–4, dalej 7–13.&#13;
Wariant tekstu por. nr 212 w suplemencie.&#13;
s. 346 nr 565 – Rkp. Kolberga: teka 1, sygn. 1122, k. 1, z lokalizacją jak&#13;
w druku i teka 2, sygn. 1124, k. 13v., z lokalizacją ogólną: „Oleksianka”.&#13;
W rkp. z teki 2 zapis melodii następujący:&#13;
&#13;
   &#13;
     &#13;
&#13;
bez&#13;
&#13;
   &#13;
    &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
          &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
Szła sie  ro  ta&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
Ni&#13;
&#13;
miał&#13;
&#13;
ji&#13;
&#13;
chto&#13;
&#13;
o&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
wieś,&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
brać,&#13;
&#13;
  &#13;
   &#13;
o  pad&#13;
&#13;
ci&#13;
&#13;
ją&#13;
&#13;
sie  ro  te  cki&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
zły&#13;
&#13;
o&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
pies.&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
gnać.&#13;
&#13;
obok zapisana wersja alternatywna dla t. 5–6 z powyższego przykładu:    &#13;
&#13;
   .&#13;
&#13;
&#13;
W obu rkp. w zwr. 1 jeszcze jeden wiersz: „sieroteckę ognać”, po&#13;
niej tekst następujący:&#13;
„Pan Jezus się obrał,&#13;
sieroteckę ognał.&#13;
Pocął się jej pytać,&#13;
kogo idzies sukać.&#13;
Po świecie sie tułam,&#13;
matuli swej sukam.&#13;
A idź-ze ty (dziecie) do boru,&#13;
ułom (sobie) rózckę z jaworu.&#13;
Sastaj-ze, pukaj-ze&#13;
po matcynem grobie,&#13;
to ci się matecka&#13;
do ciebie odezwie.&#13;
&#13;
�321&#13;
&#13;
A chtoz tam puka,&#13;
a chto tam stuka?&#13;
Ja, twoja, matecko,&#13;
twoje dzieciątecko.&#13;
Weź mnie do siebie,&#13;
bo mnie źle przez ciebie.&#13;
Co zaś będzie jadło,&#13;
co zaś będzie piło,&#13;
korzonecki gryzło,&#13;
Bozą manną zyło.&#13;
A idź-ze ty, dziecie,&#13;
do młody macierzy,&#13;
niechaj ci chleba da,&#13;
kosulkę upierze”;&#13;
dalej w obu rkp. tekst jak zwr. 9–17 w druku.&#13;
&#13;
Przypisy (s. 347–368)&#13;
s. 349–350 w. 23g. (przyp. 1) – Pierwsze odesłanie dotyczy pracy K. Szajnochy Lechicki początek Polski. Szkic historyczny wydanej we&#13;
Lwowie w 1858, tam na s. 258 cytowane przez Kolberga zdanie&#13;
i odwołanie do pracy O. Dalina Geschichte des Reiches Schweden, wydanej w 1756 w Greifswaldzie. W dalszej części cytat&#13;
z Grosses vollständiges Universal-Lexicon aller Wissenschaften J.H. Zedlersa, tam hasło Masovien w tomie XIX wydanym&#13;
w 1739 roku; na końcu cytatu odesłania do publikacji: Sz. Starowolskiego Polonia, nunc denuo recognista et aucta, Gdańsk&#13;
1652, pierwodruk: Kolonia 1632; M. Kromera Kronika polska&#13;
biskupa warmińskiego, ksiąg XXX, Kraków 1611; najprawdopodobniej chodzi o pracę F. Clüvera (Cluveris) Introductionis in&#13;
Universam Geographiam tam Veteram quam Novam libri VI&#13;
wydaną pośmiertnie w 1624 roku, ostatnie wydanie: Amsterdam&#13;
1729; kolejne odesłania dotyczą prac: J. Długosza Annales seu&#13;
cronical inclidi Regni Poloniae wydanej jako Historia Polonica,&#13;
Dobromil 1614–1615 (libri I–VI), Lipsk 1711 (całość), zob. Roczniki, czyli kroniki sławnego Królestwa Polskiego, Warszawa&#13;
1961–2006; Ch. Hartknocha Respublica Polonica duobus libris&#13;
illustrata, Frankfurt-Lipsk 1678; B. Connora The history of Po-&#13;
&#13;
�322&#13;
&#13;
land in several letters to persons of quality, giving an account&#13;
of the antient and present state of kingdom, historical, geographical, physical, political and ecclesiastical T. I i II wydanej&#13;
w Londynie w 1698 roku.&#13;
W przypisie dolnym odesłanie do hasła autorstwa E.S. Świeżawskiego Mazowsze w Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, pod red. F. Sulimierskiego, B. Chlebowskiego, W. Walewskiego, T. VI, Warszawa 1885,&#13;
s. 188–205; do wydania 12. tomowego Encyklopedii powszechnej&#13;
S. Orgelbranda (tzw. Mały Orgelbrand), tam anonimowe hasło&#13;
Mazury, T. 7, Warszawa 1874, s. 394, zob. też J. B[artoszewicz] Mazowieckie Księstwa, Encyklopedia powszechna S. Orgelbranda,&#13;
T. 18, Warszawa 1864, s. 220; hipoteza A. Naruszewicza w Historyi&#13;
narodu polskiego, zob. wyd. K.J. Turowskiego, T. 1, Kraków 1859,&#13;
s. 281; ostatni odsyłacz dotyczy pracy A. Bielowskiego Wstęp krytyczny do dziejów Polski, Lwów 1850, s. 439.&#13;
s. 351 w. 16g. – s. 352 w. 16g. (przyp. 3) – Kolberg przytoczył fragment&#13;
artykułu S. Ulanowskiej Z ziemi czerskiej... z wymienionego numeru „Czasu”.&#13;
s. 352 w. 17–31g. (przyp. 4) – Kolberg przytoczył fragment pracy Ł. Gołębiowskiego Lud polski..., s. 176–177; u Gołębiowskiego dłuższy&#13;
fragment o czarnoksiężniku Twardowskim, brak też ,,Bartoszków”&#13;
i ,,r. 1707”. Na końcu akapitu odesłania do cz. I Krakowskiego&#13;
(DWOK T. 5) i cz. VI Poznańskiego (DWOK T. 14).&#13;
s. 352 w. 8d. – s. 356 w. 1d. (przyp. 5) – Na s. 352 odesłanie do pracy Ł. Gołębiowskiego Lud polski..., tam na s. 131–133 rozdział&#13;
,,Szlachta drobna czyli zagonowa”. Na kolejnych stronach cytaty&#13;
z artykułu J. Grajnerta Wycieczka na Podlasie.... ze s. 54–60; Kolberg wprowadził drobne zmiany redakcyjne i dopowiedzenia w&#13;
nawiasach.&#13;
s. 357 w. 1g. – s. 358 w. 15d. (przyp. 6) – Kolberg wykorzystał fragmenty&#13;
artykułu J. Grajnerta Wycieczka na Podlasie...; cytaty pochodzą ze s.&#13;
71, 79–80, 71–72; Kolberg wprowadził drobne zmiany redakcyjne.&#13;
s. 358 w. 14d. – s. 360 w. 11g. (przyp. 7) – Wzmianki o Żydach w artykule J. Grajnerta Wycieczka na Podlasie..., do którego odsyła&#13;
Kolberg, na s. 68–76.&#13;
s. 360 w. 12g. – s. 361 w. 1d. (przyp. 8) – Kolberg przywołał fragment&#13;
artykułu S. Ulanowskiej Z ziemi czerskiej… z wymienionego numeru ,,Czasu”; całość artykułu w numerach 170–175.&#13;
s. 362 (przyp. 9) – Odesłanie dotyczy publikacji J. Dzierzkowskiego Król&#13;
dziadów, zob. tegoż Powieści, T. 3, Lwów 1875, s. 5–167, pierwodruk: 1856.&#13;
&#13;
�323&#13;
&#13;
s. 363 w. 1g. – s. 364 w. 14d. (przyp. 10) – Kolberg wykorzystał fragmenty tekstu Wacława D. Wspomnienia z podróży po kraju odbytej&#13;
przez uczniów Instytutu Agronomicznego w Marymoncie pod&#13;
przewodnictwem Wojciecha Jastrzębowskiego w czasie wakacji tj. w miesiącu lipcu i sierpniu opublikowanego w ,,Bibliotece&#13;
Warszawskiej” 1849, T. 1, s. 221–257 i s. 441–476, do którego odsyła w przyp. 1 dolnym na s. 363.&#13;
s. 364 w. 13d. – s. 368 w. 19g. (przyp. 11) – Cytat i streszczenie dotyczy&#13;
przywołanego w przypisie na s. 364 tekstu L. Jastrzębowskiego&#13;
Wspomnienia z podróży przez uczniów Instytutu Gospodarstwa&#13;
Wiejskiego i Leśnictwa w Marymoncie pod przewodnictwem&#13;
Wojciecha Jastrzębowskiego, po kraju odbytej w miesiącach lipcu i sierpniu 1853, Warszawa 1854. Na s. 366 niepełne odesłanie&#13;
do Gołębiowskiego, cytatu nie umiejscowiono; w przypisie mowa&#13;
o artykule F.M. Sobieszczańskiego Zamek w Liwie z „Tygodnika&#13;
Ilustrowanego” 1866, T. XIV, nr 379 oraz o cytowanym wcześniej&#13;
przez Kolberga artykule J. Grajnerta Wycieczka na Podlasie.&#13;
Na s. 367 odesłania do prac: Ł. Gołębiowskiego Opisanie historyczno-statystyczne miasta Warszawy..., s. 176–178; T. Narbutta&#13;
Zwierciadło czarnoksięskie Twardowskiego, ,,Kolumb. Pamiętnik opisom podróży lądowych i morskich, nowszych odkryć jeograficznych, wiadomościom statystycznym oraz z temi w styczności zostającym, poświęcony” R. 1: 1828, T. II, nr 9, s. 43–46;&#13;
L. Siemieńskiego Podania i legendy polskie, ruskie i litewskie,&#13;
Poznań 1845, s. 156–157; M. Balińskiego i T. Lipińskiego Starożytna Polska pod względem historycznym, jeograficznym i statystycznym opisana, T. II, Warszawa 1845, s. 1277. W przyp. 1 na&#13;
s. 368 odesłanie do kolejnego artykułu F.M Sobieszczańskiego Pałac w Patrykozach zamieszczonego w „Tygodniku Ilustrowanym”&#13;
1866, T. XIV, nr 377.&#13;
s. 368 w. 26–1d. (przyp. 12) – Odesłanie Kolberga dotyczy pracy&#13;
K.W. Wójcickiego Stare gawędy i obrazy, T. 1, Warszawa 1840,&#13;
na s. 137–171 opis kuligu w Lusławicach.&#13;
&#13;
��PRZYPISY ŹRÓDŁOWE DO TOMU 27 (Mazowsze cz. IV)&#13;
&#13;
s. V&#13;
&#13;
W Kolbergowskim archiwum, teka 5, sygn. 1137/II, k. 1 zachowała się strona tytułowa egzemplarza erratowego tego tomu z poprawkami Kolberga.&#13;
&#13;
Wstęp (s. VII–XI)&#13;
s. VII&#13;
&#13;
w. 1–3d. (przyp. 1) – Odesłanie Kolberga dotyczy artykułu A.B. Radoszkowskiego Kupalnocka, czyli wigilia św. Jana&#13;
u włościan nad Narwią opublikowanego w „Muzeum Domowym” w roku 1836, z. 25, s. 194–196; obszerne fragmenty tego&#13;
artykułu Kolberg wykorzystał na s. 134–137 w T. 27.&#13;
s. VIII w. 17g. – Wymienieni przez Kolberga W.H. Gawarecki&#13;
i K.W. Wójcicki byli autorami wielu prac dotyczących Kurpiów,&#13;
zob. bibliografia. A. Połujański był autorem Wędrówek po guberni augustowskiej w celu naukowym odbytych wydanych&#13;
w Warszawie w 1859 roku, wielokrotnie cytowanych przez Kolberga w V części Mazowsza, zob. T. 28.&#13;
w. 24–26g. i przyp. 1 (cd. na s. IX) – Kolberg wymienia artykuł&#13;
A. Zakrzewskiego Z Puszczy Zielonej. Materiały do etnografii polskiej, „Wisła” 1887, T. 1, s. 73–78 i s. 149–156, przytoczony cytat pochodzi ze s. 75. Zakrzewski z kolei wymienia mapkę&#13;
Z. Glogera z 1869 roku, chodzi o Kartę etnograficzną województwa podlaskiego, części mazowieckiego, trockiego, nowogrodzkiego, brzesko-litewskiego i części Prus pod względem dialektów&#13;
miejscowych zamieszczoną w Obchodach weselnych wydanych&#13;
w Krakowie w 1869 roku pod pseudonimem Pruski, tam nuty&#13;
i mapka po s. 336. Nie jest jednoznaczne odesłanie do publikacji&#13;
W. Pola, wiadomo, że część jego materiałów, w tym kartograficznych zaginęła, opis Kurpiów wraz z terenem ich zasiedlenia W. Pol&#13;
zamieścił w Obrazach z życia i natury, seria II, T. II, Kraków&#13;
1871, tam rozdział „Puszczaki Mazowsza” na s. 237–273. Na końcu&#13;
przypisu na s. IX Kolberg odsyła do artykułu ks. B. Ostrzykowskiego Opis kościoła parafialnego we wsi Brańszczyku diecezji&#13;
płockiej, „Pamiętnik Religijno-Moralny” 1856, T. 31, s. 635–645.&#13;
&#13;
�326&#13;
&#13;
s. IX&#13;
&#13;
s. XI&#13;
&#13;
w. 1–7d. (przyp. 2) – Odesłanie Kolberga dotyczy publikacji S. Chełchowskiego Materiały do etnografii ludu z okolic&#13;
Przasnysza, „Wisła” 1888, T. 2, s. 122–151. Odesłanie do s. 365&#13;
w tym samym tomie dotyczy uzupełnienia do artykułu S. Chełchowskiego, w którym autor zamieścił nadesłane mu informacje&#13;
(na s. 365–368), w tym zacytowane opracowanie S. Ciszewskiego Bitka. Lepianka. Ziemianka. Murowana opublikowane na&#13;
s. 366–368.&#13;
w. 4–8d. – Odesłanie Kolberga dotyczy wymienianej już pracy&#13;
A. Zakrzewskiego Z Puszczy Zielonej… opublikowanej w „Wiśle”&#13;
w 1887 roku, tam informacje o gwarze i słowniczek w drugiej części artykułu na s. 149–156. Natomiast drugie odesłanie Kolberga&#13;
dotyczy anonimowej publikacji Słowniczek spod Zakroczymia&#13;
(wieś Pieścidła) zamieszczonej w tym samym tomie „Wisły” na&#13;
s. 317–320.&#13;
&#13;
Kraj (s. 1–30)&#13;
s. 3&#13;
s. 4&#13;
&#13;
Opis „Kraju” według rkp. R. Korbasińskiego, por. DWOK T. 80/I,&#13;
s. 3 nlb.&#13;
w. 7–11g. i przyp. 1 – Kolberg odwołuje się do własnej publikacji Właściwości, pieśni i tańce ludu Ziemi Dobrzyńskiej, „Zbiór&#13;
Wiadomości do Antropologii Krajowej” 1882, T. 6 (dział III),&#13;
s. 86–158, natomiast w przypisie odsyła do artykułu E. Dziewulskiego Jeziora rypińskie. Notatki z wycieczki odbytej w maju&#13;
1880r., „Pamiętnik Fizjograficzny”, Warszawa 1881, T. 1, s. 101–&#13;
109.&#13;
w. 12–18g. (Dobrzyń) i przyp. 2– Kolberg wymienia publikację&#13;
W.H. Gawareckiego Opis topograficzno-historyczny ziemi dobrzyńskiej, Płock 1825, na którą powołuje się jeszcze wielokrotnie&#13;
w dalszej części opisu „Kraju”. W przypisie wymienione zostały&#13;
publikacje J.N. Romanowskiego Zakon Dobrzyńców aż do wdania się w układy z Krzyżakami, „Biblioteka Warszawska” 1856,&#13;
T. 1, s. 1–31 i Poszukiwania nad zakonem Dobrzyńców i nad&#13;
stosunkiem pierwotnym Krzyżaków do Konrada Mazowieckiego, „Biblioteka Warszawska” 1857, T. 3, s. 1–44 i 315–343.&#13;
w. 19g. – s. 5 w. 9g. i przyp. 1 na s. 5 (Rokicie) – Opis miejscowości w pracy W.H. Gawareckiego Opis topograficzno-historyczny&#13;
ziemi dobrzyńskiej... na s. 98–100, natomiast cytat pochodzi ze&#13;
s. 98–99. Informacja zamieszczona przez Kolberga w przypisie&#13;
&#13;
�327&#13;
&#13;
s. 5&#13;
&#13;
s. 6&#13;
s. 7&#13;
&#13;
s. 8&#13;
&#13;
także u Gawareckiego, za nim odesłanie do J. Długosza dotyczy&#13;
Annales seu Cronicae incliti Regni Poloniae, zob. tegoż Dziejów&#13;
polskich ksiąg dwanaście, T. 1 w: Dzieła wszystkie T. 2, Kraków&#13;
1867, s. 35.&#13;
w. 12–15g. (Mokowo) – Zob. W.H. Gawarecki Opis topograficzno-historyczny ziemi dobrzyńskiej..., s. 93.&#13;
w. 14d. – s. 6 w. 4g. i przyp. 1 na s. 6 (Skępe) – Informacje o miejscowości także u Gawareckiego Opis topograficzno-historyczny...,&#13;
za tą pracą także Kolberg wymienia publikację Wiadomość pewna o obrazie Najświę[tszej] Maryji Panny w Ziemi Dobrzyńskiej,&#13;
w kościele XX. Bernardynów od kilku wieków łaskami wsławionej, wyd. 3, Warszawa 1813, cytat z broszury ze s. 12 u Gawareckiego na s. 67–68.&#13;
w. 9–14g. (Lipno) – Opis miejscowości w pracy W.H. Gawareckiego Opis topograficzno-historyczny ziemi dobrzyńskiej... na&#13;
s. 52–56, natomiast cytat dotyczący góry Św. Antoniego na s. 54–55.&#13;
w. 2–3g. – Kolberg powołał się na publikację W.H. Gawareckiego&#13;
Przywileje, nadania i swobody przez królów polskich, książąt&#13;
mazowieckich i biskupów płockich udzielone miastom województwa płockiego, Warszawa 1828, s. 37.&#13;
w. 1–12 d. (przyp. 1) – Kolberg cytuje fragment pracy&#13;
ks. M. Smoleńskiego Cztery kościoły w ziemi dobrzyńskiej, wydanej we Lwowie w 1869 roku, tam ten fragment na s. 133–134.&#13;
Nazwisko „T. Święcki” w w. 9d. uzupełnione przez Kolberga;&#13;
mowa najprawdopodobniej o pracy tegoż Opis starożytnej Polski,&#13;
Warszawa 1816, T. 1, tam na s. 254 opis Dobrzynia nad Wisłą,&#13;
a na s. 302 jedynie wzmianka: „Dobrzyń inny od tego, co nad Wisłą osadzają, ojczyzna kanclerza Krzyckiego naukami sławnego”.&#13;
Pogląd J.N. Romanowskiego w wymienianej już pracy Zakon&#13;
Dobrzyńców..., „Biblioteka Warszawska” 1856, T. 1, s. 25; J. Moraczewski w Dziejach Rzeczypospolitej Polskiej do piętnastego&#13;
wieku ułożonych, wydanych w Poznaniu w 1843 roku na s. 113&#13;
pisze o osadzeniu braci w Dobrzyniu i nadaniu im włości Cedelice; pogląd ks. M. Bulińskiego w Historii kościoła polskiego (epoka&#13;
piastowska) wydanej w Krakowie, T. 1, 1873, s. 326, jest to druk&#13;
późniejszy niż praca Smoleńskiego. W w. 4d. wymieniona praca&#13;
A. Święckiego Topographia sive Masoviae descriptio, Warszawa&#13;
1634, zob. Topograficzny opis Mazowsza. Z języka łacińskiego&#13;
przełożył, objaśnił i życiorys autora dodał W. Smoleński, „Kwartalnik Kłosów” R. 1: 1877, T. 2, s. 115 i przypis 33.&#13;
w. 5–16g. (Obory) – Opis miejscowości w pracy W.H. Gawareckiego Opis topograficzno-historyczny ziemi dobrzyńskiej na&#13;
&#13;
�328&#13;
&#13;
s. 9&#13;
&#13;
s. 10&#13;
&#13;
s. 11&#13;
&#13;
s. 12&#13;
&#13;
s. 129, natomiast przytoczony przez Kolberga cytat pochodzi ze&#13;
s. 134. W wymienionej pracy M. Smoleńskiego Cztery kościoły...&#13;
na s. 8–107 autor zawarł obszerne informacje o klasztorze w Oborach.&#13;
w. 17–27g. (Żałe) – Cytat pochodzi z pracy W.H. Gawareckiego&#13;
Opis topograficzno-historyczny ziemi dobrzyńskiej ze s. 138–139.&#13;
w. 9–16g. (Płock) – Informacje zamieszczone w pierwszym akapicie Kolberg podał za A. Naruszewicza Historią narodu polskiego od początku chrześcijaństwa, w wydaniu z 1780 roku, Warszawa T. 2, s. 329–330 (pod rokiem 1041), natomiast w wydaniu&#13;
z 1803 roku (edycja T. Mostowskiego), Warszawa T. 2, s. 424 – na&#13;
to wydanie Kolberg powołuje się też w dalszej części tomu 27.&#13;
Naruszewicz z kolei przytacza Galla jako autora słów „urbs civitas”. W kronice Galla brak tych informacji w brzmieniu podanym przez Naruszewicza, por. Martini Galli Chronicon, wydanie J.W. Bandtkiego, Warszawa 1824; Galla kroniki w: Pomniki&#13;
dziejowe Polski, wydał A. Bielowski, T. 1, Lwów 1864, s. 379–484.&#13;
Zob. też Anonim tzw. Gall Kronika polska, przełożył R. Grodecki,&#13;
wstępem i przypisami opatrzył M. Plezia, Wrocław-Kraków 1965,&#13;
BN I nr 59.&#13;
w. 1–17d. (przyp. 1) – Fragment rękopisu przytoczony został,&#13;
zgodnie z odesłaniem, z pracy W.H. Gawareckiego Pisma historyczne, Warszawa 1824, s. 5 (w przypisie). Na końcu przypisu&#13;
Kolberg odsyła do własnego artykułu Rzecz o mowie ludu wielkopolskiego zamieszczonego w „Zbiorze Wiadomości do Antropologii Krajowej” w 1877, T. 1, s. 35 (dział etnol.).&#13;
przyp. 1 – Treść przypisu zaczerpnięta z pracy W.H. Gawareckiego Pisma historyczne…, s. 5–6.&#13;
przyp. 2 – Informacja podana za A. Naruszewiczem, w Historii&#13;
narodu polskiego… z 1780, T. 2, s. 353; w wydaniu z 1803, T. 2,&#13;
s. 223–224.&#13;
przyp. 2 – Informacja zamieszczona w przypisie pochodzi z pracy&#13;
W.H. Gawareckiego Pisma historyczne…, s. 44.&#13;
przyp. 3 – Opis uroczystości, zgodnie z odesłaniem, w pracy&#13;
W.H. Gawareckiego Groby królów polskich w Płocku. Wiadomość historyczna, Warszawa 1827 na s. 14–25.&#13;
w. 22 – 35d. – Na końcu opisu Płocka Kolberg wymienia następujące publikacje: T. Święckiego Opis starożytnej Polski, Warszawa&#13;
1816; W.H. Gawareckiego Wiadomość o mieście Płocku, znaczniejsze historyczne zdarzenia tegoż miasta obejmująca, Warszawa 1821; tegoż Pisma historyczne, Warszawa 1824 (w druku&#13;
błędnie: „Pamiątki” zamiast „Pisma”); S. Platera Jeografia wschod-&#13;
&#13;
�329&#13;
&#13;
s. 13&#13;
&#13;
s. 14&#13;
&#13;
niej części Europy przez wielorakie narody słowiańskie zamieszkanych, Wrocław 1825; W.H. Gawareckiego Pamiętnik&#13;
historyczny płocki, T. 1 i T. 2, Warszawa 1828 i 1830; w tegoż&#13;
pracy Pamiątki historyczne Łowicza („i Płocka” dodane przez&#13;
Kolberga) wydanej w Warszawie w 1844 roku na s. 191–209 znajduje się rozdział „Wspomnienia rynku miasta Płocka”, do niego&#13;
odsyła autor; artykuł A. Wieniarskiego, podpisany pseudonimem&#13;
Grzegorz Kostrzewa, Płock i Płoczanie. Kilka szkiców z krótkiego tam pobytu, „Gazeta Codzienna” 1854, nr 239–240 i nr 249–250;&#13;
ks. W. Krzyżanowskiego Katedra płocka i jej biskupi, Płock 1877,&#13;
w nawiasie odesłanie do Recenzji książki Krzyżanowskiego&#13;
pt. „Katedra płocka i jej biskupi” autorstwa E. Świeżawskiego&#13;
zamieszczonej w „Bibliotece Warszawskiej” w 1877 roku, T. 3,&#13;
s. 454–462; W.H. Gawareckiego Opisanie kościoła z klasztorem&#13;
Księży Reformatów w mieście Płocku, „Pamiętnik Religijno-Moralny” 1850, T. 18, s. 285–315; tegoż Wiadomość o starożytnej&#13;
kolegiacie ś. Michała w Płocku, „Pamiętnik Religijno-Moralny”&#13;
1840, T. 1, s. 404.&#13;
w. 3d. – s. 13 w. 7g. i przyp. 1 (Proboszczowice) – W przyp. 1&#13;
(s. 12–13) informacja zaczerpnięta z Pamiętnika historycznego&#13;
płockiego W.H. Gawareckiego, T. 1, s. 98 (nie 88). Na końcu opisu miejscowości odesłanie do pracy J. Lelewela Stare pieniądze&#13;
w roku 1824 w czerwcu blisko Płocka w Trzebuniu, Warszawa&#13;
1826 oraz do wymienionego już Pamiętnika historycznego płockiego W.H. Gawareckiego, T. 2, s. 29–36.&#13;
w. 8–9g. (Gozdowo) – Odesłanie Kolberga dotyczy artykułu&#13;
W.H. Gawareckiego Wieś Gozdowo w powiecie płockim guberni&#13;
płockiej położona, opisana topograficzno-historycznie zamieszczonego w „Bibliotece Warszawskiej” 1852, T. 4, s. 367–374.&#13;
w. 10–14g. i przyp. 1 (Drobin) – Odesłania Kolberga dotyczą: artykułu W.H. Gawareckiego Opis kościoła parafialnego w mieście&#13;
Drobinie, powiatu płockiego, guberni płockiej, „Pamiętnik Religijno-Moralny” 1850, T. 19, s. 324–337; hasła F.M. Sobieszczańskiego&#13;
Drobin zamieszczonego w Encyklopedii powszechnej S. Orgelbranda, Warszawa T. 7, 1861, s. 407–408. Treść przypisu w rkp.&#13;
terenowym Kolberga, teka 36, sygn. 1320, k. 108.&#13;
w. 8–11d. (Ośnica) – Na końcu opisu Kolberg odsyła do artykułu J. Przyborowskiego Kilka wycieczek archeologicznych po&#13;
prawym brzegu Wisły, „Wiadomości Archeologiczne” 1873 (nie:&#13;
1878), T. 1, s. 37–96.&#13;
w. 1–3g. (Miszewo) – Odesłanie dotyczy artykułu F.M. Sobieszczańskiego Kopce zwane grodziskami w Królestwie Polskim&#13;
&#13;
�330&#13;
&#13;
s. 15&#13;
&#13;
s. 16&#13;
&#13;
zamieszczonego w „Tygodniku Ilustrowanym” 1866, T. XIV, nr&#13;
363, w dziale „Rozmaitości”.&#13;
w. 2d. – s. 15 w. 2g. (Drwały) – Odsyłacz Kolberga dotyczy wymienianej już publikacji W.H. Gawareckiego Pisma historyczne…,&#13;
s. 131 i artykułu tegoż Wiadomość historyczna o okopach starodawnych nad Wisłą między Wyszogrodem a wsią rządową&#13;
Drwały, w powiecie i guberni płockiej istniejących, „Biblioteka&#13;
Warszawska” 1852, T. 3, s. 163–166.&#13;
w. 3–9g. i przyp. 1 (Orszymowo) – Kolberg odsyła do trzech&#13;
publikacji W.H. Gawareckiego: Opis topograficzno-historyczny&#13;
ziemi wyszogrodzkiej, na teraz w obwodzie i województwie&#13;
płockim położonej, Warszawa 1823, s. 64–66, z tej pracy (s. 64–&#13;
–65) pochodzi zamieszczony w przyp. 1 cytat; Słowiańszczyzna.&#13;
Orszymowo. Wspomnienie historyczne, „Magazyn Powszechny”&#13;
R. 7: 1840, z. VII, s. 153–158; Pamiętnik historyczny płocki, tam&#13;
w T. 2 na s. 65 jedynie wzmianka o kopcu, natomiast w T. 1 na&#13;
s. 99 wzmianka o okopach zwanych kontynami, ale brak opisu&#13;
dotyczącego wsi Orszymowo.&#13;
W dwóch pierwszych pracach Gawareckiego odesłania do J. Długosza, zob. Dziejów polskich ksiąg dwanaście T. 2 w: Dzieła&#13;
wszystkie T. 3, Kraków 1868, s. 353; w Opisie topograficzno-historycznym… Gawarecki powołuje się na T. Święckiego Opis starożytnej Polski wydanie z 1816, T. 1, s. 302, natomiast w „Magazynie&#13;
Powszechnym” wymienia wydanie tegoż z roku 1828, T. 1, s. 299;&#13;
w obu pracach także odesłanie do A. Naruszewicza Historii narodu polskiego…, w wydaniu z roku 1803, T. 5, s. 66.&#13;
w. 1–26d. (przyp. 2) – Cytat pochodzi z anonimowej notatki rozpoczynającej się od słów „Na łąkach wsi Wilkanowa” zamieszczonej w „Kurierze Codziennym” 1871, nr 129.&#13;
w. 5–21g. (Wyszogród) – Na końcu opisu Kolberg wymienia&#13;
następujące prace: W.H. Gawareckiego Opis topograficzno-historyczny ziemi wyszogrodzkiej…; tegoż Wiadomość o kościele&#13;
farnym czyli parafialnym pod tytułem ś. Trójcy w mieście Wyszogrodzie oddanym niegdy w zarząd kanonikom regularnym&#13;
grobu Chrystusa Jeruzalemskiego, „Pamiętnik Religijno-Moralny”&#13;
1845, T. 9, s. 1–17; ks. J. Piaseckiego Kościół i klasztor księży&#13;
Franciszkanów w Wyszogrodzie, „Pamiętnik Religijno-Moralny”&#13;
1846, T. 11, s. 428–448.&#13;
w. 22–32g. (Rybaki) – W opisie miejscowości Kolberg zamieścił&#13;
cytat z pracy W.H. Gawareckiego Opis topograficzno-historyczny&#13;
ziemi wyszogrodzkiej…, s. 149–150.&#13;
w. 7d. – s. 17 w. 5g. i przyp. 1 (Czerwińsk) – Przy opisie Czer-&#13;
&#13;
�331&#13;
&#13;
s. 17&#13;
&#13;
s. 18&#13;
&#13;
wińska Kolberg odsyła do prac W.H. Gawareckiego: Opis topograficzno-historyczny ziemi wyszogrodzkiej…, zamieszczony&#13;
w przypisie na s. 17 cytat pochodzi z tejże pracy ze s. 36–38; Wiadomość o starożytnym klasztorze kanoników regularnych koretańskich w mieście Czerwińsku niegdyś istniejących, „Pamiętnik&#13;
Religijno-Moralny” 1846, T. 10, s. 197–223; Słowiańszczyzna.&#13;
Opis miasta Czerwińska i wiadomość o starożytnym klasztorze&#13;
kanoników regularnych i laterneńskich w temże niegdyś istniejących, „Magazyn Powszechny” R. 7: 1840, z. II, s. 33–44. Na końcu&#13;
przyp. 1 dołączone przez Kolberga odesłanie do cz. II Kieleckiego&#13;
(DWOK T. 19), nr 656 oraz do wymienianej już w poprzednich&#13;
częściach Mazowsza pracy K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania, baśnie, zwyczaje i przesądy ludu z Mazowsza Czerskiego&#13;
wraz z tańcami i melodyami, Warszawa 1867–1868 (wydawane&#13;
w zeszytach), toż 1869 (całość), tam na s. 246 pieśń z wątkiem niegasnących świec.&#13;
w. 11–14g. (Grodziec) – Kolberg odsyła do artykułu ks. J. Osieckiego Wiadomość historyczna o kościołach parafialnych w dekanacie zakroczymskim diecezji płockiej istniejących, „Pamiętnik Religijno-Moralny” 1885, T. 29, s. 121–148.&#13;
w. 3–5g. (Sarbiewo) – Kolberg odsyła do artykułu W.H. Gawareckiego Opis kościoła parafialnego we wsi Sarbiewie, w powiecie&#13;
płockim, guberni płockiej położonego i wspomnienie ks. Macieja&#13;
Kazimierza Sarbiewskiego, „Pamiętnik Religijno-Moralny” 1851,&#13;
T. 21, s. 293–324.&#13;
w. 10–13 g. – Odesłanie dotyczy wymienianego wcześniej artykułu J. Przyborowskiego Kilka wycieczek archeologicznych...,&#13;
s. 37–96.&#13;
w. 14–23g. (Zakroczym) – Zamieszczone na końcu akapitu odsyłacze dotyczą prac: W.H. Gawareckiego Pamiętnik historyczny&#13;
płocki… T. 1, s. 12–20; anonimowej notki Kaplica rodziny Łojków&#13;
(na cmentarzu w Zakroczymiu) zamieszczonej w „Tygodniku&#13;
Ilustrowanym” 1866, T. XIV, nr 370; artykułu ks. J. Osieckiego&#13;
Wiadomość historyczna o kościołach parafialnych w dekanacie&#13;
zakroczymskim diecezji płockiej istniejących, „Pamiętnik Religijno-Moralny” 1855, T. 29, s. 121–148.&#13;
w. 6d. – s. 19 w. 3g. (Mława) – Na s. 18 odesłanie do anonimowego artykułu Kościół farny w Mławie zamieszczonego w „Tygodniku Ilustrowanym” 1865, T. XII, nr 303, tam rycina o takim samym&#13;
tytule; na końcu opisu Mławy Kolberg wymienia artykuł W.H. Gawareckiego Wiadomość o kościele parafialnym w mieście Mławie wraz z Domem Zgromadzenia ks. Misjonarzy, „Pamiętnik&#13;
&#13;
�332&#13;
&#13;
s. 19&#13;
&#13;
s. 20&#13;
&#13;
Religijno-Moralny” 1844, T. 6, s. 289–295 oraz anonimowy artykuł&#13;
Notatki historyczne o starostwach a mianowicie mławskich zamieszczony w „Bibliotece Warszawskiej” 1856, T. 3, s. 185–190.&#13;
w. 7–10g. i przyp. 1 (Chmielewo) – W przypisie odesłanie do&#13;
cz. II Pokucia (DWOK T. 30), s. 292 oraz do publikacji K.W. Wójcickiego Zarysy domowe…, T. 3, s. 112, tam w rozdziale „Sawa”.&#13;
w. 15–22g. i przyp. 2 (Żuromin) – Odesłanie Kolberga dotyczy artykułu W.H. Gawareckiego Wiadomość o kościele z klasztorem&#13;
Reformatów w mieście Żurominie, „Pamiętnik Religijno-Moralny”&#13;
1847, T. 12, s. 193–209 i s. 297–308. Zamieszczony w przypisie&#13;
tekst nie jest cytatem z artykułu, informacja o takim obrazie i przechowywaniu go przez miejscowego gospodarza na s. 197.&#13;
w. 13–15d. (Zieluń) – Odsyłacz Kolberga dotyczy pracy W.H. Gawareckiego Przywileje, nadania i swobody przez królów polskich, książąt mazowieckich i biskupów płockich udzielone&#13;
miastom woj. płockiego, Warszawa 1828, s. 278–280.&#13;
w. 3–7g. (Bieżuń) – Odsyłacze Kolberga dotyczą: A. Święcickiego Topographia sive Masoviae descriptio, Warszawa 1634, zob.&#13;
Topograficzny opis Mazowsza… „Kwartalnik Kłosów” R. 1: 1877,&#13;
T. 2, s. 115 (całość pracy na s. 82–123); wymienionej wcześniej pracy W.H. Gawareckiego Przywileje, nadania i swobody…, s. 27–36.&#13;
w. 8–20g. i przyp. 1 (Szreńsk) – Przy opisie miejscowości Kolberg&#13;
odsyła do artykułu W.H. Gawareckiego Opis kościoła parafialnego w mieście Szreńsku w powiecie mławskim, „Pamiętnik Religijno-Moralny” 1849, T. 17, s. 285–304. W przypisie wzmianka o kamieniu, na którym siadywał św. Wojciech zaczerpnięta z artykułu&#13;
M. Synoradzkiego Z Bieżunia XXXV. Przyczynek do monografii&#13;
zamieszczonego w piśmie „Korespondent Płocki” 1884, nr 72. Zamieszczony w przypisie cytat pochodzi z anonimowej Korespondencji zamieszczonej w „Gazecie Codziennej” 1859, nr 296.&#13;
w. 13d. – s. 21 w. 5g. (Sierpc) – Przy wzmiance o obrazie Kolberg&#13;
odsyła do dzieł: A. Cellariusza Regni Poloniae Magnique Ducatus&#13;
Lithuaniiae, Amsterdam 1659, s. 192; Sz. Starowolskiego Polonia&#13;
sive status regni Poloniae descriptio, Kolonia 1632, na podstawie&#13;
tego wydania zob. Polska albo opisanie położenia Królestwa Polskiego, z języka łacińskiego przełożył, wstępem i komentarzami&#13;
opatrzył A. Piskadło, Kraków 1976 (zob. PDF Copyright by Tower Press, Gdańsk 2000, www.biblioteka.kijowski.pl, tam s. 95–96,&#13;
dostęp 16. 09. 2016); A. Święckiego Topographia sive Masoviae…,&#13;
zob. Topograficzny opis Mazowsza… „Kwartalnik Kłosów” R. 1:&#13;
1877, T. 2, s. 115–116. Przywilej miasta z r. 1576, zob. W.H. Gawarecki Przywileje, nadania i swobody…, s. 228–238. Na końcu&#13;
&#13;
�333&#13;
&#13;
s. 21&#13;
&#13;
s. 22&#13;
&#13;
s. 23&#13;
&#13;
opisu odesłanie do hasła F.M. Sobieszczańskiego Sierpc zamieszczonego w Encyklopedii powszechnej S. Orgelbranda, T. 23, Warszawa 1866, s. 441–443.&#13;
w. 10–21d. (Prasnysz) – Odsyłacz na końcu akapitu dotyczy wymienianego już Pamiętnika historycznego płockiego W.H. Gawareckiego T. 1, s. 42–50.&#13;
w. 1–3 d. (Sońsko) – Kolberg odsyła do wymienianego już artykułu F.M. Sobieszczańskiego Kopce zwane grodziskami… zamieszczonego w „Tygodniku Ilustrowanym” 1866, T. XIV, nr 363&#13;
w dziale „Rozmaitości”.&#13;
w. 4–16g. i przyp. 1 (Ciechanów) – Odsyłacze Kolberga dotyczą:&#13;
ilustracji i jej opisu Zwaliska zamku w Ciechanowie nad Ładynią zamieszczonych w „Przyjacielu Ludu” R. 14: 1847, nr 21;&#13;
pracy W.H. Gawareckiego Pamiętnik historyczny płocki…, T. 2,&#13;
s. 1–17. W przypisie Kolberg cytuje fragment hasła E. Świeżawskiego Mazowsze zamieszczonego w Słowniku geograficznym&#13;
Królestwa Polskiego…, T. 6, Warszawa 1885, s. 201 (całość hasła&#13;
na s. 188–205); za tym hasłem przywołana praca [T. Lubowskiego] Trzy rozdziały z historii skarbowości w Polsce (1507–1532)&#13;
przez L… , Kraków 1868, tam s. 83–84; ostatni odsyłacz dotyczy&#13;
zbioru A.J. Glińskiego Bajarz polski. Baśnie, powieści i gawędy&#13;
ludowe, Wilno 1862, T. 1–2, tam „kurza nóżka” wymieniana wielokrotnie.&#13;
w. 7–16d. (Krasne) – Odsyłacze Kolberga dotyczą: artykułu&#13;
F.M. Sobieszczańskiego Nagrobek Andrzeja Krasińskiego w Krasnem, „Tygodnik Ilustrowany” 1861 (nie 1866, tam brak artykułu&#13;
o takiej tematyce), T. III, nr 72, z ryciną J. Lewickiego, ponadto&#13;
wzmianka o kościele z nagrobkiem Krasińskich w artykule W. Czajewskiego Kurpie. Kartka etnograficzna, „Tygodnik Ilustrowany”&#13;
1881, T. XII, nr 296 (całość artykułu nr 295–298); hasła Krasne&#13;
autorstwa F.M. Sobieszczańskiego w Encyklopedii powszechnej&#13;
S. Orgelbranda, T. 16 (1864), s. 4–7; pracy W.H. Gawareckiego&#13;
Pamiętnik historyczny płocki…, T. 2, s. 100–139.&#13;
w. 1–4g. i przyp. 1 (Krasnosielc) – Odesłanie dotyczy artykułu&#13;
W. Dębskiego Źródła rzeki Orzyca zamieszczonego w „Tygodniku Ilustrowanym” 1866, T. XIII, nr 347 w dziale „Rozmaitości”;&#13;
w przypisie Kolberg cytuje fragment Sprostowania tegoż autora,&#13;
które zostało opublikowane w numerze 355.&#13;
w. 13g. – s. 24 w. 17g. (Pułtusk) – W opisie miasta Kolberg odsyła do następujących prac: W.H. Gawareckiego Pamiętnik historyczny płocki…, T. 1, s. 105–130; artykułu F.M. Sobieszczańskiego&#13;
Ratusz w Pułtusku, „Tygodnik Ilustrowany” 1865, T. XI, nr 297,&#13;
&#13;
�334&#13;
&#13;
s. 24&#13;
s. 25&#13;
&#13;
s. 26&#13;
&#13;
s. 27&#13;
&#13;
s. 28&#13;
&#13;
z ryciną Polkowskiego; hasła F.M. Sobieszczańskiego Pułtusk zamieszczonego w Encyklopedii powszechnej S. Orgelbranda, T. 21&#13;
(1865), s. 781–784.&#13;
w. 11–15d. (Nowemiasto) – Odesłanie dotyczy pracy W.H. Gawareckiego Pamiętnik historyczny płocki…, T. 1, s. 6–22.&#13;
w. 1–2g. i przyp. 1 (Dzierzenin) – W przypisie cytat z anonimowej&#13;
wzmianki w „Kurierze Codziennym” 1871, nr 139, s. 4.&#13;
w. 3–14g. i przyp. 2 (Wyszków i Turzyn) – W opisie Wyszkowa odesłanie do hasła F.M. Sobieszczańskiego Wyszków w Encyklopedii powszechnej S. Orgelbranda, T. 28 (1868), s. 96–98.&#13;
Fragment dotyczący Wyszkowa oraz informację o wsi Turzyn&#13;
(w. 8–14g.) przytoczył Kolberg z rkp. R. Korbasińskiego, teka 1,&#13;
sygn. 1116, k. 78. W przypisie odesłanie do artykułu Seweryna&#13;
z Wyszkowa Obelisk z herbem Wazów w Wyszkowie zamieszczonego w „Tygodniku Ilustrowanym” 1866, T. XIII, nr 347.&#13;
w. 15–18g. (Brańszczyk) – Odesłanie Kolberga dotyczy artykułu ks. B. Ostrzykowskiego Opis kościoła parafialnego we wsi&#13;
Brańszczyku diecezji płockiej zamieszczonego w „Pamiętniku&#13;
Religijno-Moralnym” 1856, T. 31, s. 635–648.&#13;
w. 19g. – s. 26 w. 2g. – Informacje o wsi Porządzie przytoczył Kolberg z rkp. R. Korbasińskiego, teka 1, sygn. 1116, k. 78.&#13;
w. 3–12g. (Rożan) – Odesłanie dotyczy wymienianej już pracy&#13;
W.H. Gawareckiego Pamiętnik historyczny płocki…, T. 2, s. 83–95.&#13;
w. 13–16g. (Sieluń) – Kolberg odsyła do hasła F.M. Sobieszczańskiego Sieluń w Encyklopedii powszechnej S. Orgelbranda, T. 23&#13;
(1866), s. 418–419.&#13;
w. 10–14d. (Kleczkowo) – Odsyłacze dotyczą hasła F.M. Sobieszczańskiego Kleczków zamieszczonego w Encyklopedii powszechnej S. Orgelbranda, T. 14 (1863), s. 757–758 oraz artykułu W. Czajewskiego Kurpie. Kartka etnograficzna, „Tygodnik Ilustrowany”&#13;
1881, T. XII, nr 296 (całość artykułu nr 295–298).&#13;
w. 1–8d. przyp. 1 – W przypisie cytat z pracy T. Rewolińskiego Medale religijne odnoszące się do kościoła katolickiego we&#13;
wszystkich krajach dawnej Polski, Kraków 1887, s. 7–8.&#13;
w. 9d. – s. 28 w. 9g. (Ostrołęka) – Odesłanie dotyczy Pamiętnika&#13;
historycznego płockiego… W.H. Gawareckiego, tam T. 1, s. 6–22.&#13;
w. 10–17g. (Kadzidło) – Odesłanie Kolberga dotyczy artykułu&#13;
W. Czajewskiego Kurpie. Kartka etnograficzna...&#13;
w. 18–31g. (Myszyniec) – Odesłanie dotyczy wymienianej już&#13;
pracy W.H. Gawareckiego Pamiętnik historyczny płocki…, T. 2,&#13;
s. 50–76.&#13;
&#13;
�335&#13;
&#13;
s. 29&#13;
&#13;
s. 30&#13;
&#13;
w. 7d. – s. 29 w. 4g. i przyp. 2 (Maciejowa Szyja) – W przypisie informacje (ale nie cytat) zaczerpnięte z anonimowej Korespondencji. Z powiatu ostrołęckiego, w lutym 1859, „Gazeta Codzienna”&#13;
1859, nr 56.&#13;
w. 24–25g. – Wzmianka o Janie z Kolna zaczerpnięta z pracy&#13;
A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…, s. 78.&#13;
w. 1–7d. (przyp. 1) – Informacje zamieszczone w przypisie pochodzą z pracy A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…, s. 77, nie jest to cytat. W rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I,&#13;
k. 5 wyjaśnienie: „gryczan – mieszczuch”.&#13;
przyp. 1 i 2 – W obu przypisach informacje zaczerpnięte z pracy&#13;
A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…, w przyp.&#13;
1 ze s. 79, w przyp. 2 ze s. 83.&#13;
&#13;
Lud (s. 31–109)&#13;
s. 33 – s. 34 w. 7d. – Kolberg zacytował fragment pracy W.H. Gawareckiego Opis topograficzno-historyczny ziemi dobrzyńskiej…, s. 118–&#13;
120. W przyp. 1 na s. 33 odesłanie Kolberga do jego własnej publikacji Właściwości, pieśni i tańce…, s. 86–158. Odesłanie do serii&#13;
IX w przyp. 2 dotyczy cz. I Poznańskiego (DWOK T. 9).&#13;
s. 34&#13;
w. 6d. – s. 37 w. 26g. i przyp. 1 – Kolberg przytoczył fragmenty&#13;
z wymienionej pracy M. Smoleńskiego Cztery kościoły w ziemi&#13;
dobrzyńskiej... ze s. 140–143; informacje zamieszczone przez Kolberga w przypisie na s. 34 i 35 w pracy Smoleńskiego znajdują się&#13;
w głównym tekście. Kolberg dodał też w nawiasach wyjaśnienia&#13;
niektórych słów oraz komentarz na końcu cytowanego tekstu.&#13;
s. 38&#13;
w. 12d. – s. 39 w. 11g. i przypis – Zamieszczone informacje pochodzą z pracy F. Kozłowskiego Dzieje Mazowsza za panowania&#13;
książąt…, s. 391–442. Na s. 39 wymieniona broszura [Jana z Wychylówki] Kiermasz wieśniacki abo rozgwara kmosia z Bartoszem&#13;
na Zawiślu, Kraków 1613–1615, zob. wydanie T. Wierzbowskiego,&#13;
Warszawa 1902, „Biblioteka Zapomnianych Poetów i Prozaików&#13;
Polskich XVI–XVIII wieku”, z. XVII. Wzmianka o Kornelu Kozłowskim dotyczy jego pracy Lud. Pieśni, podania..., wielokrotnie wymienianej i wykorzystanej przez Kolberga w monografii Mazowsze.&#13;
s. 39&#13;
w. 12g. – s. 40 w. 16g. i przypisy – Kolberg zamieścił cytaty z artykułu Chłopi mazowieccy w lesie, „Przyjaciel Ludu” R. 3: 1836,&#13;
T. 1, nr 4 (z ryciną).&#13;
&#13;
�336&#13;
&#13;
s. 40&#13;
&#13;
s. 41&#13;
&#13;
s. 43&#13;
&#13;
s. 44&#13;
s. 45&#13;
&#13;
s. 46&#13;
&#13;
s. 49&#13;
&#13;
w. 17g. – 41 w. 24g. – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 20; jest&#13;
to odpis z artykułu Mazurzy, „Przyjaciel Ludu” R. 13: 1846, T. 1,&#13;
nr 18. W przyp. 1 wymieniona praca A. Święckiego Topographia&#13;
sive Masoviae…, zob. Topograficzny opis Mazowsza… „Kwartalnik Kłosów” R. 1: 1877, T. 2, s. 105; w przyp. 2 – praca F. Kozłowskiego Dzieje Mazowsza za panowania książąt…, s. 439.&#13;
w. 13d. – s. 43 w. 8g. – Kolberg wykorzystał fragmenty artykułu&#13;
podpisanego ks. S. Pleban Cokolwiek o pauperyzmie w kraju naszym, „Pamiętnik Religijno-Moralny” 1855, T. 29, s. 200–201 (całość artykułu na s. 189–205).&#13;
w. 9g. – s. 44 w. 12g. – Informacje i cytaty pochodzą z Korespondencji z okolic Ciechanowa podpisanej kryptonimem P. i zamieszczonej w dziale „Kronika tygodniowa” „Tygodnika Ilustrowanego” 1881, T. XII, (seria III), nr 299.&#13;
w. 13g. – s. 45 w. 11g. – Cytaty pochodzą z artykułu Poborzanie.&#13;
Korespondencja Gazety Warszawskiej z Płocka W. Szeligi zamieszczonej w numerach 197 i 198 „Gazety Warszawskiej” 1857.&#13;
w. 12g. – 46 w. 26g. – Zamieszczone informacje zostały nadesłane&#13;
przez R. Korbasińskiego, który przekazywał Kolbergowi wiadomości z Porządzia, zob. Korespondencja Oskara Kolberga cz. I&#13;
(DWOK T. 64), s. 380, 385.&#13;
w. 27g. – s. 48 w. 13g. i przyp. 1 na s. 48 – Rkp. Kolberga, teka&#13;
41, sygn. 1347, k. 16v.; jest to odpis z wymienionego na s. 46 artykułu ks. B. Ostrzykowskiego Opis kościoła parafialnego we wsi&#13;
Brańszczyku dyecezji płockiej zamieszczonego w „Pamiętniku&#13;
Religijno-Moralnym” R. 16: 1856, T. 31, nr 12 ze s. 635–637 (całość&#13;
artykułu na s. 635–645).&#13;
w. 15 g. – s. 55 w. 24g. i ryc. po s. 50 – Tylko pierwszy akapit&#13;
Kolberg zaczerpnął z przypisów K.W. Wójcickiego zamieszczonych w Zarysach domowych, T. 3 na s. 257–259, tam z powołaniem na pracę W.H. Gawareckiego Pamiętnik historyczny płocki,&#13;
T. 2. Z tej ostatniej publikacji pochodzą pozostałe partie tekstu ze&#13;
s. 57–67; u Gawareckiego brak wyliczenia kolejnych wsi – nazwy&#13;
wsi (na s. 50) pochodzą prawdopodobnie z zapisów Kolberga, teka&#13;
5, sygn. 1139, k. 6.&#13;
Po s. 50 ryc. – W Kolbergowskim archiwum, teka 5, sygn. 1137/II,&#13;
k. 3 zachowała się karta z ryciną wg rysunku W. Gersona i ręcznie&#13;
naniesionym przez Kolberga podpisem, zob. też DWOK T. 80/I,&#13;
s. LXIII–LXIV.&#13;
Na s. 51 w przyp. 1 odesłanie do wymienianego już artykułu&#13;
W. Czajewskiego Kurpie. Kartka etnograficzna..., w tym artykule rysunki Gersona w numerach 295, 296 i 298 (całość artykułu&#13;
&#13;
�337&#13;
&#13;
s. 55&#13;
&#13;
nr 295–298). W przyp. 2 (s. 51–52) cytat z Zarysów domowych&#13;
Wójcickiego T. 3, s. 211 (nie 221), ten cytat powtórzył jeszcze Kolberg na s. 219 tomu 27. W drugiej części przypisu wymieniona&#13;
praca F. Kozłowskiego Dzieje Mazowsza za panowania książąt s. 23, a dalej W.A. Maciejowskiego Roczniki i kroniki Polski&#13;
przedlechickiej, Warszawa 1850, s. 57. Na s. 53–54 w przyp. 1 cytat&#13;
z hasła E. Świeżawskiego Mazowsze zamieszczonego w Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, T. 6, Warszawa 1885, s. 202 (całość hasła na s. 188–205); za&#13;
tym hasłem przywołana praca K.W. Wójcickiego Przedmowa do&#13;
K. Niszczyckiego „Prawa bartne bartnikom należące”, „Biblioteka Starożytnych Pisarzy Polskich”, Warszawa 1854, T. 4, s. 217.&#13;
Na s. 54 w przyp. 1 cytat z hasła Kurp zamieszczonego w Słowniku języka polskiego S. Lindego, Warszawa 1808, T. 1, cz. II (G–L),&#13;
s. 1190, tam kolejne źródła, których w niniejszych przypisach nie&#13;
komentowano.&#13;
Tekst zamieszczony na s. 49 w. 15g. – s. 51 w. 3g. został niezgodnie&#13;
z erratą Kolberga powtórzony na s. 96–97, zob. przypis do tych&#13;
stron.&#13;
w. 12d. – s. 65 w. 5g. – Tekst pochodzi z pracy A. Połujańskiego&#13;
Wędrówki po guberni augustowskiej…&#13;
Pierwszy akapit na s. 55–56 zaczerpnięty z Wędrówek… ze s. 68&#13;
i 49; w przyp. 1 fragment z artykułu W. Czajewskiego Kurpie.&#13;
Kartka etnograficzna..., nr 298 (całość artykułu nr 295–299).&#13;
Dalsze partie tekstu do s. 62 w. 15g. pochodzą z Wędrówek… s. 54,&#13;
55 (tam też treść przyp. 1 na s. 57), 58, 59, 61–66 i 68, przy czym&#13;
ostatni akapit na s. 58 został przeredagowany przez Kolberga,&#13;
a liczba wsi na s. 59 skrócona w stosunku do Wędrówek; na s. 60&#13;
odesłanie do publikacji K.W. Wójcickiego Kurpie. Powieść historyczna, Lwów 1856; tekst przypisu 1 ze s. 60 u Połujańskiego na&#13;
s. 64; na s. 61 przyp. 1 – wzmianka o pochodzeniu Kurpiów w Wędrówkach… na s. 63, treść przyp. 2 – na s. 63, cytat zamieszczony&#13;
w przyp. 3 – na s. 78–79, a informacje zamieszczone w przyp. 1 na&#13;
s. 62 – u Połujańskiego na s. 68–69.&#13;
Tekst zamieszczony przez Kolberga na s. 62 w. 16g. – s. 65 w. 7g.&#13;
pochodzi ze s. 14 i 15 Wędrówek…, przy czym część zdań została&#13;
pominięta; akap. 2 na s. 63 – Wędrówki… s. 16, a dalsza część tekstu – ze s. 69–71, przy czym wzmianka o ś. Florianie (u Kolberga&#13;
przyp. 1 s. 64) – na s. 79 pracy Połujańskiego. Ponadto w rkp.&#13;
Kolberga, teka 1, sygn. 1116, k. 26 uwaga Kolberga: „Zakopywanie ewangelii u Kurpiów, obacz Połujańskiego i Lud w Płockiem”,&#13;
zob. s. 65 w. 1 i 2g.&#13;
&#13;
�338&#13;
&#13;
s. 65&#13;
&#13;
s. 68&#13;
s. 69&#13;
&#13;
s. 70&#13;
&#13;
s. 71&#13;
&#13;
s. 73&#13;
&#13;
w. 6g. – s. 68 w. 10g. – Zgodnie z odsyłaczem tekst pochodzi z pracy Z. Glogera Dawna ziemia łomżyńska, Warszawa 1876, wydanie Redakcji „Biblioteki Warszawskiej”, s. 8–10.&#13;
Pierwszy akapit w przyp. 1 na s. 66 także w tej pracy w tekście&#13;
głównym, zamieszczone tam odsyłacze dotyczą publikacji: J. Haczewskiego O bursztynie, „Sylwan”, 1838, T. 14, s. 390; ks. J. Osieckiego Rzut oka na przeszłość Kurpiów i o klęsce głodowej jaką&#13;
dotknięci zostali, „Wiek” R. 9: 1881, nr 103, s. 3; B. Tykiela Kilka&#13;
uwag historyczno-statystycznych o guberni augustowskiej, „Biblioteka Warszawska” 1857, T. 4, s. 162–174 (całość artykułu, zob.&#13;
bibliografia); A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…, s. 46.&#13;
W dalszej części przypisu wymienione zostały: Korespondencja&#13;
Gazety Codziennej z powiatu ostrołęckiego, „Gazeta Codzienna”&#13;
1859, nr 56; Starożytna Polska… M. Balińskiego i T. Lipińskiego,&#13;
T. 1, s. 537–538; T. Wojciechowskiego Chrobacya. Rozbiór starożytności słowiańskich, Kraków 1873, T. 1, s. 271.&#13;
Na s. 67 w przyp. 1 cytat z wymienionej Korespondencji Gazety&#13;
Codziennej…, a w przyp. 2 odesłanie do Ludu polskiego Ł. Gołębiowskiego, s. 39 (nie 38).&#13;
w. 11g. – s. 69 w. 5g. i przyp. 1 – Zob. artykuł W. Czajewskiego&#13;
Kurpie. Kartka etnograficzna…, nr 296–298; informacja w przyp.&#13;
u Czajewskiego w nr. 298.&#13;
w. 7g. – s. 70 w. 19g. – W pierwszym akapicie Kolberg zamieścił&#13;
cytat z pracy F. Kozłowskiego Dzieje Mazowsza za panowania&#13;
książąt… s. 503; dalej cytat z publikacji K. Kozłowskiego Lud. Pieśni, podania..., s. 22; na końcu Kolberg odsyła do własnego artykułu Właściwości, pieśni i tańce ludu…, s. 93–94.&#13;
w. 20g. – s. 71 w. 4g. – Tekst zaczerpnięty został z pracy W.H. Gawareckiego Opis topograficzno-historyczny ziemi wyszogrodzkiej…, s. 8–9 w przypisie, u Gawareckiego słowa w innej kolej­&#13;
ności.&#13;
w. 5–19g. – Por. A. Połujański Wędrówki po guberni augustowskiej…, s. 89 i 74.&#13;
w. 20g. – s 73 w. 2g. – Cytaty zostały zaczerpnięte z artykułu&#13;
W. Czajewskiego Kurpie. Kartka etnograficzna..., nr 298.&#13;
w. 3–17g. – Cytat pochodzi z anonimowej notatki Panu B. zamieszczonej w dziale „Korespondencja od Redakcji”, „Wędrowiec”&#13;
1881, T. 10 (seria III), nr 237.&#13;
w. 5–8 d. – Te informacje Kolberg uzyskał najprawdopodobniej&#13;
&#13;
�339&#13;
&#13;
s. 74&#13;
&#13;
s. 75&#13;
s. 76&#13;
&#13;
s. 77&#13;
&#13;
s. 79&#13;
s. 84&#13;
&#13;
s. 85&#13;
&#13;
od R. Korbasińskiego, jego wspólpraca z Kolbergiem została omówiona we wstępie do DWOK T. 80/I.&#13;
w. 1g. – s. 75 w. 4g. – F. Kozłowski w Dziejach Mazowsza…&#13;
podaje opisy ubiorów na s. 462–469 powołując się na dawne źródła; za Kozłowskim – s. 466 zacytowany Bielski, zob. M. Bielski&#13;
Satyry, Kraków 1856, przedruk krytyczny Wisłockiego Marcina&#13;
Bielskiego Satyry, Kraków 1889, s. 45. Opisy ubiorów u Kitowicza i Gołębiowskiego, zob. przypisy źródłowe do cz. III Mazowsza (T. 26).&#13;
w. 5–9g. i 15–19g. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1118,&#13;
k. 35a; w rkp. tylko te fragmenty opisu, z boku nota: „Kosino, Blichowo”.&#13;
w. 1–12g. – Te informacje Kolberg uzyskał najprawdopodobniej&#13;
od R. Korbasińskiego z Porządzia, zob. wstęp do DWOK T. 80/I.&#13;
przyp. 1 – Cytat pochodzi z powieści K.W. Wójcickiego Kurpie,&#13;
T. 2, Lwów 1834, s. 52.&#13;
w. 12d. – s. 77 w. 28g. i przypisy – Kolberg zacytował fragmenty&#13;
pracy K.W. Wójcickiego Zarysy domowe…, T. 3, s. 199–200 i s. 211.&#13;
W przyp. 1 odesłanie do artykułu Kurpie zamieszczonego w „Przyjacielu Ludu” w R. 3: 1836, T. 1, nr 20. W przyp. 2 odesłanie do&#13;
pracy A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…,&#13;
tam informacji w takim brzmieniu brak, jest natomiast w Zarysach domowych Wójcickiego, T. 3, s. 211. Tekst bez ostatniego&#13;
akapitu, ale z przypisami zachował się w rkp. Kolberga, teka 41,&#13;
sygn. 1347, k. 44, jest to odpis z wymienionej pracy Wójcickiego.&#13;
w. 29 g. – s. 79 w. 5g. – Kolberg przytoczył fragmenty artykułu&#13;
W. Czajewskiego Kurpie. Kartka etnograficzna..., nr 297, przy&#13;
czym uwaga w nawiasie: „od Kolna” pochodzi od Kolberga. W rkp.&#13;
Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 62 zachował się fragment odpisu&#13;
z tego artykułu (w druku s. 78 w. 1g. – 3d.).&#13;
w. 6g. – s. 80 w. 4g. – Ten fragment także w rkp. Kolberga, teka 8,&#13;
sygn. 1163, k. 232, jest to odpis z wymienionej publikacji A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…, s. 73–74.&#13;
w. 4–10g. – Cytat pochodzi z artykułu W. Czajewskiego Kurpie.&#13;
Kartka etnograficzna…, nr 297.&#13;
przyp. 1 – Zob. Połujański Wędrówki po guberni augustowskiej…,&#13;
s. 65.&#13;
w. 2–7d. – Rkp. terenowy Kolberga, teka 1, sygn. 1118, k. 35a;&#13;
w rkp. tylko skrótowy zapis: „Chaty dosyć obszerne, wysokie, lepsze jak w Mazowszu” i „Domy wzdłuż drogi, kurzych nie ma”,&#13;
z boku nota: „Kosino, Blichowo”.&#13;
&#13;
�340&#13;
&#13;
s. 86&#13;
&#13;
w. 3g. – Wzmianka Kolberga o źródle informacji o wsi Porządzie i okolicach dotyczy R. Korbasińskiego, zob. wstęp do DWOK&#13;
T. 80/I.&#13;
s. 86–87 przyp. 1 – Cytat pochodzi z anonimowej notatki zaczynającej się&#13;
od słów: „Z Mławskiego” zamieszczonej w dziale Korespondencja&#13;
„Czasu” w części Królestwo Polskie, „Czas” 1872, nr 17.&#13;
s. 89&#13;
w. 21g. – 90 w. 25g. i przyp. 1 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347,&#13;
k. 17v. Na górze karty odpis z wymienionej pracy K.W. Wójcickiego Zarysy domowe, T. 3, s. 212–215; u dołu odpis zamieszczonego&#13;
w przypisie fragmentu artykułu podpisanego R. [K.W. Wójcicki]&#13;
Mechanik wioskowy, „Kłosy” 1871, T. XII, nr 312.&#13;
s. 90&#13;
w. 13d. – s. 92 w. 19g. i ryc. po s. 90 ryc. – Zamieszczony tekst to&#13;
cytaty z artykułu W. Czajewskiego Kurpie. Kartka etnograficzna..., nr 296 (nie 292).&#13;
Ryc. po s. 90 – Zob. DWOK T. 80/I, s. LXIII–LXIV.&#13;
s. 92&#13;
w. 10–11d. – F. Kozłowski w Dziejach Mazowsza pisze o rzemiosłach – s. 396–402, o handlu – s. 402–409, o rolnictwie – s. 409–412.&#13;
s. 92&#13;
w. 9d. – s. 93 w. 24g. – Zamieszczone informacje i cytaty pochodzą&#13;
z hasła E. Świeżawskiego Mazowsze zamieszczonego w Słowniku&#13;
geograficznym Królestwa Polskiego…, T. 6 (1885), s. 203 (całość&#13;
hasła na s. 188–205); za tym hasłem podane kolejne źródła: Monumenta medii aevi historica T. II, s. 281 i opracowania X. Liske&#13;
Cudzoziemcy w Polsce, Lwów 1876 będącego zbiorem tekstów&#13;
o Polsce obcych autorów, tam na s. 37–196 opis Ulryka Werduma,&#13;
a na s. 73 przytoczony cytat.&#13;
s. 93&#13;
w. 13d. – s. 94 w. 14g. – Kolberg wykorzystał fragment pracy&#13;
W.H. Gawareckiego Opis topograficzno-historyczny ziemi wyszogrodzkiej…, s. 6–7 i 9–10.&#13;
s. 94&#13;
w. 20–30g. – Kolberg odsyła do opisów gospodarstw zamieszczonych w Encyklopedii rolnictwa (nie rolniczej) i wiadomości&#13;
związek z niem mających wydanej w Warszawie, T. II, 1874,&#13;
poszczególne Opisy… zob. bibliografia. W rkp. Kolberga, teka 13,&#13;
sygn. 1194/2, k. 1 zachowała się notka bibliograficzna dotycząca&#13;
gospodarstwa Kucice.&#13;
s. 95&#13;
w. 4–5g. – Fragment dotyczący nazywania indyków i zawołań&#13;
w rkp. R. Korbasińskiego, teka 1, sygn. 1116, k. 75; w rkp. na k. 3&#13;
notatka Kolberga: „Porządzie”.&#13;
s. 96&#13;
w. 15g. – s. 97 w. 17d. – W reedycji nie uwzględniono erraty Kolberga i powtórzono fragmenty wydrukowane już na s. 49&#13;
w. 15g. – s. 51 w. 3g., zob. przypisy do tych stron.&#13;
&#13;
�341&#13;
&#13;
s. 97&#13;
&#13;
w. 16d. – s. 98 w. 16g. – Kolejne akapity pochodzą ze s. 48, 56 i 75&#13;
pracy A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej… .&#13;
s. 98&#13;
w. 17g. – s. 100 w. 12g. – Przytoczony tekst pochodzi kolejno ze&#13;
stron 195–196, 197–199 i 259 w T. 3 Zarysów domowych Wójcickiego.&#13;
s. 100 w. 13g. – 106 w. 10d. – Kolberg przytoczył prawie w całości artykuł W. Olszewskiego Od Myszyńca (Powiat Ostrołęcki). W maju&#13;
1870 roku zamieszczony w „Gazecie Rolniczej” R. X: 1870, nr 22,&#13;
s. 217–219. Przypis na s. 102 pochodzi od Kolberga; tekst przypisu&#13;
naniósł Kolberg na egzemplarz „Gazety” zachowany w jego archiwum, teka 49/ skł. 4b.&#13;
s. 106 w. 9d. – s. 109 w. 1d. i przypisy – Kolberg zacytował kolejne fragmenty artykułu W. Czajewskiego Kurpie. Kartka etnograficzna...,&#13;
nr 296.&#13;
Na s. 107 w przyp. 1 cytat z pracy K.W. Wójcickiego Stare gawędy&#13;
i obrazy Warszawa 1840, T. 2, s. 264; w przyp. 2 cytat z A. Połujańskiego Odpowiedzi na recenzję dzieła: Wędrówki po guberni&#13;
augustowskiej w nr 273… zamieszczony w „Gazecie Codziennej”&#13;
1859, nr 281.&#13;
Na s. 108 w przyp. 1 cytaty z hasła Bursztyn podpisanego kryptonimem Kurp [A. Zagrzejewski] zamieszczonego w Encyklopedii&#13;
rolnictwa…, Warszawa 1873, T. I, s. 315 i 312 (całość hasła na&#13;
s. 310–316.&#13;
&#13;
Zwyczaje (s. 110–139)&#13;
s. 110–111 w. 9 g. i przypisy – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 19,&#13;
tam także tekst zamieszczony w przyp. 1 na s. 110 i w przyp. 1 na&#13;
s. 111 oraz tytuł: „Król Herod”. Ponadto tekst w. 4–10g. ze s. 110&#13;
(pierwszy akapit) w rkp. R. Korbasińskiego, teka 1, sygn. 1116,&#13;
k. 75; w tymże rkp. na k. 3 notatka Kolberga: „Porządzie”.&#13;
s. 111 przyp. 1 – Kolberg po raz kolejny cytuje fragment artykułu W. Czajewskiego Kurpie. Kartka etnograficzna..., nr 297.&#13;
s. 115 w. 10–15g. – Rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1118, k. 34, tam nad tekstem nota: „Rasztowska Wola”.&#13;
nr 1 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 37, nr 124.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 3 i 6&#13;
tylko górna wersja; jest to odpis ze zbioru M.M. Mioduszewskiego&#13;
&#13;
�342&#13;
&#13;
Dodatek do „Pastorałek i kolęd”, Kraków 1853, s. 265; w Zbiorze&#13;
pieśni nabożnych katolickich… Sz. Kellera na s. 198–199 taki sam&#13;
tekst.&#13;
s. 116 nr 2 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 37, nr 125, tam melodia z pierwszą zwrotką.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 9 w drugim wykonaniu druga ósemka a1; jest to odpis ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Dodatek do Pastorałek…, s. 266, tam pełny tekst&#13;
powtórzony przez Kolberga w druku.&#13;
s. 117 nr 3 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 153v.&#13;
i teka 38, sygn. 1334, k. 7, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Rzeczyca”.&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką niżej z tekstem&#13;
zwr. 1 i zwr. 2 w. 1–4. W obu rkp. w t. 1 tylko dolna, w t. 3 tylko&#13;
górna wersja, w t. 5 w pierwszym wykonaniu ostatnia ósemka g1,&#13;
w t. 8 i 9 tylko dolna wersja, w t. 9 druga ósemka d2, w t. 11 brak&#13;
znaku powtórki; w rkp. z teki 43 w t. 5 przy powtórce ostatnia&#13;
ósemka: dwudźwięk d1g1.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do zbioru Kantyczki czyli pieśni nabożne&#13;
domowe, Poznań 1885, tam pod numerem. 77 na s. 83–86 wariant&#13;
tekstu.&#13;
s. 119 nr 4 – Rkp. Kolberga: teka 38, sygn. 1334, k. 16, z lokalizacją: „od&#13;
Koniecpola”; teka 41, sygn. 1347, k. 25, nr 6, jest to odpis ze zbioru&#13;
M.M. Mioduszewskiego Pastorałki i kolędy, Kraków 1843, s. 31.&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do zbioru Kantyczki czyli pieśni nabożne domowe, Poznań 1885, tam na s. 5–6 pod numerem 6 tekst,&#13;
a przed s. 5 melodia.&#13;
s. 120 nr 5 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 21r., bez&#13;
lokalizacji. W rkp. w t. 3 tylko górna, w t. 6 tylko dolna wersja,&#13;
ostatnia ósemka c2, w t. 7 dwukrotnie d2, w t. 8 tylko dolna wersja,&#13;
ostatnia ósemka g1, w t. 10 i 11 tylko górna wersja; pod melodią&#13;
tekst jak w druku.&#13;
s. 120–121 nr 6 – Pod pieśnią odesłanie do „Rocznika Leśniczego”, Warszawa 1862, T. II, tam nr 319–320 (nie 317).&#13;
s. 121 nr 7 – Por. Kaliskie. Suplement (DWOK T. 79), nr 112.&#13;
s. 122 w. 1–7g. – Rkp. Kolberga, teka 12, sygn. 1180, k. 9v. Odesłanie do&#13;
cz. I Mazowsza (T. 24) naniesione w druku.&#13;
w. 8–14g. (św. Błażej) – Rkp. R. Korbasińskiego, teka 1, sygn. 1116,&#13;
k. 75; w tym rkp. na k. 3 notatka Kolberga: „Porządzie”.&#13;
&#13;
�343&#13;
&#13;
s. 123 w. 3–16g. – Nota lokalizacyjna wskazuje, że informacje zamieszczone w tym akapicie pochodzą od R. Korbasińskiego.&#13;
przyp. 1 – Informacje zamieszczone w przypisie w publikacji&#13;
K.W. Wójcickiego Kurpie. Powieść historyczna, T. 2, s. 130. Zob.&#13;
też A.M. Fredro Przysłowia mów potocznych albo przestrogi&#13;
obyczajowe, radne, wojenne, wyd. 1658, zob. np. wydanie piąte:&#13;
Wrocław 1809, s. 497 nr 559; przysłowie także u K.W. Wójcickiego Przysłowia narodowe, Warszawa 1830, T. 1, s. 89–96. W obu&#13;
pracach Wójcickiego przytoczony fragment wiersza M. Stryjkowskiego.&#13;
s. 124 w. 5–30g. – Kolberg zamieścił cytaty z pracy K.W. Wójcickiego&#13;
Zarysy domowe, T. 3, s. 254–255; w przypisie Wójcicki powołuje&#13;
się na artykuł A. Radoszkowskiego, zob. tegoż, Zapusty u Kurpiów, „Magazyn Mód. Dziennik Przyjemnych Wiadomości” 1835,&#13;
nr 8, s. 47. Wiersze 16–32g. także w rkp. Kolberga, teka 5, sygn.&#13;
1136, k. 21; rkp. uszkodzony, odcięta część karty.&#13;
s. 124 w. 2d. – 125 w. 18g. – Taki tekst zgodnie z odesłaniem w zbiorze&#13;
K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 1, s. 262.&#13;
s. 125 w. 16–19d. – Nota lokalizacyjna „Porządzie” wskazuje na pozyskanie tych informacji od R. Korbasińskiego.&#13;
s. 125 w. 14d. – s. 126 w. 5g. – Zamieszczony tekst został zaczerpnięty&#13;
z pracy K.W. Wójcickiego Zarysy domowe, T. 3, s. 247–248.&#13;
s. 126 w. 6 – 9g. – Nota lokalizacyjna „Porządzie” wskazuje na pozyskanie tych informacji od R. Korbasińskiego.&#13;
s. 127 w. 7g. – s. 128 w. 1g. i przyp. 2 – Odesłanie Kolberga dotyczy&#13;
ryciny Masłowskiego Kurek wielkanocny zamieszczonej w „Tygodniku Ilustrowanym” 1883, T. 1 (seria IV), nr 12, tam także&#13;
anonimowa notatka o takim samym tytule, której treść zacytował&#13;
Kolberg. W przyp. 2 cytat z hasła J. M. [Moraczewski] Kogutek&#13;
zamieszczonego w Starożytnościach polskich, Poznań 1842, T. 1,&#13;
s. 444, tam z powołaniem na zapowiadaną pracę K.W. Wójcickiego „Badania starożytności polskich i ruskich”; Wójcicki na temat&#13;
„kogutka”, zob. m.in. Zarysy domowe, T. 1, s. 301.&#13;
s. 128 nr 9 – Por. nr 5 w suplemencie.&#13;
s. 129 w. 23g. – Nota lokalizacyjna „Porządzie” wskazuje na pozyskanie&#13;
tych informacji od R. Korbasińskiego.&#13;
s. 129–130 nr 10 – Pod pieśnią odesłanie do Zbioru pieśni nabożnych…&#13;
Sz. Kellera, tam na s. 505–506 tekst obszerniejszy, a na s. 580–581&#13;
wariant tekstu.&#13;
s. 130 w. 22–25g. – Rkp. R. Korbasińskiego, teka 1, sygn. 1116, k. 75;&#13;
w tym rkp. na k. 3 notatka Kolberga: „Porządzie”.&#13;
&#13;
�344&#13;
&#13;
s. 131–132 nr 12 – Pod pieśnią odesłanie do Zbioru pieśni nabożnych…&#13;
Sz. Kellera, tam na s. 680 tekst obszerniejszy.&#13;
s. 132 w. 7–13g. – Taki tekst odnaleziono w pracy W.H. Gawareckiego&#13;
Wspomnienie rynku miasta Płocka dołączonej do publikacji Pamiątki historyczne Łowicza, Warszawa 1844, s. 205; w wydanych&#13;
w 1824 roku Pismach historycznych (zawierających m.in. tekst&#13;
Wiadomość o mieście Płocku) takiego cytatu brak.&#13;
w. 14–17g. – Nota lokalizacyjna „Porządzie” wskazuje na pozyskanie tych informacji od R. Korbasińskiego.&#13;
s. 133 w. 2g. i 8g. – Nota lokalizacyjna „Porządzie” wskazuje, ze Kolberg&#13;
otrzymał informacje te od R. Korbasińskiego.&#13;
s. 134 w. 12d. – s. 137 w. 9g. (Kupalnocka) – Kolberg zacytował obszerne fragmenty artykułu A.B. Radoszkowskiego Kupalnocka,&#13;
czyli wigilia św. Jana u włościan nad Narwią opublikowanego w „Muzeum Domowym” 1836, z. 25, s. 194–196; w pierwszym&#13;
akapicie niektóre słowa wprowadzone przez Kolberga: „złych&#13;
duchów”, „tj. Kurpiów w okolicy Łomży i Nowogrodu”, „osobliwie w wigilię św. Jana”. W zbiorze K.W. Wójcickiego Pieśni ludu&#13;
Białochrobatów…, T. 1, s. 252–254, o którym wspomina Kolberg&#13;
pod pieśniami nr 13 i 14b, zamieszczone zostały zarówno pieśni&#13;
13, 14a i 14b jak i fragmenty artykułu z „Muzeum Domowego”.&#13;
W T. 2 zbioru Wójcickiego na s. 242 wariant pieśni nr 14 „Z okolic&#13;
Warszawy”, a na następnych stronach pieśni „Z osad Kurpiów”&#13;
i „Z nad Narwi”.&#13;
s. 137 w. 10–15g. (Św. Piotr) – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 115.&#13;
w. 7–14d. (Matka Boska Zielna) – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn.&#13;
1347, k. 115; ten zapis sporządzony na podstawie rkp. R. Korbasińskiego, teka 1, sygn. 1116, k. 75, w tym rkp. na stronie 3 notatka&#13;
Kolberga: „Porządzie”.&#13;
s. 138 w. 1–13g. (św. Roch) – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 115.&#13;
w. 10–16d. (Dzień Zaduszny) – Rkp. R. Korbasińskiego, teka 1,&#13;
sygn. 1116, k. 75, tam pierwsze zdanie i tamże, k. 78, tam dalsza&#13;
część tekstu do słów: „nie wyróżniają”, a dalej: „od dziadów innych okolic”. Odsyłacze do Ludu dotyczą: cz. II Krakowskiego&#13;
(DWOK T. 6), s. 227 i cz. I Poznańskiego (DWOK T. 9), s. 162–&#13;
165.&#13;
s. 139 w. 1–13g. (śś. Katarzyna, Andrzej, Mikołaj) – Rkp. Kolberga,&#13;
sygn. 3205, k. 71, ten rkp. sporządzony na podstawie informacji&#13;
zamieszczonej w rkp. R. Korbasińskiego, teka 1, sygn. 1116, k. 75&#13;
(całość k. 75–78); w rkp. Korbasińskiego (k. 76) notatka Kolberga:&#13;
„Porządzie”.&#13;
&#13;
�345&#13;
&#13;
Dożynki (s. 140–144)&#13;
s. 140 w. 1–2g. – Nota lokalizacyjna wskazuje, że zamieszczone informacje przekazał R. Korbasiński.&#13;
s. 142 nr 17 – Rkp. Kolberga: teka 41, sygn. 1347, k. 103v., z lokalizacją „od Makowa (Czepielew)” (właśc. Ciepielewo) i z naniesionym&#13;
numerem jak w druku; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 40,&#13;
z lokalizacją „Czepielew” (właśc. Ciepielewo).&#13;
W obu rkp. melodia rozbudowana, po t. 11 jeszcze 12 taktów wykonywanych prawdopodobnie z tekstem 2. zwrotki (ta niepodpisana pod nutami, tylko poniżej):&#13;
&#13;
   &#13;
      &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
Po  zę  li  śmy&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
pro&#13;
&#13;
 &#13;
 &#13;
&#13;
 sie  my&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
Plon&#13;
&#13;
ży&#13;
&#13;
&#13;
pa&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
to,&#13;
&#13;
po  żnie  my&#13;
&#13;
i&#13;
&#13;
&#13;
    &#13;
&#13;
na&#13;
&#13;
  &#13;
 &#13;
&#13;
nie  siem,&#13;
&#13;
&#13;
    &#13;
&#13;
plon,&#13;
&#13;
o&#13;
&#13;
do  brą&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
jar  kę,&#13;
&#13;
    &#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
go  rzał  kę.&#13;
&#13;
 &#13;
      &#13;
&#13;
je  go  mo  ści&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
w dom.&#13;
&#13;
W rkp. z teki 41 fragment ten skreślony przez Kolberga, a w rkp.&#13;
&#13;
b&#13;
z teki 43: pierwszy takt powyższego przykładu: &amp; œ&#13;
&#13;
œ œ&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
brak t. 9–10 z powyższego przykładu. Ponadto w rkp. terenowym&#13;
z teki 43 melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 11 na&#13;
drugą miarę dwie ósemki a1 g1; pod melodią zwr. 1–4, po nich:&#13;
„[A na niebie] czarna burza, [nasza pani] kieby róża”, dalej zwr. 7, 6,&#13;
5, 11 (w niej brak słowa: „scur”), zwr. 8, 9 i 12, przy czym w ostatniej: „sraczki” zamiast „tarapacki”.&#13;
s. 143 w. 14d. – s. 144 w. 1d. (Fryc) – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347,&#13;
k. 6; jest to czystopis przygotowany do druku.&#13;
&#13;
�346&#13;
&#13;
Obrzędy (s. 145–242)&#13;
s. 145 – Informacje o obrzędzie chrztu z okolic Porządzia i Pniewa Kolberg&#13;
otrzymał najprawdopodobniej od R. Korbasińskiego.&#13;
s. 146 w. 13–17g. – Zgodnie z odesłaniem Kolberga cytat pochodzi z Wędrówek po guberni augustowskiej… Połujańskiego, s. 71.&#13;
w. 7–8d. (przyp. 1) – Rkp. terenowy Kolberga, teka 5, sygn. 1136,&#13;
k. 27.&#13;
s. 147 w. 4d. – s. 149 w. 2g. – Informacje z okolic Porządzia i Pniewa Kolberg otrzymał najprawdopodobniej od R. Korbasińskiego; w archiwum zachował się jedynie krótki zapis Kolberga, teka 41, sygn.&#13;
1347, k. 120 zamieszczony w druku na s. 148 w. 19–21g.&#13;
s. 149 w. 3–9g. – Przywołana przez Kolberga formuła pochodzi z powieści K.W. Wójcickiego Kurpie, T. 1, s. 90 (nie 59), tam tylko:&#13;
„O biednaż ja biedna! sierota”, a w przypisie na s. 90–91 tekst&#13;
jak w. 4–9g. zaczynający się od słów: „Podobny sposób wyrzekania…”&#13;
w. 10–15g. i przyp. 1 – Zgodnie z odesłaniem Kolberga cytaty&#13;
pochodzą z Wędrówek… Połujańskiego, s. 71 i s. 73.&#13;
w. 18–22g. i s. 150 w. 13–28g. – Zdanie: „Umarłych chowają…” na&#13;
s. 149 oraz ostatni akapit i przyp. 1 na s. 150 w rkp. Kolberga, teka&#13;
41, sygn. 1347, k. 120.&#13;
s. 151–170 w. 13g. wesele I – Opis wesela (tekst zanotowany prozą i niektóre pieśni) zachował się w rkp. terenowym Kolberga, teka 5,&#13;
sygn. 1137/I, k. 70, z lokalizacją ogólną: „Kosino”. W rkp. tekst&#13;
zanotowany skrótowo w postaci niepełnych zdań, niekiedy inna&#13;
kolejność poszczególnych akapitów, brak fragmentów zamieszczonych na s. 166 w. 7d. – s. 167 w. 8g., zob. przypisy do poszczególnych numerów.&#13;
s. 151 nr 18 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 70, z lokalizacją ogólną: „Kosino”. W zapisie melodii w t. 7 ≥ przy f2, w t. 5–8&#13;
brak znaku powtórki.&#13;
s. 153 nr 20 – W druku błędnie podane metrum, winno być: .&#13;
s. 154 nr 22 – Pod pieśnią Kolberg odsyła do własnego artykułu Właściwości, pieśni i tańce ludu…, s. 101, tam pod numerem 7 wariant&#13;
melodii.&#13;
s. 155 nr 24 - Rkp. terenowy Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 70v., z lokalizacją ogólną: „Kosino”. W zapisie melodii w t. 1 na pierwszą&#13;
&#13;
j&#13;
&#13;
miarę inny rytm: œ œ œ , na trzecią miarę ósemki d2 c2, t. 7 niewypełniony.&#13;
&#13;
�347&#13;
&#13;
nr 25 – Odsyłacze pod zapisem nutowym do cz. I i cz. III Mazowsza (T. 24 i 26) dotyczą wariantów melodii.&#13;
s. 159–160 nr 30 i 31 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 70,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Kosino”, z notką: „do klusek”.&#13;
W rkp. pod melodią jak nr 30 zanotowany tekst jak nr 31 zwr. 1,&#13;
a po niej jako dalszy ciąg tekstu jak nr 30.&#13;
&#13;
 &#13;
W zapisie melodii t. 1–2:    &#13;
&#13;
    , w dalszym prze-&#13;
&#13;
biegu tylko dolna wersja, w t. 9 na trzecią miarę szesnastki d2 e2.&#13;
Ponadto w druku dla pieśni nr 30 błędnie podane metrum, winno&#13;
być: .&#13;
s. 160 nr 32 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 70, z lokalizacją ogólną: „Kosino”, tam bez noty: „Do grochu”. W rkp. w t.&#13;
1 w górnej wersji na trzecią miarę pierwsza ósemka h1, w zapisie&#13;
tekstu ostatni wiersz zwr. 4 brzmi: „cy im jeno dadzą”.&#13;
nr 33 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 70, z lokalizacją ogólną: „Kosino”, tam bez noty: „Do kiełbasy”.&#13;
W zapisie melodii tylko górna wersja, brak znaku powtórki, w t. 2&#13;
pierwsza szesnastka: d2, e2 zanotowane tylko alternatywnie, po t. 4&#13;
jeszcze: &amp;&#13;
&#13;
œ œ œ œ œ œœœ&#13;
&#13;
, melodia niedokończona. W dru-&#13;
&#13;
ku w t. 2 w drugim wykonaniu druga nuta winna być szesnastką.&#13;
s. 161 nr 34 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 70, z lokalizacją ogólną: „Kosino”, tam bez noty: „Do pieczeni”.&#13;
W zapisie melodii w obu wykonaniach w t. 2 druga ósemka c2,&#13;
w pierwszym wykonaniu: w t. 3 druga ósemka tylko g2, w t. 4 na&#13;
drugą miarę alternatywnie ćwierćnuta f2.&#13;
nr 35 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 70, z lokalizacją ogólną: „Kosino”, tam bez noty: „Do pieczeni”.&#13;
W zapisie melodii w t. 4 przy powtórce na drugą i trzecią miarę&#13;
obie wersje.&#13;
s. 163 nr 39 i 40 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 70,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Kosino”, tam pod melodią jak nr 40 (t. 1–6)&#13;
tekst jak nr 39 bez zwr. 3.&#13;
Dla melodii nr 40 w rkp. t. 1–6 i 7–15 zanotowane jako dwie&#13;
odrębne melodie, w obu zapisach widoczne trudności Kolberga&#13;
w zapisie metrorytmicznym:&#13;
&#13;
�348&#13;
&#13;
Poniżej tekst jak zwr. 3 w pieśni nr 39 podpisany pod melodią jak&#13;
nr 41, zob. następny przypis. Ponadto w druku dla pieśni nr 39&#13;
błędnie podane metrum, winno być: .&#13;
s. 164 nr 41 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 70, z lokalizacją ogólną: „Kosino”, tam melodia, a pod nią tekst jak nr 39 zwr.&#13;
3, dalej tekst jak zwr. 1 i 4 w druku.&#13;
W zapisie melodii w t. 3 ≥ nad c2, brak fermaty, brak t. 4, t. 6–7:&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
         , w t. 8 tylko dolna wersja.&#13;
&#13;
s. 165 nr 43 - Rkp. terenowy Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 70, z lokalizacją ogólną: „Kosino”.&#13;
s. 167 nr 46 i 47 – Tekst jak nr 47, bez melodii, w rkp. terenowym Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 70, z lokalizacją ogólną: „Kosino”, z&#13;
fragmentem zamieszczonym w druku w nawiasie poniżej pieśni&#13;
nr 46. W rkp. jeszcze dalszy ciąg tekstu opublikowany przez Kolberga jako nr 48, zob. następny przypis.&#13;
s. 168 nr 48 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 70, z lokalizacją ogólną: „Kosino”. W rkp. tekst jest kontynuacją tekstu nr 47.&#13;
s. 168–169 nr 49 i 50 – Odsyłacze do wariantów tekstu nr 181 i 192 w cz. I&#13;
Mazowsza (T. 24) zamieszczone pod pieśnią nr 50 winny być pod&#13;
pieśnią nr 49.&#13;
&#13;
�349&#13;
&#13;
s. 169 w. 16g. – 170 w. 13g. – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 49 i&#13;
51 (stanowiły dawniej całość); ten fragment także w rkp. z teki 5,&#13;
zob. przypis źródłowy do wesela I.&#13;
s. 170 nr 51 – Pod pieśnią odsyłacz do cz. I Mazowsza (T. 24), tam błąd&#13;
druku, winno być: s. 279 (nie 297).&#13;
s. 171 nr 54 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 79, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”. Zapis bardzo słabo czytelny, widoczne&#13;
trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym, w t. 1 pierwsza&#13;
nuta c2; w zapisie tekstu: „Kasinki” zamiast „Marysi”.&#13;
s. 172 nr 55 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 80, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”. W rkp. w t. 1 zapis słabo czytelny, widoczne&#13;
liczne poprawki Kolberga, kilka wersji melodii zapisanych równocześnie, w t. 3 na drugą miarę szesnastki g1 fis1, w t. 9 tylko dolna wersja;&#13;
pod melodią incipit: „Ach, mój Boże”, a poniżej zwr. 1–5 i zwr. 8.&#13;
s. 174 w. 2 d. – s. 175 w. 5g. – Ten fragment przemowy zachował się&#13;
w rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 77.&#13;
s. 175 nr 56 – Pod pieśnią odesłanie do zbioru K. Kozłowskiego Lud.&#13;
Pieśni, podania…, tam na s. 47 (nr XI) wariant tekstu.&#13;
nr 57 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 79, z lokalizacją: „Mąkolin”. W rkp. melodia zanotowana w metrum  przy&#13;
­zachowaniu tych samych wartości rytmicznych, w t. 1–2 tylko&#13;
górna wersja, w t. 1 na trzecią miarę ósemki h1a1, po t. 2 znak&#13;
powtórki, t. 3:&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
2&#13;
1&#13;
&#13;
      , w t. 4 w pierwszym wykonaniu&#13;
&#13;
górna wersja, w drugim dolna z dodaną alternatywnie na czwartą&#13;
miarę ćwierćnutą d2; pod melodią zwr. 1–2 i 5–7, dziś część tekstu&#13;
bardzo słabo czytelna.&#13;
s. 177 nr 60 – Odesłanie Kolberga do cz. I Mazowsza (T. 24) nr 82 niejasne, być może dotyczy zwr. 3.&#13;
nr 61 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 79, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”. W rkp. w zapisie melodii tylko górna&#13;
wersja, t. 7–8 zapisane jako wersja alternatywna w t. 9–10.&#13;
s. 178 nr 63 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 38r., nr&#13;
26 bez lokalizacji (z boku przekreślone: „Rzątki”, mogło chodzić&#13;
o Rzędków), z notką: „Weselny marsz”.&#13;
W rkp. w t. 3 i 4 w pierwszym wykonaniu tylko górna wersja,&#13;
grupa: œ œ œ zanotowana każdorazowo jako triola ósemkowa,&#13;
w t. 5 na czwartą miarę dwie ósemki d2 h1, w t. 6 tylko górna&#13;
wersja, przy ostatniej ósemce alternatywnie dwie szesnastki g1 fis1,&#13;
&#13;
�350&#13;
&#13;
w t. 7–8 tylko dolna wersja, po t. 8 powtórzone t. 1–4: w t. 1 tylko&#13;
górna, w t. 3 tylko dolna, a w t. 4 tylko górna wersja.&#13;
s. 180 nr 70 i 71 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 80v.,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.&#13;
s. 181 nr 73 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 38, bez lokalizacji, z notką: „Przed oczepinami oprowadzają”.&#13;
W rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym,&#13;
melodia zapisana w metrum , co powoduje przesunięcie kresek&#13;
taktowych przy zachowaniu tych samych wartości rytmicznych.&#13;
W t. 1 w pierwszym wykonaniu obie wersje, w t. 2 na drugą miarę&#13;
ósemka g1 i szesnastki a1 h1, na trzecią miarę obie wersje, w t. 4&#13;
wskutek przesunięcia kresek taktowych brak wersji zanotowanej&#13;
małymi nutami na drugą i trzecią miarę.&#13;
s. 182 nr 76 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 79r., z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.&#13;
W rkp. liczne skreślenia i poprawki, przebieg melodii następujący:&#13;
&#13;
œ Rœ œ&#13;
R&#13;
R&#13;
&#13;
3 œ.&#13;
&amp;8 J&#13;
A&#13;
&#13;
œ.&#13;
&amp;J&#13;
po&#13;
&#13;
w tym ko - le&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
to - czy - ła&#13;
&#13;
U - pad&#13;
&#13;
przyj&#13;
&#13;
.&#13;
&amp; Jœ&#13;
Nie&#13;
&#13;
œ œ œJ&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
mój mie - sią - czku,&#13;
&#13;
w tym&#13;
&#13;
œ œR œ œ œ b œ&#13;
j&#13;
œ œ&#13;
R R R&#13;
R&#13;
swój wia - ne&#13;
&#13;
r r j&#13;
&amp; œ œ œ # Jœ&#13;
œ.&#13;
&amp;J&#13;
&#13;
œ œ j&#13;
R R œ&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
ci&#13;
&#13;
œ # œ œj&#13;
R R&#13;
&#13;
ion&#13;
&#13;
we - sie - lo&#13;
&#13;
œ œR œ&#13;
R&#13;
R&#13;
&#13;
mij - że&#13;
&#13;
œ œR œ&#13;
R&#13;
R&#13;
&#13;
przyj - mu - je&#13;
&#13;
go,&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
ju&#13;
&#13;
œ œ œj j&#13;
œ&#13;
R R&#13;
a&#13;
&#13;
we - se - le&#13;
&#13;
œ œ bœ œ j&#13;
œ&#13;
R R&#13;
&#13;
ni wia - ne&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
czka,&#13;
&#13;
po&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ&#13;
&#13;
na&#13;
&#13;
ło&#13;
&#13;
ko - le,&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ.&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
czek&#13;
&#13;
sto - le.&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
do&#13;
&#13;
œ&#13;
ni&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
#œ œ&#13;
J&#13;
nie,&#13;
&#13;
œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
sie - bie.&#13;
&#13;
œ œ bœ œ.&#13;
3&#13;
&#13;
cie&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
;&#13;
&#13;
bie.&#13;
&#13;
w zapisie tekstu zwr. 1 i 4, a dalej fragmenty zwr. 2: „pani matce”&#13;
i zwr. 6: „Jasiulkoju”.&#13;
s. 183 nr 80 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 80, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana w t. 1 o kwartę czystą niżej, w t. 2&#13;
o tercję wielką niżej, od t. 3 o sekundę wielką niżej, t. 6–8 niewy-&#13;
&#13;
�351&#13;
&#13;
pełnione, pod melodią incipit: „Oj, chmielu, chmielu”, a poniżej&#13;
tekst jak w druku.&#13;
Taki tekst także w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 79, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin” zanotowany jako zwr. 3 tekstu nr 81, zob. następny przypis.&#13;
nr 81 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 79, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”; pod melodią tekst obszerniejszy, w rkp.&#13;
jeszcze: „ale … po ty[ckach]…, nie jedną … z wianeczku zdradzis”,&#13;
a dalej tekst jak nr 80, zob. poprzedni przypis.&#13;
nr 82 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 79, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”. W rkp. inna kolejność zwrotek: 3, 2, 4 i 1.&#13;
s. 184 nr 83 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 80, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.&#13;
W rkp. w t. 1–2 tylko górna wersja, w t. 2 dwie pierwsze ósemki&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
zanotowane o sekundę wyżej, w t. 3 i 9 odwrotny rytm:   , w t. 5&#13;
na drugą miarę g2, w t. 6 tylko dolna wersja, w t. 7 tylko górna&#13;
wersja, na trzecią miarę ósemka f2, t. 8: &#13;
&#13;
 &#13;
  ; pod melo-&#13;
&#13;
dią tekst zwr. 1, zwr. 3 w. 1 i 2 i zwr. 4 w. 3–5.&#13;
nr 84 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 78, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.&#13;
W rkp. w t. 5 na pierwszą miarę dolna, na trzecią górna wersja,&#13;
w t. 6 górna wersja, w t. 7 na trzecią miarę szesnastki d2 h1, doda-&#13;
&#13;
rœ j œ œ&#13;
&#13;
na wersja alternatywna: &amp; œ R œ&#13;
, t. 8:   &#13;
&#13;
; pod&#13;
&#13;
melodią słabo czytelny tekst zwr. 1–4.&#13;
s. 185–194 (wesele III) – Pierwodruk tego opisu w artykule Kolberga Pieśni ludu weselne zamieszczonym w „Bibliotece Warszawskiej”&#13;
w T. 3 z 1848 roku, s. 615–622; przedruk: DWOK T. 67/I, s. 579–&#13;
596. W następnych przypisach odsyłano już tylko do odpowiedniego numeru przedruku w T. 67/I.&#13;
s. 185 nr 85 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 43v.&#13;
i teka 42, sygn. 1351/II, k. 2 – fragment tekstu bez melodii, oba rkp.&#13;
z lokalizacją: „Czepielew” właśc. Ciepielewo).&#13;
W rkp. terenowym z teki 43 melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, nad nią notatka Kolberga „przy rozplataniu”, w t. 1 w obu&#13;
wykonaniach dolna wersja, w t. 2 przy powtórce na trzecią miarę&#13;
alternatywnie e1, w t. 5 na drugą miarę ósemka e1, t. 6 nieczytelny,&#13;
pod melodią zwr. 1, a zwr. 2–4 zanotowane skrótowo.&#13;
&#13;
�352&#13;
&#13;
W rkp. z teki 42 tylko wiersze 1–2 pierwszej zwrotki, z notą: „Przy&#13;
rozplataniu”.&#13;
Por. T. 67/I, nr 402.&#13;
s. 185 nr 84 (błąd druku) – W druku błędnie podany numer pieśni 84,&#13;
pieśń z tym numerem wydrukowano na s. 184, tu winno być 85a.&#13;
s. 186 nr 86 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 43v.&#13;
i teka 42, sygn.. 1351/II, k. 2, oba rkp. z lokalizacją: „Czepielew”.&#13;
W rkp. z teki 43 t. 7–8 zanotowane szkicowo i tekst jak w druku.&#13;
W rkp. z teki 42 tekst do słowa: „rozplecie” bez melodii, z notą:&#13;
„Przy rozplecinach”.&#13;
Por. DWOK T. 67/I, nr 403.&#13;
nr 87 – Por. DWOK T. 67/I, nr 404.&#13;
s. 186–187 nr 88 – Odsyłacz pod pieśnią dotyczy zbioru K.W. Wójcickiego&#13;
Pieśni ludu Białochrobatów…, tam w T. 2 na s. 179 inny tekst.&#13;
s. 187 nr 89 – Rkp. terenowe: prawdopodobnie T. Lenartowicza, teka 43,&#13;
sygn. 1352, k. 36, z lokalizacją: „Wysoce” i Kolberga, teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 43, z lokalizacją: „Drożdżyn”.&#13;
Na k. 36 tekst zwr. 4, 7 i 6 bez melodii; na k. 43 zwr. 3 i 4, tam&#13;
stanowią dalszy ciąg pieśni nr 210 w T. 27, zob. przypis do tego&#13;
numeru. Por. DWOK T. 67/I, nr 405.&#13;
s. 188 nr 90 – Por. DWOK T. 67/I, nr 406.&#13;
nr 92 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 6, z lokalizacją ogólną: „Umierzysz pod Raciążem”.&#13;
W rkp. w t. 1 i 2 w pierwszym wykonaniu przy pierwszych czterech nutach dodany dwudźwięk g1, t. 3–4 przy powtórce:&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
œ œœ&#13;
&#13;
œ #œ œ. œ&#13;
œœœ œ œ&#13;
J , t. 8 w pierwszym wykonaniu:&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
œœ œ&#13;
&amp; œœœ&#13;
. Por. DWOK T. 67/I, nr 407.&#13;
&#13;
s. 189 nr 93 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 34,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Drożdżyn pod Płońskiem” i teka 42, sygn.&#13;
1358/I, k. 2, z lokalizacją: „Drożdżyn” – tam incipit: „Pod borem&#13;
sosna, pod nią topola” bez melodii.&#13;
&#13;
b&#13;
&#13;
j&#13;
b œ nœ&#13;
W rkp. z teki 43 t. 4: &amp; b R R œ œ œ ; pod melodią zwr. 1–9, przy&#13;
&#13;
czym w zwr. 3: „Mówiłam” zamiast „Pytam”, w zwr. 5 w. 1: „Będą&#13;
nam” zamiast „Organy” i „będą” zamiast „ludzie”, zamiast zwr. 10&#13;
&#13;
�353&#13;
&#13;
w rkp. tekst:&#13;
„Utracę raz jużci na zawdy,&#13;
jużci mi się nie ukłoni kawaler żadny”.&#13;
Por. DWOK T. 67/I, nr 408.&#13;
nr 94 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 41, z loka-&#13;
&#13;
œ œ œ œœ&#13;
&#13;
s. 190&#13;
&#13;
s. 191&#13;
&#13;
s. 192&#13;
&#13;
s. 193&#13;
&#13;
lizacją ogólną: „Maków”; tam t. 7 przy powtórce: &amp; J J J&#13;
,&#13;
a pod melodią tekst zwr. 1.&#13;
nr 95 – Rkp. terenowy, prawdopodobnie T. Lenartowicza, teka 43,&#13;
sygn. 1352, k. 37, z lokalizacją ogólną: „Mokrylas”, tam tekst bez&#13;
melodii i rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1351/II, k. 2, z lokalizacją:&#13;
„Mokrylas” – tam wiersze 1–3 pierwszej zwrotki, z notą: „Przed&#13;
wyjazdem do k[ościoła]”.&#13;
Por. DWOK T. 67/I, nr 409.&#13;
nr 96 – Rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 80, z lokalizacją:&#13;
„Czerwin i Mokrylas pod Ostrołęką”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o tercję wielką wyżej, w t. 1–2 tylko&#13;
górna wersja; pod melodią zwr. 1–4, po nich odesłanie do wariantu w cz. III Mazowsza (T. 26), nr 108, zwr. 4–7, a następnie tekst&#13;
zwr. 6, 8 i 9, przy czym w rkp. w zwr. 6: „Oj, Maryjanno” zamiast&#13;
„A wróć-ze się”, a w zwr. 8 wiersz 2 brzmi: „weźcie ten wianek&#13;
ruciany”.&#13;
Por. DWOK T. 67/I, nr 410.&#13;
nr 97 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 43&#13;
i teka 42, sygn. 1351/II, k. 2 – tylko tekst, oba rkp. z lokalizacją:&#13;
„Czepielew” (właśc. Ciepielewo).&#13;
W rkp. z teki 43 nad melodią notatka Kolberga: „przy obiedzie”;&#13;
w t. 1 tylko dolna wersja, w t. 3 na drugą miarę alternatywnie&#13;
ósemka a1, w t. 9 tylko górna wersja, pod melodią tekst jak w&#13;
druku.&#13;
W rkp. z teki 42 tekst do słowa: „drodze” z notą: „Dając groch przy&#13;
obiedzie”.&#13;
Por. DWOK T. 67/I, nr 411.&#13;
nr 98 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 44, z lokalizacją ogólną: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo), tam melodia zanotowana o tercję małą wyżej, w t. 1 i 7 tylko górna, w t. 6 tylko&#13;
dolna wersja.&#13;
nr 99 (w przypisie na s. 193) – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43,&#13;
&#13;
�354&#13;
&#13;
sygn. 1352, k. 44, z lokalizacją ogólną: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo), tam nad melodią notatka Kolberga: „Czapnik (Polonez)”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę małą niżej, w t. 1 w obu&#13;
wykonaniach dolna wersja, w t. 2 przy powtórce obie wersje,&#13;
w obu wykonaniach des2 zamiast d2. W druku błędnie podane&#13;
metrum, winno być .&#13;
nr 100 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 43,&#13;
sygn. 1352, k. 44, z lokalizacją ogólną: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo), z notatką: „Chmiel”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o tercję wielką wyżej, w t. 6 i 7 przy ostatniej szesnastce brak Ω, w t. 7 na pierwszą miarę tylko dolna wersja.&#13;
Por. DWOK T. 67/I, nr 412.&#13;
nr 101 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 34, z lokalizacją ogólną: „Drożdzyń pod Płońskiem”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana w metrum  z inną strukturą metrorytmiczną: w t. 1–2 ósemki, w t. 3–6 ćwierćnuta z kropką i ósemka;&#13;
pod tekstem jak w druku jeszcze dalszy ciąg:&#13;
„Sadziłam ją w ogródeczku przy drodze,&#13;
da, którędy mój Jasieniek pojedzie.&#13;
I urwała panna młoda piętnaście,&#13;
i zasłała krakowskiemu staroście”.&#13;
Por. DWOK T. 67/I, nr 413.&#13;
s. 194 nr 102 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 43,&#13;
sygn. 1352, k. 94v., nr 23, bez lokalizacji, tam zanotowana o kwartę&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
J J ,&#13;
  &#13;
  &#13;
&#13;
b&#13;
czystą niżej, t. 1 w obu wykonaniach: &amp;&#13;
&#13;
t. 6 w pierwszym wykonaniu:   &#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
nr 103 – Rkp. Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 39v., z lokalizacją&#13;
ogólną: „Czepielew, Maków” i teka 33, sygn. 1308/I, k. 20, nr 59,&#13;
z lokalizacją: „Czepielew pod Makowem” (właśc. Ciepielewo) –&#13;
tam tekst z melodią w opracowaniu fortepianowym, zob. DWOK&#13;
T. 67/II, nr 685. W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką&#13;
wyżej.&#13;
Por. też DWOK T. 67/I, nr 416, tam tekst bez melodii.&#13;
po s. 196 ryc. – W Kolbergowskim archiwum, teka 5, sygn. 1137/II, k. 4&#13;
zachowała się karta z ryciną i ręcznie naniesionym przez Kolberga&#13;
podpisem.&#13;
&#13;
�355&#13;
&#13;
s. 198 nr 106 – W druku w t. 3 ostatnia nuta winna być ósemka.&#13;
s. 199 nr 109 – Melodia z innym tekstem, zob. suplement nr 32.&#13;
nr 110 – W druku błędnie podane metrum, winno być: .&#13;
s. 203 w. 4g. – s. 212 w. 23g. (wesele V) – Opis wesela, zgodnie z odsyłaczem, został zaczerpnięty z artykułu A. Radoszkowskiego Obrządek weselny u Kurpiów czyli Kurpików, „Muzeum Domowe”&#13;
1836, nr 8 (s. 62–64) i nr 9 (s. 67–69). Z artykułu Radoszkowskiego&#13;
pochodzą także wszystkie teksty pieśni, tam bez melodii, zatem zapis nutowy nr 118 pochodzi od Kolberga, podobnie jak wszystkie&#13;
odsyłacze do Ludu.&#13;
W przypisie na s. 203 Kolberg wymienia opis wesela nr 7 zamieszczony w „Bibliotece Warszawskiej” w 1848, T. 3, s. 623–632, zob.&#13;
przedruk: DWOK T. 67/I, s. 596–614. W niniejszym tekście Kolberg powtórzył też za „Biblioteką Warszawską” pieśni nr 116–124,&#13;
zob. przedruk: DWOK T. 67/I nr 418, 419, 423, 427, 429, 430, 431,&#13;
435, 436. Przy zamieszczonym w „Bibliotece Warszawskiej” opisie&#13;
Kolberg powołał się na prace K.W. Wójcickiego Zarysy domowe&#13;
i Pieśni ludu Białochrobatów…, faktycznie jednak cały materiał&#13;
pochodzi z wcześniejszego artykułu Radoszkowskiego, którego&#13;
z kolei wymienia Wójcicki w Zarysach. Na s. 208 pod pieśnią&#13;
nr 119 odesłanie do cz. I Kujaw (DWOK T. 3), winno być: nr 29&#13;
(nie 28).&#13;
s. 212 w. 8d. – s. 223 w. 12d. (wesele VI) – Na opis wesela składają się&#13;
materiały pochodzące z kilku źródeł, które zostały wymienione&#13;
w przypisach poniżej.&#13;
s. 212 w. 1–7d. – Informacja o zapisie sporządzonym w 1840 roku – zob.&#13;
K.W. Wójcicki Zarysy domowe, T. 3, s. 216, w przypisie wzmianka o opisie wesela wg Klementyny z Tańskich Hoffmanowej, zob.&#13;
Wesele Marysi i Jasia. Zabawa wiejska, „Rozrywki dla Dzieci”&#13;
1826, nr 33.&#13;
s. 213–218 w. 3d. – Ten fragment opisu zaczerpnięty został z Zarysów&#13;
domowych, T. 3, s. 216–232. Pieśni zamieszczone pod numerami&#13;
125, 126 i 131 Kolberg opublikował też już wcześniej z akompaniamentem fortepianowym w „Bibliotece Warszawskiej” w 1848,&#13;
T. 3, zob. przedruk: DWOK T. 67/I, nr 444, 445 i 438.&#13;
W przyp. 1 na s. 216–217 cytat z wymienianego już artykułu W. Czajewskiego Kurpie. Kartka etnograficzna…, nr 297.&#13;
W odsyłaczach na s. 218 błędy druku, pod pieśnią nr 129 winno&#13;
być: Mazowsze cz. III s. 99 (nr 47), s. 134 (nr 111) i s. 175 (nr 192);&#13;
a pod pieśnią nr 130: Mazowsze cz. III s. 109 (nr 64) i s. 318 (nr&#13;
489).&#13;
&#13;
�356&#13;
&#13;
s. 218–219 (przyp. 1 i nr 132–134) – Tekst zamieszczony w przypisie pochodzi, zgodnie z odsyłaczem, z artykułu W. Czajewskiego Kurpie.&#13;
Kartka etnograficzna…, nr 297. Teksty nr 132–134 Czajewski powtórzył za Wójcickim, Zarysy domowe…, T. 3, s. 226 i 229.&#13;
Ponadto zachował się rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 103;&#13;
na karcie nota: „Wyrwasy Kurpiów z Wójcickiego Zarysów domowych”; rkp. jest odpisem z wymienionej pracy. W rkp. Kolberga,&#13;
tak jak w druku, przy pieśni nr 132 niejasny odsyłacz do cz. II&#13;
Krakowskiego (DWOK T. 6), nr 738.&#13;
s. 219 w. 1 g. – 220 w. 16g. – Zgodnie z odsyłaczem tekst pochodzi&#13;
z Zarysów domowych Wójcickiego, T. 3, s. 211–212. Odesłanie&#13;
na końcu akapitu do cz. II Krakowskiego (DWOK T. 6), s. 71–72,&#13;
wprowadzone przez Kolberga, dotyczy ożenku z wdową.&#13;
s. 220 w. 17g. – s. 223 i nr 135–144 – Teksty pieśni, zgodnie z odsyłaczem, pochodzą ze zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…:&#13;
nr 135 – T. 2, s. 87; nr 136 – T. 2, s. 88; nr 137 – T. 2, s. 89; nr 138&#13;
– T. 1, s. 87–88; nr 140 – T. 2, s. 89–90; nr 141 – T. 2, s. 90; nr 142&#13;
– T. 2, s. 91; nr 143 – T. 1, s. 171–173; nr 144 – T. 2, s. 247.&#13;
Pieśni nr 135–143 Kolberg opublikował już wcześniej w „Bibliotece Warszawskiej” w 1848, T. 3, zob. przedruk: DWOK T. 67/I&#13;
nr 417, 422, 424, 425, 426, 428, 432, 433 i 442.&#13;
s. 221 nr 139 – Pochodzi z własnych zapisów Kolberga, rkp. terenowy,&#13;
teka 43, sygn. 1352, k. 43, z lokalizacją: „Łyse, Myszyniec”; w rkp.&#13;
t. 5–8 następujące:&#13;
&#13;
# r&#13;
&amp; œ œR Jœ .&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ&#13;
R R œR œ .&#13;
&#13;
r&#13;
j&#13;
œ œR œR œ œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ i tekst jak&#13;
&#13;
w druku.&#13;
s. 223 w. 10d. – 227 w. 20g. i nr 145–156 (wesele VII) – Ten fragment&#13;
opisu wesela został zaczerpnięty z Wędrówek po guberni augustowskiej… Połujańskiego, s. 71–73, tam w tekście głównym informacje zawarte w przyp. 1 na s. 224 oraz s. 89–91 (pieśni). Ponadto&#13;
pieśń nr 156 w rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 74, bez lokalizacji.&#13;
s. 239 nr 169 – Rkp. nieznanego autora, teka 8, sygn. 1163, nr 215, bez&#13;
lokalizacji, tam zwr. 1 w. 3 i 4, zwr. 2 i zwr. 3 w. 1 i 2, dalej karta&#13;
odcięta.&#13;
s. 240 nr 171 – W druku błędnie podane metrum, winno być: .&#13;
&#13;
�357&#13;
&#13;
Pieśni (s. 243–368)&#13;
s. 244 nr 175 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 1; jest to odpis&#13;
z pracy K.W. Wójcickiego Zarysy domowe, T. 3, s. 250.&#13;
nr 176 – Rkp. Kolberga: teka 41, sygn. 1347, k. 1, nr 176, z lokalizacją jak w druku i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 20, bez&#13;
lokalizacji.&#13;
W rkp. z teki 41 pod pieśnią także tekst: „Przyjechali żołnierze”&#13;
i odesłanie do wariantu w cz. III Mazowsza (T. 26), nr 234.&#13;
W rkp. z teki 43 w t. 2 w pierwszym wykonaniu na pierwszą miarę&#13;
triola ósemkowa d2 e2 f2, w t. 4 w drugim wykonaniu na trzecią&#13;
miarę przy obu f1 fermaty; pod melodią tylko: „Przyjechali”, poniżej zwr. „Przyjechali żołnierze” jak w druku, a dalej:&#13;
„Żeby mi była kwatera spokojna,&#13;
żeby była panieneczka sforna.&#13;
Żeby były stoły marmurowe,&#13;
żeby były okna kryształowe.&#13;
A gdzie to jest pani matka nasza,&#13;
a gdzie to jest panna córka wasza.&#13;
Jest i ona w polu, i ona w polu,&#13;
i wybiera pszeniczkę z kąkolu”.&#13;
nr 177 – Rkp. terenowy, prawdopodobnie T. Lenartowicza, teka 43,&#13;
sygn. 1352, k. 36, z lokalizacją: „Mokrylas”, tam tekst bez melodii.&#13;
s. 245 nr 178 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 42, z lokalizacją: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo).&#13;
W rkp. w t. 1 w pierwszym wykonaniu na pierwszą miarę dwie&#13;
ósemki e2; pod melodią zwr. 1–6 (przy czym w zwr. 1: „sześciu”&#13;
zamiast „siedmiu”), a po nich zwr. 8, tam początek: „Szóstemu”&#13;
i tylko „pierścieńcami” (bez: „z obrąckami”).&#13;
s. 246 nr 181 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 40, z lokalizacją: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo).&#13;
W rkp. w t. 1 i 2 przy szesnastkach alternatywnie ósemka d2, w t. 6&#13;
przy szesnastkach alternatywnie ósemka f2; pod melodią tekst jak&#13;
w druku.&#13;
s. 247 nr 183 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 31, z lokalizacją: „od&#13;
Warszawy, Pragi (Dębe Wielkie)” – melodia z pierwszą zwrotką&#13;
i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 74, bez lokalizacji – tekst&#13;
zwr. 8–10.&#13;
&#13;
�358&#13;
&#13;
W rkp. z teki 42 w t. 2 tylko dolna wersja, w t. 5 na pierwszą miarę&#13;
alternatywnie ósemka e2, w t. 6 na pierwszą miarę tylko górna&#13;
wersja.&#13;
W rkp. z teki 43 tekst stanowi dalszy ciąg pieśni nr 185, zob. przypis do tego numeru.&#13;
s. 248 nr 185 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 74, bez&#13;
lokalizacji.&#13;
W rkp. w t. 2 na pierwszą miarę w obu wykonaniach szesnastki&#13;
fis2 a2, w t. 4 w obu wykonaniach górna wersja, na pierwszą miarę&#13;
szesnastki h1 a1, w t. 6 tylko dolna, w t. 7 i 8 tylko górna wersja,&#13;
w t. 5–8 brak znaku powtórki; pod melodią tekst jak w druku,&#13;
a dalej tekst jak nr 183 zwr. 8–10, zob. przypis do tego numeru.&#13;
W druku błąd w zapisie metrum – winno być .&#13;
s. 248–249 nr 186 – Pod pieśnią odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego&#13;
Pieśni ludu Białochrobatów… T. 2, s. 166–167, tam tekst jak u Kolberga z tytułem: „Z Krakowskiego”.&#13;
s. 249 nr 188 – Rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 74, bez lokalizacji,&#13;
tam tekst bez melodii.&#13;
s. 250 nr 189 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 76, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.&#13;
W rkp. w pierwszym wykonaniu: w t. 1 pierwsza nuta d2,&#13;
w t. 3 na trzecią miarę szesnastki d2 c2, w drugim wykonaniu: t. 3:&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
     , w t. 4 na pierwszą miarę alternatywnie szes&#13;
		          &#13;
2 1&#13;
nastki: c b ; pod melodią zwr. 1 w. 1 i 2, zwr. 2, zwr. 4 bez ostatniego wiersza, dla zwr. 5, 6 i 7 tylko w. 1 i 2.&#13;
nr 190a – Rkp. Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 77, z lokalizacją&#13;
ogólną: „Mąkolin”.&#13;
W rkp. w t. 1, 3, 5 i 7 tylko górna, w t. 2 i 6 tylko dolna wersja; pod&#13;
melodią tekst obszerniejszy, między zwr. 2 i 3 jeszcze tekst jak zwr.&#13;
3 i 4 numeru 190b, zob. następny przypis, a po nich jeszcze:&#13;
„Ej, ty, dziewczyno,&#13;
ej, ty, maluchna,&#13;
trzewiczki się połyskują,&#13;
samaś bieluchna.&#13;
Czemu, Jasieńku,&#13;
czemu nie orzesz,&#13;
czy ci wołki nie chcą chodzić,&#13;
czy sam nie możesz?&#13;
&#13;
�359&#13;
&#13;
Moja Kasieńku, orałyby…,&#13;
ty byś wołki wyganiała…”&#13;
s. 251 nr 190b – Tekst w rkp. Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 77, z lokalizacją ogólną: „ Mąkolin”, tam zwr. 3 i 4 zanotowane między zwr.&#13;
2 i 3 numeru 190a, zob. poprzedni przypis.&#13;
nr 191 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 51, nr 171, z lokalizacją: „Jelonki pod Ostrołęką” – tam melodia z incipitem: „A ciężkoć to” i teka 16, sygn. 1209, k. 5, nr 205, z lokalizacją ogólną: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo) – tekst. W rkp. melodia zanotowana&#13;
o tercję małą wyżej, t. 1 w obu wykonaniach: &#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
     ,&#13;
&#13;
w t. 2 w drugim wykonaniu na pierwszą miarę górna wersja, t. 5:&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
        .&#13;
&#13;
Pod pieśnią odesłanie do zbioru J. Konopki Pieśni ludu krakowskiego, Kraków 1840, winno być: s. 4, nr 5.&#13;
nr 192 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 10, nr 79, z lokalizacją jak w druku, tam tekst z melodią w opracowaniu fortepianowym, zob. DWOK T. 67/II, nr 649.&#13;
s. 252 nr 193 – Melodia por. nr 63 w suplemencie.&#13;
nr 194 – Pod pieśnią odesłanie do pracy K.W. Wójcickiego Zarysy&#13;
domowe T. 3, tam na s. 238–239 (nr 5) wariant tekstu.&#13;
nr 195 – Odsyłacz do cz. IV Poznańskiego (DWOK T. 12) nr 17&#13;
i 19 niejasny; do cz. II Mazowsza (T. 25) – dotyczy s. 8, nr 21; dalej&#13;
niejasny odsyłacz Kolberga do własnego artykułu Właściwości,&#13;
pieśni i tańce…, s. 101 (dział III), nr 7.&#13;
s. 253 nr 196 – Melodia por. nr 236 w suplemencie.&#13;
s. 256 nr 200 a i b – Pod pieśnią nr 200a niejasny odsyłacz do cz. III&#13;
Mazowsza (T. 26), nr 29, tam inny tekst.&#13;
nr 204 – Tekst por. nr 1458 w T. 42. Rkp. terenowy Kolberga,&#13;
teka 43, sygn. 1352, k. 76, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”, tam tekst&#13;
podpisany pod pieśnią opublikowaną pod numerem 205.&#13;
W zwr. 1 zamiast w. 1 i 2: „Orze Jasio, orze”, w zwr. 2 i 3 tylko w. 1–3,&#13;
po nich:&#13;
„Nie mogła wytrzymać,&#13;
musiała się spytać,&#13;
wiele, Jasiu, kosul mas?&#13;
&#13;
�360&#13;
&#13;
Tylko jedną lnianą,&#13;
trzy lata niepraną,&#13;
tak-że o mnie, Kasiu, dbasz”.&#13;
Dalej fragmenty kolejnych zwrotek:&#13;
„Tylko jedno źrebię, po polu je żywie… .&#13;
… jednego barana, dałem go do pana…&#13;
…jednego gąsiora, dałem go do dwora…&#13;
…jednego kaczora, dałem go do …&#13;
… jedną kurę [poniżej dopisane „koguta”] … wziął do kata”.&#13;
s. 257 nr 205 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 76, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.&#13;
W rkp. w t. 1, 5, 6 tylko górna wersja, w t. 3, 7 i 8 tylko dolna wersja,&#13;
w t. 5 pierwsza ósemka a1, t. 5–8 opatrzone znakiem powtórki; w zapisie tekstu w zwr. 1: „konie” zamiast „i konika” i „przyszła”, zamiast&#13;
„wysła”, w zwr. 2 brak w. 1, a zamiast w. 3: „tyś do mnie podobna”,&#13;
w zwr. 3 brak w. 1; dalej tekst jak nr 204, zob. poprzedni przypis.&#13;
nr 206 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 73, bez&#13;
lokalizacji.&#13;
W rkp. melodia zapisana o sekundę wielką niżej, w t. 4 na drugą i trzecią miarę ćwierćnuta g1, t. 5–8 opatrzone licznymi poprawkami, powyżej literowe oznaczenia nut zgodne z drukiem,&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
w t. 7 tylko dolna wersja, t. 8:  &#13;
&#13;
r&#13;
&amp; œ œR œJ&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ œ ‰&#13;
&#13;
r&#13;
œ œ œJ&#13;
R&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
[&#13;
&#13;
]&#13;
&#13;
, po nim jeszcze:&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ&#13;
&#13;
; w druku&#13;
&#13;
w t. 6 na drugą miarę błędnie szesnastka, winna być ósemka; pod&#13;
melodią tekst jak w druku.&#13;
s. 258 nr 207 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 78, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”, tam tekst zwr. 1, 2 i 4 zanotowany jako&#13;
dalszy ciąg innej pieśni, zob. DWOK T. 42, nr 1419.&#13;
W druku w zwr. 4 brak oznaczenia numeru 4 i pierwszej sylaby,&#13;
winno być: Pościel.&#13;
nr 208 – Por. nr 64 w suplemencie.&#13;
s. 259 nr 210 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 43,&#13;
z lokalizacją: „Drożdżyn” i teka 42, sygn. 1351/I, k. 2, z lokalizacją:&#13;
„Gromadzyn” – tylko incipit: „Zielona ruta, modry kwiat” bez melodii.&#13;
&#13;
�361&#13;
&#13;
W rkp. z teki 43 w pierwszym wykonaniu w t. 3 ≥ przy d2, w drugim wykonaniu w t. 1 pierwsza nuta a2; po zwr. 1 tekst jak nr 89&#13;
zwr. 3 i 4, zob. też przypis do tego numeru.&#13;
Por. DWOK T. 67/I, nr 405.&#13;
s. 260 nr 213 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 40, z lokalizacją: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo).&#13;
W rkp. w t. 5 i 8 tylko górna wersja, w t. 11 na pierwszą miarę&#13;
druga szesnastka d2; pod melodią zwr. 1–2, przy czym zwr. 2 bez&#13;
wariantu zanotowanego w nawiasie, a następnie:&#13;
„Bogatego nie chcę, bo wymawiać będzie,&#13;
podarunki jego we szkatule wszędzie.&#13;
Ubogiego nie daj, Panie,&#13;
bo go na suknie nie stanie,&#13;
przyjdzie przymrzeć głodu&#13;
z rana do zachodu”,&#13;
dalej zwr. 3 jak w druku.&#13;
s. 261 nr 214 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 39, z lokalizacją ogólną: „Czepielew, Maków” (właśc. Ciepielewo).&#13;
W rkp. zwr. 8, 7, 2, 13, a zamiast zwr. 6 wariant:&#13;
„Oj, i od każdej wdowy zachowaj mnie, panie,&#13;
oj, bo by wymawiała to za to nie stanie.&#13;
Boć to wdowa mózg wysusza,&#13;
nieboszczyka z grobu wzrusza,&#13;
oj, a te pasierbięta,&#13;
gorsze niż szczenięta”.&#13;
W rkp. tekst stanowi dalszy ciąg pieśni nr 215, zob. następny&#13;
przypis.&#13;
s. 262 nr 215 –Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 39, z lokalizacją ogólną: „Czepielew, Maków” (właśc. Ciepielewo).&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 1 w obu&#13;
wykonaniach górna wersja, w t. 2 na trzecią miarę ósemka a1;&#13;
pod melodią tekst zwr. 1, a dalej fragmenty tekstu jak nr 214, zob.&#13;
poprzedni przypis.&#13;
nr 216 – Rkp. Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 74, bez lokalizacji,&#13;
tam tekst bez melodii. W rkp. zwr. 1 w. 1 i 2, po nich:&#13;
&#13;
�362&#13;
&#13;
„Dworskiej panny nie chcę, boć by mnie zgubiła.&#13;
Poszedłby do miescanki, ona nic nie robi,&#13;
w lustrze stoi, pięknie się stroi,&#13;
pić i jeść ładnie, chodzić paradnie”,&#13;
dalej zwr. 2–5, przy czym w zwr. 4: „scyci się” zamiast „fumów”.&#13;
s. 264–265 nr 217 i nr 218 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124,&#13;
k. 19, z lokalizacją: „Wola” i dopiskiem: „od Wysokiego”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, w t. 3 tylko&#13;
górna wersja, w t. 6 na pierwszą miarę szesnastki d2 h1, brak dogrywki instrumentalnej: t. 13–14. Pod melodią tekst nr 217 zwr.&#13;
1–3, dalej zwr. 6 (nr 218), a następnie zwr. 6–8 (nr 217).&#13;
s. 266 nr 220 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 22, nr 120, z lokalizacją: „Zakliczewo pod Makowem”; tam tekst z melodią w opracowaniu fortepianowym, por. DWOK T. 67/II, nr 677. Por. nr 128&#13;
w suplemencie.&#13;
nr 221 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 16a, bez&#13;
lokalizacji.&#13;
&#13;
W rkp. t. 1 w metrum :       , w t. 2 tylko górna,&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
w t. 3 tylko dolna wersja, na drugą miarę alternatywnie ósemki e2&#13;
a2, na trzecią miarę alternatywnie ósemki c2 h1, w t. 8 tylko dolna&#13;
wersja; w zapisie tekstu w zwr. 1: „pisze” zamiast „robi”, dalej skrótowo zanotowane kolejne zwrotki:&#13;
A ten drugi bije sługi.&#13;
[A ten] trzeci [bije] dzieci.&#13;
[…] czwarty grywa w karty&#13;
[…] piąty patrzy w kąty.&#13;
[…] szósty bardzo tłusty”&#13;
&#13;
i na końcu zwr. 7 i 8 także zanotowane skrótowo.&#13;
s. 267 nr 222 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 110, czystopis przygotowany przez Kolberga do druku z tytułem nad pieśnią i z odsyłaczami do II i III cz. Mazowsza; w rkp. w t. 3 w pierwszym wykonaniu na pierwszą miarę ćwierćnuta d2, na drugą ósemki d2 h1.&#13;
s. 268 nr 225 – Pod pieśnią odesłanie do Zarysów domowych Wójcickiego T. 3, tam na s. 249–250 taki tekst, ale na początku jeszcze&#13;
dwuwiersz pominięty przez Kolberga.&#13;
s. 269 nr 227 – Melodia w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 93v., nr 18, z lokalizacją ogólną: „Szczepanków”, zanotowana&#13;
o kwartę czystą wyżej, widoczne trudności Kolberga w zapisie me-&#13;
&#13;
�363&#13;
&#13;
trorytmicznym, t. 2 i 4 zanotowane w metrum , w t. 2 na drugą&#13;
miarę tylko górna wersja, dwie ostatnie ósemki zanotowane jako&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
œ.&#13;
ćwierćnuty, t. 4: &amp; œ œ œ œ œœ œ . œ œ œ œ œ œ ; pod melodią ślady&#13;
1.&#13;
&#13;
2.&#13;
&#13;
tekstu, dziś zupełnie nieczytelne.&#13;
nr 228 – Rkp. Kolberga: teka 36, sygn. 1320, k. 64r., z lokalizacją:&#13;
„Przanów i Czepielew pod Makowem” i rkp. terenowy, teka 43,&#13;
sygn. 1352, k. 42, z lokalizacją: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo).&#13;
W obu rkp. tylko górna wersja, a pod&#13;
melodią tekst jak w druku;&#13;
3&#13;
&#13;
w rkp. z teki 43 w t. 7 inny rytm: œ œ œ œ œ .&#13;
s. 270 nr 229 – Pod pieśnią niejasny odsyłacz do cz. II Radomskiego&#13;
(DWOK T. 21), tam pod numerem 132 i na s. 132 inne pieśni; a odsyłacz do cz. II Mazowsza (T. 25) winien być: nr 106 i 107 (nie 108).&#13;
nr 230 – Tekst zwr. 2 w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 78, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin” stanowi fragment tekstu nr 231, zob. następny przypis.&#13;
s. 271 nr 231 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 78, nr 25,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”, tam melodia z incipitem: „Szumi&#13;
deszczyk”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 2 na&#13;
trzecią miarę ósemka e2 i szesnastki d2 c2, w t. 4 tylko dolna wersja,&#13;
zamiast ostatniej ósemki szesnastki c2 b1, w t. 6–8 widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym.&#13;
Tekst na tej samej karcie, zanotowany pod inną melodią (nr 19),&#13;
zob. przypis do następnego numeru; tam zwr. 1, po niej tekst jak&#13;
zwr. 2 nr 230 i widoczne fragmenty: „domyśliła…, złotem”, a dalej&#13;
zwr. 2–6, przy czym w. 3 i 4 w zwr. 4 prawie nieczytelne.&#13;
s. 272 nr 232 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 78, nr 19,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”, tam melodia z incipitem: „Szumi&#13;
deszczyk”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, widoczne&#13;
U&#13;
trudności Kolberga&#13;
œ œ . zapis następujący&#13;
œ&#13;
œ .w zapisie metrorytmicznym,&#13;
&#13;
b œ&#13;
œ œ&#13;
œ œ&#13;
œ&#13;
œ œ&#13;
&amp; bb b œœJ œJ œJ œJ Uœ . Jœ Jœ œJœ œJœ Jœ Jœ JJœ œ . Jœ Jœ œJœ&#13;
&amp; J J J J&#13;
J J J J J J&#13;
J J J&#13;
Szu - mi de - scyk po&#13;
le - scy - nie, twój wia - ne - cek ma - rnie gi - nie.&#13;
Szu - mi de - scyk&#13;
&#13;
po&#13;
&#13;
le - scy - nie, twój wia - ne - cek&#13;
&#13;
Nie łzyj ze&#13;
&#13;
Ja - siu, nie łzyj, bo mój wia - nek&#13;
&#13;
ma - rnie gi - nie.&#13;
&#13;
j&#13;
b œ&#13;
œœœ œ&#13;
œ j j&#13;
&amp; bb b œJœ Jœ œ œ œœ œ œœ œ œ œ œJ œœ œ œœJ Jœ œj œj œJœ œj œœ œ&#13;
œ J œ&#13;
&amp; J J œœ œ&#13;
J wia&#13;
œ - nek&#13;
J œ J mój&#13;
œ&#13;
Nie łzyj ze ty, Ja - siu, nie łzyj, bo&#13;
do - brze le - zy.&#13;
ty,&#13;
&#13;
do - brze le - zy.&#13;
&#13;
poniżej tekst jak nr 231, zob. przypis do tego numeru.&#13;
&#13;
�364&#13;
&#13;
Pod pieśnią niejasny odsyłacz do cz. II Krakowskiego (DWOK&#13;
T. 6), nr 256, być może miał być tylko pod pieśnią nr 233.&#13;
nr 233 – W pracy K.W. Wójcickiego Zarysy domowe, T. 3, s. 243&#13;
taki sam tekst.&#13;
nr 234 – Rkp. terenowe: Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 44, z lokalizacją: „Dzierżanów”; prawdopodobnie T. Lenartowicza, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 36, z lokalizacją: „Wysoce” – tekst bez me­lodii.­&#13;
W rkp. na k. 44 t. 1–4 zanotowane w metrum :&#13;
&#13;
j j œ œ j&#13;
jj&#13;
j&#13;
j&#13;
4œ&#13;
&amp; 4 œ œ # œ œ Jœ œ œ œ œ J J œJ œ œ # œ œ œJ œ œ œ œ ,&#13;
Z po - nie- dział-ku na świę-to, na świę - to, fur-ma-no-ju ko -nie za - ję - to, za - ję - to.&#13;
&#13;
t. 5–7 w metrum  w podwojonych wartościach rytmicznych&#13;
i tekst jak w druku.&#13;
W zapisie tekstu z k. 36 w zwr. 2 dwukrotnie: „boczku” zamiast&#13;
„strużki”, w zwr. 3: „stojała” zamiast „pasła”, po zwr. 3 jeszcze dalszy ciąg tekstu jak nr 236 zwr. 2 i 3.&#13;
Pierwsze odesłanie pod pieśnią dotyczy cz. II Radomskiego&#13;
(DWOK T. 21, nie T. 20), nr 47.&#13;
s. 273 nr 236 – Rkp. terenowy, prawdopodobnie T. Lenartowicza, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 36, z lokalizacją: „Wysoce”, tam tekst zwr. 2 i 3&#13;
bez melodii zanotowany jako dalszy ciąg numeru 234, zob. poprzedni przypis.&#13;
W pracy K.W. Wójcickiego Zarysy domowe, T. 3, s. (nie nr) 237&#13;
tekst obszerniejszy.&#13;
nr 237 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 78, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”, tam melodia z incipitem: „Z poniedziałku”.&#13;
W rkp. w t. 2 w pierwszym wykonaniu na trzecią miarę ósemka&#13;
e2, w t. 4 w obu wykonaniach górna wersja.&#13;
s. 274 nr 241 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 18,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Głuchy”, tam melodia z incipitem: „Choćbym&#13;
zawiązał koniowi oczy”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 2&#13;
w drugim wykonaniu na czwartą i piątą miarę alternatywnie&#13;
&#13;
&#13;
   &#13;
ósemki c2 b1, t. 3 w drugim wykonaniu: &#13;
    &#13;
 &#13;
 .&#13;
1&#13;
2&#13;
&#13;
Por. nr 102 w suplemencie.&#13;
&#13;
&#13;
 , t. 4:&#13;
&#13;
�365&#13;
&#13;
s. 275 nr 242 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 42, z lokalizacją: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo).&#13;
W rkp. w pierwszym wykonaniu: w t. 1 pierwsza ósemka alternatywnie c2 lub a1, w t. 2 na czwartą i piątą miarę ósemki b1 a1,&#13;
w drugim wykonaniu w t. 2 ostatnia ósemka c2; bezpośrednio pod&#13;
pieśnią drugi wątek tekstu, zob. nr 101 w suplemencie.&#13;
nr 244 – Por. tekst w pracy K.W. Wójcickiego Zarysy domowe,&#13;
T. 3, s. 248.&#13;
nr 245 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy teka 43, sygn. 1352, k. 42,&#13;
z lokalizacją: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo).&#13;
W rkp. w t. 3 w pierwszym wykonaniu na pierwszą miarę alternatywnie ósemka c2; pod melodią zwr. 1–2, zwr. 7 (wariant zamieszczony w nawiasie) i zwr. 8–9, przy czym w zwr. 2 w. 1–2&#13;
następujący:&#13;
„I w Krakowie, i we Lwowie,&#13;
i w Toruniu, i w Warszawie”.&#13;
Ponadto w rkp. nieznanego autora, teka 4, sygn. 1134, k. 1, bez&#13;
lokalizacji, tekst zwr. 4 i 5 bez melodii.&#13;
s. 276 nr 246 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 43, z lokalizacją: „Rozogi, Muszyna”, tam tekst zwr. 4 i 5 podpisany jako&#13;
kolejne zwrotki pieśni „W polu ogródeczek”, zob. DWOK T. 42, nr&#13;
1350.&#13;
s. 277 nr 248 – Rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 5, nr 199, tam tekst&#13;
z odesłaniem do melodii z teki 33; tekst zwr. 1 z melodią, do której&#13;
Kolberg odesłał w rkp. został opublikowany w DWOK T. 42, nr&#13;
1448.&#13;
s. 277–278 nr 249 – Rkp. Kolberga: teka 38, sygn. 1334, k. 8; sygn. 2184, k.&#13;
171, tam melodia i fragment tekstu oraz rkp. nieznanego autora,&#13;
teka 42, sygn. 1349, k. 54, bez lokalizacji, nad melodią nota: „Polonez”.&#13;
Rkp. z teki 38 to czystopis przygotowany do druku z naniesionym&#13;
numerem pieśni jak w tomie.&#13;
W rkp. o sygn. 2184, k. 171 w t. 1 na trzecią miarę dodana wersja&#13;
alternatywna: ósemki d2 c2, w t. 2 i 3 tylko dolna wersja, w t. 4&#13;
w pierwszym wykonaniu ósemki: b1 d2 c2, pod melodią zwrotka&#13;
nienumerowana: „Na Bugu, na Wiśle”, dalej zwr. 5 (tylko w. 5–8),&#13;
a po niej zwr. 2 i 3 (w obu zwr. tylko w. 5–8) i zwr. 4.&#13;
W rkp. z teki 42 melodia zanotowana o tercję małą niżej w metrum :&#13;
&#13;
�366&#13;
&#13;
  &#13;
     &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
    &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
A&#13;
&#13;
Nie&#13;
&#13;
gdzie&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
je&#13;
&#13;
ku  puj&#13;
&#13;
mi&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
       &#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
dziesz Ja  siu?&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
tyl  ko&#13;
&#13;
pa  rę&#13;
&#13;
wian  ka,&#13;
&#13;
  &#13;
   &#13;
trze  wi  ki&#13;
&#13;
wstą  żek&#13;
&#13;
  &#13;
  &#13;
&#13;
na&#13;
&#13;
nóż  ki,&#13;
&#13;
jar  ma  rek&#13;
&#13;
   &#13;
   &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
     &#13;
      &#13;
&#13;
Na&#13;
&#13;
bo&#13;
&#13;
ja&#13;
&#13;
nie&#13;
&#13;
ze&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
chło  pian  ka,&#13;
&#13;
  &#13;
  &#13;
i&#13;
&#13;
Ka  siu.&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
dwie&#13;
&#13;
chus  tecz  ki,&#13;
&#13;
  &#13;
  &#13;
&#13;
  &#13;
  &#13;
&#13;
kól  czy  ki&#13;
&#13;
na&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
usz  ki.&#13;
&#13;
tam w zapisie tekstu w zwr. 2 w. 5–7: „oto ta topola, jakże się rozwinie, wtedy będziesz moja”, w zwr. 4 w. 3–4: „a coś nie przyjeżdża&#13;
mój miły chłopczyna”, a dalej:&#13;
„Może on zapomniał,&#13;
co wyrzekał przede mną,&#13;
możem polewała&#13;
topolę daremno.&#13;
Czy widzisz, dziewczyno,&#13;
ten kamień nad wodą,&#13;
jakże on popłynie,&#13;
ożenię się z tobą.&#13;
A kiedy żeś widział,&#13;
żeby kamień pływał,&#13;
kiedyś mnie nie kochał,&#13;
na coś u mnie bywał”.&#13;
W rkp. o sygn. 2184 pod pieśnią, podobnie jak w druku, odesłanie&#13;
do „Przyjaciela Ludu” R. 13: 1846, T. 2, nr 46 (s. 368 nie 31), tam&#13;
melodia w opracowaniu fortepianowym i tekst „Na Bugu, na Wiśle”, zob. przedruk: DWOK T. 67/I, nr 170.&#13;
s. 278–279 nr 251 – Pod pieśnią odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego&#13;
Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 1, s. 236, tam tekst jak zwr. 1–5&#13;
u Kolberga z tytułem: „Z nad Dniestru”.&#13;
s. 279 nr 253 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 42, z lokalizacją: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo), tam melodia zanotowana&#13;
&#13;
�367&#13;
&#13;
o sekundę wielką wyżej; teka 33, sygn. 1308/I, k. 18, nr 1, z lokalizacją:&#13;
„Karniewo pod Makowem”, tam melodia w opracowaniu fortepianowym i obszerniejszy tekst, zob. DWOK T. 67/II, nr 656. W rkp. z teki&#13;
43 zapis melodii i tekstu jak w T. 67/II nr 656, bez akompaniamentu.&#13;
s. 280 nr 254 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 2, sygn. 1124, k. 19,&#13;
z lokalizacją: „Słopsk” i teka 33, sygn. 1308/I, k. 18, nr 3, z lokalizacją: „Andrzejewo”.&#13;
W rkp. z teki 2 w t. 1 i 2 tylko wersja zanotowana małymi nutami,&#13;
w t. 3–5 tylko górna wersja; tekst zanotowany skrótowo, po zwr. 1:&#13;
„A ja za nim oknem wyglądała,&#13;
czy ujechał daleko,&#13;
mój Boże, czy ujechał.&#13;
I wyjechał o staje, o dwoje,&#13;
ona za nim wołała, a wróć.&#13;
Kiedy ja był u twojego okienka,&#13;
tyś miała inszego.&#13;
Nie uważaj, ach, mój Jasienieczku,&#13;
choć ja miała inszego.&#13;
Z inszym ja się pięknie rozmówiła,&#13;
będę kochać pierwszego.&#13;
Oczy płaczą...&#13;
Jutro biorę karabin...”.&#13;
W rkp. z teki 33 pod melodią w opracowaniu fortepianowym obszerniejszy tekst, zob. DWOK T. 67/II, nr 658.&#13;
nr 256 i 257 – Odsyłacz do cz. IV Poznańskiego (DWOK T. 12),&#13;
nr 262 zamieszczony pod pieśnią nr 256 winien być pod nr. 257.&#13;
s. 281 nr 258 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 18, z lokalizacją ogólną: „Głuchy”; w rkp. pod melodią incipit: „Na dzwonnicy”, a poniżej tekst zwr. 1 i oddzielnie zanotowane zwr. 4–6.&#13;
nr 260a – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93r.,&#13;
nr 15, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem:&#13;
„Rosa pada na koń”.&#13;
W rkp. w t. 1 w obu wykonaniach dolna wersja, w pierwszym&#13;
wykonaniu na pierwszą miarę ósemki g1 h1, w t. 3 w obu wykonaniach obie wersje, t. 4 w pierwszym wykonaniu: &amp;&#13;
w drugim: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
˙&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
œ œœ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œœ ,&#13;
&#13;
�368&#13;
&#13;
W druku pod nutami błędnie podpisany tekst, pod taktami 1–2&#13;
winne być wiersze 1 i 2 zwr. 1, a pod taktami 3–4 wiersze 3 i 4 tejże&#13;
zwrotki.&#13;
s. 282 nr 260b – Rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1136, k. 34, nr 261, z lokalizacją jak w druku, tam w t. 3 tylko górna wersja.&#13;
W rkp. odesłanie do wariantu melodii w cz. I Kieleckiego (DWOK&#13;
T. 18), nr 361a.&#13;
nr 261 – Rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1136, k. 34, tam pieśń zanotowana dwukrotnie: jako nr 262, z lokalizacją jak w druku i ponownie jako nr 262, z lokalizacją: „Płock” i przekreśloną: „od Prasnysza”.&#13;
W tym drugim zapisie inny, przekreślony początek tekstu: „Descyk&#13;
pada, rosa siada po drobnej lescynie”, a poniżej: „Słońce świeci,&#13;
wiater wieje po białej brzezinie”, tam zanotowane liczne wersje&#13;
alternatywne, w t. 1 w drugim wykonaniu obie wersje, w t. 2:&#13;
&#13;
œœr œœr œœj œœ&#13;
w pierwszym wykonaniu: &amp; R R J J&#13;
œœ œœ œ&#13;
niu: &amp; R œR Jœ&#13;
&#13;
œœ œ&#13;
&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
, w drugim wykona-&#13;
&#13;
&#13;
, t. 3 w drugim wykonaniu: &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
Pod pierwszym zapisem tak jak w druku odesłanie do wariantu&#13;
w cz. I Kieleckiego (DWOK T. 18), nr 361a.&#13;
s. 283 nr 262 – Rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 7, tam tekst zwr. 1,&#13;
3 i 4 zanotowany na rkp. nieznanego autora.&#13;
s. 284 nr 265 – Odsyłacz do cz. IV Poznańskiego (DWOK T. 12), nr 206&#13;
i 207 błędny.&#13;
nr 266 – Rkp. Kolberga: sygn. 3208, k. 150, z lokalizacją jak w druku, część karty tego czystopisu odcięta, widoczna melodia i wiersz 1&#13;
i 3; teka 33, sygn. 1305, k. 51, nr 266, z lokalizacją jak druku – melodia z incipitem: „Przewieźże mnie” i teka 16, sygn. 1209, k. 6, nr 21,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo) – tekst zwr. 1.&#13;
nr 267 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93r.,&#13;
nr 12, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem: „Za&#13;
borem, za lasem”.&#13;
W rkp. w t. 4 tylko górna wersja, w t. 5 w górnej wersji zamiast&#13;
ósemki e2 dwie szesnastki e2 d2, w t. 7 tylko dolna wersja.&#13;
s. 286 nr 269 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 34, z lokalizacją ogólną: „Drożdżyn pod Płońskiem”; teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 78, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin” – tylko tekst.&#13;
&#13;
�369&#13;
&#13;
W rkp. z k. 34 melodia zanotowana w metrum :&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
     &#13;
&#13;
Ja  sio&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
&#13;
Czte  ry&#13;
&#13;
ko  nie&#13;
&#13;
 &#13;
  &#13;
&#13;
wszy  stkie zło  tem&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
miał,&#13;
&#13;
    &#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
czte  ry&#13;
&#13;
ko  nie&#13;
&#13;
 &#13;
  &#13;
&#13;
ko  wać dał, wszy  stkie zło  tem&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
Ja  sio miał,&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
ko  wać&#13;
&#13;
;&#13;
&#13;
dał.&#13;
&#13;
pod melodią zwr, 1, 3–4, 9 i 16–28, przy czym w rkp. zwr. 22&#13;
i 23 w odwrotnej kolejności (w zwr. 22: „czwartą dała”, w zwr. 23:&#13;
„trzecią dała”).&#13;
Na k. 78 tekst zwr. 1–3, 8–13 i 15 zanotowany jako dalszy ciąg&#13;
pieśni nr 271, zob. przypis do tego numeru.&#13;
W „Wiśle” z 1888, T. 1 (z. 1) na s. 145–147 wariant tekstu; jest&#13;
to fragment artykułu S. Chełchowskiego Materiały do etnografii&#13;
ludu z okolic Przasnysza (całość artykułu s. 122–153).&#13;
s. 287 nr 270 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 12, nr 144, z lokalizacją: „Mokrylas pod Ostrowem (Ostrołęckie)”, tam melodia&#13;
w opracowaniu fortepianowym i wariant tekstu, zob. DWOK&#13;
T. 67/II, nr 618.&#13;
nr 271 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 78, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”, tam melodia z incipitem: „Jedzie Jasio&#13;
z Tor…”, a poniżej tekst.&#13;
W rkp. w t. 1–4 i 8 tylko dolna wersja, w t. 4 na trzecią miarę alternatywnie f2, w t. 5–7 tylko górna wersja; w zapisie tekstu najpierw&#13;
tekst zwr. 1 jak w numerze 271, a dalej jak nr 269, zob. przypis do&#13;
tego numeru.&#13;
s. 287–288 nr 272 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 73,&#13;
bez lokalizacji.&#13;
W rkp. w t. 1 tylko górna wersja, w t. 2 ćwierćnuta d2, t. 3–4&#13;
i 10–11 zanotowane każdorazowo jako jeden takt – trzy ósemki,&#13;
w t. 5 tylko górna wersja, w t. 7 na drugą miarę ósemka e2, w t. 9&#13;
tylko dolna wersja; pod melodią zwr. 1 i 2, po nich:&#13;
„Dysiu, dysiu, dysiu,&#13;
gdzie pojedziesz, Jasiu”,&#13;
dalej bardzo słabo czytelne fragmenty jak zwr. 10–14 i nr 269 zwr.&#13;
26–28. Odesłanie do cz. III Mazowsza (T. 26), nr 326 dotyczy zwr.&#13;
11–16 tego numeru.&#13;
&#13;
�370&#13;
&#13;
s. 288 nr 273 – Rkp. nieznanego autora, teka 5, sygn. 1137/I, k. 71, z notatką Kolberga: „Kurpie”; w rkp. kolejność zwrotek następująca: 3,&#13;
2, 4, 5 i 1.&#13;
nr 274 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 79, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, widoczne&#13;
trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym, w t. 1–3 tylko&#13;
&#13;
      &#13;
górna wersja, t. 5–6 nieczytelne, t. 7: &#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
w t. 9 tylko dolna, w t. 10 górna wersja; tekst jak w druku, ale dziś&#13;
bardzo słabo czytelny.&#13;
nr 275 – Rkp. terenowy, prawdopodobnie T. Lenartowicza, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 37, z lokalizacją ogólną: „Mokrylas”, tam tekst bez&#13;
melodii.&#13;
s. 290 nr 277 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 40,&#13;
z lokalizacją: „Czepielew” i teka 33, sygn. 1308/I, k. 20, nr 61, z lokalizacją: „Czepielew pod Makowem” (właśc. Ciepielewo).&#13;
W rkp. z teki 43 w t. 5 na trzecią miarę alternatywnie ósemki&#13;
h1 d2, t. 7: &amp;&#13;
&#13;
# œ&#13;
œœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
; pod melodią tekst do słów: „matula&#13;
&#13;
pierzynę”, a poniżej fragment: „jak będę biegała, to będę brzękała,&#13;
dopiero mi, Jasiu, uwierzysz”.&#13;
W rkp. z teki 33 melodia przygotowana do opracowania fortepianowego, stąd zapisana dwukrotnie, a tekst podpisany tylko raz&#13;
(pierwsza zwrotka); w obu zapisach w tym rkp. w t. 2 i 7 tylko&#13;
górna wersja; w zapisie tekstu „i skrzynię czerwoną, dziewczynę&#13;
kochaną” zamiast „czerwoną skrzynię i białą Marynię”.&#13;
nr 278 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 80, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.&#13;
W rkp. w t. 1–2 tylko dolna wersja, w t. 1 trzecia ósemka d2, w t. 2&#13;
przy drugiej ósemce alternatywnie szesnastki d2 e2, w t. 4 tylko&#13;
górna wersja, t. 6: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
œœ œœ œ œœ œ œ ; w zapisie tekstu jeszcze kolejne&#13;
œ&#13;
&#13;
fragmenty, dziś prawie nieczytelne: „... są we wsi ludzie, ganią cię...&#13;
Jasieńku, przenocuj nockę,... kupże mi...”.&#13;
nr 279 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 80, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.&#13;
W rkp. w t. 1 tylko dolna wersja, w t. 2 na drugą i trzecią miarę&#13;
półnuty c2, lub alternatywnie a1, w t. 3 tylko dolna wersja, dodana&#13;
&#13;
�371&#13;
&#13;
wersja alternatywna, dzisiaj nieczytelna, w t. 4 przy szesnastkach&#13;
alternatywnie ósemka a1, w t. 7 tylko dolna wersja; pod melodią&#13;
tekst jak w druku, dziś słabo czytelny.&#13;
s. 291 nr 280 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 43, z lokalizacją: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo).&#13;
W rkp. tylko t. 1–13 i powtórka t. 11–12, t. 14–16 brak, w t. 2&#13;
najpierw ćwierćnuta, następnie ósemka, w t. 3 tylko dolna wersja;&#13;
w zapisie tekstu zwr. 1 i 2 w odwrotnej kolejności.&#13;
s. 292 nr 283 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/II, k. 17, z lokalizacją:&#13;
„Mokrylas pod Ostrowem”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 2 w drugim wykonaniu na trzecią miarę alternatywnie ósemki d2 c2, t. 4&#13;
w pierwszym wykonaniu: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
œ œ œ œ œ ; w zapisie tekstu w zwr.&#13;
3&#13;
&#13;
3 w. 2 bez „a” na początku.&#13;
s. 293 nr 284 (nie 281, błąd druku) – Rkp. Kolberga, teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 34, z lokalizacją: „Drożdżyn pod Płońskiem”. W rkp.&#13;
tekst zanotowany jako dalszy ciąg pieśni nr 402, zob. przypis do&#13;
tego nr.&#13;
nr 287 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 21, z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.&#13;
W rkp. tylko górna wersja, w t. 3 na drugą miarę ćwierćnuta a1,&#13;
w t. 4 na pierwszą miarę inna wersja alternatywna: ósemki a1 g1;&#13;
w zapisie tekstu w ostatniej zwrotce brak drugiego wiersza.&#13;
s. 294 nr 288 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 77, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”, tam tekst podpisany pod melodią opublikowaną pod numerem 289.&#13;
W rkp. tekst zwr. 1–3, 6, 10 i zwr. 12 (wariant zamieszczony w nawiasie) połączony z tekstem jak nr 289, zob. następny przypis,&#13;
przy czym tekst w zwr. 1 w. 3 i 4 następujący: „poszła dziewczyna&#13;
zbierać jagody”, a w zwr. 2 i 3 brak wierszy 3 i 4, następnie zwr.&#13;
1–3 numeru 288, dalej zwr. 2 i 3, a po nich zwr. 6 nr 288, po nich&#13;
zwr. 4 i 5, a na zakończenie zwr. 10 i zanotowany w nawiasie wariant zwr. 12 numeru 288, zob. poprzedni przypis, ponadto w rkp.&#13;
we wszystkich zwrotkach: „grzeczna dziewczyno” zamiast „moja&#13;
panienko” .&#13;
s. 295 nr 289 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 77, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.&#13;
&#13;
W rkp. melodia zanotowana w metrum  przy zachowaniu tych&#13;
samych wartości rytmicznych, w t. 2 w drugim wykonaniu na&#13;
&#13;
�372&#13;
&#13;
drugą i trzecią miarę tylko górne nuty, t. 7–8 w obu wykonaniach:&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
s. 296&#13;
&#13;
s. 297&#13;
s. 298&#13;
s. 300&#13;
s. 302&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
, brak zanotowanej obok wersji alternatywnej&#13;
&#13;
dla t. 5; pod melodią wariant tekstu nr 288, zob. poprzedni przypis.&#13;
nr 290 – Odesłanie pod pieśnią dotyczy wariantu melodii nr 43&#13;
zamieszczonego w artykule Kolberga Właściwości, pieśni i tańce…, s. 116 (dział III), por. też tamże nr 42, zob. przedruk: DWOK&#13;
T. 41, nr 110 i 111.&#13;
nr 292 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 43, z lokalizacją: „Drożdżyn p. Płońskiem” i teka 43, sygn. 1352, k. 73, bez&#13;
lokalizacji.&#13;
W rkp. z k. 43 w t. 2 ostatnia ósemka g1, alternatywnie h1, w t. 3–4&#13;
tylko wersja zanotowana w druku z notatką: „vel”, w t. 5 przy trzeciej ósemce alternatywnie triola szesnastkowa h1 cis2 h1, w t. 6&#13;
przy trzeciej ósemce alternatywnie triola szesnastkowa e1 fis1 e1;&#13;
pod melodią tekst jak nr 293 zwr. 1–2, zob. następny przypis.&#13;
Na k. 73 tekst jak w druku (tylko w zwr. 2: „Marianna” zamiast „Julijanna”) podpisany pod inną melodią, zob. DWOK T. 42, nr 1437,&#13;
tam z pierwszą zwrotką.&#13;
Pod pieśnią niejasne odesłanie do cz. III Mazowsza (T. 26), nr 177;&#13;
drugi odsyłacz dotyczy wariantu tekstu zamieszczonego w artykule Kolberga Właściwości, pieśni i tańce..., s. 122 (dział III), nr 58,&#13;
zob. przedruk: DWOK T. 41, nr 109.&#13;
nr 293 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 43, z lokalizacją: „Drożdżyn p. Płońskiem”, tam zwr. 1 i 2 zanotowane pod&#13;
melodią jak nr 292, zob. poprzedni przypis.&#13;
nr 295 – Por. tekst w pracy K.W. Wójcickiego Zarysy domowe,&#13;
T. 3, s. 240–242.&#13;
nr 299 – Taki tekst w artykule W. Czajewskiego Kurpie. Kartka&#13;
etnograficzna…, nr 297.&#13;
nr 302 – Rkp. Kolberga: teka 2, sygn. 1124, k. 19, z lokalizacją ogólną: „Słopsk” i teka 42, sygn. 1349, k. 2, z lokalizacją: „Wyszków”,&#13;
tam melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej.&#13;
W obu rkp. w t. 1 tylko górna wersja, w t. 5 dolna wersja, t. 6:&#13;
2&#13;
jj&#13;
# # # jœjœjœjœ œ&#13;
œ&#13;
œ&#13;
&amp;&#13;
J J , w t. 7 górna wersja, ostatnia ósemka g1, w t. 8&#13;
JJJJ&#13;
1&#13;
&#13;
na pierwszą miarę ósemki h1 cis2; w obu rkp. po zwr. 3 jeszcze&#13;
fragment tekstu:&#13;
&#13;
�373&#13;
&#13;
„Żeby nie ta mała dziecineczka,&#13;
byłaby ja jeszcze panieneczka,&#13;
kwitłaby ja jak róża”.&#13;
s. 305 nr 307 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 44, z lokalizacją: „Dzierżanów”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 2 zamiast piątej ósemki szesnastki b1 a1; pod melodią zwr. 1, 3–4, po&#13;
nich: „Kasieńka nieboga już z domu odchodzi” (ten wiersz skreślony), dalej:&#13;
„Nie chcę myśleć o tobie,&#13;
myśl sama o sobie,&#13;
idź precz ode mnie”,&#13;
dalej zwr. 6 i 7, przy czym w zwr. 6: „Jasienku” zamiast „Franusiu”.&#13;
nr 308 – Takty 1–4 z incipitem: „Nieszczęśliwe te pokoje, ach, jej,&#13;
jej, je” w rkp. terenowym Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 18, z lokalizacją ogólną: „Głuchy”, tam w t. 2 tylko dolna wersja, przy&#13;
drugiej ósemce alternatywnie a1, w t. 3 tylko górna wersja.&#13;
nr 311 – Zgodnie z odsyłaczem tekst pochodzi z pracy K.W. Wójcickiego Zarysy domowe, T. 3, s. 242.&#13;
s. 307 nr 312 – Rkp. Kolberga: teka 38, sygn. 1334, k. 6 i rkp. terenowy,&#13;
teka 43, sygn. 1352, k. 40, z lokalizacją ogólną: „Czepielew” (właśc.&#13;
Ciepielewo).&#13;
W rkp. z teki 38 nota lokalizacyjna, naniesiony numer pieśni i odesłanie do wariantu w cz. III Mazowsza (T. 26) jak w druku; jest to&#13;
przygotowany do druku czystopis, zawierający także zapisy pieśni&#13;
313–318.&#13;
W rkp terenowym w t. 1 w pierwszym wykonaniu na drugą miarę&#13;
alternatywnie szesnastki e2 d2, w t. 3 zamiast drugiej szesnastki&#13;
trzydziestodwójki e2 d2.&#13;
nr 313 – Rkp. Kolberga, teka 38, sygn. 1334, k. 6; jest to przygotowany do druku czystopis, zob. poprzedni przypis.&#13;
nr 314 – Rkp. Kolberga, teka 38, sygn. 1334, k. 6; jest to czystopis przygotowany do druku, z oznaczeniem numerów zwrotek jak&#13;
w druku, zob. przypis do numeru 312.&#13;
nr 315 – Rkp. Kolberga: teka 38, sygn. 1334, k. 6 i rkp. terenowy,&#13;
teka 43, sygn. 1352, k. 19, bez lokalizacji.&#13;
W tece 38 czystopis przygotowany do druku, zob. przypis do nu-&#13;
&#13;
�374&#13;
&#13;
meru 312; w rkp. z teki 43 w t. 1 tylko dolna wersja, w t. 3 w obu&#13;
wykonaniach górna wersja, a pod melodią tylko incipit: „Kąpała&#13;
się Kasia w morzu”.&#13;
nr 316 – Rkp. Kolberga: teka 38, sygn. 1334, k. 6 i rkp. terenowy,&#13;
teka 43, sygn. 1352, k. 75, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.&#13;
W tece 38 przygotowany do druku czystopis, zob. przypis do numeru 312; w rkp. z teki 43 melodia zanotowana o sekundę wielką&#13;
wyżej, w t. 4 i 7 tylko górna wersja, w t. 8 tylko dolna wersja, t. 9:&#13;
&#13;
œ œ j&#13;
&amp;b œ&#13;
J œ .&#13;
&#13;
s. 308 nr 317 – Rkp. Kolberga: teka 38, sygn. 1334, k. 6 – czystopis przygotowany do druku; teka 5, sygn. 1137, k. 58, bez lokalizacji.&#13;
W rkp. z teki 5 w t. 2 tylko górna wersja, t. 4–6 w pierwszym wykonaniu: w t. 4 na trzecią miarę szesnastki c2 f2, w t. 5 na pierwszą&#13;
miarę ósemka e2, zamiast powtórki t. 4–6 ponownie dolna wersja&#13;
taktów 1–3, tam w t. 2 na trzecią miarę ósemka g1.&#13;
nr 318 – Rkp. Kolberga, teka 38, sygn. 1334, k. 6, z lokalizacją jak&#13;
w druku – czystopis przygotowany do druku; w rkp. w t. 3–6 odwrotna kolejność wersji, najpierw dolna, następnie górna, w dolnej wersji w t. 6 ćwierćnuta h1.&#13;
s. 309 nr 320 – Pod pieśnią odesłanie do wariantu zamieszczonego w artykule S. Chełchowskiego Materiały do etnografii ludu..., s. 142.&#13;
nr 321 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 80, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
W rkp. t. 6:    , w t. 7 tylko dolna wersja, szesnastki a1&#13;
a1; w rkp. tekst obszerniejszy, zanotowane jeszcze fragmenty kolejnych zwrotek:&#13;
„Cicho, dziewczyno moja,&#13;
ja ci za dzban zapłacę,&#13;
za zielony dzban…&#13;
pończoszkę, trzewicki, sukienki.&#13;
Dzięki Bogu, cześć i chwała,&#13;
żeć ja pana dostała”.&#13;
s. 310 nr 323 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 19, z lokalizacją ogólną: „Głuchy”. W rkp. brak zwr. 3.&#13;
s. 311 nr 327 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 34,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Drożdżyn pod Płońskiem” i teka 33, sygn.&#13;
&#13;
�375&#13;
&#13;
1308/I, k. 12, z lokalizacją: „Gromadzyn i Drożdżyn pod Płońskiem”.&#13;
W rkp. z teki 43 brak znaku przykluczowego, w t. 6 na drugą miarę ósemki cis2 h1 i alternatywnie c2 b1, tam tekst jak pod nutami.&#13;
Wymieniony pod pieśnią tekst: „Cztery konie Jasio miał” zanotowany także w tece 33 na k. 12 tam jako nr 142 z inną melodią, zob.&#13;
nr 98 w suplemencie.&#13;
s. 312 nr 328 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 94v., nr&#13;
26, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Z tamtej strony jeziora” zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 6 pierwsza ósemka&#13;
f2, w t. 11 na pierwszą miarę alternatywnie ósemki b1 g1.&#13;
nr 329 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 44,&#13;
z lokalizacją: „Dzierżanów” i teka 33, sygn. 1308/I, k. 17, nr 140,&#13;
z lokalizacją: „Dzierżanów pod Pułtuskiem”.&#13;
W zapisie melodii w obu rkp. w t. 1 tylko dolna wersja, druga&#13;
ósemka gis1, t. 5 i 12: &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  , w t. 11 tylko górna wersja;&#13;
&#13;
w rkp. z teki 43 w t. 2 tylko dolna wersja; w rkp. z teki 33 w t. 2&#13;
tylko górna wersja, w t. 10 na pierwszą miarę ósemki h1 a1. Por.&#13;
DWOK T. 41, nr 1079.&#13;
nr 330 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1308/I, k. 17, nr 136, z lokalizacją: „Wąsew i Wysoce pod Ostrowem (Ostrołęckie)”, tam pod&#13;
melodią w opracowaniu fortepianowym obszerniejszy tekst, zob.&#13;
DWOK 67/II, nr 674.&#13;
Tekst bez melodii w rkp. terenowym prawdopodobnie T. Lenartowicza, teka 43, sygn. 1352, k. 36, z lokalizacją: „Wysoce”, tam&#13;
w zwr. 3 w. 1: „Po leszczynie chodziła”.&#13;
s. 312–313 nr 331 – Tekst pochodzi z Zarysów domowych Wójcickiego,&#13;
T. 3, s. (nie nr) 234–235.&#13;
s. 314 nr 333 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 78, z lo-&#13;
&#13;
# j j j&#13;
œ&#13;
&#13;
kalizacją ogólną: „Mąkolin”. W rkp. t. 1, 2 i 4: &amp; œ J œ œ ;&#13;
po zwr. 1 jeszcze jedna, dziś czytelny tylko w. 1: „Maćkowa się&#13;
rozgniewała”.&#13;
nr 334 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 73, bez&#13;
lokalizacji.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w pierwszym wykonaniu: w t. 2 ósemka g2, w t. 4 ćwierćnuta f1, drugie&#13;
wykonanie t. 1–4 w rkp. rozbudowane:&#13;
&#13;
�376&#13;
&#13;
j&#13;
b&#13;
œ&#13;
&amp; b œ œ œ œ œ œ œœ œ œ œ œ . œ œœ œœ œ œœ œ œ œ œ œ œ œ œœ&#13;
b&#13;
&amp;b œ œ œ&#13;
&#13;
œ.&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ œ œ œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ œœ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
W rkp. zwr. 1:&#13;
„Chodziła gąsecka po lipowej desce,&#13;
moja zonecka pije jesce w mieście,&#13;
dylu, dylu, bom, bom, bom,&#13;
rade, rade, dom, dom”,&#13;
dalej zwr. 2–5, dla zwr. 6 zanotowane tylko wiersze 2 i 4, następnie&#13;
zwr. 7, 8 i dla zwr. 9 tylko w. 3 i 4.&#13;
s. 315 nr 335 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 39, z lokalizacją: „Czepielew, Maków” (właśc. Ciepielewo).&#13;
W rkp. w t. 1 tylko dolna wersja, w t. 1 i 2 cis2 zamiast c2, w t. 3&#13;
w obu wykonaniach górna wersja, w drugim wykonaniu w t. 3&#13;
na pierwszą i drugą miarę alternatywnie ósemki d2 c2, w t. 4 tylko&#13;
dolna wersja, w pierwszym wykonaniu przy ostatniej ósemce alternatywnie szesnastki a1 cis2, przy powtórce przy trzeciej ósemce&#13;
alternatywnie szesnastki d2 b1; pod melodią najpierw zwr. 3–7, dalej wiersze 3 i 4 zwr. 1, po nich: „Będziesz ci u mnie gospodynią”,&#13;
a na końcu zwr. 2.&#13;
s. 316 nr 337 – Odsyłacz pod pieśnią dotyczy pierwodruku w „Przyjacielu Ludu” R. 14: 1847, T. 1, nr 26 (s. 208), zob. DWOK T. 67/I, nr 200.&#13;
nr 338 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 20, bez lokalizacji i teka 36, sygn. 1324, k. 11, z lokalizacją: „Kromnów”.&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
W obu rkp. w t. 2 tylko górna wersja, w t. 4 inny rytm:   , w t. 5&#13;
dolna, w t. 6 górna wersja, w t. 8 ósemka g1 i ćwierćnuta d1, t. 5–8&#13;
oznaczone znakiem powtórki.&#13;
W rkp. z teki 43 brak t. 9–12, po t. 8: &#13;
W rkp. z teki 36 t. 9–12 inne:&#13;
&#13;
#&#13;
&amp; œ.&#13;
&#13;
œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
    &#13;
j&#13;
œ œ&#13;
&#13;
W druku błędnie zanotowane metrum, winno być .&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
�377&#13;
&#13;
s. 317 nr 339 – Odsyłacz do cz. II Mazowsza (T. 25) winien być: nr 236&#13;
(nie 36).&#13;
s. 318 nr 341 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 78, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.&#13;
W rkp. w pierwszym wykonaniu: w t. 3 dodana wersja alternatywna: &amp;&#13;
&#13;
œ œ œ œ œ œ&#13;
&#13;
, w t. 4 na trzecią miarę dodana wersja&#13;
alternatywna: dwie ósemki g2 f2; w zapisie tekstu brak zwr. 8.&#13;
nr 342 – Rkp. Kolberga, teka 50/3, k. 11, z lokalizacją jak w druku.&#13;
nr 343 i przyp. – Rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1138, k. 6v., z lokalizacją: „od Wyszkowa (Ochudne)”; jest to czystopis przygotowany&#13;
do druku z naniesioną notą lokalizacyjną, numerem pieśni, odsyłaczem i przypisem.&#13;
s. 320 nr 344 – Tekst, zgodnie z odsyłaczem, pochodzi z pracy K.W. Wójcickiego Zarysy domowe, T. 3, s. 235.&#13;
nr 345 – Tekst, zgodnie z odsyłaczem, pochodzi z pracy K.W. Wójcickiego Zarysy domowe, T. 3, s. 242; ostatni odsyłacz dotyczy&#13;
artykułu S. Chełchowskiego Materiały do etnografii ludu..., s. 133,&#13;
tam pieśń nr 3.&#13;
s. 322 nr 347 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 75, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.&#13;
&#13;
b œ&#13;
W rkp. t. 1: &amp;&#13;
&#13;
œ œ œ œ , t. 3: &amp; b œœ œ œœ œœ œœ œœ , w t. 6 na trzecią&#13;
&#13;
miarę ćwierćnuta e2, w t. 8 zamiast szesnastek ósemka e1; w rkp.&#13;
tekst obszerniejszy, po zwr. 1 jeszcze:&#13;
„Skoro się pani o tem dowiedziała,&#13;
zaraz czem prędzy po goście posłała,&#13;
po krawczyka młodego,&#13;
po sąsiada bliskiego.&#13;
Skoro się pachole o tem dowiedziało,&#13;
zaraz czem prędzy konika siodłało&#13;
i za panem pojechało.&#13;
Dognał ci pana w Krakowie na moście,&#13;
wracajże, panie, w twoim domu goście.&#13;
O, moje pachole, nie mów mi tego,&#13;
to moja Kasinka rodu bogatego.&#13;
A jeśli mi, panie, tego nie wierzycie,&#13;
wyjmam ja z kieszeni krawicka nożyce.&#13;
&#13;
�378&#13;
&#13;
Bardzo się pan o tem zasmucił,&#13;
zaraz czem prędzy konicka nawrócił&#13;
i do domu przyjechał”.&#13;
nr 348 – Rkp. Kolberga: teka 50/3, k. 13, z lokalizacją i odsyłaczami&#13;
do wariantów – czystopis przygotowany do druku; rkp. terenowy,&#13;
teka 43, sygn. 1352, k. 93, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem: „Na Podolu biały”.&#13;
W rkp. z teki 43 t. 1–2 zanotowane w metrum :&#13;
&#13;
j œ œ&#13;
&amp; œ œJ&#13;
&#13;
U&#13;
œ.&#13;
&#13;
œ œ j&#13;
J J œ , w t. 3 przy szesnastkach alternatyw-&#13;
&#13;
nie ósemka c2.&#13;
s. 323 nr 349 – Rkp. Kolberga: teka 50/3, k. 13, z lokalizacją i odsyłaczem&#13;
do wariantu – czystopis przygotowany do druku; rkp. terenowy,&#13;
teka 43, sygn. 1352, k. 94v., bez lokalizacji.&#13;
&#13;
U&#13;
&#13;
œ œ œœ&#13;
W rkp. z teki 43 w t. 2 przy powtórce: &amp; œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
, w t. 5 i 7&#13;
&#13;
ostatnia ósemka alternatywnie cis .&#13;
Pod pieśnią odesłanie do artykułu S. Chełchowskiego Materiały&#13;
do etnografii ludu..., s. 139, tam pieśń nr 8.&#13;
nr 350 – Tekst z zapisem nutowym, zob. nr 226 w suplemencie.&#13;
Odesłanie do cz. III Mazowsza (T. 26), nr 393 dotyczy tekstu.&#13;
s. 324 nr 352 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 80, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.&#13;
W rkp. w t. 5 tylko górna, w t. 8 tylko dolna wersja; pod melodią&#13;
incipit: „Szła, chodziła po rowie… Jasieńko…”, a poniżej tekst, przy&#13;
czym widoczne tylko fragmenty zwr. 1: „Szła dz[iewczyna]… po&#13;
wianeczku płakała”, a dalej zwr. 1–5 jak w druku.&#13;
s. 325 nr 356 – Odesłanie do artykułu S. Chełchowskiego Materiały do&#13;
etnografii ludu..., s. 138 dotyczy tekstu nr 7.&#13;
s. 326 nr 357 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 76, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”. W rkp. w t. 1, 3, 5 i 6 tylko dolna, w t. 2&#13;
2&#13;
&#13;
b&#13;
&#13;
rœ&#13;
&#13;
œ œ&#13;
&#13;
tylko górna wersja, w t. 7 dolna wersja: &amp; œ R J J .&#13;
Pod melodią zwr. 1, zwr. 2 zanotowana skrótowo (bez „ją namówili” i „ją wsadzili”), dalej zwr. 3 w. 3 i 4, przy czym w w. 4:&#13;
„córki Kasi” zamiast „siostry bracie”, następnie zwr. 4–6 (zwr. 5&#13;
bez w. 2), w zwr. 6: „Kłaniam” zamiast „witaj” i zwr. 7 w. 1 i 2, po&#13;
nich jeszcze:&#13;
&#13;
�379&#13;
&#13;
„Siedzi on tam za stolikiem,&#13;
pije piwko z pułkownikiem,&#13;
kłaniam, kłaniam, szwagrze…&#13;
na tyle ja … wojnie bywał…”.&#13;
Odesłanie do artykułu S. Chełchowskiego Materiały do etnografii&#13;
ludu..., s. 138 dotyczy tekstu nr 15 na s. 148–150, przy czym wątek,&#13;
do którego odsyła Kolberg na s. 149.&#13;
s. 326 nr 358 – Rkp. Kolberga: teka 42, sygn. 1349, k. 8, z lokalizacją jak&#13;
w druku i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 34, z lokalizacją&#13;
ogólną: „Drożdżyn pod Płońskiem”.&#13;
W obu rkp. w t. 4 tylko dolna wersja. W rkp. z teki 42 wariant zwr.&#13;
6 oznaczony jako „vel” zanotowany jako ostatnia zwrotka pieśni&#13;
nr 359, zob. następny przypis, natomiast w rkp. terenowym tego&#13;
wariantu brak.&#13;
s. 327 nr 359 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 8, z lokalizacją:&#13;
„Mąkolin”.&#13;
W rkp. w t. 2 tylko dolna wersja, dodane inne wersje alternatyw-&#13;
&#13;
j j j jœ j&#13;
œ&#13;
ne: w pierwszym wykonaniu: &amp; œ œ œ œ œ , w drugim wykoj j j j j&#13;
œ œ œ&#13;
œ&#13;
naniu: &amp; œ œ œ œ J œ , t. 3–4: &amp; J J&#13;
&#13;
œ œ œ ˙&#13;
J œJ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
W rkp. jeszcze jedna zwrotka, zob. nr 358 zwr. 6 (vel) i poprzedni&#13;
przypis.&#13;
nr 360 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 73,&#13;
bez lokalizacji i teka 50/3, k. 21v., z lokalizacją: „od Wyszogroda&#13;
(znana w Rawie i Opocznie)”.&#13;
W obu rkp. w pierwszym wykonaniu: w t. 1 obie wersje, w t. 3 na&#13;
drugą miarę dodana alternatywnie ósemka f2, w t. 4 na pierwszą&#13;
miarę alternatywnie szesnastki c2 b1. W rkp. z teki 50 drugie wykonanie oznaczone znakiem powtórki, po nim dogrywka instrumentalna, która w rkp. z teki 43 zanotowana jest w drugim wykonaniu&#13;
jako wersja alternatywna:&#13;
Skrzypce&#13;
&#13;
&amp; b œ œ œ.&#13;
&#13;
œ œ œ œ.&#13;
&#13;
œ œ œ œ.&#13;
&#13;
œ œ œ œ œ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
W obu rkp. tekst jak w druku.&#13;
s. 329 nr 363 – Pod pieśnią odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni&#13;
ludu Białochrobatów…, T. 2, s. 234–235, tam taki sam tekst.&#13;
&#13;
�380&#13;
&#13;
s. 330 nr 365 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 94v.,&#13;
nr 17, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „My tu przyjechali”&#13;
i teka 33, sygn. 1305, k. 11, nr 1954, z lokalizacją ogólną: „Białogórne”, tam melodia bez tekstu.&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej.&#13;
W rkp. z teki 43 w t. 1, 3, 5 i 6 tylko dolna wersja, w t. 3 na trzecią&#13;
miarę alternatywnie ósemka g1, w t. 5 na trzecią miarę szesnastki&#13;
d2 a1, w t. 6: na pierwszą miarę alternatywnie szesnastki c2 c2, na&#13;
trzecią ósemka b1, t. 7–8 bez znaku powtórki, t. 9 w obu wykona-&#13;
&#13;
œ&#13;
b&#13;
niach: &amp; œ œ J œ œ .&#13;
&#13;
W rkp. z teki 33 w t. 1, 3 i 7 tylko górna wersja, inny rytm: œ œ œ ,&#13;
&#13;
w t. 5 tylko górna wersja, na trzecią miarę szesnastki a1 f1, w t. 6&#13;
tylko dolna wersja, brak t. 9–10.&#13;
nr 366 – Rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349, k. 11; w rkp. lokalizacja i tekst jak w druku; melodia w opracowaniu fortepianowym&#13;
zob. DWOK T. 67/II, nr 699.&#13;
s. 332–333 nr 368 – Odsyłacz pod pieśnią dotyczy pierwodruku pieśni&#13;
w „Przyjacielu Ludu” R. 14: 1847, T. 2, nr 41, przedruk: DWOK&#13;
T. 67/I, nr 214.&#13;
s. 333 nr 369 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 74, tam&#13;
melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, zwr. 3: „hultaju” zamiast „mój synu”. Por. nr 253 i 254 w suplemencie.&#13;
s. 334 nr 370 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 21, z lokalizacją ogólną: „Kromnów”, tam tekst zwr. 5–9 zanotowany jako&#13;
dalszy ciąg pieśni nr 372, zob. następny przypis.&#13;
s. 335 nr 372 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 21, z lokalizacją ogólną: „Kromnów”.&#13;
W rkp. w t. 2 tylko dolna wersja, w t. 4 na drugą miarę alternatywnie ćwierćnuta c2, w t. 6 i 7 tylko górna wersja, w obu taktach&#13;
druga ósemka d2; po ostatniej zwrotce jeszcze tekst jak nr 370 zwr.&#13;
5–9, zob. poprzedni przypis.&#13;
nr 373 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 32, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”. W rkp. zwr. 1–3 i 5–6 zanotowane jako&#13;
część pieśni nr 379, przy czym na końcu jeszcze:&#13;
„Jak na boru drzewo rąbią,&#13;
tamój wióry lecą,&#13;
na wojnie siecą, rąbią,&#13;
rodzice nie wiedzą”.&#13;
&#13;
�381&#13;
&#13;
s. 335 nr 374 – Rkp. Kolberga: sygn. 3208, k. 238 i k. 96 (początkowo&#13;
stanowiły całość), z notatką: „Obertas”; teka 36, sygn. 1317, k. 33v.,&#13;
oba rkp. z lokalizacją: „od Maciejowic (Podłęż)”, bez datowania;&#13;
tekst bez melodii w rkp. z teki 16, sygn. 1209, k. 3, nr 11 (zwr. 1–3),&#13;
nr 12 (zwr. 4–5), nr 13 (zwr. 6–7), z lokalizacją ogólną: „Ostrożeń”.&#13;
W obu zapisach melodii t. 1 przy powtórce: &amp;&#13;
&#13;
œ.&#13;
&#13;
œ&#13;
œ œR R ,&#13;
&#13;
t. 3 w obu wykonaniach inaczej urytmizowany: œ œ œ œ , t. 4&#13;
&#13;
r r œ.&#13;
w pierwszym wykonaniu: &amp; œ # œ J&#13;
&#13;
œ&#13;
R , w drugim dolna wersja.&#13;
&#13;
W zapisie tekstu w rkp. z teki 36 wcześniej zanotowana inna wersja w. 4 zwr. 6: „da, co ja sypiał na nij”.&#13;
s. 336 nr 377 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1308/I, k. 30 nr 47, z lokalizacją: „Mokrylas pod Ostrowem (Płock)” i tekst bez melodii&#13;
w rkp. terenowym, prawdopodobnie T. Lenartowicza, teka 43,&#13;
sygn. 1352, k. 37, z lokalizacją: „Mokrylas”.&#13;
W rkp. z teki 33 t. 3–4 dwukrotnie powtórzone – ostatnia powtórka jak pierwsze wykonanie; w zapisie tekstu brak zwr. 14; w rkp.&#13;
z teki 43 tekst bez ostatniej zwrotki.&#13;
s. 338 nr 379 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 32, z lokalizacją ogólną: „Jasienica”.&#13;
W rkp. w t. 3 dodane wersje alternatywne: w pierwszym wykonaniu: &amp;&#13;
&#13;
œ œ œ œ œ&#13;
&#13;
, przy powtórce: &amp;&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ&#13;
&#13;
, w t. 4 w&#13;
&#13;
pierwszym wykonaniu na pierwszą miarę alternatywnie ćwierćnuta e2; pod melodią tekst zwr. 4, wariant zwr. 6:&#13;
„Jasienko konia osiodłał,&#13;
pojechał po perły,&#13;
a Kasieńka z tego żalu&#13;
w ten moment umarła”,&#13;
następnie zwr. 7, 8, 9, 10, dalej tekst jak nr 373 (zob. przypis do&#13;
niego), a po nim zwr. 1–3, przy czym między zwr. 2 i 3 jeszcze:&#13;
„Mój Boże, mocny Boże,&#13;
zmiłuj się nade mną,&#13;
przykryjże mi moje ocy&#13;
jak najprędzej ziemią”.&#13;
&#13;
�382&#13;
&#13;
nr 380 - Rkp. Kolberga: sygn. 3208, k. 237v., z lokalizacją jak w druku i rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 74, bez lokalizacji.&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, w t. 1 przy&#13;
powtórce na pierwszą miarę szesnastki b1 c2.&#13;
W rkp. z teki 43 liczne wersje alternatywne, wersja drukowana&#13;
zanotowana oznaczeniami literowymi nut, tam zapis następujący:&#13;
&#13;
&#13;
    &#13;
&#13;
&#13;
   &#13;
     &#13;
&#13;
Wy  rzą  dza  ła&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
    &#13;
bo  daj  ze&#13;
&#13;
ma  tka sy  na w cu  dze&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
    &#13;
&#13;
ci&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
          &#13;
    &#13;
&#13;
mój sy  ne  czku&#13;
&#13;
u  kra  i  ny,&#13;
&#13;
&#13;
       &#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
;&#13;
&#13;
szczę  śli  we go  dzi  ny.&#13;
&#13;
		&#13;
w tym rkp. w zapisie tekstu w obu rkp.: „Polaczeńki”, „Polaczeniek” zamiast „rekruciki”, „rekrucik” i „Polski” zamiast „Płońska”.&#13;
s. 339 nr 381– Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 73, bez&#13;
lokalizacji.&#13;
W rkp. w t. 2 dwukrotnie f2, w t. 3 tylko dolna wersja, na pierwszą&#13;
&#13;
b&#13;
miarę alternatywnie dwie szesnastki f1 f1, t. 4: &amp;&#13;
&#13;
b œ&#13;
&#13;
j&#13;
&#13;
œœ&#13;
J ,&#13;
&#13;
w t. 6 w obu wykonaniach i w t. 8 w pierwszym wykonaniu rytm:&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ , w t. 7 w pierwszym wykonaniu dodana wersja alternatywna:&#13;
b&#13;
&amp; b œ œ œ œ œ , przy powtórce na trzecią miarę szesnastki g1 a1,&#13;
&#13;
po t. 8 jeszcze:&#13;
&#13;
b&#13;
œ œ .. œ [ ‰]&#13;
&amp; b œ œ œ œ œœR œ œJ œ œ œ œ œ . œ œ œ œ œ œ&#13;
.&#13;
1.&#13;
&#13;
W rkp. dalszy ciąg tekstu:&#13;
„A te żołnierze niejednej matki,&#13;
jak się ubierają to niby kwiatki.&#13;
Jak maszerują, ludzie się dziwują,&#13;
ale … radzi, że nie … .&#13;
&#13;
2.&#13;
&#13;
�383&#13;
&#13;
Gdzie spoczywają tam wiary grają,&#13;
a ludzie z niemi wielką biedę mają.&#13;
Żołnierz za panną … grze…&#13;
tylko narobi ludzkiego śmiechu”.&#13;
nr 382 – Por. DWOK T. 79 (Kaliskie. Suplement), nr 78.&#13;
s. 341 nr 385 – Rkp. Kolberga: teka 5, sygn. 1138, k. 4v., z lokalizacją: „od&#13;
Prasnysza” i teka 50/3, k. 18r., nr 2, z lokalizacją: „od Czerwińska”,&#13;
tam melodia z pierwszą zwrotką.&#13;
W zapisie melodii w obu rkp. w t. 2 tylko dolna wersja.&#13;
W rkp. z teki 50 w t. 3 na drugą miarę inna wersja alternatywna:&#13;
ósemka e2 i dwie szesnastki c2 a1, w t. 6 przy powtórce zamiast&#13;
czwartej ósemki dwie szesnastki fis1 d1, w t. 7 w obu wykonaniach&#13;
górna wersja.&#13;
Por. nr 262 w suplemencie.&#13;
s. 346–347 nr 392 – Rkp. Kolberga: teka 10, sygn. 1173/4, k. 3, z lokalizacją:&#13;
„Mąkolin”; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 79, z lokalizacją&#13;
ogólną: „Mąkolin”.&#13;
W rkp. z teki 10 melodia zanotowana o tercję małą wyżej, melodia&#13;
rozbudowana, zapis następujący:&#13;
&#13;
b 2&#13;
œ œ œ œ nœ&#13;
&amp; b b 4 œ nœ œ&#13;
œ&#13;
&#13;
œ nœ œ œ œ œ œ nœ œ&#13;
&#13;
b&#13;
œ œ œ œ nœ œ œ œ œ œ nœ œ œ œ œ œ nœ&#13;
œ&#13;
&amp; b b œ nœ œ&#13;
# 4Marsz j j j&#13;
&amp; 4 œj œ œ œJ œ œ œœ œ œ œ ˙&#13;
Mia - łem ja trze - wi - ki&#13;
&#13;
sa - ko - we,&#13;
&#13;
#&#13;
n n n 44&#13;
&#13;
j j jœ œ œ œ&#13;
œ ˙&#13;
œ œ œ J&#13;
&#13;
pod nie- mi gwo- ździ - ki ło - jo - we.&#13;
&#13;
# jj&#13;
jj j&#13;
j j&#13;
j j&#13;
&amp; œj œ œ Jœ œ œ [œj œ œ œJ œ œ œj œ œ Jœ œ œ ] œ œ œj œ ˙&#13;
&#13;
Kto mi je zra-bo-wał, bo-daj psi-cho-ro-wał, jak sie Siu-re do-wie, co o - na mi po -&#13;
&#13;
#&#13;
j&#13;
&amp; œ œj œ ˙&#13;
&#13;
wie, aj, waj, waj.&#13;
&#13;
œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œœœ œ œ œ&#13;
&#13;
;&#13;
&#13;
pod melodią zwr. 1–4 i tekst „Dzieci troje”.&#13;
W rkp. z teki 43 tylko t. 9–16 z powyższego przykładu, brak ≥ przy&#13;
&#13;
�384&#13;
&#13;
g1, a pod melodią zwr. 1 (tam „buciki“ zamiast „trzewiki“ i brak w.&#13;
3 i 4), zwr. 3, 4 i na końcu zwr. 2.&#13;
Ponadto w odpisie M. Turczynowiczowej z zaginionego rkp. Kolberga, sygn. 2030/II, k. 168, powyższy przykład zanotowany jako&#13;
trzy odrębne pieśni:&#13;
melodia pierwsza, bez lokalizacji, tam t. 1–8 z powyższego przykła-&#13;
&#13;
b&#13;
&#13;
b&#13;
du poprzedzone dwoma taktami wstępu: &amp; b œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
;&#13;
&#13;
pod nią zwr. 1–4 i tekst pod pieśnią od słowa „Śpiewaną“ do „Raj&#13;
tu tu“ wraz z odesłaniem do cz. I Poznańskiego (DWOK T. 9),&#13;
s. 261;&#13;
melodia druga, z lokalizacją: „od Bodzanowa (Mąkolin)“, z notatką:&#13;
„Marsz żydowski“, tam t. 9–21 z pierwszego przykładu i tekst:&#13;
„Dzieci troje”;&#13;
melodia trzecia, z lokalizacją jak melodia druga, z notatką: „Na&#13;
żydów“, tam zapis melodii i zwr. 1 tekstu jak w druku, w t. 3 na&#13;
drugą miarę brak górnej wersji, melodia poprzedzona dwoma taktami wstępu jak melodia pierwsza z tej karty.&#13;
s. 347 nr 393 – Rkp. Kolberga, teka 23, sygn. 1279, k. 1v.; rkp. uszkodzony,&#13;
zachowały się tylko t. 3–4, w t. 4 w pierwszym wykonaniu obie&#13;
wersje, w drugim wykonaniu: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
1&#13;
&#13;
r 2&#13;
œœ œœr œœj&#13;
&#13;
œj&#13;
R R J Jœ&#13;
&#13;
. Melodia i tekst&#13;
&#13;
także w odpisie M. Turczynowiczowej z zaginionego rkp. Kolberga, sygn. 2030/II, k. 168. W rkp. z teki 23 i w odpisie odesłanie&#13;
do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 1,&#13;
s. 377. Ponadto w rkp. Kolberga, teka 16, sygn. 1209, k. 1, nr 20,&#13;
tekst bez melodii, ten rkp. jest odpisem z wymienionego zbioru&#13;
Wójcickiego.&#13;
nr 394 – Takty 7–12 por. nr 443 w suplemencie.&#13;
s. 348 nr 395 – Takty 1–6 por. nr 443 w suplemencie. Takty 7–14 (część&#13;
instrumentalna) w rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 49r., nr 1,&#13;
bez lokalizacji, tam wśród melodii zatytułowanych: „Owczarskie”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, rozbudowana, zapis następujący:&#13;
&#13;
�385&#13;
&#13;
  &#13;
 &#13;
&#13;
      &#13;
 &#13;
        &#13;
    &#13;
3&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
 &#13;
 &#13;
  &#13;
      &#13;
                &#13;
3&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
              &#13;
  &#13;
   &#13;
     &#13;
&#13;
  &#13;
           &#13;
&#13;
      &#13;
      &#13;
&#13;
                              &#13;
3&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
                                  .&#13;
3&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
nr 396 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I,&#13;
k. 93v., z lokalizacją ogólną: „Kosino” i notką: „Owczarz”, tam&#13;
w obu wykonaniach w t. 1, 2 i 4 tylko górna wersja, t. 5 w pierw-&#13;
&#13;
. œ . œ œ œ œ œ ..&#13;
szym wykonaniu opatrzony znakiem powtórki: &amp; .&#13;
,&#13;
œœ œ# œ œ œ œ œ œ&#13;
w drugim: &amp;&#13;
.&#13;
3&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
nr 397 – Takty 1–3 w rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 94v., bez lokalizacji, tam z przekreślonym incipitem: „Oj,&#13;
ryczały”; teka 5, sygn. 1137/I, k. 102, z lokalizacją i tekstem jak&#13;
w druku oraz notą: „Pastusza”. W obu rkp. w pierwszym wykonaniu w t. 1 na trzecią miarę ósemka c2.&#13;
s. 349 nr 398 – Rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1137/I, k. 94r., nr 3, z lokalizacją: „Kosino” i notką: „Owczarz” oraz uwagą: „gra się o 4 tony&#13;
wyżej, tj. rozpoczyna ton as”.&#13;
W t. 1–3 widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym, w obu wykonaniach w t. 1, 4 i 5 tylko górna wersja, w t. 6&#13;
&#13;
�386&#13;
&#13;
w drugim wykonaniu na drugą i trzecią miarę ósemki d2 a1, po&#13;
czym t. 4–6 jeszcze dwukrotnie powtórzone, przy czym w t. 4–5&#13;
tylko górna wersja, t. 6: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
œœœ&#13;
œ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
s. 349 nr 399 – Rkp. Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 41, z lokalizacją:&#13;
„Andrzejów”. W rkp. w pierwszym wykonaniu: w t. 4 na drugą&#13;
miarę triola ósemkowa, w t. 5 ostatnia ósemka e2, w drugim wykonaniu: w t. 4 na drugą miarę ósemki h1 g1; w zwr. 1 ostatnie&#13;
wiersze: „wczoraj z jedną kochaneczką, dziś z drugą”, a po zwr. 3&#13;
jeszcze:&#13;
„Hej, z podola, moje byśki, z podola,&#13;
wygnała mnie od matuli swawola.&#13;
A trzeba tę swywolenkę porzucić,&#13;
a do matki się nazad powrócić”.&#13;
nr 400 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93r., nr&#13;
33, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem: „A na&#13;
polu jabłonecka”. W rkp. w t. 1 i 3 tylko dolna wersja, w t. 1 przy&#13;
pierwszej szesnastce alternatywnie e2, w t. 7 na trzecią miarę alternatywnie szesnastki c2 d2, w t. 8 alternatywnie e2.&#13;
s. 350 nr 402 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 34, z lokalizacją: „Drożdżyn pod Płońskiem”.&#13;
W zapisie tekstu po słowie „obarek” jeszcze w nawiasie: „drzewo&#13;
smolne”; pod ostatnią zwrotką dalszy ciąg tekstu jak nr 284, zob.&#13;
przypis do tego numeru.&#13;
nr 403 – Rkp. Kolberga: teka 33, sygn. 1305, k. 71, nr 1063 – melodia i teka 16, sygn. 1209, k. 16, nr 1067 – tekst, oba rkp. z lokalizacją ogólną: „Łążyń”.&#13;
W rkp. z teki 33 notatka: „słowa – weselne”, melodia zanotowana o tercję małą wyżej, w t. 1 i 2 w drugim wykonaniu poniżej&#13;
&#13;
r&#13;
r r j œ œr œ œj œj&#13;
&amp;&#13;
zapisana wersja alternatywna:&#13;
. Tekst&#13;
œ œ œ œ&#13;
&#13;
z wariantem melodii por. DWOK T. 41, nr 129.&#13;
s. 351 nr 405 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 41, z lokalizacją: „Ostrołęka”.&#13;
W rkp. w obu wykonaniach: t. 4–6 zanotowane o sekundę wielką&#13;
niżej, w t. 5 na pierwszą i drugą miarę ósemki c2 h1, w drugim&#13;
&#13;
�387&#13;
&#13;
wykonaniu t. 1–3: &amp;&#13;
&#13;
# j j œ œ œ œ&#13;
œ œ œ&#13;
J J J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
;&#13;
&#13;
pod melodią zwr. 1, a po niej:&#13;
&#13;
„Drzwiczki z baliczki miała,&#13;
słomą się podpierała.&#13;
Naści półkorca maku…. .&#13;
Naści kopę siana, zmów nas samego pana.&#13;
[Naści i] krowę z ci[elęciem]… .&#13;
[Naści i] świnię z prosięciem.&#13;
Porwane … świnie,&#13;
bo to to twoja przyczyna.&#13;
[Naści i] owcę z jagnięciem…”.&#13;
s. 351 nr 406 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 33, sygn. 1308/II, k. 27,&#13;
bez lokalizacji, tam pod melodią fragmenty tekstu: „W olszynie ja&#13;
wołki pasła…, bom się z Jasiem zabawiła” (zob. nr 407 i następny&#13;
przypis).&#13;
W zapisie melodii brak znaku przykluczowego, w całym przebiegu melodii cis2 zamiast c2, w pierwszym wykonaniu: w t. 2 na&#13;
trzecią miarę h1, w t. 4 na drugą miarę szesnastki g1 fis1; przy powtórce: w t. 1 na trzecią miarę szesnastki a1 g1 lub alternatywnie&#13;
fis1 h1.&#13;
Tekst por. nr 180 w suplemencie.&#13;
nr 407 – Tekst w rkp. terenowych: prawdopodobnie T. Lenartowicza, teka 43, sygn. 1352, k. 36, z lokalizacją: „Wysoce” i Kolberga,&#13;
teka 33, sygn. 1308/II, k. 27, bez lokalizacji.&#13;
W rkp. z teki 33 fragmenty tekstu: „ W olszynie ja wołki pasła…,&#13;
bom się z Jasiem zabawiła” pod melodią jak nr 406, zob. poprzedni przypis.&#13;
s. 352 nr 408 – Rkp. Kolberga, teka 33, sygn. 1305, k. 72, nr 1105, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”, tam melodia z incipitem: „Ona pasła”&#13;
i teka 16, sygn. 1209, k. 16, nr 1096, z lokalizacją: „Mąkolin” – tekst.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 3–5 tylko dolna wersja, w t. 5 na drugą miarę ósemka a1, w t. 6 w pierwszym wykonaniu na pierwszą miarą szesnastki b1 d2.&#13;
Por. nr 438 w T. 25.&#13;
nr 409 – Takty 1–4: Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka&#13;
5, sygn. 1137/I, k. 93r., z lokalizacją ogólną: „Kosino” i notką:&#13;
„Owcarz”.&#13;
&#13;
�388&#13;
&#13;
W rkp. w obu wykonaniach w t. 1 tylko dolna wersja, w pierwszym wykonaniu, przy pierwszej szesnastce alternatywnie d2, w t. 2&#13;
przy powtórce na drugą miarę alternatywnie szesnastki c2 h1, t. 4:&#13;
1&#13;
2&#13;
&#13;
r r œjœ . œ&#13;
&amp; œ œ J œR .. .&#13;
&#13;
nr 411 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 38, bez&#13;
lokalizacji, z notatką: „z owczarni”.&#13;
W rkp. w t. 2 na trzecią miarę w obu wykonaniach górna wersja,&#13;
po t. 4 powtórka t. 3 i 4, po t. 5 brak znaku powtórki, w t. 6 tylko&#13;
dolna wersja, w t. 7: w pierwszym wykonaniu czwarta szesnastka&#13;
c2, w drugim wykonaniu przy h1 brak ¯, w t. 9 w obu wykonaniach&#13;
górna wersja, przed t. 11 jeszcze jedna powtórka dolnej wersji&#13;
t. 9–10.&#13;
s. 353 nr 413 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 38r., nr 19,&#13;
bez lokalizacji, z notką: „Owczarek, z pola”.&#13;
W t. 1 i 2 tylko górna, w t. 3 tylko dolna wersja, znak powtórki dotyczy tylko t. 4, w dalszym przebiegu melodii widoczne trudności&#13;
Kolberga w zapisie metrorytmicznym, od t. 5 zapis następujący:&#13;
&#13;
œ&#13;
&amp; œ œœJ&#13;
&#13;
œ mœ œ œ œ&#13;
œ œ œ œ œ œ œ œ œœ œœ&#13;
&#13;
m&#13;
œ œ œ œ œ œœ&#13;
.&#13;
œ&#13;
.&#13;
&amp;&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ œœ œ&#13;
&#13;
œ œ œœ œœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œœ&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
J ..&#13;
.&#13;
&#13;
s. 354 nr 415 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 40, z lokalizacją: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo).&#13;
W rkp. brak znaku przykluczowego, w pierwszym wykonaniu:&#13;
w t. 4 ≥ przy c2, w t. 5 pierwsza ósemka fis1, w t. 8 na pierwszą miarę ósemka a1; w drugim wykonaniu: w t. 4 ćwierćnuta c2, t. 5–6:&#13;
&#13;
# œ œ œ&#13;
&amp; J J J&#13;
&#13;
œ mœ&#13;
J&#13;
&#13;
; w zapisie tekstu w zwr. 2: „dupy” za-&#13;
&#13;
miast „jupy”.&#13;
nr 416 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 80v., z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.&#13;
W rkp. w t. 5 tylko dolna, w t. 13 tylko górna wersja; w zapisie tekstu&#13;
jeszcze skrótowo zanotowane warianty: „kacuska”, „gąsecka”, „owiecka – me, me, me”, „konicek – he, he, he”, „koziołek – be, be, be”.&#13;
&#13;
�389&#13;
&#13;
s. 355 nr 417 i przyp. 2 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 77, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.&#13;
W rkp. t. 1–3: &amp;&#13;
&#13;
# r rœ&#13;
œ&#13;
œ œ J J&#13;
&#13;
œœœ&#13;
&#13;
r r j œ&#13;
œ œ œ J , w t. 9 na dru-&#13;
&#13;
gą i trzecią miarę ósemki a1 a1, w t. 11 na drugą i trzecią miarę&#13;
ćwierćnuta d1, w t. 12 tylko dolna wersja; pod melodią zwr. 1–3.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do artykułu A. Petrowa Lud Ziemi Dobrzyńskiej, jego charakter, mowa, zwyczaje i obrzędy, pieśni,&#13;
przysłowia, zagadki, „Zbiór Wiadomości do Antropologii Krajowej” 1878, T. 2, s. 94 (całość na s. 3–182).&#13;
W przypisie do zwr. 4 Kolberg zamieścił cytat pochodzący z hasła&#13;
Mazowsze opracowanego przez E. Świeżawskiego, a zamieszczonego w Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego, 1886, T. 6 na&#13;
s. 188–204; cytat w rozdziale „Przemysł na Mazowszu” na s. 203.&#13;
s. 355 nr 418 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 2, sygn. 1124, k. 18, z lokalizacją ogólną: „Głuchy”. W rkp. w t. 1 w drugim wykonaniu&#13;
dodana wersja alternatywna:  &#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
;&#13;
&#13;
między zwr. 1 i 2 jeszcze jedna:&#13;
&#13;
„Na piecu studnią miał,&#13;
mierzał ją przetakiem,&#13;
ryby łowił grabiami,&#13;
strzelał wróble makiem”.&#13;
s. 356 nr 419 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 39, z lokalizacją ogólną: „Czepielew, Maków” (właśc. Ciepielewo).&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, w pierwszym&#13;
wykonaniu: w t. 1 trzecia ósemka d2, w t. 2 przy szesnastkach alternatywnie ósemka h1, w drugim wykonaniu: w t. 2 na drugą miarę&#13;
alternatywnie ćwierćnuta h1, w t. 4 na drugą miarę alternatywnie&#13;
ćwierćnuta d1; pod melodią zwr. 1–5, po nich:&#13;
„Wróble żyto młóciły,&#13;
trznadle pomagały,&#13;
co umłócili to zjedli,&#13;
a nigdy nie …”,&#13;
dalej fragmenty:&#13;
„Świnia marchew… a wilk mięso”, a następnie tekst jak nr 423, zob.&#13;
przypis do tego numeru.&#13;
&#13;
�390&#13;
&#13;
nr 421– Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 75, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”. W rkp. melodia zanotowana o tercję&#13;
małą wyżej, w pierwszym wykonaniu: w t. 1–2 dolna wersja,&#13;
w t. 2 druga ósemka h1, w drugim wykonaniu: w t. 1–2 górna&#13;
wersja, w obu wykonaniach w t. 3 tylko górna wersja; w zapisie&#13;
tekstu w zwr. 3 po w. 1–2 od razu zwr. 4 w. 1 i 2 (brak w. 3 i 4),&#13;
a następnie w. 3 i 4 zwr. 3.&#13;
nr 422 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 80, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”. W rkp. t. 1–2 skrócone do jednego taktu:&#13;
dwie ćwierćnuty g1 a1; pod melodią zwr. 1–5, dalej zwr. 7–9, a na&#13;
końcu zwr. 6.&#13;
s. 357–358 nr 423– Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 39, z lokalizacją ogólną: „Czepielew, Maków” (właśc. Ciepielewo); w rkp.&#13;
tekst zanotowany jako kontynuacja pieśni nr 419, zgodnie z notą&#13;
Kolberga.&#13;
Odsyłacz pod pieśnią do cz. II Mazowsza (T. 25) winien być: 343&#13;
(nie 543); odesłanie do cz. I Poznańskiego (DWOK T. 9), nr 2 winno być prawdopodobnie pod numerem 421.&#13;
s. 358 nr 424 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 75, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.&#13;
W rkp. w pierwszym wykonaniu: w t. 1 zamiast trzeciej ósemki&#13;
szesnastki c2 h1, w t. 4 zamiast pauzy ósemka e1, w drugim wykonaniu: t. 1–4 oznaczone znakiem powtórki, w t. 2 na drugą miarę&#13;
ćwierćnuta d2, t. 3–4 zanotowane jako pierwsza volta, po nich 2.&#13;
2.&#13;
œ œ œj œ œ # œj&#13;
&amp;&#13;
J J&#13;
J J&#13;
œ&#13;
volta:&#13;
&#13;
;&#13;
&#13;
pod melodią zwr. 1–8, w zwr. 3: „co tam” zamiast „na ziemię”, zwr.&#13;
4 i 5 bez powtórzeń „o, dębowe”.&#13;
Pod pieśnią odsyłacz do wariantu tekstu w artykule Kolberga&#13;
Właściwości, pieśni i tańce…, s. 144 (dział III), nr 108; zob. DWOK&#13;
T. 41, nr 188.&#13;
s. 359 nr 426 – Rkp. Kolberga, teka 2185/4, k. 162, tam lokalizacja, tekst&#13;
i odesłanie do cz. II Mazowsza (T. 25) jak w druku; w zapisie melodii w t. 3 w drugim wykonaniu na trzecią miarę ćwierćnuta d2.&#13;
s. 360 nr 428 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 76, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką niżej, w t. 2 tylko&#13;
górna wersja, w t. 6–8 tylko wersja zanotowana dużymi nutami,&#13;
brak znaku powtórki; w rkp. jeszcze skrótowo zanotowany tekst:&#13;
&#13;
�391&#13;
&#13;
„[A coś tam] jadał – kłosek z mącecki,&#13;
…pijał – miód, wino, co było,&#13;
…gdzie sypiał – z młynarką pod miarką,&#13;
Czy cie tam bili – oj, bili, oj, bili,&#13;
a czym cie bili – łańcuszkiem francuskim,&#13;
możeś mi chory, oj, chory, oj, chory,&#13;
możeś mi umrzesz, oj, umrę, oj, umrę”&#13;
i dalej zwr. 10–12 także zanotowane skrótowo.&#13;
s. 362 nr 431 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 42, z lokalizacją: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo).&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
W rkp. w t. 6 na trzecią miarę a1, t. 7–8: &amp; J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
pod melodią tekst 8-zwrotkowy, między zwr. 4 i 5 jeszcze:&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
;&#13;
&#13;
„Poszedł do komory popłakujący,&#13;
swojej Celusi [poszukujący],&#13;
gdzieś mi się podziała…”.&#13;
W druku błędnie zanotowane metrum, winno być .&#13;
&#13;
s. 364 nr 432 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 19, bez&#13;
lokalizacji.&#13;
W rkp. w t. 2 na drugą miarę ósemki b1 g1, w t. 3 tylko dolna wersja, przy f1 brak ≥, w t. 4 tylko górna wersja, na drugą miarę ósemki&#13;
f1 d1, w t. 5–6 tylko górna, w t. 7 i 10 tylko dolna wersja; w zapisie&#13;
tekstu w zwr. 3 brak wyjaśnienia: „nęcili”, w zwr. 5: „nie” zamiast&#13;
„se”, w zwr. 6 brak w. 2.&#13;
nr 433 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 42, sygn. 1349,&#13;
k. 6, z lokalizacją: „od Warszawy” i notą: „Usypiająca”. Takty 3–4&#13;
trzykrotnie powtórzone, w t. 4 w pierwszym wykonaniu górna&#13;
wersja, w drugim również górna, na drugą miarę ósemki d2 d2,&#13;
w trzecim wykonaniu dolna wersja.&#13;
s. 364–365 nr 434 i przyp. 1 – W przypisie na s. 364 odsyłacz do informacji w artykule ks. J. Gackiego Wiadomość historyczna o biskupich niegdyś dobrach, zamku i mieście Iłży, a mianowicie&#13;
o kościele parafialnym, „Pamiętnik Religijno-Moralny” 1854 ,T. 27&#13;
(nie 17), całość artykułu na s. 366–408 i 449–497.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego Pieśni ludu&#13;
Białochrobatów…, T. 1, s. 101–102, tam taki sam tekst i s. 291, tam&#13;
wariant tekstu.&#13;
&#13;
�392&#13;
&#13;
s. 365 nr 435 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 40, z lokalizacją ogólną: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo).&#13;
W rkp. w t. 4 tylko dolna wersja, w t. 5 na pierwszą miarę alternatywnie triola ósemkowa h1 c2 d2, a pod melodią tekst jak nr 436,&#13;
zob. następny przypis.&#13;
s. 366 nr 436 – Tekst w rkp. terenowych Kolberga: teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 73 bez lokalizacji i teka 43, sygn. 1352, k. 40, z lokalizacją ogólną: „Czepielew” (właśc. Ciepielewo). Na k. 73 tekst zwr. 1–7, przy&#13;
czym tam w zwr. 1: „panna” zamiast „dziewka”, w zwr. 2: „Roztoczyła” zamiast „I nalazła” i w zwr. 3: „Przyjechał” zamiast „Zajechał”, dalej zwr. 10–14, po nich:&#13;
„Jedno leży pod ławą porośnięte murawą.&#13;
[Drugie leży pod] progiem&#13;
przyrzucone barłogiem”,&#13;
następnie zwr. 16, 17, 20, 21, 23, 24, 27–32, 35.&#13;
Na k. 40 tekst zwr. 1, 3–9, 12–17, 20, 27, 30 i 35 podpisany pod&#13;
melodią jak nr 435, zob. poprzedni przypis.&#13;
s. 367 nr 438 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k.&#13;
94v., nr 24, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Chodzi sierotka po wsi”; teka 11, sygn. 1175, k. 12, z lokalizacją jak w druku;&#13;
teka 30, sygn. 1302, k. 63, bez lokalizacji, ten rkp. uszkodzony,&#13;
zachowało się tylko pierwsze wykonanie i wiersz pierwszy dla&#13;
zwr. 1 i 2.&#13;
We wszystkich rkp. w pierwszym wykonaniu górna wersja: w t. 1&#13;
ósemka g1, w t. 3 na drugą miarę ósemki cis2 a1, w drugim wykonaniu: w t. 1 przy szesnastkach alternatywnie również ósemka g1.&#13;
W rkp. z teki 43 melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej.&#13;
W rkp. z teki 11 zamiast odesłania do wariantu w cz. III Mazowsza (T. 26) po zwr. 2 tekst następujący:&#13;
„Sam Pan Jezus z nieba&#13;
i podał sierotce chleba.&#13;
Idź do swojej macierze,&#13;
niech ona koszulkę upierze.&#13;
Jak ona mi pierze,&#13;
to kawały lecą.&#13;
Jak ona mnie myje,&#13;
to nakręca szyję.&#13;
Jak ona mnie czesze,&#13;
strumieniem krew ciecze.&#13;
&#13;
�393&#13;
&#13;
Jak ona mnie obłuczy,&#13;
to po kątach włóczy.&#13;
Ona swoim dziatkom&#13;
kaszkę w mliku warzy.&#13;
A mnie sieroteczce&#13;
barszczyk w skorupeczce”.&#13;
&#13;
Przypisy (s. 369–397)&#13;
s. 371–372 (przyp. 1) – W pierwszym akapicie odesłanie do informacji&#13;
zamieszczonej przez J. Długosza w Annales seu Cronicae incliti Regni Poloniae, zob. tegoż Dziejów polskich ksiąg dwanaście,&#13;
T. 1 w: Dzieła wszystkie T. 2, Kraków 1867, s. 250. Dalej cytaty&#13;
z pracy F. Kozłowskiego Dzieje Mazowsza za panowania książąt… s. 28 i s. 29 (w przypisie), tam cytat z Historii prawa polskiego J.W. Bandtkie-Stężyńskiego wydanej w Warszawie w 1850&#13;
roku, s. 69.&#13;
W drugim akapicie Kolberg powołał się na A. Naruszewicza Historię narodu polskiego od początku chrześcijaństwa, w wydaniu z 1780 roku, Warszawa, T. 2, na s. 328 wzmianka o „napełnianiu Mazowsza mnogim ludem”; wymienił też dzieło K. Wyrwicza&#13;
Geografia powszechna czasów teraźniejszych albo opisanie&#13;
krótkie krajów całego świata, Warszawa 1770 (toż: m.in. 1773);&#13;
dalej odesłanie do K. Niesieckiego Herbarza polskiego, T. 1–10&#13;
Lipsk 1839–1845, zob. T. 1, s. 195.&#13;
Na s. 372 w. 12g. odsyłacz dotyczy J. Haczewskiego O bursztynie,&#13;
„Sylwan” 1838, T. 14, s. 191–251 i 358–428.&#13;
W w. 18g. wymieniony Marcin Gallus, winno być: Marcin Kromer,&#13;
Kronika polska Marcina Kromera, biskupa warmińskiego… przełożona przez Marcina z Błażowa Błażowskiego i wydana w Krakowie r. 1611, zob. wydanie: Sanok 1857, tam s. 100.&#13;
Wiersz 19g. zob. Kronika Bogufała i Godysława Paska, opracował&#13;
W.A. Maciejowski, w: Pomniki dziejowe Polski, wyd. A. Bielowskiego, T. II, Lwów 1872, s. 482.&#13;
Wiersz 20d. J. Długosz Annales seu Cronicae incliti Regni Poloniae, zob. tegoż Dziejów polskich ksiąg dwanaście, T. 1, w: Dzieła wszystkie, T. 2, Kraków 1867, s. 101; w wymienionym powyżej&#13;
wyd. Historii narodu polskiego Naruszewicza na s. 324 brak takiej&#13;
informacji, wzmianka o Angelotusie, zob. toż, wyd. K.J. Turowskiego, T. 1, Kraków 1859, s. 59.&#13;
&#13;
�394&#13;
&#13;
s. 373&#13;
&#13;
s. 376&#13;
&#13;
s. 376&#13;
&#13;
s. 377&#13;
&#13;
W. 18d. zob. J. Bartoszewicz Biskupstwo płockie, w: Encyklopedia&#13;
powszechna S. Orgelbranda, Warszawa 1860, T. 3, s. 661–666.&#13;
W przyp. 1 wymieniony artykuł A. Wagi O turach i żubrach&#13;
z okoliczności znalezienia niedawno czaszki wołu kopalnianego w Pruszkowie w Płockiem, „Biblioteka Warszawska” 1843,&#13;
T. 3, s. 133–144, wzmianka o opisie Puscha za A. Wagą, s. 139.&#13;
W przyp. 2 wymienione artykuły: L. Zejsznera Kopalnie bursztynu w Królestwie Polskim, „Biblioteka Warszawska” 1844, T. 3,&#13;
s. 419–421; A. Wagi O bursztynie i z czego on powstał, „Biblioteka&#13;
Warszawska” 1845, T. 2, s. 66–89 i dodatek s. 205–207 oraz fragment Pamiętnika historycznego płockiego Gawareckiego, tam&#13;
w T. 2, s. 77–82 rozdział „O kuźnicach żelaza w województwie&#13;
płockim”.&#13;
w. 1–27 g. (przyp. 2) – Kolberg zamieścił cytat anonimowej notatki Z Wierzbicka opublikowanej w „Gazecie Polskiej” 1887, nr 245.&#13;
w. 13d. – s. 375 w. 1d. (przyp. 3) – Tekst do s. 375 w. 4g. pochodzi z wymienionej pracy M. Smoleńskiego Cztery kościoły...&#13;
ze s. 20–23, natomiast pozostała część tekstu zaczerpnięta została&#13;
ze s. 93–98. Przypisy dolne na s. 374 pochodzą od Kolberga, tam&#13;
w przyp. 2 wymieniona anonimowa notka Koresp[ondencja]. Koźmin, „Tygodnik Katolicki” T. 2: 1861, s. 237. `&#13;
w. 1–20g. (przyp. 4) – Kolberg wymienia kronikę Galla, odesłanie&#13;
do s. 122 dotyczy wydania J.W. Bandtkiego z 1824 roku, Martini&#13;
Galli Chronicon oraz Kronikę Bielskiego, zob. J. Bielski Kronika polska Marcina Bielskiego, nowo przez…, syna jego wydana,&#13;
w: Zbiór pisarzów polskich (wyd. A. Gałęzowskiego), cz. IV, tom&#13;
11, Warszawa 1829, w tym wydaniu s. 209. Cały przyp. 3 oraz&#13;
odesłania do kronik za: W.H. Gawarecki Groby królów polskich&#13;
w Płocku. Wiadomość historyczna, Warszawa 1827, s. 4.&#13;
w. 21g. – s. 377 w. 22g. (przyp. 5) – Cytaty pochodzą z tekstu&#13;
A. Przeździeckiego O dwóch stacjach krzemiennych w ziemiach&#13;
polskich, zamieszczonego w „Roczniku Towarzystwa Naukowego Krakowskiego” 1872, T. 43 (ogólnego zbioru), s. 158–160, tekst&#13;
w „Dodatku I” (brak w spisie treści), wg przypisu autora jest to poprawiona wersja wcześniejszego tekstu Osady przedhistoryczne&#13;
na gruntach dawnego starostwa gulczewskiego pod Płockiem,&#13;
w dobrach generała Bontemps z „Biblioteki Warszawskiej” 1871,&#13;
T. 3, s. 102–103, tam w dziale „Do redakcji Biblioteki Warszawskiej”.&#13;
w. 21d. – s. 379 w. 10g. (przyp. 6) – Pierwszy akapit pochodzi&#13;
z Żywotów świętych pańskich narodu polskiego P. Skargi, zob.&#13;
Sanok 1855, s. 52–53; dalej fragment z pracy W.H. Gawareckiego&#13;
&#13;
�395&#13;
&#13;
Opis ziemi wyszogrodzkiej…, s. 19–21, u Gawareckiego cytat&#13;
z: Bzowski Abraham, Thaumaturgus Polonus, sen de vita et miraculis S. Hiacynthi, Venetia 1606.&#13;
Na zakończenie Pieśń o św. Jacku – Rkp. Kolberga: teka 41, sygn.&#13;
1347, k. 105; teka 41, sygn. 1347, k. 104, nr 392, tam tylko melodia&#13;
z incipitem: „Jacyńcie święty”, oba rkp. bez lokalizacji, w obu rkp.&#13;
&#13;
w t. 2 inny rytm:    .&#13;
Pieśń zanotowana na k. 105 jest odpisem ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Dodatek II i III do Śpiewnika kościelnego…, s. 993–&#13;
995; w tym rkp. tak jak w druku także odesłanie do dzieła Kellera&#13;
Zbiór pieśni nabożnych…, s. 718–723, tam cztery pieśni o św. Jacku (nr 704–707).&#13;
s. 379 w. 11g. – s. 380 w. 21g. (przyp. 7) – W pierwszej części Kolberg&#13;
wykorzystał fragmenty artykułu J. Przyborowskiego Kilka wycieczek archeologicznych po prawym brzegu Wisły, „Wiadomości&#13;
Archeologiczne” 1873, T. 1, s. 88 (całość artykułu s. 39–96); na&#13;
s. 380 cytaty z artykułu ks. J. Osieckiego Wiadomość historyczna&#13;
o kościołach parafialnych w dekanacie zakroczymskim diecezji płockiej istniejących, „Pamiętnik Religijno-Moralny” 1855, T.&#13;
29, nr 2, s. 131 i 147 (całość artykułu s. 121–188). Odesłanie do&#13;
Kromera pochodzi od Kolberga, zob. Kronika polska Marcina&#13;
Kromera…, wyd. Sanok 1857, tam s. 470.&#13;
s. 380 w. 22–1d. (przyp. 8) – Rozdział poświęcony Sawie Calińskiemu&#13;
J. Kitowicz zamieścił w Pamiętnikach do panowania Augusta III&#13;
i Stanisława Augusta, zob. wyd. A. Woykowskiego, Poznań 1840,&#13;
tam s. 232–235.&#13;
s. 381–382 w. 4g. (przyp. 9) – Kolberg wykorzystał fragmenty pracy&#13;
W.H. Gawareckiego Wiadomość o kościele parafialnym we wsi&#13;
Koziebrodach w obwodzie mławskim guberni płockiej istniejącym, dołączonej do tegoż Pamiątek historycznych Łowicza…,&#13;
s. 211–239.&#13;
s. 382 w. 5g. – 9d. (przyp. 10) – Rkp. Kolberga: teka 41, sygn. 1347, k. 121,&#13;
jest to czystopis przygotowany do druku; teka 41, sygn. 1347,&#13;
k. 117, nr 418, tam melodia z incipitem: „Nowa jutrzenko”.&#13;
W czystopisie z k. 121 tak jak w druku odesłania do zbiorów&#13;
M.M. Mioduszewskiego Dodatek II i III do Śpiewnika kościelnego…, s. 996 i Kellera Zbiór pieśni nabożnych…, tam na s. 753–755&#13;
trzy pieśni (nr 738–740).&#13;
s. 382 w. 8d. – s. 384 w. 4g. (przyp. 11) – Pierwsze trzy akapity (do s. 383&#13;
w. 14g.) zostały zaczerpnięte z notatki bez tytułu zamieszczonej&#13;
w „Dzienniku Warszawskim” R. 5: 1855, nr 184, w dziale „Wiado-&#13;
&#13;
�396&#13;
&#13;
mości krajowe”, tam notatka anonimowa, wzmianka o autorstwie&#13;
J. Bartoszewicza pochodzi od Kolberga; od Kolberga dodany też&#13;
przypis do tej części tekstu, w którym wymieniona została praca&#13;
W. Smoleńskiego Drobna szlachta w Królestwie Polskim. Studium etnograficzno-społeczne, wydana w Warszawie w 1885&#13;
(nie 1888).&#13;
W kolejnym akapicie odwołanie do pracy F.S. Dmochowskiego&#13;
Dawne obyczaje i zwyczaje szlachty i ludu wiejskiego w Polsce i w ościennych prowincjach, Warszawa 1860. Wzmianka&#13;
o Alojzym Żółkowskim dotyczy raczej aktora, pisarza i humorysty&#13;
(1777–1822), choć możliwe, że jego syna, także Alojzego (1814–&#13;
1889), aktora i śpiewaka.&#13;
s. 384 w. 5g. – s. 390 w. 25g. (przyp. 12) – Kolberg wykorzystał fragmenty wcześniej już cytowanego obszernego artykułu W. Czajewskiego Kurpie. Kartka etnograficzna… zamieszczonego w kilku numerach „Tygodnika Ilustrowanego”; cytaty pochodzą z numeru 295&#13;
(do s. 386 w. 14d.) i 296.&#13;
Ponadto odesłanie na s. 384 dotyczy pracy W. Czajewskiego Kurpie zamieszczonej w piśmie ,,Przegląd Bibliograficzno-Archeologiczny” 1881, T. I, nr 12, s. 561–567 oraz T. II, nr 13, s. 33–44.&#13;
W przypisie dolnym na s. 385 wymieniona została praca Z. Glogera Dawna Ziemia Łomżyńska, Warszawa 1876. W przyp. 1 dolnym na s. 387 wymieniony Lud polski... Ł. Gołębiowskiego, tam&#13;
s. 39 oraz hasło autorstwa K.W. Wójcickiego Kurpie zamieszczone&#13;
w Encyklopedii powszechnej S. Orgelbranda, T. 16, Warszawa&#13;
1864, s. 502; w przyp. 2 dolnym (s. 387–388) cytat z publikacji&#13;
A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej..., s. 86.&#13;
Na s. 388 w. 21d. wzmianka o J. Albertrandim, dotyczy pracy tego&#13;
autora Dzieje Królestwa Polskiego krótko lat porządkiem opisane, Lwów 1846, T. 1, s. 270.&#13;
W przyp. 1 na s. 389 cytat z Wędrówek po guberni augustowskiej... Połujańskiego ze s. 85 (nie 58).&#13;
s. 390 w. 18d. – w. 391 w. 10d. (przyp. 13) – Kolberg zacytował artykuł&#13;
L. Krzywickiego Ballada kurpiowska, „Wędrowiec” 1881, T. 10&#13;
(seria 3), nr 249; wspomiane w artykule studium to wymieniany&#13;
wielokrotnie przez Kolberga artykuł W. Czajewskiego Kurpie.&#13;
Kartka etnograficzna… .&#13;
s. 391 w. 9d. – s. 27g. (przyp. 14) – Cytaty pochodzą z drugiej części artykułu A. de la Borderie Usages de la féodalité en Haute et Basse –&#13;
Bretagne, „Mèlusine”, T. III: 1886–1887, s. 317–319 (całość artykułu na s. 274–275, 317–319, 347–348, 368–369); na końcu odesłanie&#13;
Kolberga do cz. I Krakowskiego (DWOK T. 5).&#13;
&#13;
�397&#13;
&#13;
s. 392 w. 12d. – s. 394 w. 11g. (przyp. 15) – Kolberg przytoczył fragmenty wymienionej pracy M. Smoleńskiego Cztery kościoły..., łącząc&#13;
partie tekstu głównego i przypisów ze s. 56–58.&#13;
s. 394 w. 11g. – s. 395 w. 18g. (przyp. 16) – Cytaty pochodzą z anonimowej notatki Wianki zamieszczonej w „Gazecie Polskiej” 1888,&#13;
nr 141, s. 2, tam w dziale „Z miasta”.&#13;
s. 395 w. 19g. – s. 396 w. 6g. (przyp. 17) – Kolberg wykorzystał anonimowy tekst Z Paryża zamieszczony w „Gazecie Polskiej” 1888,&#13;
nr 156, s. 1–2.&#13;
s. 396 (przyp. 18) – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 82, nr 300, tam&#13;
melodia i dwie pierwsze zwrotki; nad melodią notatka Kolberga:&#13;
„Pieśń o N[ajświętszej] P[annie] Maryi”; rkp. jest odpisem ze zbioru&#13;
M.M. Mioduszewskiego Śpiewnik kościelny…, s. 186, do którego&#13;
odsyła Kolberg w druku, przy czym w zbiorze Mioduszewskiego&#13;
brak zwr. 7 i 8. W Zbiorze pieśni nabożnych… Kellera na s. 419&#13;
tekst jak u Kolberga w druku.&#13;
s. 397 (przyp. 19), przykład muzyczny – Rkp. terenowy Kolberga, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 75, z lokalizacją ogólną: „Mąkolin”, tam melodia&#13;
zanotowana o sekundę wielką niżej, w t. 4 w pierwszym wykonaniu na pierwszą miarę ósemki d2 c2, w t. 8 na pierwszą miarę&#13;
ćwierćnuta d1; pod melodią tekst jak w druku.&#13;
&#13;
�398&#13;
&#13;
�PRZYPISY ŹRÓDŁOWE TOMU 28 (Mazowsze cz. V)&#13;
&#13;
Wstęp (s. VII–X)&#13;
s. VII&#13;
&#13;
w. 1–18d. (przyp. 1) – W przypisie Kolberg zamieścił cytat z anonimowej notki Z literatury zamieszczonej w „Kurierze Warszawskim” R. 70 1890, nr 121, s. 3; w cytacie wzmianka o pracy&#13;
W. Smoleńskiego Drobna szlachta w Królestwie Polskim. Studium etnograficzno-społeczne, Warszawa 1885. Nie jest jasne,&#13;
o jakiej publikacji Z. Glogera mowa w „Kurierze”, Gloger wydał&#13;
już wcześniej prace na temat szlachty, zob. m.in. Dawna ziemia&#13;
bielska i jej cząstkowa szlachta, Warszawa 1873; część prac Glogera o tej tematyce wydana została na początku XX wieku, ale&#13;
mogła być znana Kolbergowi z rękopisów.&#13;
s. IX–XI – Kolberg kilkakrotnie wymienia pracę Z. Glogera Obchody weselne wydaną pod pseudonimem „Pruski” w Krakowie w 1869&#13;
roku, zob. też wstęp do tomu DWOK 80/I „Mazowsze Oskara Kolberga”. Zob. też wykaz prac Glogera w bibliografii.&#13;
&#13;
Kraj (s. 3–18)&#13;
s. 3–4 przyp. 1 – Rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1116, k. 7. Redagując tekst&#13;
w rkp. Kolberg wykorzystał fragmenty artykułu T. Dziekońskiego&#13;
Widok Łomży. Wspomnienie z początku dziewiętnastego wieku&#13;
zamieszczonego w „Kalendarzu Warszawskim Popularno-Naukowym” J. Ungra na rok 1860, s. 61–67.&#13;
s. 4&#13;
w. 1–7g. – Odesłania Kolberga dotyczą następujących publikacji:&#13;
M. Balińskiego, T. Lipińskiego Starożytna Polska, T. 1: Warszawa 1843 (nie 1844), tam rozdział „Ziemia Łomżyńska” z opisem&#13;
Łomży na s. 525–529; L. Rzeczniowskiego Dawna i teraźniejsza&#13;
Łomża, Warszawa 1861; tegoż autora Opis kościoła farnego pod&#13;
wezwaniem świętego Michała w Łomży w „Pamiętniku Religijno-Moralnym” 1861, T. 8, s. 255–271; ks. M. Kościół pierwotnie&#13;
&#13;
�400&#13;
&#13;
jezuicki, następnie pijarski, a obecnie ewangelicki w Łomży&#13;
w „Tygodniku Ilustrowanym” 1866, T. XIV, nr 363; hasła Łomża&#13;
w Encyklopedii powszechnej S. Orgelbranda, T. 17: Warszawa&#13;
1864, s. 613–622, także autorstwa Rzeczniowskiego; ostatni odsyłacz dotyczy hasła Łomża podpisanego Cab. (brak wyjaśnienia w wykazie skrótów) i Br. Ch. (Chlebowski), zamieszczonego&#13;
w Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego, T. V, Warszawa&#13;
1884, s. 699–714.&#13;
w. 14g. – s. 5 w. 6g. (Wierzbowo) – W opisie cytat z pracy A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej w celu naukowym odbyte, Warszawa 1859, s. 96–97. Kolberga odsyła także do&#13;
cz. I Kujaw (DWOK T. 3), s. 32.&#13;
s. 6&#13;
w. 19–21g. (Lipniki) – Odesłanie dotyczy artykułu Z. Glogera&#13;
Dworzec Łukasza Górnickiego w Lipnikach pod Tykocinem,&#13;
„Biblioteka Warszawska”, 1889, T. 1, s. 435–439.&#13;
w. 24–27g. (Złotoryja) – Odesłanie dotyczy artykułu W.H. Gawareckiego Wiadomość topograficzno-historyczna o osadach zwanych Złotoryją, tudzież o kościołach i kaplicach w tychże istniejących, „Pamiętnik Religijno-Moralny” 1850, T. 10, tam o Złotoryi&#13;
na s. 512–525.&#13;
w. 12d. – s. 7 w. 7g. i przyp. 1 (Wizna) – Cytat w przypisie pochodzi z wymienionej pracy F. Kozłowskiego Dzieje Mazowsza&#13;
za panowania książąt, Warszawa 1858 ze s. 35, tam w przypisie&#13;
1. Na końcu opisu odesłanie do hasła F.M. Sobieszczańskiego Wizna zamieszczonego w Encyklopedii powszechnej… 1867, T. 27,&#13;
s. 326–328.&#13;
s. 7&#13;
w. 13–16g. (Radziłów) – Odsyłacze Kolberga dotyczą prac:&#13;
A. Święcickiego Topographia sive Masoviae… s. 26, zob. Topograficzny opis Mazowsza… „Kwartalnik Kłosów” R. 1: 1877, T. 2,&#13;
s. 109; M. Balińskiego, T. Lipińskiego Starożytna Polska…, T. 1,&#13;
s. 489–490.&#13;
w. 17–20g. (Wąsocz) – Kolberg odsyła do opisu w Starożytnej&#13;
Polsce… T. 1, s. 487–489.&#13;
s. 7–8 przyp. 1 i s. 8 przyp. 1 i 2 – Odesłania dotyczą pracy A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…; miejscowość Grajewo opisana na s. 102–103, Rajgród na s. 105, informacje zawarte&#13;
w przyp. 2 u Połujańskiego na s. 194–195.&#13;
s. 13&#13;
w. 14–21g. (Studziennice) – Zamieszczone informacje Kolberg&#13;
zaczerpnął z Wędrówek po guberni augustowskiej… A. Połujańskiego, ze s. 110.&#13;
s. 13–14 w. 13d. – s. 14 w. 3 g. i przyp. 1 na s. 14 (Krasnybór) – W przy-&#13;
&#13;
�401&#13;
&#13;
s. 14&#13;
&#13;
s. 15&#13;
s. 16&#13;
&#13;
s. 17&#13;
&#13;
pisie fragment pracy A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…, s. 191.&#13;
w. 8–11g. (Lipsko) – Kolberg wymienia Korespondencję Gazety Warszawskiej. Suwałki, 10 czerwca 1856 roku, „Gazeta Codzienna” 1856, nr 168, tam brak autora, w bibliografii w DWOK&#13;
T. 80/III pod: [Połujański] (za Kolbergiem).&#13;
w. 21g. – s. 15 w. 4g. (Święte Jeziory) – Odesłanie Kolberga dotyczy Wędrówek po guberni augustowskiej… A. Połujańskiego,&#13;
s. 115.&#13;
przyp. 1 – Zamieszczone informacje dotyczące leśnictwa przełomskiego Kolberg zaczerpnął z Wędrówek po guberni augustowskiej… A. Połujańskiego, ze s. 112–113.&#13;
w. 13– 37g. (Suwałki) – Opis Suwałk oraz informacje zamieszczone przez Kolberga u A. Połujańskiego Wędrówki… na s. 218 – 220.&#13;
w. 2d. – s. 17 w. 3 g. (Biała Woda) – Kolberg wymienił artykuł&#13;
A. Budzińskiego Poszukiwania archeologiczne w b. guberni augustowskiej zamieszczony w „Bibliotece Warszawskiej” 1871, T. 1,&#13;
s. 230–243, wzmianka o Białej Wodzie na s. 243.&#13;
w. 4–8g. (Hańcza) – Kolberg zacytował fragment pracy A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…, s. 216.&#13;
w. 9d. – s. 18 w. 3d. i przyp. 2 (Dowspuda) – Opis miejscowoś­&#13;
ci u A. Połujańskiego Wędrówki… na s. 195. W przyp. 2 Kolberg&#13;
wspomina o poglądzie A. Osipowicza wyrażonym w artykule Ruiny zamku w Dowspudzie, „Tygodnik Ilustrowany” 1865, T. X,&#13;
nr 276.&#13;
&#13;
Lud (s. 21 –62)&#13;
s. 21&#13;
s. 22&#13;
&#13;
w. 8g. – s. 22 w. 2g. – Cytat pochodzi z artykułu Z. Glogera Rzeka&#13;
Narew zamieszczonego w „Wędrowcu” 1881, nr 259; dokończenie&#13;
artykułu w numerze 260.&#13;
w. 3 – s. 23 w. 7g. i przyp. 1 – Cytat pochodzi z artykułu B. Chlebowskiego Zadania historii i literatury polskiej wobec warunków i czynników jej dziejowego rozwoju w wymienionym roczniku „Ateneum”, zeszyt 2, pierwszy akapit ze s. 304, drugi ze s. 310;&#13;
w przyp. 1 na s. 22 Kolberg zacytował fragment artykułu Wieś Budzieszyn albo Zbudeszyno z „Pamiętnika Sandomierskiego” 1829,&#13;
T. 1, (nie 2) s. 365–366, natomiast wzmianka na s. 23 o Pamiętnikach Paska także u Chlebowskiego, zob. Pamiętniki… z czasów&#13;
&#13;
�402&#13;
&#13;
s. 23&#13;
&#13;
s. 26&#13;
&#13;
s. 27&#13;
s. 28&#13;
s. 30&#13;
&#13;
s. 32&#13;
&#13;
s. 33&#13;
&#13;
panowania Jana Kazimierza, Michała Korybuta i Jana III, wydane z rękopisu przez E. Raczyńskiego, Poznań 1836. Odesłanie do&#13;
cz. III Mazowsza (T. 26) pochodzi od Kolberga.&#13;
w. 8g. – s. 25 w. 1d. – Początek tekstu to cytat, a dalej informacje&#13;
zaczerpnięte z pracy A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…, s. 182–183 i s. 17, Połujański wymienia Pamiętniki…&#13;
Paska, natomiast odesłania do cz. III i IV Mazowsza pochodzą od&#13;
Kolberga. W przypisie 2 (s. 24–25) odesłanie do czasopism – te&#13;
informacje m.in. w artykule podpisanym kryptonimem „Nil” Na&#13;
widnokręgu, „Prawda. Tygodnik Polityczny, Społeczny i Literacki” R. IV: 1884, nr 21 oraz w Korespondencji Głosu Łomżyńskiego&#13;
podpisanej „Lekarz”, „Głos. Tygodnik Literacko-Społeczno-Polityczny” R. II: 1887, nr 27 i 29.&#13;
w. 1–24 g. – Kolberg przytoczył fragment Korespondencji Gazety Warszawskiej. Suwałki, w grudniu 1856 roku, „Gazeta Warszawska” 1857, nr 50 (nie 52); w numerze 52 dokończenie artykułu&#13;
i podpis autora: „J. W”.&#13;
w. 3–15d. – Kolberg zaczerpnął informacje z Korespondencji Gazety Warszawskiej. Sejny 1857, nr 206 (początek artykułu w numerze 205), tekst nie jest cytatem, nie jest też podpisany, zatem&#13;
jedynie tematyka lub wiedza Kolberga pozwalała mu na identyfikację autorstwa.&#13;
w. 2d. – s. 27 w. 23g. – Rkp. Kolberga, teka 4, sygn. 1128, k. 1; jest&#13;
to odpis fragmentów wymienionego artykułu J. Tyrawskiego Korespondencja Gazety Warszawskiej. Sejny, nr 68–69.&#13;
w. 15d. – 28 w. 3g. – Kolberg zacytował fragment pracy A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…, s. 204.&#13;
w. 3g. – s. 30 w. 12g. – Tekst zredagowany przez Kolberga na&#13;
podstawie rkp. A. Osipowicza Nałogi i namiętności, teka 4, sygn.&#13;
1131, k. 1–2, zob. DWOK T. 80/I, s. XLVII.&#13;
w. 13g. – s. 32 w. 13d. – Tekst zredagowany przez Kolberga na&#13;
podstawie rkp. Wyrażenia obelżywe i przekleństwa, teka 4,&#13;
sygn. 1129, k. 1–4, którego autorem był najprawdopodobniej&#13;
A. Osipowicz, zob. DWOK T. 80/I, s. XLVII.&#13;
w. 12d. – s. 33 w. 4g. – Kolberg wykorzystał fragmenty artykułu&#13;
A. Osipowicza Wycieczki w okolice Suwałk. Gawędy, obrazki&#13;
i podania zamieszczonego w „Tygodniku Ilustrowanym” 1864,&#13;
T. X, nr 250 (całość artykułu w nr 250–255). Pierwszy akapit tego&#13;
tekstu (s. 32 w. 2–12d.) także w rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1116,&#13;
k. 12, jest to odpis z wymienionego artykułu.&#13;
w. 5g. – 34 w. 5g. i przyp. 2 – Rkp. Kolberga, teka 4, sygn. 1128,&#13;
&#13;
�403&#13;
&#13;
k. 1; jest to odpis fragmentów wymienionego artykułu J. Tyrawskiego Korespondencja Gazety Warszawskiej. Sejny, nr 68–69;&#13;
treść przypisu tylko w rkp. Kolberga.&#13;
s. 34&#13;
w. 6g. – s. 37 w. 11g. i przyp. – Kolberg wykorzystał fragmenty&#13;
artykułu A. Osipowicza Wycieczki w okolice Suwałk. Gawędy,&#13;
obrazki i podania zamieszczonego w „Tygodniku Ilustrowanym”&#13;
1864, T. X, nr 250–255, informacje dotyczące mowy w numerze&#13;
253; w przyp. 1 na s. 34 wspomniana już publikacja A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…, s. 210. W ostatnim&#13;
wierszu wymieniona została powieść E. Orzeszkowej Nad Niemnem, pierwodruk: „Tygodnik Ilustrowany” 1887; wydanie osobne: Warszawa 1888.&#13;
ryc. przed s. 37– Rycina „od Zambrowa i Łomży” wg akwareli i rysunków&#13;
W. Gersona, zob. DWOK T. 80/I, s. LXIV i tamże ryc. 7.&#13;
s. 37&#13;
w. 16–17g. – Odesłanie Kolberga dotyczy ryciny „od Radzymina i Serocka” zamieszczonej w cz. III Mazowsza (T. 26) przed rozdziałem&#13;
„Kraj”.&#13;
w. 2d. – Wzmianka Kolberga dotyczy ryciny „od Zambrowa&#13;
i Łomży” zamieszczonej przed s. 37.&#13;
s. 39&#13;
w. 6–13g. – Rkp. nieznanego autora (być może A. Osipowicza),&#13;
Augustowskie. Ubiory włościan, teka 30, sygn. 1298, k. 42–43,&#13;
z notką Kopernickiego dotyczącą tej karty: „przeniesiona z teki 4”.&#13;
Tekst zamieszczony na s. 39 pochodzi z obszerniejszego rkp., którego pozostałe fragmenty (Spod Augustowa i Około Wilkowyszek i Wierzbołowa) zostały opublikowane w ramach edycji&#13;
DWOK w monografii Litwa (T. 53), s. 84 i 85.&#13;
w. 13d. – s. 40 w. 15g. – Kolberg wykorzystał fragmenty pracy&#13;
A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…, s. 199&#13;
i 205, przytoczony tekst został przeredagowany przez Kolberga.&#13;
s. 40&#13;
w. 16g. – s. 41 w. 1d. – Kolberg wykorzystał fragmenty publikacji&#13;
P. Bobrowskiego Grodenskaja gubernija wydanej w serii Materialy dla geografii i statistiki Rossii, sobrannyje oficerami generalnogo sztaba, Sankt–Petersburg 1863, T. II, s. 818–819.&#13;
s. 42–45 w. 5 d. – Kolberg wykorzystał informacje z zachowanego w jego&#13;
archiwum rkp. A. Osipowicza Potrawy i napoje szczególne, teka&#13;
4, sygn. 1130, 1–2, na rkp. notka I. Kopernickiego: „Wyciśnięte&#13;
w Mazowszu V, s. 42” (zob. DWOK T. 80/I, s. XLVII). Fragment&#13;
tekstu zamieszczony w przyp. 1 na s. 44 w rkp. Kolberga, teka 1,&#13;
sygn. 1118, k. 22.&#13;
s. 46&#13;
przyp. 1 – W przypisie Kolberg odsyła do obszernego hasła&#13;
K. Martina Budownictwo wiejskie zamieszczonego w Encyklopedii&#13;
&#13;
�404&#13;
&#13;
s. 48&#13;
&#13;
s. 49&#13;
s. 50&#13;
&#13;
s. 51&#13;
&#13;
s. 54&#13;
s. 58&#13;
&#13;
s. 59&#13;
&#13;
s. 60&#13;
&#13;
s. 61&#13;
&#13;
rolnictwa i wiadomości związek z niem mających, Warszawa&#13;
1873 (nie 1872), T. I, s. 189–256; tam opis prac ciesielskich na s.&#13;
202–210, natomiast informacje o oborach litewskich na s. 232.&#13;
w. 15 i 20g. – Odesłania Kolberga niejasne (w obu brak stron).&#13;
W cz. I Krakowskiego (DWOK T. 5) w opisie sprzętów brak wymienionych przedmiotów; w cz. I Kujaw (DWOK T. 3) również&#13;
brak opisu stojaka, tam na s. 248 rycina dziecka w stojaku – dotyczy ona jednak wierzeń.&#13;
w. 22g. – Wg erraty Kolberga winno być: „karmnikiem” nie „karmniem”.&#13;
w. 18–1d. – Cytaty pochodzą z pracy A. Połujańskiego Wędrówki&#13;
po guberni augustowskiej…, s. 204; fragment: „Jazda w hołoblach”&#13;
u Połujańskiego na s. 19; ostatnie zdanie oraz odesłanie do cz. III&#13;
Mazowsza (T. 26) wprowadzone przez Kolberga.&#13;
przyp. 1 – Opis gospodarstwa cząstkowego we wsi Wołkunach…&#13;
i Opis gospodarstwa większego we wsi Zawrocie… w Encyklopedii rolnictwa…, T. II, 1874, s. 1046 i 963. Notatka bibliograficzna&#13;
dotycząca gospodarstwa w Zawrociu i Wysokim Mazowieckim&#13;
w rkp. Kolberga, teka 13, sygn. 1194/2, k. 1.&#13;
przyp. 5 – Rkp. Kolberga, teka 1, sygn. 1118, k. 22.&#13;
w. 11g. – w. 11d. i przyp. 1–2 (s. 59) – Kolberg wykorzystał fragmenty wymienianego już artykułu A. Osipowicza Wycieczki&#13;
w okolice Suwałk… z „Tygodnika Ilustrowanego” 1864, informacje o tkactwie w numerze 254 (początek artykułu: nr 250); cytat&#13;
zamieszczony na s. 58 i w przypisach w rkp. Kolberga, teka 1,&#13;
sygn. 1116, k. 12 i teka 1, sygn. 1118, k. 23 (karty te tworzyły kiedyś&#13;
całość), jest to odpis z wymienionego artykułu Osipowicza.&#13;
w. 13g. – 60 w. 12g. – Ten fragment w rkp. Kolberga, teka 1, sygn.&#13;
1116, k. 7; jest to odpis z anonimowego artykułu Widok Łomży.&#13;
Wspomnienie z początku dziewiętnastego wieku zamieszczonego w „Kalendarzu Warszawskim Popularno-Naukowym” J. Ungra&#13;
na rok 1860, ze s. 65, całość artykułu na s. 61–67.&#13;
w. 9–13d. – Kolberg odsyła do publikacji Z. Glogera Podróż Niemnem, „Wisła” 1888, T. 2, z. 1, s. 30–84 i z. 2, s. 247–305, odesłanie&#13;
do s. 147 błędne, o rybołówstwie pisze Gloger w drugim zeszycie.&#13;
Zob. też E. Orzeszkowa Nad Niemnem, pierwodruk: „Tygodnik&#13;
Ilustrowany” 1887; wydanie osobne: Warszawa 1888.&#13;
w. 5g. – s. 62 w. 1d. i przyp. 1 – Cytaty pochodzą z pracy A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…, s. 18–19 i 64.&#13;
W przypisie Kolberg zamieścił cytat z anonimowego artykułu&#13;
Złodziej leśny zamieszczonego w czasopiśmie „Biesiada Literacka”&#13;
&#13;
�405&#13;
&#13;
1886, T. XXII, nr 43 (43–564), tam z ryciną o tym samym tytule&#13;
z podpisem „Obraz Monginot’a”; na końcu przypisu (s. 62) ponownie informacje z pracy Połujańskiego z wymienionych powyżej&#13;
stron.&#13;
&#13;
Zwyczaje (s. 63–116)&#13;
s. 63&#13;
&#13;
w. 6 d. – Odsyłacz Kolberga do zbioru ks. M.M. Mioduszewskiego&#13;
Śpiewnik kościelny, Kraków 1838 dotyczy pieśni zamieszczonych&#13;
na następnej stronie, zob. następne przypisy.&#13;
s. 64&#13;
nr 1 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 7, nr 6, bez lokalizacji,&#13;
tam wśród „Pieśni adwentowych”; w rkp. w t. 5 tylko górna, w t. 9&#13;
i 11 tylko dolna wersja. Rkp. jest odpisem ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Śpiewnik kościelny…, s. 17–20, u Mioduszewskiego&#13;
tekst obszerniejszy.&#13;
nr 2 – Rkp. Kolberga: teka 41, sygn. 1347, k. 10r., nr 10, bez lokalizacji, jest to odpis z Dodatku do Śpiewnika kościelnego&#13;
M.M. Mioduszewskiego; teka 38, sygn. 1334, k. 11, z lokalizacją:&#13;
„od Zgierza”, tam melodia zanotowana w wartościach o połowę&#13;
mniejszych.&#13;
W obu rkp. odesłanie do wymienionego zbioru Mioduszewskiego,&#13;
zob. s. 387; w rkp. z teki 38 także odesłanie do dzieła Sz. Kellera&#13;
Zbiór pieśni nabożnych katolickich do użytku kościelnego i domowego, Pelplin 1871, tam na s. 112 obszerniejszy tekst.&#13;
s. 65&#13;
nr 3 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 17, nr 46, bez lokalizacji, wśród „Pieśni na Boże Narodzenie”; w rkp. w t. 2 tylko górna,&#13;
w t. 5 tylko dolna wersja, w t. 7 brak nut na pierwszą i drugą&#13;
miarę. Jest to odpis ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Dodatek do&#13;
Śpiewnika kościelnego…, s. 412–415, u Mioduszewskiego tekst obszerniejszy. Pod pieśnią także odesłanie do zbioru Sz. Kellera Zbiór&#13;
pieśni nabożnych katolickich…, tam na s. 136 wariant tekstu (różnice w zwr. 3).&#13;
s. 65–66 nr 4 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 16, nr 43, bez lokalizacji, wśród „Pieśni na Boże Narodzenie”, tam w t. 1 tylko górna&#13;
wersja; jest to odpis ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Dodatek&#13;
do Śpiewnika kościelnego…, s. 407–408, u Mioduszewskiego tekst&#13;
obszerniejszy&#13;
s. 66&#13;
nr 5 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 14, nr 33, bez lokalizacji, wśród „Pieśni na Boże Narodzenie”; jest to odpis ze zbioru&#13;
&#13;
�406&#13;
&#13;
M.M. Mioduszewskiego Śpiewnik kościelny… s. 47–50, u Mioduszewskiego tekst obszerniejszy.&#13;
s. 71&#13;
w. 3–4 d. – Odsyłacz do Poznańskiego winien być: cz. III, zob.&#13;
DWOK T. 11 (nie cz. I, DWOK T. 9).&#13;
s. 72&#13;
nr 22 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 14, nr 34, bez lokalizacji, wśród „Pieśni na Boże Narodzenie”; w rkp. w t. 3 na drugą&#13;
miarę górna, na trzecią dolna wersja, w t. 9 górna wersja; jest&#13;
to odpis ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Śpiewnik kościelny…&#13;
s. 50–51; u Mioduszewskiego tekst obszerniejszy.&#13;
nr 23 – Rkp. Kolberga: teka 41, sygn. 1347, k. 11v. i teka 41, sygn.&#13;
1347, k. 24, nr 80, oba rkp. bez lokalizacji; teka 50/3, k. 24, tam&#13;
melodia z incipitem: „Pójdziemy bracia wszyscy z wieczora“.&#13;
W rkp. z teki 41, k. 11v. melodia i tekst jak w druku.&#13;
Na k. 24 z teki 41 melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, nad&#13;
nią notatka Kolberga: „Msza na Boże Nar[odzenie]. Pasterska. Na&#13;
Introit“, pod melodią obszerniejszy niż w druku wariant tekstu, ten&#13;
rkp. jest odpisem ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Dodatek II i III&#13;
do Śpiewnika…, s. 914, wymienionego pod pieśnią.&#13;
W rkp. z teki 50 zapis wśród melodii zatytułowanych: „Kantyczki“,&#13;
również o kwartę czystą wyżej, w metrum , z zachowaniem tych&#13;
samych wartości rytmicznych, w t. 3 na drugą miarę ósemki h1 d2,&#13;
w t. 4 na pierwszą miarę ósemki h1 h1.&#13;
Pod pieśnią odesłanie do zbioru Kellera Zbiór pieśni nabożnych&#13;
katolickich…, tam na s. 47 także z notą: „Na Boże Narodzenie. Pasterska. Na Introit“&#13;
s. 73&#13;
nr 25 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 14, nr 29, bez lokalizacji, tam w t. 5 tylko dolna wersja; jest to odpis ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Śpiewnik kościelny… s. 41–43, u Mioduszewskiego&#13;
tekst obszerniejszy.&#13;
nr 26 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 15, nr 37, z notą:&#13;
„Płockie”; jest to odpis ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Śpiewnik kościelny…, s. 56–57, u Mioduszewskiego tekst obszerniejszy.&#13;
W rkp. odesłanie Kolberga do cz. IV Mazowsza (T. 27) nr 213 –&#13;
dotyczy wariantu melodii.&#13;
s. 73–74 nr 27 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 15, nr 38, bez lokalizacji; jest to odpis ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Dodatek do&#13;
Śpiewnika kościelnego…, s. 399–400, u Mioduszewskiego tekst obszerniejszy. W druku błędnie podane metrum, winno być: . Nr 27&#13;
powtórzono błędnie przy następnej pieśni na s. 81.&#13;
s. 74&#13;
w. 27d. – s. 75 w. 12g. (Święte wieczory) – Kolberg wykorzystał&#13;
fragmenty artykułu Z. Glogera Zwyczaje ludu z okolic Tykocina&#13;
&#13;
�407&#13;
&#13;
s. 74&#13;
s. 78&#13;
&#13;
s. 80&#13;
s. 81&#13;
&#13;
s. 82&#13;
&#13;
s. 83&#13;
&#13;
i Bielska zamieszczonego w „Bibliotece Warszawskiej” 1868, T. 1,&#13;
s. 144–145 (całość artykułu na s. 142–146), tam w dziale „Rozmaitości”.&#13;
w. 7d. – s. 77 w. 13g. (Nowy Rok) – Kolberg wykorzystał fragmenty artykułu Z. Glogera Zwyczaje ludu z okolic Tykocina i Bielska…, 143–144.&#13;
w. 3g. – s. 79 (Zapusty) – W przypisach do pierwszego akapitu&#13;
Kolberg odsyła do artykułu podpisanego kryptonimem „F.” Licytacja dziewcząt zamieszczonego w „Wiśle” 1888, T. II, s. 443 (jest&#13;
to przedruk z „Wędrowca” 1888, nr 9, s. 100–101) oraz do artykułu&#13;
K.W. Wójcickiego Ostatni kulig staropolski, „Tygodnik Ilustrowany” 1861, T. III, nr 84. W drugiej części opisu Kolberg przytoczył&#13;
fragmenty Korespondencji. Z guberni augustowskiej podpisanej&#13;
A. O. [Osipowicz] z „Gazety Polskiej” 1865, nr 65.&#13;
w. 11g. – s. 81 w. 19g. i przyp. 1 (Środa wstępna) – Kolberg przytoczył fragmenty artykułu Z. Glogera Zwyczaje ludu z okolic Tykocina i Bielska…, s. 145–146.&#13;
nr 27 (błędnie powtórzony) – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347,&#13;
k. 40, nr 96, bez lokalizacji, tam w t. 4 tylko dolna wersja; jest&#13;
to odpis ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Śpiewnik kościelny…,&#13;
s. 75–77, u Mioduszewskiego tekst obszerniejszy. W druku błędny&#13;
numer pieśni 27 – nadany dwukrotnie, był już na s. 73.&#13;
nr 28 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 43, nr 113, bez lokalizacji.&#13;
W rkp. w t. 1 i 7 tylko górna, w t. 3 i 8 tylko dolna wersja, w t. 9 na&#13;
pierwszą miarę dolna wersja, na drugą miarę w pierwszym wykonaniu c2, przy powtórce a1. Rkp. jest odpisem ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Śpiewnik kościelny…, s. 121–125, u Mioduszewskiego tekst obszerniejszy.&#13;
nr 29 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 45, nr 118, bez&#13;
lokalizacji, tam podane metrum , ale melodia zanotowana w podwojonych wartościach rytmicznych, w t. 15–16 tylko dolna wersja. Jest to odpis ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Dodatek do&#13;
Śpiewnika kościelnego…, s. 445–446; u Mioduszewskiego tekst&#13;
obszerniejszy.&#13;
nr 30 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 48, nr 134, z lokalizacją jak w druku, nad melodią notatka: „z łacińskiego: Salvum fac.”, tam w t. 5 tylko górna wersja. Jest to odpis ze zbioru&#13;
M.M. Mioduszewskiego Śpiewnik kościelny…, s. 134–135, w zbiorze Mioduszewskiego tekst obszerniejszy, nota lokalizacyjna: „od&#13;
Brańska, Mielnika” pochodzi od Kolberga.&#13;
&#13;
�408&#13;
&#13;
s. 83–84 nr 31 – Rkp. Kolberga: teka 41, sygn. 1347, k. 50, nr 140 i teka 38,&#13;
sygn. 1334, k. 5, oba rkp. bez lokalizacji.&#13;
W rkp. z teki 41 melodia zanotowana wśród „Pieśni Wielkanocnych”; jest to odpis ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Dodatek do&#13;
Śpiewnika kościelnego…, s. 458–459, tam pieśń z obszerniejszym&#13;
tekstem.&#13;
W rkp. z teki 38 melodia zanotowana w metrum , ale w wartościach o połowę mniejszych, tam także tekst jak w druku i odesłanie do zbioru Mioduszewskiego.&#13;
s. 84&#13;
w. 26d. – s. 85 w. 7g. (Śmigus) – Cytat zamieszczony na s. 84 oraz&#13;
w przypisie 1 na tej stronie pochodzi z pracy Ł. Gołębiowskiego&#13;
Gry i zabawy różnych stanów w kraju całym lub niektórych,&#13;
Warszawa 1831. Na s. 85 odesłanie do anonimowego artykułu&#13;
o ogólnym tytule Rozmaitości w „Kurierze Warszawskim” 1827,&#13;
nr 104.&#13;
s. 85&#13;
(św. Jerzy) – Cytat pochodzi z artykułu Z. Glogera Zwyczaje ludu&#13;
z okolic Tykocina i Bielska…, s. 143.&#13;
s. 85–86 (Śpiewy pod krzyżami) – Zob. Z. Gloger Zwyczaje ludu z okolic&#13;
Tykocina i Bielska…, s. 146 i 147.&#13;
s. 87–89 w. 19g. (Zielone Świątki) – Zob. Z. Gloger Zwyczaje ludu z okolic Tykocina i Bielska…, s. 141 i 142.&#13;
s. 89&#13;
nr 32 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 57, nr 176, z lokalizacją jak w druku i notą: „P. o Trójcy…”. W rkp. w t. 2, 6 i 10 tylko&#13;
dolna wersja, w t. 5, 8 i 9 tylko górna wersja, t. 4: &amp;&#13;
&#13;
s. 90&#13;
&#13;
œ œœ&#13;
˙&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
Jest to odpis ze zbioru Mioduszewskiego Śpiewnik kościelny…,&#13;
s. 255–256, tam pieśń z obszerniejszym tekstem, nota lokalizacyjna&#13;
pochodzi od Kolberga.&#13;
nr 33 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 53, nr 154, bez lokalizacji, wśród „Pieśni na Boże Ciało”, w t. 4 tylko górna wersja. Jest&#13;
to odpis ze zbioru M.M. Mioduszewskiego Śpiewnik kościelny…, s.&#13;
156–157, tam obszerniejszy tekst.&#13;
nr 34 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 53, nr 155, bez lokalizacji, wśród „Pieśni na Boże Ciało”; w rkp. w t. 1 pierwsza nuta c2,&#13;
w t. 4 tylko dolna wersja. Jest to odpis ze Śpiewnika kościelnego&#13;
Mioduszewskiego, tam na s. 159–160 pieśń z obszerniejszym tekstem.&#13;
nr 35 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 54, nr 162, bez lokalizacji, wśród „Pieśni na Boże Ciało”; jest to odpis ze Śpiewnika&#13;
kościelnego Mioduszewskiego, tam na s. 171–174 pieśń z obszerniejszym tekstem.&#13;
&#13;
�409&#13;
&#13;
s. 91&#13;
&#13;
nr 36 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 54, nr 165, bez lokalizacji, wśród „Pieśni na Boże Ciało”; jest to odpis z Dodatku II i III&#13;
do Śpiewnika kościelnego Mioduszewskiego, tam na s. 928 pieśń&#13;
z obszerniejszym tekstem.&#13;
nr 37 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 54, nr 164, bez lokalizacji, wśród „Pieśni na Boże Ciało”; jest to odpis ze Śpiewnika&#13;
kościelnego Mioduszewskiego, tam na s. 175–176 pieśń z obszerniejszym tekstem.&#13;
Odsyłacze Kolberga do cz. I Radomskiego (DWOK T. 20) błędne.&#13;
s. 91–96 w. 13d. (św. Jan Chrzciciel) – Początek tekstu (s. 91 do s. 94 w.&#13;
6g.) Kolberg zaczerpnął z artykułu Z. Glogera Kópalnocka (Sobótka) z „Tygodnika Ilustrowanego” 1868, T. I (seria II), nr 5. Na&#13;
s. 92 w. 6g. wzmianka o poglądach K. Rogawskiego, zob. m.in.&#13;
artykuł tegoż Wiadomość o rozkopaniu mogiły w Siedliszczowicach, „Biblioteka Warszawska” 1860, T. 3, s. 1–43; wymieniona&#13;
w następnym akapicie wieś Kruszewo to XIX-wieczne Kobylino-Kruszewo (obecnie Kobylin-Kruszewo). W przyp. 2 wymieniony&#13;
artykuł A.B. Radoszkowskiego Kupalnocka czyli wigilia św. Jana&#13;
u włościan nad Narwią zamieszczony w „Muzeum Domowym”&#13;
1836, nr 25, s. 194–196; przy tej nocie bibliograficznej odesłanie do&#13;
cz. IV Mazowsza (T. 27), winno być: s. 134, tam zaczyna się cytat&#13;
z artykułu Radoszkowskiego. Na s. 93 w. 7g. niejasny odsyłacz do&#13;
cz. I Mazowsza (T. 24), tam na s. 203 pieśni dożynkowe.&#13;
Dalej Kolberg cytuje fragmenty tekstu oraz pieśni nr 38–42 z publikacji Glogera Obchody weselne, Kraków 1869, s. 42–45 oraz ze&#13;
s. 14–15. Informacje zamieszczone przez Kolberga w przyp. 1 na&#13;
s. 96 pochodzą także z Obchodów weselnych… s. 42; wzmianka&#13;
o pieśni rzemieślniczej dotyczy zbioru J. Konopki Pieśni ludu krakowskiego, Kraków 1840, s. 144–145, tam pieśń „rzemieślnicka” nr&#13;
3; odesłanie do cz. IV Mazowsza (T. 27), nr 227 dotyczy drugiego&#13;
wątku.&#13;
s. 95–96 nr 43 – Pieśń wraz z melodią zaczerpnięta z pracy Glogera Obchody weselne… s. 44, melodia po s. 336. Ponadto w rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 93, z lokalizacją ogólną: „Szczepanków”,&#13;
melodia z incipitem: „W polu lipeczka”; w rkp. widoczne trudności&#13;
Kolberga w zapisie metrorytmicznym: t. 6: &amp;&#13;
&#13;
œ Uœ&#13;
&#13;
s. 97&#13;
&#13;
˙œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ #œ&#13;
&#13;
&#13;
, brak&#13;
&#13;
 .&#13;
t. 8, t. 10: &amp;&#13;
, t. 15–16:  &#13;
nr 45 – Rkp. nieznanego autora, teka 4, sygn. 1134, k. 2, nr 3, z notą:&#13;
„ Z Powiatu Bielskiego, spod Brańska, Glinnik”, tam melodia z tek-&#13;
&#13;
�410&#13;
&#13;
stem, nad melodią ołówkowa notatka Kolberga: „Weselna”. W tym&#13;
rkp. przy e2 i a1 każdorazowo ¯, w t. 2, 4 i 6 w obu wykonaniach&#13;
&#13;
j&#13;
&#13;
s. 98&#13;
s. 99&#13;
&#13;
œ . Tekst bez melodii w rkp. innego nieznaodwrotny rytm: œ&#13;
nego autora, teka 4, sygn. 1134, k. 1, bez lokalizacji.&#13;
nr 47 – Odsyłacz do cz. III Mazowsza (T. 26) dotyczy numeru 33.&#13;
nr 49 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 81, bez lokalizacji,&#13;
tam pod nr. 292 melodia z incipitem: „W pierwszym momencie”&#13;
i pod nr. 297 tekst: „Wzięta do nieba”. W rkp. w t. 2 tylko górna&#13;
wersja, w t. 5 górna wersja, na trzecią miarę ćwierćnuta e2, w t. 6&#13;
tylko dolna wersja.&#13;
Oba zapisy Kolberga są odpisami ze Śpiewnika kościelnego&#13;
Mioduszewskiego, tam na s. 179–181 melodia („Melodia druga”)&#13;
z tekstem: „W pierwszym momencie”, a na s. 185 tekst: „Wzięta do nieba” z notą: „Melodyja jak wyżej”. Tekst zob. też T. 28,&#13;
str. 349.&#13;
&#13;
Dożynki (s. 100–116)&#13;
s. 101 w. 9d. – s. 112 w. 1d. (nr II) – Przytoczony opis wraz z pieśniami,&#13;
rycinami i przypisami pochodzi, zgodnie z odsyłaczem, z artykułu&#13;
Z. Glogera Obrzędy rolnicze (z drzeworytami) zamieszczonego w&#13;
„Bibliotece Warszawskiej” 1867, T. 2, s. 274–287; jedynie odesłania do poszczególnych tomów Ludu wprowadzone zostały przez&#13;
Kolberga. Na s. 111 w. 6d. błędny odsyłacz do Ludu, seria III to&#13;
cz. I Kujaw (DWOK T. 3); odsyłacz na s. 112 pod pieśnią „Zielona&#13;
ruta” dotyczy dwóch ostatnich wersów pieśni nr 50 w T. 28, zob.&#13;
też Mazowsze cz. II (T. 25), nr 55–57.&#13;
s. 113 w. 1–2 g. i nr 58 – Kolberg odsyła do podobnej pieśni żniwiarzy&#13;
zamieszczonej w pracy A. Połujańskiego Wędrówki po guberni&#13;
augustowskiej…, tam s. 210–212.&#13;
s. 114 nr 59 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 24, sygn. 1283, k. 13v., z lokalizacją ogólną: „Łomża”, nad melodią notatka Kolberga: „przy&#13;
jarzynie, jęczmieniu”. W rkp. zapis następujący:&#13;
&#13;
r&#13;
&amp; œ Jœ . œ œ&#13;
Bu - jaj,&#13;
&#13;
bu - jaj&#13;
&#13;
œ œ œœ&#13;
je - le - niu,&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œJ œ œJ&#13;
J&#13;
J&#13;
&#13;
po&#13;
&#13;
tym&#13;
&#13;
buj - nym&#13;
&#13;
œ œ œœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
jęcz - mie - niu.&#13;
&#13;
obok zanotowana wersja alternatywna dla t. 3–4:&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
�411&#13;
&#13;
&amp;œ&#13;
&#13;
œœ œ&#13;
&#13;
œ œ œœ&#13;
œ&#13;
&#13;
; pod melodią tekst bez powtórzeń.&#13;
&#13;
nr 60 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92v., nr 44,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem zwr. 2:&#13;
„Dożęlim żytka do odłogu” i teka 43, sygn. 1352, k. 88, bez lokalizacji, tam tylko tekst.&#13;
W rkp. z k. 92v. zamiast t. 5–8: &#13;
&#13;
&#13;
      &#13;
      &#13;
&#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
pod melodią widoczne jeszcze fragmenty refrenu: „Plon niesiem,&#13;
plon”; w zapisie tekstu z k. 88 najpierw zwr. 1–3, przy czym w zwr.&#13;
2 w. 2 powtórzone: „dożęlim” zamiast „podziękujmy”, następnie&#13;
zwrotki: 8, 9, 14, 12, 13, 4, 5, 7, 6, 17, 16, 15, 10 i 11, ponadto po zwr.&#13;
15 w rkp. jeszcze:&#13;
„A nasa pani w czerwonej subie,&#13;
kluseczki na kolacyi robi i w tyłku dłubie.&#13;
Ejze, ejze, malowany drogi,&#13;
w Suwałkach idą po selągu”&#13;
i wariant zwr. 18:&#13;
„A u nasej pani jak dwie kopani,&#13;
a u nasego pana wisi po kolana”.&#13;
&#13;
Obrzędy (s. 117–234)&#13;
s. 120–123 (Pogrzeb) – Większość informacji (s. 121–123 w. 6g.) pochodzi&#13;
z rkp. zatytułowanego Różne przesądy i gusła (zabobony), teka&#13;
1, sygn. 1116, k. 8, którego autorką była najprawdopodobniej Melania Czarkowska, zob. DWOK T. 80/I, s. LVII. W rkp. brak informacji zamieszczonych w akapicie czwartym, jest natomiast następująca wzmianka: „Przypominam sobie, że wioząc ciało zmarłego&#13;
z domu do kościoła, wiozą razem z niem bochen chleba i ten oddają ubogim kościelnym”. Ponadto Kolberg w druku uporządkował chronologicznie informacje o przebiegu pogrzebu oraz dodał&#13;
przypisy. W przyp. 2 na s. 121 wg słów Kolberga cytat z artykułu&#13;
A. Osipowicza; w wielokrotnie cytowanym artykule Wycieczki w okolice Suwałk…, a także w obszernym tekście tego autora&#13;
&#13;
�412&#13;
&#13;
Z Suwałk do Augustowa zamieszczonym także w „Tygodniku Ilustrowanym” 1863, T. 7, nr 177–180 cytowanego fragmentu brak.&#13;
Na końcu opisu pogrzebu na s. 123 Kolberg przytacza fragmenty&#13;
pracy A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…,&#13;
s. 203 i 210.&#13;
s. 123 nr 62 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 58, nr 182, bez lokalizacji, nad melodią notatka: „P[ieśni] w utrapieniu”; jest to odpis&#13;
ze Śpiewnika kościelnego Mioduszewskiego, tam na s. 267–268&#13;
z obszerniejszym tekstem.&#13;
s. 124 nr 63 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 59, nr 185, bez lokalizacji, nad melodią notatka: „O opatrzności Boskiej”; jest to odpis&#13;
z Dodatku do Śpiewnika kościelnego Mioduszewskiego, tam na&#13;
s. 554–555 pieśń z obszerniejszym tekstem.&#13;
nr 64 – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn. 1347, k. 60r., nr 191; teka 41,&#13;
sygn. 1347, k. 60v., bez numeru – wariant melodii bez tekstu, oba&#13;
rkp. bez lokalizacji.&#13;
W rkp. z k. 60r. obok zanotowana wersja alternatywna dla t. 1:&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
œ œœ&#13;
&#13;
œ.&#13;
&#13;
œœ&#13;
&#13;
œ.&#13;
&#13;
, w t. 3 i 8 tylko wersja zanotowana dużymi&#13;
&#13;
nutami, w t. 4 tylko górna wersja; tam odesłanie do zbioru Mioduszewskiego Dodatek do Śpiewnika…, s. 564–566.&#13;
W rkp. z k. 60v. zapis następujący:&#13;
&#13;
&amp; j œj œ œ&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œJ œ œj œj j j j j œj j œ œœ œœ œ œ Œ&#13;
œ œ œ œ œ J JJ&#13;
J J&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ œJ œ œ œœ œ œ œ œJ œ œ œœ œ œ œj j œ j j&#13;
&amp; œ Jœ œ&#13;
J J J J J J&#13;
J œ J œ œ&#13;
j&#13;
&amp; j œj œj œ œj Jœ&#13;
œ&#13;
&#13;
j&#13;
j j j œ œj œJ&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
œœ œJœ œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
Œ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
Pod pieśnią w przypisie odesłanie do poezji J. Baki Uwagi o śmierci niechybnej wszystkim pospolitej wierszem wyrażone, Wilno&#13;
1766, zob. przedruk z przedmową R. Korsaka b. m. 1807.&#13;
s. 125–184 (wesele I) – Cały opis wesela Kolberg zaczerpnął z pracy Z. Glogera Obchody weselne, napisanej pod pseudonimem Pruski, Kraków 1869. Tytuły podrozdziałów (oznaczone cyframi rzymskimi)&#13;
oraz teksty pieśni (niekiedy podane przez Kolberga w wersji skróconej) pochodzą także od Glogera. Zgodnie z wzmianką w przyp.&#13;
&#13;
�413&#13;
&#13;
1 (s. 126) w Obchodach weselnych znajduje się pięć drzeworytów&#13;
(przy czym dwa z nich na s. 199), na końcu pracy Glogera wkładka&#13;
z 9 melodiami, które autor otrzymał od Kolberga. Odsyłacze do poszczególnych tomów Ludu zostały wprowadzone przez Kolberga.&#13;
s. 125–126 w. 17g. – Ten fragment opisu wesela wraz z pieśnią nr 65&#13;
w pracy Glogera na s. 17–18.&#13;
s. 126 w. 20–21g. i nr 66 – Zob. Obchody weselne…, s. 20.&#13;
w. 9–10d. i nr 67 – Zob. Obchody weselne…, s. 23.&#13;
w. 5d. – s. 127 w. 2g i nr 68 – Zob. Obchody weselne…, s. 26.&#13;
s. 127 w. 13–23g. i nr 69 – Zob. Obchody weselne…, s. 32.&#13;
w. 10d. – s. 129 w. 1 d. (Wróżby) – Opis wróżb zaczerpnięty z Obchodów weselnych ze s. 34–35, 45–46, 49–50, 53, 55–57. Pod pieśnią „Koło dworu topola stojała” odesłanie do zbiorów: Wacława&#13;
z Oleska [Zaleskiego] Pieśni polskie i ruskie…, s. 331 i K.W. Wójcickiego Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 1, s. 123 – oba odesłania także u Glogera na s. 35; pieśni nr 70 i 71 odpowiednio na&#13;
s. 36 i 45. Na s. 129 odesłanie (także za Glogerem, s. 49) do pracy&#13;
R. Zienkiewicza O uroczyskach i zwyczajach ludu pińskiego&#13;
oraz o charakterze jego pieśni, Warszawa 1853.&#13;
s. 130 w. 1–20 g. (Pora wesel) – Zob. Obchody weselne…, s. 61–62. Odesłanie do pracy K.W. Wójcickiego Zarysy domowe…, T. 3, pochodzi od Kolberga, tam na s. 211 początek opisu wesel, ale wzmianka&#13;
o wysypywaniu piaskiem na s. 214.&#13;
w. 21g. – s. 133 w. 7g. (Swaty, zaloty) i przyp. 1 – Pierwszy akapit zredagowany przez Kolberga na podstawie Obchodów weselnych…, s. 65–66, kolejne akapity zaczerpnięte ze s. 69, 78–79, 81,&#13;
70, 73–76, pieśń nr 72 na s. 75; treść przyp. 1 (s. 133) u Glogera na&#13;
s. 80 w głównym tekście.&#13;
s. 133 w. 8g. – 136 w. 17 g. (Zaręczyny, zrękowiny) – Poszczególne akapity pochodzą z Obchodów weselnych ze s. 84, 86, 90, 93, 95, 96, 98,&#13;
99, 103 i 104; pieśni nr 73 na s. 93, nr 74 na s. 103, nr 75 na s. 104.&#13;
s. 136 w. 18g. – s. 139 w. 2g. (Sprosiny i błogosławienie) – Zob. Obchody weselne…, s. 104, dalej s. 115–118.&#13;
s. 139 w. 3g. – s. 141 w. 22g. (Drużyna weselna) – Zob. Obchody weselne s. 119, 120, 123, 127, 130, 133. Na końcu akap. 1 na s. 140&#13;
odesłania za Glogerem dotyczą: pracy A. Tereschenko Byt russkogo naroda, Sankt Petersburg, T. 2, 1848, s. 481 (stronę podano za&#13;
Glogerem); artykułu Obrzędy weselne ludu wiejskiego w guberni&#13;
mińskiej, w powiecie Borysowskim, w parafii hajeńskiej, obserwowane w latach 1800, „Tygodnik Wileński” 1819, T. VII, nr 150,&#13;
s. 1–18 i nr 152, s. 81–104.&#13;
&#13;
�414&#13;
&#13;
Na s. 140 w 7d. odesłanie do pracy L.A. Jucewicza Litwa pod względem starożytnych zabytków, obyczajów i zwyczajów, skreślona&#13;
przez Ludwika z Pokiewia (pseudonim autora), wydanej w Wilnie&#13;
w 1846 roku, tam wzmianka o darowaniu ręczników na s. 265.&#13;
Na s. 139 w. 10g. – Błąd druku, winno być: „zamężne” zamiast&#13;
„zamożne”.&#13;
s. 141 w. 23g. – 145 w. 2g. – (Pieczenie kołacza…) – Poszczególne fragmenty tego podrozdziału pochodzą z Obchodów weselnych… ze&#13;
s. 136–137, 140–142, 152–155. Przyp. 1 ( s. 141–142) pochodzi od&#13;
Kolberga, natomiast przyp. 1 na s. 142 u Glogera w tekście głównym na s. 142.&#13;
Melodia zamieszczona przez Kolberga na s. 143 nr 76 także w Obchodach weselnych…, po s. 336 pod numerem 1.&#13;
Wymieniony przez Kolberga na końcu s. 143 drzeworyt przedstawiający kołacz, zgodnie z odesłaniem, w pracy Glogera na s. 152.&#13;
s. 145 w. 3g. – 150 w. 17g. (Dziewiczy wieczór) – Zamieszczone opisy&#13;
oraz teksty pieśni nr 77–84 pochodzą ze s. 178–184 Obchodów&#13;
weselnych… Na s. 146 w. 11g. odsyłacz winien być: nr 74 (nie 72).&#13;
Przyp. 1 na s. 148 pochodzi od Kolberga. Pieśni nr 85 i nr 86 pochodzą także ze zbiorów Kolberga, zob. następne przypisy.&#13;
s. 148–149 nr 85 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93v.,&#13;
nr 9, z lokalizacją ogólną: „Szczepanków”; dziś rkp. słabo czytelny,&#13;
widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym.&#13;
Melodia i tekst także w pracy Z. Glogera Obchody weselne…, po&#13;
s. 336 melodia nr 7, tekst s. 182–183, przy czym Kolberg opublikował tę melodię z drobnymi zmianami metrorytmicznymi.&#13;
s. 149 tekst między nutami i s. 149–150 nr 86 – Tekst opisowy oraz tekst&#13;
pieśni w Obchodach weselnych… na s. 183, melodia nr 6 po s. 336.&#13;
Ponadto w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93r.,&#13;
nr 37, z lokalizacją ogólną: „Łomża” – melodia z incipitem tekstu:&#13;
„Ej, dobra temu nocka”, tam w pierwszym wykonaniu: w t. 1 trzy&#13;
ósemki d2, przy powtórce ósemki h1 d2 d2, w obu wykonaniach:&#13;
w t. 6 dolna, w t. 7 i 8 górna wersja.&#13;
s. 150 w. 16d. – s. 158 w. 5g. (Przybycie pana młodego) – Informacje&#13;
zawarte w pierwszym akapicie pochodzą z Obchodów weselnych… ze s. 185; kolejne akapity oraz pieśni nr 87–91 u Glogera na&#13;
s. 198–210.&#13;
Na s. 151 odesłania do drzeworytów zamieszczonych w Obchodach weselnych… na s. 199. Na s. 152 nad pieśnią nr 89 nota, która&#13;
u Glogera (s. 201) brzmi: „Na Podlasiu śpiewają”, natomiast nota:&#13;
„Śpiewają także na Mazowszu” u Glogera przy innej pieśni.&#13;
&#13;
�415&#13;
&#13;
Pod pieśnią nr 91 błędny odsyłacz do cz. II Pokucia (DWOK&#13;
T. 30), tam na s. 24 pieśń 25.&#13;
s. 158 w. 6g. – s. 163 w. 12g. (Rozpleciny) – Teksty opisowe oraz teksty&#13;
pieśni nr 92–100 w Obchodach weselnych…, s. 211–229; u Glogera także zapisy nutowe:&#13;
nr 94 – W Obchodach weselnych… melodia (po s. 336, nr 5) z wariantem tekstu (na s. 215). W rkp. terenowym Kolberga, teka 43,&#13;
sygn. 1352, k. 92, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, melodia z incipitem tekstu: „Zakukała kukawecka”, w rkp. widoczne trudności&#13;
Kolberga w zapisie metrorytmicznym, t. 2: &amp;&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
œ. #œ œ œ&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ #œ œ œ&#13;
œ&#13;
&#13;
, t. 5:&#13;
&#13;
.&#13;
nr 95 – W Obchodach weselnych… tekst pieśni na s. 215, natomiast melodia jak nr 95 u Glogera jest bez tekstu, tam po s. 336 nr&#13;
2.&#13;
Na końcu opisu Rozplecin (s. 163 w. 12g.) wzmianka o pracy Jana&#13;
Łasickiego drukowanej po raz pierwszy po łacinie Michalonis Lituani de moribus Tartarorum, Lituanorum et Moschorum wydanej w Bazylei w 1615 roku, zob. przekład polski A. Rogalskiego Mitologia Jana Łasickiego Polaka O bogach Żmudzinów i innych&#13;
Sarmatów, „Dziennik Wileński” 1823, T. 1, s. 248–255, 398–406&#13;
i T. 3, s. 308–314.&#13;
s. 163 w. 13g. – s. 167 w. 9g. (Wyjazd do ślubu) – Tekst opisowy oraz&#13;
pieśni nr 101–107 pochodzą z Obchodów weselnych Z. Glogera&#13;
ze s. 229 – pierwszy akapit, s. 241–248 – pozostały tekst. Pieśń&#13;
nr 101 u Glogera po s. 336, nr 3, bez lokalizacji.&#13;
Na s. 164 wzmianka o drzeworycie – w Obchodach weselnych…,&#13;
s. 245.&#13;
s. 163 w. 10g. – s. 173 w. 14g. (Ślub) – Teksty opisowe oraz teksty pieśni nr 108–115 i przypisy zaczerpnięte z Obchodów weselnych…,&#13;
s. 251–273; pieśń nr 108 u Glogera także z melodią po s. 336 nr 4.&#13;
W przyp. 1 na s. 168 wzmianka o Śpiewie Jonka (sprawa IV odsłona I) z Krakowiaków i Górali W. Bogusławskiego, zob. tegoż&#13;
Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale, Wrocław 1956, BN&#13;
I 162. Na s. 169 w. 13d. wzmianka o drzeworycie zamieszczonym&#13;
przez Glogera na s. 269.&#13;
s. 173 w. 15g. – 176 w. 16d. (Powrót z kościoła) – Teksty opisowe oraz&#13;
teksty pieśni nr 116–121 i przypisy zaczerpnięte z Obchodów weselnych…, s. 278–286. Na s. 175 w. 18d. odesłanie za Glogerem do&#13;
pracy K.W. Wójcickiego Zarysy domowe…, T. 3, s. 212.&#13;
&#13;
�416&#13;
&#13;
s. 176 w. 15d. – s. 177 w. 11g. (Przyjazd pana młodego) – Tekst zaczerpnięty z Obchodów weselnych…, s. 287–301.&#13;
s. 177 w. 12g. – s. 182 w. 18d. (Obiad weselny) – Teksty opisowe oraz&#13;
teksty pieśni nr 122–130 i przypisy zaczerpnięte z Obchodów weselnych…, s. 301–326.&#13;
s. 182 w. 17d. – s. 184 w. 14g. (Obdzielenie korowajem) – Tekst zaczerpnięty z Obchodów weselnych…, s. 326–335. Na końcu odesłanie&#13;
do artykułu Z. Glogera Korowaj. Wspomnienie lat dziecinnych&#13;
zamieszczonego w „Kronice Rodzinnej” 1875, nr 16.&#13;
s. 184–190 (wesele II) – Melodie zamieszczone w opisie pochodzą w większości z rękopisów Kolberga, zob. poszczególne przypisy do pieśni.&#13;
s. 184 nr 131 – Pieśń zaczerpnięta z Obchodów weselnych… Z. Glogera,&#13;
tam melodia po s. 336, nr 8.&#13;
nr 131 (dolna wersja) – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 93v., nr 10, z lokalizacją ogólną: „Szczepanków”, tam melodia z incipitem, dziś nieczytelnym; w rkp. melodia zanotowana&#13;
w metrum  w podwojonych wartościach rytmicznych, t. 1–2 ze&#13;
znakiem powtórki.&#13;
s. 189 nr 132 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93r., nr&#13;
21, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem: „Wstał&#13;
Jasieńku”, tam w t. 1 i 3 tylko dolna, w t. 6 i 7 tylko górna wersja.&#13;
s. 189–190 nr 134 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93v., nr&#13;
7, z lokalizacją ogólną: „Szczepanków”, tam melodia z incipitem: „Na&#13;
polu sośnia”; w rkp. w t. 3 i 5 tylko dolna wersja, w t. 5 ostatnia nuta&#13;
e2, w t. 6 brak ≥ przy g1, w t. 7 na pierwszą miarę szesnastki d2 c2.&#13;
s. 190 nr 135 – Wariant tekstu w cz. IV Mazowsza (T. 27), nr 55 (nie 118&#13;
jak w odsyłaczu Kolberga), zob. też Mazowsze cz. II (T. 25), nr 117.&#13;
nr 136 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 24, sygn. 1283, k. 13v; z boku&#13;
nota: „Łomża”, tam melodia z incipitem: „Hej, zakukała”, przy melodii notatka: „lepiej”. Rkp. zniszczony, melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, tylko górna wersja. Wcześniej próba zapisu tej&#13;
&#13;
&#13;
melodii: &#13;
&#13;
Hej,&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
za  ku  ka  ła&#13;
&#13;
     &#13;
   &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
si  wa ku  ka  weń  ka...&#13;
&#13;
     &#13;
   &#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
s. 191–195 (wesele III) – Melodie zamieszczone w opisie pochodzą z rękopisów Kolberga, zob. poszczególne przypisy do pieśni.&#13;
s. 191 nr 139a – Odsyłacz do cz. III Mazowsza (T. 26), nr 297 błędny.&#13;
&#13;
�417&#13;
&#13;
s. 192&#13;
&#13;
nr 140 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93v., nr 12,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Szczepanków”, tam melodia z incipitem: „Potoczę ja, potoczę”, w całym przebiegu melodii tylko górna wersja.&#13;
Odsyłacze do cz. II Krakowskiego (DWOK T. 6) i cz. II Radomskiego (DWOK T. 21) błędne, natomiast odsyłacz do cz. IV Poznańskiego (DWOK T. 12) dotyczy wariantu drugiej zwrotki.&#13;
s. 193 nr 142 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93r., nr&#13;
50, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia bez tekstu; w rkp.&#13;
widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym, zapis&#13;
melodii następujący:&#13;
&#13;
&amp;œ&#13;
&amp;&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ #œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
#œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ.&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
U&#13;
œ.&#13;
&#13;
# œœ œœ # œœ&#13;
œœ&#13;
&#13;
œ&#13;
œœ&#13;
&#13;
œ #œ&#13;
&#13;
œœ œœ # œœj. œ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
Opublikowana wersja taktów 7–9 zanotowana obok, w tym samym rkp., z notatką: „lepiej”.&#13;
s. 193–194 nr 144 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93v.,&#13;
nr 22, z lokalizacją ogólną: „Szczepanków”, tam melodia oraz fragmenty nieczytelnego dziś tekstu; w zapisie melodii w t. 1 przy&#13;
pierwszej nucie alternatywnie c2, w t. 2 tylko górna wersja, brak&#13;
znaku powtórki.&#13;
s. 194 nr 145 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93v., nr&#13;
24, z lokalizacją ogólną: „Szczepanków”, tam pod melodią ślady&#13;
nieczytelnego dziś tekstu; w t. 3–5 i 13 tylko górna wersja, t. 10–11&#13;
niewypełnione, w t. 13–18 brak ≥ przy g1.&#13;
s. 195–208 (wesele IV) – Opis wesela nadesłała Kolbergowi Melania Czarkowska, jej rękopis nie zachował się, zob. DWOK T. 80/I, s. LVI–&#13;
–LVII.&#13;
s. 208 w. 3d. – s. 212 w. 212 w. 4d. (wesele V) – Opis wesela wraz z pieśniami nr 146–152 pochodzi z pracy A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…, s. 199–203. W przyp. 1 wzmianka&#13;
o terminologii stosowanej przez Glogera, zob. Obchody weselne…,&#13;
m.in. s. 69 i 215.&#13;
s. 212 w. 5g. – s. 222 w. 1d. (wesele VI) – Pieśni zamieszczone w tym&#13;
opisie pochodzą z własnych badań Kolberga, który zanotował&#13;
melodie oraz kilka tekstów. Pozostałe teksty sporządzone zostały&#13;
obcą ręką, część z nich mógł zapisać Władysław Wierzbowski,&#13;
zob. DWOK T. 80/I, s. LI, zob. następne przypisy.&#13;
&#13;
�418&#13;
&#13;
s. 212 w. 8–16g. – Tekst do słowa „głupia” zanotowany skrótowo w rkp.&#13;
nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352, k. 86, bez lokalizacji.&#13;
s. 212 nr 153 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 92v.,&#13;
nr 18, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem:&#13;
„W ogródeńku przy ziołeńku” i rkp. nieznanego autora, teka 43,&#13;
sygn. 1352, k. 86, bez lokalizacji, tam tekst, z notą: „Przy oświadczynach, przy zaręczynach”.&#13;
W rkp. z k. 92v. w t. 1 na trzecią miarę brak ≥, w t. 7 na trzecią&#13;
miarę alternatywnie szesnastki c2 gis1.&#13;
s. 213 nr 154 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 91r., nr 14,&#13;
bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Carna drużynka była,&#13;
oj, carna” i rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352, k. 89, bez&#13;
lokalizacji – tekst, z notą: „W lecie po polu”. W rkp. z k. 91 melodia&#13;
inaczej urytmizowana:&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
Car  na&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
dru  żyn&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
ka&#13;
&#13;
&#13;
         &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
    &#13;
&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
by  ła,&#13;
&#13;
oj,&#13;
&#13;
&#13;
       &#13;
3&#13;
&#13;
    &#13;
3&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
car  na...&#13;
&#13;
&#13;
poniżej wersje alternatywne dla t. 9: &#13;
&#13;
&#13;
wyższego przykładu: &#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
i t. 13–16 z po-&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
nr 155 – Tekst w rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352, k. 89,&#13;
bez lokalizacji.&#13;
nr 156 – Tekst w rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352, k. 89,&#13;
bez lokalizacji.&#13;
s. 213–214 nr 157 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 92v.,&#13;
nr 31, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem:&#13;
„A w wiśniowym sadeńku” i rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 88, bez lokalizacji, tam tekst.&#13;
W rkp. z k. 92v. w t. 3 dolna wersja, na pierwszą miarę szesnastki&#13;
h1 d2, w t. 5 górna wersja.&#13;
s. 214 nr 158 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 92v.,&#13;
nr 22, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem:&#13;
„Ona wyszła i wyjrzała” i rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 86, bez lokalizacji, tam tekst.&#13;
&#13;
�419&#13;
&#13;
W rkp. z k. 92v. melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, w t.&#13;
2 na drugą miarę dolna, na trzecią górna wersja, w t. 3 i 6 górna&#13;
wersja; w zapisie tekstu w zwr. 1 powtórzone: „modre ocki zapłakała” zamiast „modre ocka we łzach stały”, a zwr. 4 zanotowana&#13;
następująco: „Ostawaj się, ostawaj się z Bogiem”.&#13;
s. 214–215 nr 159a – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92v.,&#13;
nr 41, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem:&#13;
„Idzie rzecka” i teka 43, sygn. 1352, k. 88, bez lokalizacji – tekst.&#13;
W rkp. z k. 92v. tylko t. 1–8, w t. 1 na drugą miarę szesnastki h1&#13;
a1, w t. 2 na trzecią miarę trzydziestodwójki: c2 h1 a1 g1, w t. 5 i 7&#13;
tylko górna wersja. Odsyłacz nad nutami do numeru 139b dotyczy&#13;
wariantu tekstu.&#13;
s. 215 nr 159b – Tekst w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 88, bez lokalizacji. W rkp. w zwr. 4 w. 1: „Pise listy” zamiast&#13;
„Napisę listy”, a w. 3 brzmi: „a ja ich będę cytała”.&#13;
w. 1–2d. – Te informacje w rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 86, bez lokalizacji.&#13;
s. 216 nr 161 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 92v.,&#13;
nr 15, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem: „Cy&#13;
ja tobie” (zob. nr 162), a obok jeszcze incipit: „Zakowała zieziula”&#13;
i rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352, k. 86, bez lokalizacji,&#13;
tam tekst, z notką: „Jak do ślubu wyjeżdżają”.&#13;
W zapisie z k. 92v. w t. 2 i 4 górna, w t. 3 dolna wersja, po t. 4&#13;
&#13;
 &#13;
kilka wersji t. 5–6:    &#13;
&#13;
       &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
, takty te&#13;
&#13;
zostały skreślone przez Kolberga, po nich inna wersja taktów 5–6:&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
œ œ œ œœ&#13;
&#13;
œ œ œ œœ œ&#13;
&#13;
œœ˙&#13;
&#13;
, a następnie z notatką: „lub” kolejna&#13;
&#13;
wersja alternatywna: górna wersja t. 5–6, tam w t. 6 brak ≥ przy g1.&#13;
nr 162 – Rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352, k. 86, bez&#13;
lokalizacji, tam tekst z notką: „Jak wyjezdzają z za stoła, do ślubu,&#13;
panna młoda śpiewa”. Melodia z incipitem: „Cy ja tobie” zob. poprzedni przypis.&#13;
s. 216–217 nr 163 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 92v.,&#13;
nr 17, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem:&#13;
„Poszła Kasinka” i rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 86, bez lokalizacji, tam tekst z notką: „Przed ślubem – śniadanie,&#13;
a potem śpiewają” (por. s. 215 w. 1–2d).&#13;
&#13;
�420&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
j&#13;
&#13;
 , t. 4: œ œ ,&#13;
W rkp. z k. 92v. w t. 2 i 4 inny rytm, tam t. 2: &#13;
w t. 8 tylko dolna, w t. 9, 10 i 12 tylko górna wersja, w t. 14 na&#13;
drugą miarę w górnej wersji szesnastki c2 h1.&#13;
s. 217 nr 164 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 92v.,&#13;
nr 16, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem:&#13;
„Gdzie pojedzies do ślubu” i rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 86r. i 86v., (dalszy ciąg tekstu), bez lokalizacji, tam tekst ze&#13;
wzmianką jak nad nutami: „Marszałkowie...”. W zapisie nutowym&#13;
 &#13;
w t. 5 w pierwszym wykonaniu:  &#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
s. 217–218 nr 166a – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 92v.,&#13;
nr 23, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem:&#13;
„Kapusteńka”; rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352, k. 85,&#13;
bez lokalizacji, tam tekst zwr. 4–6; rkp. nieznanego autora, teka 43,&#13;
sygn. 1352, k. 86, bez lokalizacji, tam tekst zwr. 1–3.&#13;
Zapis nutowy słabo czytelny, w t. 4 na pierwszą miarę ósemki d2&#13;
cis2, w t. 5 tylko górna wersja, w t. 6 na pierwszą miarę ósemki h1&#13;
c2, w t. 7 tylko górna wersja, powyżej zanotowana kolejna wersja&#13;
alternatywna dla tego taktu: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
œ œ œ œj œ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
s. 218 nr 166b – Rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352, k. 85, bez&#13;
lokalizacji, tam tylko tekst zwr. 1–4.&#13;
s. 218–219 nr 167 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 95r.,&#13;
nr 20, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „W ogródeńku kapusteńka”.&#13;
W rkp. w t. 1 na pierwszą miarę ćwierćnuta a1, na trzecią ósemki&#13;
dis2 fis 2, w t. 2 tylko górna wersja, w t. 3 przy f2 brak ≥, w t. 4 na&#13;
pierwszą miarę ósemki e2 dis2, w t. 6 tylko górna wersja, t. 7–8:&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
      &#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
Tekst por. nr 166a w T. 28.&#13;
s. 219 nr 168 – Rkp. terenowy Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92v., nr 14,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem: „Mój wianeczku” i rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352, k. 86, bez&#13;
lokalizacji – tekst.&#13;
W zapisie melodii w t. 1 tylko górna wersja, w t. 2 ≥ przy g1, przy tej nucie alternatywnie h , t. 3:&#13;
1&#13;
&#13;
     &#13;
   &#13;
3&#13;
&#13;
, w t. 4 na trzecią miarę&#13;
&#13;
�421&#13;
&#13;
ósemka e1, brak przednutki, t. 6–8:&#13;
&#13;
#&#13;
&amp; œ&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ ;&#13;
&#13;
w zapisie tekstu brak ostatniego wiersza: „zginies jak drugie”.&#13;
s. 219–220 nr 169 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 92v.,&#13;
nr 24, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem:&#13;
„Niescęśliwa godzinecka”; rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 85, bez lokalizacji, tam tekst jak w druku.&#13;
W zapisie melodii w t. 2 tylko dolna wersja, w t. 3 widoczne trud-&#13;
&#13;
œ&#13;
ności Kolberga w zapisie metrorytmicznym: &amp;&#13;
&#13;
U&#13;
œœœœ œ&#13;
3&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
w t. 4 tylko górna wersja, w t. 5 tylko dolna wersja, na trzecią miarę&#13;
e2, w t. 6 na pierwszą i trzecią miarę dolna, na drugą górna wersja.&#13;
s. 220 nr 170 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92r., nr&#13;
2, tam melodia z incipitem: „Bodaj ty, chmielu” i notą: „Oczepiny”;&#13;
teka 43, sygn. 1352, k. 89 – tekst, oba rkp. z lokalizacją: „Augustów”.&#13;
W zapisie z k. 92r. melodia zanotowana o tercję małą wyżej, w t. 1&#13;
na pierwszą miarę dwie szesnastki a1 a1, w t. 4 ćwierćnuta b1, w t. 6&#13;
druga szesnastka c2, w t. 7 tylko górna, w t. 8 tylko dolna wersja,&#13;
druga szesnastka c2, w t. 9 tylko dolna wersja, w t. 10 tylko ćwierćnuta a1.&#13;
nr 171 – Tekst w rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352, k. 86,&#13;
bez lokalizacji, tam z notą: „Po ślubie, po oczepinach”.&#13;
s. 220–221 nr 172 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 94r., nr&#13;
13, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Ach, rozkosz moja”.&#13;
W rkp. w t. 1 i 3 tylko górna wersja, w t. 2 przy drugiej ósemce&#13;
alternatywnie szesnastki a1 fis1, powyżej dopisana wersja alternatywna jak górna wersja w takcie opatrzonym notatką: „albo”,&#13;
w t. 4 przy drugiej ósemce alternatywnie szesnastki h1 c2, na drugą&#13;
miarę ćwierćnuta d2, t. 5–6: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
j œ&#13;
jœ Ó&#13;
œ&#13;
œœœ J œ œ Jœ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
s. 221 nr 173 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 92r., nr 3,&#13;
bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „To z nią do pszeniczki”,&#13;
z notatką: „Po oczepinach”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, w pierwszym&#13;
wykonaniu: w t. 2 na trzecią miarę ósemka c2, przy powtórce:&#13;
w t. 1 druga szesnastka h1, w t. 3 dolna wersja.&#13;
s. 221–222 nr 174 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 92v.,&#13;
nr 19, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem:&#13;
„Wczorej była panienecka” i rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn.&#13;
&#13;
�422&#13;
&#13;
1352, k. 86, bez lokalizacji, tam tekst z notą jak nad numerem 173.&#13;
W zapisie nutowym brak znaku przykluczowego, w pierwszym wykonaniu: w t. 1 liczne wersje alternatywne, wersja opublikowana&#13;
&#13;
 &#13;
oznaczona literami powyżej zapisu nutowego:     &#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
w t. 2 górna wersja, na trzecią miarę g1, alternatywnie a1, w drugim wykonaniu: t. 2: &amp;&#13;
&#13;
œ œ œœ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
W rkp. tekst jak w druku, wariant „v. panny” w zwr. 6 dodany&#13;
przez Kolberga. W druku błędnie podane metrum, winno być .&#13;
s. 222 nr 175 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 92v., nr&#13;
20, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem: „Ej,&#13;
wybieraj się” i rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352, k. 86,&#13;
bez lokalizacji, tam tekst z notą jak nad nutami.&#13;
W zapisie nutowym widoczne trudności Kolberga w zapisie linii&#13;
melodycznej, liczne poprawki i wersje alternatywne; w t. 1 na trzecią miarę alternatywnie g1, w t. 2 na pierwszą miarę h1, alternatywnie c2, na drugą miarę przy pierwszej ósemce alternatywnie a1,&#13;
na czwartą miarę alternatywnie d2, w t. 4 na drugą miarę pierwsza&#13;
ósemka e2, alternatywnie d2, w t. 5 przy czwartej ósemce alternatywnie szesnastki c2 h1, na trzecią miarę alternatywnie h1, w t. 6&#13;
dolna wersja, na trzecią i czwartą miarę ćwierćnuty e2 a1.&#13;
nr 176 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 92v.,&#13;
nr 21, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem:&#13;
„Siadaj” i rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352, k. 86, bez&#13;
lokalizacji – tekst, z notą jak nad nutami.&#13;
W rkp. w t. 1 dolna, w t. 3 i 4 górna wersja, w t. 4 na drugą miarę&#13;
ósemki h1 g1.&#13;
s. 223–230 (wesele VII) – Materiały zawarte w opisie tego wesela mogły&#13;
zostać pozyskane podczas podróży odbytej z W. Wierzbowskim w&#13;
1858 roku, zob. DWOK T. 80/I, s. XXVIII; rękopisy dotyczące tego&#13;
wesela nie zachowały się.&#13;
s. 225 nr 182 – Odesłanie do cz. II Kujaw (DWOK T. 4), nr 149 niejasne.&#13;
s. 227 nr 189 – Odesłanie do numeru 174 w T. 28 niejasne.&#13;
s. 230–234 (wesele VIII) – Opis wesela wraz z pieśniami nr 198–202 pochodzi z pracy A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…, s. 205–213.&#13;
&#13;
�423&#13;
&#13;
Pieśni i dumy (s. 235–321)&#13;
s. 235 nr 203 – Rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1136, k. 5r., z lokalizacją:&#13;
„od Zambrowa, Tykocina”, nad nutami notatka: „Szlachecka (z C-dur)”. W zapisie melodii w t. 3–4 brak znaku powtórki, t. 4 zapisany dwukrotnie, a po nim:&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
    &#13;
       &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
         &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
      &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
s. 236–237 nr 205 – Rkp. Kolberga: teka 5, sygn. 1136, k. 5v., z lokalizacją:&#13;
„od Grajewa, Rajgroda”, tam melodia i tekst; rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 94r., nr 23, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „A gdzieże jedziesz moje”. W zapisie melodii w obu rkp.&#13;
w t. 2, 7 i 8 tylko górna wersja; w rkp. z teki 43 w t. 3 na trzecią&#13;
miarę alternatywnie ósemki h1 c2.&#13;
s. 237 nr 206 – Rkp. Kolberga: teka 5, sygn. 1136, k. 5v., z lokalizacją: „od&#13;
Augustowa, Żarnowo”, tam melodia i tekst; rkp. terenowy, teka 43,&#13;
sygn. 1352, k. 94r., nr 29, bez lokalizacji, tam melodia bez tekstu.&#13;
W zapisie melodii w rkp. z teki 5 w t. 6 tylko górna wersja, w t. 7&#13;
przy ostatniej ósemce alternatywnie a1, w t. 8 w górnej wersji na&#13;
pierwszą miarę ćwierćnuta a1; w rkp. terenowym w t. 2 i 8 tylko&#13;
dolna, w t. 6 tylko górna wersja.&#13;
nr 207 – Rkp. Kolberga: teka 5, sygn. 1136, k. 5v., z lokalizacją: „Augustów”, tam melodia i tekst; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 94r., nr 20, bez lokalizacji, tam melodia bez tekstu.&#13;
W obu rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 5–8&#13;
zanotowana tylko górna wersja, oznaczona w druku: „śpiew”, brak&#13;
akompaniamentu granego na harmonijce. W rkp. z teki 5 w t. 2 i 3&#13;
tylko dolna wersja, w t. 8 na pierwszą miarę alternatywnie szes-&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 , w t. 3 tylko&#13;
nastki h1 a1; w rkp. terenowym t. 2: &#13;
dolna wersja.&#13;
s. 238 nr 209 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowe: teka 43, sygn. 1352, k. 92r.,&#13;
nr 7, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Ani tydzień, ani&#13;
dwa, ani pół roku” i teka 43, sygn. 1352, k. 89, z lokalizacją: „Augustów”, tam tekst; teka 5, sygn. 1136, k. 5r., z lokalizacją: „Augustów”, tam melodia i tekst.&#13;
&#13;
�424&#13;
&#13;
W rkp. terenowym z k. 92r. w pierwszym wykonaniu: w t. 2 tylko dolna wersja, na pierwszą miarę dwie szesnastki e2 e2, t. 3:&#13;
&#13;
#&#13;
# œ&#13;
&amp; œ œ œJ œ œ , przy powtórce: t. 3: &amp; œR R&#13;
# œ r j&#13;
drukowana oznaczona literami, t. 5: &amp; R œ œ&#13;
&#13;
œ j&#13;
J œ , wersja&#13;
j&#13;
œ , w t. 6 na&#13;
&#13;
trzecią miarę alternatywnie a1. W rkp. z teki 5 w pierwszym wykonaniu t. 3: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
œœ œœ&#13;
&#13;
œ.&#13;
J&#13;
&#13;
œ œ , w drugim wykonaniu w t. 5 na&#13;
&#13;
drugą miarę alternatywnie a1.&#13;
Odesłanie do cz. II Mazowsza (T. 25), nr 157 niejasne.&#13;
s. 238–239 nr 210 – Rkp. Kolberga: teka 5, sygn. 1136, k. 5r., z lokalizacją&#13;
jak w druku, tam melodia i tekst; rkp. terenowy, teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 93r., nr 10, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia&#13;
z incipitem: „O, pamiętaj dziewcyno”.&#13;
W czystopisie z teki 5 w t. 3 na trzecią miarę w pierwszym wykonaniu triola szesnastkowa cis2 a1 h1, przy powtórce triola szesnastkowa a1 cis2 a1, w t. 5 w drugim wykonaniu górna wersja, alternatywnie na trzecią miarę trzydziestodwójki a1 h1 a1 fis1, w t. 6 w obu&#13;
wykonaniach górna wersja, w t. 7 na trzecią miarę ósemka a1 lub&#13;
alternatywnie triola szesnastkowa cis2 a1 h1.&#13;
W rkp. terenowym w t. 3 liczne poprawki i wersje alternatywne:&#13;
&#13;
# r œ œ #œ&#13;
w pierwszym wykonaniu: &amp; œ R J Jœœ œ , lub obok z notatką&#13;
# r œ mœ œœ # œ&#13;
œ&#13;
„lepiej”: &amp; œ R J J œ ;&#13;
      &#13;
   , w t. 6 w obu&#13;
w drugim wykonaniu:    &#13;
3&#13;
&#13;
wykonaniach górna wersja, w t. 7 na trzecią miarę alternatywnie&#13;
szesnastki a1 h1.&#13;
s. 239 nr 212 i 213 – Rkp. Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 84, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam tekst bez melodii; w rkp. między&#13;
tekstem 212 i 213 jeszcze jeden wątek, zob. nr 165 w suplemencie.&#13;
s. 239–240 nr 214 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 93r., nr 41, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia; teka 5,&#13;
sygn. 1137, k. 1 (czystopis uszkodzony), widoczne tylko fragmenty&#13;
zwrotek 2, 4, 6 i 7.&#13;
W zapisie melodii w pierwszym wykonaniu: w t. 1 przy ostatniej&#13;
&#13;
�425&#13;
&#13;
szesnastce alternatywnie trzydziestodwójki c2 a1, w drugim wykonaniu: w t. 2 na trzecią miarę szesnastki g1 h1, w t. 3 na pierwszą&#13;
miarę szesnastki d2 h1.&#13;
Tekst por. DWOK T. 42, nr 1800.&#13;
s. 240 nr 215 – Rkp. Kolberga: teka 5, sygn. 1137, k. 1r., z lokalizacją: „od&#13;
Raczek, Wronowo”, tam melodia i tekst; rkp. terenowy, teka 43,&#13;
sygn. 1352, k. 92v., nr 8, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam tylko&#13;
pierwsze wykonanie z incipitem: „I wygnała wołki”, w t. 3 na trzecią miarę alternatywnie ósemka g1.&#13;
W czystopisie w t. 2 w drugim wykonaniu na trzecią miarę alternatywnie ósemka d2.&#13;
nr 216 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 91r.,&#13;
nr 10, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Ej, wyjdę ja na&#13;
poleńko” i rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352, k. 87, bez&#13;
lokalizacji, tam tekst. W rkp. z k. 91 zapis melodii następujący:&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
Ej, wyj&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
dę&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
ja&#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
na&#13;
&#13;
po&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
leń  ko...&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 ,&#13;
&#13;
obok zanotowana wersja alternatywna dla t. 5–6 z powyższego&#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
 &#13;
przykładu: &#13;
.&#13;
nr 217 – Tekst w rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352, k. 87,&#13;
bez lokalizacji.&#13;
s. 241–242 nr 221 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92v., nr&#13;
3, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem: „Zielona rutka, żółty kw[iat]”; teka 43, sygn. 1352, k. 87, bez lokalizacji,&#13;
tam fragmenty tekstu; rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 83, z lokalizacją naniesioną przez Kolberga: „Suwałki, Korkliny”,&#13;
tam tekst jak w druku.&#13;
W rkp. z k. 92v. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej; na&#13;
k. 87 zwr. 4, dalej incipit: „Zielona… żółty kwiat”, a na początku&#13;
jeszcze dwie zwrotki:&#13;
„Zielona rutka, jałówka,&#13;
lepsza panienka niż wdówka.&#13;
[Zielona rutka, jałowiec],&#13;
lepsy kawaler jak wdowiec”.&#13;
&#13;
�426&#13;
&#13;
s. 242 nr 222 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowe teka 43, sygn. 1352, k. 94r.,&#13;
nr 1, bez lokalizacji i teka 43, sygn. 1352, k. 94v., nr 1, bez lokalizacji, w obu rkp. melodia z incipitem: „Z tamtej strony zielonego&#13;
stawu”; czystopis, teka 5, sygn. 1136, k. 85v., z lokalizacją: „od Grajewa, Rajgroda”.&#13;
&#13;
# j&#13;
&#13;
W rkp. z k. 94v. t. 5: &amp; œ œœ&#13;
, w t. 6 i 7 tylko&#13;
dolna wersja. W rkp. z k. 94r. od t. 5 zapis wariantowy:&#13;
&#13;
#&#13;
&amp; œ œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ œ j œj&#13;
œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
		W rkp. z teki 5 Kolberg połączył oba rkp. terenowe: najpierw&#13;
zapis z k. 94r., następnie zapis jak w rkp. z k. 94v., przy czym t. 1:&#13;
&#13;
# j&#13;
# 3 œ œœ œ&#13;
&amp; œ œ œ J J , t. 5: &amp; œœ œ œ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
s. 243 nr 223 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 95r.,&#13;
nr 8, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Powstał stary rano”&#13;
i teka 43, sygn. 1352, k. 20, bez lokalizacji, tam tekst zwr. 1.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o tercję małą niżej, w pierwszym wy-&#13;
&#13;
r&#13;
bb œ œ&#13;
konaniu t. 1–2: &amp; œ R J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
J œ&#13;
&#13;
, w drugim wykonaniu&#13;
&#13;
w t. 1 pierwsza nuta b1; zapis tekstu z k. 20 dziś bardzo słabo czytelny.&#13;
Pod pieśnią odsyłacz do wariantu: „Jedzie stary przez wieś” opublikowanego przez Kolberga w „Przyjacielu Ludu” R. 14: 1847,&#13;
T. 2, nr 30, zob. przedruk: DWOK T. 67/I, nr 204. Odesłanie do&#13;
cz. V Poznańskiego (DWOK T. 12) dotyczy zwrotek 5 i 6 numeru&#13;
399.&#13;
s. 243–244 nr 224 – Rkp. Kolberga: teka 50/2, sygn. 1357, k. 1, tam lokalizacja i naniesiony nr pieśni jak w druku; rkp. terenowy, teka 43,&#13;
sygn. 1352, k. 95v., nr 14, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem:&#13;
„W sadu, saduleńku”.&#13;
W rkp. z teki 50 t. 3 opatrzony znakiem powtórki, brak t. 4,&#13;
w zapisie tekstu w zwr. 1 „sadzinku” zamiast „sadeńku”; w rkp.&#13;
z teki 43 w t. 2 i 4 tylko dolna wersja.&#13;
s. 244 nr 225 – Rkp. Kolberga: teka 50/2, sygn. 1357, k. 1v., tam lokalizacja, naniesiony nr pieśni i odsyłacze do wariantów jak w druku;&#13;
rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 95r., nr 17, bez lokalizacji,&#13;
tam melodia z incipitem: „A jestem ja niewielicka”.&#13;
&#13;
�427&#13;
&#13;
W rkp. z teki 50 w t. 6 w pierwszym wykonaniu ostatnia ćwierćnuta d2. W rkp. terenowym w t. 1 w drugim wykonaniu i w t.&#13;
4 w obu wykonaniach druga ósemka a1, w t. 3 w drugim wykonaniu Ω przy f1, w t. 4 w obu wykonaniach ¯ przy h1, t. 5 w&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
drugim wykonaniu: &amp; œ œ œ œ œ , w t. 6 w pierwszym&#13;
wykonaniu druga ćwierćnuta d2.&#13;
nr 226 – Rkp. Kolberga, sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 327; jest&#13;
to czystopis przygotowany do druku z numerem pieśni „228” (nie&#13;
226) oraz z naniesionymi odsyłaczami; odsyłacz do cz. III Mazowsza (T. 26) dotyczy zwr. 2 numeru 291.&#13;
s. 245 nr 227 – Rkp. Kolberga, sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 194; jest&#13;
to czystopis przygotowany do druku z naniesionym odsyłaczem,&#13;
ale innym niż w tomie numerem pieśni: „218”.&#13;
nr 228 – Rkp. Kolberga, sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 194; jest to&#13;
czystopis przygotowany do druku z naniesionym odsyłaczem, ale&#13;
innym niż w tomie numerem pieśni: „219”; rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 91v., nr 43, bez lokalizacji, tam melodia&#13;
z fragmentami tekstu i teka 43, sygn. 1352, k. 89, bez lokalizacji,&#13;
tam tekst.&#13;
W rkp. terenowym z k. 91v. w t. 2 i 4 tylko dolna wersja, w t. 5&#13;
przy drugiej szesnastce alternatywnie g2, na trzecią miarę szesnastki e2 fis2, w t. 7 i 8 tylko górna wersja, pod melodią widoczny tekst:&#13;
„Z poniedziałku na święto furmanowi… nie wiadomo, którą dróżką po nie”;&#13;
na k. 89 dalszy ciąg tekstu:&#13;
„I stojała na moście,&#13;
kłaniała się staroście,&#13;
kłaniam ci się, starosto.&#13;
Jasienku, cóż tam słychać&#13;
w Toruniu na rynku.&#13;
Powiem tobie nowinę,&#13;
będziesz miała dziewczynę,&#13;
A bodaj cię, mój Jasieńku, kat męczył,&#13;
jak ty mnie moje serce zasmucił”.&#13;
&#13;
nr 229 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93v., nr 17,&#13;
z lokalizacją: „Szcze[panków]”, tam melodia bez tekstu. W rkp. w t. 2&#13;
na trzecią miarę ósemka e2, w t. 3 przy powtórce na drugą i trzecią&#13;
miarę ósemki e2 d2, w t. 4 w obu wykonaniach dolna wersja.&#13;
&#13;
�428&#13;
&#13;
nr 230 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 91v.,&#13;
nr 49, z lokalizacją: „Augustów”, tam melodia z incipitem: „Z poniedziałku”, zanotowana o kwartę czystą wyżej, w obu wykonaniach: w t. 1 ostatnia szesnastka g1, w t. 2 tylko dolna wersja, ostatnia ósemka a1, w t. 3 tylko górna, w t. 5 tylko dolna wersja.&#13;
nr 231 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 95r., nr 19,&#13;
bez lokalizacji, tam melodia z tekstem do słowa: „oczy”. W rkp.&#13;
w obu wykonaniach w t. 1 górna wersja, w t. 3 w pierwszym wykonaniu na drugą miarę h1 i alternatywnie d2, przy powtórce tylko&#13;
górna wersja.&#13;
s. 246 nr 232 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93r., nr 34,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem: „Choćbym&#13;
ja jeździł we dnie”.&#13;
W rkp. w t. 1 pierwsza ósemka g1, ostatnia e1, w t. 2 na czwartą&#13;
i piątą miarę ćwierćnuta a1, w t. 3, 4 i 7 tylko dolna, w t. 5 tylko górna wersja, w t. 6 przy pierwszej ćwierćnucie alternatywnie&#13;
ósemki c2 e2.&#13;
nr 233 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 93v.,&#13;
nr 20, z lokalizacją ogólną: „Szczepanków”, tam melodia bez tekstu&#13;
zanotowana o kwartę czystą wyżej; teka 43, sygn. 1352, k. 20, bez&#13;
lokalizacji, tam tekst zwr. 1 bez melodii, przy czym w tym rkp.&#13;
zapis następujący:&#13;
„Wczoraj, nie dzisiaj, nie dzisiaj,&#13;
zapłaćże mi, moje dziewczę, com cię kołysał”.&#13;
s. 246–247 nr 234 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 85,&#13;
bez lokalizacji, tam tekst jak w druku, bez melodii. Por. nr 303&#13;
w suplemencie.&#13;
s. 247 nr 235 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 43,&#13;
sygn. 1352, k. 92v., nr 35, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”.&#13;
&#13;
œ œ œ.&#13;
W rkp. w pierwszym wykonaniu t. 1: &amp;&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
J , w drugim&#13;
&#13;
wykonaniu: w t. 1 na drugą i trzecią miarę ćwierćnuty d2 h1,&#13;
&#13;
œ œ œj œ&#13;
w t. 3: &amp; œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
, wersja drukowana zanotowana obok jako&#13;
&#13;
rozwiązanie alternatywne. Odsyłacze zamieszczone w druku&#13;
błędne.&#13;
nr 236 – Rkp. nieznanego autora, teka 4, sygn. 1134, k. 2, nr 2, z&#13;
&#13;
�429&#13;
&#13;
notą: „Z powiatu bielskiego, spod Brańska, Glinnik”; w rkp. nad&#13;
nutami oznaczenie tempa: „Moderato”, w t. 3 w drugim wykonaniu druga ósemka ais1.&#13;
s. 247–248 nr 237 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 94r., nr 26, bez lokalizacji, tam zapis następujący:&#13;
&#13;
j&#13;
&#13;
# œœj&#13;
&amp; J œœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œœ&#13;
&#13;
# j&#13;
&amp; œœ œœ&#13;
&#13;
œœ&#13;
&#13;
œœ œœ&#13;
J&#13;
&#13;
# œ œ&#13;
&amp; œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œœœ&#13;
&#13;
j&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œœ œœ&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œœ&#13;
&#13;
œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
œœj œ œœ&#13;
j&#13;
œ œ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
Odsyłacz zamieszczony w druku nad nutami błędny.&#13;
s. 248 nr 238 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92v., nr&#13;
28, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem: „Ej,&#13;
cóż tam słychać” i teka 43, sygn. 1352, k. 85, bez lokalizacji, tam&#13;
tekst jak w druku. W rkp. z k. 92v. tylko dolna wersja, w t. 4 na&#13;
drugą miarę dwie ósemki h1 h1 lub alternatywnie d2 d2.&#13;
s. 249 nr 239 – Tekst w rkp. Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 85, bez&#13;
lokalizacji. W rkp. w zwr. 2 w. 2: „co po drzewie skace”, a „sieci”&#13;
nadpisane jako wariant.&#13;
s. 250 nr 241 – Melodia w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 95v., nr 15, bez lokalizacji.&#13;
W rkp. tylko dolna wersja, w t. 3 na drugą miarę dwie ósemki c2 d2,&#13;
w t. 5 na pierwszą miarę ósemki fis1 a1, alternatywnie h1 d2, t. 6–7&#13;
brak, w t. 8 dodane dwie wersje alternatywne: &amp;&#13;
i &amp;&#13;
&#13;
# œœœ œœ&#13;
œ&#13;
.&#13;
&#13;
# œœœ&#13;
œœœ&#13;
&#13;
nr 242 – Melodia w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 92v., nr 33, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”.&#13;
nr 243 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92r., nr 18,&#13;
z lokalizacją: „Sejny”, tam melodia z incipitem: „Nie stawiaj konika” i teka 43, sygn. 1352, k. 90, z lokalizacją: „Jastrzenno”, tam&#13;
tekst.&#13;
&#13;
�430&#13;
&#13;
W rkp. widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym,&#13;
zapis następujący:&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
Nie&#13;
&#13;
&amp;œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
mœ&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
&#13;
sta - wiaj&#13;
&#13;
Œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
ko&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
ni - ka...&#13;
&#13;
œœœœ&#13;
&#13;
˙&#13;
&#13;
œ.&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
œ œ.&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ œœ œ œœJ&#13;
U&#13;
&#13;
œ œ ˙&#13;
&#13;
j&#13;
œ ;&#13;
&#13;
w zapisie tekstu ostatnie wiersze: „Nie będę ja twoją, nie spodziewaj się” zamiast „zaleca się jej”.&#13;
s. 250–251 nr 244 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 91r.,&#13;
nr 21, z lokalizacją ogólną: „Augustów”, tam melodia z incipitem:&#13;
„I przyjechał w podwóreczko”, zanotowana o sekundę wielką wyżej i teka 43, sygn. 1352, k. 90, z lokalizacją: „Jastrzenno, ku Grodnu”, tam tekst.&#13;
W zapisie tekstu w zwr. 3 w. 3 i 4: „Czy horoszu doczku [i nadpiane: „córku”] miejasz, niech ja podziwiu się”.&#13;
s. 251 nr 245 – Rkp. Kolberga: sygn. 2185/4, k. 56–57, jest to przygotowany do druku czystopis z naniesionym numerem pieśni „245”, odsyłaczem i tekstem w nawiasie zamieszczonym pod pieśnią; rkp.&#13;
terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 94v., nr 9, bez lokalizacji, tam&#13;
melodia z incipitem: „Kasia po sadzie chodziła”, w tym rkp. t. 4&#13;
w drugim wykonaniu niedokończony.&#13;
s. 251–252 nr 246 – Rkp. Kolberga: sygn. 2185/4, k. 56–57, jest to przygotowany do druku czystopis, z naniesionym numerem pieśni i odsyłaczem; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 93r., nr 40, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem: „Pognał Jasio woły”.&#13;
W rkp. z teki 43 tylko dolna wersja, w t. 1 druga ósemka g1,&#13;
w t. 2 i 6 na drugą i trzecią miarę ćwierćnuta d2 i ósemki h1 c2,&#13;
w t. 3 alternatywnie półnuta g1 i ćwierćnuta h1, w t. 7 inny rytm:&#13;
&#13;
U&#13;
#&#13;
&amp; œ œ œ œ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
s. 252 nr 247 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 95r., nr 6,&#13;
bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Nie tylko te sady”; w rkp.&#13;
t. 3–4 w drugim wykonaniu: &amp;&#13;
&#13;
# œ&#13;
&#13;
œ j&#13;
J œ ‰ [ ‰] .&#13;
&#13;
Odesłania pod pieśnią błędne.&#13;
s. 253 nr 248 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 43,&#13;
sygn. 1352, k. 94r., nr 17, bez lokalizacji, zanotowana w metrum&#13;
&#13;
�431&#13;
&#13;
 przy zachowaniu tych samych wartości rytmicznych, w drugim&#13;
wykonaniu: w t. 2 ćwierćnuta z kropką e2, t. 3–4 skrócone do jednego taktu: &amp;&#13;
&#13;
# œ&#13;
J&#13;
&#13;
j œ&#13;
œ J&#13;
&#13;
, podobnie t. 7–8: &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 .&#13;
&#13;
s. 253–254 nr 250 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 91r.,&#13;
nr 2, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „W wiśniowym sadeńku” i teka 43, sygn. 1352, k. 88, bez lokalizacji, tam tekst.&#13;
W rkp. z k. 91 brak znaku przykluczowego, w t. 1 na pierwszą miarę szesnastki h1 d1 lub alternatywnie ósemka h1, w t. 3 tylko dolna,&#13;
w t. 5 tylko górna wersja, t. 6–7: &amp;&#13;
&#13;
# œ œ j&#13;
œ œ œ œj œœ œœ œJ œJ ;&#13;
J&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
w zapisie tekstu w zwr. 1 w. 3 i 4 brzmi: „choć jedna panna zasmuci, to druga pociesy”, dalej zwr. 2–3 i 5–6, a zwr. 4 zanotowana na&#13;
końcu.&#13;
s. 254 nr 251 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 95r.,&#13;
nr 7, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Biedny ja chłopak” i teka 11, sygn. 1176/1, k. 79, ze skreśloną lokalizacją: „od&#13;
Augustowa”.&#13;
W obu rkp. w pierwszym wykonaniu: w t. 6 ostatnia szesnastka a1,&#13;
w drugim wykonaniu: w t. 4 na trzecią miarę cis2.&#13;
W rkp. z teki 43 w pierwszym wykonaniu: w t. 3 na trzecią miarę alternatywnie ósemka c2, w t. 5 alternatywnie ćwierćnuta c2&#13;
i ósemka e2, na trzecią miarę alternatywnie ósemka h1, w drugim&#13;
wykonaniu: w t. 5 ćwierćnuta e2.&#13;
W rkp. z teki 11 melodia zanotowana w metrum , przy zachowaniu tych samych wartości rytmicznych, w pierwszym wykonaniu: w t. 2 na drugą miarę cis2, w drugim wykonaniu: w t. 5&#13;
ćwierćnuta d2; w tym rkp. zwrotki 2 i 3 w odwrotnej kolejności,&#13;
ponadto w zapisie tekstu odpowiednio: „Hanusia” i „Hanusi” zamiast „Anusia” i „Anusi”, a w zwr. 3 w. 4: „bo spogląda” zamiast&#13;
„czekać na mnie”.&#13;
s. 255–256 nr 254 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92r.,&#13;
nr 14, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Cztery kośniczki”&#13;
i teka 43, sygn. 1352, k. 90, z lokalizacją: „Augustów”, tam tekst.&#13;
W rkp. następujący zapis melodii:&#13;
&#13;
�432&#13;
&#13;
 &#13;
   &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
Czte  ry&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
ko&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
śni  czki...&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
     &#13;
&#13;
  &#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
Odsyłacz nad pieśnią do cz. II Mazowsza (T. 25), nr 11 dotyczy&#13;
podobieństwa w urytmizowaniu melodii.&#13;
s. 256 nr 255 – Tekst w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 88, bez lokalizacji. Melodia por. nr 286 w suplemencie.&#13;
nr 256 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 91r., nr 9,&#13;
bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „U jeziora bystrej wody”&#13;
i rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352, k. 87, bez lokalizacji,&#13;
tam tekst.&#13;
W zapisie melodii t. 1 zanotowany również w metrum : cztery&#13;
ósemki, w t. 2 tylko dolna, w t. 4 tylko górna wersja, w t. 4 i 5 ≥&#13;
przy g1, w t. 6 tylko górna wersja, t. 7:&#13;
&#13;
n&#13;
&#13;
jœjœ&#13;
&#13;
&amp; œœœ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
. Odsyłacz&#13;
&#13;
nad melodią do cz. IV Mazowsza (T. 27) nr 349, dotyczy zmiennego metrum, między  i .&#13;
s. 257 nr 257 – Tekst w rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352, k. 87,&#13;
bez lokalizacji. W rkp. w zwr. 1 wiersze 3 i 4 takie jak w zwr. 2,&#13;
a w zwr. 2 w. 3 i 4 jak w zwr. 1.&#13;
nr 258 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93v., nr 2,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Szczepanków”, tam melodia z incipitem: „Poszed Jaś do roli”. W rkp. w t. 1–7 tylko dolna, w t. 8 górna wersja,&#13;
w t. 1 ≥ przy g1, na drugą miarę e1.&#13;
s. 257–258 nr 259 – Tekst w rkp. Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 85, bez&#13;
lokalizacji. W rkp. w zwr. 5 w. 2 taki jak w. 4: „ni ojca, ni matki”.&#13;
s. 258 nr 261 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 41, z lokalizacją ogólną: „Łomża”; w rkp. w zapisie melodii brak znaku przykluczowego, t. 6 jak t. 3. W druku błędnie zanotowane metrum,&#13;
winno być . Pod pieśnią błędny odsyłacz do numeru 261 w T. 27.&#13;
s. 259 nr 262 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 93r.,&#13;
nr 22, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem:&#13;
„Smużkiem dziew… sm…” i teka 43, sygn. 1352, k. 41, z lokalizacją&#13;
ogólną: „Rosogi” [właśc. Rozogi] i dopiskiem: „Łomża”, tam tekst&#13;
bez melodii.&#13;
&#13;
�433&#13;
&#13;
Na k. 93r. zapis melodii następujący:&#13;
&#13;
 &#13;
  &#13;
&#13;
Smuż&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
    &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
kiem&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
dziew…&#13;
&#13;
 &#13;
 [] &#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
 []    [] &#13;
&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
nr 263 – Rkp. Kolberga, sygn. 3208, k. 87, z lokalizacją jak w druku&#13;
i notatką: „Zalotna”; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 93v.,&#13;
nr 1, z lokalizacją ogólną: „Szczepanków”, tam melodia z incipitem:&#13;
„Za stodołą modry”.&#13;
W obu rkp. w t. 3 trzecia ósemka d1, w t. 2 i 4 tylko górna wer-&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
sja; w rkp. o sygn. 3208 t. 1:       ; w rkp. z teki 43&#13;
&#13;
melodia zanotowana o kwintę czystą wyżej.&#13;
s. 259–260 nr 264 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93r.,&#13;
nr 16, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem:&#13;
„A moja matulu coś waspani”. W rkp. w pierwszym wykonaniu:&#13;
w t. 2 na pierwszą miarę ósemka e2, w t. 4 w obu wykonaniach&#13;
górna wersja.&#13;
s. 260 nr 265 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 95r.,&#13;
nr 21, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Bywaj, Jasiu, bywaj”, zanotowana w metrum  z zachowaniem tych samych wartości rytmicznych, melodia ma następujący przebieg:&#13;
&#13;
    &#13;
     &#13;
  &#13;
                             .&#13;
1.&#13;
&#13;
2.&#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
s. 261 nr 266 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92r., nr 9,&#13;
bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Bywaj, Jasiu, bywaj”&#13;
i teka 43, sygn. 1352, k. 90, z lokalizacją: „Augustów”, tam tekst.&#13;
W rkp. (k. 92r.) melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, w pierwszym wykonaniu: w t. 2 na pierwszą miarę alternatywnie szesnastki&#13;
e2 d2, w t. 3 na trzecią miarę szesnastki f2 g2, w drugim wykonaniu:&#13;
w t. 2 ćwierćnuta f1; w zapisie tekstu w zwr. 1 w. 4: „studzienecka&#13;
w stodole”, a „w gumnie” dodane w nawiasie, w zwr. 4 w. 2: „jadąc”&#13;
zamiast „zjechał”, w zwr. 6 w. 3 taki sam jak w. 2.&#13;
nr 267 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92v.,&#13;
nr 26, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem:&#13;
„Zielona dąbrowa” i teka 43, sygn. 1352, k. 85, bez lokalizacji, tam&#13;
&#13;
�434&#13;
&#13;
tekst. W rkp. z k. 92 melodia zapisana w metrum :&#13;
&#13;
# 2&#13;
j&#13;
&amp; 4 œj œ œ œ&#13;
Zie - lo - na&#13;
&#13;
# j j&#13;
&amp; œ œ œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
dą - bro&#13;
&#13;
œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
wa...&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ&#13;
J&#13;
œ&#13;
&#13;
j&#13;
j&#13;
œ œJ œ œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
j&#13;
œ .&#13;
&#13;
W druku błędne metrum, winno być .&#13;
s. 261–262 nr 268 – Tekst w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 85, bez lokalizacji; w rkp. brak zwr. 2.&#13;
s. 262 nr 269 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93r., nr&#13;
13, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem: „Przyjechali do Lublina”.&#13;
W rkp. w pierwszym wykonaniu: w t. 3 w drugiej połowie taktu&#13;
ćwierćnuta d2 ósemka h1, w drugim wykonaniu: w t. 2 na ostatnią&#13;
miarę szesnastki f1 e1, w t. 3 pierwsza ćwierćnuta d1, w obu wykonaniach w t. 4 pauza zamiast ostatniej ósemki.&#13;
s. 262–263 nr 270 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92v.,&#13;
nr 30, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem:&#13;
„Wyleciała na góreckę” i teka 43, sygn. 1352, k. 88, bez lokalizacji,&#13;
tam tekst.&#13;
&#13;
j jœ&#13;
&#13;
œ œ , t. 2–3 tylko&#13;
W rkp. (k. 92v.) przy powtórce t. 1: &amp; œ # œ&#13;
górna wersja, w t. 4 w obu wykonaniach: na pierwszą miarę&#13;
ósemki h1 a1, ≥ przy g1.&#13;
s. 263 nr 271 – Tekst w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k.&#13;
88, bez lokalizacji.&#13;
s. 263–264 nr 272 – Tekst bez melodii w rkp. Kolberga: teka 13, sygn. 1193,&#13;
k. 5, nr 159 i 160, tam wśród odpisów ze zbioru K.W. Wójcickiego&#13;
Pieśni ludu Białochrobatów…, T. 2, s. 198; teka 13, sygn. 1193, k.&#13;
17, nr 1293, tam wśród odpisów ze zbioru Wacława z Oleska Pieśni polskie i ruskie…, s. 176, nr 671.&#13;
s. 264–265 nr 273 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93r., nr&#13;
4, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem: „Pognała&#13;
dziewczyna do”.&#13;
W rkp. brak znaku przykluczowego, w t. 1 w dolnej wersji druga&#13;
ósemka g1, w t. 2 nad h1 widoczne trudności Kolberga w zapisie muzycznym lub problemy intonacyjne wykonawcy: równocześnie ¯ i Ω,&#13;
t. 5 zanotowany alternatywnie o sekundę wielką wyżej, w t. 6 na&#13;
pierwszą miarę alternatywnie ósemki f1 a1, w t. 7 tylko górna wersja.&#13;
&#13;
�435&#13;
&#13;
s. 265 nr 274 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 94r., nr 18,&#13;
bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Pognała dziewczyna”.&#13;
W rkp. w t. 2 trzecia ósemka d2, t. 3 i 7: &amp;&#13;
&#13;
# œ j œ&#13;
J œ œ œ , w t. 5&#13;
&#13;
w pierwszym wykonaniu na pierwszą miarę ósemki d2 h2, w t. 6&#13;
w drugim wykonaniu zamiast ostatniej ósemki szesnastki h1 c2.&#13;
s. 266 nr 275 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 92v.,&#13;
nr 25, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem:&#13;
„A wcoraj z wiecora Kasia wołki gnała” i rkp. nieznanego autora,&#13;
teka 43, sygn. 1352, k. 85, bez lokalizacji, tam tekst.&#13;
W rkp. (k. 92v.) melodia zapisana w tonacji G-dur, fis zanotowane jako znak przykluczowy, w t. 6 dolna wersja zanotowana jako&#13;
triola ósemkowa, w t. 7 tylko górna, w t. 8 i 9 tylko dolna wersja,&#13;
w t. 9 na trzecią miarę ósemki g1 h1, t. 10–11 brak; w zapisie tekstu&#13;
w zwr. 4 najpierw w. 5–8, a po nich w. 1–3.&#13;
s. 266–267 nr 276 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 95r., nr 23, bez lokalizacji, tam w t. 3 ostatnia&#13;
ósemka d1, w t. 5 górna, w t. 6 tylko dolna wersja.&#13;
s. 267–268 nr 277 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 91r.,&#13;
nr 17, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Stoi Jasieniek za&#13;
drzwi[ceńkami]” i teka 43, sygn. 1352, k. 89, bez lokalizacji, tam&#13;
tekst.&#13;
W rkp. (k. 91r.) w t. 1, 2 i 5 tylko dolna wersja, w t. 4 na pierwszą&#13;
miarę alternatywnie ósemki d2 d2, w t. 6 tylko górna wersja; w zapisie tekstu z k. 89 w zwr. 1: „carnemi” zamiast „carniusieńkiemi”,&#13;
zwr. 2 zanotowana skrótowo – tekst od słowa: „rucha”, zwr. 3–5&#13;
jak w druku.&#13;
s. 268 nr 278 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93r., nr 14,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem: „Na polu&#13;
wiśnia”, zanotowana w metrum  przy zachowaniu tych samych&#13;
wartości rytmicznych, w t. 7 tylko górna wersja, trzecia ósemka&#13;
alternatywnie c2, w t. 8 tylko górna wersja.&#13;
s. 269 nr 279 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93r., nr 2,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem: „Usiądziem&#13;
Józiu”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, widoczne&#13;
trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym:&#13;
&#13;
�436&#13;
&#13;
  &#13;
      &#13;
&#13;
     &#13;
  &#13;
&#13;
U  sią  dziem Józiu...&#13;
&#13;
         &#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
       &#13;
         &#13;
&#13;
 &#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
     &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
Nad nutami notatka Kolberga: „lub .&#13;
nr 280 – Melodia bez tekstu w rkp. Kolberga, teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 95v., nr 18, tam tylko górna wersja, w t. 3 dwie pierwsze ósemki&#13;
f2 e2.&#13;
s. 269–270 nr 281 – Wariant tekstu por. nr 185 w suplemencie.&#13;
s. 270 nr 282 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga,&#13;
teka 43, sygn. 1352, k. 94r., nr 2, bez lokalizacji. W rkp. t. 3 i 4&#13;
w pierwszym wykonaniu: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
j&#13;
j j œJ œJ œJ œJ œ œ&#13;
, w drugim&#13;
œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
wykonaniu w t. 3 pierwsza ósemka g1.&#13;
s. 271 nr 283 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93r.,&#13;
nr 20, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem: „Nieszczęśliwy ten ganeczek”. W rkp. w t. 2 tylko dolna wersja, w t. 3&#13;
przy drugiej ósemce alternatywnie c2, w pierwszym wykonaniu&#13;
brak t. 7.&#13;
nr 284 – Rkp. Kolberga, sygn. 3208, k. 182, z lokalizacją jak w druku, tam melodia z incipitem: „Jak ja będę dzieci miała, oj, joj, joj”.&#13;
&#13;
r&#13;
&#13;
œ œ&#13;
W rkp. t. 1–2: &amp; œ R J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ&#13;
R R Jœ œ , w t. 3–4 tylko dolna&#13;
&#13;
wersja, w t. 8 w pierwszym wykonaniu górna, przy powtórce dolna wersja.&#13;
s. 272 nr 286 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 95v.,&#13;
nr 23, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Rąbała Kasia kalinę”; w rkp. t. 3–4: &#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
ga: „lub ”, t. 7–8: &#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
, nad t. 3 notatka Kolber.&#13;
&#13;
s. 272–273 nr 288 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93v.,&#13;
nr 4, z lokalizacją ogólną: „Szczepanków”. W rkp. w drugim wykonaniu: w t. 6 na trzecią miarę ósemka e2, w t. 7 na trzecią miarę&#13;
ósemka h1 i w t. 8 na pierwszą miarę ósemka d2; pod melodią ślady&#13;
zapisu tekstu, dziś nieczytelne.&#13;
&#13;
�437&#13;
&#13;
s. 273 nr 289 – Rkp. Kolberga, sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 142v.;&#13;
jest to czystopis przygotowany do druku z naniesioną lokalizacją,&#13;
numerem pieśni jak w tomie i odsyłaczami. Por. nr 189 w suplemencie.&#13;
nr 290 – Rkp. Kolberga, sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 142v.,&#13;
z lokalizacją jak w druku, tam tekst podpisany pod melodią jak&#13;
nr 291.&#13;
s. 274 nr 291 – Rkp. Kolberga, sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 142v.,&#13;
z lokalizacją, tam tekst podpisany pod melodią jak nr 290.&#13;
nr 292 – Rkp. terenowy Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92r., nr 52,&#13;
bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Czyja to córa, czyja”; teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 90 i 87, bez lokalizacji, tam tekst.&#13;
W rkp (k. 92r.) melodia niedokończona, w drugim wykonaniu:&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 .&#13;
brak t. 5–6, w t. 1 alternatywnie trzy ósemki d2, t. 3:  &#13;
Na k. 90 tylko: zwr. 1, zwr 2 w. 1–2, zwr. 3 w. 3–4, zwr. 4 w. 1–2&#13;
i zwr. 5; na k. 87 fragmenty tekstu:&#13;
„Jeden drugiego pyta,&#13;
gdzie ta dziewcyna sypia.&#13;
Sypia se w komorze pod okienkiem,&#13;
zapiera się dre[wienkiem].&#13;
Drzwicki z bylickim, słomą… .&#13;
Głupi dwo[racy byli],&#13;
co tych zamków nie pobili”.&#13;
nr 293 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 91r., nr 6,&#13;
bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Pasła dziewcyna owce”;&#13;
teka 43, sygn. 1352, k. 87 i teka 43, sygn. 1352, k. 90, na k. 87 i 90&#13;
tylko tekst bez lokalizacji.&#13;
W rkp. z k. 91 w pierwszym wykonaniu: w t. 3 na trzecią miarę&#13;
ósemka fis1, w t. 4 górna wersja, w t. 5 na trzecią miarę alternatywnie ósemka a1, w drugim wykonaniu: t. 1–3:&#13;
&#13;
 &#13;
   &#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 , w t. 4 dolna wersja.&#13;
&#13;
W zapisie tekstu z k. 90 w zwr. 1 w. 1–2: „Pod laskiem na murawce&#13;
pasła dziewcyna owce”, w zwr. 2 brak w. 3–4.&#13;
s. 275 nr 294 – Tekst w rkp. Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 90, bez lokalizacji, tam w zwr. 3 w. 1: „W Warszawie” zamiast „A w Łomży”,&#13;
w zwr. 4 w. 3 i 4 następujące: „I weszłem do pokoju, tupnąłem&#13;
nóżką na nią”.&#13;
&#13;
�438&#13;
&#13;
nr 295 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 95v., nr&#13;
21, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Młoda dziewcyna,&#13;
młoda”; w rkp. zapis następujący:&#13;
&#13;
j œ œ&#13;
&amp;œ J J&#13;
Mło - da&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ. œ œ&#13;
J&#13;
J&#13;
&#13;
dzie - wcy - na,&#13;
&#13;
j j&#13;
&amp; œj # œ œ œJ œ&#13;
&#13;
mło&#13;
&#13;
-&#13;
&#13;
da...&#13;
&#13;
œ œJ œ œ&#13;
J J&#13;
&#13;
œ œ œ œ œ&#13;
J J J J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ œ #œ&#13;
œ&#13;
&#13;
œœ œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ .&#13;
&#13;
s. 275–276 nr 296 – Tekst w rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 87, bez lokalizacji. W rkp. po zwr. 1–2:&#13;
„Jak… kiedy dzieci płacą.&#13;
Daj dzieciom po jabłuski,&#13;
niechaj płacą pomalusku,&#13;
bywaj, waspan, u mnie”,&#13;
dalej zwr. 4, a następnie:&#13;
„Jak u pani… kiedy stara przędzie.&#13;
Daj starej na czepiec…”,&#13;
po tym fragmencie zwr. 5 i 6.&#13;
Tekst por. DWOK T. 42, nr 1811.&#13;
s. 276 nr 297 – Por. nr 159 w suplemencie.&#13;
s. 277 nr 298 – Rkp. Kolberga: teka 11, sygn. 1175, k. 22, z lokalizacją „od&#13;
Suwałk (Zielone, Niemcowizna)”, tam melodia i tekst; rkp. terenowe: teka 43, sygn. 1352, k. 92v., nr 43, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem: „Hulaj, bujaj, jeleniu” i teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 88, bez lokalizacji, tam tekst. W obu zapisach melodii tylko&#13;
&#13;
œ.&#13;
&#13;
j&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ Uœ&#13;
&#13;
R R R .&#13;
część wokalna: t. 1–6, t. 3: &amp; J&#13;
nr 299 – Rkp. Kolberga, teka 8, sygn. 1160, k. 367, z lokalizacją: „od&#13;
Białegostoku i Nowogrodka”. Pieśń z akompaniamentem fortepianowym zob. DWOK T. 67/II, nr 664.&#13;
nr 300 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92r., nr 16,&#13;
bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Pojechał pan po wino”&#13;
i teka 43, sygn. 1352, k. 90, z lokalizacją: „Augustów”, tam tekst.&#13;
W rkp. (k. 92r.) w t. 1–2 tylko górna wersja, w t. 4 zamiast pierw  &#13;
szej ósemki szesnastki c h , t. 7:      , w t. 8 tylko&#13;
2&#13;
&#13;
1&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
�439&#13;
&#13;
dolna wersja. W rkp. (k. 90) po tekście jak w druku jeszcze niedokończone fragmenty:&#13;
„Pyta…, mundur…, z Modlina,&#13;
napił miodu i wina…&#13;
połamał mu koń nogi.&#13;
Ubogiego żałować,&#13;
dukata mu darować”,&#13;
a dalej:&#13;
„Naści żołnierz złoty krzyż,&#13;
a idź sobie, gdzie ty chcesz,&#13;
przez dziedziniec kulając,&#13;
przez dziedziniec skakając,&#13;
wsiad na konia, wywinął.&#13;
W nocy z panią spał,&#13;
jeszcze za to krzyż dostał.&#13;
Pani w ok[ienku mrugała.&#13;
Ja sie pana nie boje,&#13;
co mnie pan dał, to moje”.&#13;
s. 278 nr 301 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92v., nr 7,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem: „Z tamtej&#13;
strony jeziora” i teka 43, sygn. 1352, k. 86, bez lokalizacji, tam tekst;&#13;
teka 43, sygn. 1352, k. 90, z zapisami z Augustowa, tam fragmenty&#13;
tekstu.&#13;
W zapisie melodii t. 2–3 i 5–6 skrócone każdorazowo do jednego&#13;
taktu: œ œ œ , w t. 4–5 ≥ przy c2, w t. 7 tylko dolna wersja, w t. 8&#13;
tylko górna wersja, na pierwszą miarę ósemki d2 cis2, w t. 9 dolna&#13;
wersja: ćwierćnuty h1 g1, t. 12: &amp;&#13;
&#13;
# œœ # œœ&#13;
œœ œœ .&#13;
&#13;
W zapisie tekstu z k. 86 zwr. 1–3 i zwr. 4 w. 1–2, a po nich:&#13;
„W tej komorze jest zielone łoze,&#13;
slicne, malowane, hej,&#13;
łoze, moje łoze,&#13;
któż na tobie będzie spał”&#13;
oraz wariant ostatniego wiersza: „kogoz ja tam połoze”, a dalej&#13;
zwr. 6.&#13;
&#13;
�440&#13;
&#13;
W zapisie z k. 90 zwr. 1 bez w. 3, wiersz 2 zwrotki 4 i na koniec:&#13;
„Pod tą lipką zieloną stoi łoże malowane” (por. zwr. 5).&#13;
nr 302 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 92r., nr&#13;
15, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Z tamtej strony jeziora, stoi lipa”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym, t. 4–6:&#13;
&#13;
# œ œ œ œ œ #œ&#13;
œ˙&#13;
&amp; # œJ J&#13;
J&#13;
&#13;
, w t. 9 tylko górna wersja, na drugą&#13;
&#13;
miarę triola ósemkowa, t. 11–13: &amp;&#13;
3&#13;
&#13;
# jj&#13;
œ œ œ œ&#13;
&#13;
œ œ œj&#13;
3&#13;
&#13;
˙&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
s. 279 nr 303 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 95r.,&#13;
nr 1, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Na suchym dębie”;&#13;
sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 129, tam widoczne tylko zwr. 2, 4,&#13;
6, 7 i 9 oraz przekreślone zwr. 5, 3 i 8, początek karty odcięty.&#13;
W zapisie melodii z teki 43 w pierwszym wykonaniu: t. 1:&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
# œœ&#13;
&#13;
t. 3: &amp;&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
#&#13;
œ jœ œ&#13;
œ œ&#13;
J œ J J , t. 3: &amp; œ œ&#13;
, w drugim wykonaniu:&#13;
&#13;
# œ&#13;
œ œ œ .&#13;
&#13;
s. 279–280 nr 304 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 91r.,&#13;
nr 7, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem zwr. 3: „Pogonię ja&#13;
woły” i rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352, k. 87, bez lokalizacji, tam tekst zwr. 3–5 i zwr. 6 w. 1–3.&#13;
W zapisie melodii w t. 2 tylko dolna wersja; w zapisie tekstu&#13;
w zwr. 3 w. 2: „Jasiowe” zamiast „Stasiowe”.&#13;
s. 280–281 nr 305 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k.&#13;
93r., nr 30, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem: „Na tutejszej grobli”, zanotowana o kwartę czystą wyżej, t. 2:&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
, w t. 6 tylko górna, w t. 7 i 8 tylko dolna wersja&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
 ,&#13;
&#13;
i dodana inna wersja alternatywna: &#13;
brak znaku powtórki.&#13;
s. 282 nr 307 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 95v.,&#13;
nr 25, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Ożenił się sajdak”;&#13;
w rkp. zapis melodii następujący:&#13;
&#13;
�441&#13;
&#13;
# œ œ œ œ&#13;
&amp; J J J J&#13;
O - że - nił&#13;
&#13;
œ œ œ œ œ œ&#13;
J J J J&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
się&#13;
&#13;
saj - dak...&#13;
&#13;
#&#13;
&amp; œ œ œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
#&#13;
&amp; œ œ œ œ&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
&#13;
œœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
œ œ [ œ]&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
œ&#13;
&#13;
..&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
nr 308 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 92v.,&#13;
nr 11, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem:&#13;
„Rozgniewała się, wzięła”; rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 83, z lokalizacją naniesioną przez Kolberga: „Kropiwno”,&#13;
tam tekst bez melodii.&#13;
W rkp. (k. 92) melodia zanotowana o sekundę wielką wy-&#13;
&#13;
œœ œ œ œ&#13;
J , w t. 5&#13;
&#13;
b œ œœ J&#13;
żej, w t. 1–3 tylko dolna wersja, t. 4: &amp; J J&#13;
œ&#13;
&#13;
w drugiej połowie taktu trzy ósemki d2 c2 a1, w t. 8 przy trzeciej&#13;
ósemce alternatywnie b1, poniżej dodana wersja alternatywna:&#13;
&#13;
&#13;
      .&#13;
&#13;
s. 283 nr 309 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 95v.,&#13;
nr 2, tam melodia bez tekstu; teka 39, sygn. 1343, k. 17, tam tekst&#13;
bez melodii, oba rkp. bez lokalizacji.&#13;
W rkp. z teki 43 melodia zapisana w metrum , przy zachowaniu&#13;
tych samych wartości rytmicznych, w t. 1–4 w obu wykonaniach&#13;
tylko górna wersja, w t. 4 na pierwszą miarę alternatywnie szesnastki a1 h1, w t. 6 na pierwszą miarę ósemka h1, w t. 9 tylko górna&#13;
wersja, t. 10–12: &#13;
&#13;
 &#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
s. 283–284 nr 311 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowe: teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 91r., nr 26, z lokalizacją ogólną: „Augustów”, tam melodia z incipitem: „Kum z kościoła idzie” i teka 43, sygn. 1352, k. 89, z lokalizacją jak w druku, tam tekst; sygn. 465 (dawna TNW 150),&#13;
k. 113, tam widoczne fragmenty melodii i tekst, jest to czystopis,&#13;
dziś uszkodzony.&#13;
&#13;
�442&#13;
&#13;
W obu zapisach tekstu w zwr. 4 między w. 2 i 3 jeszcze: „Chodź,&#13;
kumeńku, do chaty, napijem sie herbaty”, przy czym w rkp. o sygn.&#13;
465 ten fragment przekreślony.&#13;
s. 284 nr 312 – Rkp. Kolberga: sygn. 465 (dawna 150), k. 113, z lokalizacją jak w druku, tam melodia i tekst; rkp. terenowe: teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 92v., nr 4, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia&#13;
z incipitem: „Na progu stojała, na kuma” i teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 84, z zapisami z okolic Suwałk, tam tekst bez melodii.&#13;
W rkp. o sygn. 465 w t. 3 i 5 tylko górna wersja. W zapisie nutowym z teki 43 w t. 1 i 2 zamiast trzydziestodwójek szesnastka d2,&#13;
w t. 1 ostatnia szesnastka d2, przy niej alternatywnie trzydziestodwójki d2 c2, w t. 3 tylko górna wersja, t. 5: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
œ&#13;
œœ Rœœ J œJ&#13;
R&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
s. 284–285 nr 313 – Rkp. Kolberga, sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 281,&#13;
tam pieśń zapisana dwukrotnie; rkp. nieznanego autora, teka 43,&#13;
sygn. 1352, k. 83, z lokalizacją naniesioną przez Kolberga: „Suwałki” i jego dopiskiem: „Trzciany, Korkliny”, tam tekst bez melodii.&#13;
W rkp. o sygn. 465 pierwszy zapis uszkodzony – karta odcięta, dziś&#13;
widoczny tylko dolny fragment pięciolinii oraz tekst, tam odesłanie do wariantu w cz. III Mazowsza (T. 26) nr 409; poniżej drugi&#13;
zapis, tam melodia z pierwszą zwrotką, lokalizacją jak w druku&#13;
i numerem pieśni jak w tomie.&#13;
W zapisie tekstu z teki 43 brak trzech ostatnich wierszy zwr. 4&#13;
i brak zwr. 6.&#13;
s. 285–286 nr 314 – Rkp. Kolberga: teka 1, sygn. 1117, k. 1b v., tam melodia i tekst, skreślona nota: „od Łodzi (Milewski)”, przekreślony&#13;
odsyłacz do wariantu tekstu w Sandomierskiem (DWOK T. 2) nr&#13;
198 i notka: „przeniesiono do Maz[owsza] V”; sygn. 465 (dawna&#13;
TNW 150), k. 281, jest to czystopis z lokalizacją, numerem pieśni&#13;
i odsyłaczami jak w druku, a także ze wzmianką zamieszczoną na&#13;
s. 286 w. 1–3g.&#13;
W rkp. z teki 1 przed t. 1 przygrywka:&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
##&#13;
&#13;
2&#13;
1&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&amp; œœ œRœ œJœ œ œJœ œ , t. 5–8:&#13;
R&#13;
 &#13;
  , t. 3:&#13;
r j j r r j&#13;
## œ œ œ œ œ&#13;
j&#13;
r&#13;
&amp; J J J R R œJ œ œ œ œ œ œ œ œ œj , a obok&#13;
&#13;
&#13;
zanotowana jeszcze jedna wersja alternatywna dla t. 8 – zgodna&#13;
z wersją małych nut w druku.&#13;
&#13;
�443&#13;
&#13;
W rkp. o sygn. 465 przed t. 1 przygrywka (później skreślona przez&#13;
Kolberga):&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
##&#13;
&#13;
##&#13;
œ œœ&#13;
t. 7: &amp; œœJ&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ&#13;
&#13;
œ .&#13;
&#13;
&amp;&#13;
œ œ œ , t. 3:&#13;
&#13;
##&#13;
&#13;
œœ œœ&#13;
&#13;
2&#13;
1&#13;
&#13;
œœ œJ œ œœ œ&#13;
R R J J ,&#13;
&#13;
s. 286–287 nr 315 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93r.,&#13;
nr 46, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem: „Hej,&#13;
stojała w sadzie”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 1 na&#13;
drugą miarę alternatywnie d2, w t. 2 tylko górna wersja, pierwsza&#13;
szesnastka f2 lub alternatywnie na pierwszą miarę szesnastki e2&#13;
c2, w t. 3 tylko górna wersja, w t. 5 na trzecią miarę alternatywnie&#13;
szesnastki a1 g1.&#13;
Melodia i tekst zob. DWOK T. 42, nr 1846.&#13;
s. 287–288 nr 316 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 94v.,&#13;
nr 3, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Stała się nam nowina”, zanotowana o kwartę czystą wyżej, w t. 2 i 9 na pierwszą&#13;
miarę dolna wersja, na drugą ósemki h1 a1, w t. 5, 6 i 8 tylko górna&#13;
wersja, t. 7 słabo czytelny.&#13;
s. 288–290 nr 317 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92v.,&#13;
nr 29, z lokalizacją ogólną: „Suwałki” i teka 43, sygn. 1352, k. 95r.,&#13;
nr 10, bez lokalizacji, w obu rkp. melodia z incipitem: „Jasio konie&#13;
poił”; teka 43, sygn. 1352, k. 85 i k. 86, bez lokalizacji, tam tekst.&#13;
&#13;
&#13;
W rkp. z k. 92v. w t. 1 dodana wersja alternatywna:   &#13;
,&#13;
t. 3: &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
, w t. 5 dolna wersja zgodna z drukiem, poza&#13;
&#13;
tym dodane wersje alternatywne jak powyższy przykład w t. 3,&#13;
w t. 7 tylko dolna wersja.&#13;
W rkp. z k. 95r., melodia zanotowana o kwartę czystą niżej, obok&#13;
zanotowana wersja alternatywna dla t. 1: &amp; œ&#13;
&#13;
œ œ œ œ , w t. 5&#13;
&#13;
na pierwszą miarę dodane alternatywnie ósemki f2 e2, w t. 6 tylko&#13;
górna, w t. 7 tylko dolna wersja.&#13;
W zapisie tekstu z k. 85 zwrotki 1–4, po nich zwr. 7–9 i pierwszy&#13;
wiersz zwr. 10, dalej zwr. 15–17, 20, 22–25, a następnie:&#13;
&#13;
�444&#13;
&#13;
„Zacepił się Kasi fartuszek za pale,&#13;
ej, ratujze, mój Jasienku, moje zakochanie.&#13;
Nie na tom cię kidał, żeby cię ratować,&#13;
musis, ty, Kasinku, ten dunaj zgruntować”,&#13;
po tym fragmencie zanotowany jeszcze incipit: „Młode rybackowie”, dalej w. 1–2 zwrotki 36 i w. 2 i 5 zwrotki 35.&#13;
Na k. 86 zwr. 21, dalej: zwr. 13, 14, 26, 28, 34, 35 i 36, przy czym&#13;
w zwr. 21 w. 4: „bym na sobie miała”, w zwr. 34 w. 2: „złote” zamiast „głośne”.&#13;
Wariant melodii z incipitem: „Przyjechał Jasiu z cudzej ukrainy”,&#13;
zob. nr 218 w suplemencie.&#13;
s. 290 nr 318 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93r.,&#13;
nr 35, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem:&#13;
„W jednem to miasteczku”.&#13;
W rkp. w t. 1 na trzecią i czwartą miarę alternatywnie ćwierćnuta&#13;
c2 i ósemki d2 e2, w t. 2 zamiast ostatniej ósemki szesnastki f1 d1,&#13;
w t. 3 tylko dolna, w t. 4 górna wersja, na trzecią i czwartą miarę&#13;
alternatywnie ósemki c2 g1 i ćwierćnuta g1, w t. 5 przy ostatniej&#13;
ósemce alternatywnie d2.&#13;
s. 290–291 nr 319 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 91r.,&#13;
nr 19, z lokalizacją ogólną: „Augustów”, tam melodia z incipitem&#13;
drugiej zwrotki: „A mój jegomość” i teka 43, sygn. 1352, k. 90, bez&#13;
lokalizacji, tam tekst zwr. 2.&#13;
W rkp. z k. 91 w t. 1 na drugą miarę ósemki f2 d2, w t. 3 w górnej&#13;
wersji zamiast szesnastek ósemka f2, w t. 4 dodane wersje alternatywne: na pierwszą i drugą miarę ósemki a1 h1 c2 a1, na trzecią&#13;
miarę ósemki a1 g1, w t. 5 i 6 tylko górna wersja, w t. 5 na pierwszą&#13;
miarę ósemki c2 g1.&#13;
s. 291 nr 320 – Tekst w rkp. terenowych Kolberga: teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 88, bez lokalizacji i teka 43, sygn. 1352, k. 89, z lokalizacją: „Augustów”.&#13;
Na k. 88 kolejno: zwr. 1–3, przy czym w zwr. 1: „królewna” zamiast „podolanka”, a w zwr. 2 brak w. 2, dalej zwr. 4, zwr. 6–10,&#13;
12–16, 18–23 i 26–33, pozostałych zwrotek brak. Na k. 89 zwr.&#13;
1, dalej: „Przyszedł do nij”, a następnie zwr. 11, 17, 26 (bez słów:&#13;
„Pan brat”), zwr. 25, a po niej: „Szewce siedzą przy warstacie…” i na&#13;
końcu zwr. 27.&#13;
W rkp. Kolberga zachowały się także inne niż publikowany pod&#13;
nr. 320 zapisy nutowe do tej pieśni, por. DWOK T. 42, nr 1827–&#13;
1828.&#13;
&#13;
�445&#13;
&#13;
Odsyłacz do Pieśni ludu polskiego (DWOK T. 1), nr 9 dotyczy&#13;
podobnych fragmentów tekstu.&#13;
s. 292 nr 321 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 95v., nr 6,&#13;
bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Jak w lecie, tak w zimie”.&#13;
W rkp. melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w t. 2 i 6&#13;
tylko górna wersja, w t. 3 na trzecią miarę szesnastki e2 d2, t. 7:&#13;
&#13;
&amp; b œR Rœ œJ .&#13;
&#13;
r&#13;
œ , w t. 8 na pierwszą miarę ósemka g1.&#13;
&#13;
s. 292–293 nr 322 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 93r., nr 42, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam&#13;
widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym, zapis&#13;
następujący:&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
# œ œ&#13;
œ œJ œ œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ œ œœœœ&#13;
œ&#13;
J J&#13;
&#13;
# j j j j&#13;
j j&#13;
œ œœœ&#13;
&amp; œ œ œ œ œ œ œ œ œJ œJ œ J J œ œ&#13;
&#13;
œ ˙&#13;
&#13;
œ&#13;
.&#13;
&#13;
s. 293–294 nr 323 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352: k. 92v.,&#13;
nr 38, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem:&#13;
„Cemu te wiatry nie wieją” i teka 43, sygn. 1352, k. 84, z zapisami&#13;
z okolic Suwałk, tam tekst.&#13;
W zapisie melodii (k. 92) w t. 3, 4 i 6 tylko dolna wersja, w t. 4&#13;
pierwsza ćwierćnuta alternatynie d2, druga ćwierćnuta g1, w t. 6&#13;
druga ćwierćnuta c2.&#13;
s. 294 nr 324 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92v., nr 6,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem: „Służył&#13;
Jasio u pana” i teka 43, sygn. 1352, k. 85, tam tekst.&#13;
W zapisie melodii (k. 92) zanotowana tylko dolna wersja, w t. 2&#13;
na pierwszą miarę ósemki d2 e2, w t. 4 zamiast szesnastek ósemka&#13;
gis1, w t. 5 widoczne trudności intonacyjne wykonawcy, nad d2&#13;
zanotował Kolberg równocześnie ≥ i Ω.&#13;
s. 295 nr 325 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 94r.,&#13;
nr 21, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Tam za borem&#13;
bylica” – zob. przypis Kolberga do numeru 325 w T. 28.&#13;
&#13;
j œ œ œœ&#13;
W rkp. t. 1: &amp; œ œJ J&#13;
, w t. 2–5 tylko dolna wersja, w t. 4&#13;
&#13;
druga ósemka h1, w t. 6 na pierwszą miarę dolna, na trzecią obie&#13;
wersje.&#13;
&#13;
�446&#13;
&#13;
nr 326 – Melodia bez tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 94r., nr 22, bez lokalizacji; tam widoczne&#13;
trudności w zapisie metrorytmicznym, melodia zapisana czę częściowo , przy zachowaniu tych saściowo w metrum ,&#13;
mych wartości rytmicznych, w rkp. tylko górna wersja, t. 1–2:&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
     &#13;
, t. 5–6 przy powtórce zanotowane&#13;
&#13;
o sekundę niżej.&#13;
s. 296 nr 327 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92v., nr&#13;
37, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem: „Pojechał pan na dunaj”; teka 43, sygn. 1352, k. 84, z zapisami z okolic&#13;
Suwałk i teka 43, sygn. 1352, k. 90, na k. 84 i tamże na k. 90 tylko&#13;
tekst, oba rkp. bez lokalizacji.&#13;
W zapisie melodii w t. 1 tylko dolna wersja, w t. 2 i 4 tylko górna,&#13;
w t. 2 na pierwszą miarę szesnastki e2 f2, w t. 4 na pierwszą miarę&#13;
szesnastki f2 d2.&#13;
W rkp. z k. 84 najpierw incipit: „Pojechał pan”, dalej zwr. 6, zwr.&#13;
4 w. 1 i 2, zwr. 7 w. 1, następnie wariant zwr. 9: „Służka do dworu&#13;
przychodzi i pani nowinę powiada”, po nim zwr. 10, dalej tekst:&#13;
„Juże pan utonął, tylko wrony konik…”, zwr. 13 (vel) i 12 (vel).&#13;
Na k. 90 zwr. 1–3, zwr. 4 (vel), w zwr. 5 w. 2: „do pani znać daje”,&#13;
dalej zwr. 8, przy czym w rkp. „dworu” zamiast „domu”, po niej&#13;
zwr. 11–16 bez wariantów zamieszczonych w nawiasach.&#13;
Tekst por. nr 225 w suplemencie.&#13;
s. 296–297 nr 328 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 94r.,&#13;
nr 25, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Czego kalino&#13;
w cieni stoisz”; teka 43, sygn. 1352, k. 73, bez lokalizacji, tam tekst&#13;
zwr. 11–13 i 17–21; rkp. nieznanego autora, teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 88, bez lokalizacji – tekst zwr. 1, 3–6 i 11–12.&#13;
W zapisie melodii w pierwszym wykonaniu: w t. 1–4 górna wersja, przy powtórce zapis następujący:&#13;
&#13;
# œ&#13;
&amp; œ&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
m&#13;
&#13;
œ œ œ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
W zapisie tekstu z k. 88 zwr. 1 zanotowana skrótowo (tylko incipit,&#13;
a dalej: „etc.”), w zwr. 11 i 12: „Kasienku” zamiast „siostro”, po zwr.&#13;
12 wariant zwr. 13: „Mnie sąsiadeńka poprosiła, żeby dzieciątko&#13;
porzuciła”. W rkp. Kolberga zachował jeszcze inny zapis melodii&#13;
do tej pieśni, zob. DWOK T. 42, nr 1829.&#13;
s. 298 nr 330 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93v.,&#13;
nr 5, z lokalizacją ogólną: „Szczepanków”, tam melodia z incipitem:&#13;
&#13;
�447&#13;
&#13;
„U szenkarza na dole (bis)”; w rkp. w t. 1 i 3 tylko dolna wersja,&#13;
w t. 1 na pierwszą miarę ósemki d2 d2, w t. 3 dodana inna wersja&#13;
&#13;
# œ œœœœœ&#13;
&#13;
alternatywna: &amp;&#13;
&#13;
, t. 5: &#13;
&#13;
     &#13;
&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
s. 298–299 nr 331 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92v.,&#13;
nr 39, z lokalizacją ogólną: „Suwałki”, tam melodia z incipitem:&#13;
„Wędrowali krawcycy” i teka 43, sygn. 1352, k. 88, bez lokalizacji,&#13;
tam tekst.&#13;
W zapisie melodii (k. 92v.) różnice w zapisie metrorytmicznym:&#13;
&#13;
#&#13;
&amp; œj œj œœ œœ&#13;
J J&#13;
Wę - dro - wa - li&#13;
&#13;
#&#13;
œ&#13;
&amp; œœ&#13;
&#13;
œœ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
j&#13;
œ Jœ œ&#13;
&#13;
kraw - cy - cy...&#13;
&#13;
j&#13;
œ œJ œJ œJ œ # œ&#13;
&#13;
˙&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ&#13;
J œ&#13;
&#13;
j j j j&#13;
œ œ œ œ œ œ&#13;
&#13;
˙&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
W zapisie tekstu w zwr. 9 najpierw: „z tą dziewcyną”, a dalej zanotowane: „pójść z senkarką”, w zwr. 10: „weź dziewcynę” zamiast&#13;
„weź senkarkę”, w zwr. 12: „senkarko” jak w druku.&#13;
s. 299 nr 333 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93r., nr 18,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem: „Skocyła Ka-&#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
&#13;
sia”; w rkp. tylko dolna wersja, t. 7–8: &#13;
.&#13;
nr 334 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 94r., nr&#13;
27, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Szła Kasinka”, widoczne trudności Kolberga w zapisie metrorytmicznym, zapis następujący:&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
   &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
  &#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
                  &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
w powyższym przykładzie dodane wersje alternatywne: w t. 1 jak&#13;
&#13;
œ œ œ œ œjœ œ&#13;
dolna wersja w druku, w t. 5: &amp; œ&#13;
.&#13;
&#13;
s. 300 nr 335 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 95r.,&#13;
nr 16, bez lokalizacji. W rkp. w zapisie melodii przy kluczu tylko&#13;
&#13;
�448&#13;
&#13;
b œ&#13;
jeden bemol, t. 1: &amp;&#13;
&#13;
œ œ œ œ&#13;
J J J J , t. 5–6 zanotowane w metrum &#13;
&#13;
zamiast ćwierćnuty z kropką każdorazowo ósemka i nad nią fermata.&#13;
s. 301–302 nr 337 – Tekst w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 89, z lokalizacją: „od Stawisk, Szczuczyna”. Zapisowi tekstu z k. 89 odpowiada melodia z k. 92, inna niż publikowana przez&#13;
Kolberga, zob. DWOK T. 42, nr 1833, tam z pierwszą zwrotką.&#13;
Odsyłacz do melodii nr 418 w T. 26 błędny.&#13;
s. 302 nr 338 – Rkp. Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 84, z zapisami z okolic Suwałk, tam tekst; dwie ostatnie zwrotki zanotowane skrótowo,&#13;
bez pierwszego wiersza. W rkp. Kolberga zachował się zapis melodii do tej pieśni, zob. DWOK T. 42, nr 1831.&#13;
s. 303 nr 339 – Pod pieśnią odesłanie do pierwodruku opublikowanego&#13;
przez Kolberga w „Przyjacielu Ludu” R. 14: 1847, T. 2, nr 42, tam&#13;
melodia z pierwszą zwrotką, zob. przedruk w DWOK T. 67/I, nr&#13;
215.&#13;
nr 340 – Rkp. Kolberga, teka 5, sygn. 1136, k. 83r., z lokalizacją&#13;
ogólną: „z Łomżyńskiego”. W rkp. melodia zanotowana o tercję&#13;
małą wyżej, w tonacji durowej, tzn. przy c2 i g1 występuje każdorazowo ≥; w t. 2 na ostatnią miarę ćwierćnuta cis2 lub alternatywnie&#13;
ósemki cis2 a1, w t. 3 tylko górna wersja, na ostatnią miarę alter-&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
natywnie gis1, t. 4–5:                     , w t. 6&#13;
tylko górna wersja.&#13;
s. 304 nr 341 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352, k. 93v.,&#13;
nr 15, z lokalizacją ogólną: „Szczepanków”, tam melodia z incipitem: „Ach, zbujali się siwe łabędzie” zanotowana o sekundę wielką&#13;
wyżej; teka 42, sygn. 1349, k. 20, z lokalizacją jak w druku, bez&#13;
daty.&#13;
W obu rkp. w t. 1 tylko dolna wersja, w t. 2 na drugą miarę druga&#13;
ósemka f2; w rkp. z teki 43 w t. 5 na pierwszą miarę alternatywnie&#13;
ósemki es2 d2.&#13;
W zapisie tekstu (teka 42) w zwr. 2: „mego tatula” zamiast „mego&#13;
ojca”, w zwr. 3: „koniki” zamiast „konie”.&#13;
W rkp. jeszcze jedna zwrotka:&#13;
„Ach, trzeba, trzeba te drogie sygnety sprzedawać,&#13;
swego najmilejszego z tej niewoleńki dostawać.&#13;
Już jego kochana te drogie sygnety sprzedała,&#13;
swego najmilejszego z tej niewoleńki dostała”.&#13;
&#13;
�449&#13;
&#13;
Poniżej jeszcze notatka Kolberga odnosząca się do kolejnych zwrotek: „podobnie: mamula – te siwe krowy, siostryczka – te drogie&#13;
suknie, kochanka – ten drogi sygnet”.&#13;
nr 342 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 91r.,&#13;
nr 11, bez lokalizacji, tam melodia z fragmentami tekstu:&#13;
„Gdzie to jedziesz, Jasiu,&#13;
na wojenkę, Kasiu.&#13;
[…] na cisowej górze,&#13;
[na] jedwabnym…”.&#13;
W rkp. w t. 5, 8 i 10 tylko dolna wersja, w t. 10 widoczne trudności&#13;
intonacyjne wykonawcy, nad f2 równocześnie ≥ i Ω.&#13;
s. 304–305 nr 343 – Rkp. Kolberga, sygn. 3208, k. 85, z lokalizacją jak&#13;
w druku, tam melodia i tekst. W zapisie melodii w t. 2 na drugą&#13;
miarę a1, w t. 3–5 tylko dolna, w t. 6–8 tylko górna wersja, w t. 8&#13;
na drugą miarę g1.&#13;
s. 305 nr 344 – Por. nr 249 w suplemencie.&#13;
s. 306 nr 346 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93v.,&#13;
nr 16, z lokalizacją ogólną: „Szczepanków”, tam melodia z incipitem: „Żołnierz ci ja, żołnierz”; w t. 1 w pierwszym wykonaniu&#13;
ostatnia ósemka d2.&#13;
s. 306–307 nr 347 – Rkp. Kolberga: sygn. 3208, k. 201, z lokalizacją jak&#13;
w druku i notą: „Żołnierska”, tam melodia, tekst zwr. 1 i pierwszy&#13;
wiersz zwr. 2; rkp. terenowy teka 43, sygn. 1352, k. 95v., nr 3, tam&#13;
melodia z incipitem: „Jak ja miałam lat piętnaście”; teka 39, sygn.&#13;
1343, k. 17, bez lokalizacji, tam widoczne tylko wiersze 1–3 pierwszej zwrotki, reszta karty odcięta.&#13;
W rkp. z teki 43 melodia zanotowana o tercję małą wyżej, w t. 4:&#13;
w pierwszym wykonaniu na drugą miarę alternatywnie ósemki a1&#13;
g1, przy powtórce ósemki d1 d1.&#13;
s. 307–308 nr 348 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 92r.,&#13;
nr 48, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Idzie kobieta tak”&#13;
i teka 43, sygn. 1352, k. 90, bez lokalizacji, tam tekst.&#13;
W rkp. (k. 92) melodia zanotowana o tercję małą niżej, w pierwszym wykonaniu: w t. 1 druga ósemka b1, na trzecią miarę ósemki&#13;
&#13;
b&#13;
b c , w t. 2 na pierwszą miarę ósemki c c , t. 3: &amp;&#13;
&#13;
j&#13;
b œœœœœ œ&#13;
&#13;
,&#13;
w drugim wykonaniu: w t. 2 na pierwszą miarę ósemki b b , na&#13;
1&#13;
&#13;
2&#13;
&#13;
b&#13;
drugą druga ósemka b1, t. 3: &amp;&#13;
&#13;
2&#13;
&#13;
2&#13;
&#13;
1&#13;
&#13;
1&#13;
&#13;
b œ œ œ œœ œ œ&#13;
JJ&#13;
, tam na trzecią&#13;
&#13;
�450&#13;
&#13;
i czwartą miarę dodana jeszcze jedna wersja alternatywna, jak&#13;
wersja małych nut w druku. W zapisie tekstu we wszystkich&#13;
zwrotkach: „kanapa” zamiast „łoże”, w rkp. brak też zamieszczonego w nawiasie wariantu zwr. 4.&#13;
s. 308–309 nr 349 – Rkp. Kolberga: sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 169v.,&#13;
jest to czystopis przygotowany do druku z naniesionym numerem&#13;
pieśni oraz z odsyłaczem jak w tomie; rkp. terenowy, teka 43,&#13;
sygn. 1352, k. 93r., nr 6, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia&#13;
z incipitem: „Cały dzień myśliwy”.&#13;
W rkp. o sygn. 465 w t. 2 na trzecią i czwartą miarę tylko górna&#13;
wersja, w t. 4 w górnej wersji półnuta fis1. W rkp. z teki 43 melodia zanotowana o kwartę czystą wyżej, w t. 1 na ostatnią miarę&#13;
alternatywnie ósemki a1 g1, w t. 2 na trzecią miarę alternatywnie&#13;
ćwierćnuta c2, w t. 3 tylko dolna wersja, na drugą miarę alternatywnie ósemki h1 c2, w t. 4 tylko górna wersja.&#13;
s. 309–310 nr 350 – Rkp. Kolberga: sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 169v.,&#13;
jest to czystopis przygotowany do druku z naniesionym numerem pieśni oraz z odsyłaczem jak w tomie; rkp. terenowe: teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 92r., nr 51, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Pojechał myśliwy” i teka 43, sygn. 1352, k. 90, bez lokalizacji, tam tekst.&#13;
W zapisie z teki 43 melodia zanotowana w metrum  przy zachowaniu tych samych wartości rytmicznych, w t. 1 w pierwszym&#13;
wykonaniu druga ósemka fis1.&#13;
s. 310 nr 351 – Rkp. Kolberga: sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 146, jest to&#13;
czystopis przygotowany do druku z naniesionym numerem pieśni&#13;
jak w tomie oraz z odsyłaczami i przypisem; rkp. terenowy, teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 93r., nr 45, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam&#13;
melodia z incipitem: „Siedzi zając pod miedzą”.&#13;
W rkp. o sygn. 465 w t. 6 tylko dolna wersja; w rkp. z teki 43&#13;
melodia zanotowana w metrum  w podwojonych wartościach&#13;
rytmicznych, w t. 1 tylko dolna wersja, w t. 2 pierwsza ósemka&#13;
e2, w t. 4 i 6 tylko dolna wersja, w t. 7 zamiast pierwszej ósemki&#13;
szesnastki d2 c2.&#13;
s. 310–311 nr 352 – Por. nr 267 w suplemencie.&#13;
s. 311 nr 353 – Rkp. Kolberga, teka 24, sygn. 1283, k. 13v., z lokalizacją ogólną: „Łomża”. W rkp. melodia zanotowana o kwartę czystą&#13;
wyżej, w drugim wykonaniu: w t. 2 również dolna wersja, t. 3–4:&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
      &#13;
&#13;
&#13;
 .&#13;
&#13;
�451&#13;
&#13;
s. 312–313 nr 355 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 95r.,&#13;
nr 11, bez lokalizacji, tam melodia i teka 43, sygn. 1352, k. 89,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Augustów”, tam tekst.&#13;
W rkp. z k. 95 melodia zanotowana o sekundę wielką wyżej, w drugim wykonaniu t. 5–8:&#13;
&#13;
&amp;b&#13;
&#13;
œœœ œ&#13;
&#13;
œ #œ&#13;
J&#13;
&#13;
œœœ œ&#13;
&#13;
œœœ œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
‰&#13;
&#13;
;&#13;
&#13;
w zapisie tekstu po zwr. 1 zanotowane skrótowo kolejne zwrotki:&#13;
„Przyjechał do ni w sobotę w sabas,&#13;
aj, waj, … w sobotę… .&#13;
I jechał do ni trzema furami.&#13;
Na jedną furę śrebło i złoto.&#13;
Na drugą furę skrynki, pierynki.&#13;
Na trzecią furę wsiąde ja sama”.&#13;
s. 313 nr 356 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 91v., nr&#13;
46, bez lokalizacji, z notatką: „Żydówka Ryfka”, tam melodia z incipitem: „Ej, była, żyła”.&#13;
W rkp. brak znaku przykluczowego, w pierwszym wykonaniu:&#13;
&#13;
 &#13;
t. 2:   &#13;
&#13;
, w t. 4 na pierwszą miarę ósemka a1, w t. 5 na&#13;
&#13;
trzecią miarę alternatywnie szesnastki c2 c2, w drugim wykonaniu:&#13;
&#13;
&#13;
t. 1–2:    &#13;
&#13;
 &#13;
&#13;
&#13;
, w t. 8 na trzecią miarę tylko cis2,&#13;
&#13;
po t. 8 dodany jeszcze jeden takt: ćwierćnuta z kropką d2.&#13;
s. 313–314 nr 357 – Rkp. Kolberga: sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 41, jest&#13;
to czystopis przygotowany do druku z lokalizacją, naniesionym&#13;
numerem pieśni i odsyłaczem jak w druku; rkp. terenowy teka&#13;
43, sygn. 1352, k. 93r., nr 39, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam&#13;
melodia.&#13;
W rkp. o sygn. 465 zwr. 3 pierwotnie zanotowana na końcu, a po&#13;
zwr. 4 jeszcze: „Żydówkę głuchą biczem przez brzucho,&#13;
a Żyda Arona pałkiem za ucho, aj waj mir”;&#13;
&#13;
r r&#13;
&#13;
j ‰&#13;
w rkp. z teki 43 t. 5–6 skrócone do jednego taktu: &amp; œœ œœ œ&#13;
R R&#13;
&#13;
powyżej jeszcze oznaczenia literowe nut: trzy razy e.&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
�452&#13;
&#13;
s. 314 nr 358 – Rkp. Kolberga: sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 41, jest&#13;
to czystopis przygotowany do druku z lokalizacją i naniesionym&#13;
numerem pieśni jak w druku; rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 95r., nr 9, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Na moście&#13;
Chroście”.&#13;
W rkp. o sygn. 465 zwr. 3 zanotowana jako ostatnia; w rkp. z teki&#13;
43 w t. 1 tylko dolna wersja, w t. 3 przy drugiej ósemce alternatywnie c2, t. 5–8 w drugim wykonaniu:&#13;
&#13;
&amp;&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
j&#13;
œœ&#13;
J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
s. 315 nr 359 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93r., nr 38,&#13;
z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem: „Przyjechali Żydkowie”, zapis następujący:&#13;
&#13;
j j&#13;
&amp; œ œ œJ Jœ&#13;
Przy - je - cha - li&#13;
&#13;
j j œ œ&#13;
&amp;œ œ J J&#13;
&#13;
œ&#13;
J&#13;
&#13;
j&#13;
œ œ&#13;
&#13;
Żyd - ko - wie...&#13;
&#13;
j 3j j j&#13;
œœ œœ œœ œœ œ œ œ œ&#13;
J J&#13;
3&#13;
&#13;
œ œ œ œ œ œj œ œ œ œ œ&#13;
J&#13;
J J J&#13;
&#13;
œ&#13;
&#13;
Œ&#13;
&#13;
.&#13;
&#13;
s. 316 nr 361 – Tekst w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 85, bez lokalizacji, tam z wariantem melodii, por. DWOK T. 42,&#13;
nr 1848.&#13;
nr 362 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 85, bez&#13;
lokalizacji.&#13;
nr 363 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 85, bez lokalizacji. W rkp. najpierw zwr. 3–9, a po nich zwr. 1–2 zanotowane&#13;
jako osobny wątek.&#13;
s. 317 nr 364 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 85, bez&#13;
lokalizacji.&#13;
nr 366 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 91r., nr 5,&#13;
bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Tuna, tuna przy dolinie”;&#13;
teka 43, sygn. 1352, k. 95v., nr 11, bez lokalizacji, tam melodia&#13;
i teka 43, sygn. 1352, k. 88, bez lokalizacji, tam tekst.&#13;
W rkp. z k. 91 w t. 4: w pierwszym wykonaniu górna wersja,&#13;
w drugim wykonaniu: &amp;&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
œ œ œj . œr .&#13;
R R&#13;
&#13;
W rkp. z k. 95 w pierwszym wykonaniu w t. 4 na pierwszą miarę&#13;
górna wersja, na drugą miarę ósemka g1, w drugim wykonaniu t. 1–4:&#13;
&#13;
�453&#13;
&#13;
# r r j&#13;
&amp; œœ œœ œ œj&#13;
&#13;
r r&#13;
œ&#13;
œ œ œ œ J&#13;
&#13;
# œœ j&#13;
œ Jœ œ&#13;
&amp;&#13;
&#13;
# m&#13;
œ œœjœ œ œ&#13;
J&#13;
&#13;
œ.&#13;
J&#13;
&#13;
r&#13;
j j&#13;
œ œ œR œR œR œ œ ;&#13;
R&#13;
&#13;
w zapisie tekstu z k. 88 zwr. 3 zanotowana skrótowo, brak w. 2.&#13;
s. 318 nr 367 – Rkp. Kolberga: sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 27v., jest&#13;
to czystopis przygotowany do druku z lokalizacją i naniesionym&#13;
numerem pieśni jak w druku; rkp. terenowe: teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 91r., nr 20, z lokalizacją ogólną: „Augustów”, tam melodia z incipitem: „Za jezioreńkiem konie” i teka 43, sygn. 1352, k. 90, z lokalizacją: „Sejny”, tam tekst.&#13;
W rkp. o sygn. 465 w t. 4 tylko dolna wersja. W rkp. z teki&#13;
43 w t. 1 tylko górna wersja, od t. 3 zmiany rytmiczne:&#13;
&#13;
U&#13;
j œ j œœœ j r&#13;
œ. œ .&#13;
œ J œ&#13;
R&#13;
3&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
nr 368 – Incipit tekstu w rkp. terenowym Kolberga, teka 43, sygn.&#13;
1352, k. 88, bez lokalizacji, por. nr 286 w suplemencie.&#13;
nr 369 – Rkp. Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 91v., nr 31, bez&#13;
lokalizacji, zapis słabo czytelny.&#13;
W rkp. w pierwszym wykonaniu górna wersja, w drugim dolna;&#13;
w t. 1 w obu wykonaniach druga szesnastka a1; w pierwszym wykonaniu: w t. 3 pierwsza szesnastka nieczytelna, druga e2, na trzecią miarę alternatywnie ósemka g2, między t. 3 i 4 dodane jeszcze&#13;
dwa takty: takt pierwszy nieczytelny, t. 2 jak górna wersja w t. 3;&#13;
w drugim wykonaniu: brak powtórki w t. 2, w t. 3 ostatnia szesnastka h1, t. 4: ósemka i ćwierćnuta g1.&#13;
s. 318–319 nr 370 – Rkp. terenowe Kolberga: teka 43, sygn. 1352, k. 91v.,&#13;
nr 41, bez lokalizacji, tam melodia z incipitem: „Hola, wołki, hola”&#13;
i teka 43, sygn. 1352, k. 89, z lokalizacją ogólną: „Augustów”, tam&#13;
tekst. W rkp. z k. 91 zapis następujący:&#13;
&#13;
U&#13;
&#13;
# r j&#13;
j&#13;
œ&#13;
œ j&#13;
&amp; œ œR œ œJ œ œ œJ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ .&#13;
Jałochna (za bydłem)&#13;
&#13;
Ho - la, woł - ki,&#13;
byś - ki&#13;
&#13;
ho - la&#13;
&#13;
#&#13;
j&#13;
œ œ&#13;
œ œ œœœ œ œœ&#13;
&amp; œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ. œ œ œ œ œ&#13;
œ&#13;
J&#13;
&amp;&#13;
&#13;
# . œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œœ œ œ&#13;
.J JJ J&#13;
œ œ œ ..&#13;
J œ&#13;
.&#13;
ho - la&#13;
&#13;
ryk krów&#13;
&#13;
œ. œ.&#13;
&#13;
# 2&#13;
j&#13;
&amp; 4 .. œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ .. œ œ œ œ œ œ œ&#13;
1.&#13;
&#13;
2.&#13;
&#13;
2&#13;
4&#13;
&#13;
�#&#13;
j&#13;
œ œ&#13;
œ œ œœœ œ œœ&#13;
&amp; œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ. œ œ œ œ œ&#13;
œ&#13;
J&#13;
454&#13;
&#13;
# œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œœ œ œ&#13;
œ œ œ ..&#13;
&amp; .. J J J œJ&#13;
J œ&#13;
.&#13;
ho - la&#13;
&#13;
ryk krów&#13;
&#13;
œ. œ.&#13;
&#13;
2&#13;
4&#13;
&#13;
# 2&#13;
j&#13;
&amp; 4 .. œJ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ œ .. œ œ œ œ œ œ œ .&#13;
1.&#13;
&#13;
2.&#13;
&#13;
rom ta ta&#13;
&#13;
s. 319–320 nr 372 – Rkp. Kolberga: rkp. terenowy, teka 43, sygn. 1352,&#13;
k. 93r., nr 43, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem: „Poszła mucha po wodę”; sygn. 465 (dawna TNW 150),&#13;
k. 109, tam tekst, karta odcięta, był to czystopis z notą lokalizacyjną i z melodią.&#13;
W zapisie z teki 43 w pierwszym wykonaniu t. 4: &#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
&#13;
,&#13;
&#13;
w drugim wykonaniu: w t. 1 ostatnia ósemka c , w t. 2 na drugą&#13;
miarę alternatywnie ćwierćnuta a1.&#13;
W rkp. o sygn. 465 zwr. 3 zanotowana początkowo jako ostatnia,&#13;
a następnie opatrzona numerem 3, w zwr. 6 w. 4: „wyleciał” zamiast „wycieczał”.&#13;
s. 320 nr 373 – Tekst w rkp. Kolberga, sygn. 465 (dawna TNW 150),&#13;
k. 109 podpisany jako dalszy ciąg poprzedniej pieśni.&#13;
nr 374 – Rkp. Kolberga, sygn. 465 (dawna TNW 150), k. 109, jest&#13;
to czystopis przygotowany do druku z lokalizacją i naniesionym&#13;
numerem pieśni.&#13;
s. 320–321 nr 375 – Rkp. terenowy Kolberga, teka 43, sygn. 1352, k. 93r.,&#13;
nr 44, z lokalizacją ogólną: „Łomża”, tam melodia z incipitem:&#13;
„Dwa kapłony żyta”.&#13;
W rkp. w t. 1 tylko dolna wersja, na drugą miarę alternatywnie&#13;
ósemki c2 c2, w t. 2 na pierwszą miarę dolna, na drugą miarę obie&#13;
wersje, na trzecią i czwartą miarę górna wersja.&#13;
2&#13;
&#13;
Przypisy (s. 323–354)&#13;
s. 323–325 w. 30g. ( przyp. 1) – Cytaty pochodzą z wymienionej przez&#13;
Kolberga pracy L. Rzeczniowskiego Dawna i teraźniejsza Łomża, Warszawa 1861, s. 61, 82–87; przyp. 1 na s. 325 wprowadzony&#13;
przez Kolberga.&#13;
s. 325 w. 31g. (przyp. 1) – s. 334 w. 1d. (przyp. 10) – Wszystkie fragmenty pochodzą z pracy Z. Glogera Kilka słów o podaniach z okolic&#13;
&#13;
�455&#13;
&#13;
Tykocina, „Biblioteka Warszawska” 1867, T. 3, s. 141–150; w archiwum zachowała się też odbitka artykułu (teka 50/29, k. 11–16)&#13;
z naniesionymi notatkami Kolberga dotyczącymi rozmieszczenia&#13;
w druku i przypisami. Poszczególne partie tekstu pochodzą z następujących stron „Biblioteki Warszawskiej”: przyp. 2 – s. 149–&#13;
–150; przyp. 3 – s. 144; przyp. 4 – s. 146–148; przyp. 5 – s. 142–143,&#13;
tam także w przypisie odesłanie do fragmentu hasła K. Wł. W[ójcickiego] Cygani zamieszczonego w Encyklopedii powszechnej&#13;
S. Orgelbranda w 1861, T. 6, s. 38 (całość hasła s. 35–47); przyp.&#13;
6 (i przypisy dolne) – s. 143–144: w przyp. 1 na s. 332 odesłanie&#13;
za Glogerem do hasła w Encyklopedii powszechnej Orgelbranda, tam w T. IV z 1860 roku na s. 20–29 hasło J. Bartoszewicza&#13;
Bona Sforcyja, na s. 24 Bartoszewicz wymienia pracę Orzelskiego&#13;
w tłumaczeniu Spasowicza, zob. Bezkrólewia ksiąg ośmioro, czyli dzieje Polski od zgonu Zygmunta Augusta r. 1572 do r. 1576&#13;
Świętosława z Borzejowic Orzelskiego, przełożył przypisami i życiorysem uzupełnił W. Spasowicz, Petersburg i Mohilew 1856,&#13;
T. 3, s. 206 i 215–216, tam na wymienionych stronach o dobrach&#13;
Bony; przyp. 7 – pochodzi ze s. 148 pracy Glogera Kilka słów…;&#13;
przyp. 8 – s. 146; przyp. 9 – s. 116, przy czym przyp. 2 dolny na&#13;
s. 333 włączony przez Kolberga, jego treść naniesiona na odbitce;&#13;
przyp. 10 – s. 145.&#13;
s. 335–337 w. 25g. (przyp. 11) – Zgodnie z odsyłaczem Kolberg wykorzystał fragmenty pracy A. Połujańskiego Wędrówki po guberni&#13;
augustowskiej…, s. 115.&#13;
s. 337–339 w. 6g. (przyp. 12) – Kolberg wykorzystał fragmenty pracy&#13;
A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…, s. 270–&#13;
273.&#13;
s. 339 w. 7g. – s. 340 w. 1d. (przyp. 13) – Por. fragmenty pracy A. Połujańskiego Wędrówki po guberni augustowskiej…, s. 152. W przypisach dolnych na s. 339 wprowadzonych przez Kolberga wymieniony został tekst S. Nowalskiego Wigry zamieszczony w „Kalendarzu Ludowym Redakcji Zorzy” na rok 1871 [Warszawa 1870],&#13;
s. 55–61 zawierający fragment zaginionego rękopisu dotyczącego&#13;
historii klasztoru w Wigrach.&#13;
s. 341–342 (przyp. 14) – Przytoczone przez Kolberga fragmenty pochodzą&#13;
z artykułu A. Osipowicza Wycieczki w okolice Suwałk… zamieszczonego w „Tygodniku Ilustrowanym”, nr 255. W pierwszym akapicie wzmianka o autorze historii Wilna, dotyczy pracy A.H. Kirkora wydanej pod pseudonimem Jan ze Śliwna Przechadzki po&#13;
Wilnie i jego okolicach, Wilno 1856, tam na s. 134–135 rozważania o pochodzeniu nazwy.&#13;
&#13;
�456&#13;
&#13;
s. 343 (przyp. 15) – Wymieniony na początku akapitu „sprawozdawca”&#13;
to B. Chlebowski (nazwisko autora w spisie treści), który w ramach Przeglądu piśmienniczego w „Tygodniku Ilustrowanym”&#13;
1881, T. XII, (seria III), nr 299 analizuje poglądy W. Kętrzyńskiego&#13;
wyrażone w artykule O pierwotnym ustroju społecznym w Polsce.&#13;
Z powodu dzieła pana prof. dr Stanisława Smolki: Mieszko Stary i jego wiek zamieszczonym w „Ateneum” 1881, T. 2, s. 463–477.&#13;
Zamieszczony przez Kolberga cytat pochodzi z „Tygodnika”, tam&#13;
natomiast omówione (a nie cytowane) zostały poglądy Kętrzyńskiego. Dalej wymieniony został artykuł Antoniego J. [A.J. Rolle]&#13;
Dzieje szlachty okolicznej w owruckim powiecie, „Biblioteka&#13;
Warszawska” 1881, T. 2, s. 19–39, 183–200 i 352–367, przytoczone&#13;
informacje pochodzą ze s. 33 i 35 i nie jest to cytat. W przypisie&#13;
wykorzystany fragment artykułu W. Łebińskiego O wojnach i rycerzach polskich. Studium starożytnicze, „Ateneum” 1885, T. 2,&#13;
s. 243–271.&#13;
s. 344–346 w. 20g. (przyp. 16) – Kolberg wykorzystał fragmenty publikacji P. Bobrowskiego Grodenskaja gubernija wydanej w serii&#13;
Materialy dla geografii i statistiki Rossii, sobrannyje oficerami&#13;
generalnogo sztaba, Sankt–Petersburg 1863, T. II (nota za: Estreicherem). Na początku cytatu wzmianka o pracach Szafarzyka i Jaroszewicza, zob. m.in.: P.J. Szafarzyk Starożytności słowiańskie,&#13;
w tłumaczeniu H.N. Bońkowskiego, T. 1–2, Poznań 1844 (oryginał&#13;
czeski publikowany w zeszytach w latach 1836–1837) i J. Jaroszewicz Materiały do statystyki i etnografii guberni grodzieńskiej,&#13;
„Atheneum” Wilno 1848, T. 6 (z. 6), s. 168–186. W przypisie na&#13;
s. 345 odesłanie do mapy – Karty etnograficznej województw zamieszczonej na końcu Obchodów weselnych… Glogera.&#13;
s. 346 w. 21g. – s. 347 w. 1d. (przyp. 17) – Cytat pochodzi z rozdziału&#13;
„O sobótkach świętojańskich” zamieszczonego w pracy K. Milewskiego Pamiątki historyczne krajowe, Warszawa 1848, s. 279–&#13;
–283. Na s. 347 w. 7–8g. wymieniona praca A. Kajsarowa Versuch&#13;
einer Slavischen Mythologie in alphabetischer Ordnung – wyd.&#13;
niemieckie: Getynga 1804 (tam s. 65–66); wyd. rosyjskie 1807.&#13;
s. 348–349 w. 12g. (przyp. 18) – Kolberg zacytował fragment artykułu&#13;
Z. Glogera Kópalnocka (Sobótka) z „Tygodnika Ilustrowanego”&#13;
1868, T. I (seria 2), nr 5. Na s. 348 w pierwszym akapicie wymieniony starodruk Innocentego Gizela Synopsis ili kratkoje opisanie&#13;
o naczale slawienskago naroda z 1679 roku. W drugim akapicie&#13;
wzmianka o poglądach J.S. Bandtkiego, zob. tegoż Dzieje narodu polskiego, T. 1: Wrocław 1833, s. 109 w rozdziale „O religii&#13;
pogańskiej w Polszcze”; dalej wzmianka o wymienionej w poprzednim przypisie pracy Kajsarowa Versuch einer Slavischen&#13;
&#13;
�457&#13;
&#13;
Mythologie…, s. 65; na końcu drugiego akapitu wymieniony za&#13;
Glogerem Cerkovnyj Slovar P. Aleksiejewa, Sanktpetersburg 1794&#13;
(wydanie wykorzystane przez S. Lindego), natomiast nie wiadomo o jaką pracę Wójcickiego chodzi: krótki opis kupalnocki m.in.&#13;
w Pieśniach ludu Białochrobatów… T. 1, s. 252–256, w Zarysach&#13;
domowych T. 3, s. 278–281. W trzecim akapicie wymieniona praca Z. Glogera Obchody weselne…, tam wróżby świętojańskie opisane na s. 39–46. Na s. 349 wymieniona została M. Stryjkowskiego&#13;
Kronika Polska, Litewska, Żmódzka i wszystkiej Rusi, wydanie&#13;
nowe Warszawa 1846; pierwodruk: Królewiec 1582.&#13;
s. 349 w. 13g. – s. 350 w. 17g. (przyp. 19) – Rkp. Kolberga, teka 41, sygn.&#13;
1347, k. 81, nr 292–296, jest to odpis ze Śpiewnika kościelnego&#13;
Mioduszewskiego ze s. 179–182; w rkp. Kolberga pod numerem&#13;
292 zapis nutowy z incipitem: „W pierwszym momencie” oraz jako&#13;
nr 297 tekst: „Wzięta do nieba”, zob. nr 49 w T. 28 i przypis do tego&#13;
numeru.&#13;
s. 350 w. 18g. – s. 352 w. 6d. (przyp. 20) – Kolberg zacytował fragmenty&#13;
Ludu polskiego… Ł. Gołębiowskiego, s. 319–324. Pod nr. 2 za Gołębiowskim wymieniony „Kalendarz Polski i Ruski” S. Duńczewskiego – nie odnaleziono rocznika z wierszem; pod nr. 4 wymieniony K. Lach-Szyrma i jego praca Anglia i Szkocja. Przypomnienie z podróży roku 1820–1824, T. 1, Warszawa 1828; pod nr.&#13;
15 fragment ballady W. Żukowskiego Świetlana w tłumaczeniu&#13;
A.E. Odyńca, zob. m.in. Nowy parnas polski zawierający poezje&#13;
Adama Mickiewicza, Edwarda Odyńca…, Poznań 1832, s. 9–11.&#13;
s. 352 w. 5d. – s. 353 w. 1d. (przyp. 21) – Cały tekst pochodzi z Obchodów&#13;
weselnych. Pierwsza pieśń u Glogera na s. 236–238, tam za broszurą [Jana z Wychylówki] Kiermasz wieśniacki abo rozgwara kmosia z Bartoszem na Zawiślu, odnaleziono wydanie T. Wierzbowskiego, Warszawa 1902, seria: „Biblioteka Zapomnianych Poetów&#13;
i Prozaików Polskich XVI–XVIII wieku” z. XVII, tam Pieśń VI, s. 12–&#13;
–14, zob. też Antologia literatury sowizdrzalskiej XVI i XVII wieku,&#13;
Wrocław 1985, s. 343–367. Odesłanie do zbioru K.W. Wójcickiego&#13;
Pieśni ludu Białochrobatów… także za Glogerem, dotyczy T. 2,&#13;
s. 27. Druga pieśń oraz dotyczące jej informacje wraz z odesłaniem&#13;
do starodruku u Glogera na s. 236, odnaleziono: Dama dla uciechy&#13;
młodzieńcom i pannom, w której się zamykają tańce i padwany&#13;
rozmaite teraz na nowo wydane, w: Pieśni, tańce i padwany XVII&#13;
wieku, wydanie T. Wierzbowskiego, Warszawa 1903, seria: „Biblioteka Zapomnianych Poetów i Prozaików Polskich XVI–XVIII&#13;
wieku” z. XIX, s. 67–91, tam Taniec 10, s. 75–78.&#13;
s. 354 (przyp. 22) – Pieśń w zbiorze A. Kocipińskiego Pisni, dumki&#13;
i szumki ruśkoho naroda na Podoli, Ukraini i w Małorossyj.&#13;
&#13;
�458&#13;
&#13;
Spisani i perełożeny pid muzyku… . Persza sotnia [8 desiatok],&#13;
W Kijiwi i Kamińci Pod. 1862, tam s. 26–27, nr 9 z informacją&#13;
o pochodzeniu z rkp. I. Szpeka.&#13;
s. 355–377 (Podlasie Ruskie) – Zgodnie z odsyłaczem Kolberg zamieścił&#13;
artykuł Podlasie ruskie podpisany „Podlasiak (A. P… łowicz) publikowany w „Gazecie Warszawskiej” w 1854, nr 242–246, 248–&#13;
–251, 253 i 255. W przypisie na s. 355 Kolberg wymienia J. Jaroszewicza, zob. tegoż Materiały do statystyki i etnografii guberni grodzieńskiej, „Atheneum” Wilno 1848, T. 6 (z. 6), s. 168–186&#13;
i Z. Glogera, zob. bibliografia.&#13;
&#13;
�ANEKS&#13;
Recenzja cz. I, II i III Mazowsza W. Smoleńskiego1&#13;
O. Kolberg Mazowsze, obraz etnograficzny.&#13;
T. I–II Kraków 1885-86 i Tom III Kraków 1887&#13;
Niewielu pozostało z dzielnej drużyny, która po wypadkach r. 1831&#13;
z zapałem się rzuciła do badań etnograficznych. Parł ja do chat wieśniaczych zarówno z ludu czerpiący siłę, a rozwielmożniony w poezji romantyzm, jak rozbrzmiewające śród emigracji hasła rewolucyjne i przyszłość&#13;
Polski fundujące na niewyzyskanym w pracy narodowej pokładzie. Przewodniczył też młodzieńcom, składającym drużynę ową, raczej motyw literacko-społeczny, niż świadomość badania naukowego istoty ludu, zaklętej&#13;
w pieśni, klechdach, przysłowiach, zagadkach, zwyczajach, ubiorze i t. p.&#13;
Wacław z Oleska, Wójcicki, Żegota, Pauli, Konopka, Lipiński, Zmorski,&#13;
żarliwiej czcili poezję, niż wiedzę. W historii byli antykwariuszami, antropologii nie tknęli, przygotowania do studiów porównawczych nie posiadali żadnego, potrzeba metody umiejętnej w badaniu przechodziła granice&#13;
ich pojęć. Żaden z nich chyba nie studiował A. Humboldta, Malte-Bruna,&#13;
Klaprotha, Edwardsa, a każdy mógłby o sobie powiedzieć: „ Czucie i wiara&#13;
silniej mówi do mnie, niż mędrca szkiełko i oko”. Pomiędzy dyletantami&#13;
etnografii, przedsiębiorcymi wycieczki po kraju około r. 1840, odznaczył&#13;
się p. Oskar Kolberg nie zdolnościami szczególnemi lub wiedzą, lecz mrówczą w gromadzeniu rzeczy ludowych skrzętnością, przez co żniwo zebrał&#13;
obfitsze, niż inni. Jego kilkunastotomowy Lud nieocenione zawiera skarby i zagranicy nawet imponuje ogromem. Dawniejsze serie ogarnęły sandomierskie, krakowskie, Kujawy i W. Ks. Poznańskie; obecnie siedemdziesięcioletni starzec rozpoczął publikację Mazowsza według porządku takiego: 1) Mazowsze polne tj. obszar po lewej stronie Wisły, 2) leśne – po&#13;
prawej Wisły, a lewej Bugu; 3) stare – po prawej Wisły i Bugu; 4) pruskie.&#13;
Same przezwiska, nadane przez p. Kolberga różnym częściom Mazowsza, okazują nieokreśloność zasady, która przewodniczyć powinna planowi. Nazwy polne i leśne są fizjograficzne; stare i pruskie – historyczne; nie wiemy przeto, na czem właściwie autor opiera swój układ. –&#13;
Obok tego nazwy fizjograficzne nie wytrzymują krytyki, nie od dzisiaj bowiem całe Mazowsze jest polnem; nie wytrzymuje jej i pierwsza historyczna, skoro całe Mazowsze jest starem. Z objaśnień, dodanych do nazw,&#13;
1&#13;
Recenzja W. Smoleńskiego została opublikowana w dwóch częściach: O. Kolberg „Mazowsze, obraz etnograficzny”. Tom I–II, Kraków 1885-86 oraz „Mazowsze. Obraz etnograficzny”. Tom III, Mazowsze leśne, Kraków 1887, z rycinami podług rysunków W. Gersona,&#13;
„Kwartalnik Historyczny” R. I: 1887, s. 280-282 i tamże, s. 435–436.&#13;
&#13;
�460&#13;
&#13;
wychodzi zasada podziału hydrograficzna, która również zadowolnić nie&#13;
może. Podlasie np. ze względów historycznych i etnograficznych powinno&#13;
by stanowić jednostkę odrębną, tymczasem autor część jedną zaliczył do&#13;
Mazowsza leśnego, drugą do starego, dlatego, że całość rozciąga się po stronie Bugu lewej i prawej. Bezzasadnie również rozbił autor takie jednostki,&#13;
jak dawne ziemie: warszawska i czerska. Wypadało oprzeć plan dzieła na&#13;
dostrzeżonych odrębnościach etnograficznych, co z niewielką by autorowi&#13;
przyszło trudnością, skoro posiada materiał do Mazowsza całego.&#13;
Pierwsze dwa tomy poświęcił p. K. Mazowszu polnemu, t.j. częściom&#13;
ziem dawnych: warszawskiej i czerskiej, województwu rawskiemu i odłamowi łęczyckiego, stanowiącemu powiat brzeziński. Ujął materiał w działy idące w następującym porządku: kraj, lud, zwyczaje, okrężne, obrzędy&#13;
(chrzest, pogrzeb, wesele), a w końcu pieśni różne, zajmujące cały tom&#13;
drugi. Opis kraju (str. 3–34) nadzwyczajnem świeci ubóstwem. Po wzmiance długiej o odrębności politycznej Mazowsza, idzie podział jego, na województwa, następnie opis Warszawy z wyliczeniem wszystkich kościołów,&#13;
w końcu krótka historia miast i osad z lewego brzegu Wisły, jak Piaseczno,&#13;
Czersk, Warka, Grodzisk itp. Nie jest to więc ani geografia, ani historia i nie&#13;
rozumiemy, z jakiej racji w dziele etnograficznym tego rodzaju wiadomości znalazły miejsce. Żadnego zgoła z etnografia nie mają związku, najmniejszego bowiem nie dają pojęcia nawet o właściwościach topograficznych obszaru, gatunku gleby, sieci wód itp., nie potrącają również o właściwą historię. Zamiast notatek o miastach, wolelibyśmy dzieje chłopa&#13;
mazowieckiego, choćby na podstawie dotychczasowych „opracowań”; zamiast specyfikacji miast wolelibyśmy próbkę geografii historycznej, do&#13;
której niemało dostarczają szczegółów Księga ziemi czerskiej, Jędrzej&#13;
Święcicki (Topographia 1634), Ulryk Werdum (1670-72) i inni.&#13;
Dział, zatytułowany L u d, zawierający oprócz opisu fizycznej postawy&#13;
i charakteru Mazura, jego ubiór, żywność, mieszkanie, gatunki zajęć, wypełniony jest lepiej, chociaż bez krytyki i kunsztu. Rzecz dziwna, że autor,&#13;
który dla obserwowania ludu odbywał po kraju wędrówki, zamiast własnych spostrzeżeń powołuje się na rozmaite powagi; nie kompiluje nawet,&#13;
lecz podaje nie zawsze wiążące się z sobą wypisy z Gołębiowskiego i Wójcickiego, oraz liczne z gazet wycinki. Dla charakterystyki ubioru, nie licząc&#13;
na siebie i na piękne, dodane do dzieła ryciny, przepisuje z Kozłowskiego&#13;
i czasopism całe ustępy; toż samo w materii żywności, mieszkania i zajęć.&#13;
Tego rodzaju metoda sprowadza powtarzania (np. o budnikach str. 41 i 67&#13;
pod ludem i pracą; święcone str. 57 i 137 pod żywnością i zwyczajami), sprzeczności nawet i luki; nie daje obrazu, lecz strzępy tylko i to wartości niepewnej, skoro autor, zawierzywszy korespondentom i kolaboratorom gazet, całemi garściami bez wyboru z nich czerpie. W ten sam sposób&#13;
traktuje p. Kolberg zwyczaje: o wiankach świętojańskich przepisuje z Kurierów notatki kronikarskie i błahe koncepta (I. str. 171–175). W ogóle&#13;
tom pierwszy jest słaby; tylko ustępom, ilustrującym zwyczaje za pomocą&#13;
&#13;
�461&#13;
&#13;
muzyki i tekstu pieśni, choć po większej części znanym skądinąd, wartości&#13;
odmówić nie można.&#13;
Inaczej się przedstawia tom drugi, zawierający różnego rodzaju dość&#13;
dobrze usystematyzowane pieśni z nutami i tańce. P. Kolberg nie jest pisarzem, lecz wybornym zbieraczem. Uchybił w tomie pierwszym pod względem ogarnięcia przedmiotu, konstrukcji i krytyki; dobrze się wywiązał&#13;
w drugim, surowy podając materiał. Nieudolność pisarska nie może uwłaczać sławie, na którą jako zbieracz wytrwały i umiejętny niezaprzeczenie&#13;
zasłużył.&#13;
*&#13;
Tom trzeci dzieł p. Kolberga, poświęcony Mazowszu „leśnemu” nie&#13;
przewyższa wartością pierwszego. Rozdział pt. „Kraj” zamiast fizjografii&#13;
z obszaru prawego brzegu Wisły, podaje suchy, a niedokładny spis rzek&#13;
i jezior, szereguje według podziału administracyjnego z roku 1815 (obwody: stanisławowski, siedlecki i łukowski) nomenklatury miasteczek i osad,&#13;
jak Kobyłka, Radzymin, Kamieńczyk, Stanisławów itp. Trzebaż było przynajmniej uzasadnić nazwę obszaru opisem lasów, które tam kiedyś szumiały; godziło się wskazać kierunek biegu rzek i właściwości jezior, podać&#13;
jakieś cechy znamienne, odróżniające tę część kraju od „polnego”. Dostarczyć by mogła autorowi materiału mapa hydrograficzna, wydana w roku&#13;
1883 przez W. Kopernickiego, geologiczna Encyklopedii rolniczej, rozprawy Pamiętnika Fizjograficznego z dziedziny fauny i flory krajowej, relacje podróżników (np. Niemcewicza), artykuły po czasopismach&#13;
itp. Stosowania podziału administracyjnego z r. 1885 [błąd druku, miało&#13;
być: 1815] zrozumieć trudno; większą by chyba miał rację pochodzący&#13;
z czasów Rzeczypospolitej, jako oparty na pewnych podstawach etnograficzno-historycznych. W ogóle opis „kraju” niczego zgoła nie uczy; zarówno mieszkaniec łanów, jak stepów lub gór po przeczytaniu artykułu p.&#13;
Kolberga łatwo mógłby przypuścić, że Mazowsze „leśne” różni się od jego&#13;
ojczyzny jedynie nomenklaturami, czasem powstania osad, odmiennością&#13;
osób historycznych i zdarzeń, lecz niczem więcej.&#13;
Na podstawie materiałów przedstawionych w rozdziale poświęconym&#13;
opisowi „Ludu”, cudzoziemiec mógłby wyrobić sobie pewne o chłopie&#13;
polskim pojęcie, lecz nie nauczyłby się istotnej charakterystyki kmiecia&#13;
z Mazowsza „leśnego”. Zaznaczył p. Kolberg na wstępie dzieła, że Mazurowie z prawego brzegu Wisły przybierają w okolicy Stężycy i Adamowej&#13;
cechy małopolskiemi, pod Siedlcami zaś mieszają się z ludem podlaskim,&#13;
lecz charakterystyki owego melanżu etnograficznego, z wyjątkiem zaznaczenia pewnych osobliwości fizycznych, nie daje. Dużo uczą kolorowane&#13;
ryciny: jedna, przedstawiająca ubiór chłopstwa od Radzymina i Serocka,&#13;
druga od Żelechowa i Łukowa; lecz z tekstu zarówno o Mazurze z cechami małopolskiemi, jak z podlaskiemi wyobrażenia dokładnego nabrać nie&#13;
&#13;
�462&#13;
&#13;
można. P. Kolberg nie podaje własnych obserwacji, lecz przepisuje spostrzeżenia bliźnich. Cenne być mogą opisy Ulanowskiej, Krupińskiego itp.,&#13;
nie zawadziłoby jednak przy korzystaniu z prac dyletantów nieco krytyki;&#13;
nabrałoby też dzieło p. Kolberga większego interesu, gdyby był zamiast&#13;
wypisów etnograficznych ułomki różnorodnego materiału organicznie połączył, gdyby z nich istotny ułożył obraz.&#13;
Po charakterystyce ludu idą jego zwyczaje (wigilia, kolęda, zapusty&#13;
etc.), obrzędy domowe (1. chrzciny, 2. pogrzeb, 3. wesele, zam. 1, 3, 2),&#13;
pieśni i tańce, przeważnie w wariantach rzeczy znanych z tomów poprzednich. Jest to materiał nader szacowny, zwłaszcza, że go wydawca zbogacił&#13;
spisanemi przez siebie nutami. Zaznacza p. Kolberg w pieśniach i tańcach&#13;
nowość zwrotów melodyjnych i obfitość rytmów z niezwykłą mocą akcentowanych, co nie znając się na muzyce, zaznaczamy tylko.&#13;
Wł. Smoleński.&#13;
&#13;
��ISBN 978-83-959125-2-8&#13;
&#13;
�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154221">
                <text>Mazowsze. Suplement do tomów 24-28</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154222">
                <text>Kolberg, Oskar (1816-1890) ; Mazowsze ; folklor tradycyjny &#13;
; etnografia</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154223">
                <text>Oskar Kolberg,  Dzieła wszystkie, tom 80/II, 466 stron</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154224">
                <text> Kolberg, Oskar (1816-1890) ; z rękopisów i ze źródeł drukowanych wybrały i opracowały Ewa Antyborzec i Hanna Pawlak </text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154225">
                <text>Instytut im. Oskara Kolberga</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154226">
                <text>2024</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154227">
                <text>Licencja PTL</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154228">
                <text>pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154229">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154230">
                <text>książka</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6070" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6050">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/384ad4d17778e5f62bb2866f82044803.pdf</src>
        <authentication>724c7046362051bc16c40894544f3724</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="72383">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1657</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="72384">
                <text>1999</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="72385">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1534</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="72386">
                <text>Recenzje i omówienia / ETNOGRAFIA POLSKA 1999 t.43</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="72387">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1999 t.43, s.225-240</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="72388">
                <text>/ ETNOGRAFIA POLSKA 1999 t.43</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="72389">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="72390">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="72391">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="72392">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="72393">
                <text>R E C E N Z J E

I

O M Ó W I E N I A
„Etnografia Polska", t. X L I I I : 1999, z. 1-2
PL ISSN 0071-1861

Dylematy tożsamości europejskich pod koniec drugiego tysiąclecia, J. Mucha, W. Olszewski (red.),
Toruń U M K , 1997, ss. 328
Omawiana praca jest zbiorem tekstów wygłoszonych w roku 1996 na międzynarodowej
konferencji „Cultural Problems of Europe at the End of the 20th Century" w ośrodku toruńs­
kiego Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Bachotku koło Brodnicy. Jej organizatorzy,
a także redaktorzy tomu, J. Mucha i W. Olszewski, we „Wstępie" stwierdzili ogromną popu­
larność problematyki związanej z tożsamością w ogóle, a europejską w szczególności, a także
- ze sprawami etnicznymi, mniejszościami narodowymi itp.
Całość została podzielona na cztery części wyznaczające następujące kręgi zainteresowań: Jedna
Europa czy dwie Europy?; Wielokulturowość na Zachodzie, wielokulturowość na Wschodzie;
Migracje a tożsamość narodowa oraz Badania empiryczne nad tożsamościami narodowymi. Wielość
konceptualizacji i metodologii. Głos zabrało 15 autorów. Opublikowane teksty w języku polskim
lub angielskim doczekały się odpowiednich streszczeń, analogicznie w angielskim lub polskim.
Po lekturze całości można zaproponować pewien „katalog" poruszonych problemów. Domi­
nującym było pytanie - czym w zasadzie powinna być zjednoczona Europa? W. Burszta („Dwie
Europy") przypomniał tradycje idei dotyczącej właśnie tej kwestii, by skupić się na zagadnieniu
tożsamości europejskiej. Procesy zjednoczeniowe mające miejsce w Europie wywołują wiele emo­
cji. Większość polityków i naukowców podkreśla jednak, że nie mogą być one jednoznaczne
z niwelowaniem kultur narodowych i mniejszych grup etnicznych. Jedność bowiem nie powinna
oznaczać jednolitości. Podobnie kwestię tę przedstawia W. Burszta. Slogan , jedność w różnorod­
ności" w odniesieniu do kultury oznacza dostrzeżenie tego, co lokalne, narodowe. Nie ma mowy
0 jakiejkolwiek nadrzędności wartości europejskich, bo „projekt wspólnoty europejskiej to z pew­
nością Europa wzięta w cudzysłów w tym sensie, iż zawieszeniu ulec musi większość jej tradycyj­
nych wyznaczników tożsamościowych, rozpisanych na poszczególne narody i państwa" (s. 49).
Problematykę tę dostrzeżemy również u B. van Steenbergena oraz W. Olszewskiego. Ostatni
z nich, w tekście „Zróżnicowanie etniczno-narodowe - bogactwo czy dziedzictwo przeklęte
współczesnej Europy. Przypadek polskich Kresów", zastanawia się czy owa wielość narodów
1 grup etnicznych charakteryzująca Europę powinna ją wzbogacić, czy dostarczyć kłopotów.
M. Buchowski podjął zagadnienie wieloznaczności samego pojęcia „Europa" przypominając, iż
dzieli się ją generalnie na: Europę Zachodnią, Środkowo-Wschodnią (tę dzieli się jeszcze na
Środkową i Południowo-Wschodnią) oraz Europę Wschodnią. Szczególnie mocno została pod­
kreślona żywotność i aktualność podziału na Wschód i Zachód, czyli dwupodział na romantyczny
Wschód i oświecony Zachód (por. teksty A. Bokińca, A. Kowalskiego, W. Burszty).
Kolejna grupa zagadnień skupiła się wokół budzenia się świadomości młodych, odrodzonych
struktur państwowych oraz grup narodowych, etnicznych. W sposób szczególny nawiązywali do
nich A. Bokiniec, A. Kowalski, S. Czerwonnaja czy - próbujący wyznaczyć cechy kultury narodo­
wej - T . Nicolaidis i P. Kivisto. Bardzo blisko owej problematyki znalazła się wielokulturowość
rozumiana jako podstawowy wyznacznik wspólnoty europejskiej. Poznajemy (W. Burszta) nadzieje
- przywołanie gastronomicznej koncepcji narodu, według której naród nie jest żadnym „historycz­
nym depozytem trwałych i niezmiennych wartości, ale swoistą symboliczną «karta dań», układaną
przez wszystkich, którzy na daną narodową wspólnotę się składają" (s. 46) - czy generalnie
renesans tożsamości narodowych, etnicznych i rasowych (P. Kivisto), ale też i obawy związane
z multikulturalizmem „kontrolowanym" (W. Burszta) czy inwazją „nowych" Europejczyków ze

�226

RECENZJE I OMÓWIENIA

Wschodu. Zaprezentowane zostały (B. van Steenbergen) cztery wizje przyszłości: nadchodzące
„zderzenie cywilizacji", które będą podtrzymywać swą odrębność, pojawienie się kulturowego
hegemona w postaci kultury amerykańskiej, „macdonaldyzacja kultury", powstanie i utrwalenie
się akceptowanych przez wszystkich wartości uniwersalnych oraz Nowa Era, czyli synteza kultur
zachodnich i wschodnich, w tym zwłaszcza azjatyckich.
Kwestia tożsamości narodowej jest obecna w prawie wszystkich artykułach, ale szczególnie
zajęli się nią autorzy przedstawiający wyniki prowadzonych przez siebie badań: W. Olszewski,
S. Czerwonnaja, T. Faist, I. Kabzińska, M. Treszczyński czy J. Langer. Przedstawiono też intere­
sujące rozważania na temat kanonu kultury narodowej (T. Nicolaidisa) na przykładzie podręcz­
ników szkolnych we Francji. Można tu zaobserwować swoistą ucieczkę od omawiania czy nawią­
zywania bezpośrednio do kultury i cywilizacji francuskiej na rzecz szerszego tła ogólnoeuropej­
skiego (eur ocen try zm).
Zagadnienia asymilacji, integracji imigrantów, przedstawiają teksty T. Faista i M . Abdalli.
Pierwszy z autorów porównuje zachowania imigrantów w USA i w Niemczech wskazując, iż
amerykański system pluralistyczny jest bardziej otwarty na „innych". Interesująca analiza funk­
cjonowania i znaczenia instytucji etnicznych powoływanych z jednej strony dla podtrzymywania
etnicznej tożsamości, a z drugiej w celu ułatwienia włączania się do społeczeństwa przyjmującego.
Asyryjczycy w Szwecji (M. Abdalla) mają wielkie kłopoty z utrzymaniem swojej tożsamości
narodowej mimo proimigracyjnej polityki państwa szwedzkiego.
Wreszcie opracowanie (K. Szymańska) dotyczące cudzoziemców w Polsce, które spełnia dwa
zadania: jest przeglądem stanu wiedzy na ten temat oraz sygnalizuje obszary niewiedzy, pod­
suwając tematy, problemy czekające na swoich badaczy.
Prezentowana praca zasługuje na uwagę. Dostarcza bowiem wiele materiału na temat dyle­
matów tożsamości i europejskiej i europejskich widzianych z różnych perspektyw: politycznych,
społecznych, socjologicznych, wreszcie kulturoznawczych. To, moim zdaniem, wartościowe i po­
budzające do refleksji opracowanie naukowe. Niestety, na rynku księgarskim ta interesująca
publikacja jest dość trudno dostępna, a - myślę - powinni po nią sięgnąć wszyscy ci, którym losy
wspólnej Europy nie są obojętne. Jej zwolennicy, ale i przeciwnicy.
Urszula Kaczmarek

Potencjał spoleczno-kulturowy polskich pograniczy, Z. Jasiński, T. Lewowicki, J. Nikitorowicz
(red.), Opolska Oficyna Wydawnicza, Opole 1998, ss. 189
Prezentowana praca stanowi efekt badań prowadzonych w latach 1995-1997 w ramach projektu
badawczego „Poczucie tożsamości narodowej i plany życiowe mieszkańców pograniczy". Zagadnienie
to ma znaczenie czysto poznawcze dla nauk o kulturze, ale o jego randze badawczej decyduje bardziej
aspekt praktyczno-polityczny i społeczny. Ustalenie bowiem, jak w kulturowej rzeczywistości
pograniczy etnicznych i państwowych zarazem kształtuje się, utrzymuje i ewentualnie przeobraża
tożsamość narodowa jego mieszkańców, jak stan świadomości narodowej wpływa na orientacje
życiowe ludności pogranicza, czy i w jakiej mierze ukierunkowuje jej zamierzenia życiowe, ma
niebagatelne znaczenie dla państwa. Struktura i stosunki narodowościowe na obszarach przygranicz­
nych muszą być brane pod uwagę w polityce zagranicznej każdego kraju, dotyczącej w szczególności
krajów sąsiednich. Dogłębna znajomość realiów społeczno-kulturowych pogranicza to przede
wszystkim możliwość przewidywania i zapobiegania sytuacjom konfliktowym mającym tutaj
bezpośrednie „przełożenie" na „wielką" politykę i bezpieczeństwo zewnętrzne państwa.
Dla kraju zainteresowanego utrzymaniem stabilności zasiedlenia pogranicza istotne znaczenie
ma nie tylko stan świadomości narodowej jego mieszkańców, ale również ekonomiczne związanie
ich z tym terenem. Stąd konieczność planowego społeczno-gospodarczego rozwoju stref przy­
granicznych, dającego perspektywy życiowe miejscowej ludności. Rozpoznanie aktualnych zamie-

�RECENZJE I OMÓWIENIA

227

rzeń życiowych młodych mieszkańców pogranicza pokazać może, na ile łączą oni swoje losy
zawodowe i życie z regionem przygranicznym, jakie czynniki warunkują ich wybór miejsca
bytowania i kariery zawodowej czy ewentualne decyzje migracji. Poczynione ustalenia składać się
mogą na argumentację optującą za prowadzeniem odpowiedniej polityki gospodarczego rozwoju
obszarów przygranicznych, co nie dla wszystkich uczestników praktyki politycznej jest sprawą
oczywistą. Wielu z nich - bazując na potocznej obserwacji dotyczącej żywiołowej wymiany
handlowej w pasie nadgranicznym - przekonanych jest, że rozwój ekonomiczny tych terenów
dokona się bez ingerencji państwa w rezultacie działania li-tylko mechanizmów wolnorynkowych.
Złudności tej wizji doświadczają obecnie uczestnicy przygranicznego handlu, który po okresie
kilkuletniej prosperity nie zapewnia już im stabilizacji ekonomicznej, a w dalszej perspektywie nie
daje wszystkim gwarancji bezpieczeństwa socjalnego.
W myśl zapowiedzi redaktorów tomu, zamieszczone w nim teksty koncentrują się na trzech
podstawowych zagadnieniach: „po pierwsze - potencjał społeczno-kulturalny pogranicza (po­
graniczy), po drugie - poczucie tożsamości narodowej młodzieży, po trzecie - plany życiowe
młodzieży" (s. 9). Zapowiedź ta korygowana jest kilka stron dalej, gdzie uzyskujemy informację,
iż w tomie tym przedstawia się jedynie kwestie potencjału społeczno-kulturowego - zgodnie
zresztą z tytułem opracowania - zagadnienia następne pojawią się natomiast w projektowanej
publikacji zatytułowanej „Plany życiowe młodzieży z terenów pogranicza".
Podstawowe pytanie związane z tytułem opracowania brzmi: Jaką sferę rzeczywistości uznaje
się w omawianej pracy za potencjał społeczno-kulturowy? Odpowiedź znajdujemy w artykule
Tadeusza Lewowickiego i Zenona Jasińskiego, wprowadzającym do problematyki omawianego
tomu, prezentującym ogólne założenia teoretyczne badań i stanowiącym wstępne podsumowanie
rezultatów badawczych. Ze stosownych deklaracji terminologicznych wynika, iż pojęcie poten­
cjału społeczno-kulturowego zakłada globalne (antropologiczne) rozumienie kultury jako wszel­
kiego rodzaju działalności ludzkiej i jej wytworów. Niezrozumiałe tedy staje się rozłączne trak­
towanie potencjału społeczno-kulturowego i potencjału gospodarczego, znajdujące wyraz w wypo­
wiedzi, iż „uzupełnieniem i rozszerzeniem opisu potencjału społeczno-kulturowego są podstawowe
informacje o potencjale gospodarczym regionów przygranicznych (po obu stronach granicy),
handlu, współpracy w różnych dziedzinach życia" (s. 9). Według wcześniejszego oświadczenia
Autorów wymienione przez nich elementy potencjału społeczno-kulturowego to „składniki naj­
ważniejsze i uznawane oraz uwzględniane w typowych charakterystykach potencjałów społeczno-gospodarczych". W rzeczy samej poszczególne teksty przedstawiają przede wszystkim obecny
stan infrastruktury społecznej (w tym kulturalnej i oświatowej) i ekonomicznej terenów przy­
granicznych warunkującym ich rozwój, uzupełniony o syntetyczny opis historyczny (i niekiedy
etnograficzny) tych obszarów oraz aktywność kulturalną ich mieszkańców. Jak rozumiem,
rezygnacja Autorów wszystkich artykułów z terminu „infrastruktura społeczna (społeczno-kulturowa)" na rzecz terminu „potencjał społeczno-kulturowy" ma określać możliwości roz­
wojowe rejonów przygranicznych, wyznaczone przez całość czynników społeczno-kulturowych,
z przewagą - gospodarczych.
Zgodnie z łacińskim żródłosłowem „potencjał" to zasób możliwości, mocy, zdolności wytwórczej
tkwiący w czymś. Stąd też określa się w recenzowanym tomie potencjał społeczno-kulturowy jako
„możliwości [...] związane z zasobami dóbr kultury (duchowej i materialnej; także instytucjami
dysponującymi tymi dobrami) i zasobami ludzkimi. Na opis tych zasobów składają się głównie
- historia i tradycje regionu, swoistości określonego pogranicza, sieć osadnicza i ludność, informacje
dotyczące struktury zatrudnienia, strategii rozwoju regionu, kultury i oświaty, ruchów społeczno-regionalnych, życia religijnego". W tego rodzaju badaniach można wykorzystać również pojęcie
podłoża kulturowego (historycznego) stosowane przez Ludwika Krzywickiego i Kazimierza Dobro­
wolskiego, szczególnie w tych rozważaniach, w których przedstawia się zastaną kulturę pogranicza.
W omawianym zbiorze mamy zatem teksty charakteryzujące: strukturę demograficzną,
stan infrastruktury społecznej i gospodarczej, zatrudnienie i bezrobocie, system kształcenia
oraz wybrane dziedziny uczestnictwa w kulturze na pograniczu polsko-białoruskim (Jerzy
Nikitorowicz), zachodnim, polsko-niemieckim (Urszula Kaczmarek), południowo-zachodnim

�228

R E C E N Z J E I OMÓWIENIA

(Franciszek Adamczyk), polsko-czeskim, z dokonanym podziałem na kilka stref, z wyodrębnie­
niem Cieszyna jako specyficznego miasta pogranicza (Zenon Jasiński, Jolanta Suchodolska,
Marek Skawiński). Mamy tu także opis czeskiej strony naszego południowego pogranicza
etniczno-kulturowego (Blahoslav Kraus). Charakterystyka każdego obszaru dokonywana jest
wedle dość jednolitego schematu, z pewnymi odmiennościami eksponującymi określone elementy
danego terenu typowe czy specyficzne dla niego.
Generalnie rzecz biorąc jest to opis socjograficzno-statystyczny, a zatem zapełniony faktami
i materiałem statystycznym zamieszczonym głównie w tabelach. Wysiłek Autorów w zebraniu
i porządkującym przedstawieniu danych różnego rodzaju wart jest podkreślenia. Daje o sobie jednak
znać niedostatek interpretacji owych danych, pokazujących czytelnikowi właśnie owe możliwości
rozwojowe, wskazujących na kierunek przewidywanych zmian i przeobrażeń społeczno-kulturowych
stref przygranicznych. Ogólne uwagi w tym zakresie znajdujemy w artykule wprowadzającym,
pożądane byłyby wszelako uwagi podsumowujące i skonkretyzowane zarazem w poszczególnych
opracowaniach. Autorzy założyli jednak, iż ich opracowania będą miały charakter czysto opisowy,
idiograficzny, będą rodzajem sprawozdania z dokonanych ustaleń faktograficznych. Świadczy o tym
częste określanie prezentowanej publikacji jako „raportu". Całość zatem ma charakter materiałowy
i specjalistyczny, i jako taka nie może raczej liczyć na szeroki krąg czytelników. Będzie głównie służyła
jako podstawowe, podręczne i poręczne źródło informacji o scharakteryzowanych w niej terenach
przygranicznych, wykorzystywanych dla celów naukowo-badawczych i edukacyjnych, w szczególności
upowszechniania wiedzy o regionie. To jest jej zasadniczy walor jako traktowanego odrębnie
opracowania, bez powiązania z zapowiadaną publikacją.
Uważam, że dla czytelności i poczytności tego tomu korzystniejsze byłoby wydanie go łącznie
z zamierzonym opracowaniem, jeśli stanowić ma on podstawę i kontekst do przedstawienia
perspektyw i planów życiowych mieszkańców terenów przygranicznych. Każdy rozdział tego zbioru
mówiący o potencjale społeczno-gospodarczym konkretnego pogranicza, winien raczej stanowić
pierwszą część szerszego tekstu traktującego łącznie o infrastrukturze społeczno-gospodarczej
i kulturalnej, a dalej o kwestiach identyfikacji narodowej oraz owych planach życiowych, uwarunko­
wanych w dużej mierze przez czynniki społeczno-gospodarcze, charakteryzujące dany podregion. Nie
zrywa się wówczas merytorycznej ciągłości z dalszym tekstem, umożliwiającej „od razu i na świeżo"
całościowy ogląd poznawczy owej sfery rzeczywistości, i co istotniejsze dałoby się uchwycić przy
lekturze związek między obiektywnymi możliwościami rozwojowymi obszarów przygranicjmych,
a możliwościami realizacji indywidualnych celów życiowych. Rozumiem jednak, że realizacja
wyznaczonych etapów badań wymaga ich publikacyjnego podsumowania, zapewniającego funkcjono­
wanie już osiągniętych rezultatów w obiegu naukowym, z możliwie aktualnymi danymi.
W tym miejscu nasuwa się dalsza uwaga czy nie należałoby uzupełnić charakterystyki poten­
cjału społeczno-gospodarczego i edukacyjnego opisem jego potocznego postrzegania, tak jak
widzą go mieszkańcy pograniczy. Sądzę, odwołując się do pewnych twierdzeń socjologicznych, iż
nie tyle obiektywny stan infrastruktury społeczno-gospodarczej danego obszaru, warunkujący
możliwości jego rozwoju, ile postrzeganie owych możliwości przez ludzi, przymierzone przez nich
do indywidualnej sytuacji życiowej, określa ich plany życiowe. Od ich indywidualnego, subiek­
tywnego widzenia realiów mikroekonomicznych, swojego miejsca zamieszkania, ujmowania go
w kategorii atrakcyjności ekonomicznej, zależy w dużej mierze ocena własnych szans podniesienia
poziomu życia, perspektyw zawodowych, a w konsekwencji ewentualna decyzja o migracji na
tereny o urzeczywistniających się możliwościach rozwoju gospodarczego.
Euroregiony i współpraca transgraniczna - o czym piszą Autorzy zamieszczonych tekstów,
widząc w tym podstawową i realną możliwość rozwoju obszarów przygranicznych - dają miesz­
kańcom pograniczy nadzieję stałego zatrudnienia i budowania indywidualnej przyszłości ekono­
micznej. Okoliczność ta może się okazać głównym czynnikiem determinującym świadomy wybór
regionu przygranicznego jako miejsca zamieszkania, świadomą decyzję pozostania na tym terenie,
związania swoich losów życiowych z tym właśnie miejscem. Powody natury ekonomicznej będą
wielekroć decydowały o wyborze miejsca do życia w zjednoczonej Europie, wpływając na iden­
tyfikację państwową i narodową. Sygnalizuje to tekst T . Lewowickiego i Z. Jasińskiego. Ten

�229

R E C E N Z J E I OMÓWIENIA

interesujący problem w odniesieniu do mieszkańców pogranicza etniczno-kulturowego podjęty
zapewne będzie w następnym tomie.
Podsumowując poczynione uwagi stwierdzić należy, iż zaprezentowana publikacja to praca
potrzebna dla poznania rzeczywistości społeczno-kulturowej Polski. Orientuje w materialnych
i organizacyjnych możliwościach rozwoju regionów przygranicznych, przedstawia rzetelny obraz
wybranych dziedzin życia społecznego na tych terenach. Autorzy wykonali pracę badawczą, która
pozwoli innym na korzystanie z ich publikacji jako podstawowej bazy źródłowej.
Jan Grad

Ludwik Bielawski, Aurelia Mioduchowska: Kaszuby, część I - Pieśni obrzędowe, ss. 278; część II
- Pieśni powszechne, ss. 402; część III - Pieśni powszechne i zawodowe, ss. 308, Instytut Sztuki
PAN, Warszawa 1997-1998
W wydawanej przez Instytut Sztuki PAN, pod redakcją Ludwika Bielawskiego, serii Polska
pieśń i muzyka ludowa. Źródła i materiały, którą w zakresie folkloru można uznać za współczesną
kontynuację dzieła Oskara Kolberga, ukazał się drugi tom poświęcony regionowi kaszubskiemu.
Edycja zawiera autentyczne śpiewy i muzykę ludową Kaszub, ukazane w szerokim kontekście
kulturowym. Podstawą publikowanego zbioru są materiały zebrane na Kaszubach po II wojnie
światowej, w przeważającej mierze na początku lat pięćdziesiątych (przechowywane w Instytucie
Sztuki PAN), a także materiały publikowane w X I X i X X wieku. Taka koncepcja wydawnicza
umożliwiła ukazanie szerokiego spektrum folkloru kaszubskiego, łącznie z najstarszymi, często
dawno już zapomnianymi śpiewami czy formami instrumentalnymi.
Stosunkowo niewielka różnorodność stylistyczna melodii kaszubskich - ze względu na mniej­
szy udział w repertuarze regionu pieśni obrzędowych i przyśpiewek - spowodowała, że zre­
zygnowano z poddania materiału dwukrotnej klasyfikacji: tekstowej oraz muzycznej i w konse­
kwencji z opracowania dwóch części zbioru: pierwszej, zawierającej tylko teksty i drugiej - z melo­
diami (pod którymi podpisano tylko jedną zwrotkę tekstową) i z muzyką instrumentalną (jak to
miało miejsce w pierwszym tomie serii, obejmującym region kujawski ).
Wątki pieśniowe ułożono według kryterium funkcji i treści, przy czym wybrane warianty
tekstowe uzupełniono ciekawszymi wariantami melodycznymi, których teksty nie zostały wybrane
do publikacji, jednak melodie zasługują na to, żeby się w niej znaleźć. Całość zbioru obejmuje:
670 wątków tekstów pieśni (z wariantami - 1373 tekstów), którym towarzyszą 1423 warianty
melodii, 82 wątki melodii instrumentalnych (z wariantami - 113 melodii), 19 tekstów recytowa­
nych i 1 opis obrzędu (ścinania kani). Wątki pieśniowe opatrzone są komentarzem, a także
bibliografią wskazującą zbiory archiwalne i prace publikowane zawierające tworzące wątek wa­
rianty. Należy podkreślić, że biografie poszczególnych wątków mają zakres ponadregionalny
1

- ogólnopolski lub nawet pozapolski. Część materiałową pracy poprzedza obszerny „Wstęp".
Znajdujemy w nim historię badań folkloru kaszubskiego, charakterystykę obrzędów i zwyczajów
kaszubskich - ujętych w cyklu życia ludzkiego i w cyklu rocznym. Omówiono rodzaje i gatunki
śpiewów kaszubskich, z uwzględnieniem ich związków z repertuarem ogólnopolskim, a także
z muzyką niemiecką. Rozdziały wstępne zawierają też opisy tańców, instrumentów muzycznych,
kapel, jak również charakterystykę gwar kaszubskich. Na uwagę zasługuje niespotykane w tak
szerokim ujęciu ukazanie sylwetek wykonawców ludowych (106 biogramów). Pracę usnipełniają
indeksy: miejscowości, wykonawców, incipitów tekstowych, incipitów muzycznych (przedstawio­
nych tu w oryginalnej cyfrowej postaci) oraz wykaz źródeł i literatura przedmiotu.
Zbigniew Jerzy Przerembski
1

Barbara Krzyżaniak, Aleksander Pawlak, Jarosław Lisakowski: Kujawy, część I - Teksty;
część II - Melodie, Polskie Wydawnictwo Muzyczne, Kraków, 1974-1975.

�230

RECENZJE I OMÓWIENIA

„Wrocławskie Studia Wschodnie", t. 1: 1997, ss. 259; t. 2: 1998, ss. 282, Wydawnictwo Uniwer­
sytetu Wrocławskiego, Ośrodek Badań Wschodnich Uniwersytetu Wrocławskiego
W 1997 r. ukazał się 1 numer „Wrocławskich Studiów Wschodnich", redagowanych przez
Czesława Hernasa, Adolfa Juzwenko, Antoniego Kuczyńskiego i Krystyna Matwijowskiego.
W słowie „Od Redakcji" Cz. Hernas pisze: „Można sądzić, że dzisiaj istnieją już warunki
do rzeczowego przedstawienia relacji polsko-rosyjskich: tego, co nas dzieli i łączy, związków
i konfliktów, faktów i stereotypów, a rysujące się zbliżenie kulturowo-polityczne po obu stronach
dawnych i nowych granic stanowi dodatkową motywację do prowadzenia obiektywnych, wspó­
lnych badań". „Wrocławskie Studia Wschodnie" nie są jednak poświęcone wyłącznie relacjom
polsko-rosyjskim (chyba, że termin ten będziemy rozumieli bardzo szeroko). Tematyka pisma
jest znacznie bardziej rozległa i obejmuje wybrane zagadnienia z zakresu stosunków między
Polską i jej wschodnimi sąsiadami (nie tylko Rosjanami). Wiele miejsca poświęcono też
problemom Polaków na terenach dawnego Związku Radzieckiego i stosunkom narodowoś­
ciowym, a tu m.in. polityki władz bolszewickich do ludności polskiej na Ukrainie w latach
1921-1939 (artykuł Janusza M.Kupczaka, w 1 tomie „Studiów"), źródłom antagonizmu polsko-ukraińskiego (Bronisław Pasierb, t. 2), sposobom ukraizowania polskiej inteligencji we Lwowie
(Grzegorz Hryciuk, t. 2), zniewoleniu mieszkańców Wilejszczyzny przez władze sowieckie
(Franciszek Sielicki, t. 1). Autor tego tekstu omawia następujące formy działania władz: odebranie
niepodległości, utworzenie obozów jenieckich dla żołnierzy wracających z frontu niemieckiego,
utworzenie władzy totalitarnej, narzucenie obcych szkół, ograniczenie wolności wyznaniowej,
wcielenie ludności do Armii Czerwonej i batalionów roboczych, aresztowania i więzienia, wy­
wózki na Syberię, rabowanie ludności przez partyzantów, narzucanie mieszkańcom narodowości
białoruskiej, utrudnianie repatriacji.
Stosunkowo mało znaną kartę z dziejów polskich zesłańców (Sybiraków) odsłania Barbara
Jędrychowska, ukazując - na podstawie wybranych pamiętników - udział tej grupy w pracy
nauczycielskiej i wychowawczej (t. 2). Jerzy Supady, opierając się na relacjach byłych więźniów
Gułagów, omawia natomiast główne przyczyny zgonów w łagrach sowieckich (t. 2). Bezpośrednie
relacje świadków są też podstawą opracowania poświęconego ewakuacji więzień sowieckich
z Kresów Wschodnich I I RP w czerwcu i lipcu 1941 r. (Krzysztof Popiński, t. 2). Uwagę autorów
przyciąga także kwestia liczebności ludności polskiej m.in. w dystrykcie Galicji i na Wołyniu
w latach 1942-1943 (art. G . Hryciuka, 1.1) oraz na Litwie - według danych spisu z 27 maja
1942r. (art. Aleksandra Srebrakowskiego, t. 1).
W „Studiach" znajdziemy również materiały na temat religijności. Walce duchowieństwa
0 granicę wschodnią poświęcony jest artykuł Michała Pieli (t. 2). W tym samym tomie Roman
Dzwonkowski omawia losy hierarchii i administracji kościelnej w ZSRR w latach 1917-1937.
Poznajemy ponadto nieznane dotąd odsłony biografii postaci na trwałe związanych ze Wschodem:
Rufina Piotrowskiego - autora najgłośniejszych polskich pamiętników syberyjskich z X I X w. (art.
Wiktorii Śliwowskiej, 1.1) i Ewy z Wendroffów Felińskiej - autorki wspomnień z zesłania oraz
pamiętników z okresu dzieciństwa i młodości spędzonych na Litwie i Wołyniu (W. Śliwowska,
t. 2). A. Kuczyński przypomina sylwetkę Bronisława Piłsudskiego, „wielkiego eksploratora
Sacbalinu i kraju Nadamurskiego", omawiając działalność Instytutu Dziedzictwa B. Piłsudskiego
przy Sachalińskim Okręgowym Muzeum Krajowym. Ten sam autor, wspólnie ze Zbigniewem
Wójcikiem, przybliża Czytelnikom postać Jana Michała Witorta - działacza socjalistycznej orga­
nizacji antycarskiej działającej w Wilnie i w Warszawie, zesłanego do Archangielska, badacza,
korespondenta wielu czasopism „z prowincji litewskiej". Zebrana przez autorów bibliografia prac
Witorta liczy ponad 200 pozycji. W tekście zamieszczono także wybór publikacji o tym badaczu
1 działaczu w jednej osobie.
Artykuł Marcina Samsonowicza-Gorskiego poświęcony jest działalności W.K. Arsieniewa
- pisarza i badacza dalekowschodnich terenów Rosji, m.in. Kraju Ussuryjskiego i Amurskiego.
W trakcie badań Arsieniew spotykał się ze Stanisławem Poniatowskim. Omawiane materiały są
też przyczynkiem do biografii tego - tak rzadko dziś wspominanego w Polsce - badacza (t. 2).

�RECENZJE I OMÓWIENIA

231

Poszukiwania archiwalne, zapisy wspomnień osób, które stały się świadkami, uczestnikami
i ofiarami wydarzeń i procesów historycznych pozwalają ocalić od zapomnienia wiele postaci.
Niektóre z nich, jak np. Jarosław Tyszyński - rzeźbiarz i malarz tworzący na początku X X w.,
nauczyciel rysunku J. Czapskiego, związany z Mińskiem, Lwowem, Krakowem, Paryżem i War­
szawą, Sybirak - mają udział w rozwoju kultury kilku narodów. Są jednocześnie przykładem
losów kształtowanych i przeżywanych w warunkach dramatycznych wydarzeń historycznych.
Stanowią również znakomity przykład ksystalizowania się tożsamości narodowej w zmieniającej
się rzeczywistości (art. Iwony Kabzińskiej, t. 1).
W każdym numerze „Studiów" znajduje się rozbudowany dział Recenzji, w którym prezen­
towane są wybrane prace dotyczące problematyki wschodniej. Na szczególną uwagę zasługują
omówienia książek wydawanych na Litwie i Ukrainie, jak też na Zachodzie, trudno dostępnych
na naszym rynku. W tomie 2 znajduje się też Kronika, w której omówiono ważniejsze wydarzenia
naukowe i wystawiennicze łączące się tematycznie z badaniami wschodnimi.
Ten przegląd zawartości 2 numerów „Wrocławskich Studiów Wschodnich" informuje o tzw.
profilu pisma, pozwala określić obszar zainteresowań Redakcji i autorów, poruszaną problema­
tykę. Omawiane dotychczas zagadnienia z pewnością nie wyczerpują tematyki wschodniej. W do­
tychczas wydanych numerach nie poruszono np. problematyki stosunków polsko-białoruskich czy
polsko-łotewskich, zasygnalizowana została zaledwie kwestia relacji między różnymi wyznaniami,
niewiele miejsca poświęcono działalności kulturalnej. Z pewnością zakres tematów będzie stop­
niowo poszerzany wraz z ukazywaniem się na rynku kolejnych numerów „Studiów".
Od kilku lat z różnych stron rozlegają się głosy wieszczące znaczny spadek zainteresowania
problematyką wschodnią, losami Polaków na terenach byłego Związku Radzieckiego. Wiele
wydawnictw odmawia druku pamiętników, literatury zesłańczej i tzw. tematów martyrologicznych
obawiając się ryzyka finansowego. Tymczasem studia nad procesami obejmującymi kraje należące
do niedawna do obozu socjalistycznego, intensywnie prowadzone poszukiwania archiwalne i ba­
dania terenowe wskazują, że czas badań zwanych popularnie „sowietologicznymi" nie przeminął.
Mówienie o niewielkim zainteresowaniu tą tematyką wynika dziś raczej z układów koniunktu­
ralnych i pobudek ekonomicznych, a także politycznych i jest dalekie od prawdy. Historycy
nie powiedzieli z pewnością ostatniego zdania. Świadczą o tym także materiały publikowane na
łamach „Wrocławskich Studiów Wschodnich" ukazujące nieznane wcześniej fakty, otwierające
nowe karty stosunków polsko-radzieckich, polsko-ukraińskich czy polsko-litewskich, przybli­
żające realia życia za naszą wschodnią granicą w różnych okresach historycznych. Autorami
artykułów są w większości badacze o renomowanych nazwiskach, z ogromnym dorobkiem i do­
świadczeniem badawczym. Gwarantuje to wysoką jakość prac.
Zdecydowana większość artykułów oparta jest na źródłach archiwalnych, publikowanych po raz
pierwszy. Archiwa naszych wschodnich sąsiadów kryją jeszcze wiele tajemnic czekających na odkrycie
i upowszechnienie. Na terenach byłego Związku Radzieckiego prowadzone są też badania etnologiczne, socjologiczne, muzealnicze, socjolingwistyczne. Obszar ten cieszy się również zainteresowaniem
historyków sztuki. Efekty badań wywołują żywe dyskusje nie tylko w środowisku naukowym, lecz
także wśród osób, które bezpośrednio doświadczyły skutków polityki naszych wschodnich sąsiadów.
Stosunko niewielkie zainteresowanie nimi przejawiają natomiast władze. Można mieć nadzieję, że
rezultatu badań wschodnich będą systematycznie publikowane na łamach „Wrocławskich Studiów".
Mam nadzieję, że redaktorzy i wydawcy WSW pokonają bariery finansowe i - wbrew
odczuwalnej niechęci wielu środowisk - doprowadzą do wydania kolejnych numerów, równie
interesujących, bogatych źródłowo, utrzymanych na wysokim poziomie naukowym. „Wrocław­
skie Studia Wschodnie" nie są jedynym polskim pismem specjalizującym się w tematyce wschod­
niej. Od wielu lat ukazują się: „Przegląd Wschodni", „Rocznik Wschodni", „Rocznik Polonijny",
„Studia Polonijne", problematyce tej poświęcono także wiele miejsca w „Etnografii Polskiej".
Fakt, iż Redakcji „Studiów" udało się przyciągnąć wielu znakomitych autorów i wypełnić dotych­
czas wydane numery cennymi publikacjami, a także - jak mi wiadomo - zgromadzić materiały
do kolejnych numerów - świadczy o tym, że nie wszystko jeszcze zostało powiedziane i że nie
należy się obawiać rychłego końca badań wschodnich.

�232

RECENZJE I OMÓWIENIA

Z niecierpliwością czekam na kolejne numery pisma, życząc Redakcji konsekwencji, uporu,
pokonania trudności i nawiązania stałej współpracy z najlepszymi badaczami, których prace
pozwolą Czytelnikom zrozumieć m.in. przyczyny współczesnych napięć w stosunkach z wschod­
nimi sąsiadami, zapełnić istniejące jeszcze „białe plamy" w historii Polski i państw leżących za
naszą wschodnią granicą, ukazać nieznane źródła, karty kultury, postacie, których działalność
w znacznym stopniu kształtowała (i kształtuje nadal) sposób patrzenia na dzieje naszego kraju
i państw, z którymi związały nas losy.
Iwona Kabzińska

Syberia w historii i kulturze narodu polskiego, Antoni Kuczyński (red.), Wrocław 1998
Rola Syberii w rosyjskim systemie karnym i bilans ofiar jego represji stanowią od lat przed­
miot gruntownych analiz historyków. Indywidualne badania prowadzone przez uczonych pol­
skich i rosyjskich, coraz bardziej skuteczna współpraca między nimi oraz poszerzenie bazy źród­
łowej o niedostępne do niedawna dokumenty przechowywane we wschodnich archiwach za­
owocowały wieloma pracami charakteryzującymi poszczególne ogniwa systemu oraz obfitują­
cymi w przykłady represjonowania ludzi obwinionych o przestępstwa polityczne i kryminalne.
Dzięki temu kluczowe problemy tematyki sybirackiej mogły zostać ujęte w postaci naukowych
syntez. Taki właśnie charakteT mają podsumowania dokonane w ostatnich latach przez Wiktorię
Śliwowską (Wprowadzenie do przewodnika biograficznego Zesłańcy polscy w Imperium Rosyjskim
w pierwszej połowie XIX wieku, 1998), Elżbietę Kaczyńską {Syberia: największe więzienie świata,
1991) czy Antoniego Kuczyńskiego {Syberia. Czterysta lat polskiej diaspory, 1993). Ostatni z wy­
mienionych tu autorów podjął się trudnego zadania omówienia całokształtu polsko-syberyjskich
stosunków na przestrzeni dziejów. We wspomnianej pracy, po syntetyzującym zagadnienie obszer­
nym wstępie, zamieścił antologię tekstów, w których obok wątku martyrologicznego zawarte są
relacje na temat polskich działań zbrojnych na Syberii oraz wkładu naszych zesłańców w poznanie
i zagospodarowanie ziem zauralskich.
Problematyce tej Antoni Kuczyński pozostał wierny. W 1997 roku dzięki jego inicjatywie
miało miejsce ważne wydarzenie naukowe, jakim było spotkanie przedstawicieli różnych dziedzin
wiedzy specjalizujących się w badaniach nad dziejami Polaków na Syberii. Ta międzynaro­
dowa konferencja, zorganizowana w dniach 30 czerwca - 3 lipca w Uniwersytecie Wrocławskim
i Wyższym Seminarium Duchownym Salwatorianów w Bagnie, została poświęcona różnym aspek­
tom polsko-syberyjskich kontaktów na przestrzeni wieków. W niespełna rok później merytorycz­
na dokumentacja całego sympozjum ukazała się w formie publikacji książkowej.
Cel i przebieg międzynarodowej konferencji zostały już wcześniej omówione w artykułach
pisanych przez jej uczestników (opracowania A. Kuczyńskiego, O wieloletnich związkach Polski
z Syberią; Z. Strzyżewskiej, Syberia w historii i kulturze narodu polskiego. Międzynarodowa kon­
ferencja naukowa, Wroclaw-Bagno 1997, [w:] „Niepodległość i Pamięć" 1998, nr 2/11). Autorzy
relacji w swoich sprawozdaniach sporo uwagi poświęcili wiodącym tematom sympozjum oraz
referatom, które ich zdaniem szczególnie ciekawie ujmowały różne zagadnienia. Nie chcąc tu
powtarzać treści owych profesjonalnie napisanych tekstów, dodam jedynie, że ze względu na
szeroki zakres poruszanych w czasie spotkania spraw, jak też znaczący wkład naukowych wy­
stąpień do rozwoju wiedzy o stosunkach polsko-syberyjskich, trudno przecenić znaczenie faktu, iż
w dobie ogromnych trudności wydawniczych dorobek tej konferencji udało się w krótkim czasie
zaprezentować szerokiemu gronu czytelników.
Książka Syberia w historii i kulturze narodu polskiego ukazuje złożony i rzetelny obraz
doświadczeń Polaków na Wschodzie. Z tego też względu jest ona znaczącą pozycją wśród syberianów. Tom ten zawiera najnowsze ustalenia badawcze dokonane m.in. przez wybitnych znaw­
ców problematyki syberyjskiej, zarówno polskich, jak i zagranicznych, głównie rosyjskich. Obok
opracowań o charakterze naukowym, zostały tu włączone materiały dokumentujące wystąpienia

�RECENZJE I OMÓWIENIA

233

organizatorów i zaproszonych gości, dzięki czemu czytelnicy mogą się zapoznać z ciekawymi
refleksjami reprezentantów różnych środowisk na temat historii i obecnej sytuacji Polaków prze­
bywających za Uralem. W całość prezentowanych zagadnień wprowadza we wstępie Antoni
Kuczyński, kończąc artykuł podsumowaniem wyników czterodniowej konferencji.
Zamieszczone w książce referaty, posiadające charakter opracowań studialnych, są najważ­
niejszą i najobszerniejszą częścią pokaźnego tomu. Zdaniem redaktora naukowego stanowią one
reprezentatywny przegląd aktualnego stanu badań nad wieloaspektowym zagadnieniem polsko-syberyjskich kontaktów. Uzupełnieniem sporej ilości tekstów są ciekawe i często jeszcze nie
publikowane w kraju fotografie.
Zakres omawianych w książce problemów jest bardzo szeroki. Pod względem chronologicz­
nym obejmuje on wydarzenia mające miejsce między XVII wiekiem a końcem nas2:ego stulecia,
zaś tematycznie łączy się z zagadnieniami martyrologii na Wschodzie, dobrowolnego i przymuso­
wego osadnictwa za Uralem, wkładu Polaków w poznanie i zagospodarowanie tych ziem, ich
działań zbrojnych przeciw władzy sowieckiej, recepcji problematyki syberyjskiej w kraju. Omawia­
ne są tu również losy indywidualnych osób oraz dawnych i współczesnych ośrodków polonijnych
na Syberii.
Niewątpliwą zaletą tego wydawnictwa jest jego interdyscyplinarny charakter. Literatura
przedmiotu, bazująca do niedawna na źródłach pamiętnikarskich i historycznych, została tu
wzbogacona o opracowania omawiające tematykę syberyjską z punktu widzenia geologów, etno­
logów, politologów, literaturoznawców i badaczy dziejów kościoła, przez co opisywane fakty
mogły zyskać pełniejsze naświetlenie.
Ze względu na szeroki zakres chronologiczny poruszanych w książce tematów, ich wielowątkowość, jak też różnorodność spojrzeń na związki Polaków z Syberią (punkt widzenia history­
ków, etnologów, geologów, politologów, teologów i środowisk osób represjonowanych), nie
sposób omówić wszystkich zawartych w tomie kwestii. Nie znaczy to jednak, że publikacja jest
zbiorem nie powiązanych ze sobą artykułów. Większość z nich można bowiem połączyć w bloki
tematyczne, których zakres i główne problemy badawcze wyznaczały na konferencji cztery refe­
raty wiodące.
Pierwszy z nich to opracowanie Wiktorii Śliwowskiej, Dawne i nowe badania nad polskimi
zesłańcami na Syberii - ich miejsce w historii i kulturze, poświęcone zagadnieniom metodologicz­
nym. Zawiera ono charakterystykę źródeł o Polakach na Syberii, ocenę ich wartości poznawczej,
krytyczną analizę sposobu ujmowania problematyki zesłańczej w różnych okresach czasu, jak też
omówienie specjalistycznych opracowań polskich i rosyjskich. Ogólnie rzecz biorąc, ten ważny
artykuł stanowi kompendium wiedzy na temat materiałów źródłowych dokumentujących zesłania.
Drugą wiodącą kwestię ujmował referat Elżbiety Kaczyńskiej, Polacy w społecznościach sybe­
ryjskich (1815-1914). Zagadnienia demograficzno-socjologiczne. Według autorki, „bohaterem tych
rozważań jest cała zbiorowość", dlatego też obejmują one nie tylko różne kategorie repre­
sjonowanych, lecz również ich syberyjskie otoczenie. Tak jak w swoich poprzednich pracach
Elżbieta Kaczyńska konsekwentnie rekonstruuje strukturę zesłańczej zbiorowości, wykazując tym
samym nieprawdziwość pokutującego do dnia dzisiejszego spojrzenia na społeczność „więźniów
Sybiru", utożsamianych na ogół jedynie z grupą ludzi ukaranych za sprawy polityczne. Artykuł
ten przedstawia liczebność różnych kategorii zesłańców i wolnych mieszkańców Syberii w okresie
blisko stuletnim oraz opisuje zmiany sytuacji skazańców związane z modernizacją prawa karnego
i modyfikacją sposobów represjonowania.
W trzecią grupę omawianych na konferencji tematów wprowadza artykuł Zbigniewa Wójcika
i Antoniego Kuczyńskiego, Między oczekiwaniem a spełnieniem. Wkład Polaków w badania nauko­
we na Syberii. To syntetycznie ujęte opracowanie koncentruje się na zagadnieniu zróżnicowania
sytuacji, w jakiej znaleźli się Polacy przebywający za Uralem na przestrzeni wieków i na tym tle
ukazuje ich osiągnięcia badawcze.
Ramy ostatniego bloku problemów wiodących, poświęconych martyrologii i działalności
duszpasterskiej polskich księży na Syberii zakreśla artykuł Romana Dzwonkowskiego, Katolickie
duchowieństwo polskie represjonowane na Syberii w latach 1920-1965. Podana w referacie cezura

�234

RECENZJE I OMÓWIENIA

czasowa nie była obligatoryjna i niektóre mieszczące się w tej grupie opracowania opisują losy
i działalność duszpasterską polskich księży w latach wcześniejszych (artykuły W. Wernerowej,
Relacje polskich misjonarzy z Syberii z początku XX wieku, B. Szostakowicza, Dzieje irkuckiej
parafii rzymsko-katolickiej do początków wieku XX, J. Ziółka, Księża zesłani na Syberię po po­
wstaniu styczniowym).
Z odrębną grupę problemów wiążą się referaty poświęcone losom Polaków na Wschodzie
w czasach I I wojny światowej. Koncentrują się one na zagadnieniach deportacji ludności cywilnej,
problematyce lagrowej i tzw. „wolnych osiedleń", sytuacji poszczególnych grup zesłańców, kwestii
powrotów do kraju oraz represjach stalinowskich wobec polskiej diaspory za Uralem. Ostatni
temat poszerzony został o rozważania dotyczące teraźniejszości i przyszłości mieszkańców Syberii
o polskim rodowodzie.
Omawiane tu fakty zamykają gorzki rozdział naszych stosunków z Rosją, który dopiero teraz
jest rozliczany. Sprawy wiążące się z martyrologią Polaków na Wschodzie, do dziś bolesne dla
wielu doświadczonych tam ludzi, są nadal żywo dyskutowane i wzbogacane o nowe świadectwa.
Jednak problem zesłań, obłożony przez lata polityczną infamią, później zaś ukazywany przez
pryzmat nieszczęść, jakich doznały ofiary represji, wymaga wielu jeszcze wyjaśnień. Autorzy
zamieszczonych w tomie artykułów polemizują z dotychczasowymi ustaleniami i korygują fakty
na podstawie nieznanych dotąd źródeł zgromadzonych w archiwach rosyjskich. Przeciwstawiając
się popularnym i kształtującym opinię publiczną mitycznym wyobrażeniom wzmacniają podstawy
wiedzy o czasach stalinowskich.
Generalnie rzecz biorąc, zgromadzony w tomie materiał naukowy nie tylko wyjaśnia różne
kwestie sporne, systematyzuje dotychczasową wiedzę o polskich doświadczeniach na Syberii, ale
też przybliża szereg nowych zagadnień, zaledwie sygnalizowanych we wcześniejszych publikacjach
lub w ogóle dotąd nie analizowanych (wymieniłabym tu artykuły: B. Jędrychowskiej, Życie
muzyczne polskich środowisk zeslańczych na Syberii w XIX wieku, W. Sulei, Wpływ syberyjskich
doświadczeń na polską myśl polityczną doby porozbiorowej, S. Leończyka, Polacy na południu
guberni jenisiejskiej. Dzieje zesłań i kolonizacji, M . Iszczenko, Polacy na katordze sachalińskiej,
W. Wołk owa, Polacy w dziejach Tomska w XVII wieku oraz teksty omawiające zaniedbywany do
niedawna temat martyrologii polskich duchownych). Dzięki temu został poczyniony kolejny
wielki krok w kierunku opracowania całościowej syntezy „Polskiego Sybiru".
Uwag krytycznych o książce mam niewiele. Dla mnie, jako etnografa, istotnym błędem jest
podpis pod fotografią Ajnuski z dzieckiem, który głosi, że zdjęcie przedstawia kobietę i mężczyz­
nę. Zastanawiam się również, czy niektórych referatów nie należałoby dla potrzeb wydawniczych
wzbogacić o dodatkowe informacje. Pisali je bowiem naukowcy z myślą o profesjonalnym audy­
torium. Dlatego nie omawiano w nich spraw podstawowych, które temu środowisku mogą
wydawać się zbyt znane, aby je poruszać w naukowych referatach. Nie sądzę jednak, by dla osób
mniej wprowadzonych w tematykę syberyjską, a do takich zalicza się pewnie znaczna część
czytelników książki, wszystko było równie oczywiste. Dla przykładu podam, że w artykule Jana
Ziółka zawarte są informacje o Józefie Kalinowskim, zaś dokumentacja ikonograficzna przed­
stawia osoby o innych imionach: słuchacza rosyjskiej uczelni wojskowej, omyłkowo nazwanego tu
Janem Kalinowskim i nieco dalej mało podobnego do poprzedniego karmelitę Rafała Kalinow­
skiego. W opracowaniu nie ma jednak wyjaśnienia, że chodzi o tę samą postać, co może do­
prowadzić czytelników do błędnych wniosków, iż zesłaniec Józef był jedynie autorem relacji
o represjonowanych księżach, zaś portret świętego Rafała został zamieszczony chociażby dlatego,
że artykuł dotyczy polskich duchownych.
W książce zabrakło mi również omówienia, które ukazywałoby syberyjskie dokonania Pola­
ków w kontekście podobnych osiągnięć przedstawicieli innych narodowości. Pozwoliłoby ono
bezstronnie ocenić nasz dorobek w dziedzinie poznania ziem zauralskich. Jest to jednak bardziej
postulat na przyszłość niż zarzut, gdyż, o ile wiem, ten ogromny i wielowątkowy temat czeka
dopiero na opracowanie.
Anna Milewska-Młynik

�235

RECENZJE I OMÓWIENIA

Elena Niculi1,á-Voronca, Datinele si credinjele poporului román adúnale si asezate ín ordine mito­
lógica {Zwyczaje i wierzenia ludu rumuńskiego zebrane i ułożone w porządku mitologicznym), vol. I ,
P O L I R O M , łasi 1998, ss. 504, wyd. I , Tipografía Isidor Wiegler, Cernáuti 1903
Minęło już sporo czasu od kiedy etnografowie odkryli, iż tradycyjna ludowa wizja świata
oparta była na strukturach myślenia wyznaczonych przez mit. Pochodzący z in illo tempore,
z czasu działania bogów, mit rozumiany był w niej jako objawienie prawdy absolutnej, wyjaś­
niającej i uzasadniającej porządek świata. Z mitycznego czasu wywodziły się normy, wartości
i reguły życia przestrzegane w danej społeczności, a obrzędy i zwyczaje kultywowane w ciągu roku
były gwarancją zachowania równowagi świata oraz boskiego porządku na ziemi. Mit stanowił
wzór, którego odtwarzanie gwarantowało trwanie świata, a przez to i ludzkie szczęście. Taki
mityczny obraz ludowej kultury rumuńskiej, a w szczególności Mołdawii i Bukowiny, przed­
stawiony został w wydanym właśnie pierwszym tomie książki Eleny Niculijá-Voronca . Praca ta,
opublikowana po raz pierwszy w początkach X X wieku, uznawana jest za „jedno z najbardziej
reprezentatywnych dzieł etnologii rumuńskiej" (Berdan 1998, s. 9). Stanowi ona do dzisiaj ważne
narzędzie pracy etnografów i antropologów kultury, bez którego współczesne badania dotyczące
mitów i obrzędowości w Rumunii nie są właściwie możliwe.
1

2

Pierwszy tom książki dzieli się na trzy części: Stworzenie świata, Ziemia, Powietrze . Autorka
przedstawiła w nim rumuńskie wierzenia i opowieści dotyczące powstania ziemi, człowieka i na­
tury. Zebrany materiał został uporządkowany w duchu mitologii i filozofii antyc2mej, według
której wszechświat zbudowany jest z tzw. czterech elementów kosmicznych (ziemia, woda, powie­
trze, ogień). Taka koncepcja książki nie była oryginalnym pomysłem Eleny Niculitá-Voronca
- wiele dzieł etnografii rumuńskiej pochodzących z przełomu X I X / X X wieku miało podobny
układ wynikający głównie z popularnych w tym czasie w Rumunii duchowych koncepcji
P. Hasdeu. Podział ten został jednocześnie związany z porządkiem wyznaczonym przez słońce,
które w tradycyjnej kulturze ludowej stanowiło podstawowy czynnik orientacji w czasie i prze­
strzeni. Materiał przedstawiony w pracy powstał na podstawie wieloletnich badań autorki prowa­
dzonych pod koniec X I X wieku w wioskach północnej Rumunii. Metoda polegała na prowadze­
niu wywiadów z mieszkańcami wsi i na wiernym odnotowywaniu ich odpowiedzi. Autorka, jak
sama przyznaje, zapisywała wszystko, co mówili jej rozmówcy nawet wówczas, gdy odpowiedzi
wydawały jej się naiwne i bardzo uproszczone (s. 21). Z zebranego w ten sposób materiału
powstała znakomita praca, odtwarzająca struktury mityczne i archaiczny sposób myślenia, który
stanowił podstawę wielu wierzeń i obyczajów ludu rumuńskiego, nierzadko kultywowanych po
dzień dzisiejszy. Walorem opracowania jest także fakt, iż zamieszczono w nim teksty w oryginal­
nym brzmieniu dialektu mołdawskiego z końca X I X wieku.
W pierwszej części książki Elena Niculijá-Voronca zebrała istniejące w rumuńskiej mitologii
ludowej wierzenia dotyczące stworzenia świata, czyli - jak to jest określane w etnografii - mity
kosmogoniczne. Już z pierwszych opowieści mieszkańców mołdawskich i bukowińskich wiosek
wyraźnie wyłania się dualny obraz świata. Kultura rumuńska, podobnie jak i słowiańska,
budowana jest na zasadzie opozycji. Najważniejsza z nich widoczna jest w przekonaniu, iż
1

Elena Niculi{á-Voronca (1862-1939), pisarka i folklorystka, wywodziła się ze starej rumuń­
skiej rodziny osiadłej w Macedonii, której potomkowie w X V I I I wieku przybyli do Mołdawii
i zamieszkali w Suczawie. Po studiach w Botocani i w Jassach, zajęła się pracą folklorystyczną,
której efekty publikowała na łamach rumuńskich czasopism i książek. Tematyka prowadzo­
nych przez nią badań obejmowała głównie rumuńskie myślenie archaiczne i struktury mityczne,
które stały się podstawą wielu wierzeń, obyczajów i zwyczajów praktykowanych w tradycyjnej
ludowej kulturze. Wiele etnograficznych prac autorki powstało na podstawie bezpośrednich
badań terenowych prowadzonych w rumuńskich wioskach Mołdawii i Bukowiny, zob. Z. Berdan
1998, s. 9-19.
Kolejny tom książki E . Niculřtá-Voronca, Datinele si credinjele poporului román adúnate si
asezate in ordine mitológica, poświęcony będzie zwyczajom i wierzeniom związanym z wodą i ogniem.
2

�236

RECENZJE I OMÓWIENIA

w stworzeniu ziemi biorą udział dwie antagonistyczne siły - dobro, utożsamione z Bogiem (rum.
Dumnezeu), znanym także pod imieniem Fártache i zło związane z Diabłem (rum. Drąc) wy­
stępującym także pod imieniem Nifártache czy Necuratul. Świat powstaje w wyniku walki między
tymi dwoma siłami, którym, co stoi w sprzeczności z mitologią chrześcijańską, przypisuje się
równie ważną rolę w jego stworzeniu.
Większość rumuńskich mitów wykazuje silny związek z wierzeniami występującymi na Słowiańszczyżnie. Początek wszelkiego istnienia ma w nich charakter akwatyczny. Pomysł stworzenia
ziemi w opowieściach ludu rumuńskiego najczęściej przypisywany jest Bogu. Z ziemi przyniesionej
przez Diabła z dna wód, Bóg tworzy turtija , z którego z czasem wyrasta mała ziemia. Bóg kładzie
ją na wodzie i wraz z Diabłem traktują ją jako miejsce odpoczynku. W innych wersjach mitów
kosmogonicznych na początku istnieje woda (rum. apa) i ciemność (rum. intuneric). Na wodzie
pływa piana, a w niej motyl i robak. Motyl składa skrzydła i powstaje z niego Bóg. Z robaka
rodzi się inny twór - „On" (rum. El), Diabeł, Necuratul, z ogonem i widłami (s. 37). W niektórych
opowieściach diabeł pojawia się w postaci ptaka, np. kaczki pływającej po wodzie. Aby uczcić
jego pamięć istnieje zwyczaj powstrzymywania się w pewnych okresach od jedzenia kaczek.
Stworzenie ziemi często w rumuńskich opowieściach jest związane z sakralizacją przestrzeni.
Zachód to kierunek zła, ciemności, „dzisiejszego końca świata". Wschód - przeciwnie: w wartościowa­
niu przestrzeni nadaje mu się rangę kierunku dobrego, jasności, stworzonego przez Boga porządku.
Powstanie ziemi łączy się z uporządkowaniem całego kosmosu. Z trójsferycznym porządkiem
- niebo, ziemia, woda (znajdująca się pod ziemią, lub otaczająca ze wszystkich stron ziemię) - zostają
związane wierzenia dotyczące jego genezy, mieszkańców poszczególnych sfer oraz postaci pełniących
rolę ich opiekunów. Charakterystycznym motywem opowieści jest także opuszczenie ziemi po jej
stworzeniu przez Boga i Diabła (Bóg wznosi się do siódmego nieba, Diabeł zostaje w pierwszym).
Jednakże nie jest to koniec troski Boga o ziemię. Z wysokości Bóg, przy pomocy Diabła, nadaje
porządek światu - powstają istoty boskie, ludzie, zwierzęta, rośliny, przedmioty - skrzypce, haft na
koszuli rękawa bukowińskiej kobiety, młyn, żelazo, pieniądze, kościoły, chleb, kwiaty - jednym
zdaniem, wszystko to, co ma związek z życiem ludzi. Ludowa świadomość potrafi odnaleźć
w pierwotnym czasie świętym sens każdego istnienia, zarówno duchowego jaki i materialnego.
Z nieprawdopodobną łatwością potrafi tworzyć także wytłumaczenie zarówno dla dobra, jak i zła
istniejącego na świecie. Nierzadko, w rumuńskich opowieściach to sam Bóg nadaje sankcje
istniejącemu na ziemi złu. O tym jak zło powstaje za jego przyzwoleniem opowiada między innymi
historia o pojawieniu się wśród ludzi prostytucji. Według wierzeń podanych przez Ioana Pisarciuca
z wioski Roja, Noe miał dwunastu synów i trzynaście córek, którzy, poza jedną, wszyscy ze sobą
współżyli. Odmienność jednej budziła jednak nieporozumienie. Aby zażegnać konflikt rodzeństwo
udało się do Noego. Ten rozstrzygnął - jeżeli jedna z córek nie chce współżyć ze swoim rodzeństwem,
będzie odtąd służyła innym. Gdy Bóg przyszedł odwiedzić Noego i dowiedział się o jego pomyśle,
powiedział: dlaczego nie, będzie odtąd przeznaczona dla żołnierzy (s. 37).
3

Warte podkreślenia jest to, iż w rumuńskich opowieściach ludowych postać Diabła ma
charakter ambiwalentny. Można jednak powiedzieć, iż Necuratul zatraca w nich zło, tak silnie
podkreślane przez religię chrześcijańską. U postaw stworzenia świata leży rzeczywiście walka
złego Diabła i dobrego Boga. Diabeł już w pierwszych przytoczonych mitach stara się ze wszyst­
kich sił pokonać Boga i stworzyć ziemię w swoje imię. Jednak materia „odmawia mu posłuszeńs­
twa" - piasek znika, woda oddala się, wysycha itd. Podobnie dzieje się, gdy Diabeł usiłuje pozbyć
się na zawsze Boga, topiąc go w wodzie. W wyniku walki i doznawanych wciąż na nowo porażek,
Diabeł poznaje wreszcie jak wielka jest moc Boga i jak trudno jest odnieść nad nim zwycięstwo.
W dalszych opowieściach Diabeł jawi się więc już właściwie jako dobroduszna istota, niespecjalnie
mądra, ot, taki tam boży głupek. Wiele mitów i opowieści to właśnie jemu przypisuje moc
3

Turtá, turtija - rodzaj rumuńskiego kołacza sporządzonego z mąki, wody i soli (z dodatkiem
miodu, cukru lub orzechów). Z zaczynu ugniata się i rozwałkowuje warstwę ciasta, którą następ­
nie wypieka się na płycie pieca lub na stole w żarze. Używany jest podczas wielu zwyczajów
dorocznych, np. w dniu św. Barbary lub św. Andrzeja.

�237

RECENZJE I OMÓWIENIA

inicjatywną i wykonawczą ziemskiego porządku, podkreślając jednak zarazem twórczą moc Boga.
Z lektury książki można właściwie wywnioskować, iż Diabeł jest pomysłodawcą powstania więk­
szości rzeczy na ziemi, ale nie umie do końca ich wykorzystać. Buduje dom, ale bez okien i światło
słońca nie może dotrzeć do jego wnętrza, konstruuje wóz, ale w środku domu i nie potrafi go
wyciągnąć na zewnątrz. Stwarza człowieka, ale ten nie odpowiada na jego pytania. Dlatego, jest
Bóg, Siła, Wszechmoc, który musi mu pomóc. Bóg przybiera tu rolę ulepszyciela diablich pomy­
słów. Bogu wszystko się udaje, Diabeł tworzy świat „na opak", „bez ducha". Od Boga pochodzi
to co żywe, ciepłe, jasne; od Diabła, to co martwe, chłodne, ciemne. Widać to w pięknej opowieści
0 stworzeniu świętych. Bóg po usadowieniu się w niebiosach odkrywa samotność Diabła i po­
stanawia stworzyć mu towarzyszy. Obydwaj myją ręce. Bóg czyni to dwanaście razy i za każdym
razem ze spadających kropli wody powstaje jeden święty - Michał, Mikołaj (którego przeznacza
na nauczyciela ludzi), Jerzy, Dymitr, Pokrowa (która przykrywa ziemię śniegiem i do której
modlą się dziewczyny o zamążpójście), Eliasz, Wielka Niedziela . Na samym końcu, jako dwu­
nasty, pojawia się Jezus Chrystus. Także Diabeł idąc śladem Boga myje ręce, ale z kropli wody
powstają jedynie... owoce i trawa (s. 28). Podobnie jest z człowiekiem, który w rumuńskich mitach
jest pomysłem Diabła. Stworzony przez Diabła Adam, nie potrafi mówić, nie odpowiada na
pytania Nifartache. Przychodzi Bóg i tchnie w niego ducha. I człowiek zaczyna mówić. Aby nie
odczuwał na ziemi samotności, Bóg czyni mu kobietę, żonę - Ewę.
4

Wzajemny stosunek Boga i Diabła do siebie, podobnie jak stosunek Rumunów do Boga, jest
zadziwiająco... ludzki. Brak tu tak charakterystycznego stosunku do „świętości", powodującego
zarówno zachwyt, jak i przerażenie. Bóg jest w rumuńskich mitach przede wszystkim człowiekiem.
Ludzie skarżą się Bogu na porządek ziemski, tak jak skarżą się swoim sąsiadom na trud życia,
proszą Go o stworzenie brakujących im rzeczy, tak jak proszą siebie wzajemnie o pomoc. Także,
współżycie Diabła i Boga jest w rumuńskich opowieściach jak współżycie ludzi - z czasem rodzi
wzajemne nieporozumienia. Diabeł doświadcza ludzkich uczuć, zazdrości Bogu jego siły i umiejęt­
ności - chce niszczyć pracę Boga. Gdy Bóg tchnie ducha w człowieka i ten zaczyna mówić, Diabeł
przeklina twór Boga i człowiek traci rozum. Ale dobry Bóg naprawia krzywdę Diabła, odwraca
człowieka na druga stronę, wnętrzności daje na zewnątrz, a to co skalane przez diabła chowa do
środka - dlatego człowiek na zewnątrz jest piękny, wewnątrz - „głupi" i ma skłonność do grzechu
1 zła (s. 26). Diabeł, jak mały chłopiec, często płata Bogu figle. Każe młynarzowi siedzieć pod
drzewem w kożuchu odwróconym na drugą stronę i straszyć, gdy obok przechodzi Bóg. Dzięki
swojej mocy Bóg potrafi jednak odwrócić przekleństwo Diabła - nie lęka się, błogosławi młynarza
i z jego ciała powstaje niedźwiedź - ot, takie tam kosmate stworzenie Boże!
Dualizm kultury rumuńskiej widoczny jest także w istnieniu dwóch pierwiastków w powstałym
porządku ziemskim - męskiego (rum. bůrbátesc) i żeńskiego (rum. femeiesc). Każdej stworzonej przez
Boga istocie zostaje przypisany jeden z tych rodzajów. Także człowiek rozpoznając porządek boski,
odkrywa ten dualizm i nadaje go rzeczom czy zjawiskom tworzonym przez siebie. Męski jest ogień
i powietrze, żeńska jest woda i ziemia. W jednej z opowieści mężczyzny z Rosa także dniom tygodnia
zostaje nadana personifikacja i płeć. Pierwsi ludzie stworzeni przez Boga rodzą dzieci. W pierwszy
dzień powstaje Niedziela - dziewczynka, w drugi poniedziałek - chłopiec, i kolejno wtorek - chłopiec,
środa - kobieta, czwartek - chłopiec, piątek i sobota - dziewczynka (s. 38). Religijność ludowa
z czasem przyporządkuje dniom tygodnia poszczególnych świętych - poniedziałek jest dniem
św. Archaniołów, wtorek - św. Jana lub św. Eliasza, środa - Matki Bożej, czwartek - św. Mikołaja,
piątek - św. Krzyża, sobota - św. Łazarza i zmarłych.
Na marginesie tych wszystkich opowieści rumuńskich da się także wyróżnić jeszcze jeden
dualizm - światło (rum. lumina) i ciemność (rum. intuneric). Pierwsi ludzie nie mają świadomości,
iż może istnieć dzień, słońce, pory dnia. Narzekają, że jest ciemno, że mrok okrywa ziemię
i nie mogą widzieć Boga. Umiejętność odróżniania dnia od nocy, światła od ciemności powstaje
po stworzeniu przez Boga słońca. Po wyróżnieniu ciemności i jasności człowiek nadaje im
4

Niedzieli została nadana w kulturze rumuńskiej personifikacja i traktuje się ją jako świętą,
nazywając Duminica Mare.

�238

RECENZJE I OMÓWIENIA

wartościowanie - odtąd noc, ciemność, kojarzona będzie ze złem, chaosem, nieuporządkowaniem
ziemi, czasem działania wszelkich istot diabelskich; jasność to czas dobra, szczęścia, boskiego
porządku. W dzień Bóg ze św. Piotrem chodzą po ziemi i odwiedzają ludzkie domy, w niedzielę
Matka Boska zagląda do zagrody i przynosi jej szczęście. Nocą przychodzą diabelskie istoty, aby
czynić ludziom zło, przybysze z innych światów. Ale zmrok i noc będą także czasem kontaktu
z innym porządkiem. To wtedy przychodzą zmarli, którzy chcą posilić swe dusze pokarmem
świątecznym, to wtedy młoda dziewczyna można zobaczyć cień swojego przyszłego męża.
W części drugiej książki, najobszerniejszej, autorka zebrała wierzenia ludu rumuńskiego,
których porządek wyznacza słońce. Rok obrzędowy wsi rumuńskiej toczy się kołem, powracając
do punktu wyjścia. Autorka książki rozpoczyna ten rozdział od przytoczenia wierzeń związanych
z okresem Bożego Narodzenia i Nowego Roku. W tzw. rytualnym kompleksie Dwunastu Dni
zaczynających się od Wigilii Bożego Narodzenia i trwających aż do Boboteaza (6 stycznia),
odprawia się w Rumunii szereg prastarych rytuałów i obrzędów, mających charakter agrarny,
zapewniających odtworzenie cyklu wegetacji, obfite plony oraz zabezpieczających ludziom powo­
dzenie, bogactwo, szczęście i płodność.
Wiele miejsca w tej części książki zajmuje opis wierzeń dotyczących Wigilii. Ludzi obowiązuje
szereg nakazów i zakazów, których przestrzeganie gwarantować ma bezpieczeństwo i szczęśliwą
przyszłość. Wśród nich mieszkańcy Bukowiny wymieniają najczęściej zakaz wynoszenia z domu ognia
(aby nie było szkody w domu oraz nie brakowało go przez cały następny rok), pożyczania
czegokolwiek z domu (związany z wiarą w wydawanie z domu szczęścia), zamykania drzwi i bram
domu (bo młoda dziewczyna nie znajdzie męża lub „zamknie się szczęście"), wykonywania pewnych
prac (np. motania i przędzenia). Zwraca także uwagę wiele opowieści nakazujących wykonywanie
w tym czasie różnych czynności mających wpływać na urodzaj i obfitość plonów. Aby pobudzić
nieowocujące drzewa do rodzenia, mężczyźni chodzą do sadu obijać je kijami lub łopatami
chlebowymi. Istnieją także praktyki, które przepowiadać mają nadchodzący rok: np. z węgla
położonego na pieczonym w piecu chlebie wróży się wygląd zboża i kukurydzy (s. 56-65). Szereg
rozmówców podaje także informacje o zwyczajach związanych z pożywieniem wigilijnym, zaznaczając
jednak, iż do zmroku obowiązuje post, który, według tradycji, „trzyma się" ku pamięci Matki Boskiej
(będąc w tym dniu tuż przed rozwiązaniem bardzo cierpiała i nic nie jadła). Na wieczór wigilijny
przygotowuje się uroczystą kolację, złożoną z dwunastu potraw (stosownie do liczby apostołów
Chrystusa). Wśród potraw dozwolonych wymienia się głównie te, które rodzi ziemia - pszenicę,
orzechy, mak, kapustę, bób, groch. Dozwolone jest także spożywanie klusek i kaszy oraz coliva czyli
kołaczy (pieczonych z pszenicy, miodu, maku i tłuczonych orzechów). K u pamięci kobiet, które w ten
dzień przyniosły cierpiącej Matce Boskiej pieluchy (rum. pelinci), przygotowuje się także specjalny
rodzaj placka pszenicznego zwany pelincele Domnului (s. 60). Mieszkańcy Bukowiny wierzą także, iż
wielu potraw nie wolno w ten dzień jeść, gdyż ich spożycie wiąże się z niebezpieczeństwem.
U prawosławnych zakazane jest spożywanie potraw z krwią, np. ryby - w ten sposób oddaje się cześć
Matce Boskiej, która w ten dzień „była pełna krwi". Specjalnie na ten dzień stół wyposażony jest
w szereg akcesoriów, które według ludowych wierzeń mają zapewnić ludziom zdrowie i bezpieczeń­
stwo. Aby uchronić domowników od zła, na czterech rogach stołu kładzie się czosnek, uchodzący za
najlepszy środek apotropeiczny. Pod stół daje się ostre, metalowe przedmioty - siekierki, toporki,
nawet kosę, na których domownicy trzymają podczas wieczerzy wigilijnej nogi, aby zapewnić rodzinie
przez cały nadchodzący rok zdrowie i siłę równą żelazu. Na pamiątkę narodzin Chrystusa w stajence
kładzie się na stół siano, które po wieczerzy dawano bydłu, aby uchronić je od wszelkiej szkody.
Także, sama noc wigilijna w opowieściach ludu rumuńskiego nabiera charakteru szczególne­
go i odbierana jest jako pora graniczna. W tym dniu decyduje się przyszłość ludzi i zwierząt oraz
dzieją się rzeczy niezwykłe - zwierzęta mówią ludzkim głosem a żywi obcują ze zmarłymi. No
i gdzieś tam, co może często pośród tych wszystkich zakazów i wierzeń umyka... rodzi się Jezus.
To niejednorodność w pojmowaniu czasu w okresie świat Bożego Narodzenia przejawia się
i w innych okresach świątecznych. Zwykle człowiek w specjalny sposób przygotowuje się do święta,
np. powstrzymując się od jedzenia. W tradycji ludu bukowińskiego, posty odgrywają znaczącą rolę
i wiążą się w szeregiem wierzeń mających w znacznej mierze charakter zabezpieczający - chronią

�R E C E N Z J E I OMÓWIENIA

239

przed gniewem Boga i są gwarancją ochrony ludzi przed wszelkim niebezpieczeństwem. Według
informatorów autorki, prawosławna tradycja na Bukowinie i w Mołdawii nakazuje pościć w dzień
Matki Boskiej (tj. w środę) i w dzień św. Krzyża (tj. w piątek) każdego tygodnia. Poza tymi dniami
istnieją także określone posty przygotowujące do świąt kalendarza chrześcijańskiego. Wśród nich
wymienia się najczęściej dwanaście wielkich piątków w roku (przypadających przed największymi
świętami prawosławia), dniem Ścięcia Głowy Jana Chrzciciela (29 sierpnia), Św. Paraskewy (14 paź­
dziernika), Św. Katarzyny (24 listopada). Najczęściej post polega na powstrzymywaniu się od
wszelkiego rodzaju pożywienia, ale istniają dni, w których nie je się jedynie określonych potraw, np.
w wigilię św. Andrzeja mieszkańcy Bukowiny nie jedzą niczego co ma głowę (czosnku, jabłek).
Są także dni, w których post zachowuje się w szczególnej intencji - 1 października, w dzień Matki
Boskiej Pokrowy, młode dziewczyny poszczą w intencji dobrego męża, a mężatki w intencji trwania
świata. W wigilię św. Barbary (3 grudnia) kobiety poszczą w intencji pomocy i opieki przy
narodzinach dziecka oraz w intencji ochrony przed bólem.
O tym, iż świat miał sens, że cała rzeczywistość, która z pozoru wydawała się być nieznana,
była spójna, możemy przekonać się w książce z informacji o obrzędach czy nawet codziennych
zajęciach, podczas których chłopi, integrując się z całym kosmosem, symbolicznie wpływali na
bieg świata. Na czas świąteczny, wyznaczony przez cerkiew prawosławną, nakładał się inny czas,
czas rolniczy, zmierzający za porządkiem słońca (ku słonku), związany z ziemią, jej płodnością,
wegetacją. Połączenie tych cyklów tworzyło swoistą harmonię. Przestrzeganie kalendarzowych
tradycji i obrzędów wiązało się z gwarancjami trwania świata, urodzaju, obfitych plonów oraz
zdrowia i pomyślności ludzi. Szczególne miejsce w opowieściach zebranych tu przez Elenę
Niculi{á-Voronca zajmuje ziemia. Według rumuńskich wierzeń, ziemia powstała z wody i do dnia
dzisiejszego woda otaczają z każdej strony. Z wody wyłania się wszystko to, co żyje. Ziemi przypisuje
się w opowieściach funkcje kobiety, matki ludzi, świętej, żywicielki. Czasem w opowieściach ziemia ma
charakter androginiczny - na górze jest mężczyzną, na dole kobietą. Istnieją także przekonania
0 pochodzeniu człowieka od ziemi, z których wynika, iż ziemia jest matką ludzi a Bóg na niebiosach
jest jej mężem i naszym ojcem. Ludzie traktowani są tu więc jako owoc ich związku, jako dzieci ziemi
1 Boga (s. 131). Wyraźnie podkreśla się macierzyństwo ziemi - żywy charakter, który powoduje
urodzaj. Na powszechne przekonanie, iż człowiek, aby żyć musi uprawiać ziemię i zbierać jej plony,
nakłada się świadomość jednoczesnej konieczności pozyskania jej przychylności. Do określonego
momentu obowiązuje więc zakaz jej orania, bo ziemia jest jak brzemienna kobieta. Nie wolno jej bić
- bo nie będzie rodziła, a wszelkie zabiegi jak oranie czy siew traktowane są jak kaleczenie ziemi. Aby
pozyskać jej przychylność i urodzaj oraz uzyskać przebaczenie, konieczne jest odprawianie szeregu
rytuałów. Stare kobiety z bukowińskich wiosek twierdzą, że za ranienie ziemi (tj. oranie) należy kropić
pole święconą wodą, modlić się przed rozpoczęciem prac polowych do Boga o urodzaj na chleb,
czynić znaki krzyża lub nawet kłaść krzyże na oranej ziemi. Podczas orki i siewu należ;/ spożywać
specjalny rodzaj kołacza, wypieczony i odłożony na ten dzień jeszcze ze świąt Bożego Narodzenia.
W symbolicznym akcie zapładniającym ziemię dobrze jest także toczyć jaja przed wołami ciągnącymi
po polu pług. Wszystkie te wierzenia unaoczniają nam, jak silne jest w rumuńskiej kulturze ludowej
przekonanie, iż ponad potrzebę nie można ingerować w świat przyrody. Niepotrzebne naruszanie
ziemi jest w potocznej świadomości ciężkim przewinieniem i musi zostać surowo ukarane. Takim
sposobem nieuzasadnionego korzystania z ziemi jest nawet wbijanie kosy w ziemię podczas
odpoczynku w czasie żniw. Karą, która za to ma spotkać chłopa jest śmierć członka jego rodziny.
Podobnie, gdy młoda dziewczyna lub dzieci podczas zabawy niepotrzebnie kopią dołki w ziemi
- następstwem tych czynów może być śmierć ich rodziców. Ziemi musi także odpoczywać.
Obowiązują specjalnie wyznaczone pory, w których ziemi nie należy ruszać, np. gdy rodzi kilka lat
z rzędu (bo jest wyjałowiona), w południe, po zachodzie słońca, nocą. Rumunii wierzą, że w tym
czasie ziemia musi odpocząć, aby nabrać sił do większej płodności i urodzaju.
Autorce pracy udało się także dotrzeć do informacji o charakterze eschatologicznym, dotyczą­
cych końca świata i ludzi. Grzechy, nieprzestrzeganie boskich przykazań, doprowadzić mogą do
gniewu Boga, który otworzy ziemię, i woda pod nią znajdująca się spowoduje ogromny potop,
w którym zginie cała ludzkość. Szereg wierzeń rumuńskich łączy także występowanie nienaturalnych

�240

KRONIKA

zjawisk atmosferycznych (trzęsienie ziemi) z wiarą w gniew Boga, który z niebos spogląda na
nieprawość ludzką. Ratunkiem i częściowym zażegnaniem niebezpieczeństwa zatopienia może być
ludzka dobroć i wierność boskiemu porządkowi oraz sprawcza moc obrzędów dorocznych.
W materiale zebranym przez Elenę Niculi{á-Voronca na uwagę zasługują także fragmenty
odnoszące się do świata zmarłych. Z ludowych opowieści wynika, iż otaczani byli oni szczególną
opieką i modlitwą. Charakter żałobnych obrzędów ludu rumuńskiego przywołuje myśl, iż mamy
do czynienia z rzeczywistością, w której świat żywych miesza się na co dzień ze światem zmarłych.
Dusza zmarłego, odchodząc definitywnie po trzech dniach po śmierci na drugi świat, pozostaje
jednak żywa w pamięci i czynach bliskich. Wyraża się to w specjalnym zachowaniu rodziny - do
zmarłego przychodzi się na grób i robi stypę (szczególnie po 3,6, 9, 20 dniach, 6 tygodniach,
3 miesiącach, roku po śmierci), zostawia mu się w określone dni resztki z kolacji (np. w Wigilię),
piecze się specjalne rodzaje kołaczy (zwane pomenele lub crestáfí), ofiarowuje jałmużnę, zakopuje
jedzenie w ziemi w ogrodzie (pod jabłonią lub innym rodzącym drzewem). Wielu rozmówców
dokładnie określa los czy nawet miejsca przebywania duszy człowieka po śmierci. Część z nich
twierdzi, że gdy dusza człowieka zmarłego odchodzi z tego świata, ziemia otwiera się i aniołowie
sprowadzają ją pod ziemię, „pod nas", gdzie jest Bóg i raj.
Trzecia część jest najbardziej niejednorodna. Pojawiają się w niej rumuńskie opowieści,
wierzenia i legendy dotyczące m.in. wiatru, smoków oraz atmosfery (słońce, księżyc, deszcz, mróz
itd.). Szczególne miejsce w tej części zajmują także wierzenia dotyczące świata zwierzęcego (np.
ptaków - kukułki, wrony), istot demonicznych oraz świętych ochraniających od poszczególnych
żywiołów (np. św. Barbary, św. Dochia, św. Szymona Słupnika).
Praca Eleny Nicuh^á-Voronca gromadzi znakomity materiał pozwalający etnografowi na
poznanie ukrytych struktur mitycznych rumuńskiej ludowej kultury. Dla kultury rumuńskiej jej
znaczenie może być porównane z rolą, jaką dla kultury słowiańskiej mają prace Kazimierza
Moszyńskiego. Jednocześnie, książka pozwala na wysnucie szeregu analogii między kulturą słowiańs­
ką a rumuńską. Mimo, iż wywodzą się one z odmiennych korzeni, to jednak ich wielowiekowe
sąsiedztwo i wzajemnie oddziaływanie stworzyły wiele podobieństw. Już pierwsza część pracy pozwala
na odnalezienie szeregu analogii pomiędzy mitami o powstaniu świata znanymi na gruncie euroazja­
tyckim a podobnymi rumuńskimi. Podobnie, w dalszych częściach pracy wiele opowieści i wierzeń
rumuńskich oraz schemat opartych na ich podstawie obrzędów wykazuje bardzo süne pokrewieństwo
z kulturą słowiańską kręgu karpackiego. Podstawowe motywy opowieści (walka między Bogiem
a Diabłem), popularność świętych (św. Eliasz, św. Jerzy, św. Mikołaj), przebieg rytuałów (kolęda,
pierwsza orka, pierwszy siew) są identyczne w swej strukturze. I chociaż praca ma w główniej mierze
już charakter historyczny, z rozmaitych źródeł etnograficznych oraz własnych obserwacji i informacji
zbieranych na terenie Rumunii wynika, iż wiele elementów opisywanych w książce ma kontynuacje we
współczesnej kulturze rumuńskiej (choć w zmienionej formie). Przetrwała obrzędowość związana
z Bożym Narodzeniem i Nowym Rokiem. Podobnie, zwyczaje Wielkanocne czy nawet stereotypy
etniczne pojawiające się w książce występują do dnia dzisiejszego w Rumunii, w tym na wieloetnicznej
Bukowinie (wierzenia dotyczące Romów, Polaków, Żydów, Rusinów).
Po lekturze książki Eleny Niculřjá-Voronca ma się wrażenie, że ta mityczna rumuńska kultura,
w której „zgromadziły się wszystkie przesądy świata" wcale nie jest już taka... obca.
Ewa Kocój

LITERATURA
Berdan, L .
1998
Elena ШсиЩа-Voronca folklorista si scriitoare. Studiu introductiv, [w:] E . Niculitá-Voronca, Datinele si credinfele poporului román adúnate si asezate in ordine mito­
lógica, vol. I, POLIROM, Iasi.
Eliade, M.
1995
Historia wierzeń i idei religijnych, t. 3, Warszawa.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="7019" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6999">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/f9266d9a0604b2aff014ebc119de65e8.pdf</src>
        <authentication>18fdada042839a80729d5707bda0588a</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="83607">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1658</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="83610">
                <text>1999</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="83613">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1535</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="83615">
                <text>Kronika / ETNOGRAFIA POLSKA 1999 t.43</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="83617">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1999 t.43, s.241-243</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="83619">
                <text>/ ETNOGRAFIA POLSKA 1999 t.43</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="83621">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="83623">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="83626">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="83628">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="83630">
                <text>K

R

O

N

I

K

A

„Etnografia Polska", t. X L I I I : 1999, z. 1-2
PL ISSN 0071-1861

INSTYTUT KASZUBSKI

Idea utworzenia Instytutu Kaszubskiego jako miejsca w którym współpracowaliby ze sobą
reprezentanci świata nauki związani z ruchem kaszubsko-pomorskim z racji swoich zainteresowań
badawczych, korzeni rodzinnych czy też utożsamiania się z programowymi celami tegoż ruchu
była od dawna obecna w gronie działaczy regionalnych. Wielokrotnie w różnych dokumentach
programowych Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego wracano do tego pomysłu, wskazując na
konieczność powstania takiej placówki oraz duże osiągnięcia kaszubsko-pomorskiego środowiska
naukowego. Wychodząc z założenia, że idea Instytutu jest atrakcyjna i dla ruchu kaszubskiego
bardzo istotna grono przedstawicieli świata nauki na początku 1996 r. podjęło działania przygo­
towujące do jego założenia. Pierwsze spotkanie dyskusyjne odbylo się 24 stycznia 1996 r. Uznano
wówczas, że istnieje konieczność poszerzenia i intensyfikowania interdyscyplinarnych badań nad
społecznością kaszubską, jej przyszłością i dniem dzisiejszym, problemami społecznymi, ekonomi­
cznymi, ekologicznymi itp. W stworzeniu programu takich badań pomocny może okazać się
właśnie Instytut, jako miejsce spotkania osób reprezentujących różne ośrodki i dziedziny nauki,
a jednocześnie przywiązanych do idei regionalnych. Instytut powinien ponadto spełniać zadania
rozproszonego po całej Polsce kaszubsko-pomorskiego środowiska naukowego oraz pomóc
w rozwijaniu współpracy międzynarodowej i promowaniu problematyki regionalnej za granicą.
Zebranie założycielskie Instytutu odbyło się w Gdańsku 20 listopad 1996 r. Przyjęto na nim
statut oraz stworzono rejestr najpilniejszych prac badawczych związanych z szeroko pojętą pro­
blematyką kaszubsko-pomorską: Opracowanie historii Kaszubów oraz pełnej, naukowej mono­
grafii regionalizmu kaszubsko-pomorskiego na tle innych podobnych ruchów w Polsce i Europie,
opracowanie i wydanie mapy administracyjnej Kaszub (z podziałem na gminy) z jednoczesnym
opracowaniem nazw miejscowości w języku kaszubskim, opracowanie i wydanie serii biografii
naukowych głównych twórców regionu, opracowanie stanowiska wobec projektów ustawy
o mniejszościach narodowych i etnicznych (w ten sposób podjęcie dyskusji nad statusem Kaszu­
bów jako grupy etnicznej), opracowanie i wydanie bibliografii kaszubskiej, uczestniczenie w przy­
gotowaniu strategii rozwoju regionalnego w poszczególnych województwach oraz w dyskusji nad
projektami reformy ustroju terytorialnego państwa, kontynuacja i rozszerzenie badań nad profi­
lem socjologicznym Kaszubów a zwłaszcza wpływu transformacji ustrojowej, w tym wydanie serii
monografii społeczno-ekonomicznych poszczególnych gmin, przygotowanie historii literatury, piś­
miennictwa i języka kaszubskiego, reedycja podstawowych dzieł literatury kaszubskiej w opraco­
waniu krytycznym, badania nad dziejami rodzin pomorskich, prowadzenie studiów porównaw­
czych nad Kaszubami i innymi grupami etnicznymi w Europie (w tym również wydawanie
materiałów dotyczących tych grup).
Instytut Kaszubski ma siedzibę w Gdańsku i jest niezależnym stowarzyszeniem grupującym
ludzi, którym idee instytutowe są bliskie. Jednocześnie Instytut ściśle współpracuje ze Zrzeszeniem
Kaszubsko-Pomorskim oraz Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko-Pomorskiej w Wej­
herowie, co zostało zapisane w odpowiedni sposób w statucie Instytutu.
Instytut został zarejestrowany 22 stycznia 1997 r. Zgodnie ze statutem, głównym jego celem
jest „w nawiązaniu do potrzeb i oczekiwań społeczności kaszubskiej oraz tradycji badań kaszuboznawczych, organizowanie prac badawczych i popularyzowanie ich efektów, wzbogacenie i roz­
wijanie regionalnego ruchu kaszubsko-pomorskiego, integrowanie kaszubsko-pomorskiego środo­
wiska naukowego oraz podejmowanie działań na rzecz jego rozwoju". Cele te Instytut zamierza

�242

KRONIKA

osiągnąć poprzez organizację konferencji i seminariów naukowych, tworzenie zbiorów bibliotecznych,
nawiązywanie kontaktów międzynarodowych oraz pomoc w rozwijaniu młodej kadry naukowej.
Grono założycieli Instytutu stanowią: prof. Józef Borzyszkowski - historyk, Uniwersytet
Gdański, prof. Edward Breza - językoznawca, Uniwersytet Gdański, prof. Hubert Bronk - eko­
nomista, rektor Uniwersytetu Szczecińskiego, dr Klemens Bruski - historyk, Uniwersytet Gdań­
ski, prof. Krystyna Dziworska - ekonomista, Uniwersytet Gdański, prof. Andrzej Groth - histo­
ryk, Uniwersytet Gdański, prof. Zbigniew Grzonka - biochemik, Uniwersytet Gdański,
prof. Gerard Labuda - historyk, Polska Akademia Nauk, Poznań, ks. dr Wiesław Mering - filo­
zof, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Pelplinie, dr Cezary Obracht-Prondzyński
- historyk i socjolog, Uniwersytet Gdański, prof. Wiktor Pepliński - historyk, Uniwersytet
Gdański, red. Stanisław Pestka - publicysta, Gdańsk, prof. Hanna Popowska-Taborska - języko­
znawca, Polska Akademia Nauk w Warszawie, dr Kazimierz Przybyszewski - historyk, Uniwer­
sytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, dr Tadeusz Sadkowski - etnograf, Muzeum - Park Etno­
graficzny we Wdzydzach, prof. Jerzy Samp - historyk literatury, Uniwersytet Gdański, dr Witold
Stankowski - historyk, Wyższa Szkoła Pedagogiczna w Bydgoszczy, ks. mgr Eugeniusz Stencel
- teolog, Wyższe Seminarium Duchowne w Pelplinie, prof. Brunon Synak - socjolog, Uniwersytet
Gdański, prof. Marian Szczodrowski - germanista, Uniwersytet Gdański, prof. Zygmunt Szultka
- historyk, Polska Akademia Nauk w Poznaniu, prof. Jerzy Treder - językoznawca, Uniwersytet
Gdański, prof. Edmund Wittbrodt - Politechnika Gdańska, prof. Mieczysław Wojciechowski
- historyk, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Decyzją Prezydium Zarządu Głównego Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego Instytut otrzy­
mał siedzibę w Domu Kaszubskim, ul. Straganiarska 20/22 (рок. 20).
Zarząd Instytutu stanowią: prof, dr hab. Józef Borzyszkowski - Prezes, prof, dr hab. Edward
Breza - Wiceprezes, prof, dr hab. Edmund Wittbrodt - Skarbnik, dr Cezary Obracht-Prondzyński
- Sekretarz, prof, dr hab. Marian Szczodrowski, mgr Stanisław Pestka oraz prof, dr hab.
Zygmunt Szultka - Członkowie Zarządu;
Komisja Rewizyjna: prof, dr hab. Krystyna Dziworska - Przewodnicząca, prof, dr hab.
Brunon Synak i dr Tadeusz Sadkowski - Członkowie.
Sekretariat prowadzi p. Monika Nowicka.
W 1998 r. zorganizowano:
- Sesję z okazji 75-lecia Związku Polaków w Niemczech, w Buczku Wielkim na Krajnie,
w ramach Kongresu Pomorskiego, 14 lutego (wspólnie z Oddziałem ZKP i dr J. Kęcińską);
- Sesję popularnonaukową z okazji 650-lecia miasta Kościerzyny, Kościerzyna, 7 maja
(wspólnie z Radą i Zarządem Miasta);
- Konferencję „Biblioteka i szkoła w służbie kultury i literatury regionalnej", w Luzinie,
22 maja (wspólnie z biblioteką i władzami gminnymi);
- „Żece i przigode Remusa, Aleksandra Majkowskiego. Powieść regionalna czy arcy­
dzieło europejskie?", Słupsk, 27-28 maja (wspólnie z WSP, Oddziałem ZKP, Tow. Literackim
im. A. Mickiewicza);
- Spotkania z prof. J.J. Smoliczem z Uniwersytetu w Adelajdzie (Australia) na temat roli
wielokulturowości we współczesnym świecie, 26 czerwca;
- Promocję książki Morze i Pomorze w Poezji, 22 czerwca;
- Seminaria kaszubskie - spotkania z rzeźbiarzami przygotowującymi kaszubski wystrój
ołtarza na pielgrzymkę Ojca św. w Gdańsku, 8 września w Łączyńskiej Hucie oraz 18 listopada
i 4 grudnia w Gdańsku;
- Promocję książki prof. В. Synaka, Kaszubska tożsamość - ciągłość i zmiana, 30 września;
- Wystawę „Stryjec mało znany", Lębork, 12 października (główny organizator: Muzeum
w Lęborku), Szczecin, 16 listopada (główny organizator: Książnica Pomorska);
- „Muzea pomorskie i ich rola w umacnianiu tożsamości regionalnej" - konferencja z okazji
35-lecia MPiMKP w Wejherowie, 24 października;
- Wystawę „1000-lecie Gdańska w wydawnictwach" (wspólnie z B G PAN, Fundacją B G
PAN oraz Towarzystwem Miłośników B G PAN), 14 października;

�243

KRONIKA

- Konferencję poświęconą F . Lorentzowi (giówny organizator: IFPOL UG), 7 listopada 1998;
- Konferencję poświęconą 150 rocznicy Wiosny Ludów i ruchu ludowego na Pomorzu,
Piaseczno, listopad, połączona z odsłonięciem tablicy pamiątkowej ks. A. Wolszlegerera (główny
organizator: J. Ejankowski i Muzeum Historii Ruchu Ludowego w Warszawie).
Wydawnictwa:
- Wspólnie z Książnicą Pomorską w Szczecinie, dzięki wsparciu wydawnictwa „Bernardi­
nům" w Pelplinie, wydano antologię Morze i Pomorze w poezji, z okazji zakończenia Kongresu
Pomorskiego w Szczecinie, 5-7 czerwca 1998;
- I K jest współwydawcą książki B. Synaka, Kaszubska tożsamość - ciągłość i zmiana (główny
wydawca: Uniwersytet Gdański);
- I K jest współwydawcą Księgi Jubileuszowej Królewskiego Miasta Stargardu Gdańskiego;
- I K jest współwydawcą katalogu do wystawy „Stryjec mało znany" (wspólnie z Muzeum
w Lęborku).
opr. Józef Borzyszkowski

WYSTAWA K I R G I S K I E G O FILCOWNICTWA W MUSEUM OF MANKING
W LONDYNIE
Wystawa ta, szeroko reklamowana w londyńskich muzeach, określana była jako przegląd
„fascynujących namiotów Azji środkowej z Kirgizstanu." Wbrew tym zapowiedziom w Muzeum
ukazano tylko wyroby z filcu. Nie pokazano żadnej jurty, dając tylko jej fotografie Widocznie
sprowadzenie większej liczby zabytków, sponsorowane przez firmę British Petroleum, okazało się zbyt
kosztowne. Wystawa dała przegląd 25 dużych, wzorzystych dywanów filcowych, przede wszystkim
najefektowniejszych, dwustronnie wzorzystych syrmaków i podłogowych tekemetów. Resztę tej
czasowej, umieszczonej w dwóch salach, wystawy zajęły typowe wykonywane dla turystów wyroby
0 mieszanych technikach pełnego spilśniania, aplikacji, haftu a nawet patchworku, czyli zszywania
barwnych kompozycji z łatek. Była to technika do niedawna nieznana w Kirgistanie i nie mająca nic
wspólnego z tradycjami filcownictwa tego kraju. Pokazano trochę przykładów ludowej odzieży
wykonanej technikami tkackimi i zdobionej haftami. Na wystawie znalazła się także torba wykonana
z haftowanej skóry. Słaba selekcja przedstawionego materiału świadczy zapewne o niewielkich
zasobach kirgiskich muzeów, gdy idzie o tak dawną i rozpowszechnioną jeszcze technikę spilśniania.
Brak danych co do datacji wyrobów (pochodzą one z X X w. a część jest zupełnie nowych). Nawet
pamiętając o względnej nietrwałości filcu braki te trudno usprawiedliwiać. W pobliskim Kazachstanie
przechowuje się w wielu muzeach znacznie starsze i lepiej poklasyfikowane wyroby.
Nie wydano katalogu a niewielki folder daje jedynie podstawowe informacje o zamieszkiwaniu
Kirgizów w jurtach co najmniej od VIII w. Dane o technikach wykonywania wzorzystych filców są
skąpe. Brak wyraźnego rozróżnienia syrmaków czy syrdaków, nie wspomina się o tekemetach
1 tuskizach. Informacje o najnowszych syrdakach nie dają prawie wyobrażenia o nieco dawniejszych
tradycyjnych rozwiązaniach uzyskiwanych spilśnianiem całych powierzchni. Przedstawiając drewnianą
konstrukcję jurty nie wspomina się prawie o sposobach spilśniania dużych, jednobarwnych wojłoków,
które ją pokrywały. Brak także informacji o wykonywaniu tradycyjnej odzieży z filcu, obuwia, nakryć
głowy i całych okryć. Jedynie analizie ornamentu dywanów poświęcono nieco więcej uwagi.
W organizacji tej wystawy, tak cennej ze względu na pionierski temat, zabrakło konsultacji
naukowych. Można je było uzyskać w Międzynarodowym Stowarzyszeniu Filcarzy i u Mary
Burkett, która zorganizowała w Anglii wspaniałą wystawę światowego pilśniarstwa. Wystawa
ukazała głównie przeznaczoną dla turystów produkcję filcownictwa Kirgizstanu, nie informując
o jej dawnych tradycjach.
Irena Turnau

�W A R U N K I P R E N U M E R A T Y - „ R U C H " S.A.
1. Wpłaty na prenumeratę przyjmowane są na okresy roczne. Cena prenume­
raty krajowej na 2000 r. wynosi 18.00 zł., a cena prenumeraty ze zleceniem
dostawy za granicę jest o 100% wyższa od krajowej.
2. Wpłaty na prenumeratę:
- na teren kraju-przyjmują jednostki kolportażowe „ R u c h " S.A. właściwe
dla miejsca zamieszkania lub siedziby prenumeratora.
- przyjmuje „Ruch" S.A. Oddział Warszawa 00-958 Warszawa, ul. Towaro­
wa 28, Konto: PBK X I I I Oddział Warszawa 11101053-16551-2700-1-67,
zapewniając dostawę pod wskazany adres pocztą zwykłą w ramach opłaco­
nej prenumeraty.
- na zagranicę - „Ruch" S.A. Oddział Warszawa, 00-950 Warszawa, ul. To­
warowa 28, Konto: PBK X I I I Oddz. W-wa 11101053-16551-2700-1-67.
Dostawa odbywa się pocztą zwykłą w ramach opłaconej prenumeraty
z wyjątkiem zlecenia dostawy pocztą lotniczą, której koszt w pełni pokrywa
zleceniodawca.
Dokładniejsze informacje o warunkach prenumaraty i sposobie zamawiania
podaje: „ R u c h " S.A. Oddz. Warszawa, tel. 620-10-39,620-10-19, w. 2442,2366

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="8268" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="8248">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/177d8d8f0c4a3c1373362ec72f8a1aff.pdf</src>
        <authentication>8b01632adba7e925db73c2394d6f0e18</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="98813">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4926</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="98815">
                <text>1966</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="98817">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4565</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="98819">
                <text>Od redakcji/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1966 t.20 z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="98820">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1966 t.20 z.3-4; s.139-140</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="98821">
                <text>a. j.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="98823">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="98824">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="98826">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="98834">
                <text>П. 1. Kazimiera

O D

Sygułowa:

Dama

г pawiem,

ol. na płycie

pilśniowej,

47,5 X 73 cm, 1963 r. Wielkanoc,

pow.

Miechów.

R E D A K C J I

Jesteśmy ciągle ś w i a d k a m i zachodzących
procesów
r e w a l o r y z a c j i poszczególnych dzieł s z t u k i , a n a w e t całych
okresów h i s t o r y c z n y c h . J e s t t o z j a w i s k o n a t u r a l n e , t y l e
że w n a s z y c h c z a s a c h t e m p o p r z e m i a n u l e g ł o z n a c z n e m u
przyśpieszeniu. P a t r z y m y n a przeszłość i z j a w i s k a n a s
otaczające p r z e z p r y z m a t doświadczeń współczesnej n a m
sztuka. D o s t r z e g a m y o o w e sterany r z e c z y pozomnie już
z n a n y c h . P r z y w r a c a m y d o łask i odtrącamy. R e h a b i l i t u ­
jemy coraz t o n o w e dziedziny s z t u k i l u d o w e j , poddaje­
m y się d w u z n a c z n y m u r o k o m s z t u k i p e r y f e r i i . O t o s t a r e
s z y l d y , - r y s u n k i n a s z y b a c h r e m o n t o w a n y c h sklepów, e k r a ­
ny u l i c z n y c h fotografów, bajecznie k o l o r o w e k w i a t y z p a ­
p i e r u i strużyn, n i e p o r a d n e i w z r u s z a j ą c e m a l u n k i „ n a i w ­
nych", f i g u r k i gipsowe i makatki,, baranki, c u k r y i pier­
n i k i . Oszałamia n a s k o l o r o w y z g i e ł k j a r m a r k ó w , o d ­
pustów i b a z a r ó w . J e d n i m ó w i ą „ k i c z " , d r u d z y „ w s p ó ł ­
czesna s z t u k a l u d o w a " . J e d n i chcą w a l c z y ć z j e l e n i e m ,
i n n i wykupują „kicze" n a łowickich o d p u s t a c h i j a r m a r ­
k a c h . „ K i c z e " . C z y n a p r a w d ę w s z y s t k o co t a m z n a j d u j e ­
m y j e s t k i c z e m ? Z a w c z e ś n i e n a spokojną, w y w a ż o n ą
ocenę, b r a k n a m jeszcze p o t r z e b n e g o d y s t a n s u . A l e m o ż ­
na i c h y b a t r z e b a p o p r o s t u p r z y j r z e ć się t y m p e r y f e r i o m
s z t u k i , r z e c z o m i d z i e d z i n o m , o których n i e z a w s z e j e s z ­
cze w i a d o m o j a k m ó w i ć .
N a p e w n o w y k r a c z a m y t u p o z a krąg z j a w i s k c z y s t e j
s z t u k i l u d o w e j , n i e c h w i ę c n a s t o tłumaczy, ż e w e w s p ó ł ­
czesnej k u l t u r z e s z t u k a l u d o w a też n i e w y s t ę p u j e w s w e j
czystej p o s t a c i .
W p i ś m i e n a s z y m p o ś w i ę c i l i ś m y już n i e r a z m i e j s c e
n o w y m z j a w i s k o m z a c h o d z ą c y m w twórczości l u d o w e j
i próbowaliśmy omawiać dziedziny d a w n i e j p o m i j a n e
(np. e k r a n y f o t o g r a f ó w , k w i a t y l u d o w e ) . Z e s z y t p o d w ó j ­
n y , k t ó r y o d d a j e m y d o irąk C z y t e l n i k ó w , m a c h a r a k t e r
wstępnego r o z e z n a n i a w z a g a d n i e n i a c h p e r y f e r i i s z t u k i
popularnej,
sztuki
zaspokajającej
potrzeby
różnych
w a r s t w społecznych. Cechą charakterystyczną
kultury
a r t y s t y c z n e j t y c h w a r s t w j e s t t o , że odchodząc o d d a w ­

n y c h w z o r ó w i t r a d y c j i l u d o w y c h , n i e zatraciły jeszcze
c a ł k o w i t e g o z n i m i k o n t a k t u , a grawitując w k i e r u n k u
m o d e l u s z t u k i „oficjalnej", przejmują z niego t y l k o p e w ­
nie konwienicje,, p r z e w a ż n i e z u ż y t e już s t e r e o t y p y .
W ę d r u j ą c p o j a r m a r k a c h , b a z a r a c h , o d p u s t a c h , oglą­
dając w s p ó ł c z e s n e w n ę t r z a w i e j s k i e , n a p o t y k a m y p r z e d ­
m i o t y , k t ó r e p r z e w a ż n i e określa się m i a n e m „kiczu".
Chcąc podjąć z a g a d n i e n i e współczesnej twórczości p e r y ­
f e r i i i — t r z e b a w i ę c ustosunkować się d o t e g o pojęcia.
Stąd powstała m y ś l z o r g a n i z o w a n i a seminarium,poświęconego p r o b l e m a t y c e k i c z u . S e m i n a r i u m t a k i e , z a i n i c j o ­
w a n e p r z e z Zespół B a d a n i a S z t u k i N i e p r o f e s j o n a l n e j P A N
i r e d a k c j ę „ P o l s k i e j S z t u k i L u d o w e j " odbyło się 1 3 . X I .
1965 r . R e f e r a t w p r o w a d z a j ą c y w y g ł o s i ł s o c j o l o g P a w e ł
B e y l i ą , p o c z y m nastąpiła d y s k u s j a , w której udział
wzięli: socjolog, etnograf, m u z y k o l o g , h i s t o r y c y sztuki,
h i s t o r y c y l i t e r a t u r y , działacz k u l t u r y .
T ł e m d o o b r a d była w y s t a w k a s z t u k i l u d o w o - j a r m a r c z n e j o r a z k i c z u . Zorganizowaliśmy ją p r z y p o m o c y r e d a k ­
c j i „ G r o m a d a " . F o t o g r a f i e części eksponatów
zamiesz­
czamy w numerze.
O c z y w i ś c i e p r o b l e m a t y k a s z t u k i l u d o w e j czy „ j a r ­
m a r c z n e j " stanowiła t y l k o f r a g m e n t r e f e r a t u i d y s k u s j i ,
n i e m n i e j z d e c y d o w a l i ś m y się w y d r u k o w a ć (po n i e w i e l ­
k i c h retuszach przez autorów) wszystkie w y p o w i e d z i . Po­
n a d t o w ł ą c z y l i ś m y z ł o ż o n y n a piśmie głos d r J a n u s z a
Sławińskiego o r a z opracowaną po zapoznaniu się. z c a ­
łością d y s k u s j i w y p o w i e d ź p r o f , d r K s a w e r e g o P i w o c k i e g o , który n i e m ó g ł w z i ą ć bezpośredniego udziału w se­
minarium.
W d r u g i e j części n u m e r u z a m i e s z c z a m y materiały z z a ­
k r e s u s z t u k i p e r y f e r y j n e j oraz l u d o w e j . W p a r u w y p a d ­
k a c h są t o w i s t o c i e t y l k o s y g n a ł y p e w n y c h tematów,
w y d a w a ł o n a m się j e d n a k , że n a w e t w t e j f o r m i e uzupeł­
niają o n e całokształt z a r y s o w a n e j t e m a t y k i .
a - /'•

139

�2

II. 2. Aleksander
Cabanel:
Narodziny
Venus,
druk
kolorowy
sprzedawany
na bazarach
we
jącego śpiącą damę otoczoną
aniołkami,
16,5 X
kupiony
na targu
ok. 1962 г., 80 X 180 cm,

ок. 1863 r. Paryż — Luwr.
II. 3.
Włoszech
(repr.
obrazu
A. Collino
22,5 cm, 1964 г.). II. 4. Obraz
olejny
jedna
z licznych
wersji
tego tematu

Współczesny
przedstawia­
na
płótnie
w
Polsce.

3

140
i

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10268" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10246">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/e5687563bb53e6207fd1baf8285d1a3c.pdf</src>
        <authentication>d02ae34d07a85d81c40af982a475dd46</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122094">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4448</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122095">
                <text>1975</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122096">
                <text>kolekcje etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="122097">
                <text>skanseny</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122098">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4137</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122099">
                <text>Multi-skansen Eugeniusza Foryckiego / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1975 t.29 z.1-2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122100">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1975 t.29 z.1-2 ; s.52</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122101">
                <text>A.B.J.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122102">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122103">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122104">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122105">
                <text>MINI-SKANSEN EUGENIUSZA FORYCKIEGO
Forycki: malarz, działacz polityczny i społeczny.
Pasjonat. Z tych, którzy nie umieją spokojnie egzystować,
odcinać od życia kuponów. Znam go dwa lata, w tym czasie
doszedł do perfekcji w malowaniu ikon „jak stare", podjął
żmudną akcję stworzenia społecznym wysiłkiem muzeum
Nikifora w Krynicy, stworzył własny mini-skansen, za­
angażował się w powstanie wiejskiego ośrodka kultury.
Ikony zmyliły nawet wojewódzkiego konserwatora, maluje je
obok „swoich" obrazów powstających z potrzeby malowania.
W tworzenie muzeum sztuki „naiwnej" włożył masę wy­
siłku, i gdyby nie obietnica nowosądeckiego Muzeum szyb­
kiego otwarcia krynickiej filii — zapewne mielibyśmy już
dziś w „Dyrektorówce" czynną ekspozycję... (Ale gdy
„konkurencja" odpadła — Muzeum w Nowym Sączu nie
spieszy się jakoś z realizacją swojej obietnicy). Najważ­
niejszym jednak zamierzeniem Foryckiego jest zakończenie
budowy swojego mini-skensenu w Polanach.
Miejscowość jest piękna, akurat w polowie drogi między
Krynicą a Grybowem. Kupił tam Forycki ćwierć hektara,
postawił starą odremontowaną chałupę, spichlerz, a obecnie
rekonstruuje przywiezioną z okolicy oborę i wiatrak. W dol­
nej części chałupy urządził ze starych sprzętów tradycyjne
wnętrza — czarną izbę, świetlicę, alkierz i sień. W spich­
lerzu ma pracownię malarską, a w oborze zamierza zorga­
nizować ekspozycję dawnej i współczesnej rzeźby z terenu
Karpat. Skąd bierze środki? Maluje, a wszystko co uzyska
ze sprzedaży lokuje w tym swoim skansenie.

if i ' -

52

Chce, aby skansen ten służył nie tylko jemu samemu.
Na górce chałupy urządził obok swojego pokoju drugi —
obszerny, z czteroma łóżkami i oddał go do dyspozycji
Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Będzie tam w okre­
sie letnim plener dla kilkunastu studentów.
W Polanach chciał z miejscową młodzieżą zorganizować
ośrodek kultury. W zabytkowej chałupie, którą w ten
sposób można by ocalić od zniszczenia. Wykołatał na ten
cel sprzęty, telewizor, magnetofon, biblioteczkę, fundusze,
a nawet obietnicę etatu. Wydawałoby się — znakomicie,
poparcie w Ministerstwie Kultury, u władz sądeckich.
Ale nie u księdza, i o dziwo — nie u władz miejscowych...
Forycki nie traci jednak nadziei, uważa, że rzeczywistą
szansą dla kultury jest tylko aktywizacja środowiska,
społeczne zaangażowanie. On sam ma niewątpliwy dar
animowania ludzi wokół siebie. Obecnie próbuje namówić
władze PTTK, aby urządziły schronisko w starym, drew­
nianym budownictwie. Jeśli mu się uda, znów ocali się
i w rozsądny sposób zagospodaruje zabytek ludowej kultur)-.
Sądzę, że ludzi takich jak Forycki będzie coraz więcoj.
Ludzi, którzy w jakimś momencie swego życia, czy to po
zawale, czy po odejściu od pracy zawodowej, czy w formie
relaksu — wśród tej pracy — zdecydują się pojechać na
wieś, żyć w przyrodzie, wnosić do miejscowego środowiska
swój zapał, wiedzę. Jak ich przyjmie środowisko? Czy
wchłonie, zaakceptuje— czy uzna za ludzi obcych, dziwaków,
filantropów? Czy przyjmie ich inicjatywy za swoje?
A.B.J.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10652" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10630">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/8d133c776dab4e141315fd20daf0d88d.pdf</src>
        <authentication>9f0b5386a323bf79cd1d9f266144094e</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126909">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4460</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126910">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126911">
                <text>1975</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126912">
                <text>Kurkiewicz, Jan (1915-1973)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126913">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4149</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126914">
                <text>Wspomnienie pośmiertne :Jan Kurkiewicz (1915-1973) / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1975 t.29 z.1-2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126915">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1975 t.29 z.1-2 ; s.121</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126916">
                <text>A.B.J.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126917">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126918">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126919">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126920">
                <text>W

S

P

O

M

N

I

E

N

I

P

E

O

Ś

M

I

E

R

T

N

E

JAN KURKIEWICZ
(1915-1973)

Jan
Nepomucen Kurkiowicz — artysta,
fotografik,
zbieracz sztuki l u d o w e j — z m a r ł 26 gradnia 1973 r. Z m a r ł
niespodziewanie, w y d a w a ł o się, że jest w pełni sił, g o t ó w
w każdej chwili włożyć plecak i pójść w góry, w Beskidy.
Wędrówki te zawsze k o ń c z y ł y się j a k i m i ś znaleziskami:
to znakomitymi zdjęciami s t r a c h ó w na wróble, czyli ,,beboków", t o odkryciem ciekawego rzeźbiarza, jeszcze nie
znanego kolekcjonerom i Cepelii. Z w ę d r ó w e k swych przy­
woził cze„sem r z e ź b y . Miał i c h niewiele, kilkadziesiąt sztuk,
ale b y ł y t o r z e ź b y p i ę k n e . P u b l i k o w a ł notki i a r t y k u ł y
o ludziach, k t ó r y c h poznał, k r ó t k i e t o b y ł y noty, zwarte,
rzeczowe. Za t o zdjęcia u j a w n i a ł y wrażliwego obserwatora,
artystę. W pisaniu b y ł powściągliwy, t r o c h ę suchy —
w zdjęciach natomiast wręcz romantyczny. Dostrzegał t o ,
co stanowiło i s t o t ę plastycznego wyrazu pejzażu i t w o r ó w
ludzkich r ą k . T o t e ż wystawa „ s t r a c h ó w " eksponowana b y ł a
w wielu miastach Polski, trzykrotnie pokazana w Telewizji.
0 „ s t r a c h a c h " pisał w „Polskiej Sztuce L u d o w e j " (nr 1
z 1970 г.), mówił w radiu. Opracował t e ż w y s t a w ę „ L a s
w Ochronie Przyrody", p o k a z y w a n ą w Domach T u r y s t y

P T T K oraz w schroniskach górskich. N a zaproszenie Polonii
australijskiej zrobił d u ż ą w y s t a w ę p t . „ P o d h a l e " , z k t ó r ą
objechał ośrodki polonijne w Australii, Nowej Zelandii
i Tasmanii. P r z y g o t o w y w a ł w y s t a w ę „Powsinogi Beskidz­
k i e " , do t e k s t ó w E m i l a Zegadłowicza.
G ó r y s t a n o w i ł y d o m e n ę jego zainteresowań. W nich
spędził dzieciństwo i lata młodości, do nich wracał przez
całe życie. Urodził się 29 października 1915 r. w Krakowie,
t a m t e ż u k o ń c z y ł studia na Wydziale Grafiki U ż y t k o w e j
P a ń s t w o w e j Szkoły Sztuk Zdobniczych i P r z e m y s ł u Artys­
tycznego, specjalizując się w plakacie o tematyce turystycz­
nej i sportowej. Zajmował się t e ż drzeworytem i i n n y m i
technikami graficznymi, p r o j e k t o w a ł o p r a w ę p l a s t y c z n ą
jubileuszy i wystaw, w t y m pierwszego pokazu p a m i ą t k a r ­
stwa, stałego muzeum na terenie byłego obozu śmierci
w Oświęcimiu. Prace plastyczne wielokrotnie wystawiał
w k r a j u i za granicą, uzyskując za nie liczne nagrody.
Najpełniej jednak w y p o w i a d a ł się w swych zdjęciach. B y ł
w nich najbliżej tematu, k t ó r e m u pozostał wierny do k o ń c a —
górskiemu krajobrazowi i sztuce Podhala.
A.B.J.

К

R

O

N

I

К

A

V I I — X I I 1974

Imprezy folklorystyczne
i regionalne
30. V I — 4 . V I I — w K r a k o w i e
odbyły się I I Ogólnopolskie Targi
Sztuki Ludowej. W imprezie a k t y w n y
udział wzięło Stowarzyszenie T w ó r c ó w
Ludowych, z ramienia k t ó r e g o wysta­
wiało swe prace kilkudziesięciu t w ó r ­
ców oraz „ C e p e l i a " , k t ó r a w specjalnie
zbudowanych na R y n k u G ł ó w n y m
pawilonach „ l u d o w y c h " i stoiskach
zademonstrowała 84 t w ó r c ó w z 8 re­
gionów kraju. Pokazywali o n i r ó ż n e
techniki artystyczne i sprzedawali
swe wyroby.
Niestety w y r o b ó w na d o b r y m
poziomie starczyło jedynie na pierwszy
dzień, a później poziom sprzedawa­
nych prac obniżył się, co o b s e r w o w a ć
można b y ł o zwłaszcza w r z e ź b a c h
przywiezionych z Kielc. Puste k r a m y
zaanektowali różni amatorzy i w y ­
twórcy p a m i ą t e k , k t ó r e często b u d z i ł y
zgrozę. P o d w a ż a ł o to sens imprezy,
która w założeniu swym powinna b y ł a

p r z y c z y n i ć się do wzrostu rangi ludo­
wej sztuki, a nie do jej obniżenia.
N a d o b r y m natomiast poziomie
b y ł y t o w a r z y s z ą c e Targom imprezy
artystyczne, w y s t ę p y zespołów regio­
nalnych (m.in. „ H a l n y " i „ O p o c z n o " ) ,
widowisko „ B a r b a k a n " w wykonaniu
zespołu „ S z m e l c p a k i " i zawodowych
a k t o r ó w , „ W e s e l e K r a k o w s k i e " za­
demonstrowane j u ż po raz 9 przez
Spółdzielnię P L i A i m . W y s p i a ń s k i e g o
w Krakowie oraz Zespół Pieśni i T a ń c a
„ K r a k o w i a c y " . Orszak weselny na
wozach, poprzedzany b a n d e r i ą k o n n ą
mieszkańców
Luboczyc,
wyruszył
z Bronowickiej
„ R y d l ó w k i " , prze­
jechał przez ulice K r a k o w a , objechał
Rynek, po czym przy d u ż y m zain­
teresowaniu publiczności p o k a z a ł frag­
m e n t y tradycyjnego o b r z ę d u wesel­
nego. K i l k a k r o t n i e o d b y ł y się pokazy
m o d y p n . „ M o t y w y ludowe w odzieży
w s p ó ł c z e s n e j " przygotowane przez
cepeliowskie Spółdzielnie R ę k o d z i e ł a
Artystycznego w Warszawie: „ S z t u k a
i M o d a " oraz „ M o d a D a m s k a " .

Zorganizowano ponadto k a r c z m ę bes­
k i d z k ą , cztery wieczory literatury
ludowej, pokaz filmów folklorystycz­
nych, kabaretu „ R z e p " , koncerty
kapel i orkiestr, w y s t ę p y beskidzkich
i n s t r u m e n t a l i s t ó w i gawędziarzy ludo­
w y c h (w dniu Beskidu Żywieckiego
i Śląskiego).
Z okazji T a r g ó w otwarto 11
wystaw. Niestety spiętrzenie ich
w czasie, efektowne w zamierzeniu,
uniemożliwiło publiczności spokojne
obejrzenie interesujących ekspozycji,
spowodowało, że wiele z nich znalazło
się w lokalach absolutnie nie n a d a j ą ­
cych się na tego rodzaju imprezy,
a pośpiech i t r u d n o ś c i organizacyjne
obniżyły wartość niektórych pokazów
(zwłaszcza wystawy plakatu folklory­
stycznego).
Bardzo interesujące okazały s i ę :
zorganizowana przez I n s t y t u t Wzor­
nictwa Przemysłowego i „ P o l s k i L e n "
wystawa „ I n s p i r a c j e ludowe w prze­
m y ś l e lniarskim", wystawa fajansu
włocławskiego
przygotowana przez

121

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="9883" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="9861">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/53a232c27c7992896e97080d0005a79b.pdf</src>
        <authentication>180892f79afffc9d085a2077f2bfb1a2</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117616">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4264</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117617">
                <text>1951</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117618">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3974</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117619">
                <text>Obrady etnografów / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1951 t.5 z.1-2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117620">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1951 t.5, z.1-2; s.59</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117621">
                <text>A.K.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117622">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117623">
                <text>Państwowy Instytut Sztuki</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117624">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117625">
                <text>St. A. P. Okladnikow, Buriet' nowaja paleoliticzeskaja stojanka na Angarie, Sowietskaja archeologija, t. V, str. 292.
' ) St. np. u I . Kjun, Iskusstwo pierwobytnych na­
rodów, M. L . , 1933, tabl. 10, rys. 21.
- ) St. A. P. Okladnikow, Nieoliticzeskije pamiatniki, как istoczniki po etogonii Sibiri i Dalniego Wostoka, Kratkije
Soobszczenija,
U M K , t. I X , 1941,
str. 9—11.
" 0 Twierdzenie autorki, że w górnym paleolicie nie
było jeszcze szytej odzieży, jest kwestią sporną, a po­
dane argumenty nie są wystarczająco przekonywujące.
Zagadnienie to jest w toku dalszych badań Cprzypisek
Redakcji Sowietskoj Etnografiji).
-'0 St. W. Kohler, Issliedowanije intiellekta czełowiekoobraznych obiezjan, 1930, str. 73.
- ) St. A. R. Wallace, Małajskij archipielag, SPb,
1872, str. 56—57 i 65.
2K) St. W. K . Arsenjew, Diersu Uzała, M. L . , str.
49—52.
) G. Stanley, Obitatieli liesow centralnoj Afriki,
zb. Afrika, 1905, str. 322—328.
'&gt;) A l . Ostrogorski, Narody ziemli, Spb, t. I I ,
str. 132.
i ) Zb. Afrika, fotografia na str. 324.
' ) N. N. Mikłucho-Makłaj, Putieszestwija. M. L . ,
1940, t. I, str. 275.
2X

1

r

7

2!&gt;

a

: f
;l

2

OBRADY

!;!

• ) St. A. W. Arcichowski, Wwiedienije w archeołogiju, M., 1947, str. 9, 12 i dalsze.
W. I . Rawdonikas, Istorija pierwobytnogo obszczestwa, b., 1939, str. 180.
:'&gt;) P. P. Jefimienko, patrz jak wyżej, str. 280.
S. A. Siemienow, Kostjanyje razbilniki iz Rodanowa gorodiszcza, Kratkije soobszczenija, U M K , X V ,
1947, str. 141.
") Ob. jak wyżej, str. 138.
) Ob. jak wyżej, str. 142.
"») Jak już nadmienialiśmy, argumentacja autorki
nie zawsze jest przekonywująca. Myśliwy pierwotny
mógł wycinać rzemienie, chociaż nie proste, mógł tak­
że nacierać je i zmiękczać. Poza tym dla zawiązywa­
nia mogły służyć wąskie paski skóry, zdjęte z łap
zwierząt. Mimo jednak tych zastrzeżeń zasadnicza kon­
cepcja autorki pozostaje
nadzwyczaj
interesująca
(przypisek Redakcji Sow. Eetn.)
i") St. A. I . Mazafowicz, Istoriczeskaja gieołogija,
M. L . , 1937, str. 388, 389, 391.
" ) St. Darwin, Putieszestwije naturalista wokrug
swieta, M. L . , 1941, str. 183.
'-0 G. Pietrow, Nowo je podtwierżdenije tieorii E n ­
gelsa o proischożdienii czełowieka, Wiestnik znanija,
1936, nr 4, str. 260.
&gt;") P. P. Jefimienko, patrz jak wyżej, str. 170.
г

:!

: K

4

ETNOGRAFÓW

Zarząd Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego zor­
ganizował w Krakowie w dniach 17—19 lutego br.
wspólną naradę wszystkich etnografów, zespolonych
w tymże Towarzystwie, reprezentujących zarówno uni­
wersytety, instytuty badawcze, muzea, jak też pra­
cowników terenowych, a poczęści także przedstawi­
cieli pokrewnych dyscyplin naukowych. Celem narady
było przygotowanie materiałów dotyczących etnogra­
fii dla Kongresu Nauki Polskiej oraz wytyczenie pla­
nu pracy Towarzystwa. Wprowadzeniem w obrady był
zagajający referat prof. К. Moszyńskiego, poświęcony
określeniu przedmiotu, celu i zakresu
etnografii.
W dalszym ciągu obrad, w ocenie dotychczasowego
dorobku etnografii
polskiej wyróżniono w dyskusji
kilka okresów, w których tendencje postępowe w etno­
grafii narastały w zależności od zmieniających się wa­
runków gospodarczo - społecznych. Uczestnicy obrad
ustosunkowali się krytycznie do dotychczasowych róż­
nych metod i kierunków, reprezentowanych również
w nauce polskiej, stając na stanowisku metodycznym
reprezentowanym przez materializm dialektyczny i hi­
storyczny.
Potępiono silnie tendencje tzw. obiektywne i nie wią­
zanie nauki z życiem okresu międzywojennego, pod­
kreślając zarazem wartość niektórych powstałych w
tym okresie materiałów opisowych i prac systematy­
zujących o porównawczo - syntetycznym charakterze.
W okresie powojennym zanotowano coraz żywsze za­
interesowanie potrzebami życia praktycznego, jak rów.
nież zagadnieniami metodologicznymi oraz organizo­
wanie pracy zespołowej. W ciągu narad podniesiono
specjalnie zasługi na tym polu Polskiego Towarzystwa

Ludoznawczego, które skupiając w okresie powojen­
nym wszystkich czynnych pracowników w zakresie et­
nografii, już na zjeździe naukowym odbytym w Toru­
niu w 1949 roku, ustaliło wytyczne metodologiczne
i swój sześcioletni plan pracy badawczej i wydawni­
czej.
Dziś praca etnografa ma iść w trzech kierunkach:
1. badań etnograficzno - historycznych, 2. badania
współcześnie istniejących reliktów kultury epok minio­
nych, 3. badania współczesnych przeobrażeń i współ­
czesnej kultury mas pracujących, oraz tworzenia się
nowej kultury socjalistycznej. Specjalnie silny nacisk
położony został na te działy kultury ludowej, które
najściślej wiążą się z potrzebami budownictwa socja­
listycznego i których przebadanie może dać w wyni­
ku pomoc przy planowaniu i organizowaniu nowego
życia. W dyskusji poruszono również badanie sztuki
ludowej, które w szerokim zakresie organizuje ostat­
nio P a ń s t w o w y Instytut Sztuki. Doceniając dużą do­
niosłość badań prowadzonych przez instytuty specjal­
ne, podkreślono jednak silnie wzajemną łączność wszy­
stkich działów kultury, oraz konieczność badania każ­
dego wycinka na tle całości życia, w jego gospodar­
czych i społecznych uwarunkowaniach. Przeciwstawio­
no się projektom rozbicia etnografii na szereg odręb­
nych działów i wysunięto zgodnie postulat utrzymania,
w przyszłej organizacji nauki polskiej, instytucji cen­
tralnej, łączącej wszystkie działy etnografii i wszyst­
kich pracowników, badających poszczególne zagadnie­
nia etnograficzne.

A. K.
59

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6654" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6634">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/3b65e9ce2510af950b917d787a59531c.pdf</src>
        <authentication>303e5e933d49afbc6fa70e085501d167</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="79319">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2191</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="79320">
                <text>1997</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="79321">
                <text>Asyryjczycy - pożywienie</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="79322">
                <text>kuchnia asyryjska</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="79323">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2037</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="79324">
                <text>Stan i perspektywy kuchni narodowej asyryjskich emigrantów w Szwecji / LUD 1997 t.81</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="79325">
                <text>LUD 1997 t.81, s.173-200</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="79326">
                <text>Abdalla, Michael</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="79327">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="79328">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="79329">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="79330">
                <text>Lud,

\ fICIIAU.

t. 81, 1997

ABDALLA

Katedra Orientalistyki
i Baltologii
L'niwersytct im. /\. Mickiewicza
Poznań
STAN I PERSPEKTYWY
KUCHNI
EMIGRANTÓW

NARODOWEJ
W SZWECJI

ASYRYJSKICH

Liczbę wychod;.ców asyryjskich w Szwecji szacuje się na co najmniej
pięćdziesiclt tysięcy. Początek emigracji z krajów Bliskiego Wschodu datuje się
Ila lata szcśćdzicsi'łlC obecnego wieku. Głównym jej powodem były prześlado\\ania rcligijno-narodowe
w południowo-wschodniej
Turcji, wojna domowa
\\ l.ibanie i iracki dramat. Największe
skupisko asyryjskich
emigrantów
\\ Szwecji lI1ajduje sil; w mieście Sadertalje (ok. 12 tys., tj. prawie 1/8 mieszkallców). Liczne grupy można spotkać również w innych ośrodkach w centralnych i południowych regionach Szwecji. Prawie w każdej miejscowości posiadaj 'l własne kościoly i kluby. Wydają dwa czterojęzyczne
miesięczniki,
ale największ'l chyba aktywność wykazują w dziedzinie spol1u, głównie piłki
nożncj (II i I liga), przcnosz'lc tu swoje tradycje z Bliskiego Wschodu'.
Ci ludzie zetknęli się z nieznanym im dotąd modelem konsumpcji i zupełnie
odmiennymi wzorcami wychowawczym{
By zasięgnąć ich opinii na temat
kondycji własnej kuchni narodowej w nowym środowisku szwedzkim, perspektyw zachowan ia lradyci i kul inarnych i obyczajów żywien iowych, latem
1995 roku przygolowa!cm ankielę i rozdałem ją osobom, które wyraziły chęć
jej \\ypelnienia.
Większość ankiet wręczano zainteresowanym
bezpośrednio
\\ kościolach i klubach oraz na boisku piłki nożnej w Sadertalje. Część została
wysłana pocz.!" do innych miast do osób prywatnych i do klubów, które rozdały
o wychod/'cach asyryjskich w Szwecji można znale/'ć IV: U. Bjijrklund.
Lider Forlag. Slokholm 1980; M. Abdalla .. ·byrFiska diaspora, .. Sprawy
'\arodO\\ościo\\c
Scria nO\\a" l. 3. nr I (4). 1994. s. 67-70: Ci. Yonan, Die /Is~yrer in West
/CUrtJf.'ll... i-:lhnologia Polona" l. 17. 1992. s. H1-86; G. Yonan. /Issyrer hellle: Sprache. tValiona/l'I!\·t'l'lIlIg d('/' W'llllUiisch spr"chelldel/
('/wislen in Nahen Oslen, I 'er/ólgul1g und L\i1. WicnIlamhurg 197X: (i. Yonan. jOUI'IIll/islllus!lei
dell ,'ls.lyrern. ZA VD. Bcrlin 1985. Nic wychodzący
iii.' \\ Polscc Iygot!nik i1uslrowany "Perspcktywy"
poświl;Cil w roku 1987 Asyryjczykom
1\
Sz\\ccji 11'/.\ rcpor!a/.c autorsIwa / .. Suchar. /'r::VSI(l/l pod p/on({cymi kOJ1l11i.nr 44, s. H-9:
I'nj!llle lI't'SI'/('. nr ·IX. s. X_l): Sluga Nied::ieli. nr 52. s. 8-9.
: () cicniach i hl;lsbch Illliany slylu J.ycia. problemach m!odzic/y i innych zagadnieniach
sporo napis;lIlO na lamach \\ychod/.;lcego
w Szwecji (oti maja 1978) asyryjskiego miesil;c7nika
..Ilujada". Rcdagowany Jcst w ci jczykach: asyryjskim. arabskim. turcckim i szwedzkim. Dzialalnośc cdukac~jn;1 pi'(l\\ad/.ą i'(·)\\'nic.' asyry'jskic kluby organizując
wyklady. spotkania i obozy
ktnlc dla mlod/ic.'\'
I

Wicccj inl(lrlnacji

1-",."11 o/i'lil/citi!l

nil/ill'll.

�174
je swoim
członkom.
Dobór
respondentów
był zupe/nic
przypadkowy.
Nie wszyscy też zwrócili wypełnione ankiety. Z blisko 300 wydanych i rozesłanych egzemplarzy otrzymałem
118 odpowicdzi.
Ankieta była dość obszerna (ponad 100 pytaJl), co - jak się okazało zostało negatywnie odebrane przez respondentów.
Przygotowano
ją w języku
arabskim. Zna go, w mowie i piśmie, większość Asyryjczyków
z krajów arabskich oraz część Asyryjczyków
tureckich. By umożliwić młodzieży zapoznanie
się z treścią pytail, ankietę przetłumaczono
na język szwcdzki, czego dokonał
3
Augin Kurt, z wykształcenia
dziennikarz .
Na podstawie otrzymanych
odpowiedzi w języku szwedzkim (w sumie 20) odniosłem wrażenic, że młodzież
asyryjska nie była zbytnio zainteresowana
badaniami. Wypcłniono je prawdopodobnie pod dyktando matek, których średni wick wynosil 39 lal. Dla porównania podam, że wśród 98 ankiet arabskojęzycznych
tylko cztery z nich wypełniły kobiety. Ankieta była adresowana
do każdego, hez względu na wiek lub
płeć.
Poruszone
w ankiccie tematy kulinarnc
miały dać odpowiedź
na wiele
pytall. Jak sarni Asyryjczycy widzą swoją kuchnię w nowym środowisku? Czy
i w jakim stopniu zmiana tradycyjnego,
wiejskiego
stylu życia, jaki wiedli
w macierzystym
kraju Bliskiego Wschodu, gdzie zarówno w rodzinie, jak i
społeczeilstwie
panowały czysto patriarchalne
stosunki, wpłynęła na ocenę ich
własnych obyczajów kulinarnych
w wysoko uprzemysłowionym
kraju, jakim
jest Szwecja, do której przybyli? Czy tradycyjna
kuchnia i związane z nią
obyczaje kulinarne są w stanie bronić się przed naporcm rcklamowanych
wzorców żywieniowych?
W całej Europie bowiem zaznaczają się w tej dziedzinie
nowe trendy, upowszechniane
za pomocą środków masowcgo przekazu. A jeśli

1

Serdecznie

ankiety.

dzil,:kujl,: i\uginowi

Dobór

odpowiedniego

unikać zadając pytania uslnie,
by znali wszyscy Asyryjczycy,
W macierzystych

krajach

Kurtowi

jvzyka

za lrud lIumaczenia.

ankiety

obu.al

druko\\ania

si.; pO\vai.nym

i rllzprO\\auzania

problemem.

Można

go było

w formie roi'lllowy bupośredniej.
Nic ma jednego all~lbelu. kt(')r:
a własnym posługuje
sil,: w piśmie /.aledwic kilkanaścic
procent.

Bliskiego

Wschodu

dostl,:p i\syryiczykl)\v

do spuścimy

prl.Odk(mjesl

powa/nie
ograniczony.
I'amil,:lajmy
również,
i.e spo/cczellslwa
tych
z analfabelyzmem.
Pochod/.ący
z Tur Abdinu (poludniowo-wschodnia

krai&lt;)\\ nadal borykaj"
si~
i"urcja, \\. sumie ponad

polowa

i lIlalo kto

Asyryjczyków

literacki.

zY.Jl\cych w Szwccji)

W tYIll wlaśnie

$awoce z Tur i\bdinu
.Jednak Ie wydawnictwa
sporo

kontrowersji,

/.redagowana

dialekcie,

mówi,\ w swoim

ale w przystosowanym

wydaje w Siideniilje
(od
nic malazly
powszechnej

choć sallla próba godnajesl

wc

wspolllnianym

dialekcie,

syryjskich,

jednak

nic w pełni

go rozulllieją

Wschodu,

którymi

Z ankiel

wynika,

zmniejszyła
języka
nie).

wladają

Asyryjczycy.

i.e na II g badanych

sil,: z 112 (w poprzednim

ojczystego

uczą sil; dzieci

zauważenia.

Z tych pO\\odó\\

również

np. Asyryjczycy
na cmigracji

rodI..in, liczba

z 82 rodzin

alhtlKclc

I

nich /na j~/yk
Jan Ik\-

laciliskim,

1987) książki i regułamc
czasopismo
.. sibin"
akceptacji
wśn'ld Asyryjczykl)w
i nadal budzą

klórym

doszedł

kraju)

dialekcie
do niego

mówiących

do XS (obecnie

lm'm'i

I. Iraku.
jeszcze

(20 ankietowanych

nic I.Ostala

i\syryjczykllW

Do jFykllW

Jeden

w domu

w Szwecji)

ankieta

wi&lt;;Ksmść

Iłliskiego

j~/.yk

- europcjski.

wylącznic

po asyryjsku

Zaś w szwedzkiej

osób żyie samolnic

szkole

lub bC/d/iel-

�175
chodzi o Szwecje; to trzeba dodać jeszcze specyfikę systemu szkolnictwa,
który
zapewnia uczniom wspólne śniadanie w szkole.
Ankietowani
pochodzili z krajów Bliskiego Wschodu (Syria, Turcja, Irak,
I.iban - tab. I). Dobrze więc znali swoją tradycyjną kuchnię i związaną z nią
obyczajowość,
która w obrębie wymienionych
krajów jest dla Asyryjczyków
bardzo podobna. a w niektórych sytuacjach nawet identyczna. Pobyt w Szwecji
pozwolił im zetknąć się nic tylko z narodową kuchnią szwedzką, lecz również
z kuchniami żyj,\cych w tym kraju licznych grup obcokrajowców.
Okazją mógł
być chociażby okres spc;dzony w obozie dla uchodźców,
gdzie stykali się
ze sobą pr/.eclstawiciele różnyclI narodowości.
Żywili się głównie podawanymi
im potnl\vami szwedzkimi, których nic mogli w całości zastąpić swoimi dania4
mi narodowymi. najwyżej uzupcłnić .
Tabela 1. Podstawowe dane statystyczne liczba respondentów,
pochodzenia oraz podział na grupy wiekowe.

I

Pkc
\1
(J"

"rai pncilnd/cnia

"
2.•

SYria

TlIrcla

211

)2

płeć, kraj
Średnia
wieku

Podział wickowy

Irak

I.ihan

2-+

12

21-29

211

30-39

40-49

50-5')

60-69

&gt;70

46

20

16

8

2

40

Dla zrozumienIa
poziomu i kierunku ewentualnych
innowacji
lub zmian
\\ kuchni naroclowej Asyryjczyków
pod wpływem pobytu w Szwecji, konieczna
jest podstawowa o niej informacja, która może służyć jako pewne odniesienie.
W poprzednim
miejscu
zamieszkania
Asyryjczyków
cechowała
zbiorowa
i \\ zajcml1a troska () pomy~lność rodziny, co okrcślało zakres odpowiedzialności jei czlonkó\\' i wiąz,do siC; z kwestią podziału obowiązków.
Uzależnienie
jedncgo od drugiego, bez wzglC;clu na wiek i status społeczny, wzmacniało więź
rodzinną
Uwidaczniało
siC; to nic tylko podczas wykonywania
codziennych
prac. ale szc/.ególnie w okresie sezonu letniego, w którym wszyscy musieli.
\\ mniejszym
luh wic;kszym stopniu, angażować
si&lt;; przy przygotowywaniu
zapasów żywności na zime;. co byJo zajęciem ciężkim I czasochłonnyms.
Warte podkrcślenia jest również i to. że niektóre rodziny stale borykały siC;
I. problemami
finansowymi!'. Bardzo często świeże mięso było jadane tylko raz

., Od wielu /\s: ryjClII·;(m
lllożlil\()śC

zaopaln

CI ch \\ S/\\ecji

usl)'Slaiclll.

\\;lIl1a si.; II orielllallle

Cllollkl')\\

rod/.in)'

że kiedy przebywali
produkty

luh znajomych.

w obm.aeh

spożywcze.
Mogli

doslarezane

też kupować

dla wychodźców,
przezju;i.

mieli

mieszkaj'l-

je bC/,pośrednio

od sprze-

da\\cll\l.
klor/:
\\ pohli,kleh
miastach
prowadzili
sklepy i. licz'łe Ila zyski. sami przy.ieżdżali
/ lo\\arami do l)'mC/.asow)'eh
miejsc przebywal1l&lt;1 uchodźców.
, Wlcho\\:
wallie mlodzieży
odb)'wało
si.,: przez prac.,:. Przy braku telewizji,
drukowanych
ksiqż,ek

i zbiorlm)'ch

miejsc

rozrywki

zorganizowanej,

dzieci

sluchaly

opowiadań

sIarszych

i \\ I'IClal)' si.; do prac domow)'eh.
" KOIlIrasl)' 'pOicClIlC II' krajach Bliskicgo
Wschodu
były i nadal są bardzo dużc.
/e stroll)' pa(lst\\;Ije,(
pr;lkt)'e/llic
nic zllana Brakujc syslclllÓw ubezpieczdl
społeczllych.

Opieka
i\bdul-

�176
w tygodniu, w niedzielę, w ilościach wręcz mikroskopijnych.
Właśnie dlatego
dominowało
w kuchni mięso mielone lub pokrajane w malą kostkę, by można
było równomiernie
wymieszać je, niczym przyprawę,
z kaszą, ryżem bądź
7
warzywami .
Błogosławiellstwem
dla ubogich rodzin były natomiast podroby
s
owcze (głowa z móżdżkiem lub bez , nerki, serce, wątroba, jelita, nóżki, śledziona, płuca\
Wszystkie razem kosztowały
tyle, ile jeden kilogram mięsa.
Poszczególne
części świeżych podrobów można było kupić z porannego lub
nocnego uboju. Ich przygotowywanie
było dość żmudne, ale nawet dziesięcioosobowa rodzina mogła się najeść nimi do sytości. Zresztą dość powszechn)
był całkiem racjonalny
sposób przyrządzania
potraw z podrobów
(głównie
nóżki i głowa) przez trzymanie ich w gorącym piecu chlebowym przez całą noc.
z soboty na niedzielęlO. "Podrobowe"
uczty były organizowane
szczególnie we
wrześniu, zaraz po zabiciu specjalnie utuczonej owcy lub krowy. których mięso
konserwowano
na zimę. Z praktyk związanych
z przygotowywaniem
potra\\
z podrobów, oprócz wątroby, jadanej również przez I:uropejczyków,
przetrwał
u Asyryjczyków
w Szwecji zwyczaj kupowania jelit baranich na metry~ faszeruje się je ryżem z mięsem mielonym i przyprawami,
otrzymując
tradycyjną
potrawę he.\:.i';ayat. Osoby bardziej zaradne zamawiają u asyryjskiego
rzeżnika
na przykład całą tuszę owczą (w tym komplet owych podrobów).
którą kilka
rodzin dzieli między sobą. Przetrwał więc ów zwyczaj "chomikowania"
zapasów żywności, choć nie jest to konieczne w warunkach szwedzkich.

Karim Abou Zeid uważa. ze malo jest na świecie krajów o lak wielkich
Bliskiego Wschodu &lt;..Nidal As-Sa' b" nr 523. Damaszek
I')l)(,.~. II)
.leszcze

7

wie

nic

dwadzicścia

iSlnial

znajdowaly
przenoszono

lat temu w arabskich

W tej dziedzinie

chyba

krajach

niewiele

Bliskicgo

W~chodu

si,,: zmieni lo. Przy

przemysi

jak

kralc'

mi&lt;;sn) pra-

prymitywnych

rzOniaeh

siy ludowe bazary, gdzie każdy mógl sprzedać
OWCy lub krowy. Po uboju tuszc
do sklepów. Większość rod/.in (nawet na peryrcriaeh
miast) sama hodowala i luC/yla

w domu niezbędną
ilość inwcntarza.
aby na jesieli zabić. a otrzymanc
stosuj'lc stare tecbniki ludowc. Sprowadzane
z Europy nieliczne gatunki
mialy wielu
Assvrians.

kontraSIach

nabywców.
w: Food

M. Abdalla.

TraJiliolla/

Conserva!iol1

Eihll%gica/

Prospect Books, London l nB, s. 178-191.
8 M. Abdalla, 13. LJrtJaniak. Mó::g w kuchni

Melhods

miyso zakOnSerllll\\ać.
konserw miysnych nic

oj" !-"&lt;)()d/'re.H'/TUli,)//

SllIdies.
i lrac~vcjacli

rcd.

/\.

Riddervold

{!sed hy .Ifor/em
i 1\. Ropciel

,.1.nnjcrk,jll'. ,.I'r/.cgl&lt;,d

(jastrono-

nr I. 19B5, s. 29-30.

miczny"

9 Nerki.
scrcc. wątroby i śledziony konsumowano
po sma/eniu
b'ldi upieczcniu:
jclila I"a,zcrowano ryżem. hurg/llI/em 7. miysem i przyprawami.
otr/)'mując
wyn·)tJ podohny do Kaszanki (bu

dodatku

krwi I); pluca.

potrawy:

risa w aq/a, yallni,

10

Polega

Podroby.

nóżki

i glowy

on na racjonalnym

głównie

nóżki

gotowano

otrzymujqc

popularnc

wśród

/\syryiczykó\\

qar o w gawo.

i żołądki,

wykorzystaniu
wklada

ciepla

w glinianym

siy na noc do naczynia

piccu

po wypieku

z. wypalonej

gliny

chleba
olulając

je gorącym żarem i popio!elll. M. Abdalla. Cookin? /lols Usee! in {'rcsenl /JUl' .·/s.ITrian "iI/age
Ki[chen in [he MichIle F;osl. w: 'the ('ooking
Pol. rcd. T. .Iainc, O:xl"ord Symposium
on Food 8:.
Cookery

19BB,

S.

7-1 I.

�177
Okres pobytu w Szwecji
W tabeli I. podano tylko pierwszy
kraj pochodzenia
respondenta,
bez
uwzględnienia
innych krajów, do których wyemigrował
i przebywał
przez
krótszy lub dluższy czas. Życiorys niektórych okazał się fascynujący:
zanim
dotarli do Szwecji. tułali się z całymi rodzinami po różnych krajach, zarówno
bliskowschodnich.
jak i europejskich.
Nie ulega jednak
wątpliwości,
że
\\ ukształtowaniu
osobowości
człowieka
i jego nawyków największy
wpływ
mają warunki środowiska. w których dorasta.
Pomimo, i.e w ankiecie wyszczególniono
odrębne pytania dotyczące charakteru poprzedniego
miejsca zamieszkania
(wieś, miasteczko.
miasto) oraz
stylu życia. otrzymane
odpowiedzi
i własne obserwacje
autora pozwalają
przyjąć. że zdecydowana
większość respondentów
prowadziła
raczej wiejski
tryb życia. Ci. którzy po przeniesieniu
się do miasta pozbyli się typowych
gl)spodarstw wiejskich. w dalszym ciągu utrzymywali
ścisłe kontakty ze swoimi bliskimi na wsi. Wc własnych podwórkach,
budowanych
na wzór wiejski,
\\iększość hodowała kury. owce, a nawet krowy, prowadząc prawie identyczną
jak na wsi. gospodarkę żywnościowąii.
Chyba jedynym wyjątkiem było miasto
Bejrut, w którym urodziło się pięciu respondentów,
a dziewięciu
spędziło
\\ nim średnio 7 lal dorosłego życia. Tak naprawdę dopiero przyjazd do Szwecji oznaczał dla tych ludzi radykalną zmianę warunków
żyeial2.
Wykres I.
pokazuje stosunek dlugości pobytu respondentów
w Szwecji w momencie
przeprowadzen ia badali do ich wieku Iiczonego od urodzen ia. Dane dotyczą
poszczególnych
grup \v zależności od kraju pochodzenia.
Przy rozdawaniu ankiel nic kierowano się ani stanem prawnym respondenta,
ani jego zawodem czy rodzajem wykonywanego
zajęcia. 52,5% ankietowanych
posiadało obywatelstwo
szwedzkie, łiczba zaś pracujących zarobkowo wynosiła
35.6%. W grupic pracujących dominowały wolne zawody (gastronomia
15,2%;
rzemiosło 5, I[Yo; praca umyslowa 11,9%; inne 3,4%). Było 6 emerytów (5, I %).
Wśród pracuj'lcych
tylko 10 osób (8,5%) nie posiadało jeszcze obywatelstwa
szwedzkiego.
Wszystkie przedstawicielki
płci żeJiskiej biorące udział w badaniach zajmowały sit; wyląC/nic domem.

i.yciu Asyryjuyków
w miastach Bliskiego Wschodu na przykładzie Qameshli w Syrii.
i\1. Ahdalla. nI(' .·/.I'sl'riaJ/ Community of Qomeshli in North-l~ostern Syria in the Years
1Y15-1970 ... I:thno!o!2.ia PoJona·· L 17.1992. s. S7-I03.
12 )J iekll·)r/.y. /.1I1~s/C/.a II' pierwszych
latach pobytu w Szwccj i. w swoich mieszkaniach.
pod
oknelll. upnll\iali np. cchulr; IV doniczkach.
Sam lo wid!..ialcm. Mówi się O jednej J\syryjcc
l Turcji. kt(&gt;ra ujrl.'lIIs!.} po ral pierws!.} w i.yciu wanny do kąpieli.
i nic wiedząc do czego może
slui.~ć. lIypclnilaj., liCllli'l z podlvórka. hy uprawić właśnie swoją uluhioną cehulę.
i I ()

lob.:

�178
Wykres 1. Stosunek długości okresu pobytu respondentów w Szwecji
do ich wieku

50%
40%
30%
20%
10%
0%

Zaopatrywanie

Syna

Turcja

Irak

Liban

się w pmdukty spożywcze

Specyficzna
obyczajowość
w niektórych
krajach Bliskiego Wschodu (lub
w niektórych miejscowościach
w obrębie tego samego kraju) raczej zniechęca
kobietę do zajmowania
się zakupami, a jeśli już jest zmuszona, czyni to raczej
w towarzystwie
męża lub któregoś z dzicci, najlepiej płci m&lt;;skiej, albo wspólnie z sąsiadkami. Nietrudno się domyślać przyczyn takich ograniczell w krajach
islamskich. Robienie zakupów niekoniecznie jednak musi si&lt;; wi&lt;\zać z wychodzeniem z domu. To zadanie ułatwiają w&lt;;drowni sprzedawcy,
którzy pchając
wózki obładowane
towarami, docierają prawic do każdego punktu w mieście"
Takie warunki wymuszają określony podział obowiązków
w rodzinie.
Echo wyżej wymienionego
zjawiska, ale w dużym pomniejszeniu,
jest nadal
wyczuwalne
wśród żyjących w Europie emigrantów
z Bliskiego Wschodu.
Tutaj jednak powody są zupełnie inne. W 30,5% rodzin ankietowanych
zakupami zajmują się prawie wyłącznie mężczyźni (mężowie);
w 15,2% - niemal
wyłącznie kobiety (żony), a w 37,3% - oboje małżonkowie
razem. W pozostałych rodzinach (17%) zakupy są zajęciem dorosłych dzieci. Zakupu środkó\\
spożywczych
dokonują zarówno w sklepach szwedzkich,
jak i oricntalnych.
Na pytanie, jakimi kryteriami się kierują przy zaopatrywaniu
si&lt;; w sklepach
orientalnych:
asortymentem,
ceną, językiem.
znajolllośc i'l ze spr/.eda\\cą.
L1 W ten sposób
sprzedawane były glólVnic Świci.c warzywa. W micścic C)'lIncshli. IV klól"\m
sp&lt;,:dzilcm lata szkolne (1951\-1970). wydrolVni sprz.cdawcy zaupalrylVali siO;II produkty spoil\\'
CLC na specjalnym
placu. gdzic o ślVicie ogrodnicy zanosi Ii upr,l\V ianc przL/. sicbic II arz) II a
Wózki byly przeważnie lrójku/owe. a niektón: udckorowanc
maIOl\idlami.
Wio;ksmsc II&lt;;dnm.
nych sprzcdawców miala lVytyczone trasy. prowadz&lt;1Cc przcz osicdla i ulice:. gdz.ic mie:s/lali stali
klienci. Pchając wózki przcmierzali nieraz kilkanaście: kilomctról\
d/.ie:nnie:. donośnym gloscm
wymieniając
proponowane: towary. Zaznaczyć trzcb,!. i.c wiO;Ksmśc owych wo;drownych sprzc·
dawców IVC)ame:sh/i nic byla miejscowa, Iccz pochodz.ila glównic z Aleppo i .ie:go okolicy.

�179
specyficzną atmoslcr,\ i usługą. większość, bo aż 86,4% osób, wymieniła rodzaj
asortymelllu. cen~ punktowano na drugim miejscu, zaś atmosferę i usługi na trzecim. Najmniej ważną okazała się znajomość oraz język.
.lest oczywiste. że w sklepach z orientalnymi towarami ankietowani kupują
\\ pierwszym r/~dzie tc produkty, które znają z kraju pochodzenia. Długą listę
t~ch produktów otwiera kasza pszenna hurghul (bulgur)14. Ryżu kupują trzy
razy \'vi~ce.i' Sklepy te są też źródłem zaopatrzenia w tak lubiane nasiona roślin
strączkowych: soc/ewicy, ciecierzycy, bobu, fasoli15. W nich nabywają warzy..
1('
.
k W prosz k u J Is, ba'kł'azany 19 , ,.,Iscle•
\\a klS/.one
J marynowane.
o ,. IW'Ik' i 7 , tyllllane
211
\\ inorośl i • pcstk i arbuzów, dyn i i melonów. orzeszki21, tahinę (przecier seza-

'.l I kg na osol1,,: micsi~C/:nic.
lilll'ghu/jcs\
na I3liskilll Wschodzie drugim po chlebie produktcm pS/cnn\ Ill. l ;iylla ,i~ go do \\iclu potraw. W latach 60. i 70. był ważnym tematem badawLI\ m II rói.nych
p\;IU'1I1kac h naukllllych
USA. gdlie obecnie produkuje
się go również
na cksport / pSIcnicy tll",mkj. podobncj do tej. z której utrzymuje si.,: na Rliskim Wschodzic.
[) .. \. h:llers. I'S II hell! I'mdllc/s ill WOl'ld Feedillg fJl'Ogl'ams. w' Wheal - Production and
ilili:alioll.
rcd. (i. I,. IJJgldl. A VI Pul. Co .. Wcstport 1974. s. 467-474: W..l. Haley, W. Pencc.
!3l1lgUi' lu .IUCf&lt;'ul IIheell /-rwe! ... (\:1"&lt;:&lt;11Sciencc Today" vol. 5. nu. 7. 1&lt;)60. S. 203-207:
\1. S Shclly. Il.L .. ·\mla. liII/gul' i/he(/{ ... Journal of Food Science and Technology"
vol. 12.
no 'J. I'J72. s. I(J.'-I (,55 i mni. alonWISI o roli hUl'ghulu w kuchni asyryjskiej Lob.: M. Abdalla.

li II ig II l'

./11 IIiI/WI'IOII!

II'I7co/ l'mc/lIc/

1:'0.\/. \\: SllIl,le !-"rJOc/s.I\:d. II. Walker.

ill II/(' Cllisille

o{Col1/emporarv

Assyrians

in the Middle

O"ford Symposium

on Food and Cookery 198&lt;). S. 27-37:
AssyriGl/ Cuisine ... Journal of the Assyrian Acade-

\ 1 ,\hdall,1. lilIIgIli'
./ 1':1'1'!o ('oll/ell/floi'(//)'
mic Soeicly" 1'01. (J. no. I. spring 1')')2. S. 3-17.
I' Roślill\ \tr'lC/kollc odgry\\aj'i duią rolo; w kuchni bliskowschodniej.
M. Abdalla. ZapoIIIII!UIIL' li cellllL' \1,,10/.1' kulilllll'l/C Soc.~c1I'ic\'.. .Przegląd (,astronomiczny"
nr 2. 1981. S. 16-\7:
\1. .\hdalla. (':1' 1'&lt;'I!IIhdil(/('jll SOccll·in':'- .. O\\C Rolnictwo" nr 8. 1981. S. 9-10: M. Abdalla.
/3,)/, \I hli.\/ul\Iscillid/lic;I'lIc1/11i.
.. I'rz.cgląd Gastronomiczny"
nr 4, /982. S. 31-32.
l'· ledny m ze SPOSohl)\\ ull'\valanla ś\\iez.yeh warz.)'w jest ich naturalne kiszenie. Technika
1:.jcS! hard/o popu!:Jm:l na Bliskim Wschodzie i obejmuje papryk~. ogórki, malo dojrzale
pomidory. kapuSI,,: (liście). kalalior. rzodkiew. faso l.,: szparagową
buraki ćwiklowc. botwinę.
li'cic' II inorośli i innc. Slosuje siO;prz)' t)'m czosnek jako stalą przyprawę. Kisząc mieszankę kilku
ull1icj';lnic dohranych ~alunk&lt;'JW warz.)'w otr/.ymuje si~ produkt bogaty smakowo i atrakcyjny
II izualnic.
I' Oli\\li
lIysl~puj:1 na Bliskim Wschod/ic w bardzo wielu odmianach.
Konserwuje się jc
II solancc i spoi.y lIa na śniadanie.
IX Micszaj:! go z sC/amem
i zalewają olejcm. Potrawa śniadaniowa. Swój zachwyt tą potrawą.
klórą latem / ')')2 r. mial okazj~ pJ'(')bować w Szwecji. mój profesor technologii żywności wyrazil
nasl~l'ui'lcymi siollami: ../aslan'l\\ ianl siO;.C/y naszc badania idą w dubrym kierunku".
l" Ibklaiany
maj'l dość sZ.erokie zastosowanic
w kuchni: spożywa się je surowe. sma7one.
!;IS/erollanc. duszonc i pieczonc. I'rzctany po upieczcniu biały miąższ (pasta) wzbogaca się
przecierem sC/amo\\YIll i okjem otrzymując znaną na Bliskim Wschodzie potrawę Baba Cannug
\/ i\hdalla. Ohecrllll
II' kuchni
lIol'Odó\I' Rliskiego Wschodu •. .Przegląd Gastronomiczny"
nr 2.
I(}86. S. 38-39.
:u W lalach mojcgo d/.icl'ilislwa. mlode liście winorośli. zrywanc z kOliców pędów. spożywało
,i,: nalld na SllJ'()\\O. ivlaj'l lekko kwaskowalY smak. Po krótkim gotowaniu można je faszerować
jak liśeic kapusly. otrzynlUj'lC bardzo popularną potrawo; wschodnią oprah, aprahe. yabrah.
:\a ,urOll'O ,iadanc byly J'('l\l'I1ici liście rzodkwi.

�180
mowy), syrop daktylowy22,
chałwę, ser biały roznego kształtu. olej roślinny2'.
konfiturę morelową24, świeże warzywa i owoce, chleb plackowi:',
kaw&lt;;?'.
W sklepach szwedzkich zaś asyryjscy emigranci najcz&lt;;ścicj kupują mąkęc-.
2S
mleko , drób, jajka, ryby, warzywa i owoce, ser i mięso (częściej ni;;. w sklepach orientalnych),
margarynę, napoje, drożdże, makaron. lody, chleb (sporadycznie), używki.

Układanie jadłospisu
Na pytanie, kto w domu ustala jadłospis. w 61 % ankiet odpowiedź brzmiała:
matka, bądź żona, tylko u 6% rodzin zaznaczono również prawie równy udzial
ojca, bądź męża, a u 21 % odbywa się to na zasadzic pclncj konsultacj i między
cz10nkami rodziny. Reszta respondentów
podkrcśliła.
że żyje samotnie. Odpowiedzi na kolejne pytanie odzwierciedlają
pozycję, jaką w domu zajmuje
kobicta. Jeśli g1ównie ona decyduje o wyborze określonej potrawy, to przy jej
przyrządzaniu
w kuchni i podawaniu do stołu może liczyć na znaczną pomoc
pozostałych
cz10nków rodziny. Nadal jednak 44% gospodYll pracuje \V kuchni
samotnie, bezjakiejkolwiek
pomocy ze strony innych członków rodziny. I tylko
17% z nich może Iiczyć na wy1ączną pomoc męża, a da Iszym 14% pomagają
również dzieci. W pozosta1ych 25% rodzin zanotowano wyłączne zaangażowanie dzieci, bez udziału ojca.

Ugotowane

21

żych

ilościach

zawarty

i podsuszone
jako

w pestkach

arbuza

i ((I'll/

przysmak
miąższ.

nil Bliskim

lub wyprażone
(szczególnie

Więcej

f/\cllOd::ie

nasiona
wśród

na tcn temat zob.:
... Przegląd

la. The Fall' 0/ As;,yr/af1 'Ii'ad/liolla/
l I. Walker. Proceedings
of the Oxfrord

spoi.ywa

mlodzieży).
M. Abdalla.

CJastronomiczn/'

('Illinar}'

Symposium

si.,: na Illiskim
C/.,:ścią

Wschod/.ie

jadalną

Wl"kOrZlslalli&lt;'

jest

\I

du-

ocz~ II iście

lIasioll

IIle/olla.

nr 2. I &lt;)X3. s. 30-32:

M. AbdalTechll%gles.
IV' IJisapf!&lt;,al"lllg
Foods.
red.
on Food and Cookery
I C)')-l. Prospcct Boob

1995. s. 5-10.
22 Syrop daktylowy
Asyryjczycy
traktują jako Iwykly pokarm. zwlavua
roduas
post(lII .. lest
on słodki jak miód i bardzo smaczny z przl:cicrem sezamowym
oral. jajeCl.nic,!. 1)0 ninl&lt;l\\ na b: I

jednym
23

ze środków
Głównie

slodzących.

słonecznikowy,

podobnil:

jak syrop winogronow)'.

którcgo

UŻYWa się jako jcdynego

tluszuu

w dni postne.

Na Hli-

skim Wschod7.ic spożycic olejów (również bawelniany.
sc/amowy
i oliwa) jest I\ysokie.
24 Di.cmy jako masa zżelowana
nie byly znane na Bliskim Wschod/ie.
!eh micjsce /ajmO\laLI
konfilura

2'
2&lt;&gt;

z moreli. lig. dyni i p!mków rói..anych. głównic
azywany przez nich ..alcppai\skim"
.. .Iibai\skim"

Mocno

przypalona

i bardzo

mocno

rozdrobniona.

domowcj produkcji.
lub oricntalnym.
o (;,farnej barwie

i przypralI

iona karda-

moncm. Nicktórzy
nazywają j'l arabską
Przebywajqcy
II' Polsce obyw,llele /. Bliskiego
Wschodu
poddav,:ali kupowaną
II' sklcpie kaw.; l.iarnist'l dodatkowcmu
pra/.eniu na patelni. gdyż _.. Iledlug
ich gustu
nasiono
kach.

- środek
przyprawy

27

Średnio

2&amp;

7 litrów

i sera.

ziarna

kawy musi być qarny.

do jednej

4,5 kg na osobę

objętości

młynka)

miesięcznie.

na oso b.; miesi&lt;;cznic.

BardZll drobno
gotowali

Wykorzystui'lj,!

zmicion,!

\I' wod/.ie

do wyrieku

Cz&lt;;ść mll:ka przeznauaj;l

I

kard&lt;lmonem

(jedno

II małych

liliz,ln-

i podawali
chleba

do produkcji

w domu.
domowego

jogurtu

�181

Charakter'

kuchni

Panowała dot'1d opmla, żc poczucie odrębności
narodowej
u większości
Asyryjuyków
można raczej odnieść bardziej do sfery duchowej, aniżeli materialnej. Przynajmniej tak moglo wyglądać na Bliskim Wschodzie. Jednak życie
tych. którzy znależli sit;: w Luropie nic jcst już tak głęboko uduchowione,
choć
masowy udzial w ceremoniach
kościelnych
budzi nieraz podziw rdzennych
Europejczyków.
Obserwuje się, że więzi z wiarą i tradycjami Kościoła, bardzo
silne do niedawna, ulegają pod wpływem europejskiego
modelu życia stopniowemu rozluźnieniu.
Z drugiej jednak
strony notuje się pewien
przełom
\V postawach
i nastawieniu tych ludzi. Dość nagle i szybko powstającą
pustkę
duchową staraj&lt;l sit;: wypełnić glębszym niż dotąd zrozumieniem
i przeżywaniem roli wlasncj kultury materialnej.
Kluby i organizacje
społeczne prowadzą
\V tym kierunku
działalność edukacyjną.
Przywi&lt;\Zanic Asyryjczyków
do własnej
kuchni jako nośnika
pewnych
tradycj i nie przes/.kadza w podkreślan iu jej orientalnego
rodowodu i traktowaniu jej jako integralnego elementu szeroko rozumianej
kultury Orientu. Są oni
także skłonni przyj&lt;\ć te potrawy z kuchni szwedzkiej,
które im odpowiadają.
Na pytanie, czy przyrządzane obecnie w domu potrawy należą do jednej kuchni. tylko 37% respondentów
odpowiedziało
"tak", odpowiedź
"nie" stanowiła
49%, a 14% wstrzymało się od wyrażenia zdania. Próba sprecyzowania
pytania,
tzn. określenia. cly ich kuchnia domowa jest narodową, orientalną,
szwedzką
bądź mieszaml, wprowadzi la pewien chaos. Tylko 36% ankietowanych
jednoznacznie podkrcśliło narodowy asyryjski charakter swojej kuchni, 14% uważa
ją po prostu za orientalną,
15% widzi ją jako narodowo-orientalną,
a 36%
n;spondentó\V nazwalo ją mieszaną, czyli stanowi już ona połączenie elementów kuchni narodowej, orientalnej i szwedzkiej.
Wśród badanych tylko 27% informowało,
iż cotygodniowe
menu składa się
wyłącznic z potraw narodowych, zaś u 25% potrawy takie pojawiają się jedynie
przez dwa dni w tygodniu. Odpowiedzi typu "trudno powiedzieć";
,Jak popadnie": "okazyjnic podczas przyjęć", udzieliło 19% respondentów.
U 12% rodzin
potrawy narodowe "goszczą" przez 3 dni w tygodniu, 9% przyrządza je przez
4-6 dni w tygodniu, a pozostałe 8% woli je konsumować tylko raz w tygodniu.
Potra,vy narodowe S&lt;j różnie traktowane
w zależności
od dnia tygodnia.
9
Najczęściej
podaje się je w piątki oraz w niedziełe i środl .
Pozostałe dni
tygodnia były nieco rzadziej wymieniane przez respondentów
(wykres 2).
Odpowiedzi
na podobnc pytania dotyczące dni tygodnia, w których podaje
sit;: potrawy kuchni szwedzkiej,
były mnicj zdecydowane.
Tylko 20% respondentów ustosunkO\valo sit;: do pytania. Reszta pominęła je lub udzieliła niepełnych, b,\di: nicjasnych odpowiedzi. Nietrudno się domyślić, że wśród odpowieC'J

Środy

d/i.:laj.:s\

i pi'lIki

S,l

w kości()!ach

dnicm świ'll.:unym.

wschodnich

dniami.

w których

obowiązuje

ścisły

post. a nic-

�182
dzi najczęściej
wymieniane
były dni "martwe" dla kuchni narodowej,
a więc
poniedziałek
(wymieniony
12 razy); wtorek (12 razy); środa (4 razy); czwartek
(12 razy); piątek (2 razy); sobota (4 razy); niedziela (2 razy). 10% ankietowanych podało, że potrawy szwedzkie pojawiają się w domu przez 1-2 dni \\
tygodniu i to wyłącznie na prośbę dzieci. 8yly tcż odpowicdzi
typu: "nigdy";
,.bardzo rzadko"; "trudno określić". Tylko dwie osoby (1.7%) zaznaczyły. że
szwedzkie potrawy podaje się przez wszystkie dni tygodnia.
Wykres 2. Częstotliwość przygotowywania potraw narodowych
w zależności od dni tygodnia
60%
50%
40%
30%
20%
10%
0%
Poniedziałek

Wtorek

Sroda

Czwartek

Piątek

Sobota

Niedziela

Rzeczą nicmai świętą u Asyryjczyków
na Bliskim Wschodzie jest wspólne
spożywanie
trzech posiłków dziennie. Pory posiłków dobiera się, by odpowiadaly wszystkim
czlonkom rodzin/o.
Podporządkowanie
sil( stylowi europejskiego życia nieuchronnie
prowadzi do zachwiania
tak utrwalonej
praktyki.
Blisko 1/3 respondcntów
przyznała, że tylko sporadycznie
spoi.ywa trzy posiłki
dziennic. Prawie połowa boleje również z powodu nieregularności
wspólnego
siadania do stołu. Tylko u 1/3 ankietowanych
występuje silna wola do regularnego i wspólnego spożywania posiłków przez wszystkich członków rodziny.

Rola matki w pielęgnowaniu tradycji kulinarnych
Wypełniający
ankiety z wielkim uznaniem odnosili sil( do roli matki. która
nieustannie
stara się wpajać córkom nawyki i umiejętności
przyrządzania
potraw narodowych.
Jednak zaintercsowanie
samych córck nie zawszc jest

.,0 M.
ceedings

Abdalla.
ofthe

Al an //:;~Yl'ion Fahle in the Middle Lasl. w: IJ)()k &amp; h.:eI. red. II. Walker.

Oxford

.

Symposium

on rood

and Cookery

1993. Prospect

Pro-

IlOl1ks 19()4. s. S-I D.

�183
zgodnc z wolą lIlatki. Taką właśnic obawę wyraziło 36% matek mających córki
\\ wieku szkolnym. choć ai'. 75% lIlatck pozytywnie ocenia już posiadane przez
córki umiei9tności.
przy czym tylko połowa uważa te umiejętności
za wystarczającc, by córka mogła w przyszłości
czuć się pewnie w sprawach kulinarnych. W rodzinach, gdzie i'..yją babki, ocena wnuczek była w obu przypadkach
bardziej surowa. Ohrazują to odpowiedzi
na to samo pytanie zadane zarówno
matce. jak i babci: e:-v 1111'0::0.1":-, że e()rki (wnuczki) będą w przyszło.ści umiały
g%ll'OL/ok. juk ich /lw/ka? Odpowiedzi "tak" udzicliło 70% matek i tylko
50% babck.
Kuchnia jako clement

kultury

narodowej

Docenianic roli kuchni Jako jednego z czynników kształtujących
osobowość
można przypisać \\'Zrostowi świadomości
narodowej
Asyryjczyków.
Ludzie,
którzy nic w każdym przypadku z własnej woli oddalili się od swych korzeni,
starają Si9 grupować wokół tego, co im przypomina utraconą ojczyznę i kultywowane tam wartości. Zdarzają się jcdnak i tacy, którzy z różnych powodów
chcieliby. niekiedy nawet na siły_ oderwać się od wszystkiego,
co łączy ich
z macierzą. Próhuj,j zacząć życie od nowa, uzasadniając
to przede wszystkim
dobrem dzicci. Ich działania w tym kicrunku sprowadzają
się np. do zmiany
nazwiska, a takżc modelu konsumpcji i domowego jadłospisu.
Analizowanc wyniki ankiety wykazują, że 90% respondentów
uważa swoją
kuchnię za wa/n) clcment identyfikacj i narodowej i poczuwa się do odpowiedZialności za piclęgnowanic
tradycji kulinarnych jako pewnej spuścizny odziedziczonej po przodkach,
traktując to w kategoriach
obowiązków
patriotycznych. Nieco mniej respondentów
(50%) gotowych jest czynić to z pobudek
czysto humanitarnych.
90% ankictowanych
odczuwa więź i bliskość wobec osoby mającej te same
potrawy i takic same ohyczaje
kulinarne.
Takiej jednomyślności
zabrakło
jednak kicdy w gry wchodziło określenie swojej postawy i stanowiska
wobec
innych grup etnicznych Bliskiego Wschodu, które sobie przypisują to, co jest
autentycznie
asyryjskie w dziedzinie kulinarne/I.
Na osiem zasugerowanych
odpowiedzi
wobec takich poczynaJl, 37% ankietowanych
zaznaczyło
wyraz
"zazdrość", 54°;(J podkrcślilo swą dezaprobatę,
20% wyraziło chęć podejmowania polcmiki. a 64% jcst gotowych nawet protestować
i sprzeciwiać się. Tylko
7% respondcntów
wykazaloby
sympatię
i wyrozumiałość.
Żadna natomiast
osoba nic zadeklarowala,
iż byłaby gotowa zrezygnować
z tego, co uważa
za swoje. a dwic osoby zaznaczyły, iż nie warto podejmować
polemiki.

" 1',lka praktyb

jest. niesldy.

si.,: S/C/.cglJlnie KlIIdOlvit:.

dość POIVszt:t:11I1ana Bliskim

Wschodzit:.

IV czym specjalizują

�184

Ocena swojej kuchni w nowym środowisku
Jest rzeczą naturalną, iż kontakty międzyludzkie
stwarzają oka/je do poró\\naJl, konfrontacj i i wcryfikacj i poglądów.
Zm iana kraj u zam ieszkania przez
Asyryjczyków
dała im możliwość samokrytycznego
i szerszego spojrzenia na
własną kuchnię. Tylko 20% ankietowanych
nie zauważa
wpływu nowego
środowiska na ocenę własnej kuchni, zaś 47% twierdzi. iż nowc warunki przyczyniły się do pozytywnego jej dowartościowania,
natomiast
15% respondentów jest innego zdania twierdząc,
iż na tle nowych warunków
ich kuchnia
wypada źle, i zaczynają oceniać ją negatywnie.
18% nic ma jeszcze wyrobionego zdania.
Wychwalanie
przez większość ankietowanych
kuchni narodowej w porównaniu ze szwedzką, nie daje podstaw, by sądzić, że ich pogleld jest bezpośrednią
konsekwencją
konfrontacji
z kuchnią Szwedów jako punktem odniesienia.
lecz
raczej wynikiem pewnego procesu ewolucji cywilizacyjnej.
59% ankietowanych twierdzi,
iż ich kuchnia jest bogatsza, bardziej urozmaicona
i starsza
od kuchni szwedzkiej.
Większy odsetek, bo 76%. uważa. że jest ona ,.smaczniejsza", 42% jest zdania, iż jest lepsza. Odpowiedzi
wskazuj'lce,
że kuchnia
asyryjska jest prostsza od szwedzkiej
stanowily
15%. Żadcn z respondcntów
nie wywyższył kuchni szwedzkiej nad swoją.
Asyryjski emigrant żyjąc w nowym środowisku
usiłuje nawi,\Zać dobrosąsiedzkie kontakty z tubylcami.
Dobrą okazją może być zwykly poczęstunek.
który nie zawsze wymaga dobrej znajomości języka goszczonej osoby. Wszyscy respondenci
utrzymują,
iż podejmowanie
szwedzkiego
sąsiada posiłkiem
sprawia im przyjemność.
Niektórzy praktykują to często. Kilku ankietowanych
rozumiejąc napięty czas Europejczyka
podkrcśliło konieczność
wcześnicjszego
ustalenia z nim terminu wspólnego posiłku. Spośród 27 najeze;ściej wymienianych przez respondentów
potraw narodowych,
którymi Czystowano
kiedyś
szwedzkich
sąsiadów, dominuje kutle'."2 (34 razy). oprah'; (22 razy), hurghul
(16 razy), .~(Jmborakat34 (16 razy), do/ma') (J 4 razy).
Interesująca
wydaje się w relacj i Asyryjczyków
occna przez Szwedów
potraw, którymi byli częstowani,.
Była ona na ogół pozytywna. Tylko w dziesięciu przypadkach
(8,5%) zanotowano
negatywne zdanie. które odnosiło się
do barwy potrawy. W ankiecie wybija siy przekonanie asyryjskich emigrantów.
iż Szwedzi uważają ich za ludzi gościnnych.
Tak odpowiedziało
80% respondentów, 12% nie miało zdania na ten temat, a 8% nie odpowiedziało
na pytanie.
3:

KI/de

mięsem
33
34

mają kszlalt

mi.:lonym

l.

bardzo

dużych
drobno

pierogów.
posiekaną

Ciasto
cebulą

rl7)'golo\\"ujć

si.; z kaszy

h"rgl/lll i 1:IS/Cl"Uj.:

i rr/yprawam1.

Aprah (potrawa nazywana też: aprahe. yahrah). Fas/no\van.:
liści.: \vinorośli.
Salllhorakat (pierogi olbrzymie).
Pud smażony
Ihrsz mięsny uk/ada sie,: na rlaeku

i przykrywa

się drugim

blasze.
3; Do/ma - głównie

plackiem.

Pu przylepieniu

rozgrzanej

faszerowane

kabaczki.

brzegów

pićcz,:

się w ri.:karniku

ciasla
lub

na

�185
Interesująca jest również opinia Asyryjczyków
na temat gościnności
Szwedów.
Tylko 10% uważa ich za ludzi mało gościnnych,
wahających
się było 15%,
a 9% nie wyraziło zdania (tab. 2).
Tabela 2 Wyrażana przez Asyryjczyków domniemana opinia Szwedów
o asyryjskiej gościnności i opinia Asyryjczyków a gościnności Szwedów
I

!

Czy Szwedzi uważają ciebie za
człowieka gościnnego?

Czy uważasz

Szwedów
nych?

Tak

Nie

Nic wiem

Tak

Nie

94

O

14

78

12

Zmiany w dotychczasowym

za ludzi gościn-

Nie wiem

18

modelu konsumpcji

ie ulega wątpliwości,
że sytuacja
materialna
większości
imigrantów
\\ Szwecji jest znacznie lepsza w porównaniu z poprzednim krajem zamieszkania. Zmienil si~ także harmonogram
zajęć poszczególnych
członków rodziny,
co może rzutować na wielkość spożycia tradycyjnych
produktów, które na ogół
są dost&lt;;:pne na szwedzkim
rynku. Sprowadzają
je nie tylko założone przez
samych imigrantów
lirmy i punkty sprzedaży,
lecz znajdują
się również
\\ "iclu szwedzkich sklepach. W tabeli 3 zgrupowano artykuły, których spożycie wzrosło lub zmalalo albo pozostało na tym samym poziomie. W tabeli 4 zaś
zestawiono
oc(,;n&lt;; respondentów
dotyczącą
wielkości
spożycia
niektórych
produktów w porównaniu I. poziomem spożycia w kraju pochodzenia.
Tabela 3 Artykuły spożywcze, których poziom konsumpcji wzrósł,
nie zmienił się, obniżył się
Nazwa produktów

Poziom spożycia
W i&lt;;:cej

Tyle samo

Mniej

Mlcko i jego przetwory, owoce i soki owocowe,
mięso I
jego przetwory, kawa, ziemniaki, warzywa świeże i gotowane, jajka, orzechy, ciastka
Nasiona dyni i arbuza, warzywa kiszone, burghul, herbata,
cukier, chlcb, nasiona strączkowych
(bez soczewicy),
sól,
cebula
Nasiona

mclona i słonecznika,

czosnek,

soczewica

�186
Tabela 4. Liczba respondentów i ich ocena zmian wielkości spożycia
różnych produktów spożywczych
Nr

1
2
3
4

5
6
7
8
9
10
II

12
13
14

15
16
17

Poziom spożycia

Nazwa produktu
M leko świeże
Owoce
Soki owocowe
Mięso
Przetwory mleczne
Kawa
Ziemniaki
Warzywa świeże
Jajka
Napoje alkoholowe
Warzywa gotowane
Orzechy
Ciastka "kilichd'
Nasiona dyni
Warzywa kiszone
Nasiona arbuza
Burg/wI

Potrawy z hllrghlllll:
- Kibbe (Kub/m) ,(,
-- KUfIe
- Tabboule
_ Ballo'S

18
19
20
21
22
7~
_.J

*

24
25
26
27

.17

Herbata
Cukier
Chleb
Strączkowe (bez soczewicy)
Nasiona melona
Sól
Czosnek
Nasiona słonecznika
Cebula
Soczewica

KwestIOnariusze

7.

llIekompletnyml

Więcej

Mnicj

Tyle samo

94
90
90
80
80
74
72
66
64
54
54
52
50
44
40
38
34

10
14
16
14
14
18
18
26
16
34
34
24
77
42
36
46
48

14
12*
10*
22*
18*
26
26*
20*
38
24*
77*
-30*
42*
20*
30*
20*
36

80
70
56
28

26
36
50
78
38
40
30
36
58
34
47
58
34
500

12
12
12
12
46*
44*
58
46*
18*
56*
50
18*
58*
46

~7
J_
~7
.J_

30
28
28
26
26
26
24
22

danymI.

kliMa) -- klopsiki o różnym ksztakie
się. smaży.
37 Tabbll/e
- salatka wioscnna z małą ilością bllrg/lldll
posiekanej pietruszki z dod&lt;ltkiem innych warzyw i Okjll.
38 Ballo'
jest to bllrg/lId ugo!O\V&lt;lny ., soC/.cwicą
36 Kibbe (Kbbe,

z mit,:sa mielonego

i hllrg//lI/!/.

które

wypieka

nawilżonego

sokicm

hardzo

drobno

�]87

Grupa produktów

o zwiększającc.i się konsumpcji

Największym
powodzeniem
wśród Asyryjczyków
w Szwecji cieszy się
mleko świeże. W poprzednim
kraju zamieszkania
było ono dla wielu rodzin
rarytasem, może z wyjątkiem tych, które miały własne gospodarstwa.
Wzrost
spożycia mleka jest wiyc zwią/.any z jego dostępnością
na rynku jako jednego
z podstawowych
produktów.
80% ankietowanych
pije mleka więcej niż
\\ poprzedn im kraj u.
Drugim artykulcm spożywczym,
którego konsumpcja
wzrosła, są wszelkiego rodzaju owoce. glównie jabłka i cytrusy. Podaje się je nie tylko po posiłkach, ale zgodnie z utrwalonym zwyczajem, stawia się w misce na stole na cały
czas trwania wizyty. Od czasu do czasu goście są namawiani do częstowania
się. Niekiedy sam gospodarz obiera np. pomaraliczę, dzieli ją, kładzie na talerz i
podaje po kolei każdelllu gościowi. W okresie letnim dominują
typowe dla
Bliskiego Wschodu owoce: winogrona i arbuzy.
Bardzo slabo rozwinięte
przetwórstwo
owoców
w krajach
Bliskiego
Wschodu jest przyczyn'l niedostatku soków owocowych,
a pragnienie gasi się
zazwyczaj zwykl,j wodą Nic wir;c dziwnego, że bliskowschodni
emigrant stara
się poniek,\d nadrobić wieloletnie braki, włączając do swojej diety powszechne
\\ Szwecji soki owocowe. Na liście produktów faworyzowanych,
soki znalazły
się na trzecim miejscu. Biorąc pod uwagę fakt, że ilość wypitego przez badaną
grupę napoju herbacianego
nic zmieniła się, można przypuszczać,
że soki
O\\ocowe zajęły miejsce owej wody pitnej (choć szwedzka woda jest znana
z bardzo dobrej jakości). Na I1liskim Wschodzie herbatę traktowano jako stalą
część śniadania lub poobiedni "deser". Nadal jednak wielu nie może po obiedzie zapomnieć
o wypiciu tradycyjnego
jogurtu
rozciellczonego
lodowatą
wodą·
Jedna I. różnic mir;dzy dietą bliskowschodnią
a europejską
polega m.in. na
ilości spożywanego
mięsa. Na stole Europejczyka,
wyjąwszy
wegetarianów,
przetwory mir;sne podaje się niemal codziennie. Wydaje się, że kościoły europcjskie. nic wliC/ając jednak prawosławnych,
już dawno zapomniały o postach.
Podczas POSIÓ\N, które u chrześcijan
asyryjskich
trwają 140-220 dni w roku,
obowiązuje
zakaz spożywania
wszelkich produktów
pochodzenia
zwierzęcego").
iski udzial mięsa w diecie tych ludzi nie jest więc uwarunkowany
tylko
względami natury ekonomiczncj,
chociaż mięso uchodzi za dość drogi produkt.
lwiększenie
jego sJ10życia u 68% respondentów
można wytłumaczyć
lepszą
sytuacją matcrialml, osłabieniem
rygorów postnych (o tym będzie mowa póź-

;'J M. !\hdalla.
ni': 11'(/\' II", ('onlellljJorarv WeSlem .../s;yrians in Ihe /vliddle F.asl lake Food
nuring hlsls and ('Iwrch I/o!idays. w: Feasling ond I··osling, red. 1-1.Walkcl', Oxford Symposiulll on Food &amp; ('ookery 1')90. Prospcct Books. I.ondon 1990. s. 15-26.

�188
niej), różnorodnością
atrakcyjnych
i wygodnie opakowanych
wyrobów mi~snych i ich dostępnością
na rynku oraz zmianą trybu życia i lepszym wyposaże4o
niem kuchni .
Te same kryteria,
które spowodowały
zwic,;kszenie popytu asyryjskich
emigrantów
na mięso, można odnieść do wyrobów
mleczarskich.
Szacunki
respondentów
dotyczące wielkości spożycia tych dwóch ważnych artykuló\\
są niemal identyczne. Do przygotowywanych
w domu tradycyjnych
produktó\\
mlecznych. doszły nowe, typowo europejskie. np. ser i.ótty. którego Asyryjczycy dotychczas nie znali. Podobnie jak w przypadku wyrobów mięsnych. rynek
proponuje
całą gamę różnorodnych
przetworów
z mleka. Pamic,;tając o tym.
że również i one są objęte zakazem spoi.ywania w dni postne. można wnioskować, iż ich konsumpcja w pozostałe okresy świąteczne jest dość wysoka.
Do bardzo popularnych w Europie Zachodniej napojów. a które nie są europejskiego
pochodzenia,
należy niewątpliwie
kawa. Tymczasem
na Bliskim
Wschodzie kawę, w przeciwiellstwie
do herbaty, podaje si~ rzadziej i w małych
ilościach. Gorzka i esencjonalna
kawa rozpuszczalna jest stałym poczęstunkiem
na stypach. Odpowiedzi
respondentów
dowodzą, iż wielkość konsulllpcj i kawy
może być pewnym wskaźnikiem sytuacji materialnej. Konsumpcja
kawy wzrosła u 63% ankietowanych.
u 15% zmniejszyła się, a u 22% nie zmienila się.
Podobne zjawisko dotyczy także spożycia ziemniaków.
Choć Asyryjczyc:
na Bliskim Wschodzie
używają
w kuchni dużo ziemniaków,
szczególnie
w okresach postnych. ponad połowa ankietowanych
(62(Yo) twierdzi. iż teraz
I
spożywa ieh więce/ ,
motywując to wpływem kuchni szwcdzkicj.
Niektórzy
pochwalili się. iż wymyślili nowe potrawy z udziałem zicmniaków.
Pewną niespodzianką
była natomiast
informacja
od 56% ankietowanych
o wzroście spożycia zarówno warzyw świeżych, jak i goto\vanych,
tym bardziej, że warzywa są niezmiernie popularne w tradycyjncj
kuchni asyryjskiej.
Z n ich nadal przygotowuje
się pełne potrawy. które Spo7.ywa się z eh Icbem
do sytości42, a takie warzywa, jak: liście winorośli, kabaczki. pomidory. baklażany, paprykę, a nawet cebulę, o wiele czc,;ściej niż w poprzednim
kraju. nadziewa się t~\rszem ryż.owo-mięsnym.
Wzmocnila się leż pozycja sałatki prz:rządzanej z drobno pokrojonych
pomidorów i cebuli. Nic straciły na znaczeniu

40

I'rawie

każda

asyryjska

rodzina

w S/.wecji

cząj, że w okresic

letnim

czlonkowic

rodziny.

w przydomowym

ogródku

kuruaki

i miyso.

ogródka
udział

pr/cnośnc

Nicraz

Ilybicraj_1

mi.n_1. W) kS/I_lIci! sic
i /.apros/onvmi

sic /c slloim

gośćnil.

spr/ctelll

dzialkowcgo
lub gdzieś poza miasto, nad wody. Takie uuty Sól dość czcstc.
\V kilku.
Przyznać wypada. ze mi.;so /. rożna. pieczone /e str_lKallli papr\'ki.

i cebulą.
41

posiada

wraz zc /najomymi

smakuje

na lL"rcn

Sam hrakm
ponl1ll0rallli

wyśmicnicic.

M. Abdalla,

Role a/the

na 10th Intcrnational

Conrcrenee

by Food: Thc I'otato'·.
42 M. Abdalla.

/11)-

piek&lt;!

Freising.

!'otalo

in AS5~vrian Olisille

It)r Ethnological
Niemcy.

The Fale ofAs.\)'J"iall

(i-lO czerwca
7i-adiliolla!

ill

Ihe iIIidd!e

Last.

Food Research ... Cullural

rercrat

1994.

('/llillarv

7'.'chllli!ogies,

I\·yglos/on)

and Social
lif! c/I.

Inllucncc

�189
również arbu/.y, które pomimo ich dość wysokiej ceny, podaje się przez cały
sezon !etn i jako deser po obiedzie.
Cz~sts/.ym niż w macierzystym
kraju artykułem sPożywczym
stały Się
również jajka. Najwit;ccj spożywa si~ ich podczas Swiąt Wielkanocnych
(szerzej o tym poniżej). Jajka często pojawiają się na śniadanie i są używane
do przygotowywania
tradycyjnych
ciastek kilicza. Sondaże wskazują wzrost
spożycia tych ciastek. które kiedyś wypiekało się tylko na święta i ważne
uroczystości rod/inne. Stopniowo zaczynają tracić swoje pierwotne, prawie
rytua Ine, przeznaClen ie.
O ile nic .lest niespodzianką ogólny wzrost spożycia napojów alkoholowych,
do Clego przyznało sit; 46% respondentów, o tyle zastanawia fakt, iż wzrost tcn
jest chyba niewielki. skoro 29%, ankietowanych twierdzi, że alkoholu pije mniej
niż \\' poprzednim kraju. Należy wspomnieć. że Asyryjczycy nie są wielkimi
amatorami trunków wyskokowych. Malo kto pije bez ważnej okazji. którą może
być np. wesele, gdzie przed gośćmi ufnie stawia się różne gatunki alkoholu
i daje im peine prawo dysponowania nimi. Stalą zakąską do alkoholu są orzeszki. Z\\it;kslOny popyt na nie m07.e być konsekwencją
m.in. wzrostu spożycia
napojów alkoholowych.
Grupa pnl&lt;!uktilw o nic zmienionym

poziomie

spożycia

C;rupa la obejmuje wymienione
w ankiecie produkty, których wielkość
spoiycia mniej wit;cej u polowy ankietowanych
wzrosła, a u drugiej połowy
spadła. Niewielkie odchylenia ponad lub poniżej graniey 50% mogą się wyró\\nać. st,!d tt; f"(')żnic&lt;;kilku punktów pominąłem. W tej grupie produktów
znalazly sit; prażone nasiona dyni i arbuza, Na Bliskim Wschodzie nasiona
te m~jc sit; i susz)' na slolleu. a nastc;:pnie gotuje w osolonej wodzie i/lub praży
\\ gon\cym piasku. Ten wartościowy
przysmak jest spożywany
w dużych
ilościach. zwłas/Cla przcz mlodzież. W Szwecji surowe lub prażone nasiona
są dostc;:pne w hurtowniach orientalnych'u.
W przeciwielistwie
do warzyw świeżych i gotowanych,
których spożycie
\\?rosło. iiość warzyw konserwowanych
przez kiszen ie nie ulegla zasadn iczej
zmianic. W tradycyjnej
kuchni asyryjskiej
kiszonki przygotowywane
przez
mieszanie wielu war;:yw s'1 stalym dodatkiem do obiadów, Choć w Szwecji
nadal niektórzy otrl:ymuj,\ je w domu wedlug tradycyjnych
metod, większość
jednak woli nabywać w sklepach.
Kolejnym wytworem, który broni sic;: przed utratą swej ważnej jak dotąd
p&lt;vycj i w kuchn i asyryjsk iej. jest hurghu/. Towarzyszy on Asyryjczykom
przez
trzy tysi'lcC lat, staj,\c sit; clementem ich historii i kultury. Obserwuje się tendencję do zwit;kszenia spożycia potraw uchodzących
dotąd za kosztowne
I' WlOn:1ll asyryjskich rówi.:śnik(l\\'. ni.:któI7.y uczniowie szwedzcy w S(jdertalje przychodząc
na "awcia. prl.ylHl.v'lllieral.. prai.oll': p.:stki. które grynl podczas prl.erw.

�190

i luksusowe (np. kihhe i kUlle) kosztem potraw prostych. tanich i mniej atrakcyjnych (np. bolla"). Burg/lUI ugotowany jako kasza lub zamiennik ryżu (danie
dla ubogich), coraz rzadziej pojawia się na stole. Czyżby produkt. który nabywa
się prosto ze sklepu. cieszył się mniejszym szacunkiem od otrzymanego ciężką
pracą własnych rąk?
Pocicszającajest
stabilna rola chleba. Pozytywnym przcjawcm w domowym
procesie wypieku chleba jest używanic mąki ciemncj. czasem również otrąb lub
zarodków pszennych oraz włączanie się młodzieży do prac związanych z jego
.
,14
przygotowywaniem
.
Na niezmienionym
poziomie pozostaje także wielkość spożycia roś/in
strączkowych, głównie ciecierzycy, bobu i fasoli, z wyjątkicm jednak soczewicy. Soczewica odgrywała w tradycyjnej kuchni asyryjskicj bardzo ważną rolę.
Ciecierzyca i bób dają dość monotonne potrawy i nie nadają się do swobodnego
łączenia z innymi produktami (np. z mięsem). Kupujc si&lt;;:je zakonsenvowane.
w puszkach. Fasola natomiast, zarówno sucha jak i zielona, ma szersze zastosowan ie kul inarne. Prawdopodobn ie n ie słabnący popyt na t'asol&lt;;:zadecydował
o zachowaniu dotychczasowej
pozycji strączkowych w kuchni (nic było odrębnych pytall dotyczących poszczególnych gatunków roślin tej grupy).
Zachowanie poziomu konsumpcji cukru, pomimo zmniejszenia si&lt;;:spożycia
herbaty, której coraz więcej ludzi nie słodzi, można wytłumaczyć zwi&lt;;:kszeniem
ilości słodzonych cukrcm wypicków domowych. Sol i natom iast u:l.ywa się
wi«ccj do wypieku chleba i obgotowywania
nasion dyniowatych. aniżeli jako
dodatku do potraw.
Grupa produktów o zmniejszającej si~ wielkości spożycia
Grupa produktów, których konsumpcja zmniejszy/a siy \V kuchni emigrantów asyryjskich w Szwecj i, jest niewielka. Znalazły się w niej nasiona mclona
i słonecznika, a także czosnek (z powodu jego zapachu. choć nadal używa się
go do potraw typu "gołąbki"). ;\syryj skim dzieciom w Szwccj i obcy już jest
ów sposób podawania czosnku, znany ich rówieśnikom na Rliskim Wschodzie.
Kiedy w przerwie między posiłkami odczuwają głód, biorą kawałek wicjskiego
chleba (ok. 2 cm grubości: takiego nie produkuje się w Szwecji), którego
wierzch posypują solą, po czym rozsmarowują czosnkiem. Trudną do uchwycenia resztę ząbka czosnku wciskają do środka chleba, zostawiając ten kęs
na sam kon iec.

44

Bi;dąc

Uniwersytetu
Siostrzcnicc
piersiach

latem

1995 roku u mojej

w Sztokholmie).
jednak

odmówil

mogą wpadać

którego
przyji;cia

do ciasta'

siostry
matka

w Szwecji
prosila

pomocy,

ehcialem

pomóc

o przygotowanic

tlumaczqc

si\(. je

siostrzeJlcowi
ciasta

wlosy.

i wypiek
kt(lrc

rosn'l

(student
chleba.
mi na

�191
Do artyku!&lt;'lW, których spożycic spadło, należy również soczewica. Czy jest
to zapowicd/. rozlu/.nicnia rygorów kuchni postnej? Właśnie soczewica uchodzila za potrawy typowo postml.

Wypiek chleba w domu
B&lt;;dąc wick razy gościcm asyryjskich emigrantów
w Szwecji obserwowa!cm złożony proccs przygotowywania
ciasta w domu, jcgo fcrmentacj i, formo\\ania placków i wypicku chleba. Ten podstawowy
artykuł spożywczy gospodyn ic wol" wytwarzać ręczn ic, choć n iektórc mają miesiark i elektryczne.
Anstrahuj'lc
od pr/cslanek
cmocjonalnych,
którc skłaniają
gospodynie
do podejmowania
trudu wypicku ,,Swojego" tradycyjncgo
chleba plackowego,
należy podkrcślić ważny dla hudżetu rodziny aspekt finansowy. Typowy chleb
sz\\cdzki jcst nie tylko inny pod względcm kształtu i smaku, ale ma stosunko\\-o wysok'l ccny. Dodajmy
również, że standardowe
wyposażenie
kuchni
\\ szwcdzkim mieszkaniu ułatwia wypiek chleba: piec clektryczny z regulowaną tcmperatur'l.
zamrażarka
do przechowywania
chleba i przedłużenia
jego
ś\\ icżości. duża przcstrzc(l.
Obccny w wielu gospodarstwach
piec mikrofalowy
umożliwia szybkic odmrażanic i odgrzewanic chleba na bieżące potrzeby.
Wśród ankictowanych
chich wypieka się u 86% rodzin, robią to nawet
niektóre osony żyj'lce samotnic. Rodziny tc, liczące 416 osób, kupują tygodni()\\() 412 kg Il1qki. czyli na każdego czlonka rodziny przypada około l kg
m'lki. co daje \v przynliżcniu
1,6 kg chleba. U 61 % rodzin wypiek chleba
odbywa si&lt;; rai. w tygodniu: u 22% - 2 razy, a u 17% 2 - 3 razy. 59% ankieto\\anych do chleba dodajc nieraz czarnuszkę
lub sezam, zwłaszcza przy oka~ji
s\\-iąt. Niektórzy wznogacają go gotowymi otrębami i zarodkami lub przygoto\\uj'l ciasto I. domicszką
mąki razowej. Te innowacje
wprowadzają
raczej
ueZ'jce sil,: dzicci, zaznajomione
z zasadami zdrowego odżywiania się.
6()(;;(l ankietowanych
zaoparruje się również w okrągłe placki dwuwarstwo45
\\c pochodz'lcC I. dużej pickarni prywatnej w mieście SbderUi.lje . Profesjonalnic wypiekany w niej chleb rozprowadza
się w wielu ośrodkach szwedzkich.
Trochi¢ mniej osób (61 %) kupuje także chleb szwedzki. Trzeba jednak zaznaczyć. że z obu tych źródcl chleb kupuje się sporadycznie,
jako uzupełnienie
chleba domowego, \V ilości nie przekraczającej
0,8 kg na osobę tygodniowo.
U\\zglc,:dniaj'lc fakt, żc swój pierwszy posiłek dzieci jedzą w szkole, i że sporo
ludzi pracuje \V piucriach,
można wnioskować,
iż spożycie chleba przez przeciętnego Asyryjczyka
w Szwecji jest jednak większe niż wynika to z powyż-

.' Pid:ami&lt;;

II" Siidćrliilje

"i.;cc.i

/woknni~JlIV.

picoy"

a ćllropćjsk

nawet
ićgo.

/wied/iklll
wśród

dwuboInie.

S/wcdów.

Wyprodukowany

Produkuje

również

IV niej chleb
niektóre

typowc

ma coraz
gatunki

�192
szych obliczeJ'l. Może wynieść około 0,5 kg dziennie (tab. 5). W rodzinach.
które pieką chleb w domu dzieci stanowią połowy czlonków~('.
Tabela 5. Źródło zaopatrzenia się w chleb i wielkość spożycia
Wypiek chleba

Chleb z piekarni

Chleb

w domu

w Sadertalje

szwedzki

65%

86%

Przeci&lt;;tne spo7.ycie chleba
przez osob&lt;; tygodniowo (kg)
Z produkcji
Kupiony
domowej

1,6

61%

0,8

Nabiał: fabryczny czy domowy?
W krajach Bliskiego Wschodu, z których pochodzą respondcnci.
przemysł
mleczarski
prawie nie istnieje. Na wsi mleko pochodzi z własnej hodowli.
a w miastach jest dostarczane do domów przez prywatnych hodowców. Głó\\nymi produktami mleczarskimi
są masło, maślanka, jogurt i ser. Wytwarza się
je w domu lub kupuje hurtem w specjalnych
punktach zaopatrywanych
co47
dziennie przez drobnych hodowców .
Dostępność mleka, um iejętność produkcj i jogurtu i sera przez Asyryjczyków
em igrantów nie powodują zmn iejszen ia zauważalnej tendencj i do stopn iowego
uzależnienia
się rodziny od proponowanej
przez przcmysl
szerokiej gamy
produktów.
Domowa produkcja w warunkach europejskich
nie jest w stanie
konkurować z produktami, które masowo wytwarza coraz doskonalsza
i zdrO\vsza technologia
wielkoprzemysłowa.
Dodajmy, że prawie wszyscy emigranci
asyryjscy żyją w miastach. W wielu rodzinach powszechne stalo sic.; używanie
masła do smarowania chleba oraz margaryny do smażenia. 83(Yo ankietowanych
lubi żółty ser. Większość przygotowuje jogurt w domu, używajclc do tego celu
około litra mleka na osobę tygodniowo. Ze wzglc.;du na to, że produkcja białego
sera w domu jest bardziej czasochłonna
i wymaga więcej naczy"], coraz mil iej
rodzin zadaje sobie trudu wzbogacania swojego jadłospisu tym produktem, tym
bardziej, że prawie identyczny ser można już kupić w sklepach IX. Tylko J 7%
ankietowanych
zaznaczyło,
że w ich kuchni dominujc ser pochodzący
z produkcji domowej. Stosując gotową zaprawę w tabletkach wytwarzają go tylko
raz w roku, kiedy cena mleka (najczęściej
kupowanego
bezpośrednio
u fanne-

46

M. Abdalla.

Milk

in the Rural

w: Milk and lv/ilk I'rodllclsfi"om
tional
47

Conference
I'&lt;:wien

o nazwie

balkan,

umieszc7.ono
48

on Ethnological
asyryjski

importcr

ini"ormacj,&lt; równicż

waną w aptekach

żywności

jako

COllle/1//JorarV

Modem

Food Research.

w który zaopatrywanc

.Jedcn 7. ankietowanych

0/

ClIlwre

Medieval/u

.·łs.\yri(/lIs

Till/es. red. I'. Lysaght.

Canongale

zamówil

i sklepy

są hurtownie

I'r&lt;:ss, Ldinhllrgh

w Czechach

prodllkcj.;

orientalne

ill the c\fiddle

rusI.

The Nil1\h Int&lt;:rna-

11)1)4, s. 27-40.
specjalnego

sera

w Szwecj i. Na etykieci&lt;:

w .ic;:zyku asyryjskim.

pochwalił

sic;:, że odkrył

lek . .lest nią prawdopodobnie

ostatnio

pankrcatyna

itkalną

zapraWI; serową.

sprzeda-

�193
ra) jest na.lnlzsza.
. ~,)
rocznIc .
Posty i kuchnia

Niektórzy

przeznaczają

na ten cel ponad

500 litrów

mleka

postna

Jedną z wyraźnych ccch chrześcijallstwa
wschodniego
jest rygorystyczne
przestrzeganie
[Jostów i specyficzna
kuchnia postna, która nie przewiduje
żadnych potraw choćby ze śladowymi
ilościami
składników
pochodzenia
zwierzęcego. Z postnego jadłospisu eliminuje się więc mięso i jego przetwory,
mleko i jego pochodne, jajka i tłuszcze zwierzęce. Z wyjątkiem
prawosławnych. wyzna\Ncy innych kościolów europejskich
praktycznie już nie znają tego
tY[Ju postów. a świecki ruch wegctari3l1ski tylko częściowo wprowadza w życie
te odwiccznc praktyki tradycyjnych chrześcijan Bliskiego Wschodu.
Obraz kuchni asyryjskiej
bez typowej kuchni postnej jest niekompletny
i traci dużo zc swej oryginalności.
Czy realia europejskiego
życia pozwolą
Asyryjczykom
znaleźć w sobie tyle sił i determinacji,
by zachować owe tradycje postne. których przez wieki dumnie i skrupulatnie
przestrzegali?
Żyjąc na
Bliskim Wschodzic
chyba nikomu nie przyszłoby
do głowy kiedykolwiek
I. nich rczygnować.
Z podobnymi pytaniami zwróciłem się do ankietowanych.
Trzeba prryznać, ;i.e większość respondentów
potrafi wyliczać,
niektórzy
bardzo dokladnic. wszystkie kanoniczne okresy postne oraz prawidłowo
określ ić charakter kuehn i, która podczas ich trwan ia obowiązuje.
Z odpowiedzi
\vynika. że stosunkowo
najbardzicj
przywiązani
do tradycji postnych są Asyr)jczyey tureccy. a po nich kolejno znaleźli się pochodzący
z Syrii, Libanu
i Iraku (wykres 3). Wydaje się, że ostatnia grupa Asyryjczyków
charakteryzuje
się większym poczuciem tożsamości narodowej w wydaniu świeckim, a tradycjom kościelnym poświ9ca mniej uwagi.
L. danych zawartych w wykresie widać jak niski odsetek ludzi w pełni przestrzcga rygorów kuchni postnej. Do tego przyznało się zaledwie 7% rodzin, a w
sumie tylko w 12% rodzin tak postępuje również część dzieci. Wśród dorosłych mężczyzn tyłko 25% nadal odnosi się do postów jak w poprzednim kraju,
46% czyni to polowicznie,
a 29% wcale już nie pości. Szacunek dla tradycji
postnej jest jednak większy u dorosłych kobiet, do czego przyznało się 53%
respondentów.
Ci. którzy zaniechali
kuchni postnej, jako główną przyczynę
poda\vali zlllian~ ich punktu widzenia na kwestię postów, niektórzy z żalem
przyznali. jż ich wola uległa nieodwracalnemu
osłabieniu.
Cytując przykład
szwedzkich sąsiadów podkreślali, że do postów nie podchodząjuż
automatycz-

l'J

/.nam

II iadomo.

taki.: prz.yklady.

l:Zy kieruj.:

sZl:Z.:gólni.:

wśród

żellskiej

nimi wiara czy eho;ć odchudzania

młodzieży

się')

uniwersyteckiej.

Jednak

nie

�194
nie jak dawniej,
duchowe/o.

lecz wybiórczo,

w raZie odczuwania

konkretncj

potrzeby

Wykres 3. Stopień przestrzegania kuchni postnej
60%

53%

50%
40%
30%
20%
10%
0%

A

A1

A2

B

c

D

E

A, A 1, A2 - stopień przestrzegania postów przez mężczyzn A - pełne, A 1 częściowe,
A2 - nieprzestrzeganie
B, C, D, E - pełne przestrzeganie postów przez innych członków rodziny B - rodziny
w całości: C - żona, matka, D - część dzieci, E - nikł,

Na Bliskim Wschodzie
większość
poszczących
Asyryjczyków
przYJmuJe
pierwszy swój posiłek dopiero w południc, po nahożeilstwie.
Właśnie dla nich
nieznany ofiarodawca
zostawia przy bramie kościola świeży chleb. Choć taką
formę postu praktykuje w Szwecji coraz mniej osób, to 19% ankietowanych
nadal pamięta o poszczących,
ofiarując im podobny poczęstunek,
24% czyni to
sporadycznie,
a 14% nigdy tak nie postąpiło i nie postąpi. Reszta nie chciała się
wypowiadać.

50 24 kwietnia
1992 r. uczestniczyłem
w nabożei\stwie wielkanocnym
w syrY.lskoortodoKs&gt;.'nym kościele pod wezwaniem św. Jakuba Nisibii\skiego
w Siidertiilje. Pod k(lIllec uroczyslOscl
biskup publicznie oznajmi!, iż przy wrotach kościola oczekują przcdstawlcicle
rod/lny Sharro.
by każdego wychodzącego
pocze;:stować świe;:conymjajklcm.
Ilicrarcha nic zapomnlalzaapciollac
do wiernych o nicwyrzucanie
skorup na chodniki i ulice. Zapytany prz.cze mnie o!iarodawca
o liezbe;: zakupionych jajek przyznał. że jest ich 1200. Otrzymawszy .Ie. ludzie składali sobie
życzenia świąteczne. uderzaiąc przy tym koi\cemjednego
jajka o koniec drugiego. Odbywalo si.;
to - co trzeba podkreślić - na ulicach wokół kościola. który znajduje si.; w centrum miasta.
co budzi lo niema1c zainteresowanie
nawet wśród zmotoryl.Owanych
Szwedów. To widowisko
przypomniało
mi sceny z lat dziecii\stwa spe;:dl.Onego na asyryjskiej lIsi II p(llnocno-wschodniei
Syrii, tym razem jednak z udziałem doroslych. Widać I\i.;c. ze la. d:l\\niej Ilylącznie dziecl,;ccl
zabawa. nabiera na emigracji większego znaczenia. M. Abdalla. rlldml'''(ol"lJll'
ohchod::clllO .I'\I'I,!I
ko.s·cielnych 11 wspólc::esnych Asyryjcyków
na IJ/iskim Ww-jlOd::ie. w: I-'olklor
SIICI"lIIII HeliglO.
red . .I. Bartmii\ski i M. Jasii\ska-Wojtkowska.
Instytut Europy Środkowo-Wschodniej.
Pogranicze. Lublin 1995. s. 104-114: M. Abdalla. Fasting lind 1-'11.1'1
('11.1'10111.1'
j'mclised
hy Ijodem
Assyrians in the Middle East. The Publishing l10use of Nsibin. SiiderUilje 1993.

�]95
Nie ulega wątpliwości,
iż posty odgrywają pewną rolę integracyjną.
Rozluźnienie ich rygorów jest oznaką osłabienia więzi z tradycyjną formą praktykowania wiary. Może to wpłynąć negatywnie na całokształt kuchni narodowej,
której walory, wlaśnie za przyczyną obowiązujących
podczas postów restrykcji
kulinarnych, mogą dostrzegać jcdynie żywieniowcy
i dietetycy.
Jajka na Wielkanoc
W obyczajowości
kulinarnej
wielu narodów chrześcijaJlskich
jajko jest
symbolem Swiąt Wiclkanocnych.
W nim bowiem jest zawarta siła witalna,
odnosząca sit; do zmartwychwstania
Chrystusa.
U Asyryjczyków
na Bliskim
\Vschodzie wykształcił się bogaty zwyczaj związany z jajkami. Uczestniczą
w
nim wszyscy członkowie rodziny, ale głównymi bohaterami są dzieci. Zwyczaj
zaopatrywania
sit; w jajka na Wielkanoc przetrwał u Asyryjczyków
w Szwecji.
Choć dzieci znaj,! - co prawda -- ową "zabawę" w jajka wielkanocne,
jednak
nie baWią się nlllli jak ich rówieśnicy w macierzystych
krajach, ani nie regulują
nimi wzajemnych zobowiązaI1 nieużywania wulgarnych słów podczas Wielkiego Postu. Zdarza się nieraz, że dla przypomnienia
swojego dziecillstwa,
niektó51
rzy z dorosłych demonstrują nicktórc elementy tego zwyczaju •
Dzięki pobytowi
w Europie Asyryjczycy
z różnych
krajów
Bliskiego
Wschodu mieli okazję do poznania się. Pomimo, że ci którzy żyli w górach
północnego
Iraku mogą mieć potrawy nieznane np. pochodzącym
z Libanu,
jednak jeśli idzie o jajka wiclkanocne
wszyscy jednakowo
interpretują
ich
znaczcnic, a z okazji Świąt Wielkanocnych
kupują ich więcej niż kiedykolwiek
\V ciągu calego
roku (tab. 6).
Rcspondenci
zaznaczyli,
że w Szwecji kupują na Święta Wielkanocnc
prawIc tyle samo jajek, iłe w macierzystym
kraju. ZawaJie w tabeli liczby
pokazują. że na każdą osobę w rodzinie przypada średnio 22,3 jajka! Najwięcej
kupują ich Asyryjczycy pochodzący z Turcji. Potwierdza to wcześniejszą
tezę,
iż ta właśnie grupa jest najbardziej przywiązana do tradycji kościelnych.
Ci zaś,

'I

Na Bliskim

otrz~nlllj'lc

dość

Wschod/.ie

jajka

pOlls/cC!lila
\\śród asyr~jskieh
u/y\\ać
n')\\ nież
synlclyu.nych
bolami

narod()\\~

odpolI·jcdnich

mi (~m"o,

wycinanek

jajka "\ konsunHmane
\\ najbliiSl,!
niedzicl,,:.
tar/ach

sz\\edzkich'

skrzydlaty

cmentarzu

polra\\

dominuj,!

II SiiderUiljc

co ,prawia

i\syryjCl.ykom

byk,

Te sztuki

Po nied/.ielnym
rodlina

pr/yehml/i

barwi

sil; przez

o różnej

gotowanie

intensywności.

hasla)

przez

są bardziej

ich z liśćmi

Praktyka

przylepianie

eksponowane

cebuli.

ta jest

nadal

zaczl;li coraz częścicj
jesi dekorowana
symna

powierzchni

od innyeh.

jajka

Nie wszystkie

w ciągu Świąt Wielkanocnyeh.
Pozostałą
ez~ść zabiera sil( na cmcntarz
ohclwd/oną
jako ŚWi,,:IO Zmarłyeh.
Asyryjczyków
chowa się na cmen-

każda

cicka\\osĆ

barwo;

imigrantów
w Szwecji.
choć niektórzy
środków o różnych barwac!1. Cz~ść jajck

I. papieru.

tarz. gdzie

na cmenalarZll

wielkanocne

Il"\\al&lt;1 i j\xlnolilą

zbiera
jajka
I.

nabożelistwic

wicrni

si.,: przy grobach

swoich

wielkanocne.

zadO\\olcniem

udają

Informowano
dziclą

na len dzieli

na cmcntarz,

prawdzim\

przyjemność.

si~ jajkami
zabierając

się

wraz

najbliższych.
mnie.

z kapłanami
Wśród

żc obecni

Z mlodzieżą

do domu

na

na tej uroczysiości

szwedzką.

ponoć

na cmen-

spożywanych

pełnc

która przez
kosze

jajek,

�196
którzy przybyli z Iraku i Libanu, kupują stosunkowo najmnicj jajck. Przyjmując
ogólną liczbę asyryjskich
emigrantów
w Szwecji na poziomie
conajmniej
50.000, łatwo można obliczyć. że na Święta Wielkanocne
kupują ze sklepó\\
szwedzkich
łącznie ponad 1.100.000 jaj, na co wydają około miliona koron
szwedzkich.
Tabela 6. Liczba jajek kupowanych na Święta Wielkanocne
w przeliczeniu na osobę w zależności od kraju pochodzenia respondenta

Kraj

*

Liczba
rodzin

Liczba
członków
rodziny

Porównanie z macierzystym
krajem*

Liczba
jaj

Średnia ilość
jaj na osobę

Więcej

Mniej

Tyle samo

20

:w

16

Syria

56

226

5400

23.9

Turcja

26

100

2660

26.6

X

12

6

Irak

24

70

1130

16.1

2

6

16

Liban

12

54

860

15.9

4

4

4

118
Razem
Liczba osobo

225

10050

22.3

34

42

-12

Postawa wobec poczęstunku

w intencji zmarłych

U Asyryjczyków
na Bliskim Wschodzie znany jest obyczaj organizowania
poczęstunku
na cmentarzu po pochówku zmar/ego. Bionlcym udział w pogrzebic podaje się chleb, daktyle, chałwę, winogrona,
k/ic:::i(. lub inne produkty.
Będąc na kilku pogrzebach w Szwecji nie zauważyłem co prawda oznak odejścia od tej tradycji, chociaż owe produkty coraz cz&lt;,;ściej zast&lt;,;pujc się suchą
galaretką z orzechami bliskowschodniej
produkcji. bąd/. ciastcczkami
szwedzkimi. Zdania respondentów
o zasadności trwania \V tym obyczaju \V warunkach
szwedzkich
są podzielone.
46% ocenia tę praktyk&lt;,; pozytywnie.
a 44% negatywnie.
Podobny poczęstunek,
choć ciepły i bogatszy, rodzina zmar/ego przygotowuje kilka razy w roku; po 3 dniach, 40 dniach i w pierwszą rocznicę śmierci
krewniaka.
Gości zaprasza się do domu lub do wynajętego
lokalu. Również
i w tym przypadku nie było wśród ankietowanych
jednomyślności:
Si % respondentów
nadal akceptuje ten obyczaj, a 41 % patrzy na to z dezaprobatą.
Taki poczęstunek jednak nie zawsze łączy się z pam ięcią o zmarłym. Niektórzy
organizują
go również w związku z ważnym dla rodziny wydarzeniem,
które
miało miejsce podczas jakiegoś święta kościelnego.
W takim przypadku dziękczynna biesiada odbywa się na terenie kościoła, po nabożer'lstwic. Odprawiający mszę proboszcz zachęca obecnych do wzięcia w niej udziału. Adresatem są
więc nie tylko krewni i bliskie osoby, lecz wszyscy uczestniczący
w nabożel1-

�197
stwie. W ocenie tego obyczaju zdania respondentów
były mniej rozbieżne; 64%
opowiada się za jego kontynuacją, a 24% - za zaniechaniem.
Połowa badanych
oznajmila, iż w czasie pobytu w Szwecji organizowała
taki poczęstunek.
Zarówno u Asyryjczyków
żyjących w Szwecj i, jak i w innych krajach Europy Zachodniej i USA, utrwalił się nowy zwyczaj, który aż 98% respondentów
ocenia bardzo pozytywnie. Po zakollczeniu niedzielnego
nabożeństwa
uczestniczący w nim wierni spotykają się w należącym do kościoła salonie, aby wypić
kawę. Stąd, nowo budowane na obczyźnie świątynie mają inny niż na Bliskim
Wschodzie układ architektoniczny.
Zanikające

potrawy

Kuchnia jest niejako pochodną określonych
warunków życia. Zmiana tych
warunkó\v, zwlaszcza jeśli jest ona wymuszona
i nagła, nie zaś ewolucyjna,
odciska niekiedy trwaly ślad na charakterze i tożsamości kuchni. Zastany przez
wychodźców
asyryjskich
bardzo wysoki poziom życia w Szwecji wywołał
u większości zachwyt: wygodne mieszkania
o imponującym
standardzie,
doskonale zaopatrzone
sklepy, bezpłatny i obfity pierwszy posiłek dla dzieci w
szkole, zapewniony byt swoboda wyrażania poglądów. Czy jednak nowy styl
życia nic oddali niektórych potraw narodowych,
mogących się nieraz kojarzyć
z nędznym i warunkami bytowa n ia \v macierzystym
kraj u n iejednego em igranta')
Odpowiedzi
respondentów
pozwalają sporządzić
listę obejmującą
69 różnych produktów i potraw zagrożonych
zupełnym zapomnieniem
już za życia
drugiego pokolenia.
icktórych produktów nie da się odtworzyć,
inne, oferowane pr/.el Ilrmy nastawione na zyski, nie mogą stanowić wiernej kopii domowych wyrobów tradycyjnych.
Zastanawia
rozbieżność
opinii ankietowanych.
Aż 31 produkll'l\v wymieniono zaledwie jeden raz lub dwa razy, przez jedną lub
dwie osoby.
azwy pozostałych 38 powtórzyły się u trzech lub więcej ankietowanych, w tym tylko 10 z nich wystąpiło częściej niż 10 razy. Na wykresie 4
przedstawiono
wybrane
przez respondenta
przyczyny,
które jego zdaniem
zadecyduje\ o zniknięciu w najbliższej przysdości
owych 10 potraw z domowej
kuchni.
Przyczyną najczęściej wymienianą
przez respondentów
był brak surowców.
Istotnie, niektóre surowce na Bliskim Wschodzie zbierano z pól i łąk. Są też
takie produkty. których nie da się otrzymać w warunkach szwedzkich,
gdyż ich
technologia wymaga stosowania specyficznych
technik i sprzętu. Drugą przyczyną jest wygodnictwo.
Niektórzy, dla wygody lub może z braku odwagi i
c1H,:ci podejmowania
ryzyka. nic próbują znaleźć odpowiedniego
zamiennika,
by odtworzyć jakąś tradycyjną potrawę.

�198
Wykres 4. Liczba respondentów zestawiona z wybranymi przez nich
przyczynami (A-G) zanikania dziesięciu najbardziej zagrożonych potraw*
44%

A

B

c

D

E

F

G

* Część respondentów
podała kilka powodów
A - brak surowców; B - niedbalstwo; C - brak czasu; D - zmiana upodobali
E - powodowanie przykrych skojarzeli z dawnymi czasami; F - potrawę
zastąpiono innymi; G -inne.

Zapewne sporo czasu upłynie zanim przybysze z Bliskiego Wschodu uzmysłowią sobie wartość tego, co dobrowolnie
utracili. Dla osiągniycia
takiego
stanu świadomości
konieczne jest wiykszc otwicranic
sil,? na Europejczykó\\
i głębsze zrozumienie
pewnych mechanizmów
oraz wykształcenie
odpowiedniej kadry. Ku rozczarowaniu
chrześcijan z Bliskiego Wschodu, społeczellstwa
Europy wykształciły
całkiem inne obyczaje wynikające
z praktycznego
przestrzegania wiary. Pod tym względem start każdej grupy imigrantów jest jednakowy, gdyż wyznanie w Europie nie łączy, ani nie dzieli. Potrzebna jest więc
mobilizacja
niezbędnych
środków
dla zachowania
i utrwalenia
pamięci
o kuchni narodowej,
chociażby przez pisanie o niej i wydawanie
ksi&lt;\żek kucharskich oraz organizowanie
pokazów ciekawych potraw. Takie przedsiywziy51
cia mogą wzbudzić pewne refleksje .

Potrawy szwedzkie w domowej kuchni
Skoro faktem jest, że niektóre potrawy narodowe są coraz rzadziej przygotowywane w domu, czy wobec tego są one stopniowo wypierane przcz poznane
w Szwecji nowe potrawy, które w niedalekiej przyszłości mogą zająć ich miejsce? Interesujący jest również rodzaj i forma tych potraw. Odpowiedzi
na takie
52

Wychodzącc

i obchodach.
tubylcy.
np.
przewiduje
potraw.
kilku

sprzedaż

Podobno
najbliższych

pierwszym

w Europie

czasopisma

asyryjskie

cz.;sto

donosz'l

o spotkaniach.

festynach

którym towarzyszą
dania narodowe.
Organizuj'lje
Zarl)\VnO sami imigranci
lub tei
z okazji świąt różnych
miast, dnia imigranta
itp. Program
niektl)rych
festynl)\\
przygotowanych

stoiska

asyryjskie

miesi.;cy

ukaże

tego typu wydawnictwcm

i wystawionych
bywają

oblegane

się w Szwecji
w Europie.

przez
przez

poszczcgólm;

smakoszl)w

asyryjska

ksiąi.ka

grupy

ohcych

tradycyjnych

kuchni.

kucharska.

ktlJnl

W ciągu
b.;dzie

�199
pytania chęlnil: udzielano.
W grupie przyjmowanych
produktów
i potraw
znalazło si~ 21 rodzajów, ł 4 z nich wymienione zostały przez więcej niż jednego respondenta, alc uwzględniono
tylko 5, które wystąpiły częściej niż 10 razy.
Wykres 5. Nazwy pięciu najczęściej wymienianych przez respondentów
szwedzkich, które wprowadzono do kuchni domowej*

45%

potraw

.,------,r-----,-----.--------,r-----,

40%
35%
30%
25%
20%
15%
10%
5%
0%
Kotlbullar

* Na/llY

podano

/godnie

/. pisownią

Korv
IV

Lasagna

Pizza

Hamburgare

ankietad/\.

Spośród czynników,
które spowodowały
udomowienie
owych wyrobów
i potraw najczc;ściej wymieniono
zainteresowania
dzieci (60% ankiet) jako
bezpośredniego
I&lt;jcznika między wewnętrznym
światem domowym a szwedzkim światem zcwnętrznym.
Dzieci poznały te potrawy w szkole lub poprzez
swoich szwedzkich rówieśników.
Niektórzy rodzice podkreślili,
że nie odmawiają swoim dzieciom,
które wręcz domagają
się takich właśnie
potraw
w domu. Tą właśnie drogą rodzice stopniowo poznają owe potrawy, a nawet
chcą do nich siC; przyzwyczajać.
10% dorosłych respondentów
uważa, że m.in.
dzi&lt;;ki temu szybciej mogą czuć się zintegrowani
w społeczellstwie
szwedzkim.
Czas pokaże w jakim stopniu ta grupa etniczna,
której przedstawiciele
reprezentuj&lt;j starą kultury, zdoła zachować
swoje nader oryginalne
tradycje
kulinarne i eharakterystycznc
potrawy. Czy europejska
edukacja, którą pobierają. lwiykszy ich szacunek dla tradycji przodków i wykorzystają
ją dla łączenia tego. co dobre w bliskowschodniej
i europejskiej
obyczajowości
kulinarnej.
Taką odpowiedź można by zapewne uzyskać przeprowadzając
w odpowiednio
dobranych odstępach czasu badania porównawcze
na szerszej grupie respon-

,; I'OIlli 1I111. i.e niell&lt;'Jre /. produkl&lt;')\\'
lą nazll ,t lub postacią
sZlled/kie.

byly jednak

wymienionych

dOląd nianallc

w tabcli

Asyryjczykom.

spotyka
Dlatego

się w wielu

krajach

podali je jako

pod

potraw)'

�200
dentów z podziałem
na wiek, poziom wykształcenia.
i wykonywanego
zawodu oraz kraj pochodzenia.

rodzaj

wyuczonego

Michael Abdalla
rIlE PRESlcNT STAII~ AND PROSI'I:CTS Ol' Till': I':IIINIC
OF ASSYRIAN IMMIGRANTS
IN SWI':DEN

l"lJISINI':

(Summary)
The lirst wave of Assyrian fugitives reached Sweden in th..: 1960s and IlOW th..:ir porllllatlOn IS
estimated to be 50 000. Most ofthem come fromth..: region ofTur Ahdin (south-..:aSll:rn Turkey).
On the basis of questionnain::s filled in the summer of 1995 by I J X informants. th..: author sholl s
how the culinary traditions of that group of immigrants from th..: Ncar Last hal''': he..:n changing
under new circumstances.
The qu..:stionnaire concerned a wide range of issu..:s relatcd to cuisine
and culinary occupations:
buying groceries: selecting the m..:nu: th..: character of household
kitclll:n: the role of the mother and other family members in the kitchen: Cllisine as an clement of
ethnic identification:
thc condition of cuisine in the eontc,\I of ..:urrcnt soeio-economic
changes
and its ass\::ssment in thc new environm\::nt: baking br\::ad and pr..:paring dair\" products at home:
modili\::ation of the traditional model or consumption
and division of produc..: in tenns of ns
Il1cn:asll1g. dccreasing. and stable level of consumption:
the degn::e of observing the rules of
fasting and lilsting di\::t: the approach ll) th\:: basic Easler dish (i. e. eggs): and th..: repast lO commemorate the dead. Moreover. the author discusses the Assyrian dishes I,hich seem to become
less and less popular. and the dishes of the Swedish cuisine which hav..: been accepted h' the
Assyrian families. The analysis of responses has allowed to present the informants
opinions on
their cuisine and to indieah: how onen they pn::pan:: at home traditional elhnic meals. Appan::ntl:.
lhe most signilicant information relales lo Ih\:: role of th..: ..:thnlc cuisinc in the proc..:ss of adaptation. integration. and assimilation in th..: n..:w Slvcdish cnvironmcI1l.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="7126" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="7106">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/aca23a76c99e380b99657cb9372370ed.pdf</src>
        <authentication>c50baa70928be44074c6a9102ab7a984</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="85041">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1968</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="85042">
                <text>1990</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="85043">
                <text>Asyryjczycy - współczesność</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="85044">
                <text>Asyryjczycy - obrzędy weselne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="85045">
                <text>małżeństwo</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="85046">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1827</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="85047">
                <text>Małżeństwo i obyczaje weselne u wschodnich Asyryjczyków w latach siedemdziesiątych naszego wieku / LUD 1989-90 t.73</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="85048">
                <text>LUD 1989-90 t.73, s.123-146</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="85049">
                <text>Abdalla, Michael</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="85050">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="85051">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="85053">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="85055">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="85067">
                <text>Lud, t. 73, 1989

MICHAEL ABDALLA
PTL Poznań

MAŁ2EJ.'irSTWOI OBYCZAJE WESELNE U WSCHODNICH
ASYRYJCZYKÓW W LATACH SIEDEMDZIESIĄTYCH
NASZEGO WIEKU *

Współcześni Asyryjczycy należą chyba do stosunkowo najmmeJ znanych grup etnicznych na świecie. Ich liczebność szacuje się na około
2,4 mln. Do połowy XIX wieku żyli oni na ziemi swoich praojców, czyli
w Mezopotamii, na pograniczu Syrii, Turcji, Iraku i Iranu. Konflikty
religijne i narodowościowe w regionie oraz rozgrywki polityczne mocarstw europejskich w XIX i XX wieku zmusiły część Asyryjczyków
do opuszczenia swoich ziem. Obecnie blisko 30% ogółu Asyryjczyków
żyje na emigracji. Spotykamy ich w Europie, obu Amerykach i Australii. Pozostali w ojczyźnie nadal gospodarują tak, jak ich ojcowie.
Na przetrwanie kultury Asyryjczyków duży wpływ miała ich tysiącletnia historia, własny język, bogata literatura, szczególnie religijna oraz
wiara chrześcijańska. Poczucie własnej odrębności nigdy zresztą nie powodowało zamykania się w kręgu rodziny lub w ścisłym gronie współwyznawców. Asyryjscy misjonarze należący zarówno do zachodnio syryjskiego kościoła ortodoksyjnego, zwanego "jakobickim" , jak i do wschodnio-syryjskiego, zwanego "nestoriańskim",
jako pierwsi głosili wiarę
chrześcijańską w Indiach i Chinach. Ich tłumacze i filozofowie poważnie
pomnożyli dorobek naukowy Wschodu. To oni właśnie przełożyli całą
niemal spuściznę helleńskiej kultury na arabski. To, co Europa przypi.suje Arabom jest w dużej mierze dziełem chrześcijańskich uczonych asyryjskich.
W obliczu ciągłego zagrożenia Asyryjczycy starali się zachować swoją odrębność narodową, kosztowało ich to niejednokrotnie
wiele. Małżeństwa zawierali raczej w obrębie własnej grupy, co było podyktowane
względami religijnymi, gdyż Asyryjczycy jako gorliwi chrześcijanie
* -Termin "Wschodni Asyryjczycy" oznacza Asyryjczyków, którzy do V w. po
Chr. żyli w obrębie Imperium
Perskiego. Należą oni do wschodniosyryjskiego
kościola, zwanego w literaturze europejskiej "nestoriańskim".
Z tego kościoła pod
koniec XVI w. wyodrębnili się tzw. "chaldejczycy", czyli asyryjscy unici. Jeden
z innych odłamów tego starożytnego
kościoła nestoriańskiego
nosi dziś nazwę
"Asyryjski Kościół Wschodni".

�124
nigdy nie łączyli się VI związki małżeńskie z muzułmanami. Ci SpO~l ód
nich, którzy z różnych względów zostali zmuszeni do kojarzenia się
z wyznawcami islamu poprzez małżeńst\va, począwszy od VII w. n.e.,
całkowicie zatracili swoją tożsamość narodową.
Informacje zawarte w tym opracowaniu pochodzą z przekazów ustnych od przebywających czasowo w Polsce kilku młodych Asyryjczyków należących do kościoła wschodniosyryjskiego. Uzupełniono je pl'O\ovadzonymi przez autora w lecie 1987 1'. wywiadami z imigrantami asyryjskimi w Szwecji. Główne jednak źródło stanowiła książka w języku
arabskim pod tytułem: "Min turathyna asz-szaabi fi qura nayna.la" "Z naszego folkloru wiejskiego w okręgu Mosulu", wydana w roku 1982
przez "stowarzyszenie mówiących po asyryjsku" w Iraku 1.
Małżeństwo jest jednym z najważniejszych momentów w życiu także
i Asyryjczyka. Wiąże się z nim fakt powstania nowej rodziny i przejścia
młodego człowieka z etapu życia młodzieńczego w dojrzałą, odpowiedzialną egzystencję. Różne bywają sposoby poznawania się młodych: wspólne
zabawy podwórkowe, praca na polu, niekiedy wspólne lata szkolne.
W żyjącym wedle tradycyjnego obyczaju środowisku asyryjskim okazją
mogą być też wzajemne odwiedziny. Odbywają się one niemal codziennie wieczorami. Biorą w nich udział zwykle wszyscy członkowie rodziny, wraz z dziećmi. Biesiada trwa nieraz do północy. Odpowiedzialną za
przygotowanie i częstowanie gości jest zwykle córka gospodarza, gdyż
jej rodzice muszą dotrzymać przybyłym towarzystwa. Jeśli wśród gości
jest ich syn, któremu córka gospodarzy chce dać do zrozumienia, iż darzy
go sympatią, wówczas tylko jemu nie słodzi kawy.
Choć pierwszeństwo w staraniach o znalezienie odpowiedniej kandydatki nie podlega ścisłym regułom, jednak osobą niejako oficjalnie szukającą partnerki jest zazwyczaj chłopak. Dokonuje tego albo sam młodzieniec, lub jego rodzice, ale zawsze po wspólnych konsultacjach i uzgodnieniach. Najczęściej jednak pierwszy krok należy do chłopca, który
sam powinien zajmować się znalezieniem odpowiedniej dziewczyny i powiadomić o tym swoich rodziców. Brak takiego zainteresowania z jego
1 W roku
1971, na mocy kilku dekretów Rady Rewolucyjnej Republiki Iraku,
żyjącym w tym kraju Asyryjczykom przyznano prawa kulturalne. Powstała wówczas nawet Asyryjska Akademia Nauk skupiająca wybitnych naukowców asyryjskich oraz różne stowarzyszenia
kulturalne.
Zaczęły się ukazywać regularnie czasopisma i książki, założono dziesiątki klubów. Autor posiada broszurę zawierającą
opis wspomnianych
dekretów. Zakrojona na szeroką skalę działalność kulturalna
Asyryjczyków
w Iraku została niestety zawieszona po wybuchu wojny iracko-irańskiej,
w wyniku której, według oficjalnych
raportów, zginęło dotąd około
40 tysięcy Asyryjczyków
i zniszczeniu
uległo 80 wiosek asyryjskich
z tyluż
kościołami.

�125
strony, lub też brak powodzenia u dziewcząt, poczytywany
jest przez
rodziców nieraz za niedołęstwo.
VVsytuacjach dla rodziny szczególnych, jak na przykład długotrwała
choroba jednego z rodziców, wyjątkowo dobre, choćby ch,vilowo, warunki materialne,
zamknięcie pewnego etapu w życiu syna (ukończenie
szkoły, zdobycie zawodu, zakończenie służby wojskowej, itp.), rodzice
przynaglają
chłopca, aby poważniej myślał o żeniaczce. A więc odpowiedni moment poszukiwania
kandydatki
jest uzależniony
od ogólnej
sytuacji rodziny, stanu kandydata
i planów z nim związanych. Bywa
też i tak, że dopóki rodzice nie poruszą kwestii małżeństwa syna, trwa
on w przekonaniu, że jeszcze nie dorósł do tej chwili. Stąd cieszy się,
gdy rodzice oznajmiają mu, aby myślał o ożenku. Czuje się wówczas
dorosłym i swoją postawą stara się tę opinię rodziców podtrzymać. Niektórzy młodzi choć uważają, że są już przygotowani do zawarcia związku
małżeńskiego i mają nawet na oku określoną wybrankę, sądzą równocześnie, że im samym nie wypada wyprzedzić rodziców z taką propozycją·
Poszukiwania przyszłej narzeczonej często następują w obrębie grupy o podobnym wykształceniu
i warunkach ekonomicznych.
Zdarza się
jednak, że rodzice, znając walory swojego syna, ukierunkowują
jego zainteresowania
na dziewczyny z "wyższych sfer". Kierują się przy tym
pewnymi względami natury ekonomicznej, a także ambicją dorównania
lepi'Oj sytuowanym rodzinom. Wybór partnerki nigdy nie może być przypad;~o\vy. Wszystkie zabiegi związane ze ślubem od początku do końca
muszą być dobrze przemyślane
i skonsultowane
nie tylko w wąskim
groni c najbliższych członków rodziny, ale również w szerszym gremium
krev.;nych i przyjaciół. Ingerencja większej liczby bliskich osób w sprawie trafnego wyboru przyszłej żony jest ze wszech miar pożądana
i mile widziana. Wszystkim zależy na zachowaniu harmonii i poprawnych stosunkach społecznych. Związek małżeński bowiem oznacza połączenie się nie tylko dwojga młodych ludzi, ale dwóch licznych rodzin
i ich najbliższych krewnych. Stąd dla uniknięcia ryzyka, które :::noże
\vynlkać z wprowadzenia zupełnie obcej osoby do domu, zalecane są koligacje w obrc;bie dobrych znajomych, mieszkańców tej samej lub pobliskich wiosek, albo też dalszych krewnych. Często ślub przypieczętowuje świeżą przyjaźń i ją utrwala.
Młodzieniec ocenia dziewczynę głównie pod względem urody. Tu nie
ma ścisłych reguł ani przesądów, choć mówi się, że swoim wyglądem
i zachowaniem się nie powinna przypominać ani Cyganki, ani tym bardziej muzułmanki. Rodzina chłopca natomiast patrzy na nią pod innym
kątem, biorąc pod uwagę następujące
kryteria w hierarchii wartości:
pOCIlOdzenie rodowe, przywiązanie
do tradycji, kulturę osobistą, praco-

�126
witość, dbałość o swój wygląd. To samo dotyczy chłopaka, z tym może
jednym wyjątkiem, że mniejsze znaczenie przywiązuje się do drugiego
kryterium. W przypadku dziewczyny pewne znaczenie mają również
takie charakterystyczne cechy fizyczne jak: wielkość oczu (faworyzowane są większe oczy, najlepiej czarne), wyprostowana sylwetka, cienkie
wargi, długie włosy, zgrabność poruszania się i jaśniejsza cera. Co do
młodzieńca również ważna jest wyprostowana sylwetka (ale nie budząca poczucia zarozumiałości), małe stopy. Młodzi nie mogą być też przesadnie szczupli. Zauważmy, że do popularnego kanonu piękności Bliskiego Wschodu należą oczy ciemne. Dodajmy, iż na przykład wśród wieśniaków północnego Afganistanu przyjście na świat dziecka niebieskookiego
łączy się z przekonaniem o działaniu złych uroków. Innym, charakterystycznym rysem będzie tu jasność cery i cienkość warg, cechy europeidalne, które na obszarach Azji Zachodniej, graniczącej od tysiącleci
z negroidami, wszędzie oceniane są wysoko.
Nie wszystko jednak odbywa się bez większych lub mniejszych trudności. Bywa, że młodzieniec ucieka się do nie typowych posunięć. Zdarza się tak, kiedy rodzina oblubienicy wykazuje wobec niego nieprzejednane stanowisko. Wówczas młodzi, zakochani, realizują niekiedy swoją wersję rozwoju wydarzeń, uzgodnioną na ogół z rodziną chłopaka.
Omawiają szczegóły dotyczące momentu, sposobu i miejsca porwania.
Krok ten, choć nie świadczy najlepiej o dziewczynie, która poniekąd
"zdradza swoją rodzinę", okazuje się zazwyczaj skuteczny. Nie jest bowiem trudno znaleźć duchownego, który by udzielił im upragnionego
ślubu. Taki sposób zawierania małżeństw popiera nawet część społeczeństwa asyryjskiego. Niekiedy krewni z obu stron, a zwłaszcza matka
dziewczyny, widząc mocne zaangażowanie uczuciowe córki i chcąc zapobiec ewentualności porwania jej, próbują przekonać ojca dziewczyny
i innych krewnych, aby ich stanowisko nie było tak sztywne. Ci jednak,
zamiast pójść na pewną ugodę i starać się zrozumieć, iż ten nieakceptowany przez nich chłopak jest jedynym, którego kocha ich córka, często
bezskutecznie proponują jej innych kontrkandydatów. W takiej sytuacji,
porwanie pozostaje absolutną koniecznością. Zawierane w ten sposób
małżeństwa stanowią jednak wśród Asyryjc:£yków znikomy procent.
Do niedawna, jakieś 40-50 lat temu, związki małżeństkie Asyryjczycy zawierali bardzo wcześnie, w wieku 16 lat dla chłopca i 14 dla dziewczyny 2. Podyktowane to było panującą wówczas sytuacją, gdzie od naj2 Wiek
młodego Asyryjczyka,
który obecnie wstępuje w związki małżeńskie
w krajach Bliskiego Wschodu, waha się w granicach 20-30 lat. Decyzję o ślubie
podejmuje on z reguły po zdobyciu konkretnego zawodu, w czym jest zainteresowana przede wszystkim rodzina dziewczyny. Na wsi natomiast nadal zdarzają się
przypadki kojarzenia par w wieku poniżej 20 lat. Decyzja rządu syryjskiego z po-

�127

wcześniejszych lat młodzież włączała się do prac w gospodarstwie. Nie
bez znaczenia była zatem liczba dzieci w rodzinie. Innym czynnikiem
przyspieszającym zawieranie związków małżeńskich bywały nieoczekiwane i przykre okoliczności, takie jak napady, morderstwa i rozmaite
tragedie, których ofiarą padały niejednokrotnie wszyscy dorośli członkowie rodziny. Cudem uratowana na przykład dziewczyna bywała wtedy
zwykle wychowywana w innej rodzinie, nie koniecznie u krewnych.
W tym nowym, opiekuńczym domu dorastała i przeważnie zostawała,
wychodząc za jednego z młodzieńców. Oznaczało to dla niej radykalną
zmianę swojego statusu, z sieroty na pełnoprawnego członka wspólnoty.
Mogła też zresztą poślubić kogoś zupełnie obcego.
Stosunki między chrześcijanami i muzułmanami nie zawsze układały się najlepiej. Starzy Asyryjczycy mają wiele przykrych doświadczeń w tym zakresie. Wyciągniętą stąd naukę skrupulatnie przekazują
swojemu potomstwu. Szczególnie łatwo upokorzyć chrześcijan asyryjskich przez niewłaściwy stosunek do ich młodych córek. Historia roi się
od przykładów uprowadzania ich, dokonywania gwałtów i mordów. Stąd
często jedynym wyjściem dla rodziców zagrożonej dziewczyny jest szybkie wydanie jej za mąż, za jakiegokolwiek chrześcijanina. Drobne różnice
wyznaniowe między chrześcijanami nie stanowią wówczas żadnej przeszkody 3.
Pewnym odstępstwem niejako od panujących obyczajów są późno zawierane związki małżeństkie. Dotyczy to nielicznych chłopców o wielkich aspiracjach naukowych lub zawodowych, których cała społeczność
lokalna naj chętniej by widziała na jakimś uniwersytecie lub w warsztacie rzemieślniczym o rzadkiej specjalności. Wchodzą oni w związki małżeńskie z reguły w kilka lub kilkanaście lat później, czyli w wieku
25 - 30 lat. Taki wyjątek stanowią również ci, którym przyświeca służba
duchowna na rzecz swojej gminy. Po ukończeniu przez nich seminarium
lowy lat 60. o niedopuszczaniu młodych mężczyzn do zawierania związku małżeńskiego, przed odbyciem przez nich zasadniczej służby wojskowej, nie jest ściśle
przestrzegana
przez Asyryjczyków.
Ryzyko nie jest duże, gdyż ślubu udziela
oficjalnie kościół, rejestracja
mlodych małżonków w urzędzie państwowym
nie
musi nastąpić od razu.
I Dodajmy,
że także i wśród samych muzułmanów, wśród Kurdów z Hakkari,
regionu będącego do końca II wojny światowej główną siedzibą Asyryjczyków
Wschodnich, jeszcze w początkach lat 80. naszego wieku rodziny nieraz w pośpiechu wydawały
córki za mąż, lękając się ich porwania.
Do prestiżowych
wyczynów kurdyjskiego junaka należało tam m.in. porwanie córki jakiegoś lokalnego wielmoży. Pisze o tym współczesna etnografka turecka A. L. Yalcin w swej
niepublikowanej
pracy Kinship and the Tribal Organization
in thll Province
of
Hakkari, South-eastern
Turkey
(London School of Economics and Political Sciences, 1986).

�128
i po kilkuletniej pracy duszpasterskiej mogą dopiero zdecydować się,
czy wybiorą karierę w hierarchii kościelnej, gdzie obowiązuje ich celibat,
czy też czują powołanie do świadczenia bezpośrednich usług religijnych
dla wiernych w parafii, co pozwala im zakładać rodzinę.
Zakaz zawierania małżeństw pomiędzy poszczególnymi członkami rodzin chrzestnych obowiązuje u Asyryjczyków należących do obu starożytnych kościołów ("jakobickiego" i "nestoriaó.skiego") do siódmego
pokolenia. Chrzestnym jest nie tylko konkretna osoba, która przy chrzcinach trzyma niemowlę, lecz całe jego potomstwo. Nielatwo tego przestrzegać zważywszy, że rodziny są wielodzietne, a małżeó.stwa zawierane w młodym stosunkowo wieku. Wśród Asyryjczyków należących do
zachodniosyryjskiego kościoła ortodoksyjnego popularna jest historyjka
{) pewnym młodzieńcu, który porwał swoją ukochaną dziewczynę. Była
ona prawnuczką ojca jego pradziada. Ponieważ w rodzinnej wsi nie mogło
być mowy o tym, aby lokalny ksiądz udzielił im ślubu, więc postanowili udać się potajemnie do innej miejscowości, gdzie ich nie znano.
Jednak i tamten kapłan - jak nakazuje obowiązek - musiał dowiedzieć
się, czy przypadkiem nie łączą ich więzy krwi. Młodzieniec, wiedząc,
że po otrzymaniu odpowiedzi, i ten duchowny odmówi, postanowił go
oszukać oznajmiając, że właśnie zrobili to, co jest zakazane, i \'łbrew
temu co się mówi powszechnie, okazało się to całkiem możliwe. Ta
sztuczka rozwiązała cały problem. Postawiony przed faktem dokonanym
ksiądz był zmuszony ulec ich woli.
U Asyryjczyków, o których mowa w tym opracowaniu związki małżeó.skie nie są dozwolone z muzułmanką, Żydówką, oraz - w przeciwieó.stwie od Asyryjczyków Zachodnich - również z kuzynkq zarówno
ze strony ojca, jak i matki.
Po wstępnej akceptacji kandydatki przez rodzinę chłopaka i zanim
obie strony powiedzą ostateczne słowo "tak", uruchamia się cały mechanizm prowadzenia wywiadów, zbierania szczególowych informacji o niej.
Pytani nie powinni domyślać się powodów tego zainteresowaniu. Niektórzy celowo udzielają fałszywych informacji. Informacji o dziewczynie zasięga się u jej koleżanek i sąsiadów. Pytania dotyczą ogólnej jej
postawy, zachowania się w domu i poza domem, stanu zdrowia, stosunku wobec starszych (czy "darzy ich należnym szacunkiem") i wobec
młodych, słabszych (czy "lituje się nad nimi"). W przypadku gdy rodziny obojga młodych mieszkają blisko siebie, czynności wywiadowcze są
na ogół zaniechane.
Jeśli wyniki wywiadów wypadają pomyślnie, to chłopak, za pośrednictwem starszyzny wioskowej, ujawnia dziewczynie swoje uczucia niejako oficjalnie. Wcześniej musiał on dać jej do zrozumienia, iż mu się
podoba, stąd dziewczyna nie bywa zazwyczaj zaskoczona tą niezwykłą

�129
wizytą. Swaci przybywają jednak do domu dziewczyny bez zainteresowanego chłopaka. Wchodząc, wypowiadają formułę: "chcemy być krewnymi". W oczekiwaniu na odpowiedź zaczynają się źegnać. Jeśli dziewczyna jest nastawiona pozytywnie do kandydata, mówi o tym swojej
matce. Czyni to jednak nie bezpośrednio, lecz uprzejmą formułą: "jak
ty uważasz mamo!". Taka wypowiedź oznacza wszelako praktycznie jej
zgodę. Jednak na słowo "tak" lub "nie" rodzina dziewczyny każe swatom czekać nieraz kilka tygodni. Zwlekanie z odpowiedzią, która nawet
od razu mogła brzmieć pozytywnie, ma rzekomo na celu zbieranie informacji o chłopaku, sprawdzanie jego cierpliwości i demonstrowanie
wartości dziewczyny. O tym fakcie powiadomieni są najbliźsi krewni
dziewczyny, szczególnie wujkowie. Do tego momentu rozmowy mają
raczej charakter wyłącznie rodzinny 4.
Wiążąca odpowiedź dziewczyny przekazywana jest starszyźnie wioskowej dopiero po upływie wyznaczonego czasu, nie później. Bywa, że nieco
wcześniej. W wyznaczonym dniu, przeważnie w sobotę wieczorem, znów
zjawiają się swaci, tym razem w towarzystwie kandydata, jego ojca,
ojca chrzestnego i najbliższych krewnych, aby usłyszeć ostateczną decyzję dziewczyny. Zabierają ze sobą wódkę, z reguły arak. Rodzina
dziewczyny, również w szerszym gronie, a koniecznie w obecności ojca
chrzestnego, przystępuje do przygotowywania kolacji. Składają się na
nią potrawy z "burghulu" (kaszy pszennej) z mięsem, zapiekanych klopsików z tegoż burghulu, zupy z sumaku lub z czerwonej dyni, oraz
"mazza", czyli zakąsek. Ktoś z domowników podejmuje się roli gospodarza. Przyjmuje arak, nalewa do szklanki i częstuje wszystkich po
kolei. Słowo "pijcie", "wasza wola będzie spełniona" wypowiedziane przez
ojca dziewczyny, oznacza zgodę. Momentalnie rozlegają się śpiewy kobiet i klaskanie mężczyzn. Wszystkich częstuje się cukierkami przyniesionymi przeważnie przez swatów. W czasie trwania rozmów, w których jednak dziewczyna nie bierze udziału, uzgadnia się datę ślubu,
wartość i rodzaj prezentów, które narzeczony powinien zaakceptować.
Opinia narzeczonej w tych rozmowach przekazywana jest najczęściej
przez jej matkę, uchodzącą zresztą za najważniejszą osobę. Stąd wszyscy
starają się o jej względy. Do grona rozradowanych domowników i ich
miłych gości dołącza się niebawem kapłan, którego powołuje się, obok
ojców chrzestnych obojga młodych, jako świadka przeprowadzonych
\vspólnie rozmów i uzgodnień. W przypadku, gdy rodzina dziewczyny
4 To ostentacyjne
zwlekanie z oficjalną odpowiedzią ma swoje odpowiedniki
w innych kulturach Bliskiego i Srodkowego Wschodu. W Afganistanie przysłowie
mówi, że rodzina chłopca nie prędzej uzyska ostateczną odpowiedź w sprawie małżCllstwa, aż zedrze parę butów chodząc w konkury (T. Martynowicz, Małżeństwo
i obyczaje weselne w Afganistanie,
"Etnografia Polska", t. XXI, z. 2, 1979, s. 130).

9 Lud t. LXXIII

�130
wyraża gotowość podjęcia rozmów ze swatami przed ustalonym dniem,
wysyła do nich wiadomość przez brata dziewczyny. Zdarza się jednak,
że decyzja może być negatywna. Wówczas oznajmia się przybyłym swatom: "przepraszamy, nie mamy córki na wydaniu". Swaci w takim wypadku raczej nie przyjmują poczęstunku i wychodzą z żalem.
Rola ojców chrzestnych od początku do końca polega na czuwaniu
nad prawidłowym przebiegiem pertraktacji i włączeniu się w momentach konfliktowych, gdy na przykład jedna ze stron stawia zbyt wygórowane wymagania. Ich udział jest nieodzowny, bo pełnią rolę świadków podejmowanych wspólnie decyzji i uzgodnień. Są jak gdyby rzecznikami obojga młodych.
Pełną akceptację osoby kandydata rodzina dziewczyny wyraża wobec
swatów: "uczyniliśmy naszą córkę butem nóg waszego syna". Data ślubu
zależy od warunków obu rodzin. Może być odległa (2-3 lata) lub bliska
(kilka tygodni).
W jedną z najbliższych niedziel, po nabożeństwie w kościele i zjedzeniu śniadania w domu, matka narzeczonego zaprasza do siebie sąsiadki
i swoje przyjaciółki oraz te kobiety, które zaprosiły ją kiedyś przy podobnej okazji. Formuje się kilku lub kilkunastoosobowy orszak, który
powolnym krokiem podąża w kierunku domu narzeczonej. Na jego czele
kroczy najstarsza wiekiem kobieta, która w trzymanym przy piersiach
otwartym naczyniu niesie wybraną wcześniej i przeznaczoną dla panny
młodej biżuterię. Za nią idą muzykanci i reszta damskiego towarzystwa.
Niektóre kobiety zabierają ze sobą czerwone i czarne rodzynki oraz
migdały, wsypując je do bocznej kieszeni sukni. Stąd popularna nazwa
tego poczęstunku "bar kiba" - "córka boku". Spiewając i klaszcząc
orszak zbliża się do domu narzeczonej. Na jego powitanie wychodzi jej
matka i grupa jej przyjaciółek. W tym momencie panna młoda winna
znajdować się poza domem, u sąsiadów. Ktoś z orszaku idzie, by ją zaprosić. Kobiety czule i radośnie całują narzeczoną. Ona zaś klęka przed
naj starszą z niewiast, która w tym momencie stroi ją w przyniesioną
biżuterię. Nie zawsze całą ilość zakupionych kosztowności podarowuje
się pannie młodej jednorazowo. Takich wizyt może być kilka. Organizuje
się je zawsze w niedzielę.
Tego samego dnia wieczorem odwiedza dziewczynę narzeczony wraz
ze swoimi przyjaciółmi. Trzeba będzie przekonać się, czy z biżuterią jej
do twarzy i czy jest z niej zadowolona. Zabiera ze sobą arak i ugotowaną
kurę z burghulem, które jego matka specjalnie przyrządza na kolację
dla przyszłej synowej. Tam chłopak spędza wieczór w gronie najbliższej
rodziny n2.r-z.2czDnej.Jej ojciec musi z każdym wypić choć trochę araku.
Okres narzeczeństwa jest czasem niejako próbnym dla pary młodych.
rvIłodzi legalnie spotykają się ze sobą i odwiedzają przy każdej okazji.

�131.

Narzeczony musi dbać szczególnie o swoją dziewczynę, obdarowując ją
upominkami, zapraszając do znajomych, a także o jej rodzinę, pomagając przyszłym teściom w pracach na terenie gospodarstwa. W każde
święto kościelne rodzina narzeczonego piecze specjalne ciastka "klicza"
i razem z innymi potrawami tradycyjnymi zanosi rodzinie narzeczonej.
Ten poczęstunek nazywa się potocznie "sanla" - "przydział", co sugeruje, że dziewczyna została już włączona do rodziny narzeczonego. Nie
zawsze jednak próbny okres narzeczeństwa musi zakończyć się ślubem.
Dochodzi czasem do zerwania stosunków.
W połowie okresu narzeczeństwa ("pelga d buracha"), rodzina chłopaka zaprasza księdza i grono starszych ludzi nie do siebie, lecz do domu
narzeczonej. Celem tej wizyty jest, jak gdyby, wyrażenie zadowolenia
z dotychczasowego stanu stosunków i równocześnie pokazanie sąsiadom
i całej społeczności wiejskiej, iż sprawy związane z przyszłym, wspólnym życiem pary młodych przebiegają planowo i pomyślnie.
Tydzień poprzedzający ślub, zwany popularnie "próbnym weselem",
jest pełen zabaw przygotowywanych oddzielnie w domu obojga narzeczonych. Mogą brać w nich udział wszyscy chętni. Nie ma wtedy ludzi
obcych. Inauguruje go spotkanie, zwane "widzeniem panny młodej",
zorganizowane w jej domu przez matkę narzeczonego. Przychodzą na
nie wszystkie jej koleżanki i rówieśnice z wioski. Każda niemal przynosi ze sobą drobny prezent, przydatny w przyszłym życiu swojej koleżanki. Ma on stanowić rodzaj pamiątki. Wszyscy spożywają przygotowany przez pannę młodą obiad, następnie bawią się do późnych godzin nocnych. Spotkanie to ma charakter pożegnalny. W ciągu tych
kilku dni koleżanki panny młodej pozostają w ścisłym z nią kontakcie,
udzielając rad, pomagając w przygotowaniu posagu i stroju weselnego.
Według utartych już obyczajów, odpowiedzialna za zorganizowanie
i przebieg uroczystości weselnych jest rodzina pana młodego, wspomagana, rzecz naturalna, przez licznych krewnych i przyjaciół, którzy deklarują gotowość tej pomocy. Jedni zajmują się transportem, inni muzyką. Jeszcze inni przygotowywaniem potraw. W weselu uczestniczą
wszyscy mieszkańcy wioski, zaproszeni goście i cała rodzina pana młodego. Zaślubiny odbywają się zawsze w dni świąteczne, nigdy w okresie postów i bardzo rzadko w kwietniu. Związane z tym asyryjskie przysłowie ludowe głosi: "kwiecień nie godzi się, by ktokolwiek poza nim
został wybrańcem" 5. Najwięcej wesel organizuje się latem.
5 Asyryjczycy
interpretują
to w ten sposób, że w miesięcu kwietniu "nison"
przyroda na zamieszkałych przez nich terenach Mezopotamii odmładza się pokrywając pluszczem zielonej trawy i wydzielając
przyjemną
woń. Dla miejscowego
obserwuiora obcującego na codzień z naturą, zjawisko to kojarzy się z początkiem
nowego życia w wyniku jak gdyby zapłodnienia ziemi przez jej oblubieńca. kwie-

�132
W wigilię ślubu, to jest w sobotę po południu, do domu panny młodej przybywają jej znajomi ze wszystkich zakątków wioski. Przychodząc tańczą i śpiewają. Grupa przyjaciółek panny młodej udaje się do
pomieszczenia, gdzie przebywa, aby ją uspokajać, ubierać i malować.
Tymczasem w domu pana młodego formuje się orszak weselny. W jego
skład wchodzi tym razem sam pan młody, najbliższa jego rodzina, ojciec
chrzestny, ksiądz, swaci i muzykanci. Wszyscy podążają do domu panny
młodej. Na ich spotkanie wychodzi grupa przyjaciół rodziny narzeczonej.
Witając się, strzelają z pistoletów i karabinów na wiwat. Po powitaniu,
młodzież bawi się na dziedzińcu. Matka chrzestna pana młodego w towarzystwie kilkunastu starszych kobiet, udaje się do pomieszczenia,
w którym przebywa panna młoda ze swoimi przyjaciółkami. Wchodząc
kobiety śpiewają: "przybyłyśmy skromnie, pokornie, pod deszczem, nie
jesteśmy godne poniżenia". Ksiądz w tym czasie zwraca się do ojców
chrzestnych obojga młodych pytając, czy ich podopieczni nadal są zdecydowani stanowić rodzinę. Następnie o to samo pyta samych młodych.
Kapłan przyjmuje od ojców chrzestnych dwie obrączki i kładzie je na
półmisek, gdzie znajdują się słodycze. Jedna ze starszych kobiet pyta
młodych, czy chcą oni założyć obrączki, czy też je wyrzucą. Młodzi wsuwają obrączki na palec serdeczny prawej ręki G.
Przed wyprowadzeniem panny młodej z domu rodzinnego, wszyscy
członkowie jej rodziny i koleżanki płaczą. Zespół muzykantów gra utwór
pożegnalny, w trakcie którego najstarszy brat dziewczyny wyprowadza
ją do wyjścia. Po drodze napotykają upozorowaną przeszkodę: wyjścia
broni stryj panny młodej, który tak długo ich nie przepuści, dopóki nie
otrzyma zadowalającego prezentu. Na zewnątrz pannę młodą żegnają
rodzice. Młodzi uczestnicy orszaku rozglądają się po pobliskich gospodarstwach, aby ukradkiem porwać dla zabawy na przykład kurę lub
gęś, z których będą przyrządzać po swojemu w domu weselnym jakąś
strawę. Zdarza się też, że dorzucą je po prostu do swoich prywatnych
kurników!
Sprawne i szybkie wyprowadzenie panny młodej należy do momencień. Jest on więc w POJęClU Asyryjczyków
jakoby wybrankiem
tak, jak pan
młody w czasie uroczystości weselnych. Nie godzi się mieć w tym samym czasie
dwóch panów młodych. Inna interpretacja
również odnosi się do szczególnej rangi
tego miesiąca, który zapoczątkowuje
nowy rok asyryjski.
Według kalendarza
asyryjskiego w 1988 r. przypadał 6738 rok asyryjski.
e Noszenie obrączki na palcu serdecznym prawej ręki w okresie narzeczeństwa jest obyczajem powszechnym
w kulturach
narodów Bliskiego Wschodu.
Przysięgę też składa się prawą ręką. Często nawet wyraz "prawica" oznacza przysięgę (np. w jęz. arabskim). Po ślubie obrączkę przenosi się na lewą rękę (po
arabsku słowo "yasar" oznacza lewicę, a wyraz "yusr" OZn:ł~7? pomyślność).

�tów, z których strona narzeczonego czuje się dumna. Opuściwszy dom,
dowcipnie zwraca się do jej matki następującymi słowami: "bracha
zella, bikarach bnały gella" - "córka twa poszła, w waszej stajni wyrośnie trawa". Faktycznie brak w domu dorosłej córki, która zazwyczaj
wyręcza swoją matkę we wszystkich możliwych do wykonywania przez
nią pracach, utrudnia nieraz utrzymywanie gospodarstwa. A któżby
sobie tego życzył?
Po pożegnaniu panny młodej, jej narzeczony wraz ze swoim ojcem
chrzestnym, doprowadzają ją uroczyście do domu, gdzie spędzi ostatnią
noc panieilską w towarzystwie najukochańszych przyjaciółek. Jest nim
mieszkanie ojca chrzestnego chłopca. Do niedawna drogę tę przebywano
konno. Ozdobnie przybranego rumaka, którego dosiadała panna młoda
trzymająca przed sobą najładniejszego we wsi chłopczyka, prowadził za
uzdę sam pan młody. Obyczaj ten powoli zanika. W drodze panna młoda
nie powinna spotkać kobiety, która urodziła dziecko przed upływem
40 dni od tej daty. Przypadek taki określa się mianem "bchuszala" "przytłumienie". Mógłby podobno utrudnić zachodzenie w ciążę lub zubożyć pokarm przyszłej matki. Po szczęśliwym dotarciu do domu
chrzestnego, odprowadzający ją tłum udaje się następnie do miejsca,
gdzie ma się odbyć zabawa weselna. Jest to duży i dobrze udeptany plac
na terenie zagrody. Tam przygotowuje się stół weselny w kształcie litery "U". Wszyscy bawią się do, późna w nocy z udziałem muzykantów.
W zabawie weselnej używa się z zasady tylko dwóch instrumentów muzycznych. Jeden to "dahole" - duży bęben o średnicy około 50 cm,
zawieszony na brzuchu muzykanta, na mocnych paskach wykonanych
z wełny. Muzykant uderza w obie strony bębna trzymając w prawej
ręce dużą pałkę, a w lewej mniejszą. Drugim instrumentem jest "zerna" - rodzaj trąbki wykonanej z drewna. Ten prosty, dwuinstrumentowy zestaw muzyczny występuje powszechnie w obyczaju weselnym różnych ludów sąsiadujących z Asyryjczykami. Wprawni muzykanci osiągają za ich pomocą efekty artystyczne pełne nieraz prawdziwej wirtuozerii.
Publiczność ocenia aplauzem kunszt szczególnie wprawnych grajków
weselnych. Niekiedy pojawiają się też skrzypce.
Wyjazd do ślubu następuje drugiego dnia, rano. Każde z narzeczonych na czczo udaje się do kościoła oddzielnie. Najpierw pan młody
w towarzystwie swojego ojca chrzestnego. Następnie rodzina narzeczonego wyprowadza pannę młodą.
Podczas ceremonii zaślubin w prezbiterium kościoła, przed ołtarzem,
stawia się stół, a na nim kielich z winem, do którego wrzuca się obrączki obojga młodych. Za stołem stoi para narzeczonych ze świadkami.
Panna młoda zajmuje miejsce po lewej stronie. W grzbietową, zewnętrzną stronę marynarki pana młodego wkłuwa się sześć szpilek, tvvo-

�1~1
rzących trzy poziome krzyże. Wzdłuż ronda, wokół główki noszonego
przez niego kapelusza obwija się dwa skręcone sznurki koloru białego
i czerwonego. Po prawej stronie główki kapelusza formuje się za pomocą dwóch szpilek mały krzyżyk. Te elementy mają znaczenie nie tylko
dekoracyjne.
Dawniej, za czasów młodości ojców moich informatorów, pan młody
w trakcie uroczystości zaślubin ubierał się w tradycyjny, pełny strój
ludowy (jednoczęściowy obszerny strój męski wykonany ręcznie, przepasany szerokim, haftowanym pasem), a panna młoda w białą suknię.
Obecnie, ubiór weselny jest raczej europejski. Makijaż panny młodej
jest bardzo skromny. Poza kąpielą i malowaniem oczu nie używa się
z reguły innych środków upiększających.
W pewnym momencie, w trakcie udzielania sakramentu, ksiądz podaje panu młodemu ów kielich z winem. Wypija on prawie 2/3 ilości
tego trunku, a następnie przekazuje go swojej narzeczonej, aby wypiła
resztę. Dzielą się również namoczonym w tym winie specjalnym ciastkiem świątecznym "klicza". Pozostające na dnie kielicha obrączki, ksiądz
wyjmuje i wkłada nowożeńcom na palec serdeczny lewej ręki. Ksiądz
nie wypija wina, ani też nie kosztuje owego ciastka.
W środku, za plecami młodej pary, stoi starsza kobieta. Trzyma ona
w ręku nożyczki, które podczas całej niemal ceremonii otwiera i zamyka.
Czynność ta ma jakoby zapewnić przecinanie magicznych węzłów, które
mógłby potajemnie zawiązać obecny w kościele wróg nowożeńców.
W przekonaniu asyryjskich wieśniaków, te supły mogą uczynić pana
młodego "niezdolnym". Zdarza się również, że para młodych jest delikatnie kłuta szpilkami w kark. W trakcie ceremonii zaślubin, któryś
z rosłych mężczyzn chodzi wokół kościoła z szablą w ręku. Ma on symbolizować obronę nowożel1ców przed nieprzyjacielem.
Po zakończeniu uroczystości jej uczestnicy składają nowożeńcom życzenia. Jako pierwszy czyni to kapłan, potem rodzina, krewni i dalsi
znajomi. W czasie gdy wszyscy spożywają śniadanie w kościele, pozostający na zewnątrz muzykanci zaczynają grać specjalny utwór, aby
ponaglać zgromadzonych w środku do wyjścia. Ale z chwilą pojawienia
się nowożeńców przy wrotach kościoła, muzykanci tarasują wyjście. Ządak pieniędzy. Ojciec chrzestny pana młodego, przygotowany na podobne niespodzianki, musi im płacić. Na zewnątrz no\vożeńcy witani są
strzałami na wiwat.
Droga orszaku weselnego z kościoła do domu pana młodego jest
pełna miłych akcentów i niespodzianek. Idąc pieszo, nowożeiJcy zatrzymywani są na chwilę przy każdym gospodarstwie. Tam witają ich gospodynie, obsypując surową pszenicą i słodyczami, składając życzenia i wręczając pannie młodej prezenty. Jest nim przeważnie chusta na głowE:.

�135
.często też okadza się młodą parę specjalnie przygotowanym kadzidłem.
Chusty, które pannie młodej wręczają dojrzałe, zamężne kobiety stanowią jakoby sYmbol przyjęcia jej do ich grona. Odtąd powinna ona, jako
mężatka, nosić to okrycie na głowie 7.
Do orszaku dołączają się kolejno domownicy poszczególnych gospodarstw, którzy nie byli na uroczystościach w kościele. Orszak zatrzymuje się w odległości około 10 metrów przed domem pana młodego. Pan
młody opuszcza tłum, aby stanąć na schodach domu, a w razie ich braku - na jakimś podwyższeniu. Tam podaje mu się butelkę domowego
wina gronowego lub figowego owiniętą w chustę, oraz pustą szklankę.
Zwrócony twarzą w stronę tłumu, pan młody napełnia ową szklankę
winem, które demonstracyjnie na oczach wszystkich wypija. Następnie
podaje mu się trzy dorodne jabłka. W tym momencie następuje pewne
zamieszanie w tłumie. Pan młody z fantazją rzuca w tłum pierwsze
jabłko, za chwilę drugie. Młodzi kawalerowie, a niekiedy nawet mali
chłopcy, próbują chwycić jabłka. Uważa się, że ta dwójka szczęśliwców,
która złapała owoce stanie niebawem na ślubnym kobiercu. Teraz pan
młody udaje, że rzuca trzecie jabłko. Ale stojący obok niego ojciec
chrzestny wyrywa mu je z rąk i chowa do kieszeni. Ma ono bowiem
zapewnić nowożeńcom płodność i szczęście 8.
Zbliżając się do drzwi izby mieszkalnej, panna młoda rozbija podaną jej amforę pełną drobnych monet i cukierków 9. Na ten moment
czeka mnóstwo dzieci. Przed wejściem do mieszkania, do panny młodej
podchodzi starsza kobieta trzymająca miskę ze śmietaną. Panna młoda
wkłada palec w tłuszcz i rysuje nim znak krzyża na futrynie drzwi 10.
Po poświęceniu domu, nowożeńcy wchodzą do środka i zajmują frontowe miejsce w największej izbie. W gorące dni lata, siedzenie w tym

7 Również
niezamężne
Asyryjki
chodziły z reguły
z nakrytymi
głowami,
zwłaszcza gdy przebywały
poza terenem gospodarstwa.
Wiązały one na głowie
luźno jedną tylko chustę. Ich chusty nie były wyszukane i miały jasne kolory,
często gładkie. Zamężne zaś Asyryjki
mocno wiązały dwie chusty na głowie.
Jedna z nich, zwinięta w pas, musiała zakrywać czoło.
B Jabłko
występuje zresztą także w ceremoniale
weselnym Kurdów i Jezydów Zakaukazia,
jak to zaobserwowała
w latach 50-tych naszego stulecia radziecka ctnografka T. Aristowa. Pisze ona, że oczekujący na orszak panny młodej narzeczony stał na tarasie swego domostwa trzymając w ręku jabłko i gałązkę obwieszoną łakociami. Ciskał on jabłkiem w pewnym momencie w tłum
usilujqc trafić oblubienicę. (T. Aristowa, "Kurd y Zakawkazja",
Moskwa 1966).
9 U Asyryjczyków
Zachodnich taką amforę zrzuca z tarasu domu jeden z krewnych pana młodego.
lO U Asyryjczyków
Zachodnich znak krzyża panna młoda nakreśla nad drzwiami za pomocą podanego jej z dachu kindżału.

�136
pomieszczeniu nie trwa długo. Weselnicy przenoszą się na dziedziniec
luh do ogrodu.
Do oblubienicy znów zbliża się starsza kobieta z najładniejszym we
wsi, kilkuletnim chłopcem (2-5 lat). Rzuca go jej na kolana, życząc
w ten sposób nowożeńcom zdrowych i pięknych dzieci. Panna młoda
obejmuje chłopca, całuje i obdarowuje pieniędzmi.
Weselnicy spożywają teraz drugie śniadanie, na które prawie zawsze
podawana jest galaretka z nóżek baranich, "risza ł aqla". Po posiłku
część weselników, wraz z muzykantami ,udaje się po rodzinę panny
młodej, gdyż nie bierze ona udziału w ceremonii zaślubin, ani też w orszaku podążającym do domu pana młodego. Po powrocie, muzykanci
zostają wynagrodzeni, albowiem uważa się, że sprowadzenie rodziny
panny młodej jest w głównej mierze ich zasługą. Zdarza się, że do czasu
obiadu, grupa najbliższych znajomych nowożeńców udaje się wraz z muzykantami na wolne od zabudowań tereny wsi, aby tam się bawić. Po
obiedzie w domu weselnym zbiera się więcej osób, prawdziwa jednak
zabawa zaczyna się po zachodzie słońca. Wszyscy siadają do wcześniej
przygotowanych stołów, lub na materacach na ziemi na terenie dziedzińca. Nowożeńcy i ich świadkowie zajmują miejsca frontowe. Podaje
się zakąski, potrawy, napoje alkoholowe, przekąski. Jedzenie i trunki
powinny towarzyszyć gościom bez przerwy i ani na chwilę nie może
ich braknąć. W pewnym momencie, któryś z gości wstaje i kierując się
w stronę nowożeńców, donośnym głosem komunikuje: "ten król i jego
minister są nie dobrzy, należy ich odprawić, ale nie mają pieniędzy'" To
początek składania prezentów. Odbywa się to jawnie z dokładną rejestracją kto i co dał. Prezenty rzeczowe odbierają bezpośrednio sami
nowożeńcy, pieniądze zaś przyjmuje za nich ojciec chrzestny pana młodego. Jeśli ktoś się spóźni i ominie go kolejka, swój prezent wręcza przy
pożegnaniu. Po zakończeniu tej ceremonii, ogłasza się, jaką sumę pieniędzy i jakie podarunki otrzymali nowożeńcy. Często weselnicy oglądają zestaw prezentów i podziwiają. Niektórzy wręcz wprost pytają nowożeńców, jakiego jeszcze prezentu życzyliby sobie. Do tematu prezentów wraca się często w rozmowach towarzyskich.
W zespołowych tańcach rzadko biorą udział nowożeńcy. W jednym
z nich, zwanym "powolne kółko", panna młoda zajmuje ósme miejsce,
pomiędzy swoim mężem i jego ojcem chrzestnym. Przed nimi taJ1CZą
dziewczęta i chłopcy ze świecami w ręku. W trakcie wesela goście urządzają różne zabawy. Między innymi usiłują zdobyć buty panny lub pana
młodego, aby za ich zwrot otrzymać jakąś zapłatę. Chłopcy bawią się
w "policjanta". Prowadzą do pana młodego kobietę lub dziewczynę,
oskarżając ją o próbę otrucia gości, za co musi być ukarana. Karę stanowi przeważnie skrzynka piwa, lub dzban domowego wina gronowego.

�Picie napoJow alkoholowych jest dowolne. Rzadko się zdarza, aby
sami gospodarze częstowali gości alkoholem. Przybli na wesele nalewają
sobie sami do swoich szklanek tyle i tak często, jak chcą. Jednak alkohol
nigdy nie jest zasadniczym poczęstunkiem; stanowi jedynie dodatek do
bez przerwy podawanych potraw. Szczególnie wymagana jest tu daleko
idąca racjonalność i rozsądek zważywszy, że w każdej chwili któryś
z gości może wyciągnąć z kabury swój pistolet i zacząć strzelać na wiwat,
dając tym wyraz swojego entuzjazmu i przyjaźni wobec nowożeńców
i ich najbliższych.
Na wsi kuchnia weselna bywa zawsze bardziej konkretna aniżeli
w mieście. Na wiejskim weselu gotuje się burghul z mięsem, ryż z duszonymi bakłażanami, fasolę z mięsem i ketmią, zupę z sumaku lub
z dyni. Jako zakąskę podaje się maleńkie klopsiki z upieczonego burghulu z mięsem, sałtaką z białej, rozdrobnionej kapusty z oliwą i sokiem
cytrynowym oraz małe, w kształcie paluszka, "gołąbki" w liściach winorośli. Oprócz tego goście pogryzają prażoną ciecierzycę, orzeszki, nasiona dyni, słonecznika, arbuza i melona. Nieodzownym dodatkiem jest
świeży placek chlebowy wypiekany wyłącznie z mąki pszennej.
Pijąc, biesiadnicy wznoszą mnóstwo toastów na cześć nowożeńców,
ale sami także czynią to między sobą, niezbyt hałaśliwie, choć w sposób
dający się zauważyć. Jeśli na przykład, któryś z weselników spostrzegł
w tłumie osobę, którą szczególnie poważa, lub kogoś, kto wspaniale się
prezentuje w tańcu, to przekazuje mu, za pośrednictwem dzieci, kieliszek wódki. Dzieci nie zawsze potrafią wymienić nazwisko nadawcy,
stąd często wskazują na niego palcem. Za ten miły gest adresatowi pozostaje tylko podziękować i pozdrowić, przysyłając z kolei też kieliszek
wódki ofiarodawcy. Dzieci otrzymują za te usługi wynagrodzenie w postaci drobnych monet.
Tancerze, trzymając się za ręce tworzą półkrąg, w środku którego
grają muzykanci. Nie brak popisów tych, którzy chcą zwrócić na siebie
uwagę widzów, aby podziwiali lekkość ich ruchów i wytrwałość. To oni
właśnie prowadzą cały sznur tańczących, posuwających się zawsze z lewa
na prawo. Bywa też, że grupka zwinnych tancerzy odrywa się na moment od szeregu, aby wykonać skomplikowane figury wymagające wielu umiejętności. Obecni głośno wiwatują i piją ich zdrowie. W dowód
uznania dla dobrego tancerza, skrzyPek lub grający na trąbce, klęka
przed nim i głośno gra na swoim instrumencie. Tancerz wówczas wykonuje rytmiczne ruchy w takt melodii stojąc w miejscu, a wraz z nim
cała reszta. Muzykant za to otrzyma pewną kwotę pieniędzy, z której
zabiera dla siebie jakiś procent, a resztę zwraca właścicielowi pod koniec
wesela. Również podczas tańca ludzie przekazują sobie pozdrowienia,.
słowa pochwały. Czynią to za pośrednictwem muzykantów, którym

�138

jakiś tancerz wręcza pieniądze na częsc mnego tancerza. Muzykant, trzymając ową kwotę w podniesionej do góry ręce, donośnym głosem przekazuje życzenia, wychwalając adresata.
Wesele trwa do późnych godzin nocnych. Mniejsze przyjęcie dla
wytrwałych trwa nieraz aż do rana. Goście spoza wsi nocują u krewnych.
Na wsi taki cykl zabaw ciągnie się trzy dni.
Kontakty seksualne pomiędzy parą narzeczonych przez cały okres
poprzedzający ślub są wręcz nie do pomyślenia. Właśnie u Asyryjczyków w pełni realizowane jest popularne w Polsce powiedzenie: "jak
kocha, poczeka". Silna wola, nawet młodych Asyryjczyków, wychowywanych od dziecka w duchu poszanowania norm obyczajowych, cechuje
parę narzeczonych również w okresie narzeczeństwa, obojętnie jak długo on trwa. Złamanie norm w tym konkretnym przypadku może doprowadzić nieraz do depresji psychicznej w wyniku wyrzutów sumienia.
Panna młoda powinna zachować swoje dziewictwo, gdyż będzie ona
z niego rozliczona. W nocy poślubnej, jeśli narzeczony stwierdzi, że jego
wybranka nie jest dziewicą, może zarządzić, by ją odesłano z powrotem
do domu. Odtąd jej szanse na założenie rodziny są znikome. Oczywiście,
o tym fakcie muszą być przekonani świadkowie, swaci, którzy następnie
towarzyszą niedoszłej żonie do domu jej rodziców! 1.

II U A~yryjczyj(ów
Zachodnich problem dziewictwa jest traktowany
podobnie.
choć nigdy nie słyszałem, aby jakaś panna młoda została odesłana z powrotem
do domu swoich rodziców po nocy poślubnej. Jednak utkwiły mi w pamięci pewne
elementy, które być może istnieją również u Asyryjczyków Wschodnich. ale o nich
nie słyszałem od moich informatorów.
Będąc kiedyś zaproszonym na wiejskie
wesele zachodnioasyryjskie
widziałem grupkę przyjaciół pana młodego czekaj'lC&lt;J
z karabinami
przy drzwiach na zewnątrz pokoju, w którym para mloda miała
dokonać aktu spółkowania. W momencie, gdy pan młody wyszedł, grupka ta za'częła strzelać na wiwat, rozległy się momentalnie dźwięki dahole i zerna. Rodzina
pana młodego chwaliła się, że cały akt trwał tylko 20 minut, nie dłużej, co świadczy o dobrych predyspozycjach
i pewnej odwadze obojga młodych, zwłaszcza zaś
mężczyzny. Niekiedy narzeczeni mogą czuć się zakłopotani, zwlaszcza jeśli ktoś
ich obserwuje, na przykład przez dziurkę od klucza.
Na osiedlu w mieście Qameszli, gdzie mieszkałem, ożenił się jeden z moich
kolegów. Było to w roku 1968. W następny dzień po ślubie, jego matka zaprosiła
zaprzyjaźnione kobiety, aby pokazać im dowód dziewictwa swojej synowej, utrwalony na prześcieradle.
\Vśród zaproszonych kobiet była m.in. moja matka, która
opowiedziała,
że widziała charakterystyczną
plamkę na prześcieradle
wiszącym
w przedpokoju domu weselnego. Następny mój kolega, w kilka dni przed swoim
ślubem, pokazał mi kindżał, którym gotów był ranić swoje udo dla zmylenia
w przypadku gdyby jego narzeczona nie okazała się dziewicą Dodajmy, że szereg
wspomnianych tu obyczajów związanych z nocą poślubną zaobserwowano w kulturach także innych ludów Bliskiego i Środkowego Wschodu oraz Zakaukazia,
.a z dawniejszych okresów i u Słowian.

�139
Po szczęśliwym ślubie pani młoda wychodzi z nowego gospodarstwa
&gt;dopiero w trzecim dniu, zwanym "szarira" - "prawdziwy". Zabiera
ona ze sobą wiadro oraz świeżo wypieczone przez jej matkę placki chlebowe. Kieruje się w stronę rzeki lub studni po wodę. Placki wręcza
pierwszemu człowiekowi spotkanemu po drodze.
W niektórych wsiach, szczególnie położonych z dala od miast, przebieg tego dnia, zdaniem starszej generacji, nawiązuje do wielowiekowych tradycji. Skoro świt, do domu weselnego przychodzą dwie lub
trzy osoby, reprezentujące rodzinę młodej żony. Po cichu budzą ją i zabierają do dowolnego domu na wsi. Tam wspólnie jedzą śniadanie i przetrzymują ją do około godziny goo. Pozostali mieszkańcy wsi nie powinni
wiedzieć, gdzie ona przebywa. Jeśli w tym czasie do drzwi tego domu
zapuka przypadkowa osoba płci żeńskiej, to sądzi się, że w potomstwie
dominować będą dziewczęta, jeśli zaś pukający będzie przedstawicielem
płci męskiej - przewagę będą mieli chłopcy. Młodą żonę przyprowadza się następnie do domu jej rodziców, gdzie niebawem zjawi się jej
małżonek ze swoimi przyjaciółmi. Zabierają oni ze sobą arak, który
trzeba wypić z rodziną małżonki. Przygotowanie potraw należy do rodziny oblubienicy. Po południu, inna grupa towarzyszy pana młodego,
''-ldając obrazę, idzie tam i żąda od teściowej nowożeńca, aby im dała
butelkę wódki i upieczoną kurę. Często szantażują ją w ten sposób, że
wciągają nowożeńca na taras dachowy udając, że biją go kijami w gołe
stopy. Zwyczaj ten nazywa się "sIała" - "ukrzyżowanie". Kochająca
teściowa ugina się naturalnie pod ich żądaniem, wyciąga domową wódkę
i kurę. Otrzymawszy je udają się wraz z panem młodym do najbliższego domostwa, aby wypić i zjeść. Pod wieczór nowożeńca prowadzą do
jego domu. Przed zachodem słoilca, w domu rodziny pani młodej zjawia
się jeszcze jedna grupa przyjaciół pana młodego, aby w towarzystwie
muzy"kantów zabrać młodą żonę do męża. Również i oni żądają picia
i jadła od jej matki: 2-3 butelki wódki, 2-3 upieczone kury. Opuściwszy
dom, pani młoda otrzymuje od swoich rodziców cenny prezent ślubny.
W domu pana młodego urządzają teraz prawdziwą ucztę, bo również
i jego matka stawia wódkę i jedzenie.
Pierwszy tydzień po ślubie nowożeńcy spędzają raczej w domu. Zdarza siq, że wszystkie regularne posiłki w ciągu pozostałych czterech dni
po\veselnych tego tygodnia, zwłaszcza jeśli oboje nowożeńcy pochodzą
z tej samej wsi, przygotowuje i przynosi im matka pani młodej. Podobno
jeszcze w latach 3D-tych naszego wieku wszystkie trzy posiłki dziennie
nowożeńcy jedli w domu rodziców pani młodej i to przez trzy pierwsze
miesiące po ślubie.
=';iejednokrotnie rodzice interesują się, czy wszystko dobrze poszło
ich sJ'nowi. Zdarza się bowiem, iż pan młody bywa, jak się określa,

�140
"związany". Sam słyszałem o kilku takich przypadkach, gdy młody
małżonek, zbliżając się do swojej żony tracił męskość. Stan taki może
trwać od tygodnia do kilku lat. "Związanie" pana młodego może nastąpić wyłącznie podczas uroczystości zaślubin. Inicjatorami tego nieszczęścia bywają tylko tacy, którzy są wybitnie nieprzychylni panu młodemu
lub jego rodzinie. A oto kilka praktyk, które w uznaniu Asyryjczyków
mogą do tego doprowadzić:
wkładanie koszuli na lewą stronę,
wkładanie kindżału do pochwy ostrzem do góry,
supłanie kordonka siedem razy,
rzucanie czaru na pana młodego przez wpatrywanie się w jego kark,
lub przez wypowiedzenie po cichu zaklęć o magicznej mocy.
W powszechnym przekonaniu, żadne medykamenty nie są w stanie
w pełni "rozwiązać" pana młodego. Pomocna może być jedynie żółć
świńska, ale tylko częściowo 12. Próbę "związania" możnaby udaremnić
całkowicie jedynie poprzez ujęcie sprawcy w trakcie wykonywania przez
niego owych czynności. Ale przeważnie na to jest za późno. Pozostaje
więc albo odnalezienie owego przedmiotu (koszuli, kindżału, kordonka),
gdyż dopóki jest utrzymany w takim stanie, w jakim nastąpiło "związanie", dopóty trwa jego działanie, albo też wezwanie pomocy innych
czarowników. Oni pomogą wskazać miejsce, w którym schowano ów
przedmiot, lub też użyją swoich magicznych praktyk "rozwiązywania".
Stan "niemocy" małżonka nie trwa wiecznie. Czarownicy, którzy znali
się na tych praktykach, byli do niedawna w cenie i nie lekceważono
ich. Wierzono, że są oni w stanie zarówno łatwo kogoś "związać", jak
i "rozwiązać". Dlatego też rodzina pana młodego starała się ich sobie
zjednać. Słyszałem o groźnym czarowniku, który regularnie przed każdym weselem otrzymywał od kolejnego pana młodego litr araku. W przeciwnym razie "związanie" było murowane 13.
Ważnym momentom wydarzeń opisanego okresu, od zalotów począwszy i na ślubie skończywszy, towarzyszą różne przyśpiewki. Wykonują
je kobiety i młodzież chóralnie. Czasem solowej partii towarzyszy mała
grupka kobiet, chłopców lub dziewcząt. Są to krótkie utwory rymowane. Polskie tłumaczenie nie oddaje niestety nastroju oryginalnego tekstu.
1! W lipcu 1988 r. jeden z asyryjskich
doktorantów z Poznania, jadąc na urlop
do rodziny w Syrii, zabrał ze sobą kilka pełnych i świeżych świńskich woreczków
żółciowych w stanie zamrożenia, o które usilnie prosił jego ojciec. Zólć miała
właśnie być zastosowana w celu przeciwdziałania
złym urokom, które uczyniły
zaprzyjaźnionego pana młodego "niezdolnym".
18 O tego rodzaju
wierzeniach w rzucanie uroków na młodą parę i to nawet
wśród najwyższych sfer dworu królewskiego w Afganistanie pisze m.in. także v,,-c
wspomnianym już studium T. Martynowicz.

�141
-

"Stała na placu ,dylya' li. W ręku trzymała wiadro mleka. Pocałowałem ją,
pomimo że jej ojciec tam stał".
- "Stała przy kołowrocie. Na końcu ,kirdana' 15 wisiał koral. Pocałowałem ją".
-,- "Wracała znad wody. Na lewym ramieniu trzymała gliniany dzban. Wzdychała,
bo jej narzeczony nie nadszedł".
- "Szła wąską uliczką. Trzymała w ręku toporek
sznur. Pozw61 mi przejść,
poganinie! Nie ciebie oczekuję".
"W upale amforą przynosi wodę na ściernisko".
- "Siedzimy na ,msodi' 18. Ludzie powiadają: co im z tego przyjdzie".
- "Wchodzi na pagórek. ,Derbelta' 17 podarła się. Zawołajcie...
(wymienia się
imię narzeczonego), aby ją zeszył".
- "Wraca z gumna. Na piersiach nosi trzy ,franti' 18. Towarzyszmy
jej przez
sympatię dla jej siotry".
- "Kocioł (jest) nad ogniskiem. W nim (gotuje się) burghul. Przysięga mi, że
(żaden) obcy (jeszcze) jej nie całował".
- "Jej brodawka jest jak daktyl. Pozwól mi ją całować, choćbym nawet miał
pójść do piekła".
- "Ziemia jest obsiana jęczmieniem. Liść jak liście og6rka. Każdy ,tar 'a' lU obsługuje dwunastu chłopów. Zawołajcie ... (wymienia się imię narzeczonego), aby
go objęła".
- "Siedzi w dolinie, lejąc gorzkie łzy, bo JeJ narzeczony nie jest urodziwy".
- "Siedzi przy ,kłara' 10, łamie placek jeden za drugim. Jakże słodki jest ślub".
- "Siedzi na schodach. Trzyma w ręku ,makhelta' !1 i lustro, maluje sobie oczy.
Chłopcy przerwali taniec, a dziewczęta popadły w rozterkę".
- Idzie (ona) do kościoła. Zręcznie z nią rozmawiał. Przekonał ją do siebie i pozwolił przejść".
- "Przestań ściągać moją kołdrę. Jestem mała i to mi się nie podoba. Poczekaj
jeszcze jeden rok - zemszczę się na tobie".
- "Wraca zmęczona ze ścierniska. Kładzie się do ł6żka. Jest cała od słomy. Chce
spać i spać".
- .,Wróblu mójl Daj mi kosmyk twoich włos6wl Obwiążę nim kindżał. Przypomną mi ciebie".

Dylya - duża studnia na peryferiach wsi
Kirdana - gruby naszyjnik srebrny z zawieszonymi wisiorami przedstawiającymi ryby, zamocowanymi przyogonie.
16 Msodi bawełniana
tkanina koloru czerwonego ze wzorami w kolorze
żółtym i niebieskim.
17 Derbelta
dolna część nogawki długich spodni, które noszą asyryjskie
góralki.
18 Franti
ozdoba ze złotych monet otomańskich, zamocowana na chustce,
zwisająca na czoło. Składa się z 20 złotych monet, bądź z 10 złotych i 10 mosiężnych lub srebrnych. Łańcuch dzieli, po r6wno, tzw. "entoba" - większy element
złoty w kształcie jaja.
li Tar'a
(dos. "drzwi") miara umowna długości, określająca
odcinek
ziemi, na którym pracuje 12 robotnik6w rolnych, tworzących szereg przy żniwach
lub orce.
20 Kłara komora gliniana do przechowywania pszenicy.
ł1 Makhelta pudełko na proszek do malowania rzęs.
J4

15

�142

-

"Spała u mnie pewnej nocy. Kwiecista woń zawisła w pokoju. Jc~t ukochaną.
mego serca".
"Przebyłem dwa łańcuchy górskie. Napotkałem ,hygga' n w wykonaniu dziew-o
cząt. Pokochałem naj młodszą z nich. Jest jak pestka granatu. Włóż ją do szklanki i wypij. Wypij, choćby była trucizną".
"Na dziedzińcu mamy studnię. Strumień z niej płynie niczym rzeka. ,Nasza
narzeczona' 28 jest jak kryształ. Zawołajcie ... (wymienia się imię narzeczonego),
aby ją przeniósł".
"Na dziedzińcu mamy pszczoły. Zaprosimy księdza na miód, a ludzi na arak".
"Zbudujemy duży ,tanura' 24. Upieczemy w nim placki i ożenimy naszego ojca" ..
"Nasze okno jest z żelaza. Nasze łowy są dobre. Nie ma na świecie drugiej
takiej, jak ,nasza panna młoda'''.
"Nasz dziedziniec jest duży. Znajduje się na gumnie. Niech żyje nam jego
(narzeczonego) ojciec, kościelny wioski".
"Pieniądze garściami wydaliśmy. Nasi kuzyni są liczni. Wygraliśmy, a nie straciliśmy".
"Siedem całych łat na twoją postać czekałem. Jeśli wyjdziesz za innego
mnie
zostawisz, rzucę się do rzeki".
"Samotnie zszedłem na plac. Płacząc i żaląc się na swój los. Jeśli jej tam nic
spotkam, wrócę do domu mego ojca".
"Trzy (dziewczęta) zeszły do gumna. Odziane w białe koszule. Która z nich jest
twą narzeczoną? Tamta, co nosi ,trakyata' "".
"Odziana jest w ,mezar' 21 koloru różowego i w koszulę koloru jasnoczerwonego.
Jeśli ją pocałuję, ulżę sobie".
"Trzy (dziewczęta) zeszły do (gaju) ,smoą' ł7. Odziane są w czerwone koszule.
Która z nich jest twoją narzeczoną? Tamta, o niebieskich oczach".
"Dwaj młodzi byli razem. Jeden (z nich) powiedział drugiemu: przyjacielu, kocham twoją siostrę. (Drugi) - Idę do domu spytać ją (o to). Jeśli cię nie zechce,
zabiję ją".
"Siostra zwróciła się do swego brata: nie bierz pieniędzy, dziecko! Usłyszy
(o tym) mój ukochany i odfrunie ode mnie jak gołąb".
"Mamo, tę właśnie kocham. Jeśli zechcesz, poproś o jej rękę dla mnie. Z nią
bowiem doznam spokoju".
"Dosyć! Nie chwytaj mnie za kolana
nie mów do mnie po turecku, bo i tak
moje serce wie, że mnie kochasz".

Hygga - taniec zbiorowy, w którym tancerze tworzą pól krąg.
Wyraz "nasza panna młoda" lub "nasza narzeczona" jest u A~yryjczyków
w powszechnym użyciu. Ktokolwiek z rodziny bliskiej lub dalekiej pana młodego,
gdy mówi o jego narzeczonej, określa ją jako "naszą". Jest ona bowiem tak samo
poważana przez każdego z nich, jak przez swojego narzeczonego.
24 Tanura
- gliniany piec do wypieku chleba plackowego.
25 Trakyata
bransoleta
srebrna
zakładana
na nogi dzicwczyn;v·. powyżej
kostId.
21 Mezar żeńskie ubranie wierzchnie wykonane z owczej wełny. Składa się
z dwóch lub trzech części, zależ.nie od szerokości krosna. Owija się nim ciało.
z tym że zakrywa ono tylko część prawego boku i cały lewy bok, aż do kolana.
Zawiązuje się na prawym ramieniu za pomocą supłów.
27 Smoq prawdopodobnie chodzi o drzewo sumaku, którego li'icie o kW&lt;lokowatym smaku i fioletowej barwie stosuje się jako przyprawę.
22

28

�143-

..Siedzi na dachu ze spuszczonymi białymi nogami. Rozpala (tym) serce kawalerów".
- "Siedzi przy ujęciu wody. W rękach trzyma porcelanowy talerz. Pocałowałem
ją, a potem przyszli moi koledzy".
- "Kierujemy swoją twarz w stronę świętego Mateusza 28. Nikt nie ma takiej
narzeczonej, jak nasza".
- "Idziemy w stronę ,hedaye' 29. Nasza panna młoda wygląda niczym perła. Takiej, jak ona, nie ma w całym świecie".
- ..Mamy rozsądną pannę młodą. Jej ukochany jest wart tyle złota, ile waży_
a niej mówią wszyscy".
- "On (wymienia się imię narzeczonego) jest pisarzem. Nasza zaś panna młoda
świeci jak lampa".
- ..Brunetka o dużych oczach. Rodzina jej ojca jest zła. Ja z niej nie zrezygnuję,
choćby mnie na szubienicę zaprowadzili" .
.,Brunetka o drobnych oczach. Rodzina jej ojca to poganie. Nie zrezygnuję
z niej, choćby moja krew została przelana na uliczkach".
-- "Weszliśmy w wąskie uliczki. Ich bramy są zamknięte. Para młoda jest jeszcze
mała".
- ,.Weszliśmy w szerokie uliczki. Ich bramy są otwarte. Para młoda jest wysoka".
- "Ona jest mała. Nie widać jej pod figowym drzewem".
- "Pod liściastym drzewem jej postać i jego postać nie różnią się".
- "Przed drzwiami ,Zalil' 10. Nasze przyrzeczenia
są takie same. Kto zdradzi spalą go".
- "Sleman i Sleman II. Sleman, ona jest ładna" .
.,Kocham cię, kocham cię. Ani na godzinę nie mogę cię opuścić".
"Wujku, a wujku! Nocny sen mi nie smakuje. Mała mnie zabiła".
"Dkolem, dkolem, dkolem 12, mój kindżał".
,.Berbilm, bilm, bilm, bilemlo. Berbilm, bilm, blim, zalemlo II".
- "Idziemy aż stamtąd. Dzięki księdzu zdobyliśmy ziemię i niebo".
- .,Nasz dziedziniec jest duży. Na nim bawią się chłopcy. Są urodziwi jak drzewo
granatu".
"W Arbine, między Tesqoba i Betnaye 84, poradziłam sobie. Mamo, jego (wymienia się imię chłopaka) pokochałam".

Na zakończenie tego opracowania pozostała jeszcze do omówienia
kwestia rozwodów u Wschodnich Asyryjczyków, o których tu mowa.
Niestety brak opublikowanych danych statystycznych na ten temat,
a ściągnięcie ich z autorytatywnych
źródeł kościelnych jest rzeczą
trudną. Asyryjski Kościół Wschodni nie wyklucza rozwodów. Nie uważa
on ślubu za sakrament święty. Rozwody mogą być rozpatrywane na

28
2D
20
II
32
83
B4

"Kierując twarz w stronę świętego" - pokładać swój los w jego rękach.
Hedaye - mała studnia na peryferiach wsi.
Zalil - imię żeńskie.
Sleman - imię męskie.
Dkolem - wyraz o nieznanym pochodzeniu i znaczeniu.
Słowa tego wiersza pozostają niewiadoffi8go pochodzenia i znaczenia.
Nazwy miejscowości w Iraku, zamieszkałych przez Asyryjczyków.

�144
życzenie jednego z małżonków jeśli zaistnieją udokumentowane przez
wiarygodnych świadków powody. Na przykład:
- zdrada małżeńska,
nieuleczalna choroba psychiczna przejawiająca się w wyjątkowo nienormalnYm, niekontrolowanym i agresywnym zachowaniu się,
ciągłe moczenie się, jeszcze do niedawna myślano, że jest to choroba
nieuleczalna,
gdy małżeństwo okaże się bezdzietne, współmałżonek, który nie jest
temu winien może, ale dopiero po siedmiu latach wspólnego małżeństwa, zabiegać u władz kościelnych o rozwód 35.
Rozwodu może udzielić jedynie najwyższy duchowny, czyli patriarcha.
Kończąc ten krótki i mający charakter orientacyjny szkic o obyczaju weselnYm ASYryjczyków Wschodnich zdaję sobie sprawę, iż całokształt
już choćby tylko tego zagadnienia wymagałby obszerniejszych studiów
i rozleglejszej analizy. Interesującym problemem byłoby na przykład
porównanie szczegółowe obyczajowości dwu zasadniczych asyryjskich
odłamów wyznaniowych w tym choćby aspekcie ich kultury ludowej.
Pamiętajmy również, iż owa kultura tradycyjna w ciągu stuleci musiała
mieć szereg lokalnych odmian obyczajowych, nie tworząc jakiegoś kulturowego monolitu. W każdym razie w dotychczasowym naukowym
piśmiennictwie etnograficznym nikt nie usiłował dać całościowego opisu
kultury tradycyjnej chrześcijańskich Asyryjczyków w jej wszystkich
podstawowych przejawach i bogactwie. To zadanie dla przyszłych badaczy.
85 Asyryjski
Kościół Zachodniosyryjski
uważa małżeństwo za jeden z sakramentów świętych, stąd o rozwód jest o wiele trudniej. Rozwód może być rozpatrywany
jedynie w przypadku
zdrady małżeńskiej,
rzecz, która prawie nie
miała miejsca
w skupiskach
Asyryjczyków
na Bliskim Wschodzie. Goszcząc
u przedstawicieli tej grupy w Szwecji latem 1988 r. (mieszka ich w tym kraju już
ponad 25 tys.) słyszałem o wielu rozwodach właśnie z przyczyny zdrady. Winę za
to ponoszą głównie mężczyźni. Poznałem
Asyryjczyka
zamieszkałego
właśnie
w Szwecji, który ponad dwa lata temu zostawił swoją żonę z dwójk'l własnych
dzieci i przeniósł się do Szwedki. Jego żona złożyła u władz kościelnych wniosek
o rozwód. Zgody jednak nie otrzymała. Podobno wniosków o rozwód u naszego
biskupa w Szwecji jest już ponad sto. Ich liczba wykazuje tendencję wzrostową.
Władze kościelne są tym wręcz przerażone. Ta kwestia ma być podobno jednym
z tematów posiedzenia synodu. Trudności z tym związane wynikają stąd, że kościół
w krajach europejskich nie jest już jedynym sędzią w tym zakresie.

�145
Michael Abdalla

~tARRIAGE AND WEDDING RITUALS

OF EAST ASSYRIANS

IN THE 1970'S.

(summary)
The contemporary folk culture of Assyrians still remains in Poland among
the less known scientific problems. This is manifested at least by the fact that
Assyrians are commonly regarded to be a kind of curiosity. There is nothing
~urprising about it since for ages Assyrians were known in European literature
only as "schismatic Christian Groups" of the East.
The majority of Assyrian Christians died during the years of 1st World War
in the mountains and valleys of "Beth - Nahrin". I hope that this paper treating
on marriage and wedding rituals of those Assyrians will make their folklore more
familiar. The paper contains quite an elaborate description of the atmosphere
in which the bride and the bridegroom come into contact with each other, the
way the engagement period is spent, the procedure of wedding ceremonies and
the anxieties and superstitions accompanying them. There were also collected more
than 50 lyrics of folk couplets which are a part the wedding ceremony, all translated into Polish by the author.
I think that the paper only signals the problem; it merely introduces a little
known subject which even among the East Assyrians themselves has many local
varieties; not to mention the West Assyrians who have been living in separate
communities for fifteen hundred years now.

10 Lud

t. LXXIII

�146

WERDYKT jury konkursu otwartego na wspomnienia i materiały dotyczące pobytu Polaków na Syberii, Dalekim Wschodzie, w Kazal:hstanit,
oraz innych terenach Związku Radzieckiego w latach 1939-1956 ogloszonego przez Zarząd Glówny Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego i dwumiesięcznik naukowo-literacki "Literatura Ludowa"
Na konkurs wplynęły 343 prace z Polski i zagranicy - Australia, Kanada,
Stany Zjednoczone. Nadesłany materiał posiada istotną wartość dokumentacyjną dotyczącą losu Polall~ów w ZSRR podczas ostatniej wojny i po roku 1945.
Forma i zakres matcrialów obejmuje zróżnicowane rodzaje tekstów - pamiętniki pisane na zeslaniu, diariusze, wspomnienia, krótkie relacje, zbiory listów,
życiorysy -::- oraz zdjęcia, rysunki, obrazy, dokumenty administracyjne, takie
jak książeczki pracy, kartki na chleb, paszporty, wyroki itp.
Obradujące pod przewodnictwem prof. dr Czesława Hrnasa jury w sldadzie: dr Adolf Juzwenko, mgr Antoni Kuczyński, prof. dr Wojciech Wrzesiński, doc. dr Andrzej Zawada i doc. dr inż. Paweł Zworski po zapoznaniu sil;
z nadesłanymi materiałami stwierdza, że poziom prac jest bardzo wysoki i postanowiło, zwiększając pulę nagród oraz ich wartość, wyróżnić następujące
osoby:
I nagroda (300 tys. zł) - Jan Prorok (Gdańsk) za pracę pt. "Skazani na
zagładę. Wspomnienia z lat 1939-1945".
II nagroda (250 tys. zł) - Leonard Perepeczko (Pasłęk) za pracę pt. "W szponach NKWD. Wspomnienia" oraz
pięć III-cich nagród po 100 tys. zł, które otrzymują: Czesław Bazan (Wrocław) za pracę pt. "Kołpaszewo 1941-1943. Dziennik z zesłania"; Stanisław
Dakiniewicz (Lódź) za pracę pt. "Przerwa w życiorysie"; O. Albin Janocha
(Kraków) za pracę pt. "Pod opieką Matki Bożej. Wspomnienia 1939-1956";
Zofia Orłowska (Chełm) za pracę pt. "Drugie skrzydło Apokalipsy. Wspomnienia z pobytu w ZSRR w latach 1940-1942" oraz Anna Sobota (Pruszków) za
pracę pt. "Kazachstan. Moje wspomnienia z lat 1939-1946".
Ponadto nagrodami honorowymi jury wyróżniło autorów następujących
prac: Gena Maria Gradkowska (USA) "Gena, córka osadnika": Janina Hildebrandtówna "Pamiętnik z Syberii": Edward Jaroszewicz (Wroclaw) "Kolejny
etap w moim życiu"; Edward Kisielewski (Opole) "Wspomnienia zesłańca";
Halina Mil (Wrocław) "Moja syberyjska droga"; Eugenia Sendek-Byliczkowa
(Australia) "Moje przeżycia"; Antoni Stankiewicz (Góra Śląska) ,,1219 dni więzień i łagrów"; Andrzej Szular (Bielsko-Biała) "Wspomnienia z pobytu w ZSRR
w latach 1945-1946"; O. Hilary Wilk (Wołczyn) "Wspomnienia. Parafia-LagierParafia 1944-1959".
Fundatorami nagród byli: Jego Magnificencja Rektor Uniwersytetu Wrocławskiego, Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego, Towarzystwo Popierania i Krzewienia Nauk, Dyrektor Biblioteki Zakładu Narodowego
im. Ossolińskich, Związek Sybiraków Oddział we Wrocławiu, redakcja
tygodnika "Nowe Zycie" (pismo Kurii Metropolitarnej
we Wrocławiu) oraz
członkowie jury.
Organizatorzy konkursu planują wydanie książkowe najciekawszych prac
w ramach tzw. "Biblioteczki Syberyjskiej" oraz informują, że począwszy od
nr 1-3: 1990 na łamach dwumiesięcznika naukowo-literackiego
"Literatura Ludowa" ukazywać się będą teksty nadesłane na konkurs, w ich wyborze pod
kątem zesłańczego folkloru, kontaktów z ludnością tubylczą, jej kultury i zw~'czajów itp.. Osoby posiadające wspomnienia i matcriały dotyczące pobytu
Polaków w ZSRR w latach 1939-1956, które nie wzięły udziału w konkursie,
a są zainteresowane ich wydaniem prosimy, o nawiązanie kontaktu z Polskim
Towarzystwem Ludoznawczym, ul. Szewska 36, 50-139 Wrocław - Biuro Wydawnicze.
Gratulując wyróżnionym, jury sklada serdeczne podziękowanic wszystkim
uczestnikom konkursu.
mgr Antoni Kuczyński
Prof. dr hab. Czeslaw lIernas
Sekretarz jury
Przewodniczący jury

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10557" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10535">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/d78701e83034fbc4f07689369ae5851f.pdf</src>
        <authentication>85eaa185ad3f1eca871e54f5d93424fe</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125683">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2090</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125684">
                <text>1994</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125685">
                <text>łowiectwo</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="125686">
                <text>Asyryjczycy - łowiectwo</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125687">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1940</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125688">
                <text>Łowiectwo ludowe u współczesnych Asyryjczyków na pograniczu syryjsko-turecko-irackim / LUD 1994 t.77</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125689">
                <text>LUD 1994 t.77, s.161-190</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125690">
                <text>Abdalla, Michael</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125691">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125692">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125693">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125694">
                <text>Lud, t. 77, 1994

MICHAEL ABDALLA
Katedra Orientalistyki UAM
Po/nan

ŁOWIECTWO LUDOWE
NA POGRANICZU

U WSPÓŁCZESNYCH
ASYRYJCZYKÓW
SYRYJSKO-TURECKa-IRACKIM

Kiedy zapoznajemy się z historią starożytnej Mezopotamii i oglądamy słynne sceny "polowań na lwy" zdobiące pałace królów asyryjskich
wydawać się nam może, iż w wyniku myśliwskich trzebieży krainę tę zupełnie pozbawiono dzikiej zwierzyny. A jednak co najmniej część jej przetrwała.
Asyryjski uczony Bar Ebraja "Bar Hebraeus" (1226-1286) poświęcił cały
rozdział jednej ze swych książek prawno-teologicznych zagadnieniom łowiectwa i rybołówstwa, rozpatrując je z punktu widzenia etyki chrześcijańskiej
w odniesieniu do tradycji Asyryjczyków 1. Przytacza opinie dostojników
Kościoła Wschodniego na ten temat, stwierdzając m.in., że duchownym nie
przystaje polować na zwierzynę, ani jej zabijać. Naucza też, że żadna
zwierzyna, która zdechła podczas polowania, nie nadaje się do jedzenia,
koniecznie bowiem musi z niej wypływać krew. Wyjątek stanowią ryby "nune" i szarańcza - "qam~e"2. Zabijając zwierzynę nożem, myśliwy powinien
być odwrócony twarzą na wschód i w takiej pozycji trzymać ciało zwierzęcia,
zwłaszcza zaś jego głowę. W momencie przykładania ostrego noża do gardła
zwierzyny, należy wypowiadać formułę: "bsem Abo" (W imię Ojca). Bar Ebraja
twierdzi, że nie wolno jeść koniny, mięsa wielbłąda ani osła, chyba że
człowiekowi zagraża śmierć głodowa. Tylko w takiej sytuacji dozwolone są
wszelkie rodzaje jadła. Mięso lisa "ta'lo", węża ,,~ewyo" 3 i jeża "qufgo",
l Bar Ebraja, "HL/dii)'e II/e!ul qOłHine 'iloniiye w nomuse
'o/monoye" (Wprowadzenie do kG/lOnów
ko.~eielllyeh i prow ,I'wiediehl, Bar Hebraeus Verlag, Holland 1986, s. 275-281 (w jęz. asyryjskim).
Autor wymienionego dzicla występuje w literaturze europejskiej jako "Bar Hebraeus" (12261286) - duchowny Kościoła Syryjskiego i zasłużony działacz ekumeniczny, prawdziwy prekursor
(jomo tllliversa/e epoki odrodzenia, uniwersalny myśliciel i pisarz, lekarz i astronom, egzegeta
biblijny, teolog i Inawca prawa kanonicznego, historyk, filozof i gramatyk, poeta i encyklopedysta.
Autor 36 oryginalnych dziel, przetłumaczonych na wiele jcrzyków.
2 U starożytnych
Asyryjczyków, podobnie jak i wiciu innych ludów Bliskiego Wschodu,
szaranczę wykorzystywano jako pożywienie. Georges Contenau, Życie codzienne w Babi/onii
i A.\yrii, PI W, Warszawa 1963, s. 68.
3 Na Bliskim Wschodzie
mięso węży jest jadane, choć nie praktykują tego Asyryjczycy.
Obserwowałem kiedyś grupę 7.ołnierzy syryjskich ze specjalnych formacji, zwanych "Magawlr".
Wycięli z ciała wcr/a odcinek długości około 15 cm (od strony głowy), resztę - po zdjęciu skóry,
używanej czcrsto do wykonywania pasów - smażyli nad ogniskiem. Z pionowo trzymanego węża
wyciekał w czasic sma/cnia biały płyn. Przyrz"dzonc mięso żołnierze skonsumowali.

�170
"qg6ga" można traktować według indywidualnego uznania. Ciężkim grzechem
jest natomiast zabicie jaskółki ,,~lawn6!o", ,,~nawni!e" lub pszczoły "dab6se".
Na zakończenie swych wywodów Bar Ebraja apeluje do myśliwych o uczciwość, ostrzegając zarazem handlarzy mięsa i przetworów mięsnych przed
fałszowaniem sprzedawanych towarów. Wywodzące się z XIII wieku wskazówki - trzeba podkreślić - są nadal przestrzegane przez Asyryjczyków na
Bliskim Wschodzie4.
Zbierając informacje o łowiectwie ludowym u Asyryjczyków oparłem się na
własnych wspomnieniach z okresu dzieciństwa spędzonego na wsi Tel Alo,
w północno-wschodniej
Syrii. W tejże sprawie zwróciłem się także do kilku
studiujących w Polsce moich rodaków pochodzących z tego samego regionu
(informatorzy: 1, 2, 3 i 4). Ich relacje okazały się nader przydatne. Skarbnicą
wiadomości na ten temat stał się przede wszystkim mój ojciec (informator 5).
Sporo szczegółów technicznych, dotyczących kształtu i budowy poszczególnych narzędzi i urządzeń łowieckich oraz całość wywodów językoznawczych
zaczerpnąłem z opracowania Benyamena Haddada 5. Pomimo, iż wspomniany
autor omawia rodzaje sprzętu łowieckiego znane u Asyryjczyków w miejscowości EI-Qosz w Iraku, okazały się one - poza drobnymi wyjątkami
- identyczne z tymi, które znałem z rodzinnego regionu AI-Dżazira w Syrii,
lub o których usłyszałem od moich informatorów.
Na górzysto-równinnych
terenach, które do dziś zamieszkują Asyryjczycy, można spotkać różne gatunki zwierząt. Występują tam m.in. atakujące owce wilki "dibe" 6. Budzą strach dziki "br6ze", ,,~zura" 7 i niedźwiedzie

4 Mor A!anasios
- zmarły w 686 roku, 45. patriarcha Kościoła Syryjskiego jest podobno
pierwszym w dobie chrześcijańskiej autorem tekstu poświęconego zagadnicniom łowiectwa. ze
szczególnym uwzględnieniem zwierząt, których mięsa nic powinno się jadać. Gregorios Paulos
Behnam, "Adiib ar-risala 'inda As-Syriiin"
(Listy apostolskie
jako literatura
u Asyry;czykó\I").
ser. Studia Syriaca, Aleppo 1980, s. SO (w jęz. arabskim).
5 Benyamen Haddad, "Uddalu-,~~aydi
/i-I-Qo§" (Sprz((t łowiecki w Al-Qosz), w: ,.Min turii{in&lt;1
aś.~a'bi /i qura naynawa" (2 naszego /ólkloru
wiej.~kiego w okolicy Mosulu), Komisja d/s Kultury
Mówiących po Asyryjsku, Bagdad 1982, s. 8-45 (w jęz. arabskim).
6 Miesz.kańcy wioski Tel Alo niejednokrotnie
słyszcli w nocy wycie wilków. Do owiec
przydzielano psy obronne, których wilki panicznie się bały. W obawie przed wilkami pasterze
starali się nie zasnąć, kiedy noc ze stadem spędzali na zewnątrz zagrody. U Arabów, hodujących
przeważnie większą niż Asyryjczycy liczbę owiec, pasterze często przebywali poza wsią, śpiąc pod
gołym niebem. Zbliżający się do stada wilk miał ponoć w pierwszej kolejności atakować śpiącego
pasterza. Łapami usuwał ziemię spod jego głowy, aby następnie chwycić go za krtań' Zdarzyło się
to podobno także w powyższej wsi (informator S).
7 W niektórych rejonach Tur Abdinu (południowo-wschodnia
Turcja, przy granicy syryjskiej)
Asyryjczycy uprawiali m.in. ryż. Było tak np. w wiosce Qanaq (w której żył mój dziadek do czasu
zajęcia jej przez Kurdów w roku 1926). Pewnego dnia mieszkańcy wsi zostali zaalarmowani. iż na
polu ryżowym grasuje duży dzik. Mężczyźni podzielili plantację na pasy, i z bronią w ręku ruszyli
przed siebie. Groźne zwierzę należy trafić w oko, ucho lub ryj. Dzik wyszedł wprost na dziadka.
który popisał się celnym strzałem. Zanim ucichł huk broni, dzika bestia rzuciła się na strzclca.
wciskając go po kolana do błota i łamiąc jego karabin. Padła dopiero po przebiegnięciu kilkuset

�171

..debe"H, żmija "kurfo", "J:1ewyo" i skorpion ,,'lqarvo". Obok lisów "ta'le",
poluj,!cych przeważnie na kury, szczurów "gurda" nieustannie wyrządzających
znaczne szkody na plantacjach i w zapasach zbóż, szerszeni "debilre",
pożerających winne grona oraz różnego ptactwa, zadomowiły się w Mezopotamii jelenie "hazale", "gazaJe", "ayle", których poroża często dekorowały
wnętrza mieszk'ań, kozice ,,'eze d-wale" i muflony "erbe d-wale".
Ilość i jakość zwierzostanu są uwarunkowane panującym w poszczególnych
rejonach klimatem i innymi czynnikami, m.in. ukształtowaniem
terenu 9.
Polowania trwają cały rok, przy czym najbardziej nasilonym okresem łowów
jest czas od zimy do wiosny. Zimową porą zarówno dorośli jak i dzieci często
zastawiają pułapki na ptactwo szukające pokarmu. Czyni się to zazwyczaj
prostymi sposobami, głównie poprzez zwabianie ptaków do kilku ziaren
pszenicy umieszczonych pod sitem. Sito opada na ziemię po pociągnięciu
sznurka przez myśliwego. Delikatne mięso ptasie jest chętnie konsumowane,
ale bywa i tak, że ciekawsze okazy, wyróżniające się np. kolorowym upierzeniem, służą dzieciom do zabawy, aby po kliku dniach odzyskać wolność. Są
to takie ptaki jak: potrzeszcz "qulbo", skowronek borowy "titiye", sroka
,.czoczane", która podobno przynosi wieść o zbliżającym się gościu, kukułki
..zaqraqa" i dudek "diddok". Inne, np. kuropatwy "qaqw6ne", trzyma się
w klatkach i karmi przez jakiś czas, a następnie tresuje się do walki (informator 5).
Na pograniczu syryjsko-tureckim zimą często pada śnieg. W tym czaSIe
z górzystych terenów Turcji zlatują wielkie roje czarnych ptaków meco
metrów. Historia ta uczyniła dziadka sławnym. Gdy mieszka/eOl w Syrii często przedstawi/cm
się
w nicktórych
micjscowosciach
jako "wnuk tego, który zabił dzka".
~ O nicdżwicdziu
mówiło sit;, żc gdy jcst syty, nic zjada swcj ofiary, lecz spryskuje j'! swym
moczem. Pod,!ża ona wówczas za nim jakby w transie i nie może sit; z niego wyrwać dopóki nic
ujrzy krwi plynącej ze zranionego
zwierzęcia.
Zwiedzaj,!c
asyryjskie
wsie w Górach
Tijarskich
(region Hakkari w południowo-wschodniej
Turcji) w połowie ubieg/ego stulecia, słynny angielski
archeolog
Hcnry
Layard
pisał: "niedźwicdzic
potrafią
siać taki poploch
w tej okolicy,
że
z nastanicm
zmroku
chłopi nic odważają
się samotnic
wychodzić
na dwór".
Layard
H. A.,
W poszukiwaniu
Niniwy, wyd. Artystyczne
i Filmowe. Warszawa
1983, s. 162-163. O nicdżwiedziu
i górskich kozłach wystt;puj"cych
w górach Gilo i okolicach Hakkari wspomina
też Maciej Popko,
Turc;a. Wiedza Powszechna,
Warszawa
1984, s. 302.
" Najbardzicj
obfituj'lcym
w zwicrzynt; łown,! jest - jak wyjaśnia Hanna Basso w artykule
..A.\-.\aydu 'il/(Ia a/-a,{uri,vun .fi bl'l nalll'ln" (Łowiectwo
u Asyryjczyków
w Mezopotamii),
Qala
Suryaya, Bagdad 1'.175, t. 3, nr 10, s. 68-70 - teren bagnisty, zwany "Ahwaz",
u ujścia Tygrysu
i Eufratu, nieopodal
irackiego
miasta Basra i jego okolice. Asyryjczycy
mieszkający
w micście
Basra udaj" sit; w listopadzie
na polowanie
na gęsi (o wadze niekiedy do 5 kg!), w grudniu
- na
jelcnie i dropie. w styczniu
- na kuropatwy
i bażanty,
w łutym - na kaczki i różne ptactwo,
a w marcu - na dziki i zaj'1cc, Sczon udanych łowów kOl1czy się w tej okolicy w połowie kwietnia.
Autor twicrdzi ponadto, iż ogromna ilość ptaków przylatuje tam zimą z Syberii, do której odlatuj,!
latem. Dobry łowca potrafi dziennic upolować okolo 50 ptaków, lO jeleni i 5 dzików. Gęś można
tam spotkać na wolnym od zabudowall
tercnie i w zaroślach.
Kuropatwa,
której mit;so uchodzi za
przysmak,
wystr;puje
wśród wysokiej
trawy. Jelenie zaś wzdłuż
poludniowej
granicy
iracko.irallskiej,
a stada dzików
- w łanach
pszenicy
i plantacjach
kukurydzy.
Na te zwierzęta
Asyryjczycy poluj,! używaj,!c strzelby. Aby nie p/oszyć zwicrzyny, myśliwy ukrywa się w zaroślach.
Ucickającc
okazy ~oni samochodem
(zły łowca) lub biegiem (dobry lowca).

�172

mniejszych od gołębi, o nazwie "gag", "qarhe" lub "sehoriata". Gdy żerują na
cienkiej warstwie śniegu, strzela się do nich 'śrutem, trafiając po kilka, a nawet
kilkanaście sztuk naraz; przy czym należy zauważyć, że nie wszystkie są
jadalne. Najpopularniejszym
narzędziem do polowania na ptaki jest zwykly
kamień "kITo", "kipa", "kefo", używany powszechnie i z wielką nieraz skutecznością. Biorąc pod uwagę terytorialny zasięg jego zastosowania, można
się pokusić o stwierdzenie, iż jest on u Asyryjczyków takim narzędziem
jak pałka u Arabów. Do dziś bowiem arabscy Beduini zamieszkujący Mezopotamię używają pałek o długości 40-50 cm, często zakończonych twardą kulką wykonaną z asfaltu i żwiru, nie rozstają się z nimi nawet w obrębie
osad.
U Asyryjczyków obyczaj "chodzenia z pałką" prawie nie istnieje. Ludzie
starsi wiekiem posługują się kijem "hatro", wykorzystując go do podpierania
się, nie zaś do celów obronnych. Wyjąte'k stanowią jedynie niektórzy młodzieńcy o których mówi się, że demonstracyjnie pragną upodobnić się do Arabów,
kierowani o wiele bardziej swoistą modą, niż zasadną, obronną potrzebą na
wypadek np. ataku zwierzęcia. Na terenach zamieszkałych przez Asyryjczyków
zwierząt jest zresztą mniej niż na obszarach arabskich. Ponadto większość
asyryjskich osad posiada punkty usługowe, sklepy a niekiedy nawet warsztaty,
co zmniejsza potrzebę podróżowania,
a tym samym konieczność zabezpieczenia się przed różnego rodzaju niemiłymi czy wręcz groźnymi niespodziankami (informator 5).
Przebywając we wsiach zamieszkałych przez Arabów, rzadko widziałem
dzieci polujące na wróble procą "czatal", "qista" - co było widokiem niemal
codziennym w osiedlach asyryjskich. Można zatem sądzić, że taka kategoria
łowiectwa u Arabów w Mezopotamii jest mniej popularna.-W okresie letnim
na arabskich terenach pojawiały się jednak grupy łowców sokołów "bilza",
"bas" - ptaków nazywanych "szlachetnymi" lub "wolnymi". Myśliwi przybywali prawdopodobnie z Kuwejtu. Rozbijali namioty na ścierniskach, zwracając
tym na siebie uwagę ludności. Schwytane sokoły sprzedawali ponoć za duże
sumy cudzoziemcom na specjalnym targu w Kuwejcie I 0. Chwytaniem sokołów, lub innych drapieżników, zajmowali się również Asyryjczycy mieszkający
nad rzeką Chabur w Syrii. W tym celu posługiwali się tresowanymi gołębiami
"yawne" (informator 2). Gołąb z nałożoną na tułów siatk&lt;! połączoną z długim
i mocnym sznurem stanowił przynętę. Z chwilą zauważenia lecącego drapieżnika myśliwy uwalnia gołębia trzymając jednak za sznur. Rzucający się na
10 Polowanie
z sokołami na pustyni stanowi ulubione zajęcie rodzimych mieszkarlców
Kuwejtu. Świat Arahski, Praca zhiorowa, Kontynenty, Warszawa 1977, s. 109. Podobno istnieją
obecnie w Syrii dwa punkty skupu takich ptaków, w Damaszku i Aleppo. W polowaniu na
"wolne" lub "szlachetne" ptaki uczestniczą również Asyryjczycy, a niekiedy nawet obywatele
innych krajów, np. Iranu. Łowcy posługują się nieraz przynętami. Są nimi gołębic przywiązane
mocnym sznurem zakończonym siecią. Myśliwy wypuszcza golybia na pewn,! wysokość w momencie zauważenia "wolnego" ptaka w locie (informatorzy 2 i 4). Informatorzy twierdzą. że polowania
na dziki nadal należą na tym terenie do atrakcyjnych łowów, I.wlas/cza jeśli S,! organizowane
w październiku i listopadzie.

�173
ofiarę drapieżnik zaczepia pazurami o siatkę na przynęcie, wówczas myśliwy,
ciągnąc sznur z gołębiem chwyta drapieżnika I I.
Do dość popularnych
praktyk łowieckich
Asyryjczyków
należy również
poslugiwanie
siC; psami myśliwskimi
"kalbe
d-~aydo",
głównie
chartami,
zwanymi "tazi", do polowania na zające, w tym również do wydobywania
tych
zwierząt z nor. Stosuje się też inne sposoby, wykorzystując
różne narzędzia
lowieckie - od prostych i mało wydajnych, przeznaczonych
głównie dla dzieci
i młodzieży, czc;sto wykonywanych
przez samą młodzież, do bardziej skomplikowanych,
używanych
przez dorosłych
mężczyzn. Dodatkowo
też, w poszukiwaniu
groźnej zwierzyny
- zwłaszcza takiej, która wyrządza
właśnie
jakieś szkody - korzysta się z pomocy tropicieli (informator
5).
Niezależnie
od innych celów, łowiectwo
u Asyryjczyków
jest też bez
wątpienia pewnym rodzajem rozrywki uprawianej w wolnych chwilach wyłącznie przez mężczyzn, bądź też w ramach
zorganizowanych
zawodów.
Nie
podlega jakimkolwiek
formalnym
ograniczeniom
prawnym
ani zakazom
religijnym, jest zajęciem drugorzędnym,
podejmowanym
w czasie wolnym i nie
kolidującym
z pracami na roli bądź w gospodarstwie
domowym.
Za główne cele uprawiania
łowiectwa przez Asyryjczyków
można w związku z tym uznać:
I. Unieszkodliwienie
tych gatunków zwierząt, które stanowią bezpośrednie
lub pośrednie zagrożenie dla człowieka, inwentarza,
roślin i płodów rolnych.
Wierzy się, że niektóre zwierzęta są odwiecznym
wrogiem człowieka (np. gady
"rahso", a szczególnie żmije i węże, o których krążą fantastyczne
opowieści).
Po~szechnie
uważa się, że żmija jest naturalnym
wrogiem człowieka od czasów
Adama i Ewy. Udzieliła gościny Szatanowi w swym ciele i pożarła ziele życia,
którym Gilgamesz, bohater mezopotamskiego
eposu, miał chronić ludzkość od
chorób i śmierci. Toteż zmagania z nią urastają do prawdziwie
bohaterskich
czynów. Tego rodzaju motyw polowania
dominuje.
2. Polowanie
na zwierzęta,
których
mięso jest jadalne i dozwolone
do
spozywanla.
Sprzęt łowiecki
Do dość popularnych
kiedyś, a dziś już rzadziej spotykanych
narzędzi
łowieckich nalei.y "miqra'a", "qalla" (proca). Sposób jej wykonywania
pokazuje
dość szczegółowo
rysunek I. Robi się ją z białej przędzy wełnianej. Czasem
używa się też wełny kolorowej do dekoracji ł2. Kamień umieszcza się w środkowej, najszerszej
części pasa (a). Oczko (b) znajdujące
się na końcówce
sznurka zakłada się na kciuk. Drugi koniec (c) sznurka jest zaciśnięty palcami
dłoni. Ruchem prawej ręki wprawia się ją w szybkie obroty. W momencie
zwalniania jej końcówki
(c) z dłoni, uwolniony
kamień z dużą siłą i pręd-

II Tylko
niektóre gatunki schwytanych drapieżników sprzedawano po bardzo wysokich
cenach. Inne, np. krogulce, wypchane służyły jako "strach" w ogrodach, winnicach i na polach
(informator S).
I ~ Po w/.orze "l1lyqra'a"
mo7.na by/o poznać, do którego ze wspó/wicśniaków ona należy
(informator 51.

�174

Rys. I. "MTqra'a", "Qalla" (proca -

typ biblijny). (rys. M. Abdalla za H. Haddad).

kością podąża w kierunku celu. Używa się jej do polowania na duże ptaki i do
wystraszania dzikiej zwierzyny 13. Wprawny myśliwy rzadko chybi celu 14.
Asyryjska "miqra'a" jest pierwotną formą procy, za pomocą której Dawid
zabił Goliata (l Ks. Samuela 17, 49-50). Owa biblijna proca nie byla taką,
której do niedawna używało się w Polsce. Ta ostatnia bowiem stanowi
u Asyryjczyków oddzielną broń, zwaną "qista", "czatal". Być może "miqra'a"
w takim kształcie, jaki do dziś spotyka się u Asyryj'czyków na wsi, nie była
w Polsce znana t s. Używany w niej kamieó bywa kilkakrotnie większy od
kamienia używanego w "qista". Dobrze wprawiona w ruch "miqra'a" rzuca
kamieó na znaczną odległość i z taką siłą, że może on zabić człowieka,
zwłaszcza jeśli "ugodzi go w czoło", zgodnie ze sformułowaniem biblijnym.
13 "MTqra'a"
była często używana przez chlopów i pasterzy jako pasek, stanowiąc~
dekoracyjną część stroju (informator 5).
14 Na początku
lat 70. nad terenami zamieszkalymi przez Asyryjczyków w Syrii zacz.,:ly się
pojawiać samoloty opryskujące rośliny. Latający na małej wysokości samolot płoszył pasące się
stado owiec. Zdenerwowany i bezradny pasterz, nie mogąc zebrać rozpierzchłych owiec, chwycił za
"mlqra'a" i z chwilą kolejnego zbliżenia maszyny celnie ugodzil pilota kamienien. W efekcie tego
zdarzenia pilot ratował siy przymusowym lądowaniem. W rezultacie pasterz trafił do więzicnia.
a współwieśniacy z jego wioski ponieśli poważne konsekwencje (informatorzy l i 4).
15 Nie mamy informacji
czy biblijny typ procy był kiedykolwiek znany w Polsce.

�175
Pochodzący od powyższego wyrazu czasownik "qara'" oznacza po polsku
linczowanie lub chłostę. Jednak nazwa broni nie nawiązuje do takiej czynności,
gdyż prawdopodobnie
nigdy nie używano jej do wymierzania
kary. Językoznawcy są skłonni uznać, iż geneza nazwy ma związek z rozdzierającym
powietrze świstem pasa i odgłosem
uderzenia
w cel.
"AquIta", "pa~~a", "fa~o" (klepce) to nazwy jednej z pierwszych samołówek. Dwie pierwsze nazwy są stosowane
u Wschodnich
Asyryjczyków,
trzeci
zaś - u Zachodnich.
Końcówka
"ta" w rzeczowniku
"aqu1ta", tak samo jak
.,a" w "pahha", czynią je rodzajem żeńskim. Utworzony
z pierwszego wyrazu
czasownik "agal" oznacza po polsku uwiązać lub uwięzić. Słowo "pahha" lub
..ra~o" można tłumaczyć po polsku jako zasadzka
lub pułapka.
..
Główną
część tej samołówki
(rys. 2) stanowi
podstawa
(a) z drewna
w kształcie spłaszczonej litery "C", wycięta z pnia dębowego. Poniżej górnej

Rys. 2. "Aquila",

"Pahha",

"Fiiho" (klepce). (rys. M. Abdalla za B. Haddad).

�176

powierzchni obu końcówek znajduje się otwór zakończony od strony zewnętrznej szerszym wgłębieniem (b). Od jednego otworu do drugiego przebiegają dwa
rzemienie (c), mocno skręcone za pomocą dwóch kołków drewnianych spoczywających w owych wgłębieniach. Rzemienie służą jako sprężyna. W środku
boku podstawy przymocowane są za pomocą drewnianych gwoździ dwie
końcówki pręta zgiętego w sposób podobny do pętli (d). Czasem taką pętlę
formuje się ogrzewając pręt. Drugą, podobną pętlę (e), wykonuje się poprzez
związanie rzemieniem (f) końcówki innego pręta (g). Tę część pętli wkłada się
pomiędzy skręcone rzemienie główne, w takiej pozycji, jak to wyobrażono na
rysunku. Obie pętle, przylegające do siebie dzięki dzi~lłaniu sprężyny, powinny
mieć mniej więcej taki sam kształt. W środku boku podstawy przymocowany
jest powróz (h). Wchodzi on w otwór klocka (i) trzymając go dzięki owinięciu
nim przynęty 0). Klocek ma zwężenie na wysokości sięgającej poza obręb pętli.
Wokół tego zwężenia zwija się rzemień, który wbity do gruntu trzyma pętlę (el
w napiętej samołówce w położeniu poziomym, pod klockiem.
Przed użyciem samołówkę obsypuje się w całości lekką ziemią, tak że na
powierzchni widoczna zostaje tylko przynęta. W zależności od wielkości
elementów "aquIty", używa się rozmaitej przynęty (ziarna pszenicy, kawałki
mięsa itp.) do chwytania różnej wielkości ptaków i lisów.
Klepce poruszane za pomocą zgiętego, sprężystego pręta dały początek
wielu samołówkom metalowym, które z czasem całkowicie wyparły prymitywne, drewniane pierwowzory. Opisana wyżej "aqulta" zniknęła już blisko 30 lat
temu. Rysunek 3 przedstawia metalową jej odmianę, wykonaną w całości
z drutów i powrozów. Ma ona jednak mniejszy zakres zastosowania. Używa się
jej do łapania ptaków.

d

C

o

b

e
Rys. 3. "AquI ta" (klepce met.). (rys. M. Abdalla za R. Haddad).

�177

Dwa identyczne łuki (a i b), stanowiące podstawowe elementy "aquity",
wykonane są z mocnych drutów. Skręcony cienki drut wspólnej osi, którego
końcówki zahaczają o ramiona łuku (a) nadają mu sprężystości. Ten łuk, za
pomocą przerzuconego języczka (c) łączonego z małą pętlicą osiową, napina się
skręconym powrozem w miejscu wycięcia (d). Tu umieszcza się przynętę
w postaci kilk u ziaren pszenicy. Próba dziobania przez ptaka uruchamia cały
mechanizm spustowy pułapki. Także i tę samołówkę zakrywa się ziemią,
zostawiajc!c na wierzchu tylko ziarna. Przytwierdza do podłoża za pomocą
dużego gwoździa (e), aby schwytany ptak nie uleciał razem z nią. Z chwilą
poruszenia stróżyka, łuk (a) zostaje zwolniony i przyciska ptaka 16.
"Aqulta d-aqubre" (klepce na myszy, rys. 4) jest wielokomorową pułapką
na myszy, szeroko stosowane! w gospodarstwie domowym, gdzie w glinianych
budynkach ilość tych gryzoni, zagrażających zapasom, stanowi poważny pro-

a

b
I

I

I
I
I
I

r
I

l
l

I
I

c
Rys. 4. "Aquila

d-aqubre"

(klepce

na myszy).

(rys.

M. Abdalla

za B. Haddad).

1" Niceo podobne!
samo/ówkt;.
leu drewnianą,
w kształcie muszlowatej
siatki, zwaną klepiec
siatkowy. stosowan,!
w niektórych
okolicach
Polski do chwytania
drobnego
ptactwa,
omawia
K. MoszyIiski. Kullui'a Iw/owa .'l/owian. Warszawa
1967, t. l, s. 37-76. Ma ona o wiele prostszą
konstrukcjt;.
ale wydaje sit; być bardziej sk uteezna dzięki wyposażeniu
w siatkę przywiązaną
do
każdej pętli. Zasit;g tego typu klepców ze spn;żyną
w kształcie
powroza
nic wykracza
- jak
twierdzi K. Moszyriski
(op. cil .. 1967). poza obszary wysoko ucywilizowane
lub znajdujące
się
w sferze ich wpływów.

l':

Lud L LXXVII

�178
blem gospodarczy. Jednorazowo, w zależności od liczby przegród, może ona
chwycić 3-4 myszy. Nad każdą przegrodą, oddzieloną od drugiej drewnianą
ścianką, umocowany jest na wspólnej drewnianej podstawie zestaw drutów
tworzących oddzielną pułapkę. Główną jej część stanowią dwa druty na kształt
prostokąta: poziomy naprężony (a) i pionowy (b). Dwa pionowe i dłuższe boki
prostokąta (b) przy zastawianiu łapki wciska się przez otwory w tejże
podstawie. Trzeci zaś bok poziomy (c), znajdujący się pod podstawą, sięga
prawie ziemi. Przytwierdzony na stałe w przedniej części podstawy języczek
przyciska wspólny bok prostokątów i zahacza a zwisający stróżyk z przynętą.
Konstrukcja pułapki powoduje, że szkodnik znęcony pokarmem, wdzierając
się do przegrody, znajdzie się na przyziemnym boku pionowego prostokąta.
W momencie zwalniania się zaczepu, sprężyna powoduje poderwanie myszy
i unieruchomienie jej między drutem a deską. Ciekawe, że często widok zdechłej
myszy tkwiącej już w jednej przegrodzie nie stanowi ostrzeżenia dla innej, która
akurat wdziera się do następnej przegrody, gdze ją czeka podobna śmierć.
Wydaje się, że zanim wieśniacy wpadli na pomysł konstruowania różnego typu "agulty", musieli radzić sobie z myszami na terenie gospodarstwa
stosując zwykły sprzęt kuchenny. Mianowicie: "garuma", czyli wałek do ciasta.
i "dasti!a" - garnek, kociołek. Ten prymitywny zestaw nadal jest znany
i stosowany obok "agulty". Zastawia się takie urządzenie na noc. Garnek
napełnia się wodą. Wałek oblepia się miazgą sezamową, której zapach nęci
gryzonie. Następnie kładzie się go na garnku, tak aby swobodnie toczył się po
brzegu naczynia. Mysz, która wdrapuje się po ścianach garnka, trąca wałek.
Ten odsuwa się od niej, a zwierzę wpada do wody.
W walce z polnymi myszami praktykuje się bodaj tylko jeden sprawdzony
sposób. Polega on na wykurzaniu dymem ciągnącej się nieraz na znacznym
obszarze sieci nor. Do tego celu potrzebne są co najmniej dwie osoby. Po
dokładnym rozpoznaniu terenu, zamykają otwory nor, z wyjątkiem dwóch.
W jeden z zostawionych otworów kieruje się dym. Drugim otworem uciekają
myszy, które pilnująca osoba zabija.
Do niecenia ognia używa się tradycyjnie stalowego krzesiwa "kipa d-nura".
Krzesiwem uderza się o krzemień, krzesząc iskry. Do mitjsca uderzenia
przykłada się suchą, surową wełnę, która się zapala w wyniku ciepła powstającego przy tarciu. Sieczka znajdująca się obok, w płytkim zagłębieniu.
łatwo się zapala od tlącej się wełny. Do wdmuchiwania dymu do wnętrza nor
służy miech "npabtana" wykonany ze skóry, podobny do miecha kowalskiego.
rzadziej drążek trzcinowy w postaci rury, w któn! dmie się ustami. Aby lepiej
wykorzystać powstały dym, tlącą się sieczkę umieszcza się w prostokątnym
pojemniku metalowym, zaopatrzonym w dwie rury umocowane na przeciwległych jego bokach. Powietrze wdmuchiwane przez zewnętrzny otwór porywa
gromadzący się w środku pojemnika dym i kieruje go drugą rurą, wchodzącą
w norę myszy.
Walka z polnymi myszami nigdy nie była sprawą właściciela jednego tylko
gospodarstwa rolnego. Przeprowadzali ją wspólnie, w sposób zorganizowany.
właściciele kilku sąsiadujących ze sobą pól. Mobilizowała ona niejednokrotnie
mieszkańców całej wioski.

�179
Plantacje arbuzów i melonów rozpościerały się na obrzeżach asyryjskich
wiosek, dając obfity plon dorodnych owoców. Młode jeszcze owoce często
bywały wyjadane przez zające i lisy, a niekiedy - nawet wilki i niedźwiedzie.
Zwierzęta te stanowiły również zagrożenie dla winnic, gdzie często się chroniły.
Dla ich pochwycenia, bądź odstraszania stosowano specjalny typ klepców,
zwany "agula" (rys. 5).

Rys. 5. "Atjula" (klepce). (rys. M. Abdalla za B. Haddad).

"Agula" jest w całości wykonana z żelaza. Jej podstawę stanowi gruba
obręcz (a) o średnicy około 30 cm. Naokoło dolnej powierzchni obręczy
przyklejone jest płótno lniane (b), tak że nakrywa ono przestrzeń utworzonego
kręgu. "Agula" działa na zasadzie rozwartych kleszczy, zwieranych sprężyną,
a uruchamianych mechanizmem naciskowym. Do zastawiania "aguly" potrzeba dwóch osób. Umieszczona zostaje wieczorem tam, którędy zwierz
chętnie chodzi. Ścieżkę zwierza poznaje się po śladach lub po nadgryzionych
owocach. Czasem zastawia się kilka sztuk na przejściach różnych zwierząt.
Noga zwierzęcia, trafiając w zagłębienie, naciska płótno, uruchamia mechanizm naprężonych kleszczy, powodując ich zatrzaśnięcie się. Zaopatrzenie
,.aguly" w łańcuch, zakończony wbitym w ziemię klinem, uniemożliwia
uwolnienie się zwierzęcia i jego ucieczkę.
Polowanie na ptaki zabiera myśliwym najwięcej czasu. Latających ptaków
nie trzeba szukać daleko, są wszędzie, chociaż miewają swoje ulubione zakątki,
do których myśliwy stara się je zwabić. Poza terenem zabudowań wiejskich, na
mało ruchliwym płacu, zwykle odwiedzanym przez ptaki, przygotowuje się

�180
specjalne
mIejSCe budując
kamienną
budkę o powierzchni
około
1m2.
Przykrywa
się ją strzechą (rys. 6). Przed budką zagarnia się ziemię tak, by
formować małe podwyższenie
długości około 3 metrów i szerokości równej
szerokości
budki. W tym kopcu wykonuje
się płytkie wgłębienie
o nieco
mniejszej powierzchni
niż sam kopiec. W głębienie posypuje się ziarnem przez
kiłka kolejnych dni, po to by zwabić większą ilość ptaków. Myśliwy udaje się
do budki wczesnym rankiem, zabierając ze sobą specjalt1(! siatkę. We wgłębienie sypie ziarno, a siatkę rozkłada na kopcu. Jej prawy, długi bok przymocowuje do ziemi kijami, które owija siatką. Rogi lewego boku siatki ł&lt;!czy

Rys. 6. Zasadzka

na ptaki.

(rys.

M. Abdalla

za R. Haddad).

mocnym
sznurem.
Sznury te, przerzucone
za dwoma
kijami wbitymi na
początku
i końcu lewego boku kopca, przeciąga
razem do środka budki.
Myśliwy, znajdujący
się wewt1(!trz budki, trzyma obie kOI1cówki sznurów
i przez otwory w ścianie obserwuje ruch ptaków. W momencie, gdy większa ich
ilość znajduje się we wgłębieniu kopca dziobiąc ziarna, błyskawicznym
ruchem
ściąga sznury. Siatka rozwinięta nagle ku lewej stronie kopca opada na większą
część ptaków,
które następnie
myśliwy chwyta
żywcem.
Kolorowe
daje
dzieciom, a resztę przeznacza
na niedzielny obiad. Tym prostym sposobem
można
w ciągu kilku porannych
godzin schwytać
niekiedy
kilkadziesiąt
ptaków, wśród których trafiają się kuropatwy,
bażanty i gołębic stepowe.
Siatka u Wschodnich
Asyryjczyków
zwana jest, w zależności od regionu
"garda",
"soka", "soka" lub "sokta".
U Zachodnich
zaś znamy jej nazwy:
"sabka". "sabka" lub "sbakta".
Po arabsku brzmi ona "sabaka",
i ta właśnie
nazwa jest coraz powszechniej
używana
przez Asyryjczyków.
Prostszą odmianą
"soka" jest zapewne "mkabbe"
(rys. 7). Zamiast siatki
używa się kosza wiklinowego.
W zimowe dni, gdy ziemia pokrywa się śniegiem, ptaki szukając
pokarmu,
kierują się w stronę zabudowaI1.
Wiedz&lt;!c
o tym, gospodarz
wysypuje na dziedzińcu
trochę nawozu naturalnego
lub
sieczki, po czym posypuje je ziarnem pszenicy. W ich pobliżu trzyma kosz
podparty
kijem połączonym
ze sznurem. Człowiek czai się w pomieszczeniu.
trzymając
drugi koniec sznura. W momencie
gdy ptaki gromadz&lt;! się by
dziobać ziarna, gospodarz
ściąga sznur. Kosz spada na znajdujące
się pod
nim ptaki.

�181

Rys. 7. ,.Mkabbe"

(kosz na ptaki). (rys. M. Abdalla za B. Haddad).

Do polowania
na ptaki służy również sidło. Jest ono bardziej popularne
u Asyryjczyków
Wschodnich
(w Iraku i Iranie), niż u Zachodnich
(w Syrii
i Turcji). W Iraku znane są popularnie
jako "nas pa" lub "niswe", ale mieszkańcy regionu EI-Qosz nazywaj&lt;! je "sirubi" (po arabsku: "sark", I.m. "sirak'').
Istnieje przypuszczenie,
iż ta nazwa wywodzi się z hebrajskiego
wyrazu "sirub",
oznaczającego
wi&lt;!zadło do butów. Zresztą, zarówno
arabskie
"sirak", jak
asyryjskie
"sirubi"
wskazują
na wspólne
ich pochodzenie.
W pierwszym
przypadku oznacza pasek buta, który zakrywa przegub stopy, w drugim zaś taki sam element, ale wykonany z wełny. Sidło składa się ze sznura wykonanego przeważnie z końskiego włosia. Jedną jego końcówkę mocuje się w ziemi,
druga zaś tworzy pętlę (rys. 8). Wokół i wewnątrz pętli posypuje się ziarno.
Ptak trafiwszy głową lub nogą w otwór sidła zaciąga w pewnym momencie oko
i w ten sposób się chwyta. Takich sideł zastawia się nieraz kilka w jednym
mIeJscu.
Kolejna
samołówka
stosowana
do chwytania
ptaków
nosi nazwę
..~abka" 17. Zastawia si&lt;! ją w miejscach odwiedzanych
przez ptaki. Po wyko-

Rys. X. ,.Naspa" (sid/a). (rys. M. Abdalla za R. Haddad).

17

Znana w polskiej literaturze raehowej jako ,.pastka", "paść" lub "s/opiee". K. Moszyński,

"p. cil .. s. 62.

�182
paniu małego wgłębienia w ziemi, przy jednej z krawędzi wgłębienia ustawia się
płaski głaz, podparty kijem spoczywającym na drugim, którego pewien odcinek
wchodzi we wgłębienie (rys. 9). W środek wgłębienia i na zewnątrz, wzdłuż
określonej linii, sypie się ziarno. Ptak, dzipbiąc ziarno, przesuwa się w kierunku
wgłębienia. W momencie dotknięcia poziomego kija równowaga glazu zostaje
naruszona. Po spadnięciu zamyka on ptaka w dołku.

-

~'-t.-.

I -~ ":::"\17=.-

_

_:&lt;.~.

_

~---"""'V{:~.

B. Haddad).

W polowaniu na ptaki wykorzystuje się również właściwości kleiste
niektórych roślin. Roślina zawierająca substancje o dużej kleistości zwie się
"dabaq". Wyraz ten, oznaczający roślinę, służy jednocześnie do określenia
sporządzonego z niej lepu (po asyryjsku - "dabuqana"). (W ostatnich latach
krążący po wioskach sprzedawcy oferowali gotowy, suchy wyciąg roślinny
o właściwościach lepu. Miał on postać granulatu o ciemnej barwie. Sprzedawcy
nie zdradzali z jakiej rośliny ów wyciąg pozyskiwali, ani z jakiej części roślinnej
pochodzi. Granulat łatwo rozpuszczał się w letniej wodzie. Często handlarze
proponowali również jakieś nasiona. Miały one czarną barwę i wielkość nieco
mniejszą od nasion grochu. Rozcierano je w moździerzu do postaci papki, bez
dodatku wody). Z lepu formuje się nitki, które się owija na patyczkach.
Patyczki następnie kładzie się w poprzek nad wąskim odcinkiem koryta
potoku lub strumienia, blisko lustra wody (rys. 10). Ptak, który staje na
patyczkach, aby napić się wody, ma trudności z odklejeniem nóg.
Inny, prymitywny sposób znęcania, a następnie chwytania ptaków, zwie się
"yabusta". Wyraz ten nawiązuje do czasownika "ybas", czyli schnąć, gdyż
używa się tu wysuszonego rodzynka, który łączy się z nitką (rys. 11l. Przy
połykaniu rodzynka, do gardła ptaka dostaje się również kawałek nitki ,,~U!o".
Myśliwemu pozostaje tylko delikatnie pociągnąć nitkę, by ptaka schwytać.
W zależności od gatunku ptaków, czasem zamiast rodzynka używa się nasion
bobu "baqelle" lub ciecierzycy "hemse". Wspomniana metoda bywa nieraz
stosowania do łapania zabłąkanych kur "gio!e", "tarnoglo!o".

�183

Rys. 10. "Dabllqana"

Rys. II. "Yabllsta"

Łowiectwo

(patyczki z lepem). (rys. M. Abdalla za B. Haddad).

(rodzynek

jako rodzaj rozrywki

na nitce). (rys. M. Abdalla za B. Haddad).

młodzieży

Prawie wszędzie na terenach Bliskiego Wschodu zamieszkałych przez
Asyryjczyków sportową bronią młodzieży była w latach 60. proca - cza!al",
.,qista". Pierwsza nazwa, znana wśród Asyryjczyków Zachodnich, ma prawdopodobnie turecki rodowód i oznacza po turecku kolec. Drugiej nazwy zaś
używają Asyryjczycy Wschodni. "Cza~al" składa się z trzech części, przy czym
każda z nich jest wykonana z innego materiału (rys. 12). Kapa o owalnym
kształcie zrobiona jest ze skóry. U jej boków znajdują się dwa otwory. Widełki
w kształcie litery "V" otrzymuje się przez wycięcie odpowiedniej gałązki
z dwiema odnóżkami. Często dla nadania surowym widełkom naj korzystniejszej formy poddaje się je działaniu ciepła. Ramiona łączy się z kapą paskiem
gumowym, wiążąc jego końcówki mocną nitką. Pasek ma długość 20-30 cm,
szerokość około I cm. Im twardsza guma, tym dalej miota kamień. Gumę
w procach dla dzieci wycina się z uszkodzonych dętek do rowerów. W okresie
wolnym od zajęć dzieci, zarówno w wioskach, jak i te z miasta, za pomocą
procy bez przerwy polują na wróble. Procę zawieszają na szyi nawet podczas
obiadu.
Innym, ulubionym zajęciem dzieci w okresie letnim jest zabawa w zabijanie
szerszeni. W godzinach najwyższej temperatury owady te opuszczają swoje
gniazda w poszukiwaniu pokarmu. Ulubionym ich przysmakiem są owoce

�184

Rys. 12. "Czatal",

"Qiśta" (proca). (rys. M. Abdalla za B. Haddad).

winnej latorośli. Żywią się ich słodkim sokiem. Szerszenie są też bardzo groźne
dla pszczół. Często właśnie hodowcy pszczół prosili dzieci o wytępienie tych
owadów, oferując im nawet za to pewną zapłatę.
Najskuteczniejsze narzędzie stosowane w walce z szerszeniami to krótki kij,
do którego przybito prostokątną deskę lub blachę. Za pomocą tego narzędzia
dzieci atakowały szerszenie w locie. Nie każde, nawet silne i celne uderzenie
szerszenia deską lub blachą gwarantowało jego natychmiastowy zgon. Spadającego owada trzeba jeszcze dobić butem. Walka z szerszeniami, będącymi
w gniazdach, polegała na zalepieniu wejścia gniazd gliną i zostawieniu małego
otworu w środku. Wychodzące otworem pojedyncze szerszenie były miadżone
dwoma płaskimi kamieniami. Przebywająca w pobliżu gromada dzieci również
brała w tym udział, stanowiąc obstawę broniącą dostępu przed wracającymi do
gniazda owadami. Płoszono je machając zdjętą z siebie i trzymaną w ręku
odzieżą·
Dzieci interesowały również inne owady, np. żuki. W otwór źdźbła słomy
pszenicznej wkładano dwie końcówki włosia końskiego, oślego lub muła.
tworząc pętlę (rys. 13). Dzieci tak manipulowały końcówkami włosia, by
pełzający po ziemi owad znalazł się w obrębie pętli.
W krajach Bliskiego Wschodu widok skorpiona nie jest zjawiskiem
rzadkim. Mieszkaócy wiosek wiedzą nawet kiedy te owady mogą opuszczać
swoje kryjówki. Strachliwych uspokajano, że jeśli materac, na którym się śpi.
zostanie otoczony sznurem, skorpiony nie przekroczą tej bariery. Skorpiona
uważano za "króla zwierząt", gdyż jest z nich wszystkich najbardziej "honorowym"; jeśli znajdzie się w niebezpieczeństwie sam popełnia samobójstwo.
Dzieci często czyniły sobie z tego okrutną zabawę. Do kryjówki owada
wlewały wodę, po czym wkładały źdźbło słomy. Skorpion, czuj,!C niebezpieczeństwo czepiał się słomy, którą następnie dzieci wyci'!gały. Stawiały

�185

Rys.

1:1. Źdźhlo

l.

włosiem.

(rys.

M. Abdalla

za B. Haddad).

owada w środku
przygotowanej
wcześniej obręczy
ze słomy pszenicznej
i rozpalały ogicll. Owad, otoczony zewsząd ogniem, daremnie szukał wyjścia.
Zatrzymywał
siy w środku koła i kłuł się śmiertelnie.

Folklor

myśliwski

W niektórych
wsiach asyryjskich
można niejednokrotnie
zauważyć
dekoracyjne malowidła
utrwalone
na ścianach izb mieszkalnych,
przedstawiające dzikie zwierzęta: lisy, wił ki, niedźwiedzie,
węże i inne. Niektóre
malowidła wyobrażaj,! całe sceny myśliwskie I H. Oprócz malowideł nawiązujących
do łowiectwa
są jeszcze opowiadania
i piosenki
ludowe znane na ogół
większości Asyryjczyków.
Pragnę podkreślić,
iż faktyczny folklor myśliwski
Asyryjczyków
jest o wiele bogatszy,
niż to może wynikać z mego szkicu.
Zebranie istniejącego materiału o folklorze, który na pewno nadal funkcjonuje
zwłaszcza na wsi, wymagałoby
jednak wnikliwych
studiów i większej liczby
informatorów
pochodzących
z pogranicza
syryjsko-turecko-irackiego.
Posiadana przeze mnie literatura jest nader uboga, a wyjazd w rodzinne strony
nie jest aktualnie
możliwy. Oto więc garść informacji,
które udało mi się
zgromadzić.
- Dialog miydzy myśliwym a jeleniem (informator
2):
Myśliwy do jelenia:
Tyś jest jeleniem, żyj,!cym w górach i stepach.
Ja zaś - myśliwym, idącym krok w krok za tobą.

IX
Istnieni.: tego rod/.ajll malowideł
w domach asyryjskich
wieśniaków
w Górach Tijarskieh
w połowic X I X wiek li odnotował
wspomniany
wcześniej archeolog
Henry Layard. Określił on ten
rodzaj ddorowania
wn&lt;;lr/. mieszkalnych
jako "zamilowanie
do sztuki, które dawało siC; tam
wS7&lt;;dzie I.auwai.y'::". Twierd/i on też, że ,.skoro w rozmowie dotknc;ło siC; tego tematu, Asyryjczycy
stawali siC; od ra/u hardzo
elokwentni
i z przejc;ciem opowiadali
o swych wyczynach
oraz
pr/ygodach
podc/as polowali w górach". Przytacza
ponadto nicodosobniony
przykład pojcdynku,
jaki na kilka dni pr/.cd jego przyhycicm
do wioski Zawita, stoczył wiejski młodzieniec
z dzikim
niedźwiedziem,
maj.!cym ponad dwa metry wZ.rostu.

�186
Jeleń do myśliwego:
Jeśli zabierzesz mnie do miasta, to umrę ze zmartwienia.
Góra jest moim ojcem, a step - matką
Dlaczegoś mnie zniewolił, myśliwcze?
Czy w twym sercu nie ma choć odrobiny litości?
Świat krzywdzi wiele istot.
Tak już jest!
Na polowanie na jelenie w górach wybrali się ojciec ze swoim synem. Aby
zwierzynę zwabić, przyodziali się w skóry jelenia. Każdy z nich szedł w inną
stronę. Ojciec spostrzegł zgrabnie poruszającego się jelenia. Strzelił. Tym
jeleniem okazał się niestety jego własny syn (informator 2).
- W wiosce Tel Hermez, nad rzeką Cha bur w Syrii, żył niejaki Adda (zmarł
w 1983 roku). Znany on był w całej okołicy jako najlepszy ustawiacz
połamanych kości. Ale nie tylko to uczyniło go sławnym. Uchodził za
człowieka żyjącego ściśle wedle humanitarnych zasad. Był m.in. zagorzałym
przeciwnikiem stosowania dynamitu do łowienia ryb. Uważał taką praktykę
(zresztą dość popularną i nie potępianą nawet przez oficjalne władze państwowe) za barbarzyństwo. Tym, którzy nie chcieli go słuchać w tej sprawie
kategorycznie odmawiał udzielania pomocy, choćby mieli i po 20 złamań kości.
Uważano go również za bardzo pobożnego człowieka, którego słuchały nawet zwierzęta. Jego przygodę z niedźwiedziem, który słysząc prośbę Addi:
"Si b-urlJ.olJ."(Idź swoją drogą) oddalił się, opowiada się w tamtych stronach do
dziś (infrmator 2).
Do niedawna asyryjscy wykonawcy amuletów (amulet: "k!uto", "yudo",
"parośa") sporządzali teksty, które miały chronić wybierających się w podróż
przed atakami dzikich zwierząt, lub uczynić plon myśliwych bardziej udanym.
W roku 1897, na Kongresie Orientalistów w Paryżu przedstawiono teksty,
które następnie wydano w Londynie w roku 1912 i przedrukowano w roku
1976 w Holandii 19. Zawarte w tym dwujęzycznym, asyryjsko-angielskim
dziełku różne teksty, w liczbie 95, zaopatrzone 28 rysunkami, datują się na rok
1889. Pochodzą one z zamieszkałego przez Asyryjczyków regionu Urmia
w Iranie. Oto 12 tekstów z tego dziełka, które dotyczą łowiectwa. Dodajmy, że
zwyczaj pisania amuletów na różne okoliczności praktykują Asyryjczycy
i obecnie. Przed powrotem z letnich wakacji w Syrii w 1988 roku informator
numer 3 otrzymał sporządzony przez swego ojca amulet, którego treść miała
uczynić jego powrót do Polski bardziej pomyślnym.
"U czynienie zwierzyny łownej dostępną"
"W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Jak Szymon Kippa (Piotr)
i Andrawos (Andrzej) rzucili swe sieci i otrzymali obfity połów ryb, tak ja
rozwiązuję zwierzynę łowną temu, który nosi te słowa, jego psu i kompanom
19
Herman Gollancz, T/w book or protection, heing a collection ofSyriac c/wrms. A PA - Philo
Press, Amsterdam
1976. Zamieszczone
w opracowaniu
teksty amuletów
nosz,! numery: Codex
A - 14 (s. lI, XXXIV); 21 i 22 (s. 15, XXXIX); 27 (s. 18, XLII); 37 i 38 (s. 23, XLVII-XLVIII):
42 (s. 26, L); 47 (s. 28, LII); Codex C - 14 (s. 84, LXXX); 15 (s. 85, LXXXI); 23 i 24 (s. 88-89.
LXXXIV).

�187

oraz górom, po których chodzą. Rozwiązuję ją przy pomocy Żywego Boga,
który rozwiąże ją w niebie. Jak Bóg uwolnił Józefa z niewoli egipskiej, tak ja
rozwiązuję zwierzynę łowną dla ... syna ...
W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Panie, zajrzyj z niebios na ziemię, by
te łowy nie stały się udziałem innych synów, ani nie groziła im śmierć. Daj im
(myśliwym) mięsa niczym piachu, a skrzydlate ptactwo nieba - jak piasek
mórz. Cnotliwi staną się wówczas silnymi w chwale. Niech zwierzyna łowna
przychodzi ze wschodu i zachodu, z czterech stron świata: niech przychodzi
i wpadnie w ręce jego (myśliwego) i w zasięgu broni ... syna ... Amen!".
"Zamykanie psich pysków"
"W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Wielkością Twego ramienia, Panie,
niech psy utoną niczym kamienie. Ucisz je, o Panie Boże, ucisz je mocą
kamienia, który został przytwierdzony przy wejściu do grobu naszego Zbawiciela. Niech ów kamień uciszy psy, przez modlitwę Mart błogosławionej Maryi
i Mor Yuhanona (Jana) Chrzciciela i modlitwy wszystkich męczenników wiary
i świętych naszego Pana. Amen! Poświęć trzy kęsy i wrzuć je psom !".
"Uwiązanie złej bestii"
"W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Mój brat Mojżesz - sługa Boga pasł owce na terenie siedmiu gór. Spotkały go trzy nieczyste postacie: zły
człowiek, zły wilk i zły lew. Wiąż mi, Panie złego człowieka w imię Ojca, złego
wilka w imię Syna i złego lwa w imię Ducha Świętego. Uwiąż mi złego lwa, by
nie zbliżył się do ciała, ani do domu tego, który nosi niniejszy amulet, przez
modlitwę Maryi Dziewicy. Amen!".
"Klątwa Rabbana Hurmitda,

który pomógł opętanym psom"

"W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Mor Rabban Hurmizd od Persów,
syn dowódcy Józefa, w czasie jego męczeństwa skierował swoje modlitwy,
prośby, błagania i ukłony do Litościwego i Miłosiernego Boga. Powiedział on:
Panie Boże Wszechmogący, Panie Dobroci, proszę Cię i błagam, by opętany
pies nie gryzł nikogo, kto wspomni Twe Swięte imię i imię Twego sługi,
Hurmizda od Persów, lecz oddal szkodliwego lwa, drapieżnego tygrysa,
czającego się wilka i wszystkie zwierzęta drapieżne od tego, który nosi te słowa,
od jego domu, synów, córek i od wszystkiego co posiada i posiądzie, przez
modlitwę Mart błogosławionej Maryi. Amen !".
"Zamknięcie wilczych paszcz przed owcami i bydłem"
"W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Modlitwa, prośba, błagania
i ukłony Mor Daniela Proroka sprawiły, że gdy zszedł do dołu głodnych lwów,
nie wyrządziły Mu krzywdy. Niech moc łaski Mojżesza Proroka i sygnetu
Salomona Bar Jaki zamkną, okiełznają i scementują paszcze wilków, niedźwiedzi i lwów, paszczę każdego szkodliwego zwierzęcia przed tym, co posiada i posiądzie ten, który nosi niniejszy amulet, przed bydłem i owcami ... syna ... Również niech będą zamknięte, okiełznane i scementowane ich
paszcze i języki; jeśłi są one otwarte niech się wykrzywią, a jeśli są wykrzywione

�188
niech się otworzą.
Przez modlitwy
Mor Rabbana
Hurmizda,
prośby Mor
Eliasa i ukłony Mor Daniela
Proroka
niech zamkną
się paszcze wilków.
niedźwiedzi
i wszystkich
zwierząt szkodliwych.
Amen !".
"Związanie
węży"
"W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Zwiąż nogi gotowego do skoku lwa
i młodego smoka. Niech ich ciała wejdą w łańcuchy. Niech Bóg pokruszy zęby
i wyrwie kły w paszczach przeklętych
węży jadowitych
i węży głuchych, które
nie słuchają głosu zaklinacza
ani czarownika.
Niech Pan zmiażdży głowy
smoków
w wodzie, skruszy głowy smoków
Lewiatana
i wszystkich
węży:
centkowanych,
czerwonych,
czarnych i białych z rodu głuchych, a także węży.
które chodząc ozdabiają
się; połączywszy
się z ciałem pawia zaszkodzily mu
tak umiejętnie, że praktykują
to od wtedy i praktykować
będą po wsze czasy.
Amen!".
"Związanie

skorpionów"

"Trzymaj dwa skorpiony
razem (i powiedz): jesteście związane, okiełznane
i scementowane
z pomocą aniołów:
Gabriela
i Michaela. Zamykam
pyski
skorpionów
z pomocą
łaski Mojżesza
Proroka,
nakrycia
Eliasa, wniebowstąpienia
Eliasa i sygnetu Salomona
Bar Jaki. Amen !".
"Zamknięcie

dzioba

wróbla

i pyszczka

myszy"

"W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Zamykam
usta kradnącego.
pyszczek myszy, dziób wróbla i ptaka i paszcze zwierz,!t cztcronożnych.
Wiążę
je z pomocą
żywego znaku
Krzyża
Pańskiego
i przez modlitwy
Mon
błogosławionej
Maryi i z pomocą tego, który związał niebo, ziemię, potoki,
strumienie,
zwierzęta
czteronożne,
ptactwo
nieba i dżdżownice.
Zamykam
pyszczki zwierząt pełzających,
usta złodzieja,
dziób ptaka i wróbla przed
plonami tego, który nosi ten amulet. Wiążę je z pomocą tego, który zstąpił
z nieba i ustanowił
święte sakramenty.
Wiążę usta kradnącego,
pyszczek
myszy, dziób wróbla
i ptaka,
paszcze zwierząt
czteronożnych.
Wiążę je
z pomocą żywego znaku Krzyża Pańskiego
i przez modlitwy
Mort błogosławionej
Maryi przed plonami ... syna ... Amen !".
"Związanie

wilka

przed

bydłem"

"W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Mor Daniel, wielki Prorok, gdy
został wrzucony do lwiego dołu, modlił się klękaj,!c, powiedział:
Panie Boże
WszechmogąCY, proszę Cię, by ani wilk, ani niedźwiedź, ani pantera, ani tygrys
nie zbliżył się do żadnego,
kto wspomni
Twe imię, Pana naszego Jezusa
Chrystusa,
i moje imię, Daniel, i do jagniąt tego, który nosi te słowa. Niech
zamkną się paszcze, języki i zęby wilka, niedźwiedzia i tygrysów przed kozami,
owcami i wołami tego, który nosi niniejszy amulet. Amen !".
"Związanie

psa"

"W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Maryja i nasz Pan szli drogą·
Maryja powiedziała
naszemu Panu: oto zbliża się do nas nasz pies! Nasz
Pan odpowiedział:
zobacz, zwiążę go i zamknę żelaznymi IcIl1cuchami i mo-

�189
slęznyml kamieniami.
Niech dusza i cialo
by nie szczekały, opanowały,
ani okradły
Amen!" .

.,Związanie

węży (potworów

morskich

-

psów rozbójnika
tego, kto nosi

wejdą w żelazo,
niniejszy amulet.

smoków)

.,W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Głos wielkiego
czarownika
l mędrca
zamknie ucho, by nie słyszało szczękania
zębów lwów. Wyrwij je.
Panie. jak woda, która się przelewa. Wiążę czarnego węża, czerwonego
węża,
szarociemnego
węża, cichego węża, smoka,
syna smoka.
Zargin,
Zargin,
Zerizyn, Zargigin. Wiążę je z pomocą
Proroka
Jeremiasza,
Wielkiego Mojżesza, króla Ezaja, Proroka
Ezechiela i Proroka
Daniela. Wiążę wszystkie
gatunki węży i złe gady i oddalam je od ciała i duszy dzieci tego, który nosi ten
amulet. Amen !".

..0 udany pOlilW"
"W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Jak Pan Bóg kazał sprawiedliwemu
Noemu, mówiclc: zrób sobie arkę drewnianą
i zabierz na jej
pokład ze wszystkich zwiem!t ziemi i ptaków nieba, tak niech zgromadzą
się
latające ptaki przed tym, kto nosi niniejszy amulet. Niech zdobycz napłynie ze
\\schodu i zachodu, z północy i południa, z mórz i wysp, z gór i pagórków
i z kaidego miejsca; niech wpadną w ręce tego, kto nosi ten amulet, przez
modlitwy Mor Szymona Kippa (Piotra), Andrzeja, Mateusza, Marka, Łukasza,
Jana i Pawła. Amen !".

i cnotliwemu

Zdaję sobie sprawę, że ten szkic daleki jest od zaprezentowania
kompletnego obrazu
dziedziny
kultury
ludowej
określanej
mianem
tradycyjnego
łowiectwa. Jestem także pewien, że przedstawione
tu sposoby niejednokrotnie
znajdowały bliskie odpowiedniki
w kulturach chłopskich Europy. Mam jednak
równocześnie
nadzieję, że opisane
przeze mnie sposoby
oraz przytoczone
fragmenty
folkloru
myśliwskiego
przybliżą
nieco polskiemu
czytelnikowi
obraz życia codziennego
moich rodaków
z pogranicza
Syrii, Iraku, Iranu
i Turcji.

NOTATKA

O INFORMATORACH

(wszyscy

pochodzili

z Syrii)

1. Jibrail Mousa I miasta AI-MalikiYl: (dawniej
Derikl, doktorant
Politechniki
Poznańskiej,
, Elias Ischaq z wioski Td Shamiram
nad rzek" Chabur, doktorant
w Instytucie Ochrony
Roślin
w PO/.naniu.
3. I-/anna Isho MaJek /. wioski Tel Tamer nad rzek" Chabur.
doktorant
w Instytucie
Historii
Sztuki w Poznaniu.
-l. Sarcm Mousa I. miasla AI-Malikiye (dawniej Derik), student Akademii Wychowania
Fizycznego
II' PO/naniu.
5. Kuri Abdalla - do JlJ5X roku mieszkał w miasteczku
Qabre Hewore (Qubur Al-Bid, obecnie
AI-Qahtaniyc)
oral w lr/ech wioskach:
Shalhumiye,
Mezgafte,
Tel Ala, od 1958 w mieście
Kamyszli.

�190
Michael Abdalla
FoLK HUNTING OF CONTEMPORARY
ASSYRIANS
LIVING IN AREAS BORDERING
SYRIA, TURKEY AND IRAQ
(Summary)
We learn from ancient history textbooks that hunting was a favourite pastime of Assyrian
kings. On reliefs that remained to date we see hunting scenes, often studied by school children and
university students in many countries. Stone sculptures of a "wounded lioness" and "winged bulls"
are excellent examples of great talents of ancient Assyrian artists and their ability to depict the
behaviour of animals in various situations.
The problem of hunting is often discussed by Assyrian Christian writers. The clergy preached
about the need to observe certain rules, to comply with faith. The article docs not discuss the
problem of hunting from a historical perspective but as an element of present day folklore of
Assyrians. The author describes customs related to hunting, hunting equipment, and provides
information on animals and folk beliefs connected with them. There is also a description of
activities pursued by adolescents inspired by hunting. The author also discusses hunting folklore,
both oral and written. The author quotes twelve talismanic texts, known and used for over 100
years. They protect the animals and hunters and contribute to hunting success. There are also brief
descriptions of Assyrian hunters and short comparative notes.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10751" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10729">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/935b4d991d4f6c871e40e287198256c7.pdf</src>
        <authentication>be5477986c743b61ee7cbdfc7db5b79c</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128140">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1955</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128141">
                <text>1988</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128142">
                <text>kultura materialna</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="128143">
                <text>pożywienie</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="128144">
                <text>Asyryjczycy - konserwowanie żywności</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="128145">
                <text>konserwowanie żywności</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128146">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1815</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128147">
                <text>Tradycyjne sposoby konserwowania żywności u współczesnych Asyryjczyków / LUD 1988 t.72</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128148">
                <text>LUD 1988 t.72 , s.191-209</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128149">
                <text>Abdalla, Michael</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128150">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128151">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128152">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="128153">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128154">
                <text>Lud, t. 72, 1988

lVIICHAEL

ABDALLA

PTL Poznań

TRADYCYJNE METODY KONSERWOWANIA ŻYWNOŚCI
U WSPOLCZESNYCH ASYRYJCZYKOW *
Współcześni Asyryjczycy żyją na terenach Mezopotamii należących
do kilku państw: Turcji, Syrii, Iraku i Iranu. Jest to społeczelństwo chłopskie, żyjące na wsi i utrzymujące się z rolnictwa, ale dziś już bardzo wielu Asyryjczyków mieszka w miastach pracując jako kupcy, urzędnicy
administracji, bądź po ukończeniu studiów wyższych są inżyn.ierami, lekarzami, nauczycielami. Podział Asyryjczyków między różne państwa spowodował też liczne konflikty polityczne, a co za tym ,idzie dużą emigracjt;. Skupiska Asyryjczyków spotykamy dziś w krajach Bliskiego Wschodu, w Europie i Ameryce - między innymi duże grupy znajdują się w
Skandynawii, szczególnie w Szwecji.
Tradycyjna kultura asyryjska to kultura wsi, i o niej zamierzam tu
pi:::ać.Pragnę jednak podkreślić, że nawet ci Asyryjczycy, którzy od dwóch
pokoleil żyją w metropoliach Zachodniej Europy i USA utrzymują więź
z macierzystym krajem i z pietyzmem przechowują swoje narodowe tradycje, w tym także kulinarne.
Głównym nosicielem tradycji narodowych jest jednak Cihłap asyryjski.
Do niedawna, a w pewnym stopniu także i dziś, na wsi prowadzona była
gospodarka samowystarczalna, co wiązało się z problemem zgromadzenia
żywności, przechowywania jej i zakonserwowania, by starczyło zapasów
do następnych zbiorów.
Pisząc o konserwowaniu żywności, oparłem się na własnych obserwacjach z okresu mojej młodości spędzonej na wsi w północno-wschodniej
Syr,ii, oraz na zapisach magnetofonowych zebranych od starych kobi,et Asyryjek, pochodzących z regionu Tur Aibdin (Góra Ozcicieli), leżącego·
w środkowo-południowej Turcji, przy granicy syryjskiej.
Zapasy określa się ogólnym mianem "MOZUNO", i przygotowuje się
je we właściwym dla każdego surowca sezonie. Najwięeej pracy przypada na okres letni, a maksimum spożycia - w zimie. Przygotowanie zapasów mobilizuje nie tylko wszystkich członków jednej rodziny, ale na ogół
liczniejsze grono sąs~adów i krewnych. Zespołowe wykonanie wielu czynności jest charakterystyczne dla kultury Asyryjczyków.
" Referat wygłoszony na VII Międzynarodowej
Konferencji
święconej pożywieniu w Norwegii 'W czerwcu 1987 r.

Etnograficznej

po-

�MICHAEL

192

ABDALLA

Niniejsze opracowanie ohejmuje różne techniki utrwalania żywności,
zarówno pochodzenia roślinnego, jak i zwierzęcego, stosowane przez dzisiejszego wieśniaka asyryjskiego. P'odane będą również oryginalne nazwy
otrzymanych produktów i krótki przegląd przyrządzanych z ich udziałem
potraw. Pragnę tu zwrócić uwagę, że dzięki klimatowi panującemu w zamieszkałych przez Asyryjczyków krajach Bliskiego Wschodu bardzo ważnym sposobem konserwacji jest suszenie na słońcu. Drugą cechą konserwacji żywności na tym telrenie jest to, że nie konserwuje się na ogół surowców (np. ziarna, owoce, itd.), lecz już cz·ęściowo przygotowane półprodukty spożywcze (zmielone, rozdrobnione na żarnach, gotowane, zakonserwowane w słodkim soku winogronowym, itd.).
1 -- METODY KOMBINOWANE

1. Gotowanie

i suszenie

na

słońcu

Najważniejszym przetworem 'otrzymanym tą te&lt;:hniką jest "BYRCHEL" (syn.: "GIURGIUR", "HLULA"). Należy ,on, po chlebie, do najpopularniejszych u Asyryjczyków produktów pszennych. Znany jest od
IX w. przed Chr. Na produkcję "BYRCHELU" rodzina przeznacza co roku około 1:10 ilości przewidzianej do konsumpcji pszenicy.
Ziarna pszenicy ("HE:TE", "HYTTE") ze świeżych zbiorów w ilości
50 - 150 kg dokładnie! czyści się i wsypuj'e do g.otującej się wody w dużym kotle metalowym ("QAQŁO") wykonanym z cienkiej blachy (śred.
0,8 - 1,5 m, i wys. ok. 1,3 m). Kocioł ustawia się na trzech podstawach z
kamienia. Przy braku drewna do paleniska wrzuca się wszystko, co łatwo
się pali: wysuszone odchody zwierzęce, szmaty, a nawet ostatnio - zużyte opony samochodowe. Gotowanie prowadz.i się przez 2 - 4 godziny tak,
aby ziarna nie pękały i przerywa, gdy staną się on8 miękkie i dokładnie
ugotowane. Określa się to sensorycznie przez sprawdzanie wyglądu, dotyku i smaku ziarna. Przyjemny 'Zapach ugotowanego ziarna zwanego
"SZLIQA" przyciąga z pobliskich domów dzieci, których talerze gospodar'Z hojnie wypełnia porcją ziarna. Dzieci zano.szą ten dar do swoich domów, gdzie się go je z wyt'opi'onym tłuszczem mlecznym ("MESZHO") i
solą ("MALHO") lub cukrem ("SZAKAR"). Rozpulchnione ziarna "DANOKE" przenosi: się na płaski dach domu i tam, wsypane w piramidę,
pczostawia na noc :na słomianych matach lub dywanikach, aby następnego dnia rano rozprowadzić cienką warstwę po całej powierzchni dachu.
Pe'lne ich suszenie na słońcu trwa 2 - 3 dni. Skurczone i ściemniałe ziarno
spryskuje się teraz wodą i poddaje oibłuskiwaniu w kamiennej stępie
w kształcie moździerza ("GURNO", "CHASZULTA") (ryc. 1). Siedzący
naprzeciw siebie dwaj mężczyźni na przemian uderzają z,iamo drewnia-

�193

Tradycyjne metody konserwowania żywności

'.

.' ..,-&lt;' ~...;."
.. ;

~~'~:..

,

.~~i;/'~~~~i;'~:{&lt;~:",~"~

:. ,,-o ~ :. : ...

".

,

.'

"

•

""1

. ,-o
,

f

-

.
••

.. -

~..

;

Ryc. l - Tradycyjny sposób obłuskiwania ziarna pszenicy na wsi asyryjskiej.
Lekko nawilżone ziarno umieszcza się w "GURNO" ZIl1lajdujący'rn .się na stałe
w ziemi, Dwaj mężczyźni
na pr7JerrniJanuderzają ziarno drewnianYmi młotami,
a siedząca obok kobieta miesza ziarno po każdym uderzeniu. Rys. T. Siw'iński.

nymi młotami, a siedząca obok kobieta szybkim ruchem ręki miesza ziarno w "GURNO" po każdym uderzem.iu.
Inny, nieco wydajniejszy i prostszy system obłuskiwania, stosowany
w większych ośrodkach, nazywa się "DANG", czyli kierat jednokonny
(ryc. 2). Składa się on ze spłaszczonego kamienia średnicy okola 80 cm
i grubości 25 cm, ustawianego pi,onowo i obracanego za pomocą środkowej
osi dr'ewnianej, przymocowanej do konia pociągowego. Kamień toczy się
po ziarnach znajdujących się na okrągłym podeście ,o utwardzonej nawierzchni. Należy tu podkreślić, że bardziej nOWoczesneurządzenia obłusI
kujące, które pojawiły się ostatnio na wsi, nie znalazły ,amatorów, gdyż
uszkadzają ,one ziarno czyniąc je okrągłym i mni,ej smacznym. Oddz,ielenie łuski, po dosusz'eniu całej masy, następuje przez odwianie na powietrzu. Rzucone ziarno upada blisko, a powiew wiatru porywa plewy
("PYRTO"). Obłuszczone ziarno rozdrabnia się na żarnach ("GORYSTO").
Żarna składają się z dwóch mniej więcej okrągłych i spłaszczonych kamieni (grub. 6 - 10 cm, średn. 40 - 60 cm), z których dolny jest unierucho13 Lud,

t. LXXII

�194

MICHAEL

ABDALLA

r~

-.-.',

\~~

'.

,~
~

r

I

"';u ;':'J~';;),~:,""~:
.....;_ '
c
...-,.!.

~

..•.
' ~•.•
"'~

~"......

;. , , .

~..'.)~:~~~:,~~.t.~ ....7"-~-.
,

','

'(,;,~,

"

'.

.

"'~":"ł.

- ~~

~;
....._:. ~_:
';' ''o.'

, ł&gt;~~~~~~:~~~

~

~''''',: ' ,

:.f~~:~.-..~~.

;;. ...

~ '~

-'

~~f:~:~:~·~.,:7.::'~;;~·;:.,,'~,~~~,~-:.~·~~·::t~~~
~""""-=,.,.
Ryc, 2 -

"DANG" służący do obsłuskiwania
ziarna pszenicy
miasteczkach ·na Bliskim Wschodzie. Rys. T. Siwiński.

w asyryjskich

miony na ziemi, a górny poruszany ręcznie wokół wspólnej osi drewnianej. Ziarno sypie się ręką do otvvoru w środku górneg8 kami2nia, W .zależności od stopnia porowatości kamieni żarnowych, wagi górnego kamienia i szybkości jego obrotów ziarno łamie się na śrutę różnej wielkości.
Śrutę następnie przesiewa się na sitach i dzieli na trzy frakcje, z których
każda ma inny smak. Sita o średnicy około 40 cm wykonane są z drewnianej obręczy wysokości około 15 cm i skórzanych lub metalowych taśm
: drutów tworzących sia!tkę. Poszczegól.ne frakcje "BYRCHELU" w kombinacjach z ciecierzycą ("HEMSE"), soczewicą ("TLALHE"), bohem ("BAQYLLE"), mięsem ("BASRO"), mlekiem ("HALŁO"), jajami ("BE'E"),
świeżymi warzywami ("JARUQU:'BO") lub rybami ("NUNE") stosuje
się do sporządzenia różnyoh potra:w, takich jak: "BALLO", "TYRCHAJNO", "KUTLE", "KIFTE", DALQE", "TYCHRATA", "TABBULE"
i inne, które spożywa się przez okrągły rok w formie smażonych klopsików, gołąbków, zup, dań duszonych lub sypkich. "BYRCHEL" przechowywany w bukłakach ("MZY:DE") nie wykazuje żadnych zmian smaku
ani zapachu przez okres dłuższy niż jeden rok.
Za pomocą ni-e·copodobnej t·echnologii otrzymuje się inny zupełnie produkt a nazwie "BASTI:QE". Głównymi surowcami są tu: wyciskany z w.inogron ("'ENŁE") sok oraz mąka pszenna o drobnej granulacji cząsteczek
("QAMHO"). W celu klarowania soku dodaje się do niego substancję mineralną o nazwie "SZKURTO". Po pewnym czasi€ usuwa się mineralny
osad, a czysty sok gotuje się w grubośc.iennych naczyniach ("BARDE6Z").

�Tradycyjne

metody

konserwowania

żywności

195

Powstałą pianę ("KAFFE") zbiera się tylko raz. Ciągle mieszając stopniowo do soku dodaje się mąkę zachowując
następującą
pro'porcję: 5 objętości soku i l objętość mąki. Do tężejącej masy o nazwie "HAŁDAL" lub
"lVIARTUCJTA" i konsystencji
przypominającej
budyń dodaje się przyprawy: cynamon, gałkę muszkatołową
i pieprz, po czym miesza się i wylewa na płótno. Warstwę "HAŁDAL" wyrównuje
się ręką do grubości
około l mm i zostawia na kilka godzin do stygnięcia. Następnie całe płachty płótna przewiesza się na mocnych sznurach, oblepioną warstwą na
zewnątrz, do dalszego suszenia. Warstwę "BASTI:QE"
zdejmuje się używając mokrej tkaniny, która nawilżawszy
płótno powoduje jego łatwiejsze oderwanie ~ic;. Nieco mokrą jeszcze zewnętrzną
stronę "BASTI:QE"
posypuje Sil; mąką, po czym wykrawa trójkąty
o długości boku około
20 cm i przechowuje
w komorach
glinianych
o nazwie "KORE"
lub
"ESRE". "BA5TI:QE" charakteryzuje
duża elastyczność.
Równolegle
z przygotowywaniem
"BASTI:QE",
gotujący
się sok,
przed i po wsypaniu
mąki, wykorzystuje
się do otrzymania
jeszcze
jednego, uszlachetnionego
produktu
o nazwie ,,'OQUDE". Na nitkę nawleka się (co 3 - 5 cm) różne owoce: wysuszone figi ("TE:NE"), zmiękczone po całodobowym moczeniu w wodzie orzechy ("GAŁZE") lub migdały ("LAŁZE"), tworząc łańcuch długości 2 - 4 m. Łańcuch zanurza się
kilkakrotnie
w soku i w "HAŁDAL".
Za każdym razem owoce muszą
wyschnąć, by nowa warstwa
soku mogła oblepić owoce i sznur. Jako
produkt
końcowy otrzymuje
się łańcuch
owoców pokrytych
warstwą
słoC:kiego, zastygłego soku winogro.nowegc o grubości około l ,cm. Pełna
synchronizacja
poszczególnych
czynności przy otrzymywaniu
obu produktów: "BASTI:QE"
i ,,'OQUDE" pozwala na równoczesne
ich zakończenie.
Pewną odmianą "BASTI:QE"
są "HALI:LE".
Do ich wyrobu stosuje
się te same przyprawy,
ale więcej mąki (stosunek 1:4) o w,iększej granulacji, przypominającej
makaronową
semolinę ("SElVIDO"). Otrzymany
"HAŁDAL" przelewa się do naczyń grubszą warstwą (ok. 2 - 3 cm). Kiedy stężeje (po ok. 3 - 4 godz.) kroi się ją w romby lub kwadraty {o dług.
bokU\ ok. 5 cm) i dalej wstawia
na 1 - 2 dni do wyschnięc,ia. Kawałki
"HALI:LE" są ciemniejsze i bardziej kruche od "BASTI:QE". Przechowuje
się je w mące w workach jutowych.
2. B l a n s z o w a n i e i s u s z

Ci n

ie n a s łD ń cu

Jedynym bodajże produktem
otrzymanym
tą techniką
są rodzynki
("ABSZO:TO").
Ich przygotowywanie
przypada
na okres między 6-tym
a 15-tym sierpnia,
najgorętszego
miesiąca roku,
zwanego
popularnie
"TYBBACH", czyli po prostu - kucharz. W tym czasie wszystkie pło-

�196

MICHAEL

ABDALLA

dy rolne maksymalnie dojrzewają, w tym również winogrona. Te daty
wyznaczają dwa ważne święta kościelne: Sw. Gabriela i święto Wniebowstąpienia Matki Boskiej, obchodzone uroczyście przez Asyryjczyków w
Tur Abdin.
Na terenach w Tur Abdin, o których mowa w tym opracowaniu, znanych jest siedem odmian winogron, z których cztery: "Qadyszioto", "Byzyk", "Zajnabi" i "D'Rajso" zakwalifikowane są do deserowych, dwie:
"Zajtoje" i "QarquS'z" - do przerobu na "ABSZO:TO", a ostatnia odmiana, "Mazru:ne" - do otrzymania syropu ("DIBYS " "NEPUCHTA"). Niektóre odmiany są oryginalnie wyhodowane przez Asyryjczyków. Świadczą o tym między innymi ich nazwy, niespotykane nigdzie indziej. Na
przykład słowo "Qadyszioto" 'oznacza "święte", "D'Rajso" - "królewskie",
"Zajtoje" - "oliwne".
"ABSZO:TO" przygot'owuje się zawsze na terenie winnic, gdyż do tego potrzebne są dość duże i mało uczęszczane poletka. Potrzebny do blanszowania w.inogron ług uzyskuj'e się z popiołu ("QATMO") spalonych ładyg kukurydzy ("DAHNO", "CHARTRUMAJE"), lub z gaszonego wapna
("KALSZO") przez g'otowanie tych sUlbstancji mineralnych w wodzie. Woc~ęzlewa się następnie znad osadu. Tak przygotowany ług przelewa się
do bukłaków ("QARBE") i na osiołkach transportuje do winnic. Tam przelewa się go do grubościennych kadzoimetalowych ("DESTO"), gotuje i zanurza w nim na chwilę zrywane winogrona *. Po blanszowaniu grono winne układa się, jedno obok drugieg.o, na matach leżących w dobrZE!nasłonecznionym, przewiewnym i odpowiednio wyrównanym ;i wydeptanym
miejscu, zwanym "MESZTOHE" . Po suszeniu, które trwa 1 - 2 tygodnie,
rodzynki oddziela się od ł,odyg i szypulek ("QASLUSE") i przechowuje
w domu w dużych naczyniach gLinianych ("GDO:NE", "BORYNTA").
3. S a l e n ie i z a g ę s z c za n i e n a s l 'O ń c u
Koncentrat pomidorowy ("MAJE D'BADZIANAT", "DIBYS D'ABRUSZE SMOQE") należy do przetworów używanych niemal codziennie w
!kuchni asyryjskiej. Nadaje on potrawom nie tylko subtelny smak, ale i
czerwoną barwę. Jego zapasy w domu wynoszą rocznie 12- 20· kg. Do
otrzymania koncentratu używa się specjalnych odmian pomidorów, dających duże owoce o wadze nierzadko 1 kg każdy i o malej ilości nasion.
Pochodzą one z wlasnych !plantacji, lub kupuje się je na targu jednora* Zabieg ten jest dobrze znany i często stosowany :w nowoczesnym przetwórstwie owocowo-warzywnym.
Celowo wprowadzony do ługu pierwiastek
wapnia
wchodzi w reakcje chemiczne z substancjami pektynowymi skórki miękkiego surowca tworząc nierozpuszczalny prektynian wapnia, który wzmacniając skórkę zapobiega wyciekowi soku.

�Tradycyjne

metody

konserwowania

żyu;;ności

197

zowo w ilości 120 - 200 kg. Pomidory przebiera się, myje i ręcznie wyciska sok. Sok mocno soli się i ustawia na dachu domu w płaskich naczyniach aluminiowych,
gdzie pod wpływem słońca paruje zawarta w nim
woda. Gęstniejący
sok miesza się 2 - 3 razy dziennie. Zagęszczanie
przerywa się, gdy zanurzona
w koncentracie
metalowa
łyżka bez żadnego
oparcia stoi w nim nieruchoma.
Stężenie substancji
rozpuszczalnych
wynosi w nim wówczas minimum 60%'. Otrzymany
koncentrat
jest bardzo
trwały. Przechowywany
w otwartych
naczyniach
szklanych przez okres
jednego roku nie wykazuje żadnych objawów zepsucia. Potrawa (np. dla
7 osób) przyprawiona
jedną łyżką koncentratu
nie wymaga już praktycznie dodatku soli. Koncentrat
stanowi ulubiony przysmak dla dzieci, które
jedzą go nałożony grubą warstwą na placek chlebowy ("LAHMO") i posypany obficie suszoną miętą pieprzową (NON'O :).
4. S a l e n i e i s u s z e n i e
Ilość mięsa i jego przetworów
spożywanych
przez Asyryjczyków
nie
jest zbyt duża, jednak uważa się, że tych produktów nie może brakować
w domu przez cały rok. Świeże mięso spożywa się tylko okazjonalnie,
natomiast prawie na co dzień, zwłaszcza wiosną, jada się mięso zakonserwowane a nazwie "QALIJO". W gospodarstwie,
od wczesnej wiosny tuczy
się krowę, aby ją na jesień zabić. Jej mięso bez kości kroi się w kawałki
wielkości ziemnialka ("BALBUSE"),
które obtacza się obfieie w soli i zostawia na 1 - 2 dni. Na jedną część mięsa roztapia się w dużym naczyniu
ustawionym na ogniu dwie części łoju ("TARBO"), do którego wrzuca się
solone kawałki mięsa, po czym dusi się tak długo, aż mięso jest kruche.
Poznaje się to po jego strukturze
i barwie. Kawałki mięsa, kruche aż do
środka, zostają niejako zatopione w łoju, który ,izoluje je od powietrza i
tym samym konserwuje.
Zimne "QALIJO"
jdst bardzo twarde. Często
przy nabieraniu
ły~ka się łamie. "QALIJO"
jest produktem
typu instant.
Może być stosowane do wszystkich
potraw mięsnych i półmięsnych,
do
jajecznicy ("SFE:RO"), a także na śniadanie w zimne poranki. Przed spożyciem wystarczy tylko je lekko podgrzać. Jest bardzo smaczne i aromatyczne.
5. S o l e n ie

s u s z e n i e n a s ło ń c u

K'olejny rodzaj utrwalonego
mięsa nazywa się "QADI:DO". Przygotowuje się z pozbawionego
tłuszczu mięsa krowiego. Kawałki mięsa posypuje się solą, a po 3 - 4 godzinach układa się je na płaskim
kamieniu.
("KE:FO") i przyciska drugim kamieni€jm przez 2 - 3 dni dla odsączenia
wody. Te czynności przeprowadza
się zawsze w ,cieniu. Przycisk powoduje

�198

MICHAEL

ABDALLA

też spłaszczenie
mięsa do grubości ·około 2 cm, długości 20 cm i szerokości 10 cm. Otrzymane plastry oblep.ia się obficie papką otrzymaną z roztartego czosnku "TU:MO" i papryki czerwonej
("FELFLO
SEMYQTO),
po czym rozwiesz.a je na sznurach i suszy na słońcu przez około io dni.
"QADI:DO"
przechowuje
się w suchym miejscu w skrzynkach
drewnianych do 2 lat. Do konsumpcji
kroi się je w drobne plastry, które można
spożywać bez dodatkowej
obróbki kulinarnej.
Następną
formą zakonserwowanego
mięsa jest "SZARADIN".
Tłuste
mięso krowie miele się, przyprawia
obficie solą i -pieprzem, po czym
wkłada co woreczków
z tkaniny
o wymiarach
około 2X20X15
cm. Woreczki zszywa się i następn.ie przyciska kamieniem
przez3
dni dla odsączenia wody. Sprasowane
mięso rozwiesza się na słońcu przez około 1 tygodnia. Przed s.pożyciem kroi się je w drobne kawałki, które następnie
dusi się z pomidorami,
lub dodaje do jajecznicy.
Zarówno "QADI:DO",
jak i "SZARADIN"
spożywa się na śniadanie lub kolację.
6. S u s z e n i e n a s ł o ń c u i P l' a

Ż

enie

Otrzymany
tym sposobem produkt -o nazwie "RYSZT AN" porównywalny jest do makaronu.
Ciasto pszenne ("LAJSZO",
"LASZA") bez dodatku środków spulchniających
spłaszcza .się ręcznie na placek grubości
do 2 mm, po czym kro.i nożem na kawałki .szerokości okoł,o 1 ,cm i długości
1,5 cm. Kawałki ciasta suszy się na słońcu, a następnie
praży na patelni
i przechowuje
w metalowyc~
pojemnikach.

II -

ZAGĘSZCZANIE

PRZEZ GOTOWANIE

Do niedawna krystaliczny
cukier nie był u Asyryjczyków
zbyt popularny. Używano go jedynie do słodzenia herbaty i 'kawy, które to napoje
n.ie mają u Asyryj,czyków
Zlbyt długi;ch tradycji;
rozpowszechniły
s'ię dopiero po II wojnie światowej.
Do słodzenia niektórych
potraw i deserów
służy do dziś syrop winogronowy.
Wytwarz.a się go z winogron odmiany
"I'vla:zrune" a dużej zawartości cukrów.
Kiść winogron ("SUGHLO D' 'ENŁE") po zerwaniu wkłada się do dużych worków z tka'niny, odrzucając
uszkodzone i porażone owoce, zwane
,.FESQE". Wyciskanie
soku odbywa się w specjalnym
warsztacie
stanowiącym kolektywną
własność kiliku wsi. Są to dwa ręcznie obrobione głazy ("QATO:RE",
"SZE:NE"),
zwane "MA'SERTO"
(ryc. 3). Górny głaz o
średnicy około 2 m .i wysokości do 0,5 m posiada wykuty w środku pianowy otwór wypływu,
którego średnica wynosi około 5 cm. W dległości

�Tradycyjne

Ryc.

1.

metody

konserwowania

żywności

"MA'SERTO" kamienne urządzenie do uzyskiwania soku
gron w as5'ryjskim regionie Tur Abdin. Rys. T. Siwiliski.

199

z wino-

okola 20 cm od krawędzi górnej powierzchni znajduje się wgłębienie szerokośc'i do 60 cm, zakończon€ kilkoma kanalikami
dochc:lzącymi
promieniście do otworu. W dolnym głazie, który ma kształt kwadratu
a długości
boku okolo 2 m wykuta jest komora a średnicy około 1,5 m. W tej komorze zbiera się sok, który następnie wypływa poprzez dolny otwór, dający się zamykać. Do komory można wejść przez frontowy duży otwór,
aby ją umyć i przygotować.
Worki z kiśćmi winogron umieszcza się w zagłębieniu
górnego głazu
i depce nogami. Wyciśnięty sok spływa do komory przez kanaliki i pianowy otwór, a stamtąd bocznym otworem trafia do ustawionych
na
zewnątrz bukłaków ("GAŁDE"). Sok przenosi się do gospodarstwa
i tam
wlewa do metalowych
kadzi o grubych śc.ianach oj gotuje. Pianę powstającą w pierwszych
chwilach gotowania
zbiera się z powierzchni
płynu.
Cały proces zagęszczania .soku trwa kilka godzin. Jego gęstość sprawdza
się drewnianym
mieszadłem. Gdy pojedyncze krople z wyciągniętego
mie~;zadła spływają wolno - wtedy syrop jest gotowy. Do gorącego syropu
dodaje się aromatyczne
zioła, nazywane
w dialekcie miejscowych
Asy-

�200

MICHAEL

ABDALLA

ryjczyków - "QOSZY: LE". Pozostałe w wo'rkach resztki winogron:
skórki, nasi,ona i szypułki służą, po ich wysuszeniu, jako karma dla domowego inwentarza.
Syrop przechowuje się w pojemnikach glinianych o grubych ścianach.
Jest on nieodzownym dodatkiem w kuchni w okresie postu. Dzi'eci maczają w nim chleb. Służy także do przyrządzania takich potraw jak:
"QURSYKAT" i "DAŁQE", które są podobne do naleśników.
III -

SOLENLE

'Właściwości konserwujące soli kuchennej Asyryjczycy wykorzystują
między innymi ,do utrwalania mięsa. Po zalbiciu (przeważnie we wrześniu)
dobrze tuczonego zwierzęcia {zazwyczaj owcy) całą ilość mięsa kmi się
w długie plastry (ok. 10X:3 cm), a część z kością - w duże grudki, które
po dokładnym soleniu zostawia się w óeniu na 3 - 4 dni. Po upływie tego
czasu ponownie obtacza się je w soli i przechowuje, układając plastry
i grudki oddzielnie w skrzynkach drewnianych lub koszach słomianych
w możl.iwie chłodnym mieijscu. W dzień przed spożyciem moczy się je
w wodzie w celu wyługowania części soli. Mięso to o nazwie "MAKSAD"
ma szerokie zastosowanie kuhnarne, zwłaszcza zimą, w takich potrawach
obiadowych jak: "GARSO" (z ugotowaną pszenicą), "APRACH" (na.dziewane liście winogron), "SZAMBORAKAT" (duże pierogi) i in.
IV -

SUSZENIE

NA SŁOŃCU

Dzięki suchemu i gorącemu klimatowi Asyryjczycy mogą wykorzystywać warunki atmosferyczne do konserwacji żywności przez jej suszenie. W ten sposób uzyskuje się między innymi rodzaj kwasku do zakwaszania potraw. Mniej dojrzale winogrona o wysokiej zawartości kwasów
or:ganicznych zrywa się i wyciska z nich sok, który następnie suszy się
na słońcu przez 1 - 3 dni. Otrzymany syrop o nazwie "HYSRME" przechowuje się w opakowaniach szklanych przez cały rok. Małe jego ilości (ok.
0,5 łyżeczki) nadają potrawie oryginalnego smaku kwaśnego, bez żadnych
obcych posmaków, i przyjemnej jasn~liwkowej
barwy.
Następnym produktem otrzymanym przez suszenie na słońcu, poprzedzone często suszeniem w cieniu, to "SZE'IRAJE". Jest on bardzo
podobny do makaronu typu nitki. Wyrabiają go wyłącznie kobiJety. Kulki ciasta o twa'Tdej konsystencji bierze się między dłonie, uprzednio namoczone woleju, ("ZAJTO") i ruchem obrotowym rozwałkowuje do postaci długiego do 50 cm "s:zmura", Sznur ciasta zwija się następnie' nół
lewe ramię i stopniowo chwytając jego koniec ucina się palcami kaw~łki

�Tradycyjne

metody konserwowania

żywności

20t;

długości około 1 - 2 cm i średnicy
0,5 - 1 mm. "SZE'IRAJE" suszy się
następnie na słońcu na tacach słomianych.
Dawniej wyrób "SZE'IRAJE" odbywał się przy świetle księżyca
("SARA"), kiedy to po kolacji i zaśnięciu dzieci kobiety zebrały się na
rodzinnym drewnianym łóżku, znajdującym się na dachu. Prowadzone
tam towarzyskie rozmowy i wspólne
zajęcia zwie się po asyryjsku "SZAlIRO". Zarówno wyraz ten, jak i asyryjska nazwa księżyca "SARA" są
w brzmieniu bardzo podobne do nazwy omówionego produktu.
Pod koniec lat 50-tych pojawiły
się na wsi maszyny do produkcji
"SZE'IRAJE" (ryc. 4). Ciągnione przez
woły lub pchane przez człowieka,
krążyły po wioskach od domu do domu. Urządzenie takie składa się z
pojemnika, gdzie znajduje się do 50
kg ciasta, zamkniętego od góry ruchomym tłokiem. Dno pojemnika ma
otwory, przez które pod ciśnieniem
tłoka wychodzą nitki ciasta. Nitki
osuszane są wstępnie strumieniem
Ryc. 4. - Urządzenie do produkcji
powietrza płynącego z wentylatora
makaronu - "SZE'IRAJE" na wsi asyryjskiej w Tur Abdin. Rys. T. Siwiński.
wyposażonego w dwa wirniki łopatkowe. Wentylator jest przymocowany do jednej z trzech drewnianych nóg maszyny i wprawianych w ruch
ręcznie. Osuszone, zwisające nitki tnie się na kawałki długości do 20 cm
i rozkłada na rozłożonej tkaninie. Po osusz'eniu na słońcu łamie się je
w krótkie kawałki, które miesza w ilości około 15% z grubszą frakcją
"BRYGHELU" lub z ryżem i razem przechowuje. Potrawa przyrządzana;
z tych dwóch produktów ma atrakcyjniejszy wygląd i lepszy smak. Można też z "SZE'IRAJE" przygotować oddzielne dania, na przykład po
prażeniu w małej ilości tłuszczu.
Zaproszony do nas jeden z miejscowych szeików arabskich, urzeczony'
smakiem potrawy z "SZE'IRAJE", poprosił mojego ojca, aby wybrał się

�MICHAEL

202

ABDALLA

z nim do miasta w celu zakupu nasion, które ohciał zasiać na swoich polach. Nie było łatwo przekonać go, iż "SZE'IRAJE"
otrzymuje się ze zwykłego ciasta pszennego.
W ramach zapasów na ZImę przygotowuje
się też susz z naci pietruszki ("KARFSO RUMONO"), bakłażanów ("BNO: T GA: NE"), pomidorów,
mięty pieprzowej
("NON'O), papryki ("FELFLO")
i częściowo melonów
("F ATI :HE").

v ~

FEI-loMENT

ACJ A

1. Mlekowa
Produkty utrwalone za pomocą fermentacji mlekowej cieszą się u Asyryjczyków wielkim powodzeniem i mają długie tradycje. W żadnym z dostęp!1ych mi jadłospisów
ludów europejskieh
nie spotkałem
jeszcze tylu
kiszonych warzyw i o tak wspaniałym
smaku. Kwasi się mniej dojrzałe
pomidory,
rzodkiew ("FUDżLE"),
młodą marchew
("GEZORE"),
ogórki
("BOSYNE"), paprykę, kalafior ("F ALHO"), kapustę ("QARAMBO"), bakłażan, fasolę szparagową
("HABSO"), buraki ("SZALGHME")
i inne. Te
warzywa,
po dokładnym
przebraniu
i myciu wkłada się razem do kamionkowych lub szklanych naczyń i zalewa słoną wodą. Warzywa, kt6re
mają nasiona nakłuwa się StE;ż2111esolanki powinno być takie, aby włożone do roztworu jajo pływało po powierzchni zanurzone tylko do połowy. Do solanki dodaje się trochę winogron. Naczynia z warzywami zanurzonymi w solance wystawia się na kilka godzin na słońcu, po czym przenoc: się je w miejsce zacienione. Warzywa nadają się do konsumpcji, już
po 10 dniach, a .okres ich trwałości wynosi kilka miesięcy.
Tym samym sposobem konserwuje
się młode liście winorośli, zrywane co roku z końców pędów we wczesnym stadium rozwoju rośliny. Służą one w miejsce kapusty do przygotowywania
różnych potraw z farszem, podobnych
do gołąbków. Często liście te jedzą dzieci na surowo,
a gołąbki z nich robione mają przyjemny,
kwaskowaty
smak. Są suche
i zbite.
W celu urozmaicenia
kuchni postnej i dodatkowego
wykorzystania
ziarna pszenicy przygotowuje
się jesz!cze jeden przysmak a nazwie "TYRCHAJNO D-MA: JE", czyli "tyrchajno
wodne". Rozcieńczony w wodzie
zakwas chlebowy miesza się z małą ilością średniej
grubości
ziaren
"BYRHELU"
("SEMDO") i pozostawia na 2 dni do sfermentowania.
Po
odcedzeniu, otrzymanym
płynem zalewa się obłuszczone i dobrze ugotowane ziarna pszenicy. Po trzech dniach fermentacji
w słoju potrawa jest
gotowa do spożycia jako chłodnik.
W świątecznej,
czyli omaszczonej
tłuszczem
zwierzęcym
odmanie
"TYRCHAJNO",
zakwas chlebowy zastępuje się jogurtem ("QA-TIRO"),

�Tradycyjne

metody

konserwowania

żllw'nOści

203

miesza się z ziarnem pszenicy w stosunku 2:1. Zamiast też jogurtu często
stosuje się serwatkę
("DAŁGHE").
W tym przypadku
składniki
gotuje
się przez 2 godz'iny (do zgęstnienia). Po 2 - 3 dniach fermentacj,i przebiegającej w cieniu, powstałą
papkę formuje
się w kulki wielkości
jaja
kurzego i suszy na słońcu. Przed spożyc,iem nawilża się je wodą i gotuje
jak zupę mleczną na śniadanie.
2. A l k o h o lowa
Zakaz picia alkoholu wprowadzony
przez islam i pogardliwy
stosu'nek
muzułmanów
(grupy rządzącej)
do spożywających
ten trunek stały się
prawdopodobnie
przyczyną
ograniczeniakonsumpcj,i
napojów alkoholJwych przez Asyryjczyków
do najważniejszych
okazji. Częstuje się nimi
podczas uroczystości związanych
z narodzinami
dziecka, weselami, świętami kościelnymi. Praktycznie
znane są tylko dwa trunki alkoholowe: wino ("HAMRO") i wódka anyżowa ("ARA: Q"). Wino produkuje
się z winogron ciemnych, czasem również z fig, na przełomie sierpnia i września.
Wino figowe jest mocniejsze od w,inogronowego.
Wyciskany sok wlewa
się do glinianych amfor ("GDO:NE"), po czym otwór zalepia się dokładnie
gliną, aby fermentujący
sok "nie brał powietrza",
czyli "nie oddychał".
Amfory przechowuje
się w sieczce przez 40 dni, po czym gotowe wino
przelewa się do innych czystyoh amfor, które następnie przetrzymuje
si~
w chłodnym miejscu, często w ziemi, przez kilka lat. A więc fermentacja
zachodzi tylko przy pomocy dzikich drożdży.
Z relacji zapisanych na taśmie wynika, że sposób otrzymywania
wódki jest nader oryginalny
i dość skomplikowany.
Robi się ją ze sfermentowanych owoców winogron noszących nazwę ,ZABILE", używając do tego szeregu naczyń a różnym kształcie i takich nazwach jak: "DYGDAN",
"SZOJEFTO",
"DESTO", "LAGAN". W oparciu a taśmy nie jestem w
stanie dokładnie odtworzyć procesu produkcji ,,'ARA:QU". Nigdy też nie
byłem świadkiem tego. Warto jednak odnotować, że zapisany na taśmie
wyraz "DA' TO", czyli pot (który wydzielają owoce) utożsamia się w tekście z alkoholem. Słowo "DA'TO" tłumaczone na arabski, który to język
zaczął od VII w. n.e. wypierać
asyryjski,
brzmi właśnie
,,'ARAQ".

VI -

METODY KONSERWOWANIA

NIEKTORYCH

PRZETWOROW

Z MLEKA

Duża ilość owiec (,,'ŁO:NE") oraz kilka krów ("TAŁRO:TO")
i kóz
(,,'E :ZE") w każdym gospodarstwie
są źródłem
obfitych
ilości mleka
(,.I-łALŁO"). Mldko i jego przetwory
spożywa się codziennie. Między innymi tłuszcz mleczny ("ZEBDO") wykorzystywany
jest jako bardzo sma-

�204

MICHAEL

ABDALLA:

czny i bogaty dodatek do potraw. Również siara ("ALŁO") należy do
szczególnych przysmaków dzieci.
Najpopularniejszym przetworem mlecznym jest jogurt. Ma on konsystencję galaretki i wspaniały !bukiet smakowo-aromatyczny. Przygotowuje się go na b.ieżącoi spożywa w ilościach większych niż surowe czy ugotowane mleko. Jednak z trwałych przetworów mlecznych na szczególną
uwagę zasługują: wytopiony tłuszcz, suche klopsiki o nazwie "QASZKA"
i słony ser ("GŁE: TO").
W okresie wiosny, codziennie rano, świeży (nastClwiony poprzedniego
dnia wieczorem) jogurt wkłada się do bukłaków ("GAŁDE"), które następnie zawiesza w przedsionku przy zachodniej stronie wschodniej ściany j.ednej z izb gospodarstwa. Regularne i umiejętne wytrząsanie (.,M.JO:
'O") masy jogurtu (ruch posuwisto-zwrotny) (ryc. 5) powoduje zlepianie
się cząsteczek tłuszczu w grudki. Z zebranego przez kilka dni masła oddziela się czysty tłuszcz ("MESZHO") po zlaniu powstałej przez ogrzewanie frakcji płynnej, plazmy. Tłuszcz soli się ,i przechowuje w naczyniach
glinianych lub metalowych, albo w bukłakach. Pozostałą część -odtłuszczonej masy jogurtu, maślanka, służy do otrzymania dwóch produktów
(schemat). Po jej podgrzaniu, wytrąconą kazeinę, przypominającą serek
homogenizowany, soli się i miesza z liśćmi dziko rosnącej w Tur Abdin
rośliny, której nazwy niestety nie pamiętam, a wyglądem przypomina
ono zielony czosnek. Serek z tą rośliną jest trwały i przechowuje się
zwykle w naczyniach glinianych zakopanych w nieutwardzonej ziemi podłogi "izby zapasów". Produkt ten zwany "DZIADZIEQ" stanowi przeważnie danie kolacyjne w dni letnie, a po rozcieńczeniu przypomina polski "chłodnik". Często słony "DZIADZIEQ" wkłada się do worh)w z białej tkaniny i zawiesza do odcieknięcia reszty serwatki. Po zgęstnieniu
masy formuje się ją w okrągłe lub owalne klopsiki, które następnie suszy
na słońcu. Otrzymany "QASZKA" służy do przyrządzania popularnej potrawy zimowej o nazwie "GABU:LA". Twarde klopsiki ściera się przez
jakiś czas (1 - 2 godz. z wodą a ściany specjalnej miski wykonanej z pnia
drzewa figowego. Po ich rozpuszczeniu, otrzymany roztwór wlewa się na
gorącą masę wcześniej ugotowanych ziaren pszenicy, ułożoną tak w półmisku, aby jej brzegi były nieco wyższe od spłaszczonego środka, który
wypełnia się roztworem. Następnie na zimny roztwór wlewa się silnie
rozgrzany tłuszcz mleczny.
Do trwałych produktów z mleka należy również ser. W celu jego otrzymania wieśniak poświęca jedno cielę lub jagnię, z których żolądkóv,,',
zaraz po urodzeniu (zanim jeszcze zdążą wypić siarę) wydobywa wnętrzności, zwane "SZYMMYCHTA", zawierające soki trawienne. Wyciąg suszy i rozdrabnia, a następnie stosuje jako zaprawę serowarską. Aby krowa
lub owca po utracie swojego potomka nie buntowała się przy oddawan.iu

�Tradycyjne metody konserwowania żywności

~~-~

.---=~----~'':'':''.~

205

~

Ryc. 5. Wytrząsanie masy jogurtu "QATI:RO" w bukłakach "GALDE" przez
Asyryjkę w Tur Abdin w celu otrzymania masła - "ZEBDO". Rys. T. Siwiński.

mleka, skórę zabitego noworodka w calości wypycha się slomą i w momencie dojenia chytrze przystawia się matce powstałą kukłę. Ona ją obwąchuje, często liż'e językiem. Ale nie zawsze ta sztuczka daje oczekiwany rezultat, wówczas próbuje się przystawić jej podobnego noworodka
z innego zwierzęcia. Kukłę trzyma się w domu na stale, często służy
jako zabawka dla dzieci.
Swieże mleko ogrzewa się tak, aby można jeszcze włożyć dOłl palec.
Dodaje się do niego trochę proszku "SZYMMYCHTA". Po upływie około
jednej godziny, ścięte mleko odcedza się. Powstały ser oblepia się solą,
wkłada do worków z białej. tkaniny i zostawia przez 3 dni pod lekkim

�206

MICHAEL

ABDALLA!

Podstawowe
czynności przy otrzymywaniu
wane na wsi asyryjskiej w Tur Abdin.

produktu

"QASZKA"

z mleka,

sto '"'0-

[Sw,ieie' mle1ko:

Go,towanie
; (ok. godz. t8'.00}

:Chłodzenie i zaszczePienie'1
'
zaprawą ]ogurtową

i

Pozostawienie na noc
na zewnątrz budynku:

i

Jogurt :

Wy,trzą.s&gt;an1ew bukłakach!
(ok. godz. 6.00)

/"'"
, Masło

! Ogil"Zewanie

I wytopiony
!

Plazma,

I Maślanka!

i

Ogrzewanie

'Serek!

tłuszcz
Odcieknięcie!
serwatki

Formowanie w klops,j'k;i
i suszenie na słońcu

clęzarem w celu sprasowania. Następnie gotuje się w serwatce, która w
tym czasie wydzieliła się. Bardzo elastyczny i błyszczący ser formuje się
dłQńmi w kawałki dowolnego kształtu, przeważnie średnicy około 1 - 3
cm i długości 4 - 19 cm. Czasem kilka takich cienkich sznurków sera ple-

�Tradycyjne

metody

konserwowania

207

żywności

cie się razem w postaci warkocza.
Kawałki
sera oblepia się nasionami
czarnuszki, która nadaje produktowi
przyjemnego
zapachu i atrakcyjnego
wyglądu. N astl~pnie chłodzi się je zimną wodą i wkłada do słoi lu b glinianych dzbanków pokrytych
glazurą. Naczynia zostawia sil; przez jeden
dzicl'! otworami w dół w celu odcieknięcia
resztki serwatki.
Następnie
ser zalewa się solanką.
W wodz,ie rozpuszcza
się taką ilość soli, która
sprawia, że stl;żenie roztworu powoduje unoszenie się zdrowego jaja kurzego tak, aby tylko jego część, średnicy wielkości monety (ok. 2,2 cm),
była widoczna nad powierzchnią
roztworu.
Tak przygotowany
ser jest
trwały przez 2 - 3 la ta i spożywa sii~ go głównie na śniadanie.

VII -

INNE METODY

Do stosowanych
na mmeJszą skalę sposobów konserwowania
niektórych suroNców i produktów
spożywczych
można zallczyć jeszcze następujące:
- przetrzymywanie
woleju
różnych gatunków
sera, oliwek ("ZAJTU:
NE") oraz przyprawionych
czosnkiem
i orzechami
bakłażanów;
- przechowywanie
mniej dojrzałych
arbuzów
("SZEFTOJE")
i pomidorów w sieczce, z przeznaczeniem
na rodzinną ucztę sylwes1trową;
-

-suszenie, gotowanie
lub prażenie
nasion słonecznika
SZEMSZO" i nasion owoców dyniowatych,
prażenie
dzi ("BALU:TE") i kasztanów jadalnych.

("SGHA:
orzechów,

D L'
żołę-

W niniejlszym opracowaniu
omówiono, w dużym skrócie, najważniejsze sposoby ludowe konserwowania
żywności u współczesnych
Asyryjczyków. Sądzę, że nie wyczerpują
one całości tematu, gdyż jadłospis przeciętnego Asyryjczyka
jest bardzo bogaty i urozmaicony,
a większość produktów pochodzi z własnej spiżarni domowej.
Niektóre z wymienionych
produktów,
na przykład "BYRGHEL"
(występuje w literaturze
jako: burgul, burghol' i "TYRCHAJNO"
(występuje
w literaturze
też jako: kiszk, kuszuk, tarhana) są dziś rozpowszechnione
na całym Bliskim Wschodzie. Przyjęły
się też w kuchni Ameryki
Północnej i Europy Zachodniej,
gc!z,ie aktualnie
poświęca się im tam coraz
więcej rozpraw naukowych,
a technologie ich otrzymywania
systematycznie udoskonala się. Doczekały się one nawet już wielu opracowań patentowych. Ale to wszystko dzieje się niestety nie na wsi asyryjskiej,
lecz w
dobrze wyposażonych
laboratoriach
krajów wysokorozwiniętych.
Konsumując te produkty, żyjący w tych krajach asyryjscy imigranci będą zawsze pamiętać,
że ich pobratymcy,
gdzieś w zapadłej
wsi tureckiej
nadal otrzymują je archaicznymi
metodami.

�208
.Michael

MICHAEL

ABDALLA.

Abdalla

TRADITIONOL

METHODS OF FOOD PRESERVATION
CONTEMPORARY ASSYRIANS.

AMONG

(summary)

In the Middle East, food processing has thousand years old tradition. The grain which produoed ,the first bread-cake and beer in human h~story, grew in this
region. Summerians, Babylonians and ancient Assyrians recorded on day tablets a lot
of te:lGt about food products, iSupplyingthe
methods used for the:Lr obtainment,
their names and even the proportions of their consumption. A number of food
preservahon
technics, follo\\\ing or modyfyingslightly
those descriptions found
on bas-reliefs dating to the years B. C., can be found in villages of the Middle
East to this day. Most of such methods have been pl'cserved in the folk tradition
of Assyrian societies in the countries of the Middle East.
This paper concerns traditional
methods of food preservation
encountered
among contemporary Assyrians who belong to the West-Syrian orthodox church
and live on the Syrian-Turkish
border. The methods have been described on the
basis of the author's field observations
and supplemented
by tape recordings.
In the 1960s, the author, who oomes form this region, took par,tin group works
assoe1ated with productiOin of many food items.
Under seven headings the author has grouped the methods involved in the processing of the most common produots consumed by a self-sufficient
Assyrian
peasant family. The names are given when par,ticular technics are discussed and
descriptions of devices in technological operations presented. The technics enoountered in grain processing and those associated w~th the produotion of such
an important article as 'byrghet' ('bulgur') and with home-made macaroni are described in :the paper. In relation ito the proces,sing of fruits and vegetables, the
author discusses the ways of obtaining raisins, grape syrup, 'halile' and 'bastiqe'
(dried mixture of grape syrup and flour), 'agude' ('bastiqe' with nuts), 'wine,
tomato concentrate, 'hysrme' (syrup from unripe grapes, used to pickle food),
the ways of pickling cabbage and dry,ing various vegeltables. In regard to the
processing of meat, methods OI preservation entailed in 'qalijo' (salting and cooking), 'qadido', 'szaradin' and 'maksad' (salting and drying) are given. ,In relation
to the processing of milk, the ways of obtaining yogurt, butter, two durable products for buttermilk-namely
'dziadzieq'
(cottage cheese with spices), 'qaszka'
(dried balls of salter whey) - and 't yrchajno'(dried
balls of the fermented mixture of cooked wheat ,grains in yogurt) are supplied.
When particular products are discussed theiroriginal
names a,re presented together with the ways of storage and applications in the Assyrian cuisine.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11110" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11088">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/ee2b7b91865b925c79de627324697fd6.pdf</src>
        <authentication>c586b36b6623dc2d01cdb22772204459</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132485">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1563</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132486">
                <text>1995</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132487">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1446</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132488">
                <text>Mleko w kulturze ludowej współczesnych Asyryjczyków na Bliskim Wschodzie / ETNOGRAFIA POLSKA 1995 t.39</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132489">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1995 t.39, s.159-180</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132490">
                <text>Abdalla, Michael</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132491">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132492">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132493">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="132494">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132495">
                <text>„Etnografia Polska", t. XXXIX: 1995, z. 1-2
PL ISSN 0071-1861

MICHAEL ABDALLA
Akademia Rolnicza, Poznań

MLEKO W KULTURZE LUDOWEJ
WSPÓŁCZESNYCH ASYRYJCZYKÓW NA BLISKIM WSCHODZIE
Człowiek od niepamiętnych czasów żyje w towarzystwie zwierząt. Wyko­
rzystuje je jako siłę pociągową lub juczną oraz źródło pożywienia. Pisząc
o mleku i jego przetworach w kulturze ludowej Asyryjczyków na Bliskim
Wschodzie proponuję zacząć od epoki Sumerów, twórców podstaw kultury
Mezopotamii. Dzisiejsi chrześcijanie asyryjscy uważają bowiem, że korzenie
ich sięgają właśnie tego starożytnego ludu. W swych wywodach historycz­
nych traktują minione siedem tysiącleci jako jeden ciąg ich zorganizowanej
bytności w dolinie międzyrzecza Tygrysu i Eufratu .
Rzeźby i tabliczki klinowe Sumerów przedstawiają liczne postacie mlekodajnych zwierząt i informacje o produktach mleczarskich. Historykom sztu­
ki dobrze znany jest fryz z pierwszej połowy trzeciego tysiąclecia p.n.e.
Archeolodzy nazwali go: „Mleczarnia w al-Ubaid" . Znana jest także sumeryjska harfa pochodząca z tego samego okresu, zdobiona głową krowy lub
byka. Odnaleziono ją w grobach królewskich w Ur. W tysiąc lat później
motywem zdobniczym były także głowy kóz, wyrzeźbione z kamienia bitu­
micznego. W ten sposób dekorowano np. nogi trójnożnych wielkich czarek .
Zwierzęta gospodarskie są też tematem wielu legend sumeryjskich. Jedna
z nich opowiada o władcy miasta Uruk, Enmerkarze. Kapłan imieniem
1

2

3

4

1

Według kalendarza asyryjskiego, rok 1995, odpowiada latom 6744/6745. Zaczyna się on
pierwszego kwietnia.
W swym kompendium Wielkość i upadek Babilonii, (1973, s. 159) znany brytyjski asyrolog H . W . F . Saggs tak komentuje przedstawioną scenę: „Sumerowie okazali się znacznie by­
strzejszymi obserwatorami zachowania zwierząt, aniżeli Scytowie w dwa tysiące lat później.
Według Herodota, oślepieni niewolnicy Scytów biorą kościane dmuchawki i wtykają je w czę­
ści rodne klaczy. Gdy jeden dmie ustami, drugi doi. Czynią to, jak mówią, z następującego
powodu: żyły klaczy nabrzmiewają wskutek dęcia, a jej wymię się zwiększa". (Zob. też,
Herodot, 1959, s. 273).
Harfa o długości i wysokości jednego metra znajduje się w Muzeum Irackim w Bagdadzie
oraz w Muzeum Brytyjskim w Londynie; (Bielicki 1969, s. 401, il. 66; Saggs 1973, s. 7, il. 6 i 13.
Trójnożna czarka znajduje się w Louvrze (Saggs 1973, s. 8, il. 26.
2

3

4

�160

MICHAEL ABDALLA

Szamasz namawia krowy i owce w „świętej oborze i owczarni", by przestały
dawać mleko bogini Nidabie, prowadząc ze zwierzętami rozmowę w taki
sposób jakby były one istotami ludzkimi. W efekcie zwierzęta ulegają pod­
szeptom kapłana. Pojawiają się jednak dwaj pasterze, „bracia zrodzeni
z jednej matki", którzy udaremniają knowania kapłana, wrzucając go do
rzeki. W dalszej części legendy kapłan bezskutecznie chroni się w wodach
Eufratu przed matką pasterzy, przybierając m.in. postać owcy, krowy i ko­
zicy (Bielicki 1969, s. 88).
W Sumerze hodowano przede wszystkim owce (dominującą rasą była
tłustoogoniasta). Owce były pierwszymi oswojonymi zwierzętami w Mezo­
potamii. Pojawiły się tam już w IV tysiącleciu p.n.e. (Zabłocka 1982, s. 15).
Tablice z Ur podają stan pogłowia owiec w stadach. Najczęściej liczyły one
100-180 sztuk, jakkolwiek wspomina się także o większych stadach, nawet
do 500 sztuk. Stada ze „świętej owczarni" wypasane były na terenie gos­
podarstw świątynnych. Speqalne pola wydzielano „ludziom od bydła,
owiec, kóz", czyli na pożytek własny pasterzy. Wiemy, że owca otrzymywała
dziennie ściśle określoną rację pokarmową: 1-1,5 sila ziarna (0,4-0,6 litra),
trochę daktyli, a nawet chleb (Bielicki 1969, s. 284, 290). Mniej liczne nato­
miast były stada kóz i krów.
Zwierzęta te dzielono na grupy według obfitości udoju, rodzaju karmy
i ich stanufizjologicznego.Na ofiarę dla bogów sumeryjskich przeznaczano
wyłącznie zwierzęta spełniające określone wymagania: owce tuczone jęcz­
mieniem, młode kozy, jagnięta karmione mlekiem (Mierzejewski 1979,
s. 143). Obok wykazu czynności związanych z hodowlą (istniał np. „miesiąc
strzyżenia owiec"), dokumenty zawierają listę produktów mleczarskich
(masło, śmietana, różne gatunki sera) dostarczanych właścicielom stada
przez wskazanych pasterzy (Bielicki 1969, s. 291). Ser należał do produktów
gromadzonych w spichlerzach świątyni sumeryjskiej w ramach zapasów.
Masło z bawolego mleka używane było do wypieku ciasta. Miksturę
z miodu i zsiadłego mleka traktowano jako lek na kaszel (Saggs 1973,
s. 158, 416), z dodatkiem nasion tamaryszku zaś podawano w przypadku
dolegliwości żołądka i na zaostrzenie apetytu (Mierzejewski 1981,
s. 257-258).
Hodowla w Sumerze była ciągle odnawiana przez krzyżowanie zwierząt
domowych z dzikimi. O trosce względem inwentarza świadczy pewien tekst
bajki, w której lew zostaje oszukany przez sprytną owcę. Zachował się też
protokół sądowy zatytułowany „Proces o 180 owiec" (Bielicki 1969, s. 293,
296, 359).
Przeglądając literaturę dotyczącą historii starożytnej Mezopotamii mo­
żna stwierdzić, że w kuchni tego regionu mleko nie należało do ważnych
artykułów spożywczych ani też popularnych napojów, jakim było chociażby
piwo. W ogóle produkty zwierzęce ustępowały miejsca roślinnym, a mleko
nie było tu wyjątkiem. Podawano je raczej w postaci sera lub mleka zsiad­
łego jako deser. Sumeryjscy cukiernicy, którzy - przypomnijmy - do wypie-

�MLEKO W KULTURZE LUDOWEJ WSPÓŁCZESNYCH ASYRYJCZYKÓW

161

ku ciast używali masła, byli zatrudnieni głównie w świątyniach (Contenau
1963, s. 68, 88). Można więc przypuszczać, że liczba odbiorców ich wyrobów
była ograniczona. Informacje o mleku w starożytnej Mezopotamii wystę­
pują w słynnym eposie o Gilgameszu. W tablicy drugiej tegoż eposu czyta­
my, że Enkidu udający się do miasta Uruk, by zmierzyć się z Gilgameszem,
miał „mocniejsze kości i gęstsze włosy, bo ssał mleko dzikich zwierząt"
(Dobrovits, Kakosy 1975, s. 81).
Wywodzący się z Mezopotamii ród Abrahama zachował i podkreślił
znaczenie mleka. Patriarchowie Izraela widzieli w mleku główne ich bogact­
wo i traktowali jako dar boski, zaś otrzymane z niego produkty stanowiły
podstawę ich utrzymania. Mówi o tym Biblia w kilkudziesięciu miejscach,
głównie w Księdze Rodzaju. Bóg przyrzeka Mojżeszowi wyprowadzić swój
lud do krainy, która „opływa w mleko i miód", czyli do „Ziemi Obiecanej".
Jednak niektórzy historycy wyrażają pogląd, iż w starożytności Sumer ucho­
dził za pierwszą krainę mlekiem i miodem płynącą (Bielicki 1969, s. 283).
Również w Nowym Testamencie znajdujemy liczne wzmianki o przenośnym
znaczeniu mleka jako „symbolu czystości wiary" i „daru czułej miłości
Pana" (Forstner OSB 1990, s. 461^66).
Zorganizowana w klasztorach Bliskiego Wschodu społeczność mnichów
asyryjskich hodowała głównie owce, uchodzące za zwierzęta miłe, posłuszne
i błogosławione. Niektóre klasztory dysponowały stadem owiec, rzadziej
kóz. Codziennie, pod opieką innego mnicha, wypasano je na podległych
klasztorowi terenach. Część owiec ofiarowywali klasztorowi wierni w intenqji wyzdrowienia chorego. Jeszcze do niedawna asyryjscy górale przemierzali
duże odległości z chorym, którego transportowano na noszach, by prze­
nocować w klasztorze i ubłagać świętego o wyzdrowienie krewniaka, zo­
stawiając mnichom dorodną owcę w podzięce. Obyczaj ten jest obecnie
praktykowany sporadycznie.
Częściej natomiast asyryjska rodzina tuczy owcę z przeznaczeniem na
ofiarę dla kościoła, np. w intencji szczęśliwego ukończenia służby woj­
skowej przez syna, wyzdrowienia chorego. Czasem mięso owcy rozdaje się
pomiędzy biednych. Istnieje również zwyczaj przeznaczania pierwszego
wydojonego mleka oraz wyprodukowanego masła i sera na cele charyta
tywne. Asyryjczycy Wschodni z okolicy Urmii (w Iranie) tak postępują
z mlekiem zebranym z całego stada, gdy urodzi się w nim co czwarta
owieczka .
W okresie wiosenno-letnim owce i krowy zabierane są na pastwiska
skoro świt. Gdy zbliża się południe pasterze wracają z owcami na teren wsi,
by tam kobiety wydoiły je, a następnie napoiły. Ta czynność nazywa się
berije lub halbe. Krowy zaś przyprowadza się dopiero pod wieczór. Po
wydojeniu owiec kobiety odstawiają naczynia z mlekiem, by wspólnie wyko­
nać taniec pasterza, zwany też berije (skrót od beriata - step), często przy
5

5

Szerzej pisze o tym Grant (1973, s. 182-183).

�162

MICHAEL ABDALLA

akompaniamencie melodii, którą pasterz gra na fujarce. Taniec wyraża ra­
dość mieszkańców wsi z daru natury, jakim jest w tym przypadku mleko .
Znaczenie inwentarza w gospodarstwie wiejskim wynika przede wszyst­
kim z jego roli jako źródła ważnych dóbr konsumpcyjnych. Zwierzęta są też
oznaką stabilizacji, świadectwem żywotności rodziny, która ma o co się
troszczyć. Dla wielu asyryjskich wieśniaków życie na wsi bez inwentarza jest
wręcz nienormalne i ubogie uczuciowo. Poniższy tekst piosenki świadczy
0 tym, że należyta troska o zwierzęta jest z reguły odwzajemniona i opłacal­
na, są one bowiem istotami wdzięcznymi:
6

Mamy krowę, którą kochamy!
Daje nam mleko bardzo smaczne!
Wychodzi rano i pasie się na łące.
Wraca wieczorem, a z nią mleko.
Krowa ryczy codziennie rano.
Czemóz nie wiesz, czego chce?
Mówi: Daj mi trawę i wodę,
a dostaniesz mleko tłuste!
A jeśli dasz więcej jęczmienia,
zyskasz sery i masłoH

Troska o inwentarz znajduje też odbicie w asyryjskiej magii ludowej.
Pojawia się w postaci próśb i błagań o jego miłe usposobienie wobec gospo­
darza, zachowanie zdrowia i udaremnienie prób kradzieży. Na 95 asyryjsko-angielskich tekstów zaklęć, jakie zawiera wydana w roku 1976 w Amster­
damie książka pt. The Syriac Book of Protection aż 5 dotyczy ochrony
inwentarza, wydajności i jakości mleka . Oto wybrane spośród nich teksty:
8

Krowie, nie lubiącej swojej gospodyni, lub nadpobudliwej
W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Błagam cię Panie Wszechmogący, by Twe podniesione
1 silne ramię sprawiło, by ta bestia nabrała umiłowania i była poddana swojej gospodyni i jej
synowi. Chroń ją od zazdrosnego i złego oka mocą Twego ukochanego Syna, naszego Pana,

6

Pasterz owiec nazywa się raja (u Asyryjczyków Wschodnich), rojo (u Asyryjczyków
Zachodnich), a pasterz krów - odpowiednio: baąraja i baąóro. Zwierzęta te pasą się w od­
dzielnych stadach. Anonimowy autor w artykule: Al-firąatu-l-Aszurijatu lil-fúnuni-sza'bijati fi
muháfadati-1-Hasaka (Asyryjski zespół folklorystyczny w prowincji al-Hasaka), „Dirasaton
Isztirakija" (Studia Socjalistyczne), s. 211-217 (specjalny numer poświęcony Asyryjczykom),
wymienia jeszcze 15 innych ludowych tańców asyryjskich.
Tekst piosenki został wydrukowany w ukazującym się w Szwecji asyryjskim miesięczniku
Hujada, Nr 19:1978, s. 14. Zarejestrowano go na taśmie magnetofonowej w wykonaniu chóru
dziecięcego.
Gollancz 1976 (reprint), codex A: 24, s.XL, 26, s.XLI, 44, s.LI; codex В: 10, s . L X X .
Teksty zostały zebrane w latach 1802-1803 w okolicach miasta Urmia (Iran). Wygłoszono je
w roku 1897 na Międzynarodowym Kongresie Orientalistów w Paryżu. Teksty skatalogował
w roku 1901 dla biblioteki Uniwersytetu w Cambridge znany orientalista William Wright.
Wydano je w formie książki w Londynie w 1912 r.
7

8

�MLEKO W KULTURZE LUDOWEJ WSPÓŁCZESNYCH ASYRYJCZYKÓW

163

Jezusa Chrystusa i mocą aniołów, którzy służą przed Tobie nocą i dniem, wołając: «Święty,
Święty, Święty Pan Bóg Wszechmocny, niebiosa i ziemia pełne są chwały Jego». Uczyń tę krowę
pokojowo nastawioną do gospodyni A, córki B, by mogła ją doić na Twój święty i żywy rozkaz,
świętość niebieskich i za sprawą ziemian poprzez modlitwę mojej Pani Dobrotliwej Maryi i Pana
Jana Chrzciciela. Amen!

Przeciwko zarazie wśród owiec i większych

zwierząt

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Nasz Pan wszedłszy na górę Synaj i ujrzawszy owce
Abrahama, które zabił szatan, powiedział jednemu z aniołów, by nie dopuścił do tego typu
widoków. Niech żadne nieszczęście nie zbliży się do bydla, owiec i tego, co posiada lub posiądzie
te słowa, ani nocą, ani w ciągu dnia, ani wieczorem, ani rano, ani w południe, ani w czasie snu lub
jawy. Niech zaraza opuści owce i bydło tego, kto nosi te słowa. Niech żadna dolegliwość czy
choroba «kus» lub choroba Mosulu, złe i zazdrosne oko i oko zdradliwe złych ludzi, nie dosięgnie
ich, lecz niech złe demony i ich złe czyny oddalą się od owiec sługi Chrystusa, A syna B. Amen!

Aby mleko nie zepsuło się
W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. W imię Pana Artamus i Pana Balnus, święte imiona tych,
którzy spędzili 40 lat w ziemskiej jamie modląc się do Boga, by stał się protektorem mleka,
a zawarta w nim śmietana była niczym piasek mórz. Jak anioł, który formuje płody w łonie ich
matek, tak niech się tworzy i będzie zdrowym mleko A...B. Jak Gihon niech płynie masło
i śmietana niczym źródło w Edenie, w uwielbione i pochwalone imię Boga Żywego. Niech tak się
stanie! Amen!.
Pobłogosław sól i daj ją krowie do zjedzenia, część wrzuć do ognia i do mleka.

Ochrona zagrody dla bydła
Siedmiu nikczemnych braci, synowie nikczemnego, przeklęci, synowie przeklętego! Dlaczego peł­
zacie na kolanach i poruszacie się na rękach, by pić krew? Gdy to widziałem, zatrzymałem ich
przed pożarciem, przekląłem i zawiązałem ich w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego, mówiąc:
«Obyscie na prostą drogę nie trafili, ani do jej końca nie dotarli, niech Bóg polarnie wasze zęby
i wyrwie żyły waszych szyi i ścięgna waszych karków, byście nie mogli zbliżać się do owiec ani
wołów tego, kto nosi te slowa». Wiążę was w imię Gabriela i Michaela. Wiążę was przy pomocy
tego anioła, który osądzi kobietę czeszącą swoje włosy w niedzielny wieczór. Niech znikną jak
dym przed wiatrem na wieki wieków. Amen!

M L E K O W M E D Y C Y N I E LUDOWEJ

O to, czy mleko może być uważane i stosowane jako lek, należałoby
spytać wychowane na bliskowschodniej wsi asyryjskie dzieci. Do dziś pamię­
tam z dzieciństwa, że ilekroć miałem zapuchnięte oczy tak, że rzęs nie było
widać, matka - z trudem podnosząc moje powieki - pryskała mi do oczu
mlekiem prosto z piersi, np. przy okazji karmienia. Podobnie postępowały
i inne karmiące matki, gdy ich maleństwa cierpiały na oczy, a w przypadku
gdy same nie były karmiące, prosiły o taką przysługę swoje sąsiadki.
Ogólnie jednak panowało przekonanie, że mleko własnej matki jest do tych
celów najbardzej odpowiednie. Mlekiem matki przemywano też powieki
oczu dziecka, które bardzo często sklejały się wysychającą w ciągu nocy

�164

MICHAEL ABDALLA

ropą, zwłaszcza kiedy spano na tarasach domów w okresie letnim. Wierzono
nie tylko w lecznicze działanie kobiecego mleka na oczy, lecz również w jego
właściwości profilaktyczne, a nawet kosmetyczne .
Mleko okazywało się pomocne przy wszelkich zatruciach organizmu
oraz ukąszeniach kończyn przez wszędobylskie na Bliskim Wschodzie skor­
piony i węże. Poszkodowana osoba w takim przypadku silnie obwiązywała
górną część ukąszonego narządu, by zatamować dopływ krwi do korpusu
ciała. Następnie nacinała miejsce ukąszenia, brała w usta trochę mleka
i pospiesznie ssała krew i jad, po czym wypluwała płyn, powtarzając tę
czynność wiele razy. Podobno mleko wiąże lub rozpuszcza szkodliwy jad.
Również pojawiające się na ciele wypryski, wywołane działaniem ostrych
promieni słonecznych, leczy się smarując ciało maślanką lub wycierając je
wewnętrzną stroną skórki arbuza.
Zalecenia wczesnośredniowiecznej medycyny ludowej Asyryjczyków za­
warto w wydanym w 1913 r. w Londynie, a następnie przedrukowanym
w roku 1976 w Amsterdamie, dwutomowym kompendium. Pierwsza część
zawiera wprowadzenie wraz z oryginalnymi tekstami asyryjskimi zebranymi
w X I X w. w okolicy Mosulu, druga - ich angielskie tłumaczenie z indeksem.
Wśród ogromnej ilości ziół i mało znanych roślin leczniczych oraz substancji
mineralnych, znajduje się również mleko różnego pochodzenia jako składnik
wielu mikstur leczniczych. Właśnie w tej pozycji znalazłem potwierdzenie
historyczności wspomnianej wyżej praktyki, której tak często poddawany
byłem w dzieciństwie, tyle że autorzy dopuszczają także możliwość zastąpie­
nia mleka matki lekko podgrzanym mlekiem oślim .
Długa jest lista wymienionych i opisanych w tym dziele chorób, do
leczenia których stosowano m.in. mleko, głównie jako rozpuszczalnik wielu
substancji wyciągowych. Na przykład na owrzodzenie języka pomocne mia­
ło być płukanie jamy ustnej ekstraktem z suszonych płatków różanych,
skórki granatu i mąki pszennej, rozprowadzonych kwaśnym mlekiem. Zapa­
lenie języczka gardła leczono poprzez płukanie płynem składającym się z ser­
watki i soku winogronowego z dodatkiem soli. Dolegliwości nerwicowe
łagodzono zażywając miksturę zawierającą wyciąg z żywicy, nasion pieprzu,
soli kamiennej, czerwonych rodzynek i czosnku. Recepta na choroby płuc
przewidywała ekstrakt z nasion kopru w mleku kozim lub napój ze śmietany
owczej, jaj i nasion pieprzu. Mleko wielbłądzie z wyciągiem z grzybów
rosnących na drzewach (prawdopodobnie huby) zalecano przy dolegliwo­
ściach wątroby i żołądka. Żółtaczkę zaś asyryjscy medycy próbowali leczyć
mlekiem kozim z ekstraktem prażonego powoju i lebiody lub szpinaku, albo
9

10

9

Aby mieć bielszą cerę, panny i kobiety z bogatych domów kąpią się w mleku zwierzęcym
- takie przynajmniej krążą pogłoski wśród Asyryjczyków. Prawdą jest natomiast, że w tym
samym celu matki namawiają swoje dzieci do mycia twarzy wiosenną rosą. Osobiście prak­
tykowałem to w młodzieńczym wieku.
Budge 1976, vol П, s. 85, 182, 153, 277, 421, 455, 465, 505-507, 672, 677, 682, 686, 689,
691, 693.
1 0

�MLEKO W KULTURZE LUDOWEJ WSPÓŁCZESNYCH ASYRYJCZYKÓW

165

też miksturą ze skórki granatu, żółtego arsenu i oślego mleka, czy wreszcie
wyciągiem ze szczawiu dobrze wyługowanego mlekiem.
Niezmiernie ciekawy wydaje się skład drażetek stosowanych w choro­
bach śledziony. Uwzględnia on mleko szakala, prażoną cebulę morską,
kardamon, gumę amoniakalną, marunę, nasiona rzepaku i mydlnicę lekar­
ską. Wśród leków na bóle okrężnicy wymienia się napój z płatków irysa
i serwatki, albo lewatywę przygotowaną z rozcieńczonej pasty z aloesu,
myrry, opium, śmietany koziej, kastoreum (wydzielina gruczołów bobra),
rozprowadzonej w słodkim winie i dawkowanej z olejem kopru lub ruty,
względnie - jako alternatywną - lewatywę z aloesu, opium, śmietany kro­
wiej, kastoreum, miękkiej smoły i kadzidła. Za dobry środek na pozbycie się
robaków uważano m.im. syrop przyrządzony z powoju, miedzi, paproci,
czarnuszki ogrodowej, czosnku i mleka koziego. Ale pewniejsza ma być
mikstura mleczna z miedzi, powoju, paproci i soli hinduskiej, którą zażywa
się dopiero po trzech dniach kuracji mlecznej. Bólom szyi można było
podobno ulżyć trzymając w ustach słone mleko, a zziębniętym dłoniom lub
stopom - okładem z gotowanej w mleku oślim mąki jęczmiennej. Mleko
od czerwonej krowy lub napój z korzeni lukrecji, fig, daktyli i świeżego
mleka zalecano karmiącej matce dla zachowania zdrowotności piersi. Cier­
piącym na serce proponowano wyciąg z kadzidła, skórki granatu i gorczycy,
rozprowadzony w mleku kwaśnym i occie winnym. Na bezsenność uży­
wano okładu na czoło z nasion sałaty, oleju różanego i kwaśnego mleka .
Osobom chudym, chcącym przytyć, zalecano galbanum z mlekiem kozim.
Miksturę z roztartej w mleku i miodzie pietruszki skalnej stosowano prze­
ciw gorączce spowodowanej zmęczeniem po długiej podróży. Recepta na
świerzb przewidywała stosowanie maści z mąki kozieradki, octu winnego
i mleka kobiecego.
Wczesnośredniowieczni lekarze asyryjscy wierzyli, że mleko rozpuszcza
nawet truciznę, która dostała się do organizmu przez usta. Kuracja taka
polegała na zażywaniu żółci gazeli rozprowadzonej w mleku kozim . Roz­
wolnienie u dzieci wstrzymano, podając im kawałek łoju z ogona owcy,
gotowany w świeżym mleku i posypany sumakiem. Bulion z zająca i owcy,
gotowany w mleku krowim i miodem, podawano natomiast na wstrzymanie
krwawienia z brzucha. Wzdęcia zaś łagodzono stosując okład z pasty jęcz­
miennej rozrobionej w winie, mleku, occie winnym i dziecięcym moczu.
Mleko wykorzystywano też do celów gospodarczych. Spryskiwanie dol­
nych części uli świeżym mlekiem i dziecięcym moczem miało chronić pszczo­
ły przed ćmami.
11

12

1 1

Obecnie wierzy się, że jogurt raczej pomaga zasnąć. Często podaje się go na kolację,
zwłaszcza w okresie letnim.
Przekonanie o odtruwających właściwościach mleka jest powszechne wśród dzisiejszych
Asyryjczyków.
1 2

�166

MICHAEL ABDALLA
PRZETWÓRSTWO I K O N S U M P C J A M L E K A

Mleko i jego przetwory należą u chrześcijańskich Asyryjczyków do pro­
duktów objętych zakazem spożycia podczas postów, których jest blisko
140 dni w roku . Świeże mleko pije się rzadko w pozostałych dniach świą­
tecznych; jego surowy smak nie odpowiada każdemu. Większą popular­
nością cieszy się mleko gotowane, a szczególnie jogurt (ąatjró).
Surowe mleko szybko kwaśnieje ze względu na stosunkowo wysoką
temperaturę powietrza. Uważa się je wówczas za produkt zepsuty (hallo
hariło), nie nadający się do spożycia. Stąd po dojeniu, z konieczności szybko
poddaje się mleko gotowaniu. Kiedy gotuje się je nad ogniskiem (tfájo) - nie
wolno pożyczać nikomu ognia (w postaci rozżarzonego węgla drzewnego
lub grudek żaru), zanim garnek nie zostanie zdjęty. Panuje bowiem przesąd,
iż przenoszenie ognia, nad którym grzeje się mleko, może być przyczyną
zmniejszenia mleczności samic. Może też przynieść nieszczęście zarówno
domownikom, jak i zwierzętom. Na tym etapie przetwarzania zachowuje się
pewną ostrożność, unikając np. demonstracyjnego pokazywania obfitości
mleka, by nie budzić zbytniego zachwytu i zazdrości innych. Przylepiający
się do dna i ścian garnka osad (czasem nawet lekko przypalony) często jest
powodem kłótni młodszego rodzeństwa. Każde z dzieci zabiega u matki
o ten przysmak . Przypada on przeważnie chłopcom. Do warstwy osadu
dodają oni okruchy chleba i jedzą je prosto z garnka.
Warto tu wspomnieć, że do szczególnych przysmaków dziecięcych należy
również siara (alio). Po porodzie krowy rodzice czynią starania, by uzyskaną
z pierwszego udoju siarę sprawiedliwie podzielić między nowo narodzone
cielę i swoje dzieci. Ten „cudowny" pokarm (ze względu na jego unikalną
wartość odżywczą, wysoką zawartość żelaza i witaminy A - stąd jego żół­
tawa barwa) podaje się dzieciom gotowany; powoduje to jego ścinanie. Czy
w tym tkwi (obok 2-3-letniego karmienia piersią) dodatkowa przyczyna
odporności dzieci asyryjskich na Bliskim Wschodzie na różne choroby, na
które tak często narażone są małe dzieci w Europie?
Mleko stanowi jeden z głównych składników wielu potraw. Ddszeszto,
zarda to rodzaj puddingu u Asyryjczyków Zachodnich. Jest nim mocno
zagęszczona zupa mleczna z ryżem, do której dodaje się cukier i posypuje
na wierzchu sproszkowanym cynamonem. Podaje się ją m.in. na kolację
13

14

1 3

O postach i kuchni postnej u Asyryjczyków zob. Abdalla 199la, s. 24-26, 199lb,
s. 141-150, 1991c, s. 15-26, 1993a, s. 13-36, 1993b.
Lekko przypalone lub prażone produkty mają powodzenie u dzieci. Pociągający jest
chyba ich orzechowopodobny smak. Tworzy się on w wyniku interakcji resztek białkowych
z kwasami tłuszczowymi. Pozostawienie ugotowanego mleka na słońcu nadaje mu smak i za­
pach podobny do orzechowego, przechodzą one również do jogurtu. Specjalizują się w tym
szczególnie Beduini. Asyryjki zachęcają swoje dzieci do zjedzenia przypalonego chleba tym, że
jakoby znajdą w nim hemre (korale). G r a w szklane koraliki była bardzo popularna wśród
asyryjskiej młodzieży w latach sześćdziesiątych.
1 4

�MLEKO W KULTURZE LUDOWEJ WSPÓŁCZESNYCH ASYRYJCZYKÓW

167

trzeciego, ostatniego dnia tzw. Postu Niniwy oraz w pierwszym dniu Świąt
Wielkanocnych. U Asyryjczyków Wschodnich spotykamy podobną potrawę
o nazwie ryzza ł-chalja. Mleka używa się też, często zamiast wody, do
przyrządzania ciasta pszennego przy wypieku świątecznych i okolicznościo­
wych ciastek o nazwie kilicza, lub do wypieku chleba plackowego .
15

PRODUKCJA JOGURTU

Do ugotowanego (po południu) i ostudzonego do temperatury około
40°C mleka (jego przybliżoną temperaturę sprawdza się zanurzając w nim
palec) dodaje się zaprawę (ralbé) z poprzedniego jogurtu . Naczynie pozo­
stawia się w spokoju wewnątrz mieszkania i otula odzieżą, by powoli ostyg­
ło. Łagodne obniżanie się temperatury zaprawionego mleka ma pozytywny
wpływ na tworzenie się skrzepu. Pod wieczór naczynie wynosi się na dwór
i stawia na podwyższeniu z dala od zwierząt, zwłaszcza kotów . Napój
w chłodzie nocy powoli zastyga. Otrzymany jogurt ma konsystencję zwię­
złego żelu, często w kształcie bryły. Im bardziej stabilna i zdecydowanie
zżelowana masa, tym lepszy jogurt .
W moich rodzinnych stronach panował przesąd, iż spożywanie nabiału,
zwłaszcza zaś jogurtu, po smażonej rybie jest szkodliwe dla zdrowia. Bez
uwzględnienia aspektu kulturowego chyba pewnego rodzaju uproszczeniem
byłoby szukanie naukowego jednoznacznego uzasadnienia tej reguły, pra­
wdopodobnie przestrzeganej również przez Żydów i Arabów. Prawdą jest
natomiast, iż oba te produkty są dość bogate w aminokwasy siarkowe, tj.
cysteine i metioninę. W przewodzie pokarmowym wrażliwych organizmów
mogą one wywołać pewien szok, nie mówiąc o procesach fermentacyjnych,
w wyniku których tworzy się nadmiar siarkowodoru.
Jogurt nie jest zwykle spożywany jako napój, lecz uchodzi za potrawę.
Jedna z nich nazywa się mparszeta: w jogurcie moczy się kawałki chleba, by
spęczniały i słodzi cukrem. Potrawę tę podaje się zwłaszcza bezzębnym
16

17

18

1 5

Taki chleb o nazwie chubz mda'am stanowi nowość ostatnich lat w Syrii. Wypieka się go
w niewielkich ilościach w specjalnych piekarniach. M a być podobno przeznaczony dla władz,
niby z powodu jego wysokiej ceny.
Starsi wiekiem Asyryjczycy wyznają, że tylko raz w roku, mianowicie w dniu 1 kwietnia,
mleko można jakoby zaprawić rosą. Czy niezwykłość rosy tego dnia wynika stąd, że jest to
Nowy Rok Asyryjski?
Koty wręcz czyhają na jogurt pozostawiony wewnątrz izby mieszkalnej. Za głównego
winowajcę uważa się kota uciekającego w momencie, gdy ktoś wchodzi do izby. Takie typowe
zachowanie się kotów przybrało formę porzekadła również w odniesieniu do ludzi. Często
cytuje się je w rozmowach.
Wyprodukowany z mleka owczego jogurt jest trwalszy i bardziej zżelowany, a masło ma
wyższą wydajność aniżeli wyprodukowane z mleka koziego lub krowiego. Mleko krów czarno-białych uważane jest za lepszej jakości niż mleko krów brązowych. Najbielszy zaś jogurt daje
mleko kozie.
1 6

1 7

1 8

�168

MICHAEL ABDALLA

starcom i małym dzieciom jako posiłek wzmacniający. Często jogurt roz­
cieńcza się wodą, dodaje pokrojone w kostkę ogórki, czosnek, szczyptę soli
i lód, tworząc rodzaj chłodnika podawanego na kolację z chlebem. Wspa­
niałe połączenie smakowe daje jogurt mieszany z syropem daktylowym, czyli
z czymś bardzo słodkim. Jogurt, nabierany połówką owocu daktyli, tworzy
w ustach bogaty bukiet aromatyczny, chyba przewyższający zawartość
związków smakowych w każdym z obu składników oddzielnie. Przy braku
daktyli nieco podobny bukiet można uzyskać popijając jogurt mocno
słodzoną herbatą. Środki słodzące, a szczególnie cukier, stosuje się do po­
prawienia smaku jogurtu, który, po zostawieniu w cieple, już następnego
dnia kwaśnieje. Jogurt podaje się jako deser po posiłkach lub zamiast sałatki
do potraw suchych i sypkich.
Jogurt stanowi też półprodukt do przyrządania przetworu o nazwie terchajno . Grubszą frakcję bulguru (burghulu: preparowanej kaszy pszennej)
wsypuje się do kotła, zalewa jogurtem i dodaje małą ilość soli kuchennej.
Mieszankę zostawia się w cieniu do czasu aż cała masa jogurtu zostanie
wchłonięta przez bulgur. Trwa to około 24 godzin. Tworzącą się papkę
o dużej lepkości przez chwilę miesza się i pozostawia na dalszą dobę. Mie­
szanie powtarza się w odstępach 24-godzinnych. Jeśli mieszanina, zwana
potocznie „ciastem", zbyt szybko wyschnie, dodaje się wówczas jeszcze małe
ilości jogurtu. Podczas fermentacji trwającej 5-6 dni „ciasto" nabiera cha­
rakterystycznego aromatu i smaku. Następnie formuje się z niego kulki
o średnicy 2-4 cm i suszy na słońcu. Mała zawartość wody (8-10%), wysoka
kwasowość oraz brak cech higroskopijności, gwarantują przechowywanie
produktu przez 2-3 lata w workach z tkaniny lub otwartych komorach
glinianych. Terchajno podaje się na śniadanie po rozcieńczeniu.
Część jogurtu przeznacza się do produkcji masła (zebdó) w specjalnie
przygotowanych bukłakach o nazwie gałdo.
19

PRZYGOTOWANIE BUKŁAKU

Do tego celu stosuje się przeważnie skórę kozią. Zwierzę zabija się przez
obcięcie głowy. Skórę na obu kolanach tylnych kończyn nacina się w po­
przek i dmucha w nią mocno ustami. Dostające się do środka powietrze pod
ciśnieniem podnosi skórę na kolejnych odcinkach ciała zwierzęcia, oddziela­
jąc ją całkowicie od tuszy. Tworzy się coś w rodzaju dmuchanej poduszki.
1 9

Jest on dość popularny na Bliskim Wschodzie. W Syrii, Libanie, Jordanii, Izraelu
i Egipcie znany jest jako kiszk, w Iraku - kuszuk, a w Turcji - tarchana. O kiszku, jego warto­
ściach odżywczych, nowoczesnych rozwiązaniach technologicznych, napisali m.in.: Al-Shabibi
i inni 1982, s. 65-67; Hafez i inni 1984, s. 197-198; Hamada i inni 1982, s. 1140-1142; Abdalla
1986, s. 26-28. Temu tematowi poświęcono pracę magisterską wykonaną przez Barbarę Nadolną w 1986r. w Instytucie Technologii Żywności Pochodzenia Roślinnego Akademii Rolniczej
w Poznaniu. Wykazano tam m.in. możliwość zastąpienia burghulu nasionami grochu.

�MLEKO W KULTURZE LUDOWEJ WSPÓŁCZESNYCH ASYRYJCZYKÓW

169

Następnie przez nacięcie szyi wkłada się rękę z nożem i , nie uszkadzając
skóry, wykrawa się delikatnie tuszę w kawałkach, które wyciąga się aż do
pełnego wypróżnienia skóry. Mięso przeznacza się do konsumpcji, skórę zaś
poddaje garbowaniu według następującej procedury:
Skórę zanurza się w luźnej papce przygotowanej z popiołu i wody.
Zostawia w cieniu przez tydzień. Kwaśny odczyn papki ułatwia odpadanie
wełny, którą wyrywa się następnie rękoma. Po wypraniu kilkakrotnie w wo­
dzie, skórę obficie posypuje się wysuszoną i zmieloną skórką granatów,
zwaną dżafłe, zmieszaną z solą. Ponownie zostawia się ją w cieniu na
tydzień. Zawarte w skórce granatów garbniki nadają garbowanej skórze
specyficzną barwę. Po dokładnym umyciu i wysuszeniu skórę rozciąga się za
pomocą wbitego w ziemię pala (sakto). Inny sposób garbowania polega na
oblepieniu skóry na kilka dni sfermentowanym ciastem z mąki pszennej
(czasem dodaje się mąkę z soczewicy). Ułatwia to odpadanie resztek tłuszczu
i wyrywanie włosów. Potem skórę myje się i zanurza na 15 dni w papce
z gotowanej mączki żołędzi, zwanej gomare. Cztery otwory w skórze, po­
wstałe po nacięciach kończyn zwierzęcia, szyje się rzemykami ze skóry koziej
(szubáqo d-mare'zo) .
20

P R O D U K C J A MASŁA I TŁUSZCZU M L E C Z N E G O

Masło otrzymuje się z jogurtu. Zimny jogurt wlewa się skoro świt do
bukłaku wiszącego na wystającej w stronę dziedzińca belce dachowej. Koń­
cówki strony brzusznej bukłaku, będące pozostałością obu par kończyn
zwierzęcia, nawija się na drewniane uchwyty, zwane lałlabe. Te z kolei łączy się
prostopadle kijem (mojutó). Trzymając lałlabe gospodyni wytrząsa jogurt przez
20-30 minut, aż kuleczki tłuszczu połączą się w grudki . Można to sprawdzić
zaglądając do środka przez górny otwór szyjny (fot. 1). Czynność wytrząsania
może być wykonywana przez dwie, stojące naprzeciw siebie kobiety. W warun­
kach polowych bukłak zawiesza się na trzech drewnianych belkach wbitych
w ziemię, zwanych daqerjčto, tworząc rodzaj piramidy .
Produkcja masła odbywa się zawsze wcześnie rano, często gdy dzieci jeszcze
śpią. Jest to pierwsze zajęcie, od którego gospodynie wiejskie zaczynają
21

22

2 0

Identyczny bukłak używany do przechowywania produktów sypkich nazywa się mfido,
a do wody pitnej - qarbo.
Średnio z 10 kg jogurtu otrzymuje się ok. 1 kg masła. Wraz ze wschodem słońca na
terenie gospodarstw wiejskich często pojawiają się roje jaskółek. Wierzenia mówią, że przyno­
szą one domownikom szczęście, a ponadto zwiększają wydajność masła. Dzieciom tłumaczy
się że ich świergot jest hymnem powitalnym dla promieni słonecznych i powitalną modlitwą
do Chrystusa. Często jaskółki zakładają gniazda wewnątrz izb mieszkalnych, u drewniano-słomianego sufitu. Wyrządzenie im jakiejkolwiek krzywdy uchodzi za ciężki grzech.
W beduińskich wsiach północno-wschodniej Syrii bukłak z jogurtem ustawia się na
materacu prosto na ziemi. Wytrząsające go kobiety zajmują pozycję siedzącą, a nie stojącą.
2 1

2 2

�170

MICHAEL ABDALLA

Ryc. 1. Wytwarzanie jogurtu w bukłaku podczas produkcji masła.
Wioska Habsos w Tur Abdinie, 1988 r.
Fot. Simon Atto, Holandia

swój normalny dzień na przełomie wiosny i lata. Poranny chłód sprzyja
zlepianiu się kuleczek tłuszczu w wytrząsanym jogurcie.
Otrzymane masło uchodzi za przysmak śniadaniowy, zwłaszcza gdy spo­
żywa się je posypane cukrem. Nie stosuje się go do smarowania pieczywa
(takiego zwyczaju nie ma na Bliskim Wschodzie), lecz nabiera chlebem małe
ilości, tworząc razem jeden kęs. Przyjął się zwyczaj ofiarowywania części
świeżego masła tym ze współwieśniaków, którzy nie mają dostatecznej ilości
mleka. Dzielenie się tym, co daje natura oraz smutkami i radościami, jest
dość charakterystyczne dla Asyryjczyków.
Głównie jednak przeznacza się masło do produkcji trwałego tłuszczu
(meszhó). Uzyskiwaną codziennie porcję masła soli się i wkłada do pojem-

�MLEKO W KULTURZE LUDOWEJ WSPÓŁCZESNYCH ASYRYJCZYKÓW

171

nika. Gdy pojemnik się napełnia (ok. 20 kg), zebrane masło przekłada się do
grubościennej i ocynowanej kadzi, po czym gotuje. Gotowanie powoduje
rozwarstwienie się masła; czysty tłuszcz unosi się do góry, a pod nim pozo­
staje maślanka i osad. Oddzielający się po ochłodzeniu tłuszcz ponownie
gotuje się, tym razem z dodatkiem kawałka chleba. Gotowanie przerywa się,
gdy ów chleb staje się lekko rumiany i chrupiący.
Czysty tłuszcz przechowuje się w ceramicznych lub skórzanych pojem­
nikach. Używa się go jako dodatku do świątecznego jadła przez cały rok.
Przeciętna rodzina asyryjska spożywa rocznie około 60 kg tego produktu .
Rozprowadza się go w stanie rozgrzanym po wierzchu potrawy. Jest bardzo
wydajny i ma wspaniały smak.
Zachowania towarzyszące procesowi tworzenia się masła zostały utrwalone
na taśmach magnetofonowych w formie rytmicznych piosenek. W swoim
zbiorze znalazłem dwa utwory: jeden pod tytułem „Gudi majjane b-dranani"
(wytrząsam bukłak siłą swych ramion) wykonany przez kobietę, drugi zaś,
śpiewany przez mężczyznę, opisuje drogę, po której może chodzić ukochana,
zatrzymując się m.in. w miejscu, gdzie wytrząsa się bukłak z jogurtem.
23

P O T R A W Y I P R Z E T W O R Y Z MAŚLANKI

Po oddzieleniu masła w bukłaku zostaje maślanka (dałghe, dallé). Spożywa
się ją jako napój (często zamiast wody), albo rozdaje potrzebującym. Jej
nadmiarem poi się zwierzęta gospodarskie lub rozlewa do kontenerów i sprze­
daje w pobliskich miastach. Kupują ją głównie ci, którzy dopiero niedawno
przenieśli się ze wsi do miasta. Maślankę pije się zwykle po dodaniu lodu lub po
namoczeniu w niej kawałków suchego chleba. Jest to potrawa ludzi ubogich.
W jadłospisie Asyryjczyków występuje kilka półproduktów i potraw
zawierających maślankę. W opinii konsumentów uchodzą one za dania
pełne. Labanije to letnie danie u Asyryjczyków Zachodnich, podawane na
zimno na kolację: w osolonej maślance delikatnie gotuje się do miękkości
obłuszczoną pszenicę, ciągle mieszając tak, aby maślanka nie zwarzyła się.
Podobną potrawę, acz bogatszą, bo z dodatkiem białka jaja i drobno
pokrojonej wołowiny lub baraniny (z możliwością zastąpienia pszenicy
kukurydzą), znają Asyryjczycy Wschodni pod nazwą buszdla d-dalle. Gierdo to
kolejna potrawa występująca w tej grupie: maślankę łączy się z jajkiem, soli
i ciągle miesza doprowadzając do wrzenia. Wsypuje się opłukany ryż i pozosta­
wia na małym płomieniu. Garnek zdejmuje się i przykrywa ręcznikiem na pół
godziny. Potrawę podaje się z syropem daktylowym lub roztopionym masłem.
2 3

U Asyryjczyków Wschodnich utrwalił się zwyczaj związany z ceremonią zaślubin. Do­
prowadzona do domu narzeczonego panna młoda zatrzymuje się na moment przed drzwiami,
by namoczonym w meszko palcem zrobić znak krzyża na futrynie. Ma to zapewnić nowożeń­
com obfitość i szczęście.

�172

MICHAEL ABDALLA

Maślankę wykorzystuje się również do przygotowania ciasta pszennego,
z którego wypieka się chlebki girdajje. Z niej także produkuje się odwodnioną
masę szyrtan, (ąeszka) lub rodzaj sfermentowanego twarogu o nazwie dżadzieą.
Aby uzyskać szyrtan, wlewa się do worków surową maślankę i zawiesza
je na słońcu do odsączenia płynu. Pozostającą w worku gęstą masę soli się
i formuje kulki wielkości jaja kurzego, które następnie są suszone na słońcu.
W okresie zimy produkt ten stosuje się do przyrządzania czasochłonnej
potrawy obiadowej gabula (u Asyryjczyków Zachodnich) lub dochła (u Asy­
ryjczyków Wschodnich). Twarde klopsiki rozciera się w wodzie o ściany
ręcznie wykonanej miski drewnianej lub wypalonej z gliny o szorstkiej na­
wierzchni, aż do ich rozpuszczenia (pozostające małe grudki daje się dzie­
ciom do zjedzenia). Do półmiska wkłada się ugotowaną do miękkości obłuszczoną pszenicę garso odpowiednio spłaszczając, aby wlany do środka
płyn (powstały z szyrtan) nie przelewał się; brzegi masy pszennej powinny
być wyższe i grubsze. Po powierzchni tego płynu rozprowadza się rozgrzany
do czerwoności tłuszcz mleczny. Do przyrządzania potrawy dochla zamiast
pszenicy stosuje się obłuszczone ziarno jęczmienia.
Dla otrzymania dżadzieą gotuje się maślankę, rozlewa do worków i prze­
trzymuje w cieniu przez 4-5 dni. Aby przyspieszyć ściekanie płynu, worki
przyciska się kamieniem. Otrzymaną gęstą masę soli się i miesza z po­
krojonymi liśćmi zielonego czosnku. Następnie ubija się w glinianym pojem­
niku, którego otwór zalepiany jest czerwoną gliną. Pojemnik ustawia się
do góry dnem w dołku wewnątrz izby mieszkalnej (aby wchłaniał wilgoć)
i zakopuje w ziemi na miesiąc lub dwa. Dżadzieą ma sypką konsystencję bez
widocznych pleśni. Smakuje podobnie jak spleśniały ser polski typu rokpol.
Podaje się go głównie na śniadanie.

PRODUKCJA SERA

Ser (gleto) kojarzy mi się z powtarzaną przez matkę legendą o pewnym
podróżniku, który miał ponoć pochodzić z naszych okolic. Napełnił on
mlekiem manierkę zrobioną z wysuszonego żołądka owczego i wyruszył
w długą podróż. Kiedy wyczerpany przystanął, by odpocząć i napić się,
ogarnęło go zdumienie. Oto w manierce nie było już mleka, lecz biały skrzep
- ser! Spróbował go i polubił. Podobne zdumienie, połączone z poczuciem
satysfakcji, ogarnęło mnie gdy o tej samej legendzie czytałem w europejskiej
literaturze przedmiotu. Niestety nie zdążyłem donieść niepiśmiennej matce
o mym odkryciu.
Na bliskowschodnich terenach asyryjskich wiosna przynosi radość przy­
rodzie i ludziom, ale nie każdemu zwierzęciu domowemu. Jedna z rodzących
wtedy owiec, kóz lub krów musi niestety pogodzić się ze stratą swojego
potomstwa, zwłaszcza jeśli będzie płci męskiej (ąarąuro, safuro, arnulo, od­
powiednie nazwy żeńskie: ąarąurto, safurto, goleke). Gospodarz pozwala mu

�MLEKO W KULTURZE LUDOWEJ WSPÓŁCZESNYCH ASYRYJCZYKÓW

173

ssać mleko matki zaledwie przez jeden lub dwa dni. Potem przeznacza na
zabicie, którego jednak dokonuje się z dala od oczu matki. Do żołądka
zwierzęcia nie może się dostać ślad innego pokarmu oprócz siary. Właśnie
zabija się je dla tego żołądka, a ściślej - dla skrzepu (fyrszyk) tworzącego się
z mleka pod wpływem podpuszczki (enzymu żołądka).
Fakt utraty potomstwa, zwierzę (szczególnie krowa) znosi chyba nie­
mniej boleśnie aniżeli człowiek. Często staje się nieposłuszna, krnąbrna i od­
mawia dodawania mleka. Oszukuje się ją w ten sposób, że skórę ofiary
(wraz z kończynami) wypycha się sianem i szmatami. Zwierzę daje się
nabrać na tę sztuczkę. Liżąc skórę postawionej przy nim atrapy - stawia
mniejszy opór przy dojeniu.
Po zabiciu zwierzęcia i stwierdzeniu, że w jego żołądku znajduje się
niedostateczna ilość skrzepu, wlewa się do niego dodatkowe porcje mleka
i czeka, aż skrzepnie. Właśnie owa zawartość żołądka stanowi zaprawę
serową (darmdnó). Można ją stosować natychmiast, czyli w stanie świeżym.
Często, nie wyjmując jej z żołądka lub wkładając ją do woreczka z białej
tkaniny, soli się i utrwala przez suszenie na słońcu do dalszego stosowania.
Aby otrzymać ser, zaprawę zanurza się w mleku o temperaturze do 40°,
miesza i pozostawia w spokoju przez około 20 minut . Powstałą po skrzep­
nięciu serwatką poi się zwierzęta lub używa do wyrobu ciasta do produkqji okolicznościowych wypieków kilicza. Kilicza z serwatką jest rozpow­
szechniona szczególnie wśród Asyryjczyków pochodzących z miasta Urhoy
(Edessa, obecnie Urfa w Turxji), zajmujących dziś jedno z osiedli miejskich
w Aleppo (Syria). Ser natomiast wkłada się do białych worków o wymiarach
około 20 X 40 cm i przyciska, by powoli wysychał.
Otrzymane batoniki kroi się na kawałki i ściska dłońmi. Powoduje to
wyciek resztek serwatki i nadaje kawałkom sera określony kształt z widocznymi
po jego ostygnięciu śladami palców. Ser można też pokruszyć i porcjami
wsypać na znajdującą się na ogniu patelnię z małą ilością wody. Ogrzewanie
powoduje roztopienie sera i ułatwia jego rozciąganie oraz formowanie na
kształt cienkich wstążeczek, które następnie plecie się w warkocz lub zwija
w pętle. Ser otrzymany przy zastosowaniu obróbki cieplnej charakteryzuje się
gumiastą i zwartą konsystencją, co polepsza jego walory smakowe.
Wszystkie odmiany sera asyryjskiego mają białą barwę. Przechowuje się je,
często z dodatkiem czarnuszki, w solance w szklanych lub metalowych
pojemnikach (stężenie soli wyznacza na ogół wysokość zanurzenia jaja kurzego,
którego górny biegun powinien być tylko o ok. 1 cm ponad lustrem wody) .
Ser spożywa się z chlebem i herbatą lub z arbuzami jako posiłek dietetyczny.
24

25

2 4

Produkcję sera dla potrzeb rodziny zaobserwowałem w 1991 r. również u niektórych
Asyryjczyków mieszkających w Holandii. Płynną zaprawę kupują oni w hurtowni produktów
orientalnych o nazwie „Togo". Prowadzi ją Asyryjczyk z Turcji. Mleko doi się prosto z wy­
mion krowy do naczynia z zaprawą bezpośrednio u hodowcy na fermie.
W ten sam sposób przygotowuje się zalewę do kiszenia warzyw.
2 5

�174

MICHAEL ABDALLA

Ryc. 2. Wzór etykiety na 5-kilogramowych puszkach z białym serem w solance, importowanych
z byłej Czecho-Słowacji do Szwecji przez Asyryjczyka (napisy w jęz. asyryjskim, arabskim i tureckim)
H A N D E L NABIAŁEM

W środowisku asyryjskim, w którym przebywałem w latach pięćdziesią­
tych i sześćdziesiątych, handel produktami wytwarzanymi w domu z włas­
nych surowców był zjawiskiem bardzo rzadkim. Dotyczyło to również na­
biału. Większość rodzin wiejskich przeznaczała na sprzedaż raczej część
żywego inwentarza i wełnę owczą. Nabiał produkowano tylko na własne
potrzeby, a jego nadwyżki rozdawano wśród krewnych i sąsiadów we wsi.
„Zanim poprosisz Boga o krowę dla siebie, poproś Go o dwie krowy dla
sąsiada" - brzmiała jedna z asyryjskich maksym ludowych. Ci, którzy po­
stępowali zgodnie z nią nie mogli nawet spać spokojnie wiedząc, że dzieci
sąsiada nie mają dostatecznej ilości tego, co oni posiadają w nadmiarze.
Przestrzegano więc dzieci, że jeśli nie podzielą się z ubogimi tym, co mają
w obfitości, „ich węże będą im dokuczać we śnie" .
Handel produktami mleczarskimi był dorywczym zajęciem wyłącznie
biednych rodzin miejskich . Często wcześnie rano matka wysyłała na bazar
26

27

2 6

Pojawienie się węża we śnie tłumaczy się jako wyrzuty sumienia. Za przyczynę uważa się
zazwyczaj nieczęstowanie towarzysza tym, co się jadło poprzedniego dnia w jego obecności.
Wśród asyryjskich chłopów znad rzeki Chabur w północno-wschodniej Syrii znana jest
historyjka o pewnym gospodarzu. Przez wiele lat sprzedawał on w pobliskim mieście al-Hasake
fałszowane wodą mleko. Pewnego dnia nie pojawił się z dostawą u swoich klientów. Spytany
po jakimś czasie o przyczyny, wyjaśnił: „Woda, którą przez tyle lat dodawałem do mleka
wezbrała i porwała pasące się nad rzeką krowy".
2 7

�MLEKO W KULTURZE LUDOWEJ WSPÓŁCZESNYCH ASYRYJCZYKÓW

175

swoje kilkuletnie dziecko z garnkiem jogurtu na sprzedaż. Niektóre rodziny,
swidząc samotnie idące dziecko, bez targowania kupowały ów jogurt. Kie­
rowały się często względami humanitarnymi. O sprzedawanej w mieście
maślance wspomniałem wcześniej.
Na terenie zadaszonych bazarów miejskich istniały sklepy nabiałowe,
umiejscowione w pobliżu punktów sprzedaży owoców. Przyciągały one prze­
chodniów przyjemną wonią jogurtu. Głównymi odbiorcami byli właściciele
sklepów. Na spożywane w pracy śniadanie zamawiali utworzony na wierz­
chu jogurtu „kożuch". Słodzili go cukrem i zjadali z chlebem, popijając
herbatą. Wracając do domu w przerwie obiadowej często zaopatrywali swo­
je rodziny w zakupiony w tych sklepach nabiał.
Na ulicach miasta Qameszli, w którym mieszkałem w latach sześćdziesią­
tych, można było spotkać handlujących nabiałem Arabów-beduinów i Kur­
dów. Beduini hodowali duże stada owiec i słynęli z produkcji dobrej jakości
tłuszczu mlecznego (samn, asyryjskie meszko). Podobno nadal uchodzi on za
produkt poszukiwany . Kurdowie zaś oferowali świeży ser, który kupujący
poddawali w domu dalszej obróbce: krojeniu, przygotowaniu odpowiedniej
zalewy, przyprawieniu, ładowaniu do pojemników .
28

29

M L E K O W F O L K L O R Z E SŁOWNYM

U Asyryjczyków, podobnie jak u większości ludów Bliskiego Wschodu,
folklor związany z mlekiem jest - zdaje się - niezbyt bogaty. W mojej
pamięci utrwaliły się tylko trzy przysłowia ludowe. Pytane przeze mnie
starsze wiekiem osoby nie znały ich więcej.
1. Jaąed leszone buhallo, npehle baddałghe
(Jego język poparzył się od mleka, dmuchnął w maślankę)
Używa się go w przenośni w dwóch przynajmniej sytuaqach konfliktowych:
- doznający niewinnie krzywdy, nie mogąc wyrównać rachunku z krzyw­
dzącym, przelewa swój gniew na kogoś innego, bezstronnego;
2 8

Trudno sobie wyobrazić kuchnię beduinską bez tłuszczu mlecznego. Obok daktyli i przaśnego chleba stanowi on główny pokarm Beduina. Przypisuje mu się właściwości wzmacniające
organizm, zwłaszcza kości. Na potwierdzenie zalet beduińskiego jadła przytaczana jest często
historyjka o bójce, w której beduin łatwo pokonał mieszkańca miasta. By przekonać go
o braku wartości miejskiego jadła, beduin zaproponował, by zakopać w ziemi to, co każdy
z nich najczęściej spożywa. Pokonany przyniósł owoce, beduin zaś daktyle i tłuszcz mleczny.
Po kilku dniach okazało się, że - w przeciwieństwie do daktyli i tłuszczu, w owocach zalęgły
się robaki. Beduin rzekł: „Tak samo dzieje się w twoim brzuchu"!
W maju 1992 r. w hurtowniach z bliskowschodnimi produktami spożywczymi w mieście
Sódertálje w Szwecji, pojawiły się 5-kilogramowe puszki z białym serem o nazwie balkon,
w słonej zalewie. Etykieta zawierała informację również w języku asyryjskim. Ser wytwarzała
jakaś firma w byłej Czecho-Słowacji na zamówienie asyryjskiego importera.
2 9

�176

MICHAEL ABDALLA

- za szybkie i nieprzemyślane postępowanie, przynoszące negatywne
efekty oraz nieskuteczne próby naprawienia wynikających stąd szkód.
2. Nosze lo komer u-ąatirajdi hamusojo
(Nikt nie przyznaje się, że jego jogurt jest kwaśny)
W tym przysłowiu wyraża się sentencję, iż ludzie zwykle ukrywają swoje
błędy i słabości, chwaląc to, co mają lub robią. Asyryjski słuchacz przyjmuje
to raczej z wyrozumiałością. Nieraz chcąc jakoby usprawiedliwić narratora
przed innymi, sam słuchacz posługuje się takim sformułowaniem. Podobne
przysłowia są znane innym narodom. W Polsce jego odpowiednikiem jest
np. „każda pliszka swój ogonek chwali".
3. Kito manto bugatiro
(Jest włos w jogurcie)
Takie sformułowanie słyszy się, kiedy rozmówca robi wrażenie, iż ukry­
wa jakiś szczegół, lub w przypadku postępowania (działania) mającego
wprowadzić człowieka w błąd.
4. Pewien asyryjski ksiądz imieniem Malke z wioski Ayn Warde w Tur
Abdinie (południowo-wschodnia Turcja) (dziś obsługujący jedną z asyryj­
skich gmin w RFN) zapisał się w pamięci rodaków mówiąc: „Wszystko jest
łaską bożą, ale maślanka jest łaską mojej matki. Im więcej wody do niej
dodaje, tym staje się wydajniejsza". Tę anegdotę usłyszałem od asyryjskiego
imigranta w Szwecji, Gabriela Kurta, pracującego w latach siedemdziesią­
tych w zakładzie krawieckim w mieście Midyat (Tur Abdin), do którego ów
duchowny lubił zachodzić na pogawędki. Częstym ich tematem było mleko.
5. Przebywająca w szpitalu kobieta prosiła swego męża, by ich dzieciom nie
zabrakło ulubionego jogurtu. Nie wiedziała, że prosta i prawie codziennie
powtarzana technologia jego wyrobu sprawi mężowi trudności. Mąż zagoto­
wał mleko i zamiast zaprawy jogurtowej dodał do niego drożdże piekarskie
(hmiro). Niestety, mleko nie skrzepło. Następnego dnia podwoił ilość droż­
dży, lecz bez skutku. Dopiero w trzecim dniu, gdy odwiedził żonę w szpitalu,
dowiedział się, że drożdże piekarskie nie nadają się do produkcji jogurtu,
lecz trzeba dodać pozostałą po poprzednim jogurcie zaprawę. Wyśmiany
przez żonę i dzieci musiał o ową zaprawę poprosić sąsiadkę. Tę historyjkę
podyktował mi asyryjski kapłan Gabro Isik w Sódertálje (Szwecja). Jej
bohaterem jest niejaki Tuma z wioski Habsos (Turcja, region Mhallamije),
mieszkający aktualnie w Mutala (Szwecja).
6. W połowie drogi między klasztorem Az-Zaafaran a miastem Mardin (Tur
Abdin) znajdowała się niegdyś twierdza, zwana Hesno d-att_o, Qalaat Mara

�MLEKO W KULTURZE LUDOWEJ WSPÓŁCZESNYCH ASYRYJCZYKÓW

177

(Damski Zamek), położona na wysokości ok. 1200 metrów. Dziś znajduje
się tam asyryjska wioska o tej samej nazwie. Nie mogąc jej zdobyć w X I I I w.
Tatarzy odcięli ją od świata oblegając ponoć przez sześć miesięcy. Dzielni
gospodarze nie tylko nie poddali się, lecz zdobyli na pewne działania o cha­
rakterze psychologicznym. Wysłali wodzowi armii tatarskiej wiadro pełne
jogurtu z suczego mleka. Poczęstunek bardzo wodzowi smakował, był bo­
wiem przekonany, że pochodzi z mleka owczego. Po głębokim namyśle
wódz doszedł do wniosku, że oblężenie twierdzy wcale nie wpłynęło nega­
tywnie na gospodarkę broniących jej. Ów jogurt bowiem świadczy, że ich
życie nadal toczy się całkiem normalnie. Zapewne muszą mieć wielkie stada
owiec i zapasy broni wewnątrz ogromnej góry - pomyślał, uświadamiając
sobie równocześnie bezsensowność swojej akcji. Wiadro jogurtu uratowało
więc twierdzę sprytnych gospodarzy.

ZNACZENIE M L E K A KOBIECEGO

Znaczenie kobiecego mleka w kulturze ludowej Asyryjczyków wykracza
daleko poza rolę zwyczajnego lub nadzwyczajnego pokarmu. Ma ono swoją
symbolikę, która przejawia się w różnych momentach i sytuacjach życio­
wych. W rozmowach dzieci często słyszy się przysięgę: „na mleko matki!";
ma ona przekonać o prawdziwości relacji i racji mówiącego. Mające jakieś
wątpliwości dziecko żąda wręcz nieraz od rozmówcy, by przysiągł na mleko
matki, co daje mu gwarancję, że zasłyszane informacje lub opowiadane
sytuacje są prawdopodobne. Fałszywe składanie przysięgi tego rodzaju jest
ciężkim grzechem.
Karmienie dziecka mlekiem matki trwa dość długo, 1-3 lata. Przerywa
się je tylko wtedy, gdy zaistnieją naturalne przeszkody. Zdarza się, że ta
sama kobieta karmi równocześnie dwoje dzieci, w tym jedno niekoniecznie
swoje. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie pewien przesąd głoszący,
iż karmione tą samą piersią dziewczynka i chłopiec nie mogą w przyszłości
wejść ze sobą w związek małżeński, pomimo że ich rodzice nie są ze sobą
spokrewnieni. Zauważmy więc, że wspólne mleko kobiece czyni nawet obce
dzieci jakby rodzeństwem.
O człowieku uczciwym, prawdomównym, lojalnym i dobrze wychowa­
nym mówi się, że „ssał prawdziwe, niczym nie skażone, mleko" (halał).
Chodzi w tym sformułowaniu o to, że postępowanie człowieka odzwierciedla
trwałość matczynej miłości, przekazywanej mu w trakcie karmienia piersią
oraz ogólną wierność ukształtowaną w sposób naturalny w ciągu pierwszych
miesięcy życia. Osoby nieobliczalne, zdradliwe, określa się jako takie, które
„ssały fałszywe, skażone, mleko" (haram). Dla wyjaśnienia tej sentencji
posłużę się pewnym sformułowaniem wypowiadanym przez niektóre matki
w sytuacjach skrajnie niegodziwego postępowania dziecka: „Niech moje
mleko będzie ci haramV\ Przyjmuje się to jak klątwę. Chyba nic nie działa

�178

MICHAEL AB DALLA

tak dobitnie na psychikę dziecka, jak tak stanowczo wyrażona dezaprobata
matki. Słysząc te słowa dziecko z reguły płacze, przeprasza jak może i trwa
w pokorze, póki matka mu nie wybaczy.
Przedstawiony tu szkic nie wyczerpuje zagadnienia. Opracowanie doty­
czy bowiem głównie Asyryjczyków Zachodnich z Tur Abdinu. Ich doświad­
czenia i emocje związane z mlekiem są jednak - jak zauważyłem - nader
bogate. Dowodzą tego opowiadania zasłyszane przeze mnie przy okazji
zwykłych rozmów towarzyskich, jakie prowadziłem podczas spędzonego
wśród nich urlopu w Szwecji. Żyje tam blisko 50 tysięcy asyryjskich wy­
chodźców. Prawie w każdym domu zetknąłem się ze sposobem przygotowa­
nia jogurtu i potrawy labanije. Niektóre rodziny wręcz czyhają na okazję
obniżki ceny mleka, by kupić około 30 litrów tego płynu z przeznaczeniem
na produkcję sera. Wtedy widać rodzinną i koleżeńsko-sąsiedzką współ­
pracę, polegającą na szybkim podawaniu sobie adresu sklepu, udzielaniu
pomocy w transporcie mleka i przygotowaniu sera, do czego stosuje się
gotową zaprawę w tabletkach. Niektóre potrawy mleczne są serwowane
w asyryjskich restauracjach. W Holandii np. w restauracji „Orient" w mie­
ście Enschede, znalazłem w jadłospisie potrawę diadzieq i głeto, podawane
na różne sposoby.
Sądzę, że asyryjski folklor związany z mlekiem przetrwa jeszcze długo.
Technologia wiejskiego przetwórstwa mleka i związana z tym specyficzna
obyczajowość zostały utrwalone na taśmach w formie piosenek i w sztukach
teatralnych. Niepokojące jest jednak to, że całe starożytne osady asyryj­
skie w Tur Abdinie pustoszeją. Urodzone na emigracji dzieci wczorajszych
gospodarzy coraz rzadziej będą miały okazję dotknąć autentyczne galdo,
zobaczyć jak suszy się na słońcu szyrtan i jak w dołku izby mieszkalnej
pleśnieje dzadzieą.
LITERATURA
Anonim
1990
Abdalla
1986
199la
199lb
1991 с
1993a
1993b

Al-firqatu-l-Aszurijatu lil-funini-sza'bijati fi muháfadati-1-Hasaka (Asyryjskki ze­
spół folklorystyczny w prowincji al-Hasaka), „Dirasaton Isztirakija", Damaszek.
M.
Kiszk - sfermentowany produkt pszenny Bliskiego Wschodu, „Przegląd Gastro­
nomiczny", Nr 3.
Posty i kuchnia postna u chrześcijańskich Asyryjczyków na Bliskim Wschodzie,
„Przegląd Gastronomiczny", Nr 2.
Posty i kuchnia postna u współczesnych Asyryjczyków na Bliskim Wschodzie,
„Przegląd Orientalistyczny", Nr 1-4.
The Way the Contemporary Assyrians take Food in the Middle East during Fasts
and Church Holidays, [w:] Feasting and Fasting, Prospect Books Ltd., London.
Posty i kuchnia postna u współczesnych Asyryjczyków Zachodnich na Bliskim
Wschodzie, „Gdańskie Studia Antropologiczne" Nr 2.
Fasting and Fast Customs Practised by Modern Assyrians in the Middle East, The
Publishing House of Nsibin, Szwecja.

�MLEKO W KULTURZE LUDOWEJ WSPÓŁCZESNYCH ASYRYJCZYKÓW

179

A l - S h a b i b i M.M.A. i in.
1982
Studies on the Sumak (Rhus hirta) of Iraq, „Journal of the Canadian Intitute of
Food Science and Technology", vol. 15, No 1.
Bielicki M.
1967
Zapomniany świat Sumerów, PIW, Warszawa.
Budge E.A.W.
1976
The Syriac Book of Medicines, Armorica Book Co., APA-Philo Press, Amster­
dam (reprint).
Contenau G.
1967
Życie codzienne w Babilonii i Asyrii, PIW, Warszawa.
D o b r o v i t s A. i in.
1975
Wieża Babel, Nasza Księgarnia, Warszawa.
F o r s t n e r D.
1991
Świat symboliki chrześcijańskiej, PAX, Warszawa.
Gollancz H.
1976
The Syriac Book of Protection, being a Collection of Syriac Charms, APA-Philo
Press, Amsterdam (reprint).
G r a n t A.
1973
The Nestorians or the Lost Tribes, Philo Press, Amsterdam (reprint).
Hafez Y.S., Hamada A.S.
1984
Laboratory Preparation of a New Soy-Based Kishk, „Journal of Food Science",
vol. 49.
H a m a d a A.S., F i e l d s M . L .
1982
Preliminary Evaluation of a New Type of Kishk Made from Whey, „Journal of
Food Science", vol. 47.
Herodot
1959
Dzieje, tom 1, Czytelnik, Warszawa.
M i e r z e j e w s k i A.
1979
Zapisane na glinie, Iskry, Warszawa.
M i e r z e j e w s k i A.
1981
Tajemnice glinianych tabliczek, Iskry, Warszawa.
Saggs H.W.F.
1973
Wielkość i upadek Babilonii, PIW, Warszawa.
Z a b ł o c k a J.
1982
Historia Bliskiego Wschodu w Starożytności, Ossolineum, Wrocław.

MICHAEL ABDALLA
MILK IN FOLK CULTURE
OF T H E CONTEMPORARY ASSYRIANS O F T H E NEAR EAST
Summary
The article presents the role of milk in the culture of indigenous peoples of Mesopotamia.
The first part concerns the culture of the Sumerians and is based on archaeological data.
Customs connected with milk economy have been presented as part of folklore.
Next, the role of milk in folk medicine and magic of the contemporary Assyrians are discussed.
The author reports the texts of four amulets believed to protect cattle against diseases and theft and
milk against bad spells. He also mentions diseases by which milk is used in medicines. Numerous
folkloristic texts connected with milk are quoted. The data come from the author's own experience
and from interviews with Assyrian refugees in Holland and Sweden.

�180

MICHAEL ABDALLA

Another problem of the study are the folk ways of processing and conservation of milk by
Assyrian peasants, production of milk products and their role in traditional Assyrian nourish­
ment. The trade of dairy products has also been studied. The last issue is connected with the
role of woman's milk in the process of socialization.
Translated by Anna

Kuczyńska-Skrzypek

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10816" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10794">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/5073f022c383fc348a81a8ec6b3a5a05.pdf</src>
        <authentication>761ea4cfec027fb036c6c693a0e24f0c</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128912">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1606</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128913">
                <text>1998</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128914">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1486</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128915">
                <text>Socjologia wiedzy jako możliwy paradygmat teorii etniczności / ETNOGRAFIA POLSKA 1998 t.42</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128916">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1998 t.42, s.41-50</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128917">
                <text>Abriszewski, Krzysztof</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128918">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128919">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128920">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="128921">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128922">
                <text>„Etnografia Polska", t. ХЫ1: 1998, z. 1-2
P L ISSN 0071-1861

KRZYSZTOF

ABRISZEWSKI

Instytut Filozofii U M K

SOCJOLOGIA W I E D Z Y JAKO MOŻLIWY P A R A D Y G M A T
D L A TEORII ETNICZNOŚCI

Socjologia wiedzy na ogół nie cieszy się bardzo dobrą opinią. Socjologów
odstraszają i męczą jej powiązania z filozofią, filozofów natomiast drażni jej
empiryczność i „demaskatorski" charakter . Być może to właśnie decyduje
o tym, iż - jak się wydaje - nie stanowi ona narzędzia do badań nad
etnicznością. Chciałbym tutaj postawić tezę, a następnie ją obronić, że socjo­
logię wiedzy można płodnie poznawczo wykorzystać w tego typu badaniach.
Po omówieniu argumentów przemawiających na korzyść takiego stanowiska
spróbuję naszkicować, jak z grubsza mógłby wyglądać taki paradygmat. Aby
jednak nie poprzestać na ogólnych, czy nawet ogólnikowych uwagach, chciał­
bym rozwinąć jeszcze trzy inne wątki. Po pierwsze, interesuje mnie to, jak się
ma socjologia wiedzy do, moim zdaniem, najszerszego zbioru pytań nauk
zajmujących się etnicznością - pytań o obcość i o obcego. Po drugie, rozważę
pytanie, czy istnieją jakieś główne wątki lub motywy w wiedzy, którą przyszłoby nam badać? Ponadto postaram się, twierdząc, że takie wątki istnieją,
wymienić kilka spośród nich. Po trzecie wreszcie, po rozważaniu tego, co
zwykle nazywamy treścią, zwrócę uwagę na pewną szczególną cechę tej treści,
a mianowicie na prawdę. W tej części wyjdę od socjologicznego pojmowania
prawdy, tj. nie takiego, która wiąże się z pytaniem jaki sąd jest prawdziwy lub
jakie przekonanie jest prawdziwe, ale - jakie czynniki sprawiają, że dane
przekonanie/przekonania jest/są prawdziwe.
1

Główne ataki na socjologię wiedzy wyprowadzane są od strony filozofii
nauki, z pozycji obiektywistycznych (realistycznych) teorii poznania. Grzechem
tej pierwszej jest to, iż sugeruje, że warto zastanowić się nad nauką jako
działalnością, której sukcesy nie tylko daje się przedstawić poprzez (do)celową
pielgrzymkę do pałacu prawdy. Socjologia wiedzy porzuca teleologiczność
efektywności naukowej na rzecz posługiwania się w wyjaśnieniach kategoriami
1

Proponuję tutaj jako przykład rozważyć epistemologię Ludwika Flecka (1986). Nadto
pragnę d o d a ć , iż nie przypadkiem zapisałem s ł o w o „demaskatorski" używając cudzysłowiu. Rela­
tywizm socjologii wiedzy nie musi oznaczać wywracania prawd, a jej argumenty nie m u s z ą mieć
posmaku jawnie ideologicznego. M y ś l ę tutaj przede wszystkim o p o w a ż n i e branym warunku
symetrii (por. Barnes, Bloor 1993).

�42

KRZYSZTOF ABRISZEWSKI

nauk społecznych (por. Bloor 1993). Jej sugestie, a myślę w tej chwili przede
wszystkim o silnie broniącym się froncie edynburskiej szkoły i anglosaskiej
tradycji takich badań w ogóle podążają, jaki mi się wydaje, w stronę pluralizmu
poznawczego. Nie pragną a priori, z poziomu metafizyki odrzucać analiz
realistycznego modelu poznania (na ten temat por. Collins, Yearley 1992).
Zamiast tego powiadają, że także ten typ wiedzy, który oferują, nie tylko jest
sensowny, ale ponadto ma nam coś interesującego i ważnego do powiedzenia.
Właśnie to działa na obiektywistów jak odrobina mydła w oku. Realizm
w każdej swojej postaci zakłada bowiem istnienie jakiejś wiedzy uprzywilejowanej
oraz specjalnego stanowiska poznawczego (por. rozdział „Obiektywistyczny
model poznania" w: Zybertowicz 1995). Nie jest więc konieczna teza, która
brzmiałaby: obiektywizm nie ma sensu, aby stanowisko obiektywisty zaatako­
wać. Poczuje się on napastowany równie mocno także wtedy, kiedy ktoś będzie
uzurpował sobie prawo do tego, iż także (a nie wyłącznie) ma rację.
2

3

W socjologii rzecz ma się inaczej. Nawet jeśli socjologia wiedzy nie jest
tutaj jakoś wyjątkowo hołubiona, a wręcz spycha się ją na bok, to dzieje się
to z odmiennych przyczyn niż w przypadku opisanego sporu. Wysoka samo­
świadomość metodologiczna, a możliwe, że także inne powody, stwarza dobrą
atmosferę dla pluralizmu poznawczego. Jest on zresztą widoczny tak dobrze
jak samotne drzewo na horyzoncie, jeśli prześledzić losy różnych paradyg­
matów. Mam nadzieję, że na takim gruncie (myślę o badaniach nad etnicznoś­
cią) nikt nie zechce atakować tezy, że korzystne jest przyjęcie paradygmatu
myślowego i badawczego, który potrafi coś nowego do naszej wiedzy dodać.
Jak widać jest to argument pragmatyczny dotyczący teorii. Podobny wy­
dźwięk będą miały moje dalsze uwagi dotyczące praktyki badawczej.
Socjologia wiedzy może okazać się pomocna, kiedy w społeczeństwach
podobnych do naszego będziemy mieli do czynienia z grupami silnie izolującymi
się. Sposób życia, często wykonywane zawody oraz istniejące w świadomości
społecznej stereotypy, niejednokrotnie negatywne, powodują, iż niektóre grupy
etniczne mają nie tylko silne tendencje ekskluzywistyczne, ale też mogą odzna­
czać się dużą niechęcią czy wrogością wobec obcych oraz silnie akcentować
granice grupy. W tej sytuacji badacz stanie w obliczu piekielnie trudnego
problemu: jak przeniknąć do badanej grupy? Jak do niej dotrzeć od środka? Jak
zdobywać informacje? Tutaj socjologia wiedzy może okazać się nie tyle rozwią­
zującą sytuację metodą na wszystkie problemy, ile zastępczym sposobem
badania. Dobrze osadzona etniczna grupa mniejszościowa (tzn. taka, która
2

Pewne aspekty d o t y c z ą c e szkoły edynburskiej, które są w a ż n e dla tych r o z w a ż a ń przedstawię
w części I V . Z r e z y g n o w a ł e m z jej o m ó w i e n i a o g ó l n e g o z d w ó c h p o w o d ó w : po pierwsze, nie
chciałem rozbijać toku w y w o d ó w , po drugie, szkoła edynburska doczekała się j u ż licznych
o p r a c o w a ń w języku polskim (Kucia 1989, 1989a; Mokrzycki 1990, s. 91-101; Olczyk 1992;
Szahaj 1995; Życiński 1993), polecam także znakomity artykuł R a d o s ł a w a Sojaka (1996) d o t y c z ą ­
cy socjologii wiedzy w ogóle.
3

W przypadku o b i e k t ó w matematycznych, w tym kontekście pojęcia „realizm" u ż y w a się
zamiennie z pojęciem „ p l a t o n i z m " .

�S O C J O L O G I A W I E D Z Y A T E O R I A ETNICZNOŚCI

43

w danym miejscu jest już relatywnie długo oraz posiada „własne" rozwinięte
instytucje społeczne nie związane bezpośrednio z grupami pierwotnymi - np.
szkołę) o silnym poczuciu tożsamości grupowej ma najczęściej własną prasę,
biuletyn lub choćby jakieś efemeryczne teksty. Patrząc z innej strony da się
niejednokrotnie wytropić teksty „mniejszościowców" drukowane w „normalnej"
prasie czy książkach (felietony, opowiadania, wiersze, itd.). Daje to możliwość
prowadzenia przynajmniej niektórych analiz z poziomu socjologii wiedzy.
Na kolejny dobry powód wykorzystania socjologii wiedzy natrafiłem pod­
czas prac poświęconych Ormianom w Polsce. Okazuje się, że nie istnieją oni
jako grupa społeczna w wąskim sensie, jednak mimo całkowitej polonizacji
wydają „Biuletyn Polskiego Towarzystwa Ormiańskiego". Wobec takiej mniej­
szości etnicznej, która właściwie jest „rozmyta" zawodzą typowe, jeśli nie
wszystkie, klasyczne środki socjologii. Pozostaje skłanianie się w badaniach ku
psychologii lub psychologii społecznej albo ku analizie tekstu napisanego jako
tekst Ormian polskich. Jest to więc argument dotyczący praktyki badawczej
numer dwa: analizowanie grup, które nie istnieją (bądź aktualnie, bądź jako
socjologicznie rozumiana grupa społeczna).
To, co powyżej opisałem jest tylko szczególnym przypadkiem sytuacji,
z jaką może się zetknąć historyk (czy socjolog o skłonnościach historyka)
zajmujący się mniejszościami etnicznymi. Zakładając sytuację, w której po
danej grupie etnicznej pozostały teksty przez nią samą pisane i grupa ta nie
jest już badaczowi dostępna można uruchomić aparaturę socjologii wiedzy.
Praca socjologa wiedzy w opisanych przypadkach miałaby polegać na
analizie dyskursu, co zawęża obszar teoretyczny przydatny do takiego zada­
nia . Z tego, co zostaje użyteczne mogą się okazać dwie propozycje zupełnie
odmiennych proweniencji. Pierwsza z nich kontynuuje linię mannheimowskiej
teorii, myślę tu przede wszystkim o szkole edynburskiej. Druga wyrasta z tra­
dycji filozofii francuskiej, wiąże się ze strukturalizmem i poststrukturalizmem.
Pierwsza wiąże się z takimi (przykładowo) postaciami, jak David Bloor, Barry
Barnes, Andrew Pickering czy Steven Shapin. W drugiej natomiast pojawiają
się tacy filozofowie , jak Michel Foucault, Tzvetan Todorov i Jean-Francois
Lyotard. Nie chciałbym omawiać jednej i drugiej strony, gdyż nie to jest
zadaniem mojego tekstu. Krótko jednak zamierzam wskazać różnice i zbież­
ności z interesującego nas tu punktu widzenia.
Zaznaczam, iż nie pragnę postulowania czystości teoretycznej, bowiem
jestem mocno przekonany, że lepiej sprawdza się możność użycia kilku róż­
nych dróg analiz niż trzymanie się jednej zaprojektowanej tak, aby stanowiła
4

5

6

4

Dzieje się tak ze względu n a rozproszenie c z ł o n k ó w , w takim przypadku „ m n i e j s z o ś c i o w o ś ć "
sprowadza się przede wszystkim do kwestii świadomości poszczególnych jednostek, p o n i e w a ż nie
s p o s ó b zająć się ponadjednostkowymi mechanizmami wytwarzanymi w grupie społecznej.
5

W grę bowiem nie będzie j u ż w c h o d z i ł a na przykład amerykańska odmiana socjologii wiedzy
zorientowana fenomenologicznie (por. Niżnik 1989).
6

A d e k w a t n o ś c i tego określenia nie jestem do k o ń c a pewien. Faktem jest jednak, że osoby
wymienione dalej trafiły do historii dwudziestowiecznej filozofii.

�44

KRZYSZTOF ABRISZEWSKI

monolityczny, samowystarczający i w pewnym zakresie ,jedynie słuszny"
gmach teoretyczny (by nie rzec gmaszysko). Ta uwaga częściowo tłumaczy
powyższe, na pierwszy rzut oka osobliwe zestawienie nazwisk. Obie te linie
posługują się odmiennymi narzędziami, poszukują odpowiedzi na inne pyta­
nia. Edynburczycy pragną wyjaśniać przyczynowo, strukturaliści chcą nato­
miast szukać praw rządzących wielkimi jednostkami dyskursywnymi. Powta­
rzam jednak jeszcze raz, że uznaję tę wielość za korzystną.
Zasadniczym działaniem ma być analiza dyskursu, czyli czytanie tekstów.
Zwróćmy jednak uwagę, iż jest to czytanie bardzo szczególne - jego celem
staje się bowiem uzyskanie wiedzy o grupie, o pewnej mniejszości etnicznej
piszącej ów tekst.
Chciałbym wyjaśnić ten wybór tradycji i nazwisk. Szkoła edynburska
kontynuuje z pewnym uradykalnieniem zasadniczą tezę socjologii wiedzy Karla
Mannheima (1992), co czyni ją, ową tezę, bardziej konsekwentną niż oryginał,
z pewnością dlatego właśnie jest tak atrakcyjna . Tak brzmiała ona pierwotnie:
7

Socjologia wiedzy m o ż e w i ę c w y s t ę p o w a ć jako teoria lub jako

historyczno-socjologiczna

metoda badawcza, bytowego uwarunkowania myśli. [...] Jako teoria m o ż e więc b y ć tylko n a u k ą
stwierdzającą fakty (stany faktyczne), nauką o fenomenie bytowego uwarunkowania

wiedzy. [...]

Uwarunkowanie bytowe myślenia będzie m o ż n a u z n a ć za fakt udowodniony w tych dziedzi­
nach myślenia, w których uda się pokazać: a) że proces poznawczy de facto wcale nie rozwija się
historycznie w e d ł u g „ i m m a n e n t n y c h praw rozwoju", nie dokonuje się „ z samej rzeczy", z „ c z y s t o
logicznych możliwości", nie jest napędzany przez wewnętrzną „dialektykę d u c h o w ą " , lecz że
w decydujących punktach powstanie i kształt konkretnego myślenia określają czynniki pozateoretyczne bardzo r ó ż n e g o rodzaju, które zwykło się n a z y w a ć „czynnikami bytowymi"; b) że te
określające powstawanie konkretnych treści wiedzy czynniki bytowe nie mają wcale znaczenia
marginalnego, nie są „istotne tylko genetycznie", lecz pojawiają się w treści i formie, sposobie
formułowania, wydajności, intensywności rozprzestrzeniania w doświadczeniu i kontekście obser­
wacji, k r ó t k o m ó w i ą c określają w s p o s ó b decydujący wszystko, co będziemy n a z y w a ć a s p e k t o w ą
strukturą poznania (podkreślenie moje - K A ; Mannheim 1992, s. 217-218).

Jeżeli przyjmiemy powyższe twierdzenie w całej jego konsekwencji, tj. jeśli
obejmie ono kulturę nie czyniąc żadnych wyjątków (włączając oczywiście całą
naukę) to otrzymamy taką jego formę, jaką przyjmują Edynburczycy.
Istota tego twierdzenia leży w jego dualistycznej ontologii; wyróżnione są
dwie rzeczywistości - bytu i wiedzy, gdzie ta pierwsza warunkuje tę drugą.
Wzmacniając tezę możemy przyjąć, iż zastana wiedza w jakimś zakresie jest
w stanie powiedzieć o bycie. Na taką, mocną wersję skłonny jestem przystać
opierając się na analizach Michela Foucaulta, które wykazują tożsamość
struktury władzy i struktury wiedzy (por. Zybertowicz 1995, s. 176-183).
W ten sposób rozumowanie doszło do takiego punktu, w którym mogę
oderwać wiedzę (tekst) od bytu i analizować ją po to, aby dowiedzieć się
czegoś o warunkach, w jakich powstała. Kwestia zastosowania teorii szcze­
gółowych to już rzecz innego rodzaju.
7

M a m tu na myśli wkroczenie przez E d y n b u r c z y k ó w na teren matematyki i przyrodoznaw­
stwa przed czym wzbraniał się jeszcze Mannheim.

�45

S O C J O L O G I A W I E D Z Y A T E O R I A ETNICZNOŚCI

Druga linia teoretyczna wiedzie do strukturalistów i poststrukturalistów.
Do zainteresowania się nimi przekonuje mnie znana teza-hasło: „wszystko jest
tekstem" lub też jej inna wersja - „nie ma nic poza tekstem". Takie podejście,
już bez żadnych dodatkowych kroków, umożliwia analizę wyłącznie tekstu.
Problem natomiast polega na tym, jakiego typu informacje takie badania
przyniosą. Czego będą one dotyczyły? Wierzę, iż każda taka analiza, która nie
będzie odsyłała bądź do rzeczywistości lingwistycznej, bądź psychologicznej
realności autora może wzbudzić zainteresowanie socjologa. Z całą pewnością
da się przyjąć przy takich założeniach empiryczne prace Foucaulta i Barthesa.
W ujęciu, które proponuję ważne jest nie tylko co się wypowiada, ale też
kto wypowiada, w jakich okolicznościach, z jakiego poziomu, do kogo, itd. Za
paradygmatyczny przypadek uznaję tekst mniejszości skierowany jednocześnie
do siebie samej i do dominującej większości. Wskaźnikiem tego do kogo się
mówi najczęściej i najszybciej jest język, a nie treść tego, co się mówi . Nie tyle
więc chodzi o dokładne śledzenie treści tekstu, ile o wyłowienie z niego cech,
które uznamy za charakterystyczne, np. czy jest to język grupy dominującej,
czy mniejszości, czy zamieszczano w tekście jakieś dane liczbowe, czy nie, czy
narracja bardziej przypomina opowiadanie, czy felieton, itd.
W tym miejscu chciałbym wprowadzić kategorię obcości , którą uznaję za
centralną dla teorii etniczności. Najbardziej interesujący z punktu widzenia
moich rozważań jest ten aspekt obcości, który rysuje postać obcego w kontekś­
cie procesu uspołecznienia. Proces ów rządzi się przejrzystością ontologiczną
świata, do którego odnosi poddawaną zarówno światu, jak i procesowi jed­
nostkę. Polega ona - owa przejrzystość świata - na skonstruowaniu uniwersum
według par opozycji, jak np. wewnętrzne - zewnętrzne; przyjaciele - wrogowie,
itd. Obcy jest zakłóceniem takiego porządku. Posiada jednocześnie cechy dwu
przeciwstawnych (wykluczających się) członów opozycji . Jako taki staje się
przedmiotem praktyk dążących do uczynienia go decydowalnym i zdecydowa­
nym, dokonywanych przez obie strony - w tym przypadku przez grupę
dominującą oraz grupę mniejszościową (auto-decydującą się, jeśli wolno użyć
takiego niezbyt szczęśliwego słowa).
Przedstawiając ten problem przy pomocy innego słownika można po­
wiedzieć co następuje: stan „normalny" to stan istniejącego consensusu nie
8

9

10

8

Przykład: jeśli mniejszość niemiecka wydaje gazetę po polsku i po niemiecku, to u w a ż a m za
sensowne przyjmowanie, że mają oni także czytelnikom polskojęzycznym coś do powiedzenia.
P o ś r ó d nich m o g ą natomiast b y ć tacy, którzy uznają siebie za należących do mniejszości, tacy,
którzy u w a ż a j ą się za stu procentowych P o l a k ó w oraz wreszcie tacy, którzy albo nie są do k o ń c a
zdecydowani, albo umieszczają siebie jednocześnie w obu grupach. D l a nich wszystkich, jeśli tylko
tekst jest po polsku (nie m u s z ę chyba d o d a w a ć , że w tym akurat wypadku) znajdzie się coś
w a ż n e g o nie w sensie jakiegoś abstrakcyjnego wzbogacenia wiedzy o świecie, ale funkcjonalnego
dla interesów jakiejś grupy.
9

O d w o ł u j ę się przy okazji „ o b c e g o " do prac Georga Simmla (1975) oraz Zygmunta Bau­
mana (1995).
1 0

Podobnie j a k zjawisko niedecydowalne Jacquesa Derridy (1992).

�46

KRZYSZTOF ABRISZEWSKI

11

zakłócanego niczym . Wprowadzenie obcego powoduje naruszenie owego
consensusu. Grupa dominująca w pewnych granicach takie zakłócenia może
tolerować, lecz zawsze pozostaje możliwość nagłej potrzeby przywrócenia
ładu. Najskuteczniejszym, jak się wydaje, a z pewnością najbardziej pierwot­
nym sposobem na to jest przemoc (por. Zybertowicz 1995). Tak więc grupa
mniejszościowa żyje jeśli nie w permanentnym towarzystwie przemocy, to
przynajmniej w sytuacji możności jej użycia. Nie tylko przemocy fizycznej, ale
(co bardziej powszechne) przemocy symbolicznej.
Podsumujmy powyższe uwagi. Sytuacja mniejszości etnicznej to sytuacja
obcego. Obcość z kolei poczyna się znosić. Analizującego dyskurs mniejszości
najbardziej będzie interesowało wszystko to, co dąży w nim do samo-znoszenia
obcości. Jak się wydaje można tutaj wysunąć zarzut, iż niekiedy mniejszości
etniczne wcale nie chcą pozbyć się swojej obcości. Zgoda, ale dotyczy to tylko
treści ich wiedzy, a nie formalnej sytuacji mniejszości. Nawet grupy silnie
izolujące się będą wytwarzały mechanizmy adaptacyjne. Innymi słowy: taka
grupa etniczna pragnie pozostać inna, ale nie obca. Czy się ten proces faktycz­
nie odbywa? Jaki szeroki ma zakres? Jak ważny się wydaje? Jak się to
odbywa? Są to pytania, które badacz winien sobie zadać. Jak widzimy więc
w pierwszym rzędzie nasze zainteresowania nie wychodzą od tego, co jest
mówione, ale od faktu kto mówi, w jakim języku i w jakich okolicznościach.
Sytuację poznawczą socjologa wiedzy wyznacza określenie sytuacji po­
znawczej grupy mniejszościowej i jej interesów. Wychodząc od teorii obcego
zacznie on poszukiwać głównych motywów, tematów, czy tropów w których
sytuacja tego obcego się odbija. Interesujące staną się retoryczne funkcje
pewnych tematów oraz to, w których z nich pojawią się naczelne interesy
grupy mniejszościowej, to jest zniesienie swojej obcości. Pojęcie „zniesienie
obcości" nie jest przy tym równoznaczne z „wymazaniem tożsamości". Ob­
cość bowiem można znieść budując taką niszę kulturową, w której zostanie
ona społecznie zdefiniowana jako oswojona.
Po pierwsze więc należy pytać o to, jak ustala się granice grupy. Czy są one
konstruowane ostro, czy też delikatnie rozmywane? Czy pojawiają się jakieś
specjalne teksty tylko w języku mniejszości? Czego one dotyczą? Czy są
istotne politycznie? Czy wyrażają silne emocje? Czy wiążą się z sacrum danej
grupy etnicznej? Do kogo w szczególności są skierowane? K t o w nich przema­
wia? Jaki jest ich stosunek do grupy dominującej? Jak są opisywane stosunki
z grupą dominującą? Te same pytania można odnieść do tekstów drukowa­
nych po polsku.
Po drugie, interesuje nas tożsamość obcych. Jak jest opisywana tak w od­
niesieniu do indywiduum, jak i do grupy? Opisać rolę historii, opowieści
mitycznych, narracji o wielkich czynach i bohaterach. K i m oni są? W jakim
kontekście się pojawiają? Czy są jakieś analogie w narracjach grupy dominu1 1

Oczywiście opisuję tu p e w n ą sytuację m o d e l o w ą , która jedynie, używając języka M a x a
Webera, stanowi typ idealny.

�S O C J O L O G I A W I E D Z Y A T E O R I A ETNICZNOŚCI

47

jącej? Czy istnieje szczególny sposób zestawiania bohaterów? Czy np. okazuje
się, że obie grupy - dominująca i mniejszościowa - miały tych samych wrogów
w historii? Czy jest następnie analogia w sposobach mówienia o tożsamości
i historii u obu grup? Czy przykładowo odnajdziemy wyraźne i jednoczesne
upodobanie do martyrologii? Czy ich estetyki pokrywają się jakoś, czy tylko
częściowo nachodzą na siebie? Do kogo mówią jedni i drudzy?
Oto, co czeka badacza: Zwrócić uwagę czy pojawiają się figury współ­
działania obu grup. Opisać jak ono się rozkłada, czy jest symetryczne, czy
zdecydowanie asymetryczne. Odnaleźć wreszcie fragmenty, które pozwolę so­
bie nazwać retoryką jedzenia, trochę przez analogię do przysłowia „przez
żołądek do serca". Czy grupa mniejszościowa zaprasza grupę dominującą do
wspólnego stołu. Jak to się odbywa? Czy sprawę rozwiązują jedynie technicz­
ne teksty przyrządzania potraw, czy też barwne opisy całych rytuałów i zabaw
związanych z „niemal każdym ziarnkiem ryżu".
Podsumujmy, oto główne motywy, które zainteresują socjologa wiedzy:
granice grupy, tożsamość, historia, współdziałanie, jedzenie (lista z całą pew­
nością nie jest zamknięta - mogą pojawić się inne). Należy też pilnie baczyć,
jak są one przedstawiane, dlaczego właśnie tak się o nich mówi, czy są jakieś
analogie w dyskursie dominującym, jeśli tak, to jak głębokie.
Socjolog wiedzy zapyta wreszcie, jaka jest prawda, którą wygłasza obcy.
Skąd ten właśnie język czerpie swoją wiarogodność? Prawda bowiem dla
socjologa nie jest kwestią relacji sądu czy myśli z jakąś rzeczywistością,
ale pewną grą kulturową. W sensie socjologicznym zamiast „prawda" lepiej
jest mówić o społecznie definiowanej wiarogodności .
Istnieje jednak specjalny warunek związany z rozpatrywaniem prawdy
z punktu widzenia socjologii. Myśliciele związani ze szkołą edynburską nazywa­
ją go warunkiem symetryczności. Powiada on, iż zarówno przekonania uzna­
wane przez badacza za prawdziwe, jak i te uznane za fałszywe winny być
analizowane w taki sam sposób (por. Barnes, Bloor 1993), tj. należy je w tak
samo radykalny sposób relatywizować do jakichś społecznych praktyk. David
Bloor (1993) przeciwstawia temu stanowisku pozycję obiektywisty, który przy­
staje jedynie na coś, co wolno nam nazwać socjologią błędu. W jego mniemaniu
prawda sama „naturalnie przyciąga" umysł ludzki, toteż wiedzę prawdziwą da
się jedynie wyjaśniać poprzez wbudowany w ludzką istotę pęd do prawdy.
Okoliczności zewnętrzne - kontekst społeczny, tj. interesy indywidualne, grupo­
we, itp. stają się ciekawe do analizowania tylko wtedy, kiedy prawda nie została
osiągnięta. Wtedy dopiero socjolog wkracza na scenę tylko po to, by wytłuma­
czyć jak to się stało, że to co społeczne zakłóciło to, co naturalne.
Ja jednak opowiadam się po stronie antyrealizmu w takiej jego wersji,
która wiąże się z przekonaniem, że każdą prawdę związaną z jakąś praktyką
12

1 2

Jest ona inna w przypadku rysunku architekta i wtedy, gdy w grę wchodzi m a ł o w y r a ź n e

zdjęcie (np. U F O ) w brukowej gazecie, inna kiedy chodzi o kulturalnie wyglądającego człowieka
w okularach i białym kitlu, a inna wtedy, gdy idzie o księdza w sutannie.

�48

KRZYSZTOF ABRISZEWSKI

dyskursywną, grą językową można wytłumaczyć w kategoriach socjologicz­
nych. Różne rodzaje prawd wiążą się z różnymi instytucjami i różnymi grami
kulturowymi. Chciałbym teraz wskazać na kilka takich rodzajów, jakie od­
nalazłem badając dyskurs Ormian w Polsce:
1. Prawda nagle odkrytej martyrologii - nagła eksplozja historii dotąd
zakazanej, historii męczeństwa w łagrach, która impet swój czerpała ze świeżej
możliwości wypowiedzenia się. Ten typ prawdy (Prawdy) pojawia się we
wspomnieniach lub dokumentach mówiących o rzeziach, mordach czy rabun­
kach najczęściej w kontekście historii I I wojny światowej.
Prawda ta ma jednak jeszcze jedno, równoległe oblicze - prawdy (Prawdy)
naukowej, obiektywnej, koniecznej, a więc zmuszającej nas do przyjęcia jej, która
była na równi z dokumentami zakazana, ale która żyła podskórnie; prawda
(Prawda) jest jedna, historia (Historia) jest jedna. Dokumenty można zniszczyć,
wspomnień zakazać, ale temu typowi prawdy (Prawdy), gdzie nauka lustrzanie
odbija kosmos można jedynie nie pozwolić się zwerbalizować. Jakże więc jaśnieje,
kiedy już wolno jej dojść do głosu. Będzie wymagała nieco innych figur
stylistycznych, potrzeba jej wypowiedzi analogicznych do wypowiedzi historyka
- długich, poprzedzonych namysłem, wspieranych liczbami - datami, ilościami
(pomordowanych, grobów, zaginionych, zniszczonych wsi, itd.), procentami.
2. Druga prawda, to prawda urzeczywistnienia się na „moich" oczach.
Właśnie do niej odwoływał się siedemnastowieczny eksperymentalista, fizyk
Robert Boyle (por. Shapin 1993). Mamy z nią do czynienia wszędzie tam,
gdzie miały miejsce praktyki kulinarne, które dla etnografa posiadają nie tylko
kulinarny charakter. Tak więc na „naszych" oczach nagle nie tylko zaczynają
działać przepisy kuchenne o egzotycznym rodowodzie, ale osobliwe rytuały,
dowcipy, itd. Prawda naoczna ma rzeczywiście w sobie coś nie do odparcia.
3. Wreszcie trzeci typ, mutacja tego, który opisywałem w punkcie 1. Praw­
da nauki. Potrafi ona żyć własnym życiem, obywa się bez obcego i przez samo
swoje sąsiedztwo uświęca opowieści o obcym. Przykłady stanowią choćby opis
czysto akademickiego problemu użycia właściwej nazwy (Erywań, Erewan,
Jerewań, a może jeszcze inaczej?) (por. Pisowicz 1994, także Amirowicz 1994),
czy opis rekonstrukcji kościoła.
Mogę teraz już podsumować główne tropy, jakimi podążała moja myśl
i moja argumentacja. Po pierwsze, proponuję socjologię wiedzy jako możliwy
paradygmat dla badań nad etnicznością. Po drugie, proponuję pluralizm teore­
tyczny obejmujący zarówno nie-klasyczną socjologię wiedzy, jak i semiologię,
czy szerzej strukturalizm i poststrukturalizm. Mój sposób patrzenia na problem
rozpoczyna się jednak od problemu obcości i kwestii pozbywania się jej. Ten
aksjomat teoretyczny wywodzę z prac Georga Simmla i Zygmunta Baumana .
13

1 3

Zdaję sobie sprawę, iż najprawdopodobniej zupełnie niesłusznie pomijam inne prace np.

E w y Nowickiej. Zaznaczam jednak, że nie chodziło mi o nadmierne rozwijanie subtelności teore­
tycznych, a o przyjęcie, j a k zaznaczam, aksjomatu - punktu wyjścia przyjętego arbitralnie.
Wydaje mi się, że arbitralność oparta na na Simmlu i Baumanie jest sensowna.

�S O C J O L O G I A WIEDZY

A T E O R I A ETNICZNOŚCI

49

Automatycznie wszystkie pytania, jakie możemy zadać empirii określone zo­
stają przez ten pierwotny punkt odniesienia. Tak więc w jego kontekście pytam
o główne motywy, czy opowieści, jakie obcy snują o sobie i o świecie. Ich
dobór z kolei próbuję uzasadnić ze względu, po pierwsze, na znoszenie obcości,
po drugie - ze względu na konstruowanie własnej tożsamości i grę o granice
własnej grupy. W innym planie będę usiłował odnaleźć analogiczne motywy
w dyskursach grupy dominującej. Oznaczając to wszystko staram się także
odpowiedzieć na pytanie, jaki typ prawdziwości towarzyszy wszystkim tym
opowieściom, czyje ucho ma zostać na nie skierowane i czyje umysły mają
zostać przekonane.

LITERATURA
A m i r o w i c z A.
1994

Czy tylko Erywań,

[w:] „Biuletyn Ormiańskiego Towarzystwa Kulturalnego", nr 3,

s. 40-41.
B a r n e s В., B l o o r D .
1993

Relatywizm, racjonalizm a socjologia wiedzy, tłum. J . Niżnik, [w:] Mocny program socjologii
wiedzy, w y b ó r B . Barnes i D . Bloor, Warszawa: Wydawnictwo I F i S P A N , s. 1-37.

B a u m a n Z.
1995

Wieloznaczność

nowoczesna, nowoczesność

wieloznaczna, tłum. J . Bauman, Warszawa:

Wydawnictwo Naukowe P W N .
Bloor D.
1993

Wittgenstein i Mannheim o socjologii matematyki, tłum. W . Szydłowska i Z . Jankiewicz,
[w:] Mocny program socjologii wiedzy, w y b ó r B . Barnes i D . Bloor, Warszawa: Wydaw­
nictwo I F i S P A N , s. 38-64.

C o l l i n s H . M . , Y e a r l e y S.
1992

Journey into Space, [w:] Science as Practice and Culture, red. A . Pickering, Chicago and
London: T h e University of Chicago Press, s. 369-389.

D e r r i d a J.
1992

Farmakon, tłum. K . Matuszewski, [w:] tenże, Pismo filozofii, K r a k ó w : inter esse.

Fleck L.
1986

Powstanie

i rozwój

faktu

naukowego, tłum. M . Tuszkiewicz, Lublin: Wydawnictwo

Lubelskie.
Kucia M.
1989

„ Szkoła

edynburska"

wobec racjonalizmu w filozofii nauki, „Studia Socjologiczne", nr 1,

s. 189-201.
1989a

Dyskusja

wokół

społecznej

filozofii

nauki szkoły

edynburskiej,

„Studia Filozoficzne",

nr 4, s. 87-101.
Mannheim K.
1992

Ideologia i utopia, tłum. J . Miziński, Lublin: test.

N i ż n i k J.
1989
Olczyk
1992

Socjologia

wiedzy, Warszawa: P I W .

S.
Epistemologiczny

sens socjologii wiedzy, „Kultura i Społeczeństwo", nr 2, s. 45-59.

P i s o w i c z A.
1994

Erewan, Jerewan? A może

lepiej: Erywań?,

Kulturalnego, nr 2, s. 19-21.

w: „Biuletyn Ormiańskiego Towarzystwa

�50

KRZYSZTOF ABRISZEWSKI

S h a p i n S.
1993

Pompa i okoliczności:

literacka technika Roberta Boyle'a, tłum. M . Tempczyk, [w:] Mocny

program socjologii wiedzy, wybór B . Barnes i D . Bloor, Warszawa: I F i S P A N , s. 321-372.
Simmel G.
1975

Socjologia, tłum. M . Łukasiewicz, wstępem opatrzył S. Nowak, Warszawa: P a ń s t w o w e
Wydawnictwo Naukowe.

Sojak R.
1996

Socjologia

wiedzy chce pozostać

nieświadoma.

Uwagi o statusie poznawczym

socjologii

wiedzy, „Studia Socjologiczne", nr 4, s. 25-49.
S z a h a j A.
1995

O tak zwanym mocnym programie

socjologii

wiedzy szkoły

edynburskiej,

„Kultura

W s p ó ł c z e s n a " , nr 1-2, s. 53-67.
Z y b e r t o w i c z A.
1995

Przemoc i poznanie. Studium z nie-klasycznej socjologii wiedzy, Toruń: U M K .

Ż y c i ń s k i J.
1993

Redukcjonizm

socjologiczny

szkoły

edynburskiej, [w:] tenże, Granice racjonalności.

Eseje

z filozofii nauki, Warszawa: P W N , s. 269-300.

K R Z Y S Z T O F ABRISZEWSKI
SOCIOLOGY O F K N O W L E D G E - A POSSIBLE

PARADIGM

FOR THE THEORY OF ETHNICITY
Summary
Sociology of knowledge does not enjoy, as a matter of fact, any good opinion. Sociologists
are discouraged and annoyed by its associations with philosophy, whereas philosophers blame it
for "empiricism" and "discarding" character. That is why it may seem not to be a suitable
theoretical instrument for the study of the ethnicity. M y thesis, which I try to plead here is, that
sociology of knowledge may be quite useful in those studies. I am going support it by the
following arguments:
1. Theoretical pluralism requires a broad and differential knowledge;
2. Sociology of knowledge seems to be useful when there are difficulties in penetrating
a group from inside;
3. Sociology of knowledge is a suitable method for historical research on groups for which
only documents (in a broad sense) are left.
The paradigm presented here and the type of analysis connected with it would be liminted to
the study of discourse. T h a t is why I am suggesting to refer to two traditions: the continuation
of the theory of K a r l Mannheim and to structuralism (and post-structuralism). T h e concept
central to the paradigm which is at щ е same time the central concept for the theory of ethnicity
is the notion of the Alien. Axiomatic are then the theories of the Alien created by Georg Simmel
and

Zygmunt Bauman, which include the statements concerning self-confirmation and self-

-abrogation of the strangeness.
The main motifs distinguished in the discussed discourse (without any claims for the list to be full)
are: defining and protecting of the group's social boundaries, its relations with the dominating group,
identity both referring to the individual and the group, history, mythical narratives, the role of cultural
heroes, rhetorics of food. Other things that should be taked into consideration are: similarity of the
studied text to other texts constructed beyond the group, convergence of their concepts and aesthetics
as well as the "types of truth, i.e. reliability of the text".
Translated by Anna

Kuczyńska-Skrzypek

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="7262" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="7241">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/159f308219d68035e094b536ad137a13.pdf</src>
        <authentication>015c245b61ebf10fe379d403cc3694af</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="86631">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1811</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="86633">
                <text>1981</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="86635">
                <text>Bułgaria - etnografia</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="86638">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1678</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="86640">
                <text>Christo Vakarelski a etnografia bułgarska / LUD 1981 t.65</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="86642">
                <text>LUD 1981 t.65, s.197-204</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="86643">
                <text>Adamczewski, Jerzy</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="86644">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="86645">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="86646">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="86647">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="86649">
                <text>ISSN
Lud,

0076-1435

t.

6:5, 1981

JERZY ADAMCZEWSKI
CHRLSTO WAKARELSKI A ETNOGRAFIA BUŁGARSKA
W ikwłetniu 1980 rotlm zmarł w So!fii prof. Chris,to WakareL&lt;;,ki,senioT etnograLfii bułgarsildej, na'jwYlbitniejszy pT':GOOstawicieltej dyscypliny lIlauki w Bułgarii. Związany był wieloma wię;zami z Polską, w której miał wiedu przyjadół.
Wkład W,akarrelskiego iW etnografię bułgarską jest nieoceniony. Napisał 209 pra1cobejmują'cych różne pła\S'Zczyznynauiki, a ilość wszystkich
publikacji pr:z€lkra'cza liczbę 1000. Pełna .bibliografia prac Walkareilslk:iego prezentuje szeroki wachlarz podejmowanych tematów i charakteryzuje jej autora jalko człowieka o szelfokinn horyzoncie za'interesowań,
które wrazze2'Jdobywanym
.doświadczeniem haidawclZym pozwo1'iły na
podejmowani,e wielu różnoTlodnYlchprac naukOlWo-hadawc,zY'chbędących
w wielliudziedzilna,ch pioni'erskiml ,na gTuncie nauki buł,garrSlkiej.
Ohristo Walkar,elski UTodził się 15 XII 1896 roku we wsi Mamina Klisura w oka-ęgu Pazardź'ijs'kim. Gimna'zjurrn u1mńczył w Pa'zard!żik, a od
1919 do 1923 roiku studiował :filologię słowiańską na Uniwersytecie w
Sofii. W latach 19,2,6- 19:27!Stuidiował w Warsz'awie u !prof. E. Franikowskiego i St. Poniatowskiego. Szczególnie cenne były dla późniejszego etnografa badania terenowe, które prowadził wraz z prof. E. Frankowskim na Ma!W'WlSzu,
KurpiowS'zczyŹJnłe i Podhailu. Wakareliski zapolznał
się 'Wtedy ,z metodami pracy naukowej, które później wykorrzystał w swoich e!ksploraocj:a'chterenowych na1ierenie Bułg1arii. W 1927 roku poznał
w Sofii proJf. K. MoS'zyńskiego. I ta znajmność nie pozostała bez wpływu na dalszą działalność naukową Wakarelskiego. Dwuletni pobyt w Polsce pogłębił znajomość języka i kultury po1gbej, o czym niech świadczy
fakt pTzetłurrnaczeni:a na język ibubgarski Chlopów W. Reymonta.
Grunto'wne stUidlia w wi'ellu ośrodkach europejskich pozwoliły Wakarelskiemu zapoznać się z ,prolbl1ematy'kąetnogiI'aficzną środkowej Europy. Przebywał on w Budapeszcie (1930 r.), gdzie zapoznał się z etnografią
węgiemką omz joej wzajemnym/i ko.ntaktami z -etnografią słowiańską.
Wakarelski nawiązał też lwrntaikt z wieloma 'etnografami węgierskimi.
Poza Budapesztem był równ1&lt;eżIW Wiedniu (1937 r.), gdzie konsultował
się z prof. M. Haherłandem i koryfeuszem etnologri S'zwed711dej,prof.
S. Eriksonem, ponadto przebywał w Heiłsinkalch (1937 '1.'.) i w CzechosłowacjO.1~1938r.).

�198

JERZY ADAiM1CZEiWSKl

Po powrocie do Sofii ,peŁnił w la!ta1dh1927 - 1941 funkcję asystenta,
a potem kustosza w Narodowym Muzeum Etnograficznym w Sofii, a między 1941 a 1944 r. Walkarelski był dyreiktor,em Muzeum Narodowego
w Skopje. Od 1949 do 1962 roku p:t"&lt;'wował
w IiI1stytucie Etnogr,afii i Muzeum w Sofii 'kierując sęikcją kuUurry materialnej.
;Wydaje się, j,ż poibyt Wakarelskiego w Po'lsoe stał się momenltem przełomowym dla jego dalszej kariery etnogTafa. Uczony zawarł szer,okie
znajomości zetrnogTafami polskimi, a szczególnie z K. Moszyńsikim. Studia w Warszawie - jaik pO'wie'dz'ie&lt;liiŚmy
- wycisnęły swoje piętno na
da1sz'ej działaLności Wakarelsbego. W hadaniach nad bułgarską sztulką
ludową zauważyć można poglądy i metody E. Frankowskiego. Zainteresowanie proiblematyką TOZWOjUprOloesów kulturorwy,ch, migracji i dyfuzji z:azna'czyło się wyraźnie w pmca,ch dot)'lczących obrzędów, szczególnie pogrzeibowych, Izapewne ,pod wpływem St. Poniatowskiego - repre~e.ntantj;asZlk,ołymigra'cyjU'O-historycznej w Poihsce.
Christo Walkarelsk!i był w zasadzie piI'zedsitawicieiLemewolucjonizmu
kryty'cznego, choć wiido'czne są też wpływy ZQrÓWinO
ewolucjonistów, jak
i szkoły socjologicznej w etnogT'afii. Na gTuncie etnografii bułgarskiej
Wakare1ski był pierwszym, który uważał etnografię za naukę o życiu
ludu w caŁości. Badał również folkJlor w aspekde e!tnogT,afri'cznym,ZP
szczególnym uWizględnieniem jego funikcjonalnego znaczenia w żyeiu ludu. Prace W,alkar,eilskiegocharakteryzują sięczę'sto nowa,torskim spojrzeniem na badane zagadnienie. W swych badaniach nad 'twórczością ludową nie ogTaniozał się tylko ,do opisu, ale 'StaTał się również wyeksponować genezę i rozwój historyczny badanych wytworów kulturowych.
Jego bogate zainteresowania humanistyczne i bog.ate doświadczenie
badawcze pozwalały na podejmowanie wielu różmorodnych prac naukowo-badawczy,ch. Badał i opracowywał pr,aw~e wszystkie działy bułg,arskiej kultury ludowej.
Z dZliedz:iny iku l t u r y m a t e r i:a l n e i na plan pieTws'zy 'wysuwają się badania To'lnictwa. Sz'czególne zna,czenie posiadają artykuły
ogłoszone w la,ta'ch 1929 - 1943 pod wspóLnym tytułem 1z weszczestwenata kultura na Byłgarite, zamieszczone w "Izw.iestija na Nrlrodnija Etnogr,afski Mur:oejw Sofija". Studia te, oparte ,na malteriala'ch zebranych
w czasie badań terenowych, ;;&gt;:awi,erająpT'z,egląd podstawowy.ch typów
tradycyjnych narzędzi rolniczYIch używany'ch w BułgaI'!ii WT,azz o:kreś:leniem ich genezy oraz his'torią ich rozwoju. Innymi pracami godnymi ;zanotowania z t'ej dziedziny są: Ostatyci ot bezpułżno (moticzno) ziemiedele
u Bułgarite, gdzie Wakarelski prezentuje ten typ rolnictwa charakteryS'tyczny głównie dla rejonu StaTej Płaniny, oraz artykuł Sledi ot ednopołnata ziemiedelska sistiema u Bułgarite zamiel.'&gt;Z'czonyw "Etnografii
Polskiej" 1960, t. 3, s. 40S - 420. Systematyczne badanra tradycyjrnej

�ChT'i;sto Wak·atrelski

a et,nografia

butgatrsJoo

199
,

kultury mat€rialnej prowadzone od 1929 roku stanowią punkt zwrotny
w dziejach etnografiIi. b~glarskiej. Wawelski
jaJko pierWBzy w Bułgarii
prowaJdził eksploracje tereno'we na tak szeroką skalę z wykorzystaniem
naukowy;ch metod zbierania materiałów. Naukowa metodylka 'Prac terenowych pozwalala srpojliZJećszer,zej na badane zagadnienia, będąc }ednocześnie podstawą illlwkowego opracowania zbiorów.
W badaniach s z t u k i l u d o w e j Ch. Wakarelski podkreślał wyraźne mleżności między zagadnieruiami arJtystyc:zmejtwórczości ludowej,
a warunkami środowiska geograd:icznego i charakterem kultury oraz
wzajemne powiązania pomiędzy poszc'llegóJJnymigałęziami s:ztu!ki. W~arelski uznawał szttukę lUidową jaJko isIlt€gralną część cał,ej kultury ludowej. Badania jakie podejmował w If;ym zakresie były często pionierSkie :na gruncie nauki bu~garlSkiej, jako ~e sztuka ludowa nie stanowiła
zbyt 'często penetrowanej dziedziny ikultury. Już w pierwszych Jaltach
swojej naukowej działalności napisał artykuł Poniatie za izkustwo w narodnite pesni(Sibo:rmik "Byłgal'ska Recz" 1931, k:n.. II, s. 71- 75). Z innych prac zzaIkresu szt'U1ki'ludowej wymienić należy dwa aTtykuły 1lraktują'ce o estetyce - Bieleżki po muz.ikałnata teorija i estetika na naroda '("IzWlies'tija'na lnstitutza
MUJzika"1957, kn. IV, s. 12'3- 1158) oraz
Prinos kym estetikata na byłgarskija narod ("Izwiestija na Institut za
!:whr. Lzkustwa" 1958, kn. U, iS. 137 -161). Oba :te a'rty.kuły stanowiły
po,dstawę dla syntetycznego opTaco:wania 'Problemów ludowej 'e'steitytki
- Prinos kym izuczawanije na naszata narodna estetika("Sib. PrOlblierni
na Izkustwo" 1970, kn. I, s. 13 - 26). Wakarelski często powracał do int'eresujących go od da'wna 'ZJargadnJi€ń
sztuki ludowej, OIgła'Szającz tego
zakresu szereg cennych rozpraw, jak: Byłgarsko nar6drio izkustwo
(1963 r., II wyd. 1969 T.), ibędą'c-ejsynt€zą bułgarsk'i:ej sztuki ludowej,
or.a'z artylkułz 19,67 roku Specyfikata na bylgarskite narodni izkustwa
(Izkustwo i narod, s. 89 - 109), !będące próbą anaJ:izy i 'Porównania oech
bułgarskiej sztuki ludowej ;na tle Ipoiłudnio'Wosłowiańskim.
Piierwszym eta'pem ,na ,drodze stworzenia !przyszlej syntezy huł.g,arskiej kultury ludowej było iPUJhhlmwanieIm n o g r a f i i. Zawierały one
wyniJki badań pro:wadzonych 'w 'poszczególnych T-e;g1onachkraju wśród
różnych grup etnograrfrc:anych. Pra,ce nau.kow-e typu monografii stanoWiły i stanowią w Bułg,aTii nadail podista'wowy sposób opracowania mateI'liału €'ffipirycznego. Często są one ostatecznym 'Wyinikiem opracowań.
Dla Waikare1:slkiegomonografie staiIlowiły zaś podstawę dlla· dalszego
opracowania juź w fOTmiesyntezy.
Spośród wszystkich gr1Jlpetnogr,aifi:c:anychuwagę ,Wakarelsikiego !przyciągnęli szczegó1mieTrakijocy (Frakijcy). Rezulta,tem tych zainteresowań
była wspólna !praca WakaT€lkskiego i języka-znawcy Mładenowa - Bit
i ezik na trakijskite i małoazijskite byłgari (1935 T.) zajmująca czołowe

°

�200

JERZY

A:DAMCZEiWSKI

mIeJsce wśród O'pracowań tego typu. Stanowi ona zmakomiie źródło informa'cji o tej grUiPie etnOlgra!fiQZ1Ilej,
mirrno iż była lIlapilsana Jeszcze
w latach 'trzydziestych.
Najwięcej pra'cz dziedziny f o l iklor u. pojmowanego baTd:zo szerolw, ogłosił W,aikarelski z za1cr,esu pieśni historyczlllo-epi,ckich i weselnych. W poznaniu folkłoT'u weselnego olJbrzymią rolę odeg;rały materiały
z badań ,terelIlowych zamłeszczone w pra,cy Swatbenata pesen. Miastoto
i służbata w swatbenatija
ob red opu:blilkowa'nej w 1939 r. Praca Ita jest
do tej ,chwili jedną z /podJstawowych 'Pozycji w doTobiku badawczym tej
dzi'edziJny folkloru nie ty~ko w etnogTafili bułgarSkiej, :ale rÓWlnieżi w
europejskiej. Oparta na szerokim tle porównawczym, ukazała miejsce,
funkcJe i 'zależności pieśni od posz'CzegÓrlnychakcji obrzędu weselnego.
Autor wykazał rÓWiIli~ wzajemrne powiązania pomiędzy poezją weselną a olbrzędowością.
Drugirrn poWlażnyrrnstwdii.um'z ,za'!.rrJesu
folkloru jest Byłgarskata istoriczeska pesen. W pracy tej iWa1karelski siarał się odpowiedzieć na pytanie związane IZ genezą 'Płeśni h'istx&gt;ry,cznejoraz jej 'pó1miejszego rozwoju jako /przejawu kolejnych ietapów 'w rozwoju ludu bułgarskiego.
Pr'awie wszyscy ibohaterowie ibułigarSkiejepiki ludOlwej są post:aciami his'torycznymi, a pieśni doty,czą s~cz,ególnieokresu po pojawieniu
się Turków na półwyStpie Bał1kańskim w XIV wieku i późnliej.
Zainteresowania Ch. W,akaTlel61kiego
skierowane były i na h 'is t o r i ę
e t n o g r a f i i bułgarsikiej i 'jej c:zołowych przedJsuawłcielii.Już w 1929
roku napiJsał artykuł omawiający dorobek współcześnie mu pracujących
etnografów i fo,l'klorystów, 'POPrzedzony hiJstorią za'iinteresQwań etnogra£i,czmych w Bułgarii. Pó~niejsze prace do,tyczące ,znanych badatOzy,
!lip.: hra,ci Miiladinowych,K. Szalpkarewa, G. S. Rakowskiego, I. SziJsznnanowa, zawierały dane o ich pra'cy nauilmwej i wlkładzie w 'etno'gTafię
bułgarską. Kon:talktyz etnografami '~eski:mi :i słowackimi datujące się
od 1937 roku dały asumpt do krótkiego zarysu Zasługi na widni czeszki
i słowaszki
uczeni za rozwinieto na byłgarskata etnografija do 1945 r ..
(Sb. "Spravy Oblastniho Muzea Jihovychodni Moravy v Gottvaldovie"
1966, t. 4 - 5, s. 147 - 155).
Na uwagę JZalSłUlguj1e
rómnież p o p u l a r y :za Ito r s k a działatlność
WakaTelslkiego w 'zaikresie wiedzy etnografIcznej, !ponieważ do popularyzaClji przywiązy~ ał on zawsze dużą wagę. Był więc WakarelLSikiautorem wielu aTtykuł6w .nakmślający,ch celIe i zadania e.lmogra!fiiijako nauki
oraz przedsuawiających Tolę i miejlS'ce !kultury ludowej w rozwo'ju społeczeństwa. W swoich artylkU:łalchW,aikarelslkistarał 'Się wychodzić 'poza
ramy etnografii, aby pr:zyibhżyć j'ej ,z,nac:lieniejako składnika bułgarSkiej
kultury narodowej.
Badając zagadnienia tradycyjnej kultury ludowej wychodził z zało-

�Christo WakareLski'a etnograjiabutga.rska

201

żeń deltermini:ZlIIlugeogra.fkznego, jak równie'i: niektórych :twierozeń ewolucjonistów. Wakail'elski ibył :na grtlJnaie nauki bułgarsJdej prelk.ursorem
klasyiiJka'cjiwy,t;worów kUIHury ,ludowej. Dał prymarne rw etnograd:ii bułgarski.ej typologie odzieży, iIlarzędzi rolni:czy;ch, warsztatów tkackich. Stosowane typologie pozwoliły okr,eśEć obszary różnych grup etnograficznych w Bułgarii: Szopów, Polja;filców, Rupców, Dabrudżanców, Bał'kan,ców, Til'alkijców,M:akedotnców.
W zalkreS'iekultury materialnej !był r6rwnieiŻzwolennikiem opracowania wyników ~loracji
terenowYich metodą 'kartografii etnografioznej
na tle porównawczym - południowosłowiańskim, 'Czy jeszcze sz'erzej słowiańSkitrn, wychodząc z załOlŻenia, iiŻkartografowanie zjawisk kulturowych jest koniecznym etapem opracowamia ma,teriałów empirycznych.
Wakar€'l:ski wrzeczywistnił ideę M. ATnaudowa o przydaitności kartografowaniJa zjawiSk etnogra,ficzny.ch, wylkonując pierwsze etnograbcme mapy Bułgarii .
.w oikresie powojennym .pojawiły się w Bułgarii pierWlSizeprace syntety;c1JIlei pierwsze ,zarysy hilStorY'C'mlo-.e:tnogralficzne.
Wśród nich niewątpliwie na pierwszym miejLScuwymienić należy dzieło Wakarelski-ego
Etnograjia Bułgarii. Praca ta ukazała się w Polsce w 1965 roku. Jest
ona podręczmikiean etnografii (bułgarSkiej. NapilSanazootała IWr'ezultacie
wieloletniej pracy lterenowej autora. Jest Ito,praWldziwekompendium wiedzy,zaw.ierające opis tradycyjne'j kultwry ludowej do 1944 roku. Ma,teriał jest w dU!żej mierze stypologizowany, a Większa jego część skartografowana. AutoT określił etnografię 1alkonaukę o !powstaniu ludów, jego
życiu i ,:formaah tradycyjnej kultU!I'Y.Ma'teriał etnograficzny został podzielony lIla C7ltery .działy: kulturę mateil"iaJną (łącznie zilIlStrumentami
muzycznymi), kul,turę społeC7iI1ą('tytpy rodzin, I(jbyczaj.e Toozinme i ikalendar:zowe), kulturę duchową '(w~edza lU1dlOwaomz wieTzenia religijne) oraz sztukę artystyczną (podania, 'Pr1zyslowia, zagadki, folklor, muzytkę, pieśni, taniec i teatr ludowy). Dzieło io jest pr,zepojo'ne ideą ocalenia od .zapomnienia /bogatych ,tirteścidawnej !kultury ludowej, jej słowiańskiegocharakteru
i specy!filki Ibułgail"skichcoch z:anika,jących 'Coraz
bardziej w proce:sie szylbkich przeo:bra'żeń, jakim ,podleg.a współczesna kultura. Dodać ,należy, że Ibułgarslkie wydani'e Etnograjija na Byłgarija uikazało się w Sofii dopiero w 1974 il'dku. Było 'on{) macznie !pOSZeTzone,liczyło ponad 800 stron i zawierało 'W pierwszej ,części zarys historii etnografii ,bułgarskiej, czego brak jest w polSkim wydaJniu.
Wielolkrotni'e spotkać mOQ:JnawiliJteraturze prz,ed!miotu określen'ie, że
Wakarelski jest nzeczywis1tym JtWÓ1'lcą
W\51półczesnejetnografii bułgarnk.i-ej.
I jest to zgodne :zprawdą, żaden !bowiem etnograf nie Wniósł tyl1e nowego co Wakar,eltslki.Badał a'ktuallny stan ibułgarstkiej iku,1tury ludowej takie .było bowi'em jego główne :zało,żenie .badawcze. Z:a:znaczyć jednak

�Jm.zy

202

ADA1MCZEWSKtI

trzeba, Ż€ 'PUlbUkowanemateriały z 'bardań terenowych Iza!wszebyły poszerzone o g'enezę, .etymologię czy typologię badanych wytworów kulturowych, z'w!aszcza z dziedziny IkuHury materi:allnej. Stosowa,na metoda
porównawcza pozwalała na ukazanie zjawisk dyferencjacji etnicznej, jak
również iillipalkty !kultur lUJdówsąlSiadujących z Bułg.arami, czy wresrwie
relikty kuQtur różnych kompo.nentóweitnolSu hułgarrs1uego.
rWakarelski nie 'zaJnie!dlbY'wał
nigdy popularyzacji wiedzy etnograficznej. Był ido:slwnałym propagatorem bułgarskiej kuJ/tury za graJnicą. Wielopłias2Jozyzno'wa, pełna inwencji i zaangażowalIl'ia praca naukowo-ibadawczaprzyniooła !IDU uznanie IW:kraju ,i po'za jego grankami, Iczegonaj1epszym dowodem było powołam.ie go na honorow€lgoczło.rrka s,zeregu
europejskich towarzystw etnograficznych i instytutów, m. in. Towarzystwa Anitropologicznego W Wiedniu, Węgierskiego TOIW:arz)'l,'itwa
Etmograficznego w Budapeszcie, Ugrofińskiego Tow.arzystwa E&lt;tnograficznego w
Helsinlka,ch. Na wielu /konferencjaich i sympozjach '.naukowych przedstawiał osiągnięcia WlSpół,czesnej,narooowej etnogr,a·hi bułgaiTskiej, stając
się jej s)'1Uonimem.
W 196'3 raku poświęcono Walkarr,elskiemu, w 40-lecie jego pracy naukowej, 6-ty tom "Izwiestija na Etnografskija Institut i Muzej". Prawie
40 auiorów z 10 ikrajów (A'1lStri:a,Bu~garia, CSRS, Francja, JugOIsławia,
Niemcy, PolSka, RUIlluuia, Węgry, ZSRR) zamieściło tam artykuły z .zakr·esu etnografii, iołkloll"ysltytki,sławistylki i antropologii. Tom otwiera
prelekcja prof. P. DiJnekowa W)'1głoszonana uroczystości jub Heus zowej
w 1962 rOiku w Sofii, ta omawiają'ca działalność naukową W"-likarel:skiego.
Podobny charakter ma pUlblika:cja z 1979 roiku Etnografski i folkloristiczni izsledowanija
wydana w 3D-tą rocznicę urodziln uc'wnego. Pracę tę otwierają ,allitykuły A. Primowskiego, S. Stojkowej. K. Krysta:nowej OIill.a'wiającewkład Wakarelsikiego w bułgarrską etnografię i foMdoryst)'1kę omz Jb'tbliJOgTafię
'Prac.
W 19:65roku ~acałdkształi !pracy naukowej Ch. WaJkarelski otrzymał
międzynarodową nagrodę ·im. Herdera.

JERZY ADAMCZEWSKI
CHRISTO

WAKARELSKI

AND BULGARIAN

ETHNOGRAPHY

(Summary)
ChriSlto WrukareJSlki (1896 - 1980) is considered the founder of modern Bulgarian
ethnography.
He had started his scientific career while staying in Poland in
1926- 1928. During this time he met Polish Prof. Prof. E. Frankowski. J. Poniatowski, and K. Moszyński. Their influence can be found in many of Wakarelski's

�Chri&lt;sito Wakarrelski a etf1bO,grofia

bułga.rska

203

works. After his return to Bulgaria he worked as a custodian of the Ethnographic
Museum in Sofia. After World War II he worked in the Institute of Ethnography
in Sofia as a director of the department
of material culture. His numerous trips
enabled him to learn a lot about ethnographic
problems of many countries (Hungary, Austria, Finland and Czechoslovakia).
Wakarelski was interested in folk culture, especially in argiculture, transportation and carpentry. In carrying out his work he applied typological and earthagraphical methods. He worked out the first ethnographic
maps of Bulgaria.
Among his one thousand works, the book "Ethnography
of Bulgaria" is of
the greatest importance. It resulted from his own field' research and it is a synthesis of Bulgarian
folk culture, in which are included
a lot of typological
schemes and maps.
In recognition of his work he received the international
J. G. Herder Award
tn 1965.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="7270" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="7250">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/516195db171bdab7aaca1e9c413dab93.pdf</src>
        <authentication>40e10841ac9ceeb5428a8a290ef80912</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="86732">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1810</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="86733">
                <text>1981</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="86734">
                <text>Bułgaria - etnografia</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="86735">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1677</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="86736">
                <text>Etnografia w Bułgarii/ LUD 1981 t.65</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="86738">
                <text>LUD 1981 t.65, s.171-196</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="86740">
                <text>Adamczewski, Jerzy</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="86742">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="86744">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="86747">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="86750">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="86759">
                <text>ISSN 0076-1435

II. ARTYKUŁY,

OMÓWIENIA, MATERIAŁY

.JERZY A:DA!MGZEiWSKI
ETiNOGlRAiF'IiAW BUŁGARII

Doro"OOk.po,1s1kiejetno~a;Ei wzalkres~e bułigM"y'Stykijest balidw szczupły i w większości przypadikowy. Do II wojny całość pra'cdOltylczyła zagadnień etnopo'1irty'cznych, na·tooniastettnog~afia sensu stricto, a więc studia nad kUll:tuxą,były wówczas ,7J!liJkome.Znajdujemy ledwie killikanaście
arty~ułów i receI1lZ}ina tematy fo1kllo~ytstyczne lU/b dotY'czące zWY'czajów
ludowych Bułgarii. Dopiero badania terenowe K. Moszyńskiego i J. Obręhskiego w lata'ch 1927 i 1928 w Biułlgar'ii wn10sły realny ma'teriał empiryczny, włączony do dzieła K. Moszyńskiego Kultura ludowa Słowian.
Po 1945 roku na'j'war.iniejszym wyldarzen1am było wydanie w 1965 roku, w iPoJskdm pmekładzie Kole SimiICzijewa, pra:cy C~isto Wakare1sk1ego Etnografia Bułgarii, ukazująoej obraz tradycyjnej bulgarskiej ku1ltUtl"Y
ludowej do 1944 .roku. Pa:aca stwarza jedno·cześn1e możHwości ~ześledzenia procesu rOlZlWars'1lWienia
tej kJuUury. Ukaza1nie się tego dzieła w języiku pOlSkim było waiJkim wy1darzeni,em w dziej'a'ch IITauk'ip()ls~iej, gdyż
pogłębiło ono nurt e\bnografiICznY'chstudiów slawistY'cznych.
A!rtykuł ni:niejLszy jest wyniik.iem zainteresowań autora pogłębionY'Ch
miesięcznym pobytem w Instytucie BtnOlglrafii i Muzeum w Sofi:i. Zebrany w czasie pO/bytu w Instytucie ma1eriał został wy1kOir:zy\Stany
W pracy magistea-skiej "E'1Jnografia Bulgar;i:i i jej problemy", napiJsanej podkierunkiem !prof. dr Józefa Bw5'z.ty w Kaitedrze Et'Iltlgrafii Un~wersy'teltu
im. Adama Mickiewicza w Poznaniu w 1980 roku. Niniejszy artykuł stanowi syntezę tej pir8'Cy.
&lt;

GENIEIZiA iI DZiLElJiE ETNOOU

BULG.ARSIK[IEGO

Proces wyodrębniani.a się przodików ,płemiennych narodu bułgail"Sikiego rozpoczął się już w p~elr'WslzJ1ch
sltułeciach naszej ery. Amali:za OIkresu wędxów~ ludów poZ'WOliławysunąć wniosek, iż Bułgarzy repr:ezen-

�172

JERZY ADiAMCZEIW5iKI

tują naród południowosłowiaiisiki, który W)'lks~łcił się na obszarach objęt)'lCh fa~ą mtgracji sklawińsko-aI1lty'jskiej wywodzącej się z połJUdniowo-wschodniego ugI'UIpowania Prasłowian.
Dzisiejszy naród bułigar5'ki powstał w wyniku dy1ferencjacj.i SłQWia'n
napływających
do wschodnie'j części Pó~wyspu BaŁkańskiego od końca
V wielkunaszej ery oraz różnych grup etnkz.n)'lCh ludności indoeW"oq&gt;ejsiki!ej, zajmującej te obszary pra'wdopodobnie od dwu tysiącleci. Presłowiańską ludność miejscoJWą w połowie pierwszego tysiądecia naszej ery
tworzyli: Dako-Mezyjczycy, Trakowie, Grecy i Macedończycy.
Osiedlamie się SłO'Wi.amnapływający,ch w ciągu VI i VII w. na Półwysep Bałkański spowodowało początek krystalliza&lt;:ji ~tosuników etniany&lt;:h. W d.trlUlgiejpołowie VII w. nasiąJPiła kolejna fala etltspansji. Tym
razem byl1i to Protobuł!ga'l"zy - spokrewnieni z huńslw-taJtarr-skim odłamem wieWkiej rodziny ludów tureckich - pod wodzą chana A'SparUicha.
Utworzyili OtUisojusz ze Słowianami ,w 681 roIku, co dało po&lt;:zą1:eikpaństwu bułgarsko-'SłoJW&lt;iańskiecmu.
Kolebką naTodu i państwa bułgarski'ego były tereny między DuJnajem a Starą Płaniną, które zawsze stanowiły trzon teryltoria['ny pańSItwa bułgarskiego ,(MarlUS'Zcza!k,
s. 83).
NaJród bułgarSki powstał w wyniku asymilowania i slawizacji miejscowej ludlności dako-merzyjskiej i traCkiej, przede wszys,tJkJimna drodze
pokojoweJgo współlŻyiCia.Świadczy o tym m. in. S'trukrtura antropołogiczna mieszkańców dzisiejszej Bułgarii (Czekambwski, 1967), zachowalnie się
toponimii dako-mezyjsko-trackiej
(Maruszczak, 1971) oraz przetrwanie
tradycji antylClznej s:zA;u1ki
(Mołe, 1962). Dla ostatecznej sla'wizacji de&lt;:ydujące :ma'Cz·enie miała chTySltiani'za1cja w 865 r., Wiprowadzenie jęzYfka
słowiańskiego do liturgii i powstanie piśmiennictwa słowiańskiego. Proces asymilowania przez Słowian zarówno miejscowej ludności dako-trackiej, jak i P1ro/toJbułga;rów,doprowadził do powstania słowiańskiego etnosu bułgarskiego, kJtÓlregonie była wstanie złamać naJWeJtpięciowielrowa
IlIiewoła tureclka .
.Narastają&lt;:y w XVIII w. krr'yzyiSi O'SIta'tecznywpadSk ture&lt;:kiego, lennego systemu ~pahijskiego dO'proward7.riłdo wyksz'ta'lcenia się początków
ka'P~taliz:mu. R07.ipOCząłsię wówczas pToces rozwarstwienia klasoJWiegoludności buŁga!TsIk&lt;iej
spowodowany nowym sj'\Stemem produkcji towarowej
i obrotem pienięrżinym.
Wybuch wojny rosyjsko-tureckiej
w 1877 r. doprowadził w następnym
roku do wy:zwoil.enia Bułigalrii. Na wY"Zlwol1onych
z niewoli terenach bułga~ich
nastąpiły Z'naC1Jne7lIl'liamyetniC7lIle. OdlbytWała się 'wówcz.as wieloSltro'IllIlawymiana ludności między Bu~arią, Turcją i Grecją. Poddbne
migJTa'Cjemiały miejsce i po II wojnie światowej, co spowodO'Wało, że

�173
obecnie ud~iał mniejszości narodowych w gr.ankalCh polityczny,ch. BułgaTii wymo&amp;ijuż tylJko 12% ~.wo!bec 23% w 1900 r., z .czego najwięcej
stanowią 'f'oocy - ok. 9% i Cyganie 5% (Byozkdwski, s. 106).

KSiZTAŁTlOlWiAIN1IE

,gilĘ JBIUŁG:AIRlSiK~J KULTIURY

[JUDOIWEJ

Z procesem powstania i historią ebnosu bułigatskiego nierozerwai111ie
Zlwiązane są d~ieje kwlJburyludowej. Jest ona rezu)~tartem inJtegracji kultury ludności antyc2)nej, kul'1Jury SłOlwi'an i Protolbuhga'l'Ó'W.Ze wszystkJi'chzłoŻO'ny(:hproC€sów eItmQgenet)'lcZ'llych,zderzeń i zmieszań róŻffiych
składników etnicznych i kompleksów kulturowych żywioł słowiański
wyszedł zwycięsko, lecz jego kUll!tlJ['azostała ,wzJoogaIConawielOlffiapie;rwiastkami abc-ego pochOidlzenia(Wa!karelski, 19,65). Generahzując można
stwierdzić, iiŻ bułgarska kultura ludowa jest ~offi'p~la!cją słOiwiańslkich
i niesŁowiańsikkh komponell1'tÓ'wkulturowych ze ZlnaeZ'lląprzewagą tych
pi€!I'wszy!ch.
Kultura ta wykształciła się w okresie między VI a IX w., w czasie
pOWiStaniai kon:soJlida'cjietnosu buł'garSki€lgo. Wprowadzenie w IX w. nowej reIirgii doprOiWad'ziłodo Z'ró~hioowa.nia na ku1tlJ['ę Ma'sy feudalów-boja.rów i na kulturę ludu. Ta dr'Uiga zachowała swój słowiański charakter równieri; w okresie panO'wamia tm·eCikiegow XIV - XIX w. Z chwilą liIkwida,cJi kilasy feudałów świedkich podeza\5 niewo:li tureckiej, kUlIbura ludu stała się kulturą naroidową, homngeniJczną, tym bardziej, że
była fundamentem ś&gt;wiadomości o odrębności narodowej Bułgarów. Była
ona zastygłą magmą sipołeczno-ikułburową, ograniczającą do minimum
możliwości oddziały-w8lnia kuil!tury tmeckiej. Sp~tryf.ilkowa'ne formy społe,czne broniły spoistości Bufigarów i teh kultury. Homogenizacja kultury doprowa,dz'i1a do stworzenia mldd€'lu kultury o wysoodm stopniu integracji, całkow~cie ~sp,oikajająoej potrzeby całej ludności. Odi~zo.lo'Wana od turecki'ch peneibra'cji, była ona koonpleksem tradycyjnych elementów Iprze:1{oazytWanych
tyllko drogąprootychkorutaMów
międ:zylouJd~bch.
W połowie XVIII w., z chwillą pojaiwienia się sympltomów kapitailizmu, zaJpoczątkowany został proces rO:zJwa:nstwi'eniaklasowego dość jednorodnej dlOltądludnośd. Kultura ludowa, jako system zaSlPo'kajają'cydotychczas potnz€lby całego społeczeńs'obwa,,przestała obejmo'wać swoim ~sięg-iem wsz)ll'&gt;tkie,kręgi społee:lnre. Z chwilą tą rozpoczął się proces OIbumiemnia kultury chłopskiej. Funkcjonowała ona j'Uż jedynie wśród ludności wiejskiej, nie OIbejmOlWałana\oomiast wyższych waTstw społecmly,ch
w mieście.
W okresie międz)'lwojennym, .pod wpływem wielO'płaszcz~no'Wych

�174
kontalk!t6w z miastem oraz cora'z baTdziej i:ntensylW1llegooddziałylwania
kultury masowej, wystąpił na wsi bułJgal1"'S1kiej
zdecytdowany regres tra.;.
dY'CyjiUejkultury ludowej. I~alkIt kUlItury mie-jsikie,jna wieś ob'jął przede WlSzys'tikimmłode po1rolenie. Dotarcie kCliPi:talh:mnu
i kułtuxy masowej
dO!prowadziło do ro7Jkładu doltychczaoowej jednoMej społeczności wiejskiej jako zbiorowości połączonej tradycyjną więzią społeczną. Naruszenie tej więzi doprowadziło do dez'IDltegmcji trady'cyjnej
S'połec~I1Ości
wiejsik'iej.
Po II wojnie świawwej kulltW'a ludowa przerżywa głęboki ,kryzys
i ulega talk szybkiemu ro'~kładJ()\wi,~e staje się zespołem cora:z bardziej
niknących przeżyrtków. WiąiŻe się to z faktem zaspolkojenia po1Jrzeb
wspókzesnego człowieka przez egahtarną kulturę narodową mającą do
dyspozycji ws'zelrldego rodzaju i:rus.tYltucje,organizacje i sztukę profesjonalną (tea1tr, kino, radilo, TV).
W sytuacji wZlpadania się tra!dy,cyjn'ej kulitury ludowej poja1wia się
zjawisko fo,lkloryzmu. Jest on Jwmpi[ia'cją różnych prlZe'1Jrarnsponowanych
aspektów fO!lkloru prz'eniesiony'ch w zU!pełlllie inne środowisko, 00 powoduje, że jest on różny od aurtenJtyc~nego. Na miejs'ce ustępujących
relik1ów wchodzą nowe zjaw'ilsika, nowe wa::.-'toś'Cii wzory kultury. Następuje przetworzenie tradycji i adaplta'cja jej do współ'OZesnych warunków. TYlpowym tego przykładem jest współ'czesny, bułgarski system
świąt. Na pods,tawie nielktórych tradYlcyjny'ch świąt, jak Trifonden czy
Georgewden, powstają nowe święta Zlwiązane z życiem koopera1tywnej
wsi. Procesy takie są ZTiesztą cha:ra&lt;Merystyczne dla wszystbch społeczeI1slvwin!du:striailnych i uribaJni:zują,cychsię.

POCZĄTKI

r

RiOZiWOJ ZAiIN!l'ERESOiWU\Ń IBiULGAiRSlKĄ KULTIURĄ
DO [f\QW(STANIA nYSiCYIPL:fNY NAUKOWEJ

LU[)OiW Ą·

ZainteresolWania własną ku11urą ludową pojawiły się w Bułlgarii
w pielf'Wszej połowie XIX wieku. Poeząrtki zairrter,esowań e~nograficZinych
wiązały się z walkami o niepodJl,egłość w drugiej połowie XVIII wieku.
Narody uciemiężone szukały uzasadnień swych dą0eń separatys'ty'cznych
w stosunku do krajów nad nimi panujących właśnie w kuilturze ludowej, gdzie pierwiasltki autentyczne, rodzime, były różne od kU 1tury zaborców. KUl1tura ludowa uważaJna była za "nuJ"lt najbar&lt;1ziej tlfwały i rodzimy, dający opaT'Cie dąrżeniom do samodzielnośd'
(ZadrO'żyńska-Barącz, s. 20,8).
UrzeczYlwis1;nienie tych idei nastąpiło już na początku XIX wielku,
kiedy to po'ja'wiła się idea ludowości. Fala romaJntyzmu z jego fascynacją ludem, która opanowała cały kontynent, a która w krajach podbitych została podbudowana jeszcze wiarą w "czystość i nie skażenie"
I

�1750
własnej kU'1tury ludowej I stała się decydująca dla podjęcia, oczy.w~cię
je~ze nie naulkowych, badań w tej dziedzime.
Na pierws'zą poławę XIX wieIk'U pIlzYiPada ]?O'Cząrt;ek
i rozwój buł1garskiego ruchu kUilftUTOW.egO
o char,aktetI"ze narodowym. PierW\Szym wielkim ideologiem był ojciec Paisij z klasztoru Chilendarskiego, autor Istorii
Sławenobyłgarskoj
(17.(j2). W roku 1824 ulkazał się drukiem pierwszy €IlementaTz bu~gaT'Ski, a w 1835 r. zootała załoŻO'Ila w Gaibrorwie pierwsza
bułgaJrska S1Jkoła świ'eC'ka. Od 1855 roiku zaczęto zakładać ludowe świetlice-oezytelnie (czytaliszta),
które odegrały OI1brzymią foUę w procesie
krzewienia oewia!ty i kultury.
Najstalfsze, zna:ne buŁgansikie pieśni ludowe, pochodzą z XVI w. Znajdują się one w starym ;rę!kopis'i.ez Kos:tuTska, nalPllsanym aIrfabetem greckim. Równie interesujący jes't inny zbiór pieśni pochodzą'cy z XVIIIw.
Twórca tego zibiOlrupOizosltałanonimQ!wy, wia,diomo tyJiko, i,ż z pochodzenia był on Niemcem, a żył w Aust!ro-Węgrach wśród Serbów i Chorwatów, między którymi byli i Bułgarzy (DiJnekow, 1959, s. 83).
ZaiJnt,eresowania własną, rodzimą twóriczością zostały rozbudzone ~zez
dwóch sŁowiań&amp;kiJchZJbieraczy - V. Karad~jci,a (1787 - 1864) i Rosjanina J. Wenelina (1802 - 1839). Kara,dZić był piell"wszym popularyzatorem
bułgarskiej pieśni ludowej na terenie Słowial1s2jCzyzny.
Wenehn, jeszcze przed swo'imi badaniami w Bułgalfii, postawił soibie
szereg problemów badawczyoh oibejmu'ją'cych prr-awie całą kuJ:turę łudową. WytyczOlI1Yplain badań nie wstał jednak w pełni zrealizowany, gdyż
na pTzeszJkodziestanęła plfjzooWicwsnaśmierć (1839). Wenehn intereS'O'Wał
się również historią ludu bulgamskiego, czego wyrazem była praca z 1829
roku - Drewnije i nyniesznije Bołgare w politiczieskom,
istoriczieskom
i religioznom ich otnoszenii kRosjanom.
Pierwszy bubgaroSkiZJbiórpieśni i przysłów wJldał w 1842 r. Rosjanin
I. Bagoraw - Bylgarski narodni pesni i posłowicy. Kniżka pyrwa. Obejmowała ona 12 pieśni i 200 przysłów. A najp.ełnie'js'zy zbiór bu~gaTskich
pieśni ludowych wydał w 1855 r. w Mo\Skwie P. A. BeZJSon!Qiw
- Bołgarskije pesni iz sbornikow Wenelina, Katranowa i drugich Bolgar. Zaw,ierałOlI1 152 Ipieśni liryczne i epidkie. Większość pra'c z tego okresu
była wyłą'czni'e owocem zbierania ma1teriałów w terenie. Do największych dzieł XIX wieku na~eży pra1ca D. i K. MiJlaidi!nowów- Byłgarski
narodni pesni (1861), zawierająca 665 pieśni oraz opisy licznych obyczajów doro azny'ch, wielI"zeń,dalej przy\s~oiwia,gry i zagadki. Cały ten :zjbiór
zawierał otbrzym'ie bogactvvio materiału, ukazującego rÓ'ŻJnorod!nośćkultury ludolwej, aZIWłas'zczapieśni.
Równie wari:ną pOlZycję stanowiła ipraca bo'ŚnialC'kiego archeologa,
S. WerlkO'wicia (1&amp;211- 1894) - Narodnije pesnie makedonski
Bułgara.
Kniga pyrwa. Zenskije pesnie, wJlda,na w Belgradzie. ZaWlierała ona 335-

�JE/RZY, ADlAMCZEWS:KJ:

pieśni, główlnie .1irj'lczn)llC'h,z którylCh 270 zostało spisanych od jednej
śpiewaC7Jki ludowej - Dafrny z Prosen~k. Wszystkie te pieśni były baT&lt;łzo interesujące ze względu na swój język - macedońSkie narzecze,
kJtóre żyje do dzisiaj w ustach ludu (DiJnekow, 1959, s. 100).
iP,ierwsze ipróby naukowej interpr'etacji zehranego ma'teriału, dort;yczącego problemu genezy ludu bu~gafl"skiego,były dziełem G.S. Rakowskiego (18-2'1- 1867). 'I'wierdził on, że "BuŁgarzy dosvli tutaj z Hindusami w rnaj!daills1z-ej
przeszłośd, kiedy wi'erzyli w boga Siwę, przesi'edlenie
nastąpiło pr~e.d tym, kiedy ro2'idzielHy się plemiona awanskie w Hi:I1Idustanie" (Byłgarska starina, 1865).
Przeciwnikiem koncepcji Rakowskiego był M. Drinow (1838 - 1906).
Jego pra'ce sta,nowiły pO'CząJtelk
w pC&gt;7mani'll
etno-genezy Bułgarów. Twierdził OlD, że w prooesie fo;rmQlwatniasię ludu bułgarskiego domi:nujące znaczenie miał'a kOlll(pOnenta sŁowiańska i za protoplastów Bułga'rów uważał on Słowian" którzy lIla pnełomie .Vl i VII wie:k'll zaczęli najpłY'wać
na półwy\sep BałkańSki (Dinek{)lw,1959, s. 7).
Po wyJZJWoleniuz niewoli tur'eokiej w 1878 roku rozpoczęła się sj'\S'tematyczna i zorganizowama dz·iał'aJlm.ość.Naukowe podsta'wy ZJbioru materiałów etnograficznych i główne problemy. prac badawczych zostały
opraeowane !»'zez I. Szitszmamowa (1862 - 1928). W 1889 r. wystąpił on
z programowym artykułem Znaczenieto i zada czata na naszata etnografija
otwierającym pierwszy tom wydawnictwa - "Sbornik za Narodni Umo1Jworenija, Nauka i Kni'żnina". Sziszmanow ,na':zJwałten współczesny sobie okres w historii bułgarskiej etnografii filologicznym, określając
w nim główne miejsce dła badań follkloru w ścisłym jego :zJwią:ikuz obyczajami i zwyczajami, postulująrc i'ednooześnie zjednoczenie ,pod :pojędem fo1kloru 1iwór'Czoś!Ci
poetyckiej, ludowych oib)'lczajów i obrzędów
ora,z sZJtukiludowej (SzilSmlanOW,1&amp;89).
Nieco późlIliej Szismlanow .ZTeformo'wałp!'zedm~ort;etnografii włączają'c w ,krąg jej ZlaiIllteresowań kulturę materialną oraz prawo obyczajowe. Podał dwa sposoby rozumienia terminu etnografia: jeden dawał pTizewagę kulturze duchowej, drugi zaś preferował pojęcie etnografii jako
kultUfl"y IUldowej w całości. W obu przY'padkach f.oNdor stanowił nierozerwal1mączę§ć etnografii, jeidnakże w pierwszym p:rzYIPa.dkuna pierwszy
plan wysuwamo przeka:zy 1Jwórezościustnej, a batda'czy tego tradYiCyjnego
spoSlObu transmisji kulrturo&lt;wej nazywano f'olJk.lorystami (Szilsmlano!W,
1889).
;Wśród zask1g S'zilszmanOJWa
d'la ertmograLi bułgalrskiej wymieiI1ićtTJzeba stworzenie naukowych podstaw etnografii jako nauki oraz wydawanie
i. redagowanie periodyku "Sbornik za Narodni Umotworenija, Nauka
i Kniżnina" od 1889 roku, którego przez 18 lat był głównym redaktorem. Oka'zał wj'lda1ną pomoc przy pOiWstaniu Mu~e'UlIl1EtnografiC'1Jnego

�Etmo,grajia

w

177

B1J,l,garii

w Sofii w 1906 roku. W ciągu dziesięcio1etniej ,pracy w terenie zebrał
On 3151 pieśni, 6'88 bajek i baśni, 10&lt;8podal'l, 3046 wierzeń, 117M przysłowia, 1176 zaga/dek i 372 gry d~iecięce.
Genera'lnie rzecz ujmują'c, bułgarsrkie badania etnrograficzne do końca XIX w:ielkupolegały na Zibieraniu materiałów z za'kresu foIJklOlru,przeważnie o charalktelI"zepartJ.rilotyczmym.Natomiast inrterpr~ta'cji naukow)T'Ch
o chaTa:k:terzesyIllte'tyC'Onymbyło jeszcze bardzo mało.
ETNOG'RAJFM.

iDO DIR'UIG[IEJ WOJNY

SW[iATOWEJ

Począwszy od lat 90-rt;yrehXIX w. mamy już do czynienia z nową
wartością w dziejach etnografii bułgarskiej. Powstają wtedy ośrodki
naukowe o ,profilu etnogll"afi.czmyrrn,rozwijają działallllość pierwsze periodyki, powstaje amatorski ruch ludoznawczy ujęty również w ramy
organizacyjne. Zaznaczyć jednaJk trzeiba, że etnogTafia jarko nauka nie
wyemancypowała się jeszcze z kręgu lIlaulk humaonisltycZinych,czego dowodem są j~j liczne związki z innymi dyscyplinami nauikowymi. Etnografia jako na ulka nie pIOsiarciają'ca
sta'tUi8Uakadem~ckiegrO,musiała oprzeć
swą dzialaiJrnośćna pracy amatoll"ÓW, którzy !la poJ.e badawC'z;eludoZJllaJWstwa prz,eszli z innych, samodzielnych już nauk albo całkowicie zmieniając swą specjalizację, albo też plTowraidzącbadania etnograficZine niejako marginesowo. Szeregi ehliografó'w zasilili hteraturo7Jnawcy (Arnaudow), języikozma'wcy i history;cy (Miletić i Roman\S'ki), geografowie (Zachariew) i antropo·lodzy.
Pl"Izędmiotem Sltudió'w była przede wszystkim ,traidycyjna kultura
chłopska, która stawała się ,poworliz;espołem reli!k'tów i archaizmów. Niez,ależnie od anailizy pojedyńczych działów ~ultury ludowej, dążono do
etnograficznej charaJkrterystyki pO'sZlcz;egoonych
regionów Bułgarii. Generalnie przeważ'ała jednak amatorska mmotema'tyka Zibieranych materiałów. Garstka profesjonalnych etnografów rozdrabniała swoją uwagę na
wielu dziedzinaich badawczych i tylko naukowa me1todyfka,którą się posługiwaJi, odróżniała i,ch działalność od działalności amatorów, wielbirCieli
kultury łudo'Wej. Mo'żna pokusić się o wyróżnienie kiJlJkupodstawowych
kategorii badaczy. Do piell"ws~ej .zailkzyć można szerolkie TZ€'S'zeamaltorów dążących do Zigromadz€nia morż;l;ilw.ie
ja'k największej ilości materiałów, nie podda1wanych joonalk inte&lt;rprerta,cji. Do drugiej mOlŻna włączyć
wybitnyoh zbieraczy posługujących się juri: metodami naukowymi. Trzecią grupę stanowiła ograni,cZOInaw zasadz'ie do ki~ku osób grupa teoretyków i komparart:ystów w rodz:aju M. AxinaudO\wai Ch. Waika!l"eilskiego.
Byli to ludzie o gruni'O'wnym pr:ZY'gowwaniu zaw;odl()wym i to - jalk
tv przY'padiku Ch. Waika!l"eJlskiego- uzysika1nym w tra~ci'e studiów zagrani!CiZnych.
U "LUd" -

tom 55

�178

JERZY ADAMCZEWSKJ

Brak tka:te:dry etmograrfii na Uniiwersytecie SofijskimzQlstał CZęSClOwo zrekampenoowany prz-ez kurs etnog:raiii słowiańSkiej, zaJpoczątk&lt;Jwany
w 1893 r. przez D. MatOiwa, prowadZlOny od 189,6 do 1918 przez L. Mi:l,ehcia i do 194'5 przez prof. Sto Roma!I1S1kiego.
PwwaidiZJonybył również wykład z fO'llkil'Orll
ze szczególnyrrn U'WlZJględJnieniem
pi'eśni ludowych. ()drbywał się on przy Ka'teckQ;e LiteratuTy BuŁgarskiej, a prowadzą'cymi byE
m. in. L Iwanow, M. Arnaudow, P. Dinekow.
Na przełomie XIX i XX wieku il91Jniaływ Bułgarii dwa oentra naukowe etnografii. Jednym z nich było Ministerstwoto na Narodnoto Proswesztenije, które od 1:8'89,T. wydawało "Slbornik za Narodni UmotworenJija,
Nauka i KiI1iżnilna" - pi'€!rwsze ś'ciŚ'1enauikowe wyd:awni&lt;ot:wo.W 1906 r.
powstało w So,fi:i Państwowe NaTodowe Muzeum Eltnogra:fiez.ne, kltóre
stało się drugim ,cerrLirumpra'cy badaiwczej : ZJbieralCzej.Muzeum pUlblikowało "Izwiestija na Narodnija Etnografski Muzej w Sofija" (14 tomów
do 1943 r.). PietrlWlSzymdyr€lktorem mUlJe'UInbył D. Marinow - czołowa postać wśród e'tnograIfów buliga:rsildch tego okresu. Marinow zebrał
wieJe maieriałów z rÓ'ŻII1yJch
dziwzilll kuLtury ludowej z płn.-wsch. Bułgarii, zaIWartych w siedmiotomowej pra-cy Ziwa starina stanowiącej 'prawdzirwe kompendium wiedzy o bułga~iej
kułtU1"ze ludowej.
Wiele uwagi teo!f'etY'cznym a\S1P€lk!tom
etnografii poświęcił M. Arlllaudow, W kręgu jego zainlten~orwań sZJozególne miejsce zajęła kuJtura duchowa ludu bulig'amkiego, uważana przez Arnaud'Owa za przedmiot badań folklorystytki, a nie etnografii (Arnau:dQlw, 1942, s. 5). Etnografia
w jego rO'zumieniu była naltomiaiSltna'ulką opisującą ma't&amp;ia'1ną stronę życia ludu, ~wiązaną z historią, warunkami goografiJcznymi, plemi€unymi
reliJktami; fo:JJldorystyka zaś inter€\:,·'ujesię tym na tyle, na me pozwala to
7JI"ozumiećzalWiłości życia duchowego. Etnografia i fo1klor w rozumieniu
Arnaudowa, to dwie strony Iudo~na'wstwa (ArnautlolW, 1942, s. 89 i 313).
Założenia teoretyczne Arnaudowa były kompilacją założeń różnych
kierunków naukowJiCh. Przyjmował on zarowtno ideę rozwoju od form
najiP!fO~zYJChdo bardziej złożonych (ewolucjonizm), jalk i założenia szkoły dy[uz'jonistów. Twi-erdził, że korzenie więksZlOŚCiobyczajów Bułgarów
sięgają kU]itUTaIlitY'cznj'lchGrecji i Hzymu (ArnaudO'w, 1920, s. 314 i 31,5).
U podstaw tego twi€rdzenia leżała z jednej strony idea a rOZJprZ€'Sitrzenianiu się ku1Jtur z centrum o na'jbaridziej ro&lt;~win.ię'tej cywih!zacjl, a oz
drugiej twierdzenie elWolucjoniiStów,że mare obyczaj€ to talkie, które posiadają prostą obrzędowość, zawierające niewielką iLość lOkalnych wa~
riantów (ArnaooolW, 1923).
Podstalwowe dzie'ła Arnaudowa, to wa::źinyetaip w rozwoju bUlłgarskiej
etnograrfii. Zostały w ni&lt;:h postawione zagadnienia dotyczące historycznych korzeni współczesnyJch mu zjawisk kUlIturowy,ch , związlk.ibułgarskiej

�w

Etnografia

Bułgarii

179

kultury ludowej z kulturą babkańską. Autor wytkazał przydatność kartografowania zjawisk kwturawych d~a badań komparatystyczJfiych.
Do najważniejszych postaiCi tego okresu zaliczyć należy Ch. WaJkarr-elskiego (1896 -1980), L. Miletióa (1863 -19.37) i Sto Romaookiego (1882- 1959). L. MHetić i St. Romanski, jaJko językoznawcy, in1eresowaJi się
zarówno problemami e1mogenezy, jak i histo,::ii etni&lt;cznej Bułgarów oraz
grup etnografłcmlych.
L. Miletić po śmierrci D. Ma'towa prowadził kurs etnografii słQ'wiań.skiej na Uniwersytecie Sofijiskim. Zasooni,czym zadaniem wykładów było zapoznanie słucha'czy ze sta!l"ąkulturą słowiańl9ką ocaz prohlemami etnogenezy Słowian i podziałem ich na trzy grUlPY: wschodnią, za'chodnią
i południową oraz konsekwencjami kulturowymi wypływającymi z tego
faktu.
Sto Romarus1kiuznawał teorię autochtonizmu Słowian na Bałkanach,
wkalizując ich praojczy2)nę w części połudmowoTosyjsl1dch stepów i na
Przykal'lpadu. Zajął się także etnogienezą Rumunów żyjący'ch między Timakiem i MorCl!wą(Roma,n,sk,i,192 6), opra1cował też etnografJi&lt;cznąmapę
Dobrudży (Romanski, 1929).
P!I"ekUJr\Sorembad.ań a'1'1t!I"O'pOIgeog!l"aifilcznych
był w Bułgarii prod'.
A. Iśmkow (186'8 - 19,37). UZJnawał on wpływ czynników geograHcznY'Ch
na kul,turę ludową Bułgarów. Kontynua'oorem bad.ań tego typu był J. Zachariew (1877 - 1965).
Duże zainteresowanie roZ/budziła sztuka ludowa. Studia nad. nią przyniosły no.we, nieznane mat€r,iały i przyczyniły się do pozn&lt;ł!niai uznania
wysokich wartości dzieł wiejskiego artysty. Główną postacią na tym polu badlllwczym był St. Kosiow (1879 - 1939), długoletni dyr€lktor Muzeum
Etnogr'aHcznego w So;fii. Spośród rÓŻIly;ch aspektów s'Z:twkiuwa'gę Kostowa przyciągały przede wszys1Jkim ornamantytka odzieży, ceramika
i metalowe o71doby.
Muzyka ludowa, choć od daJWna,przY'aiągała uwalgę etnograrfów (folklorystów), dopiero w 1925 r. OIb'jętazostał'a ramami zorganiwwane1j p!I"acy badawcz'ej. Pod przewodnilotwem Wasiła Stoi'1la (1880 - 1938) i z jego
udziałem zostało :LeibranY'ch30 000 pieśni łuduwy,ch - telmtów i me1odii.
W stworzonej .przy Muzeum Eltnog:ra!fLcznymw Sorfii sekcji muzyiki ludowej zaczęto prowadzić naru/kolWeopracowania zeibra1negomateriału.
Podsumowując dorobek etnografii bułgarskiej do II wojny światowej
stwie:rdzić naJeży, że był on kontynuacją stanu z O\Stal1mich
lat XIX wieku. Mimo iż narod2ń.ła się świad.omość odr ębno\Śicietnografii jako dyscypliny posiada'jącej własne pole badawcze (tradycyjna kulrtuTa luldowa),
odrębne Ź!ródła i specy1fit:zne sposoby ioh zdob)'lwania (badania t€TenQwe
i autopsja), to jednaJk nie stworzono :zJbytwle'lupodTęcznikó,w syntetyzu1

�180

JElRZY

AD:AMCZEWSKJ:

jących wiedzę o kUJlturze ludowej, nie wypracowano konkr€ł1!nych beorii
striote naulkOfWych.Aczikolwiek wystąpił proces znac7Jnego ro'zszerzenia
i zróżnilcQlwaniaza'1n1:er'esowańnaukowych, to jednak kultur'a materialna
tralkltowana .była p:rio!I'yteltowow stoS'UJnJku
do innych działów kulitUTYludowej. A teren bad.ań ograniczono do ohszaru objętego grani,cami poli~
tyczmymi Bułgari,i.
W!S(FOLOZlESiNtA

IEmNiOGiR!AIFIA

BULGARJS(K.Ą

R a fi y o r g ,a&lt;fi i z a 'c y j n Ie. Dla rozwoju etl1lOlgrahiw Bułgarii
dkres po 1944 roku jest szczególnie wa'Żny, decyidujący o założ'eniach teoretycznych, kierunkach i problematyc'e prowadzonych badań. W okresie tym e1:nografia bułogarska Uległa zasa1dlllczym przeobra~eniom, określającym ni€ tylko charakter i zakres pnedmio1Jowy prac podejmowa'ny,ch
przez ośrodki naukOlwe, aJ·e i dalsze ukierunikowania metodoJogiczne i te~
matyczne.
W wynilku wkroczenia Bułgarii na drogę so'cjaliZllTIu(9 IX 1944 r.) etnografia wraz z innymi naukami społ'€Icznymi przeszła okres arganiz'acyjnej i irdoologticmej przeburdowy. W 1947 r. p;o1W'stał
Irustytut Etnograf,ij
połączony z Narodowym Muzeum Etnogra;fitcznym w Sofii w ramach Bułgarslld&lt;ejAlkademii Nauk (IW da'1szym ciągu skrót BAN), w jedną instytucję ,pod na'zwą Insti1tu't i Muzej pri BAN działający do chwili ohecnej. W 1953 r. po'wstał nau'klawy organ tej instytucj,i - "Izwiesitija na
Etnografskija Institut i Muzej na BAN (w dalszym ciągu skrót lEIM).
Pracolwllli:cynauJkowi Instytutu skupieni byli wokół trzech sekcji: kultury ma'terialnej i sztu!ki lwdo wej, kultury społecznej i etnografj,j historycznej OTa'zseke:ji folJkloru. Taka była baza dla dalszego roz1woju etnografii bułgansbej.
Decydujące znaczenie dla da,lszego rozwoju etnografii w Bułgarii,
co jest Z'reszią dosyć specyficzne, miał V ZJazd Bułgarskiej PaTtii Komunistycznej w 1948 r. Postawił on prred :.t'czonymi bułgaI'.9kimi zadanie przyswrojenia me/todołogii marksistow&amp;co-leninowskiej, przygotowanie kadr w nowym duchu i zwróoenie uwag,i na śdJSły związek naukol\"1ej
działalności z budownictwem socjaltS'tyczmy"n (Markowa, s. 60).
W 1949 r. wznowiono wydawanie "Sbornika za Narodni Umotworenija"
już pod znakiem LnsJ1;Y1butu
Etnografii. W 1953 r. prezydium BAN pO!djęło specjalną uchwałę naikTeślającą problematykę dalszych badań. Dy.:.
rektor ImstY'twtu, akademik Stojan Roma'nski, wystąpił z pr:ogramowym
artykułem na:k1-'eślającymprzySZ'łą,problematykę badawczą. Głów/nym zadaniem, jakie pomawiono, było poz:nanie kultury i życia Bułgarów, poprzez pra'ce obejmujące pojedyń,cze za,gaid:nieniaaż do ujęć syntetycznych,
w szczególnoŚiCizagadnienie e1mogelnezy i etJnoku1tUirowych zwią~ów
i

�E,tnogrn#a w Bułgarii

181

Bułgarów z innymi narodami, rozwój kultury maltenia[nej l społecznej
oraz przemiany w żylCiu ludu w okresie przejścia od ka'Pittal'izmu do socja'lizrnu. Były to plany perspektywiczne, na najbliższy okres zaś plY8tawiono sobie za 001 zebranie jak najwięikJs.zej ilości materiałów i ka,talogizację J)I'izedmiotów kuJtury materiailnej i moitywów folklorystyaznych.
W 1958 r. kierowillotwo Instyltutu objął hiS'tory1k, pro;f. ChriJsto Gandew, a w 1959 r. InstytUJt Etnogra!fii i Muzeum prz-es-zły z działu jęzjńkoznawstwa do d~iału nauk historycznych BAN. EtnogT-afię jalko specja1iza-cję wybierano na fakUlLtecie hilstoryczno-filo7Jof.iczm:ym,a nie filologi,cznym, jak było uprwdnID. Obecn~e przy katedrcze "Specjalny istoricwskie
disciJpliny" znajduje się s€lktor etnograflii. W ramach czteroletni:ch studiów his,t'O'I"ycZJllych
jest specjaQiz-a,cja z dziedziny €Itnografii. Na pierwszym roku prowad:ZOJny jest kum ebnograEi ogólnej, na drugim tzw.
speckurs, na którym prolWadzone są wykłady ze sło,wiański,ej etnografii
z za,kresu bułgarskiej kultury ma'teria'lnej i duchowej, bułgarsk~ej s:ztuJki
ludowej, folkloru, dia'leik:tk:&gt;~ogii,
antropo,1ogii oraiZ fołk~oru muzycznego
Kurs ten kończy się zaEczeniem na prawach egzaminu. Na trzecim roku studenai piszą tzw. "kursową pra,cę", a na asta'1m1m pracę dyplomową·
Z począrtlk.iem lai 70-,1;ych zapoczątkowany zosltał ,proces reorgan'izacji
systemu naukoiWego. W 197!1r. nastąp.ił.a .przebud.owa struktUTai)'no-K)lrganizacyjna naukowych oddziałów BAN. Sekcja folkloru Instytutu Etnografii przeniesiona została do n:owo.poW\SltałegoInstytutu Fol1ldoru BAN.
W 1972 r. nowym dyrelk:&lt;1:or'em
I'rus,tytUituzastał historyk, Weselm Hadż.inikołow. Pozostaje on na tym stano,wiSku do chw:iJJi obecnej (1980).
Pora-co!WIli-cy
Instytutu dZ'iałają w trzech sekcjach. Pierwsza zajmuje
się prolbI.emami etnogenezy ludu bubg.aT5kiego i bad.aniami z zakresu etnohilstorii i etnosocjo~ogri.i OTaz kuLtury duchowe'j. Druga - kuł,tUTą Illaterial'ną i sztulką ludoiWą. W połowie lat siedemdziesiąty.ch powstała sekcja problemów współczesnych zajmująca się badal111'emkultury socja'li.stycznej i wapół'czesnych S'tosu'l'llkówmięidJzyetnieznych. Wszystkiie te s€/kcje stanowią dział naulkowy Instytutu. OprÓic3niego jest jeszcze dział informa-cji naukowej i dokumentacji, air'chilwum, bibilil()teka oraz pra,cownia
fotogoraHczma.
M u z e a. Muzea etnogra:£'kzne i krajoznawcze z działami etnograhcznyrni objęte są systemem Minis:teTSitwa Kultury. Wszystkie mUlzea
podzielone są na cztery gru!pY: cen:tra(lne przy BAN, muzea narodowe'
(ogóLne), muzea specjałJ.s.tyczne, domy-muz€&lt;1. Pro'wadzą one działaliność
gromadzenia obi€lk&lt;tów, inwentaryzacji
i dokumentacj'i zaby1lków, lecz
pr.iorytet'Qlwo tra.ktolWana jest działalność ośw:i.ai1;owaoraz urządzanie wystaw eiksponując)7lch przewa~nie sztukę ludową, strój, wyrt:wór,czość domową i TZoemieś1niczą,hurlowni'C!two i urząd-zenie wnętrz.

�182

JERZY ADAMCZ'EWSKrr

Naj:więfkszym i zara2Jem IlIajstaTszym muz·eumetnograiłcZJnym
jest
Narodowe E1tnogra,hcz;ne Mu'zeUJm ,przy BAN w Sofii. Powstało ono
w 1906 r., aile zaJ.ą0kiem jego ,była /pierwsza bułgarska wystawa pr:remysłJOwa zorgani:zowaJoo w Plowdiw w 1892 r. Ogromne i wartościowe
materiały ,etnograItic:zne tej wystalwy stanowiły podstawę jego otwareia.
W okresie od 1920 do 1944 roku trrluzeum wydało 14 tomów swego naukowego organu "Izwiestija na E'unografSlkija Muzej". W czasie wojny
w 1941 r. w wyniiku hamtharoowa'nia zniszczenru uległo 2/3ekspon:atów,
spłonęła również cała biblioteka, pracownia fotograficzna i archiwum,
Po 1944 r. 'przystąpiono do odbudowy z.niszCZiQ,nych
ZJbiorów, nasilono
w sposób zdecydowany działaIność zJbiera,dką.
Po obw.arciu €lkspozY'cjiw 19:54 r'oIku, na której przedsltawiono stary,
tradycyjny sposób tżycia Bulgarów, zaczętozas'tanawiać
się nad mo~liwoś'Ciąstwolrzenia wystawy prez'en:tującej jednocz,eśnie ws:pókzesną wieś.
NastClipiłaprzebudowa ekspozycj&lt;i mU2Jealnej, ~tóra dDlpJ"oWladziła
do preze.ntOłwa:niajednocześnie starego 'i współcz,esnego by;tu. Historyzm i klasowe ,podejście były i są nadal podstawowymi me-to,dami tworrenia wystaw etoogTiaficz:nych.(BożiJoow, 19,65,s. 40).
W osba:tnich .lataoh !kierownictwo mUZl€UIffi
{dyrekltor - Penko Puntew) wystąpiło z cie/kawą Ipropozycją !Organizowania - obok stałejeikspozycji - wystaw czasowych prezentujących iboga-ctlWoposzczegóJnych
regionów etnograficznych BuŁg:alrii.Pr~ozycja
ta była ci~awai
jednocześnie :niezwytkle potrz.ebna zrw,alŻywszy'na fakt, i~ Bubgaria ciągle
jest jecSZC2Je
,krajem o duży;m bog.a'Ctwie ebnograf1czny;m. Eksponaty twor.zące okresowe wystawy IPOSl;cze.gó:1n)7l0h
regionów pochodzą z muzeów
okręgowych i są uzupełniane '!IlJart
er iałam i Z muzeUJm :W Sofii.
We wszystkitch muzeach etnograficznych, z .który,oh najbardziej znane 'Znajdują się w Płowidiw, ThajikOlwie,Smoljan, Warnie i Burg-aiS,zebrane są eikS(po.nartyludowej ,kultury materialnej, glównie z .zalkresu gospodarstw,a wiejsikiego, rzemiosła i odzieży. Coraz hardziej TO'ZJbudowywa.n.a jestdzialalność
wyrdawnicZJaIffiuz,eów l o.becnie najwię:ksz,e zni!ch
posiadają własne wydawnictwa. Działa!lność ta wiąże się z 'coraz .bardziej wirdo:cznym :procesem unaulkowienita muzeów. Służą temu teQ:ścisłe, il1aulkow€ko:nJtakty z ectnO!grarfami-nauikowcrami
z Instytutu Etnografii
w Sofii.
Jedynym istniejący;m do tej pory :w Bulgarri skansenem jest "Etyr"
koło Gabrowa. Ideę jego !powstania stworzył mieszkaniec GaJbrowa Lazar Donlko'W - jego :pierwszy dyrektor. SZlcrególną uwagę zwracał
on na etnograhczną specyfikę t'ego piękne.gc r'eigionu środ!kowej Bułgarii. W szcz'egó1ności inter,esOIwała Dcm'kowa historia i TO,zWÓjrzemiosła :ludowego i ludowej ar,ehitektury. Gabrowo znane było jako centrum rzemieślnicze. już od XVII wieku. NaUlkową podstawę ska'l1lS€nusta-

�183

nowiły źródła hiiSrtoryczne i 'etruogrrad'i!czneorraz lilteratUI"a dotycząca rozwoju rzemiosł ludowy,ch i architektury Gabrowa i jego oiIDolk.
Terren, na ,Mórym ,zaczął Ipowsta'wać w połowie lat 60-ty'oh ~kansen
w odległości 6 ikm ord Gabrowa,zajII1'u}e6
ha pOlwierzdmi. Główne miejsce zajęły obiekty oibrazujqce his1Jorię i rozwój rzerrnio'sł ludowych szeroko wy1knrzystujących siłę wody. Zazna'czyć jednak &lt;trzeba, źe wsz)'LStkie
obiekty działają i pracują taik jak iPrzed latami. W oSltatnim okresie nastąpił zwrot wberuniku
stworzenia wielozakresowego i wielofunJkcyjnego kompleksu etnograrhcznego, w którym znajdzie miejsce cała tradycyjna ikultura material~na i dudliowa ludności okręgu gaibToWlSkiego.
P r o b l e ma t y k 'a b a d a w c z a. W dziedziJnie rbada'wczo-naukowej
zaznaczyły się w okiresie powoje'nnym .dwa nurty. Jeden związany z ,etnografią Bułgarii, drugi ze :adobYWlająicą'coraz powa'żniejszą pozycję etnografią slowiań'slli:ą, rozwijaną w ramaoh badań z zakresu balilmniS!tyki. Dzięki badaniom tej suibkomplelksowej .dyscYIPrliny,etruografowie bułgarscy wyszli w swoich pracach poza ramy etnografii narodowej.
Z dziedzin tmdycyjnej etnografii, która najczęściej była 'pTzedmiotem
badań 'w okresie przedwojennym, wymienić Ina~elŻYna pierwszym miejscu Ikulturę marterialną. W miarę nawarst'wianiJa się nowych potrzeb
i kształtowania się IThowy,chzałoiŻeń meto'ciologic,znycih 'oparitych na materialiźmie dialekty,cznym i histoT)7Icznym,zaezęto odchodzić od dawnych
schematów na rzecz bardziej całOiściJowych ujęć, uw~g,lędniają'cych IPro&lt;cesy pri'emian orbserworwane w różmych dziedzinach wsi. Z te!n1!a1tyki
szczegółowej podejmowanej
w hadania,ch ikulitury mater'iJallnej wymienić Inależy przede wsz)'LStkim odzież, ,tradycyjne inarzędzia rolnicze \Oraz
budownirctwo i rz,emiosło.
ZzaIkresu !kultury społecznej na Iplan Ipi'eTwszy wysunęły się badania
z zakresu rodziny, srbosunków i terminoliorgii s)'LS'temów kre'wn~a'czych.
Wśród tendencji ha:dawczYloh na lPierw15Ziemiejsce wys'UJw,arnobadania
współcZiesnych pr,zemian w kult'urze (wsi :wywoła:ny,ch nowymi warunlkami społecznego ro'zwoju.
Zaniedbano natomiast n1elco !badianielkUl1'tury duchowej. Jej a'spe'kty
traktowaJIJJo Itrochę marginesowo w porównaniu z 1nnymi dziedzinami
kultury ludoJwej. Priorytertowo :traliktQwane badania z za/kresu kultury
matell'iJalnej i społ'ecznej zepchnęły w cień badania kuJltury duchowej.
Etnografowi,e posltawili sobie 'za ceil.\prześledzenie etapów hilStorii etnicznej Bułgaró1w wraz z ~ozwojam }ej trzech podstawowYIch kOlIlllPornentów etnicznych: Trakij,ców, SŁowirun, Protobulgarów oralz zibadanie społeczno-ekonomic.znych uzasadnień :pIOmostałości'w ikulturze ludowej pierwiJmstkówIPolchoidzenianieibuŁg,arslkiego.W począ'tJkaichlalt 70-tych ukazało
.się wiele prac poświęconych zagadn1eniJolm etnogenezy ,i ewo'lucji Ikultury

�184

J1ERZY A!DAMCZEiWSiKI

ludu buiłJgamkiego. Morbla je podzie'lić' Ina dwie grupy: jedne tra/ldują
o etnicznym pochodzeniu badanego ooiekJtu, drug,ie zaś do,tyczą powiązań
zagadnień etnogenetyc:lmych ,z rozwojem języika, a przede wszys,tJkim
z formowaniem się dia[ekty;c:zmej .grJarnicyjęzyka bubgar&amp;kiego {tZJw."jatewa granica"). W pracach zwróco.no uwagę na słowiańskie dziedzictwo,
któremu wielu autorów przYIPiisuje główną rolę w formowaniu się oiblicm .bu~ganskiej kultury ludowej. Według M. Welewy, wieł'e elementów
1Jrady'cyjnej odzieży ma swoje słolwiańlslkie korzenie (Welewa, 1965).
,zagadnienie słowiańskich cech w kulturze ludowej było przedmiotem
badań A. Primowskiego wśród ludności Rodopów, część ikt.órej stanowią
Bułgar.zy, kJtórzy w czasie panowania ,tureckiego, IPO'dwpływem ideol1ogii
muzułmańskiej, zatraoe:i!i swoją narodową, bułgarnką świadomość. Prowadlzi!lioni zamknięty tryftl życia, .dzięki czemu !Zachowało się 'wiele arehaicznychceeh,
iktór,e w więlkswśei mają słowiań.9ki ,eharakrt€rr'.Primowski wyikazał w życiu h.Iidności rodqpSkiej wieile L'ech wspólnych, jaik
i specyficzny;ch, podkreś'lićl'jącW\9Pólnotęku1t:ury ma'terialnej ludno'ści wyznania chrześciJańskiego i muzułmańSkiego. Oddaje on ,pierwszeństwo
słowiańl5ikiemu zasied1l,eniur(ibuł1ga;rrskiemu),
wskazująie jednocześnie na wiele przeżytJkóiWs:tarosłowiańs!lóch~Pr.imowSki, 1973).
Wa:imość tematytki jedności hiistoryczno-etnograd"icznej ludności bułgarskiej w Rodopach slPOwoocioWla'ła
komwle&lt;kscwe badania wśród :tam'tejszej ludności. Badaniom tym przewodniczy Komisja Poznania Kraju Ro~
dQPskiego dJzialająca przy BAN. Re.zultaty prac .gru'PY etnografów zostały opulb:liikoWla,ne
w Narodnata i bitowa obsztnost na rodopskite ByłgarU. Na materiala,ch 'z zalkresu IOdz1ieQ:y
i{tWełe'Wa),mieszkań (Ge.nczew)"
narzędzi roiLnicz.y;ch(tMarinow), obyczajów (Prirrnowsiki), rodziny (Kolewa)
i f.o~kloru wyikazano kulturową jedność Bułgarów - z,arówno chr~eśtCijan, jaik i muzułmanów - oraz r6żn1c,e w kulturze ich i Turków. Wykazano równie:ż w"Wó.Inyrooowód oibu grup iludnoŚ!cibułgarsbej różnego wyznania. W wielu pracatCh stam!1JOsię owykarnć, iż w buł.gar~iej kuilturz.e ludowej znajduje się wiele pierwiastków 'anltycZ1n€lgo
.pochodze.nia
etnicznetgo. M. AJrnaudow ,przyjął .tezę, 'iJż wiele tbuł1garrn'kichobyczajów
ludowych sięga kor~eniami .anty;cznego :z;a",i.eodlenia
(Ar llaudo w, 1920).
Uważa,}, ,że antyczne tr,adycje gr,ed1w-Tzytm61kie
IPr.Z€lSzłydo Bułgarów za
pośrednictwem Frak'ij;ców {Trakijców) w procesie dlch etnicznej lkx&gt;nsoilidacji :ze Słowianami.
P. Pietrow wykazał wzajemne wpływy kul't'urolWe Słow'itan i Trakijców w płd.-wsch. Bułgariianahzując
w :pra,cy Kukieri i surwakari analogie w kostiuma'ch ku/kierów i surwaikall'ski,ch rekwizytach.
Duko'W stwi'eridził, ,ii formy tra'&lt;iycyjny;ch bułgarskich narzędzi wiejskich były .ZJnanejuż w ·chwili ;przy:byda Słowian Ina Ba~kany. Narzędzia te są dharakteryst)'ICz!ne dla 'ludnośc.i tnkijSkiej, na którą nałożyły

�Etnoorafia

w

Bułgarii

185

się wpływy rzymiS!kie. Zjawisko to tłUJmaczy się jako przejaw .kUlłtury
całej historyczno-etnograficznej części świata antycznego.
SitosunJkowo słabiej opr8.'cowane jelSit :zJagadlnieniedziedzictwa protobułgarskiego. Prolbl'emem tym zajmował się m. in. 1. Kojew .widząc ślady tego trzeciego z kOiIllQ)OIlentów
eitnQlSubułgarSikiego przede wszystlcim
w odzieży (wys;zywaniu), r€lkw,izyta.ch weselnych III jednej ze statrylch
grup Bułgarów w płn.-wsch. Bułgarii (Kojew, 1971).
Jednym z najibardziej irrteresująJcych zagadnień ,z ~a!kresu hałkanisty;ki jest geneza dia[elktycznYich i \kulturowych zróżnicowań na wschód
i zachód od rzeki lskyr i od mas)'\wu gór Riła. Cho.dzi tu o tzw. "jatewa granica". W języko7JI1awst/wiebuŁgarskim istnieją trzy teorie dotycząc'e ,tego proiblemu. PierwsZJa, n:wrezen'towana pr,zez Georgijewa zakłada, ·iż u pods,taw .zróżni{'O'watniadialeiktycznego leży dziedzictwo su.bstratu tral}ijskiego (granica między dwiema grupami plemion trakijs!ki.cth
z;bb:żJonajest do "jatewoj granicy"). Drug-a, reprezentowana przez Stojkowa i Mł,arle.nowa głosi, i!ż dialektyczne rozgraniJczenie wywodzi się
stąd, że terytorium dziis1ejszej Bułgarii zostało zasiedlone przez diwie
różne grupy SłOIwian. Trzecia zaś !dotyczy historii rozwoju samego języka .bułlgarslkiegow .końcu XI wieku {Geol'\gijew, 1959, s. 9).
Etnografowie skłonni są uznać drugą koncepcję widząc w niej różnice kul'tur owo..,bytowe między ·za1chodnim .: wschodnim :zasiedlooiem
Bułgarii, które to różnice odnoszą się do całego s.łowiańskiego Ikom¢eksu
kultury. Problem ten został slkarto.grafO'WlaIlYw Etnograjija na Bylganja Ch. Waikare1lsikiQg&gt;O.
Irstni'enie "jatewoj granicy" doprowadziło do zróżn1colWa:niaw oihrębie róimY'ch dziedzin hułgarslkiej kuiltury d:udolWej.NIP. granica występowania różnyiCh podtypów odzieży jest 7Jhieżna z granicą diale1ktyc:zmą·
Również zróżnicow3iuia w zaikrelSie dbrzędów pogrZJelbowy,chwylmlzują
zwiąrzek,z tą granicą·
Przedmiotem wielopł.asZiczyznowy~hbadań ,etnografów bułg.arskich Ibyłoi jest zagadnienie tyipÓIWtradycyjnej rodziny chłopskiej, jak również systemu, poiklrewieństW&gt;a.R. PeszelWa wy'korzY'stują,c t€Orie Koswiena o dwóch tY'p.3'ohw1ell:kiejrodziny, TO'zszerzyła ją do rodziny IbułJgarskiej i jeszcze szerzej - południowosłowiański€j. Podstawę różniJc w wielkiej rodzinie w waru.nJka'ch prrzedsocja:listyczny1ch widzi ona w ró:tnych
rodzajach Iwłasności tych rodzin :(kole\ktywnej i prywatnej). Wielką rodzinę okresu kapitalistyczne.go wY'dziehła w oddziełny typ na:zyw.ają'c ją
"semejlI1Jo-kolekltiwnym-dOlIIlochooilaj'stwem".
T. Kolewa Zina!lazła w Rodopach rodziny (pr'ezentujące różne ,etapy ewolucji fol'\ffir'ooziny (Kolewa,
1970, s. 152).
1. Georgijewa, D. Ma:nk!owa,L. Rade'wa pudjęły pierwszą Ipróbę przedstawienia terminologicznego systemu pokrewieństwa w Bułgarii na pod-

�186

JERZY

ADiAlMCZE,WSiKI

stawie materiału .pochodzą,cego z .końca XIX li po;ozątków XX ,wieku.
Uzupełniono go danymi z badań terenowych, które pozwoliły na wybranie informatorów żyjącyc&lt;h lponad 90 lait. Anahza materiału empirycznego ,]X&gt;'Zwohła
wykreślić pewne schematy termino1olgiczne. Przy ich zestawieniu hrano !pod uwagę kr'ewnych zarówno ojca, jak i matki, w linii
prostej i :bocznej. StworzQny schemat pozwolił .na wydz'ielenie czterech
regionów: Pirłnu, RodOlpów i 'części S1Jrandży; płn. Tra,cji; środkowej,
płn. i płn.-wsch. Bułgarii oraz pojedynczych enklaw charakteryzujących
się specyficznymi oooibftiwościami .powstałymi w pro:cesie zróżni'cowanego rozwoju socja:Lno-elko.nomiconego.
W ,przeprolW,a.dZlOnych
badaniach stwierdwno 'mt€r-esują'Cą:koruserwatywność systemów rodowych. Niez'afteŻ'ni&lt;e
od zmia:n zaohodzących w społeczności wiej~iej ,czy w stosun.kJach rodzinnych, w systemie pokrewieństwaza,chowały się .pr:zeżytki, geneza których sięga dalekiej iPneSizłości.
Druga przy,czy1na .zróżnkowania w ,tym systemie wywodzi się ze skompl1kowa:nego rozwoju ludu .bułgarskiego (Georgij'erwa, 1972).
Nowym kierunkiem badań jest paleoetnografia. Na !podstawie analizyprzesądó1w o pianiu koguta ()(bw~elS~zającegośmierć, z szeroJkilmwykorzystaniem dany,ch z zakresu foJJldoru, jGzyka, archeologii, botaniki
i paleobotaniki, zoologii paleozoologii, P. Pietrow zlokalizował wspólnotę słowiańSko-hałto-gernnańSką na terenie północno-wschodniej Europy
(Pietrow, 1966). Ta kontrowersyjna hilpoteza spotkała się ze zróżnicowaną oceną, co jest r.zeczą zrozumiałą przy tego typu a,naftizach. iNiezal€lŻnie je'dnalk !Odjej dysikusyjnośC'i autor zademonstrował duże mo71lilwości wykorrzystania !Źródełetnograi£iczny;oh,przy poznaniu najstarszych epok
historii ludów. Praca Pietrawa była pionierską na gruncie nauki bułgarskiej, wiążąicą pmb'lematykę etnogenezy Bułg,arów IZ 'paleoetnografią Słowian - i jeszcze starszych lZIW,iąza.nych
:ze Słowianami wsp61no,t eltnicznych, na podstawie szerolkiego wyłkoTZystania OOn)'lC'hetnograficz:ny'Ch'
dotyczących ludów iJndoeuro.pejs!lcich.
MaŁo jest natomiast ,prac doty;czący,ch grup mniejszościowych w Bułgarii. Opisano jedy.nie kU/lturę lurlową ,t,aikiohgrup, jak TUTcy, Cyganie,
Kara:kac~nie. Prz~r.orwadzono też charakJterystykę (porównawozą z ku,lturą ludową Buł&gt;garów oraz ich wzaj€lmlle wpływy. Wśród etnografów
panuje przeikOlua:nie,że analogie kulturOlwe między BułJgarrami a mnymi
narodowościami, to nie tyiJ.kodziediz!1ctwodługich, historycznych kontaiktów, ale i reperikusje znacznego uidziiału€ilementów bułgarskich w etnicznym zestawie tych narodowości.
Z,a d a n i a w S'p ó ł cz e s 'n e. Do najważniejszych za,dań stojących
przed współc:zesną etnografią ,bułgarslką nalerZyzhadanie etnokulturowych
:procesów zachodzących w kraju oraz €Itnosocjologicrznych problemów

�Etnograji&gt;a

w

Bułgarii

187

w kompleksa:ch Tolnicw-przemysłowych.
Dąży się do kontynuowania
i pogłębiania badań zanikajqcej trady,cyjnej :kultury ma'teria:lnej i duchowej w obrębie różnych regionów etnograi£icznych, ze s:oczególnym uwzględnieniem badań w zaJkresie tradycyjnego osi~dila, transpor,tu, rybołówstwa, myśli.'Stwa. Dąży się do prowfaldzenia badań, które dały asumpt do
poznania i do zrozumieniJa wzajemnycih stosunkó.w między ilmlturarrni etnicznie różnymi, 00 umo;i;liwiło\by współozesną integrację !kulturową.
Z zahesu prac pu:bli1ka,cyjnychprzygO'towuje się do druku 3-tomową
sy,ntezę "Etnografia Bułgarów". BuŁgarska ku:ltura ludowa została ujęta
w his,toryczno-etnogr:aiicznym zaTysie. Dotyczy ona kultury wszystJkich
Bułgarów, niezaleŻITieod tego g'dzie żyją (Turcja, Macedonia, Ba natt, Rumunia).
K'oIlltynuuje się prac'e nad Bułgarskim Atlaoom EtrrogTaficznym oraz
Europejskim Atlasem Etnograficznym, w ramach którego etnografowie
przygotowują część dotyczą,cą Bułgarii. Głównym za!daniem Bu:łgarsbego Atlasu Etnograficznego jest ukazanie m'etodą kartografii etnograficznej wszystkich typoJWych i specyficzn)llch cech lu.dowej ku¥tury materia!lnej i duchowej, ich Tozprz'estrzenianie ,i rozwój od hiJStor)'ICznychkorzeni, pOpIizeZkolejne e'1Japyewolucji, aż ,po stan współczesny. Utrzymuje
się i Iprowadzi szeroką wspólpracę z europejskimi periodykami etnograficznymi: "Sowietskaja Etnografija" (Mo:skwa), "S[owe:nsiki NarodOlpis"
(Bratysława), "Ethnoilogia Sławka" (BT1artysława),"EtJhrrographica" (iBmo),
"Etnografia Polska" (Warszawa), "Ethnographia" i "Acta Ethnographica"
(Budapeszt), "Zeitschrift fUr Balkanologie" (Berlin), "Folkliv" czy "Ethnologia SCćłJndi'llavica"(SztOlkholim,potem Lund).
Etnografowie biorą czynny wdział w 'pracach M.iędzYII1&lt;lTodoJWego
Komitetu Nauk Antropologicznych i Etnograficznych oraz w pracach Międzynarodowego Stowarzyszenia do Badań Krajów Południowo-wschodniej EUTopy,którego centrurrn znajduje się w Sofii.
METODOLOGII:A

BlAIDiAŃ INrAD :WSPOŁC,z,ES:NOŚCIĄ

W ujęciu współczesnych etnografów !bułg,aTskich "etnografia jest nau- .
ką historyczną, poniew;aż przedmiotem jej badań są warunki życia (bytu),
kultury narodu i mas ludowych w pas~czególny'ch formacjach społeczno-eikonomicznych" (Ga,ndew, 196H,s. 414).
W tym rozumi&lt;eniu, Jedną z najlWiększych słabości dol\;ychczasowego
(do mniej więcej 1950 roku) rozwoju etnografii hułgarslkiej było to, re
nie formowała się i nie rozwijała jako nauka marksistowska, była obca
metodologii rdialektyczno-markststowskiej
(Peszewa, 1963, s. 241).
Z Ipoczą,tkierrn[at 50-tych etnografia buŁgarsIka zaczęła [przesuwać swój
środeik dę:żJkośd
ikierunku metodologii marksistowsko-leninowskiej,

w

�188

JIEiRZY AiDAlMCZEIWSKiI

wykorzystują'c dośw1a1Gczenia,etlnografów radzieclkich. Etnograd'ia bułgarska p:r:z,eszłana porzy,cjędi.wlekt)7lcZlI1ego
i historycznego materializmu.
Za główne zasady metodo~()Igkzne \przyjęto: 1) analizę rOllWoju poziomu
sił w)7ltwórczych, poz~omu dośw:i:adcz'eńi charaIkteru stosUInków produlkcji, 'czego Ikonsekwencją była kLasowa interpretacja i charakterystyka
zjawisk; 2)ana1lizę !powiązań i wzajemnego oddziaływania zj;awiSlkze sf'ery balzy i na'db'l.llGolWy,
analizę ToH środowiJska geogTaficznego i przyrodnrczego (Gandew, 1968, s. 415).
Przyjęcie podstaw marks iSlt()lwslde
j teorii i metodologii wiązało się
z dużymi 'wpł)7lwami etnografiri radziedldej : kontalktami z tamtejszymi
etnografami. Wpływy szkoły radziedkiej wiązały się z faktem, iż w ZSRR
ro.związano zagadnienie elUnograifiij:ako nauki, która bada wszy\s'ttldekulturowo-bytOlwe osobliwości ró:imych ,ludów, czy grup etnogTaficznych
jednego -lU1bkilku ludów i rOIzpatruj.e wszystJkie zjawiska w j.ej historycznym rozlWoju ,(Todorow, 1957).
Etnografia s'tala się naUlką IPorównawczą. Wywodzi się to stąd, Żie
obiek'tem jej ohserwa'cji są ni~powtarzalne, indywidualne ,zjawiska zaohodzące w danym !kraju i okresie. W Ikręgu jej zainteresowań leżą f~ty
o charaikt'erz'e masowym, typowe dla kuJ.'tury dnia codziernnego. Fakty
te rozpowsz.echniają się na Tnne obszary i stąd trudności w oikreśleniu
pochodzeni:a pierwoJtn)l1chfarm :i funkcji. Stąd t'eż wywodzi fiię potrzeba
stos()Iwania metody his,toryozno-porównawcz'ej. Generalnie dominowały
tendencje do stwa:r:zania kryterió'w do wydzie'1e:nia i okreśilenia osoibliwości w całokształcie kultury ludowej. DUlży wpłYJW,na metodylkę badań
miała ide'a o funlkcjonailnym znaczeniu :prz·edmiIO'tuozy zjawiska w kulturze ludowej. Idea ta pozwoihła zwrócić uwagę .na związ'ek formy z treścią i daŁa asumpt do uW7Jględnienia funkcji wytWO'TÓWkulturowych
przy ioh typologi~a,cji.
W prarca·ch współc~esnych ,ei'nografów bułgarskich dosltrzegaln:a jest
tendencja do IPTlzed8tawialllia'wszystkiiC'h,pr;zejawów kultury, czycałościowych komplesaw !kulturowych - nie jako zestawu elementów składow)l1ch!kultury, aile jako systemu.
,w Bułg:ari:i i rnnych krajach socjarhstyeznych panuje przekonanie,
że 'etnografia :bada nie tyiJlkop'Tzeszłość i jej wspókzesne przeżytki i r,elilkty, ale talk:żlewszystkie prz'emiany zachodzące w posz'czegó&lt;lhychetnosach i iJchikUi1:turaohobecnie,vvlspółcześnie. Ramy .chronologiczne "etnografii współczes.ności" zawierają się \W ostatnich 30 - 50 lat:ach. Etnografia badająca współc:zesność posiada swój samodzielny pmedmiot i podstawowe kieruniki ibadawcze. Z jednej strony zajmuje się wspókzesnymi
procesami ,etnicznymi w10dącymi ku rozdzi·elenru lub zjednoczeniu (konsolidacja, asymi!lla'cjia,rntegracja kulturowa), a z drugiej zaś -~mianami kulturowo-byTtowymizruchodzą·cyrrn:i wśród ludności wiejskiej i miej-

�Etnografia

w

Bułgarii

189

skiej, a obejmującymi ku1turę ma'terialną, duchową, systemy o:brzęoowe,
święta itd.
W.aimyrrnkierun:kiem "etnogr8Jf:ii współczesności" są talkie' e'tnddemografic:ane prz'emiany ,zachodzące wŚTód narodów w 'ich etnicznych i etnografic~nychgrupa'ch;
taMe formy pTZej.awów tradycyjnej kurl:tury ludowej i jej miejsce w formującej się współcześnie kulturze narodowej.
Etnografia współczesności jest perspektywicznym
działem badawczym
etnografii jako ,nauki. Jej zakres badawczy TOZ1Szerza
się z ka'żdą chwilą
zantku tmdycyjnej ,kultury ludowej.
W Bułlgarii 'wylksz1takiły się dwa podejścia w poznaniu współczesności: 1) zwraca się uwagę na poziom bytu i kultury, na ich ocenę z punktu widzenia potrzeb społ€!Czeootwa socjaI1istY'cznego; w ,podejściu tym
pr2;ewaia so~jologkzny pun1kt widzenia; 2) kOiIlcentruje się na oSQibliwaściach ,bytu; jest to '00 tyle trudne, że w wyniku moderniza'cji i urbanizacji osohhwości te coraz bardziej za'nikają.
W swojej wspókz.esnej problema'tyee etnografia stoi blisko życia rna'S
pracujących - pods,tawowego .twór,cy r07Jwoju 'historY'Oznego - pozn.aje
konkretne zj.awiska z dziedz1ny bytu i k'Ui~tury.Bada proces wałki między"staryrrna nowym" we współczesnej !kulturze.
W 1966 r. zainicjowane 'zastały, w myśl umowy między BAN i Po'1Ską
Akad€'r!lią Nauk, bułgaTsko-polskie hadani,a etnl()grad'ic~ne,których .przedmiotem były przeobrażeni.a kulturowe pod wpływem U1Strojusocj'alistycznego we wsi Gramada w okręgu Widin w płn.-z,a1ch.Bułgarii. Zada,niem
szeroko zakrojonych badań byŁo nie t)'i1JkouchwyQenie przemian izaohodzących w różnych dz:iedzinachku1tury
WSI, ale talkże zdobycie materiałów umożliwiający.ch .po:zmanieprawi·dłowości tego rodzaju procesów
celem dOIkonania zestawień po'rów.na'wczy;chz podohnymi .pr,ocesami występującyrrni w innych kraja'ch socjalistycznych.
Ze strony bułgarskiej w b:adania'Clh!pod przew,odnktwem prof. Christo Gandewa uczestniczyli: T. Ko,lewa, G. Mlchajłowa, B. Tu:mangelow,
S. Genczew. Założeniem metodologieznym 'badań było rozważenie historycznego pro'cesu iprzemian społec:mJ:o-&amp;ulturo'Wy;chod przełomu XIX
i XX w., aż do w~ółczesnych czasów pod ką,tem ustalenia tych prawidłowości, które w:arunkująaktuarlne,
gwałtowne i radykalnie odmienne
jakościowo przeohraże.nia kulturowe.
Badania procesów kUllturowych wspókze_snej wsi bułgarslkiej mają
don~osłe znaczenie dla ustalenia ogóln)llChprawidłowości przejścia od kultury tra,dy;cyj'nej ku dzisiejszym fomnom socjaliso1y;cznego byto'Wani:a.
Kultura ludowa wsi bulgarskiej ulega ,ciągłemu prooesowi przeobrażenia
dziedzictwa kulturowego narodu - procesowi obejmującemu zaTówno
materialne warun/ki bytu, jak i stooun/ki społeczne oraz sferę systemu
wartości i 'ŚwJ.a,topoglądu.

�190

JERZY ADAMCZEWSKl

Tatiana Kolewa przeanalizowała rolę obrzędów rodzinno-rodowych
we wsi Gramaida jako formy reguLowania systemów socjalnych w grupie l'odzinll'o-rodo'wej. B.adania wykazały, że w obecnej postaci obrzędy
rodowe stanow'ią odbiJcie społecznytC'h,iid€Oll)gicznych i ekolIlomi'CZ'Ilych
warunków panujących w apołec7illOŚcirodowej, zmieniających się wraz
. z ewohlicją systemu rodowego.
Ganka MiichajłO'wa ana;liiZlowlałaodzi'elŻjako źródło wyjaśni:ają'ce SltOsunJki społe.czne we wspókzesnej WlSli.Badania nard. odzieżą pozwoHły
uka:zać drogę roz'woju wiodącą 00 trauYJcyjnego s'troju ludowego, poprrez
powSIbanie licmycl1 wariam.tów i modyfikacji orazpoprzeiZ różnego rodzaju za\p0żYJcz'enia,ku dzisiejszemu Uibiorowi o cechach pOJWSzechnie
występujących wśród ludności cał'ego kraju. Przeobrażenia zachodzące
w zakresie stroju uwidoczniły też proces niwelacji różnic kulturowych
między miastem i wsią.
Eksploracją w zakresie zmian w kulturze współczesnej objęto także
ośrodki miejskie. GrUlPa praco:w:nilkó'wInstytutu Etnografii badała kulturę i byt roibotników miasta Pernilk, Sli:wen, Burgas. Rezultaty pra'cy
badawczej podJkreśliły ialkJt,iż migTalcja i urbaniza'Cja wiodą ku redukcji
funkcji niektóryoh wsi w uprzemysłowionych okręgach. Niektóre wsie
stały się łub staną w n:ajbHlŻlSzejprzyszłości ośrodlkami wypoczynlku
i turystyiki,za'chowując joed:nocz,e,śnie
postać centrów hist01"yczno-etnograficznych i .architektoni!cznYJch.
Generalnie stwierdzić na'leży,że .najlbaiższe laita charaMeryzować się
będą coraz większymi zmianami w s.k:a:1iogólnolkrajowej, co dO'prowadzl
do dalszego zróżnicowania społecznego wsi ;na drodze przejścia od spoleczeńsitwa homog,enicznego ,do heterargenicznego. W s,połeez,ności wiejskiej jako całości,a takrże w środowisku ohłopsko-ro:lniczym, wzrrnagać
się bę&lt;lą procesy iP'ro.fesjO'na:lizacj&lt;i
pra'Cy. Społec~ność wiejska z,najdzie
się w o~bicie oddziaływania strufktur urtbanistycznych. Postępujący rozwój społeczno-!zawooowy ludności rÓ'żmicowacbędzie pO'trzelbyspołeczno-!kuhur,alne i wzory kulturowe wsi, pr;zy 'równoległych tendencjaoh unifikujących :na wspólnej płaszczyżnie kultury urbanistycznej w dobie unifiJkującY'chtendencji kultury masowej. S!I)ecyfika kwltUTowaspołeczeństw
wiejskich zdaje się być w.acr-tością.niezwykle cenną, zdo~ną do zróżnicowania środowiSka i grup łudzikich w znaczeniu pozyr1;yWlnym,
dając im
Jednocześnie poC'~uci'eświadomości udziału v·; two'rzeniu iku~tury.
FOiUKLOiR YSrrYIKA

BUŁGARSKA

WspóllCzesna fo;]/Morystytka .bułgarska jest ściślle zwią;zana z etnografią, choć obie nauki rozwijają się para;]elni€. Związki między nimi były jasne dla folklorystów już w przeszłości. DobiJbnym tego przykładem

�Etoografrbaw Bul:ga.rbi

191

jest artykuł L Sziszmanoma Znaczenieto i zadaczata na nasza ta etnografija z 1889 r., w którym obok ,~arlań etoografii znalazły miejs.ce i problemy fo:.lłkilorystylki
bułgarskiej.
Kiedy rozpatruJe się wzwój fo]klorysty1kl bułgarskiej pTzed II wojną
światową, konieczne staje się wydzidenie ki,lku wawych momentów.
Pierwszy to dziedzictwo, jakie współczesna d:olkłorystyka posiadła
z przeszłO'ści. ZaiI1ftexesowarnialudową twórczośdą poetycką pojawiły się
w Bułgar,ii .w ,pierwszym dzi:esięci,()IleciuXIX w. i były m. in. reakcją na
idee romantyZlffiu.
Pierwszym organizatocem narodowej f0łkJorySlty!ki bułgarskiej był
Arniłow (1787 - 1847). W lataich 40-tych i 50-tych XIX w. działaLność
folklorystów slku.piała s.ię na .zJbieraniu i .publikowaniu pieśni, bajek
i przysłów. Naj1bard7Jiejzna'nymJi. posnadami na tym polu bytli: (bra'cia
Miladinowie, L. Karawełow, M. Drinow, D. Ma'tow, St. Wrraz, K. SzalPkarew. Po wyzwolleniu rozpo.częła się systemaltyczna i zorganizowana
działalność iolIDlorystów. We 'Wspomnianym j1lJŻ artykule SziSzmanowa
zostały pos,tawione trzy zadania: 1) Zibier:arniei wydawanie ma!ter,iiałów
z zakresu fo.J.ki1oru;2) naulkowe badanie twórczości ludowej w Bułgarii
i w innych krajach; 3) popularyzacja folkloru wśród społeczeństwa. Najwi~ze sukcesy. zanotowano w pierwszym punkcie programu. Zgromadzono olibrzymi materiał falktQgTaJi'icznyz zakresu pieśni, .bajek, legend,
podań, przysłów i zagadek.
~ W 1905 roku M. ATna'ooow w pracy Byłgarskite narodwije skazki dokonał pi€lrlws'zeji jedyn'ej do tej ,pory w Bułgarii klasyf1'ka,c:jitego rodzaju folkloru. Prowadmł też teorety'czne wywody .na pClt'dstawiezgromadzonego materiału. Arnaudow był w zasadzie pierwszym teoretykiem
z Zlakr'e8U
foIlilcl.orysJtyki
w Bullgarii.
Drugim waimym ,czynnil1óem w historii folkllOTy'Stykibyło wykorzystanie doświadczeń fon~aorystyki ,radzieckiej. Częslte kontakty z fulikllorystam,j tego !kraju doprowadziły do wydania przez Rosjan iki'lkuprac
z zakresu folkloru bułgarskie.go (ipra,ca Derżawinlł, Kra wrowa , Bezsonowa).
Rozwój folklorystyki do 1944 roku przebiegał nieco inną drogą niż
etnogiI"a:fii.Wynikało to z faktu, iż fołklor siał ibli'żej literatury '(iliteraturoweden~ja). Folkloryści skUlpi'en'i by1i w k~l!ku ośrodka'ch: w Mtnisterstwie Narodnogo Proswi'eta, w Byłig;a!I"sko
Narodno Oibsz:tetg,two,
w Muzewn l%nogTafi:oznymw Sofii.
Pierwszym zadani'OOl,ja'kie postaWiono przed. folklorystyką bułgarską
po 9 IX 1944 roku, byłoZ\badanie świeżej jeszcre .w pamięci d~ie;d2Jiny
kU1tUTy- fo~kloru antyfaszystowsk'iego l partYiZanclóego. Najważniejszymi praoami z tej dziedziny były prace W. Stoina Narodni partizanck.i
pesni, Kaurfmana Sewremennata
rewoLucjonnata pesen ·i Kojnakowa Par-·

�192
tizanckija
folklor w Plowdiwsko.
Należy pOOllcreślić,że Bulgaria była
pierwsa:ym krojem ,z olbozu soojaliJstycznego, który .podjął badania w tym
zakresie.
Po wojnie fo'llk:lo:ryścizajmowah się dwoma głównymi kierunkami badawozymi: 1) .poznaniem ,współc:resnych zjawisk w folJk[or.'l.e;2) badaniem folkJloru tradycyjnego.
Główną uwagę skiero'wano na pierwszy dział hadawlczy. Zajęto się
badaniami, k:tóre ukazały i u!IDorżll1wiły
poznanie "nowego" w folklorze.
współczesnych przejawów ,tradycyj,nych fOTm folkloru, perspektyw je.go rozwoju 'w przyszłości.
Drugi dział badawczy także był penetrowany w całej rozciągłości,
chociaŻiby z tego w~ględu, że posiadał kilka słaoo poznanych jeszcz€
aąpektów, jak nie dostatecznie zJbada'ne 'przysło'wia i powiedzenia ludowe, słaho po~nany follklor okresu kapiitalizmu, fo:lkdor miejski. Prace 00dawczeprowadzone są na maI"ksis'towsko-41eninow\9'kich
,podstawach z pełnym wykorzystaniem metody historycznej (Romaruska, 1965, s. 34).
Rozpatrując osiąJg:nię.ciafoaJk1.orystytkibułgarskiej po II wojnie światowej ,trzeba zauwazyć kilka zas:aidnkzyoh punktów. Przede wszystkim
pojawiło się kilka prac o charakterze uogóLniającym, syntetycznym z zakresu bułgarskiej ludowej twór·czości .poety.ckiej, fi. i·n. Byłga-rsko narodno tworczestwo
(praca zbiorow:a pod redakcją Keremidczijewa), Bylgarskite narodni pesni (Iwanow), Bylgarski folkl0r (RomaTlSka).
Wzrosła ogólna liClZlbawydań żzakresu rolklotTysrttki.Wydania te mają różny charolkter, od typowo n:a'Ulko'\Me.go,
aż do ujęć 'popularnych. Do
ty'ch pierwszych nalezą na pewno tamy od XLIV do LII periodyku "Sbornik za N.arodni Umotworerrija". Zamieszczo.nf::są tam bogaite icieikawe
zaraGem ma'teriały z badań prow:aidzonych m. in. w Sofii, Kopriwsztici,
w Rodopa,ch, 'Dracji :i Ban·acie.
Zauwatżyć jednak trzeba, -iż folklorystyJka bułgarska posiada wieł,e
słabo jresz10zepoznanych dziedzin. Zaliczyć do .ni'ch należy prflede wszystkim bardzo zaniedbane bwdania żywyohnos'icieli folkloru, ludowych
pieśniarzy i gawędziarzy. ChYJbanajdohi'tniej świaJdoezy{) tym fakt, że
do chwili o,becnej ukazało się jedynie !kiJlkaprac poświęconych temu zagadnieniu. Najwacl.niejsze z nich to: Folklor od Elensko M. Arnaudowa
jeszcze z 1913 roku ,oraJZ:monografia G. Keremidczijewa Diado Wic.zo
Bonczew z 1954 roku. Wyraźny jest też braik: badań z zakresu form
teatru ludowego, mito1ogii i demonologii.
Pr;zed folJlclorystyiką bułgarską stoi więc k'iłik:a zasadni-czych zadań:
1) kontynuowanie dotychczasowej po,l'ityki wydawnicrej z zakresu ,twórczości .poetyckiej; 2) nasilenie prac teoretycznych obejmujących na}bar'dziej charakterystyczne cechy folk~OTu, jego ruchliwość, dynamiozność
na konkretnyoh przykładaoh; 3) rozwiązanie konkretnych zagadnień do-

�Etnografia

w Bułgarii

193

tyczą~J'lCh teoretycznych problemów związanych ze specyf.i!ką fo1kiloru
i jego gran~cami, przejawami, rO'21wojemi metodyką; 4) kontynuowanie
pracy terenowej i prowadzenie badań we wspomnianych już ,.deficytowych" dziedzinJa,ch folJk1Oiru,5) pr6ba stworzenia teorii o współiC7Jesnych W7;ademnych wpływach między fo:lklorem a literaturą.
Obok lIliewątJpliwych osiągnięć £OOkJloryst;y'ka
bułgarska posiada zatem
Jeszcze wiele luJk, uzupełnienie których jest najwaŻlIliejszym zadaniem
postawionym .na Inaj;bliŻl5zelata.

M. Arnaudow,
Kukieri i rusalii, "Sbornik
za Narocini Umotworenija",
kn. XXXIV,
Sofija 1920.
2. M. AIIlnauidmv, GrycJcd wl4j.anija w bY~T.mita fotklor, CIZ. I, &amp;oiliiJja il9'233. M. Al1Iltaiudow, D. Marinow a bylgarskata narodouka, TSU iist.-,fił., t. XXXVIII,
SofIilja ,1942.
4. B.Boiiidrow,
Naroden ,etmQg!rajskti17l/l.l,2ej
pri BAN. Systojanije i zadacZJi,,,1Jzlwtie'Slbi:jana~raifslci
iLnsUiItiurti ilVIflwej", \kin. VIII, 19ti15, s. 3ft - 50.
5. J. BY1C7JkOWlsllci,
Mrndejsz,ości'7WITodowew E:uropie, Otpoil'e H1'76.
6. J. Czekano.ws'kJi, Czlowiek w czasie i przestrzeni, Warszawa
1967.
7. P. Dilnelrow, Byłganski folkl.o,r, SOIflil.}a,],'9'59.
8. Oh. GClillldaw, O w,spókzesmej metodologii ,m.arksis:towsko-lenlinoiWSk:ź,ej
i probLemach e1tnografriJibulglarskiiej, "Etoo@'!ai.ia !Poliska" 1968, t. XXI, s. 414 - 43il.
9. W. GOOl'~jaw, Wyprosli na Bylga'l'skija eUmobogija, ISoiD1jalloo.9.
10. L :Goorigitjawa, D. Ma~OWIa, L. Rarlewa,
TerrmAnowg.i'cznasis,tiema na ;k.rywoo
rodstwo u Bulgarite, "Iz'Wliestija na Etnografskija
Institut
i Muzej",
k. XIV,
lS7tl, .s. 1519- 172.
11. T. Ko1awa, S:iemiejstwo i siemiejni otnoszenija u rodopskite Bylgari (w:) Narod-ooOOi bitowo obsz.tmosrt,SO!£Lja 1'9'70.
12. L. Mat~owa,
Etnografskaja nauka 'U:I Narodnoj Respublice Bolgarii. (w:) Etnograjija w stranaohsocjaLizma, .MOISlkJwa10015, 's. 52 - 94.
l3.. H. iMa1u:sI7JCFLa/k,
Butg,aoo, J.9.'1!1.
14. W. Mole, Sztuka Słowian Polud:rvwwych, WlI'odaw 1962.
15. R. 1P.~awą, Za osnowne '1lLLOOki
ma Byłgarska Etnogrrajija, "wWlielStilja ll1ia Et:no~aIDSIciija Imti/tJuJt i MJuuJed" 1963, ikln. VI, :s. MI - 250.
16. A. iPIr:im0Wl9lci,Bit i kuLtura 'l1Ja Rodopskite Bylgary. Materialna kuJ.tura, ,,&amp;'boa:IrJJiIk!Za NCliJ.'lOOJnIi
UmO!llwOIl'eJnlid,a"191m\ 11;. LlIV.
17. St. RoanClJlllsiloi,EtrTUJlg;rafskarta
karta nowajmmynskaj
J)oib.T1Ldży,
Sodiija 1~9.
18. 1. SiAmanow, Znaczenieto i zadaczata na naszata etnografija, "Sbornik
za NalI10IdInń
Umolt.WlOlI'enija" N.Cliulkali KsniŻlndlna", &amp;oif,ija ;11889', s. 3 - 30.
19. T. TootOlI'&lt;JIW, So.wietsJooja etnogratriJia i n£ejoto zna{:ze:ruije za byliga'l'skiija ocnograjija. Nauczna Sesja, Sonja 1957.
20. Oh. W,aikaJI'leliSkJi,Et:nog;ra;fiaBułgara, IWII;'Ocl:alw 1965.
21. M. Welewa, Sintez na etniczeskite elementi w by~garskoto onarodno
obleklo,
"lzwiesti!ja na e1mografs:ki InstiJtut i Ml\ltzej" 1965, t. VIII, s. 60 - 71.
22. A. Zadr.ożyńska-Barącz,
Nowa dziedzina deficytowa
etnografia
Europy,
"Ebnografia
Pols&lt;ka" 1970, t. XIV, z. 2, s. 207 - 214.
l.

13 "Lud" -

tom 85

�JERZY ADAMCZEWSKI

ETHNOGRAPHY

IN BULGARIA

(Summary)
The early stage of ethnographic interests in Bulgaria dates back to the second
half of the 18th centuryand
is closely connected with Bulgaria's struggle for
independence.
The origin of interests in Bulgarian folk culture, however, goes.
back to the first half on the 19th centuryand
results from the development of
a folkloric movement. Propagators
of this movement assumed that there is an
enormous wealth of folklore among country people, which should be brought out.
Intelectual culture as well as folk poetry and folk oral· literature were especially
taken into consideration.
The oldest known Bulgarian tolk songs date back to the 16th century. They
can be found in an old manuscript from Kostursko. V. Karadzic and J. Wanelin.
two Slavonic collectors, stimulated the people's interest intheir
own folk culture.
Some other researchers,
as, for example, the Miladinowows, S. Werkowi~ and
G. S. Rakowski, made the first attempts to' interpret
the genesis of Bulgarian.
tribes (M. Drinow).
1. Sziszmanow started the collection of ethnographic
specimens and set up.
a basis for scientific research. In 1889 he published an article "Znaczenieto i zadaczata na naszata etnografija"
which was an embryo of scientific ethnography ..
From the beginning of the ninties of the 19th century scientific ethnographic
centers (Ministerstwoto na Narodonoto Proswesztenije,
National Ethnographic Museum) and folkloric movement were developed and first periodicals ("Sbornik za
Narodni Umotworenija",
"Nauka i KniZnina",
"Izwiestija
na Narodnija
Etnografski
Muzej w Sofij a") were published. Traditional
folk culture was the major subject.
of research, although nonprofessional
collecting of various data prevailed.
M. Arnaudow, D. Marinow, D. Matow, L. Miletic and St. Romanski were the·
most known Bulgarian scientists before the II World War.
After 1944 ethnography became a historical discipline. Ethnographic museums
in Bulgaria play quite an important role in protecting specimens of traditional
folk culture. The biggest as well as the oldest museum is the National Ethnographic Museum in Sofia; there are some others in Plowdiw, Rajkowo, Smoljan,
Varna and Burgas. The only skansen-museum,
called "Etyr", is located in central.
Bulgaria near Gabrowo;
Bulgarian ethnography is based on dialectical and historical materialism using.
historical and comparative methods.There
are two trends in the domain of scientific research; one of them is connected with the ethnography of Bulgaria, while
the other is concerned with Slavonicethnography,
.especially Balkan studies.
The following problems are of major interest:
- ethnic history of Bulgarians and relics of non-Bulgarian
origin in contemporary
Bulgarian folk culture (A. Primowski, M. Walewa, D. Marinow, T. Kolewa,
S. Genczew, P. Pietrow, P. Dukow, L Kojew);
- genesis of dIalectical- and cultural differentiation
.(Ch. Wakarelski, Stojkow);
. -'- traditional
peasants' family kinship ssytem and terminology
(R. Peszewa,_
1. Georgijewa, D. Markowa, ·L. Radewa);

�Etnoorajia

w

B1L~.aTii

195

- ethnography
of modern times contemporary
ethnic processes leading to
cultural consolidation and integration, cultural and living changes, different aspects
of traditional folk culture and its role in contemporary national cu'1ture - field
:esearch in the village of Gromada (T. Kolewa, G. Michajłowa, B. Tumangeło-w,
S. GenczelW).
Investigations
on ethnocultural
and ethnosociological
processes occuring in
agricultural and industrial areas are the most important for Bulgarian ethnographers. They aim at increasing in thoroughness the investigations on disappearing
traditional folk culture in different ethnographic
regions; such subjectsas
transportation, fishing and hunting and relationships
between different ethnic groups
are especially taken into consideration.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10314" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10292">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/27f1421bd55f5f17b87ffd2068f112cf.pdf</src>
        <authentication>bd3addc9ce96aec4b1390e8d74dc06a2</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122625">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2218</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122626">
                <text>1998</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122627">
                <text>skanseny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="122628">
                <text>muzea skansenowskie</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122629">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2061</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122630">
                <text>Skansenowskie déjà vu / LUD 1998 t.82</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122631">
                <text>LUD 1998 t.82, s.299-308</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122632">
                <text>Adamczewski, Jerzy</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122633">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122634">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122635">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122636">
                <text>Lud,

t.

82, 1998

Ił. POGLĄDY I OPINIE
SKANSENOWSKIE

DEJA

vu

Skansen to "stare chałupy". Taka jest figura potocznego myślenia o tej chyba najbardziej charakterystycznej formie muzealnictwa, której początki sięgają
Skandynawii u schyłku ubiegłego stulecia. Koniec dziewiętnastego wieku
przyniósł rewelacyjną jak na owe czasy ideę ekspozycji budownictwa wiejskiego z naturalnym wyposażeniem w postaci różnorodnych urządzeń i sprzętów.
Została ona zmaterializowana
II października 1891 roku. Wówczas to
w Sztokholmie, na wyspie Djurgarden, dokonano otwarcia muzeum. Tam
bowiem udało się A. Hazeliusowi, autorowi pomysłu, pozyskać 1,5 ha gruntu
stanowiącego zalążek muzeum nowego typu. Obszar ten obejmował dawne
fortyfikacje, a w języku szwedzkim słowo "szaniec" brzmi skansen. Określenie
to przylgnęło do nowo otwartego muzeum. Tennin ten używany szczególnie
powszechnie w Polsce ma synonimiczne określenia typu: muzeum na wolnym
powietrzu, muzeum pod odkrytym niebem, muzeum budownictwa ludowego,
park etnograficzny czy też muzeum wsi.
Minęło sto lat i dzisiaj muzeum na wolnym powietrzu przedstawia wystawę
stworzoną z typowych i zabytkowych przykładów dawnego budownictwa
ludowego mieszkalnego, gospodarczego i społecznego uzupełnionego formami
tzw. małej architektury, budownictwa sakralnego oraz warsztatów rzemieślniczych i wiejskich urządzel1 przemysłowych mających odpowiednie wyposażenie wnętrz. W muzeum skansenowskim prowadzi się również uprawę ogrodów,
pól wydzielonych poza strefą zabudowy, poletek między obiektami a także
różnego rodzaju drzew i krzewów powiązanych z rodzajem krajobrazu i typem
gospodarki. Spotkać można również, jednak mocno ograniczoną w swojej
postaci, hodowlę zwierząt domowych. Oczywiście, ta skrócona siłą rzeczy
charakterystyka jest regulowana poprzez specyficzne cechy zabudowy każdego
muzeum. Wyróżnia się bowiem dwa podstawowe rodzaje muzeów na wolnym
powietrzu. Syntetycznie rzecz ujmując, te o swobodnej zabudowie to muzea
typu parkowego przeważnie dysponujące niezbyt dużymi terenami ekspozycyjnymi oraz biegunowo różne - duże muzea typu wieś, których sedno tkwi
w odtworzeniu konkretnego, regionalnego układu przestrzennego.
Istota ekspozycji skansenowskiej polega na ochronie zabytków powiązanej
strukturalnie z różnymi innymi elementami, stanowiącymi o celowości funkcjonowania muzeów na wolnym powietrzu. Wspomniana specyfika każdego
muzeum skansenowskiego określa rodzaj przedstawianej przeszłości. Mam na
myśli przede wszystkim odtworzenie, dalej stworzenie, niekiedy nawet zachowanie przeszłości. Generalnie należy stwierdzić, iż chodzi przede wszystkim
o odtworzenie konkretnej, ale już odchodzącej (odeszłej?) w niebyt rzeczywi-

�300
stości. Pokazanie obrazu kultury widzianej przez pryzmat selektywnego pojęcia
"tradycyjna kultura ludowa" z jej odwieczńym podziałem na kulturę materialną, społeczną i duchową prowadzi do przedstawienia modelu wypełnionego
archaicznymi treściami w rodzaju np. "tradycyjne budownictwo ludowe"
lub "tradycyjne młynarstwo ludowe". Pojęcia takie, zwłaszcza to pierwsze,
należą ex dejinitione do kanonu etnografii. Przymiotnik "tradycyjne" odnoszony jest przede wszystkim do okresu rozciągającego się od roku 1939 w przeszłość.
Tworzenie rzeczywistości skansenowskiej polega na translokacj i do muzeum obiektów występujących na określonym terytorium a odróżniających się
szczegółami konstrukcyjnymi i materiałami budowlanymi. Demontaż przemieszczanego zabytku stwarza jedyną i niepowtarzalną szansę dostrzeżenia
niewidocznych na zewnątrz konstrukcyjnych przeróbek i przekształcell, ewolucji w podziale wnętrza, dobudowy różnych pomieszczeó w trakcie użytkowania
budynku, a także zmian materiału, jakie miały miejsce w przeszłości. Można
zatem odtworzyć pierwotną konstrukcję, kształt i formę oraz materiał budowlany. W skansenie poszczególne obiekty eksponowane są bądź jako budynki
wolno stojące lub tworzące zagrody zróżnicowane typologicznie, chronologicznie, społecznie. Siłą rzeczy jest więc to zwrot w kierunku zanikających i zamierających elementów środowiska kulturowego, postrzeganych w optyce "wczoraj". W ekspozycjach na wolnym powietrzu przeważają bowiem budynki pochodzące przede wszystkim z XIX w., w zdecydowanie mniejszym stopniu
z wieków wcześniejszych.
Nie dotykając całego, ogromnego wręcz, kompleksu wielorakich problemów
związanych z ekspozycją w skansenie przyjrzyjmy się tylko najważniejszym.
Już sam fakt typowania lokalizacji budynków na terenie muzeum pozbawiony
jest wszelkich czynników magiczno-obrzędowych,
występujących w dawnej
kulturze wsi. Mam tu na myśli skupienie się wyłącznie na pragmatyzmie. Jego
zakres obejmuje chociażby już istniejącą zabudowę, zadrzewienie czy też
obszar skansenu. Pominięty jest zaś cały system religijnej klasyfikacji terenu jego pozytywnych bądź ujemnych wal10ści. W kulturze typu ludowego
nie istniała przecież przestrzeó obojętna. Mogła być pozytywna, bezpieczna
dla człowieka, albo też negatywna - zamieszkana przez złe moce, z którymi
kontakt groził wszelkimi konsekwencjami. W rzeczywistości skansenowskiej
nie występują więc żadne praktyki magiczne pozwalające dokonać odpowiedniego wyboru miejsca pod budowę.
Zgodnie z regułami myślenia mitycznego przy podejmowaniu wszelkiej
działalności pozytywnej, a za taką uchodzi niewątpliwie proces budowania,
należało uwzględniać czas w jakim ową działalność podejmowano. Jednak
i ta podstawowa, obok przestrzeni, kategoria kultury nie znajduje odbicia przy
tworzeniu ekspozycji. Jako reminiscencja dawnych struktur symbolicznych
pozostały działania związane z zakollczeniem czynności budowlanych. Mam

�301

na myśli przede wszystkim przywiązanie wianka (niekoniecznie ze święconych
ziół) do krokwi i przygotowanie poczęstunku dla budujących. To chyba jedyny
zwyczaj, jaki zachował się w naszej codziennej praktyce. Wprawdzie mocno
okrojony, ale za to suto polewany.
Skoro brak jest działai1 zmierzających do rekonstrukcji struktury symbolicznej warto chyba postawić pytanie dlaczego tak się dzieje? Otóż odpowiedź
winna zwrócić naszą uwagę na dwa aspekty. Pierwszy wskazuje, iż jeszcze
w dalszym ciągu w ramach eksploracji terenowych dominują zagadnienia
związane z "tradycyjną kulturą materialną". Prowadzona jest dokumentacja
zawierająca morfologiczne opisy rzeczy i zjawisk naj prostszych, aż po rozwój
technik ludowych dzisiaj już nie funkcjonujących, a przynajmniej zanikających.
Niewątpliwie należy zgodzić się z tezą, iż "Nadal ważniejsza jest mitologiczna
już wręcz «kulturotwórcza rola terenu» niż jakaś tam debata nie odwołująca się
wprost do doświadczeń terenowych" (Burszta, Piątkowski, 1994, s. 55).
W trakcie owych badai1 uzyskujemy wtórne racjonalizacje - mechanizm charakterystyczny dla świadomości mitycznej, wykazujący przydatność adaptacji
elementów modelu funkcjonującego w przeszłości do potrzeb teraźniejszości,
a więc i do tworzenia ekspozycji skansenowskiej.
Drugi aspekt należy potraktować nieco szerzej. Otóż określa on w sposób
realistyczny hierarchię wartości oraz preferencje poszczególnych autorów
realizujących ekspozycję skansenowską, czy to w zakresie architektury, czy też
w ramach wystroju wnętrza poszczególnych obiektów. Takie a nie inne widzenie zdarzenia, jakim niewątpliwie jest ta bardzo szczególna przecież wystawa,
wynika z przyjętej optyki postrzegania przedmiotu badai1. Przez wiele dziesiątek lat, a z osobistych doświadczei1 wiem, że również obecnie w muzeach
etnograficznych dominowała i nadal dominuje etnograficzna wersja badań
kultury kojarzonej, czy wręcz utożsamianej jednoznacznie z kulturą wsi polskiej. Praktyka dowodzi, iż wytworzył się pewien ogólnie przyjęty model
empirycznej rzeczywistości kultury wsi polskiej, zwany powszechnie "chłopską
kulturą tradycyjną", czy też wymiennie "tradycyjną kulturą ludową".
Cz. Robotycki definiuje to pojęcie w sposób następujący: "Typ gospodarki
i izolacja przestrzenna decydowały o samowystarczalności i stanie technicznym
gospodarstwa. Rodzaj grupy, jaką tworzyła wieś, uformował autorytety oraz
podstawowy sposób przekazu kulturowego, to z kolei ukształtowało światopogląd, folklor i regionalne odrębności. Szeroko rozumiany folklor, to jest obrzędy, wierzenia, wiedza, twórczość, w tym ciągu rozumowania wywodzi się
genetycznie z pogai1sko-słowiai1skiej przeszłości, wpływów grecko-rzymskich
i chrześcijaJ1skich" (1992, s. 16).
Owo pojęcie należy bez wątpienia do podstawowych w etnografii. Jako figura myślenia o ludowości "chłopska kultura tradycyjna" przekształciła się
w pojęcie paradygmatyczne. Na taki charakter "składa się zbiór przekonań
i sądów wypowiadanych przez badaczy, które w pewnym uogólnieniu można

�302
przedstawić jako powszechną świadomość, że skumulowane w modelu tezy
o kulturze chłopskiej są adekwatnym obrazem i wyjaśnieniem zjawiska. Towarzyszy temu przeświadczenie o możliwościach bezpośredniego przełożenia
modelowego obrazu na rzeczywistość empiryczną" (Robotycki, 1991, s. 9).
Rzeczony model porządkuje ową rzeczywistość i opisuje syndrom zjawisk
w przekroju czasowym: przełom XIX i XX wieku do lat drugiej wojny światowej, czyli czasu stanowiącego jeszcze nadal typowy wyznacznik pozyskiwania
muzealnych zbiorów w duchu wspomnianego paradygmatu. Jego nadużywanie
doprowadziło do mitologizacji kultury chłopskiej. Analizowali to zjawisko
Cz. Robotycki i S. Węglarz. Uważają oni, iż ów mechanizm polega na zastępowaniu wartości faktami: następuje interpretacja faktów w imię określonych
wartości oraz włączenie w tezy o przedmiocie badaó kompleksowych wizji
świata i funkcjonującego w nim człowieka, które to wizje nie wynikają z analiz
badacza, lecz stanowiąjego pierwotne przekonanie (1983, s. 4).
Warto również pamiętać o zbyt wyidealizowanym obrazie kultury ludowej,
wpisanym w uniwersum kultury narodowej. Doprowadziło to do apoteozy
fragmentów tej kultury poprzez uznanie jako źródła różnorakiej inspiracji,
autentycznego charakteru i wal10ści moralnych. Równocześnie jednak kultura
ludowa to przejaw zabobonów i zacofania, czyli dwu najpotężniejszych stron
modelu życia: symbolicznego i materialnego.
Wytworzone w ten sposób "krzywe zwierciadło" wypacza historyczność
zjawisk z obszaru kultury wsi w imię użyteczności przyjętego rozwiązania
modelowego. Przedmiot eksploracji badawczych odszedł w przeszłość, stał się
rzeczywistością historyczną, a mimo to różne fakty o niejednolitej proweniencji
w czasie i przestrzeni są nadal analizowane zgodnie z rzeczoną "tradycyjną
kulturą chłopską". To jeden ze zgubnych skutków mitologizacji. Inny, zacytuję
go dokładnie, "ma wpływ na optykę analizowania kultury warstwy chłopskiej
w dobie dzisiejszej, w tym - co najważniejsze - jej sfery świadomościowej"
(Burszta, 1992, s. 189).
Typowość i reprezentatywność to dwie podstawowe wartości, które decydują o wyborze reliktu dawnego budownictwa wiejskiego do translokacji
na ekspozycję skansenowską. Te właściwości oraz kilka zupełnie archaicznych
cech spowodowało pozyskanie np. wiatraka z Wójtówki na Kujawach jako
elementu ekspozycji toruóskiego parku etnograficznego. Mówiąc archaicznych,
mam na uwadze cechy typowe dla starych młynów wietrznych. Natomiast
w żadnej mierze nie można mówić o przestarzałej technice. Mechanizmy i zasady działania występujące w tym wiatraku są doskonałym przykładem rozwoju
młynarskiej myśli technicznej na wsi przełomu XIX i XX wieku. Sama sylwetka budynku wywołuje imponujące i niesamowite wręcz wrażenie. Wiatrak jest
zaś ezoterycznym warsztatem pracy człowieka, którego status lokował
na wyżynach społecznej hierarchii, przynajmniej w pewnych okresach dziejów
młynarstwa. Innym walorem sankcjonującym wybór tego konkretnego wiatra-

�JOJ

ka, podobnie jak i młyna wodnego ze Strzyg na ziemi dobrzyńskiej, była funkcja dydaktyczna, którą można uznać za "instruktażowość i swoistą depersonalizację" (Michera, 1994, s. 82) wynikającą z odpowiedniego - dobrego stanu
zachowania. Ułatwiało to realizację idei twórców ekspozycji, aby zwiedzający
wczuł się w atmosfcn;: i utożsamił się, a nawet przeniósł w przeszłość
dla przybliżenia zasad procesu przemiału w starych młynach, a jednocześnie
by kojarzyło się to ze wspomnianą typowością, przykładem warsztatu a nie jego
unikalnością. Ekspozycja jest starannie przemyślana, charakteryzuje ją historyczna dokładność, poczucie dystansu czasowego oraz duża wyobraźnia dydaktyczna. Wszystko bowiem powinno być jak w rzeczywistości, chociaż
rzeczywistością w tym przypadku jest fantazja.
A pamiętać należy, iż każdy zabytek architektury wiejskiej znajdujący się
w skansenie można traktować jako znak. Translokacja do parku etnograficznego, co jest równoznaczne z uratowaniem i zachowaniem budynku, to zejście się
zarówno funkcj i budynku jak i ilustracja kontekstu kulturowego, z którego
zostaje usunięty. W zachowanej chałupie, wiatraku, kuźni dostrzegamy znak
dawnej architektury wiejskiej, dawnej techniki ciesielskiej, dekarskiej, murarskiej, dostrzegamy znak dawnej organizacji przestrzeni mieszkalnej, struktury
społeczności lokalnej czy też zróżnicowania ekonomicznego. Widzimy w nim
dawność, reprezentatywność, a nawet świadectwo epoki - są więc to znane nam
już podstawy kwalifikujące budynek do przemieszczenia do skansenu. Każdy
budynek wzniesiony dawniej na wsi był znakiem fundatora, cieśli i jego możliwości technicznych. Zazwyczaj mieścił się w typie charakterystycznym
dla regionu i twórca budując naśladował wzory niekoniecznie znając ich pochodzenie i uzasadnienie. Taki był po prostu obowiązujący stan wiedzy. Warto
też zauważyć, a sprawa ta dotyczy przede wszystkim budownictwa sakralnego,
iż już w założeniach obiekty te miały pełnić nie tylko funkcje użytkowe,
ale były również znakiem Boga, wszechświata, nieba. I takim też znakiem
pozostał kościół, a nawet kapliczka i krzyż przydrożny znajdujący się w skansenie.
W skansenowskim modelu prezentacj i zabytków architektury obiekty tworzące ekspozycję są wyabstrahowane ze swego rzeczywistego (nie zawsze
komplementarnego) kontekstu społecznego i ku !turowego, pozbawione całego
systemu wzajemnych powiązal1. Traktowane są jako pozornie mało skomplikowane urządzenia przeznaczone do komunikowania informacji dla odbiorcy.
Sposoby artykulacji to wypadkowa bardzo wielu czynników, z których ogarniamy tylko część. Ogranicza nas horyzont naszej wiedzy i samowiedzy, notorycznie fragmentaryczny i, na swój sposób, prowizoryczny.
W strukturze ekspozycji pojawia się zjawisko, które można określić mianem
teatryzacj i. Praktyka ta real izowana jest w wym iarze szczególnym, celowo
i podwójnie wydzielonym z rzeczywistości. Po pierwsze przez rodzaj miejsca,
specjalnie wznoszone budowle. Po drugie przez wyjęcie z realności i umiesz-

�304
czenie w porządku fikcyjnym, wyimaginowanym i w pewnym sensie sakralnym
w zestawieniu z potoczną codziennością: pojawiają się we wnętrzach chat np.
manekiny odpowiednio odziane w ubiory codzienne lub stroje odświętne.
Chcemy bowiem tym obiektom przypisać konotację prawdziwości, muszą
zatem wydawać się prawdziwe. "Wszystko jest prawdziwe" oznacza ostatecznie "wszystko jest fałszywe". Absolutna nierealność jawi się jako rzeczywista
obecność.
Warto w tym miejscu zastanowić się nad znaczeniem rekonstrukcji elementów techniczno-użytkowych w ekspozycji pod odkrytym niebem. Wydaje się,
iż w rzeczywistości skansenowskiej przywiązuje się zbyt wielką wagę do tego
rodzaju działań. Myślę, że u źródeł owych rekonstrukcji tkwi niewątpliwie
filozofia hiperrealizmu. Oczywiście, są one w pewien sposób wymuszone
prawie całkowitym wytrzebieniem architektury drewnianej, przynajmniej
w północnej części naszego kraju. Funkcjonuje więc mit o możliwości zastąpienia każdego oryginału rekonstrukcją lub kopią, explicite rekonstrukcja stała
się koincydencją dwóch nurtów: podświadomego dążenia do skrupulatnego
odtworzenia i procesu mimetycznego.
W praktyce skansenowskiej często stajemy przed pytaniem o celowości
i zakresie rekonstrukcji. Moim zdaniem odpowiedzi należy szukać w sferze
pozamaterialnych wartości i funkcj i zabytku jakim jest niewątpliwie obiekt
architektury. Chałupy i budynki przemysłowe, zwłaszcza wiatraki, młyny
wodne a także kuźnie naznaczone są licznymi śladami długowieczności i używania, śladami po gwoździach, kołkach, licznymi otarciami i uderzeniami,
a więc mikrośladami życia, pozostałością pracy człowieka: jego smutków
i radości ześrodkowanych we własnym orbis interior.
W tym właśnie nurcie rekonstrukcja objawia likwidację śladów życia budynków, ogromnie przydatnych w odczytywaniu dziejów obiektu, pozbawia
właśnie pozamaterialnych wartości i zdecydowanie nie jest już przejawem
prawdy. Nie można jednak z niej zrezygnować, chociażby ze względów technicznych czy naukowo-dydaktycznych. Jednakże ten ostatni wymiar doprowadza dość często do poważnych, merytorycznych nadużyć.
Koncepcja rekonstrukcji wyglądu zewnętrznego i wewnętrznego wyposażenia wypełniona ideą fixe o "wzbogaceniu" i "rozszerzeniu" ekspozycyjności
obiektu wiedzie w prostej linii do stworzenia przeogromnego pola interpretacyjnego, którego nie sposób wypełnić treściami merytorycznymi będącymi
w pełni komunikatywnymi i czytelnymi, a więc posiadającymi walor historyczny i poznawczy. Pojawiają się eksponaty, którym przypisuje się konotację
prawdziwości. Powstaje więc ekspozycja rażąca brakiem autentyzmu, w całym
tego słowa rozumieniu. O ile można jeszcze w rzeczywistości skansenowskiej
zrozumieć i zaakceptować brak pozamaterialnych wartości prezentowanego
obiektu, owej duszy każdego budynku, o tyle nie należy godzić się z obrazem
przechodzącym w metaforę. Wykształcony widz docenia zręczność rekonstruk-

�305
CJI, naiwny ulega emocjonalnej sile przekazu - każdy znajdzie WIęC coś
dla siebie.
Przyjrzyjmy się obecnie tendencji do mimesis. Przyjmuję założenie, podobnie jak W. Michera (1993, s. 17), iż ekspozycja muzealna, w tym wypadku
skansenowska, ma charakter mimetyczny. Tworzenie ekspozycji budownictwa
oraz wystawy wewnątrz każdego z zabytkowych budynków znajdujących się na
terenie skansenu jest, jak wiadomo, ex dejinitiofle przedstawieniem form zasiedlenia, budowlanych, mieszkalnych i gospodarczych. Tylko i wyłącznie
ex defillitiol1e. W rzeczywistości okazuje się eksperymentem mającym na celu
odtworzenie zjawisk istniejących w innym czasie i przestrzeni, odtworzenia
jakiegoś idealnego wzoru, który przyjęto za ideal.
Motywem owego mimetycznego charakteru zdarzenia muzealnego jest pewien wzorzec, idea. Muzealnej grupie konkretnych budynków, niezależnie
od ich przeznaczenia, odpowiada idea jako przedmiot rzeczywisty. Wynika stąd
logiczny wniosek, iż ekspozycja skansenowska jest jedynie naśladowaniem
bardziej lub mniej upodobniającym się do idei, czyli rzeczywistości. Takim
zbliżeniem się do ideału jest wyposażenie wnętrza wiatraka koźlaka w parku
etnograficznym tonlllskiego Muzeum Etnograficznego. Zachowane w bardzo
dobrym stanic technicznym urządzenia i maszyny młyr'Jskie są autentyczne,
ale wystawa, której są clementami jest tylko duplikatem, kalką.
Stosując figurę mimetyczności w ujęciu Arystotelesa można przedstawić
wystawę skansenowską jako akt kreowania nowej rzeczywistości kulturowej,
która powstaje jako zespół strukturalnie powiązanych ze sobą zjawisk zarejestrowanych w przeszłości. Nie jest to jednak kopiowanie rzeczywistości, bowiem nie ma między nimi paraleli w realnie istniejącym świecie. Ekspozycja
w parku etnograficznym naśladuje więc rzeczywistość nie tylko taką, jaką ona
jest. Może ona okazać się taką, jaką być powinna, lub taką, o jakiej się mniema,
że jest. Tendencja do mimesis może spowodować zarzut, że przedstawiona
rzeczywistość nie odpowiada prawdzie, a jest jedynie jej substytutem.
Owa kreowana rzeczywistość, np. młyn wodny w torUllskim skansenie, może sprawiać wrażenie realnie istniejącej, choć w gruncie rzeczy jest jedynie
kulturową wizją. Zaś próba zbliżenia się do ideału bywa zazwyczaj nieskuteczna. Tak więc wszystkie gromadzone zabytki zestawione w ramach wystawy
zatytułowanej "młyn wodny" tworzą zjawisko, które tchnie swoją "dziwnością", a nawet niemożliwością adekwatnego zaistnienia kiedykolwiek
w przeszłości. Można nawet powiedzieć o jego nieprzekładalności. Stojący
bowiem w skansenie młyn jest połączeniem pierwotnego i zmodernizowanego
już w swoim kształcie budynku. W wyposażeniu młyna zachowano wszystkie
urządzenia działające w momencie zakupienia obiektu oraz te, które funkcjonowały przed zainstalowaniem nowocześniejszej turbiny. Zrekonstruowano
elementy pierwotnego zespołu napędowego - wał z kołem nasiębiernym
oraz inne urządzenia wodne. Zdemontowana i podzielona na poszczególne

�306
zespoły turbina została rówlllez umieszczona wewnątrz młyna. Młyn wodny
o takim zestawie urządzeJ'l w rzeczywistości nigdy nie istniał, bo istnieć nie
mógł. Poszczególne urządzenia stanowią bowiem kompilację wyposażenia
z różnych okresów funkcjonowania młyna. Dla przykładu: walce i złożenie
kamieni nigdy razem w tym konkretnym młynie nie występowały. Wykluczają
się wzajemnie przy zastosowaniu pędni jako elementu zespołu napędowego.
Z takimi właśnie działaniami związana jest kreacja pewnej nowej rzeczywistości, albowiem nikt, nawet młynarz pracujący w młynie nie jest w stanie
odtworzyć obrazu wnętrza z początków dwudziestego wieku. Żadne źródło
archiwalne oraz literatura przedmiotu nie dadzą pełnego obrazu rzeczywistości,
którą można by uznać za ideał. Zebrane informacje od interlokutorów obarczone są niekompletnością. Jednym słowem pojawia si&lt;; konieczność, czasami
nawet nie w pełni uświadamiana, właśnie kreowania nowej rzeczywistości,
przy jednoczesnych arbitralnie niejako narzucanych i w pełni świadomych już
próbach odtworzenia ideału. Ta nowa rzeczywistość muzealna posiadająca
pewne walory rzeczonego ideału, nasycona oryginalnymi urządzeniami pozostawia próżnię do wypełnienia własnym, kreacyjnym właśnie spojrzeniem
autora wystawy.
Wiąże się to najczęściej z przyjęciem przez etnografa aksjomatycznej optyki
zakładającej wiarę w posiadanie prawdy oczywistej dotyczącej dziedziny
obrazowanej ekspozycją. Jest owa rzeczywistość w założeniach kreatora taką,
jaką być powinna w myśl zasady: jest tak, jak wiem, że jesl. Mówiąc dosadniej,
"obdarzony" demiurgicznymi właściwościami kreator wie, jaką ona powinna
być. Być może nie istniała w rzeczywistości właśnie taka, ale przecież jest to
wyobrażenie, które zyskuje siłę działania na wyobraźnię odbiorcy a ideał winien mieć pierwszeóstwo przed rzeczywistością
Tak jak mityzacji uległo pojęcie "tradycyjna kultura ludowa", tak zniekształcony jest prezentowany w skansenie model dawnej kultury wsi. Jedynie
sylwetki budynków są naturalne, wnętrza są już fałszywą egzegezą, często
nawet nieuświadamianą. Następuje bowiem kompi lacja obrazu rekonstruowanej "rzeczywistości" oraz własnych - autorskich przekonaó wynikających
z zasady: jest tak jak wiem, że jesl. Dobrze, jeśli ta zasada wynika z zawodowej
edukacji ukierunkowanej prezentowaną ekspozycją. Choć przecież niekiedy
niemożliwym jest uzyskanie pełni wyobrażenia o istocie :zjawiska. Powstaje
wówczas pole manewru wypełniane kreacyjnym spojrzeniem autora wystawy.
Finał ekspozycji determinują więc ostatecznie okoliczności związane z podświadomym wyobrażeniem odtwarzanej rzeczywistości.
Problem ekspozycji warsztatów rzemieślniczych w skansenach wynika również z prób aranżacji wnętrza w taki sposób, aby wywołać wrażenie niezmiennego funkcjonowania przy zastosowaniu pierwotnego źródła energii a chwilowe zatrzymanie spowodowane jest jedynie opuszczeniem miejsca pracy przez
właściciela. Czasami uznaje się taką ekspozycję za "ożywioną".

�307
Owszem, demonstracje takie spełn iają istotne funkcje dydaktyczne,
ale w świetle tcndencj i do mimesis w praktyce skansenowskiej, rysuje się
całkowita niemożliwość adekwatnego przedstawienia przeszłości. W rzeczywistości skansenowskiej brak jest bowiem miejsca na przejawy kultury symbolicznej, nastąpił zanik mechanizmów mityzacji. Przedstawione są jedynie
"nagie fakty". Wyjaśnienia należy szukać we wspomnianych już priorytetach
stosowanych w muzealnictwie skansenowskim. Wprawdzie zainteresowania
skupione są na przeżytkach, zwanych eksponatami, należącymi do całego
panoramicznego obrazu kultury wsi, ale przede wszystkim dotyczą one kultury
techniczno-użytkowej lub kultury bytu - formy świadomości społecznej regulującej praktykę podstawową. Zaistnienie rezultatów czynności do niej należących jest niezależnc od czyjejkolwiek interpretacji. Zainteresowania symboliczną sferą kultury w dalszym ciągu znajdują się na peryferiach działalności.
Idea zachowania "najcenniejszych wartości tradycyjnej kultury ludowej"
może zmaterializować się jedynie w muzeach etnograficznych. W moim jednakże pojęciu restytucja dawnej kultury wiejskiej, jeżeli miałaby jakiekolwiek
szanse powodzenia, to właśnie w muzeach skansenowskich. Są one znacznie
bardziej predestynowane do tego, aniżeli zwykłe sale muzealne. Przemawia za
tym chociażby terytorialność. Wyjście poza mury w naturalny, nawet częściowo, krajobraz stwarza lepsze warunki projekcji wiejskiego orbis interior, niż
można to uczynić w środowisku betonowych ścian, parkietowych podłóg
i szklanych gablot.
A swoją drogą zwiedzając muzea skansenowskie odnoszę nieodparte wrażenie, iż kiedyś już to widziałem.
BII3L10GRAFIA
Burszta W . .I.
1992
"~Vl1liorl' anlrop%gicnego
BurSl.la W. L Piątkowski K.
1994

O C::.I'IIIopowiada

Michera W.
1993

Taje111nico hul(i\v.

anlropo/ugic::na
c::y/i pochwala

nrl.s.17-lli.
O sYIII/Ju/ic::nJ'1II dolykaniu
nr 1-2. s. 82-84.

1994

po::nania

kU/lIII}'. Poznal1.

opOlfi&lt;'Ść. Warszawa.
Jnu::eul1I.. .Polska

Sztuka

Ludowa.

Konteksty".

,.Polska

Sztuka

Ludowa.

Konteksty",

r::ec::ywislości.

Robotycki Cz.
1991

Chłopsko ku/lura IradycJ'jna, w: AlelOd%gic::ne
proh/emy
nad kullurą i lra((vcji. red. T. Karwicka, Torul1. s. 7 -14.

1992
Elnograjia wobec kU/lllly współc::esnej. Kraków.
Robotycki Cz.. Węglarz S.
1983
Chłop polt:.l!Jl jesl i basIa. O mi/y::acji kU/'III~1' ludowej
I.udowa". nr 1-2. s. 3-S.

1V

wspó/c::esnych

badań

,.Polska

Sztuka

nallce,

•

Jerzy Adamczewski

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="9627" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="9605">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/a075bfcd64bd6de925d79438917e2cd6.pdf</src>
        <authentication>6a9c3d6a574fd72b4076fd2d7ff64691</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114600">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3541</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114601">
                <text>1987</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114602">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3318</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114603">
                <text>O losach archaizmów w folklorze / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1987 t.41 z.1-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114604">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1987 t.41 z.1-4, s.139-141</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114605">
                <text>Adamowski, Jan</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114606">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114607">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114608">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114609">
                <text>I

Jan Adamowski

O LOSACH A R C H A I Z M Ó W W FOLKLORZE
Pytanie o „losy a r c h a i z m ó w "

1

jost w p e w n y m sensie nielo-

Daj n a m kielich w i n a ,

giezne. E l e m e n t archaiczny j ę z y k a to p r z e c i e ż t a k i , k t ó r y w y ­

Kielich jak

chodzi z u ż y c i a i to najczęściej bezpowrotnie. P r z y k ł a d o m

K i e l i c h j a k karawan.

twierdzającym
wyraz łożnica

po­

„ n o r m a l n y stan rzeczy i w j ę z y k u f o l k l o r u jost
2

w znaczeniu „ k o m o r a , s y p i a l n i a " , k t ó r y w naszych

3

m a t o r i a l a c h m a t y l k o d w a potwierdzenia i oba p o c h o d z ą z n a j ­

z Radomskiego — karawon

113)

także

O. K o l b o r g

w piośni

z i n n ą j e d n a k e k s p l i k a c j ą znaczenia

— jako „długi w ó z " :
2. W s z y s t k o ć to moje

B i e d n a m o j a p a ma

Co w kara wonie

młoda.

bystra w o d a . (ZP, s.

t y ł k o m sobie z a p o m n i a ł a

100);

w i a n k a na stolo. ( K o l . 2 0 / R a d . I , s.

1. Oj zapalajcie jare świco,
idzie M a r y s i a do
A idzio ona

( F K . H e j ! , s.

Dosyć podobny wyraz o d n o t o w a ł

dawniejszych z a p i s ó w :
Za łożnice

karawan,

b) księżyc

łożnice.

nie-idący,

'syn

W i t a m cię księżycu,

swego wianeczka ż a ł u j ą c y .

niebieski dziedzicu,

tobie z ł o t a korona, a n a m w niebio fortona. (Chmiel., s. 113)

2. Oj zapalajeio jare świce
id'.io Marysia i z łożnice

185);

księcia':

P o w y ż s z y tokst jest co p r a w d a przez a u t o r k ę z b i o r u
( K o l / 3 3 , C h e l m / I , s.

8

kwalifiko­

w a n y j a k o magiczna p i e ś ń do k s i ę ż y c a (ciała niobieskiogo), ale

340).
„księżna,

wydaje się, że jest to jogo w t ó r n a funkcja. C a ł y k o n t e k s t z o s t a ł

p a n i " u t r w a l o n a z o s t a ł a t y l k o przez Z . D o l ę g ę - C h o d a k o w s k i e g o :

przeeioż n a k i o r o w a n y bezosobowo, a z w r o t „ n i o b i o s k i dziedzicu"

Analogicznych p r z y k ł a d ó w jest w i ę c e j . Księżnica

—

Piszczą wróble, piszczą wrony,

w y r a ź n i e wskazuje adresata, znanego m . i n . z popularnoj k o l ę d y

że pan m i o d y d o s t a ł ż o n y .

o incipicie: Ody śliczna

A żona, gdyby

jost

książnica,

z galonom na niej s p ó d n i c a . ( D . , s.
a ciemnica

k t ó r e j druga z w r o t k a

Wszystko stworzenie ś p i e w a j P a n u swemu,

134),

— „więzienie, lochy" — ma t a k ż e wyłącznie doku­

m e n t a c j ę d z i e w i ę t n a s t o w i e c z n ą (O. K o l b e r g , J .

panna syna kołysała,

mstępująca:
p o m ó ż r a d o ś c i wielkiej sercu m o m u :
li l i l i l i łaj, wielki Królewiczu,

Lompa):

l i l i l i l i l a j , niebieski dziodzicu.

31. J u ż c i Kasiuleczkę

I n n ą k o n s e k w o n e j ą a r c ł i a i z o w a n i a się części l e k s y k i f o l k l o r u

we w ą d u ł w s t a w i l i
a Jasioczka z d r a j c ę

jost jej molizacja. W y r a z y

sto k o ń

w sonsie odbiorczym czy nawot e t y m o l o g i c z n y m , u t r w a l i ł y się

32. J u ż c i

doścignęły.

lorze, szczególnie na wschodzie P o l s k i , w y r a z o m
O j , Łado,

a Jasioczka z d r a j c ę

oj

t y Jasieniu Jagodo

w r z u c i l i . ( K o ł / I , s. 62)
ciemnice,

k u n i c e ń k a kupcie,

Miły, m o c n y B o ż e , od ciomnoj

ciemnice.

siudołeńko zróbcie,
O j , Łado,

odewrzala, na b r a t a z a w o ł a ł a , (PŚ1., s. 188).

oj Łado]

(Chm, n r

29),

P r z y k ł a d y tego t y p u świadczą, o g ł ę b o k i m zanurzoniu f o l k l o r u

N i o gniowaj się k a l i n o w y m o ś c i e , łado,

w historię narodu.

B o to j a d ą przoz ciebie g o ś c i e , łado,

to s p o s t r z e ż e n i e ,

łado,
łado.

boz-

Przez ciebie goście i pyszno wesołe łado,

łado,

powie-

Pyszny starosta, pyszna s t a r o ś c i n ę , łado,

łado.

J e d n a k ż e nio wszystkie a r c h a i z m y w folklorze z a n i k a j ą
p o w r o t n i e . M o ż u a nawet, u o g ó l n i a j ą c

łado:

Łado,

10. R z u c i ł a ( j ) i klucze od ciemnej
11. Gdy ciemnicę

zarówno

w refrenach w f u n k c j i n i o l i z m ó w . T a k jest z d o c h o w a n y m w folk­

Kasiuleczkę

wszyscy zachowali
w ciemnicę,

dzisiaj z u p e ł n i e niejasne

dzioć, że przede w s z y s t k i m nie z a n i k a j ą . Część z nich pozostaje

k t ó r y o d c z a s ó w D ł u g o f z a najczęściej i d e n t y f i k u j e

(FO, s.

13);

się z p o s t a c i ą

j a k o rodzaj „ s k a m i e l i n " p r z e w a ż n i e w j e d n y m lub d w u u t w o r a c h

b ó s t w a s ł o w i a ń s k i e g o o imieniu L a d a ' , podobnie j a k i n n y inelizm

o z u p e ł n i e zapomnianej, czy niejasnej semantyce, a nawet w t y c h

folklorowy

samych k o n s t r u k c j a c h

lelum,

4

p r z y k ł a d e m jest w y r a z
O d terenia do

językowych.

Bardzo w y m o w n y m

togo

Matka

lelum,

terenia

lelum,
potoczną

Czy go wiezienia. ( H o l . , s. 46),
B o ż e g o — do ś l u b u p a n i e ń s k i e g o .

125a)

Od terema do terema — t r z a n a m się do d o m u z b i e r a ć ,
przoz lasy, przez bory, przez g ł ę b o k i e Jeziory.

(Kol/XVI,
nr

131).

k t ó r y w naszych m a t e r i a ł a c h d o k u m e n t o w a n y c h dawniej i w s p ó ł ­
c z e ś n i e — (ogółom 8 p o t w i e r d z e ń ) zawsze w y s t ę p u j e w

stałej

k o n s t r u k c j i — „ o d terema do t o r o m a " , a jego znaczenie b y w a
lub „ p a ł a c ? , d o m ,

6

bozdrożo" .

Oto inno p r z y k ł a d y t a k i c l i „ z a p o m n i a n y c h " w y r a z ó w
m i e l i n " : a) karawan
Pieczywa n a m

7

— „ w ó z do w o ż e n i a w i n a ? " :
nio dasz

B o ś z s o b ą nie z a b r a ł .

zestawieniu

ładom,
ladom ( K o l / X V l , n r

nazwę

cala

grupa

273).

jest łałom,

riośni

o d czego w z i ę ł a

obrzędowych,

tak

zwano

1. Cienki lenek, cienki blisko k o n o p i e ł k i ,

(Kol/XVI,
nr

5

w

„lolomy":

do terenia — do ś l u b u jedziemy,

odczytywano jako „ z a r o ś l a "

najczęściej

wiauocek w i t o ,

P o d l a s k ą o d m i a n ą s ł o w a łado

Najświętsza,

O d terema,

występujący

a w K r a k o w i e c h u s t e c z k ę syto,

Jezus,

do K o ś c i o ł a

lelum' ,

Oj we L w ó w i? n a m

terem'

M y do ś l u b u dziś jedzioma,
W i e to P a n

0

—

ładom:

„ska­

oj, nam

lalom,

blisko k o n o p i e ł k i .

2. Joszezo c i e ń s z a c ó r a u o j c z o ń k a ,
ej, n a m łałom...
Melizmom,

( A O , s.

szczogólnie dla

161).
k o l ę d gospodarskich jost

także

z n a n y powszechnie z b a l l a d , archaizm dunaj 'rzeka, wielka w o d a ,
1 1

woda s t o j ą c a ' :
N a dunaj,
I

N a s t u ś , rano po w o d ę , na

to ze d w o m a wiaderojkoma, rui

na dunaj,

dunaj]

dunaj,

N a s t u ś , rano po w o d ę , na dunaj.

(JA,

W Ł u k o w e j , w okolicaeli B i ł g o r a j a c y k l k o l ę d

Łukowa).

składających

się z około p i ę c i u p i e ś n i , ś p i e w a n y c h do dzisiaj nosi n a z w ę „du¬
najów"

a

obrzęd kolędowania,

głównie pannom —

„dunajo-

waniem".

139

�Refren

dunajowy możo odnaloźć w wielu innych

kolędach

a t a k ż e podlaskiej p i e ś n i wiosennej „ k o n o p i e l c e " :
masz konopie lkę, masz.

w dole stoisz?

Czy sio l a t o w y j suszy boisz? ( W i o l k o p . , s.

2. Jeszczo ciońsza niż s t a w i o ń k a ,
ej, na dunaju... ( A O , s.

w dolo stoisz,

Czemu, kalino

Czy sie la to w y j suszy boisz,

1. Cienka lenka, k o n o p i e l k a ,
ej, na dunaju,

Czomu, kalino,

207).

Czemu t i , A ń d z i u , w lesie stojisz?

159).

(...)

Do kategorii niejasnych a r c h a i z m ó w , a w folklorze zachowa­
n y c h w f u n k c j i w y l ą c z n i o mclicznej,

n a l e ż y też w y r a z

leluja,

o k t ó r y m Ż. f a u l i p i s a ł , ż o : „ W y k r z y k n i k ten sluszuio do odlogloj
s t a r o ż y t n o ś c i odniość m o ż n a . J u ż K r o m e r str. 56 i

Stryjkowski

czi so 'i rannej rosi bojosz ? ( K a m . , s. 86),
gdzio dochodzi do rozbicia typowogo dla t r a d y i yjnego f o l k l o r u ,
symbolicznego przedstawienia dziewczyny.
Bezpośrednia

intorpretacja s y m b o l u w p i e ś n i a c h

ludowych

36 m ó w i j a k o b y Polacy podpiwszy sobie

jost zjawiskiem d o s y ć r z a d k i m ale nie w y j ą t k o w y m . F . B y c z e k

ś p i e w a j ą c „ L o l i u n P o l o l u m " p o w t a r z a l i . [...] L o l i Polel b ó s t w a

w swoim opisie wesela z okolic K r a ś n i k a z a m i e ś c i ł i n n y p r z y k ł a d :

w swoj h i s t o r y i str.

miłości i ś l u b ó w m a ł ż e ń s k i c h

w Polszczo i na

m i a ł y p o d ł u g k r o n i k ś w i ą t y n i ę na

czczono,

Łysoj — Górzo w Sando-

N a ś r ó d d w o r u j a w o r stoi — hej
N a jaworzo z ł o t a r z ę s a — hej

pani,

Starsy d r u ż b a nioboracok goni,
Czy pozwoli pannę

Leluja!

Archaiczne elemonty

języka

( Ź P , s. 5).

jożołi p o z o s t a j ą

w

to najczęściej p o d l e g a j ą t a k ż e w e w n ę t r z n y m

U c i e k ł a m i przepióreczka

(regułar-

a j a za nio nieboracok boso,

do

rodzimego zasobu leksykalnego. J e d n y m z r o d z a j ó w ' t a k i c h z m i a n
k t ó r o polerują, na upodobnioniu pod w z g l ę d e m fo

T

bliskiego d ź w i ę k o w o

1 3

Oto p r z y k ł a d y

cy pozwoli przepióreczkę

spytać,
c h w y t a ć . ( K o l . 6, K r a k . I T , s.

70)

oraz tekstowe w y t ł u m a c z o n i o symbolicznego znaczenia p r z e p i ó r k i
S w o i s t y m rodzajom r o z w o j u semantycznego znacznej g r u p y

takich

a r c h a i z m ó w f o l k l o r o w y o h jest zjawisko u o g ó l n i a n i a z n a c z e ń w y ­
razów.

1 6

Uogólnieniu

sprzyjają

różno

mechanizmy

I t a k , archaiczna leksyka t y p u gaj, dąbrowa,

ii podobny *

o g ó l n o g o przez i d e n t y f i k a c j ę

rybioy

językowo.

bór n a b i o r ą znaczonia

z c e n t r u m pola

semantycznogo,

z a t r a c a j ą c cochy dyforoncjahio i p o r y f e r y c z r o :

sive^e z - l o ż y h '
l-.nadcbnóm

trzeba b y się p a n i m a t k i

do

wychodzącego z użycia

w y m i a n • nadobny
Iivbacv

w proso,

z zabawy o b r z ę d o w e j .

mnioj
zn&amp;nogo

bardziej ''!i,"iio' o

93).

solnej:

tokstach

n v m b ą d ź n i e r e g u l a r n y m ) z m i a n o m jako rodzaj asymilacji

netycznym 'wyrazu

spytać

miodu s c h w y t a ć ? (Rycz., s.

Jest t u t a j w y r a ź n a analogia do powszochnio znanej p i e ś n i wo-

Leluja'.

I p r z y ł o c i e l i rajskio p t a s z ę t a — hej Leluja'.

sa r^onaojo

Uciokla n u m nasa młodo

Trzoba n u m sio p a n i m a t k i

1 2

mirskiin."

folkloru

Rusi

Kaśiulko

z w(. d y "wydobyli

bór
(lviij

111* OoO I i s

dąbrowa

gaj

185)

ob k *
Rybacy

sk"oczyli,

sicióm z a ł o ż y l i ,
u

I:p odobnóm

las

Kasinie:/

na ł ' ó n d w y d o b y l i .

J a k o ogzomplifikocja

p"odobny

wołani© się do znanego p o o t y z m u bór, k t ó r e g o e t y m o l o g i a w i ą ż o

Kasiuli

"organy g r a j ó r n , ( K u j . n r 639 A , s.

185);

się z lasom sosnowym czy szerzej i g l a s t y m .

T a k ż o i n n y , bardzo c z ę s t o w folklorze u ż y w a n y archaizm w fun­
k c j i p o o t y z m u — talar,

m o ż o z m i e n i ć się na zasadzie asouacji

4

w

talerz.'

Z m i a n y fonetyczne, j a k i m p o d l e g a j ą w tokstach
r a k t e r . Z n a n y z „Bogurodzicy"
w s ł o w o f o r m i e Gosponic

ludowych

'Pan

w y r a z gospodzin,
R ó g , Pan

tutaj

użyty

Jezus':

W p i e ś n i a c h nie­

j e d n o k r o t n i e bór m a t a k ż e cochy lasu ł i ś c i a s t o g o :
T a m pod lasom p o d

Gdzio jedziesz Gosponie

borem

boru,

n a r ą b i o m a t o p o l u , K o I M a z . I I I , nr 245, s.

209).

Najczęściej jednak kontekst całego tekstu, w k t ó r y m ton wyraz
a

nawet kensytuaoja

nio

pozwalają

na

ż o d n o u k o n k r o t n i o n i o jego znaczonia. T a k jest np. w p i o ś n i a c h
weselnych:

?

Z a k u k a ł a kukawoczka w ś r ó d

D o ciobio, m i ł y panio. ( K o t . Z n , s.

199)

F o r m ę t ę n a l e ż y u z n a ć za p o c h o d n ą od gospodna ( w e d ł u g S. Ur¬
5

przez

gosponie.

—

O d p o w i e d n i k ż e ń s k i — gospodzina

boru,

siadajcie rod-.ico do s t o ł u ,

b a ń c z y k a ) p ó ź n i e j s z e g o w a r i a n t u gospodzin' ,

gospodnic-*

gospoda

'pani'

raz m a f o r m ę gospodze: _
ach ! nasza

Pojodzioina do

jest p r z y w o ł y w a n y ,

Jozus na osioloczku

Po • l i p o w y m mosteczku.

B r o ń nas,

17

od­

poci t y m p i ę k n y m j a w o r e m . ( K W - , s. 65),

archaizmy, m o g ą m i e ć bardziej i n d y w i d u a l n y , nieregularny cha­

J o c h a ł Pan

p o w y ż s z e g o twierdzenia p o s ł u ż y n a m

niech w a i n kukawoczka nio głosi,
nioch Marysia swoich r o d z i c ó w przeprosi.
O j , do ś l u b u , m ł o d a paro, do ś l u b u
do takiogo niziutkiego u k ł o n u .

gospodze,

U p a d a j M a r y s i u , po raz drugi, trzeci,

W tej ż a ł o s n e j bardzo t r w o d z e (P,Ś1., s.
co jest zgodne z d a w n ą

formą

dopełniacza,

155),
a

nioch cię b ł o g o s ł a w i ą malonkio dzioci.
innym

razom

gospoda:

P o b ł o g o s ł a w ojcze, p r a w ą r ą c z k ą na
bo j u ż o s t a t n i raz

krzyż,

na j e j wianek patrzysz. ( K u r . , s.

170)

Graj pasterzu graj, B ó g ci pomagaj,

Bór zatom, ż y j e w p i e ś n i a c h swoim o d r ę b n y m , t e k s t o w y m ż y c i e m ,

Powiedz, k t ó r a t u

r ó ż n y m o d czysto j ę z y k o w o g o

gospoda,

Slodkiogo grona jagoda
Syna p o w i ł a . ( J A , D u b i e n k a 1978),
lub

gosponią:

Talar,

dukat, czerwony,

dolar

s t o p n i u , sens

j e d ź m y ż ż y w o po

bogactwa, w i o l k o p a ń s k o ś e i i t p .

nią,
( K o l / X V I , Lub I , nr

za­

o b s e r w o w a ć na p r z y k ł a d z i e folkłorowogo p o l a nazw p i e n i ę d z y .

S p i e s z m y ż swacia, b r a c i a !
po d o b r ą gosponią.

(komunikatywnego).

Analogiczno zjawisko u o g ó l n i a n i a semantycznego m o ż n a

40).

reahiogo

zatracają, w r ó ż n y m oczywiścio

odniesienia, a s t a j ą

się o k w i w a l e n t e m

I n n y charakter u o g ó l n i a n i a semantycznego o d c z y t a ć

można

W o s t a t n i m p r z y k ł a d z i e na z r ó ż n i c o w a n i e postaci w y r a z u w y ­

w grupie o p i t o t ó w f o l k l o r o w y c h ,

r a ź n y wpływ wywarł również r y m .

realizowanej przoz nio w folklorze f u n k c j i , z r c j o s t r u j ą c o - o p i s n j ą -

Za specyficzny p r z y p a d e k asymilacji, t y m razom w zakresie
semantyki należy

uznać

symboli. P o r ó w n a j m y

140

tekstową

przykłady:

interpretacje

archaicznych

co jest z w i ą z a n o zo

zmianą

coj na o c e n i a j ą c ą . U t r w a l a n i o t y c h ocon p r o w a d z i do p o w s t a n i a

�grupy

waloryzantów,

których

podstawowym tekstowym

zna­

powstania

opozycji

leksykalne-semantycznych

typu:

forma

czeniem jost o g ó l n a ocena p o z y t y w n o ś c i . S t ą d m o ż l i w e s ą t a k i e

neutralna i nacechowana stylowo.

k o n t e k s t y j a k drobne

„ b e z p o ś r e d n i o z a a n g a ż o w a n e w tworzonio o d r ę b n o g o s t y l u j ę -

listy:

E l o m e n t y nacechowano
18

Pod ziolonym d ę b e m stoi k o ń k o w a n y ,

zykowogo poezji w o d r ó ż n i e n i u od n i o p o o z j i . "

K t ó ż na n i m w y w i j o , Jasiunio k o c h a n y .

archaizmy są przekształcane i utrwalane jako wyróżniki języka

N a d o b n o K a s i o u k . d z i e c i ą t k o k o l j s o . (Chmiel, s.

i o t w a r t a . D o w y m i e n i o n y c h w c z e ś n i e j u p o e t y z o w a n y c h archa­

39)

i z m ó w t y p u : gaj,

raj:
do

raju

malowanego:
H e j , s.

ludowego.

wymiana opitotów:

malowany

odpowiodniość
w konstrukcji
Joszczo

opitotów
ludowoj

innvm

folkloru

stół

i t d . Owa

może

//

jost

somantyeznego

a r c h a i z m ó w w folklorze jest d o s y ć powszochne t r a k t o w a n i o , taić
w sonsio n a d a w c z y m j a k
dunaj,

wisla,

podlanie,

i o d b i o r c z y m , nazw n p o l l a t y w n y c h :

ukraina,

bukowina,

podole

jako

nazw

w ł a s n y c h i to z a r ó w n o przez dawniej-zych zapisywaczy f o l k l o r u
jak

i wspólczosnycb,

nawet w y w o d z ą c y c h

się ze

środowiska

wiejskiego, gdzie n p . dunaj j a k o nazwa pospolita b y l historycznie
znany. Oto k i l k a p r z y k ł a d ó w :
Koniczku

siwy

P o k a ż m i dziwy
P r z o p l y ń bez

Dunaj

Nio zmaczaj g r z y w y .

(Pvog., s.

222);

W y d a l a m n i o m a m a za b o r y , za lasy,
Za b y s t r y Dunaj.
/ : N a Podolu

bialyj

( D w , s.

122),

kamień:/,

/ : P o d o l a n k a siedzi na n i m . : / ( K o w . , s.

120);

W i o n k a ci nio w r ó c ę , a n i Jezu Chryste,
bo j u ż t w ó j wianeczek, rzucony na

Wisie.

[...]
J u z e m za m ą ż p o s z ł a , wszystkiegom p o z b y ł a ,
j u z e m s w ó j wianoczok, o j , na dunaj
Z Ukrainy

r z u c i ł a . ( K o w . , s.

82).

rycerz z b r o j n y ,
Rycerz z b r o j n y ,

J u ż nie w r ó c i n i g d y z w o j n y ,
N i g d y z w o j n y . (Glog., s.
P o g n a ł a w o ł k i na

184),

Bukowinę

W z i ę ł a zo s o b ą s k r z y p k i jedyne, (FO, s.

9

współtworzą

swoisty

styl

tokstu

malowana

najwidoczniejsza

przoksztalcouia

poetyckiej'

błonie i t d . W y r ó ż n i a j ą

funkcjonalna

paraleli.

rodzajom

można
'czysty',

się ono d u ż ą f r o k w o n c j ą u ż y c i a . J a k o rodzaj somantyczno-loksyformuły

wrota, krasa,

nadobny

rusy, bystry,

rzeczowniki: kometa, podwoje,

t y c h p r o c e s ó w m o ż l i w a jest i w p r a k t y e o c z ę s t o realizowana,
drobny groch // drobna dziewczyna

podole,

159),

kalnoj

funkcjonalna

dunaj,

(FK,

k t ó r y c h nie n a l e ż y t r a k t o w a ć j a k o nielogiczności. W konsekwencji

panna,

bór, dąbrowa,

d o d a ć i kolojne: — e p i t e t y : wrony, krasny,

Siadaj razem z n a m i w e s o ł o na konia siwego,
Piej, zajodziosz, t y , zajedziesz

tle

f o l k l o r u , folklorowo p o e t y z m y . I c h lista jost stosunkowo d ł u g a

W y w i j o , w y w i j o , drobne listy pisze,
czy malowany

I na t y m

są

17).

O s t a t n i a grupa o m a w i a n y c h p r z y k ł a d ó w p r z o k s z t a l c o ń
szczogólnio istotna dla t o k s t ó w f o l k l o r u . Prowadzi b o w i o m

jost
do

Rozwiązania
A O — A . Oloszczuk, Pieśni
ludowe Podlasia,
W r o c ł a w 1965
Chm — J . Chmara (red.) Lubelska
pieśń ludowa, L u b l i n 19,19
Chmiel — A . C h m i e l i ń s k a , Księżaty,
K r a k ó w 1925
D — Z . D o ł ę g a - C h o d a k o w s k i , Śpiewy
słowiańskie
pod
Mrserhą
wiejską zebrane, Warszawa 1973
D w — S. D w o r a k o w s k i , Zwyczaje rodzinne w powiecie
wysoko-mazowieckim,
Warszawa 1935
FIC. H e j — F . K o t u l a , Hej, leluja, czyli o wygasających
starodaw­
nych pieśniach
kolędniczych
w Rzeszowskiem,
Warszawa 1970
F O — F . Olosicjuk, Obrzędy weselne w Lubelskiem.
Materiały
etnograficzne do badań nad obrzędowością weselną. W r o c ł a w 1071
Glog. — Z . Gloger, Pieśni ludu, K r a k ó w 1892
H o l — P. Holyszowa, Nasze wesele, W s t ę p i opracowanie M . Le­
s i ó w , L u b l i n 1966
J A - - M a t e r i a ł y w ł a s n o autora
K a m — L . K a m i o ń s k i , Pieśni
ludu pomorskiego,
T o r u ń 1936
K o l — O. K o l b e r g , Dzieła wszystkie, W r o c ł a w — P o z n a ń od 1974 r.
K o t . Z n — F K o t u l a , Znaki przeszłości,
Wstęp Cz. H e r n a s , W a r ­
szawa 1976
K o w — M . K o w a l c z u k , Współczesny
repertuar folklorystyczny
wsi
Rachanie
kolo Tomaszowa
Lubelskiego,
L u b l i n 1978. Praca
magisterska w y k o n a n a p o d k i e r u n k i e m J . Bart m i ń s k i e g o .
K u j — B . K r z y ż a n i a k , A . P a w l a k , J . L i s a k o w s k i , Kujawy,
cz. I ,
K r a k ó w 1974
K u r — A . K u r , Wesele przypisowskie
[ w : ] Lubartów
i Ziemia
Lubartowska,
L u b l i n 1964
K W s — Albośmy
to jacy tacy..., Z e b r a ł i o p r a c o w a ł P. P ł a t o k ,
K r a k ó w 1976
r ś l — Pieśni ludu Śląskiego
ze zbiorów rękopiśmiennych
Józefa
Lompy, W y d a l B . Z a k r z e w s k i , W r o c ł a w 1970
R o g — J . Roger, Pieśni ludu polskiego w Górnym Śląsku,
Opole
1976. W y d a n i e f o t o t y p i c z n o .
R y c z — F . R y c z c k , Droga przez wieś, K r a k ó w 1972
W i e l k — Wielkopolskie
śpiewki ludowe, O p r a c o w a ł a J . Sobieska,
K r a k ó w 1957
Ż P — Z . P a u l i , Pieśni ludu polskiego w Galicji, W r o c ł a w . . . 1973,
W y d a n i e f o t o t y p . p i o r w o d r u k u z 1838 r o k u .

P R Z Y P I S Y
1

P r o b l e m a t y k a definiowania a r c h a i z m ó w f o l k l o r o w y c h oraz
ich p r z e g l ą d i k l a s y f i k a c j a z o s t a ł y przedstawiono w a r t y k u l o
Archaizmy leksykalne w polskim folklorze wierszowanym (w d r u k u ,
UMCS).
S.B. L i n d o , Słownik
języka polskiego, t . I I , L w ó w 1855 —
p o d h a s ł e m komora.
P o d s t a w ę m a t e r i a ł o w ą a r t y k u ł u stanowi z b i ó r około 50 t y ­
t u ł ó w d r u k ó w z w a r t y c h d o k u m o n t u j ą c y c h f o l k l o r z całogo te­
r y t o r i u m Polski. Część z n i c h z o s t a ł a w y k a z a n a w d o ł ą c z o n e j
liście r o z w i ą z a ń s k r ó t ó w c y t o w a n y c h ź r ó d e ł .
T e r m i n za J . B a r t m i ń s k i m , 6języku
folkloru, W r o c ł a w 1973,
s. 257
Ł . G o ł ę b i o w s k i , Lud polski, jego zwyczaje, zabobony, W a r ­
szawa 1830, s. 46
I . G ó r a k - B a r t m i ń s k a , Słownictwo
lubelskiej
pieśni
ludowej
na tle słownictwa
gwarowego, L u b l i n 1965, s. 19; J . B a r t m h i s k i ,
op. c i t . , s. 228—230
F . K o t u l a Hej, leluja, Warszawa 1970, s. 032 (przypis 65).
Kantyczki
karmelilańskie,
r ę k o p i s z X V I I I w i e k u przygo­
t o w a ł a do w y d a n i a B . K r z y ż a n i a k , K r a k ó w 1980, s. 87
Szorzoj na t o n t e m a t zob. H . Ł o w n i a ń s k i , Religia
Słowian
i jej upadek (w. V I — X I I ) , Warszawa 1970, s. 213—217
por. H . Ł o w n i a ń s k i , op. c i t . , s. 216, 231
O e t y m o l o g i i i znaczeniu dunaj u zob. T . L e h r - S p ł a w i ń s k i ,
Kilka
uwag o słowiańskiej
nazwie Dunaju
(w.)
Sprawozdania
z Prac Naukowych
Wydziału
Nauk Społecznych,
Warszawa 1959,
2

3

J

5

6

7

8

9

1 0

1 1

z. 3—4, s. 74—77; J . R o z w a d o w s k i , Studia nad nazwami
wód
słowiańskich,
K r a k ó w 1948, s. 2 4 7 — 2 5 1 ; M . J u r k o w s k i , Rzeka,
potok, i ich synonimy w języku ukraińskim,
„Słavia Oriontalis"
1963, n r 3, s. 462; W . Gieorgijew, Dunaj, Dunaw, Dunave
(w:)
Studia
Lingüistica
iu
honorem
Thaduaci,
Lchr-Splawiński,
W a r s z a w a 1963, s. 87—90
Z . P a u l i , Pieśni
ludu polskiego w Galicji, W r o c ł a w 1973,
s. 3 i 4; w y d . f o t o t y p . z 1838 r o k u .
Por. d e f i n i c j ę asonacji u M . Kruszewskiego, Wybór
pism,
W i o e ł a w 1967, s. 8
F o r m ę t a k i o j w y m i a n y p o d a ł J . Treder w swoim referacie
w y g ł o s z o n y m na konferencji frazeologicznej w L u b l i n i e w 1978
roku.
S. U r b a ń c z y k , Prace z dziejów języka polskiego,
Wrocław
1979, s. 133
Szerzej n a ten t e m a t zob. J . A d a m o w s k i , O
uogólnianiu
znaczeń
wyrazów
w pieśni
ludowej
(w:) Literatura
popularna,
folklor, język, pod rod. W . Nawrockiego i M . W a l i ń s k i o g o , K a ­
towice 1981, t . I I . s. 205 i n .
1C. M o s z y ń s k i , Uwagi do zeszytu „Słownika
etymologicznego
języka
polskiego"
Fr. Sławskiego,
„ J ę z y k Polski'', 1953 n r 5,
s. 355
J . B a r t m h i s k i . O języku...,
op. c i t , , s. 223
Por. J . M i o j l a c h , Jazvk
trubadurów.
Moskwa 1975. s. 89
i n . ; oraz J . A d a m o w s k i , Archaizmy
leksykalne pieśni
ludowych
a problematyka
formuły,
„ L i t e r a t u r a L u d o w a " , 1977 n r 4—5
1 2

1 3

1 4

1 5

1 0

1 7

1 8

1 9

141

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10723" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10701">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/3c227d85ddbec768c1b800b7f960becb.pdf</src>
        <authentication>b6fa16cd9bbc996971cc8fd22019ffaa</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127843">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3291</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127844">
                <text>1985</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127845">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3085</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127846">
                <text>Z Kolonii do Opoczna. Przyczynek do dziejów "wędrówki motywów" / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1985 t.39 z.1-2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127847">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1985 t.39 z.1-2, s.119-120</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127848">
                <text>Anacka-Łyjak, Maria</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127849">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127850">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127851">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127852">
                <text>CL

Ь

,.:

Л

Mapa 23. R u c h l e t n i s k o w y . I I . ; 1) ilośó l e t n i k ó w na i z b ę
p r z e z n a c z o n ą do wynajęcia.; a) m n i e j n i ż jeden l e t n i k , b)
2 l u b 3 l e t n i k ó w , c) p o n a d 3 l o t n i k ó w , d) nie m a l e t n i k ó w ;
2) r u c h l e t n i s k o w y od 1927 r. silnie rozwija s i ę ; 3) r u c h
l e t n i s k o w y od 1927 r. s ł a b o rozwija s i ę ; 4) granica w p ł y w ó w
stacji kolejowych Czarny Dunajec i B a b a W y ż n a ; 5) ź r ó d ł a
mineralno (siarczane); 6) d o c h ó d na gospodarstwo z r u c h u
letniskowego; 6) mniej niż 50 z ł ; 7) 50—100 z ł ; 8) p o n a d
150 z ł ; 9) miejsca w y r ę b u m i ę s a ; 10) piekarnie; 11) i c h za­
sięgi h a n d l o w e ; 12) pensjonaty czynne

М а р а 22. B u c h l e t n i s k o w y . I . , 1) w a r u n k i ? p r z y r o d z o n e ;
a) p o n i ż e j 30, b) 37—48, c) 50—54, d)^ 56—58, e) 60—62,
f) 67; I I . frekwencja l e t n i k ó w w 1933 г.; 1) poniżej_50 o s ó b ;
2) 50—100 o s ó b ; 3) 100—200 o s ó b ; 4)' 2 0 0 — 3 0 0 ' o s ó b ; 5)
ponad 300 o s ó b , 6) nie m a l e t n i k ó w ; I I I . u r z ą d z e n i a tech­
niczne; a) 22—25, b) 27, c) 30—32, d) 36—37, e) 39—41,
f) 49—58; I V . N a p ó ł n o c od l i n i i — we wsiach jest ponad
2 0 % d o m ó w 3-izbowych; V . W i l l e (topograficzne).

M a p y rys. W . Leszczycka. M a p y IR, 17, 21 p r z e d r u k z art. S. Leszczycki, Oblicze wsi orawskiej,
na r o k 1947, K r a k ó w Fot. autor

„Przyjaciel Spiszą i Orawy", Kalendarz

Maria A n a c k a - Ł y j a k

Z
PRZYCZYNEK

W r o k u 1981 K r a j o w a

KOLONII

DO

DO

DZIEJÓW

Agencja W y d a w n i c z a o p u b l i k o w a ł a

t e k ę z a t y t u ł o w a n ą Wzory polskich

haftów

ludowych,

obejmującą

OPOCZNA
„WĘDRÓWKI

M O T Y W Ó W

przez Petera Qucntella w K o l o n i i w r. 1536. Z a l e ż n o ś ć
o p o c z y ń s k i e g o ze z b i o r ó w P a ń s t w o w e g o M u z e u m

haftu

Etnograficz­

d w a n a ś c i e tablic o p a t r z o n y c h k r ó t k i m tekstem. W y b o r u v. z o r ó w

nego w Warszawie od jogo X V I - w i e c z n e g o p i e r w o w z o r u o k r e ś l o ­

z k o l e k c j i P a ń s t w o w e g o M u z e u m Etnograficznego w Warszawie

nego jako „ b o r d i u r a z p t a k a m i " (Vogelbordure) jest zdumiewa­

d o k o n a ł a E l ż b i e t a Piskorz, b ę d ą c a l a k ż e a u t o r k ą t e k s t u .

jąca, i bezsporna. W p r a w d z i e w k a t a l o g u o p r a c o w a n y m przez

N a s i ó d m e j z k o l e i t a b l i c y pokazano haft o p o c z y ń s k i zdo­

N i n ę Gockerell (s. 60, i l . 07, n r k a t . 21) znajduje się i i n n y p r z y k ­

b i ą c y p r z y r a m o k koszuli j a k o p r z y k ł a d h a f t u liczonego, zwią­

ł a d podobnego m o t y w u :

zanego ściśle ze s t r u k t u r ą p ł ó t n a . W p o d a n y m p r z y k ł a d z i e głów­

z p r z e ł o m u l a t 1741 i 1742, r ó ż n i się on j e d n a k (ił. 2) w szcze­

n y m elementem k o m p o z y c y j n y m s ą p o w t a r z a j ą c e się r y t m i c z n i e

g ó ł a c h od

pary

i nie m o ż e b y ć u w a ż a n y za, p i o r w o w z ó r h a f t u

ptaków

dziobkami,

(prawdopodobnie gołębi)

rozdzielonych

kwiatkiem

zwróconych
o

pionowej

do

siebio

t e k i nie

wyjaśnia,

Petera

Quentella

opoczyńskiego.

Stefania K r z y s z t o f o w i e z w k s i ą ż c e O sztuce ludowe]
wsi w formie

na p o p u l a r n y

oficjalnej

mal

wzorniku

(il.3).

w

Polsce

(Warszawa 1972. s. 11]) k o n s t a t u j e : „ H a f t p o j a w i ł się na polskiej

pochodzenia tego m o t y w u , co nie m o ż e budzie zdziwieniu z u w a g i
charakter p u b l i k a c j i

podanego we

płótnie

ulistnionej

ł o d y ż c e ; od n a s t ę p n e j p a r y p t a k ó w d z i e ł i je bardziej rozbudo\ \ a i m ł o d y ż k a z trzema k w i a t k a m i . A u t o r k a

motywu

p o ł u d n i o w o n i e m i e c k i h a f t na

wzorów

bezpośrednio

zaczerpniętych

ze

sztuki

( . . . ) " . P r z e ś l e d z e n i e d r o g i , j a k ą w czasie i przestrzeni

P r z y p a d e k z d a r z y ł , że o m a w i a n y m o t y w o d n a l a z ł a m , w nie­

odbył motyw

identycznej formie,

w z o r n i k a Petera Quentella z K o l o n i i — b y ć m o ż e poprzez h a f t

w pracy N i n y

Gockerell

tn.chia.r (Katalogu de.-. Bayorisohen N a t i o n a l m u s e u m s

StickmusterMiujchen.

dworski,

„ b o r d i u r y "'• p t a k a m i " , z a n i m z X V I - w i e c z n e g o

mieszczański lub kościelny —
2

t r a f i ł w latach

B a u d X V I ; Deusteher K u n s t v e r l o g 1980) . B o p r o d u k o w a n y na

dziestych X I X w . ,

stronie 19 ( i l . 1), pochodzi z w z o r n i k a (Modełbuch)

r a m e k koszuli o p o c z y ń s k i e j , pozostawiam etnografom.

1

wydanego

dwu­

w formie p r a w i e nie zmienionej, na p r z y -

119

�••iiiiiiiiiHinniiiiiiumiiiuiniiiiiuiniiiiiiiiiuiuiimiuifiiiiiffiiiiiiiifil

I

v e.ss8.. -.- v

v %• в.5й-. v ... -.«..«г.. v . . .
v
|
• !•«
h.-r
aaa
, *5ss.
яяаяв "aS
a5
aa
. T mmm
•••*&lt;
-ss«-saaa •
.aS
a aM
&lt;^a
S.яаа
aa _, -SS-T
a a a a _.к" -ss.
" 5 5 ".s."s
. "SS. „
a at
|
ш . . a
mmm
mum mum
mmu
mmm
mum
mmm
umm jmrnm
- mim "mm С
S ' .ssv.ss". * .sr. .sr. • . s r . . s r . -s.r .ssv «ss% •s.s • • % • • • » • - 1
л я . ,

s

e

e

S .s5* is«- -ss.
e

-ss.- -ss. mss*

35 mmm ** • я * а •
. ввая. . I I
r.
•
m
. . .
28 8" "
" S S . «SS"
"
" •5a5. . mmm
."SS.
SS
m
m
•••••
a
ш
. a i
. I n , • • • •

.ss" "a. - r .ss-

-

l ' A - 4 F Л.Л W

"ss. • .ss" "Is.- "ss. •

"ss." "8 z

mmm 22.
я mmm
I M
• mmm - явя
a m
a яяя i " яSя
aaa
aŁ
a a- aI f. f * iaaa
• . i
mmm
вам,
"
" шав
SS. «
5 Г "SS^T
" S S T ". S
5S5".шит
SSS. "
" aaa
S S S " 1mmm
5
"SS.
яая
". S
a a.a a a
ааааа
aaa.a
a
т
aaa a
а"я
" m mi
• •

. .85"

щ

л -•-

л

V

л

»
2
m
m
m
m

"SSS" . 3

•

ш Я Ш . a a a ЯЖЯ''аВЯ~ • Ява
a «
mmm
M аl я• • ••" й"* . ". Я *
Я Я aa a
a aaa a
а а• •а• 'я• •я* '. aяa а
а «а• •а•а• .а. а. а а я я а в а
а в а в

1.*%8&gt;.i.W

i a и ш я я я a a a a a a a a a a a a a a a . a a a a a mmm mmm mmm mmm .aaa a a a a a a area

i i i
t
а5аввва_ •• ваяемаЯ
mmmmmm aaaaaaa
a . . a a a .aaaaa a
5 5 я в 5 я я • * я В И . , Ш Ш т - ттш • mm
„ a a . -a . . a a
a
aaaąąa
aaaa
a
aaaaa
..
а.
.
S S"Ł» '"-KSS"--' 5 ш " Я . - i " " . " " . а
S B
SSS
a
SSS
•
ввав
. 5вава
ааяа
а -- ' ваша
вааа .
в в ва н
а
яв
'
a
a
a
a
a
ааа
а. .а
ва •
fi SSSS
SSS" " . . " - a " " 5 . " 8 % S "• • a в
" . . "а "вав
5 5 5 • 2 2a 5a% Ii . "аS вам,
S
S
.2"
"SSL* 2
*J»22 S
.55555
•
5 5 .•
я . . . a . • - . a . aa
.
"a
ga, а
. " " .. яая
5"
- . . a. a
а" " в
ая. .я
я a . at
яаа
яаа
•* . .
.а
Б
5 SSI '
5 3 mm
5 я 5 5 я ' a a a - a a aaa a ая
aa
.aa я
a . яаа
ааа
вва
и" и 2 ттш
ааа
•••••&gt;• а
S n m
5 я а " a a a S a a 5 5 5 5 a a S S a a а ваша
ввя а
2
2
2
.
*
.
5
S
яввва,
авара
а
•
•
•
•
*
•
»
•
•
•
»
аг
S Шш • ' *
mmmm aEaaaaSa a a в а в я я я ааавав
а mmmm я
m
52"5"» umm.
. 5 5 *а5|5
**J*mm
.
•2222* 22_« 2
З а в а -•• ' «
В я я я я я я а » a ą j i a a я я я я яавва
в в а я • . ,. •
S
. ^ав
? -52*«*|
а
а *а
.._«•„.
я
51Я_
2
55а
в5 «••••
аа.в
а •
m 5 5 5 "' В
ввав
a a . mm a . . a a „222*
. 5 .а. "а 5а« в
%авв
aa. а
яa
вваввв
а_
•••»
.
ВSna
3
aa.a
aa . a a . -aВа
.aa
S z 5 _ l ! _ "а
_ "аааа«в_
_5,.25S
а
.
аяяяаава.. ашяяяяяя
и
• • 1 _ _
2
в
а а ш . • ' " в а м в ш я Г . ' mmmm .,...
a
- S S 2 K.'-«г
2 « " JIB SХ5 К
S2
51
." »
в •5aa5aaSa.5a a
'••яш
•
ява
2
•*.«••«
-222-Й1
.
5 3 8 . • • * « в mmv- • aSaa ввава .
ашавваав_
• авааааав..
ааа
а
ававв • • • * • и
aaaaa *_
•••К—• - • ! г
.
aа а. .aвa
a&lt;' &gt;(ааа
v a a aвав а
• . . аaяaа
в .Ш'.'аааа
ва м
8
аааааs а аЯа а и и* а аваяя
шва т
. . « • в а ш .вяааа»_«аВ«а
- •i &gt; » &gt; . " " &gt; " " ""22"222|«
• 5
—
^
^
^
^
i
f
.
5
«
5
5
a
*
s
j
iiin'Miitt 5
шмааа
а5тr " S
т- -и" S
ааш.в
ааааа
SSS58SSS5.
.SSSSnSSS
: S 5 Sа
V ^Я" 5-«
K K :а.аа
:S5^S
5SI.
•ш
в 5а аВв 5 S
яаяа.ааааа
ааа a a . а . а
а&gt;
8 S« aSaaSS a . a a a ą a . a
aa",a
„SSSS^aSSS
5 5 5 " a " 5 " " a я-аяваавваая
5""S"-"SS
a
a
"
a
5S
а"|5аяв5аа!я".«Вваавава
а
аа
ая
а
а
ваш
а
В
S S
f
S
a
S
e
P
:
i
s
S
«
5
2
!
!
2
.
S
S
5
S
B
.
.
8
5
"
5
"
8
.
*
5
S
a
"
S
a
a
a
a
a
a
S
S
a
м«5ваааааа
a
a
a
а
я
_
в
а
в«
a . aaaaa aaaaaaaaaa
-_2i*»2
• • •i • И I Sаa в
i •ама.авааа
• аяявяавав
a a a a a a a a в а а а в» ваааав
я
яаВааавая
В 2 2 1 2 2 5 2 " - S S S I S S a a S a S a a S S a S S S a « S 5 f 5 a " a . . • а •5а5555а|в" 2.{аавав
ш

шж

: f

r

e

в

1

-

В

ж

й

*aS-SsllI
"s:s5!:.-BsE

a

i^5%

KW"

M

5

IБ. , 5 5 в «
a 5a5.3.5.Я«8 я
а уS«S l S
яa «
- -a. .я .; .. .»- -• .«- - . *- - —
в —
-5«
8"."5"-":-.-Г.":" 5
^ . я. ". 5
8 .5 я
5явяшя5«5 1
SłS
» . •- « « . - 8 " . —
- IS S a
. .%
a a5' aЛs8a- в^ пЧ. 5м. а" .я*&amp;• *% 8 . % 8 . " ^ "^2^% 5 %
• .a8«в а Л
— — —
— —
«г
я

8

м

8

в

в

в

в

в

ж

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6545" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6525">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/7f51361f32b84b19c69be19bb0609912.pdf</src>
        <authentication>700891f19cfc2a7d883f5fe98910e532</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77946">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2081</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77947">
                <text>1994</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77948">
                <text>sacrum/profanum</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77949">
                <text>religia</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77950">
                <text>rytuał religijny</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77951">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1931</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77952">
                <text>Dualistyczny rytuał religijny / LUD 1994 t.77</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77953">
                <text>LUD 1994 t.77, s.33-69</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77954">
                <text>Angutek, Dorota</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77955">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77956">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77957">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77958">
                <text>Lud,

DOROTA
Instytut

t. 77, 1994

ANGUTEK
Kulturoznawstwa

Uniwersytetu

im. A. Mickiewicza

w Poznaniu

DUALISTYCZNY
PRÓBA

UJĘCIA

RYTUAŁ

RELIGIJNY

MODELOWEGO

Zamierzeniem niniejszego artykułu jest naszkicowanie modelu obrzędowości religijnej kultur średniowiecznej i ludowej. Owemu modelowi nadaję status
Weberowskiego typu idealnego porządkującego w planie teoretycznym dane
empiryczne. Podstawą poniższych rozważań jest fakt współwystępowania
rytuałów i wartości sakralnych z czynnościami pragmatycznymi i wartościami
utylitarnymi w obrębie wymienionych kultur. Wspomniany synkretyzm jest
moim zdaniem nie dość doceniony w interpretacjach funkcjonowania kultur,
które nazywam religijnymi. Raczej zgodnie kładzie się nacisk na oddzielanie
w teorii i praktyce pierwiastków sakralnych i profanicznych, bardziej uwypukla
się różnice między nimi niż ich wzajemne przenikanie. Klasycznymi przykładami są teorie Durkheima, van Gennepa, Eliadego i Leacha. Zaprzeczenie
uniwersalności schematu sacrum/profanum
przedstawianego tradycyjnie i propozycja odmiennej jego interpretacji stanowi podstawę modelu rytuału religijnego kreślonego w niniejszym artykule. Nie rezygnuję bynajmniej ze stosowania pojęć sacrum i profanum, ale nadaję im odmienny od dotychczasowego
status poznawczy. Wstępnie już pragnę postawić tezę, na której opiera się
poniższy wywód, że w kulturach religijnych większość działań uznawanych
dotąd za pragmatyczne (profaniczne) w istocie stanowiło także obrzędy i było
swoistym przedłużeniem obrzędów stricte religijnych odprawianych w wąsko
pojętej praktyce religijnej.
Obok kultury średniowiecznej również kulturę ludową postrzegam jako
religijną i dla obu proponuję tę samą interpretację. Fakt ten wymaga krótkiego
wyjaśnienia.
Jak wiadomo, dotychczas badaczom trudno jest się zgodzić co do jednolitego pod względem panującego światopoglądu charakteru kultury ludowej.
Występowanie w jej obrębie licznych zabiegów magicznych skłania część
badaczy do określania kultury ludowej mianem magiczno-religijnej 1. Nie
zaprzeczając obecności przekonań i praktyk magicznych w jej ramach,
proponuję w kontekście prowadzonych
rozważań uznać je za zjawisko
drugorzędne względem obowiązującego religijnego spojrzenia na świat.
l R. Tomich
R"'i!JijnoH ludowa, w: Etno!Jł'afia Polski. Przemiany
red. M. Bicrnackiej i in., Wrocław 1981, s. 47 i n.; K. Moszyński,
Kultura
Warszawa
1967, s. 237.

3 -

Lud

l.

LXXVII

kultury ludowej, t. 2, pod
ludowa Slowian, t. 2, ez. 1,

�34
Kryterium, które pozwala określić kulturę ludową jako religijną, jest typ
waloryzacji jaką podmiot owej kultury stosuje wobec działań i ich efektów.
Waloryzację rozumiem za A. Pałubicką jako rodzaj aksjologicznej motywacji
podejmowanych
działań, która jest właściwa określonej kulturze2. Liczne
świadectwa empiryczne sugerują, że w kulturze ludowej magia oraz inne
czynności pragmatyczne podporządkowane
są waloryzacji religijnej. Jest ona
wyrażana przez wartości chrześcijańskie na najbardziej podstawowym poziomie - zadeklarowanej przez chłopa tożsamości katolickiej. W tym kontekście,
nie ma dla mnie znaczenia, że chłop często uciekał się do magii, sprawował ją
bowiem "w imię Boga"3. W takim samym stopniu liczne zabiegi rytualne
mające miejsce w obrębie praktyki religii chrześcijańskiej, uznane przez
oficjalną doktrynę, posiadają charakter magiczny. Przykładami są choćby
metamorfoza chleba i wina, poświęcenie dobytku czy egzorcyzmy. W przypadku obu kultur, średniowiecznej i ludowej, mamy najczęściej do czynienia nie
z odmiennością zasady, ale z różnicą rozłożenia akcentów.
Argumentem wspierającym powyższe ustalenia i uzasadniającym stosowanie tożsamej interpretacji dla obu kultur jest fakt ich genetycznych powiązań.
Kultura ludowa stanowi historyczne przedłużenie kultury średniowiecznej.
W warstwie światopoglądowej stanowi pochodną zespołu przekonań ukształtowanych w średniowieczu pod wpływem oficjalnej doktryny katolickiej4. Fakt
izolacji kultury ludowej utrzymującej wygasłe już spojrzenie na świat, podczas
gdy tzw. kultura oficjalna nabierała już cech kultury nowożytnej, jest dobrze
rozpoznany5.
Najdobitniej jednak o pierwotnej tożsamości i jednolitości kultury średniowiecznej i ludowej zaświadczają badania K. Dobrowolskiego i A. Woźniaka 6.
Badacze ci wskazują, że kultura ludowa zaczęła się kształtować najwcześniej
w XV wieku, po obumarciu jednolitej średniowiecznej wizji świata, przy
jednoczesnej izolacji wsi, której sprzyjało odrodzenie struktur feudalnych
i wtórne poddaństwo. Zwłaszcza od początków XVII wieku, kiedy kultura
ludowa zaczęła się wyraźnie odznaczać, stanowiła relikt średniowiecznych
struktur wzmacnianych umiejętną indoktrynacją Kościoła.
Wokół zarysowanego zagadnienia narosło wiele problemów i prób ich
rozwiązania, których nie sposób rozważyć w tym miejscu. Kwestia ta wyma2 A. Pałubicka,
O trzech his/orycznych
s[Josohach waloryzacji
.vlI'iatopoylądOl\ll'j, "Studia
Metodologicznc" nr 24, 1985, s. 51-52.
3 Doskonałych
ilustracji dostarcza litcratura przcdmiotu. Do bard/jej sugcstywnych opracowań należy wspomniana
wcześniej praca Tomickiego oraz jego książka współautorstwa
H. Tomickiej, Drzewo życia. Ludowa wizja .i:wiata i czlowil'ka, Łódź 1975, a także S. Czarnowskiego,
Kultura religijna wiejskiego ludu polskiego, w: Dziela, l. I, Warszawa 1957, czy też L. Stommy,
Determinanty
polskiej kullUry ludowej XIX wieku, "Polska Sztuka Ludowa" 1979. nr 3, s. 134-141.
4 L. Stomma,
op. cit., s. 134-135.
5 A. Guricwicz, Problemy
.i:redniowiecznej kullUry ludowl'j, tlum. Z. Dobr/.yniccki, Warszawa
1987, s. 7-11.
6 K. Dobrowolski,
A. Woźniak, Historyczne
podlo::e polskiej kultury ludowl'j, w: ftnowafia
Polski. Przemiany kultur)! ludowej, t. 1, pod red. M. Biernat:kiej i n., Wrocław 19!!1, s. 59-90; także
W. Baranowski, KullUra ludowa XVII i XVIII wieku /la zil'miach Pol.~ki Środkowe;, Łódż 1971.
s. 59-90.

�35
gala jednak choćby deklaratywnego
rozstrzygnięcia
w oparcIU o najbardziej
rozpowszechnione
fakty.
Przed przystąpieniem
do bliższej charakterystyki
sfery światopoglądowej
w kulturze
średniowiecznej
tę bowiem traktuję jako swego rodzaju
pierwowzór - i zdefiniowania
rytuału religijnego, pragnę powrócić do kwestii
poruszonej
na wstępie. Mianowicie
nietrafności
rozdzielania
pierwiastków
sakralnych
i profanicznych
w kulturach
religijnych.
ŚWIADOMOŚĆ

BADAWCZA

WOBEC

POJĘĆ

SACRUM

I PROFANUM

Jak powiedziano wcześniej, w antropologii
i naukach z nią spokrewnionych
powszechnie
już zakłada
się istnienie wewnętrznego
podziału
w kulturach
tradycyjnych
na dwie sfery: sacrum i profanum. Z każdą z koncepcji
sacrum/proFanum - stworzonych
przez wymienionych
na wstępie badaczy można by dyskutować
na gruncie prawomocności
ich bazowych przesłanek.
W tej chwili jednak interesuje nas fakt, że mimo różnic teoretycznych
leżących
u pod loża każdej z koncepcji sacrum/profanum,
sama opozycja przyjmowana
jest z zadziwiającą
zgodnością.
O ile inne terminy w antropologii
są ciągłym
obiektem polaryzacji,
o tyle para interesujących
nas pojęć jest przyjmowana
bez zastrzeżeń. Rodzi się zatem pytanie o to, gdzie tkwi przyczyna zgodności
koncepcji, które źródła opozycji sacrum/profanum
upatrują w różnych uwarunkowaniach.
Eljade widzi sacrum jako był transcendentny,
który posiada
historyczne
manifestacje.
Dla van Gennepa
przesądzenie
owo miało wprost
charakter
światopoglądowy,
bez żadnej filozoficznej
nadbudowy.
Według
strukturalistów
natomiast, podzial na obie sfery jest faktem zdeterminowanym
przyrodzom!
naturą binarnie kodującego
umysłu. I wreszcie Durkheim,
który
sacrum sprowadził do wymiaru ponadindywidualnej
świadomości
zbiorowej.
Zauważmy, że koncepcje sacrum/proFanum są tworem badaczy jednej epoki.
Przypuszczalnie
rzutowali
oni nieświadomie
rozumienie
własnej kultury na
badane fenomeny kulturowe.
Wskazany bląd całkowitego
oddzielania
i przeciwstawiania
pary omawianych
pojęć jasno zdezawuował
M. Buchowski 7.
W perspektywie
ogólniejszej powyższy problem sformułowała
A. Pałubicka,
według której wszystkie
koncepcje
nauki i filozofii zawierają
implicite w mniejszym lub większym stopniu - model obrazujący
strukturę i własności
kultury badacza 8. Mamy więc do czynienia
z uwikłaniem
współczynnika
humanistycznego
badaczy w postrzeganie
zjawisk przypuszczalnie
o zupełnie
innych parametrach
podmiotowych.
Teorie, o których
mowa, są swoistą
artykulacją
procesu drugiego "odczarowania
świata", by posłużyć się określeniem Weberowskim,
które w Europie
zaczęło postępować
od okresu
Reformacji. Polegalo ono na trwałym rozbiciu wizji świata na oddzielne sfery:
światopoglądową
(z ciągle kurczącym
się sacrum) i sferę doświadczenia
potocznego
(pro/ónum)9.

7 M. Buchowski,
Mayia i rytual, Warszawa
~ A. Paluhicka, Kulturowy
wymiar ludzkieqo
" A. Palubicka, O trzech ... , s. 55-57.

1993, s. 75-95.
.~wiata obiektywneqo,

Poznań

1990, s. 15-32.

�36
Przywoływane
koncepcje
sacrum/pro{anum w takich przede wszystkim
sądach obrazują stan własnej, czyli nowożytno-europejskiej,
kultury badacza:
1. sacrum i profanum są całkowl;cie rozdzielne
i przeciwstawne;
2. wartości
sakralne są autoteliczne
i mają wyłącznie wymiar światopoglądowy;
3. afir·
mowane
są tylko w zachowaniach
ściśle sakralnych
takich jak modlitwa
i rytuał; 4. praktyka
religijna stanowi w kulturze średniowiecznej
i ludowej
samodzielną,
wyraźnie wyodrębnioną
dziedzinę
działalności
społecznej.
Powyższe spostrzeżenia
pozwalają
stwierdzić, że definicje rytuałów religijnych są analogicznie
zabarwione
współczynnikiem
humanistycznym
kultury
nowożytno-europejskiej
i skutkiem tego prezentują
w jakiś sposób wypaczony
obraz obrzędowości
religijnej w imteresujących
nas kulturach.
Jak się wydaje,
można w znacznym
stopniu
uniknąć
nadmiernego
aplikowania
własnych
przekonań
światopoglądowych
poprzez ich uprzednie wyraźne uświadomienie.
Sądzę, że społeczno-regulacyjna
!koncepcja kultury J. Kmity może być pomoc·
na w tym względzie 10. Poza tym, że posłuży ona do wyraźniejszego
uświadomienia sobie głównych
rysów naszej kultury,
to umożliwi także szkicową
rekonstrukcję
kultur średniowiecznej
i ludowe}.
Współczesną
kulturę
europejską
cechuje oddzielenie
sfery sacrum od
profanum, przy stałym kurczeniu
się pierwszej
z nich na korzyść drugiej.
Przeobrażenia
w tym kierunk u obserwujemy,
jak wspomniano
wyżej, od
okresu fali reformacyjnych
zmian, a zwłaszcza od czasu upowszechnienia
się
oświeceniowego,
zlaicyzowanego
poglądu
na rzeczywistość.
W terminach
społeczno-regulacyjnej
koncepcji kultury sferom sacrum i profanum odpowiadałby podział kultury na sferę symboliczną
oraz techniczno-użytkową.
Sfera
symboliczna
dzieli się jeszcze na światopoglądową
i symboliczno-komunikacyjną. Ta ostatnia
stanowi pomost
między przekonaniami
płym!cymi ze sfery
światopoglądowej
a sferą praktycznych
działań techniczno-użytkowych.
Zawiera ona komunikaty
w postaci skonwencjonalizowanych
znaków, dawniejszych żywych treści światopoglądowych,
któ[l~ uległy laicyzacji i upowszechnieniu w oderwaniu
od orientacji
światopoglądowej
ich użytkowników
11.
Główną funkcją sfery symboliczno-komunikacyjnej
jest zapewnienie ogólnego
poziomu porozumienia
członków
społeczeństwa,
którzy nie żywi'lc już tożsamych
przekonań
światopoglądowych,
muszą odwoływać
się do innego
źródła konsensusu
(obyczaj, język, ~,ztuka).
Działania
w sferze techniczno-u'żytkowej
są całkowicie
zlaicyzowane,
co
oznacza,
że nie są uwikłane
w żadne wartości
symboliczne,
przynajmniej
w takim stopniu, w jakim nie mają wpływu na ich efektywność.
Opierają się
bowiem na normach
i dyrektywa.ch
empirycznie
stwierdzonych
związków
przyczynowych.
Należy w tym miejscu mocno podkreślić,
że współcześnie
efektywność
działań
techniczno-użytkowych
jest całkowicie
niezależna
od
przekonań
światopoglądowych
poszczególnych
jednostek,
które je realizuj,!.
Krótko
mówiąc, światopogląd
nie ma regulatywnego
wpływu na przebieg
J. Kmita, O kulturze symboliczmU.
Warszawa 1982.
E. Kobylińska, Hermeneutyczna
}l.'izja htltury,
Warszawa - Powali. 1985, s. 22·37; tak/c
J. Grad, Obyczaj - system kumunikacji
symboliczno.kulturowej,
"Lud" t. 67. 1983. s. 94-99.
10
11

�37
i efekty działali mieszczących
się w ramach praktyki
techniczno-użytkowej
(produkcja,
konsumpcja).
Zasadniczo
różni to działania
omawianej
sfery od
analogicznych
czynności wykonywanych
w ramach kultury religijnej, gdyż po
części opierają się one tam na światopoglądowych
normach postępowania.
Do
kwestii tej jeszcze powrócę.
Zatem obie sfery, komunikacyjno-symboliczna
i techniczno-użytkowa,
należą w kulturze nowożytno-europejskiej
do porządku profanum i funkcjonują
niezależnie od światopoglądowych
przekonań
żywionych
przez poszczególne
podmioty.
Natomiast
sfera norm i dyrektyw
światopoglądowych
(w tym
sakralnych) jest sprywatyzowana,
leży w zakresie dobrowolnych
wyborów.
Mając tak zarysowany
system obecnej kultury,
można postawić
sobie
pytanie, które od razu zasygnalizuje
nam istnienie podstawowego
kontrastu
między kulturą nowożytno-europejską
a religijną kulturą średniowiecza.
Mianowicie, jakiego typu rełacje zachodzą między wartościami
reprezentowanymi
przez sacrum a ich realizacją
w praktyce
społecznej
skoro istnieje między
obiema sferami ścisła współzależność,
a jedynym kulturowo
panującym światopoglądem jest światopogląd
religijny i żaden inny? Nie ma innych norm
światopoglądowych
poza religijnymi, bo nawet infiltrowane
praktyki magiczne
zyskują waloryzację religijną lub są odrzucane, a idee światopoglądu
laickiego
jeszcze nie powstały.
Właśnie uwzględnienie
i rozpatrzenie
głębokiej "penetracji"
norm i dyrektyw swiatopoglądu
chrześcijańskiego
w sferę techniczno-użytkową
daje szansę
na rozwinięcie hipotezy, że w kulturze średniowiecznej,
a potem także ludowej,
sfera sacrum całkowicie obejmuje te dziedziny kultury, które współcześnie
są
wyobrębnione
i posegmentowane
jako niezależne
systemy. Przypuszczalnie
w ramach interesujących
nas kultur istnieje tylko społeczny
podział pracy
podporządkowany
jednej wizji światopoglądowej
reprezentowanej
przez sacrum. Domniemana
sfera profanum jest natomiast
przesunięta
do zupełnie
innego obszaru pojmowanego
podmiotowo
świata i nie mieści się w ramach
religijnie przeżywanej
doczesności.
Posuwając
się dalej, stawiam
tezę, że
czynności, które oceniane są jako techniczno-użytkowe
(profaniczne) stanowiły
w omawianych
kulturach jakąś nie dającą się bliżej określić formę obrzędów 12.
Zaś sfera komunikacyjno-symboliczna
nie tworzyła odrębnej dziedziny, jako że
jej integrująco-różnicującą
funkcję (którą ma obecnie) spełniały normy i dyrektywy światopoglądu
religijnego.
Akty komunikacyjne
stanowiły
artykulację
światopoglądowych
przesądzeń. Krótko mówiąc, cała rzeczywistość
obu omawianych kultur tworzyła świat sakralny 13.
Szczegółowemu
rozwiązaniu
powyższej
kwestii poświęcona
jest trzecia
część niniejszego artykułu. Najpierw jednak nałeży dokonać szkicowej rekonstrukcji światopoglądowego
kontekstu
podejmowanych
działań, by tą drogą
wyłonić cechy i strukturę
rytuałów
religijnych. Szczególnie
będzie nas inte-

12

Cz~ściowemu rozważeniu tej kwestii poświęciłam artykuł O dwu historycznych
odmianach
reliyijlJcj. "Człowiek i Spo/eczeIlstwo" 1992, nr 1O, s. 22-38.
W. Baranowski, Z hadań nad ludową recepcją ..Żywotów .\'więtych··, "Lud" t. 54, 1970,

ohr:((dolVo.ici
LI

s. 89-90.

�38
resowała waloryzacyjna funkcja światopoglądu religijnego i w związku z tym
stopień przenikania treści symboliczno-sakralnych w głąb praktyki społecznej.
ZAKRES, SPOSOBY MANIFESTACJI

I FUNKCJE

WALORYZACYJNE

SACRUM

Dla podmiotów kultury średniowiecznej i ludowej sacrum jest nadprzyrodzoną dziedziną władania Boga. Świat doczesny jest odbierany jako odbicie
doskonałego porządku sacrum i dąży do osiągnięcia deklarowanej doskonałości. W tym sensie rzeczywistość doczesna ma charakter sakralny. Nie-boski
(profaniczny) świat uszeregowany jest gdzie indziej niż sugerują to współczesne
interpretacje religijne. Sfera profaniczna zaczyna się tam, gdzie występuje się
przeciw prawu boskiemu, które na równi występuje w niebie i na ziemi.
Przykładem pojmowania rzeczywistości jako sakralnej są choćby mity opisujące niebo jako wzorcową społeczność czy typowe przekonanie, że człowiekowi
przyszło się urodzić i żyć w określonej warstwie społecznej z wyroku
boskiego 14. Bóg wyrokuje o losach grupy i nieodłącznych od niej jednostek,
którym przypisane są do wypełnienia określone zadania. Mamy więc do
czynienia z metaforą stosunków społeczno-ekonomicznych
wyniesionych do
rangi ostatecznych wartości światopoglądowych, których przyczynę podmioty
dostrzegają na zewnątrz doświadczanej kultury.
Zatrzymajmy się na chwilę przy wskazanej opozycji sacrum i profanum.
Proponowane
ich rozumienie i przeciwstawienie pokrywa się częściowo
z koncepcją M. Eliadego. Dla niego sacrum to świat kosmicznych praw
przejawiających się historycznie poprzez hierofanie. Ponadto sacrum stanowi
przeciwwagę dla profanum rozumianego jako chaos, obcość, świat nieznany
i nieokiełznany, wykraczający poza obręb własnej kultury 15. Profanum nie
należy do kultury przeżywanej, nie oznacza ono doczesności jakiej chcieli
Durkheim, van Gennep oraz Leach. Modelowo rzecz ujmując, centrum
Eliadowskiej opozycji stanowi sacrum, ku któremu ciąży wszystko co zewnętrzne, jeszcze profaniczne, a dające się potencjalnie uporządkować według planu
dyktowanego przekonaniami
kosmologicznymi i często eschatologicznymi
danej kultury. Inaczej niż u strukturalistów, u których postulowana równowaga przeciwieństw implikuje występowanie sacrum i profanum w tym samym
planie, jako konieczne logiczne dopełnienie symboliczne 16, Eliade interpretuje
profanum jako zgoła nie przystające do sacrum ze względu na jego nieokreśloność. U strukturalistów
sacrum jest symbolicznym równoważnikiem zakładającym drugi dopełniający człon symbolu, u Eliadego dynamicznie wyłaniającym się z nieokreślonego profanicznego chaosu bytem, który rozrasta się
w uporządkowane formy i treści.
Porzuciwszy Eliadowską ideę sacrum jako bytu transcendentnego, można
zrelatywizować jego model sacrum/profanum
do koncepcji świadomości czło14

A. Guriewicz, Kategorie

kultury średniowiecznej,

tłum. J. Dacyngicr, Warszawa 1976, s. 157

i n.
M. Eliade, Sacrum - mit - historia, tłum. A. Tatarkiewicz, Warszawa 1993. s. 53-89.
E. Leach, Kultura i komunikowanie, tlum. M. Buchowski, w: RV/ull{ i narf(uja, Warszawa
1989, s. 46-49 i 74-76.
15

16

�39
wieka o światopoglądzie
religijnym, jak to uczynił Durkheim.
Teoria Eliadego
jest tym bardziej pomocna, że materiał, który przytacza na poparcie własnej
koncepcji jest w większości dobrany z kultur o dominującym
światopoglądzie
religijnym.
Wyobrażeniom
zgrupowanym
w sacrum przysługuje
cecha całkowitej
obiektywności,
podmiotowo
rzecz ujmując.
Jest ono realnym
choć nadprzyrodzonym
bytem, ale jak powiedziano,
nie oznacza to wcale, że jest ono
przeciwstawiane
doczesności.
Owa doczesność
nie jest światem profanicznym skoro w jej obrębie wdraża się i podtrzymuje
wartości sakralne. Właśnie
doczesność podlega ciągłej sakralizacji
w przeciwieństwie
do peryferycznego,
znajdującego
się "poza kulturą"
profanum. Profanum jest sferą grupującą
wszelkie odszczepienia
względem obowiązującego
i uświęconego
wzorca życia
lub po prostu świat obcy, nie należący do określonej kultury. Doczesność dąży
ku bezwzględnej
ostatecznej
świętości w toku rozwoju społecznego,
kulturowego i osobniczego.
Ową doczesnością
są Eliadowskie
hierofanie zrelatywizowane przeze mnie do wymiaru Durkheimowskich
"wyobrażeń
zbiorowych" 17.
Subiektywno-kulturowa
rzeczywistość jest wyniesiona do rangi rzeczywistości
obiektywnej.
Zatem wartości sakralne wyartykułowane
w postaci religijnych
dogmatów (przekazów
światopoglądowych,
symboli, mitów) porządkują
bieg
wydarzeń
w "uświęconej
doczesności".
Obie sfery nieustannie
na siebie
oddziałują, tyle że religijny podmiot wskazuje na sacrum jako byt początkowy,
inicjujący zdarzenia w mitycznym praczasie. Od woli więc jednostek,
w znacznym stopniu, zależne jest utrzymywanie
kontaktu z siłami nadprzyrodzonymi,
które zwrotnie
wpływają
na kreację świata doczesnego.
Wymianie
owej
i utrzymaniu
wykreowanego
porządku
służą właśnie rytuały.
Zauważmy
jeszcze, że rysem charakteryzującym
kultury
religijne jest
dominująca rola świadomości
zbiorowej nad indywidualną,
co sprzyja unifikacji norm światopoglądowych
i płynących stąd dyrektyw. Społeczeństwo
jest
traktowane jako "obywatel zbiorowy". Na tę cechę kultury religijnej wskazywał już E. Durkheim,
a za nim S. Czarnowski 18. Wyobrażenia
zbiorowe
generowane
w świecie działaó uchwytnych
praktycznie,
odnoszone
następnie
do sfery sacrum, regulują w sposób bardzo ujednolicony
działania jednostek.
Decyduje o tym "przymusowe"
respektowanie
normatywno-dyrektywalnego
systemu przekonaó światopoglądowych,
zwanych w języku francuskiego
badacza "wierzeniami".
Ta społeczna
więź oparta
na wspólnocie
przekonań,
określona
przez Durkheima
jako "solidarność
mechaniczna",
polega na
bezpośredniej
i "obowiązkowej"
realizacji wspólnych wszystkim wartości, pod
groźbą zastosowania
sankcji karnych.
Waloryzacja
światopog1&lt;!dowa jest nakierowana
na utrzymywanie
stosunków społeczno-prawnych
ujętych w dogmaty "prawa bożego", któremu należy
się rygorystycznie
podporządkować.
Przeto prawo stanowi istotne wzmocl)
E. Durkhcim, E/el/lental'l1e ./f'rmy :':ycia religijnego. System totemiczny
w Austra/ii,
tlum.
A. Zadro):yńska, Warszawa 1990, s. 31-34.
IH E. Durkhcim, De la tlil'isio)/ tiu travail social, fragment tłumaczenia
w języku polskim, w:
J. Szacki, Durkheim, Warszawa 1964, s. 148-162; S. Czarnowski, op. cit., s. 82.

�40
nienie dla religijnej wizji świata podzielanej 'wspólnie przez poszczególne
jednostki. W ten sposób zorganizowane według prawnie określonych "służb
bożych" społeczeństwo realizowało "z góry dany" przez Boga plan. Przewidywał on dla każdej jednostki ściśle określone miejsce w hierarchii społecznej
i związane z nim role 19. Zatem u podłoża prawa średniowiecznego legło
przeświadczenie o priorytecie korzyści zbiorowej nad jednostkowe!. Zbliżony
wzorzec obowiązywał na wsiach polskich, skrupulatnie podtrzymywany przez
dwór i władzę kościelną jako funkcja wtórnego feudalizmu i wynikającej zeń
izolacji świadomościowej i społecznej 20.
Zależność między sacrum a doczesnością jest ścisła dzięki religijnej waloryzacji. Nie chodzi tu jednak o prostą zależność świata zmysłowo namacalnego
od niedostępnych idei. Powiązanie owo ma taki charakter, że z jednej strony
sacrum jest środkiem uświęcającym ludzkie działania, a z drugiej strony
bezpośrednim przedmiotem tych działań.
DWIE ODMIANY OBRZĘDÓW RELIGIJNYCH

Ustalenia tu zawarte zmierzają do określenia w perspektywie teoretycznej
pojęcia rytuału dualistycznego, który tworzy pary wzajemnie dopełniających
się obrzędów performatywnych i konsekracyjnych. Oczywiście granice między
nimi, teoretycznie ostro przeprowadzone,w praktyce były płynne i dynamicznie
przesuwające się. Dla jasności wywodu prezentuję model bardziej statyczny,
uwypuklający jakościowo i treściowo różnice każdej z odmielO obrzędów
religijnych. Jako pierwsze scharakteryzowane
będą obrzędy performatywne.
Dla większości działań techniczno-użytkowych
typowe jest, że kierujące
nimi dyrektywy o charakterze metonimicznym podlegaj e! zatwierdzeniu przez
instancję nadprzyrodzoną lub władzę ją reprezentującą. Ten właśnie element
światopoglądowy decyduje o tym, że czynności pozornie tylko pragmatyczne
(techniczno-użytkowe) uwikłane są w związki symbolizowania i dzięki temu
uzyskują status czynności religijnych.
O ile obecność sensów symbolicznych w obrębie wąsko pojętej praktyki
religijnej jest oczywista, o tyle twierdzenie, że sensy owe przysługują również
czynnościom techniczno-użytkowym
może wzbudzać sprzeciw 21. Jednak
utrzymuję, iż jest to właśnie typowy rys całokształtu prak tyk i techniczno-użytkowej średniowiecza, a w dużej mierze również odnośnej praktyki
w kulturze ludowej. Także czynności komunikowania językowego oraz komunikowanie oznakowe funkcjonują często jako sygnały, wyrażające pośrednio
A. Guriewiez, op. cit., s. 157 i n.
L. Stomma, op. cir., s. 131-141.
21 Między innymi z powodu dostrzeż.onego już synkretyzmu
owych sensów. który według
badaczy poznańskiego ośrodka kulturoznawczego przysluguje zwlaszCl.a działaniom magicznym.
Pogląd ten jest szeroko lansowany. patrz m.in. M. Buchowski. Mauia. Je; .Iimkc;e ; slruktul'll.
Poznań 1986; A. Palubicka, Przedteoretyczne
postaci historyzmu,
Warszawa - Poznal1 1984,
s. 30-58; J. Kmita, Magiczne źródło ku/tury, "Odra" 1984, nr 2, s. 24-30. Nic prl.cc/·ąc mu, pragnę
zwrócić uwagę, że w magii, której cechą jest przede wszystkim utylitarne nastawienie, symbol
podporządkowany
jest manipulacji pragmatycznej; w religii natomiast, symbol nadaje wymiar
transcendentny materialnej rzeczywistości, by posłużyć się klasycznym już odróżnieniem.
19

20

�41

treści religijne. Przykładem Są wszelkiego rodzaju pozdrowienia, których nie
można uznawać li tylko za zwroty grzecznościowe, "szczęść Boże", "Niech
będzie pochwalony ... ", które zostały następnie wyparte przez "zeświecczone"
.,dzień dobry".
Wartości sakralne (światopoglądowe) przenikają poprzez wąsko pojętą
praktykę rytualno-religijną w głąb praktyki społecznej i podmiotowo są na nią
rzutowane. Z reguły sankcjonowane, są wartościami ostatecznymi, takimi jak
Zbawienie Wieczne, cześć oddana Panu, pomnażanie Jego dobytku itp. W ten
sposób ScIszczególnie zabarwione pierwiastkiem sakralnym. Sensowi czynności
techniczno-użytkowych, mających na celu osiągnięcie określonych dóbr materialnych, towarzyszy więc zwykle sens światopoglądowy wyrażany najczęściej
jako komunikat. Wymieniony, dwojaki sens przysługuje działalności mieszczącej się w ramach dziedzin określanych jako handel, budownictwo, rzemio'slo, rolnictwo itp. Omawiany typ czynności realizowany jest w obrębie
międzyjednostkowej kooperacji, która oznacza tu coś więcej niż współpracę
narzuconą przez typ wykonywanych czynności. Wymóg kooperacji jest postawiony przez samą kulturę społeczeństwa opartego na "solidarności mechanicznej", gdzie wartości winny być osiągane zbiorowo lub indywidualnie, ale
wówczas z przyzwoleniem całej grupy społecznej, która roztacza kontrolę nad
uczestnikami tej samej świadomości zbiorowej.
Tak więc światopogląd dostarcza aksjologicznej motywacji dla sposobu
wykonywania czynności utylitarnych i tą właśnie drogą podporządkowuje je
sobie. Inaczej mówiąc, współdziałające jednostki, których poczynania mają
przynieść konkretny efekt "materialny", komunikują jednocześnie fakt podporządkowania się stosownym wartościom sakralnym. Ze względu zaś na
istotę owych komunikatów, które w sposób pośredni lub bezpośredni wyrażają
treści doktrynalne chrześcijallstwa, owe czynności techniczno-użytkowo-komunikacyjne należy postrzegać jako obrzędy. Nazwę je religijnymi
obrzędami performatywnymi.
Obrzędem bądź rytuałem performatywnym będzie
zatem każda czynność złożona, posiadająca wymieniony dwojaki sens uzyskany w drodze religijnego sposobu jej waloryzacji. Waloryzacja owa oprócz
symbolicznego ładunku komunikacyjnego implikuje, że działalność doczesna
jest pewnym odwzorowaniem mitycznego wzorca.
Waloryzacja światopoglądowa w kulturach religijnych jest niejako dwustopniowa. Dostęp wartości sakralnych do czynności techniczno-użytkowych
jest tylko pośredni lub częściowy. Natomiast waloryzacja bezpośrednia obrzędów performatywnych urzeczywistnia się wewnątrz wąsko pojętej praktyki
religijnej, a w średniowieczu także polityczno-prawnej
(obie praktyki się
przenikajc!). Tutaj właśnie w trakcie nabożeństw i licznych innych uroczystości, którym przewodniczy kapłan lub przedstawiciel religijnie uprawomocnionej władzy, wiernym "tłumaczy się" (zwykle poprzez określone mity)
panujący porzejdek społeczno-prawny i wynikający stąd porządek społeczno-ekonomiczny. Waloryzacja odwołuje się do Prawa Boskiego, Służby Bożej,
cnót ludzkich itd. Wskazuje się wartości godne realizacji oraz obowiązujące
sposoby ich osiewania. A zatem wdraża się jednostki do życia w religijnej
wspólnocie.

�42
Tę funkcję wdrażania i sakralizacji praktyka spelnia poprzez rytualy, które
nazwę konsekracyjnymi.
Liczne pośród nich posiadają strukturę "rytów
przejścia". "Przejście" owo dostrzegałabym jednak nie jako przekraczanie sfery
sacrum i powracanie do profanum, ale jako uświęcony sposób spotykania się
doczesności
ze spełnioną już świętością (sacrum), ujmując to z perspektywy
podmiotowej. Zaktualizowanymi przez średniowiecze wersjami "rytów przejścia", specyficznymi dla praktyki religijnej i polityczno-prawnej,
są chrzest,
zaślubiny, koronacja, pasowanie na rycerza, zdobycie święceń kapłańskich itp.
Rytuały konsekracyjne
służą osiągnięciu wartości światopoglądowych
w sposób bezpośredni, posiadają więc przede wszystkim sens światopoglądowy. Jednakże sens komunikacyjny jest w nich również mocno uwypuklony, albowiem wartości sakralne podawane są do wiadomości ogółu drogą
komunikacji symbolicznej. Rytuały konsekracyjne posiadają zatem dwojaki
sens światopoglądowo-komunikacyjny.
Stanowią środek, za pomocą którego
stosowny ich sens światopoglądowy jest komunikowany wspólwiernym jako
wartość "zatwierdzana" wprost przez Wolę Boską. Ostatecznie więc poprzez
rytuały konsekracyjne cała praktyka techniczno-użytkowo-komunikacyjna
uzyskuje sankcję sakralną. Stąd też poszczególne jej przejawy nazywam
obrzędami performatywnymi.
Powtórzmy, oba wyróżnione rytuały powiązane są przez dwustopniową
waloryzację. Obrzęd konsekracyjny służy nawiązaniu bezpośredniego kontaktu z sacrum, które podlega przekładowi symbolicznemu i dalej zyskuje swą
spełniającą moc w obrzędzie performatywnym. Ta para rytuałów w planie
teoretycznym stanowi łącznie jeden rytuał religijny, który nazywam d u a Iistycznym.
Sakralizacja (waloryzacja) pośrednia i bezpośrednia występująca w równoległych "częściach" rytuału dualistycznego zachodzi w wielu zakresach, nakładają się one na siebie i wzajemnie uzupełniają. Poszczególne rytuały mogą
być, i często są, rozdzielone w czasie, co jest jedną z typowych cech
obrzędowości religijnej. Całokształt praktyki społecznej "zasilanej" nieustannie
przez normy światopoglądu chrześcijańskiego przesądza w istocie o funkcjonalnej strukturze rytuałów rozdzielonych na mniejsze całości, których
składowe wzajemnie się warunkują.
W odróżnieniu od powyższej sytuacji, nasza kultura "wytracila" w pierwszym rzędzie obrzędy performatywne, które po "wytrąceniu" się z nich
komunikatów o charakterze religijnym przekształciły się w praktykę techniczno-użytkową, a komunikaty uległy konwencjonalizacji i przesunięciu w obręb
wyraźnie już wykształconej sfery komunikacyjno-symbolicznej
22.
Wskazana zależność obu rytuałów jest często łatwa do uchwycenia
empirycznie. T tak na przykład tylko ten, który zostawał rycerzem poprzez
rytuał konsekracyjny miał prawo uczestniczyć w bitwie, która jest obrzędem
performatywnym. Posłużmy się przykładem.
M. Pastoureau podaje, że "pasowanie na rycerza zazwyczaj łączono
z uroczystościami wielkich świąt religijnych (Wielkanoc, Zielone Świątki,
22

J. Grad, op. cit., s. 108-116.

�43
Wniebowst&lt;wienie) lub festynów świeckich (narodziny lub wesele księcia,
zawarcie pokoju między dwoma suwerenami). Były to widowiska na pół
liturgiczne, rozgrywające się na dziedzińcu zamkowym, w przedsionku kościoła,
na placu miejskim lub na błoniach. Kandydat musiał się uroczyście przygotować (spowiedź i komunia święta), spędzał poprzednią noc na medytacji
w kościele lub kaplicy. Sama ceremonia miała charakter sakralny. Zaczynała się
od poświęcenia rynsztunku, potem zaś ojciec chrzestny podawał swemu
chrześniakowi kolejno miecz i ostrogi, kolczugę i hełm, wreszcie włócznię
i tarczę. Giermek przywdziewał zbroję recytując modlitwy i wymawiając
przysięgę, która zobowiązywała go do przestrzegania zwyczajów i powinności
stanu rycerskiego. Na zakończenie następował colee - symboliczny gest. ..
celebrujący ten obrzęd, stający uderzał klęczącego przed nim giermka otwartą
dłonią w ramię lub w kark .... W wieku XIV gest colee wykonywano już nie
dłonią lecz płazem miecza i wymawiano przy tym rytualną formułę: W imię
Boga, świętego M ichała i świętego Jerzego pasuję cię na rycerza" 23.
Nie wdając się w szczegóły opisanego rytuału ani kwestie jego licznych
lokalnych wariantów, można dostrzec, że występują w nim wszystkie cechy
przypisywane rytuałowi konsekracyjnemu. Sens światopoglądowy uprawomocnia pozostałe sensy: osiągnięcie określonej kondycji społeczno-prawnej, która
ma wymiar sakralny oraz sensów komunikacyjnych poprzez podanie do ogólnej
wiadomości owego wydarzenia (wspólna symbolika i "przestrzeń komunikacyjna" - plac, dziedziniec itp.). W Durkheimowskim
rozumieniu, wspólnota
poprzez akt jawnej zbiorowej komunikacji sakralizuje swoje wierzenia.
Obrzędem performatywnym, dopełniającym poprzedni, byłoby zarządzanie
planową budową miasta czy bitwa. Rozpatrzmy tę drugą. Cytowany powyżej
badacz pisze: "racją bytu rycerza jest walka. Oczywiście z chwilą pasowania
stawał się żołnierzem Boga, co go zobowiązywało do poskramiania wojowniczych zapałów i podporządkowania ich nakazom religii"24. Jednym z takich
nakazów było wspomaganie swego suwerena w wojnie, którą ten prowadził.
Wojna była "skutecznym sposobem powiększania swoich posiadłości i swojej
potęgi. W XII wieku wojny zawsze zmierzały do zdobyczy. Ze strony możnych
panów, którzy wojnę prowadzili, nie był to przejaw pospolitej chciwości lecz
konieczność: potrzebowali zdobyczy, żeby opłacić najemników, wynagrodzić
wasali, którzy przyczynili się do zwycięstwa"25. Na bitwę składała się, obok
właściwych działań wojennych, msza początkowa i końcowa (msza polna).
Przytoczone fakty wskazują, że bitwa miała znamiona obrzędu performatywnego. Szczególnie wyrazistymi obrzędami performatywnymi okresu średniowiecza były wojny krzyżowe, gdzie bogactwo, status społeczny i wartości
chrześcijańskie szły w jednym szeregu. Na podobnej, do opisanej, zasadzie
zdobywali uprawnienia i wykonywali swój fach kupcy i rzemieślnicy skupieni
w cechach 26.
23

M. Pasloureau.
Życie codzienne we Francji i Anglii w czasach rycerzy Okrąglego
l/um. M. Skibniewski,
Warszawa
1983, s. 33.
76-77.
77.
Miasta i mieszczwistwo
w dawnej Polsce, Kraków
1934, roz. V i VI.

(X II-X III wieku),
~4 Ibidem.
s.
IS Ihidem. a.
~6
J. Paśnik.

Scolu

�44
Zilustrowany rytuał dualistyczny nie musi każdorazowo tworzyć niejako
"tematycznej" pary. Przykładem może być msza święta, która nie odbywa się
na żadną szczególną intencję, dotyczy w równej mierze wszystkich biorących
w niej udział jednostek. Uczestnicy mszy pouczeni w trakcie nabożeństwa
o obowiązkach, prawach i sankcjach zostają przez kapłana "odesłani" do
pełnienia swych doczesnych obowiązków w ramach praktyki podstawowej.
Przykładem innego "autonomicznego"
(bez pary) obrzędu performatywnego przyjętego w średniowieczu i następnie kontynuowanego
w kulturze
ludowej był akt kupna-sprzedaży zwierząt lub nieruchomości. W średniowieczu na określonym przez prawo miejskie placu dokonywała się transakcja.
Składało się na nią najpierw targowanie, polegające na wywoływaniu ceny,
któremu każdorazowo
towarzyszyło uderzenie dłoni kupującego o dłoń
sprzedającego, ilekroć ten proponował nową cenę i odwrotnie. Wyrażanie
zgody na ustaloną w drodze "dobijania" targu cenę dokonywało się często
poprzez podanie sobie w uścisku dłoni i "przecięcie" ich przez pośrednika
i świadka kupna-sprzedaży
zwanego litkupnikiem. Następnie po przyjęciu
pieniędzy, lub jeszcze przedtem, sprzedający, jak i kupujący okręcali się
kilkakrotnie wokół własnej osi, a następnie litk up czyli przypitek kończył
ostatecznie transakcję 27.
Ten handlowy obrzęd, który pierwotnie był rytuałem magicznym, wzbogacony przez litkup (w Polsce przyjęty z Zachodu), znalazł pełną sankcję
religijno-prawną
w obu omawianych kulturach. Sankcja ta wyrażała się
w ustaleniu miejsca i czasu targu, które były uświęcone oraz w bezwzględnym
obowiązku postawienia przez kupującego wódki, tzw. bożego napitku. "Boży
napitek", znacząca tu nazwa, pełnił wcześniej magiczną funkcję apotropeiczną,
ale utracił ją na rzecz waloryzacji religijnej.
Co interesujące, w kulturze ludowej prace polowe i gospodarskie zazwyczaj
inicjowane były w określone dni, którym patronowali święci Kościoła 28.
Przedsięwzięcia owe były splecione z nabożeństwami na intencję danego
świętego, któremu przypisywano pieczę nad określoną czynnością gospodarczą. O tym, że posiadały one wymiar na pół sakralny świadczą choćby takie
porzekadła:
"Benedykt w pole z grochem, Wojciech z owsem jedzie,
Stanisław ze lnem, Filip tatarkę wiezie ... ";
"Święty Marek poszedł na folwarek,
oglądać żytko, czy wyszło wszy tka";
"Pan Jezus pyta świętego Wita:
Święty Wicie, duże tam ziarnko w życie?
Nie słyszę Panie, aż polowa ptactwa śpiewać
przestanie" 29.
27 Por. W. Sobisiak,
Ludowe zwyczaje
prawne, w: Kullura IlIdowa Wielkopolski.
pod red.
J.8urszty,
t. 3, Poznali 1967, s. 212, 215 oraz P. Dąbrowski, Li/kup II' polskim prawie
.(-redniolViecznym,
"Przegląd Historyczny" t. 5, 1907, s. 377-3S3.
28 E. Frankowski,
Kalendarz
obrzędowy
ludu polskieyo,
Warsl.awa 192ll, s. 24 i n.
29 Z. Gloger,
Rok polski IV :yciu. (radvLji i pidni, Warszawa 1986, s. 241, 242.

�45
Oczywiście doszukiwanie się przejawów sakralnych w zachowaniach uznawanych dotąd za świeckie jest trudnym przedsięwzięciem. Napotyka nie tylko
przeszkodę obowiązującego dotąd stereotypu badawczego, ale także na niedostatek empirycznych świadectw potwierdzających wprost zakładaną hipotezę.
Prawdopodobnie sytuacja ta jest kolejnym skutkiem nakładania własnego
współczynnika humanistycznego przez dokumentalistów
(etnografów i historyków) na badane fenomeny kulturowe. Skutkiem tego materiał jest
grupowany, już na wstępie, według podziałów obowiązujących w naszej
kulturze, co powoduje utracenie możliwości widzenia pierwotnych powiązań
między badanymi zjawiskami kultury. Najlepszym komentarzem ilustrującym
ten nagminny proceder są dwa pierwsze rozdziały My,W nieoswojonej
Levi-Straussa 30. Mimo wymienionych trudności, analiza światopoglądowych
przesłanek i zastanych materiałów empirycznych skłania jeśli nie do przyjęcia
proponowanego rozwiązania, to przynajmniej do stawiania nowych hipotez nie
powielających starych błędów.

Dorota

A ngutek
DUALISTIC
AN

RITUAL

IN

ATTEMPT

RELIGIOUS

CULTURES.

AT MODELLING

(Summary)
The paper presents a hypothetical
model of the religious ritual in the medieval culture and
folklore. The model presents two rites identified as the eonseeratie
and the performative.
These are
isolated with regard to their cultural
value and the axiological
motivation,
or valorization.
The consecralie
rite falls into a narrow band of religious practice, while the performative
one
refers to every day material
acts. It is shown
how these two rites are interconnected
and
interdependent.
Performative
rites arc subordinate
to eonsecratic
rites, as the latter affirm a wider
view of society through
the usc of religious symbols and myth. Performative
rites, though they
often have concrete material consequenccs,
are justified and given value by referring to their sacred
worth. In this way sacred values are appreciated
more than utilitarian
ones.
In practice
both scts of rites are usually separate
and do not appear
to be obviously
interrelated.
The article analyses examples
and it is suggested
that the sacrum sphere a/Tects thc whole
gamut of cultural
practice, while the profanum
sphere falls outside of culture.

30

C. Lćvi-Strauss.

tv!.)".\" nieoswojona,

tłum.

A. Zajączkowski,

Warszawa

1969, s. 39-86.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10278" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10256">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/97b5a709e2ac0f08b9f09d63e9532121.pdf</src>
        <authentication>b2a201d843a56c4de87eaf2f41801fa2</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122206">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6408</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122207">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122208">
                <text>2007</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122209">
                <text>Bacon, Francis (1909-1992)</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="122210">
                <text>Leiris, Michel (1901-1990)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122211">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5981</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122212">
                <text>O sobie/ do siebie (Listy Michela Leirisa do Francisa Bacona)/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2007 t.61 z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122213">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2007 t.61 z.3-4 ; s.151</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122214">
                <text>Bacon, Francis</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="122215">
                <text>Leiris, Michel</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="122216">
                <text>Kędzierski, Marek (tł.)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122217">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122218">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122219">
                <text>czas.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122220">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122221">
                <text>FRANCIS BACON,
MI CHEL LEIRIS

L

epiej niż ktokolwiek inny, Michel Leiris poka­
zał nam, że ludzka wielkość jest w intymny
sposób powiązana z pustką. Dla mnie, jego
dzieło jest nie tylko dokumentem, który przyczynia
się do wzbogacenia naszej wiedzy o człowieku, ale
również osobistym świadectwem, które głęboko mnie
przeszywa.
Rozpacz i momenty przejaśnienia. Granica między
nimi tworzy rodzaj skomplikowanego łańcucha, który
rozwija się wzdłuż tragicznej i niezwykle twardej liny,
naprężonej od narodzin aż po śmierć. (F. Bacon Michel
Leiris, „L’Ire des Vents” 3-4/1981, s. 139; przełożył
Tomasz Szerszeń)

Paryż, 1 grudnia 1981 r.
Drogi Panie Francisie,
Dziękuję za wyjaśnienie mi (przez Eddy’iego Batache’a), jak pojmuje Pan realizm. Ja też jestem przeko­
nany, że do rzeczywistości docieramy wyłącznie po­
przez naszą subiektywność, w rezultacie czego nie
tylko nie możemy być całkowicie „obiektywni”, lecz pójdę dalej - byłoby wręcz niedorzeczne próbować
być obiektywnym, bowiem to, co trzeba oddać
w transkrypcji to nie rzecz sama w sobie, tylko nasza
percepcja tej rzeczy.
Co do ekspresjonizmu, to irytuje mnie w nim
aspekt karykatury: powierzchowne akcentowanie pew­
nych cech [przedstawianej] rzeczy, dla uzyskania
„efektu”, zamiast próby - a to jest trudniejsze - próby
dostarczenia nam, w całej głębi, możliwie najżywszego
przekładu.
Co do możliwości bycia realistą przy malowaniu te­
matu tragicznego lub mitologicznego, wydaje mi się,
że możemy tego dokonać, po prostu zdając w pełni
sprawę z naszej reakcji na te tematy bez, próby ich ilu­
strowania. Muszę wszakże przyznać, że w tym punkcie
nie mam absolutnie jasności!
Choć jest to ohydnie skomplikowane, mam na­
dzieję uporać się ze wszystkim, idąc tropem głębokiej
refleksji nad Pańskimi dziełami i tym, co mówi Pan
o swojej pracy.
Bardzo serdecznie pozdrawiam i do rychłego, mam
nadzieję
Michel Leiris
Proszę mi wybaczyć niezbyt wyraźne pismo i skre­
ślenia... Jednakże piszę Panu o czymś, co zbytnio
mnie angażuje, bym potrafił wypowiadać się bezna­
miętnie.

Paryż, 25 lutego 1982 r.
Drogi Panie Francisie,
dziękuję serdecznie za piękną przesyłkę od Pana,
tym bardziej dla mnie interesującą, że zmusza mnie
do poważnej refleksji nad tym, co w związku z Pań­
skim dziełem przychodzi mi do głowy na temat re­
alizmu.

O sobie / do siebie
Listy Michela Leirisa
do Francisa Bacona
Wydaje mi się, że termin „realizm” można zasto­
sować do Pańskiego ostatniego tryptyku, ale nie
ulega dla mnie wątpliwości, że mamy tu do czynie­
nia - zresztą podobnie jak w przypadku tryptyku in­
spirowanego Oresteją - z realizmem, którego ze­
wnętrzny związek z zewnętrznym światem jest
bardzo luźny.
Strasznie wolno idzie mi praca nad tekstem, któ­
ry postanowiłem Panu poświęcić i naprawdę przy­
kro mi z tego powodu. Gromadzę mnóstwo notatek,
ale jeszcze nie czas na przystąpienie do końcowej
redakcji.
Proszę mi szczerze napisać, czy nie złości Pana za­
nadto moje opóźnianie wydania tej książki!
Mam wielką nadzieję zobaczyć Pana niebawem
i mieć sposobność porozmawiać z Panem osobiście
o tych sprawach.
Bardzo serdecznie pozdrawiam,
Michel Leiris

Paryż, 3 kwietnia 1982 r.
Drogi Panie Francisie,
Wciąż zastanawiam się nad zagadnieniem realizmu
w połączeniu z Pana twórczością. Ale to się zdecydo­
wanie wlecze...
Znowu się wdałem w poetyckie gry słów, tak jak za
dawnych, surrealistycznych czasów. Oto jak interpre­
tuję (bawiąc się we wróżkę) słowo realizm
Realizm - obstawiać nisko i trafiać w sedno
(to sama sztuka, tu i teraz).
To, do czego w sumie sprowadza się dla mnie re­
alizm, to nie tyle zgodność z rzeczywistością zewnętrz­
ną, ile subiektywne pragnienie uzyskania (bez nadęć)
czegoś, co przynajmniej będzie miało taką wagę jak
tak zwana rzeczywistość.
Proszę mi wybaczyć ten brak jasności - mam na­
dzieję, że niebawem wszystko się rozświetli.
Dziękuję za piękną przesyłkę z Barcelony.
Z wielkim oddaniem,
Michel Leiris
(za: Leiris M. Francis Bacon ou brutalité du fait, wszyst­
kie listy przełożył Marek Kedzierski)

151

�Francis Bacon Portret Michela Leirisa, 1976, Centre Georges Pompidou, Paryż.
Za: Francis Bacon, Centre Georges Pompidou, Paris 1996.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10927" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10905">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/30c444d9f2e56d47e208b60d987d7319.pdf</src>
        <authentication>f493ffeee53f005373e94d2de84d6881</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130299">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6404</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130300">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130301">
                <text>2007</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130302">
                <text>Conrad, Joseph (1857-1924)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130303">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5977</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130304">
                <text>Joseph Conrad i "ciemności " afryki Środkowej / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2007 t.61 z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130305">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2007 t.61 z.3-4 ; s.113-120</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130306">
                <text>Balandier, Georges</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="130307">
                <text>Coquery-Vidrovitch, Catherine</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="130308">
                <text>Halen, Pierre</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130309">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130310">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130311">
                <text>czas.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130312">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130313">
                <text>Zapis dyskusji
Silvere Monod: Znalazłem się tutaj zamiast Zdzisła­
wa Najdera, polskiego profesora, wybitnego znawcy Con­
rada, autora jego najlepszej biografii. Profesor bardzo
chciał być dzisiaj z nami, ale niestety nie było to możliwe.
Nie jestem afrykanistą, moja znajomość Afryki ogra­
nicza się do dwóch krótkich misji, kiedy wykładałem
w Abidżanie i w Bangui. Jednak chciałbym powiedzieć,
że aby zrozumieć i poznać postawę Conrada wobec Afry­
ki i kolonializmu, nie wystarczy przeczytać Jądro ciemno­
ści. Trzeba poznać także pewną nowelę, krótką, ale nie­
samowicie gęstą, zatytułowaną Placówka postępu,
w której widzimy bardzo surowy osąd rekrutacji urzędni­
ków wysyłanych do Afryki przez kolonialne mocarstwa.
Mogę przytoczyć kilka chronologicznych faktów dla
rozjaśnienia debaty. Kontakt Conrada z Afryką zaczął
się, kiedy miał osiem czy dziewięć lat. Gdy poszedł do
szkoły, zobaczył mapę Afryki z kolorami oznaczającymi
kraje kolonizatorów i z wielką białą plamą - regionem
jeszcze nieeksploatowanym. Potem opowiadał - nie
wiem, czy to prawda, ale opowiadał wiele razy i być mo­
że siłą opowiadania w to uwierzył - że położył rękę na
tym białym obszarze i powiedział: pojadę tam, kiedy będę
duży. Był to region Konga. Owo zdarzenie miało miejsce
mniej więcej w 1866, kiedy nazywał się jeszcze Józef
Konrad Korzeniowski. Później w latach 1889-90 opano­
wany pragnieniem tej podróży faktycznie udał się do
Konga. Formalności pozałatwiał wykorzystując swoją
znajomość z wdową po dalekim kuzynie, Aleksandrze
Paradowskim. Margueritte Paradowska z urodzenia
Francuzka, mieszkała w Brukseli, i to ona poleciła go fir­
mie, która eksploatowała Kongo. Conrad został zatrud­
niony nie jako agent handlowy, ale jako kapitan statku,
który miał pływać po rzece Kongo. Przybył do Afryki
i przebył długą trasę do Kinszasy, częściowo na piecho­
tę, częściowo będąc niesiony. Tam w końcu objął do­
wództwo małego statku parowego, który nazywał się
Król Belgów, na którym dopłynął do Stanley Falls. Padł
ofiarą dezynterii, wrócił do Kinszasy, a mając podpisany
kontrakt na trzy lata, robił, co mógł, aby go odesłano
z powrotem do Europy, gdzie długo chorował na mala­
rię. W 1895 opublikował swoją pierwszą powieść Szaleń­
stwo Almayera. W 1898 zaczął pisać Jądro ciemności na
zamówienie szefa edynburskiego pisma „Blackwoods
Magazine”, które miało wydać tysięczny numer. Publi­
kacja miała miejsce w 1899, została wznowiona w 1902,
w zbiorze, gdzie Jądro ciemności sąsiaduje z dwoma inny­
mi historiami Młodością i U kresu sił. Mamy więc mło­
dość, w Jądrze wiek dojrzały, a w U kresu sił —starość.
Następnie trzeba przywołać korespondencję z Ro­
gerem Casementem, którego Conrad spotkał w Kon­
gu. To osobowość dosyć złożona, trochę urzędnik, tro­
chę dziennikarz, trochę podróżnik, w 1903 rozniecił
wielką kampanię przeciwko eksploatacji Konga przez
Leopolda II. Conrad poszedł jego śladem, napisał kil­
ka listów, w których wyraził się żywo, a nawet bardzo

S ilvere

G eorges B alandier,
C atherine C oquery-Vidrovitch ,
PlERRE H ALEN, E lIKIA M ’BOKOLO,
M onod , J ean O masombo -T schonda

Joseph Conrad
i «ciemności»
Afryki Środkowej
Zbeletryzowane świadectwo
o Kongu1 czy bajka końca wieku?

ostro przeciwko kolonializmowi belgijskiemu. Jednak
stopniowo przekazał zadanie swojemu przyjacielowi
Cunninghamowi Grahamowi, wielkiemu znawcy
Ameryki Południwej, bardzo zaangażowanemu w licz­
ne kampanie. Przedstawiając Grahama Casementowi,
Conrad powiedział: jest socjalistą, ale nie zwracaj na to
uwagi, nie bój się, to powierzchowne, i rzeczywiście Gra­
ham wsparł kampanię Casementa. Później Conrad
trochę negował swoją przyjaźń z Casementem, gdyż
był on Irlandczykiem zatrzymanym2 w Irlandii na nie­
mieckim statku podwodnym w czasie pierwszej wojny
światowej i został powieszony.
Odnośnie do okresu międzywojennego można by
przywołać Andre Gide’a, który inspirował się Conra­
dem, pisząc Voyage au Congo [Podróż do Konga].
Kolejną ważną datą do zapamiętania jest 1975 konferencja afrykańskiego pisarza Chinuy Achebe,3 który zadeklarował, że Conrad był pieprzonym rasistą (a bloody racist) , a Jądro ciemności okropną i żało­
sną książką. Inni afrykańscy pisarze sprzeciwili się
deklaracjom Chinuy Achebe, było to jednak wielkie
wydarzenie.
Na końcu chciałbym jeszcze zauważyć, że w 1979
Apocalypse Now Francisa Forda Coppoli jest w jakiś spo­
sób interpretacją Jądra ciemności i hołdem dla Conrada.

Elikia M’Bokolo: Będę kontynuował temat afry­
kańskiej lektury, czy raczej afrykańskich lektur Conra­
da. Rzeczywiście uderzyło mnie odczytanie Jądra ciem­
ności Chinuy Achebe. Jednak trzeba przypomnieć, że
Chinua Achebe to nie byle kto. Powiedziałbym, że to
fundator współczesnego powieściopisarstwa afrykań­
skiego, tak jak Senghor jest figurą poety afrykańskie­
go, a Soyinka afrykańskiego dramaturga. I to prawda,
że Achebe rozwija - udowadniając i cytując - ideę, że
Jądro ciemności jest utworem głęboko rasistowskim.
Odsyła on nas do problemu pisarstwa Conrada, a więc
do wymiaru czysto literackiego, do produkcji tekstu,

113

�Zapis dyskusji • JOSEPH CONRAD I „CIEMNOŚCI” AFRYKI ŚRODKOWEJ

która jest problemem ważnym. I dorzuca, że Conrad
nie zadbał o jasne zaznaczenie granicy ochronnej (cor­
don sanitaire) - to jego wyrażenie - między nim, Jose­
phem Conradem, który poznał Kongo, i narratorem,
który opowiada tę niesamowitą przygodę. Wyznam, że
lubię Jądro ciemności i byłem zaszokowany podejściem
Chinuy Achebe, skłaniałem się do sądu, że było ono
niesprawiedliwe. Jednak przeczytawszy tekst ponow­
nie, zobaczyłem, że nie jest on taki niesłuszny. Próbo­
wałem uporządkować fakty, oddając hołd Conradowi,
znanemu jako ten, który był w Kongu w 1890, i jako
ten, który nie wytrzymał życia tamże, gdyż na miejscu
został jedynie sześć miesięcy. Biorąc pod uwagę fakty
w odniesieniu do tekstu, oskarżenie Chinuy nie jest
koherentne.
Pozostaje jednak pytanie - czy nie można sprawić,
żeby tekst przemówił inaczej? Przed chwilą mój po­
przednik rozpoczął od tego, co w istocie będzie stano­
wiło przedmiot mojej wypowiedzi. Nie ujmując nicze­
go Jądru ciemności, sądzę, że nie zrozumiemy nic
z afrykańskiej przygody Conrada i z jego wizji Afryki,
jeśli nie umieścimy obok właśnie tego małego opowia­
dania, które Silvere Monod przed chwilą przywołał,
a które moim zdaniem jest jeszcze mocniejsze niż Jądro
ciemności. Tekst ten nosi tytuł Placówka postępu (The
Outpost of Progress), został napisany dwa lata przed,
a opublikowany rok przed Jądrem ciemności. To opo­
wiadanie, bo tak określił tekst Conrad, zostało opubli­
kowane w zbiorze Opowieści niepokojące (The Tales of
Unrest). Naturalnie, nie jest to powieść, ale coś, co
czyta się raczej jak sztukę teatralną. Czuje się w nim
rodzaj zażenowania pisarza, który chciał coś napisać
i w rezultacie pisze coś innego, co - powiedziałbym na­
wet - czyta się jak sztukę teatru klasycznego, jak tra­
gedię klasyczną. Mówię tu oczywiście o klasycyzmie
francuskim, gdyż Conradowi udało się dzięki niezwy­
kłemu wyczynowi zwięzłości skumulować ogromny
dramat, ulegając trochę - nie wiem, czy był tego świa­
domy czy nie - regule trzech jedności. Jedność miej­
sca: dramat rozgrywa się w zamkniętym miejscu w placówce handlowej - która jest centrum kolonial­
nego przedsiębiorstwa. Jedność akcji: w szybkiej lektu­
rze można pomyśleć, że akcja to jest w rezultacie dra­
mat, który reżyseruje dwóch Białych. Conrad mówi
0 dwóch Białych, a nie o dwóch kolonizatorach - i ci Bia­
li kończą zabójstwem, a następnie samobójstwem.
1 w końcu jedność czasu. A czym jest ten zamorski
czas? Czas tego handlowego okresu kolonializmu, czas
w kolonialnym systemie, który jest jeszcze koloniali­
zmem gromadzenia - przynajmniej w tym opowiada­
niu. To nie jest ten sam czas, co w Jądrze ciemności,
który jest czasem kolonializmu plądrowania, gdzie, li­
czy się każda chwila, każdy dzień - inaczej niż w kolo­
nializmie gromadzenia, gdzie czas jest bardzo rozrze­
dzony. To jest bardzo długi czas oczekiwania, i ci dwaj
ludzie, czekają na coś, co w końcu się nie zdarza.

I chociaż można by powiedzieć, że jest to czas bardzo
długi, gdyż trwa kilka miesięcy, w efekcie jest to czas
bardzo krótki, a w każdym razie bardzo homogeniczny,
zintegrowany.
Ta sztuka wydaje mi się szczególnie ważna. Przede
wszystkim dlatego, że w wielu aspektach zapowiada Ją ­
dro ciemności, a ponadto Conrad sam odczytał ją
w sposób, który należy przedyskutować. W liście do
swojego wydawcy tłumaczył, że opowiadanie jest świa­
dectwem tego, co widział. Mówi: to, co zrobiłem, to
odarłem się ze wszystkiego, z wyjątkiem litości i odrobiny
pogardy dla tych dwóch postaci, zapisując fakty, które do­
prowadziły do katastrofy. Katastrofą jest zabójstwo Carliera przez Kayertsa i samobójstwo tego drugiego.
Skądinąd ten dwumian jest bardzo interesujący, gdyż
rozpoznajemy w nim z całą oczywistością Kayertsa Flamandczyka i Carliera - Walończyka, a więc założy­
cielski dwumian kolonizacji Konga przez Leopolda II.
To, co mam do powiedzenia, układa się w trzy se­
rie, krótko je zreasumuję. N a początku położę akcent
na obraz Białego w tym tekście. Uderza mnie fakt, że
Biali pojawiają się w nim najczęściej anonimowo.
Conrad przedstawia ich jako Białych. Z jednej strony
mamy Białych z kolonii, wszystkich miernych, prze­
ciętnych, z drugiej zaś Białych z metropolii, którzy ma­
ją bzika na punkcie wysyłania do kolonii właśnie ludzi
tak miernych.
Portret Carliera i Kayertsa, to - proszę wybaczyć
sformułowanie - dwóch żałosnych burżujów, z których
jeden pracował w administracji służb telegraficznych,
a drugi był żołnierzem. Conrad mówi szczerze: dwóch
imbecyli, znaleźli się tu w Kongu jak dzieciaki w ciem­
ności, czy jak niewidomi w wielkim pomieszczeniu, nic
nie rozumieją, niczym się nie interesują poza upływem
dni dzielących ich od powrotu parowca. Upływ dni to
jest właśnie ten długi czas, który ostatecznie jest cza­
sem bardzo krótkim. Ludzie ci, którzy biorą się za no­
śnik cywilizacji, są zwykłymi głupkami, ignorantami,
dopiero w oczekiwaniu na parowiec odkrywają Alek­
sandra Dumasa, Honore Balzac’a, i w ich głupocie,
mówi Conrad, biorą D ’Artagnana i ojca Goriot nie za
postaci fikcyjne, ale za ludzi, którzy rzczywiście istnie­
li. Sądzę, że kłóci się to jednak z interpretacją Achebe, gdyż w tym małym tekście portret Białych jest ma­
ło pochlebny, zakreślony bez uprzejmości, mocnymi
słowami i niepozostawiający miejsca na sympatię dla
kolonializmu.
Jednak ważniejsza wydaje mi się obecność Afryki
w tym tekście, gdyż Afryka ukazuje się tu pod postacią
jednostki. Jean Omasombo powiedział przed chwilą, że
u Kapuścińskiego Afrykanie nie ukazują się jako jed­
nostki, a jako kultura. Powiedziałbym, że właśnie taki
jest kolonialny dyskurs czasów Conrada, dyskurs lat
90. Wtedy - w każdym razie w Kongu - jest to kolo­
nializm tryumfujący, leopoldyjski, ale w tym samym
czasie rozgrywa się kampania antyleopoldyjska, w któ­

114

�Zapis dyskusji • JOSEPH CONRAD I „CIEMNOŚCI” AFRYKI ŚRODKOWEJ

rej Conrad brał udział, nawet jeśli rozpoczęła się ona
dwanaście lat wcześniej, niż do niej przystąpił.
W owym czasie nawet ci, którzy sprzeciwiają się kolo­
nializmowi, mówią o Afrykańczykach jak kolonizatorzy
- opisują raczej archetyp niż indywiduum. Tymczasem
Conrad, jak sądzę, jest jednym z pierwszych powieściopisarzy, którzy pisząc o Afryce, ukazują nam jednostki.
Jest tam szef afrykański Gobila - nie mam czasu dłużej
się nad tym zatrzymać - jest para: Makola i jego żona.
Tamtejsi nazywają go Makola, on sam przedstawia się
jako Mr Price, wraz z całym zangielszczeniem, jakie re­
prezentowali Sierraleończycy w tamtym czasie. Kiedy
patrzymy na tę postać i na to, co mówi o niej Conrad,
mamy rzeczywiście wrażnie, jeśli uczynić mały ana­
chronizm, antycypacji tego, co Franz Fanon napisze
w Czarnej skórze, białej masce. Ta postać jest zarazem
Makolą - czarną skórą i Mr Price’em - białą maską.
Jednak jest to bardziej skomplikowane, gdyż u Fanona
figura Czarnego Białego jest figurą istoty wyalienowa­
nej, wykulturowanej, która próbuje się odnaleźć, zaś
Conrad jest dość subtelny i wyrafinowany, aby przed­
stawić nam Price-Makolę raczej jako kogoś, kto gra
podwójną grę. Conrad długo pokazuje jego pogardę dla
Białych i to, że wciąż praktykuje on kult ciemnych bo­
gów lasu i - i to wydaje mi się sercem tej tragedii prawdopodobnie przyrzeka bogom ofiarę z martwych
Białych, aby to bogowie mogli odegrać rolę kolonizato­
rów. Interesujące jest także, że prawdopodobnie po raz
pierwszy widzimy jednostkę kobiecą - panią Makolę.
Jest tu, ma dzieci, gotuje, ale jest także aktorką tego
dramatu, gdyż będzie uczestniczyła w zwrocie stano­
wiącym centrum tej sztuki.
Przechodzę do drugiej sprawy - sposobu, w jaki
Afryka jest przedstawiona jako terytorium, jako natu­
ra, jako kraj. Występują tu raczej zarazem elementy
georafii fizycznej, geografii ludzkiej i prawdopodobnie
geografii handlowej, niż prosty opis o charakterze etno­
graficznym, co było przecież tendencją tamtego czasu.
Powiedziałbym jeszcze, że Conrad przedstawia nam
naturę ludzką Afrykańczyków. Odnajdujemy wielość
Afryki, ale to nie jest wielość Kapuścińskiego, który
przemieszczając się z miejsca na miejsce, odkrywa róż­
ne Afryki. Jest to wielość Afryki w miejscu bardzo za­
mkniętym. Conrad pokazuje nam, że jest to Afryka
gorąca, parząca życiem, Afryka w ruchu. To bardzo in­
teresujące, widzimy raczej grupy społeczne niż etnicz­
ne, grupy społczne, które ukazują różne sposoby
uczestniczenia w świecie. Widzimy na przykład po­
średników handlu europejskiego, widzimy kolaboran­
tów kolonialnego przedsiębiorstwa, ale którzy nie są
takimi znowu kolaborantami, gdyż przy pierwszej oka­
zji, kiedy napięcie staje się bardzo silne, ci - powiedz­
my - kolaboranci uciekną. I mamy jeszcze wszystkie
okoliczne wioski.
Skądinąd dyskurs kolonialny także jest obecny
w tym małym tekście - dyskurs kolonialny, dla które­

go Conrad zakłada ową granicę ochronną (cordon sa­
nitaire). Każe mówić Kayertsowi i Carlierowi zadziwia­
jącymi zdaniami. Posłużę się przykładem dwóch
z nich. Carlier, Walończyk w pewnym momenci mó­
wi: Il est nécessaire d’exterminer tous les Nègres avant de
pouvoir rendre le pays habitable4 [Trzeba koniecznie wy­
tępić wszystkich czarnuchów, aby ten kraj mógł się
nadawać do zamieszkania]. Może nas to zaskoczyć, ale
jest w tym część dyskursu kolonialnego z 1890 roku.
Dyskursu, który nie jest wyłącznie dyskursem leopoldyjskim, ale dyskursem, który słyszymy np. w niemiec­
kim kolonializmie Afryki Południowo-Zachodniej, czy
Tanganiki, czy w niektórych pochodnych koloniali­
zmu francuskiego, wystarczy przypomnieć sobie spra­
wę kolumny Voulet - Chanoine.5
Istnieje jeszcze jedno wyrażenie, na którym chciał­
bym się zatrzymać. Kiedy jeden z tych rzekomych
współpracowników, tragarz z kompanii handlowej na­
leżącej do państwa, które założyło tę placówkę, decy­
duje się zbiec, jeden z dwóch Białych mówi: ah, ces
brutes ingrates, nous prenions soin d’eux comme si c’était
nos enfants6 [Ach, te niewdzięczne bydlaki, opiekuje­
my się nimi, jakby to były nasze dzieci]. To sformuło­
wanie - jeśli mogę tu przywołać moją własną osobę słyszałem wiele razy w 1960, kiedy upadał w Kongu
belgijski kolonializm: Ach, ci niewdzięcznicy, zajmowa­
liśmy się nimi, jakby to były nasze własne dzieci.
Chciałem także powiedzieć słowo o tym, w jaki
sposób rozwija się tragedia, a więc powrócić do proble­
mu pisania. Wydaje mi się, że mamy tu do czynienia
z dwoma możliwymi odczytaniami. Pierwszym, takim
jakie proponuje nam Joseph Conrad, kiedy mówi: za­
pisałem zdarzenia, które doprowadziły do dramatu. Con­
rad kładzie akcent na bohaterów, którzy przez ich wła­
sną głupotę, ale także poprzez nieprzystające do
kontekstu reakcje, przez pasje i namiętności, jakie roz­
budzają, prowokują tragedię.
Chciałbym zakwestionować to odczytanie i zapro­
ponować inne. Dlatego zacząłem, mówiąc, że tę nowe­
lę można by czytać jak tragedię klasyczną. Kiedy czy­
tam ten tekst, mniej wierzę w inicjatywę bohaterów
czy antybohaterów niż w rodzaj fatalizmu, który nad
nimi ciąży. Fatalizmu, który tłumaczy się między inny­
mi poprzez fakt, że miejsce, ta placówka postępu, jest
miejscem zamkniętym. Można więc powiedzieć, że je­
dyną rzeczą obecną w tym miejscu jest śmierć. W tej
placówce handlowej są obecne trzy elementy: dom
Białych, dom Makoli-Price’a i przede wszystkim obraz,
który otwiera nowelę i który ją zamyka - krzyż, na któ­
rym jest powieszony założyciel placówki. Więc od po­
czątku przedsiębiorstwo kolonialne jest przedsiębior­
stwem śmierci, w którym umierają Czarni, ale także
i kolonializatorzy. Nowela zamyka się samobójstwem
Kayertsa, który również zabija się na owym krzyżu. Jest
jeszcze cała seria rzeczy, którym można by się przyjrzeć
szczegółowo: sposób, w jaki są przywołane słońce, wil­

115

�Zapis dyskusji • JOSEPH CONRAD I „CIEMNOŚCI” AFRYKI ŚRODKOWEJ

goć, gorączka. Myślę, że można łatwo stwierdzić i mówi nam to Conrad - że projekt cywilizowania
Afryki, jest projektem skazanym z góry na porażkę. To
bardzo różne od Jądra ciemności.
Jeśli pozwolicie, zakończę w tonie osobistym. Uro­
dziłem się w Kinszasie i kiedy dorastałem, poszedłem
do collègue’u mówiąc w lingala, który jest językiem
mojej edukacji oraz po francusku. Collège mieścił się
w pobliżu końcowej stacji kolei żelaznej Matadi Léopoldville [dziś Kinszasa - przyp. tłum.], wiele pisa­
no o tej linii kolejowej, zanim powstała linia Kongo Ocean. Był to koniec lat 50. Przed dworcem był wy­
rzeźbiony fresk, na którym wyryto napis, którego wów­
czas nie rozumieliśmy: Aperire terram gentibus. Po kil­
ku tygodniach łaciny zrozumieliśmy: Otworzyć ziemię
narodom. Otworzyć ziemię - ziemię dziką, narodom oczywiście cywilizowanym. Muszę podkreślić, że ja
osobiście i wielu z mojego pokolenia, byliśmy zamiło­
wanymi czytelnikami, jednak - i może się to wydać
dziwne - nigdy nie słyszeliśmy o Josephie Conradzie.
Powiedziałbym nawet, że - cóż za paradoks - do dzi­
siaj wielu mieszkańców Konga nigdy nie słyszało jego
nazwiska.
Kiedy przeczytałem Placówkę postępu, wydało mi
się, że kolonializm belgijski, który przejął dziedzictwo
Leopolda II, pozostał wierny owej idei cywilizacji,
a co Conrad pokazywał nam od początku, projekt
ten był z góry skazany na niepowodzenie. W serce te­
go kontynentu ciemności - mówi on, zapowiadając
inne opowiadanie - można było oczywiście wkroczyć,
natomiast z całymi trudami świata, nie dało się go cy­
wilizować. W Afryce albo się umiera, albo się ją
opuszcza, w pewnym sensie, będąc wyrzuconym za
drzwi. To wydaje mi się fundamentalnym sprostowa­
niem tego odczytania Jądra ciemności, którego doko­
nał Chinua Achebe.

Georges Balandier: Dziękuję za to piękne odczy­
tanie. Pokazuje nam Pan, że poprzez pisarstwo aspekt subiektywny, gdyż nie pisze się bez niego - ma­
my dostęp do perspektywy, która długo się formowała
w dziedzinach naukowych dotyczących Afryki. Uwa­
żam, że Conrad daje więcej do myślenia o tym, czym
były stosunki kolonialne w Afryce Środkowej, niż pra­
ce antropologiczne, etnologiczne, socjologiczne aż do
czasów stosunkowo niedawnych, nieprawdaż?
Jednak przede wszystkim uderzyła mnie, kiedy Pa­
na słuchałem, waga, jaką odegrała Afryka Środkowa,
a w szczególności Kongo, w kwestionowaniu [tych sto­
sunków] przez pisarzy. Przywołał Pan Placówkę postępu,
tragedię klasyczną, w tym przypadku francuską. Przy­
pomnę, że Aimé Césaire obrał także Afrykę Środkową
- po tragedii Lumumby7 - za temat dzieła teatralnego,
a nie poezji. Czyż Conrad nie przywołuje również na
myśl Zakrętu rzeki noblisty Vidiadhara Surjprasada Naipaula, w którym odnajdujemy ten sam rodzaj podwa­

żania, kwestionowania, tylko w przeprowadzony w spo­
sób trochę bardziej ckliwy? Ukazuje nam się całe bo­
gactwo debaty, którą rozpoczynamy Conradem.

Pierre Halen: Ponieważ mój starszy brat, Elikia
M ’Bokolo właśnie przywołał jako historyk literaturę
i ponieważ został przywołany status literatury w dys­
kursie o Afryce, wypowiem się z punktu widzenia czło­
wieka parającego się literaturą, gdyż taka jest moja
skromna specjalność. Zadam się jednak troszeczkę na
pole historii, aby przypomnieć dwa elementy kontek­
stu, które muszą zostać przywołane.
Pierwsza rzecz na temat stosunku Conrada do Afry­
ki: byłbym bardzo ostrożny w stwierdzeniu, że Conrad
był jej wielkim entuzjastą, mimo epizodu białej plamy
na mapie, który często opowiadał. Myślę, że Conrad,
kiedy akceptował to stanowisko, musiał się ograniczyć
do przyjęcia go, ale nie było to wcale to, czego chciał.
On widział się raczej jako kapitan wielkich żeglug, któ­
rego jakiś oficer marynarki handlowej ogranicza do
prowadzenia małych, dyszących statków na wodach
rzeki, która przecież nie jest otwartym morzem. I to
właśnie jest częścią jego doświadczenia. Nie jechał tam
z entuzjazmem i wrócił tak szybko, jak się dało.
Drugi element kontekstu historycznego, to że te
dyskursy literackie - jeśli rzeczywiście ich pierwsza na­
tura jest z gruntu literacka - wkraczają jednak w stan
wojny dyskursów. Ten stan wojny przeciwstawia
w tamtym czasie bardzo wyraźnie kraje europejskie,
które oskarżają się wzajemnie o zło kolonializmu. Mię­
dzy Francją a Niemcami bardzo długo trwały oskarże­
nia w stylu: wy jesteście złymi kolonizatorami, my je­
steśmy dobrzy. Za każdym razem, gdy jeden z krajów
kolonizatorów opisywał wstrętną sytuację poza jego
własną strefą, był to oczywisty sposób waloryzowania
samego siebie. Myślę, że jakkolwiek było z intencjami,
jednym z efektów dyskursu literackiego Conrada od­
nośnie Afryki Środkowej było uczestnictwo w wielkiej
wojnie obrazów, które dostarczały sobie systemy kolo­
nialne w tamtym czasie. Szczególnie Wolne Państwo
Kongo i Anglia nie ustawały we wzajemnym oskarża­
niu się o eksploatowanie ludności, o odpowiedzialność
za brutalne, niecywilizowane traktowanie itd. Wszyst­
kie te wypowiedzi miały na celu usprawiedliwienie rę­
ki położonej na nowym terytorium. Myślę na przykład
o sprawie Stokesa - która miała miejsce mniej więcej
w tym samym czasie - który został zatrzymany, gdyż
w końcu znaleziono Anglika, który źle się prowadził.
Każdy z tych krajów był zainteresowany możliwością
powiedzenia czegoś złego o innych, w czasie systemu,
tak różniącego się od tego dzisiaj, kiedy nie wiemy już
za dobrze, jak przebiegają europejskie granice. Jeśli
chodzi o tamten czas, to tkwimy w kontekście nacjo­
nalizmów i trzeba to sobie przypomnieć.
Przywoławszy te dwa elementy historyczne, wrócę
na teren literatury, gdyż uważam przywołaną wcze­

116

�Zapis dyskusji • JOSEPH CONRAD I „CIEMNOŚCI” AFRYKI ŚRODKOWEJ

śniej ideę, aby dostrzec w Placówce postępu aspekt te­
atralny, za bardzo interesującą i trzeba by było zbadać
ją na wskroś. Pierwsza reakcja teoretyka literatury jest
taka: uwaga, to jest literatura! N a przykład, możecie
zestawić ten mały kawałek literatury z Czekając na
Godota. Jest tam coś bardzo nowoczesnego w sposobie
pisania, mamy faktycznie dwie postaci, same, pozba­
wione pokoju, pozbawione prawdy, pozbawione me­
tropolii, na próżno oczekujące pomocy ze strony syste­
mu kolonialnego, które są skazane na siebie. Pierwszy
sens tej tragedii można odczytać bez całego kontekstu,
ona ma swój własny język.
Przypomnę tylko tytułem wstępu, co można zrobić
z tym tekstem w literaturze światowej z punktu widze­
nia komparatystyki. Status Jądra ciemności, i w mniej­
szym stopniu Placówki postępu jest statusem bardzo sil­
nym w historii literatury europejskiej. Jest on tak silny,
gdyż jest to dzieło, jak to zostało już pokazane, ustana­
wiające jakiś rodzaj dyskursu. Ogromna ilość pisarzy
czytała Jądro ciemności i widziała w nim prawdę o Afry­
ce lub prawdę o kolonializmie. Wiara w wartość doku­
mentalną tego świadectwa nie przestaje być odczuwa­
na i dziś. Dzieło jest ogromnie silne i powiedziałbym,
jak każdy założycielski mit, daje słowa i obrazy, które
później zostają podjęte i dyskutowane.
To prawda, że znajdziecie Conrada u Gide’a, który
będzie przechadzał się po Afryce trzydzieści lat póź­
niej, będzie wielbicielem Conrada i wprowadzi go do
Francji lat 20. Przedstawi go jako zbawienie francu­
skiej literatury, gdyż Conrad wnosi odległe kraje, ak­
cję. Więc Gide przechadza się z Jądrem ciemności
w Afryce i dziwi się, że pejzaż nie odpowiada temu
przedstawionemu przez Conrada. Nie odwiedza tych
samych miejsc, jest tam w innym czasie, ale mimo to
dziwi się: jak to się dzieje, że u Conrada wygląda to tak,
a to co widzę, nie jest takie. Znajduje się tysiąc kilome­
trów dalej, ale mimo wszystko to mu nie przeszkadza.
Sądzi, że jeśli afrykański pejzaż, który widzi, nie odpo­
wiada konradowskiemu, to nie Conrad kłamał, ale
pejzaż jest błędny.
Céline w Podróży do kresu nocy również będzie pod
wpływem Jądra ciemności. Są tam oczywiście i inne in­
spiracje, jednak Jądro ciemności odgrywa ważną rolę we
wszystkich epizodach afrykańskich, które pozwalają
przedstawić przygodę à la Kurtz. Kurtz staje się tu Ro­
binsonem, ale w głębi jest to ten sam problem. Później
będzie nam opowiadał Afrykę Moravia w Passegiate
africane [Afrykańskie przechadzki, 1987] iw Kobiecie leopardzie - rzeczy całkiem interesujące. Następnie bę­
dzie Naipaul, będzie Graham Green. Postać Querrego8 u Greena mówi w placówce misyjnej: I have come
to an end. Doszedłem do końca, do kresu ciemności,
do kresu nocy. Jest to wciąż ta sama idea, że Afryka
jest w pewnym stopniu kresem, końcem.
Zostanie to podjęte przez literaturę afrykańską,
gdyż autorzy afrykańscy nie przestają czytać Conrada

i się nim posługiwać. Reutylizują znaki conradowskie,
które skądinąd nie są rzeczą afrykańską, ale to już in­
na kwestia. Bolya Baenga rozpoczyna swoją pierwszą
powieść Cannibale [Kanibal] przykładowym cytatem
z Jądra ciemności, co znaczy, że ten pisarz z Konga wpi­
suje się w pewną linię pokrewieństwa. Komparatystyka może zainteresować się szerzej potomkami tej wizji.
Dlaczego owa wizja jest tak silna, dlaczego opano­
wała nie tylko dyskurs literacki, ale także inne strefy
dyskursu? To byłoby dosyć łatwo pokazać. Dyskurs
Conrada odnajduje się oczywiście w przedstawianiu
Afryki w kinie, w reklamie, w paraliteraturze - powie­
ściach szpiegowskich, kryminałach, komiksach, no
i oczywiście w dziennikarstwie.
Podczas kryzysu kongijskiego dziennikarze stop­
niowo tracą kompetencje, w sensie prawdy scholastycznej, jeśli można powiedzić, prawdy dziennikar­
skiej, i skoro rozumieją coraz mniej z tego, co się
dzieje, i mają coraz mniej informacji na przestrzeni
sześciu miesięcy, snują opowieść o Afryce conradow­
skiej. To zostało pokazane na podstawie najpoważniej­
szych belgijskich gazet. To znaczy, że dyskurs politycz­
ny, decyzje polityczne zostały podjęte według analizy
przeprowadzonej przez kompetentnych i poważnych
ludzi, którzy, nie posiadając dostatecznych informacji,
przedstawili mit na szpaltach gazet. To wydaje mi się
bardzo ważne - wpływ literatury na świat polityki dro­
gą przedstawienia, reprezentacji.
Szkicuję w ten sposób pewną panoramę, która
skłania mnie do postawienia kilku pytań. Podchodzę
do rzeczy trochę na odwrót, niż to zostało przedsta­
wione do tej pory - nie szukam prawdy historycznej
w tekstach literackich, chcę pokazać prawdę literacką
w historii.
To znaczy pokazać, że historia, którą przeżywamy
jako literaturę, to polityka, o której się decyduje na
podstawie powieści. Dlaczego? Ponieważ w głębi rze­
czy zasadniczym pytaniem, determinującym wszystkie
odczytania Conrada, jest: o czym ten tekst mówi? M ó­
wię wciąż o dwóch tekstach afrykańskich. Mówi się
nam, albo: to jest o Afryce i odczytuje się tekst w spo­
sób dokumentalny, z odniesieniami do kolonializmu,
lub: to wcale nie jest o Afryce.
W tym wypadku mają Państwo pośród odczytań
Conrada bardzo piękne prace (myślę zwłaszcza
o książce Joseph Conrad and the Modern Temper), któ­
re sytuują Conrada w kontekście dekadencji, środowi­
ska literackiego i estetycznego, jakie znajdowało się
we Francji czy Anglii w końcu XIX wieku, Huysmansa, Mallarmé’go. Przedstawiają nam oni zwłaszcza
świat w kryzysie, gdzie przedstawianie jest już niemoż­
liwe, gdzie nie istnieje już wiara w postęp, w cywiliza­
cję. Czynią więc z tych dwóch tekstów narzędzie wal­
ki między mieszczaństwem z tendencją do fizjokracji,
które wierzy w postęp, w cywilizację, a co za tym idzie
- w historię, a dekadenckim odłamem estetów, którzy

117

�Zapis dyskusji • JOSEPH CONRAD I „CIEMNOŚCI” AFRYKI ŚRODKOWEJ

mówią postęp ludzkości nie jest już możliwy. Symbol ga­
snącego światła w Jądrze ciemności jest symbolem koń­
ca świata, braku nadziei. Uznaje się, że te dwa afry­
kańskie teksty mówią o dramacie metafizycznym,
który jest brakiem Boga, który jest brakiem wsparcia
między ludźmi, który jest brakiem możliwego języka
i kryzysem przedstawienia. To są parabole dotyczące
innych rzeczy niż Afryka i nie może tam być mowy
o dokumentacji.
Podobnie z innymi dziełami zainspirowanymi przez
Conrada, włącznie z Apocalypse Now czy komiksami,
te teksty obierają Afrykę czy Wietnam za pretekst, by
postawić pytania metafizyczne. Jeżeli rozpatruje się
sprawę z tej perspektywy, znika pytanie, czy Conrad
jest rasistą czy też nie, wówczas wszystko jedno, czy
mówi o Czarnych czy o Białych. To, o czym chce mó­
wić, to koniec ludzkiej nadziei. I jeśli Afrykanie są
przedstawieni jak bydlaki, the funny brutes - zabawne
bydlaki - jak to mówi w Jądrze ciemności, to nie zna­
czy, że mówi o Afryce, ale że przedstawia ludzkość.
W drugiej lekturze, można tekst odczytać bardziej
historycznie i zastanowić się, jak i dlaczego Conrad
mówi o kolonializmie. Myślę, że trzeba tu przypo­
mnieć, że wielu krytyków, nie tylko afrykańskich, są­
dziło, że dzieło to zawiera sporą dawkę rasizmu, nie był
to tylko przypadek Chinuy Achebe i jego artykułu
z 1975 roku. Myślę na przykład o pięknej pracy Luca
Rassona, który porównuje Conrada z Celinem i odrzu­
ca ich obydwóch jako reakcjonistów, których wizje za­
kładają, że każdy ma pozostać na swoim miejscu.
Oto zbiór pytań, które chciałem Państwu zapropo­
nować. Chciałbym w ramach syntezy powrócić do wy­
rażenia kolonializm tryumfujący. Ono właśnie streszcza
ogół moich pytań - czy kolonializm był tryumfujący
pod koniec XIX wieku? W Belgii pewnie nie, Le­
opold II miał duże trudności w zatrudnianiu ludzi. To
skądinąd zadziwiające, że Conrad wybrał imiona bel­
gijskie. Mógl nazwać postaci Hansen czy Nansen, po­
nieważ w tamtym czasie w służbach belgijskich zatrud­
nionych było dużo więcej Skandynawów czy
Włochów niż samych Belgów. To jest wyznacznik po­
kazujący, że kolonializm w samej Belgii nie był wcale
tryumfujący, był trudny i wcale nie miał za dużego po­
klasku. Czy kolonializm jest tryumfujący pośród inte­
lektualistów? Czy Conrad jest raczej rzecznikiem kry­
tyków kolonializmu, czy krytykiem jednego systemu
kolonialnego na rzecz drugiego.
Odnoszę po części wrażenie, że dla ludzi znających
dobrze literaturę kolonialną ten skrajnie negatywny
portret obydwu bohaterów Placówki postępu, ale także
innych postaci Jądra ciemności zakłada pewien pozy­
tyw. Nie istnieje krytyka ani negatywne portrety bez
pewnego pozytywu w głębi. Myślę, że u Conrada jest
nim człowiek akcji w nowym kraju, człowiek energii,
angielski oficer pełen angielskich zalet, w które obfitu­
je Jądro ciemności. Conrad mówi: Ci Belgowie, brak im

powściągliwości.9 Jeśli jest jakieś słowo typowe dla Bri­
tish rule, to jest to naprawdę powściągliwość (restraint).
Myślę, że aspekt dialogowy systemów kolonialnych
daje się zauważyć w pewnych momentach, poza pyta­
niami matafizycznymi, które próbowałem pokrótce
skomentować.

Georges Balandier: Proszę mi pozwolić na przy­
wołanie samego siebie i na odrobinę narcyzmu. Słu­
chając Pana, przypomniałem sobie moje własne od­
krycie Josepha Conrada i Jądra ciemności. W sumie to,
co mnie w nim przyciągało d propos Afryki i d propos
człowieka, to rzeczywiście dekadencja, pogrążenie, ob­
rócenie w drwinę tego, co jest przedstawiane jako
wielka, cywilizacyjna przygoda. Byłem bardziej wrażli­
wy na wszystkie aspekty negatywne, używając Pana
słownictwa, Jądra ciemności niż na jego egzotykę. Trze­
ba zaznaczyć, że Jądro ciemności nie jest tym samym, co
na przykład literatura francuskiego pisarza Victora Segalena. Segalen przepuszcza przez egzotykę wszystko,
co nazywa innym, różnym, a Conrad czyni z serca
Afryki miejsce ludzkiej przygody, w tym wypadku tra­
gicznej, ale zarazem w pewien sposób prześmiewczej.
Jean Omasombo: Nie jestem specjalistą od Con­
rada, nie przeprowadzę analizy, dam pewne świadec­
two. Bardzo zainteresowały mnie te trzy odczytania je­
go dzieła i pytanie, które Conrad byłby sobie postawił:
czy dzieło kolonialne było skazane na porażkę od sa­
mego początku? Nawiązując do filmu dokumentalne­
go Roi blanc, caoutchouc rouge, mort noire10 [Biały król,
czerwony kauczuk, czarna śmierć], w którym Conrad
odgrywa ważną rolę, trzeba powiedzieć, że od lutego
2005 jego imię słyszy się często w Belgii. Uczestniczy­
łem w dziesiątce zebrań w ciągu dwóch miesięcy i pod­
czas każdego zebrania jego imię było przywoływane co
najmniej pięćdziesiąt, sześćdziesiąt razy: Conrad ma
rację, Conrad się myli, Conrad jest kłamcą, był tylko
sześć miesięcy w Afryce i chorował. Dyskusja jest bar­
dzo aktualna i zadaję sobie nawet pytanie, czy mój
starszy brat Elikia M ’Bokolo nie jest synem Conrada,
ze względu na rolę, jaką odegrał w owym filmie doku­
mentalnym... Chciałbym zwrócić uwagę na to, że lek­
tura Conrada sprawia pewien problem. Czy Leopold II
był zły? Jeśli był, to Conrad ma rację, jeśli nie, to prze­
sadził i chcemy pokazać błędy w jego dziele.
Jak profesor M ’Bokolo dobrze powiedział, w Kon­
gu to dzieło zostało schowane i jeśli teraz my, Afrykańczycy, w większości moi koledzy z Konga, czerpiemy
z niego, to jest to trochę prowokacja: oto autor, który
powiedział rzeczy, które przed nami ukryto. Korzystamy
jednak z niego również w sposób, nie powiem ideolo­
giczny, gdyż słowo to się zestarzało, ale w sposób, któ­
ry służy cytowanemu autorowi. I po stronie kolonialnej,
uczestniczę w zebraniach, gdzie Conrad jest jedynie
kłamcą. Z drugiej strony Leopold II to nie był tylko

118

�Zapis dyskusji • JOSEPH CONRAD I „CIEMNOŚCI” AFRYKI ŚRODKOWEJ

kolonializm, to było coś innego niż kolonializm. Jądro
ciemności, nie tylko poprzez treść, ale nawet przez tytuł
pozostaje dziełem ważnym, jednak w moim środowi­
sku zawładnęli nim raczej historycy niż inne dyscypli­
ny. Sądzę, że zatrzymać się jedynie na odzytaniu histo­
rycznym znaczy w pewnym sensie zubożyć to dzieło.

Catherine Coquery-Vidrovitch: Niezależnie od
jakości literackiej i uniwersalności tego tekstu, myślę,
że jednak trzeba być historykiem, aby poprawnie in­
terpretować Conrada. Chciałabym wnieść małe do­
precyzowanie, które wydaje mi się ważne, a nie zosta­
ło jeszcze jasno wyrażone - mam na myśli dane
naukowe. Miałam okazję pogłębić trochę odczytanie
pewnych autorów tamtego czasu dla jednego z roz­
działów Livre noir du colonialisme [Czarna księga kolo­
nializmu], a William B. Cohen11 od roku 1981 robił to
lepiej ode mnie. Tym kontekstem jest rasizm panują­
cy w tamtych czasach. Nie chodzi mi o uogólnione
i powszechne czy opierające się na wrażeniach odczu­
cia, ale o rasizm naukowy. Sądzono, że nauka udo­
wodniła niższość Czarnych, i to było fundamentalne
przekonanie Zachodu między 1880 a 1930. Czasami
jest to trochę pomieszane, gdyż u autorów z Antyli
chodzi o rasizm raczej antyafrykański niż o rasizm wo­
bec ciemnoskórych. Kiedy czytamy René Marana,
który jest antyafrykański, to opisuje on Afrykańczyków jako dzikich.
To brat Aldousa Huxleya Julian Huxley był pierw­
szym naukowcem, który stwierdził w 1933, że darwinizm społeczny, antropologia fizyczna i lekarze końca
XIX wieku, którzy ustanowili to przekonanie, mylili
się, i że ta cała rasistowska historia jest idiotyczna. Nie
musimy więc popełniać anachronizmu. Sądzę, że
w kontekście czasu, biorąc pod uwagę tę naukę Zacho­
du końca XIX wieku, a Conrad nie był ani history­
kiem, ani naukowcem, dzięki swoim literackim prze­
czuciom poszedł dalej, niż było to możliwe.

kretne rzeczy, które oddziaływały na ludzi, na ich
mentalność.
Skądinąd, odnośnie do tego, co powiedziała C a­
therine Coquery do Vidrovitch na temat rasizmu,
Conrad wyraża się tu jasno. W Placówce postępu, kie­
dy opisuje Czarnych, mówi dwie rzeczy. Kiedy opisuje
tych ze wsi, mówi: mają tak doskonałe ciała. Kiedy zaś
mówi o tych z Luandy, czyli tych, powiedzmy kolabo­
rantach, pada takie zdanie: ich naturalna okazałość zo­
stała osłabiona przez kolonializm. Myślę, że porównując
te słowa z innymi tekstami tamtej epoki, nie tylko eu­
ropejskimi, ale i afrykańskimi, dostrzeżemy w nich coś
bardzo ważnego. Kontakt z kolonializmem wycieńcza
Afrykańczyków, podczas gdy pozostawieni sobie, zaj­
mując się własnymi sprawami, mają tak doskonałe ciała
i zdrowy, wolny umysł.
Przełożyła Joanna Pawelczyk
*

Przypisy
1

2

3

Elikia M’Bokolo: Mówiłem tutaj o Placówce postę­
pu , tymczasem Jądro ciemności również można odczy­
tać w sposób historyczny. Do filmu Roi blanc, caout­
chouc rouge, mort noir, zrealizowanego przez Petera
Bate’a, wykorzystaliśmy drogę wytyczoną przez Jądro
ciemności. Starałem się natomiast w tym filmie wyjść
poza przywołany przed chwilą problem: o czym ten tekst
mówi?
Sądzę, że Jądro ciemności nie mówi głównie o Afry­
ce, natomiast Placówka postępu - tak, i podtrzymuję,
że chodzi w niej o kolonializm tryumfujący. Nie
z punktu widzenia Zachodu, ani tego, co o tym myślą
Europejczycy, ale z perspektywy tego, co działo się
tam, na miejscu. Ponieważ w 1890, kiedy Conrad
przybył do Konga, czy w 1896, kiedy pisał, czy w la­
tach 1898-1902, kolonializm leopoldyjski w Kongu to
nie było jakieś zmyślone głupstwo, tam się działy kon­

Zapis dyskusji, która odbyła się 21 października 2004
w Maison des Sciences de l'Homme w Paryżu, w ramach
międzynarodowej konferencji Konstrukcja spojrzenia:
Polska - Europa - Afryka.

4
5

119

W Afryce Środkowej istnieją dwa państwa, Demokra­
tyczna Republika Konga (w XIX wieku tereny koloniali­
zmu belgijskiego, rozpoczętego w 1885 przez Leopol­
da II), w latach 1971-97 nosiło nazwę Zair, dziś znane
także jako Kongo-Kinszasa, od nazwy stolicy, oraz Repu­
blika Konga czy Kongo-Brazzaville, które z kolei było ko­
lonią francuską. Obydwa państwa odzyskały niepodleg­
łość w roku 1960. Conrad przebywał w ówczesnym Kongu
belgijskim. [przyp. tłum.].
Roger Casement był zaangażowany w walki wyzwoleńcze
Irlandii, w tym celu negocjował zakup broni od Niem­
ców, zginął tuż przed wybuchem powstania wielkanoc­
nego w kwietniu 1916. [przyp. tłum.].
Odczyt Chinuy Achebe został wygłoszony w lutym 1975
na University of Massachusetts pod tytułem: An Image
of Africa: Racism in Conrad's "Heart of Darkness", jego
przedruk można znaleźć m.in. w pracy The Norton An­
thology of Theory and Criticism, New York, Norton, 2001,
[przyp. tłum.].
Patrz przekład polski.
Paul Voulet i Julien Chanoine byli młodymi oficerami
francuskimi, dowodzącymi kolonialną misją, która wyru­
szyła w roku 1899 na podbój Czadu - Misja Afryka Środ­
kowa. Odznaczyli się tak wielkim okrucieństwem i masa­
krami na terenach dzisiejszego Nigru, że Ministerstwo
ds. Kolonii postanowiło ich zatrzymać. Zadanie miał wy­
konać kolonel Arsène Klobb, został jednak zastrzelony
przez Vouleta i Chanoina, którzy z kolei polegli z rąk ich
własnej armii (złożonej w większości ze strzelców [tirail­
leur] senegalskich). Afera Voulet - Chanoine, niewy­
godna dla Francji w momencie afery Dreyfusa, została
zamknięta w archiwach i przypisana szaleństwu ofice­
rów. Jacques François Rolland napisał na podstawie ba­
dań archiwalnych książkę dotyczącą tej afery pt. Le Grand
capitaine [Wielki kapitan], wyd. Grasset, 1976. W 2004

�Zapis dyskusji • JOSEPH CONRAD I „CIEMNOŚCI" AFRYKI ŚRODKOWEJ

6
7

Serge Moati zrealizował inspirowany faktami kolonialnej
historii Vouleta i Chanoina film pt. Les Capitaines des
ténèbres [Kapitanowie ciemności], w 2006 w wyd. Fayard
ukazała się powieść o tym samym tytule. [przyp. tłum.].
Patrz przekład polski.
Patrice Emery Lumumba, pierwszy premier niezależnego
Konga, zamordowany 17 stycznia 1961r. Wcześniej dzia­
łacz ruchów antykolonialnych i prowyzwoleńczych, zało­
życiel Mouvement National Congolais [Narodowy Ruch
Konga]. Sztuka, autorstawa Aimé Cesaire, o której mó­

wi George Balandier, to Une saison au Congo, 1966.
[przyp. tłum].
8 Bohater A Burnt - out case, 1960. [przyp. tłum.].
9 Patrz przekł. polski
10 Reż. Peter Bate, Belgique/UK 2003. [przyp. tłum.].
11 William B. Cohen, 1941-2002, historyk, pionier studiów
nad francuskim kolonializmem, wykładowca Indiana
University. Autor m.in.: Rulers of Empire, 1971, The
French Encounter with Africans, 1980, Urban Government
and the Rise of the French City, 1998. [przyp. tłum.].

Rodzina bogacza z Porto-Novo (Dahomej). Wg.: R. Verneau Les races humaines, Paris (1890)

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11118" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11096">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/b179aa4bfa266ee088b4aaa12126a477.pdf</src>
        <authentication>e3f1387e40aaa34c1ca63f5f5e58dcfe</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="1">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="174">
                  <text>Książki</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132578">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5516</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132579">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132580">
                <text>2013</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132581">
                <text>obywatelstwo - aspekt etyczny</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132582">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5131</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132583">
                <text>Obywatelstwo z perspektywy społeczno-politycznej / Obywatelstwo na progu XXI wieku: konteksty prawne i kulturowe</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132584">
                <text>Obywatelstwo na progu XXI wieku: konteksty prawne i kulturowe, pod red.Macieja Ząbka, s.145-158</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132585">
                <text>Balicki, Janusz</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132586">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="37">
            <name>Contributor</name>
            <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132587">
                <text>Biuro Krajowe UHCR</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="132588">
                <text>Miedzynarodowe Centrum Dialogu Międzykulturowego i Międzyreligijnego UKSW</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132589">
                <text>Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej UW</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132590">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132591">
                <text>10

JANUSZ BALICKI
Międzyinstytutowy Zakład Badań nad Migracją
Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego

OBYWATELSTWO
Z PERSPEKTYWY SPOŁECZNO-ETYCZNEJ
Przypadek Wielkiej Brytanii
Wprowadzenie
W obszernym uzasadnieniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia
18 stycznia 2012 r. dotyczącego art. 30 ustawy z dnia 2 kwietnia 2009 r.
o obywatelstwie polskim, obywatelstwo jest określone jako instytucja prawna,
której istota polega na „trwaniu względnie trwałego w czasie i przestrzeni
węzła prawnego łączącego jednostkę z państwem i wyznaczającego jej przynależność do tego państwa, który stwarza podstawę zaistnienia kompleksu
wzajemnych praw i obowiązków jednostki i państwa”1.
Jacek Jagielski, autor powyższej definicji, podkreśla także, że: „Obywatelstwo stanowi instytucję prawną i jego definiowanie powinno być dokonywane
przede wszystkim w płaszczyźnie jurydycznej. Nie oznacza to, że nie może być
ono przedmiotem zainteresowania również innych niż prawnicze dyscyplin
i rozważane z punktów widzenia charakterystycznych dla tych dyscyplin”2.
Definicja ta wskazuje więc, że jest także uprawniona refleksja nad obywatelstwem z innych perspektyw.
Niniejszy artykuł podejmuje najpierw próbę zwrócenia uwagi na wybrane
aspekty społeczno-etyczne, które poprzedzają proces formalnego włączania
nowej osoby do wspólnoty politycznej, jaką jest konkretne państwo. Chodzić
więc będzie o praktyki stosowane w niektórych krajach w odniesieniu do
osób, które składają wniosek o przyznanie obywatelstwa. Następnie skupimy
1
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 18 stycznia 2012 r. dot. art. 30 ustawy z dnia
2 kwietnia 2009 r. o obywatelstwie polskim, s. 9. Definicja ta została zaczerpnięta z pracy J. J a g i e l s k i e g o, Obywatelstwo polskie. Zagadnienia podstawowe, Warszawa 1998, s. 20.
2
Cyt. za: J. R a c i b o r s k i, Obywatelstwo w perspektywie socjologicznej, Warszawa 2011, s. 55.

�Janusz Balicki

146

się na polityce Wielkiej Brytanii w latach 1999–2005 wobec rodzin z Kosowa,
których członkowie mają już obecnie obywatelstwo, i podejmiemy próbę odpowiedzi na pytanie: jak z perspektywy stanu dzisiejszego tych rodzin należy
ocenić politykę Wielkiej Brytanii wobec nich? Jakie popełniano błędy i czego
można było uniknąć?

1. Systemy przyznawania obywatelstwa
Przyznawanie obywatelstwa jest ostatnim etapem formalnej integracji
imigranta z nowym społeczeństwem. Z punktu widzenia społecznego i etycznego ważne są jednak także wcześniejsze etapy na drodze do przyjęcia do
nowej wspólnoty. Można postawić pytanie, kogo państwa przyjmują na swoje
terytorium, zwłaszcza na pobyt stały? Jakie stosują kryteria? Jak je oceniać
z etycznego punktu widzenia?
Prawo stałego pobytu otrzymują najczęściej specjaliści w zawodach, których
deficyt jest wyraźnie odczuwany w kraju przyjmującym. Drugą grupę stanowią
przybywający w ramach łączenia rodzin. Do trzeciej grupy zaliczają się osoby,
które zakładają własną działalność gospodarczą lub są w stanie inwestować
w różne przedsięwzięcia gospodarcze. Na przykład w Kanadzie można uzyskać
status rezydenta, jeśli udowodni się możliwość zainwestowania 250 tys. dolarów
lub posiada się konto na sumę 500 tys. dolarów. Stany Zjednoczone ponadto
dają jeszcze szansę losową – można wygrać wizę pobytową w tzw. loterii wizowej (co roku do przyznania przewidzianych jest 55 tys. wiz)3. Oczywiście
nie można pominąć także osób, które otrzymały prawo przebywania na terenie
wymienionych państw jako uchodźcy lub z innych względów humanitarnych.
Oprócz jednak legalnego wjazdu i pobytu na terenie obcego państwa mamy
również do czynienia z próbami nielegalnego przekraczania granicy przez
zdesperowanych ludzi, którzy chcą za wszelką cenę zmienić kraj pochodzenia,
narażając się nawet na śmierć. Wśród nich są także osoby z dziećmi czy całe
rodziny. Część jest w stanie pokonać wszelkie trudności, by stać się formalnie
obywatelami nowego społeczeństwa.
Z punktu widzenia prawa są dwa podstawowe systemy przyznawania obywatelstwa, jeden oparty na miejscu urodzenia (ius soli), a drugi na pochodzeniu
rodziców (ius sanguinis). System ius soli przyznaje prawo do obywatelstwa
na podstawie miejsca urodzenia. Natomiast system ius sanguinis kieruje się
zasadą pochodzenia. Pełne obywatelstwo i wszystkie prawa odnoszące się do
J. B a l i c k i, P. S t a l k e r, Polityka imigracyjna i azylowa. Wyzwania i dylematy, Warszawa
2006, s. 45–46.
3

�Obywatelstwo z perspektywy społeczno-etycznej

147

tego statusu (np. prawa wyborcze lub dostęp do usług/świadczeń publicznych)
są przekazywane na mocy pochodzenia. W praktyce często te dwa systemy
mieszają się ze sobą, ale nie zawsze.
Wielka Brytania jest przykładem stosowania jednego z najbardziej otwartych systemów ius soli. Według obecnej legislacji każdy urodzony w kraju jest
obywatelem brytyjskim. Podobnie jest również w USA. Niemcy – przeciwnie
– przez lata preferowali system ius sanguinis. Otrzymanie obywatelstwa niemieckiego było niezwykle trudne nawet dla kolejnych pokoleń imigrantów
urodzonych i mieszkających w Niemczech. W ciągu ostatnich kilkunastu lat
Niemcy wprowadzili jednak do swojego systemu wiele elementów ius soli.
Do 2000 r. niemieckie prawodawstwo dotyczące obywatelstwa opierało się
wyłącznie na zasadzie ius sanguinis. Co więcej, naturalizacja mogła się odbyć
tylko wtedy, gdy rozważano ją jako będącą w interesie Niemiec. Interes imigranta nie był brany pod uwagę. Podwójne obywatelstwo nie było dozwolone.
Jednak od 2000 r. dzieci urodzone przez obcokrajowców w Niemczech mogą
posługiwać się podwójnym obywatelstwem aż do ukończenia 23 roku życia,
potem muszą wybrać pomiędzy obywatelstwem niemieckim a obywatelstwem
rodziców.
Z kolei we Francji osoby algierskiego pochodzenia protestowały przeciwko decyzji podjętej przez władze we wczesnych latach dziewięćdziesiątych,
która drugiemu pokoleniu migrantów automatycznie przyznawała francuskie
obywatelstwo. Uważano to za formę neokolonializmu. W 1993 r. francuskie
prawo naturalizacyjne uległo zmianie. Od tego czasu dzieci migrantów urodzone we Francji muszą wyrazić zgodę na naturalizację4.
System polski jest w zasadzie systemem ius sanguinis. Nie wyklucza jednak
podwójnego obywatelstwa. Konstytucja RP stanowi:
Art. 34.
1) Obywatelstwo polskie nabywa się przez urodzenie z rodziców będących
obywatelami polskimi. Inne przypadki nabycia obywatelstwa polskiego
określa ustawa.
2) Obywatel polski nie może utracić obywatelstwa polskiego, chyba że sam
się go zrzeknie.
Art. 35.
1) Rzeczpospolita Polska zapewnia obywatelom polskim należącym do mniejszości narodowych i etnicznych wolność zachowania i rozwoju własnego
języka, zachowania obyczajów i tradycji oraz rozwoju własnej kultury.
H. E n t z i n g e r, R. B i e z e v e l d, Zasady integracji imigrantów, w: Integracja kulturowa
imigrantów. Wyzwania i dylematy, red. J. Balicki, Warszawa 2007, s. 33–34.
4

�Janusz Balicki

148

2) Mniejszości narodowe i etniczne mają prawo do tworzenia własnych instytucji edukacyjnych, kulturalnych i instytucji służących ochronie tożsamości
religijnej oraz do uczestnictwa w rozstrzyganiu spraw dotyczących ich
tożsamości kulturowej.
Art. 137.
Prezydent Rzeczypospolitej nadaje obywatelstwo polskie i wyraża zgodę
na zrzeczenie się obywatelstwa polskiego.
Według obowiązującej obecnie ustawy z 2 kwietnia 2009 r., która weszła
w życie dopiero 15 sierpnia 2012 r. ze względu na rozpatrywanie kompetencji
prezydenta przez Trybunał Konstytucyjny, obywatelstwo polskie nabywa się:
Art. 4.
1) z mocy prawa;
2) przez nadanie obywatelstwa polskiego;
3) przez uznanie za obywatela polskiego;
4) przez przywrócenie obywatelstwa polskiego5.

2. Utrudnienia procesu przyznawania obywatelstwa
Jan-Werner Mueller z wydziału nauk politycznych Uniwersytetu Princeton
(The Politics Department at Princeton University) zwraca uwagę na to, że
w ostatnich dziesięcioleciach obserwować można tendencję do przeprowadzania egzaminów testowych decydujących o przyznaniu obywatelstwa oraz
wprowadzanie wielu utrudnień dla zainteresowanych. Chodzi m.in. o „kursy
integracyjne” i obowiązkowe nauczanie języka, zakaz noszenia chust w szkołach we Francji, czy ograniczenie praw imigrantów w Danii do poślubienia
cudzoziemców. Krytycy takiej polityki upatrują w tym działania wewnętrznie
sprzeczne – ograniczanie wolności imigrantów w imię ich wolności. Mamy tu
według niego do czynienia z represją nowego liberalizmu, który chce niedemokratycznymi metodami narzucić imigrantom demokrację.
Mueller przytacza test, skierowany wyłącznie do imigrantów z państw
należących do Organizacji Konferencji Islamskiej (test został jednak wycofany), w którym było pytanie, jaka jest opinia starających się o obywatelstwo na
temat twierdzenia, że w Niemczech homoseksualiści zajmują wysokie urzędy
publiczne? Również w Holandii prowadzącej politykę wielokulturowości sprawdza się tolerancję przyszłych obywateli, pokazując im wizerunki całujących
się mężczyzn czy kobiet kąpiących się w stroju toples w Morzu Północnym.
5

Ustawa z dnia 2 kwietnia 2009 r. o obywatelstwie polskim (Dz.U. z 2012 r. poz. 161).

�Obywatelstwo z perspektywy społeczno-etycznej

149

Według Muellera rządy krajów przyjmujących imigrantów nie powinny
badać ich postaw wobec kwestii moralnych i kulturowych, które są kontrowersyjne nawet dla rodowitych obywateli kraju przyjmującego. Byłoby według
niego hipokryzją udawać, że w zachodnich demokracjach liberalnych każdy
jest entuzjastą gejów lub naturystów – natomiast ważne jest to, żeby ich prawa były przestrzegane, a nie to, żeby wszyscy żyli tak jak oni. Wprawdzie,
jak podkreśla, testy na obywatelstwo nie są czymś złym same w sobie, jednak
powinno w nich chodzić o pomoc imigrantom w tym, by stali się bardziej
świadomi swych praw i obowiązków w nowej ojczyźnie.
Na pewno nie powinno się badać przekonań politycznych przyszłych
obywateli. Pytania o preferencje polityczne mogą wywoływać nieufność. Należy również pamiętać, że testy, które rozwiązują starający się o przyznanie
obywatelstwa, bardzo dużo mówią imigrantom o kraju, w którym chcą oni na
stałe zamieszkać. A każdy kraj powinien bardzo dokładnie określić, co chce
przekazać innym o sobie6.
Również Wielka Brytania jest krytykowana za podręcznik przygotowujący
do testu: Life in the United Kingdom: A Journey to Citizenship7, który podejmuje
próbę uczenia kandydatów na obywateli odpowiednich manier, na przykład
stania w kolejkach. Wywołuje to oburzenie i kpiny. Stawiane są pytania, jaka
jest rola takiego testu? Czy ma sprawdzać, czy edukować? Jakie są granice,
których się nie powinno przekraczać? Czy rezultaty takiego sprawdzianu będą
zgodne z tym, co autorzy zamierzyli?

3. Wielka Brytania
3.1. Ustawodawstwo imigracyjne
Według brytyjskich przepisów, aby móc złożyć wniosek o obywatelstwo,
trzeba spełniać kilka podstawowych warunków:
a) mieć ukończone 18 lat;
b) nie cierpieć na choroby psychiczne;
c) zamierzać mieszkać w Wielkiej Brytanii lub kontynuować służbę zagraniczną Wielkiej Brytanii;
d) porozumiewać się na dostatecznym poziomie językiem angielskim, walijskim lub szkockim;
6
J.W. M u e l l e r, The Ethics of Citizenship Tests, http://www.project-syndicate.org/commentary/the-ethics-of-citizenship-tests.
7
Life in the UK Test, Home Office UK Border Agency, http://lifeintheuktest.ukba.homeoffice.gov.uk/.

�150

Janusz Balicki

e) mieć wystarczającą wiedzę o Zjednoczonym Królestwie (jest sprawdzana
za pomocą testu Life in the UK test);
f) okazywać szacunek dla praw i wolności, przestrzegać prawa oraz wypełniać obowiązki rezydenta;
g) płacić podatki i składki na ubezpieczenie zdrowotne;
h) nie być w stanie bankructwa;
i) być bez przeszłości kryminalnej od 10 roku życia (wyroki w zawieszeniu,
wykroczenia drogowe – mandatów nie bierze się pod uwagę, chyba że są
nałożone przez sąd);
j) nie należeć do grup terrorystycznych;
k) nie być zaangażowanym w jakąkolwiek działalność związaną z konfliktami
zbrojnymi, zbrodniami przeciwko ludzkości, przestępstwami wojennymi
lub ludobójstwem.
Jak to było już wyżej powiedziane, ubieganie się o obywatelstwo Wielkiej
Brytanii wymaga zdania testu opartego na podręczniku: Life in the United
Kingdom: A Journey to Citizenship. Test daje także możliwość sprawdzenia
znajomości języka8. Rozwiązywany jest na komputerze w miejscu egzaminu.
Trwa 45 minut, zawiera 24 pytania wielokrotnego wyboru, zdaje go średnio
75% cudzoziemców. Można go jednak powtarzać dowolną ilość razy. Opłata
za egzamin wynosi każdorazowo 50 funtów.
Test zawiera też pytania, na które jednak trudno odpowiedzieć nawet
przeciętnemu Brytyjczykowi. Ponadto część pytań dotyczy zagadnień, jak się
zdaje, nieprzydatnych w życiu. Poniżej podane są przykłady pytań:
How many parliamentary constituencies are there?
• 464
• 564
• 646
• 664

Is the following statement TRUE or FALSE?
‘Ulster Scots is a dialect which is spoken in Northern Ireland’.
• True
• False
A quango is:
• a government department
• a non departmental public body
8
Niewystarczająca znajomość języka angielskiego powoduje konieczność uczęszczania na
specjalny kurs językowy: English for Speakers of Other Languages (ESOL) course in English and
citizenship.

�Obywatelstwo z perspektywy społeczno-etycznej

151

• an arm of the judiciary
• an educational establishment

In which year did married women get the right to divorce their husband?
• 1837
• 1857
• 1875
• 1882

Jedna trzecia starających się o obywatelstwo Wielkiej Brytanii nie zdaje
testu. Poziom zdawalności różni się w zależności od narodowości. Najgorsze
wyniki (poniżej 50%) osiągają imigranci z Iraku, Bangladeszu i Turcji. Ponadto
każdy składający wniosek o przyznanie obywatelstwa musi mieć referencje
wystawione przez dwie osoby, które są brytyjskimi obywatelami ponad 25 lat
i są osobami „rozpoznawalnymi” (np. lekarz, duchowny, służba cywilna). Opłata
za wniosek wynosiła 720 funtów w 2009 r. Za dodatkową opłatą w wysokości
40 funtów można uzyskać pomoc w przygotowaniu aplikacji (sprawdzenie).
Zdanie testu jest warunkiem otrzymania obywatelstwa od 2004 r. Obowiązkowe
jest również wzięcie udziału w ceremonii wręczania obywatelstwa. Ceremonia
odbywa się w lokalnym biurze ewidencji ludności. Próbę zdania egzaminu
podejmuje każdego roku około 80 tys. osób (dane z 2012 r.)9.

3.2. Droga rodzin z Kosowa do angielskiego obywatelstwa
Wielka Brytania jest państwem, które od lat przyciąga imigrantów i uchodźców, warto więc przyjrzeć się polityce imigracyjnej i azylowej tego kraju pod
kątem społeczno-etycznym. Refleksja na temat tej polityki odnosić się będzie do
badań przeprowadzanych od stycznia 2003 r. do czerwca 2005 r. we wschodniej
części Londynu, w Newham oraz Barking i Dagenham, dzielnicach najbardziej
zróżnicowanych pod względem etnicznym. Celem badań była próba określenia
zgodności polityki azylowej z polityką integracyjną w świetle doświadczeń
rodzin z Kosowa ubiegających się o azyl10.
Większość badanych 50 rodzin przybyła do Wielkiej Brytanii w 1999 r. po
zakończeniu działań wojennych lub później. Ich podróż do Wielkiej Brytanii
wiązała się zwykle z bardzo dramatycznymi i niebezpiecznymi doświadczeniami. Rodziny z małymi dziećmi podróżowały w zamkniętych samochodach
ciężarowych z towarem, bez możliwości skorzystania choćby z toalety. Dla
9
UK Immigration Updates, http://www.misterseed.com/ IMMIGRATION% 20UPDATES/
NOVEMBER% 202005.htm.
10
Wyniki badań zawarte są w publikacji: J. B a l i c k i, A. We l l s, Asylum Seekers’ Policy v Integration Policy. Case Study of Kosovan Families in the East End of London (2003–2005), Oxford 2006.

�Janusz Balicki

152

tych, którzy przedostawali się przez Albanię i Włochy łodziami, dodatkowym
stresem było niebezpieczeństwo zatopienia łodzi. Niektóre rodziny wspominały
groźby przemytników wypowiadane pod adresem płaczących dzieci, którym
aplikowano środki nasenne, żeby uniknąć wykrycia przez Straż Graniczną.
Obecnie członkowie tych rodzin uzyskali już obywatelstwo, są zintegrowani ze społeczeństwem (przynajmniej ci, z którymi autorzy badań utrzymują
kontakt) i mają swój wkład w rozwój społeczeństwa, które ich przyjęło, ale na
początku ich sytuacja była niezwykle trudna. Dlatego warto postawić pytanie,
jak ocenić politykę Wielkiej Brytanii wobec tych rodzin w okresie, kiedy starały
się one o status uchodźcy – z perspektywy ich obecnego stanu? Jakie błędy
popełniano? Czego można było uniknąć?
Od marca 1999 r., kiedy NATO rozpoczęło bombardowanie, Home Office
przyjmowało przybyłych do Anglii Kosowian jako grupę, bez rozpatrywania
poszczególnych przypadków. Od czerwca 1999 r. zaprzestano przyznawania
statusu uchodźcy, ale dawano automatycznie ochronę trwającą 12 miesięcy
(Exceptional Leave to Remain), jednak od grudnia 1999 r. zaniechano także
tego rodzaju ochrony, wychodząc z założenia, że prowincja Kosowo jest już
bezpieczna. W sumie w czasie konfliktu Kosowo opuściło około miliona mieszkańców. Kraje Unii Europejskiej przyjęły około 10%. W tym Wielka Brytania
tylko 4346 osób. W konsekwencji wielu Kosowian dostało się później do Anglii
w sposób nielegalny z pomocą przemytników, często z narażeniem życia. Duże
ryzyko podejmowały zwłaszcza rodziny z małymi dziećmi.
W przypadku 50 rodzin, które poddane były badaniu, kobiety stanowiły
82% respondentów. Ich wiek wynosił 21–40 lat. Pięć z nich było wdowami,
a pięć żyło w separacji. Czterdzieści przebywało w Anglii z mężami. W trakcie
badań rodziny z Kosowa mieszkały już w Wielkiej Brytanii 4–6 lat. Większość
członków tych rodzin była po traumatycznych doświadczeniach. Wśród tych
rodzin było w sumie 103 dzieci.
Tabela 1. Termin przybycia do Wielkiej Brytanii
1997
Styczeń – marzec
Kwiecień – czerwiec
Lipiec – wrzesień
Październik – grudzień
Brak informacji
Liczba rodzin

1

1

1998
1
3
3
2
4
13

1999
3
6
9
5
3
26

2000
1
3
1
1

2001

6

1

2002

1

2003
1

1
1
2

1

Źródło: J. Balicki, A. Wells, Asylum Seekers’ Policy v Integration Policy. Case Study of Kosovan
Families in the East End of London (2003–2005), Oxford 2006, s. 75.

�Obywatelstwo z perspektywy społeczno-etycznej

153

Dla większości powodem wyjazdu z Kosowa była wojna i jej skutki.
Tabela 2. Powody opuszczenia Kosowa
Wojna
Prześladowanie religijne
Prześladowanie polityczne
Zabijanie ludzi
Spalone domy
Strata własnego domu
Nie było bezpiecznie
Napaści na cywilów
Zagrożenie życia
Aresztowania
Gwałty dokonywane na kobietach
Nadzieja na lepsze życie
Głód
Ubóstwo

40
11
15
24
18
20
19
9
22
8
14
3
2
2

Źródło: J. Balicki, A. Wells, Asylum Seekers’ Policy v Integration Policy. Case Study of Kosovan
Families in the East End of London (2003–2005), Oxford 2006, s. 77.

Nierzadko w czasie wywiadów można było usłyszeć odpowiedzi typu:
„Sytuacja była straszna. Domy zostały spalone, a nasi krewni zabici”.
Jedna z kobiet wyznała: „Opuściłam mój kraj, ponieważ była wojna, w której
straciłam męża i rodzinę. Chciałam w ten sposób ocalić życie moje i mojego syna”.
Powyższe doświadczenia nie miały większego wpływu na politykę władz
wobec uchodźców z Kosowa. Badania wskazywały jednak na negatywne skutki
polityki migracyjnej Wielkiej Brytanii dla zdrowia psychicznego uchodźców.
Tabela 3. Największe obawy
Obawy przed
Przymusową deportacją
Utratą kogoś bliskiego
Brakiem stabilności
Uczuciem samotności
Poważną chorobą
Ubóstwem, nędzą, bezrobociem
Brakiem sukcesu w życiu

Liczba respondentów
27
15
10
10
9
8
8

Źródło: J. Balicki, A. Wells, Asylum Seekers’ Policy v Integration Policy. Case Study of Kosovan
Families in the East End of London (2003–2005), Oxford 2006, s. 123.

�154

Janusz Balicki

Tysiące rodzin z Kosowa znalazło się przez długi czas w sytuacji zawieszenia, bez decyzji co do ich pozostania w Wielkiej Brytanii, bez prawa do pracy. Po
kolejnych odmowach przyznania im statusu uchodźcy czy innej formy ochrony
Kosowianie narażeni byli na deportację. Ta możliwość najbardziej utrudniała
im życie w Wielkiej Brytanii. Obawa przed deportacją wyprzedziła nawet obawę o utratę kogoś bliskiego. Pokazuje to wyraźnie tabela 3. Obawa przed nią
była niejednokrotnie w wywiadach wyrażana w podobny sposób: „Często nie
mogę spać. Zawszę myślę, że policja może przybyć tej nocy. Bardzo się boję”.
W przypadku dzieci do dramatycznych wspomnień z Kosowa dochodziły
także negatywne doświadczenia związane ze statusem ich rodziny w Wielkiej
Brytanii. W niektórych przypadkach niełatwo im było dostać się do szkoły ze
względu na brak dokumentów (świadectw szkolnych z Kosowa czy metryk
urodzenia). Inną poważną trudnością była tymczasowość zamieszkania, czyli
zmiana szkół i konieczność rozpoczynania całej procedury od nowa. Dla dzieci
we własnym kraju zmiana szkoły wiąże się zwykle z poważnym stresem. Dla
dzieci cudzoziemców znających słabo miejscowy język i zostawiających z trudem nawiązane znajomości i przyjaźnie było to szczególnie bolesne. Wśród
badanych rodzin z Kosowa były przypadki przenoszenia ich z jednego miejsca zakwaterowania w drugie w najbardziej nieodpowiednim momencie, na
przykład kilka dni przed świętami Bożego Narodzenia. Jedna z rodzin, która
szykowała się do świąt – miała już przygotowaną choinkę, znała sąsiadów
mieszkających obok – dostała decyzję o wyprowadzce do świeżo oddanego
bloku w innej dzielnicy Londynu cztery dni przed świętami, do bloku, w którym jeszcze nikt nie mieszkał.

3.3. Prezentacja wybranych kazusów
Rodzina „A”
Historia małżeństwa z Kosowa z półtorarocznym dzieckiem. Przybyli nielegalnie do Wielkiej Brytanii w 2002 r. i złożyli podanie o przyznanie statusu
uchodźcy. Otrzymali decyzję odmowną. Podobnie było z apelacją. W poniedziałek 7 kwietnia 2003 r. mąż zgłosił się jak zwykle na posterunek policji;
taki miał obowiązek, ponieważ nie posiadał prawa stałego pobytu. Tym razem
jednak nie zezwolono mu wrócić do domu. Został przewieziony do aresztu
śledczego znajdującego się przy lotnisku Heathrow, gdzie powiedziano mu,
że zostanie deportowany do Kosowa w najbliższy czwartek, czyli 10 kwietnia
2013 r. Pozwolono mu zadzwonić do żony, która była w szóstym miesiącu ciąży,
i poinformować ją, aby była gotowa wraz z synem do opuszczenia Wielkiej
Brytanii i powrotu do Kosowa. Dwa dni później zadecydowano, że zostanie
deportowany dopiero w następnym tygodniu. Obudzono go jednak 10 kwietnia

�Obywatelstwo z perspektywy społeczno-etycznej

155

o godzinie 3 w nocy i zawieziono na lotnisko. Po raz kolejny zapytał, gdzie jest
jego żona i syn. Odpowiedziano mu, że czekają na niego w samolocie. Tam ich
jednak nie było. Nastąpiła deportacja. Żona z dzieckiem została w Londynie.
Pod koniec lipca udała się do szpitala rodzić drugie dziecko, nie mając nikogo
bliskiego, kto by się zajął jej starszym synkiem. Poród był bardzo skomplikowany,
a jeszcze bardziej utrudniało go to, że kobieta prawie nie mówiła po angielsku.
Tłumacza nie było. W grudniu 2003 r. złożyła wniosek do Ministerstwa Spraw
Wewnętrznych o przyznanie jej prawa pobytu ze względów humanitarnych,
co pozwoliłoby jej otrzymywać przynajmniej zasiłek na dzieci. Bardzo długo
nie było żadnej decyzji. Tymczasem jej mąż dostał się ponownie nielegalnie
do Wielkiej Brytanii. Musiał wynajmować mieszkanie i spotykać się z nią potajemnie. Obecnie, dzięki wielkiej determinacji i na skutek amnestii, mieszkają
już legalnie w Wielkiej Brytanii11.
Rodzina „B”
Hanna, wdowa po muzułmaninie, opuściła Kosowo krótko po interwencji
NATO. Jej dom został spalony, ona sama zgwałcona, straciła męża, a najstarszemu synowi grożono śmiercią. Gdy Hanna po raz pierwszy przybyła do Wielkiej
Brytanii, została umieszczona w bardzo ubogim hotelu na okres 6 miesięcy,
a następnie została przeniesiona do mieszkania socjalnego. Po raz pierwszy
odmówiono Hannie przyznania statusu uchodźcy, ponieważ jej adwokat nie
uprzedził jej, że musi regularnie meldować się co tydzień na komisariacie policji. Nie wiedząc o tym obowiązku, kilka razy się nie zgłosiła. W ciągu dwóch
kolejnych lat pisała odwołania. Zmieniała adwokatów, gdyż nie byli w stanie
jej pomóc. Pewna osoba zasugerowała Hannie skorzystanie z pomocy swojego
adwokata. Zapłaciła 400 funtów, a pani adwokat obiecała jej pomóc w ciągu
6 miesięcy. Hanna poszła więc do sądu po raz drugi w sierpniu 2002 roku. Wtedy
usłyszała od adwokat: „Przykro mi, ale nie ma szans na pozytywne rozstrzygnięcie”. Drugie odwołanie znów spotkało się z odmową, a po następnym odrzucono
jej apelację, po raz trzeci. Hanna skontaktowała się z kolejnym adwokatem. Na
szczęście przyjaciel pożyczył jej pieniądze. Zapłaciła 500 funtów, tymczasem
adwokat wysłał jej apelację do sądu po terminie, co spowodowało, iż straciła
możliwość odwołania się. Kiedy w 2003 r. przeprowadzano z nią wywiad,
Hanna wciąż nie miała pozwolenia na pobyt, zmieniła kolejnego adwokata.
Złożyła też kolejną apelację, znów bezskuteczną. Jej sytuacja zdrowotna w roku
2003 wyglądała następująco: ma wciąż bóle głowy, kłopoty z zaśnięciem, nie
ma apetytu, przejawia niewielkie zainteresowanie życiem. Często się budzi
11

J. B a l i c k i, A. We l l s, Asylum Seekers’ Policy..., dz. cyt., s. 131.

�Janusz Balicki

156

z powodu koszmarów, w których ktoś chce ją zabić. Wciąż też lęka się o swoich synów. Najmłodszy (14 lat) boi się spać sam, dlatego sypia z nią. Niepokoi
się bardzo również o swojego najstarszego syna, który nie mając ojca, może
wpaść w kłopoty. Ostatnio brat Hanny zmarł w Kosowie na skutek wypadku
samochodowego. Jest nie tylko zmartwiona stratą brata, ale także tym, że nie
może w żaden sposób pomóc swoim rodzicom. To potęguje jej lęki. Jej najstarszy
syn, od kiedy skończył 18 lat, musi meldować się na policji w London Bridge.
Wszyscy obawiają się deportacji. Dopiero w lutym 2005 r. rodzina Hanny, korzystając z amnestii, dostała prawo pobytu w Wielkiej Brytanii12.
Rodzina „C”
Gdy małżonkowie Mark i Lindita wraz z dziećmi poniżej 10 lat zdecydowali
się na opuszczenie Kosowa w 2000 r., najpierw udali się do Albanii. Zorganizowali łódź, którą mieli popłynąć do Włoch. Była to mała jednostka przystosowana
do transportu zaledwie kilku osób, ale znalazło się w niej przeszło czterdzieści.
Podróż morska trwała cztery godziny i odbywała się w kompletnych ciemnościach. Noc wcześniej dwie podobne łódki zderzyły się ze sobą: jedna płynęła
z Albanii, druga z Włoch, czterdzieści pięć osób utonęło. Dowiedziawszy się
o tym – cała rodzina była przerażona. Przemytnicy podjęli aż trzy próby, zanim
dotarli do Włoch. Stamtąd uciekinierzy mieli zostać przerzuceni samochodem
ciężarowym przez Francję do Wielkiej Brytanii. Ostatecznie znaleźli się w Hiszpanii. Podróżowali w zamkniętym samochodzie ciężarowym, bez jedzenia i picia
przez dwa dni i dwie noce. W Hiszpanii spytano ich, co zamierzają dalej robić.
Odpowiedzieli, że chcą udać się do Anglii. Zostali więc przewiezieni samochodem do Paryża, a tam w nocy przesiedli się do samochodu ciężarowego, który
zawiózł ich do angielskiego portu Dover. Podróż zaczęli z 25 tys. niemieckich
marek, a gdy dotarli na miejsce, mieli tylko 5 tys. (około 1900 funtów). W Dover
zgłosili się na policję, otrzymali dokument identyfikacyjny. Dzięki życzliwości
wielu osób – udali się do Londynu. Zorganizowanie nauki języka angielskiego,
załatwienie spraw związanych ze szkołą i adwokatem okazało się bardzo trudne. W końcu ze wsparciem pospieszył członek rodziny, który przybył specjalnie
z Ameryki, aby im pomóc na terenie Wielkiej Brytanii. Został z nimi 6 miesięcy.
W 2000 r. dzieci rozpoczęły naukę w szkole w Manor Park. Rodzina zaraz po
przyjeździe złożyła podanie o przyznanie statusu uchodźcy, ale po roku otrzymała odmowę. Złożyli odwołanie, lecz władze odesłały ich do sądu. W styczniu
2002 r. sąd dał pozwolenie na pobyt czasowy ze względów humanitarnych, ale
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych nie zaakceptowało decyzji sądu. Ubiegali
12

Tamże, s. 138–140.

�Obywatelstwo z perspektywy społeczno-etycznej

157

się w ten sposób o możliwość pozostania na terenie Wielkiej Brytanii przez
5 lat. Co tydzień Mark musiał meldować się w miejscowym komisariacie policji w Forest Gate i podpisywać dokumenty. Pewnego dnia, w grudniu 2002 r.,
kiedy udał się tam jak zwykle, został zatrzymany i powiedziano mu, że będzie
deportowany do Kosowa. Gdy nie wrócił do domu, żona skontaktowała się
z miejscowym pracownikiem organizacji pomagającej uchodźcom. Razem
udali się na komisariat, ale nie pozwolono ani jej, ani adwokatowi zobaczyć
się z Markiem. Wreszcie, po trzech próbach, pozwolono na to adwokatowi.
Okazało się, że przyczyną zatrzymania było zaginięcie jego dokumentów na
komisariacie. Na szczęście został zwolniony po 36 godzinach. Zdarzenie było
jednak ogromnym stresem dla całej rodziny. Dwa miesiące później spotkali się
z członkiem Parlamentu z Newham, dzielnicy, w której mieszkali. Ostatecznie
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało mężczyznę, że nie będzie
deportowany, ponieważ dopatrzono się solidnych podstaw do przyznania mu
ochrony czasowej. Po pięciu latach obaw cała rodzina otrzymała prawo stałego
pobytu na mocy amnestii z lutego 2004 roku13.
*

*

*

Duża liczba negatywnych decyzji w sprawie wniosków o przyznanie statusu
uchodźcy spowodowała falę odwołań, które utrudniły już i tak przeciążone
urzędy. Dlatego w październiku 2003 r. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych
ogłosiło amnestię dla 50 tys. starających się o status uchodźcy (wielu z nich
było z Kosowa), zezwalając im na jakąś formę pobytu. Dla większości rodzin
z Kosowa okres od złożenia wniosku o przyznanie statusu uchodźcy do otrzymania obywatelstwa trwał około 8,5 roku. Był to czas szczególnie trudny dla
uchodźców. Można powtórzyć pytanie: czy musiało tak być?
Przeprowadzone badania doświadczeń rodzin z Kosowa, ilustrowane powyższymi przypadkami, wskazują, że z jednej strony władze wydawały duże
sumy na utrzymanie przybyszów, zakwaterowanie i zasiłki, z drugiej zaś nie
wydawały zezwoleń na podejmowanie pracy czy na uczestnictwo w programach
integracyjnych. Kobiety na ogół radziły sobie lepiej, bo wykonywały zwykłe
czynności domowe, podobnie jak w Kosowie. Miały też możliwość spotykania
się i uczenia angielskiego w różnego rodzaju ośrodkach dla dzieci. Gorzej
było z mężczyznami, którzy nie mieli prawa podejmowania pracy. Odbijało
się to negatywnie na ich samopoczuciu, poza tym tracili powoli umiejętności
zawodowe, z którymi przybyli z Kosowa14.
13
14

Tamże, s. 140.
J. B a l i c k i, Imigranci i uchodźcy w Unii Europejskiej, dz. cyt., s. 182–183.

�158

Janusz Balicki

Podsumowanie
Proces przyznawania obywatelstwa w wybranych krajach Europy, także
w Wielkiej Brytanii, budzi wątpliwości natury społecznej i etycznej, między
innymi co do celowości egzaminów, ich treści i sposobu przeprowadzania.
Najistotniejszą kwestią jest jednak polityka azylowa Wielkiej Brytanii, uwidoczniona w podejściu do rodzin z Kosowa. Była ona niespójna, kosztowna i bez
planów perspektywicznych. Członkowie rodzin mieli poczucie niestabilności
i obawy przed deportacją. Częste zmiany zakwaterowania utrudniały dorosłym
integrację ze środowiskiem oraz powodowały traumę u dzieci zmieniających
szkoły. Można więc powiedzieć, że działo się to ze szkodą przyszłych obywateli
i dla państwa.
Proces integracji był hamowany w Wielkiej Brytanii z przyczyn formalnych,
bo nie dotyczy on osób, które jeszcze nie uzyskały statusu uchodźcy. Patrząc
więc z obecnej perspektywy, można powiedzieć, że nie uwzględniono w polityce
imigracyjnej możliwości, iż członkowie rodzin z Kosowa zostaną w przyszłości
obywatelami tego kraju, chociaż polityka wobec rodzin (rzadkie deportacje)
mogła na to wskazywać. Indywidualne rozmowy z członkami badanych rodzin
wskazywały na ich wielką determinację w dążeniu do uzyskania prawa do
pozostania w Anglii i pracowania dla tego kraju. Były to osoby, które miały
duży potencjał społeczny, co wydaje się potwierdzać ich obecne życie w nowym kraju, jeśli nawet ten ostatni wniosek jest wyprowadzony na podstawie
ograniczonej obserwacji. Zatem na podstawie analizy losu rodzin z Kosowa
w Wielkiej Brytanii należy stwierdzić, że polityka imigracyjna z perspektywy
społeczno-etycznej powinna być:
a) bardziej spersonalizowana, traktująca każdy przypadek indywidualnie;
b) szanująca godność osobową imigranta;
c) widząca w imigrancie potencjalnego obywatela, wnoszącego swój kapitał;
d) uwzględniająca fakt, że często imigranci są bardzo oddani nowej ojczyźnie,
bo jest to ich ojczyzna z wyboru.
Konkludując, z analizy doświadczeń rodzin z Kosowa wynika, iż w procesie przygotowania jednostki do włączenia się do wspólnoty osobom
odpowiedzialnym w praktyce za realizację polityki imigracyjnej brakuje
podstawowej wrażliwości oraz wyobraźni. Zdecydowana większość przybyłych do Wielkiej Brytanii rodzin z Kosowa pozostała na stałe, otrzymawszy
w końcu obywatelstwo. Niemniej jednak zostało zmarnowanych kilka lat, ze
szkodą zarówno dla imigrantów, jak i dla nowego kraju, do którego przybyli.
Inne kraje Unii Europejskiej powinny wyciągnąć z tego wnioski dla własnej
polityki imigracyjnej.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11081" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11059">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/ab2db2b0fa97f4936ef3e3ba5487a232.pdf</src>
        <authentication>a58502927d0e8483a55a06716df2641e</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132172">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6336</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132173">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132174">
                <text>2007</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132175">
                <text>gotyk</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="132176">
                <text>architektura gotycka</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132177">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5911</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132178">
                <text>Gotyk bez korzeni/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2007 t.61 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132179">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2007 t.61 z.1 ; s.99-104</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132180">
                <text>Bałus, Wojciech</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132181">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132182">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132183">
                <text>czas.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132184">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132185">
                <text>07_Balus.ps - 4/25/2007 2:12 PM

agubiona gdzieś na prowincji, na górskiej
WOJCIECH BAŁUS
przełęczy koło Poitiers katedra została
wprawdzie zbudowana nie w stylu gotyc­
kim, lecz romańskim, ale ten szczegół, ważny dla hi­
storyka sztuki, nie każe mi wykluczać jej z niniejszych
rozważań” (s. 224-226). Po przeczytaniu tego zdania
historyk sztuki powinien odłożyć książkę Małgorzaty
Czermińskiej głęboko na tyły swej biblioteki (albo na
(M. Czermińska Gotyk i pisarze.
półkę w księgarni) i nigdy do niej nie wracać. Posta­
Topika opisu katedry, Gdańsk 2005)
nowiłem jednak nie ulegać retorycznej technice refutacji zastosowanej przez Autorkę i poddać jej pracę
osądowi wynikającemu ze znajomości dziejów własnej
dyscypliny oraz teoretycznych poglądów na temat go­
tyku i sztuki sakralnej XIX i XX stulecia.
Już zacytowane zdanie budzi głęboki niepokój: jeśli wielkich tematów architektonicznych” (s. 22). Wpro­
wadzenie kategorii „tematu architektonicznego” przy­
tytuł książki mówi o pisarzach i gotyku, to dlaczego
Autorka swobodnie żongluje stylowymi epokami? Czy pisuje Hansowi Sedlmayrowi. Nie czyni tego wprost,
zawężając z góry swe rozważania do dramatu, literatu­ lecz za pośrednictwem artykułu Adama Miłobędzkiego Zamek i więzienie (s. 20). Niestety, wielki polski hi­
roznawca z równą lekkością napisałby, że ów szczegół
nie zabrania mu jednak pisać o powieści? Precyzja ter­ storyk architektury dokonał w swym tekście znaczne­
go uproszczenia myśli Sedlmayra. Otóż austriacki
minologiczna i jasność stawianych celów badawczych
uczony pisał w Verlust der Mitte o „führende Aufgaben ’,
nie jest mocną stroną Małgorzaty Czermińskiej. Gdy
tytuł jej pracy mówi o gotyku (Gotyk i pisarze), podty­ czyli „wiodących zadaniach” architektonicznych.
A zadanie to nie temat. Zadanie architektoniczne to
tuł zatrzymuje się na katedrach (Topika opisu katedry).
Jednak gotyk to określenie stylu w sztuce średnio­ problem społeczny, polityczny i kulturowy, dla które­
wiecznej, czasami przenoszone na całość zjawisk arty­ go znaleźć trzeba stosowny wyraz formalno-przestrzenny. Zadanie architektoniczne, rozwiązywane z pomocą
stycznych bądź kulturowych w okresie jego trwania,
katedra natomiast to kościół biskupi. Jasno stąd wyni­ „formotwórczej fantazji” (die gestaltende Phantasie),
ka, że pomiędzy obydwoma pojęciami nie zachodzi żad­ prowadzi do wykształcenia typów architektonicznych,
dopiero będących trafnymi odpowiedziami na zapo­
na jednoznaczna relacja: w stylu gotyckim wznoszono
trzebowania funkcjonalne, reprezentacyjne i kulturo­
kaplice, małe kościoły wiejskie, wielkie kościoły miej­
we epoki.
skie i klasztorne, katedry, zamki, ratusze, szpitale, do­
Świątynia jako „zadanie” stoi przed każdą rozwi­
my mieszkalne, katedry zaś powstawały od IV w. w róż­
nych kształtach przestrzennych oraz stylach
niętą kulturą i każdą epoką w dziejach ludzkości. Re­
zultaty architektoniczne trudne są jednak do porów­
i wznoszone są do dziś. Sporo budowli uzyskało też ową
nania.
Natom iast stosownie do potrzeb tak
godność w ciągu wieków swego istnienia w związku ze
zmianami administracyjnymi w Kościele, inne nato­ funkcjonalnych, jak i duchowych, tworzone są w pew­
nych okresach czasu konkretne typy budowlane. I tak,
miast traciły pierwotne znaczenie.
o typie architektonicznym katedry w ogóle mówić nie
Przedmiotem dociekań Autorki nie jest literacka
możemy. Pomiędzy bazyliką św. Jana na Lateranie, ka­
wizja katedry jako kościoła biskupiego wzniesionego
tedrami w Albi, Kielcach, Katowicach i Stalowej W o­
w stylu gotyckim, lecz poetyckie i prozatorskie odbicie
li różnice są kolosalne. Natomiast na terenie Ile-de­
„mitu katedry”. Mit ów ukształtowany został w XIX
-France powstał w wieku XII i na początku wieku XIII
wieku i trwa - czasami pojmowany na wspak - do dziś.
bardzo określony typ architektoniczny, który nazwany
Jego istotą jest przemiana słowa „katedra” w synekdozostał „klasyczną katedrą gotycką”. We wszystkich
chę „stylu gotyckiego” oraz pojmowanie katedr jako
wzniesionych wówczas na terenie domeny królewskiej
kwintesencji fenomenu architektoniczno-kulturowego
dojrzałego średniowiecza. Wychodząc od owego stereo­ dziełach odnaleźć możemy podobne cechy: tzw. plan
typu, np. we Francji około 1825 r. tworzono meble i de­ katedralny, bazylikowy, z transeptem, chórem z obej­
ściem i wieńcem kaplic; fasadę zachodnią z dwiema
koracje à la cathédrale, zaś Wacław Berent swobodnie
wieżami, dzieloną na podobne kondygnacje i z trzema
mieszał w Żywych kamieniach nazwy „świątynia”, „ko­
ściół”, „katedra”, „tum” i „fara”, określając nimi tę sa­ portalami; trójportalowe fasady transeptu; podobny
podział elewacji wewnętrznych nawy głównej i prezbi­
mą budowlę.
Zakres książki usiłuje Autorka dookreślić, powołu­ terium (arkady, tryforia, okna); zbliżone dążenie do
jąc się na kategorię „tematu architektonicznego”. wertykalizmu. Idealny - „mityczny” - model takiej ka­
tedry narysowany został w połowie XIX wieku przez
Czermińska utrzymuje, że w historii sztuki „budowla
Eugene-Emmanuela
Viollet-le-Duca i zamieszczony
sakralna stanowi niewątpliwie jeden z najstarszych,

Z

Gotyk bez korzeni

99

�07_Balus.ps - 4/25/2007 2:12 PM

Wojciech Bałus • GOTYK BEZ KORZENI

w drugim tomie jego Dictionnaire raisonné de ¡’architec­
ture française du XI au XVIe siècle (t. 2, s. 324).
Małgorzata Czermińska w zasadzie ogranicza się do
owych katedr klasycznego gotyku północnofrancuskiego. Czas jego trwania rozciąga jednak z niewiado­
mych przyczyn aż po wiek XV, a początek sytuuje do­
piero w stuleciu XIII („W takiej sytuacji na terenie
Ile-de-France od XIII do XV wieku powstawały sum­
my teologiczne i katedry gotyckie”, s. 14), choć Erwin
Panofsky w przywoływanym przez nią w tym kontek­
ście artykule wyraźnie mówi o latach 1130/40-1270.
Zgodnie z regułami „mitu katedry”, nic nie przeszka­
dza jej pisać także o kościołach niższej rangi, np. ana­
lizować budowle opisywane przez Marcela Prousta,
choć ani w Balbec, ani w Combray nie było świątyń bi­
skupich. Z drugiej strony Autorka reaguje na hasło
„katedra” nawet tam, gdzie sama logika tekstu wska­
zuje, iż mowa jest o dziele całkowicie niegotyckim. Ja­
skrawym tego przykładem jest nie tylko cytat, od któ­
rego rozpocząłem recenzję, lecz przede wszystkim
wprowadzenie passusu z Przewodnika po filozofii w sześć
godzin i kwadrans, gdzie Witold Gombrowicz wyjaśnia
istotę sztuki w filozofii Schopenhauera. Otóż stwier­
dzenie „fronton katedry ukazuje te siły w działaniu,
gdyż kolumny wspierają, a kapitele wywierają nacisk”
(s. 228) stawia przed oczami budowlę posługującą się
klasycznym językiem architektonicznym, czyli wyko­
rzystującą antyczne porządki architektoniczne, w go­
tyku bowiem nie stosowano podziału fasad za pomocą
kolumn. Wystarczyło zresztą sięgnąć do drugiego to­
mu Świata jako woli i przedstawienia, by się przekonać,
że właśnie o architekturę antyczną chodziło Schopen­
hauerowi, a za nim Gombrowiczowi. Autorce zdarza
się też reagować na słowo „średniowiecze” jako poten­
cjalny synonim „katedry gotyckiej” , gdyż wprowadziła
w obszar swych rozważań wiersz Janusza St. Pasierba
Lekcja średniowiecza, opisujący wici roślinne wycho­
dzące z paszcz smoków i innych bestii (s. 328).
W przypisie stwierdza: „Wiersz datowany: «Doberan,
19.7.78». Bad Doberan jest niedużym miastem w M e­
klemburgii, niedaleko Rostoku, gdzie w budownictwie
sakralnym przeważa gotyk” (s. 405, przyp. 5). Opisane
w wierszu przedstawienia mogą oczywiście dekorować
budowle sakralne, mogą jednak np. zdobić karty ręko­
pisów iluminowanych. Pasierb opisał dekorację policz­
ków drewnianych stall z lat 1280-1300 znajdujących
się w kościele pocysterskim w Bad Doberan.
Ten niejasny przedmiot badań poddany zostaje
dalszej obróbce. Autorka zajmuje się literackimi opi­
sami katedr / kościołów - gotyckich / romańskich /
średniowiecznych, dążąc do rozpoznania w nich „topi­
ki rozwijanej (...) poprzez stulecia i ponad granicami
języków i kultur” (s. 184). Trwałość owej topiki wy­
kracza - jej zdaniem - poza proste przekazywanie figur
retorycznych od autora do autora i z tekstu na tekst.
Czermińska buduje katedralne topoi w oparciu o figu­

ry i skojarzenia elementarne czy wręcz archetypiczne.
Poszczególne elementy składowe katedralnych opisów
przyporządkowuje kategoriom czterech żywiołów,
świata przyrody (las, ogród, kwiaty), ludzkiego ciała
(twarz, ręka, palec, ciało), świata zwierząt realnych
i fantastycznych, okrętu, księgi i muzyki.
Topos - zgodnie z koncepcją Ernsta Roberta Curtiusa, na której opiera się Czermińska - był utrwalo­
nym chwytem retorycznym, rodzajem kliszy czy wręcz
stereotypu, który miał przekonać słuchacza o słuszno­
ści wywodu mówcy. Owych clichés Autorka poszukuje
w ekfrazie, do takiej bowiem tradycji zalicza opisy inte­
resujących ją budowli. Ekphrasis to, zgodnie z definicją
Ailiosa Theona, aleksandryjskiego retora i gramatyka
z przełomu I i II w. po Chrystusie, „dokładny opis una­
oczniający rzeczy”. Podobnie wcześniej pisał Kwintylian: Descriptio est oratio colligens et praesentans oculis
quod demonstrat. Czermińska od owego aspektu una­
oczniania czy reprezentacji odchodzi. „Interesują mnie
tutaj - pisze - nie zagadnienia reprezentacji albo kore­
spondencji sztuk, ale wyodrębnienie i analiza literac­
kiego odpowiednika tematu architektonicznego kate­
dry gotyckiej, a ściśle rzecz biorąc: ukazanie istnienia
wspólnej różnym autorom topiki opisu katedry” (s. 26).
Oznacza to, że funkcja referencyjna tekstów literac­
kich, a więc ich stosunek do realnego lub idealnego
(modelowego) dzieła sztuki, zostaje w Gotyku i pisa­
rzach zarzucona. Literatura rozmawia sama ze sobą. To
dlatego problem, czy katedra została zbudowana w sty­
lu gotyckim czy romańskim, staje się nieistotny. Histo­
ryk sztuki po raz drugi powinien złożyć książkę i zająć
się na powrót interesującymi go „szczegółami”.
Konsekwencje zamknięcia się Czermińskiej we­
wnątrz literatury są poważne. Do czego może prowa­
dzić niezwracanie uwagi na przedmiotowe odniesienie
ekfraz, najlepiej widać w interpretacji opisu światła
słonecznego, wydobywającego z mroku wnętrze ko­
ścioła w Combray (pierwszy tom W poszukiwaniu stra­
conego czasu). Niby prawdą jest, że fragment ten koń­
czy się stwierdzeniem o podobieństwie rozświetlonego
i migotliwego wnętrza do „nawy jakiejś groty roztęczonej stalaktytami”. Autorka pomija jednak cały trud
Prousta, by oddać słowami to, co w gotyku najbardziej
niezwykłe: zmienne refleksy barwne, rozrzucane po
wnętrzu kościelnym przez witraże na rzecz konstatacji
trywialnej i mało mówiącej, że „widok niskiego wnę­
trza w świetle przesianym przez kolorowe szkła prowa­
dzi wyobraźnię narratora ku skojarzeniom z żywiołem
ziemi” (s. 154). To nie żywioł ziemi, ani żaden inny ży­
wioł, a claritas i splendor, blask i dosłownie objawiają­
ca się „aura” (by użyć terminu Waltera Benjamina),
estetyczne lśnienie wykraczające poza czystą widzial­
ność ku pięknu samemu w sobie, były przedmiotem
zachwytu pisarza (podobnie jak później Juliana Przy­
bosia czy Mieczysława Jastruna). Jednoznacznie dowo­
dzą tego - pominięte przez Czermińską - fragmenty

100

�07_Balus.ps - 4/25/2007 2:12 PM

Wojciech Bałus • GOTYK BEZ KORZENI

0 „skośnym i błękitnym blasku”, górze „różowego śnie­
gu, u której stóp toczyła się bitwa” i która „zdawała się
pokrywać szronem sam witraż” (w obrazie tym nie
chodzi bynajmniej o żywioły, lecz o działanie światła,
przyrównane do wirującego śniegu), czy o uśmiechu
słońca, który „tak samo rozpoznawało się w błękitnej
1 łagodnej fali, w której kąpał kamienie [kościoła W. B.], jak na bruku ulicznym lub na słomie targowe­
go placu”. Autorka nie jest chyba w ogóle świadoma
istnienia estetyki światła, gdyż witraże traktuje wyłącz­
nie jako element toposu „rajskiego ogrodu”. Przy oka­
zji warto sprostować, że światło nie jest żywiołem i nie
jest tożsame z ogniem, a ogień z tęczą, jak czytamy na
s. 348: „do wnętrza katedry zostaje wpuszczony (...)
żywioł ognia/światła: tęcza” lub na s. 329: „przeważają
obrazy żywiołów powietrza i światła”.
Wniosek płynący z tego krótkiego zestawienia jest
prosty. Jak mawiał profesor Lech Kalinowski, „tyle się
widzi, ile się wie”. Choć osobiście uważam, że najważ­
niejsze jest umieć dostrzec to, czego się nie wie, pierw­
szy etap postępowania badawczego musi się stosować
do podanej wyżej maksymy. Małgorzata Czermińska
wie o gotyku mało, a o jego XIX- i XX-wiecznych inter­
pretacjach jeszcze mniej. Widać to wyraźnie w jej nie­
frasobliwym stosunku do literatury przedmiotu. Pisze
np., że „już Viollet-le-Duc poświęcił w swoim słowniku
osobne hasło światu roślinnemu” (s. 255). W przypisie
do tego stwierdzenia (s. 402, przyp. 1) Dictionnaire rai­
sonné... cytowany jest bez tomu i strony, za to z adno­
tacją „Paris 1867”. Słownik liczy 10 tomów i wychodził
w latach 1854-1868. W Gotyku i pisarzach na próżno
szukać też śladów tak podstawowych lektur z zakresu
historii sztuki, jak książki Alaina Erlande-Brandenburga La Cathédrale (Paris 1989), gdzie w pierwszym roz­
dziale w znakomity sposób ukazany został nowoczesny
mit katedry gotyckiej, czy artykułu Willibalda Sauerlandera La cathédrale et la révolution (w: L ’art et les révo­
lutions. XXVIIe congrès international d’histoire de l’art.
Actes. Conférences plénières, Strassbourg 1990) omawia­
jącego przemiany katedralnego toposu od rewolucji
francuskiej do XX-wiecznej awangardy. Nieznane po­
zostają Czermińskiej prace literaturoznawców, w tym
dwie fundamentalne amerykańskie dysertacje (łatwe
do zdobycia przez serwis UMI): Elizabeth Emery, Recon­
structing the Cathedral: Social and Aesthetic Crisis in the
Fin de Siècle Novel (Zola, Huysmans, Proust) (New York
University 1997) oraz Stephanie A. Moore Glaser,
Explorations of the Gothic Cathedral in Nineteenth-Centu­
ry France (Indiana University 2002). Dodać należy, że
pierwsza z badaczek rozszerzoną wersję swej rozprawy
wydała w postaci książki Romancing the Cathedral. Go­
thic Architecture in Fin-de-siècle French Culture (New
York 2001). Czermińska nie dotarła też do materiałów
z sesji romanistycznej na Uniwersytecie Charles’a de
Gaulle’a Lille 3 (La Cathédrale, red. J. Prungnaud, Lille
2003), gdzie zanalizowano wizje katedr od Chateau-

brianda do Carpentiera, ze zwróceniem uwagi na utwo­
ry Hugo, Baudelaire’a, Gautiera, Flauberta, Rodenbacha, Huysmansa, Kafki i Mereżkowskiego. Dziwi rów­
nież brak nowych prac na temat stosunku Prousta do
gotyku, a w szczególności dwóch książek: K. Bourliera,
Marcel Proust et l’architecture (Montreal 1990) i Luca
Fraisse’a, L ’oeuvre cathédrale. Proust et l’architecture
médiévale (Paris 1990).
Nieznajomość kulturowego kontekstu powoduje,
że Autorka nie jest w stanie odnaleźć źródeł większo­
ści analizowanych zjawisk literackich. I choć niektóre
z nich faktycznie sięgają sfery archetypów, to zazwy­
czaj dzieje się to w otoczce mniej lub bardziej obiego­
wych pomysłów na temat gotyku i architektury sakral­
nej z terenu Ile-de-France. Powód tego jest prosty:
pisarze otrzymują wykształcenie w określonym miejscu
i czasie, czytają też możliwe do uchwycenia książki
i artykuły, te zaś od prawie dwustu lat wciąż na nowo
budują obraz niezwykłych gmachów wzniesionych na
obszarze domeny królewskiej. Natomiast archetypy
per se, co z całą mocą podkreślał Carl Gustav Jung, sa­
me w sobie są „bezcielesne” i za każdym razem, gdy
wychodzą na światło dzienne, przyjmują postać „obra­
zów archetypowych”, zależnych od uwarunkowań kul­
turowych, w których żyje ich odtwórca - w naszym
przypadku pisarz czy poeta.
I tak, szeroko rozpowszechniony w wieku XIX mo­
tyw egzaltacji w doświadczaniu gotyku, opisywany ja­
ko unoszenie się ku górze, nie przynależy do elemen­
tarnej topiki czterech żywiołów, a konkretniej do
żywiołu powietrza (s. 30, 82-84, 90, 148). Jego źró­
dłem jest rozumienie chrześcijaństwa jako religii
„z tamtego świata”, opartej na pragnieniu wyrwania
się z okowów cielesności i chęci pełnego zjednoczenia
się z Bogiem. Tak pojęte doświadczenie religijne od­
niesione zostało w romantyzmie do ideału architektu­
ry sakralnej, która powinna odrywać człowieka od zie­
mi i kierować jego uczucia i duszę ku niebu. Pisał
o tym Hegel w swej Estetyce, a za nim dziesiątki innych
autorów.
Trudne dla Czermińskiej okazały się też meandry
chrześcijańskiej symboliki katedralnej. Gdy stwierdza
ona, że „rozumienie katedry jako księgi wynika u Huysmansa ze znajomości średniowiecznych koncepcji iko­
nograficznych”, które „projektują (...) świątynię jako
model uniwersum, mieszczący w sobie całość wiedzy
o kosmosie, historii świętej i życiu potocznym” (s. 145),
traktuje poglądy z przełomu XIX i XX wieku jako ścisłe
odbicie myśli średniowiecznej. Tak jednak nie było, bo
Huysmans, choć korzystał ze źródeł pisanych, w ich in­
terpretacji kompilował poglądy XIX-wiecznych archeo­
logów chrześcijańskich. Bez cienia dalszej refleksji po­
zostaje konstatacja, że opis katedry w Chartres oczyma
Jagnieszki, bohaterki powieści Hanny Malewskiej Ka­
mienie wołać będą, odzwierciedla świadomość średnio­
wiecznej bohaterki (s. 316). A przecież umiejętność ele-

101

�07_Balus.ps - 4/25/2007 2:12 PM

Wojciech Bałus • GOTYK BEZ KORZENI

mentamego odczytania przez żonę cieśli programu iko­
nograficznego budowli jest pochodną koncepcji Emile’a Male’a, widzącego w gotyku „sztukę narodową” sztukę zrozumiałą dla wszystkich i przez wszystkich ak­
ceptowaną, w przeciwieństwie do przeintelektualizowanego renesansu, operującego wyrafinowaną wiedzą mi­
tologiczną, dostępną jedynie członkom elit. Postać
Wincentego z Beauvais znalazła się w powieści Malew­
skiej nie tylko z uwagi na pochodzenie tego uczonego,
ale przede wszystkim ze względu na rolę jego encyklope­
dii jako summy wiedzy XIII stulecia, stanowiącej - zda­
niem Male’a - klucz do zrozumienia programów ikono­
graficznych katedr gotyckich. Natomiast przedstawione
w pierwszych zdaniach Żywych kamieni fragmenty rzeźb
z portalu kościoła bynajmniej nie niosą wiernym czytel­
nego przesłania, jak chce Czermińska (s. 316). Berent
z ironią opisuje chłopów, którzy z nabożną czcią cało­
wali wszystko, co popadło, bez względu na to, czy były
to panny mądre, panny głupie, Hiob „na barłogu”, czy
„centaur, który pogaństwo oznacza”. Powszechne rozu­
mienie katedralnej symboliki dla bohaterów powieści
bądź nie istniało, bądź zostało zagubione, co nie może
dziwić w społeczności napiętnowanej przez pisarza du­
chowym lenistwem - acedią.
Kolejną wielką tradycją rozumienia gotyku, o której
Autorka się nawet nie zająknęła, była (i jest nadal) jego
wizja techniczno-konstruktywistyczna. Zapoczątkowali
ją francuscy teoretycy wieku oświecenia, a do perfekcji
doprowadził Viollet-le-Duc. To jemu zawdzięczamy
obowiązującą do dziś podręcznikową definicję architek­
tury gotyckiej jako systemu konstrukcyjnego, czyniące­
go z filarów szkielet nośny, z którego wyrastają krzyżują­
ce się łuki sklepień krzyżowo-żebrowych, wzmocnione
od zewnątrz układem szkarp i łuków oporowych. Viollet-le-Duc był miłośnikiem paleontologii i George’a Cuviera. Gotyk był dla niego najdoskonalszym stylem, po­
nieważ był całkowicie logiczny i organiczny. Tak jak
w systemie kostnym każdy element może się znaleźć na
jednym tylko miejscu i na jego podstawie zrekonstru­
ować możemy cały szkielet zwierzęcia, tak w gotyku każ­
dy element konstrukcyjny ma ściśle określone przezna­
czenie i usytuowanie. Nawiązując do tych ustaleń,
Gottfried Semper napisał wielokrotnie cytowane słowa,
że gotyk, niczym krab, pokazuje na zewnątrz swój szkie­
let. I choć nie była to w jego ustach pochwała, stwier­
dzenie to znakomicie oddawało konstrukcyjny aspekt
stylu.
Takie rozumienie gotyku możliwe było dzięki kate­
gorii organiczności architektury. Początków łączenia
dzieł budownictwa ze światem przyrody szukać należy
w starożytności, w ówczesnych koncepcjach retorycz­
nych i poetykach. Ta koncepcja przejęta została przez
renesansowych teoretyków architektury, a jej rozkwit
przypadł na wiek XIX. Powiązanie organiczności z go­
tykiem nastąpiło u progu owego stulecia w myśli nie­
mieckiej. Z jednej strony już w XVIII wieku przyrówna­

no kościoły tego stylu do lasu, z drugiej zwrócono uwa­
gę na ich podobieństwo do struktur krystalicznych.
Sposób myślenia Viollet-le-Duca dokładnie repro­
dukuje Hugo, architekt z powieści Malewskiej Kamie­
nie wołać będą; autorka książki nie na darmo studiowa­
ła przed wojną w Paryżu: „te sklepienia - ciągnął, rękę
przyłożywszy do czoła - są jak szkielet zwierza. Jak te
szkielety, które medycy nasi składają w Salerno. Kość
wspiera się o k ość...” (s. 320). Bezpośrednim przenie­
sieniem stwierdzenia Sempera jest strofa z wiersza erudyty Zbigniewa Herberta: „na wyspie w huku świateł
w czarnych liniach / krab katedry ślepy ociekający sa­
dzą” (s. 321; podkreślenie - W. B.). Czermińska, nie­
świadoma konstrukcyjnych porównań obecnych
w XIX-wiecznej literaturze fachowej na temat gotyku,
sytuuje obie wypowiedzi w ramach „bestiarium” , ogra­
niczając ich sens wyłącznie do „wzrokowej analogii wy­
glądu” (s. 318), co zdecydowanie zawęża i zubaża wy­
mowę obu figur. Przy okazji trzeba sprostować dwa
błędy, jakich dopuściła się Autorka, pisząc o Hugonie
(s. 318). Nie był on architektem „z dworu Barbarossy”,
cesarz ten zmarł bowiem w roku 1190, lecz - co Ma­
lewska podaje explicite - budowniczym Fryderyka II:
„architektor Friderici Secundi”. Nie interesował się
również „nową dla niego frankońską sztuką budowa­
nia”, lecz francuską (łac. opus francigenum), bo o południowoniemieckich budowlach powieść nie wspomina.
Racjonalistyczno-konstrukcyjna wizja gotyku na­
brała kolorów wraz narodzinami awangardy. W Bauhausie, który stworzony został na wzór średniowiecz­
nej strzechy, łączącej artystów-rzemieślników różnych
profesji, gotycka katedra powróciła do swej laickiej,
postępowej i liberalnej interpretacji sprzed połowy
XIX wieku, znanej choćby z Katedry Panny Marii
w Paryżu Wiktora Hugo. Oskar Schlemmer, jeden
z profesorów weimarskiej szkoły, mówił o szturmującej
niebo katedrze przyszłej wiary - socjalizmu. W tym
kontekście interpretować trzeba wiersz Osipa Mandelsztama Notre Dame. Katedra jest w nim tyleż ży­
wym organizmem, który jest „pełen unerwienia”
i „pręży mięśnie”, ile jednocześnie jego gotycka dusza
jest „wyrozumowana”. Logiczna struktura gmachu nie
budzi zachwytu. „Zebra” oraz „kości” konstrukcji są
„pokraczne”, a całość powinna zostać w przyszłości
przezwyciężona i zamieniona w nowe, awangardowe
piękno (s. 157). Większość wierszy i tekstów Juliana
Przybosia również wyrasta z modernistycznego para­
dygmatu. „W prozatorskich Zapisakach bez daty - pisze
Czermińska - odnajdywał paralele pomiędzy architek­
turą gotycką i dwudziestowieczną, porównywał pary­
ską Notre Dame i nowojorski stalowo-szklany Empire
State Building, by wyobraźnią wybiegać dalej w przy­
szłość w oczekiwaniu na «katedrę nieograniczoności»,
jeszcze bardziej wzniosłą niż średniowieczne” (s. 201).
Także powojenny obraz odbudowy warszawskiej kate­
dry św. Jana, jaki pojawia się w wierszu Tadeusza Ró­

102

�07_Balus.ps - 4/25/2007 2:12 PM

Wojciech Bałus • GOTYK BEZ KORZENI

żewicza Równina, odwołuje do konstrukcyjno-organicznego rozumienia gotyku: „oni nie zobaczą / jak
zrastają się żebra / katedry świętego Jana” (s. 235).
Szczególne miejsce w katedralnej literaturze zaj­
mują utwory posługujące się motywami konstrukcyj­
nymi, a wskazujące na wyczerpanie się religijnego zna­
czenia świątyń. W poezji Różewicza „kamieniołom
katedry” w Chartres „milczy” (Zamek na lodzie, Kamie­
niołom), staje się więc figurą dzieła pozbawionego zna­
czenia. Natomiast w wierszu Gotyk 1954 pojawiają się:
Zebra umarłego Boga
sklepione
nad słowami
wierzących
ślepo
To niezwykle przejmujące wyobrażenie prowadzi
nie tylko, jak pisze Czermińska, do przekształcenia
wnętrza gotyckiego kościoła „we wnętrze ciała”
(s. 297), ale przede wszystkim do uczynienia z samej
katedry dzieła pozbawionego sensu, figury martwej re­
ligii. Gmach trwa, ale na kształt przedpotopowej ska­
mieliny, jego konstrukcja nie wyraża więc już dłużej
ducha modlitwy i „mistycyzmu”, jak w wieku XIX, lecz
jedynie śmierć Boga (w Kamieniołomie czytamy: „za­
wieszony na zworniku / kopalny bóg / świecił / białymi
żebrami”). Zebra sklepienne budowli zamieniają się
w członki martwego Boga i cała organiczna struktura
służy wyłącznie za przybytek dla „wierzących ślepo”,
czyli niedostrzegających pustki metafizycznej wypeł­
niającej świątynię.
Wiek XIX był czasem psychologii. Już w heglow­
skiej wizji gotyku obiektywna forma architektoniczna
łączyła się ze stanem duszy, co prowadziło do swoiste­
go utożsamienia charakteru budowli z jej emocjonal­
nie nacechowanym odbiorem. Działo się tak dlatego,
iż gotyk nie oddziaływał poprzez opartą na propor­
cjach i liczbie kategorię piękna, lecz poprzez wznio­
słość. Gdy Julian Przyboś pytał: „Co znaczę ja żywy
o krok od filarów” (s. 340), to relacjonował właśnie
doświadczenie wzniosłości, w którym człowiek odczu­
wa swą fizyczną małość, a jednocześnie odkrywa du­
chową wielkość.
Romantycy niemieccy posługiwali się w opisie ka­
tedr fizjonomiką, wprowadzając do literatury pojęcia
takie, jak „twarz” czy „profil”. Druga połowa stulecia
przyniosła szereg psychologicznych koncepcji pojmo­
wania architektury. Dla Heinricha Wolfflina cechują­
ca człowieka wola życia objawiała się w stałym poko­
nywaniu siły ciążenia i bezwładu. To poczucie
rzutowane było na architekturę, w której odbiorca
również odnajdywał walkę ciążenia z ruchem ku górze.
Pod koniec wieku August Schmarsow odkrył prze­
strzeń architektoniczną jako pochodną ludzkiej posta­
wy pionowej (wysokość), wyciągniętych w bok ramion

(szerokość) i kinestezji - ruchu przed siebie (głębo­
kość). Dlatego trudno zgodzić się z Czermińską, że
przeciwstawianie ciążenia i wzlotu związane jest w opi­
sach katedr „z żywiołami ziemi i powietrza” (s. 229):
„Jeżeli żywioł ziemi - pisze ona - występuje w opisie
przede wszystkim jako materiał, z którego gmach zo­
stał zbudowany, to niejednokrotnie towarzyszy mu re­
fleksja o przeciwieństwie między ciężarem kamienia
a wysokością budowli, która zdaje się wzlatywać
w przestworza wbrew prawu ciążenia” (s. 335). Julian
Przyboś (s. 340) pisze co prawda o murach „z odrąba­
nych skał” i głazach „szybujących coraz wyżej i wyżej”,
lecz w jego wierszu obraz katedry miesza się z dozna­
niami podmiotu lirycznego i jest próbą werbalizacji
wzniosłego doświadczenia przestrzennego:
- i trwać pod hurgotem głazów szybujących coraz
wyżej i wyżej,
aż je, nie skończone, nagły zawrót
stoczy ze szczytu
w dwie wieże, urwane dna.
Kto pomyślał tę przepaść i odrzucił ją w górę!
Określenie „hurgot głazów szybujących coraz wyżej
i wyżej”, to próba oddania ukierunkowania budowli
w górę, a jednocześnie początek opisu przestrzeni, wy­
sokości, która przyprawia o zawrót głowy, gdy głazy
„zawracają” w dół po łukach żeber sklepiennych i gdy
jednocześnie człowiek zdaje się być wyniesiony pod
sklepienia, by zaraz z lękiem spaść ku posadzce. Mam
nieodparte wrażenie, że w takiej percepcji katedry po­
mogły Przybosiowi akwaforty Konstantego Brandla,
ukazujące wnętrza katedr spod sklepienia (np. Kate­
dra I, klasyczna, 1907), z tak zaplanowaną perspekty­
wą, że każda ze ścian zamykających budowlę wydaje
być pionowa, co zmusza do obracania planszą i tym sa­
mym prowadzi do uczucia autentycznego zawrotu gło­
wy. Dodać też warto, iż dla Wilhelma Worringera,
jednego z najpoczytniejszych teoretyków sztuki okresu
międzywojennego, mechaniczno-konstrukcyjna stro­
na gotyku i niezwykła wysokość budowli, prowadziła
do ukonstytuowania się odbioru katedr w kategoriach
nie „abstrakcji”, lecz ekspresjonistyczno-psychologicznego „wczucia” i wzniosłej „ekstazy”.
Psychologizacja odbioru architektury zacierała
również podział na „obiektywny” opis i „subiektywne”
uczucia. Stąd Mieczysław Jastrun (Chartres) starał się
oddać słowami wrażenia i odczucia, jakie wywiera
w doświadczającym podmiocie światło przechodzące
przez witraż:

103

Barwy dość silne, aby nas rozebrać
Z nietrwałej róży zmysłów do ziarna źrenicy
Po przejściu głębokiego błękitu i srebra,
Z purpury gladiolusa, w trójcy jedynej,
Po kwadraturę ogniowego koła

�07_Balus.ps - 4/25/2007 2:12 PM

Wojciech Bałus • GOTYK BEZ KORZENI

Czermińska pisze, iż „poeta odwołał się (...) do ży­
wej w średniowieczu symboliki ognia i podstawowych
figur geometrycznych. Zresztą nie tylko w tradycji
chrześcijańskiej koło jest figurą doskonałą i jednocze­
śnie znakiem słońca. Kwadrat w konstrukcji świątyni
oznacza Niebieską Jeruzalem, a krzyż pośredniczy
w przejściu od koła do kwadratu w «kwadraturze koła
słonecznego»” (s. 276). Pominę milczeniem nieszczę­
ścia, jakie spłynęły na nas po przetłumaczeniu książki
Jeana Hani Symbolika świątyni chrześcijańskiej, ważnego
źródła wiedzy Autorki - pracy, która jednak nie jest
rozprawą historyczną, lecz kompilacją poglądów z róż­
nych czasów, połączonych przeświadczeniem o istnie­
niu uniwersalnego, ponadkulturowego symbolizmu, ro­
dem z religioznawstwa ogólnego Mircei Eliadego.
W wierszu Jastruna nie chodzi ani o żywioł ognia, ani
0 symbolikę figur geometrycznych. Poeta stara się jedy­
nie oddać przeżycie wnikania barw w samą głębię zmy­
słów, co w warstwie obrazowej przekłada na mnożenie
paradoksów: „rozbieranie do ziarna źrenicy” i „kwadra­
turę koła”, zaś migotliwość przeplatających się kolorów
w „ogniowym kole”, czyli w rozświetlonej rozecie, opi­
suje jako współbrzmienie trzech dominujących barw,
„w trójcy jedynych”: „purpury gladiolusa”, błękitu i sre­
bra, odbieranych przez człowieka na przemian wspólnie
1 oddzielnie. Nie miejsce tu i czas, by wyjaśniać też, jak
apokaliptyczny obraz Jerozolimy Niebiańskiej mógł się
faktycznie przekładać na realną architekturę kościoła,
ale na pewno rozstrzygający w tym względzie nie był ani
kwadratowy plan budowli, ani absurdalna „kwadratura
koła” Jeana Hani (zachęcam do lektury kilku stron
w książce Stanisława Kobielusa Niebiańska Jerozolima.
Od sacrum modelu do sacrum miejsca, Warszawa 1989,
s. 94-105). Warto również dodać, że Czermińska - za

Jeanem Hani - przypisuje Honoriuszowi z Autun dzie­
ło Miroir de Monde [sic! - powinno być „du”] (s. 144).
W spuściźnie średniowiecznego pisarza takiej pozycji
nie ma. Jest on natomiast autorem m.in. De imagine
mundi (Patrologia latina, t. 172, 115-188) i Speculum ecclesiae (Patrologia latina, t. 172, 807-1108).
Małgorzata Czermińska napisała na początku swej
książki: „W niektórych wypadkach widać, że inspiracje
poetyckie nawiązują do obserwacji wzrokowych, zwią­
zanych z kształtami i rozmiarami budowli, w innych py­
tania o źródła i motywacje pewnych skojarzeń muszą pozo­
stać nierozstrzygnięte [podkreślenie - W. B.]” (s. 30-32).
Przyłożony przez Czermińską szablon badawczy jest wy­
posażony w zbyt duże oka, by pochwycić to, co najistot­
niejsze. Użycie żywiołów, bestii, kwiatów, lasu, gór, cia­
ła, wbrew przeświadczeniom Autorki, ma swe
historyczne źródła. To one decydują o zastosowanej
metaforyce czy retoryce opisu. Oczywiście, same w so­
bie sięgają głębiej, do miejsc „archetypicznych”, gdzie
rodzi się ludzki język i artystyczne obrazowanie. Nie
można jednak eksplorować podświadomości i wyobraź­
ni, przeskakując ponad ideami uchwytnymi i jasno wy­
artykułowanymi w konkretnych momentach historii.
Także „obserwacje wzrokowe” zawsze filtrowane są
przez kształtujący nas „system symboliczny” (by powo­
łać się na terminologię Ernsta Cassirera).
Książka Gotyk i pisarze wyrosła niewątpliwie z fa­
scynacji literackimi wizjami gotyckich kościołów.
Szkoda tylko, że podejmując temat leżący na styku kil­
ku dyscyplin naukowych (literaturoznawstwa, historii
sztuki, historii estetyki i historii idei), Autorka pozo­
stała przy konstatacjach wynikających prawie wyłącz­
nie z dziewiczego, a więc nietkniętego wiedzą historyczno-kulturową, odczytania tekstów literackich.

104

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11082" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11060">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/5c93dc0cce6bbbab3ef367667f4faf94.pdf</src>
        <authentication>fc4ed66713479437060292994d574827</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132186">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6341</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132187">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132188">
                <text>2007</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132189">
                <text>literaturoznawstwo</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132190">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5916</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132191">
                <text>Dan Brown, jego macho i problem prawdy / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2007 t.61 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132192">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2007 t.61 z.1 ; s.121-122</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132193">
                <text>Bałus, Wojciech</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132194">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132195">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132196">
                <text>czas.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132197">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132198">
                <text>14_Balus.ps - 4/25/2007 2:13 PM

WOJCIECH BAŁUS

N

a temat niedorzeczności zawartych w Kodzie Le­
onarda da Vinci Dana Browna napisano już spo­
ro. Głos zabierali specjaliści, wypowiedziała się
nawet Rada Naukowa Episkopatu Polski. Dalsze wylicza­
nie bzdur, uproszczeń i przekręceń, w jakie obfituje ta
książka, jak i inna powieść Browna, Anioły i demony, opo­
wiadająca o przygodach tego samego bohatera, mija się
z celem. Warte uwagi wydają się natomiast środki użyte
przez pisarza do skonstruowania głównej postaci oraz wi­
zja nauk o kulturze, jaka przeziera z kart obu książek
(świadomie pomijam ekranizację Kodu jako ciężki bubel
zaprawiony nachalną ideologią).
Bohaterem Browna jest Robert Langdon, „profesor
ikonologii religijnej na Uniwersytecie Harvarda”, jak
dowiadujemy się na początku Aniołów i demonów. Już
samo miejsce zatrudnienia Langdona jest rekomendacją
jego osoby. Znakomity amerykański uniwersytet musi
być gwarancją pierwszorzędnych kwalifikacji swego pra­
cownika. I rzeczywiście: Langdon bez trudu, choć - jak
przystało na trzymający w napięciu thriller - nie zawsze
w mgnieniu oka, rozwiązuje najtrudniejsze zagadki z za­
kresu historii sztuki, dziejów religii, tajemnic symboliki
chrześcijańskiej, pogańskiej i tajnych stowarzyszeń. Ma
w małym palcu wiedzę o kulturze starożytnego W scho­
du, pogańskim antyku i chrześcijańskiej Europie.
W tym jednak, co mówi, jak interpretuje znaki daw­
nych i obecnych kultur, a także w tym, jak się zachowu­
je, znaleźć można szereg elementów co najmniej dziw­
nych, dla badacza kultury czasami śmiesznych, momen­
tami zaś irytujących.
W Aniołach i demonach Langdon wraz ze swą towa­
rzyszką śledztwa dociera do rzymskiego kościoła Santa
Maria del Popolo w poszukiwaniu kaplicy grobowej Chigich. Tam okazuje się, że grobowiec Aleksandra Chigi
znajdować się ma „w pomocniczej lewej apsydzie”. By
ustalić, o jakie miejsce chodzi, Langdon „niechętnie się
odwrócił (...). Terminologia stosowana w katedrach
[sic!] przypomina wskazówki sceniczne - jest zupełnie
niezgodna z intuicją. Stanął twarzą do głównego ołtarza.
Środek sceny. Potem wskazał kciukiem przez ramię do ty­
łu”. Choć zawód historyka sztuki uprawiam od dwudzie­
stu lat, a wcześniej jeszcze pięć lat studiowałem ten kieru­
nek, nie widziałem w tym czasie nigdy ani w Polsce, ani za
granicą, by ktokolwiek „z branży” wykonywał w kościele
podobne gesty. Śmieszne zabiegi Langdona mają jednak
swój bardzo konkretny cel: prezentują mianowicie posia­
daną przez bohatera wiedzę jako coś trudnego i niepojęte­
go dla zwykłego śmiertelnika: „Terminologia stosowana
w katedrach - powtórzmy fragment cytatu odnoszącego
się do świątyni niebędącej kościołem biskupim, a zatem
na pewno nie katedry! - jest zupełnie niezgodna z intuicją”.
Trzeba więc najpierw poznać skomplikowany aparat poję­
ciowy złożony z niezrozumiałych słów, a następnie na­
uczyć się abstrakcyjnych reguł jego stosowania, by wyzna­
czyć określone miejsce w kościele. Langdon dokonuje te­
go po mistrzowsku, wskazuje bowiem miejsce Kaplicy

Dan Brown, jego macho
i problem prawdy
Chigich bez pomocy wzroku. Jego skierowany „przez ra­
mię do tyłu” kciuk to symboliczny gest naukowego macho
z profesorską dezynwolturą okazującego swą klasę eksper­
ta najwyższej próby.
Wyposażony w takie umiejętności bohater nie ma żad­
nych kłopotów, by rozpoznać najdziwniejsze nawet rytu­
ały. W Kodzie Leonarda da Vinci to on zadaje Sophie pyta­
nia bezbłędnie opisujące oglądane przez nią ceremonie
tajnego stowarzyszenia. To, że trafia w czas, gdy obrzęd się
dokonał, to oczywiste. Ale Langdon wie z góry, że męż­
czyźni i kobiety byli ubrani na biało i czarno oraz że mieli
maski w kształcie ludzkich twarzy. W konsekwencji
stwierdza, że ceremonia, którą widziała Sophie, „nazywa
się hieros gamos (...). Ma ponad dwa tysiące lat. Kapłani
i kapłanki egipskie odprawiali ją regularnie, by uczcić ko­
biecą moc rozrodu, zdolność dawania życia”.
Każdy, kto zajmował się badaniem dziejów religii
i kultury, wie, że hierogamia to coś znacznie więcej niż
obrzęd egipski, że oznacza ona przede wszystkim boskie
zaślubiny, powtarzane następnie w rytualnych formach
przez ludzi. Takie rytuały nie mają jednolitej oprawy, bo
nigdy nie zostały skodyfikowane w jakiś zamknięty sys­
tem, i są znacznie starsze niż cywilizacja egipska i po­
wszechniejsze od niej. Prawdziwy badacz kultury i jej
symboliki nie mógłby więc, jak Langdon, pytać o stroje,
lecz o istotę dokonującego się obrzędu: faktycznie o czas
jego odbycia (bo moment przesilenia wiosennego jako
czas odrodzenia jest tu decydujący) oraz o jego fazy, czyli
wewnętrzną strukturę. To logika następstw rytuału decy­
duje bowiem o jego sensie. Dan Brown wkładając w usta
swego bohatera pytania, na które uzyskuje potwierdzają­
ce odpowiedzi, osiąga jednak bardzo jasny cel. Przydaje
wiedzy naukowego macho cechę absolutnej pewności.
Stąd już tylko krok do następnego składnika wiedzy
o kulturze w wydaniu Dana Browna - do jej całkowitej
jednoznaczności. Oglądając nagrobek w Capella Chigi,
Langdon dostrzegł w kopule „dwanaście znaków Zodia­
ku”, które od razu określił jako pogańskie. „Jednak naj­
większe wrażenie wywarły na nim dwie wielkie rzeźby z­
decydowanie dominujące w tym pomieszczeniu. Wpatry­
wał się w nie w niemym zdumieniu. To niemożliwe - po­
wtarzał sobie. To po prostu niemożliwe! Po obu stronach
kaplicy wznosiły się marmurowe piramidy (...). Langdon
nie mógł oderwać oczu od piramid. Co robią piramidy
w chrześcijańskiej kaplicy?". Profesor Harvardu wie, że Zo­
diak to wymysł pogański, podobnie jak piramidy. Relacja

121

�14_Balus.ps - 4/25/2007 2:13 PM

Wojciech Bałus • DAN BROWN, JEGO MACHO I PROBLEM PRAWDY

pomiędzy plastycznym znakiem a jego znaczeniem jest
dla tego „uczonego” całkowicie jednoznaczna. Podobnie
dzieje się w Kodzie Leonarda da Vinci z krzyżem równora­
miennym. Taki krzyż - zdaniem Langdona - „datował się
na dobre tysiąc pięćset lat przed Chrystusem” i nie miał
„żadnych związków z chrześcijańskim ukrzyżowaniem”.
„Ich budowa”, tłumaczył Sophie, „sprawia, że nie nadają
się do ukrzyżowania, a równowaga między elementem
pionowym a poziomym przekazuje informację o natural­
nej jedności pierwiastka męskiego i kobiecego”.
Całkowita jednoznaczność stworzonych przez ludzi
symboli jest fikcją, o czym wie każdy, kto zetknął się z wy­
tworami kultury. Krzyż chrześcijański jest także symbolem
kosmicznym i można na to przytaczać cały szereg tekstów
od średniowiecza poczynając. Nie ma też co dodawać, że
krzyż tak interpretowany przyjmował często postać rów­
noramiennego crux quadrata. Piramidy w chrześcijańskiej
kaplicy w żadnym wypadku nie powinny dziwić profesora
„ikonologii religijnej”, gdyż w nowożytnej Europie były
dość powszechnie uważane za symbol nieśmiertelności.
Te subtelności są jednak Brownowi obce. Konsekwentnie
buduje on obraz nauki o kulturze jako wiedzy całkowicie
pewnej i jednoznacznej. Odwołuje się w ten sposób do ste­
reotypów scjentyzmu, którego przedstawiciele widzieli
w nauce jedyną ostoję prawdy absolutnej: pewnej, bo do­
wodzonej w sposób niebudzący wątpliwości i jednoznacz­
nej, a więc wykluczającej wszelką możliwość wątpienia.
Tak skonstruowana wiedza staje się sprawnym narzę­
dziem w rękach akademickiego macho. Dzięki niej rozwią­
zuje on kryminalne zagadki w obu powieściach. Rola scjentyzmu u Browna na tym się jednak nie wyczerpuje. Dąże­
nie do jednoznaczności i całkowitej wyjaśnialności symbo­
liki pojawiło się w katolicyzmie w wieku XIX. W ówcze­
snych kompendiach ikonograficznych katalogowano pra­
widłowe i nieprawidłowe sposoby ukazywania Chrystusa,
Marii, świętych oraz wydarzeń ze Starego i Nowego Testa­
mentu. Z książek tych można się było np. dowiedzieć, że
„dopiero Albigensi zaczęli przedstawiać obydwie nogi”
ukrzyżowanego Chrystusa „jednym gwoździem przybite
i bez podpórki. Więc błędu tego dla samego jego źródła he­
retyckiego należy koniecznie unikać, tak samo jak umiesz­
czania rąk wysoko i pionowo do góry, bo to wynalazek Jansenistów, chcących przez to okazać, że Pan Jezus umarł za
małą cząstkę wybranych; gdy tymczasem ręce powinny być
równolegle umieszczone i rozwarte na oznaczenie, iż Chry­
stus umarł za wszystkich i pragnie zbawienia wszystkich”
(Ks. Antoni Brykczyński, Podręcznik praktyczny ikonografii
chrześcijańskiej). Takie podejście wiązało się z próbą unaukowienia badań historycznych i nadania im znamion wie­
dzy ścisłej. Wynikało jednocześnie z zamknięcia Kościoła
na otaczający świat. Katolicyzm ówczesny odcinał się od
inaczej myślących - od innowierców, heretyków, socjali­
stów i wolnomyślicieli. Ściśle odgradzano sztukę „chrześci­
jańską” od „pogańskiej”, starając się wymieść z kościołów
wszystko, co miało antyczny rodowód, od nagich postaci
poczynając, poprzez elementy stylowe architektury (np.

klasyczne porządki kolumnowe), a na piramidach kończąc.
Poszukiwanie własnej tradycji było poszukiwaniem jedynej
właściwiej prawdy.
Dan Brown też poszukuje jedynej właściwej prawdy prawdy odgrodzonej od katolickiej prawowierności i jej
przeciwstawnej. Jak już na to zwracano uwagę, przesłanie
Kodu Leonarda da Vinci ma wyraźnie ponowoczesną wymo­
wę, zakropioną ideologią Ery Wodnika. Langdon, odkry­
wając prawdziwy sens symboli i rytuałów, demaskuje rze­
kome wielowiekowe kłamstwo Kościoła katolickiego i do­
ciera do głębokiej „wiedzy” o Jezusie, Marii Magdalenie
i Świętym Graalu. Staje się w ten sposób kolejnym „mi­
strzem podejrzeń”, wskazującym, że wszystko to, co do­
strzegamy, na co dzień jest kamuflażem. Ponowocześni
myśliciele kontynuują ten sposób widzenia człowieka, włą­
czając jednak w obręb swych krytycznych analiz również
naukę. Dla Michaela Foucault wiedza równoznaczna była
z władzą, a więc instytucją społecznej opresji. Dan Brown
nie sięga oczywiście tak głęboko. Nauka jest dla niego nie­
kwestionowanym autorytetem. Stereotyp humanistyczne­
go scjentyzmu wprzęga on na służbę ponowoczesnych
bzdur parareligijnych, ekspercką sprawnością Langdona
uprawomocniając opowieści o małżeństwie Jezusa, Graalu
i Leonardzie da Vinci.
Swe drugie dno prawda ma także w Aniołach i demo­
nach. Otrucie papieża może być cienką aluzją do spekula­
cji bulwarowej prasy na temat przyczyn śmierci Jana Paw­
ła I. Pod koniec książki oczekujący na wynik konklawe lu­
dzie są świadkami „cudu”: najpierw niezwykłej światłości
pośród nocy, a następnie objawienia się kamerlinga na da­
chu bazyliki watykańskiej, choć wcześniej - za pośrednic­
twem telewizji - widać było, że wsiadał on do helikoptera.
Ten cud jest oczywiście nieprawdą: w powietrzu wybuchł
pojemnik z antymaterią, a kamerling skoczył z helikoptera
na spadochronie. Kościół katolicki tylko przypadkiem da­
je tłumom widowisko, które interpretują oni w katego­
riach wydarzenia nadprzyrodzonego.
Anioły i demony powstały w roku 2000. Świadomość, że
za parę lat faktycznie musi nastąpić konklawe, nie była za­
pewne Brownowi obca. Wydarzenia z kwietnia roku ubie­
głego całkowicie jednak sfalsyfikowały jego wizję. To, co
wówczas nastąpiło, nie miało żadnych znamion niezwykło­
ści. Oto umierał stary człowiek. W tym odejściu Papieża
nie było nic z manipulacji, nic z „drugiego dna”, nic rodzą­
cego jakiekolwiek podejrzenia. W całkowitej fizycznej bez­
radności Jana Pawła II objawiła się w całej swej prostocie
prawda o ludzkiej kondycji i o mocy wiary. I to ona właśnie
porwała miliony ludzi, każąc im wyjść na rzymski plac
Świętego Piotra, podążyć do kościołów lub godzinami pa­
trzeć na telewizyjne relacje z Watykanu. Nikt nie oczeki­
wał cudownych objawień czy świetlnych znaków. Okazało
się po prostu, że istnieją wydarzenia, których nie da się do
niczego innego zredukować, wyjaśnić takim lub innym
partykularnym interesem czy ideologią. Prawda zjawiła się
bezpośrednio - poza wszelkimi „kodami”, fałszywymi
„aniołami” i scjentystycznymi ekspertami.

122

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6125" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6105">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/63a74f38d31c5c1208aace739955effd.pdf</src>
        <authentication>8f965132f1021d60c7d69019adac8486</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73069">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2603</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73070">
                <text>1996</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73071">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2420</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73072">
                <text>Repertuar muzyczny w katolickich i prawosławnych wsiach rejonu lidzkiego i woronowskiego / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1996 t.50 z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73073">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1996 t.50 z.3-4, s.198-202</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73074">
                <text>Banasińska, Renata</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73075">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73076">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73077">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73078">
                <text>Repertuar muzyczny w katolickich i prawosławnych
wsiach rejonu lidzkiego i woronowskiego
Renata Banasińska
Podczas wyjazdów do katolickich i prawosławnych wsi
rejonu lidzkiego i woronowskiego dokumentowałam zachowa­
ny tam folklor muzyczny. Niniejszy tekst jest pierwszą próbą
opisania i usystematyzowania zebranego materiału.
Skupiłam się głównie na badaniu muzyki wokalnej. Nie
znaczy to, iż całkowicie zrezygnowałam z zapisu repertuaru
instrumentalnego. Stanowi on jednak niewielką tylko część
zarejestrowanego materiału, dlatego nie będę się nim tutaj
zajmować. Różnorodność zapisanych pieśni zmusiła mnie do
dalszych ograniczeń. Zrezygnowałam z włączenia do opisu
pieśni religijnych, tzn. pieśni śpiewanych w kościele i cerkwi,
pod krzyżem w czasie nabożeństw majowych, czerwcowych
i październikowych, oraz pieśni związanych z czuwaniem przy
zmarłym. Ze względu na ich odrębny charakter, należałoby
poświęcić im osobne opracowanie. Będę zatem mówić o reper­
tuarze, związanym z obrzędami dorocznymi i rodzinnymi
(wesele) oraz o pieśniach, pozbawionych obrzędowego kontek­
stu wykonawczego.
W badaniach posługiwałam się własnym kwestionariuszem.
Pytania, jakie zadawałam swoim rozmówcom, podzieliłam na
grupy, dotyczące:
a) repertuaru, jego specyficznych określeń gatunkowych
i wykonawczych,
b) tradycji przekazu tego repertuaru,
c) jego oceny w oczach grupy własnej i sąsiedniej.
W wielu wydarzeniach muzycznych (m.in. czuwaniu przy
zmarłym i wielkanocnym kolędowaniu) mogłam brać bezpośre­
dni udział, nie tylko rejestrując na taśmie, ale i śpiewając razem
z hłykalnikami czy śpiewakami pogrzebowy mi.
Rozmowy o tradycji muzycznej prowadziłam w sześciu
wsiach:

Papiernia - wioska chłopska, katolicka,
Radziwoniszki - wioska chłopska, katolicko-prawosławna,
Feliksowo - wioska chłopska, prawosławna,
Powłoka - wioska chłopska, katolicka, litewskojęzyczna,
Rouby - okolica szlachecka, parafia wawiórska,
Surkonty - okolica szlachecka, parafia pielaska.
Podstawowe pytanie, na które szukałam odpowiedzi, prowa­
dząc badania, można sformułować następująco: czy w tym tak
zróżnicowanym świecie pogranicza religijnego, językowego
i społecznego da się zaobserwować jakieś prawidłowości
w doborze repertuaru muzycznego?
Zauważyłam, iż dobór ten jest wyraźnie uzależniony od
świadomości grupy - od jej obrazu własnego. Dużą rolę
odgrywa tu zwłaszcza podział społeczności lokalnych na
szlachtę i chłopów (zwanych muzykami):
Kiedyś na przykład tak było, że okolica i wioska, o tak, jak
u nas Surkonty i Pielasa. To już :.a polskim czasam z Surkontów
do pielaskiej dziewczynki chłopak nie chodził, a z naszej wioski
dziewczynka nie będzie rozmawiać z tym chłopcem. Bo za to, że
tam szlachta, a tu wioska. (JSPicl5)
Okolicy byli i wioski byli. Tak w okolicach po drugiemu,
a w wioskach po drugiemu też rozmawiali. (RBRoubl)
Analiza zarejestrowanego przeze mnie materiału muzycz­
nego wskazuje na odrębność repertuaru okolic szlacheckich
i wiosek mużyckich.

W Pieluńcach, w Pieluńcach. No, ale wszystko jedno pisali
i w historii polskiej, że Wielkie Księstwo Litewskie, na mapie.
Wielkie Księstwo Litewskie - od Bałtyckiego morza aż do Czar­
nego Morza zajmała Litwa. No, tych Krzyżaków, Niemców to
przecież pobiła Litwa. Potem Jadwiga przyłączyła się do Jagiełły
tego i zwalczyli Niemców.
A to prawda, że dadwiga Litwinów chrzciła?
Jadwiga, Jadwiga. A Polskę chrzciły Czechy. A potem Jadwiga
ochrzciła Litwinów. Tut niegdzie obrazik jest, jak chrzciła. Ksiądz
dał. A ten Jagiełło nieładny był taki.
To czemu ona za niego poszła ?
No, bardzo napadali Krzyżacy. Trzy rozbiory byli, a teraz
czwarty był rozbiór Polski. To chyba też uczyli się w szkole?
Tak, ale nas to uczą tylko polskiej historii.
No, to ja też z polskiej historii mówię. No i ona przyłączyła się do
Litwy. I Litwini ją obronili od Niemców. Bitwa pod Grunwaldem
była.
No tak, o tym słyszeliśmy. A ci surkontowscy Polacy to w domu
mówią po prostu czy po polsku?
żona: Po prostu.
Jedne po prostu, drugie po polsku. Ale oni bardzo umieją po
polsku.
żona: O, oni umieją po polsku. Oni, jak przyjedzie polski ksiądz,
co po polsku mówi, to oj, jak usłyszeli jedno słowo po polsku
czysto. To tak już im dobrze, jak kazanie ksiądz ma. My to znamy,
bo my razem żyjemy, to znamy.
No, to pewnie, że każdy swój język lubi.
A pani jaki język się najbardziej podoba?
żona: No, mnie polski, ja rozumiem lepiej po polsku, jak po

litewsku. Po litewsku ja słabo rozumiem. I mnie tak, jak tym
Surkontom: jak polski ksiądz, to mnie nadto dobrze. Wszystko
rozumiem.
A, tutaj to i po litewsku i po polsku słabo rozumią.
żona: A po litewsku, to tak, że jak po nauce, to ja nic nie
rozumiem. A tutaj, to ja książeczki polskie czytam, do kościoła
wszystko i do polskiej szkoły chodziła, no, to ja rozumiem
wszystko. A tam nie.
A w kościele pani po polsku się modli?
żona: Po polsku, kiedyż ja po litewsku nie umiem. I pacierze,
i wszystko, ja tak nauczona już.
Ona i tak, i tak nie umie.
Ale pan się modli po litewsku?
Ja tak, tak. Mnie lżej po litewsku czem po polsku.
żona;l książeczki jego po litewsku, wszystko. A moje książeczki
polskie. I ja wnuczki nauczyła też po polsku.
A wnuczki jakiej nacji?
Wnuczki, jak wam powiedzieć, mamusie Polki, a ojcowie moje
syny. Oni w Wilniu żyją, ale nie rozmawiają po litewsku. No, to
jednego zastawiła żona, że trzeba, żeby się uczył na litewski język,
bo pójdzie z roboty.
żona: U nas nie ma takich, co by po polsku, słabo. Mało kto
mówi. Można powiedzieć tak, że i nie ma.
To czym się różnią ci Polacy wioskowi od Litwinów?
Wioskowych to tutaj nie ma Polaków, tylko Białorusy.
/ oni piszą się Biełarusy?
Nie, oni piszą się Polaki.
żona: Polaków tutaj dużo jest.
To dlaczego oni piszą się Polacy?

198

1. Repertuar okolic szlacheckich
Szlachcic to ktoś, kto chodzi do kościoła i rozmawia po
polsku:
No, to oni lam toż samo szlachta - i po polsku, i w kościele.
(DZSurl)

�A to Polacy byli szlachta? - No, musi byli Polaki. (DZSurl)
W a ż n y m elementem tradycji muzycznej okolic szlacheckich
byi repertuar obrzędowy, związany głównie z Bożym Narodze­
niem, Wielkanocą i dożynkami. M o i rozmówcy pamiętają
jeszcze, popularny przed wojną, zwyczaj chodzenia w święto
Trzech Króli z gwiazdą i kolędowanie przebierańców, podczas
którego śpiewano polskie kolędy. Przebierano się za anioła,
diabła, śmierć, kozę. / każdy ma swoje: diabeł po diabelska,
anioł po anielsku (RBSurl). Istniała także tradycja organizowa­
nia w okresie Bożego Narodzenia przedstawień, zwanych
Herodami.
Zwyczaj wielkanocnego kolędowania istnieje do dzisiaj.
Hłykalniki, obchodząc chaty, śpiewają najpierw pieśń religijną,
a następnie pieśń świecką dla panny lub kawalera:
- Na Wielkanoc chodzili po domach. Śpiewali już te pieśni:
..Alleluja",,,Chrystus
zmartwychwstań jest". Wszystko kościel­
ne. Potem ,,Wino" śpiewali dla panienek.
- A dla gospodarza śpiewano
coś?
- Nie. Tylko „Wesoły nam dziś dzień
nastał".
- A dla kawalera?
- A dla kawalera też śpiewają. Po drugiemu. Też tak„ Winem
zielonym'' - inne słowa, ale też tak samo. (RBRoub 1)
Ważnym wydarzeniem, dziś już prawie całkowicie zapom­
nianym, były dożynki. W pamięci moich rozmówców zachował
się fragment pieśni dożynkowej Dożęli żytka aż do odłogu
z refrenem Plon żytka plon ze wszystkich stron.
W repertuarze szlachty nie ma pieśni, związanych z ob­
rzędem weselnym. Tak o tym mówią mieszkańcy okolic: U nas
nie śpiewają. To u szłachtów nie było. To tylko po wsiach. Za
stołem rozmaite pieśni, a przy błogosławieństwie
„Serdeczna
Matko" (RBRoubl). Łatwo zauważyć, iż w repertuarze ob­
rzędowym okolic szlacheckich widoczna jest dominacja pieśni
religijnych nad świeckimi.
Za szczególnie ciekawe uważam pieśni nowiniarskie, po­
wstałe w związku ze zdarzeniami, jakie rozegrały się w poblis­
kich wsiach i lasach w czasie I I wojny światowej: Szumi las
Piaskowski, Ach, Boże mój, Boże, czy Wesele w Powłoce. Ich
autorami byli anonimowi świadkowie wydarzeń.
Ważnym elementem repertuaru muzycznego szlachty są
pieśni ułańskie, np. Przybyli ułani pod okienko oraz pieśni
legionistów, np. O, mój rozmaiynie. Oprócz nich śpiewa się

popularne pieśni ludowe: Nie przytulaj mnie do siebie, Z tamtej
strony jeziora (wykonywane na melodię znaną we wschodniej
Polsce), czy W ciemnym lesie ptaszek śpiewa.
Dużą popularnością cieszą się piosenki, pochodzące z przed­
wojennych nagrań płytowych: Rebeka, Umówiłem się z nią na
dziewiątą. W okolicach szlacheckich za polskim czasem or­
ganizowano tzw. wieczorynki, na których bawiła się młodzież
szlachecka z pobliskich okolic: Bufet na miejscu
obficie
zaopatrzony. Tam wypitka, kto może, pije, kto może, je,
czekolada, tam cukierki różnego sortu. I była świetlica. Gramo­
fon był. (RBSur2) Orkiestra w składzie: skrzypce, bęben,
harmonia, bas oraz cymbały, grała oberki, mazury, polki,
fokstroty, kadryle i krakowiaki.
W okolicach chętnie śpiewano także piosenki z obiegowego
repertuaru polskiego, rozpowszechnianego w okresie między­
wojennym przez polskie radio i szkołę: Hej, tam pod lasem coś
błyszczy z dala, Szła dzieweczka do laseczka, Koło mego
ogródeczka. Do dzisiaj szlachta słucha polskiego radia, przej­
mując z niego wiele popularnych piosenek: Zloty
pierścionek,
Cicha woda brzegi rwie, Zielony mosteczek. W repertuarze
szlacheckim można też spotkać nieliczne przykłady ballad, пр.:
Świeć księżycu, świeć wysoko.
Swój polski repertuar szlachta czerpała i czerpie z tradycji
ustnej, przedwojennej szkoły, nagrań płytowych, polskiego
radia oraz śpiewników przywożonych z Polski: On wtedy
Z wojny przyjechał,
to poprzywoził
dużo tych tam takich
piosenek. Polskie wojenne, jak to kiedyś tam w armii służyli.
Swoją ręką prosto pisał. (RBRoub2)
Charakterystyczną cechą omawianej grupy jest rozszerzanie
tradycji lokalnej o nowy polski materiał, przenikający przez
radio lub kontakty z Polakami z Polski. W ten sposób szlachta
pragnie podkreślić swoją przynależność do kultury polskiej.
Zjawisko to potwierdzają opinie moich rozmówców, dotyczące
piosenek białoruskich, rosyjskich, ukraińskich czy litewskich.
Postrzegane są jako repertuar obcy; mówi się o nich z wyższoś­
cią: bredniuszki, proste takie, albo z niechęcią i dystansem:
nowomodne. My śpiewali po polsku tylko. Po rusku nie umieli
i nie umiemy teraz. (RBSur2). W rzeczywistości jednak niektóre
białoruskie, rosyjskie czy ukraińskie piosenki są im dobrze
znane, chociaż niechętnie się do tego przyznają.
Wiele pieśni, śpiewanych w wioskach po prostu, w okolicach

No, bo oni chcą tak.
To jak kto chce, to sobie nację wybiera?
żona: Jak kto chce. Jak była w domu - to Polska, a teraz wyszła
za mąż - i Litwinka.
A teraz ma pani zapisane w paszporcie „Litwinka"?
żona: Litwinka, ten mnie przepisał od razu. A jak w domu była,
była Polka.
A tak w sercu, to jak się pani liczy?
żona: No, ja po litewsku to nic nie umiem. To jaka ja Litwinka? Po
polsku z wami trochę umiem. A w wiosce, to słowo tak, słowo tak.
Ale w paszporcie Litwinka. Mnie on zapisał w paszporcie raz,
przewrócił wszystko.
A jak się pani liczy?
żona: Ja Polka, jakaż ja Litwinka? Pacierzy umiem po polsku,
wnuczki nauczyłam po polsku, dzieci nauczyłam po polsku, oni do
komunii, do spowiedzi wszystko po polsku. Jakaż ja Litwinka,
kiedy ja nie umiem po litewsku. Polka.
A wiara polska i litewska są takie same?
żona:Tak, takie same. Wiara polska i litewska to bez różnicy, nie
ma różnicy.
A tych Białorusów wiara to też taka sama?
żona: Taka sama. Już prawosławnych - nie. Już inna wiara.
Bardzo tamta wiara się różni?
żona: O, co tam. Ni różańca tam nie ma, ni szkaplerzy. U nas
Sakrament, a tam takie bułeczki dają.
A tutaj w wiosce nie ma ludzi czystej nacji?
A nie, nie. Tutaj prosty ludzie, ani on rozumie, co to jest nacja, co
to język, wszystko.
A co to jest nacja?

No, język.
A czysta nacja?
Tego tak nie mogę powiedzieć. To, musi, czy czysty Polak, czy
czysty Litwin?
/ kto to jest czysty Polak?
U nas? Nie, u nas nie. Tam tylkochata jestjedna. Oni byli Polacy
i jest Polacy. Surkonty też. Tam wszystkie Polaki. Jagiellońskie
osadnicy. Oni tylko po polsku.
A czyści Litwini?
Jest, oczywiście. O, uczyciele, co jest koło kościoła - to oni
z Litwy. I dzieci uczą po litewsku.
A ksiądz też czysty Litwin?
Litwin ksiądz, o.
A czysty Polak to musi być katolikiem?
Katolikiem, tylko katolik.
A Polak prawosławny jest?
Może gdzie jest i u Polaków.
A Polak - luter?
O, luter to co innego. U nich to i produkty inne. Ja słyszałem, że
oni psów jedzą, u nich przyjęto jest, że można.
A w Surkontach to polska szlachta mieszka?
Polska, polska. Ich Jagiełło tutaj posadził. Surkonty, potem tam
dalej jest Paszkiewiczy, Giesztowty. To szlachta, oni z Polski tutaj
poprzyjeżdżawszy.
A oni różnili się od tych wioskowych?
O, oni różnili się. Oni nie żenili się nikt. Ze starszych ludzi ani
jeden. Teraz to już żenią się, już pomieszało się.
żona: Kiedyś to zabawa zrobią, to tylko oni. Oni nie chcieli nas
tańcować. Nie było tej mowy.

199

�śpiewa się po polsku. Szlachta zachowuje ich melodię, a biało­
ruski tekst zastępuje polskim. Śpiewaki - hlykalniki, jak po
białorusku. Śpiewali już te pieśni: „Alleluja".
Potem „Wino"
śpiewali dla panienek. Nie: „Da winoż" - „Witaj winem
zielonym" one śpiewają. „Da winoż" to śpiewają pa hetych
wioskach. Pa prostu. To u Ruskich tak śpiewają i u te... proste
już te śpiewają, choć i Polaki, ale śpiewali „Da
winoż".
A roubowskie śpiewają „Witaj winem zielonym" (RBRoubl).
Mieszkańcy wiosek mużyckich, chcąc kolędować w okolicy,
musieli uczyć się piosenek wielkanocnych nie tylko po prostu,
ale i po polsku.
- A jak przychodzili ci z Papierni, to śpiewali po polsku czy
po prostu?
- Nie, po polsku „ Wesoły nam dziś dzień nastał". Tylko już,
jak winszują tak, winszują tam już w końcu, i jak tam już Matka
Boska chodziła i tego tam, a w końcu tego... winszuje ichmości,
a oni mówią: winszuje wachmości. (RBRoubl)
Mieszkańcy okolic, pytani o to, jakie piosenki najbardziej im
się podobają, odpowiadali: Polska, to mnie zdaje się ładna
(RBSurl). W ich wypowiedziach często powtarzało się sfor­
mułowanie nasze polskie piosenki (RBRoub2). Zatem piosenka
ładna, to według moich rozmówców - piosenka polsfTa.
Charakterystyczny dobór repertuaru muzycznego jest świa­
dectwem odrębności kulturowej szlachty od mieszkańców
wiosek chłopskich i zarazem pozwala jej tę odrębność wyrażać.
Jest to nie tylko poczucie przynależności do wyższego niż
chłopi stanu, lecz także polska tożsamość, związana z komplek­
sem szerszym niż „świat nacji i wiar" - z kulturą narodową.

Muzyki mówią o sobie: Z dawna tutaj mieszane ludzie żyją,
po połowie katolicy i prawosławni ( A E M y t 1). Wioski chłopskie
są miejscem wzajemnego przenikania się dwóch wyznań:
katolickiego i prawosławnego, oraz języków: białoruskiego,
rosyjskiego, polskiego i litewskiego.
Mieszkańcy wiosek na pytanie o to, jakie piosenki tutaj się
śpiewa, odpowiadali:
Jak kto umie, takie śpiewa. 1 polskie i ruskie, i litouskije.
Usielakije my śpiewali. (RBPow2)
Jak „Kasił Jaś koniuszy nu", to u radiu śpiewajuć. Wszelakie

tam, ukraińskie, no, wszystkie rozumiejemy, polskie,
ruskie,
białoruskie. (RBRadz4)
Wypowiedzi te znajdują swoje potwierdzenie w repertuarze
muzycznym muzyków. Jego podstawę stanowią pieśni ob­
rzędowe i liryka.
W świadomości moich rozmówców istnieje podział reper­
tuaru obrzędowego na prawosławny [ruski, białoruski) i katoli­
cki (polski).
Do repertuaru prawosławnego należą pieśni jurjewskie,
związane z pierwszym wypasem bydła na św. Jerzego (6 maja).
Dzień św. Jerzego obchodzony jest uroczyście tylko w cerkwi,
stąd brak tradycji tych śpiewów u katolików. Wiele lat przeżyli
i nie wiedzieli, kali to Jerzego bendzie. W naszym kościele nie
odbywajtsia i nie wiedzieli, a w tym roku dowiedzielisia - 23
kwietnia. (RBRadzl)
Z kolei u katolików istnieje zwyczaj całonocnego czuwania
przy zmarłym i śpiewania w tym czasie, przez specjalnie do tego
wybranych śpiewaków, pieśni pogrzebowych. U prawosław­
nych podczas analogicznego czuwania śpiewa się psalmy
i modlitwy cerkiewne.
W wioskach mużyckich współistnieją dwie tradycje: katolic­
ka i prawosławna. Członkowie obu tych nacji razem żyją
i razem pracują. Są sąsiadami, zawierają małżeństwa. Od
pokoleń obie tradycje przenikają się. Przykładem tego może być
wspólne kolędowanie na Wielkanoc czy też przejmowanie
przez prawosławnych zwyczaju śpiewania pieśni podczas czu­
wania przy zmarłym.
W 1994 roku braliśmy udział w wielkanocnym kolędowaniu
w czasie świąt prawosławnych. Organizatorami obchodzenia
domów byli katolicy. Później dowiedzieliśmy się, iż w czasie
świąt katolickich nie kolędowano:
- Dlaczego?
- Jakoś nie zorganizowali, i deszcz padał. W Wielka Sobota
chodzi/i do kościoła, do Białohruda. I mówili: może iść. I nikt nie
przyszedł. I tak astałosia. A na Ruskie Hela
zorganizowała
(RBRadz3). Wspólne kolędowanie katolików i prawosławnych
jest czymś tak naturalnym dla mieszkańców wiosek, że moje
pytanie: Kto chodził po domach? Katolicy do
katolików,
a prawosławni do prawosławnych?
było przyjmowane z pew­
nym zdziwieniem: Nie, ta sama grupa, razem chodzą, kto umie,
kto jenzyk liepszy ma. (RBRadzl)

A oni mówili coś na tych ludzi w wiosce?
żona: A jakże: chamy, barciaki. A jak wy myśleli?
A wioskowi na nich coś mówili?
żona: No, co my na nich możemy mówić? A oni nas: chamy,
barciaki.
Chamy to wzdragniesz się, a barciaki to nie. To oni sami nie
rozumią.
A dlaczego „barciaki"?
Tutaj, mówią, była puszcza. Tu gdzie Pielasa, to wielka była
puszcza. I potem ludzie niszczyli ta puszcza i się budowali. I tutaj
byli potężne takie sosny, że mówi, „borście" ich nazywali wtedy.
To jakoś, że z białoruskiego języka to pochodzi „borście". I ta
wioska... Tutaj trzy Pielasy jest, słychali? Jest stara Pielasa, nowa
Pielasa i barciańska Pielasa.
A wiadomo, kiedy Pielasa powstała?
Mój ojciec chrzczony jest w Pielasie, to on opowiadał. To
znaczy, że te Szumielewiczy, oni pochodząaż z Dziatława, aż zza
Lida. Tutaj oni przyjeżdżali do pracy piłować ten las, ta puszcza.
No, a ziemia przedawała się. I oni, znaczyć, tutaj zakupili.
I przyjechali tutaj żyć. A o naszej wsi nikt nie wie. To tutaj z jednym
Litwinem, uczonym, szedł on. Mówi: Skąd powstała ta nazwa
„Pieluńcy"? Znajesz, po polsku „zamek", a po litewsku „pilis".
A tutaj Pieluńcy. To znaczyć - kiedyś tutaj zamek stojał. Ale ja tam
nie wiem. Nie pamiętam i nikt nie mówił tego.
A ta szlachta surkontowska to była nacji polskiej?
Tak, to wszystko Polacy byli.
A była szlachta litewska albo białoruska?
Nie, nie, nie było. Ja nie wiem, szlachty litewskiej chyba nie ma.
Na pewno nie ma. Ja pamiętam, za polskim ja do szkoły chodził do

Pielasy z nimi, to oni w domu tylko po polsku rozmawiali. I jakoś
u nich już po drugiemu było. I odzienie u nich już nie takie. Takie
jakieś prościejsze odzienie nosili. Jakoś troszeczkę odliczali się.
/ oni z wioską się nie przyjaźnili?
O nie, żadnego z wioską do czynienia nie mieli. A już tam
z oddali, zza kilometrów dziesięć, oni już tam schodzili się, tak
i żenili się. Ale teraz już tak nie ma. Jakoś jak zaszli te Sawiety, tak
już porownowali. Teraz była ta sekretarsza z sielsowietu. To ona
mnie pytała się, kto ja po nacjonalności. Ona mnie Polakiem
zapisała. A wcześniej pisał się Litwinem, i to z dawnych. O, widzi,
jak robi się. Zapisała Polakiem, i wsio.
Dlaczego?
Ja nie wiem. Kiedy piszą, to oni pytają się, jakiej nacjonalności.
A ona i nie pytała się.
/ nie chciał pan tego zmienić?
Ja nie zmieniał, już mi nie trzeba. A dzieci w paszportach
zmieniali na Litwinów.
A żona co ma w paszporcie?
Ja pisał i żonę i siebie Litwinami. No ona i nie Polaczka, nie.
Ale przecież po litewsku nie mówi.
Umie ona po litewsku jeszcze lepiej jak ja. A mnie zdaje się, że
jak człowiek rozumny, to czy on Polak, czy on Ruski, to wszystko
należy do człowieka, jak jego rozum. Ojciec mój za Polski to
i bardzo dobrze rozmawiał po polsku. Rada gminna taka była. To
on był tej rady... jak to, po rusku: predsiedaciel.
Polskiej rady?
Tak, tak, polskiej.
Ale liczył się Litwin?
Litwin, Litwin. On już jednego trzymał się.

2. Repertuar wiosek m u ż y c k i c h

200

�Tradycja wielkanocnego obchodzenia domów jest bogata
i wciąż żywa. Wykonawcy potrafią zaprezentować dużą liczbę
wariantów tekstowych pieśni wielkanocnych do jednego, po­
wszechnego w tym rejonie typu melodii. Hłykalnicy śpiewają
najpierw pieśń religijną dla gospodarza, a następnie jeden z nich
recytuje orację (powinszowanie). Jeżeli w domu mieszka pa­
nienka lub kawaler, śpiewa się dla nich pieśń świecką Wino: Na
Wielkanoc chodzili na pierwszy dzień wieczorem. Razem i idziem.
U katolików polską śpiewano:,, Wesoły nam dziś dzień", a u Rus­
kich ,,Chrystos waskres". A dla panienek, to „Winoż, wino
zielano" (RBRadz3). Pieśni, śpiewane u katolików i u prawo­
sławnych, różniły się tylko językiem (u prawosławnych były
rosyjskie i białoruskie, a u katolików - polskie), melodia
pozostawała ta sama. Tak było w wypadku pieśni religijnej
Alleluja. Natomiast Wino wszędzie śpiewano po prostu.
Również dobrze w pamięci moich rozmówców zachowany
jest repertuar weselny. Pod względem tekstowym nawiązuje on
zarówno do tradycji polskiej, jak i białoruskiej (a w parafii
pielaskiej także i litewskiej). Przy pożegnaniu panny młodej
z domem może być wykonywana pieśń z polskim tekstem
Siondaj dziewczyna, siondaj kochana, śpiewana jednak na
melodię właściwą dla zachodniej Białorusi, lub też typowo
białoruska (tekst i melodia) Dzie b ja nie jechała, dzie by ja nie
szła. Gdy wyprawiają młodą do ślubu, śpiewa się W zielonym
gaiku w wersji znanej na Podlasiu. Pieśń dla sieroty Biała
sukienka, srebrny pas znana jest także w Polsce (między innymi
na Podlasiu i Mazowszu). Po białorusku śpiewana jest natomiast
Czerwona kalina, a biełyja
kwiecie.
Drugą ważną grupę utworów, obok obrzędowych, stanowi
liryka, głównie białoruska. Są to warianty pieśni, znanych
powszechnie na Białorusi: Tuman jaram, A u połi wierba, oraz
powszechnie znane nic tylko na Białorusi, ale i we wschodniej
Polsce piosenki typu Kasił Jaś kaniuszynu. Z repertuaru
polskiego możemy wymienić: Nie przytulaj mnie do siebie
(tekst i melodia znana też na Podlasiu), popularną balladę
Podolanka, czy pieśni liryczne Rano, rano, raniusieńko, rano
po rosie i W ogrodzie róża trojaka (śpiewana na melodię
Czerwona róża, biały kwiat).
Mogę zaryzykować stwierdzenie, iż o ile same teksty pieśni
znajdują potwierdzenie w repertuarze polskim, o tyle ich strona
muzyczna związana jest z tradycją zachodniej Białorusi. Podo-

Rozmowa w Pielduńcach (JCPielunl)
Kiedyś to było jedno toż same, córka moja uczyła się na
litewskim języku w Wilnie, a teraz w Lidzie żyje na Białorusi.
Wyszła za mąż za Polaka.
Ona teraz Polska jest czy Litwinka, jaka?
W paszporcie Litwinka, Litwinka i liczy się. Paszport Litwinka,
a rozmawia tak po białorusku, po polsku nie może gadać. Żona
moja też Litwinka, a ja Polak.
A córka?
Córka Litwinka, a syn Polak, ja nie wiem, ona jak się tam uczyła,
to trzeba było paszport wyrobić. To jak na litewskim języku uczyła
się i tak dali, uczyła się w Litwie, to i paszport taki. A syn uczył się
tutaj i już tak Polak został.
Czy często się Litwini i Polacy żenią?
Tak. U nas tutaj, jak w jednej religii i wsio tutaj ciągnie taka, jak to
powiedzieć, żyła... żyła ciągnie do Litwy tutaj, i to z dawnych lat.
Jak kiedyś, to mówią, że tutaj była, wszędzie tutaj to Litwa była.
Brześć Litewski, nazywają go tak. No potem, to jakoś tak rewolucja
przechodziła, przechodziła i... stało, jak Jagiełło z Wand..., z tej,
z Jadwigą ożenił się, i to już Polska, i od tego czasu więcej było
Polaków jak Litwinów, przecież i Litwini przechodzili na ten, na
Polskę. Teraz i tutaj, w tej wsi, ta wieś z dawnych litewska była,
więcej już Polaków w nacji. W nacji stoją Polak, w paszporcie,
a rozmawiają po białorusku i po litewsku, oj sami z sobą,
i w mieszkaniu po litewsku też rozmawiają, ale w nacji to Polak,
Polak. My po polski rozumieli lepiej jak po litewski. Litowski ciężki
język, a polski lżejszy, i wszyscy teraz młodzież po polsku, jak
ksiądz rozmawiał w kościele, już wszyscy oni rozumieją. Białoruski

bieństwo warstwy muzycznej do folkloru białoruskiego jest
wyraźne w stosowaniu manier wykonawczych, nawiązujących
do tradycji wschodniosłowiańskiej i litewskiej. Przykładem
tego jest wykonywanie pieśni na kilka głosów - Jadzia, Hela,
pomahaj (RBRadz2), Na głosy łatwiej (RBPapl). Inną manierą
wykonawczą jest apokopa (w Polsce znana tylko jako efekt
oddziaływania kultury litewskiej, białoruskiej i ukraińskiej),
a także specyficzny sposób śpiewania: to stulietnyje dawności,
pieśni z Biełarusi, i tak zaciahujuć śmieszna (RBRadz2).
Mieszkańcy wiosek katolickich na terenie, który badaliśmy,
dzielą się na litewskojęzycznych i nielitewskojęzycznych.
W parafii pielaskiej (Pielasa, Pieluńce, Powłoka, Leluszki,
Dubińcy) mieszkają tzw. Litowcy (Litwiaki, Litwiny). Wydaje
się, iż stanowią oni zwartą grupę, wyróżniającą się w sposób
szczególny spośród innych wsi mużyckich. Ich repertuar muzy­
czny jest wzbogacony o pieśni litewskie, znane w Dzukiji,
części Litwy graniczącej z Białorusią, пр.: Soldi gardi arielkała
[Słodka jest wódka], śpiewana na weselu lub w czasie wieczoru
panieńskiego), czy O kieno żali sodai [Czyje są te zielone sady].
Sami mieszkańcy Pielasy i otaczających j ą wiosek czują się
bardziej związani z tradycją lokalną niż litewską:
Prychodziat chłopcy, no to jakżeż budziesz śpiewać pa
litousku z saboju. To śpiewali takije, kab i jam rozumieli. O, jak.
(RBPowl)
Ipolskie i biełaruskie pośpiewaju, jakuju choczesz. To jakuju
teraz śpiewać, polsku czy biełarusku?
(RBPowl)
Moi rozmówcy określali pieśni jako polskie, białoruskie czy
litewskie na podstawie języka. W wielu wypadkach jedna
melodia miała kilka wariantów językowych. A pieśni ładne to
według nich te, które:
a) mają zrozumiały tekst (są śpiewane po polsku, białorusku
czy rosyjsku),
b) śpiewane są na dwa lub nawet trzy głosy,
c) są utrwalone w tradycji wioskowej.
Jak dwoje, troje, to już i głos każdego słychać, grupą, grupą
zawsze. Ot, nrawićsia. Od rodziców, od koleżanek na wiosce.
(RB Radzi)
Jak ja razumieju, to jany mnie charoszyje. Każda pieśń jest
maja, swaja, duszeunaja, zalubounaja i tym podobna. Taka
Żyźnienaja, nu jak skazać, od serca, od usiaho szczyraha, tak od
lubwi do starości. (RBRadz4)

to pochodzi od tego języka, tak, ot, po polsku kwiecień, a po
naszemu kwietka, rozwije się - po polsku, a po naszemu:
rozkwietła. Ja po litewsku, jak te we wsi rozmawiają, to rozumiem,
nie wszystko, ale rozumiem dużo czego, a jak już te po żmuńsku,
czysto po litewsku mówią, co przyjadą, mnie ciężko z nimi
rozgadać się. U nich cztery języki litewskie, ja nie wiem, jakie tam,
jakoni tam sami z sobązgadająsię, no oni sami z sobąnie zgadają
się. Litewcy z Litewcami nie zgadają się, nie rozumieją wszyst­
kiego... Różne są takie te języki, cztery, żmaciszki, żmuciszki, tak
jak u nas Litwini rozmawają. Żmaciszki ja nie ponimaju.
Żmaciszki to po żmudzku?
Da, da, po żmudzki. Ta wieś tutaj to Pieluńcy i tutaj Litwini
z dawnych lat. No Polacy, Polaków dużo jest, no oni wszystkie
rozumieją po litowsku. Po naszemu, po prostu oni tutaj roz­
mawiają, a z tym, z wileńskim, to im trudno zgadać się. Powłoka
Litwini, Podzitwa Litwini, Druściniki i wszystko, Dubińcy, Pielasa,
jeszcze tutaj, jak o, to w Dubińcach, to po polsku nikt nie będzie
gadać, chyba tylko kto od szkolnych lat, tak jak i ja, a tak to nikt nie
będzie gadać po polsku. Tak po białorusku, to wszystkie rozumie­
ją, wszystkie jak jeden. Ja w polskiej wiosce rodzony, tam wszyscy
Polacy - Wołdociszki, to z Druścinik na lewo, to Wołdociszki,
Dziesztowce. A Białorusy, to trzeba będzie iść za błoto na
Wawiórkę. Tam Białorusów jest, bo tutaj nie ma Białorusów, tylko
który w kołchoz przyjechawszy, to tak pare ludzi. A tak wszyscy
Polacy, który tutaj urodzony, to wszystko Polacy w ta strona.
Prawosławnych nie ma u nas. Białorusy, to tam. Ja nazwyam się
Białoruś, jak teraz, ale my szczyta... my liczym sami siebia
Polakami, który do kościoła, a prawosławny już do cerkwi. Tu u nas
takich, no wszystko jedno, które przyszedłszy do nas, czy

201

�3. Indywidualności muzyczne. Repertuar pani Jadwigi
Gabis
Pisząc o tradycji muzycznej okolic i wiosek rejonu lidzkiego
i woronowskiego, nie mogę pominąć wybitnej śpiewaczki, którą
spotkaliśmy w parafii wawiórskiej - pani Jadwigi Gabis.
Urodziła się ona, wyszła za mąż i mieszka w Papierni - katolic­
kiej wiosce chłopskiej. Jej repertuar muzyczny wykracza jednak
poza zakres pieśni śpiewanych przez chłopów. W repertuarze
pani Jadwigi są między innymi następujące ballady:
a) o zamianie dziewczyny w kalinę {Miała matula syna
adnaho) ,
b) o uwodzicielu licznych kochanek, który próbuje utopić
dziewczynę {Jaś koniki poił, Kasia wodę
brała) ,
c) o narzeczonym, który powraca do domu w chwili ślubu
ukochanej z innym {Góral żegna swon
góralkon) ,
d) o samobójczej śmierci dziewczyny, uwiedzionej przez
ukochanego, który potem również się topi {Oj, nie ma takiej
pięknej,
nadobnej) ",
e) o siostrze, która za namową kochanka truje brata {Podolanka) [tę balladę zarejestrowałam również w Radziwoniszkach].
Pani Jadwiga, na pytanie, skąd zna piosenki, które wykonuje,
odpowiada: Czy gdzie posłyszysz jak, a czy kto przyjdzie
pośpiewać i ty je posłyszysz. Pomyślałam, iż informacji o źród­
łach jej repertuaru należałoby szukać w historii jej życia. Pani
Jadwiga jest sierotą. Moja mamusia mnie dziesięć
miesięcy
zostawiła. A tatuś mnie zostawił, jeszcze osiem lat nie było.
siedem z połową. I tak, o, po ludziach (RBPap 1). Gdy skończyła
15 lat, poszła na służbę: pracowała w Radziwoniszkach,
w majątku państwa Jegodowskich, później w szkole w Białohrudzie, i wreszcie w majątku pana Klemowicza w Papierni.
Ponieważ była powszechnie lubiana i znana z dobrego głosu,
śpiewała na weselach i pogrzebach. W p ł y w na ponadprzeciętny
charakter jej repertuaru muzycznego miały zatem:
a) praca w majątkach, gdzie obracała się w środowisku służby'
dworskiej,
b) „ z a w o d o w e " śpiewanie na weselach i pogrzebach.
25

26

21

2

Pani Jadwiga śpiewa piosenki ze swojego zeszytu

23

Niniejszy tekst nie jest pełnym obrazem, a tylko próbą
ukazania wzajemnych zależności pomiędzy samoświadomością

mieszkańców okolic i wiosek a ich repertuarem muzycznym.
Zauważyłam, iż zależy on od stopnia izolacji poszczególnych
grup społecznych wobec siebie. Szlachta, jako grupa izolująca
się, o silnym poczuciu swojej odrębności, zachowała własną
tradycję, nawiązującą do polskiej kultury muzycznej z pierw­
szej połowy X I X wieku. Teraz już wszystko zrównało się. U nas
kiedyś z Papiernią to my nawet nie kolegowali, czy zabawa jaka,
czy jakie wesele, to jedne do jednych nie chodzili (RBRoubl).
Podtrzymywali oni tradycję polską, świadomi swoich związków
z polskim narodem. Stąd też odmienne kryteria doboru gatun­
ków muzycznych, kształtujących ich repertuar.
Muzyki, stanowiąc grupę otwartą, nie izolującą się, pod­
trzymują swój własny, lokalny repertuar i nie identyfikują się
przy tym z żadnym narodem (polskim, białoruskim czy litews­
kim). Stąd też chłopska tradycja muzyczna przesiąknięta jest
zarówno elementami białoruskimi, jak i polskimi, rosyjskimi
czy litewskimi.

przyjechawszy, to one na naszu wiaru przeszedłszy, na polska.
Białorusy u nas też do kościoła chodzą, cerkwi u nas nie ma, tych
soborów ruskich, to do kościoła idą. A Litewcy to samo, jak kościół
i religia, tak polska i litewska, na Boże Narodzenie, na Wielkanoc.
Zmartwychwstanie, wszystko tak samo, jak jedno obchodzi się
w jeden dzień, to samo święto litewskie i polskie. Z dawnych lat ja
Polak w nacji, tak w nacji ja jestem Polak i tak od małych lat, ojciec
mój był i dziadek, wszyscy Polacy. Nu jestem, nu my po białorusku
gadamy we wsi. Od narodzenia, i Polak w paszporcie, tylko żona
Litewska stąd, i w paszporcie, w Pielasie urodzona. U nas tut nie
było tego, że to Polak, a to Litwin, u nas wszystko jednakie,
i z dawnych lat tak było, i żenili się wszystko. I żyli my.
A Białorusy katoliki są?
A katoliki, to tylko teraz nas... atak, to katoliki, to wszystkie Polaki.
Raz do kościoła, w kościele chrzczony, ślub bierze, w kościele, to
Polak. A jak dzisiejszym czasem, ta Białoruś, co okazała się u nas,
jak kiedyś jej tu nie było tak, to my nie znali, co to za Białoruś, my nie
wiedzieli, nikt nie wiedział, co to jest za Białoruś. Prosty język mówili,
my jest wioskowe ludzie. Ateraz poznali, że my jesteśmy Białorusy.
Kiedyś to nie, to prosty język i byli Polacy. A Białorusy... Akuratny
Białoruś jest prawosławnej wiary.
A nieakuratny może być katolik, są Białorusy katoliki?
Ja jestem Białoruś teraz, w paszporcie, jak nas ta Białoruś
zaniawszy. Ja już sczytam się jakby Białoruski, chociaż ja
Poljakiem piszę się w paszporcie. No ja jestem nie prawosławny,
ja jestem religijny.
To pan się urodził Polak, a teraz stał się Białoruś?
No, zaniawszy teraz, a przecież i w Polsce jest Białorusy. I tam
u was Białorusy są. Świat mieszany już teraz.

Pan najpierw mówił, że jest Polak, a teraz, że Białoruś, jak to się
stało, że pan zmienił... ?
Ja! Ja przecież nie zmieniony.
To pan od urodzenia jest Białoruś, jak to jest?
Urodzony w Polskie ja, ja rodziłem się w Polskie.To była jeszcze
tu Polska. I choćby jej nie było tutaj, to mój ojciec Polak był
i dziadek Polak. Chociaż tutaj nie było tej Polski, ale wszystko
jedno Polakami pisali się.
Dlaczego się śmiali z polskiego języka?
No, przecież chamstwo jest, chamstwo jest wszędzie, więcej
chamstwa jak szlachectwa. Oni się śmiali. I teraz się śmieją. Jak
na przykład za mąż pójdzie do Ruskiego Polka i potem do dzieci
w domu po polsku mówi, to na nią „szlachcianka" wołają i potem
jej krowa na pastwisku też „szlachcianka", i wszystko „szlach­
cianki" i „szlachcianki". A po litewsku będzie gadać, to „barcian­
ka" i „barcianka".
A jak po prostu będzie mówić, to kto będzie?
A jak po prostu, to już nikt, bo to wszystkie tak gadają. Litwini
śmieją się z litewskiego języka.
A dlaczego?
A tak. Chociaż ja jestem nieuczony, bo tylko dwa kłasy
ukończyłem, aleja nie śmieję się z żadnego, i litewskiego, i innego.
Ja myślę, że człowiek, który umie na wszystkie języki, bardzo on
jest człowiek inteligentny, szlachetny, i każdego człowieka umie,
jak obrócić się koło niego. Jak nie rozumiesz, to jesteś przecież
durny człowiek. To ja chcę tak i tak rozumieć, i na litewski, i na
polski, i na ruski, i karelskiego troszkę rozumiem, fińskiego tego,
trzy miesiące tam pobył. Moja mama Litewka, ale u nas po litewsku
nikt nie rozmawia. Jak siostra do siostry przyjdzie kiedy w gościnę,

Podsumowanie

202

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6540" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6520">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/c20e2f8c48ad5949adf523da1ab854c1.pdf</src>
        <authentication>3ffd92c892f6242b634e3061d09b7e56</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77885">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2172</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77886">
                <text>1996</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77887">
                <text>podróże - opisy i relacje</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77888">
                <text>Czekanowski, Jan (1882-1965)</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77889">
                <text>Afryka - ekspedycje badawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77890">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2019</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77891">
                <text>Organizacja ekspedycji badawczej na kontynencie afrykańskim u progu XX wieku na podstawie relacji Jana Czekanowskiego / LUD 1996 t.80</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77892">
                <text>LUD 1996 t.80, s.237-246</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77893">
                <text>Bar, Joanna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77894">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77895">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77896">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77897">
                <text>Lud, t. SO, 1996

10\:\]\;\

HAR

111';\\tut Ltlloiogii
Illillers: kt Jagićliol1ski
f.:rahl\\

ORGANIZACJA
AFRYKAŃSKIM

EKSPEDYCJI
BADAWCZEJ
NA KONTYNENCIE
lJ PROGU XX WIEKU NA PODSTAWIE
RELACJI
JANA CZEKANOWSKlEGO

"Doczekawszy
się tylnej straży, która prowadziła
ostatnich
maruderów,
zaczttliśmy się przygotowywać
do uroczystego wkroczenia do pierwszej kongoaliskiej stacji na szlaku mojcj karawany, (",) Żołnierze powkładali
trzewiki,
przedmiot dumy i szyku, zwłaszcza, że kongoańskafórce
publique ila najwiękSZ) ch paradach
występowala
boso, (".) Nareszcie ruszyliśmy w następującym
porządku. Na czele szedł tragarz niosący meklemburską
flagę na bambusowym
c1rzc\\cu. (".) Przy sztandarze
szedł kirongozi (przewodnik
karawany)
oraz
przewodnik od Bajtalamy. Za nimi szedłem ja, a dalej moja osobista służba.
Abd Allach, hierarchicznic
naj starszy, niósł mój karabin i połatany parasol,
obok niego kroczył Simba, niosąc aparat fotograficzny.
Za nimi Djuma
prowadził oślicę. (".) Za oślicą szedł Pendakula, prowadzący kolumnę tragarzy;
lamykal ją żolnierz, pclniąey tylną straż. (".) Nie mieliśmy
orkiestry,
ale
\Iurzyni. nic mogący się obejść bez bębna, poradzili sobie, waląc rytmicznie
\\ niesionc kufry blaszanc i drcwniane
skrzynie, a od czasu do czasu wykrzykując rytmicznie: Sat:,ri na muaka uuu"." (Czekanowski,
1958, s. 66 - 67).
U progu naszcgo stulecia wyścig mocarstw europejskich
do serca Afryki
tropikalnej był już niemal zakOllczony. Nie dysponując dzisiejszymi
środkami
technicznymi
kolonizatorzy
i eksploratorzy
europejscy
posiadali
jednak
pem ażny zasób in formacj i o ludach Czarnego Kontynentu
i panujących
tam
realiach. Wyprawy badawcze korzystały z doświadczeń
XIX-wiecznych
eksped)cji militarnych i podróżniczych
oraz z raportów wojskowych
i misyjnych.
"\ic dziwnego, że przcdsięwzięcie
przygotowywane
przez niemiccki
zespół
interdyscyplinarny.
nosiło znamiona głęboko przcmyślancj
kampanii eksplorac)jncj. korzystającej ze zdobyczy nauki i techniki epoki "pary i elektryczności".
Wkraczano na obszary Afryki przYIl(~jmniej częściowo spacyfikowanej
i przyzwyczajonej do władzy Europejczyków.
Schemat poniżej opisanej wyprawy
baclcl\\czej mówi nam nic tylko o ówczesnych
realiach kulturowych
Afryki
tropikalnej. alc także o postawach i stylu cIziałaniajej ówczesnych badaczy.
7organizO\vana w 1907 roku przez Adołfa Fryderyka, księcia Meklemburgii,
ekspedycja miala na celu systematyczne
zbadanie północno-zachodniego
kąta
posiadlości niemieckich
\v Afrycc Wschodniej,
środkowoafrykallskich
rowów

�238
pomiędzy jeziorami
Kiwu i Alberta oraz północno-wschodnich
obszarów granicznych pallstwa Kongo. Wśród członków ekspedycji znahll.ł siC;także Polak.
Jan Czekanowski,
antropolog i etnograf wyprawy, zamieści! wyniki 5\\)CI1
badal1 w pięciotomowym
dziele Forschungen
illl Nil-f.:ong,o-/.lI'isc/iengehiel.
będącym
integralną
częścią
zbioru
"Wissenschat'tlichc
":rgebnisse
dcl'
Deutschen
Zentral-Afrika-Expedition
1907-1908",
w założeniu
organizatora
ekspedycji,
złożonego z prac pozostałych
czlonków-badaczy:
lopografa. gćologa, meteorologa, botanika i zoologa.
Publikacja
Czekanowskiego,
na którą złożyły się oslaleczn ic dwa 101ll).
zawierające materiały etnograficzne, jeden tom antropologiczny
oraz dwa 101ll)
z materiałem ilustracyjnym
- fotografiami,
zebrała dorobek badal] ctnograficzno-antropologicznych,
przeprowadzonych
w latach 1907-1 &lt;)0&lt;) na poludniowych kresach dorzecza Nilu, w dorzeczach
Uele i lturi oraz na obszarach
M iędzyjezierza
A frykaIlskiego.
Dzieło to, wydane po n icm iccku, n ie zostało
nigdy przetłumaczone
na język polski, jego treść nie jest wiyc znana polskielllu
czytelnikowi.
Zagadnienia
dotyczące badaIl afrykal]skich
ukazywały się raczej
wybiórczo w polskich czasopismach
naukowych, jednak najbardziej popularll(~
pracą, obrazującą
pobyt Jana Czekanowskiego
w A Ii'yce jest ksiyżka W gląh
lasów Arwvimi. Dziennik WYP}'(lłI~V do Afiyki ,";rodko11'ej.
Praca ta miała stanowić jedynie"
część całości "Dziennika
\'vypra\\)'".
W zamierzeniu
wydawcy z 1937 roku, trzytomowego.
Jednak/c jedyny egzclllplarz tomu pierwszego,
zabezpieczony
w Archiwum
Minislerstwa
Wyznali
Religijnych i Oświecenia Publicznego, uległ wraz z całym zbiorcm zniszczeniu
podczas Powstania Warszawskiego,
zaś trzeci tom nic powstal nigdy.
Tak więc, chcąc gruntownie
poznać afrykallski dorobek naukowy Czekanowskiego, jak również poznać warunki, w jakich te badania były przcprowadzone, wnikliwy badacz musi skorzystać z samego źródla. lo jest. sięgnąć do
zakurzonych, zapomnianych
dziś tomów Forschungen..
I
W poniższym
artykule
chciałabym,
na podstawic
wspomniel]
Czekanowskiego,
poruszyć ciekawą problematykę
organizacj i pracy badawczcj na
kontynencie
afrykańskim
na przełomie wieków. Mniej zajmując si&lt;; techniką
badal1 naukowych,
postaram się przybliżyć problcmy, zwi,vanc ze zorganizowan iem wyprawy, zapewnieniem jej zaopatrzcn ia i bezpicczdlSI \Va. Odpo\\iedź
na te pytan ia można znaleźć w pewnym stopn iLI wc wspomn iancj prac) H: g/ąh
lasów Aruwimi .... Podejmuje ona jednak głównie temat rcalil')\'v życia codzielJnego oraz bezpośrednich
obserwacji przemierzanych
obszarów. :tgodnic I.rcsztą
z zamierzeniem
autora, który zagadnienia, związanc z sam,\ organizacją \\yprawy, umieścił w zniszczonym
w czasie wojny pierwszym
tomie .,DzicIIlJi"a'"
Tarnże, w jednym z rozdziałów, zostały zamicszczone
szc/cgóly, zazlJallliającc
z organizacją ckspedycji, jej wyposażeniem
i technikami podrM). odhy\vilj,!CCj
I Wyjątki z Forscl1ungen. .. , dotyczące organizacji ekspedycji. h) l) proL'IIIO\\:IIIL' "rio
.I. Talko-Hryncewicza
IV .,Rozprawach Wydziału Malelllatyc/no-I'rr,
rodnioL't!0 f\ l,". l () I II

�239
się \\l:dług słów autora 'cjeszcze po dawnemu, pieszo, karawaną, przy pomocy
tragarzy. niosących sprz~t obozowy i zapasy, pod eskortą wojskową, w strefie
jeszcze nic calkowicie opanowanej
przez europejskie
pat'Jstwa kolonialne,
i co
bdo
dla nas
Il(ljważniejszc:
systematycznie,
naukowo
nie
badanej"
(Czl:kanowski. 1958, s. 16).
Zagadnienia
te zostały również przedstawione
w rozdziale
pierwszym
11\.111111 Forschllłl,l!.e!l. ... zatytułowanym
"Relacja z podróży" i właśnie stąd mam
Illożliwość ich zaprezentowania.
I maja 1907 roku Jan Czekanowski opuścił Berlin, by przyłączyć się do ekspedycji wyrusz.ająccj z capolu, najkrótszą drogą morską przez Suez i Aden,
ck) \1olllbassy.
Poza księeiem Adolfem Fryderykiem,
który kierował całym
przedsięwzięciem,
w ekspedycji uczestniczyli:
- L F. Kirsehstei z Muzeum Geologicznego w berlinie jako geolog,
- dr .J. ry1 idraed z Muzeum Botan icznego w Dah lem jako botan ik,
- dr H. Schubotz z Instytutu Zoologicznego
Uniwersytetu
Berłillskiego jako
zuolog.
- kpI. dr M . Weiss jako topogra f.
- dr W. von Raven z Instytutu Chorób Zakaźnych w Berlinie jako lekarz
bakteriolog.
- Pl)!".
W. von Wiese und Kaiserswaldau
z 7 kompanii
iemieckiej Wsehodnioafrykallskicj
Armii Kolonialnej wraz z podległym mu sierżantem Czeczatką
i tlddzialem 125 a&lt;.,karich (żołnierzy armii kolonialnej) jako przewodnik, oraz
- F. \Acidelllann. marszalek księcia jako intendent.
Stamtąd członkowie
ekspedycji
udali się koleją ugandyjską
do Kisumu.
leżącego nad jeziorem
Wiktorii, i dalej, angielskim
parowcem,
do Bukoby.
I teg,) miejsca \\Iaśnie
wyruszały
wówczas
właściwe
ekspedycje
w głąb
kont) nentu. gdyż byl to ostatni punkt, do którego można było dotrzec za
ponwcą zorganizO\\anych
środków komunikacji.
Tam też została zestawiona
Karawana. z którą wyruszyi Czekanowski.
I notatek polskiego uczonego wynika, że znaczącą rolę w tamtym rejonie
.\ ,'r) ki odgry\\a Iy .1 glówne arterie komun ikacyj ne: trasa rzeki N iI (połączona
l 1/.\\. tras;! nubijsk'I).
rzeki Kongo oraz tzw. droga zanzibarska, łącząca Ocean
Indyjski Ie wspomnianymi
rzckami.
Droga zanzibarska rozpoczynała
się w Bagamoyo i dzieliła się w Taborze,
kt1lltynenlalnym centrum handlu arabskiego, na dwie gałęzie: trasę prowadzącą
do L:djidji nadjczinrcm
Tanganika i dalcj, do rzeki Kongo oraz trasę północną,
prt1\\ad/'1cą \\ kierunkujcziora
Wiktorii i do dorzecza Nilu.
'\) iC/ależn ie od wyżej wspomn ianych, podróżowano
czasem mn iej uczęszClan) III i drogami l'ldcmyllli, prowadzącymi
do Bunyoro i Bugandy. UkoIlczenie budowy kolei ugandyjskie.i. która połączyła jezioro Wiktorii 7. Oceanem
Ind:-.iskilll. sprawiło. że stala się ona spadkobierczynią
drogi zanzibarskiej.

�240

Spodziewano
się w tamtych latach również rychłego uKollczenia budo\\y
niemieckiej kolei wschodnioafrykallskiej.
W ciągu XIX wieku wyżej wspomniane historyezne trasy zostaly przetane
przez zdobywców, wdzierających
się w głąb afrykallsKiego lądu. Droge; zanzibarską przecierali Arabowie, Nil - Egipcjan ie, Kongo - Eurol1ejczycy. Po \\)budowaniu kolei ugandyjskiej w głąb kontynentu zaczc,;li napływać gló\\Ilie
Hindusi.
Drogi te, choć przede wszystkim handlowe, wiodły w głąb kontynentu także
jego badaczy. Schweinfruth
badał trasę nubijską, Speke podróżo\\&lt;ll trasą
zanzibarską i N ilem, Junker trasą nubijską i zanzibarskcl, Stan Icy zaczynal s\\ ą
podróż również wzdłuż trasy zanzibarskiej.
Ten ostatni boleśnie odczul jaj,;
ciężko jest podróżować w Afryce poza szlakami handlowymi, doś\viadczająe
zdziesiątkowania
swej karawany w dżunglach dopływów rzeKi Kongo.
Obszar interesujący nas ze względu na podróż Czckano\vsJ,; iego. leżąC)
pomiędzy Nilem i Kongo, stykał się jedynie z omóvvionymi powyżej glównymi
arteriami komunikacyjnymi.
Tu, w czasach Czekanowskiego,
poruszano sic
glówn ie czterema, poniżej pokrótce zaprezentowanym i. trasam i.
Szlak Nil - Kongo o długości 60 dni podróżnych rozpoczynal sic,;w l3umba
nad Kongo i prowadził do Redjaf nad Nilem, wYKorzystujclc po drodze rzeJ,;ę
Uele, po której można było płynąć łodzią wiosłow,), oraz Itimbiri z KlI1'sujqC)J1]
po niej małym parostatkiem. Istniały już wówczas taKże :2 odcinki teoretycznie
przystosowane
do podróży samochodem,
jednakże. jaK pisal CzeKaIlll\\sKi.
jedyne dwa samochody, które zawleczono na odcinek drogi samochodo\\cj
pomiędzy Redjaf i N iangara, rozbiły się.
Szlak lturi pomiędzy rzeką Kongo i Wielkimi Jeziorami
liczyl 55 dni
marszu, prowadził od Staneyville do Mahagi nad jeziorem Alberta. Trasa ta
wykorzystywała do przewozu towarów jeziora Tanganika, Kiwu i Edwarda. \a
tych dwóch ostatnich jeziorach kursowały już wówczas łodzic stalo\\c. Którymi
po głębokim Kiwu przemieszczano
się przy pomocy żagli i wiose!. Po plytkim
jeziorze Edwarda były one przepychane żerdziam i.
Szlak Nilu, pomiędzy jeziorem Wiktorii i GoncIoKoro. byl w(')\\uas illlCI1sywnie unowocześniany,
przy czym komunikacja
ląclO'\a (do Il)Ol) wKu nic
wybudowano jeszcze potrzebnych
mostów) miałą być u/.upelniana polączcniami wodnymi.
Wszystkie te trasy były bądź arteriami komuniKacyjnymi,
sluż'lcyllli jedynie
ekspedycji
kauczuku
i kości słoniowej
znad Kongo oraz laopatry\\aniu
posterunków wojskowych, bądź trasa m i stricte m iIitarnym i, bron iącYIll i gran ie
pallstwa Kongo (trasa Wielkich Jezior) i zapobiegajclcYllli przclllyto\\i Ko;el
słoniowej i kauczuku.
Ruanda, od której polski podróżnik zaczynał S\vojc badania, leżala \\(')\\czas
w odosobnieniu
i na uboczu omawianych
tutaj tras . .Jcj drot!i pO:lOsta\\ah
wciąż prostymi ścieżkami tubylców, nic doróvvnujcleymi \\y/ej 0111(')\\ lonym

�241
szlakom, posiadającym
zajazdy, zdolne zaopatrywać
podróżnych.
Z rzadka
jedynie odwiedzane
przez karawany,
były jednak bezpieczne
i - jak pisał
Czekanowski - można tu było zdobyć zaopatrzenie
dla 2 tuzinów ludzi oraz
lodzie do ewentualnej przeprawy rzeką.
Przed wyruszeniem
z Bukoby każdy z uczestników
ekspedycji otrzymał do
\vlasnej dyspozycj i 25 - 40 tragarzy, 3 służących
i 2 - 3 askarich,
którzy
t\\orzyli staly personel każdej kolumny. Wyprawa miała bowiem zostać rozbita
na male karawany·kolumny, przydzielone
poszczególnym
badaczom. Zorganizo\\anie niewielkich
kolumn, które w razie potrzeby mogły się rozdzielać,
uniezależniało
poszczególnych
członków ekspedycji oraz ułatwiało im prowadzenic bada!'] specjalistycznych
i zaopatrzenie w słabo zaludnionych
okolicach.
:-vlialo to szczególne znaczenie dla Czekanowskiego,
który jako antropolog był
zainteresowany
w spędzeniu jak najdłuższego
czasu w gęściej zaludnionych
częściach odwiedzanych
okolic. Pozostali członkowie ekspedycji natomiast, ze
względu na charakter swoich prac badawczych,
starali się trzymać obszarów
bezi udnych.
Poza tymi malymi karawanami,
poruszającymi
się pod opieką podoficerów,
istniala osobna kolumna rezerwowa, która je zaopatrywała.
Dzięki zorganizo\\aniu na trasie ekspedycji
6 magazynów,
zasilających
kolumnę rezerwową,
Illożna bylo zredukować jej wielkość do 150 obciążonych tragarzy. Mimo tego,
ogólna liczba tragarzy ekspedycji wynosiła 500 osób. Magazyny te, zorganizo\\ane przez przewodnika ekspedycji, jeszcze przed jej przybyciem z Europy,
Zil\\ierały głównie prowiant dla czarnego personelu, a w czasie marszu ekspedycji slużyły jako bazy operacyjne,
stanowiska poczty polowej i punkty etapl)\\e. W nich także gromadzono później zbiory, wysyłane dalej wraz z powracającymi tragarzami do Bukoby i Entebbe.
DziC;ki takiej właśnie organizacj i, zebrany przez badaczy materiał naukowy
Ill,Sgl być oddzielony od malych kolumn i nie powiększał niezbędnego bagażu .
.lak pisal Czekanowski,
doświadczenie
wcześniejszych
podróżników
uczyło,
że \\ Afryce Środkowej najszybciej porusza się małymi kolumnami; trudności,
z\viązane z przemieszczaniem
się wielkiej masy ludzi, zmuszają duże ekspedycje do trzymania siC;określonych tras. Było to tym bardziej istotne, że uczony
zamierzal prowadzić
badania na terenie leżącej poza głównymi
szlakami
kOlllunikacyjnymi
Ruandy oraz na bezludnych
terenach lasów dziewiczych
Niezależnego
Pclllstwa Kongo, jedynie częściowo
wykorzystując
omawiane
powyżej trasy.
Długość całej trasy, którą szczęśliwie
zdołał pokonać Czekanowski,
wyniosla ok. 7000 km. Przeciętna długość całodziennego
marszu wynosiła ok. 20~O km i rzadko granice te były przekraczane, gdyż badacz z czasem przekonał
się. że większy wysiłek dezorganizował
karawanę
i uniemożliwiał
pracę
naukową. Jedynie w dżungli, gdy zagrażał brak żywności, tragarze przebywali
codzicnnie 35 km. a nawet więcej.

(:"",j,;:

LXXIV

�242

Jedynym "środkiem transportu" na omawianych obszarach byli tragar/c.
Zostawali nimi tubylcy, którzy najmowali się do tej pracy. aby otrzymać z/ola.
potrzebne
im na opłacenie
podatku. Jedyną inll(j mo/I iwośc i11 zdobyc ia
pieniędzy była dla nich praca w placówkach wojskowych. z którymi wi1lZ'1lysię
wciąż żywe wspomnienia
z okresu podboju. Dlatego le/. jak pisal C/ckanowski, na opodatkowanych
tercnach angielskiej
slrel~\ wpl)\\ (')\\ 711\\ S7C
można było znaleźć ludzi chętnych do pracy.
Podobnie wyglądała sytuacja w pal1stwie Kongo. kt&lt;'m:go mieszka(1c) mieli
obowiązek odpracowywania
40 godzin miesięcznie
\V
zamian I.a r/ekoll1a
opiekę ze strony pallstwa. Godziny te mo/na bylo odpracowywać
poprzel
dostarczanie żywności dla posterunków wojskowych i podnJ/uj'lcych
urz&lt;;dników, przez zbieranie kauczuku albo właśnie przez Iragarzo\\&lt;lnie. Kaida taka
usługa była ujęta w szczegółowo
opracowane
labele. określaj1lce \\ arlość
poszczególnych
ekwiwalentów
podatkowych.
Dzid1 pracy Iragarza liczy I ~i&lt;;
więc jako 5 godzin pracy, a powrót bez ladunku jako polo\\a lego. Pracc IC.
choć słabo, były jednak opłacane. Wynagrodzenie
placone bylo C/&lt;;ści(1\\o
w produktach europejskich,
takich jak: materialy. ubrania. no/c. paciorki.
a częściowo w dwunastocentYll1etrowych
sztukach drutu mosi(,,'i.ncgo. uiy\\ ~Inego jako środek płatniczy. Ciekawc. 7.e chociaż pl&lt;,tności te byly niskie.
wyczerpywały
w zupelności zapotrzebowanie
na europejski
impml. gdy i
niewielu ludziom chciało się narażać na niebezpieczcllslwa
podróży jedynie pu
to, ażeby kupić jakiś niepotrzebny często przcdmiot. / drugiej I.aś stroll).
wynajęcie tragarzy, nawet do tego zmuszonych polrzeb,j zar()bienia pieni(,,'d/y.
nie uwalniało
podróżników
od wielu trosk. związanych
z mentalności,\
tubylców. Swoją pracę traktowali zawsze jako pa (lSZC/) In&lt;; C/ckano\\ ~kl
wspomina. że wciąż trzeba było na nich czekać i pop&lt;;dzać. prl) c/ym upr/cjmc
traktowanie nic zmieniało wiele sytuacji.
Podróżnik zaobserwował, że nawet transporty rZ'ldO\\e docierai) na micjscl'
z ponad miesięcznym nieraz opóźn ien iem. a na p lacó\\kae h e/&lt;,:sl() [nako\\ ,til)
najpotrzebniejszych
artykułów, jak sól i cukier. Tragarze pomucniuy.
\\)n~ljecl
dodatkowo na trasie, nie przekraczali
natomiasl nigdy granic I.n'\I1) ch im
obszarów. Bali się bowiem ludożerców z dżungli. lak bard/o (chociai sami
prawdopodobnie
nie pogardzali ludzkim mi~sem), że na\\el idąca I kar,l\\aną
żołnierska eskol1a nie potrafiła ich przekonać do po\\c;dnm&lt;lnia dak.i. liii dt)
ostatn iej znanej im stacj i wojskowej.
Najlepiej więc, jak pisal Czekanowski. znając te problemy. bylo n;1 pou~llkLl
wyprawy nająć tragarzy tzw. kontraktowych.
Później dopiero. p() glc;bsz)111
rozeznaniu się w miejscowych stosunkach. można bylo zrcdukp\\ać ich lieLbl'
do minimum, zastępując taószą lokalną siłą robocz,j - \\)'kor/)sl)'\\ &lt;ln1]\\ ly m
przypadku przez Czekanowskiego
równ ież do tlbsel"\\&lt;lcj i a nlrOp(l logiClIl\ ch.
Dodatkowym pożytkiem było także to. że tubylcy w uasie POsll)jl'm puehywali we własnych gospodarstwach
i wy7ywienia wymagala jedynie Ireduko\\a-

�243
na liczba stalego personelu.
Kolumna Czekanowskiego
wyruszyła w sile 28
luclzi. a poci koniec wyprawy jej stan wynosił 79 osób. Możliwość zaoszczędzenia liczby tragarzy
zawdziyczał
Czekanowski
wspomnianym
magazynom,
zalożonym przez ekspedycję przy trasie. W magazynach mógł zostawiać zbiory,
ekspediowane
nastypnie
do Europy
oraz uzupełnić
zaopatrzenie.
Sporo
zawdzięczal także uprzejmości
władz Konga, które zezwoliły na pobieranie
potrzebnych zapasów z magazynów pallstwowych.
Istniała jednak stała partia
laclunków. w której skład wchodził sprzęt obozowy, a więc namioty, stół,
sprzęty kuchenne. bagaż osobisty członków ekspedycji,
apteczka, amunicja,
ży\\ność osobista personelu,
pomoce naukowe:
sprzęt fotograficzny,
gips,
książki i papier. część aktualnie zgromadzonych
zbiorów, a także ał1ykuły
przeznaczune clo wymiany handlowej z krajowcami.
Jedną z najważniejszych
kwestii, związanych
z organizacją
podróży, był
\\Iaściwy wybór towarów zamiennych.
Najlepszymi
towarami tego typu bez
\\ątpienia byly tkaniny i sól. Najbardziej pożądane były niebieskie wzmacniane
tkaniny bawelniane. z których wówczas w Europie szyto popularne bluzy dla
robotników oraz bawełny biale. Natomiast popularne szklane paciorki okazały
Się bardzo
kapryśnym
towarem. ponieważ
najbardziej
podlegały
wahaniom
!llkalnej mody. Wiązaly się z tym kłopoty ze zbyciem towarów, na które, na
przyklad w Kongo. przeminyła już moda, choć wciąż były popularne w okolicach nad jeziorem Wiktorii. Szklane pasiorki i sól, dzięki swej podzielności,
b~ Iy towarem bardzo wygodnym
do niesienia i zastępowały
w kontaktach
z tubylcami drobną monetę. Materiały zaś, ze względu na fakt, że nie dzielono
ich na s/tuki mniejszc niż 2-jardowe, pełniły rolę monety srebrnej. Poza nimi
zabrano równie)' m. in. koce, koszule, pasy, czapki, kapelusze,
buty, noże,
brzytwy. żelaznc naczynia kuchenne, drut mosięzny, tabakę, fajki i mydło.
\! ie byl to wszakże pełny wybór przedmiotów,
którymi można było handlo\\ać z krajowcami.
Wiadomo było, że handlarze z Chartumu przywozili również takie przedmioty, jak krzesła, stoły, gramofony, namioty, pozytywki, zegar~. perfumy. munclury żolnierskie,
lustra, trąbki, bębny, dywany, harmonijki.
helmy tropikalne. łallcuchy, biżuterię. łóżka polowe i moskitiery. Sprowadzano
także konie, muly i osly, chociaż przywóz zwierząt związany był z dużym
I'\zykiem ze w/.glęclu na choroby je atakujące.
Artykuły
te niewątpliwie
należaly do luksusowych
i pozwolić sobie mogli na nic jedynie najbogatsi
A frykan ie. n iemn iej jednak, sądząc z faktu, że hand larze zadawal i sobie trud
ich sprowadzania. musiał istnieć w jakichś rozmiarach na nie zbyt.
Ik/pieczellstwo
tych obszarów
było utrzymywane
przcz pewną liczby
lozproszunych
posterunków
wojskowych,
będących zarazem centrami administracyj nym i, utrzymuji\cym i porządek
i ściągającymi
podatki. W Ruandzie
jednakże rezydentura cesarska została zorganozowana
już po podróży CzekaIW\\ skiego. W czasic jego pobytu istniały tam jedynie
posterunki z 20 askarimi
\I Kisscnji
i Ischangi, podległe rezydentowi w Ussumburze. Jednakże, pomimo

�244
niezorganizowania
jeszcze administracji
niemicckiej.
silna wladza króla wystarczała,
by zapewnić
względne
bezpieczei1stwo
podróżuji\cym
po kraju.
W czasie pobytu Czekanowskiego
w Ruandzie została napadn ic;ta i splqdro\\ana kolumna pocztowa ekspedycji.
Wysłanie 2 askarich wystarczyło jednakże.
aby wszystko oddano, zaś winny napadu został stacony.
Dobrze wyglądała również kwestia bezpieczellstwa
na obszarach Protektc)ratu Ugandy. Czekanowski
w swej podróży mial okazję observv()vvać zan'mno
ukoi1czone forty, jak i sprawne kompanie policyjnc
i kompanie regularnych
ugandyjskich batal ionów strzeleckich.
W Kongo istniał wówczas podział pallstvv'a na wielkie okręgi - ..zony".
dzielące się na sektory, a dalej na obwody posterunkowe.
W tych ostatnich
przebywały
oddziały,
złożone
z 25 askarich
i przynajmniej
jedncgo
Europejczyka.
W centrum sektora natomiast znajdowal si~ SQ-osobowy oddzia!
dowódczy, a w punkcie centralnym okręgu - magaz.yn kompanii. W sumie \\ięc
siła wojska okręgowego dorównywała
batalionowi.
Pomimo tak skomplikowanej
organizacji,
to właśnie na terytorium Kongc)
było najbardziej niebezpiecznie,
m. in. z powodu ogronHl obszaru. nie podbitego jeszcze skutecznie
przez kolonizatorów.
W rejonach.
gdzie nie sięgal
wpływ strachu przed karną ekspedycją,
Czekanowski
mógl liczyć jedynie nR
własne szczęście. Obszar źródeł Ituri, nie dozorowany
wówczas przez żaden
posterunek
wojskowy,
był opanowany
przez poszukiwaczy
kauCl.uku znad
Uele, którzy rabowali zapasy kości słoniowej.
napadali na wsie lub:-Icó\\.
porywali kobiety i - jak pisał Czekanowski
- od czasu cia czasu kogoś zjadali
Podobnie wyglądała sytuacja na obszarach mic;dzy Irumi iMahagi.
\\;ojO\\Ilj·
czy tubylcy tolerowali
Europejczyków
tylko na szlakach komunikacyjnych.
których
opuszczanie
traktowali
jako pogwałcenie
ocl\"iecznie
lIQalon;ch
porządków.
W dorzeczu Aruwimi Czekanowski
przcd/.ieral si&lt;; przcz obSlar:objęte rewoltą tubylców, uchylających
się od pracy na rzecz iklgtm.
Tam
z kolei uratowały go munduryaskarich,
różniące się wygh1Clcm od mundurtm
znienawidzonych
urzędników belgijskich.
Ujmując ogólnie - bezpieczellstwo
dróg na przebywanych
obszarach byk'
różne; największe
na obszarach angielskich,
najmniejsze
na obszarach spornych, bądź nie objętych jeszcze administracją
europejską.
Pamiętać jednakże należy, że tereny, z pozonl ucywilizowane
i bezpieczne.
z domami noclegowymi dla podróżnych i szosami dla samochodów.
to zalcd\\ie
ułamek ówczesnej afryk3l1skiej rzeczywistości.
Zorganizowane
przez kolonizatorów forpoczty
europejskości
tworzyły
złudne
wrażenie
be/pieczellst\\ a
jedynia dla tych, którzy nie próbowali przekraczać
ich granic. POla gl&lt;'mn:- 1111
szlakami handlowymi wciąż egzystowały
ścieżki w dżungli. na których mO/Iw
było spotkać czaszki zagłodzonych
tubylców, Badacz, który pragnąl dotrzeć ck\
rzeczywistości,
pozbawionej
złudnego europejskiego
blichtru. mllsial zmierzyć
się z prawdziwym światem mieszkailców Czarnego Lądu.

�245

W trakcie podróży, a także już podczas realizacji swej pracy naukowej,
Czekano\,\'ski mógł w znacznym stopniu wykorzystać przychylność
znających
kraj Europejczyków,
otrzymując
od nich bezinteresowną,
cenną pomoc,
'\ajwięcej zawdzięczał misjonarzom pracującym na obszarze Między jezierza,
głó\\nie zakonnikom katolickim, Oprócz serdecznej gościny, badacz zawdzięcza! 1m nawiązanie bezpośrednich
kontaktów z krajowcami,
Jak sam pisał
\\ s\\ym .. Dzienniku wyprawy" - niektórzy misjonarze osobiście interesowali
się badaniami etnograficznymi,
a znąjąc język i ciesząc się zaufaniem ludności,
byli najpcwniejszym
źródłem wiadomości
o kraju i jego mieszkaJlcach.
\\ isjonarzom vvłaśn ie zawdzięcza/między
innymi zbiór 1005 czaszek z terenów
okolic 8ukoby i z Ruandy. fonograficzny
zapis pieśni z prowincji Mulera,
pomoc \\ zestawieniu
materiałów
słownikowych,
opracowywaniu
zbiorów
etnograficznych
i antropologicznych
z terenu Ruandy, a także możliwość
na\\ iqzania bezpośredniego
kontaktu z pigmoidalnymi
Batwa,
N iCllla!ą CZyŚĆ ostatecznego
sukcesu Czekanowski
zawdzięczał
swojej
\\ lasncj postmvie i roztropnemu działaniu. Na obszarach, na których wiedza
() obcych wyprzedzała
ich przybycie, umiał zdobyć zaufanie krajowców, co
miało podstawowe
znaczenie
dla przeprowadzanych
przez niego bada11,
polączonych zazwyczaj z opatrywan iem ran i poczęstunkim
tyton iem. Nie
za\\szc jednak to wystarczało.
Czekanowski
wielokrotnie
skarżył się na
interesowność Murzynów, gdyż nieraz sukces badawczy zależał od wielkości
pOp: tu na szklanc paciorki. Na kOJlcowy sukces musiał więc zapracować
umiejętnym połączenicm
właściwego
podejścia do krajowców
z talentami
handlowymi, Kaida z tych cech z osobna była bowiem nic nie warta.
Ogrom nakładów finansowych włożonych przez organizatorów
ckspedycj i
\\ ~pra\\IlC zorganizowanie
wyprawy oraz zapewnienie
bezpieczcilst\-va jej
(z!ankom. nadto doświadczenie
i rzetelność przewodnika
i intendenta mogły
sit,' stać niewątpliwie podstawą jej sukcesów. Niemniej, własnej inicjatywie,
ocl\\adzc i I.decydowaniu
oraz szczęściu, sprzyjającym
mu na dziewiczych
szlakach, zawclzi&lt;;czal polski badacz swój pokaźny dorobek naukowy.
".;aleiy równoClcśnie zauważyć, że każda europejska ekspedycja naukowa
,tanowi!a swoistą oka/j&lt;; do intensywnego
kontaktu kulturowego
z ludami
Afryki tropikalnej. Z drugiej strony, badacze korzystali z doświadezell swoich
przcwodników,
komponując
specyficzną
"ofertę" clla tubylczych
tragarzy,
Czarny Kontyncnt czasów Czekanowskiego
nie był poci tym względem kultu1'(1\\0 .• dziewiczym".
Ówcześni Afrykanie oczekiwali od bialych przybyszów
konkretnej zaplaty, dokładnie już znając jej wartość.
I3IBLlOGRI\F1I\
Clekalil)\\

I I) 17
I'J'il{

ski

.I.

I-tJl'sc/llIl1gell iI/I .Yil-A.'oll."o-/lI'ischengebict.
II' gląh IlIslill' ./nl\rillli

/)::iellllik

11}f)f·G\.Y

Leipzig.
do Ajrrki

Środkml'ej.

Wroclaw.

�246
Joanna Bar
ORGANIZATION or AN EXPEDITION TO AFRICA IN TIlL liWII' 20 III (1"iltRY
ON THE BASIS or AN ACCOUNT m JAN CI.I:KAN()WSKI
(Summary)
Jan Czekanowski,
a Polish anthropologist
and dhnogr;lpher
participating
in a (Ierman
expedition to East Ali'ica, publishcd the results of his field rescarch in a Ii \e-\ olnnh: stllth L'alkc!
Forschllngcn im Ni/Kongo - 7wischcngchicl.
which is ,I part of a collection
of tlie
"Wissensehartl ich e Ergebn isse der [)cutschen Zentral i\ li'ika-I':xpedit ion I ')()7-1 ')OX... ·· incllld ing
also the contributions
of the other members of the expedition.
Ie. ol' ,I topograplier. geo!ogi&gt;l.
meteorologist.
botanist. and zoologist.
Cl.ekanowski's
account, originally published
in (jerman.
has neVL'!" been translated lilio
Polish. Only some problems related to the Afriean researeh of the scliolar \\erc occasional"
addressed in Polish academic journals. A popular book dcscrihing CZL:k&lt;inO\\skl'S St;l\ in ..\fric,
is IV g/ąb lasów Aruwimi. Dzicnnik wvpro\l'V do. lJrl'ki .~·rodk01re/ lin the llear! nf the hlre&lt;;t, Id
Aruvimi. A Diary of an Expedition to Central Africa I.
The present article I()euses on the conditions of org'lIli/.ing. ,I rese,IIL'1i C\pedltlnn to /\fric'l &lt;It
the turn of the twentieth ccntlllf
including the logistic prohkllls of snpl'''.
&lt;;eeurit\. etc.1 he
relevant data come fi'om both of the aforementioned
accollnts h\ C/ek;1I10\\ ski. l'artlclll,lr"
1'1OIr!
Chapler I ofthe first volumc ofthe Forsclwngcll. ... called ":\ Report on Ihe lonrlle\'"

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="7297" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="7277">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/0b210006ce0ca6a2bb41754e451f3f16.pdf</src>
        <authentication>7cc616f12734fa21fefc0606fb044ac9</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="10">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="136967">
                  <text>Barbarzyńca </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="138652">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="138653">
                  <text>umowa licencyjna z Wydawcą</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="138654">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="138655">
                  <text>czasopismo nieregularne</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87023">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5556</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87025">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87027">
                <text>2005</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87029">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5166</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87031">
                <text>Apokalyptische landschaften/ Barbarzyńca 2005 (10)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87033">
                <text>Barbarzyńca - pismo antropologiczne, 2005 nr (10), s.18-24</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87035">
                <text>Barabasz, Paweł</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87037">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87039">
                <text>Stowarzyszenie Antropologiczne „Archipelagi Kultury”</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87040">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87048">
                <text>Paweł Barabasz

APOKALYPTISCHE LANDSCHAFTEN
M E D Y T A C J A N A D K O Ń C E M ŚWIATA
W KULTURZE LUDOWEJ
A o eschatologii pamiętaj!
Z. Krasiński w liście do A. Cieszkowskiego
Takie idą świata losy,
Że aż jeżą nam się włosy.
Bo świat będzie tak zatruty,
Ludzie będą jak liliputy,
Będą ludzie tak skarlali,
W jamach z gliny będą spali...
Gwiazdy w krzyż się tak ustawią,
Że tragedie wielka sprawią:
Piorun wszystko spopiułuje,
Mało kto się uratuje.
S. Kasina, Koniec świata

Jak zauważył niegdyś Zbigniew Libera, w zachowanej
tradycji kultur „etnograficznych" rzuca się w oczy relatywnie
niska frekwencja mitów eschatologicznych - w sensie ściśle
wyodrębnionych całości fabularnych. Ten stan rzeczy może
być tłumaczony przez fakt, iż w kulturze ludowej rozumienie
świata budowane było poprzez opowieść o jego początku fabuła mitu, redukując istotę rzeczywistości d o jej genezy,
objaśniała jej strukturę i sens. W jakiś sposób rekompensuje
to jednak duża liczba rozproszonych nieraz fragmentów,
z których utkana jest czasem groteskowa, częściej jednak
pełna melancholii zaduma nad końcem, sublimująca w so­
bie coś, co, jak sądzę, wolno nazwać rodzajem wrażliwości
eschatologicznej, rejestrującej dramat świata przeżywające­
go swój zmierzch. Nie pojawia się ona na marginesie kultu­
ry ludowej - raczej przenika jej całość, jako cień narracji etio­
logicznych: „Można by pomyśleć - pisze Joanna TokarskaB a k i r - ż e w religijności ludowej istnieje tylko ów koniec świata
- swoista medytacja nad utraconym początkiem, nie ma zaś
w ogóle środka. Ledwie świat się zaczął już zaczyna się koń­
czyć". Oznacza to, że czas rozciągający się pomiędzy ko1

s m o g o n i ą a eschatologią nigdy nie jest czasem wolnym,
a znaczenie zdarzeń stanowiących jego treść, a przynajmniej
tych, które w ocenie członków danej społeczności wydają
się być szczególnie istotne, odczytywane jest w perspekty­
wie wydarzeń, które miały miejsce in illo tempore lub też będą
mieć miejsce u końca czasów. Ma to, jak sądzę, związek
z określonym sposobem przedstawiania zdarzeń w kulturze
ludowej, skupionym wokół najsilniej nacechowanych seman­
tycznie „ram" czasowych; w tym sensie dla narracji zbudo­
wanych w oparciu o struktury fabularne zaczerpnięte z mi­
tów, inaczej niż dla historii, nie było czegoś leżącego pomię­
dzy, co pozostając bez związku z końcem lub początkiem,
nie zostałoby włączone w obręb ich symboliki.
4

2

3

Interpretacja tej wielowątkowej, nie do końca spójnej, lecz
zaopatrzonej we wciąż aktualny morał, opowieści, skonstru­
owanej z tekstów dobrze już z a d o m o w i o n y c h w tradycji,
w obręb których coraz częściej przenikają elementy „sensa­
cyjnej" literatury apokaliptycznej, służyć ma w intencji auto­
ra szkicowemu przedstawieniu anatomii tej wyobraźni, która
zdarzenia s p o ł e c z n e , historyczne i przyrodnicze wplata
w snutą przez siebie medytację nad końcem. Starałem się
zwłaszcza zwrócić uwagę na topikę, której owa wyobraźnia
zostaje podporządkowana, oraz ujmującą „elastyczność",
z jaką reaguje na zmieniający się pejzaż historycznych zda­
rzeń.
C O SYBILLA P R Z E P O W I A D A ŚWIĘTA
Sięgnijmy zatem do tradycji kultury ludowej, gdzie obok
bogactwa mitów „początku", narracji etiologicznych, znaj­
dziemy liczne apokryficzne apokalipsy i epigraficzne teksty
przepowiedni, krążące w postaci druków jarmarczno-odpustowych; mam na myśli zwłaszcza słynne „proroctwa Sybilli" (lub Michaldy, królowej Saby - obie nazwy można trakto­
wać synonimicznie). „ W wersji popularnej - pisze na ich te­
mat Z. Libera - stanowiły one strywializowaną kontaminację
rzekomych Ksiąg Sybilińskich i Objawienia św. Jana"®. Popu­
larne określenie „proroctwa Sybilli", spotykane również we
5

Proroctwo Michaldy
Królowej ze Saby

Numer 10/2005

�Paweł Barabasz
tem, po małej chwili, począł być grzmot wielki/ g ó r y s i ę
o b a l i ł y i p a g ó r e k w s z e l k i". Obrazy nieba
zlewającego się z ziemią, ginących gór i dolin, stać się mają
czytelnym sygnałem destrukcji świętego porządku - prze­
strzeń pozbawioną współrzędnych, pozbawioną immanentnej struktury pochłonie amorficzny chaos, człowiek zaś sta­
nie się zbłąkanym wędrowcem - zgodnie z relacjami infor­
matorów: „będzie się ziemia równała, kto będzie wyszedł­
szy, nie będzie poznawać miejsca ani [mógł] wrócić do d o m u
[rej. święciański]".
15

16

Gęstniejącą atmosferę grozy, wywołaną apokaliptyczny­
mi wizjami proroctw, rozrzedza nieco element, który pośród
krwawych słońc, deszczu płonących gwiazd, wojen i głodu
może wyglądać nieco komicznie. Krótki tekst, który w popu­
larnym opracowaniu Dawne proroctwa, przepowiednie współ­
czesne figuruje jako „pieśń dziadowska", przynosi osobliwe
szczegóły wydarzeń poprzedzających koniec świata:
Sybilla przepowiada święta:/ Gdy z Antychrystem człek
się zbrata,/ Wnet nastąpi koniec świata/1 o tym każdy niech
pamięta./ Dla kobiet wtedy będzie modnie/ Męskie ubra­
nie mieć i spodnie,/ Bez ślubów będą żyły pary/1 wtedy
Pan Bóg ześle kary./ Pogasną gwiazdy, słońce zgaśnie,/
Gdy zapanują wojny, waśnie,/ I z bronią pójdzie brat na
brata,/ Zima zastąpi okres lata. [...]/1 będą często puch­
nąć z głodu/1 będą starzeć się za młodu/ Wnet się rozluź­
nią obyczaje/ Plagi zaleją wszystkie kraje/ Choroby strasz­
ne zapanują/ Powietrze i wodę zatrują/ Wnet mrok na zie­
mię spłynie wieczny/1 zbliży się sąd ostateczny.

nam wciąż tę samą treść. Ilekroć jednak, często wbrew so­
bie, dostrzegamy w niej jakiś okruch prawdy, winić za taki
stan rzeczy możemy tylko czas, o którym pewien klasyczny
autor napisał, że jest pożeraczem rzeczy...
Nie ma specjalnej potrzeby, aby rozwodzić się w tym
miejscu nad sposobem percepcji czasu w kulturze ludowej.
Wystarczy, jeśli przypomnimy, że rozwinęła o n a własną
eschatologię jako zwierciadlane odbicie kosmogonii; kreacja
i wzrost początku znajdowały swe symetryczne odpowied­
niki w degeneracji kosmosu, niwelowaniu różnic, zaniku sił
witalnych. Obrotowi cyklu rocznego nieodmiennie towarzy­
szyło wyczerpywanie się zasobów witalnych na wszystkich
płaszczyznach kosmicznych, osiągające swoje a p o g e u m
przy końcu starego r o k u . W tradycji ludowej, o czym nie
trudno się przekonać, znajdziemy wiele informacji wskazu­
jących na związek kosmogonii i eschatologii z obrzędami
bożonarodzeniowymi lub wielkanocnymi; kalendarz świąt,
odmierzając akcję dramatu kosmicznego, osiągał cyklicznie
punkt krytyczny, w którym rozstrzygnąć się miało dalsze być
albo nie być dla świata. Dokonanie obrzędu miało więc za­
równo swój wymiar eschatologiczny, jak kosmogoniczny.
21

22

17

Zaznaczony tłustym drukiem fragment, piętnując inno­
wacje w damskiej garderobie, nie jest tylko, jak mogłoby się
na pierwszy rzut oka wydawać, żartobliwym wtrętem, humo­
rystycznie kontrapunktującym mniej frywolne fragmenty. Jego
wymowa w pełni harmonizuje z podstawową informacją, którą
pragnie przekazać nam anonimowy autor: naruszony został
uświęcony porządek rzeczywistości. Zdaniem jednej z informatorek, Sybilla dokładnie przewidziała, że „mężczyzny nie
rozpoznasz od kobiety, we spodniach. Sybilla pisze o tych
przebierańcach, co chodzą, że babę od chłopa nie rozróż­
nisz" . W tekście objawienia z Oławy z kwietnia 1984 r. zna­
leźć zaś możemy taki fragment: „Niewiasty powinny chodzić
bez spodni. Tak nie powinna żadna panna, kobieta i dziec­
ko, tylko w stroju, który im przysługuje" . Męskie spodnie
okazują się zatem znakiem tożsamości, poświadczającym
odrębność dwu porządków przebiegających wewnątrz antroposfery - męskiego i żeńskiego. Patrząc na to w ten spo­
sób, dostrzegamy logikę całości - koniec implikuje rozmy­
cie wszelkich hierarchii i struktur, granic strzegących świata
przed chaosem. Jeśli tworząc świat Pan Bóg powołał do ist­
nienia kobietę i mężczyznę, przeznaczając im odmienne role,
to nawet tak na pozór trywialny fakt, jak męskie spodnie na
kobiecych nogach, może być postrzegany jako łamanie o d ­
rębności i wypaczenie porządku natury, a tym samym zwia­
stun końca świata.
18

19

ZMIERZCH

ŚWIATA

Sybilla Helespontica, drzeworyt, Marcin Bielski, Kronika
wszytkiego świata, Kraków 1551
Cykl roczny mógł jednak zostać włączony w ramy jakiejś
większej struktury, stając się kolejnym etapem na drodze
zstępującej w dół, ku końcowi. Dzieje, zgodnie z immanentn y m p r a w e m , toczą się po trajektorii zakrzywiającej się
w dół, a wykonywany przez nie ruch otrzymuje w pewnym
sensie kwalifikacje moralne. W kulturze ludowej Słowiańsz­
czyzny zaznaczyło swą obecność przekonanie, wedle któ­
rego ludzka rasa, ulegając stopniowo degeneracji, „wyra­
dza się" w trzech kolejnych epokach, zwanych czasami epo­
kami Ojca, Syna i Ducha Św. Nie jest to rzecz jasna jej wła­
sny wynalazek - trójdzielność dziejów świata znana była więk­
szości kultur indoeuropejskich (sama idea bywała czasem
rozpatrywana jako oczywista projekcja podstawowych kate­
gorii czasowych: przeszłości, teraźniejszości i przyszłości,
zmiennie wartościowanych). A. Greimas, rekonstruując po­
dobną koncepcję procesu dziejowego w mitologii litewskiej,
zauważył, iż została ona wpisana w narrację przedstawiają­
cą sukcesję trzech ras: dawnych olbrzymów zastąpili obecni
ludzie, którzy ustąpią kiedyś miejsca rasie karłów. Narodzi­
ny i zagładę obecnej rasy mitologia litewska wiązała z dwo23

„Stworzenie już się postarzało, za nim już siły młodości"
(4 Ezdr 7, 55) - notował melancholijnie autor jednego z bi­
blijnych apokryfów. U Horacego znajdujemy przesiąknięty
pesymistyczną historiozofią fragment, w którym autor naigry­
wa się z dumnych dziedziców rzymskiej tradycji: „Od dzia­
dów mniejszych ojców przywitał wiek zmarły/ Tylko strzępy
w dziedzictwie wzięły ojców dzieci/ Po nas zostaną już kar­
ł y " . Podobnych opinii rozrzuconych w bibliotece europej­
skiej literatury jest zapewne tysiące, a każda z nich, szuka­
jąc coraz nowszej i bardziej oryginalnej formy, przekazuje
20

20)

Numer 10/2005

�APOKALYPTISCHE LANDSCHAFTEN..
ma typami kataklizmów: potopem oraz dżumą. Nasza rasa,
która zjawiła się na ziemi po potopie, swój koniec znajdzie
w wyniszczającej zarazie.
Wspomniany już Greimas, analizując charakter katakli­
zmów, stanowiących rodzaj cezur dzielących od siebie ko­
lejne epoki, zwrócił uwagę na pewien stosunkowo często
pojawiający się wątek, związany z problemem, jak byśmy to
dzisiaj powiedzieli, przeludnienia. Według tekstu, który przy­
tacza, po stworzeniu ludzkość zaczęła szybko się mnożyć;
wówczas to Ziemia poskarżyła się Stwórcy, że nie jest w sta­
nie dźwigać tak wielkiego ciężaru. Bóg wysłuchał skargi
i zesłał potop. Gdy ludzkość ponownie wzrośnie ponad mia­
rę, Ziemia znów poprosi Boga, by jej ulżył, a on ześle wów­
czas d ż u m ę . Ciekawie w y p a d a zestawienie t e g o mitu
z mitem plemienia Guarani przytoczonym przez Eliadego:
24

25

Nie tylko Guarani, ale cała przyroda jest stara i zmęczona
życiem. Uzdrowiciele, gdy spotkali we śnie Nanderuvuvu, wielokrotnie słyszeli głos błagający go Ziemi: »Pochłonęłam zbyt dużo trupów, jestem nasycona i wyczerpana.
Ojcze spraw, by to się skończyło«. Woda zaś prosiła Stwo­
rzyciela o odpoczynek i oddalenie od niej wszelkiego ru­
chu, takoż drzewa... i cała przyroda.
26

Również w polskiej literaturze etnograficznej spotykamy
relacje informatorów, w których powraca przekonanie o po­
wtarzającym się, co trzy tysiące lat, końcu świata; znana jest
także wersja mówiąca o trzech potopach, z których najstrasz­
niejszy był „ostatni", powszechnie identyfikowany z potopem
biblijnym. Na kształt takiej ludowej historiozofii miały za­
pewne wpływ liczne tradycje - pobrzmiewają w niej na przy­
kład echa znanej z tradycji żydowskiej historii wielokrotnej
kreacji, których owoce, kolejno niszczone przez Boga, dały
budulec dla świata, w którym żyjemy. Zowczak podkreśla,
że w większości prezentowanych materiałów kataklizmy przy­
noszą oczyszczenie ziemi, stanowiąc cezurę pomiędzy od­
rębnymi epokami i rasami. Jest więc to w jakimś sensie pro­
ces cykliczny, analogiczny do naturalnego rytmu pór roku;
z drugiej strony podporządkowanie kolejnym o s o b o m Trój­
cy Świętej nadaje mu charakter linearny. Widać więc tu wy­
raźne równoczesną obecność modelu cyklicznego i linear­
nego, co daje w sumie rodzaj spiralnego modelu dziejów.
27

28

Z rekonstrukcjami Greimasa koresponduje charaktery­
styczny, stale obecny w różnego rodzaju źródłach etnogra­
ficznych wątek „marnienia czasu", „zmierzchu świata", zna­
komicie uchwycony przez Tokarską-Bakir: ludzie teraz są
bardziej chorobliwi, bydło nędzniejsze, lata krótsze, wszyst­
kiemu zaś winni są ignorujący boskie przykazania ludzie;
w miarę jak następują po sobie epoki Ojca, Syna i Ducha,
ród ludzki karleje. Materiał etnograficzny z terenu Polski
zdradza istotne podobieństwa z litewskim - szczegóły doty­
czące trzech ras są niemalże takie same:
29

Dawniejsi ludzie Boga Ojca byli ogromni jak Wyrwidąb,
o czym świadczą wydobywane z ziemi kości; żyli ponad
dwieście lat [...] mieli po dwa i pół metra, [...] byli też uro­
dziwi. Ludzie Ducha Świętego mają młócić w naszych pie­
cach chlebowych, tak jak my młócimy w piecach ludzi
Boga Ojca. Będą ludzie coraz mniejsi i słabsi i będą mieli
coraz mniejsze i słabsze paznokcie. Takie proroctwa były,
trzy książki spisane Michaldy. Będą skrócone dni, będzie
skrócone życie ludzkie. I rzeczywiście dzisiaj tak jest, że
człowiek nigdy nie ma czasu, żeby zrobić wszystko [woj.
przemyskie 1989].
30

W tym miejscu pojawia się inny ciekawy wątek, korespon­
dujący ze znanym z tradycji chrześcijańskiej przekonaniem,
zgodnie z którym Bóg skróci czas zanim nastąpi koniec świa­

ta (jeśli jednak ten element chrześcijańskiej eschatologii roz­
ważyć, biorąc pod uwagę jego dziejowe interpretacje, to
okaże się, iż zmienia on swoją początkową wymowę, skła­
niając do percepcji czasu jako nieustępliwie przyspieszają­
cego łańcucha zdarzeń ): „Pan Bóg skrócił lata nasze...
A dawniej, czy my wiemy dobrze... no jest rok... ale czy to
jest prawdziwe, to nikt nie może tego zbadać, bo są krótsze
dni, krótsze miesiące i krótsza cała era.... Ludzie... zostali
skróceni na swoim życiu. A przez co? Przez wybryki [woj.
płockie 1989]".
31

32

A Ż ŚWIAT SIĘ OCZYŚCI...
33

Obcując z „Biblią ludową", obcujemy, co nie uszło uwagi
etnografów, z „tekstem" utkanym z różnego rodzaju asymi­
lacji i kontaminacji, zawęźlającym oddzielne pierwotnie wąt­
ki, plączącym tożsamości postaci lub obdarzającym je wie­
loma naraz; tekstem chętnie zaczepiającym różne fakty jed­
nocześnie w wielu narracjach, tworzącym nić zależności,
odniesień, skojarzeń. Znakomitym przykładem s p o s o b u ,
w jaki skonstruowany został jeden z jej wielokrotnie pojawia­
jących się w materiałach etnograficznych wątków, jest histo­
ria potopu, której wersja „biblijno-ludowa" stanowi oryginal­
ną kontaminację historii Noego, zniszczenia Sodomy i Go­
mory, końca świata oraz lokalnych podań o zapadłych karcz­
mach i kościołach.
Przed potopem ludzie mieli być bardzo grzeszni, „żyli jak
bydło jakie", a ich grzechem powszednim miała być apostazja. Ta deprecjonująca ocena, dość paradoksalnie, sąsiadu­
je z opiniami widzącymi w naszych „ p r z e d p o t o p o w y c h "
przodkach ludzi niesłychanie mądrych, tak iż sam Bóg nie
mógł nimi „komandować". Świat przed zagładą posiadał,
pomimo swego zepsucia, cechy, chciałoby się powiedzieć,
rajskie: panował taki dostatek, że nawet kamienie „rosły"
(dawały plon?) a „ziarnko jak ogórek było wielkie".
34

Zdarzenia, które rozegrały się potem, w następujący spo­
sób relacjonował informator z rejonu solecznickiego: „A kara
taka spadła na S o d o m ę i G o m o r ę . Nadeszła ta c h m u r a
i począł siarczysty deszcz padać, no i wszystko się siarką
oblało, no i wybuchło - wszystko zapaliło się, a potem wszyst­
ko było wodą zalane. Do dziś dzień tam morze jest i to takie
przezwanie ma Martwe, tam ni ż a d n e g o żuczka nie ma
w w o d z i e " (jakkolwiek Księga Rodzaju nie rozstrzyga, czy
demoniczne miasta Sodoma i Gomora aby na pewno zosta­
ły pochłonięte przez wody Morza Martwego, to, jak widać,
tradycja ludowa nie ma w tym względzie wątpliwości). Biblij­
na historia wszetecznych miast pobrzmiewa również w ma­
teriałach etnograficznych zebranych w XIX wieku: koniec
świata ma mieć miejsce co trzy tysiące lat - jeśli jednak znaj­
dzie się dziesięciu sprawiedliwych (kontaminacja wątku bi­
blijnego zagłady Sodomy), Bóg przedłuży istnienie świata
o kolejne trzy tysiące.
35

36

Znamienne, że żywiołem, którym Bóg posłuży się, nisz­
cząc świat, według tradycji ludowej okazuje się być relatyw­
nie częściej w o d a niźli ogień; częściej spotkamy opowieści
0 potopie (przeszłym jak i przyszłym) niż o pochłaniającym
świat ogniu. Natomiast tam, gdzie się on pojawia, staje się
narzędziem puryfikacji świata: „I potem będą już budynki palić
1 wtedy już cały świat zacznie palić się. [...] Bo przez te wszyst­
kie laty, przez te tysięcy lat, jest zmazany grzechami. I musi
się przepalić to wszystko [rej. wileński 1991 ] " . A jeśli się­
gniemy do Słownika stereotypów i symboli ludowych, znaj­
dziemy tam taki opis: „Wtenczas przed skończeniem świata
wielka ufność będzie, jak iż nieba - ognistyj deszcz na cały
świat pójdzie. Wtenczas z nieba i pierony będą bardzo bili,
i miasteczka i klasztorze będą si palili... obłaki będą si topili.
Wtenczas góra i z górami będzie się zbijała, a dolina z doli­
nami będzie się równała" (por. fragment pochodzący z lite-

PISMO ANTROPOLOGICZNE

3 7

38

�Paweł Barabasz
ratury staroruskiej: „W tym czasie... zgaśnie słońce i księ­
życ, gwiazdy spadną, a moce niebieskie ukażą się w chwa­
le. Na dźwięk trąb archaniołów Michała i Gabriela przysła­
nych na ziemię umarli zmartwychwstaną, by przejść próbę,
która ma dowieść ich kondycji moralnej. Ziemię nawiedzi
ogień, który spali wszystko, nawet kamienie, góry i morza,
jednak będzie on parzył tylko grzeszników, gdyż sprawiedli­
wi nie będą go odczuwać. Tak więc, podczas gdy w blasku
chwały zmartwychwstaną sprawiedliwi, grzesznicy pozbawie­
nie będą jasności i zostaną spaleni żarem" ). A gdy ogień
ustąpi, ziemia „oczyści się - będzie tak jak szkło. Taki świat
będzie czysty jak szkło. Oczyści s i ę " . Będzie taka, jak ją
przedstawia autor Słowa o mocach niebieskich:
„I ziemia
będzie potem gładka i nowa jak była na początku i bielsza
nad mleko. Za bożym rozkazaniem przemieni się potem
i będzie niczym złoto. I wzejdzie trawa i kwiaty przeróżne,
niewiędnące, duchowe. I wyrosną drzewa, nie takie jak wi­
dzieć możemy, lecz ogromne, wysokie i piękne, że usta nie
wypowiedzą, bo będą duchowe". (por. Ap 2 1 ; 11,18 „A ja­
sność jego jak blask drogocennego kamienia, krystalicznie
czystego jaspisu" i „Mur jego zbudowany z jaspisu, a mia­
sto, złoto czyste, podobne do szkła czystego".)
39

40

41

Zgodnie z koncepcją następujących po sobie epok, ko­
niec naszego świata stanie się początkiem nowego:
będą nowe ludzie spuszczone. Po głodzie i wojnie nikt
nie zostanie, powietrze będzie zatrute. [...] kto te pozbie­
ra trupy, a to żesz gnój, żywotnego nic nie będzie, ryba
może gdzie tam, jeżeli wody będą nie zatrute. [...] wtedy
przejdzie nie mało lat i nie będzie szkodliwe dla powie­
trza. A Bóg jak jest na niebie ześle drugi świat i drugich
ludzi [rej. solecznicki 1992].
42

nia przepowiedni i proroctw, „nazwa »Czernobyl« w ukraiń­
skim narzeczu (sic!) oznacza »piołun«". Nawet najbardziej
sceptycznie nastrojona wyobraźnia musiała skapitulować
wobec takiej symbolicznej zbieżności, która w dość powszech­
nej opinii nie pozostawiała żadnych wątpliwości, co do tego,
jakie zdarzenie inauguruje awaria w ukraińskiej elektrowni.
W sposób porównywalny można było analizować fenomen
epidemii AIDS, której pojawienie się w Polsce poprzedziły hio­
bowe wieści dochodzące z różnych części świata.
44

45

Osobne miejsce poświęcić wypada przepowiedni fatim­
skiej - którą nie bez racji F. C u o m o nazwał „najpopularniej­
szym w naszej epoce p r o r o c t w e m " - jednemu z najważ­
niejszych tekstów eschatologicznych naszej kultury. Precy­
zyjniej rzecz ujmując, o prawdziwej popularności możemy
mówić w stosunku do tzw. trzeciej tajemnicy fatimskiej, przez
bardzo długi czas nieupublicznianej. To właśnie m.in. wirtualności swej treści tajemnicze orędzie z Fatimy zawdzięcza­
ło popularność. Znacząca nieobecność i niedostępność ory­
ginału wytworzyły lukę, którą kultura wypełniła na własną rękę.
Podzieliło ono los innych, trwale zakorzenionych w kulturze
tekstów profetycznych (np. Sybilli, Wernyhory), stając się
wiecznie aktualnym tematem dla apokryfistów; wykorzystu­
jącym kościelny autorytet palimpsestem.
46

Zapoznając się treścią apokryficznej trzeciej tajemnicy
fatimskiej w wersji proponowanej przez różnego rodzaju lek­
sykony proroctw, z pewnym zdumieniem możemy odkryć,
jak dużo uwagi w orędziu przekazanym w Fatimie poświęca
się Polsce. Z tekstu wyłania się zazwyczaj obraz naszego
kraju jako Messija griaduszczowo
dni; przywołujący niezdar­
nie echa romantycznego mesjanizmu plan przyszłych zda­
rzeń z niezrozumiałych w pierwszej chwili powodów zostaje
zawężony do obszaru dzisiejszej Polski . „Rzetelną" - jak
zapewnia redaktor całości - treść oferuje popularne opraco­
wanie Przepowiednie
o losach Polski i świata do końca XX
47

Naturalnie przytoczone powyżej wątki nie wyczerpują
zasobu treści, za pomocą których kultura ludowa wypowia­
d a się na temat k o ń c a świata. Mają one swoją historię,
w której pewne elementy, ustępując miejsca nowym, wiążą­
cym w sobie większy ładunek społecznych emocji, użyczają
im swoich kostiumów. Modernizując, czasem może nieco
zwietrzałą, treść, anonimowy redaktor pozwala się jej zacze­
pić w materii codzienności, dzięki czemu staje się ona syn­
chroniczna względem czasowego usytuowania czytelnika;
jednocześnie zaś niepokojące swą faktycznością zdarzenia,
wdzierające się w obszar znanego świata, zyskują tożsamość
logicznie implikowaną przez kontekst, w jakim zaczyna być
rozpatrywane ich znaczenie. Widać to znakomicie na przy­
kładzie frapującej precyzji, z jaką określała detale Michalda,
poprzez zasłonę dziejów dostrzegając „przewody pokrywa­
jące kulę ziemską jak pajęczyna, kobiece majtki, fryzury, że
będziemy się golić pod pachą, kosmetyki, a nawet AIDS.
Przepowiedziała też o Leninie i Gorbaczowie - że będzie łysy
z mapą na głowie, a potem niepokój w małym państewku.
Potem wojna i koniec świata [rej. wileński 1990]".
43

Indeks zdarzeń, którym można przypisać jakiś mniej lub
bardziej czytelny sens apokaliptyczny, jest zapewne niezwy­
kle obszerny, ograniczę się zatem do przypomnienia trzech,
wydaje się, najistotniejszych. Jak pamiętamy, katastrofa re­
aktora atomowego w Czarnobylu rychło została wplątana
w sieć symbolicznych odniesień i skojarzeń. Pojawienie się
komety w tym samym feralnym roku 1986 było samo w so­
bie wystarczającą okolicznością obciążającą, poprzez są­
siedztwo w czasie wzmacniającą potencjał możliwych zna­
czeń, które gotowi byliśmy przypisać tamtemu zdarzeniu. Tym
jednak, co przesądziło o sposobie, w jaki zostało ono stematyzowane przez kulturę, była pewna przypadłość onomastyczna. Jak to zgrabnie ujął autor popularnego opracowa-

22

Numer 10/2005

Sybilla Tyburtyna, drzeworyt, Marcin Bielski,
Kronika wszytkiego świata, Kraków 1551

�APOKALYPTISCHE LANDSCHAFTEN..
wieku. Niestety zawartość szybko rozczarowuje: wypełniają
ją w większości nudne powtórzenia, znane z innych tekstów
apokaliptycznych, daje się natomiast odczuć brak kojącej
idei orędującej za nami Matki. O ile jednak dobór środków
zagłady, takich jak głód, zarazy, trzęsienia ziemi, należy do
kanonu literatury, o tyle w zdumienie może wprawić szcze­
gółowy plan przebiegu czekającej nas ogólnoświatowej kon­
frontacji zbrojnej. Jak czytamy, w jej wyniku zmieni się obli­
cze Ziemi, wytracona zostanie trzecia część ludności świa­
ta; w gruzy legną stare potęgi światowe, robiąc miejsce dla
nowych, w t y m , rzecz oczywista, Polski. „ B o m b y zagrożą Ślą­
skowi, Szczecinowi i portom. Miast na ziemiach odzyska­
nych (s/c/) nie dotknie zniszczenie". Jak można się domy­
ślać, ta szczęśliwa okoliczność pozwoli Polsce stać się jed­
nym z niewielu krajów, który ze światowego kataklizmu wyj­
dzie potężniejszym i silniejszym - ba, j e d y n ą siłą na
Starym Kontynencie zdolną podźwignąć Europę ze znisz­
czeń - „od niej zależna stanie się przyszłość Europy, od niej
rozpocznie się odrodzenie świata przez ustrój [?], który utwo­
rzy nowe prawa, wprowadzi nawrócenie do Boga i poddanie
się jego prawom. Polska zbuduje d o m braterstwa wszyst­
kich narodów, dla swoich dzieci stanie się matką". Ta wy­
raźnie soteriologiczna rola naszego narodu, który obdaro­
wany przez Boga dziejową szansą udowodni niezbicie swo­
je powołanie do wielkości, jest tu dla nas szczególnie intere­
sująca, pozwala bowiem tak zredagowany tekst wstawić
w szeroki kontekst tekstów profetycznych na różne sposoby
upewniających czytelników, że Opatrzność m a jednoznacz­
nie przychylne względem naszego kraju zamiary. Świetnym
przykładem mogą tutaj być przepowiednie księdza Broni­
sława Markiewicza, z których czytelnik może się dowiedzieć,
iż owocem wielkiej wojny, która nieubłaganie nadciąga, sta­
nie się „wielka Polska" jako „przedmurze Z a c h o d u przed
nawałą barbarzyństwa". Polska, wraz z całą Słowiańszczy­
zną, odeprze nad Dnieprem „nawałę Mongolską", „ludom
Goga i Magoga" zadając decydującą klęskę.

i pokochają jej tradycje i historię, widząc ku czemu wszystko
zmierza, jak i tym, którzy ślepo żyli, że zrozumieć muszą czym
jest prawda". W pewnej sprzeczności z tą idylliczną wizją
pozostają teksty innych przepowiedni, które pojawiły się
w drugiej połowie dwudziestego wieku. Dla przykładu Orę­
dzie św. Michała Archanioła z 11 grudnia 1981 roku, zacho­
wując dla Polski rolę uprzywilejowanego podmiotu historii,
z niejaką satysfakcją konstatuje, iż liczne klęski spadną na
Niemców, Rosjan i Żydów.

W podobny sposób przyszłe losy Polski i świata kreślił
w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku niezwykle po­
pularny we wsiach polskiego Spiszą, skrupulatnie kopiowa­
ny tekst pt. Miłosierdzie Boże nad Polską.

To przekonanie o wadze ludzkich czynów dla losów świata
dość paradoksalnie blisko sąsiaduje z głęboko determini­
stycznym pojmowaniem historii. Przyjrzyjmy się logice rzą­
dzącej opowieścią o końca świata (należącej z pewnością
do „nieklasycznych": wszak nie widać tutaj specjalnej troski
o to, aby wskazać, co stanowi skutek, a co - przyczynę).
Z tego, że świat w złem leży - i próżno by przekonywać, że
jest inaczej - jasno wynika, że zbliża się koniec i sąd. Ale
sama nieuchronność sądu, który kiedyś przecież nadejść
musi, zdaje się, tłumaczy sens obecnego zła, którego jeste­
śmy świadkami. Wyobraźnia porusza się zatem po kole, dzię­
ki czemu wszystko znajduje swoje uzasadnienie. W t y m sen­
sie odrzucenie perspektywy eschatologicznej niewątpliwie
odebrałoby sens rzeczywistości - jest ona najlepszą rękoj­
mią, że ludzki czyn trwa, raz wypowiedziane słowo, modli­
twy czy przekleństwa, osadza się gdzieś w przestrzeni, nie
rozpływając się bez śladu w eterze; zło wołające o pomstę
do nieba tej pomsty się doczeka. Świat pozbawiony tej per­
spektywy, to świat ze słynnego wiersza Miłosza Oeconomia
divina - byt pozorny, umowny, pozbawiony znaczenia; skry­
cie tęskniący do patosu apokalipsy i przeżywający swą ba­
nalną temporalność.

48

49

Jakkolwiek próżno w nim szukać postaci Sybilli - pisze
Woźniak - jest to typowy tekst proroczy o charakterze apo­
kaliptycznym, wyraźnie nawiązujący do swego straganiarskiego pierwowzoru. Całość przepowiedni podzielona jest
na trzy części. Pierwsza nosi tytuł wymieniony wyżej [Miło­
sierdzie Boże nad Polską - przyp. R B.j, druga Dane o ka­
taklizmie, trzecia Do wszystkich Polaków poza granicami
kraju. [...] nieznany autor kreśli dramatyczną wizję świata,
ginącego w wyniku totalnej wojny atomowej i jej następstw.
[...] Przepowiednia zasięgiem swym obejmuje praktycznie
cały świat, choć najwięcej miejsca poświęca Polsce. Po­
wszechna wojna atomowa doprowadzić ma do zaburzeń
i kataklizmów w przyrodzie. Będą tak wielkie, że spowodu­
ją wygaśnięcie wojny. Przeżyje tylko jeden naród - polski.
50

Oto fragment owego proroctwa, który nie w y m a g a spe­
cjalnego komentarza: „Polska tym razem będzie oszczędzo­
na. Będzie jedynym państwem, które ze światowego katakli­
zmu wyjdzie potężniejsze silniejsze i wspanialsze. Od niej
zacznie się odrodzenie świata przez ustrój, który utworzy
nowe prawa, a które wprowadzi przywrócenie się do Pana
Boga, p o d d a n i e jego p r a w o m , d a n y m ludzkości. Polska
w granicach swoich realizować będzie prawo Boże, gdyż do­
syć doznała krzywd, niesprawiedliwości i zbrodni; bezpra­
wia i nieludzkości. Zbuduje nowy d o m braterstwa wszyst­
kich narodów świata. Nikogo nie odrzuci, nie potępi. Będzie
przygarniać, nieść p o m o c i opiekę t y m , którzy ją uznają

51

52

Jak pisze Tokarska-Bakir „obawy przed końcem niewąt­
pliwie przydają się na coś światu" . Uczulają na granice, któ­
rych przekroczenie skutkuje sankcją: kary i wzbudzone przez
nie lęki w kulturze ludowej służą, jeśli można nadać im nieco
funkcjonalne znaczenie, uwyraźnieniu i utrzymaniu owych
granic. Świat w swojej formie jawi się jako ich skomplikowa­
ny s y s t e m , n i e d o s t ę p n y c h sobie wzajemnie tożsamości
i odrębnych porządków. W tak ustrukturowanym świecie czło­
wiek poruszać się może kierowany przez sankcjonowane tra­
dycją współrzędne egzystencji. Percepcja rzeczywistości
poprzez okulary tradycji odkrywa więc świat jako żywą ca­
łość, integrującą w sobie, z naszego punktu widzenia od­
dzielne, porządki rzeczywistości: kosmiczny, aksjologiczny
i antropologiczny, odsłaniając ciągłość pomiędzy struktura­
mi ludzkiej egzystencji i strukturami kosmicznymi. W tym
swoiście holistycznym podejściu wszechświat zdaje się być
wielką i skomplikowaną maszynerią, a „człowiek jest jej me­
chanikiem, który umieszczając w odpowiednich miejscach
parę kropli smaru potrafi zapewnić ciągłe funkcjonowanie
maszyny. Tym smarem - jak pisał G. Scholem - jest moralna
substancja ludzkich działań". Ludzie mają postępować „po
chrześcijańsku", „świętować", „malować pisanki", „szanować
rodziców" - bo jak mówi ludowa mądrość, „za nic będzie
mama, tata, wtedy będzie koniec świata" .
53

54

55

56

1

Z. Libera, Czekając na koniec świata. Od ludowej tradycji do kultu­
ry popularnej, niepublikowany tekst wystąpienia na konferencji zorgani­
zowanej przez Instytut Etnologii UJ pt: Innego końca świata nie będzie
(październik 1999).
2

J.Tokarska-Bakir, Obraz osobliwy. Hermeneutyczna lektura źródeł
etnograficznych. Wielkie opowieści, Kraków 2000, s. 102.
3

4

Tamże.

K. Hastrup, Przedstawianie przeszłości. Uwagi na temat mitu i histo­
rii, tłum. S. Sikora, „Polska Sztuka Ludowa. Konteksty" 1998, nr 1-2, s. 24.

PISMO ANTROPOLOGICZNE

�Paweł Barabasz
5

Sybillami (gr. Ta, która zasięga rady bogów, od sisis - bogowie,
bulan - radzić) wg tradycji grecko-rzymskiej nazywano wszystkie ko­
biety posiadające z woli Boga dar prorokowania. Warron (I w. p.n.e.)
cytowany przez Laktancjusza, wymienia ich dziesięć. Na ten temat zob.
F. Cuomo Wielkie proroctwa, tłum. I. Kania, Kraków 1999, s. 127-140.
Według legendy Sybilla kumejska sprzedała trzy księgi królowi Tarkwiniuszowi Pysznemu, które następnie zostały złożone w świątyni Jowi­
sza na Kapitolu. W renesansie postać Sybilli pojawia się w literaturze
zachodnioeuropejskiej. W Polsce znana jest z tego okresu książka
S. Kleryki Fortuna, w której wierszowanych odpowiedzi udziela dwana­
ście Sybilli. Obecna jest również w pierwszej polskiej encyklopedii Chmie­
lowskiego Nowe Ateny (Kraków 1968; s. 191). Niezależnie od tego funk­
cjonowały Oracula Sybylliana [Przepowiednie Sybillińskie) - zbiór apo­
kryfów judeo-chrześcijańskich z II w. n.e. Jako że liczne fragmenty doty­
czą końca świata i zjawisk go zapowiadających, pisma te traktowane są
jako apokryfy apokaliptyczne. Proroctwa Sybilli, zawieszone pomiędzy
mitologią świata antycznego a chrześcijańskim objawieniem, w rzeczy­
wistości stanowiły jeden z pomostów pomiędzy światem antycznym
a rodzącym się chrześcijańskim. Z czasem przeniknęły do literatur naro­
dowych i folkloru. W liturgicznym hymnie Tomasza z Cellano, z XIII w.,
Sybilla wraz z królem Dawidem zapowiada dzień gniewu (D/es irae, dies
Ula/ solvet seaclum in favilla/ teste David cum Sibylla - cyt. wg A. Świderkówna Rozmów o Biblii ciąg dalszy Warszawa 1998, s. 228). Zob. też
hasło Sybille, [w:] Słownik folkloru polskiego, red. J. Krzyżanowski, War­
szawa 1966, s. 333-334, oraz K. Woźniak, Proroctwa Sybilli - znane
i nieznane, „Literatura Ludowa" 1980, nr 1-3, s. 82.
6

7

Z. Libera, dz. cyt.
K. Woźniak, dz. cyt., s. 82.

8

L. Bobrowska, Graviora manent - czyli najgorsze dopiero przed
nami. Manifestacje postawy apokaliptycznej w tekstach
przepowiedni,
„Lud" 1988, t. LXXII, s. 137.
9

25

26

Tamże, s.185.
M. Eliade, Aspekty mitu, tłum. P. Mrówczyński, Warszawa 1998,

s. 63.
27

Zob. B. Świdnicki, Przyczyna burzy i niektóre wyobrażenia religij­
ne, „Lud" 1889, t.V; s. 169-170.
28

R. Graves, R. Patai, Mity hebrajskie,
wa 1993, s. 43.
29

J. Tokarska-Bakir, dz. cyt., s. 113.

30

M. Zowczak, dz. cyt., s. 89.
R. Kosseleck, Kilka problemów

31

tłum. R. Gromacka, Warsza­

z dziejów pojęcia „kryzys",

M. Zowczak, B/Ma ludowa. Interpretacja wątków biblijnych w lite­
raturze ludowej, Wrocław 2000, s. 210.
" Cyt. wg Proroctwa Michaldy z Saby, [w:] R Płatek Proroctwa daw­
ne, przepowiednie współczesne, Kraków 1990, s. 53. Według deklaracji
autora, korzystał on z anonimowego tekstu Mądra rozmowa Królowej
Saby z królem Salomonem, około roku 875 przed Narodzeniem Chrystu­
sa z 1915 r.

3 2

M. Zowczak, dz. cyt., s. 92, por. też fragment Proroctwa Michaldy
z Saby: „Jeśli dobrze czynić będą [ludzie] i Bogu posłuszeństwo odda­
dzą, On doda im lat - jeśli zaś Boga obrażać będą i w grzech brnąć, Bóg
odpłaci im i skróci liczbę lat istnienia świata". Cyt. wg R Płatek, dz. cyt.,
s. 52.
33

Sformułowanie to zaczerpnąłem z wielokrotnie już tutaj przywoły­
wanej książki M. Zowczak.
34

M. Zowczak, dz. cyt., s. 94.
Tamże. Zagładę, którą Bóg onegdaj doświadczył grzeszny świat,
tak relacjonuje jedna z legend żydowskich: „Rzeki Sedonu zamieniły się
w smołę, ziemia w siarkę i ogień rozgorzał. Bóg obrócił te miasta na
wywrót i całą okolicę. Wszystkie pięć miast Sedonu leżało na jednej ska­
le; anioł dłoń wyciągnął i przewrócił je. Nawet rośliny w ziemi zostały
porażone" (M.J. Berdyczewski, Żydowskie legendy biblijne, tłum. R. Stil­
ler, Gdynia 1996, s. 184-185.
35

36

B. Świdnicki, dz. cyt., s. 169-170.

37

M. Zowczak, dz. cyt., s. 128.

Słownik stereotypów i symboli ludowych, 1.1, Kosmos,
miński, Lublin 1996, s. 293.
3 9

Tamże.

13

Tamże.

4 0

M. Zowczak, dz. cyt., s. 128.

14

J. Tokarska - Bakir, dz. cyt., s. 108.

41

Abraham ze Smoleńska, dz. cyt., s. 78.
M. Zowczak, dz. cyt., s. 128.

Straszliwe widzenie Piotra Pęgowskiego,
cław 1998, s.13 i n.
16

opr. J. Sokolski, Wro­

44

17

Dwie pieśni dziadowskie,

18

J. Tokarska - Bakir, dz. cyt., s. 107.

19

Cyt. wg L. Bobrowska, dz. cyt., s. 139.
Horacy, Ody ks. III, tłum. L.H. Morsztyn, Warszawa 1967, s. 6.

20

21

22

[w:] R Płatek, dz. cyt., s. 56-57.

Tamże, s. 216.
Przepowiednie o losach Polski i świata do końca XX wieku, wybrał

1 opracował T. Krzyżewski, Tarnów 1992, s. 6 1 .
45

Zob. M. Sznajderman, AIDS - kształt mitu, „Polska Sztuka Ludo­
wa. Konteksty" 1994, nr 1-2.
46

F. Cuomo, dz. cyt., s. 15.

Z. Libera, dz. cyt.

47

Przepowiednie

M.Eliade, Mit wiecznego powrotu, tłum. K. Kocjan, Warszawa 1998,

48

Tamże, s. 57.

49

Przepowiednia ks. Bronisława Markiewicza, bm, bd.
K. Wożniak, dz. cyt., s. 89.

s. 78.
23

42

43

M. Zowczak, dz. cyt., s. 128.

red. J. Bart-

Abraham ze Smoleńska, Słowo o mocach niebiańskich, cyt. wg
R. Mazurkiewicz, Eschatologia Rusi Kijowskiej, [w:] Dzieło chrystianiza­
cji Rusi Kijowskiej i jej konsekwencje w kulturze Europy, red. R. Łużny,
Lublin 1988, s. 78. O spaleniu ziemi mówi druga Księga Ezdrasza (16, 8-10), a u św. Pawła czytamy: „Tak też się jawnie stanie dzieło każdego:
odsłoni je dzień Pański; okaże się bowiem w ogniu, który je wypróbuje,
jakie jest", 1 Kor 3, 13.

12

15

[w:]

0 kryzysie. Rozmowy w Castel Gandolfo, red. K. Michalski, Warszawa
1990, s. 69.

38

K. Woźniak, dz. cyt., s. 87.

10

R. Tomicki połączył ten schemat z teologią historii Joachima
z Fiore (zob. R. Tomicki, Religijność ludowa, [w:] Etnografia Polski. Prze­
miany kultury ludowej, red. M. Biernacka, M. Frankowska, W. Paprocka,
t. II, Wrocław 1981, s. 42). Jak słusznie zauważyła M. Zowczak, jest to
wynik nieporozumienia, bo chociaż w obu przypadkach obowiązuje ten
sam schemat trzech okresów, podporządkowanych trzem osobom Trój­
cy Świętej, to jednak waloryzacja samej zmiany jest odwrotna - schemat
kalabryjskiego mnicha ma charakter „wznoszący", schemat ludowy „zstę­
pujący". Na ten temat zob. M. Zowczak, dz. cyt., s. 88.

24

24

A. Greimas, De dieux et des hommes, Paris 1985, s. 172-173; cyt.
za: M. Zowczak, dz. cyt., s.180.

5 0

o losach Polski...,

51

Tamże, s. 90.

52

L. Bobrowska, dz. cyt., s. 143.
J. Tokarska-Bakir, dz. cyt., s. 116.

53

54

s. 53.

D. Czaja, Spór o model etnologicznej
Etnograficzne" 1990, z. 27, s. 8.
55

interpretacji,

ZN UJ „Prace

G. Scholem, Mistycyzm żydowski i jego główne kierunki, tłum.
I. Kania, Warszawa 1997, s. 57.
5 6

M. Zowczak, dz. cyt., s. 424.

Numer 10/2005

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="9998" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="9976">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/a3fdbf174d824a3ebc4c38de1c9e3496.pdf</src>
        <authentication>5e25284466fb9aa233bfc134e15a8ebd</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118939">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5270</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118940">
                <text>PIA</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="118941">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118942">
                <text>2008</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118943">
                <text>sanktuaria</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="118944">
                <text>pielgrzymki</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="118945">
                <text>pątnicy</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="118946">
                <text>Kalwaria Pacławska - odpusty</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118947">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4892</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118948">
                <text>"Communitas" a intencje pątnikow - typy uczestnictwa w pielgrzymce / ETNOGRAFIA POLSKA 2008 t.52</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118949">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 2008 t.52, s.137-152</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118950">
                <text>Baraniecka Kamila</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118951">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118952">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118953">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118954">
                <text>„Etnografia Polska", t. LII: 2008, z. 1-2
PL ISSN 0071-1861

K A M I L A BARANIECKA
Instytut Archeologii i Etnologii PAN
Warszawa

COMMUNITAS A INTENCJE PĄTNIKÓW
- TYPY UCZESTNICTWA W PIELGRZYMCE.
WIELKI ODPUST KALWARYJSKI
WNIEBOWZIĘCIA NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY
W KALWARII PACŁAWSKIEJ

Pielgrzymki religijne są zjawiskiem powszechnym, występują niemal we wszyst­
kich religiach. Podróże do miejsca kultu, sakralnego centrum były przedmiotem
niezliczonych rozpraw naukowych, także antropologicznych. Wśród nich znala­
zły się prace Victora Turnera, częściowo pisane wespół z żoną, Edith Turner. Wy­
pracowane w nich pojęcie communitas, używane jako swoisty klucz do opisu piel­
grzymek, na długo zdominowało sposób interpretacji wydarzeń pątniczych.
Spotkało się jednak z szeregiem, często zasadnych, krytyk , przez co wykorzysty¬
wanie tego terminu w tekstach antropologicznych obarczone jest pewnymi zastrze¬
żeniami, przycięciem czy też dostosowaniem kategorii communitas do własnych
potrzeb. W tym artykule chcę pokazać, iż taki zabieg na pojęciu communitas jest
możliwy i mimo wielu związanych z nim rozczarowań nadal jest to termin przy¬
datny. Choć nie da się oprzeć na nim całej interpretacji pielgrzymki i piel¬
grzymowania, trudno też się bez niego obejść, przynajmniej w przypadku przed¬
stawianej przeze mnie pielgrzymki na Wielki Odpust Kalwaryjski.
Kalwaria Pacławska to sanktuarium maryjne położone około 30 km od Prze­
myśla . Jest to miejsce kultu o charakterze przede wszystkim lokalnym, choć
ponadpaństwowym - w tej chwili odwiedzają je także Ukraińcy. Pierwotnie, jak
sama nazwa wskazuje, Kalwaria miała być miejscem kultu Męki Pańskiej, podob¬
nie jak druga największa Kalwaria południowej Polski - Zebrzydowska, dziś
jednak rozpoznawana jest przede wszystkim jako sanktuarium maryjne . Stało się
tak za sprawą cudownego obrazu znajdującego się w kościele na Kalwarii. To
właśnie wizerunek Matki Bożej jest główną przyczyną, jak i celem, pielgrzymek .
1

2

3

4

1

Patrz: Contesting... 1991; Sallnow 1981; Bilu 1988.
Szczegółowo historię sanktuarium opisał Józef S. Barcik (1985).
O szczególnej relacji miejsc poświęconych rozpamiętywaniu Męki Chrystusa z kultem Maryi,
w tym Wniebowzięcia Matki Boskiej, patrz: Kośla 2002.
Na temat szczególnego znaczenia kultu Matki Boskiej patrz: Tomicki 1981, s. 44.
2

3

4

�138

KAMILA BARANIECKA

W Kalwarii oddawanie czci Matce Boskiej niemal zawsze łączy się z rozpamięty­
waniem Męki Jej Syna i odwiedzaniem kaplic poświęconych ostatnim wydarze­
niom z życia Chrystusa. Niemniej to odpust Wniebowzięcia Najświętszej Maryi
Panny stanowi największe, najbardziej znane i zdecydowanie najhuczniejsze święto
obchodzone w Kalwarii Pacławskiej. Poniżej znajduje się opis odpustu obserwo­
wanego przeze mnie w 2007 roku.

PRZYBYCIE PIELGRZYMÓW (12 VIII)

Odpust rozpoczął się 11 sierpnia a skończył 15, lecz główne uroczystości przy­
padły na 13 sierpnia, kiedy to odbył się Pogrzeb Matki Boskiej . To właśnie tego
dnia do Kalwarii przybyło najwięcej pielgrzymów, gdyż ten dzień pojmują oni
jako właściwy odpust. Dlatego w Kalwarii i jej okolicach o sierpniowym święcie
nie mówiło się inaczej jak Pogrzeb Matki Boskiej, a oficjalna nazwa Wniebowzięcie
Najświętszej Maryi Panny używana była właściwie jedynie przez organizujących
wydarzenie franciszkanów. Co więcej, 15 sierpnia, w dzień samego święta Wniebo¬
wzięcia, pielgrzymów na Kalwarii już właściwie nie było, gdyż wszystkie najistot¬
niejsze dla nich zdarzenia miały miejsce wcześniej. 11 oraz 15 sierpnia, podczas
dni stanowiących ramy całego odpustu, w uroczystościach kościelnych uczestni¬
czyli jedynie mieszkańcy okalających sanktuarium miejscowości. Pielgrzymi za¬
częli schodzić się i przyjeżdżać do Kalwarii Pacławskiej 12 sierpnia, a wyjeżdżali
lub odchodzili z niej w nocy z 14 na 15 lub 15 nad ranem. Inni przyjeżdżali tylko
na wybrane wydarzenia - przede wszystkim na Pogrzeb Matki Boskiej.
Odpust w Kalwarii Pacławskiej zaczął się wieczorną mszą 11 sierpnia. Poprze­
dziło j ą przyniesienie figury Matki Boskiej Zaśniętej z kaplicy „Grobu Matki
Bożej" położonej u stóp kalwaryjskiego wzgórza, w której na co dzień przebywa.
Tego dnia szykowano też szaty dla drewnianej figury, przebrano j ą i ustawiono
w kościele umożliwiając tym samym wiernym jej adorację. Figurze, przez cały
czas jej pobytu w kościele, towarzyszyły straże, tzw. asysta - dziewczęta w bia¬
łych sukniach oraz młodzieńcy w czarnych garniturach. Tego dnia na Kalwarii
przebywało jeszcze niewiele osób. Właściwe wydarzenia miały zacząć się następ¬
nego dnia, kiedy do sanktuarium zaczęły schodzić się kompanie pielgrzymów.
Większość z nich szła z pobliskich miejscowości, część z Przemyśla, a kilka jeszcze
z dalszych wiosek. Inne kompanie podjeżdżały autobusami pod wzgórze kalwaryjskie i tylko ostatni odcinek pokonywały piechotą.
5

5

Nie ma wielu tekstów, zwłaszcza antropologicznych, na temat katolickich uroczystości zwa­
nych Pogrzebem Matki Boskiej. Te znane mi dotyczą Kalwarii Zebrzydowskiej (por. Branny
1996; Ługowska 1986; Swierczek 2002), jednak tam obchody Zaśnięcia Matki Boskiej znacznie
się różnią od tych w Kalwarii Pacławskiej. Z kolei sama historia zaśnięcia Matki Boskiej została
przedstawiona w Złotej Legendzie Jakuba de Voragine (2000, s. 365-374) oraz w zbiorze Apokryfy
Nowego Testamentu. Ewangelie apokryficzne, cz. 2 (2006, s. 777-834). Istnieje przekonanie, że
do polskich Kalwarii tradycja święta Pogrzebu mogła przedostać się z Kościoła wschodniego
(Swierczek 2002, s. 161).

�COMMUNITAS A INTENCJE PĄTNIKÓW - TYPY UCZESTNICTWA W PIELGRZYMCE

139

6

Na czas opustu Kalwaria Pacławska zmieniła się nie do poznania . Ze spokoj¬
nej, stwarzającej wrażenie wyludnionej miejscowości, przeistoczyła się w gwarne
targowisko i miejsce biesiad. Z kolei sanktuarium - piękny, stosunkowo przestronny
kościół, przybrał postać kłębiącego się mrowiska, z którego wciąż wylewali się
pielgrzymi, a do środka tłoczyli się w tym czasie inni. Kaplica, w której umiesz¬
czono cudowny wizerunek Matki Boskiej, oblężona była przez tłum ludzi i gdy
tylko zwalniał się choćby najmniejszy skrawek podłogi, by można było na nim
uklęknąć i odmówić modlitwę, kierowało się ku niemu kilka osób. Nieustające
przemieszczanie się grup ludzkich, falowanie tłumu, wszystko to dobitnie potwier¬
dzało, że na Kalwarii dzieje się coś niezwykłego.
Odczucia te dodatkowo wzmocniło pojawienie się w miejscowości dziesiątek
stoisk z wszelakimi dobrami - od kramów z odpustowymi słodyczami, z dewocjo¬
naliami, po budy z plastikowymi karabinami. Wśród nich poustawiali się sprze¬
dawcy różnego rodzaju posiłków - kukurydzy w kolbach, kiełbasek, drożdżówek.
Gdzieniegdzie w architekturę wioski zdołały się też wpasować polowe kuchnie
oferujące bogatszy zestaw posiłków. Kalwaria już z daleka mieniła się wszystkimi
możliwymi kolorami, a towarzyszącą zbiegowisku wrzawę słychać było jeszcze
daleko poza miejscowością.
Wchodząc w tych dniach na Kalwarię miało się wrażenie przeniesienia do in¬
nego świata - świata pikniku. Tym, co pierwsze rzucało się w oczy, był chaos.
Dopiero wejście do kościoła dawało chwilę wytchnienia od zewnętrznego rozgar¬
diaszu, hałasu i zamieszania. Tego pierwszego dnia, gdy przybywały pielgrzymki,
tylko w kościele czuło się religijną atmosferę odpustu. Poza świątynią królował
jarmark i zgiełk. I choć na czas święta na Kalwarii istniał zakaz sprzedaży i spoży¬
wania alkoholu, niejednej osobie udało się go obejść. Poza murami sanktuarium
odbywały się biesiady i pikniki. Dookoła panowała atmosfera kłótni o miejsce
noclegowe i o dostęp do wody, jako że tej na Kalwarii nie ma w nadmiarze,
a przyjęcie tysięcy pielgrzymów stwarza nie lada problem logistyczny.
Drugi dzień odpustu stanowił czas przede wszystkim na realizację indywidual¬
nych potrzeb religijnych - wedle własnego uznania pątników. Choć każda kompa¬
nia pielgrzymów była witana w sanktuarium jako grupa, jej członkowie razem też
uczestniczyli we mszy, dalej już sami, zgodnie z własnymi zapatrywaniami dzielili
swój czas między „świat jarmarku" poza murami klasztoru a „świat modlitwy".
Ci, którzy czuli taką potrzebę, szli do spowiedzi, modlili się przed cudownym
wizerunkiem, składając mu dziękczynienie lub zanosząc do niego swe prośby czy
spędzali czas w kościele „witając się z Matką Boską". Tak bowiem pielgrzymi
opisywali swoją pierwszą wizytę w kalwaryjskim kościele. Inni z kolei mniej czasu
poświęcali modlitwie, zajmując się oglądaniem towaru na kramach lub gawędząc
z towarzyszami. Tego dnia nie było w sanktuarium ustalonego programu uroczys¬
tości obejmującego wszystkich pątników, przez co nie opuszczało mnie wrażenie
całkowitego chaosu. Jak się jednak okazało już następnego dnia, owo wrażenie
nieładu miało mi towarzyszyć przez cały czas trwania odpustu.
6

Badania w Kalwarii Pacławskiej i jej okolicach prowadziłam w marcu, kwietniu oraz w sierp­
niu 2007 roku, miałam więc pewną skalę porównawczą.

�140

KAMILA BARANIECKA
POGRZEB MATKI BOSKIEJ (13 VIII)

Pogrzeb Matki Boskiej dla osoby, która w takim wydarzeniu bierze udział po
raz pierwszy, jest doświadczeniem niezwykle bogatym - takim też było dla mnie.
Po porannej mszy figura Matki Boskiej Zaśniętej (a jest to figura naturalnych roz¬
miarów) na przystrojonych noszach została wyniesiona z kościoła przez elegancko
odzianych młodzieńców. Figurze towarzyszyły dziewczęta w białych strojach,
umundurowani harcerze oraz żołnierze. W bezpośredniej asyście Matki Boskiej
znajdował się też ksiądz prowadzący ceremonię. Za tym orszakiem ciągnął tłum
ludzi - pielgrzymów skupionych w kompanie, pątników indywidualnych; tych
przybyłych z najbliższych okolic, jak i trochę dalszych, Polaków i mniejszej od
nich grupy Ukraińców. Zdawało się, że za figurą Matki Boskiej ruszył tłum wszyst¬
kich przybyłych na Kalwarię pielgrzymów. Nic bardziej mylnego.
Okazało się, że niemal każda kompania przybywająca do sanktuarium na odpust
ma własny plan działania. W efekcie na kalwaryjskich dróżkach kłębiły się dzie¬
siątki niezależnych grup pielgrzymów. Jedne wyruszyły na nie bladym świtem
jeszcze przed figurą Matki Boskiej, inne dopiero po niej. Część dołączyła do głów¬
nej pielgrzymki (tak bowiem określano orszak odprowadzający figurę Zaśniętej
do „Grobu") podczas mszy odprawianej na początku dróżek pod kaplicą zwaną
„Domkiem Matki Bożej". Inne kompanie wciąż przecinały trasę figury Matki
Boskiej, idąc pod prąd, usiłując się z nią minąć, tworząc korki i zatory przy poszcze¬
gólnych kaplicach. Przez to niosący figurę Maryi wciąż musieli kogoś zawracać
z drogi, prosić o ustąpienie miejsca i przeciskać się przez tłumy.
Uroczystość Pogrzebu Matki Boskiej jest formą nabożeństwa dróżkowego. Pro¬
cesja z figurą zatrzymywała się więc przy każdej kaplicy, jej uczestnicy odma¬
wiali tam modlitwę i ruszali dalej. Pomiędzy poszczególnymi stacjami intonowali
pieśni, przede wszystkim maryjne, lub odmawiali kolejne modlitwy. Przejście całej
trasy zajęło kilka godzin, lecz najważniejsza i gromadząca najwięcej osób była
jej pierwsza część - procesja z figurą. Pątnikom trudno było podczas nabożeń¬
stwa dróżkowego zachować ciągłe skupienie i wyciszenie. Nie sprzyjały temu wa¬
runki na samej Kalwarii, kaplice rozrzucone są bowiem na pobliskich wzgórkach,
a dolina u ich podnóża stanowi akustyczną scenę sprzyjającą przenoszeniu się
dźwięków. W sytuacji, gdy po kalwaryjskich dróżkach przemieszczają się dzie¬
siątki kompanii, każda wyposażona we własny sprzęt nagłaśniający, każda po¬
chłonięta śpiewaniem innej pieśni czy odmawianiem innej modlitwy , kakofonia,
jaka się tworzy podczas odpustu, jest wręcz nie do opisania. W tym wszystkim
niektórym pielgrzymom, idącym ze szczególnie ważną prośbą czy dziękczynie¬
niem, udawało się zachować pobożne skupienie, inni zaś zajmowali się przede
wszystkim tym, co działo się dookoła, oraz staraniom, by nie utonąć w błocie.
Na kalwaryjskich dróżkach na pielgrzymów czekała bowiem jeszcze jedna nie7

7

Na Kalwarii można kupić książeczki z modlitwami do odmawiania podczas dróżek (np.
Na dróżkach... 2004; Na dróżkach... 2005), lecz część przewodników kalwaryjskich układa własne
modlitwy lub samodzielnie dobiera pieśni do odśpiewania przy poszczególnych kaplicach.

�COMMUNITAS A INTENCJE PĄTNIKÓW - TYPY UCZESTNICTWA W PIELGRZYMCE

141

spodzianka - rozdeptane, śliskie błoto, które znacząco utrudniało poruszanie się
po stromych miejscami wzgórzach.
Trudne warunki i panujący rozgardiasz zdawały się w ogóle nie dziwić pątni¬
ków - ludzi w każdym wieku, od małych dzieci, przez młodzież, osoby w średnim
wieku, po starsze. Każdy wręcz z zadowoleniem przyjmował trudy drogi, im więk¬
szy bowiem wysiłek i poświęcenie ofiaruje się Matce Bożej, tym silniejsza prośba
do Niej lub tym większe dziękczynienie. Co więcej, na dróżkach kalwaryjskich
wytworzył się specyficzny system radzenia sobie z przeciwnościami gruntu - wza¬
jemna pomoc, współpraca pielgrzymów w pokonywaniu największych trudności.
Słabsi przy pokonywaniu błotnistych wzniesień wspierali się na silniejszych
- tych, którzy akurat byli z boku. Ręce, zarówno te szukające pomocy, jak i te j ą
ofiarujące, były wszędzie i każdy je wyciągał. Przeprowadzało się osoby starsze,
dzieci, łapało i podnosiło się upadających. Pielgrzymka szła razem. Gdybym mia¬
ła wskazać, czy kiedykolwiek w życiu odczułam wytworzenie się turnerowskiego
communitas , bez wahania powiedziałabym, że wtedy tak. Wówczas, na dróżkach,
w rzeczywistości było się razem. Wprawdzie wewnątrz jednej kompanii, czy we¬
wnątrz głównej pielgrzymki (mój przypadek), gdyż poszczególne grupy piel¬
grzymów w pewien sposób ze sobą nawet rywalizowały, ale w ramach konkretnej
grupy na dróżkach było się razem.
Nasilenie owego poczucia wspólnoty nie było jednak stałe ani w trakcie całego
odpustu, ani nie dotyczyło w stopniu równym wszystkich przybywających do
sanktuarium pielgrzymów. Inaczej budowało się ono w przypadku członków kom¬
panii, którzy razem szli na Kalwarię z własnej parafii, często przez kilkudziesięciokilometrowy marsz przygotowując się do uroczystości odpustowych. Wewnątrz
kompanii communitas była silna, ale poczucie wspólnoty nie dotyczyło w równym
stopniu pozostałych obecnych na Kalwarii pątników. Poszczególne grupy wręcz
oddzielały się od siebie i ze sobą konkurowały. Nie jest to jednak specyfika tylko
tej pielgrzymki (por. Sallnow 1981, s. 176-177). Inaczej z kolei poczucie wspól¬
noty kształtowało się u osób, które w uczestnictwo w wydarzeniu włączały się
dopiero w samym sanktuarium i nie były związane z żadną kompanią. W ich przy¬
padku doświadczenie więzi mogło mieć miejsce tylko w szczególnych momentach,
gdy dołączali się do grupy pielgrzymów i wraz z nimi przeżywali trud pokonywania
kalwaryjskich dróżek. Wyraźny był bowiem związek tworzenia się communitas
8

8

Pojęcie communitas rozumiem tutaj przede wszystkim jako poczucie swoistej więzi, jako od­
czuwanie wspólnoty, jedności. Nie rozpatruję jednak communitas jako antystruktury (por. Turner,
Turner 1978, s. 1-39; Turner 2005, s. 195-227), raczej jako wytwarzającą się czasowo relację, która
nie zastępuje jednak owej codziennej struktury. Na użytek tego tekstu liminalność - przestrzeń,
w której może wytworzyć się communitas, rozumiem jako wykraczającą poza codzienność sferę
kontaktu z sacrum. Communitas spontaniczna będzie więc w tekście odpowiadać doświadczeniu
religijnemu przeżywanemu podczas odpustu. Z kolei communitas normatywna opisywać będzie
wytwarzającą się między pielgrzymami więź społeczną. Równie ważne dla tego artykułu jest poj¬
mowanie communitas nie jako zjawiska uniwersalnego towarzyszącego wszystkim pielgrzymkom,
ale jako pojęcia ukazującego lokalną specyfikę. Uniwersalne rozumienie communitas przez Turnera
zostało już wielokrotnie skrytykowane (por. Eade, Sallnow 1991, s. 4-5), lecz uważam, że sama
koncepcja znakomicie oddaje niektóre aspekty pielgrzymki do Kalwarii Pacławskiej.

�142

KAMILA BARANIECKA

z drogą. Więź była najsilniejsza podczas drogi do Kalwarii oraz podczas przemie¬
rzania kalwaryjskich dróżek. Jej intensywność nikła jednak, gdy rozproszeni piel¬
grzymi buszowali po rozstawionych w całej miejscowości kramach, czy zajadali
się odpustowymi specjałami w polowych restauracjach. Przebywając na Kalwarii
podczas odpustu miało się wrażenie, że waga niektórych wydarzeń, droga i jej
szczególny charakter, sprzyjały „aktywacji" poczucia wspólnoty. Możemy więc
za Turnerem wyróżnić w przypadku kalwaryjskiego odpustu dwa rodzaje communitas - normatywną oraz egzystencjalną (spontaniczną) (Turner 2005, s. 141-142).
Normatywna zakłada określony, ustrukturyzowany już sposób uczestniczenia
w pielgrzymce jako zinstytucjonalizowanej praktyce , kiedy poczucie jedności,
wspólnotowości, równości wynika już z samego faktu uczestniczenia w odpuście,
ze świadomości brania udziału w wydarzeniu wraz ze wszystkimi innymi obecny¬
mi tam osobami. Odczuwanie takiej więzi miało miejsce podczas całego odpustu.
Natomiast momenty wymagające jeszcze mocniejszego zespolenia, te, które miały
miejsce wewnątrz spajającej pątników grupy, poruszające chwile bliższego kontaktu
z sacrum, zmieniały naturę więzi - wynikała ona wówczas ze swoistego uniesie¬
nia. Pielgrzymów łączyło poczucie owej communitas egzystencjalnej (por. Turner,
Turner 1978, s. 104-139). Taki rodzaj wspólnoty, bliskości odczuwany był właś¬
nie podczas wspólnej drogi, w ramach jednej kompanii.
Sama droga przemierzana przez pielgrzymów miała pewne punkty „kulmina¬
cyjne", gdy doświadczanie wspólnoty stawało się szczególnie intensywne. Owe
odcinki drogi wzmacniające poczucie jedności podczas Pogrzebu Matki Boskiej
można podzielić na dwa rodzaje - odcinki, kiedy warunki terenowe wymuszały
zacieśnienie więzi w grupie - wspominane już strome, błotniste wzniesienia, na
których pielgrzymi musieli wzajemnie wspierać się w pokonaniu trudnych frag¬
mentów trasy, oraz szczególne miejsca na drodze figury - przejście przez rzekę
i złożenie figury Matki Boskiej w kaplicy „Grobu".
Pogrzeb Matki Boskiej jest uroczystością, którą można podać jako przykład
wyzwalania różnorodności form uczestnictwa w wydarzeniu religijnym. Część
kompanii, jak pisałam, samodzielnie pokonywała dróżki Pogrzebu Matki Boskiej,
modląc się na nich na swój sposób, nie towarzyszyła figurze niesionej do Grobu.
Część grup towarzyszyła figurze przez całą drogę, podobnie, jak większość piel¬
grzymów indywidualnych. Jedni uczestniczyli w głównej pielgrzymce od mszy
odprawianej przy kaplicy „Domek Matki Bożej", inni uczestnictwo w odpuście
ograniczyli do przejścia od jednego momentu kulminacyjnego do drugiego - od
przejścia figury Matki Boskiej przez rzekę do złożenia jej w kaplicy „Grobu".
Przejście z figurą Matki Boskiej przez rzekę Wiar (kalwaryjski „Cedron")
zyskało status jednego z głównych wydarzeń Pogrzebu Matki Bożej. Mimo
iż przejście przez „Cedron" upamiętnia zdarzenia z Męki Chrystusa - strącenie
Jezusa do wody, znaczenie przekraczania tej wody - swoistej granicy, przeniesio¬
ne zostało także do nabożeństwa upamiętniającego wydarzenia z życia Matki
9

9

Na temat ustrukturyzowania sposobu uczestnictwa w pielgrzymkach por. Turner i Turner
(1978, s. 172-202).

�COMMUNITAS A INTENCJE PĄTNIKÓW - TYPY UCZESTNICTWA W PIELGRZYMCE

143

10

Boskiej . Przekraczanie wody wyglądało niezwykle widowiskowo. Po zejściu ze
stromego wzgórza procesja zbliżyła się do rzeki. Nad nią pobudowane były przez
okolicznych mieszkańców kładki, po których za drobną opłatą pielgrzymi mogli
przejść na drugi brzeg. Lecz po moście szli zdrajcy Pana Jezusa (więcej: Zowczak
2000, s. 371-374), więc znaczna część osób decydowała się przejść przez „Cedron"
bezpośrednio, pamiętając też o konieczności ofiarowania Matce Boskiej swojego
trudu. Przez wodę „przeszła" też Matka Boska wraz z asystą. I właśnie w chwili,
kiedy niosący figurę zbliżyli się do dość stromego brzegu rzeki, wszyscy niemal
wstrzymali oddech patrząc, jak przy zejściu do wody niebezpiecznie kołysze się
figura. Lecz gdy niosący j ą mężczyźni zanurzyli nogi w rzece, pielgrzymi na nowo
odżyli. Część rzuciła się do wody, by przekroczyć ją razem z figurą. Reszta zaczęła
obmywać twarze w wodzie. Kilka starszych pań z Ukrainy nabrało wodę do bute¬
lek dokładnie w chwili, gdy nad tą wodą unosiła się figura na noszach. Już na
drugim brzegu przytknęły zdjęte z głów chusty do szat Matki Boskiej, by następ¬
nie przetrzeć nimi twarze. Moment ogólnego zatrzymania, zapatrzenia minął. Piel¬
grzymi ruszyli dalej niosąc w sobie poczucie niezwykłego przeżycia. Przeżycia,
które jednakowoż towarzyszyło wyłącznie im, bowiem, gdy otaczający figurę
Matki Boskiej członkowie głównej pielgrzymki z zapartym tchem śledzili prze¬
kraczanie przez nią rzeki, inni pątnicy, chlapali się w tym samym czasie w wodzie
lub przepychali z członkami głównej pielgrzymki na kładkach.
Przejście figury Matki Boskiej przez rzekę skupiło tak wiele osób być może
dlatego, że miało miejsce tuż obok parkingów przygotowanych dla pątników.
Nie musieli wdrapywać się na górę do sanktuarium, a mogli uczestniczyć w głów¬
nych punktach uroczystości. Przejście przez rzekę było symbolicznym począt¬
kiem właściwej drogi do „Grobu Matki Bożej", rozpoczęciem ostatniego odcinka
odprowadzania figury. Przekraczanie „Cedronu" to moment graniczny. Po nim
następuje właściwe odprowadzenie figury do „Grobu" i sam Pogrzeb. Przechodząc
przez wodę pielgrzymi jeszcze mocniej angażowali się w kalwaryjskie wydarze¬
nia. Za „Cedronem" tworzyli skupiony i najliczniejszy na całej trasie kondukt po¬
grzebowy Matki Boskiej.
Od przejścia przez rzekę do kaplicy „Grobu" droga nie była długa - tylko kilka
kaplic, przy których odmawiane były krótkie modlitwy, lecz temu przejściu to¬
warzyszyły silne emocje. Moment kulminacyjny, czyli dotarcie do kaplicy, był
dla pielgrzymów ważny z kilku powodów. Po pierwsze, w tym momencie wypełnił
się główny cel ich drogi - odprowadzenie figury Matki Bożej do miejsca spo¬
czynku. Po drugie, modlitwa odmówiona w tym miejscu, przed złożoną już do
„Grobu" Maryją, miała szczególne znaczenie - to jej składane było dziękczynie¬
nie, do niej kierowane były prośby. Kaplica „Grobu" jest też wyjątkowa dla osób,
które pierwszy raz uczestniczą w odpuście. Zgodnie ze zwyczajem panującym
1 0

Przeniknięcie elementów Pasji Chrystusa do nabożeństwa dróżek Maryi jest poniekąd natu¬
ralne. Kalwaria stanowi miejsce upamiętnienia współcierpienia Matki Boskiej (patrz: Kośla 2002).
Pasja Marii stanowi szeroki temat w biblii ludowej (patrz: Zowczak 2000, s. 394—H5). Z kolei
Marek Starowieyski zwraca uwagę na znajdujące się w apokryfach o Zaśnięciu Matki Bożej podo¬
bieństwa do zdarzeń z Męki Chrystusa (Apokryfy... 2006, s. 780).

�144

KAMILA BARANIECKA

na Kalwarii pielgrzymi-nowicjusze plotą wieńce z młodych gałęzi drzew liścias­
tych, w niektórych przypadkach nawet z gałązek kolczastych krzewów, i przy­
strojeni nimi przemierzają dróżki. Następnie w wybranej kaplicy składają wieńce
na znak ofiarowania trudu związanego z pielgrzymowaniem Matce Boskiej lub
Chrystusowi. To właśnie w kaplicy „Grobu Matki Bożej" było można znaleźć naj¬
więcej złożonych wieńców. Miejsce to było szczególnie miłe pielgrzymom także
dlatego, że przy kaplicy rozstawione były kramy z jedzeniem. Mieszkańcy oko¬
licznych wiosek sprzedawali w nich gotowane nocą potrawy: pierogi, krokiety,
gołąbki, zupy. Przy „Grobie Matki Bożej" można było wypocząć po trudach
wędrówki, posilić się, wymienić uwagami z innymi. Tam też doszło do rozproszenia
głównej pielgrzymki - część osób wytrwale stała pod kaplicą czekając, aż asysta
ułoży figurę na miejscu, a drzwi kaplicy zostaną otwarte dla wiernych. I choć
oczekiwanie trwało około 40 minut, większość osób wytrwała w palącym słońcu,
by pierwsze mogły złożyć hołd Maryi. Inni, choć zajmowali się w tym czasie kon¬
sumpcją, także czekali na możliwość modlitwy przed figurą. I właśnie to wspólne
oczekiwanie, mimo iż przejawiało się w różny sposób, stanowiło w tym momencie
szczególnie silną podstawę dla wytworzenia się więzi grupowej. Pragnienie po¬
wierzenia Matce Boskiej swoich próśb, trosk czy dziękczynienia powodowało
wspólne wszystkim napięcie towarzyszące osiągnięciu jednego z głównych celów
pielgrzymki. I choć kaplica „Grobu Matki Bożej" położona jest w połowie trasy
dróżek „Pogrzebu Matki Boskiej", to ona stanowi najważniejszy punkt trasy.
Dalsza droga to dopełnienie nabożeństwa, ale z poczuciem, że najistotniejsza jego
część została już wypełniona.
Wytwarzanie się communitas podczas przemierzania kalwaryjskich dróżek wspo¬
magały także określone zachowania pielgrzymów. Przejście przez wodę, a nie
przez kładkę, kiedy figura Matki Boskiej przenoszona była przez rzekę oraz mo¬
dlitwa przed figurą w kaplicy „Grobu" dodatkowo wzmacniały poczucie jedności
oraz wspólnoty wartości. Podobnie jak samo odprowadzanie Matki Boskiej do
„Grobu". Częściowo zachowania te oparte są na wskazanym przez Turnerów
mechanizmie działania paradygmatu źródłowego (root paradigm) (Turner, Turner
1978, s. 10-11) - na podkreślaniu współuczestnictwa w wydarzeniu, w którym
brali udział najpierw sami święci, a w honorujących je wydarzeniach kolejne grupy
pątników. Takim paradygmatem źródłowym dla dróżek Pogrzebu Matki Bożej były
wydarzenia związane z Jej zaśnięciem oraz Wniebowzięciem. Pierwotnie w wyda¬
rzeniach tych uczestniczyli apostołowie , obecnie w ich obchodach udział biorą
pielgrzymi. Wykonywane określone praktyki podkreślały ich zaangażowanie, ale
też łączyły ich ze wszystkimi, którzy w podobnych wydarzeniach brali udział.
Communitas, choć spaja przede wszystkim osoby uczestniczące w dokładnie tych
samych uroczystościach, jest ponadczasowe (Turner 2005, s. 165), a zatem poczu¬
cie pewnej wspólnoty może odnosić się także do osób z przeszłości, nieznanych,
ale które w podobny sposób składały hołd Matce Bożej.
11

11

Zgodnie z opisami Transitus - przejścia - Matce Boskiej towarzyszyli w nim apostołowie
(por. Starowieyski 2006, s. 777-834).

�COMMUNITAS A INTENCJE PĄTNIKÓW - TYPY UCZESTNICTWA W PIELGRZYMCE

145

Pojęcie communitas nie jest jednak kategorią wyczerpującą opis pielgrzymki
na odpust Wniebowzięcia Matki Boskiej w Kalwarii Pacławskiej, podobnie jak
i innych pielgrzymek (por. Eade, Sallnow 1991). Communitas nie pozwala bowiem
na opisanie szeregu praktyk indywidualnych, intencji, z jakimi ludzie wyruszają
na pielgrzymkę, i równoczesnego z poczuciem wspólnoty doświadczania samot¬
ności w jednostkowej prośbie czy dziękczynieniu wznoszonym do Matki Boskiej.
Choć Turnerowie piszą, że pielgrzymka rodzi się z indywidualnej decyzji, porzucają
następnie swoje zainteresowanie pojedynczym pielgrzymem, skupiając się na gru¬
pie ludzi złączonych w communitas. Tymczasem w obrębie powstającej podczas
pielgrzymki wspólnoty rozgrywały się jednostkowe dramaty, radości. Co więcej,
każdy pielgrzym na swój sposób kształtował uczestnictwo w pielgrzymce. W dużej
mierze to indywidualny wymiar pielgrzymki świadczył o jej istocie, a nie tylko
wytwarzanie się międzyludzkich relacji innego typu niż te codzienne. Pielgrzymka
to także czas intensyfikacji relacji człowieka z Bogiem, z Matką Boską, a nie tylko
relacji z drugim człowiekiem. Pierwsza relacja decydowała o wypełnieniu celu
pielgrzymki, druga jedynie wspomagała realizację tego celu, ale nie była niezbędna.
Do Kalwarii Pacławskiej przybyło bowiem więcej pielgrzymów indywidualnych
niż skupionych w kompaniach i swoje uczestnictwo w odpuście uważali oni za
równie wartościowe co członków kompanii. Na Kalwarii podczas odpustu panowa¬
ła bowiem jedna główna zasada: każdy wie, z czym tu przychodzi . Choć to instytu¬
cjonalne ramy nadawały sens indywidualnym działaniom wszystkich pielgrzymów.
Od intencji, od powodu przybycia na Kalwarię w znacznym stopniu zależał
więc sposób uczestnictwa w odpuście. Każdy z osobna oceniał, jak powinien się
zachować, jakich szczególnych zachowań wymagały jego prośby czy dziękczy¬
nienie Bogu, Matce Boskiej. Jedni uważali za wystarczające przejście dróżek
i odmawianie modlitw przy poszczególnych stacjach. Inni dodatkowo wiele czasu
spędzali w kościele modląc się przed cudownym obrazem. Jeszcze inni kulty¬
wowali odpowiednie praktyki związane z modlitwą przy niektórych kaplicach.
W efekcie zachowanie pielgrzymów na Kalwarii wydawało się chaotyczne i stwa¬
rzało wrażenie, że każdy robił, co chciał. Miejsce pątnicze stanowi bowiem pole
ekspresji różnorodnych znaczeń i wyobrażeń, z jakimi przybywają do niego piel¬
grzymi (Eade, Sallnow 1991, s. 10).
12

DRÓŻKI MĘKI PAŃSKIEJ I PROCESJA
Z FIGURĄ MATKI BOSKIEJ WNIEBOWZIĘTEJ (14VIII)

Znaczenie praktyk i intencji indywidualnych dla rozumienia pielgrzymki było
szczególnie wyraźne w trakcie czwartego dnia odpustu, kiedy obchodzone były
dróżki „Męki Pańskiej", zwane też dróżkami „Pana Jezusa". Nie znaczy to, że
13 sierpnia indywidualne praktyki nie były zauważalne - obmywanie się w rzece,
gdy przechodziła przez nią procesja z figurą Matki Boskiej, przejście na kolanach
1 2

Wypowiedź jednej z uczestniczek odpustu.

�146

KAMILA BARANIECKA

przez kaplicę Bramy wschodniej (mimo iż nie należy ona do zestawu kaplic dróżek
„Wniebowzięcia Matki Boskiej"), składanie bukietów kwiatów w kaplicy „Grobu
Matki Bożej" także zaliczały się do owego indywidualnego wzbogacania uczest¬
nictwa w odpuście. Lecz w ten sposób zachowywały się przede wszystkim osoby
towarzyszące bezpośrednio figurze Matki Boskiej. Kolejnego dnia odpustu, kiedy
nie istniało wyraźne zróżnicowanie na „główne" obchody i „zwykłe" obchodzenie
dróżek, potrzeba zaakcentowania własnego, szczególnego uczestnictwa w piel¬
grzymce była lepiej widoczna.
14 sierpnia, podobnie jak wcześniejszego dnia, każda kompania osobno prze¬
mierzała kalwaryjskie dróżki. Na Kalwarii było o wiele mniej osób, gdyż więk¬
szość pielgrzymów indywidualnych wróciła już do domów. Dzień ten poświęcony
był rozpamiętywaniu Męki Pańskiej, jak również boleści Matki Boskiej towarzy¬
szącej Synowi w drodze na śmierć. W przeciwieństwie do obchodzonych podczas
tylko jednego święta w roku dróżek „Wniebowzięcia Matki Boskiej", dróżki „Pana
Jezusa" pielgrzymi na Kalwarii przemierzają podczas kilku uroczystości w roku.
Być może dlatego większa liczba stacji Męki Pańskiej wiąże się ze specyficznymi
praktykami i darzona jest szczególną czcią. Ta wyraża się w indywidualnej posta¬
wie pielgrzymów, którzy w pewnych momentach trasy odłączają się na chwilę od
swojej grupy, by na swój sposób wypełnić uczestnictwo w odpuście.
O potrzebie zachowań różniących się od utartego wzorca, manifestowanych
w niektórych ośrodkach pątniczych, pisali w swojej krytyce turnerowskiego ujęcia
pielgrzymek John Eade i Michael Sallnow (1991, s. 10-12). Wskazywali oni wręcz
na konflikt między pielgrzymami a oficjalnymi opiekunami sanktuarium i na
presję wywieraną przez pątników, w opozycji do harmonii towarzyszącej pielgrzy¬
mowaniu opisywanej przez Turnera. W przypadku Kalwarii, indywidualne prak¬
tyki religijne, w zasadzie, są akceptowane przez władze sanktuarium - poza tymi,
które zdradzają chęć bezpośredniego kontaktu z sacrum, czyli dotknięcia figury
czy obrazu, a przepychanie się pielgrzymów, którzy chcą znaleźć się jak najbliżej
centrum wydarzeń, kwitowane jest pobłażliwym uśmiechem. Jednak także w przy¬
padku mojej interpretacji odpustu w Kalwarii Pacławskiej krytyka pewnych zało¬
żeń Turnera znajduje uzasadnienie. Choć harmonii pielgrzymki nie narusza otwarty
konflikt między władzami sanktuarium a pątnikami, „naruszają" j ą właśnie owe
indywidualne praktyki, a także rozproszenie się po całej Kalwarii kompanii piel¬
grzymów. Turnerowie przedstawili pielgrzymki jako zjawiska niezwykle spójne,
ustrukturyzowane przez normatywną communitas, harmonijne, zarówno pod wzglę¬
dem statusu uczestników, jak i ich zachowań (por. Turner, Turner 1978). Podczas
odpustu Wniebowzięcia Matki Boskiej nie można jednak mówić ani o całkowitej
równości uczestników - czyli o wytworzeniu się antystruktury, ani o jednorodności
zachowań i praktyk pielgrzymów.
Pojęcie communitas zakłada powstanie wspólnoty nie opartej na hierarchii,
a w przypadku communitas normatywnej, opartej na innej hierarchii niż ta w co¬
dziennej strukturze społecznej. Opisując odpust Wniebowzięcia Najświętszej Maryi
Panny, jak już wspomniałam, można mówić o communitas spontanicznej powsta¬
jącej wewnątrz kompanii, możemy też dostrzec normatywną - obejmującą zarówno
kompanie, jak i pielgrzymów indywidualnych. Lecz te zjawiska, jak zauważa

�COMMUNITAS A INTENCJE PĄTNIKÓW - TYPY UCZESTNICTWA W PIELGRZYMCE

147

Mathieu Deflem, wpisane są jednak w strukturę społeczną (2002, s. 195), stanowią
jej element dostosowany formą do miejsca i czasu. Communitas można, w tym
przypadku, sprowadzić raczej do sfery odczuć - do owego czasowego i zmien¬
nego poczucia więzi, o którym pisałam, nie zaś do zjawiska ustalającego relacje
społeczne na cały czas pielgrzymki. Wewnątrz kompanii, wśród ludzi, którzy znali
się ze swoich parafii, relacje pozostawały zbliżone do codziennych. I były regulo¬
wane przez obowiązujące zwykle zasady narzucane przez władze sanktuarium,
władze kościelne, pielgrzymujących księży, przewodników kalwaryjskich . Ich
autorytet nie rozmył się podczas odpustu, a wręcz umocnił. I choć także należeli
oni do grupy pątników, ich status nie zrównał się ze statusem innych uczestników
pielgrzymki, „zwykła" hierarchia narzucona przez instytucje kościelne nie uległa
w tym przypadku zatarciu (por. Eade, Sallnow 1991, s. 5).
Przeciwnie, to ona stanowiła ramy dla zindywidualizowanych praktyk. Communitas w takiej sytuacji mogło pozostać wyłącznie w sferze odczuć, nie pełniło już
funkcji jedynego czynnika regulującego relacje i zachowania wewnątrz grupy piel¬
grzymów, nie musieli więc stanowić harmonijnej pod każdym względem całości.
Potrzeba wzbogacenia własnego uczestnictwa w odpuście, szczególnego uhonoro¬
wania Matki Boskiej czy Chrystusa, nadzorowana była przez autorytety sprawują¬
ce w społeczeństwie pieczę nad porządkiem w miejscach sakralnych. Chęć zbyt
bezpośredniego kontaktu z sacrum zostałaby przez księdza powstrzymana, podob¬
nie jak zachowania niegodne - jedzenie na dróżkach, rozmawianie przez telefon.
A bardziej zaangażowane uczestnictwo w wydarzenia było z kolei wspierane
i cała kompania prowadzona przez księdza oraz przewodnika kalwaryjskiego cze¬
kała na osoby, które pragnęły mocniej zaakcentować swoje uczestnictwo podczas
nabożeństwa dróżkowego - bowiem wszystko będzie policzone .
Przejście dróżek „Pana Jezusa" to zadanie męczące, trasa jest długa, a sierpień
był w 2007 roku deszczowy, co znacznie utrudniało kompaniom przemieszczanie
się. Jednak trud, jak wspomniałam, czyni pielgrzymkę cenniejszą, gdyż większa
ofiara jest wówczas kierowana do Boga. Paradoksalnie pielgrzymi cieszyli się
z niewygód. Ci, którzy uznawali wysiłek włożony w drogę za niewystarczający,
wprowadzali udoskonalenia we własnym przejściu dróżek. Podstawowym spo¬
sobem na podkreślenie swojego zaangażowania w nabożeństwo dróżkowe był
ciągły śpiew i modlitwa - także między stacjami. Nie wszyscy bowiem dołączali
do intonującego kolejne strofy przewodnika kompanii. Część osób oddawała się
pomiędzy stacjami zwykłym pogaduszkom. Włączała się w modlitwę dopiero przy
poszczególnych kaplicach. Lecz ci, którzy byli przekonani, że ich intencje wyma¬
gały głębszego uczestnictwa w odpuście, oddawali się modlitwie przez cały czas.
Ich determinację, by jak najpełniej przeżyć pielgrzymkę, widać było również przy
13

14

1 3

Przewodnicy kalwaryjscy prowadzą grupy pielgrzymów na Kalwarię, przewodniczą nabo¬
żeństwom dróżkowym i sprawują pieczę nad całością uczestnictwa w pielgrzymce. To oni intonują
pieśni i modlitwy. Przewodnicy pochodzą z parafii, z których wyruszają pielgrzymki. Na ogół są to
osoby związane z Kalwarią, pielgrzymujące na nią od lat. Przewodnikiem nie może być osoba przy¬
padkowa - na Kalwarii prowadzone są przed odpustem spotkania dla przewodników; muszą oni
zostać zatwierdzeni przez prowadzących sanktuarium franciszkanów.
Wypowiedź jednej z uczestniczek odpustu.
1 4

�148

KAMILA BARANIECKA

kilku stacjach. W kaplicy „Piwnica pod domem Kajfasza" płynie cudowne źródełko,
z którego woda ma moc uzdrawiania, zwłaszcza chorób oczu. Tam też niektórzy
pielgrzymi zatrzymywali się, by zaczerpnąć wody ze studni. Z kolei w miejscu,
gdzie stoi „Krzyż na Cedronie", część pielgrzymów wspinała się na postument, na
którym jest on umocowany, by obejść go dookoła na kolanach . Z kolei przy
kaplicy zwanej „Gradusy", gdzie przewidziany był odpoczynek dla pielgrzymów
i miejscowi rozstawili się ze swymi kramami sprzedając pątnikom przygotowane
wcześniej potrawy, część osób zajęła się jedzeniem i rozmowami ze znajomymi,
a inni modlitwą oraz adoracją kaplicy. Niektórzy pielgrzymi na pamiątkę zepchnię¬
cia Chrystusa ze schodów przy „Ratuszu Piłata" schodzili z nich na kolanach tyłem
odmawiając Któryś za nas cierpiał rany...
O wykazanie zaangażowania w pielgrzymkę przez jej uczestników dbali też księ¬
ża - przy kaplicy „Włożenie krzyża" opowiadali o kalwaryjskim zwyczaju robienia
przy tej stacji krzyży z patyków przewiązanych trawą i wnoszenia ich na górę po
drodze krzyżowej oraz składaniu ich pod koniec dróżek, przy krzyżu przed „Grobem
Pana Jezusa". Część pielgrzymów pokierowała się wówczas ich wskazówkami ro¬
biąc prowizoryczne krzyże i zabierając je ze sobą na drogę krzyżową. Warto w tym
momencie zwrócić uwagę, że realizacja podkreślanych przeze mnie indywidualnych
potrzeb wzmocnienia uczestnictwa w pielgrzymce była możliwa tylko wówczas, gdy
pielgrzym znał już zwyczaje panujące na Kalwarii, praktyki powiązane z poszcze¬
gólnymi kaplicami, lub gdy opowiedział mu o nich ksiądz bądź przewodnik kalwaryjski. Pogłębianie uczestnictwa w odpuście wiązało się ściśle z pewną bliskością
z Kalwarią, ze znajomością miejscowych nabożeństw i rytów. Wydaje się, że cała
kompania czekała na osoby, które postanowiły obejść „Krzyż na Cedronie", czy
zejść na klęczkach z „Gradusów", ponieważ takie postawy wzbudzały szacunek.
Po odpoczynku na „Gradusach" atmosfera pielgrzymki nieco się rozluźniła.
Kilka kompanii jednocześnie wyruszyło w dalszą drogę z miejsca odpoczynku,
więc na trasie robiły się korki. W efekcie czasem dwie kompanie na raz modliły
się przy jednej kaplicy, a niektóre próbowały nawet wyprzedzać inne, co sprawiało,
że atmosfera tężała, a uczucie niechęci do członków innych grup pielgrzymów
narastało. Zwłaszcza próby wyprzedzania były przez inne kompanie odbierane
jako niedopuszczalne i zdecydowanie nie na miejscu, wszak nie należy popędzać
modlących się. Pątników dopadało już zmęczenie, dodatkowo podejście pod górę
po drodze krzyżowej było niesamowicie ubłocone. Wdrapanie się było niemal
niemożliwe i w kilku punktach spoceni od ogromnego wysiłku ratownicy PCK
dosłownie wciągali pielgrzymów na mniej zabłocone części wzgórza. Po drodze,
przy niektórych stacjach pątnicy pierwszy raz biorący udział w odpuście na Kal¬
warii składali niesione na głowach wieńce. Wiele z nich zostało przy kaplicy „Drugi
upadek Pana Jezusa". Inne miały się jeszcze pielgrzymom przydać...
Gęstą atmosferę pielgrzymki jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki rozwiał
zwyczaj związany ze stacją „Trzy Maryje". Tam zgodnie zatrzymały się wszystkie
ścigające się kompanie i po odmówieniu przez nie osobnych modlitw rozpoczęła
się gra, na którą wiele osób z ciekawością lub niecierpliwością czekało. Istnieje
15

1 5

Opis podobnych praktyk znajdziemy też u Ryszarda Tomickiego (1981).

�COMMUNITAS A INTENCJE PĄTNIKÓW - TYPY UCZESTNICTWA W PIELGRZYMCE

149

bowiem przekonanie, że gdy pielgrzym-nowicjusz trafi niesionym przez siebie
wieńcem na głowę jednej z trzech figur Marii, ma szansę na szybki ożenek. Ci,
którzy wiedzieli o zwyczaju, przygotowali się plotąc o wiele większe wieńce niż
wymagałby tego rozmiar ludzkiej głowy, gdyż bardzo trudno trafić na głowę figury
Marii wiankiem normalnej wielkości. Przy kaplicy zebrał się więc rozentuzjazmo¬
wany tłum dopingujący kolejnych zawodników. Rad, jak rzucać udzielali wszyscy,
łącznie z księżmi i przewodnikami. Szczęśliwcy, którym udało się zarzucić wieniec
na jedną z figur Marii, nagradzani byli brawami. A przezorni pielgrzymi, którym
zależało na pewnym ożenku, zaopatrywali się wcześniej w kilka wieńców. Po tych
swoistych zawodach rzucania wieńcami pielgrzymi ruszyli dalej. Ci, którzy nie
zostawili wieńców przy kaplicy „Trzech Marii", składali je przy kaplicy „Ukrzy­
żowania" lub przy kaplicy „Grobu Pana Jezusa". Nieopodal, przy dużym krzyżu,
niektórzy pątnicy składali małe krzyże zrobione przy stacji „Włożenie krzyża".
Tam też po radosnym czytaniu na temat zmartwychwstania Chrystusa, pątnicy
modlili się o uzyskanie odpustu, a następnie żegnali się z Kalwarią śpiewając
pieśni, dziękowali też przewodnikowi, księdzu i sobie nawzajem za wspólne piel¬
grzymowanie. Na końcu dróżek w ten sposób znów zapanował nieopisany harmider.
Jedne kompanie stojąc w zwartej grupie śpiewały pieśni ku czci Matki Boskiej
Kalwaryjskiej, inne tworzyły wielkie kręgi i klaszcząc śpiewały tak modną ostat¬
nio Barkę. Różnica w „stylach" śpiewanych pieśni i zachowań była ogromna.
Po „pożegnaniu" pielgrzymi rozeszli się, by coś zjeść lub pomodlić się jeszcze
przed cudownym obrazem. Aż do późnowieczornych uroczystości wypełnienie
czasu zależało od ich własnej inwencji oraz od inwencji mieszkańców pobliskich
miejscowości. Odpust Wniebowzięcia Matki Boskiej miał bowiem wielu różnych
odbiorców. Pielgrzymi, czy zebrani w kompanie, czy indywidualni, stanowili tylko
jedną z grup osób zainteresowanych odpustem. Kolejne tworzyli mieszkańcy Kal¬
warii przyjmujący pątników czy rozstawiający polowe restauracje, jak też kramarze
zawodowo obsługujący podobne wydarzenia oraz mieszkańcy okolicznych miejs¬
cowości, przede wszystkim młodzież. Wszystkie te grupy łączył fakt, że odpust na
Kalwarii jest wydarzeniem jedynym w swoim rodzaju, jak również jedną z więk¬
szych atrakcji w okolicy. Okazją nie tylko do modlitwy, ale i do zabawy. Tę ostatnią
zapewniał także koncert muzyki religijnej zorganizowany na placu przed kościołem.
Osoby z pobliskich miejscowości nie uczestniczyły na ogół w całości obcho¬
dów odpustu. Przyjeżdżały czy przychodziły na wybrane jego części. Mieszkańcy
Kalwarii byli zajęci aprowizacją pielgrzymów oraz ciągłymi z nimi utarczkami
- o brak wody, o komfort miejsc do leżenia. Spory podczas odpustu nie rodziły
się między władzami sanktuarium - pielgrzymami, ale mieszkańcami Kalwarii
- pielgrzymami. Wybuchom konfliktów nie ma się jednak co dziwić. W czasie
pielgrzymki zaludnienie Kalwarii zgęstniało kilkaset razy, a prowadzenie w niej
zwykłego trybu życia było niemal niemożliwe .
Także osoby mieszkające trochę dalej od Kalwarii włączały się w obchody odpus¬
tu nie tylko jako pielgrzymi, ale także jako obsługa wydarzenia, czerpiąca z niego
16

1 6

Ciekawy opis stosunku mieszkańców miejscowości przy sanktuarium do samego świętego
miejsca oraz pielgrzymujących tam osób przedstawił Christopher McKevitt (1991).

�150

KAMILA BARANIECKA

korzyści materialne. Osoby mieszkające nad rzeką budowały kładki dla pątników,
inni pilnowali parkingów dla przyjezdnych. Wiele osób, nawet te, które wyprowadziły
się już z okolic Kalwarii, przyjechało, by podczas odpustu handlować domowym
jedzeniem. Istnieją wręcz rodzinne tradycje gotowania potraw dla pielgrzymów.
Z kolei młodzież przyjeżdżała do Kalwarii wieczorami, by się zabawić, poznać nowe
osoby, przyjrzeć się towarom na kramach. Wieczorami Kalwaria tętniła życiem,
a gwar rozmów i śmiechów niósł się daleko. Szczególna była na Kalwarii zwłaszcza
ostatnia noc - podobnie jak na koloniach zwana „zieloną nocą". I podobnie jak na
koloniach tego wieczoru odbyło się smarowanie pastą do zębów wybranych pątni¬
ków. Ostatnia noc pielgrzymki skupiła wiele młodych osób z okolicy, które pojawiły
się na Kalwarii między innymi po to, by wysmarować pielgrzymów. Przywilej
pomazania pastą dotyczył głównie dziewcząt, ale dostawało się i chłopcom. Przed
uroczystościami zamykającymi odpust na kalwaryjskich uliczkach leżało mnóstwo
pustych już tubek po paście do zębów, a gdzieniegdzie przemykali pielgrzymi z iście
indiańskimi wzorami na twarzach. Spostrzeżenie Turnerów, że religijność wypełnia
także sferę czasu wolnego (Turner, Turner 1978, s. 34-38), odróżnionego od czasu
pracy, może być w przypadku odpustu na Kalwarii o tyle trafne, że zachowania
przypisane do czasu wolnego od pracy - wakacyjnego, towarzyszą obchodom reli¬
gijnym. Atmosfera „zielonej nocy" znikła dopiero za bramą kościoła.
Tam z kościoła do kaplicy „Rafała" ruszyła procesja z drewnianą, stosunkowo
dużą, stojącą figurą Matki Boskiej Wniebowziętej. W blasku licznych świec i po¬
chodni figura Matki Boskiej przemieszczała się po drodze symbolizującej przenie¬
sienie jej z ziemi do nieba. W przejściu do kaplicy towarzyszył Matce Boskiej tłum
pielgrzymów, ale też mieszkańców okolicznych miejscowości, gdyż ta część odpus¬
tu, ze względu na swoją widowiskowość, uważana jest za najpiękniejszą. Ci, którzy
chcieli w sposób szczególny towarzyszyć Matce Boskiej w jej drodze, zaopatrzyli
się w świece czy znicze, by oświetlać jej tę drogę, po czym złożyli je na trasie proce¬
sji. Po kazaniu i modlitwie kończących przemarsz, o północy rozpoczęła się msza
święta kończąca obchody odpustu Wniebowzięcia Matki Boskiej dla pielgrzymów.
Część z nich po tej mszy, która kalendarzowo odbyła się już 15 sierpnia, ruszyła do
domów, pozostali opuścili Kalwarię dopiero nad ranem. We właściwe święto Wnie¬
bowzięcia Matki Boskiej, podczas sumy, w sanktuarium nie było już żadnego piel¬
grzyma. Uczestniczyli w niej przede wszystkim mieszkańcy okolic oraz Przemyśla.
O tym, że w Kalwarii miał miejsce wielki odpust, świadczyło tylko kilkanaście roz¬
stawionych jeszcze kramów i więdnące wieńce pozostawione przy kaplicach.

KSZTAŁTOWANIE UCZESTNICTWA W ODPUŚCIE

Uczestnictwo pielgrzymów w odpuście kalwaryjskim nie jest zjawiskiem pros¬
tym do opisania, dlatego, że niejednokrotnie wiąże się z trudnymi ludzkimi przeży¬
ciami, z krzywdami, nieszczęściami, wypadkami, chorobami. Jednocześnie jednak
wiąże się też z radosnymi chwilami, narodzinami, uzdrowieniami, pomyślnymi
rozwiązaniami życiowych problemów. Przede wszystkim zaś wiąże się z wiarą,
doświadczaniem sacrum, a zatem z uczuciami i odczuciami. Dlatego też wszelkie

�COMMUNITAS A INTENCJE PĄTNIKÓW - TYPY UCZESTNICTWA W PIELGRZYMCE

151

wprowadzane w tym tekście pojęcia, czy to communitas, czy praktyka religijna,
czy indywidualna intencja nieodłącznie związane są z wiarą. W tym znaczeniu
zgadzam się z kąśliwą w założeniu uwagą poczynioną przez Deflema na temat
turnerowskiej communitas, że jest ona „bardziej sprawą wiary aniżeli faktów"
(2002, s. 195). Lecz wiara na Kalwarii rzeczywiście ludzi łączy. Podczas odpustu
członkowie kompanii czuli się ze sobą związani, byli razem. Jednoczyły ich wspól¬
ne doświadczenia i trudy, ale też modlitwa i wspieranie się we wznoszeniu dzięk¬
czynienia czy błagalnych próśb do Boga i Matki Boskiej. W tym zakresie panował
między nimi szczególny rodzaj zrozumienia.
Jednak communitas nie determinowała całkowicie sposobu uczestnictwa w piel¬
grzymce. Była istotna, gdyż dała poczucie bezpieczeństwa - zwłaszcza starszym
osobom, poczucie opieki Matki Boskiej, akceptacji powodu przybycia na piel¬
grzymkę, utwierdzała w słuszności wznoszenia modlitw, ale nie tylko ona wpłynęła
na kształt zachowań czy na stopień zaangażowania pątników. Te wynikały także
z jednostkowych intencji noszonych w sercach. Każdy wie, z czym tu przychodzi
i każdy czuł, jak powinien ukierunkować swoje uczestnictwo w odpuście, czy
konieczne było szczególne zaangażowanie, by prośba lub dziękczynienie trafiły
do Matki Bożej. Na miejscu odbyła się swoista wymiana usług z Bogiem i świę¬
tymi (por. Eade, Sallnow 1991, s. 24-26). Choć wydawać się może, że każdy wie¬
rzący równie mocno powinien angażować się w uroczystości odpustowe, już na
pierwszy rzut oka było widać, że tak nie jest. Część osób uczestniczyła w piel¬
grzymce niemal bezrefleksyjnie, podążając drogą utartych zachowań. Inni kształ¬
towali swoje uczestnictwo w odpuście świadomie, w zależności od wagi swojej
intencji. Dotyczyło to przede wszystkim próśb szczególnie istotnych. Prowadziły
one do intensyfikacji uczestnictwa w pielgrzymce, nikt bowiem celowo nie mini¬
malizował swojego zaangażowania sądząc, że takie Bogu wystarczy. Natomiast
osoby przybywające na Kalwarię ze szczególnymi troskami, swój pobyt kształ¬
towały celowo i świadomie.
To indywidualna potrzeba oraz indywidualne, odróżniające, zaangażowane prak¬
tyki wpływały na sposób uczestniczenia w odpuście. Dotyczyły one także prze¬
wodników kalwaryjskich, którzy sami ustalali „program" pielgrzymki, wybierali
modlitwy i kazania. Również oni niejednokrotnie nie poddawali się narzucanemu
przez klasztor kształtowi pielgrzymki, choć ich wizja mieściła się oczywiście
w ramach tego, co władze kościelne rozumieją jako nabożeństwo dróżkowe. Lecz
niektórzy sami przygotowali modlitwy, nie posługiwali się tekstami przygotowa¬
nymi do tego celu przez franciszkanów. Sami także dobierali teksty wygłaszanych
przez nich kazań przy kaplicach lub w ogóle z takich kazań rezygnowali. Były
więc kompanie, które przy każdej stacji śpiewały odpowiednie strofy pieczołowicie
dobranych starszych pieśni i podążały do kolejnej kaplicy, a były i takie, które
wysłuchiwały pogadanek o moralnym prowadzeniu się, fatalnych skutkach alko¬
holu i ogólnym upadku moralnym ludzkości. Już sam przebieg nabożeństwa dróżkowego mógł być zatem efektem inwencji pojedynczych osób. O dalszym rozwoju
tego nabożeństwa każdy pątnik decydował już samodzielnie.
11

1 1

Przytaczana już wypowiedź uczestniczki odpustu.

�152

KAMILA BARANIECKA

Sanktuarium zapewniło pielgrzymom realizację ich jednostkowych potrzeb.
Było „naczyniem, do którego pielgrzymi pobożnie wlewają swoje nadzieje, mo­
dlitwy i aspiracje" (Eade, Sallnow 1991, s. 15). Lecz ze swoimi prośbami człowiek
stawał przed Bogiem sam, więc sam starał się nadać tym prośbom szczególny wy­
miar. Pielgrzymowanie, choć odbywało się w grupie, było w dużej mierze sprawą
prywatną; poświęceniem własnego czasu, by podziękować Bogu za swoje życie
lub zwrócić się do niego w ważnej sprawie. Prywatyzacja praktyk religijnych jest
tutaj przeze mnie rozumiana jako skupienie się na sobie, na swoich intencjach,
jako modelowanie własnego uczestnictwa w uroczystościach religijnych. A zatem
czas spędzany we wspólnocie nowej jakości, wewnątrz communitas był para­
doksalnie czasem dla siebie i dla prywatnej relacji z Bogiem czy Matką Boską.
Relacji niemal intymnej i rozumianej właśnie w kategoriach relacji prywatnych,
rodzinnych, o czym świadczyć mogą wpisy do księgi pamiątkowej na Kalwarii
skierowane do Matki Boskiej: kocham Cię Mamusiu obrysowane serduszkiem,
czy dziękczynienia kierowane do Maryi przypominające w treści kartkę z wakacji
lub smsa do najbliższej osoby - Dziękujemy za wszystko!!! czy Było pięknie, dzię­
kujemy otoczone kwiatuszkami, serduszkami.
Na Kalwarii zderzały się ze sobą postawy osób, które uważały niemal za swój
obowiązek uczestnictwo w odpuście i podczas dwóch procesji odprowadzenie
Matki Bożej w jej drodze najpierw „do Grobu", a następnie „do nieba" i tych,
którzy przyjechali na odpust w konkretnym celu, wznieść określoną prośbę lub
podziękować za konkretną rzecz. Eade i Sallnow zauważają przenikanie się w
sanktuariach pielgrzymkowych dwóch rodzajów dyskursów: ofiarniczego i cudow¬
nego (1991, s. 20-23). Choć zwykle nie sposób ich rozdzielić, można pokusić się
o stwierdzenie, że pierwszy z nich reprezentowali pielgrzymi, którzy wzorem apo¬
stołów chcieli towarzyszyć Matce Boskiej w jej drodze; ze swojego pielgrzy¬
mowania uczynili ofiarę dla Niej i dla Boga. Pątnicy przyjeżdżający do Kalwarii
w konkretnym celu, liczący na konkretne łaski, wpisywali się w drugi rodzaj dys¬
kursu, dla którego ten pierwszy tworzy stosowne tło. Oba typy postaw pielgrzymów
były na odpuście obecne i niejednokrotnie łączyły się one ze sobą. Lecz w obydwu
przypadkach pątnicy na swój sposób kształtowali uczestnictwo w odpuście, a ich
indywidualne praktyki były powszechnie akceptowane oraz rozumiane. Dzięki
wytwarzającej się między nimi więzi łączyło ich wspólne doświadczenie religijne
(Taylor 2002, s. 22-23). Mimo iż każdy przybył na pielgrzymkę z własną intencją,
został włączony w communitas tych, którzy ze swoimi troskami postanowili
zwrócić się do Maryi. Stał się członkiem wspólnoty, która dzieli jedno przekonanie
- wyrażone we wspomnianej księdze pamiątkowej - NO FUTURE BEZ MARYI!

LITERATURA
Apokryfy.2006,
Apokryfy Nowego Testamentu. Ewangelie apokryficzne, cz. 2, red. ks. M . Sta¬
rowieyski, W A M , Kraków.
B a r c i k J ó z e f S. 1985, Kalwaria Pacławska, ATK, Warszawa.

�COMMUNITAS A INTENCJE PĄTNIKÓW - TYPY UCZESTNICTWA W PIELGRZYMCE

153

B i l u Y o r a m 1988, The inner limits of Communitas: A covert dimension of pilgrimage experience,
Ethos, vol. 16, no. 3, s. 302-325.
B r a n n y J e r z y 1996, Odpust Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kalwarii Zebrzy­
dowskiej. Dzieje i zwyczaje Asysty Cieszyńskiej, [w:] Orędowniczko Nasza. Kult Matki Bożej
w polskiej kulturze ludowej, Muzeum Etnograficzne w Krakowie, Kraków, s. 37—16.
Contesting...
1991, Contesting the sacred. The anthropology of Christian pilgrimage, red.
J. Eade, M . J. Sallnow, Routledge, London.
D e f l e m M a t h i e u 2002, Rytuał, antystruktura i religia, czyli Victora Turnera procesualna ana­
liza symboli, Konteksty. Polska Sztuka Ludowa, r. LVI, nr 1-2, s. 188-199.
E a d e J o h n , S a l l n o w M i c h a e l J. 1991, Introduction, [w:] Contesting the sacred. The
anthropology of Christian pilgrimage, red. J. Eade, M . J. Sallnow, Routledge, London, s. 1-29.
K o ś l a R o m u a l d 2002, Kalwaria miejscem szczególnej obecności Matki Bożej, [w:] Kalwaria
Zebrzydowska. Polska Jerozolima, red. Cz. Gniecki, Calvarianum, Kalwaria Zebrzydowska,
s. 135-155.
Ł u g o w s k a J o l a n t a 1986, Pogrzeb Matki Boskiej w Kalwarii Zebrzydowskiej, Literatura
Ludowa, nr. 3, s. 3-19.
M c K e v i t t t C h r i s t o p h e r 1991, San Giovanni Rotondo and the shrine of Padre Pio, [w:]
Contesting the sacred. The anthropology of Christian pilgrimage, red. J. Eade, M.J. Sallnow,
Routledge, London, s. 77-97.
Na dróżkach...
2004, Na dróżkach kalwaryjskich. Dróżki Pogrzebu i Wniebowzięcia Matki
Bożej, b.w., Kalwaria Pacławska.
Na dróżkach...
2005, Na dróżkach kalwaryjskich. Dróżki Pana Jezusa, b.w., Kalwaria Pacławska.
S a l l n o w M i c h a e l J. 1981, Communitas reconsidered: The sociology of Andean pilgrimage,
Man, vol. 16, no. 2, s. 163-182.
S w i e r c z e k E d m u n d 2002, Geneza obchodów Dróżek Zaśnięcia Matki Bożej, [w:] Kalwaria
Zebrzydowska. Polska Jerozolima, red. Cz. Gniecki, Calvarianum, Kalwaria Zebrzydowska,
s. 157-163.
T a y l o r C h a r l e s 2002, Oblicza religii dzisiaj, Znak, Kraków.
T o m i c k i R y s z a r d 1981, Religijność ludowa, [w:] Etnografia Polski. Przemiany kultury ludo­
wej, red. M . Biernacka, M . Frankowska, W. Paprocka, Ossolineum, Wrocław, s. 29-69.
T u r n e r E d i t h , T u r n e r V i c t o r 1978, Image and pilgrimage in Christian culture. Anthro­
pological perspectives, Columbia University Press, New York.
T u r n e r V i c t o r 2005, Gry społeczne, pola i metafory. Symboliczne działanie w społeczeństwie,
WUJ, Kraków.
V o r a g i n e J a k u b de 2000, Złota Legenda. Wybór, Prószyński i S-ka, Warszawa.
Z o w c z a k M a g d a l e n a 2000, Biblia ludowa. Interpretacje wątków biblijnych w kulturze lu¬
dowej, FUNNA, Wrocław.

KAMILA BARANIECKA
COMMUNITAS AND PILGRIM'S INTENTIONS - TYPES OF PARTICIPATION
I N THE PILGRIMAGE.
THE GREAT FAIR OF THE ASSUMPTION DAY I N KALWARIA PACtAWSKA
Summary
The article proposes an application of a classical, popularized by Victor Turner, idea of communitas
on the ground of research on contemporary religiosity. Basing on the example of a church fair of
Assumption Day the author shows a possibility of applying both categories: existential communitas

�154

KAMILA BARANIECKA

(describing a type of a religious experience) and normative communitas (describing social relations
emerging during a pilgrimage). She uses those categories to interpret fieldwork data collected in
2007. Although the idea of communitas introduced by Turner cannot grasp the whole specificity of
pilgrimage, it can organize its description. However, such a description must be complemented with
lacking elements. The author believes such lacking elements are, in case of the fair in Kalwaria
Pacławska, individual motivations of pilgrims. That is why this article presents an attempt of com­
bining the collective idea of communitas with an individual aspect of some religious practices.
K.B.
Adres Autora:
Mgr Kamila Baraniecka
Instytut Archeologii i Etnologii PAN
Zakład Etnologii
A l . Solidarności 105, 00-140 Warszawa
e-mail: kamila.baraniecka@gmail.com

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10106" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10084">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/6cc38841bad99a540f6d146fdedbcc83.pdf</src>
        <authentication>9cb40066f9f279202d40f823b791542b</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120253">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6119</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120254">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120255">
                <text>2008</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120256">
                <text>Misterium Męki Pańskiej</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="120257">
                <text>Wielkanoc - humor ludowy</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120258">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5706</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120259">
                <text>Misteria Męki Pańskiej od kuchni / LUD 2008 t.92</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120260">
                <text>LUD 2008 t.92, s.187-200</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120261">
                <text>Baraniecka Kamila</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120262">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120263">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120264">
                <text>czas.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120265">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120266">
                <text>Lud, t. 92, 008
1

K A M I L A BARANIECKA
Instytut Archeologii i Etnologii
Polska Akademia Nauk
Warszawa

MISTERIA MĘKI PAŃSKIEJ OD K U C H N I .
DOWCIP W OPOWIEŚCIACH
O PRZEDSTAWIENIACH W I E L K A N O C N Y C H

Wprowadzenie
Polskie misteria wielkanocne co roku gromadzą rzesze widzów. Wystawiane
w okresie Wielkiego Postu i samej Wielkanocy w sanktuariach, seminariach, pa¬
rafiach w całym kraju, wpisują się w okres przygotowań do świąt . Prezentując
wydarzenia pasyjne, przybliżają wiernym historię, którą święta te upamiętniają.
Ludzie mają możliwość obejrzeć wydarzenia, jakie prawie dwa tysiące lat temu
rozegrały się w Jerozolimie; mogą w nich uczestniczyć, przeżywać je, rozpamię¬
tywać. Na własne oczy mogą zobaczyć Chrystusa spożywającego Ostatnią Wie¬
czerzę w towarzystwie swych uczniów, modlitwę w Ogrójcu, pojmanie; patrzeć,
jak zostaje osądzony, ubiczowany, popchnięciami i szturchnięciami przeprowa¬
dzony przez Drogę Krzyżową, a następnie ukrzyżowany. Jedni na te sceny reagu¬
j ą łzami i goryczą, inni zmieszaniem, jeszcze inni przyglądają się im z kamienną
twarzą. I choć nie każdy przeżywa je równie głęboko, ujrzenie tych scen z życia
Chrystusa wywołuje zadumę.
Misteria jawią się zatem jako wydarzenia niezwykle dostojne i poważne.
W czasie, gdy misterium trwa, cichną rozmowy, daje się wyczuć atmosferę
skupienia. Patrzy się na nie w nieustannym napięciu, które kolejne sceny tylko
potęgują. Mimo iż historia Męki Chrystusa zasadniczo jest znana uczestnikom
misteriów, choć doskonale wiedzą, co za chwilę nastąpi, do czego cała historia
1

Badania, na jakich został oparty materiał do tego artykułu, prowadziłam w 2006 roku w Poznaniu
i w Zawoi Przysłop, w 2007 roku w Kalwarii Pacławskiej oraz w 2008 roku w Miejscu Piastowym
(koło Krosna) i w Bydgoszczy. We wszystkich tych miejscowościach moje dociekania dotyczyły orga¬
nizowanych tam misteriów wielkanocnych. Rozmawiałam zarówno z organizatorami misteriów, akto¬
rami, jak i widzami (nazywanymi przeze mnie najczęściej uczestnikami misteriów, ze względu na silne
skojarzenia określenia „widzowie" z bierną postawą wobec oglądanego wydarzenia). Często te trzy
kategorie rozmówców zlewały się ze sobą — różne osoby jednego roku grają w misteriach, innego są
tylko widzami.
1

�188

Kamila Baraniecka

zmierza, z niesłabnącą uwagą śledzą przedstawiane wydarzenia. Fakt, że rozgry¬
wają się one na oczach wiernych sprawia, iż misteria przeżywane są wyjątkowo
intensywnie. Napięcie wynika tu przede wszystkim z nieuchronności kolejnych
zdarzeń, z wiedzy, jak wiele bólu towarzyszyło ostatnim dniom życia Chrystu¬
sa. Przejęcie zdarzeniami Męki częściowo łagodzi pokazywana w niektórych
misteriach scena zmartwychwstania, które swym blaskiem przyćmiewa grozę
wcześniejszych epizodów, a radość zastępuje wówczas smutek. Całkowicie jed¬
nak znika on dopiero, gdy misterium się kończy, kiedy jego uczestnicy z dawnej
Jerozolimy z powrotem zostają przeniesieni do własnej rzeczywistości.
Gdy kończy się misterium, uczestnictwo w przedstawieniu wielkanocnym
staje się jednym z wielu życiowych doświadczeń. Ludzie dystansują się do nie¬
go, zapamiętują jedne emocje, pomijają inne. Pełnego doświadczenia, jakim jest
uczestnictwo w misterium, nie sposób opisać. Jednak pytając o misteria, udział
w nich, ich przebieg, spodziewałam się usłyszeć historie o głębokim przeżywaniu
tego wydarzenia, o jego szczególnej roli w przygotowaniach do Wielkanocy, wa¬
dze prezentowanej historii, o panującej podczas misterium niezwykłej, uroczy¬
stej atmosferze. I takie odpowiedzi padają, ale, ku mojemu zaskoczeniu, często
przeplatane są dowcipnymi dykteryjkami.

Powaga a dowcip w opowieściach o misteriach
W narracjach o misteriach atmosfera skupienia, powszechnie przypisywana
przedstawieniom, często się rozmywa. Potem znów powraca, by kolejny raz się
rozpłynąć. Patetyczne opowieści o misteriach i uczestnictwie w nich przetykane
są zabawnymi anegdotami o tym, co podczas misterium się nie udało, jak kto się
pomylił, w jaki sposób nie można było zrealizować tego czy tamtego planu oraz
co kogo rozśmieszyło podczas samego misterium. W narracje o przedstawianiu
Męki Pańskiej wkradają się zabawne dykteryjki o szeregu nieprzewidzianych
i niefortunnych zdarzeń, o nieprzewidywalności zachowań ludzkich i zwierzę¬
cych aktorów. Opowieść zaczyna się wówczas dzielić na szereg autonomicznych
epizodów, tych poważnych, jak i tych skrajnie niepoważnych.
Oczywiście, śmiech jako towarzysz zjawisk religijnych, chrześcijańskich, nie
jest niczym nowym (por. Apte 1986: 151-176). Dawnemu teatrowi religijnemu
towarzyszyły intermedia, bożonarodzeniowe herody pełne są komicznych scen.
Za przedmiot kpin oraz żartów służą postaci Judasza (por. Gieryszewska 1992;
Zowczak 2000: 350-357) czy świętego Piotra (Wieczorek 1992; Wasilewski
2

Termin anegdota (inaczej dykteryjka) — krótkie opowiadanie komiczne — określa przede wszyst¬
kim zjawisko literackie, odnosi się jednak także do utworów przekazywanych drogą ustną (Krzyża¬
nowski 1965). Mimo iż pojęcie anegdoty definicyjnie nie jest identyfikowane z humorem sytuacyjnym,
wydało mi się odpowiednie do opisu komizmu związanego z misteriami Męki Pańskiej.
2

�189

Misteria Męki Pańskiej od kuchni

2002; Zowczak 2000: 326-333). W pierwszym przypadku mamy jednak do czy¬
nienia z komizmem planowanym przez autorów przedstawień, wpisanym w ich
treść. W drugim zaś — ze śmiechem z postaci należących do porządku sakralne¬
go, w pewnym sensie „fikcyjnych" . A zatem obydwa zjawiska dotyczą komizmu
związanego ze sferą przedstawiania rzeczywistości religijnej. Śmiech związany
ze współczesnymi misteriami wielkanocnymi dotyczy natomiast rzeczywistych,
konkretnych wydarzeń, które miały miejsce podczas przedstawienia . Komiczne
nie są w nich ani elementy celowo wpisane w wydarzenie, ani kulturowo przypi¬
sywane postaciom w nim występującym. Komizm towarzyszący narracjom o mi¬
steriach ma zatem charakter różny od dowcipu scenek wpisanych w przedstawie¬
nia religijne oraz od komizmu związanego z cechami Judasza czy św. Piotra. To
humor pojawiający się na marginesie zjawiska, poza główną sceną.
Dowcip anegdot związanych z misteriami jest wyłącznie sytuacyjny, niejed¬
nokrotnie też powiązany z lokalnymi uwarunkowaniami. Studia nad tym typem
humoru są trudne, zwłaszcza nad jego treścią. Komizm sytuacyjny jest ulotny,
nie wpisuje się w scenariusz wydarzenia. Nie sposób stworzyć jego antologii
— wypowiedzi wyrwane z kontekstu tracą swój dowcip. Umyka on tworzonym
przez badaczy klasyfikacjom. Podobne anegdoty nie należą więc do gatunków
opisywanego przez Dorotę Simonides (1981) humoru ludowego, być może dla­
tego, że skupiła się ona na dowcipach stanowiących swojego rodzaju fikcję lite¬
racką, a nie przedstawiających historii związanych z konkretnymi wydarzeniami.
Nie znajdziemy tego typu komizmu — przywiązanego do rzeczywistych zdarzeń
— jako wyodrębnionej kategorii także u Bystronia (1960). Zabawne dykteryjki
dotyczące misteriów nie są bowiem niezależnymi opowiastkami; ściśle wiążą
się z relacjami o przedstawieniach Męki. Nie ma w nich też ukrytego morału,
jak w samodzielnie funkcjonujących humorystycznych opowiastkach ludowych.
Są to zwykle anegdoty króciutkie, dwu-, trzyzdaniowe. Nie opowiada się ich
barwnym, kwiecistym językiem. One jedynie informują o zabawnym zdarzeniu,
a dowcip nie kryje się w samych słowach, lecz w obrazach, jakie mogą owe sło¬
wa wywołać w wyobraźni słuchacza.
Co interesujące, historie poważne dotyczą na ogół jednostkowych przeżyć,
szczególnego powiązania misteriów z biografią biorących w nich udział ludzi.
Można wprawdzie znaleźć dość abstrakcyjne wypowiedzi o znaczeniu Męki
Pańskiej dla religii czy o potrzebie wystawiania misteriów, lecz zdecydowana
3

4

Kazimierz Nowacki w swoim tekście dotyczącym misterium w Kalwarii Zebrzydowskiej opisuje
celowe „wygłupy" Judasza (Nowacki 1960: 470). W tym przypadku w przedstawieniu Męki Pańskiej
także znajdowały się elementy ludyczne, wpisane w treść wydarzenia. Jednak ja podczas badań nie ze¬
tknęłam się z podobnymi humorystycznymi scenami w misteriach, a jakiekolwiek „wygłupy" aktorów
podczas gry były zdecydowanie ganione.
Pisząc, że dowcip w narracjach o misteriach dotyczy wydarzeń rzeczywistych, nie sugeruję, iż
wyglądały one dokładnie tak, jak w opowieściach moich rozmówców. Chcę jedynie zaznaczyć, że pod¬
stawą takiego dowcipu jest realne wydarzenie, choć w opowieści może zostać ubarwione czy przeina¬
czone.
3

4

�190

Kamila Baraniecka

większość relacji stanowi odzwierciedlenie jednostkowych przemyśleń i odczuć.
Nie ma wśród nich opowieści, które można by nazwać towarzyszącą misterium
„legendą". W świadomości uczestników przedstawień nie istnieje przypisany do
misterium kanon treści poważnych, który trzeba przedstawić pytającym o to wy¬
darzenie (gdzieniegdzie funkcjonuje tylko obiegowa notka dla prasy, której treść
bywa wiernie powtarzana przez organizatorów czy też osoby silnie zaangażowa¬
ne w prace nad misterium).
Inaczej jest natomiast w przypadku opowieści zabawnych. Te towarzyszą
każdemu misterium i , co więcej, każde przedstawienie ma własny zestaw takich
anegdot opowiadanych przez większość organizatorów, aktorów czy uczestni¬
ków misteriów (zwłaszcza tych mieszkających w pobliżu miejsca wystawiania
misterium, którzy mają okazję zdobyć wiele dodatkowych informacji na temat
przedstawień). Z czasem moje badania nad misteriami przerodziły się w swoiste
oczekiwanie na kolejną taką anegdotę.

Rola dowcipu w narracjach na temat misteriów
Opowiadane anegdoty mająjeszcze bardziej zainteresować samym misterium,
uczestnictwem w nim, przeżywaniem go. W pewien sposób uatrakcyjniają opo¬
wieść o nim, i choć pojawiają się często w najmniej oczekiwanych momentach
narracji, najwyraźniej z tymi właśnie opowiastkami kojarzą się organizatorom
czy uczestnikom misteria, w których brali udział. Jeżeli w wypowiedź na temat
pobożnego skupienia podczas Drogi Krzyżowej wpleciona zostaje nagle dowcip¬
na dykteryjka, nie znaczy to, że rozmówca nie żywi szacunku do przedstawień
Męki Pańskiej i nie rozumie powagi wydarzenia. Znaczy to tyle, że w pamięci
osób, które brały udział w misteriach, wydarzenia te mają co najmniej dwa obli¬
cza — to pobożne, poważne, kontemplacyjne oraz to ludyczne, wesołe. A także,
iż samo doświadczenie i narracja o tym doświadczeniu to niejednokrotnie dwa
różne zagadnienia. Wprawdzie stykają się one ze sobą, nie znaczy to jednak, że
drugie wiernie odzwierciedla pierwsze. Dopiero porównanie formy uczestnictwa
w misterium — najczęściej skupionej, poważnej, poruszającej — ze sposobem
opowiadania o nim, często dowcipnym czy złośliwym, zarysowuje obraz zja¬
wiska. Przedstawienie wielkanocne jest nie tylko pobożnym, uroczystym wyda¬
rzeniem, ale także atrakcją, choć i zarazem trudnym zadaniem. Osobom, które
w nim występują od lat, czasem powszednieje na tyle, że nawet podczas odgry¬
wania roli trudno powstrzymać się od śmiechu. Nie dlatego, że bawi je prezento¬
wana historia, lecz dlatego, że śmiesząje zachowania kolegów, ich błędy. Śmiech
pozwala im także zmierzyć się z niełatwym wyzwaniem — odtworzeniem Pasji
Chrystusa.
Wydarzenia religijne są jednak dla wiernych nie tylko możliwością manife¬
stacji własnej pobożności, sposobem realizacji potrzeb duchowych. Stanowią

�191

Misteria Męki Pańskiej od kuchni

również swoistą atrakcję i rozrywkę . Podobną funkcję pełnią misteria. Są one
wydarzeniem wyjątkowym — takim, w którym uczestnictwo zapamiętywane jest
ze względu na towarzyszące mu doznania religijne, jak też ze względu na jego
niecodzienność. Dlatego o misteriach można opowiadać jako o wydarzeniach do¬
niosłych, ale także jako o atrakcji, zdarzeniach szczególnych, a czasem, w pew¬
nych momentach, zabawnych.
Nie twierdzę jednak, że misteria mają coś wspólnego z tak szeroko opisywa¬
nymi wydarzeniami karnawałowymi . Wręcz przeciwnie — ich aspekt ludyczny nie wynika z formy zdarzenia, jego przebiegu, owego słynnego odwrócenia.
Same w sobie przedstawienia wielkanocne są niezwykle uroczyste, poważne. Nie
ma w nich miejsca na odwrócenie wartości. Te są wyrażane wprost, choć osadzo¬
ne w niezwykle atrakcyjnej oprawie. Przedstawienia wielkanocne, uczestnictwo
w nich nie są więc zapamiętywane jako wydarzenia jednowymiarowe, wyłącz¬
nie uroczyste i nabożne. W świadomości i pamięci moich rozmówców stawały
się jednymi z ciekawszych i barwniejszych doświadczeń ich życia. Dzięki temu
w narracjach występują również lekkie, dowcipne anegdoty, które jeszcze dobit¬
niej podkreślają związek organizatorów, aktorów i uczestników z misterium.
W moim przekonaniu, opowiadanie dowcipnych historii świadczy właśnie
o szczególnej, można powiedzieć intymnej, relacji z misterium, o pewnym wy¬
jątkowym związku między wydarzeniem a jego organizatorami czy uczestnika¬
mi. Zostaje wtedy zniwelowany dystans między opowiadającym a wydarzeniem.
Komplikuje się jego postawa wobec misterium — z bogobojnej staje się o wie¬
le bardziej złożona. Stosunek do przedstawienia Męki Pańskiej wzbogaca się
o dodatkowe wymiary, w tym zażyłość, pozwalającą na dowcipkowanie nawet
z tak poważnego wydarzenia. Znamienne, że owe zabawne historie pojawiają się
w ustach osób od lat związanych z misterium. Jednorazowi uczestnicy czują zbyt
duży respekt do prezentowanych wydarzeń lub nie mają wiedzy, by takie historie
opowiadać.
Wart uwagi jest też sposób opowiadania tych dykteryjek. Na papierze niezwy¬
kle trudno go oddać. Obawiam się, że pozbawione gestykulacji i mimiki narra¬
torów dykteryjki wiele stracą. Jak bowiem oddać gesty, artykulację i miny osób
opowiadających o podsypiającym, niegodnie przeżuwającym ostatnią wieczerzę
czy podpitym apostole? Jak opisać ruchy rąk prezentujące finezyjnego fikołka,
jakiego wykonała owieczka spadająca z rampy? I jak przedstawić skoki i piski
naśladujące reakcje poparzonego aktora? Postaram się opisać je tak, jak zaryso¬
wały się w mej pamięci — jako barwne narracje stanowiące świadectwo, że tu,
na ziemi, trudno bez potknięć i błędów odtworzyć świętą historię.
5

6

Na określony rodzaj przyjemności dostarczanej przez sacrum zwraca uwagę również H. Mamzer
(2005).
Temat zabawy, zjawisk ludycznych, jest często podejmowany przez badaczy, lecz zazwyczaj inter¬
pretują go w kategoriach karnawału, również wtedy, gdy przedmiotem dociekań są wydarzenia religijne
(por. Grochowski 2000; Świtała-Trybek 2000).
5

6

�192

Kamila Baraniecka

Opowieści o zwierzętach
Pierwsza grupa opowieści zabawnych to narracje o zwierzętach jako naj¬
mniej subordynowanych wykonawcach przestawień wielkanocnych. Zwierzęta
niejednokrotnie są upragnionym przez twórców misteriów elementem, gdyż ich
obecność dobitnie świadczy o sukcesie starań, by jak najdokładniej oddać re¬
alia, w jakich miały miejsce ostatnie chwile życia Jezusa. W wyobraźni reży¬
serów misteriów pojawiają się zatem żołnierze rzymscy dumnie paradujący na
koniach przed oczami uczestników. A wjazd Chrystusa do Jerozolimy (czasem
scena ta zostaje oderwana od misterium i w Niedzielę Palmową epizod ten od¬
grywa ksiądz podczas procesji poprzedzającej mszę) wymaga przecież osiołka.
Nad przedsięwzięciami, w których konieczne jest nakłonienie zwierząt do gry
w misterium — choć w odniesieniu do wydarzeń kościelnych wyrażenie to może
wydać się niestosowne — zdaje się wisieć fatum.
Wjazd do Jerozolimy jest sceną, która pomysłodawcom jej przedstawienia
przysporzyła zapewne najwięcej siwych włosów, komentatorom misteriów zaś
— najwięcej uciesznych dykteryjek. Na ogół problemy wynikają z tego, że zwie¬
rzę nie chce wypełniać wybranej dla niego roli. Jak mi opowiadano (historia ta,
podobnie jak pozostałe anegdoty, była elementem poważnej opowieści o miste¬
rium), przed planowanym na Niedzielę Palmową misterium w Kalwarii Pacławskiej odbyć się miała szczególnie uroczysta suma. Mieli w niej brać udział prze¬
brani już aktorzy wcielający się w role apostołów — każdy z liściem palmowym
w ręku, a główną atrakcją miał być ksiądz wjeżdżający przez kościelną bramę na
czele procesji. Plan ten jednak nie powiódł się w stu procentach. Odbyła się oczy¬
wiście suma i procesja, lecz „Wjazd do Jerozolimy" przekształcił się w „Wejście
do Jerozolimy". Pomysłodawca inscenizacji był najwyraźniej minimalistą, gdyż
do całego przedsięwzięcia wypożyczył kucyka i to na nim ksiądz miał dumnie
przekroczyć kościelną bramę.
Ale on nie wjechał na tym kucyku, bo okazało się, że kucyk za słaby. A proboszcz...
za mocny. I kucyk nie dał mu rady (kobieta, ok. 50 lat, widz misterium, Kalwaria
Pacławska).
7

Słowa te, na pozór wyważone, wypowiedziane zostały przez rozmówczynię
zanoszącą się śmiechem i rękami ukazującą, co też stało się z nogami kucyka.
Ksiądz bramę przekroczył pieszo, kucyka trzymając za uzdę. Lecz wyobraże¬
nie o dumnym wjeździe przez kościelną bramę dalej tliło się w umysłach or¬
ganizatorów obchodów Niedzieli Palmowej. W kolejnym roku postanowiono
wypożyczyć konia. Moja rozmówczyni trzeźwo zauważyła, że koń może więcej
Cytaty z rozmów pochodzą z materiałów zebranych przeze mnie podczas badań terenowych nad
zagadnieniem misteriów.
7

�Misteria Męki Pańskiej od kuchni

193

udźwignie. Jednak koń najwyraźniej nie spełniał wszystkich oczekiwań, gdyż
zmieniono zdanie i postanowiono do tej ważnej sceny sprowadzić osła, i to...
z Włoch. Czy była to tylko pogłoska, czy też zamiar prawdziwy, nie wiadomo,
bowiem zwierzę nie dotarło na czas. Ksiądz po raz kolejny bramę kościoła prze¬
kroczyć musiał pieszo. Takie wejście najwyraźniej było zbyt zwyczajne i , aby
ową pospolitość usprawiedliwić, wierni opowiadają, jakież to przeciwności losu
nie pozwoliły księdzu dosiąść wierzchowca, czyniąc tym samym z wydarzenia
zwykłego niezwykłe i jednak zabawne, mimo dostojeństwa pierwowzoru, jakim
był wjazd Chrystusa do Jerozolimy.
Nie należy jednak zapominać, że ową niezwykłość zawdzięczać należy bo¬
haterom drugoplanowym, czyli zwierzętom. Te, które mają zagrać w scenach
wjazdu do Jerozolimy, obciążone są najwyraźniej jakimś „wspólnym defektem",
ponieważ w wielu przypadkach próba przedstawienia tej sceny kończyła się po¬
dobnie, a czasem nawet o wiele drastyczniej. Zadziwia wszakże niesłabnący za¬
pał, z jakim reżyserzy misteriów usiłują dopełnić swego dzieła. Gdy zawodzi
jedno zwierzę, zastępująje następnym, gdy i to zawiedzie, kolejnym, aż na końcu
zostaje pozbawiony asysty człowiek.
Był osioł, na nim miał wjechać Jezus do Jerozolimy. W pierwotnej wersji miał być
osioł, i jeśli dobrze pamiętam, to nawet go pożyczyli skądś, ale nie chciał współ¬
pracować. Potem osła zastąpiono koniem, ale Jezus został z niego zrzucony, poza
tym koń bał się chodzenia po rusztowaniu, więc ostatecznie Jezus musi chodzić jak
człowiek, czyli na własnych nogach (mężczyzna, ok. 25 lat, organizator misterium,
Poznań).

Na własnych nogach, ale nie znaczy to, że z pustymi rękami.
Jezus miał nieść podczas wejścia do Jerozolimy baranka, byłby symbol dobrego
pasterza, ale on [aktor — K.B.] chyba nie ma dobrej ręki do zwierząt i owca nie
była z tego powodu zadowolona. Podczas jednej próby spadła, beknęła i uciekła.
I tak zakończyła się jej kariera w przedstawieniu (mężczyzna, j.w.).

Czy też dobitniej:
I potem Jezus łaził z taką owcą, ale raz spadła i się złamała albo i nie, ale od tej
pory już nie ma żadnych zwierzątek (mężczyzna, j.w.).

Wrażliwemu czytelnikowi lepiej nie przybliżać uciechy w oczach opowiada¬
jących i obrazowych gestów, jak też wyglądał lot owej nieszczęsnej owieczki.
Śmiech wzbudzają nie tylko wypadki samych zwierząt, ale również wypadki lu¬
dzi wskutek ich kontaktu ze zwierzętami. Szczególnie niebezpieczne dla aktorów
są konie, gdyż zwierzęta te łatwo się płoszą i trudno je wtedy opanować.

�194

Kamila Baraniecka

I w tym tłumie, jak jeszcze te konie w tym tłumie tam wariują, to było kilka mo¬
mentów niebezpiecznych, tam raz jeden oberwał od konia kopytkiem, ale tylko
stracił oddech (mężczyzna, j.w.).

Wyobraźmy sobie towarzyszący tej wypowiedzi chichot. Bez niego ta opo¬
wiastka mogłaby być równie dobrze poważną, ba, niemal tragiczną. Ale jest żar¬
tem, udowadniającym, że przy okazji misterium można się też dobrze bawić.
Jeśli nie podczas przeżywania go, to przynajmniej wspominając je.
Jednak zawsze w „starciu" ze zwierzęciem, dzięki ludzkiemu sprytowi, pozo¬
staje cień nadziei na pomyślne zakończenie.
Miał być wjazd do Jerozolimy na ośle. Osioł nie był skory do współpracy, ale było
dwóch silnych apostołów (kobieta, ok. 30 lat, widz misterium, Bydgoszcz).

Opowieści o ludziach
Kolejną serię narracji zabawnych można określić jako przygody aktorów. Jest
ona równie bogata jak zestaw opowieści o zwierzętach, a nawet można pokusić się
0 stwierdzenie, że cechuje j ą większa wewnętrzna różnorodność. Głównym tema¬
tem tych opowieści także są niespodziewane bądź wynikające z braku ostrożności
wypadki lub nieprzewidywalne zachowanie osób biorących udział w misterium.
Być może nie wypada śmiać się z cudzego poświęcenia, ale role Chrystu¬
sa oraz łotrów są najtrudniejsze technicznie, a przez to i najbardziej obciążone
ryzykiem (w tych misteriach, które prezentują scenę ukrzyżowania). Misteria
niejednokrotnie odbywają się, gdy jest jeszcze zimno, a odarcie z szat i przy¬
mocowanie do krzyża na kilkanaście minut bywa doświadczeniem dotkliwym.
1 choć większość osób opowiadając o trudnym losie krzyżowanych, docenia ich
wkład i poświęcenie, najstraszniejsze wydarzenia przekuwa w dowcip, zgodnie
z powiedzeniem: „jeszcze kiedyś będziemy się z tego śmiali".
Ale czasami się zdarza, że jest taki ziąb. Ze względów zdrowotnych, to jeden łotr,
karetka go odwiozła zaraz po misterium, bo wpadł w taki szok termiczny. No, było
dosyć zimno, około 3 stopni, a oni rozebrani tam biegali i wisieli na tym krzyżu
z 15 minut, to tak. No. I tam jeden o mało co spadł z krzyża. Bo oni są przyczepieni
do tego krzyża linami za nadgarstki i sznurami i on się tak trząsł, że się to wszystko
prawie porozwiązywało, nie, i musieli go szybko ściągać, bo by zleciał (mężczy¬
zna, ok. 25 lat, organizator misterium, Poznań).

Znów, gdyby śmiech opowiadającego nie naprowadził słuchacza na właściwą
interpretację tej historii, można by j ą odczytać jako smutną. Lecz w dowcipie
często znajduje się szczypta okrucieństwa — tak zwany czarny humor stanowi

�Misteria Męki Pańskiej od kuchni

195

wręcz o pewnym wysmakowaniu. A dygotanie z zimna na krzyżu, oprócz podzi¬
wu dla wytrzymałości aktora, daje też powód do uciechy.
Jednak nie tylko pogoda, ale i obiekty materialne płatają figle organizatorom
misteriów oraz aktorom.
Pamiętam takie coś, że próba generalna była w czwartek i zawaliła się scena pod
aktorami. Wtedy używaliśmy podestów takich na Boże Ciało, i taka mała była sce¬
na. Ona się właśnie zawaliła, a tam cały tłum ludzi był na niej i . . . nie wytrzymała
(mężczyzna, ok. 35 lat, aktor, Poznań).

Szczęśliwie nikomu nic się nie stało, więc wspomnienie osób spadających
ze sceny w najmniej spodziewanym momencie potrafi rozbawić. A sceny wyko¬
rzystywane w misteriach posiadają pewne cechy wspólne — w wielu miejscach,
gdzie wystawiane są misteria, zdają się czyhać na zdrowie aktorów.
Tu wtedy wszyscy siedzieli pod tą sceną i wiatr j ą podniósł, tak się przewróciła do
przodu. Pierwszy raz w życiu widziałem coś takiego — pobili rekord na sto me¬
trów! (mężczyzna, ok. 30 lat, organizator misterium, Bydgoszcz).

Choć opis tych zdarzeń przypomina raczej próbę odtworzenia scen z komedii
slapstickowej i na pozór nie kojarzy się w żaden sposób z opowieściami o Miste¬
rium Męki Pańskiej, inne historie potwierdzają, że pozory mylą.
Szczególnie niewdzięcznym do inscenizacji epizodem jest, jak się okazuje,
obecne w niektórych misteriach wieszanie się Judasza. Przedstawienie samobój¬
stwa Iskarioty nie jest łatwe — wymaga skomplikowanych zabiegów technicz¬
nych, ostrożności, by osobie wcielającej się w jego rolę nie stała się krzywda,
lecz nawet przy zachowaniu wszystkich środków bezpieczeństwa pewnych sy¬
tuacji nie da się przewidzieć. I choć można by je skwitować stwierdzeniem: „ot,
wypadek przy pracy", twórcom i uczestnikom misteriów zapadają one w pamięć
na długo. Jednym, jako żart do opowiedzenia znajomym, innym — jako porażka.
Jak bowiem można się zachować, kiedy podczas pełnej napięcia i tragizmu sceny
Judasz próbuje odebrać sobie życie, ale jak na złość... nie może zawisnąć.
Tylko akcja taka była, bo on nie mógł się powiesić, że tak powiem. To nam napraw¬
dę nie wyszło. Nie wyszło, bo Judasz jakiś problem miał z uprzężą. Nie, on na szyi
miał takie szelki zrobione, takie od wspinaczki, nie, i tylko musiał sobie zahaczyć.
I coś mu tam nie wyszło z tym hakiem, nie, i nie mógł się powiesić, nie. Boże, ile
on się wieszał (kobieta, ok. 30 lat, widz misterium, Bydgoszcz).

Sytuacja była dramatyczna, gdyż w czasie, kiedy aktor grający Judasza moco­
wał się z frymuśną uprzężą, pozostali nie potrafili należycie docenić jego wysił¬
ków i zachować należnej wydarzeniu powagi.

�196

Kamila Baraniecka

No i Judasz się wieszał. Na próbie wychodziło wszystko rewelacyjnie, a na miste¬
rium nie mógł się powiesić. Scena tragiczna, a tu ludzie po prostu leją [ze śmiechu
— K.B.], no bo nie może się powiesić (mężczyzna, ok. 50 lat, organizator miste¬
rium, Bydgoszcz).

W ten sposób epizod tragiczny stał się ulubioną sceną komiczną, o której nie¬
mal każdy opowiadający o misterium wspominał, podkreślając, że „na próbach
wieszał się doskonale, jak zawodowiec, tylko na misterium mu nie szło". Scenę
samobójstwa Judasza określić można jako pechową, ponieważ niejednej osobie
wcielającej się w tę postać niezależne od niej okoliczności przeszkodziły w popi¬
sie aktorskim. Pozostały one jednak w pamięci uczestników przedstawienia jako
wydarzenia godne przekazania.
A Judos leciał wiesoć się na sosno. Tu była Kalwaria, która idzie jakoś tu i leciał się
wiesoć, a kobieta posła się wysikać pod to sosno. I ona tak stoi pod to sosno, a tam
tylko słychać wrzask [obojga — K.B.]. To ja to zapamiętoł (mężczyzna, ok. 70 lat,
aktor/widz misterium, Zawoja).

Takie wypadki niewątpliwie zapadają w pamięć. Co więcej, często to właśnie
one pierwsze przychodzą na myśl na hasło „misterium". Można rzec, że głębokie
doświadczenia, jak wskazuje ich nazwa, kryją się w głębi duszy, a lekkie, zabaw­
ne wspomnienia, choćby o niefartownym Judaszu, pojawiają się w pamięci „jak
na zawołanie".
Bohaterom tych opowieści zapewne nie zawsze było do śmiechu, ale z cu¬
dzego nieszczęścia przecież śmiać się najłatwiej. Zwłaszcza jeśli ma ono miejsce
w szczególnych okolicznościach, na oczach wielu osób i gdy całkowicie zaburza
obmyślony przebieg wydarzenia.
I tak i pochodnie ze smoły my mieli. Pamiętacie, jak Włodek se wlali [chodzi o to,
że to Włodkowi nalali — K.B.] za kark smołę. Jak się sarpoł, nieboscyk stary, ojej
(mężczyzna, ok. 70 lat, aktor/widz misterium, Zawoja).

Historię o gorącej smole wlanej apostołowi za kołnierz zasłyszeć można z wie¬
lu ust, gdyż wyobrażenie nieszczęsnego, poparzonego i podskakującego aktora,
któremu sytuacja nie pozwoliła na natychmiastowy odwet, budzi powszechną
wesołość.
Chodziliśmy po polu, eee apostołowie mieli takie pochodnie. Takie kije, na tych ki¬
jach były takie puszki jak z konserw, do tego było nałożone takiej smoły i ta smoła
siępoliła, nie. I to się tak loło. Japamiętom, jak to jeden drugiemu gdzieś tam skrzy­
wił, za kark wloł, jak ten klął. Goda, jakby to nie było to świnte misterium, to jakbym
ci wpieprzył tą pochodnią w łeb, to... No bo jak ten mu tej gorącej smoły naloł, to
wnet by się byli pobili (kobieta, ok. 75 lat, aktor/widz misterium, Zawoja).

�Misteria Męki Pańskiej od kuchni

197

Jak widać, opowieści o zabawnych zdarzeniach towarzyszących misteriom nie
mają jakiejś wyrafinowanej konstrukcji; można nawet zastanawiać się, czy w rze­
czywistości są takie śmieszne. Jednak, gdy uruchomimy wyobraźnię, gdy uzmy¬
słowimy sobie, że wszystko to miało miejsce podczas starannie przedstawianego,
poważnego w swoim charakterze misterium, nabierają one komizmu. Nie można
się bowiem nie roześmiać, gdy dwóch dorosłych, postawnych mężczyzn, grających
w misterium rzymskich żołnierzy, z dumą opowiada, jak po targu w pobliskim mia¬
steczku goniły ich starsze panie, wygrażając, że za męczenie Pana Jezusa przyjdzie
im zapłacić. Nie sposób było oprzeć się wrażeniu, że uczestnictwo w tej cudacznej
pogoni zaważyło na ich osobistym stosunku do przedstawienia.

Konkluzje
Opowiadane komiczne anegdoty naświetlają jeden z wielu wymiarów odbie¬
rania misteriów Męki Pańskiej. W narracjach uczestników misteria to wydarzenia
nie tylko dostojne, nabożne, ale również zabawne. Przedstawienia wielkanocne,
mimo iż prezentują świętą treść i święte postaci, rozgrywają się jednak w ziem¬
skim porządku. Owe nieprzewidziane sytuacje, uśmiech towarzyszący opowia¬
daniom o misteriach, wyraźnie pokazują, że przedstawienia te noszą znamiona
wszelkich ludzkich działań.
Przeplatanie poważnych wypowiedzi na temat misteriów wielkanocnych dow¬
cipnymi dykteryjkami podkreśla niedoskonałość ludzkich poczynań. Wykazuje,
że twórcy i uczestnicy przedstawień nie aspirują do uznania efektów ich pracy za
święte, przeciwnie — godzą się z ich ludzkim, a przez to ułomnym charakterem.
Dlatego też zachowane w pamięci opowieści o misteriach odzwierciedlają takąż
naturę ich uczestników. Śmiech dotyczący misteriów oswaja ze zjawiskiem, ale
poprzez poczucie bliskości, a nie zyskanie dystansu, jak bywa to w przypadkach,
gdy dowcip jest raczej smutnym ratunkiem — przy oswajaniu śmierci czy choro¬
by. Uciecha wywoływana przez komiczne zdarzenia związane z przedstawieniami
wielkanocnymi, czy to zaobserwowane, czy zasłyszane, czyni misterium wydarze¬
niem bliższym sercu, nie oddala od niego. O bliskości w tym przypadku nie stanowi
bowiem jedynie głębia przeżycia, ale, co może zaskakiwać, także uśmiech, który
pojawia się przy rozpamiętywaniu uczestnictwa w przedstawieniu Męki Pańskiej.
Uśmiech ten ma w przypadku misteriów również pewną rolę terapeutyczną,
zwłaszcza dla występujących w nich aktorów. Części z nich trudno jest się zmie¬
rzyć z występem w takim wydarzeniu — podniosłym, traktującym o świętości.
Między możliwościami człowieka, by zagrać postać, czy to dobrą, czy złą, to¬
warzyszącą Chrystusowi w ostatnich dniach jego życia, a religijnym oryginałem
całego wydarzenia tworzy się ogromna przepaść. Nie sposób odtworzyć ideał,
ale można zmniejszyć tę przepaść — właśnie za pomocą śmiechu. Opowiadanie
dykteryjek na temat misterium zbliża do niego przede wszystkim osoby bezpo-

�198

Kamila Baraniecka

średnio biorące w nim udział, nie tylko czyniąc z przedstawień wielkanocnych
wydarzenia miłe sercu, ale także redukując dystans do świętości. Śmiech jest
w tym przypadku rodzajem mediatora między niebem a ziemią, między „szarą
rzeczywistością" a idealną „niebieskością". Dlatego też w narracjach na temat
misteriów Męki Pańskiej, opowieściach zestawiających ze sobą porządek ziem¬
ski z porządkiem boskim, pojawiają się dowcipne anegdoty. Śmiech występuje
„najwyraźniej wtedy, gdy niedojrzałość i niedoskonałość mierzą się z tym, co
mistrzowskie i idealne" (Wasilewski 2002: 163).
Humor służy również rozładowaniu napięcia, swoistemu odreagowaniu świę¬
tości (Apte 1986: 169-172), która zobowiązuje do powagi, do refleksji. Utrzyma¬
nie niezmąconego religijnego skupienia przez dłuższy czas jest jednak trudne,
więc wówczas wkracza humor, pozwala rozładować nabudowane napięcie i na
nowo podjąć wysiłek pobożności. W przypadku misteriów, by zrzucić z siebie
obciążenie spowodowane prezentowaniem boskiej historii, trzeba się czasem
z owego przedstawiania zaśmiać.
Zastanawiając się nad zjawiskiem misteriów wielkanocnych, nad sposobem
opowiadania o nich, można podkreślić różnicę między obecnymi w przedstawie¬
niach Męki Pańskiej boską materią a ludzką formą. Pierwsza, stanowiąca treść
misteriów, w opowieściach o nich jawi się jako nienaruszalna świętość. Stanowić
może przyczynek do refleksji, impuls do szczególnego doświadczenia czy też
kanwę narracji nazywanej przeze mnie poważną. Druga, choć usiłuje dostoso¬
wać się do boskiego wymiaru zdarzenia, ze swej natury jest ułomna, a zatem
czasem zawodzi. A skoro tak, podlega krytyce, której efektem są także dowcipy.
Ludzka forma misteriów tworzy tło zarówno dla narracji poważnych, jak i hu¬
morystycznych. I choć pozornie może się wydawać, że w żadnym wypadku nie
wolno śmiać się z misteriów Męki Pańskiej, przekonanie to ulega zmianie, gdy
spostrzeżemy, co w rzeczywistości stanowi przedmiot żartów. Nie jest to boska
materia, świętość, a jedynie próba ogarnięcia jej za pomocą ludzkiego działania.
Co więcej, takie naśmiewanie się z człowieczej próby przedstawienia boskiego
porządku może świadczyć wręcz o pewnej pokorze. O poczuciu, że człowiek
nie jest władny prawdziwie oddać świętości, a zatem śmiech z podejmowanych
przez niego prób jest jak najbardziej uprawniony.
Słowa kluczowe: przedstawienia religijne, misteria Męki Pańskiej, komizm sytuacyjny

BIBLIOGRAFIA
Apte M.L.
1986

Humor and Laughter. An Anthropological Approach, New York: Cornell
University Press.

Bystroń J.S.
1960
Komizm, Wrocław: Wydawnictwo im. Ossolińskich.

�Misteria Męki Pańskiej od kuchni

199

Gieryszewska K.
1992
Interpretacja postaci Judasza, „Konteksty. Polska Sztuka Ludowa" 2,
s. 39-42.
Grochowski P.
2000
Śmiech karnawałowy w tradycyjnych inscenizacjach obrzędowych, w: A. Stoff,
A. Skubaczewska-Pniewska (red.), Teoria karnawalizacji. Konteksty i in¬
terpretacje, Toruń: Wydawnictwo UMK, s. 157-180.
Krzyżanowski J.
1965
Anegdota, w: J. Krzyżanowski (red.), Słownik folkloru polskiego, Warsza¬
wa: Wiedza Powszechna, s. 19.
Mamzer H.
2005
Baranek na talerzu. Ponowoczesne meandry konsumpcji, w: J. Grad,
H. Mamzer (red.), Kultura przyjemności. Rozważania kulturoznawcze,
Poznań: Wydawnictwo Naukowe U A M , s. 27-36.
Nowacki K.
1960
Misterium w Kalwarii Zebrzydowskiej, „Pamiętnik Teatralny" 3-4, s. 453¬
-482.
Simonides D.
1981
Księga humoru ludowego, Warszawa: Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza.
Świtała-Trybek D.
2000
Święto i zabawa. Odpusty parafialne na Górnym Śląsku, Wrocław: Polskie
Towarzystwo Ludoznawcze.
Wasilewski J.S.
2002
Śmieszny, diabelski, święty. O tricksterskim splocie wątków w postaci
św. Piotra, w: M . Kapełuś, A. Engelking (red.), Fascynacje folklorystycz¬
ne, Warszawa: Agade, s. 159-164.
Wieczorek A.
1992
Komizm św. Piotra, „Konteksty. Polska Sztuka Ludowa" 2, s. 45-47.
Zowczak M .
2000
Biblia ludowa. Interpretacje wątków biblijnych w kulturze ludowej,
Wrocław: Wydawnictwo FUNNA.

Kamila Baraniecka
A PASSION PLAY FROM THE INSIDE.
JOKES I N T H E STORIES A B O U T EASTER PLAYS
(Summary)
The article describes the relation between humour and religion, using Polish Passion
plays as an illustration. The author focuses on jokes present in narrations about Easter
plays. Although humour is not part of Easter play scenarios, it is a permanent feature
of narrations about Passion plays. However, jokes are not about things divine, the holy
story depicted in the play, but about the imperfections of people or animals and accidents
happening during the plays.

�200

Kamila Baraniecka

A n anecdote is a kind of a bridge linking the unattainable divine ideal with human
competencies. It bridges the gap between perfection and imperfection; it helps to tackle
the difficult task of staging an evangelical story. Laughter helps both the actors and play
organisers to carry the burden. A t the same time, it is a way to ease the tension, which is
present during the active involvement in the Passion plays.
Amusing narrations about Passion plays also show the complex attitudes of people to
such plays. It is mainly people involved in the preparations of the plays who tell anecdotes. While joking about the Passion play, they express their perception of the gap between
the divine ideal and the human performance.
Key words: religious plays, the Passion, situational humour

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10547" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10525">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/b3c1727baa996cf09baa09b3859c48a5.pdf</src>
        <authentication>82f1a6e311f0473bde3324c2e027bb11</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125573">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6426</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125574">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125575">
                <text>2009</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125576">
                <text>Kurpie - religijność</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="125577">
                <text>antropologia religii</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="125578">
                <text>religijność wspólczesna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125579">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5999</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125580">
                <text>Współczesna religijność na Kurpiach / ETNOGRAFIA POLSKA 2009 t.53</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125581">
                <text>Etnografia Polska 2009 t. 53 s.147-156</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125582">
                <text>Baraniecka-Olszewska, Kamila</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125583">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125584">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125585">
                <text>czas.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125586">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125587">
                <text>S

T

U

D

I

A

I

M

A

T

E

R

I

A

Ł

Y

„Etnografia Polska”., t. LIII: 2009, z. 1-2
PL ISSN 0071-1861

KAMILA BARANIECKA-OLSZEWSKA
Instytut Archeologii i Etnologii PAN,
Warszawa

WSPÓŁCZESNA RELIGIJNOŚĆ NA KURPIACH

PARĘ SŁÓW WSTĘPU

Przygotowując projekt badań nad współczesną polską religijnością katolicką,
jak w przypadku każdego podobnego planu, stajemy przed fundamentalnym wy­
borem, gdzie owe badania przeprowadzić. Są miejsca, które same zachęcają, by to j e
uczynić przedmiotem studiów. Wszak mnóstwo w naszym kraju tętniących życiem
(religijnym) sanktuariów, miejscowości znanych właśnie z szumnych uroczystości
kościelnych, miejsc spornych objawień itp. Badania w Częstochowie, Licheniu,
Kalwarii Zebrzydowskiej czy Gietrzwałdzie pokażą nam jednak tylko jedną stronę
dzisiejszej religijności - przede wszystkim tę pielgrzymkową, wyjazdową, sanktuaryjną właśnie. Jeśli mamy zamiar prowadzić studia nad religijnością codzienną,
wówczas nad wyborem terenu musimy się nagłowić. Pierwsza myśl, skądinąd nie­
trafna, może być taka, że w zasadzie nie ma sensu wybierać miejsca badań, lepiej
je wylosować, gdyż globalizacja i umasowienie środków przekazów skutecznie
ujednoliciło życie religijne. Radio Maryja dociera wszędzie, bez wyjątku. Nabo­
żeństwa majowe, czerwcowe, krzyżowe są do siebie podobne. Kółka różańcowe,
schole parafialne funkcjonują na zbliżonych zasadach. Z nowszych kapliczek nie­
zawodnie zerkają na nas włoskiej produkcji Matki Boskie z Lourdes i Fatimskie.
Gdziekolwiek byśmy nie pojechali, tam zamiast dziewiętnastowiecznych oleodru­
ków czekać nas będą obrazki Jezusa Miłosiernego, a rozmówcy z rozrzewnieniem
wspominać będą zeszłotygodniowe audycje Radia Maryja czy telewizji TRWAM.
Przestraszeni taką wizją malkontenci szybko zmienią zainteresowania i przerzucą
się na antropologię miasta, polityki czy jakąkolwiek inną subdyscyplinę dostar­
czającą nieco bardziej zróżnicowanego materiału, z kolei adepci antropologii religii
zaczną się zastanawiać, jak wybrnąć z kłopotu. Ci marzący o odkryciu drugiej Ame­
ryki będą szukać wioski, w której wrony zawracają, by odrzuciwszy nalot globali­
zacji, doszukać się nieskażonej religijności. Inni, by możliwie sprawnie przepro­
wadzić badania, postawią na etnologicznego pewniaka - chociażby Kurpie.
O szczególnej sympatii etnologów do Kurpiów nie trzeba nikogo przekony­
wać. Region ten wielokrotnie obierany za przedmiot badań dostarczył niezliczo­
nej ilości materiałów, dzięki czemu na temat Kurpiowszczyzny wylano niemało

�148

KAMILA BARANIECKA-OLSZEWSKA

atramentu. Na tle tekstów poświęconych temu regionowi, lecz zwykle pomijają­
cych tematykę religijną, wybijały się prace Jacka Olędzkiego, także jego filmy.
Rzeczywistość badana przez niego od tej dzisiejszej różni się znacząco, ale, jak się
okazało, życie religijne na Kurpiach wciąż stanowi zajmujący temat dociekań.
I choć w rzeczywistości badania nad codzienną religijnością prowadzić można
niemal w każdym miejscu w Polsce, teren determinuje ich ostateczny kształt,
a jego wyboru nie należy pozostawiać całkowitemu przypadkowi.

KURPIE - TEREN BADAŃ

Projekt badań nad kurpiowską religijnością powstał w ramach laboratorium
etnograficznego w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej UW Podczas
czterech wyjazdów terenowych odbywających się co kilka miesięcy od lata 2006
do lata 2007 wraz ze studentami zbieraliśmy materiały dotyczące współczesnej
kurpiowskiej religijności. Obszar badań obejmował Kadzidło oraz niedaleko od
niego położone miejscowości: Dąbrówkę, Długi Kąt, Dylewo, Jazgarkę, Kuczyń­
skie, Lelis, Tatary, Wykrot, a także Cierpięta koło Baranowa. Puszczański obraz
Kurpiów dawno odszedł w zapomnienie. Ukazały się nam wsie rolnicze, z dużym
odsetkiem osób migrujących zarobkowo do miast czy zagranicę. Największą spo­
śród tych miejscowości jest Kadzidło, przypomina małe miasteczko. Pozostałe to
mniejsze lub większe wsie, w których z trudem można się dopatrzeć nostalgicznie
wspominanej przez starsze pokolenie etnografów drewnianej zabudowy. Kurpie
opisywane przez Adama Chętnika zdecydowanie należą już do przeszłości1. Obec­
nie trudno byłoby znaleźć zasadniczą różnicę między wyglądem wiosek kurpiow­
skich, a tych z pozostałej części Mazowsza. Mimo to, w świadomości etnologów,
Kurpie wciąż jawią się jako teren o silnej, własnej specyfice. Z tym przekonaniem
przyszło nam się zmierzyć.
Tym, co w tej chwili wyróżnia Kurpiowszczyznę, to próba - niejednokrotnie
udana - zainteresowania przyjezdnych historią regionu, strojami, rękodziełem,
imprezami folklorystycznymi. Obszar ten zaczyna się skutecznie promować, miejs­
cowi coraz częściej zastanawiają się, jak przyciągnąć na Kurpie turystów, a reali­
zacje ich pomysłów odnoszą pożądany skutek. Kurpiowskość, obok emblematu
tożsamości, zaczyna też stanowić towar na pokaz. Ale ani twórcom ludowym, ani
lokalnym animatorom nie można odmówić zaangażowania i pasji w tym, co robią.
Zachwalaj ą i oferują kurpiowskość, ale starają się, by to, czym chcą zanęcić klien­
ta, miało realną wartość. Wycinanki, rzeźby czy kwiaty z bibuły w rzeczywistości
cieszą oko i z powodzeniem odgrywają rolę pamiątek. My jednak nie chcieliśmy
tylko Kurpiów ‘na wynos’.
1
Adam Chętnik zasłynął jako wielki badacz Kurpiowszczyzny i choć obecnie wiarygodność jego
opisów budzi pewne wątpliwości, to jego dzieła pozostają ogromnym zbiorem informacji o tym regio­
nie chętnie wykorzystywanym przez miejscowych aktywistów czy animatorów kultury. Do najczęściej
przytaczanych publikacji Chętnika należą Kurpie (1924) oraz Życie puszczańskie Kurpiów (1971).

�WSPÓŁCZESNA RELIGIJNOŚĆ NA KURPIACH

149

Postanowiliśmy sprawdzić, co się dzieje na Kurpiach na miejscu. Zobaczyć,
czym charakteryzuje się miejscowa religijność i czy w jakikolwiek sposób uwi­
dacznia się w niej owa kurpiowskość. Jednocześnie chcieliśmy też wypracować
pewną propozycję badań nad dzisiejszym życiem religijnym. Pokazać, iż mimo
obserwowanego współcześnie ujednolicenia praktyk religijnych, badania nad nimi
wciąż mają sens, a, co więcej, dotyczą interesującego, żywego materiału. I choć nie
mogliśmy zobaczyć już wspominanego przez Jacka Olędzkiego okadzania bydła
na św. Rocha (1962, s. 92; 1970, s. 25), to jednak spotkaliśmy ludzi obdarzonych
opisywaną przez niego wrażliwością mirakulamą (a w niektórych przypadkach
wręcz nadwrażliwością) (Hemka, Olędzki 1990; Olędzki 1989). Zetknięcie się z nimi
umożliwiło nam refleksję nad dzisiejszą religijnością na Kurpiach. A sam teren
badan niejednokrotnie zaskoczył nas swoimi smaczkami, osobliwościami, takimi
etnograficznymi perełkami, które sowicie wynagradzały konieczność wysłuchiwa­
nia cytatów z Adama Chętnika płynących z ust miejscowych animatorów kultury.

WSPÓŁCZESNE BADANIA NAD RELIGIJNOŚCIĄ

Doświadczenie kurpiowskie pozwoliło wyróżnić co najmniej trzy poziomy zja­
wisk religijnych - jest to podział dość oczywisty, pozwala jednak dowieść, że warto
prowadzić studia nad religijnością w różnych miejscach, nie dając się przekonać
głosom twierdzącym, że Radio Maryja wszędzie brzmi tak samo. Jak sądzę, bada­
nia na temat tych trzech poziomów życia religijnego można prowadzić w całej
Polsce, za każdym razem jednak ich wyniki podszyte będą lokalną specyfiką, raz
widoczną lepiej, raz gorzej, ale nadającą charakter wynikom badan. Te trzy po­
ziomy to: 1. religijne zjawiska ogólnopolskie (w tym również ogólnoświatowe)
- powszechne; 2. wydarzenia miejscowe, kiedy to życie religijne staje się formą
ekspresji regionalnej - lokalne; oraz 3. zjawiska jednostkowe, szczególne, odnale­
zione w konkretnym miejscu. Gradacja: powszechne - lokalne - jednostkowe jest
w dużym stopniu umowna, pozwala jednak szybko zorientować się, co stanowi
bądź może dziś stanowić przedmiot zainteresowań antropologa religii. Wszystkie
one składają się na obraz religijności lokalnej. Jedne są silniej naznaczone miejs­
cem, w którym występują, inne mniej, lecz na danym terenie współgrają ze sobą,
przeplatają się i wzajemnie stymulują.
Obecnie, kiedy tyle jest dyskusji na temat, jak badać religię, zwłaszcza religię
na wsi, gdy wysłużona już koncepcja religijności ludowej przestała satysfakcjono­
wać badaczy, konieczne jest świeże spojrzenie na życie religijne (Zowczak 2008).
Proponowane przeze mnie podejście do badań nad religijnością - z pewnym wy­
czuleniem na teren i jego wpływ na określone zjawiska - nie jest dedykowane
badaniom religijności wiejskiej. Z równym powodzeniem trzy wymienione przeze
mnie grupy zj awisk religijnych można obserwować w mieście. Nie j est to też propo­
zycja uzurpująca sobie prawo do zajęcia miejsca po koncepcji religijności ludowej.
Nie jest to tym bardziej propozycja odkrywczej metody analitycznej, która zmieni
oblicze polskiej antropologii religii. Podejście, jakie chcę zaproponować i jakie

�150

KAMILA BARANIECKA-OLSZEWSKA

zamierzam przedstawić na materiale kurpiowskim, to pewien plan minimum stu­
diów nad religijnością. Odpowiedź na potrzebę wyrwania się z objęć teorii religij­
ności ludowej czy nawet typu ludowego (Tokarska-Bakir 2000, s. 18-23), ale
i odpowiedź na próbę zasypania przepaści powstałej w wyniku rezygnacji z wy­
mienionych teorii w polskiej etnologii. Zaprezentowany wyżej trójpodział to próba
usystematyzowania materiału terenowego i jego wstępnej interpretacji, a także
stworzenie zachęty dla tych, którzy obawiają się, że studia nad współczesną pol­
ską religijnością nie wniosą już do antropologii niczego nowego.

TRZY WARSTWY RELIGIJNOŚCI KURPIOWSKIEJ
Zjawiska powszechne

Procesy wynikające z rozwoju środków komunikacji, dostępność informacji,
wymiana myśli, ale i towarów, wszystko to zapewnia nam możliwość spotkania
identycznych figur Matki Boskiej we Włoszech, i na Kurpiach. Dobrotliwy
uśmiech ojca Pio rozlewa się niemal na cały świat. Jako Polska także mamy swój
wkład w ów globalny zestaw wizerunków religijnych - obraz Miłosiernego robi
zawrotną karierę. Nie tylko rozpowszechnienie tych figur czy obrazków decyduje
0 rozpropagowaniu ich kultu w licznych, nieraz odległych od siebie zakątkach zie­
mi. Główne trendy religijne nie omijają i Kurpiów - w Kadzidle, w centrum miejs­
cowości wybudowana została niedawno kaplica-grota na wzór groty w Lourdes.
Podobnych konstrukcji jest w regionie o wiele więcej.
Kurpiowszczyzny nie omijają również inne powszechne na świecie i w Polsce
zjawiska religijne. Pielgrzymki do Lichenia czy Częstochowy są wśród za­
mieszkujących te tereny osób bardzo popularne, jeżdżą one także do Rzymu czy
Medjugorie. Radio Maryja, jak w innych regionach Polski, również na Kurpiach
cieszy się dużą estymą, a postać Jana Pawła II, podobnie jak w całym kraju, darzo­
na jest ogromną czcią.
Mimo iż zjawiska te osnute są na zbliżonej kanwie w różnych regionach Polski,
ich lokalna realizacja nadaje im specyficzny rys, przez co te elementy religijności
związane są ściśle z biografiami mieszkańców Kurpiowszczyzny. To oni nadają
tamtejszej religijności jej dzisiejszy wymiar, to ich prywatne, tamtejsze doświad­
czenia splatają się z procesami globalnymi. Matka Boska z Lourdes postawiona
w ogródku na Kurpiach może mieć inne znaczenie, odgrywać inną rolę niż taka
sama figura ustawiona na Zamojszczyznie. Nie dlatego, że w jednym przypadku
figura stanowić będzie element kultury kurpiowskiej, a w drugim zamojskiej, lecz
dlatego, że w obydwu tych miejscach mieszkają ludzie, którzy ową Matkę Boską
postrzegają przez pryzmat własnych przeżyć. W różnych miejscach słucha ona
innych próśb, strzeże innych ludzi.
Nie twierdzę oczywiście, iż religijność w danym rejonie jest sumą przekonań
1 praktyk jednostek. Chcę jedynie podkreślić, że kluczem do interpretacji global­
nych zjawisk w lokalnym kontekście jest ich odbiór przez miejscowych. Takie też

�WSPÓŁCZESNA RELIGIJNOŚĆ NA KURPIACH

151

założenie leżało u podstaw dwóch dalej prezentowanych prac - artykułów Sylwii
Gawrysiak, Jakuba Jankowskiego i Kamila Kowalczyka. Autorzy podjęli tematy,
które mogą stanowić przedmiot dociekań niemal w każdej części kraju. Przedsta­
wione przez nich eklektyczne wizje końca świata, tłumaczenia istnienia zła na świę­
cie i uczestnictwo w Odnowie w Duchu św.2 to powszechne elementy współczesnej
religijności. Jednakże wyniki badań nad tymi tematami przynoszą nam informacje
nie tylko o pewnych ogólnie zachodzących w religijności procesach, lecz także,
a może przede wszystkim, o miejscu prowadzenia badań i jego mieszkańcach.
Konstruowane na podstawie przeróżnych źródeł scenariusze końca świata po­
kazują nam zarówno, w jaki sposób kultura masowa wpływa na wyobrażenia reli­
gijne, jak też, co czytają, oglądają i jakie mają autorytety mieszkańcy Kadzidła.
Opowieści o apokalipsie pokazują też wyjątkowy stosunek mieszkańców Kurpiów
do ich regionu - to oni modlą się o ocalenie świata, gdzie indziej bowiem ludzie
nie są tak bogobojni. Próby wyjaśnienia istnienia na świecie zła i cierpienia, są
przesycone opowieściami o lokalnych wydarzeniach. Ludowa teodycea jest zara­
zem teodyceą lokalną. Z kolei popularna na całym świecie Odnowa w Duchu św.
znalazła swe miejsce w Kadzidle, w Dylewie i Ostrołęce. Obok wprowadzania
postulowanego przez ruch modelu praktyk religijnych, wpływa znacząco na za­
cieśnianie więzi sąsiedzkich oraz na kształtowanie nowych relacji.
Studia nad tymi samymi zjawiskami w innym miejscu mogłyby dać podobne
rezultaty, a mogłyby dać zupełnie inne. Bez badań porównawczych nie sposób tę
kwestię rozstrzygnąć. Jednak bez względu na podobieństwo (lub jego brak) wyni­
ków badań nad powszechnymi zjawiskami religijnymi w różnych regionach kraju,
dociekania takie mają jedną niewątpliwą zaletę: stanowią przyczynek zarówno
do studiów regionalnych, jak i globalnych. Wnioski wyciągane na podstawie
zebranych na Kurpiach materiałów nie ograniczają się do przedstawienia charak­
terystyki lokalnej, ale pokazują też pewne ogólne tendencje - upublicznianie się
sfery religijnej, przenikanie kultury masowej do zjawisk religijnych, potrzebę
wspólnotowego doświadczenia religijnego, przenikanie globalnych wzorców do
sfery lokalnej i jego formy.
Zjawiska lokalne

Spośród zjawisk lokalnych gościom na Kurpiach - zgodnie ze swoją funkcją
- rzucają się w oczy wydarzenia służące promocji regionu, angażujące lokalny
folklor. Najbardziej znane są obchody Niedzieli Palmowej w Łysych, kiedy to
odbywa się skupiający i dziennikarzy, i turystów, i etnologów konkurs na najdłuż­
szą palmę wykonaną przez kurpiowskich rękodzielników (zob. Mikurenda 2007).
Z kolei w stanowiących wizytówkę regionu procesjach Bożego Ciała w Myszyńcu
i w Kadzidle od lat uczestniczą osoby ubrane w barwne stroje kurpiowskie. Obec­
ność w tych wydarzeniach elementów lokalnego folkloru nie wynika wyłącznie
2
Odnowa w Duchu św. to powstały w USA, a obecnie popularny niemal na całym świecie, ruch
charyzmatyczny w Kościele katolickim, jeden z tzw. nowych ruchów religijnych.

�152

KAMILA BARANIECKA-OLSZEWSKA

z przywiązania do regionu, z chęci podkreślenia miejscowych walorów, lecz rów­
nież z konieczności zainteresowania regionem turystów. Stąd też badania nad
wydarzeniami podczas Niedzieli Palmowej w Łysych mogą dotyczyć materiałów
nie tyle na temat tradycji, nie miejscowej tożsamości, co na temat komercjalizacji
religii i chęci wpisania Kurpiów na mapę turystyki religijnej w Polsce.
Obok procesu „ulokalniania” świąt religijnych, istnieją w religijności kurpiow­
skiej inne elementy charakterystyczne dla regionu. Są one związane przede wszyst­
kim z miejscowym rękodziełem - zarówno tym współczesnym, jak i dawniejszym.
Autorki wzbogacają swoje słynne wycinanki kurpiowskie o nowe elementy. Ostat­
nio środek wycinanek-gwiazd wypełniają między innymi wizerunki świętych
- Matki Boskiej, św. Teresy oraz pretendującego do miana świętego Jana Pawła II.
Dzieła te nie stanowią jedynie ozdoby, pamiątki z Kurpiów. Niejednokrotnie ku­
powane i wieszane są na ścianach jako święte obrazy - takie miejsce zajmują rów­
nież w domach na Kurpiach. Wpisują się więc w kult przedstawionych na nich
postaci. Z jednej strony stanowią wyraz jednostkowych uczuć religijnych wycinankarek, z drugiej stają się świętym przedmiotem w oczach odbiorców.
Także inne wytwory rękodzielnicze stanowią o wyjątkowym lokalnym wymia­
rze kurpiowskiej religijności. Mam na myśli rzeźbione przez miejscowych twórców
krucyfiksy, od dziesiątków lat wiszące w niektórych domach. Temu tematowi po­
święcił swój artykuł Tomasz Madej. Pokazał on związek losów domu, domow­
ników z drewnianymi krzyżami. Z jednej strony zaprezentował szczególny rodzaj
czci, jaką darzone są te krucyfiksy, wiarę w ich niezwykłą moc ochronną, z dru­
giej zaś strony jego tekst informuje nas o odsakralnionej roli, jaką krzyże te od­
grywają jako cenne antyki czy elementy dekoracji tworzące nastrój w kurpiow­
skich gospodarstwach agroturystycznych. Autor kieruje przez to naszą uwagę na
istotne zjawisko. Lokalne elementy życia religijnego nie tworzą ogólnokurpiowskiej religijności. Nawet, jeśli założylibyśmy, że taki twór można wyodrębnić, to
składałyby się na nań przede wszystkim inne elementy - powszechne. Te lokalne
stanowią zespół dodatkowych składników, z których pomocą wierni mogą kształ­
tować swoje życie religijne, nie są jednak w nim niezbędne. Podobnie, jak zjawi­
ska globalne w religii, tak lokalne tworzą pewien wachlarz elementów, z których
każdy układa swoją własną postawę religijną3.
Religijność mieszkańców Kurpiów może wzbogacić się o kult pobliskich miejsc
objawień. Starsze objawienie - w Dąbrówce, nie budzi już dziś kontrowersji. Matka
Boska ukazała się tam dzieciom, co zostało uwiecznione na obrazie. Obraz ten
odwiedza dziś kolejne wioski, a pamięć o cudzie jest pielęgnowana, choć wizerunek
przegrywa konkurencję z ogólnopolskimi wizerunkami Matki Boskiej Licheńskiej
czy Częstochowskiej. Miało jednak miejsce jeszcze jedno - szeroko dyskutowa­
ne - objawienie w Wykrocie. Jedni w nie wierzą, inni nie, bezsprzecznie jednak
objawienie to rozsławiło miejscowość, w której miało miejsce, a także wzmogło
3
Nie jest to jednak przypadek klasycznej ‘religii z wyboru’ (por. Zulehner 2007). Mieszkańcy
Kurpiów konstruują swoje życie religijne dobierając do niego różne elementy, lecz nie kontestują
ogólnych treści i zasad obowiązujących w Kościele katolickiem.

�WSPÓŁCZESNA RELIGIJNOŚĆ NA KURPIACH

153

refleksję nad zdarzeniami cudownymi. Matka Boska objawiła się rolnikowi - Gwiaź­
dzie. Kolejnym znakiem jego łączności ze sferą sacrum były nadane mu stygmaty.
Jednak sam Gwiazda był postacią budzącą ambiwalentne odczucia, zdaniem wielu
osób niegodną objawienia, co, obok sceptycznej postawy Kościoła wobec zdarze­
nia, dało wielu osobom argumenty podważające prawdziwość cudu. Są też ludzie,
którzy wierzą, iż Matka Boska po raz kolejny odwiedziła Kurpie, co stanowi znak
Jej szczególnej opieki nad regionem. Kult obu kurpiowskich objawień ma charakter
wyłącznie lokalny i wpływa na religijność tylko mieszkańców okolic.
Lokalność zjawisk religijnych można rozumieć także w inny sposób. Za po­
mocą tego terminu są przecież określane wszelkie wydarzenia o charakterze reli­
gijnym, które zachodzą w danym miejscu, na danym terenie. Lokalne może zna­
czyć po prostu tyle, co obserwowane na miejscu. Z takiego założenia wyszła Ida
Olechowska. Sięgnęła ona do klasycznych etnograficznych technik opisu. Jej arty­
kuł stanowi monografię religijności wsi Cierpięta. Postanowiła ona wykorzystać
klasyczny model badań etnograficznych - nie skupiać się na jednym zjawisku,
lecz pokazać ich możliwie najwięcej, jak również ich zazębianie się, przenikanie,
wzajemny wpływ. Lokalność nabiera wówczas bardzo konkretnego wymiaru, od­
daje specyfikę wsi, wewnętrznych procesów. Stanowi jednak klucz do rozumienia
nie tylko elementów religijności spotykanych tylko w danym terenie badań, lecz
umożliwia też analizę adaptacji zjawisk powszechnych na miejscowe potrzeby.
Zjawiska jednostkowe

Odkrycie tej grupy zjawisk w dużej mierze zależy od szczęścia badacza. Od tego,
czy trafi do właściwego domu, czy usłyszy o danej osobie. Oczywiście zjawiska
te wpisują się w kategorię lokalności, lecz ich niepowtarzalność, indywidualny
charakter sprawiają, że wymagają oddzielnego rozumienia. Na Kurpiach udało
nam się takich ludzi spotkać. To osoby o przemyślanym, oryginalnym stosunku
do religii, który rzutuje nie tylko na ich postrzeganie świata, ale i na działania. Te
działania zwracają uwagę, ciekawią i tak naprawdę dopiero one pokazują, jak
odmienne mogą być interpretacje powszechnych zjawisk religijnych oraz jak
złożona jest prywatna religijność. Nietypowe postawy dwóch kobiet, ich szcze­
gólny stosunek do świętości opisała Maria Wojtowicz. Jej artykuł dotyczy stosunku
do dewocjonaliów. Na przykładzie dwóch osób pokazała, jak może być on różny
i jak silnie zindywidualizowany. Właśnie takie osoby znacząco ubarwiają badania,
podkreślają też istotny aspekt dzisiejszej religijności - fakt, że stanowi ona sze­
rokie pole do realizacji własnych zamierzeń i potrzeb. Religijność nie składa się
tylko z danych odgórnie, czy to globalnych, czy lokalnych, elementów. Wpływa
na nią przede wszystkim postawa jednostki, jej indywidualna ekspresja religijna.
I dopiero biorąc pod uwagę te prywatne formy realizacji pobożności otrzymujemy
obraz żywej religijności.
Moje kurpiowskie doświadczenia zaowocowały spotkaniem dwóch szczegól­
nych, zresztą blisko ze sobą spokrewnionych, osób. Studenci nie poświęcili im
osobnej pracy, uważam jednak, że należy o nich wspomnieć, zwłaszcza, że ich

�154

KAMILA BARANIECKA-OLSZEWSKA

ekspresja religijna doskonale egzemplifikuje ów jednostkowy poziom religijności.
Pierwsza osoba, którą zamierzam przedstawić, to około siedemdziesięcioletnia
pani silnie zaangażowana w promocję Kurpiów. Bierze udział w licznych wyda­
rzeniach reklamujących miejscową kulturę, pisze też wiersze gwarą kurpiowską,
zajmuje się rękodzielnictwem - skręcaniem kwiatków z bibuły, lepieniem pieczywa
obrzędowego i szydełkowaniem. To ostatnie stanowi dla niej również sposób wyra­
żania własnej pobożności. Na szydełku robi ona „rzeźby” świętych, osób związa­
nych z Kościołem, scen biblijnych. Niezwykła wyobraźnia i umiejętności pozwalają
jej zapanować nad nitką, tak że powstają z niej figury miejscowego niegdysiejsze­
go proboszcza animatora, dbającego o rozwój regionu, księdza Mieszko, a także
Jana Pawła II, Matki Boskiej, czy scena wypędzenia Adama i Ewy z Raju.
Wszystkie te szydełkowe arcydzieła są od początku do końca jej projektami.
Nie szydełkuje ona tylko i wyłącznie postaci związanych z Kościołem. Wśród jej
dzieł znajduje się także para Kurpiów, liczne ptaszki, kwiatki. Zasadniczo szydeł­
kuje to, co jej bliskie, z czym się czuje związana. Szydełkowe wytwory stanowią
odzwierciedlenie jej spojrzenia na świat, zainteresowań - osobistego stosunku do
Kurpiowszczyzny i do religii. Obie te dziedziny łączy w pewien sposób osoba
księdza Mieszko - zasłużonego i dla Kościoła i dla regionu.
Z bogatej twórczości najważniejsze - również dla samej autorki - są Jan Paweł II,
Adam i Ewa oraz Matka Boska - swoiste symbole prywatnej religijności ich wy­
twórczym. Podobnie, jak wiele innych osób, żywi ona szczególne uwielbienie dla
papieża - Polaka. Scena wypędzenia pierwszych ludzi z Raju jest świadectwem jej
refleksji nad kondycją człowieka. Z kolei szydełkowa Matka Boska to Maria, która
nawiedziła autorkę we śnie - jest tak samo ubrana, ma taką samą postawę.
Wewnętrzne życie religijne w tym przypadku zyskuje materialną formę - szy­
dełkowych figurek. Najczęściej znakami pobożności danej osoby są kapliczki czy
krzyże, w przypadku bohaterki tej historii taką rolę odgrywają niciane postaci.
Szydełkowe wytwory stanowią szczególny rodzaj rzeźby religijnej. I choć nie zdo­
bią kapliczek, a „tylko” wnętrze domu ich autorki, tworzą atmosferę miejsca,
w którym ich autorka czuje się najlepiej. Sakralizująjej prywatną przestrzeń, ofe­
rują jej codzienną bliskość świętości.
Klasycznymi, drewnianymi, rzeźbami zajmuje się kolejna osoba, której indywi­
dualny stosunek do rzeczywistości, w tym do religii, zapadł mi w pamięć. To ponad
czterdziestoletni mężczyzna, także włączający się w akcje promowania regionu.
Podobnie, jak w przypadku opisanej powyżej autorki szydełkowych figurek, i jego
rzeźby stanowią odzwierciedlenie dwóch bliskich mu tematów - tradycji kurpiow­
skiej oraz religii.
Przywiązanie do tematów regionalnych realizuje przede wszystkim rzeźbiąc
instrumenty muzyczne na wzór starych, używanych niegdyś na Kurpiach - skrzypeczki czy liry korbowe. Sam też próbuje na nich grać, wydobyć z nich dźwięki
zbliżone do tych, jakie mogły nieść się dawniej po okolicy. Wśród jego dzieł zna­
lazły się także przedstawienia Kurpiów w strojach regionalnych.
Mnie jednak najbardziej zainteresowały jego rzeźby sakralne. Nie mówi o nich
dużo, ale widać, z jaką pieczołowitością je rzeźbi, jak dba nawet nie o detal, co

�WSPÓŁCZESNA RELIGIJNOŚĆ NA KURPIACH

155

0 ich przejmującą formę. Chrystus Frasobliwy i Ukrzyżowany spod jego ręki
robią duże wrażenie. Proste, często surowe figurki są elementem życia religijnego
ich autora. Formą jego kontaktu ze światem sacrum. Rzeźbi świątki do kapliczek
1 cieszy się, że stają się obiektem kultu - taki jest bowiem jeden z celów jego
twórczej pasji. Inne tworzy na sprzedaż, ale i te nie są w jego oczach zwykłymi
figurkami. O stosunku twórcy do swoich dzieł najlepiej świadczy odpowiedź
na moje pytanie, czy wyrzeźbił kiedyś diabła. Odparł, że nie, bo to jest zło, a zła
nie można rzeźbić, bo zostanie na świecie. Zakładam więc, że podobny stosunek
ma do wykrawanych z drewna świątków - tworzy dobro, które zostanie na świecie.
W przeciwieństwie do szydełkowych figurek tworzonych na prywatny użytek,
rzeźbiarz swoje dzieła sprzedaje. Pojawiają się one w cudzych domach, w kaplicz­
kach. Dzieli się swoją wrażliwością religijną z innymi, nie zachowuje jej tylko
dla siebie. Z jednej strony z pobudek materialnych, z drugiej z chęci przekazania
komuś ładnego, a czasem i świętego, przedmiotu. Stąd wśród jego rzeźb seria
aniołków - uśmiechniętych, pucułowatych, wywołujących mimowolny uśmiech,
aby sprzedając jednak dać komuś odrobinę tego stworzonego dobra.
RELIGIJNOŚĆ KURPIOWSKA - EPILOG

Z prowadzonych przez nas badan na Kurpiach wyłonił się obraz religijności zło­
żonej, barwnej, niejednokrotnie zaskakującej. Owe trzy poziomy, na jakich pro­
wadziliśmy dociekania, jak widać w kolejnych tekstach, zazębiają się ze sobą, prze­
nikają się wzajemnie dając na koniec dość spójny obraz religijności w życiu Kurpiów
oraz miejsca, jakie w nim zajmuje. A jest to miejsce zaszczytne - życie religijne jest
nieodłącznym elementem egzystencji tych osób, które spotkaliśmy. Dzięki temu
badania zaowocowały nie tylko ciekawymi materiałami, ale i przekonaniem, że war­
to przyglądać się wszystkiemu - temu, co powszechne, lokalne i jednostkowe.
O tym, że znaleźliśmy się z dobrym tematem studiów w dobrym miejscu, prze­
konało nas już pierwszego dnia badan świdrujące nagranie puszczane o 6 rano
z wieży kościoła w Kadzidle: „Kiedy ranne wstają zorze”. Kolejne zdarzenia tylko
to potwierdzały. Symbolicznym zamknięciem naszej pracy nad kurpiowską reli­
gijnością było pojawienie się w Kadzidle kapliczki wyrzeźbionej w pniu ścię­
tego drzewa, która została tak pomyślana, by przez jej otwór był widoczny krzyż
wieńczący kościół w Kadzidle. Podobny „wizjer” do kurpiowskiej religijności
staraliśmy się odnaleźć.
LITERATURA
C h ę t n i k A d a m 1924, Kurpie, Księgarnia Geograficzna Orbis, Kraków.
- 1971, Życie puszczańskie Kurpiów, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa.
H e m k a A n d r z e j , O l ę d z k i J a c e k 1990, Wrażliwość mirakularna, Polska Sztuka Ludowa.
Konteksty, t. XLIV, nr 1, s. 8-14.
M i k u r e n d a M a r t a 2007, Historia konkursu na palmę kurpiowską w latach 1969-2006, praca
magisterska w archiwum IEiAK UW.

�156

KAMILA BARANIECKA-OLSZEWSKA

O l ę d z k i J a c e k 1962, Symboliczne ofiary woskowe ze wsi Kadzidło, Polska Sztuka Ludowa.
Konteksty, t. XVI, nr 2, s. 92-97.
- 1970, Sztuka Kurpiów, Ossolineum, Wrocław.
- 1989, Świadomość mirakulama, Polska Sztuka Ludowa. Konteksty, t. XLIII, nr 1, s. 147-157.
T o k a r s k a - B a k i r J o a n n a 2000, Obraz osobliwy: hermeneutyczna lektura źródeł etnogra­
ficznych, Universitas, Kraków.
Z o w c z a k M a g d a l e n a 2008, Między tradycją a komercją, Znak, r. LX, nr 3 (634), s. 31-44.
Z u l e h n e r P a u l 2007, Religia z wyboru jako dominująca forma społeczna, [w:] Socjologia
religii. Antologia tekstów, red. W. Piwowarski, Nomos, Kraków, s. 383-408.

KAMILA BARANIECKA-OLSZEWSKA

CONTEMPORARY RELIGIOSITY IN KURPIE REGION
Key words: Kurpie, contemporary religiosity, anthropological research
The author describes some difficulties concerning doing research on contemporary Polish religio­
sity. Since there are many phenomena occurring throughout the country (e.g. the cult of Our Lady of
Częstochowa, popularity of “Radio Maryja” or pilgrimages to the most famous sanctuaries) it is
a kind of a challenge to find a fresh field for research. Happily, Polish anthropologists beloved some
regions of Poland that they used to describe widely and freąuently because of their richness of data
what allows to conduct a fruitful study. One of such regions is Kurpie (central Poland) chosen also
by the author of the article as a research field for a group of students of the Institute of Ethnology
and Cultural Anthropology at the Warsaw University.
The text is simultaneously a preface for a set o f articles being a summary of a two-year research
on Polish religiosity in Kurpie. It introduces subjects of following articles showing how nationwide
phenomena are interpreted in the local context and how some local issues constitute an altemative
for the “global” ones or how they absorb the “global” giving it a local shade.
K. B-O.
Adres Autorki:
Mgr Kamila Baraniecka
Instytut Archeologii i Etnologii PAN
Al. Solidarności 105, 00-140 Warszawa
e-mail: kamila.baraniecka@gmail.com

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10991" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10969">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/edccdaa168fb5fb4e58112235c653aaa.pdf</src>
        <authentication>627f99d29d2c98b31b4e1e12785853c3</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="1">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="174">
                  <text>Książki</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="131052">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5009</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="131053">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="131054">
                <text>2010</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="131055">
                <text>religijność ludowa</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="131056">
                <text>antropologia religii</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="131057">
                <text>Zadrożyńska, Anna</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="131058">
                <text>Misterium Męki Pańskiej</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="131059">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4646</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="131060">
                <text>Męka Pańska symbolicznie czy dosłownie? / Antropolog wobec współczesności</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="131061">
                <text>Dwa typy wspólczesnej wrażliwości religijnej</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="131062">
                <text>tom w darze Profesor Annie Zadrożyńskiej</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="131063">
                <text>Antropolog wobec współczesności pod red. Anny Malewskiej-Szałygin i Magdaleny Radkowskei-Walkowicz s.350-365</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="131064">
                <text>Baraniecka-Olszewska, Kamila</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="131065">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="131066">
                <text>Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej UW</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="131067">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="131068">
                <text>Kamila Baraniecka-Olszewska
Instytut Archeologii i Etnologii PAN

Męka Pańska symbolicznie czy dosłownie?
Dwa typy współczesnej wrażliwości religijnej

Przeżywanie Pasji
Pisząc o współczesnej polskiej religijności, stajemy przed koniecznością zrewido­
wania pojęć i przekonań wykorzystywanych we wcześniejszych rozważaniach na
ten temat, zwłaszcza na temat religijności ludowej. Kariera terminu, mimo jego roz­
licznych wad z lubością wytykanych przez kolejnych badaczy wcale się nie zakoń­
czyła i choć może nie nabiera już rozpędu, wciąż stykamy się z tekstami, które sta­
nowią świadectwo wiary w możliwości redefinicji, odświeżenia i powtórnego zasto­
sowania pojęcia religijności ludowej (por. Bukraba-Rylska 2008, s. 30). Kariera nie
kończy się też w takim sensie, że ta kategoria pozostaje głównym, jeśli nie jedynym,
punktem odniesienia w tekstach o polskiej religijności. M ó j artykuł nie będzie t u
wyjątkiem. Lecz zamiast walczyć z demonami przeszłości, a autorom tekstów po¬
święconych religijności ludowej wytykać niewłaściwe podejście do omawianych za¬
gadnień, mam zamiar skorzystać z luki, jaką stworzyły pozostawione przez nich opi¬
sy, i w pewnym stopniu ją wypełnić.
Mam na myśli lukę, na którą wskazuje Magda Zowczak:
C h o c i a ż istnieją e t n o g r a f i c z n e d z i e w i ę t n a s t o w i e c z n e ś w i a d e c t w a g ł ę b o k i e g o p r z e ­
żywania Pasji w religijności l u d o w e j , a w s z t u c e l u d o w e j o d p o w i a d a i m p o p u l a r n o ś ć
i b o g a c t w o p r z e d s t a w i e ń p a s y j n y c h , b a d a c z e religijności l u d o w e j nie poświęcili
s z c z e g ó l n e j u w a g i t e m u a s p e k t o w i ( Z o w c z a k 2 0 0 8 , s. 3 3 ) .

Zdaniem autorki brak zainteresowania t y m tematem wynika z przekonania autorów
zajmujących się religijnością ludową o braku mistycyzmu w t y m rodzaju religijnoś­
ci, jak też z podkreślania w niej aspektu magicznego oraz pragmatycznego, podczas
gdy „głębokie przeżywanie Pasji" było znakiem szczególnej wrażliwości religijnej
(Zowczak 2008, s. 32-33).
Informacje o roli Pasji i praktykach z nią związanych w dawniejszej religijności
znajdujemy tylko w kilku akapitach rozrzuconych po różnych tekstach zawierają350

�Męka Pańska symbolicznie czy dosłownie?

cych opisy, które możemy potraktować jako etnograficzne. Jedno z barwniejszych
przedstawień zwyczajów wielkanocnych zostawił nam Jędrzej Kitowicz. Opisał nie
tylko nabożeństwa związane z okresem wielkanocnym, ale także pełne ekspresji i po¬
święcenia zachowania kapników umartwiających się postem, biczowaniem czy nie­
sieniem ciężkiego krzyża w wielkopiątkowej procesji (Kitowicz 2003, s. 43-54). Już te
kilka stron opowiadających o zachowaniach wielkanocnych informuje nas, że prze¬
żywaniu męki Chrystusa towarzyszyła szczególnie głęboka pobożność . Wzmian¬
ka o przeżywaniu Pasji pojawia się także u Stefana Czarnowskiego. Choć zasadniczo
odmawiał on religijności ludowej głębi i refleksyjności, dostrzegł szczególny charak¬
ter pielgrzymek na kalwarie.
1

2

G o r l i w o ś ć zaś, z jaką l u d p o l s k i p i e l g r z y m u j e d o k a l w a r i i , ś w i a d c z y o t y m , jak b a r d z o
odpowiada mu t o uzmysłowienie tajemnicy Męki, O d k u p i e n i a i Z m a r t w y c h w s t a n i a ,
tak jak z a c h o w a n i e się jego w czasie w ę d r ó w k i o d stacji d o stacji oraz n a s t ę p n e w y ¬
p o w i e d z i u c z e s t n i k ó w p i e l g r z y m e k pozwalają stwierdzić, ż e p r z e ż y c i a i c h są nie t y l k o
g ł ę b o k i e , ale ż e nie o d r ó ż n i a j ą i c h o n i o d p r z e ż y ć , k t ó r y c h b y d o z n a w a ć musiał rze¬
c z y w i s t y w i d z M ę k i Pańskiej, t o w a r z y s z h i s t o r y c z n e j w ę d r ó w k i Jezusa o d W i e c z e r ¬
nika, p o p r z e z G ó r ę Oliwną, więzienie, sądy aż na G o l g o t ę i d o Ś w i ę t e g o G r o b u
( C z a r n o w s k i 1958, s. 9 3 ) .

W o w y m nieodróżnianiu doświadczeń własnych od przeżyć rzeczywistych
świadków męki Chrystusa Czarnowski dostrzega ułomność chłopskiej religijności,
1

K a p n i c y - nazywani tak o d swojego stroju - t o o s o b y zrzeszone w bractwach religijnych lub p o ­

zostające poza n i m i , oddające się szczególnego rodzaju p r a k t y k o m r e l i g i j n y m , np. b i c z o w a n i u , posz­
czeniu, z okazji świąt bądź w ramach pokuty. C z ę s t o t e ż u c z e s t n i c z y l i w procesjach religijnych.
2

„Kładli się wszyscy krzyżem i poleżawszy tak d o p e w n y c h słów w śpiewaniu kościelnym nad­

chodzących, za takimże z n a k i e m o d marszałka danym p o d n o s i l i się na kolana i zawinąwszy kaptura
z pleców na ramię - biczowali się w gołe plecy dyscyplinami r z e m i e n n y m i albo nicianymi, w powrózki
kręte splecionymi. N i e k t ó r z y końce d y s c y p l i n r z e m i e n n y c h przypiekali w o g n i u dla dodania większej
twardości albo szpilki zakrzywione w d y s c y p l i n y niciane i rzemienne zakładali, ażeby lepiej ciało swo­
je wychłostali, które czasem t a k o w y m ćwiczeniem, silno przykładanym, aż d o żywego mięsa i szkar­
łatów wiszących sobie szarpali, b r o c z ą c krwią suknię, kapę i p a w i m e n t kościelny. [...] N i e ze wszyst¬
k i c h kościołów, ale z niektórych t y l k o , procesyja kapników - o p r ó c z krzyża z w i z e r u n k i e m C h r y ¬
stusowym na czele procesyi niesionego, miewała d r u g i krzyż w i e l k i , grubości b e l k i , z tarcic spajanych
dla letkości zrobiony, który w pośrodku kapników dźwigał jeden k a p n i k , idąc nie w y p r o s t o w a n y , ale
w pół człeka p o c h y l o n y tak, jak nam malarze wystawują Chrystusa krzyż na Kalwaryją niosącego. D l a ­
tego p o d ten krzyż dobierali chłopa mocnego. Miał na głowie, c z y l i raczej na czapce kapturem p r z y ­
k r y t e j , koronę cierniową, łańcuch długi i g r u b y przez ramię p o d pachę przepasany koniec krzyża uno¬
sił za n i m i n n y k a p n i k , wyrażający Cyreneusza, a dwaj k a p n i c y d o b y t e pałasze niosący na ramieniu
oznaczali żołnierzów, na Kalwaryją Chrystusa prowadzących, z których jeden trzymał w r ę c e koniec
łańcucha. W y o b r a ż a j ą c y Chrystusa kapnik udawał także Jego p o d krzyżem upadania, a na ten czas je¬
den żołnierz targając łańcuchem i bijąc n i m o krzyż, czynił duży łoskot, d r u g i uderzając płazem p o
krzyżu i po plecach l e k k i m i razami nosiciela krzyża, wołał na niego głosem donośnym: postępuj Jezu!
Wtenczas nosiciel, w samej rzeczy pochyłym c h o d e m znużony, odpocząwszy nieco powstawał i dal­
szą drogę, czyli procesyją, kończył" ( K i t o w i c z 2003, s. 4 6 - 4 9 ) .

351

�Kamila Baraniecka-Olszewska

ja będę jednak chciała pokazać, że w t y m właśnie tkwić mogło jej bogactwo . Po­
wyższy fragment z tekstu Czarnowskiego cytuje też w swoim artykule na temat re­
ligijności ludowej Ryszard Tomicki. Ponadto zamieszcza on informację, że podczas
pielgrzymek na kalwarie i odprawiania drogi krzyżowej pątnicy powszechnie d o ­
datkowo (ponad trud samej pielgrzymki) udręczali swe ciała. Wkładali na głowy
wieńce uwite z ciernistych gałązek, a kieszenie wypełniali kamieniami i tak obciąże­
ni wchodzili na górę ukrzyżowania (Tomicki 1981, s. 55). Czarnowski dopatrzyłby
się zapewne w tego rodzaju zachowaniu szczególnego pragmatyzmu - przez zwięk­
szenie ofiary pielgrzym zwiększał prawdopodobieństwo, że jego prośba zostanie
wysłuchana. W moim przekonaniu jednak podobne zachowania wynikają nie tylko
ze swojego rodzaju wymiany z Bogiem, ale również z konkretnego typu wrażliwości
religijnej.
3

Zawarte w wymienionych, klasycznych już tekstach informacje na temat prze¬
żywania męki Pańskiej są skąpe, lecz wystarczają, by wyobrazić sobie, że doświad¬
czanie Pasji mogło być niezwykle głębokie, a co więcej, towarzyszyć mu mogła za¬
duma nad losem zarówno Chrystusa, jak i nad własnym. Wierni rozpamiętywali ży¬
w o t Jezusa, ofiarowali mu swój trud, by choć w ten sposób towarzyszyć mu na dro¬
dze krzyżowej, płakali nad jego losem, a mistyczne uniesienia, tak wypatrywane
przez badaczy w religijności ludowej, nie są przecież jedynym świadectwem głębi
przeżycia. Towarzyszące opisywanym praktykom emocje mogły równie silnie zbli­
żać do Boga.
Być może ze względu na wyjątkowo emocjonalny charakter przeżyć związanych
z upamiętnianiem męki Chrystusa badacze religijności ludowej pominęli ten temat.
Ich zabieg wydaje się jednak niezrozumiały Wszak męka Chrystusa, odkupienie
i zmartwychwstanie to wydarzenia podstawowe, a nawet założycielskie dla chrześ¬
cijaństwa. Poświęcenie szczególnej uwagi t y m rozdziałom z historii życia Zbawi¬
ciela już od średniowiecza stanowiło element zalecanego modelu religijności. Pisane
wówczas podręczniki medytacji nakazywały rozpamiętywanie męki i wręcz w c z u wanie się w sytuację Chrystusa (por. Freedberg 2005, s. 170-176). W t e d y też zro­
dził się ruch devotio moderna, a na jego fali powstał postulat naśladowania Chrystusa.
Dobroć, cierpliwość, wytrwałość Zbawiciela miały być wartościami obecnymi w ży­
ciu każdego wiernego. Jak zaznacza David Freedberg, niepoślednią rolę w p o d o b ­
nych medytacjach czy uczynieniu z Chrystusa wzoru do naśladowania odegrały wi¬
zerunki przedstawiające mękę.
Staje się nam bliższy [ C h r y s t u s ] i łatwiej jest nam k s z t a ł t o w a ć nasze ż y c i e na w z ó r
jego życia i życia jego ś w i ę t y c h , k i e d y z n i m c i e r p i m y - a najlepiej r o b i ć t o za p o m o c ą

3

Inaczej do nieodróżniania znaczącego i znaczonego p o d c h o d z i Joanna Tokarska-Bakir. W y k a z u j e

ona, że jest t o jedna z p o d s t a w o w y c h cech opisywanej przez nią religijności t y p u ludowego, a co więcej,
przeciwnie d o Czarnowskiego, w a l o r y z u j e t e n proces p o z y t y w n i e (Tokarska-Bakir 2000, s. 5 3 - 5 7 ) .

352

�Męka Pańska symbolicznie czy dosłownie?

w i z e r u n k ó w . D o c h o d z i m y d o w s p ó ł o d c z u w a n i a , k o n c e n t r u j ą c się na w i z e r u n k a c h
C h r y s t u s a i j e g o ś w i ę t y c h oraz na i c h c i e r p i e n i u ( F r e e d b e r g 2 0 0 5 , s. 166).

U podłoża medytacji leżała zatem empatia rozbudzana przez wizerunki. Tym sa¬
mym aspekt wizualny był od początku wpisany w kult pasyjny. Dziś przypominają
nam o t y m rozliczne przestawienia męki Chrystusa - krucyfiksy obrazy rzeźby itp.
Wystarczy przyjrzeć się krajobrazowi Polski, by dostrzec, że Pasja w badaniach nad
współczesną religijnością nie może pozostać białą plamą.

Współczesna wrażliwość pasyjna
Przeżywanie Pasji nie jest cechą jedynie dawnej religijności. C h o ć możemy odnieść
wrażenie, że obecne w krajobrazie wsi i miast krzyże czy kaplice na tyle spowszed¬
niały, iż nikt, patrząc na nie, nie przywołuje w myślach obrazów męki Chrystusa,
rola Pasji we współczesnej religijności pozostaje niezwykle żywym tematem. Jak
pisze Zowczak:
W i e l e c e c h i p r a k t y k p r z y p i s y w a n y c h m o d e l o w o religijności l u d o w e j w s p ó ł c z e ś n i e
jeszcze b a r d z i e j się u m o c n i ł o , a p i e l g r z y m k i , m i s t e r i a i k u l t o b r a z ó w cieszą się
nieustającą p o p u l a r n o ś c i ą ( Z o w c z a k 2 0 0 8 , s. 4 1 ) .

Rzeczywiście, pielgrzymki, zwłaszcza te na kalwarie, stanowią jeden z elementów
dzisiejszego kultu męki Pańskiej. Wpisują się w niego także wszystkie nabożeństwa
upamiętniające wydarzenia z ostatnich dni życia Chrystusa - gorzkie żale, droga
krzyżowa, także rekolekcje wielkopostne, liturgia Niedzieli Palmowej. Coraz więk­
szą popularnością cieszą się też w Polsce misteria męki Pańskiej wystawiane w sank¬
tuariach, klasztorach i kościołach. Współczesność rządzi się swoimi prawami, więc
wśród wymienionych zjawisk składających się na obraz dzisiejszego kultu męki
Pańskiej nie może zabraknąć też filmów prezentujących i interpretujących całość
Pasji, jej wybrane fragmenty bądź losy konkretnych postaci.
By przedstawić znaczenie kultu męki Pańskiej we współczesnej religijności, p o ­
stanowiłam wykorzystać pojęcie „wrażliwości pasyjnej". Inspirowana tekstem A n ­
drzeja H e m k i i Jacka Olędzkiego zamierzam przedstawić szczegółowe ujęcie wraż­
liwości religijnej (Hemka, Olędzki 1990). O n i skupili się na „wrażliwości mirakularnej", owej potrzebie cudowności towarzyszącej życiu religijnemu. M i m o że
wrażliwość pasyjna niejednokrotnie wkracza na teren zarezerwowany dla mirakularnej, jest nakierowana na inne treści. Tym, co wyróżnia wrażliwość pasyjną, jest
określony stosunek do ostatnich scen z życia Chrystusa oraz ich znaczenie dla wier­
nych. Wrażliwość pasyjna zakłada pewien stopień zaangażowania w kult męki Pań­
skiej, nie tylko powierzchowne z nim zetknięcie. W historii prezentowanej w Pasji
ludzie doszukują się odpowiedzi na wiele pytań, dotyczących losów zarówno świa­
ta, jak i własnych; dopatrują się w postawach jej uczestników wzorów postępo­
wania, i pozytywnych, i negatywnych; niejednokrotnie też w ostatnich scenach
353

�Kamila Baraniecka-Olszewska

z życia Chrystusa znajdują swój klucz do wiary Wrażliwość religijna stanowi oczy­
wiście kryterium subiektywne, lecz jak zauważają Hemka i Olędzki, powiązane
z określonym modelem religijności (Hemka, Olędzki 1990, s. 13), a przez to łatwiej
uchwytne dla etnologów.
Opisywaną w t y m tekście wrażliwość pasyjną zawężę jednak do badanych prze¬
ze mnie zjawisk, dwóch elementów współczesnego kultu męki Pańskiej - uczest­
nictwa w misteriach wielkanocnych oraz oglądania filmów poświęconych śmierci
Chrystusa, przede wszystkim zaś Pasji w reżyserii Mela Gibsona. Takie ogranicze¬
nie zakresu wrażliwości pasyjnej wynika z przedmiotu badań, które prowadzę od
kilku lat - właśnie nad polskimi misteriami męki Pańskiej. Podczas tego rodzaju stu­
diów nie sposób uciec od rozmów o innych możliwościach przedstawiania czy upa­
miętniania Pasji. Badania objęły więc także nabożeństwa drogi krzyżowej czy prze­
żywanie liturgii Niedzieli Palmowej. Dotknęły także zjawiska niezwykle żywot­
nego we współczesnej kulturze, mianowicie oglądania filmów. Podczas rozmów,
które prowadziłam, okazało się, że niejednokrotnie najsilniejszymi bodźcami bu¬
dzącymi w wiernych ową wrażliwość pasyjną jest obejrzenie misterium i uczestni¬
ctwo w nim lub obejrzenie i przeżywanie filmu opowiadającego o męce Chrystusa.
Wrażliwość pasyjna, o której piszę, wręcz rodzi się wskutek zetknięcia z jednym
albo z obydwoma z wymienionych rodzajów przedstawienia Pasji.

Specyfika badań nad przedstawieniami męki Chrystusa
O d 2006 r. prowadzę badania nad misteriami wielkanocnymi w Polsce. D o tej pory
zgromadziłam materiały na temat misterium w Poznaniu, w Zawoi Przysłop, w Kal­
warii Pacławskiej, w Bydgoszczy Fordonie oraz w Miejscu Piastowym. Obserwo­
wałam też misteria w Lądzie, O t w o c k u , Zakroczymiu. W każdej z tych miejsco¬
wości przedstawienie wielkanocne wygląda inaczej, inne jest miejsce wystawiania,
inny zestaw scen, inna scenografia, stroje, aktorzy . We wszystkich przypadkach
4

4

Z e względu na ogromną rozmaitość misteriów badania nad poszczególnymi przedstawieniami

zasadniczo się różnią. W Poznaniu rozmówcami b y l i przede w s z y s t k i m b y l i członkowie duszpaster­
stwa akademickiego salezjanów, a więc ludzie młodzi. C z ę ś ć z nich p r z y g o t o w u j e m i s t e r i u m , c z ę ś ć
t y l k o w n i m uczestniczy, lecz t y m , co ich wiąże, jest nie t y l k o m i s t e r i u m , ale także rodzaj wspólnoty
powstałej p r z y salezjanach. W Z a w o i Przysłop badania wyglądały już zupełnie inaczej. Przedstawie¬
nie wielkanocne jest p r z e d m i o t e m zainteresowania całej w s i , silnie wiąże się z jej lokalną tożsamoś¬
cią. W y s t a w i a n e jest tam o d około 60 lat, więc miałam okazję porozmawiać z osobami zarówno star¬
s z y m i , jak i młodymi i porównać ich odczucia oraz o p i n i e związane z m i s t e r i u m . Z kolei w K a l w a r i i
Pacławskiej m o i m i rozmówcami b y l i mieszkańcy miejscowości położonych wokół sanktuarium,
młodsi i starsi, traktujący m i s t e r i u m jako wydarzenie t y p o w e , nieco już spowszedniałe, na stałe w p i ¬
sane w kalwaryjski kalendarz. W Bydgoszczy F o r d o n z n ó w miałam okazję rozmawiać przede wszyst­
k i m z ludźmi młodymi. M i s t e r i u m organizują tam osoby zrzeszone w różnych grupach powstałych
p r z y fordońskiej parafii. Jeszcze i n n y c h r o z m ó w c ó w spotkałam w M i e j s c u P i a s t o w y m . Tam zetknęłam
się przede w s z y s t k i m z młodzieżą, grającą i uczestniczącą w m i s t e r i u m , gdyż przedstawienie organi­
zowane jest przez uczniów l i c e u m p r z y niższym seminarium michalitów.

354

�Męka Pańska symbolicznie czy dosłownie?

miałam jednak d o czynienia z osobami związanymi z misterium, czy to przez orga¬
nizowanie go, czy przez uczestnictwo w nim. Fakt ten zapewne uwrażliwiał ich na
historię Chrystusa, a przez to czynił ich ciekawszymi rozmówcami. Stąd też pre¬
zentowana przeze mnie wrażliwość pasyjna jest obrazem religijności osób szcze¬
gólnych - zaangażowanych w przedstawianie samej Pasji.
Jednocześnie opisywana wrażliwość pasyjna stanowi pewien znak czasu. Z a n i m
rozpoczęłam swoje badania, miało miejsce przynajmniej jedno - tyleż szczęśliwe
dla jakości badań, co istotne - wydarzenie. W 2004 r. odbyła się światowa premiera
filmu Pasja reżyserowanego przez Mela Gibsona. Jak się okazało, zdarzenie to zna¬
cząco wpłynęło na przebieg moich badań. Z rozmówcami prowadziłam rozmowy
już nie tylko o misteriach, ale też o słynnej Pasji Gibsona; na palcach jednej ręki
mogę policzyć osoby, z którymi się zetknęłam podczas badań, deklarujące, że nie
widziały tego filmu. Porównania, komentarze, a także wzajemne relacje między t y m
filmem a przedstawieniami wielkanocnymi pojawiały się niemal w każdej rozmowie.
D o dziś brak wzmianki o Pasji Gibsona w opowieściach na temat misterium pozo¬
staje rzadkością. Postanowiłam zatem badania nad misteriami poszerzyć o odbiór
innego rodzaju przedstawienia męki Pańskiej - filmu Pasja. Wyłącznie jednak o o d ­
biór tej jednej ekranizacji losów Chrystusa, gdyż w oczach moich rozmówców cał¬
kowicie przyćmiła ona inne, wcześniejsze filmy.
Przeżywanie misterium i przeżywanie dzieła Gibsona nie wygląda oczywiście
identycznie w przypadku każdego rozmówcy, nie zawsze prowadzi też d o podob¬
nych wniosków. Wśród osób, z którymi rozmawiałam, zarysowały się dwie ogólne
postawy: zwolenników misterium i zwolenników filmu Pasja. Rozmówcy podzielili
się ze mną swoimi odczuciami, że jedno z wydarzeń oddziałuje na nich silniej niż
drugie i t y m samym zapewnia i m , ich zdaniem, poczucie większego zaangażowania
w losy Chrystusa czy lepszego zrozumienia ich. N i e zdarzyło mi się jednak spotkać
osoby, która stanowczo stwierdziłaby, że jeden z wymienionych sposobów przed¬
stawiania męki Chrystusa w ogóle na nią nie wpływa. Mamy tu zatem do czynienia
z sytuacją modelową, kiedy porównywanie doświadczeń z uczestnictwa w misterium
oraz wrażeń z filmu Pasja pozwala na utworzenie pewnych typów idealnych. Jeden
będzie opisywał maksimum uczuć, emocji, przeżyć religijnych wzbudzonych przez
film Gibsona, drugi zaś przez dane misterium; postawy uczestników przedstawień
wielkanocnych w większości lokują się gdzieś pomiędzy t y m i typami, nie odpowia¬
dając całkowicie jednemu bądź drugiemu. M i m o to można wyraźnie zauważyć, że
jednym łatwiej jest przeżywać i rozważać mękę Pańską wskutek impulsu danego
przez uczestnictwo w misterium, innym przez obejrzenie Gibsonowskiej Pasji.

D w a typy idealne wrażliwości pasyjnej
Wyraźnie zarysowują się nam dwa typy wrażliwości pasyjnej, które nazwałabym
nieco górnolotnie symbolicznym (większe oddziaływanie misteriów) i dosłownym
(większe oddziaływanie filmu Pasja). Oba niewątpliwie wiążą się z deklarowaną
355

�Kamila Baraniecka-Olszewska

przez moich rozmówców potrzebą wizualizowania treści religijnych, umożliwiają
bowiem zobaczenie męki Pańskiej. Freedberg wskazywał na niebagatelną funkcję
statycznych wizerunków, być może współcześnie wobec gwałtownego rozwoju
kultury popularnej podobną rolę należy przypisać dynamicznym wizualizacjom
(zob. Zowczak 2008, s. 41). W i e l u moich rozmówców podkreślało, że zobaczenie
męki Chrystusa umożliwia i m , jak i innym, głębsze jej przeżywanie. By tego do¬
świadczyć, trzeba jednak być osobą wierzącą.
Jeśli k t o ś jest r e l i g i j n y t o b ę d z i e m ó g ł p r z e ż y ć t e ż f i l m [Pasję G i b s o n a ] . Jeśli nie, t o
t y l k o g o o b e j r z y I t a k samo jest z m i s t e r i u m . C h c e m y ż e b y w s z y s c y p r z y j e c h a l i . A l e
to, c o z n i e g o . . . no, wyniosą, t o sprawa i n d y w i d u a l n a . Jedni p ó j d ą t a m , b o są w i e r z ą c y
i n n i z o b a c z y ć , b o c o ś się d z i e j e ( k o b i e t a , lat 27, Poznań, m a r z e c 2 0 0 6 ) .

Z siły oddziaływania wizualnych przedstawień męki Pańskiej zdają sobie sprawę
twórcy misteriów. Dlatego też sięgają po środki, które w ich przekonaniu podkreślą
istotę pokazywanej historii.
Tak, właśnie d l a t e g o t e ż używamy t y c h r ó ż n y c h ś r o d k ó w w m i s t e r i u m . W i a d o m o , że
jest t o w i d o w i s k o teatralne jako takie, ale r o b i o n o inne wrażenie. Jest l u d z i o m bliskie.
Te e f e k t y p o m a g a j ą l u d z i o m t o p r z e ż y ć . Z j e d n e j s t r o n y jest t o teatr, ale z d r u g i e j
w ł a ś n i e p r z e ż y c i e religijne, i t o n a p r a w d ę silne. T o w r a ż e n i e jest n i e s a m o w i t e
( m ę ż c z y z n a , lat 3 5 , Poznań, m a r z e c 2 0 0 6 ) .

Zarówno uczestnictwo w misteriach, jak i oglądanie Pasji Gibsona zdaniem
moich rozmówców niesie w sobie ogromny potencjał. Pozwala na lepsze zrozumie­
nie znaczenia ofiary Zbawiciela, na pogłębienie wiary na wywołanie empatii, na o d ­
nalezienie w Chrystusie lub innych postaciach swoistego wzorca osobowego. „Wi­
dzowie" męki Pańskiej szukają postaci, z którą mogliby się porównać, by zgłębić
własne życie.
T o C h r y s t u s prosił s w o j e g o ojca, b y ł B o g i e m i prosił s w o j e g o O j c a . N i e umiał
p r z e ż y ć tego, tej męki. O n tą m ę k ę widział, p o c i ł się k r w a w y m p o t e m . I prosił ojca,
ż e b y t o oddalił. P r o s z ę panią, p a n i sama zobaczy. Jak p a n i b ę d z i e m y ś l e ć o t y m .
I jeżeli k t o ś myśli, ł ą c z y się d u c h o w o , t o jest się n a d c z y m z a s t a n o w i ć - n a d własnym
ż y c i e m . P o r ó w n a ć go d o męki C h r y s t u s a ( k o b i e t a , lat 65, Z a w o j a Przysłop, k w i e c i e ń
2006).

C z ł o w i e k jest słaby co m o ż e sam z r o b i ć , t o nie w i e m , b e z Boga. Ja tak uważam. N o
ale ja tam, n o i n o i Pan B ó g go uznał [św. P i o t r a ] , a p o t e m stał się ś w i ę t y m , go całował
i płakał, a wyparł się. N o t o tys c z ł o w i e k nie n i e r o z tam g o d a : j o b y m t e g o nie zrobił,
a p ó ź n i e j c z ł o w i e k jakoś z g ł u p n i e c z y jak i r o b i . T a k myślę ( k o b i e t a , lat 85, Z a w o j a
Przysłop, l i p i e c 2 0 0 6 ) .

356

�Męka Pańska symbolicznie czy dosłownie?

B o z samego siebie t o jest p r z e ż y c i e , m o ż n a tak p o w i e d z i e ć . B o tak c z ł o w i e k tak
m o ż e p o r ó w n a ć siebie, ż e jest t y m k i m ś , k t o się p r z y c z y n i ł d o t e g o [ u k r z y ż o w a n i a ] .
T o w t e d y widać ( m ę ż c z y z n a , lat 40, K a l w a r i a Pacławska, m a r z e c 2 0 0 7 ) .

Przeżycia te stanowią pewne bogactwo, które moi rozmówcy wynoszą z uczest­
nictwa w misteriach bądź oglądania filmu Pasja. Ale by mogli je pozyskać, potrze¬
bują określonego rodzaju bodźców. Jedni znajdują je w przeżywaniu misterium,
żałując, że wcześniej nie mieli możliwości uczestniczyć w p o d o b n y m zdarzeniu, i n ­
ni doszukują się ich w oglądaniu Pasji Gibsona, zawierzając prezentowanej tam in¬
terpretacji losów Chrystusa.
Typ wrażliwości pasyjnej, któremu większy impuls d o refleksji nad męką Pańską
daje uczestnictwo w misteriach, nazwałam symbolicznym, by skontrastować spo¬
sób przedstawiania historii Jezusa w przedstawieniach wielkanocnych z brutalną
i werystyczną formą prezentacji w filmie Gibsona. Twórcy misteriów nie dysponują
ani wystarczającymi środkami, ani możliwościami technicznymi, a często też chęcia¬
mi, by losy Chrystusa przedstawić z dbałością o każdy szczegół. Jednocześnie też
część organizatorów świadomie unika prezentowania zbytniego okrucieństwa.
W niektórych misteriach (np. w Lądzie, w Zawoi Przysłop) w ogóle nie ma scen bi¬
czowania i krzyżowania, pokazanie ich zastępują odgłosy tych czynności. W in¬
nych przedstawieniach wielkanocnych, choć sceny te są prezentowane (Poznań,
Kalwaria Pacławska, Miejsce Piastowe, Bydgoszcz Fordon) i Chrystus wspina się na
Golgotę umazany sztuczną krwią, umowność tych scen (niezależna od wrażeń, ja¬
kie wywołują) jest z daleka widoczna. Ponadto twórcy misteriów nie dążą do abso­
lutnego odtworzenia realiów. Zdarza się, że Chrystusa gra 18-latek (Zawoja Przysłop), apostoła 70-latek (Kalwaria Pacławska). Chleb podczas ostatniej wieczerzy
może być z powodzeniem zastąpiony blatem do pizzy (Zawoja Przysłop), a jej
przebieg mogą całkowicie zakłócić fotoreporterzy podtykający aktorom obiektywy
pod nos (Kalwaria Pacławska). Uczestnik sam wie, na czym się skupić i jak przeżyć
dane wydarzenie, by nie przeszkadzały mu pomyłki aktorów, błyski fleszy i nawoły¬
wania porządkowych.
- C z e m u starszy c z ł o w i e k nie m o ż e z a g r a ć Piłata?
- Pewno, że może. T o nieważne, ile ma lat. A k t o r z y są m n i e j ważni. O n ma p o k a z a ć ,
p r z e c z y t a ć w e r d y k t . T o jest rola. A c z y on tam stary, c z y młody. Ja t e r o z m ó g ł b y m
g r a ć ( m ę ż c z y z n a , lat 75, Z a w o j a Przysłop, k w i e c i e ń 2 0 0 6 ) .
I jeśli t o się t a k p r z e ż y w a , t o n a w e t jak k t o ś się p o m y l i raz c z y d w a , t o nie zważa się
na to. C h o ć w i e m , ż e się pomylił, b o z n a m tekst, ale jak się c z ł o w i e k w c z u w a , t o m u
nie p r z e s z k a d z a . T o c z ę s t o było, ż e jak już k t o stary, t o się zatkoł, t o nie w i e d z i a ł t e g o
słowa. A l e t o nic. M y i t a k przeżywamy. T o a k t o r jak z a p o m n i t o nic, b y l e on t a k się
w c z u ł w te r o l ę ( k o b i e t a , lat 55, Z a w o j a Przysłop, k w i e c i e ń 2 0 0 6 ) .

357

�Kamila Baraniecka-Olszewska

U nas nie musi b y ć tak p o d o b n y d o Pana Jezusa, w y s t a r c z y żeby się w c z u w o ł . M y t o
i tak p r z e ż y w a m y ( k o b i e t a , lat 55, Z a w o j a Przysłop, k w i e c i e ń 2 0 0 6 ) .

Odmienną konwencję przyjęli twórcy filmu Pasja. Odcięli się od dotychcza¬
sowej tradycji pokazywania w kinematografii męki Chrystusa - łagodnie, bez epa¬
towania okrucieństwem. Stworzyli dzieło, które swoją brutalnością, dosłownością
niektórych scen przypomina co krwawsze horrory. Lecz częściowo to właśnie okru¬
cieństwo, bezpośredniość prezentowania tortur, poniżania Jezusa przyniosły filmo¬
wi taki rozgłos. Także wśród moich rozmówców te sceny podawane są za przykład
tych najprawdziwszych - przecież tak cierpiał Chrystus i dzięki Pasji Gibsona od
tej świadomości już nie uciekniemy Kaźń pokazana w filmie dla wielu osób stanowi
o jego wartości, otwiera i m oczy, uzmysławia, jak te wydarzenia mogły wyglądać.
Dopiero tak silny bodziec sprawia, że starają się oni zgłębić znaczenie ofiary C h r y ­
stusa. Pasję Gibsona niejednokrotnie traktują jako najwierniejsze przedstawienie
męki Pańskiej. Wszak sam papież Jan Paweł I I po projekcji tego filmu miał powie¬
dzieć: „To jest tak, jak było" (Lis 2005, s. 337).

Typ symboliczny
Typ symboliczny wrażliwości pasyjnej cechuje osoby, którym uderzająca dosłow¬
ność w prezentowaniu męki Chrystusa nie jest potrzebna, by skłonić je do rozwa¬
żań nad losem Zbawiciela, a wręcz i m w t y m przeszkadza.
N o właśnie, Pasja jest m o c n i e j s z a i t o p o d t a k i m , t a k i m k ą t e m t a k i e g o p r z e ż y c i a ta¬
kiego, j a k b y s t r a c h u , t a k i c h n e r w ó w p o p r o s t u . Ź l e się czułam, jak oglądałam tą Pasję.
B a r d z o źle. A t u [na k a l w a r y j s k i m m i s t e r i u m ] s p o k o j n i e ( k o b i e t a , lat 75, K a l w a r i a
Pacławska, m a r z e c 2 0 0 7 ) .

Misteria przybliżają historię Chrystusa w sposób, jaki wpisuje się w charakter
nabożeństw wielkanocnych - ukazują mękę, niejednokrotnie wskazując na jej
okrutny wymiar, lecz nie epatują o w y m okrucieństwem, nie zmuszają do wyobra¬
żania sobie Jezusa jako bohatera krwawej jatki. Dopowiedzenie, jak dokładnie mo¬
gła wyglądać męka Pańska, zostawiają wyobraźni i wrażliwości wiernych, którzy tę
historię rozpamiętują. Pozwalają też na wyłowienie z przedstawianych scen innych
treści niż niepojęcie krwawa ofiara Chrystusa - a ta u niektórych osób zostaje w pa¬
mięci jako główna scena Gibsonowskiej Pasji.
N i e dooglądałem Pasji d o końca i nie c h c ę oglądać. To, co t u r o b i m y [ m i s t e r i u m ] , w y d a ­
je m i się d o b r e . A Pasji nie c h c ę w i d z i e ć . [ . . . ] N i e d o o g l ą d a ł e m i nie c h c ę , b o t r o s z k ę
m i się w y d a j e . . . m o ż e t o t e ż jest t o przejaskrawienie, że G i b s o n chciał t o p o k a z a ć w ja­
kiś taki s p o s ó b b a r d z o przejaskrawiony tą m ę k ę , ale t o nie jest właściwe. T o b u d z i u m n i e
niesmak, p r z y n a j m n i e j u mnie, t a k i jakiś. M o i m z d a n i e m t o nie p o w i n n o tak wyglą¬
dać, t a k s t r a s z y ć ( m ę ż c z y z n a , lat 3 7 , Z a w o j a Przysłop, sierpień 2 0 0 6 ) .

358

�Męka Pańska symbolicznie czy dosłownie?

Misteria pozwalają też na zatarcie granic czasowych między wydarzeniami jero¬
zolimskimi sprzed dwóch tysięcy lat a dzisiejszymi. Podczas misteriów wytwarza
się pewna szczególna atmosfera, którą moi rozmówcy na równi z samym ogląda¬
niem męki Pańskiej identyfikują jako szczególny bodziec do zastanowienia się nad
sobą w kontekście ofiary Chrystusa.
N o b o jest c i e m n o , t o jest t a k i e i n d y w i d u a l n e , n o jest taka atmosfera, nie w i e m , n o i n ¬
t y m n o ś c i , n o o s o b n o ś c i , ż e tam się jest. N o jest się w tłumie, ale jest się w c i e m n o ś ¬
c i , że nie w i d a ć t y c h w s z y s t k i c h l u d z i , ale z d r u g i e j s t r o n y jest ta ś w i a d o m o ś ć cały
czas t y c h l u d z i , nie. Przy f i l m i e t e g o n i e ma, nie. N o nie no, b o t o na ekranie nie m o ż n a
o d d a ć tego, co jest w m i s t e r i u m , n o b o c i l u d z i e t e ż b i o r ą w t y m udział, nie ( m ę ż c z y ¬
zna, lat 25, Poznań, m a r z e c 2 0 0 6 ) .

Właśnie możliwość określonego t y p u uczestnictwa, którą daje misterium, bez
względu na to, czy jest ono wystawiane w przykościelnej salce, czy na kalwaryjskiej
drodze krzyżowej, jest wartością, której żadna projekcja filmowa nie zagwarantuje.
Uczestnictwo w misteriach budzi troskę zarówno organizatorów, jak i „widzów";
dla obydwu tych grup jest niezmiernie ważne i poświęcają mu wiele uwagi. Osoby
przygotowujące przedstawienia wielkanocne starają się zorganizować je tak, by jak
najbardziej wciągnąć wiernych w uczestnictwo. W przypadku filmu takie zabiegi nie
są możliwe.
A l e c h o d z i t e ż o to, ż e b y t y m l u d z i o m dać t a k i udział a k t y w n y . C o k o l w i e k , c h o ć b y
n a j m n i e j s z ą rolę, żeby i n n y c h t e ż jakoś w c i ą g n ą ć . Jak p o d c z a s w i e c z e r z y , d a j e m y l u ¬
d z i o m chleb [ k i e d y C h r y s t u s łamie chleb, p o n a d tysiąc b o c h e n k ó w z o s t a j e r o z d y s t r y b u o w a n y c h w ś r ó d w i d z ó w - K . B - O . ] . T o właśnie w t e d y m o g ą p o c z u ć , ż e u c z e s t n i c z ą
w t y m , ż e t e ż mają w t y m swój udział, t a k m i się w y d a j e ( k o b i e t a , lat 25, Poznań, k w i e ¬
cień 2006).

Uczestnictwo w misterium i namysł, do jakiego ono skłania, są przez część
moich rozmówców postrzegane jako główne zalety przedstawień. W ich braku z ko¬
lei upatrują głównej wady filmu Pasja.
Tak, widziałam, c h y b a w s z y s c y w i d z i e l i t e n f i l m . A l e m o m e n t a m i miałam wrażenie, że
już n i e w y t r z y m a m , ż e t o za dużo. M i się w y d a j e , ż e t o nie o t o c h o d z i , ż e b y t a k krwią
z a r z u c i ć , p o to, ż e b y z r o b i ć w r a ż e n i e na l u d z i a c h . T o nie w y s t a r c z y Bo m y w i e m y że
t o c z ł o w i e k b y ł u k r z y ż o w a n y i m ę c z o n y ale f i l m p o w i n i e n p o k a z a ć c o ś w i ę c e j , p o c o
była ta m ę k a . T o ważne, ż e b y p o k a z a ć w n ę t r z e , b o t o jest t y l k o w tej r e l i g i i . I m y się
i tak n a d t y m zastanawiamy, i t a k t o przeżywamy. A jak się t o w i d z i t a k b r u t a l n i e , tak
bez t e g o . . . n o ,wnętrza, t o człowiek już się tak nie zastanawia, nie, b o już ma t o w s z y s t ­
ko d o k ł a d n i e pokazane ( k o b i e t a , lat 25, Poznań, k w i e c i e ń 2 0 0 6 ) .

Wyższość uczestnictwa w misterium nad oglądaniem filmu wiąże się też z ko¬
niecznością zaangażowania się czy to w przygotowanie, czy w wyprawę na przed359

�Kamila Baraniecka-Olszewska

stawienie wielkanocne. Oglądanie filmu postrzegane jest jako czynność prostsza,
nie tak odświętna i wymagająca mniej osobistego zaangażowania - niekoniecznie
emocjonalnego, ale organizacyjnego.
L u d z i e są n i e c i e k a w i . W o l ą f i l m o b e j r z e ć . T y l k o m y jesce w o l i m y s w o j e [ m i s t e r i u m ]
i sami z r o b i ć dla Pana Jezusa ( k o b i e t a , lat 55, Z a w o j a Przysłop, k w i e c i e ń 2 0 0 6 ) .

Jednocześnie jednak w świadomości organizatorów i uczestników misteriów ist¬
nieje przekonanie, że film pozwala na o wiele bardziej precyzyjne odwzorowanie
wydarzeń. W przedstawieniu wielkanocnym nie sposób osiągnąć podobnej do¬
kładności. Film Pasja, mimo całej swej brutalności, pozostaje pewnym ideałem po¬
kazywania męki Pańskiej właśnie ze względu na szczegółowość przedstawienia, bo¬
gactwo strojów, scenografii. Gibsonowska ekranizacja stała się więc pewnym punk¬
tem odniesienia także dla uczestników misteriów.
A jak przeżywali, te pirse jak m y oglądali i przeżywali, t o w s z y s t k o w y s z ł o jak z t e g o
f i l m u , z Pasji. Bo się l u d z i e w c z u w a l i w t o [ w m i s t e r i u m ] . Bo t o nase l u d z i e . T o l u d z i e
t u t a j t a k lubią. Jak b y ł o t o m i s t e r i u m , t o się garnęli d z i a d k i , b a b k i . W s z y s t k o i prze¬
żywało. T o t a k i ogrojec, n o i t e n Pan Jezus w t e m o g r o j c u , i t e n sąd Piłata t o się prze¬
ż y w a ł o w e w n ę t r z n i e i c z u ł o się tak, j a k b y się b y ł o w J e r o z o l i m i e ( k o b i e t a , lat 55,
Z a w o j a Przysłop, k w i e c i e ń 2 0 0 6 ) .

Części osób, z którymi rozmawiałam, oglądanie Pasji Gibsona podobnych prze¬
żyć jednak nie zapewnia. Jednym dlatego, że razi ich brutalność przedstawienia,
innym dlatego, że potrzebują szczególnego, odświętnego charakteru misteriów, by
zaangażować się w przedstawianą historię.
Symboliczny t y p wrażliwości pasyjnej jest też naznaczony dozą wrażliwości
mirakularnej. Podczas misterium ludzie wręcz oczekują odrobiny cudowności, nie­
zwykłości, gdyż doskonale pasuje ona do całości sytuacji - zdarzenia niecodzienne­
go. Uczestnictwo w przedstawieniu wielkanocnym, jak pisałam, wiąże się ze szcze¬
gólną atmosferą. Inaczej rzecz się ma w przypadku czynności tak powszedniej jak
oglądanie filmu, zwłaszcza w domu, nawet jeśli filmem t y m jest Pasja. Jeśli chodzi
o ekranizację męki Chrystusa, świętość nie uobecnia się w filmie tak, jak dzieje się
to w czasie trwania misterium, kiedy ludzie mają wrażenie, że mogą tej świętości
niemal dotknąć.
D l a t y c h l u d z i n i e k t ó r y c h t o jest tak, że j a k b y d o t k n ę ł a t e g o p ł a s z c z a [ C h r y s t u s a ] ,
t o b y została uzdrowiona,

t o b y jakąś ł a s k ę d a ł o

(mężczyzna,

lat 4 0 , K a l w a r i a

Pacławska, m a r z e c 2 0 0 7 ) .

Wieloma osobami rządzi potrzeba wykazania, że zdarzenie, w którym brali udział,
było cudowne. Większość opowieści dotyczy ingerencji opatrzności w przedsta¬
wienie wielkanocne poprzez znaczące zjawiska pogodowe czy prowadzenie akto360

�Męka Pańska symbolicznie czy dosłownie?

rów tak, by ich działania zyskiwały dodatkową symbolikę. Najczęściej jednak po¬
wtarzają się historie o gwałtownej zmianie pogody podczas sceny ukrzyżowania
i śmierci Chrystusa.
T o jest taka b a r d z o w z r u s z a j ą c a r z e c z . T a k c h w y t a za serce. K i e d y ś t a k było, ż e w t y m
m o m e n c i e z a c z ą ł p a d a ć deszcz. T o serce tak b i j e c o r a z słabiej, c o r a z ciszej. O n o d d a ¬
je ż y c i e w r ę c e O j c a i w t e d y gaśnie całe światło, jest taka tajemnica ( m ę ż c z y z n a , lat 35,
Poznań, m a r z e c 2 0 0 6 ) .
A t u t a j G o l g o t a jest na tej t a k i e j g ó r z e naszej i tam s z c z e g ó l n i e jakiś t a k i prąd p o w i e ¬
trza jest, t a k w t e n c z a s [ p o d c z a s u k r z y ż o w a n i a ] jakiś t a k i wiatr, jakoś t a k d z i w n i e (ko¬
b i e t a , lat 75, K a l w a r i a Pacławska, m a r z e c 2 0 0 7 ) .
Tak, t o zawsze. I te p i o r u n y jak, jak, przepraszam, ja zaraz muszę iść. Tam jest kwes¬
tia, jak on t r a c i życie, i w t e d y te p i o r u n y co są s z t u c z n e t a k i e na te, a p o c h w i l i z c h m u r
takie w y c h o d z ą ciemne, t a k i e u c z u c i e , j a k b y t o b y ł o z a ć m i e n i e ( m ę ż c z y z n a , lat 50,
K a l w a r i a Pacławska, m a r z e c 2 0 0 7 ) .

W 2006 r zaś, podczas poznańskiego misterium wystawianego w rocznicę pogrze¬
bu Jana Pawła I I , śmierć Chrystusa, jak sprawdzili organizatorzy, nastąpiła dokład¬
nie o godzinie 21.37, czyli tej samej, o której nieco ponad rok wcześniej zmarł papież.

Typ dosłowny
Zwolennicy Pasji Gibsona nie deprecjonują oczywiście emocji i wrażeń, jakich do¬
starcza, także im, uczestnictwo w misterium. C i , z którymi miałam okazję rozmawiać,
niejednokrotnie byli twórcami bądź uczestnikami misteriów i bardzo cenili sobie
możliwość doświadczenia przeżyć, które zapewnia obecność na przedstawieniu
wielkanocnym. I choć misterium oddziaływało na nich, nie pozostawiało obojętny­
mi, oni sami w filmie Pasja upatrywali odpowiedniego dla swej wrażliwości religijnej
sposobu pokazywania męki Pańskiej. Jednych do refleksji pobudzało właśnie okru¬
cieństwo, z jakim Gibson zekranizował drogę krzyżową, innych precyzja przedsta¬
wienia, dbałość o szczegóły, pozwalająca rozeznać się w realiach ówczesnej Jero¬
zolimy. Jeszcze inni dostrzegali w Pasji wysoko przez nich wartościowaną prawdzi¬
wość, realizm prezentacji, nieobecny w umownych jednak misteriach.
Co ciekawe, to samo, co dla jednych stanowi główną wadę tego filmu, w oczach i n ­
nych staje się jego zaletą - dosłowność i brutalność przedstawienia samej męki Chry¬
stusa. Dopiero taki rodzaj bodźca, zdaniem części moich rozmówców, porusza na
tyle mocno, by sprowokować do refleksji religijnej. Więcej nawet, dopiero tak dra¬
styczna prezentacja męki Pańskiej prowadzi do odczuwania empatii z Chrystusem.
N o tak, ale t o p r z e c i e ż właśnie o t o chodziło. W ł a ś n i e o c i e r p i e n i e . M y ś l ę , ż e dzięki
t a k i m s c e n o m l u d z i e lepiej m o g ą z r o z u m i e ć c i e r p i e n i e C h r y s t u s a . P r z e c i e ż , w i e s z ,

361

�Kamila Baraniecka-Olszewska

w s z y s c y wiedzą, że za nas cierpiał i cierpiał. A l e n i k t nie zdaje sobie s p r a w y z t e g o
c i e r p i e n i a . A tak m ó g ł się n a d n i m jakoś z a s t a n o w i ć . Z r o z u m i e ć , jak o g r o m n e b y ł o t o
c i e r p i e n i e . Pasja miała t o p o k a z a ć , m o ż n a tak p o w i e d z i e ć . Bo l u d z i e się nad t y m nie
zastanawiają. A jak z o b a c z ą , t o t r o c h ę t o t e ż t a k o d c z u j ą ( k o b i e t a , lat 25, Poznań,
marzec 2006).

Powszechne wśród moich rozmówców jest przekonanie, że dziś ludziom nie
wystarczy mówić o ofierze Chrystusa, nie wystarczą i m nabożeństwa drogi krzy¬
żowej, by dotarła do nich istota męki. Trzeba i m tę historię pokazać, a co więcej,
pokazać tak, by odpowiadała ich wrażliwości, niekiedy odpornej na bardziej sub¬
telne przedstawienia. Dla takich osób niemal idealnym rozwiązaniem jest właśnie
film Pasja.
M i się Pasja b a r d z o p o d o b a ł a . Z n a c z y nie ze w z g l ę d u , ż e tam b y ł y te d r a s t y c z n e sce¬
ny u k a z y w a n e , ale ze w z g l ę d u na to, ż e Pasja jest bliska r e a l i z m u , bliska t e j p o s t a c i .
M e l G i b s o n m o ż e p o s u n ą ł się za daleko w t y m realizmie, n i e m n i e j t e n f i l m w y w o ł a ł
coś. Ja słyszałem taką d y s k u s j ę na t e m a t c i e r p i e n i a t e g o C h r y s t u s a i m i się w y d a j e , że
Pasja jakiś p o z y t y w n y s k u t e k wywołała. D l a t e g o ż e w i e l e o s ó b sobie nie uświadamia
dokładnie, co t o jest właśnie d r o g a k r z y ż o w a , tak naprawdę. C o t o jest u k r z y ż o w a n i e ,
tak naprawdę. I t y m l u d z i o m trzeba t o p o k a z a ć . M o ż e n a w e t t a k t r a g i c z n i e jak w Pa­
sji, ż e b y z r o z u m i e l i ( m ę ż c z y z n a , lat 37, Poznań, m a r z e c 2 0 0 6 ) .
Bo studiując Pismo, m o ż n a o d c z y t a ć , ż e t o m n i e j w i ę c e j t a k m o ż e w y g l ą d a ć . Te sce¬
ny, k t ó r e nas przerażają, t a k i e p o p r o s t u były. I m o i m z d a n i e m trzeba t o p o k a z a ć .
Z b l i ż y ć się jak n a j b a r d z i e j d o t e g o o b r a z u , k t ó r y r z e c z y w i ś c i e się tam rozegrał. Ja my¬
ślę, ż e d o b r z e , d l a t e g o ż e c z ę s t o się t o w o g ó l e u k r y w a . T o się p o k a z u j e tak, ż e d o ¬
brze, że go ukrzyżowali, że go kopali, ale t o w s z y s t k o jest takie ugładzone. Takie ładne.
Tam g o t r o c h ę ciągnęli, t r o c h ę g o k o p a l i i g o ukrzyżowali ( k o b i e t a , lat 26, B y d g o s z c z
Fordon, marzec 2008).

W pewnym sensie film Pasja odkrywa przed nami realia męki Pańskiej, uzupełnia
wszelkie inne przedstawienia o dosłowność, okrucieństwo, których brak mógł wier¬
nych w niedostatecznym stopniu pobudzać do rozważań nad Chrystusową ofiarą.
Ofiarą, na którą składało się nieludzkie cierpienie. Gibsonowska ekranizacja wręcz
wymusza zastanowienie się nad sensem cierpienia Chrystusa, ponieważ po obejrze¬
niu kilkudziesięciu minut krwawej jatki nie sposób myśleć o niczym innym. Dlatego
też osoby, które w filmie Pasja widzą ten najwłaściwszy sposób oddania męki Pań¬
skiej, niejednokrotnie oglądają ten film po kawałku, rozmyślając nad kolejnymi sce¬
nami i wydarzeniami; traktują go niemal tak jak zespół biblijnych czytań, z których
każde można potraktować jako odrębną część.
A on o g r o m n i e cierpiał. I d l a t e g o d o b r z e , że t a k i f i l m powstał, n a w e t jeśli dla niektó¬
r y c h jest z b y t d r a s t y c z n y Ja sama niektórych scen nie widziałam jeszcze, m i m o że go d r u ­
g i raz oglądam. Bo ja t o oglądam p o kawałku, r o z w a ż a j ą c ( k o b i e t a , lat 26,
Fordon, marzec 2008).

362

Bydgoszcz

�Męka Pańska symbolicznie czy dosłownie?

Takie podejście do Pasji Gibsona czyni z oglądania jej głęboko religijne prze¬
życie. To już nie jest oglądanie filmu, to doświadczanie Pasji. Dla wielu osób szcze¬
gólnie istotne w okresie wielkiego postu i Wielkanocy Pozwala i m się bowiem przy¬
gotować zarówno na nadejście świąt upamiętniających wydarzenia prezentowane
w filmie, jak i na misterium, które choć inne od Gibsonowskiej Pasji, dla tych ludzi
też stanowi istotny element obchodów Wielkanocy.
Bo dla m n i e t o są naprawdę t a k i e p r y w a t n e rekolekcje. Z j e d n e j s t r o n y właśnie p r z y ¬
g o t o w a n i e się d o t e g o [ m i s t e r i u m ] , ale t e ż t a k i e rekolekcje p r y w a t n e ( k o b i e t a , lat 26,
Bydgoszcz F o r d o n , marzec 2008).
O g l ą d a ł e m Pasję, tak, ale dla m n i e t o p r z e ż y c i e z b y t osobiste, nie b ę d ę o t y m mówił
( m ę ż c z y z n a , lat 3 5 , B y g d o s z c z F o r d o n , m a r z e c 2 0 0 8 ) .

Oglądanie Pasji jest nie tylko doświadczeniem intymnym, to także przeżycie
niezwykłe ze względu na wspomniany już przeze mnie odwzorowany w filmie ideał
przedstawienia losów Chrystusa. Ideał, d o którego, inaczej niż w przekonaniu osób
prezentujących t y p symboliczny, misteriom daleko.
N i g d y się nie sugerowaliśmy Pasją, n o b o nie ma sensu, no, p o d r a b i a ć c o ś , c o jest c h y ­
ba d o s k o n a ł e ( m ę ż c z y z n a , lat 35, B y d g o s z c z F o r d o n , m a r z e c 2 0 0 8 ) .

N a zakończenie
Oba przedstawione typy wrażliwości pasyjnej mogą się zazębiać. Osoby, z którymi
miałam okazję rozmawiać, uczestniczą w misteriach, ale oglądały też film Pasja,
przy t y m jedno z tych wydarzeń zrobiło na nich większe wrażenie niż drugie. Trze¬
ba jednak pamiętać, że nie chodzi t u o rywalizację między dwoma przedstawienia¬
mi męki Chrystusa. Musimy też cały czas mieć świadomość, że nie są tutaj istotne
rozważania, k t o woli film, a k t o teatr, a raczej komu jakiego rodzaju impuls religijny
odpowiada. N i e jest to też wyłącznie kwestia sądu estetycznego. Ocena zarówno
Pasji Gibsona, jak i poszczególnych misteriów wiąże się przede wszystkim z prze¬
życiem religijnym, ze wzruszeniem, poruszeniem, ale także z przyrównaniem tych
reakcji do odczuć, jakie wywołuje uczestnictwo w nabożeństwach, w innych prak¬
tykach religijnych. Niejednokrotnie bowiem moi rozmówcy, choć film wywoływał
w nich o wiele większe emocje niż misterium, mówili, że sposób przedstawiania
męki Chrystusa w misterium jest i m bliższy
Wrażliwość pasyjna, którą przedstawiłam, pozostaje p o d dużym wpływem kul¬
tury popularnej. Z jednej strony wyraża się on w cenieniu przez wiernych rozbudo­
wanych, wizualnych przedstawień męki Pańskiej i w twierdzeniu, że ich treści trafia¬
ją do nich o wiele skuteczniej niż czytania na mszy czy nabożeństwa wielkopostne.
Z drugiej strony wyraźnym znakiem mariażu dzisiejszej religijności z kulturą popu¬
larną jest niezwykły sukces filmu Pasja. Z powodzeniem spełnia on wymogi dzisiej363

�Kamila Baraniecka-Olszewska

szej superprodukcji - gwiazdy w obsadzie, napięcie, wartka akcja, rozmach sceno¬
grafii. Pod tą wpisaną w kulturę masową formą przemyca jednak treści, które dla
wielu osób stanowią inspirację d o głębokiej refleksji. Dzisiejsza religijność to pole
przecięcia wielu porządków. To, co lokalne - organizacja swojego misterium - nie
funkcjonuje już bez tego, co popularne - wszak nawet lokalne misterium niejedno¬
krotnie nosi ślady inspiracji Pasją, a podczas odprawiania drogi krzyżowej w koście­
le przypomną się sceny z tego filmu. Stąd też współczesna religijność zyskała miano
religijności popularnej. W badaniach nad nią nie należy jednak pomijać wątku pa¬
syjnego i skupiać się wyłącznie na tematach dyktowanych przez model religijności
ludowej. Zaryzykowałabym twierdzenie, że w religijności popularnej kult męki Pań¬
skiej zajmuje pozycję kluczową.
Jak zauważa Magdalena Zowczak, w t y m typie religijności obraz odgrywa jedną
z głównych ról (Zowczak 2008, s. 41). Taką też odgrywa we współczesnej wrażli¬
wości pasyjnej. Kultura popularna dostarcza mnóstwa bodźców kształtujących ten
rodzaj wrażliwości, bodźców przede wszystkim wizualnych. Coraz więcej jest mis¬
teriów męki Pańskiej. Scenariusze do znacznej części z nich powstały w ciągu kilku¬
nastu ostatnich lat i ich realizatorzy pełnymi garściami czerpią z zasobów kultury
popularnej - czy to przy produkcji scenografii, strojów, czy przy doborze muzyki,
efektów dźwiękowych oraz świetlnych. Kolejną grupę stanowią ekranizacje męki
z Pasją na czele. Film stał się źródłem dogłębnych przeżyć religijnych. Statyczny
wizerunek - krucyfiks, obraz - umieszczony w d o m o w y m zaciszu czy na krańcu
miejscowości nadal przypomina o męce Chrystusa, lecz coraz więcej osób zamiast
wpatrywać się w martwy przedmiot, woli włączyć sobie mękę Chrystusa „na żywo"
- choćby w postaci Pasji Gibsona.

Bibliografia
Bukraba-Rylska I .
2008

Religijność ludowa i jej niemuzykalni krytycy, „Znak", r. L X , nr 3 (634), s. 11-30

Czarnowski S.
1958

Kultura religijna wiejskiego ludu polskiego, w : Kultura religijna wiejskiego ludu pol­
skiego, Warszawa
Freedberg D.
2005

Potęga wizerunków. Studia z historii i teorii oddziaływania,

Kraków

Hemka A., Olędzki J.
1990

Wrażliwość mirakularna, „Polska Sztuka Ludowa", t. XLIV, nr 1, s. 8-14

K i t o w i c z J.
2003
Opis obyczajów za panowania Augusta JJJ, t. I, Wrocław
364

�Męka Pańska symbolicznie czy dosłownie?

Lis M .
2005

Film pasyjny: doświadczenie misterium, w: Liturgia w świecie widowisk, red. H.J. Sobeczko, Z . Solski, Opole

Tokarska-Bakir J.
2000

Obraz osobliwy: hermeneutyczna lektura źródeł etnograficznych, Kraków

Tomicki R.
1981

Religijność ludowa, w : Etnografia Polski. Przemiany kultury ludowej, red. M . Bier¬
nacka, M . Frankowska, W. Paprocka, Wrocław

Zowczak M .
2008

Między tradycją a komercją, „Znak", r. L X , nr 3 (634), s. 31-44

365

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6281" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6261">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/a2506ba9f9268d8bb8372829a4703f4f.pdf</src>
        <authentication>46885be30efeeea692e1a94a96bb332c</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74787">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5384</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74788">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74789">
                <text>2004</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74790">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5004</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74791">
                <text>Kolekcja nieidealna(4) / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2004 t.58 z.1-2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74792">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2004 t.58 z.1-2; s.171-178</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74793">
                <text>Baranowska, Małgorzata</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74794">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74795">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74796">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74797">
                <text>K

MAŁGORZATA B A R A N O W S K A

apitalną historyjkę opowiadał A n t o n i U n i e chowski. N a początku X X w i e k u p e w i e n k o n ­
sul carski w C h i n a c h z w i e l k i m u p o d o b a n i e m

Pocztówka i prawda

i znawstwem zbierał starą sztukę chińską. Znalazł nie­
zwykłą wazę, o której wiedział, że to rzecz " o d pary",

więc zaczął szukać.

Kolekcja nieidealna (4)

A n t y k w a r i u s z e chińscy wiele lat twierdzili, że już,
już są na tropie. Wreszcie wazę przynieśli. A l e , nie wia­
d o m o dlaczego, zachwycony k o n s u l upuścił ją, przej¬
mując z rąk antykwariusza.
Z największym zdziwieniem zobaczył, że a n t y k w a riusze nisko się kłaniając opuszczają jego d o m . Przez
dłuższy czas n i c o n i c h nie słychać. K o n s u l m a r t w i się,
że i tak będzie musiał zapłacić wielką sumę. Wysyła
więc posłańca, żeby się wywiedział, o co właściwie

stują pocztówkę przemysłową, by coś do niej dodać,

chodzi.

dokleić, albo są w y n i k i e m twórczości własnej nadaw¬

Wysłannik znajduje antykwariuszy, którzy cały czas

cy. Bywają też fotografią nadawcy, a nawet fotografią
uczuć nadawcy.

przepraszając twierdzą, że za żadne skarby na oczy się
już p a n u k o n s u l o w i nie pokażą. N i g d y nie pozbędą się

Kiedyś już właśnie w " K o n t e k s t a c h " opisywałam

poczucia wielkiego wstydu. Dlaczego? Wytłumaczyli

przykład " p r a w d y uczuć" na pocztówce. W i e l u lu¬

posłańcowi, że nie m o g l i przecież wiedzieć, że p a n

dziom wydaje się, że pocztówka rozumiana także jako

konsul jest tak nadzwyczajnym znawcą sztuki chiń¬

po p r o s t u fotografia może oddać ową prawdę. Niektó¬

skiej, że o d razu rozpoznawszy kopię ze wstrętem ci¬

rzy czując, że pocztówka wytworzyła język uczuć goto¬

snął nią o ziemię. Najwięksi mistrzowie t r u d z i l i się

w y c h , który miał za zadanie udawać uczucia niepo¬

przecież n a d tą kopią przez te wszystkie lata, kiedy p a n

wtarzalne, postanawiali dołożyć do jej p o w i e l a n y c h

konsul czekał na "odnalezienie" pary dla swojej wazy.

wzorów swoje własne. C o jakiś czas jednak natrafia się

Przekonani byli, że k o n s u l nie będzie w stanie odróż¬

na pocztówki w całym sensie tego słowa p r y w a t n e .

n i ć jej o d oryginału, a o n tylko spojrzał...

Oto

1

o w a l n a , na białym

tle fotografia mężczyzny

N i e w i a d o m o , kiedy spotkamy się z kopią. Co¬

w słomkowym kapeluszu z ciemną wstążką i ciemnej

dziennie. D z i w n i e myśleć o t y m w czasach megamaso-

marynarce na tle malowanego pejzażu atelier fotogra-

wości. Podwaja się, rozmnaża, powiela. Właściwie t e n

ficznego . Pod zdjęciem

p r o b l e m p o w i n i e n zniknąć. A l e nie. B y ć może nawet

atramentem: " D n i a 12 M a j a r. b., wyruszając na Grób

rośnie. Sygnatura r o b i się cenniejsza i bardziej jeszcze

H o e n e Wrońskiego zaszedłem do fotografii nadwor¬

wyjątkowa, niż była. Liczy się czas powstania. N a w e t

nej, pragnąc ująć pewną emocję, jaką przeżywałem.

2

(awers)

następujący

tekst

Przesyłając W a m , Niedościgła Jadwigo, te podobiznę

czas powielania. Przede wszystkim liczy się oryginał.
Oczywiście kolekcjonerzy oryginałów sztuki wyso¬

bardzo proszę o Waszą. Kiedyś obiecaliście w Warsza¬

kiej mogą się teraz uśmiechnąć, ale przecież dlatego,

wie - niechaj więc stanie się to teraz - Janek". Nieste­

że pocztówka jest masowo powielana i tania p r o b l e m

ty nie m a żadnego stempla a n i daty rocznej. Tyle że

" p r a w d y " , "oryginału" także dla pocztówki jest bardzo

podział na część korespondencyjną i adresową na re¬

ważny.

wersie dowodzi, że ta pocztówkowa fotografia zrobio¬
na została po r o k u 1904. Może była przesłana w koper¬

Ciekawe, że te kwestie cechuje w i e l k a różnorod¬
ność. Ja tutaj będę mówić wyłącznie o pocztówce foto­

cie, na co mogłyby wskazywać zgięcia, które jednak

graficznej i wcale nie o falsyfikatach w t y m rozumie¬

równie dobrze mogły powstać o d noszenia w p o r t f e l u

n i u , jakie wystąpiło w historyjce Uniechowskiego.

lub o d zbyt szczupłej r a m k i .

Chciałabym tylko zwrócić uwagę na fakt, że nie zawsze

Ó w młodzieniec nie mógł osobiście znać H o e n e -

to, co oglądamy jest t y m , co się n a m wydaje, że widzi¬

-Wrońskiego, który umarł w r o k u 1853. A l e jeszcze na

my. Ilustracja karty pocztowej ilustrowanej to kreacja.

początku w i e k u X X wcale nie brakowało żarliwych

I biada t e m u , k t o nie d o c e n i jej siły oddziaływania,

wielbicieli tego filozofa e p o k i r o m a n t y z m u , twórcy

możliwości użycia najdziwniejszych surowców, najbar¬

mesjanizmu i poszukiwacza A b s o l u t u . Sam w sobie

dziej niespodziewanych sposobów przedstawiania n p .

grób Hoene-Wrońskiego w N e u i l l y p o d Paryżem go¬

wydarzenia historycznego i k t o nie d o c e n i jej sztuczek.

dzien był oglądania, ponieważ na k a m i e n i u nagrob¬

D o p r o d u k c j i w i e l u z n i c h powoływane były całe, spe¬

n y m został umieszczony pełen nadziei napis po francu¬

cjalne teatrzyki. Niektóre są r e p r o d u k c j a m i skompli¬

sku: " A k t poszukiwania Prawdy świadczy o możliwości

k o w a n y c h reliefów, w y k o n y w a n y c h przez rzeźbiarzy

znalezienia jej", następnie trzy formuły matematyczne

wyłącznie w celu sfotografowania i rozpowszechniania

mające symbolizować mesjanizm i litery " A . M . D . G . "

na pocztówce. Poza masową produkcją spotyka się

( A d M a i o r e m D e i G l o r i a m ) , które filozof umieszczał

mnóstwo pocztówek p r y w a t n y c h , które albo wykorzy-

p o d każdym swoim dziełem; "Józef M a r i a H o e n e -

215

�Jacek Olędzki * C I C H O I G Ł O Ś N O

-Wroński urodzony w Poznaniu (Polska) 24 sierpnia

grafia w sepii m a na rewersie napis "Warszawa. - W a r ­

1778, zmarły w N e u i l l y 9 sierpnia 1853" .

schau. W j a z d księcia Leopolda bawarskiego do War­

3

Ciekawe wrażenie r o b i dzisiaj to świadectwo wiary

szawy. D e r Einzug des Prinzen L e o p o l d v o n Bayern.

w prawdę fotografii, w możliwość zarejestrowania sta­

Militärparade a m Sächsischen Platz". N a drugiej, ko­

n u uczuć, m o w y m i m i k i . Nas d a w n o już zepsuło no¬

lorowej na górze napis: "Einzug des General-Feldmar­

woczesne k i n o z w y o l b r z y m i o n y m krajobrazem twarzy

schall Prinzen L e o p o l d i n Warschau, am 9 A u g u s t

i ze zużyciem wszystkich możliwych uczuć, a także i c h

1915", na dole: " W j a z d Generała-Feldmarszałka Księ­

b r a k u . Możemy t u tylko zobaczyć młodzieńca ubrane­

cia Leopolda do Warszawy d . 9 Sierpnia 1915".

go j a k na ważną wizytę, z l e k k i m wytrzeszczem spowo­

To pocztówki rzeczywiście historyczne, wszystko

d o w a n y m dłuższym pozowaniem, w ciągu którego usi¬

jest na n i c h prawdziwe, feldmarszałek, oficerowie,

łował utrzymać stosowny do swych, zapewne wzburzo¬

prawdziwa jest data. Zresztą N i e m c y m i e l i zwyczaj

n y c h , uczuć wyraz twarzy.

produkować pocztówki o d c h w i l i wejścia do jakiejkol¬
tłumu

w i e k miejscowości w celach propagandowych i w celu

pocztówkowego spotkać. Czasami są to odfotografo-

udostępnienia swoim żołnierzom bardzo stosownych

wane własne rysunki. O t o rysunek: d w a sfinksy na co¬

widoków do przesłania do d o m u . Najczęściej były to

kołach, jako fontanny, wypuszczające wodę z pyska na

po p r o s t u użyte miejscowe, istniejące przed wojną

tle krajobrazu, chyba południowego. Przy n i c h jakaś

wzory z d o d a t k i e m napisów n i e m i e c k i c h . A tutaj au¬

postać rozpaczająca. N a d tą sceną napis:

tentyczny w i d o k z 9 sierpnia 1915 r o k u . To nie jest

Takie p r o d u k c j e p r y w a t n e łatwo wśród

specjalnie rzadka pocztówka, bo oczywiście nadruko¬
Któż mych żalów będzie posłem

w a n o tego mnóstwo, ale bardzo charakterystyczna.

W owe nocnych państw przestrzenie?

Wcale m n i e nie niepokoiła aż do czasu, kiedy w r o k u

Wiecznie Charon bije wiosłem,

2003 ukazała się książka H a n n y Sygietyńskiej

Lecz przewozi tylko cienie.

pan w czarnym niemodnym surducie
1850-1923),

(Antoni

w której ukazał się Pamiętnik

Stary

Sygietyński
1915

Roku

Z tyłu napis: " K o p j a z wizytówki, rysowanej tuszem

pióra A n t o n i e g o Sygietyńskiego. W n i m znalazł się

w czasie...- samotności w d o m u . (Zona ukochana i syn

opis uroczystości, z poniedziałku 9 sierpnia, zdobyty o d

starszy w - szpitalu), przy A l . 3-go M a j a N r 18, w r.

naocznego świadka, adwokata, Stanisława Patka, któ¬

1913. W - w a . M . L...(nieczytelne)". I o b o k świetny do¬

ry widział całą uroczystość z b i u r a Petersburskiego To¬

wód na wiarę w prawdziwość gwarantowaną przez fo¬

warzystwa Ubezpieczeń przez o k n o z ulicy Czystej. Już

tografię: "Autentyczność rysunku mego potwierdza

o d rana obejrzano strychy i p i w n i c e i zamknięto bra¬

odfotografowany podpis mój na cokole pierwszym" .

m y o k o l i c z n y c h k a m i e n i c . Po godzinie dziewiątej przy¬

4

Ciekawe, że adnotację o prawdziwości fotografii

było wojsko i ustawiło się w czworobok. Przybyła or¬

trafią się także na fotografiach, które wydają się nie

kiestra i c y w i l n i urzędnicy z odznakami Czerwonego

budzić najmniejszej wątpliwości, j a k na przykład na

Krzyża.

pocztówce ze zdjęciem dworca kolejowego w Pozna¬

" Z bezwzględna punktualnością, o godzinie zapo¬

n i u . N a rewersie n a d r u k : "Prawdziwa fotografia".

wiedzianej przedstawicielom miasta i Straży Obywa¬

N i e w i a d o m o j a k zakwalifikować fotografię, nieist¬

telskiej zjawił się o d strony ulicy Krolewskiej na czele

niejącego już dzisiaj Szpitala Ujazdowskiego w W a r ­

grupy jeźdźców k o n n y c h L e o p o l d ks. Bawarski. Ode¬

szawie, j a k najbardziej prawdziwą, która

zwała się muzyka. Przed Soborem Książę zatrzymał się

wyraźnie

sprzedawana była w wersji "czarno białej", powiedzmy

i z k o n i a przyjął r a p o r t wojskowy. Po c h w i l i wszyscy

"sepiowej"

jeźdźcy ustawili się w luźne szeregi, j a k gdyby dla uroz¬

(stempel n i e m i e c k i z 13 lutego

1917)

i w wersji p o k o l o r o w a n e j , na której n i z tego n i z owe¬

maicenia symetrji, czy też zadania kłamu zmechanizo¬

go na, sfotografowanych chyba bez liści, drzewach wy¬

w a n i u życia przez tresurę. Teraz jako signum temporis,

rosły zielone liście? N i e mówiąc o nagłym zabarwieniu

zaczął w a r t k o działać aparat fotograficzny, ustawiony

się nieba, na którym pojawiła się kształtna

na środku ulicy - w y l o t u o d strony o g r o d u Saskiego,

biała

a naprzeciw Soboru. [...]

c h m u r k a . Znikły gałęzie z lewej strony w i d o k u ale
drzewo z prawej strony stało się nie tylko zieleńsze, ale

Cała ceremonia była zimna, sztywna i tak k r o t k a ,

i wyższe niż na nie k o l o r o w y m obrazku.

iż wydawała się czemś zbyt małem, niedokończonem,

To prosty przykład różniących się "prawdziwych

n i e p r o p o r c j o n a l n e m w stosunku do parogodzinnych

widoków. Bywają i n n e jeszcze możliwości. Ja jednak

przygotowań. A l e to też nie o m o m e n t historyczny, a n i

chciałabym przywołać tylko d w a przykłady. Jeden

o nastrój c h w i l i chodziło t u reżyserowi parady wojsko¬

z pierwszej i jeden z drugiej w o j n y światowej.

w e j , lecz o zdjęcie fotograficzne sceny. że zaś przed

Otóż m a m dwie pocztówki - w sepii i k o l o r o w a n e j ,

aparatem m i g a w k o w y m nie trzeba pozować długo, nie

której podstawą jest to samo zdjęcie parady wojskowej

dziwna przeto, iż cała ceremonja odbyła się, j a k na ko¬

przed w i e l k i m soborem na p l a c u Saskim, dziś Piłsud¬

mendę, w m i g .

skiego w pierwszych d n i a c h po wejściu N i e m c ó w do

Cała grupa jeźdźców, na czele których przybył na

Warszawy w czasie pierwszej w o j n y światowej. Foto­

plac Saski książę L e o p o l d zaraz po d o k o n a n e m zdjęciu

216

�Jacek Olędzki * C I C H O I G Ł O Ś N O

zsiadła z k o n i . Wszyscy przesiedli się do automobilów,
oczekujących na n i c h już o d r a n a " .
5

I co to było? Oczywiście nie przegląd wojsk, a n i nie
parada. Sygietyński nazywa to "quasi zdarzeniem h i ­
storycznym". A l e zaangażowano do niego historyczne
postacie w autentycznym, "historycznym czasie". To
było działanie z g a t u n k u propagandowych, ale postaci
i czas historyczny były autentyczne.
I n n y przykład, powiedziałabym " w y b i t n y " , to pocz¬
tówka z pięknym zdjęciem słynnego fotografa powsta­
n i a warszawskiego, Sylwestra B r a u n a , p s e u d o n i m
Kris. To fotografia bardzo znana, na której widzimy
"ślub powstańczy". W i d a ć wyraźnie kobietę w jasnym
u b r a n i u i z b u k i e t e m białych kwiatów, z d w o m a męż¬
czyznami w powstańczym stroju, wszyscy uśmiechnię¬
ci. Przez lata wszyscy wiedzieli, że to zdjęcie powstań¬
czego ślubu. Tyle że sylwester B r a u n po w i e l u l a t a c h
spędzonych na emigracji w końcu zaczął przyjeżdżać
i wyjaśnił, na przykład, w w i e l u w y w i a d a c h r a d i o w y c h ,
że to wcale nie ślub. O n po prostu widząc dziewczynę
z k w i a t a m i , postanowił upozować ją z jakimś młodym
człowiekiem i zrobił t o . To było spotkanie na chwilę.
A przecież t u okoliczności były j a k najbardziej histo¬
ryczne i rzeczywiście było to zdjęcie z powstania. To
my, widzowie, dodaliśmy to, co się jakby samo narzu¬
cało. Stereotyp?
Bo na rewersie tej pocztówki n i c nie m a o ślubie.
Są tylko następujące pieczątki: "Warsaw I n s u r r e c t i o n
1944. Powstanie Warszawskie 1944" i jeszcze: " C o p y ryght by S. B r a u n . Warszawa 1945".
W t e n sposób dwie fotografie - na pocztówkach zmieniły miejsce w mojej świadomości. Czy można te
przesunięcia

rozpatrywać w k a t e g o r i i

problemów

prawdy u n i w e r s u m pocztówkowego? Myślę, że tak.
A l e pocztówka nie bez przyczyny należy do masowych
mediów, które często możemy podejrzewać o dość
"luźny stosunek do historycznej p r a w d y " .

Krystyna Uniechowska Uniechowski opowiada, czyli tajemnice
mafii antykwarskiej
Napis na grobie Hoene Wrońskiego wzięty został z książki S.
Dicksteina Hoene Wroński. Jego życie i prace, Paryż 1896
M . Baranowska Pocztówka masowa i fotografia uczuć, "Kontek­
sty" 1992 nr 3-4, tam też reprodukcja omawianej pocztówki.
Por. także M . Baranowska Posłaniec uczuć, Warszawa 2003,
s. 74-75, reprodukcja s. 75.
Por. M . Baranowska jak wyżej, s. 74-76, reprodukcja 76.
H . Sygietyńska Stary pan w czarnym, niemodnym surducie (Antoni
Sygietyński 1850-1923), Warszawa 2003. s. 90-92.

217

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6284" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6264">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/9f1d1bf8e00b0f721dbbdb1dd584bf85.pdf</src>
        <authentication>4ace723c9a92d5224e7258daa71c9287</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74822">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5328</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74823">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74824">
                <text>2003</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74825">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4949</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74826">
                <text>O istocie słowa w obliczu choroby / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2003 t.57 z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74827">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2003 t.57 z.3-4; s.102-113</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74828">
                <text>Baranowska, Małgorzata</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74829">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74830">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74831">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74832">
                <text>MARCIN

KAFAR

0 istocie Słowa
w obliczu choroby
Uwagi na marginesie lektury
Stanąć na nogi Olivera Sacksa
1 To jest wasze życie
Małgorzaty Baranowskiej
Choroba jest nocną półkulą życia, naszym bardziej uciążliwym
obywatelstwem. Od dnia narodzin każdy z nas posiada jakby
dwa paszporty - przynależy zarówno do świata zdrowych, jak
i do świata chorych. I choć wszyscy wolimy przyznawać się
tylko do lepszego z tych światów, prędzej czy później, chociażby
na krótko, musimy uznać również nasz związek i z tym drugim.
Su san Son tag

Metafora, „nowe słowo”
i literatura choroby
W drugiej połowie lat 70. Susan Sontag napisała
esej zatytułowany Illness as Metaphor (Choroba jako
metafora). Tekst ten, gdy spojrzymy na niego z per­
spektywy minionych kilkunastu lat, stanowi podwali­
ny pod wyraźnie już dziś zaznaczoną ścieżkę współcze­
snej humanistyki, związaną z badaniam i nad metaforyzacją choroby. Sontag zebrała w nim bogaty materiał
literacki oraz sięgnęła do tekstów kultury popularnej,
a także źródeł historycznych z ostatnich dwóch stule­
ci, aby prześledzić rolę metafor choroby w budowaniu
jej kulturowych obrazów i moralnych konsekwencji
utraty zdrowia. Punktem wyjścia rozważań amerykań­
skiej pisarki jest teza, iż choroby podlegają procesowi
metaforyzacji, w trakcie którego tracą wymiar czysto
biologiczny, stając się społeczno-kulturowymi konstruktami. Jako takie są nie tylko figurami retoryczny­
mi, ale nadto mają wartość głęboko poznawczą i silnie
wpływają na wiedzę o świecie.
Sontag, z diagnozą osoby chorej na raka, rozważa
konsekwencje uruchomienia metaforycznego dyskur­
su dotyczącego jej własnej choroby, stwierdzając: „Tak
długo, jak długo ta właśnie choroba traktowana bę­
dzie jako podły, niezwyciężony drapieżnik, a nie po
prostu jako choroba, większość ludzi cierpiących na
raka rzeczywiście będzie upadała na duchu, poznając
diagnozę. Rozwiązanie nie polega bynajmniej na tym,
by przestać mówić chorym na raka prawdę, lecz by

zmienić podejście do samej choroby, by dokonać jej
demistyfikacji”. [Sontag, 1999, s. 10-11] A utorka M e­
tafory realizuje swój postulat, szkicując społeczne wy­
obrażenia raka, kontrastując je z wyobrażeniami gruź­
licy, co pozwala, jej zdaniem, wyróżnić wzajemnie
przecinające i nakładające się na siebie linie m etafo­
rycznego porządku obu tych chorób.
Najbardziej charakterystyczna z nich, jak się wyda­
je, ukryta jest w warstwie językowej. Oxford English
Dictionary, na który powołuje się Sontag, odnotowuje
pierwsze użycie znaczenia słowa consumption na okre­
ślenie gruźlicy płuc już w 1398 r. (obecnie trzy podsta­
wowe znaczenia tego słowa w języku angielskim to:
konsumpcja, spożywanie oraz właśnie gruźlica). To sa­
mo źródło wskazuje wczesną (1528 r.) figuratywną de­
finicję raka jako czegoś, co „nadgryza, koroduje, nisz­
czy i z wolna, potajemnie konsumuje” [Sontag 1999,
s. 13]. Wspólny zespół metafor jeszcze stosunkowo
niedawno organizował kulturową przestrzeń wyobra­
żeń na tem at gruźlicy i raka. Obie te choroby były
„opisywane” jako „proces, w którym ciało poddane
jest konsumpcji” [Sontag 1999, s. 14], do czasu poja­
wienia się mniej więcej w połowie X IX w. wiedzy o p a­
tologii komórek i ustaleniu w 1882 r., że gruźlica ma
podłoże bakteriologiczne. O d tego momentu daje się
zauważyć rosnący z upływem lat rozbrat metaforyki
gruźlicy i raka. O ile mitologia tej pierwszej mieści się
w modelu romantycznym (gruźlica to choroba nam ięt­
ności, miłości i „wewnętrznego żaru” przedstawianych
jako dezintegracja oraz towarzysząca jej hiperaktywność przeplatana momentami bezczynności, co osta­
tecznie prowadzi do śmierci), o tyle wyobrażenia raka
umiejscawiają go w kręgu szkodliwych działań społe­
czeństwa industrialnego (rak to choroba „tłumionych
uczuć” i „obcych sił”, które podstępnie przenikają cia­
ło i ujawniają się np. jako guz czy narośl).
Pojawienie się w latach osiemdziesiątych A ID S da­
ło Susan Sontag możliwość dopisania suplementu do
Illness as Metaphor. W 1989 roku publikuje ona esej
A ID S and Its Metaphor, w którym odtwarza kulturowe
obrazy tej wówczas jeszcze całkiem nowej choroby.
A ID S oplatają metafory inwazji „obcego elementu”,
intruza podbijającego ciało przez osłabienie czy też
całkowite zniszczenie systemu odpornościowego orga­
nizmu. N a arenę wkraczają również różnego typu m e­
tafory nieczystości (co wiąże się ściśle ze stygmatyzacją
zapadających na tę chorobę) i, ubrane w nową szatę,
metafory plagi i zarazy, uruchamiane we wcześniej­
szych wiekach przy okazji ujawnienia się wielkich epi­
demii, takich choćby, jak cholera czy dżuma.
Jak wspomniałem wyżej, publikacje Susan Sontag
okazały się podatnym gruntem dla dalszych pogłębio­
nych badań nad metaforyzacją choroby, które prowa­
dzono przez ostatnie kilkanaście lat głównie w krajach
Europy Zachodniej i Stanach Zjednoczonych. Wśród
szeregu prac wszechstronnie omawiających tę tematy­
kę1 znalazły się również studia, których autorzy odno­

102

�Marcin K afar♦ O ISTOCIE SŁOWA W OBLICZU CHOROBY

także przedmiotem wnikliwych analiz innego przed­
stawiciela fenomenologii - Maurice Merleau-Ponty’ego, który za podstawę swych dociekań przyjął ka­
tegorię percepcji. Znaczenie problemu związków, jakie
tworzą się między świadomością a cielesną obecnością,
dostrzegli również polscy badacze. Barbara Skarga
w szkicu Metafizyka obecności a metafizyka śladu mówi
o ciele, że jest ono „ontologicznym źródłem obecno­
ści” , jest jakby „obecnością nieustanną” , a tym, co po­
woduje przerwanie absolutnej obecności, jest odkry­
w ająca ją świadomość, która wywołuje szczelinę w cza­
sie pełnej obecności. „Świat, który mnie otacza, może
się zmieniać, m ijają wydarzenia, m ijają spotkane rze­
czy i ludzie. Myślą mogę za nimi podążać, choć nie
mogę biegu ich zatrzymać. Cieleśnie jednak jestem tu
w obecności takich, a nie innych rzeczy, zjawisk, któ­
re na mnie działają, pobudzają, widzę je, słyszę, doty­
kam ich. To przez świadomość wdziera się odroczenie,
odwleczenie, opóźnienie, to świadomość powoduje
odsunięcie obecności, to przez nią rodzi się pęknięcie
w przeżywanym czasie” [Skarga, 2002, s. 51]. Trudno
jest jednak wyznaczyć granicę między cielesnym byto­
waniem a świadomością o nim, gdyż płaszczyzny te ści­
śle zazębiają się, czy wręcz przenikają się nawzajem,
prowadząc jakby nieustanny cichy dialog. Zdarzają się
często sytuacje, kiedy cielesność bierze bezwzględnie
górę nad świadomością, zmuszając ją do poddania się
m om entalności trwania tu i teraz. Takie chwile przy­
chodzą wraz ze skrajnymi stanam i odczuwania, takimi
jak np. wielka rozkosz czy ból.
„W ich obecności pogrążamy się bez reszty - mówi
Barbara Skarga. To, co obecne, staje się dla nas jedy­
ną rzeczywistością, a czas skupia się niemal w jednym
punkcie. «Sytuację wyjątkową - pisze Levinas w której zawsze przyszły ból staje się teraźniejszy,
w której osiągamy granicę świadomości, przynosi cier­
pienie zwane fizycznym. Ból wbija nas wtedy w byt»”
[Skarga, 2002, s. 52].
Kiedy ból łagodnieje lub całkiem odchodzi, na jego
miejsce ponownie wkracza świadomość, która często
objawia się na zewnątrz w postaci niosącego różnorakie
przesłania Słowa. „Nowe słowo” Virginii Woolf należy
właśnie do owych słów pierwszych, najbardziej istot­
nych, których doniosłość wyznaczana jest skrywaną
w nich zdolnością przekraczania na pozór nieprzekra­
czalnego, docierania do centrum, do źródła rzeczy leżą­
cych po tej „drugiej stronie” ; „nigdzie słowo tak wiele
nie znaczy, jak w tle świata «p r z e d s ł o w n e g o»,
w świecie przedpiśmiennym, a więc w rzeczywistości
«na granicy» słowa. - mówi Roch Sulima - Nigdzie nie
jest słowo tak wyraźne, tak «obce» światu (obce, bo
chciałoby ten świat w sobie zamknąć i zastąpić), jak
właśnie «na granicy» świata przedsłownego” [Sulima,
2001, s. 160].
M usimy jednak pam iętać, iż aby Słowo przemówi­
ło pełnią siebie, aby stało się brzemienne, nie wystar­
czy, że zostanie uświadomione czy też po prostu wypo­

szą się do kwestii inicjalnego momentu powstawania
metafor chorób oraz do roli, jaką odgrywa słowo jako
takie w obliczu stanów granicznych, chorobowych.
Problem ten wskazuje m.in. Deborah Lupton w synte­
tyzującej pracy pt. Medicine as Culture. Illness, Disease
and the Body in Western Society.
Brytyjska badaczka metaforę postrzega w duchu ję­
zykoznawstwa kognitywnego, przypisując jej rolę epistemologicznego narzędzia służącego konceptualizacji
świata i definiowaniu pojęć ujmujących rzeczywistość.
[Lupton, 2001, s. 55]. Tak rozumianą metaforę cechu­
je duży potencjał sensotwórczy, zasadzający się na skry­
wanym w niej naddatku znaczeniowym, dzięki które­
mu „przekracza [ona - M. A . K.] dosłowność, i w ten
sposób potrafi ujawnić to, co mogło być zakryte” [Skar­
ga, 2002, s. 76]. Tę jej cechę w wyrazisty sposób ujaw­
nia kontekst choroby. Odsłania on bowiem przed nami
obszary doświadczenia podmiotowego trudnego do
określenia przy użyciu potocznych słów, w ramach ich
podstawowych znaczeń. Zderzenie języka z doznaniami
skrajnymi, takimi jak ból i nieodłącznie z nim związane
cierpienie, obnaża lingwistyczne niedoskonałości, któ­
re może „nadrobić” właśnie metafora lub tak zwane
„nowe słowo” (jego funkcję pełni niekiedy także sama
metafora), o którym wspomina m.in. cytowana przez
Lupton Virginia Woolf w eseju On Being Ill.
„W angielskim, który tak swobodnie przedstawia
myśli H am leta i tragedię Leara - powiada Virginia
Woolf - nie m a żadnych słów opisujących drżenie czy
ból głowy. Kiedy zakochuje się zwykła uczennica ma
ona w zanadrzu Shakespeare’a czy Keatsa, gdy chce
wyrazić swe uczucia; ale pozwólmy spróbować cierpią­
cemu pacjentowi opisać doktorowi ból [sic] głowy,
a zobaczymy, jak język straci nagle swą moc. Nie znaj­
dziemy w nim nic gotowego. Pacjent będzie zmuszony
wykuwać słowa samodzielnie i, trzymając w jednym
ręku ból, a w drugim grudkę czystego dźwięku (jak,
być może, czynili kiedyś mieszkańcy wieży Babel), zde­
rzać je ze sobą do momentu, kiedy w końcu pojawi się
całkiem nowe słowo2 [podkr. - M. A . K .]” .
Angielska powieściopisarka, wypowiadając wyżej
przytoczone słowa, kieruje nas ku szerszemu proble­
mowi językowego wyrażania cielesnego doświadczenia
bycia w świecie albo, mówiąc językiem Georges’a Bataille’a, werbalizacji wewnętrznego doświadczenia.
Stąd bardzo blisko już do kwestii relacji, jaka zachodzi
między ciałem pojmowanym jako czysta forma egzy­
stencjalna a - sytuującą się już na innym poziomie świadomością tego ciała i związaną z nią refleksją nad
nim. W iadomo, iż problematyką tą zajmowała się filo­
zofia, w szczególności zaś fenomenologia. O ciele ży­
wym (Leib) pisał Husserl, przeciwstawiając je ciału
czującemu i odczuwalnemu (Körper). Dzięki temu
ostatniem u człowiek w pełni istnieje, czy lepiej powie­
dzieć: jest obecny w otaczającym go świecie, a tym, co
wyznacza granice tego świata, są zmysły. Ciało postrze­
gane w perspektywie jego kontaktów ze światem było
103

�Marcin Kafar ♦ O ISTOCIE SŁOWA W OBLICZU CHOROBY

wiedziane. Powinno ono bowiem zostać posiane na
płodnym gruncie. Bodaj najbardziej żyzną (choć
z pewnością nie jedyną) ziemią dla Słowa jest oczywi­
ście literatura, gdzie Słowo kiełkuje, wzrasta i jak
drzewo rodzi owoce - objawia się jako poezja, myśl,
opowieść, narracja - pełniące funkcję nośników ukry­
tych znaczeń.
Czasam i zdarza się napotkać literaturę, która
w sposób bardziej lub mniej zamierzony przez jej au ­
torów staje się świadectwem ich życia. Słowa wów­
czas wypowiadane zyskują dodatkow ą wartość: uchy­
lają rąbka tajem nicy człowieka w plecionego w histo­
rię zdarzeń codzienności. Taka wyrażona literacko hi­
storia codzienności przypomina swoistą antropologię
„człow ieka w ew nętrznego” , an tropologię, której
przedmiotem poznania staje się włączony w dram at
w łasnego życia czujący i doświadczający podmiotosoba. W taki właśnie sposób przemawiają do mnie
dwa teksty, na podstawie których będę prowadził roz­
ważania w dalszej części mego szkicu. Chodzi o S ta­
nąć na nogi O livera Sacksa i To jest wasze życie M ał­
gorzaty Baranowskiej - książki powstałe na kanwie
osobistych przeżyć związanych z chorobą przewlekłą
(To jest wasze życie) i wypadkiem skutkującym kilku­
nastoletnim i zaburzeniami psycho-fizycznymi (Sta­
nąć na nogi). Obie wspomniane prace pokazują, jak
niezwykle istotną rolę odgrywa Słowo w kontekście
choroby. Słowa odnajdywane w postaci różnych figur
literackich i zabiegów pisarskich w twórczości angiel­
skiego neurologa i polskiej badaczki wyobraźni surre­
alistycznej stają się, zależnie od potrzeby, zarówno
środkiem heurystycznym (przyczyniają się m.in. do
budow ania wiedzy o chorobie), jak i terapeutycznym
czy katartycznym (dają np. możliwość ostatecznego
rozprawienia się z traumą, jak stało się to w przypad­
ku autora Stanąć na nogi, czy też, co pokazuje M ałgo­
rzata Baranowska, służą przełamywaniu udręki bole­
snej powszedniości). Uważna lektura Stanąć na nogi
i To jest wasze życie oraz innych tekstów, na różne
sposoby korespondujących z nimi, skłania także do
namysłu nad sam ą w artością „oddaw ania głosu” lite­
raturze tam, gdzie zachodzi potrzeba utrzymania lub
przywrócenia integralności cielesno-duchowej kon­
kretnego człowieka, zawieszanej lub często nawet
bezpowrotnie traconej w obliczu choroby. Literatura
miałaby tutaj, w moim przekonaniu, podw ójną wy­
mowę: po pierwsze, zalążek jej sensu rodziłby się już
w samym procesie pisania, jako działania chroniące­
go przed kompletnym rozpadem pod wpływem cho­
roby (rys ten jest niezwykle wyraźny w To jest wasze
życie), po drugie, przyjmowałaby na siebie rolę narzę­
dzia służącego kontem placji (realizującej się w czyta­
niu i rozmyślaniach) zmierzającej w kierunku odn a­
lezienia w niej np. autentycznego filara moralnego
czy źródła nadziei i prawdy. Przyjrzyjmy się bliżej tym
kwestiom, odnosząc się do treści wspomnianych wy­
żej lektur.

Droga ku „Nowemu Jeruzalem” ,
czyli jak odnaleźć siebie w Słowie
Życiowy dramat brytyjskiego neurologa Olivera
Sacksa zaczął się w 1974 r., kiedy to uległ on wypad­
kowi w górach Norwegii. W jego wyniku bardzo po­
ważnie uszkodził nerwy i mięśnie nogi, co zakończyło
się kilkutygodniowym pobytem w szpitalu, a następnie
długim okresem rehabilitacji. Przypadek choroby zo­
stał zdiagnozowany jako typowy, co umożliwiało leka­
rzom zastosowanie standardowych m etod leczenia.
Wszystko przebiegało sprawnie do momentu, kiedy to
doktor Oliver, w kilka dni po zabiegu chirurgicznego
łączenia naderwanych mięśni, zaczął miewać doznania
wyobcowania, odłączenia chorej nogi od reszty ciała.
Pozbawiona unerwienia kończyna wydawała mu się
obcym, wręcz nierzeczywistym przedmiotem. Próbując
opisać swój stan opiekującym się nim lekarzom, natra­
fiał na barierę całkowitego niezrozumienia z ich stro­
ny. Jego opowieści były jakby „wymazywane” ze świa­
dom ości medyków, traktujących je jak chorobliwe
urojenia pacjenta. Fizyczna niemoc Sacksa w połącze­
niu z rosnącym dyskomfortem psychicznym zaowoco­
wała ostatecznie rozpadem harmonijnego wizerunku
całego świata, by w kulminacyjnym momencie kryzysu
przerodzić się w odczuwanie totalnego z niego wyłą­
czenia. „Znalazłem się poza mapą, poza światem, poza
poznawalnym. Poza przestrzenią oraz czasem. N ic nie
mogło się już zdarzyć. Inteligencja, rozum, rozsądek
nic nie znaczyły. Straciłem wszystko, co dotąd dawało
mi oparcie, grunt pod stopami [...] zagłębiłem się
w mroczną noc duszy” [Sacks, 1996, s. 81] - wspomi­
na Sacks. W obcej przestrzeni zawodziły sprawdzone
po wielekroć reguły porządkowania rzeczywistości,
a innych, skutecznych, zabrakło. „D la duszy zagubio­
nej w ciemnościach, pośród długiej nocy, bezużytecz­
ne są mapy i umysł gotowy je wykreślać. N a nic też
zdać się mógł [...] umysł kartografa - «poczucie m ę­
skiej siły... zaradność... czujność i aktywność» [...]. Te
przymioty mogły stać się użyteczne później, ale
w obecnej chwili nie miałem ich na co spożytkować.
Mój stan pośród ciemnej nocy był stanem całkowitej
bierności, dominującej, całkowitej, wszechogarniają­
cej bierności, w której działanie - jakiekolwiek działa­
nie - byłoby bezużyteczne” [Sacks, 1996, s. 81-82].
Sacks znalazł się w miejscu, gdzie ciało zostało p o ­
rzucone na pastwę samego siebie, gdzie świadomość,
intencjonalność i refleksyjność podm iotu nagle zosta­
ła zatrzymana przez przygniatającą wagę czystego bytu.
Sytuacja taka trwała kilkanaście dni, aż do chwili gdy
wreszcie została przełamana dzięki Słowu, które - zro­
dzone dzięki niemal nadludzkiemu wysiłkowi woli okazało się kamieniem milowym na drodze Olivera
Sacksa ku wewnętrznej równowadze, a w pewnym
sensie wskazało i wyznaczyło też ścieżkę prowadzącą
do ponownej harmonii jego ciała ze światem. Cóż to
było za Słowo i jak się objawiło?

104

�M aran K afar♦ O ISTOCIE SŁOWA W OBLICZU CHOROBY

nogi, która pomieściła w sobie problemy czysto scjentystyczne. Pozostała wszelako - sytuująca się niejako na
ich przeciwległym biegunie - kwestia Sacksa-człowieka,
jawiącego się jako cierpiący, wewnętrznie rozdarty czy
wręcz temporalnie zapomniany przez samego siebie
podmiot. Traktuje o tym rozdział drugi Stanąć na nogi,
zatytułowany Być pacjentem oraz trzeci (Otchłań), które
są opisem ukazującym proces uświadamiania sobie
przez Sacksa trudnej sytuacji, w jakiej się znalazł; są opi­
sem samoistnie rodzącego się, na wskroś tragicznego,
wewnętrznego dialogu, prowadzącego do zyskania samowiedzy o własnej bezsilności, potęgowanej komplet­
nym brakiem zrozumienia ze strony całego personelu
medycznego: lekarzy, fizjoterapeutów, pielęgniarki.
„ - Doktorze Sacks! - Moje rozmyślania przerwało
zniecierpliwione wołanie siostry Sulu. - Myślałam, że
pan zasnął. Ręce mnie już bolą, a pan ani słowem się
nie odezwał. M acham tym gipsem na wszystkie strony.
N iech mi pan tylko nie mówi, że nic pan nie czuł.
Siostro Sulu, nie czułem kompletnie nic. Prawdę
powiedziawszy, czekałem, kiedy pani zacznie - odpar­
łem poważnie.
Szlachetna siostra Sulu pokręciła głową i ruszyła do
wyjścia, nie przestając kręcić głową w zdumieniu. Wy­
obraziłem sobie, co myśli: «Dzisiaj rano wydawał się ta­
ki miły, normalny, zdrowy na umyśle, a teraz zachowu­
je się dziwacznie». Byłaby jeszcze bardziej zaniepokojo­
na, gdyby wiedziała, co myślę, przeżywam, czuję. Słowo
«dziwacznie» uznałaby za zbyt słabe. W jej, w moim,
w jakimkolwiek języku trudno by znaleźć słowo

Obraz językowy, którym posłużył się Sacks pisząc
Stanąć na nogi, przybrał postać autobiografii, a więc
formy literackiej ufundowanej na, jak mówią znawcy
tematu, jednoczesnym „rozszczepieniu i podwojeniu
humanum". Człowiek podejm ujący się zadania pisania
0 sobie stawia się bowiem zawsze w roli kogoś, kto
zmuszony jest na czas jakiś stanąć z boku, opuścić sa­
mego siebie, aby stać się „pytaniem, problemem, nie­
wiadomą. Rozłamuje się wewnętrznie na istotę, która
poznaje i która zarazem stanowi dziedzinę przedmioto­
wą tego poznania [...]. W tapia się ona w ten sposób
w nieskończony proces samopoznania i autoidentyfikacji" [Kasperski, 2001, s. 17]. Piszący autobiografię
próbuje zawsze odpowiedzieć na pytanie: „Kim je­
stem?". Jest to pytanie fundamentalne, sięgające do
źródeł własnej tożsamości, dom agające się zarazem od­
powiedzi jasnych i czytelnych. W odniesieniu do bio­
graficznych dociekań autora A Leg to Stand On pyta­
nie „Kim jestem ?" zostaje dookreślone i brzmi: „Kim
byłem przed, w czasie trwania i kim jestem po przeby­
tej chorobie?". Gdy dodamy do niego pytania kolejne,
rodzące się w głowie Sacksa jako neurologa-naukowca
(„Czym jest stan alienacji części ciała ludzkiego?", „Ja­
kie procesy fizjologiczne decydują o pojawieniu się
syndromu fantomów?"), jak również filozofa i myśli­
ciela („Co leży u źródeł mego doświadczenia?", „Jaką
prawdę o życiu skrywa cierpienie?") itp., ukaże się
nam przed oczami różnorodność i wielowymiarowość
narastających przed nim trudności natury nie tylko
poznawczej, ale także subiektywnej (psychologicznej)
1 czysto egzystencjalnej, niosących ze sobą potrzebę
znalezienia środków zdolnych je rozpoznać i przekro­
czyć. Nie było to na pewno zadanie łatwe, o czym
świadczy m.in. okres jedenastu lat, jakie upłynęły od
wypadku do chwili opublikowania Stanąć na nogi.
W tym czasie - a wydaje się to bardzo symptomatycz­
ne - Sacks kompletnie zarzucił pisanie (które przed
zdarzeniami w Norwegii było jednym z jego ulubio­
nych zajęć), tłumacząc to w jednej z rozmów z czytel­
nikami tym, iż przeżywał wówczas „wielką udrękę po
przebytej chorobie", co uniemożliwiało mu jakąkol­
wiek pracę twórczą [www. talkcity. com, 5 grudnia
2000]. Zastąpiła ją zaś wyczerpująca praca z pacjenta­
mi, wynikiem której było wyróżnienie dużej grupy
osób doznających alienacji części ciała, żmudne trzy­
letnie poszukiwania biblioteczne, mające na celu usta­
lenie rzeczywistej wiedzy neurologicznej na tem at zja­
wisk fantomowych oraz prowadzenie inspirujących li­
stownych rozmów z wybitnym rosyjskim neuropsychologiem A leksandrem Romanowiczem Łurią - jedy­
nym, zdaniem Sacksa, specjalistą zdolnym w pełni zro­
zumieć i zająć rzeczowe stanowisko wobec dręczących
go wątpliwości.3
Wymienione wyżej czynniki, połączone ze sobą,
wpłynęły z pewnością w istotny sposób na poszerzenie
i ukierunkowanie wiedzy brytyjskiego badacza, stając
się zarazem zaczynem i podstawą tej warstwy Stanąć na

zdolne oddać niepojmowalny charakter m oich prze­
żyć [podkr. - M. A . K .]” [Sacks, 1996, s. 51-52].
Sacks odwoływał się w myślach do znanych sobie
teorii z zakresu neurologii i psychologii, z czego miało
wynikać o k r e ś l e n i e oraz z r o z u m i e n i e owych
„niepojmowalnych przeżyć”. Mnożenie w nieskończo­
ność coraz to nowych pojęć typu: atrofia i atonia mię­
śnia, „zakłócenie obrazu ciała”, „wewnętrzna am puta­
cja”, „zniszczenie fragmentu wewnętrznej fotografii
ciała”, utrata nogi jako „obiektu wewnętrznego”, „ja ­
ko symbolicznego i afektywnego «im ago»” owocowało
co prawda barwnym, ale w efekcie mało znaczącym
dla rozwiązania głównego problemu, pejzażem poję­
ciowym. Sięganie po sprawdzone, skonwencjonalizo­
wane, wręcz dogmatyczne filary klasycznej wiedzy m e­
dycznej załamywało się pod naciskiem doznań wykra­
czających daleko poza czystą fizjologię. Dotyczyły one
bowiem podstawowych zmian patologicznych nie sa­
mego ciała, lecz sposobów myślenia o nim; problem
doktora Olivera miał co prawda swój organiczny zaro­
dek, ale równie silnie, jeżeli nie bardziej, polegał na je­
go wewnętrznych ograniczeniach: niedoskonałej woli
i niepełnej (odmiennej) świadomości.
„To, że mięsień był porażony, «głuchy», że jego puls
zamarł, «serce» stanęło, że był, jednym słowem, m ar­
twy... nie miało prawie znaczenia wobec tego, co zaczy­
nałem dostrzegać dopiero teraz. Wszystkie wymienione
105

�Marcin Kafar ♦ O ISTOCIE SŁOWA W OBLICZU CHOROBY

zjawiska, chociaż same w sobie okropne, były w grun­
cie rzeczy peryferyjnymi, miejscowymi objawami, które
nie dotyczyły istoty mojego jestestwa - m n i e - tak jak
tracenie liści czy gałęzi nie ma większego wpływu na ży­
cie, na soki żywotne i korzenie drzewa. Teraz zaczyna­
łem widzieć z przerażającą, tragiczną jasnością, że co­
kolwiek się stało, nie było wyłącznie miejscowe, peryfe­
ryjne, powierzchowne - straszna cisza, zapomnienie,
niezdolność przywoływania, przypominania sobie t o było coś radykalnego, zasadniczego, fundamental­
nego. Co zrazu sprawiało wrażenie zaledwie miejscowe­
go urazu, jawiło się teraz w zupełnie innym, napawają­
cym lękiem świetle, jako uraz pamięci, myślenia, wo­
li [...] [podkr. - M. A . K .]” [Sacks, 1996, s. 48].
Coraz bardziej uwidaczniający się niedobór środków
dyskursywnych zdolnych organizować zborny wizerunek
świata angielskiego badacza z każdym mijającym dniem
i godziną oddalał go od realności i powodował stopnio­
we zanurzanie się w „nierzeczywistej rzeczywistości” świecie wyobrażeń i wyobraźni, majaków i marzeń sen­
nych. Wielokrotnie przywoływane (szczególnie w roz­
dziale Być pacjentem) rozbudowane narracje opisujące
sny Olivera Sacksa, mieściły w sobie motywy zawierają­
ce istniejące na jawie rzeczy i postaci, wywołane z maga­
zynu pamięci fragmenty myśli, obrazy i zdarzenia, prze­
mieszane z elementami mitycznymi wyrwanymi z ade­
kwatnego dla nich kontekstu i umieszczanymi w no­
wych, czasem zaskakujących kompozycjach. Oto przy­
kładowy fragment jednej z szeregu takich opowieści:
„Usnąłem i ponownie zacząłem śnić. Byłem na
brzegu rzeki gęsto porośniętej olbrzymimi drzewami,
ich cienie kładły się na lekko pofalowanej wodzie. Wo­
kół panowała pełna wzniosłości, niemal dotykalna ci­
sza, która otulała mnie niczym płaszcz. Miałem przy so­
bie lornetkę i aparat fotograficzny. Chciałem wypatrzyć
nową, niezwykłą rybę; powiadano, że jest wspaniała,
chociaż niewielu ludzi ją widziało. M iała się nazywać
«Chim era». Przez jakiś czas czekałem cierpliwie w po­
bliżu jej kryjówki, potem zacząłem klaskać, gwizdać
i rzucać kamieniami, żeby sprowokować leniwą bestię.
Raptem dojrzałem ruch w wodzie, wir idący z nie­
wyobrażalnych głębin, olbrzymi lej, kipiel. M it powia­
da, że Chimera potrafiła połknąć rzekę jednym hau­
stem. W tej samej chwili m oja ciekawość przerodziła
się w przerażenie: zdałem sobie sprawę z dosłownej
prawdziwości mitu. Z kipieli wyłoniła się Chimera, wy­
płynęła z głębin w całym majestacie, mlecznobiała, po­
marszczona niczym Moby Dick, tyle że - nie do wiary
- z rogami na głowie i pyskiem wielkiego trawożernego zwierzęcia” [Sacks, 1996, ss. 40-41].
Czynnik onirycznych doznań, na który zwracam tu
uwagę, ważny jest przede wszystkim dlatego, że mieści
się on w kategoriach języka należącego do osobliwej
dziedziny - snu, jak dalej zobaczymy, być może jedynej
dziedziny, która dawała doktorowi Oliverowi szansę
na wydobycie się z chorobowej otchłani. Spróbujmy
uzasadnić tę tezę, odwołując się do ustaleń dotyczą­

cych kulturowych znaczeń snu, wyłożonych przez wy­
bitnego rosyjskiego semiotyka Jurija Łotmana.
Jeden z głównych przedstawicieli szkoły moskiewsko-tartuskiej w swej ostatniej, opracowanej4 na krót­
ko przed śmiercią książce, dokonał podsumowania
wszystkich najważniejszych, wypracowanych przez nie­
go w ciągu wielu lat naukowych dociekań, idei badań
nad kulturą. W jednym zaś z tematów podejmowanych
w Kulturze i eksplozji, bo o niej tu mowa, pojawia się
również interesujący nas najbardziej wątek snu.
Łotman postrzega sen jako osobną sferę aktywności
(pod)świadomości człowieka, zmieniającej na przestrze­
ni wieków swą pozycję i znaczenie w uniwersum kultu­
ry. Dla społeczności przedpiśmiennych, posługujących
się najprostszymi formami myślenia, płaszczyzna snów
i płaszczyzna jawy usytuowane były równolegle, a moż­
na nawet powiedzieć, że często dochodziło do ich wza­
jemnego nakładania i przenikania się. Co istotne,
w swej zarodkowej postaci przestrzeń snu była asemiotyczna w tym sensie, iż pomimo, że sen cechowały okre­
ślone znaczenia, to nie były one powszechnie ukonkret­
nione. Taka sytuacja trwała do czasu, gdy pojawiły się
złożone formy mitologiczne, co zaowocowało przenie­
sieniem dziedziny snu w obszar wpływu sacrum, gdzie
sen stał się niezbywalnym elementem spójnego systemu
symbolicznych warstw kultury. Jego realizacje znajduje­
my żywe do dziś choćby w technikach szamańskich, wy­
różniających skomplikowane układy kierowania i od­
czytywania znaczeń snów. Kolejnym progiem zaznacza­
jącym zmianę akcentów funkcjonalnych oniryczności
było, zdaniem Łotmana, wykrystalizowanie się języka
pisanego, czego wynikiem było zawłaszczenie przez po­
ezję pola, na którym wcześniej niepodzielnie panował
właśnie sen, choć nadal, co celnie dostrzega autor Kul­
tury i eksplozji, „związek natchnienia poetyckiego i mi­
stycznego widzenia sennego jest uniwersalnym zjawi­
skiem w wielu kulturach” [Łotman, 1999, s. 198].
Zasadniczą i jednocześnie kluczową dla naszych
rozważań jest Łotmanowska próba uchwycenia pod­
stawowych cech snu. D ają się one opisać za pom ocą
następujących właściwości:
1. Wielojęzyczność marzenia sennego; sen jest zło­
żeniem niejednorodnego, „mozaikowego” języka obra­
zu, dźwięku i słowa, które w procesie interpretacji, tj.
przekładu na język prymarny, uwalniany bywa ze swej
„nieokreśloności” i zyskuje na „komunikacyjności”.
Łotm an mówi, że sen jest swoistym lustrem semiotycznym kultury, co oznacza, iż może on być odczytany je ­
dynie w ściśle określonym kontekście językowym da­
nej kultury [Łotman, 1999, s. 197].
2. Nieokreśloność języka snu (można tutaj również
mówić, parafrazując myśl Umberto Eco, o swoistej dyspersyjności marzeń sennych); cecha ta wpływa na ogra­
niczenie potencjału „przekazywania stałych komunika­
tów”, ale z drugiej strony otwiera niemal nieograniczo­
ne możliwości „wytwarzania nowej informacji”. Rosyj­
ski semiotyk posuwa się nawet do stwierdzenia, że „sen

106

�Marcin K afar♦ O ISTOCIE SŁOWA W OBLICZU CHOROBY

jest ojcem procesów semiotycznych” [Łotman, 1999, ss.
na jak ja, jak ja nie widziała już drzewa i wątpiła, czy
kiedykolwiek tam rosło. Czy to sprawa bomby dereal197-199], a więc nosi w sobie zdolność rodzenia no­
wych sensów kulturowych [Łotman, 1999, s. 199].
nej czy absurdalne fantazje zrodzone z naszych obaw?
3.
Indywidualność snu; oznacza to, że dram at m a­
Teraz brakowało części muru ogrodowego i bramy
rzenia sennego rozgrywa się na płaszczyźnie podm ioto­
wychodzącej na Exter Road. Czy rzeczywiście? Może
wej, która ograniczona jest podwójnie: przez zależność
nie było nigdy bramy prowadzącej na Exter Road, ani
od obiektywnych czynników zewnętrznych (społecz­
samej Exter Road? M o ż e n a l e w o n i g d y n i c
nych, kulturowych, językowych) wymuszających na
n i e b y ł o ? M oja matka, która stała teraz przede
człowieku w pewnym sensie uznanie za własne „odgór­
mną, też wydawała się p r z e d z i e l o n a w szczegól­
nych” schematów zachowań i sposobów myślenia
ny sposób. Kończyła się pośrodku - nie m iała lewej po­
(także rozumienia i interpretacji snu) oraz przez bagaż
łowy. A le... a le... skąd pewność, że miała kiedyś lewą
subiektywnych doświadczeń wyznaczających zakres
stronę. Czy samo określenie «lewa połowa» nie było
kompetencji danej jednostki. Sen jest językiem „dla
pozbawione sensu? Ogarnęło mnie przerażenie i m dło­
jednego człowieka” [Łotman, 1999, s. 200].
ści. Zbierało mi się na w y m io ty .
N agle drzwi się otworzyły i weszła siostra Sulu [ . ]
Wszystkie wymienione wyżej cechy są widoczne
i dają się rozpoznać w narracjach marzeń sennych
A n i mi w głowie było mówić siostrze Sulu, która
przedstawianych przez Olivera Sacksa. N arracje te są
dość miała wstrząsów, że ona też był przepołowiona
wielojęzyczne, dyspersyjne, a zarazem mocno zindywi­
i brakowało jej jednej połowy. [...]
dualizowane. Dram aturgia zdarzeń w nich zawarta
Myśli [ . ] przemknęły mi przez głowę, hemianopia
przebiegała w cyklu kilkudniowym (kiedy to jawa i sen
nie ustępowała, natom iast zaczęła mi świtać pewna
chwilami były zupełnie nierozróżnialne), a momentem
analogia: To samo dzieje się z nogą! Jak mogłem być
kulminacyjnym, wieńczącym bodaj najtrudniejszy do
takim głupcem? Cierpię na s k o t o m ę nogi! Zabu­
zniesienia dla doktora Olivera etap jego podróży w du­
rzenia w polu widzenia podobne są do tego, czego do­
świadczam w związku z nogą. Straciłem «pole» nogi,
chowe zaświaty, był sen (a właściwie mara senna),
w którym kluczową rolę odegrała wizja hemianopicztak jak kiedyś straciłem część pola widzenia.
na, czyli spowodowana migreną (Sacks cierpiał na nią
Poczułem ogrom n ą ulgę, gdy to zrozum iałem .
od dzieciństwa) połowiczność w polu widzenia. To
Reszta problemów i pytań pozostawała bez odpowie­
właśnie dzięki temu mało przyjemnemu doznaniu au­
dzi, w tym zasadnicza raczej kwestia, czy kiedykolwiek
tor Stanąć na nogi odkrył istnienie wizualnej analogii
wydobrzeję. Zyskałem jednak coś, n a czym m ogłem
„niepełnego obrazu”, wykonując tym samym pierwszy
się o p rz e ć.[...]
a zarazem, jak sądzę, najważniejszy krok w kierunku
Czułem się inną istotą, jakbym zmartwychwstał,
utrzymania się przy życiu. O to jak do tego doszło:
narodził się na nowo po nocy koszmarów i migreny.
„ [...] ponownie zapadłem w sen, głęboki sen bez
Co czyniło to odrodzenie jeszcze radośniejszym, to
marzeń sennych, który rano ustąpił miejsca niezwykłej
uczucie, że odzyskałem częściowo, przez analogię,
marze. Ta zrazu sprawiała wrażenie całkiem «konwenświadomość nogi. Nie m iała ona odniesień do fizjolo­
cjonalnego» koszmaru: prowadziliśmy wojnę, nie wia­
gii, ale wydobyłem się ze świata niepojmowalnego,
domo dokładnie z kim i o co. Oczywisty był tylko, wszy­
niewysłowionego - mogłem mówić o swoich odczu­
scy mu ulegali, strach, że wróg posiada broń definityw­
ciach [...]” [Sacks, 1996, s. 72-74].
ną, tak zwaną bombę derealną. Szeptano, że może ona
W świetle poczynionych uwag na tem at sfery onirycznej można wyprowadzić wniosek, iż wielojęzyczna
u c z y n i ć d z i u r ę w r z e c z y w i s t o ś c i . [...]
Podobnie jak wielu ludzi z mojego snu, którzy od­
dziedzina snu zdołała pom ieścić całość wysoko entroczuwali potrzebę przebywania na otwartej przestrzeni,
picznego a zarazem traumatycznego doświadczenia
stałem z rodziną w ogrodzie przy naszym domu. Świe­
Olivera Sacksa. N a tym podstawowym, źródłowym dla
ludzkiego myślenia poziomie dokonało się następnie
ciło słońce, wszystko było jak zwykle, gdyby nie niesa­
mowita cisza wokół. Raptem poczułem, że coś się wy­
to, czego nie były w stanie zapewnić brytyjskiemu ba­
darzyło, że coś zaczyna się dziać, chociaż nie miałem
daczowi nawet najbardziej wyszukane, najbliższe mu
intelektualnie analizy naukowe: udało się na powrót
pojęcia, co by to miało być. Uświadomiłem sobie, że
nasza grusza zniknęła. Rosła trochę na lewo od miej­
ukonkretnić, zorganizować, „wysłowić” wcześniejszą
sca, na które patrzyłem, i oto teraz nie było jej tam.
„nieokreśloność”, niepojmowalność przeżyć i towarzy­
szących im odczuć. Płaszczyzna marzeń sennych stała
Nie odwróciłem oczu, żeby się upewnić. Z jakichś
się polem, gdzie Sacks - dzięki mistycznemu oświece­
powodów nie przyszło mi do głowy, żeby to zrobić. Gru­
sza zniknęła, a z nią zniknęło miejsce, gdzie stała. Nie
niu - odnalazł i wypowiedział opisywane przez Virginię
miałem poczucia wakującego miejsca, po prostu nie
W oolf „nowe słowo” , które posłużyło mu do uchylenia
było go już. J u ż? Czy miałem pewność, że wcześniej
wrót bramy wychodzącej na dziedziniec zaklętego
zamku konceptualnej niemocy. N icią Ariadny prowa­
b y ł o ? Może nic nie brakowało? Może nigdy nie było
dzącą ku wyjściu z labiryntu „niewysłowionego świata”
tam gruszy? Może zawodziła mnie pamięć albo wy­
obraźnia? Zapytałem matkę, ale była tak samo strapio­
okazała się analogia skotomy, przekształcona w trakcie
107

�Marcin Kafar ♦ O ISTOCIE SŁOWA W OBLICZU CHOROBY

późniejszych zabiegów budowania literackich obrazów
choroby w metaforę utraty pamięci.5
Słowo skotoma, choć bardzo ważne, nie było jed­
nak tym ostatecznym, w którym pokładam y bezgra­
niczną ufność i wiarę. Gdzież więc należało go szukać?
Gdzie szukał go sam Sacks?
Nie bez powodu użyłem wcześniej w kilku miej­
scach zwrotów takich jak: „podróż w duchowe zaświa­
ty”, „sen”, „pielgrzymka”, „labirynt” , „nić Ariadny” .
Chorobę doktora Olivera można bowiem spróbować
objaśnić w kategoriach antropologicznych jako swo­
istą podróż w mroczne zakamarki samego siebie. Jego
sen byłby tutaj odpowiednikiem rzeczywistej śmierci
(motyw ścisłego związku snu i śmierci jest m ocno za­
korzeniony w mitologii różnych ludów6), a wędrówka
naznaczona szeregiem pułapek, nierozpoznawalnych
obcych przestrzeni, błędnych dróg7 i mylnych wskazó­
wek prowadziłaby jednak ostatecznie do miejsca n aj­
ważniejszego - ku „Nowemu Jeruzalem” ; byłaby zatem
„podróżą do środka”, „duchowym ukierunkowaniem
bytu”, jak mówi Jean H ani [Hani, 1994, s. 101].
Wiemy, iż nadrzędnym celem pielgrzymowania jest
wewnętrzna odnowa, której adept doświadcza stopnio­
wo, krok po kroku pokonując kolejne przeszkody i otwie­
rając następujące po sobie bramy, jednocześnie żywiąc ci­
chą nadzieję, że podoła wszystkim stawianym przed nim
wyzwaniom. U kresu drogi najbardziej wytrwali mogą
oczekiwać upragnionej nagrody: życia wiecznego, ozdrowienia, przemiany osobowości, etc. W samym środku la­
biryntu, w „rajskim Ogrodzie Bezczasowej Jedności” Oli­
ver Sacks odnalazł... Słowo biblijne, a więc Słowo, przy
pomocy którego u początków życia Bóg stworzył świat:
„ [...] zrezygnowałem z metafizyków i mistyków, pozosta­
ła mi tylko Biblia, niemożliwa wiara [...]. Potajemnie, na
wpół sceptycznie, z wahaniem, z tęsknotą zwracałem się
do owego niewyobrażalnego «Ty»” [Sacks, 1996, s. 84].
W ten cudowny sposób przez obcowanie z sacrum doktor
Oliver na powrót zbliżył się do swego domu, który dawał
spokój ducha i nadzieję koniecznej zmiany:
„I tak trzeciego dnia w otchłani nastąpiła zmiana,
która w miejsce abominacji, napawającego niewyobra­
żalnym wstrętem piekła, przyniosła coś całkowicie od­
miennego, tajemniczego. N oc przestała być odpycha­
jąca i mroczna - promieniowała tajemnym pozazmysłowym światłem, napawała zadziwiającą, paradoksal­
ną radością” [Sacks, 1996, s. 82].
Tak oto zaczęło się urzeczywistniać ozdrowienie...

O potrzebie pisania codziennego
Małgorzaty Baranowskiej.
Wartość literatury w chorobie przewlekłej
N a pierwszej stronie To jest wasze życie natrafiamy
na kilka akapitów, które - umiejętnie odczytane - m o­
gą spełnić funkcję wskazówki-klucza do odczytania
całości pracy. Baranowska zaczyna tak oto:

„Chyba muszę napisać wstęp. Przede wszystkim,
żeby czytelnik wiedział, kim nie jestem. A więc nie je ­
stem ani psychologiem, ani lekarzem, socjologiem czy
alternatywnym terapeutą, ani filozofem, ani nauczy­
cielem. Nie mam żadnych formalnych uprawnień do­
radczych” [Baranowska, 1994, s. 5].
Gdy po skończonej lekturze książki wracamy do
przytoczonych wyżej zdań, pojawia się nieodparta po­
kusa zrewidowania lub chociażby dopisania do nich
własnego komentarza. Okazuje się bowiem, na co
słusznie zwrócił kiedyś uwagę Zbigniew Benedyktowicz,8
iż To jest wasze życie jest pracą interdyscyplinarną lub,
jak woleliby powiedzieć inni, transdyscyplinarną. Po­
dejmowane tematy oraz sposoby ich przedstawienia
świadczą o tym, że - wbrew temu, od czego Baranow­
ska dość przewrotnie odżegnuje się, określając zakres
kom petencji za pom ocą formuły „kim nie jestem ” autorka w trakcie tworzenia opowieści o swych życio­
wych doświadczeniach choroby stawała się po trosze:
psychologiem i terapeutą - kiedy wielokrotnie bardzo
umiejętnie przekonuje ludzi chorych do przełamywa­
nia słabości i wiary we własne siły; lekarzem (duszy?)
- gdy przepisuje nam recepty na „lepsze samopoczu­
cie” w postaci pogody ducha i otwartości wobec in­
nych; filozofem - snując rozważania o bycie, cielesno­
ści i wzniosłości cierpienia; zdolnym socjologiem - ry­
sując przestrzeń życia ludzi chorych za pom ocą kate­
gorii „plemienia otwartego” (myślę, że dociekliwi zna­
leźliby jeszcze więcej tropów bardzo poważnych teorii
socjologicznych, jakby od niechcenia, z potrzeby chwi­
li, umiejscawianych w To jest wasze życie); doradcą
i nauczycielem (a może po prostu pedagogiem) - gdy
wyraża opinie m.in. na tem at „życia czynnego”.
Jest jeszcze jedna dziedzina, którą M ałgorzata B a­
ranowska wyróżnia i uznaje za najbliższą sercu - jest
nią mianowicie dziedzina obcowania ze Słowem.
„Z dziedziny papierów uznawanych czasami za waż­
ne mam [...] doktorat z historii poezji (także z histo­
rii wyobraźni, tak, i to wyobraźni surrealistycznej).
Wspominam o tym, ponieważ uważam historię litera­
tury za część historii człowieka wewnętrznego. Szcze­
gólnie liryka - poezja będąca dom eną uczuć - wiąże
się z możliwością wypowiedzenia tego, co ukryte.
Wielu ludzi programowo omija poezję. Mogę dora­
dzić każdemu - nie uciekajcie od poezji! O na jest
zdolna wyrazić wasze najbardziej skomplikowane prze­
życia w sposób zarazem dokładny i symboliczny, prze­
nosząc przy tym płaską i żmudną problematykę co­
dzienności na inny poziom. N o tak. Już każdy rozumie,
co mnie obchodzi przede wszystkim. Uprawiam więc
historię literatury, krytykę literacką i sam ą poezję.
Żyję” [Baranowska, 1994, s. 5].
Zycie i literatura - literatura i życie, te dwie sfery
przenikają się nawzajem w znoju chorobowej codzien­
ności autorki, przenosząc ją ze świata zewnętrznego
chaosu w świat wewnętrznej harmonii. Dobrze oddaje
to opis jednego z wielu pobytów w szpitalu autorki To

108

�Marcin K afar♦ O ISTOCIE SŁOWA W OBLICZU CHOROBY

jest wasze życie: „na dużych dawkach encortonu, nie
mogąc się ruszać z łóżka, zaczęłam pisać książkę, która
ukazała się potem jako Pamiętnik mistyczny. Robiłam
to po kawałeczku, o piątej rano, bo potem, jak wszyst­
kim wiadomo, nie ma w szpitalu ani sekundy spokoju.
Ale obmyślałam [podkr. M. A . K.] te kawałki cały
dzień poprzedni. W ten sposób mogłam nadać swoje­
mu życiu formę stanowiącą obronę przed zawłaszcze­
niem przez rozpad, dekompozycję rzeczywistości"9
[Baranowska, 1994, s. 124].
Pisanie Pamiętnika mistycznego zyskuje wymiar ka­
tharsis o określonym rytmie dopasowanym do porząd­
ku szpitalnego rygoru. Rytm pisania (a raczej rytm ob­
myślania tego, co się napisze) pozwala na codzienne
umocowywanie się wciąż od nowa w rzeczywistości,
pełne w niej trwanie pomimo fizycznej niemocy wy­
kluczającej z „normalnego" życia. Istotna jest tutaj sa­
ma, z pozoru błaha, czynność przelewania myśli na pa­
pier (u Baranowskiej wciąż dokonywana za pomocą
starych, dziś, w dobie wszechwładnych komputerów,
niemal zapomnianych narzędzi, jakim i są długopis
i pióro!), która nie ogranicza się do żmudnego kon­
struowania zdań z zachowaniem wszelkich niezbęd­
nych reguł lingwistycznej poprawności. Jest to raczej
rodzaj sztuki Słowa (uprawianej poprzez przepisywanie
gotowych, obmyślonych wcześniej fraz, akapitów, ob­
szernych fragmentów tekstów) rodzącej się na polu
gry, której reguły wyznacza spotkanie wyobraźni z pa­
mięcią, polegające na ewokowaniu śladów przeszłości,
„obrazów i widoków", a także przywoływaniu (przypo­
minaniu) fragmentów przeczytanych niegdyś książek,
by przekształcić te wszystkie drobiny minionego świa­
ta w nową mozaikę znaczeń.10
Wzory takiego tworzenia obrazu słownego z pa­
mięci i wyobraźni znajdujemy zarówno w stosunkowo
bliskiej nam czasowo poetyce „proustowskiej" (W po­
szukiwaniu straconego czasu), ale także bardziej odle­
głych technikach mnemotechnicznych (wykorzysty­
wanych np. w sztuce oratorskiej), gdzie ważne było
„odciskanie" w pamięci loci, „miejsca", służącego prze­
chowywaniu określonych stałych punktów przestrze­
ni, wyznaczających swoistą topografię w wyobraźni
wspomagającej słowo mówiącego. [Zaleski, 1996, s.
45]. N a fakt ten zwraca uwagę Frances A . Yates
w Sztuce pamięci, książce, której notabene Małgorzata
Baranowska poświęciła wiele ciepłych słów w To jest
wasze życie, i która - jak sama mówi - stała się dla niej
„wspaniałą inspiracją dla [...] wyobraźni i jednym
z ważnych początków przygody z pracą, z pamięcią"
[Baranowska, 1994, s. 126].
Pamięć Małgorzaty Baranowskiej jest z pewnością
pam ięcią czynną, organizującą zadania dla ściśle
współpracującej z nią myśli. M arek Zaleski w Formach
pamięci - także odwołując się do ustaleń poczynionych
przez Yatesa - powtarza za autorem Sztuki pamięci, iż
pam ięć czynna to „pam ięć widząca miejsca i zmagazy­
nowane w nich wyobrażenia w przenikliwej wewnętrz­

nej wizji, która nasuwa myśli i wyrażające je w mowie
słowa". [Yates, 1997, s. 150]. Zaleski odnajduje lite­
rackie tropy takich pamięciowych „widzących" wędró­
wek w czasie i przestrzeni m.in. u Prousta, Wordswortha, Chateaubrianda, ale także u Jerzego Waldorffa
(w jego autobiograficznej książce o dzieciństwie spę­
dzonym w Poznaniu11) i Józefa W ittlina (odbywające­
go wraz z czytelnikami nostalgiczną podróż po Lwo­
wie12). Autorzy ci, zauważa badacz, dzięki „żywej" pa­
mięci miejsc, zawiązują silne węzły własnej tożsamości
opartej na „porządku osobistej historii i geografii"
[Zaleski, 1996, s. 45]. Podobne motywy kształtowania
wiedzy (także, a może przede wszystkim wiedzy o so­
bie) przez odniesienie do określanych na różne sposo­
by miejsc bardzo łatwo znaleźć też u Małgorzaty Bara­
nowskiej. „Pojęcia, zadania, sceny można związać z re­
alnymi m iejscami lub z m iejscami wyobrażonymi,
umieścić w całościowym modelu, który pozwoli utrzy­
m ać w pam ięci to, co mogłoby się wymknąć w nie­
określony chaos" - stwierdza autorka Pamiętnika mi­
stycznego, a w prière d’insérer do tej książki dodaje:
„ [...] to pamiętnik mój i miasta. Całe życie nic inne­
go nie robię, tylko piszę za nie pamiętnik. Mój debiut
poetycki, tomik Miasto [...], m a nawet Dzielnice. Za­
mek w Pirenejach (drugi tom poetycki [...]) to także
miasto, bardziej może zwarte, z podziałem na Przestrze­
nie" [Baranowska, 1987].
Z artykułu Joanny Szczęsnej pt. Prywatna historia
miasta, poezji i choroby,13 będącego próbą naszkicowa­
nia portretu Małgorzaty Baranowskiej, dowiadujemy
się, że zanim specyfika życia bohaterki związała się „na
stałe" ze specyfiką jej choroby,14 była ona osobą bardzo
aktywną, co przejawiało się w tamtym czasie m.in. czę­
stymi i nieraz dalekimi podróżami po m iastach Polski
i Europy. Wędrówki wyrastające z poznawczej cieka­
wości bogactwa miejskiego świata owocowały poezją,
w której pobrzmiewają wyraźne dźwięki swoistej duszy
miejskiej autorki Zamku w Pirenejach - ślad ten wyraź­
ny jest w wielu jej wierszach.15 Podróż rzeczywista sta­
wała się w ten sposób jednocześnie podróżą intelektu­
alną, pobudzającą zmysł wrażliwości i dającą inspirację
do pracy twórczej, pracy ze Słowem.
Te geograficznie i kulturowo uwarunkowane eks­
ploracje zostały nagle przerwane przez ciężką chorobę,
która znacznie ograniczyła Małgorzacie Baranowskiej
możliwości poruszania się w ogóle, wykluczając prawie
kompletnie przemierzanie dalszych dystansów. A le p a­
radoksalnie koniec podróży w przestrzeni geograficz­
nej nie był końcem podróży w ogóle; stał się bowiem
początkiem wyprawy w głąb siebie, na drodze której
nie zabrakło także i starych miejsc, tyle że odkrytych
na nowo przy pomocy przywoływanych przez nas
wcześniej kategorii: Pamięci i Wyobraźni.
Wiemy, że specyficzna forma twórczości, wspartej
na wyobraźni, pamięci i słowie, zrodziła się z potrzeby
przekroczenia teraźniejszości, wypełnionej chwilą,
w której Małgorzata Baranowska napotykała rzeczywi­

109

�Marcin Kafar ♦ O ISTOCIE SŁOWA W OBLICZU CHOROBY

stość rozchwianą, naznaczoną bólem i fizyczną niem o­
cą; „Skupianie się na kolejnym kawałku, planowanie,
układanie zdań na jutro pozwalało mi oderwać się od
dzisiaj" [Baranowska, 1994, s. 124] - podkreśla autor­
ka. N a pierwszy rzut oka tego rodzaju zabiegi powoły­
wania do życia tekstu pełniły funkcję terapeutyczną.
N ie negując jej, wskażmy jeszcze inne konsekwencje
zawarcia swoistego przymierza między Wyobraźnią,
Pamięcią i Słowem. Po zbrataniu stają się one m e­
dium, transgresyjnym narzędziem dotarcia do innego
świata. Jako takie służą wyjściu poza czysty akt twór­
czy, przemieszczeniu się w obszar, gdzie znika wszystko,
co m a naturę cząstkowego i zniszczalnego; zjednoczo­
ne: Wyobraźnia i Pamięć rodzą Słowo, zyskujące dzię­
ki nim moc kreacji rzeczywistości pełnej, pozbawionej
pęknięć i zarysowań, zyskującej, zaryzykujmy stwier­
dzenie, moc kreacji mitu. Dotykamy więc starej idei
Brunona Schulza, dla którego mit skrywa się właśnie
w Słowie, dzięki któremu człowiek odszukuje siebie
w uniwersalnym sensie. Pamiętamy, że autor Mityzacji
rzeczywistości diagnozował współczesny jemu status
Słowa jako elementu zdegradowanego, oderwanego
od pierwotnej głębi całościowego porządkowania
świata, czemu dają wyraz klasyczne mitologie. Także
i dziś - kto wie czy nie bardziej niż w czasach odkryć
Schulzowskich - Słowo pędzi żywot „poćwiartowane­
go ciała węża z legendy, którego kawałki szukają się
wzajemnie w ciem ności".16 [Schulz, 1989, s. 365]. Los
współczesnego Słowa podobny jest losowi zbłąkanego
wędrowca, poszukującego właściwej ścieżki prowadzą­
cej do ostatecznego celu, do „matecznika", mówiąc po
Schulzowsku. Cel ten bywa odnajdowany i czasowo
osiągany na polu poezji, „odpoznającej" sensy utraco­
ne. N a poezji ciąży odpowiedzialność za utrzymanie
fundamentów źródłowego obrazu świata.
Schulz, pokładając nadzieję w sztuce „regeneracji
pierwotnych mitów" (za jaką uznawał poezję), wyrażał
przekonanie, że „Umitycznienie świata nie jest zakoń­
czone" [Schulz, 1989, s. 367]. W poezji Małgorzaty
Baranowskiej - podobnie jak w każdej innej „dobrej"
poezji - idea autora Sklepów cynamonowych na powrót
zyskuje na aktualności. W przykładzie Pamiętnika mi­
stycznego, noszącego miejscami wyraźne znamiona
dyskursu poetyckiego, odnajdujemy przeczucia Bruno­
na Schulza, że poza mit tak naprawdę nigdy nie bę­
dziemy mogli wyjść. M itologia przechowana w tej
książce jest zatopiona w przestrzeni mojego małego
świata (świata, który mogę objąć pam ięcią), na który
składają się połączone ze sobą ulotne historie mojego
m iasta (Warszawy) i mojego doświadczenia, wsparte
przetransponowanymi motywami mitologii klasycz­
nych. A oto próbka języka, którym posługuje się Bara­
nowska: „Wtedy, kiedy nie pisałam, była w nocy wspa­
niała, antyczna burza. Pioruny waliły, niebo trzeszcza­
ło, wichura pędziła, ziemia drżała, wszystkie bezmózgie
autobusy, tramwaje i domy zminiaturyzowały się od ra­
zu, przestrzeń rozszerzyła się i ukazał się czas, czas Zeu­

sa Gromowładnego. W tedy przypomniałam sobie, jak
usłyszałam słowo nieśmiertelny, a dotyczyło ono bo­
gów starożytnych i przyszło do mnie już chyba długo
po słowie dusza. W ięc ci bogowie, w tym Zeus, który
objawił się z 29 na 30 maja 1980 roku, byli podobno
nieśmiertelni, a potem poginęli. Jak to tak mogło być,
jeśli nieśmiertelny miało znaczyć, że żyje i żyje, chyba
żyją jeszcze? Trudno ich było odróżnić od Boga. [...]
Podobali mi się, siedzieli na Olimpie i pili ambrozję ze
złotych pucharów, tylko Hefajstos, mój potajemny
ulubieniec, nie miał coś szczęścia. Poza tym robili so­
bie, zdaje się, wszystkie świństwa, jak ludzie, i z tego
były wojny i podstępy.
Oni, ci bogowie, bardzo utrudnili mi słowo nie­
śmiertelność. A le chyba w trakcie tej burzy im przeba­
czyłam, za to, że mi się ukazali, a właściwie za ukaza­
nie pustego teatrum. [...]
O, Zeusie! Dzięki! Jeszcze ci bogowie byli trudni
dlatego, że mieli podwójne imiona, greckie i rzym­
skie"... [Baranowska, 1987, s. 20-21].
Jeszcze ciekawszym niż Pamiętnik mistyczny przykła­
dem poruszania się przez Małgorzatę Baranowską po
ścieżce mitologicznej jest książka Warszawa. Miesiące, la­
ta, wieki (1997). Praca ta ułożona jest zgodnie z porząd­
kiem kalendarza i zawiera 12 rozdziałów odpowiadają­
cych odpowiednio 12 miesiącom roku kalendarzowego.
Rozdział I (Styczeń) zaczyna się od następujących słów:
„Mieszka się nie tylko w budynkach, ale i w pam ię­
ci, w tradycji, historii, kulturze. A w Warszawie jest to
ważniejsze niż w jakimkolwiek innym miejscu na świecie. Czasami trudno pojąć, że to miasto istnieje. Mój
cel, zachowując proporcje, podobny jest do zamysłu
tych, którzy je odbudowali. Kolejne miesiące niosą ze
sobą tyle widoków po to, by poświadczyły, przypo­
mniały życie, jakie się tu toczyło przed zniszczeniem
m iasta". [Baranowska, 1997, s. 9].
Dla osób znających biografię Małgorzaty Baranow­
skiej pojęcie „zniszczenie miasta" nasuwa skojarzenia
nie tylko odnoszące się do tragicznych momentów za­
znaczających się wyraźnie w historii Warszawy, ale ma
także wydźwięk osobisty - miasto Warszawa stało się
dla niej miejscem, które ogarniająca ją wszechmocna
siła choroby włączyła w odmienny rytm życia niż ten,
którym porusza się ona sama. To stąd, jak sądzę, bierze
się potrzeba uchwycenia tego, co „niecodzienne" w n a­
szej codzienności i wyznaczenia, ahistorycznego, mi­
tycznego u swych podstaw porządku zdarzeń, który na
powrót umożliwi spotkanie z miastem, da szansę kolej­
nej autentycznej przyjacielskiej pogawędki z nim. D la­
tego właśnie być może, gdy czyta się Warszawę, rzuca
się w oczy jakby brak wyraźnej chronologii (zastępuje
ją porządek kalendarza) i niespodziewane, zaskakujące
czasami zestawienie obok siebie postaci możnych wład­
ców z podwórkowymi bohaterami czy uczestnikami ży­
cia powszedniego; wychylają się ci wielcy i ci mali bo­
haterowie z tysięcy zdjęć, pocztówek (wydobywanych
także z bogatych zbiorów samej Małgorzaty Baranow­

110

�Marcin K afar♦ O ISTOCIE SŁOWA W OBLICZU CHOROBY

C hojecki A . 1997, Mowa mowy. O języku współczesnej humanistyki,

skiej), obrazów i rysunków zapełniających karty tego
niezwykłego dzieła. Owe obrazy lub lepiej powiedzieć
za autorką - widoki Warszawy są elementami równie,
jeśli nie bardziej znaczącymi tu niż słowo. Tworzą one
jakby szereg odrębnych, ale harmonijnych w książko­
wej całości historii punktowych, składających się na
pejzaż prywatnej podróży Małgorzaty Baranowskiej
przez Miesiące, lata i wieki w głąb duszy jej ukochanego
miasta, widzianej oczyma Wyobraźni, Pamięci i Słowa.

W ydawnictwo słowo/obraz terytoria: G dańsk
C latts M. C, M utchler K .. M. 1987, A ID S and the Dangerous Other:
Metaphors of Sex and Deviance in the Representation of Disease, „M e­
dical A nthropology”, nr 10, ss. 105-14
1987

The F aber... 1989, The Faber Book of Fevers and Frets, D.
J. Enright (ed.), London: Faber and Faber

G eest S. van der, W hyte S. R. 1988, The Charm of Medicines: M eta­
phors and Metonyms, „M edical A nthropology Q uarterly”, nr 3 (4),
s. 345-67
H ani, J. 1994, Symbolika świątyni chrześcijańskiej, wydawnictwo

W tym miejscu kończę moją opowieść o istocie Sło­
wa (a jak pokazuje tekst, choć w mniejszym stopniu,
także istocie Pamięci i Wyobraźni) w obliczu choroby.
Można by oczywiście pójść dalej tropem zainicjowanym
w niniejszym artykule. Z pewnością ciekawe byłoby np.
bliższe porównanie twórczej wyobraźni Małgorzaty B a­
ranowskiej i Franca Magnaniego, „więźnia własnej pa­
mięci i wyobraźni” - jak określił go autor Antropologa na
Marsie w jednej ze swych neuroantropologicznych hi­
storii17 - W łocha tworzącego niezwykłe malarskie dzie­
ła, w których zamyka i utrwala nieistniejący już świat je­
go dziecięcej wioski Pontito. W tym kontekście szcze­
gólnej wymowy nabierają także zwierzenia samego Oli­
vera Sacksa, który w Stanąć na nogi i w innych swoich
tekstach18 odkrywa przed nami uzdrowicielską stronę
muzyki, nazywanej przez niego „ożywiającą i stwórczą
zasadą świata”, a wątek „ważności” sztuki w chorobie
jest obecny prawie w każdej z jego publikacji. Gdy do­
damy do nich inne literackie iluminacje, powstałe np.
pod wpływem tańca (jak stało się to w przypadku ame­
rykańskiego pisarza Paula Austera19) czy filmowe obra­
zy przedstawiające sztukę jako pewną alternatywę zachowaniową dla całej społeczności znajdującej się
w kulturowym stanie „przejścia” (film Orkiestra Marka
Hermana) oraz alternatywę dla pojedynczego, uwikła­
nego w życiowy dramat podmiotu (Tańcząc w ciemno­
ściach Larsa von Triera), to okaże się, że motyw sztuki
wykorzystywanej w sytuacji wewnętrznego kryzysu to­
warzyszącego praktycznie każdemu rodzajowi choroby
dałby się rozpoznać jako swoisty wzór symbolicznych
działań człowieka; także i ten problem wart jest z pew­
nością głębszego antropologicznego namysłu.

Z N A K : Kraków
Kasperski E. 2001, Autobiografia. Sytuacja I wyznaczniki formy, w: H.
G osk i A . Zieniewicz (red.), Autobiografizm —przemiany —formy znaczenia, Warszawa
Lupton D. 2001, Medicine as Culture. Illness, Disease and The Body
in Western Societies, Sage Publications: London - T h ou san d O aks N ew Delhi
Łotm an J. 1999, Kultura i eksplozja, Państwowy Instytut Wydawni­
czy: Warszawa
Pouchelle M .-C . 1989, The Body and Surgery in the Middle Ages, Po­
lity Press: Cambridge
Proust M. 1979, W poszukiwaniu straconego czasu, Państwowy Insty­
tut Wydawniczy: Warszawa
Sacks O . 1996, Mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem,
Zysk i S-ka: Poznań
1997,

Stanąć na nogi, wydawnictwo Zysk i S-ka: Poznań

1998,

Mroczek: zapominanie i pomijanie w nauce, w: R. B. Silvers
(red.), O. Sacks, J. Miller, S. J. Gould, D. J. Kevles, R. C.
Lewontin, Ukryte teorie nauki, wydawnictwo ZN A K ,
Kraków, ss. 93-123

1999,

Antropolog na M arsie, wydawnictwo Zysk i S-ka: Poznań

Schulz B. 1988, Opowiadania. Wybór esejów i listów, Zakład N arod o­
wy im. O ssolińskich: W rocław -W arszaw a - Kraków - G dańsk Łódź
Seddon G. 1993, Imaging the Mind, „M eanjin”, nr 52 (1), ss. 183-94
Skarga B. 2001, Ślad i obecność, wydawnictwo N aukow e PW N:
Warszawa
Son tag S. 1999, Choroba jako metafora. A ID S i jego metafory, tł. Ja ­
rosław A nders, PIW: Warszawa
Stein H. F 1988, American Medicine as Culture, Westview: Colorado
Sulim a R. 2001, Głosy tradycji, W ydawnictwo D iG : Warszawa
Szczęsna J. 2001, Prywatna historia miasta, poezji i choroby, „Wysokie
O bcasy”, nr 27 (171), s. 6-14
Tokarczuk O. 1997, Logofilia, czyli pewien stan ducha. Kilka pośred­
nich odpowiedzi na pytanie, czy pisania można się nauczyć, w: M.
Sznajderm an (red.), Lekcja pisania, W ydawnictwo Czarne: Czarne,
s. 158-170
W aldorff J. 1989, Firdek, Państwowy Instytut Wydawniczy: Warszawa

BIBLIOGRAFIA

Wear A . 1989, Making Sense of Health and the Enviroment in Early

Baranow ska M. 1975, Miasto, Czytelnik: Warszawa
1976,

Modern England, w: A . W ear (ed.), Medicine in Society. Historical Es-

Zamek w Pirenejach, Państwowy Instytut Wydawniczy:

seys, Cambridge University Press: Cambridge, s. 119-48

W arszawa
1987,

Pamiętnik mistyczny, Czytelnik: Warszawa

1994,

To jest wasze życie. Być sobą w chorobie przewlekłej, Wy­

1997,

W ittlin J. 1963, Mój Lwów, w: Orfeusz w piekle X X wieku, Instytut
Literacki: Paryż

dawnictwo Z N A K : Kraków

Yates F A . 1977, Sztuka pamięci, Państwowy Instytut Wydawniczy:

Warszawa. Miesiące, lata, wieki, W ydawnictwo D olnoślą­

Warszawa

skie: Wrocław

Zaleski M. 1997, Formy pamięci, Instytut Badań Literackich: Warszawa

Benedyktowicz Z. 1997, Antropologia poza antropologią: To jest wasze
życie, „Polska Sztuka Ludow a. Konteksty”, nr 1 (228), s. 28-31

111

�Marcin Kafar ♦ O ISTOCIE SŁOWA W OBLICZU CHOROBY

Przypisy

Bogusław Żyłko w Słowie wstępnym do Kultury i eksplozji podkre­

1

Por. M. C. C latts, K. M. Mutchler, A ID S and the Dangerous

i formę jego ostatniej książki, zaznaczając jednocześnie, że swo­

śla ogromny wpływ zmiany sposobu pracy Łotm an a na treść

2

Other: Metaphors of Sex and Deviance in the Representation of Di­

isty woluntaryzm przebijający przez poszczególne jej rozdziały

sease (1989); S. van der G eest, S. R. Wyte, The Charm of Medi­

był mimowolny, a sam Łotm an był zawsze „przeciwnikiem takiej

cines: Metaphors and Metonyms (1989); H. F. Stein, American

narcystycznej humanistyki, która przesadnie eksponuje osobę

Medicine as Culture (1990); M .-C . Pouchelle, The Body and Sur­

badacza i jego grymaśne gusta kosztem merytorycznej analizy

gery in the Middle Ages (1990); A . Wear, Making Sense of Health

faktów " [Łotm an, 1999, s. 11]. N ie da się jednak zaprzeczyć, że

and the Enviroment in Early Modern England (1992); G. Seddon,

paradoksalnie to właśnie ów spowodowany ciężką chorobą „wo­

Imaging the Mind (1993).

luntaryzm" wyzwolił żywą, nieskrępow aną okowami naukowego

Korzystam z przedruku tekstu Virginii W oolf zamieszczonego

dydaktyzmu myśl Jurija Łotm ana, czyniąc ją być może tym sa­

w pracy D. J. Enright (ed.), The Faber Book of Fevers and Frets,

mym znacznie bardziej inspirującą i nośną pod względem inter­

1989, s. 19. Podaję za: D. Lupton, Medicine as Culture. Illness,

pretacyjnym.

Disease and The Body in Western Societies, 2001, s. 55
3

5

skotos - ciem ność, skotoma - zawrót głowy), a także „brak cze­

na jeszcze zanim doktor O liver opuścił szpital. Już w jednym

goś w danym m iejscu, puste m iejsce". Termin skotom a od dość

z pierwszych listów rosyjskiego neuropsychologa, będącego od­

daw na należy do nom enklatury okulistyki, gdzie służy określa­

powiedzią na list jego brytyjskiego kolegi, Łuria wyjaśniał, że je ­

niu mroczków, czyli chwilowych „dziur" w polu widzenia. Autor

go zdaniem przypadek Sacksa potwierdza nie tylko neurologicz­

Stanąć na nogi dość daleko odszedł w tej pracy od źródłowej se­

ne teorie, w świetle których organizm człowieka traktowany jest

mantyki pojęcia skotom a, przedkładając sens metaforyczny nad

jako system funkcji sterowanych ośrodkowo, ale rzuca nowe

dosłowny. Dzięki tem u m ógł wykorzystać skotom ę do budow a­

spojrzenie na zagadnienia zmian systemowych, jakim podlega

nia aż trzech wzajemnie nakładających się na siebie poziomów

ciało i umysł pod wpływem zaburzeń pracy nerwów obw odo­

Stanąć na nogi. Chodzi mianowicie o (i) warstwę narracyjną

wych. Jak dowiadujemy się ze Stanąć na nogi, wnioski wyprowa­

książki, gdzie pełni ona - co łatwo zauważyć naw et przy dość

dzone przez O livera Sack sa na podstawie jego własnych badań

pobieżnym zapoznaniu się z treścią Stanąć na nogi - funkcję

znacznie wykraczały poza pierwotne sugestie Łurii, kładąc pod­

swoistego węzła, spełniającego zadanie kategorii nadrzędnej,

waliny pod nowe obszary wiedzy. Sacks odsunął się od neurolo­

którą autor wykorzystuje w celu „gładkiego" oprowadzenia czy­

gii klasycznej mówiącej o funkcjach organizmu, nie wystarczyły

telnika po opisywanym świecie); (ii) warstwę argum entacji n a ­

mu także rejony wyznaczone przez neuropsychologię: „«O rg a­

ukowej wyjaśniającej „nieobecność" przez długie lata syndromu

nizm jest system em unitarnym », lecz czym jest system wobec re­

fantom ów na polu dyskursu neurologicznego (Sacks odnosi się

alnego, żywego «ja»? - pytał Sacks. - N europsychologia pow ia­

do tego wątku także w innym tekście; por. tegoż Mroczek: zapo­

da o «wewnętrznych obrazach», «schem atach», «program ach»

minanie i pomijanie w nauce (1998)); (iii) warstwę, w której au ­

itd., pacjenci n atom iast m ów ią o «doznaw aniu», «chęci»

tor wyróżnia tkankę metafizyczno-filozoficzną książki. Pojaw ia­

i «działaniu». N europsychologia jest nauką dynamiczną, ale n a­

jące się tu znaczenia wypływają z przekonania, że chorobę p o­

dal schem atyczną. Tymczasem żywe istoty przede wszystkim p o­

winniśmy traktow ać jako doświadczenie dotykające człowieka

siadają jaźń - i są wolne. N ie chodzi o to, by zaprzeczać syste­

będącego nierozdzielną całością fizyczno-duchową. M etafora

mom, ale o uznanie, że zakorzenione w jaźni nie ogarniają jej

skotom a służy uwypukleniu rozbicia tej całości w momencie,

w pełni.

gdy górę biorą czynniki chorobowe.

C elem neuropsychologii, tak jak psychologii klasycznej, jest

6

Przypomnijmy dla przykładu, że np. Gilgam esz zostaje pozba­

całkowity obiektywizm, stąd jej wielka siła i osiągnięcia. Jednak

wiony życia wiecznego podczas snu, kiedy to wąż kradnie mu

żywa istota, a szczególnie istota ludzka, a k t y w n a istota ludz­

krzew nieśm iertelności, a m itologia grecka jako braci przedsta­

ka - jest podm iotem , a nie przedmiotem. Tymczasem właśnie

wia parę hypnos (sen) i thanatos (śmierć).

podm iot, żywe «ja», ulega wykluczeniu. N europsychologia ma

4

Leksykalne znaczenie słowa skotom a to ciem ność, cień (z gr.

Korespondencja między Sacksem a Łurią została zapoczątkow a­

7

Motyw błądzenia i gubienia drogi w kontekście utraty zdolności

wiele osiągnięć, lecz wyklucza p s y c h e - doznające, aktywne

konceptualnego porządkowania rzeczywistości dobrze oddaje

«ja». [...]

fragm ent tekstu, w którym Sacks sięga po m etaforę „rozpływa­

Przekonaliśmy się już, że doświadczenia takie jak m oje są p o­

nia się we m gle". „Często myślałem o określeniu «rozpłynąć się

wszechne, a naw et uniwersalne [...] C o więcej, widzieliśmy też,

we m gle» - mówi Sacks - jako sformułowaniu absurdalnym,

że obiektywny i empiryczny charakter neurologii wyklucza pod­

a jednak tajemniczo znaczącym. Jakby strofując mnie za niedo­

miot, «ja». Jeśli chcem y uniknąć sprzeczności, im pasu, to m usi­

wiarstwo, m oja noga «rozpłynęła się we mgle» [...] Jeśli przepa­

my działać radykalnie. Czas przejść dalej. W latach dwudzie­

dła w luce, w przepaści, we «m gle», powinna wyłonić się z luki,

stych naszego wieku ukształtow ała się neurologia klasyczna -

przepaści, «m gły»; dziwnej, zdumiewającej tajem nicy jej od ej­

nie straci ona nigdy znaczenia. W latach pięćdziesiątych

ścia m ogła dorównać tylko tajem nica jej powrotu czy przywró­

ukształtow ała się neuropsychologia - i ona nie straci nigdy zna­

cenia [...] Czułem się zupełnie oszołomiony tymi myślami

czenia. Teraz potrzebujem y neurologii jaźni i tożsam ości”

o rozpływaniu się i odtwarzaniu. N iosło mnie w coraz głębsze

[Sacks, 1996, s. 156-157].

odmęty, bałem się myśleć, bałem się, że odm ęt mnie pochłonie"

Jako ciekaw ostkę związaną z ukazaniem się Kultury i eksplozji

[Sacks, 1996, ss. 62-63].

warto powiedzieć, iż powstaw ała ona w dość szczególnych oko­

8

licznościach. U źródeł osobliwego - znacznie różniącego się

Z. Benedyktowicz, Antropologia poza antropologią: To jest wasze
życie (1995), s. 28

w zakresie tematycznym i sposobie ujęcia problematyki od

9

O katartycznych funkcjach pisania jako czynności będącej spo­

wcześniejszych prac tego sam ego autora - charakteru tej książ­

sobem na przekroczenie progu szaleństwa świata traktuje jeden

ki leżała ciężka choroba Jurija Łotm ana, który w 1988 r. podczas

z utworów O lgi Tokarczuk. [Por. Tokarczuk, 1998, s. 158-168]

pobytu w N iem czech na stypendium H um boldta doznał poważ­

10

O prócz wskazanych przeze mnie w tekście prób interpretacyj­
nych, skierowanych na uchwycenie podstawowych sensów

nego wylewu krwi do mózgu, co skutkowało dysleksją i dysgrafią, a w efekcie uniemożliwiło mu „norm alną” pracę intelektu­

skrywanych w pisaniu przez M ałgorzatę Baranow ską literatury

alną i zmuszało rosyjskiego semiotyka do dyktowania tekstu.

codzienności, można się zastanawiać także nad wpływem idei

112

�Marcin K afar♦ O ISTOCIE SŁOWA W OBLICZU CHOROBY

i technik surrealnych (wiemy przecież, że są one bardzo dobrze

17

znane autorce To jest wasze życie) na sposób, w jaki uprawia ona

O. Sacks, Antropolog na Marsie (1999); por. tamże rozdz. Krajo­
braz jego marzeń.

swoją twórczość. Gdy czyta się Pamiętnik mistyczny, n a myśl

18

przychodzą np. surrealistyczne kolaże z cechującym je bogac­

Por. Sack s (1999) oraz tegoż: Mężczyzna, który pomylił swoją żo­
nę z kapeluszem (1996).

twem materii, ale jednocześnie zachow aną spójnością kompozy­

19

A uster wspomina w wywiadzie z m oim szwedzkim kolegą Pau­

cyjną, czy odw ołujące się do podświadom ości Bretonowskie

lem Vincentem , redaktorem jednego z pism pośw ięconych sztu­

próby „pisania autom atycznego”. S ta n ciężkiej choroby jest

ce, niezwykle zdarzenie, jakie stało się jego udziałem tuż przed

również jakże często stanem swoistej „nadrealnej św iadom ości”,

tym, jak zaczął pisać prozą. „Był taki okres w mym życiu, że

w której górę biorą, wspierane dodatkow o medykamentami,

wszystko po prostu

także interesujące surrealistów, sposoby kojarzeń o charakterze

otyczne. Byłem bez grosza, moje m ałżeństwo się rozpadło. D o­

się

waliło. I wszystko było bolesne i ch a­

halucynacyjnym.

tychczas pisałem tylko wiersze, uważałem bowiem, że w liryce

J. Waldorff, Firdek (1989). Podaję za: M. Zaleski, Formy pamięci

jestem dobry, w prozie zaś nie. A le w tym właśnie okresie nie

(1996), s. 45

pisałem w ogóle. N aw et wierszy! Pewnego wieczoru zadzwonił

12

J. W ittlin, Mój Lwów (1963). Podaję za: Zaleski, F orm y..., s. 46

do mnie przyjaciel i zaprosił mnie na otw artą próbę generalną

13

J. Szczęsna, Prywatna historia miasta, poezji i choroby (2002)

jakiejś grupy tanecznej na M anhattanie. Zmusiłem się, aby tam

14

M ałgorzata Baranowska, jak sam a wyjaśnia, cierpi na przewle­

pójść. I byłem oczarowany! «Uwięziony» tym, co tam zobaczy­

11

15

kłą chorobę o nazwie toczeń rumieniowaty układowy.

łem! Zobaczyłem, gdyż nie słyszeliśmy żadnej muzyki. W idzie­

N a dowód posiadania owej duszy miejskiej przez M ałgorzatę

liśmy tylko ciała w ruchu. C iała poruszające się. Było to cudow ­

Baranow ską przywołam w tym m iejscu wiersz Dajcie mi miasto

ne! A le później choreograf zaczął coś tłumaczyć, daw ać jakieś

zawarty w Przestrzeni i Błoniach w Zamku w Pirenejach. (1980)

instrukcje, dzielić się

swymi uwagami... I wszystkie jego słowa

były niewystarczające, były jakby... «klęską», jakim ś
D ajcie mi tylko m iasto

totalnym

«niepow odzeniem ». Tak to właśnie odczuwałem... C oś tam się

resztę zostawcie sobie

stało! W róciłem do dom u, usiadłem do stołu i zacząłem pisać...

nie jestem Eskim osem którem u śnieg i psy potrzebne

prozą! N azwałem to «coś» «W hite Spaces». W sobotę w nocy

ani nie jestem z roli której asfalt szkodzi

(po dw óch tygodniach pracy), około wpół do trzeciej rano,

ani nie jestem z lasów do których dziś tęsknię najzupełniej d a ­

skończyłem pisać, kilka zaś godzin później

rem nie prześwietlając ściany pragnieniem zieleni

Gdy ktoś dzwoni do ciebie w niedziele o wpół do ósmej rano, to

Owszem są ogrody i parki i krzewy

wiesz, że nie są to dobre wieści. Mój ojciec zmarł tej nocy. Po­

Brzegi autostrady liżą nędzne trawy

zostawił mi trochę pieniędzy. Niewiele, ale wystarczająco, abym

których nawet znam nazwy

m ógł przez pewien czas poświęcić się wyłącznie pisaniu. C ała ta

zadzwonił telefon.

ale nie zawsze nazwać znaczy stworzyć

sekw encja od dnia śmierci ojca prześladuje mnie, przychodzi do

więc nie w yrastają tam gdzie o nich mówić

mnie, od czasu do czasu się pojawia. Ta jego śmierć tej właśnie

Dręczy mnie zarzut przeciw Darwinowi

nocy, to m oje «narodzenie się» jako pisarza...” (fragment wy­

nie wiedział że człowiek pochodzi od m iasta

wiadu zatytułowanego „D econstructing Paul” został przeprowa­
dzony przez Paula V incenta 24 sierpnia 2002 r. w Sztokholm ie.

Por. także inne utwory, takie jak np. San Francisco, Drzwi, N ie­
borów czy Belgia z tom u Miasto (1975)

Wywiad odbywał się w j. angielskim, a tłum aczono go później
na szwedzki i (we fragm entach będących w posiadaniu autora
niniejszego tekstu) polski. Tłum . Paul Vincent; korekty pisow­

16

N a tem at „tułaczego” losu „słowa” we współczesnym języku pi­

ni polskiej dla potrzeb prezentowanego artykułu - M. A . K.)

sze, wychodząc z zupełnie innych przesłanek niż Schulz, A n ­
drzej C hojecki w znakomitej pracy Mowa mowy. O języku współ­
czesnej humanistyki (1997).

113

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6322" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6302">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/1a322dfae7983cb50101b4e72151a834.pdf</src>
        <authentication>ff1a31d406d7c108837bbe302b9d2777</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="75339">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2377</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="75340">
                <text>1992</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="75341">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2205</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="75342">
                <text>Pocztówka masowa i fotografia uczuć / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1992 t.46 z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="75343">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1992 t.46 z.3-4, s.29-38</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="75344">
                <text>Baranowska, Małgorzata</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="75345">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="75346">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="75347">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="75348">
                <text>Pocztówka masowa i fotografia uczuć
Małgorzata Baranowska

Dzisiaj, p o d koniec wieku, l u d z k o ś ć zdobywa p r z y g n ę b i a ­
j ą c ą ś w i a d o m o ś ć n i e b e z p i e c z e ń s t w m a s o w o ś c i . Jednak na
p o c z ą t k u wieku k w i t ł a niewinna r a d o ś ć powielania. Po­
c z t ó w k a s t a n o w i ł a w s p a n i a ł y jego p r z y k ł a d . W sprawo­
zdaniu z kongresu towarzyst n a u k o w y c h w r o k u 1901,
w czasie k t ó r e g o zwiedzano w N a n c y z a k ł a d y p r o d u k u j ą c e
p o c z t ó w k i , m o ż e m y p r z e c z y t a ć : „ W a r s z t a t y zajmują co
najmniej tysiąc m e t r ó w k w a d r a t o w y c h i b y ł o cudownie
widzieć o s i e m n a ś c i e maszyn w y r z y g u j ą c y c h z całą m o c ą
elektryczności setki p o c z t ó w e k , aby ostatnio dojść do 100
000 dziennie."
W okresie rozwoju i ekspansji, czyli przed r o k i e m 1920
(data ta bywa przesuwana do 1925 l u b 1939 r o k u ) p o c z t ó w k a
m i a ł a pretensje do opisania całości świata. Jaki to m i a ł b y ć
świat? Przede wszystkim universum stereotypu. P o c z t ó w k a
j a k o n a r z ę d z i e porozumienia, j a k o ś w i a d e c t w o u c z u ć , znak
dawany jednemu c z ł o w i e k o w i przez drugiego m i a ł a dostar­
czać sztampy u c z u ć gotowych. Faktycznie u w a l n i a ł a kore­
spondenta o d rzeczywistego k o n t a k t u p r z e w i d u j ą c za niego
szereg sytuacji, w k t ó r y c h s p o ł e c z n a konwencja s k ł a n i a ł a go
do w y r a ż a n i a u c z u ć w formie korespondencji.
Po bliższym przyjrzeniu okazuje się, że nie jest to wcale
1

długi katalog: p o d r ó ż , zaloty, z a r ę c z y n y , ślub, narodziny
dziecka, święta religijne i świeckie, pobyt w wojsku, m o ż e
jeszcze p a r ę okazji. A jednak producenci p o c z t ó w e k wykazy­
wali n i e p r a w d o p o d o b n ą p o m y s ł o w o ś ć w wyszukiwaniu niu­
a n s ó w każdej sytuacji. Podsuwali też swym k l i e n t o m nowe
możliwości: dowcipy, ciekawostki, katastrofy.
Presja ś w i a t a p o c z t ó w k o w e g o , jego w z o r ó w , na potencjal­
nych n a b y w c ó w tych k a r t o n i k ó w b y ł a olbrzymia, p o n i e w a ż
m a s o w o ś ć p o c z t ó w k i nie da się właściwie z niczym p o r ó w ­
n a ć . O d k r y w a j ą c m e t o d ę łatwej multyplikacji d z i e w i ę t n a s t y
wiek p o z w o l i ł p o c z t ó w c e d o k o n a ć , n i e w y o b r a ż a l n e j dziś,
ekspansji i ustalić jej o b e c n o ś ć w życiu codziennym wieku
dwudziestego.
Producenci p o c z t ó w e k wymyślali nie t y l k o nowe okazje
do w y s y ł a n i a p o c z t ó w e k , nowe tematy czy całe i c h serie, ale
prześcigali się w użyciu j a k najciekawszych m a t e r i a ł ó w :
jedwabiu, w ł o s ó w , s k ó r y , futra, metalu, p i ó r , s ł o m k i . R o b i o ­
no na nich hafty, k o r o n k i , doprawiano t w a r z o m ruszające
się oczy, w ą s y , p a l t o m k o ł n i e r z e , k o t o m ogony i nie s p o s ó b
wyliczyć co jeszcze. W t y m zestereopizowanym świecie
p a n o w a ł o jednak wielkie bogactwo ś r o d k ó w .
Powielanie w n i e s k o ń c z o n o ś ć i zarazem r ó ż n o r o d n o ś ć ,
2

29

�I I . 3. K a b i n y n a p l a ż y w O s t e n d z i e , i l . 4. P o d r ó ż Z e p p e l i n e m p i e r w s z e j n i e m i e c k i e j linii

^ I
LiNDEWIESE

train D,*, i", w; l . ^ » • t К . 4."!, . . J "
*

katalog u c z u ć w w y d a n i u p o p u l a r n y m i p o m y s ł o w o ś ć ,
niespodziewane zestawienia i w y t a r t y do niemożliwości
b a n a ł i to wszystko jeszcze w obrazkach! Czy surrealiści,
wielbiciele kiczu i niespodzianki m o g l i przejść obok po­
c z t ó w e k obojętnie? O n i je n a p r a w d ę pierwsi docenili i zużyli
do w ł a s n y c h celów. Nie m o ż n a powiedzieć, że p o c z t ó w k a
z p o c z ą t k u wieku nie b y ł a doceniona. Surrealizm jednak
r o z p o c z ą ł teoretyczne o niej r o z m y ś l a n i a , w p r o w a d z a j ą c j ą
j e d n o c z e ś n i e j a k o przedmiot artystyczny, inspirację, ź r ó d ł o
surrealnej c u d o w n o ś c i d o swego w ł a s n e g o universum w y o b ­
raźni.
Paul E l u a r d , k t ó r y w czasopiśmie surrealistycznym „ M i ­
n o t a u r " w r o k u 1933 o p u b l i k o w a ł a r t y k u ł pt.
Najpiękniejsze
pocztówki,
sam je także zbierał i s e g r e g o w a ł w albumach
w e d ł u g bardzo skomplikowanego i poetyckiego zarazem
systemu. W u k ł a d z i e t y m pojedyncza p o c z t ó w k a nic nie

30

lotniczej

Ж

z n a c z y ł a , ale w p ł y w a ł a na sąsiednie i w c h o d z i ł a z n i m i
w poetyckie z w i ą z k i .
A l b u m z p o c z t ó w k a m i to p r z e b ó j p o c z ą t k u wieku, a E l u ­
ard p o d n i ó s ł go jedynie do w y ż y n sztuki. Nie m o ż n a jednak
nie w s p o m n i e ć , że a l b u m był rodzajem salonu p o c z t ó w k i
i s p o t y k a ł o się go bardzo często, z a r ó w n o j a k o z b i ó r d o ś ć
przypadkowy, j a k i w formie p r z e m y ś l a n e g o muzeum d o m o ­
wego.
E l u a r d oceniał, że w Europie w latach 1891—1914 m u s i a ł y
k u r s o w a ć miliardy p o c z t ó w e k , skoro same Niemcy p r o d u ­
k o w a ł y w e d ł u g niego 9 m i l i o n ó w miesięcznie. W ś r ó d nich
t y l k o nieliczne m o g ł y zwrócić u w a g ę .
Dlaczego przywołuję te liczby? By j a k najlepiej u ś w i a d o ­
m i ć m a s o w o ś ć zjawiska. A l e oto druga jego strona
— w y b ó r . Czy się jest Eluardem, czy nie, żeby p o c z t ó w k ę
k u p o w a ć , wysyłać albo z b i e r a ć trzeba d o k o n a ć prywatnego
3

4

�П. 5. „Zanardi Attilo i Vianello Eugeniusz, królowie beczki i drogi bitej, są w podróży do Wenecyi, począwszy od 20 czerwca 1909 r. Objazd
z beczką (...) na około świata potrwa lat 12."; ii. 6. Mistral - katastrofa w Marsylii. Zdjęcie trickowe

Effetdu

Mistral

a

Marseille.

w y b o r u ! Czasami dochodzi do tego, że klient, zazwyczaj
k u p u j ą c y gotowe wzory, postanawia z ł a m a ć dyktat produce­
nta i sam z r o b i ć p o c z t ó w k ę — swoją w ł a s n ą i przede
wszystkim r ó ż n ą o d tamtych m i l i a r d ó w . C z ę s t o fotograf
r o b i ą c o d b i t k ę o d razu wykonuje j ą j a k o p o c z t ó w k ę , uwzglę­
d n i a j ą c format, miejsce na adres i znaczek, z a z n a c z a j ą c je
odpowiednimi liniami.
Są dwie skrajne możliwości: p o c z t ó w k a
masowa
i p r y w a t n a (najczęściej w y k o n a n a w j e d n y m t y l k o egzem­
plarzu). T a niepozorna, prywatna p o c z t ó w k a — p o d w a r u n ­
kiem, że n a p r a w d ę z o s t a ł a w y s ł a n a p o c z t ą — d a ł a p o c z ą t e k
sztuce poczty, mail art, gałęzi sztuki porozumiewania się
i sztuki tout court. Ilustrowana karta pocztowa m a jednak
p e w n ą p r z e w a g ę nad przedmiotem sztuki poczty. Oczywiście
datowanie w e d ł u g stempla albo oryginalna korespondencja

m o ż e p o d n i e ś ć jej w a r t o ś ć , ale jej istnienie ani uroda nie
zależą bezwarunkowo o d m e d i u m poczty. N i e zapisana i nie
w y s ł a n a p o c z t ó w k a pozostaje s o b ą niezależnie od pierwo­
tnego przeznaczenia.
M e t o d y z w i ą z a n e z rozwojem fotografii p o z w a l a ł y re­
p r o d u k o w a ć i m n o ż y ć w n i e s k o ń c z o n o ś ć dowolne dzieła
sztuki, k t ó r e z o s t a ł y w c h ł a n i a n e w popularny obieg po­
cztowy i r e p r e z e n t o w a ł y nieograniczony skarbiec t e m a t ó w .
Z w ł a s z c z a malarstwo tzw. pompierskie b y ł o u k o c h a n y m
przedmiotem reprodukcji. A l e p o c z t ó w k a fotograficzna
m i a ł a większe ambicje. Fotografowie chcieli k r e o w a ć świat
z u p e ł n i e w ł a s n y , o d p o c z ą t k u do k o ń c a zaprojektowany
w atelier albo uchwycony j a k o rodzaj r e p o r t a ż u poza
pracownią.
U ż y w a n o przy t y m wszelkich m o ż l i w y c h w ó w c z a s do

31

1

�в КАР" СКЛЗКЛ0Н2&gt;ЛЦг,КДЗДК8ИР«ССК0Дг СКНПНДЛрЙ.ОМ? l i

Вгаъ VitstsuTj на. бы&amp;ръ рьгаий военный товъръ. Догоняет* его шалкь
кЪччура. гиетсшься т а п . ' " — „ Т о в а р у у иеяя н е м и о . п о п . ЕООЫЛЯА u y c n j u j "

I

—„Что

б'кдп. цкйзка.0 нгдщ&amp;каздкйи

РКССКОГИЗ

с к и п и д а р е . (N? 2)

„Что-жт,, говорить калаяъ, ложочь -rerj-fc?"-- _А шъ?"—„Cnoeofrb i
стведн т кобылки « о с п . , * я *ваяу. отескшп, с м ш и д а р м ъ смажу!"

12

�16

15

wykonania t r i c k ó w , collage'y, r e t u s z ó w , a rozrzut t e m a t ó w
był o l b r z y m i . W y m i e ń m y g ł ó w n e w ś r ó d n i c h , u w z g l ę d ­
niając to, że chodzi o p o c z t ó w k i , k t ó r y c h producenci ś w i a d o ­
mie projektowali je j a k o fotografie.
1. K r a j o b r a z , t a k ż e wszystkie tzw. z niemiecka
„ g r u s s " , czyli „ p o z d r o w i e n i a " .
2. D z i w a n a t u r y n i e o ż y w i o n e tzn. g ó r y o kształ­
cie p r z y p o m i n a j ą c y m twarze ludzkie, wybuchy w u l k a n ó w ,
gejzery i d z i w a n a t u r y — l u d z i e , olbrzymy, k a r ł y .
3. Z d o b y c z e t e c h n i k i , a więc przede wszystkim
kolej, w k a ż d y m m o ż l i w y m ujęciu wraz z dworcem i szynami,
tramwaj, zeppelin, aeroplan.
4. K a t a s t r o f y , a więc z n o w u kolej i np. powodzie.
5. T y p y r e g i o n a l n e i r ó ż n e g r u p y z a w o d o w e .
6. G w i a z d y teatru i filmu.
7. P o l i t y k a , w t y m np. propaganda Wielkiej W o j n y
1914 r o k u .
8. H i s t o r i a , w t y m p o c z t ó w k i patriotyczne np. z his­
t o r i i L e g i o n ó w , ale i takie, j a k a r a n ż o w a n e z u d z i a ł e m
a k t o r ó w sceny z życia Napoleona, fotografowane specjalnie
dla zreprodukowania na p o c z t ó w c e .
9. ETO t y k a .
10. Ś w i ę t a k o ś c i e l n e i ś w i e c k i e , z n i e o g r a n i c z o n ą
gamą tematów.
11. R e l i g i a , np. a r a n ż o w a n e i fotografowane sceny
z życia Chrystusa.
12. P o c z t ó w k i f a n t a s t y c z n e , łączące często foto­
grafię z i n n y m i technikami, np. do sfotografowanego krajob­
razu g ó r d o m a l o w y w a n o twarze.
W Polsce, z przyczyn, k t ó r y c h nie trzeba wyjaśniać,
szczególne miejsce zajmuje p o c z t ó w k a p a t r i o t y c z n a. W ś r ó d patriotycznych wielki osobny dział to p o c z t ó w k a
5

grottgerowska. Co więcej Grottgera m o ż n a n a z w a ć ojcem
patriotycznej p o c z t ó w k i polskiej, jeśli nie w o g ó l e polskiej
p o c z t ó w k i ilustrowanej. Idzie nie t y l k o o liczbę p o c z t ó w ­
k o w y c h reprodukcji jego dzieł, ale przede wszystkim o to, że
o n bardzo wcześnie z r o z u m i a ł siłę m u l t y p l i k a c j i .
Jeszcze przed wystawieniem (1863) Grottger zreprodukow a ł k a r t o n y z c y k l u Polonia, zagwarantowawszy sobie t y m
samym dochody z praw do reprodukcji. M i e c z y s ł a w P o r ę b ­
ski zwraca u w a g ę , że Grottger stał się w ten s p o s ó b
„ p r e k u r s o r e m w s p ó ł c z e s n y c h nam p r a k t y k multyplikacyjn y c h " , sugeruje też, iż technika rysunkowych k a r t o n ó w
z o s t a ł a specjalnie wybrana z m y ś l ą o r e p r o d u k c j i .
W k o ń c u lat sześćdziesiątych u b i e g ł e g o w i e k u poczta,
przede wszystkim niemiecka, zaczęła się z a s t a n a w i a ć nad
dopuszczeniem do obiegu k a r t y pocztowej, k t ó r a j a k pod­
nosili jej przeciwnicy, nie g w a r a n t o w a ł a tajemnicy korespon­
dencji. Jak często bywa ze świeżymi wynalazkami to wojna
(1870 r o k u ) przyspieszyła faktyczne wprowadzenie k a r t y
pocztowej w Niemczech i Francji, inne kraje bardzo szybko
dołączyły.
W y ś c i g m i ę d z y producentami zaczął się od razu, bo
przecież ten świat w y o b r a ż e ń popularnych istniał, fotografię
wynaleziono j u ż j a k i ś czas temu, r y s o w n i k ó w i p o m y s ł ó w nie
b r a k o w a ł o . R o z p o r z ą d z e n i e pocztowe o t w i e r a ł o niepraw­
dopodobne m o ż l i w o ś c i .
Fotografowie p r a c u j ą c y dla p r o d u c e n t ó w p o c z t ó w e k od
pierwszej chwili objawiali a m b i c j ę w y k o n y w a n i a r e p o r t a ż y
z miejsc i w y d a r z e ń ciekawych, rodzaju k r o n i k i
filmowej
— od zdjęć gdzieś z k o ń c a ś w i a t a i wielkiej p o w o d z i w P a r y ż u
(1910) do w y d a r z e ń d r o b n y c h i groteskowych.
O t o p r z y k ł a d wydarzenia pocztowego: na awersie w i d z i ­
my d w ó c h p a n ó w z b r ó d k a m i ubranych w strój sportowy,
6

33

�LV

��p c h a j ą c y c h wielką b e c z k ę , w k t ó r e j chyba toczy się ich
dobytek. P r z y g l ą d a się i m d w ó c h innych p a n ó w . Wszystko
na tle j a k i e g o ś ogrodzenia parkowego. N a rewersie d r u k o ­
w a n y napis, zajmujący c a ł ą część p r z e z n a c z o n ą do korespon­
dencji, w trzech j ę z y k a c h , rosyjskim, polskim i francuskim:
„ P o d r ó ż na o k o ł o ś w i a t a . Z a n a r d i A t t i l o i Vianello Euge­
niusz, k r ó l o w i e beczki i d r o g i bitej, są w p o d r ó ż y z Wenecyi,
p o c z ą w s z y od 20 Czerwca 1909. Objazd z b e c z k ą własnej
b u d o w y pieszo na o k o ł o ś w i a t a p o t r w a lat 12. D o t ą d o d b y l i
8390 k m . drogi w 13 m i e s i ą c a c h , zwiedziwszy P ó ł n o c n e
W ł o c h y , Szwajcaryę, Francyc, Angliję, Belgyę, H o l a n d y ę
i kraje niemieckie."
P r z y w o ł a j m y i n n ą p o c z t ó w k ę , bardziej dramatyczny ob­
raz k r o n i k i filmowej. N a awersie d r u k o w a n y napis oznajmia:
„ W A R S Z A W A , ulica M i o d o w a po w y b u c h u b o m b y , d . 19
M a j a 1905 г.". W i d a ć na niej d o m M i o d o w a 4, c u k i e r n i ę
Trojanowskiego, nieco z d e w a s t o w a n ą a l t a n k ę , przechod­
n i ó w stojących n a o k o ł o i p r z y g l ą d a j ą c y c h się zza ustawio­
nych barierek, k i l k u s t ó j k o w y c h i zapewne oficera policji. N a
rewersie miejsce wyłącznie na adres, napisy objaśniające, że
to p o c z t ó w k a , stempel f i r m y „ H I G H - L I F E " N o w y Świat 33
i napis o d r ę c z n y czarnym atramentem: „ N a b y t a w d z i e ń p o
w y b u c h u " . Nie m a p o w o d u nie wierzyć t y m s ł o w o m .
Jest to p a m i ą t k a niedoszłego zamachu na g e n e r a ł a - g u b e r natora. Zamachowiec w i d z ą c , że agenci policji z a m i e r z a j ą go
a r e s z t o w a ć z całej siły rzucił p a c z k ą z b o m b ą o ziemię,
zabijając siebie, a g e n t ó w i niszcząc częściowo lokal.
T a p o c z t ó w k a nosi z a r ó w n o charakter produkcji „ p u b ­
licznej", masowej, j a k i ślad k r o n i k i prywatnej. M o ż e
nabywca z n a j d o w a ł się w ś r ó d o g l ą d a j ą c y c h w y r z ą d z o n e
7

8

przez w y b u c h spustoszenia. D l a m o i c h r o z w a ż a ń istotne
wydaje się „ u p r y w a t n i e n i e " odbitej w wielu egzemplarzach
„ p u b l i c z n e j " fotografii. N i e z o s t a ł a nigdy w y s ł a n a . Z r e s z t ą
j u ż p o t y m zapisie nie m o g ł a z o s t a ć w y s ł a n a , bo w o w y m
czasie rewers był zarezerwowany wyłącznie dla adresu.
Tego rodzaju p o c z t ó w k i - p a m i ą t k i jakiejś szczególnej
p o d r ó ż y czy wydarzenia, podobnie j a k albumy przekazy­
wane rodzinie stawały się p r z e k a z e m p r y w a t n y m .
Z p r z e d m i o t u m a s o w e j p r o d u k c j i zmieniały się w ,
o wiele silniej o d d z i a ł u j ą c y na w y o b r a ź n i ę , p r z e d m i o t
niepowtarzalny.
P o c z t ó w k a w y t w o r z y ł a język u c z u ć g o t o w y c h , k t ó r y m i a ł
za zadanie u d a w a ć właśnie uczucia niepowtarzalne. Zdarza­
ło się jednak przekraczanie granic konwencji przez po­
szczególne realizacje prywatne. O t o jedna z nich: owalna na
b i a ł y m tle fotografia m ę ż c z y z n y w s ł o m k o w y m kapeluszu
z c i e m n ą w s t ą ż k ą i ciemnej marynarce na tle malowanego
pejzażu atelier fotograficznego. N a b i a ł y m tle p o d zdjęciem
(awers) n a s t ę p u j ą c y tekst atramentem: „ D n i a 12 M a j a r.b.,
w y r u s z a j ą c na G r ó b Hoene W r o ń s k i e g o z a s z e d ł e m do
fotografii nadwornej, p r a g n ą c ująć p e w n ą e m o c j ę , j a k ą
p r z e ż y w a ł e m . Przesyłając W a m , N i e d o ś c i g ł a Jadwigo, te
p o d o b n i z n ę bardzo p r o s z ę o W a s z ą . K i e d y ś obiecaliście
w Warszawie — niechaj więc stanie się to teraz — J a n e k " .
P o c z t ó w k a ta niestety nie jest opatrzona ż a d n y m stemplem
ani d a t ą r o c z n ą . Rewers p o z o s t a ł czysty.
M o ż n a t y l k o sądzić, że owe emocje m i a ł y miejsce mniej
więcej po r o k u 1907, b o wcześniej poczta nie a k c e p t o w a ł a
korespondencji na rewersie, a tutaj takie miejsce po lewej
stronie jest przygotowane. N i e w i a d o m o czy ta fotografia
9

10

II. 20. Z serii „Dola marynarza"

�w paszczy rekina. Jest to bodaj ostatnia dziedzina p o c z t ó w ­
k o w a , gdzie b e z p o ś r e d n i o o b j a w i a j ą się uczucia — roz­
bawienia d o r o s ł y c h i powagi dzieci. N i e w c h o d ź m y z r e s z t ą
w głębszą a n a l i z ę tych u c z u ć . M i m o trwającej j u ż e p o k i
zapisu video n a g ł a powaga o g a r n i a j ą c a c z ł o w i e k a wobec
o b i e k t y w u nie m i n ę ł a i z ostatnich j u ż m o ż e jarmarcznych
plansz w y g l ą d a j ą często twarze bardzo p o w a ż n e .
N i e p r a w d o p o d o b n a m a s o w o ś ć p o c z t ó w k i u s t ę p u j e dziś
przed obrazem nadawanym z satelity wprost do d o m ó w na
całej prawie planecie. Czy to p o c z t ó w k ę w y e l i m i n o w a ł o ?
S k ą d ż e . Teraz k r ą ż ą ich biliony. Z m i e n i ł się j e d n a k i starł jej
sens, styl, k t ó r y u s i ł o w a ł a n a r z u c a ć . J u ż niezmiernie d a w n o ,
bo w latach trzydziestych p o p a d ł a w r u t y n ę . D z i ś m i m o
m o ż l i w o ś c i znalezienia p o c z t ó w k i na m n ó s t w o t e m a t ó w nie
ma m o w y o ż a d n y m w m i a r ę s p ó j n y m w s p ó ł c z e s n y m n a m
j ę z y k u p o c z t ó w k o w y m czy t y m bardziej j a k i m ś m i t y c z n y m
universum. S p r a w ę r a t u j ą święta i p o d r ó ż e , ale i t u m a ł o k t o
się zastanawia, co wysyła. W y t a r ł a się sama idea p o c z t ó w k i ,
chyba że potraktujemy j ą j a k o m a s z y n ę do o s z c z ę d z a n i a
czasu, do korespondencji s k r ó t o w e j .
W ś r ó d p o w o d z i produkcji dzisiejszej z a n i k ł a i n d y w i d u a l ­
n o ś ć j a k ą p r e z e n t o w a ł a p o c z t ó w k a z p o c z ą t k u wieku ze
swym repertuarem u c z u ć i j e d n o c z e ś n i e reporterskim spoj­
rzeniem, z d y k t a t e m pewnego stylu, niezależnie o d tego czy
nazwiemy go kiczem, czy nie. Wydaje się, że — w ś r ó d
p o c z t ó w e k o b o j ę t n y c h , nic nie z n a c z ą c y c h i r o z m n a ż a j ą c y c h
się p o c z t ó w e k reklamowych — jedynie prywatna, p o c z t ó w ­
ka sensu i uczucia, ratuje s a m ą ideę ilustrowanej k a r t y
pocztowej z jej najlepszego okresu.

LA GRANDE CRUCIFIEE!!!
l£l

/ o s t a ł a przesłana przez k o g o ś , czy w kopercie na co mogły b_\
w s k a z y w a ć zgięcia, k t ó r e jednak r ó w n i e dobrze m o g ł y
p o w s t a ć o d zbyt szczupłej r a m k i , l u b o d noszenia w portfelu.
Zapewne ó w m ł o d z i e n i e c z p o c z t ó w k i nie z n a ł osobiście
H o e n e - W r o ń s k i e g o , k t ó r y u m a r ł w r o k u 1853 (został po­
chowany w N e u i l l y p o d P a r y ż e m ) . Prawdopodobnie b y l
j e d n y m z jego wielbicieli, j a k i c h na p o c z ą t k u w i e k u nie
brakowało.
Ta p o c z t ó w k a jest ś w i a d e c t w e m szczerej wiary mężczyzny
w s ł o m k o w y m kapeluszu w p r a w d ę fotografii, w m o ż l i w o ś ć
oddania stanu u c z u ć na p o c z t ó w c e , w porozumienie poprzez
fotograficzną p o c z t ó w k ę . F a k t ten nas, k t ó r y c h j u ż dawno
z e p s u ł o nowoczesne kino z jego w y o l b r z y m i o n y m krajob­
razem ludzkiej twarzy, m o ż e p r z y p r a w i ć o zdumienie. W k o ­
ń c u , jeśli się z dzisiejszego p u n k t u widzenia przyjrzymy tej
fotografii, widzimy m d ł e g o m ł o d z i e ń c a ubranego j a k na
w a ż n ą wizytę, z l e k k i m wytrzeszczem spowodowanym d ł u ż ­
szym pozowaniem, w c i ą g u k t ó r e g o u s i ł o w a ł u t r z y m a ć
stosowny wyraz twarzy.
C z ł o w i e k ten jednak nie t y l k o był m i e s z k a ń c e m masowej
w y o b r a ź n i , p o d p o w i a d a j ą c e j m u , że obraz u c z u ć m o ż n a
z c a ł ą p e w n o ś c i ą u c h w y c i ć na z n o r m a l i z o w a n y m k a r t o n i k u ,
ale i sam p r a g n ą ł t a k i obraz t w o r z y ć . N i e on jeden. Takie
produkcje prywatne ł a t w o w ś r ó d t ł u m u p o c z t ó w k o w e g o
s p o t k a ć . Czasami są to odfotografowane w ł a s n e rysunki,
rysunki z wierszami albo po prostu kupione „ p u b l i c z n e "
p o c z t ó w k i , w k t ó r y c h coś z o s t a ł o zmienione, dorysowane,
dolepione. W ł a ś n i e collage był i jest d o m e n ą p o c z t ó w e k
prywatnych.
D o tej grupy należy zaliczyć p e w n ą specjalność sztuki
jarmarcznej, mianowicie p o c z t ó w k i robione z fotografii
przy, lub raczej w planszy, bo się tam wsadza g ł o w ę , by się
u k a z a ć na tle niebotycznych g ó r , lecącego samolotu czy

, S 0 Y E Z TOUSfRERES!.
ш и к i r ii M K *»no*»u-Mł«J 1171

37

�PRZYPISY
1

A. Ripert, С. Frere, La carte postale, son histoire, sa fonction
sociale, Lyon 1983, s. 34—35
2

A. Kyrou, (w:) L'dge d'or de la carte postale, Paris 1966, s. 11,
podaje, że produkcja pocztówek w roku 1899 wyraziła się w na­
stępujących liczbach:
Niemcy — 50 min mieszkańców: 88 min kart pocztowych
Anglia — 38,5 min
„
: 14 min „
„
Belgia — 6,2 min
„
: 12 min „
„
Francja — 38 min
„
: 8 min „
„
Już w roku 1910 we Francji, która szybko wyprzedziła Niemcy,
wydrukowano 123 miliony pocztówek.
3

Por. A. Ripert, C. Frere, op. cit., rozdz. La carte postale
pr'etexte: La collection Paul Eluard.
Por. P. Eluard, Les plus belles cartes postałeś, „Minotaure"
1933, nr 3—4; przedr. tegoż Oeuwes completes, t. 2, Paris 1968, s. 837
Por. M. Baranowska, Pocztówka jako wyraz wyobraźni masowej
(w:) Problemy wiedzy o kulturze. Prace dedykowane Stefanowi
Żółkiewskiemu, pod red. A. Brodzkiej, M. Hopfinger i J. Lalewicza,
Wrocław 1986. Znajduje się tu klasyfikacja mniej szczegółowa i nie
uwzględniająca zależności od techniki wykonania pocztówki.
Por. M. Porębski, Styl wieku XIX (w:) tegoż, Interregnum.
Studia z historii sztuki polskiej XIX i XX w., Warszawa 1975
4

5

6

7

Pocztówka w posiadaniu autorki.
Pocztówka w posiadaniu autorki.
Por. M. Baranowska, Wyobraźnia pocztówki, „Wiedza i Życie"
1977, nr 12
Pocztówka w posiadaniu autorki.
8

9

1 0

38

I

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6423" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6403">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/62e5108fadbfafeb5a92fc9a1954934d.pdf</src>
        <authentication>6cfc94c16f149dd6e21e808960feabbb</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76520">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3646</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76521">
                <text>1995</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76522">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3423</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76523">
                <text>Ukryta forma świata / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1995 t.49 z.2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76524">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1995 t.49 z.2, s.21-23</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76525">
                <text>Baranowska, Małgorzata</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76526">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76527">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76528">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76529">
                <text>Ukryta forma świata
M a ł g o r z a t a Baranowska

Odwieczne marzenie - odmalować świat. Objąć go umysłem,
wyobraźnią, zmysłami. Cały świat pojąć i cały opowiedzieć,
oczywiście cały na raz, to podstawowe marzenie każdego
artysty - jakikolwiek program ujawnia on przed publicznością.
Henryk Waniek wcale tego nie ukrywa. Świadomie unika
zanurzenia się w dyskusjach warsztatowych. Naprawdę inte­
resuje go, jak sam twierdzi, nie sztuka, z dużej czy małej litery,
lecz obraz, świat namalowany, orbis pictus. Taki miała tytuł
wielka wystawa obrazów Wańka, prezentowana w Katowicach
w lutym i marcu tego roku, i taki - Orbis pictus - ma bardzo
piękna książka - album z tej wystawy, subsydiowana przez
Fundację Kultury i wydrukowana przez Fibak-Marquard Press
S.A. PZG Katowice.
Zostały tu oddane wszystkie wspaniałe, natchnione kolory
obrazów Wańka, jego nieba pogrążone w wiecznym zmierzchu
lub rozjaśnione kosmicznym porankiem, jego głębokie, północ­
ne zielenie, skały rozświetlone przez tajemnicze komety i roz­
grzewane podziemnymi źródłami, których tu przecież nie
widać. Na znakomitych reprodukcjach rozpoznajemy pagórki,
góry, jeziora, mosty łączące ziemię z wysokim niebem i świat
widzialny z niewidzialnym - tęcze gotyckie, tęcze mistyczne,
tęcze opasujące kształt tajemnego Universum.
W moim opisie znalazły się, być może, niebezpieczne cechy
landszaftu. Odkąd krajobraz romantyków i ich naśladowców
został uznany za krajobraz skompromitowany - zwany dziś
czasem landszaftem, właściwie nie wypada malować takich
zmierzchów ani poranków. Tylko że sztuka nie zna pojęcia „nie
wypada" i Waniek nie boi się tych skojarzeń. Wręcz przeciwnie.
Sam się przyznaje do swego niegdysiejszego (w latach sześć­
dziesiątych) powrotu do Gaspara Davida Friedricha, tego
romantycznego mistrza księżyców wydobywających z mroku
gotyckie ruiny, malarza zastygłych we mgle żaglowych okrę­
tów, które nie wiadomo, czy odpłyną, skoro od razu zostały
stworzone przez artystę jako statki-widma.
Friedrich (1774-1880) jest zadziwiającym portrecistą ludzi
odwróconych do nas tyłem. Wydaje się, że malarz stawał za
swymi modelami, by wraz z nimi patrzeć w dal, skąd mógłby się
pojawić, a może j u ż się pojawił - dla nas jednak ukryty - znak.
Patrząc na obrazy Friedricha czujemy, że tamci ludzie nie­
zmiennie tego znaku oczekują.
Żeby przedstawić tajemnicę w sztuce, artysta zmuszony jest
dać sygnał, że j ą w dziele sztuki ukrył. Friedrich czynił to
używając krajobrazów nocnych, zamglonych, rozległych, nie­
pokojących, wielkich, w których ludzie wydają się obser­
watorami kosmosu rządzącego się własnymi - niedostępnymi
dla człowieka - prawami wieczności i nieskończoności. Śred­
niowieczne ruiny, opuszczone krzyże na wzgórzach czy w śnie­
gu, wiszące nad krajobrazem ciężkie chmury, tęcze, drzewa,
które wydają się czuwać, wszystko wskazuje na ukrytą obec­
ność tajemnicy. I ona jest właściwą bohaterką twórczości
Friedricha.
Malarstwo W a ń k a wywodzi się właśnie z tej tradycji sztuki
symbolicznej, która, upraszczając, idzie od romantyzmu po­
przez symbolizm do surrealizmu. W pewnym sensie jest to
malarstwo surrealistyczne. Ale oczywiście pod warunkiem, że
zobaczy się w nim ów „surrealizm przez w i e k i " , do jakiego

chętnie przyznawali się surrealiści anektując na swego przodka
każdego w historii, kto miał wystarczająco dużo wyobraźni,
wystarczająco silne senne wizje lub wystarczającą wiedzę
tajemną. W tym sensie przodkiem ich był zarówno malarz
Hieronim Bosch (około 1450-1516), jak i Nicolas Flamel,
mający sławę alchemika (około 1330-1418), na którego się
powoływali.
M o ż e należałoby malarstwo W a ń k a wywieść z „symbolizmu
przez w i e k i " . W y d a w a ł o b y się, wydarto j u ż i porozrzucano na
wietrze karty z symbolicznej tajemnej księgi ludzkości, w której
od wieków pod szyfrem symboli doszukiwano się zapisanej
wyraźnymi znakami transcendencji. A jednak co jakiś czas
pojawiają się artyści z wielkim pietyzmem odnajdujący i usiłu­
jący scalić strzępy tamtej całości.
Malarstwo W a ń k a jest tak wyraźnie wyobraźniowe i fantas­
tyczne, że odczuwa to każdy, nawet ktoś nie stykający się na co
dzień ze sztuką. Niektórzy boją się tych obrazów, ponieważ
zauważają na nich wiele spotykanych od stuleci symboli, ale nie
umieją ich odczytać. Powtarza się tu Świątynia Salomona,
labirynt, spirala, alchemiczne retorty, szlachetne kamienie,
zastanawiające kryształy, napisy, cytaty w różnych starożyt­
nych językach i dziwnych afabetach.
Trzeba powiedzieć, że to, co w sztuce odczuwa się często jako
ducha wielkiej, wolnej wyobraźni, w istocie opiera się na
gromadzonym przez wieki repertuarze powieleń, stałych alego­
rii, powtarzających się symboli. Czy odbieramy to jako piękno
sztuki, czy tylko jako powtarzającą się literę alfabetu mistycz­
nego albo magicznego, zależy wyłącznie od talentu malarza.
Sztuka wyobraźniowa, fantastyczna - do jakiej należy też
twórczość W a ń k a - właściwa była i jest wszystkim znanym nam
okresom historii człowieka i zawsze walczyły w niej o lepsze
pomysły artystów z konwencjami. Sztuka przechodzi stale od
okresów bardziej skłaniających się ku myśleniu symbolicznemu
do okresów bardziej symboli pozbawionych.
T y m , którzy się boją malarstwa nasyconego symbolami, musi
się odpowiedzieć - tak, tego rodzaju sztuka wynikała zawsze
z wiedzy artystów o symbolach, ze znajomości języka wiedzy
tajemnej. To nie powinno jednak stanowić najmniejszego
powodu do zakłopotania. Oglądamy obrazy, na przykład Bos­
cha i Bruegla, bez tego poczucia zagubienia, mimo że oni
właśnie na każdym obrazie umieścili całą księgę do odczytania.
Dopiero gdy nasz współczesny odezwie się językiem sym­
bolicznym, wpadamy w popłoch, nie znając wszystkich od­
niesień.
Czy można zrozumieć, otworzyć całość świata zgubiwszy
klucze? Poprzez sztukę wiele rzeczy niemożliwych może stać
się możliwymi. Owe symbole na obrazach W a ń k a nie mają
przecież na celu przekazania precyzyjnego przepisu na uzys­
kanie kamienia filozoficznego, ale danie nam znaku, że tajem­
nica istnieje. Sztuka bowiem, żeby zostać tajemniczą, zmuszona
jest nas o tym powiadomić. A czy odczytymy jej wszystkie
znaczenia, to j u ż inna sprawa. Jeśli nawet nie - jakoś nie
martwimy się nie rozumiejąc do końca większości otaczających
nas zjawisk, co nie uniemożliwia nam ani życia, ani podziwiania
urody świata.
Waniek poszukuje pełni wyrazu symbolicznego. Dąży do

21

�przedstawienia „ w s z y s t k i e g o " . Jak to zrobić? To przecież
wchodzenie w boskie kompetencje. A jednak w twórczości
W a ń k a jest pewien obraz na kuli, który nosi tytuł „ W s z y s t k o " .
T a ś m a krajobrazu namalowana w kształcie pełzającej spirali,
zapełniająca całą kulę, tak właśnie została nazwana. Widzimy
od razu, że mamy do czynienia z obrazem Ziemi. Nie widzimy
części świata znanych z globusa, tylko jakiś łagodny górzysty
krajobraz opasujący kulę. M i m o że niebo i ziemia ciągną się
przez całość tej spiralnej panoramy, górna połowa kuli jest
bardziej niebieska - od nieba i od koloru nieba - dolna bardziej
ziemska. A więc malarz dokonał tu swej, można by powiedzieć,
filozoficznej syntezy ( „ W s z y s t k o " pokazane też zostało w maju
na wystawie malarstwa W a ń k a „Krajobrazy do śpiewania"
i rzeźby Wiktora Gajdy w czerwcu 1994 roku w Ars Polona
Gallery).
Henryk Waniek jest filozofem-malarzem lub malarzem filo­
zofującym. Maluje w zasadzie czyste idee. A l e w jakiej
materialności się one na jego obrazach objawiają! Maluje
Kosmos, nieskończoność, czas, wieczność. Oczywiście stale
i po wielokroć maluje Ziemię jako formę wieczności. „Pokole­
nie przychodzi i pokolenie odchodzi, a Ziemia trwa po wszyst­
kie czasy" (Eklezjastes 1,4).
Zwraca uwagę, że na jego obrazach nie ma ludzi. Gdyby, na
przykład, miał w swej spiralnej panoramie umieścić ludzi
- czym by oni się mogli okazać - mniej niż kropką? Nawet
pochód całej ludzkości zawarłby się w bardzo nikłym pochodziku wobec krajobrazu nieskończonego, wobec sił kos­
micznych w ciągłym ruchu. A to właśnie symbolizuje spirala,
obok nieskończoności także nieśmiertelność, zmartwychwsta­
nie. Wybierając za temat „ w s z y s t k o " i „cały czas" ma Waniek
trudności z malowaniem pojedynczych ludzi, tak szybko, na
skutek działania czasu linearnego, znikających. Poszczególne
realne istnienie, opatrzone imieniem, nazwiskiem, datą urodze­
nia i numerem butów, nie stanowi zazwyczaj zainteresowania
sztuki symbolicznej.
Mówiliśmy j u ż tu o obrazach Friedricha, gdzie występują
drobiazgowo odmalowani ludzie, a jednak nie odnosimy wraże­

nia, że w jakikolwiek sposób moglibyśmy wejść z nimi
w kontakt. Odwróceni od nas czekają na coś, zapatrzeni
w mistyczne okna świata w żadnym wypadku nie żyją po prostu.
Cała sztuka symboliczna nastawiona jest na porozumienie
„pośrednie", na uogólniony symbol, bez względu na to, czy
chodzi o sterylne, przezroczyste, kryształowe przestrzenie
Świątyni Salomona w malarstwie Wańka, czy mięsiste centaury
i syreny w malarstwie Bócklina, czy mgły, księżyce, gotyckie
ruiny Friedricha.
Waniek uporczywie powtarza tematy, mnoży wersje, jakby
sam żył w czasie spiralnym, jakby nic nie miało się nigdy
gwałtownie zakończyć. Jednym z takich jego ważnych, po­
wtarzających się tematów jest, opisana w Biblii, Świątynia
Salomona. Ta realna i zarazem symboliczna budowla nasycona
wielowiekową tradycją ciągle odciska swój ślad na wyobraźni
artystów.
Także wolnomularstwo powołuje się na tradycję świetnych
budowniczych tej świątyni. Waniek, wcale nie precyzując
swych intencji, często posługuje się tradycją malarstwa wolnomularskiego, jego symboli, tak jak elementami innych tradycji.
Kolumny nie istniejących budowli umieszczone w otwartej
przestrzeni, ale na dokładnie przedstawionych płaszczyznach
posadzki, próby odnalezienia doskonałości przestrzeni Świątyni
Salomona, w czym wyraża się dążenie do pradawnego ideału
i do samodoskonalenia, łączą go z tradycjami wolnomularskimi.
Waniek przecież od początku swego malarstwa szuka idealnej
formy symbolu i najczęściej okazuje się, że dochodzi do
kamieni szlachetnych, kryształów, fantastycznych budowli.
M o ż e jego wyobraźnia musiała się spotkać z wyobrażeniami
mitycznych murarzy, jakimi są masoni.
Dla W a ń k a nie jest ważne jakieś „ s z t y w n e " znaczenie
obrazu. Nie narzuca interpretacji, bo w końcu nie dąży do
malarstwa użytkowego w sensie ideologicznym, religijnym,
rytualnym, tylko do piękna wyrażającego pewną ukrytą prawdę.
W a ń k a przede wszystkim pociąga tajemnica, ukryta, księżyco­
wa strona Kosmosu i Świata. Sposób patrzenia tego malarza to
rodzaj kontemplacji zarówno formy przestrzeni, jak i świętych

Henryk Waniek, Siedmiopiętrowa Góra, olej, potno, deska, 49x56 cm, 1989

22

�tajemnic. Przecież i spirala, do której doszedł w swym obrazie
kulistym, może symbolicznie oznaczać kontemplację. Inte­
resuje go wszystko, co ezoteryczne i co bywa traktowane jako
miara Kosmosu.
Wydaje się, że podstawowym wzorem W a ń k a od dawna było
Nowe Jeruzalem z Apokalipsy świętego Jana, miasto boskie,
święte, niebieskie, idealne. Czciciel boskiej symetrii, jakim jest
ten malarz, musi żywić swą wyobraźnię opisem cudownego
miasta z wizji świętego Jana, miasta symbolicznego czasów
przyszłych, gdy nastąpi zjednoczenie człowieka z Bogiem.
„Zbudowane na planie kwadratu, jego mur jest z jaspisu,
opatrzony trzema bramami z każdej strony świata.
Te bramy to perły, a na bramach - dwunastu aniołów
i wypisane imiona,
które są imionami dwunastu pokoleń synów Izraela. [...]
A mur Miasta ma dwanaście warstw fundamentu,
a na nich dwanaście imion dwunastu Apostołów Baranka.
A warstwy fundamentu pod murem Miasta
zdobne są wszelkie drogim kamieniem.
Warstwa pierwsza - jaspis,
druga - szafir,
trzecia - chalcedon,
czwarta - szmaragd,
piąta - sardoniks,
szósta - krwawnik,
siódma - chryzolit,
ósma - beryl,
dziewiąta - topaz,
dziesiąta - chryzopraz,
jedenasta - hiacynt,
dwunasta - ametyst (...)

[...]

I rynek Miasta to czyste złoto jak szkło przeroczyste".

Przez lata różne fragmenty ukrytego miasta - Nowego
Jeruzalem - pojawiają się w krajobrazach malarstwa Wańka. To
krajobrazy jeszcze ciągle przed nadejściem tego mistycznego
miasta, bo wtedy zniknąć mają słońce i księżyc, a wszystko ma
ogarnąć boska jasność. Zapewne wtedy samo malarstwo znik­
nie, ponieważ ono zasadza się na świetle słońca i na cieniu.
W każdym razie można przypuszczać, że, na przykład, te

niezliczone szlachetne kamienie na obrazach W a ń k a przynaj­
mniej w części pochodzą z tamtego miasta-wizji.
Kiedy się patrzy na obrazy W a ń k a , przypominają się, albo
sam malarz przypomina nam swymi tytułami, zapomniane
nazwy, jak harmonia świata czy muzyka sfer. Wracają skojarze­
nia, które nawet ci, co je poznali, porzucili dawno, gdzieś
u progu młodości, żeby zająć się pospolitą codziennością.
Waniek wcale nie omijał historii mieszającej się w nasze
życie i należy do tych dziwnych artystów mistycznych, którzy
czytają gazety, słuchają radia (to jeszcze pokolenie nietelewizyjne). Ale należy też do tych, którzy piszą całe życie tę samą
książkę czy malują ten sam obraz.
W dodatku przy tym odmalowywaniu Kosmosu stał się
Waniek niepostrzeżenie malarzem „ r e g i o n a l n y m " . Zachwyca­
jące, że Śląsk doczekał się swego mistycznego wyrazu i swego
duchowego piewcy. Dotąd podobne prądy wyobraźniowe,
mistyczne, romantyczne, modernistyczne w sztuce polskiej
skupiały się na Tatrach. Teraz wreszcie jeden malarz ukształ­
towany w duchowej atmosferze lat sześćdziesiątych naszego
wieku zwrócił się ku Sudetom, robiąc dla nich tyle, ile mógłby
wykonać cały ruch.
We wstępie do albumu Orbis pictus Waniek pisze: „Śląsk,
jego bezcenne peryferia, Sudety będące wyjątkowym rezer­
watem przestrzeni mistycznej, nasycenie tajemnicą, której
rozpoznanie wymagało czułych studiów i wreszcie nie dająca
się z niczym porównać unikalna historia tych terenów lek­
ceważonych przez stulecia przez rację stanu polskich monar­
chów - wszystko to było dla mnie żywą księgą inspirujących
postrzeżeń. (...) Zapuszczony, zostawiony samemu sobie Śląsk
był dla mnie idealną scenerią dla wielkiej, heraklitejskiej
syntezy filozoficznej. «Miasta upadają, lecz źródła trwają
wiecznie», jak to ujmuje chińska Księga Z m i a n " .
Miejsca same nie mówią, nie są w stanie wyrazić samych
siebie. Tereny nie wyrażone w kulturze nie istnieją w niej, żeby
nawet spływały po nich Niagary, wznosiły się na nich Himalaje
lub stały na nich Troja czy Dublin. Waniek stając się malarzem
pewnej prowincji wprowadził jej formę w formę świata.

H. Waniek, Ziemia, olej, płótno, deska 49x55 cm,

1989

23

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="7560" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="7539">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/b67c2bc90e646523a83e2dd6e634ad3f.pdf</src>
        <authentication>1dc7e42e754a79401a259a1758afb3a0</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="90219">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6392</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="90220">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="90222">
                <text>2007</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="90224">
                <text>Leiris, Michel (1901-1990)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="90226">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5965</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="90228">
                <text>Dusza / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2007 t.61 z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="90230">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2007 t.61 z.3-4 ; s.35</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="90233">
                <text>Baranowska, Małgorzata</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="90235">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="90237">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="90239">
                <text>czas.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="90241">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="90242">
                <text>MICHEL LEIRIS

Michel Leiris

L’âge d’homme

Dusza

Pierwsze moje spotkanie z pojęciem nieskończono­
ści zawdzięczam puszce holenderskiego kakao, pod­
stawie mych śniadań. Jedną ze ścianek tej puszki zdo­
bił obrazek rumianej i apetycznej chłopki
w koronkowym czepcu, okazującej z uśmiechem takąż
puszkę, zdobną tymże obrazkiem i trzymaną w lewym
ręku. Doznawałem zawrotu głowy, wyobrażając sobie
nieskończony ciąg obrazków przedstawiających niezli­
czoną ilość razy wciąż tę samą Holenderkę, która
zmniejszając się coraz bardziej, ale - teoretycznie - ni­
gdy nie mogąc zniknąć, przyglądała mi się kpiąco, po­
kazując swą podobiznę na puszce kakao, takiej samej,
na jakiej była namalowana.
Nie jestem daleki od myśli, że w to pierwotne pojęcie
nieskończoności, nabyte w wieku lat około dziesięciu (?),
wmieszał się czynnik mętny nieco i podejrzany: było coś
oszałamiającego i wprost nieuchwytnego w tej młodej
Holenderce, powtarzanej w nieskończoność, jak pomno­
żone być mogą w nieskończoność frywolne igraszki, od­
bite przez przemyślnie ustawione lustra buduaru.

Okładka jednego z francuskich wydań Wieku męskiego.
Lucas Cranach Starszy Judyta i Holofernes,
Kunsthistorisches Museum, Wiedeń.

nie wzrasta, a wreszcie część masy oddziela się pod po­
stacią pierścienia, jak to miało miejsce z Saturnem.
To upodobnienie duszy do paluszka czy też do na­
leśnika na Gromniczną, również przekłutego przez
środek - polegało, jak mi się wydaje, na wierze w ist­
nienie substancji mej duszy, której nie umiałem sobie
wyobrazić inaczej niż jako ciała stałego, zbudowanego
jednak z czegoś niezbyt gęstego, o dość nieregularnym
kształcie - ciała zagnieżdżonego może w zachyłku
czaszki, ale lotnego i nie-ważkiego jak ptaszki (palu­
szek) lub nietoperze (naleśnik miękki i rozłożysty jak
skrzydła nietoperza, przewracany na patelni, w czerni
pieca, w gęstym dymie i sadzy, wydaje się niezdarnie
lecieć - tak jak polatują te przykre nocne ssaki).

Nieco później, gdy chodziłem już do szkoły i wie­
działem coś niecoś o kosmografii, miałem o duszy na­
stępujące wyobrażenie, o którym skądinąd wiedzia­
łem, że było czystą fantazją. Było ono niemniej
nierozerwalnie związane z myślą o tym pojęciu: prze­
kłute na wskroś długim drutem suche ciasteczko, ro­
dzaj paluszka, które się wtyka między pręty klatki, aby
służyło za pokarm ptaszkom.
Jest bardziej niż prawdopodobne, że obrazu tego
dostarczyło mi doświadczenie, podane w pierwszej
książce do geografii, które przytaczam tu tak, jak je za­
pamiętałem, nie troszcząc się zbytnio, czy cytuję do­
kładnie, czy nie. W plamę oliwy, wlanej do płynu,
wbijamy igłę i wprawiamy ją w szybki ruch obrotowy;
wciągnięta weń kropla, najpierw niemal kulista, pod­
dana działaniu siły odśrodkowej, ulega nieznacznemu
spłaszczeniu. Dzięki temu zjawisku możemy zrozu­
mieć, że to samo stało się z ziemią, która nie jest cał­
kiem kulista, ale nieco odkształcona, podobnie jak
kropla oliwy, pod działaniem obrotu wokół osi biegu­
nów. Gdy ruch obrotowy igły wzmaga się, odkształce-

za: Wiek męski, przeł. Teresa i Jan Błońscy, PIW War­
szawa 1972, s. 30-31

34

�MAŁGORZATA
BARANOWSKA

11 V 1980
Niedawno w pałacu prawdziwym - nie wiadomo,
czy pałace wystawiane na zwiedzanie przez turystów
można nazwać prawdziwymi - w pałacu w stylu fran­
cuskim, wersalskim, wymyślnie ogrodowym, letnim,
bourbońskim, w pałacu, który dopiero co opuściła py­
cha Franco, w pałacu w La Granja przeżyłam znowu
to olśnienie dziecinne nieskończonością lustra. W do­
datku to tylko sztuczka architekta. W długiej, ale zno­
wu niezbyt imponująco długiej, amfiladzie pokojów
drzwi zostały przybrane firankami, tyle. A jednak to te
firanki są najważniejsze, zostały tak podwiązane i uło­
żone, że tworzą tunel lustrzany, w dodatku mącąc zu­
pełnie nasze przyzwyczajenia. W lustrze wszystko za­
czyna się od nas i my przeważnie możemy zbliżyć się
tylko lub oddalić od tafli, jeśli nie jesteśmy Alicją, nie
wejdziemy w pociągające nas przestrzenie. A tutaj każdy pokój inny, bogaty, ubrany, zbiór zegarów, figur,
boazerii, kwiatów, waz, stołów, ach, i żyrandole, to
one rozświetlają nasze posuwanie się w oszałamiają­
cym zimnie - pałac to letni, więc nie ogrzewany
w mrozy zimowe, żyrandole dopiero prześwietlając
podwiązane w drzwiach firanki, dają im życie ułudy.
W lustrze na końcu i na początku spotykamy tylko
nas, a tu w pierwszym skrzydle pałacu, w pierwszym
ciągu ułudy wzroku spostrzegam nagle, że biała W e­
nus, którą widzieliśmy już od wejścia, zbliża się niepo­
kojąco i lądujemy u jej stóp, ale mimo że przecięła nie­
skończone perspektywy i skupiła je na swym pępku,
daje się ominąć. Dalej, zakręcając, wplątujemy się
w nowe dziwo, przekraczamy perspektywę.
„Zakręcając”, toż ja całe dzieciństwo, całe życie
marzyłam, żeby raz chociaż przekroczyć możliwość
i wejść, zakręcić w tunelu lustrzanym. Moja miłość do
obrazów Piranesiego i Eschera ma w tej tęsknocie nie­
wątpliwe źródło.
Zakręcić i sprawdzić, doznać, przeżyć. Niech się
wyjawi, czy to tunele tęczy, czy grząskie przestrzenie,
w które wciąga Król Olch. Niech się zdecyduje za za­
krętem, czy zwycięży nadzieja, a jeśli zobaczę czarne
słońce? Niech tak będzie, niech zobaczę, niech pozbę­
dę się niepewności życia, to jest nie zaspokajanej ni­
gdy tęsknoty poznania.
Król buduje sobie pałac z zakrętami w ułudnej
przestrzeni i w dodatku w głównym skrzydle per­
spektywa „zaczyna”? „kończy się”? lustrem, tak, ar­
chitekt na żołdzie króla Hiszpanii spełnił przed mym
urodzeniem moje najtajniejsze marzenie. I pomy­
śleć, że zrobione to było niby tylko, żeby nadążyć za
pychą władzy, żeby ułudnie powiększyć pałac, żeby
bardziej był podobny do Wersalu, do tej pustej,
strasznej i imponującej landary. Tak. Jak nie wersal­
ska sala lustrzana, to chociaż system firanek. A czy
dla architekta, może dla króla nawet, miały firanki
znaczenie tajemnicze, swoją alchemię przestrzeni?
Miały?

Dusza

14 V 1980
Toaletka, słoń, a teraz nawet kotek - przedmiot-mebel, przedmioty-zabawki. Najpierw odkrycie siebie-przedmiotu, potem odkrycie tajemnicy przedmiotu-nie-siebie. N a tym się zakończyło. Później nie
siebie do przedmiotów, lecz przedmioty do siebie
usiłowałam przyrównać. Opierały się, kanty miały,
nic nie mówiły, nawet lalka. Nie lubiłam jej specjal­
nie za niemość, za zimną twarz, ładna była i głupia,
lepiej było się bawić kafelkami, cegłami, kocami,
maszynką elektryczną, najtrudniej było dotknąć
karbidówki, chowali, wieszali wysoko, mury były
ciekawe, wióry, deski sosnowe, klocki, ale już nie
było toaletki, i słoń przecież był cudzy. Chyba wtedy
dowiedziałam się o duszy.
Odtąd wplątałam się w nieskończone wzloty,
upadki, rojenia, skoki, wchodzenia po zgęszczonych,
rosnących schodach złudnych perspektyw. Miałam
trzy lata i nie wiedziałam, co z nią począć. Nie dawał
mi spokoju dualizm, a w nim najbardziej posiadanie.
Jeśli ciało ma duszę, to czy dusza ma ciało? Od począt­
ku byłam przekonana o jej prymacie nad ciałem. Wy­
obraziłam sobie, że coś ulotnego, tajemniczego, do
którego trzeba było aż trzech lat, żeby to odkryć, całe­
go życia trzeba było, musi być ważne i pierwsze. W ła­
ściwie dusza była jeszcze tylko pojawiającym się, intry­
gującym pojęciem. Miałam ochotę jak najszybciej
pożreć je wszystkimi siłami intuicji i zmysłów, ale
opierało się.
za: Pamiętnik mistyczny, Gdańsk 1998, s. 8-10 i 13

35

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="8230" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="8210">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/33c4ed8c5eb228751f7973f4f15b93cc.pdf</src>
        <authentication>c5917306fb5fdb061a678f038af31d3d</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="98398">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2561</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="98399">
                <text>1996</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="98400">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2380</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="98401">
                <text>Warszawa. Miesiące, lata, wieki / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1996 t.50 z.1-2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="98402">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1996 t.50 z.1-2, s.149-151</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="98403">
                <text>Baranowska, Małgorzata</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="98404">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="98405">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="98406">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="98414">
                <text>Warszawa.
Miesiące, lata, wieki*

WAKbZAW*..

VARSOVIE.
Kue, dc

Msri.:ht1

Małgorzata Baranowska

I widzi jakichś jeźdźców w tumanach kurzawy,
I słyszy dźwięk mazurka i tłumu wołanie,
Dąbrowski z ziemi włoskiej wraca do Warszawy.
„Czy warto?" ... Odpowiedział: „Ach! śmieszne pytanie!"
Jan Lechoń, Przypowieść
15 stycznia 1940 roku Warszawa dostała list. Adresowany nie
do kogoś w mieście, ale „Do miasta stołecznego Warszawy",
pochodził od przebywającej na obczyźnie pisarki, Marii Kun­
cewiczowej, a wysłany był z Paryża:
„Nigdy nie byłaś dla swoich tak wielka w zygmuntowskiej
chwale, jak teraz jesteś wielka dla obcych w grozie twoich ruin.
Europejczycy nie znali ciebie za twoich dni powszednich. Nie
znali wdzięku' Krzywego Koła, Wąskich Dunajów, rozbrajają­
cej śmieszności drewniaków Grójeckiej i Grochowa, brzosk­
winiowych zachodów nad Mariensztatem, zapachu twoich
bzów nad parkami Powiśla, tych godzin zmierzchu, kiedy twoje
okna wyglądają jak krzyże na świetlanych chustach. Nie znali
zuchwałych gołębi z ulicy Wspólnej, wróbli oblepiających
pierzem i świergotem akacje twoich skwerów w czasie mrozu.
Nie znali twoich d z w o n ó w , twoich kolęd, lampek czerwono
mrugających przed figurami barokowych świętych, spiczastych
kamieniczek, wierzb i kaczeńców nad gliniankami, kóz na
podmiejskich wygonach i wielkich gwiazd nad Kopernikiem,
kiedy wychodzi się z teatru. Europejczycy nie znali twoich
obwarzanków. Ale w dniach twojej krwi i chwały świat poznał
twoje dumne serce. [...] Bohaterstwo Warszawy zaraziło naro­
dy. Czujesz chyba, Niezmożone Miasto, lęk Berlina przed Tobą.
Przed twoimi ranami, przed twoim głodem i przed twoją sławą.
Wiesz, że źli śmiertelnie boją się nieśmiertelnych."
- Do jakiej Warszawy było to pisane?
Mimo że to kilka miesięcy po kapitulacji Warszawy, mimo
strasznej, śnieżnej i mroźnej zimy czterdziestego roku, mimo
egzekucji Warszawa na różne sposoby przygotowuje się do
przetrwania i zwyciężenia okupanta. Przed kapitulacją „psycho­
logiczną" warszawiacy bronią się nadzieją, powtarzanymi
piosenkami, muzyką, nawet przepowiedniami. Właśnie wtedy
ukazuje się w wydaniu konspiracyjnym zbiorek: Losy Polski
przepowiedniach: Tęgoborskiej, Mickiewiczowskiej i Cz.
Czyńskiego. Oczywiście znajduje się w nim i urywek z M i c ­
kiewicza z / / / części Dziadów. Poeci zawsze towarzyszyli
historii tego miasta i ten, który w Warszawie nigdy nie był
w

~ M -

C

^

e

w

c

'

z

j

'

e

s

t

w

n

'

e

J

s

t

a

'

e

о

о

е

с

п

У -

Nieśmiertelność, o której mówi Kuncewiczowa, nie ograni­
cza się do chwały obrońców, przechowywana jest przez
edycję. Nawet tytuł pisma, w którym ukazał się list - „Polska
У) , na to wskazuje. Warszawa była najsilniejszym w EuroP'e ośrodkiem ruchu oporu i Berlin będzie się jej bał jeszcze
okrotnie,
najważniejszy dowód stanowi nieumotywoane żadną wojskową, wojenną koniecznością zrównanie
* ziemią imiasta po powstaniu warszawskim w 1944 roku.
к Kuna
cewiczowa pisze, że, jak wszyscy na obczyźnie, tęskni za
do к ° '
^ '
е т Warszawy, za czymś, co nie przenika
War °
'
ó
wojennych ani nie jest zrozumiałe dla nie
rad
! ^ - Autorka Dyliżansu
Warszawskiego i audycji
j Dzień powszedni państwa Kowalskich z daleka przeе

n

Г е Ш

m u m

z a w

l a

Z a

и

c a t

a

c

т

o

е с Г |

w

o w

w e

a

ment

- w * T £ y książki pod tym samym tytułem. Autorce i Wydawcy
awnictwom Dolnośląskim, dziękujemy za zgodę na przedruk.

Pocztówka ze zbioru dra Heinricha Racka
czuwała, że ulica warszawska znalazła dla okupacyjnych
realiów własne ironiczne nazwy, że broni się wytrwale. „Sposo­
b e m " przekładano ciężkie warunki i ważkie wydarzenia na
komentarze opatrzone dowcipami. „ S p o s o b e m " znajdowano
nowe zajęcia umożliwiające utrzymanie. „ S p o s o b e m " przera­
biano przedmioty, żeby je dostosować do ograniczonych moż­
liwości. Na przykład zaczęto używać rowerowej rikszy osobo­
wej, która zresztą z początku żenowała warszawiaków nie
przyzwyczajonych posługiwać się cudzym „ n o ż n y m " napę­
dem. Co innego samemu jeździć na rowerze, co innego dać się
wieźć. W styczniu roku 1941 ruszyło na miasto parę taksówek
z gazogeneratorami, podobno było też kilka taksówek z napę­
dem drzewnym. Ale cóż, to jednak przepełniony tramwaj
pozostał prawdziwą „ u l i c ą " , tutaj zachodziły zmiany języka, tu
puszczane były w ruch aktualne powiedzonka.
Życie dostosowywano do warunków wojny. Nikt nie przewi­
dywał, że historia Warszawy w drugiej wojnie śwatowej
skończy się marsjańskim, pustym - zamieszkałym jedynie przez
„robinsonów warszawskich" - krajobrazem ruin. Profesor
Wacław Borowy brał udział w zorganizowanej przez biblio­
tekarzy i muzealników akcji ratowania książek i dzieł sztuki,
pod czujnym okiem N i e m c ó w , zamierzających co cenniejsze
ocalałe zbiory wysłać do Rzeszy. Trzeciego grudnia 1944 roku
znalazł się w kamienicy Baryczków:
„ W pewnej chwili przerywamy pracę, żeby wyjść przez sień
domu i spojrzeć na Rynek Starego Miasta. Tak sobie mniej
więcej wyobrażałem góry Hoggaru na Saharze. Cały plac poryty
lejami od bomb, zasypany blachą z dachów, cegłą i miazgą
tynku. Najlepiej utrzymała się strona między Nowomiejską
a Krzywym Kołem: fasady wprawdzie poszczerbione i częś­
ciowo ścięte, ale wszystkie stoją; wnętrza zresztą wypalone,
dachy zmiecione, gruzy sypią się na ulicę. Świetny to jeszcze
stan wobec strony od Krzywego Koła do Celnej, na której nie ma
ani jednej fasady (dom przedostatni tylko wystercza j a k i m ś
wysokim dosyć kikutem). Między Dunajem a Zapieckiem
stosunkowo mocno się trzymają obydwie fasady Kamienicy
Książąt Mazowieckich, choć bardzo pokaleczone, w stanie też
jakim takim utrzymały się dwie fasady w środku (jedna

149

�z fragmentem łuku gotyckiego), obydwie zresztą szczerb pełne
i ścięte. Z Fukiera gruzy tylko. W głębi Świętojańskiej czer­
wieni się oskalpowana boczna ściana kościoła Jezuitów, za nią
majaczeje jedna z iglic Katedry, nad resztą Świętojańskiej (o ile
z oddali sądzić można) panuje przestwór powietrzny".
Nawet gdy przypominał Saharę, warszawiacy nie zamierzali
dobrowolnie opuścić tego krajobrazu, który nakładał i m się na
inny, dawniejszy, pełny, prawdziwy. Już w parę tygodni
później, w początku stycznia 1945 roku, nie czekając na
zakończenie działań wojennych, zaczęli powracać. Dlatego też
styczeń stał się tak ważnym miesiącem dla Warszawy.
Jakie jest to miasto, do którego odbudowania dążyło tylu
ludzi? Co się złożyło na jego życie?
Zaczęliśmy od daty, na której właściwie zakończymy akcję
tej książki ułożonej jak kalendarz, według miesięcy, a zawiera­
jącej szkic z życia Warszawy: od przeniesienia się tu króla
Zygmunta I I I Wazy w roku 1596 do roku 1945 - do powrotu
warszawiaków do zniszczonego miasta.
Dobrze by było objąć jednym rzutem oka te wszystkie lata
i zmiany, choćby w jednym, wybranym miesiącu, zobaczyć
ulice, budynki, nawarstwiające się tutaj zdarzenia. Skoro to
niemożliwe, korzystajmy z cudzych oczu, z dawno utrwalonych
widoków i opowieści.

Franciszek Salezy Jezierski w haśle Warszawa
(Niektóre
wyrazy porządkiem
abecadła zebrane, 1791) pisał:
„ W a r s z a w a - miasto stołeczne Księstwa Mazowieckiego
i miasto pomieszkania królów polskich; kiedy i od kogo
założone, ani pewności, ani wiadomości żadnej mieć nie można;
to miasto uważać należy dwojako: raz, ile jest miastem, drugi
raz zaś, ile dopiero nim ma być na potem; ile j u ż jest miastem
[...]"
Czy to nie dziwne? Jezierski ma wyjaśnić, co to Warszawa,
a mówi, że musi być ona rozumiana także jako przyszłe miasto.
Na razie - w końcu osiemnastego wieku - wydaje mu się ono
ciasne i młode. W stosunku do zasiedziałego i potężnego
Krakowa, który jeszcze długo zdaje się odpowiedniejszy na
siedzibę króla, rzeczywiście Warszawa może sprawiać takie
wrażenie. Autor Niektórych wyrazów... świetnie zdawał sobie
sprawę, że Warszawa jest w trakcie rozwoju, że to w pewnym
sensie miasto przyszłości. I co więcej, podobne wrażenie miało
się w jej dziejach wielokrotnie powtarzać.

Bolesław Prus, najwspanialszy jej kronikarz, przez ponad
trzydzieści lat piszący felietony warszawskie, ulegał oczywiście
również magii wyobrażania sobie pięknej przyszłości, co
znaczyło dla niego, pięknej Warszawy. Zwłaszcza początek
wieku był dobrą do tego chwilą, płot między polami wieków, jak
p i s a ł - r o k 1900. W „Kurierze Codziennym" z 14 stycznia 1900
roku przepowiadał, że miasto rozgęści się. Powstaną małe
miasteczka wśród ogrodów. Kształty d o m ó w miały być wzoro­
wane na grotach, skałach, muszlach, kryształach, kwiatach.
Sielankowe domy wymyślone przez Prusa okazały się j u ż
niebawem zwalistymi czynszówkami z ciemnymi podwórkami.

Nie dała sobie podgrymaszać!
Dlatego tyż może gdzieindziej są ładniejsze widoczki, lepsze
powietrze, wygodniej się żyje, ale j a pasjami lubię W a r s z a w ę " .

W każdym razie, jeśli nawet gdzie indziej bywa lepsze
powietrze, to powietrze Warszawy międzywojennej przesycone
jest zapachem bzu.
A polski bez jak pachniał w maju
W Alejach i w Ogrodzie Saskim,
W koszach na rogu i w tramwaju.
Gdy z Bielan wracał lud warszawski!
Julian Tuwim, Kwiaty polskie
Warszawa międzywojenna nurzała się w bzach. To kwiaty
maja, kwiaty miasta, kwiaty miłości.
Oto wiersz Antoniego Słonimskiego Żal:
Gdy cię spotkałem raz pierwszy
Mokre pachniały kasztany.
Zbyt długo mi w oczy patrzałaś ogromnie byłem zmieszany.
[...]

/ tak się jakoś stało,
Że bez tak pachniał - jak bez,
I słowo ,,pachnieć'' pachniało,
I łzy były pełne łez.
Często ludzie mający niewiele do czynienia z poezją sądzą, że
poeci w swych wierszach umieszczają kwiaty jakiekolwiek,
żeby tylko wzmocnić nastrój. Owszem, wiadomo, róża, fiołek,
niezapominajka to kwiaty życzeń imieninowych, miłości, zalo­
tów, wierności. A jednak bzy w wierszach poetów warszaws­
kich pojawiają się nie znikąd, a właśnie z Warszawy. A kasz­
tany? One przecież też są dla tego miasta charakterystyczne.
Mówi się nawet: kasztany kwitną, najwyższa pora uczyć się do
matury. Na naukę j u ż wtedy za późno, ale kasztany z tego
powiedzenia są autentyczne. Nigdy by się tak nie mówiło,
gdyby nie było tu tych drzew.

Ciekawe, że dla Marii Dąbrowskiej kwiatami charaktery*
tycznymi dla Warszawy są fiołki i mimoza.
Trudno się powstrzymać od zdziwienia, że dla kogoś mimoza
mogła się stać symbolem miasta północy - Warszawy.
Miała widać Warszawa modę mimozy, którą kupowali ty
niektórzy i modę bzu prawdziwie dla wszystkich.

Wiosna w dawnej Warszawie wydaje się przesycona zapa­
chem kwiatów. Ale wszystkie pory roku odznaczają się bez­
ustannym gwarem.
*

Trudno, przynajmniej niektórym, zwiedzać pejzaże nieist­
niejące. Udajmy się więc raczej śladami rzeczywistych wjF
rowek. T y m razem podążymy za pewną pensjonarką, która
miała właśnie zdawać do szóstej klasy i po raz pierwsz)
w czerwcu 1904 roku przyjechała z Kalisza do Warszaw)
Piętnastoletnia uczennica nazywała się Maria Szumska. ZnaiJ.
j ą jako pisarkę Marię Dąbrowską. W Warszawie mojej
^°r\
wspomina tamte, pierwszy raz zobaczone ulice: ,,P *~!
gładkość i szerokość chodników, ulice wykładane drewni
kostką, która mnie zachwycała; czuję zapach tego drewnia
bruku polanego czerwcowym deszczem, słyszę, jak p°^
tętnią miękko niezliczone, jak mi się zdawało, kopyta ko
słyszę cichy szmer pojazdów na gumach. W porów
z Kaliszem dużo światła nie wiem j u ż jakich latam,
gazowych, podniecające wrażenie, gdy zapalono je, z ^ r L
jeszcze ściemniło, i gdy potem na chodnikach igrały P " ^
światłem cienie liści z drzew, którymi ulice, a w k a ż d y ^
Marszałkowska, były wysadzane. Ta gra świateł i cieni li"
na wieczornym trotuarze tak mi się złączyła z pierw oglądaną Warszawą, że gdziekolwiek to potem zobat'
zawsze stawała mi w oczach czerwcowa Warszawa
uszawa
1

m

anue

K i l k u pisarzy odpowiedziało na pytanie „Kalendarza War­
szawskiego" z roku 1948 - Dlaczego właśnie
Warszawa?.
Wiech zasłonił się panem Piecykiem, który charakter warszaw­
ski dobitnie uwydatnił:
„ O w s z e m , Kraków uważam i szanuję. Miasteczko nie za
duże, ale w swoim rodzaju odpowiedzialne. Wszelkie uroczys­
tości i odpusta narodowe najlepiej w Krakowie wychodzą, ale
w Warszawie, uważasz pan się żyje..."
Jedną z głównych przyczyn, za które, jak podał, kocha
Warszawę, było to, że sobie „ p o d g r y m a s z a ć " nie pozwala.
„Ani Krakowa, ani Poznania pod krytykie nie biorę, skarż mnie
Bóg, ale Warszawa zawsze pierwsza była o wiele się roz­
chodziło o to, żeby popęd nieprzyjacielom dać albo manto jem
spuścić. [...]

150

0

n

�piętnastu lat. Oszałamiała mnie ogromność i wysokość kamie­
nic, długość - nieskończona dla mnie - Marszałkowskiej ulicy,
jej liliowe przed zmierzchem perspektywy, błękitniejące głębie
przecznic, a na końcu znany mi z Prusa Ogród Saski z jego
mitologicznymi posągami, zapachem kwitnących akacji i wspa­
niałą fontanną, samotną w tej jedynej chyba na świecie stolicy
dotąd bez wodotrysków. Nawet «studzienne», głębokie war­
szawskie podwórza nie osądzane były przeze mnie jako brzyd­
kie czy ładne; stanowiły także po prostu cechę wielkiego miasta.
Niektóre, zwłaszcza w starych kamieniach, były obszerne
i słoneczne, a teraz latem rozlegało się na nich tyle odgłosów
gęstemu zaludnieniu właściwych. T u siekano mięso, a tam
rąbano drewka; gdzie indziej bito pianę, ówdzie ktoś grał na
fortepianie albo coś sobie śpiewał; płakało dziecko albo dziecko
się śmiało; jakieś kobiety przekrzykiwały się kłótliwie lub coś
gadały monotonnie. Tu najsilniej rozlegały się okrzyki, którymi
obwoływali swoje usługi albo towary wędrowni rzemieślnicy
i handlarze. Po społu z rzewną i śpiewną wrzawą ulicy,
dolatującą spoza wielkiej bramy, stanowiło to nie znaną mi
dotąd muzykę wielkiego miasta, zupełnie inną niż dzisiejsza
i dotąd dźwięczącą w moim uchu.
W takim to właśnie podwórzu przy Wspólnej ulicy za­
trzymałyśmy się z matką u moich stryjostwa Franciszkostwa
Szumskich. Tam, siedząc na małym balkoniku czwartego bodaj
piętra, patrzyłam w głąb podwórza, wdychałam jego specyficz­
ną «warszawską» woń i słuchałam, jak dźwięczy miasto,
a szczególnie czarowały mnie właśnie owe głosy wędrownych
rzemiosł i handlów, ulicznych muzykantów, ostrzycieli noży,
sprzedawców cytryn albo warzyw, piaskarzy, węglarzy (węgiel
drzewny do samowara), handełasów, sklejaczy porcelany i lut­
ników blachy. A każdy śpiewał innym tonem, inne sobie słowa
wymyślał, inną do każdych melodię, której nigdy nie zmylił.
Wtedy długo potem umiałam naśladować te wszystkie głosy;
budziły we mnie jakieś na wpół wesołe, na wpół nostalgiczne
uczucia."
Te różnorodne, głosy, a raczej krzyki i śpiewy ulic i podwórek
warszawskich, dla mieszkańców tak znane, że j u ż niezauważal­
ne, odzwierciedlały całą mozaikę typów domokrążców, drob­
nego handlu i rozrywki. Każdy reklamował się, jak umiał.
„Piaskuuu, białegooo, wiślanegooo, piaskuuu..." wołali piaskarze. Wiadomo, że każda gospodyni po wyszorowaniu do
białego kuchennej podłogi z desek posypywała j ą piaskiem.
Długo używano także spluwaczek z piaskiem ustawionych
w mieszkaniach. „Garnkii, garnkiii, drutuje, reperuje, gaamki..." krzyczeli druciarze. „Orzechy włoskie! Orzechy" - to
przybysze aż z Andrychowa, z Galicji, skąd przywozili wyborne
płótna, a przy tym, orzechy, których reklamę wzmacniali
grzechocząc nimi w wielkich siatkowych workach. Cebularze
obwieszeni warkoczami cebuli i czosnku handlowali i innymi
rzeczami: „Cebuli, czosnku, koszałki, sieci!" - w o ł a l i . Zaraz się
rozlegało: „Sklej-jam - szkło - porcel-janę - fajans!"
Nie trzeba było daleko udawać się po egzotykę. Przychodzili
Różnymi drobnymi przedmiotami Chińczycy i Tatarzy, i Araczasem, i oczywiście Rosjanie z lodami,
zawsze było tu dużo ruchu. Kiedyś bezczelni i wygadani
arnicy, którzy na zawołanie oświetlali drogę, posłańcy
e erani wielu bojów, mali gazeciarze. Tu i gazeta nie zawsze
У potrzebna. Wychodziło się na ulicę i wszystko się słyszało
* &lt;ych krzykach.
W l e

a

a

r

C U

W

s a

r a t u s z o w e

foczv
''
°'
''
J Towarzystwo Dob&gt;ch v v ' .
y ' wystawę kart pocztowych ilustrowaP°nad ^
'°
sześćdziesiąt tysięcy kart. Obejrzało je
no c ?
ś c i e tysięcy osób. Pokazano trzysta kart z włas|ц
Уг™ rysunkami lub autografami wybitnych osobistości,
także k j j " ' J
kartach pocztowych przysłały. Ogłoszono
anowi°t t* " J
y
- ..dobrą n a z w ę " . Nagrodę
Prus w• » ? У
y czasie, album do kart pocztowych.
k i e n n y . . ^ K 'kach
Tygodniowych w „Kurierze CoProsciej к ) k ^ 8 d n i a ironicznie napisał:
nierównie
*ysta an'-- •
P J
ubogich bez oglądania
' ' Ч kupić za 20 kopiejek bilet na wystawę bodajby
n

SC

o t

w o r z

s t a w

0

n o

s l e m n a

r

c z

0ге

1 1

s,

6

e n

rS

т о

(

SW

a

a

e c m o w

п

w

cn

o

w

2

0

r a z o w a

m

ron

ni

Z

ru

d

w

ад ге

a

Ć

k o

i e

e k

n

a

kart pocztowych, zapłacić za dorożkę 25 kopiejek, za rękawi­
czki rubla, za nowy kapelusz 10 rubli i tak dalej.
Zdaje mi się jednak, że do podobnej reformy obyczajów
mamy jeszcze kawał czasu. Kierownicy zaś wydziału dochodów
niestałych przy naszym Towarzystwie Dobroczynności będą
musieli zrobić niejedną setkę zabawnych i genialnych wynalaz­
ków, ażeby po długiej pracy i odtrąceniu kosztów obdarzyć kasę
Towarzystwa kilkoma tysiącami r u b l i " .
Publiczność zwabiła na wystawę wszechpotężna moda na
pocztówki, która się wtedy właśnie w Europie rozpowszechniła.
Pocztówka, tak młoda, że nie miała jeszcze swej stałej nazwy,
ledwie trzydzieści lat wcześniej wcale na pocztę nie wpusz­
czana, nagle stała się królową poczty, przedmiotem kolekcji
i skarbnicą popularnej wyobraźni. Sfotografowane lub naryso­
wane ważne wydarzenia, znane budowle, sławni ludzie i oczy­
wiście życzenia śwąteczne, a także pozdrowienia z uzdrowisk
zapełniały tysiące kartoników. Projektanci pocztówek przeja­
wiali nieprawdopodobną pomysłowość. Na pocztówkach fru­
wały kobiety motyle. Na pocztówkach góry miały ludzkie
głowy, koty ruszały oczami i ogonem ze sprężynki, damy miały
kołnierze z prawdziwego futerka, prawdziwe włosy i prawie
prawdziwe klejnoty ze szkiełka. W świecie pocztówkowym
nieraz nad miastem unosili się święci Mikołaje i listonosze, by
przesłać życzenia lub pozdrowienia, czasem torba listonosza
otwierała się i z niej wysuwała się cała harmonijka widoków
z miasta, którego nazwa widniała na otwieranej klapie torby.
I jak można było znaleźć nazwę dla tych różnorodnych
kartoników, mających wówczas j e d n ą stronę całą zastrzeżoną
tylko dla adresu, kartek, na których korespondencja widoczna
była dla każdego. W parodystycznym wykonaniu Prusa propo­
zycje nadesłane przez publiczność do „Kuriera Warszaws­
kiego" brzmiały:
Nalistek, Oszczędnica,
Kartocha, Dopiśnica,
Niedyskretka, Odsłonka,
Naguska, Oglądka,
Wyczytki przy Zawidkach,
Wreszcie - Łatki przy Gadkach...
Kilkadziesiąt było tych propozycji, wreszcie przyjęła się, jak
wiemy, nazwa pocztówka. Prus przedstawiał j ą jeszcze jako
niezbyt logiczną, bo mogłaby oznaczać także skrzynkę po­
cztową, znaczek albo urzędniczkę pocztową.
Jeszcze chwilę zatrzymalibyśmy się chętnie na warszawskiej
wystawie, zwłaszcza że dziś znów się zrobiły modne pocztówki
z przełomu wieków, ale pocztówki można spotkać na całym
świecie.

Jest coś w Warszawie nie tylko niepowtarzalnego, ale nie do
zniszczenia, coś odradzającego się, czego nie mają inne miasta,
pozbawione owego niezwykłego geniusza, ducha miejsca,
w jaki wierzyli starożytni. Duch wolności, a jednocześnie
bezgranicznego przywiązania do tego miasta, duch fantazji,
ruchu, duch odwagi i zaradności, walki i niefrasobliwości
zarazem, własny, nie do podrobienia duch języka, ostrych
powiedzeń, piosenek, dowcipu i liryzmu - mieszanina sprzecz­
nych często cech obdarza W a r s z a w ę charakterem, jakiego
próżno szukać gdzieś poza nią.
Często mówi się o Warszawie jako o Kartaginie. Ale to nie­
dobre porównanie. Kartagina nie miała sił podnieść się z ruin.
Jan Parandowski odpowiadając na ankietę „Kalendarza War­
szawskiego" z 1948 roku Dlaczego właśnie Warszawa pisał
o owej tajemniczej mocy: „Nie miał tej siły Babilon, Niniwa,
Kartagina, była ona w Rzymie, w Atenach. Gdy po zrzuceniu
niewoli tureckiej, rozważano, gdzie założyć stolicę niepodległej
Grecji, król Otton wskazał Ateny. W y d a w a ł o się to absurdem.
Ateny - to była garść lepianek, zamieszkałych przez nędzarzy,
pod ruinami Akropolu. Lecz król się uparł i zwyciężył. Ateny
bowiem, w swej pustce, były czymś więcej niż przestrzenią, na
której można rozplanować ulice i wystawić domy. Były hasłem,
zaklęciem magicznym, powołującym do życia geniusza tego
skrawka spiekłej ziemi.
Taki sam geniusz kształtuje losy Warszawy".

/57

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="9916" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="9894">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/3974c1cdfa19cf28864529c274ff28bd.pdf</src>
        <authentication>f484cc254a012138d514d4134f97edd7</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117968">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2956</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117969">
                <text>1995</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117970">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2760</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117971">
                <text>"To jest wasze życie" / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1995 t.49 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117972">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1995 t.49 z.1, s.23-25</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117973">
                <text>Baranowska, Małgorzata</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117974">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117975">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117976">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117977">
                <text>9

To jest wasze życie '
Małgorzata Baranowska - Fragmenty
20 V 1980
Ty-siąc k-oni prze-pusz-cza-a-my, a jed-ne-go za-a-a-a-trzyma-a-a-myyy! Dziecko zna smak Losu, który zaraz zetnie
uciekającego na literę yyy, napawa się nim, tak jak i my to
robiliśmy, ćwiczyliśmy, przerabialiśmy, przebieraliśmy w kole­
gach z podwórka, w rodzeństwie, w gościach. Dzisiaj ból, który
ścigał nową cały dzień, a ona zaciskała szczęki, dognał j ą przez
sen wpędzając w wycie, które, co pół godziny, podniosło nam
włosy na głowie.
21 V 1980
Nowa na trzeźwo znowu panuje nad wyliczanką, to ona górą,
ona może wolność dać lub zabrać.
22 V 1980
Duszę także rozpoznaje się zmysłami, kiedy się dowiedzia­
łam, że może ona ma coś wspólnego ze światłem lub płomie­
niem, bałam się, czy aby tajemnica ta nie jest mocno cuchnąca.
Nabrałam podejrzeń w kontaktach z fascynującym mnie wtedy
karbidem, używanym do oświetlania mieszkań wypalonej War­
szawy.
23 V 1980
I wtedy nastąpiła iluminacja. Zobaczyłam jakiś obrazek,
reprodukcję, czego? Szukam go od lat, ale choć obejrzałam już
setki świętych Hubertów, tego nie mogę odnaleźć.
26 V 1980
To było trudno ukryć. Tak sądziłam. Byłam pewna, że
zarówno moje myśli, j a k i sny zaczęły świecić, że być może ktoś
zauważy, odkryje wszystkie moje tajemnice. Bo jeszcze właśnie
wtedy śnił mi się jedyny, przez całe życie do dzisiaj, pogodny
i kolorowy sen.
Poziomki tak pachniały, tylko wiecie, jak trudno coś we śnie
zjeść. Niestety, jak sen przyjemny, to pozbawiony całkowicie
fabuły. Nic się niby nie działo, aleja czułam, że coś nadzwyczaj
ważnego się stało. Niby nie wiedziałam co, niby bez wydarzenia
się działo, niby nie chciałam nowych tajemnic zakładać, niby
bałam się kłopotów z niezrozumiałością świata, a ciągnęło
mnie. I wiedziałam od razu, co się zdarzyło na sennej polanie.
Zobaczyłam równie dokładnie, jak w tej chwili widzę łóżko
z bloczkami do gimnastyki, które, na szczęście, nie są mi
potrzebne. Zobaczyłam, w kolorach, że wydzieliła się moja
Osoba, zobaczyłam się z boku z niedźwiedziem. Słyszałam
takie słowo, ale nie czułam się dotąd osobą, dopiero kiedy
zobaczyłam się z zewnątrz, doszłam do wniosku, że nią jestem.
Znowu tyle zachodu, jak to przemyśleć, i bałam się, że to przeze
mnie prześwieca. Ciało, dusza, osoba, było nad czym się
zastanawiać, niedźwiedź, jeleń, świecący słoń, otaczały mnie
same tajemnice i ja otaczałam tajemnice pieczołowitą troską.
Nie wiadomo, czy warto było robić tajemnicę, dorośli są tak
egocentryczni, że na pewno nie są w stanie widzieć, że
świeciłam. Ale sama tajemnica mocniejsza była ode mnie.
Dorośli są skrajnie egocentryczni i w dodatku myślą, że
wszystko rozgrywa się tylko między nimi. Ale j a j u ż wtedy
sprawdziłam, że historia ludzkości zaczyna się między dziećmi.
Dorośli to nawet malują, ale tego sami nie widzą. Podglądałam
w kościele, mówili sami, i myślą, że się nie rozumie. Przecież
ten mały, płaski chłopczyk, co ssał matkę, to dziecko było czy
nie? A ten drugi, ubrany w skórę, co później polewał go wodą,
też był dzieckiem. A te wszystkie dzieci, które zamordowano,
szukając tego, który ssał matkę?

4 VI1980
Dusza nieśmiertelna, a ciało nie, znowu ten podejrzany
dualizm, w dodatku coś mówili o ciele, że kiedyś się odnajdzie.
Ale które? Takie jak miał jeszcze T. niemowlak czy takie jak
moje - j u ż chodziło i mówiło - czy takie jak dorosłych? E! Nie
warto było się nad tym zastanawiać, bo ciało istniało, a dusza
jeszcze była tajemnicą. Jeszcze! I ciało, ta klucha, niby miało
istnieć bardzo? bardziej?
5 VI1980
Najpierw sądziłam, że to drzewa są nieśmiertelne, i to
podejrzenie mnie nie opuszcza, mimo wszystkich „racji".
Miałam drzewo, na którym sprawdzałam ciągle zarówno nie­
śmiertelność, jak nieskończoność, nieskończoność na liściach,
bo ta dwustuletnia topola miała ilość liści niepoliczalną, a że
naokoło były inne liście - mnie tyle do nieskończoności
wystarczało.
8 V I 1980
Nie mogę powiedzieć, żeby kiedykolwiek ta oś się we mnie
zachwiała, a jednak dużo później, mając j u ż pod trzydziestkę,
przeżyłam jedno z najsilniejszych wrażeń i zdumień poznaw­
czych mego życia, niewątpliwie związanych z Drzewem i od
razu odbitych na mojej osio-topoli, już wówczas uciętej. Było to
w Vincennes. Olbrzymia wystawa roślin. Nagle przy wschodnio
wyglądającym pawiloniku z małą sadzawką otoczoną przez...
uzbrojonych strażników zobaczyłam kilka doniczek, a w nich
mit, rósł sobie tam po prostu. To były te japońskie miniatury
drzew, miały od czterystu do sześciuset lat, może nawet jedno
miało osiemset, j u ż nie pamiętam. Pamiętam natomiast straszne
uczucie lodowatego zdumienia, czuję jeszcze, jak obciągam się
gęsią skórką i włosy mi się jeżą. Bo nagle znajduję się nad
olbrzymem niebotycznym i fascynująco starym, zwęźlonym,
korzeniastym, z korą narastającą od wielu pokoleń, z wykrotami
pod korzeniami, z olbrzymią ilością urągających mym zmysłom
szpilek, przecież widzę, że nawet one nie są młode, po kolorze
widzę czy po czym, nie wiem.
Całe moje jestestwo nicuje się w parę sekund, bo przecież
jestem nad nim, nad olbrzymem, i popełniam świętokradztwo,
patrząc okiem Boga. Nigdy, żaden obraz Salvadora Dali ani nic
innego, inaczej sztucznego chciałam powiedzieć, nie zrobiło na
mnie takiego wrażenia. Nie mogłam się z niego otrząsnąć,
wciągało mnie w wizje, w których robiłam się karzełkiem
zagubionym w niezmierzonych obszarach doniczki, a za chwilę
olbrzymem, który j e d n ą ręką mogło zniszczyć sześćset lat,
zniszczyć, byłam bliska przejścia na bałwochwalstwo, zapala­
łam przerażającą, przerażona miłością do tych drzewek.
9 VI1980
W tym samym jądrze fascynacji może najbardziej fas­
cynujące jest to, że owe drzewka nie są karłami, tylk miniatur­
kami olbrzymów. Nie, nie są karłami, nie mają nic nieproporc­
jonalnego w sobie, będąc wybrykiem sztuki ogrodniczej, za­
chowują godność właściwą znającym swe wysokie społeczne
miejsce starcom pięknym, spokojnym, ufającym w Przeznacze­
nie, które dało im miejsce w doniczce i stałą pielęgnację.
11 I I 1981
Ustaliły się ścisłe związki ziemi z niebem, tym samym nie
wiadomo, czy nie z duszą.

23

�12 I I 1981
Dopiero przy Jakubowej drabinie znów się zachwiało, nie
związek, ale odległość. Niby że anioły miały schodzić na dół,
ale po co, skoro mogły latać, nie musiały używać drabiny. Z n ó w
drabina między niebem i ziemią, jak długa, gdzie się zaczyna
i gdzie kończy. M o ż e one, te anioły, nie mogły się przebić przez
chmury na dół i B ó g Ojciec wypchał i m drabinę z chmury? Tak
by wyglądało na arrasach wawelskich, a wtedy, w Warszawie,
co trzeci przedmiot to drabina. Bo jak się dostać na rusztowanie,
do domu bez schodów, do gołębnika, do tynku świeżego, do
gzymsu, jeśli się kawka zapłacze w słupie, jeśli dzieci zalezą po
ułamkach d o m ó w gdzie nie trzeba, jak się dostać do miejsc na
obrazy w kościołach, do obrazów, do pożaru nawet też drabina,
i tak wszędzie.
Warszawa przypominała wieżę Babel z drabin i cegieł starych
i nowych. Jakby tak sen zaskoczył Jakuba tutaj, toby te anioły
otoczyły go rozsegregowaną przez drabiny ukośną chmurą,
byłyby też w piwnicach, suterenach, w jamach, w enklawach
wśród cegieł, wylądowałyby na stertach, kupach, zwaliskach,
konstrukcjach. Dzieci tutaj by się, zwłaszcza wtedy, zupełnie
nie krępowały. Jeszcze jedna drabina? Niebieska? Anielska?
T y m lepiej. Niewątpliwie by z niej skorzystały i ta napowietrzna
klatka drabin, częściowo i wewnętrzna ziemna, powiązałaby się
węzłami dzieci i aniołów.

A dusza, czy odnalazłaby się wśród tych klatek, polatywań,
wdrapywań, skoro miała się jakoś bez tego unosić, bez skrzydeł,
bez motorów, podobno sama? Brak wyraźnej granicy nieba,
zasłony ceglane nałożone na przestrzenie rozpościerające się
wolno przed mymi oczami, wszystko to oddalało mnie od
natrętnego brzęczenia dualizmu przez s w ą dziwną odpowiedniość. Budowle mają ciało i przestrzeń, przecież podpatrzyłam,
jak się ona wydostaje na zewnątrz, jak się nie daje ująć w siatkę,
nawet Jakubowa. Przezroczyste przestrzenie kamienic zapamię­
tanych w tym mieście wcześniej, na długo przed moim
urodzeniem, przez ludzi powracających, powróconych, obudo­
wywały się stale przez ceglane ciało, zaznaczając, niewidzialne
dla innych, a dla mnie naturalne, strefy.

No tak. Już każdy rozumie, co mnie obchodzi przede
wszystkim.
Żyję. Wszystkie inne organizmy żywe w przyrodzie także to
praktykują. One jednak nie pytają: jak żyć? A przecież prze­
chodzą różne kursy, na przykład: jak szczypać trawę, polować,
latać omijać niebezpieczeństwo.
Istnieją niebezpieczeństwa, których ani one, ani my, ludzie,
nie jesteśmy w stanie ominąć, i żadne kursy czy porady nic
w tym nie zmienią.
Kiedy już nas to spotka, nie sądzę, byśmy się bardzo różnili od
zwierzęcia w potrzasku.
Opis choroby i walki z nią, który stosuję na co dzień, nie ma
przeszłości ani przyszłości, tylko bardzo zwięzły konspekt
teraźniejszości. Całkowicie m i to wystarcza, aż nadto. Zresztą,
czy ktokolwiek zdrowy ciągle opowiada, jak żyje. Przeważnie
po prostu żyje. Opowiada jednak wydarzenia, ważniejsze fakty,
zmiany. A trzeba powiedzieć; że choroba ich dostarcza. Choro­
ba jest bardzo fabularna w znaczeniu takim, jak się pojęcie
fabuły najprościej rozumie - jako ciąg zdarzeń.
Stało się. Zachorowałam. Zachorowałem. Mój bliski za­
chorował. Większości ludzi narzuca się pytanie: „dlaczego
akurat mnie to spotyka?''
Czy popełniłem błąd? Czy to moja wina? Czy spada na mnie
kara Boska? Ale za co? Czy zrobiłem coś, co mi po prostu
bezpośrednio zaszkodziło? Czy j a w ogóle na coś przedtem
chorowałem? Czy ta choroba zdarzyła się j u ż w mojej rodzinie?
Takie szukanie m o ż e nas doprowadzić aż do Księgi Rodzaju,
ale nie da odpowiedzi na to, co dręczy. W tradycji judeochrześcijańskiej jedynymi ludźmi naprawdę zdrowymi byli Adam
i Ewa (do czasu popełnienia tamtego głównego błędu). W i ę c co?
Winić za chorobę grzech pierworodny?
Trzeba jednak powiedzieć, że wielu ludziom absolutnie
konieczne wydaje się jakieś bliższe wytłumaczenie. Mniej
biblijne. Wielka szkoda, bo akurat Biblia jest cudownym
i sprawdzonym źródłem pytań bez odpowiedzi i odpowiedzi,
nim się jeszcze zada pytanie.
Sama czuję się zaskoczona - jak j a nagle doszłam do pisania
takiej książki. Przyznaję, że się boję. Wprawdzie nikt się chyba
po niej nie spodziewa jakichś dokładnych przepisów na życie,
bo wszyscy wiedzą, że takie nie istnieją. Ale jednak muszę się
pokusić o parę, a może nawet wiele uogólnień mających pewne

cechy porad. To odpowiedzialność. W dodatku ta książka ma
stronę tak bardzo osobistą. A l e w końcu wiersz i wszystkie inne
publiczne wystąpienia zawsze zawierają w sobie pracę naszego
ja i m u s z ą je w dużej mierze odsłaniać. Trudno.
Dziwne, ale bycie sobą nie należy wcale do stanów jedno­
znacznie oczywistych. Wielu ludziom wydaje się na tym nie
zależeć i kiedy przychodzi jakaś poważniejsza życiowa próba,
nie są w stanie poczuć się jednostką osobną, wolną, niepo­
wtarzalną.
Wyraźnie uświadomione poczucie k i m się jest, będzie państ­
wu szczególnie potrzebne we współżyciu z chorobą przewlekłą,
z jej nudą, namolnością, nieustępliwością. Moją dewizą jest:
„nie będą m n ą rządzić jakieś chromosomy i jakieś bezrozumne
l e k i " - trzeba jednak przyznać, że one w dużej mierze rządzą.
Problem w tym, żeby zachować własne rozeznanie w świecie
i wolną wolę, nie dać się z d o m i n o w a ć czystej fizjologii choroby
i leczenia. Na przykład uznając ozdrowieńczą siłę leków
hormonalnych musimy znać i siłę niszczącą - próbować ją
opanować (nie rzucając oczywiście leczenia). A tego nie da się
zrobić inaczej niż sobą. T r z e b a t y l k o s i e b i e m i e ć .
Proszę państwa, j e s t e ś m y w o l n i . Nikt nie zmusza nas
do pogrążenia się w żałobie, bo zachorowaliśmy. Nikt nie
zmusza nas do pozostawania w samotności, bo zachorowaliśmy.
Nie m o ż e m y rozbić wszystkich strasznych ograniczeń przez
chorobę spowodowanych. Odwołajmy się jednak do naszej
duszy, uczuć, rozumu. T u muszę zacytować okrzyk Marysi Sz.
Pewnej nocy, kiedy nowa chora w ostrych bólach zawodziła:
„O, j a biedna, o, j a biedna" nagle w ciemnościach rozległ się
stanowczy głos Marysi: „Biedny to ino diabeł, bo duszy ni mo".
To zdanie j u ż wiele razy kazało m i się mozolnie drapać w górę.
Dusza, świadomość, rozum, uczucia zobowiązują do pozo­
stania człowiekiem. Choroba wcale ich nie odbiera. Oprócz
wyjątkowych w y p a d k ó w nie odbiera również możliwości na­
wiązywania kontaktów. Ludzie są wszędzie.
Ludzi życzliwych znalazłoby się znacznie więcej, niż jakikol­
wiek chory mógłby znieść. Tylko w stosunkach między ludźmi
krąży jakaś niedokładna informacja, jakiś niepotrzebny stereo­
typ.
Przede wszystkim postuluję powołanie (wynikające natural­
nie z sytuacji, a nie z nadania i przymusu) grup absolutnie
nieformalnych. Zwane są one przeze mnie - tylko dla ułatwienia

24

Dusza powoli i nieświadomie nabierała dla mnie charakteru
przestrzeni. Znikły dziecinne jej duszy łachotania mnie w gard­
le. Znikła obawa o jej tajemniczy związek z karbidem. Po­
czułam nagle, że podobnie jak kamienice nie są w stanie
obmurować powietrza, a są zdolne trwać, rosnąć, zmieniać się
tak i j a nie mam j u ż potrzeby bać się o tę przestrzeń, która
wyrasta poza mnie albo poza mną.
19 V 1980
Los taki, że lubi, jak się ucieka.
Pamiętnik mistyczny (fragmenty) „Czytelnik" 1987

�i skojarzenia z poprzednio omawianym systemem plemiennowymiennym - p l e m i o n a m i
otwartymi.
Nigdy nie wiadomo, gdzie naprawdę kończy się nasze plemię
otwarte i kiedy natkniemy się niespodziewanie na jego liczne
(oby liczne) gałęzie.
Członkowie plemienia otwartego nie mają żadnych cech
obowiązkowo wspólnych, oprócz może przyjaźni dla okreś­
lonego człowieka lub dla każdego spotkanego człowieka (tacy
ludzie istnieją, znam ich). Plemię otwarte nie ma żadnych
granic. Ktoś może nagle do niego dołączyć, odejść, wpaść na
chwilę. Może się ono utworzyć na odległość kontynentów
i wśród sąsiadów z jednej kamienicy.
Plemię otwarte ma skład zmienny ze skłonnością do powięk­
szania go. Określa się wobec ludzi spoza plemienia pozytywnie,
wyrażając natychmiastową gotowość przyjęcia każdego przyja­
znego obcego.
Plemię zamknięte odwrotnie. Określa się w stosunku do ludzi
spoza plemienia negatywnie - wszystkich uważając za obcych,
a więc wrogich, tym samym nie nadających się w żadnym
wypadku do przyjęcia do plemienia.
Członkowie plemienia otwartego, łatwo przyjmujący między
siebie obcych, charakteryzują się także większą łatwością
zarówno brania czegoś od innych, jak dawania innym. Bo życie
pełne nie polega na tym, że ktoś, kto tego potrzebuje, zostanie
obsłużony i tyle. Ono polega na wymianie, niezależnie czy toczy
się wśród prawdziwie zdrowych, zdecydowanie chorych, czy
ludzi w stanie pośrednim.
Nie ma stanu pod słońcem, który by tę wymianę mógł
przerwać. Dotyczy to przecież nawet całkowitej nieprzytomno­
ści. To, że ktoś jest chwilowo nieprzytomny, nie znaczy wcale,
iż na przykład przestał nagle kochać tego, kto przy nim właśnie
siedzi, czekając na polepszenie, a kogo kochał przed utratą
przytomności. Ta niezawiniona nieobecność miałaby zerwać
wymianę uczuć? Uczynić j ą jednostronną? Dlaczego?
Nie jestem w stanie pojąć zarozumiałości ruchliwych ludzi
w stosunku do Losu. Czy nie myślą o tym, że sami, nie
dochodząc nawet do następnej ulicy, m o g ą na skutek wypadku
lub choroby stać się kalekami na całe życie? „Nie, mnie to nie
spotka!" - myślą. Ale dlaczego? Doświadczenie uczy, że
możemy wszyscy przeżyć życie, wystarczająco ciężkie i bez
chorób, jeśli tylko jedni ludzie będą wspierać innych.
Chorzy umieją sobie świetnie wyobrazić zagrożenie. Znają
niespodzianki Losu. A jednak na przykład, instynktownie
mniemają, że nienazwane nie istnieje. Skoro tabu pojawiło się
chyba wraz z pojawieniem człowieka na ziemi i do dziś istnieje,
trzeba je może po prostu uznać za nieodłączną część życia
ludzkiego. Tabu stanowi zarówno część strachu i niewiedzy, jak
obrony, a także wiedzy, którą wiedzący ukrywa sam przed sobą.
J a k p o w i e d z i e ć - nie jest wyłącznie państwa prob­
lemem. Wiem, że nie zabrzmi to wcale pocieszająco, kiedy
powiem, że pierwszy ma z tym kłopot lekarz. Oznajmienie
poważnej diagnozy najpierw uderza w lekarza. Ta nieumiejęt­
ność wydaje się charakterystyczna dla naszej cywilizacji,
w której śmierć traktowana jest często jak kiedyś trąd. Umiera­
nie zbyt łatwo bywa wyrzucane poza nawias zwykłego życia, do
którego przecież przede wszystkim należy.
Ludzie boją się wielkich słów, a właściwie pojęć, które
w świadomości społecznej znalazły się tak wysoko, że mogą się
czasem wydać niedostępne. Do takich pojęć niezwykle waż­
nych dla życia i podstawowych dla naszych tutaj rozważań
należy: m i ł o ś ć , t w ó r c z o ś ć , a k t y w n o ś ć .
Miłość z pewnością daje od razu inny start w leczenie,
w życie po prostu. Miłość przecież jak najściślej łączy się
z instynkiem życia. Nie musicie wcale o tym rozmyślać, a ona
już działa. Jeśli ona istnieje, a państwo poświęcacie jej wiele
świadomej uwagi, tym lepiej. K a ż d y m o m e n t u w a g i
poświęcony miłości umacnia waszą obro­
nę.
C i e k a w o ś ć i m i ł o ś ć to ż y c i e .

Ś m i e r ć to nuda i b r a k u c z u ć .
Nuda i brak uczuć najbardziej zagrażają dzieciom, osobom
starym i ludziom przewlekle chorym. Zdrowi dorośli! Nie
lekceważcie tej wiadomości. Tamci naprawdę po trochu się od
tego zapadają. M o g ą po cichu umrzeć na waszych oczach, jeśli
tutaj na ziemi ich nie przytrzymacie.
Czy może być wypowiedź pełniejsza niż w twórczości? - Jest
to działalność naprawdę i jedynie ludzka. Pierwszy Wielki
T w ó r c a tchnąwszy w człowieka duszę dał mu również jakiś
okruch możliwości twórczych. Dar ten nie zawsze wydaje się
łatwy do wykorzystania, ale wbrew pozorom dostępny jest
każdemu. Jedynie człowiek obdarzony został wyobraźnią,
możliwością projektowania, planowania dalekiej przyszłości.
Aby t w o r z y ć , nie trzeba być
geniuszem
- trzeba być człowiekiem.
Działanie objawia się nie tylko wygrywaniem maratonów,
lecz czasem podniesieniem głowy. Ż y c i e t o d z i a ł a n i e ,
czy człowiek nadal jest pilotem odrzutowca, czy nigdy nim nie
był.
Niezależnie od tego, jak daleko posunęła się lub posunie
medycyna, niezależnie od tego, jak bardzo mądry jest akurat
wasz lekarz (ja mam pod tym względem wielkie szczęście),
musicie, państwo, o jednym zawsze i wszędzie pamiętać.
Naprawdę to wy sami odpowiadacie za swoje życie i zdrowie.
Lekarz ani nie przymusił was do zwrócenia się do niego, ani
różdżką was nie wykrył. Nawet najmądrzejszy lekarz nie
zdejmie z was odpowiedzialności.
To w a s z e życie. To w a s z a dusza i w a s z e ciało. To
wasze zdrowie.
Jako humanistka, a przede wszystkim jako człowiek, od­
czuwałam pewne braki w technice tłumaczenia pacjentom ich
realnej sytuacji.
Wydaje mi się, iż medycyna nowoczesna, kładąc nacisk na
naukowość i specjalizację, nie uwzględnia właściwie duszy
i osobowości ani lekarzy, ani chorych.
Powiecie, państwo, że choroba jest niewolą. W pewnym
sensie tak - kto o tym wie lepiej ode mnie, po tylu atakach
niedowładów i innych przykrych przygodach. Choroba na
pewno stwarza nieraz straszliwe ograniczenia. Ale chciałabym
się niezbyt uprzejmie i prosto z mostu zapytać: no to co? To już
mamy zapomnieć, że jesteśmy obdarzeni duszą i możliwością
myślenia?
Spotkałam kiedyś lupuskę, która ma domek, w domu piwnicę,
a w piwnicy wszystkie buteleczki po encortonie, jakie zużyła
w swoim życiu. Widziałam j ą tylko raz, zdaje się po dziesięciu
latach jej leczenia. Był tego podobno spory worek.
Ten worek przypomina m i jaszczura z powieści Balzaca
Jaszczur. Nie należy igrać ani z malejącym, ani z rosnącym
jaszczurem. B ó g przecież widzi nawet te buteleczki, o których
my sami zapomnieliśmy. A ludzie - czy należy ich straszyć
workiem buteleczek? Niech sobie żyją. M o ż e nigdy nie za­
chorują.
Rozumiem, że taki worek to rodzaj pamiętnika, namacalny
dowód tej codziennej pracy, j a k ą wkładamy w leczenie.
W każdą buteleczkę pakuje się dwadzieścia pastylek. Jak się
przemnoży buteleczki przez pastylki, wyjdzie droga życia.
Tak naprawdę jednak ludzie żyją nie mechanicznie i matema­
tycznie, tylko, jakby tu to nazwać, powiedzmy - ludzie żyją
mniej więcej. Posuwają się trochę po omacku. Nie znając
naprzód Losu, wyznaczają sobie kolejne ludzkie cele, starając
się utrzymać wobec życia w możliwie dobrej pozycji. Takie
rzeczy jak codzienne zażywanie czegoś robią zazwyczaj tylko
przymuszeni skrajnymi okolicznościami. Ludzie ze swym
ciałem i ze swoją duszą może są przewidywalni, ale w ogólnych
zarysach. Naprawdę są nieobliczalni i niepowtarzalni. To
właśnie jest piękne. Nie dadzą się zinterpretować wyłącznie
przez liczby i nawet, gdy policzymy wszystkie buteleczki
z tamtego worka, nie poznamy drogi życia jego posiadaczki.
To jest Wasze życie (fragmenty) „Znak" 1994

25

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10063" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10041">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/8b83e4ea360b0fff6c2f88aa33edacc3.pdf</src>
        <authentication>e6eba4819791d72d0005b3acc60b34dd</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="119650">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6454</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="119651">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="119652">
                <text>2007</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="119653">
                <text>Leiris, Michel (1901-1990)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="119654">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:6027</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="119655">
                <text>Leiris i Nerval / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2007 t.61 z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="119656">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2007 t.61 z.3-4 ; s.268-269</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="119657">
                <text>Baranowska, Małgorzata</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="119658">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="119659">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="119660">
                <text>czas.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="119661">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="119662">
                <text>MAŁGORZATA
BARANOWSKA

Leiris i Nerval

D

ziś, po doświadczeniach surrealizmu, Nerval
często staje się bliższy XX wiekowi niż roman­
tyzmowi, zwłaszcza stosunkowo „trzeźwemu”
romantyzmowi francuskiemu. Sądy o Nervalu, jak
zwykle o literaturze i pisarzach, podlegają oddziaływa­
niu różnych metod, mód i szkół. W każdym razie
Apollinaire, a za nim surrealiści, wprowadzili Nervala
w wiek XX.
Jako osobowość fantomiczna Nerval pojawia się
często w twórczości Michela Leirisa. W Wieku męskim
pisze: „Chciałem najpierw zagrać rolę Rolli, potem
Hamleta, dzisiaj - Gerarda de Nerval. Jaką jutro? Co
dzień wdziewałem maski nie licujące z parszywą gębą
mieszczucha, którym jestem, moich bohaterów zaś na­
śladowałem w tym, co najłatwiejsze”.1 Leiris podaje, że
zdania te pochodzą z dziennika z 1924 roku (nie ma
powodu mu nie wierzyć), ale włącza je do książki, któ­
ra wyszła po raz pierwszy w roku 1938. Nerval nie od­
stępuje Leirisa, lecz raczej przesuwa się od czasu do
czasu w krajobrazie jego doznań. W roku 1925 Leiris
wiąże się bezpośrednio z grupą surrealistyczną, w któ­
rej oddziaływanie Nervala jest dość silne. Nie można
się już teraz dokładnie dowiedzieć, na skutek jakich
lektur, rozmyślań i rozmów czy z jakiego innego powo­
du pojawia się Nerval we śnie Leirisa opowiedzianym
w „La révolution surréaliste” w roku 1926. Widzi
w tym śnie plac, na którym wznosi się statua gipsowa,
oraz kogoś podobnego do widma Nervala, które uka­
zało mu się kiedyś w jego własnym pokoju.2 W ten
sposób Nerval jakby odgrywa w wyobraźni Leirisa ro­
lę, o której niewątpliwie za życia marzył, właśnie staje
się snem. W dodatku zresztą w opisanym śnie wystę­
puje w roli podwójnej, znajdujemy tu sen w śnie.
Nerval pojawia się cytowany przez Leirisa zarówno
w Wieku męskim,3 jak nawet w postaci motta do omó­
wienia hermetycznego traktatu XVI-wiecznego astro­
loga i geografa angielskiego, zatytułowanego Monas
Hieroglyphica.4 Dla Leirisa właściwie cała tajemna ga­
ma możliwości człowieka przejawiła się w osobowości
i dziele Nervala. Przy czym dzieło i osobowość należa­
łoby tu traktować jako tak dalece posuniętą jedność,
że w Wieku męskim znajdujemy następującą myśl:
268

„długo pragnąłem rozpłynąć się w świadomym i zamie­
rzonym obłędzie (takim, w jaki popadł - jak mi się
zdawało - Gerard de Nerval)”.5
Prawdziwy życiorys Nervala i jego życiorys z wybo­
ru jest najlepszym przykładem postawy, o której moż­
na z całą pewnością powiedzieć: postawa romantyczna
(oczywiście mając na uwadze ten rodzaj romantyzmu,
jaki pociągał surrealistów, ale pamiętając, że nawet
w odczuciu potocznym tak by się tę postawę określi­
ło). Zarówno wyzwanie losu, wybór sztuki, samotność,
brak domu, nieustająca wędrówka, poświęcanie się
naukom tajemnym, jak i współżycie z grupą bywającą
w salonach, organizowanie publiczności na premierze
Hernaniego Wiktora Hugo, nawet jego choroba nobi­
litowana przez romantyzm, wszystko to naznaczone
było tzw. duchem czasu czy duchem epoki.6 Piętno in­
ności stawało się w tym czasie modą, i żeby ta moda
mogła powstać, potrzeba było wielu niemożliwych do
przeniknięcia, samotnych wyobraźni. Oczywiście, sło­
wa „wyobraźnia” użyłam tu w sensie psychologicznym,
ale dla potrzeb moich rozważań o wyobraźni istotny
jest przede wszystkim stosunek artysty do wyobraźni.
W okresie kiedy mieszkał z kilkoma innymi nieco
cygańskimi artystami, Nerval zakupił sobie podobno
okazałe łoże, obok którego się układał na spoczynek.
Poeta twierdził - w łóżku tym sypia „moja wyobraź­
nia”. Sam pomysł wydaje się dzisiaj pomysłem przed­
miotu surrealistycznego, rozumianego jako „przedmiot
przeznaczony do funkcjonowania symbolicznego”.
Świadkowie tego czynu byli może przygotowani do
przyjęcia metafory w poezji, ale nie śniło im się, że
można metaforyzować życie. Zapewne po raz pierwszy
spotkali „przedmiot niepokojący i problematyczny”,
jak by go nazwał Breton.
Nervala otaczała znacznie większa ilość zaskakują­
cych przedmiotów i wydarzeń, bo też więcej niż inni
dostrzegał. Dla nas istotny jest może nie tyle sam fe­
nomen tego wielkiego poety i wielkiej osobowości,
chociaż tworzy on ważny rozdział historii poezji euro­
pejskiej, ile to, jak poeta swoją osobowość, a właściwie
swój życiorys kreuje w porządku tym samym, co sztu­
kę. Nerval prawie dokładnie wypełnia wszystkie po­
stulaty surrealistów, które oczywiście zostały ukształ­
towane między innymi pod jego wpływem.

*

Fragment z książki Surrealna wyobraźnia i poezja, W ar­
szawa 1984, s. 98-100

Przypisy
1
2
3
4

Leiris M. Wiek męski, przeł. T. i J. Błońscy, Warszawa
1972, s. 129
Leiris M. Rêves, „La révolution surréaliste” nr 7/1926, s. 8
Leiris cytuje za Nervalem z Les Illuminés Cazotte'a.
Wydaje mi się bowiem, że dla Nervala - podobnie jak
i dla adeptów „nauk tajemnych” - alchemia znajduje

�Małgorzata Baranowska • LEIRIS I NERVAL

swe narzędzie w czytaniu. „Alfabet magiczny, tajemniczy
hieroglif docierają do nas niepełne i sfałszowane bądź
przez upływ czasu, bądź przez tych, którzy są zaintereso­
wani w naszej ignorancji; odnajdźmy zagubioną literę
lub zatarty znak, ułóżmy na nowo gamę dysonansów
i w ten sposób nabierzmy siły w świecie duchów” (Leiris
M. La monade hieroglyphique de John Dee, traduit du la­
tin par Grillot de Givry, „La révolution surréaliste” nr 910/1927, s. 61). Por. także zdanie Bretona: „Być może
życie wymaga rozszyfrowania jak kryptogram” (Breton
A. Nadja, Paris 1964, s. 133). Najbardziej inspirujące

5
6

omówienie synkretyzmu religijno-filozoficzno-alchemicznego Nervala zawiera książka Richter J. Gérard de
Nerval et les doctrines ésotériques, Paris 1947. Tu m.in.
znajduje się wiele informacji o zainteresowaniach N e­
rvala doktryną i sektą Towiańskiego. Pozwala ona za­
uważyć podobieństwo między wyobraźniami Nervala
i mistycznego Słowackiego.
Leiris M. Wiek męski, s. 162
Por. Bizet R. La double vie de G. de Nerval, Paris 1928;
Raymond J. Nerval par lui-meme, Paris 1954; Béguin
A. Gérard de Nerval, Paris 1945

Michel Leiris, portret piórkiem André Massona.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10191" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10169">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/1c7b1ef222f156ba6ee88a6e0083d996.pdf</src>
        <authentication>4975df6322d744b78a27730c97cf84cc</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="121220">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2917</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="121221">
                <text>2002</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="121222">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2721</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="121223">
                <text>Kolekcja nieidealna (2). Jestem tutaj / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2002 t.56 z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="121224">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2002 t.56 z.3-4, s.237-240</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="121225">
                <text>Baranowska, Małgorzata</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="121226">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="121227">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="121228">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="121229">
                <text>P

ocztówka zawsze ma ambicje zastąpienia nas
we wszystkim, w czym tylko zdoła. I ten cel
przyświecał producentom pocztówek z przeło­
mu X I X i XX wieku. To właśnie dobrze się sprzeda­
wało.
Karta pocztowa ilustrowana nadzwyczajnie nada­
wała się do skrótowego przedstawiania każdej sytu­
acji, o której chcielibyśmy zawiadomić adresata. Po­
nieważ początkowo cały rewers zarezerwowany był
dla adresu, producenci kart ilustrowanych starali się
o to, by nadawca nie musiał nic, albo prawie nic, na
karcie pisać. Często na awersie wokół obrazka, lub
nawet w środku, zostawiano specjalne niewielkie
puste miejsce, na którym nadawca się tylko podpisy­
wał, lub przesyłał bardzo krótką wiadomość.
Jedną z najpowszechniejszych wiadomości na
pocztówce jest po prostu informacja: „jestem tutaj".
A mogę być wszędzie. Zwłaszcza na pocztówce. Naj­
bardziej wszystkim znane są tak zwane z niemiecka
„grusy". Przecież to uzdrowiska i hotele miały naj­
większy interes w tym, by rozpowszechniano ich siel­
ski wizerunek. W dodatku, by wysłać kartkę z po­
zdrowieniem z jakiejś miejscowości nie trzeba było
w niej dłużej przebywać, wystraczyło kupić na stacji.
Pocztówka, która nienawidzi niedomówień, bar­
dzo dokładnie usiłuje adresata zawiadomić, gdzie się

KOLEKCJA NIEIDEALNA

(2)

M A Ł G O R Z A T A
B A R A N O W S K A

Jestem tutaj

akurat nadawca znajduje. W swoim symbolicznym
języku na pewno wybierze coś najbardziej jedno­
znacznego, znanego, by nikt niczego nie pomylił. Je­
żeli na początku XX wieku chcielibyśmy zawiadomić
kogoś, że np. wyjeżdżamy właśnie z Paryża, wcale nie
musielibyśmy trudzić się pisaniem tej wiadomości.
Moglibyśmy kupić odpowiednią pocztówkę z goto­
wym nadrukiem: „Wyjeżdżam z Paryża. Przesyłam
wyrazy przyjaźni" i z zostawionym miejscem na pod-

Fotografia zrobiona na d a c h u katedry w M e d i o l a n i e z d r u k o w a n y m napisem: „Milano. I I D u o m o ( D e t t a g l i o ) "
i ze s t e m p l e m z p o z d r o w i e n i e m z d n i a 17 sierpnia 1908

237

�Małgorzata Baranowska • JESTEM TUTAJ

pis. A gdybyśmy chcieli udać się np. do Viviez, tam
dostalibyśmy pocztówkę z napisem „Przybywam do
Viviez i witam". Zeby nikt nie mial wątpliwości, że
chodzi tu o podróżowanie, widzimy na takich pocz­
tówkach pociąg, z którego wychyla się odpowiedni
podróżny (kobieta albo mężczyzna). Żebyśmy się m i ­
mo wszystko nie pomylili co do miejsca, skąd dosta­
jemy kartkę, pociąg gotów przejechać w Paryżu przez
środek placu Concorde. Czy może być jaśniej przed­
stawiona informacja: „jestem tutaj" albo „byłam t u ­
taj". W końcu pocztówka stworzona jest do przeka­
zywania takich wiadomości.
Producent przewidywał wszelkie możliwe sytuacje.
Co będzie, gdy marynarz zechce wysłać pocztówkę ze
swoim adresem (portem?). W końcu zresztą każdy,
każda może posłać kartkę z marynarzem. Kapitalne, że
rysownik tak się zapędził, iż nie tylko na pocztówce
umieścił statki, ale i samolot. A żeby było już napraw­
dę wszystko, statki są naraz parowcami i żaglowcami.
Naprawdę chodziło jedynie o adres, o to, gdzie nadaw­
ca przebywa, co nie wymagało żadnych konfabulacji.
Ale bez tego byłoby znacznie mniej ładnie.
Są miejsca, któte same w sobie mają coś cudow­
nego, tajemniczego i sławnego. Skoro większość l u ­
dzi podróżujących po Europie bez trudu rozpozna
charakterystyczną sylwetkę mediolańskiej katedry,
to dlaczego by się nie wdrapać na jej dach, nawet
będąc dużej tuszy i w ciężkim mieszczańskim ubra­
niu. Nie wystarczy tam być, dobrze jeszcze zdobyć
odpowiedni stempel z pozdrowieniem i z datą.
Pocztówka chętnie uwzględnia także miejsca,
w któtych znaleźliśmy się z powodu wyższej koniecz­
ności, zwłaszcza, jeśli są to wojenne okopy, pojazdy
pancerne, pola bitew. Gotowa jest także ukazać to
miejsce, do którego tęskni wędrowiec mimo woli.
Na pewnej pocztówce widzimy żołnierza stojącego
w zimowym krajobrazie a w chmurach rodzinę w cie­
płym kręgu światła. Drukowany podpis:
Samotny ja tu stoję,
przy was są myśli moje
[wielokropek
dopisany atramentem]
To kartka ze znaczkiem austriackim z dnia
8 1 1916 roku, adresowana do dwóch panien i pod­

238

I

pisana przez jakiegoś Bronisława, który na rewersie
zadaje pytanie: „«Gdzie myśli Wasze?» ośmiela się
zapytać szczerze życzliwy Bronisław".
Skrajnym przypadkiem zawiadomienia „jestem
tutaj", takiego w dodatku, którego „podmiot" nie
może sam się zająć przekazaniem nam stosownej
wiadomości, wydaje się pocztówkowe zawiadomie­
nie o narodzinach dziecka z miejscem na wpisanie
danych. „Jest tutaj - na świecie i teraz już nie może­
cie jego bytności tutaj pominąć" mówi pocztówka.
Motyw „jestem tutaj", to jeden z liczniejszych
motywów pocztówki, jeden z najprostszych, najbar­
dziej zrozumiałych i pewnych (?). Gdyby nie to, że
nawet ta prosta sytuacja może się okazać dziwnie
niepewna, umowna, zmistyfikowana. Oto fragment
z Wieśniaka paryskiego Louisa Aragona, rozdział Pa­
saż Opery. „Chciałem uzyskać wiadomość, czy istnie­
je jeszcze na jego terenie osobliwa instytucja, która
podejmowała się nadawania listów w którymkolwiek
punkcie globu i przesyłania ich na dowolny adres, co
pozwalało odbywać zmyśloną podróż, na Daleki
Wschód na przykład, nie opuszczając nawet na
chwilę dalekiego zachodu tajemnej przygody. Nie
sposób się dowiedzieć, dozorca nigdy nie słyszał
o czymś podobnym... Ale ostatecznie co może wie­
dzieć dozorca? Kto wie zresztą, czy nie minęło wię­
cej niż dwadzieścia lat od czasu, gdy Valery używał
takich podstępów" .
1

W wiele lat później okazało się, że Matlena Die­
trich pod koniec życia ukryta przed światem
w mieszkaniu w Paryżu, niedaleko Pól Elizejskich,
używała tego samego sposobu, by zmylić swych kore­
spondentów.
Oczywiście pocztówka znalazłaby sposób, żeby
wyrazić również taką sytuację. Ale jak, tego się już
nie dowiemy.

Przypisy
1

Louis Aragon, Wieśniak
Warszawa 1971, s. 24

Paryski, przel. Arrur Międzyrzecki,

�Małgorzata Baranowska • JESTEM TUTAJ

1

li'"'

f
'••

'

;

1

.iff

Fflharraooja

-it
2. Pocztówka z r o k u 1921
3. Pocztówka z miejscem na k o r e s p o n d e n c j ę na awersie
z r o k u 1900, wykorzystana jedynie dla daty i podpisu,
i w i d o c z n i e p o d a r o w n a j a k o prezencik, albo po prostu
zachowana na pamiątkę p o b y t u w A n n e c y . W i d a ć , że
ktoś t u podpisany przyjmował założenie, że pocztówka
„sama m ó w i "

7 /';.:''л;

4. Pocztówka z Żytomierza z r o k u

1903

5. N a pocztówce z Warszawy z r o k u 1902 n a d a w c z y m
dodała p o z d r o w i e n i e , najczęstszy na świecie tekst
użytkowników pocztówek
6. Pozdrowienia z Łobzowa z r o k u

1899

7. Pozdrowienia z Zaldzburga z r o k u

1902
7

239

�Małgorzata Baranowska • JESTEM TUTAJ

10

8. N a p i s głosi: „Wyjeżdżam z Paryża i przesyłam wyrazy przyjaźni".
Pocztówka z okresu po r o k u

1904

9. N a p i s : „ Przybywam d o V i v i e z i w i t a m " . Pocztówka z r o k u 1911
10. N a p i s : „Mój adres". W y d . J. Nozais, E d i t . 18, A v e n u e d u
C ó t e a u (Tenue B o u r c h a u d ) . N a n t e s . Niezapisana pocztówka
z o k r e s u po r o k u 1904.
11. A . Setkowicz p i n x . W y d a w n i c t w o S a l o n u M a l a r z y Polskich
w K r a k o w i e . Pocztówka z r o k u

1916

12. N a p i s na pocztówce: R... z żoną m a j ą przyjemność
poinformować o narodzinach i c h

240

Dnia

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10348" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10326">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/530751480e576e3b3cf8f68e5cac3b4c.pdf</src>
        <authentication>b1482d743c37b15381ff4e03d207f2ae</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123109">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5309</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123110">
                <text>2003</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123111">
                <text>pamięć</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123112">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4931</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123113">
                <text>Kolekcja nieidealna (3) pamiętaj o mnie! / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2003 t.57 z.1-2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123114">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2003 t.57 z.1-2; s.243-250</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123115">
                <text>Baranowska, Małgorzata</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123116">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123117">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123118">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123119">
                <text>Małgorzata Baranowska ♦ PAMIĘTAJ O MNIE

�N

a pierwszy rzut oka wydaje się, że nie ma nic
prostszego, niż połączyć pocztówkę tematem pamięć. Pocztówka „ze swej natury” jest, często
ulotnym, dowodem pamięci i pamiątką. A jednak roz­
poznanie tematu zajęłoby być może wieczność. Bez na­
mysłu zakłada się, że kolekcja jest rodzajem źródła hi­
storycznego, obyczajowego. To oczywiście prawda. Nie
wyklucza to jednak faktu, że sprawa jest o wiele bardziej
skomplikowana. Trudno już dzisiaj poprzestać na kryte­
riach naiwnego neopozytywizmu, co bez namysłu czyni
większość opisywaczy kolekcji i wystaw pocztówek.
Nawet jeśli tego sobie nie uświadamiamy, poprzez
estetykę surrealizmu i ich zainteresowanie kiczem
i sztuką peryferyjną, jakby mimochodem, pocztówki
odegrały niebagatelną rolę w kształtowaniu się nowo­
czesnej antropologii i w dwudziestowiecznym pojmowa­
niu sztuki - w rozumieniu „nowości”, a także w rozu­
mieniu pojęcia kiczu jako czegoś, co nowości przeczy.
Cokolwiek przedstawia pocztówka i w jakimkolwiek
języku napisano na niej wiadomość, ducha karty pocz­
towej najlepiej oddaje zwrot PAMIĘTAJ O MNIE!
Może powinno się napisać: MYŚL O TO BIE. PA­
MIĘTAJ O MNIE. Bo pocztówka jest przede wszystkim
posłańcem uczuć, ambasadorem pamięci. A ponieważ
ona nie znosi niedomówień i chciałaby mieć gotowy
wzór na każdą okazję, więc często po prostu znajdujemy
na niej napis: pamiętaj o mnie, nie zapomnij mnie, po­
myśl o mnie, na przykład ułożone ze splecionych kwia­
tów, wśród których obowiązkowo niezapominajka.
Pocztówka chciałaby powiedzieć naraz wszystko
i zmieścić na małej powierzchni jak najwięcej symboli.
Oto nad napisem złotymi literami - pamiętaj o mnie bukiecik niezapominajek związany czerwoną wstążką,
na której zawieszono serduszko, krzyżyk i małą kotwicę.

4. N ie zapomnij mnie

243

K O L E K C JA N IE ID E A L N A

(3 )

MAŁGORZATA BARANOWSKA

Pamiętaj o mnie!

Czyli użyto symboli cnót najbardziej przez pocztówkę
uwielbianych: Wiary, Nadziei i Miłości. Na odwrocie
pisane o godzinie 10 wieczorem 29 marca 1918 roku:
N ie z słów się sk ład a m iło ści rozm ow a,
Starczy spojrzen ie za najczu lsze słowa,
M ó w i cz ęsto k ro ć w ięcej, niźli chcem y,
Je d e n jedyn y d ło n i u ścisk niem y.
Podpis - „Ten S a m ” i n ie cz y te ln a parafka.

Mówimy o uczuciach? Więc nie tylko miłość, cza­
sami nawet złość czy uraza skłania do wysłania pocz­
tówki z napisem: Nie zapomnij o mnie (oczywiście peł­
no tu niezapominajek). „List pisany dnia 5 marca 1920
rok. W pierwszych słowach mojego pisma donosze ci że
ty jesteś zadumna i straśnie się stawisz. I straśnie naro­
biłaś Nam wstydu do ciorta i trochę. Jak nie masz ży­
czenia z namy Rozmawiać. To trudno i więcej żebyś tak
Nierobiła nam Wstydu bo nie wiem Co by było z tobą”
(zachowałam oryginalną pisownię - MB).

�Niezmiernie często pojawia się na pocztówce mo­
tyw listu. Ten list, który wychylając się z obłoku zawie­
szonego nad rozmarzoną panienką trzyma w ręce ele­
gancki młodzieniec, albo ten, który trzyma piękna ko­
bieta w chmurce, zawsze znaczy: pamiętaj o mnie. N a­
wet bez chmurki będącej rodzajem komiksowego dym­
ka, oznaczającej myśli osoby, która się pod chmurką
znajduje, rozumiemy, że list oznacza przesyłane myśli
i uczucia, a także jest widomym znakiem pamięci.
Główny podział w rozumieniu przez współczesnych
nam kolekcjonerów ich własnych kolekcji ma począ­
tek w rozumieniu czasu. Jeżeli czas historyczny umie­
ścimy na osi pionowej, a współczesność na poziomej,
to większość kolekcjonerów będzie swą kolekcję
„umieszczać w pionie”. Zgodnie z przekonaniem, że
niezależnie od wyboru tematu zbioru pocztówka jest
rodzajem dokumentu epoki. Tego rodzaju postępowa­
nie wynika z ugruntowanej tradycji, która, w naszej
kulturze, jak układ dziesiętny, nie podlega dyskusji.
Pocztówka jest dokumentem szczególnym, przede
wszystkim dokumentem uczuć. Ale i te nie są wolne od
ulegania historii. Epoka odciska na nich swe piętno i nie­
244

ustannie zmienia język uczuć. Najczęściej pocztówka se­
gregowana jest za pomocą potocznych kryteriów logiki
historii pojmowanej zawsze jako przebiegającej w czasie
linearnym. A jednak można sobie wyobrazić sytuację za­
burzenia owego porządku. Jakaś linia czasu, która miała
się już kiedyś w swej linearnej rzeczywistości zakończyć,
nagle zostaje pociągnięta dalej i można by powiedzieć
„obok”, przez inny punkt na linii poziomej, niż przebiega­
łaby, gdyby szła swym naturalnym rozpędem.
Tego rodzaju przykład wykorzystania kolekcji pocz­
tówek do stworzenia serii spirali czasu, czy może pętli
czasu, stworzył w literaturze Romain Gary w książce L ę­
ki króla Salomona: „Szybko spostrzegłem, że mimo wszel­
kiego bogactwa pan Salomon jest sam na świecie. Naj­
częściej zastawałem go przy wielkim biurku filatelisty,
z lupą w oku, bardzo zadowolony oglądał znaczki, jak
prawdziwych przyjaciół, a także pocztówki, które docie­
rały do niego z przeszłości i z wszystkich stron świata.
Nie były zaadresowane do niego osobiście, bo niektóre
zostały wysłane w zeszłym wieku, kiedy pana Salomona
prawie nie było na świecie, ale na koniec trafiły do jego
domu. [...] Jedna przedstawiała młodą dziewczynę,

�Małgorzata Baranowska ♦ PAMIĘTAJ O MNIE

ubraną jak na początku naszych czasów, z czterema
chłopczykami w marynarskich ubrankach i słomko­
wych kapeluszach, ona mówiła kochanie, kochanie myśli­
my o tobie dzień i noc. Wracaj szybko i pamiętaj ubieraj się
ciepło i wkładaj twój flanelowy pas, twoja Maria. Najdziw­
niejsze jest to, że pan Salomon przeczytał tę pocztówkę,
a potem poszedł kupić sobie flanelowy pas.[...] Ta kart­
ka była z 1914 roku. [...] Nie wiedziałem, że pan Salo­
mon nie może ścierpieć zapomnienia, zapomnianych
ludzi, którzy żyli i kochali, i przeszli bez śladu, którzy by­
li kimś, a stali się niczym, pyłem, resztkami, tymi co są
«sprzed», bo teraz wiem, że tak ich nazywał”.1
„Pan Salomon znalazł u braci Dupin w pasażu Saint
Barthelemy pocztówkę z fotografią odaliski, mieli ta­
kie w Algerii, która była jeszcze francuska, a na od­
wrocie słowa miłości: nie mogę żyć bez Ciebie Ciebie mi
najbardziej brak na świecie będę w piątek o siódmej pod
zegarem na placu Blanche czekam na Ciebie z utęsknie­
niem twoja Fanny".2 Oczywiście pan Salomon szuka
odpowiedniego zegara, a przede wszystkim odpowied­
niej godziny. Znajduje konsjerżkę, która naprowadza
go na trop zegara, bo pamięta zegar i ulicę.
Pan Salomon miał 10 000 pocztówek, wszystkie
z tekstami silnie nacechowanymi uczuciowo, bo tylko
takie zamawiał u handlarzy pocztówkami, i obcował z ni­
mi jak z bliskimi. Bohater Gary’ego wprowadza „fabułę”
kolekcji do swojej teraźniejszości. Gary ma rację. Świet­
nie oddał on tu istotę ducha pocztówki, która przede

PARIS (IX ’).

—

wszystkim jest wehikułem uczuć. A że wszystko toczy się
w wyobraźni, także pasuje do świata pocztówki.
Kolekcjonowanie i odgrywanie uczuć zapomnia­
nych, pozostawionych na małych, kolorowych kartoni­
kach, zostało przez Gary’ego opisane jako skrajny prze­
jaw samotności. Ta samotność także została przedsta­
wiona oryginalnie. Pan Salomon mówi do pana Tonga,
tłumaczącego mu, że przecież nie znał tych ludzi z pocz­
tówek, którymi tak się przejmuje: „ - Pan nie potrafi zro­
zumieć. Pan stracił całą rodzinę w Kambodży. Pan ma
o kim myśleć. Ale ja nigdy nikogo nie straciłem. Wśród
tych sześciu milionów Żydów eksterminowanych za
Niemca nie miałem nikogo, choćby byle kuzyna. Nawet
moi rodzice nie zostali zabici. Zmarli przedwcześnie,
w pokoju i godności, przed Hitlerem. Mam osiemdzie­
siąt cztery lata i nikogo do opłakiwania. To straszne być
samotnym po stracie ukochanej istoty, ale jeszcze strasz­
niejsza jest samotność, jak się nigdy nikogo nie straciło.
No więc kiedy przeglądam ten album...”.3
Opłakiwanie utraty możliwości bezpośredniego
przeżycia tamtej straty pozwala Gary’emu opisać wcie­
lenie samotności po Zagładzie. Scenariusz żalu pisarz
zmienił w historię zbierania pocztówek, jeśli można to
nazwać zbieraniem pocztówek, a nie korespondencji,
albo może lepiej zbieraniem uczuć. W każdym razie
trudno tę kolekcje potraktować jak zwykłe, tradycyjne
muzeum. Niewątpliwie ta kolekcja należy do współ­
czesności jej właściciela, a nie do przechowywanej

Le Boulward Montmartre. — LL.

7
5. List w ręce postaci w chmurce nad główną postacią pocztówki oznacza „myślę o Tobie”, „pamiętam”
6. List w ręce może oznaczać zarówno nadejście poczty, jak i chęć wysłania owego listu
7. Kartka z Paryża z roku 1914 z charakterystycznym zegarem ulicznym. Pod podobny musiał się zapewne udać pan Salomon bohater po­
wieści Romain Gary’ego.

245

�Małgorzata Baranowska ♦ PAMIĘTAJ O MNIE

8. Nie wiadomo czy pan Salomon udał się i na spotkanie tych ludzi. Paryż w czasie powodzi (styczeń 1910). - Rue du B ac

skrzętnie przeszłości. Ale przecież zbiera pocztówki
dlatego, że nadawcy i odbiorcy należeli do przeszłości
i ich uczucia miały zostać zapomniane.
Strażnikiem i aktorem tych uczuć staje się stary, cał­
kowicie samotny Zyd. On staje się też wcieleniem pa­
mięci. Tylko jakiej? Tylko czyjej? Narratorowi opowieści
kraje się serce, kiedy nagle pojmuje, że pan Salomon zo­
stał „adoptowany” - na chwilę, bo przecież co chwilę
zmieniał obiekt swej kontemplacji - przez pewną rodzi­
nę bretońską z pocztówkowego zdjęcia z roku 1905.
To jakaś efemeryda pamięci, która wyłania ulotne
chwile, nie mogąc w żadnym razie objąć całości.
W pewnym sensie mamy tu też analizę samej kolekcji,
która zawsze będzie ułomna, jeśli nie jest kolekcją pa­
ru określonych, możliwych do zgromadzenia przedmio­
tów. Na pewno jednak nie może to dotyczyć ani zbioru
pocztówek, ani zbioru życiorysów czy wydarzeń z życio­
rysów nadawców i odbiorców 10 000 pocztówek.
Tutaj muszę wprowadzić rodzaj historycznego anek­
su do tematu „kolekcje pocztówek i pamięć”, jak rów­
nież do fabuły Lęków króla Salomona. W roku 1967
w „Stolicy” ukazał się tekst o znanym, świetnym zbiorze
pocztówek inżyniera Stanisława Rzeźniackiego, stano­
wiącym dzisiaj trzon zbioru Biblioteki Uniwersyteckiej
w Toruniu. Sam Rzeźniacki to postać bardzo ciekawa
- podróżnik mimo woli, bo jako obywatel Księstwa Po­
znańskiego przebywający w zaborze rosyjskim został po
wybuchu I wojny internowany i zesłany na Sybir. Jako
wygnaniec, a potem jako wędrowiec, także po Tybecie,
spędził w Azji osiemnaście lat. Wrócił do kraju w roku

1932. Już przed wojną miał wielką i cenną kolekcję,
z której 25 000 spłonęło w powstaniu warszawskim. To,
co dotarło do Torunia, to 60 000 pocztówek,4 chociaż
uważano za jego życia, że doszedł do większej ilości.
Zacytujmy bardzo charakterystyczny list tego na­
miętnego zbieracza, który uległ, jak to mawiano na po­
czątku dwudziestego wieku, „manji kartkowej”:
„W pocztówkach mam wszystko - pisze Rzeźniacki - na­
wet poezję i muzykę na pocztówkach; mam albumy ge­
niuszów z całego świata, a jaki ciekawy Watykan
z wszystkimi papieżami, wykopaliskami Pompei, Egiptu
i grobowcami, mumiami, piramidami, sfinksami, azjatyc­
kie pagody, meczety, minarety - jednym słowem, cały
świat na pocztówkach - istne muzeum w miniaturze”.5
W artykule Sto lat kartki pocztowej i 100 000 pocztó­
wek, w „Stolicy” z 1967, poświęconym właśnie kolekcji
inżyniera Rzeźniackiego, Antoni Trapiński pisze
o pierwszej w Warszawie wystawie pocztówek w roku
1900: „Wystąpiło 10 wydawców i około 30 kolekcjone­
rów modnego artykułu produkcji krajowej i zagranicz­
nej, który jako nowość bił wówczas rekord uznania i po­
wodzenia. Wystawiali pp. Kiesewetter i Semadeni z Lu­
blina, panna Rozalia Klopfert z Warszawy i p. Henry
z Petersburga (podobno od tego czasu datuje się naj­
większe muzeum w Związku Radzieckim, powstałe z ko­
lekcji prywatnej i liczące obecnie około miliona sztuk).
Próżno u nas szukać śladów po takich zbiorach i wy­
stawcach, jak pp. Ignacy R. Barabasz, Maksymilianowa
Baruch, Eustachy Goldfeder, L. i S. Kapłan, Halina Hochenlinger, Izydor Katz, Helena i Stefan Lewentalowie,

246

�Małgorzata Baranowska ♦ PAMIĘTAJ O MNIE

Jan Samuelson, Friede Rundo i Rzecznik z Warszawy.
[... ] Wymienione nazwiska jednak świadczyć mogą, dla­
czego p. Rzeźniacki pozostał na placu boju jedynym
w kraju stutysięcznikiem w swej dziedzinie”.6
W Europie Środkowej i Wschodniej nie trzeba na­
wet takiego akapitu komentować. Niech więc tylko
stanowi mikroskopijną pamiątkę tamtych ludzi i tam­
tych kolekcji także w moim tekście.
Niektórzy historycy żartem powiadają, że wszystko
ginie, tylko papier jest niezniszczalny. To się nie może
sprawdzić, zwłaszcza w mieście w osiemdziesięciu pro­
centach zburzonym i spalonym, jakim jest Warszawa.
A jednak czasami ma się takie złudne wrażenie i nagle
trafi się w antykwariacie na pocztówkę z okresu narzeczeństwa babci naszych bliskich znajomych, albo na
pocztówkę z wojny, albo w Paryżu natknie się na świe­
żutkie - z roku 1919 - wiadomości z Warszawy. Na
przykład jakiś podporucznik, Francuz, prosi rodziców,
żeby przysłali mu kepi i żeby pamiętali, że ma dużą gło­
wę. Pisze też, że w Warszawie jest piękna pogoda i pój­
dzie z kolegami na spacer. A wszystko na pocztówce
z kościołem Najświętszej Marii Panny.
Na pocztówkach zapisuje się pamięć miasta, co w wy­
padku Warszawy ma znaczenie nadzwyczajne. Nieistnie­
jące ulice. Nieistniejące kamienice. Gmachy przerobione

wiele razy. Gmachy odbudowane jako czysty kształt, jak
Pałac Jabłonowskich (kiedyś Ratusz), i nienapełnione
dawną treścią. Można powiedzieć, że większość Warsza­
wy podzieliła los globu ziemskiego umieszczonego na
gmachu Poczty Głównej przy placu Wareckim, którą za­
częto budować na początku roku 1900. Tego globu nie
znajdujemy już na pocztówce z lat trzydziestych, a po II
wojnie nie znajdujemy nawet gmachu.
Czasami natrafia się na coś, co zaskakuje nawet
kogoś, kto nieźle zna historię Warszawy, jak fotografia
minaretu warszawskiego z ogrodu księcia (stąd ulica
Książęca) podkomorzego wielkiego koronnego Kazi­
mierza Poniatowskiego, brata króla. Pocztówka zosta­
ła wydana przez Franciszka Karpowicza w Warszawie
w serii zdjęć ważnych miejsc miasta, na których zosta­
ło „podłożone” niebem koloru łososiowego lub różo­
wego zachodu słońca. Ukazuje się nam miasto odreal­
nione.7 W ten sposób budynki i drzewa utrzymane
w mocnym ciemnym tonie zyskują na plastyczności
i na tajemniczości jednocześnie. Mają coś wspólnego
z tym nawiązującym do symbolistycznych wizerunków
miast starożytnych, obrazem miasta wyludnionego,
statycznego, groźnego i mitycznego, który czasem uzy­
skiwany jest na pocztówkach za pomocą kolażu lub fo­
tografii wyolbrzymiającej niektóre jego fragmenty.

Wurazatru. Główna 1‘w-zta,

9.

Gmach Poczty Głównej w Warszawie na placu
Wareckim, przed rokiem 1914
10. Paryż nocą. Opera
11. Minaret w ogrodzie Na Książęcem, ok. 1905

247

�Małgorzata Baranowska ♦ PAMIĘTAJ O MNIE

Z pocztówki z minaretem wyłania się cień modne­
go osiemnastowiecznego ogrodu Na Książęcem, gdzie
minaret stanowił tylko jeden z elementów egzotyzmu.
Były tam też sztuczne groty, stawy z wyspami z praw­
dziwymi małpami i sztuczne kaskady. Chociaż dla nas
równie dziś egzotyczny wydaje się kształt przedwojen­
nej Katedry św. Jana z jej koronkowymi neogotyckimi
wieżyczkami. Nie mówiąc o zaskakującej pasiece, tak,
pasiece przy gimnazjum Batorego w Warszawie.
Jasne, że pocztówek, zwłaszcza tych zapisanych i wy­
słanych, nie należy szukać w miejscu, skąd pochodzą,
zwłaszcza w miejscu nawiedzanym przez wojny. Między
innymi dlatego pocztówki w Warszawie są tak drogie.
Ostatnio jednak, odkąd tak łatwo przekracza się granice,
wiele do Warszawy wróciło. Zostały przywiezione z Nie­
miec, Rosji i nawet z Francji, gdzie się zachowały. Cieka­
we, że wśród mód na tematy pocztówkowe zmieniają się
też mody na miejscowości. Wydaje mi się, że trzydzieści
lat temu więcej było ludzi zbierających pocztówki z ta­
kich miast jak Wiedeń, Paryż, Moskwa, Odessa, a teraz
muszą to być jakieś szczególne okazy. Ceny niesłychane
natomiast osiągają pocztówki z małych miejscowości.
Należy sądzić, że to jeden z wyznaczników naszych cza­
sów, czyli czasów poszukiwania korzeni. Czy stworzy się
przez to mit małych miejscowości? Całkiem możliwe.
W zeszłym roku (2002) prasa paryska podawała, że
na aukcjach pocztówek największe ceny osiągają pocz­
tówki z najmniejszych miejscowości i ogłosiła triumf
regionalizmu. Najbardziej dzisiaj poszukiwane są pocz­
tówki, na których uwieczniono codzienne czynności,
widoki ulic, uprawa roli. I nagle okazało się, że tak kie­
dyś we francuskich kolekcjach dominujące karty pocz­
towe specjalnie przez ilustratorów projektowane jako
pocztówki, i do tego jako karty fantastyczne, a raczej
może należałoby przetłumaczyć „fantazyjne”, tak, jak
to się nazywa w czasopiśmie „Listek”, ponieważ we
Francji istnieje osobny dział - cartes de fantaisie muszą
ustąpić pola kartom dla miłośników regionalizmu. Co
nie znaczy, że inne nie mają swoich amatorów, ale re­
gionalizm zapanował podobno w 95%. Podobny pro­
ces zaszedł w kolekcjonerstwie polskim. Tyle, że regio­
nalizm wyparł tutaj przede wszystkim tzw. malarstwo
i w pewnym stopniu także pocztówkę patriotyczną.
Tylko nieliczni kolekcjonerzy wybiorą oś poziomą.
Oczywiście przez to poszczególne egzemplarze nie prze­
staną być dokumentem epoki. Ale w niektórych kolek­
cjach nabiorą znaczenia współczesnego w stosunku do
czasów zbieracza. Tak robił Paul Elurad stosując cha­
rakterystyczną dla surrealistów praktykę, która polega­
ła na anachronicznym przypisywaniu dawnym dziełom
cech własnej poetyki. Oczywiście, jak i inni, powoły­
wali się surrealiści na artystycznych przodków, ale trak­
towali ich bardziej bezceremonialnie, chwilami bez ce­
regieli traktując ich jak własnych współczesnych. Jeśli
chodzi o pocztówki, Eluard sam pisał o pocztówkach
z ich złotego okresu, traktując je tradycyjnie jako ro­
dzaj dokumentu przeszłości. Ale w tym samym czasie,

w swoich albumach układał je na własny poetycki spo­
sób, tak żeby tworzyły tajemniczy, jego własny szyfr i, za
pomocą odpowiednich skojarzeń, rodzaj poematu.
Niektórzy czciciele kiczu, oczywiście to także po­
tomkowie surrealistów, traktują wszystkie przedmioty
kiczu jako po prostu własną współczesność. I w pew­
nym sensie czas historyczny jest dla nich ważniejszy
z powodu ceny antykwarycznej danego przedmiotu, bo
starszy bywa droższy, niż z powodu ich stosunku do ko­
lekcji. Czciciele kiczu są dziś najbardziej podobni do
dawnych zbieraczy i twórców muzeów osobliwości.
A kolekcje pocztówek, mimo że ich ceny są teraz rela­
tywnie wysokie, są najtańszymi zbiorami osobliwości.
Specjalny egzotyzm pocztówkowy, niekoniecznie
tożsamy z egzotyzmem w zbiorach Rzeźniackiego, często
jest mocno podejrzany z punktu widzenia dobrego sma­
ku. Ale to właśnie niewątpliwie pociąga nowoczesnych
zbieraczy pocztówkowego kiczu, czcicieli kampu, będą­
cego według opisu Susan Sontag „[8]... miłością do te­
go, co przesadne, co «się nie mieści» (off), do rzeczy-będących-tym-czym-nie-są). Najlepszym przykładem jest
secesja, najbardziej typowy i najbardziej rozwinięty styl
kampowy. Secesyjne przedmioty przemieniają coś w zu­
pełnie coś innego: instalacje oświetleniowe mają kształt
kwitnących roślin, salon w rzeczywistości jest grotą”.8
„[23] W naiwnym, czyli czystym kampie zasadniczym
elementem jest powaga; powaga, która zawodzi. Oczy­
wiście nie każdą chybioną powagę można odkupić mia­
nem kampu. Tylko taką, która jest właściwą mieszanka
przesady, fantazji, zapału i naiwności”.9 „[54] Kamp
twierdzi, że dobry smak nie jest po prostu dobrym sma­
kiem; że istnieje dobry smak złego smaku”.10
Oczywiście to tylko ułamek teorii kampu, ale za to
najlepiej pasujący do rozumienia kiczu „opromieniają­
cego” zbiory pocztówek. Najciekawsze jest, że w ogóle
powstała potrzeba utworzenia nowego w stosunku do
„kiczu” pojęcia z tej samej przecież dziedziny. Dowodzi
to, że mamy do czynienia z pojęciem zmieniającym się
i w naszej współczesności żywotnym.
Zdaję sobie sprawę, że tekst mój specjalnie napisa­
ny z myślą o pojęciu „pamięci” dotyka wielu nieroz­
wiązanych tu problemów. Ale wiele lat obcując z pocz­
tówkami i kolekcjami pocztówek, spotykam się z wiel­
ką liczbą kwestii nie tylko nigdy nie analizowanych,
ale i trudnych do rozwiązania.
Podam tu pewien podstępny przykład. Zarówno
zbieracze „naiwni”, jak i doświadczeni zwracają oczywi­
ście uwagę na udział pocztówki w obiegu pocztowym,
czyli oglądają stempel, daty listów, miejsca napisania
i nadania kartki, jeżeli można je na kartce odczytać.
Muszę tu opowiedzieć o pewnej instytucji, która
była wspominana i potraktowana bardzo poetycko
przez Louisa Aragona w Wieśniaku paryskim i o sposo­
bie zwodzenia prasy i wielbicieli przez Marlenę Die­
trich, co opisywałam w poprzednim odcinku.
Teraz cytat z artykułu Z[uzanny] R[abskiej] Z dzie­
jów pocztówki: „«Międzynarodowe Towarzystwo kart

248

�Małgorzata Baranowska ♦ PAMIĘTAJ O MNIE

W ARSZAW A,

�Małgorzata Baranowska ♦ PAMIĘTAJ O MNIE

pocztowych illustrowanych» rozsyłało na cztery strony
świata swoich agentów, którzy wysyłali «widokówki»
z wszystkich kątów ziemskiego globu do roznamiętnionych abonentów. Chodziło o to, aby kartka z widokiem
np. Kairu miała stempel Kairu”.11 Tylko filateliści mo­
gli wpaść na taki pomysł. Ponieważ sądzili oni, że zbie­
ranie pocztówek to coś jak zbieranie odciętych ko­
niuszków cygar. A taki stempel mógł zbieraczowi pocz­
tówek nagrodzić to, że zbiera śmieci, i wprowadzić go
w krąg ludzi zajmujących się sprawami poważnymi.
Dzisiejsi zbieracze kiczu włączający kicz do własnej
współczesności i bez żenady wielbiący stare pocztówki
tym bardziej, im bardziej są kiczowate, nie mają już
tamtych kłopotów z początku wieku. Ale i tak zbiera­
cze dalej hołdujący poczciwemu czasowi linearnemu
historii aż nazbyt tradycyjnej mają nad grzejącymi się
w promieniach kiczu miażdżącą przewagę.

Przypisy
1 R. Gary

(E. Ajar) Lęki króla Salomona, przeł. M. Braunstein, A.

Daniłowicz-Grudzińska, Warszawa 1982, s. 20-21

2
3
4

op. cit., s. 21
op. cit., s. 24-25
Por. J. Kotłowski Zbiór pocztówek w Bibliotece Uniwersyteckiej
w Toruniu, w: Aksjosemiotyka karty pocztowej, pod red. P. Bana­
sia, Wrocław 1992

5
6

A ntoni Trepiński Sto lat kartki pocztowej i 100 000 pocztówek,

7

Por. Grażyna Machel Idealny obraz miasta na karcie pocztowej, w:

Cytuję za J. Kotłowski Zbiór pocztówek...
„Stolica” 1967 nr 12-13
Aksjosemiotyka karty pocztowej

8

Susan Sontag Notatki o Kampie, przeł. Wanda Wertenstein, „Li­
teratura na Świecie” 1979, nr 9, s. 310

9
10
11
17. Symbole pamięci i szczęścia w nadmiarze

250

op. cit., s. 315
op. cit., s. 321
Z. R[abska] „Naokoło Świata” 1924, nr 7

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10615" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10593">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/fbe6976fa41c84749ec4bc07787e8b66.pdf</src>
        <authentication>53505a848c0508a830f5c92936225215</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126503">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2513</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126504">
                <text>1995</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126505">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2333</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126506">
                <text>Kajety. Prywatna historia poezji / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1995 t.49 z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126507">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1995 t.49 z.3-4, s.16-18</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126508">
                <text>Baranowska, Małgorzata</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126509">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126510">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126511">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126512">
                <text>Kajety. Prywatna historia poezji
Małgorzata Baranowska
30 VII 1993
Patrzenie z punktu widzenia psa zaszło już dawno do pokoju
dziecinnego. A przecież Adolf Dygasiński pisząc Asa w końcu
ubiegłego wieku był jeszcze odkrywcą. Chciał opisywać klasy
najniższe. Czy można było znaleźć na drabinie społecznej kogoś
niższego niż psa? On się po prostu znajdował poniżej tej drabiny. Do
tego jest świadkiem i nieraz krzywdzonym uczestnikiem wydarzeń,
które ludzie starają się ukryć przed opinią publiczną.
Pies naturalistyczny to zupełnie inne zwierzę niż pies alegoryczny,
który służył literaturze już dawno.
2 VIII 1993
Na najniższym stopniu, koło psa, przez całe wieki znajduje się
przykucnięte dziecko. Właściwie ani żadnej osobnej duszy, ani tym
bardziej ważności nie miało.
Kochanowski jednak wielkim krokiem wyprzedziwszy literaturę,
nadał Urszulce ważność przynależną personom. Uczcił ją Trenami,
przy okazji uczynił poetką, bo jednak bez żadnych dorosłych
przymiotów do opiewania nie mógł jej do ważności wprowadzić.
3 VIII 1993
Do ważności, czyli do literatury, do poezji. Oto fragment Muzy
Kochanowskiego:
Nie raz Troja burzona: przed Hektorem siła
Mężnych było, którym śmierć przy ojczyźnie miła,
Ale wszyscy w milczeniu wiecznym, pogrążeni,
Że poety zacnego rymy przebaczeni.
Kogo poeta przeoczy, ten ugrzęźnie w niebycie. Kochanowski
wierzył w nieśmiertelność w poezji.

* Tytuł pochodzi od redakcji. Jest to fragment publikowanego przez
autorkę cyklu Prywatna historia poezji na łamach „Twórczości",który
drukujemy za: „Twórczość" 1995, nr 11, s. 123-127

Литок.

ą

U

4 VIII 1993
Andre Malraux Przemiana bogów. Nadprzyrodzone: Egipski rzeź.
biarz wierzył, że wyzwala spod władzy czasu swojego modela,
a Vermeer - swój obraz" (tłum. Eligia Bąkowska.)
II VIII 1993
Z tymi dziećmi nie jest tak prosto. Były dzieci królowie, dzieci
wojownicy, dzieci pracownicy. Jeszcze są - najwięcej dzieci robot­
ników.
Skoro Urszulka umarła mając trzydzieści miesięcy, mogła być już
nawet poetką - prawda? Urszulka na koturnie poezji weszła do
napuszonego gatunku - do trenów.
Odwrotny, odmładzający, proces zaszedł z Baczyńskim, który
zginął mając dwadzieścia trzy lata, więc już w wieku męskim,
prawda? Ci, co zostali, starzeli się, a on nie. Matka przeżyła poetę,
więc musiał pozostać dzieckiem, niedorostkiem. Legenda Baczyńs­
kiego odmładza go.
14 VIII 1993
Udało mi się pożyczyć kajety dziecka? pensjonarki? kajety
młodzieńcze? Powiedzmy od dwunastu, trzynastu lat do jakichś
szesnastu to już młodzież chyba. Trudno się dowiedzieć. W każdym
razie zostały zapełnione w Wilnie i przyjechały pociągiem „repat­
riacyjnym" w roku 1945. Matka pani profesor Janion, bo to kajety
prof. Janion, właśnie tej wiosny (1993) na Wielkanoc w Łodzi oddala
jej, żeby wzięła te zeszyty do siebie.
15 VIII 1993
Pierwszy kajet to notes w kratkę z dziurkowanymi kartkami do
zrywania (wysokość 21,5 cm, szerokość 13 cm), z wykończonym
metalem otworem do zawieszania. Ale wyraźnie nie był wieszany, bo
wisiałby w pionie, a zapisany został w poziomie. Ponadto wyraźnie
ktoś (właścicielka) dorobił mu indeks alfabetyczny, czyli wycia)
„schodki" z literami.
Cóż, jest to lista lektur zapisana pod literą według nazwisk autorów
Każda strona w tym notesie została ułożona w tabelkę: AUTOR.
TYTUŁ, STR„ AUTOR, TYTUŁ, STR.

•MMHH
ТУТ U-r.
TYTUŁ
AUTOR
i6TR.
A •»•« *\»". *b*fi 4 •} &lt;ДОЦ ftn*»»«jy«*fcw lUmt »' I ł wt'«
S\e*yivik* W * « J |
Y'** •*****•• "**

9. 1 W I
0-

if H H * m ^

Точу.****
9«k**A

i to*"-,
Л - ft jito*«»v
&lt;|1M|
Щ
•Щ

76

1

ii.

bu&lt;
1л

�Oto niektóre z książek autorów, których nazwisko zaczyna się na C.
niezbyt dużo pozycji. Na literę P byłoby 66. a tutaj tylko 49, ale i tak
weźmiemy tylko niektóre.
L. Czarska Nieznośna dziewczyna, [str.J 240
M. Cropker Tajemnicze klejnoty, 160
j O. Curwood Łowcy wilków. 200
g. Curie Maria Curie-Sklodowska. 450
X. Choiński Tiara i korona, 780
p. Chmielowski Historia literatury polskiej, 480
L. F. Celine Podróż do kresu nocy, 660
j . Conrad Nostromo, 330
C. A. Chant Cuda wszechświata.. 180
j . Czekanowski Człowiek w czasie. 270
д. Carrel Człowiek - istota nieznana. 270
R. Culder Narodziny przyszłości, 250
P. Choynowski Historia naiwna, 230
p. Choynowski Młodość, miłość awanstura.. 270
G. H. Chesterton Niedowiarstwo ks. Browna. 310
R. Czekańska-Heymanowa Maria Kalergis, 380
A. Czechow Nowele, 150
M. Choromański Zazdrość i medycyna, 315
Oczywiście i dalsze utwory Conrada: Sześć opowieści (310) Tajfun
(130). U kresu sił (190), Murzyn z załogi Narcyza (210), Lord Jim
(320). Między lądem a morzem (270), Korsarz (276), Fantazja
Mmcmra (210), W oczach Zachodu (rzadkie zjawisko w tym kajecie
-nie ma podanej liczby stron).
17 VIII 1993
Jaka szkoda, że zupełnie nie mogę się dowiedzieć, w jakich latach
ten spis został sporządzony. To normalna cecha dzieciństwa i młodo­
ści-czas wydaje się nieistotny, nieograniczony i wolno płynący. Nie
ma potrzeby wypisywać dal. Ciekawe, że potem można lego nie
pamiętać. Ale tak jest. Nie pamiętamy swego życia dzień po dniu.
W każdym razie pierwsze, środkowe i końcowe wpisy w po­
szczególnych literach różnią się pismem. Te początkowe są raczej
dziecinne.
18 VIII 1993
Może byłaby to jakaś po prostu wysepka profesorskiego dziecińst­
wa, gdyby nie fakt, że tych zanotowanych z liczbą stron książek jest
1039, tak, tysiąc trzydzieści dziewięć. I w dodatku często jakieś
większe całości nie są rozbite na poszczególne tomy, więc w tym
i Chłopi, i inne kolubryny zanotowane zostały jako jedna pozycja.
Proszę. Chłopi (pod R) - 1940 stron. Zresztą tutaj i Ziemia obiecana
-860 stron, Rok 17941-460 stron, Ave Patria - 330 stron. Krosnowa
i mat - 370 stron, Komedjantka - 485 stron. Przysięga - 190 stron,
Fermenty - 660 stron. Bunt - 200 stron. Co daje 5015 stron (pięć
tysięcy piętnaście stron) samego Reymonta.
19 VIII 1993
No i po co spytałam profesor Janion: co pamięta z Reymonta, tego
••dziecinnego" ?Twierdzi, że nic jej nie zostało. Tylko była pod takim
*'elkim jego wpływem, że napisała nowelkę. Przez całą jedną stronę
'°P z chłopem kłócili się o ziemię. A potem nastąpiło zakończenie,
które brzmiało: „I chycił go za orzydle".
Prot. Janion nie rosła więc na prozaika. Niewątpliwie jednak już
* dzieciństwie przejawiała siłę systematyczności. To się robi tak:
"kie się z mamusią do miejskiej biblioteki, zapisuje się, a potem już
№o rano pożycza się dwie książki i po południu także dwie. Bo
Przecież od zawsze tylko dwie pożyczają. W dodatku w mojej czytelni
elnicowej na siłę trzeba było wziąć np. poezję lub popularno­
naukową. A mieli taką złą poezję! Nawet jak sama już drukowałam
ersze, to nie raczyli mnie zwolnić z tej bzdury, bo by się im
^'ystyka socjalistyczna popsuła.
***' profesor każdemu by statystykę poprawiła. Jej notesik, kajet
[') tabelka jest po prostu katalogiem tamtej, nie istniejącej, biblioteki.
' 'e - trzeba dodać - zaopatrzonej.
" mojej czytelni żadnego chyba Gombrowicza nie było. W Wilnie
Joasie wojny prof. Janion czytała Ferdydurke (320 stron). Ciekawe.
i a l i nam Gojawiczyńską, jakby nie było innych pisarzy, a nie
tyscy przeczytał i do końca Dziewczęta z Nowolipek. W kajecie jest
cn

z|

W|

z

W r n a w

ł s

siedem jej książek, obok Gide'a, Celine'a, Gombrowicza, Ochorowicza, Słońskiego, Schulza, Wildea. Tych tez u mnie nie było.
Właściwie może to kajet z historii Wilna?
20 VIII 1993
I rzeczywiście. Spytałam. A to historia Wilna. Z powodu okupacji
(litewska, sowiecka, niemiecka, sowiecka) Wilna zlikwidowano
polskie stowarzyszenia. Biblioteka Związku Spółdzielni Mleczars­
kich i Jajczarskich (do której należała matka prof. Janion) oddała swój
zbiór pry watnej czytelni przy ulicy Tatarskiej. Za to dawni czytelnicy
biblioteki spółdzielczej mogli - w tej prywatnej bibliotece na
Tatarskiej, gdzie normalnie wykupywało się abonament - wypoży­
czać książki za darmo.
Prof. Janion natychmiast zaanektowała legitymację biblioteczną
swojej mamusi i jej przyjaciółki. Za pomocą tych dwóch legitymacji
udało się jej osiągnąć taki wynik.
21 VIII 1993
Ten spis świadczy o dziecinnym dążeniu do doskonałości. Na
akord.
22 VIII 1993
Ale jest tu i coś innego. Bardziej ogólnego. Bardziej historycznego.
Wszyscy znani mi starsi czytelnicy przeczytali masę książek właśnie
w okresie wojny. Jeżeli tylko mogli. Bo oczywiście wielu odcięło od
książek. Ale natrafia się ciągle na opisy bezcennych pojedynczych
egzemplarzy zaczytanych na zsyłce albo w wojsku brytyjskim, albo
gdziekolwiek na świecie.
Znałam osobę - Jadwigę Packiewiczównę (ur. 1900) - którą
koleżanki z obozu niemieckiego nazywały Człowiekiem, który był
Czwartkiem, ponieważ niezrównanie opowiadała Chestertona. Bo
i przekaz ustny literatury pisanej stał się wtedy skarbem.
23 VIII 1993
Czytanie nie tyle wiązało się z mającą jakoby dziś upaść Galaktyką
Gutenberga, ile raczej z planetą wolności i wspólnotą języka.
Odejściem od rzeczywistości wojny. Czytanie, narkotyczne czytanie
stwarzało wybór, pozór wolności.
24 VIII 1993
Oczywiście trafiali się i czytacze urodzeni, pożeracze książek od
zawsze i na zawsze, jak prof. Janion czy Jerzy Lisowski, który
zapewne do dziś boleje nad ..straconą" gwiazdką 1937 roku, kiedy
zamiast, jak co roku, „metra książek" dostał od rodziców skrzypce.
W każdym razie bolał jeszcze w latach siedemdziesiątych, kiedy
udzielał mi wywiadu dla Literatury na Świecie. I jeszcze wtedy żywo
pamiętał głód polskiej książki we Francji, w latach czterdziestych,
w schroniskach polskich, jakby jeszcze mu brakowało tamtych
niedostępnych tomów Przedwiośnia i Ogniem i mieczem (bo wtedy
mógł znaleźć tylko poszczególne tomy, zaczytane). Opowiadał, że:
„w archiwach jakiejś starej księgarni, która prowadziła sprzedaż
jeszcze dzieł Wielkiej Emigracji, znalazły się Pamiętniki Soplicy
w arkuszach. W schroniskach polskich wzbudziły prawdziwą ra­
dość".
26 VII/ 1993
Jak obliczaliśmy, w okresie moich studiów polonistycznych trzeba
było przeczytać 600 stron dziennie, żeby zaliczyć wszystkie lektury.
Ktoś powie, że to bez sensu liczyć na strony. Tyle tylko że tu się liczy
przede wszystkim czas. Mogą być genialni dwunastoletni matematy­
cy, ale nie ma dwunastoletnich genialnych humanistów. Żeby
wykształcić humanistę, trzeba dłuższego czasu.
27 VIII 1993
Do humanistyki zupełnie jak do matematyki konieczna jest
intuicja. Ale intuicja ma dojść do głosu dopiero w trzecim tysiącleciu.
Ciekawe, co robić do tego czasu. Wydaje się, że mnóstwo ludzi się nad
tym zastanawia. Na razie w Polsce postmodernizm ledwo raczkujący
zaraz się na szczęście skończy.
Postmodernizm to ludzkość w poczekalni do poczucia całości.

17

�28 VIII 1993
Zdobyć świadomość humanistyczna przy tak wielkiej (najczęściej
wtórnej) produkcji myśli i tak rozrośniętej informacji stało się dziś
sztuką.
29 VIII 1993
Dzieci noszą teraz dyskietki, a nie tomy. Notują w przestrzeni
niewidocznej.
30 VIII 1993
Przerażająca jest ta dzisiejsza supertechnika gry na fortepianie czy
skrzypcach. Japończycy opanowują rynek nie tylko instrumentów,
lecz i palców.
Rubinstein był niedokładny, także Paderewski chyba. Ale Rubin­
stein i Paderewski byli wielkimi muzykami, a nie doskonałymi
pianolami. Jak się słyszy, że przy dzisiejszej technice można na płycie
kompaktowej nagrać Dziewiątą symfonię po jednym dźwięku i wy­
jdzie bezbłędnie, lo brrr! Odechciewa się takiej sztuki.
Mimo że przy komputerze jeszcze siedzi człowiek, to zasadą staje
się, wyeliminowanie człowieczeństwa. Nie przyjmuję tłumaczenia,
że konserwatyści (czyli w tym wypadku ja) zawsze byli przeciw
postępowi technicznemu w sztuce i nie ma się czym przejmować.
Jest się czym przejmować! Beethoven nie słyszał i nie tworzył
muzyki po jednej nucie, tylko całymi Niagarami dźwięków.
7IX 1993
No tak. Pozostał jeszcze drugi kajet profesor Janion (licealistki
podziemnej wówczas). Jest to zeszyt w zieloną kratkę wysokości 20,5
cm, szerokości 16 cm, obdarty z (prawdopodobnie twardej) okładki.
Zostały szare kartki, które są dziś (pod nieobecność okładki)
okładkami. Z grzbietu wystają zardzewiałe druciki.
9IX 1993
W kajecie w całości miejsce w miejsce równo zapisanym, tym
pismem z kajetu-spisu, które wygląda na pismo dojrzalsze, znajdują
się wiersze w języku polskim, niemieckim i francuskim. Ostatnia
kartka pusta, może miał być spis treści, ale i lak by się nie zmieścił.
Ostatnie siedem stron wpisane czerwonym atramentem, inne niebies­
kim. Zeszyt ma 85 kartek.
Nie ma tu żadnych specjalnych wyróżnień, strony nie są numero­
wane, żadnych dat ani notatek na boku. Ale mając kilkanaście lat
wtedy, w czasie wojny, czy ktokolwiek mógłby się powstrzymać od
sentencji? Wątpię.
A więc na pustej pierwszej kratkowanej kartce widnieje tylko to:
La vie, s'en va, madame, la vie s'en va.
Helas! La vie non. mais nous, nous en allons.
10 IX 1993
Pierwszy wiersz w kajecie prof. Janion to Inwokacja Antoniego
Słonimskiego. Oto zwrotka z niego:
Jeśli Cię już nazwano słońcem, różą wonną.
Jeśli Cię porównano do dźwięczącej lutni.
Ja dla Ciebie, o Mario-Wiktorio Colonno,
Sięgnę wyżej i nazwę Cię smutniej!
Ostatni wpis to wiersz Leopolda Staffa Jesień w lesie. Oto on
w całości (w kajecie czerwonym atramentem):
Błądzę po lasu gęstwinie stubarwnej
I tonąc w liście więdnących palecie.
Czuję się w kręgu baśni starodawnej.
Od której bije trzytysiąclecie.
I na gałęziach, w których jesień kona.
Pośród agonii kolorów tysięcy.
Widzę złocisle włosy Absalona,
Jakem oglądał je w biblii dziecięcej.
12 IX 1993
Zaledwie po czterech i pół stronach Słonimskiego jest lo, co być
musi. W połowie piątej strony zaczyna się Quintus Horatius Flaccus
Carpe diem i Aequam memento w przekładzie J. Czubka i Exegi
monumentom w przekładzie J. Zawirowskiego.
A potem już Josef Weinheber (po niemiecku). Paul Fort (po

18

francusku), Rainer Maria Rilke (przekład Hulewicza), Friedrich
Hólderlin (po niemiecku). Joh. Gottfried Herder (niem.), Otto Arnold
(niem.).
I zanim się człowiek obejrzy, Julian Tuwim O słoniu bez pamięciBył sobie słoń
wielki jak słoń
zwał się ten słoń
Tomasz Trąbalski
Tak. W księdze wierszy, w której może jedną czwartą zajmują
przepisane po niemiecku wiersze Rilkego, puszy się Słoń Trąbalski
(który okazuje się miał kiedyś inny tyluł). I słusznie, bo tu rytm jak
słoń. Czyli poezja.
W każdym razie jesteśmy na dobrej drodze, na drodze każdego
kiedyś średnio wykształconego człowieka w Polsce. Znowu początek
w Horacym.
18 IX 1993
W kajecie prof. Janion jeden, filozoficzny, wiersz Mariana Piechala
pl. Mądrość /:ATXL za Tuwimem i przed Tuwimem. Potem Kazimierz
Wierzyński (z Wolności tragicznej), co zaznaczone w nawiasie
Oczywiście także te wiersze, których my długo nie praktykowaliśmy,
bo nie było skąd brać: Rok 1914, Listopad 1918, a gdzieś dalej
Piłsudski. Jest i Słonimski o śmierci Piłsudskiego, i Józef Piłsudski
Tuwima. Skamandrylów mnóstwo. Jerzy Liebert Pochwala róż
Władysław Broniewski. Jest nawet Artur M. Swinarski Droga,
ścieżka i rów, gdzie się pastwi nad Jehanną Wielopolską. Oczywiście
Iłłakowiczówna. M. Jasnorzewska, Jarosław Iwaszkiewicz, Rilke,
Rilke. Rilke, o A. Nieławiecka zaczyna się po grecku, nie będę
cytować, E. Korwin-Małaczewski, Zagórski, Emile Verhaeren (po
francusku), Cz. Miłosz, całymi stronami Miłosz z Trzech zim, J.
Vrchlicky (niem.). E. Hulewicz (sonet o Mozarcie). Wilhelm Raabe
(niem.). Erich Weinert (niem.), Mieczysław Braun, St. Baliński. Irena
Tuwim Rue Bagneux, Julian Przyboś 2 wiersze, Józef Wittlin,
Bolesław Leśmian. To już wszyscy poeci występujący w tym kajecie
(zapisałam imiona według zapisu w kajecie, czasem się różniły przy
różnyczh wierszach).
24 IX 1993
Zapytałam, bo bez wyróżnień trudno dociec, o który to właściwie
wiersz chodzi. Każdy ma przecież jakiś wiersz inicjujący w poezję.
Czy to polscy romantycy, których tu nie ma? Czy Rilke. który
wszystko zdominował? Okazało się, że nie. To Obłoki Miłosza:
Obłoki, straszne moje obłoki,
jak bije serce, jaki żal i smutek ziemi,
chmury, obłoki białe i milczące,
patrzę na was o świcie oczami łez pełnymi
i wiem, że we mnie pycha, pożądanie
i okrucieństwo i ziarno pogardy
dla snu martwego splatają posłanie,
a kłamstwa mego najpiękniejsze farby
zakryły prawdę. Wtedy spuszczam oczy
i czuję wicher, co przeze mnie wieje
palący, suchy. O, jakże wy straszne
jesteście stróże świata, obłoki! Niech zasnę,
niech litościwa ogarnie mnie noc.
Więc jednak to była współczesność. Cały kajet jest bardzo
współczesny (wraz z Horacym i Rilkem oczywiście). Dzisiejsza prot
Janion uskarża się, że miała jako dziecko straszne trudności z dowie­
dzeniem się, jakie książki należy przeczytać (chyba jakie pierwszt
tysiąc). Podsłuchiwała dorosłych przychodzących do biblioteki'
patrzyła, co odnoszą. Inaczej bibliotekarka odsyłała ją do Curwood*
albo Montgomery.
W każdym razie szary kajet stanowi wspaniałą antologię. WygW"
na to, że prof. Janion już wtedy wykradła dorosłym tajemnicę - k °
przecież, jako wieczna, do nich nie należy - tajemnicę poezji,
t0

30 IX 1993
Może w młodości chce się tak bardzo posiąść tajemnice, a w sta' ''
ści odrzucić?
Mówią, że Bruckner, ten od słownika, na starość szedł
^
ogrodu z książką, którą czytał do obiadu. Kolejne kartki wyry
i wyrzucał za siebie. Do południa książkę miał już widocz
przeczytaną, bo przychodził do stołu z samą okładką.
1

n

n

0

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10735" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10713">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/91e26281182ab4c033cfae6c479ca2f7.pdf</src>
        <authentication>915ae775f29db97054901d68374ea2b3</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127959">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2875</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127960">
                <text>2002</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127961">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2680</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127962">
                <text>Kolekcja nieidealna. Pocztówka / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2002 t.56 z.1-2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127963">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2002 t.56 z.1-2, s.200-206</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127964">
                <text>Baranowska, Małgorzata</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127965">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127966">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127967">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127968">
                <text>Baranowska * POCZTÓWKA

Małgorzata

obrażeniu

KOLEKCJA NIEIDEALNA

o idealnej,

zamkniętej

kolekcji.

Ale przyjemność lub nałóg zbierania
j e d n a k na n i e d o s t ę p n o ś c i tej

polega

całości.

Oczywiście można sobie wyobrazić, a nawet spotkać
kolekcjonera, który zakończył zbieranie danej

MAŁGORZATA B A R A N O W S K A

serii

i postanowił przenieść się na inną serię, albo po prostu
na i n n y rodzaj przedmiotów. Teoretycznie tylko, jeżeli
chodzi o pocztówki. Bo okaże się, że będzie jednak tyle

Pocztówka

odmianek tej samej pocztówki, w zależności o d tego
czy jest zapisana, czy nie, czy datowana, czy kolorowa­
na i jak, czy ta sama była wydana przez różnych wydaw­
ców. T r u d n o przewidzieć wszystkie możliwości. A l e by­
wają „kolekcjonerzy zdyscyplinowani", którzy stawiają
sobie jakieś tamy umożliwiające zamknięcie zbioru. By­
wają teoretycznie, jak sądzę, bo osobiście wśród zbiera­

Horror klasyfikacji i kolekcja idealna

czy pocztówek takiego nie spotkałam.
Kolekcja pocztówek t o „naturalny" k u l t u r o w y stan

Kiedy w pierwszej ćwierci w i e k u dwudziestego świat

t y c h przedmiotów - i c h formą jest o d razu kolekcja. Po

pocztówkowy wydawał się już nieco tracić na znacze­

pierwsze dlatego, że o d razu pocztówka pojęła siłę se-

n i u , rozpoczynała się epoka k i n a . 1 o n o przede wszyst­

ryjności. A właściwie ona jest po prostu „dzieckiem se-

k i m miało kiedyś zawłaszczyć umysły badaczy.

To

ryjności". To rozwój d r u k u , przemysł, powielanie, n o ­

w dużej mierze właśnie k i n o „przesłoniło" pocztówkę.

woczesne możliwości r e p r o d u k c j i w połączeniu z w y ­

Zwłaszcza że zrozumienie r o l i f i l m u pomaga uświado­

obraźnią, tęsknotą za podróżą, w połączeniu także

mić sobie, że o t o nowoczesność umieszcza nas (na ra­

z k u l t e m egzotyki i k u l t e m p r y w a t n y c h wspomnień, to

zie na zawsze), chcemy czy nie, w przestrzeni k u l t u r y

seryjność wytworzyły świat pocztówkowy.

masowej. Przy t y m można by powiedzieć, że k i n o wspi­

I teraz trzeba o d razu rozróżnić dwie podstawowe

nało się na szczyt wyobraźni masowej także za pomocą

kolekcje - jedna to kolekcja producenta, wyrażająca

pocztówki.

się w specjalizacji niektórych producentów w określo­

Powielane w nieskończoność portrety gwiazd i dra­

nej formie, n p . reprodukcje obrazów. To jest tzw. ma­

matyczne sceny z filmów nieporównanie bardziej roz­

larstwo - zbieracze używają określenia - „zbieram ma­

budzały wyobraźnię p o t e n c j a l n y c h widzów niż dzisiej­

larstwo" i nawet na wystawach pocztówek znajdujemy

sze reklamy. Odnosiły się do przestrzeni „zastrzeżonej",

taką nazwę działu. A przecież tematy w takiej k o l e k c j i

niereprodukowalnej, dla w i e l u całkowicie niedostęp­

t r u d n o zliczyć i łatwo może ona zostać częściami skla­

nej. A przecież już wcześniej, na przełomie wieków,

syfikowana jako należąca do k o l e k c j i o zupełnie i n n e j

udawało się wykreować gwiazdy sceny, baletu i piękna

nazwie. W k o l e k c j i producenta mogą się znaleźć takie
tematy jak w i d o k i okolicy. A l e nic nie stoi na prze­

jeszcze bardziej dla ogółu niedostępne.

szkodzie, by tworzył serie, jak n p . nieskończone ilości

Przy t y m wszechobecna pocztówka okazała się kop­
ciuszkiem badań nad kulturą masową. A

przecież

serii z k o b i e t a m i : piękności warszawskie, wielkie ak­

stwarza ona nieprawdopodobnie rozległe, i zupełnie

t o r k i , kobieta i moda, kobieta jako symbol miłości, na­

niewykorzystane, możliwości. T r u d n o jednak badać

dziei, wiary, symbol sztuk, m e l o d i i , uczuć.

„świat", chyba że chodziłoby o kosmologię. Wydaje m i

Oczywiście w epoce nowoczesnej seryjności zawsze

się, że właśnie paradoksalnie „nadmierna masowość"

wykorzystuje się specjalnie skomponowane serie, by sku­

i pewne nienasycenie wyobraźniowe zepchnęło ją z t o ­

sić nabywcę do kupienia kolejnego w serii przedmiotu.

r u badań.

W t y m pocztówka odznacza się wyjątkową już łatwością.

Świat pocztówkowy jest rodzajem nieskończenie

Bardzo często „kolekcja producenta"

mechanicznie

mnoży okazy wyłącznie poprzez zupełnie powierzchowne

licznej p o d względem zakresu i niepoliczalnej właści­
wie p o d względem eksponatów, k o l e k c j i . N a w e t jeśli

ujednolicenie wizualne. Bywają jednak serie bardzo pre­

rozumiemy, że określenie „nieskończony" jest w pew­

cyzyjnie i zaskakująco obmyślone. N a przykład, trzy nad­

n y m , matematycznym, sensie nadużyciem i że m a m y

zwyczajne serie z Napoleonem., który był jedną z najważ­

do czynienia z o b i e k t a m i policzalnymi, to nie ma wła­

niejszych figur pocztówkowych: dwie po dziesięć kart

ściwie sposobu, by t e n kosmos dzisiaj odtworzyć a n i

i jedna złożona z dwunastu. N a każdej z n i c h jest wy­

dokładnie zbadać. C o oczywiście nie znaczy, że nie na­

obrażona jakaś ważna scena z życia Napoleona, a wszyst­

leży próbować i takie próby są p o d e j m o w a n e .

kie razem układają się w wielką jego postać.

1

Nie

znaczy też, że i n n e zbiory przedmiotów nie ograniczo­

Bardzo niedługo po zalegalizowaniu przez pocztę

ne jakąś wyraźną, zaprojektowaną z góry serią, są do

otwartej karty pocztowej, na przełomie wieków X I X

k o ń c a policzalne. K o l e k c j o n o w a n i e

i X X zaczęła się największa m o d a na ilustrowaną kar­

ne

jest w dużej

mierze

na

ufundowa­

nadziei,

na w y ­

tę pocztową. Weszła ona w ramy już jakby specjalnie

200

�Małgorzata Baranowska

• POCZTÓWKA

�Maigonuta Baranowska • POCZTÓWKA

Francuska seria erotyczna. F o t o m o n t a ż z d o m a l o w a n y m tłem. N a awersie i n f o r m a c j a L. A r j a l e w , p h o t . O k . r. 1900.,
z k o l e k c j i Małgorzaty Baranowskiej (ostatnia pocztówka na stronie o b o k )

202

�Małgorzata Baranowska • POCZTÓWKA

Francuska seria erotyczna (ostatnia pocztówka z serii)
K a r t a specjalnie przesiana d o zbioru, o c z y m świadczy liścik: „ K o c h a n e j grzecznej i m i l u t k i e j L u c i posyła d o zbioru wraz
z c a ł u s e m tę kartę C i o c i a Rózia". F o t o m o n t a ż , k o l o r o w a n a , o k . 1900., z k o l e k c j i Małgorzaty Baranowskiej
„Cleo de M e r o d e " f o t o g r a f i a k o l o r o w a n a . N a k ł a d B c i . Rzepkowicz. Warszawa, o k . 1900., z k o l e k c j i Małgorzaty
Baranowskiej (awers i rewers)
„Król Z y g m u n t 111 Waza". N a rewersie napisy: W y d . G . U l r y c h - Warszawa. R e p r o d u k c j a w z b r o n i o n a . G e p . U . Freig. D .
D . K . D e u t s . Presseabt. W a r s c h a u , d . 2Д 1917. T. N r 4 0 8 1 . D r . N r 2. L i t . „Concordis" Warszawa. P O C Z T Ó W K A . ,
z k o l e k c j i Małgorzaty Baranowskiej

203

�Małgorzata Baranowska * POCZTÓWKA

Seria z N a p o l e o n e m w y d a n a we Francji z napisami rosyjskimi. N a rewersie napis „Made i n France". Fotografia k o l o r o w a n a ,
o k . r. 1905. Patrz też „Konteksty" 1992 n r 3/4, gdzie w a r t y k u l e M . B . Pocztówka masowa i fotogtafia uczuć r e p r o d u k o w a n a
francuska seria 12 pocztówek ze „składanym N a p o l e o n e m " z o k . 1905 г., z k o l e k c j i Małgorzaty Baranowskiej

204

�Małgorzata Baranowska • POCZTÓWKA

dla niej przygotowanej przestrzeni salonu, właściwie

pełnienia

o d razu jako kolekcja - kolekcja kolekcjonera. Raczej

w dwudziestoleciu międzywojennym. A więc nie ma­

może k o l e k c j o n e r k i , bo albumy z pocztówkami, j a k

my już przeważnie do czynienia z „albumem - przed­

wcześniej sztambuchy, były domeną kobiet.

m i o t e m codziennego użytku", t y l k o z a l b u m a m i ułożo­

Zresztą producenci mieli świadomie nawiązywać do
tradycji sztambuchowej. Zwłaszcza że karty pocztowe

początku

wieku

dwudziestego

albo

n y m i przez późniejszych kolekcjonerów.
Dzisiejsze kolekcje pocztówek nierzadko również

2

w wielu wypadkach wcale nie były wysyłane pocztą,

wyglądają jak dawne gabinety osobliwości.

ale stanowiły wręczaną osobiście pamiątkę z podróży al­

zbietaczy nie może się oprzeć ciekawości - co jeszcze

3

Wielu

bo prezent do kolekcji, na którym wypadało wpisać ży­

takiego można w pocztówce znaleźć? Trzeba by przy-

czenia l u b sentencje. A l b o przynajmniej się podpisać.

jąć, że te właśnie kolekcje obrazują najsilniejsze dąże­

Przykładem może być typowy prezencik pocztówko­

nie d o zbudowania jakiejś aż niemożliwej k o l e k c j i ide­

wy - ręcznie k o l o r o w a n a fotografia znanej piękności

alnej, która miałaby w p e w n y m sensie symbolizować

z przełomu X I X i X X w i e k u , Cleo de M e r o d e , której

„świat".

liczne w i z e r u n k i krążyły po Europie. W i d z i m y ją t u

Zasadą k o l e k c j i osobliwości jest niejednorodność

z rozpuszczonymi długimi włosami, wpattzoną w widza

obiektów i i c h niewspółmierność. I t u t a j następuje za­

swymi sławnymi w i e l k i m i ,

sadnicza

c i e m n y m i oczami. Pod

trudność określenia, czym właściwie

jest

spodem podpis, wskazujący, że t o naprawdę ona, na ja­

zbiór k a r t pocztowych. Nigdzie dotąd nie ttafiłam na

snym tle. Tutaj też niewielkie miejsce służy do k o r e ­

przekonującą definicję albo przynajmniej próbę ogar­

spondencji, bo o d w r o t n a strona przeznaczona, wyłącz­

nięcia całości p r o b l e m u .

nie

na

adres,

co

wskazuje,

że

to

pocztówka

Oczywiście dużo i j a k najbardziej mechanicznie roz­

prawdopodobnie sprzed r o k u 1904. Nakład Bci. Rzep-

wiązuje sama poczta, któta wprowadziła

kowicz, Warszawa. Spodziewalibyśmy się jakichś po­

normę. Tutaj nie może się spotkać, j a k w gabinecie

zdrowień czy wiadomości, ale nie: to cytat z Roman-

osobliwości, wielka kość dinozauta ze słoniem rzeźbio­

i M i c k i e w i c z a Miej serce i patrzaj

n y m w ziarnku g r o c h u . Tego p r o b l e m u w ogóle nie

tyczności

w serce!

stosowną

T a m , gdzie p o w i n i e n się znaleźć adres, znajduje się

ma. A więc może t o coś j a k zbióf znaczków poczto­

pięknym pismem napisana dedykacja:

wych? F a k t e m jest, że istnieją zbieracze statający się
nadać swym z b i o r o m charakter k o l e k c j i znaczków. A l e

„Droga Loluś!

nigdy nie widziałam, żeby się t a k i pomysł do k o ń c a

Przyjm, droga moja, tę bagatelkę o d szczerze Cię

udał. Po pierwsze, m i m o jakichś swoich cen pierwot­

kochającej

n y c h i antykwarycznych pocztówki nie mają nic z war­

Halki".

tości materialnej znaczka. Bo przecież znaczek może

Specjalne albumy, które zdobiły salony, stanowiły
przedmiot d u m y i służyły do rozpoczynania k u l t u t a l n e j
konwersacji, o d razu stworzone były d o k o l e k c j i .

być bez żadnych zmian o d razu p o t r a k t o w a n y j a k o l o ­
kata kapitału.
Całe miliardy z tych miliardów istniejących pocztó­
wek nie mają żadnej wartości materialnej, za to niezwy­

W każdym razie drugą podstawową kolekcją pocz­
tówki jest zbiór kolekcjonera. I c o k o l w i e k mielibyśmy

kle często mają wartość uczuciową. Jako takie tylko

do zarzucenia k o l e k c j i p r o d u c e n t a jako nazbyt już me­

w niezmiernie rzadkich przypadkach nabierają wartości

chanicznej i tylko bardzo rzadko odznaczającej się ja­

z wiekiem. Przeważnie tracą ją bezpowrotnie z chwilą

kimś naprawdę świadomym k o l e k c j o n e r s k i m w y b o ­

śmierci właściciela lub w następnym pokoleniu, które

r e m , t o w trakcie rozpoznawania k o l e k c j i p r y w a t n y c h

jeszcze je czasem przechowuje ze względu na sentyment

natrafiamy na problemy klasyfikacyjne nie do p o k o n a ­

do zmarłego. Oczywiście mówimy t u o kolekcjach często

nia. A przecież to w posiadaniu kolekcjonerów pry­

nawet jako kolekcje w ogóle niepostrzeganych. W każ­

w a t n y c h znajduje się większość zbiorów pocztówek.

d y m razie uczucia, jakie wzbudza pocztówka, zupełnie

M i m o że większość kolekcjonerów przyznaje się d o

nie odpowiadają uczuciom do znaczków pocztowych.

jednego lub k i l k u głównych tematów, zazwyczaj oka­

Możemy potraktować pocztówki j a k „tapetę", jako

zuje się, że nie są w stanie powsttzymać się przed włą­

papier listowy, chociaż na przełomie wieków, w złotym

czeniem do zbiorów pocztówki po prostu rzadkiej i cie­

okresie n i k t na te karty nie patrzył w t e n sposób i prze-

kawej. N i e bez znaczenia jest fakt, że m a m y t u do czy­

ważnie bardzo dokładnie je wybierano. W każdym ra­

nienia ze zbieractwem stale drożejącym, ze względu na

zie w w i e l k i c h zbiorach korespondencji w licznych

pewną modę i powiększającą się wiedzę o t y c h k a r t o ­

muzeach i w rękach p r y w a t n y c h pocztówka jako pocz­

n i k a c h , ale jednak ze zbieractwem nie tak kosztow­

tówka nie jest wyodtębniona.

n y m jak i n n e .

C o my właściwie zbietamy? W i z e r u n k i świata? A l e

Wczesne kolekcje pocztówek wyglądały często j a k

przecież nie idzie wyłącznie o w i d o k i . Pocztówka to ob­

dawne gabinety osobliwości, zwłaszcza że często zależ­

raz uczuć, idei, marzeń, odbicie sztuki epoki i m u z e u m

ne były o d prześcigających się w dostarczaniu cieka­

sztuki dawnej, alegoria, dowcip, ale i zbiór potworów

w y c h okazów przyjaciół i znajomych. Coraz rzadziej

ludzkich i zwierzęcych. Cała klasyfikacja sama zaczyna

można natrafić na albumy nie ruszane o d swego w y ­

m i m o c h o d e m przypominać m u z e u m osobliwości.

205

I

na

�Małgorzata Baranoiusl,ka • POCZTÓWKA

czyli

O n i byli pierwszymi, którzy zobaczyli w pocztówce

- powiedzmy — przykłady tego, co pocztówka może

Ja

sama zbieram „wyobraźnię" pocztówki,

prawdziwy potencjał p o e t y c k i , źródło wyobraźni maso­

wytworzyć, kreując własny świat. N a podstawie wła­

wej, egzotyzm życia codziennego, podobny d o egzoty -

snej i cudzych k o l e k c j i wytworzyłam sobie pogląd, co

zmu d a l e k i c h podróży i egzotycznych kultur. O n i też

p o w i n n o się przede wszystkim znaleźć w takiej ideal­

wprowadzili kolekcję pocztówek do repertuaru i c h k o ­

nej kolekcji wyobraźni pocztówkowej, zarówno jeśli

lekcji fundujących wyobraźnię - jak kolekcje snów, za­

idzie o pewne tendencje, jak i o k o n k r e t n e pocztówki.

p o m n i a n y c h artystów tajemniczych sztuk, p o m n i e j ­

A l e do tej k o n c e p c j i należą przecież przykłady z c u ­

szych mistyków, dzieł czarnego h u m o r u i i n n y c h zja­

dzych zbiorów czy przypadkiem obejrzane w a n t y k w a ­

wisk przez ogół pogardzanych l u b niezauważanych.

r i a t a c h i nie k u p i o n e .

Dzięki t e m u , że repertuar p r o p o n o w a n y c h przez surre­

O s t a t n i o widziałam pocztówkę, na której na czar­

alistów i d e a l n y c h k o l e k c j i wyobraźni został w końcu

n y m tle był narysowany biały, schematyczny portret

przez publiczność przyjęty i zaważył na poczuciu este­

Zygmunta I I I Wazy w owalu. N a czole króla znajdowa­

t y k i w i e k u X X , ilustrowana karta pocztowa zyskała

ła się biała kropka. Pod obrazkiem podpis nakazujący

należną sobie pozycję.

oglądającemu pocztówkę wpatrywanie się w ową k r o p ­
kę i liczenie przy t y m do czterdziestu dziewięciu, a po­
t e m przeniesienie wzroku na sufit. Pocztówka obiecy­

Przypisy
1

wała, że oglądający zobaczy ów wizerunek na suficie.

W Polsce taką ptóbą jest ptaca zbiorowa Aksjosemibtyka karty
pocztowej, pod red. P. Banasia, Wroclaw 1992. Tutaj też już we

N i e kupiłam tej pocztówki, ale włączyłam ją na­

wstępie Banaś za A . Byattem [Picture Postcards and The Publi­

tychmiast do swojej k o l e k c j i idealnej. Po pierwsze:

sher (1894-1919),

skolekcjonowałam ją czy nie? Ja uważam, że tak. A l e

Malvern 1978] podaje, że „Wedle szacunko­

wych obliczeń w A n g l i i w latach 1894-1914 było w obiegu ok.

rozumiem, że zdania mogą być podzielone. Po drugie:

20 miliardów kart! W Niemczech - tylko w jednym 1905 r. -

co właściwie było na pocztówce? Przecież dopiero

ok. 7 miliardów. Uwzględniając wszelkie okoliczności sprzyjają­

czynność przeniesienia złudzenia na sufit tworzyła peł­

ce zniszczeniu i rozproszeniu, przyjmuje się, że właśnie tylko 7 miliardów — zachowało się do naszych dni z tzw. złotego okre­

ną formą tej pocztówki. Po trzecie: jak ją sklasyfiko­

su katty pocztowej". Trudno uwierzyć, ale inne źródła podają, że

wać, gdyby się ją miało? D a ć ją do „Warszawy", bo

na przykład w roku 1899 w samych tylko Niemczech, które

Z y g m u n t z Kolumny, d o „historii Polski", do tzw. h u ­

miały wówczas 50 milionów mieszkańców, wydrukowano w ro­

m o r u , do „różne pomysły pocztówki", jak o g o n w y d r u ­

ku 1899 aż 80 milionów кап pocztowych. A . Kyrou Ldge d'or de

kowanego kota, będący prawdziwą metalową sprężyn­

la carte postale. Paris 1966. Trzeba też pamiętać o modzie

ką, a może „pocztówka zabawka"? ( W czasie między

i o tym, że poszczególne tiimy działały na terenie catej Europy.

złożeniem tego tekstu do d r u k u a korektą pocztówka

Być może nawet tych jeszcze nie wysianych pocztówek było
w Niemczech w roku 1899 więcej.

z Z y g m u n t e m I I I Wazą stała się jednak moją własno­
ścią, co dowodzi, że kolekcja to zjawisko „w r u c h u " ) .

2

Kolekcja idealna to kolekcja skrajnie subiektywna,
nia przez każdego zbiór, nawet gdy jest sam w sobie
cenny, służy jakiemuś celowi metaforycznemu. Jak to
J

pocztówki.

Najpiękniejsze

K i e d y k o l w i e k staramy się dociec, co to ta­

kiego ów świat pocztówkowy początku w i e k u , m u s i m y
trafić na surrealistów.

206

W książce Zbieracze osobliwości. Paryż. Wenecja. X V I - X V U l wiek

stawiają. Zwłaszcza rozdział Kultura ciekawości, z podrozdziałami
Pomniejszanie wszechświata

sam doskonale wiedział też, czym jest przemysł pocz­
n y m czasopiśmie „Minotaur" artykuł p t .

Zebrała i ułożyła Z. DR. Nakładem

K. Pomian niezwykle wnikliwie zanalizował nie tylko samo zja­

On

tówkowy, i w r o k u 1933 opublikował w surrealistycz­

na imieniny, urodziny itd. oraz toastów

i wierszy do pamiętników.

wisko gabinetów osobliwości, ale także obrazów, któte je przed­

zaskakujący, w jego własnym, może należałoby także
4

tówki i zbiór powinszowań

i drukiem E. Bartels Weisensee (Berlin) ok. 1910

ła w a l b u m a c h ułożona, w sposób dla i n n y c h zbieraczy
dodać surrealistycznym, p o e t y c k i m porządku.

i literacka

rów wpisów na pocztówki: 200 przepięknych wierszyków na pocz­

której widzialna podstawa, czyli możliwy do zobacze­

było w przypadku Paula Eluarda, którego kolekcja by­

J. Dunin Kartu pocztowa - perspektywa księgoznawcza

w: Aksjosemiotyka karty pocztowej... podaje przykład zbioru wzo­

i Pożądanie całości doskonale mogą

także obrazować sttukturę uniwersum pocztówkowego.
Ą

Kolekcja Eluatda - patrz A . Ripert, C. Frere, La carte postale,
son histoire, safonction sociale, Lyon 1983

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="9807" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="9785">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/62a7d4aa571dc672edf7f84a9af01019.pdf</src>
        <authentication>18d1e193f115e031cbd11de378736617</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="116674">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:80</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="116675">
                <text>1954</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="116676">
                <text>Wielkopolska, hodowla</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="116677">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:65</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="116678">
                <text>Wyrok sądu owczarskiego z Zachodniej Wielkopolski z konca XVIII w./ LUD 1954 t.41</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="116679">
                <text>LUD 1954 t.41 s.538-545</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="116680">
                <text>Baranowski, Bohdan</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="116681">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="116682">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="116683">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="116684">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="116685">
                <text>539

.,
~..:., ..
BOHDAN BARANOWSKI

WYROK SĄDU OWCZARSKIEGO
Z ZACHODNIEJ WIELKOPOLSKI Z KOŃCA XVIIIW.
Do dziś dnia problem sądownictwa wiejskiego zawiera wiele niewyjaśnionych zagadnień. Pewien schemat, jaki próbował stworzyć
J. R a f a c z 1 dla sądownictwa wiejskiego ,południowej Małopolski,
nie zawsze może być zastosowany do stosunków wiejskich w innych
regionach. W zależności od waru~ków lokalnych zupełnie inaczej
przedstawiał się w poszczególnych częściach dawnej Rzeczypospolitej
zarówno skład sądu wiejskiego, jego kompetencje .itd. Sprawy te jednak są jeszcze bardzo niedostatecznie przepracowane w naszej literaturze naukowej. Również słabo zbadane jest zagadnienie odrębnego
sądownictwa i zwyczajów prawnych związanych z pewnymi grupami
zawodowymi, jak bartnikami,
flisami, smolarzami, owczare:ami itd.
Dość specyficzne warunIki życia gospodarczego i społecznego tych grup
spowodowały, że zachowały one prawie że do końca istnienia dawnej
Rzeczypospolitej znacmy samorząd, którego jednym z najpoważniejszych zadań było wymierzanie sprawiedliwości w sprawach zawodowych.
Na nieszczęście zaróWno zwyczajne sądy.wiejskie, jak i sądy poszczególnych grup zawodowych, bardzo ,często w swym składzie nie
posiadały żadnej osoby władającej piórem, wtedy zaś gdy ich wyroki
były nawet spisywane, to przechowywano je dość niedbale i w ciągu
wieków uległy one zniszczeniu. Nic więc dziwnego, że do dziś dnia
zachowały się względnie nieliczne ślady ich działalności w postaci
specjalnych ksiąg sądowych lub oddzielnie spisywanych dla ważniejszych spraw protokołów.
Jedną z takich grup zawodowych, iktóra na ziemiach dawnej Rzeczypospo1:itej zachowała swój odrębny samorząd i swe odrębne sądownictwo, prawdopodobnie zresztą ograniczone do spraw zawodowych, byli owczarze. O tak zwanych "sądach owczarskich" do dziś
dnia wiemy zresztą bardzo mało i w naszej literaturze
nauikowej
sprawa ta stanowi pewnego rodzaju zagadkę.
1

J. R a f a c z, Ustrój

Lublin 1922.

wsi

samorządnej

małopolskiej

w

XVIII

wieku,

Do zagadnienia sądownictwa owczarskiego posiadamy zresztą nadzwyczaj skąpą llość materiałów źródłowych. W r. 1893 w VII tomie
"Wisły" opublikował Zygmunt Was i l e w s k i bardzo ciekawy wyrok sądu owczarskiego, który zebrał się w r. 1693 we wsi CzewujeW1i.e
w okólicach Żnina W Wielkopolsce 2: Sąd złożónyz czterech owczarzy
z pobliskich wsi, zasiadający w obecności szlachcica Adama Tarnowskiego, rozpatrzył sprawę dwóch owczarzy, Marcina 'i Jędrzeja, oskarżonych o systematyczną ikradzież owiec. Oto w ciągu dość długiego
okresu czasu, bo prawie w ciągu dwóch lat, wykradli oni ze stada
pańskiego 81 owiec. Wyrak sądu owczarskiego "Marcina godnym szuhienicy sądzi jako gospodarza, a Jędrzeja wolnym czyni". Obydwom
jednak nakazano zapłacić za skradzione' owce oraz wełnę i jagnięta
bardzo wysoką jak na owe czasy sumę 220 zł. W wyrdku tym s.pornym być może, czy wyrażenie "godnym szubienicy sądzi" uważać należy za jednoznaczne z wydaniem wyroku śmierci 3. Było by to o tyle
dziwne, że na ogół sądy wiejskie nie posiadały prawa miecza
i w XVI-XVIII w. z zasady nie wydawały wyroków gardłowych 4.
Natomiast zdarzały się wypadki, że sąd wiejski uznawał .winowajcę
"godnym" miecza lub szubienicy, następnie jednak nie chcąc się narażać na poważne wydatki, jakie pociągało za sobą sprowadzenie kata,
który w świetle ówczesnych pojęć prawnych był jedynie kompetentnym do wykonania wyroku, zamieniał karę śmierci nachłoS'tę, wysoką grzywnę lub t. p. Ntiejasne sformułowanie
wyroku wydanego
przez sąd owczarski w Czewujewie uniemożliwia nam stwierdzenie,
czy wyrażenie "godnym szubienicy sądzi" oznaczało wydanie wyroku
śmierci, do czego można mieć wątpliwości czy kompetentnym był sąd
owczarski, czy też chodziło tu tylko o zaakcentowanie znaczenia popełnionego przestępstwa.
2 Z. Wasilewski,
Wyrok sądu owczarskiego,
"Wisła", t. VII (1893),
str. 799-800. Wyrok ten przedrukowany zostałB. Baranowski
i J. P-iąt o w s k i, Dokumenty
chłopskiej
doli, Łódź 1948, s. 118+ 119.
a Por. np. S. S zc z o t k a, Studia z dziejów prawa wołoskiego w Polsce,
"Cza.sopismoPrawno-Historyczne",., t. ['f {194&gt;9),s. 415 oraz Z dziejów chłopów polskich, Wa'rszawa 1951, s. 27'1.
4 B. B a r a n o w s k i Czy szlachta
w XVII
i XVIII
wieku mogła chłopów karać śmiercią?, "Państwo 'i rp,rawo",r. 1948, z. 12, s. 38 i nast. 'W pewnym stopniu przeczyłaby temu drukowana w niniejszym tomie wzmianka
o sądzie owczarskim z r. 1688 z okolic Bydgoszczy, który rozpatrywać miał
sp'rawę owczarza o zabójstwo innego owczarza, a więc typową sprawę "gardłową". Inna rzecz, że musiało to być uwaźane za prze~roczenie kompetencji
sądu owczarsk.'ego, skoro miejscowy podstarości za·siadających w tymże
sądzie "owczarzy pob/eształ".
'

,.

.

.. ~.. .

�541

/

540

szłości nie jeden jeszcze z przekazów źródłowych wydobyty zostanie
z materiałów archiwalnych.

Znacznie później pewne wiadomości o sądach owczarskich podane
zostały w wydan:ych drukiem ustawach wiejsk,ich. Tak więc wydana
w r. 1756 przez blskupa chełmińskiego Wojciecha Leskiego ustawa 'dla
~si. szlacheckich powiatu lubawskiego 5, tak jak i wydana trochę późmeJ, bo w r. 1758, przez tegoż biskupa ustawa dla wsi stołowych biskupstwa ,chełmińskiego 6, czy wreszcie wzorowany na nich wilkierz
dl,a wsi Gru~zno wydany w ~. 1763 przez kapitułę gnieźnieńską 7, zawIerały specJalny punkt zabraniający odbywania sądów owczarskich
na których "wielkie bezprawia bywać zwykły". Można by tu mie6
poważne zastrzeżenia, czy w rzeczywistości władzom kościelnym chodziło tu o "bezprawia", jakie miały miejsce na sądach owcz:arskich
czy też raczej o. coś innego, mianowicie o to, że sądy tego rodzaju ni;
zawsze były wygodne dla pana feudalnego i w jego interesie leżało
podporządkowanie tego rodzaju spraw w zupełności od siebie zależnym sądom wiejskim.
. Dość niejasna sprawa sądów owczarskich kilkakrotnie poruszana
była m.ar?inesowo zresztą tylko, w historycznej lub historycznoprawnej hteraturze naukowej. Stosunkowo naj obszerniej zajął się tą
sprawą Stanisław S z c z o t k a w swych Studia'ch nad dziejami prawa wołoskiego w Polsce B. Szczególnie ciekawe są tu hipotezy tego
au~ora, wysunięte zresztą w sposób bardzo ostrożny, że sądy ow,czarskle są .następstwem ruchów migracyjnych podkarpackiej ludności
pastersklej czy też atrakcyjności prawa wołoskiego, które znajdowało
pewien oddźwięk na dalekkh terenach Wielkopolski i Pomorza.
W chwili obecnej trudno jest jeszcze coś pewnego powiedzieć na
temat genezy sądownictwa owczarskiego, jego organizacji, zakresu
działania itd. ~byt mało. mamy bowiem do tego mater.iału źródłowego.
Dlatego też poważne znaczenie przedstawia każda wzmianka źródłowa o istnieniu sądu owczarskiego lub jego działalności. Co prawda
w rrin,iejszym 'tomie "Ludu" opublikowane zostaje /kilka· tego rodzaju wzmianek źród10wych z różnych zresztą okresów czasu i różnych okolic, mimo wszystko spodziewać się jeszcze należy, że w przy5

A. M a ń k o w s k i, Wilkierz dla wsi szlacheckich
biskupstwa
w powiecie lubawskim
z r. 1756, "Głos Lubawski", 1&lt;913,

B

-416

S. S Z

oraz z

o t k a, Studia

z dziejów prawa wołoskiego
Dzi.ejów chłopów polskich, s. 276-278.

CZ

.l

chełmiń-

wzmianki
o tym A. M ań k o w s k l, Inwentarz dóbr biskupstwa chełmińskiego z r. 16014
z uwzględnien'em późniejszych do r. 17'59 inwentarzy Toruń 1,927 s 61
wlesl.cie potwórnie drukowana S. K u t r z e b a i A. M ~ ń k o w s k i 'Poiski~
ustawy wiejskie XV-XVIII
w. Kraków 1938, s. 362.
'
~ S. K.u t 'r z e b a i A. M ań k o w s k i, Polskie ustawy wiejskie. s. 378.
, Tamze, s. 378.
skiego

***

s. 414-

w Polsce

'

.
"

W Wojewódzkim Archiwum Państwowym w Łodzi w tak zwanych
zbiorach Baftoszewiczów znajduje się kopia wyroku sądu owczarskiego z terenu .zachodniej Wielkopolski z r. 1787. Julian i Kazimierz
Bartoszewiezowie nie tylko czynnie pracowali na polu badań historycznych, ale jednocześnie z wielkim zamiłowaniem zajmowali się
kolekcjonowaniem różnego rodzaju materiałów źródłowych do bardzo
nieraz odległych od swych zainteresowań tematów. Nic więc dziwnego,że zbiory z rękopisów Bartoszewiczów, przekazane następnie
Zarządowi Miejskiemu m. Łodzi, a które później wraz z Archiwum
Miejskim przeszły do Wojewódzkiego Archiwum Państwowego, stanowią bardzo ciekawy i prawie zupełnie niewykorzystany materiał
źródłowy dla różnego rodzaju zagadnień. Niezależnie od bardzo licznych dokumentów oryginalnych do zbiorów tych weszły również i odpisy robione iprzez samych Bartoszewiczów lub też na ich zlecenia.
Kopia wyroku sądu owczarskiego, zainwentaryzowana w zbiorach
Bartoszewiczów pod nr 188, pochodzi, sądząc z papieru, atramentu.
sposobu pisania itd., z 'końca wieku dziew&lt;iętnastego. Pisana jest ona
dość niewyraźnym charakterem pisma i to w sposób pośpieszny. Na
kopii tej niezaznaczone zostało jednak, co było jej podstawą. Domyślać się jedynie można, że ~porządzona ona została w jakimś prywatnym archiwum dworskim, w którym przechowywany był oryginał
wyroku sądu owczarskiego.
Zachowana kopia wyroku sądu owczarskiego z r. 1787 dotyczy najbardziej ,zachodnich części dawnego województwa poznańskiego,
a mianowicie okolic 2Jbąszynia. Zarówno sama wieś Chrośnica albo
Chrośnice, jak i wymienione w wyroku inne wsie jak to Poświętne,
Stefanów, Łomnica itd. to wszystko wsie leżące niedaleko Zbąszynia,
również wymienione w wyroku miasteczka jak to Kargowa, Tomyśl
leżą w tej samej okolicy. Dnia 24 sierpnia 1787 r. we wsi Chroś.nicy
zebrał się sąd owczarski złożony z czterech owczarzy z okolicznych
wsi (uderzająca jest tu ta sama liczba owczarzy co w wyroku sądowym
z Czewujewa z r. 1693 oraz drukowanym w tym samym tomie wyroku
ze Słupowa z r. 1751., nie wiemy jednak czy mamy tu do czynienia
z pewną przypadkową zbieżnością, czy też zgodnie ze zwyczajem
w skład ·sądu owczarskiego powinno wchodzić czterech oWlCzarzy).Sąd
w Chrośnicy zebrał się dla LI'ozsądzenia sprawy przeciwko kilku
owczarkom o dość skomplikowaną sprawę kradzieży owiec. Ciekawym szczegółem może być to, że zarówno wszyscy sędziowie, jak
i oskarżeni noszą nazwiska niemieckie. Otóż do dziś dnia zagadnienie

�542
roli żywiołu niemieokiego wśród owczarzy nie zostało jeszcze zupełnie zbadane, a przecież z owczarzami Niemcami spotkać się można
nie tylko na zachodnich rubieżach Wielkopolski, ale nawet na terenie
województwa sieradzkiego i sandomierskiego.
Wyrok sądu owczarskiego w Chrośnicy nakładał na oskarżonych
wysokie kary pieniężne zarówno na rzecz pana, kościoła farnego' zbąszyńskiego, jak i "na ekspens i fatygi sądowe". W stosunku zaś do
niektórych oskarżonych sąd owczarski wydał wyrok dyskwalifikujący, że "odtąd nie wart być owczarzem ani pasterzem trzody owiec",
lub że "szelmą odtąd na zawsze będzie zwany". Żadnych wyroków
wchodzących w zakres sądownictwa karnego sąd owczarski w Chrośnicy nie wydawał.
Nadzwyczaj ciekawe jest to, że rozrachunki związane z wypłatą
wyznaczonej przez sąd 'owczarski kary ciągnęły się przez kilka lat.
Otóż na zakończenie wyrolku sądu owczarskiego z r. 1787 podane zostały pewne, niekompletne zresztą, ro~liczenia z r. 1794 dotyczące
tej właśnie sprawy. Tych dość zawiłych i niepewnych zresztą rozliczeń nie podajemy do drulku, na uwagę zasługiwać mogą jednak pewne dość charakterystyczne pozycje, jak na przykład zapłata za furę,
którą przewiezieni zostali owczarze zasiadający w sądzie,c~ wskazuje, jak balrdz'Osię z nimi liczono, że niewie,lkich kilkokilometrowych
przestrzeni nie odbywali pieszo lecz posyłano po nich specjalne pOdwody, dalej należność za piwo i wódkę oraz "sołtysowi za stancyję,
chleb, masło etc.", dalej ciekawa może być wzmianka o wydatku na
papier i świece (widać sąd urzędował późnym sierpniowym wieczorem lub V'! nocy), po które trzeba było posyłać aż do Zibąszynia specjalnegó gońca. Najciekawszy jest jednak sam termin ,zakończenia
tych rozrachunków, a mianowicie rok 1794. Jak widać więc dopiero
po 7 latach, gdy w międzyczasie zaszły tak ważne. zmiany polityczne,
jak zajęcie w drugim rozbiorze znacznej części ziem wielkopolskich
przez Prusy, można -było dokończyć rozrachunków z tytułu wydanego
przez sąd owczarski wyroku.
Wyrok sądu owczarskiego z Chrośnicy jest wyjątkowo rzadkim
tego rodzaju zabytkiem prawnym. Co prawda w księgach sądowych
grodzkich zachowały się wzmianki {drukowane częściowo w niniejszym tomie "Ludu") o sądach owczarskich, mimo wszystko nie stanowią one jednak materiału' tak bezpośredniego, jak wspomniane już
wyroki, które dokładnie określają skład sądu, jego działalność [td.
Nic więc dziwnego, że uważamy za słuszne, by ten rzadki zabytek sądownictwa owczarskiego ogłosić drukiem.

543
Działo się (w) wsi Chrośnica dnia 24 miesiąca sierpnia r. 1787-go.
Na inkwizycyją imieniem Johana Samuela Prebicz, młynarza
z Bobrówki, zasiadłszy uczciwi Wojciech SzefIer, owczarz z Wytomyśla, Krzysztof Szefler, owczarz z Tomyśla, Michał Pielche, owczarz
z Nowej Wsi, Michał Pielche, owczarz z folwarku Kawczyńskiego, na
wysłuchanie inkwizycyi i rozsądzenie sprawy względem ukradzionych
owiec nocnem sposobem temu Johanowi Samuelowi Prebicz, młynarzowi z Bobrówki, jak się okazało przez Georga Ulmic, owczarka
z Chrośnicy.
Z e z n a n i e G e o ~ g a U l m i c, o w c z a I' k a z C h I' o Ś n i c e :
1. Iż ukradł temuż młynarzowi nocnym sposobem z owczarni
owiec szt. nr 13, skopów dwanaśnie a owcę jednę, ale nie sam tyllko
z drugiemi, to jest Frydrychem Ulmic, owczar1}.iemz Chrośnicy i synem owczarza wiejskiego z Łomnicy.
2. Jak te owce ukradli zapędzili je do Chrośnice w nocy na ogród
pański za stodołę·
3. Jak dzień był, Frydrych Ulmic, owczarek chrośnicki (i) kolega
jego, szt. 6 Wlpędził do stada jego a szt. 7 zechciał do ojca swego na
folwark Nowodworski zapędzić.
4. Jak pędzieł te szt. 7 do ojca, spotkał go z nimi W. Imć pan podwojewodzi, poznał, iż kradzione owce upędza, powrócił go z nimi i kazał je do stodoły zamknąć.
5. A na wieczór, jak stado przypędził, złączyli je do stada i W. Imć
pan podwojewodzi nakazał, aby nie zginęły.
6. Zwierzyli się bratu jego wszyscy trzy, Michałowi Ulmicowi owczarzowi z Poświętnego, iż mają kradzione owce, iż upędzającego na
Nowy Dwór szt. 7 W. Imć pan pódwojewodzi wrócił etc.
.
7. Iż im dał tę radę, aby je sprzedali, brat jego owczarz z Poświętnego, iż sam przyjdzie z nimi do Kargowy.
8. Dzień w sobotny według UJmowywpędził przed wieczorem stado
owiec do boru, gdzie tam już brat jego owczarz z Poświętnego oczekując. wziąwszy z temi; te owce szt. 13, które ukradli młynarzowi
w Bobrówce wysadzili je powiązawszy, stado odpędził a te związane
leżały i brat jego owczarz z Poświętnego przy nich się został, które
potem poodwiązywał; a on zapęd~iwszy stado na wieczór do domu,
ojadłszy się, wziął do nich i brata jego.
9. PędŹlli te owce szt. 13 w nocy do Kargowy i w niedzielny dzień
sprzedali je rzeźnikowi Rucier szt(u}ka zł ośm, dico 8.
10. Gdy tych owiec szukano a W. Imć ,pan podwojewodzi o tym się
dowiedział, pytał się, gdzie są te owce, którem upędzające powrócił,
odpowiedział, iż są u brata na Poświętnym, nakazł, aby je sprowadził.

�545
11. Poszedł na Poświętne do brata Michała Ulmic owczarza tamecznego opowiadając mu, iż mu pan każe stawić, a brat - juści tych samych nie stawisz, .kiedyśmy je sprzedali, ale będę się starał, że tym
czasem zastawiemy, są tu na Stefanowie podobne ,tym owcom owce
i oprowadze ci je -; które sprowadził, ale W. Imć pan poznał, iż nie
(te) same; wszelako kazał je do stada wpędzić i surowo przykazał, aby
nie zginęły.
12. Były te owce dni trzy, potem po nie przyszedł owczarz stefański i w polu stado wyłączył jak swoje i wziął.
13. Gos.podarz Jan Ulmic owczarz chrośnicki o wszystkiem wiedział.
14. Wprzód tej kradzieży ukradł owiec szt. 6 z Frydrychem Ulmicern owczavkiem, kolegą swym, owczarzowi z Kawczyńskiego. Te zabili i zjedli z gospodar,zem.

Zeznania
Michała
Ulmic
owczarza
z Poświętnego:
1. Iż mu się zwierzyU, iż 13 sżtuk owiec skradzionych, które
ukradli młynarzowi w Bobrówce.
·2. Ten sposób im dał, jak brat jego wyżej wyznał.
3. Starał się o owce na Stefanowie mówiąc do owczarza stefano(w)skiego: ,pożyc bratu memu do Chrośnicy owiec szt. 6, bo sprzedari
z drugim owczarkiem pańskich owiec szt. 7 i mają je dostawić dziś
koniecznie tylko do wieczora,zaś też je na wieczór powróci, tylko je
panu okaże, ja też jedną odłożę i zapędzę, bo te im podobne będą, na
co mu dał.
4.' Tych sposobów nauczył jego już przed lat 3 owczarz Szpopej.
Z ezn a n i a

M a r c i na

S z u l c a o w c żar z a s t e f a n o (w)skiego:
1. Iż Michał Ulmic owczarz z Poświętnego. przyszedł do niego prosząc, aby mu pożyczył owiec sztuk 6 dla brata do Chrośnicy, bo pańskich owiec sprzedali z drugim owczaIikiem i mają dostawić dziś.
2. Iż na to zezwolił i dał, ale mnie mieli tego dnia na wieczór oddać, a przyrzekł Michał Ulmic owczarz z Poświętnego.
3. Iż tego dnia mu ich nie oddali, acz dopiero dnia trzeciego poszedł po nie i w polu (ze) stada mu je wypędzili.
Z e z n a n i a J a n a U l ril i c o w c z a r z a c h roś n i c ki e g o :
1. Iż wiedział, !iż owczarkowie jego skradzione owce mieli.
2. Iż te owce, które ukradli owczarzowi z Kawczyńskiego, u niego
zabieli i wraz z niemi je zjadł.

My zasiadający, wysłuchawszy inkwizycyją, z których uznajemy
być obwinionymi, więc naradziwszy się (z) sobą, wezwawszy Pana
Boga na pomoc, na nich ten ferujemy dekret:
1. Czyni się obwinionym Jana Ulmic owczarza chrośnickiego za to,
iż wiedział (o) oWlCZachprz;ez jego owczaTków ukradzionych a im tego
nie g{a)nieł, że więc tak się czyni złodziejem, jak są owczarkowie jego,
i za to ma dać strafy J. W-o dziedzicowi nr 15, W-o Imć panu aren-:
darzowi nr 15 wsi Chrośnica, kościołowi farnemu zbąskiemu nr 3, na
ekspens i fatygi sądowi nr 4, co czyni sumę nr 37 i odtąd nie wart być
owczarzem ani pasterzem trzody owiec.
2. Czyni się obwinionym zbiegły Frydrych Ulmic owczarek chrośniaki za kradzież owiec w Bobrówce, za co owce, od których jak szelma uciekł, których jest smuk 25, więc te spadają połowa na J. W-o
dziedzica, a druga połowa na W-o Imć ,pana arendarza wsi Chrośnica,
i szelmą odtąd na zawsze będzie zwany.
3. Czyni się obwiniony Wojciech Ulmic owczarek chrośnicki na
kradzież także owiec w Bobrówce i sprzedanie ich w Kargowie, za co
nakazuje mu się dać strafy J. W-o dziedzicowi Il!l' 10, W. Imć panu
arendarzowi wieś Chrośnica nr 10, do kościoła farnego zbąskiego nr 2,
na ekspens i fatygi sądowi nr 4. Co czyni sumę nr 26 i odtąd nie wart
być pasterzem trzody owiec. Item nr 15 młynarzowi za owce i faty.gi = nr 41.
4. Michałowi Ulmic owczarzowi z Poświętnego, który także się
czyni obwinionym za sposób odprowadzenia skradzionych owiec stada
chrośniokiego i z~pędzenie ich z bratem do Kargowy, nakazuje mu się
dać tym dekretem strafy: W-o Imć panu Zakrzewskiemu, podwojewodziemu w Chrośnicy, nr 12, z któremi z J. W-o dziedzicem ma się dzielić. Także W. Imć X. proboszczowi, a panu swemu, nr 12, na ekspens
i fatygi sądowi nr 3 i też takiem szelmą zwany a jak inni, którzy kradli.
5. Marcinowi Szulcowi owczarzowi Stefan owa, który się także
czyni obwiniony za ,zabranie owiec, któremi chcieli ·zatkać oczy W. Imć
panu podwojewodzemu, nakazuje się jemu tym dekretem, aby na potem był ostrożniejszym, aby dał temu W. Imć panu podwojewodzemu
strafy nr 5, panu swemu nr 5, na 'ekspens i faty,gi sądowi nr 3.
Który to dekret, aby miał walor i wagę trwałą, własne mi z podpisem rą:k stwierdzamy.
Wojciech Szefler owczarz z Wytomyśla
W. Stęplowski
czynię trzy
pisarz tego aktu
Krzysztof Szefler owczarz tomyślski
m. lp.
czynię trzy +
+
Michał Pielche owczarz z Nowej Wsi
czynię trzy + + +
Michał Pielche owczarz kawczyński
czynię trzy + + +

++ +
+

35

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="9911" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="9889">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/5f07251a4a43e3855f61493091b14edd.pdf</src>
        <authentication>22e3c5924b54813f8a594ce5f1ef4d8c</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117917">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:277</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117918">
                <text>1966</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117919">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:246</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117920">
                <text>Zanik użytkowania wołów jako siły pociągowej w polsce i w krajach sąsiednich / LUD 1964-65 t.50</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117921">
                <text>LUD 1964-65 t.50, s.411-430</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117922">
                <text>Baranowski, Bohdan</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117923">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117924">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117925">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="117926">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117927">
                <text>410
S t o l n Y.: Hypothese sur l'origine
bulgare de la diaphonie.
Sofia, 1924.
S.t u m p f C.: Tonpsychologie.
Berlin 1883.
T h i n u s A.: Die harmonikale
Symbolik
des Altertums.
1868.
Vas i l j e v i c M. A.: Les bases tonales de la musique popu1aire serbe,
"J.I.F.M.C." London, 1952.
Vas i l j e v i ć M. A.: Naroclne Molodije.
Sanćak. Beograd, 1953.
W i o r a W.: Der tonale Logos, "Musik Forschung", 1951.
W i o r a W.: Alter als die Pentatonik.
Budapest 1957.
Z g a n e c V.: Pjesme Jugoslavenskih
Rusina. Zagreb, 1946.
Z g a n e c V.: Orijantalizmi
u Jugoslavenskom
muzićkom
folkloru.
Zagreb,
1955.
Z g a n e c Y.: The tonal and modal structure of Yugoslav folk music,
"J.I.F.M.C." London, 1958.
Z i v k o v i ć M.: Le probleme
tonal
des melodies
populaires.
Beograd,
1956.

EOHDAN

BARANOWSKI

ZANIK UZYTKOWANIA WOŁOW JAKO SIŁ Y POCIĄGOWEJ
W POLSCE I W KRAJACH SĄSIEDNICH
Najdawniejszą siłą pociągową w rolnictwie i transporcie Europy Środkowej stanowiły woły. Co prawda konie były znane na
tych terenach bardzo wcześnie, służyły one jednak głównie do
jazdy wierzchem. Nieodpowiedni zaprząg używany w całej Europie w czasach starożytnych i we wczesnym średniowieczu, ugniatający koniowi szyję, nie pozwalał na należyte wykorzystanie
jego siły dla celów rolniczych i transpor'towych. Natomiast nowożytny zaprzęg konny (szleja i chomąto) przyjął się na zachodzie Europy w X-XII w.l Możliwe jednak, że we Wschodniej
Europie znany był on już dawniej. Do Europy Środkowej prawdopodobnie znajomość tego zaprzęgu końskiego przyszła z zachodu
w XII w. Od tego też okresu coraz to bardziej rozpowszechniało
się użycie koni dla celów rolnictwa, czy jeszcze bardziej dla celów transportowych.
Szczególnie w XV, a jeszcze bardziej w XVI w. bardzo poważnie
zwiększyła się ilość koni używanych jako siła pociągowa.
W XVI w. uważano niemal za zasadę, że gospodarstwo chłopskie
powinno posiadać, jako siłę pociągową zarówno konie, jak i woły2. Słusznie uważano, że koń nadawał się o wiele lepiej do wozu
i brony, natumiast do orki lepszy był wół. W tym okresie dość
1 J. M a t u s z e w s k i, Początki
nowożytnego
zaprzęgu końskiego
"Kwartalnik Historii Kultury Materialnej",
1954, nr 3, s. 388 i n.
2 Odnośnie
stosunków polskich bardzo wyraźnie sformułował to teoretyk
gospodarstwa folwarczno-pańszczyźnianego
z XVI w. A. G o s t o m s k i, Gospodarstwo,
Wrocław 1951, s. 34.

�412
przyjęta była zasada, że w gospodarstwach chłopskich stosunek
ko.ni i wołów powinien być jak 1 do 2 (np. typowe dla ziem polskIch gospodarstwa łanowe, czyli 16-18 hektarowe, powinny dysponować 2 końmi i 4 wołami, a gospodarstwa półłanowe, 8-9
hektarowe, 1 koniem i 2 wołami; w rzeczywistości jednak rzadko
kiedy dysponowały one tak dużym sprzężajem).
W XVI oraz w pierwszej połowie XVII w. zaszły bardzo poważne zmiany gospodarcze. Już poprzednio rozpoczęty proces
tworzenia się dużych gospodarstw rolnych panów feudalnych,
tzw. folwarków, przybierał coraz to bardziej na sile. Obróbka folwarków oparta była o bezpłatną siłę, jaką dostarczać musieli poddani chłopi. W związku z tym bardzo poważnie zwiększał się wymiar pańszczyzny do jakiej obowiązani byli chłopi. Znaczną część
pańszczyzny musieli chłopi odrabiać na polu pana feudalnego
przy pomocy własnego sprzężaju. Dla chłopa zmuszanego do odrabiania bardzo wysokiej pańszczyzny bardziej opłacalne było zastąpić znacznie droższego w eksploatacji konia przez wołu. Nie
bez znaczenia był tu zresztą regres gospodarczy, pewne zmniejszenie się zbiorów ziarna, którego coraz to bardziej brakowało na
obroki.
Wojny z XVII, a na niektórych terenach również i z XVIII w.,
w bardzo poważnym stopniu wpłynęły na ograniczenie chowu
koni, które w znacznie większym stopniu padały ofiarą rabunków
i rekwizycji niż woły. Ogólna pauperyzacja ludności też w poważnym stopniu wpłynęła na dalsze jeszcze zastępowanie koni
przez woły. W okresie też tych wojennych zniszczeń chów koni
uległ w gospodarstwach chłopskich największemu chyba ograniczeniu. Pewne ożywienie gospodarcze, jakie nastąpiło w drugiej
połowie XVIII w., rozwój gospodarki czynszowej, większe możliwości zysków z transportu itp. przyczyniło się do wzrostu pogłowia końskiego w gospodarstwach chłopskich. Nie bez znaczenia
były też liczne epidemie na bydło, które w bardzo poważnym
stopniu kilkakrotnie dotknęły tereny Środkowej Europy3. Mimo
3 Zagadnienie
to odnośnie Środkowej Europy nie zostało jeszcze należycie
przedstawione.
Na znaczenie epidemii bydła dla życia gospodarczego
Zachodniej Europy por. J. A. F a b e r, Cattle-plague
in the Netherlands
during

413
wszystko wół był nadal podstawową siłą w rolnictwie tych obszarów.
Ilość wołów w gospodarstwach chłopskich była pozornie nieproporcjonalnie duża w stosunku do ilości użytkowanej ziemi.
Np. w XVIII w. na ziemiach środkowej Polski przeciętnie na 3 ha
ziemi chłopskiej przypadał 1 wół4. Pamiętać jednak musimy, że
woły te służyły nie tylko do obróbki ziemi chłopskiej, ale również do odbywania pańszczyzny. Np. na terenie dawnych województw Brześć Kujawski i Łęczyca blisko 1/4 chłopskiego inwentarza pociągowego utrzymywana była na potrzeby folwarczne.
Wreszcie pamiętać musimy, że były to przeważnie woły małe,
które co do wydajności pracy nie mogą być porównywane z wołami używanymi w rolnictwie nowoczesnym. Na cięższych ziemiach do pługa trzeba było często zakładać po 4 woły. Zwierzęta
przeważnie były nie dostatecznie żywione, nie można więc było
nimi pracować przez cały dzień. Bardzo więc często pracowano
parą wołów przez pół dnia, podczas gdy druga para przebywała
na pastwisku. Od południa zaś zmieniano zwierzęta.
W końcu XVIII w. w niektórych tylko regionach konie stanowiły podstawową siłę pociągową w rolnictwie polskim. Decydujące znaczenie miały one głównie na terenach górskich lub podgórskich. Natomiast na terenach nizinnych zdecydowanie przeważały woły. Najlepszym przykładem mogą tu być stosunki panujące na Śląsku. W południowej części Śląska w powiatach leżących w górach sudeckich !lub u ich podnóży wśród zwierząt pociągowych decydującą przewagę posiadają konie. Na przykład
w powiecie Głubczyce około 10 razy więcej było koni niż wołów,
w powiatach Ząbkowice i Dzierżoniów po 9 razy więcej, w powiecie Nysa 4 razy więcej, w powiecie Prudnik i Kłodzko 3 razy.
Odwrotnie w nizinnych powiatach środkowego i północnego Śląska zdecydowaną większość siły pociągowej stanowiły woły. Na
century,
odb. z "Mededelingen
van de Landbouwhogeschool
te Wageningen",
1962, nr 62 (11), s. 1-7.
4 B. B a r a n o w s k i, Chów
bydła w drugiej
połowie
XVII
i w XVIII
tvieku w Łęczyckiem
i na terenach sl1siednich, "Studia z Dziejów Gospodarstwa Wiejskiego", t. l, 1957, s. 219.

the eighteenth

�414

415

przykład w powiecie Świebodzin wołów było 5 razy więcej niż
koni, w powiecie Szprotawa 4 razy, w powiatach Zielona Góra
i Kożuchów 2 razy więcej5. Trochę inaczej było w Małopolsce,
gdzie tylko na niektórych terenach górzystych lub podgórskich
zdecydowanie przeważała ilość koni.
Dość skomplikowanym zagadnieniem jest to, dlaczego właśnie
w tamtych czasach na terenach górskich i podgórskich trzymano
stosunkowo więcej koni niż na terenach nizinnych. Bezsprzecznie najważniejszą rolę odgrywała sprawa bazy paszowej. Dysponując w tamtych czasach na terenach górskich i podgórskich stosunkowo większą ilością siana mogli tamtejsi chłopi chować więcej koni niż wołów. 2)naczna też część chłopów dodatkowo zarabiała furmaństwem, do czego bardziej potrzebne były konie niż
woły. Nie bez znaczenia było może również i to, że w tamtych
regionach pańszczyzna odrabiana przy pomocy sprzężaju była
niższa niż na nizinach.
Na terenach nizinnych prawie wszędzie podstawową siłę roboczą stanowiły woły. Na niektórych jednak terenach chów l&lt;oni
dla celów rolniczych szerzej był rozwinięty. Zjawisko to szczególnie silnie występowało na obszarze wschodniego Mazowsza i Podlasia, gdzie istniała duża ilość drobnej szlachty. Szlachta ta, tak
zwana zagrodowa, posiadała przeważnie niewielkie gospodarstwa
rolne. Do obróbki ich też z zasady używała koni. Potrzebne one
były bowiem dla każdego szlachcica do wyjazdów do miasta, czy
nawet w niedzielę do wyjazdów do kościoła. Zgodnie bowiem z panującymi wówczas poglądami szlachcicowi, nawet 'llajuboższemu, pod żadnym pozorem nie wypadało jechać w pojeździe zaprzężonym w woły. W gospodarstwach zaś najuboższej szlachty
nie można było trzymać zarówno koni jak i wołów. Nadzwyczaj
więc liczna na wschodnim Mazowszu i na Podlasiu szlachta zagrodowa prawie zawsze trzymała konie, które przez cały tydzień
pracowały w pługu lub bronie, natomiast w niedzielę zawoziły
rodzinę szlachcica do kościoła. W tych też okolicach, gdzie liczne
5

były wsie szlachty zagrodowej również i chłopi, chcąc upodobnić
się do swych szlacheckich sąsiadów, trzymali więcej koni niż
wołów.
Na innych terenach nizinnych ilość koni trzymanych przez
chłopów, jako siła pociągowa, była dość różna. Nieraz więcej w tej
samej okolicy w jednej wsi trzymano sporo koni, w drugiej leżącej obok prawie same woły. Uwarunkowane było to różnymi czynnikami, a więc zamożnością danej wsi, jakością gleby, a nade
wszystko możliwościami zarobków ubocznych. Chłopi we wsiach
leżących blisko ważnych traktów handlowych najmowali się często, jako furmani, do przewozu towarów należących do kupców.
Naturalnie do transportu a wiele bardziej nadawały się konie niż
woły. Z podobnych przyczyn mieszczanie posiadający około miasta grunta orne z zasady trzymali więcej koni niż wołów, gdyż
użytkowali je ubocznie również do transportu.
Według zaledwie dość przybliżonych danych statystycznych
z przełomu XVIII i XIX w. na ziemiach wchodzących w skład
dzisiejszego państwa polskiego około 60% zwierząt pociągowych
stanowiły woły, a zaledwie 40% konie. Średnio na 1 km2 przypadało około 4,2 wołu, oraz 2,8 zdolnych do pracy koni. Na 1000
ludności było około 140 wołów, oraz 93 zdolnych do pracy koni.
W ciągu XIX w. zarówno w Po'lsce, jak również w prawie
wszystkich sąsiednich krajach bardzo poważnie zmniejszyło się
znaczenie wołów jako sprzężaju. Zjawisko to wywolane było
zresztą dość różnymi czynnikami gospodarczymi. Nie bez znaczenia była tu sprawa rozszerzenia bazy paszowej. Plony ziarna
były wyższe niż poprzednio; koniczyna i inne rośliny motylkowe
mogły ją uzupełnić. Ściślejsze powiązania gospodarstwa chłopskiego z rynkiem powodowało, że coraz to częściej odwiedzać
trzeba było pobliskie miasteczka, do czego o wiele lepiej służyły
konie niż woły. Wzrost przewozów towarowych czy też coraz czę~
ściej zapoczątkowywane
duże roboty ziemne dawały znaczne]
ilości rolnikom, posiadającym konie, dodatkowe możliwości zarobków.
Prawie zawsze zastępowanie wołami koni w dawnym rolnictwie
lub transporcie oceniane było jako regres gospodarczy. Odwrot-

L. S t r a s z e w i c z, Stan i rozmieszczenie
hodowli
na Slqsku w drugiej
XVIII
wieku, "Czasopismo Geograficzne",
t. XXVII, 1956, s. 166 i n.

połowie

••

�417

416
nie zastępowanie wołów końmi oceniane bywa jako przejaw pewnej działalności postępowej. Bezsprzecznie jeśli chodzi a całokształt tego zjawiska takiego rodzaju pogląd jest słuszny. Trzeba
również jednak pamiętać, że w wielu sytuacjach gospodarczych
używanie wołów było a wie!e bardziej ekonomiczne niż koni,
a niekiedy wymagało nawet mniejszego wkładu pracy ludzkiej
(np. orka na ciężkiej ziemi, transport na złych i błotnistych drogach)6. Dlatego też generalizowanie tego zjawiska i traktowani.e
wołów i koni na tej samej płaszczyźnie, jak narzędzi prymitywnych i bardziej doskonałych, d9prowadzić może do pewnych błędów i uproszczeń. Chociaż ówczesne zasady rolnicze zalecały używać koni do brony i wozu, a wołów do pługa, w praktyce nie
zawsze to było przestrzegane. Ten chłop który posiadał same woły musiał zaprzęgać je zarówno do brony, jak i do wozu, inny zaś,
który posiadał same tylko konie, używać ich musiał do wszystkich robót gospodarskich. Bardzo trudno jest ocenić czy w tamtym okresie czasu praca 1 konia równała się pracy 1, 11/2, czy
nawet 2 wołów, takie bowiem przeliczenia próbowano stosować?
Istotna różnica polegała nie tylko na samej wydajności pracy,
ale również i na tym, że woły były używane w ciągu roku przez
znacznie mniejszą liczbę dni niż konie. W dobrze prowadzonych
gospodarstwach folwarcznych w połowie XIX stulecia przewidywano dla koni a 500/0 więcej dni roboczych niż dla wołów. W gospodarstwach prowadzonych ekstensywnie, posiadających dostateczną powierzchnię pastwisk, opłacało się dwoma parami wołów
pracować po pół dnia, aby nie dawać większych porcji obroku.
Natomiast konie starano się eksploatować znacznie bardziej intensywnie.
Dzienna wydajność pary niedużych koników chłopskich zaprzę6 Por. Sprawozdanie
z posiecizenia
Tow. Rolniczego,
"Roczniki Gospodarstwa Krajowego", t. XXXV, 1859, s. 47 i n. Por. również rozważania na ten
temat "Przegląd R.olniczy, Handlowy i Przemysłowy",
1852, nr 44, s. 2-4;
nr 45, s. 2-3; nr 46, s. 3; nr 47, s. 2-4; "Korespondent R.olniczy, HandlovlY
i Przemysłowy", 1863, nr 60, s. 1-2; nr 61, s. 1-2 i n.
7 Por. np. B. F l a t t, O stanie
chowu koni w Królestwie
Polskim, "Piast",

t. XV, 1830, s. 29.

żonych do pługa była znacznie mme.lsza niż pary należycie żywionych wołów, z pewnością była jednak większa niż pary wołów, którymi pracowano przez kilka godzin, a które następnie
przebywały na pastwisku. Przeciwnie wydajność koni w bronie
była znacznie większa niż wołów.
Bardzo istotną była wreszcie sprawa odległości pola, na którym odbywała się robota. Np. przy odległości pola od zabudowań
gospodarczych a 500-1000 m. strata wydajności pracy wynosić
mogła dla koni na dłuższym dniu około 50/0, na krótszym zaś
dniu około 6'0/0, dla wołów zaś na dłuższym dniu około 6,30/0, na
krótszym zaś 7,70/0. Przy odległościach jednak większych, np.
3-4 km strata czasu dla koni wynosić mogła 31%, dla wołów zaś
około 400/0 dziennej wydajności pracy8.
W wozie konie były o wiele wydajniejsze w pracy od wołów.
Chociaż bowiem woły mogły udźwignąć wóz z większym ciężarem, a w wypadku ugrzęznięcia w błocie czy piasku, co przy
ówczesnym stanie dróg zdarzało się aż nazbyt często, pracując
wolniej i bardziej równomiernie łatwo wyciągały go, to jednak
poruszały się nie tak szybko jak konie. Można przyjąć, że średnia
wydajność robocza koni w nieobciążonym wozie była a 1000/0
wyższa niż wołów, natomiast w wozie z ciężarami a 25%.
Mówiąc a wołach w tamtych czasach należy pamiętać że nie
należały one do jednego typu rasowego. Np. na terenach ~olskich
rozpowszechnione były zarówno krótkorogie, nieduże woły miejsco:v~go typu brachycerycznego (Bas taurus brachyceros), przewazme czerwone, czarne lub brunatne, oraz znacznie wieksze i silniejsze siwe woły stepowe, a długich rogach, przyganiane przeważne z Ukrainy, typu primigenicznego (Bas taurus primigenius).
Różnice w sile i wartości użytkowej między wołami miejscowymi, a wołami przyganianymi z Ukrainy były zresztą bardzo duże~.
8 Por. Z. Jar
o s z e w s k i, Inwentarz
roboczy,
(w] Encyklopedia rolnictwa, t. III, Warszawa 1876, s. 358 i n.
9 Por. S. R li n g e, Rasy i zewnętrzny
wygląd bydła rogatego domowego,
Lwów-Poznań
1921, s. 10 i n., T. K o n o p i ń s k i, Hodowla
bydła, t. I,
Poznań 1959, s. 66 i n.

27

�419

418

Osobnym wreszcie zagadnieniem, wychodzącym j~ż poza .ramy
poruszanej tu tematyki, jest sprawa różnego t~~u Jarzm U~l~wanych na terenie Europy Środkowej i ich wartoscl u7yt~oweJ ..
W całej niemal Europie w ciągu XIX w., a szczegolme w pler:v~
szej jego połowie, toczył się namiętny spór na temat opłacalnoscl
użytkowania w rolnictwie lwni lub wołówll. W sprawach tych
zabierały głos tego rodzaju autorytety z zakresu. gospodarstwa
wiejskiego co Thaer, Block, Walther, Kleeman, ,:elt, Koppe, .lamet, Giraud i rnni. Olbrzymia większość autorow wy~~zy:,ał~
większą opłacalność koni niż wołów. Byli jednak dosc hczm
obrońcy wołów, wskazujący na ich pozyty~~e ~trony. J~k stosunkowo minimalne były różnice opłacalnoscl uzytkowama wołów lub koni mogą służyć dane dotyczące dość obiektywnych
i wszechstronnie przeprowadzonych obliczeń dotyczących stosu~ków francuskich jeszcze z połowy XIX w. Wykazywały one, ze
. 'II' koszt obróbki teJ' samej powierzchni ziemi przy pomocy woJes
.
."
96
łów przyjąć za 100, to koszt obróbki ko~mi .mo~na przY]ą~ za. .
Podobne wyliczenia dla stosunków memI~ck~ch, ,~u~trlaCklCh,
czeskich i polskich wykazuje również n~eW1~Ik1erozmce. Naturalnie te wszystkie obliczenia odnosiły SIę tez tylko d~ pe~nego
. h Je
' dnak., ze ..Jeszcze
typu większych gospodarstw. WI'd ac' z mc
.
.
w tym okresie czasu różnice w opłacalności użytkowama k~m
lub wołów były minimalne. Nawet zresztą naj więksi zwolenmcy
koni wykazywali, że w pewnych określonych warun~ach np. na
O'runtach kamienistych,
karczowiskach, polach o meforemnym
b
lO
Zagadnienia te szerzej omówili N. Z a h ł a d a, Jarmo, "Materijały
do
.
KM'
ń s k i Kultura
Ludowa
etnołohiji", t. II, Kijiw 1929, s. 11 1 n.,
.
o s z y.
.'
L Ud
Słowian
t I Kraków 1929, s. 648 i n., J. M a n u g l e w l c z, Jar_mo, " d
.: k'l'" 't II 1931 s. 225 i n., W. J a c o b e i t, Zur Altersfrage
r.~s
SI OWIans
.,
,
. t"
t XXVI
19;)0,
.
M;tteleuroua
Forschungen
und
Fortschnt
e
"
,
. , "
.
..
D ut"ches
J oc ItS tn,
s. 171 i n., tegoż autora, Joch~geschire und .Spanntterqra.nze, .. :, e , iah
Jahrbuch fUr Volkskunde", t. III, 1957, s. 119 l n., J. Kra m a I : k,. Zap
. Etnogra f'Ie,." t VII , 1960, •.
~ 2::&gt;3I n. .
skata V posumavi , " Ceskoslovenska
'k' G
d stwa KraJo11 Odnośnie
stosunków polskich, por. np. "Rocznt I ospo ar
V Hl"l
" t XXXV 1859 s. 46 i n.; t. XXXIX, 1860, s. 351 i n.; t. XLI,
o,
we go , .
"
.
ł"
1862 nr 60,
s. 300 i n.; "Korespondent
Rolniczy, Handlowy l Przemy s owy ,
•
'7

51,81in.

kształcie itp., uprawa
wołami jest bardziej opłacalna. Bardzo
wiele zależało zresztą od dość skomplikowanego układu cen na
różne produkty rolne używane do żywienia wołów i koni. Słusznie
zwolennicy używania wołów wykazywali, że w regionach gdzie
nie łatwo jest znaleźć kupców na siano i słomę bardziej opłacalne
jest używanie bydła rogatego do podstawowych prac gospodarczych, jakimi była orka. Co ciekawsze podobne wyliczenia jeszcze
z końca XIX w. wykazywały, że nadal woły, szczególnie używane
do orki, w wielu okolicach mogą być bardziej opłacalne niż konie. W tak poważnym więc zmniejszeniu się użytkowania wołów
w rolnictwie czynnik ekonomiczny był bezsprzecznie ważnym, ale
nie jedynym.
Dość często w badaniach naukowych operuje się pewnym uproszczeniem, że na terenach na których poziom gospodarstwa wiejskiego był wyższy, woły wcześniej ustąpiły miejsca koniom niż na
innych terenach o gospodarce bardziej zacofanej. Otóż pogląd
ten nie jest słuszny nawet jeszcze dla początków XX w. Natomiast jeśli chodzi o trzy pierwsze ćwierćwiecza XIX stulecia to
tego rodzaju uogólnienia wprowadzić mogą na zupełnie błędne
tory. Skomplikowany układ cen mięsa, różnego rodzaju cen paszy, robocizny ludzkiej itp., a także w dużym stopniu tradycyjne
przywiązanie do tego lub innego rodzaju sprzężaju r::.wodowało,
że w jednych regionach Europy zdecydowaną przewagę miały
woły w innych konie. Dość niebezpiecznie byłoby tu nawet wyciągnąć wnioski, że w tych lub innych warunkach terenowych
więcej chowano wołów, w innych koni. Dla przykładu weżmiemy
dane z trzeciego ćwierćwiecza XIX w., a więc z okresu w którym
w całej niemal Europie nastąpiły wielkie zmiany w technice gospodarstwa wiejskiego. Otóż wśród regionów w których zdecydodanie przeważa sprzężaj bydlęcy wymienić można zarówno kraje
bałkańskie, gdzie rolnictwo zachowało swe najbardziej prymitywne formy, jak również niektóre tereny zachodniej Europy, na których gospodarstwo wiejskie w trzecim ćwierćwieczu XIX stulecia
osiągnęło najwyższy chyba poziom (na przykład Anglia). We

�421

420
państwie austriackim wołów było trochę więcej niż 50%. Wte::ly
jednak, gdy w zacofanej gospodarczo Galicji stanowiły one zaledwie 43,6%13 to w stojących na wysokim poziomie rolniczym
Czechach aż 59,10014• W Szwecji woły stanowiły trochę mniej niż
40% całego sprzężaju, w Rzeszy Niemieckiej jeszcze pod koniec
tego ćwierćwiecza woły stanowiły około 3500 sprzężaju. Wtedy
jednak, gdy w Bawarii, Wirtenbergii, Besji i kilku mniejszych
państwach turyńskich woły stanowiły przeszło połowę sprzężaju,
w Badenii blisko połowę, w Bessen-Nassau przeszło 40%, w Nadrenii przeszło 35%, to w Szlezwiku-Holsztynie 27Y~, w. Saksonii,
Brandenburgii i Oldenburgu około 25%, w Westfalii około 11%,
a w Meklemburgii mniej niż 4%16. I tu wyraźnie widać, że używanie jako sprzężaju koni lub wołów zupełnie nie pokrywało się
z typowym dla danego terenu poziomem techniki gospodarstwa
wiejskiego.
Na terenach tzw. Królestwa Polskiego aż mniej więcej do
r. 1870 ilość koni i wołów była mniej więcej jednakowa. W poszczególnych jednak regionach układała się ona w dość różny
sposób. I tu nie widać było żadnej prawidłowości między rozwojem gospodarczym danego regionu a przewagą sprzężaju konnego
nad wołowym. Jeszcze w r. 1862/63, a więc przed samym zniesieniem pańszczyzny w najbardziej uprzemysłowionych regionach
Królestwa Polskiego, jak np. w okolicach Łodzi i Częstochowy
wyraźnie przeważał sprzężaj wołowy, gdy znów w niektórych
Francji i Belgii woły stanowiły przeszło 40% sprzężaju12• W całym
12 M. B l o c k, Statistique
de la France, t. II, Paris 1860, s. 75 i n. We
Francji
w ciągu drugiej połowy XVII i w XVIII w. dość wyraźnie wzrastało uźytkowanie koni dla celów rolniczych, J. T o p o l s k i, Zmiany w stanie i technice rolnictwa
francuskiego
w czasach nowożytnych,
"Kwartalmk
Historii Kultury Materialnej, 1959, nr 4, s. 759.
13 A. S m o r c z e w s k i, Gospodarstwo
w Czechach, [w] Encyklopedia rol-

nictwa, t. II, Warszawa 1874, s. 770-77I.
14 Opieram
się na nie drukowanej jeszcze pracy Z. S z l a g o w s k i e g o,
Zmiany w rejonizacji
i stanie ilościowym
hodowli
w Galicji
w L 1772-1914.
15 G. F. K o l b, Handbuch
der vergleichenden
Statistik
der voLkerzustands
Leipzig, 1871, cz. II, s. 237.
według danych z r. 1873. Statistisches

und Staatenkunde,
16

Obliczenia

Deutsche Reich, Berlin 1907, s. 187 i n.

Handbuch

fur

das

północnych powiatach, zamieszkiwanych przez ludność litewską,
gdzie poziom gospodarstwa rolnego stał dużo niżej, np. pow. Mari3mpol, dwukrotnie więcej było koni niż WOłÓW17.
W ciągu trzech pierwszych ćwierćwieczy XIX stulecia stosunek
ilości wołów w poszczególnych regionach Europy Środkowej w porównaniu do ilości koni uległ pewnemu zmniejszeniu. Nie wszędzie jednak zjawisko to występowało w tej samej proporcji. Np.
na Śląsku w ostatnich latach XVIII w. woły stanowiły około
4501018 całego sprzężaju, do r. 1873 stosunek ten zmniejszył się do
25,6010. Na Pomorzu Zachodnim w końcu XVIII w. woły stanowiły
blisko połowę sprzężaju, aby do roku 1873 spaść do 111/2. Na niektórych jednak terenach wchodzących w tamtych czasach w skład
Rzeszy Niemieckiej zmiany te były minimalne, np. na obszarze
tzw. Prus Wschodnich między r. 1802 a r. 1873 stosunek ten nie
uległ prawie żadnym zmianom.
Stosunkowo większe zmiany zaszły w ostatnim ćwierćwieczu
XIX stulecia. Na całym obszarze Rzeszy Niemieckiej odsetek wołów zmniejszył się z 35,50/0 do 26,6010 całego sprzężaju. Wtedy
jednak gdy na Śląsku spadek ten był minimalny z 25,61/2 na 24010,
w Poznańskiem z 24,9 na 23,1, na Pomorzu Zachodnim z 11% na
8,9%,
to jednak na innych terenach bardzo duży, np. w tzw. Prusach Wschodnich z 32,11/2 na 12,2010, a w tzw. Prusach Zachodnich
z 20,6'010 na 9,BOfo.
W wielu regionach Europy Środkowej w najbliższych latach po
zniesieniu pańszczyzny bardzo poważnie zmniejszyła się ilość wołów. Bardzo wyraźnie wystąpiło to w Galicji, gdzie np. między
r. 1772 a 1847 odsetek wołów w całości sprzężaju uległ minimalnym tylko wahaniom. Natomiast bardzo poważny skok miał
17

T. S o b c z a k, Zmiany

ziemiach

Polski

środkowej

w stanie
w

XIX

ilościowym
w.,

"Studia

i rejonizacji
hodowli
na
z Dziejów Gospodarstwa

Wiejskiego", t. IV, 1961, z. 3, s. 108 i n.
18 L. K r u g, Betrachtungen
iiber den National-Reichthum
des preussischen Staats, und iiber den Wohlstand
seiner Bewohner,
t. I, Berlin 1805,
s. 104 i n., H. F. B r a c h e 11 i, Geographie
und Statistik
des Konigreichs
Preussen, Leipzig 1857, s. 58 i n., Preussische Statistik, t. XXI Berl:n 1371
i in.
'

�422

423

mIeJsce zaraz po zniesieniu pańszczyzny. Od tego czasu bardzo
poważnie zmniejszać się poczęła ilość wołów. W 1772 1'. stanowiły
one 53,6% całości sprzężaju, w 1847 r. 50,6%, w r. 1857 już tylko
43,6%, w 1880 1'. 30%, a w 1900 r. 23,7%. Również w tzw. Królestwie Polskim mniej więcej od 1827 r. aż do 1870 r. odsetek
wołów uległ zaledwie
niewielkiemu
zmniejszeniu.
Jeszcze
w r. 1870 woły stanowiły połowę sprzężaju. Natomiast już
w 1899 r. zaledwie 12o/~19.
Jak to już było wspomniane w ciągu XIX w. zmniejszenie się
ilości wołów wywołane było wielu skomplikowanymi czynnikami
gospodarczymi. Jednocześnie dość dużą rolę odgrywały również
pewne przyzwyczajenia ludności, moda, snobizm i inne czynniki,
które nie zawsze uwzględnia się przy badaniach z zakresu historii
gospodarczej, a które w badaniach etnograficznych wielokrotnie
bardzo silnie występują. W tradycyjnym, zachowawczym środowisku chłopskim znaleźć można wiele pozaekonomicznych czynników determinujących
chłopską działalność gospodarczą20. Zarówno chłop, jak również w olbrzymiej większości właściciel dóbr
ziemskich, nie był w stanie przeprowadzić nadzwyczaj skomplikowanej kalkulacji dotyczącej użycia koni lub wołów, kalkulacji
w której należało uwzględniać nie tylko wyłożony kapitał na zakup sprzężaju, wydajność jego pracy, wartość nawozu, możliwość
bardziej ekonomicznego wykorzystania tych lub innych produktów własnego gospodarstwa i wielu innych czynników. Nic więc
dziwnego, że bardzo istotne znaczenie miała przeprowadzona propaganda zachęcająca do zamiany wołów na konie, jako czegoś
bardziej opłacalnego. Znacznie większą rolę odegrał jednak pewien swoisty snobizm środowiska chłopskiego.
Na niektórych terenach korzystanie z wołów nadal uchodziło
za zajęcie najzupełniej odpowiednie dla każdego rolnika. Nieza-

leżnie więc od trudno uchwytnych kalkulacji opłacalności tego
lub innego rodzaju sprzężaju nadal tradycyjnie pracowano wołami. W ciągu czwartego ćwierćwiecza XIX stulecia minimalnie
zmienił się stosunek wołów i koni w regionach o tak odrębnej
strukturze gospodarczej, jak niektóre obszary Półwyspu Bałkańskiego oraz Niemiec (np. w Bawarii w 1'. 1870 woły stanowiły
56,9% całego sprzężaju, a w 1900 r. jeszcze 50,8%, w tzw. prowincji saskiej odsetek ich wzrósł w tym czasie nawet z 23,4%
na 25,4'0/0,w Anhalt z 32,10J0 do 37,90/0, w Brunszwigu z 10,1%
do 22,5%, w Alzacji i Lotaryngii z 14,3% do 15,6%)21.
A jednocześnie, jak to już było wspomniane w Galicji, a jeszcze
bardziej na terenie tzw. Królestwa Polskiego, gwałtownie zmniejszyła się ilość wołów. W dużym stopniu wiązało się to z wewnętrzną strukturą wsi (niewielkie gospodarstwa w których jednocześnie nie można było trzymać koni i wołów), układem cen itd.
W bardzo poważmym jednak stopniu wywołane to było wytworzeniem się wśród szerokich rzesz chłopskich pewnego snobizmu.
Korzystanie z pracy wołów stało się jakby synonimem trybu życia
minionego okresu panowania gospodarki pańszczyźnianej. Natomiast posiadanie koni świadczyć m~ało, jakoby o pewnym awansie społecznym.
Jak to już było wspomniane na ziemiach daWiIlej Rzeczypospolitej Polskiej, gdzie istniała bardzo 'liczna grupa społeczna drobnej szlachty, od dawna przyjęty był zwyczaj, że najuboższy nawet szlachcic musiał posiadać konie. Szlachcic, który piechotą lub
wołami udałby się w niedzielę do kościoła lub w dzień targowy do
miasta narażał się na śmieszność. Nic więc dziwnego, że ta drobna szlachta w minimalnym stopniu korzystała z pracy wołów.
I oto po zniesieniu pańszczyzny chłop zaczyna naśladować formy
życia towarzyskiego środowiska drobnej szlachty. Wytwarzający
się snobizm karze bogatszemu chłopu koniecznie jechać do kościoła lub do miasta końmi a nie wołami. Konkurent przyjeżdżający do panny z drugiej wsi kOllmi miał o wiele więcej szans niż
ten który posiadając woły musiał przychodzić pieszo lub prosić

i skotowodstwa
w diesiati
gubierniach
Carstwa
Warszawskowo
Staticzeskowo
Komiteta, t. XVIII, Warszawa 1901, s. 4 i n.
20 J. K l a t z m a n, Les limites
du calcul economique en agriCtllture,
"Etudes Rurales", t. l, 1961, s. 50 i n., W. K u l a, Teoria ekonomiczna
ustroju
feudalnego, Warszawa
1962, s. 206.
lO

Statistika

Polskowo

konowodstwa

w 1870 i 1899 g. g., (w) Trudy

21

»

Statistisches

Handbuch

fur

das Deutsche

Reich,

s. 187 i n.

�424
o konie sąsiadów22• Wyglądać to może paradoksalnie, de właśnie
prosta kalkulacja ekonomiczna wynikająca z tego właśnie snobizmu nakazywała chłopu zmieniać woły na konie.
W czasie swych badań terenowych dotyczących zaniku użytkowania wołów na ziemiach polskich wielokrotnie spotykałem się
ze wspomnieniem tego, że informator lub częściej jeszcze jego
rodzice sprzedawali woły a kupowali konie, wtedy gdy należało
myśleć o małżeństwie dorastających dzieci. Bez znaczenia były
stosunkowo niewielkie korzyści lub straty ekonomiczne wynikające z większej opłacalności koni lub wołów. Istotne były natomiast korzyści ekonomiczne wypływające ze zwiększonego prestiżu. Mając konie, i to względnie dobre, łatwiej można było myśleć
a korzystnych mariażach dla swoich dzieci23. Tak samo chłop
22 Jedna
z moich informatorek,
stara kobieta ze wsi Gnojno, pow. pultuskiego na Mazowszu, w r. 1936 opowiadała mi, że gdy była młoda (około roku 1885) kochała pewnego chłopca, ale ponieważ koleżanki wykpiły go, że
nie posiada koni tylko woły, nie odważyła się wyjść za niego za mąż. Poślubiła natomiast znacznie brzydszego i mniej ciekawego kandydata,
który
w konkury przyjeżdżał parą dobranych koni. Z tegoż samego terenu mam
informacje o pewnej tragedii, dość znamiennej dla tego rodzaju stosunków.
Młody chłopak, którego ojciec tradycyjnie
chował woły bezskutecznie zabiegał o rękę różnych panien z tej samej oraz z sąsiedniej wsi. Pewnego razu
(około r. 1890) gdy końmi wuja przyjechał
w konkury stojąca za płotem
grupa młodzieży powitała go okrzykami:
"Rataj, rataj" (staropolska
nazwa
parobka zatrudnionego
przy pracy wołami). Kiedy wraz z wujem siedział
za stołem w asyście rodziny panny, która raczej dość przychylnie
odnosiła
się do jego konkurów, w pewnej chwili ktoś z zewnątrz szarpnąwszy
okno
otworzył je i znów dały się słyszeć okrzyki: "Rataj, rataj". Zawstydzona
panna wybiegła z izby i więcej nie chciała już rozmawiać z konkurentem.
Ten zrozpaczony próbował się powiesić. Gdy w kilka lat póżniej umarł jego
ojciec, chłopak ten w parę dni po pogrzebie sprzedał woły i kupił konie.
23 Pewien
informator
z terenu j';lakowskiego na północnym
Mazowszu
opowiadał mi, jak to jego ojciec posiadający niewielkie gospodarstwo wtedy
gdy synowie poczęli dorastać (ostatnie lata XIX w.) sprzedał parę wołów
i dopożyczywszy co mógł pieniędzy zakupił parę doskonałych koni, jakich
nikt nie miał w całej okolicy. Utrzymanie
tych koni zżerało budżet całego
gospodarstwa. Chcąc dać odpowiedni obrok koniom należało ograniczyć konsumpcję spożywczą całej rodziny. Ale wyniki t"j kalkulacji
były celowe.
Zarówno mój informator,
jak również 3 jego bracia, 7-awarli korzystne,
zresztą tylko jeśli chodzi o wysokość posagu, małżeństwa.

425
ubiegający się o urząd sołtysa lub wójta, któremu zależało na
podniesieniu swego prestiżu, zamieniał woły na konie24. Woly
stały się na wielu terenach ziem polskich, szczególnie dawnego
zaboru rosyjskiego, a częściowo i austriackiego, czymś ośmieszaj ącym właściciela 25.
Z podobnym zjawiskiem spotkać się można nie tylko na ziemiach polskich. Informacje jakie posiadam odnośnie terenów litewskich, a także częściowo białoruskich i ukraińskich pozostających ongiś pod władzą Rzeczypospolitej, pozwalają wnioskować,
że i tam tego rodzaju czynniki odgrywały pewną rolę w przechodzeniu ze sprzężaju bydlęcego na koński. Naturalnie sprawy te
nie mogą być jednostronnie wysuwane na pierwszy plan, wymagają one też dość gruntownego przebadania zarówno w oparciu
o materiał pisany, jak również o coraz to trudniejszą do zanotowania tradycję ustną. Nie umiałbym natomiast odpowiedzieć czy
zjawisko 'to występowało również i na innych jeszcze terenach.
Natomiast zagadnienie opłacalności koni lub wołów inaczej wyglądać będzie w XX w., a szczególnie już w latach po pierwszej
wojnie światowej. Poważne zmiany w technice gospodarstwa
wiejskiego, wzrost wartości pracy ludzkiej, zmniejszenie się areału
pastwisk, a nade wszystko poważne zmiany w układzie cen26
mleka, mięsa, zboża i różnego rodzaju pasz, wszystko to wpłynęło
24 W swych
badaniach terenowych
kilkakrotnie
zarówno na terenie północnego Mazowsza (okolice Ostrołęki, Mławy) jak również w okolicach Wielunia i Nowego Sącza, spotykałem się ze wspomnieniami,
jak to przyczyną
likwidacji
wołów były aspiracje
właściciela
gospodarstwa
do pozyskania
odpowiedniego
stanowiska w lokalnym samorządzie.
25 Gdy np. córka
pewnego zamożnego chłopa wyszła za mąż za felczera
w Ciechanowie (koniec XIX w.), ów jakoby ze łzami w oczach prosił teścia,
aby nie przyjeżdżał wołami do t.ego miasta, gdyż naraża go to na śmieszność
i na skutek tego nie może utrzymywać
odpowiednich
dla jego pozycji społecznej stosunków towarzyskich.
26 Na skutek
rozwoju chłodnictwa i możliwości importu mięsa z terelh1w
o wyjątkowo korzystnych
dla hodowli warunkach
(np. Ameryka Południowa) opłacalność chowu bydła na mięso, a więc w pierwszym rzędzie wołów,
we wszystkich niemal krajach Europy zmniejszyła się. Natomiast jednocześnie w związku ze zwiększonym zapotrzebowaniem
na nabiał \\Tzrosła opłacalność chowu bydła mlecznego, a więc krów .

�427

426
na szybką likwidację sprzęzaJu wołoweg027. Gdy jeszcze na
przełomie XIX i XX w. nie było w Królestwie powiatu gdzieby
nie chowano wołów28 to po pierwszej wojnie światowej na niektórych terenach nie używano już bydła, jako sprzężaju. Po
r:ierwszej wojnie światowej na ziemiach polskich, woły utrzymały się w niektórych wsiach, przeważnie na terenach górskich,
gdzie ze względu na specyfikę terenu specjalnie one były opłacalne, oraz w niewielkiej liczbie w niektórych gospodarstwach
wielkiej własności, gdzie nie używane były do innych prac tylko
do orki. Po drugiej wojnie światowej woły spotkać jeszcze można
tylko w niewielkiej ilości wsi, również przeważnie w górach.
Podobnie i w innych krajach Europy Srodkowej w ciągu
XX w. następowała szybsza lub powolniejsza likwidacja sprzężaju wołowego. Bezsprzecznie też jeśli chodzi a wiek XX, to czynniki ekonomiczne odegrały znacznie ważniejszą rolę w zmniejszaniu się ilości wołów niż w poprzednim stuleciu. Jednak jest zjawiskiem dość charakterystycznym,
że jeszcze w XX w. woły odgrywały ważną rolę jako sprzężaj również w krajach Europy Zachodniej, gdzie kultura rolna stała wysoko, a wartość pracy ludzkiej była bardzo duża29•
Do przebadania pozostaje tu problem dlaczego na ziemiach polskich woły utrzymały się znacznie dłużej na terenach górskich niż
nizinnych. Jak to już było wspomniane jeszcze na przełomie
XVIII i XIX w. właśnie na terenach górskich trzymano stosunkowo najmniej wołów. W specyficznych warunkach gospodarczych i społecznych tamtych czasów na terenach górskich lub podNp. na terenie Królestwa Polskiego zaledwie między r. 1899 a 1907 ilość
,"ołów zmniejszyła się prawie dwukrotnie,
Sobczak, o. c., s. 112.
28 Opieram
się na dość ścisłych dla tego okresu danych statystycznych,
co
powoduje, że otrzymane przeze mnie wyniki różnić się trochę będą od wyników otrzymanych
przy pomocy wywiadów terenowych,
por. K. P u d ł o,
Tradycje
u.żywania bydŁa rogatego do prac pociqgowych
w gospodarstwach
chłopskich
w Polsce z końcem XIX w. i w pierwszej
połowie XX w., "Lud",
t. XLVII, 1962, s. 415-438.
29 Np. we Francji
w 1908 r. woły stanowiły jeszcze 36% całego sprzężaju,
w 1928 r. 33~/o, a w r. 1937 31%, Statistique
Generale de la Frunce, Annuaire
Statistique, t. XXIX, 1910, s. 155; t. XLV, 1929, s. 115 t. LIII, 1938, s. 82 i n.

górskich użytkowanie sprzężaju końskiego było wówczas bardziej
cpłacalne niż na terenach nizinnych. Natomiast w zupełnie odmiennych warunkach gospodarczych i społecznych XX w. właśnie
w górach opłacalność wołów była największa. Nie bez zn5.czenia
może tu być również pewien tradycjonalizm mieszkańców gór
oraz to, że był to teren na którym stosunkowo najmniej zaciążył
ów wspomniany już drobnoszlachecki styl życia. Sprawy te wymagają jednak jeszcze gruntownego przebadania.
Innym zagadnieniem, które pomijam w tym referacie jest sprawa korzystania do pracy z siły pociągowej krów. Stanowi to jednak osobny problem.
Kończąc chciałem jeszcze raz zaznaczyć, że w moim mniemaniu przechodzenie z wołowego sprzężaju na koński było zjawi:;kiem bardzo skomplikowanym. I chociaż bezsprzecznie najważniejszą rolę odegrały czynniki ekonomiczne to jednak nie można
upraszczać tego zjawiska i sprowadzać go tylko do spraw opłacalności tego lub innego rodzaju sprzężaju, nieraz zupełnie nieuchwytnych dla ludzi tamtych czasów. Niniejszy referat nie ma
zresztą na celu definitywnego rozwiązania tych zagadnień, a tylko zwrócenie uwagi na skomplikowaną problematykę. Przypuszczam, że dopiero wspólne badania historyków, etnografów, ekonomistów, rolników i zootechników, prowadzone w różnych krajach, mogą wyjaśnić te złożone problemy.

BOHDAN BARANOWSKI

27

DECLINE OF THE USING OF OXEN AS DRAFT ANIMALS IN
POLAND AND IN NEIGHBOURING COUNTRIES.
Summary
It often happens that some simplification
is applied in scientific researches, viz. by claiming that on territories where the level of farming has been
higher oxen as draft animals were sooner replaced by horses than on
territories
where the rural economics was underdeveloped.
It is almost
universally
thought that the replacement
of oxen by horses should be

�428

429

considered
as a sign of a rather
advanced
activity.
Taken as a whole,
such outlook
upon that phenomenon
is undoubtedly
equitable.
Yet, one
must bear in mind that in many an economic situation
the using of oxen
instead of horses was much more profitable
and sometimes
requested
even
less manual work. That is why a generalization
of that phenomenon
and
looking
upon oxen and horses as upon tools the first ones being mo,'e
primitive
and the second more perfect
can lead in conclusion
to an erroneous simplification,
In the XIX th century
thc complicated
system of priccs for meat, all
sorts of feeding stuff, wages for manual work and due to some habitUal
liking for a particular
kind of team-caused
that in some European
regions
definitely
prevailed
oxen, in some others horses. It is also rather
dangerous to draw conclusions
that the question
of using in some regions oxen
or horse teams was connected
with ground conditions.
In Europe, in the second part of the XIX th century the greatest quantity of oxen was reared
in two regions,
so differ,ent
from the point of
view of economics
and ground
as Great Britain
and the Balkan
lands.
Quite different
economic
factors caused that the rentability
of oxen was
in both mentioned
regions
higher than the rentability
of horses. As to
the territory
of the German
State and Austria
at that time, some of the
regions economically
more developed
had much more oxen than in those
\vhere farming
was much more primitive.
In Czechoslovakia,
fer instance,
oxen
teams
were
much
more
spread
than
in
the
Province
of
Galicia.
On the territory
of the Polish lands and also in some neighbouring
countries the abandonment
of the oxen team followed
almost
immediately
after the abolishment
of the serfdom.
For instance,
on the territory
of
the so called Polish Kingdom,
almost since the beginning
of the century,
up to 1870, the oxen constituted
one half of all existing
teams, whereas
towards
the end of the century
they formed only 12 per cent. The same
thing applied to Galicia where in the first half of the XIX th century
the oxen constituted
one half of all teams and after the liquidation
of the
bondage system their quantity
diminishcd
considerably.
On the other hand,
on territories
where the serfdom
played a minor role, during the second
half of the XIX th century
the quantity
of oxen underwent
but some
insignificant
reduction.

enviromment
one can find many non-economic
factors determinating
the
economic activity of the peasants.
The difference
as to the rentability
of
oxen and horse teams was at that time comparatively
small. The peasant
did not make any complicated
economic
calculation.
On the other hand,
a matter of a very great importance
was the change in the style of life
which was brought
in the country
by the abolishment
of serfdom.
The
social importance
of a particular
peasant
was conditioned
in a great
degree by his possessing
of a respective
horse team.
The problem
of the decay in using ox teams is rather
a complicated
one and researches
carried
out in this line cannot
be limited
only to
economic factors whose role was important
but not an exclusive
one.

Eor~AH

EAPAHOBCKM

MCQE3AHMH OBbIQAH I1PMMEHEHMH BOJIOB
B KA QECTBE CMJIbI THrM B I10JIbllIE
M B COCE~HMX CTPAHAX
KpaTKoe

COl\ep)l{uHHe

B HayqHblX vICCJIel\OnaHI1RX l\OBOJIbHO 'laCTO npHMeHJWTCa H3BeCTflOe
ynpOll.\eHl1e, 3UKJIlO"laIOIlleeCR B y6em:l\eH!1l1, '-ITO B paMOHax n,c ypOBCHb
CeJIbCKOrO x03Hi-icTBa 6blJI BbIIlle - BOJIbl, npep,CTaBJIRIOll\l1e co60~1 TRronylO CI1JIy, paRee .YCTYI1I1JIoH
MecTo JIOIll311,RM'leM B paMoHax, rl\e CeJIbCKOC X03RMCTBOOblJIO oo.lIee OTCTaJIOC.IIoqTJI nOBCIOl\Y C'łHTmOT, 'lTO 3a\ieHY BO.1I0B JIOIll3l\bMJI cJle;llyeT CqHTaTb npOHBJleHl1eM HeKoi-i nporpecCHBI-WWl\eRTCo'!bHOCTI1.Heco;vIHeHHo, eCJlv~ Bonpoc KacaeTCR CGEoKynHocTH
3Tcro RBJlCHHR, TO TaKara pO;lla MHeHHe cnp3ne;:jJlI1Bo. Hy)KHO o:IHaKo
nOMHHTb, 'lTO B MHOn-IX CJIyqaRX ynoTpeOJIeHlIIe nOJlOB 6blJlO 3Ha'-lHTeJlbHO óOJlee 3KOHO;\IVI'łHO"ieM I1CIIOJlb30B&lt;lIUICJIOW3;l1ci:1,a HHor;ll3 ;:\alKC Tpe60BaJlO MCHbweM 3aTpaTbl qeJlOBe'IeCKoro
TPYl\3. IIo3TOMY OOOOIlleHHe
:)Toro RBJlCHHR VI nOAxol\ K Bonpacy BOJJOB H JIOIlla;llet'I B o/:UlO}r J'I TOrI
)Ke nJlOCKOCTlII,KaK K OPYAHRM OOJlee np,B1HTHBHbI:vI 1'I oOclee ycoBep:..ueHCTBoBaHHbl:l1,;\lOlKCT nplllBeCTI1 K OIllHOO'IHbDI ynpOll\CHHH\1.
B XIX EeKe CJlom:HaR CI1CTe\Ia u;eH MJ1Ca, pa3Horo pOl\a cPypam:a, B03.H~.\fpam:AeHVIR3a HUei\lHb!Jl Tpy,1\, a 'IaK1F:e Vl3BeCTIlURnpVlBR3&lt;lHI!OCThK TOro lI:HI 1'lEorO pO;:jU ynpRlKI&lt;e - BOJIOBbeM vI.1IHJ1owal\J1Ho;l, CliH3UHU 6blo'!"
c YCJ1OBHR\IVli'(aHHOM ;\leCTHOC'IH.
Eo BTOPO~I nOJlOBI1He XIX BeKa B EBpone 60:lbIlle Bcero PU3i30AHJlil
BOJJOB, B TaK pa3HOpOi'(HbIX Ka3aJlOCb Obi pat10H3X n CMblCJrC x03;U1CTB3

In the second half of the XIX th cen tury and in the beginning
of
the XX th century
the decreasing
of the oxen team quantity
was caused
by many a complicated
economic factor. At the same time a big role was
playej
by the habits of the population,
by the fash:o:1, by snobberyand
by other factors which are not always taken in consideration
during research work in the field of economic history but which are of great significance in economic
researches.
In the traditional
conservative
village

•

�430
H YCJIOBI1t'l MeCTHOCTI1KaK

6aJIKaHCKI1e

CTpaHbl

B 3a-

11 BeJII1K06pI1TaHI1fl.

BHCI1~lOCTI1OT COBepllleHHO pa3HbIX

3KOHOMI1'IeCKI1XcPaKTopOB, KaK p. 011HO~!

TaK

paiilOHOB, peHTa6eJIbHOCTb

H

B flPyroM

60JIee

BbIcOKafl,

repMaHCKoiil
pbIX

H3 yrroMflHyTblx
"'łe~l

BbIrOl1HoCTb

J1Mrrepv!I1 11 ABCTpl111 nl1X

pat'IOHax,

3Ha'IHTeJIbHO

60.nee

pa3BVITbIX.

Teppl1TOpl111
6aplllHHbI.

BOJlbI
BeKa,

60JIee

Ha

TOJIbKO

12°/OJ.

TaK}I{e

,I\pyroiil
pOJIb

XIX

VI B

B T€'1eHl1e

rrOJIOBI1He XIX

11 B

6bIJIO

He Bcer,lla

6bIBalOT

B3flTbl

B y'IeT

!IOJll,-

BrrJlOTb

a

nOCJIe

3KOHOMI1'łeCKoi'I I1CTOpYlI1,HO KOTopbIe

!OT

B

3THorpacPH'1eCKI1X

THBHOM ,I\epeBeHcKoti:

v.cCJIe110BaHHflx.

cpe,lle

rrpel1orrpe,I\eJlRIOIlIYlX
B

XX

BeKa

TaKJKe

H

B 60JlbIllOti:

pOJIb

Hrpa-

cP3KTOpbI,
Eorrpo-

Tpafl11Q110HHoJi,

KOHcepBa-

MHOro He3KOHOMI1'IeCKI1X Cp'.KTu.

KpecTbRHcKylO

3KOHOI\lH'1ecKYIO ,I\eRTeJlbHOcTb.

rrpl1

rrOJIb30BaHl1l1

JIOlllal1bMI1

HMeJla

06pa3a

JlI1KBH,I\aQI1Yl 6apllIl1HbI.

JKI13HI1, KaKafl
COQHaJlbHOe

B 60JIblllOM CTerreHM 3aBI1CeJIO OT Toro,

HacTynl1JIa

3Ha'1eHI1C

viJIYl BO.naM!'!

He rrp0113B0l1l1J1
60.TIbIl10C 3H8-B AepeBHC

YlC'1e3al-Il1fl 06bI'1afl

no-

YllVleJIJII1 OH COOTBeTCTBYIOIlIY'0 J10-

rrOJIb30BaHHfl

110BOJIbI-IO CJlD&lt;KHOe flBJleHl1e

orpallY!'IYlBaTbCJl

TOJlbKO

Ba)J{HylO pOJIb,

H

BOJlOBbeti: yrrpi11KKOM rrpel1-

rrpYI ero

I1CCJle,I\OBaHI1I1 IłeJIb3H

3KoHOMY!'ieCKI1~lYl cjJaKTOpaMI1,
HO He

el1I1HCTBeHHYIO.

Tematem niniejszego artykułu jest charakterystyka niektórych
składników etnograficznych
w ludowej (chłopskiej) kulturze
głównie na obszarze między środkowym biegiem rzeki Łaby
a Wartą. Użyte w tytule określenie "pogranicze polsko-niemieckie" ma zatem w naszym ujęciu stosunkowo szeroki zasięg geograficzny. Odnosi się bowiem do strefy przeciętnie szerokiej na około
350 km. Do nazwania tak szerokiej strefy pograniczem uprawnia
nas historyczny fakt, że polsko-niemiecka granica językowa i polityczna na przestrzeni ostatniego tysiąclecia ulegała przesunięciom i wahaniom w amplitudzie zawartej między wymienionymi
rzekami. W strefie tej znalazła się Wielkopolska z tzw. Ziemią Lubuską l oraz Brandenburgia
z regionami: Marchią Wkrzańską
(Uckermark), Barnim (na płd. od kanału Odra-Havela), Łużyce,
Flaming, Tełtow, Zauche, Kraj Haveli (Havelland) i Prignitz. Kraj
ten, włączając doń Starą Marchię (Altmark), a od XVI w. tak~e
okręgi Storkov i Beestow, określano nazwą Kurmark. Przedłul Obszar

OTl1eJIbllCJro X03fll1H8

yrrpflJKKy.

I1p06J1eMa

11 CbIrpaJlI1

KO-

CTerreHl1 BbIcTyrra-

CJIO)J{HOM3KOHOMH'1eCKoj;'1KaJlbKy JIflQI1I1. 3a TO O'łeHb

CTaBJIfleT

IJT'paJIa

BeKa

YMeHbllleHl1e

l1PyrHe

Torl1a

llIa~I1HYIO

3Ha'1Yl-

MHOrl1MYl CJIO)l{HbIMH :3KO-

'1eHl1e
CJI0

nO;10B11He

O'leHb

011H3KO, 60JlblllyIO

B

KOHQe

J1HKBHl1aqI1H

6apJ..:(I1Ha

CpaBHI1TeJIbHO HeBeJlYlKa. KpecTbflHI1H

rrepeMcHa

E

MOJKHOHaiinl1

peHTa6eJIbHOCTl1

B TOT nepYlol1

B

r,I\e

187U

flO

rrpl1 I1CCJle110BaHl1flX no

ca:\f

6bIJla

Ha3bIB,:leMOro

He3Ha'łI1TeJIbHO.

Ha'1aJle

OflHOBpeMeHHO,

HaCeJIeHHfl,

WROBLEWSKI

POGRANICZE POLSKO-NIEMIECKIE W ŚWIETLE
MATERIAŁÓW ETNOGRAFICZNYCH

COcer\III1X

)J{YlBOTHbIX, a

Bbl3EaHO

MOl1a, CH06113M, a

rrpl1BbFIKa

TADEUSZ

6bl-

rrocJle

BTOPOM nOJIOBVIHbI XIX

JIa

Pa3Hl1Qa

TaK

TOJlbKO EeCbMa

BeKa

'lHa-

cpa3Y

raJIl1QVIYl, B nepBO(1

Hm'iH'IeCKI1MVI cPaKTopa~m.

pOB,

JII1 He

C'rOJIeTl1fl,

CTOpOHbI, B paMOHax

BOJlOBbeM ynpfl)J{KI1

pai1oHax,

lłeKOTOpblX

CI1CTeMbI KOJlI1'IeCTBO BOJlOE YMeHbllll1J10Cb

BTOpOti

KOTopble

B

"'łyTb

Teppl1TOpvIl1

TaK)Ke

BOJlOB YMeHbllll1JIOCb

3Ha'1eHHfl

a

3a6poIl1eHa

rrO'1TI1 OT Ha'1aJIa

3Ha'łI1TeJIbHYIO

Bo

6bIJIa

Harrpl1Mep,

CTerreHI1. C

JIH'IeCTBO

B HeKOTO-

BOJIOBbfl ynpmKKa

BOJlbI COCT3BJIflJIl1 rrOJlOBYlHy ynpflJKKH,

KperrOCTHoiil
TeJlbHOiil

B qexvlY!

COCTaBJlflJlVI rrOJlOBYlHy 3arrpflraeMbIx

CTOJleTl1fl y)Ke
XIX

Teppl'ITOpHl!

TO TaM TmKe

'"leM B raJII1QI1I1.

rrOJlbCKI1X 3e:vIeJIb,

KopoJlescTBa

rOAa

HanpHMep,

pacnpOCTpaHeHa,

BO.1JOBbfl yrrpmKKa

OT1IeHbl
CKJrO

BpeMeH,

EOJIOB 6blJIa

KacaeTCfl

KO"'1I1'ieCTBO BOJIOS, "'łeM B l1PyrI1X

.ITa 3Ha'lYITeJIbHO 60JIee
Ha

-qTO

p&lt;t3BHTbIX B X03RiilcTBeHHOM OTHOllleHHI1, pa:mO,!lHJIl1

60JIbIl10H

"'łHTeJIbHO cJIa6ee

CTpaHax

JIOlllal1eiil.

KCTopbIe

XOTfl

w

wistości

ma

Dawna

Ziemia

Centrum
furtu

jej

n/O.)

skupstwa,
nie
B.

publicystyce

Lubuska

leżało

na

zach.

po

t. V,

z.

prawo

Problemy

4/1961,

się

s.

bowiem

Odry.

143.

Od
do

(ok.

1124
Ziemi

słubickiego
do

obu

10

r. był

na

Lu.buskiej,

nazwy
[w:]

rzeczynazwie.

rzeki

płn.

Lubusz

Lubuskiej

w

o 'tej

stronach

km

od

Odry.
Frank-

siedzibą
należało

i sulęcińskiego.

historycznej

Ziemi

Lubuską

regionem
po

Lebus)

diecezji,

powiatów

Ziemią

historycznym

(niem.

brzegu

zasięgu

zatem

C h m i e l e w s k a,

czeństwo"

z

rozciągała
Lubusz

terytorium

miałyby

nazywany

wspólnego

z grodem

i sądząc

obecne

wiaty

aktualnej
niewiele

Tylko

Ziemia
"Kultura

bijedy-

te

po-

Lubuska.
i Spole-

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="5894" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="5874">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/0ef2759c1cf8bdce6649573bb83c51a7.pdf</src>
        <authentication>f0d4f6a00e440c60e7113b4d3e25a026</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70285">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:995</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70286">
                <text>1970</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70287">
                <text>religijność ludowa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70288">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:915</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70289">
                <text>Z badań nad ludową recepcją "Żywotów świętych"/ LUD 1970 t.54</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70290">
                <text>LUD 1970 t.54,s.87-114</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70291">
                <text>Baranowski, Władysław</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70292">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70293">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70294">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="70295">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70296">
                <text>Lud, t. 54, 1970

WŁADYSŁA W BARANOWSKI

z

BADAŃ NAD LUDOWĄ RECEPCJĄ

"ŻYWOT6W

ŚWIĘTYCH"

ŻYWOTY ŚWIĘTYCH Z NAJBLIŻSZEGO OTOCZENIA CHRYSTUSA
W FOLKLORZE POLUDNIOWEJ CZĘŚCI WOJ. ŁODZKIEGO

Do dziś dnia badania z pogranicza etnografii i religioznawstwa rozwijają się w nauce polskiej nadzwyczaj słabeJ. Już przed przeszło stu
laty problematyka tego rodzaju zainicjowana została przez Ryszarda
Berwińskiego l. Prowadzone one były zarówno przed pierwszą wojną
światową, jak również i w okresie międzywojennym. Tu szczególnie należy wymienić prace Stefana Czarnowskiego 2, Kazimierza Dobrowolskiego 3 i Jana Stanisława Bystronia 4. Wbrew wszelkim logicznym uzasadnieniom, tego rodzaju badania w Polsce Ludowej uległy pewnemu
zahamowaniu. Dopiero w ostatnich latach ukazało się trochę prac z tego
zakresu pisanych zarówno z pozycji laickich 5, jak i katolickich 6. W poR. Berwiński, Studia o literaturze
ludowej
ze stanowiska
historycznej
i naukrytyki.
Poznań 1854, t. 1-2.
2 S. Czarnowski,
Kultura
religijna
wiejskiego
ludu polskiego.
W: Dzieła t. 1,
Warszawa 1950, s. 88-107; tenże, Kult bohaterów i jego społeczne podłoże. Święty
Patryk bohater narodowy
Irlandii.
W: Dzieła t. 4, s. 11-243 i in.
~ K. Dobrowolski, Dzieje kultu św. Floriana w Polsce do połowy XVI w. Warszawa 1923; tenże, Żywot św. Jacka. Ze studiów nad polską hagiografią
średniowieczną. "Rocznik Krakowski",
t. 20, 1920, s. 20-39 i in.
4 J. S. Bystroń,
Z badań nad kultem
świętych.
"Przegląd
Współczesny",
1924,
nr 21, s. 143-146; tenże, Kultura
ludowa.
Warszawa
1947, wyd. II, s. 126-196;
tenże, Dzieje obyczajów
w dawnej
Polsce. Warszawa
1960, wyd. II, t. 1, s. 305309 i in.
s Por. np. E. Ciupak, Parafianie
(Wiejskie
parafie
katolickie).
Warszawa
1961'
tenże, Kult religijny
i jego społeczne podłoże. Warszawa
1965; tenże, Wincenty
Witos o katolicyzmie
chlopskim
i polityce
kościola.
"Wieś Współczesna",
R. 10,
1966, nr 7, s. 84-89; W. Baranowski,
Z badań nad katolicyzmem
ludowym
okresu
pouwłaszczeniowego.
Kult
"świętych
doktorów".
"Zeszyty Naukowe Uniwersytetu
Łódzkiego", seria 1, 1969, nr 63, s. 83-99 i in.
G J. Zdrój,
Religijność
ludu naszego. "Homo Dei", R. 17, 1948, nr 3/55, s. 313l

kowej

�88

WŁADYSŁAW

BARANOWSKI

równaniu jednak z olbrzymią literaturą z pogranicza etnografii i religioznawstwa w nauce innych krajów, nasze badania na tym odcinku przedstawiają się nie najlepiej.
Jest zagadnieniem powszechnie znanym, że w ciągu wielu stuleci literatura dewocyjna, a szczególnie tzw. "żywoty świętych", wywarły
olbrzymi wpływ na folklor polski 7. Zresztą tego rodzaju zjawisko występuje w folklorze wszystkich krajów zarówno katolickich, jak i prawosławnych. Jedynie w krajach protestanckich, ze zrozumiałych przyczyn dogmatycznych, jest ono znacznie słabsze. Co ciekawsze jednak,
analogiczne zjawisko ma miejsce również na terenach zamieszkiwanych
przez ludność muzułmańską. Legendarne żywoty świętych chrześcijańskich zostały tam zastąpione przez podobnego typu opowieści o prorokach, kalifach, tzw. "świętych mężach" itp.8 A wreszcie podobne analogie znaleźć można i na terenach buddyjskich.
W krajach katolickich w tradycyjnym środowisku chłopskim olbrzymią rolę odgrywały różnego typu żywoty świętych, z którymi chłop
zapoznał się czy to przez lekturę popularnej literatury hagiograficznej,
czy też poprzez słuchanie legend z tego zakresu 9. W życiu wsi polskiej
tego rodzaju legendy, osnute na tle żywotów świętych, odgrywały olbrzymią rolę. Niekiedy były one tylko powtórzeniem uznanych przez
oficjalne czynniki kościelne legend hagiograficznych, bardzo często odbiegały one jednak od tego rodzaju wzorów. W ustnej literaturze ludowej narastały nowe legendy będące tylko luźną przeróbką znanych
w literaturze dewocyjnej żywotów świętych.
W oficjalnych biografiach świętych wyróżnić można cały szereg wielokrotnie powtarzających się schematów 10. Szczególnie wyraźnie występuje to w odniesieniu do żywotów świętych z początkowego szerzenia
321. Znacznie

są studia W. Piwowarskiego,
TUpologia religijna
"Studia Warmińskie", t. 1, 1964, s. 115-197.
7 Tak oto charakteryzował
to zagadnienie znakomity znawca liter.atury ludowej
J. Krzyżanowski:
"Żywoty świętych - najbardziej
ludowy produkt piśmiennictwa
ludów chrześcijańskich,
żywy od schyłku starożytności,
po dzień dzisiejszy C .. )
Folklor polski nasiąkał pierwiastkami
hagiograficznymi
od wczesnego średniowiecza (...) Cała ta jednak olbrzymia dziedzina hagiografii ludowej leży dotąd odłogiem, nie doczekała się bowiem choćby fragmentarycznie
opracowania naukowego",
Słownik
folkloru
polskiego, Warszawa 1965, s. 479-480.
8 Por. np. Handworterbuch
des Islam. Leiden 1941; The Encyclopaedia
of Islam.
Leiden-London
1960, t. l i n.; M. Gaudefroy-Demombynes,
Mahomet. Paris 1957 i in.
g Odnośnie
s'tosunków bretońskich, por. np. Y. Brekilien, La vie quotidienne
des
paysans en Bretagne au XIX siecle. Paris 1966, s. 90-93.
10 Zagadnienie
tzw. typologii świętych w wierzeniach ludowych w nadzwyczaj
interesujący
sposób poruszył Ciupak, Kult
religijny
i jego społeczne podłoże,
s.47-83.
katolików

bardziej

południowej

krytyczne
Warmii.

�Z

badań

nad ludową

recepcją

"żywotów

świętych"

się chrześcijaństwa, czy też ze średniowiecza 11. Również i w folklorze,
zarówno w Polsce, jak i w wielu innych krajach, wyraźnie występują
tego rodzaju schematy. Niejednokrotnie usłyszeć można niemal takiej
samej treści żywoty kilku różnych i zupełnie niepowiązanych ze sobą
świętych.
Na terenie, którym się zajmuje ta praca, a więc w południowej części
województwa łódzkiego 12, dość wyraźnie występują pewne schematy,
a więc żywoty męczenników-apostołów z początkowych okresów szerzenia się chrześcijaństwa,
żywoty kapłanów-męczenników
lokalnego
pochodzenia (św. Wojciech, św. Stanisław, św. Andrzej Bobola i in.),
żywoty królów-męczenników (św. Zygmunt, św. Wacław i in.), żywoty
świętobliwych biskupów (św. Mikołaj, św. Marcin, błogosławiony Bogumił i in.), żywoty pobożnych młodzieńców, którzy "pełni cnót" zmarli
w młodym wieku (św. Kazimierz, św. Stanisław Kostka, św. Alojzy Gon-zaga i in.), żywoty tzw. "świętych panien-męczennic (św. Barbara, św.
Katarzyna Aleksandryjska, św. Małgorzata, św. Urszula, św. Dorota i in.),
żywoty pobożnych i miłosiernych królowych (św. Jadwiga Śląska, królowa Jadwiga, Kinga i in.), żywoty wzorów "skromności i litościwości"
(św. Roch, św. Idzi, św. Izydor "Oracz", św. Franciszek z Asyżu, św.
Antoni Padewski, św. Jan Kanty, błogosławiony Jan z Dukli i in.). Tego
rodzaju schematy w folklorze omawianego terenu bardzo wyraźnie powtarzają się. Natomiast stosunkowo niewielka liczba świętych wykazuje
w legendach ludowych bardziej zindywidualizowane cechy. Są to przeważnie osoby z tzw. "Jezusowej świty".
W okresie panowania w ciągu kilku stuleci na naszych ziemiach stosunków folwarczno-pańszczyźnianych,
w wierzeniach szerokich rzesz
ludności wytworzył się feudalny obraz nieba. Tak jak i na ziemi, rów-nież i tam istniała gradacja społeczna. Na samym szczycie tej drabiny
stali Bóg Ojciec, syn jego Jezus Chrystus oraz Matka Boska. Ich świtę
stanowili ci ze świętych, którzy czy to według Ewangelii, czy teź podań
ludowych za życia blisko stykali się ze Świętą Rodziną. Pierwsze miejsce
należało się tu "Oblubieńcowi Najświętszej Maryi Panny" - św. Józefowi. Dalej znacznym szacunkiem cieszyła się "babka Chrystusowa"
i "Matka Najświętszej Panny" - św. Anna. Znacznie bardziej w cieniu
pozostawał jej małżonek, św. Joachim. Spośród uczniów i towarzyszy
li Por.
np. E. Lucius, Die Anfiinge
des HeiLiaenkultus
in der christlichen
Kirche.
Tlibingen 1904; P. Saintyves, Essai de mythoLogie
chretienne.
Les saints successeurs
des dieux. Paris 1907; H. Delehaye, Les origines du culte des martyrs,
Bruxelles
1933 i in.
12 Praca
ta oparta została w głównej mierze na badaniach terenowych
prowarizonych w latach 1965-1969
na terenie powiatów: piotrkowskiego, bełchatowskiego,
radomszczańskiego, paję~zańskiego, wieluńskiego i wieruszowskiego.

�'90

WŁADYSŁA

W BARANOWSKI

Chrystusowych na pierwszy plan wysuwała się w mniemaniu ludu osoba
św. Piotra i Pawła, dalej św. Jana Chrzciciela (którego często mylono
ze św. Janem Ewangelistą, lub Janem Nepomucenem), św. Łukasza, św.
Jakuba, św. Bartłomieja, św. Marii Magdaleny (często mylonej z innymi
Mariami, o których wspominały Ewangelie i różne legendy). Specjalniejsze miejsce zajmował Archanioł Michał i Archanioł Gabryjel. Do tej
"J ezusowej świty" zaliczony był również olbrzym św. Krzysztof, który
na swych barkach nosił Zbawiciela.
Dalszy krąg stanowili święci szczególnie mili Chrystusowi, którzy
dzięki temu posiadali w sferach niebieskich olbrzymie wpływy. Dalej
szli zaś inni święci, błogosławieni czy też kandydaci na świętych. Co do
znaczenia· w sferach niebiańskich poszczególnych świętych, to zdania
były dość podzielone. Niekiedy w dwóch sąsiadujących ze sobą parafiach
utrzymywały się w tej dziedzinie naj zupełniej odmienne poglądy. Na
ogół jednak wszędzie, uznawano prawie bezspornie, że wielkim znaczeniem w sferach niebiańskich cieszą się ci święci, którzy ongiś stali blisko
świętej Rodziny.
W tradycyjnym środowisku wiejskim bardzo szeroko był rozpowszechniony kult św. Józefa 13. Jest to na pewno jedna z czołowych, zarazem
jednak jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci chrześcijaństwa.
Poświęcona jej też została olbrzymia, niestety zresztą przeważnie malo
krytyczna literatura 14. 'Vierzenia związane z postacią św. Józefa ulegały w ciągu wieków wielkim przemianom, w poszczególnych odłamach
chrześcijaństwa rola jego jest interpretowana w dość różny sposób 15.
Teologia katolicka uznaje w nim "oblubieńca Najświętszej Maryi Panny"
i "opiekuna Chrystusa" 16. Wstępując w związki małżeńskie z Maryją
był on jakoby człowiekiem jeszcze dość młodym. Dopiero później opowieści apokryficzne zrobiły z niego starca 17. Niektórzy komentatorzy
Pisma Świętego, szczególnie prawosławni, starali się wykazać, że pośluPor. np. Piwowarski, Typologia katolików
poludniowej
Warmii,
s. 195.
Por. np. V. Mercier, Sair-t Joseph, epoux de Marie, pere noul"Ticier de Jesus,
patron de l'Eglise,
d'apres l'Ecriture
Sainte et la tradition.
Paris 1895, J. Renard,
Saint Joseph et l'enfance de Marie et de Jesus. Tours 1920; Ch. Sauve, Saint Joseph
intime. Paris 1920; G. Sinibaldi, La grandezza di Giusseppe. Roma 1927; L. E. Dubois, Saint Joseph. Paris 1929; J. Muller, Der heilige Joseph. Die dogmatischen
Grundlagen
seiner besonderen
Verehrung.
Innsbruck 1937; H. Wirtz, Der heilige
Joseph heute, Tatsachen,
BUder und Gedenken.
Heidelberg 1951; D. Buzy, Saint
Joseph. Paris 1951; H. Rondet, Saint Joseph. Etude theologique
et doctrinale.
Paris
1954 i in.
15 Por.
np. Realencyklopiidie
filr protestantische
Theologie
und Kirche.
Leipzig
1901, t. 9, s. 354-359.
16 Por. np. Enciclopedia
cattolica. Roma 1951, t. 6, s. 790-806.
17 Podręczna
encyklopedia kościelna. Warszawa 1910, t. 19-20, s. 130.
13

14

�Z

badań nad Ludową recepc;jq

"żywotqw

91

świętych"

biając Maryję był już wdowcem i posiadał synów (wzmianki o tzw. braciach Chrystusa). W katolicyzmie przyjmuje się, że pozostawał w stanie
abstynencji seksualnej 18.
Kult św. Józefa 19, w średniowieczu dość słaby, począł się rozwijać
szerzej właściwie od XIV stulecia. W drugiej połowie XVI w. przybrał
on bardzo poważnie na sile. Do szerokich rozmiarów rozrósł się on
w okresie kontrreformacji. Znaczną rolę odgrywała postać tego świętego
również w katolicyzmie XIX w. Np. od 1870 r. został on uznany za protektora kościoła powszechnego. Był on też patronem rodzin chrześcijańskich, małżonków, rzemieślników, dobrej śmierci. Wreszcie już w XX
stuleciu doczekał się on nowego awansu na patrona mas pracujących,
a dniem św. Józefa, "Pracownika" czy nawet niekiedy "Robotnika", nie
bez politycznych przyczyn został 1 maj 20.
Postać św. Józefa bardzo mocno odbiła się w folklorze różnych krajów katolickich 21. Różne legendy z nią związane znane były zarówno
na terenie Włoch 22, Francji 23, czy również innych krajów o ludności
katolickiej.
Na wsi polskiej postać św. Józefa spopularyzowana była od dawna.
Nie bez znaczenia mogły tu być nadzwyczaj rozpowszechnione jasełki,
w których zwykle występowała postać św. Józefa 24. Również w kolędach ludowych przewijała się ta postać. A jedna z bardziej popularnych
kolęd rozpoczynała się od słów "Pomaluśku Józefie" 25. Występował on
18 "Wedle
powszechnej wiary kościoła zachodniego, żył w dziewictwie", K. Radoński, $więci i blogosławieni
kościoła
katolickiego.
Warszawa-Poznań-Lublin
1948, s. 237.
19 Por.
bezkrytyczną
pracę z tego zakresu S. Sza.franiec, Kult świętego Józefa.
"Homo Dei", 1958, t. 27, s. 165---169.
20 W. Mysłek,
Kościół współczesny. Warszawa 1963, s. 151-152.
21 P. Toschi,
Giuseppe (nel folklore).
W: Enciclopedia
cattoLica, t. 6, s. 805.
22 Por.
np. L. Sorrento, Una curiosa legenda di s. Giusseppe daHe Alpi aHa
Sicilia. W: Atti deI III Congresso d'Arti
e Tradizioni
Popolari,
Roma 1936, s. 545547.
23 Par.
np. A. Van Gannep, Manuel de folklore
fran(;ais
contemporain.
Paris
1937, t. 3, s. 486.
24 Opisując
stosunki z połowy XVIII w. proboszcz w Rzeczycy w dzisiejszym
pow. rawskim, Jędrzej Kitowicz, wspomniał
o ówczesnych jasełkach,
w których
bardzo ważną rolę odgrywał św. Józef: "pod tą szopką zrobiony był żłobek, a czasem kolebka (. .. ), w tej lub w tym osóbka Pana Jezusa (... ), z drugiej strony
Maryja i Józef stojący przy kolebce w postaci nachylonej, afekt natężonego lwchania i podziwienia
wyrażający",
J. Kitowicz, Opis obyczajów
za panowania
Augusta III. Wrocław 1951, s. 60
25 M. Mioduszewski,
Pastorałki
i kolędy z melodyjami
czyli piosenki wesołe ludu.
Kraków 1845, s. 142-143.
Por. też K. Miarka, Kantyczki,
kolędy
i pastorałki

w czasie świąt

Bożego

Narodzenia

po domach

śpiewane

z dodatkiem

pieśni

przy-

�92

WLADYSLA

W BARANOWSKI

także w tekstach modlitw. O popularności tego świętego świadczy nadzwyczaj często używany dawniej w stosunkach wiejskich zwrot "Jezus,
Mary ja, Józef".
W poprzednich stuleciach, a więc w wieku XVIII i XIX, postać św.
Józefa cieszyła się chyba największą popularnością. W XX w. w środowisku klerykalnym wsi jej znaczenie zmniejszyło się. Nadal jednak
dość powszechnie uważany jest św. Józef za pierwszego po Jezusie
i Matce Boskiej z dostojników niebiańskich.
Typ św. Józefa, jaki się wytworzył w wierzeniach środowiska wiejskiego, szczególnie bliski mógł być chłopu. Prosty cieśla, dobrotliwy staruszek "Józef mąż zacny", jak mówiły o nim słowa kolędy, prawdziwy
opiekun Maryi i jej Dzieciątka, był osobą wyjątkowo milą dla środowiska wiejskiego. Nie zastanawiano się tu nad trochę niezrozumiałymi dla
wsi polskiej ślubami czystości, "dziewictwie", w jakim żył biblijny Józef. Dla opinii wiejskiej łatwiejsze było inne skojarzenie. Ileż to razy
w stosunkach wiejskich młoda wdowa czy nieślubna matka wychodziła
za mąż za wiekowego, ale o dobrym charakterze starca, który zarówno
jej, jak i jej dziecku stworzyć mógł odpowiednie warunki bytowe, otoczyć czułą opieką. W ten sposób pojmowała opinia wiejska mułżeństwo
Maryi, i z tych też przyczyn św. Józef musiał być dla niej wiekowym
starcem o wyjątkowo dobrym i miłym usposobieniu.
W folklorze polskim postać św. Józefa występowała dość często. Na
omawianym terenie, tak zresztą jak to ma miejsce i w wielu innych
częściach Polski, a również i w większości innych krajów katolickich,
a więc np. Austrii, południowych i zachodnich Niemczech, Francji
i Belgii, najczęściej występował schemat legendy, w której św. Józef
pod postacią dobrotliwego żebraka lub pielgrzyma wędrował po świecie.
W czasie swych wędrówek pomagał ubogim, karcił niekiedy złych i chciwych bogaczy. Istnieje cały szereg wariantów tych legend.' A więc np.
pewnemu biedakowi, który przymierał głodem na przednówku, dał ów
wędrujący pielgrzym cudowny woreczek, z którego mógł wysypać tyle
zboża, ile mu było potrzeba na wyżywienie swoje i rodziny. Dowiedział
się o tym zły bogacz i symulując nędzarza wyżebrał od św. Józefa drugi
taki sam woreczek. Zamiast zboża wypadła jednak z niego olbrzymia
ilość myszy, które zjadły mu cały zapas zboża, tak że na przednówku
musiał się zadłużyć w bardzo poważny sposób 26.
Inny wariant tej legendy wiąże się ze sprawą rozpowszechnienia koniczyny, która dawniej uważana była jakoby za "zboże św. Józefa". Oto
w ciągu roku używanych.
Mikolów 1963, s. 137-188; Kolędy
Warszawa 1956, s. 111-113 i in.
26 Informacje
z Osjakowa, pow. Wieluń.

godnych

i pastorałki.

�Z badań nad ludowq

recepcjq

"żywotów

P3

świętych"

biedny chłop na wiosnę nie miał zupełnie ziarna do siewu. Bardzo nad
tym bolał. Szczególnie zaś przykro mu było myśleć o tym, że ze względu
na brak paszy w przyszłym roku będzie musiał sprzedać ukochanego
konia i krowy. Gdy jednak przyszedł do jego chałupy stary i zmęczony żebrak, podzielił się z nim ostatnim kawałkiem
chleba. I oto ów przybysz
odwdzięczył
się mu dając torbę z nieznanym
drobnym
ziarnem,
zapowiadając, że z niego wyrośnie
wspaniała
pasza dla żywego inwentarza.
Dowiedział się a tym zły bogacz i udając biedaka począł prosić wędrowca również a tego rodzaju nasienie. Św. Józef nie poskąpił mu go. Oto
jednak gdy na polu biedaka wyrosła dorodna i gęsta koniczyna,
dzięki
której mógł \ovy~;ywić cały swój inwentarz
i od krów otrzymywać
wielką ilość mleka, to na ziemi złego bogacza wybujały osty, z którymi przez
wiele lat nie mógł sobie dać rady 27. Ta legenda a "ziarnie św. Józefa"
znana jest również i w innych częściach Polski 28.
W innej legendzie ludowej
wędrujący
po świecie św. Józef uleczył
biednego cieślę, któremu belka zmiażdżyła nogę, a który chętnie podzielił się ostatnim kawałkiem
chleba z wędrowcem.
Gdy następnie
ów staruszek zaszedł do dworu, zły dziedzic wypuścił
na niego sforę psów.
O dziwo jednak, psy łasiły się do staruszka.
Następnie
zaś gwałtownie
zaatakowały
sv;cgo dotychczasowego
pana, którego
bardzo mocno pogryzły czy też n3\ovet zagryzły na śmierć 2:.:)
W różnych innych legendach
wspomina się, jal;;: to św. Józef pomagał
biednemu
i choremu
chlopu stawiać chałupę,
wyciągnął
z błota tonącego woźnicę, odprowacl/:ił do domu zbłąkane
dziecko itp. We wszystkich tych opowiadaniach
występował
zwykle św. Józef jako dobrotliwy
staruszek wędrujący
pn świecie w stroju żebraka czy też pielgrzyma.
Z pewnością
tego typu legendy bardzo chętnie były opowiadane
ongiś przez wędrownych
żebrakó'vv czy też różnego rodzaju obieżyświatów.
Ich sens był vv rzeczywistości
bardzo wyraźny.
Skłaniały
one biedującego chłopa clO dzielenia sic resztkami jadła z wędrov"cami,
do udzielania
poparcia żebl'zc)cym.
Prócz tego postać św. Józefa występowała
w różnych dawnych legendach ludowych
związanych
z tematyką
biblijną,
a więc w opmviadaniach a narodzeniu
Jezusa, o ucieczce do Egiptu itp. Naturalnie
występował on tu w drugorzędnej
roli u boku Jezusa i Maryi. Prawie zawsze
wspominało
się a nim jako a dobrotliwym
staruszku,
czułym opiekunie
Matki Boskiej i jej Dzieciątka.
W podobny sposób występowała
ta postać w różnych pieśniach pobożnych, kolędach itp.
Informacje z Konopnicy, pow. Wielllń.
Por. np. dość podobny tekst legendy pt. Ziarno
Zorza na rok 1925", Wilno 1924. s. l:l7--140.
29 Informacja
z MailIszyna, pow. Radomsko.
27

28

świętego

Józefa.

"Kalendarz

�94

WŁADYSŁA

W BARANOWSKI

Od utartego schematu odcina się jedna, mocno już zresztą zatarta,
legenda z terenu pow. pajęczańskiego 30, dotycząca uluycia ciała Chrystusa w skalnej grocie. Występuje w niej również ów dobrotliwy staruszek, św. Józef, opiekun Jezusa. Otóż z pewnością ta legenda, wywodząca się z jakiegoś kazania kościelnego albo z lektury jakiejś książki
treści dewocyjnej, dotyczy zupełnie innego Józefa. Zgodnie z powszechnie przyjętą interpretacją
teologii katolickiej, św. Józef, "Oblubieniec
Najświętszej Maryi Panny", umarł jeszcze przed wystąpieniem Jezusa 31.
Natomiast występuje tam inna postać Józefa z Arymatei 32. Był to jakoby krypto-chrześcijanin,
człowiek bogaty i wpływowy, posiadający
grób wykuty w skale w pobliżu Golgoty, który oddał na przyjęcie zwłok
Chrystusa 33. NaturaInie wiejski słuchacz nie bardzo rozróżniał tych J ózefów, których spora ilość znajdowała się wśród świętych i błogosławionych Kościoła katolickiego. Dla niego istniała jedna tylko postać - św.
Józefa, dobrotliwego staruszka, opiekuna Jezusa. Stąd też i działalność
Józefa z Arymatei w słabo zorientowanym w sprawach teologicznych
środowisku chłopskim została przypisana temu staruszkowi.
Wreszcie można wspomnieć, że niekiedy mylono osobę św. Józefa
z unickim patriarchą połockim, Józafatem Kuncewiczem, który zosLał
zabity w 1623 r. przez prawosławnych na Białorusi, w okresie ostrych
walk między unią a dyzunią 34. Postać ta szczególnie w okresie międzywojennym dość chętnie była eksponowana przez katolicyzm polski. Stąd
też pochodzi prawdopodobnie wiadomość z terenu pow. wieruszowskiego 35, ze środowiska stojącego zresztą na bardzo niskim stopniu rozwoju
kulturalnego, o tym jak to "Ruscy" zabili opiekuna Chrystusa, św. Józefa, i stąd narazili się na niełaskę niebios.
Osobnym zagadnieniem może być sprawa "słynących z cudów" obrazów św. Józefa w kościołach 36, czy wreszcie postaci tego świętego
w sztuce ludowej 37. Zagadnienia te \vychodzą już jednak poza ramy
tej pracy.
Bliska chłopu postać św. Józefa z legend ludowych cieszyła się dużą
JOl

31

Iaformacja z Bobrownik,
Radoński. Op. cit., s. 237.

pOW.

Pajęczno.

Enciclopedia
cattolica, t. 6, s. 806.
Radoński, op. cit., s. 237-238.
:q POl'.
np. A. Guepin, Saint Josaphat archeveque de Polock ma.rtyr de l'unite
cathoiiq1.le. Roma 1874; W. Kalinka, Zywot św. Józajata Kuncewicza.
Lwów 1907;
E. Likowski, Historia
unii Ko.kioła
ruskiego z kościołem
rzymskim.
Poznań 1875,
s. 79-97; J. Woliński, Polska i kościół prawosławny.
Lwów 1936, s. 79 i in.
35 Informacja
z Bolesławca, pow. Wieruszów.
'6 Por.
np. W. Pogorzelski, Święty Józef w cudownym
obrazie Kolegiaty
Kaliskiej. Włocławek 1931, s. 30-102.
37 Por. np. R. Reinfuss,
Malarstwo
ludowe. Kraków 1962, s. 61-63.
;l2

'3

�Z

badań nad ludowq

recepcjq

"żywotów

świętych"

popularnością
w środowisku wiejskim. Odnoszono się do niego "z ogromną czcią i nabożeństwem"
38.
W środowisku
wiejskim bardzo dużym szacunkiem
i pDważaniem cieszyła siG również postać babki Jezusa Chrystusa,
św. Anny. Według nauki katolickiej była ona córką kapłana z Betlejem,
Matana 39. Mężem jej
był św. Joachim. Przez dłuższy czas była bezpłodną,
dopiero w starszym wieku porodziła córkę. Kult jej rozwinął się w świecie katolickim
raczej dość późno. Szczególnie silne formy przybrał
on jednak w Bretanii 411 (np. Sainte Anne d'Auray)
i we francuskiej
Kanadzie 41 (np.
Sainte Anne de Beaupre).
W Polsce, szczególnie na wsi, kult św. Anny był dość żywy. Silny był
on zwłaszcza na Śląsku. Na omawianym
terenie naj mocniej występował
on w południowo-wschodniej
części pow. radomszczańskiego.
Wiąże się
to z tym, źe niedaleko Przyrawa
został wzniesiony w 1609 r. przez kasztelana sądeckiego i starostę olsztyńskiego,
Joachima
Ocieskiego, kościół
klasztorny
pod wezwaniem
św. Anny dla bernardynów.
Po ich kasacie
zostal on w 1869 r. przejęty przez dominikanki 42. Miejscowość ta nazywa się teraz Święta Anna. Uważana jest też Dna za ważny ośrodek kultowy dla dość dużego nawet terenu,
odwiedzana
też jest przez liczne
pielgrzymki
udające się do Częstochowy.
Kult więc świętej Anny w tej
właśnie części pow. rad.omszczaóskiego
jest znacznie silniejszy niż w innych okolicach. Dla północno-wschodniej
części omawianego
terenu duże znaczenie miał ośrodek religijny
w Smardzewicach
w pow. opoczyóskim 43, gdzie znajduje się uznany za cudowny obraz św. Anny 44.
Warto też może wspomnieć,
że we wsiach pow. wieluóskiego
i wieruszowskiego,
leżących blisko granicy śląskiej, w okresie międzywojennym, gdy liczni mieszkańcy
tego terenu poczęli się udawać do pracy na
Śląsk, pod tamtejszym
wpływem wzrósł też kult św. Anny. Liczni inforrnatorzy wspominają,
że "za carskich czasów" nie odnoszono się do niej
z taką czcią "jak za polskich czasów".
'" W. Witos. Moje 1cs]Jomnienia, t. l, Paryż
1964, s. 97. Z\vraca
na ta uwagę
E. Ciupak, Wincenty
Witos o katolicyzmie
chłopskim
i polityce
kościoła.
"Wieś
Współczesna" R. la, 1966, nr 7, s. 86.
39 Por.
np. A. Masseron, Sainte Anne. Paris 1926; M. V. Roman, Sainte Anne,
Her Cult and Her Shrines. New York 1927 i in.
40 H. Ghćon,
Sainte Anne d'Auray. Paris 1931.
II Par.
np. P. V. Char land, Sainte Anne et son culte, t. 1-3. Quebeck 19U-19:21.
4" Katalog kościołów i duchowieństwa
diecezji częstoch.owskiej. Częstochowa
1958,
s. B4: Katalog zabytków
sztuki w Polsce, t. 2 (województwo
łódzkie), WarSZa\Na
1954, s. 252-254.
43 Por. np. Opisanie
cudów doznanych przy obrazie św. Anny w Smardzewicach ..
Lwów 1756.
H J. Wiśniewski,
Dekanat opoczyński. Radom 1913, s. 208 n.

�96

WŁADYSŁAW

BARANOWSKI

Na wsi kult św. Anny największym
uznaniem cieszył się w środowisku starszych
kobiet wiejskich.
Łatwo to można zresztą wytłumaczyć.
Olbrzymia część kobiet wiejskich marzyła skrycie, że wydadzą na świat
znakomite dziecię, które w przyszłości zostawszy księdzem, czy być może nawet biskupem,
opromieni ją swoją sławą. Lata jednak szły i marzenia nie ziszczały się. Można je jednak było snuć dalej. Oto może
wnuk dojdzie do tych wymarzonych
zaszczytów
kościelnych,
których
część spłynie na jego babkę. Wzorem dla nich stawała
się więc Ś\v.
Anna. Do niej to żarliwie wznosiły one swe modlitwy 45. A że znaczenie
starszych
kobiet w wiejskiej
sp()łeczno~;ci katolickiej
było bardzo duże.
stąd też w pewnym stopniu wypływały
siły tego kultu Chrystusowej
babki.
Postać św. Anny odgrywa dość dużą rolę w folklorze wszystkich niemal narodów
katolickich ,16. Również i w folklorze polskim zachowało
się niemało podań o tej postaci. Zarówno ikonografia
kościelna jak i ludowe wizerunki
przedstawiają
zwykle św. Anne; wraz z Matką BOSke!
i Dzieciątkiem
Jezus 47. Niekiedy malowano jej wizerunek
jako piE;kncj
kobiety, w średnim wieku, o anielsko dobrej twarzy, która np. uczy swą
młodziutką
córeczkę Maryję 48.
~".Jedna z informatorek
z północno-wschodniej
części pow id' LJ wiei U!iski":';:).
starsza już wiekiem kobieta, w trakcie bardzo szczerej rozmowy zwierzyła się mi,
że całe życie pragnęła mieć syna księdza. W młodości więc zanosiła a to gorące
modły do Matki Boskiej. Lata jednak mijały i żaden z jej synów nie wykazywał
skłonności do nauki. Niemal już zrezygnowała
ze sVioich marzel1, gdy oto w pe,,,·nym momencie pod wpływem usłyszanego żywota św. Anny nastąpił w niej pewnego rodzaju przełom i wstąpiła w nią nowa nadzieja. oto poczęła się gorąco
modlić do św. Anny, aby za jej instancją któryś z jej wnuków doszedł na drodze
duchownej
do vvysokich godności i swą chwałą podnió,ł w oczach całej społecznoś'2i wiejskiej swą babkę. W marzeniach swych widziała się S7anO"Nancłpowszechnie babką biskupa, do której z całym szacunkiem odnosi się nie tylko cała wieś,
ale nawet ksia,dz proboszcz. 'N momencie tvch opowiadal1 "j,Jl'a kobieta była już
pogodzona z losem. Wiedziała, że żaden z jej wnuków nie pójdzie na drogę duchowną. Tłumaczyła to tym, że kiedyś złożyła ślubowanie, że ucla siq z pielgrzymką
do miejscowości Święta Anna, koło Przyrowa. Ze względu jednak na pilne roboty
gospodarskie
zlekceważyła
wówczas te obietnice, co w jej mniemaniu
zagniewać
musiało św. Annę. Zawiedziona
kobieta nadal jednak codziennie modliła się do
św. Anny.
4&lt;; Por.
np. P. Tos2hi, La poesia religiosa
deI popolo
italiano.
Firenze 1922;
B. Kleindschmidt,
Die heilige
Anna.
lhre
Ve1'eh1'ung in Geschichie,
Kunst
und
Volkstum.
Dusseldorf 1930 i in.
47 Na
omawianym terenie liczne były obrazy i rzeżby kościelne przedstawiające
śvv. Annę: Katalog zabytków s,ztuki w Polsce, t. 2. s. 205-:;1;7. PUl'. leż Rcinfuss.
op. cit., s. 67, 85 i in.
48 Por.
np. "Rocznik Muzeum Etnograficznego
w Krakowie",
t. 2, 1967, s. 216
(reprodukcja
ludowego obrazu malowanego
na szkle, przedstawiającego
św. Annę
z Matką Boską).

�Z badań nad Ludowq recepcjq

••żywotów

świętych"

97

W opowiadaniach
ludowych sporo miejsca poświęcano nie samej An~
nie, ale raczej narodzeniu
oraz dzieciństwu
Maryi. Najczęściej
legendy
ludowe z tego terenu opowiadaly o bezpłodności św. Anny, co było przyczyną wielu zmartwień
zarówno dla niej, jak i dla św. Joachima. Mimo
tego, że prowadzili życie bardzo pobożne, sąsiedzi wytykali
ich palcami
mówiąc, że to na skutek ich grzechów nie godni są, aby posiadali dzieci.
Zrozpaczone
małżeństwo
ufundowało
kaplicę
(kościół), znaczną
część
majątku rozdało ubogim, a Joachim udał się w daleką pielgrzymkę
(do
Rzymu, do Częstochowy), w czasie której ukazał mu się anioł zwiastując
radosną nowinę, że żona jego powije córkę a cudownych
właściwościach. Ta więc część legendy o św. Annie była naj zupełniej zgodna z jej
oficjalnymi
żywotami 49, z którymi się mógł zetknąć wiejski czytelnik
lub słuchacz.
Niekiedy jednak z tą częścią legendy miesza się i inny wariant o tym,
jak to zła teściowa i cała rodzina męża domagała się, aby oddalił ją od
siebie jako bezpłodną. Anna uczyniła jednak ślub, że jeśli będzie miała
dziecko, poświęci je Bogu 50. Ten fragment legendy przypomina
opowieść
biblijną o innej Annie, żonie Elkana, również bezpłodnej,
która potem
uczyniwszy ślub, urodziła proroka Samuela 51. Tak więc bardzo możliwe,
że opowiadania
biblijne o dwóch różnych Annach w legendzie ludowej
zlały się w jedno.
Inne wątki ludowych opowiadań o św. Annie bardzo mało mają dramatycznych
momentów.
Mówią one przeważnie
o dzieciństwie
Maryi,
a w opowiadaniach
tych rola św. Anny jest stosun!cowo bardzo mała.
Również w wielu legendach
dotyczących
dzieciństwa
Jezusa ubocznie
występuje postać św. Anny jako jego babki.
Od wielu wieków znane były na terenie Polski pieśni pobożne do św.

49 Por.
np .•. Święta Anna męża miała Joachima (... ) Oboje byli sprawiedliwi
przed Bogiem, zachowując
ro:tkazania Boże i chodząc w drodze pobożności. Na
trzy części rozdzielili majętność SW{)ją: jedną Kościołowi Bożemu i kapłanom dawali, drugą ubogim, trzecią sami potrzeby swe opatrywali. Długo żyli bez potomstwa żadnego, owocem małżeństwa
i dziatkami cieszyć się nie mogąc, przez co
byli strapieni i smutni, a zwłaszcza, gdy jedna dlatego obelżywość spotkała Joachima. Bo gdy szedł do Jeruzalem
(. .. ) najwyższy na on czas kapłan, ofiary jego
przyjąć nie chciał, mieniąc, iż w niepłodności
zakonnego błogosławieństwa
nie
miał przez jaki tajemny grzech swój (... ) Na mieszkanie do swoich pasterzy na
puste miejsce udał (. .. ) a na modlitwach
ustawicznych
trwając,
czasu jednego
anioł mu się pokazał od Boga posłany, który mu zwiastował mó'W'iąc: Iż Anna żona
twoja, powija córkę wielkiej zacności u Boga ...•. P. Skarga, Żywoty świętych starego i nowego zakonu, t. :3, Kraków 1935, s. 172-173.
511 Informacja
z Bobrownik, pow. Pajęczno.
" Enciclopedia
cattolica,
t. l, Roma 1948, s. 1358-1359,
E. Dąbrowski, Podręczna
encyklopedia
biblijrl';!.
t. l, Poznań-Warszawa-Lublin
1960, Sc 58.

7 -

LUń,

tom

LIV

�98

WLADYSLA W BARANOWSKI

Anny 52. W środowisku wiejskim omawianego terenu znanych jest kilka
tego rodzaju pieśni 53. Przeważnie śpiewane były one przez starsze wiekiem kobiety, które zwracały się do św. Anny jako do pośredniczki z prośbą o łaskę do jej córki Maryi. Niekiedy w pieśniach tych przedstawiana była ona jako dobrotliwa gospodyni, odnosząca się do wszystkich
z dużą sympatią 54.
W porównaniu z dość dużą czcią, jaką otaczano w środowisku wiejskim św. Annę, jej mąż, św. Joachim, był stosunkowo rzadko tam
wspominany. Nie występował on w legendach lub opowiadaniach ludowych samodzielnie, a tylko jako postać stojąca przy boku św. Anny.
O ile też o "Chrystusowej babce" sporo potrafiła powiedzieć każda niemal dorosła kobieta czy mężczyzna, to imię jej małżonka znane jest stosunkowo niewielkiej liczbie bardziej obeznanych ze sprawami religijnymi osób. Stosunkowo znacznie lepiej o tej postaci powiadomieni są mieszkańcy południowo-wschodniej części pow. radomszczańskiego. Wiąże
się to z tym, że we wsi Dąbrowa Zielona w 1605 r. wzniesiona została
przez kasztelana wieluńskiego, Wojciecha Dąbrowskiego, kaplica cmentarna pod wezwaniem św. Joachima 55. Bardzo blisko znajduje się też
wspomniana miejscowość - Święta Anna. Nic więc dziwnego, że na
tym terenie kult tego świętego jest trochę żywszy niż gdzie indziej.
Poza osobami z najbliższej rodziny Chrystusa w wierzeniach ludowych na pierwszy plan wysuwał się św. Piotr i Paweł. Postacie te zupełnie inaczej wyglądają w oficjalnej nauce kościelnej, a inaczej w wierzeniach i literaturze ludowej. Zarówno św. Piotr, jak bardziej jeszcze
może św. Paweł, stali się przedmiotem bardzo rozbudowanych badań ze
strony nauki i publicystyki katolickiej, zarówno zagranicznej 56 jak
M. Bobowski, Polskie pieśni katolickie
od najdawniejszych
czasów do końca
Kraków 1393, s. 280-330.
5:l Por.
np. O. Kolberg, Dzieła wszystkie, t. 23 (Kaliskie). Wrocław-Poznań
1964.
s. 101-102.
54 "Święta Anna starusieńka
cnót prorokini,
uwija się prędziusieńka jak gospodyni,
Nikomu nie łaje, wszystkim chęci daje,
wszystkim gościom, co tam siedzą. chęci dodaje".
O. Kolberg, Dziela wszystkie, t. 46 (Kaliskie i Sieradzkie), Wrocław-PoznaJ)
1967,
s. 343.
55 Katalog
kościołów
i duchowieństwa
diecezji
częstochowskiej.
Częstochowa
1958, s. 81 i 84.
56 Por. np. J. Lowe, Saint
Peter. Oxford 1957; N. P. Faivre, L'Eglise
au si/kle
apostolique,
t. 1 (Saint Pierre), Bourg-la-Reine
1957; W. T. Walsh, Saint Peter,
the Apostle. Garden City 1959; C. Fouard, $więty
Paweł, Jego praca misyjna, t. l,
Warszawa 1911; J. Stalker, Zycie św. Pawła. Warszawa 1925; E. Bauman, Saint
Paul. Paris 1925; J. Huby, Saint Paul Apotre des nations. Paris 1944; Daniel-Rops,
52

XV I wieku.

�Z badań nad ludową

recepcją

"żywotów

99

śwtętyCh"

również i polskiej 57. Nadzwyczaj dokładnie rozstrząsane były wszystkie
szczegóły o ich działalności, jakie znaleźć można było w nie zawsze
pewnych i zasługujących na wiarę źródłach historycznych. Zbyt jednostronne przedstawienie ich przez naukę katolicką rodziło pewne opory
i tendencje innego, nie zawsze jednak należycie krytycznego spojrzenia
na te postacie z historii biblijnej 58.
Niezależnie jednak od różnych prób interpretacji tych postaci trzeba
stwierdzić, że rola ich w chrześcijaństwie, a szczególnie w katolicyzmie,
była i jest olbrzymia. Postacie te wysuwają się dość wyraźnie na czołowe miejsce. Kult św. Piotra i św. Pawła w środowisku katolickim
był zawsze bardzo duży. Znalazł on też odbicie w folklorze wielu narodów 59. Również i w Polsce obydwie te osoby cieszyły się wielkim uznaniem, wysuwały się one niejednokrotnie nawet przed członków rodziny
Chrystusa, św. Józefa i św. Annę.
W wierzeniach ludowych św. Piotr i św. Paweł pełnili rolę najbliższych współpracowników Chrystusa. W czasie badań terenowych kilkakrotnie spotkałem się z dość specyficzną interpretacją funkcji tych postaci, podaną mi przez starych chłopów. Porównywali oni niebo do jakiegoś wielkiego wzorcowego folwarku, na którym św. Piotr pełnił funkcję głównego ekonoma, a św. Paweł jego pomocnika, włodarza lub karbow~go. Z racji swych funkcji, obydwaj - chociaż z natury nadzwyczaj
litościwi - potrafili być bardzo surowymi nie tylko dla dusz próbujących dostać się do nieba, ale nawet dla aniołów, czy też świętych pomniejszego kalibru. Oto np. w mocno zatartym opowiadaniu z terenu
wschodniej części pow. wieluńskiego św. Piotr zagniewany na chóry
anielskie, że się spóźniały w niebie na ranną mszę, zaganiał je tam
kluczem, a przy okazji dostało się również i kilku pomniejszym świętym, którzy nie wykazywali należytej pilności w wypełnianiu swych
niebiańskich obowiązków 60.
Saint

Paul.

Conquerant

pensee et de vie. Paris

du

Christ.

Paris

I!ł52; L. Saubigou,

Saint

Paul.

Guide

de

1958 i in.

57 Por.
np. L. Lipke, Charakter
św. Pawła. "Przegląd
Powszechny",
t. 123, 1914,
s. 1-10; A. Klawek, Studium św. Pawła. Tamże, t. 159, 1923, s. 193-203; E. Dąbrowski, Święty Paweł, życie i pisma. Poznań 1952, s. 325-331;
tenże, Dzieje Pawła
z Tarsu. Warszawa 195:{, s. 593-597.
,iH Por.
np. E. Renan, Saint Paul. Paris 1869; V. Courdeyeaux,
Saint
Paul
d'apres la libre critique
en France. Paris 1886; A. Schweitzer,
Geschichte der paulinischen
Forschung.
Tiibingen 1911; M. Goguel, La naissance du christianisme.
Paris 1946, s. 211-279 i in.
59 Por.
np. A. Van Gennep, Le folklore
de la Flandre et du Hainaut Fran~ais
(OE'partament du Nord), t. l, Paris 1935, s. 340-342;
tenże, Le fol.klore dex Z'Auvergne et du Velay. Paris 1M2, s. 149--151; tenże, Manuel
de fOlklore fran~ais
l'ontemporain, t. 4, Par;s 1949, s. 2L03-2128 i in.
GO Informacje
z Raduczyc, pow. Wieluń.

�100

WŁADYSŁAW

BARANOWSKI

W wierzeniach ludowych św. Piotr pełni! również funkcję niebiańskiego klucznika. Kontrolował on wszystkie duszyczki pragnące się tam
dostać. W specjalnej księdze miał wypisany rejestr ich grzechów. Dawniej miano jakoby opowiadać, że grzechy te karbowane były na specjalnych patykach. Bardzo możliwe, że ongiś dla nieznających pisma chłopów, którzy spotykali się ustawicznie z tzw. karbowaniem na drzewie,
zamiast zapisywania liczb, ten sposób ewidencji grzechów wydawał się
bardziej zrozumiały. Te też funkcje św. Piotra wpływały na to, że kult
jego cieszył się dużą popularnością w środowisku wiejskim, że nadzwyczaj wiele osób zabiegało a to, aby modlitwami lub też w inny sposób
zapewnić sobie łaski tego świętego.
W opowiadaniach ludowych św. Piotr, chociaż z natury bardzo dobry
i łagodny, tak jak prawdziwy ekonom, miał swoje kaprysy (tzw. "humory"). Niekiedy nieźle sobie podpiwszy, następnego dnia okazywał się
wyjątkowo srogim. Trudno się było wówczas dostać do nieba duszom,
które nie miały zbyt czystego rejestru. Szczególnie w piątki miewał on
zły humor (post?) i wtedy znacznie trudniej się było dostać do nieba.
W parafii Konopnica w pow. wieluńskim wspominano jeszcze stosunkowo niedawno o tamtejszym proboszczu z końca XIX w. (ks. Marcinie
Makowskim), który jakoby przestrzegał przed złymi humorami św. Piotra w ten dzień. Dusza więc, która opuściła ciało w piątek, nie powinna
się śpieszyć od razu do nieba, ale doczekać do następnego dnia w kościele na modlitwach.
Znacznie łagodniejszy był natomiast św. Piotr w dniu swego święta,
kiedy to nawet nieraz i zatwardziałym grzesznikom udawało się dostać
do nieba.fOto np. w ludowej legendzie pewien młynarz, który oszukiwał
ludzi na wadze, umarł w połowie maja. Wiedząc jednak, że trudno mu
będzie przedostać się przez bramę niebiańską, po śmierci odczekiwał
jeszcze przez czterdzieści kilka dni, zanim się zdecydował pójść przed
oblicze św. Piotra. Dusza jego jednak, zamiast spokojnie spędzać czas
w kościele na modłach i pobożnych rozmyślaniach, zawędrowała do
karczmy, gdzie nie widzialna z upodobaniem przyglądała się pijackim
zabawom. Ow karczemny smród przylgnął jednak do duszy młynarza
i po tym rozpoznał go św. Piotr. Chociaż był to właśnie dzień św. Piotra i Pawła, niebiański klucznik za oszustwo własnoręcznie sprał kluczami perfidnego młynarza i odesłał go do naj dalszych kręgów piekielnych na wieczne potępienie 61]
W licznych opowiadaniach ludowych św. Piotr przybywał na ziemię 6~,
Informacje z Bobrownik, pow. Pajęczno.
Por. np. J. P. Dekowski, Pasterstwo
nad Pilicą.
ficzne", t. 13, 1959, s. 247.
Gl

62

"Prace

Materiały

Etnogra-

�Z badań nad ludowq

Tecepcjq "żywotów

SWiętych"

101

aby w przebraniu żebraka lub pielgrzyma wędrować od wsi do wsi. Pod
tym względem nie różnił się on zupełnie od św. Józefa z opowiadań ludowych. Nieraz też do tej samej legendy, zamiast postaci św. Józefa,
była podstawiona postać św. Piotra. W czasie tych wędrówek zarówno
jeden jak i drugi pomagał biednym i nieszczęśliwym, karcił złych. Na
terenie pow. piotrkowskiego zachowały się więc wspomnienia, jak to
zły gajowy lub też zły rządca próbował zająć pasącą się w lesie krowę
biednej wdowy. Bezlitośnie walił harapem broniącą swej jedynej żywicielki nędzarkę. Oto jednak zjawił się staruszek, który stanął w jej
obronie. Według jednej wersji rządca (gajowy) uderzył harapem staruszka i od razu zesztywniała mu ręka. Według innej, po aureoli jaka
jaśniała nad jego głową rozpoznał świętego i błagał go o przebaczenie
obiecując, że do końca życia będzie się starał być litościwym i sprawiedliwym dla biednych. W innym jeszcze wariancie tej legendy zamiast biednej wdowy z krową występują dzieci - sieroty zbierające
chrust w lesie. Zawsze jednak wędrujący po ziemi św. Piotr występuje
w roli opiekuna biednych i uciśnionych.
Postać św. Piotra występowała w licznych legendach ludowych. Na
omawianym terenie w dawniejszych czasach dość powszechnie znana
była np. legenda o zamienionym w niedźwiedzia młynarzu. Legendy
tego typu są zresztą znane w wielu okolicach Polski 63. Na przełomie
XIX i XX w. legenda ta została zapisana w okolicach Sieradza 64 oraz
Kłodawy 65. Z powyższą legendą można się jeszcze do dziś dnia spotkać
na omawianym terenie 66. Ongiś Pan Jezus wraz ze św. Piotrem szli
przez most. I oto pewien młynarz nie domyślając się kto nadchodzi,
schował się pod ów most i począł pomrukiwać jak niedźwiedź, aby wystraszyć nadchodzących. Św. Piotr, który "ze starości słabe już miał
serce", ciężko zaniemógł. Pan Jezus zagniewany na młynarza za jego
głupie figle, za karę zamienił go w niedźwiedzia. Z tekstów znanych
z innych terenów wynika, że w legendzie tej postać św. Piotra nie odgrywała żadnej prawie roli. Występował on przeważnie tylko jako
współtowarzysz Chrystusa. Na omawianym terenie w legendzie tej występuje on jako lękliwy staruszek, który z obawy przed spotkaniem
z niedźwiedziem dostał ataku serca. Nie wykluczone jest jednak, że mo63 J. Krzyżanowski,
Polska bajka ludowa
w układzie
systematycznym,
t. 2,
Wrocław-Warszawa-Kraków
1963, s. 180. Natomiast na omawianym terenie nie
znany jest motyw legendy o św. Piotrze i podkowie.
fi.4
Por. J. Bystroń, Legenda a św. Piotrze i podkowie. "Wisła", t. 9, 1895, s. 116117.
65 M. Rawita
WitanoVl'ski, Klodawa i jej okolice pod względem historyczno-ludoznawczym. Warszawa 1904, s. 169.
66 Informacje
z Konopnicy, pow. Wieluń, Gidel, pow. Radomsko, Rozprzy, pow.
Piotrków.

�102

WŁADYSŁAW

BARANOWSKI

tywy te mogły rówmez występować i w innych tekstach odnotowanych
przez dawniejszych badaczy. Ponieważ jednak mogli oni uważać ów moment za dyskwalifikujący w pewnym stopniu tak powszechnie czczoną
postać świętego, celowo go pominęli.
Na terenie całej Polski znana była od wielu stuleci legenda o złej
matce św. Piotra, która za swe grzechy poszła do piekła. Świętobliwy
syn pragnąc ją ratować, otrzymał zezwolenie jej wydobycia, jeśli wykaże się ona jakimiś dobrymi uczynkami za życia. Okazało się, że raz
tylko dała ona ubogiemu trzy szczypiory z cebuli. I oto św. Piotr opuszcza do piekła te szczypiory, aby przy ich pomocy mogła się wydostać
jego matka. Razem z nią próbowali się stamtąd wydostać inni potępieńcy. Zazdrosna Jednak złośnica poczęła ich odpędzać. Silne szarpnięcia
spowodowały, że wątłe łodygi (w niektórych wariantach - nić) zerwały
się i zła kobieta spadła wraz z innymi potępieńcami do piekła 67. Na
omawianym terenie legenda ta jest już prawie zupełnie zatarta. Nikt
już nie pamięta szczegółów tej legendy. Natomiast wiele jeszcze osób
coś niecoś słyszało o tym, że św. Piotr miał bardzo złą matkę, którą
mimo protekcji jej syna nie udało się wydobyć z piekła.
W opowiadaniach ludowych, jak również i w pieśniach ludowych,
wspomina się także o trzykrotnym zaparciu się Chrystusa przez Piotra
i o późniejszym przebaczeniu mu tej zdrady 68.
Jeśli natomiast chodzi o św. Pawła, to wspomina się przeważnie o jego cudownym nawróceniu w drodze do Damaszku (w ludowych opowiadaniach zamieniono go niekiedy na Kraków lub nawet Piotrków). Pod
tym względem opowiadania te są naj zupełniej zgodne z oficjalnymi poglądami Kościoła 69, a także z podobnymi legendami w folklorze innych
narodów katolickich. Dalej wspomina się niekiedy o ucieczce św. Pawła
z Damaszku (ewentualnie Krakowa), o spuszczeniu go z murów w koszu,
o jego działalności w Rzymie i wreszcie o męczeństwie (ścięciu mieczem).
Osobnym zagadnieniem wychodzącym poza ramy tego artykułu jest
67 .J. Krzyżanowski,
Polska bajka ludowa w układzie
systematycznym,
t. 1. Wrocław 1962, s. 252-253; tenże, Mądrej glowie dość dwie słowie, t. 1. Warszawa 1960,
s. 420-422; tenże, Sloumik folkloru
polskiego. Warszawa 1965, s. 222.
68 Por. np.:
Piotr święty po trzykroć
zaparł ci się Ciebie,
przeciej ci go, Jezu,
przeciej ci go, Jezu,
przyjąłeś do siebie.
O. Kolberg, Dziela wszystkie, t. 46 (Kaliskie i Sieradzkie), s. 345.
69 Por.
np. E. Maske, Die Bekehrung
des hl. Paulus. MUster 1907; E. Kopeć,
Spotkanie
św. Pawła z Chrystusem.
"Zeszyty Naukowe Katolickiego Uniwersytetu
Lubelskiego", R. 3, 1960, nr 1, s. 45-60.

�Z badań nad ludową

recepcją

"żywotów

świętych"

103

sprawa przedstawienia św. Piotra i Pawła w rzeźbie i malarstwie ludowym. Przeważnie przedstawiani oni byli jako staruszkowie o poważnym
lecz dobrotliwym wejrzeniu. Paweł z mieczem lub lilią, czy też palmą,
Piotr z kluczem, który był jego atrybutem 70.
Znakomity historyk kultury i etnograf, Stefan Czarnowski, w jednej
ze swych prac, omawiając religijność ludu polskiego, wspominał, że ze
względu na połączone święto Piotra i Pawła w wierzeniach chłopskich
zostali oni stopieni w jedną postać tzw. "świętego Pieterpawła" 71. Zasugerowany tym stwierdzeniem bardzo dokładnie wypytywałem wszystkich informatorów, czy na omawianym terenie tego rodzaju zjawisko
kiedyś nie występowało. Odpowiedzi były negatywne. Nikt o takim połączeniu nie słyszał. Jeden tylko z informatorów przypominał sobie, że
pewien niedorozwinięty umysłowo pastuszek mieszał najbardziej podstawowe pojęcia religijne i on to jakoby uważał, że ów "święty dwojga
imion Piotr Paweł" był jedną osobą. Naturalnie, tego rodzaju specyficzny wypadek nie może być uwae:any za reprezentatywny. Można więc
wysunąć przypuszczenie, że zjawisko to, o którym pisał Czarnowski, albo
na omawianym terenie nie było zupełnie znane, albo też zanikło już dość
dawno.
Odrębnym wreszcie zagadnieniem, które w tej pracy nie zostanie szerzej omówione, może być sprawa tzw. św. Piotra Palikopy. Oto w wierzeniach ludowych dzień św. Piotra w Okowach połączony został z postacią tzw. św. Piotra Palikopy. Skomplikowany ten problem, związany
z obowiązującą przez wiele stuleci datą oddawania dZiesięcin,omówiony
został w osobnej pracy 72.
Spośród olbrzymiego zasięgu świętych noszących imię Jan, chłop polski zwykle spotykał się tylko z dwoma lub trzema, a bardzo rzadko
z czterema lub pięcioma, a mianowicie św. Janem Chrzcicielem, św. Janem Ewangelistą (którego bardzo często identyfikowano z Janem Chrzcicielem), św. Janem Nepomucenem. Niekiedy zainteresowany sprawami
dewocyjnymi chłop coś niecoś wiedział również o Janie Kantym, lub
Janie Bosco. Na porządku dziennym było jednak (i jest obecnie), że nawet bardzo pobożny i stojący na dość wysokim stopniu kultury chłop
wszystkich świętych Janów uważa za tę samą postać i poszczególne fakty z ich życiorysów łączył w jeden.

Por. Die Attribute
der Heiligen. Hannover 1843, s. 156.
••... nawet ze świętym
Piotrem i Pawłem, których dzięki ich wspólnemu świętu,
lud pomieszal i stopił w jedn'J, w świętego Pieterpawła".
S. Czarnowski, Kultura
religijna
wiejskiego
ludu polskiego.
W: Dzieła t, 1, Warszawa 1956, s. 96.
72 W. Baranowski,
Niebiański
egzekutor
dziesięcin św. Piotr Palikopa .•• Kwartalnik Historyczny", t. 76, 1969, nr 4, s. 897-902.
70
7'

�104

WŁADYSŁA

W BARANOWSKI

Sprawy związane z kultem św. Jana Nepomucena,
a także i innych
świętych Janów wychodzą poza zakres tej pracy. Tu omawiane
będą
tylko wierzenia
ludowe związane z postacią
Jana
Chrzciciela
i Jana
Ewangelisty.
Do dziś dnia zagadnienie
ruchu reprezentowanego
przez
Jana Chrzciciela 73, jak i jego samej postaci wzbudza żywe zainteresowanie zarówno katolickiej
teologii zagranicznej,
jak i polskiej 74. Ukazują się też prace, które w bardziej krytyczny
sposób starają się oderwać od pewnego schematycznego
ujęcia tej postaci, jakie jej próbuje
nadać teologia katolicka 75.
Zagadnienie
jednak wierzeń ludowych związanych pozornie z kultem
św. Jana daleko odbiega od problemu
teologicznej interpretacji
tej postaci 76. Zagadnienie to ma zresztą szerszy, nie tylko polski zasięg. Sprawy różnych
naleciałości
przedchrześcijańskich,
które
występowały
w kulcie św. Jana Chrzciciela od bardzo dawna, interesowały
już badaczy 77. Sprawy te występują
zarówno na terenie francuskim 78, włoskim 79, niemieckim 80, jak również i na innych terenach.

'3J. Thomas, Le
s. 96-102.
74 T. Lenartowicz,

mouvement

baptiste

en

Palestine

et

Syrie.

Gambloux

1935,

św. Jana Chrzciciela.
Warszawa 1862; P. Stach, Poseldo Chrystusa w świetle historii egzegezy i krytyki
biblijnej.
Warszawa 1924; S. Jeleński, Sw. Jan Chrzciciel. Poznań 1934; J. Teodorowicz, Herold Chrystusa
na tle epoki. Poznań 1938; E. Dąbrowski, Dzieje Pawła
;: Tarsu, op. cit., s, 314-317;
J. Stępień, Problem "Joanitów"
w świetle
dokumentów z Qumran.
"Ruch Biblijno-Liturgiczny",
t. 10, 1957, s. 452-462
i in.
75 Por.
np. E. Lohmayer, Das Urchristentum.
Cz. l (Johannes der Tiiufer), Gottingen 1932.
76 Por. K. Zawistowicz,
Obrzędowość
świętojańska.
"Wiedza i Życie", t. 8, 1933.
s. 553-561;
J. Krzyżanowski, Sobótka. W: Słownik folkloru
polskiego, s. 380-383.
77 J. G. Frazer,
Złota gałąź. Warszawa 1962, s. 476-495;
W. Klinger, Doroczne
święta ludowe w tradycji
grecko-rzymskiej.
Kraków 1931, s. 38--45; Standard Dictiona'ry of Folklore, Mythology
and LegC'nd, t. 2, New York 1950, s. !l66-967.
78 Por.
np. A. Breuil, Du culte de Saint Jean-Baptiste
et des usages qui s'y
rattechent.
"Memoires de la Societe Antiquairs de Picardie", t. 8, 1B54, s. 155-244:
A. Van Gennep, Manu·~l de folklore
franc;ais contemporain,
t. 4, Paris 1949, s. 17272092; A Van Gennep, U: folklore
du Dauphine
(1sere), t. 2, Paris 1933, s. 327-;)48:
tenże, Le folklore
de l'Auvergne
et du Velay, s. 127-148;
C. et. J. Seignolle, Le
folklore
du Harapoix
(Seine, Seine-et-Oise,
Seine-et-Marne).
Paris 1937, s. 149156. Por. też "Revue des Traditions Populaires", t. 9, 1894, s. 215.
79 Por.
np. G. Pitre, Spettacoli e feste popolari siciliano. Palermo 1881, s. 288320; G. Finamore,
Credenze, usi e costumi
abruzesi.
Palermo 1891, s. 152-167;
G. Zamazzo, Usi, costumi e pregiudizi deI popala di Roma. Torino 1908, s. 196-199;
P. Gori, Le feste fiorentine
attraverso
i secoli: Ie feste per san Giovanni.
Firenze
1926; G. Bottiglioni, Vita sardu. Milano (b.d.), s. 64--66 i in.
80 Por.
np. P. Sartori, Johannes der Taufer. W: HandwOrterbuch
des deutschen
Aberglaubens,
t. 4, Berlin und Leipzig 1931-1932, s. 704-729.
stwo

św. Jana

Żywot

Chrzciciela

�Z

badań nad ludową

recepcją

"żywotów

105

świętych"

Jest rzeczą powszechnie
znaną, że na terenie Polski zwyczaje
związane z kultem
św. Jana Chrzciciela
wywodzą
się z przedchrześcijańskich czasów. Pewna zbieżność daty 24 czerwca z dawnymi
zwyczajami
związanymi
z naj dłuższym dniem i najkrótszą
nocą spowodowała,
że te
tzw. zwyczaje sobótkowe przejęły
cały szereg reliktów pogańskich.
Mimo silnej kontrofensywy
Kościoła, który szczególnie
w okresie kontrreformacji
starał się zlikwidować
te przedchrzęościjańskie
naleciałości,
zwycięsko utrzymały
się one bardzo długo. W pószczególnych
regionach
Polski mają one zresztą dość różny charakter
i różnią się między sobą
pewnymi
specyficznymi
elementami,
niekiedy
też wspomnienia
o nich
prawie już zanikły 81.
Również na omawianym
terenie
wigilia dnia św. Jana
wiązała
się
z dawnymi wierzeniami,
wywodzącymi
się jeszcze z czasów przedchrześcijańskich.
Utrzymywały
się tu one dłużej niż na terenach
sąsiednich.
Oto gdy w 1843 r. znany etnograf
Oskar Kolberg 82 przeprowadzał
badania na zachodnich
terenach
Królestwa
Polskiego informowano
go, że
zwyczaje sobótkowe utrzymały
się już tylko w niektórych
miejscowościach w Wieluńskiem 83 i w Piotrkowskiem
84. Z innych
badań etnograficznych wiemy jednak, że dość długo utrzymał
się ów zwyczaj jeszcze
i na innych terenach, a więc w Sieradzkiem
85, w Łęczyckiem
86, w Brzezińskiem 87 i in. Prawdopodobnie
do pierwszej
wojny światowej
sobótkowe zwyczaje
utrzymały
się we wsi Bobrowniki 88 kolo Dzialoszyna

"' Z. Zubrzycka, o sobótkach i nocy świętojańskiej.
O. Knoop, Der Johanni.stag
in Glauben
und
"Aus dem Posener Lande", Poznań 1914, s. 241-253;
106-111;

społeczna

ludu

wiejskiego

na Mazowszu

nad

Narwią.

"Teatr
Brauch

Ludowy",
der

Frovinz

1926, s.
Posen.

S. Dworakowski,
Kultura
Białystok 1964, s. 110-121;
Rozwadowa.
Wrocław 1967,

W. Gaj-Piotrowski,
Kultura
społeczna
ludu z okolic
s. 60-61.
l'l O. Kolberg.
Dziela wszystkie,
t. 23 (Kaliskie),
Wrocław-Pozna
n 1964, s. 98--99.
":1 Por. też; Zwyczaje,
obrządki,
zagadki
i pieśni ludu kaliskiego
z okolic Wielunia. Wyd. M. Kołodziejczyk, "Lud", t. 15, 1909, s. 106.
24 Według
ówczesnych podziałów administracyjnych
Radomszczańskie
stanowiło
część Piotrkowskiego.
A. Stebelski, Przeszłość administracyjna
ziem województwa
łódzkiego. "Rocznik Oddziału Łódzkiego Polskiego Towarzystwa
Historycznego", t. 1,
1928, s. 28; A. Borkiewicz i W. Trzebiński, Podziały
administracyjne
Królestwa
Polskiego w okresie 1815-1918 r. Warszawa 1956, tab!. 3 i 4.
"' A. Jaskulska, Niektóre zwyczaj~ pasterskie w Sieradzkiem.
"Prace i Materiały
Etnograficzne", t. 8--9, 1950-1951, s. 672.
"G J. P. Dekowski,
Zwyczaje
i obrzędy sobótkowe,
"Ziemia Łęczycka", t. 28, 1961,
nr 7, S, 3.
"7 M-ś, Z Brzezińskiego. "Tydzień", t. 18, 1890, nr 26, s. 1.
ll8 B. Baranowski,
Zanik
tradycyjnego
chowu krów
oraz wierzeń
i zabobonów'
z nim związanych
na terenie obecnego województwa
łódzkiego.
Łódź 1967, s. 101.

�lOG

WŁADYSŁAW

BARANOWSKI

oraz, we wsi Rzeczków 89 w Piotrkowskiem. Różnego rodzaju ludowe
zwyczaje związane z sobótkami faktycznie nic nie miały wspólnego
z kultem św. Jana, prócz zbieżności dat.
Na omawianym terenie dość wyraźnie zachowały się ślady seksualno-matrymonialnych
aspektów tych uroczystości sobótkowych. Mimo
wyraźnych sprzeciwów ze strony duchowieństwa uważano, że grzech
przeciw szóstemu przykazaniu popełniony przez młodych w noc św. Jana będzie im odpuszczony, a dziecko wówczas poczęte będzie mogło liczyć na protekcję tego świętego. Frywolne piosenki śpiewane w ów wieczór wskazywały niekiedy na św. Jana jako na amatora seksualnych
uciech. Oto np. w Rzeczkowie w Piotrkowskiem jeszcze stosunkowo nie
tak dawno śpiewano:
Hejze ino świnty Jonie.
co tam robis W tym łopianie?
A jeśli się chces ozynić,
my ci dziwke namówimy.
A jest u Kopra Józini,a,
to jum z tobum ozynimy.
A stoi ona W drzwickach,
a w śnurowanych trzewickach.
A jest uSachów Stasinia,
to jum z tobum ozynimy.
Stoi ona w podwórecku,
mo wianecek z rumianecku ... 90

Te frywolne piosenki o św. Janie bywały bardzo rozme rozumiane
W mniemaniu części wsi, szczególnie przywiązującej większą uwagę do
dawnej tradycji, ów ascetyćzny prekursor nauki Chrystusa przemieniał
się w frywolnego fauna, nie gardzącego wdziękami młodych dziewcząt.
Jeszcze niekiedy starzy chłopi wspominając jego, porozumiewawczo mrugają okiem i mówią, że był to wesoły święty, co "dziewuchy z łóżka nie
wyrzucał, a kieliszka za kołnierz nie wylewał". W ich jednak mniemaniu
nie przeszkadzało to, że odznaczał się wielką pobożnością i cieszył się
specjalnymi łaskami Chrystusa.
Prawdopodobnie w związku z tym kołaczą się jeszcze wśród naj starszych mieszkańców wsi wspomnienia, że ongiś św. Jan był uważany
za opiekuna nieślubnych matek i ich dzieci. Podobno nawet dziewczęta
bojące się zajść w ciążę zwracały się do św. Jana z prośbą o pomoc. Naturalnie są to sprawy, które już dziś prawie niemożliwe jest ustalić i co
89 J. P. Dekowski,
Święty Jan. "Prace i Materiały Etnograficzne",
t. 6, s. 208;
tenże, Obrzędy i zwyczaje świętojańskie
w Piotrkowskiem .. ,Łódzkie Studia Etnograficzne", t. 4, 1962, s. 131-141.
90 J. P. Dekowski,
Obrzędy .... s. 134.

�Z badań nad ludową

recepcją

"żywotów

świętych"

107

najwyze.l ograniczyć się trzeba do przypuszczeń
opartych na niezbyt już
pewnym materiale,
jaki otrzymać można w drodze wywiadów
terenowych.
Tego rodzaju "pogańska"
interpretacja
uroczystości
świętojańskich,
a także osoby św. Jana, spotykała
się z wyraźną kontrakcją
Kościoła.
Wiemy, że w okresie kontrreformacji
jezuici urządzali prawdziwe
wyprawy przeciw uczestnikom sobótek 91. W XVIII w. wizytatorzy
kościelni zalecali, aby "w dniu wigilijnym św. Jana, Sobótką zwanych, nie zapalano ognia" 92. W XIX w. akcja ta trochę przycichła.
Sobótki świętojańskie powoli wygasały, a jednocześnie
duży kult jaki wówczas panował dla wszelkiego rodzaju zwyczajów ludowych pozwalał władzom duchownym podejść do tych spraw z pewnym przymrużeniem
oka.
Niektórzy jednak proboszczowie
starali się na własną rękę przeprowadzać akcje mające na celu nadanie świętojańskim
obchodom bardziej
chrześcijańskiej
treści. Mobilizowali oni opinię wiejską, która dość zdecydowanie
występowała
przeciw
tym przedchrześcijańskim
reliktom.
Jednocześnie w czasie sobótek lub na ich zakończenie śpiewano specjalnie na ten cel ułożone pieśni, w których oddawano należytą cześć św.
Janowi, jako jednemu z bliskich Świętej Rodziny 93.
W tradycyjnym
środowisku wiejskim postać św. Jana Chrzciciela była dość kontrowersyjna.
Z jednej więc strony z jego osobą wiązano wesołe uroczystości sobótkowe i stąd zupełnie przypadkowo
stał się on patronem wesołych zabaw związanych z tym czerwcowym świętem. Z drugiej strony dla przeciwwagi tego, w przesadny trochę sposób podkreślano jego działalność
jako jednego
z najbliższych
współpracowników
Chrystusa. W ostatnich kilkudziesięciu
latach w związku z zanikaniem

91 (W Wałczu
w 1632 r.) "w dzień św. Jana, gdy już się dobrze było zmierzchło,
wyszli niespodzianie
jezuici, w kościelne ,troje ubrani, przy odgłosie dzwonów
i świetle pochodni i udali się za miasto, gdzie rozniecone ognie i płoche skoki
mieszkańców przypominały
dawne pogańskie obrządki. Niespodziewany
widok okazałej procesji i szanowanych powszechnie kapłanów wzruszył mieszkańców, którzy
natychmiast
rozbiegli się do domów i odtąd nieprzystojnej
zaniechali
zabawy".
Z kroniki jezuickiej,
"Lud", t. 11, 1906, s. 183.
92 Wizytacja
generalna
trzech archidiakonatów:
lutomierskiego,
szadkowskiego
i wartskiego z 1779 r. Zakaz generalnego
wizytatora
dla księdza w Ruścu, rkp.
z Archiwum Diecezjalnego
we Włocławku
(korzystałem
z kopii znajdującej
się
w zbiorach Instytutu Historycznego Uniwersytetu
Łódzkiego).
93 W niektórych
wsiach w Piotrkowskiem
śpiewano więc wówczas:
Swinty Jonie nas patronie,
Maryi opiekanie,
przybuńdź num na pomoc
w śmierci nas y godzinie.
J. P. Dekowski, Obrzędy ..., s. 136.

�108

WŁADYSŁAW

BARANOWSKI

tradycyjnych
sobótek spory te straciły na znaczeniu. Postać Jana Chrzciciela zepchnięta
została na plan trochę dalszy. Prawie zupełnie zatarła
się już dionizyjska interpretacja
tej sylwetki. W mniemaniu dewocyjnego środowiska wiejskiego stał się on tylko jednym ze świętych "z Jezusowej świty".
W środowisku
wiejskim bardzo często mieszano z Janem Chrzcicielem innego świętego, a mianowicie
Jana Apostoła i Ewangelistę.
Postać ta odgrywa w katolicyzmie
bardzo dużą rolę 94, ale znaczenie jej
jest jednak inne niż wspomnianego
poprzednika 95. Większa część mieszkańców wsi, nawet osób bardzo pobożnych,
nie odróżnia dziś jesz2ze
tych dwóch Janów. W przeszłości
te dwie postacie
jeszcze bardziej
w wierzeniach
ludowych nawzajem
się pokrywały.
W niektórych
jednak parafiach księża zwracali specjalną uwagę na to, aby ich parafianie
potrafili odróżnić tych dwóch świętych Janów. Np. w południowej
części Wieluńskiego,
w Pątnowie,
kościół parafialny
jest pod wezwaniem
św. Jana Apostoła i Ewangelisty.
Z tych też przyczyn mieszkańcyokolicznych wsi są trochę lepiej zorientowani
w tych różnicach.
Jak już było wspomniane,
niekiedy
środowisko
wiejskie
myli św.
Jana Chrzciciela ze św. Janem Nepomucenem.
Oto np. we wsi Młynary
w Piotrkowskiem
młodzież obchodząc w wigilię św. Jana Chrzciciela
granice wsi śpiewała pieśń "Witaj Janie z Bolesławia" 96, która opowiadała o historii męczeństwa
tego czeskiego świętego z XIV W.97.
Niekiedy w tradycyjnym
środowisku
wiejskim
mylone są szczegóły
dotyczące męczeństwa
Jana Chrzciciela i Jana Nepomucena.
Dzieje męczeństwa zarówno jednego, jak i drugiego
świętego
zawierały
wiele
szczegółów dość pikantnych,
które odpowiednio
wyeksponowane
mogły
ów pobożny żywot zmienić w sensacyjne opowiadanie
z nadzwyczaj silnie przeerotyzowanymi
wątkami. Nawet u Skargi w dziejach męczeństwa Jana Chrzciciela nie brak jest mocno frywolnych
wstawek. A słuchacze wiejscy lubili tego rodzaju opowiadania, w których dość dokładnie były podawane przykłady różnych rozpustnych
uciech możnych tego
świata. Tak więc i historia Heroda, "który żonę wziął bratu swemu żywemu Filipowi i Boga się nie bojąc i ludzi nie wstydząc, jawnie z nią
94 Por. np. C. Fouard,
Saint Jean et la fin de l'age apostolique.
Paris 1907; tłumaczenie polskie: Św. Jan Ewangelista
i koniec czasów apostolskich.
Warszawa
1910; C. C. Martindale,
St. John the Evangeliste,
t. 1-2,
London 1920-192~;
J. Bonsirven, Le temoin du Verbe, le disciple bien-aime. Toulouse 1957 i in.
O" J. P. Reuzey, Les deux Jeans: Le Baptiste, l'Evangeliste.
Paris 1935.
96 J. P. Dekowski, Obrzędy ..., s. 139.
97 Por. tekst
tej pieśni K. Miarka, Kantyczki,
kolędy i pastorałki
w czasie świqt
Bożego Narodzenia
po domach śpiewane z dodatkiem pieśni przygodnych
w ciqgu
roku używanych.
Mikołów 1903, s. 667-669.

�Z

badań nad ludowq

recepcją

"żywotów

świętych"

109

mieszkał i złym przykładem,
który jako ze stanu wysokiego daleko się
słyszeć dał, ludzi zarażał i pospolity wstyd i przyrodzoną
uczciwość psował" 98, wzbudzać musiała zainteresowanie
wiejskich słuchaczy pozbawionych innego rodzatu sensacyjnych
opowieści
z seksualnym
zabarwieniem. A i owe taneczne popisy królewskiej
pasierbicy,
którymi pozyskała głowę Jana Chrzciciela,
też mogły wzbudzać zainteresowanie
słuchaczy 99.
Opowiadania
ludowe o męczeństwie
Jana Chrzciciela
na ogół są dość
zgodne z tym, co podawały propagowane
przez władze kościelne życiorysy tego świętego. Niekiedy narratorzy
tych opowieści długo się rozwodzili nad rozpustą Heroda i jego bratowej. Dodawane były też wstawki o kuszeniu
świętego męża przez rozpustną
niewiastę.
A wreszcie
i sprawa otrzymania
zgody na ścięcie Jana przedstawiona
była w sposób dość drastyczny.
W opowiadaniach
ludowych z tego terenu albo uczyniła to sama Herodiada, albo też jej córka, która do tego nakłoniła ojczyma, swymi wdziękami
cielesnymi
szczodrze
szafowanymi.
A wreszcie
i makabryczna scena wniesienia
w trakcie orgiastycznej
uczty głowy świętego na misie, też dawała duże pole do popisu chłopskim
narratorom.
Nic więc dziwnego, że ta właśnie część z żywota Jana Chrzciciela
cieszyła się największym
zainteresowaniem
w tradycyjnym
audytorium
wiejskim.
Męczeństwo Jana Nepomucena
dotyczyło zupełnie innych problemów,
a mianowicie
odmowy przez świętego
męża zdradzenia
zazdrosnemu
królowi tajemnicy
spowiedzi jego żony posądzanej
o zdradę. Ale i ta
historia okraszana
bywała przez wiejskich
narratorów
różnymi pikantnymi szczególikami.
Otóż niekiedy w tradycyjnym
środowisku
wiejskirre
tym zazdrosnym
mężem czyniono biblijnego
Heroda, który domagał się
od Jana Chrzciciela wydania tajemnicy swojej żony. I te jednak historie
kończyły się makabrycznym
momentem
wniesienia
na misie ściętej głowy świętego.
W tradycyjnym
środowisku
wiejskim
względnie
dość dobrze znana
jest również postać matki św. Jana Chrzciciela.
Według oficjalnych
poglądów kościelnych
była nią św. Elżbieta. Dawniej natomiast
w tradycyjnym środowisku
wiejskim
znana była ona niekiedy
pod imieniem
św. Aliny lub Haliny. Stąd też pochodzi pewna dezorientacja
naj star-

!,,'

P. Skarga, Żywotu świętych starego i nowego zakonu, t. 3, s. 407.
"A owo gdy się Herod na dzień narodzenia swego przepijał panom
rycerstwu swelT'U, trafiła czartowską pogodę Herodjada, nieprzyjaciółka
Jana świętego; posłała ze szkoły swej diabelskiej córkę swoją, w pląsach i w tańcach wyćwiczoną, aby króła i gości jego uweseliła, a urodą, ubiorem, pląsami i piosenkami
dusze łowiła. a siecią piekielną zostawała. Podobała się pląśnica cielesna cielesnemu,
który innego zalecenia, jedno z rozkoszy, nie znaL., tamże, t. 3, s. 410.
"!I

�110

WŁADYSŁAW

BARANOWSKI

szego pokolenia wsi.cOto np. starsza kobieta z Wieluńskiego,
nadzwyczaj pobożna, odnosząca się z dużą niechęcią do wszystkich
zachodzących w kościele zmian żaliła się, że "teraz to nawet święty Jan zmienił
matkę, za mojej młodości była nią święta Halina, a teraz jak nastali komuniści, to została nią święta Elżbieta" 100. Przekonana
też była ona, że
zmiana ta nastąpiła
pod wpływem jakiejś specjalnej
akcji władz państwowych·7
W opowiadaniach
ludowych
z tego terenu postać
matki
św. Jana
Chrzciciela,
a więc św. Elżbiety czy też św. Haliny, była stosunkowo
mało zindywidualizowana.
Głównie wspomina
się, że była wyjątkowo
pobożna, i że wiodła świątobliwy
żywot, w starszym pokoleniu pokutuje niekiedy jeszcze sprzeczny z założeniami biblistyki pogląd, że była
rodzoną siostrą Matki Boskiej.
Zupełnym
pomieszaniem
wiadomości
z teologii i historii są np. wiadomości, że była ona żoną króla angielskiego 101. Naturalnie
są to dość zwykłe w folklorze tendencje łączenia osób
noszących identyczne imię.
Ongiś dość szeroko rozpowszechniona
była pieśń o poszukiwaniu przez
św. Halinę grobu Jana Chrzciciela 102. Obecnie nie jest ona już znana.
Natomiast
niektórzy
z najstarszych
informatorów
wspominają
jeszcze
o zasłyszanym
w dziecińst~ie
opowiadaniu
prozą o wędrówce św. Haliny i o tym, jak to odnalazła ona wreszcie
swego syna pogrążonego
w głębokim śnie, z którego miał się jakoby obudzić w dzień Sądu Ostatecznego 103.
Znacznym szacunkiem
w środowisku wiejskim cieszył się inny z uczniów Chrystusowych,
brat św. Jana Ewangelisty,
św. Jakub. Wokół tej
postaci 104 narosło w wielu krajach, szczególnie w Hiszpanii i we Włoszech, wiele legend ludowych 105. Na omawianym terenie dewocyjne środowisko chłopskie uważa św. Jakuba za jednego z najbardziej
wpływowych świętych,
za ulubionego
ucznia Chrystusowego.
Za wyjątkiem
jednak nielicznych tylko wypadków nikt prawie nie potrafi podać bliższych szczegółów dotyczących
jego życia i działalności. Rzadko też kto
ze środowiska wiejskiego orientuj e się, że w świetle katolickiej teologii
oprócz św. Jakuba Apostoła Starszego był drugi, tzw. Jakub Młodszy 106.
Informacje z Konopnicy, pow. Wieluń.
Informacje z Bobrownik, pow. Pajęczno.
1112 Por.
np. tekst z terenu Łęczyckiego: O. Kolberg, Dziela wszy.,tkie,
L 22 (Lę-czyckie),
Wrocław-Poznań
1964, s. 168. Por. też Kolberg, op. cit., t. 26 (Mazowsze),
s. 343.
103 Informacje
z Gidel, pow. Radomsko, Raduczyc, pow. Wieluń.
10~ Enciclopedia
cattolica, t. 6, s_ 317-318.
105 Por. np. P. Toschi, La poesia
popolare religiosa in Italia. Firenze 1935; G. Batelli, Le piu belle legenda cristiane. Milana 1928, s. 160-177 i in.
106 Trochę
inaczej jedynie wygląda sytuacja w parafii Skomlin w pow. wieluń100

101

�Z

badań

nad

Ludową

recepcją

"żywotów

świętych"

III

Na omawianym terenie szczególnie dużym szacunkiem cieszy się ta
postać na terenie parafii Dzietrzkowice w pow. wieluńskim oraz w parafii Dąbrowa Zielona w pow. radomszczańskim, gdyż tamtejsze kościoły
są pod wezwaniem św. Jakuba Apostoła Starszego.
Odnosi się wrażenie, że kult św. Jakuba był dość żywy w poprzednich
pokoleniach. Jeszcze najstarsi mieszkańcy wsi wspominają, że do tego
świętego dawniej odnoszono się ze znacznie większym szacunkiem niż
w czasach obecnych. Dla młodszego pokolenia katolickiego postać św.
Jakuba została zepchnięta na plan dalszy przez inne bardziej atrakcyjne
wzorce świętości.
W tradycyjnym środowisku wiejskim dużym szacunkiem cieszył się
kult innego z apostołów, a mianowicie św. Bartłomieja. Kult ten szczególnie silnie rozwijał się w średniowieczu 107. I w późniejszych jednak
stuleciach postać ta cieszyła się dużym poważaniem. Powszechnie zaliczany on był do grupy najbliższych uczniów i współpracowników Chrystusa.
Na omawianym terenie stosunkowo najsilniejszy był kult tego świętego w parafiach, które związane były z jego imieniem, lub w których
istniały odpusty w jego dzień, a mianowicie w parafii Dobryszyce w pow.
radomszczańskim, w parafii Makowiska w pow. pajęczańskim, w parafii
Czarnożyły w pow. wieluńskim, w parafii Rozprza w pow. piotrkowskim,
w parafii Żdżary w pow. wieruszowskim, a częściowo również i w parafii
wieruszowskiej.
Postać św. Bartłomieja znalazła żywe odbicie w folklorze różnych
narodów 1118. Jeśli chodzi o folklor omawianego terenu, to raczej żywot
tego świętego nie był specjalnie rozpowszechniony. Co prawda naj starsze
pokolenie wsi przypomina sobie jeszcze makabryczne opowiadania dotyczące męczeństwa św. Bartłomieja, a mianowicie obdarcie go ze skóry
itp.109.
Spośród apostołów dość znany był również w środowisku wiejskim
św. Filip. Powszechnie uważa się go za bardzo wpływowego świętego.
Na ogół jednak życiorys jego jest mało znany. Stosunkowo więcej faktów
skim, gdzie kościół jest pod wezwaniem
św. Filipa i Jakuba Mniejszego już od
bardzo dawna. Słownik geograficzny
Królestwa
Polskiego i innych krajów
słowiańsldch, t. 10, Warszawa 1889, s. 692; Katalog
zabytków
sztuki w Polsce, t. 2, s. 378.
107 Radoński,
op. cit., s. 49.
lOH
Par. np. P. TClschi, Santo Bartolomeo
net folklore.
W: Enciclopedia
cattolica,
t. Z, Roma 1949, s. 919.
109 Por. bardzo
ciekawe uwagi odnośnie dawnych skojarzeń legendy a św. Bartłomieju obdzieranym
ze skóry z obdzieraniem
wyzyskiwanych
chłopów; J. Krzyżanowski, Mądrej głowic dość dwie słowie. Trzy centurie przysłów
polskich,
t. 1,.
Warszawa 1958, s. 61~3.

�112

WŁADYSŁAW

BARANOWSKI

O jego życiu wiedzą mieszkańcy
parafii Skomlin, w której kościół znajduje się pod wezwaniem św. Filipa i Jakuba Apostoła Mniejszego. Opowiadania ludowe mówią zresztą i tam głównie o poskromieniu
przez św.
Filipa smoka (lwa?) oraz o jego męczeństwie
na krzyżu, i trzęsieniu ziemi, które wówczas nastąpiło. Są to zresztą szczegóły znane z jego życiorysów propagowanych
przez władze kościelne.
Do "Jezusowej świty" zalicza też tradycyjna
opinia wiejska św. Szczepana. W dużym stopniu wiąże się to z dniem tego patrona. Przypada on
mianowicie w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. W mniemaniu ludu
takie uhonorowanie
świętego spowodowane
zostało jego dużym znaczeniem w otoczeniu Chrystusa. W szerzeniu się kultu tego świętego pewną
rolę odegrał również przedchrześcijański
zwyczaj związany 7. życzeniami
pomyślności,
polegający
na obsypywaniu
się ziarnem 110. Zwyczaj ten
został następnie
zaadoptowany
przez Kościół. Powiązano
go z ukamienowaniem pierwszego męczennika chrześcijańskiego
św. Szczepana. Przeciw adaptacji
tego pogańskiego
zwyczaju próbowały
niekiedy występować władze kościelne. Oto np. w końcu XVIII w. wizytatorzy
kościelni
zakazywali
księżom na omawianym
terenie zezwalać na obrzucanie się
w kościele owsem 111. Zwyczaj ten jednak utrzymał się i obecnie znany
jest w wielu częściach Polski 112. Na omawianym
terenie łączył się on
ze święceniem
w tym dniu w kościele owsa oraz obsypywaniem
nim
księdza, gdy przechodził przez kościół.
Z tych też przyczyn w środowisku
wiejskim szeroko była znana legenda opowiadająca
o ukamieniowaniu
św. Szczepana oraz o różnych
cudach związanych
z osobą tego świętego.
Znacznie
bardziej
rozpowszechniona
ona jest na obszarze pow. wieluńskiego,
a szczególnie we
wschodniej
j ego części.
Do grupy świętych
związanych
blisko z Jezusem
zaliczany bywał
w środowisku
wiejskim
"krewniak
Chrystusowy",
św. Juda Tadeusz
(zwany najczęściej tylko św. Tadeuszem). Uważany on był powszechnie
za patrona "od spraw trudnych
i beznadziejnych".
Ze względu na pokrewieństwo
z Chrystusem
uchodził za dobrego orędownika
w tego ro-

110 Ł. Gołębiowski,
Lud po~ski, jego z'UnJczaje, zabobony. Warszawa
1830, s. 311;
S. Poniatowski,
Etnografia
Po~ski. W: Wiedza o Polsce, t. 3, Warszawa
1932, s. 305;
J. S. Bystroń,
Kultura
~udowa. Warszawa
1936, s. 149; tenże, Etnografia
Polski.
Warszawa
1947, s. 17:3; tenże, DZieje obyczajów
tv dawnej PO/SCf',
l. 2. Warsz&lt;Jwa
1960, s. 44 i in.
111 Zalecenia
wizytatora
dla proboszcza w Ruśccu z 1779 r. zawierały następującą
wzmiankę:
"Zakazuje
mu się, aby w dniu św. Szczepana pocisk owsem na siebie
zakazał", Wizytacja genera~na trzech archidiakonatów ..., rkps., op. cit.
ll2 Por.
np. Dworakowski,
Ku~tura społeczna ~udu wiejskiego
na Mazowszu nad
Narwiq, s. 41-42;
W. Gaj-Piotrowski,
op. cit., s. 37-41 i in.

�Z badań nad !u~owq recepcjq

"żywotów

113

świętych"

dzaju sprawach. Postać jego w folklorze omawianego terenu nie zarysowała się zbyt wyraźnie.
Osobnym zagadnieniem, które wymagałoby znacznie szerszego omówienia, może być sprawa odbicia w katolicyźmie ludowym omawianego
terenu, żywotów trzech innych świętych z tzw. "Jezusowej świty",
a mianowicie dość kontrowersyjnej postaci Marii Magdaleny, dobrotliwego siłacza Krzysztofa, który na swych barkach nosił maleńkiego
Chrystusa oraz Łukasza, malarza Świętej Rodziny, któremu przypisuje
się autorstwo licznych świętych obrazów. Te tak ważne jednak dla badań
nad kulturą religijną ludu zagadnienia omówione zostaną w osobnych
pracach.
W wąskich ramach jednego artykułu niemożliwe jest przedstawienie
wszystkich problemów związanych z ludową recepcją żywotów tej grupy
świętych, która w mniemaniu tradycyjnej opinii katolickiej należała do
najbliższego otoczenia Chrystusa. Dlatego też ograniczyć się musiałem
tylko do zasygnalizowania najważniejszych i najbardziej istotnych zagadnień. Pomijam wreszcie sprawę olbrzymich zmian, jakie zachodzą
w ostatnich latach w życiu wsi polskiej. Olbrzymie przeobrażenia gospodarcze i społeczne dają się odczuć we wszystkich dziedzinach kultury
ludowej, a więc również i w tradycyjnym folklorze. Zagadnienia te
wychodzą jednak poza ramy niniejszej pracy.

WŁADYSŁA W BARANOWSKI
OBSERVATIONS ON THE FOLK RECEPTION OF THE
"LIVES OF THE SAINTS"
(The Lives of the Saints

closest to Christ in the
of Łódź province)

folklore

of the

southern

part

Summary
For many centuries large sections of Poland's peasant population
were under
the very strong influence of the Church. This influence was however fairly
superficial. The religious faith of thecountry
folk embraced both official teachings
of the clergy, as well as various relicts from prechristian
times, sanctioned over
the centuries by the Church authorities. In tradftional folk catholi:cism an exceptionally important role was played by cults of the saints. They were patrons of
various professions, guardians
at times of ill-fortune,
keepers from sickness or
natural disaster. Certain saints played a very great part in folklore. The present
study is based upon field work completed during the period 1965-1969 in the
southern part of the province of Łódź.
II -

Lud,

tom

LIV

�114

WŁADYSŁAW

BARANOWSKI

According to folk belief, most significance was attached to those saints who
were considered to be closely connected with the Holy Family. The most important
of these was St. Joseph, whose cult was particularly
widespread.
In folklore
we see him as a benevolent old man, who frequently
appeared on earth in the
guise of a beggar. Many folk legends existed about him. Among the elder women
of the village St. Anne, the nurse of Christ, was regarded with particular reverence. Also of importance
was the cult of Saints Peter and Paul. Especially the
former was strongly represented
in folklore, though in certain tales St. Peter
also wandered
the earth disguised as a beggar or a pilgrim, rewarding
good
paupers
and punishing the evil rich. The figUl'e of John the Baptist who
was frequently
confused with St. John the Evangelist or St. John Nepomucen was widely known in folkloreas
well. The eve of st. John's day (24 VI) was
connected with certain ancient customs deriving from prechristian
times. Legends
relating to the lives of all the above mentioned
saints were very widespread
in the region here discussed.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="7043" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="7023">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/16579c9ff542890685f1135b3d6f45f9.pdf</src>
        <authentication>f7014f290522002f61759df752d34746</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="83889">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1936</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="83890">
                <text>1987</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="83891">
                <text>Chantowie - kultura</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="83892">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1797</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="83893">
                <text>Polskie zainteresowania kulturą Chantów (XVI-początek XX w.) / LUD 1987 t.71</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="83894">
                <text>LUD 1987 t.71,s.191-214</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="83895">
                <text>Baranowski, Władysław</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="83896">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="83897">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="83898">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="83900">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="83910">
                <text>Lud, t. 71, 1987

WŁADYSŁAW
BARANOWSKI
Uniwersytet Łódzki

POLSKIE ZAINTERESOWANIA KULTURĄ CHANTOW
(XVI - początek XX w.)

Dwoma naj bliżej spokrewnionymi z Węgrami narodami są mieszkający w dorzeczu rzeki Ob Chantowie IMansowie 1. Typ antropolqgiczny
współczesnych Chantów i Mansów bardzo poważnie różni ich od Madziarów. Pamiętać jednak trzeba, że rozdzielenie się tych ludów nastąpiło
znacznie dawniej niż przed tysięcleciem, a przez ten okres czasu zarówno
Węgrzy, jak i tzw. Obi-ugryjczycy mieszali się z różnymi innymi ludami.
Natomiast języki ich zalicza się do wspólnej grupy ugryjskiej 2.
Ongiś, w daleki€j przeszłości, zarówno jedni jak i drudzy zamies~iwali wschodnioeuropejskie tereny nad Wołgą i Kamą. Później Madziarzy
ruszyli ze swych siedzib na południowy-zachód, aby wreszcie za Karpatami, na Nizinie Panońskiej, znaleźć sobie nowe siedziby. Chantowie
i Manwwie, między którymi w tamtych czasach różnice językowe były
bardzo małe, pozostali nad Kamą, na obszarze zwanym wówczas Jurgią
lub Jurgą. Kponika kijowSka pod 1096 r. notuje opowiadanie Diuriata
Rogowicza z Nowogrodu a mieszka11cach tej krainy Jugorach, prawdopodobnie ludach jugryjskich, ale być może samodyjskich 3. Z kolei również
i arabscy autorzy piszący w XIII w. o ludach północno-wschodniej Europy oraz z północI'o-zachodniej Azji wspominają o krainie Jura, do której z ziem Nadwołżańskich Bułgarów dojechać było można na saniach
ciągniętych w psy. Arabscy pisarze wspominali również a prymitywnych nartach, jakich wówczas używali mieszkańcy krainy Jura.
Na temat położenia owej krainy Jugra czy też Jura istnieją różne hiHelsingfors .1883; S. Patkanow:-'
1897; S. Patkanow, D. R.
Dialekte,
Budapest
1911;
G. Starciew, Ostjaki. Socialno-etnograficzeskij
oczerk, Leningrad 1928; W. K. Sztiejnic, Chantyjskij
jazyk, {w:] Jazyki i pismlennost'
narodow Siewiera, Leningrad 1937,
t. 1; W. Steinitz, Ostjakisches Worterbuch,
Helsinki 1949, t. 1-2; M. A. Siergiejew,
Narody
Obskogo Siew;em,
Nowosibrsk 1953; N. M. Kokosow, W. Nikulun, W. I.
Charin, Chant y-Mansijskij
nacionalnyj
okrug, Swierdlowsk 195 6.
2 P. Hajdu, Narody
i języki uralskie, Warszawa 1971, s. 13'8 - 186.
ł B. Trautman,
Die altrusiche
Nestorchronik,
Leipzig 1931, s. 167 - 168.
l

A. Ahlquist,

Die Irtyschostjaken
Fuchs, Laut- und

Unter

Wogulen

und

Ostjaken,

und ihre Volkspoesie, St. Petersburg
Formenlehre
der sii,d-ostjakischen

1

�192

Władysław

Baranowski

potezy 4. Przypuszcza się jednak, że w' końcu XI w. nazwa ta odnosiła
się do obszarów leżących na zachód od Gór Uralskich, a wiGc w północno-wschodniej Europie. Frawdopodobnie jednak później, w XII i XIII w.,
zarówno ludy Komi (Zyrianie) jak i Rosjanie z Wielkiego Nowogrodu poczęli napierać na ziemie Jugrii, której mieszkańcy przesuwali się coraz
bardziej na \vschód, aż poza Ural, na pl awie niezamieszkałe tereny północno-zachodniej Syberii. Prawdopodobnie pewna ich część została po
zc1chodniej stronie Gór uralskich, ale nie przedsbwiajilc wic;kszej siły
zostali wchłonięci przez żywioł osadników rosY,iskich czy też przez ludy
Komi. Przewnżająca jed!l'lk czę,~ćdawnych mies'zkańców Jugrii przeniosła
się na północno-zachodnie ziemie Syberii. W końcu XV w. ziemie te dost&lt;:\ły się pod zwierzchnictwo Moskwy. Były to więc pierwsze podboje
państwa rosyjskiego na azjatyckim terenie. Z drugiej strony, od południa, w tym samym niemal czasie na ziemie Jugrii szła ekspansja Tatarów
z chanatu syberyjskiego. Rywalizacja ta jednak szybko została zakończona, a zwycięskie oddziały J enmaka włączyły chanat syberyjs,1&lt;i do
ziem podległych Moskwie.
Nazwa nadawana Mansom, zajmującym prawdopodobnie zachodnie
czy też południowe części Jurgii, Wogułów, pojawia się po raz pierwszy
w końcu XIV stulecia. Natomiast nazwa mieszkających bardziej na północy i wschodzie Chantów, zwanych Ostiakami, występuje dopiero w
źródłach w XVI w. Słowo Chanti ma odpowiednik w węgierskim słowie
ltad, obecnie: wojsko, ongiś: plemię.
Bardziej skomplikowana jest nazwa Ostiaków, pod którą w przeszłości podciągano nie tylko Chant ów, ale również i niektóre inne ludy.
Np. nazwa Jienisiejskich Ostiaków dotyczyła zupełnie odrębnego pod
względem językowym ludu Ketów (obecnie jest ich tylko około 1 tysiąca), natomiast nazwa Narymscy Ostiacy odnosiła się do Selkupów, ludu
należącego do grupy językowej samodyjskich (samojedzkich) rodziny
uralskiej. Niekiedy jednak dotyczyła ona Chantów.
Podporządkowanie Chantów władzy państwa rosyjskiego nie spowodowało większych zmian w ich życiu. Carskiej administracji obowiązani
oni byli tylko płacić specjalną daninę, tzw. jasak, oddawaną w skórach
cennych zwierząt, najczęściej soboli. Natomiast im samym zostawiono
bardzo daleko idącą autonomię wewnętrznego życia. Na czele niezbyt
4 W. N. Czerniecow,
Oczerk etnogienieza
obskich jngrow,
"Kratki je Soobszczeni ja Instituta Istorii Matierialnoj Kultury Akademii Nauk SSSR", 1941, t. 9; tenże,
Driewnjaja
istorija
Niżniego Priobja,
Moskwa 1963; A. P. Smirnow, W. 1. Moszinskaja, W. N. Czerniecow, 1. M. Zołtariew, Knltura
driewnich
plemien Priuralja
i zapadnoj Sibiri,
Moskwa 1957; Por. też W. N. Czerniecow i W. 1. Moszyńska, W po-

szukiwaniu

Od Wołgi

starożytnej

ojczyzny

do Oceanu Spokojnego,

ludów

ugryjskich,

Warszawa

[w:]

Sladami

1958, s. 219 - 256.

dawnych

kultur.

�POLSKIE

ZAINTERESOWANIA

KULTURĄ

CHANTOW

193

licznych plemion dali wodzowie,
zwani niekiedy
przez Rosjan książętnmi, przcwr wic dziedzicznymi,
niekiedy
jednak
obierani
przez ogół
mieszkanców.
Zagadnieniem
spornym
jest to, czy w tamtych
czasach
wśród Chantów
istniały
już stosunki
feudalne,
czy chantyjscy
ks.iążęta
byli j:J~ feudahll11i ". Najprawdopodobniej
jednak panowały
tam dopiero
stosunki sprzyjające
\'v'ytworzeniu się feudalizmu,
które zresztą nigdy się
tc;m r:ic rCt.vv'inęly.
Wysoki jasak, który musieli płacić Chantowie,
a także różnego rodzaju nadużycia
ze ~:trony administracji
carskiej,
powodowały
niezado\·volenic. Do Z!1D.cznego ruchu powstańczego,
który ogarnął
liczne ludy
póJr;ocno-zachodnicj
Syberii, doszło w 1607 r. Powstańcom
chantyjskim
udało ~::ę n3wet z:Jj[~Ćcc:adę Bcrewwo
(Bieriozowo).
W 1609 r. ruch ten
jedm&lt;", został ~tlumioi1Y 6.
Oprócz administracji
carskiej we znaki dawała się również Chan tom
dzi:lłalno:~ć nje~lczciwycll kupców rosyjskich
i zyriailskich,
którzy za bezc~n ~kupywali od nich skóry zwierząt futerkowych,
najczęściej
ofiarując
z" rlie małowarto;;eio,vc
towary rzemieślnicze
lub przemysłowe,
a wreszcie tak atrakcyjną
dla ludzi północy wódkę. Niezadowolenie
wzbudzała
dzic1łoJno;;ć IZo,ścioła prawosławnego,
który bezwzględnymi
metodami próbował Chuntów chrystianizować.
R,lrdzo poważne zmiany zaszły w życiu Chantów po Rewolucji
PaździpLTl.ikowej 7. Władze z całą energią zajęły się pozornie skazanym
na
vvym-:ncie mClleńkim narodem. Zorganizowana
została należyta opieka lekar::ka, pow~taly szkoły z wykładowym
językiem
chantyjskim,
poczęto
wydawać w tym jc;zyku książki i czasopisms.
Nastąpiły
również wielkie
zmi2ny w życiu gm;podarczym.
W 1931 1'. utworzony
wstał Narodowy
Okrc;'~ Char.tyj~·'w-Mansyjski,
którego
stolicą stało się nowo wybudov.'une miasto Chanty-Mansijsk.
Naród, któremu
przed Rewolucją
Paźs. W. Bachruszin,

Ostjackije
i wogulskije
kniażestwa
w XVI - XVII
ww.,
Por. też N. N. Stiepanow, K woprosu ob ostjako-wogulskom
fieodal zm;e. ,.SowieŁskaja EŁnografija", 1936, nr 3, s. 19 - 3'5.
f; E. D. Prokofiewa,
Chanty
i mansy, [w:] Narody
Sibiri,
Moskwa-Leningrad
1956, s. 57-1.
, Odnośnie do zmian zachodzących w życiu narodów północnych po Rewolucji
1917 r.; Por. D. K. Zielenin, Narody Krajniego
Siewiera
posZe W;elikoj
Oktjabrskoj
Soc:"alisticzeskoj
Riewoljuci;,
"Sowietskaja
Etnografija",
1'93'8, nr 1, s. ,15- 52; I. S.
Gudkow i W. W. Sienkiewicz, Soc:alizm
w bytlL chantow,
"Sowietskaja
Etnografija", 19 O, nr 4, s. 78 - 99; M. A. Siergiejew, Malyje narody Siew;era
w epochu
w'.'':alizma, tamżc, 194'7, nr 4, s. 126 -15-8; tenże, SociaZ;sticzeskoje
stroitieZstwo
u narodnostiej
S ewernoj
Sibiri
i Dalniego
Wostoka,
[w:] Narody
Sibiri,
s. 513 - 569;
F. Naumow. Prieobrażen"je
malych
narodow
Obskogo Siew tera k socialisticzeskoj
kulturie,
"Woprosy Istorii", 19'7'4, nr l, s. 31 - 43; I. S. Gurwicz, Polwieka
aVltonomii
narodnostiej
Siew. era SSSR, "Sowietskaja
Etnografija",
1'980, nr 6, s. 3 - 16 i n.
5

Leningrad

13 "Lud"

1925.

-

t. 71

�194

Władysław

Baranowski

dziernikową liczni uczeni przepowiadali szybkie zniknięcie, zupełnie dobrze rozwija się, a liczebność jego wzrasta 8. Według danych ze .spisu
ludności w 1959 r.9 Chantów było w Związku Radzieckim 19,4 tysiące,
według zaś spisu z uno r. 21 tysięcy 10.
Pierwszą polską relację o tym dalekim kraju leżącym na styku dwóch
kontynentów, Azji i Europy, dał znakomity humanista, profesor uniwersytetu krakowskiego, Maciej z Miechowa, zwany Miechowitą 1l, który
był zarówno wybitnym geografem, histrykiem, jak i lekarzem. W 1517 r.
wydał on w Krakowie niewielkie dzieło historyczno-geograficzne
pt.
Ttractatus de duabus Sarmatii, Asiana et Europiana et de contentis in
eis, które przez długie lata dawało podstawowe informacje dla czytelników zachodnioeuropejskich
a wschodniej Europie oraz północno-zachodniej Azji. Cieszyło się też ono olbrzymią poczytnością, tłumaczone
było na różne języki europejskie, doczekało się też okołu dwudziestu
wydań 12. Przez długie też lata było ono naj poważniejszym żródłem dla
czytelnika zachodnioeuropejskiego o ziemiach leżących w reJonie Gór
Uralskich.
O Jugrii. pisał Miechowita w wielu m;ejscach swej pracy; Podawaj
on nawet jej odległość od niektórych miast rosyjskich, a więc "odległej
od Moskwy () 500 wielkich mil niemieckich w kierunku na północy
wschód" 13 lub też, że od "Ustiugi (Wielikij Ustjug) do Jugrii 500
wiorst" 14. Z tych zresztą mało precyzyjnych danych wynikałoby jednak,
że owa Jurgia leżała na wschód od Gór Uralskich.
Miechowita kilkakrotnie zaznaczał, że Węgrzy, zanim przybyli na teren Panonii, zamieszkiwali właśnie kraj zwany Jugrą, albo Jurgią L,
B Bardzo niechętnie
ustosunkowany
do Związku Radzieckiego uczony estoński,
Villem Emits w 1938 1". pisał: "Obecnie w ZSRR robi się dużo dla popr;,wy ich
bytu. Stworzono tam dość rozległą sieć spółdzielczą, szkolną. organizacje o charakterze
kulturalno-społecznym,
organizowano
służbę zdrowia,
przeprowadzono
wzg~ęjną komunikację
na tych niezmiernych
zresztą przestrzelliach,
założono telefony, rozpoczęto również hodowlę różnych roślin kulturainych,
co dotąd uważane
było tam za niemożliwe", V. Ernits, Polska a Hgrofinowie
i ruchy ngroJiilskfe,
Warszawa 1938, s. 15.
9 Atlas
narodow
mira, Moskwa 1964, s. 158.
10 Słownik
geografii
ZSRR, Warszawa ,1974, s. 116.
11 K. Buczek,
Maciej
Miechowita
jako geograf Europy
Wschodniej,
iw:] Maciej
z MiechOwa
1457 - 1523. Historyk,
geograf,
lekarz,
organ:zator
1lail.'&lt;Ż, Wrocław-Warszawa
1960, s. 75 - 157.
12 H. Barycz,
Wstęp, [w:] Maciej z Mzechowa, Opis Sarmacji
Azjatyckie)
i EHropejs:-'żej, Wl"Oclaw 1972, s. 5.
)3
Maciej z Miechowa,
op. cit., s. 51.
14 Tamże, s. 74.
15 Tamże, s. 44.

�POLSKIE

ZAINTERESOWANIA

KULTURĄ

CHANT()W

195

W innym miejscu autor ów pisał: "noszą nazwę od Jugrii, krainy scytyjskiej i aż do naszych czasów Czesi, Polacy i Słowianie nazywają ich
Hungrami bądź IIugami lub Hungarami . " Jugrowie na Węgrzech mają
taki sam język i ostrą wymowę jak Jugrowie mieszkający w Jurgii scytyjskiej. Tyle, że Węgrzy Panonii są chrześcijanami, mają większą kulturę i żyją w dostaku, gdy Jugrowie scytyjscy dotąd są poganami pozbawionymi kultury ... Jugria leży najbardziej na północy i nie ma w niej
bardzo wysokich i niedostępnych gór. W rzeczywistości w Jugrii są góry
pokryte gęstymi lasami, ale dostępne i łatwe do wejścia, średniej wielkości, skaliste i kc:mieniste, jakie są na całej Północy na krańcach ziemi
graniczącej z Oceanem Północnym ... Jugrowie w Jugrii scytyjskiej nie
upr&amp;wiają ziemi, nic sieją, nie mają chleba, wina, 'ani piwa, żyją nędznie
VI l&lt;\sach i podziemnych
jamach, żywią się rybami i mięsem zwierząt,
odziewają się futrami różnych zwierząt. Jugrowie są poddanymi ks:ęcia
moskiewskiego i jako daninę składają mu futra soboli, lisów polarnych
i innych podobnych zwierząt, bo nic innego nie mają ... " 16.
W innym znów miejscu Maciej z Miechowa stwierdzał: "Jugrowie,
mil'szkaj[)cy bliżej Oceanu Północnego, łowią ryby i chwytają morskie
psy i cielęta. Z ich skór robią bicze, torby i worki, a tłuszcz przerabiają
i sprzedajCJ. W Jurgii ... są góry średniej wielkości, a nie góry bardzo
wysokie, jak niektórzy pisali. Po tych niewysokich górach, ciągnących
się na całej Północy, wzdłuż wybrzeża Oceanu, wspinają się wychodząc
z morzu ryby zwane mors ... Ludzie tamtejsi chwytają je i zabierają
zęby dość duże, szerokie, białe i bardzo ciężkie. Wiozą je potem do 1\/10skali na sprzedaż, a 1\:loskale i sami ich użyvvają i wysyłają też do Tatarii
i Turcji do wyrobu rękojeści mieczy, szabli i noży. Ciężar takiej rękojeści powoduje więk:;zy i silniejszy cios i dlatego biorą je ludzie, którzy
tn?, walczą i zabijają ... W Panonii Jugrowic sq chrześcijanami, ic~ protoplaści w Jugrii są poganarr.i. Wqgrzy w Panonil [:"ą ogładzeni i kulturalni, mają dostęp do wszelkich dóbr, ale w ogóle Jugrowie są ludźmi
leśnymi, dzikimi i żyjqcymi nędznie w dzikiej krainie ... " 17.
Trzeba przyznać, że opis Obi-ugryjczyków, chociaż może nie jest zbyt
dokładny, to jednak nie zawiera żadnych błędów. A l1Qwet taki pozornie
nonsensowny zwrot, Ż2 mieszkańcy Jugrii żyją "nędznie w lasach i podZi'~;'l.'/(;ll &gt;mach" jest naj zupełniej uzasadniony. Przecież jeszcze w
XIX i w pierw~:zych btach XX w. wiele zimowych domostw Chantów
stanowiły prymitywne budynki wpuszczcne dość głęboko Vv ziemi.ę 18.
lB
1;

Tamże, s. ;),1 - 55,
Tamże, s. 7'; - 78.

1': For.
np, W. N, Czernicow,
Czum,
s. 85 - 92; Z. P. SokoloWCl. O~)Sko-lLgorskije

13°

"Sowietskaja
Etnografija",
193n, nr 6,
żiliszcze
i jego ustrojki,
Moskwa 1957,

�196

Wladyslaw

Baranowski

IvIiechowita nie odbywał podróży do dalekich krajów uralskich. Nasuwać się więc może pytanie, skąd czerpał on swe wiadomości. Wysuw~me są przypuszczenia, że opierał się on na relacjach os6b, ktćre przebywały na tamtych terenach, lub też na informacjach od moskiewskich
lub tatarskich jeńców wojennych 19.
W połowie XVI w. o kraju Jugra, z którego ongiś wyszli Węgrzy,
wspominał Marcin Bielski 20. Z kolei znów włoski autor przebywający
na terenach Polski i Litwy, Aleksander Gwagnin, pisał o północnych
ludach, a wśród nich prawdopodobnie i oChantach,
U::,rz'j' 7.ywili się
głównie upolowanymi zwierzętami i rybami, nie znali rolnicl\va, a bQdąc
poddanymi władcy rosyjskiego składali mu trybut z futer 21.
Polakiem, który w trzecim ćwierćwieczu XVII stulc:.:ia dc.:l '..ickawy
opis Chnntów i Mansów, był Adam Kamieński-Dlużyk. Podczas \'I()jcn
polsko-rosyjskich dostał się on do niewoli i został wysłcmy na Sji;cri:::.
Póżniej, po powrocie do kraju, przygotował on op:s swej wGdrów},j,
w którym zamieścił bardzo bogaty materiał dotyez"lcy różnych hld6w
.sybersyjskich. Opis ten pozostawał niewydanym aż do lat siedemdziesiątych XIX w. 22
Adam Kamieński-Dłużyk odbył podróż aż po najd2lsze kresy panowania rosyjskiego na Dalekim Wschodzie 23. Przejeżdżając przez ziemie
zamieszkiwane przez Mansów i Chantów, z zainteresowaniem obserwował te egzotyczne dla niego ludy. Pisząc o Chantaeh autor ten zwracał
uwagę, że najważniejszym ich zajęciem było łowiectwo i ryboEstwo ("Ci
nie sieją, nie orzą, tylko rybami żyją, a ptactwem, któncgo tam moc
wielka, mianowicie łabędzie, gęsi, kaczki ... Ryby sobie wędzą na zimę
s. 5 -15;
taż, K istorii
żiliszcza
obskich
Hgrow,
.,Sowictskaja Etnografija",
1957.
nr 2, •. 88-105 i in.
19 Barycz, op. cit., s. 19.
20 M. Bielski, Kronika
to jest h:storyja
świata, Kraków 1551, s. 434.
21 A. Gwagnin,
Kronika
Sarmaciej
europskiej,
Kraków 1611, ks. 7, s. 17 - 18.
2~ A. Kamiel1ski-Dłużyk,
D;aritlsz
więzienfa
moskiewskiego
miast i miejsc spisany, Iw:) Warta. Ksiqżka zbiorowa
ofiarowana
księdzu Franciszkowi
Bażyńskicmll,
proboszczowi

przy

płaństwa
w dniu
s. 3-8:2- 338.

Wojc:eclia

tJ) Poznaniu

1874 r. od jego przyjaciół

na Jubileusz
i wielbicieli,

50-letnie(Jo

l:a-

Poznal1 1874.

tej relacji por. B. P. Polewoj, Zabytyj
istocznik
po etnografii
O soczinienii
Adama Kamienslwgo-Dlnżika,
"Sowiebkaja
Elnografija", 1965, nr 5, s. 122 - 1:29; Z. Jasiewicz, Pierwszy polski opis Syberii. "Poznaj
Świat", 1966, nr 3, s. 33 - 36; A. Kuczyński, Pierwsza polska relacja o ludach Syberii, "Etnografia Polska", l'!lI68, t. 12, s. '81; tenże, Wklad Polaków
w badaniach nad
ludami
Syberii
i ich kulturą,
"Lud", 1'968, t. 51, cz. 2, s. 511; tenże, Syberyjskie
szlaki, Wrocław ,1972, s. 12'9-130; S. Kałużyński,
Najstarsza
polska relacja z wędrówek
na Syberię, :[w:] Szkice z dziejów
polskiej
orientalistyki,
Warszawa 1'969,
t. 3, s. 67 - 82 i in.
23

Sibiri

O znaczeniu

koścżele Św.

23 kwietnia

XVII

wieka.

�POLSKIE

ZAINTERESOWANIA

KULTURĄ

CHANTOW

197

rozmaite i tłustość rybię zbierają w naczynie z brzozowej skóry wyrobione, po cerbrów dwa; to piją ciepło po kwarcie, co nam było w podziwieniu wielkim"). Polski autor zwracał uwagę, że Chantowie sporządzali
sieci z włókna pokrzywy. Podał on również trochę informacji o odzieży
Chantów ("Sami ci Ościaki chodzą w rybich skórach i obuwie z tego noszą, kożuchy gęsie i łabędzie"). Pisał on też o tym, że niekiedy Ostiacy
nosili koszule utkane z włókna pokrzyw. Podawał on równiez informacje
o pożywieniu Chant6w, w którym coraz to poważniejszą rolę odgrywał
chleb. U ludności rosyjskiej wymieniali oni bowiem złowione ryby za
chleb, albo raczej za mąkę. Kamieński-Dłużyk podawał również ciekawe
informacje o spożywaniu przez Chantów trujących grzybów, które powodowały u nich stan halucynacji ("jadają jakieś bedłki na kszt8.łt muchomorów, to się tak popiją gorzej niż gorzałką, to u nich bankiet najlepszy").
Ciekawe były informacje Kamieńskiego o czci jaką oddawali Chantowie poszczególnym ptakom ("bo różnie wierzą i w łabędzie, i w kaczki,
i w żórawie; bogami ich nazywają; a w którego ptaka wierzą, to go nie
jedzą, tylko obłupiwszy, na drzewa obleką, skórę i temu się modlą i kłaniają"). Otóż prawodopodobnie wzmianka ta dotyczy totemistycznych
wierzeń Ostiaków. Uważali oni, że poszczególne rody wywodziły się od
różnych zwierząt lub ptaków, którym jako przodków danego rodu należało oddawać specjalną cześć.
Drobne informacje o Chantach podał wzięty do rosyjskiej niewoli
w 1707 r. i zesłany na Syberię polski oficer Ludwik Sienicki, które je
opublikował w wydanej w 1754 r. w Wilnie książce pt. Dokument osobliwego mi/osierdzia Boskiego. Pisał on, że Chantowie zajmują się głównie rybołóstwem, że odzież wyrabiają częściowo ze ściągniętych skór
dużych ryb. Pewna przesada była w jego informacji, że "wodę za boga
adorują" 24.
Drobne informacje o Chantach podał zesłany w końcu XVIII w. na
Syberię oficer wojsk kościuszkowskich Józef Kopeć. W swych pamiętnikach zamieścił on trochę, niezbyt zresztą istotnych, informacji o Chantach 2;;.
Sporo wiadomości o Chantach zamieścił w swej pierwszej polskiej
książce o Syberii, wydanej w Warszawie w 1837 r., Józef Kobyłecki.

2~ L.
Sienicki, Dokument
osobliwego
m;losierdzia
Boskiego,
Wilno 1754, s. 9;
Por. też A. Kuczyński, Etnograficzny
obraz Syberii
w świetle
osiemnastowiecznej
relacji
Ludwika
Sienickiego,
"Etnografia Polska", 1970, t. 14, zesz. 1, s. 86 - 87;
tenże, Op'sanije Sibirii XVIII
w. Materiały
L. Sienickogo o sibirskich
aborigienach
i ich kulturie,
"Sowietskaja Etnografija",
1972, nr 2, s. 32 - 33; tenże, Syberyjskie
szlaki, Wrocław 1972, s. 146.
25 J. Kopeć, Dziennik,
Berlin 1863, s. 238 - 239.

�198

Wladyslaw

Baranowski

Był on oficerem artylerii rosyjskiej stacjonującej w Warszawie. Po wybuchu Powstania Listopadowego nie chcąc uczestniczyć w walkach z rodakami, poprosił o wysłanie go na inny teren. Odkomenderowany został
do Tobolska na Syberii. Tam jako adiutant dowódcy okręgv. artyleryjskiego odbywać musiał liczne podróże służbowe 26.
Kobyłecki w swej książce o Syberii poświęcił Ostiakom sporo miejsca.
Prawdopodobnie przebywając przez dłuższy okres czasu w Tobolsku, służbowo był wysyłany na tereny zamieszkiwane przez ten lud. Informacje
więc jego dotyczące tych Obi-ugrów czynią wrażenie jak najbardziej
prawdziwe.
Trochę miejsca poświęcił Kobyłecki sprawie pożywienia Ostiaków.
Podobnie jak i autorzy rosyjskich relacji o tym ludzie stwierdzał, że
w przygotowywaniu zimowych zapasów bardzo dużą rolG odgrywają zapasy ze złowionych w ciepłym sezonie ryb. Chantowie stosowali trzy
sposoby przygotowywania ryb na zimę: suszyli je wi~:c na słońcu, rozgotowywali w dużych kotłach i sporządzali z nich rodzaj bulionu, lub
też wysuszone ryby sproszkowywali. Nadmieniał on również, że Chantowie chcąc się znaleźć w stanie zamroczenia czy też ekstazy, pili specjalny napój przyrządzony z muchomorów, po którym dostawali zresztą
później bardzo silnych bólów głowy. A więc było to powtórzenie tego,
o czym pisał Kamieński-Dłużyk.
W sposób dość powierzchowny opisywał Kobyłecki odzież Chantów.
Zaznaczał, że najważniejszą rolę odgrywały w niej wyroby wyprodukowane ze skóry. Jednocześnie jednak używali koszul z zakupionych materiałów tekstylnych, najczęściej granatowego koloru, na które dopiero
zakładali luźną wierzchnią odzież szytą z jeleniej skóry. Zaznaczał również Kobyłecki, że są oni bardzo niechlujni.
Jako zimowe mieszkania mieli Chantowie na północy specjalnie wykopywane w ziemi doły, na których ustawiali coś w rodzaju zadasLenia.
Na południu, gdzie częściej stykali się z dawna tam osiadłą ludnością
rosyjską czy też tatarską, budowali drewniane chaty 27.
źli J.
K. (Kobyłecki), Wiadomość
o Syberii
i podróże w niej odbyte w latach
1831, 1832, 1833, 1834, Warszawa 1837, s. 160 - ,1'65; O autorze tym por. Z. Librowicz,
Polacy w Syberii,
Kraków 1884, s. 150 - 151; M. Janik, Dzieje Polaków na Syberii,
Kraków 1928, s. 170 -171;
W. Armon, Kobyłecki
Józef, [w:] Polski słownik
bio.graficzny,
Wrocław 196'7 - ,196r3, t. 13, s. 179; A. Kuczyński, Syberyjsk'e
podróże Józefa
Kobyleckiego,
"Poznaj Świat", 1'96'9, nr l, s. 33 - S16; tenże, Syberyjskie
szla1&lt;:i, Wrocław 1'972, s. 241 - 253; L. Bazylow, Syberia, Warszawa 1975, s. 157; W. Baranowski,
Pierwsza
polska
książka
a Syberii,
"Acta Universitatis
Lodziensis", 1977, seria l,
z. 16, s. 69 - 75.
27 Odnośnie
tego typu budownictwa
u Chantów por. Z. P. Sokolowa, Obsko-llgorskije
doszczatyje
postrojki,
"Kratkije Soobszczenija Instituta Etnografii Akademii Nauk SSSR", 1959, t. 31, s. 60 - 67.

�POLSKIE

ZAINTERESOWANIA

KULTURĄ

CHANTOW

199

Wśród Chantów niemal powszechny był zwyczaj płacenia za żony
specjalnej opłaty. Według Kobyłeckiego, wynosiła ona mniej więcej wartość sumy 30 - 50 rubli.
Ulubioną zabawą Chantów było urządzanie pantomimy, w której naśladowali zachowanie się różnych zwierząt i ptaków. Niekiedy zresztą
w tych zalecaniach się Chantów udających parę zwierząt występowały
pewne elementy seksualne.
Kobyłecki podkreślał, że w wierzeniach Chantów bardzo dużą rolę
odgrywał kult niedźwiedzia. Było to zresztą zjawisko znane również i u
innych ludów północnej Azji, lub nawet Europy 29 i Ameryki 30. Skóra
niedźwiedzia odgrywała również bardzo poważną rolę w uroczystych
przysięgach Chantów.
Kobyłecki nie był nastawiony na to, aby przedstawić całą kulturę
ludową Chantów. Podał jednak sporo informacji dotyczących różnych
dziedzin ich życia.
Bardzo obszerną relację o Chantach i ich kulturze dała polska autorka z pierwszej połowy XIX w., Ewa z Wendorfów Felińska 31. Pochodziła
ona z ziemiaMkiej rodziny z terenu Białorusi. Jako osiemnastoletnia
dziewczyna poślubiła wołyńskiego ziemianina, rodzonego brata znanego
literata Alojzego Felińskiego 32. Po śmierci małżonka przebywała ona w
żywym ośrodku kultury polskiej, jakim był wówczas Krzemieniec. Na
terenie tego miasta związała się z działalnością niepodległościową. W
związku ze sprawą Szymona Konarskiego 33 została aresztowana i zesłana do osady w północno-zachodniej części Syberii, Berezowa (Bieriozowa), leżącej na terenach zamieszkiwanych przez Chantów. Pozostawała
tam w latach 1839 - 1841. Jeszcze we wczesnej młodości pisała ona pamiętnik, który został wydany znacznie później 34. Również na zesłaniu
w Berezowie i w Saratowie pisała ona swe wspomnienia, które częścio28 Odnośnie
tego problemu istnieje bardzo bogata literatura.
Dokładny wykaz
jej w pracy H. J. Paproth, Stlldien iiber das Biirenzeremoniell,
Biirenjagdritten
und
Burenfeste bei den tungusischen
Volkern, Uppsa~a 1976, s. 333' - 360.
29Por. np. J. Witort. Z nad Morza Białego, rękopis Biblioteki Zakladu Narodowego im. OssoliiJkich we Wrocławiu, nr 7246.
:l" Por. np. B. Kohutnicki,
Podobieństwo
elementów
kliltu
niedźwiedzia
u ludów
pólnocnych
obszarów Ameryki
i Azji, "Etnografia
Polska", 1'965, t. 9, s. 332 - 33ł.
31 Por. P. Chmielowski, Ewa z Wendorfów
Fealińska,
[w:] Autorki
polsk'e
tviel&lt;:u X IX, Warszawa 1'885, s. 4·85 - 541; A. Jelski, Sylwetki
zasłużonych
niewiast
polskich z nad Niemna, Dniepru i Dżwiny,
Wilno 1906, s. 4 - 12; T. Tarkowski, Felińska Ewa, Iw:] Polski słownik
biograficzny,
Kraków 194.3, t. 6, s. 407 - 408.
32A. Bar, Faliński
Aloizy, [w:] POlski słownik
biograficzny,
t. 2, s. 408 - 410.
33Por. A. Barszczewska, Szymon Konarski,
Warszawa 1976, s. 180 - 181.
3~E. Felińska. Pamiętniki
z źycia, Wilno 1856 - 18,60, seria l, t. 1 - 3; seria II,

t. l - 2.

�200

Władysław

Baranowski

wo drukowane były w wileńskim periodyku "Athenueum", w latach
1845 - 1849, w skróconej formie książkowej ukazały się drukiem w 1850 r.,
a w całości w latach 1852 - 1853, również w Wilnie 35. Pamiętniki te zostały następnie przetłumaczone na język angielski i trzykrotnie wydawane drukiem w Wielkiej Brytanii 36. Z angielskiego przekładu przetłumaczono je na język duński 31. Dzięki więc tym przekładom zachodnioeuropejscy czytelnicy mogli się zapoznać z życiem Chantów.
Mimo jednak tego, że Felińska, podobnie jak i większość panien z ziemiańskich dworów otrzymała tylko domowe wyksztułcenie, była ona jednak prawdopodobnie dobrze oczytaną w stosunkowo nielicznej jeszcze
wówczas literaturze ludoznawczej. Problematyka ta wyrażnie ją zresztą
interesowała. Z pewnością najwięcej miejsca w swych pamiętnikach przeznaczyła ona dla opisów kultury ludowej syberyjskich Rosjan 38. Opisywała również życie i kulturę przebywających w okolicach Bel'ezowa
Chantów. Języka chantyjskiego nie znała. Możliwości więc porozumienia
ze słabo znającymi rosyjski syberyjskimi autochtonami była mocno ograniczona. Bardzo często jednak, czy to w samym Berezowie, czy w jego
okolicach, czy też podczas drogi powrotnej na brzegach rzeki Ob, stykała się ona z Chantami, obserwowała warunki ich życia, kulturę materialną czy też zwyczaje. Zbierała o nich informacje od znających język
chantyjski mieszkańcach Berezowa. Notowała zasłyszne od tamtejszych
bajarzy chantyjskie legendy. W sumie podała ona znaczny i bardzo ciekawy materiał odnoszący się do życia i kultury tego syberyjskiego
narodu.
W swych pamiętnikach zamieściła Felińska liczne opisy zewnętrznego
wyglądu Chantów. "Ostiak całą swą powierzchownością tak się różni
od ludzi, na których zwykliśmy patrzeć, że trzeba koniecznie go widzieć,
aby sobie zrobić dokładne wyobrażenie, jakie sprawia widok tej szcze35 E. Fellińiska. l,Vyjątki
z dziennika
pisanego w Berezowie,
"Athenaeum",
1845,
cz. 3; vVspomniEnia z podróży do Syberii i pobytu w Berezowie, tamże, 1849, cz. 4- 6; Wspomnienia
z podróży do Syberii i pobytu w Berezowie, Wilno 1850; Wspomnienia z podróży do Syberii
i pobytu w Berezowie, Wi'1no 1852 - 1853, 't '1 - 3; Por.
lCCe:lzjoe z 'nid'1: K \V1tte, "Gazeta WI2!T'Szawlska", 1850, nr 2'71; F.Z. (Zieliński), "BibJi.ol~,eku Warsz&lt;l'W:slka", 1'851, cz. 2; J. L Kraszew:sk1i, "Ga,zeta Wa1rszawska",
1853,
nr 82, 87, 286; "P:.zegląd
Pc'?,nań&gt;:ki", 1853, n:r 169; "Gazeta
Codz:i:cfma", 1853,
nr 21'2 i im.
36
F. Lach-Szyrma,
Revelations
of Siberia by a banished Lady, wyd. I, LondOil1
1852, t. 1 - 2; wyd. II, LOJ1Jd·Otn 1853, t. 1 - 2; wyd. III, LandOin 1854, t. 1 - 2. O tłumac-u :['ej książki
na język
alDi.gielski pCJI' W. Choj,naeki,
J. Dąb1'OlWlSki, KI'Y'sltyn
L&lt;hch-Szyr:ma. SYn ziemi ma,zurskiej, Ols,:?Jtyn 1971, s. 1.94- 196.
.
3; C. SCreiTlZ~m, Siberien
skildret
of en forvist
polsk Dame, K(}penh2,g.~'&gt;n 1855.
33 W. Ba:r,aalowski,
Polskie
relacje
o rosyjskiej
kuJturze
ludowej
1831 - 19;:0 (w

dru,ku).

.

�POLSKIE

ZAINTERESOWANIA

KULTURĄ

CHANTÓW

201

gólniejszej postaci" 39. Nie posiadali oni na twarzy żadnego zarostu, "mężczyźni tego narodu zwykli wyrywać sobie z brody włosy póki~ aż te
stracą władzę odrastania, 00 czyni ich twarz nieporosłą, jak u kobiet,
niewydelikacając wszakże rysów i robiąc ich grubość wydatniejszą. Włosów na głowie nie postrzygają, tylko rozdzieliwszy środkiem głowy na
dwie różne połowy, splatają je przy uszach w dwa warkocze; inni mniej
schludni spuszczają je na plecy w nieładzie. Niektórzy w splątane warkocze wplatają także sznurki paciórek. Na szyję zawieszają także sznurek szklanych dużych paciórek, na którym pospolicie zawieszają mosiężny krzyżyk, jako świadectwo, że należą do obrządku chrześcijańskiego". Bardzo często Chantowie, zarówno mężczyźni jak i kobiety, stosowali tatuaż na twarzy przez nakłuwanie odpowiednich wzorów igłą
wpuszczając pod skórę błękitną farbę.
W nadzwyczaj dokładny sposób opisywała Felińska odzież Chantów 40.
Trzeba też stwierdzić, że o sprawach tych pisaał ona z dużym znawstwem 41, które, być może, spowodowane było poważną edukacją krawiecką, jaką otrzymywała każda panna z ziemiańskiego dworu na kresach.
Warto tu może dodać, że Felińska zwracała uwagę, że odt.ież ta, wykonana zwykle ze skóry renów, wyprawiana domowymi sposobami z pomocą tłuszczów rybich, powodowała, że "Ostiacy nieznośnie śmierdzą
właściwym sobie odorem. Jeżeli Ostiak wejdzie w dom jakikolwiek mimo
wietrzenia i kadzenia, trudno pozbyć się smrodu przez pół doby" 42.
Sporo informacji podała Felińska odnośnie do odżywiania Chantów.
Zwracała uwagę, że bardzo często nie czynili oni odpowiednich zapasów
na zimowe miesiące co powodowało, ie niejednokrotnie stawali się ofiarami głodu. Wówczas zdarzały się nawet wypadki ludożerstwa 43. "Rząd
zapobiegając podobnym wypadkom, utrzymuje w Berezowie magazyn
zaopatrzony w mąkę, każąc przedawać po cenie umiarkowanej, ale familie
tylko bliżej mieszkające Berezowa mogą korzystać z tego dobrodziejstwa ... Dodać do tego trzeba, że Ostiacy nie mają pieców, nie umieją
piec chleba i nie są przyzwyczajeni robić z mąki innego pokarmu, jak
Felińska, op. cit., wyd. WOOo 185'2, t. 1, s. 169.
Ta:ni;e, t 1, 'S, 170 - 173.
II W
świetLe radzieckich
badań €ItnograficZIl1y·ch wy,raM]lle w1dać ja.k doikładne
hyly oP'lsy Feliń.'ikiej -doityc.zą.ceodzieży Ch3ll,tów. Por. np. W. F. Pryitkowa, Typy
wierchniej
odió:dy
narodow
Siewiera,
"Kra:tJkaje Soobszenlija Instituta
Etno.grafii
Akiatdieml~ N&lt;1uk SSSR", 1952, t. 15, s. 18 - 212; !Jaż, Odieżda chantow (XVII - XX ww.),
"Sbo.Tlnik Musiej&lt;1 AnhopollOlgii .i EUTlJogra.fii!i'
Akadiemi.i Nauk SSSR", 1953, t. 15,
39

tO

s. 123 - 2:J3i
t2
43

i,n.

Felit'lska, op. cit., t. 1, s 123.
Tamże, t. 1, s. 263 - 265.

�Wladyslaw

202

Baranowski

podkłócenia polewki, w której zgotowała się ryba" 44. Kilkakrotnie w
swych pamiętnikach zwracała uwagę Felińska na to, że Chantowie "nie
gardzą żadnym jadłem; jedzą co tylko jeść się daje i w organizm ludzki
przyswoić może. Psy są mniej wymyślne niż Ostiacy. Mięso lisie, wronie,
niedźwiedzie, kiszki, zdechliny, ryby śmierdzące, wszystko to jedzą czy
to w stanie surowym, czy zgotowane. Jednak częściej surowe" 4.,. Podawała również Felińska informacje a niektórych potrawach przygotowywanych przez Chantów. Opisywała również, jak podczas zimy koczujący
blisko Berezowa Chantowie chodzi po rosyjskich domach i z głodu zbierali rf żnego rodzaju odpadki, pomyje itp.
A utorka omawianych
pamiętników zwracała uwagę na pijaństwo,
które dla Chantów było straszliwą plagą. "Ostiak, gdy w Dim namiętność jest już rozbudzona, odda ostatniego lisa za kilka kieliszków wódki".
Zwracała również uwagę na to, że często wykorzystywali to rosyjscy
kupcy, którzy mimo zakazów władz "nadużywając słabość tych biednych
ludzi, podwożąc im skrycie ten zgubny napój wydzierają im owoc ich
pracy" 46.
W pamiętnikach Felińskiej znalazło się kilka opisów czumów i drevvnianych domów zamieszkiwanych przez Chantów prowadzc:c~ch b::rdziej
osisdły tryb życia oraz wyposażenia wnętrz. Oto np. opis letniego przenośnego pomieszczenia: "małe szałasy z kory brzozowej, podobne do szater cygańskich bez drzwi, bez okien, to domy letnie Ostjaków. " Przywykłszy do mnóstwa sprzętów po domach naszych, które się wydają nieodbicie potrzebnymi, trudno sobie wystawić, jak małem człowiek obejść
się może. Naczynko z kory brzozowej do czerpania wody, necułeczki z tegoż samego materiału, kilka takichże łyżek i kilka skór z renów, otóż
i cał;' majątek, wystarczający na potrzeby fami!ii" 47.
f\. oto opis innego siedliska Chant6w: "Była to chałupa z drzewa, do
p:-.!owy wpuszczona w ziemię, wszakże bez okien. Dach był pokryty
drzewem i narzucony po wierzchu ziemią. W górze wyrobiony otwór,
służyło to do ujścia dymu. Światło się wdzier2ło przez ten otwór, jak
przez drzwi otwarte. W rogu izby stało ognisko ... Nad ogniskiem był
zawieszony kocioł żelazny ... Pod ścianą w głębi leżały drwa równo ułożone w kształcie sofy, czy ławy. Na nich pokładzione były skóry z renów. Widno, że to służyło i do siedzenia i za łoże dla familii. Na prawo
stała duża skrzynia, obita blachą, i jeszcze ze dwa podobnychże małych
kufereczków, dowód zamożności gospodarza ... w kącie stało wiaderko

H
4S
46
·17

T,a&lt;:nże, :t.
Tamże, t.
Tamże, t.
Tamże, t.

l, s. 26,2.
l, s .. 103. Por. ;też t. l, s 124.
1, s 2'57.
1, s. 121.

�POLSKIE

ZAINTERESOWANIA

KULTURĄ

CHANTOW

203

z kory brzozowej,
czerpaczka
i łyżki z tegoż materiału,
necułeczki
kilka
czerepów: otóż i cały sprzęt bogatego Ostiaka" 48.
Zamieściła
Felińska
również
opis innego
typu
siedliska
Chantów:
"Była to chata drewniana,
trochę
większa
od zwykłych
chat naszych
chłopów,
ale cztery ściany składały
cały dom. Nie było ani sieni, ani
żadnego innego przybudowania.
Nie było też okien w tej chacie. Drzwi
bardzo niskie służyły
za wyjście
dla ludzi, otwór w dachu
Sblżył za
wyjście
dymu. Przez ten otwór, równie
jak przez drzwi, wciskało
się
trochę światła,
resztę ciemności
rozpędzał
ogień. Na środku
jurty
był
kwadrat
podniesiony
nad ziemię, jak by nasza kuchnia.
Boki tego kwadratu, zabudowane
drzewem,
między które nasypano
ziemi i ubito. Na
środku tego kwadratu
nakłada :::ię ognisko, boki próżne zastępują
miejsce
stołu, pod .ścianami były ławki z grubego
drzewa, przeznaczone
zapewne
do spania, a może i do siedzenia" 49.
Pedała również Felińska
trochę informacji
a rzemieślniczej
produkcji
domowej
Chantów 50. Tak w~ęc omawiała
sprawę
wyrobu
płótna,
sznurów i sieci z włókien
tamtejszych
pokrzyw.
Były one znacznie
większe
niż te, które Felińska
spotykała
w kraju. "Zadziwiła
mnie n2dzwyczajna
bujność
tej rośliny,
przechodziła
bowiem
wzrostem
wysokie
konopie.
Włćkna
były długie i bardzo mocne, ale grube".
Oglądała
również
Felińska płótno tkane z włók:cn
pokrzyw,
"było ono dobrze, gęsto wyrobione i zdawało się wyglądać
mocne jak skóra, tylko żółtawe" 51.
Trochę, chociaż niezbyt
dużo informacji
podała Felińska
a myśliwstwie Chantów.
Dość dokładnie
opisywała
odwagę z Jaką atakowali
oni
tylko z nożem rozjuszonego
niedźwiedzia
52.
Jednym
z podstawowych
zajęć Chantów
był chów renów 53. Otóż
sprawom tym poświęciła
Felińska w swych pamiętnikach
dość dużo miejsca, a informacje
jej były zgodne z tym, co podaje literatura
etnograficzne i zootechniczna
dotycząca
tych zagadnień 54. W nadzwyczaj
dro" Tamie, t. 1, s. 122 - 123.
Tan1żc, t 2, s. 28.
so Odn:Jśnie tE,go -p!'oh1ernu p:)r. U. Si-re1itl;s, Domasznyje
riemiesla. ostjak.ow i wovU/ow, "Jeżegockiik 'Dolbohlkogn Gubierll1ja,lnQg.o ML~s;ieja", 1905, wyp. 15; 1906, wyp.16
SI Fcblska,
op. cit., t. 2, s.29.
"~ T&lt;.Lm2:e, it. 1, s. 167.
5:l Tamże, t l, s 201 - .'W9.
-ł!1

a driewnosti i proisehożi porodoobrazowanija domaszniclJ iiwotnyC'h,
Mo;skwa-Lcmi'lngf'ad 1940, t. l, s. 171 -189; G. M. Wa,i'Jewicz i M G. Lewi'n, 'l'ipy oleniowodst'Wa
i ich proisehożdienije,
,,8ow.ietiEikaja
Etnogl'a[ija", 1955, nr 1, s. 63 - 92: E. P. P,I'olkofiewa, Chanty i mansy, [w:] Narody
:Jibiri, 5. 580 - 5&amp;1; G L. Karicw,
Oczerki
po istorii Tazwitija
seiwiernogo
olenieU'odstwa, ArchCl,ngielsk 1958, s. 7 - 45; Ist,oTiko-e-tnografiezeskij
atłas Sibiri, Moskwaó I

dicnni

PJr. niP A. M. Zol'OI~o:riewi M. G. Lewin, K woprosu
oleniewr;dstwa,

[w:]

Problemy

pT'oisehożdieni.ja,

ewoljueii

�204

Władysław

Baranowski

biazgowy sposób podawał jak należało postępować z renami, które na
miesiące letnie należało przeganiać w chłodniejsze okolice w górach.
W bardzo dokładny sposób opisywała też Felińska uprząż zakładaną na
reny, konstrukcje lekkich sań, do których były one zaprzęgane. Z dużą
dokładnością podawała jaką wartość i do czego się nadawały skóry z zabitych młodych czy też starszych renów, jaką wartość przedstawiało
mięso z tych zwierząt, jakie ich części uchodziły za największe przysmaki itp.
Sporo informacji podała Felińska odnośnie wewnętrzne~ organizacji
chantyjskiego środowiska. Były to z pewnością informacje pochodzące ze
sfer terezowskich urzędników, którym podlegała przeważająca część
tego ludu, zamieszkująca olbrzymi powiat, którego ośrodkiem była właśnie ta osada. Wątpić bowiem należy, aby o tamtych sprawach informowała się autorka pamiętników od samych Chantów, przeważllie nie znających zupełnie, albo bardzo słabo język rosyjski. Pisała więc o podziale
Chantów na tzw. watahy, o zakresie władzy i obowiązków, jakie mieli
ich naczelnicy. Do dziś dnia nadzwyczaj kontrowersyjnym zagadnieniem
jest sprawa władzy, jaką posiadali tzw. ostiaccy książęta oraz genezy
wytworzenia się tej instytucji 55. Felińska zamieściła sporo materiału
odnośnie np. uprawnień czy też ceremoniału, jaki zachowywał tzw. książę
obdorski, uważany w tamtych czasach za najwyższego naczelnika Chantów z północno-zachodnich kresów Syberii. Sporo informacji podała też
omawiana autorka o opłatach w futrach zwierząt, które Chantowie, tak
jak i inni syberyjscy autochtoni, musieli składać, jako tzw. jasak na
rzecz skarbu państwa.
Poruszała również Felińska sprawę małżeństw wśród Chantów. Szczególnie dokładnie omawiała sprawę opłat jakie pan młody lub jego rodzina musiała wnosić oblubienicy. Zwracała również uwagę. że dawniej
zdarzały się wypadki, że bogaci autochtoni mieli więcej niż po jednej
żonie. Od czasu jednak rozpowszechnienia się chrystianizmu zwyczaje te
prawie zupełnie zanikły 57.
Towarami, które Chantowie nabywali głównie u rosyjskich kupców
-Leningrad
chantow

1961, s. 11 - 54; M. W. Lukin, Matierialy
XIX-lO
gody XX w.), "Sowielskaja

(koniec

p ooleniewodstwu
wostocznych
Etnolgrafija", 1979, !nr 6, s 1tO-

- 1:20 i in.
55 P,1)r. np. Dachru'lzin,
op. cit., s. 17 - 83; Sli'lepal1JC&gt;N,
op. cU., s. 19 - 35 i in. POlr
też Z. P. Sokolowa, Socialnaja
organizacija
chan/ow
i mansi w XVIII - XIX
w.,
Moskwa 1983, s. 119 - 163.
56 Felil1:s:ka, op. cit., t. l, EJ 1112- 113.
57 Tiamże,
s. 174 - 175. OdnoŚ/nie dwu- lub wielożeilstwa
w dawl1Jie}szych cw'salch
u Chan;tów por Z. P. Sokołowa, Bracznyj
wozrost u chantow
i mansi w XVIII- XIX w., "Sowietskaja
E tl1Jografija", 1982, llIr 2, s. 75.
1

�POLSKIE

ZAINTERESOWANIA

KULTURĄ

CHANTOW

205

były: mąka, tytoń, wyroby metalowe, jak np. noże, siekiery, gwoździe,
"blaszki mosiGżne służące do ozdób", różnokolorowe szklane paciorki oraz
"perkale, kitajki i sukna w jaskrawych kolorach". Handel z Chantami
przynasil rosyjskim kupcom bardzo poważne dochody. Np. według 1"eliilskiej w pud żytniej mqki, który w Berezowie przedstawiał wartość
30 - 70 kopiejek, otrzymywało się skórę z piesaka, która na miejscu w Berczowie miała wartość 3 rubli. W wymianie jednak handlowej istniały
specjalnc zwyczaje. Oto "aby handlować z tymi narod8mi koczującymi
trzeba nauczyć siG ich j&lt;:;zyka, poznać obyczaj każdej familii" 58,
Według Faliilskiej, Chantowie VI małym jeszcze stopniu zorientowani
byli w znaczeniu pieniędzy. "U nich wyraz wartość odnosi się do futer ... ". Skóra wiewiórki (białki) miała wartość 20 kopiejek, gronostaja
40 kopiejek, piesClka 3 rubli. Kupując różne towary od rosyjskich kupców
Ch2ntowie nic pytali się nigdy o cenę w pieniądzach, ale w ilości różnych skór ;'9. Można tu zresztą dodać, że ten sposób prowodzenia wymiany handlowej znany był u wielu ludów półno~y, między ji111ymirównież u Korni (Zyrian) 60.
Sporo informacji podała Felińska o wierzeniach Chantów. W okresie,
w którym przebywała ona w Berezowie, formalnie byli już oni wyznawcami prawosławia. Chrystianizacja ich była jednak bardzo powierzchowna i ogranicza la się przeważnie do cerkiewnego ślubu, chrztu dziecka oraz
noszenia otrzymr.nego podczas tej uroczystości krzyżyk}. J edilGcześnie
jednak w środowisku chnntyjskim relikty szamanizmu pozostały bardzo
silne. W mniemaniu Ostiaków nie zachodziły specjalne konflikty między
wierzeniami jednej czy też drugiej religii. Niemal każdy z Chantów, "aby
z2dość uczynić wymaganiom obu obrzędów, godzi jak może dawną wiarę
z newoprzyjętą". Bardzo często noszono więc na piersiach krzyżyk, a jednocześnie oddawano cześć domowym bóstwom, wyrabianym z drewna
człekokształtnym figurkom.
'Irochę miejsca poświęciła Felińska opisom reliktów wierzeń chantyj~kich związanych z kultem drzew, a szczególnie starych modrzewi.
Sama zresztą była naocznym świadkiem takiego rytualnego obrzędu oddawania czci starym drzewom modrzewiowym, jak podawał "obróconym
twarz4 ku nawisłym modrzewiom, robiących jakieś pantomimy i bełkocących coś w języku dla mnie niezrozumiałym" 61.
Felińska, op. cit., t. l, s. 112- 113.
Felifls,k'a, Op. cit., t. 1, s 102.
6~ Por.
np. A. S. Zabojew,
Driewnij
"dienieŻ'nyj"
sczot komi,
"Sowietskaja
E't'D.ograDija", 1978, il, 1, s. 10:3 - 109.
Ul Fclili!"ka,
Op. cit., t l, s. 14'7. Odno:5nle wier.zeń
rel-igijnycth Cha'!lJtów poor.
K. F. K&lt;l,-jalainen, Die Rerligion
der Jurga-Volker,
"Folkloce FellorłJ's OornmUJnicat;,ons", 19~1 - 1927, nr 41, 44, 63; W. Sleinitz, Totemismus
bei den O$tjaken
in Si5:;

59

�206

Władysław

Baranowski

Pisała rówmez Felińska o rozpowszechnionym wśród Chantów, podobnie jak i wśród innych ludów północnej Syberii i Ameryki 6~, kulcie
niedźwiedzia. Jak wspominała, "Ostiacy mają także dla niedźwiedzi pewną cześć religijną; wszakże po zabiciu jedzą ich mięso, nie omieszkając
jednak nigdy po zdjęciu skóry przeprosić za swą zuchwałość; odjqte łapy
umieszczają obok swych bogów domowych, wyrządzając im cze~ć religijną" 63.
Sporo informacji podała również polska autorka o roli szamanów w
życiu chantyjskiej społeczności.
Felińska interesowała się również bogatym folklorem chantyjskim H.
Nie znając języka tego ludu, korzystała z opowiadań rosyjskich zawodowych opowiadaczy bajek, które słuchała podczas długich zimowych wieczorów w Berezowie. W swym pamiętniku zanotowała ona rbwnir'Ż dwie
bajki chantyjskie £5. Naturalnie, można mieć pewne zastrzeżenia C7.ytekst
ich został wiernie przekazany przez narratorów, czy nie nastąpiły tu
pewne wzbogacenia fabuły, dostosowania ich do wymogów rosyjskich
słuchaczy. Z pewnością jednak były to pierwsze teksty chantyjskiego
folkloru podane w języku polskim.
W okresie kiedy Felińska notowała swe obserwacje dotyczące Chantów lub nawet i wcześniej, wielu Rosjan opisywało ich życie i kuHurę.
Mimo to bardzo dokładne relacje polskiej autorki ocenić~można jako jedne
z najciekawszych. A wreszcie nie bez znaczenia jest i to, że pamiętniki
polskiej autorki cieszyły s:ę dużą poczytnością w innych krajach Europy
i one też informowały czytelników z Zachodu o tym molel1kim syberyjskim narodzie.
W 1840 r. za działalność patriotyczną zesłany został na teren zachodniej Syberii Rafał Błoński, który tam przebywał przez 17 lat foG.
birien,

"El11il1G;3",

vxmij
tL obsk.ich
s. L,11 - 233 i 0'11.

1938,

s.

ugroli"

125 - 140;

Z. P. SokobN&lt;t,

"SbO'rnik

Ml1'Zic~a A"tr-;;.pologoj i Eitinogr&lt;1fii",

Pieriezytki

ricligioznuch
1970,

wierot. 27,

'iZ IdO':'macje
te sązgo'dine z zebramymi
z,na'czmie .pó~n'icj maftcr~l,ilami, pJC R. Mitus'oNa, 1'vliedw:cżyj prazdnik
u aganskich
ostjalww
Surgutskogo
rajona, "Te&gt;DJllskij
Kraj", 1926, !nr l; I L A\vdiej.Ciw, Dramaticzeskije
prieds.tawLenija
na miedwicżem

prazdnik1e

u mansi,

"SOWiEI~iSJ\I:j Siewier",

63

Fei:ió.:lk,~, op. cit., t. l,

s'.

liI

Od:1o~:-:l:c

z tego

,,i'lc;lnu b:.tdail

etno7;ajii,
is;orii,
foUdcru
}9,,9, nr 2, s HU - 207.
65
61i

1935, nr

3 - 4 i in.

167,

i jazy ku

zakresu

1:}::)r.

chantow

Feliń3ka, op. cit., t. l, s. 213 - 2:.25.
lVI. Janik, Dzieje Polaków
na Syberii,

Bl01iski Rafał, [11/:] PoLski sŁownik b,iograficzny,
Syber'yjskie
s:laki, s. ,263 - 263 i in.

N. P. Niek;)~~lkij,

i mansow,

Ob:or

"So·.vietskaja

li-tieratul'Y

pJ

EiJ!:'og.-a£ija",

Krak6w 1928, 's. 206 - Z09; Z. Balicka,
Kraków 1936, ,t. 2, s. 1'39; Kuczyński,

�POLSKIE

ZAINTERESOWANIA

KULTURĄ

207

CHANTOW

W swych pamiętnikach 67 podał on znaczny materiał do kultury Chantów,
których życie dobrze poznał. Pisał więc o sposobach poruszania się tych
autochtonów po śniegu przy pomocy nart. Sporo miejsca poświęcił miślistwu. Podkreślał, że byli oni doskonałymi strzelcami z łuków. Z pewnym zdziwieniem notował, że niejednokrotnie zgłodniali na polowaniu
żywili się oni surowym mięsem ("zgłodniały na polowaniu zabitą wiewiórkę rozdziera i najprzód krew wysysa, a potem zjada surowie rnięso" 68). Podał on również trochę informacji o praktykach religijnych
Chantów oraz o działalności szamanów. Wspomniał również o rezydujących w Obdorsku książętach ostjackich, z którymi się jednak nie stykał,
gdyż w tamtej miejscowości nigdy nie był, a informację ó nich zaczerpnął prawdopodobnie z opowiadań syberyjskich Rosjan 69.
Informacje o Ostiakach podawał zesłany na Syberię w 1814 r. Rufin
Piotrowski. Pisał więc o terenach na których zamieszkują Chantowie,
o ich koczowniczym trybie życia, o powierzchownej
chrystianizacji,
o skłonnościach do pijaństwa. Wspominał też o rosyjskich kupcach, którzy pływali po rzekach z beczkami wódki na łodziach. W cyniczny sposób za niewielkie ilości wódki, którą Chantowie wypijali na miejscu,
uzyskiwali od nich drogie futra zwierząt. Niekiedy jednak takie transakcje koilczyły się tragicznie dla tych szalbierzy, "gdyż Oshaki raz dobrze podochociwszy ciągle się domagają o wódkę, i to już hez zamiany
za skóry, a gdy jej zabraknie, lub kiedy oszust chce jej zostawić dla nowego obłovvu, o to wcale nie pytają i chcą ją mieć jakimkolwiek sposobem; przemocą wGwczas ]JTornyszlennik
odbiwszy od brzegu odlJływu,
lecz Of.:tjaki albo na swoje łódki siadają, albo wprost rzucają się wpław
do rzeki (a swymi łódkami zręcznie kierują i c10brze pływają) i gonią za
uciekającym, c; gdy go dopadną, to i wódkę wypiją i futra odbiorą i promy~zlennik2 utopią lub zabiją. OstiBk pijany to ~zdony człO\viek" 70.
Wspominał również Piotrowski o syfilisie, kbry czynił straszliwe
spustoszenie wśród Chantów. "Zimny klimat, życie nędzne i kOCZ'.ljące,
brak zupełnie między nin~i samych lek;:;rzy zn8jących się na tej chorobie, zupełne prawic niepodobieństwo poddania tych pokoler\ pod pewne
U'.t2.Wy porządku i zmuszenie ich do uległości przepisom h~gienicznym,
\vszy,·tko to przerażającym sposobem sprzyja rozwijaniu się tej niebezpiecznej zarDZy tak dalece, że połowę tej całej nieszczęśliwej ludności
n; Pobyt
na Syberii
RafaŁa BŁDńskiego
K!'a:ków 1867, ·,..,yd. II, Krakow
1873.
nl

Wyd II,

6l

TU'll;':e,

;0

R

l,.

przez

niego

samego

w Rzymie

opisany,

33.

s. 34.

Piob·O\\',k'.

Pamiętniki

z pobytu

na Suber/Ii,

P:clZna!'l

1861,

t. 2, s. 248.

�Władysław

208

Baranowski

płci obojga można uważać za dotkniętą tą chorobą, która zwykle się kończy przedwczesną
śmiercią. Jeżeli można wierzyć świadectwu
niektórych
lekarzy, ktćrzy się nad skutkami
tej zarazy między tą ludnością zastanawiali, można prawie być pewnym, że jeżeli rząd naprędce zaradczych
jakich środków
nie użyje, w przeciągu
lat kilkudziesi(~ciu
ta ludność
nieszczęśliwa
Ostiaków w wielu okolicach zupełnie się wypleni" i1.
Również podawał Piotrowski
informacje
o technice przenoszenia
się
Chantów z miejsca na miejsce 12.
Pisał również Piotrowski
o myśliwstwie
Ostiaków i innych ludów północno-zachodniej
Syberii.
Wspominał,
że podst&amp;wowe zn,lc;~enie miały
u nich łuki, wielu już jednak z nich posiadało strzelby. Polowania najczęściej urządzcme były zimą, gdyż myśliwy
korzystać; \VÓWCZ"s rnogli
z nat.
"Lyże, ktćre na własne widziałem
oczy, były dr('wniane,
mhły
długości m jmniej trzy łokcie, a szerokości sześć do ośmiu Celli; w całej
swej długości i ,'zerokości
dla zmniejszenia
cil;żaru były wyżłobione,
a ściany boczne i spodnie były bardzo cienkie, koniec paedn i zaGstrzony
i na kształt płozów u sani nieco w górę podniesiony.
Na saP-lym środku
długości łyż z wierzchu
jest poprzecznik
z rzemienia
dość c;zeroki, pod
też poprzecznik
podsadzają
się nogi, często te łyże zapewne, aby się lepiej ślizgały, podbijają
skórą łosią lub jelenią szerścią do śniegu" i3.
Na polowania
wychodzili
Ostiacy całymi grupami.
Po zabic1u z\vicrzęóa zostawiali go na miejscu i gonili za następnym.
Mieli zresztą pewność, że żaden myśliwy
z innej grupy go nie ruszy, gdyż "byłaby to
wielka kradzież,
za którą między sobą surową wymierzają
sprawiedliwość" 74.
J ak stwierdzał
Piotrowski,
Ostiacy potrafili odbywać b3rdzo dalekie
drogi, kierując się "tylko po gwiazdach i słońcu". Docierali więc nawet
z bardzo odległych miejscowości
do Archangielska,
przebywając
w jedną
stronę po tysiąc pięćset wiorst.
Podawał
również Piotrowski
informacje
o odzieży ostiackiej.
Niektórzy z nich przywdziewali
już co prawda odzieży rosyjską. najczęściej
jednak odziewali się w skóry 75.
Opisywał
również Piotrowski
jak postępowali
Ostiacy, gdy podczas
podróży lub polowania zaskoczyła ich śniegowa zadymka. Otóż kładli się
oni na śniegu, twarzą ku dołowi. Śnieg ich przysypywał,
(lle zć1razem
chronił od wiatru i mrozu.
71
72
73

74
75

T2Jrnże, t.
Tamże, It.
Tamże ,t.
Ta,m,,"e, t.
Tamie, t.

2, s. 249.
2, s. 249.
2, s. 249 - 250
2, s. 250.
2,

13.

251

�POLSKIE

ZAINTERESOWANIA

KULTUR"\

CHANTOW

209

Trochę miejsca poświęcił również Piotrowski ostiackiej hodowli renów. Podawał również ów autor informacje o używaniu do zaprzęgów
psów 76.
Trochę informacji o Chantach podał dawny zesłaniec syberyjski, autor
specjalnej pracy o Zabajkalu, Agaton Giller. W drodze na teren Wschodniej Syberii przejeżdżał przez tereny zamieszkiwane przez Chantów
i prawdopodobnie się z nimi stykał. Pisał zresztą w następujący sposób:
"Ostiak w tomskiej guberni, którego ufność udało mi się pozyskać, opisywał mi następnie wróżby swoich szamanów". Te zresztą informacje dotyczące wróżb tamtejszych szamanów przedstawiały też chyba największą
wartość w relacji Gillera o Chantach. Pozostałe informacje były n ••tomiast stereotypowe i dotyczyły takich spraw jak prymitywnie wyznawanego przez nich christianizmu, zupełnej zależności żon od mężów, porzucania niedołężnych i chorych, typowych cech tego ludu ("lud niechlujny, leniwy, chytry") itp. 77
Bardzo cenny materiał dotyczący myśliwstwa i rybołówstwa w tzw.
Narymskim Kraju w dorzeczu środkowej Obi dał Julian Biesiekierski 78.
Za udział w Powstaniu Styczniowym zesłany został na Syberię, gdzie
przebywał w Narymie. Do kraju wrócił dopiero w 1870 r. Bieskierski
był zapalonym myśliwym. W "Kalendarzu Myśliwskim Ilustrowanym"
za lata 1903 i 1904, opublikował on artykuł o myśliwstwie w Naryniskim
Kraju 79. Wspominał tam zarówno o swych własnych przygodach, jak
również o technice łowieckiej i rybackiej stosowanej przez miejscową
autochtoniczną ludność. I tu nasuwają się problemy z Jakimi ludami syberyjskimi stykał się Biesiekierski. W swych wspomnieniach wymieniał
on Ostiaków i Tunguzów. Nasuwa się jednak pytanie, czy wymienieni
przez Biesiekierskiego Ostiacy byli Chantami, czy też częściowo może
Selkupami (lud mówiący językiem grupy samodyjskiej),
których ze
względu na wiele wspólnych cech kultury w tamtych czasach nazywano
również Ostiakami 80. Na terenie Kraju Narymskiego mieli swe siedziby
zarówno jedni jak i drudzy.
Tamże, t. 2, s. 252. O zmaozcmiu psich z&lt;liprzęgów W życiu ludów północnej
p~r. Istoriko-etnograjiczeskij
atlas Sibiri,
s. 55 - 77; M. G Le1wJil!1,
O proischożdienii
itipach
uprajżnogO
sobakowodstwa,
,,8awiiret:olkaja Et,nO'gmifija", 1946,
nr 4, '.s. 75 - 106.
76

Syberii

77

A. Giller, Opisanie

Zabajkalskiej

Krainy

w Syberyi,

Up~k

1867, t.2,

s. 294-

- 295

J. W. Koby1ań.srki, Biesiekierski Julian Lambert,
~w;] Polsloi słownik
biograKraków 1936, t. 2, .s. 89 - 90.
79 J
Briresiekierski, Wspomnienia
myśliwskie
z pobytu w Nary.mie",
"Kalendarz
Myśliwski Ilustrowany", 1903, s. 87 -1M; 1904, s. 66 - 84.
80 Hajdu, op. cit., s. 151.
73

jiczny,

14 "Lud"

-

t.

71

�210

Wladyslaw

Baranowski

Materiał dotyczący myśliwskich sposobów Ostiaków (a więc z pewnością zarówno Chantów, jak i Selkupów) podany przez Biesiekierskiego
był bardzo duży. Opisy podane przez tego autora posiadają znaczną wartość dla badań nad techniką myśliwską autochtonicznej ludności tamtych
terenów w sześćdziesiątych latach XIX stulecia. Pisał ją zresztą znakomity znawca problematyki myśliwskiej, który doskonale zdawał sobie
sprawę z wartości różnych sposobów działalności łowieckiej.
Stosunkowo mniejszą wartość przedstawiają opisy tego dutora dotyczące techniki rybackiej Ostiaków. Wreszcie inne informacje o Ostiakach,
jak np. o prymitywnych ich warunkach mieszkalnych, braku higieny
i in., nie przedstawiają większej wartości dla badań nad kulturą tego
ludu.
Sporo informacji o Chantach, które docierały nie tylko du krajowego,
ale również i zagranicznego czytelnika, podał Ludwik Niemojowski 81.
Zamożny ziemianin z Wieluńskiego, jeszcze jako młody człowiek zajmował się działalnością literacką. Już wówczas wykazywał on zainteresowania problematyką etnograficzną odbywając wędrówki po kraju mających na celu "zbieranie legend ludowych" 82. Za powiązania z działalnością Powstania Styczniowego został skazany na śmierć, który to wy~ok
został następnie zamieniony na syberyjskie zesłanie 83. Przebywał początkowo na terenie północnej części guberni jenisiejskiej, następnie zaś bardziej na południu. Przez pewien czas pracował u kupca, z którego polecenia odbywał liczne podróże po bliższych czy nawet i dalszych okolicach Syberii.
Czy to podczas drogi na zesłanie, czy też póżniej podczas pobytu
w północnej części guberni jenisiejskiej, czy nawet podczas podróży służbowych odbywanych z polecenia swego pryncypała kupca, mógł Niemojowski zapoznać się z Chantami. Prawdopodobnie była to jednak znajomość dość powierzchowna. Przypuszczalnie nigdy nie mieszkał wśród
Chantów, nie poznał też ich języka. Natomiast Niemojowski był inteligentnym i bystrym obserwatorem. Podczas niezbyt długiego obcowania
z przedstawicielami ludności chantyjskiej potrafił zauważyć specyficzne
81

H.

Ludwika

Syberii

polsko-r9syjskich
Niemojowski

w
w

Polscy

[N:]

badacze

H. Cederbaum,

"Odgłosy",

1971,

kultury

11976, s

Wrozlaw-Gdańsik
biograficzny,

Jakutów,

z tlam/ego

Powstanie

1863, 1864, 1865 i 1866,Warszawa

słownik

W'roc!aw

świata,

styczniowe.
1917, s. 46 - 47.

I[W:]
Wyroki

Historia

[w:]

R

14, nr

"Obrazki

1974, If]r 10, s.

Niemojowskiego,

etnografii,

Polski

Ltisty
316.

Hu:naln'i;sityczny",

Ludwika

dziedzinie

82 L. Nierr.&lt;Jj:Jwski,
W'ar!Slzawa 1881, t. 1, 'S
8~

"Pr.zel?)ląd

pmca0h

Ludwik,

Literat-powstaniec,

s2'l.aki, s. 378 - 379; H. M. MałgOlwlslka,

Syberyjsk.ie

Niemojowskiego,

Etnograji,a

W. Arme'n,

Nieznany

KOIll"lkows.ki,

s. 10; Kuczyńl,lki,

7,

Syberii"

129 - 139; taż,
kontalotów
107 -115;

taż,

Wrocł&lt;alw 1978, t. 23, s" 28 - 29;
1977,

s.

Powieści

36 - 37.
i szkice

audytoriatu

obyczajowe,

polowego

z

lai

�POLSKIE

ZAINTERESOWANIA

KULTURĄ

211

CHANTÓW

cechy ich kultury. Z pewnością też zbierał o tym informacje od Rosjan,
czy też nawet i od własnych rodaków, dobrze znających to środowisko.
A wreszcie nie można pomijać i tego, że Niemojowski był oczytany w
literaturze rosyjskiej dotyczącej autochtonicznej ludności syberyjskiej.
Prawdopodobnie jeszcze podczas pobytu na Syberii, czy też Z8L,Z po
powrocie do kraju, napisał on pracę pt. Pierwotne plemiona Syberii, kt:'Jra
w 1Sn r. zostala opublikowana w periodyku "Wędrowiec" 84. Znalazł
się tam znaczny ustęp o Chantach. Rozprawa ta weszła następnie do zbiorowego tomu () Syberii różnych prac tego autora, wydanym w 1375 r. s;;
W 1lHl3r. ukzała się angielski przekład tej książki 86.
Poaane przez Niemojowskiego informacje o Chantach były jednak
dość powierzchowne. W porównaniu z bardzo poważnymi badaniami rosyjskich uczonych prowadzonych już w tamtych latach nad autochtoniczną ludnością Zachodniej Syberii, nie posiadały też one większej wartości. Natomiast z pewnością zasługują na uwagę ze względu na poczytnośc tego autora zarówno w Polsce, jak i w krajach anglojęzycznych.
Wpływały też one na ukształtowanie się stereotypu Ostiaka z2równo
w społeczeństwie polskim, jak i zachodnim.
A wreszcie o Chantach pisało wielu innych jeszcze polskich pamiętnikarzy, którzy w drugiej połowie XIX w. zesłani zostali na Syberię. Pisali
więc o nich Stanisław Krupski (X. Purk) 87, Ferdynand Władysław Czaplicki 89, Ignacy Drygas 90, Apolinary Świętorzecki 9\ Jakub Gieysztor 92, Jan
Stanisław Jodłowski 93, Wacław Sieroszewski 94, August Iwański 9': i wielu
jeszcze innych Polaków. Były to przeważnie dość krótkie powierzchowne
wspomnienia więźniów gnanych na zesłanie przez tereny, na których
spotykało się Chantów. Wartość też tych pobieżnych ~postrzeżeń, dokonywClnych nawet przez ludzi o wyraźnie etnograficznych zi'linteresowal~i~ch, jDk np. Sieroszewskiego, była przeważnie niewielka.
"

Pierwotne

L. Nicn:oj&lt;)wski,

plemiona

S. Krup"ki
s.• :3 - 46.
bi

C, F
Czap:licki,
1~71, S. 108 - 14,.

(X.
II

Purk),
a lrtyszu,

Luźne

karty

KJmków

"WędrOlw.iec",

Syberii,

s. 154 - 155.
8.; T. ,.;i:'~I.W)jolwski, ObraZJki SybeT'ii, Warszawa
; L. Niem.;jowk:i,
Siberian
Piatures, London

:18721, se:rcla. 2" t

6,

1875, s. 78 - 84.

t. 1,

1883,

pamiętnika

zbiega

So

1123- 135.
z Sybiru,

Lipisk

1869, s. 51 - 59; Itenże, Obr,az Syberii,

1877,

K,raków

F. Le wi:.c:ki, Niewola, Urywe1k z pQll7l.iętnika SybirCLka, Lwów 1877, s. 66 _ 67.
1. n"ygoh, WS)Jomnif'"lia chlopa powSJtańe-a, Kraków
W13, 5 74 - 76.
!I. Z. K,owct.lcwsk:l, Ze 'w-;)Jomnień
wygnańca,
WiłrJIo 1912, s. 121 - 1:2.(2:.
"" Pamiętniki
.1aK.óba Gieysztora
z lat 1857 - 1865, Wli:l:no 11913, -s. 233.
~3 J.J (J. S. Jodłowski),
Wspomnienia
z dalekiej
północy, Kl'osno 1909.

H
D"

"' W.

y,

Sic.po.S.ZC!W.'lki, Pamiętniki.
soni:&gt;.", Pamiętniki

A. Iwańsk:

W.spomnienia,

[w:] Dzieła, Krwków
1959,
1968, s. 202:.

1832 - 1876, Wars.zawa

5.231

�212

Wladyslaw

Baranowski

Ks. Jan Chyliczkowski 96, przebywający na Syberii prawdopodobnie
w następnych latach po Powstaniu Styczniowym, już po powrocie do
kraju w 1898 r. opublikował książkę o Syberii. Chantom poświęcił on
spory ustęp 97. Oparty on był jednak nie na własnych obserwacjach autora, a prawdopodobnie na nie najlepiej zresztą dobranej literat'Hze rosyjskiej dotyczącej tego zagadnienia. Nie posiadał on też poważniejszego
znaczenia naukowego.
Polską uczoną, która interesowała się Chantami, była Maria Antonina
Czaplicka 98. Wyjechała ona jako stypendystka Kasy im. Mianowskiego
do Anglii i związała się z tamtejszymi uniwersytetami pracując w zakresie etnologii nad różnymi ludami syberyjskimi. W latach 1914 - 1915
brała udział w wyprawie naukowej zorganizowanej przez uniwersytety
brytyjskie i amerykańskie. O Chantach pisała marginesowo w szeregu
swych prac poświęconych ludom syberyjskim 99. Opracowała również
o nich syntetyczny specjalny artykuł, w którym szczególnie uwzględniła
problemy ich etnogenezy, kultury materialnej, kultury społecznej i wierzeń. Opublikowany on został w wielkiej brytyjskiej encyklopedii religioznawczej 100.
A wreszcie trzeba wspomnieć, że jednym z najwybitniejszych badaczy
Chantów był uczony-samouk, o którym trudno jest powiedzieć, czy był
Polakiem czy też tylko Rosjaninem polskiego pochodzenia, Aleksander
Dunin-Horkawicz. Od 1890 r. pracował w służbie leśnej w północnej
części guberni tobolskiej. Bardzo blisko zżył się on z tamtejszymi autochtonami. Był autorem napisanego w języku rosyjskim fundamentalnego
dzieła typu tzw. krajoznawczego o północnej części guberni tobolskiej,
wydanego w latach 1904 - 19111°1, a także szeregu mniejszych prac, z któ96

ności

O

tY:ffi

Syberii

sYJskich

w

aubOtrze por. W. Baranowski,
iD ksiażce

dzifdzinie

Jana

Pruba

Chyliczkowskiego,

etnografii.

1976, s. 23 - 312.
97 J. Chyli'Ozko\vski,
Syberia

Materiały
pod

zarysu

z konferencji

względem

etnografii

[w:] Historia
we

etnograficznym,

rosyjskiej

kontaktów
Wrodawiu,

lud-

polsko-ro-

Wrodaw

administracyjnym,

WŁocławek 1898, s 2:66- 275.
98 K
Dohrowolslki, Czaplicka
Maria Antonina,
[w:] Polski słownik biograficzny,
Kraików 1938, ,t. 4, s. 173; Z. SJolko1ewicz, Miejsce ettnograjii
polskiej
w nauCe obcej
(do 1939 r.), [w:] llistoria
etnografii
polskiej,
WmcłaJw W73, s. 176 - 177i in.
99 M. A. CZiaphcka, Aboriginal
Siberia. A Study in Social Anthropology,
Oxford
1914; taż, The Influence
of Environment
upon the Religi.ous Idea and Practices of
the Aborigenes
of Northern
Asia, "Folk-Lolre", London 1914" vol. 25; taż, My Siberian Year, London 1916; t1a'ż, Sibierw.
Siibiri,aks. S'iberian, [w:] Encyclopaedia
of
Religion and Ethics, Edinburgh 1920, vol. 11 i in
100 M A. Czalplicka, Osty kas, [w:] Encyclopaedia
of Religion and Ethics, Edinburgh 1917, vol. 9, s. 575 - 58l.
111 A. A. Dunin-Gorka1wic,z,
Toboliskij
Siewier,
S. PiEJtierburg 1904, t. 1; Tobołsk
1910, t. 2, Toil:J/o!lsk1911, t. 3.
roln'iczym

i przemysłowo-handlowym,

�POLSKIE

ZAINTERESOWANIA

KULTURĄ

213

CHANTOW

rych częsc pozostała w rękopisie 102. Zamieścił on w nich olbrzymi materiał etnograficzny dotyczący Chantów. Nic więc dziwnego, że dzieło
Dunin-Horkawicza wymieniane jest jako jedna z podstawowych pozycji
dotyczących kultury tego ludu 103. Natomiast zagadnieniem bardzo trudnym i skomplikowanym, wymagającym odrębnych studiów monograficznych jest to, czy ów Polak z pochodzenia, tak bardzo zżyty ze środowiskiem północno-zachodniej Syberii, który nigdy nie wrócił do kraju
(zmarł w 1927 L), zachował poczucie przynależności narodowej, czy też
uległ zupełnej rusyfikacji.
Lista polskich autorów relacji czy też drobnych wspominków o Chantach jest znaczna. Na poważniejszą uwagę zasługuje jednak dla pierwszej połowy XVI w. Maciej z Miechowa, dla pierwszej połowy XIX w.
Ewa Falińska i być może, o ile uda się stwierdzić, że można go uważać
za Polak, dla końca XIX i początku XX w. Aleksander Dunin-Horkawicz.
Porównując polskie relacje dotyczące Chantów z dziewiętnastowiecznymi lub nawet i dwudziestowiecznymi materiałami, które wyszły spod
pióra rosyjskich, czy też i innej narodowości autorów, trzeba stwierdzić,
że nasi obserwatorzy i badacze pisali wiernie i rzetelnie o życiu tego
małego ugryjskiego ludu. Z pewnością pomijane przez naukę radziecką
pisane w języku polskim relacje, których wiarygodność nie wzbudza zastrzeżeń, mogą poważnie wzbogacić stan wiedzy o tradycyjnej kulturze
Chantów.
A wreszcie wspomnieć trzeba, że relacje te zapoznawaly polskiego
czytelnika z życiem tego syberyjskiego ludu, że wreszcie dzięki przekładom prac Felińskiej i Niemojowskiego kształtowały one obraz Chantów
w zachodnioeuropejskiej opinii.

WŁADYSŁAW

BARANOWSKI
POLISH

INTERESTS

OF THE CHANTS'

CULTURE

(summa'ry)
I'n Po.lish li,1,craiur-c concerining non-EuropeaJl1 lteJI1rIii()/f.).eis' ;tJhere aTe I1JUmerous
desarlpti0111S OlE Sihe'Jiiail1natiOin\S P,olish s-our-eels de:scriiibing ,one of Ithem, thalt is the
~~,lion of Chant.s, hove beelrl presenlted li'n this paper. These souree!s c-o;njsi~texclusively of rcopolks written by peqp.le 'who for vairHlo\.llS
reasons stayed in .'that reg-ioin,
102

W. I

Wasiiiew,

1. P.

Pribylslkicj,

Diejatielnost'

A.

A.

Dunin-Gorkawicza

Etnografii
Obskogo Siewiera,
"T,rudy In:siti,tUJtaEtnograf.ili im. N. N. Mikuoho-Kakraj.a", J 9~2, nowaja Blie.rl~ja,It. 110, s. 141 - 146.
u: oblasti
103

E. D. Prokto.fiewa, Chanty

i mansi, [w:] Narody Sibiri,

s. 1003.

�214

Władysław Baranowski

They have been presented chronologically in the paper (from the XVIth century
lo lthe beghlinJiJn:gof the XXth icenlturry), from the point of view of the~r a9plicaitioDi
to cCillitempo,rary 'ethnograophi1ca,1rei:&gt;'earch The 'a'urtho,s of rClportts dLscHs'sed LTIthe
paper are the f'Ol1aWling: Maciej f,Dom Mieohow, Adam Kamień5kii-Dłużyk,
Józef
Kopeć, Józef Kobyłecki, EW,a Felin~ka, Rafał Błońs:ki, RuHn Piotrowski, Agaton
Gi/llier, LudwLk Bie.S'ieberski, Ludwik Niemojewsk1i, Antoni&lt;lla CzapHcka, Alek.sander
DunilJ1-Hork!aWl~cz.In 'bheir reporlbs they devoted most a'tiCJnti'on :to the problems of
,matelri:a,l culture and the belief,,, of Chants.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="8286" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="8266">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/894b50d72e98aa030e20842fe528aaef.pdf</src>
        <authentication>468200be92672c75a5077cfb0fa5b82b</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="99028">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1250</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="99029">
                <text>1986</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="99030">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1154</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="99031">
                <text>Polskie zainteresowanie ludami Komi w XVI-XIX wieku / ETNOGRAFIA POLSKA 1986 t.30 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="99032">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1986 t.30 z.1, s.181-200</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="99033">
                <text>Baranowski, Władysław</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="99035">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="99037">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="99040">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="99043">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="99054">
                <text>„ E t n o g r a f i a P o l s k a " , t. X X X : 1986, z. 1
P L I S S N 0071-1861

WŁADYSŁAW

BARANOWSKI

(Katedra Etnografii Uniwersytetu Łódzkiego)

POLSKIE ZAINTERESOWANIA L U D A M I K O M I
W XVI-XIX WIEKU
P ó ł n o c n o - w s c h o d n i obszar europejskiej części Z w i ą z k u Radzieckiego
z a m i e s z k i w a n y jest m . i n . przez n a r ó d czy t e ż dwa l u b n a w e t t r z y na­
r o d y K o m i . I c h j ę z y k n a l e ż y do r o d z i n y j ę z y k ó w u r a l s k i c h , a w niej do
g r u p y t z w . j ę z y k ó w p e r m s k i c h . Do g r u p y l u d ó w p e r m s k i c h n a l e ż ą
K o m i - Z y r i a n i e , K o m i - P e r m i a c y , K o m i - J a z w a ń s c y oraz U d m u r c i , d a w ­
n i e j n a z y w a n i W o t j a k a m i . L u d y te z a m i e s z k i w a ł y o n g i ś g r a n i c z ą c e ze
s o b ą tereny. Jednak w c i ą g u d ł u g i c h stuleci na ziemie te k i e r o w a ł a się
silna fala kolonizacji rosyjskiej. R o z b i ł a ona k l i n a m i całość obszaru za­
mieszkiwanego n i e g d y ś przez l u d y permskie. S t ą d np. l u d y K o r n i za­
m i e s z k u j ą obecnie t r z y k o m p l e k s y , a w i ę c obszar K o m i j s k i e j A u t o n o ­
micznej Socjalistycznej R e p u b l i k i Radzieckiej ( K o m i - Z y r i a n i e ) , N a r o d o ­
wego O k r ę g u K o m i - P e r m i a c k i e g o ( K o m i - P e r m i a c y ) , a t a k ż e n i e w i e l k i
obszar w o k ó ł ź r ó d e ł r z e k i J a z w y na U r a l u ( K p m i - J a z w a ń s c y ) . R ó ż n i c e
j ę z y k o w e m i ę d z y l u d n o ś c i ą z a m i e s z k u j ą c ą te t r z y t e r e n y są n i e z b y t d u ­
że. N i e w i e l k i e g r u p y l u d ó w K o m i z a p u ś c i ł y się daleko na t e r e n zachod­
niej S y b e r i i czy .też na p ó ł w y s e p K o l a . Nie w y k a z u j ą one jednak takich
r ó ż n i c j ę z y k o w y c h , a i c h d i a l e k t y są z b l i ż o n e do j ę z y k a K o m i - Z y r i a n
czy t e ż K o m i - P e r m i a k ó w . O ile k i l k u t y s i ę c z n a grupa K o m i - J a z w a ń s k i c h
m i m o r ó ż n i c j ę z y k o w y c h nie w y k a z u j e specjalnych aspiracji, aby uzna­
w a ć i c h za o d r ę b n y n a r ó d , to z a r ó w n o K o m i - Z y r i a n i e , j a k i K o m i - P e r ­
m i a c y u z n a w a n i są za o d r ę b n e n a r o d y . N i e k i e d y jednak, nawet w o f i ­
c j a l n y c h statystykach, z a r ó w n o K o m i - Z y r i a n i e , j a k i K o m i - P e r m i a c y
1

2

1

Por.

np.

Berücksichtigung
M a j š e v,

ihrer

korni

jazyk,
2

S. A .

Wiedemann,
Dialekte

Grammatika

Dialektologiěeskaja
В u b r i k,

J. F.

Syktyvkar

V . I . Ł у t к i n,

Grammatik
das

komi-permiackogo

chrestomatija

Grammatika

P o p o v,

und
po

literaturnogo

der

syrjanischen

Wotjakischen,
jazyka,

permskim
korni

Sprache

Petersburg

Leningrad

jazykam,

jazyka,

S.

1940;

Moskva

Leningrad

1884;

mit
I. I .

V. I. Ł y t к i n,
1955,

1949;

t.

1; D . V .

Sovremennyj

1955, i i n .
Komi-jazvinskij

Jazvinskie

komi,

dialekt,

M o s k v a 1961. P o r . t e ż V . I . Ł y t к i n ,

„ S o v e t s k a j a Etnografija",

n r 4: 1950,

s. 194-195.

�182

WŁADYSŁAW B A R A N O W S K I

3

zaliczani s ą do jednej n a r o d o w o ś c i . N a t u r a l n i e w p r z e s z ł o ś c i p o d z i a ł y
m i ę d z y K o m i - Z y r i a n i K o m i - P e r m i a k ó w nie w y s t ę p o w a ł y t a k w y r a ź n i e ,
a wszystkie te l u d y p o d c i ą g a n e b y ł y pod j e d n ą w s p ó l n ą n a z w ę . Z r e s z t ą
w e d ł u g o p i n i i w y b i t n e g o w ę g i e r s k i e g o specjalisty z zakresu j ę z y k ó w
u r a l s k i c h Petera H a j d u : „ P o m i m o że i s t n i e j ą j ę z y k i l i t e r a c k i e z y r i a ń s k i
i p e r m i a c k i , to j e d n a k z j ę z y k o w e g o p u n k t u widzenia nie m o ż e m y i c h
u w a ż a ć za o d r ę b n e j ę z y k i . Z j ę z y k o w e g o p u n k t u widzenia w y d a j e się
n a j s ł u s z n i e j s z e , j e ż e l i o b y d w a j ę z y k i (wliczając j a z w a ń s k i : t r z y ) b ę d z i e ­
m y u w a ż a ć za t r z y g ł ó w n e d i a l e k t y jednego j ę z y k a " . Natomiast e s t o ń ­
ski uczony V i l l e m Ernizs p i s a ł : „ L i t e r a t u r a z y r i a ń s k a jest dla P e r m i a ków dostępna dzięki bliskiemu p o k r e w i e ń s t w u językowemu, przypomi­
n a j ą c e m u stosunki czeskie i s ł o w a c k i e " .
S p r a w a k o l e b k i n a r o d ó w K o m i , a t a k ż e i c h etnogenezy, n a s u w a ł a
i w c i ą ż jeszcze nasuwa r ó ż n e w ą t p l i w o ś c i . Obecnie nieliczna l u d n o ś ć
K o m i (wg d a n y c h spisowych z 1979 r. b y ł o i c h ł ą c z n i e 478 t y s . ) ż y j e
na o l b r z y m i m obszarze. Sama K o m i j s k a A u t o n o m i c z n a Socjalistyczna
R e p u b l i k a Radziecka jest w i ę k s z a od P o l s k i i l i c z y o k o ł o 410 tys. k m .
N a r o d o w y O k r ę g K o m i - P e r m i a c k i ma p o w i e r z c h n i o k o ł o 22 tys. k m .
A wreszcie drobne g r u p y K o r n i są rozrzucone na obszarze l i c z ą c y m jesz­
cze kilkaset t y s i ę c y k m .
J u ż w k o ń c u X I V w . prowadzona b y ł a silna akcja chrystianizacyjna
w ś r ó d l u d ó w K o r n i . Bardzo d u ż e z a s ł u g i o d e g r a ł t u biskup Stefan t z w .
P e r m s k i , uznany p ó ź n i e j przez K o ś c i ó ł p r a w o s ł a w n y za ś w i ę t e g o , k t ó r y
u ł o ż y ł dla l u d ó w K o m i specjalny alfabet i p r z y c z y n i ł się do p r z e k ł a d u
na ich j ę z y k szeregu t e k s t ó w l i t u r g i c z n y c h . J e d n o c z e ś n i e coraz p o w a ż ­
niejsze r o z m i a r y p r z y b i e r a ł a p o l i t y c z n a ekspansja rosyjska na t a m t e n
teren, p o c z ą t k o w o p a ń s t w a Wielkiego N o w o g r o d u , a n a s t ę p n i e M o s k w y .
M n i e j w i ę c e j od k o ń c a X V w . obszary te w c h o d z i ł y j u ż w s k ł a d p a ń s t w a
4

5

6

7

2

2

2

* Por.

np.

Ežegodník

4

P.

Hajdu,

6

V.

E r n i t a,

• Por. пр.:
land,

Dorpat

i dzisiejsza

bolso j

Narody
Polska

A.
1848,

t.

1;

St.

podbite

163; V . M . P o d o r o v,

j ěnciklopedii

uralskie,

Reise

i ruchy

nach

Petersburg

1980,

dem

1854,

ugrofińskie,
Nordosten

t.

2;

północno-wschodniej

I.

po istorii

korni

(zyrian

t. 1-2; N . N .

Č e b о к s a r o v,

Etnogenez

korni

po

Etnografija",

nr

očerk),

Moskva

1947;

i nižnopečorskich
Etničeskaja

1946,

I.

V . N . В e 1 i с e г, О

korni,

istorija

s. 51-80; N .

Šiškin,

kraja,

N . N . M i k ł u c h n o - M a k ł a j a " , v y p . 25: 1956, s. 82-91;
Pečorskogo
prosu

kraja,

S y k t y v k a r 1958;

o proischoždenii

mirovanie

národnosti

' Ežegodník...,

národa
komi,

s. 11.

s.

151-

Syktyvkar

1933,

antropologii,

„Sovetskaja
(etnografičeskij

kul'tury

E . A.

komi,

tenże,

S a v e 1 e v a,

Moskva

1971,

verchnopečorskich
Lašuk,

Institute Etnografii
Očerki

Perm'

ětničeskoj

Vyčegodskaja.

s. 131-176; L . P .

M o s k v a 1972, s. 238-287 i i n .

dawna

1931,

Komi-permiaki

„Kratkie Soobščenija

19.

Russ-

Moskwa

Warszawa

„ S o v e t s k a j a E t n o g r a f i j a " , nr 1: 1952, s. 60-74; L . P .

Pečorskogo

11.

europeischen

i permiakov),

formirovanii

s.

W a r s z a w a 1938, s.

M o s s e g,

dannym

1980,

189.

des

Europy,

Oberki

2:

Moskva

W a r s z a w a 1971, s.

a Ugrofinowie

Schrenk,

a narody

sovětsko

i jazyki

Lašuk,

im.

istorii
К

voFor-

�POLSKIE

ZAINTERESOWANIA

LUDAMI

183

KOMI

moskiewskiego. W X V I I stuleciu przez t e r e n y K o m i - P e r m i a k ó w w i ó d ł
szlak p r o w a d z ą c y na ś w i e ż o p r z y ł ą c z o n e do Rosji ziemie S y b e r i i .
P i e r w s z y m z polskich a u t o r ó w , k t ó r y p i s a ł o l u d a c h K o r n i , b y ł w y ­
b i t n y humanista p o l s k i z p o c z ą t k ó w X V I w., h i s t o r y k , geograf i lekarz,
Maciej z Miechowa, z w a n y n a j c z ę ś c i e j M i e c h o w i t ą . W 1517 r. w y d a ł on
w K r a k o w i e w j ę z y k u ł a c i ń s k i m k s i ą ż k ę pt. Tractatus
de duabus
Sarm a t i i s , Asiana
et Europiana et de contentas i n eis. Praca ta s p o t k a ł a się
z o l b r z y m i m zainteresowaniem i n t e l e k t u a l n y c h sfer zachodu. Przez d ł u ­
g i e też lata b y ł a ona p o d s t a w o w y m ź r ó d ł e m i n f o r m a c j i o wschodniej
Europie oraz zachodniej A z j i dla c z y t e l n i k ó w z w i e l u k r a j ó w . D o c z e k a ł a
się też na zachodzie, j a k r ó w n i e ż i w Polsce, około d w u d z i e s t u p r z e d r u ­
k ó w l u b t ł u m a c z e ń na j ę z y k niemiecki, holenderski, w ł o s k i i polski. Jak
przypuszcza się, M i e c h o w i t a p r z y z b i e r a n i u i n f o r m a c j i o k r a j a c h wschod­
niej E u r o p y i zachodniej A z j i o p i e r a ć się m u s i a ł na relacjach l u d z i , k t ó ­
r z y znali t a m t e n teren, a s z c z e g ó l n i e „ s t a m t ą d p o c h o d z ą c y c h [...] j e ń c ó w
wojennych, T a t a r ó w i Moskali niejednokrotnie wysokich r o d ó w " .
8

9

I n f o r m a c j a o l u d a c h K o m i w t r a k t a c i e M i e c h o w i t y przedstawia się
w n a s t ę p u j ą c y s p o s ó b : Oto w rozdziale d r u g i m t r a k t a t u drugiego, k t ó r y
nosił n a z w ę „ O k r a i n a c h s c y t y j s k i c h Permie, Baszkirii, J u g r i i i K a r e l i i
p o d b i t y c h przez k s i ę c i a moskiewskiego" z n a j d o w a ł się tekst:
„Za K s i ę s t w e m Moskiewskim są krainy

i ludy m i ę d z y północą a wschodem

na

k r a ń c u A z j i P ó ł n o c n e j , c z y l i S c y t i i , p o d l e g ł e k s i ę c i u m o s k i e w s k i e m u i podbite p r z e z
księcia

Iwana-Perm

[...]

Był

to

kraj

pogański,

który

dwadzieścia

lat t e m u

książę

m o s k i e w s k i I w a n z m u s i ł do p r z y j ę c i a c h r z t u w e d ł u g o b r z ą d k u r u s k i e g o , c z y l i

grec­

kiego. I d a ł w ł a d y k ę , c z y l i b i s k u p a , i m i e n i e m S t e f a n , k t ó r e g o b a r b a r z y ń c y po

odej­

ściu księcia

obdarli ż y w c e m

i znowu ustanowił

ze

skóry

i zamordowali. Książe

n o w e g o b i s k u p a , pod

którego

ukarał

ich

zwierzchnictwem żyją odtąd

powrócił,

jak

c h r z e ś c i j a n i e w y z n a j ą c y schizmatycki o b r z ą d e k ruski. Inne zaś wymienione poprzed­
nio k r a i n y p o z o s t a j ą n a d a l w p o g a ń s t w i e . C z c z ą s ł o ń c e , k s i ę ż y c , g w i a z d y i z w i e r z ę t a
l e ś n e o r a z w s z y s t k o , co n a p o t k a j ą n a drodze, m a j ą w ł a s n e j ę z y k i i d i a l e k t y . W
mi permskiej m a j ą w ł a s n y język

W tych krainach

nie o r z ą , nie

s i e j ą , nie

chleba, nie u ż y w a j ą p i e n i ę d z y . Ż y w i ą się m i ę s e m z w i e r z ą t l e ś n y c h . M i e s z k a j ą w
stych lasach w
więc

ludzie

z wełny.

szałasach

też

są

Okrywają

leśni
się

z gałęzi. A
i

dzicy.

ponieważ

Są

prymitywnie

jak

te

krainy

bezrozumne

skórami

zszywając

są

pokryte

zwierzęta,

nie

całe
mają

zie­
mają
gę­

lasami,
ubrań

razem skóry z wilka,

je­

l e n i a , n i e d ź w i e d z i a , g r o n o s t a j a , k u n y j a k popadnie. A p o n i e w a ż w i c h z i e m i nie

ma

ż a d n y c h m i n e r a ł ó w , dlatego j a k o d a n i n ę k s i ę c i u m o s k i e w s k i e m u s k ł a d a j ą nie
r a ł y , ale f u t r a z w i e r z ą t l e ś n y c h , k t ó r y c h m a j ą pod d o s t a t k i e m "

1 0

mine­

.

1

W informacjach M i e c h o w i t y o l u d a c h K o m i z n a j d o w a ł y się pewne
n i e d o k ł a d n o ś c i . Z t e k s t u w y n i k a ł o , że m ę c z e ń s t w o biskupa Stefana, po8

Maciej

Odnośnie

1523. Historyk,
9

tyckiej
1 0

do geograficznej t w ó r c z o ś c i M a c i e j a

Miechowita
H.

geograf,

Barycz,

i europejskiej,
Maciej

jako

z

geograf
lekarz,

Wstęp,

Europy

Wschodniej,

organizator
[w:]

nauki,

Maciej

z

W r o c ł a w 1972, s. 15.
Miechowa,

op. cit.,

s. 77.

z M i e c h o w a por. K .
[w:] Maciej

Buczek,

z Miechowa

1457-

W r o c ł a w — W a r s z a w a 1960, s. 75-157.
Miechowa,

Opis

Sarmacji

azja­

�184

WŁADYSŁAW

BARANOWSKI

staci j a k najbardziej autentycznej, n a s t ą p i ł o g d z i e ś w ostatnich latach
X V w . W r z e c z y w i s t o ś c i ż y ł on znacznie w c z e ś n i e j — w X I V w .
Jed­
n o c z e ś n i e jednak z n a j d o w a ł y się pewne bardzo ciekawe szczegóły, w z u ­
p e ł n o ś c i z a s ł u g u j ą c e na w i a r ę . P i s a ł w i ę c M i e c h o w i t a , że tamtejsza l u d ­
n o ś ć nie z n a ł a p i e n i ę d z y . O t ó ż w a r t o w s p o m n i e ć , że jeszcze w k i l k a w i e ­
k ó w p ó ź n i e j ż y j ą c y w lasach Z y r i a n i e w s w y c h obliczeniach nie u ż y w a l i
systemu p i e n i ę ż n e g o , ale s k ó r z w i e r z ą t f u t e r k o w y c h .
T r a k t a t M i e c h o w i t y j u ż k i l k a d z i e s i ą t l a t t e m u p r z e t ł u m a c z o n y zo­
s t a ł na j ę z y k r o s y j s k i . Dlatego t e ż w ostatnich czasach n i e k t ó r z y
z uczonych radzieckich z a j m u j ą c y s i ę h i s t o r i ą l u b e t n o g r a f i ą l u d ó w K o ­
m i p o w o ł u j ą się na relacje tego polskiego h u m a n i s t y . Natomiast nie
zwraca się z u p e ł n i e u w a g i na to, że b y ł a to pierwsza europejska relacja
o t y c h ż y j ą c y c h na k r a ń c a c h naszego k o n t y n e n t u ludach, k t ó r a na d ł u g i
okres u k s z t a ł t o w a ł a p o g l ą d y o p i n i i zachodniej na k r a j K o m i .
Znacznie m n i e j i n f o r m a c j i o l u d a c h K o m i p o d a ł k o r z y s t a j ą c y z r e s z t ą
z M i e c h o w i t y autor z p o ł o w y X V I stulecia, M a r c i n B i e l s k i . P i s z ą c o t e ­
renach z a j ę t y c h przez R o s j ę w y m i e n i a ł r ó w n i e ż P e r m . Jak p o d a w a ł ,
m i e s z k a ń c y t a m t y c h okolic „ j ę z y k s w ó j osobny m i a j ą , w i a r y i pisma
n a u c z y ł i c h jeden biskup Stefan, k t ó r e g o ś w i ę c i R u ś " . P o d a w a ł n a s t ę p ­
nie, że m i e s z k a ń c y w n i e w i e l k i m stopniu z a j m u j ą się r o l n i c t w e m , a u t r z y ­
m u j ą się g ł ó w n i e z polowania. W ł a d z o m c a r s k i m t e ż p ł a c i l i d a n i n ę w s k ó ­
rach z w i e r z ę c y c h . Jako pewnego rodzaju c i e k a w o s t k ę w s p o m i n a ł o k o ­
r z y s t a n i u przez n i c h z s a ń z a p r z ę ż o n y c h w psy, a t a k ż e o u ż y w a n i u
nart .
Drobne i n f o r m a c j e o ludach z a m i e s z k u j ą c y c h okolice P e r m u , a w i ę c
prawdopodobnie o ludzie K o m i , p o d a ł W ł o c h p r z e b y w a j ą c y w polskiej
s ł u ż b i e w o j s k o w e j , Aleksander G w a g n i n . P i s a ł on m n i e j w i ę c e j to samo,
co M i e c h o w i t a i B i e l s k i . P o d a w a ł t e ż t r o c h ę i n f o r m a c j i o z a p r z ę g a n i u do
sań r e n ó w i psów, a także o u ż y w a n i u n a r t . W polskim w y d a n i u
z 1611 r. b y ł d r z e w o r y t j a d ą c y c h na n a r t a c h Z y r i a n , dość z r e s z t ą sche­
matycznie przedstawionych .
W p i e r w s z y c h latach X V I I w . w o j s k a polskie w s p o m a g a j ą c e t z w . D y ­
m i t r ó w S a m o z w a ń c ó w d o c i e r a ł y w g ł ą b p ó ł n o c n o - w s c h o d n i c h ziem n a ­
l e ż ą c y c h do p a ń s t w a rosyjskiego. Prawdopodobnie o d d z i a ł y tzw. L i s o w 1 1

1 2

13

u

1 S

1 R

1 7

1 1

P o r . b i o g r a m : Stefan

klopedičeskij
1 4

slovar',

Por. пр.:

Permskij,

[w:] F . G . В г о к g a u z, L A . Ё f r o n,

Ěnci-

S. P e t e r b u r g 1901, t. 31a, s. 637-638.

A . S.

Z a b o e v,

Drevnij

denežnij

scot

komi,

„Sovetskaja

Etno­

g r a f í a " , n r 1: 1978, s. 103-109 i i n .
I

S

M.

Miechowski],

Traktat

o dwuch

Sarmatijach,

perevod

S. A .

Annin-

skogo, M o s k v a — L e n i n g r a d 1936.
1 4

P o r . np.

1 5

M.

1 9

A. G w a g n i n ,

1 7

T a m ż e , s. 20.

Saveleva,

Bielski,

op. cit., s. 11 i i n .

Kronika
Kronika

to

jest

historyja

Sarmacjej

świata,

europskiej,

Kraków

1564, s. 434.

K r a k ó w 1611, k s . 7, s.

16-17.

�POLSKIE

ZAINTERESOWANIA

LUDAMI

185

KOMI

c z y k ó w d o c h o d z i ł y do p o ł u d n i o w o - z a c h o d n i c h k r a ń c ó w ziem zamieszka­
n y c h przez l u d K o m i . W y m i e n i a n y dalej W ł a d y s ł a w Z a p a ł o w s k i , z e s ł a ­
n y po P o w s t a n i u S t y c z n i o w y m do k r a j u K o m i , w s w y m p a m i ę t n i k u
wspominał:
„ P o z n a ł e m s i ę z s a d o w n i k a m i i w o l n y m i a ł e m w s t ę p do s t a r y c h a r c h i w ó w .
między

innymi znalazłem

sowczycy
a

[...]

zajrzeli

aż

ciekawe dokumenty, z k t ó r y c h
do

n a w e t u k a z a l i s i ę pod

Sołwyczegodska,

który

samym Jareńskiem.

mienieniem nazwisk d o w ó d c ó w polskich"

1 8

był

dowiedziałem
własnością

Tam

się, że L i -

Strogonowych,

Opis b y ł bardzo s z c z e g ó ł o w y

z

wy­

.

W a r t o m o ż e d o d a ć , że w 1613 r. niekarne o d d z i a ł y polsko-litewskie
zrabowały Wołogdę .
Z p e w n o ś c i ą polskich k o n d o t i e r ó w w s ł u ż b i e S a m o z w a ń c ó w specjal­
nie nie z a i n t e r e s o w a ł o z e t k n i ę c i e się z o b c ą i m l u d n o ś c i ą u r a l s k ą . M a r ­
ginesowo m o ż n a j e d n a k w s p o m n i e ć , że w folklorze w i e l u p ó ł n o c n o -wschodnich t e r e n ó w z a m i e s z k i w a n y c h przez l u d n o ś ć r o s y j s k ą p o z o s t a ł y
echa w s p o m n i e ń o d z i w n y c h istotach demonicznych, g r o ź n y c h i z ł y c h
o l b r z y m a c h , n a z y w a n y c h „ p a n a m i " . W y s u w a n o przypuszczenie, że b y ł y
to echa d a w n y c h n a j a z d ó w polskich L i s o w c z y k ó w . Prawdopodobnie j e d ­
nak na u k s z t a ł t o w a n i e się w folklorze r o s y j s k i m t y c h d z i w n y c h postaci
n a ł o ż y ł y się z a r ó w n o r e l i k t y u g r o f i ń s k i c h w i e r z e ń demonicznych, w i a r a
w d u c h y p r z o d k ó w , j a k r ó w n i e ż (ze w z g l ę d u na z b i e ż n o ś ć nazw) wspo­
m n i e n i a o ł u p i e s k i c h najazdach polskich „ p a n ó w " L i s o w c z y k ó w .
Przez t e r e n y zamieszkiwane przez l u d y K o m i j e c h a ł jeniec, w z i ę t y
do n i e w o l i podczas w o j e n polsko-rosyjskich z p o ł o w y X V I I w., A d a m
K a m i e ń s k i - D ł u ż y k , k t ó r y n a p i s a ł diariusz swego syberyjskiego z e s ł a ­
n i a . Znajduje się w n i m w z m i a n k a o ludach K o r n i :
1 9

2 0

2 1

1 8

Pamiętniki

1913, t. 2, s.
и

Władysława

L. W s z ę d o b y l s k i

i[w:] Bukiet
2 0

J.

literacki,

nach",
2 1

Porzęcki,

po

[A. P o ł u j a ń s k i ] , Napad

„Pany"

(notatka

K r in ič na ja,

etnografii

Litwinów

1863-1870,

na

Wilno

miasto

historyczno-etnograficzna),

Istoriko-ětnografičeskaja

relacja

o ludach

szlaki,
z wędrówek

na

Wołogdę,

„Wędrowiec",

osno-ua predanij

veka.

1972,

o

[w:]

„pa­

w

dziedzinie

Kamenskij-Dłuzik

ščenij,

,[w:] Historia
139-149;

A.

v
kontaktów

dziejów

polskiej

P o 1 e v o j , O prebyvanii

pol'skogo

sočinenija

geologii
Vostočnoj

i

o Sibiři,

geografii,
Sibiři

K u c z y ń s k i ,

Polacy

w
w

s. 179;

tenże,

ego
dziedzinie

dziele

pol­
Sybe­

Najstarsza polska
orientalistyki,

v Rossii

Warszawa

polski

Pierwsza

1972,

Kamen-

kontaktów
s.

82;

re­

War­

Adama

[w:] Historia

i istočniki

polsko-radzieckich

Pierwszy

K u c z y ń s k i ,

K a ł u ż y ń s k i ,
z

Zabytyj

Kamenskogo-Dlužika,

Jasiewicz,

s. 33-35; A .

Szkice

P o l e v oj,

Adama

s. 122-129; Z .

s. 116-141; S.

Syberię,

pervogo

O sočinenii

„ E t n o g r a f i a P o l s k a " , t. 12: 1968,

t. 3, s. 67-82; В . Р .

Adam

s.

Syberii,

Wrocław

— avtora

sko-rosyjskich

XVII

„ P o z n a j ś w i a t " , n r 3: 1966,

lacja

s z a w a 1969,

Sibiři

E t n o g r a f i j a " , n r 5: 1965,

Syberii,

ryjskie

1976,

roku

O d n o ś n i e do r e l a c j i A . D ł u ż y k - K a m i e ń s k i e g o , por.: B . P .

„Sovetskája

skogo

z

„ S o v e t s k á j a E t n o g r a f i j a " , n r 1: 1980, s. 117-127.

istočnik

ska

(Płomienia)

W a r s z a w a 1851, s. 219-224.

1888, s. 201; N . A .

opis

Zapałowskiego

224.

pol­
t e n ż e,

ětnografičeskich

soob-

etnografii,

Wrocław

cywilizacyjnym

na

Syberii

�186

WŁADYSŁAW

BARANOWSKI

„I s t ą d s i ę p o c z y n a P e r m i a , a M o s k w a z o w i e j ą Z y r a n y , k t ó r z y s ą l u d z i e d z i w ­
nego j ę z y k a ; m a j ą w i a r ę r u s k ą , p o w i a d a j ą , ż e i c h c h r z c i ł ś w . S t e f a n . L u d z i e
myślni,

mianowicie

na żmudzki

w

lasach, na wodzie,

strzelcy z ł u k ó w .

Język

poszedł

prze­
trochę

[...] L u d z ł y , n i e m i ł o s i e r n y , n a n o c n i g d y n i e p r z y j m i e , a d z i w u j e s i ę

c u d z i o z i e m c o m , j a k o w i e l k i e m u d z i w o w i s k u , i d a j ą j a ł m u ż n y , k t o co m o ż e , a
и

w i ę c e j r y b , bo c h l e b a s a m i m a ł o m a j ą "

naj­

.

Widocznie w e w s p o m n i e n i a c h wiezionego na S y b e r i ę K a m i e ń s k i e g o D ł u ż y k a n i e u f n i wobec c u d z o z i e m c ó w K o m i nie zapisali się w s p o s ó b
z b y t d o b r y . A to, że u r a l s k i j ę z y k tego l u d u w y d a ł m u s i ę podobny do
litewskiego, k t ó r e g o z r e s z t ą prawdopodobnie nie z n a ł , nie m o ż e z b y t n i o
d z i w i ć . I n n e natomiast i n f o r m a c j e tego polskiego autora o l u d a c h K o ­
m i były najzupełniej prawdziwe.
W p o d r ę c z n i k a c h geografii z X V I I I w . z n a j d o w a ł y się n i e k i e d y k r ó t ­
sze l u b d ł u ż s z e w z m i a n k i o k r a j u K o m i , n a z y w a n y m p r z e w a ż n i e k r a ­
j e m p e r m s k i m , i o jego m i e s z k a ń c a c h . N i e p r z y n o s i ł y one jednak z b y t
d u ż o i n f o r m a c j i . Nie p o s i a d a ł y t e ż w i ę k s z e j w a r t o ś c i d l a b a d a ń n a d k u l ­
turą tych ludów.
W p o c z ą t k a c h X V I I I w . przez ziemie zamieszkane przez l u d K o m i
j e c h a ł w z i ę t y do n i e w o l i rosyjskiej w 1707 r. p u ł k o w n i k L u d w i k Sien i c k i . W w y d a n e j p ó ź n i e j w W i l n i e w 1754 r. p r a c y p t . Dokument
osobliwego miłosierdzia
Boskiego p o d a ł t r o c h ę i n f o r m a c j i o l u d n o ś c i oko-lic, przez k t ó r e p r z e j e ż d ż a ł . O m i e s z k a ń c a c h tamtego k r a j u w s p o m i ­
n a ł , że w i c h wierzeniach bardzo p o w a ż n ą r o l ę o d g r y w a ł k u l t ognia .
2 3

2 4

W X I X w . t e r e n y zamieszkiwane przez l u d y K o m i nie l e ż a ł y j u ż na
szlaku, po k t ó r y m w y s y ł a n o naszych z e s ł a ń c ó w na S y b e r i ę . Rzadko t e ż
k t ó r y ś z P o l a k ó w s p o t y k a ł się z przedstawicielami t y c h północno-wschodnio-europejskich l u d ó w . M i m o to n i e k t ó r z y z naszych a u t o r ó w podali
o n i c h pewne drobne w i a d o m o ś c i .
A u t o r k ą , k t ó r a w s w y c h p a m i ę t n i k a c h z a m i e ś c i ł a ciekawe s z c z e g ó ł y
o z y r i a ń s k i c h kupcach p r z y b y w a j ą c y c h na j a r m a r k i w osadach p ó ł n o c ­
no-zachodniej Syberii, b y ł a E w a F e l i ń s k a . M ł o d a w d o w a ze ś r o d o 2 5

ад początkach

kolonizacji

rosyjskiej,

„Przegląd

H i s t o r y c z n y " , t. 83:

1982, s.

60-62

i in.
M

A.

K a m i e ń s k i - D ł u ż y k ,

t a . Książka

zbiorowa

ofiarowana

D i a r i u s z więzienia

księdzu

moskiewskiego,

Franciszkowi

Bażyńskiemu,

[w.]

War­

Poznań

1874,

Wilno

1754,

s. 380.
M

L.

Sienicki,

Dokument

A.

K u c z y ń s k i ,

osobliwego

miłosierdzia

Boskiego,

s. 7.
2 4

nej

relacji

tenże,

Ludwika
Opisanie

i ich kul'ture,
2 5

skich
Felińska

Sibiři

obraz

„Etnografia

XVIII

v. Materiały

Syberii

w

świetle

P o l s k a " , t.

L . Senickogo

14:

osiemnastowiecz­
1970,

o sibirskich

z.

1, s.

84-85;

aborigenach

„ S o v e t s k a j a E t n o g r a f i j a " , n r 1: 1972, s. 32.

Odnośnie
znad

Etnograficzny

Sienickiego,

do

Niemna,

Ewa,

tej

autorki: A .

Dniepru

[w:] Polski

i

słownik

J e 1 s к i,

Dźwiny,

Sylwetki

Wilno

biograficzny,

1906,
Kraków

zasłużonych
s.

4-12;

T.

niewiast

pol­

Tarkowski,

1948, t. 6, s. 407-408.

�POLSKIE

ZAINTERESOWANIA

LUDAMI

187

KOMI

w i s k a z i e m i a ń s k i e g o za s w ą d z i a ł a l n o ś ć p a t r i o t y c z n ą z e s ł a n a z o s t a ł a do
Berezowa (Bieriozowa) l e ż ą c e g o daleko na p ó ł n o c n o - z a c h o d n i c h k r a ń c a c h
S y b e r i i . P i s z ą c o z i m o w y c h j a r m a r k a c h w daleko na p ó ł n o c y l e ż ą c e j p r z y
u j ś c i u O b i osadzie Obdorsk, w s p o m i n a ł a r ó w n i e ż F e l i ń s k a o p r z y b y w a ­
j ą c y c h t a m z t e r e n ó w j u ż u w a ż a n y c h za europejskie nad r z e k ą P i e c z o r ą
k u p c a c h n a r o d o w o ś c i z y r i a ń s k i e j . „ S ą o n i dobrze zbudowani, o d w a ż n i
i p r z e m y ś l n i , m a j ą s w ó j j ę z y k o d r ę b n y , w s z a k ż e dobrze m ó w i ą po r u s ­
k u " . K u p c y ci p r z y b y w a l i do Obdorska saniami z a p r z ę ż o n y m i w r e n y .
P r z y w o z i l i g ł ó w n i e takie t o w a r y , j a k m a s ł o , w e ł n i a n e p o ń c z o c h y , po­
s t r o n k i , sieci do ł o w i e n i a r y b , n i c i , p ł ó t n o . O d m i e s z k a ń c ó w t a m t y c h
okolic, a w i ę c C h a n t ó w i N i e ń c ó w , o t r z y m y w a l i w zamian f u t r a , r ó ż n e g o
r o d z a j u n i e w y p r a w i o n e s k ó r y , np. z r e n ó w , p u c h z d z i k i c h kaczek, k o ­
ści m a m u t ó w .
2 6

Na p r z e ł o m i e 1840 i 1841 r. w y b u c h ł o powstanie biedoty nienieckiej
(samojedzkiej). R u c h ten p o z o s t a w a ł pod w o d z ą energicznego i rzutkiego
p r z y w ó d c y W a u l i P i e t t o m i n a ( W a w l j o Nieniaga), k t ó r y w i m i e n i u ubo­
g i c h N i e ń c ó w w a l c z y ł z m i e j s c o w y m i bogaczami oraz c a r s k ą a d m i n i ­
stracją . Oddziały powstańcze zagroziły Obdorskowi. W ł a d z o m rosyj­
s k i m u d a ł o się j e d n a k p o d s t ę p e m ś c i ą g n ą ć p r z y w ó d c ę tego powstania do
Obdorska i t a m a r e s z t o w a ć . S p o w o d o w a ł o to z a ł a m a n i e się c a ł e g o r u c h u
p o w s t a ń c z e g o . W e d ł u g F e l i ń s k i e j w s t ł u m i e n i u jego z n a c z n ą r o l ę ode­
grali przybyli tam Zyrianie („powodzenie w y p r a w y najwięcej przypi­
s u j ą m ę s t w u i p r z e z o r n o ś c i Z i r a n ó w p r z y b y ł y c h na j a r m a r k z g u b e r n i
archangielskiej, k t ó r z y g ł ó w n i e d o w o d z i l i w tej m a ł e j k o m p a n i i " ) . Za­
s t a n o w i ć się trzeba, dlaczego Z y r i a n i e tak energicznie w y s t ą p i l i p r z e c i w
p o w s t a n i u biedoty N i e ń c ó w . O t ó ż r u c h ten m i a ł zdecydowane oblicze
s p o ł e c z n e . W a u l i P i e t t o m i n a w y s t ę p o w a ł przeciw z a m o ż n y m k u p c o m za­
r ó w n o m i e j s c o w y m , j a k i p r z y j e ż d ż a j ą c y m z i n n y c h stron, np. z k r a j u
Z y r i a n , na j a r m a r k i w Obdorsku. W i m i ę też wzajemnej s o l i d a r n o ś c i
z a m o ż n i k u p c y z y r i a ń s c y u d z i e l i l i a d m i n i s t r a c j i carskiej daleko i d ą c e j
pomocy.
2 1

2 8

P i e r w s z y m z P o l a k ó w , k t ó r y p r z e p r o w a d z i ł p o w a ż n i e j s z e studia nad
Z y r i a n a m i , b y ł Aleksander P o ł u j a ń s k i (1814-1866). P o c h o d z i ł on z z u ­
b o ż a ł e j r o d z i n y z i e m i a ń s k i e j z W i l e ń s z c z y z n y . Po u k o ń c z e n i u I n s t y t u t u
L e ś n e g o w P e t e r s b u r g u przez szereg lat p r a c o w a ł j a k o l e ś n i c z y w g u ­
b e r n i k a z a ń s k i e j i w o ł o g o d z k i e j . P r z e b y w a j ą c na t a m t y m terenie i n t e ­
r e s o w a ł się m i e s z k a j ą c ą t a m l u d n o ś c i ą . Po powrocie z Rosji w 1854 r.
o p u b l i k o w a ł w p e r i o d y k u „ B i b l i o t e k a Warszawska" p r a c ę pt. Wspomnie­
nia z podróży
nad Wołgą. S k ł a d a ł a się ona z szeregu s z k i c ó w , w k t ó r y c h
s e

E.

Felińska,

i Saratowie,
2 7

E . D.

Wspomnienia

P г о к o f e v a,

Nency,

s. 613.
2 8

z

podróży

do

Syberii,

pobytu

w

Berezowie

W i l n o 1852, t. 1, s. 226-227.

Felińska,

op. cit,

s. 335.

[w:]

Narody

Sibiři,

Moskva—Leningrad

1956,

�188

WŁADYSŁAW

BARANOWSKI

o p i s y w a ł z a m i e s z k u j ą c e na P o w o ł ż u oraz na ziemiach p ó ł n o c n o - w s c h o d ­
niej Rosji l u d y : K o m i , C z u w a s z ó w , M a r i j c ó w ( C z e r e m i s ó w ) . B y ł a to
z r e s z t ą pierwsza p o w a ż n i e j s z a polska praca p o ś w i ę c o n a t y m l u d o m . M a r ­
ginesowo m o ż n a w s p o m n i e ć , że P o ł u j a ń s k i jest a u t o r e m s t u d i ó w z za­
k r e s u l e ś n i c t w a i na t e n temat w y d a ł szereg k s i ą ż e k .
I n f o r m a c j e P o ł u j a ń s k i e g o o Z y r i a n a c h s ą pisane w s p o s ó b bardzo
n i e r ó w n y . P a m i ę t a ć jednak trzeba, że obserwacje tego autora pochodzi­
ł y prawdopodobnie z k o ń c a l a t t r z y d z i e s t y c h l u b z p o c z ą t k u lat czter­
dziestych X I X w., a o p u b l i k o w a n e z o s t a ł y w 1854 r. B y ł to w i ę c jeszcze
okres, k i e d y n a u k a rosyjska w stosunkowo n i e w i e l k i m stopniu z a j m o ­
w a ł a się t y m l u d e m . Nic w i ę c dziwnego, że i n f o r m a c j e P o ł u j a ń s k i e g o
o etnogenezie l u d ó w K o m i s ą m a ł o precyzyjne. Natomiast znacznie bar­
dziej w a r t o ś c i o w e b y ł y opisy tego autora d o t y c z ą c e k u l t u r y tego l u d u ,
w ś r ó d k t ó r e g o p r z e b y w a ł prawdopodobnie przez k i l k a lat. P o ł u j a ń s k i
znał język Korni, k t ó r y m jako pracownik służby leśnej m u s i a ł porozu­
m i e w a ć się z m i e j s c o w ą l u d n o ś c i ą . Z n a j o m o ś ć rosyjskiego w w i e l u oko­
licach b y ł a jeszcze w ó w c z a s bardzo m a ł a . W k a ż d y m razie, o c z y m jesz­
cze dalej b ę d z i e mowa, p r z y t a c z a ł on k r ó t k i e t e k s t y w j ę z y k u t a m t e j ­
szej l u d n o ś c i .
Bardzo ciekawe są i n f o r m a c j e P o ł u j a ń s k i e g o o k u l t u r z e m a t e r i a l n e j
Z y r i a n . P i s a ł t e ż o t a m t e j s z y m m y ś l i s t w i e . Sporo w i a d o m o ś c i p o d a ł o r o l ­
n i c t w i e . Z w r a c a ł u w a g ę , że w w i e l u okolicach stosowana b y ł a p r y m i ­
t y w n a gospodarka ż a r o w a . Do żęcia zboża u ż y w a n o s i e r p ó w , natomiast
t r a w ę koszono p r y m i t y w n y m i kosami „ g a r b a t k a m i " l u b „ g a r b u s z k a m i " .
M ł o c k a o d b y w a ł a się z i m ą na ś w i e ż y m p o w i e t r z u za p o m o c ą c e p ó w .
Z w i e r z ą t gospodarskich l u d n o ś ć tamtejsza t r z y m a ł a stosunkowo niezbyt,
d u ż o . Z d r o b i u chowano t y l k o k u r y i to w celu pozyskania j a j , m i ę s a
kurzego b o w i e m nie jedzono. P i s a ł r ó w n i e ż o u ż y w a n e j przez t e n l u d
odzieży .
Znacznie u b o ż s z e b y ł y i n f o r m a c j e P o ł u j a ń s k i e g o o k u l t u r z e s p o ł e c z ­
nej i duchowej tamtejszej l u d n o ś c i . Natomiast p o d a ł on t r o c h ę i n f o r m a c j i
h i s t o r y c z n y c h o r e l i g i i d a w n y c h Z y r i a n , o p a l e n i u ciał z m a r ł y c h i t p . *
M o ż n a z r e s z t ą p r z y p u s z c z a ć , że b y ł y to raczej i n f o r m a c j e p o c h o d z ą c e
z dawniejszej l i t e r a t u r y rosyjskiej.
Na zakończenie rozdziału o Zyrianach zamieścił Połujański przetłu­
maczony na p o l s k i tekst d w ó c h piosenek l u d o w y c h , a m i a n o w i c i e P o ­
ż e g n a n i e narzeczonej
z dziewictwem
oraz Żal po bracie. P r z y t o c z y ł t e ż
2 9

3 0

3 1

3

2 9

A.

P o ł u j a ń s k i ,

Wspomnienia

z

podróży

nad

Wołgą,

„Biblioteka

War­

s z a w s k a " , t. 53: 1854, s. 408-435; t. 56: 1854, s. 240-252.
8 0

A.

Ż a b k o - P o t o p o w i c z ,

t. 110: 1966, n r 5, s. 19-25; S.

Aleksander

M a c i e j e w s k i ,

s. 225-246 i i n .
8 1

Połujański,

8 2

Tamże,

Wspomnienia...,

s. 241-243.

s. 246-248.

Połujański
Szlachetni

(1814-1866),
pasjonaci,

„Sylwan",

O l s z t y n 1978,,

�POLSKIE

ZAINTERESOWANIA

LUDAMI

189

KOMI

P o ł u j a ń s k i w t a m t e j s z y m j ę z y k u szereg p r z y s ł ó w , d o d a j ą c do n i c h t ł u ­
maczenie na polski. Wreszcie ciekawe b y ł y z a ł ą c z o n e dwa m a ł e s ł o w ­
n i c z k i , z k t ó r y c h pierwszy z a w i e r a ł 56 n a j c z ę ś c i e j u ż y w a n y c h s ł ó w ,
a d r u g i 18 l i c z e b n i k ó w .
N i e z a l e ż n i e od specjalnego s t u d i u m o Z y r i a n a c h n a p i s a ł P o ł u j a ń s k i
jeszcze d r o b n y szkic o m y ś l i w s k i e j d z i a ł a l n o ś c i przedstawicieli tego l u d u .
O p i s y w a ł w i ę c t e c h n i k ę p o l o w a ń , u b i ó r m y ś l i w y c h , b u d o w ę specjalnych
p o m i e s z c z e ń , w k t ó r y c h się o n i z a t r z y m y w a l i na okres t r w a n i a sezonu
ł o w i e c k i e g o podczas z i m y , oraz o d r ę b n y c h p o m i e s z c z e ń do p r z e c h o w y ­
wania u b i t e j z w i e r z y n y , k t ó r a ze w z g l ę d u na d u ż y m r ó z nie u l e g a ł a
zepsuciu. W y m i e n i o n y a r t y k u ł P o ł u j a ń s k i e g o o p u b l i k o w a n y z o s t a ł w spe­
c j a l n y m t o m i e l i t e r a c k i c h prac tego autora, w y d a n y m pod pseudonimem
L . W s z ę d o b y l s k i e g o . D o ł ą c z o n a do niego z o s t a ł a ciekawa i l u s t r a c j a
p r z e d s t a w i a j ą c a z y r i a ń s k i e g o m y ś l i w c a w y r u s z a j ą c e g o z i m ą na w y p r a w ę
łowiecką .
W połowie X I X w. zbiegły z Syberii zesłaniec, Rufin P i o t r o w s k i ,
w p r z e b r a n i u p r a w o s ł a w n e g o p ą t n i k a u d a j ą c e g o się do S o ł o w i e c k i e g o
M o n a s t y r u , w ę d r o w a ł pieszo przez t e r e n y zamieszkiwane przez P e r m i a k ó w , a n a s t ę p n i e K o m i - Z y r i a n . I n f o r m a c j e jego j e d n a k o t y c h l u d a c h
b y ł y d o ś ć powierzchowne. O P e r m i a k a c h p i s a ł , że m ę ż c z y ź n i p r z e w a ż n i e
z n a l i „ j a k o t a k o " j ę z y k rosyjski. Natomiast z k o b i e t a m i bardzo t r u d n o się
b y ł o p o r o z u m i e ć w t y m j ę z y k u . Natomiast f o r m a l n i e n a l e ż ą c e do p r a w o ­
s ł a w i a m o d l i ł y się po rosyjsku, „ a g d y m z tego p o w o d u z a p y t a ł j e d n ą
P e r m i a c z k ę , czy r o z u m i e pacierz, k t ó r y m ó w i ? o d p o w i e d z i a ł a , że wcale
nie rozumie, ale j ą tak pop n a u c z y ł , w i ę c potrzeba m ó w i ć " . Z k o l e i p o d a ł
P i o t r o w s k i drobne i n f o r m a c j e o kobiecych n a k r y c i a c h g ł o w y . W i n ­
n y m miejscu p r z y t o c z y ł t r o c h ę d a n y c h o Z y r i a n a c h , r ó w n i e ż z r e s z t ą
bardzo p o w i e r z c h o w n y c h . Jedynie ciekawa m o g ł a b y ć i n f o r m a c j a o sto­
sowaniu t a m jeszcze n i e k i e d y w p o ł o w i e X I X w . gospodarki w y p a l e n i s k o w o - ż a r o w e j w celu o t r z y m a n i a nowego pola pod z a s i e w .
D r o b n e i n f o r m a c j e o K o m i - P e r m i a k a c h p o d a ł z e s ł a n y do s ł u ż b y w o j ­
skowej na S y b e r i i p ó ź n i e j s z y autor licznych prac o Z a b a j k a l u , A g a t o n
G i l l e r . Prawdopodobnie s p o t k a ł się on ze z ł y m p r z y j ę c i e m w j a k i e j ś
3 3

3 4

3 S

3 6

3 7

38

3 9

s s

Tamże,

8 4

L.

racki,

s.

s. 250-251.

W s z ę d o b y l s k i

[A.

P o ł u j a ń s k i ] , Polowanie

Zyrian,

[w:]

Bukiet

lite­

s. 215-217.

8 6

Tamże,

8 6

J.

55-58; W .

nad

kulturą

s. 19-30
8 7

8 8

8 9

Lwów

i l u s t r a c j a m i ę d z y s. 214 i 215.

S о к u 1 s к i,

Rufin

Piotrowski

Baranowski,
ludową

Rosji,

Znaczenie

Acta

i jego

pamiętniki,

opisów

Rufina

„Sybirak",
Piotrowskiego

Universitatis Lodzienzis, Ł ó d ź

1978,

nr

4:

dla

1936,
badań

s e r i a I , z.

8,

i in.
R. P i o t r o w s k i ,

Tamże,
Z.

Pamiętniki

Zygmuntowicz,

1937,

z pobytu

na Syberii,

P o z n a ń 1860, t. 3, s. 86-87.

s. 241-243.
s. 7-45;

W.

Agaton

Baranowski,

Giller

w

Agatona

świetle
Cillera

akt

państw

rozważania

zaborczych,
nad

stosun-

�190

WŁADYSŁAW B A R A N O W S K I

w s i p e r m i a c k i e j i dlatego i n f o r m a c j e jego o t y m ludzie b y ł y w y r a ź n i e
n i e c h ę t n e . P o d k r e ś l a ł t e ż b r a k g o ś c i n n o ś c i ze strony P e r m i a k ó w . S ą
to jednak p o b i e ż n e w z m i a n k i , nie p r z e d s t a w i a j ą c e w i ę k s z e j w a r t o ś c i .
W s z e ś ć d z i e s i ą t y c h latach X I X w . na dalekiej p ó ł n o c y , w m i e j s c o w o ś c i
M e z e ń (Miezien) n a d M o r z e m B i a ł y m p r z e b y w a ł z e s ł a n y t a m za d z i a ł a l ­
n o ś ć p o l i t y c z n ą , p ó ź n i e j s z y w y b i t n y d z i a ł a c z p o s t ę p o w y i autor w i e l u
prac z zakresu r ó ż n y c h s p e c j a l n o ś c i , B o l e s ł a w L i m a n o w s k i . W 1870 r.
pod pseudonimem Janko P ł a k a ń o p u b l i k o w a ł on w t y g o d n i k u „ K ł o s y "
a r t y k u ł o t a m t y m terenie. Z n a l a z ł y się w n i m drobne w z m i a n k i o Z y rianach. A u t o r p o d k r e ś l a ł pewne i c h specyficzne cechy, j a k np. „ s ą bar­
dzo czynni, r u c h l i w i , p r z e d s i ę b i o r c z y " i t p .
B y ł a to jednak c h a r a k t e r y ­
s t y k a dość p o w i e r z c h o w n a .
T r o c h ę d r o b n y c h s z c z e g ó ł ó w o K o m i - P e r m i a k a c h p o d a ł z e s ł a n y na
S y b e r i ę Feliks L e w i c k i , k t ó r y po drodze p r z e j e ż d ż a ł przez t e r e n y za­
mieszkane przez ten l u d . Nie p r z e d s t a w i a ł y one jednak w i ę k s z e j w a r t o ś c i
dla poruszanej w tej p r a c y t e m a t y k i .
N a j p o w a ż n i e j s z a jednak relacja o K o m i - Z y r i a n a c h w y s z ł a spod p i ó r a
W ł a d y s ł a w a Z a p a ł o w s k i e g o (1839-1913). P o c h o d z i ł on ze ś r o d o w i s k a zie­
m i a ń s k i e g o . Za u d z i a ł w P o w s t a n i u S t y c z n i o w y m z e s ł a n y z o s t a ł na p r z y ­
musowe osiedlenie w m i e ś c i U s ť - S y s o l s k (obecnie S y k t y w k a r , stolica
A u t o n o m i c z n e j Socjalistycznej R e p u b l i k i Radzieckiej K o m i ) , w ó w c z e s n e j
g u b e r n i i w o ł o g o d z k i e j . B y ł to c z ł o w i e k o d u ż e j i n t e l i g e n c j i i o szerokich
zainteresowaniach, k t ó r y z r e s z t ą po powrocie z z e s ł a n i a p u b l i k o w a ł sze­
reg a r t y k u ł ó w t r e ś c i krajoznawczej, s p o ł e c z n e j , ekonomicznej i rolniczej.
P a m i ę t n i k i swe p i s a ł prawdopodobnie c z ę ś c i o w o na w y g n a n i u , k o ń c z y ł
z a ś po powrocie do k r a j u . O p u b l i k o w a n e one jednak z o s t a ł y dopiero
w 1913 r.
Podczas k i l k u l e t n i e g o p o b y t u na terenach zamieszkiwanych przez Z y r i a n Z a p a ł o w s k i dobrze p o z n a ł i c h w a r u n k i ż y c i a i zwyczaje. P a m i ę t n i k i
jego p o s i a d a j ą bardzo d u ż ą w a r t o ś ć dla k u l t u r y tego l u d u .
W k o ń c u marca 1865 r. Z a p a ł o w s k i p r z y b y ł na teren k r a j u Z y r i a n .
Jak p ó ź n i e j p i s a ł w s w y m p a m i ę t n i k u : „ P r z e j e ż d ż a ł e m teraz obok przed­
ostatniego powiatowego miasta J a r e ń s k a i w j e c h a ł e m w k r a j Z y r j a n ó w ,
k t ó r y c h j ę z y k a r o z u m i e ć nie m o g ł e m , a oni a n i s ł o w a po r o s y j s k u nie
u m i e j ą " . P r z e b y w a ł t a m przez cztery i p ó ł r o k u , do g r u d n i a 1869.
4 0

4 1

4 2

4 3

4 4

kami

społecznymi

i kulturą

ludową

rosyjskiej

wsi

na Zabajkalu,

Zeszyty

Naukowe

U n i w e r s y t e t u Ł ó d z k i e g o , Ł ó d ź 1975, s e r i a I , z. 111, s. 55-66.
4 0

A.

G i l i er,

Podróż

więźnia

etapami

do

Syberyi

w

roku

1&amp;54, L i p s k

1866,

t. 2, s. 165-166, 177-178.
4 1

J a n k o

4 2

F. L e w i c k i ,

4 8

K.

skiego
4 4

Płakań,

Wybrzeże

Niewola.

Bartoszewicz,

(Płomienia)
Tamże,

z roku

t. 2, s. 166.

Urywki

Morza

Białego,

z pamiętnika

Przedmowa,

[w:]

„ K ł o s y " , t. 10: 1879, s. 226.
Sybiraka,

Pamiętniki

1863-1870, W i l n o 1913, t. 1, s. 5-10.

L w ó w 1877, s. 62-63.
Władysława

Zapałow­

�POLSKIE ZAINTERESOWANIA LUDAMI

191

KOMI

W c i ą g u swego p o b y t u w U s ť - S y s o l s k u n a u c z y ł się. jako tako m ó w i ć po
z y r i a ń s k u i m ó g ł się p o r o z u m i e w a ć z przedstawicielami tego n a r o d u nie
z n a j ą c y m i j ę z y k a rosyjskiego albo s ł a b o się n i m p o s ł u g u j ą c y m i . Mieszka­
j ą c w domach Z y r i a n dobrze m ó g ł p o z n a ć i c h zwyczaje.
Sporo miejsca p o ś w i ę c i ł Z a p a ł o w s k i przedstawieniu n a j w a ż n i e j s z y c h
d z i a ł ó w gospodarki l u d ó w K o m i , a m i a n o w i c i e m y ś l i s t w a , r y b o ł ó w s t w a ,
h o d o w l i i r o l n i c t w a . Jak z a z n a c z a ł , „ g ł ó w n y m z a j ę c i e m Z y r i a n jest —
w zimie m y ś l i s t w o , a l a t e m r y b o ł ó w s t w o " . W nadzwyczaj d o k ł a d n y
sposób opisywał Zapałowski technikę zyriańskich myśliwych. Najważ­
n i e j s z y m celem i c h p o l o w a ń b y ł y w i e w i ó r k i — popielice, do k t ó r y c h
trzeba b y ł o s t r z e l a ć specjalnie p r z y g o t o w y w a n y m i k u l a m i i s t a r a ć się
t r a f i ć je w oko, aby nie u m n i e j s z y ć w a r t o ś c i s k ó r k i . Dla celności s t r z a ł u
s t r z e l b ę opierano o s p e c j a l n ą p o d p ó r k ę z c i e n k i c h p r ę t ó w . O p r ó c z po­
pielic c e n n ą z d o b y c z ą dla m y ś l i w y c h b y ł y s k ó r k i soboli, l i s ó w l u b roso­
m a k ó w . Na b o b r y i gronostaje zastawiano specjalne ż e l a z n e sidła. Z y r i a ń scy m y ś l i w i p o l o w a l i r ó w n i e ż na dzikie gęsi, kaczki, g ł ó w n i e jednak na
ł a b ę d z i e , k t ó r y c h ogromne stada g n i e ź d z i ł y się na bagnach. P u c h ł a b ę ­
dzi s t a n o w i ł t a m w a ż n y p r o d u k t h a n d l u .
W bardzo d o k ł a d n y s p o s ó b o p i s y w a ł Z a p a ł o w s k i t e c h n i k ę polowania
na cietrzewie. Do tego rodzaju polowania m y ś l i w i k o r z y s t a l i z pomocy
p s ó w . Pies t a k i b y ł „ p o d o b n y do naszych k u n d l i , t y l k o o w i e l e mniejszy".
Specjalnie w y s z k o l o n y pies s z u k a ł w lesie c i e t r z e w i :
i S

„ a z n a l a z ł s z y stado ż e r u j ą c e n a z i e m i , p ł o s z y ; z r y w a s i ę w t e d y

c a ł e stado i ob­

s i a d a w i e r z c h o ł k i d r z e w , t a k ż e po k i l k a r a z e m s i a d a n a j e d n e j g a ł ę z i i z a j e d n y m
strzałem

można

kilka

zabić. Pies,

płoszywszy,

w górę i szczeka; cietrzewie całą wtedy

podbiega

pod

drzewo,

podnosi

łeb

u w a g ę z w r a c a j ą w s t r o n ę psa, n i c j u ż n i e

w i d z ą c , co s i ę w k o ł o n i c h dzieje. M y ś l i w y p o d s u w a s i ę , z a w s z e j e d n a k n a d z w y c z a j
o s t r o ż n i e , i s t r z e l a ; po s t r z a l e stado s i ę z r y w a i n i e d a l e k o z n o w u

obsiada drzewa.

4 9

W p a r ę godzin j e d e n m y ś l i w y m o ż e k i l k a n a ś c i e c i e t r z e w i z a b i ć " .

T a k j a k u w s z y s t k i c h l u d ó w p ó ł n o c y , za n a j w a ż n i e j s z y w y c z y n m y ś l i ­
wego u w a ż a n o w ś r ó d Z y r i a n zabicie n i e d ź w i e d z i a . S z c z e g ó l n i e m y ś l i w y ,
k t ó r y w s w y m ż y c i u u ś m i e r c i ł 44 n i e d ź w i e d z i e , „ l i c z b a ta jest u n i c h
kabalistyczna — zyskuje uznanie i w gronie m y ś l i w y c h ma głos i p o ­
w a g ę " . Z bardzo d u ż ą d o k ł a d n o ś c i ą o p i s y w a ł Z a p a ł o w s k i t e c h n i k ę polo­
wania na n i e d ź w i e d z i e . P o d a w a ł z a s ł y s z a n e historie o c i ę ż k i c h zmaga-

4 5

wet

Tamże,

t. 2, s. 177. I n f o r m a c j e Z a p a ł o w s k i e g o p o k r y w a j ą s i ę , a n i e k i e d y n a ­

rozszerzają wiadomości

s e n e v,
V e v,

Zyrianie

Primety

1927, s. 48-51;
čalo

XX

v.,

i ich

i sueverija
V. N.
Trudy

1958, t. 45, s. 64-91;

podawane

ochotničie

u ochotnikov

B e l i с er,
Instituía
tenże,

Očerki

M o s k v a 1873, s. 13-58; D . К .

zyrian,
po

Komi,

[w:] Narody

Z a p a ł o w s к i , op. cit., s. 203.

„Ochotnik

etnografii

Etnografii im. N.

s. 413-416 i i n .
4 8

przez i n n y c h a u t o r ó w , por. п р . : F . A .

promysly,

N.

i Pušnik

narodov

S i b i r i i " , n r 7:

Komi

XIX

Mikłucho-Makłaja,

evropejskoj

časti

Ar­

S o ł o-

SSSR,

—

na­

Leningrad
1964, t. 2,

�192

WŁADYSŁAW

BARANOWSKI

niach, k t ó r e n i e k i e d y z y r i a ń s c y m y ś l i w i m u s i e l i t o c z y ć z p o t ę ż n y m z w i e ­
rzęciem.
N i e bez znaczenia m o ż e t u b y ć i to, że n i e d ź w i e d ź u l u d ó w K o m i ,
podobnie j a k i u w i e l u i n n y c h l u d ó w p ó ł n o c y , z a r ó w n o na terenie A z j i
j a k i p ó ł n o c n o - w s c h o d n i e j E u r o p y , u c h o d z i ł za zwierza, do k t ó r e g o o d ­
noszono się ze s p e c j a l n ą czcią . Zabijano je, j e d n o c z e ś n i e jednak doko­
n y w a n o o n g i ś pewnego rodzaju przeprosin w stosunku do p o s i a d a j ą c e g o
m a g i c z n ą siłę z w i e r z ę c i a .
Również dokładnie opisywał Zapałowski organizację zespołów myśliw­
skich z ł o ż o n y c h p r z e w a ż n i e z k i l k u n a s t u l u d z i , k t ó r z y w s p ó l n i e u d a w a l i
się z i m ą na w i e l o m i e s i ę c z n e polowanie do daleko n a w e t p o ł o ż o n y c h l a ­
s ó w . Z e s p ó ł t a k i z a b i e r a ł ze sobą odpowiednie zapasy a m u n i c j i , p o ż y w i e ­
nia i w s z y s t k i c h i n n y c h p o t r z e b n y c h i m p r o d u k t ó w . Ze w z g l ę d u na d u ż e
ś n i e g i m y ś l i w i zaopatrzeni b y l i w specjalne n a r t y , zabierane zaś z s o b ą
zapasy c i ą g n ę l i na saneczkach. W g ł ę b i l a s ó w k a ż d y z e s p ó ł m i a ł p o b u ­
dowane m a ł e p r y m i t y w n e d o m k i , w k t ó r y c h n o c o w a l i i p r z e t r z y m y w a l i
zapasy, oraz n i e o d z o w n ą ł a ź n i ę , bez k t ó r e j ludzie tego n a r o d u nie w y ­
o b r a ż a l i sobie egzystencji. N i e k i e d y budowano r ó w n i e ż jeszcze s k ł a d z i k i
oraz specjalne pomieszczenia na s k ó r y z a b i t y c h z w i e r z ą t . Z a p a ł o w s k i
bardzo d o k ł a d n i e o p i s y w a ł takie m y ś l i w s k i e d o m k i , w k t ó r y c h sam n i e ­
raz p r z e b y w a ł podczas p o l o w a ń :
4 8

4 9

„ K a ż d y artel (zespół) o b o w i ą z a n y
n o w e d o m k i , co b a r d z o ł a t w o

jest rokrocznie w

innym miejscu

przychodzi w y k o n a ć , m a j ą c

pod

ręką

pobudować

dowolną

ilość

d r z e w a . P i e c u k ł a d a j ą z k u p y k a m i e n i , s ł u ż y on j e d n o c z e ś n i e za k o m i n do g o t o w a ­
n i a , a gdy

p o l e w a j ą go w o d ą , w y t w a r z a s i ę p a r a i z a s t ę p u j e ł a ź n i ę . W y r ą b u j ą

l e ń k i e okienko, w

4 7

u

Odnośnie

inorodcev

Obsčestva

do

Ljubiteli
prázdník,

n i к o v,

Kul't
t.

1971,

ligioznye
grad
1972,
ten

14:

neolitičeskich

s.

7-19;

1950,

s.

s. 322-344; A . F .

s. 63-85; H . J . P a p r o t h,
und
4 8

skiej

Bdrenfeste

Odnośnie
J.

bei

Wierzenia

den

Vozzrenija

Sokolov,
Studien

tungusischen

Znad

Morza

Białego,

i Azji,
ludów

das

Volkem,

Okład-

„Sovetskája
elementów

„Etnografia
północy,

životných

XX

[w:]

veka,

Bárenzeremoniell,
1976,

Re-

Lenin­

svjazannye
v religijach,

Uppsala

Pol­

Warsza­

u ěvenkov,

— načale

nagidalcev

Kul't

uber

do L a p o ń c z y k ó w p i s a ł o t y m

W i t o r t,

v XIX

VaSrilev,

Sibiři,

O ícwí'íe medvedija
Sibiři

medvedija

Podobieństwo

A n i s i m o w,

С i n с i u s,

s. 190-200; Z . P .

Vostočnoj

ma­

smolne

Moskovskogo

s. 78-104; A . P .

Ameryki

narodov

Kul't

Otdeła

s. 49-73; V . D .

1848,

obszarów

V a s i 1 e v i č,

i obrjady

150-169; V . I .

1888,

Kohutnicki,

północnych

s. 205-228; G . M .

tamże,

N . L . G o n d a 11 i,

plemen

B.

cieniuchno wystrugane

Etnografičeskogo

E t n o g r a f i j a " , n r 4:

и

u ludów

predstavlenija

1971,

myslom,

Trudy

E s t e s t v o z n a n i j a , t. 8, M o s k v a
„Sovetskája

niedźwiedzia

s k a " , t. 9: 1965,
wa

Sibiři,

medvedija

Archeołogija",

szkła wstawiają

tego z a g a d n i e n i a por. п р . :

Severozapadnoj

Medvežij

kultu

m i e j s c e s z y b ze

s

pro-

Moskva
Bárenjagdrit-

s.

11-330 i i n .

z e s ł a n y na teren gubernii archangiel-

rękopis

Biblioteki

Zakładu

Narodowego

i m . O s s o l i ń s k i c h w e W r o c ł a w i u , n r 7246.
4 8

kona
ra,

В e 1 i с e r,
v votšebnych

Korni...,

s. 412-413; V .

skazkach

korni,

S a r a n s k 1972, s. 109-117 i i n .

P 1 e š o v s к i j , Medvěd'

[w:] Problemy

izučenija

как

proobraz

finno-ugorskogo

drajol'klo-

�POLSKIE

deszczułeczki,

które

ZAINTERESOWANIA

dostatecznie

przepuszczają

LUDAMI

193

KOMI

światło. Szyb takich w

wielu

bar­

и

dzo d o m a c h m i e s z k a l n y c h u ż y w a j ą t u po w s i a c h " .

Z a p a ł o w s k i o p i s y w a ł zdobycz, k t ó r ą p r z y w o z i l i ze s o b ą w r a c a j ą c y
z d ł u g o t r w a ł e g o polowania m y ś l i w i . P o d k r e ś l a ł , że o p r ó c z s k ó r z a b i t y c h
z w i e r z ą t k a ż d y m y ś l i w y „ p r z y w o z i z s o b ą na sankach t a k ż e po kilkaset
j a r z ą b k ó w ; tutejsze j a r z ą b k i poszukiwane s ą przez petersburskich sma­
k o s z ó w , a smak t e n z a w d z i ę c z a j ą c e d r o w y m orzechom, k t ó r y m i prze­
w a ż n i e się k a r m i ą . K u p c y petersburscy specjalnie t u po j a r z ą b k i p r z y ­
j e ż d ż a j ą " . Ostra p ó ł n o c n o r o s y j s k a zima bez o d w i l ż y p o w o d o w a ł a , że
z a m r o ż o n e m i ę s o j a r z ą b k ó w m o g ł o b y ć przechowywane przez d ł u g i e t y ­
godnie.
P o d a w a ł t e ż Z a p a ł o w s k i sposoby, d z i ę k i k t ó r y m ( p r z e w a ż n i e n a c i ę c i a
na drzewie) m y ś l i w i nie t r a c i l i o r i e n t a c j i w bezkresnych lasach tamtego
regionu. R ó w n i e ż bardzo d o k ł a d n e b y ł y opisy Z a p a ł o w s k i e g o d o t y c z ą c e
rybołówstwa, k t ó r e odgrywało tak dużą rolę w życiu K o m i . Zwracał
on u w a g ę na znaczenie handlowe n i e k t ó r y c h r y b , j a k np. s t e r l e t ó w , „za
k t ó r e g o f u n t w P e t e r s b u r g u p ł a c ą 1 r b 50 к о р . , m y z a ś na miejscu za
ż y w ą i ś w i e ż ą r y b ę p ł a c i l i ś m y po 10 kop. za f u n t " . Szczupaki uznawa­
ne b y ł y za r y b y m n i e j smaczne i „ u ż y w a n e t y l k o na miejscowe po­
trzeby".
Z a p a ł o w s k i z w r a c a ł u w a g ę , że K o m i k a ż d y n i e m a l gatunek r y b ł a p a l i
w i n n y s p o s ó b . Najbardziej rozpowszechnionym sposobem b y ł n a s t ę p u ­
jący:
5 1

5 2

5 3

„Przeciągają

długą linę

brzegu; l i n ę p o d t r z y m u j ą
scach

do l i n y

przez c a ł ą

przymocowane

i dłuższe sznurki

szerokość

rzeki

i koniec p r z y m o c o w u j ą

do

na powierzchni wody drewniane p ł y ć w i e ; w kilku m i e j ­
—

na

całej

długości

liny, przywieszone

są

krótkie

w k o ń c u z h a c z y k a m i s t a l o w y m i , j a k i c h i u n a s u ż y w a j ą do w ę ­

d e k ; h a c z y k i te s ą r ó ż n e g o k s z t a ł t u i w i e l k o ś c i . R y b a c y n a ł o d z i a c h p ł y w a j ą i c i ą g l e
w y c i ą g a j ą w o l n o b a r d z o s z n u r k i , t y m sposobem n a j ł a t w i e j ł o w i ą sterlety, k t ó r e t a k
s ą c z u ł e , z w ł a s z c z a w ogonie, ż e n a j m n i e j s z e d r a ś n i ę c i e h a c z y k a z a t r z y m u j e r y b ę n a
m i e j s c u , w ten s p o s ó b p o ł ó w n a j w i ę c e j b y w a p o m y ś l n y "

u

.

Do p o ł o w u s z c z u p a k ó w u ż y w a n o m a ł y c h o ł o w i a n y c h r y b e k , z poma­
l o w a n y m i na czerwono skrzelami; pod ogonem k a ż d e j umieszczony b y ł
d u ż y s t a l o w y haczyk.

8 0

nów

Z a p a ł o w s k i ,
por. п р . : L . N .

tenże,
českij

Opyt

sborník,

in ihren

izučenija

verschiedenen

Sovremennoe

krestjanskogo

žílišča

Entwicklungstudien,

Z a p a ł o w s k i ,

5 2

Odnośnie

M

t. 2, s. 182. O d n o ś n i e do b u d o w n i c t w a
žilišče
národa

národa
komi,

S y k t y v k a r 1956, v y p . 3; U . T . S i r e l i u s ,

s l

Komi...,

op. cit.,

2 e r e b с o v,

do

problemu

por.:

s. 416-417.
Z a p a ł o w s k i ,

13 — E t n o g r a f i a P o l . ЗОЛ

Komi-ZyriaM o s k v a 1952;

[w:]

Istoriko-filologi-

Die syrjanische

Wohnung

H e l s i n k i 1958 i i n .

op. cit., t. 2, s. 182.

tego

si T a m ż e .

komi,

op. cit.,

s. 183.

Belicer,

Očerki...,

s.

91-106;

tenże,

�194

WŁADYSŁAW

„Rybak
rybką

BARANOWSKI

s i a d a do m a l e ń k i e j ł o d z i . J e d e n k o n i e c s z n u r k a z a r z u c a z p r z y w i ą z a n ą

do w o d y , gdy d r u g i p r z y w i ą z u j e

do c z ó ł n a , z a k ł a d a j ą c j e d n o c z e ś n i e s z n u r e k

n a ucho — t e r a z z a c z y n a s i l n i e w i o s ł o w a ć , p ł y n ą c
rybę

porywa i wykręca

zdobycz, r y b a k
najtrudniejsze

nią w

różne

czuje szarpnięcie

sznurka

zadanie jest w y c i ą g n ą ć

pod w o d ę ; p r ą d w o d y

strony, a szczupak ż a r ł o c z n y
za uchem, pewny

ołowianą

rzuca

się na

jest z dobyc z y.

szczupaka na łódź, g d y ż

często, jeżeli

jest d u ż y — to i ł ó d ź i r y b a k a s z c z u p a k p o c i ą g n ą ć m o ż e do w o d y "

к

Teraz
okaz

.

O p i s y w a ł Z a p a ł o w s k i r ó w n i e ż i inne sposoby p o ł o w u r y b stosowane
przez K o m i .
Tak j a k w i ę k s z o ś ć polskich z e s ł a ń c ó w , r ó w n i e ż i Z a p a ł o w s k i z n u ­
d ó w p o ś w i ę c a ł wiele czasu na m y ś l i s t w o i r y b o ł ó w s t w o . M o ż n a t e ż p r z y ­
p u s z c z a ć , ż e jego informacje z tego zakresu b y ł y d o k ł a d n e .
W ż y c i u gospodarczym K o m i d u ż e znaczenie o d g r y w a ł o t a k ż e zbie­
ractwo. Jak p o d k r e ś l a ł Z a p a ł o w s k i , s z c z e g ó l n e znaczenie m i a ł z b i ó r orze­
s z k ó w cedrowych, k t ó r e w y w o ż o n e s t a m t ą d b y ł y na dalekie nawet t e r e ­
n y rosyjskie.
Znacznie mniejsze znaczenie m i a ł o u Z y r i a n gospodarstwo r o l n e .
Warunki klimatyczne pozwalały korzystać z rolnictwa tylko w południo­
wej części tamtego terenu. C z ę s t o b o w i e m ś n i e g z a s y p y w a ł n i e z ż ę t e
jeszcze zboże. R ó w n i e ż u p r a w y z i e m n i a k ó w i k a p u s t y nie o d g r y w a ł y
p o w a ż n i e j s z e g o znaczenia. Z a m i ł o w a n y r o l n i k , j a k i m b y ł Z a p a ł o w s k i ,
w bardzo d o k ł a d n y s p o s ó b o p i s y w a ł r o l n i c t w o tamtego t e r e n u . Szcze­
g ó l n ą u w a g ę z w r a c a ł na sposoby dosuszania z ż ę t e g o zboża, a t a k ż e
m ł o c k ę o d b y w a n ą z i m ą na ś w i e ż y m p o w i e t r z u .
, , N a j g ł ó w n i e j s z y m bogactwem r o l n i k ó w są ł ą k i " p i s a ł Z a p a ł o w s k i .
W d o k ł a d n y s p o s ó b p o d a w a ł on r ó w n i e ż sposoby koszenia, do k t ó r e g o
u ż y w a n o p r z e w a ż n i e n i e w i e l k i c h kos w t y p i e „ g a r b a t e k " . Jak p o d k r e ś l a ł
Z a p a ł o w s k i , K o m i „są w w y s o k i m stopniu k o n s e r w a t y w n i i za nic w ś w i e ­
cie nie c h c ą z m i e n i ć starego systemu. Nasi p o k a z y w a l i s p o s ó b koszenia,
bo p r a g n ę l i p r z y n a j m n i e j w t e n s p o s ó b z a r a b i a ć na u t r z y m a n i e — w y ­
ś m i e w a l i się i nie p o z w o l i l i na ł ą k a c h swoich k o s i ć " .
O p i s y w a ł r ó w n i e ż Z a p a ł o w s k i h o d o w l ę Z y r i a n . O p i e r a ł a się ona g ł ó w ­
nie na b y d l e „ n i e d u ż y m i bez r o g ó w " , z b l i ż o n y m częściowo do c h o ł m o gorskiego. Ze w z g l ę d u na obfitość siana oraz dobre ł ą k i , k t ó r e w y k o r z y ­
stywano na pastwiska podczas l e t n i c h m i e s i ę c y , b y ł o ono dobrze u t r z y 5 6

5 7

5 S

w

Tamże.

5 8

Por. п р . V . A .

„Sovetskája
kul'tura

i byt

Odnośnie

udorskích

К istorii

n r 2:
komi

1956,
v

zemledelija

s.

XVIII

55-75;

G. P l u š č e v s k i j ,

v 40-50-godach

XIX

v.,

Socialnoe

[w:] Ežegodnik

1961 д., R i g a 1963, s. 390-398.
5 7

Z a p a ł o w s k i ,

5 8

Tamże,

s. 175.

op. cit., s. 174-175.

u dřevních

L . N.

— načale

do r o l n i c t w a n a p ó ł n o c n o - w s c h o d n i c h

por. п р . : В .
revni

O b o r i n,

Étnografija",

XX

korni-permiakov,

2 e r e b с o v,
v.,

Chozjajstvo,
1972, s.

34-66.

terenach europejskiej części

Rosji,

i chozjajstvennoe
po agrarnoj

Moskva
razvitie
istorii

vjatskoj

vostočnoj

deEvropy

�POLSKIE ZAINTERESOWANIA

LUDAMI

195

KOMI

T

mane i o d z n a c z a ł o się d u ż ą m l e c z n o ś c i ą . K o n i e chowano „ r a s y w iac k i e j " . Ś w i ń Z y r i a n i e „ p r a w i e nie z n a j ą " . Z d r o b i u natomiast „ p r ó c z
k u r nic nie h o d u j ą " .
S p e c j a l n ą u w a g ę z w r a c a ł Z a p a ł o w s k i na n i e d o z w o l o n ą f o r m a l n i e , ale
często s t o s o w a n ą p r y m i t y w n ą g o s p o d a r k ę ż a r o w ą :
5 9

„ S ą tu tak z w a n i trzebiciele l a s ó w , k t ó r y c h r z ą d ś c i g a i p r z e ś l a d u j e . Zbiera s i ę
kilku

włościan,

zagłębiają

się hen

daleko

w

dziewicze

l a s y , a gdy

znajdą

w i e d n i ą m i e j s c o w o ś ć — zwykle przy w i ę k s z e j z o d n ó g s p ł a w n e j rzeki —
kilka, a często i kilkanaście

dziesiatin lasu i z o s t a w i a j ą

tak z r ą b a n e

odpo­

wyrąbują

drzewo przez

r o k c a ł y —• n a d r u g ą w i o s n ę , gdy d r z e w o przez z i m ę w y m a r z n i e , a w lecie w y s c h n i e ,
z a p a l a j ą — p a l i s i ę j a k s i a r k a — i p o ż a r w t e d y o b e j m u j e t y s i ą c e d i e s i a t i n l a s u , bo
płomienie przenoszą się z szybkością błyskawicy"

e o

.

Na Wypalonych g r u n t a c h zasiewali Z y r i a n i e ż y t o i „ n i e p r a k t y k o w a n e
z b i e r a j ą p l o n y " . M i m o tego, że proceder ten b y ł niedozwolony, ze w z g l ę ­
du na bardzo s ł a b ą k o n t r o l ę o l b r z y m i c h t e r e n ó w przez s ł u ż b ę l e ś n ą , zda­
r z a ł o się, że na w y p a l o n y c h terenach p o w s t a w a ł y całe osady „o k t ó r y c h
n i k t p r a w i e nie w i e — dopiero przypadek je o d k r y w a " .
Sporo m a t e r i a ł u p o d a ł Z a p a ł o w s k i o d n o ś n i e do p o ż y w i e n i a K o m i .
M i e s z k a ł on w domach tej l u d n o ś c i . Bardzo często s t o ł o w a ł się u n i e j .
Dobrze m ó g ł w i ę c p o z n a ć t a j n i k i z y r i a ń s k i e j k u c h n i , a że czasu m i a ł
bardzo d u ż o , m o ż n a się d o m y ś l a ć , że nierzadko w niej p r z e b y w a ł . Ra­
z i ł y go s z c z e g ó l n i e sposoby s p o ż y w a n i a r y b na surowo, szeroko rozpo­
wszechnione w ś r ó d l u d n o ś c i S y b e r i i i p ó ł n o c n o - w s c h o d n i e j części euro­
pejskiej Rosji. R ó w n i e ż „ Z y r i a n i e j e d z ą s u r o w ą m ą k ę i kasze i g a r ś c i a ­
m i p a k u j ą do ust, a g d y r z e ź n i k sprzedaje m i ę s o i p r z y r ą b a n i u odpa­
d a j ą k a w a ł k i , s k r z ę t n i e je zbiera Z y r i a n i n i surowe ze s m a k i e m spo­
ż y w a " . Z a p a ł o w s k i nie m ó g ł się z r e s z t ą z o r i e n t o w a ć , że b y ł o to spowo­
dowane b r a k i e m p o t r z e b n y c h dla o r g a n i z m u w i t a m i n , k t ó r e p o d ś w i a d o ­
mie w t e n s p o s ó b chciano chociaż w n i e w i e l k i e j ilości z d o b y ć .
Z a p a ł o w s k i e g o , j a k i w s z y s t k i c h n i e m a l P o l a k ó w z e s ł a n y c h do U s ť Sysolska, r a z i ł a k u c h n i a z y r i a ń s k a . O p i s u j ą c w i ę c j ą z a z n a c z a ł :
6 1

„W

jaki sposób

były

przygotowane

p o t r a w y — to

inna kwestia: nieprzyzwy-

c z a j o n e m u do z y r i a ń s k i e j k u c h n i w p i e r w s z y c h p o c z ą t k a c h , p r z e j ś ć n i e m o g ł y p r z e z
g a r d ł o . N i e m o g ł y b y ć w ż a d e n s p o s ó b s m a c z n e , bo [...] i t u g o t u j ą r a n o n a
cały i potrawy stoją w

p i e c u . L e c z to j e s z c z e n i e j e d y n y p o w ó d

tyt. P o d a j e m i n p . gosposia
Zapach, łechcący

piróg — cała

podniebienie,

pobudza

r y b a upieczona

apetyt

—

w

dzień

odbierający

drożdżowym

odkrywam wierzchnią

ape­

cieście.
powłokę

i cóż z n a j d u j e ? R y b a z u p e ł n i e nieoczyszczona, ani z ł u s k i , a n i z w n ę t r z n o ś c i , i gdym
z

obrzydzeniem

odsunął,

gospodyni

śmiać

się zaczęła

twierdząc,

że nie

znam się

na smacznej potrawie i w oczach moich palcami r w a ł a k a w a ł k i r y b y i j a d ł a "
» O k o n i a c h tej r a s y por.: M .
1874, t. 3, s. 159-161;

tenże,

Die

Czapski,
Ceschichte

w y p r z e d r u k , L e i p z i g 1974), s. 656-659.
8 0

Z a p a ł o w s к i , op. cit., s. 170.

и Tamże,

s. 205-206.

es Tamże,

s. 222-223.

Powszechna
des

Pierdes,

historia
Berlin

konia,
1876

6 2

.

Poznań

(fotoofseto-

�196

WŁADYSŁAW

BARANOWSKI

W i n t e r e s u j ą c y s p o s ó b o p i s y w a ł Z a p a ł o w s k i , j a k to chleb rzadko p o ­
j a w i a ł się w chatach b i e d n y c h Z y r i a n . W s p o m i n a ł r ó w n i e ż o t y m , że
w latach g ł o d u , gdy nie b y ł o zboża, Z y r i a n i e ż y w i l i się k o r ą z osiki.
„ W y s u s z o n ą k o r ę w ż a r n a c h l u b s t ę p a c h m i e l ą l u b t ł u k ą , p r z e s i e w a j ą —grubsze części s p o ż y w a j ą j a k k a s z ę , m i a ł k ą zaś m i e s z a j ą z ż y t n i ą m ą k ą
i w y p i e k a j ą p l a c k i . P r ó b o w a ł e m . T r u d n o jest p r z e ł k n ą ć —- t w a r d e i c i e r p ­
kie" .
O p i s y w a ł r ó w n i e ż Z a p a ł o w s k i p r o d u k c j e w y k o n y w a n y c h z brzozowej
k o r y r ó ż n e g o rodzaju n a c z y ń k u c h e n n y c h i s ł u ż ą c y c h do „ n o s z e n i a i prze­
w o ż e n i a p ł y n ó w " . Z a z n a c z a ł r ó w n i e ż , że tamtejsze w y r o b y w y w o ż o n e
b y ł y t a k ż e do i n n y c h części p a ń s t w a rosyjskiego .
Znacznie mniejszy m a t e r i a ł p o d a ł Z a p a ł o w s k i o d n o ś n i e do o d z i e ż y
z y r i a ń s k i e j . P r z e w a ż n i e z a z n a c z a ł t y l k o , że przez m i e s i ą c e zimowe
wszyscy n i e m a l , chodzili w d ł u g i c h f u t r a c h „ s i e r ś c i ą na w i e r z c h —
w t y m s t r o j u r o b i l i w r a ż e n i e s p a c e r u j ą c y c h n i e d ź w i e d z i " . Natomiast m y ­
ś l i w i w y b i e r a j ą c się na polowanie „ u b i e r a j ą się z w y k l e w k r ó t k i e i c i e p ł e
odzienie" . W d o k ł a d n y natomiast s p o s ó b o p i s y w a ł Z a p a ł o w s k i k r ó j z y riańskiego futra:
6 3

M

6 5

6 e

6 7

„ s ą zrobione w formie d ł u g i e j do s a m e j z i e m i nocnej d a m s k i e j k o s z u l i , z k a p t u ­
r e m t a k ż e f u t r z a n y m , a k ł a d z i e s i ę futro p r z e z g ł o w ę . K a p t u r t a k j e s t
szczelnie
mami.

dopasowany

do t w a r z y , ż e w i d a ć t y l k o nos i oczy. N a nogi k ł a d ą buty, z w a n e

Są

one

długie

z a k o l a n a , podobne

do

pończoch,

a uszyte

r e n i f e r o w y c h . J a k futro, t a k i b u t y szyte s ą s u s z o n y m i , n a c e l ten

ze

tu p i -

skóry

z nóg

przygotowanymi

kiszkami z reniferów".

W bardzo c i e k a w y s p o s ó b o p i s y w a ł Z a p a ł o w s k i p r o b l e m y w y m i a n y
handlowej w k r a j u Z y r i a n . D a w a ł r ó w n i e ż opis j a r m a r k u , k t ó r y o d b y w a ł
się w U s ť - S y s o l s k u „ p r z e z c a ł y listopad". Ze z r o z u m i a ł y c h p r z y c z y n
p r z y j e ż d ż a j ą c y na ten j a r m a r k k u p c y z M o s k w y , Petersburga, N i ż n e g o - N o w o g r o d u czy t e ż i n n y c h miast r o s y j s k i c h p r z y w o z i l i r ó ż n e t o w a r y
p r z e m y s ł o w e , p r z e w a ż n i e „ w najgorszym g a t u n k u " , k t ó r e c h ę t n i e na­
b y w a ł a miejscowa l u d n o ś ć . „ W zamian ci sami k u p c y w y w o z i l i surowe
s k ó r y z r ó ż n e g o g a t u n k u z w i e r z ą t — j a r z ą b k i , r y b y , przede w s z y s t k i m
s i o m g ę , jesiotra i sterlety, wszystko to z a m r o ż o n e " . W y w o z i l i t a k ż e
ogromne ilości o z o r ó w r e n i f e r o w y c h , k t ó r e m a r y n o w a n e i w ę d z o n e ucho­
d z i ł y za w y b o r n y przysmak.
D u ż e w r a ż e n i e na Z a p a ł o w s k i m r o b i ł o targowisko, na k t ó r y m sprze­
dawane b y ł o z a m r o ż o n e m i ę s o :
„Środkiem

miasta, a nawet

ustawionego m i ę s a ;

widok

ten

i dalej, ciągnie
grozą,

dreszczem

e s

Z w r a c a n a to u w a g ę В e 1 i с e r, Komi...,

6 4

Z a p a ł o w s к i , op. cit.,

5

« Tamże,

się przeszło

wiorstę

i wstrętem

przejmuje, gdyż

s. 428.

s. 177.

s. 177.

e e

O d n o ś n i e do tego p r o b l e m u : В e 1 i с e r, Očerki...,

i 7

Z a p a ł o w s k i ,

op. cit.,

s. 181.

s. 240-284.

długi

szpaler
plac

�POLSKIE ZAINTERESOWANIA

cały

podobny

jest

do p o b o j o w i s k a ,

straszna walka, z a k o ń c z o n a
trupów

na którym

odciętym

łbem

KOMI

przed

chwilą

mordem i niesłychaną

s ą w y m o w n y m tego dowodem...

wisko mięsa. Zarżnięte

LUDAMI

bydło

197
odbyć

rzezią, a świeża

musiała

J e s t to j e d n a k n i e p l a c b o j u , lecz

obdarte ze s k ó r y i t y l k o w y b e b e s z o n e ,

i trupimi ślepiami,

się

krew i tysiące

zamrożone,

stoi

o b c i ę t y c h t a k ż e n o g a c h . W ś r ó d tego s z p a l e r u u w i j a j ą

jedno

koło

targo­

nawet z nie-

drugiego

na nie-

s i ę k u p u j ą c y , p a k u j ą do ust

surowe m i ę s o , p r ó b u j ą , czy smaczne. Z m i ę s a tu kupionego

r o b i ą zapas p r a w i e n a

c a ł y rok".

O p i s y w a ł dalej Z a p a ł o w s k i handel r y b a m i , ozorami r e n i f e r ó w , s k ó r a ­
m i i t p . Marginesowo m o ż n a t u d o d a ć , ż e do p a m i ę t n i k ó w Z a p a ł o w s k i e g o
d o ł ą c z o n y z o s t a ł dość p r y m i t y w n y r y s u n e k w y k o n a n y w 1865 r. przez
innego z z e s ł a ń c ó w , Wincentego S o w i ń s k i e g o , p r z e d s t a w i a j ą c y r y n e k
w Usť-Sysolsku .
Z p e w n y m zdziwieniem opisywał Zapałowski dużą swobodę seksualną
m ł o d z i e ż y z y r i a ń s k i e j . O t ó ż „ k a ż d a dziewczyna u Z y r i a n , u w a ż a n a za
n a j p o r z ą d n i e j s z ą , m u s i m i e ć swego n i e o d s t ę p n e g o towarzysza musuka,
z k t ó r y m w n a j ś c i ś l e j s z y c h ż y j e stosunkach, t a k j a k m ą ż i ż o n a " . Do
o b o w i ą z k ó w m u s u k a n a l e ż a ł o „ s ł u ż y ć , c z u w a ć i b a w i ć w y b r a n ą swego
serca". Rodzina dziewczyny, zgodnie z p r z y j ę t y m i na t a m t y m terenie
zwyczajami, godziła się na tego rodzaju stosunki i nie p r o t e s t o w a ł a , k i e d y
dziewczyna p r z y p r o w a d z i ł a m u s u k a do d o m u na noc. W w y p a d k u zdra­
d y d z i e w c z y n y ojciec j e j p o m a g a ł m u s u k o w i w „ n i e m i ł o s i e r n y m b i c i u " .
S t o s u n k i takie p r z e w a ż n i e k o ń c z y ł y się ś l u b e m , „ a l e i w p r z e c i w n y m r a ­
zie, c h o c i a ż o ż e n i się z i n n ą — n i k t tego n i e bierze m u za z ł e " .
t
Z a p a ł o w s k i d a w a ł r ó w n i e ż dość obszerny opis u r o c z y s t o ś c i ś l u b n e j .
M i e s z k a j ą c przez k i l k a l a t w domach Z y r i a n n i e j e d n o k r o t n i e b y w a ł za­
praszany na wesela. U r o c z y s t o ś c i te znacznie r ó ż n i ł y s i ę od t y c h , z j a k i ­
m i s p o t y k a ł się Zapałowski u słowiańskich n a r o d ó w . Z a r ó w n o w przed­
d z i e ń , j a k i w sam d z i e ń ś l u b u o d b y w a ł o się uroczyste ż e g n a n i e dziew­
c z y n y z r o d z i n ą , d o m e m czy n a w e t z w i e r z ę t a m i gospodarskimi. C a ł a
o k r y t a p ł a c h t ą dziewczyna m u s i a ł a straszliwie r o z p a c z a ć i j a k n a j g ł o ś n i e j
l a m e n t o w a ć , u d e r z a j ą c się j e d n o c z e ś n i e z c a ł y c h sił po kolanach. N a j ­
częściej j e d n a k b y ł o to t y l k o udawanie rozpaczy. O d b y w a ł y s i ę t e ż t a ­
j e m n e spotkania kobiet, p r z y k t ó r y c h „ ż a d e n m ę ż c z y z n a , n a w e t ojciec,
obecnym b y ć n i e m o ż e " . Jak p o i n f o r m o w a n o Z a p a ł o w s k i e g o , „ p a n n i e
m ł o d e j w y k ł a d a n e s ą p o g l ą d o w o wszystkie o b o w i ą z k i ż o n y " .
e s

6 9

7 0

Z a p a ł o w s k i z w r a c a ł u w a g ę na w y j ą t k o w ą u c z c i w o ś ć Z y r i a n . N i e u ż y ­
w a l i o n i z u p e ł n i e z a m k ó w do d r z w i , a g d y „ r o d z i n a opuszcza d o m , i d ą c
do lasu l u b w pole do roboty, stawia w e d r z w i a c h m i o t ł ę — jest to znak,

•» Tamże,
m

ki...,

Tamże,

s. 214-215.
s. 229. O d n o ś n i e

do m a ł ż e ń s t w a K o m i - Z y r i a n

s. 303-313; F . V . P l e s o v s k i j , Svaďba
7 0

Z a p a ł o w s к i , op. cit., s. 222-223.

národa

por.: В e 1 i с e r,

komi,

Syktyvkar

Očer-

1968 i i n .

�198

WŁADYSŁAW

BARANOWSKI

że nie ma nikogo i w t e d y nawet ż e b r a k nie o ś m i e l i się w e j ś ć do mieszka­
nia"
W y m i e n i a n y autor p o d a ł sporo w i a d o m o ś c i o dawnej r e l i g i i l u d u K o ­
m i . M o ż n a m i e ć jednak pewne obawy, że b y ł y to informacje p o c h o d z ą c e
z l i t e r a t u r y d o t y c z ą c e j tego obszaru. P i s z ą c jednak o ofiarach s k ł a d a n y c h
dawnym bóstwom nadmieniał:
7 2

„ O k o ł o r z e k i P i e c z o r y —• p o m i m o ż e j u ż d a w n o Z y r i a n i e p r z y j ę l i w i a r ę
jańską, składają

i d z i ś jeszcze c z e ś ć s w y m d a w n y m b ó s t w o m

g a n a m i , m i m o to,
nym

że c h o d z ą do

świadkiem, jak w

bydlę, które

cerkwi,

chrześci­

zasadzie są

a t y c h jest tu b a r d z o m a ł o . B y ł e m

wielu miejscowościach w

przed n a b o ż e ń s t w e m

i w

święto przyprowadzają

b y w a zabijane — p o ł o w ę

d r u g ą z a ś p o ł o w ę g o t u j ą i po n a b o ż e ń s t w i e

oddają

na

po­

naocz­

na

ofiarę

c e r k i e w —-

7

spożywają" *.
7 i

L u d y K o m i p o s i a d a j ą bardzo bogaty f o l k l o r . S z c z e g ó l n i e n a d z w y ­
czaj bogaty b y ł zestaw z y r i a ń s k i c h bajek, a j e d n o c z e ś n i e bardzo w y s o k i
ich a r t y s t y c z n y poziom. Na nieszczęście Z a p a ł o w s k i z u p e ł n i e tego nie
d o s t r z e g a ł i pisał:
„ N i e w i e m , czy i s t n i e j e j a k i i n n y n a r ó d , k t ó r y by nie p o s i a d a ł ż a d n y c h
historycznych,
lub
a

jakich

żadnych

podań,

uroczystości

śpiewający

prawie

nawet

usłyszysz

jej

nie

pieśni

tu

piosenki,

rozumieją,

po w y s ł u ż e n i u s ł u ż b y z w o j s k a "

7 5

ludowych,

uczą

to

jeżeli

melodia

się

jej

od

i

zaś

w

słowa

żołnierzy,

tradycji

czasie
są

świąt

rosyjskie,

powracających

.

O t ó ż bezsprzecznie b y ł y to s ą d y n a j z u p e ł n i e j m y l n e , w y p ł y w a j ą c e
prawdopodobnie ze s ł a b e j z n a j o m o ś c i j ę z y k a komijskiego, a j e d y n i e t y l k o
podpatrzenia typowego zjawiska dla życia k u l t u r a l n e g o tamtego l u d u ,
silnej recepcji rosyjskich p i e ś n i l u d o w y c h .
Z p e w n o ś c i ą nie wszystkie s p o s t r z e ż e n i a Z a p a ł o w s k i e g o d o t y c z ą c e
k u l t u r y l u d o w e j Z y r i a n b y ł y s ł u s z n e i w n i k l i w e . W a r t o jednak p o d k r e ­
ślić, że dobrze o r i e n t o w a ł się on w ż y c i u tamtego ś r o d o w i s k a . Jego t e ż
p a m i ę t n i k i s t a n o w i ą c e ciekawe ź r ó d ł o dla s ł a b o u w z g l ę d n i a n e j w cudzo­
ziemskich relacjach p r o b l e m a t y k i k u l t u r y tamtego p ó ł n o c n e g o l u d u , p r a ­
wie z u p e ł n i e odizolowanego od i n n y c h europejskich n a r o d ó w , k t ó r y m do­
piero od k o ń c a X I X stulecia z a j ę ł a się nauka fińska .
7 6

7 3

Tamże,

7 2

Odnośnie

u zyrian,
1910,

s. 230.
do

s. 49-62; J . V .

lenie,

Syktyvkar
7 8

problemu

Gagarin,

1971;

tenże,

Z a p a ł o w s к i, op. cit.,

7 4

klor

tego

por.:

Odnośnie

do

Syktyvkar

1958;

Religioznye

A.

Istorija

i sovetskij),
A. E .

M i к u š e v,

Komi

literatura

i narodnaja

ćeskie

formy

komi

fol'klora,

Leningrad
komi,

Storožev,

animizma
i ich

komi,

20:

preodo-

Moskva

1973;

Komi-permjackij

po istorii

tvorčestvo
poezija,

naroda

Syktyvkar
V.

komi

1978.

komi,
1961;

fol'literatury,
Syktyvkar

tenże,

P o m e r a n č e v a,

„ S o v e t s k a j a Etnografija",

7 5

Z a p a ł o w s к i, op. cit.,

s.

7 6

Por. пр.:

O s t - p e r m i s c / i e Sprachstudien,

G e n e t z,

ASSR

naroda

1948; Očerki

Pesennoe

Komi

A.

Pereźitki

R u s s k o g o S e v e r a " , nr

w

i ateizma

Т. V .

Kudymkar

tenże,

repertuare

pereźitki

religii

1956;

v ustnom

S о г о к i n,

Izučenija

s. 172-173.

tego p r o b l e m u por.:

(dorevoljucionnyj

skazka

P.

„Izvestija Archangel'skogo O b š č e s t v a

EpiRusskaja

nr 6: 1979, s. 32-44 i i n .

177.
Helsingfors

1897

i in.

�POLSKIE

ZAINTERESOWANIA

LUDAMI

199

KOMI

O K o m i - Z y r i a n a c h m i e s z k a j ą c y c h j u ż na w s c h ó d od U r a l u , a t a k ż e
o p r z y b y w a j ą c y c h na t a m t e n teren z y r i a ń s k i c h kupcach sporo m a t e r i a ł u
p o d a ł autor polskiego pochodzenia, ale p i s z ą c y po rosyjsku i p r a w d o p o ­
dobnie j u ż w znacznym stopniu z r u s y f i k o w a n y , Aleksander D u n i n - H o r k a w i c z , t w ó r c a fundamentalnej p r a c y o p ó ł n o c n e j części dawnej g u ­
b e r n i tobolskiej .
Z n a j z u p e ł n i e j z r o z u m i a ł y c h p r z y c z y n polskie relacje o l u d a c h K o r n i
nie b y ł y zbyt liczne. Rzadko k i e d y b y ł to t e r e n z s y ł k i dla polskich dzia­
ł a c z y politycznych. N i e w i e l k a też b y ł a liczba P o l a k ó w , k t ó r z y by się
osiedlali na s t a ł e l u b chociaż przez p e w i e n czas p r z e b y w a l i na t a m t y c h
ziemiach. W e d ł u g oficjalnych d a n y c h spisu l u d n o ś c i z 1897 r. na terenie
całej g u b e r n i w o ł o g o d z k i e j , w k t ó r e j z n a j d o w a ł a się p r z e w a ż a j ą c a część
dzisiejszego k r a j u K o r n i , p r z e b y w a ł o t y l k o 353 P o l a k ó w , k t ó r z y stano­
w i l i zaledwie 0,1 °/o l u d n o ś c i .
M i m o to polskich relacji o ludach K o m i nie b y ł o zbyt m a ł o , a n i e ­
k t ó r e z n i c h s t a ł y na bardzo w y s o k i m poziomie. P o m i j a j ą c informacje
M i e c h o w i t y , jedne z n a j w c z e ś n i e j s z y c h o t y c h ludach, s p e c j a l n ą u w a g ę
trzeba z w r ó c i ć na relacje P o ł u j a ń s k i e g o i Z a p a ł o w s k i e g o . P i e r w s z y z t y c h
a u t o r ó w p o d a ł d u ż o i to j a k na owe czasy ( p o ł o w a X I X w.) c i e k a w y c h
w i a d o m o ś c i o K o m i - Z y r i a n a c h . Jeszcze w y ż e j p o s t a w i ć trzeba pisane
z bardzo d u ż ą z n a j o m o ś c i ą tamtego t e r e n u i jego m i e s z k a ń c ó w r e l a c j ę
Z a p a ł o w s k i e g o . Z p e w n o ś c i ą b y ł a to jedna z najobszerniejszych i n a j ­
głębiej ujętych informacji o wielu działach k u l t u r y ludowej K o m i - Z y r i a n z lat s z e ś ć d z i e s i ą t y c h X I X stulecia.
K o n f r o n t u j ą c informacje podane przez t y c h polskich a u t o r ó w z X I X - w i e c z n y m i m a t e r i a ł a m i r o s y j s k i m i czy n a w e t ze znacznie p ó ź n i e j s z ą l i ­
t e r a t u r ą e t n o g r a f i c z n ą trzeba s t w i e r d z i ć , że i c h relacje b y ł y j a k n a j ­
bardziej w i e r n e i rzetelne, s z c z e g ó l n i e o d n o ś n i e do k u l t u r y materialnej
K o m i . Szkoda, że ani dawniejsza etnografia z c z a s ó w carskich, ani w s p ó ł ­
czesna radziecka nie z w r ó c i ł y u w a g i na te tak bardzo cenne polskie
źródła.
7 7

7 S

7 9

7 7

V. I.

v oblasti

V a s i 1 e v,

etnografii

-Makłaja, Leningrad
7 8

A. A.

I. P.

Obskogo

P ř i b y l ' s k i j , Dejatel'nost'
Severa,

A.

A.

Dunin-Gorkavíéa

T r u d y Institute Etnografii im. N. N.

Mikłucho-

1982, t. 110, s. 141-146.

D u n i n - G o r k a v i č ,

Tobol'skij

Sever,

S. P e t e r b u r g 1904,

t. 1;

To­

bolsk 1910, t. 2; T o b o l s k 1911, t. 3.
7 9

Z.

Ł u k a w s k i ,

Ludność

polska w

Rosji

1863-1914,

Wrocław

1978,

s.

73.

�200

WŁADYSŁAW

BARANOWSKI

В л а д и с л а в Барановски
ЗАИНТЕРЕСОВАННОСТЬ ПОЛЯКОВ НАРОДАМИ КОМИ В

X V I - X I X ВВ.

Резюме
Т е р р и т о р и и , заселенные н а р о д а м и К о м и

(Коми-Зыряне, К о м и - П е р м я к и , К о м и

над

рекой Я з в о й ) , р а с п о л о ж е н н ы е в с е в е р о в о с т о ч н о й части европейской Р о с с и и , редко п о с е ­
щались и н о с т р а н ц а м и . Однако интересные сведения, к а с а ю щ и е с я этих н а р о д н о с т е й , с о о б щ и л
польский г е о г р а ф , первой половины

X V I века, М а ц е й и з М е х о в а . Его и н ф о р м а ц и и п о д т в е р ­

д и л и а в т о р ы в т о р о й половины X V I века, М а р ц и н Бельски и А л е к с а н д р Гвагнин. В с е р е д и н е
X V I I века через вышеупомянутые территории п р о е з ж а л польский пленный А д а м К а м е н ь с к и -Длужик: к о т о р ы й в с в о и х в о с п о м и н а н и я х также с о о б щ и л интересные данные. В н а ч а л е
X V I I I века на т о й ж е территории пребывал Лудвик Сеницки, к о т о р ы й в с в о и х в о с п о м и ­
наниях с о о б щ а л также н е к о т о р ы е д а н н ы е о н а р о д а х К о м и . В середине

X I X века п о д р о б н о

писал о К о м и - З ы р я н а х А л е к с а н д р Полуяньски, к о т о р ы й р а б о т а л лесничим в тех краях.
О н знал язык Коми-Зырян и с у м е л навязать с н и м и б о л е е близкий контакт. Н о с а м ы е п о ­
д р о б н ы е сведения о К о м и с о д е р ж а т воспоминания поляка Владыслава Запаловского, к о т о р ы й
б ы л с о с л а н туда з а участие в восстании

1863 г. П р о ж и в несколько л е т с р е д и К о м и - З ы р я н ,

о н х о р о ш о изучил и х культуру.
О н а р о д а х К о м и писало также несколько других польских авторов: Эва Фелиньска,
Р у ф и н Петровски, А г а т о н Гиллер, Болеслав Л и м а н о в с к и . В о б щ е м польские авторы

XVI-

X I X вв. оставили б о л ь ш о й , касающийся н а р о д о в К о м и м а т е р и а л , к о т о р ы й д о сих п о р почти
с о в с е м не использован в науке.
Перевод:

Наталя

Стасиньска

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="5899" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="5879">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/294c0d4db93b46bac35fe246a78fbba9.pdf</src>
        <authentication>7a36b57d15db5aeba79beb99b20aa79a</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70345">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2811</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70346">
                <text>1999</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70347">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2619</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70348">
                <text>Koniec etnologii czy koniec wieku etnologii - garść wróżb u progu nowego wieku / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1999 t.53 z.4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70349">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1999 t.53 z.4, s.96-105</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70350">
                <text>Barański, Janusz</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70351">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70352">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70353">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70354">
                <text>Koniec etnologii czy koniec wieku
etnologii - garść wróżb u progu
nowego wieku
J a n u s z Barański
Z pewnego punktu widzenia mijający wiek można by
uznać, obok paru innych charakterystycznych jego wyznacz­
ników, za wiek etnologii - i to w podwójnym sensie. Przeży­
ła ona bowiem wtedy i schyłek pewnego etapu swego rozwo­
ju, i swą świetność. To w tym wieku na dobre zanikły trady­
cyjne nieelitame kultury, którymi etnologia się karmiła, to
w tym wieku dopełnił się proces kształtowania się narodo­
wych tożsamości, dla którego etnologia była wspomagają­
cym narzędziem, to w tym wieku zakończył się okres trwają­
cego kilka stuleci kolonializmu, który dawał głównemu jej
nurtowi polityczną sankcję. Z drugiej strony, w tym wieku
okrzepła etnologia w dojrzałej i unikalnej formie, której pod­
stawy dał zresztą emigrant z Polski, Bronisław Malinowski.
Czy zniknięcie wspomnianych komponentów etnologii ozna­
cza kres możliwości wykorzystania unikalności jej perspek­
tywy - oto inaczej nieco sformułowany tytułowy problem.
1

Od Levy-Bruhla do Baudrillarda
W wydanym niedawno zbiorze klasyki postmodernizmu
znalazło się miejsce także dla Jeana Baudrillarda, krytyka
współczesnego społeczeństwa i kultury. Ponieważ całe dzie­
ło francuskiego badacza jest dogłębnie przeniknięte antropo­
logiczną wyobraźnią, mały ten przekład jest dla etnologa do­
brą okazją, by zaczerpnąć haust świeżej myśli z przesłania
mistrza. Już tylko ta jedna wypowiedź daje dowody owej wy­
obraźni, czego efektem są dwa teoretyczne koncepty, sięgają­
ce do samych trzewi antropologicznej wizji świata - choć
sam autor odżegnywałby się zapewne od takiej kwalifikacji.
Jeden z tych konceptów to właściwie główny nurt syste­
mu Baudrillarda, projekt hiperrzeczywistości, rzecz znana
szeroko i powszechnie komentowana. Cóż etnologicznego
w tej wizji człowieka i jego świata?
Otóż, w wymiarze metodologicznym jest to postawa owe­
go outsidera, składająca się na etnologiczny oręż, który każ­
dy rasowy etnolog dumnie prezentuje i co stanowi o jego wy­
jątkowości i odrębności. Zgoła wzorcowa Straussowska
„astronomiczna" perspektywa, która pozwala samemu myśli­
cielowi patrzeć na siebie i swą kulturę z maksymalną dozą
krytycyzmu. Tutaj zresztą dotrzymuje Baudrillard kroku nie­
którym postmodernistycznym antropologom, którzy umknęli
tekstualistycznej sieci, jak na przykład Paul Rabinów określa­
jący swą postawę jako kosmopolityczną. W wymiarze teore­
tycznym natomiast są to rozmaite odniesienia do wcześniej­
szych podejść, z którymi etnologia się identyfikuje, mimo że
pochodzą czasem z nieco innych dziedzin humanistyki i na­
uk społecznych. Można wręcz mówić o ich rozwinięciu, choć
2

3

96

Baudrillard nie nazbyt często przyznaje się do konkretnych
inspiracji. Bardziej mamy tu do czynienia z wypadkową
ogólnej ewolucji myśli XX wieku, która w najbardziej brze­
miennej formie okrzepła w postaci myśli postmodernistycz­
nej. Jak wiadomo, antropologia z jej ustaleniami, dotyczący­
mi głównie kryzysu przedstawiania, stała się jednym z inspi­
rujących impulsów tej idei i dostarczycielem argumentów dla
jej tez. Rozwinięcia jakich to antropologicznych podejść do­
patrzyć się można u Baudrillarda?
Autor przedstawia oto metaforę mapy i terytorium, znaną
zresztą przynajmniej od czasów szkoły General Semantics.
Tam mapa oznaczała język, terytorium - rzeczywistość, a na­
czelna teza mówiła oczywiście o językowym obrazie świata
i uzupełniała zbiór innych podobnych podejść, jak hipoteza
Sapira-Whorfa czy późniejszy kognitywizm. O ile jednak
w ujęciu Korzybskiego, twórcy szkoły, terytorium widziane
było dzięki mapie właśnie, Baudrillard powiada, że nie ma
już więcej podziału na mapę i terytorium, nie potrafimy już
ich nawet rozróżnić: nie chodzi już ani o mapę, ani o teryto­
rium. Coś zniknęło, mianowicie zasadnicza różnica między
tym, co przysparzało tyle uroku abstrakcji. Różnica odpowie­
dzialna za poezję mapy i urok terytorium, magię pojęcia
i czar rzeczywistości (...). Żadnego odtąd zwierciadła natury
i zjawisk, rzeczywistości i pojęcia. Oto rozpada się na na­
szych oczach podział na zmysłowe i racjonalne, rzeczywiste
i wyobrażone, konkret i abstrakcję, empirię i metafizykę, po­
zostaje tylko wszechogarniająca symulacja, rozkruszająca
fundament myśli europejskiej, po której pozostaje jedynie
bezład odłamków i wciskający się wszędzie pył. I Baudril­
lard, i inni przedstawiciele postmodernizmu spotykają się
z krytyką takiej oceny kondycji ponowoczesnej. Wydaje się
wszakże, że krytyka ta ma tylko ograniczone zastosowanie.
4

5

Nie wdając się w filozoficzne dywagacje z dziedziny logi­
ki i teorii poznania, można zauważyć, że podejście to nie jest
całkiem obce, jak się rzekło, etnologicznej tradycji teoretycz­
nej. Stwierdzenie bowiem końca dotychczasowych ontologicznych, poznawczych, logicznych, wreszcie semantycz­
nych wektorów myśli europejskiej, a więc także owej anali­
tyki wspomnianych powyżej binarnych opozycji racjonalno­
ści, przeto i końca dotychczasowej wizji kultury, przesuwa
nas niejako do czasów i terytoriów dosyć odległych. Oto bo­
wiem ów brak podziałów na abstrakcję-konkret, naukę-magię, pojęcie-znak itd. stwierdzano przede wszystkim w rejo­
nach odległych od kultury europejskiej, w tzw. niepiśmien­
nych kulturach pozaeuropejskich oraz kulturach nieełitarnych
warstw społeczeństw Starego Świata, do których zaliczano
powszechnie przede wszystkim kulturę ludową. Klasyk etno­
logii Lucien Levy-Bruhl, czyniąc z europejskich kanonów
6

�myśli miarę logiczności, zwykł mówić o logikach obcych jako prelogicznych, takich, co to nie znają, w Europie znanych
przynajmniej od czasów Stagiryty, kategorii pozwalających
odróżnić istotę od przypadłości, ideę od przedmiotu itd. Tam
to ogólne było równocześnie szczególnym, jednostkowe
zbiorowym, materialne duchowym, czego najlepszym dowo­
dem magia, owa protonauka, spójne narzędzie wyjaśniania
świata i panowania nad nim. Levy-Bruhl zastrzegał się
wszakże, że prelogiczny nie znaczy -jak to widzieliśmy - an­
alogiczny (daje istotnie szereg tego przykładów - przyp.
JB), nie uchroniło go to jednak od krytyki takiego postponu­
jącego podejścia wobec „dzikich". Synonimicznym określe­
niem tej prelogiczności była umysłowość mistyczna. W wy­
danych pośmiertnie pismach znajdujemy takie oto stwierdze­
nie: nie istnieje umysłowość pierwotna, którą dałoby się
odróżnić od innej poprzez dwie dla niej typowe cechy (mistyczność i prelogiczność). Istnieje natomiast umysłowość mi­
styczna, która jest bardziej obecna i łatwiej rozpoznawalna
pośród 'ludów pierwotnych' niż w naszych społeczeństwach,
jest jednak obecna w każdym ludzkim umyśle}
1

Wydaje się, że hiperrzeczywistość opisywana przez Baudrillarda to taka współczesna odmiana mistycznej partycypa­
cji, którą Levy-Bruhl widział głównie pośród wyznawców
magii deszczu i herosów założycielskich mitów, my możemy
wyśmienite jej przykłady wskazać w magii kina i postaciach
herosów komiksu. Nieszczęście Levy-Bruhla polegało tylko
na tym, że ze swą koncepcją i sposobem jej przedstawienia
niezbyt fortunnie pojawił się na rynku naukowych idei - za
wcześnie. Baudrillard przyszedł w sam czas, a jego myśl doj­
rzała wraz z dojrzewaniem epoki.
Drugi powód, dla którego uznać można Budrillarda za
kontynuatora etnologicznej myśli, to ontyczny status, jaki
przydaje on owej hiperrzeczywistości. Ponieważ jest ona sui
generis światem przedstawionym, pędzi ona żywot semiotyczny, coś na kształt mitu Barthesa, gdzie Baudrillardowska
symulacja to ów Barthesowski drugi łańcuch znaczenia.
I kiedy jeden mówi o kolejnych łańcuchach semiotycznych,
drugi powiada o szczeblach symulacji, np. o Disneylandzie
jako o symulacji trzeciego rodzaju: Disneyland istnieje po to,
by ukrywać, że Disneylandem jest cały „realny" kraj, cała
„realna" Ameryka} Roland Barthes nie zalicza się formal­
nie do klanu etnologów, zajmował się jednak materią stricte
etnologiczną, mitem, choć był to „mit współczesny". Wszela­
ko badacz ten wywarł tak wielki wpływ na zachodnią socjo­
logię kultury, zwłaszcza amerykańską, a także na polską et­
nologię, że również i z tych powodów wpisuje się w szeroko
rozumianą antropologiczną tradycję.
9

10

1

Przytoczone powyżej argumenty miały zaświadczyć
0 ważności myśli Baudrillarda dla etnologii, a więc i zachę­
cić etnologów do studiów nad nim. Jego prace wciąż są mało
znane w Polsce, zapewne dlatego przede wszystkim, że nie
ma właściwie przekładów jego pisarstwa, choć tłumaczone
jest ono systematycznie na angielski, co stwarza - rzecz jasna
- jakieś możliwości. A jest to prawdziwa skarbnica interpre­
tacji kultury współczesnej, zwłaszcza prace wcześniejsze,
w których badacz mierzy się z rzeczami tak zwyczajnymi
1 tak ważnymi zarazem, jak np. kultura materialna czy kultu­
ra konsumpcyjna.
Co innego jednak w wypowiedzi Baudrillarda jest na uży­
tek poniższych uwag najważniejsze. Najważniejsza bowiem
12

jest jego diagnoza kondycji etnologii, niezwykle krytyczna,
ale i niezwykle celna.

Etnologia i antyetnologia
Trzeba stwierdzić, że autor Le Systeme des objets pojmuje
zakres etnologii na sposób tradycyjny, a więc wąski, zbyt wą­
ski, by jego krytyczne argumenty mogły się odnieść do cało­
ści dyscypliny. Mianowicie etnologia to żywioł owych poszu­
kiwaczy kulturowych osobliwości i starożytności, którzy zwy­
kli jednak je dostrzegać dopiero w momencie ich śmierci. Co
więcej, stwierdza on, że ta śmierć jest etnologii do życia nie­
zbędnie potrzebna: Aby przeżyła etnologia, musi umrzeć jej
przedmiot} Innymi słowy, etnologia pojawia się wtedy do­
piero, kiedy ów „dziki" Indianin czy „prosty" chłop odsyłani
zostają do getta czy też zamknięci w rezerwacie - dosłownie
lub w przenośni. Dotyczyć to ma w szczególności etnologii
dziś, która już nie może wyruszać na eksplorację tych dzikich,
bo ich po prostu nie ma. Stwarza natomiast niejako swój
przedmiot, za cenę jednak jego uśmiercenia, to znaczy pozba­
wienia pierwotnej oryginalności i autentyczności. Oddzielenie
filipińskich Tasadajów od reszty świata kordonem sanitarnym
jest wyrazistym przykładem takiej właśnie świadomości etno­
logów o uśmiercających właściwościach ich samych: widzieli
już nieraz, Że w kontakcie z nimi tubylcy natychmiast się roz­
kładają jak mumia na świeżym powietrzu. Stwierdza przy
tym jednak Baudrillard, że właściwie diagnoza ta dotyczy nie
tylko etnologii: może cała nauka znajduje się na owym para­
doksalnym stoku, na który skazuje ją zanikanie jej przedmiotu
w akcie rozumienia} Etnologia byłaby więc przykładem
skrajnym uśmiercającej właściwości wszelkiego aktu pozna­
nia, bo najbardziej bolesnym, uśmierca się tu bowiem czło­
wieka, a nie zwierzęta czy związki nieorganiczne.
7.

14

5

Warto więc zwrócić uwagę, że etnologia nie po raz pierw­
szy wywoływana jest do tablicy, niczym łobuziak z ostatniej
ławki, który najwięcej rozrabia - po czym nic nie wie, i - co
gorsza - nie ma nic na swoją obronę. Kiedyś Leszek Kołakow­
ski okrzyknął ją najbardziej europejską z nauk, którą to cechę
ma zaszczyt reprezentować jakoby dlatego, że nigdzie indziej
jej nie wymyślono, tylko w Europie. Warto zadać przeto pyta­
nie, czy fizykę lub - na przykład - archeologię wymyślono po­
za Europą, np. w Japonii - oczywiście nie. W tym znaczeniu
nie ma czegoś takiego jak japońska fizyka czy etnologia. Są
one z gruntu europejskie, choć uprawia się je także i tam, i ro­
bią to Japończycy, choć zabarwione są one lokalnym kolory­
tem. W swych podstawach każda nauka polega przecież na
zbiorze działań, które poprzez obserwację, definiowanie, wnio­
skowanie etc. prowadzą do skonstruowania teorii wyrażonej
poprzez odpowiednio sprecyzowane pojęcia, których tworze­
nie również obwarowane jest pewnymi zasadami, podobnie jak
i uzasadnianie twierdzeń itd. itd. A wszystko to są pomysły eu­
ropejskie. Ponadto, stworzenie takiej konstrukcji nie byłoby
możliwe bez fundamentu dwuwartościowej logiki, która nie od
Konfucjusza pochodzi, ale od Arystotelesa. Etnologia tyleż sa­
mo jest europejska, co właśnie fizyka i archeologia, chemia
i historia sztuki, a przypisywanie jej jakiejś szczególnej wyjąt­
kowości w tym względzie sprawia, że jedni wynoszą ją do łask,
inni natomiast traktują z lekceważeniem. Dobrym przykładem
tego ostatniego podejścia jest właśnie opinia Baudrillarda,
16

97

�która - paradoksalnie - jest i trafna, i nietrafna. Jest ona bo­
wiem trafna w odniesieniu do części tylko etnologii, tej od
owych zbieraczy osobliwości i starożytności, nietrafna nato­
miast w odniesieniu do całej dyscypliny.
To drugie wzięło się z nieznajomości definicji, a więc i nie­
znajomości zakresu etnologii. Baudrillard zdaje się pojmować
etnologię tak, jak to przedstawiają zapewne wszystkie leksy­
kony świata: termin używany często równorzędnie i zamiennie
z etnografią, lub na oznaczenie nauki zajmującej się porównawczo-teoret. studiami nad kulturami gł. tzw. społeczeństw
niecywilizowanych. Wdzięczny leksykonowy skrót gł. jest tu
dobitnym wyrazem schizofreniczności takiej definicji. Cóż to
bowiem znaczy gł. tzw. społeczeństw niecywilizowanych: że
może po części także tych cywilizowanych; a jeśli tak, to w ja­
kim mianowicie zakresie? Coś więcej wiedzą na ten temat sa­
mi etnolodzy, jednak laik, sięgający po wiedzę do leksykonu,
oglądający popularnonaukowe filmy, czytający podróżniczą
literaturę itd., nie rejestruje już nawet tego gl. W potocznej
świadomości etnologia zajmuje się owymi społeczeństwami
niecywilizowanymi, obcymi ludami, tradycyjną kulturą ludo­
wą itd., co potwierdzi zapewne każdy etnolog z własnego za­
wodowego doświadczenia. Jak widać, sam Baudrillard pre­
zentuje taką właśnie wiedzę na temat zakresu etnologii. Na
czym polega więc trafność jego diagnozy?
11

Jest ona trafna właśnie w odniesieniu do tego wąskiego ro­
zumienia dyscypliny. Jeśli misją etnologii jest badanie i mumifikowanie wymierających form, to - istotnie - nie ma już cze­
go mumifikować. Tasadajowie byli bodaj ostatnimi - wszyscy
inni zostali już wcześniej skutecznie uśmierceni: są to po­
śmiertni Dzicy: zamrożeni, hibernowani, wysterylizowani, za­
głaskani na śmierć, zmienili się w referencyjne simulacra, sa­
ma nauka zaś przeobraziła się w czystą symulację. Rezerwa­
ty, skanseny, muzea, parki tematyczne to świat po etnologu, to
symulowana rzeczywistość, hiperrzeczywistość, która według
Baudrillarda rozciąga się jeszcze dalej, właściwie to jest wszę­
dzie. I na dobrą sprawę nie ma już samej etnologii, pozostała
tylko jej spadkobierczyni, antyetnologia, której zadaniem jest
szpikowanie wszystkiegofikcyjnymiróżnicami i fikcyjnymi Dzi­
kimi, aby ukryć przed nami, że cały nasz świat zdziczał, to zna­
czy, że spustoszyła go różnica i śmierć.™
ls

19

Dodajmy więc, że antyetnologia robi coś więcej jeszcze.
Antyetnologia mianowicie nie tylko mumifikuje to, co nie
zdążyło się rozpaść od ukąszenia etnologii, bo robi także coś
zgoła przeciwnego - klonuje. To nie uśmiercanie jest cechą
wyróżniającą etnologii, bo, jak sam Baudrillard przyznaje,
być może uśmiercają wszelkie nauki, a klonowanie właśnie.
Choć i tu nie jest ona samotna, dzieli bowiem tę umiejętność
przynajmniej z inżynierią genetyczną. Tak więc tam, gdzie te
rezerwaty czy skanseny, którymi mogą wszak być i całe re­
giony, zamieszkują żywi ludzie - tam miał miejsce udany za­
bieg rozmnożenia wegetatywnego za sprawą etnologów.
Tam gdzie urzędnik pospołu z kucharką i rolnikiem wdziewa­
ją raz na jakiś czas strój swego regionu, by pójść do kościo­
ła, spotkać się na deskach estrady, wystąpić w telewizji, pójść
na wesele - tam mamy ciągłość fenotypu. Tak przynajmniej
często wydaje się i zaludniającym te skanseny, i antyetnologom. Dochodzi i do tego, że antyetnolodzy badają jako pier­
wotne, oryginalne i autentyczne coś, co sklonowało poprze­
dnie pokolenie antyetnologów, miłośników folkloru czy eg­
zotyki, społeczników. Mechanizm to łatwo obserwowalny
21

22

9H

na rodzimej antyetnologicznej niwie: etnolodzy nieuchronnie
stają się w ten sposób działaczami i instruktorami kulturalny­
mi, a cała rzecz przypomina gonienie własnego ogona. Nie
znaczy to jednak, że etnolodzy takimi działaczami mają prze­
stać być - przeciwnie: czasami są oni najlepiej przygotowani
do takiej roli. Chodzi tylko o to, by znieść stan pomieszania
funkcji badacza i działacza, czemu sprzyja wspomniany me­
chanizm uśmiercania-klonowania. Jeśli etnolog nie jest po­
datny na zagrożenie rozdwojenia jaźni, może to być nawet ta
sama osoba.
O ile ma więc Baudrillard rację w odniesieniu do antyetnologii, że nie istnieje ona już jako nauka, lecz tylko jako pro­
jektor, w którego widmowym świetle żyjemy (my dodamy tu
jeszcze jej funkcję klonowania), to nie ma jej w odniesieniu
do etnologii „właściwej", czyli nauki o kulturze i kulturach umierający stanowią na szczęście zawsze znikomy procent
w stosunku do żywych. Jeśli nawet projekt hiperrzeczywistości ma zastosowanie i do tejże etnologii właściwej, to w zu­
pełnie inny sposób i w zupełnie innym wymiarze. Podobnie
zresztą jak i do innych dziedzin ludzkiej refleksji i ludzkiego
życia, bo w pewnym zakresie etnologia pędzi przecież taki
sam żywot jak historia sztuki, chemia i paleontologia, a obok
zakupów i wizyt w galeriach składa się na całą klasę ludzkich
form uprawiania życia.
23

Etnografia i antropologia
Można zatem zasadnie stwierdzić, że jedną z form upra­
wiania etnologii w Polsce jest antyetnologia właśnie, którą jak się rzekło - da się właściwie sprowadzić do funkcji dzia­
łalności kulturalnej, zwanej u nas folkloryzmem. Wprawdzie
jej główne ośrodki to muzea, skanseny, izby regionalne, ze­
społy folklorystyczne, kółka hafciarskie itd., „naucza" jej się
także i w ośrodkach akademickich. Występuje ona bodaj naj­
częściej pod emblematyczną nazwą tradycyjnej etnografii,
a jej adepci, zatrudniani w instytucjach typu muzeum etno­
graficzne, pouczają często, że etnografia to nauka o kulturze
ludowej. Nie wyczerpuje to na szczęście całego zakresu ro­
dzimej etnologii.
Jest bowiem i drugie pole aktywności etnologów. Na Za­
chodzie zwie się to krytyką kulturową, a uprawia sieją głów­
nie w ramach socjologii kultury i studiów kulturowych. Kry­
tykę kulturową interesuje szeroko rozumiana kultura współ­
czesna i jej przekrojowe, kontekstowe ujęcie. Spotyka się tu
więc literatura z filmem, kultura konsumpcyjna z teatrem, re­
klama z muzyką, media z kulturą materialną, plastyka z par­
kami tematycznymi itd. W refleksji krytyki kulturowej wy­
czuwa się ponadto przeświadczenie o ważności kultury ma­
sowej, kultury popularnej, której - de facto - w głównej mie­
rze ona dotyczy. Jest to przy tym podejście gruntownie empi­
ryczne, czego nie można powiedzieć o zainteresowaniach ro­
dzimej socjologii kultury. Ponadto, wspomniana przekrojowa
perspektywa zbliża ją do tradycji myśli etnologicznej, dla
której na codzienną strawę składały się tak różnorodne dzie­
dziny ludzkiego bytowania, że owo całościowe, „astrono­
miczne" widzenie człowieka i kultury etnolodzy mają (lub
powinni mieć) we krwi. W głównym bodaj periodyku pol­
skiej socjologii kultury, Kulturze i Społeczeństwie, tematyki
takiej jednak prawie nie ma, a jeśli już, są to raczej rozprawy
teoretyczne. Studia kulturowe, inny nurt krytyki kulturowej,
nie istnieje w Polsce jako odrębna dyscyplina.

�Tę lukę wypełnia za to ów drugi nurt etnologii, którego
emblematem jest antropologia współczesności. To właśnie
w ramach tej antropologii uprawia się taką właśnie krytykę
kulturową. Tematy - podobnie jak wyżej, choć odmienne
często ujęcia teoretyczne. W tym względzie zresztą uznać na­
leży jej znaczną oryginalność i niezależność. Dopracowała
się ona bowiem własnych koncepcji teoretycznych, choć rzecz jasna - nie bez wpływu z zewnątrz. Warto jednak
zwrócić uwagę na to, że na przykład inspiracje Bachtinowskie, Barthesowskie czy semiotyki tartuskiej pozwoliły na
podjęcie „współczesnych" tematów jeszcze zanim prace z te­
go kręgu zostały przyswojone na przykład w Ameryce - zre­
sztą nie przez etnologów, ale raczej socjologów. Główną
trybuną wypowiedzi tego nurtu jest od lat Polska Sztuka Lu­
dowa. „Konteksty", kwartalnik, który nie stroni przecież od
innej, również tej antyetnologicznej problematyki.
24

25

Mimo wielkich zasług dla rodzimej etnologii nurt ten
cierpi jednak na jedną, nie przezwyciężoną dotychczas sła­
bość. Większość prezentowanych w nim podejść ujmuje
wytwory kultury w ich autonomii, niejako statycznie, unie­
ruchomione, a nawet cokolwiek martwe. Tak jakbyśmy
mieli do czynienia ze swoistym fatum semiotycznej kate­
gorii „tekstu" w połączeniu z postmodernistycznym „czyta­
niem" kultury, co w efekcie daje projekt czytania tekstu
kultury przez badacza, tekstu, który jakby zakrzepł w zna­
czeniach wraz z wysychaniem drukarskiej farby czy jakie­
gokolwiek innego nośnika sensu. A tak nie jest. Kultury nie
da się sprowadzić do jednolitego tekstu, bo są tu także dy­
namiczne obrazy, wielogłos wypowiedzi jednostek i grup,
rozmaite kolorystyczne odcienie. Tymczasem wydaje się,
że mamy tu właśnie do czynienia z inną nieco odmianą
uśmiercania przedmiotu badań: analizowana tu reklama, l i ­
teratura, plastyka czy kino „nie żyją" w sensie społecznym.
Odnajduje się oczywiście rozmaite archetypy i wątki,
struktury i mity, nie wiadomo jaka jest jednak tych treści
recepcja. Czy i jak użytkownik jakiegoś wytworu mu ule­
ga, co o nim sądzi, jakie ma on dla niego znaczenie, jaka
jest hierarchia tych znaczeń. Obrazy filmowe, dzieła sztu­
ki, przedmioty materialne, a nawet sceniczne gesty zostają
tu przez badacza skutecznie skrępowane więzami orientacji
teoretycznej, unieruchomione, a przecież ich użytkownik,
człowiek, porusza się wciąż, i ciałem, i duchem: słucha
muzyki, ogląda reklamę, jeździ samochodem, odziewa się
i spożywa - użytkuje więc jakoś to wszystko i sam przypi­
suje temu jakieś znaczenia. Badacz zapomina tutaj, że
prócz kulturowej materii winien widzieć też i samego czło­
wieka, a raczej winien widzieć syntezę obojga, bo żaden
z tych członów nie może istnieć bez drugiego. Dotyczy to
także piszącego te słowa, któremu również nie udało się
wyjść poza taką statyczną perspektywę.
Krótko mówiąc, odczuwa się niemal kompletny brak „tra­
dycyjnych" etnograficznych narzędzi, które - wydaje się popadły w niełaskę: kwestionariusza, obserwacji czy audio­
wizualnych technik utrwalania źródeł. Także ich wywoływa­
nia. Odnosi się wrażenie, że wraz z porzuceniem zakresu za­
interesowań tradycyjnej etnografii zaniechano również i tra­
dycyjnych, choć świadczących o swoistości dyscypliny me­
tod pozyskiwania źródeł. To ten właśnie brak codziennego,
społecznego, praktycznego wymiaru dziedzin kultury cieszą­
cych się zainteresowaniem antropologii współczesności spra­

wia, że jej prace mają często impresyjny i intuicyjny charak­
ter, gdzie panoszą się rozmaite figury myśli, ideologie, war­
tościujące nastawienia. Zwłaszcza w odniesieniu do zjawisk
kultury masowej da się zaobserwować nieco redukcjonistyczne nastawienie, które trąci czasem postmarksowską perspek­
tywą, tą w wydaniu, jakże przecież zasłużonego dla badań
mass-kultury, Barthesa.
Chwalenie cudzego
Odrębny nurt, w ramach tego większego, to metodolo­
giczna krytyczna autorefleksja, która także zrodziła się z ro­
dzimych inspiracji, wszelako silnie podbudowana tzw. meto­
dologiami historycznymi. Trzeba przy tym stwierdzić, że
podobne prace na przykład amerykańskich antropologów
postmodernistycznych zaczęły ukazywać się na dobre dopie­
ro w drugiej połowie minionej dekady. Wprawdzie taki wpły­
wowy jej przedstawiciel jak James Clifford publikował już
w tym duchu w pierwszej połowie lat osiemdziesiątych, jed­
nak główne jego dzieło z tego zakresu ukazało się w roku
1988. Wspomnieć więc warto przynajmniej przełomowy
wręcz głos Robotyckiego i Węglarza, Chłop potęgą jest i ba­
sta, gdzie autorzy dokonali wzorcowej dekonstrukcji schema­
tów interpretacyjnych kultury ludowej, wykazując ich zmityzowany, figuratywny charakter.
26

27

Niestety jednak, niedługo potem przybiła do naszych sło­
wiańskich brzegów amerykańska postmodernistyczna fala,
która skutecznie stłumiła rodzimą, utrzymaną w podobnym
duchu refleksję. My natomiast zafundowaliśmy sobie kalifornizację naszej przaśnej, ale przecież własnej i oryginalnej et­
nologii: chodzimy wprawdzie po polskiej ziemi, ale głowy
mamy jakby zanurzone w wirtualnym smogu Los Angeles.
Co więcej, czytając niektóre prace polskich etnologów zain­
spirowane ustaleniami postmodernistycznej antropologii na
temat rozmaitych native people, odnosi się nieodparte wraże­
nie, że mamy oto do czynienia ze zjawiskiem pokrewnym
klonowaniu, zjawiskiem stanowiącym przy tym - paradoksal­
nie - samo jądro postmodernistycznej krytyki. Uprawiane
tam bowiem pisanie (czytanie etc.) kultury jawi się już nawet
nie jako tworzenie wirtualnej rzeczywistości, lecz zwyczajnej
fikcji, gdzie mocą osobliwej logiki podstawiania zamienia się
tylko miejscami Samoańczyka z Wielkopolaninem i tworzy
w ten sposób rodzimą postmodernistyczną antropologię. Im­
puls Węglarza-Robotyckiego nie został dostatecznie rozwi­
nięty, sam zaś Robotycki wziął później stronę Clifforda, ale
podjął też na szczęście i Baudrillardowskie inspiracje a więc jeszcze nic straconego.
Wydaje się więc, że mamy do czynienia z dwoma postmo­
dernistycznymi nurtami w łonie nauk społecznych, które mo­
głyby być dla polskiej etnologii interesujące i inspirujące.
Niech rzucone powyżej, nieco mimochodem, dwa nazwiska,
Clifforda i Baudrillarda, symbolizują te nurty.
Jest więc owa amerykańska antropologia postmoderni­
styczna, znana przede wszystkim dzięki publikowanym na ła­
mach „Kontekstów" kolejnym rozdziałom The Predicament
Clifforda, a ostatnio dzięki wydanej stosownej antologii te­
kstów. Nic w tym dziwnego, bo w sposób naturalny nieja­
ko, również z racji pokrewieństwa dyscyplin, nurt ten winien
być nam najbliższy. W końcu na całym świecie fizycy z jed­
nego kraju dzielą się myślą z fizykami z innego kraju, podob­
nie czynią historycy, farmaceuci i paleontolodzy. Świat się
28

99

�jednak zmienia, zmienia się też nauka i zdarza się, że do roz­
wikłania paleontologicznej zagadki potrzeba fizyka lub bio­
logowi bardziej przydatna okaże się rada chemika niż innego
biologa. To już bodaj książkowy przykład zjawiska interdy­
scyplinarności: wszak nikt nie kwestionuje istnienia takiej
odrębnej dyscypliny jak biochemia, choćby nie miała ona na­
wet formalnej reprezentacji w akademickiej strukturze. Dalej,
z nieco bliższych rejonów, taka anglojęzyczna nomenklatura
dyscyplin jak cognitive science, communication studies, cul­
tural studies (nazwa tłumaczona tutaj jako „studia kulturo­
we") nie ma bodaj odpowiedników w polskim nazewnictwie,
bo nie ma odnośnych kierunków akademickich. A te wła­
śnie kierunki w systemie nauki zachodniej to rezultat pogłę­
biającej się interdyscyplinarności, w której najcenniejsze jest
to, że porzuca się krępujący gorset tradycyjnych zakresów
poszczególnych dyscyplin, by umożliwić rozkwit nowych
dziedzin refleksji. Nie zawsze jest to jednak konieczne,
podobnie jak nie zawsze konieczne są zmiany w nazewnic­
twie. Chodzi bowiem przede wszystkim o to, by nie trzymać
się sztywno utartych szlaków uświęconych tradycją, bo te
mogą oczywiście prowadzić na manowce. Podążanie więc za
drogowskazem z napisem antropologia może nie wystarczyć.
Same wyliczone powyżej dyscypliny są dobrym tego przy­
kładem. Ponadto, powstały one także między innymi z antro­
pologicznych inspiracji i - swoistym rykoszetem - bywają in­
spirujące dla samej antropologii. Nie potrzeba jednak sięgać
do przykładów z przyrodoznawstwa czy nie istniejących
u nas dyscyplin. Lepiej znanym przykładem jest historia. Et­
nologia staje się tutaj w ostatnich latach niezwykłym źródłem
inspiracji dla historyków, którzy sięgają po etnologiczne mo­
nografie, na których opierają swe studia nad rozmaitymi spo­
łecznościami historycznymi. Mamy więc i etnohistorię,
a słynne dzieło Le Roy Ladurie o średniowiecznej wiosce he­
retyków nie jest jedynym przykładem świadczącym o tym jak
płodna jest to inspiracja.

przykładem rodzimej wersji poststrukturalizmu, który nazy
wany bywał także orientacją strukturalno-semiotyczną, choć
niewiele już miał wspólnego ze strukturalizmem Straussów
skim. Zapewne właśnie owo poststrukturalistyczne konte
kstowe rozumienie kultury zaowocowało zmianą tytułu
wspomnianego wcześniej periodyku Polska Sztuka Ludowa
na „Konteksty" . Na uwagę zasługuje jednak nade wszystko
fakt, że polska myśl etnologiczna, choć pozostająca w znacz­
nej izolacji od reszty świata, wywodziła z wcześniejszych
nurtów konkluzje i postulaty zbieżne z tymi zachodnimi, o ty­
le przy tym wartościowe, że ilustrowane własnym materiałem
empirycznym. Ta zbieżność z podobnymi dekonstrukcyjnymi
przedsięwzięciami na Zachodzie jest potwierdzeniem jej traf­
ności, skoro niejako naturalnie, bez „podpierania się" obcymi
autorytetami, dążyła w tym samym kierunku. Istotna wszak­
że różnica w tych poststrukturalnie zorientowanych zaintere­
sowaniach kulturą współczesną pomiędzy myślą polską a za­
chodnią polegała na tym, że u nas wyrażali je etnolodzy, tam
- socjologowie.

Otóż wydaje się, że polskiej etnologii w większości pro­
blemów dalej do amerykańskiej antropologii niż do historii,
także dalej niż do socjologii kultury, studiów kulturowych
itd. Nie chodzi tu - rzecz jasna - o problemy metodologicz­
ne, bo te dzielimy z innymi antropologiami, podobnie jak
i z całą humanistyką. Chodzi o empiryczny zakres problema­
tyki. To prawda, że w czasach sprzed antyetnologii, w cza­
sach badania kultury chłopskiej, Boas czy Malinowski, bada­
jący „dzikich", mogli być i byli inspirujący dla badaczy „na­
szych dzikich", bliższych i dalszych, zwykle wszelako tych
słowiańskich. Dziś, gdy „nasi dzicy" wymarli lub pozostały
po nich co najwyżej tylko klony, doświadczenia Rice gangu
i innych z Maroka czy Meksyku naprawdę mają - oględnie
mówiąc - ograniczone dla nas znaczenie. Przykładanie zaś
maoryskiej miary do Krakowiaków byłoby po prostu śmie­
szne. Na szczęście nie dochodzi do tego zbyt często, a rodzi­
mi postmoderniści znajdują się na etapie komentowania usta­
leń amerykańskich kolegów. Wspomniane klony, jedyne „tu­
tejsze" odpowiedniki „tamtejszej" problematyki, dają się ba­
dać, ale z innych nieco pozycji.

Kapitalny przykład zastosowania rodzimej wersji przekła­
du kulturowego dał swego czasu Zbigniew Benedyktowicz.
Rzecz dotyczyła stereotypu, który, traktowany wcześniej pra­
wie wyłącznie w kategoriach etnicznego i społecznego dy­
stansu, uchwycony został tym razem w swej symboliczności.
Dopiero ten zabieg pozwolił wyjść poza typ wyjaśniania ro­
dem z klasycznego ewolucjonizmu i psychologizmu, posługu­
jącego się takimi określeniami opisania tego zjawiska jak au­
tomatyzm, przesada, uproszczenie etc. Skutkiem tego było
przeniesienie i kategorii stereotypu, i kategorii symbolu na zu­
pełnie nowy poziom abstrakcji, wskazanie zupełnie nowego
horyzontu interpretacyjnego, praktycznym zaś pożytkiem dla
dzieła międzykulturowego dialogu - dostarczenie lepszego
narzędzia rozumienia „obcości". Można więc powiedzieć, że
problem przekładu kulturowego, postawiony w tak dojrzały
teoretycznie i metodologicznie sposób, że mogą uczyć się ze
sposobu jego naświetlenia inni, pojawił się na naszej ziemi do­
brych parę lat przed postmodernistyczną falą. I znów, sam
wspomniany autor poddał się tej fali niedługo potem.

29

30

W tej konkretnej tematyce, postantyetnologicznej, prócz
wspomnianego wystąpienia Robotyckiego i Węglarza, wspo­
mnieć warto inny alians, tym razem Robotyckiego z Czają,
którzy odsłonili niegdyś mechanizm tworzenia zmistyfikowanej ludowości. Praca ta, jak i kilka innych, była zresztą
31

100

32

Należy wtedy stwierdzić, że sugestie amerykańskich kole­
gów płynące z badań na Bali czy w Meksyku mogą mieć tyl­
ko ograniczone zastosowanie do badań naszych folklory­
stycznych klonów czy dziedzin kultury nie sklonowanych.
Porównanie możliwe jest w każdym razie nie w tych teore­
tycznych i metodologicznych wymiarach, które skłonni są
wymieniać niektórzy polscy komentatorzy. Tak na przykład
problem przekładu kulturowego, najważniejszy bodaj, tak
eksponowany w tym podejściu, wydaje się kwestią zgoła
marginalną, a przynajmniej jest to po prostu problem innego
gatunku. Polscy etnolodzy bowiem, wybierając się na bada­
nia do Lasowiaków, skinheadów czy akwizytorów kosmety­
ków, pozostają wciąż w tej samej kulturze narodowej, prze­
mieszczają się tylko do jednego z jej symbiotycznych czło­
nów. Nie muszą poznawać zupełnie obcego języka, wiary, ja­
skrawo odmiennych obyczajów etc.

33

Jeśli chodzi natomiast o problematykę z zakresu krytyki
kulturowej, uprawianej w ramach antropologii współczesno­
ści, problem przekładu to głównie sztuka przekodowania, deszyfracji jakichś tekstów, rozumianych tutaj szeroko, semiotycznie. Podniecanie się więc filozoficzną różnią jest czymś
zgoła na wyrost.

�Etnologizacja poza etnologią
Wydaje się, że inspiracji innym nurtem postmodernistycz­
nym w humanistyce i naukach społecznych polska etnologia
dziś potrzebuje. Tym mianowicie reprezentowanym właśnie
przez - wydawałoby się tak nieprzychylnego etnologii - Bau­
drillarda, z jego krytyką współczesnego zachodniego społe­
czeństwa, ale także Pierra Bourdieu, z jego propozycjami
widzenia habitusu i stylów życia oraz logiki potoczności,
Michela Certeau czy klasyki Henri Lefebvre'a, z ich analiza­
mi życia codziennego - formalnie socjologiczny, dużo jed­
nak bliższy najnowszej tradycji polskiej etnologii, tej z ostat­
nich kilku dekad, przynajmniej jej „reformatorskiego" nur­
tu. Nie tylko z racji tematyki, którą jest kultura Zachodu,
a nie południowe wyspy, bo także przekrojowego podejścia,
nastawionego na wskazywanie pewnych kulturowych rudymentów, pierwocin, wręcz pierwotności, a więc czegoś zgoła
antropologicznego.
34

35

36

37

Dalej, brytyjskie środowisko socjologów kultury i bada­
czy z zakresu studiów kulturowych skupione wokół pisma
„Theory, Culture &amp; Society", z jego spiritus movens, Mike'em Feafherstonem, którego syntetyczne prace nawiązują
do najważniejszych kulturowych problemów współczesnego
świata: globalizmu i lokalizmu, estetyzacji i komodyfikacji,
tożsamości kulturowej i rytualizacji konsumpcji itd. Spośród
plejady innych badaczy tego środowiska warto wskazać przy­
najmniej na jednego - Michela Maffesoli, profesora Univer­
sity Rene Descartes, Paris V, ale również związanego
z ośrodkami brytyjskimi. Jego praca o nowoplemionach jest
klasycznym przykładem przejmowania przez inne dyscypliny
tematyki etnologicznej. Fakt, że nie chodzi o plemiona No­
wej Gwinei czy Madagaskaru, lecz nowe plemiona Europy religijne, konsumpcyjne, ekologiczne itd. Wszystko to zaczy­
na dotyczyć w coraz większym stopniu i kultury europejskie­
go Wschodu. Francuski badacz ubolewa, że w czasach glo­
balnej socjologii nie ma komu się zająć małymi grupami, ty­
mi z kawiarni, rogu ulicy, stadionu. Wspomniana praca prze­
nicowana jest rozmaitymi etnologicznymi inspiracjami,
a sam autor podkreśla wciąż, że interesuje go społeczno-antropologiczny wymiar zjawiska.
38

34

40

Przykład tego podejścia socjologa nie jest odosobniony,
zwłaszcza w postmodernistycznie zorientowanej socjologii,
gdzie podkreśla się postępujący schyłek wymiaru społeczne­
go na rzecz kulturowego we współczesnym świecie. Nie dzi­
wi więc ofensywa socjologów na kulturę właśnie, tradycyjny
przedmiot zainteresowania etnologii, czego wyrazem jest
znamienna wypowiedź Featherstone'a: Należałoby przypu­
szczać, że pojęcie społeczeństwa, tak ściśle związane z pań­
stwem narodowym, przestanie być głównym przedmiotem so­
cjologii.^ Istotnie, w jego pracach dominujące stało się poję­
cie kultury.
Warto sięgnąć wreszcie także i za Ocean, gdzie „kulturą
współczesną" również zajmują się głównie socjologowie. Czę­
sto i gęsto, a jakże, powołują się oni na klasyków etnologii,
która znów okazuje się inspirująca dla innych właśnie. Tutaj
także tłoczą się przykłady takich antropologicznie zorientowa­
nych peregrynacji socjologów, z których wymieńmy tylko Eri­
ca Rothenbuhlera monografię rytuału: od tego religijnego, po
telewizyjny. Kultura nie znosi bowiem próżni. Jeśli w cza­
sach po Turnerze etnologom nie w głowie już takie głupstwa
42

43

jak rytuał, bo mają teraz ważniejszą misję - „pisanie kultury",
co u nas oznacza często ni mniej, ni więcej tylko pisanie o cu­
dzym pisaniu o cudzej kulturze, to nic dziwnego, że w to miej­
sce wchodzi badacz z sąsiadującej dyscypliny. Widocznie do­
strzegł on to, co najważniejsze w postmodernistycznym pro­
jekcie: dowartościowanie kultur lokalnych i kultury popular­
nej, „mniejszych" tradycji i wszelkiej „obcości", odrzuconych
przez uniwersalistyczne aspiracje modernizmu. By pójść tym
śladem, nie wystarczy zaglądać przez ramię amerykańskim an­
tropologom na ich egzotyczne tematy. Jeśli już ktoś jednak
szczególnie łaknie egzotyki i wszelakiej wielokulturowości,
wystarczy wyjść na ulice dowolnego większego miasta, by zo­
baczyć „perski jarmark" żebrzących Cyganów, handlujących
Ormian, muzykujących Ukraińców. Doskonała to okazja do
zainicjowania badań na temat narastających w coraz mniej­
szym świecie problemów wielokulturowości.
Wydaje się więc, że etnologia cierpi również, i to w skali
globalnej, na jakąś trudno zrozumiałą obsesję samoograniczania się. Rzecz tę zauważono już dwie dekady temu. Miał mia­
nowicie wówczas miejsce proces, o którym pisał wspomniany
wcześniej Zbigniew Benedyktowicz: podczas gdy dokonuje
się etnologizacja innych nauk, nie podlega jej sama etnogra­
fia. W tej samej jednak wypowiedzi, odpowiedzi na ankietę
rozesłaną w połowie 1980 roku przez redakcję Polskiej Sztu­
ki Ludowej, dotyczącą między innymi kondycji etnologii,
podkreślał, że etnografia jest marginesową nauką bez gra­
nic, co obok innych tego typu deklaracji było oczywistym
przykładem marginalizacji na własne życzenie. Tymczasem
proces etnologizacji innych dyscyplin trwa w najlepsze, etno­
logia sama natomiast nie może zdobyć się na wysiłek zetnologizowania samej siebie. Niech omawiany dopiero Baudrillard
posłuży jako doskonały przykład etnologizacji myśli socjolo­
gicznej, choćby jemu samemu nie postało to w ogóle w gło­
wie, zwłaszcza po tym, co stwierdził o etnologii.
44

45

46

Trudno powiedzieć w jakim stopniu te i podobne poglądy
zaciążyły na późniejszej (to już dwie dekady!) kondycji etno­
logii. Autorowi przytoczonej wypowiedzi trzeba oddać spra­
wiedliwość: wagę tych kulturowych marginesów udowadnia
od lat, co owocuje przynajmniej rozwijaniem projektu inter­
dyscyplinarności w łonie humanistyki i nauk społecznych.
Niestety, niegdysiejszy projekt odnowy etnologii, która
zwać się miała antropologią kulturową, został po paru latach
podmyty przez wspomniany amerykański prąd i tak dyscypli­
na, zwana znów etnografią, zaczęła dryfować ku nieznanym
lądom - i nie jest to ani kraj nad Wisłą, ani wyspa Bali. Rów­
nie daleko do obu brzegów i równie są one zamazane. Może
i trochę tego, i trochę tego: jeden to nieco wyalienowana ze
społecznego kontekstu krytyka kulturowa, zwana antropolo­
gią współczesności, drugi - kibicowanie cudzym wyczynom,
plus Malinowski na osłodę.
47

Albowiem przeświadczenie o antropologii rozumianej na
sposób maussowski, jako swego rodzaju królowej nauk, sca­
lającej rozproszone wysiłki poszczególnych dyscyplin
nie
jest rozpowszechnione pośród etnologów. Zacytowane słowa
pochodzą od socjologa, a więc niejako „naturalnego" rywala
etnologii na niwie nauk społecznych. Wygłoszone w dodatku
w czas kryzysu tej dyscypliny bodaj tak głębokiego jak nigdy
wcześniej, w połowie lat 70., mogły być wówczas z powo­
dzeniem odczytane jako szyderstwo wobec rodzimej etnogra­
fii. Co więcej, mogły być jeszcze jednym dowodem zakusów
48

101

�wobec zakresu i metod antropologii, jakie sąsiadującym dys­
cyplinom skłonna była ona przypisywać, do której najszerszy
dostęp miała mieć ponoć tylko ona. Podejrzenia takie tym
bardziej mogły znaleźć podatny grunt, że atmosfera pewnego
schyłku, dla niektórych tylko odczuwanego, przez innych
w ogóle nie dostrzeganego, i do szczętu wyczerpany paradyg­
mat - wszystko to sprzyjało nastrojom frustracji i podejrzli­
wości. Młodzi badacze, usiłujący wprowadzić przynajmniej
nowe metody w badaniu starych treści, stawiali dopiero
pierwsze, choć pełne animuszu kroki. Warto jednak podkre­
ślić, że nawet ci młodzi nie zdołali w zakresie dyscypliny
zmienić wiele, choć czynili takie deklaracje, a nowe metody
- strukturalizm czy fenomenologia - zdawały się otwierać
także nowe możliwości, jeśli chodzi o tereny penetracji.
Niech za wymowny przykład pewnej teoretycznej niemocy
posłuży wymiana zdań na wykładzie, na którym aplikowano
strukturalną metodę do analizy polskiej kultury ludowej. Na
zadane przez słuchacza pytanie, czy można z użyciem tej me­
tody zanalizować obyczaj chodzenia w dżinsach, równie do­
bry do badania jak „chodzenie z kurkiem", wykładowca
odrzekł, że oczywiście tak. Lata mijają, a nikt takiej analizy
dotychczas nie sporządził. Owszem, robi się te i podobne rze­
czy, ale często przyczynkarsko, na marginesach właśnie, czę­
sto bez porządnego teoretycznego i metodologicznego przy­
gotowania. Wciąż w mocy pozostaje krytyka Jerzego Sławo­
mira Wasilewskiego, w której wytykał on naiwność, monomanię interpretacyjną, brak całościowego ujęcia różnych sfer
kultury, mnożenie hipotez ad hoc etc. w wielu etnologicznych rozprawach. ' Jeśli dodamy do tego swoiste „podbiera­
nie" cudzych metod badawczych do użytku w ramach stare­
go, antyetnologicznego paradygmatu, lub coś zgoła odwrot­
nego - wkraczanie na cudze tereny, nieprzemyślane często
i niedojrzałe, to nie powinien dziwić taki oto komentarz, że
„etnologia zajmuje się niekompetentnie tym, czym kompe­
tentnie zajmują się inni". Albowiem beztroski wszystkoizm
oznacza oczywiście poluzowanie metodologicznych i teore­
tycznych rygorów.
41

50

Powrót do źródeł?
Być może obraz ten jest nieco zbyt ponury. Strzec jednak
winniśmy się i trupiego odoru tego, co etnologia uśmierca,
czy ograniczania się tylko do sklonowanych działów kultury,
ale nie powinny nas też zwabić ponętne zapachy ciepłych
krajów, zresztą z drugiej ręki, via Kalifornia czy Houston, bo
na dotarcie w tamtejszy teren zwykle nas nie stać. Tematyka
realna dla Rice gangu, dla nas, pomijając kwestie teoretycz­
ne, jest głównie odległą egzotyką. A teoria bez empirii to już
nawet nie filozofia, która wychodzi przynajmniej od potocz­
nego doświadczenia, a więc od jakiejś empirii - to jest po
prostu zwyczajne bujanie w obłokach.
Cóż więc po etnologu w ten czas (marny)? Z opinii Jerze­
go Szackiego, życzliwego komentatora meandrów myśli etnologicznej, wynika, że najbardziej unikalne i wartościowe
są dla antropologii nieprześcignione do dzisiaj wzorce stu­
diów w terenie. ^ Istotnie, obraz etnografa-terenowca okrzepł
przez dziesiątki lat w coś na kształt stereotypu. Nawet pora­
dnik dla wybierających kierunek studiów przestrzegał swego
czasu tych o wątłym zdrowiu, by, wybierając się na etnogra­
fię, mieli na uwadze trudy, jakie parający się tym fachem miał
ponosić wykonując swą profesję. Chodziło oczywiście o ro­
5

102

dzime słoty i tropikalne monsuny. Co inngo jednak stanowi
przede wszystkim o misji terenowca. Terenowiec to przede
wszystkim przeciwieństwo gabinetowca, a dokładniej nieco:
ktoś, kto po prostu nie potrafi powiedzieć nic konkluzywnego, jeśli nie ma żadnych terenowych (empirycznych) danych.
Mimo że całe legiony badaczy uprawiają (z powodzeniem?)
naukę głównie w zaciszu swych gabinetów, terenowiec cier­
pi na obsesję posiadania danych empirycznych, bez których
nie jest w stanie sklecić najprostszej myśli. O zgrozo, co bar­
dziej przebojowi spośród terenowców uważają owe czysto
gabinetowe studia za bicie piany, które - twierdzą - tylko dla­
tego umykają często krytyce, że powtarzają dwadzieścia cu­
dzych myśli, a nie dwie - unikają przeto tym samym oskar­
żenia o plagiat.
Ale bycie terenowcem nie musi koniecznie oznaczać
przemierzania piasków Mazowsza czy amazońskiej dżungli,
musi natomiast koniecznie oznaczać wrażliwość na konkret,
szczegół, odrębność, wyjątkowość, detal opisywanej rzeczy­
wistości. Niech za przestrogę posłużą przeciwstawne przy­
kłady dwóch wielkich szkół w etnologii: ewolucjonizmu
i funkcjonalizmu. O ile pierwszy przeszedł już do annałów
historii nauki, drugi - wciąż inspiruje, choćby terenowymi
doświadczeniami właśnie, albo też au rebours: mankamenty
pracy terenowca inspirują do refleksji teoretycznych, co przy­
padło przecież w udziale samemu postmodernizmowi. Ta
wyróżniająca etnologię cecha (i kapitał) nie musi jednak po­
zostawać w udziale każdego bez wyjątku etnologa. Odnosi
się jednak wrażenie, że - wobec wyczerpywania się starego
paradygmatu - niektórzy badacze po prostu nie wiedzą, czym
się zająć. Żeglują wskutek tego gdzieś właśnie pomiędzy
Wielkopolską a wyspą Bali, nie decydując się na żaden teren.
52

Tymczasem wielu antropologów o postmodernistycznej
orientacji wskazuje potencjalną drogę rozwoju. Rzecz w tym
jednak, aby wyciągnąć z ich sugestii konstruktywne wnioski,
nie wystarczy bowiem poprzestać na komentowaniu tego, co
Clifford napisał o Margaret Mead a Geertz o Levi-Straussie.
Ten ostatni podsuwa przecież przykłady stosowania rozmai­
tych stworzonych przez siebie narzędzi również do analizy
zjawisk „kultury współczesnej", kultury Zachodu. Czy mu­
si być tak, że pomysły te „podkradają", rozwijają głównie
bracia socjologowie, jak na przykład David Chaney w jednej
ze swych ostatnich prac, gdzie - a jakże - koncepcja teatral­
ności Geertza stanowi teoretyczną oś rozważań na temat dramatyzacji życia społecznego. Paul Rabinów, wychodząc
z kolei od Foucault, wzywa: Musimy zantropologizować Za­
chód: pokazać, jak egzotyczne jest jego konstruowanie rze­
czywistości; położyć nacisk na te dziedziny, które z założenia
uważane są za najbardziej uniwersalne (łącznie z epistemolo­
gią i ekonomią); niech wydają się tak historycznie osobliwe,
jak to tylko możliwe; musimy wykazać, jak ich roszczenia do
prawdy powiązane są z praktykami społecznymi i tym samym
stały się faktycznymi siłami w świecie społecznym.
53

54

55

Jeśli chodzi więc o rodzimą działalność antropologizacyjną, wykazane już zostało wcześniej, że na etnologicznej niwie
podjęli taką swego czasu, niezależnie i autonomicznie w sto­
sunku do ustaleń obcych, rodzimi badacze: Robotycki, pó­
źniej Węglarz, Piątkowska, Libera. To właśnie ta antropołogizacja antropologii w wersji metaantropologicznej, to znaczy
antropologiczna refleksja na temat antropologii samej. Gorzej
z antropologizacją epistemologii czy ekonomii oraz innych

�dziedzin wiedzy. W przypadku tej pierwszej, jak również po­
zostałych działów filozofii, rodzaj takiego podejścia prezentu­
ją niektóre inicjatywy filozoficzne, w przypadku drugiej przynajmnie głosy na temat tzw. kultur organizacyjnych czy
stylów życia - w aspekcie ekonomicznym właśnie. Etnolo­
dzy nie ujawniają na tych polach jeszcze żadnej aktywności,
ale nie są gorsi pod tym względem od swych zachodnich ko­
legów: nie widać jeszcze odzewu na apel Rabinowa.
Tymczasem jednak antropologizacja Zachodu trwa już
w najlepsze od lat, przyszła ona jednak jakby tylnymi drzwia­
mi. To właśnie wspomniani wcześniej postmodernistyczni
socjologowie kultury, zwłaszcza francuscy, już od lat przy­
najmniej 70., opisując rzeczywistość społeczną w terminach
habitusu, a więc kategorii bliskiej osobowości wtórnej w an­
tropologii, czy hiperrzeczywistości, a więc kategorii bliskiej
porządkowi ideacyjnemu, tejże antropologizacji dokonują.
Dalej ekonomiści, zwłaszcza specjaliści od marketingu i managementu, coraz częściej powołujący się na socjokulturowe
mechanizmy kultury; mówi się wręcz o schyłku ekonomii na
rzecz kultury. Nie mówiąc już o filozoficznych fundatorach
postmodernizmu, z Rortym czy Foucault, tak inspirującymi
antropologów - i nic dziwnego. W gruncie rzeczy, przecież
same podstawy myśli rozważają oni w kategoriach stylów
myśli czy typów racjonalności, co przynajmniej od czasów
Levy-Bruhla stanowi jeden z głównych nurtów dociekań an­
tropologii. Jest tak jak twierdzi Rabinów, że metarefleksje na
temat kryzysu przedstawiania w piśmiennictwie etnograficz­
nym wskazują na odchodzenie od tematów koncentrujących
się na stosunkach z innymi kulturami, a wzmożenie (nietematyzowanych) zainteresowań tradycjami przedstawiania i metatradycjami metawyobrażeń w naszej kulturze - bez zna­
czącego jednak udziału samych etnologów.
56

57

58

59

№

cia; powstają nowe kulty i formy synkretyzmu religijnego;
czas wolny wraz z jego coraz bardziej wyszukanymi formami
wypiera czas pracy, który także coraz bardziej organizowany
bywa w zgodzie z wypracowaną kulturą organizacyjną; kon­
flikty etniczne bynajmniej nie wygasają, pojawiają się nato­
miast nowe, jak np. pomiędzy gangami młodzieżowymi; nad
wszystkim tym dominuje coraz bardziej kultura konsumpcyj­
na. Wszystko to jednak wydaje się w znacznym stopniu leżeć
odłogiem - na puste miejsca wchodzą inne dyscypliny, moc­
no zetnologizowane, bo też i bez tego nie poradziłyby sobie
z materią, do której trzeba wyjść z gabinetowego zacisza, tak
jak robiła to niegdyś etnologia. W mocy pozostaje wciąż oba­
wa sprzed lat dwudziestu, że podczas gdy dokonuje się etno­
logizacja innych nauk, nie podlega jej sama etnografia.
Tymczasem żaden prawodawca nie odwołał zadania etno­
logii, która ma wciąż badać i obyczaje, i wierzenia, i estety­
kę, i wyobrażenia, i sposoby urządzania domostw, i sposoby
gospodarowania, i kulturę materialną już nie jednego wyo­
drębnionego segmentu społecznego, jednej klasy, ale wszel­
kich klas i segmentów, których coraz więcej, coraz bardziej
zróżnicowanych, wytwarzających rozmaite sposoby na życie,
rozmaite kutury i subkultury. Nie w zastygłej rzeczywistości
XIX-wiecznej europejskiej wsi czy XX-wiecznego afrykań­
skiego plemienia, a w coraz szybciej zmieniającym się świe­
cie X X I wieku, świecie znikania starych wsi i starych ple­
mion, świecie, gdzie sformalizowany rytuał zastąpiony zosta­
je niesformalizowaną rytualnością zachowań, podział kultury
artystycznej na wysoką i niską zniesiony i zastąpiony rozma­
itymi ich mutacjami, również o równocześnie plebejskiej
i akademickiej proweniencji, gdzie wzory zastąpione zostają
modami i stylami, gdzie wraz z laicyzacją religii następuje
sakralizacja sfer niereligijnych, gdzie powstają nowe plemio­
na i nowe wartości itd. To jest ten zupełnie podstawowy ho­
ryzont etnologizacji etnologii. Nie tylko w wymiarze metaetnologicznym, a więc rozrachunku z własną teorią, ale o po­
ziom niżej: restytucja zakresu i metody etnologii w jej rudy­
mentarnym wymiarze, powrót do nich, do podstaw, gdzie
kultura (kultury) w jej aspekcie niezbywalności stanowi o za­
kresie, terenowe metody pozyskiwania źródeł natomiast sta­
nowią o metodzie.
61

Być może za wcześnie dla etnologii wkraczać na cudzy
teren z antropologizująca misją - często może to się zakoń­
czyć fiaskiem niekompetencji właśnie. Nie jest to jednak aż
tak konieczne dla jej „zdrowia" i rozwoju. Wszelako sama
antyetnologia (folkloryzm) czy antropologia współczesności
(krytyka kulturowa) nie zapewniają jej wystarczającego kon­
taktu z „żywą" kulturą. Kiedy Malinowski mówił o antropo­
logach, że to kronikarze współczesności, wiemy, że nie cho­
dziło mu wyłącznie o rejestrację zespołów folklorystycznych,
ani też wyłącznie o opis współczesnych antropologowi dzieł
sztuki. Wiemy, że chodziło mu o całość kultury, o której je­
den z ojców antropologii powiedział, że obejmuje wiedzę,
wierzenia, sztukę, prawo, moralność, zwyczaje i wszelkie in­
ne zdolności i nawyki nabyte przez człowieka jako członka
społeczeństwa. Inny zaś: zwyczaje, sposób życia, mowa, po­
dania, przysłowia, obrzędy, gusła, zabawy, pieśni, muzyka
i tańce. Wydaje się, że wielu etnologom powrót do tych zna­
nych definicji potrzebny jest jak kubeł zimnej wody.
I Tylor, i Kolberg nie zdezaktualizowali się w zakresie ta­
kich rudymentów. Wraz z zanikiem ХГХ-wiecznego ludu za­
nikają wprawdzie „zwyczaje i obrzędy ludu nadrabskiego",
„kultura religijna ludu polskiego", „czas wolny i zabawa ludu
krakowskiego", ,Jconflikt pogranicza łemkowsko-pogórzańskiego" czy „pożywienie ludu wiejskiego", nie zanikają jed­
nak w ogóle zwyczaje i obrzędy, kultura religijna, konflikty
rozmaitych grup czy... pożywienie. Jak okiem sięgnąć, wszy­
stkie te rzeczy są, tylko inaczej: powstają nowe grupy
(sub)kulturowe; pojawiają się i znikają nowe mody i style ży­

62

W tym wszystkim należy porzucić dywagacje na temat fi­
lozoficznej różni, a skupić się raczej na kulturowej różnicy
i różnorodności, którymi była etnologia zawsze żywo zainte­
resowana. Stanowiło to wręcz podstawy jej odrębności jako
jednej z nauk o człowieku. Tak tedy postmodernistyczne ha­
sło „niech żyje różnica" to postulat z głębi etnologiczny - je­
śli rozwijany na poziomie empirii i teorii, a nie filozoficznych
konceptualizacji. I - jak się rzekło - nie jest on czymś dla et­
nologii kompletnie nowym, choć w szacie z końca X X wieku
może być niezwykle inspirujący.
Szeroko rozumiany obyczaj jest tu najlepszym przykła­
dem owej różnorodności pomiędzy kulturami, w ramach kul­
tur itd.., a jest to przecież sam rdzeń zainteresowań etnologii.
W czasach kiedy na wszelkie różnice jest tak wielkie „zapo­
trzebowanie", trudno sobie wyobrazić lepszą umysłową at­
mosferę sprzyjającą uprawianiu etnologii, ale etnologii na
miarę współczesności. Tym bardziej że rezygnacja z reguł
dyskursu uniwersalistycznego w filozofii, humanistyce i nau­
kach społecznych na rzecz partykularyzacyjnego sprzyja
i uprawianiu etnologii, i lepszemu rozumieniu problemów
63

103

�międzykulturowych o rozmaitym profilu. Albowiem olbrzy­
mie tempo ogólnoświatowego przepływu dóbr, informacji
i ludzi nie prowadzi wyłącznie do unifikacji kulturowej, ale
z równą siłą rodzi tendencje odwrotne (counter-tendencies).
Sprawiają one, że współczesne procesy globalizacji są raczej
„organizacją różnorodności" niż ekspansjąjednolitości. Pro­
wadzi to nie tyle do zaniku i redukcji, ile ujawnienia, a nawet
ożywienia specyficznych cech społeczności lokalnych, wzro­
stu znaczenia różnic kulturowych.
W efekcie otrzymujemy wizję rzeczywistości kulturowej ja­
ko wewnętrznie niejednorodnego zlepku heterogenicznych
praktyk, dyskursów, jako płynnej wielości „gier językowych ",
„światów przeżywanych",
„tradycji" etc. Jednocześnie
otwiera to nowe pole dla antropologii, której tradycyjną do­
meną było przekładanie wzajemne doświadczeń różnych
światów. (...) opowiedzenie się za strategią tłumacza, a prze­
ciw iluzji prawodawcy kroczącego po szczeblach poznania od
lokalnych, parafiańskich poglądów i praktyk do uniwersalnej
wiedzy pozwalającej na kontrolowanie rzeczywistości i pro­
jektowanie społeczeństwa, (...) tłumacza starającego się bu­
dować pomost pomiędzy różnymi tradycjami, systemami zna­
czeń w świecie, w którym wszyscy stają się czymś w rodzaju
„kulturowych hybryd". Być może więc rysuje się i nowa
perspektywa dla nowej applied anthropology.
M

65

Kultura w coraz większym stopniu przestaje być przy tym
sferą uświęcenia i tradycji, a w coraz większym staje się sfe­
rą rynku. Nie przypadkiem więc ustalenia etnologów cieszą
się takim zainteresowaniem ekonomistów czy polityków, co
stwarza możliwość nowej formuły jakiejś właśnie antropolo­
gii stosowanej. Na ten temat ma coś do powiedzenia oczywi­
ście socjolog: Zachowania i postawy rynkowe, podobnie jak
style życia, konsumpcji, czy dyscypliny pracowniczej, potrak­
towane jako zjawiska kulturowe w całej ich zmienności i uwa­
runkowaniu, przestały być postrzegane jako źródło organiza­
cyjnych dysfunkcji, ale obszar nowych, potencjalnych możli­
wości. W konsekwencji swoiste otwarcie, a nawet diagnoza

skali możliwej wielowariantowości działania stalą się ko­
niecznym elementem strategii każdej dużej organizacji.
Ponadto ujęcie kultury w aspekcie atrybutów społeczeń­
stwa otwartego i gospodarki rynkowej, a więc na miarę świa­
towych standardów, dawać może inne jeszcze profity. Może
okazać się bowiem pomocne w dziele prowadzenia określo­
nej polityki kulturalnej, może sprzyjać chronieniu pewnych
obszarów dziedzictwa kulturowego, z drugiej strony nato­
miast przyjmowaniu odważnie i bez kompleksów „nowego".
Polityki kulturalnej rozumianej nie jako wąski instruktaż ty­
pu folklorystycznego, ale coś więcej: w dobie wzmożonej
kulturowej komunikacji i wymiany, strategię jakiejś kulturo­
wej cohabitation, współdziałania na szczeblu regionów kul­
turowych czy kultury narodowej, coś w rodzaju „kulturowe­
go know how". Etnologia może także dostarczyć bezcennej
wiedzy w skali mikroetnologicznej, choćby na przykład na
temat tak bolesny i trudny jak przestępczość wśród nastolat­
ków. Etnolog czuje bowiem intuicyjnie, że takie zdarzenia jak
ostatnio masowy mord w Denver, ale i wiele innych podob­
nych, będących udziałem nastolatków właśnie, są nieodłącz­
nie związane z całym kompleksem zjawisk typowych dla
subkultury wieku nastoletniego, wraz ze związanym z tym
mechanizmem transgresji i identyfikacji.
66

61

68

Te i inne rzeczy będą jednak możliwe wtedy dopiero, kie­
dy etnologia zacznie dawać dowody zasadności swego istnie­
nia. Może wtedy, gdy z omawianych tutaj dwóch wiodących
nurtów, etnografii tradycyjnej i antropologii współczesności,
powstanie swoista synteza, powiedzmy - etnografia współ­
czesności, która połączy to, co najcenniejsze w tych dwóch
poprzednich - metodyczną solidność z twórczą wyobraźnią.
W innym bowiem przypadku na dobre ugruntuje się przeko­
nanie i pośród gremiów akademickich, i w potocznej świado­
mości, że nie ma ona już czego szukać we współczesnym
świecie, chyba że na cudzej służbie - jako dyscyplina pomoc­
nicza socjologii, ekonomii czy historii. Koniec wieku etnolo­
gii okaże się końcem jej samej.

PRZYPISY
1

Ta i podobne kwestie rozważane będą w odniesieniu do polskiej et­
nologii.
J. Baudrillard, Precesja symulakrów, w: R. Nycz (red.), Postmoder­
nizm. Antologia przekładów, Kraków 1997, s. 175-89
P. Rabinów, Wyobrażenia są faktami społecznymi: modernizm i po­
stmodernizm w antropologii, w: Amerykańska antropologia postmoder­
nistyczna, pod redakcją Michała Buchowskiego, Warszawa 1999, s. 118
Por. np. klasyczne dzieło Alfreda Korzybskiego, Science and Sani­
ty. An Introduction to Non-Aristotelian Systems and General Semantics,
Lakeville 1948
Baudrillard, op. cit., s. 176
Por. np. A. Szahaj, Jean Baudrillard - między rozpaczą a ironią,
„Kultura Współczesna" 1: 1993; Т. Chawziuk, Co nam mówi Jean Bau­
drillard, „Kultura Współczesna" 1: 1997, s. 27^t4
L . Levy-Bruhl, Czynności umysłowe w społeczeństwach pierwot­
nych, Warszawa 1992, s. 173
Tenże, The Notebooks on Primitive Mentality, Oxford 1975, s. 101
O magii w reklamie pisałem w artykule pt. Czy metafora może być
bajką?, „Polska Sztuka Ludowa. Konteksty" 1: 1995, s. 32-39
Por. R. Barthes, Mit dzisiaj, przeł. Wanda Błońska, w: Mit i znak,
Warszawa 1970, s. 25-61
Baudrillard, op.cit., s. 188; o inspiracji Barthesem we wczesnych
pracach Baudrillarda zob. także: M. Gottdiener, Postmodern Semiotics:
Material Culture and the Forms of Postmodern Life, Oxford-Cambridge
1995, s. 39 i ns.
Le Systćme des objets, 1968; La Societi de consummation, ses mythes et structures, 1970,- angielskie tłumaczenia tych prac: The System of
Objects, trans. James Benedict, London 1996; The Consumer Society.
2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

104

Myths and Structures, London 1998
'
Baudrillard, op.cit., s. 182
Tamże.
Tamże.
L . Kołakowski, Szukanie barbarzyńcy. Złudzenia uniwersalizmu
kulturalnego w: Czy diabeł może być zbawiony i 27 innych kazań, Lon­
dyn 1983, s. 11-24
hasło „etnologia": Encyklopedia Powszechna PWN, Warszawa
1973.
Baudrillard, op.cit., s. 183
Na temat parków tematycznych zob. np. M. Gottdiener, The Theming of America. Dreams, Visions and Commercial Spaces, BoulderOxford 1997
Baudrillard, op.cit., s. 184
Por. np. Aldousa Huxleya Nowy wspaniały świat, a w nim superrezerwat dla „dzikich", otoczony zasiekami nie do pokonania.
Zob. np. historię tańca zbójnickiego: A. Kroh, Na Podhalu, „Kon­
teksty" 1: 1995, s. 66-75
Obca antyetnologia także robi co może; niech za wzorcowy przy­
kład posłuży taki oto kadr z popularnonaukowego filmu o Buszmenach
z pustyni Kalahari, nakręconego przez parę australijskich antropologów:
oto, przybywszy do buszmeńskiej wioski samochodem Toyota, na
którym widnieją różne nalepki, w tym Coca-Coli (zapewne nazwy firm
sponsorujących wyprawę), badacze ci ubolewają nad tym, że Buszmeni
poddają się niszczącemu wpływowi obcej im kultury, co przejawia się
między innymi... piciem coca-coli.
Niektórzy wszakże przedstawiciele tego nurtu zwą się sami, po­
nownie, etnografami - wczes'niej byli antropologami; zmiana ta przyszła
1 3

14

15

16

17

18

19

2 0

21

2 2

2 3

2 4

�- zdaje się - wraz z amerykańską antropologią postmodernistyczną,
która zaczęta siebie nazywać wtas'nie etnografią; w kontekście tego na
szczególną uwagę zasługuje fakt zmiany w ostatniej dekadzie nazw In­
stytutów i Katedr Etnografii na Instytuty/Katedry Etnologii lub Etnologii
i Antropologii Kultury, co, wobec znikomych zmian w programie stu­
diów i zainteresowaniach badaczy, wydaje się świadczyć o istnieniu po­
ważnych problemów z samookreśleniem środowiska; pośrednim dowo­
dem tego niech będą czynione w tym tekście uwagi.
Por. np. tekst wywodzący się z takiej inspiracji Bachtina karnawa­
łowego „świata na opak", powstały w 1981 roku, choć opublikowany do­
piero w 1992: C. Robotycki. Folklor społecznych protestów, w: Etnogra­
fia wobec kultury współczesnej, Kraków 1992, s. 65-76
J. Clifford, The Predicament of Culture. Twentieth-Century Ethno­
graphy, Literature, and Art, Cambridge and London 1988
C. Robotycki, S. Węglarz, Chłop potęgą jest i basta. O mityzacji
kultury ludowej w nauce, „Polska Sztuka Ludowa" 1-2: 1983, s. 3-8;
(por. np. J. Clifford, G.E. Marcus, Writing Culture. The Poetics and Po­
litics of Ethnography, London 1986, inne autokrytyczne dzieło amery­
kańskiej antropologii, które ukazało się trzy lata później); z nowszych
polskich reinterpretacji por. np. S. Węglarz, Chłopi jako „obcy". Prole­
gomena, w: W.J. Burszta i J. Damrosz, Pożegnanie paradygmatu? Etno­
logia wobec współczesności. Studia poświęcone pamięci Profesora Józe­
fa Burszty, Warszawa 1994, s. 78-101; Z. Libera, Lud ludoznawców: Kil­
ka rysów do opisania fizjognomii i postaci ludu naszego, czyli etnogra­
ficzna wycieczka po XIX wieku, w: A. Posern-Zieliński (red.). Etnologia
polska między ludoznawstwem a antropologią, Poznań 1995, s. 137-152;
K. Piątkowska, Kultura a ikonosfera, Etnologiczne studium wybranych
przykładów ze wsi współczesnej, Lódź 1994
2 5

2 6

2 7

28

Amerykańska antropologia postmodernistyczna, cyt. wyd.
Z wyjątkiem może communication studies, które występują cza­
sem jako „komunikowanie społeczne".
E. Le Roy Ladurie, Montaillou, wioska heretyków 1294-1372,
przeł. Ewa Dorota Żółkiewska, Warszawa 1988; więcej na temat etnologiczno-historycznych filiacji zob. np. E . Domańska, Historiografia czasu
postmodernizmu po postmodernizmie, „Łódzkie Studia Etnograficzne"
35: 1996, s. 111-128
D. Czaja, C. Robotycki, Rodzina wiejska na Podlasiu - według
tygodnika „Przyjaciółka",
„Polska Sztuka Ludowa" 3-4: 1986, s.
149-156
Por. Geertza nacisk kładziony na ową kulturową kontekstowość
(lokalność), Local Knowledge, New York 1983
Z. Benedyktowicz, Stereotyp - obraz - symbol. O możliwościach
nowego spojrzenia na stereotyp, w: „Prace Etnograficzne" 24: 1988, s.
7-33
Zob. przypis 10
Angielskie tłumaczenia jego prac to np. Distinction: A Social Cri­
tique of the Judgement of Taste, trans. Richard Nice. London 1984; Ou­
tline of a Theory of Practice, Trans. Richard Nice. Cambridge 1977
M. de Certeau, The Practice of Everyday Life, Berkeley 1984,- H.
Lefebvre. Critique of Everyday Life, London 1991
Pojawić się może w tym momencie uwaga, że zwłaszcza ostatni ze
wskazanych to badacz o marksowskiej orientacji (nie mylić z marksi­
stowską, która była podstawą totalitarnych reżimów); pamiętać jednak
należy, że marksowskim inspiracjom ulegało wielu, choćby tak popular­
ny i zasłużony dla etnologii polskiej Roland Barthes. na lekturze którego
wychowało się całe pokolenie etnologów; wpływy te zresztą widać, a co
więcej - ważne nurty postmodernizmu przyznają się do związków z my­
ślą Marksa (jak choćby sam Baudrillard).
Zob. np. jego najnowszą pracę Undoing Culture. Globalization,
Postmodernity and Identity, London 1997; por. także: Т. Miller and A.
McHoul. Popular Culture and Everyday Life. London 1998; S. Lash and
J. Urry. Economies of signs and Space. London 1993; P. Falk. The Con­
suming Body. London 1994 i wiele innych wydawanych głównie przez
wydawnictwo Sage.
M. Maffesoli, The Time of the Tribes. The Decline of Individualism
in Moss Society, trans. Don Smith, London 1996
Zob. np. przypisy 38, 39
M. Featherstone. Undoing Culture, op. cit., s. 82
Zob. np. wspomniane we wcześniejszych przypisach prace Marka
Gottdienera czy Andrew Warrnicka Promotional Culture. Advertising,
Ideology and Symbolic Expression, London 1991; por. także: S. Maasik
and J. Solomon (eds.). Signs of Life in the USA. Readings on Popular
Culture for Writers, Boston 1994
E.W. Rothenbuhler. Ritual Communication. From Everyday Co­
nversation to Mediated Ceremony, London 1998
Z. Benedyktowicz, Etnografia - etnologia - antropologia kultury
- ludoznawstwo. Czym są? Dokąd zmierzają? (Odpowiedzi na ankietę).
„Polska Sztuka Ludowa", nr 2: 1981, s. 71
Tamże, s. 70
2 9

31

1 2

5 3

, 4

3 5

3 6

3 7

5 8

19

4 0

4 1

4 2

4 3

4 4

4 5

Zjawisko to potwierdza także konstatacja Elżbiety Tarkowskiej, re­
daktora tomu Socjologia a antropologia. Stanowiska i kontrowersje,
Wrocław 1992, plonu konferencji zorganizowanej w maju 1989 roku
w Kazimierzu Dolnym, w którym autorka stwierdziła fakt istnienia etnografizacji socjologii: E . Tarkowska, Współczesna socjologia polska wo­
bec antropologii kulturowej, czyli perspektywy i ograniczenia antropolo­
gii Polski współczesnej, w: taże (red.), Socjologia a antropologia, cyt.
wyd., s. 16
4 7

Zob. Z. Benedyktowicz, С. Robotycki, L . Stomma, R. Tomicki,
J.S. Wasilewski, Antropologia kultury w Polsce - dziedzictwo, pojęcia,
inspiracje. Materiały do słownika, „Polska Sztuka Ludowa"
cz. I,
1:1980. s. 47-60; cz. II, 2: 1980, s. 117-125; cz. III, 1: 1981, s. 58-60
E . Tarkowska, Kategoria stylu życia a inspiracje antropologiczne,
w: A. Siciński (red.). Styl życia. Koncepcje i propozycje. Warszawa 1976,
s. 72
J.S. Wasilewski, Tabu, zakaz magiczny, nieczystość, „Etnografia
Polska", t. 31: 1987, z. l , s . 19-41
Nazwisko i adres znane autorowi.
J. Szacki, Historia myśli socjologicznej, t. 2, Warszawa 1983,
s. 729
Zob. J. Clifford, On Ethnographic Self-Fashioning: Conrad and
Malinowski, w: tenże, The Predicament of Culture, cyt. wyd., s. 92-114
Zob. np. Ideology as a Cultural System, w: tegoż. The Interpreta­
tion of Cultures, op.cit., s. 193-233
D. Chaney, Fictions of Collective Life. Public Drama in Late Mo­
dern Culture, London-New York 1993
Rabinów, op. cit., s. 97
Zob. np. A. Pałubicka (red.), Kulturowe konteksty idei filozoficz­
nych, Poznań 1997
Zob. np. L . Zbiegień-Maciąg, Kultura w organizacji. Identyfikacja
kultur znanych firm. Warszawa 1999
Zob. np. M. Komor, Typologie eurokonsumentów na podstawie
charakterystyki stylów życia, „Marketing i Rynek" 12: 1997, s. 15-18
Zob. np. A. Fuat Firat and A. Venkatesh, Postmodernity: The Age
of Marketing, „International Journal of Research in Marketing" 10: 1993,
s. 227-249; B. Cova and C. Svanfeldt, Societal Innovations and the Po­
stmodern Aestheticization of Everyday Life, tamże, s. 297-310
Tamże. s. 110
Zob. np. prace pod redakcją antropologów, Daniela Millera, z ta­
kiej właśnie dziedziny etnografii współczesności, z zakresu kultury ma­
terialnej: Material Cultures: Why Some Things Matter, Chicago 1997
oraz Arjuna Appadurai, The Social Life of Things, Cambridge 1986;
w dziedzinie badań kultury materialnej bardziej płodna jest jednak socjo­
logia, choć - znów - głównie z inspiracji etnologicznych: zob. np. A.A.
Berger, Reading Matter. Multidisciplinary Perspectives on Material Cul­
ture, New Brunswick-London 1992, w której za pioniera badań kultury
materialnej uważa się Bronisława Malinowskiego (kula).
Zob. przykład takiego podejścia w socjologicznej formalnie pracy
Stephena Harolda Rigginsa Fieldwork in the Living Room, w której au­
tor realizuje zarówno postulat „autoetnografii". znany przecież również
/ deklaracji niektórych naszych badaczy - traktowania własnej kultury
w kategoriach obcości, jak i odwołuje się wprost do metod nazywanych
przez niego (i słusznie) etnograficznymi w tekście, który jest semiotyczną analizą współczesnego wnętrza mieszkalnego; praca zawarta w zbio­
rze pod redakcją tegoż autora gdzie otwierający artykuł jest autorstwa
Mary Douglas: The Socialness of Things. Essays on the Socio-Semiolics
of Objects, Berlin - New York 1994. s. 101-141
4 8

4 9

5 0

5 1

5 2

5 3

5 4

5 5

5 6

5 7

5 8

5 9

6 0

6 1

6 2

6 3

Inna sprawa to nie zakończony bynajmniej spór, czy istotnie mamy
do czynienia z jakościową, a nie tylko ilościową zmianą, jak uważają nie­
którzy badacze, włącznie z obecnym tu Baudrillardem. który twierdzi, że
czegoś takiego jak postmodernizm po prostu nie ma. Paradoksalnie, to je­
mu między innymi przypisuje się szczególny wkład w rozwój myśli o tej
proweniencji. Nie jest on w tym przeświadczeniu odosobniony, bo nie­
rzadko spotyka się opinie, że postmodernizm to nie tyle krytyka czy ra­
dykalne odrzucenie modernizmu, co jego radykalne rozwinięcie.
L . Korporowicz, Osobowość i komunikacja w
społeczeństwie
transformacji. Warszawa 1996, s. 5
M. Kempny, Współczesna antropologia wobec zmiany społecznej.
w: E . Tarkowska. Antropologia wobec zmiany Warszawa 1995, s. 46-47
L . Korporowicz. op. cit., s. 26
Zob. np. K. Krzysztofek, Ekspansja kultury mediów a międzypokoleniowv przekaz kulturowy, w: J. Damrosz (red). Kultura polska w nowej
sytuacji historycznej. Warszawa 1998, s. 39-51
Propozycję wyjaśnienia przyczyn przemocy we współczesnym
świecie, również takiej jak w przypadku Denver, daje sam Baudrillard.
wywodząc rzecz z cech współczesnej kultury konsumpcyjnej społe­
czeństw Zachodu; argumentacja ta jest niezwykle etnologiczna z ducha
(choć z litery - socjologiczna), nie może ona jednak być tutaj omawiana
(zob. The Consumer Society, op. cit., s. 174 i ns.).
6 4

6 5

6 6

6 7

6 8

105

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6150" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6130">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/b46373f39d7c962acc626e3a17b8a46b.pdf</src>
        <authentication>fb1f5838b2257a948f310a24f5824b08</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73330">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2844</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73331">
                <text>2000</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73332">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2651</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73333">
                <text>The Mystery of Man: between Art of Life and Absolute Truth=Malinowski i Witkacy: między sztuką życia a prawdą absolutną / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2000 t.54 z.1-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73334">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2000 t.54 z.1-4, s.398-417</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73335">
                <text>Barański, Janusz</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73336">
                <text>pol., ang.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73337">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73338">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73339">
                <text>Janusz Barański

JANUSZ

• T H E MYSTERY O F MAN: BETWEEN A R T O F LIFE A N D A B S O L U T E T R U T H

exhibition contains a discernible invitation to
a discussion on a theme which contemporary philosophy,
the humanities and the social sciences find so highly
absorbing: what is the nature of the matter filling this
conceptual space, whete, if at all, lies the boundary
dividing the two spheres of creativity, and are there any
absolute criteria making it possible to tesolve the
question of the specificity of science and art? Are the two
creators truly exceptional from a perspective of questions
characteristic for the passing century?

B A R A Ń S K I

T h e Mystery of M a n :
between A r t of Life
and Absolute Truth

Indubitably, their works belong to those studies which
need to be te-read and interpreted anew. The question is:
for how long? It would seem that the cteator of
functionalism has already shared the fate of all the
classics, just as the successive etiquettes of a catastrophist
or existentialist were to lead to the discovery of cozy and
unquestioned pigeon holes for the authot of the
conception of Pure Form. Meanwhile, at the turn of the
century, Malinowski's unassuming Diary became one of
the witnesses of the prosecution in a trial concerning
anthropological validity as well as all varieties of
cognitive tepresentation, while some of Witkacy's novels
ate ptesented as evidence of his role as a social visionary.'
The above are only some of the cognitive, metaphysical,
social and aesthetic problems disclosed by an exegesis of
the writings. What is the reason for the renaissance of
the thoughts of the classics - in some instances,
a tenaissance that is permanent and unchanging for
centuties, as is the case in philosophy, while the thoughts
of othets are revived only within a certain epoch, which,
howevet, they form and compel to teflection? Let us
recall the most recent significant intetpretations of the
works by both masters, carried out by researchers distant
both geographically and from the viewpoint of the
generations they represent.

B

etween science and art - this subtitle of an
exhibition presenting creators who indubitably
have become part of a pantheon of leading
twentieth-century thinkers, fully teflects the dilemmas
faced both by them as well as many of their
contempotaries and generations of successors, who
inherited problems emergent in the space between finesse
and geometrique. Needless to add that a complete
discussion on these dilemmas cannot be accomplished in
a brief sketch which, in its capacity as a mete illustration
to the exhibition, is to focus predominantly on issues
concealed within it. Furthermore, in the case of Witkacy
in particular we ate dealing not solely with a variety of
views, frequently quite diffetent in reference to assorted
domains of his philosophy, but also with their evolution
in time. In other words, a comparison of philosophical
premises can be conducted mainly in the not all that
numerous "common fields" of delibetations. Here, the
expanse of the intetests pursed by Witkacy exceeds fat
beyond the range of Malinowski's interests, although he
too did not shy from topics both difficult and
suprathematical. Nevertheless, he cannot be by any
measure labelled a philosopher, which the authot of
Nowe formy (New Forms) unquestionably was.

1

2

It could appeal at first glance that the mentioned
domains of creativity are ascribed, on the one hand, to
Malinowski (science) and, on the other hand, to Witkacy
(art). Even the design of the catalogue, whose covet
depicts two closely adjoining faces, with the coldly
glimmering eyeglass of the anthropologist next to the
emotional gaze of the artist, seems to suggest a dual
perception of their mission. This image probably
supplements the univetsal belief about the gravity and
scientific reliability of one, and the eccentricity of the
other Nonetheless, the opinion that the intention of the
exhibition is to present two great men of science and art
contains such a dose of logical diplomacy that it may be
deciphered both in terms of conjunction and disjunction.
Despite the well-worn view about the inclination towards
ascribing what is scientific to the author of Argonauts of
the Western Pacific and the artistic to the author of
Nienasycenie (Insatiability), the very conception of the

398

When Clifford Geertz formulated his fully mature
opinions about cultural systems Maciej Soin was barely
learning how to utter first articulated sounds.
Nevertheless, almost at the same moment in history,
they both ptesented views temarkably concurrent in their
interptetations of the oeuvre of the two masters.
4

Geertz noted that during the 1920s ethnography
assumed an introspective character due to modernistic ideas
and certainly as part of a current of the entire antipositivistic bteakthrough, including a critique of
evolutionism conducted, after all, by Malinowski himself.
Here is a slightly longer fragment of a commentary to this
opinion, with Malinowski as the leading hero of the
research petspective:
'Malinowski's main way of going about this formidable
task was to project in his ethnographical writings two radically
anthithetical images of what he variously refers to (though,
like the morning star, the evening star, and Venus, they all
denote the same resplendent object) as the 'competent and
experienced ethnographer,' 'the modern anthropological

�Janusz Barański

• MALINOWSKI I WITKACY: MIĘDZY SZTUKĄ ŻYCIA A PRAWDĄ ABSOLUTNĄ

M

iędzy nauką a sztuką, podtytuł wystawy poświę­
conej twórcom, którzy bez wątpienia weszli do
panteonu czołowych myślicieli dwudziestego
wieku, oddaje w pełni miarę dylematów, z którymi przy­
szło mierzyć się im samym, ale i wielu ich współczesnym,
jak również pokoleniom następców, którzy dziedziczą pro­
blemy wyłaniające się w przestrzeni pomiędzy skrajno­
ściami finesse i geometriąue. Zbędne dodawać, że pełne
ukazanie tych dylematów nie jest możliwe w krótkim
szkicu, który - będąc tylko ilustracją do wystawy - ma
skupić się przede wszystkim na problemach w niej skry­
tych. Ponadto, zwłaszcza w przypadku Witkacego mamy
do czynienia nie tylko z bogactwem poglądów często
odmiennych w odniesieniu do różnych działów jego filo­
zofii, ale także ewoluujących w czasie. A więc porówna­
nie filozoficznych przesłanek ich dzieł może odbyć się
głównie na „wspólnych polach" ich dociekań, których nie
było przecież aż tak wiele. Tutaj rozległość zainteresowań
Witkacego przewyższa dalece zakres dziedziny, którą zaj­
mował się Malinowski, choć i on nie stronił od tematów
tyleż trudnych, co ponadczasowych. Nie można jednak
żadną miarą określić go mianem filozofa, którym - bez
wątpienia - był autor Nowych, form.
Zrazu wydawać by się mogło, że wymienione dziedzi­
ny twótczości przypisane zostają oto z jednej strony Mali­
nowskiemu, a więc nauka, z drugiej zaś Witkacemu sztuka. Nawet plastyczny zamysł katalogu, na którego
okładce widać dwa oblicza ściśle do siebie przylegające,
gdzie błyszczące zimnym refleksem szkiełko antropologa
sąsiaduje z pełnym czucia wzrokiem artysty, zdaje się su­
gerować dualne widzenie ich misji. Taki oto obraz dopeł­
nia zapewne potoczne mniemanie o powadze i naukowej
rzetelności jednego, zaś ekscentryczności drugiego. Wsze­
lako stwierdzenie, że ideą wystawy jest prezentacja dwu
wielkich postaci nauki i sztuki, zawiera taką dozę logicznej
dyplomacji, że da się czytać zarówno w terminach koniunkcji, jak i dysjunkcji. Wydaje się jednak, że mimo
utartego poglądu o wyłączności jednego z dwojga, a więc
skłonności do oddania tego, co naukowe - autorowi Ar­
gonautów, a tego, co artystyczne - twórcy Nienasycenia,
dopatrzyć się można w zamyśle wystawy zaproszenia do
dyskusji, tak przecież absorbującej współczesną filozofię,
humanistykę i nauki społeczne: jak wygląda materia wy­
pełniająca ową konceptualną przestrzeń między, gdzie jeśli w ogóle - przebiega granica dzieląca dwie sfery twót­
czości, czy istnieją absolutne kryteria, które pozwalają
rozstrzygać o swoistości nauki i sztuki? Czy w perspekty­
wie pytań, tak charakterystycznych dla mijającego wieku,
ci dwaj twórcy są aż tak wyjątkowi?
Dzieła obu należą niewątpliwie do tych, które doma­
gają się ponownych odczytań i interpretacji. Jak długo?
Wydawało się, że twórca funkcjonalizmu podzielił już los
wszelkich klasyków, podobnie podsumowujące etykietki,
kolejno - katastrofisty czy egzystencjalisty, miały dopro-

J A N U S Z

B A R A Ń S K I

Malinowski
i Witkacy:
między sztuką życia
a prawdą absolutną
wadzić do znalezienia przytulnych i niekwestionowanych
szufladek dla twórcy koncepcji Crystej Formy. Tymczasem
niepozorny Dziennik' Malinowskiego stał się u schyłku
wieku jednym ze świadków oskatżenia w procesie o pra­
womocność antropologicznej, jak i wszelkiej poznawczej
reprezentacji, zaś niektóre powieści Witkacego przedsta­
wiane bywają jako dowód jego społecznego wizjoner­
stwa.' A to tylko niektóre z problemów natury poznaw­
czej, metafizycznej, społecznej, estetycznej, które ujaw­
niają się z egzegezy ich dzieł. Co sprawia, że myśl klasy­
ków odradza się - niektórych w sposób permanentny, nie­
zmiennie od setek lat, czego bodaj najbardziej doświadcza
filozofia, innych choćby tylko na przestrzeni pewnej epo­
ki, ale formując ją i zmuszając do refleksji? Przywołajmy
tutaj bodaj ostatnie znaczące interpretacje dzieł obu mi­
strzów, odczytania autorstwa badaczy równo odległych
geograficznie, co pokoleniowo.
2

Kiedy Clifford Geertz wypowiadał już swe w pełni doj­
rzałe poglądy na temat systemów kulturowych, Maciej
Soin uczył się dopiero wypowiadania pierwszych artyku­
łowanych dźwięków. Obaj jednak niemal w tym samym
momencie historii myśli przedstawiają poglądy zastanawiająco zbieżne w swej interpretacji dzieła dwóch mi­
strzów. Dodajmy jednak, że każdy z nich wypowiada się
tylko na temat jednego z nich.
Nie bez związku z modernistycznymi ideami, a na
pewno na fali całego antypozytywistycznego przełomu,
włącznie z krytyką ewolucjonizmu, podjętą przecież
i przez samego Malinowskiego, w latach dwudziestych jak zauważa Geertz - etnografia przybrała charakter introspekcyjny. Przytoczmy dłuższy nieco fragment komentarza
do tego sformułowania, z Malinowskim jako czołowym
bohaterem tej badawczej perspektywy:
4

Główny sposób, w jaki Malinowski poradził sobie z tym
wielkim i niezwykłym zadaniem, łączy się z projekcją we wła­
sne pisarstwo etnograficzne dwu radykalnie a n t у t e t у с z n y c h (podkr. JB) obrazóui tego, do czego odwoływał się
w rozmaity sposób (chociaż podobnie jak gwiazda zaranna,
gwiazda wieczorna i Wenus denotują one tę samą rzecz) jako
„kompetentnego i doświadczonego etnografa", „nowoczesnego

399

�• T H E MYSTERY O F MAN: BETWEEN A R T O F LIFE A N D A B S O L U T E T R U T H

Janusz Barański

explorer,' the fully professional 'specialized fieldworker,'
the 'chronicler and spokesman of...
»savages«,

a few

awateness of one's own alien nature, a fact of the
consciousness irreducible to biology. This is the reason
why the young philosopher Maciej Soin proposed the
following synthesis of Witkacy's oeuvre:

and

thousand

practically naked.' On the one side the absolute

Cosmopolite, a figure of such enlarged capacities for
adaptabiUty and fellow feeling, for insinuating himself into

The basic outcome of an analysis of the theoretical

practically any situation, as to be able to see as savages see,

structure ofWitkiewkz's

think as savages think, speak as savages speak and on

a mechanism of objectivisation and relativisation, defining the

philosophy is the disclosure of

occasion even feel as they feel and believe as they believe. On

inner complications of his historiosophic, ontological and

the other, there is the Complete Investigator, a figure so

aesthetic reflections. In each of the domains with

ńgorously

Witkiewkz

objective, dispassionate, thorough, exact, and

whkh

dealt there recurs a similar antinomy (my

disciplined, so dedicated to wintry truth as to make Laplace

emphasis - J. B.) of the "objective" theory, Umiting cognitive

look self-indulgent. High Romance and High Science, seizing

and axiological claims, and the "subjective" theory, as if

immediacy with the zeal of a poet and abstracting from it with

corresponding more to the wishes or preferences of

the zeal of an anatomist, uneasily yoked.

5

(my emphasis - J.

Witkiewkz

and obstinately surmounting barriers placed by "objectivism"

B.)

We shall take a closer look at the antinomies
mentioned by both commentators - Geertz and Soin. A t
this stage, howevet, let us consider a slightly more general
presentation of creative personalities, a factor which
consequently affected also writings.

These two extreme attitudes wete viewed by the
coworkers and students of the author of Coral Gardens
and Their Magic according to the principle of mutual
exclusion; for instance, Frazer perceived Malinowski as
an aloof scientist, while Firth ascribed the ability of selfidentification with the natives.
Actually, we are dealing with an inner rift between
the requirements of scientific reliability conceived in the
positivistic manner, and the sheet "resistance of matter"
on the part of examined culture and its users, which
methodologically and theoretically did not succumb to
a uniform and exhaustive interpretation. True, such feats
could have been achieved by Frazer in the comfort of his
study, by suitably adapting data to an earlier accepted
thesis, but fieldwork dispersed doubts concerning the
possibility of determining an adequate level of
representation. This dilemma appeared with full fotce in
the aforementioned Diary, which Malinowski kept
parallel to studies conducted in the Trobriands: the
antinomy of the demand of an indubitable validity of
knowledge, and, on the othet hand, the process of its
attainment, brimming with fundamental doubts. This was
the reason why James Clifford described him as
a mercurial, trying out different voices, personoe' .
1

Furthermore, in the case of Malinowski, such an
introspective nature of ethnogtaphy was profoundly
connected with his personal style, in which writing
ethnography and the fashioned wholes of a self and of
a culture seem to be mutually reinforcing allegories of

We cannot underestimate those personality features
which became part of adult life, indicated, for example, by
Daniel Gerould, and in particular the fact that, in his
opinion, Privileged children, coddled "mother's boys," secretly
convinced of their own worth yet unsure of themselves in an

alien world. The apparently trivial statement about being
"mother's boys" is especially significant, and confirmed at
the very least in the confessions made by Malinowski, who
may be ascribed such a feature as if "with eyes shut", in
view of the fact that his father died when he was still
a child. The Diary contains confessions indicating a vivid
9

longing for the mother: "I/1 could keep in communication
with Mother 1 would not mind anything and my low spirits
would have no deep foundation,"

10

a sentiment which should

not come as a surprise once we recall that Malinowski's
mother accompanied him constantly during his European
journeys as well as during the first period of his studies and
wotk in London. Apparently, it is in this circumstance,
namely, the upbringing by his mother, that we should seek,
alongside othet inclinations, the reason for
Malinowski's difficulties with achieving a mature and
relatively balanced attitude towards women. He himself
offers numerous proof in assorted fragments of the Diary,
revealing the tortures inflicted by the beautiful and
whimsical Otolia Retinger , with whom he had an affair
in London prior to the depattute for the Trobriands, or
11

identity . In a word - we are dealing with creative activity
serving the process of personality integration, as classical
psychoanalysis would have put it.
7

admitting outright: I fondle tarts as God has ordained us to

do - a description of his experiences already on the
Trobriands. In the meantime, Malinowski went through
the turmoil of a relationship with Elsie Rosaline Mason, his
future wife; at the time when the two were seriously
considering the possibility of marriage, he was, according
to his daughter Helen Wayne, still engaged to Nina
Stirling in Adelaide and additionally flirted in
Melbourne." Much better known are Witkacy's
tumultuous relationships, including his engagement to
12

Thete are no doubts that this introspective feature
was also extremely characteristic for the moulding of
Witkacy's views. Suffice to mention the incessant games
he played with himself, not only with his embodimentsdoubles ot the faces made in his liter ary and plastic works,
but also the philosophical system created by him,
including a specific anthropology that came into being
within a constant discoutse with oneself and with the

400

�Janus? Barański • MALINOWSKI 1 WITKACY: MIĘDZY SZTUKĄ ŻYCIA A PRAWDĄ ABSOLUTNĄ

badacza antropologa", całkowicie profesjonalnego „wyspecja­ dotyczy jego literackiej i plastycznej działalności, ale tez
lizowanego badacza terenowego" oraz kronikarza i rzecznika sam stworzony przez niego system filozoficzny, w tym swo­
(...) kilku tysięcy praktycznie nagich 'dzikich'. „Z jednej stro­ ista antropologia, rodziły się w nieustannym dyskursie
ny mamy więc do czynienia z Absolutnym Kosmopolitą, po­
z samym sobą, z poczuciem obcości własnej - nieredukostacią o wyjątkowo rozwiniętych możliwościach adaptacyj­
walnym do biologii faktem świadomości. To sprawiło, że
nych oraz wspólnocie odczuć, która daje do zrozumienia, że
młody filozof Maciej Soin tak oto syntetyzująco ujmuje
praktycznie w każdej sytuacji może postrzegać tak samo, jak
dzieło Witkacego:
postrzegają tubylcy, myśleć tak samo, jak oni myślą, mówić
Zasadniczym wynikiem analizy struktury teoretycznej fi­
tak samo, jak oni mówią, a czasami nawet odczuwać tak sa­
lozofii Witkiewicza jest ujawnienie mechanizmu
obiekty­
mo, jak oni czują, oraz wierzyć tak jak oni wierzą. Z drugiej
wizacji
i relatywizacji,
określającego wewnętrzne
zaś Doskonałym Badaczem, postacią rygorystycznie obiek­
komplikacje jego rozważań historiozoficznych, ontologicznych
tywną, trzeźwą i beznamiętną, sumienna i bezkompromiso­
i estetycznych. W każdej z dziedzin, którymi zajmował się
wą, dokładną i zdyscypUnowaną, tak oddaną chłodnej praw­
Witkiewicz, powtarza się w gruncie rzeczy podobna anty­
dzie, że może się wydawać, iż w porównaniu z nim Laplace
nomia
(podkr. JB) teorii „obiektywnej", ograniczającej ro­
jest dla siebie pobłażliwy. Wysokiej Próby Romantyzm i Wy­
szczenia poznawcze i aksjologiczne, oraz teorii „subiektyw­
sokiej Próby Nauka, porywająca bezpośredniość łącząca się
nej", niejako bardziej odpowiadającej życzeniom czy też pre­
Z gorłiwością poety, a także abstrahująca od owej bezpośre­ ferencjom Witkiewicza i uporczywie przekraczającej bariery
dniości gorłiwość badacza anatomii - obie
niezręcz­
stawiane przez „obiektywizm".*
nie spięte
jarzmem
(podkr. JB).
Wspomnianym przez obu komentatorów - Geertza
Dodajmy więc, że te dwie skrajności postaw postrzega­
i Soina - antynomiom przyjdzie się jeszcze dokładniej
ne były przez współpracowników i uczniów autora Ogro­
przyjrzeć. Warto wszelako zatrzymać się na chwilę przy
dów koralowych na zasadzie wzajemnego wykluczania się:
nieco ogólniejszej wykładni osobowości twórczych oma­
na przykład Frazer widział w nim zdystansowanego nau­
wianych tu postaci, co miało w konsekwencji wpływ rów­
kowca, Firth natomiast przypisywał mu umiejętność utoż­
nież na ich dzieła.
samiania się z tubylcami.
Faktem nie do przecenienia są tu cechy charakteru,
5

W istocie było to wewnętrzne rozdarcie pomiędzy wy­
mogami naukowej rzetelności pojętej na pozytywistyczną
modłę, a „oporem materii", samej badanej kultury i jej
użytkowników, która, metodologicznie i teoretycznie, nie
poddawała się jednolitemu i wyczerpującemu ujęciu.
Owszem, takich wyczynów mógł jeszcze dokonywać Fra­
zer w zaciszu swego gabinetu, przykrawając odpowiednio
dane do z góry powziętej tezy, teren rozwiewał jednak
wątpliwości co do możliwości ustalenia adekwatnej pła­
szczyzny reprezentacji. Dylemat ten ujawnia się z całą
mocą we wspomnianym Dzienniku, który pisał Malinow­
ski równolegle z prowadzonymi na Trobriandach bada­
niami: antynomiczność wymogu niepowątpiewalnej pra­
womocności wiedzy, z drugiej zaś strony pełen zasadni­
czych wątpliwości proces dochodzenia do niej. To sprawi­
ło, że James Clifford określił go jako postać merkuryczną,
Żywą jak rtęć, próbującą przemawiać różnymi gbsami. Po­
nadto owa introspekcyjność etnografii była w przypadku
Malinowskiego głęboko połączona z jego osobistym stylem,
gdzie pisanie etnografii, ukształtowane całości „ja" i kultu­
ry, wydawały się wzajemnie wzmacniać alegorie tożsamości.'
Słowem, aktywność twórcza na usługach procesu integra­
cji osobowości, jak by to zapewne ujęła klasyczna psycho­
analiza.
6

Nie ma wątpliwości co do tego, że ów introspekcyjny
rys byl również bardzo charakterystyczny dla kształtowa­
nia się poglądów Witkacego. Dość wspomnieć tylko na
Początek nieustanną grę z samym sobą, którą prowadził
nie tylko ze swymi wcieleniami-sobowtórami czy minami, co

które wnoszą w dorosłość, a które wskazuje na przykład
Daniel Gerould, w szczególności to, że - jak powiada obaj są maminsynkami, obaj dobrze wiedzą, jakie są ich inte­
lektualne możliwości, choć o tym głośno nie mówią, obaj nie
czują się jeszcze całkowicie pewnie na obcym gruncie. Zwła­
szcza trywialna - wydawałoby się - konstatacja o „maminsynkowatości" obu nie jest bez znaczenia, a i znajdu­
je potwierdzenie przynajmniej w wyznaniach Malinow­
skiego, któtemu niejako „w ciemno" przypisać by można
taką cechę, zważywszy wczesne osierocenie przez ojca.
Oto, w Dzienniku znajdujemy wyznania wskazujące na sil­
ną tęsknotę za matką: gdybym mógł pozostać w komunikacyi z matką, nie dbałbym o nic i chandra moja nie miałaby
głębszego podkładu,' co nie powinno dziwić, jeśli przypo­
mnimy, że matka towarzyszyła nieustannie Broniowi w je­
go europejskich podróżach, tudzież pierwszym okresie
studiów i pracy w Londynie.
4

0

Wydaje się, że w okoliczności tej, mianowicie wycho­
wywania przez matkę, upatrywać należy, obok innych im­
plikacji, przyczynę kłopotów Malinowskiego w osiągnię­
ciu względnie zrównoważonego i dojrzałego stosunku wo­
bec kobiet. Sam daje tego zresztą liczne dowody w róż­
nych miejscach Dziennika, ujawniając autentyczne katu­
sze, jakich dostarczała mu piękna i chimeryczna Otolia
Retingerowa, z któtą romansował w Londynie przed wy­
jazdem na Trobriandy, czy stwierdzając bez ogródek: ma­
cam dziwki jak Pan Bóg przykazał' - co dotyczy już do­
świadczeń trobriandzkich. W międzyczasie zresztą przeży­
wał perypetie związku ze swą przyszłą żoną Elsie Rosaline

401

11

2

�Janusz Barański

• T H E MYSTERY OE MAN: BETWEEN A R T O F LIFE A N D A B S O L U T E T R U T H

Jadwiga Janczewska, whose suicide was the reason why the
shattered Staś was suggested to embark upon an
expedition together with Malinowski, an undertaking
which held great promise and ultimately proved fatal for
their friendship. After all, it was during the expedition that
the bonds which, deducing from the history of their
acquaintanceship and mutual feelings appeared to be so
intact, were finally severed. Once the stormy period of
youthful passionate affairs became part of the past, the
marriages of the two men appear to be slightly "contrived",
both the almost Victorian marriage of Malinowski and
Elsie and the slightly peculiar marriage of Witkacy and
Jadwiga Unrug, who for years continued to live apart.

role was played probably by Nietzsche , who in
Witkacy's life was in the air , according to Małgorzata
Szpakowska, and who was part of the instruction which
young Witkacy received from his father.
19

10

The most important factor which directly revealed
itself first in a passionate desite for realisation via an
emotional relationship and, finally, assumed the shape of
specific calculation, was, predominantly, a striving
towards individual fulfilment. For all practical reasons,
both these and other motifs in the biographies of our two
heroes indicate projects of self-fulfilment, realised
incessantly and more or less consistently. A t the same
time, such an inclination possessed all the features of an
obsession of sorts, and, upon occasions, was outright
comical. The Witkacy project included a discernible
awareness of conscious and programme-like self-irony,
although, as Roman Ingarden put it, Witkacy was rather
nonchalant, impertinently polite and with a considerable dose
of marked superiority and self-assurance.'* A t any rate, we
may speak about a certain consciously cultivated
theatrical behaviour of the two, which in the case of
Witkacy at times veered towards the cabaret.
Malinowski, on the other hand, approached his project
with dead seriousness, and, according to Adam Kuper,
built his own myth outright; a messianic self-portraits

Personal improvement and desired harmony were,
however, realised differently. In this respect, Malinowski
led a "double life". O n the one hand, a scientific study
recalls, as if casually, a self construed for public
presentation ': a cold, uncompromising and calculating
researcher, who cherished only the truth. O n the other
hand, the Diary portrays a man of extraordinary spiritual
strength and determination, indispensable for the
construction of the former image, but also a scholar
forced to choose between relative truths. Such an image
of the harmony of a researcher and his works is
composed only of the first stratum. This is not to say,
however, that Malinowski committed some sort of
falsehood. He was of the opinion that a scholar should
present the essence of an object and the law governing it,
while omitting the whole bulk of "afflictions". I mean the
interpretation which sees in the endless diversity of facts
general laws; which severs the essential from the irrelevant;
which classifies and orders phenomena, and puts them into
mutual relationship. Without such interpretation all scientific
work in the field must degenerate into pure 'collectioneering'
of data; at its best it may give odds and ends without inner
connection. Already this fragment discloses the message
of ontological and theory-cognitive realism, so
characteristic for positivism. References to these and
other philosophical premises are made by adherents of
the view according to which Malinowski was
a continuator of the proposals of so-called second
positivism (Mach, Avenarius), which he modified only
slightly. '

In the debate pertaining to the ptedominance of
supposed positivism or rather modernism (neoRomanticism) in the life and reflections of both our
heroes such a style of being is indicated as proof of the
supremacy of the modernistic world outlook. This, for
instance, is the opinion held by Jan Jerschina, who cites
arguments speaking in favour of the modernistic
intellectual formation of Malinowski, who in both friendly
and unfriendly recollections is always ascribed the features of
a person obstinately adhering to his right to full, free and
unfettered self-expression, which certainly must have annoyed
many people and produced tension. Was this not the style of
the modernists from Cracow and Zakopane, a style which
Malinowski realised in a way much more moderate than his
friends, enamoured of "shocking" their surrounding? It
seems superfluous to add that Witkacy was celebrated
precisely for shocking. In the case of Malinowski, such
a pose was additionally and inseparably associated with
a more general modernistic project of self-perfection. The
Diary tells us that its author waged a constant battle with
his weaknesses, both spiritual and physical. A certain

By way of contrast, the public image of Witkacy
consistently proclaimed the principle of openness,
starting with his correspondence with Bronio immediately
after the death of his fiancee, in which Stas' authentically
poured out his misery, an attitude that, admittedly,
Malinowski treated with sincere sympathy and
compassion. More, there is his determined penetration
of philosophical issues, either developed within the motif
of certain novels, such as Nowe formy w malarstwie (New
Forms in Paintings) or Niemyte dusze (Unwashed Souls),
or presented in the form of regular treatises, such as the
most important Pojęcia i twierdzenia implikowane przez
pojęcie istnienia (Concepts and Statements Implied by the
Concept of Existence), carried out right before the eyes
of frequently inimical critics (in his discussions with
Kotarbiński or Leszczyński Witkacy waged an eternal
philosophical war). Finally, we come across assorted
metamorphoses, including those embodiments-doubles and
faces made publicly and secretly or on the pages of an
inaccessible diary hiding the absence of hope for the
possibility of working.

15

11

18

1

11

2

402

24

21

16

�Janusz Barański

• MALINOWSKI I WITKACY: MIĘDZY SZTUKĄ ŻYCIA A PRAWDĄ ABSOLUTNĄ

Mason, z którą gdy już zaczęli rozważać możliwość małżeń­
stwa, Bronio byl ciągle zaręczony - jak donosi jego córka
Helen Wayne - z Niną Stirling w Adelajdzie, a co więcej miał także kilka innych flirtów w Melbourne.' Dużo bar­
dziej znane są burzliwe związki Witkacego, w tym narzeczeństwo z Jadwigą Janczewską, któtej samobójcza śmierć
sprawiła, że załamany Staś dał się namówić na wspólną
z Malinowskim wyprawę, tyleż obiecującą dla przyjaźni
obu, co dla niej zgubną. To przecież w czasie jej trwania
doszło do zerwania więzów, które, wnosząc z historii ich
znajomości i darzonych wzajem uczuć, wydawały się nie­
naruszalne. Kiedy natomiast minęła już burza ich mło­
dzieńczych, namiętnych romansów, w obu przypadkach
ostateczne ich związki małżeńskie jawią się jako cokol­
wiek „wydumane", zarówno niemal wiktoriańskie w swej
poprawności małżeństwo Malinowskiego z Elsie, jak i nie­
co dziwaczne, bo utrzymywane przecież przez lata w zało­
żonej rozłące, małżeństwo Witkacego z Jadwigą Unrug.
}

Rzecz najważniejsza wszelako, która pośrednio ujaw­
nia się w zrazu namiętnym pragnieniu realizacji poprzez
związek uczuciowy, by przyjąć w końcu kształt swoistego
w tym względzie wyrachowania, to nade wszystko dążenie
do spełnienia indywidualnego. W gruncie rzeczy bowiem
te i inne wątki biografii obu naszych bohaterów wskazują
przede wszystkim na realizowane nieustannie, bardziej
lub mniej konsekwentnie, projekty samospełnienia. Mia­
ło to przy tym charakter niejakiej obsesji, a i bywało cza­
sem komiczne. Przy czym w projekcie Witkacego da się
dostrzec obecność świadomej i programowej autoironii,
choć był też - jak to ujął Roman Ingarden - dość nonsza­
lancki, impertynencko uprzejmy, ze znaczną dozą zaznacza­
nej swej wyższości i robionej pewności siebie. W każdym ra­
zie, w obu przypadkach można mówić o pewnej świado­
mie uprawianej teatralności, przy czym u Witkacego przy­
bierało to czasem formę zgoła kabaretową. Malinowski
zaś podchodził do swojego projektu ze śmiertelną powa­
gą, wręcz budował - jak twierdzi Adam Kuper - mit sie­
bie samego, mesjanistyczny obraz własny.
14

15

16

W sporze, który dotyczy przewagi domniemanego po­
zytywizmu czy raczej modernizmu (neoromantyzmu)
w życiu i myśli obojga naszych bohaterów, taki właśnie
styl bycia wskazuje się jako jeden z dowodów na przewa­
gę raczej modernistycznego światopoglądu. Tak na przy­
kład uważa Jan Jerschina, gdy przytacza argumenty prze­
mawiające za modernistyczną formacją intelektualną
Malinowskiego, który we wspomnieniach łudzi przyjaznych
i nieprzyjaznych ma zawsze cechy człowieka, który uparcie
obstaje przy swym prawie do wyrażania siebie w pełni, do eks­
presji swobodnej i nieskrępowanej, co na pewno wielu raziło
jako styl bycia i powodowało napięcia. Czyż nie jest to styl
modernistów Krakowa i Zakopanego, styl, który Malinowski
realizował w sposób daleko bardziej umiarkowany niż jego
przyjaciele, tak rozmiłowani w epatowaniu otoczenia sobą?
To, że Witkacy z takiego epatowania słynął - zbędne do­
11

dawać. W przypadku Malinowskiego ta poza była ponad­
to nierozerwalnie związana z ogólniejszym modernistycz­
nym projektem samodoskonalenia się. Z Dziennika wiemy
na przykład, że wiódł on nieustanną walkę ze swymi „sła­
bościami", tymi duchowymi i fizycznymi. Jakieś znacze­
nie miała tu zapewne lektura Nietschego, co dotyczyło
zresztą i Witkacego, w którego życiu filozof ten wisiał
w powietrzu, jak to ujęła Małgorzata Szpakowska - obe­
cny już w młodzieńczych naukach pobieranych od ojca.
Osobowe doskonalenie się i upragniona harmonia re­
alizowane były wszelako przez obu w różny sposób. Mali­
nowski wiódł w tym zakresie niejako „podwójne życie".
Z jednej strony naukowe dzieło ujawnia, jakby mimocho­
dem, jego jaźń skonstruowaną - w celu publicznej prezen­
tacji:
chłodnego, bezkompromisowego, kalkulującego
badacza, któremu droga jest tylko prawda, która jest jed­
na. Z drugiej strony wszelako, mamy Dziennik, w którym
18

19

10

21

- owszem - widzimy człowieka o niezwykłej duchowej si­
le i determinacji, do skonstruowania owego pierwszego
obrazu niezbędnie koniecznych, ale i badacza, który musi
wybierać pomiędzy prawdami względnymi. Na ów obraz
harmonii uczonego i jego dzieła składa się tylko ta pierw­
sza warstwa. Nie znaczy to bynajmniej, że Malinowski do­
puszczał się tu jakiegoś fałszu. Sądził tylko, że badacz wi­
nien ukazać istotę ptzedmiotu i rządzące nim prawa, po­
mijając całą masę „przypadłości": Chodzi o interpretację,
która pozwala dostrzegać w nieskończonej różnorodności fak­
tów pewne prawa ogólne, która oddziela istotne od nieistotne­
go, która porządkuje i klasyfikuje zjawiska, ujmując je w po­
staci wzajemnych związków. Bez takiej interpretacji wszelkie
naukowe badania w terenie muszą przybrać zdegenerowaną
formę zwykłego „zbieractwa" danych, przedstawiając w naj­
lepszym razie zbiór przypadkowych i nie związanych ze sobą
szczegółów. Już w tym tylko fragmencie da się dostrzec
przesłanie ontologicznego i teoriopoznawczego realizmu,
tak charakterystyczne dla pozytywizmu. Na te i inne filo­
zoficzne przesłanki powołują się tzecznicy poglądu, we­
dług którego Malinowski był kontynuatorem propozycji
tzw. drugiego pozytywizmu (Mach, Avenatius), modyfi­
kując je tylko nieco. '
Inaczej w tym względzie rzecz przedstawia się z Witka­
cym, który, gdy chodzi o publiczny wizetunek, odwrotnie
- konsekwentnie wyznawał zasadę jawności, poczynając
od korespondencji z Broniem tuż po śmierci narzeczonej,
gdzie rzeczywiście Staś autentycznie wypłakuje swe nie­
szczęście, co - trzeba przyznać - spotyka się ze szczerym
zrozumieniem i współczuciem u Malinowskiego. Dalej,
jego usilne zgłębianie zagadnień filozoficznych, czy to roz­
wijanych wraz z wątkiem niektórych powieści, jak Nowe
formy w malarstwie czy Niemyte dusze, lub też prezentowa­
ne w postaci regularnych ttaktatów, jak na przykład najgłówniejszy z nich Pojęcia i twierdzenia implikowane przez
pojęcie Istnienia, co z kolei odbywało się na oczach często
nieprzychylnej krytyki (tutaj zresztą prowadził nieustanną

403

22

2

24

�Janusz Barański

• T H E MYSTERY O F MAN: BETWEEN A R T O F LIFE A N D A B S O L U T E T R U T H

Already during the lifetime of the authot of
Nienasycenie this openness, spontaneity and
unpredictability contrasted with the self-control and
secretiveness of Malinowski , producing considerable
difficulties for conducting a dialogue with him and
understanding his thoughts. Today too, the view that
there numerous Witkacys remains justified, and there is no
consent as regards the number and character of his
embodiments. Bypassing the slightly secondary questions
connected with the assorted qualifications ascribed to
Witkacy in reference to particular domains of the
thought cultivated by him - a half-baked ontologist, the
precursor of existentialism, a visionary historiosopher,
and, finally, our own Slavonic Heidegger, it appears that
in the most essential point of his thought he remained
extremely close to the philosophical premises of
Malinowski's functionalism. Possibly due to the impact of
empirio-criticism, to which the two men succumbed,
they shated a theory-cognitive and ontological realism
which, within the system devised by Witkacy, seems to
stem additionally from a "reform" of the Leibniz
monadology. Marek Rosiak, a critic of
Witkacy's monadism, claims that Witkacy rejected the
diffetentiation between phenomena and being, derived,
after all, from Plato and present in the ontology of
Leibniz, including the logically associated conception of
pre-statutory harmony. Such a supposition is confirmed
directlyby, for example, the charge which Witkacy
formulated against Kant, who, he maintained, by means
of his a priorism doubled reality, whose essence is
ontologically uniform. In this way, the author of "Ontohgia
Ogólna" (General Ontology) achieved a certain levelling of
reality, combining or even idenafying its consecutive and
subjective strata , argues Rosiak, explaining to a certain
extent the earlier cited observation made by Soin about
the coexistence in the Witkacy system of an objective
and subjective thesis. A t any rate, the "transparency" of
the world, achieved in this fashion, was to render possible
its valid cognition. More, Genera/ Ontology, the General
Science about Existence, with whose name I intend tore place
the term 'philosophy', applied in an unworthymanner ,
appears as empirical ontology, which begins with the facts
themselves, and whose structure and range are limited
only by the object of cognition. Witkacy defended this
opinion fervently, accusing philosophy, including
contemporary neopositivism and the Lvov-Warsaw
school, of minimalistic inclinations. The vision of perfect
philosophy was supplemented by a conviction about the
necessity of coordinating the ascertainments of the
particular sciences within its range, which, in
consequence, was to lead to the emetgence of anultimate
system of Absolute Truth. Both views, the one held by
Malinowski and the one expounded by Witkacy, are thus
"positive", since they presupposed the existence of an
absolute truth which demands being discovered,
27

28

29

30

31

32

31

34

35

36

717

although in the case of the author of functionalism we
may speak only about a certain section of that truth, the
truth of anthropology.
Apparently, the creator of General Ontology shared
with Malinowski empiricism and nominalism, next to
realism. In a polemic with Tadeusz Kotarbiński, he
presented with disarming sincerity hopes associated with
philosophy: I am concerned with a slight thing: the
concurrence of description and reality. Evidence of
attachment to empiria, the ability to notice the detail,
but also the composite nature of things and the entire
sensuality of examined reality is provided by the
photogtaphic technique employed by both men. Fot
Witkacy, it served the capturing of, at fitst glance, banal
situations, objects, himself and his friends in a monadic
Unity in Multiplicity , the tracking of the richness of their
appearances and embodiments, one is tempted to say their function. Malinowski did not register situations
banal in theit aesthetic primordiality - a seascape or the
celebrations of a religious festival. It would appeal that in
the case of the fitst authot the purpose of photogtaphy
was "to make art", while a certain cognitive act - the
ptesentation of the world and especially people, in their
multi-figural and multi-functional natute - was set into
motion as if only casually. The intention of the second
authot was to "make science", to depict some sott of an
indubitable truth, a faithful image; hete too, however, the
photographer did not liberate himself from an aesthetic
stand. It could be said that Malinowski's photographs let
out the cat which he tried to conceal in the bag of his
Diary . It is hete that we come across picturesque
descriptions of Nature or the admiration of feminine
beauty, which he could not allow himself to express in
a scientific dissertation. It seems that despite anient
attempts Malinowski was incapable of freeing himself
from modernistic aestheticism, with which he became
"imbued" earlier; in Witkacy' case, such a problem was
non existent, since the very cultivation of art, conceived
as Pure Form , led towards becoming familiar with the
Mystery of Existence and thus the very essence of being, its
necessary structural features.
is

39

It seems worth drawing attention to the fact that in
both instances the technique of photography as if
automatically resulted in participating observation.
Such a "participating" character of the process of
photographing was stressed by Stefan Okolowicz: His
photographs show some people who look as if hypnotised by
him, who yield to the mood and the situation he has created,
and who, when provoked, reveal perhaps their true self and let
"their soul come out". A significant part was played by
the inspiration provided by Witkacy's father, who became
acquainted with the benefits of photographic technique,
which, apart from capturing the registered object better
than painting, made possible, in his opinion, various
arrangements of mutual relations between objects. Having
40

41

42

404

�Janusz Barański

• MALINOWSKI I WITKACY: MIĘDZY SZTUKĄ ŻYCIA A PRAWDĄ ABSOLUTNĄ

wojnę o filozofię w dyskusji z Kotarbińskim czy Leszczyń­
skim). Wreszcie rozmaite przepoczwarzania się, włącznie
z owymi wcieleniami-sobowtórami i minami, podejmowany­
mi na forum publicznym, nie w ukryciu, nie na kartach
niedostępnego dla niepożądanego oka sztambucha, gdzie
ukrywa się brak nadziei w możność pracy.
Cała ta jawność, żywiołowość i nieprzewidywalność,
inaczej niż samokontrola i skrytość Malinowskiego, już
za życia autora Nienasycenia wzbudzała istotne trudności
w dialogu z nim i rozumieniu jego myśli. Także i dziś uza­
sadniony jest sąd, że nie tylko Witkacych ciągle jest wielu,
ale nie ma również zgody co do ilości i charakteru jego wcie­
leń. Pomijając poboczne nieco kwestie związane z przy­
pisywaniem Witkacemu różnych kwalifikacji w odniesie­
niu do poszczególnych działów uprawianej przez niego
myśli - a to niedouczonego ontologa, prekursora egzystencjalizmu,' wizjonera historiozofa," wreszcie naszego
własnego słowiańskiego Heideggera, wydaje się, że
w najistotniejszym punkcie swej myśli był niezwykle bliski
filozoficznym przesłankom funkcjonalizmu Malinowskie­
goByć może wskutek wpływu empiriokrytycyzmu, jakie­
mu obaj ulegli, łączy ich teoriopoznawczy i ontologiczny
realizm, który w systemie Witkacego wydaje się ponadto
wynikać z „reformy" monadologii Leibniza." Krytyk monadyzmu Witkacego Marek Rosiak twierdzi, że Witkacy
odrzucił - wywodzące się przecież od Platona - rozróżnie­
nie na zjawiskowość i byt, które obecne jest i w ontologii
Leibniza, w tym logicznie z nim związaną koncepcję har­
monii przedustawnej. Pośrednio takie domniemanie po­
twierdza na przykład zarzut, jaki Witkacy wysunął wobec
Kanta, który swym aprioryzmem miał - według niego zdublować rzeczywistość, która jest wszak w istocie
ontycznie jednolita. W ten sposób twórca Ontologii Ogólnej
dokonał pewnego spłaszczenia rzeczywistości, łącząc czy na­
wet utożsamiając ze sobą jej warstwy obiektywną i subiekty wruj' - stwierdza Rosiak, co wyjaśnia zapewne w jakimś
stopniu przytoczone wcześniej spostrzeżenie Soina
25

26

27

16

29

0

52

4

0 współistnieniu w systemie Witkacego teorii obiektywnej
1 teorii subiektywnej. W każdym razie uzyskana w ten spo­
sób „przejrzystość" świata umożliwić miała jego prawo­
mocne poznanie. Co więcej, Ogólna Ontologia, Ogólna
Nauka o Istnieniu, którym to mianem chciałbym zastąpić zu­
żyty w sposób niegodny termin „filozofia"^ - jak się wyraża
o swej nauce o bycie - jawi się jako ontologia empirycz­
na, która zaczyna od faktów samych, a jej struktura i za­
sięg ograniczone są tylko przez przedmiot poznania.'
Witkacy żarliwie bronił tego poglądu oskarżając filozofię
o minimalistyczne skłonności, nie wyłączając współcze­
snego mu neopozytywizmu i szkoły lwowsko-warszaw­
skiej. Wizję owej filozofii doskonałej dopełniało ponadto
przeświadczenie o konieczności uzgodnienia ustaleń nauk
szczegółowych w jej łonie, co miało w konsekwencji do­
prowadzić do powstania ostatecznego systemu Prawdy

Absolutnej. Oba poglądy, i Malinowskiego, i Witkacego,
są więc i w tym sensie „pozytywne", że zakładały istnienie
owej prawdy absolutnej, która domaga się odkrycia, choć
w przypadku twórcy funkcjonalizmu mówić można tylko
o pewnym tej prawdy wycinku, prawdy antropologii.
Jak widać więc, obok realizmu, łączy twórcę Ogólnej
Ontologii z Malinowskim również empiryzm i nominalizm.
Z rozbrajającą szczerością przedstawiał w polemice z Ta­
deuszem Kotarbińskim swoje w tym względzie nadzieje
wiązane z filozofią: chodzi tylko o małą rzecz: o zgodność
opisu z rzeczywistością. ' Dowodem przywiązania do empirii, z umiejętnością dostrzegania detalu, ale i złożoności
rzeczy i całej zmysłowo poznawalnej rzeczywistości, niech
będzie technika fotograficzna, która łączyła obu. Przy
czym, o ile Witkacemu służyła ona do chwytania banal­
nych z pozoru sytuacji, przedmiotów, siebie samego i przy­
jaciół w owej monadycznej Jedności w Wielości, tropienia
bogactwa ich wyglądów i wcieleń, chciałoby się wręcz po­
wiedzieć - f u n k c j i , Malinowski rejestrował sytuacje
niebanalne w swej estetycznej pierwotności - czy to był
morski krajobraz, czy obchody religijnego święta. Wyda­
wać by się mogło, że celem fotografii w przypadku pierw­
szego było „robienie sztuki", a mimochodem tylko nieja­
ko uruchamiał się także pewien akt poznawczy - ukaza­
nie świata, w tym zwłaszcza ludzi, w jego wielopostaciowości, w i e l o f u n k c y j n o ś c i . W przypadku drugiego
celem było „robienie nauki", która miała ukazać jakąś
niepowątpiewalną prawdę, wierny obraz, i tu - z kolei fotograf nie uwolnił się od postawy estetycznej. Można by
powiedzieć, że w fotografii Malinowskiego wychodzi to
„szydło", które usiłował skrzętnie ukryć w „worku" swego
Dziennika. To tu przecież znajdujemy malownicze opisy
przyrody czy zachwyty nad kobiecą urodą, na których
przedstawienie nie mógł przecież żadną miarą pozwolić
sobie w rozprawie naukowej. W istocie jest chyba jednak
tak, że Malinowskiemu nie udało się, mimo usilnych sta­
rań, uwolnić od modernistycznego estetyzmu, którym
„nasiąkł" wcześniej, w przypadku Witkacego zaś problem
taki nie istniał, ponieważ samo uprawianie sztuki, w rozu­
mieniu Czystej Formy, wiodło wszak do poznania Tajemni­
cy Istnienia, a więc samej istoty bytu, jego koniecznych ry­
sów strukturalnych.

6

405

17

1 6

39

Warto zwrócić jeszcze uwagę na fakt, że w obu przy­
padkach technika fotograficzna pociągała niejako auto­
matycznie o b s e r w a c j ę u c z e s t n i c z ą c ą . Na ta­
ki „uczestniczący" charakter procesu fotografowania
w przypadku Witkacego zwraca szczególną uwagą Stefan
Okołowicz: Na jego fotografiach niektóre osoby wyglądają
tak, jakby były przez niego zahipnotyzowane, uległe nastrojo­
wi i sytuacji, którą on wytworzył, a sprowokowane być może
odsłaniają prawdziwe oblicze i pozwalają „wyjść duszy na ze­
wnątrz".'* Nie bez znaczenia jest tu inspiracja ze strony
ojca, który zdążył był jeszcze poznać dobrodziejstwa tech­
niki fotograficzne], która, obok możliwości lepszego niż
40

1

�Janusz Barański • T H E MYSTERY O F MAN: BETWEEN A R T O F LIFE A N D A B S O L U T E T R U T H

seen the photographic experiments conducted by the son
one could add the multi-functional nature of these
objects. It is precisely in such multiplicity that one might
gtasp the unity of Particular Existence and thus of
particular individuals.

the conceptions proposed by Malinowski. One of its
prime features was the fact that it is precisely an
integrated system which, together with the ascertainment
of holism and contextualism, logically supplementing this
trait, became a turning point in the anthropological
theory of culture, a fact which inclined certain critics
towards ascertaining the outright revolutionary meaning
of Malinowski's work. It is difficult to resolve whether
mutual inspirations occurred, although in this case there
did take place an anti-positivistic view, opposing the
conviction that every whole can be fragmented. Quite
possibly, this is testified only by the fact that a certain
"intellectual spirit" revealed itself in both cases, which,
aftet all, grew and inspired themselves as regards various
issues and, in the innermost tecesses of the spirit,
competed.

We may speak about participating observation not
only in reference to Malinowski, the authot of this
method of fieldwork, who formulated its principles
explicitly, but also in reference to Witkacy, who, apart
from the mentioned "photographic research project"
pursued unique fieldwork studies, albeitnot there , as
a cteator of functionalism, but here - in Cracow or
Zakopane. Witkacy was known notonly for his active
social life, but also for assorted "research undertakings",
interviews or experiments carried out in its course, whose
charactet certainly brings to mind some sort of
sociological ot ethnological exploration. ' Did he learn
this from Malinowski, and did his visionary approach
perceive the usefulness of ethnographic qualitative
studies in his own socio-cultural milieu? Quite possibly
oneand the other. Only today, almost a hundred years
after the declarations made by the father of
functionalism, has research on contemporary culture, not
only on its primeval counterpart, reached for these
endeavouts. We could say, however, that Witkacy had
alteady "practised" .
4

Theoretical reference to this multi-functionality,
multiplicity of embodiments, etc. as well as Particular
Existence comprises the course of Witkacy's ontology and,
in particular, the above mentioned biological monadism.
The very concept of Existence borrowed from the life
outlook, and accepted by Witkacy as a point of departure
for his ontology (the existence of something rather than
of nothing), implies the conceit of a multiplicity of
Particular Existence. The notion of Existence, however
cannot be reduced to a collection of Particular Existences,
while Existence as a whole is their infinite otganisation.
In this fashion, despite the fact that each Particular
Existence, conceived as if from the inside, exists for itself
similarly to Leibniz's monads, viewed from the outside it
appears to be solely a component of Existence as
a whole. Furthermore, and conttary to the Leibniz
system, in which the monad is window-less,
Witkacy's monads affect each other In other words, this
moment of his system marked the antinomy mentioned
at the very outset, of whose existence he was aware and
which he put down to the Mystery of Existence.
44

45

Without delving into deliberations and analyses of
this concrete dilemma, tathet superfluous at this level of
generality, it seems worth focusing attention on the fact
that from the perspective of Entire Existence the world in
Witkacy's ontology appears to be an integrated whole within the Transcendent Unity of Existence, whose
characteristic feature is a union of Everything with
Everything.* Let us recall the ontical status of culture in

Just as important is the spirit of the epoch. After all,
the previously mentioned Mach and Avenarius as well as,
in the case of Malinowski - Wundt, and in the case of
Witkacy - Cornelius, not to mention the fathers of first
positivism exerted a considetable impact upon the
shaping of that spirit. This was, after all, a programme of
naturalism, nominalism and empiricism. Not by accident
did Witkacy describe his monadism as biological. Social
development - and society is composed of Particular
Existences - is ruled by laws enrooted in biology and
originating from elementary drives: hunger, fear and
eroticism; they too give rise to primary metaphysical
experience. Furthermore, not by chance did Malinowski
perceive the function of culture primarily in the
fulfilment of biological needs: metabolism, reproduction,
safety and health. Theit positivistic inspirations are
indicated by both men, even if these were their own
"improved" versions.
47

48

There is, however, another component of the
anthropology presented by the two authors which takes
into consideration the existence of cultural determinism,
alongside its biological counterpart. Malinowski indicated
the derivative needs of man, stemming from his social
character - production, codification of behaviour, the
organisation of joint activity as well as integrative
requirements due to the fact that man is outfitted with
culture; here we find knowledge, religion, morality and
art. Witkacy too believed that apart from its primary,
collective and biological core, associated via evolution
with the beginnings of social development, culture has
a symbolic dimension linked with religion, art and
philosophy. Cteative art in patticulat, whose crowning is
Pure Form, leads, by means of metaphysical experience,
towards contact with the Mystery of Existence, making it
possible to understand the above mentioned dualism of
Unity in Multiplicity (Multiplicity in Unity), the I and the
not-I, and to overcome it.
After all, this biological feature of Witkacy's ontology
and social philosophy cannot be reduced to vulgar

6

406

�Janus? Barański

• MALINOWSKI I WITKACY: MIĘDZY SZTUKĄ ŻYCIA A PRAWDĄ ABSOLUTNĄ

w przypadku malarstwa uchwycenia rejestrowanego
przedmiotu, umożliwiała - według niego - ujęcie
mnóstwa kombinacji wzajemnego stosunku rzeczy* Znając
późniejsze fotograficzne eksperymenty syna można by do­
powiedzieć, że tych rzeczy wielofunkcyjność. To w takiej
wielości da się właśnie uchwycić jedność Istnień Poszcze­
gólnych, poszczególnych więc jednostek.
A więc o obserwacji uczestniczącej można mówić nie
tylko w odniesieniu do twórcy tej metody badań tereno­
wych, Malinowskiego, który zasady jej sformułował wszak
explicite, ale także w odniesieniu do samego Witkacego,
który, prócz wspomnianego „fotograficznego projektu ba­
dawczego", uprawiał również swoiste badania terenowe.
Nie tam, jak twórca funkcjonalizmu, ale tutaj - w Krako­
wie czy Zakopanem. Nie tylko znany był bowiem z aktyw­
nego życia towarzyskiego, ale także z rozmaitych „przed­
sięwzięć badawczych", swoistych wywiadów czy ekspery­
mentów, podejmowanych w trakcie jego uprawiania,
których charakter mógł z całą pewnością przywodzić na
myśl jakąś socjologiczną czy etnologiczną eksplorację. '
Czy nauczył się tego od Malinowskiego, a - w swym wi­
zjonerstwie - dostrzegł przydatność etnograficznych ba­
dań jakościowych w jego własnym społeczno-kulturowym
milieu! Możliwe, że i jedno, i drugie. To dopiero dziś, nie­
mal sto lat od wystąpienia ojca funkcjonalizmu, sięga się
do nich właśnie w badaniach kultury współczesnej, a nie
tylko tej pierwotnej. Można by stwierdzić, że Witkacy
podejmował już pewne w tym względzie „wprawki".
1

4

Teoretycznym odniesieniem dla owej wielofunkcyjności, wielości wcieleń itd., także Istnień Poszczególnych, byl
sam rdzeń ontologii Witkacego, w szczególności zaga­
dnienie wspomnianego biologicznego monadyzmu. Otóż,
pojęcie Istnienia, wzięte z poglądu życiowego, przyjęte
przez Witkacego jako punkt wyjścia jego ontologii (raczej
istnieje coś niż nic), implikuje pojęcie wielości Istnień Po­
szczególnych. Pojęcia Istnienia nie da się jednak sprowadzić
do zbiorowiska Istnień Poszczególnych, całość Istnienia jest
natomiast nieskończoną ich organizacją. Tak więc, mi­
mo, że każde Istnienie Poszczególne, ujmowane niejako od
wewnątrz, istnieje samo dla siebie, niczym owe monady
Leibniza, oglądane z kolei od zewnątrz jawi się tylko jako
element składowy całości Istnienia. Przy czym, inaczej
niż to było w systemie Leibniza, w którym monada nie ma
okien, u Witkacego przeciwnie - monady oddziałują na
siebie nawzajem. Słowem, i w tym momencie jego syste­
mu zaznacza się owa wskazana na samym początku anty­
nomia, któtej istnienia miał zresztą świadomość, a którą
kładł na karb Tajemnicy Istnienia.
44

45

Nie wdając się w zbędne na tym poziomie ogólności
roztrząsania i rozbiory tego konkretnego dylematu,
zwrócić warto natomiast uwagę na fakt, że z perspektywy
Całości Istnienia świat w ontologii Witkacego przedstawia
się jako właśnie z i n t e g r o w a n a c a ł o ś ć - w Trans­
cendentnej Jedności Istnienia, której cechą jest związek

Wszystkiego ze Wszystkim,.* Przypomnijmy więc ontyczny
status kultury w koncepcji Malinowskiego. Jedną z głów­
nych jej cech jest to, iż jest ona właśnie zintegrowanym
systemem, co wraz ze stwierdzeniem - logicznie dopełnia­
jących tę cechę - holizmu i kontekstualizmu, stało się
punktem zwrotnym w antropologicznej teorii kultury, co
niektórych krytyków skłoniło przecież do skonstatowania
zgoła rewolucyjnego znaczenia dzieła Malinowskiego. Czy
miały tutaj miejsce wzajemne inspiracje - rzecz to trudna
do rozstrzygnięcia, choć był to w tym ptzypadku pogląd
antypozytywistyczny, sprzeciwiający się przekonaniu, że
każda całość da się bez reszty rozłożyć na części. Być mo­
że świadczy to tylko o tym, że pewien „intelektualny
duch" objawił się u obu, razem wszak wzrastających i i n ­
spirujących się w różnych zagadnieniach, w głębi duszy
także ze sobą rywalizujących.
Nie bez znaczenia jest tu wszakże i duch określonej
epoki. W końcu przywoływani przez obu Mach i Avenarius, w przypadku Malinowskiego dodatkowo Wundt,
a Witkacego - Cornelius, na ukształtowanie się tego du­
cha wpłynęli w znacznym zaktesie; nie wspominając już
o ojcach pierwszego pozytywizmu. A był to przecież pro­
gram natutalizmu, nominalizmu, empiryzmu. Nie przy­
padkiem Witkacy o swym monadyzmie mawiał biologicz­
ny. To przecież rozwojem społecznym, a na społeczeństwo
składają się wszak Istnienia Poszczególne, rządzą prawa za­
korzenione w biologii i wywodzące się z elementarnych
popędów: głodu, strachu, erotyzmu; z nich też wyrasta
pierwotne przeżycie metafizyczne. Nie przypadkiem
również Malinowski funkcję kultury postrzegał przede
wszystkim w zaspokajaniu potrzeb biologicznych: meta­
bolizmu, reprodukcji, bezpieczeństwa, zdrowia. Zresztą,
na pozytywistyczne inspiracje wskazują w tym zakresie
obaj, choćby były to ich własne, „ulepszone" wersje.
6

47

48

Jest wszakże i drugi człon antropologii obu twórców,
uwzględniający istnienie także determinizmu kulturowe­
go, obok tego biologicznego. Malinowski wskazywał więc
na istnienie potrzeb pochodnych człowieka, wynikają­
cych z jego społecznego charakteru - produkcji, kodyfika­
cji zachowań, organizacji wspólnego działania, oraz po­
trzeb integratywnych wynikających z tego, że jest on wy­
posażony w kulturę; tu mamy wiedzę, religię, moralność,
sztukę. Podobnie Witkacy sądził, że kultura, prócz swego
pierwotnego, zbiorowego, biologicznego jądra, wiązanego
zresztą ewolucyjnie z początkami rozwoju społecznego,
ma także swój wymiar symboliczny, związany z religią,
sztuką, filozofią. W szczególności twótczy akt, którego
zwieńczeniem jest Czysta Forma, wiedzie poprzez przeży­
cie metafizyczne do kontaktu z Tajemnicą Istnienia, co po­
zwala wówczas pojąć ów wspomniany dualizm Jedności
w Wielości (Wielości w Jedności), j a i n i e-j a, oraz prze­
zwyciężyć go.

407

Ów biologiczny rys ontologii i filozofii społecznej Wit­
kacego nie da się przecież sprowadzić do wulgarnego ma-

�Janusz Barański

• T H E MYSTERY O F MAN: BETWEEN A R T OF LIFE A N D A B S O L U T E T R U T H

materialism. It is merely a logical consequence of the
comptehension of Particular Existence, an individual
which at the very foundations of existential essence is
defined by means of biologism, although he temains
a dual, psychophysical being. In the system devised by
Witkiewkz, wrote Jan Leszczyński, the whole diversity of the
world of the self ultimately comes down to simple sensual
elements described by him, rather unhappily, as qualities.
They include predominantly colours, touches and sounds.*
Let us add that these qualities are composed primarily of
all inner feelings, and thus muscular, joint, etc., borderland
feelings -associated with the sense of touch, and outer
ones- representing the bodies of othet Partkular
Existences as well as their varieties in the fotm of
inanimate matter. In all these qualities the individual is
autonomous, and it is here that there comes to the fore
an essential diffetence between Witkacy's and
Malinowski's anthropology. The first stressed the
subjectivity of man, the primacy of the individual, and
the other - man's embroilment in the socio-cultural
context, the primacy of the group. Naturally, this
difference was brimming with consequences for the
understanding of att, which, in the first case, expressed
the autonomous natute of the individual, and in the
second instance - the means for the realisation of group
needs.
9

50

This ontological biologism of the system devised by
Witkacy rendered the anthropologies of both creators
concurrent as if only half way. The author of Coral
Gardens had no room for metaphyskal experiences , whose
existence in the system conceived by Witkacy is linked
not only with an extta-pragmatic comprehension of
culture in the narrower sense of the term (religion, art,
philosophy), but also with individual creativity or the
development of the petsonality, making possible extrarational contact with the Mystery of Existences the
attainment of the absolute - an encompassing of the
infinity of being between the elementary particle of
mattet and the universe. Hence the critique of
Malinowski's conception of religion - probably the best
recognised theme of their "dialogue".
According to Malinowski, religion and all associated
practices originated from a psychophysical need for
satisfying unfulfilled expectations as regards the forces of
nature or personality crises. Man refers to supernatural
forces whenever possessed knowledge proves to be
insufficient for the solution of a certain problem. Since
such problems tend to create assorted classes, religious
beliefs and practices become petrified within
a permanent form, providing uniform descriptions of the
wotld and procedures of solving difficulties by tesorting
to magic ot religious rituals. Andtzej Paluch noted that:
For Malinowski, religion stems from individual sources and
can be understood only by an analysis of the "individual
intellect". The acceptance of such a stand led Malinowski to
52

problems whkh he was not longer capable of resolving.
True, theit solution would call for the acceptance of
certain philosophical ptemises exceeding narrow
empiricism and naturalism, and creating numerous
problems with the retention of the entire uniform theory
of culture. O n the othet hand, this was not a source of
anxiety for Witkacy, for whom the dualism of biologism
and metaphyskal emotions did not constitute a problem, in
conttast to some of his commentators, such as the
aforementioned Maciej Soin. We have the impression
that to a certain degree Witkacy tackled
Malinowski's dilemma and solved it.
The assumption about the existence of such
inspitation seems to be justified considering that in this
particulat case there occurs a certain peculiat type of
a polemic between the authot of hliemyte dusze and the
professor from London. In a fragment of Metafizyka
dwugłowego cielęcia (The Metaphysics of a Two-headed
Calf) Witkacy declared, speaking as the chief of the
Aparura clan: My friend is dying. Accept him, oh great
golden frog Кара-Кара. The fact that we have been examined
by Malinowski, that cursed, Anglicised and untamed dreamer,
is meaningless. Totems are the truth regardless what scholars
write about them?
Already this brief fragment reveals two essential
features calling for furthet interpretation. In the first
place, we are astonished by the description of Malinowski
as a dreamer, especially if we confront it with the
commonly held image of the personalities of the two
adversaries. It is Witkacy who is perceived as a dreamer
and an eccentric. Malinowski was always seen as
a personification of the predictability and methodicalness
of a true scientist. We should not be led astray, however,
by the external emploi of both men and the popular
knowledge about their views. After all, we already realise
that they both created a more or less cohesive system of
knowledge: in one case, this was anthropological theory,
and in the other - philosophy. Nonetheless, from the
viewpoint of Witkacy, the striving of the authot of
functionalism to create an all-embracing theory,
especially the sort which in a programme-like manner
rejects all explanations contradictory to naturalism,
empiricism or pragmatism, is tantamount to dreaming. It
follows from Witkacy's earlier mentioned ontological
analytic that it is impossible to eject difficulties appearing
in such an interpretation without referring to solutions
that call for an outright different perspective, one in
which the unity of the whole of Existence must be
conciliated with the autonomy of Partkular Existence,
a petspective in which individual experience makes it
possible to overcome a feeling of strangeness, stemming
from this aporia, and leads to experiencing the Mystery of
Existence. This feat obviously remains beyond the grasp of
the scholar. In this sense, totems are the truth .albeit
a truth of a slightly different order than the one deduced

408

53

54

5

�J a n u s ; Barański' • MALINOWSKI I WITKACY: MIĘDZY SZTUKĄ ŻYCIA A PRAWDĄ ABSOLUTNĄ

terializmu. Jest on tylko logiczną konsekwencją pojmo­
wania Istnienia Poszczególnego, jednostki, która u samych
podstaw swej bytowej istotności jest przez ów biologizm
określona, choć jest przecież bytem dualnym, psychofi­
zycznym. W systemie Witkiewicza - napisał Jan Leszczyń­
ski - cala różnorodność świata jaźni sprowadza się ostatecz­
nie do prostych elementów zmysbwych, zwanych przez niego
(trochę niefortunnie) - jakościami. Są to przede wszystkim
barwy, dotyki, dźwięki.* Dodajmy więc, że na owe jakości
składają się wszelkie czucia ustrojowe wewnętrzne, a więc
mięśniowe, stawowe itd., graniczne - związane ze zmysłem
dotyku, zewnętrzne - reprezentujące ciała innych Istnień
Poszczególnych oraz ich drobnych odmian w postaci mate­
rii nieożywionej. W tym wszystkim jednostka jest
wszakże autonomiczna i tutaj ujawnia się istotna różnica
między antropologią Witkacego i Malinowskiego. Pierw­
szy podkreślał podmiotowość człowieka, prymat jednost­
ki, drugi - raczej uwikłanie go w społeczno-kulturowy
kontekst, prymat zbiorowości. Miało to oczywiście rów­
nież brzemienne konsekwencje dla rozumienia sztuki,
która w pierwszym przypadku byla wyrazem autonomiczności jednostki, w drugim zaś - środkiem realizacji zbio­
rowych potrzeb.
9

50

Ten ontologiczny biologizm sytemu Witkacego nieja­
ko tylko w połowie uczynił antropologie obu twórców
zbieżnymi. Nie ma u autora Ogrodów koralowych miejsca
na przeżycia metafizyczne, których istnienie w systemie
Witkacego wiąże się nie tylko z pozapragmatycznym rozu­
mieniem kultury w węższym sensie (religia, sztuka, filozo­
fia), ale także z indywidualną twórczością czy rozwojem
osobowości, co umożliwia pozaracjonalny kontakt z Taje­
mnicą Istnienia, osiągnięcie absolutu - ogarnięcie nie­
skończoności bytu rozciągniętego pomiędzy cząstkami
elementarnymi materii a wszechświatem. Stąd też kryty­
ka koncepcji religii Malinowskiego - temat ich „dialogu"
rozpoznany bodaj najlepiej.
51

Religia i wszystkie związane z nią praktyki wywodzą się
- według Malinowskiego - z psychofizycznej potrzeby
uczynienia zadość niezaspokojonym oczekiwaniom wobec
sił natury czy kryzysów osobowości. Człowiek odwołuje
się do nadprzyrodzonych mocy, gdy posiadana wiedza
okazuje się niewystarczająca dla rozwiązania jakiegoś pro­
blemu. A ponieważ problemy te mają tendencję do two­
rzenia pewnych klas, stąd też wierzenia i praktyki religij­
ne krzepną w trwałej formie, dostarczając ujednoliconych
opisów świata i procedur rozwiązywania takich trudności
poprzez magię czy religijny rytuał. Wptawdzie Andrzej
Paluch zauważa: Religia, według Malinowskiego, wyrasta
Z indywidualnych źródeł i zrozumiała być może tylko przez
analizę „indywidualnego umysłu". Przyjęcie takiego stanowi­
ska doprowadziło Malinowskiego do problemów, których nie
potrafił już rozwiązać.^ Istotnie, dla ich rozwiązania nie­
zbędne byłoby przyjęcie pewnych przesłanek filozoficz­
nych, któte wykraczałyby poza wąski empiryzm i natura­
52

lizm, co nastręczałoby zapewne problemów z utrzyma­
niem całej jego jednolitej teorii kultury. Nie bał się tego
natomiast Witkacy, dla którego dualizm biologizmu i uczuć
metafizycznych nie był problemem, choć stanowi pewien
problem dla jego komentatorów, takich jak przytaczany
wcześniej Maciej Soin. Odnosi się wręcz wrażenie, że
w jakimś stopniu Witkacy podjął dylemat Malinowskiego
i go rozwiązał.
Przypuszczenie o istnieniu takiej inspiracji wydaje się
0 tyle uzasadnione, że w tym przypadku istnieje osobliwy
rodzaj polemiki autora Niemytych dusz z londyńskim pro­
fesorem. We fragmencie Metafizyki dwugłowego cielęcia
stwierdza on ustami naczelnika klanu Aparura: Mój przy­
jaciel umiera. Weź go na swoje łono wielka, złocista żabo Ка­
ра-Кара. To nic, że zbadał nas Malinowski, ten przeklęty, anglizowany, nieposkromiony marzyciel. Totemy są prawdą.
Wszystko jedno, co piszą o nich uczeni.
Już choćby w tym krótkim fragmencie ujawniają się
dwa istotne rysy domagające się interpretacji. Po pierw­
sze, zrazu zaskakuje określenie Malinowskiego jako ma­
rzyciela, zwłaszcza gdy skonfrontujemy to z potocznym
wyobrażeniem o osobowości obu adwersarzy. Wszak to
Witkacy postrzegany jest jako taki marzyciel właśnie
1 odmieniec, Malinowski zaś był zawsze uosobieniem
przewidywalności i metodyczności człowieka nauki. Nie
powinno nas jednak zwieść zewnętrzne emploi obu mężów
i popularna wiedza na temat ich poglądów. Wiemy już
przecież, że obaj stworzyli bardziej lub mniej spójne syste­
my wiedzy: w jednym przypadku była to teoria antropolo­
giczna, w drugim - filozofia. Jednak z punktu widzenia
Witkacego, właśnie marzycielstwem jest dążenie twórcy
funkcjonalizmu do stworzenia wszystko wyjaśniającej te­
orii, zwłaszcza takiej, która programowo odrzuca wszelkie
wyjaśnienia sprzeczne z naturalizmem, empiryzmem czy
pragmatyzmem. Ze wspomnianej wcześniej ontologicznej
analityki Witkacego wynika bowiem, że pojawiających się
w takim ujęciu trudności nie sposób usunąć bez odwoła­
nia się do rozwiązań, które wymagają zgoła innej perspek­
tywy, tej, w której jedność całości Istnienia musi zostać
pogodzona z autonomią Istnienia Poszczególnego, perspek­
tywy, w której dopiero indywidualne przeżycie pozwala na
przezwyciężenie, wyłaniającego się z tej aporii, poczucia
obcości i prowadzi do doświadczenia Tajemnicy Istnienia.
To zaś w sposób oczywisty pozostaje nieuchwytne dla
„szkiełka i oka" badacza. W tym sensie totemy są prawdą,
ale prawdą innego nieco porządku niż ta wywodząca się
z reguły wyłączonego środka, prawdą dostarczającą po­
czucia nieredukowalnego sensu świata.^ Ta z głębi antro­
pologiczna konstatacja to antycypacja poglądu wypowie­
dzianego kilka dziesiątków lat później przez innego antro­
pologa, przywoływanego już tu krytyka Malinowskiego
Clifforda Geertza, który wskazał na konieczność uwzglę­
dnienia zupełnie innej perspektywy, jeśli chce się zrozu­
mieć i opisać fenomen religii. Należy ją mianowicie rozu-

409

я

55

�Janusz Barański • T H E MYSTERY O F MAN: BETWEEN A R T O F LIFE AND A B S O L U T E T R U T H

from the rule of the excluded centte, a ttuth which
provides a feeling of their reducible meaning of the
world. This profoundly anthropological ascertainment is
an anticipation of the view expressed several decades
later by another anthropologist, i . e. Clifford Geertz, the
earlier cited critic of Malinowski, who indicated the
necessity of taking into considetation an entirely different
petspective if one wishes to understand and describe the
phenomenon of teligion. Religion should be undetstood
in the categories not of that which is sensually real and
subjected to the survey of two-value logic, but of that
which is strangely real ' or, still differently, which,
according to certain representatives of the sociology of
knowledge, is subjectively real and thus true, although in
a sense different than the one proposed by Aristotelian or
positivistic canons.
56

5

Witkacy did not hatbout any illusions as regards the
sensibility of a naturalistic explanation of religion, but
seemed to demonstrate a certain naivete in teference to
the historical interpretation of the phenomena of religion
and culture. He was convinced that metaphysical feelings
were as if "natutally" expressed in the pre-critical, prephilosophical period in the history of culture. It was
togethet with the birth of philosophy, and thus the dying
off of the unity of faith and thought, the decline of
religion, that the Mystery of Existence ceased being
a "universally accessible good". It just so happened that
his friend, an anthropologist, was dealing with such
"mutual ancestors", as an evolutionist would put it, in
whose case the model of the primeval recognition of
metaphysical feelings was supposed to have been
preserved. Did contacts with cultural strangeness assist
Witkacy in understanding metaphysical difference and
strangeness, so essential for his ontology, or was he sorry
that he was not given an oppottunity to experience them
due to his resignation from continuing the expedition
with Malinowski - these questions will probably
remained unanswered.
58

A t any rate, the earlier indicated striving of both men
towards their personal fulfilment and harmony was, in
this case, expressed by means of a projection into the
supposed lost state of man's original harmony as
a species. We remember that Witkacy too aimed at
discovering such harmony in his philosophical system. It
became obvious, howevet, that it is not so easy to
reconstruct this supposed pre-discoursive harmony
within a philosophical discourse. This is not to say that
Malinowski was capable of attaining such harmony,
whose projection would have been the tational reality of
need and function.
In this light, there becomes distinct yet anothet
difference in relation to the pursuit of science: eithet
detailed science such an anthropology (Malinowski) or
philosophy (Witkacy). Witkiewicz believed, wrote Bohdan
Michalski, that cognitive honesty requires constitutive

contradictions of being, from which he himself, unfortunately,
was not free, to be always interpreted as a problem. In the
opinion of Witkiewkz, the sole honest method of the
philosopher was first to tum all contradictions of being into
problems, and then to become aware of their eventual
unresolvability and to express this convktion, without
concealing the antinomy of being or eliminating it by means of
an act of purely verbal negation, as in heretofore philosophy.
If Michalski's interpretation is apt, then describing
Witkacy as the fitst Polish modernist would be
concurrent with the consecutive labels customarily given
to him. In reference to exceptional intellects, such labels,
howevet, grow worn and impose anothet perception. It
remains indubitable that Malinowski ejected the
autonomous nature of the "anthropological being", and
outright "ousted" it, for example, in his Dairy , while
Witkacy demonstrated it " i n bright daylight".
59

When Małgorzata Szpakowska expressed het surprise,
asking how it was possible fot Witkacy-the writer to have
been an existentialist while Witkacy-the philosopher was
already a positivist , then, omitting the actual adequacy
of these labels, they could be ascribed also to Malinowski,
who in his Diary let loose his existential temperament.
We remember how Geertz stressed the co-existence in
Malinowski's thought of both High Romance and High
Science. Let us go even further. When Krzysztof Pomian
wrote that who knows whether he [Witkacy] was not the
only philosopher of our times to have experienced the
contradiction of the two tendencies (existentialism and
positivism - J. B.) of twentkth-century thought as a personal
tragedy, he is echoed by Clifford Geertz who argued:
"To place the reach of your sensibility - rather than, say,
that of your analytical powers of your social code - at the
centet of yout ethnogtaphy, is to pose for yourself
a distinctive sort of text - building problem: rendering
your account credible through tendering your person
so." '
60

61

61

6

This spiritual and intellectual rent could be to
a certain extent blamed on the intellectual atmosphere in
which both men lived and, in particular grew up. Jan
Jerschina claims that at the beginning of the century,
during Malinowski's, and this means also
Witkacy's formative years, the ethos of the Polish
intelligentsia was an amalgamate of positivistk and
modernistk thought. * There is no exaggeration, therefore,
in the declaration that the modernistic ideas of cultutal
plutalism and relativism made it possible to overcome the
evolutionistic conception of the development of culture,
including European culture, which crowned this process.
This was, aftet all, one of the milestones of both
Malinowski's conceptions and the whole of subsequent
anthropology. Similat postulates, albeit referring only to
the individual, influenced the formulation of the
individual outer world dichotomy, crucial for Witkacy,
with all of its consequences for his philosophy, including
6

65

410

�Janusz Barański

• MALINOWSKI I WITKACY: MIĘDZY SZTUKĄ ŻYCIA A PRAWDĄ ABSOLUTNĄ

mieć w kategoriach nie tego, co zmysłowo rzeczywiste
i poddające się oglądowi dwuwartościowej logiki, ale te­
go, co osobliwie rzeczywiste, lub inaczej jeszcze, co - jak
ujęli to niektórzy przedstawiciele socjologii wiedzy - su­
biektywnie rzeczywiste, a więc prawdziwe, tyle że w i n ­
nym sensie, niż podpowiadają to arystotelesowskie czy
pozytywistyczne kanony.
Witkacy wprawdzie nie mial złudzeń, jeśli chodzi
o sensowność naturalistycznego wyjaśnienia religii, zda­
wał się jednak wykazywać pewną naiwność w odniesieniu
do fenomenu religii i kultury w ujęciu historycznym. Oto
przeświadczony był o tym, że uczucia metafizyczne znaj­
dowały niejako „naturalny" wyraz w przedkrytycznym
okresie historii kultury, okresie przedfilozoficznym. To
wraz z narodzinami filozofii, a więc wraz z obumarciem
jedności wiary i myślenia, wraz z upadkiem religii, Taje­
mnica Istnienia przestała być „ogólnie dostępnym do­
brem". Tak się składało, że jego przyjaciel antropolog
zajmował się takimi — jak by to ujął ewolucjonista -„na­
szymi współczesnymi przodkami", gdzie ów wzorzec pier­
wotnego poznawania uczuć metafizycznych miał się za­
chować. Czy obcowanie z kulturową innością pomogłoby
Witkacemu w zrozumieniu metafizycznej inności i obco­
ści, tak istotnych dla jego ontologii, czy żałował, że nie
dane mu było tego doznać wskutek zaniechania kontynu­
acji wyprawy z Malinowskim - to pytania, na które nie
ma zapewne odpowiedzi.
W każdym razie, wskazane wcześniej dążenie obu do
ich osobistego spełnienia i harmonii wyraziło się w tym
ptzypadku projekcją w domniemany utracony stan pier­
wotnej harmonii człowieka jako gatunku. Jak wiemy, do
wykrycia takiej harmonii dążył także Witkacy w swym sy­
stemie filozoficznym. Okazało się jednak, że ową domnie­
maną przeddyskursywną harmonię nie tak łatwo zrekonsttuować w ramach filozoficznego dyskursu. Nie znaczy to
przecież, że taką harmonię, której projekcją byłaby racjo­
nalna rzeczywistość potrzeby i funkcji, udało się osiągnąć
Malinowskiemu.
W tym świetle ujawnia się jeszcze jedna różnica w sto­
sunku do uprawiania nauki: czy to będzie dyscyplina
szczegółowa, antropologia, jak w przypadku Malinowskie­
go, czy filozofia - u Witkacego. Witkiewicz uważał - napi­
sał Bohdan Michalski, iż uczciwość poznawcza wymaga te­
go, aby konstytutywne sprzeczności bytu, od których nie jest
on, niestety, wolny, ujmować zawsze jako problem. Oto zdaniem Witkiewicza —jedyna uczciwa metoda postępowania
filozofa - najpierw wszelkie sprzeczności bytu sproblematyzować, następnie przekonać się ewentualnie o ich nierozwiązalności, obowiązkowo dać temu wyraz, a nie, jak to miało miej­
sce w fiłozofii, ukryć antynomiczność bytu czy też usunąć ją
aktem czysto werbalnej negacji. Jeśli interpretacja M i ­
chalskiego jest trafna, nazwanie Witkacego pierwszym
polskim postmodernistą byłoby w zgodzie ze zwyczajem
przypinania mu kolejnych etykietek. Te jednak w odnie­
51

58

59

sieniu do umysłów wyjątkowych, wycierają się z czasem
i zmuszają do innego spojrzenia. Niewątpliwe jest wszak­
że to, że Malinowski ową antynomiczność „bytu antropo­
logicznego" usuwał, można by powiedzieć „wypierał" - na
przykład w Dzienniku, Witkacy obnosił się ze swoją
„w blasku dnia".
Kiedy Małgorzata Szpakowska wyraża zdziwienie: jak
to możliwe, że Witkacy-pisarz to egzystencjalista, zaś Witkacy-filozof jest już pozytywistą, to, pomijając - jak się
rzekło - rzeczywistą adekwatność takich etykietek, moż­
na by przypisać je także i Malinowskiemu, który w Dzien­
niku puszczał wodze egzystencjalnego temperamentu.
Przypomnijmy, że Geertz podkreślał współistnienie w my­
śli Malinowskiego zarazem - jak to określił - Wysokiej
Próby Romantyzmu, jak i Wysokiej Próby Nauki. Pójdźmy
dalej. Gdy Krzysztof Pomian pisze o Witkacym, że kto wie,
czy nie jako jedyny filozof naszego czasu przeżył on sprzecz­
ność dwóch tendencji (egzystencjalizmu i pozytywizmu przyp. JB) dwudziestowiecznego myślenia jako dramat osobi­
sty, to wtóruje mu Clifford Geertz, piszący o Malinow­
skim: Umieścić w centrum etnografii raczej bogactwo własnej
wrażliwości - a nie, powiedzmy, moc analizy czy kod społecz­
ny - to postawić przed sobą szczegółny rodzaj problemu zwią­
zanego z budową tekstu: uwiarygodnić własną opowieść po­
przez uczynienie wiarygodnym samego siebie.
60

61

62

63

To duchowe i intelektualne rozdarcie da się zapewne
w znacznym stopniu położyć na karb intelektualnej atmo­
sfery, w której przyszło obu żyć, a w szczególności wzra­
stać. Jan Jerschina utrzymuje, że dla okresu formowania
się Malinowskiego, co oznacza - także dla Witkacego,
etos inteligencji polskiej początku wieku był amalgamatem
idei pozytywistycznych i modernistycznych. Nie ma więc
przesady w stwierdzeniu, że modernistyczne idee plurali­
zmu i relatywizmu kulturowego umożliwiły przezwycięże­
nie ewolucjonistycznej koncepcji rozwoju kultur, z kultu­
rą europejską ten proces zwieńczającą. To przecież jeden
ze slupów milowych koncepcji Malinowskiego i całej
późniejszej antropologii. Podobne postulaty, tylko od­
niesione do jednostki, wpłynęły na sformułowanie klu­
czowej dla Witkacego dychotomii jednostka-świat ze­
wnętrzny, z wszystkimi tego skutkami dla jego filozofii,
w tym estetyki. Z drugiej strony, pozytywistyczne idee,
w takim stopniu, w jakim je podjęli, wykorzystali w spo­
sób, który mógłby być zgoła postrzegany jako tych idei
wzbogacenie; być może za sprawą „modernistycznego du­
cha" właśnie. Pierwszy stworzył jednolitą, choć nie sztyw­
ną teorię dyscypliny szczegółowej, drugi - system filozo­
ficzny, który te idee dowartościował humanistyczną per­
spektywą. Obaj w jakimś sensie byli pozytywistami „z lite­
ry", „z ducha" zaś - modernistami czy może lepiej - neoromantykami, choć trzeba przyznać, że tej „litery" więcej
było u Malinowskiego, „ducha" zaś u Witkacego. To jeśli
chodzi o stworzone przez nich systemy wiedzy.

411

64

65

W odniesieniu natomiast do ich światopoglądów, ro-

�Janusz Barański

• T H E MYSTERY O F MAN: BETWEEN A R T O F LIFE AND A B S O L U T E T R U T H

aesthetics. O n the other hand, positivistic ideas, to the
extent that they were undertaken, were utilised in
a manner which could be perceived as their outright
enhancement, possibly due to the "modernistic spirit".
The first created a uniform although by no means a rigid
theory of detailed discipline, and the other a philosophical system which added value to these ideas
by means of a humanistic perspective. Both, in a certain
sense, were positivists ex definitione while remaining
modernists or, better, neo-Romanticists exspirito, although
it must be admitted that there was more of the "letter" in
the case of Malinowski and more of the "spirit" in
Witkacy. So much for the systems of knowledge created
by both men.
As regards their world outlooks, comprehended in
a narrower sense, one might hazard the view that the two
men remained positivists. We are inclined towards such
a conclusion by their opinions concerning the future of
the world and mankind. In Niemyte dusze Witkacy
ultimately expressed hope for an end to the social
torments of man, and in Freedom and Civilisation '
Malinowski drew an image of a future international
order. Such a feat could not be achieved, however,
without the realisation of some form of social or cultural
elitism, which appears to be a positivistic conceit. In the
perspective of the social philosophy of the first of the two
thinkers, this pertains to the relation between
outstanding individuals and the rest of society, and in the
perspective of the anthropology of the second thinker to the relation between enlightened European culture
and the societies outside it. Quite possibly, the
connection between Witkacy's ttagic death and his
pessimistic historiosophy should be regarded as
a stereotype stemming from the etiquette of
a "catastrophist", which, to some degree, was adequate
for his earlier works. Just as likely, he was simply less
fortunate, having found himself within the direct tange
of the steamroller of history, and wished to avoid a fate
which he already feared when asking Bronio for
potassium cyanide in case he were to be roasted alive by
the savages. This "solution", taken into consideration
prior to leaving for a joint expedition, was applied
a quarter of a century later, in the face of other "savages"
encroaching from the east, not quite so distant as the
Trobriands.
66

6

from the last years of their lives, and thus from a period
of intellectual maturity, show that an exchange of their
works was somewhat of an act of courtesy, if not the
expression of constant rivalry - intentionally oriented
information about their own accomplishments. What else
do the wotds of one of the last letters by Malinowski
express if not sarcasm and irony: Although now my
attention has abandoned the lofty problems of philosophy,
I have read your dissertation and from that moment on I have
shrunk to the size of a monad. In other words, I have
accepted your system of cosmic monadology We already
had an opportunity to detect similar causticity in
reference to the Anglicised, untamed dreamer . It is quite
likely that this mutual sarcasm was, to a certain degree,
the outcome of an awareness of an "intellectual heresy"
which, secretly, they noticed in each other. Quite
possibly, the two men perceived each other as dissenters
from some sort of a primeval faith in which they both
grew up. To the very end, they probably remained aware
of the nature of this faith; hence the antinomous nature
of their thoughts. Apparently, the intellect was overcome
by ever-present youthful emotion, which itself usually
remains ambivalent, and whose consequence made
balanced discussion impossible. It is just as difficult to
conduct a discussion about both thinkers unless one
resigns from the stereotypes of the eccentric artist and
the stolid scholar. This appears to be the perspective
indicated by an analysis of the "creed" observed both by
Malinowski and Witkacy.
6 9

Translated by Aleksandra

Notes
1

412

В. Malinowski, A

Diary in the Strict Sense of the Term ,

New

York 1967
See, e. g. C . Geertz, "I-Witnessing. Malinowski's Children",
in

Works and Lives. The Anthropologist as an Author, Stanford

Univ. Press; J. Clifford, " O n Ethnographical Self-Fashioning:
C o n r a d and Malinowski", in:

The Predicament of Culture,

Harvard University Press 1988; in particular references to

66

Do the above remarks introduce something new to
out knowledge about the two creative personalities?
Perhaps they do nothing of the sott as regards each of the
two men separately, although they could contribute
something to the courses of their thoughts, especially at
common meeting points. This task is rendered
additionally difficult by the fact that although both
conducted discussions with contemporary representatives
of fields of interest to them, they never engaged in such
an exchange of opinions with each other. Scarce letters

Rodzińska-Chojnowska

works by the author of functionalism contained in
statements found in: Writing Culture. The Poetics and Politics

of Ethnography , ed.
London
'

by James Clifford and George Marcuse,

1986

J. A . Majcherek,

Hisumozofia S. I. Witkiewicza na tle "nędzy

historycyzmu" (The historiosophy of S. I . Witkiewicz against
the backdrop of "the misery of historicism"), in: W. Maciąg
(ed.), Beznadziejność i nadzieja. W kręgu myśli Stanisława
Ignacego Witkiewicza (Hopelessness and Hope. Within the
Range of the Thought of Stanisław Ignacy Witkiewicz),

4

Kraków

1988

M . Soin,

Fibzofia Stanisława Ignacego Witkiewicza

Philosophy of Stanisław Ignacy Witkiewicz), Wroclaw
5

Geertz, op. cit., p. 79

6

Clifford, op.cit., p. 97

7

Ibid., p. 104

(The
1995

�Janusz Barański

• MALINOWSKI I WITKACY: MIĘDZY SZTUKĄ ŻYCIA A PRAWDĄ ABSOLUTNĄ

zumianych w sensie węższym, można by wręcz zaryzyko­
wać stwierdzenie, że obaj pozostali pozytywistami. Do ta­
kiego wniosku skłaniają ich poglądy na temat przyszłości
świata i człowieka. I Witkacy w Niemytych duszach wy­
raża w końcu nadzieję na koniec społecznych udręk czło­
wieka, Malinowski zaś w Freedom and Civilisation rozta­
cza obraz przyszłego międzynarodowego ładu. Nie może
się to wszak stać bez realizacji jakiejś formy społecznego
czy kulturowego elitaryzmu, co także jest pozytywistycz­
nym pomysłem. W perspektywie filozofii społecznej
pierwszego dotyczy to relacji wybitne jednostki-teszta
społeczeństwa, w perspektywie antropologii drugiego relacji oświecona kultura europejska-społeczeństwa spo­
za niej. Być może więc i wiązanie tragicznej śmierci Wit­
kacego z jego pesymistyczną historiozofią należy uznać za
stereotyp, wyrosły z etykietki „katastrofisty", która była
w jakimś stopniu adekwatna w odniesieniu do jego wcze­
śniejszych dzieł. Być może miał on jednak po prostu mniej
szczęścia: znalazł się w bezpośrednim zasięgu walca histo­
rii i chciał uniknąć losu, którego obawiał się niegdyś, pro­
sząc Bronia o cyjanek potasu na wypadek pieczenia żyw­
cem przez dzikich. * „Rozwiązanie" brane pod uwagę przed
wyjazdem na wspólną wyprawę zostało zastosowane
ćwietć wieku później w obliczu innych „dzikich", tych,
którzy - nie czekając - sami nadciągali ze wschodu, nie
tak odległego wprawdzie jak Trobriandy.
66

67

wzrastali. Jakiej - tego bodaj sami do końca nie byli świa­
domi, stąd też i owa wskazywana antynomiczność ich my­
śli. Wydaje się, że intelekt przemogło tu obecne do końca
młodzieńcze uczucie, które samo w sobie jest zwykle am­
biwalentne, stąd też i niemożność wyważonej dyskusji.
Równie trudno o taką dyskusję o nich samych, jeśli nie
odsłoni się stereotypów krążących wokół obrazu artysty
ekscentryka z jednej strony, z drugiej zaś - statecznego
naukowca. W każdym razie taką perspektywę zdaje się su­
gerować analiza owej „wiary" Malinowskiego i Witkace­
goPrzypisy
'

B. Malinowski, A Diary in

New

Zob. пр. C . Geertz, Zaświadczające Ja. Dzieci Malinowskiego,
Dzieło i życie. Antropolog jako au­
tor, Warszawa 2000; J. Clifford, O etnograficznej autokreacji:
Conrad i Malinowski, przeł. Maciej Krupa, „Konteksty" 3-4:

2

przel. Sławomir Sikora, w:

1992, s. 10-18; w szczególności odniesienia do dzieła twórcy
funkcjonalizmu w wypowiedziach zamieszczonych w pracy
pod redakcją Jamesa Clifforda i George'a Marcusa, Writing

6

Czy powyższe uwagi wnoszą coś nowego do wiedzy
o tych dwóch osobowościach twórczych? Być może nic,
jeśli chodzi o każdego z osobna, być może jednak co nie­
co, jeśli chodzi o koleje ich myśli, przynajmniej w miej­
scach, w których się spotykali. Rzecz jest o tyle uttudniona, że o ile obaj wiedli merytoryczne dyskusje ze współ­
czesnymi sobie przedstawicielami intetesujących ich dzie­
dzin, między sobą takiej wymiany poglądów nie prowadzi­
li. Z lektury nielicznych listów z ostatnich lat ich życia,
a więc z okresu pełnej intelektualnej dojrzałości, wynika,
że przekazywanie sobie nawzajem własnych prac miało
charakter cokolwiek kurtuazyjny, o ile nie było wręcz wy­
razem ciągłej między nimi rywalizacji - intencjonalnie zo­
rientowanym informowaniem o własnych dokonaniach.
Co innego bowiem przebija, by sięgnąć do pierwszego
z brzegu przykładu, ze słów jednego z ostatnich listów
Malinowskiego, jak nie sarkazm i ironia: Chociaż teraz
moja uwaga odbkgla od wzniosłych problemów filozofii, prze­
czytałem Twoją rozprawkę i od tej chwili skurczyłem się do
rozmiarów monady. Innymi słowy, przyjąłem Twój system
monadologii kosmkznej. Przykład podobnej uszczypliwo­
ści - z kolei - wobec owego anglizowanego, nkposkromionego marzyckła mieliśmy już okazję poznać wcześniej. I to
mniej więcej tyle, tylko tyle. Być może ten wzajemny sar­
kazm w jakimś stopniu wziął się z poczucia swoistej „inte­
lektualnej hetezji", której - w skrytości - dopatrywali się
u siebie nawzajem. Być może patrzyli na siebie trochę jak
na odszczepieńców jakiejś pierwotnej wiary, z którą razem

the Strict Sense of the Term,

York 1967

Culture. The Poetics and Politics of Ethnography, L o n d o n 1986
J . A . Majcherek, Historiozofią S.I. Witkiewicza na tle „nędzy historycyzmu", w: W. Maciąg (red.), Beznadziejność i nadzieja.
W kręgu myśli Stanisława Ignacego Witkiewicza, Kraków 1988
M . Soin, Filozofia Stanisława łgitacego Witkiewicza, Wrocław

5

4

1995
Geertz, op. cit., s. 112-113

I

Clifford, op. cit., s. 11

6

Tamże, s. 13
M . Soin,

8

Filozofia Stanisława Ignacego Witkiewicza,

Wrocław

1995, s. 176-77
D . Gerould, Podróż

9

69

413

skie,
1 0

Witkacego do tropików: itinerarium cejloń­

„Konteksty" 3-4: 1998, s. 190

B. Malinowski, Dzienniki 1914-1918, „Konteksty" 1-2: 1999,
s. 206; te i inne fragmenty Dziennika w opracowaniu Graży­
ny Kubicy-Heller.

I I

Zob. np. Dziennik 1914, „Konteksty" 3-4: 1998, s. 202 i ns.

12

Dziennik w ścislem znaczeniu tego wyrazu, „Konteksty" 3:
1999, s. 104

1

Wpływ kobiet na życie i dzieło Broni­
sława Malinowskiego, „Konteksty" 1-2: 1997, s. 156
R. Ingarden, Wspomnienie o Stanisławie Ignacym Witkiewiczu,
w: Stanisław Ignacy Witkiewicz. Człowiek i twórca, księga pa­

' H . Wayne (Malinowska),

1 4

miątkowa pod red. T. Kotarbińskiego i J . E . Płomieńskiego,
Warszawa 1957, s. 169
15

Tak oto pisano o wykładzie Witkacego n a zjeździe Towarzy­
stwa Filozoficznego w Krakowie w 1936 roku: Jego odczyt
o krzyczącym tytule „O ontologicznej beznadziejności hgiki pseu­
donaukowego monizmu" /przytaczam tu skrót tytułu zajmujące­
go trzy wiersze/ zebrał najpoważniejszych profesorów uniwersy­
teckich żadnych emocji niezwykbści. Mieli tego pod dostatkiem.
P. Witkiewicz ukazał się oczom publiczności w jasnopiaskowym
garniturze, żółtozielonej koszuli i czerwonym krawacie, z ogrom­
nymi czarnymi okularami w rogowej oprawie. Mówił o „odprobkmieniu świata" przez barwną logikę matematyczne- O „odtajemniczeniu przyrody" przez pozytywistów, o „systemach bezpl-

�Janusz Barański

M . Soin,

8

• T H E MYSTERY OF MAN: BETWEEN A R T OF LIFE AND A B S O L U T E T R U T H

Filozofia Stanisława lgnacegoWitkiewicza,

symbolism; or whether it naturally lapsed out of the

op. cit., pp.

anteroom. If none of these events, or shall we rather call

176-77
9

1 0

D.Gerould, "Witkacy's Journey to the Tropics and Itinerary

them hypotheses, holds good or took place, could you be so

in Ceylon", see this volume.

good as to bring it in a brown paper parcel or by some other

B.Malinowski, Diary in

the Strict Sense of the Term,

11

See, e. g. "Dziennik 1914"

concealed mode of ttansport to London and advise me in

trans. N .

Guterman, Stanford University Press, Stanford 1967,

a post card where I could reclaim it? I am very sorry that my

p. 41.

(Diary 1914), Konteksty 3-4:

absentmindedness, which is a characteristic of high

1998,

202 sqq
I couldn't keep my paws off the girls in A Diary of..., p. 132

intelligence, has exposed you to all the inconvenience

H.Wayne (Malinowska), "Bronisław Malinowski: T h e

"I am going to the School of Economics to give a lecture

Influence O f Various Women O n His Life A n d Works (The

and unless my memory is as bad and my intelligence as good

impact of women on the life and works of Bronisław

as yours, I will leave your hat with the porter at the School

Malinowski)", Journal of the Anthropological Society of Oxford,

of Economics, telling him to give it to you on demand", ibid.,

p.

12

"

vol.15, no.3
1 4

incidental to the event"; ibid., p. 36-37; Russell teplied:

p. 37

(1984)

R. Ingarden, "Wspomnienie o Stanisławie Ignacym

17

Malinowskiego" (Modernism and the personality of

Witkiewiczu" ( A reminiscence about Stanisław Ignacy

Stanisław IgnacyWitkiewicz- Człowiek i twórca,
księga pamiątkowa pod red. T. Kotarbińskiego i J. E.

15

Jerschina, "Modernizm a osobowość Bronisława

Witkiewicz), in:

Bronisław Malinowski), in: G . Kubica, J. M u c h a (ed.),

Płomieńskiego (Stanisław Ignacy Witkiewicz. M a n

Author, a Commemorative Book edited by T Kotarbiński

Miedzy dwoma światami. Bronisław Malinowski.Materiały
Z międzynarodowej sesji naukowej upamiętniającej stulecie
urodzin Bronisława Malinowskiego (Between Two Worlds

and J. E . Płomieński), Warszawa 1957,

Bronisław Malinowski. Material from an International

p.

and

169

Here is a description of Witkacy's lecture given in 1936

-

Scientific Conference Commemorating the Hundredth

at

Birthday of Bronisław Malinowski), Kraków 1985,

a convention held by the Philosophical Society in Cracow:

p.

158

His paper, glaringly entitled "On the ontological hopelessness of See, e. g. Generally a need for "la vita nuova". Resolution = to
enter a regime leading there. Main emphasis on inner work:
the logic of pseudo-scientific monism" (it is only a shortened
Control over associations (inner purity). Philosophical serenity
version of the title which fills three lines!), gathered the most
and calmness. Ruthlessness (...) being liked and making an
outstanding university professors who craved for the emotion of
extraordinariness. They got their fill of it. M r Witkiewicz showed impression (...) Morning: 2 hours of studying 3 hours of
gymnastics, etc.,etc., Dzienniki 1908-1913 (Diaryl980-1913),
himself to the public wearing a sandy-coloured suit, a yellow"Konteksty" 1: 1998, p. 99
green shin, a red tie and huge black hom-rimmed glasses. He
spoke about "deproblemizing the world" by colourful
It is a different matter whether and to what degree
mathematical logic, about "demysterizing nature" by positivists, Malinowski was inspired by Nietzsche and his relativistic
about "sexless systems" construed by logicians and rationalists. conception of culture.
And when the listeners were already dazed by the speaker's floridM . Szpakowska, Światopogląd Stanisława Ignacego Witkiewicza
style and by his incredibly colourful appearance he, in the middle (The World Outlook of Stanisław Ignacy Witkiewicz),
of some ornate phrase, to increase effect, produced a brightly red Wrocław 1976, p. 153
handkerchief, and in the solemn silence of the attentive and full
Geertz, op.cit., p. 89
audience - blew his nose. It goes without saying that after this B. Malinowski, Magie, Science and Religion, New York 1955,
lecture the speaker became the hero of the day and the darling of p. 237.
the congress. 1 noticed that on the next day - as he obviously
' Cf. e. g. the opinion exptessed by Andrzej Flis, "Filozofia
resented commonness - this eminent man of letters appeared in krakowska początku X X wieku i kształtowanie sie poglądów
a cream-coloured shirt and a green tie, and thus saved his honour naukowych Malinowskiego" (Cracow philosophy at the
beginning of the twentieth century and the formation of the
of the unique artist and philosopher, N . Lubnicki, Fdozofowie
1 8

19

2 0

2 1

22

2

jeszcze nie znaleźli syntezy (The philosopher shave still not

scientific views of Malinowski), in: G . Kubica, J. Mucha,
(ed.), Między

discovered synthesis), "Głos Poranny", Lódz, 4 October

1936; cited after: S. Okołowicz, Przeciw nicości (Against

2 4

nothingness), in: E . Franczak, S. Okołowicz, Przeciw nicości.

(Letters to Bronisław Malinowski) , introduction by Edward

Fotografie Stanisława Ignacego Witkiewicza

C . Martinek, Warszawa 1981

(Against

Nothingness. Photographs by Stanisław Ignacy Witkiewicz),
Kraków 1986,

2 5

Witkacy's "social stagings" was outright innocent.
A . Kuper,

Anthropołogists and Anthropobgy. The British Schooi

1922-72, Penguin Books, New York 1973,

p. 23; Kuper

quoted by the way a lettet by Malinowski addressed to
Bertrand Russell, concerning a misplaced hat: " O n

the

occasion of my visit to your school I left my only ptesentable
brown hat in your anteroom. I wonder whether since then it
has had the privilege of enclosing the only brains in England

Okołowicz, op. cit.,

which I ungrudgingly regard as better than mine; or whether
it has been utilized in some of the juvenile experimentations

26

in physics, technology, dramatic art, or prehistoric

2

414

T h e art of photography especially favoured this type of selfexpressive experiments: The presence of a camera at excursions
or parties stimulated funny scenes at suitable moments, with the
use of casual props, such as a bunch of hemp to put on as
a moustache, a shin pulled over one's head to affect a ghost,
a stone, spectacles, a walking-stick etc. We know some titles of the
scenes enacted by Witkacy, such as: Professor Pulverston, The
best smile of Lord Fitzpurat the yacht-race at Southampton,
Uncle from California, Tovarisch Peresmerdlov looking at the
execution of mensheviks, or The great impersonator of the Great
Moghul, Stanley Ignatio Witkacy, in a scene: Trial of botchers , S.

pp. 29-30; let us settle for a report from

a "philosophical spectacle", which in comparison with

16

dwoma światami....
Bronisława Malinowskiego

See S. I. Witkiewicz, Listy do

'

p.33

Dzienniki 1914-1918 ."Konteksty" 1-2: 1999, p. 205
T h e independence and even cynicism of Bronio in contrast

�Janusz Barański •

MALINOWSKI I WITKACY:

MIĘDZY SZTUKĄ ŻYCIA A P R A W D Ą

ABSOLUTNĄ

ciourych" konstruowanych przez logików i racjonalistów. A gdy go, w: G . Kubica, J. M u c h a , (red.), Między dwoma światami...
słuchacze byli już dostatecznie odurzeni barwnym stylem i bajecz­Zob. S.I. Witkiewicz, Listy do Bronisława Malinowskiego,
nie kolorowym wyglądem prelegenta, ten dla dopingowania efek­ wstępem opatrzył Edward C . Martinek, Warszawa 1981
tu wyjął w środku jakiegoś kwiecistego zdania jaskrawoognistą
W szczególności sztuka fotograficzna sprzyjała, jak to po­
chustkę i w uroczystej ciszy pobożnie zasłuchanego, wypełnione­ wszechnie wiadomo, tego rodzaju autoekspresyjnym ekspery­
go po brzegi audytorium - wytarł sobie nos. Zbyteczne chyba do­ mentom: Obecność aparatu na wycieczkach czy spotkaniach to­
dawać, że po tym odczycie prelegent stał się bohaterem dnia i be- warzyskich prowokowała do stwarzania w odpowiednich mo­
niaminkiem zjazdu. Zdążyłem zauważyć, że następnego dnia mentach zabawnych scen, a wystarczały do tego przypadkowe re­
nie chcąc widocznie stać się codziennością, nawet w tej niezwy­ kwizyty: konopne pakuły, żeby przyprawić kilku osobom wąsy,
kłej formie - znakomity ten literat przyszedł w kremowej koszuli naciągnięta koszula na głowę, aby udawać ducha, kamień, oku­
Z zielonym krawatem, ratując w ten sposób honor niepowtarzal­ lary, laska itp. Znane są niektóre tytuły inscenizowanych przez
nego artysty i filozofa; N . Łubnicki, Filozofowie jeszcze nie zna­ Witkacego scen: Profesor Pulverston, Najlepszy uśmiech Lorda
leźli syntezy, „Głos Poranny", Łódź, 4 X 1936; cyt. za: S. O k o ­
Fitzpur na regatach w Southampton, Wujcio z Kalifornii, Towałowicz, Przeciw nicości, w: E . Franczak, S. Okołowicz, Przeciw
riszcz Pieriesmierdlow patrzący na egzekucję mienszewików czy
nicości. Fotografie Stanisława Ignacego Witkiewicza, Kraków Wielki odtwórca Wielkiego Mogola Stanley Ignatio Witkacy
1986, s. 29-30; poprzestańmy tutaj tylko na doniesieniu
w scenie: Sąd nad partaczami, Okolowicz, op.cit., s. 33
z „przedstawienia filozoficznego", które w porównaniu z „to­
Dzienniki 1914-1918, „Konteksty" 1-2: 1999, s. 205
2 4

2 5

26

warzyskimi inscenizacjami" Witkacego jest czymś zgoła nie­

2

'

winnym.

Niezależność, a nawet cynizm Bronia w odróżnieniu od uczu­
ciowości Stasia zauważył już za ich młodzieńczych lat Stani­

A . Kuper, Miedzy

charyzmą i rutyną. Antropologia brytyjska

1922-1982, przeł. Katarzyna Kaniowska, Łódź 1987,

sław Witkiewicz, postrzegając to nawet jako pewne zagroże­

natury uczuciowej i dającej się wyprowadzić z pa­
nowania nad sobą, i podkglej wpływom, S. Witkiewicz, Listy do
syna, opr. Bożena Danek-Wojnowska i A n n a Micińska, War­
nie syna i jego

s. 20;

Kuper cytuje na przykład list Malinowskiego do Bertranda
Russela w sprawie pozostawionego kapelusza: Przy okazji wi­

zyty w twojej szkole zostawiłem w przedpokoju swój jedyny przy­ szawa 1969, s. 281
zwoity brązowy kapelusz. Ciekaw jestem zatem, czy nie dostąpił Soin, op. cit., s. 11
odtąd przywileju przykrywania jedynego rozumu w Anglii, który T. Kotarbiński, Filozofia S.I. Witkiewicza, w: Stanisław Ignacy
bez cienia zawiści uważam za lepszy niż mój wiosny lub czy nie Witkiewicz- Człowiek i twórca...
został wykorzystany do jakichś doświadczeń fizycznych, techno­ R . Ingarden, Wspomnienie...
logicznych, sztuki dramatycznej czy prehistorycznego symboli­ J. Majcherek, Historiozofią...
zmu, lub czy nie uległ gdzieś zaprzepaszczeniu poza przedpoko­' M . Szpakowska, Witkiewiczowska teoria kultury, „Dialog" 10/
jem. Jeśli żadne z tych zdarzeń - nazwijmy je raczej hipotezami - 1968, s. 128
nie miało miejsca, czy byłbyś tak dobry, by włożyć go do brązo­ " Zob. пр. M . Rosiak, „Biologiczny monadyzm" S.I. Witkiewicza
wej papierowej torby lub zapakować w jakiś inny sekretny spsób, jako próba poprawienia monadologii Leibniza, w: W Maciąg
stosowany w Londynie, i poradzić mi w kartce pocztowej, gdzie (red.), Beznadziejność...
mógłbym go odebrać? Bardzo mi przykro, że moje roztargnienie, tamże, s. 63
charakterystyczne dla wysokiej inteligencji, naraża cię na wszyst­ S.I. Witkiewicz, Pisma filozoficzne i estetyczne, t. 3, Warszawa
kie te uboczne niedogodności owego zdarzenia; Russel odpowia­
1977, s. 415
da m.in.: Wybieram się do School of Economics na wykład ...
Zob. np. Z. Zalewski, Witkiewicza przygoda z metafizyką, w:
i jeśli tylko moja pamięć nie będzie tak zJa, a inteligencja tak wy­ Maciąg (red.), op. cit., s. 53
soka, jak twoja - zostawię kapelusz u portiera; tamże, s. 35.
Zob. np. S.I. Witkiewicz, Pisma
t. 4, s. 381
J. Jerschina, Modernizm a osobowość Bronisława Malinowskie­
S.I. Witkiewicz, Pisma.. ,t. 3, s. 296
go, w: G . Kubica, J. M u c h a (red.), Między dwoma światami J. Leszczyński, Filozof metafizycznego niepokoju, w: Stanisław
Bronisław Malinowski. Materiały z międzynarodowej sesji nau­ Ignacy Witkiewicz- Człowiek i twórca, op. cit., s. 113
kowej upamiętniającej stulecie urodzin Bronisława Malinowskie­ Zob. uwagi na ten temat Terence'a Wrighta, Antropolog jako
go, Kraków 1985, s. 158
artysta: fotografie Malinowskiego z Trobrtandów, przeł. Sławo­
8

2 9

, 0

5 1

2

1 4

1 5

, 6

1 7

18

, 9

4 0

mir Sikora, „Konteksty" 1-2: 1997, s. 184

Zob. пр.: Og[ó!nieJ Potrzeba „la vita пиош". Postanowienie =

wejść w regime prowadzący tam. Gfdwny nacisk na pracy wewnjętrznejj; Panowanie nad kojarzeniami) (czystość wewnętrz­
na). Filozoficzna] pogoda i spokój. Bezwzględność (...) podoba­
nie się i imponowanie (...) Rano 2 godziny nauki, 3 godziny
gimnjastyki) Ltd., itd.; Dzienniki 1908-1913, „Konteksty" 1:

4 1

Okołowicz, op. cit., s. 17

4 2

S. Witkiewicz, Dziwny człowiek, Lwów 1903, s. 59-61; cyt. za:

4 1

1998, s. 99
Osobna kwestia to czy i w jakim stopniu Malinowski zainspi­
rowany został przez Nietschego jego relatywistyczną koncep­
cją kultury.
M . Szpakowska,

Światopogląd Stanisława Ignacego Witkiewi­

cza, Wrocław 1976, s. 153
Geertz, op. cit., s. 126
B. Malinowski, Dzielą, t. 7; przeł. Barbara Leś i Dorota Praszałowicz, Warszawa 1990, s. 253-54

Zob. np. pogląd Andrzeja Flisa, Filozofia krakowska początku

X X wieku i kształtowanie się poglądów naukowych Malinowskie­

4 4

415

Okolowicz, op. cit., s. 13
R o m a n Jasiński tak na przykład wspomina pewną towarzyską

około dziesią­
tej wieczór; do jedenastej zebrało się około dwudziestu osób, najfantastyczniej dobranych. Nikt o nikim nic nie wiedział, a gospo­
darze - najmniej; wszystko to łaziło po mieszkaniu, częściowo za­
lane, a częściowo, jak na przykład ja, nie rozumiejąc dobrze swej
roli w tym wszystkim. Witkacy niezmordowanie się uwijał pośród
zebranych, bral na bok to gospodarzy, to bardziej spłoszonych go­
ści, coś tłumaczył, perswadował i montował ten dziwaczny wie­
czór, jak gdyby żywcem wyjęty z któregoś opowiadania Bruno
Schulza; R. Jasiński, Witkacy, w: Stanisław Ignacy Witkiewicz
Człowiek i twórca, op. cit., s. 311
imprezę z „Witkacym-terenowcem": Przyszliśmy

S.I. Witkiewicz, Pisma..., t. 3, s. 563

�Janusz Barański

• T H E MYSTERY O F MAN: BETWEEN A R T O F LIFE A N D ABSOLUTE T R U T H

Neoplatonian term reflects the essence of the union of

to the emotional nature of Staś was noticed already while

"everything with everything".

they were young by Stanisław Witkiewicz, who even
perceived this as a certain threat for his son and the

4 7

See M . Szpakowska, "Witkiewiczowska teoria kultury," p. 122

latter's sentimental nature, inclined to lose self-control and

4 8

See, e.g. B. Malinowski, "Culture", in:

Encyclopedia of the

Social Sciences, v. 4, New York 1931

easily swayed, S.Witkiewicz, Listy do syna (Letters to the
Son), ed. by Bożena Danek-Wojnowska and A n n a Micińska,

4 9

J. Leszczyński, op. cit., p. 96; in the case of Witkacy the fact

the self is corporeal

Warszawa 1969, p. 281

that

2 8

Soin, op. cit., p. 11

apart from photographic portraits also in his paintings where

2 9

T. Kotarbiński, "Filozofia St. I. Witkiewicza" (The Philosophy
of S. I. Witkiewicz), in:

these

Stanisław Ignacy Witkiewicz- Człowiek

M . Szpakowska, "Witkiewiczowska teoria kultury" ( T h e
theory of culture according to Witkiewicz), Dialog 10:

"

See S. I. Witkiewicz,

5 1

M . Szpakowska, "Witkiewiczowska teoria kultury," p. 122

52

See. e.g. B. Malinowski, Magic, Science and Religion, op. cit.,
especially the title chapter

1968,
5 3

A . Paluch, op.cit., p. 100

See, e. g. M . Rosiak, '"Biologiczny monadyzm' S. I.

5 4

A closer examination of Malinowski's views indicated that

Witkiewicza jako próba poprawienia monadologii Leibniza"

he tackled similar problems incessantly, and that he was

(The "biological monadism" of S. I. Witkiewicz as an

never free from the temptation of reaching for some form of
"metaphysical" explanations, of transcending the "positivistic

Beznadziejność...

3 4

Ibid., p. 63

3 5

S. I. Witkiewicz,

fetters"; this holds true, for example, for his extremely
valuable remarks on the nature of the language, which

Pisma filozoficzne i estetyczne

anticipated the later theory of the acts of speech proposed by

(Philosophical

Austin; see

See, e. g. Z. Zalewski, "Witkiewicza przygoda z metafizyką"

problem of meaning in primeval languages), in: A . Paluch,

(Witkiewicz's adventure with metaphysics), in: Maciąg (ed.),

op. cit.; in anthropology, these linguistic inspirations were
subsequently developed by such scholars as Stanley Tambiah

See, e. g. S. I. Witkiewicz,

Pisma

or Anette Weiner; "metaphysical dissatisfaction" is

vol. 4, p. 381

3 8

S. I. Witkiewicz, Pisma ...,vol. 3, p. 296

3 9

J. Leszczyński, "Filozof metafizycznego niepokoju"

confirmed from a slightly different," private" side also by the

Diary.

( A philosopher of metaphysical anguish), in: Stanisław Ignacy

5 5

Witkiewicz- Człowiek i twórca , op. cit., p. 113

S. I. Witkiewicz, Metajizyka dwugłowego cielęcia. Tropikalnoaustralijska sztuka w trzech aktach (The Metaphysics of

See comments by Terence Wright, " T h e Anthropologist as

a Two-headed Calf. A Tropical-Australian Play in T h r e e

Artist. Malinowski's Trobriand Photographs", European

A c t s ) , in: Dramaty (Dramas), vol. 1; ed. and introduction by

Imagery and Colonial History in die Pacific. T. Van Meijl and R

Konstanty Puzyna, Watszawa 1972,p. 553

Van Grijp (eds.) Nijmegen Studies in Developement and

See, e. g. idem, Pisma, vol. 3, p. 83

Cultural Change,

1994

5 7

C . Geertz, Religion as a Cultural System, in: Interpretation
of Cultures, Basic Books 1973

4 1

S. Okolowicz, op. cit., p. 17

4 2

St. Witkiewicz, Dziwny człowiek ( A Strange M a n ) , Lwów

5 8

1903, pp. 59-61; cited after: S. Okolowicz, op. cit., p. 13
4 3

Problem znaczenia w językach pierwotnych (The

and Aesthetic Works),vol. 3, Warszawa 1977, p. 415

op. cit., p. 53

4 0

vol. 3, p. 566

p. 128

Maciąg (ed.),

3 7

Pisma

5 0

attempt at correcting the Leibniz monadology), in: W

3 6

are disclosed by means of

and literary oeuvre appears to be thoroughly "sensual".

R.Ingarden, "Wspomnienie ..."

" J. Majcherek, Historiozofia ...
, 2

recesses of the soul

a technique of using colour or chiaroscuro; his whole plastic

i twórca ...
3 0

(ibid., op.cit., p. 102) is discernible,

S. I. Witkiewicz,

Pożegnanie jesieni

(Farewell to A u t u m n ) ,

Warszawa 1927, pp.296-97

B. Michalski, Filozofia ontologicznego pluralizmu S. I.
We arrived at about ten at night; up
Witkiewicza (The philosophy of the ontological pluralism of
to eleven o'clock some twenty persons had gathered, a most
S. I. Witkiewicz), in: S. I. Witkiewicz, Pisma , vol. 4, pp. 437fantastic selection. We were all strangers and the hosts did not
38
know anyone; the guests, some drunk, or, as in my own case,
M . Szpakowska, "Witkiewiczowska teoria kultury," p. 128
ignorant of their role, circulated around the flat. Witkacy tirelessly
Maciej Soin put the autonomous nature of the Witkacy
bustled about, taking aside either the hosts or some of the more system down to the employment of two models in the
perplexed guests, explaining something arguing and assembling solution of the raised issues; unfortunately, there is not
this curious soiree as if straight out of one of the novels fry Bruno
enough place for a detailed discussion of its interpretations.
Schulz, R. Jasiński, "Witkacy," in: Stanisław Ignacy WitkiewiczK . Pomian, op.cit., p. 206
Człowiek i twórca , op.cit., p. 311
C . Geertz, "I-witnessing...", op. cit., p. 78-79
R o m a n Jasiński recalled a certain social gathering with
"Witkacy-the fieldworker":

6 0

6 1

6 2

6 5

4 4

S. I. Witkiewicz, Pisma..., vol. 3, p. 563

6 4

Jerschina, op.cit., p. 148

4 5

See, e. g. the interpretation proposed by Krzysztof Pomian,

6 5

Ibid., p. 153

Człowiek

pośród rzeczy. Szkice hiswrycznofilozoficzne

(Man

6 6

among Things. Historical-philosophical Sketches), Warszawa
1973, p. 202
4 6

S. I. Witkiewicz, Pisma..., vol. 3, p. 439; it is worth drawing

Warszawa 1979
6 7

attention to the fact that in the tradition of Durkheiminspired sociology, especially the version proposed by Mauss,

S.I. Witkiewicz, Niemyte dusze (Unwashed souls), in:
Narkotyki. Niemyte dusze (Narcotics. Unwashed Souls),
В. Malinowski,

Freedom and Civilisation , New

York 1944

S. I. Witkiewicz, Listy do Bronisława Malinowskiego , p. 62
6 9

magic is treated as a type of a sympathy for all things; this

416

Ibid., p. 122

�Janusz Barański

4 5

4 6

• MALINOWSKI I WITKACY: MIĘDZY SZTUKĄ ŻYCIA A PRAWDĄ ABSOLUTNĄ

Zob. np. interpretację Krzysztofa Pomiana, Człowiek pośród

pologii te językowe inspiracje rozwinęli później tacy badacze,

rzeczy- Szkice history cznofilozoficzne,

jak Stanley Tambiah czy Anette Weiner; to „metafizyczne

Warszawa 1973, s. 202

niezaspokojenie" z innej nieco, „prywatnej" strony, potwier­

S.I. Witkiewicz, Pisma..., t. 3, s. 439; warto zwrócić tu uwagę

dza istnienie takich pokus także i sam Dziennik.

na fakt, że w tradycji durkheimowskiej socjologii, zwłaszcza
ten neoplatoński termin m a oddać istotę owego związku

S.I. Witkiewicz, Metafizyka dwugłowego cielęcia. Tropikalnoaustralijska sztuka w trzech aktach, w: Dramaty, t. 1; opr.

„wszystkiego ze wszystkim".

i wstępem poprzedził Konstanty Puzyna, Warszawa 1972, s.

Maussa, magię traktuje się jako rodzaj sympatii wszech rzeczy;

47

Zob. M . Szpakowska, Witkiewiczowska teoria kultury, s. 122

4 8

Zob. np. B. Malinowski, Kultura, przeł. Andrzej Waligórski,
w: A . Paluch, Malinowski, Warszawa 1983

4 9

Leszczyński, op. cit., s. 96; Ze jaźń

5 5

553
5 0

5 7

jest cielesna

(tamże, op.

cit., s. 102) u Witkacego, widać, prócz portretów fotograficz­

5 8

nych, także w jego portretach malarskich, gdzie owe tajniki

5 9

duszy

styczna, i literacka wydaje się n a wskroś „zmysłowa".

C . Geertz, Religia jako system kulturowy, w: E . Mokrzycki, Ra­
cjonalność i styl myśknia, Warszawa 1990, s. 502
S.I. Witkiewicz, Pożegnanie jesieni, Warszawa 1927, s. 296-97
B. Michalski, Filozofia ontologicznego pluralizmu S.I. Witkiewi­

cza, w: S . I . Witkiewicz, Pisma, t. 4, s. 437-38

ujawniają się poprzez techniki posługiwania się kolo­

rem czy światłocieniem; cała zresztą jego twórczość i pla­

Zob. np. tenże, Pisma, t. 3, s. 83

6 0

M . Szpakowska, Witkiewiczowska teoria kultury, s. 128

6 1

Maciej Soin tę antynomiczność systemu Witkacego kładzie

5 0

Zob. S.I. Witkiewicz, Pisma..., t. 3, s. 566

na karb posługiwania się dwoma modelami w rozwiązywaniu

51

M . Szpakowska, Witkiewiczowska teoria kultury, s. 122

podnoszonych zagadnień; nie ma tu już niestety miejsca na

5 2

Zob. np. B. Malinowski, Dzieła, t. 7, Warszawa 1990; w szcze­
gólności rozdział Magia,

5 5

, 4

nauka i religia.

A . Paluch, op. cit, s. 100.

szczegółowe omawianie jego interpretacji.
6 2

K . Pomian, op. cit., s. 206.

6 i

C . Geertz, Dzieło i życie, s. 111-12

6 4

Jerschina, op. cit., s. 148

z podobnymi problemami borykał się o n nieustannie, że nie

6 5

Tamże, s. 153

opuszczała go pokusa sięgnięcia po jakąś formę wyjaśnień

6 6

Lektura

poglądów

Malinowskiego

wskazuje n a to, że

S.I. Witkiewicz,

Niemyte dusze,

w:

Narkotyki. Niemyte dusze,

Warszawa 1979

„metafizycznych", wyjścia poza „pozytywistyczne okowy"; do­
tyczy to n a przykład niezwykle cennych uwag na temat natu­

6 7

B. Malinowski, Freedom and Civilisation, N e w York 1944

ry języka, jego sytuacyjności, co było antycypacją późniejszej

6 8

S.I. Witkiewicz, Listy do

6 9

Tamże, s. 122

teorii aktów mowy Austina; zob. Problem

kach

znaczenia w języ­

pierwotnych, w: A . Paluch, op. cit.; na gruncie antro­

417

Bronisława Malinowskiego,

s. 62

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
</itemContainer>
