<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<itemContainer xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/browse?output=omeka-xml&amp;page=44&amp;sort_field=Dublin+Core%2CCreator" accessDate="2026-10-05T02:31:12+00:00">
  <miscellaneousContainer>
    <pagination>
      <pageNumber>44</pageNumber>
      <perPage>50</perPage>
      <totalResults>4499</totalResults>
    </pagination>
  </miscellaneousContainer>
  <item itemId="8140" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="8120">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/d4c6de76eb38c1f36ac7b4407ea93ed5.pdf</src>
        <authentication>a1fa4ecbf44325b6ae2401fb1ea3baf2</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="1">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="174">
                  <text>Książki</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="97306">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5017</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="97308">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="97310">
                <text>2010</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="97312">
                <text>internet - aspekt etnograficzny</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="97314">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4653</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="97316">
                <text>Słowo wstępne/ Homo interneticus: etnograficzne wędrówki w głąb sieci</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="97318">
                <text>Etnograficzne wędrówki w głąb sieci</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="97320">
                <text>Homo interneticus; ; pod red.Ewy Jagiełło i Pawła Schmidta s.5-7</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="97323">
                <text>Schmidt, Paweł</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="97326">
                <text>Jagiełło, Ewa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="97327">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="97329">
                <text>Wydawnictwo Portalu Wiedza i Edukacja</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="97331">
                <text>e-book</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="97333">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="97337">
                <text>5

Słowo wstępne

Słowo wstępne

P

rzedstawiamy Państwu zbiór tekstów będących wynikiem badań i refleksji et­
nografów kierujących swą uwagę ku wirtualnej rzeczywistości i zawartej w niej
zjawiskom. Tytuł książki - Homo Interneticus - nie jest tu próbą stworzenia
nowej kategorii interpretacyjnej czy badawczej, takiej jak homo religiosus czy homo
ludens. Jest jedynie próbą zwrócenia uwagi czytelnika na współczesne zjawisko kul¬
turowe, jakim jest coraz bardziej rozwijający się asortyment interakcji zachodzących
pomiędzy ludźmi korzystającymi w różny sposób i z różnych potrzeb z Internetu. Sa­
mo korzystanie z zasobów i możliwości Sieci stawia poniekąd internautę w sytuacji
wędrowca - Baumanowskiego wiecznego turysty - podróżującego po natychmiast dos­
tępnym świecie i komunikującego się z będącymi natychmiast „pod ręką" innymi
wędrowcami. Podobnymi podróżnikami po wirtualnym świecie stają się także bada¬
cze rzeczywistości on-line, starający się bądź uchwycić jej specyfikę, bądź znaleźć
analogie zjawisk w Internecie do zjawisk świata „realnego".
Wędrówki badaczy, które prezentujemy w niniejszym tomie, zdecydowaliśmy się
nazwać etnograficznymi.Traktujemy tu etnografię jako samodzielną dyscyplinę nau¬
kową, pomijając rozróżnienia jakie powstały na skutek różnorodnego używania zna¬
czeń terminów etnologia i antropologia. Wielość współcześnie tworzonych i pub¬
likowanych prac wskazuje na rolę badań empirycznych w procesie etnologicznego/antropologicznego poznania świata. Właśnie ów nacisk na empirię, rozumianą ja¬
ko osobiste doświadczenie terenu, będącego rzeczywistością, w której prowadzone
są badania, a także stanowiącego nie tylko rzeczywiste przedstawienie badanych
zjawisk, ale także kontekst służący analizie i interpretacji wyników badań, wpłynął
na powrócenie do klasycznego rozumienia etnografii , już nie tylko jako metody
pozyskiwania i analizowania danych, ale również sposobu interpretacji doświad¬
czonych w terenie zjawisk.
1

1

Przynajmniej w polskiej humanistyce, choć podobne znaczenie etnografii i etnografa znajdziemy
przecież u Clifforda Geertza, czy Jamesa Clifforda.

�Słowo

wstępne

We współczesnej rzeczywistości społeczno-kulturowej zjawiska te wykraczają poza
fizyczno-przyrodnicze rozumienie przestrzeni i świata społecznego. Wśród zdobyczy
cywilizacyjnych poszerzających ów świat, takich jak film, telewizja czy telekomuni­
kacja, znajduje się również Internet - towarzyszący nam w dynamicznie zmieniającej
się formie od niemal dwudziestu lat . Nic więc dziwnego w tym, że Internet stał się
przedmiotem zainteresowania badaczy. Czym jednak, oprócz przedmiotu badań i celem
poznawczych podróży, jest dla współczesnego etnografa Internet?
Internet został pomyślany w latach sześćdziesiątych dwudziestego wieku jako na¬
rzędzie komunikacji i wymiany informacji, a co za tym idzie również jako baza i ar¬
chiwum tychże informacji. Wraz z rozwojem światowej sieci pojawiły się w niej do¬
datkowe zjawiska i znaczenia mogące być przedmiotem badań nauk społecznych, hu¬
manistyki, ekonomii czy filozofii. Próby opisu wirtualnych społeczności; różnorod¬
nych relacji pomiędzy użytkownikami, które z kolei kreują różne rodzaje powiązań
między stronami, portalami i forami; wreszcie samej istoty Internetu w kontekście
współczesnej rzeczywistości społeczno-kulturowej, ukazują wielość i wielopoziomowość znaczeń tego zjawiska. O wątpliwościach związanych z budowaniem założeń
teoretycznych i metodologicznych pisze Andrzej Paweł Wejland w polemicznym te¬
kście otwierającym niniejszy tom.
2

Zależnie od podejścia badacza możemy wyróżnić badania Internetu, badania w In¬
ternecie i badania przez Internet. O ile w ostatnich sieć będzie dodatkowym narzędziem
lub rozszerzeniem pola działania narzędzi i technik stosowanych poza Internetem, o tyle
w dwóch pierwszych badania powinny skupiać się bądź na samej istocie Sieci jako
zjawiska we współczesnym świecie (lub jako świata może nawet alternatywnego
względem znanej nam dotychczas rzeczywistości), bądź na zawartych w niej zjawis¬
kach. Mając na uwadze powyższe rozróżnienia, zdecydowaliśmy się na zapropono¬
wanie badaczom - podejmującym szeroko rozumianą tematykę Internetu w swoich
badaniach - namysłu nad strategiami badawczymi, mogącymi znaleźć zastosowanie
w etnograficznym ujęciu sieci i jej zjawisk; nad tym co łączy Internet z tradycyjnie ro¬
zumianym terenem badań; nad sposobem opisu i interpretacji zjawisk w Internecie;
wreszcie nad siecią, jako narzędziem pomocnym w pracy etnografa.
Czytelnik znajdzie w zamieszczonych tu tekstach propozycje zastosowania na¬
rzędzi i metod badań wypracowanych w pozainternetowej rzeczywistości, takich
jak action research (Violetta Krawczyk-Wasilewska), analiza dyskursywna (Ag¬
nieszka Jeran) czy dostosowana do badań w Internecie etnograficzna analiza za¬
wartości (Ewa A. Jagiełło).
Poza rozważaniami metodologicznymi i metodycznymi prezentowane są tu reflek¬
sje nad relacją pomiędzy tradycyjnym terenem, w jakim porusza się etnograf, a tere¬
nem wirtualnym. Ten ostatni może być traktowany jako rzeczywistość autonomiczna,
ale również - i taka perspektywa tu dominuje - jako rozszerzenie i wzbogacenie terenu
„prawdziwego". Autorzy na swój własny sposób interpretują tę zależność. Internet za¬
tem widziany jest jako narzędzie wykorzystywane przez zakonów klauzurowych w ce¬
lu komunikowania się ze światem zewnętrznym (Agnieszka Poźniak); jako medium po¬
zwalające na nowe sposoby rozwijać i upowszechniać idee regionalistyczne (Damian
Kasprzyk); czy jako przestrzeń w której prowadzi się dyskusje nad życiem i najzu¬
pełniej realnymi problemami społeczności lokalnej (Paweł Schmidt). We wszystkich
2

Za oficjalną datę uruchomienia Intenetu w Polsce przyjmuje się dwudziestego grudnia 1991 roku.

�Słowo wstępne

tych przypadkach istotna jest pozycja, jaką zajmuje wobec tych zjawisk badacz, dla
którego stanowią one nową odsłonę eksplorowanego terenu, która rozszerza pole wi­
dzenia, a czasami pozwala pozyskać inny rodzaj wiedzy o badanych zjawiskach.
Zdecydowaliśmy się także na opublikowanie różnorodnych tekstów, będących
próbą uchwycenia wybranych zjawisk w sieci. Czytelnik znajdzie tu przede wszystkim
etnograficzną eksplorację zjawisk przeniesionych do wirtualnego świata ze znanej,
„realnej" rzeczywistości. Oglądowi poddano zatem internetowe formy randkowania
(Katarzyna Orszulak-Dudkowska), e-folklor związany ze śmiercią i kultem zmarłych
(Anna Pietrzyk) czy proces formowania się i funkcjonowania wirtualnej społeczności
(Anna Deredas). Interpretacje autorów stanowią próbę wskazania analogii pomiędzy
zjawiskami rzeczywistości on-line i off-line, mimo specyfiki wynikającej z różnic po¬
między istotą obu światów, w których zjawiska są obecne.
Publikację niniejszą zamykają teksty prezentujące niezwykle cenne dla środo¬
wiska inicjatywy, zmierzające do digitalizacji oraz udostępnienia w ramach Open
Access zawartości czołowych czasopism etnograficznych (Joanna Koźmińska) oraz
przenoszenia do sieci etnograficznych bibliografii (Marcin Piotrowski). Działania
takie, podobnie jak tworzenie polskich programów wspomagających proces ba¬
dawczy (edEt), pokazująjak użytecznym i coraz bardziej nieodzownym narzędziem
staje się Internet, zwłaszcza w zakresie opracowywania danych oraz upowszech¬
niania wyników badań.
Teksty składające się na niniejszy tom nie stanowią podręcznika czy wykładni
traktującej o tym, jak należy badać Internet. Nie ukazują także pełnego spojrzenia na
obecny stan badań Internetu i w Internecie współczesnej etnografii. Naszą intencją
było bowiem ukazanie względnie nowego zjawiska, jakim jest zainteresowanie się
Internetem przez etnografów i wskazanie ewentualnych inspiracji dla dalszych badań
oraz pułapek teoretycznych i metodologicznych czyhających na badacza podejmu¬
jącego przedstawioną tu problematykę. Mamy jedynie nadzieję, że rozwijające się ba¬
dania sieci doprowadzą do powstania w miarę spójnej strategii badawczej lub do
umocowanych w odpowiadających im założeniach teoretycznych metod badań In¬
ternetu i w Internecie, których różnorodność nie przeszkodzi w nazywaniu ich me¬
todami etnograficznymi. Jeśli niniejsza publikacja stanowić będzie inspirację do
dalszych polemik i badań, nasza satysfakcja będzie tym większa.

Ewa A. Jagiełło,
Paweł Schmidt

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10320" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10298">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/ba5017b91f02a63dbc4b9b57b1dbdd03.pdf</src>
        <authentication>925b6a8a0c8ef65a42a35030e4e49868</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122693">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5055</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122694">
                <text>2002</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122695">
                <text>tożsamość</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122696">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4689</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122697">
                <text>"Centralność" i "pograniczność" / LUD 2002 t.86</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122698">
                <text>LUD 2002 t.86, s.173-194</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122699">
                <text>Schmidt, Paweł</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122700">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122701">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122702">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122703">
                <text>Lud, t. 86, 2002

PAWEŁ SCHMIDT
Katedra Etnologii
Uniwersytet Łódzki

"CENTRALNOŚĆ"
I "POGRANICZNOŚĆ".
DWA MODELE TOŻSAMOŚCI

W naukach humanistycznych tożsamość doczekała się wielu opracowań
i definicji mających wyjaśnić pojęcie odnoszące się do zjawiska, które wymyka się często próbom sformalizowania go jako ścisłego terminu. Propozycje rozróżnienia tożsamości grupy i jednostki, tożsamości społecznej, etnicznej czy kulturowej prowadzą raczej do dodatkowego zagmatwania istoty tego
zjawiska niż do wyjaśnienia, czym jest sama tożsamość. Charakterystyczne
dla wielu opracowań jest ujęcie problemu tożsamości w świetle poczucia
odrębności, zasadzającej się na postrzeganej odmienności, nawet obcości
względem innych. Tymczasem tożsamość, w samej warstwie semantycznej,
odnosi się do bycia takim jak. Tożsamy to podobny, niemal identyczny, co ma
także odzwierciedlenie w wielu językach - niem. Identitiit, ang. identity,
fr. identife. Czy zatem w badaniach nad tożsamością nie powinno się zwrócić
ku tym jakościom, do których tożsamość badanych się odnosi, a które dla
tych ludzi są własne, rdzenne, wspólne?
Celem moich badań jest wyjaśnienie zjawiska tożsamości - zjawiska, nie
zaś opisującego je terminu. To z kolei sprowadza tok interpretacji na znaczenia nakładane przez uczestników zdarzeń działaniom, w których realizują oni
swą tożsamość. Choć refleksja nad własną tożsamością nie pojawia się stale,
ale jest najczęściej wywoływana zderzeniem z szeroko rozumianą odmiennością (może tutaj właśnie jest miejsce dla poczucia odrębności jako zjawiska,
poprzez które tłumaczona jest nieraz tożsamość), to sama tożsamość przejawia się zarówno w działaniach noszących charakter rytualny czy świąteczny,
jak i tych codziennych. Istotne jest tutaj odnoszenie działań do wartości
o znaczeniu wspólnym dla członków danej grupy i mogących być obiektami
identyfikacji kulturowej, etnicznej czy społecznej. Takie wartości, nazwane
przez Smolicza wartościami centralnymi,
należy uznać za jeden z zasadniczych składników kultury grupy. Stanowią one
przeważnie rdzeń systemu ideologicznego i funkcjonują jako symboliczne wartości grupowe, z którymi członkowie grupy chcą się utożsamiać ( ...) stanowią
niezbędny łącznik pomiędzy kulturowymi a społecznymi systemami grupowymi. Gdyby nie było takiego łącznika, zarówno system kulturowy, jak i społeczny

�174
musiałby ulec dezintegracji. To dzięki wartościom centralnym możemy wyodrębnić grupy społeczne jako grupy etniczne, religijne czy też jeszcze inne, jeśli
uwzględnimy różne aspekty kulturowe.
(Smolicz, 1990, s. 77)

Wartością centralną stać się może zatem każda wartość kulturowa lub społeczna, o ile w świadomości uczestników kultury, w której stanowić ona będzie o rdzeniu systemu ideologicznego zbiorowości, zapewni trwałość istnienia grupy i jej kultury. Nie oznacza to jednak, że sama wartość centralna jest
w tej kulturze jakością stałą. W dziejach tej kultury, podlegającej przecież
zmianom, zmianie może ulec sama wartość centralna - nie tyle jej treść
empiryczna, ile jej znaczenie. Jeśli stanowi ona jednak obiekt identyfikacji
kulturowej, pozostaje wartością centralną, to znaczy taką, wokół której kształtuje się tożsamość kulturowa na poziomie grupy oraz poczucie tej tożsamości
jako świadomość uczestników kultury. Nigdy jednak tożsamość kulturowa nie
opiera się na jednej tylko identyfikacji, podobnie jak czynności identyfikowania się nie można odnosić do jednej tylko wartości centralnej - tj. traktować jej jako czynności elementarnej (por. Znaniecki, 1971). Tożsamość kulturowa nie jest też prostym zsumowaniem identyfikacji nakierowanych na wartości istniejące w świadomości podmiotów działań społecznych jako wartości
centralne. Wartości te stanowią bowiem złożony system, w którym jedne
z nich wydają się bardziej, inne mniej istotne w kontekście tożsamości kulturowej. Takjak wartości, tak też ich hierarchia w systemie ideologicznym grupy może podlegać zmianom na skutek wydarzeń historycznych, w których
uczestniczy grupa, procesów politycznych i ekonomicznych, czy wreszcie
wskutek integracji lub asymilacji z kulturą innej zbiorowości lub kulturą nadrzędną (np. narodową, masową).
W dociekaniach nad istotą i znaczeniem
tożsamości interesuje mnie tożsamość członków grup lokalnych, realizowana w działaniach tych ludzi jako reprezentantów takich
zbiorowości i ich kultur. Porównuję wartości,
do których odnoszone są działania mieszkańców polskiego Spisza i Podhala, będące dla
nich obiektami identyfikacji. Wartości, dzięki
którym mogą oni realizować się jako Spiszacy i Górale. Spiszacy, stanowiący zbiorowość
pogranicza kulturowego i narodowego, są reprezentantami kultury ulegającej stopniowej
asymilacji z kulturą podhalańską. Górale, to
aa,..;....£
reprezentanci żywej, atrakcyjnej kultury, będący dla Spiszaków podstawową grupą od nieRyc. l. Walery Eljasz, "Górale"
sienia. Zakładam, że mimo wielu podobieństw

�175
w rdzeniach porównywanych kultur, tożsamość
ich reprezentantów realizowana jest w odmienny sposób. Mówiąc inaczej, inne jest odniesienie ich działań do wartości, będących obiektami identyfikacji z grupą i kulturą.
Dla celów badań wybrałem te wartości,
wokół których może, choć nie w takim samym
stopniu dla obu porównywanych grup, kształtować się poczucie świadomości tożsamości
badanych ludzi. Należy zaznaczyć, że żadna
z wybranych wartości nie występuje samodzielnie w kontekście tożsamości badanych zbiorowości. Działania badanych jednostek wskazują na odniesienie się w nich do całego grupowego systemu ideologicznego lub, w razie jego
braku, do ogólnego kontekstu kultury, w jakim
Ryc. 2. Aleksander Kotsis,
zostało podjęte działanie, nie zaś do konkret"Kłusownik"
nej wartości centralnej. Stąd wzajemne przenikanie się omawianych wartości w poszczególnych wypowiedziach traktowanych jako czynności społeczne oddaje złożoność identyfikacji z własną
kulturą wyrażoną w działaniach, które są manifestacją tożsamości.
Wszelkie działania, których dotyczą cytowane wypowiedzi, zarówno własne, jak i postrzeżone, interpretowane są przez członków obu zbiorowości
w oparciu o zasób ich wiedzy o świecie, o sobie i innych. Interpretacja ta,
ograniczona zawsze ramami własnego systemu wartości, odnoszona jest zatem do znaczenia wartości własnych, które nie muszą stanowić jednocześnie
systemu ideologicznego grupy sąsiedniej.
Wartościami będącymi przedmiotem analizy są język, pochodzenie i region, wreszcie wiara i narodowość. Do nich bowiem najczęściej odnoszone
są działania badanych ludzi, świadczące o podejmowaniu przez nich roli
reprezentanta własnej kultury. Najczęściej pojawiającą się tutaj wartością centralnąjestjęzyk. Nie oznacza to, że traktuję tę wartość jako nadrzędną wobec
innych. Jest to raczej wartość najbardziej uniwersalna, występująca w większości kultur jako wartość centralna. Poza tym język stanowi sam w sobie
pewien zespół wartości i symboli, którymi człowiek opisuje wartości pozostałe. Z drugiej strony, wartości te odnoszone są właśnie do języka.
Mowa rodziców jest pierwszym i przynajmniej do czasu podjęcia nauki
szkolnej jedynym narzędziem opisu i komunikacji ze światem, jakiego używa jednostka. Powoduje to, że nawet po przyjęciu języka oficjalnego, np.
narodowego, gwara funkcjonuje w kontaktach wewnątrz grupy zdecydowanie częściej niż język oficjalny. Mamy wówczas do czynienia z podejmowaniem przez jednostki tworzące grupę lokalną działań odnoszących się do

�176

wartości jednoczącej grupę, nie wymagających jednak świadomości tego odniesienia. W grupach, w których język jest wartością centralną, wchodzącą
w skład zbiorowego systemu ideologicznego grupy, gwara jest używana także w kontaktach z członkami innych zbiorowości, z uczestnikami innych kultur.
Działanie to, odnoszące się do tej samej wartości, wskazuje na inną rolę języka, na inne znaczenie samej czynności. U Górali podhalańskich, przy powszechnej znajomości języka narodowego, następuje świadomy wybór narzędzia komunikacji w celu demonstracji własnej przynależności etnicznej
i kulturowej, co świadczy o świadomości odnoszenia tego działania do systemu wartości jednoczących grupę, o podejmowaniu roli jej reprezentanta, co
za tym idzie, o świadomości własnej tożsamości kulturowej. Dlatego powszechne jest przekonanie o tym, że "Górali można rozpoznać po gwarze"
(AZE A 6308).
To lakoniczne stwierdzenie oznacza nierozerwalny związek kultury podhalańskiej, uczestników tej kultury i gwary miejscowej, mimo iż wypowiedziane było w polskim języku literackim, służącym kontaktom z nie-Góralami. W większości wypowiedzi mieszkańców Podhala samookreślenie poprzez
język odbywa się w równie lakonicznych wyrażeniach. Po nich dopiero następuje z reguły swoista autoprezentacjajęzykowa
i kulturowa, polegająca na
przejściu rozmówcy z języka ogólnopaństwowego na gwarę góralską, mająca
przekonać słuchacza o zasadności tego twierdzenia.
Piekne som te góry nase. Jak tak se rano wyźrę z uokna na te nase góry, to mi tak
dobrze jest, ze nie wim. A specyjalnie mi tu uokienko na te góry wychodzi, zeby
ja se mogła popatrzyć i ciesyć sie mogła. Bo jak ja w Stanak była, to tynskniła
barza. Jak mi kiedyś pokazali taki kalendarz, co tam góry beły, te ich góry i nase,
to jakje zobacyłak, to je całowafam, chacie sie śmieli ze mnie. Ale ja im padom,
ze nawet jak na papierze, to ja je bośkać mage, bo ja Góralko jestem. I po góralsku im gadałam, a óni sie śmieli, bo nie rozumieli jak ja sybko mówiłam. Ale ja
sie nie wstydziła, bo tak pieknie se gadałam. A jak se z Góralem mogła pogadać
to tyz pieknie belo ...
(AZE A 6897)

Demonstracja własnej tożsamości w działaniach odnoszonych do języka
jest chyba najbardziej widocznym przejawem świadomości własnej przynależności etnicznej. Odbiorca, nastawiony poniekąd ze swej natury na werbalny sposób komunikacji i opisu świata, rozumie taką demonstrację w zasadzie
podobnie do autora takiej czynności. Odniesienie działań do pozostałych
wartości centralnych odbywa się jednak w innych, nie zawsze tak czytelnych
sferach rzeczywistości społeczno-kulturowej.
Ponadto w grupie o wykrystalizowanym zbiorowym systemie ideologicznym działania będące identyfikacją
z kulturą nie odnoszą się do pojedynczych wartości, ale do całości systemu.
Znając najważniejsze wartości wchodzące w skład zbiorowego systemu ideo-

�Redyk, fot. Zbigniew Kamykowski

��177

logicznego grupy, jaką są Górale podhalańscy, można pokusić się o zbudowanie modelu ich tożsamości, a przynajmniej o wyjaśnienie, na czym zasadza się ich tożsamość kulturowa na poziomie grupy. Zakładam, że model ten
odpowiada zapewne innym zbiorowościom terytorialnym, które realizują swą
tożsamość opartą o rdzeń kultury złożony z jednoczących grupę wartości centralnych.
Dla tożsamości kulturowej Górali podhalańskich wartości centralne, składające się na ich zbiorowy system ideologiczny, pełnią równorzędną rolę.
Język, pochodzenie, region, wiara i narodowość stanowią z osobna odniesienia działań jednostek, stanowią także system, wokół którego realizuje się tożsamość grupy. W systemie tym nie tylko nie istnieje hierarchia tych wartości,
ale występują ścisłe zależności między nimi, pozwalające umieścić pojedynczą
identyfikację w kontekście dowolnej innej wartości centralnej. Co prawda
pewną nadrzędną rolę pełni tutaj język jako narzędzie realizacji wielu działań odnoszonych do całości systemu. W języku dokonuje się także opis wizerunku własnego i grup obcych. Jednak analizując wypowiedzi Górali podhalańskich, można łatwo wyłowić z nich powiązania odniesień podejmowanych
czynności z więcej niż jedną wartością.
Oprócz demonstracji językowych, podejmowanych przez Górali podhalańskich, mających świadczyć o ich przynależności do grupy i kultury, w wypowiedziach mieszkańców Podhala przebija chęć podkreślenia związku z terytorium grupy. Różnice w określeniu wyraźnych granic terytorium świadczą
o powiązaniu tej wartości z innymi. Dla Górali podhalańskich region stanowiący obszar objęty kulturą góralską to Podhale lub Góralszczyzna:
Góral to mieszkaniec gór. Nie--Górale to cepry. Ale inny góral z Podhala, inny
z Beskidów.
(AZE A 6279)

Jednak dla większości mieszkańców objętych badaniami wsi własne terytorium ograniczone jest do Podhala, czasami nawet tylko do jego południowej części zwanej Skalnym Podhalem.
Góral to ktoś, kto urodził się na Podhalu. W innych górach to już nie--Górale.
(AZE A 6258)
Górale żyją tylko na Podhalu, a na Podhalu to są ludzie skalni.
(AZE A 6272)

Różnice w pojmowaniu własnego terytorium wynikają z kontekstu wypowiedzi, z identyfikacji raz z terytorium własnym, zawężonym do obszaru
własnej wsi i jej najbliższej okolicy (głównie przez podobieństwa), raz do
ideologicznego Wielkiego Podhala stworzonego przez autorów programu re-

�178
gionalizmu podhalańskiego. Świadomość ram ideologicznych, nakreślonych
przez regionalizm (o którym piszę jeszcze w dalszej części tekstu), wpływa
na sytuacyjny kontekst wypowiedzi.
Ponadto różnice w identyfikacji
z regionem mogą wypływać jeszcze z odmiennego traktowania Góralszczyzny i kultury podhalańskiej przez Związek Podhalan - pragnący rozciągnąć
kulturę podhalańską na tereny Karpat od Lemkowszczyzny po Morawy, innego zaś przez prekursora tego stowarzyszenia - Związek Górali, który zawężał terytorium góralskie do Podtatrza (zob. Chudziński, 2001, s. 30-33). Pomimo upowszechnienia ideologii regionalizmu w ujęciu Związku Podhalan
pozostały jednak wśród mieszkańców Podhala tendencje do zachowania homogeniczności grupy, wymuszającej ograniczanie Góralszczyzny do "prawdziwego" Podhala jako kolebki góralskiej kultury i tradycji.
Niezależnie od określania granic własnego terytorium, identyfikacji z regionem, nierozerwalnie towarzyszy identyfikacja z przodkami. Region to zbiorowa własność grupy rozumianej jako continuum. To ziemia ojców, o którą
trzeba dbać, tak samo jak oni to robili, gdyż w ten sposób czci się nie tylko
swą ziemię, ale też swych przodków. Poprzez powiązanie regionu, jako swego miejsca w świecie, z pochodzeniem, z więzami krwi, grupa i terytorium
rozumiane sąjako integralna całość. Tożsamość Górali realizuje się więc m.in.
w niechęci do odstąpienia gruntów, nawet jeśli nie przynoszą one zysków.
Nie należy także, w myśl przestrzegania systemu wartości, opuszczać własnego regionu. Wyjazdy do Ameryki tłumaczone są najczęściej jako tymczasowe, w celu zarobienia pieniędzy dla gospodarstwa na Podhalu. Nawet jeśli
ktoś zostanie w Chicago, które jest naj częstszym celem góralskiej emigracji,
nie porzuca Podhala przeniesionego już przez wcześniejszych emigrantów za
ocean.
Ta wierność ziemi ojców przekłada się także na inne wartości systemu.
Wierność regionowi, wierność przodkom, to także wierność obyczajom i tradycji. Dlatego "prawdziwy" Góral musi być wierny wierze katolickiej i narodowi polskiemu. W omawianym systemie region podhalański stanowi część
terytorium polskiego, zaś jedyną polską wiarą może być wyznanie rzymskokatolickie praktykowane w ramach polskiej liturgii. Sztywne powiązanie
wartości uznawanych przez mieszkańców Podhala za wyróżniki góraiskości
powoduje, że w społecznym i kulturowym obrazie świata góralskiego nie może
występować nie-Polak, niekatolik. Równorzędna rola wiary i narodowości
w systemie wartości centralnych powoduje dążenie do homogeniczności nie
tylko własnej, lokalnej kultury, ale także kultury narodowej, której Górale
podhalańscy czują się niemal modelowymi reprezentantami. Wyobcowanie
grup nie spełniających wspomnianych wyżej wytycznych ideologii góralskiej
nie wpływa na tożsamość Górali podhalańskich. Obcy, jak choćby Spiszacy,
stanowią znany obiekt podzielanej z nimi rzeczywistości społeczno-kulturowej, nie wpływają jednak na identyfikacje z własną kulturą - nie stanowią

�179
odbicia wizerunku własnego, koniecznego dla poczucia odrębności. Przy wykrystalizowanym, czytelnym systemie ideologicznym grupy, popartym działaniem instytucji, identyfikacja z własnymi wartościami stanowiącymi rdzeń
kultury jest wystarczająca dla funkcjonowania grupy na poziomie zbiorowej
tożsamości kulturowej.
Tożsamość ta realizowana jest nie tylko poprzez słowne deklaracje i demonstracje językowe. Dzięki wierności powyższym wartościom łączącym się
w system, niemal wszelkie elementy dziedzictwa kultury podhalańskiej nie podlegają dezaktualizacji. Funkcjonowanie tradycyjnego stroju świątecznego, kultywowanie obrzędów pasterskich, nawet organizowanie na kilku polanach tatrzańskich redyku w formie tzw. wypasu kulturowego, z jednej strony służy
podtrzymaniu góralskich tradycji i tożsamości, z drugiej istnieje dzięki zbiorowej tożsamości grupy realizowanej w zunifikowanych działaniach jednostek
odnoszących te działania do wspólnego dla nich systemu wartości.
Podejmowanie takich działań jest możliwe jedynie przy zgodności zbiorowego systemu ideologicznego grupy z osobistymi systemami wartości jej
członków. Zbiorowy szacunek dla przodków przejawia się nie tylko w kultywowaniu tradycji z okazji świąt czy imprez folklorystycznych. Jest on także
zgodny z "wyznawanym" przez jednostki szacunkiem dla osób starszych widocznym choćby w grzecznościowych formach typu stryku, krzestna, jakimi
posługują się w kontaktach z nimi młodsi Górale. Formy te świadczą także
o zwyczajowym rozumieniu grupy jako zbiorowości połączonej domniemanymi więzami krwi. Wspólne pochodzenie, wspólne terytorium, wspólne tradycje, wiara i inne wartości realizują się także w codziennych działaniach
jednostek, które nie muszą odnosić tych działań do własnej tożsamości, ponieważ funkcjonują one w systemie społecznym, którego jednostki "uczyły się"
od chwili narodzin. System ten służy podtrzymaniu wartości centralnych jako
tych, które zapewniają trwałość grupie. Dlatego system ten wykształcił instytucje autorytetów podtrzymujących wiarę w te wartości, jak też sankcje społeczne wobec jednostek działających niezgodnie z nimi. Chociażby zakładanie stroju
tradycyjnego w niedzielę funkcjonuje "bo tak trzeba" - z racji wierności wartościom góralskim, a także "bo inaczej nie wypada" - wobec możliwości narażenia się na negatywne oceny innych członków grupy.
Mimo to wśród starszych mieszkańców Podhala istnieje przekonanie o dewaluowaniu i powolnym zanikaniu wartości góralskich, o tym, że "prawdziwi Górale" żyli dawniej, a nie teraz. "Niewielu teraz Górali. Góral to tylko
ten, co nosi strój góralski" (AZE A 6281).
Asymilacja z kulturą masową, zmiana sposobu gospodarowania wywołana brakiem możliwości wypasu owiec w Tatrach i małą opłacalnością rolnictwa, wymusiła odejście od niektórych tradycji stanowiących wartości, o które opiera się zbiorowy system ideologiczny grupy. Zmiana ta nie spowodowała jednak zaniku tych wartości, które mimo ich braku we współczesnych

�180
działaniach Górali podhalańskich funkcjonują nadal jako konstrukty świadomości. Właściciel pola nadal jest gazdą, nawet jeśli utrzymuje się przede
wszystkim z turystyki, Górale nadal postrzegają siebie (i są postrzegani przez
innych) jako pasterzy mimo braku pastwisk górskich. Nie spowodowała także upadku podstawowych autorytetów (gazda, baca, ksiądz, starzec), wykorzenienia gwary, zaniknięcia działań odnoszonych do wartości centralnych.
Zmiana dotyczy zatem tylko empirycznej treści wartości stanowiących obiekty
identyfikacji, nie zaś ich znaczenia. Zmianę systemu postrzegać należy raczej
jako dostosowanie go do realiów współczesnego świata. Świata, w którym
Góral nadal jest tym samym nosicielem wartości, mimo zmiany warunków
i stylu życia.
Tak, ja jestem prawdziwym Góralem, tym ciałem wewnętrznym. Ale ktoś może
powiedzieć: przecież ty nie chodzisz codziennie, takjak chodził mój tato, w stroju góralskim. Jednak jestem Góralem z krwi i kości. Bo przecież Góral to nie
tylko osoba słabo wykształcona, z małym wachlarzem zainteresowań, nawet bym
powiedział ograniczona. Przecież świat się rozwija i my również nie możemy
zostawać w tyle. Ale przecież ważne są sprawy pewnego poczucia, przynależności. Z tym się żyje i z tym się umrze.
(AZE A 6892)

Zgodność osobistych systemów wartości współczesnych Górali podhalańskich ze zbiorowym systemem ideologicznym grupy, wykształconym przez
poprzednie pokolenia, została zachowana m.in. dzięki ideologii regionalizmu
podhalańskiego. Działania ruchu podhalańskiego spowodowały kultywowanie większości tradycji góralskich. Zakorzenienie się tradycji w świadomości
Górali podhalańskich było możliwe dzięki działalności Związku Podhalan
w szkołach, instytucjach kulturalnych i wejściu gwary do życia urzędowego.
Ideologia regionalizmu podhalańskiego została przejęta przez mieszkańców
Podhala niemal w całości. Należy pamiętać, że program regionalizmu zakładał krzewienie polskości wśród ludności karpackiej, co tłumaczy funkcjonowanie narodowości w systemie wartości centralnych grupy. Polskość, a także
swoista misyjność Związku Podhalan chcącego wraz z narodowością zaszczepić wartości podhalańskie od Łemkowszczyzny aż po Śląsk i Morawy wytworzyły specyficzne podejście do wartości, z którymi identyfikują się mieszkańcy Podhala. Program regionalizmu nakreślony przez Władysława Orkana
zmierzał do:
Przywrócenia i podtrzymania tych wartości, które wyróżniały Podhale w przeszłości i mogą mu zapewnić przodujące miejsce we współczesnej Polsce. Wśród
nich na pierwszym miejscu Orkan wymienia własną, odmienną od szlacheckiej
Rzeczypospolitej tradycję, na którą złożyła się chłopska swoboda (nie było tutaj
pańszczyzny), umiłowanie wolności (zbójnictwo, bunty społeczne, "poruseństwo
chochołowskie"), budownictwo, praca, obyczaj, strój i te wszystkie walory, które

�181
- według Witkiewicza - czynią z górali "rasę genialną" (wytworność towarzyska, bystrość umysłu, zdolność wnioskowania, zamiłowanie do rzeczy pięknych,
muzykalność, bogate życie umysłowe i uczuciowe).
(Chudziński, 2001, s. 34)

Te wartości, nie pełniące oczywiście roli centralnych, charakteryzujące jednak Górali podhalańskich,
stały się na skutek działalności regionalistów
i zafascynowania góralszczyzną ludzi z zewnątrz stałymi elementami wizerunku własnej grupy i wzorca Górala. Postrzeganie ich jako cech wyróżniających pozytywnie Górali podhalańskich od innych zbiorowości spowodowało
podobne rozumienie innych własnych walorów, takich jak upór czy zaciętość, w równie pozytywnym świetle.
Góral jest uparty. Palca nie ma co wsadzać, bo utnie. Nie popuści, choćby nie
wiem co się działo. Jak te drzewa - czym starsze, tym twardsze. I tak musi być!
(AZE A 6274)

Uwydatnienie tych cech w wizerunku własnym, przedstawienie ich jako
zalet, jest spowodowane faworyzowaniem grupy własnej, wraz ze wszystkimi cechami uznawanymi w niej jako typowe. Ponadto wynika także z postrzegania siebie jako wzorcowych reprezentantów narodu, na co wpłynęło
nie tylko Witkiewiczowskie uznanie górali za "rasę genialną", ale także interpretacja wydarzeń życia społecznego i politycznego. Ten awans Górali podhalańskich związany był z postrzeganiem pozycji ludzi uważanych za reprezentantów góralszczyzny, np. Karola Wojtyły, ks. Józefa Tischnera, oraz z rosnącą popularnością folkloru góralskiego, na którym zaczęły się wzorować
muzyczne zespoły rozrywkowe. Taka popularność własnej kultury wśród reprezentantów kultury narodowej powoduje łatwiejsze jeszcze identyfikowanie się z nią członków zbiorowości. Identyfikacja z systemem wartości następuje tym bardziej nie z przymusu społecznego, ale z chęci jednostek, którym
cechy powszechnie nakładane na zbiorowość dodatkowo imponują i którymi
mogą one imponować innym zbiorowościom.
Góral-Polak, Góral-katolik, Góral-Podhalanin (jako mieszkaniec regionu
i syn swej ziemi, ale także jako człowiek reprezentujący góralskie wartości),
to zestawienia wpisane w świadomość każdego Górala podhalańskiego na skutekjego identyfikacji ze zbiorowym systemem ideologicznym grupy. Identyfikacja ta możliwa jest dzięki zgodności tego systemu z osobistymi systemami
wartości jednostek tworzących omawianą grupę. Z kolei zgodność pomiędzy
obydwoma systemami powoduje podobieństwo postaw i działań służących realizowaniu tożsamości na poziomie tak jednostki, jak grupy. Jednostka świadomie podejmuje w nich rolę reprezentanta własnej zbiorowości i kultury,
stając się elementem systemu społecznego utworzonego na bazie wartości
centralnych.

�182
Związek między wartościami centralnymi a systemem społecznym ujawnia sięw kolektywnej tożsamości grupowej,
jaką odczuwają członkowie, dzieląc wspólne wartości, co
Parsons za Durkheimem określa jako "solidarność". Jest ona
skutecznym wyróżnikiem członków i nieczłonków grupy
i wskazuje na to, że zbiorowość ma określoną tożsamość.
(Smolicz, 1990, s. 98)

Taki model tożsamości opierającej się na identyfikacjach z systemem wartości centralnych nazywam tutaj "centralnością". Dotyczy ona zarówno
tożsamości etnicznej jednostki, jak też tożsamości
kulturowej grupy. Etniczna tożsamość jednostki nie
jest w niej zwykłym zsumowaniem identyfikacji
z poszczególnymi wartościami stanowiącymi rdzeń kultury. Jest to system identyfikacji, względnie identyfikacja z systemem wartości. Dzięki wspólnemu
podzielaniu tych wartości, dzięki tworzeniu przez nie zbiorowego systemu
ideologicznego grupy, zbiorowość może realizować swą tożsamość kulturową
w działaniach jednostek odnoszących się do centralnych wartości systemu.
Odmiennie wygląda problem tożsamości w kulturze, w której wartości
centralne nie stanowią czytelnego systemu. Stan taki można zaobserwować
u mieszkańców polskiego Spisza będących zbiorowością o niewykrystalizowanym zbiorowym systemie ideologicznym. Podstawowym obiektem identyfikacji Spiszaków jest region, który podobnie jak u Górali podhalańskich
rozumiany jest nie tylko jako przestrzeń należąca do zbiorowości, ale jako
pomost łączący obecne pokolenia z dawnymi.
Góral niekoniecznie musi urodzić się w górach. Wystarczy, że w nich mieszka.
Ale Spiszakiem jest ten, który tu się urodził i wychował.
(A ZE A 6288)
Spiszakiem trzeba być z dziada-pradziada.
(AZE A 6339)

Podobnie więc jak u Górali podhalańskich, region i pochodzenie występująjako kryterium określające przynależność etniczną. Jednak w przeciwieństwie do góralskiego systemu ideologicznego te dwie wartości nie stanowią
jakości równorzędnych innym wartościom, będącym obiektami identyfikacji
kulturowej. Można zauważyć pewną hierarchię wartości w osobistych systemach wartości mieszkańców Spisza, w której region i pochodzenie zajmują jedną z najważniejszych pozycji. Są nie tylko podstawowym kryterium
członkostwa w zbiorowości, ale stanowią, używając słów Ossowskiego, "oś
krystalizacji, która decyduje o istnieniu grupy" (Ossowski, 1984, s. 33). Postrzeganie i określanie siebie przez region, przez terytorium grupy, nie ozna-

�183
cza, że wartość ta wraz z pochodzeniem stanowi jedyny obiekt identyfikacji
z własną kulturą. Raczej związek tych dwóch wartości pełni dla tożsamości
Spiszaków podobną rolę jak przedstawiony wcześniej zbiorowy system ideologiczny grupy dla tożsamości Górali podhalańskich, choć oczywiście działania służące realizowaniu tożsamości nie odnoszą się u Spiszaków tylko do
regionu i pochodzenia.
Spiszakiem to taki nowy nie jest. Bo u nas to widzicie jest tak: Pod Polską my
jesteśmy teraz, po wojnie, od czterdziestego piątego. A dawniej my byli pod Słowakami. A ci z Bukowiny, czy z Białki, to zawsze byli Polakami, z tych wsi
góralskich. Bo granica tu przecie na wodzie szła. I oni tam, to rodowici Górale
są, a my tu, to Spiszaki.
(AZE A 6646)

W opisach siebie uwidacznia się sposób postrzegania świata poprzez własny region. Region ten, jeszcze bardziej niż wśród Górali podhalańskich, kojarzony jest z ojczyzną ideologiczną niż rzeczywistą. Polski Spisz nie stanowi dla jego mieszkańców odrębnej jednostki. Jednostkami takimi są wieś,
parafia, wreszcie Spisz w całości. W wypowiedziach mieszkańców Czarnej
Góry, Jurgowa i Rzepisk podkreślane jest często, że pomiędzy tymi wsiami
a wsiami słowackiego Zamagurza nie ma w zasadzie różnicy. Granica, która
rozdzieliła spiskie wsie, do niedawna nie była postrzegana jako bariera rozgraniczająca dwa odrębne terytoria. Co prawda Jurgowianie stracili po 1945
roku polany w Tatrach Jaworzyńskich, ale możliwość pracy w Czechosłowacji i kontakty rodzinne pozwalały utrzymywać związki z resztą regionu, dzięki czemu można było traktować ów region jako jedno, rozległe terytorium.
Jak Spisz, to Spisz. Był zawsze tylko jeden. Tak się mówi: polski Spisz. Jaki
polski Spisz? Spisz był tylko jeden i powinien być dalej.
(AZE A 6290)

W wypowiedziach dotyczących regionu zarysowuje się wątek dziejów. Dziejów grupy, jako
odwołanie do przodków, do więzów krwi (kryterium pochodzenia), ale także dziejów grupy związanych z dziejami regionu. Dość silnie zakorzenione są w świadomości Spiszaków zmiany przynależności państwowej polskiego Spisza. O ile
chodzi o okres II wojny światowej, nie ma w tym
nic dziwnego, ponieważ żyją nadal ludzie, którzy
pamiętają Słowację rządzoną przez faszystów. Ciekawe są jednak wypowiedzi traktujące o przynależności Spisza do Węgier i o akcji plebiscytowej
sprzed roku 1920.

�184
Te Tatry to były jurgowskie, to tam pracowali, chodzili se na polowanie, zarobili.
I to była Słowacja. Był plebiscyt, ale to skoda gadać. To był taki plebiscyt, ze se
sami odpowiadali. Poprzerobiali to wsyćko i wysło na to, ze nom tu dobrze, ze
my w Polsce teraz.
Czechy dali Ciesyn, a Czechy dali Śpis. A ludzie nie chcieli. Zabili jednego
żandarma czeskiego, jednego jurgowiana zabili tyz. To był ten plebiscyt. To jest
tako ciemna sprawa, co lepij nie gadać.
(AZE A 6650)

W świadomości losów grupy przebija poczucie krzywdy, niezależnie od
narodowości jednostki (autor ostatniej wypowiedzi nie poczuwa się ani do
narodowości polskiej, ani słowackiej). Częste zmiany polityczne i administracyjne zachodzące nawet kilkakrotnie w życiu jednego pokolenia wywołują wśród Spiszaków poczucie ludzi niechcianych przez oba graniczące na terenie Spisza państwa. Świadomość tych wydarzeń, podobnie jak przynależność do regionu, staje się ogniwem łączącym Spiszaków w zbiorowość na
zasadzie wspólnoty doświadczeń, mimo różnic narodowych między tworzącymi jąjednostkami. Ta charakterystyczna dla zbiorowości pogranicza wspólnota doświadczanych losów historycznych (zob. Szyfer, 1999; Ossowski, 1967)
odnosi się tak do teraźniejszych, jak i minionych pokoleń. Wiedza o węgierskich prześladowaniach, świadomość funkcjonowania pańszczyzny Vol dobrach
niedzickich długo po uwłaszczeniu, mimo że dotyczyło to mieszkańców innych wsi, ułatwia utożsamianie się z grupą rozumianą jako continuum.
W utożsamieniu tym jednostki zakładają, że charakteryzujące ich jako reprezentantów swej zbiorowości poczucie "pograniczności", było cechą także ich
przodków. Wspólnota doświadczanych losów historycznych nadaje dodatkowego tła, kontekstu, w jakim umieszczany jest własny region. Dlatego:
Spiszak jest to człowiek, co siedzi na tej ziemi od dziada-pradziada. Musi czuć
tę ziemię· Ten, co tu przyjedzie, nie będzie nigdy Spiszakiem - tylko z dowodu.
On tej ziemi nie zrozumie.
(AZE A 6306)

"Pograniczność" Spiszaków przejawia się nawet w formułowaniu wypowiedzi określających siebie i własną grupę. Niemal każda z nich przesycona
jest świadomością losów grupy (na różnym poziomie precyzji) oraz zawiera
porównania do sąsiedniej grupy - Górali podhalańskich. W wielu wypowiedziach dotyczących kategorii członkostwa w grupie odnoszonego do regionu
i pochodzenia ich autorzy porównywali stale bycie Spiszakiem do bycia Góralem lub przytaczali hipotetyczną sytuację warunków wejścia do grupy jednostki z zewnątrz. Świadczy to o postrzeganiu siebie przez pryzmat grup innych (Górale podhalańscy i ludność miejska) stanowiących dla nich podstawowe grupy odniesienia. Nawet jeśli dokonany zabieg miał ułatwić zrozumienie
lokalnej rzeczywistości człowiekowi spoza ich kultury, może to wskazywać na

�185
peryferyjne sytuowanie kultury własnej względem innych, postrzeganych jako
powszechnie znane i zrozumiałe. Specyficzna tożsamość, w której w wizerunku własnym pojawia się stale wizerunek grupy obcej, jest charakterystyczna
dla etnosów we wczesnym stadium kształtowania swej tożsamości lub właśnie dla zbiorowości pogranicza.
Nie oznacza to jednak, że Spiszacy definiują siebie wyłącznie przez odmienność względem innych. Jednak wobec braku czytelnego zbiorowego systemu ideologicznego grupy ich tożsamość opiera się w zasadzie na dwóch
przesłankach: symbolicznej - przynależność do "wspólnoty krwi" i regionu,
oraz obiektywnej - specyfika własnej grupy i kultury, przy czym obie umieszczane są w kontekście wspólnie podzielanych losów zbiorowości. Własna
specyfika, świadcząca o odrębności, jest zresztą warunkiem koniecznym dla
istnienia grupowej tożsamości kulturowej, choć sama o niej nie stanowi.
W przypadku Spiszaków opiera się ona na elementach dziedzictwa kulturowego, które na skutek asymilacji z kulturą podhalańską uległy przeważnie
dezaktualizacji, oraz na wyobrażeniu "charakteru" grupy własnej.
W przedstawianych przez mieszkańców Czarnej Góry, Jurgowa i Rzepisk
opisach siebie, pojawiają się często wyróżniki własnej grupy, tj. gwara, strój
itp. Jak przedstawiono wcześniej, strój tradycyjny na Spiszu już całkowicie
zaniknął, zaś gwara w objętych badaniami miejscowościach wykazuje spore
podobieństwa do gwary podhalańskiej i ulega dalszej z nią asymilacji. Mimo
to powszechne jest przekonanie, że na Spiszu mówi się "po spisku". Także
w wypowiedziach dotyczących stroju, forma zdania mogłaby wskazywać na
jego ciągłe funkcjonowanie.
Spiszak to nie tylko Jurgowian. Ale na przykład Rzepiska zdradziły Spisz, bo
czarne parzeI:lice założyli. My mamy czerwone.
(AZE A 6325)

Czas teraźniejszy użyty w tej wypowiedzi świadczy o ciągłym postrzeganiu własnego stroju jako wyróżnika grupy. Mimo iż jej autor, wypowiadając
te zdania, miał 38 lat, nie mógł więc pamiętać powszechnego używania stroju tradycyjnego na Spiszu, to wiedza o odrębności Spiszaków każe mu szukać identyfikacji z własną kulturą. Wyróżniki kulturowe, uważane za obiektywne, stanowią bowiem konstrukty świadomości mogące być obiektami identyfikacji. Nie stanowią jednak takich obiektów same w sobie, zawsze są
bowiem wiązane z wartościami jednoczącymi grupę, np. z regionem.
Obok elementów dziedzictwa kulturowego, ważnym składnikiem wizerunku własnego są cechy grupy nakładane na nią przez jej członków w celu podkreślenia swej odmienności i uprawomocnienia rozumienia własnej zbiorowości jako jednolitej społeczności. Wykazywane są tutaj podobieństwa charakteru i postaw specyficznych dla Spiszaków, znów często przedstawiane
w opozycji do wizerunku Górali podhalańskich. Podkreślana jest tutaj tole-

�186
rancyjność, przeciwstawiana zaciętości i agresywności Górali i przedstawiana na przykładzie dwunarodowości Spiszaków, nie powodującej ich zdaniem
większych podziałów w grupie. Łączona jest także z innymi, specyficznymi
dla zbiorowości sytuacjami społecznymi, wynikającymi zdaniem miejscowych
ludzi ze specyfiki Spiszaków i ich miejsca zamieszkania.
Po prostu jeden drugiemu pomaga. Na przykład jeden nie ma konia, to mu drugi
zwozi siano. Bo na przykład w Białce, to już czegoś takiego nie ma. Zdarzyło
się, że tam zmarł mąż jednej pani, to tam nikt nie przywiezie na swojego konia,
na swój traktor, żeby tak za darmo. Tylko od razu trzeba płacić. U nas to jeden
drugiemu pomoże, a zawsze się zrewanżuje, bo przyjdzie mu pograbić. A tam,
na Podhalu jest inaczej. Inni ludzie, mniej uczynni. Wiem, bo tam siostrę mam
w Białce, to mówi, że jak się ktoś buduje czy coś, to muszą płacić. A u nas, jak
się budowaliśmy, to ludzie przychodzili i pomagali, a my na przykład zrewanżowaliśmy się za 20 lat.
(AZE A 6289)

Wzajemne współdziałanie, pomoc w pracach gospodarskich, wynikająjeszcze z charakteru osadnictwa na Spiszu. Znaczna część wsi spiskich powstała
przed nadejściem kolonizacji na prawie wołoskim i posiada niwowy układ
gruntów. Gęsta zabudowa niwy domowej sprzyja poczuciu spójności, zacieśnienia więzi sąsiedzkich między mieszkańcami wsi spiskich. Mimo nałożenia się w XVI-XVII wieku na terenach Spisza nowego ustroju osadniczego,
we wsiach o łanowym układzie gruntów podtrzymany został sposób budowania gospodarstw blisko siebie. W Czarnej Górze, która jest typową łańcuchówką, podobnie jak w Jurgowie (ulicówka spiska), często dwa gospodarstwa posiadająjedno podwórko.
Nieczęsto zdarza się na Podhalu, żeby tak jak tu - dwie, trzy rodziny miały
wspólne podwórko, które my nazywamy oborą. Te kury, te zwierzęta ... Nie ma
problemu, jak kura przejdzie przez płot do sąsiada, co na przykład w Bukowinie,
to już tak nie ma. Mam tam przyjaciela, to mówi, że jak kura przefrunie do sąsiada przez płot, to już jest awantura. O takie byle głupstwo. Tu tak nie jest. Nic
nie jest pogrodzone. Ta kura idzie tam, tu i nie ma problemu. (...) Dla Jurgowa nie
musiałby istnieć sąd, prawnicy. Tu nie ma spraw w sądzie.
(AZE A 6290)

Poczucie spójności jest jednym z ważniejszych elementów wizerunku grupy własnej i urasta w świadomości mieszkańców Spisza do rangi wartości
łączącej tę terytorialną zbiorowość w zwartą, jednolitą grupę. Co prawda poczucie spójności nie jest warunkiem koniecznym ani wystarczającym, by
mówić o istnieniu grupy (zob. Bikont, 1986, s. 770), ale w przypadku omawianej zbiorowości powoduje wytworzenie dodatkowego podłoża identyfikacji z własną społecznością i poszczególnymi jej reprezentantami. Identyfikacja taka jest ważna zwłaszcza wobec zagrożenia tożsamości ze strony kul-

�187
tury podhalańskiej, o czym świadczy ciągłe odnoszenie opisów własnej grupy do wizerunku czy cech Górali podhalańskich. Umożliwia ona efektywniejszą mobilizację etniczną, przeciwstawiając silne więzi społeczne Spiszaków atrakcyjności kultury podhalańskiej. Tworzenie wizerunku spójnej grupy ułatwia tym samym podtrzymanie własnej tożsamości, zwłaszcza przy
podobnym postrzeganiu ich zbiorowości przez sąsiednią grupę odniesienia.
Spiszacy mają inną mowę, inne stroje, sieją inne zboża, bo mają inną ziemię, ale
są chyba bardziej solidarni niż my. Szybciej jeden drugiemu darmo pomoże.
(AZE A 6264)

Tożsamość Spiszaków opiera się bardziej na poczuciu jednostek tworzących tę zbiorowość niż na zbiorowym systemie identyfikacji z własną kulturą. Obiektem identyfikacji Spiszaków jest przede wszystkim region, rozumiany
przez nich jako własna ojczyzna, wraz z jego burzl iwymi dziejami oddziałującymi na nichjako zamieszkującą go grupę. Odniesienie do terytorium zbiorowości, wiara w "więzy krwi" zamieszkujących je ludzi wskazuje na etniczny kontekst tożsamości Spiszaków. Funkcjonowanie zdezaktualizowanych
elementów dziedzictwa ich kultury świadczy o istnieniu poczucia odrębności
względem grup innych, przede wszystkim względem Górali podhalańskich,
będących głównym podmiotem porównań wizerunku i przejawów tożsamości. Rola terytorium i wizerunku sąsiedniej grupy w tożsamości Spiszaków
każe postrzegać tę społeczność jako zbiorowość terytorialną charakterystyczną dla pogranicza. Podobnie jak inne tego typu zbiorowości, Spiszacy sąpodzieleni wewnętrznie na mniejsze grupy, w ich przypadku przede wszystkim
na dwie narodowości, zaś ogniwem spajającym ich w jeden organizm jest
właśnie terytorium i świadomość wspólnych losów historycznych. W zbiorowościach pogranicza, stanowiących z reguły amalgamat dwóch lub więcej
grup i kultur lub powstałych z takiego amalgamatu, często występuje konieczność poszukiwania tożsamości nadrzędnej względem przynależności do jednego ze składników zróżnicowanej kultury zbiorowości. Jak wykazano już
wcześniej, identyfikacja narodowa jest z reguły niewystarczająca dla opisu
samego siebie, dla wytworzenia pełnej tożsamości jednostki, tym bardziej dla
realizowania tożsamości grupy na poziomie zbiorowym. Jednostki tworzące
zbiorowość zajmującą teren polskiego Spisza poczuwają się do członkostwa
w grupie, a także włączają do niej innych mieszkańców Spisza według kryterium pochodzenia. Istnienie w świadomości tych ludzi Spiszaków jako grupy
zmusza ich do poszukiwania wspólnych wartości, mogących stać się obiektami wspólnych identyfikacji oraz zapewniających
ciągłość trwania grupy.
Wobec braku czytelnego zbiorowego systemu ideologicznego, na którym
mogłaby opierać się ich grupowa tożsamość, realizowanie tożsamości na
poziomie zbiorowym zasadza się na wartościach, które choć zależne i oddziałujące na siebie, nie stanowią zwartego systemu ideologicznego podzie-

�188
lanego przez wszystkich członków zbiorowości. Na podstawie identyfikacji
jednostek widać także hierarchię tych wartości, z której wynika, że naj ważniejszymi obiektami identyfikacji stają się kryteria członkostwa, a więc region i pochodzenie. Pozostałe są to wartości uniwersalne, takie jak religijność, pracowitość, tolerancyjność, nie stanowiące zatem same w sobie o specyfice zbiorowości. Przy braku innych niż region i pochodzenie wartości
centralnych odnoszących się do obiektywnych przesłanek specyfiki własnej
kultury Uęzyk, strój i inne wyróżniki stanowią już raczej przesłankę symboliczną), zaczęły one pełnić podobną do wartości centralnych rolę poprzez
wpisanie ich do powszechnie podzielanego wizerunku własnej zbiorowości.
"Powszechność podzielania" dotyczy nie tylko wizerunku grupy. Każde
niemal doświadczenie, jeśli zostanie umieszczone w kontekście własnej tożsamości, nabiera cech powtarzalności. Owa powtarzalność postaw, ocen działań wobec konkretnych sytuacji, wartości czy w ogóle obiektów rzeczywistości społeczno-kulturowej, występująca w działaniach określających tożsamość,
świadczy o pojmowaniu siebie i tych obiektów jako typów charakterystycznych dla własnej rzeczywistości. Wobec obiektów i sytuacji typowych, jednostki podejmują typowe działania, których uniformizacja dokonuje się
w ramach obowiązującego w grupie systemu wartości. Część z nich, będąc
bądź bezpośrednimi obiektami identyfikacji, bądź czynnikami zapewniającymi ciągłość trwania grupy, świadczy o działaniach, które się do nich odnoszą;
poprzez nie jednostki podejmują role reprezentantów własnej zbiorowości.
Powtarzalność działań i postaw reprezentantów pojmowanych jako typ nie
powoduje całkowitego zatarcia się indywidualnych różnic między poszczególnymi jednostkami społecznymi tworzącymi zbiorowość.
To podobieństwo nie oznacza absolutnej identyczności; identyczność jest zawsze
jedynie przybliżona. Zestaw tych faktów nie jest też powszechny; nie jest to kwestia jednego oderwanego prawa, lecz realne sprzężenie wielu praw i dlatego zazwyczaj dotyczą one jedynie pewnej liczby jednostek. Pojęcie typu, w przeciwieństwie do pojęcia prawa, zawiera jedynie przybliżone podobieństwo faktów (...).
(Thomas, Znaniecki, 1976, s. 11)

Ta względna powszechność i względne podobieństwo powodują pojmowanie siebie przez mieszkańców wsi spiskich jako grupy. Wartości, do których
odnoszą się działania świadczące o identyfikacji tworzących tę zbiorowość jednostek, są tak samo względnie powszechnie i względnie podobnie rozumiane
i funkcjonujące w osobistych systemach wartości tych ludzi. To podobieństwo
systemów, możliwe do zaobserwowania dzięki wzajemnej przekładalności działań, powoduje, że nie można jednoznacznie stwierdzić braku zbiorowego systemu ideologicznego tej grupy. U Spiszaków zasadza się on na innych niż
w grupie "centralnej" wartościach -jego
związek ze specyfiką własnej kultury jest mniej czytelny dla obserwatora z zewnątrz. Odnosi się on bowiem bar-

�189
dziej do wartości, jaką stanowią reprezentanci grupy i grupa sama w sobie
niż do wartości ideologicznych (oczywiście nie można zapominać, że region
i pochodzenie są takimi wartościami i że ich rola w tym systemie jest niepodważalnie istotna). Tworzy to system identyfikacji będących dla poszczególnychjednostek bardziej "namacalnymi", wpływający na zbiorowo (powszechnie) doświadczane poczucie więzi grupowej, które może stać się ogniwem
jednoczącym zbiorowość w równie silnym stopniu jak wartości centralne.
Względna powszechność działań odnoszących się do systemu wartości, jak
też względne podobieństwo pojmowania tych działań i wartości, nie podważa istnienia grupy. Jednostka, podejmując rolę reprezentanta, nakłada jednakowy sposób identyfikowania się z grupą i jej kulturą na inne jednostki,
z którymi się identyfikuje i które traktuje jako takich samych reprezentantów
swej zbiorowości i kultury, co jest znacznie łatwiejsze przy doświadczaniu
silnej więzi grupowej. Nieistotna jest tutaj rzeczywista powszechność i powtarzalność postaw i podejmowanych ról. Wystarczy, że część zbiorowości
świadomie realizuje swą tożsamość w dowolnym stopniu precyzji tej świadomości, by mówić o zbiorowym poziomie realizowania tożsamości.
Poczucie więzi pomiędzy poszczególnymi jednostkami tworzącymi grupę
nie jest konieczne przy funkcjonowaniu zbiorowego systemu ideologicznego
grupy, opartego na wartościach centralnych, określających specyfikę kultury
tej zbiorowości. W grupach, w których tożsamość realizowana jest w oparciu
o taki system, jednostki identyfikują się z wartościami, a dopiero poprzez nie
z innymi członkami grupy. Swoista dogmatyczność systemów ideologicznych
powoduje, że wartości systemu są nakładane w wizerunku własnym na wszystkich członków grupy, nawet jeśli jednostka postrzega wśród nich działania
sprzeczne z systemem. Jest to zatem podobna typizacja, jak w przypadku
omówionym wyżej. Jednak w zbiorowym realizowaniu tożsamości kulturowej w oparciu o silnie wykształcony, czytelny system ideologiczny, świadomość odnoszenia działań do wartości własnej kultury wydaje się bardziej
oczywista dzięki samej treści empirycznej tych wartości. Są one bowiem niezależne od działań jednostek - określając specyfikę kultury, są powiązane
przede wszystkim z nią, nie zaś ze zbiorowością będącąjej nośnikiem. Więź
grupowa odnosi się bardziej do identyfikacji społecznych niż kulturowych,
jednak w rzeczywistości pogranicza nadaje ramy odniesień identyfikacji kulturowych do systemu społecznego. Zbiorowość pogranicza charakteryzuje się
bowiem specyficzną "wspólnotowością".
Siła więzi pomiędzy jednostkami
umacnia poczucie wspólnie doświadczanych losów, powoduje zazębianie się
biografii, wreszcie wpływa, bardziej niż ma to miejsce w grupach "centralnych", na względne ujednolicenie interpretacji doświadczeń. W takiej zbiorowości łatwiej także o wywołanie aktywności jej członków polegającej na
podjęciu działań zapewniających grupie ciągłość trwania. Szczególnym rodzajem takiej aktywności Spiszaków jest ich mobilizacja etniczna.

�190
W zbiorowości pogranicza ważną dla jej istnienia rolę pełni poczucie zagrożenia własnej tożsamości. W refleksjach nad własną zbiorowością pojawiają się często postrzeżenia zmian we wspólnie podzielanym wizerunku
własnym.
U nas nic nie ginie. Ja tu mam kosiarkę i pomoc jest sąsiedzka. Chce sąsiad konia, to bierze i płaci po sąsiedzku. A oni się zawezmą. Samopomoc i ubezpiecenie to pierwse załozyli tu, na Spiszu. I napisali my odwołanie do PZU, bo nie
płacili nic i ze my tu mamy swoje ubezpiecenia. Jak komuś koń padnie, to zbiera
się komisja i zbiera się na konia, od kazdego. A na wesela, to się nosi i jeden
drugiemu pomaga. A tamci (Górale - P.S.) sami zaś ino. I my tracimy to dobre
przez nich. To stamtąd idzie.
(AZE A 6643)

Zmiana działań podejmowanych przez jednostki jako reprezentantów grupy postrzegana jest nie tylko jako różnica między kolejnymi pokoleniami
Spiszaków, ale może świadczyć o przejmowaniu wzorów sąsiedniej kultury,
zmianie wizerunku grupy, co za tym idzie, zagraża własnej, kolektywnej tożsamości. Jasno określone kryteria członkostwa okazują się niewystarczające
wobec asymilacji z obcą kulturą. Atrakcyjność kultury podhalańskiej, stały
z nią kontakt, powodują zanikanie różnic pomiędzy działaniami mieszkańców Spisza i Podhala, co dotyczy głównie spiskiej młodzieży. Zmiana postrzeganych działań powoduje zmianę wizerunku własnego, wreszcie zmianę
wartości, do których działania te się odnoszą. Możliwe jest albo zamienienie
wartości własnych na góralskie jako obiekty działań, lub zmiana nie tylko
treści empirycznej obowiązującej dotychczas wartości, ale także jej znaczenia. O ile zmiana w systemie wartości podhalańskich nie stanowi zagrożenia
dla trwania góraiskości - zmianie podlega jedynie treść wartości, która dla
tożsamości góralskiej zachowuje to samo znaczenie, o tyle zmiana znaczenia
wartości spiskich zagraża dalszemu istnieniu i odrębności grupy.
Postrzegana jako obiektywna odmienność kultury własnej nie stanowi sama
w sobie o funkcjonowaniu grupy na poziomie tożsamości kulturowej. Zacieranie się różnic powoduje jednak chęć podkreślenia własnej odmienności
w celu uprawomocnienia własnej odrębności. Istotny staje się więc wizerunek obcych przeciwstawiany wizerunkowi własnemu. Górale podhalańscy
przedstawiani są w nim przez pryzmat wydarzeń i relacji międzygrupowych,
jakie miały miejsce w latach wojny i w pierwszych latach po jej zakończeniu.
Odwoływanie się do własnych wspomnień lub opowieści ludzi starszych buduje poczucie wspólnoty w opozycji do sąsiadów zagrażających tożsamości
własnej grupy.
Realizowanie tożsamości w działaniach podejmowanych w takiej opozycji nie jest jedynym świadectwem mobilizacji etnicznej Spiszaków. Zaobserwować można działania prowadzące do wzmożenia aktywności dziecięcych

�191
zespołów folklorystycznych, Związek Polskiego Spisza wydaje gazetę regionalną, w której promowana jest archaiczna gwara spiska, jednak działania te
nie wywołują zbyt silnego oddźwięku wśród mieszkańców Czarnej Góry, Jurgowa i Rzepisk. Raczkujący regionalizm spiski nie wytworzył, względnie nie
zrekonstruował systemu wartości, który mógłby stać się zbiorowym systemem
ideologicznym grupy. W śród działań zinstytucjonalizowanych
wywierających
daleko większy wpływ na lokalną świadomość mieszkańców tych wsi należy
umieścić naukę języka słowackiego w pierwszych czterech klasach szkoły
podstawowej i odprawianie raz w tygodniu mszy w języku słowackim. Działania te, choć spotykają się czasami z negatywnymi ocenami typu: "komu to
potrzebne?", dla większości mieszkańców Spisza, niezależnie od ich narodowości, służą podkreśleniu odmienności własnej grupy poprzez jej dwunarodowość. To rzekome rozbicie zbiorowości na dwie kategorie zestawiane jest
w świadomości Spiszaków z wizerunkiem spójnej grupy, stając się obiektem
identyfikacji ze zbiorowością i jej kulturą.
Rzeczywistość pogranicza tworzy sytuacje, w których jednostka staje przed
koniecznością samookreślenia się. Mimo że świadomość narodowa i tożsamość etniczna są zupełnie różnymi kategoriami identyfikacji, to na pograniczu narodowość może wpływać na przynależność etniczną. Na Spiszu całkowita asymilacja z kulturą podhalańską dotyczy tylko osób narodowości
polskiej, co jest zresztą oczywiste wobec niemożliwości bycia Słowakiem
i jednocześnie Góralem w ramach funkcjonowania góralskiego systemu ideologicznego. Gdy jednoczesna przynależność do dwóch kategorii społecznych
utrudnia samookreślenie się, jednostka zmuszona jest szukać tożsamości nadrzędnej tym dwu kategoriom lub uznaje za nadrzędną jedną z nich. Dlatego
na Spiszu mamy do czynienia z tożsamością wskazującą na świadomy wybór
jednostki.
Ja czuję się Spiszakiem. Dopiero w drugiej kolejności Polakiem.
(AZE A 6288)
Podhalanie niczym nie różnią się od Spiszaków - nie ma granicy na moście.
Zresztą, śmieszne jest nazywanie mnie Spiszakiem, a Podhalanina Podhalaninem. Nie ma podziałów, granic. Jestem obywatelem polskim.
(AZE A 6286)

Obydwie wypowiedzi pochodzą od przedstawicieli młodej generacji mieszkańców Czarnej Góry (odpowiednio 19 i 28 lat). W obu rysuje się próba samookreślenia przez świadomy wybór, zależny od hierarchii własnych identyfikacji. Wypowiedzi te mają ponadto charakter deklaratywny - odnoszą się
raczej do chęci nazwania siebie niż do świadomej, istniejącej już przed wywołaniem tej refleksji tożsamości. Wobec trudności określenia siebie w rzeczywistości pogranicza, w sytuacji wymuszonej przez wywiad refleksji, po-

�192
jawia się próba odnalezienia tożsamości nadrzędnej. Może nią być obywatelska lojalność względem państwa, może być nią także tożsamość lokalna.
Spiszacy stanowią zbiorowość, której tożsamość grupową można określić
poprzez realizowanie jej w świadomości jednostek. W przeciwieństwie do
"centralnej" grupy, jaką stanowią Górale podhalańscy, zbiorowość ta nie
wykształciła systemu ideologicznego determinującego identyfikacje kulturowe wszystkich jej członków, pozwalającego badaczowi tożsamości na skoncentrowanie się na wartościach kultury. "Pograniczność" Spiszaków objawia
się w różnorodności ich identyfikacji, dla których wspólnym odniesieniem
jest kryterium członkostwa (pochodzenie i region), podzielany wizerunek
własnej zbiorowości przeciwstawiany wizerunkowi Górali podhalańskich,
wreszcie świadomość doświadczania wspólnej rzeczywistości i dziejów. Tożsamość Spiszaka to tożsamość lokalna odnosząca się zatem do terytorium
grupy, przesycona identyfikacjami z innymi ludźmi, których jednostka przypisuje do tego regionu. Dopiero na tej podstawie tworzone jest przekonanie
o odrębności własnej kultury. Identyfikacja zjej wyróżnikami odnosi się bowiem do świadomości jej odrębności, nie zaś rzeczywistych, istniejących
współcześnie wytworów kultury. Dlatego w wizerunku własnym, w celu zuniformizowania własnej zbiorowości jako jednolitej kategorii, na pierwszy
plan wysuwane są cechy charakterologiczne jej członków, przeciwstawiane
analogicznym cechom Górali podhalańskich. Ta kategoryzacja jest konieczna w celu utożsamienia się z innymi członkami zbiorowości, z którymi jednostka chce się utożsamiać.
Tożsamość ta nie jest jednak tylko tożsamością społeczną, identyfikowaniem się z członkami społeczności wiejskiej jako typu. Odwołania do wartości regionu i pochodzenia, a także elementów dziedzictwa kulturowego świadczą o etnicznym i kulturowym kontekście tożsamości spiskiej. Zwraca także
uwagę świadomość tej etniczności, podkreślana wspomnianąjuż odrębnością,
jak też losami zbiorowości, jej członków i regionu. Działania Spiszaków dowodzą ich zbiorowego zapotrzebowania na tożsamość. Jak zauważył Kwaśniewski:
tożsamości zbiorowe występują tylko w związku z jakąś konkretną zbiorowością
ludzką, mającą wewnętrzne powiązanie i własne interesy, własną podmiotowość
społeczną. Owa podmiotowość, nawet gdy nie jest uświadamiana, tworzy we
wspólnotach historyczno-terytorialnych
obiektywną tożsamość kulturową i etniczną. Ale możliwa jest również podmiotowość społeczna zbiorowości bardziej
rozproszonej i niejednorodnej kulturowo, zwłaszcza gdy jest ona uprzedmiotowiona w relacji do innej zbiorowości społecznej. Wówczas wiąże się ona z rozwojem świadomości tej tożsamości i staje się subiektywno-obiektywną
tożsamością kulturową i etniczną (...).
(Kwaśniewski, 1986, s. 14)

�193
Spiszacy realizują swą tożsamość nie tylko na poziomie jednostek. Działania odnoszone do osobistych systemów wartości świadczą o tym, że systemy
te składają się z wartości uniwersalnych, takich jak: "dobro", "pracowitość",
"religijność", "wierność", nie stanowiących jednak o specyfice grupy i jej
kultury. Przez powiązanie społeczne zbiorowości wartości te są nakładane na
ogół członków grupy w celu ujednolicenia ich jako typu w wizerunku własnym, nie sąjednak obiektami identyfikacji kulturowych jako takich. Zbiorowość złożona z mniejszych kategorii, których członkowie wyznają inną hierarchię tych samych nawet wartości, może realizować tożsamość na poziomie grupy w oparciu o wartości nie będące obiektywnymi wyróżnikami grupy.
Istotna będzie tu wspólnota doświadczanych losów historycznych i opozycja
względem sąsiedniej grupy, ze strony której odczuwane jest największe zagrożenie dla własnej tożsamości. W warunkach mobilizacji etnicznej, zapotrzebowania na tożsamość, te dwa aspekty świadomości pełnią tę samą rolę,
co wartości będące dla Spiszaków centralnymi - region i pochodzenie. Zapewniają bowiem ciągłość trwania zbiorowości, pozwalają stwierdzić, że
Górale to my się nie zrobili. Górale to nazywają nas inksi ludzie. Górale to tych
nazywają ludzie, co mieszkają w górach, a Góral to jest rodowity Zakopiańczyk
z Podhala. My tu jesteśmy Spiszacy.
[AZE A 6642]

BIBLIOGRAFIA
Bikont Anna
1986
Tożsamość społeczna w świetle prac H. Taj/ela i J C. Tumera, "Przegląd
Psychologiczny" t. 29, nr 3, s. 769-783.
Chudziński Edward
2001
Ideologia regionalna Władysława Orkana, w: Małopolska. Regiony - regionalizmy - małe ojczyzny, t. 3, red. E. Chudziński, Małopolski Ośrodek
Dokumentacji Regionalnej, Kraków.
Kwaśniewski Krzysztof
1986
Tożsamość społeczna i kulturowa, "Studia Socjologiczne" nr 3 (102),
s.5-15.
Ossowski Stanisław
1967
Zagadnienie więzi regionalnej i więzi narodowej na Śląsku, w: Dzieła,
t. 3, PWN, Warszawa.
1984
O ojczyźnie i narodzie, PWN, Warszawa.
Smolicz Jerzy Jarosław
1990
Kultura i nauczanie w społeczeństwie wieloetnicznym, tłum. z ang. E. Grabczak-Ryszka, PWN, Warszawa.
Szyfer Anna
ł 996
Warmiacy. Studium tożsamości, Poznań.

�194
Thomas William I., Znaniecki Florian
1976
Chłop polski w Europie i Ameryce, t. 3, Pamiętnik imigranta, red. 1. Chałasiński, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa.
Znaniecki Florian
1971
Nauki a kulturze, tłum. J. Szacki, PWN, Warszawa.
AZE A xxxx - materiały z badań terenowych (Archiwum Zakładu Etnografii Uniwersytetu Łódzkiego).

Paweł Schmidt
"CENTRALlTY" VERSUS "BORDERLAND".
TWO MODELS OF IDENTITY
(Summary)
Based on the study of the inhabitants of Podhale and Polish Spisz the author identified two types of identity. The first, typical ofthe highlanders of Podhale, has been called
identity based on "central" values. They include the language, awareness of different
origin, unity with the territory, religion and nationality. The identity ofthe inhabitants of
Polish Spisz, population inhabiting the borderland, divided into two nationalities, is influenced by the situation on the borderland. This identity is defined by weaker identification with the system of local culture and the sense of union that shapes membership in
the group mainlyon the basis of the relationship with the area and the community of
origin and history.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11288" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11266">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/975a17d8b1d52dfad63ad7e3ac80c37c.pdf</src>
        <authentication>697a53245d308b76b24ad018455c3189</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134563">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2194</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134564">
                <text>1997</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134565">
                <text>Niemcy - stereotypy</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="134566">
                <text>Protestantyzm</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134567">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2040</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134568">
                <text>Czy ewangelik musi być Niemcem ? / LUD 1997 t.81</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134569">
                <text>LUD 1997 t.81, s.253-257</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134570">
                <text>Schmidt, Paweł</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134571">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134572">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134573">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134574">
                <text>Lud,

L

81. 1997

II. POGLĄDY I OPINIE

CZY EWANGELIK

MUSI BYĆ NIEMCEM?

Tytułowe pytanie wydaje si~ być pytaniem retorycznym.
Dla jednych będzie
oczywistym
stwierdzeniem
równie oczywistego
faktu, dla innych błędnym
\\yciągnięciem
pochopnego wniosku. Nad czym więc się zastanawiać?
Właśnie
nad ową oczywistością
pojawiającą
się w wielu działaniach
i przemyśleniach
czlowieka. N iezaprzeczalność
niektórych ustalell, do których się przyzwyczailiśmy. potrafi prowadzić do niezbyt pożądanyeh
wypaczell pojawiających
się
na marginesie pozornie nie związanych z nimi problemów.
Tak właśnie stało
się w książce prof. Barbary Bazielich Tradvcyjne stroje doh1O.~lqskie (1993).
lanim
przejdę do omówienia
powyższej
pracy. chciałbym
uprzedzić,
że tekst ten, mający pierwotnie być recenzją, może zostać odebrany nie tyle jak
recenzja, lecz dość luźno powiązane
z tematyką książki prof. B. Bazielich
dywagacje. Nie zamierzam
bowiem chwalić ezy krytykować jej celu, myśli
przewodniej i założCl'l teoretycznych,
ale chcę się skupić na wątku, który prawdopodobn ie umkmIl uwadze autorki.
Tradvcyjl7e stroje dolno.~ląskie są monograficznym
opisem różnych odmian
stroju ludowego (tak wiejskiego. jak i miejskiego)
z terenu Dolnego Śląska.
Tekst obejmuje okres od XVI w. do połowy XX, jest utrzymany w konwencji
opisowej etnografii historycznej
i nawiązuje formą do prac nad Polskim atlasell/ etl7ograjicl7vlI/. Autorka w k lasyfikacj i odmian i elementów stroju zajęła
się nie tylko wykazaniem
różnic regionalnych,
ale uwypukliła
zależność pomiędzy odzieżą a przynależnością
jednostek
do poszczególnych
warstw spolecznych i grup wyznaniowych.
I tu właśnie pojawiają się pewne niedomówienia powstałe na skutek zbytnich uproszczeI1lub
niefortunnych
sfonnułowaI1.
Dotarł do mnie list pana Jerzego Kryszpienia z Krakowa, który po przeczytaniu pracy prof. B. 13azielich stwierdza:
"Poważne
wątpliwości
wzbudza
sposób. w jaki autorka w kontekście badaI1 etnograficznych
mówi o obecności
ewangelików w historii Dolnego Śląska. Jej sformułowania
sugerują. że ewangelicyzm dotarł do tego regionu nie tyle poprzez przejście tamtejszej
ludności
na wyznanie ewangelickie
w okresie Reformacji,
ile w wyniku niemieckiej
kolonizacji.
Ponadto wydaje się, że niektóre inne elementy
charakterystyki
\vyznaniowej
i etnicznej mieszkaJlców
Dolnego Śląska w przeszłości
nie odzwierciedlają historycznych
faktów".
No właśnie. lastanówmy
się na ile możemy jednoznacznie
stwierdzić,
czy ludność Dolnego Śląska przyjęła wyznanie protestanckie
spontanicznie,
czy na skutek germanizacji
tego regionu. Ponadto można zająć się problemem

�254
przyczyny oburzenia czytelnika,
która może tkwić w odmicnncj
interpretacji
źródeł historycznych
lub należy ją rozpatrywać
na innej płaszczyźnie.
Z tak
zwanymi faktami historycznymi
trudno jest dyskutować.
Każda informacja
zawarta w źródłach, takich jak wszelkiego
rodzaju opracowania
historyczne,
a nawet kron iki czy źródła ikonograficzne,
n ie jest czystym przedstawien iem
jakiegoś
wydarzenia,
tylko dokonaną przez autora jego interpretacją.
Nawet
najbardziej obiektywny autor, współczesny temu wydarzeniu kronikarz itp. nie
jest wolny od subiektywnego
przedstawiania
rzeczywistości,
gdyż opisuje ją
tak, jak ją postrzega i rozumie, gdyż operuje terminami, które mogą mieć dla
niego inne znaczenie niż dla odbiorcy jego dzieła. Wreszcie sama rzeczywistość jest na tyle zmienna, że obecnie czytając prace sprzed kilkudziesięciu
czy
kilkuset lat, nie obejmując całości ówczesnej rzeczywistości
i kultury, wypaczamy sens zdobytej informacji, interpretując ją poprzez pryzmat znanych nam
realiów. Dodatkowe
trudności
pojawiają
się, gdy operujemy
informacjami
pochodzącymi
z opracowaI1 dziewiętnastoi dwudziestowiecznych.
Prace
historyczne z tego okresu powstawały (i powstają~) w celu wykazania "prawdziwej" przynależności
paI1stwowej i etnicznej danego regionu.
Prof. B. Bazielich pisze w swej pracy: "Można powiedzieć, że na tych terenach krzyżowały
się ze sobą tradycyjne stroje słowiatlskich
katolików i niemieckich protestantów
osiadłych tutaj w okresie nasilającej
się germanizacji.
prowadzonej
od połowy XVIII w. przez patlstwo pruskie" (Bazielich,
1993,

s. 19-20).
Zdanie to porusza
dwie istotne sprawy.
Pierwsza,
to sformułowanie:
"słowiaI1scy katolicy i niemieccy protestanci",
którym zajmiemy się później.
Druga, to przypisanie
protestanckiej
ludności Dolnego Śląska do kolonizacji
niemieckiej z XVIII w.
Różnice w określeniu pochodzenia
ewangelików
na Dolnym Śląsku wynikają głównie z rozbieżności w opracowaniach
historycznych.
Prof. B. Bazielich
opiera się na pracach niemieckich,
w których "nicmieckość"
ewangelików
może być udowodniona
w celach propagandowych,
oraz polskich, datujących
proces germanizacji
Śląska na XVIII w., prawdopodobnie
w celu wykazania
"rdzennej
polskości"
tych ziem. Tymczasem
w innych źródłach
polskich,
pisanych zapewne jako przeciwwaga
dla niemieckich,
można znaleźć informacje o bytności protestantów
na Śląsku już w XVI w., jak też, że proces germanizacji Dolnego Śląska rozpoczął się już na przełomie XV i XVI wieku, a więc
przed Reformacją (Czapliński, Ladogórski,
1993; Solta, 1984),
Nie chciałbym jednak rozpatrywać ewentualnych
nieścisłości historycznych.
Niektórzy sądzą, że fakty historyczne są niepodważalne,
tymczasem można je
interpretować
zależnie od potrzeb, zwłaszcza w oderwaniu od tła rzeczywistości. Jak pisał Alfred Schutz "nie istnieją nagie fakty". Można je rozpatrywać
niezależnie
od kontekstu,
w jakim występują,
albo w odpowiadającym
im
kontekście. Ta pierwsza zależność prowadzi zawsze do subiektywnej
interpre-

�255
tacji faktów przez badacza, co w pracyetnohistorycznej
nie jest chyba wskazane.
Powróćmy teraz do "słowiar'tskich katolików" i "niemieckich
protestantów".
Tego typu sformułowania
pojawiają się w omawianej pracy dość często. Rozumiem, że autorce nie chodziło o deklaracje narodowości omawianej ludności,
gdyż o narodach we współczesnym
tego słowa rozumieniu
możemy mówić
dopiero od polowy XIX w. (najwcześniej),
zaś świadomość
narodowa, zwłaszcza na terenach pogranicza etnicznego
i narodowego,
była rozbudzana
wraz
L powstaniem
nowcgo podziału politycznego
Europy po I wojnie światowej
i cZ9sto do tej pory nic jest w pełni ugruntowana. Mimo to sformułowania
te są
n icco kontrowersyj ne.
Myśl9, że terminy "słowiallski"
i "niemiecki"
są tu użyte w kontekście określel) przynależności
etnicznej. Jcdyny sprzeciw może budzić sposób łączenia
ich w stałe zbiory synonimów: słowiallski - katolicki i niemiecki - ewangelicki.
Czy można wykluczyć istnienie słowial)skich
lub polskojęzycznych
protestantów, oraz niemieckich, a raczej niemieckojt;:zycznych,
katolików żyjących przed
wiekiem XVIII na Ś1clSku? A może autorka uznała, że były to na tyle małe
spolecz.ności, że nic miały wpływu na formy stroju tradycyjnego
na Dolnym
Śląsku i celowo pominęła te grupy Ślązaków?
Wiadomo prz.ccieL że w niemieckiej
Bawarii wyznaniem
najbardziej
rozpovvszechnionym
jest katolicyzm.
Może właśnie z powodu nieprzyjęcia
się
ewangelicyzmu
w tym regionie Bawarczycy jawią się nam, a chyba bardziej
samym Niemcom, jako inni mieszkar'tcy Bundesrepubliki.
Podobnie na Śląsku
spora grupa rdzennych mieszkclllcÓW mogła pozostać przy katolicyzmie,
niezalcżn ie od pol ityk i paI1stwa pruskiego
i przynależności
etnicznej.
Z drugiej
strony, na Śląskui w innych regionach Polski jest wielu ewangelików
narodowości polskiej, którym nikt nie odmawia polskości i polskich korzeni. Z czego
zatem wynika uproszczenie
zastosowane
przez prof. B. Bazielich, która sugeruje. że każdy osiemnastowieczny
protestant mieszkający
na Dolnym Śląsku
byl niemicckim osadnikiem?
Zakładam, że nie na skutek interpretacji
źródeł
historycznych lub nic tylko z tego powodu.
Człowiek żyjący w kręgu kultury europejskiej
(a także kultury pochodzenia
europej skiego) postrzega, ocen ia i interpretuje rzeczywistość
- jednym słowem
- myśli w sposób analityczny.
Każdy postrzegany
przez niego obiekt, każde
zjawisko. Scj klasylikowanc
jako obiekt i zjawisko danego rodzaju. Oczywiście
\\ tym proccsie typilikacji (znów Schutz) osoba nie określa ich na podstawie
\\Iasnego "widzimisię"
alc opiera się na zasobie posiadanej o danym zjawisku
czy obiekcie wiedzy. W ten właśnie sposób tworzą się typy i stereotypy m.in.
, iemca i Polaka, katolika i protestanta. Taki sposób myślenia, oparty na myśleniu potocznym, determinuje także tak zwane myślenie naukowe, mimo że jest
ono uj9te \V ramy różnych procedur badawczych.

�256
W Polsce często używana jest nazwa "Kościół nicmiccki" jako okrcślenie
Kościoła ewangelickiego.
Używanic tych dwóch tcrminów jako synonimó\\
jest szczególnie
rozpowszechnione
na terenach. gdzic katolicyzm
i ewangclicyzm współistnialy
ze sobą, oraz gdzie w tym samym regionie czy mieście
mieszkali Niemcy i Polacy. Nie jest istotna gcneza używania
powyższych
terminów w charakterze synonimów. lecz sam fakt wystypowania
tego zjawiska
w różnorodnych
formach komunikowania
siy polskich katolików.
Idąc dalej
tym tokiem rozumowania
nic mogą istnieć nieniemicccy
protestanci. gdyż samo
ich wyznanie
świadczy
o Ich niemieckości.
zaś słowo .•ewangelik"
uzyte
w odpowiednim
kontekście będzie znaczyło tyle co "Niemiec"
W takim razi c
słowial1scy katolicy i niemieccy protestanci są typami odpowiadającymi
wiZji
rzeczywistości
autorki. a nie tenninami odnoszącymi
się do konkrctnych grup
etnicznych czy wyznaniowych.
określeniami
nie przystającymi
do rzcczywistości osiemnastowiecznego
Śląska. Jest to przykład interprctacj i faktów z innej
rzeczywistości
poprzez pryzmat rzeczywistości
własncj.
Należy jednak zdać sobie sprawę z tego, że każdy autor pracy z zakresu humanistyki pisze nie o rzeczywistości
materialnej.
lecz o rzeczywistości
według
własnego lub czyjegoś wyobrażenia.
Wówczas ma prawo do wtórnego kształtowania tejże. jak chociażby
robią to przedstawIcicle
nurtu zwanego nową
historią. Nie wiem jednak. czy uprawnia do takicgo sposobu opisu I interpretacji zajęcie się kulturą materialną
w ujęciu etnohistorycznym,
które według
założeJl mctodologicznych
ma odtwarzać rzeczywistość
realną. Z kolei wspomniane wcześniej subiektywne
postrzeganic
i opisywanic
rzeczywistości
we
współczesnej
humanistyce
nic jest próbą usprawiedliwienia
samych humanistów. lecz stwierdzeniem
mojej. takżc subicktywnej,
wi/oji czyści otaczającej
nas rzeczywistości,
zwanej umown ie naukami human istycznym i.
Powróćmy jednak do głównego wątku. Używanie terminów •.slowiaJlscy
katolicy" i "niemieccy protestanci" wynikającc prawdopodobnic
z omówionych
wcześniej uproszczeJl. powstałych na zasadzie typifikacji, jcst zatem spowodowane chęcią autorki pozostania w zgodzie z własną wizją rzeczywistości
oraz
przekonaniem,
że adresat tej pracy podzicla owo wyobrażenic.
Jcdnak zachowanie twardych opozycji Niemiec - Polak i ewangclik - katolik może nie tylko
okazać się sprzeczne z wyobrażeniem
rzeczywistości
czytelnika. ale jest dosyć
niebezpieczne.
gdy poruszamy się w obszarze pogranicza etnicznego,
narodowego czy wyznaniowego.
jakim jest Dolny Śląsk. Na tcrenach pogranicza
z jednej strony uwypuklają
się tego typu opozycjc, z drugicj zaś wystypuje
wyraźna
sfera zjawisk
i obiektów
egzystujących
miydzy nimi. Dlatego
nic można pomijać na przykład słowiaJlskich protestantów,
jak i niemieckich
katolików żyjących na Śląsku w XVIII w. oraz ludzi. którzy nic utożsamiali się
(a nawet nie utożsamiają się do tej pory) z żadną z omawianych tu grup . .Jest to
istotny aspekt kultury pogranicza wpływający na swoisty ki imat takiego regionu. dostrzegany przez wielu badaczy, a mimo to pomijany milczeniem.

�257
Dlalego. jeśli prof. 8. Bazielich chciała przedstawić
rzeczywistość
ówczesnego Śląska w sposób najblijszy jej pojęciu prawdy, należało użyć innych
sformulowati.
lub użyte terminy odpowiednio
dookreślić.
I to nie tylko dla
samego dążenia do prawdy, które jest z samej swej natury utopijne, lecz chociażby po 10, by nie urazić identyfikującego
się z jedną z opisywanych
przez
aUlor!.;&lt;; g.rup C/ytelnika. Ta!';iego ja!.; pan Jerzy KryszpieIi, który zainicjował
po\vstanie

lej recenzji-niereeenzji.

IłIBl.IOGRAF1A
Ila;iclich

1')')3
(',larIiJ\ski
I')'):;

n.
/i-i/(h'njlll'

s/m/c

t/o/Ilo.;'/ąskie.

\V .. l.aL!0!o'órski T. (r.:d)
.///1/.1
his/orrclll'
/'o/ski.

Wroclaw.

Wroclaw.

S"II.I.l.

IlJX·1

II/ITS

d::lei()\('

Serho/lt::.l'CillI.

Wroclaw.

Paweł Schmidt

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="5981" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="5961">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/c6cdc0a217365337922ce26458bb65b3.pdf</src>
        <authentication>6f2cc69c18a2a33beedfb722ece140e9</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="1">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="174">
                  <text>Książki</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="71346">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5670</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="71347">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="71348">
                <text>2013</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="71349">
                <text>genocyd</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="71350">
                <text>zwrot kulturowy</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="71351">
                <text>stosunki międzynarodowe</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="71352">
                <text>ludobójstwo</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="71353">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5270</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="71354">
                <text>Cultural genocide – ludobójstwo kulturowe – kulturobójstwo / Kultura w stosunkach międzynarodowych</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="71355">
                <text>Kultura w stosunkach międzynarodowych, tom 1 : Zwrot kulturowy, red. nauk.Hanna Schreiber i Grażyna Michałowska, s.252-274</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="71356">
                <text>Schreiber, Hanna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="71357">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="71358">
                <text>Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="71359">
                <text>książka</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="71360">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="71361">
                <text>KULTURA
w stosunkach
międzynarodowych _
tom 1
Z w r o t

4
k u l t u r o w y

redakcja naukowa

Hanna Schreiber
Grażyna Michałowska

wuw

Ąę,

m

ł

^Sj^A^jB^

*

^

�KULTURA

w stosunkach
międzynarodowych

�KULTURA
w stosunkach
międzynarodowych
tom 1
Zwrot kulturowy
redakcja naukowa

Hanna Schreiber
Grażyna Michałowska

wuw

Warszawa 2013

�Recenzent
Teresa Łoś-Nowak
Redaktor prowadzący
Ewa Wyszyńska
Redakcja
Ewa Pajestka-Kojder
Redakcja techniczna
Zofia Kosińska
Indeks
Michał Zgutka
Projekt okładki i stron tytułowych
Ańńa Gogolewska
Ilustracja na okładce
© Michał Krakowiak/iStockphoto.com
Skład i ł a m a n i e
Logoscript

ISBN 978-83-235-1108-3

© Copyright by Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2013

Publikacja sfinansowana ze ś r o d k ó w na badania statutowe 2012
W y d z i a ł u Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego

Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego
00-497 Warszawa, u l . N o w y Swiat 4
w w w . w u w . p l ; e-mail: wuw@uw.edu.pl
Dział Handlowy W U W : tel. +48 22 55 31 333; e-mail: dz.handlowy@uw.edu.pl
Księgarnia internetowa: www.wuw.pl/ksiegarnia

Wydanie 1

D r u k i oprawa:

�| Spis treści

Hanna Schreiber,
Grażyna Michałowska,
Wprowadzenie.
Zwrot kulturowy w stosunkach międzynarodowych

7

I. Kultura w nauce o stosunkach m i ę d z y n a r o d o w y c h
Anna Wojciuk,

Kultura w teoriach stosunków międzynarodowych

25

Franciszek
Gołembski, Proces formowania kultury politycznej
w e wspołczesnych stosunkach miedzynarodowych

43

Bolesław Balcerowicz,
Kultura w sferze wojskowości - od kultury
strategicznej do zwrotu kulturowego

61

I I . Kultura w praktyce s t o s u n k ó w m i ę d z y n a r o d o w y c h
Aleksandra

Jarcżewska,

Kultura a gospodarka - kulturowe aspekty

oddziaływania na gospodarkę

77

Stanisław

99

Bieleń,

Kultura w negocjacjach miedzynarodowych

Dorota Heidrich, Kulturowe aspekty powstawania i funkcjonowania
organizacji miedzynarodowych

120

Justyna

141

Nakoniecżna,

Kultura w tworzeniu reputacji paśstwa

I I I . Kultura w swiecie konfliktow
Wiesław
Alicja

Liżak,

Kulturowe uwarunkowania konfliktow

Fijałkowska,

Imperializm kulturowy

159
178

�6

Spis tresci

I V . Kultura w tworzeniu i stosowaniu
prawa miedzynarodowego
Bogusław Lackoroński,
Kultura w tworzeniu prawa miedzynarodowego
publicznego - zwyczaj oraz ogolne zasady prawa uznane przez narody
cywilizowane

195

Agnieszka Bieńcżyk-Missala,
Kulturowe uwarunkowania tworzenia
i przestrzegania uniwersalnych praw człowieka

214

Grażyna Michałowska,
polityki genderowej

231

Prawne, polityczne i kulturowe uwarunkowania

Hanna Schreiber,
Cultural genocide - ludobojstwo k u l t u r o w e kulturobojstwo: niedokośczony czy odrzucony projekt prawa
międzynarodowego?

252

Patrycja

275

Grżebyk,

Kultura a rozliczanie zbrodni międzynarodowych

Bibliografia

293

Indeks osob i postaci

313

�Hanna

Schreiber

Cultural genocide - ludobójstwo kulturowe kulturobójstwo: niedokoóczony czy odrzucony
projekt prawa międzynarodowego?

Nowe koncepcje wymagają, nowych pojęć. Pod pojęciem „ludobójstwo" rozumiemy
zniszczenie narodu lub grupy etnicznej. To nowe słowo, stworzone przez autora, aby
nazwac dobrze znane praktyki w ich nowoczesnej formie rozwoju, zostało ukute
z greckiego słowagenos (rasa, plemie) i łacióskiego cide (zabijanie), w nawiazaniu do
powstania takich słow, jak tyranobójstwo, zabójstwo, dzieciobójstwo i t d . Mówiąc
ogoólnie, ludobóojstwo niekoniecznie oznacza natychmiastowe zniszczenie narodu,
z wyjatkiem sytuacji, w której dokonywane jest przez masowe morderstwo wszyst­
kich c z ł o n k ó w grupy. M a raczej oznaczac skoordynowany plan r ó ż n o r o d n y c h działaó, majacych na celu anihilację grupy samej w sobie. Celem takiego planu byłaby
dezintegracja instytucji politycznych i s p o ł e c z n y c h , kultury, języka, u c z u ć na­
rodowych, religii i podstaw ekonomicznej egzystencji grup narodowych, a także
zniszczenie b e z p i e c z e ó s t w a osobistego, wolnosci, zdrowia, godnosci, a nawet zycia
jednostek należacych do takich grup. Ludobójstwo jest wymierzone przeciwko
grupie narodowej jako całoósci, a działania wymierzone saęprzeciwko jednostkom nie
jako p o s z c z e g ó l n y m osobom, ale jako c z ł o n k o m grupy narodowej .
1

2

1

Podkreslenia w całym tekscie, jesli nie wskazano inaczej, H . Schreiber.
R. Lemkin, Genocide, w: tenże, Axis Rule in Occupied Europe. Laws of Occupation, Analysis of
Government, Proposals for Redress, Carnegie Endowment for International Peace, Washington
1944. Do kwietnia 2013 r. nie powstał przekład na jezyk polski tego najwazniejszego dzieła
autorstwa Rafała Lemkina, które wpłyneło na pózniejszy kształt prawa miedzynarodowego
w zakresie miedzynarodowego prawa karnego i kryminalizacji najcięzszych zbrodni, stad tez
w tekscie wykorzystywane jest tłumaczenie najistotniejszego rozdziału z tej książki (rozdz. 9:
Genocide), przygotowane na potrzeby debaty z okazji 70. rocznicy powstania w getcie
warszawskim i opublikowane w materiałach do debaty jako druk okolicznoósciowy (tłum.
H. Schreiber, A. Bieóczyk-Missala, w: Muzeum Historii Żydów Polskich, Trzy razy pod prąd:
Karski, Ringelblum, Lemkin. Historia a prawa człowieka. Debata publiczna 20 kwietnia 2013, War­
szawa 2013, s. 32-49). Trwaja prace przygotowawcze do całosciowego tłumaczenia tego dzieła
z inicjatywy Instytutu Stosunkow Miedzynarodowych UW. Wydanie przekładu planowane jest
na 70. rocznicę pierwszego wydania Axis Rule... przypadająca na rok 2014, w ktorym bedziemy
rownoczesnie obchodzic 55. rocznicę smierci Rafała Lemkina.
2

�H. Schreiber,

Cultural

genocide

- ludobójstwo kulturowe - kulturobojstwo...

253

T y m i s ł o w a m i rozpoczyna się najważniejszy r o z d z i a ł w p r z e ł o m o w e j pra­
cy napisanej przez Rafała Lemkina i opublikowanej w Stanach Zjednoczonych
w

1944

roku: Axis

Rule in Occupied Europe. Laws

of Occupation, Analysis

of

Government, Proposals for Redress. Pracy, dzięki której s p o ł e c z n o s ć miedzynarodowa zyskała okresienie na to, co W i n s t o n C h u r c h i l l n a z w a ł „ z b r o d n i a

bez

3

i m i e n i a " . Dzis m o ż n a p o w i e d z i e c , ż e choc ta zbrodnia ma od ponad 60 lat
wreszcie imie, to autor imienia tej crime of crimes

4

pozostaje -

bezimienny.

Nieznany jest w zasadzie w Polsce poza w ą s k i m gronem badaczy, m i ę d z y
5

i n n y m i p r a w n i k ó w i s o c j o l o g ó w zajmujących sie problematyka l u d o b ó j s t w a ,
nie jest t ł u m a c z o n y na jezyk polski, w literaturze swiatowej jego obecnosc jako
p e ł n o w y m i a r o w e j postaci znana jest dzieki nielicznym publikacjom. Jak pisze
jeden ze znanych badaczy mysli Lemkina i koncepcji ludobojstwa, A n t h o n y
D i r k Moses, literatura na temat Lemkina m i m o pewnych sporadycznych przed6

sięewzięec „jest nadal w powijakach" . Potwierdza to, jesli chodzi o grunt polski,
7

Ryszard S z a w ł o w s k i . W y n i k a to prawdopodobnie t a k ż e z tego, że jego do¬
robek w tej dziedzinie jest do dzisiaj nieopublikowany chocby nawet w postaci
praktykowanych przeciezż w t y l u wypadkach posmiertnych publikacji w rodzaju
8

„dzieł zebranych" . Popularnosc zas

tematyki ludobojstwa związana z jego

3

W przemowieniu radiowym z 24 sierpnia 1941 r. Za: J.T. Fussel, «A crime without
a name». Winston Churchill, Raphael Lemkin and the World War II origins of the word «genocide»,
http://www.preventgenocide.org/genocide/crimewithoutaname.htm (dostęp: 10 I 2013).
Okreslenie autorstwa samego Lemkina, ktore pojawia sie w jego niepublikowanej
autobiografii „Totally Unofficial Man". Jej zredagowane fragmenty zamieszczone s a w :
S. Totten, S.L. Jacobs (red.), Pioneers ofGenocide Studies: Confronting Mass Death in the Century
ofGenocide, Westport 2002, s. 383. Na temat tej publikacji zob. przyp. 9.
Por. wybrane ostatnie polskie publikacje w tym temacie: L.M. Nijakowski, Rozkosz
zemsty. Socjologia historyczna mobilizacji ludobójczej, Warszawa 2013; K. Wierczyóska, Pojęcie
ludobójstwa w kontekście orzecznictwa międzynarodowych trybunałow karnych ad hoc, Warszawa 2010;
D. Dróżdz, Zbrodnia ludobójstwa w międzynarodowym prawie karnym, Warszawa 2010. W ostatniej
z wymienionych publikacji szczegołowo przeanalizowane sa problemy terminologiczne
związane z okresleniami grup chronionych na mocy Konwencji z 1948 r. (s. 140-162).
A.D. Moses, Raphael Lemkin, culture, and the concept of genocide, w: D. Bloxham, A.D.
Moses (red.), The Oxford Handbook of Genocide Studies, Oxford-New York 2010, s. 20. W Polsce
ukazała sięe do tej pory tylko jedna, bardzo dobra ksiaęzżka w całoósci poóswieęcona szerokiemu
wpływowi myósli i koncepcji Lemkina, jednakżzewjeęzyku angielskim, co nie sprzyja jej odbio¬
rowi i popularyzacji tematyki poza wąskim srodowiskiem naukowym: A. Bieóczyk-Missala,
S. Dębski (red.), Rafał Lemkin. A Hero of Humankind, Warszawa 2010. Na 14 tekstow tylko 4, nie
liczaęc wsteępu autorstwa redaktorow, napisane saę przez polskich autorow zajmujaęcych sięe
w więekszym lub mniejszym stopniu Rafałem Lemkinem: R. Szawłowskiego (od wielu lat
pracuje nad pełna biografia Lemkina), M . Kornata, A. Rotfelda i Z. Kędzie.
R. Szawłowski, Rafał Lemkin (1900-1959) - polski prawnik twórca pojęcia «ludobojstwo»,w:
R. Ignatiew, A. Kura (red.), Zbrodnie przeszłości. Opracowania i materiały prokuratorów IPN,t. 2,
Warszawa 2008.
Całosc dorobku Lemkina pozostaje w maszynopisach i notatkach zgromadzonych
przede wszystkim w trzech instytucjach: 1) 7 pudeł w Jacob Rader Marcus Center of the
American Jewish Archives (AJA), zlokalizowanych na Hebrew Union College w Cincinnati,
4

5

6

7

c

8

�254

IV. Kultura w tworzeniu i stosowaniu prawa międzynarodowego

doniosłoscia powoduje, że tradycyjnie „ s u k c e s ma wielu ojcow" i m n o ż a s i ę
„pionierzy badan nad ludobojstwem" . A przecież pionier był jeden i to w ł a s n i e
dzieęki trwajaęcemu do ostatnich dni zżycia zaangazżowaniu polskiego prawnika
żzydowskiego pochodzenia, Rafała Lemkina, ta zbrodnia, uznawana dzis za
najcieęzższaę, jakaę możzna popełnic na grupie narodowej, etnicznej, rasowej czy
religijnej, obarczona najwieększym ł a d u n k i e m nie tylko prawnym, ale rowniezż
politycznym i moralnym, pojawiła sięe w prawie mięedzynarodowym i swiadomosci społecznosci mięedzynarodowej. Co nie znaczy, żze pojawiła sieę dzięeki
Lemkinowi jako zjawisko - sam pisze o niej, ż e s a to „dobrze znane praktyki
w ich nowoczesnej formie".
Celem niniejszego artykułu jest zbadanie ewolucji, jakaę przechodziła
definicja pojęcia „ l u d o b o j s t w o " (ang. genocide, fr. genocide, niem. der Genozid)
pod kaętem kwestii kulturowo-tozżsamosciowych w dyskusjach nad k s z t a ł t e m
Konwencji w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobojstwa z 1948 rok u , wskazanie, jak widział jaę pierwotnie Rafał Lemkin, oraz pokazanie
w s p o ł c z e s n y c h kontekstow (Deklaracja Praw Ludow Tubylczych z 2007 r . ) ,
w jakich pojawia sieę pojeęcie ostatecznie z oficjalnej definicji ludobojstwa
wykluczone, a mianowicie cultural genocide. Pojęecie to proponujęe t ł u m a c z y c we
w s p o ł c z e s n y m kontekscie jako kulturobojstwo (szerzej w tej kwestii - zob.
nizżej punkt „ K u l t u r o b o j s t w o w Deklaracji Praw Ludow Tubylczych"). Tam
gdzie pojawia sie ono w swoim pierwotnym kontekscie historycznym, badó
pozostawiam je w postaci cultural genocide (gdy przedstawiana jest koncepcja
Lemkina), badó t ł u m a c z ę d o s ł o w n i e jako ludobojstwo kulturowe (gdy opisy9

1 0

Ohio. Sa to materiały z lat 1942-1959 podarowane tej instytucji w dwoch czesciach: przez
kuzyna Rafała Lemkina, Roberta Lemkina, w kwietniu 1965 r. i uzupełnionych przez donacje
Rabbiego Davida Sapersteina z Union of American Hebrew Congregations w listopadzie 1983.
Materiały te nie sa dostepne on-line; 2) 12 pudeł, przekazanych w 1975 r. do American Jewish
Historical Society, głownie z lat 1944-1952 - przeniesione w 2001 r. w momencie zmiany
głownej siedziby AJHS z Massachusetts do Nowego Jorku. Więeksza czeęsc tej kolekcji, w tym
takze fragmenty przywoływanej tutaj, nigdy nie opublikowanej „The History of Genocide", jest
dosteępna on-line przez stroneę AJHS; 3) 5 pudeł zmikrofilmowanych materiałow, obejmujaęcych
lata 1946-1959, podarowanych przez przyjaciela Rafała Lemkina, Alexandra Gabriela, New
York Public Library (dalej: NYPL), Archives and Manuscripts Division w 1982 r. Materiały te
nie saę dosteępne on-line.
Żob. S. Totten, S.L. Jacobs (red.), Pioneers of Genocide Studies... Autorzy opisujawe
wprowadzeniu, jak rozpoczęeli prace nad publikacjaę: „Na poczaętku zaczeęlismy od wynotowania
nazwisk tych, ktorzy napisali najwczesniejsze i najbardziej znaczaęce prace dotyczaęce teorii
ludobojstwa, i wsrod nich znalezli się Lemkin, Charny, Kuper, Fein, Horowitz i Cohn". Wsrod
ostatecznie 35 autorow uznanych za „pionierow" znajduje sięe Lemkin, jednak tylko on swojaę
niestrudzonaę pracaę i zaangazżowaniem w kwestięe karania ludobojstwa doprowadził do jego
kryminalizacji (co ostatecznie sami autorzy przyznajaę we wprowadzeniu do fragmentu jego
autobiografii).
Konwencja ONŻ w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobojstwa z 9 grudnia
1948 r. ratyfikowana przez Polskę ustawa z 18 lipca 1950 r., opublikowana w Dzienniku Ustaw
Rzeczypospolitej Polskiej z 1952 r., nr 2, poz. 9. Dalej w tekscie: Konwencja z 1948 r.
9

1 0

�H. Schreiber,

Cultural

genocide

- ludobójstwo kulturowe - kulturobojstwo...

255

wany jest kontekst dyskusji nad t y m pojeęciem przy redagowaniu Konwencji
z 1948 r . ) . zbadanie historii obecnosci tego pojecia w prawie miedzynarodow y m ma pomoc w udzieleniu odpowiedzi na pytanie t y t u ł o w e : czy jest to
niedokonczony, a więec majaęcy szanseę w przyszłosci na powrot w ramach
prawnych projekt prawa mieędzynarodowego, czy teżz jest to projekt odrzucony.
Jesli zas odrzucony, to w jakiej sferze stosunkow mieędzynarodowych, a w jakiej
pozostaje nadal aktualny, obecny czy wreęcz odgrywa pierwszoplanowaę roleę.

U zrodeł - kultura jako klucz do koncepcji ludobójstwa
w mySli Rafała Lemkina
Aspekt kulturowy funkcjonował jako centralny w koncepcji ludobojstwa
stworzonej przez Rafała Lemkina. Centralny, gdyżz m i m o wyodręebnienia
w osobnaę kategorięe przewija sieę t a k z ż e w s r o d pozostałych aspektow ludobojstwa: politycznego, społecznego, religijnego, ekonomicznego i moralnego, ktorych więekszosci los podzielił, zostajaęc z ostatecznej definicji konwencyjnej
wyłaęczony (zachował sięe jedynie aspekt religijny).
Tymczasem w swoim najwazżniejszym i jedynym opublikowanym dziele:
Axis Rule in Occupied Europe, Lemkin rozwijał swojaę wizjeę ludobojstwa nasteępujaęco:
Ludobojstwo ma dwie fazy: pierwsza - zniszczenie narodowych w z o r ó w ż y c i a
grupy poddanej opresji; druga - narzucenie narodowych s p o s o b o w ż y c i a opresora.
To narzucenie moz e zostac dokonane na grupie represjonowanej, ktorej pozwolono
zostac na danym terytorium lub na całosci terytorium, po u s u n i ę c i u z niego do­
tychczasowej ludnosci i jego kolonizacji jednostkami przynalezacymi do narodu
opresora .
ż

11

Ż n a m i e n n e jest, zże nie znajdujemy w t y m opisie kwestii dzisiaj po¬
wszechnie uznanej za oczywistaę i kluczowaę w dyskusji nad ludobojstwem:
fizycznej eksterminacji ludnosci. Ż a m i a s t tego mowa jest o narodowych wzo¬
rach życia (national patterns), ktore bezposrednio odsyłaja nas do kwestii kul¬
tury. Przyjrzyjmy sięe zatem d o k ł a d n i e wszystkim wymienionym przez Lemkina
„ t e c h n i k o m ludobojstwa na rozżnych polach", ktore stały sieę w trakcie prac nad
Konwencjaę z 1948 roku wyrozżnikami grup poddanych ludobojstwu.
Polityczne
W zgodzie z politykaę narzucania narodowych wzorow niemieckich, zwłaszcza na te¬
renach inkorporowanych, okupant zorganizował system kolonizacji tych terenóow.

1 1

Por. przyp. 2. Wszystkie pozostałe fragmenty - jesli nie zaznaczono inaczej - pochodzaę
z rozdz. 9 z Axis Rule..., w tłumaczeniu H . Schreiber i A. Bienczyk-Missali.

�256

IV. Kultura w tworzeniu i stosowaniu prawa mięedzynarodowego

Ż w ł a s z c z a w zachodniej Polsce zostało to przeprowadzone na ogromnaę skaleę. Lud¬
no s c polska została wysiedlona ze swoich domow w celu stworzenia miejsca za¬
mieszkania dla niemieckich osadnikow, ktorych przywieziono z panstw bałtyckich,
centralnych i wschodnich dystryktow Polski, Besarabii i z samej Rzeszy. Rzeczy
i domy nalez aęcy do Polakow zostały przydzielone niemieckim osadnikom; z eby
zacheęcic ich do osiedlenia sieę na tych terenach, osadnicy otrzymali wiele przywilejow, zwłaszcza w postaci zwolnien podatkowych.
ż

ż

Kwestia kolonizacji i okupacji terytorialnej była Lemkinowi bliska i dobrze
znana, gdyżz i n t e r e s o w a ł sięe historiaę kolonizacji Hispanoameryki. S t u d i o w a ł
pisma zarowno najsłynniejszego obroncy Indian, Bartolomego de Las Casasa,
jak i Francisca de V i t o r i i . Ten pierwszy był wręcz jego bohaterem: jego „imie
p r z e t r w a ł o przez stulecia jako jednego z najbardziej godnych podziwu i najodwazżniejszych oręedownikow ludzkosci, jakich znał s w i a t " . Wiedza Lemkina
i pogłeębione studia nad czasami kolonizacji miały niewaętpliwy w p ł y w na koncepcjęe ludobojstwa, ktorej podstawowymi elementami były podboj terytorialny
i okupacja, majaęca postac kolonizacji . Tytuł jego ksiaężzki Axis Rule in Occupied
Europe (Rzady p a m t w Osi w okupowanej Europie) rowniez wskazuje na kwestie
okupacji terytorialnej jako kluczowaę dla jego koncepcji ludobojstwa. Nieodłaęcznym jej elementem była zmiana struktury demograficznej, choc niekoniecznie
przez masowe morderstwa, ale na przykład przez wywoz ludnosci rodzimej
i osadzenie na terytorium ludnosci narodu opresora, co nazywał wprost „kolonizacjaę". Słowo to nie pojawia sięe przypadkowo w tym kontekscie - jego celowe
użzycie, uwzglęedniwszy studia prowadzone przez Lemkina takżze przy okazji pracy
nad „The History o f Genocide", jest oczywiste. Ludobojstwo to technika oku¬
pacji, zasadzajaęca sieę na kolonizacji i podboju, ktore saę w Europie czasowdrugiej
wojny swiatowej „dobrze znanaę praktykaę w nowoczesnej formie rozwoju":
12

13

Wrogi narod pod kontrolaę Niemiec musi zostac zniszczony, zdezintegrowany lub
osłabiony w rozny sposob na całe dziesieciolecia, ktore maja, nadejsc. W ten sposob
narod niemiecki w okresie powojennym miałby sięe znalezc w sytuacji przewagi

1 2

R. Lemkin, „Spain Colonial Genocide", AJHS, P-154, pudło 8, folder 12. Ża: A.D.
Moses, Raphael Lemkin..., s. 26.
Jednoczesnie nalezży zauważzyc, co czyniaę historycy badajaęcy czasy kolonizacji i wiedzeę
0 jej prawdziwym obliczu panujaęcaęw owczesnej Europie, zże poglaędy Lemkina w tym zakresie
nie do konca odbiegały od powszechnie reprezentowanych w jego czasach. Nie był przeciw¬
nikiem kolonizacji w ogole, ale potęepiał jej brutalnaę formęe. W „pokojowej kolonizacji" widział
szansęe na „podniesienie rozwoju cywilizacyjnego" ludow tubylczych. Oburzał sieę belgijskimi
praktykami ludobojczymi w Kongu, o ktorych głosno było w Europie za sprawaę E. Morela
1 R. Casementa, potepiał ludobojstwo na Herero w latach 1904-1908 przeprowadzone przez
Niemcow, ale rownoczesnie wierzył, żze krol Leopold jest pełen dobrej woli do zaprzestania
rzezi i „uczynienia tubylcow szczęesliwymi". W tym sensie Lemkin był takzże - przy całej jego
wielkosci - dzieckiem swojej epoki. Por. D.J. Schaller, Raphael Lemkin's view on European colonial
rule in Africa: between condemnation and admiration, „Journal of Genocide Research" 2005, t. 7,
s. 531 i nast.
1 3

�H. Schreiber,

Cultural

genocide

- ludobojstwo kulturowe - kulturobojstwo...

257

biologicznej nad innymi narodami europejskimi. Ponieważ narzucenie polityki
ludobojstwa jest bardziej destrukcyjne dla narodow niż obrazenia doznane podczas
walki, narod niemiecki będzie silniejszy od podbitych narodow po wojnie, nawet
jesli niemiecka armia zostanie pokonana. W tym sensie l u d o b ó j s t w o jest n o w ą
techniką okupacji, której celem jest wygranie pokoju, n ą w e t jesli w o j n ą sąmą
w sobie zostąje przegrąną.
Kolejne techniki ludobojstwa rownieżz odwołujaę sięe w swej istocie do
kwestii kultury.
Społeczne
W strukturze społecznej narodu, będącej istota jego rozwoju n ą r o d o w e g o , okupant
usiłował wprowadzic takie zmiany, ktore osłabiłyby jego n ą r o d o w e , duchowe
ząsoby. Centralnym p u n k t e m tych atakow była inteligencja, p o n i e w a ż to w ł a s n i e ta
grupa w szczegolnosci z a p e w n i a ł a narodowe przywodztwo i o r g a n i z o w a ł a opor
przeciwko nazyfikacji.
Jest dosc znamienne, że Lemkin prezentuje bardzo konkretna wizje kultury,
ujawniajaęcaęsięe

w ł a s n i e w takich fragmentach. K u l t u r a jest dla niego przede

wszystkim tym, co nazywamy „ k u l t u r a wyzsza", produktem inteligencji, bedacej
depozytariuszem „ n a r o d o w y c h , duchowych zasoboów". Potwierdza to takżzeinny,
niepublikowany do tej pory w jęezyku polskim fragment rozważzanó Lemkina:
Całe nasze dziedzictwo kulturowe powstaje dzięki wkładowi wszystkich narodow.
Najlepiej mozemy to zrozumiec, kiedy uswiadomimy sobie, jak zubozona byłaby
nasza kultura, jesliby ludziom skazanym przez Niemców, takim jak Zydzi, nie
pozwolono stworzyc Biblii lub dac życia Einsteinowi, Spinozie; jesliby Polakom nie
dano możliwosci dania swiatu Kopernika, Chopina, Curie; Grekom Platona i So¬
kratesa, Anglikom Szekspira, Rosjanom Tołstoja i Szostakowicza, Amerykanom
Emersona i Jeffersona, Francuzom Renana i R o d i n a .
14

Potwierdza to takzże opis technik ludobojstwa w zakresie kultury, przed¬
stawiony w Axis

Rule..., wskazujacy w zasadzie wyłącznie na k u l t u r ę wysoka

przejawiajaęcaę sieę w działalnosci kulturalnej, dziełach literatury czy zabytkach:
Kulturowe
Na terenach inkorporowanych lokalnej ludnosci ząkązuje s i ę u z y w ą n i ą jej w ł ą s n e g o
jezyką zarowno w szkole, jak i w druku. [...] Co wiecej, na terenach Polski polskiej
młodziezy odebrąno m o ż l i w o s ć studiowąnią sztuk wyzwolonych i została ona
skierowana przede wszystkim do szkoł zawodowych. Okupant najwyrazniej jest
przekonany, że studiowanie sztuk wyzwolonych mozerozwijac niezaleznapolska
myslnarodowaę, i w ten sposo b przygotowuje polskaęmłodziezż do roli wykwalifi¬
kowanych robotnikow, ktorych będzie m o ż n a zatrudnic w niemieckim przemysle.

1 4

Memorandum from Raphael Lemkin to R. Kempner, 5 V I 1946, United States Holocaust
Memorial Museum, R. Kempner Papers (RS 71.001); cyt. za: A.D. Moses, Raphael Lemkin...,s. 29.

�258

IV. Kultura w tworzeniu i stosowaniu prawa mięedzynarodowego

W celu zapobieżzenia wyrażzaniu ducha narodowego za posrednictwem mediow,
wprowadzona została óscisła kontrola wszelkiej działalnoósci kulturalnej. Wszyst¬
kie osoby zajmujaęce sięe malowaniem, rysowaniem, rzezbieniem, muzykaę, literaturaę
czy teatrem saęzobowiaęzane uzyskac licencjeę na kontynuowanie swojej działalnosci.
Kontrola w tych dziedzinach dokonywana jest przez w ł a d z e niemieckie. [...]
zwłaszcza na terenie Polski zniszczono narodowe zabytki, a zawartoósóc bibliotek,
archiwoów, muzeóow i galerii sztuki z o s t a ł a wywieziona. W 1939 Niemcy spalili
wielkaę bibliotekeęŻ ydowskiego Seminarium Teologicznego w Lublinie, w Polsce
[Jesziwat Chachmej Lublin, Uczelnia Męedrcow Lublina - przyp. t ł u m . ] . Ż o s t a ł o to
opisane przez Niemcow nastęepujaęco:
„Dla nas zniszczenie Talmudycznej Akademii, ktora była uznana za największa.
w Polsce, było powodem do szczegolnej dumy... Wyrzucilismy na bruk zawartosc
wielkiej biblioteki talmudycznej i przewiezli smy ksiaężzki na rynek. Potem podpalilismy je. Ogien u t r z y m y w a ł sieę przez 20 godzin. Ż ydzi lubelscy zebrali sieę w o k o ł
i gorzko płakali. Ich płacz niemal nas zagłuszył. Wtedy wezwalismy grupęe żzołnierzy
i ich p e ł n e radosci okrzyki zagłuszyły płacz Żydow".
ż

ż

Jednak centralne znaczenie k u l t u r y dla technik ludobojstwa wcale nie
znika na innych polach. Jej zniszczenie jest wsteępem do zniszczenia narodu
jako całosci, chocby stosowane metody przejawiały sieę w sferze ekonomii,
religii czy moralnosci:
Ekonomiczne
zniszczenie podstaw zycia ekonomicznego grupy narodowej musi prowadzic do
uposledzenia jej rozwoju, a nawet do jej regresu. O b n i ż e n i e s t a n d a r d ó w zycia
prowadzi do trudnoósci w s p e ł n i a n i u wymogóow natury kulturowo-duchowej.Co
więecej, codzienna walka d o s ł o w n i e o kromkeę chleba i o fizyczne przetrwanie mozże
utrudniac myslenie z a r ó w n o w kategoriach o g ó l n y c h , jak i narodowych.

Religijne
W Luksemburgu, gdzie ludnosc jest głownie katolicka, a religia odgrywa w a ż n a role
w ż y c i u kraju, zwłaszcza w dziedzinie edukacji, okupant p r ó b o w a ł osłabiac naro¬
dowe i religijne w p ł y w y . Dzieci powy zej czternastu lat m o g ł y zgodnie z prawem
zrzec sięe przynalezżnosci religijnej, co u ł a t w i a ł o okupantom angazżowanie takich
dzieci wyłaęcznie do pronazistowaskich organizacji młodziezżowych. [... ] Podobnie
w Polsce, poprzez systematyczne grabiezże i niszczenie mienia koóscielnego
i przeósladowanie duchownych, niemieckie w ł a d z e okupacyjne daęzżyły do zni¬
szczenia religijnego przywoództwa narodu polskiego.
ż

Moralne
W celu osłabienia duchowego oporu grupy narodowej, okupant stara sięe stworzyc
atmosferęe moralnego upodlenia w ramach tej grupy. Żgodnie z t y m planem, psychicz¬
na energia grupy powinna byóc skoncentrowana na podstawowych instynktach
i powinna zostaóc odwroócona od myóslenia moralnego i narodowego. Dla realizacji
tego planu wazżne jest, aby chęec osiaęgnięecia taniej, osobistej przyjemnosci zastaępiła
pragnienie zbiorowych uczuc i i d e a ł o w o p a r t y c h n a w y z ż s z e j moralnosci.

�H. Schreiber,

Cultural

genocide

- ludobojstwo kulturowe - kulturobojstwo...

259

Poza aspektem fizycznym i biologicznym ludobojstwa we wszystkich
pozostałych kultura pojawia sieę jako atakowany nosnik tożzsamosci i spojnosci
danej grupy, „mysli narodowej", jęezyka, religii, wartosci i moralnosci. Jednak to
w ł a s n i e te dwie: fizyczna i biologiczna, z dziewieęciu technik ludobojstwa
wymienionych przez Lemkina z d o m i n o w a ł y nasze dzisiejsze rozumienie tego
pojeęcia i u k i e r u n k o w a ł y dyskusje nad ostatecznym k s z t a ł t e m definicji ludobojstwa w Konwencji z 1948 roku.
Kolejnym bardzo ciekawym z r o d ł e m , na podstawie ktorego możzna zrekonstruowac poglaędy Lemkina na kwestięe ludobojstwa, jest fragment jego
zapiskow pt. „The Concept o f Genocide i n A n t h r o p o l o g y " . W częesci zaty¬
t u ł o w a n e j „Znaczenie cultural genocide" Lemkin pisze:
15

16

W definicje ludobojstwa zostało włóczone cultural genocide. Może powstac pytanie,
czy uprawnione jest właęczenie ataku na kulturęe per se w definicjeę koncepcji, ktora
w szczegolnosci dotyczy destrukcji grupy społecznej (destruction of a social group). [... ]
Jesli kultura danej grupy jest brutalnie niszczona, grupa sama w sobie podlega
dezintegracji, a jej członkowie albo muszaę zostac wchłonięeci przez innaę kulturęe, co
jest procesem nie majacym granic i bolesnym, albo podlegaja rozpadowi osobowosci
i , byc moze, fizycznej zagładzie. [...] Z tego w z g l ę d u jest oczywiste, ze zniszcze¬
nie symboli kulturowych jest ludoboójstwem, poniewaz zakłada zniszczenie funk¬
cjonowania [grupy jako takiej - przyp. H.S.] i w ten sposob zągrążą istnieniu grupy
społecznej, którą istnieje przecież zą sprąwą łączącej ją w s p ó l n e j k u l t u r y .
ż

17

Takie z kolei podejscie do kwestii kultury Lemkin zawdzieęczał studiowa¬
n i u dzieł innego wielkiego Polaka, robiaęcego owczesnie zawrotnaę kariereę
w s w i e c i e anglosaskiej nauki - B r o n i s ł a w a M a l i n o w s k i e g o . Z a r o w n o jego
nowatorska owczesnie metoda „obserwacji uczestniczaęcej", zakładajaęca prze¬
bywanie wsrod badanej grupy przez dłuzższy czas, jak i wnioski dotyczaęce koniecznosci funkcjonalnego i całosciowego traktowania wszelkich przejawow
kultury znajdujaę odzwierciedlenie w tekscie Lemkina, ktory miejscami do
Malinowskiego bezposrednio sieę o d w o ł u j e .
Rozwijajaęc kwestieę cultural genocide, Lemkin zdecydowanie odrozżniał jaę
od zachodzaęcych w inny sposob zmian kulturowych, w t y m zwłaszcza dyfuzji
kulturowej, ktorej poswieęcił osobny fragment swoich rozwazżan.
18

19

1 5

Za udostęepnienie mi skanu tego dokumentu, pozostajaęcego w niedostęepnych on-line
archiwach NYPL, dzieękujęe serdecznie Dirkowi Mosesowi. R. Lemkin, „The Concept of Genocide in Anthropology", NYPL, pudło 2, folder 2. Fragment ten pochodzi z lat 1946-1959.
Zachowujeę oryginalnaę terminologięe, chcęe bowiem przesledzic mysl Lemkina bez
obarczania jej na samym poczaętku rozważzan znaczeniami wynikajaęcymi z zaproponowanego
w niniejszym tekscie polskiego tłumaczenia pojeęcia.
R. Lemkin, „The Concept of Genocide ...",s. 2.
Chodzi tu zwłaszcza o wydanaę w 1944 r. posmiertnie A Scientific Theory ofCulture.
W Polsce wydana jako B. Malinowski, Szkice z teorii kultury, tłum. H . Buczynska, Warszawa
R. Lemkin, „The Concept of Genocide...".
1 6

1 7

1 8

1 9

�260

IV. Kultura w tworzeniu i stosowaniu prawa mieędzynarodowego

Cultural genocide jest procesem mniej lub bardziej gwałtownym, co oznacza, że nie
nalezży go mylióc ze stopniowymi zmianami, ktoórym kultura możze podlegaóc.
Takie stopniowe zmiany zachodza za sprawa, ciaęgłej i powolnej adaptacji kultury do
nowych sytuacji. Nowe sytuacje wynikajaę zas ze zmian fizycznych, kreatywnej
energii w obreębie danej kultury i w p ł y w o w zewneętrznych. Bez nich kultura stałaby

20
20

sieę statyczna .

T y m zatem, co odrozżnia dyfuzjeęodcultural genocide, jest sposob, w jaki
przebiegajaę te procesy: podczas gdy dyfuzja jest w mysli Lemkina co do zasady
d ł u g o t r w a ł y m i raczej spontanicznym procesem przejmowania obcych element o w kulturowych, cultural genocide wcale nie musi oznaczac obecnosci nowych
elementow w danej kulturze, mozże natomiast oznaczac osłabienie grupy tak,
aby uczynic jaęmożzliwie najbardziej bezbronnaę w obliczu czekajaęcej jaę fizycznej
eksterminacji.
Tam gdzie cultural genocide stanowi jedynie wstęep do fizycznej eksterminacji, nie
powinno byc problemu w odrożznieniu go od dyfuzji .
21

Bardzo wyraznie w t y m fragmencie widoczna jest szeroka koncepcja l u dobojstwa, w ktorej centralne miejsce zajmuje niszczenie kultury, bęedaęce wstęepem, krokiem poprzedzającym ewentualna fizyczna likwidacje grupy jako takiej.
Potwierdza takaęwłaósnie wizjęe nie tylko zresztaę ten fragment, ale i poczaętek
rozdziału 9 z Axis Rule... , przywołany na poczaętku niniejszego a r t y k u ł u .
22

Ludobojstwo kulturowe w dyskusjach nad Konwencja
z 1948 roku
11 grudnia 1946 roku - dzięeki jednomyóslnemu przyjeęciu przez Ż g r o m a dzenie Ogoólne O N Ż zaproponowanej przez Lemkina, działajaęcego jako totally
unofficial man , rezolucji nr 9 6 / I w Lake Success - rozpoczyna sie dwuletni
okres prac nad konwencjaę. Sama rezolucja w swoich pierwszych słowach,
skreóslonych reękaę Rafała Lemkina, wskazuje, żze:
23

2 0

Tamzże, s. 3.
Tamzże, s. 4.
Podejóscie Lemkina do kwestii kultury ujawniajaę takżze jego szeroko zakrojone studia
przygotowawcze do nigdy nie opublikowanego dzieła, mogaęcego byóc kolejnym opus magnum
Lemkina - „ T h e HistoryofGenocide" (Historia ludobóojstwa). Wielokrotnie przedkładany kilku
wydawnictwom projekt ksiaęzżki ukazujaęcej ludoboójstwo w kontekóscie historycznym: od
starozżytnoósci przez okres ósredniowiecza ażz do czasóow nam wspóołczesnych, w wielu miejscach
odsłania ogromne znaczenie, jakie Lemkin przypisywał kwestii ludobóojstwa kulturowego.
Takim mianem okreóslono Lemkina w artykule wsteępnym do niedzielnego wydania
czasopisma „New York Times" z 20 X 1957, pt. The Crime of Genocide. Taki tytuł nadał pózniej
swojej nieopublikowanej autobiografii Rafał Lemkin (w archiwach w kilku wersjach).
2 1

2 2

2 3

�H. Schreiber,

Cultural

genocide

- ludobojstwo kulturowe - kulturobojstwo...

261

Ludobojstwo stanowi odmowęe prawa do istnienia całym grupom ludzkim, tak jak
zabojstwo jest odmowaę prawa do zżycia indywidualnej istocie ludzkiej; taka odmowa
prawa do istnienia wstrzaęsa sumieniem człowieka, powoduje wielkie strąty dlą
ludzkoósci w k w e s t i ą c h w k ł ą d u kulturowego i innych, r e p r e z e n t o w ą n y c h przez
te grupy ludzkie, jest rowniez sprzeczna z prawem moralnym oraz z duchem
i celami Narodow Zjednoczonych.
ż

Jak zwraca uwageę W i l l i a m Schabas, to pierwsze zdanie rezolucji, napisane
przez Lemkina, m o g ł o przesaędzi c de facto opozniejszym węezższym rozumieniu
pojęecia ludobojstwa: jesli bowiem porownane zostało ono do zabojstwa poje¬
dynczego człowieka (homicide), przeprowadzonego na masowaęskalęe n a g r u p i e
ludzkiej, to na pierwszy plan wysuneęło sieę znaczenie wymiaru fizycznego .
Pozniejsza mowa o utracie w k ł a d u kulturowego danej grupy pojawia sieęzatem
wkontekscie ludobojstwa fizycznego - jako jego skutek - i nie sugeruje możzliwosci działan wymierzonych tylko i wyłaęcznie w kultureę danej grupy jako majaęcych aspekt ludobojczy . I w t y m kierunku rozwinęeła sięe rowniezż dyskusja nad
kwestiaęludobojstwa kulturowego w tekscie głownym konwencji, m i m o żzedokumenty z prac przygotowawczych do konwencji swiadczaę wyraznie o długiej walce
Lemkina na rzecz utrzymania koncepcji ludobojstwa kulturowego, sam zas Lemkin w Memorandum w sprawie Konwencji napisał wprost: „Ludobojstwo kul¬
turowe jest najwazżniejszaęczęesciaę konwencji" . Tylko zatem jego determinacja
sprawia, zże ludobojstwo kulturowe powraca jeszcze w drugiej wersji projektu.
24

25

26

W pierwszej wersji z maja 1947 roku, przygotowanej przez sekretariat
O N Z (Secretariat draft), proponowana definicja ludobojstwa mia ła nasteępujaęcaę
postac:
Artykuł I : Definicje
I . [Grupy chronione] Celem niniejszej Konwencji jest zapobiezżenie niszczeniu grup
ludzkich ze wzglęedow rasowych, narodowych, jezykowych, religijnych lub
politycznych.
II. [Działania kwalifikowane jako ludobojstwo] W rozumieniu niniejszej Konwencji
pojęcie „ludobojstwo" oznacza działania kryminalne skierowane przeciw
jakiejkolwiek z wyzej wymienionych grup ludzkich badó powstrzymanie
ich trwania lub rozwoju.
Takie działania składajaę sięe z:
1. [Ludobojstwo fizyczne] Powodowanie smierci członkow grupy lub naruszanie jej
zdrowia lub integralnosci fizycznej przez:
a) masakry grup lub egzekucje jednostek; lub
b) stworzenie w a r u n k o w ż y c i a , w ktorych, przez brak własciwych warunkow miesz­
kaniowych, odziezy, żywnosci, higieny i opieki zdrowotnej lub przez nadmierna p r a c ę b a d ó
fizyczny wysiłek, m o ż e dojsc do osłabienia albo smierci jednostek; lub

2 4

2 5

2 6

W.A. Schabas, Genocide in International Law. The Crime ofCrimes, Cambridge 2000, s. 152.
Tamże.
Cyt. za: A.D. Moses, Raphael Lemkin... , s. 37.

�262

IV. Kultura w tworzeniu i stosowaniu prawa mięedzynarodowego

c) okaleczenia i eksperymenty biologiczne przeprowadzane z powodoów innych nizż
lecznicze; lub
d ) pozbawienie wszelkich ósrodkoówdożzycia przez konfiskateę własnoósci, grabiezż,
redukcjeę pracy, pozbawienie mieszkania i ósrodkoów dosteępnych dla innych mieszkanócóow
danego terytorium.
2. [Ludobóojstwo biologiczne] Ograniczenie urodzenó przez:
a) sterylizacjeę i/lub przymusowaę aborcjęe; lub
b ) segregacjeę płci; lub
c) przeszkody w zawieraniu małżzenóstw.
3. [Ludobójstwo kulturowe] zniszczenie elementow charakterystycznych grupy
przez:
a) przymusowe przekazywanie dzieci do innej grupy; lub
b ) przymusowe i systematyczne wypęedzanie jednostek reprezentujaęcych kulturęe
danej grupy; lub
c) zakaz uz ywania jeęzyka narodowego nawet w rozmowach prywatnych; lub
d ) systematyczne niszczenie ksiaęzżek wydrukowanych w jeęzyku narodowym lub dzieł
religijnych baędóz zakazywanie nowych publikacji; lub
e) systematyczne niszczenie zabytkóow historycznych lub religijnych baędóz ich użzywanie niezgodnie z przeznaczeniem, zniszczenie lub rozproszenie dokumentóow i obiektóow
0 wartoósci historycznej, artystycznej lub religijnej i obiektóowuzżywanych do celóow kultu
religijnego .
ż

27

W drugiej wersji, dyskutowanej jeszcze w kwietniu 1948 roku (Ad Hoc
Committee draft), czytamy:
Artykuł I : [Ludoboójstwo jako zbrodnia prawa mieędzynarodowego] Ludoboójstwo jest zbrodniaę prawa mieędzynarodowego niezalezżnie od tego, czy p o p e ł n i o n e jest w czasie pokoju czy
w czasie wojny.
Artykuł I I : [Ludobóojstwo fizyczne i biologiczne] W rozumieniu niniejszej Konwencji ludoboójstwo oznacza ktoórykolwiek z nastęepujaęcych czynóow, dokonany w zamiarze zniszczenia
grup narodowych, rasowych, religijnych lub politycznych z powodóow natury narodowej
baędóz rasowej, ze wzglęedu na przekonania religijne czy tezż polityczne poglaędy grupy:
1. Żabóojstwo członkoów grupy.
2. Osłabienie fizycznej integralnoósci członkóow grupy.
3. Narzucenie członkom grupy ósrodkoów lub warunkoówżzycia ukierunkowanych na
spowodowanie ich ósmierci.
4. Narzucenie ósrodkoów, ktoóre majaę na celu wstrzymanie urodzin w obreębie grupy.
Artykuł I I I [ Ludobóojstwo kulturowe]
W rozumieniu niniejszej Konwencji ludobóojstwo oznacza roównieżz jakikolwiek celowy czyn
popełniony z zamiarem zniszczenia jęezyka, religii lub kultury grupy narodowej, rasowej lub
religijnej z powodoów narodowych lub rasowych lub przekonaón religijnych jej członkóow,
taki jak:
1. Żakazanie użzywania jęezyka grupy w zżyciu codziennym lub w szkołach baędózw druku
1 rozpowszechniania publikacji w jęezyku grupy.

2 7

U N Secretariat, Secretariat Draft. First Draft of the Genocide Convention, V 1947, U N Doc.
E/447, tłum. H . Schreiber.

�H. Schreiber,

Cultural

genocide

- ludobojstwo kulturowe - kulturobojstwo...

263

2. Niszczenie lub uniemozżliwianie korzystania z bibliotek, muzeow, szkoł, zabytkow
historycznych, miejsc kultu lub innych instytucji kulturalnych i obiektow g r u p y .
28

W wersji ostatecznie przyjęetej 9 grudnia 1948 roku, definicja w art.
2 Konwencji została mocno okrojona:
Artykuł I I . W rozumieniu niniejszej Konwencji ludobojstwem jest ktorykolwiek z nastęepujaęcych czynow, dokonany w zamiarze zniszczenia w całosci lub częe sci grup narodowych,
etnicznych, rasowych lub religijnych jako takich:
a) zabojstwo członkow grupy;
b) spowodowanie powazżnego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia psychicznego
członkow grupy;
c) rozmyslne stworzenie dla członkow grupy warunkowżzycia obliczonych na spo¬
wodowanie ich całkowitego lub częe sciowego zniszczenia fizycznego;
d) stosowanie srodkow, ktore majaę na celu wstrzymanie urodzin w obręebie grupy;
e) przymusowe p r z e k ą z y w ą n i e dzieci członkóow grupy do innej grupy.

Dlaczego ludobojstwo kulturowe z n i k n ę ł o z projektu Konwencji? Szczegołowaę historięe debaty nad definicjaę ludobojstwa rekonstruuje mięedzy i n n y m i
W i l l i a m Schabas na podstawie oficjalnych dokumentow O N Z . Jesli chodzi
0 kwestięe ludobojstwa kulturowego, nalezży zauwazżyc,zże od samego poczaętku
w z b u d z a ł a ona kontrowersje, niektore zas delegacje, na przykład delegacja
Kanady, jako g ł o w n e swoje zadanie postawione przez ministerstwo spraw
zagranicznych miały niedopuszczenie za wszelkaę cenęe do jego pozostania
w ostatecznym tekscie Konwencji, łaęcznie z nakazem g ł o s o w a n i a przeciwko
przyjeęciu całej Konwencji, gdyby ich postulat nie został uwzglęedniony .
Przeciwne idei ludobojstwa kulturowego były od samego poczaętku Stany
Zjednoczone oraz Francja (pozniej dołaęczyła do nich więekszosc panstw, oręedownikami tej idei były tylko Polska, Zwiaęzek Radziecki, Wenezuela, Syjam, Chiny
1 Liban), ktore zwracały uwageę, zże ta kwestia powinna zostac przeniesiona na
grunt debaty dotyczaęcej praw człowieka i ochrony mniejszosci .Pozniej pojawił
sięe w zwiaęzku z t y m postulat, by zamiast w Konwencji znalazła sięe onawtekscie
rownolegle opracowywanej i przyjęetej dzien pozniej, 10 grudnia 1948 roku, Po¬
wszechnej Deklaracji Praw Człowieka, do czego ostatecznie rowniezż nie d o s z ł o .
Podnoszono argument, zże nazbyt szeroka definicja zagroziłaby woli przyjeęcia
ipozniejszej możzliwie najwięekszej liczbie panstw ratyfikujaęcych Konwencjeę, upo¬
wszechniła sieęrowniezż niesprawiedliwa i powierzchowna opinia delegata Danii,
29

30

31

2 8

Ad Hoc Committee Draft, Second Draft of the Genocide Convention Prepared by the Ad Hoc
Committee of the Economic and Social Council (ECOSOC), meeting between April 5, 1948 and May 10,
1948, U N Doc. E/AC.25/SR.1 to 28, tłum. H . Schreiber.
W.A. Schabas, Genocide..., s. 184.
Tamże, s. 180-181.
Tamzże, s. 180 i 183. Szczegołowo historięe teę przedstawia J. Morsink, Cultural genocide,
the Universal Declaration, and minority rights, „Human Rights Quarterly" 1999, t. 2 1 , nr 4.
2 9

3 0

3 1

�264

IV. Kultura w tworzeniu i stosowaniu prawa mieędzynarodowego

ktoóry stwierdził, zże „uwzgleędnienie w tej samej konwencji kwestii masowych
morderstw i zamykania bibliotek óswiadczy o braku logiki i p r o p o r c j i " .
O ile niektoóre argumenty wydajaę sieę z r o z u m i a ł e , to juzż p r z y w o ł y w a n e
przez częeósóc krajoów inne argumenty uzasadniajaęce odrzucenie ludoboójstwa kul¬
turowego - w kontekóscie wiedzy o stosowanych przez nie praktykach wobec
ludnoósci tubylczej - zwiastujaę, trwajaęce do dziós, problemy z uporaniem sięe
przez społecznoósóc mięedzynarodowaęz taę „politycznie wybuchowaę" kwestiaę .
Szwecja przyznała sięe wprost do obaw, zże chrystianizacja Laponóczykoów możze
spowodowaóc w przyszłoósci oskarzżenia pod jej adresem o ludobóojstwo kultu¬
rowe. Brazylia ostrzegała, zże niektóore mniejszoósci mogaęuzżywaóc tego argu¬
mentu w oporze wobec „całkowicie normalnej asymilacji". Nowa Ż e l a n d i a
podnosiła, zże w sytuacji pozostawienia pojęecia ludoboójstwa kulturowego
oskarżzeniom o nie podlegaóc beędzie m o g ł a nawet Rada Powiernicza O N Ż , któora
przecieżz wyraziła opinieę, izż „istniejaęca struktura plemienna stanowi przeszkodeę
w politycznym i s p o ł e c z n y m awansie tubylczych mieszkanócóow". Żgodziła sięe
z jej argumentacjaę Republika P o ł u d n i o w e j Afryki, zwracajaęc uwagęe na niebezpieczenóstwo art. 3 w sytuacji, w ktoórej byłby on stosowany wobec „prymi¬
tywnych i zapoóóznionych g r u p " . Ż dzisiejszej, bogatszej o proóby rozliczenó
postkolonialnych perspektywy mozna powiedziec - m i a ł y racje! Te w ł a s n i e
„prorocze" przewidywania odzywaja się dzisiaj ze zwielokrotniona moca i arty¬
k u ł o w a n e saę przez „ n a t u r a l n i e zasymilowane" grupy „barbarzynócóow" .
32

33

34

35

Jedynym zatem ósladem wskazujaęcym na długaę debateę nad kwestiaę obecnoósci cultural genocide, jaki p o z o s t a ł w Konwencji z 1948 roku, jest fragment
definicji ludoboójstwa zawarty w art. 2 pkt e, ktoóry moówi o „ p r z y m u s o w y m
przekazywaniu dzieci członkoów grupy do innej grupy". Jak zauwazża Schabas,
punkt ten został dodany do Konwencji w efekcie „spóoóznionej refleksji, bez
konkretnej dyskusji czy jego rozwazżenia" , co uprawnia stwierdzenie o jego
nieco przypadkowym znalezieniu sieę w definicji głoównej ludoboójstwa . T y m
36

37

3 2

M . Lippman, The drafting of the 1948 Convention on the Prevention and Punishment of the
Crime ofGenocide, „Boston University International Law Journal" 1985, nr 3, s. 45.
Problemy tak dużze, żze kolejny akt mięedzynarodowy, należzaęcy w dodatku do soft law Deklaracja Praw Ludóow Tubylczych - zostanie przyjeęty po blisko 30 latach debaty nad tym, czy
w ogóle powinien zostac uchwalony. Szerzej zob.: H . Schreiber, Międzynarodowa ochrona kultury
i dziedzictwa kulturowego ludów tubylczych, „Stosunki Międzynarodowe - International Relations"
2007, t. 35, nr 1-2; taz, Ludy tubylcze jako nowy aktor współczesnych stosunków międzynarodowych
i miedzykulturowych, w: G. Piwnicki, S. Mrozowska (red.), ]ednostka-społeczeńistwo-panistwo wobec
mega trendow współczesnego 'swiata, Gdaósk 2009; taż, Globalizacja i azjatyckie ludy tubylcze,
w: J. Nakonieczna, K. Zajączkowski (red.), Azja Wschodnia i Azja Południowa w stosunkach
miedzynarodowych, Warszawa 2011.
Ża: W.A. Schabas, Genocide..., s. 184.
Żob. nizżej „Praktyki kulturoboójcze - wybrane formy i przykłady".
W.A. Schabas, Genocide... , s. 175.
Obrazuje to takzże wynik głosowania nad tym punktem definicji: 20 głosoów „za", 13
„przeciwko" przy azż 13 wstrzymujaęcych sieę (tamzże).
3 3

3 4

3 5

3 6

3 7

�H. Schreiber,

Cultural

genocide

- ludobojstwo kulturowe - kulturobojstwo...

265

bardziej że p u n k t ten pojawia się na wniosek Grecji dopiero w koncowym
etapie prac, juzż po decyzji o wykluczeniu z definicji ludobojstwa kulturowego.
Delegacja Grecji u z a s a d n i a ł a to tym, żze choc wiele panstw sprzeciwiło sięe
uwzgleędnieniu ludobojstwa kulturowego w tekscie Konwencji, to niekoniecz¬
nie sprzeciw ten dotyczył kwestii „ p r z y m u s o w e g o przenoszenia d z i e c i " .
Potwierdza to t a k ż e wyjatkowo jednomyslna - w tej konkretnej sprawie opinia trzech ekspertow skonsultowanych w kwestii celowosci obecnosci kwe¬
stii ludobojstwa kulturowego w tekscie g ł o w n y m (dwoch opowiedziało sie za
jego odrzuceniem, z wyłaęczeniem kwestii przymusowego przenoszenia dziec i ) . Punkt e, pozostając zatem reminiscencja wykluczonego ostatecznie cultural genocide, jest rownoczesnie uznawany - mięedzy i n n y m i przez Komisjeę Prawa
M i ę d z y n a r o d o w e g o - za element ludobojstwa biologicznego .
Należzy zauwazżyc,zże przymusowe przekazywanie dzieci z jednej grupy do
drugiej ma jednak zdecydowanie wymiar nie tylko biologiczny - fizycznie
odbiera danej grupie szanse na przetrwanie (w sytuacji, w ktorej dochodzi
dodatkowo np. do wstrzymania dalszych urodzen w obręebie grupy baęd z mor¬
derstw rodzicow) - ale takzże kulturowy, przez przymusowaę asymilacjeędo
zwyczajow, wartosci i jęezyka, k t o r y m i posługuje sięe grupa dominujaęca . Choc
sprawa ta pojawia sieę zwłaszcza w kontekscie dzieci wywodzaęcych sieę z ludow
tubylczych zamieszkujaęcych tereny skolonizowane, nie nalezży zapominac,zże
plan „ p r z y m u s o w e g o przenoszenia dzieci" (zw. rabunkiem dzieci) został zrea¬
lizowany przez I I I Rzeszeę takzże na terenach Polski jako czeęsc Generalnego
Planu Wschodniego. Na podstawie w i e l u rozżnych zrodeł ocenia sieę, żze o g o ł e m
wywieziono z Polski ok. 200 tys. dzieci, ktore zostały uznane za „ w a r t o s c i o w e
rasowo" i godne poddania procesowi germanizacji, nierzadko po zamordowa¬
n i u ich rodzicow. Po wojnie u d a ł o sieę odnalezc jedynie ok. 30 tys. d z i e c i .
38

3 9

40

41

42

3 8

Tamzże.
Tamzże.
Przeciwko temu punktowi wypowiadał sie m.in. polski prawnik Manfred Lachs,
podnoszaęcy, zże sformułowanie „przenoszenie" (transfer) mozżerownieżz oznaczac ewakuacjęe
dzieci z terenu działan wojennych. Z kolei Platon Morozov zauwazał, że „nie ma nikogo, kto
mogłby podac jakikolwiek historyczny przykład zniszczenia grupy przez przenoszenie dzieci"
(tamzże). Akurat ten ostatni argument juzż w czasach debat nad Konwencjaę nie był trafiony,
obawy zas i s p r z e c i w p a n s t w stosujaęcych praktyki przymusowego przenoszenia dzieci
odbieranych ludnosci tubylczej w Kanadzie, Australii czy Nowej Zelandii w kwestii pojęecia
ludobojstwa kulturowego potwierdzajaę argument przeciwny. W tej sprawie zob. dalsze częesci
niniejszego artykułu.
D. Nersessian, Rethinking cultural genocide under international law, „Human Rights
Dialogue", wiosna 2005.
Por.: R.Z. Hrabar, Hitlerowski rabunek dzieci polskich. Uprowadzanie i germanizowanie dzieci
polskich w latach 1939-1945, Katowice 1960; tenze, Na rozkaz i bez rozkazu. Sto i jeden wybranych
dowodow hitlerowskiego ludobójstwa na dzieciach, Katowice 1968. M.in. tej kwestii dotyczył takze
proces RuSHA (United States of America v. Greifelt et al.).
3 9

4 0

4 1

4 2

�266

IV. Kultura w tworzeniu i stosowaniu prawa międzynarodowego

Kulturobojstwo w Deklaracji Praw Ludów Tubylczych
M i m o odrzucenia w roku 1948 pojęecia ludobóojstwa kulturowego z definicji
prawnej ludobóojstwa, we wspóołczesnych dyskusjach nad rolaę kultury dla
zachowania tozżsamoósci okreóslonej grupy, a wieęc dla jej przetrwania jako takiej,
kwestia cultural genocide bardzo czeęsto sieę pojawia. Choóc powszechnie t ł u m a c z y
sięe ten termin na jęezyk polski właósnie jako ludoboójstwa kulturowe, proponujęe dla uniknięecia zamęetu zwiaęzanego z utrwalonaędzięeki Konwencji z 1948 roku
definicjaę ludobóojstwa (kładaęcaę nacisk na fizyczne aspekty zniszczenia grupy ze
wzglęedoów narodowych, etnicznych, rasowych, religijnych) - posługiwanie sieę
w kontekóscie prowadzonej debaty politycznej nowym pojęeciem „kulturobóojstwo", ktoóre w jęezyku polskim bezpoósrednio wskazuje na mozżliwoósóc „zabicia
kultury" bez koniecznoósci fizycznej eksterminacji jej depozytariuszy. Podstawo¬
wa konotacja pojęecia „ludobóojstwo kulturowe" wskazuje bowiem na domnie¬
mane „zabijanie członkoów grupy ze wzglęedoów kulturowych". Choóc taka
eksterminacja mozże „kulturobóojstwu" towarzyszyóc, to jednak nie musi byóc jego
celem - czego dowodzaę przykłady historyczne. Wręecz przeciwnie, utrzymanie
przy życiu „nizszej rasy" dla celow niewolniczych czy quasi-niewolniczych m o ż e
byóc w interesie grupy faktycznie dominujaęcej, ktoóra jednoczeósnie bęedzie zwalczaóc wszelkie przejawy odręebnoósci kulturowej grupy podbijanej jako noósnika
samoóswiadomoósci i wieęzi grupowych. Innymi słowy - grupa pozbawiona
integrujaęcej jaę własnej kultury jest łatwiejsza do podporzaędkowania, degradacji
i zaakceptowania roli słuzżebnej wobec grupy panujaęcej (niekoniecznie dominujacej liczebnie). Godząc sie z faktem odrzucenia szerokiej, Lemkinowskiej
koncepcji ludobóojstwa w akcie prawa mięedzynarodowego, jakim jest Konwencja
z 1 9 4 8 roku, niesposóobpozostaócgłuchym na - niekiedy wręecz dramatyczne przejawy walki z trwajaęcymi praktykami kulturoboójczymi baędóz konsekwencjami
tych praktyk, trwajaęcymi co najmniej tak długo, jak żzycie ludzi, któorzy ich doóswiadczyli.
Prawo do zżycia we własnej kulturze jest bowiem rozwinięeciem prawa
podstawowego - samego prawa do zżycia - gdyzż nawet fizyczne przetrwanie
danej grupy nie gwarantuje jej istnienia jako takiej, jeósli jej c z ł o n k o w i e nie
mogaę rozwijaóc sieę przez własnaę kulturęe i we własnej kulturze. Pojęecie to raz
jeszcze w swojej oryginalnej formie jako cultural genocide próobowało zatem
„wkroczyóc"dojeęzyka prawnego i pojawiło sieę w projekcie Deklaracji Praw
Ludoów Tubylczych z 1994 r o k u .
4 3

W art. 7 tego projektu zilustrowana jest wzajemna zalezżnoósóc prawa do
żzycia z prawem do zachowania własnej kultury. Pojeęcie kulturobóojstwa zostaje
zroównane z pojeęciem etnocydu:

4 3

Pojawia sięe jednak w ciaęgu tych 50 lat pod innymi nazwami w innych aktach prawnych
- zob. „Podsumowanie".

�H. Schreiber,

Cultural

genocide

- ludobojstwo kulturowe - kulturobojstwo...

267

Ludy tubylcze majaękolektywne i indywidualne prawo do tego, by nie byc podmiotem
etnocydu (ethnocide) i kulturobojstwa (cultural genocide), właęczajaęc w to zapobieganie
krzywdom i naprawienie krzywd wyrzaędzonych w wyniku:
a) jakichkolwiek działan majaęcych na celu lub ktorych skutkiem jest pozbawienie ich
integralnosci jako ludowodreębnych albo ich wartosci kulturowych czy to zsamosci etnicznej;
b) jakichkolwiek działan majaęcych na celu lub ktorych skutkiem jest wywłaszczenie
ludow z ich ziem, terytoriow czy zasobow;
c) jakiejkolwiek formy transferu ludnosci majaęcego na celu lub ktorego skutkiem jest
złamanie lub podwazżenie jej praw;
d) jakiejkolwiek formy asymilacji lub integracji przez inne kultury lub narzuconych
sposobowz ycia za pomocaęsrodkow administracyjnych, ustawowych czy innych;
e) jakiejkolwiek formy propagandy wymierzonej przeciwko t y m l u d o m .
ż

ż

44

W

ostatecznej

wersji

Deklaracji,

przyjęetej

rezolucjaęZgromadzenia

Ogolnego O N Z 13 wrzesnia 2007 r o k u , art. 7 o t r z y m a ł następujące brzmienie:
1. Członkowie ludow tubylczych majaę indywidualne prawo do zżycia, integralnosci
fizycznej i duchowej, wolnosci i bezpieczenstwa.
2. Ludy tubylcze majaę kolektywne prawo do zżycia w wolnosci, pokoju i poczuciu
bezpieczenstwa jako grupy odręebne i nie mogaę byc celem żzadnego aktu ludobojstwa ani
żzadnego innego aktu przemocy, właęczajaęc w to przymusowe przekazywanie dzieci członkow grupy do innej g r u p y .
45

Dosc znamienne jest to, zże w koncowej wersji Deklaracji pojęecia etnocydu
i kulturobojstwa juzż sieę nie pojawiajaę. Wyliczenie praktyk p o z o s t a ł o niezmie¬
nione, zrezygnowano jedynie z pojęec ponownie budzaęcych opory i niezadowo¬
lenie panstw. Pojęecia etnocydu i kulturobojstwa z o s t a ł y zastaępione pojęeciami
przymusowej asymilacji i niszczenia k u l t u r y . Ostatecznie definicje te,

poza

samaę nazwaę w niezmienionej formie, znalazły sieę w art. 8, ktorego poczaętek
b r z m i nastęepujaęco:
1. Ludy tubylcze oraz jednostki majaęprawo do tego, by nie byc poddane przymusowej
asymilacji lub niszczeniu ich kultury (forced assimilation or destruction of their culture).
2. Panstwa powinny zapewnic efektywne mechanizmy zapobiegania oraz zadoscuczynienia za:
a) jakiekolwiek działania majaęce na celu lub ktorych skutkiem jest pozbawienie ich
integralnosci jako ludow odręebnych albo ich wartosci kulturowych czy tożzsamosci et¬
nicznej;
b) jakiekolwiek działania majaęce na celu lub ktorych skutkiem jest wywłaszczenie
ludow z ich ziem, terytoriow czy zasobow;
c) jakiekolwiek formy transferu ludno sci majaęcego na celu lub ktorego skutkiem jest
złamanie lub podważzenie ich praw;

4 4

U . N . Doc. E/CN.4/Sub.2/1994/56, tłum. H . Schreiber.
U . N . Declaration on the Rights of Indigenous Peoples, Rezolucja 61/295, przyjeta na
107 posiedzeniu plenarnym Zgromadzenia Ogolnego ONZ, tłum. H . Schreiber.
4 5

�268

IV. Kultura w tworzeniu i stosowaniu prawa międzynarodowego

d ) jakiekolwiek formy asymilacji lub integracji przez inne kultury lub narzuconych
sposobóowżzycia za pomocaęósrodkóow administracyjnych, ustawowych czy innych;
e) jakiekolwiek formy propagandy wymierzonej przeciwko tym ludom.

W Preambule Deklaracji postanowiono jeszcze dodaóc,zże
wszelkie doktryny, polityki i praktyki głoszaęce wyzższoósóc lub opierajaęce s i e ę n a
wyzższoósci jednych ludóow lub jednostek nad innymi ze wzglęedu na pochodzenie narodowe,
roózżnice rasowe, religijne, etniczne lub kulturowe saę rasistowskie, naukowo fałszywe,
prawnie niewazżne, moralnie godne poteępienia i społecznie niesprawiedliwe.

Przedstawione w art. 8 możzliwe działania wskazujaę na złozżone i wielo¬
rakie, majaęce częesto zwiaęzek z oficjalnaę politykaę panóstwa, zachowania, któore
mogaę doprowadzióc do unicestwienia tozżsamoósci kulturowej i przez to - uni¬
cestwienia grupy jako takiej. Ż a g ł a d a nasteępuje przez deetnizacjeę, dekulturacjęe
i dezintegracjeę struktury społecznej oraz właęczenie członkoów danej grupy do
społeczenóstwa dominujaęcego . Jak pisze Aleksander Posern-Żielinóski, działa¬
nia praktyczne prowadzaęce do etnocydu wystęepujaę zazwyczaj w trzech głoównych postaciach, obejmujaęcych: 1) aspekt kulturowy sensu stricto (zaplanowana
eliminacja wartoósci autochtonicznych i narzucenie wartoósci k u l t u r y dominujaęcej, przerwanie mieędzypokoleniowego przekazu tradycji, dyskredytacja autorytetoów); 2) aspekt terytorialny (translokacja, marginalizacja terytorialna,
ekologiczna degradacja terenóow); 3) aspekt s p o ł e c z n o - e k o n o m i c z n y (margi¬
nalizacja s p o ł e c z n a na skutek integracji grupy z gospodarkaę społeczenóstwa
dominujaęcego, połaęczona ze zjawiskami patologii s p o ł e c z n e j ) .
46

47

Ż takaę definicjaę zgodna była roówniezż wizja Rafała Lemkina, ktoóry w przy¬
pisie pierwszym do rozdziału 9, komentujaęcym wprowadzenie słowa „ludobóojstwo" (genocide), stwierdza:
ż

ż

Inny termin, jaki mo ze zostaóc uz yty na okreóslenie tej samej idei, to etnocyd,
składajaęcy sięe z greckiego słowa ethnos - naróod, i łaciónskiego słowa cide .
48

Najczęeósciej działaniom t y m towarzyszy takżze depopulacja, któora jeósli jest
planowana i ukierunkowana na ten właósnie cel (fundamentalne znaczenie ma
działanie z zamiarem), nosi znamiona klasycznego ludobójstwa. O ten argu¬
ment rozbijajaę sięe tezż próoby nazwania praktyk stosowanych wobec ludóow
tubylczych ludoboójstwem. Najbardziej znane i udokumentowane dotyczaę ple¬
m i o n aborygenóskich w Australii, Inuitoów z Kanady, plemion indianóskich ze
Stanoów Żjednoczonych i Samoów z Norwegii, ale nie zaweęzżajaę sięe tylko do nich.
Brak możliwosci udowodnienia zamiaru zniszczenia tych grup (mimo dosko4 6

Por. A. Posern-Żielióski, Etnocyd, w: Ż. Staszczak (red.), Słownik etnologiczny - terminy
ogiolne, Warszawa-Poznaón 1987, s. 87.
Tamżze, s. 88.
Por. przyp. 2.
4 7

4 8

�H. Schreiber,

Cultural

genocide

- ludobojstwo kulturowe - kulturobojstwo...

269

nale udokumentowanych praktyk wypełniajaęcych p u n k t e definicji z Konwencji
1948 roku: „ p r z y m u s o w e przenoszenie dzieci c z ł o n k o w grupy do innej gru¬
py"), w t y m fiasko proby o d w o ł a n i a sieę do takiego w ł a s n i e argumentu w słyn¬
nym raporcie australijskim „Bringing Them H o m e " , powoduje, że obecnie
ludy te duzżo cheętniej sięegajaę po pojeęcie kulturobojstwa - majaęce stanowic
„łagodniejszaę wersjeę" definicji ludobojstwa.
49

Praktyki kulturobojcze - wybrane formy i przykłady
50

S ł y n n y m p r z y k ł a d e m praktyk k u l t u r o b o j c z y c h było odbieranie aborygenskim m a t k o m przemocaę ich dzieci pod h a s ł e m „ t w o r z e n i a szans rozwoju",
ktore m i a ł o ukryc ideeę wynaradawiania z rodzimej k u l t u r y („absorpcja
biologiczna" praktykowana do 1970 r . ) . Dzieci te nazwano „ u k r a d z i o n y m
pokoleniem", Stolen Generation , a choc kultury aborygenskiej nie u d a ł o sieędo
konca zniszczyc, to jednak trwajaęce blisko 200 lat praktyki kulturobojcze
(wykraczajaęce daleko poza wspomnianaę t u p r z y k ł a d o w o politykeę przymusowej
asymilacji dzieci) d o p r o w a d z i ł y do depopulacji i głęebokiej dezintegracji ple¬
m i o n aborygenskich. Gdy w 1988 roku Australia swięetowała „ 2 0 0 lat A u s t r a l i i "
(liczone od poczaętkow brytyjskiego osadnictwa w 1788 r . ) , Aborygeni m o w i l i
o „ 2 0 0 latach n i e w o l n i c t w a " . Dopiero 13 lutego 2008 roku d o s z ł o do histo¬
rycznego gestu - nowo zaprzysieężzony premier Kevin Rudd wypowiedział sło¬
wo, na ktore czekały setki tysieęcy Aborygenow: „ p r z e p r a s z a m y " .
51

52

53

Podobny gest wykonano poł roku pozniej, w czerwcu, w Kanadzie, ktorej
rzaęd s t o s o w a ł bardzo podobne praktyki: przemocaęodbierał rodzinom i n u i c k i m
4 9

Por. R. Van Krieken, Cultural genocide reconsidered, „Australian Indigenous Law Review"
2008, t. 12, wyd. specj., s. 76-81.
Nagłosnionym w 2002 r. filmem opowiadajaęcym o tych wydarzeniach pt. Polowanie
na króliki w rezyserii Philipa Noyce'a.
Według szacunkow Australijskiego Biura Statystycznego (ABS) z 1994 r. 1 na 10
aborygenskich dzieci zostało w ten własnie sposob „przymusowo przekazanych". Co ciekawe,
po raz pierwszy zaczeęto o tym publicznie mowic dopiero po ogłoszeniu wyroku w sprawie
ziemi Melanezyjczyka Mabo w 1992 r. (wypowiedz owczesnego premiera Keatinga,
przepraszajaęcego za „ignorancjeę i uprzedzenie", ktore doprowadziły do odbierania matkom
ich dzieci). W 1995 r. Prokurator Generalny Australii wszczął w tej sprawie sledztwo (The
National Inquiry into the Separation of Aboriginal and Torres Strait Islander Children from
Their Families), ktore zakonczyło się w 1997 r. wydaniem raportu pt. „Bringing Them Home Report of the National Inquiry".
Z kolei 26 stycznia, ktory nazywany jest oficjalnie „Dniem Australii", Aborygeni
nazywaja „Dniem Załoby", „Dniem Inwazji" badź „Dniem Przetrwania", o ktore od tego dnia
musieli walczyc z białymi osadnikami. Za: Australia Day - Invasion Day, http://www.creativ
espirits.info/aboriginalculture/history/australia-day-invasion-day#toc1 (dostep: 10 V 2013).
Szerzej: H . Schreiber, Pojednanie międzykulturowe w Australii?, http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/artykul,65,Pojednanie_miedzykulturowe_w_Australii.html (dostep:
12 I 2013).
5 0

5 1

5 2

5 3

�270

IV. Kultura w tworzeniu i stosowaniu prawa mieędzynarodowego

ich dzieci (ich liczbe szacuje sie na ponad 100 tys.)

i u m i e s z c z a ł je w specjal¬

nych s z k o ł a c h z internatem (residential schools), prowadzonych pod

nadzorem

Koóscioła protestanckiego, gdzie posteępowała wymuszona akulturacja (okreóslana jako „resocjalizacja" dzieci indianóskiego pochodzenia) przez blisko 200
(od ok. 1800

do 1980

lat

5 4

r . ) . 23 maja 2005 r o k u z o s t a ł o zawarte porozumienie

w sprawie w y p ł a t y odszkodowanó dla ofiar tego systemu szkolnictwa oraz do¬
szło do p o w o ł a n i a Komisji Prawdy i Pojednania, monitorujaęcej d z i a ł a n i a i dokumentujaęcej wydarzenia w tej kwestii, co ostatecznie z o s t a ł o zatwierdzone
przez rzaęd 10 maja 2006 roku. Komisja Prawdy i Pojednania z o s t a ł a oparta na
5 5

juzż funkcjonujaęcych modelach takich Komisji w Afryce (Sierra Leone, R P A ) .
Doóswiadczenia zwiaęzane z t a k i m i praktykami s p o w o d o w a ł y właęczenie do
p r e a m b u ł y Deklaracji słóowo
uznaniu prawa rodzin i społecznoósci tubylczych do wzięecia odpowiedzialnoósci za
wychowanie, kształcenie, edukacjeę i dobre samopoczucie ich dzieci w sposóob zgodny z pra¬
wami dziecka.
Innego pod wzgleędem instytucjonalnym przykładu metod rozwiaęzania napięeóc
na linii panóstwo-lud tubylczy dostarcza Norwegia. Kroól Harald V podczas oficjal¬
nego otwarcia w 1997 roku Sóamediggi (parlamentu narodu Samoów), powiedział:
Panóstwo norweskie powstało na terytorium dwóoch narodóow - Samoów i Norwegóow.
Historia ludu Samoów jest nierozerwalnie zwiaęzana z historiaęNorwegóow. Dzisiaj w imieniu
p a ó s t w a wyrażamy nasz żal, że z powodu twardej p a ó s t w o w e j polityki norwegizacji
naród S a m ó w spotykała niesprawiedliwosC .
56

Polityka Norwegii wobec S a m ó w (ktorzy zamieszkuja takze tereny Finlan­
5 7

dii, Szwecji i Rosji) z m i e n i a ł a sie stopniowo od lat 50. X X w i e k u . R ó w n i e ż
5 4

J.J. Llewellyn, Dealing with the legacy of native residential school abuse in Canada: Litigation,
ADR, and restorative justice, „University of Toronto Law Journal" 2002, t. 52(3). W szkołach
dochodziło na masowa skale do wykorzystywania seksualnego indianóskich dzieci, a z racji
braku odpowiedniego dofinansowania placoówek takzże do przymusowej, cieżzkiej, fizycznej
pracy, ktoóra miała pomóoc w ich utrzymaniu. Nie trzeba dodawaóc,żze poziom edukacji w tych
placoówkach był żzaden, bo edukacja najczeósciej ograniczała sie do wyrugowania rodzimego
jezyka, kultury, zwyczajoów i duchowoósci. W niektóorych placoówkach ósmiertelnoósóc wósróod dzieci
wynosiła 50 proc. (por. http://www.cbc.ca/news/politics/story/2013/04/26/truth-and-recon
ciliation-saganash-paul-martin.html [dostep: 26 IV 2013]).
O działalnoósci Komisji w Sierra Leone zob. M . Płachta, Jak pogodziic sprawiedliwoisic
retrybutywną ze sprawiedliwością restytucyjną? Międzynarodowy Trybunał Krany a komisje pojednania
narodowego i amnestie, „Ius et Lex" 2003, nr 1, s. 97-126; w RPA zob. F. Hale, Komisja Prawdy
i Pojednania w RPA - potencjalne i realne możliwosci. Teoria a rzeczywistosc, tamze, s. 143-160.
Ża: oficjalna strona Ambasady Norwegii w Polsce: http://www.amb-norwegia.pl/
AboutNorway/policy/Ludno/population/sami/policy/ (dostep: 10 I I I 2013).
W 1956 r. Ministerstwo Edukacji i Spraw Koscioła wyznaczyło komisje, ktora miała
zajaó sie problemami Samow. Sporządzony w 1959 r. raport komisji wniosł propozycje nowej
linii politycznej, ktoóra stanowiła całkowite odejóscie od dotychczasowej polityki norwegizacji
5 5

5 6

5 7

�H. Schreiber,

Cultural

genocide

- ludobojstwo kulturowe - kulturobojstwo...

271

w N o r w e g i i s z k o l n i c t w o s ł u z ż y ł o do systemowego rugowania kultury Samóow.
W 1974 roku utworzono Fundusz Rozwoju Samoów, a dwa lata póoózniej przyjeto
Porozumienie w sprawie H o d o w l i Reniferóow. W latach 80. X X wieku powstał
Komitet Praw Narodu Samóow oraz Komitet Kultury Samóow. Konsekwencja tego
było przyjecie ustawy o utworzeniu Samediggi oraz ustawy regulujacej status
prawny Samoów. Pierwsze wybory do Sóamediggi odbyły sie razem z wyborami do
parlamentu norweskiego we wrzeósniu 1989 roku, a pierwsze posiedzenie
zgromadzenia S a m ó w oficjalnie otworzył krol Olaf 7 paódziernika 1989 roku.
W 2000 roku parlament norweski u s t a n o w i ł fundusz dla Samoów, któorym
zarza dza Sóamediggi. Pienia dze z funduszu przeznaczane sa na działania majace
wspieraóc rozwoójjezyka, kultury i stylu zżycia Samoów, a takzże byóc zbiorcza
kompensacja za szkody i niesprawiedliwoósci, jakie spotkały Samoów w w y n i k u
norwegizacji.
Mozżna stwierdzióc,zże stworzenie mechanizmoów rozliczania sie z przeszłoóscia we wszystkich krajach, w ktoórych ludy tubylcze wreszcie zaczynaja zabieraóc głos w debacie publicznej, jest po prostu konieczne. H a s ł o „nigdy
wiecej" (never again) stało sie bowiem przewodnim motywem rozliczenó z dra¬
matyczna przeszłoóscia nie tylko krajoówdózwigaja cych sie z dyktatur wojsko¬
wych (Ameryka Łacióska) czy dziedzictwa k o m u n i z m u (Europa r o d k o w o -Wschodnia), ale takżze w tych, w któorych doszło do fundamentalnej zmiany
w postrzeganiu praw ludzi (mniejszoósci narodowych czy ludóow tubylczych) do
tej pory zżyja cych na marginesie oficjalnego żzycia społecznego.
Pojawiła sie koncepcja prawa do prawdy, okreóslanego jako nowy kom¬
ponent praw człowieka i konstruowanego na podstawie jużz istnieja cych norm,
takich jak obowia zek zabezpieczenia wolnoósci słowa i obywatelskiego prawa do
poszukiwania informacji, obowiązek udostepniania informacji i przeprowa­
dzania postepowania w sprawach dotyczących n a r u s z e ó praw c z ł o w i e k a .
W jego óswietle przeproszenie i w y p ł a t a odszkodowanó za kulturobóojcze praktyki
stosowane wobec ludnoósci tubylczej w przeszłoósci sa niezbednym warunkiem
realizacji idei „sprawiedliwoósci kulturowej" oraz podstawa procesu pojednania
miedzykulturowego. Jednym ze ósrodkóow prowadza cych do zapewnienia sprawiedliwoósci restytucyjnej dla ofiar praktyk kulturoboójczych moga sie staóc Ko¬
misje Prawdy i Pojednania .
ó

58

59

i asymilacji. Na podstawie stworzonych zalecenó w latach 1962-1963 Ministerstwo przedstawiło
raport do Stortingu, któory stał sie podstawa pierwszej, obszernej debaty parlamentarnej na
temat fundamentalnych zasad mających kształtowac norweska polityke wobec ludnosci
Samoów. Ża: http://www.amb-norwegia.pl/facts/sami/sami/sami.htm (dostep: 20 I 2007).
G. Skapska, Law, rights and democracy after totalitarianism, w: A. Soeteman (red.),
Pluralism and Law, Dordrecht-Boston 2001, s. 155 i nast.; zob. także J.E. Mendez, An Emerging
Right to Truth: Latin America Experiences,Ońati 1999.
Takżze w Australii w 1991 r. powstała na mocy uchwały parlamentu taka Komisja Council for Aboriginal Reconciliation. Jej mandat nie był jednak ograniczony tylko do spraw
Stolen Generation, ale obejmował cały proces pojednania ludóow tubylczych Australii z białymi
5 8

5 9

�272

IV. Kultura w tworzeniu i stosowaniu prawa międzynarodowego

Podsumowanie
W czesci rozdziału poswieconego ludobojstwu w Axis Rule..., zatytuło¬
wanej „ R e k o m e n d a c j e na przyszłosc" zostały s f o r m u ł o w a n e wazżne zdania,
pozwalajaęce nam doprecyzowac wizjęe kultury w mysli Rafała Lemkina:
Swiat reprezentuje tylko tyle kultury i intelektualnego wigoru, ile wykreujaę wchodza.ce w jego skład grupy narodowe. [...] Konsekwencja zniszczenia narodu jest utrata
jego przyszłego wkładu w rozwojswiata. [...] Wsrod zasadniczych czynnikow, ktore
wyznaczyły p o s t ę p cywilizacyjny, znajduja się poszanowanie i uznanie narodowych
cech i właSciwoSci, wniesionych przez różne narody do Światowej kultury cechy i własciwosci, ktore jak pokazano, stanowia w k ł a d panstw słabych militarnie
i ubogich w zasoby gospodarcze i nie powinny byc mierzone w kategoriach potęegi
i dobrobytu" .
60

Przywiaęzanie Lemkina do idei rozżnorodnosci kulturowej i wizji panstw
wielokulturowych, szanujaęcych mniejszosci zżyjaęce w ich granicach, było silnie
zakorzenione w jego tozżsamosci Polaka patrioty i Z yda z pochodzenia. Dobrze
podsumowuje tęe sytuacjeę A n t h o n y D i r k Moses:
ż

Lemkinowi bliski był ekumeniczny kosmopolityzm. Bęedaęc polskim patriotaę i adwo¬
katem wszystkich kultur, nigdy nie wyrzekł sięe swojego zżydowskiego dziedzictwa czy
korzeni kulturowych. Jego tożsamosc żydowska nie był jednak gra. o sumie zerowej.
Zawsze wymieniał ludobojcze przesladowania Z ydow przez nazistow jednym tchem
z masowymi mordami Polakow chrzescijan, Romow czy innych ofiar. Kluczowe było
jego przywiaęzanie do pojęecia „duchowej narodowo sci", koncepcji, ktoraę mozżna
odnalezc rownie dobrze w zrodłach zżydowskich, co u Herdera .
ż

61

Choc cultural genocide (ani jako ludobojstwo kulturowe, ani jako kulturobojstwo) nie jest osobnaę kategoriaę uznanaę przez prawo mięedzynarodowe, jego
czesciowe uwzględnienie w definicji ludobojstwa w punkcie e Konwencji z 1948 ro¬
ku jest wyraznym dowodem na to, zże przynajmniej pewne okreslone jego przejawy
saę prawnie uznane za niedopuszczalne. To samo dotyczy Deklaracji Praw Ludow
Tubylczych, ktora, uwzgleędniajaęc opis praktyk kulturobojczych w punktach a-e
w art. 8, m i m o rezygnacji z nazwania tych praktyk zbiorczym okresleniem kulturobojstwa badź etnocydu, wskazuje na to, ż e j e s t o n o de facto w t e j własnie for¬
mie inkryminowane pod kategoriaę przymusowej asymilacji i niszczenia kultury.
Choc p o z o s t a ł e wiaężzaęce instrumenty w dziedzinie praw człowieka, zda¬
w a ł o b y sieę, milczaę na ten temat, rowniezż skupiajaęc sięe na podstawowych

osadnikami. Jej mandat zakonczył sięe w 2000 r. przedstawieniem rzaędowi Australian
Declaration Towards Reconciliation oraz Roadmap for Reconciliation, atakzże powołaniem
w jej miejsce organizacji społecznej Reconciliation Australia (http://www.reconciliation.org.au/).
Por. przyp. 2.
A.D. Moses, Raphael Lemkin..., s. 24.
6 0

6 1

�H. Schreiber,

Cultural

prawach, takich jak prawo
to przeciezż pozostaje art.
i Politycznych , ktory od
w dziedzinie zapewnienia
Mięedzynarodowego Paktu
z tego samego r o k u :
62

genocide

- ludobojstwo kulturowe - kulturobojstwo...

273

do żzycia, do sprawiedliwego saędu czy zakaz tortur,
27 Mieędzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich
1966 roku wyznacza standard zobowiaęzan panstw
prawa do zżycia we własnej kulturze, oraz art. 15
Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych

6 3

Artykuł 27 MPPOiP
W Panstwach, w ktorych istnieja mniejszosci etniczne, religijne lub jezykowe, osoby
naleza.ce do tych mniejszosci nie moga byc pozbawione prawa do w ł a s n e g o życia
kulturalnego, wyznawania i praktykowania własnej religii oraz p o s ł u g i w a n i a sie
w ł a s n y m jęezykiem wraz z innymi c z ł o n k a m i danej grupy.
Artykuł 15 MPPGSiK
1. Panstwa Strony niniejszego Paktu uznajaę prawo kazżdego do:
a) udziału w żzyciu kulturalnym;
b) korzystania z osiaęgnięec postęepu naukowego i jego zastosowan;
c) korzystania z ochrony interesow moralnych i materialnych, wynikajaęcych
z wszelkiej tworczosci naukowej, literackiej lub artystycznej, ktorej jest autorem.
2. Kroki, ktore Panstwa Strony niniejszego Paktu podejmaę w celu osiaęgnięecia
pełnej realizacji tego prawa, powinny o b e j m o w a ć Środki n i e z b ę d n e do ochrony,
rozwoju i upowszechniania nauki i kultury.
3. Panstwa Strony niniejszego Paktu zobowiaęzujaę sięe do poszanowania swo¬
body koniecznej do prowadzenia badan naukowych i działalnosci tworczej.
4. Panstwa Strony niniejszego Paktu uznajaę korzysci, jakie wynikajaę z popie¬
rania i rozwijania kontaktow mięedzynarodowych i w s p o ł p r a c y w dziedzinie nauki
i kultury.

Ochrona prawa do zżycia we własnej kulturze w rozżnych formach rozpro¬
szona jest w zapisach takżze innych aktow prawa mięedzynarodowego, na przykład
w Konwencji w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji rasowej
(art.1), Konwencji ramowej o ochronie mniejszosci narodowych
(art. 5),
Europejskiej Karcie Jeęzykow Regionalnych i Mniejszosciowych , a ponadto
w deklaracjach, na przykład w Deklaracji Praw OsobNalezżaęcych do Mniejszo sci
Narodowych lub Etnicznych, Religijnych i Jęezykowych, przyjęetej przez Zgroma¬
dzenie Ogolne O N Z w 1992 roku. Pojawia sięe rownieżz w o r z e c z n i c t w i e
mieędzynarodowych t r y b u n a ł o w k a r n y c h .
64

65

66

67

6 2

Dz.U. z 1977 r., nr 38, poz. 167.
Dz.U. z 1977 r., nr 38, poz. 169.
Dz.U. z 1969 r., nr 25, poz. 187.
Dz.U. z 2000 r., nr 22, poz. 209.
Dz.U. z 2009 r., nr 137, nr 1121.
Por. np. zdanie odreębne seędziego Mohamada Shahabuddeena w 2004 r. w sprawie
Krstica (Case No. IT-98-33-T), saędzonego przed Mieędzynarodowym Trybunałem Karnym ds.
Byłej Jugosławii.
6 3

6 4

6 5

6 6

6 7

�274

IV. Kultura w tworzeniu i stosowaniu prawa mieędzynarodowego

Mozżemy zatem mowic nie tyle o „ o d r z u c e n i u " koncepcji zakazujaęcej cultural genocide przez prawo mieędzynarodowe, ile o jej „cichej obecnosci". Choc jej
obecnosc w sferze prawa mięedzynarodowego jest cicha, bo rozproszona pod
i n n y m n a z w a m i , i wydaje sieę niezwykle m a ł o prawdopodobne, aby cultural
genocide znalazło sięe w katalogu zbrodni mięedzynarodowych, to jużz w sferze
politycznej przejawia sięe zdecydowanie „ g ł o s n o " . Jest wprost a r t y k u ł o w a n a
przez p o t o m k o w kulturowo wykorzenionych ludow tubylczych. Kulturobojstwo zajmuje jedno z centralnych miejsc w debacie dotyczaęcej rozliczen z kolonialnaę przeszłosciaę byłych imperiow kolonialnych. Ten „ n i e d o k o n c z o n y "
projekt prawa mięedzynarodowego znajduje dzis swoje „ d o k o n c z e n i e " i do¬
powiedzenie w debacie publicznej i argumentacji politycznej. Niewaętpliwie
pozostaje rownieżz j e d n y m z kluczowych z perspektywy postkolonialnej
zagadnien, wykraczajaęc ro wnoczesnie daleko w swej istocie poza dyskurs
kolonialny. Z pewnosciaę nie z n i k n i e z dziedziny s t o s u n k o w m i ę e d z y narodowych, a jego ciaęgła obecnosc w prawnym i politycznym dyskursie od
ponad 70 lat mozże takzże oznaczac,żze w przyszłosci znajdzie własciwaę dla
siebie, odreębnaę formeę w sferze prawa mięedzynarodowego. Jak zauwazżył na
p r z e s ł u c h a n i a c h w kwietniu 2013 roku przed kanadyjskaę Komisjaę Prawdy
i Pojednania były premier Kanady (2003-2006), Paul Martin: „Trzeba wreszcie
nazwac rzeczy po imieniu. Musimy w koncu zrozumiec,zże to, co działo sięe
w szkołach z internatami, było użzyciem systemu edukacji do kulturobojstwa
[oryg. cultural genocide] - i t y m to w ł a s n i e było. Kanadyjczycy majaę prawo znac
p r a w d e " . Nazwanie tych praktyk „zwykłym" niszczeniem kultury badź
przymusowaę asymilacjaę w kontekscie dramatycznych cierpien tysieęcy ludzi
nie jest, jak widac, takzże dzisiaj wystarczajaęce: ani w sensie politycznym czy
moralnym, ani prawnym.
68

69

6 8

Co spowodowało, zżeniektorzy badacze mowiaę o „wyłaęcznie retorycznej sile"
argumentu ludobojstwa kulturowego (por. A. Xanthaki, Indigenous Rights and United Nations
Standards: Self-Determination, Culture and Land, Cambridge 2007, s. 114; takze A.D. Moses,
Raphael Lemkin... , s. 39). Jak zauwazża Moses, niestety wszystko, co nie spełnia dzis wymogow
konwencyjnie waęsko rozumianej definicji ludobojstwa, „schodzi z radaru mięedzynarodowej
opinii publicznej" (tamżze, s. 41).
CBC News, Paul Martin accuses residential schools of «cultural genocide», h t t p : / /
www.cbc.ca/news/politics/story/2013/04/26/truth-and-reconciliation-saganash-paul-mar
tin.html (dostep: 26 IV 2013). W trakcie tych przesłuchan jeden ze swiadkźw, odebrany swojej
rodzinie z ludu Cree, Saganash, powiedział: „Nigdy nie beędęe normalny. I zżadne dziecko, ktore
zostało wysłane do szkoły z internatem, nie beędzie twierdzic,żze jest dzisiaj normalne. To
niemożliwe" (tamze).
6 9

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10653" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10631">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/431a32dcac8bdf1dc7b688f1ddf684b7.pdf</src>
        <authentication>9896f745382bc61645ef26e9e2d7251e</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="1">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="174">
                  <text>Książki</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126921">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5669</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126922">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126923">
                <text>2013</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126924">
                <text>wojsko- aspekt antropologiczny</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126925">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5269</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126926">
                <text>Świadomość międzykulturowa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126927">
                <text>364 s.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126928">
                <text>Schreiber, Hanna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126929">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126930">
                <text>Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126931">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126932">
                <text>Hanna Schreiber

ŚWIADOMOŚĆ
IIĘD KULTUROWA
od militaryzacji antropologii
do antropologizacji wojska

�ŚWIADOMOŚĆ

Mężowi

�Hanna Schreiber
X

s

SpifKUiTUflOWA
od militaryzacji antropologii
do antropologizacji wojska

Warszawa 2013

�Recenzenci
Bolesław

Balcerowicz

Michał

Buchowski

Redaktor p r o w a d z ą c y
Ewa

Wyszyiiska

Redakcja
Joanna

Egert-Romanowska

Redakcja techniczna
Zofia

Kosińiska

Korekta
Marta

Spychalska-Zuk

Indeks
Zdzisława

Słuchocka-Ziembmska

Projekt okładki i stron t y t u ł o w y c h
Anna

Gogolewska

Zdjęcie na o k ł a d c e
A r c h i w u m d o w ó d c y 4 TST C I M I C , FB GIRO, I X Z m i a n a P K W Afganistan

Skład i łamanie
Logoscript

ISBN 978-83-235-1116-8

© Copyright by W y d a w n i c t w a Uniwersytetu Warszawskiego,

Warszawa 2013

Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego
ó

0 0 - 4 9 7 W a r s z a w a , u l . N o w y S wiat 4
w w w . w u w . p l ; e-mail: w u w @ u w . e d u . p l
D z i a ł H a n d l o w y W U W : t e l . + 4 8 2 2 55 3 1 3 3 3 ; e - m a i l :
Księgarnia internetowa:

Wydanie 1
D r u k i oprawa:

www.wuw.pl/ksiegarnia

dz.handlowy@uw.edu.pl

�Spis treści

Wykaz skrótów

9

Podziękowania

11

wstep

13

R o z d z i a ł I. „Zwrot kulturowy" w stosunkach międzynarodowych . . .

25

Wprowadzenie

25

1. P o j ę c i e k u l t u r y

28

2. Z a g a d n i e n i e k u l t u r y w t e o r i i s t o s u n k ó w m i ę d z y n a r o d o w y c h

33

3. W y z w a n i a m e t o d o l o g i c z n e

37

4. Pojecie „ z w r o t u k u l t u r o w e g o "

40

5. P u ł a p k i „ z w r o t u k u l t u r o w e g o "

48

6. K o n s e k w e n c j e „ z w r o t u k u l t u r o w e g o "

52

7. P o l i t y z a c j a k u l t u r y

54

Podsumowanie

57

R o z d z i a ł I I . „Zwrot kulturowy" we wspołczesnym wojsku

59

Wprowadzenie

59

1. Z a g a d n i e n i e k u l t u r y w d o t y c h c z a s o w y c h b a d a n i a c h n a d b e z p i e c z e ó s t w e m

61

1.1. K u l t u r a s t r a t e g i c z n a

62

1.2. B e z p i e c z e ó s t w o k u l t u r o w e

66

2. „ Z w r o t k u l t u r o w y " w e w s p o ó ł c z e s n y m w o j s k u

67

3. R o l a k u l t u r y w w o j n a c h p r z y s z ł o ś c i

71

4. O d

„rewolucji

w

sprawach

wojskowych"

(Revolution

„rewolucji kulturalnej w sprawach w o j s k o w y c h "

in

(Cultural

Military
Revolution

Affairs)?
5. P r z e j a w y „ z w r o t u k u l t u r o w e g o "
5.1. Znaczenie k u l t u r y dla wojska - brytyjska Joint Doctrine N o t e

Affairs)do
in

Military
75
81
84

6. „ M i l i t a r y z a c j a k u l t u r y "

87

Podsumowanie

89

�6

Spis treści

R o z d z i a ł I I I . Koncepcja świadomości międzykulturowejw operacjach
wielonarodowych sił wojskowych
Wprowadzenie

91
91

1. Operacje w i e l o n a r o d o w y c h sił w o j s k o w y c h
2. W i e l o n a r o d o w y E k s p e r y m e n t 6 - Multi-National

92
Experiment

6

95

3. K s z t a ł t o w a n i e sie k o n c e p c j i ś w i a d o m o ś c i m i ę d z y k u l t u r o w e j w operacjach w i e l o ­
n a r o d o w y c h sił w o j s k o w y c h

97

4. D e f i n i c j a i k s z t a ł t k o n c o w y k o n c e p c j i s w i a d o m o s c i m i e d z y k u l t u r o w e j

109

5. S w i a d o m o s c m i e d z y k u l t u r o w a a k o m p e t e n c j a i k o m u n i k a c j a ( m i e d z y ) k u l t u r o w a .

116

6. S w i a d o m o s c m i e d z y k u l t u r o w a a s t e r e o t y p y k u l t u r o w e i szok k u l t u r o w y

122

6 . 1 . Polacy w A f g a n i s t a n i e

125

7. E d u k a c j a ( m i e ę d z y ) k u l t u r o w a

132

8. Operacjonalizacja k u l t u r y

140

Podsumowanie

142

R o z d z i a ł IV. Kultura organizacji wojśka - u podstaw świadomości
międzykulturowejwielonarodowych śił wojskowych
143
Wprowadzenie

143

1. W i e l o k u l t u r o w o s c w w i e l o n a r o d o w y c h s i ł a c h w o j s k o w y c h

145

2. K u l t u r a w o j s k a j a k o k u l t u r a o r g a n i z a c j i

152

3. K u l t u r a organizacyjna N A T O

155

4. N a r o d o w a k u l t u r a w o j s k o w a

161

4 . 1 . K u l t u r a organizacyjna W o j s k a P o l s k i e g o

163

5. W i e l o k u l t u r o w e a r m i e „ n a r o d o w e "

166

6. K u l t u r a organizacyjna w o j s k a a k u l t u r a o r g a n i z a c j i c y w i l n y c h

171

7. K u l t u r o w e w a r u n k i i c z y n n i k i i n t e g r u j ą c e f o r m a c j e w i e l o n a r o d o w e
8. B a r i e r y m i e d z y k u l t u r o w e a p r o b l e m e f e k t y w n o s c i operacji p r o w a d z o n y c h

178
przez

w i e l o n a r o d o w e siły w o j s k o w e

181

8 . 1 . Operacja „ P r z y w r ó c i ć N a d z i e j e " (Restore Hope) w S o m a l i i

189

Podsumowanie

196

R o z d z i a ł V. Miedzy militaryzacja antropologii a antropologia „przeciw-przeciwpartyzancka" - zdobywanie wiedzy o kulturze przez państwo
i wojśko
199
Wprowadzenie

199

1. N a r o d z i n y a n t r o p o l o g i i i k o l o n i a l n e w y k o r z y s t y w a n i e w i e d z y o k u l t u r z e

201

2. A n t r o p o l o g o w i e w s ł u z b i e p a n s t w a w czasie I I w o j n y s w i a t o w e j - casus J a p o n i i . .

206

3. P o w o j e n n a a n t r o p o l o g i a z a a n g a z o w a n a - casus W i e t n a m u

216

4. P r o j e k t Camelot i „ t a j s k i s k a n d a l "

227

5. M i l i t a r y z a c j a a n t r o p o l o g i i w X X I w i e k u

229

5 . 1 . Human Terrain

System

6. A n t r o p o l o g i c z n a „ d o k t r y n a p r z e c i w - p r z e c i w p a r t y z a n c k a "

232
239

�7
7. „ A r a b s k i u m y s ł " i A b u G h r a i b

244

8. D y l e m a t y a n t r o p o l o g i i

247

Podsumowanie

250

R o z d z i a ł V I . Antropologizacja wojśka i działan wojskowych

252

Wprowadzenie

252

1. S w i a d o m o s c m i ę e d z y k u l t u r o w a - k o n i e c z n o s c i t r u d n o s c i s t o s o w a n i a w d z i a ł a n i a c h
wojskowych

254

2. „ Z d o b y c serca i u m y s ł y " - u z r o d e ł k o n c e p c j i s w i a d o m o s c i m i ę d z y k u l t u r o w e j . . .
2.1. D z i a ł a n i a przeciwpartyzanckie w Malezji
3. S w i a d o m o s c

mięedzykulturowa jako

257
260

narzeędzie i w a r u n e k

„zdobywania

serc

i u m y s ł o w " w operacjach p r z e c i w p a r t y z a n c k i c h

263

4. D o k t r y n y p r z e c i w p a r t y z a n c k i e i i c h realizacja w I r a k u i A f g a n i s t a n i e

267

5. C I A - w s t r o n ę Cultural

279

Intelligence Agency?

6. A n t r o p o l o g i z a c j a w o j s k a czy a n t r o p o l o g o w i e w w o j s k u ?

283

7. P u ł a p k i s w i a d o m o s c i m i e ę d z y k u l t u r o w e j

286

Podśumowanie

288

Uwagi koncowe

291

Anekś

301

1. T h o m a s E. L a w r e n c e , 27 Articles

(27 A r t y k u ł o w ) , 1917

301

2. F r a n z Boas, Scientists as Spies ( N a u k o w c y j a k o szpiedzy), 1919
3. D a v i d

Kilcullen,

insurgency

Twenty-Eight

Articles:

Fundamentals

of

308

Company-Level

Counter-

(Dwadziescia osiem p u n k t o w : podstawy działan przeciwpartyzanckich

n a p o z i o m i e k o m p a n i i ) - streszczenie, 2 0 0 6

309

4. G e n e r a ł D a v i d Petraeus, 14 Observations from Iraq (14 s p o s t r z e ż e n z I r a k u ) , 2 0 0 6
5. T h e N e t w o r k o f C o n c e r n e d A n t h r o p o l o g i s t s , Pledge ofNon-Participation

in Counter-

insurgency ( D e k l a r a c j a o d m o w y u d z i a ł u w d z i a ł a n i a c h p r z e c i w p a r t y z a n c k i c h ) , 2 0 0 9
6. J o i n t D o c t r i n e N o t e 1/09, The Significance of Culture to the Military,

317

Cultural

318

Analysis

Template ( F o r m u l a r z a n a l i z y k u l t u r o w e j p r z y g o t o w a n y n a p o t r z e b y b r y t y j s k i c h Sił
Zbrojnych), 2009

319

Bibliografia

321

Indekś ośob

345

Wykaz tabel, rysunków i wykresów

355

Summary

357

��Wykaz skrótów

AAA
ACO
ACT
AON
CAOCL

CCA
CIA
CIES

- American Anthropological Association (Amerykaóskie Towarzystwo
Antropologiczne)
- Allied Command Operations (Sojusznicze D o w ó d z t w o ds. Operacji)
- Allied Command Transformation (Sojusznicze D o w ó d z t w o ds. Trans¬
formacji)
- Akademia Obrony Narodowej
- Center for Advanced Operational Culture Learning (Centrum Szkolenia
ds. Zaawansowanej Kultury Operacyjnej [Korpusu Piechoty Mor­
skiej Stanow Zjednoczonych])
- Cross-Cultural Awareness ( s w i a d o m o s ć miedzykulturowa)
- Central Intelligence Agency (Centralna Agencja Wywiadu)
- Civil Information and Education Section (Sekcja Informacji Obywatel­
skiej i Edukacji)

CIMIC
CIS
COIN
CORDS

-

CULAD
DoD
EI
FAO
F M 3-24
HTS
HTT
HUMINT
IED
IIS
INFOOPS

-

Civil-Military Cooperation (wspołpraca cywilno-wojskowa)
Civil Intelligence Section (Sekcja Wywiadu Cywilnego)
Counter-Insurgency Operations (operacje przeciwpartyzanckie)
Civil Operations and Revolutionary Development Support (program
Wsparcia Operacji Cywilnych i Rozwoju Rewolucji [w Wietnamie])
Cultural Advisor (doradca ds. kulturowych)
Department ofDefense (Departament Obrony [StanówZjednoczonych])
Ethnographic Intelligence (wywiad etnograficzny)
Foreign Area Officer (Oficer ds. Zagranicznych)
Field Manual 3-24 (Podręcznik działaó przeciwpartyzanckich)
Human Terrain System (System „ t e r e n u ludzkiego")
Human Terrain Team (Zespół ds. „ t e r e n u ludzkiego")
Human Intelligence (rozpoznanie osobowe)
Improvised Explosive Device (improwizowane ł a d u n k i wybuchowe)
Institutefor Intercultural Studies (Instytut StudiówMiedzykulturowych)
Information Operations (operacje informacyjne)

�10

Wykaz skrótów

ISAF

- International Security Assistance Force (Międzynarodowe Siły Wspar­
cia Bezpieczenstwa [w Afganistanie])
JDN
- Joint Doctrine Note (dokument doktrynalny)
LEGAD
- Legał Advisor (doradca ds. prawnych)
LOE
- Limited Objective Experiment (eksperyment ograniczony)
MAN
- Military Anthropology Network (Stowarzyszenie AntropologowWojska)
MoD
- Ministry of Defense (Ministerstwo Obrony [Wielkiej Brytanii])
MNE 6
- Multi-National Experiment 6 (Wielonarodowy Eksperyment 6)
MNF
- Multi-National Force (wielonarodowe siły wojskowe)
M T W D W - Mięedzynarodowy Trybunał Wojskowy ds. Dalekiego Wschodu
NATO
- North Atlantic Treaty Organization (Organizacja Paktu Połnocnoatlantyckiego)
NCA

- Network of Concerned Anthropologists (Siec Antropologow „Zaniepo­
kojonych")
OOTW
- Operations Other Than War (operacje inne niż wojna)
OSS
- Office of Strategic Services (Biuro Służb Strategicznych [Stanow Zjed¬
noczonych])
OWI
- Office ofWar Information (Biuro Informacji Wojennej [Stanow Zjed¬
noczonych])
PKW
- Polski Kontyngent Wojskowy
POLAD
- Political Advisor (doradca ds. politycznych)
PO&amp;SR
- Public Opinion and Sociological Research Division (Departament Opinii
Publicznej i Badan Socjologicznych)
PRT
- Provincial Reconstruction Team (Zespoł Odbudowy Prowincji)
PSYOPS - Psychological Operations (operacje psychologiczne)
RAO
- Regional Area Officer (Oficer ds. Regionalnych)
R&amp;AB
- Research and Analysis Branch (Dział Badan i Analiz)
RMA
- Revolution in Military Affairs (rewolucja w sprawach wojskowych)
SHAPE
- Supreme Headquarters Allied Powers Europe (Naczelne Dowodztwo
Sojuszniczych Sił Zbrojnych N A T O w Europie)
SME
- Subject Matter Expert (specjalista w okreslonej dziedzinie)
SORO
- Special Operations Research Office (Biuro ds. Badan nad Operacjami
Specjalnymi)
T R A D O C - Training and Doctrine Command (Dowodztwo ds. Doktryn i Szkolenia
[Sił Zbrojnych Królestwa Hiszpanii])
USJFCOM- United States Joint Forces Command (Połaczone Dowodztwo Sił Zbrojnych Stanow Zjednoczonych)
USMC
- United States Marine Corps (Korpus Piechoty Morskiej Stanow Zjed¬
noczonych)
UW
- Uniwersytet Warszawski
WBBS
- Wojskowe Biuro Badan Społecznych
WP
- Wojsko Polskie
WRA
- War Relocation Authority (Wojskowa Komisja ds. Przesiedlen)

�Podziekowania

Pragne z całego serca podziekowac wszystkim osobom, ktore w roznym stopniu
przyczyniły sieę do powstania niniejszej pracy. Dzięekujęe zatem wojskowym z Polski,
Hiszpanii, Niemiec, Norwegii, Finlandii, Belgii, Holandii, Stanoów Zjednoczonych,
zktoórymi miałam okazjeę pracowaóc przy Wielonarodowym Eksperymencie 6
(Multi-National Experiment 6) oraz w Akademii Obrony Narodowej, jak równiez
cywilnym specjalistom, antropologom, socjologom, politologom, w tym także
członkom Human Terrain System, dzięeki k t o ó r y m m o j a w i e d z a n a t e m a t p o r u s z a n y
w niniejszej dysertacji mogła sięe rozwijaóc i pogłęebiaóc. Szczegoólne podzięekowania
przekazujeę płk. Krzysztofowi Sałacinóskiemu, ppłk. Piotrowi Paluchowi, płk. dr.
Jackowi Trembeckiemu, kpt. Marcinowi Matczakowi, płk. Victorowi Badosowi
Nieto, mjr. Jose Alfaro, mjr. Serge'owi DaDeppo i ppłk. Frankowi Ennenowi.
Dzięekujęe takzże „cywilom": prof. Piotrowi Balcerowiczowi, prof. Ewie Nowickiej,
prof. Gunhildzie Hoogensen, dr Marcie Woózniak, dr Marien Duran i dr Justynie
Nakoniecznej. Wspomnieóc należzytuowieluKolezżankach i Kolegach z Instytutu
StosunkoówMięedzynarodowych U W , ktoórzy w licznych dyskusjach kierunkowali
moje myóslenie o problematyce podejmowanej w niniejszej pracy. Za wszelkie
przedstawione w niej tezy i fakty ponoszęe oczywióscie wyłaęcznaęodpowiedzialnoósóc.
Nieocenionaę osobaę w doprowadzeniu moich wysiłkoów do szczęeósliwego
konóca oraz nadania i m pożzaędanego k s z t a ł t u merytorycznego i redakcyjnego była
prof. Grazżyna Michałowska. Wiele zawdzieęczam takzże recenzentom na etapie
przewodu doktorskiego: prof. Leonardowi Ł u k a s z u k o w i oraz prof. Jackowi
Pawlikowi, jak roównieżz recenzentom wydawniczym: gen. dyw. prof. Bolesła¬
w o w i Balcerowiczowi oraz prof. Michałowi Buchowskiemu. Ich uwagi p o m o g ł y
m i podjaęóc kolejne waętki i zwróocióc uwageę na kwestie potraktowane w sposóob
niewystarczajaęcy w pierwotnej wersji rozprawy.
Rozprawa nie powstałaby roówniezż, gdyby nie wsparcie mojej całej Rodziny
oraz zrozumienie i cierpliwoósóc okazywanemi,gdyspeędzałam długie godziny przed
komputerem. W trudnych chwilach „walki na froncie naukowym" najwieększym
wsparciem był dla mnie moójMaęzż Lubomir. I jemu właósnie, poniewazż „przetrwał"
ze mnaę Wietnam, Irak i Afganistan, „przezżył" Somalieę i A b u Ghraib, „wytrzymał"
działania partyzanckie i przeciwpartyzanckie - rozpraweęteę dedykujęe.

��Wstep
Prowadzenie wojny przeciwko partyzantce jest kłopotliwe

i długotrwałe

tak, jak jedzenie zupy

nożem.

Thomas E . Lawrence

1

Stwierdzenie, zże dzienó 1 1 wrzeósnia 2001 roku wstrzaęsnaęł wspoółczesnym
óswiatem, nadajaęc nowy wektor działaniom nie tylko amerykanóskiej polityki
zagranicznej, strategii bezpieczenóstwa, ale i zmieniajaęc kształt stosunkóow
mieędzynarodowych, stało sięe jużz truizmem. Oddziaływanie tych wydarzenó było
wielopłaszczyznowe i na wielka skalę zaangażowało kilkadziesiąt p a ó s t w całego
óswiata w okreóslenie swojego stosunku wobec tej bezprecedensowej tragedii
w N o w y m Jorku. H a s ł o „zderzenia cywilizacji" n a b r a ł o niezwykle wymownego
znaczenia i zaczeęto moówióc,iżzwłaósnie objawia sięe w praktyce. Jednoczeósnie
okazało sieę, zże do tego nowego rodzaju konfliktu Zachoód podszedł w sposóob
konwencjonalny - dobrze znany z blisko pieęócdziesięecioletniej, dwublokowej,
zimnowojennej rywalizacji i z wczeósniejszej europejskiej historii. Tymczasem
nowe, XXI-wieczne „zderzenie cywilizacji" w y m a g a ł o zrozumienia tego, czym
naprawdęe saę cywilizacje, co je spaja, co róozżni i co przesaędza o ich trwaniu.
Czynnik kulturowy jednak nie był na poczaętku brany pod uwageę przez elity
polityczne. W y d a w a ł o sieę, zże Irak i Afganistan możzna potraktowaóc w sposóob
konwencjonalny - wykorzystujaęc zdecydowanaę przewageę technologicznaę,
liczebnaę, operacyjnaę i taktycznaę. Ale wieększoósóc dotychczas stosowanych
ósrodkoów zawiodła. Okazało sieę, zże rozproszeni, ózle uzbrojeni i wyszkoleni
w „partyzanckich" warunkach bojownicy, po poczatkowym rozbiciu, rosna w siłe i sa w stanie zadawac Zachodowi dotkliwe ciosy, m.in. dzięki poparciu
ludnoósci lokalnej. Prowadzenie wojny w Iraku i Afganistanie zaczeęło doósóc
szybko kojarzyc się wielu z celnym powiedzeniem Thomasa Lawrence'a - stało
sieę trudne, skomplikowane i d ł u g o t r w a ł e tak, jak jedzenie zupy nozżem.
Koniecznoósóc zmiany sposobu prowadzenia operacji w Iraku i Afganistanie
w y m u s i ł a zatem sięegnięecie do dziedziny dotychczas s ł a b o obecnej we

1

T y t u ł i m o t t o z p i s m T h o m a s a Lawrence'a p r z y w o ł a n e przez J o h n a A . N a g l a w jego

k s i a ż c e Learning

to Eat Soup with a Knife. Counterinsurgency Lessons from Malaya and Vietnam,

U n i v e r s i t y o f Chicago Press, Chicago 2002.

The

�14

wstep

w s p o ł c z e s n y m wojsku: nauk społecznych i humanistycznych, ze szczegolnym
uwzglęednieniem nauk o kulturze. Zaczeęto pod t y m kaętem zmieniac system
szkoleniowy w wielu armiach na całym swiecie, zaczynajaęc od armii amerykanskiej. N o w a koncepcja swiadomosci mięedzykulturowej
(Cross-Cultural
Awareness - CCA) miała zapewnic sukces w operacjach prowadzonych przez
Zachod w Azji Srodkowej i na Bliskim Wschodzie.
Wraz z przyznaniem, zże Afganistan mozże stac sieę „drugim Wietnamem",
zaczeęto opracowywac podreęczniki walki przeciwpartyzanckiej, badac złozżonosc
powiaęzan społecznych, sieci plemiennych i wartosci wyznawanych przez
zrozżnicowane grupy etniczne. Pojawił sieęrownieżz p o m y s ł zatrudnienia
antropologow - specjalistow od regionu - w strukturach wojska, wysyłanych
w rejon prowadzonych operacji. Wraz z uruchomieniem amerykanskiego Human
Terrain System rozgorzała wielka debata w srodowisku badaczy społecznych na
temat nieetycznosci wspołpracy z wojskiem. W ogniu krytyki staneęła kwestia
udzielania informacji o grupach badanych i mozżliwosci ich instrumentalnego
wykorzystania przez dowodcow wojskowych, w t y m takzże narazżania żzycia
i zdrowia informatorow antropologow. Rozpoczęeła sieę dyskusja na temat
łamania badź rozmywania się zasad odpowiedzialnosci zawodowej. W efekcie
p o w s t a ł o bardzo wiele publikacji kontestujaęcych etycznosc, zasadnosc i efektywnosc wspołpracy na l i n i i wojsko-badacze społeczni. Obok nich pojawiło sięe
rownoczesnie d u z ż o t a k i c h p r a c , k t o r e czyniły z nowego paradygmatu
prowadzenia operacji wojskowych, t j . swiadomosci mieędzykulturowej, klucz
do zwycieęstwa.
Rowniezż w Polsce w z r o s ł o ostatnio zainteresowanie t y m zagadnieniem.
Doswiadczenia polskich zżołnierzy u d o w o d n i ł y bowiem, zże nie mozżna efektyw¬
nie wpływac na budowanie srodowiska bezpieczenstwa bez dobrych relacji
z ludnosciaę lokalnaę, a tych relacji - bez podstawowej wiedzy o kulturze danego
społeczenstwa. W wywiadzie z 20 pazdziernika 2009 roku udzielonym dla
„ D z i e n n i k a Gazety Prawnej" owczesny szef Sztabu Generalnego Wojska
Polskiego, generał Franciszek Gaęgor, powiedział: „Afganczycy odbierali ISAF
jako obcych ze wzglęedu na odmiennaę kultureę i zachowanie sieę, a takzże demon¬
strowanie braku zaufania, symbolem czego stały sieę mknaęce przez afganskie
wsie patrole w pancernych pojazdach".
Do tej pory brak było opracowania całosciowo prezentujaęcego teę złozżonaę
i interdyscyplinarnaę problematykeę, ktore objeęłoby z perspektywy nauki
o polityce kwestięe zdobywania i otwierania sieę struktur wojskowych na
zagadnienia kulturowe. Nie podejmowano tezż kwestii tego, co z obserwowanego
„zwrotu kulturowego" wynika dla panstwa i dla wspołczesnych stosunkow
mieędzynarodowych. Luka ta jest wyrazna zarowno w polskiej, jak i zagranicznej
literaturze naukowej, m i m o istnienia dużzej liczby czaęstkowych opracowan tego
zagadnienia przede wszystkim w literaturze obcojeęzycznej. W Polsce temat ten
dopiero zaczyna byc dostrzegany. Celem niniejszej pracy jest u z u p e ł n i e n i e tej
l u k i , a takzże zaprezentowanie cech „zwrotu kulturowego" w stosunkach
mieędzynarodowych na przykładzie koncepcji swiadomosci mieędzykulturowej

�wstep

15

w operacjach wielonarodowych sił wojskowych. Pod pojęeciem „ z w r o t u
kulturowego" rozumiana jest „inflacja" zapotrzebowania na wiedzęe orozżnorodnosci kulturowej człowieka i konsekwencjach, jakie się z nia wiaża dla relacji
mieędzy jednostkami, panstwami, k u l t u r a m i i cywilizacjami, jak rownieżz
tendencja do szerszego uwzgleędniania czynnika kulturowego w badaniach nad
stosunkami mieędzynarodowymi.
Prezentowana w pracy koncepcja swiadomosci mieędzykulturowej mozże
bowiem słuzżyc jako nowe narzęedzie analityczne i badawcze. Atrakcyjnosc tej
perspektywy kulturowej wzrosła w zwiaęzku z radykalnymi zmianami w samych
stosunkach mięedzynarodowych. W ich rzetelnej analizie nie mozżna juzż dzisiaj
pomijac czynnika kulturowego, wkraczajaęcego do nauk o polityce m.in. przez
studia postkolonialne, antropologieę konfliktow zbrojnych, komunikacjęe mięedzykulturowaę czy mieędzynarodowe stosunki kulturalne. „Antropologizacja"
w s p o ł c z e s n e g o dyskursu o stosunkach mieędzynarodowych jest tutaj przesledzona na przykładzie „zwrotu kulturowego", ktory dokonał sieę w najbrutalniejszej sferze tych stosunkow: sferze wojen, konfliktow i operacji wojskowych,
ktorych cena zawsze jest ludzkie życie. To w ł a s n i e ta sfera skupia jak w soczewce
pytania o to, jak dalece m o ż e ten zwrot wpłynaź na trwała z m i a n ę charakteru
stosunkow mieędzynarodowych. M i m o stopniowego wycofywania sieę poszczegolnych komponentow narodowych International Security Assistance Force
(ISAF) z Afganistanu mozżna byc pewnym, żze ta bardzo droga pod kazżdym
wzgleędem lekcja sprawi, izż podejmowanie decyzji o udziale w operacjach poza
granicami kraju (niezależznie, czy beędzie to Afganistan, Libia, Czad, Kongo, czy
Bosnia i Hercegowina) beędzie zdecydowanie czeęsciej uwzglęedniało wiedzeę
„dostarczycieli swiadomosci mięedzykulturowej": antropologow, socjologow,
psychologow mieędzykulturowych, jeęzykoznawcow czy religioznawcow.
Bezposrednim impulsem do naukowego zmierzenia sięe z tym zagadnieniem
stał sięe moj udział w Wielonarodowym Eksperymencie 6 (Multi-National
Experiment 6) w latach 2009-2010 na zaproszenie Ministerstwa Kultury
i Dziedzictwa Narodowego RP oraz Sztabu Generalnego Wojska Polskiego,
w k t o r y m opracowano koncepcjeęswiadomosci mięedzykulturowej w operacjach
sojuszniczych N A T O . Mozżliwosc bezposredniej konfrontacji bogatej literatury
przedmiotu z praktykaę podczas procesu eksperymentowania wielonarodowego,
jak rownieżz konsultacji z mięedzynarodowym srodowiskiem wojskowym oraz
naukowym wpłynęeły na ostateczny kształt i zawartosc pracy. Jednoczesnie finalny
rezultat mocno wykroczył poza sam eksperyment, pokazujaęc zagadnienie
w kontekstach nieobecnych badź słabo obecnych w samym eksperymencie.
Niniejsza rozprawa była pisana z mysla o trzech bardzo rożnych kategoriach
odbiorcow: badaczach stosunkow mieędzynarodowych, szukajaęcych w kulturze
dodatkowych odpowiedzi na pytania o dynamikeę tych relacji, antropologach,
dyskutujaęcych o roli swojej dyscypliny w k s z t a ł t o w a n i u polityki zagranicznej
panstwa i stosunkow mięedzynarodowych, oraz wojskowych zainteresowanych
kulturaę i jej w p ł y w e m na efektywnosc prowadzonych przez nich działan
w trudnych realiach operacji wojskowych o rożznorodnym charakterze. Choc dla

�16

Wstęp

każzdej z tych grup praca mozże okazaóc sieę interesujaęca w okreóslonych jej
aspektach, nie znaczy to, żze kazżda znajdzie w pełni zadowalajaęce jaę tezy,
stwierdzenia i o d p o w i e d z i na wszystkie waętpliwoósci, jakie wiaęzżaęsięe
z wykorzystywaniem kultury jako narzeędzia we wspóołczesnych stosunkach
mieędzynarodowych (niezależznie od intencji, jakie towarzyszaę jej „użzywaniu").
Dyskutujaęc nad roóżznymi jej fragmentami z przedstawicielami wszystkich grup,
z r o z u m i a ł a m , żze podjeęcie tego tematu jest naukowym „wejósciem na minęe", jakaę
okazuje sięe kultura w momentach, w ktoórych podlega polityzacji, militaryzacji
i operacjonalizacji na roózżnych polach wspoółczesnych stosunkóow mięedzynarodowych i mięedzykulturowych. Okazjeę do konfrontacji spojrzenia cywilnego
i wojskowego zyskałam dzięeki wielu konferencjom i warsztatom o charakterze
zaroówno mieędzynarodowym, jak i krajowym, podczas spotkanó zzżołnierzami
na kursach doskonalenia zawodowego oficeroów w Akademii Obrony Narodo¬
wej, kursach organizowanych przez Centrum Szkolenia na Potrzeby Misji
Pokojowych w Kielcach (obecnie Centrum Przygotowanó do Misji Zagranicz¬
nych) czy zjazdach słuchaczy podyplomowych studióow „Komunikacja mięedzykulturowa w dziedzinie bezpieczenóstwa mieędzynarodowego", ktoóre p o w s t a ł y
przy wspoółpracy Uniwersytetu Warszawskiego (Instytutu Stosunkóow Mieędzynarodowych Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych) i Akademii Obrony
Narodowej (Wydziału Zarzaędzania i Dowodzenia) w 2011 roku. Jednoczeósnie
moje głęebokie przekonanie, żze t y m bardziej potrzebne jest tutaj interdyscy¬
plinarne spojrzenie (jakkolwiek napotykajaęce wiele przeszkoód) i nie nalezży
rezygnowaóc z proóby poszerzenia pola dyskusji na ten temat właósnie w Polsce,
s p o w o d o w a ł o , żze zdecydowałam sieę „nie wywieszaóc białej flagi" i kontynuowaóc
badania nad t y m zagadnieniem. Czy z dobrym rezultatem - o t y m mozże
rozstrzygnaęóc wyłaęcznie Czytelnik.
Celem r o z d z i a ł u I, z a t y t u ł o w a n e g o „Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych, jest ukazanie problematycznoósci pojeęcia kultury oraz „zwrotu
kulturowego" w stosunkach mieędzynarodowych, a takzże zwroócenie uwagi na
konsekwencje i wyzwania zwiaęzane z wprowadzeniem perspektywy kulturowej
do badania stosunkoów mieędzynarodowych. W dalszej częeósci rozdziału zwias¬
tuny „zwrotu kulturowego" rozpatrywane saę w oparciu o teorie stosunkóow
mieędzynarodowych, w ktoórych pojawia sieę zapowiedóz powrotu kategorii kultury
do tej dziedziny badanó.
Przeglaęd poruszanych kwestii pozwala dostrzec, zże „zwrot kulturowy" został
potraktowany w t y m rozdziale jako determinanta i tło zmian w zakresie myóslenia
owspóołczesnych konfliktach zbrojnych oraz operacjach wojskowych, zwła¬
szcza o charakterze wielonarodowym. Pojawienie sięe koncepcjióswiadomoósci
mieędzykulturowej mozżliwe było bowiem właósnie dlatego, żze zaistniał ten zwrot.
R o z d z i a ł I I przedstawia zagadnienie „Zwrotu kulturowego" we współczesnym
wojsku. Stosujac zdefiniowane w rozdziale I pojecie „zwrotu kulturowego",
badam, w jaki sposóob mozże ono mieóc zastosowanie przy proóbie uchwycenia
zmian zachodza cych we wspóołczesnych siłach zbrojnych. Zmiany te przebiegaja,
oczywióscie, wielokierunkowo i w i e l o p ł a s z c z y z n o w o , jednak przedmiotem

�wstep

17

zainteresowania i głownaę osiaę rozważzan podjeętych w rozdziale jest wskazanie,
w j a k i m momencie zaczęeto dostrzegac w p ł y w kultury na funkcjonowanie
w s p o ł c z e s n e g o wojska, jak rownieżz jakie osoby stały sięe architektami „ z w r o t u
kulturowego" w t y m srodowisku. Celem rozdziału jest takzże okreslenie prak¬
tycznych aspektow obserwowanego zwrotu w tej dziedzinie.
W rozdziale I I I omowiona jest Koncepcja swiadomosci
międzykulturowej
w operacjach wielonarodowych sił wojskowych. R o z w a ż a n i a w tej częsci sa
przedstawione w swietle prac nad zagadnieniem swiadomosci mięedzykulturowej,
podjeętych w ramach zainicjowanego przez Połaęczone Dowodztwo Sił Zbrojnych
Stanow Zjednoczonych (United States Joint Forces Command - USJFCOM)
wielonarodowego eksperymentu (Multi-National Experiment - M N E ) . W M N E 6
uczestniczyły 22 panstwa oraz N A T O . Do obserwacji eksperymentu zapro¬
szono Unięe Europejskaę i ONZ, a takzże inne organizacje mieędzynarodowe.
W ramach M N E 6 było realizowanych 1 1 celow, w t y m cel 4.3: „ s w i a d o m o s c
mieędzykulturowa: tworzenie wspolnej swiadomosci sytuacyjnej wsrod sił koa¬
licji oraz partnerow poprzez zrozumienie sytuacji mięedzykulturowej w srodowisku operacyjnym". Problem badawczy całego M N E 6 dotyczył zdolnosci sił
koalicyjnych do generowania wspolnej swiadomosci sytuacyjnej przez wypra¬
cowanie procedur i mechanizmow przekazywania informacji, synchronizacji
wysiłkow oraz osiaęgania posteępu w operacji we wspołpracy z organizacjami
mieędzynarodowymi i i n n y m i aktorami srodowiska operacyjnego, przez zwal¬
czanie „ p r z e c i w n i k o w nieregularnych i innych p o d m i o t o w n i e - w s p o ł p r a cujaęcych". Rozdział przedstawia głowne załozżenia, strukturęe i w y n i k i tego
eksperymentu. Konczaę go rozważzania zwiaęzane z mozżliwosciaę wdrożzenia
koncepcji swiadomosci mięedzykulturowej w system szkoleniowo-edukacyjny
Wojska Polskiego. Celem zasadniczym jest tutaj znalezienie odpowiedzi na
pytanie, czy sama wiedza o kulturze od razu podsuwa gotowe rozwiaęzania do
wdrozżenia w praktyce przez wojsko? Co wieęc jest jeszcze potrzebne do tego, aby
mowic o efektywnosci, „operacjonalizacji" tej wiedzy?
R o z d z i a ł I V , z a t y t u ł o w a n y Kultura organizacji wojska - u podstaw swiadomosci
międzykulturowej
wielonarodowych sił wojskowych, wskazuje, że problematyka
swiadomosci mieędzykulturowej nie dotyczy wyłaęcznie relacji z ludnosciaę
lokalna. R ó w n i e istotny jest fakt wewnetrznego zroznicowania kulturowego
sił koalicyjnych/sojuszniczych, uniemozżliwiajaęcy czeęsto efektywne przeprowa¬
dzanie operacji z p o w o d ó w leżących po stronie k o n t y n g e n t ó w wielonarodo­
wych. Dlatego w pracy została r ó w n i e z podjęta tematyka kultury organizacyjnej
wojska, jej narodowych odmian i w p ł y w u na wspóołpraceę cywilno-wojskowaę.
Uwzgleędnienie problematyki kultury wojska w y m a g a ł o przedstawienia w y n i koów badanó poroównawczych przeprowadzonych przez holenderskich badaczy,
takich jak Joseph Soeters, w celu zbadania w p ł y w u zróozżnicowania kulturowego
wielonarodowych sił zbrojnych na wspoółdziałanie w operacjach prowadzonych
na terenach objeętych zamieszkami czy konfliktem zbrojnym.
Celem rozdziału jest charakterystyka kultury organizacyjnej wojska na
poziomach mieędzynarodowym i narodowym oraz jej poroównanie z kulturaę

�18

Wsteęp

organizacji cywilnych, aby mozżliwe było zbadanie jej w p ł y w u na efektywnoósóc
operacji wielonarodowych, a wiec takich, w któorych biora udział kontyngenty
cywilno-wojskowe z wiecej nizż dwoóch krajoów.
R o z d z i a ł V nosi tytuł Miedzy militaryzacja: antropologii a antropologia: „przeciw-przeciwpartyzancka"' - zdobywanie wiedzy o kulturze przez pańistwo i wojsko. Zary¬
sowane sa w n i m m.in. głóowne punkty sporu wokoół amerykanóskiego programu
Human Terrain System. W jego kontekóscie analizowane sa roówniezż typy napieóc
tworza cych sie miedzy róozżnorodnymi rolami, w jakie musi wcielióc sie antro¬
polog: dażacego do obiektywizmu badacza, przedstawiciela własnej kultury,
reprezentanta okreóslonego zawodu/kultury organizacji zawodowej, np. stowa¬
rzyszenia antropologicznego. Antropologia, jako nauka specjalizujaca si e
w badaniu roóżznorodnoósci kulturowej człowieka, u k s z t a ł t o w a n a przez „fetysz
badanó terenowych", staje sie w t y m rozdziale przedmiotem rozważzanó z p u n k t u
widzenia jej w p ł y w u na prowadzona przez panóstwa polityke zagraniczna , a przez
to na stosunki miedzynarodowe. W p ł y w ten pokazany jest na przykładach
amerykanóskiej polityki wobec Japonii i Wietnamu.
W rozdziale V I , z a t y t u ł o w a n y m Antropologizacja wojska i działano wojskowych,
omawiane sa koncepcje „zdobywania serc i umysłoów" i operacji populacjocentrycznych (population-centric operations). Pojecia te pojawiaja sie w kontekscie
na nowo przypomnianego schematu działaón przeciwpartyzanckich, okreóslanego
skróotem C O I N (od ang. Counter-Insurgency). W takich działaniach w centrum
uwagi zamiast sił przeciwnika zostaje postawiona ludnoósóc lokalna, któorej
opowiedzenie sie po jednej ze stron przesa dza w dużzym stopniu o sukcesie badóz
klesce operacji. Znajomoósóc uwarunkowanó kulturowych, wartoósci, zwyczajóow
i obyczajoów, ktoórymi kieruje sie ta ludnoósóc, oraz ich przestrzeganie i po¬
szanowanie przez siły w a l c z ą c e z partyzantami s t a j a s i e wiec jednymi
z kluczowych elementóow strategii przeciwpartyzanckiej. W rozdziale t y m sa
takżze ukazane zalezżnoósci miedzy koncepcja óswiadomoósci miedzykulturowej
a operacjami C O I N oraz koncepcja „zdobywania serc i umysłoów" na przykładzie
m.in. operacji w Iraku i Afganistanie.
Rozprawa jest podsumowana w uwagach konócowych, zebranych w celu
udzielenia odpowiedzi na pytania: 1) Jak radzimy sobie jako Zachóod
z postulatem r ó w n o u p r a w n i e n i a kultur w swiecie r o ż n o r o d n o s c i kulturowej?
2) Jaka przyszłosc ma przed soba „zwrot kulturowy"? 3) Czy koncepcja
óswiadomoósci mieędzykulturowej jest właósciwym i skutecznym rozwiaęzaniem
problemoów wspóołczesnych operacji prowadzonych przez wielonarodowe siły
wojskowe? 4) Czy koncepcja óswiadomoósci mięedzykulturowej mozże byóc złotym
ósrodkiem mięedzy dotychczasowaę „kulturofobiaę" a obecnym „kulturocentryzmem"?
Zagadnienie óswiadomoósci mieędzykulturowej zostało przeanalizowane przy
zastosowaniu podejóscia interdyscyplinarnego. Dzięeki t e m u mozżliwe było
połaęczenie roózżnych metod badawczych, charakterystycznych dla nauk spo¬
łecznych i humanistycznych, w t y m dorobku zaroówno nauki o polityce (m.in.
o stosunkach mieędzynarodowych), nauki o bezpieczenóstwie, nauki o obron-

�Wstęep

19

noósci, jak i etnologii. Celem n a d r z e ę d n y m b y ł o b o w i e m k o m p l e k s o w e ,
holistyczne zaprezentowanie złożzonoósci zagadnienia, sytuujaęcego s i e ę n a
pograniczach tych nauk.
Koncepcja óswiadomoósci mieędzykulturowej kształtuje sieę bowiem na styku
róozżnych gałęezi nauki, bęedaęc korelatem innych, dobrze ugruntowanych pojęeóc
i koncepcji, takich jak kultura narodowa, kultura strategiczna, kultura wojska,
kultura bezpieczenóstwa, bezpieczenóstwo kulturowe z jednej strony, z drugiej zaós:
edukacja mięedzykulturowa, kompetencja mieędzykulturowa, wielokulturowoósóc,
multikulturalizm, tożzsamoósóc kulturowa, dialog mięedzykulturowy czy dziedzictwo
kulturowe. Pojęecie óswiadomoósci mięedzykulturowej pojawia sieęwięec na styku:
antropologii, socjologii, politologii, pedagogiki, nauki o bezpieczeónstwie, studióow
strategicznych, stosunkóowmięedzynarodowych, psychologii mieędzykulturowej,
socjologii wojska etc.
Starałam sięe obiektywnie (o ile to w ogóole mozżliwe) przedstawióc dylematy
i wyzwania, jakie wiaężzaę sięe z powrotem kategorii kultury do stosunkóow mięedzynarodowych na roózżnych ich poziomach: mięedzypaónstwowym, mięedzyorganizacyjnym, wreszcie mięedzyjednostkowym. Dostrzegajaęc „zwrot kulturowy" w tej
dziedzinie, analizowałam róożzne punkty widzenia na to zagadnienie: politologóow,
politykoów, badaczy społecznych, antropologóow, socjologóow, psychologóow
mięedzykulturowych, wojskowych teoretykoów i praktykóow. Przyjęety holistyczny
sposoób potraktowania tematu óswiadomoósci mięedzykulturowej oddaje moje
przekonanie, iżz wyłaęcznie interdyscyplinarne badania saę w tej mierze efektywne
(choóc róownoczeósnie bardzo trudne). Jednoczeósnie saę to badania, któore mogaę
i powinny byóc rozwijane i pogłęebiane - mojaę nadziejaę pozostaje, zże niniejsza
rozprawa bęedzie stanowióc zachęetęe do podejmowania baędóz kontynuowania
inicjatyw nie tylko badawczych, ale i praktycznych w tej dziedzinie.
W celu udzielenia odpowiedzi na szereg pytanó badawczych, choócby ze
wzgleędu na interdyscyplinarny charakter poruszanej problematyki, konieczne
było sieęgnięecie do wielu zroózżnicowanych ózroódeł. Staęd w bibliografii pracy
znalazła sieę duzża liczba artykułóow ze specjalistycznych periodykóow naukowych
z dziedziny antropologii i nauk społecznych, jak np. „Anthropology Today",
„ A n t h r o p o l o g y News", „ A m e r i c a n Anthropologist", „Political and Legal
Anthropology Review", „ C u r r e n t Anthropology" czy „International Journal o f
Social History", z nauk o bezpieczenóstwie i obronnoósci, jak „Military Review",
„Small Wars Journal", „The Journal o f M i l i t a r y History", „ P a r a m e t e r s " ,
„Proceedings", publikacji U.S. A r m y War College, U.S. A r m y Command and
General Staff College (Fort Leavenworth, Kansas), Strategic Studies Institute,
N A T O Defense College, serii wydawniczych poóswieęconych wspoółczesnym
problemom bezpieczenóstwa z wydawnictw Ashgate, Routledge czy SAGE.
Uwzgleędnione zostały takzże periodyki naukowe z pogranicza politologii,
stosunkoów mieędzynarodowych i wojskowych studioów strategicznych: „Foreign
Affairs", „The Journal o f International Security Affairs", „ A r m e d Forces and
Society", „ C o n t e m p o r a r y Security Policy", „Journal o f Political and Military
Sociology". Nie m o g ł o zabraknaęóc odniesienó do prac tematycznie powiaęzanych

�20

wstep

z „International Journal of Intercultural Relations", „International Peacekeeping" oraz „Journal o f Cross-Cultural Psychology". Przesledzone zostały rownież
artykuły i dyskusje toczaęce sięe wokóoł publikacji zamieszczonych na wojskowych
i antropologicznych stronach internetowych. Z polskiej literatury przedmiotu
wskazaóc nalezży takie periodyki, jak „Stosunki Mięedzynarodowe - International
Relations", „Sprawy Mieędzynarodowe", „Bellona", „Polska Zbrojna", „Zeszyty
Naukowe Akademii Obrony Narodowej".
Przywołujac podstawowe lektury, jeszcze z poczatku lat 90. X X wieku, kiedy
to zaczyna sieę refleksja badawcza nad przywroóceniem kulturze należznego jej
miejsca w stosunkach mieędzynarodowych, nalezży na poczaętku wymienióc trzy
„klasyczne" prace z tego okresu: Francisa Fukuyamy Koniec historii (1992),
Samuela Huntingtona Zderzenie cywilizacji (1993 - artykuł w „Foreign Affairs"
i 1996 - ksiażka) oraz Benjamina Barbera Dżihad kontra McSwiat z 1996 r o k u .
2

Dalszej analizie w literaturze przedmiotu poddawane sa prace Alvina i Heidi
Toffleróow (choóc oni sami stosujaę pojeęcie „cywilizacji" nie w znaczeniu stricte
kulturowym, ale technologicznym, zwłaszcza w najbardziej znanej pracy Trzecia
fala, 1996), Arjuna Appaduraia (Nowoczesność: bez granic. Kulturowe wymiary
globalizacji,również 1996) i Zygmunta Baumana (Globalizacja, 2004) - a warto
dodaóc,zże dwaj ostatni saę przedstawicielami antropologii i socjologii. Do tego
grona dołącza coraz czesciej także antropolog U l f Hannerz (Powiadania transnarodowe: Kultura, ludzie, miejsca, 1996). Politolodzy odwołuja s i ę r ó w n i e z do
prac wczeósniejszych, ale na nowo zyskujaęcych aktualnoósóc właósnie w latach 90.
X X wieku, beędaęcych nie tylko latami „zwrotu kulturowego", ale i rewolucji
elektronicznej, i medialnej, takich jak chocby Marshalla McLuhana (Zrozumiec
media. Przedłużenie człowieka, oryginalne wydanie w jezyku angielskim 1964,
wjęezyku polskim: Warszawa 2004) czy Arnolda Toynbee Studium historii
(Warszawa 2000), ktore to dzieło stało sie inspiracja i podstawa wielu r o z w a ż a ó
prowadzonych przez Huntingtona.

2

K l u c z o w e tezy w ł a s n i e z tych trzech prac analizie poddaje Jan B r z o z o w s k i w artykule

z a t y t u ł o w a n y m Współczesne
2006, n r

koncepcje dotyczące stosunków

miedzynarodowych,

„Euro-limes" styczeó

1. T ę sama „ t r ó j k e " za i s t o t n a dla p o j a w i e n i a s i ę analizy obecnosci

k u l t u r o w e g o w stosunkach m i e d z y n a r o d o w y c h uznaje takze S. M u r d e n , Kultura
miedzynarodowych,

[ w : ] J. Baylis, S. S m i t h , ( r e d . ) , Globalizacja

stosunkoów miedzynarodowych,

w

czynnika
stosunkach

polityki óswiatowej. Wprowadzenie

do

W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u Jagiellonóskiego, Krakóow 2 0 0 8 , s. 668.

D w i e z trzech wskazanych prac umieszczone saę przez R o m a n a Kuózniara w zestawie trzech
najwazniejszych pozycji k s z t a ł t u j ą c y c h narracje o d n o s z a c ą s i ę do s t o s u n k o w

międzynarodo¬

w y c h w latach 90. X X w i e k u ( F u k u y a m a i H u n t i n g t o n ) . Z a trzeciaę badacz dwudziestolecia
pozimnowojennego

w stosunkach

m i e d z y n a r o d o w y c h uznaje Wielką

Z b i g n i e w a Brzezinóskiego ( w y d . ang.

1997,

przenikliwoósóc g e o p o l i t y c z n o - s t r a t e g i c z n a ę ,

w y d . pol. 1998),

Kuózniar

szachownicę

zarzuca właósnie pominięecie

irracjonalnoósci, e m o c j i i uczuóc, atawistycznych instynktoów oraz rosnaęcej r o l i
p o z a p a ó s t w o w y c h w r ó z n y c h postaciach".
2010.

Stosunki

miedzynarodowe

W a r s z a w a 2 0 1 1 , s. 307.

na przełomie

autorstwa

ktoórej, o b o k p o c h w a ł

R. K u z n i a r , Pozimnowojenne

za

„czynnika
podmiotóow

dwudziestolecie

1989¬

XX i XXI wieku, W y d a w n i c t w o N a u k o w e Scholar,

�21

Wstęep

Wósroódpracporuszajaęcych bezpoósrednio k w e s t i e ę w p ł y w u k u l t u r y n a
stosunki mięedzynarodowe należzy wymienióc (w kolejnoósci ich ukazywania
się) Culture and International Relations pod redakcja Jongsuk Chay (1990) ;
Cultural Forces in World Politics (1990) Alego A . Mazrui; The Return of Culture and
Identity in International Relations Theory pod redakcja Yosefa Lapida i Friedricha
Kratochwila (1995) ; Glena Fishera Mindsets. The Role of Culture and Perception in
International Relations (1997) ; Johna Bornemana Subversions of International
Order: Studies in the Political Anthropology of Culture (1998) ; Culture in World
Politics pod redakcja; Dominique Jacquin-Berdal, A n d r e w Orosa i Marka
Verweija (1998) ; Cultural Impact on International Relations (2002) pod redakcja
Y. Xintian; Culture and International History pod redakcja Jessiki Gienow-Hecht
i Franka Schumachera ( 2 0 0 3 ) ; Culture in International Relations: Narratives,
Natives, and Tourists Julie Reeves ( 2 0 0 4 ) ; Culture and Security Michaela
3

4

5

6

7

8

9

10

11

3

J. Chay ( r e d . ) , Culture and International

Relations,

Praeger Publishers, N e w Y o r k 1990.

W pracy tej z k o l e i mozżna odnaleózóc i s t o t n e a r t y k u ł y , t j . : R.B.J. W a l k e r , The Concept ofCulture
the Theory ofInternational
International

Relations; R . A . Falk, Culture, Modernism,

Postmodernism:

in

A Challenge to

Relations. W a r t o w t y m miejscu z a z n a c z y c , ż e c a ł e lata 90. sa naznaczone inflacja

p u b l i k a c j i b a d a j ą c y c h role k u l t u r y w stosunkach m i ę d z y n a r o d o w y c h . P r z y k ł a d o w o w t y m
okresie zostaja wydane: V . H a r l e , European Values in International
J. T o m l i n s o n , Cultural

Imperialism:

A Critical

Introduction,

Relations, Pinter, L o n d o n 1990;

John Hopkins

B a l t i m o r e 1991; A . Bozeman, Politics and Culture in International
East to the Opening of the Modern Age, Transaction

U n i v e r s i t y Press,

History: From the Ancient

Near

Publications, N e w B r u n s w i c k 1994; V . M .

H u d s o n , Culture and Foreign Policy, Lynne R i e n n e r Publisher, B o u l d e r C O 1997.
4

A . A . M a z r u i , Cultural Forces in World Politics, H e i n e m a n n , P o r t s m o u t h 1990.

5

Y . L a p i d , F. K r a t o c h w i l ( r e d . ) , The Return ofCulture

and Identity

in International

Relations

Theory, Lynne R i e n n e r Publishers, Boulder C O 1996.
6

G. Fisher, Mindsets. The Role ofCulture

Press Inc., B o s t o n

and Perception in International

Relations,

Intercultural

1997. Oczywióscie p u b l i k a c j i d o k u m e n t u j a ę c y c h i analizujaęcych powróot

k u l t u r y do s t o s u n k o ó w m i ę e d z y n a r o d o w y c h jest dużzo więecej, w w . saę p r z y k ł a d o w y m i , choóc
niewaętpliwie roównieżz najczeęósciej c y t o w a n y m i p o z y c j a m i z dziedziny.
7

J. B o r n e m a n , Subversions ofInternational

Order: Studies in the Political Anthropology

ofCulture,

State U n i v e r s i t y o f N e w Y o r k Press, N e w Y o r k 1998.
8

D . Jacquin-Berdal, A . Oros, M . V e r w e i j ( r e d . ) , Culture in World Politics, St. M a r t i n ' s Press,

N e w Y o r k 1998.
9

Y . X i n t i a n (red.),

Cultural

Impact

on International

Relations,

„Chinese

Studies", X X , T h e C o u n c i l for Research i n Values a n d Philosophy, W a s h i n g t o n
1 0

J.C.E. G i e n o w - H e c h t , F. Schumacher (red.), Culture and International

Philosophical
2002.

History,

Berghahn

Books, O x f o r d 2 0 0 3 . M i m o t y t u ł u s u g e r u j ą c e g o g ł ó w n i e k o n t e k s t h i s t o r y c z n y zainteresowanie
badaczy s t o s u n k o ó w m i ę e d z y n a r o d o w y c h mogaę wzbudzióc a r t y k u ł y : Beate Jahn, The Power of
Culture in International

Relations; V o l k e r a Deptaka, Cultural Approaches to International

a Challenge?; Eckarta Conce, State, International

Systems and Intercultural

oraz Scotta Lucasa 'Total Culture' and the State-Private
1 1

J. Reeves, Culture in International

Relations:

Network

Narratives,

Transfer: A

- a Commentary.
Natives,

Relations

-

Commentary

Ibidem.

and Tourists,

Routledge,

L o n d o n 2004. W ksiaęzżce tej a u t o r k a stawia tezęe, zże s t o s u n k i m i e ę d z y n a r o d o w e obciaęzżone saę
d w i e m a k o n k u r e n c y j n y m i definicjami k u l t u r y . Pierwsza okresla j a k o h u m a n i s t y c z n a (rozumie
p o d t y m pojeęciem tradycyjny p r z e d m i o t badanó m i e ę d z y n a r o d o w y c h s t o s u n k ó o w k u l t u r a l n y c h :
artystycznaęprodukcjęe

i wymianeędóobr kulturalnych

oraz m i e ę d z y n a r o d o w a ę w s p o ó ł p r a c ę e

instytucjonalna w tej sferze), d r u g a zas j a k o antropologiczna

( o d n o s z a c ą s i ę do c a ł o k s z t a ł t u

�22

wstep
12

Williamsa
(2007) i Richarda N . Lebowa A Cultural Theory of International
Relations ( 2 0 0 8 ) .
W nauce polskiej literatura tego zagadnienia przedstawia sięe mniej
imponujaęco ze wzgleędu na niewielkaę liczbeę politologoów bezpoósrednio badajaęcych w p ł y w kultury (baędóz tzw. czynnika kulturowego) na stosunki mieędzynarodowe. Nie dotyczy to oczywióscie badanó „regionalistoów": arabistóow,
afrykanistóow, amerykanistóow, o r i e n t a l i s t ó o w e t c . , k t o ó r z y z załozżenia po
ukonóczeniu sprofilowanych k u l t u r o w o studioówsaę do tego typu badanó
i formułowania ocen przygotowani. Z pewnoósciaę do pionierskich dla badania
roli kultury w stosunkach mięedzynarodowych nalezży zaliczyóc publikacje
Grażyny Michałowskiej, m.in. Zmiennosc i instytucjonalizacja miedzynarodowych
stosunków kulturalnych, Warszawa 1991. Kulturowe uwarunkowania stosunkow
mieędzynarodowych badali takzże, pod róozżnymi kaętami, politologowie (podajeę
wyłaęcznie wybrane tytuły publikacji zwartych, pomijajaęc artykuły naukowe
i r o z d z i a ł y w k s i a ż k a c h ) : Kazimierz Krzysztofek (Komunikowanie międzykulturowe.
Informacja, kultura, srodki masowego przekazu, stosunki międzynarodowe,
PWN,
Warszawa 1983), Marek Pietras (red. Oblicza procesów globalizacji, Wydawnictwo
UMCS, Lublin 2002), Bożzena Gierat-Bieronó (red. Europejskie modele polityki
kulturalnejt. 1 i t. 2, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellonóskiego, Krakóow 2005
i 2006), Kazimierz Waluch (Polityka kulturalna Unii Europejskiej, Wydawnictwo
Naukowe Novum, Płock 2001), R a d o s ł a w Zenderowski (wspołaut. Między¬
narodowe stosunki kulturalne, Wydawnictwo Naukowe P W N , Warszawa 2010),
W ł o d z i m i e r z Anioł (Paradoksy globalizacji, Oficyna Wydawnicza ASPRA-JR,
Warszawa 2002), Agata Z i ę t e k (red. Międzynarodowe
stosunki kulturalne,
Wydawnictwo Poltext, Warszawa 2010, w s p o ł r e d . Adaptacja wartości europejskich
w krajach islamu, Wydawnictwo UMCS, Lublin 2004), Franciszek G o ł e m b s k i
(Kulturowe aspekty integracji europejskiej, Wydawnictwa Akademickie i Profesjo¬
nalne, Warszawa 2008), Krzysztof Malinowski (red. Kultura bezpieczenóstwa
narodowego w Polsce i Niemczech, Instytut Zachodni, Poznan 2003); Jan Czaja
(Kulturowe czynniki bezpieczenóstwa, Krakowskie Towarzystwo Edukacyjne, Krakoów 2008, Bezpieczenóstwo kulturowe. Zarys problematyki, Krakowskie Towarzystwo
13

działanó c z ł o w i e k a , zgodnie z dictum M a r g a r e t M e a d : „ m y jesteósmy kulturaę"). Ostrze k r y t y k i
w y m i e r z a w t ę druga, u z n a j ą c , ż e m o ż e ona p r o w a d z i c do u z n a n i a j e d n y c h k u l t u r za lepsze o d
i n n y c h . Pisze, ze a n t r o p o l o g i c z n e p o j ę c i e „ k u l t u r y " przeszczepione na g r u n t n a u k i o stosunkach
m i ę d z y n a r o d o w y c h jest grozne i niebezpieczne (s. 185). Z a r z u t y , jakie stawiane sa pracy
Reeves, dotyczaę nie t y l k o n i e u p r a w n i o n e j radykalnoósci odrzucenia antropologicznej definicji
k u l t u r y , ale przede w s z y s t k i m f a k t u n i e u w z g l e ę d n i e n i a z m i a n y w odbiorze k w e s t i i r o l i k u l t u r y
po

atakach z

11 wrzesnia, oraz -

z perspektywy teorii

stosunkow -

nieuwzględnienie

k o n s t r u k t y w i z m u i i n n y c h t e o r i i , ktoóre tęe kwestięe p o d e j m o w a ł y . Z o b . L . K . Y a n i k ,
Culture

in International

Relations:

Review:

What Is It Good For?, „ I n t e r n a t i o n a l Studies R e v i e w " w r z e s i e ó

2005, t. 7, n r 3, s. 4 7 2 - 4 7 4 .
1 2

M . C h . W i l l i a m s , Culture and Security, Routledge, L o n d o n 2 0 0 7 .

1 3

R . N . L e b o w , A Cultural

Cambridge 2008.

Theory of International

Relations,

Cambridge University

Press,

�wstep

23

Edukacyjne, Krakow 2004); Tadeusz Paleczny (Stosunki międzykulturowe.
Zarys
problematyki, Krakowskie Towarzystwo Edukacyjne, Krakóow 2005) etc. Nie jest
to w zżadnym wypadku lista wyczerpujaęca, jedynie sygnalizujaęca wazżniejsze
polskie publikacje badawcze z dziedziny.
A zatem, przed przystaępieniem do lektury ksiaęzżki, nalezży zapytaóc, jak
istotny jest czynnik kulturowy w stosunkach miedzynarodowych? Odpowiedz,
jak się wydaje, będzie zależała od osoby, której zadamy to pytanie. Z duza doza
prawdopodobienóstwa mozżna przyjaęóc,zże dziós jeszcze zżołnierz najprawdopodob¬
niej odpowie - niewiele, antropolog - bardzo duzżo, zaós badacz stosunkóow
mięedzynarodowych czy politolog - to zależzy. Najblizższa jest m i tutaj postawa
politologiczna, starajaęca sięe dostrzec te sfery w stosunkach mieędzynarodowych,
w ktoórych kultura rzeczywióscie mozże przesaędzaóc o wielu sprawach, jak róownieżz
te, w któorych jej obecnoósóc zauważzalna jest jedynie w tle i nie ma specjalnego
znaczenia dla rozwoju wypadkóow. Ze wzgleędu na temat niniejszej rozprawy
óswiadomoósóc mieędzykulturowa znalazła sieę oczywióscie na pierwszym planie,
jednak zawsze towarzyszaę jej rozwazżania o p u ł a p k a c h , wyzwaniach i zagrożzeniach, jakie mogaę sieę wiaęzaóc z jej absolutyzacjaę.
Mojaę nadziejaę pozostaje, zże właósnie te roózżne punkty widzenia, obejmujaęce
roózżne kierunki takżze w ramach dyskusji toczaęcych sięe wewnaętrz wspomnianych
dyscyplin, u d a ł o sieę tutaj przedstawióc.Podjeęcie sięe analizy zagadnienia
óswiadomoósci mieędzykulturowej w operacjach wielonarodowych sił wojskowych
z perspektywy badacza „z zewnaętrz" nauk wojskowych, choóc róownoczeósnie „od
wewnaętrz" szeroko traktowanych nauk humanistycznych, motywowane było
chęeciaę ukazania znaczenia, jakie temat ten ma dla „zwykłych" uczestnikoów
wielkich globalnych procesoów: żzołnierzy, ktoórzy nigdy w zżyciu nie pojechaliby „na
wycieczkeę" do Afganistanu, gdyby nie zostali tam wysłani przez w ł a s n e panóstwo,
antropologoów, ktoórzy saę wzywani dzisiaj przez to panóstwo do wsparcia jego
działanó,odktóorych oczekuje sieęczęesto, jeósli nie bezpoósredniego zaangażzowania,
to przynajmniej bycia pod „antropologicznym telefonem ratunkowym". Dyna¬
mika stosunkoówmieędzynarodowych kształtowana jest bowiem dzisiaj właósnie
przez decyzje tych, któorzy do tej pory stali z boku. „Zwrot kulturowy" dokonał
radykalnej zmiany ich położenia, wskazujac na z m i a n ę z a s y g n a l i z o w a n a w drugiej
częeósci tytułu pracy: militaryzacjęe antropologii z jednej strony, z drugiej zaós na
antropologizacjęe wojska.
Doszło do „kulturyzacji" stosunkoów mieędzynarodowych, a zarazem do
polityzacji kultury. Upolityczniona kultura staje sieę instrumentem sprawowania
władzy, kontroli i kreowania aspiracji tozżsamoósciowych. Bardzo wyraóznie
mozżna róownieżz dostrzec proces „militaryzacji kultury", ktoóra w transformacji
wspoółczesnych armii, sojuszy i koalicji zaczyna byóc wykorzystywana do
utylitarnych celoów, j a k i m i saę efektywnoósóc misji i mozżliwoósóc „ p o k o n a n i a
przeciwnika" (nie zas do zrozumienia „ I n n e g o " ) . Te dwa procesy w i o d a d o
trzeciego - operacjonalizacji kultury, w któorym to kultura staje sieę narzeędziem,
broniaę X X I wieku, zostajaęc okrojona i dopasowana do bardzo konkretnych
funkcji. Te trzy procesy wywołujaęróownolegle zmiany w reakcji na ich istnienie:

�24

Wstęep

sfery dotychczas wolne od kultury zostaja „ u k u l t u r o w i o n e " lub, by uzyc bardziej
trafnego okreóslenia ze wzgleędu na historyczne prawa do tego pojeęcia zantropologizowane. Mamy wieęc do czynienia z „kulturyzacjaę" baędóz „ a n t r o p o logizacjaę" wspoółczesnego wojska i polityki prowadzonej za jego poósrednictwem
przez niektoóre panóstwa.
Co łaęczy te procesy? Wszystkie przesiaęknięete saę esencjonalnym rozumie¬
niem kultury, za pomocaę ktoórego kultura ma sięe daóc zdefiniowaóc jako całoósóc
o „kształtach konkretnych jak rzecz". Wpadamy t y m samym w Huntingtonowskaę pułapkeę, w ktoórej pojeęcie „kultury" zastaępiło automatycznie pojeęcie
„panóstwa", natomiast sposoób myóslenia - jak o terytorialnie sprecyzowanych
jednostkach - nie uległ zmianie. Tymczasem, jak zauwazża Michał Buchowski:
„to nie kultury sieę spotykajaę, tylko ludzie, któorzy zazwyczaj majaę odmienne
sposoby postrzegania óswiata" . Proces reifikowania kultury przenika zatem
przez te wspomniane wyzżej i t y m samym wpływa nieuchronnie na sposoób, w jaki
kultura jest analizowana w niniejszej pracy.
14

Co zatem róożzni te procesy? Byóc możze niewiele, gdyżz zaroówno polityzacja
kultury, jak i antropologizacja polityki majaę „zadaniowy" charakter. Jednak
kultura bez stosunkóow mieędzynarodowych doskonale sobie poradzi. Stosunki
m i ę d z y n a r o d o w e bez kultury - nie. Będa skazane na niepełny, fragmentaryczny,
„ p o s z a t k o w a n y " obraz óswiata. Kultura bez wojska bęedzie funkcjonowaóc
óswietnie. Wojsko bez kultury - nie. Beędzie oczywióscie funkcjonowaóc, ale
w sposóob u ł o m n y , kaleki, wyabstrahowany z dynamicznej społecznej rzeczywistoósci zaróowno w kraju, jak i w realiach misji.
Jedynym rozwiaęzaniem w obu wypadkach jest „małzżenóstwo" z kulturaę.
Nawet jeósli nie z miłoósci, to chociazżby ze zdrowego rozsaędku. Roówniezż bowiem
z takiego zwiaęzku m o g a ę n a r o d z i ó c sieę bardzo dobre owoce: óswiadomi
(miedzy)kulturowo politycy, naukowcy i żołnierze oraz i n n i uczestnicy życia
we wspoółczesnym trudnym, skomplikowanym, ale i ogromnie ciekawym,
„ r o z k u l t u r y z o w a n y m " óswiecie.

1 4

Z recenzji niniejszej pracy a u t o r s t w a M . Buchowskiego, maszynopis, Poznanó, kwiecienó

2013, s. 2.

�R O Z D Z I A Ł

„Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych
Nie ma znaczenia, jak bardzo staramy sie skierować czyjejś uwage na rzekomo twarde fakty
egzystencji, na to, kto jest w posiadaniu srodkśw

produkcji,

społecznej

broni, akt czy tez gazet. To właśnie

rzekomo

miekkie fakty tej egzystencji, czyli to, co ludzie sadza na temat sensu zycia oraz tego, jak powinno sie zyś, to,
co uzasadnia wierzenia, co sankcjonuje kare, podtrzymuje nadzieje lub czemu przypisuje sie stratę, cisna sie,
by zburzyś

proste wyobrażenia

mocy, kalkulacji

efektywnosc lub tez mozliwa do skodyfkowania
ignorowac takie fakty, przesłaniać

je lub uznaś

i interesów.

(...) Nastawiajac sie na pewnosc,

olimpijska

metodę albo po prostu dażąc do sledzenia przyczyn,
za nic nieznaczące.

Jednak pomimo to one nie

mozna
znikają.

Jakiekolwiek byłyby słabości pojęcia „kultury" („kultur", „form kulturowych"), nie pozostaje nic, jak tylko
obstawać

przy nim. Brak słuchu, zamierzony lub wrodzony, bez wzgledu na to, jak wojowniczy, nie

wystarczy.
Clifford Geertz

1

Wprowadzenie
„Brak s ł u c h u " badaczy stosunkóowmięedzynarodowych w kwestii w p ł y w u
kultury na wspoółczesne realia mozżna uznaóc za chorobeę przeszłoósci. Od ponad
dwudziestu lat możzna obserwowaóc „ z w r o t kulturowy", któory obejmujaęc
wszystkie praktycznie nauki humanistyczne i społeczne, nie moógł ominaęóc takzże
stosunkoów mięedzynarodowych. Kolejne „fale" zainteresowania rolaę kultury
w stosunkach mięedzynarodowych były wyznaczane przez okreóslone wydarzenia:
konsekwencje rozpadu dwublokowego podziału óswiata, konflikt na Bałkanach,
tragedia 11 wrzeósnia 2001 roku, interwencje w Iraku i Afganistanie i , wreszcie,
rewolucyjne procesy w krajach arabskich z zimy 2011 roku.
Dla „ p o w r o t u k u l t u r y " do stosunkoów mieędzynarodowych momentem
p r z e ł o m o w y m okazał sięe koniec zimnej wojny w 1989 roku. Wtedy to
2

1

Cyt.

za:

A . K u p e r , Kultura.

Model

antropologiczny,

U n i w e r s y t e t u J a g i e l l o ó s k i e g o , K r a k ó w 2 0 0 5 , s. 65

tłum. I . Kołbon,

Wydawnictwo

[ p o d k r . H . S . ] . C l i f f o r d Geertz, w y b i t n y

wspoółczesny a n t r o p o l o g , p r z y w o ł a n y jest na wsteępie r o z d z i a ł u nie t y l k o z p o w o d u trafnoósci
obserwacji, mogaęcej stanowióc m o t t o niniejszych rozważzanó, ale roówniezż z p o w o d u o g r o m n e g o
w p ł y w u , j a k i w y w a r ł na n a u k i s p o ł e c z n e , nadajac podejsciu k u l t u r o w e m u „ k u s z ą c y p o w a b
i wzbudzajaęc zainteresowanie tych, któorzy w p r z e c i w n y m razie pozostaliby doósóc obojeętni wobec
prac a n t r o p o l o g i c z n y c h " , j a k zauważza A . Kuper, ibidem, s. 66. Co ważzne, Geertz o d poczaętku
s w o i c h badanó s t o s o w a ł podejóscie interdyscyplinarne, korzystajaęc z m e t o d socjologii, p o l i t o l o g i i
i e k o n o m i i , w ten s p o s ó b t a k ż e o t w i e r a j ą c na te i n n e n a u k i swoja - j a k pisze o niej i r o n i c z n i e
Kuper

(równiez

antropolog) -

„ r a c z e j zasciankowa d y s c y p l i n ę " . Ibidem,

s.

68.

Wybrane

ż

rozwaz ania podjęete w n i n i e j s z y m rozdziale częeósciowo z o s t a ł y o p u b l i k o w a n e w pracy zbiorowej:
A . Solarz, H . Schreiber (red.), Religia w stosunkach międzynarodowych,

W y d a w n i c t w a Uniwersy¬

t e t u Warszawskiego, W a r s z a w a 2012, w rozdziale a u t o r s t w a H . Schreiber, z a t y t u ł o w a n y m
Religia jako element „zwrotu
2

w

Mowa

kontekóscie

kulturowego"

jest o „ p o w r o c i e "

w stosunkach

kultury

do

badanó

międzynarodowych.
nad

tego, żze k u l t u r a b y ł a jużz p r z e d m i o t e m

stosunkami

mieędzynarodowymi

analiz i zainteresowania

badaczy

�26

I. „Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych

3

zapanował czas optymizmu - p o w s t a ł a koncepcja „konóca h i s t o r i i " , zauważzono
pojawienie się idei global governance,mówiono o narodzinach global civil society,
wzmocnieniu dyskursu na temat praw człowieka, akcji na rzecz „óswiata
wolnego od m i n " czy „konóca ery bezkarnoósci", ktoórej wyrazem m i a ł o byóc
przyjęecie Statutu Mieędzynarodowego T r y b u n a ł u Karnego w 1998 r o k u . Jak
pisze Stanisław Bielenó: „Era pozimnowojenna wydawała sieę czasem błogiej
transformacji" , a Samuel Huntington podkreósla: „ W euforii, jakaę przynioósł
koniec zimnej wojny, zrodziło sięe z ł u d z e n i e h a r m o n i i " . Tymczasem po
dwublokowym „rozmrozżeniu" rzeczywistoósóc mieędzynarodowa ujawniła przy¬
kryte do tej pory konflikty o wyraóznym podłożzu etniczno-tozżsamoósciowym,
a więc k u l t u r o w y m . D ł u g o jednak kwestia w p ł y w u kultury na stosunki
postzimnowojenne nie była dostrzegana baędóz eksponowana. Jej zasadnicza rola,
do tej pory pozostajaęca w tle stosunkóow mieędzynarodowych, została zauważzona
z p e ł n a ę mocaę dopiero po atakach na W o r l d Trade Center w N o w y m Jorku 11
wrzeósnia 2001 roku. Na kluczowe znaczenie tej daty dla „odkrycia" roli kultury
i religii w stosunkach mięedzynarodowych zwracajaęuwageę wszyscy badacze
zajmujaęcysięetaę problematykaę (m.in. Joseph Nye, Samuel Huntington, Zygmunt
Bauman, Mary Kaldor) . Kontekst tych w y d a r z e ó na pierwszy plan w y s u n ą ł role
4

5

6

7

8

s t o s u n k o w m i e d z y n a r o d o w y c h w latach 40., 50. i 60. X X w i e k u . Yosef Lapid, p i s z ą c o p o w r o c i e
k u l t u r y , uzżywa metafory „ p o n o w n e g o zawinieęcia do p o r t u stosunkóow

mieędzynarodowych

statku « K u l t u r a » " , wygnanego na szerokie w o d y przez ostatnie d z i e s i ę c i o l e c i a . Z o b . Y . Lapid,
Culture's

Ship: Returns and Departures

(red.), The Return

of Culture

and

in International
Identity

Relations

Theory, [ w : ] Y . Lapid, F. K r a t o c h w i l

in International

Relations

Theory,

Lynne

Rienner

Publishers, Boulder C O 1996, s. 5.
3

B. Balcerowicz zauważza, zże F u k u y a m o w s k i e m u „konócowi h i s t o r i i " t o w a r z y s z y ł y w t y m

okresie wizje i n n y c h „konócóow": pracy, n a u k i , geostrategii, i z tego wzgleędu s w o i s t y l i b e r a l n y
o p t y m i z m s c h y ł k u w i e k u X X nazywa „ e n d y z m e m " (za H u n t i n g t o n e m , k t o r y p i s a ł j u z w
0 „ b ł ę d a c h e n d y z m u " : No Exit - The Errors ofEndism,

B. Balcerowicz, Teorie, koncepcje wojny (i pokoju) po zimnej wojnie,
międzynarodowy

u progu XXI

wieku,

1989

[ w : ] „ T h e N a t i o n a l Interest" 1989, nr 17).
[ w : ] R. K u z n i a r (red.), Porzaydek

W y d a w n i c t w a U n i w e r s y t e t u Warszawskiego, W a r s z a w a

2005, s. 484.
4

N a niektóore z tych elementoów zwraca uwagęe M . Kaldor, New and Old Wars.

Organized

Violence in a Global Era, P o l i t y Press, C a m b r i d g e 2006, s. I X .
5

S. B i e l e ó , Nowa dynamika geopolitycznej fragmentacji porzadku międzynarodowego,

m o n i d e s (red.), Świat

wobec współczesnych

wyzwani i zagrożen,

[ w : ] J. Sy-

W y d a w n i c t w o N a u k o w e Scholar,

W a r s z a w a 2010, s. 2 1 .
6

S. H u n t i n g t o n , Zderzenie cywilizacji

i nowy kształt

ładu óswiatowego,

t ł u m . H . Jankowska,

W a r s z a w s k i e W y d a w n i c t w o Literackie M u z a SA, W a r s z a w a 2 0 0 0 , s. 26.
7

Konflikty o takim

charakterze oczywióscie i s t n i a ł y w czasie z i m n e j w o j n y ,

były tezż

podsycane l u b wreęcz wzniecane zaróowno przez Stany Zjednoczone, j a k i przez Zwiaęzek
Radziecki, k t ó r e w s p i e r a ł y i f i n a n s o w a ł y w o j n y d o m o w e n p . w Afryce (Angola,
R e p u b l i k a P o ł u d n i o w e j A f r y k i ) . Za: M . M a m d a n i , Good Muslim,
on Culture and Terrorism,

BadMuslim.

Mozambik,

A Political

Perspective

„ A m e r i c a n A n t h r o p o l o g i s t . N e w Series" wrzesieón 2002, t. 104, n r 3,

s. 769.
8

W Polsce piszaę o tej dacie jako p r z e ł o m o w e j i wyznaczajaęcej koniec pewnej e p o k i m . i n .

autorzy wydanej p o d redakcja Janusza Symonidesa pracy Świat

wobec współczesnych

1 zagrozżenó, W y d a w n i c t w o N a u k o w e Scholar, W a r s z a w a 2010. Z p o l s k i c h , n o w y c h na

wyzwanó
rynku

�27

Wprowadzenie

kultury, a zwłaszcza znaczenie religii (jako istotnego elementu kultury) i jej
w p ł y w u na k s z t a ł t o w a n i e nowych paradygmatoów myóslenia w kategoriach
bezpieczenóstwa, dyplomacji, polityki zagranicznej. Teza Samuela Huntingtona
0 „zderzeniu cywilizacji", wyodręebniona przez niego głoównie na podstawie
kryterium religii właósnie, zaktualizowała sięe w powszechnym mniemaniu,
przyczyniajaęc sieę takzże do tego, co okreóslióc mozżna obecnie mianem „ z w r o t u
kulturowego" (ang. cultural turn) w stosunkach mięedzynarodowych.
„Zwrot kulturowy" w stosunkach mieędzynarodowych został naznaczony
kilkoma waznymi debatami. Należały do nich m.in. debata o „powrocie" religii
do stosunkoów mieędzynarodowych, dyskusja wokóoł kwestii praw człowieka
1 narracji „ d e m o k r a t y c z n e j " prowadzonej przez Zachoód, refleksja poóswięecona
nowemu kształtowi ładu mięedzynarodowego, wreszcie dyskusja o percepcji
„ I n n e g o " w zglobalizowanym óswiecie „zderzenó cywilizacji". Zagadnienia poru¬
szane w ramach tych debat sa t r w a ł y m elementem dyskursu „ p o w r z e s n i o w e g o "
(stosujęe to pojeęcie na okreóslenie całego kontekstu toczaęcej sieę debaty na temat
relacji Zachodu i swiata islamu po 11 wrzesnia 2001), sporow politycznych
w krajach popierajaęcych interwencjęe, wreszcie: retoryki polityczno-wojskowej,
szukajaęcej uzasadnienia dla angazżowania sięe w „ n o w e wojny". Skupiajaę one
bowiem jak w soczewce wszystkie kwestie, jakie pojawiajaę sieę podczas ope¬
racji prowadzonych przez wielonarodowe siły wojskowe w odmiennych kręegach cywilizacyjnych. Retoryka wypraw krzyzżowych, krucjat, obaw przed
dzżihadem, imperializmu kulturowego, fundamentalizmoów wróociła nie tylko
w Iraku i Afganistanie, ale róowniezż podczas tzw. arabskiego przebudzenia .
W efekcie na potrzeby wojska działajaęcego w ósrodowisku wielokulturowym
zrodziła sięe koncepcja óswiadomoósci mięedzykulturowej jako niezbęednego narzęedzia do „zdobycia serc i umysłoów" ludnoósci cywilnej - i w konócu: do wygrania
wojny.
9

Celem niniejszego rozdziału jest wprowadzenie pojeęcia kultury i „zwrotu
kulturowego" oraz ich zdefiniowanie, opis teorii stosunkóow mieędzynarodowych
odnoszaęcych sieę do kwestii k u l t u r y oraz refleksja nad konsekwencjami
i wyzwaniami metodologicznymi zwiaęzanymi z wprowadzeniem perspektywy
kulturowej do badania tego obszaru.

podreęcznikóow podejmujaęcych

zagadnienie r o l i k u l t u r y

w

stosunkach

mięedzynarodowych

z p e r s p e k t y w y m i ę e d z y n a r o d o w y c h stosunkóow k u l t u r a l n y c h , zob. n p . R. Z e n d e r o w s k i , K. C e b u l ,
M . K r y c k i , Międzynarodowe

stosunki kulturalne, W y d a w n i c t w o N a u k o w e P W N , W a r s z a w a 2010,

s. 9; A . Z i ę t e k (red.), Międzynarodowe
Czynnik

religijny

stosunki kulturalne, Poltext W a r s z a w a 2010; A . Curanovic,

w polityce zagranicznej

Federacji

Rosyjskiej,

W y d a w n i c t w a U n i w e r s y t e t u War¬

szawskiego, W a r s z a w a 2010, s. 9; M . M a r c z e w s k a - R y t k o , Religia i polityka w globalizujacym

się

óswiecie, W y d a w n i c t w o U M C S , L u b l i n 2010, s. 85.
9

Symptomatycznie

nazwa ta

użzywana j e s t przez

zachodnie media,

wpisujaęc

sieę

w kolonialnaę metaforęe „ c i e m n y c h " , „ z a c o f a n y c h " społeczenóstw, któore „budzaę sięe" dopiero do
w a l k i o wartoósci „ u n i w e r s a l n e " : demokracjeę i p r a w a c z ł o w i e k a . I n n e stosowane nazwy róownie
„ e u r o p o c e n t r y c z n i e " generalizujaęco i n t e r p r e t u j a ę w y d a r z e n i a w krajach arabskich, etykietkujaęc
je jako „arabskaę Wiosnęe Ludoów" (ew. p r z e d w i o ó s n i e ) .

�28

I. „Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych

Na podstawie przeglaędu poruszanych kwestii mozżna dostrzec, zże „zwrot
kulturowy" potraktowany został jako determinanta i tło zmian w zakresie
myóslenia o wspóołczesnych konfliktach zbrojnych oraz operacjach wojskowych,
zwłaszcza o charakterze wielonarodowym. Pojawienie sięe koncepcji óswiadomoósci mieędzykulturowej było bowiem możzliwe właósnie dlatego, żze nastaępił ten
zwrot. Rozległoósóc podejmowanej proóby opisu „zwrotu kulturowego" wynika
wieęc z faktu jego szczegóolnego przejawiania sięe podczas operacji prowadzonych
przez wielonarodowe siły wojskowe.

1. Pojęcie kultury
Antropolog Michał Buchowski pisze: „ k u l t u r a to wiecznie zmieniajaęce sieę pole
negocjowania sensoów, sankcjonuje nie tylko zachowania, lecz poprzez nie
przede wszystkim nieroównoósci społeczne, interesy polityczne i ekonomiczne
poszczegóolnych grup, podziały na lepszych i gorszych, uprzywilejowanych
i upoósledzonych. Kultura nie jest tylko kwiatkiem do kozżucha, lecz takzże
istotnym czynnikiem w roózżnicowaniu ludzi, ktoóry podziały społeczne czyni
«naturalnymi» i akceptowanymi" .
Dzisiaj kultura to „przeklęete" słowo. Raymond Williams móowił wreęcz
jeszcze w latach 70. X X wieku, zże modlił sieę, by moógł nigdy go nie usłyszeóc ,
a przeciezż to jemu właósnie zawdzieęczamy nowe otwarcie w kwestii obecnoósci
kultury w naukach społecznych. To on bowiem zdetronizował kultureę przez
dużze „K", negujaęc jej monolityczny charakter i z a p r o p o n o w a ł rozpisanie jej na
cztery obszary z n a c z e n i o w e : 1 ) k u l t u r ę e w y s o k a ę , czeęsto utożzsamianaę
z pokrewnymi terminami sztuki i cywilizacji; 2) kulturęe w takim sensie, jaki
wjeęzyku polskim nadawany jest terminowi „kulturalny", zgodny z kantowskim
ideałem kultury jako wyrafinowania, ogłady i ogóolnych n o r m wyznaczajaęcych
status osoby cywilizowanej, obytej z savoir vivre'em i potrafiącej się wysłowic
zgodnie z zasadami jęezyka literackiego; 3) kultureę w sensie jej wytworoów, takich
10

11

1 2

1 0

M . B u c h o w s k i , Antropologia

jako

„próba

ognia",

„ P r z e g l ą d Bydgoski.

Humanistyczne

Czasopismo N a u k o w e " 2 0 0 1 , n r X I , s. 89.
1 1

R a y m o n d W i l l i a m s ( 1 9 2 1 - 1 9 8 8 ) , w y b i t n y i n t e l e k t u a l i s t a , pisarz, k r y t y k , c z ł o n e k r u c h u

N o w e j Lewicy, i n s p i r a t o r p o w s t a n i a studióow k u l t u r o w y c h

(ksiaężzka Kultura

i

społeczenóstwo

z 1958, p r z e t ł u m a c z o n a na w i e l e jęezykoów, do dziós w z n a w i a n a ) j a k o n o w e j dziedziny, róożzniaęcej
sie o d a n t r o p o l o g i i k u l t u r o w e j p r z e d m i o t e m b a d a ó (polityczne aspekty w s p o ł c z e s n e g o k s z t a ł t u
k u l t u r y ) i metodologiaę. P o w i e d z i a ł d o s ł o w n i e w audycji radiowej w latach 70. X X w i e k u : „ N i e
w i e m , j a k w i e l e razy zżyczyłem sobie, b y m nigdy nie u s ł y s z a ł tego przeklęetego s ł o w a " . Cyt. za:
A . Kuper,
1 2

wstępne:

op.cit.,s.3.

R e k o n s t r u u j ę e , ale i u z u p e ł n i a m na podstawie: W . J . Burszta, M . Januszkiewicz,
kłopot

-znawstwo:

zwany kulturoznawstwem,

dyscyplina

bez dyscypliny?,

Academica, W a r s z a w a 2010,

[ w : ] W.J. Burszta, M . Januszkiewicz (red.),
W y d a w n i c t w o S z k o ł y Wyzższej Psychologii

s. 8 oraz C h r i s Jencks, Kultura.

Terminy kluczowe,

Burszta, Z y s k i S-ka, P o z n a ó 1999 ( w s t ę p ) . Por. R. W i l l i a m s , Keywords:
and Society, Fontana, Glasgow 1976; R. W i l l i a m s , Culture,
C o l l i n s , Glasgow 1 9 8 1 .

Słowo
Kulturo-

Społecznej
t ł u m . W.J.

a Vocabulary of

Culture

F o n t a n a N e w Sociology Series,

�29

1. Pojecie kultury

jak ksiaężzki, filmy, programy telewizyjne, gry komputerowe, komiksy, zdajaęcych
sieęwieósóc żzywot niezależzny od odbiorcoów (gdyby dołaęczyóc do tego instytucje
mieędzynarodowe zajmujaęce sieę„kraęzżeniem" tych wytworoów, mielibyósmy
przedmiot badanó „klasycznych" mieędzynarodowych stosunkoów k u l t u r a l n y c h ) ;
4) kultureę w sensie holistycznym jako całoósciowy sposoóbżzycia danej grupy
ludzi, zbiorowe wzory myóslenia, rozumienia óswiata, odczuwania, wierzenia
i działania, k t ó r e charakteryzuje tylko tę grupę, odróżniając j ą od innych (ten
ostatni obszar jest przedmiotem badanó antropologii kultury, zaós rozbicie
k u l t u r y n a p o w y z ż s z e obszary znaczeniowe i badawcze d o p r o w a d z i ł o do
p r z e ł a m a n i a monopolu antropologii do zajmowania sieę kulturaę) .
Pojeęcie kultury stało sieę t y m samym pojęeciem ksenogamicznym: takim,
ktoóre daje sięe stosowaóc do roózżnych obszaroów badanó . Wojciech Burszta i Michał
Januszkiewicz piszaę: „Historia zmiennych trajektorii rozumienia tego pojęecia
wcale sięe jednak nie konóczy na awangardzie i postmodernizmie, co wieęcej,
rozsiewanie sieę znaczenó kultury uległo ostatnio przyspieszeniu i dokonuje sieę
na tych obszarach, na ktorych wcale bysmy tego nie podejrzewali! Jak to
sieę stało, zże elitarne, monogamicznie rozumiane pojeęcie analityczne, stało sieę
kategoriaę ksenogamicznaę, z łatwoósciaę krzyżzujaęcaęroózżne tradycje, sensy i non¬
sensy? Dlaczego kultura uwodzi kolejne rzesze w y z n a w c ó w poglądu, ze bez niej
nie da się powiedziec niczego istotnego o swiecie, człowieku i życiu zbiorowym?
W czym t k w i tajemnica wyjaętkowo wybuchowych właósciwoósci pojęecia
kultury?" .
Nie zdobywajaęc sieę na odpowiedóz, mozżna zauważzyóc,żze kultura to nie tylko
słowo „przekleęte" czy „ p o d e j r z a n e " , ale roówniezż „óswieęte", ustawione na
piedestale wspoółczesnych nauk humanistycznych i społecznych. To przeciezż
„kultura jest sprawaęzżycia i ósmierci" , to „ k u l t u r a jest wszeędzie" , „kultura
13

14

15

16

17

18

1 3

19

G. M i c h a ł o w s k a definiuje wspoółczesne m i ę e d z y n a r o d o w e s t o s u n k i k u l t u r a l n e w sposóob

opisowy, wskazujaęc, żze „obejmujaę tak róożzne zjawiska i procesy, j a k t w o r z e n i e o d p o w i e d n i c h
instytucji

i organizacji m i e ę d z y n a r o d o w y c h , p r z y j m o w a n i e n o r m p r a w a

mięedzynarodowego

regulujaęcego k o n k r e t n e segmenty wspoółpracy, p r o w a d z e n i e p o l i t y k i słuzżaęcej p r o m o c j i k u l t u r y
paónstwa za granicaę, d w u - i w i e l o s t r o n n a ę wymianęe o s o b o w a ę i rzeczowaę, ochronęe cennych
wartoósci w okreóslonych w a r u n k a c h i ochronęe roózżnorodnoósci k u l t u r o w e j , w i e l o s t r o n n e i m p r e z y
artystyczne

azż p o

biernaękonsumpcjęe

treósci

kulturalnych,

przenoszonych

nowoczesnych m e d i o w " . G. M i c h a ł o w s k a , Istota i geneza międzynarodowych

za

stosunków

sprawaę
kultural¬

nych, [ w : ] A . Zięetek (red.), op.cit., s. 17.
1 4

1 5

W.J. Burszta, M . Januszkiewicz,

op.cit.,s.8

Ibidem.

1 6

W.J. Burszta, M . Januszkiewicz,

1 7

Y . Lapid,

1 8

M . M a m d a n i , op.cit.

1 9

U l f H a n n e r z i r o n i c z n i e zauważza: „ W y d a j e sieę, żze nagle l u d z i e zgadzajaę sięe z n a m i ,

op.cit.,s.9.

op.cit.,s.6.

a n t r o p o l o g a m i ; k u l t u r a jest wszęedzie". Z w r a c a roównoczeósnie uwagęe, żze to „szalenóstwo

na

t e m a t k u l t u r y " u c z y n i ł o z a n t r o p o l o g ó o w nie tyle ulubienócoów publicznoósci, co „ofiary sukcesu",
któore obecnie „nachodzaęwaętpliwoósci i napady tchoórzostwa", zwiaęzane z inflacjaę znaczeón
nadawanych t e m u p o j ę c i u . U . H a n n e r z , Kiedy kultura jest wszędzie.

Refleksje na temat ulubionego

�30

I. „Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych

20

21

przesaędza prawie o w s z y s t k i m " , „ k u l t u r a jest na ustach wszystkich" , „z kulturaę trzeba sieę liczyóc" , „kultury nie sposoób przecenióc" . O latach 50. X X
wieku - czasach książki Clyde'a Kluckhohna i Alfreda Louisa Kroebera Culture.
A Critical Review of Concepts and Definitions, w której autorzy podali (tylko) 164
naukowe definicje kultury - możzna wręecz pomyósleóc,zże były to „błogie czasy" .
Dziós proliferacja sensoów wiaęzanych z t y m s ł o w e m zaszła tak daleko, zże badacze-humaniósci zdajaę sieę bezradni, rezygnujaęc w ogoóle z próob uporzaędkowania tego
chaosu pojęeciowego i dowolnoósci o d w o ł y w a n i a sięe d o p o j e ę c i a k u l t u r y .
Przyglaędajaęc sieę naukowej literaturze przedmiotu, możzna zasadnie uzżyóc
metafory „sniegowej k u l i " . Zygmunt Bauman m ó w i wrecz, iż kultura jest po
prostu ideologiaę intelektualistoów, jest rodzajem ich „zmowy", stworzonym
po to, by móoc prowadzióc w ł a s n y o niej dyskurs, niezalezżny od prawodawcoów
i struktur w ł a d z y . Stała sięe pojęeciem wszechogarniajaęcym i totalizujaęcym, nie
dajaęc sięe przy t y m jednoznacznie zdefiniowaóc.
Problem z kulturaę nie ominaęł stosunkoów mieędzynarodowych. Jednak m i m o
zmiany optyki badawczej i fascynacji p o w r o t e m k u l t u r y do stosunkóow
mieędzynarodowych nie doszło do wyraóznej zmiany w postrzeganiu kultury i jej
definiowania. Klasycznym p r z y k ł a d e m jest tutaj koncepcja zderzenia cywilizacji
Samuela Huntingtona, w któorej doszło do prostego zastaępienia statycznej
kategorii panóstwa statycznym pojeęciem cywilizacji (staęd tezż tak d o s k o n a ł e
wpisanie sieę Huntingtona w nurt realistyczny, w ktoórym doszło jedynie do
zamiany „panóstwocentryzmu" w „ c y w i l i z a c j o c e n t r y z m " ) .
22

23

24

25

26

27

pojęcia,[w:]

Idem,

Powierzania

transnarodowe.

Kultura,

ludzie,

miejsca,

tłum.

K.

Franek,

W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u Jagiellonóskiego, Krakóow 2 0 0 6 , s. 5 1 - 5 2 .
2 0

D . Landes, Kultura

(red.), Kultura

przesadza prawie

ma znaczenie. Jak wartości

o wszystkim,

wpływają

[ w : ] L.E. H a r r i s o n , S.P.

na rozwój

społeczenstw,

Huntington

t ł u m . S.

Dymczyk,

W y d a w n i c t w o Z y s k i S-ka, Poznanó 2 0 0 3 .
2 1

Poczaętek znanego, zżartobliwego cytatu z M a r s h a l l a Sahlinsa, ktoórego dalszy ciaęg b r z m i

nastęepujaęco: „Tybetanóczycy i mieszkanócy Hawajóow, Odzżibwejowie, K w a k i u t l o w i e i E s k i m o s i ,
Kazachowie i M o n g o ł o w i e , r d z e n n i mieszkanócy A u s t r a l i i i Balijczycy, mieszkaóncy K a s z m i r u
i nowozelandzcy M a o r y s i - wszyscy o d k r y l i dziós,zże majaę kulturęe. Przez w i e k i p o t r a f i l i sieę bez
niej

obywaóc, ale

dzisiaj

zgadzajaęsieę

z

tym,

co

pewien

Nowogwinejczyk

powiedział

a n t r o p o l o g o w i : «Gdybyósmy nie m i e l i kastom, bylibyósmy p o d o b n i do b i a ł y c h » " . F r a g m e n t tego
cytatu podajęe za: J. Tokarska-Bakir, Repetytorium

z człowieka,

[ w : ] A . Barnard,

Antropologia,

Panóstwowy I n s t y t u t W y d a w n i c z y , W a r s z a w a 2 0 0 6 , s. 9.
2 2

S.P. H u n t i n g t o n , Z kultura trzeba sie liczyóc, [ w : ] L.E. H a r r i s o n , S.P. H u n t i n g t o n (red.),

op.cit.
2 3

L.E. H a r r i s o n , Dlaczego kultury nie sposoób przecenióc?, [ w : ] L.E. H a r r i s o n , S.P. H u n t i n g t o n

(red.), op.cit.
2 4

A . L . Kroeber, C. K l u c k h o h n , Culture. A Critical Review of Concepts and Definitions,

Books, N e w Y o r k

Vintage

1952.

2 5

W.J. Burszta, M . Januszkiewicz,

2 6

Za: W.J. Burszta, Czytanie kultury. Piej: szkicow, U A M , Ł o d z 1996, s. 5 2 - 5 3 .

2 7

Por. krytykoów H u n t i n g t o n a , któorzy zwracajaę na to uwageę: R.E. R u b e n s t e i n , J. Crocker,

Challenging

Huntington,

op.cit.,s.7.

„ F o r e i g n Policy" 1994, n r 96, s. 1 1 3 - 1 2 9 .

�31

1. Pojecie kultury

Tymczasem w dzisiejszym óswiecie nie mozże byóc dłużzej miejsca na definicjeę
statyczna, wypracowana przez ewolucjonistów, a do tej pory przyjmowana czesto
w dokumentach mięedzynarodowych czy przez prominentnych badaczy dyscy¬
pliny, odzwierciedlajaęcaęmyóslenie o kulturze jako swoistym „zbiorze", „zespole"
mozżliwych do odręebnego badania tradycji, obyczajóow, wierzenó,moralnoósci, religii
(tak jak rozumiał jaę jeszcze Edward Burnett Tylor w 1 8 7 1 ) . W ó s w i e c i e
naznaczonym nieustannaę zmianaę definicja kultury musi uwzgleędniaóc swóoj
procesualny, relacyjny i dynamiczny charakter.
28

2 9

Powroót kultury do óswiata stosunkoów mieędzynarodowych to p o w r ó o t d o
óswiata podlegajaęcego nieustannym zmianom i choóc samo zagadnienie kultury
wydaje sieę znajome, to musi byóc odczytywane w swoim aktualnym, obec¬
nym kontekóscie. Nowe podejóscie do pojęecia kultury dla badaczy stosunkóow
mieędzynarodowych powinno wieęc oznaczaóc,zże muszaę zostaóc uwzgleędnione
dotychczas ignorowane wymiary tego pojeęcia, takie jak: jej s p o ł e c z n i e
konstruowana (a nie dana w sposóob niejako przyrodzony) natura; jej opcjonal¬
ny (a nie deterministyczny) wymiar; jej fragmentacyjny i heterogeniczny
(w przeciwieónstwie do integracyjnego i homogenicznego) charakter; jej wielowymiarowoósóc idynamicznoósóc (w przeciwienóstwie do jednowymiarowoósci
i statycznosci) .
30

Niektoórzy badacze stosunkóow mieędzynarodowych nazywajaę to, co uznalibyósmy za roleę i w p ł y w kultury, irracjonalnym, opartym na emocjach, uczuciach
i i n s t y n k t a c h . Wydaje sieę to braóc z faktu p o s ł u g i w a n i a sieę politologicznym
terminem „czynnik kulturowy" i traktowaniem go jako jednego z wielu
czynnikoów: obok politycznego, ekonomicznego, s p o ł e c z n e g o . Jednak jeósli
przyjmiemy holistycznaę i procesualnaę definicjeę kultury, to nie jest mozżliwe
uznanie czegoós za irracjonalne, gdyzż czynnik niematerialny jest warunkowany
własnie kulturowo: reakcje na okreslone wydarzenia wynikaja z tego, co w danej
grupie kulturowej jest uznawane za dobre lub złe, upokarzajaęce lub godziwe,
prawdziwe baędóz fałszywe. Za emocje w stosunkach mięedzynarodowych
w ogromnej mierze odpowiada kulturowe zaplecze przekazicieli tych emocji 31

2 8

ó

Definicja przyjeęta w 1982 w M e x i c o C i t y na S wiatowej Konferencji w Sprawie P o l i t y k i

Kulturalnej

traktuje kultureę „ j a k o zespóoł cech d u c h o w y c h , m a t e r i a l n y c h ,

intelektualnych

i emocjonalnych, charakteryzujaęcych s p o ł e c z e n ó s t w o l u b grupęe społecznaę. Obejmuje nie t y l k o
literatureę i sztukęe, ale takżze sposoby zżycia, p o d s t a w o w e p r a w a c z ł o w i e k a , systemy wartoósci,
tradycje

i wierzenia".

kulturalnej,
2 9

Za:

G.

Michałowska,

Uwarunkowania

międzynarodowej

współpracy

[ w : ] A . Zieętek (red.), op.cit., s. 4 3 - 4 4 .

T y l o r p i s a ł : „ K u l t u r a , czyli cywilizacja w najszerszym znaczeniu etnograficznym, jest to

złozżona całoósóc, ktoóra obejmuje wiedzeę, wierzenia, sztukeę, moralnoósóc, p r a w o , obyczaje oraz
i n n e zdolnoósci i n a w y k i nabyte przez l u d z i j a k o członkoów społeczeónstwa". E.B. T y l o r ,

Primitive

Culture, J o h n M u r r a y , L o n d o n 1 8 7 1 , s. 1.
3 0

Por. Y . Lapid,

3 1

Z o b . np. R. K u z n i a r , Pozimnowojenne

na przełomie

XX

i XXI

op.cit.,s.7.
wieku,

B. Balcerowicz, Pokój i „nie-pokój"
2 0 0 2 , s. 116.

dwudziestolecie

1989-2010.

Stosunki

międzynarodowe

W y d a w n i c t w o N a u k o w e Scholar, W a r s z a w a 2 0 1 1 ,

s.

307;

na progu XXI wieku, D o m W y d a w n i c z y Bellona, W a r s z a w a

�32

I. „Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych

reprezentantoów poszczegoólnych panóstw, óswiadomych przecieżz recepcji tychzże
emocji w swoich społeczenóstwach. Dodaóc t u możzna, zże uczestnicy stosunkoów
mieędzynarodowych nigdy nie działajaę w kulturowej próozżni, i jakkolwiek trudno
uchwytne byłoby zmierzenie w p ł y w u kultury na ich działania, mozże okazaóc sieę,
żze jest to wyłaęcznie lokalny defekt naszej dyscypliny naukowej, któora niedostatecznie jeszcze - otworzyła sieę na nauki o kulturze. Problem z mierzalnoósciaę, wymiernoósciaę kultury, zauwazżany przez wielu badaczy, nie znaczy
bowiem, zże możzna jaę zignorowaóc lub uznaóc a priori próoby jej zmierzenia za
skazane na porażzkeę. Yosef Lapid pisze wprost: „ W przeszłoósci mieliósmy
waętpliwoósci co do tego, czy mozżna zajmowaóc sieę tym, co kulturowe, bez
utracenia tego, co naukowe, lub póojóscia na zgniły kompromis. Dziós wiemy, zże
problem ze zmierzeniem (measurement) w studiach nad kulturaę jest w taki sam
sposóob mozżliwy do przeósledzenia, jak poroównywalne problemy w studiach nad
ekonomiaę czy geopolitykaę. Priorytetem jest zdecydowany zwrot od metafizycz¬
nych afirmacji, żze kultura i tożzsamoósóc majaę znaczenie, do empirycznych
demonstracji tego, «wjaki sposób maja; znaczenie (how they matter) i w jaki sposob
ich w p ł y w mozże byóc badany przez badaczy s p o ł e c z n y c h » " .
Trawestując Josepha Nye'a, piszacego o soft power i władzy, m o ż n a skonkludowaóc: Kultura jest jak pogoda. Każzdy jest od niej zalezżny i kazżdy o niej
dzisiaj móowi, ale niewielu jaę rozumie. Kultura jest takzże podobna do miłoósci,
łatwiej jej doóswiadczyóc, niżz jaę zdefiniowaóc czy zmierzyóc, ale nie jest przez to
mniej rzeczywista .
Idaęc za powyżzszaę metaforaę, mozżna powiedzieóc,żze do tej pory kultura nie
była szczegoólnie u m i ł o w a n y m przedmiotem badanó stosunkóow mieędzynarodowych. Jednakzże dotychczasowe marginalizowanie dorobku nauk o kulturze nie
powinno mieóc dłuzżej miejsca przy uprawianiu dziedziny z gruntu interdyscy¬
plinarnej, jakaęsaę stosunki mieędzynarodowe. Za swoisty pewnik uznaje sięe
korzystanie z dorobku nauk ekonomicznych, historycznych, socjologicznych
i prawnych, podczas gdy nauki o kulturze, przynajmniej na gruncie politologii
p o l s k i e j , w y d a j a ę s i ę e ciaęgle jeszcze w dużzej mierze n i e d o s t r z e ż z o n e .
32

33

34

3 2

35

Y . Lapid, op.cit., s. 9. L a p i d cytuje p o d koniec J. G o l d s t e i n i R . D . Koehane'a, Ideas and

Foreign Policy, C o r n e l l U n i v e r s i t y Press, Ithaca 1993, s. 6.
3 3

Por. o r y g i n a ł : J. Nye, Soft Power. Jak osiaggnaf sukces w polityce swiatowej,

t ł u m . J. Zabo¬

r o w s k i , W y d a w n i c t w a A k a d e m i c k i e i Profesjonalne, W a r s z a w a 2007, s. 30.
3 4

D o r o b e k p o l i t o l o g i i óswiatowej w tej m i e r z e w y p r z e d z a zdecydowanie jego recepcjęe na

gruncie p o l s k i m .

T r u d n o b o w i e m na

rynku

polskim

wskazaóc prace badaczy

stosunkoów

m i e ę d z y n a r o d o w y c h - poza w s p o m n i a n y m i p o d r ę e c z n i k a m i do nauczania m i e ę d z y n a r o d o w y c h
stosunkoów k u l t u r a l n y c h i wczeósniejszymi, głoównie a u t o r s t w a G. M i c h a ł o w s k i e j , poóswięeconymi
roóżznym a s p e k t o m instytucjonalizacji stosunkóow k u l t u r a l n y c h

na f o r u m m i ę e d z y n a r o d o w y m

-

próobujaęce zmierzyóc sieę z t e m a t e m k u l t u r o w y c h u w a r u n k o w a n ó stosunkóow m i ę e d z y n a r o d o w y c h .
N a p o d s t a w o w e l e k t u r y w j ę z y k u a n g i e l s k i m w s k a z u j ę w e w s t e p i e . Zadna z n i c h nie z o s t a ł a
p r z e t ł u m a c z o n a na jęezyk p o l s k i .
3 5

Odzwierciedleniem

tej

sytuacji

jest

zawęeżzanie

możzliwych

podejósóc

badawczych

w m e t o d o l o g i i badanó stosunkoów m i ę e d z y n a r o d o w y c h do: historycznego, p r a w n e g o , ekonomicz¬
nego,

socjologicznego, p o l i t o l o g i c z n e g o . Postulaty z s y n t e t y z o w a n i a powyzższych

podejósóc,

�33

2. Zagadnienie kultury w teorii stosunków międzynarodowych

Stwierdzajaęc koniecznoósóc interdyscyplinarnoósci i sieęgania do dorobku nauk
o kulturze, przy jednoczesnej óswiadomoósci trudnoósci, jakie sieę z t y m wiaęzżaę,
nalezży zapytaóc takzże o to, jak problem ten był postrzegany i analizowany do tej
pory w samych naukach politycznych i stosunkach mieędzynarodowych.

2. Zagadnienie kultury w teorii stosunków międzynarodowych
Na odreębne omóowienie zasługujaę z pewnoósciaę teorie stosunkóow mieędzynarodowych, poruszajaęce zagadnienia k u l t u r o w e . Przede wszystkim należzałoby
wymienic dorobek k o n s t r u k t y w i s t ó w , g ł ó w n y c h (choc nie j e d y n y c h )
teoretykoów stosunkoów mięedzynarodowych, podkreóslajaęcych centralne miejsce
kultury w ich analizach, poczynając od przełomowej The Culture of National
Security: Norms and Identity in World Politics Petera Katzensteina z 1996 roku.
W t y m miejscu nalezży jedynie skróotowo odnieósóc sieę do ich poglaędoów i dorobku
w tej dziedzinie, jako p r z e ł o m o w e g o dla uwzgleędniania perspektywy kulturo¬
wej w badaniu stosunkoów mieędzynarodowych.
W dotychczasowych teoriach stosunkoów mięedzynarodowych, takich jak
realizm, liberalizm, neorealizm, neoliberalizm, marksizm, konstruktywizm,
przede wszystkim badacze tego ostatniego n u r t u zwracali uwageę na centralnaę
roleę wartoósci i idei w k s z t a ł t o w a n i u relacji mieędzypanóstwowych, skupiajaęc sieę
na zagadnieniu tozżsamoósci panóstw (takżze przez pryzmat tozżsamoósci ich
przywoódcoów), ktoóre z kolei majaę wpływaóc na wyboórroól, jakie panóstwa chcaę
odgrywaóc na arenie mieędzynarodowej. Wspóolnaę podstawaę szkoły konstruktywistycznej jest badanie zakresu, w jakim idee okreóslajaę strukturęe mieędzynarodowaę, ktoóra nastęepnie konstruuje interesy, tozżsamoósci oraz praktykeę polityki
zagranicznej panóstw, oraz tego, w jaki sposoób panóstwa i aktorzy niepanóstwowi
36

3 7

38

39

majaęcych umozżliwióc stworzenie swoistej m e t o d o l o g i i badanó stosunkóow m i e ę d z y n a r o d o w y c h ,
nie obejmuja p e r s p e k t y w y k u l t u r o z n a w c z e j (antropologicznej). Por. M . S u ł e k , Metody i techniki
badian stosunkow międzynarodowych,
3 6

wych,

ASPRA-JR, W a r s z a w a 2 0 0 4 , s. 38.

S z c z e g ó ł o w o k w e s t i ę t e o m a w i a A . W o j c i u k , Kultura
[ w : ] H . Schreiber, G. M i c h a ł o w s k a (red.), Kultura

w teoriach stosunków

w stosunkach

międzynarodo­

międzynarodowych,t.1:

Zwrot kulturowy, W y d a w n i c t w a U n i w e r s y t e t u Warszawskiego, W a r s z a w a 2013.
3 7

T a k i e o m o w i e n i e m o ż n a znalezc w : J. C z a p u t o w i c z , Konstruktywizm,

wicz, Teorie stosunków

międzynarodowych.

Krytyka

i systematyzacja,

W a r s z a w a 2008, s. 2 9 2 - 3 2 6 oraz M . Barnett, Konstruktywizm
(red.), Globalizacja

polityki

światowej.

Wprowadzenie

[ w : ] J. Czaputo-

Wydawnictwo Naukowe PWN,
społeczny,

do stosunków

[ w : ] J. Baylis, S. S m i t h

międzynarodowych,

Wydawnic¬

t w o U n i w e r s y t e t u Jagiellonóskiego, Krakóow 2 0 0 8 , s. 3 0 5 - 3 3 0 .
3 8

By w s p o m n i e ó c fakt, zże H u n t i n g t o n a , twóorcęe najpopularniejszej koncepcji „ z d e r z e n i a

c y w i l i z a c j i " , uznaje sieę za przedstawiciela n u r t u neorealistycznego, okreóslonego przez A l a s t a i r a
Iaina J o h n s t o n a m i a n e m „ r e a l i z m u k u l t u r o w e g o " . Jak pisze J. C z a p u t o w i c z , n i e k t o r z y t w i e r d z a
wręecz, żze jego praca p o w i n n a nosióc p o d t y t u ł „ o s t a t n i e s t u d i u m r e a l i z m u " . J. C z a p u t o w i c z ,
op.cit., s. 206.
3 9

P. Katzenstein, The Culture

of National

C o l u m b i a U n i v e r s i t y Press, N e w Y o r k

1996.

Security:

Norms and Identity

in World

Politics,

�34

I. „Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych

reprodukujaętęe struktureę mieędzynarodowaę, a czasem nawet powodujaęjej
transformacjęe .
Cieszaęcy sięe dużzym zainteresowaniem od lat 90. X X wieku nurt badawczy,
ktoóry potwierdził swojaę wartoósóc właósnie dzieęki wydarzeniom roku 1989, jest
reprezentowany przez: Alexandra W e n d t a , Johna Gerarda Ruggie, Petera
Katzensteina , Stefano Guzziniego, Marthęe Finnemore, Richarda Ashleya
i Friedricha Kratochwila. Ten ostatni to zreszta w s p o ł r e d a k t o r t o m u The Return
ofCulture and Identity in International Relations Theory , jednej z podstawowych
prac politologicznych, próbujących ocenic role kultury w stosunkach miedzynarodowych; wymienia sie gotakzże, obok Nicholasa Onufa i Johna Meyera, jako
przedstawiciela n u r t u kulturowego, jednego z trzech w ramach konstruktywiz¬
mu, wyodrebnionych ze wzgledu na sposoób k s z t a ł t o w a n i a interesoów, choóc
funkcjonuja takzże inne podziały wedle odmiennych kryterióow . N u r t kulturo¬
wy przyjmuje, żze interesy sa rezultatem uwarunkowanó kulturowych, a za¬
korzenione w społecznoósci miedzynarodowej normy wpływaja na kolektywne
wybory.
Konstruktywisci to pierwsi teoretycy, tak daleko wychodzący w strone
socjologii, ktoórej wspoółczesnym „ g u r u " jest Anthony Giddens. Idac w óslady
socjologóow, badaja wielkie zbiorowe procesy społeczne, nie zaós oderwane od
zycia społecznego kwestie. Zajmuja sie relacjami „działający podmiot-struktura"
(agency/structure) .
Strukture rozumieja jako zespoł podzielanej wiedzy,
intersubiektywnych znaczenó, któore kształtuja i motywuja podmioty, swoja
uwage koncentruja zaós na strukturach kulturowych, twierdzac, żze uczestnicy
systemu działaja, opierając sie na znaczeniach, ktore z kolei sa społecznie
k o n s t r u o w a n e (tak jak kultura jest tworem społecznym, nigdy jednostko40

41

42

43

44

45

46

4 0

M . Barnett, op.cit., s. 307.

4 1

Za p r o g r a m o w y u z n a w a n y jest a r t y k u ł A l e x a n d r a W e n d t a , o p u b l i k o w a n y w 1992

ł a m a c h „ I n t e r n a t i o n a l O r g a n i z a t i o n " , p t . Anarchy is What States Make of It: the Social
ofPower
4 2

gdyż

na

Construction

Politics.
Jak zwraca uwage A . W o j c i u k , P. Katzenstein nie jest z a d e k l a r o w a n y m k o n s t r u k t y w i s t a ,

optuje

za

podejsciem p r o b l e m o w y m ,

eklektycznym, wybierającym

do

rozwiazania

k o n k r e t n e g o p r o b l e m u najbardziej adekwatne narzęedzie. Jednak korzysta o n z w i e l u m e t o d
z a p r o p o n o w a n y c h przez k o n s t r u k t y w i s t o ó w

i z tego wzgleędu

przedstawiciela tej s z k o ł y . A . W o j c i u k , Dylemat potęgi.

Praktyczna

uznaje

sięe g o r o ó w n i e ż z

teoria stosunków

za

migdzynaro-

dowych, W y d a w n i c t w a U n i w e r s y t e t u Warszawskiego, W a r s z a w a 2010, s. 200.
4 3

Y . Lapid, F. K r a t o c h w i l (red.), op cit.

4 4

Z o b . J. C z a p u t o w i c z , op.cit., s. 304.

4 5

O p r o b l e m a c h z właósciwym t ł u m a c z e n i e m na jeęzyk p o l s k i tych sformułowanó:

A . W o j c i u k , Dylemat potegi... , op.cit., s. 203. A u t o r k a przytacza j e d n a k definicje

zob.

„podmiotu"

i „ s t r u k t u r y " , wskazujaęc, żze działajaęcy p o d m i o t t o a u t o n o m i c z n y uczestnik interakcji, s t r u k t u r a
zaós jest z e s p o ł e m i n s t y t u c j i i podzielanych przez l u d z i znaczenó, któore tworzaę k o n t e k s t tych
działanó w ó s r o d o w i s k u

mięedzynarodowym.

Oddziaływania

majaę d w u s t r o n n y

charakter:

zaroówno p o d m i o t (jednostka, panóstwo, n i e p a n ó s t w o w y a k t o r stosunkoów m i ę e d z y n a r o d o w y c h ) ,
jak i s t r u k t u r a systemu m i e ę d z y n a r o d o w e g o majaę możzliwoósóc k s z t a ł t o w a n i a sieę wzajemnie.
Ibidem.
4 6

A . W o j c i u k , Dylemat potegi... , op.cit., s. 204.

�35

2. Zagadnienie kultury w teorii stosunkoów mieędzynarodowych

w y m ) . Co wazżne w tych wzajemnych oddziaływaniach: z jednej strony, idee
itozżsamoósci s a ę k o n s t r u o w a n e s p o ł e c z n i e , z drugiej z a ó s , g d y s i ę e j u ż z
ukonstytuujaę, majaę w p ł y w na zżycie mieędzynarodowe. Ciekawym p r z y k ł a d e m
mozże t u byóc tworzenie narracji o wspoółczesnym zmierzchu Zachodu, któory
usteępuje powoli miejsca wschodzaęcym potęegom azjatyckim, przede wszystkim
C h i n o m : samo postrzeganie s c h y ł k u (tworzenie okreóslonego „ d y s k u r s u
schyłkowego") mozże więec bardziej wpłynaęóc na rzeczywistaę zmianęe zachowanó
panóstw nizż realna zmiana w ich zasobach materialnych . Istotnym w k ł a d e m
wprowadzajaęcym kultureę do teorii stosunkoów mięedzynarodowych saęroówniezż
stworzone w ramach konstruktywizmu koncepcje kultury społecznoósci mięedzynarodowej i kultury óswiatowej.
Pojęecie kultury społecznoósci mięedzynarodowej wprowadził W i l l i a m Rees,
odnoszaęc je do stopnia internalizacji norm mięedzynarodowych. W e d ł u g niego
stopienó najnizższy zajmuje Hobbesowska kultura wrogoósci (panóstwa przestrzegajaę
norm, poniewaz sa do tego przymuszone), stopieó wyżej zajmuje Locke'owska
kultura rywalizacji (siła użzywana jest do realizacji swoich interesoów, nie zaós do
zniszczenia przeciwnika), stopienó najwyżzszy odnosi sieę do Kantowskiej kultury
przyjaózni, w ktoórej nie stosuje sięe s i ł y w r e l a c j a c h m i ę e d z y panóstwami (panóstwa
akceptujaę normy, ponieważz l e ż z y t o w i c h i n t e r e s i e ) . Jak podsumowuje Jacek
Czaputowicz: „swiat Mahatmy Gandhiego znacznie rożni sie od swiata Osamy
bin Ladena, obowiaęzujaę w n i m bowiem inne n o r m y " .
Wreszcie pojęecie kultury swiatowej zaproponowane przez szkołęe stanfordzkaę zajmuje sięe dyfuzjaę n o r m kulturowych mieędzy panstwami. Przedstawiciele
tej szkoły uznajaę, żze zasadniczy w p ł y w na stosunki mieędzynarodowe majaę
swiatowe modele organizacji społecznosci ludzkiej lansowane przez społecznosc akademickaę, srodowiska eksperckie i zawodowe oraz organizacje
mieędzynarodowe. Instytucje te dostarczajaę gotowych scenariuszy działania,
majaęcych byc odpowiedziaę na pytania o to, jak należzy zachowac sieę w danej
sytuacji. Podobienstwo sposobow funkcjonowania, „odpowiadania" na pytania,
zwiaęzane jest z tym, zże panstwa podlegajaę podobnym procesom zmiany, ktore
sa warunkowane genetycznie, zas kod tej zmiany zapisany jest w „ D N A kultury
swiatowej". Proces k o m u n i k o w a n i a w systemie k u l t u r y swiatowej jest
jednoczesnie procesem wzajemnego legitymizowania sieę przez uczestnikow
tego systemu: jednostek i panstw za posrednictwem zasady obywatelstwa,
jednostek i organizacji mięedzynarodowych za pomocaę zasad praw człowieka.
Komunikowanie mięedzy zrozżnicowanymi uczestnikami systemu, jak twierdzi
Niklas Luhmann (wchodza tutaj w gre także aktorzy niepanstwowi), jest przy
47

4 8

49

50

4 7

Por. ibidem, s. 225.

4 8

Podajęe za: J. Czaputowicz, op.cit., s. 316.

4 9

Ibidem, s. 316 i 318.

5 0

J. B o l i , G . M . T h o m a s (red.), Constructing

Organizations

since

1875,

Stanford

University

World

Culture.

Press, Stanford

rekonstruujęe na p o d s t a w i e J. C z a p u t o w i c z , op.cit., s. 3 1 9 - 3 2 1 .

International
1999.

Nongovernmental

Poglądy

tej

szkoły

�36

I. „Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych

t y m zalezżne od istnienia okreóslonej siatki znaczenó, wytyczanej przez czynniki
kulturowe. Znaczenia przypisywane symbolom saę zrozumiałe jedynie w jej
ramach. Co ważzne, nie chodzi t u o uniwersalne normy i wartoósci, ktoóre miałyby
mieóc zasadniczy wpływ na kształtowanie sieę społecznoósci mięedzynarodowej, ale
fakt, zżeto,cotęespołecznoósóc tworzy, to właósnie procesy i struktury komu¬
nikowania sieę w ramach funkcjonalnie zdefiniowanych systemóow. Społecznoósóc
jest więec takim zbiorem systemóow, działajaęcych zgodnie z własnymi kodami, a nie
na bazie jednolitych normatywnie fundamentóow. Takim systemem jest np. prawo,
dla ktorego kodem jest legalnosc/nielegalnosc, z kolei terytorialnosc obowi^zywaóc bęedzie w systemie prawa i polityki, nie zaós w systemie e k o n o m i i .
51

Przedstawiajaęc dorobek konstruktywistoów w dziedzinie badania r o l i
wartoósci i tozżsamoósci w stosunkach mieędzynarodowych, nie możzna jednak
pominaęóc koncepcji neoliberalnej, ktoóra zyskała wspoółczeósnie ogromny roz¬
głos, a odnosi sięe bezpoósrednio do sfery wartoósci kształtowanych kulturowo
właósnie, a mianowicie soft power w ujeęciu Josepha Nye'a.
Soft power (mięekka siła), czyli „druga twarz" hard power, opiera sięe na
atrakcyjnych ideach lub na umiejęetnym zbudowaniu takiego projektu politycz¬
nego, któory beędzie zgodny z interesami i daęzżeniami innych uczestnikóow;
zdolnoósóc k s z t a ł t o w a n i a preferencji tych uczestnikoów wiaężze sieę zaós z trudnymi
do uchwycenia zasobami potegi (power), j a k i m i sa k u l t u r a , ideologia
i instytucje . M i m o żze cele zaroówno siły hard, jak i soft saę tozżsame, to osiaęga
sieę je odmiennymi metodami. Soft power stosuje racjonalnaęperswazjeę i delikatnaę
manipulacjęe, podczas gdy hard power użzywa groóózb, wymusza posłuszenóstwo,
walczy o efekty. Co jednak istotne, obie saę od siebie zalezżne: sukces materialny
czyni kultureę i ideologieę atrakcyjnymi, gdy tymczasem porażzki militarne i eko¬
nomiczne wywołujaę kryzys dumnej ze swojej potęegi tożzsamoósci, t y m samym
odbierajaęc mozżliwoósóc „przyciaęgania" innych. Soft power jest roówniezż konieczna,
by podbióc „serca i umysły" ludnoósci cywilnej (np. tej w Iraku i Afganistanie),
ktoóra w przeciwnym razie mozże stanaęóc po stronie terrorystoów (róowniezż
wyposazżonych i uzżywajaęcych swojej hard i soft power ).
Nye uwazża, zże soft
power opiera sieę głoównie na trzech rodzajach zasoboów: kulturze (elementach,
ktoóre saę atrakcyjne dla innych), wartoósciach politycznych (jeósli panóstwo działa
w zgodzie z n i m i i w kraju, i za granicaę) oraz polityce zagranicznej (jeósli
uznawana jest za słusznaę i moralnie wartoósciowaę).
52

53

Koncepcja ta (choóc p r z y w o ł a n a w t y m miejscu jedynie sygnalnie), obok
realistycznej wizji zderzenia cywilizacji i konstruktywistycznych koncepcji
kultury społecznoósci mieędzynarodowej i kultury óswiatowej, przesaędza o zasad-

5 1

5 2

Ibidem.
Z o b . J. Nye, op.cit. Opis koncepcji N y e ' a w kontekóscie k a t e g o r i i power w : A . W o j c i u k ,

Dylemat potęgi...,
5 3

op.cit., s. 1 0 4 - 1 1 6 .

Z w r a c a na t o uwageę realista Z b i g n i e w Brzezinóski w : Z . Brzezinóski, Second Chance. Three

Presidents

and the Crisis

of American

Superpower,

A . W o j c i u k , Dylemat potegi... , op.cit., s. 107.

Basic Books, N e w Y o r k 2007, s. 147,

za:

�37

3. Wyzwania metodologiczne

nosci stwierdzenia, że zwrot kulturowy objał również teorię stosunkow między¬
narodowych.

3. Wyzwania metodologiczne
Zasadniczy problem, ktory pojawia sieę przy analizie obecnosci kultury w bada¬
niach nad stosunkami mieędzynarodowymi, dotyczy wyzwan metodologicznych.
Co znamienne, dostrzezżenie problemu doboru własciwej metodologii dla opisu
w s p o ł c z e s n e g o swiata pojawia sięe, co prawda, w naukach politycznych , ale
propozycje jego rozwiaęzania tworzone saę w naukach kulturoznawczych.
To własnie z grona badaczy-kulturoznawcow - paradoksalnie, bo przeciezż
kultura i jej „ p r o d u k t y " saę osiaę ich badan - wychodzi refleksja o potrzebie
przyjeęcia perspektywy komparatystycznej w sensie „nie-klasycznym", a wieęc
uwzgleędniajaęcym szeroko dorobek innych nauk (w t y m politologii i ekonom i i ) . Niektorzy autorzy twierdzaę wreęcz, żze doszło do wykształcenia sieę
komparatystyki kulturoznawczej, w ktorej korzysta sieę z narzeędzi wypracowa¬
nych w ramach antropologii/etnologii, socjologii, psychologii, literaturoznaws t w a . Nieobce srodowisku badaczy-kulturoznawcow jest jednak rownoczesne
poczucie zagrozżenia w sytuacji, w ktorej badacze innych dyscyplin starajaę sieę
wykorzystywac „ich" narzeędzie badawcze: pojęecie kultury. Probujaęc eksplorowac nowe pola badan, nie-antropologicznych badaczy („nielegitymizujaęcych sieę
formalnym w y k s z t a ł c e n i e m antropologicznym") oskarzżajaę niekiedy o „inte¬
lektualne k ł u s o w n i c t w o " baęd z „intelektualnaę n o n s z a l a n c j ę e " . M i m o t o
54

5 5

56

5 7

5 4

Zob. T. Ł o s - N o w a k ,

interparadygmatycznej,

Wyjasniac

czy interpretować::

dylematy

i wyzwania

czwartej

debaty

„ S t o s u n k i M i ę d z y n a r o d o w e - I n t e r n a t i o n a l R e l a t i o n s " 2009, t . 39, n r 1-2,

s. 3 8 - 4 6 . M . S u ł e k , op.cit., s. 3 7 - 3 8 . T a k ż e M . F . G a w r y c k i , o p i s u j ą c m e t o d o l o g i ę s t u d i o w
regionalnych i dostrzegajaęc „ o p o r " n a u k i o stosunkach m i ę e d z y n a r o d o w y c h w przyjeęciu n p .
p e r s p e k t y w y p o s t k o l o n i a l n e j , p r o p o n u j e zaczerpnięecie o d area studies: i n t e r d y s c y p l i n a r n o s c i ,
wrazżliwo sci na „ I n n e g o " , p r o w a d z e n i a badan komparatystycznych na szerokaę skaleę. Z o b .
M . F . G a w r y c k i , Kryzys

studiów

regionalnych (area studies) i próby jego przezwyciężenia,

„Stosunki

M i ę e d z y n a r o d o w e - I n t e r n a t i o n a l Relations" 2 0 0 9 , t. 40, nr 3 - 4 , s. 6 5 - 6 6 .
5 5

Dotychczas

stosowane w naukach

p o l i t y c z n y c h badania

p o d s t a w o w e typy analizy: analizęe p r z y p a d k o w , systematyczne

porownawcze

oferujaętrzy

p o r o w n a n i e okreslonej

liczby

p r z y p a d k o w oraz globalnaęanalizęe statystycznaę. Wyjscie p o n a d metodologieę okreslonej dziedziny
dotyczy w ł a s c i w i e wyłaęcznie tego, czy u z n a m y okreslony p r z e d m i o t badania za „ p a n s t w o podobny"

(i w t e d y stosujemy

m e t o d y służzaęce do badania

p o l i t y k i w ramach,

wewnaętrz

p a n s t w a ) , czy t e ż za t w o r p o n a d p a n s t w o w y ( i w t e d y stosujemy m e t o d y s ł u z ^ c e badaniu sto­
s u n k o w m i e d z y n a r o d o w y c h ) . Za: J. Czaputowicz, op.cit., s. 3 6 0 - 3 6 1 . Z a k w e s t i o n o w a n i e zasadnosci rozdzielania tych d w o c h sfer w badaniach p o l i t o l o g i c z n y c h , p r z y głęebokich zależznosciach
sfery wewnęetrznej i zewnęetrznej w e w s p o ł c z e s n y m swiecie, jest k r o k i e m naprzod, ale zdecy¬
ż

dowanie niewystarczajaęcym, gdyz nie wykracza poza obszar samych n a u k p o l i t y c z n y c h .
5 6

A . F . Kola, Nie-klasyczna

komparatystyka.

W stronęe nowego paradygmatu,

„Teksty Drugie"

2 0 0 8 , n r 1-2, s. 60.
5 7

C y t . za: J. K o w a l e w s k i , W . Piasek, Wprowadzenie,

Antropologizowanie

humanistyki.

[ w : ] J. K o w a l e w s k i , W . Piasek (red.),

Zjawisko - proces - perspektywy,

W a r m i n s k o - M a z u r s k i e g o w O l s z t y n i e , O l s z t y n 2 0 0 9 , s. 9.

Instytut Filozofii Uniwersytetu

�38

I. „Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych

p r z e w a g e ę w ó s r o d o w i s k u kulturoznawcoów zdajaę sieę jednak zdobywaóc głosy
przypominajaęce, iżz granice dyscyplin humanistycznych saę jedynie u m o w n y m i
liniami demarkacyjnymi, rozciaęgnieętymi ponad wspoólnym w istocie terytorium
poznawczym, j a k i m saę człowiek i óswiat wytworzonej przezenó k u l t u r y .
Taki model interdyscyplinarnoósci, uprawiany przez badacza z jakiejkolwiek
dziedziny, nastręecza wiele problemóow . Dotyczaę one nie tylko ograniczenó
samego badacza, ale roównieżz ósrodowiska badawczego, w ktoórym badacz
funkcjonuje. Relacjonujaęc poglaędy Paula Karla Feyerabenda, filozofa z London
School o f Economics, autora głoósnej ksiaężzki Against Method z 1975 roku, Jóozef
Z ycinóski pisze: „ W micie, podobnie jak w nauce, centralne idee traktowane saę
jako nienaruszalne sacrum - tabu. Cała społecznoósóc kultywujaęca m i t troszczy sieę
0 ochronęe tabu. W teoriach naukowych, m i m o pozoroów otwarcia na testy
1 krytycyzm, reakcje o charakterze tabu należzaę do bardzo czeęstych. Krytycyzm
jest na ogóoł dopuszczalny w celu wprowadzenia niewielkich modyfikacji, ale nie
w celu naruszenia sacrum t e o r i i " . Piszaę o t y m takżze Jacek Kowalewski,
Wojciech Piasek i Marta S liwa: „(... ) naturalistyczny sposóob traktowania
podziałoów dyscyplinowych staje sieę częesto ózróodłem dotkliwych represji. Ci,
ktoórzy w swych weędróowkach intelektualnych proóbujaę bez wiz i paszportoów
pokonaóc istniejaęce granice, saę dyscyplinujaęco upominani, a przekroczywszy je m i m o wszystko - naznaczeni pieętnem obcoósci, zasilajaę grono intelektualnych
apatrydoów" .
Na szczęeóscie dotychczasowi „właósciciele kultury" w obliczu renesansu tego
zagadnienia piszaętakżze: „Kiedy kultura jest wszeędzie, a my jako antropolodzy
chcemy nadal myósleóc,zże nalezży ona w szczegoólny sposoób do nas, nie nalezży
popadaóc w samozadowolenie. Możze sięe tezż tak zdarzyóc,zżebęedziemy musieli
58

59

ż

60

ó

61

5 8

J. K o w a l e w s k i ,

ó

W . Piasek, M . S liwa, Wprowadzenie,

[ w : ] J. K o w a l e w s k i ,

W . Piasek,

ó

M . Sliwa (red.), Granice dyscyplinarne w humanistyce, I n s t y t u t F i l o z o f i i U n i w e r s y t e t u W a r m i n ó s k o -Mazurskiego w Olsztynie, O l s z t y n 2 0 0 6 , s. 5.
5 9

Jak zauwazża A d a m Kola, p r o b l e m y te dotyczaę „ o p o r u i n s t y t u c j i " : faktu pisania prac na

stopnie n a u k o w e oraz nadawania t y t u ł o w n a u k o w y c h (opieraja się na klasycznych p o d z i a ł a c h
d y s c y p l i n a r n y c h ) ; finansowania b a d a ó

n a u k o w y c h ; instytucjonalnego p o d z i a ł u

w

ramach

j e d n o s t e k badawczych. K o l a p r z y w o ł u j e jeszcze t r z y postacie, któorych poglaędy p o t w i e r d z a j a ę
i n s t y t u c j o n a l n e trudnoósci w r e a l i z o w a n i u p o s t u l a t u i n t e r d y s c y p l i n a r n o ó s c i : M i c h e l a Foucaulta,
piszaęcego o m o c y i trwałoósci t a k i c h i n s t y t u c j i „ w y k l u c z a n i a i zamykania", Richarda Rorty'ego,
któory s t w i e r d z i ł , żze z m i a n a „ s ł o w n i k a " (badawczego) w y w o ł u j e niechęeóc, gdyzż „ o p i s a n i e
n o w o czeęsto upokarza", oraz A n d r z e j a Z y b e r t o w i c z a , któory piszaęc o w p r o w a d z a n i u

na

kon¬

kurencyjnej hipotezy, zauwazża, iżz w y m a g a to „ s w o i s t e g o Gestalt switch ( z w r o t p o s t a w y - H.S.),
t j . radykalnej p r z e b u d o w y zastanego obrazu óswiata i zwiaęzanych z n i m p r a k t y k s p o ł e c z n y c h , i t o
czasem p r a k t y k nie t y l k o m e t o d o l o g i c z n y c h , interpretacyjnych, legitymizujaęcych badania, ale
i n a w e t ósciósle p o l i t y c z n y c h " . A . F . Kola,
6 0

J. Z y c i n s k i , Współczesne

nihilizmu K.P. Feyerabenda,
6 1

ó

J. K o w a l e w s k i ,

op.cit.,s.60in.

tendencje w filozofii

nauki. Od maksymalizmu Koła Wiedeióskiego

do

„ Z a g a d n i e n i a filozoficzne w nauce" 1 9 7 8 / 7 9 , n r 1, s. 77.
ó

W . Piasek, M . S liwa, Wprowadzenie,

M . S liwa (red.), op.cit., s. 6.

[ w : ] J. K o w a l e w s k i ,

W . Piasek,

�39

3. Wyzwania metodologiczne

czasem wezwac na pomoc przyjacioł z innych dyscyplin naukowych, aby moc
nadal budowac uporzaędkowane zrozumienie tego, w jaki sposob kultura
funkcjonuje i gdzie sieę własciwie zaczyna i konczy" .
Powstaje jednak dla badaczy wzywanych na pomoc z dziedziny politologii
i s t o s u n k o w m i e ę d z y n a r o d o w y c h pytanie: czy każzdorazowe poszukiwanie
w kulturze czynnika ułatwiajaęcego analizęe stosunkow mieędzynarodowych nie
grozi jej instrumentalizacjaę, ktorej szczegolnaę odmianaę możze byc polityzacja
k u l t u r y ? Jak znalezc złoty srodek w badaniu w p ł y w u kultury bez jednoczes¬
nego jej absolutyzowania?
Wydaje sięe, zże trudno uciec od p o s ł u g i w a n i a sieę zbiorczo p e w n y m i
pojeęciami dla zrozumienia procesow zachodzaęcych w makroskali. Z jednej
strony, punktem wyjscia do podejmowanych zabiegow badania kultur i cywi¬
lizacji jako całosci nie mozże byc zdefiniowanie ich raz na zawsze - nieodwra¬
calne „zesencjalizowanie" i „zmuzeologizowanie". Z drugiej natomiast, badania
komparatystyczne ze swej natury muszaę wzniesc sieę na pewien poziom
wspolnego mianownika, aby mozżliwe było jakiekolwiek porownanie przedmio¬
t u badan.
Jak zauwazża Richard Handler, „narzęedzia teoretyczne, ktorych użzywamy,
czynią roznicę - wpływaja na nasz wybor pytan, nasz wybor dostepnych
«danych» («dowodow»), wpływaja; na nasz styl narracji i , wreszcie, kształtuje
historie, ktore opowiadamy. Ale bez takich «narzedzi» opowiedzenie jakiejkol¬
wiek historii nie byłoby możzliwe" . Wniosek ten znany jest wspoółczesnym
teoretykom nauki. Nawet przywoływani na poczaętku niniejszych rozważzanó
Thomas K u h n czy Imre Lakatos zgadzali sięe, zże jakiekolwiek w y n i k i obserwacji
mogaę zostaóc zdobyte i zinterpretowane tylko o tyle, o ile uprzednio przyjmie sieę
teorie naukowe. K u h n zwracał nawet uwageę na to, żze odrzucanie dotychczas
obowiaęzujaęcych teorii odbywa sieę nie w zwiaęzku z ich konfliktem z doóswiadczeniem, ale w zwiaęzku z tym, zże pojawiajaęsieę nowe, bardziej atrakcyjne teorie,
majaęce wieększe walory formalne czy zawartoósóc treósciowaę . Oznacza to iluzjeę
wartoósci doóswiadczenia, któoraę Joseph Agassi p o d s u m o w a ł : „Rzadkim zjawis¬
kiem w nauce saę sytuacje, w ktoórych doóswiadczenie odgrywałoby decydujaęcaę
roleę" .
Odnosi sieę to takzże do sytuacji badacza stosunkóow mięedzynarodowych,
ktoóry musi sięe zmierzyóc z wyzwaniem doóswiadczenia zapoósredniczonego od
wielu badaczy z roózżnych dyscyplin. Postulat interdyscyplinarnoósci ma t u takzże
swóoj bardziej bolesny wymiar: odchodzi sięe od „czystej metody", przyjmujaęc
okreóslonaę postawęe - z gruntu antydogmatycznaę i eklektycznaę.
62

63

64

65

66

6 2

U . Hannerz, op.cit., s. 69.

6 3

Por. p u n k t 8.

6 4

R. H a n d l e r , Cultural

Theory in History Today, „ T h e A m e r i c a n H i s t o r i c a l R e v i e w " g r u d z i e ó

2 0 0 2 , t . 107, n r 5, s. 1520.
6 5

6 6

ż

J. Z ycinóski, op.cit., s. 73.
Za: J. Z y c i ó s k i , op cit., s. 7 1 .

�40

I. „Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych

Grzegorz Godlewski celnie charakteryzuje wyzwania takiej postawy: „Skoro
sprawaę najważzniejszaę jest t u wszechstronnoósóc, całoósciowoósóc i jednoczeósnie
efektywnoósóc poznania, to kwestia spóojnoósci i integralnoósci podejóscia teoretycz¬
nego schodzi na dalszy plan. Ogarniajaęc zjawiska z roóżznych stron, proóbujaęc
docieraóc do wszystkich ważznych ich wymiaroów, sięega sięe do wszelkich dosteępnych sposoboów, nie zwazżajaęc na ich szczegóołowe uzasadnienia i proweniencje,
a tylko - na skutecznoósóc. Rzeczywistoósóc kultury okazuje sięe na tyle rozległa
i wewneętrznie zróożznicowana, żze wymaga wspóołpracy rozmaitych orientacji i me¬
tod, traktowanych tradycyjnie jako rozłaęczne czy nawet konkurencyjne.
Ta otwarta formuła badawcza - kontynuuje Grzegorz Godlewski - ma, rzecz
jasna, swoje koszty. Przede wszystkim nie daje takiego poczucia bezpieczenóstwa, jakiego dostarcza oparcie sie na stabilnym paradygmacie. Ład poznawczy
nie jest t u niczym gotowym, zagwarantowanym przez autorytet dyscypliny,
przez ustalenia tej czy innej doktryny w niej obowiaęzujaęcej. Badacz nie mozże
koncentrowaóc sieę jedynie na bezpoósrednio go interesujaęcych zadaniach
szczegółowych, majac «za plecami» kanon rozstrzygnięc podstawowych, które
u p e ł n o m o c n i a ł y b y go do podejmowania działanó. M u s i braóc odpowiedzialnoósóc za
całoósóc - co nie znaczy, zże skazany jest na konstruowanie jej za kazżdym razem od
nowa. Ma do dyspozycji pewne całosciowe modele badanej rzeczywistosci, sa to
jednak modele z zasady otwarte, poddaja ce sie p r z e k s z t a ł c e n i o m w odpowiedzi
na nowe odkrycia.
Odpowiedzialnoósóc badacza - podsumowuje autor - polega t u na cia głym
kontrolowaniu przyjetych załozżenó i gotowoósci do ich modyfikowania. To
zobowiązanie wykracza poza powinnosci dyktowane przez nauke «normalna»,
możze nawet - o ile miałoby byóc w y p e ł n i a n e w całoósci i na każzdym kroku wykracza poza możzliwoósci jakiegokolwiek konkretnego badacza. Ale przyjecie
takiej formuły poznawczej wydaje sie koniecznoóscia . Przyóspieszaja c wciazż
tempo, w j a k i m pojawiaja sie i nastepuja po sobie kolejne zwroty naukowe - nie
tylko w sferze nauk o kulturze - prowadzi bowiem, powtóorze, do zakwes¬
tionowania dotychczasowego rozumienia roli paradygmatóow w tworzeniu
porzadku n a u k i " .
67

4. Pojęcie „zwrotu kulturowego"
W naukach humanistycznych pojecie „ z w r o t u " zaczeło pojawiaóc sie na gruncie
historii, filozofii, literaturoznawstwa, socjologii, antropologii w celu okreóslenia
obecnoósci nowych idei, aplikowalnych na wielu roózżnych płaszczyznach huma¬
nistyki, a zmieniaja cych dotychczasowy sposoób ich badania . Nieuchronnie
68

6 7

G. G o d l e w s k i , Luneta i radar: o dwoch strategiach badan kulturoznawczych,

[ w : ] W . J . Burszta,

M . Januszkiewicz (red.), op.cit., s. 5 6 - 5 7 .
6 8

D o i n n y c h „zwrotoów" z d i a g n o z o w a n y c h w róozżnych obszarach n a u k h u m a n i s t y c z n y c h

należzaę m . i n . : „ z w r o t k u rzeczom", „ z w r o t k u materialnoósci", „ z w r o t k u sprawczoósci", „ z w r o t
p e r f o r m a t y w n y " , „ z w r o t w i z u a l n y " , „ z w r o t archiwistyczny", „ z w r o t l i n g w i s t y c z n y " . W wyżzej

�41

4. Pojęcie „zwrotu kulturowego"

pojawia sieę w t y m miejscu pytanie o relacje mieędzy pojęeciami „zwrot" i „paradygmat" .
Zauważzyóc nalezży, zże czeęsto pojęecia te uzżywane saę zamiennie , jednak
uprawnienie do takiego zroównania pojeęciowego powinno byóc rozpatrywane na
gruncie poszczegóolnych dziedzin nauki.
Do tej pory pojęecie „ z w r o t u " było bardzo rzadko uzżywane na okreóslenie
przemian w badaniach nad stosunkami mięedzynarodowymi. Na gruncie
s t o s u n k ó o w m i ę e d z y n a r o d o w y c h prawdopodobnie po raz pierwszy z o s t a ł o
p r z y w o ł a n e w czasie tzw. trzeciej debaty mieędzyparadygmatycznej z lat 70.
i pierwszej połowy lat 80. X X wieku jako „zwrot komunikacyjny" (communicative
turn) ,
inspirowany zwłaszcza pracami Karla W . Deutscha, twóorcy transakcjonizmu w teorii stosunkoów mięedzynarodowych .
69

70

71

72

Badacze stosunkoów mięedzynarodowych sytuujaę „zwrot komunikacyjny"
jako konsekwencjęe „zwrotu lingwistycznego" w teorii stosunkoów mieędzynarodowych, ktoóry z kolei wprowadził do tej dyscypliny zupełnie nowy słownik
pojęeciowy. Pojeęcia, takie jak: intersubiektywnoósóc, konwencja, dyskurs, akt
mowy, akt retoryczny czy komunikacja, miały zwroócióc uwagęe na fakt, zże
poszukiwania prawdy, weryfikowanie, falsyfikowanie, saę procesami społeczny¬
m i zachodzaęcymi w okreóslonym - społecznym - kontekóscie. Jeósli kontekst ulega
zmianie, jeósli zmieniajaę sięe znaczenia nadawane s ł o w o m , roównieżz warunki,
w ktoórych dochodzi do formułowania okreóslonych prawd, podlegajaę zmianie.
„Zwrot lingwistyczny" zwraca wieęc uwageę na fakt, zżejęezyk jest podstawaęnaszej
wiedzy, a znaczenia słoów i czynóowsaę definiowane w procesie komunikacji.
Uprawianie nauki staje sieę w ten sposóob graęjeęzykowaę. Autorzy zwracajaę
roówniezż uwagęe, zże „zwrot komunikacyjny" nie jest czymós obcym, nowym
w nauce o stosunkach mięedzynarodowych, ale konsekwencjaę, wypadkowaęwielu

w s p o m n i a n y c h n a u k a c h h u m a n i s t y c z n y c h cultural turn z a i s t n i a ł duzżo wczeósniej niżz w badaniach
nad s t o s u n k a m i m i ę e d z y n a r o d o w y m i .
6 9

Pojęecie w p r o w a d z o n e do n a u k i w pracy T h . K u h n a , Struktura

rewolucji naukowych,

PWN,

W a r s z a w a 1965.
7 0

E. D o m a ó s k a , Zwrot performatywny

we współczesnej

humanistyce,

„ T e k s t y D r u g i e " 2007,

n r 5, s. 50 czy A . F . Kola, op.cit. W nauce o stosunkach m i e ę d z y n a r o d o w y c h pojeęcie „para¬
d y g m a t u " uzżywane jest z k o l e i czeęsto z a m i e n n i e z pojęeciem „ k o n c e p c j a " , „ t e o r i a " czy wręecz
„ p r z e k o n a n i e " . Z o b . np. B. Balcerowicz, Teorie... , op.cit., s. 469. Przydatne rozróozżnienie t y c h
dwóoch pojęeóc odnaleózóc mozżna w podreęczniku J. Czaputowicza, op.cit., s. 4 0 - 4 3 , któory wskazuje,
ż z e w ó s w i e t l e poglaędoów K u h n a , wspóołwysteępowanie teoretycznych stanowisk, charakterys¬
tyczne dla n a u k s p o ł e c z n y c h , w t y m dla n a u k i o stosunkach m i e ę d z y n a r o d o w y c h , jest d o w o d e m
na p r z e d p a r a d y g m a t y c z n a ę fazęe r o z w o j u n a u k i .
7 1

M . A l b e r t , O. Kessler, S. Stetter, On order and conflict:

International

Relations

and

the

'communicative turn', „ R e v i e w o f I n t e r n a t i o n a l Studies" 2 0 0 8 , n r 34, s. 4 3 - 6 7 .
7 2

K . W . D e u t s c h , The Analysis

K . W . D e u t s c h , Nationalism

and

ofInternational
Social

Relations,

Communication,

Prentice-Hall, N e w Yersey 1 9 7 1 ;

M I T Press, C a m b r i d g e

1966;

K.W.

D e u t s c h , The Nerves of Government: Models of Political Communication and Control, T h e Free Press,
N e w Y o r k 1969. Opis z a ł o ż e ó t r a n s a k c j o n i z m u Deutscha: J. C z a p u t o w i c z , op.cit., s. 1 2 2 - 1 2 4 .

�42

I. „Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych

dobrze ugruntowanych tradycji teoretycznych. Podobne stwierdzenie mozżna by
odnieósóc do kwestii „ z w r o t u kulturowego", ktoóry co prawda pod taę nazwaę nie
wysteępuje jeszcze powszechnie w analizach politologicznych, jednak jako
pojeęcie posłuzżyłby do zebrania i uwypuklenia tych wszystkich perspektyw
badawczych, ktoóre z kultury czyniaę podstawowy element rozważzanó.
Najprawdopodobniej pierwszymi zastosowaniami pojęecia „ z w r o t u kulturo¬
wego" dla obszaru badanó roli kultury w stosunkach mieędzynarodowych
(w szczegóolnym obszarze teorii i praktyki wspoółczesnych wojen) były artykuły
Patricka Portera (Good Anthropology, Bad History: The Cultural Turn in Studying
War z 2007), Dereka Gregory'ego ('The Rush to the Intimate'. Counterinsurgency
and the Cultural Turn in Late Modern War z 2008) oraz Hugh Gustersona (The
Cultural Turn in the War on Terror opublikowanej w 2010).
73

74

75

W polskiej literaturze przedmiotu pojeęcie „ z w r o t u kulturowego" pojawiło
sie również niedawno w publikacji Antropologizowanie humanistyki. Zjawisko proces - perspektywy pod redakcja Jacka Kowalewskiego i Wojciecha Piaska
( 2 0 0 9 ) . Redaktorzy piszaę we wprowadzeniu: „ W ostatnich dekadach
dwudziestego wieku mozżna było obserwowaóc narastajaęcy proces «kulturyzacji»
dyskursu humanistyki. Pojeęcie «kulturyzacji» humanistyki, któore w aktualnym
kontekóscie intelektualnym dla niektóorych czytelnikóow mozże brzmieóc paradok¬
salnie, trafnie opisuje zmiany zachodzaęce zwłaszcza w tych dziedzinach nauk
o człowieku, ktoórych u d z i a ł e m było doóswiadczenie długotrwałej dominacji
obiektywistycznych perspektyw badawczych wzorowanych na naukach przy¬
rodniczych. Humanistyczny «zwrot kulturowy», ktorego t r y u m f w wielu dyscyp¬
linach, przynajmniej w sferze ogłaszanych manifestóow, obserwowaóc mozżna było
co najmniej od wczesnych lat 80., nie stracił swej żzywotnoósci i znaczenia takzże
dzisiaj. Obserwowane ostatnio wysiłki wyeliminowania z centrum dyskursu
humanistyki pojeęcia kultury zdajaę sieę skazane na niepowodzenie i stanowiaęco
najwyzżej rodzaj mniej lub bardziej zajmujaęcych próob redefinicji problemowej
w ramach granic spopularyzowanej w ostatnich latach kategorii badawczej.
O trwałoósci «kulturowego» paradygmatu badanó humanistycznych óswiadczyóc
możze choócby fakt nieustannego objawiania sieę nowych jego zwolennikóow,
podejmowania próob adaptowania tej perspektywy do lokalnie postrzeganych
dziedzin zajmujaęcych sięe badaniem ludzkich rzeczywistoósci. Jest tak zwłaszcza
w kreęgach naszej rodzimej nauki. W tej lokalnie ukierunkowanej perspektywie
76

7 3

P. Porter, Good Anthropology,

Bad History:

The Cultural

Turn in Studying War, „ P a r a m e t e r s "

2007, nr 3 7 ( 2 ) .
7 4

D . Gregory, 'The Rush to the Intimate'. Counterinsurgency and the Cultural

War, „ R a d i c a l P h i l o s o p h y " lipiec-sierpienó 2008, nr
7 5

H . Gusterson, The Cultural

Anthropology

Turn

and Global Counterinsurgency,

in the War

Turn in Late

Modern

[ w : ] J.D. K e l l y et al.

(red.),

150.
on Terror,

T h e U n i v e r s i t y o f Chicago Press, C h i c a g o - L o n d o n

2010, s. 279 i n .
7 6

J. K o w a l e w s k i ,

perspektywy,
2009.

W . Piasek (red.), Antropologizowanie

humanistyki.

Zjawisko

- proces

-

I n s t y t u t F i l o z o f i i U n i w e r s y t e t u W a r m i ó n s k o - M a z u r s k i e g o w Olsztynie, O l s z t y n

�43

4. Pojęcie „zwrotu kulturowego"

proces «kulturyzacji» humanistyki nie nalezży do jej przeszłoósci. M i m o zże
legitymuje sięe on głeębokaę historiaę i rozbudowanaę genealogiaę, w wielu ósrodowiskach budzi zżywe zainteresowanie" .
Do nowego ósrodowiska, w ktoórym proces „kulturyzacji" zaczyna budzióc
zainteresowanie, należzaę dzisiaj badacze stosunkóow mieędzynarodowych i nauk
politycznych. Jednak w tych dziedzinach czeęósciej niżz „ z w r o t kulturowy"
stosowane jest pojeęcie „ p a r a d y g m a t u " , w t y m „ p a r a d y g m a t u cywilizacyjnego"
lub „ p a r a d y g m a t u k u l t u r o w e g o " , opierajaęcego sieę na załozżeniu, zże
tworzaęcy sieę ład mieędzynarodowy determinowany jest przez sprzecznoósci
cywilizacyjne, a więec konflikty starego typu zostanaę zastaępione konfliktami,
ktoórych ózróodłem beędaęroózżnice k u l t u r o w e .
Pojęecie „ p a r a d y g m a t u cywilizacyjnego" jest obciaężzone zastrzeżzeniem,
zwiaęzanym z naduzżywaniem samego pojeęcia „ p a r a d y g m a t u " w nauce o stosun¬
kach mieędzynarodowych. Dyskutujaęcy w ramach w w . debaty mieędzyparadygmatycznej badacze stosunkóow mieędzynarodowych musieli byóc zresztaęóswiadomi
naduzżycia tego terminu, gdyzż głóownym p r z e s ł a n i e m tej debaty było uznanie, zże
wszystkie istniejaęce teorie przyczyniajaę sieę do rozwoju stosunkoów mieędzynarodowych, nie chodzi więec w niej o zwycięestwo jednego paradygmatu, któory
zdeprecjonowałby istnienie wszystkich dotychczasowych (tak jak to tymczasem
przedstawiał K u h n ) .
Z w r a c a j a ę n a to takzże uwagęe Patrick Thaddeus Jackson oraz Daniel
H . N e x o n . W 2009 roku zaprezentowali koncepcję podwazajacą dotych¬
czasowe p o s ł u g i w a n i e sięe w stosunkach mieędzynarodowych Kuhnowskim
pojęeciem „ p a r a d y g m a t u " (któore notabene sam Kuhn stosował w swojej pracy
Struktura rewolucji naukowych w 21 odmiennych znaczeniach ) lub Lakatowskim
77

78

79

80

81

8 2

83

84

7 7

J. K o w a l e w s k i , W . Piasek, Wprowadzenie,

[ w : ] J. K o w a l e w s k i , W . Piasek (red.), op.cit.,

s. 7.
7 8

Z o b . np. T. Łoós-Nowak, op.cit.

7 9

Por. G. M i c h a ł o w s k a , Porzaędek mięedzynarodowy

[w:]

R.

Kuzniar

w perspektywie

(red.), Porzaędek...,

paradygmatu

op.cit.;

cywilizacyjnego,

C.T.
lipiec

w perspektywie paradygmatu
Szyjko, Interesy
2010,

i sprzecznosci

cywilizacyjnego,
globalizacji

http://stosunki-miedzynarodowe.pl

(21.03.2011).
8 0

M . F . G a w r y c k i , Kultura

Hollywoodzki

film

a stosunki

a stosunki międzynarodowe,
miedzynarodowe,

[ w : ] M . F . G a w r y c k i , Uwikłane

Wydawnictwa Uniwersytetu

obrazy.

Warszawskiego,

W a r s z a w a 2 0 1 1 , s. 29 i n . A u t o r r o z u m i e pojęecie „ p a r a d y g m a t u k u l t u r o w e g o " nieco szerzej,
wskazujaęc zaroówno na pozytywnaę, j a k i n e g a t y w n a ę rolęe, ktoóraę mozże odgrywaóc c z y n n i k
k u l t u r o w y w stosunkach m i ę e d z y n a r o d o w y c h .
8 1

Z o b . C.T. Szyjko, op.cit. Wczeósniejszy „ p a r a d y g m a t z i m n o w o j e n n y " wyjaósniał istniejaęce

k o n f l i k t y i napięecia w stosunkach m i ę e d z y n a r o d o w y c h sprzecznoósciami
8 2

8 3

ideologicznymi.

J. Czaputowicz, op.cit., s. 170.
P.T. Jackson, D . H . N e x o n , Paradigmatic Faults in International-Relations

Theory, „ I n t e r n a ­

t i o n a l Studies Q u a r t e r l y " 2 0 0 9 , nr 53, s. 9 0 7 - 9 3 0 . A u t o r z y sa s w i a d o m i , ze s t w o r z o n a przez
n i c h m a p a typóow idealnych możze mieóc charakter a m e r y k a n ó s k o c e n t r y c z n y i żze europejska mapa
dyscypliny m o g ł a b y wygladac inaczej o d tej zaprezentowanej przez n i c h .
8 4

Criticism

Por.

M . M a s t e r m a n , The Naturę

and the Growth

ofKnowledge,

of a Paradigm,

[ w : ] I . Lakatos, A . Musgrave (red.),

C a m b r i d g e U n i v e r s i t y Press, C a m b r i d g e 1970, s. 5 9 - 9 0 .

�44

I. „Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych

pojęciem programu b a d a ó , majacego byc proba znalezienia kompromisu miedzy
postulatem falsyfikacjonizmu w nauce autorstwa Karla Poppera a teoriaę
rewolucji naukowych Thomasa Kuhna. Propozycja zakłada odrzucenie obydwu
wczeósniejszych sposoboów opisywania teorii stosunkóow mieędzynarodowych
i stworzenie nowej metody opisu za pomoca relacji między „typami idealnymi",
j a k i m i saę: realizm, liberalizm i konstruktywizm (w dwoóch odmianach: rea¬
listycznej i liberalnej). Zwracaja uwage na fakt w s p o ł w y s t ę p o w a n i a tych „typów
idealnych" (okreslanych do tej pory b ł ę d n i e mianem „ p a r a d y g m a t ó w " ) , posłu¬
giwania sięe przez badaczy kazżdej z tych wielkich „szkoół" podobnym s ł o w n i k i e m
pojeęciowym, brakiem prawdziwej wewneętrznej nieprzystawalnoósci stworzonych
perspektyw badawczych, by mogły uzyskaóc miano nowych „paradygmatóow".
Analiza relacji zachodzaęcych mieędzy „typami idealnymi" powinna koncentrowaóc sieę - wedle autoroów - na dwoóch wielkich zagadnieniach podejmowanych
przez stosunki mieędzynarodowe, a wyrazżonych w pytaniach: „czy w ł a d z a mozże
zostac oswojona?" oraz „czy anarchia jest przymusem parametrycznym?".
W pierwszym pytaniu na dwoóch biegunach leżzaę załozżenia zwiaęzane z pytaniem
o znaczenie władzy: na jednym saę realiósci, móowiaęcy o tym, zże power to ultima
ratio w stosunkach mięedzynarodowych (dyskusja, któorej korzeni możzna szukaóc
w Księciu Machiavellego), na drugim zas sytuuja się liberałowie, wierzacy w moc
instytucji mięedzynarodowych i mieędzynarodowej wspóołpracy jako „węedzidła"
dla nadmiernie w ich opinii uwypuklonej roli power w stosunkach mieędzynarodowych. W drugim pytaniu anarchia postrzegana jest jako rozpieęta mięedzy
dwiema skrajnoósciami: albo jako „naturalnej koniecznoósci" porzaędku mieędzynarodowego, albo jako zbeędnego i niekoniecznego załozżenia, determinujaęcego
fałszywie obraz stosunkóow mieędzynarodowych.
Wnioski badawcze, które m o ż n a wysnuc z ich r o z w a z a ó , prowadza do tego,
żze przyjęecie sformułowania „zwrot kulturowy" wydaje sieę bezpieczniejsze
metodologicznie, gdyzż pozwala uniknaęóc zarzutu „nie-paradygmatycznoósci"
w przyjeęciu jedynie filtru kulturowego dla analizowanej rzeczywistoósci mieędzynarodowej, co w istocie swojej nowym paradygmatem nie jest w klasycznym,
Kuhnowskim sensie tego słowa (mimo zże w rozumieniu potocznym mozżna by
te pojęcia uznac za niemal identyczne). Trudno bowiem p r z y j a ó , ż e włóczenie
kultury do analizy stosunkoów mięedzynarodowych s p o w o d o w a ł o „rewolucjeę
naukowaę" rozumianaę przecieżz przez Kuhna jako niekumulatywny epizod
w rozwoju nauki, w ktoórym stary paradygmat zostaje zastaępiony w częeósci lub
całoósci przez nowy, co wazżne - niedajaęcy sieę pogodzióc z poprzednim. Przyjeęcie
filtru kulturowego ma bowiem charakter u z u p e ł n i e n i a (co prawda o ogromnym
znaczeniu) dotychczasowych analiz stosunkoów mięedzynarodowych, umozżliwiajaęc zblizżenie sieę do ideału holistycznego opisu skomplikowanego wycinka
wspóołczesnej rzeczywistoósci. Jedyny radykalizm, jaki sieę z n i m wiaęzże, dotyczy
raczej „radykalnego zadziwienia" faktem, jak długo filtr kulturowy był po¬
mijany, a nie rewolucyjnoósci jego samego.
Niezalezżnie od zgłoszonych zastrzezżenó samo pojeęcie „ p a r a d y g m a t u " cywili¬
zacyjnego jest od „zwrotu kulturowego" pojęeciem odmiennym, gdyzż słuzży

�45

4. Pojeęcie „zwrotu kulturowego"

wyjaósnieniu charakteru wspóołczesnych sprzecznoósci, konfliktóow, napięeóc,
prowadzaęcych do wojen w stosunkach mieędzynarodowych na gruncie cywilizacyjno-kulturowym, a właósciwie - w ogromnej mierze - r e l i g i j n y m . Paradygmat
ten pojawia sięe bowiem zawsze przy omawianiu koncepcji zderzenia cywilizacji
Samuela Huntingtona, ktoóry d o k o n a ł p o d z i a ł u cywilizacji óswiata w e d ł u g
kryterium religii na: swiat zachodni (chrzescijaóstwo), chióski (konfucjanizm),
japonski (szinto), indyjski (hinduizm), islamski, p r a w o s ł a w n y , latynoamerykanski i afrykanski (co do wyodreębnienia jako spojnych całosci tych dwoch
ostatnich zgłasza jednak wiele zastrzezżen ). Marcin F. Gawrycki proponuje
nazywac jego teorieę „konfliktowym paradygmatem k u l t u r o w y m " .
Z teoretycznego p u n k t u widzenia przeciwko traktowaniu teorii Huntingto¬
na jako nowego paradygmatu opowiada sieę Jacek Czaputowicz, zauważzajaęc, zże
jest to rzecz dyskusyjna, poniewazż zaprezentowany przez tego autora swiat jest
bez waętpienia anarchistycznym swiatem realistycznym (tak jak pisał o n i m
Kenneth Waltz). G ł o w n y m i podmiotami sa nadal panstwa narodowe, m i m o że
najwazżniejsze linie konfliktow przebiegajaę mieędzy cywilizacjami. Zasadniczym
problemem jest pytanie o to, czy cywilizacje mozżna uznac za odręebne podmioty.
Czaputowicz proponuje uznac realizm kulturowy Huntingtona jedynie za nurt
w ramach realizmu, a nie „rownorzeędny z n i m paradygmat" . Z kolei Roman
Kuzniar w pracy Pozimnowojenne dwudziestolecie 1989-2010. Stosunki międzynaro­
dowe na przełomie XX i XXI wieku rozwaza w osobnym punkcie z a t y t u ł o w a n y m
85

86

87

88

8 5

T a k i n t e r p r e t u j a ę t e n paradygmat z a r o w n o B. Balcerowicz, Teorie... , op.cit., s. 4 7 5 - 4 7 7 , jak

i G. M i c h a ł o w s k a ,
L. Ł u k a s z u k ,

Czy zderzenie

E. S l i w k a

SVD

cywilizacji

- granice

(red.), Terroryzm

tolerancji,

w swiecie

[ w : ] E. Halizżak, W .

współczesnym,

Fundacja

Lizak,

Studiow

M i ę e d z y n a r o d o w y c h i Fundacja M i s y j n o - C h a r y t a t y w n a Ksieężzy W e r b i s t o w , Warszawa-Pienieęzżno
2 0 0 4 , s. 111 oraz G. M i c h a ł o w s k a , Porzaędek...,
8 6

op.cit.

Co do zastrzezżen i dyskusji zwiaęzanych z pojęeciem cywilizacji latynoamerykanskiej zob.

H . Schreiber, M . F . G a w r y c k i ,
Gawrycki

(red.), Dzieje

2 0 0 9 , co

do

cywilizacji...

, op.cit., s. 53.

8 7

Cywilizacja

latynoamerykanóska

kultury latynoamerykańiskięj,

„ewentualnosci"

M . F . G a w r y c k i , Kultura

- zarys problematyki,

[w:] M.F.

W y d a w n i c t w o Naukowe P W N , Warszawa

i s t n i e n i a cywilizacji

afrykanskiej:

a stosunki międzynarodowe,

S. H u n t i n g t o n ,

op.cit., s. 30. D o propozycji

Zderzenie
autora

mozżna m i e c j e d n a k zastrzezżenia, zwiaęzane ze w s p o m n i a n y m wyzżej n i e o s t r y m uzżywaniem
samego pojęecia „ p a r a d y g m a t " . Probujaęc uporac sieę z „ p o j e m n o s c i a ę " pojeęcia, a u t o r w p r o w a d z a
jeszcze do s w o i c h rozwazżan d w a i n n e „ p a r a d y g m a t y k u l t u r o w e " (co juzż z załozżenia przekresla
ich „ p a r a d y g m a t y c z n o s c " ) : n e o k o l o n i a l n y i k o o p e r a t y w n y paradygmat k u l t u r o w y . Ibidem, s. 34¬
44. Podajaęc swoje r o z u m i e n i e pojeęcia „ p a r a d y g m a t k u l t u r o w y "

(„Paradygmat kulturowy

nie

jest dla m n i e t y l k o p r z e j a w e m zmieniajaęcych sieę c z y n n i k o w , k t o r e wpływajaę na pojawianie sieę
n o w y c h / s t a r y c h k o n f l i k t o w w stosunkach m i ę e d z y n a r o d o w y c h , ale jest p r z e j a w e m znaczenia
kultury

we

wspołczesnym

swiecie.

Innymi

słowy,

na

konstrukcjeęładuspołecznego

w znaczaęcym s t o p n i u w p ł y w a c z y n n i k k u l t u r o w y , d e t e r m i n u j e o n zachowania p a n s t w w S M .
Rozżnice k u l t u r o w e mogaę w k o n s e k w e n c j i p o w o d o w a c z a r o w n o sprzecznosci i k o n f l i k t y , jak
i przyczynic sięe do lepszego z r o z u m i e n i a i p o r o z u m i e n i a " . Ibidem, s. 2 9 ) , autor wydaje sieę raczej
blizższy f o r m u ł o w a n e j

tutaj

propozycji,

aby

okre slac zmianeę polegajaęcaę na

dostrzeżzeniu

c z y n n i k a k u l t u r o w e g o w stosunkach m i e ę d z y n a r o d o w y c h m i a n e m „ z w r o t u k u l t u r o w e g o " .
8 8

J. Czaputowicz, op.cit., s. 208.

�46

I. „Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych

Kultura się liczy teorię Samuela Huntingtona o zderzeniu cywilizacji, wskazując,
żze mozżna wpisaóc jaę w konstruktywistyczne podejóscie do stosunkoów mieędzynarodowych ze wzgleędu na miejsce, jakie ten nurt przyznaje kulturze, tozżsamoósci,
w a r t o s c i o m . R ó w n o c z e s n i e autor zaznacza, ze Huntingtona nie m o ż n a do
konóca uznawaóc za przedstawiciela tej szkoły, raczej trzeba go umieóscióc w gronie
„wrażzliwych kulturowo realistóow" .
Pojęecie „zwrotu kulturowego" nalezżałoby zatem, w relacji do „paradygma¬
tu", po pierwsze odnieósóc do całokształtu stosunkoów mieędzynarodowych, a więec
roównieżz obszaróow, ktoóre istniejaę poza sferaę badania konfliktóow , w t y m do
badanó nad w p ł y w e m kultury na rozwóoj gospodarczy , na politykeę zagranicznaę,
do rozwazżanó nad kulturaęstrategicznaę, kulturaę politycznaę czy kwestiami
bezpieczenóstwa w ich wymiarze mięedzynarodowym. Pokazywaóc m i a ł o b y
zmiane p o l e g a j a c ą n a p r z e s u n i ę c i u p u n k t u ciężkosci z tradycyjnie rozumianych
dziedzin polityki zagranicznej, bezpieczenóstwa, gospodarki na kwestie kulturo¬
we, przez któorych pryzmat bada sieę dopiero te w w . „klasyczne" obszary
badawcze stosunkóow mieędzynarodowych. Oczywióscie, przy załozżeniu wieloparadygmatycznoósci (w sensie potocznym, bo właósciwsze beędzie móowienie
o wieloperspektywicznoósci) nauk humanistycznych „zwrot kulturowy" jest
jednym z wielu, jakie istniejaę, niemniej jednak silnie obecnym, a nawet dominujacym aktualnie (zwłaszcza w nauce anglosaskiej), jesli chodzi o stosowane
perspektywy badawczo-poznawcze. Po drugie, pojeęcie „zwrotu", w znaczeniu
tutaj uzżywanym, powinno byóc postrzegane jako dynamiczne, słuzżaęce ukazaniu
pewnego procesu zmian k i e r u n k ó w badawczych, podczas gdy pojęcie „para¬
dygmatu" nalezżałoby juzż utozżsamiaóc z efektem takiego procesu - sytuacjaę, kiedy
zmiana j u ż zaszła. „ Z w r o t " ma wiec charakter procesualny, podczas gdy
„paradygmat" - dokonany, statyczny.
Samo pojeęcie „zwrotu kulturowego" zostało upowszechnione w tytule
ksiaęzżki Fredrica Jamesona The cultural turn: selected writings on the postmodern
1 9 8 3 - 1 9 9 8 , b ę d a c e j zbiorem esejow tego filozofa, socjologa i zarazem
8 9

90

91

92

9 3

8 9

R. Kuózniar, Pozimnowojenne... , op.cit., s. 297.

9 0

Ibidem.

9 1

Por. G. M i c h a ł o w s k a , Porzagdek... , op.cit.

9 2

S.P. H u n t i n g t o n , L.E. H a r r i s o n (red.), op.cit.; L . Ray, A . Seyer (red.), Culture and Economy

after Cultural

Turn,

uwarunkowania
9 3

SAGE, L o n d o n 1999; K. Gorak-Sosnowska, J. Jurewicz (red.),

rozwoju w Azji

i Afryce,

F. Jameson, The cultural

Kulturowe

W y d a w n i c t w o I b i d e m , Łóodóz 2010.

turn: selected writings

on the postmodern 1983-1998,

Verso, N e w

Y o r k 1998. P o d s u m o w a n i e m zas t o c z ą c e j się w t y c h naukach o d lat 80. debaty na t e m a t
„ z w r o t u k u l t u r o w e g o " , z w ł a s z c z a w obszarze n a u k h i s t o r y c z n y c h , s t a ł a sieę ksiaęzżka Beyond
Cultural

the

Turn p o d redakcja L y n n H u n t i V i c t o r i i B o n n e l l ( U n i v e r s i t y o f California Press 1999)

i rozpoczeęta p o niej debata na ł a m a c h „ T h e A m e r i c a n H i s t o r i c a l R e v i e w " w 2 0 0 2 . Róownolegle
ukazało

sieę w

tym

samym

czasie k i l k a pozycji

na

rynku

h u m a n i s t y c z n y c h , zawierajaęcych w t y t u l e s f o r m u ł o w a n i e cultural
Cultural

Turn. Scene-Setting Essays on Contemporary Cultural

History,

publikacji

z zakresu

Routledge, L o n d o n 1994 czy

ł a c z a c a sie z n a u k a m i p o l i t y c z n y m i publikacja p o d redakcja George'a Steinmetza,
State Formation

After The Cultural

nauk

turn, m . i n . : D . Chaney, The

Turn, C o r n e l l U n i v e r s i t y Press, Ithaca 1999.

State/Culture.

�47

4. Pojeęcie „zwrotu kulturowego"

teoretyka literatury, poswieęconych postmodernizmowi. To własnie ten nurt
w humanistyce uznawany jest za „winowajcęe", „sprawcęe" wydzwignięecia kul¬
tury do pierwszoplanowej roli we wspołczesnej debacie na tematy s p o ł e c z n e .
Możzna p o w i e d z i e c , z ż e postmodernizm z d e t r o n i z o w a ł pojęecie „Kultury",
wpuszczajaęc na pola badawcze wiele rożznych „ k u l t u r " i „ m i k r o k u l t u r " (tak
jak wprowadził pojeęcia „mikrohistorii" i „mikronarracji").
94

W naukach humanistycznych stosowane jest rowniezż pojęecie „ p a r a d y g m a t u
kulturalistycznego" w znaczeniu bardzo bliskim stosowanemu tutaj pojeęciu
„ z w r o t u kulturowego", rozumianego jako „sposob uprawiania humanistyki,
ktory daje pierwszenstwo kulturze i to nie tylko w sensie sytuowania jej jako
naczelnej kategorii w praktyce badawczej, a wieęc przedmiotu badan (...), ale
takzże prymarnosci kultury w ogole" . W odniesieniu do teorii literatury „zwrot
kulturowy" oznacza przede wszystkim „postaweę skoncentrowanaę na urucha¬
mianiu w praktykach interpretacji wszelkich mozżliwych kulturowych odniesien
dzieła literackiego i wspołdziałanie ze sobaę rozmaitych dyskursow kulturow y c h " . Socjolog George Steinmetz, wskazujaęc na to, co łaęczy badaczy „zwrotu
kulturowego" w naukach społecznych, zauważa, zesa to ci, ktorzy kłada nacisk
na społecznie konstruowany charakter kultury i jej konstytutywnaę dla nauk
społecznych roleę, odrzucajaę ujmowanie kultury jako kategorii homogenicznej,
zas w swych badaniach nad kulturaę przełamujaę bariery dyscyplin naukowych
i w s k a z u j a ę n a s u b i e k t y w n a ę n a t u r e ę interakcji zachodzaęcych w relacjach
mieędzyludzkich. T y m samym zwraca uwagęe na fakt, zże „zwrot kulturowy"
obejmuje wiele rożznorodnych nurtow w naukach społecznych, wywodzaęcych sieę
z p o l badawczych do tej pory uznawanych za peryferyjne .
95

96

97

Czy „ z w r o t k u l t u r o w y " nie jest tylko i wyłaęcznie p e w n a ę t e n d e n c j a ę
w stosunkach mieędzynarodowych, odzwierciedlajaęcaę „modęe na kulturęe" wsrod
badaczy nauk społecznych, nowinkaę naukowaę, ktorej istnienie beędzie krotkotrwałe, kiedy „peryferia" znowu powroca na swoje miejsce? Wydaje się, ze nie
ma takiego ryzyka. Teresa Łos-Nowak stwierdza: „odrodzenie sie problematyki
dotyczaęcej społeczno-etycznego i s p o ł e c z n o - k u l t u r o w e g o wymiaru stosunkow
mieędzynarodowych wynika przede wszystkim z postęepujaęcej z gwałtownaę siłaę
wspołzalezżnosci, globalizacji i zageęszczania sieę pola stosunkow mięedzynarodo-

9 4

z jej

W.J. Burszta, M . Januszkiewicz, op.cit., s. 7. A u t o r z y pisza, ż e m y s l p o s t m o d e r n i s t y c z n a
„obsesyjnym,

dla

niektorych

interpretatorow,

poszukiwaniem

rozżnicy,

odręebnosci

i p o d w a z ż a n i e m o b i e k t y w i s t y c z n e g o r o z u m i e n i a k u l t u r y j a k o obowiaęzujaęcej m a t r y c y m o d e l u jaęcej l u d z k i e zachowania", d o p r o w a d z i ł a do w i e l k i e g o p o w r o t u k u l t u r y , ale jużz w i n n y m sensie
-dajaęc

impuls

do

jej

„rozbioru"

subkulturowychczyzewzgleędu

na

o d m i e n n o s c i o d k u l t u r y dominujaęcej

z

punktu
płec

widzenia

kulturowaę,

rożznic

orientacjeę

(dorobek brytyjskich

klasowych,

rasowych,

seksualnaęi

studiow kulturowych).

wszelkie
Ibidem,

s. 7-8.
9 5

A . F . Kola, op.cit., s. 59.

9 6

A . Burzynska, Kulturowy

teoria literatury.
9 7

zwrot teorii,

[ w : ] M . P . M a r k o w s k i , R. Nycz (red.),

Kulturowa

Głóowne pojecia i problemy, Universitas, K r a k o w 2002, s. 87.

G. Steinmetz, Introduction:

Culture and the State, [ w : ] G. Steinmetz (red.), op.cit., s.

1-2.

�48

I. „Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych

wych w stopniu n i e w y o b r a ż a l n y m jeszcze 50 lat temu. (...) Na pewno w X X I w.
istnieje potrzeba myóslenia kompleksowego, przekraczajaęcego jednostkowe
postawy panóstw zdeterminowanych myósleniem w kategoriach interesu na¬
rodowego, w kierunku odnajdywania problemoów, jakie ono generuje. Zmienia
sieę bowiem gwałtownie przestrzenó, w któorej badacz sieę znajduje, zmienia sieę
jeęzyk komunikacji, system wartoósci, co sprawia, żze wzbogaca sięe o n o ó s w i a t
symboli i metafor, ale tezż istnieje potrzeba uwazżnego w s ł u c h i w a n i a sieę w to, co
moówiaę przedstawiciele roózżnych tradycji i szkoół poznawania óswiata ( . . . ) " .
Procesy globalizacyjne dotarły t y m samym do óswiata nauk społecznych
i humanistycznych, wymuszajaęc interdyscyplinarnoósóc, bez któorej niemozżliwe
staje sieę objeęcie i przeanalizowanie nawet fragmentu wspóołczesnej rzeczywistoósci. Zmiany optyki badawczej w stosunkach mieędzynarodowych odzwierciedlajaę zmiany, jakie zachodzaę zaróowno w całej humanistyce óswiatowej, jak
i w naukach społecznych, w których pozycję niezwykle silna, wypracowały sobie
studia kulturowe (cultural studies), a modna, choc nieobarczona w e w n ę t r z n y m i
problemami, studia regionalne (area, regional studies) .
98

99

5. Pułapki „zwrotu kulturowego"
Analizujaęc pojawienie sieę w badaniach nad stosunkami mieędzynarodowymi
„zwrotu kulturowego", nie możzna nie zadaóc sobie pytania o to, jakie saę
ograniczenia prowadzenia tego typu analizy. Czy filtr kulturowy nie powoduje
przepuszczenia do naszej óswiadomoósci badawczej tylko tego, co p ł y n n e ,
nieuchwytne, czeęsto nazywane emocjonalnym, pozostawiajaęc na sicie to, co
twarde i nieprzepuszczalne, przede wszystkim: historięe, konkretne fakty, dane,
liczby.
Kolejne pytanie dotyczy tego, czy absolutyzacja czynnika kulturowego nie
prowadzi do - z jednej strony - jego instrumentalizacji, jako wygodnego i wręecz
zbyt łatwego uzasadnienia dla wszystkich działanó aktoroów sceny mięedzynarodowej, z drugiej zaós - do jego banalizacji?
Po trzecie, czy Zachoód sam nie stawia sieę w roli schizofrenika, ktoóry odkrył
kultureę i nagle pragnie zrozumieóc odmiennoósóc kulturowaęnp. óswiata islamu, ale
po to, żeby osiagnaó z a k ł a d a n e cele (a więc ze w z g l ę d ó w czysto utylitarnych),
a jednoczesnie nie jest w stanie Ockhamowska brzytwa odciaó samego siebie
(samoograniczanie się władzy jest fikcja), a wiec zrezygnowac z promowania
wartoósci, ktoóre uznaje za uniwersalnie dobre: demokracji, rzaędoów prawa i praw
człowieka? Czy jest możzliwe znalezienie takiego uzasadnienia, któore z m u s i ł o b y
Zachóod do porzucenia retoryki kulturowego imperializmu? Samuel H u n t i n g t o n
pisze: „Kultura (... ) podaężza za władzaę. Jeósli niezachodnie społeczeónstwa majaę
znoów ulec w p ł y w o m zachodniej kultury, mozże to nastaępióc wyłaęcznie w w y n i k u
ekspansji i naporu poteęgi Zachodu. N i e o d z o w n a ę l o g i c z n a ę konsekwencjaę

9 8

T . Łoós-Nowak, op.cit., s. 37 i 39.

9 9

A . F . Kola, op.cit., s. 59; M . F . G a w r y c k i , Kryzys... , op.cit., s. 5 1 - 6 7 .

�49

5. Pułapki „zwrotu kulturowego"

uniwersalizmu jest imperializm. (...) W m i a r ę jak cywilizacja azjatycka
i m u z u ł m a n s k a bęedaę coraz silniej potwierdzac uniwersalnosc swoich kultur,
ludzie Zachodu bęedaę w coraz wieększym stopniu zdawac sobie sprawęe ze
zwiaęzku mieędzy uniwersalizmem i imperializmem. Zachodni uniwersalizm jest
niebezpieczny dla swiata, możze bowiem doprowadzic do wielkiej mięedzykulturowej wojny mieędzy panstwami-osrodkami c y w i l i z a c j i " .
Czy wieęc, konkludujaęc, nie jest tak, zże w dłuzższej perspektywie cultural turn
stanie sieę cultural trap, pułapkaę, w ktorej Zachod sam sięe unicestwi?
Profesor Columbia University na Wydziale Antropologii i Stosunkow
Mięedzynarodowych, Mahmood Mamdani, w głosnym artykule „powrzesniow y m " Good Muslim, Bad Muslim: A Political Perspective on Culture and
Terrorism
zwraca uwagęe na kilka p u ł a p e k wiaężzaęcych sięe z prowadzonaę w klimacie
konfrontacji Zachodu i islamu „debataę kulturowaę" (ktoraę okresla jako culture
talk ).
Podstawowy zarzut, jaki czyni, dotyczy tego, zże debata kulturowa
przekształciła doswiadczenie religijne w kategorieę politycznaę, wprowadzajaęc
dychotomieę „dobry m u z u ł m a n i n " - „zły m u z u ł m a n i n " , zamiast rozdzielic
terrorystow od cywili. Konsekwencjaętego ma byc przyjeęcie kolejnego założzenia,
zże islam musi zostac poddany swoistej kwarantannie - diabeł musi zostac
egzorcyzmowany przez wojneę mieędzy dobrymi i złymi m u z u ł m a n a m i . W ten
sposob, w opinii Mamdaniego, kulturowa teoria polityki została postawiona na
głowie. Sprzeciwia sięe on temu, żzeby odczytywac politykeę krajow islamskich
jako wytwor cywilizacji islamu - dobrej czy złej, oraz potęegi (power) Zachodu ja¬
ko w y t w o r u cywilizacji Zachodu. Obie: polityka i potęega, rodzaę sięe bowiem
w momencie spotkania ze sobaęiżzadna z nich nie możze zostac zrozumiana, jesli
beędzie traktowana rozdzielnie, poza historycznym kontekstem tego spotkania.
Twierdzi, żze debata kulturowa doprowadziła tymczasem do „odhistorycznienia"
procesu konstruowania politycznych tozżsamosci. W zwiaęzku z t y m celem
zabiegow, jakie podejmuje, jest przywrocenie debacie „ p o w r z e s n i o w e j " kon¬
tekstu politycznego i historycznego. Ironizuje: „Chceę wyjsc poza proste choc
radykalne twierdzenie, zże jesli istniejaę dobrzy i zli m u z u ł m a n i e , to muszaę byc
rownież dobrzy i zli mieszkancy Z a c h o d u " .
Pierwszym zarzutem, jaki czyni debacie kulturowej, jest traktowanie kultury
w taki sam sposob, jak jednostek politycznych - w kategoriach terytorialnych.
Pisze: „ W s p o ł c z e s n y islam jest cywilizacja globalna: mniej m u z u ł m a n o w zyje na
100

101

102

103

1 0 0

S. H u n t i n g t o n , Zderzenie... , op.cit., s. 478. N i e c o dalej H u n t i n g t o n zauważza, żze w o j n a ta

jest bardzo m a ł o p r a w d o p o d o b n a , ale w y k l u c z y c sieę jej nie da. Ibidem, s. 4 8 1 .
1 0 1

M . M a m d a n i , Good Muslim... , op.cit., s. 767.

1 0 2

Saędzeę, zże jego ujęecie culture talk bez p o p e ł n i e n i a błęedu mozżna uznac za e l e m e n t cultural

turn w jego w a r s t w i e narracyjnej. Oczywiscie M a m d a n i m o c n o sieę wobec niej dystansuje, takżze
w r o z w i j a j ą c y m te k o n c e p c j ę a r t y k u l e : M . M a m d a n i , Culture
Discourse on „Good" Muslims,
s. 9 5 - 1 0 4 .
1 0 3

Talk: Six Debates That Shape the

„ T h e A m e r i c a n J o u r n a l o f Islamic Social Sciences" 2005, t. 22, n r 3,

M . M a m d a n i , Good Muslim... , op.cit., s. 7 6 6 - 7 6 7 .

�50

I. „Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych

ó

S rodkowym Wschodzie nizż w Afryce czy w p o ł u d n i o w e j i p o ł u d n i o w o wschodniej A z j i . Jesli m o ż e m y pomyslec o chrzescijaóstwie i judaizmie jako
0 religiach globalnych - z korzeniami na Srodkowym Wschodzie, ale
historycznymi p r z e p ł y w a m i i w s p o ł c z e s n y m i konstelacjami, ktorych nie da sieę
napełnic sensem, gdy traktuje sieę je w kategoriach granic panstwowych - czemu
wieęc nie sprobowac zrozumiec islamu, rowniezż, w kategoriach historycznych
1 pozaterytorialnych?" . Jako konsekwencje utozsamiania kultury i religii
z jednostkami politycznymi wskazuje u t o ż s a m i a n i e t e r r o r y s t ó w z m u z u ł m a n a m i
i usprawiedliwianie prowadzenia wojny odwetowej przeciwko c a ł e m u krajowi,
takiemu jak Afganistan. Dostrzega rowniezż kolejnaę konsekwencjęe uzżywania
filtru kulturowego, jakaę jest esencjalizacja kulturowa (traktowanie całej grupy
jako homogenicznej i niezmiennej), prowadzaęca do ahistorycznosci.
Sam Mamdani pisze o t y m nasteępujaęco: „Kiedy czytam o islamie w dzi¬
siejszych gazetach, czeęsto czujeę sieę tak, jakbym czytał o zmuzeologizowanych
(museumized) ludziach, o ludziach, o ktorych m o w i sieę tak, jakby nigdy nie
tworzyli kultury, poza samym momentem stworzenia, jako aktu niezwykłego,
profetycznego. Od tamtego momentu, wydaje sięe, zże oni - my m u z u ł m a n i e jedynie poddajemy s i ę (conform) kulturze. Nasze kultury zdaja sie nie miec
historii, polityki i dyskusji. Wydajaę sieę zastygłe w pozbawionym zżycia obyczaju
(custom). Nawet więecej, ludzie ci wydajaę sięe niezdolni do przekształcenia
własnej kultury, w ten sam sposob, w jaki saę niezdolni do wyhodowania dla
samych siebie jedzenia. Wniosek jest taki, zże jedyny ratunek lezży, jak zwykle,
w filantropii, w byciu uratowanym przez kogos z z e w n a ę t r z " . Wyraznie
słychac w tych słowach Saidowskie zarzuty z Orientalizmu.
1 0 4

105

106

Mahmood Mamdani pyta retorycznie: Czy naprawdęe jest tak, zże każzda
osoba, ktora odczytuje swojaęreligieę dosłownie, jest potencjalnym terrorystaę?Z e
tylko ktos, kto nie odczytuje tekstu religijnego dosłownie, ale metaforycznie lub
symbolicznie, jest lepiej przystosowany do zżycia obywatelskiego i tolerancji, do
ktorej takie żzycie wzywa? W jaki sposob, mozże ktos zapytac, d o s ł o w n e
odczytywanie tekstow religijnych p r z e k ł a d a sieę na porwania, morderstwa
i terroryzm? .
ż

107

Swoje rozwazżania kontynuuje, podnoszaęc, zże zarowno islam, jak i chrzescijanstwo maja głeboko zakorzeniona orientacje mesjanistyczna, w sensie misji
cywilizowania swiata. Kazżda z tych religii jest przekonana, zże posiada jedynaę
prawdęe, i żzeswiat poza niaę jest morzem ignorancji, ktorego grzechy muszaę
zostac odkupione. Jak kazżda żzywa tradycja ani islam, ani chrzescijanstwo nie saę
monolitami. W obu wysteępujaę wielkie debaty: nawet jesli twierdzimy, zże
1 0 4

W e d ł u g P E W F o r u m o n R e l i g i o n &amp; Public Life w o p r a c o w a n i u Mapping

the Global

Muslim Population z 2009 w i d n i e j a n a s t ę p u j ą c e dane: w regionie A z j i i Pacyfiku jest 61,9%, na
B l i s k i m W s c h o d z i e i w Afryce P o ł n o c n e j - 2 0 , 1 % , w Afryce Subsaharyjskiej - 15,3%, w E u r o p i e
- 2,4%, zas w o b u A m e r y k a c h - 0,3% m u z u ł m a n o w . Za: R. Z e n d e r o w s k i et al., op.cit., s. 30.
1 0 5

M . M a m d a n i , Good Muslim... , op.cit., s. 767.

1 0 6

Ibidem.

1 0 7

Ibidem.

�51

5. Pułapki „zwrotu kulturowego"

wiemy, co jest dobre dla ludzkoósci, jak postęepujemy? Uzżywajaęc perswazji czy
siły? Czy przekonujemy innych do zasadnoósci naszych prawd, czy je po prostu
narzucamy? Czy religia jest kwestiaę poglaędoów, czy ustawodawstwa? Pierwsza
alternatywa daje nam rozum (reason) i głoszenie ewangelii, druga - krucjaty
i dzihad.
Wyrazża głeęboki sceptycyzm, co do możzliwoósci odczytywania zachowanó
politycznych z religii lub kultury. Pyta: czy jest prawdaę, żze ortodoksyjny
m u z u ł m a n i n jest potencjalnym terrorystaę? Lub, tak samo, zże ortodoksyjny zżyd
lub chrzeóscijanin jest potencjalnym terrorystaę, a tylko zżyd reformowany lub
chrzeóscijanin wierzaęcy w Darwinowskaęteorięe ewolucji saę w stanie byóc
tolerancyjni dla tych, ktoórzy nie podzielajaę ich p r z e k o n a n ó ? .
108

Zdajaęc sobie w pełni sprawęe, żze pytania takie nie wystarczajaę, by wyjaósnióc
złozżone zwiaęzki mieędzy politykaę a religiaę, proponuje sieęgnięecie do historii
i polityki zamiast doktryn religijnych i kultury. Siły takie, jak Al-Kaida i do
niedawna ibn Ladin ,uzżywajaęcy argumentoów religijnych do celóow politycz¬
nych, sa bowiem wypadkowa, historii i polityki, a nie religii i kultury jako takiej.
A u t o r odwołuje sieę t u do historii finansowania przez Stany Zjednoczone ruchu
odrodzenia islamu przez mudzżahedinóow - islam wtedy właósnie z o s t a ł
wykorzystany jako ideologia polityczna, bardziej nizż religia, przekształcajaęc sieę
raczej w produkt wspoółczesnej globalizacji niżz cywilizacji arabskiej.
109

„Siła ibn Ladina lezży nie w jego p r z e s ł a n i u religijnym, ale politycznym.
Nawet dziecko zna odpowiedóz na pytanie Busha: «Dlaczego oni nas nienawidzaę?». Jeósli chodzi o S rodkowy Wschoód, wszyscy wiemy, zże Stany Zjednoczone
saę za taniaę ropaę, a nie za wolnoósciaę słowa. (... ) Stany Zjednoczone nie
r o z m o n t o w a ł y globalnego aparatu imperialnego pod koniec zimnej wojny;
zamiast tego, s k o n c e n t r o w a ł y sięe na zapewnieniu tego, zże panóstwa i m wrogie nazwane panóstwami zbóojeckimi - nie wejdaę w posiadanie broni masowego
razenia" .
ó

110

Zamiast óswiadomoósci religijno-kulturowej Mahmood Mamdani proponuje
óswiadomoósóc historycznaę, któora umozżliwi m u z u ł m a n o m [ i nie tylko i m - H.S.]
zrozumienie tego, żze islam dzisiaj stał sięe sztandarem wznoszonym przez
bardzo roózżne i sprzeczne projekty polityczne: nie tylko antyimperialistyczne, ale
roówniezż imperialistyczne, nie tylko domagajaęce sieę zwieększonego udziału
społeczenóstwa w żzyciu publicznym, ale roównieżz dyktatorskie - wszystkie niosaę
przed sobaę sztandar islamu. Drugim warunkiem jest zrozumienie, zże islam
zmienił sięe w ciaęgu wiekoów i stał sięe bardziej złożzony, zmieniła sieęróownieżz
konfiguracja społeczenóstwa nowoczesnego, a coraz więeksza liczba m u z u ł m a noówzżyje w społeczenóstwach, w ktoórych stanowi mniejszoósóc. Konkluduje:
„ T e s t e m dla demokracji w społeczenóstwach wieloreligijnych i wielokulturowych
nie jest po prostu zdobycie poparcia wieększoósci, ale uczynienie tego bez

1 0 8

Ibidem, s. 768.

1 0 9

U s a m a i b n L a d i n zginaęł 2 maja 2 0 1 1 , zabity przez amerykanóskich k o m a n d o s ó o w .

1 1 0

Ibidem, s. 773.

�52

I. „Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych

utracenia zaufania mniejszosci - tak żze obie: wieększosc i mniejszosc,beędaę
mogły nalezżec do jednej wspolnoty politycznej żzyjaęcej w e d ł u g jednego zestawu
zasad" .
Konstatacja o powszechnym kojarzeniu fundamentalizmu z kultura, i religia
nie pojawia sieę wyłaęcznie u Mamdaniego. Fakt ten podkreslajaęrowniezż polscy
badacze tej p r o b l e m a t y k i .
Dystansujaęc sięe jednak od tekstu Mamdaniego, n a l e z ż y p o d k r e s l i c , i z ż
zastrzezżenia do pojeęc kultury i religii oraz wskazywanie zagrozżen, jakie wiaęzżaę
sieę z przyjmowaniem ich perspektywy, saędo przyjeęcia tylko wtedy, jesli uznamy
ich potoczne i generalizujaęce, statyczne i esencjalizujaęce rozumienie.
Mamy swiadomosc tego, żze nalezży oddzielac kultury i religie jako takie od
ich instrumentalizowania w celach politycznych, legitymizujaęcych okreslonaę
władzeę czy przywodztwo, co zachodzi zarowno na tzw. Wschodzie, jak i tzw. Za¬
chodzie. Maria Marczewska-Rytko pisze po prostu: „Oczywista wydaje się
koniecznosc rozpatrywania fundamentalizmu w kontekscie wizji społecznych
i p o l i t y c z n y c h " . Powstaje więec pytanie: czy kazżdorazowe poszukiwanie
w kulturze nowych czynnikow ułatwiajaęcych analizeę s t o s u n k o w m i e ę d z y narodowych jest jej instrumentalizacjaę? Jak znalezc złoty srodek w badaniu jej
wpływu, bez jednoczesnego jej absolutyzowania?
111

112

113

6. Konsekwencje „zwrotu kulturowego"
Oceniajaęc konsekwencje zwiaęzane z instrumentalizacjaę kultury w dyskursie
powrzesniowym, możzna powiedziec za Cliffordem Geertzem: „prosilismy
o deszcz, przyszła p o w o d z " . D ł u g o niedostrzegana rola kultury, zanim
jeszcze została na powazżnie dostrzeżzona - natychmiast została zinstrumentalizowana. Przestarzałe kategorie panstwa i polityki zostały zdetronizowane
przez modne - i dla wielu wygodne - pojeęcia kultury i religii.
Te „zwroty", „powroty" i „detronizacje" wiaęzac wypada z ogromnaę dynamikaę zmian zachodzaęcych we w s p o ł c z e s n y m swiecie. Przy t y m wszystkim
zmiana ładu globalnego zachodzi znacznie szybciej w sferze kultury nizż
ekonomii i g e o p o l i t y k i . Jakie ma to konsekwencje dla analizy „zwrotu
kulturowego" w stosunkach mieędzynarodowych? Z pewnosciaę powrot kultury
do stosunkow mięedzynarodowych nie jest chwilowaę modaę czy badawczym
kaprysem. Rozpatrywac go nalezży raczej jako megatrend rozwojowy.
Nalezżyrownieżz byc swiadomym, zże nie jest to ostatni ze zwrotow, żze nigdy
nie dojdzie do „konca zwrotow". Zmiana zainteresowan badawczych pod
w p ł y w e m biezżaęcych wydarzen, koniecznosc interdyscyplinarnosci i zwiaęzana
114

115

1 1 1

Ibidem, s. 774.

1 1 2

M . M a r c z e w s k a - R y t k o , op.cit., s. 85.

1 1 3

Ibidem, s. 86.

1 1 4

A . Kuper, op.cit., s. 75.

1 1 5

Y . Lapid, o p . c i t . , s . 4 .

�53

6. Konsekwencje „zwrotu kulturowego"

z t y m globalizacja nauki beędzie wywoływac coraz to nowe zwroty, niekoniecznie
spełniające w a r u n k i uznania ich za nowe paradygmaty . Ewa Domanska
uwazża, żze jest to swiadectwem przesunieęcia w nastawieniu do uprawiania nauk
humanistycznych „od kontemplacji do z m i a n y " .
Wracajaęc do pytania o konsekwencje „zwrotu kulturowego" dla badan
w s p o ł c z e s n y c h s t o s u n k o w m i e ę d z y n a r o d o w y c h : dlaczego powinien nas on
w ogole interesowac? Po pierwsze dlatego, zże jest dowodem na koniecznosc
właęczenia do analiz stosunkow mieędzynarodowych perspektywy kulturowej
i pojęecia kultury w ujęeciu procesualnym i dynamicznym - odpowiadajaęcym
zmianom zachodzaęcym w opisywanej przez nas rzeczywistosci. Po drugie
dlatego, zże uwydatnia koniecznosc poszerzenia interdyscyplinarnosci nauki
116

117

0 stosunkach mieędzynarodowych o nauki o kulturze (obok nauk ekonomicz¬
nych, wojskowych i prawnych). Po trzecie dlatego, żze dowodzi erozji dotych¬
czasowego postrzegania problematyki stosunkow mięedzynarodowych, oferujaęc
jej swiezżaę i atrakcyjnaę intelektualnie perspektywęe kulturowaę. Perspektyweę,
ktora, co należzy podkreslic, jest jużz efektem, a nie przyczynaę zachodzaęcych we
w s p o ł c z e s n y m swiecie zmian, takżze w dorobku swiatowej politologii. Wreszcie
rowniezż dlatego, żzeswiadomosc roli kultury w stosunkach mieędzynarodowych
mozże pozwolic „upragmatycznic" działania aktorow tych stosunkow, wypełnic
dotychczasowaę prozżnieę niewiedzy w t y m zakresie, majaęcaę głęebokie i częesto
niepozżaędane konsekwencje (by odniesc sieę tylko do sfery badan nad konflik¬
tami), takie jak wojny w Iraku i Afganistanie, ktore zasłuzżyły na miano
„pyrrusowych zwycięstw A m e r y k i " . Na koniec zas, chociażby z tego powodu,
zże ci, ktorzy tworzaę dzisiaj teorie i metody badan stosunkow mieędzynarodowych, opisujaę je i analizujaę, bardzo czeęsto majaę takzże w p ł y w na praktykęe zżycia
mięedzynarodowego, a przez to takzże - relacji mieędzykulturowych.
1 1 8

G w a ł t o w n o s c zmian zachodzaęcych we wspołczesnych stosunkach mieędzynarodowych, ktorych dobitnym p r z y k ł a d e m mozże byc zarowno 11 wrzesnia, jak
1 „ p r z e b u d z e n i e arabskie", kazże z duzżaę ostrozżnosciaę przewidywac kierunki
przemian i analizowac z a s t a n a ę r z e c z y w i s t o s c . S w i a d o m o s c r o l i t r u d n o
mierzalnych: kultury i religii, mozże nam w t y m ogromnie pomoc, ale nie da
nam nigdy ostatecznego rozwiaęzania. Mowienie o „zwrocie k u l t u r o w y m " nie
mozże wymazac innych perspektyw poznawczych, zdetronizowac dotychczaso¬
wych metod interpretacji rzeczywistosci, ktoraę usiłujemy zrozumiec. Przyjrze¬
nie sieę na nowo roli kultury w stosunkach mieędzynarodowych jest jednak
konieczne wtedy, kiedy poszukujemy bardziej adekwatnego i dopasowanego do
wspołczesnych wydarzen mięedzynarodowych narzeędzia badawczego, pozwalajaęcego trafniej wydarzenia te rozumiec, oceniac, przewidywac ich rozwoj. To

1 1 6

T a k rownieżz o n i e - p a r a d y g m a t y c z n y m „ z w r o c i e r e l i g i j n y m i k u l t u r o w y m " pisze J.-P.

W i l l a i m e , The Cultural

Turn in the Sociology of Religion

t. 65, n r 4, s. 388.
1 1 7

E. D o m a n s k a , op.cit., s. 55.

1 1 8

R. K u z n i a r , Pozimnowojenne...,

op.cit., s. 492.

in France, „ S o c i o l o g y o f R e l i g i o n " 2004,

�54

I. „Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych

własnie narzedzia musza byc dostosowywane do okreslonego problemu, nie zas
problem do narzęedzi. Brak lub słaba obecnosc wsrod dzisiejszych narzeędzi
politologicznych k u l t u r y p o w o d u j a ę n a t o m i a s t , z ż e a n a l i z y w s p o ł c z e s n y c h
problemow przykrajane saę do nieadekwatnych, ale dobrze znanych metod
badawczych.
M i m o dystansu wobec mozżliwosci odnalezienia w kulturze odpowiedzi na
wszystkie pytania rodzaęce sieę w obszarze s t o s u n k o w m i e ę d z y n a r o d o w y c h
przyjęcie perspektywy kulturowej (filtru kulturowego) do ich analizy m o ż e
oznaczac uznanie, żze :
1. Stosunki mięedzynarodowe warunkowane saę nie tylko przez aktualnie
istniejący u k ł a d sił (ekonomicznych, wojskowych, politycznych), ale i przez
nagromadzone w procesie dziejowym, przekazywane w ramach kultury
i poddawane transformacjom wyobrażzenia o swiecie (i swoim miejscu w t y m
swiecie), wartosci, wzory zachowan, wyrazżane i stosowane przez uczestnikow stosunkow mięedzynarodowych w ramach procesow interakcji, zachodzaęcych na forum mieędzynarodowym.
2. Miejsce danego uczestnika stosunkow mieędzynarodowych w społecznosci
mieędzynarodowej wynika w duzżej mierze z potencjału kulturowego (jako
istotnego elementu soft power), uzupełniajaęcego i wpływajaęcego na hard power
oraz zdolnosci do stworzenia wiarygodnej narracji o swoim miejscu i roli
w kształcie w s p o ł c z e s n e g o swiata.
3. Rozżnorodnosc kultur skutkuje odmiennosciaę sposobow postrzegania rzeczywistosci, sposobu jej oceniania, w konsekwencji - sposobu działania.
Swiadomosc rozżnic kulturowych (swiadomosc mieędzykulturowa) i swiadomosc zasad rzaędzaęcych w ł a s n a ę k u l t u r a ę ( s w i a d o m o s c kulturowa) saę
elementami koniecznymi do pełniejszej analizy wspołczesnych stosunkow
mieędzynarodowych.
4. Kultura jest dynamiczna, procesualna i polimorficzna i możze byc rozpatry¬
wana na rożznych obszarach znaczeniowych jako kategoria ksenogamiczna.
119

7. Polityzacja kultury
Rozważzania nad „ z w r o t e m k u l t u r o w y m " w stosunkach mieędzynarodowych nie
byłyby p e ł n e , gdyby zabrakło w nich odniesienia do w p ł y w u tego „ z w r o t u " na
sferęe polityki. Coraz bardziej widoczna, wręecz natarczywa obecnosc kwestii
kulturowych w dyskursie publicznym działa bowiem we wszystkich kierunkach
- stad m ó w i się o procesach kulturyzacji polityki i polityzacji kultury. Należy
w t y m miejscu przyjrzec sieę bliżzej t y m pojeęciom.

1 1 9

Podażam

w

tym

miejscu

t r o p e m w y z n a c z o n y m przez Jerzego W i a t r a w

1977,

dotyczaęcym k o n s e k w e n c j i przyjeęcia p e r s p e k t y w y k u l t u r o w e j dla analizy s t o s u n k o w politycz¬
nych i p r z e k s z t a ł c a m te załozżenia na specyfikęe s t o s u n k o w m i e ę d z y n a r o d o w y c h . Z o b . J.J. W i a t r ,
Socjologia stosunkow politycznych,

P W N , W a r s z a w a 1977, s. 319 i n .

�55

7. Polityzacja kultury

120

Pierwsze z nich pojawia sie bezposrednio m.in. u Slavoja Z i z k a , drugie
zostało upowszechnione za sprawa artykułu Susan W r i g h t z 1998 r o k u .
Analogicznie do pojeęcia polityzacji (politycyzacji), a wieęc „ n a d a w a n i a czemus
charakteru politycznego" , pojęecie kulturyzacji odnosi sieę do nadawania
czemus charakteru kulturowego.
Slavoj Zizek krytykuje procesy kulturyzacji polityki, oskarżając je o two¬
rzenie „zasłony dymnej" dla dalszych praktyk marginalizowania, wykluczania,
ekonomicznego wyzysku, majaęcych raczej polityczny, nie zas k u l t u r o w y
charakter. Odwołujaęc sięe do „prostytucji" słowa tolerancja, pyta retorycznie:
„Dlaczego dzisiaj tak wiele problemow jest postrzeganych jako problemy
zwiaęzane z nietolerancjaę, nie zas jako problemy dotyczaęce nierownosci, wyzys¬
ku, niesprawiedliwosci? Dlaczego proponowanym na nie lekarstwem jest
tolerancja, nie zas emancypacja, walka polityczna czy nawet walka zbrojna?
Natychmiastowa odpowiedz lezży u fundamentow ideologicznego procesu
liberalnego m u l t i k u l t u r a l i z m u : kulturyzacja p o l i t y k i - polityczne rozżnice,
rozżnice warunkowane przez politycznaę nierownosc, ekonomiczny wyzysk etc.
sa naturalizowane/neutralizowane poprzez wpisanie je w rożnice «kulturowe»,
rożne «sposoby życia», ktore sa czyms danym z gory, czyms, co nie m o ż e zostac
przezwycieęzżone, ale mozże byc chociazż «tolerowane». Na to, oczywiscie, nalezży
odpowiedziec w terminologii Benjamina: od kulturyzacji polityki do polityzacji
kultury. Z r o d ł e m tej kulturyzacji jest wycofanie sięe, porazżka bezposrednich
rozwiazan politycznych (panstwo dobrobytu, projekty socjalne etc.). Tolerancja
jest ich post-politycznym ersatzem" .
1 2 1

122

123

Slavoj ZZiźek oskarża Samuela Huntingtona o to, ze swoja; koncepcja
zderzenia cywilizacji z a p r o p o n o w a ł najbardziej efektownaę formułeę kulturyzacji
polityki, ktoraęmozżna nazwac wręecz „Huntingtonowskaę c h o r o b a ę n a s z y c h
czasow" . Oskarzżajaęc dalej swiat Zachodu, stwierdza: „Liberalny m u l t i k u l t u ralizm głosi ewangelieę tolerancji mieędzy kulturami, czyniaęc jednoczesnie
całkiem oczywistym fakt, zże prawdziwa tolerancja jest w pełni mozżliwa tylko
w indywidualistycznej kulturze Zachodu, w ten sposob legitymizuje nawet
interwencje wojskowe jako ekstremalne sposoby walki z nietolerancjaę u innych
- n i e k t o r e feministki w Stanach Zjednoczonych p o p i e r a ł y amerykanskaę
okupacjęe Iraku i Afganistanu jako formęe pomocy kobietom w tych krajach...
(... ) Istniejaę granice tolerancji, a bycie tolerancyjnym wobec nietolerancji ozna¬
cza po prostu znoszenie («tolerowanie») n i e t o l e r a n c j i " .
124

125

ź

W e d ł u g Z iźzka tam, gdzie polityka okazała sięe bezradna, gdzie jej idee sieę
s k o m p r o m i t o w a ł y , za wygodne usprawiedliwienie posłuzżyła kultura. Jednak

1 2 0

S. ZZiźek, Tolerance as an Ideological Category, „ C r i t i c a l I n q u i r y " jesien 2007.

1 2 1

S. W r i g h t , The politicization

1 2 2

Słownik

1 2 3

S. Z izźek, op.cit.

ź

1 2 4

Ibidem.

1 2 5

Ibidem.

języka

of'culture',

polskiego PWN,

„ A n t h r o p o l o g y Today" l u t y 1998, t. 14, nr 1.

www.sjp.pwn.pl

(19.10.2011).

�56

I. „Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych

proces ten ma takzże swoj rewers: tak jak kultura przysłużzyła sieę polityce, tak
rownieżz polityka p o d n i o s ł a kultureę do pierwszoplanowej roli. Proces polityzacji
kultury jest t y m samym nierozerwalnie zwiaęzany z kulturyzacjaę polityki,
stanowiac jedna ze stron tego samego medalu. Łaczacym je spoiwem jest
znowu kwestia tolerancji, t y m razem analizowana przez Susan W r i g h t przez
pryzmat słynnego raportu UNESCO Our Creative Diversity. Wskazujac na
bezprecedensowaę mozżliwosc zabrania głosu przez srodowisko antropologiczne,
reprezentowane przez najwybitniejszych przedstawicieli (m.in. Claude'a Levi-Straussa, rownoczesnie honorowego członka Swiatowej Komisji ds. Kultury
i Rozwoju, czy Marshalla Sahlinsa), w pracach nad raportem, ktorego rola miała
w założzeniu byc analogiczna do tej, ktoraę dla ochrony srodowiska spełnił
tzw. Raport Brundtland i przedstawiona w n i m do dzis przywoływana koncepcja
zrownoważzonego rozwoju, zauwazża: „Levi-Strauss zaopatrzył UNESCO w mapeę
płaskiego swiata. Przedstawiona mozaika kultur przypomina antropologięe
społeczna lat 30. X X wieku. Brakuje w niej wymiaru kultury jako procesu
kontestowania władzy definiowania okreslonych koncepcji - w t y m znaczenia
samej koncepcji kultury. W raporcie niezidentyfikowany głos podaje definicje,
zarazem maskujac lub ukrywajac swoja w ł a s n a w ł a d z e za parawanem zdrowego
rozsaędku. Przewiduje sieę w n i m , zże w pluralistycznym swiecie panstwa, zamiast
probowac narzucic homogenicznosc kulturowaę, bęedaę zachęecac rozżnorodne
grupy etniczne zżyjaęce w ich granicach do wniesienia w k ł a d u w s p o ł e c z e n s t w o
obywatelskie z podzielanymi wspolnie wartosciami. Analogicznie, rozżnorodnosc kulturowa na swiecie powinna byc chroniona kodeksem etyki globalnej, na
gruncie ktorej, jak u w a ż a się w raporcie, swiat m o ż e osiagnać konsensus.
Okreslajaęc parametry tej globalnej etyki, niezdefiniowany głos raportu zaczyna
czynic sady wartosciujace. Tylko kultury, ktore maja «wartosci tolerancyjne*
(wedle czyjej koncepcji t o l e r a n c j i ? )
b ę d a szanowane i chronione przez
kodeks globalny. Oczywiscie, «repulsywne» (według czyjej opinii?) praktyki
kulturowe beędaę poteępione. Zauważzona krytyka koncepcji praw człowieka, jako
wspierajaęcych indywidualizm obcy wartosciom niezachodnim, otrzymuje
odpowiedz: «Prawa człowieka nie saę nadmiernie indywidualistyczne (wedle
czyich kryteriow?) - saę po prostu własciwaę drogaę do tego, aby postrzegac
wszystkie istoty ludzkie jako rowne». Przestawiona przez UNESCO wizja
kodeksu etyki globalnej rzaędzaęcego pluralistycznym swiatem osadzona jest na
sprzecznosci mieędzy szacunkiem nalezżnym wszystkim k u l t u r o m a dokonywa¬
niem wartosciujaęcego osaędu dotyczaęcego rozżnorodnosci akceptowalnej i nieakceptowalnej" .
126

127

1 2 6

Pytania w nawiasach stawiane saę przez Susan W r i g h t .

1 2 7

S. W r i g h t , op.cit.,

s. 13. Rys ten obecny jest notabene w e w s z y s t k i c h

konwencjach

p r z y j m o w a n y c h na f o r u m U N E S C O , w t y m takzże najnowszych: K o n w e n c j i w sprawie o c h r o n y
niematerialnego d z i e d z i c t w a k u l t u r o w e g o z 2003 ( „ c h r o n i o n e jest t y l k o takie d z i e d z i c t w o ,
k t o r e jest zgodne z p r a w a m i c z ł o w i e k a " ) , j a k i K o n w e n c j i o r o z ż n o r o d n o s c i k u l t u r o w e j z 2005
r o k u . Szerzej na t e n temat: H . J o d e ł k a
dziedzictwa

kulturowego,

(Schreiber), Międzynarodowa

ochrona

niematerialnego

„ S t o s u n k i M i e ę d z y n a r o d o w e - I n t e r n a t i o n a l Relations" 2005, nr 3 - 4 .

�Podsumowanie

57

W r i g h t zauważza, żze polityzacja kultury polega tutaj na uzżywaniu koncepcji
kultury do osiaęgnieęcia bardzo konkretnych, politycznych celow: narzucenia
lokalnych definicji przez uznanie ich za uniwersalne. Koncepcja kultury,
wkraczajaęc na polityczne salony, nawet „w obstawie" antropologow, zostaje
użzyta w efekcie koncowym jako narzęedzie uprawiania polityki. Mahmood
Mamdani podejmuje tęe mysl, ukazujaęc korzenie polityzacji kultury: „Dla
Europejczykow polityzacja kultury zaczeęła sieę od razu w momencie, w ktorym
panstwa narodowe zastaępiły wielonarodowe imperia. W nowoczesnych impe¬
riach europejskich, polityzacja kultury stała sięe bardziej efektywnaę technologiaę
sprawowania władzy, sposobem dzielenia i rzaędzenia całymi narodami zamiast
tylko ich e l i t a m i " . W ten sposob polityka sieę kulturyzuje, a kultura polityzuje. Kultura staje sieę politykaę. Chocby dlatego nauka o polityce nie mozże tego
ignorowac.
128

Podsumowanie
Probujac podsumowac rozważania nad „ z w r o t e m k u l t u r o w y m " w stosunkach
mieędzynarodowych i procesem polityzacji k u l t u r y , mozżna z a p y t a c , c z y
paradygmat (przy wszystkich zastrzezżeniach co do stosownosci uzżywania tego
terminu) zimnowojenny został zastaępiony paradygmatem cywilizacyjnym
w w y n i k u wydarzen z 11 wrzesnia 2001 roku? Kuzniar przywołuje w ksiaęzżce
Pozimnowojenne dwudziestolecie ankieteę, ktora w 2000 roku została rozesłana
przez redakcje „Foreign Affairs" do dwunastu i n t e l e k t u a l i s t ó w z prosba o zna¬
lezienie własciwej nazwy dla nowej ery, ktora n a s t a ł a po zakonczeniu zimnej
wojny. Padały rozżne propozycje: „wiek nowej wiary", „wiek obywatelskosci
i otwartych społeczenstw", „wiek niesubordynacji", „wiek srodowiska", „era
i n f o r m a c j i " . Ż a d n a z tych propozycji sie nie przyjęła. M i m o zastrzeżen, ktore
autor zgłasza w kwestii przesady w nadawaniu znaczenia „poczaętku nowej
epoki" wydarzeniom z 11 wrzesnia 2011 roku, probujaęc dokonac bilansu
minionych dwudziestu lat, wskazuje on jednak - jako odpowiedz na procesy
homogenizujacej globalizacji - na r o s n a c ą role przywiązania narodow, panstw
i całych regionow do przynaleznosci kulturowej czy szerzej - cywilizacyjnej .
(Wydaje sieę wieęc, zże zamiast „ z w r o t u " mamy obecnie prawdziwy „ k u l t u r o w y
zawrot głowy".) Możzna w zwiaęzku z t y m zapytac, czy jednak nie mamy dzis do
czynienia z „epoka kultur i cywilizacji", niekoniecznie „zderzen cywilizacji", ale
w ł a s n i e epokaę, w ktorej to kultury i cywilizacje nadajaę, i jeszcze d ł u g o bęedaę
nadawac, ton stosunkom mieędzynarodowym, i czy - w zwiaęzku z t y m mowienie o „zwrocie k u l t u r o w y m " w stosunkach mieędzynarodowych nie
powinno wydac sięe nam uzasadnione. „Porzaędek bezimienny" na poczaętku
X X I wieku, jak m o w i o n i m Roman Kuzniar, m o ż e bowiem (i powinien)
129

130

1 2 8

M . M a m d a n i , Culture

1 2 9

R. K u z n i a r , Pozimnowojenne...,

1 3 0

Ibidem, s. 4 9 0 - 4 9 1 .

Talk...,

op.cit., s. 97.
op.cit., s. 3 0 7 - 3 0 8 .

�58

I. „Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych

poszukiwac rożznych i m i o n dla samookreslenia swoich coraz bardziej global¬
nych, a przez to coraz bardziej wspołzalezżnych i „usieciowionych" tozżsamosci.
Komentujaęc stosowanie s f o r m u ł o w a n i a „zwrot kulturowy" w stosunkach
mieędzynarodowych, Yosef Lapid pisze: „mozżna wiele stracic i m a ł o zyskac,
mylaęc «powrot» z «rewolucyjnym zwrotem» w nauce o stosunkach mieędzynar o d o w y c h " . Idea powrotu, wedle tego badacza, kazże zastanowic sięe nad tym,
co jużz było obecne w ramach rozwazżan w dyscyplinie, „co zostało na brzegu
przez tyle czasu", nawet gdy statek „Kultura" był na w y g n a n i u . Porzucone
niegdys idee zasługujaę na ponowne właęczenie, krytyczne przewartosciowanie,
nie saę jednak niczym nowym i obcym dla nauki o stosunkach mięedzynarodowych. Dowodzaę tego zarowno p o w s t a ł e juzż teorie, jak i bogata literatura
przedmiotu. Oczywiscie, nie wracajaę do tych samych realiow sprzed czasu
swojego „wygnania". Ich nosnosc i aktualnosc wyrażzac sięe mozże w ł a s n i e
w pojeciu „zwrotu", ale by isc dalej za żeglarska, metafora, nie jest to nowy kurs,
lecz zwrot w kierunku znanych juzż brzegow. Spoglaędajaęc na poczynione
w rozdziale rozwazżania, mozżna uznac,zże statek „Kultura" ponownie zawinaęł
do portu stosunkow mięedzynarodowych, choc nigdy nie odpłynaęł od niego zbyt
daleko.
131

132

1 3 1

Y . Lapid, op.cit., s. 6. L a p i d stosuje t u j e d n a k p o j ę c i e revolutionary

move, a nie -

turn.

W y d a j e sieę m u j e d n a k nadawac tozżsame znaczenie, co wyrażzac mozże t y t u ł jednej z czeę sci
napisanego przez niego w p r o w a d z e n i a : On the Move: „Turns" and „Returns"

in IR Theorizing,

[w:]

Uzżywam metafory Lapida, zapozżyczonej o d R.J. Jeppersona i A . Swidlera,

What

Y. Lapid,
1 3 2

op.cit.,s.5.

Properties of Culture Should We Measure?,

„ P o e t i c s " 1994, n r 22, s. 3 5 9 - 3 7 1 . Z o b . Y . Lapid, op.cit.

�R O Z D Z I A Ł

„Zwrot kulturowy" we współczesnym wojsku
Aby prowadzić: wojne - zostań antropologiem. Porzuć fascynację
drogę do zrozumienia

Clausewitzem i przyjmij kulturę jako

konfliktu.
Patrick Porter

1

Wprowadzenie
Od lat 90. X X wieku, naznaczonych konfliktem b a ł k a ó s k i m , widac symptomy
powrotu kultury do myóslenia wojskowego . Dotychczasowe problemy na tle
ideologiczno-militarnym zastaępiły bowiem konflikty i napięecia na tle kulturo¬
w y m . Zmiana ósrodowiska bezpieczenóstwa doprowadziła roówniezż do zmiany
sposobow prowadzenia wojen: „stara," i dobrze znana zimna, wojnę zastapiły na
szerokaę skalęe „ n o w e wojny" . Doósóc wspomnieóc,żze z 40 wojen domowych
toczaęcych sięe w latach 1989-2003 28 m i a ł o podłożze etniczne, religijne etc.,
a tylko 12 ideologiczne . Wyóscig zbrojenó przerodził sieę w kulturowy „wyóscig
wartoósci": Zachoód postawił na ich czele wolnoósóc,róownoósóc, prawa człowieka,
rzaędy prawa i demokracjęe, a óswiat islamu - ustawiony w pozycji „przeciwnika"
Z a c h o d u o d 1 1 w r z e ó s n i a 2001 roku - zawalczył o niezbywalne prawa
poszanowania swojej odręebnej tradycji, religii, roli rodziny, o ideęe wspóolnotowoósci, sprzeciwiajaęc sieę procesom modernizacyjnym i globalizacyjnym, przebiegajaęcym w duzżej mierze na wzóor zachodni. Kultura i zagadnienia jej
towarzysza.ce (jak m.in. religia czy tozsamosc kulturowa) wrociły do stosunkow
mieędzynarodowych, a t y m samym róowniezż do podlegajaęcych transformacjom
sił zbrojnych róożznych panóstw. Dzienó 11 wrzeósnia, jako data kluczowa
dla poóózniejszej transformacji sił zbrojnych wielu panóstw, „ w y m u s z o n e j " przez
operacje prowadzone w Iraku i Afganistanie, w t y m przez najwięekszaę
2

3

4

1

P. Porter, Good Anthropology,

Bad History:

The Cultural

Turn in Studying War,

„Parameters"

2 0 0 7 , n r 3 7 ( 2 ) , s. 45.
2

B. Heuser, The Cultural Revolution in Counter-Insurgency,

„ T h e J o u r n a l o f Strategic Studies"

l u t y 2007, t. 30, n r 1, s. 153.
3

M . Kaldor, New and Old Wars. Organized Violence in a Global Era, P o l i t y Press, C a m b r i d g e

2006.
4

D . B y m a n , T . Seybolt, Humanitarian

Alternative

Approaches,

Intervention

and Communal Civil

„ S e c u r i t y Studies" j e s i e ó 2003, t. 13, n r 1, s. 23.

Wars: Problems and

�60

II. „Zwrot kulturowy" we współczesnym wojsku

i najnowoczesniejsza armię Stanow zjednoczonych, zakonczył definitywnie „erę
postwietnamskaę" i w y m u s i ł przygotowanie odpowiedzi na „ n o w e Pearl Harbor
X X I w i e k u " . Stał sięe punktem odniesienia dla amerykanskich strategow,
politykow i wojskowych. Powstała koniecznosc powrotu do „nieodrobionych
lekcji" z wielu wczesniejszych operacji.
Powrot kwestii tozżsamosci kulturowej do stosunkow mięedzynarodowych
zbiegł sięe rownoczesnie z „ b u n t e m przeciwko Ż a c h o d o w i " i jego dotychcza¬
sowej polityce, okreslanej w dobie postkolonialnej jako „ k u l t u r o w y imperial i z m " . Ż a c h o d n i e przekonanie o wyżzszosci własnej cywilizacji było do pewnego
momentu dosc nieszczeęsliwie wzmacniane danymi statystycznymi, wedle
ktorych 43% swiatowych wydatkow na cele wojskowe stanowia wydatki
USA (co daje k w o t ę 661 m l d dolarow), a p o z o s t a ł e 57% kolejnych 190 panstw
swiata (z czego - dla porownania - drugie miejsce na liscie zajmujaę Chiny
z 6,6%) .
Marek Madej pisze: „fakt, zże panstwa obszaru transatlantyckiego angazżujaę
sieę militarnie w odległych i odmiennych kulturowo rejonach swiata, mozże byc
interpretowany przez częesc tamtejszych społeczenstw (niezależznie od motywow
kierujaęcych interwentami) jako budzaęca sprzeciw nieuprawniona ingerencja
w ich sprawy wewneętrzne oraz przejaw imperializmu. Jednaę zas z form tego
sprzeciwu beędzie aktywnosc podmiotow stanowiaęcych zagrozżenia asymetryczne" . Pojawienie sieę tych w ł a s n i e zagrozżen stało sieę ostatnim elementem
katalizującym badania nad rola; kultury w stosunkach międzynarodowych, w tym
takzże w naukach wojskowych, studiach nad bezpieczenstwem i studiach
strategicznych.
5

6

7

8

9

5

E. C o h e n , Kosovo and the New American Way of War, [ w : ] E. C o h e n , A . Bacevich (red.), War

over Kosovo: Politics and Strategy in a Global Agę, C o l u m b i a U n i v e r s i t y Press, N e w Y o r k 2 0 0 1 ,
s. 59.
6

S. H u n t i n g t o n , Zderzenie cywilizacji

i nowy kształt

ładu swiatowego,

t ł u m . H . Jankowska,

W a r s z a w s k i e W y d a w n i c t w o Literackie M u z a SA, W a r s z a w a 2 0 0 0 , s. 62.
7

Kulturowy

imperializm

jest czeęsto u t o ż z s a m i a n y z „ a m e r y k a ć n s k i m

B. H a m m , R. Smandych (red.), Cultural
Domination,
kulturowy,

Imperialism.

Essays on the Political

imperializmem".

Economy of

B r o a d v i e w Press L t d . , Petersborough 2005, s. 3 oraz A . F i j a ł k o w s k a ,
[ w : ] H . Schreiber, G. M i c h a ł o w s k a (red.), Kultura

Cultural

Imperializm

w stosunkach międzynarodowych,

t. 1:

Zwrot kulturowy, W y d a w n i c t w a U n i w e r s y t e t u Warszawskiego, W a r s z a w a 2013. P r o b l e m ten o d
lat

wskazujaęarabićsci

podkrećslajaęcy

fakt,

izż n a w e t

umiarkowani

muzułmanie

oczekujaę

p o w s t r z y m a n i a sięe głćownych graczy Ż a c h o d u o d ingerencji w i c h sprawy w e w n ę e t r z n e , a za
takie uznajaę poteępianie, ocenianie l u b n a w o ł y w a n i e do poszanowania demokracji, rzaędoćw
prawa

i praw

człowieka,

nie

wspominajaęc

nawet

o

interwencjach

militarnych.

Choćc

s p o ł e c z e n ć s t w a m u z u ł m a n ć s k i e chcaę modernizacji, t o nie na wzoćr zachodni, ale, j a k t o okrećslajaę
- „ m o d e r n i z a c j i z B o g i e m " . J. Żajac, Role Unii Europejskiej

w regionie Afryki

Północnej

i Bliskiego

Wschodu, W y d a w n i c t w a U n i w e r s y t e t u W a r s z a w s k i e g o , W a r s z a w a 2010, s. 2 7 3 - 2 7 5 .
8

SIPRI

Yearbook 2010.

Armaments,

Disarmaments

and International

Security. Summary,

SIPRI

2010, s. 1 1 .
9

M . Madej, Zagrożenia

asymetryczne bezpieczeńistwa

panstw obszaru transatlantyckiego,

I n s t y t u t Spraw M i e ę d z y n a r o d o w y c h , W a r s z a w a 2 0 0 7 , s. 120.

Polski

�61

1. Zagadnienie kultury w dotychczasowych badaniach nad bezpieczeństwem

Teoretyk strategii Simon Murden zauważza: „ N o w e kulturowe uprzedzenia
wyznaczyły nowe granice bezpieczenóstwa mieędzynarodowego" . O d o n i o s ł y m
znaczeniu podłozża kulturowo-cywilizacyjnego dla bezpieczenóstwa pisze takzże
Bolesław Balcerowicz: „Aspekt cywilizacyjny, róożznice mieędzycywilizacyjne
nabierajaę w ocenie ósrodowiska bezpieczenóstwa, w prognozowaniu charakteru
mozżliwych konfliktoówiużzycia w nich sił zbrojnych znaczenia kluczowego.
Działania zbrojne, działania wojskowe Zachodu beędaę podejmowane głoównie
w odmiennych cywilizacyjnie obszarach. Bęedziemy zatem mieóc do czynienia
z fundamentalnaę asymetriaę - asymetriaę kultur: logiki systemoów wartoósci,
motywacji, zachowanó i t d . Z asymetrii kultur wynikaóc beędaę percepcje sensu
i sposoboów prowadzenia wojen, strategie stron. Dopiero na to «nałozży sięe»
asymetria wielkoósci sił, wyposażzenia, poziomu technologii i t d . " .
Stosujaęc zdefiniowane w rozdziale I pojęecie „ z w r o t u kulturowego", należzy
zbadaóc, w jaki sposoób mozże mieóc ono zastosowanie przy próobie uchwycenia
zmian zachodzaęcych we wspoółczesnych siłach zbrojnych. Zmiany te przebiegajaę
oczywióscie w i e l o k i e r u n k o w o i w i e l o p ł a s z c z y z n o w o , jednak przedmiotem
zainteresowania i głoównaęosiaę rozwazżanó podjęetych w niniejszym rozdziale jest
zbadanie, w j a k i m momencie zaczęeto dostrzegaóc w p ł y w kultury na funkcjono¬
wanie wspoółczesnego wojska, jak roówniezż jakie pojęecia zostały stworzone w celu
zoperacjonalizowania pojęecia „kultury" na potrzeby wojska. Celem niniejszego
rozdziału jest takzże ukazanie roli kultury w refleksji nad wspoółczesnym
wojskiem, a t y m samym wskazanie cech obserwowanego „ z w r o t u kulturowego"
w tej dziedzinie.
10

1 1

1. Zagadnienie kultury w dotychczasowych badaniach nad bezpie­
czeństwem
Kwestie kultury nie saę zupełnie obce i nowe w refleksji nad bezpieczeónstwem
i nad rolaę wojska w jego zapewnianiu. Mozżna jednak obserwowaóc poszerzanie
sieę definicji bezpieczenóstwa i analizowanie tzw. mięekkich wymiaroów bezpieczenóstwa. Marek Madej stwierdza: „...rola czynnikóow kulturowo-cywilizacyjnych jako ózroódeł kluczowych wspóołczeósnie p o d z i a ł ó o w w s p o ł e c z n o ó s c i
mięedzynarodowej oraz wyznacznikóow k s z t a ł t u ósrodowiska bezpieczenóstwa
wzbudza najwieęcej kontrowersji wósroód badaczy i analitykoów pozimnowojennej
rzeczywistoósci, przede wszystkim ze wzgleędu na trudnoósóc jej okreóslenia
i z m i e r z e n i a " ; j e d n a k „ p o d z i a ł y społecznosci m i ę d z y n a r o d o w e j w e d ł u g
kryterioów kulturowych wystęepujaę realnie i majaę w p ł y w na mięedzynarodowe
1 2

1 0

S. M u r d e n , Kultura

Globalizacja

polityki

w stosunkach

swiatowej.

międzynarodowych,

Wprowadzenie

do stosunkow

[ w : ] J. Baylis, S. S m i t h ,
międzynarodowych,

(red.),

Wydawnictwo

U n i w e r s y t e t u J a g i e l l o ó s k i e g o , K r a k o w 2 0 0 5 , s. 665.
1 1

B. Balcerowicz, Siły zbrojne

Scholar, W a r s z a w a 2010, s. 187.
1 2

M . Madej, op.cit., s. 8 1 .

w stanie pokoju,

kryzysu,

wojny,

Wydawnictwo Naukowe

�62

II. „Zwrot kulturowy" we wspńłczesnym wojsku

13

ósrodowisko bezpieczenóstwa" . Jednoczeósnie zauwazża: „Trzeba jednak pamięetaóc,izż fakt zroózżnicowania społecznoósci mieędzynarodowej na płaszczyóznie
kulturowo-cywilizacyjnej nie oddziałuje na charakter globalnego ósrodowiska
bezpieczenóstwa c a ł k i e m niezależznie od p o z o s t a ł y c h czynnikóow. Podziały
zarysowujaęce sieę w tej sferze nakładajaę sięe na inne, wykazujaęc zresztaę przy
t y m wieększaę zbiezżnoósóc, np. społeczenóstwa cywilizacji zachodniej w wieększoósci
nalezżaę tezż do Póołnocy, wyroózżnionej przede wszystkim na podstawie kryterióow
ekonomicznych" . Podobnie pisze też Bolesław Balcerowicz: „ W istocie
ózroódłami konfliktoów - o czym jestem przekonany - pozostajaę zaróowno czynniki
materialne, sprzecznoósci interesoów, jak i «emocje» [przez autora utozżsamiane
z czynnikami niematerialnymi napeędzanymi roóżznicami k u l t u r o w y m i - H.S.].
N i e b a g a t e l n a d e s t r u k c y j n a r o l ę o d g r y w a j a t u nacjonalizmy oraz r ó z n i c e
wyznaniowe (religijne)" . Zauwazżajaęc te wspoółczesne zmiany, warto takzże
przyjrzeóc sięe temu, jak do tej pory było analizowane zagadnienie kultury
wósróod teoretykoów i praktykóow studioów strategicznych i studioów nad bezpieczenóstwem na przykładzie koncepcji kultury strategicznej i bezpieczenóstwa
kulturowego.
14

15

1.1. Kultura strategiczna
Teoria kultury strategicznej p o w s t a ł a w czasach zimnej wojny i słuzżyła do
analizy doktryn wojskowych poszczegoólnych panóstw. Za twoórcęe tej teorii uwazża
sięe Jacka Snydera, któory w 1977 roku, analizujaęc radzieckaę doktrynęe nuklearnaę,
przyjaęł, żze „zbioórsaędoów ogoólnych, postaw i wzorcoów zachowanó zwiaęzanych
ze strategiaęnuklearnaęosiaęgnaęł stan wzgleędnej trwałoósci, właósciwej raczej sferze
kultury niz czystej p o l i t y k i " . W zaproponowanym przez niego ujęciu tej teorii
kultura strategiczna, f o r m u ł o w a n a przez elity i dostosowana do konkretnych
problemóow bezpieczenóstwa i wojskowoósci, jest manifestacjaę opinii publicznej,
przejawiajaęcaę sieę w specyficznym sposobie myóslenia strategicznego. Wtedy
teżz okazało sięe, żze radzieccy stratedzy nie kierujaę sieę p r z e s ł a n k a m i właósciwymi
óswiatu zachodniemu, ktoóre mozżna by wpisaóc w matryceę, posługujaęc sieę teoriaę
gier. Stało sieę dla niego jasne, zże na percepcjęe bezpieczenóstwa oddziałujaę
nie tylko interesy polityczne i materialne czy militarny potencjał, ale roówniezż
uwarunkowania kulturowe, ktoóre d e t e r m i n o w a ł y okreóslone sposoby myós16

1 3

Ibidem, s. 85.

1 4

Ibidem, s. 86.

1 5

B. Balcerowicz, Pokoj

i „nie-pokoj"

na progu XXI

wieku,

D o m W y d a w n i c z y Bellona,

W a r s z a w a 2 0 0 2 , s. 116.
1 6

J. Snyder, The Soviet

Strategic

Culture:

Implications

M o n i c a 1977, s. 8, za: J.S. Lantis, D . H o w l e t t , Kultura
Gray, E. C o h e n (red.), Strategia we współczesnym

for Nuclear

strategiczna,

Options,

R A N D , Santa

[ w : ] J. Baylis, J. W i r t z , C.S.

swiecie. Wprowadzenie

do studiów

strategicznych,

W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u Jagiellonóskiego, t ł u m . W . N o w i c k i , Krakóow 2009, s. 9 1 .

�63

1. Zagadnienie kultury w dotychczasowych badaniach nad bezpieczeóstwem

17

l e n i a . Koncepcja kultury strategicznej posłużzyła Jackowi Snyderowi, w ramach
jego pracy dla korporacji analitycznej R A N D , do przedstawienia doktryn
nuklearnych ŻSRR i USA jako funkcji rozmaitych wartoćsci o strukturalnej
naturze, politycznej i historycznej, a takzże ograniczenć technologicznych .
Koncepcja kultury strategicznej e w o l u o w a ł a w nasteępnych dziesięecioleciach,
p o w s t a ł o w zwiaęzku z t y m wiele innych jej definicji, opracowanych przez
rozmaite nurty badawcze. Ż d a n i e m Alastaira Johnstona: „kultura strategiczna
jest srodowiskiem ideowym, ograniczającym w y b ó r z a c h o w a ć ; odwołujac sie do
danej kultury strategicznej, mozżna przewidywac szczegołowe rozwiaęzania
w dziedzinie strategii" . A u t o r w swej pracy wskazuje, że kultura strategiczna
jest u k s z t a ł t o w a n y m przez zbiorowe doswiadczenie systemem symboli, ktory
składa sieę z dwoch częesci. Pierwsza z nich obejmuje założzenia odnoszaęce sięe do
struktury srodowiska strategicznego, roli wojny w zżyciu społecznym, w t y m
mieędzynarodowym, natury zagrozżen i z r o d e ł ich pochodzenia, adekwatnosci siły
militarnej do tych zagrozżen oraz warunkow jej użzywania. Druga czeęsc dotyczy
poziomu operacyjnego, czyli sposobu p o s ł u g i w a n i a sie siła wojskowa w realnym
konflikcie z b r o j n y m . Steven Rosen proponuje zblizżonaę definicjęe kultury
strategicznej, ktora w e d ł u g niego: „składa sieę z przekonan i załozżen okreslajaęcych przyjmowane zasady zachowan wojskowych w stosunkach mieędzynarodowych - przede w s z y s t k i m dotyczaęcych decyzji o podjeęciu d z i a ł a n
zbrojnych, preferencji co do sposobu prowadzenia wojny (ofensywnego,
ekspansjonistycznego lub defensywnego) oraz dopuszczalnego podczas wojny
poziomu ofiar" . Kolejnaę definicjęe z a p r o p o n o w a ł Wojciech Lamentowicz,
wskazujaęc, zże kultura strategiczna to: „społecznie przekazywane, wynikajaęce
z tożzsamosci i g ł o w n e g o n u r t u kultury politycznej danego społeczenstwa idee,
wartosci, normy, rodzaje wiedzy, postawy i wzory zachowan dotyczaęce
rozumienia bezpieczenstwa narodowego i mięedzynarodowego, a zwłaszcza
zakresu i sposobowużzywania siły zbrojnej i innych rodzajow siły w stosunkach
mięedzynarodowych" . Jeszcze inaczej kultureę strategicznaę analizował Ken
Booth, ktory wiaęzał jaę z etnicznosciaę i specyfikaę kulturowaę narodow. Dowodził,
opierajaęc sieę na przykładach z historii, żze kultura możze miec znaczny, ale trudny
18

19

20

21

22

1 7

J.

Olchowski,

Międzynarodowe
1 8

i zjawiska

dezintegracji

i konfliktu,[w:]A.Żieętek

(red.),

Poltext, W a r s z a w a 2010, s. 124.

Ż o b . t a k ż e : B. Balcerowicz, Kultura

kulturowego,
1 9

Kultura

stosunki kulturalne,

w sferze wojskowosci

- od kultury strategicznej do zwrotu

[ w : ] H . Schreiber, G. M i c h a ł o w s k a (red.), op.cit.

A . I . J o h n s t o n , Thinking

about Strategic Culture,

„ I n t e r n a t i o n a l Security" w i o s n a 1995, za:

J.S. Lantis, D . H o w l e t t , op.cit., s. 9 1 .
2 0

R. K u z n i a r , Polityka

i siła. Studia strategiczne - zarys problematyki, W y d a w n i c t w o N a u k o w e

Scholar, W a r s z a w a 2 0 0 5 , s. 187.

P.

2 1

J.S. Lantis, D . H o w l e t t , op.cit., s. 9 1 .

2 2

W . L a m e n t o w i c z , Amerykannski i europejski wariant

Olszewski, T.

i zagrożenia
Kultura

XXI

i zjawiska

Kapusniak, W .

wieku,

Lizak

atlantyckiej

kultury strategicznej,

[w:]

miedzynarodowe.

Wyzwania

W y z s z a S z k o ł a H a n d l o w a , R a d o m 2009, s. 108, za: J.

Olchowski,

dezintegracji i konfliktu,

(red.), Bezpieczennstwo

[ w : ] A . Żięetek (red.), op.cit, s. 125.

�64

II. „Zwrot kulturowy" we wspońłczesnym wojsku

do uchwycenia w p ł y w na kwestie uzżycia siły, co prowadzi do błeędoów w analizach
i ocenach strategii .
Z kolei Colin Gray, podobnie jak Jack Snyder, uwazżał kultureę strategicznaę
za wzgleędnie trwały element decydujaęcy o polityce bezpieczenóstwa i definiował
jaę jako „sposoóbmyóslenia o sile i posteępowania z niaę wypływajaęcy z odczucia
narodowego doswiadczenia historycznego, aspiracji do zachowania odpowie¬
dzialnego, tak jak sięe je rozumienie w danym k r a j u " czy teżz jako „trwałe (choóc
nie wieczne) przekazywane społecznie idee, postawy, tradycje, nawyki myóslenia
i preferowane metody działania, któore saę mniej lub bardziej wyjaętkowe dla
okreóslonej, specyficznie usytuowanej geograficznie i doóswiadczonej historycznie
wspóolnoty bezpieczenóstwa" .Zwieęzłaędefinicjęe z a p r o p o n o w a ł a tezż Kerry
Longhurst, w e d ł u g ktoórej kultura strategiczna to zbiorowe przekonania (idee,
wartoósci), stanowiska i praktyki, ktoóre dotyczaęuzżycia siły i ktoóre zostały
stopniowo uformowane w ramach specyficznych procesoów historycznych,
dlatego podlegajaę zmianie w w y n i k u dramatycznych doóswiadczenó n a r o d u .
23

24

25

26

Zdaniem Romana Kuózniara kultura strategiczna jest ósrodowiskiem strategii,
gdyzż stanowi czeęósóc kultury politycznej. A u t o r w czterech punktach podsumo¬
wuje sposoby oddziaływania kultury strategicznej na strategięe, wskazujaęc, żze:
„po pierwsze, dostarcza ona idei i n o r m dla ósrodowiska zaróowno zawodowych
strategoów, jak politykoów, któorzy stawiajaę przed strategami konkretne cele
i zadania (lub sami w c i e l a j a ę s i e ę w r o l ę e s t r a t e g ó o w ) . Po drugie, k u l t u r a
strategiczna warunkuje percepcjęe otoczenia strategii, czyli polityki wewneętrznej
i sytuacji międzynarodowej; stanowi «okulary», przez ktore nastepuje oglad
óswiata i ocena zachodzaęcych w n i m procesoów i wydarzenó. Po trzecie, w jej
ramach dokonuje sięe selekcja opcji strategicznych, któore pojawiajaęsieę z własnej
inicjatywy lub saę odpowiedziaę na wyzwania zewneętrzne. Po czwarte, kultura
strategiczna warunkuje zdolnoósóc mobilizacji zasoboów narodowych dla celoów
wyznaczanych przez strategięe" .
27

Możzna wskazaóc na kilka ózróodeł kultury strategicznej. Przede wszystkim
nalezży wymienióc położzenie geograficzne, warunkujaęce nie tylko takie czynniki,
jak klimat czy bogactwa naturalne, ale roówniezż odległoósci od innych panóstw
potencjalnie zagrazżajaęcych bezpieczenóstwu, czyli np. położzenie danego panóstwa

2 3

Refleksje

K . B o o t h , Strategy and Ethnocentrism,
nad kulturą

polityczną

Rosji,

C r o o m - H e l m , L o n d o n 1979, s. 9, za: J. Czaja,

„ R e a l i a . I co dalej...", s i e r p i e ó 2 0 1 1 , t . 25, n r 4, h t t p : / /

realia.com.pl/dzial_4/artykul_80.html (23.10.2011).
2 4

2 5

J.S. Lantis, D . H o w l e t t , op.cit., s. 92.
C.S. Gray, Strategic Culture as a Context: the First Generation of Theory Strikes Back, „ R e v i e w

o f I n t e r n a t i o n a l Studies" 1999, n r 25, s. 50, za: P. Sokala, Wizja, polityka i siła w służbie

wielkiej

strategii Chin, Fundacja S t u d i ó w M i ę d z y n a r o d o w y c h , W a r s z a w a 2 0 1 0 , s. 27.
2 6

K . M a l i n o w s k i , Kultura

K. M a l i n o w s k i

(red.), Kultura

bezpieczenóstwa narodowego: koncepcja i możzliwoósci zastosowania, [ w : ]
bezpieczenóstwa

narodowego

w Polsce

i w Niemczech,

Instytut

Z a c h o d n i , P o z n a ó 2003; K . L o n g h u r s t , Niemiecka kultura strategiczna - geneza i rozwój. Ibidem, za:
R. K u z n i a r , Polityka...,
2 7

op.cit., s. 187.

R. Kuózniar, Polityka... , op.cit., s. 187.

�1. Zagadnienie kultury w dotychczasowych badaniach nad bezpieczenóstwem

65

wsaęsiedztwie mocarstwa, jak było to w wypadku Norwegii czy Finlandii w sto¬
sunku do ŻSRR w okresie zimnowojennym. Istotna w t y m kontekscie jest
tezż kwestia granic danego panstwa - czy zostały ustalone pokojowo, czy teżz
istnieje konflikt w t y m zakresie - co możze tłumaczyc ambicje Izraela do
posiadania broni jaędrowej. Kolejnym istotnym z r o d ł e m jest historia danego
panstwa, sprowadzajaęca sieę przede wszystkim do okreslenia jego powstania
i ewolucji (np. panstwa kolonialne czy postkolonialne), ktore generuja
okreslone problemy strategiczne. Nastęepnie jako zrodło kultury strategicznej
podaje sieę charakter struktury politycznej kraju, przekonania elit i organizacjeę
jego obronnosci - tzn. czy mamy np. do czynienia z dojrzałaę demokracjaę, czy
z panstwem w okresie transformacji demokratycznej, ktore osiaęgneęło pewien
stopien konsolidacji w tempie okreslanym przez wiele czynnikow wewneętrznych i zewneętrznych o charakterze plemiennym, religijnym czy etnicznym.
Kulturę strategiczna moga kształtowac też doktryny wojskowe, stosunki miedzy
sferaę cywilnaę i wojskowaę w danym kraju. Ża wazżne zrodło kultury strategii
podaje sięe tezż normy mięedzynarodowe, przemiany pokoleniowe, rozwoj
technologii, rozwoj teorii strategii czy interpretacjęe m i t o w i symboli własciwych
dla danej zbiorowosci kulturowej.
Kryzys iracki ujawnił znaczenie rozżnic w kulturze strategicznej mięedzy
Europaę i Amerykaę. Barwny opis tych rozżnic dał Robert Kagan w eseju Kowboje
i barmani z 2002 roku. Pisze on: „ N a w e t ci, ktorzy nie myslaę prostacko,
podkreslajaę zasadniczaęrożzniceę mięedzy amerykanskim a europejskim sposobem
uprawiania polityki zagranicznej. Amerykanie łatwiej uciekajaę sieę do siły
i w porownaniu z Europaęsaę w dyplomacji mniej cierpliwi. Dzielaęswiat na
dobro i zło, na wrogow i przyjacioł; Europejczycy zas widzaę obraz bardziej
zniuansowany. W konfrontacji z przeciwnikiem Amerykanie wolaę przymus od
perswazji, politykeę sankcji od zacheęcania innych do s ł u s z n e g o postęepowania, kij
od marchewki. Problemy w polityce zagranicznej majaę byc rozwiaęzywane,
zagrożenia - eliminowane. Mniej sa skłonni do korzystania z posrednictwa
instytucji mięedzynarodowych, jak O N Ż , i wspołpracy z innymi narodami;
podchodzaę z rezerwaę do prawa mieędzynarodowego i gotowi saę je przekraczac,
ilekroc uznajaę to za niezbeędne lub chocby użzyteczne. Europejczycy uwazżajaę, zże
majaę więeksze wyczucie. Starajaę sięe wpływac na innych posrednio, subtelniejszymi metodami. Łatwiej znoszaę porazżki i mniej sieę niecierpliwiaę, gdy trzeba
czekac na efekty. Na ogoł wybierajaę pokojowe rozwiaęzania, od przymusu wolaę
negocjacje, dyplomację i perswazję. Aby rozstrzygnąć spor, chetniej odwołuja
sieę do mieędzynarodowego prawa i umow, do swiatowej opinii publicznej.
Probujaę wykorzystywac handel i gospodarkeę, by wiaęzac ze sobaę narody. Częesto
większa, wage niż do efektu przywiazuja do samego procesu, wierząc, że w koncu
nabierze realnych k s z t a ł t o w " .
28

2 8

R. Kagan, Kowboje

i barmani, „ G a z e t a W y b o r c z a " , 17 sierpnia 2 0 0 2 .

�66

II. „Zwrot kulturowy" we wspoółczesnym wojsku

1.2. B e z p i e c z e ń s t w o k u l t u r o w e

Aby wskazac z kolei, czym jest bezpieczenstwo kulturowe, nalezży odniesc sieędo
definicji sformułowanej przez Grażzyneę Michałowskaę, ktora podaje, żze „bezpieczenstwo kulturowe w wymiarze narodowym oznacza warunki, w ktorych
s p o ł e c z e n s t w o mozże utrwalac i p i e l ę e g n o w a c wartosci decydujaęce o jego
tozżsamosci, a jednoczesnie swobodnie czerpac z doswiadczen iosiaęgnięec innych
narodow. Jest wieęc stanem pewnej rownowagi niezbeędnym, lecz ani teoretycz¬
nie, ani empirycznie niemozżliwym do okreslenia" . Bezpieczenstwo kulturowe
autorka wiaęzże zarowno z modelem panstwa i zwiaęzanymi z n i m koncepcjami
ideologicznymi, ktore saę wyrazżane w wewneętrznej i zagranicznej polityce
kulturalnej, jak tezż z potrzebami społecznymi, ktore przejawiajaę sieęwdaęzżeniu
do zachowania tozżsamosci i gotowosci obrony wazżnych dla narodu w a r t o s c i .
Podobnie ujmujaę to, za Grażzynaę Michałowskaę, i n n i autorzy, wsrod nich np.
Jacek Czaputowicz, ktory wskazuje, zże „bezpieczenstwo kulturowe to koniecznosc ochrony tożzsamosci narodowej, przeciwdziałanie zagrożzeniom dla kultury
(w zwiaęzku z n a p ł y w e m obcych wartosci z innych kreęgow kulturowych), religii,
jeęzyka" .
Jan Czaja oprocz wyżzej przywołanych definicji przytacza rowniezż inne proby
zdefiniowania pojeęcia bezpieczenstwa kulturowego. W e d ł u g jednej z nich
„ b e z p i e c z e n s t w o k u l t u r o w e jest wymiarem, jakżzeczeęsto niedocenianego
bezpieczenstwa ludzkiego. Składa sieę z bezpieczenstwa jednostkowego oraz
poczucia zbiorowej tozżsamosci, ktore saę tak charakterystyczne dla naszego
postmodernistycznego swiata. Żawiera - choc sięe do tych aspektow nie ogranicza
- wolnosc mysli, sumienia, mowy, stylu zżycia, przynależznosci etnicznej, płci,
poczucie przynależznosci do stowarzyszen, zwiaęzkow, obejmuje takżze kulturalne
i polityczne w s p o ł z a w o d n i c t w o " . Inna przywołana przez tego autora definicja
stanowi, żze bezpieczenstwo kulturowe to: „zdolnosc społeczenstwa do ochrony
jego specyficznego charakteru w zmieniajaęcych sięe warunkach oraz wobec
rzeczywistych lub pozornych zagrozżen. Bezpieczenstwo wiaężze sięe z zachowaniem
trwałosci tradycyjnych schematowjeęzykowych, kultury, stowarzyszen,tożzsamosci, narodowych zwyczajow i praktyk religijnych, przy uwzgleędnianiu tych
zmian, ktore saę zgodne z t y m i zasadami i możzna je zaakceptowac" .
29

30

31

32

33

2 9

G. M i c h a ł o w s k a , Bezpieczennstwo kulturowe

w warunkach globalizacji

[ w : ] D . B . B o b r o w , E. Halizak, R. Ż i e b a (red.), Bezpieczeńistwo

procesonw

społecznych,

narodowe i międzynarodowe

u schyłku

XX wieku, W y d a w n i c t w o N a u k o w e Scholar, W a r s z a w a 1997, s. 132.
3 0

Ibidem,

3 1

J. Czaputowicz, Kryteria

133-134.
bezpieczenstwa

[ w : ] S. Deębski, B. G o r k a - W i n t e r (red.), Kryteria

międzynarodowego

pannstwa - aspekty

teoretyczne,

bezpieczennstwa miedzynarodowego pannstwa, Polski

I n s t y t u t Spraw M i e ę d z y n a r o d o w y c h , W a r s z a w a 2003, s. 2 4 - 2 5 , za: J. O l c h o w s k i , op.cit., s. 122.
3 2

J. Czaja, Kulturowe

czynniki

bezpieczennstwa, K r a k o w s k a S z k o ł a Wyzższa i m . A n d r z e j a

Frycza M o d r z e w s k i e g o , K r a k o w 2008, s. 35.
3 3

Ibidem.

�67

2. „Zwrot kulturowy" we współczesnym wojsku

Jan Czaja przytacza tez w ł a s n a definicję bezpieczenstwa kulturowego, zgod¬
nie z ktoraę mozżna je okreslic „jako zdolnosc panstwa do ochrony tozżsamosci
kulturowej, dobr kultury i dziedzictwa narodowego, w warunkach otwarcia na
swiat, umozżliwiajaęcych rozwoj kultury poprzez internalizacjeę wartosci niesprzecznych z własnaę tozżsamosciaę".
Przyglaędajaęc sięe koncepcjom kultury strategicznej i bezpieczenstwa kultu¬
rowego, mozżna wyraznie dostrzec, zże kultura nie pojawia sieę po raz pierwszy
w refleksji nad wojskiem i bezpieczenstwem w X X I wieku. Jednak dopiero
trwajaęcy obecnie „zwrot kulturowy" s p o w o d o w a ł wkroczenie na zupełnie nowe
pola refleksji i praktyki.

2. „Zwrot kulturowy" we wspńłczesnym wojsku
W 2004 roku, po ponad czterdziestu latach przerwy, Departament Obrony
Stanow zjednoczonych zorganizował konferencję poswiecona wiedzy o kulturze
w kontekscie bezpieczenstwa narodowego, uwzglęedniajaęcaę m.in. dorobek nauk
społecznych (konferencja taka miała miejsce ostatni raz w 1 9 6 2 ) . Stało sie to
mozżliwe takzże dzieęki publikacjom emerytowanego w 2000 roku generała
Roberta H . Scalesa, komendanta U.S. A r m y War College, zastęepcy szefa Depar¬
tamentu Szkolen i Doktryn U.S. A r m y . Żauwazżał w nich, żze „wojna z terrorem
bęedzie wojnaę badaczy s p o ł e c z n y c h " . W t y m samym roku A r t h u r Cebrowski,
emerytowany admirał Marynarki Wojennej USA, mianowany przez Donalda
Rumsfelda w 2001 roku na Dyrektora Biura Transformacji Sił zbrojnych (pełnił
tę f u n k c j ę d o smierci w 2005), oraz uczestnik walk w Wietnamie i operacji
„ P u s t y n n a Burza", przyłaęczył sieę do twierdzenia, zże „wiedza o kulturze i struk¬
turach społecznych przeciwnika mozże byc wazżniejsza od wiedzy dotyczaęcej jego
szyku bojowego" . Irak i Afganistan wymusiły uwzgleędnienie tego, co do tej
pory, t a k ż z e w a r m i i a m e r y k a n s k i e j , traktowano z lekceważzeniem jako
„mieękkie", „niepoważzne", „niemeęskie", a w zwiaęzku z t y m „niewojskowe" zajmowanie sieę kulturaę. Okazało sieę po raz kolejny, zże słynne słowa brytyjskiego
dowodcy wojskowego, Geralda Templera, znanego z walki z komunistycznaę
partyzantkaę na Malajach, wypowiedziane w 1953 roku, nie straciły aktualnosci:
34

3 5

36

37

3 4

M . McFate, Anthropology

Relationship,

and

Counterinsurgency:

The Strange

Story

of Their

częesciowo z o s t a ł y o p u b l i k o w a n e w pracy z b i o r o w e j p o d red. B. Janusz-Pawletty,
genewskie

60

lat później...,

Wydawnictwo Akademii

w rozdziale a u t o r s t w a H . Schreiber, Swiadomosc
prowadzenia
3 5

operacji

Konwencje

Obrony Narodowej, Warszawa

międzykulturowa

- „odswieżony"

2010

paradygmat

wojskowych.

M . i n . w „ P r o c e e d i n g s " , magazynie N a v a l W a r College z p a z d z i e r n i k a 2 0 0 4

o p u b l i k o w a ł a r t y k u ł Culture-Centric
3 6

Curious

„ M i l i t a r y Review", m a r z e c - k w i e c i e n 2005, s. 24. Rozważzania w t y m rozdziale

R. Gonzalez, American

roku,

Warfare.

Counterinsurgency:

Human Science and the Human

Terrain,

Prickly

Paradigm Press, Chicago 2009, s. I I .
3 7

M . Scully, 'Social Intel' New Tool For U.S. Military,

s. 2 1 , za: M . McFate, op.cit., s. 38.

„ D e f e n s e N e w s " , 26 k w i e t n i a 2004,

�68

II. „Zwrot kulturowy" we współczesnym wojsku

„Odpowiedóz leżzy nie w wysłaniu wieększej liczby wojska do dzżungli, ale
w u m y s ł a c h i sercach l u d z i " .
W zachodnim myósleniu o wojsku rozpoczyna sieę „rewolucja kulturalna"
(cultural revolution), ktorej początek przypada na lata 2005-2006: moment
zwrotu operacji w Iraku i Afganistanie, zasadniczego wzrostu liczby ofiar wósróod
żzołnierzy koalicji i wósroód ludnoósci cywilnej, zwiaęzany z aktywizacjaę ruchoów
partyzanckich zaroówno irackich, jak i talibskich w Afganistanie.
„Zwrot kulturowy" w myósleniu o wspóołczesnym wojsku jest bowiem nie¬
rozerwalnie zwiaęzany z renesansem refleksji na temat charakteru operacji
przeciwpartyzanckich. To bowiem właósnie w tych operacjach znajomoósóc
lokalnych uwarunkowanó kulturowych: panujaęcych zwyczajoów, obyczajóow,
społecznych powiaęzanó, hierarchii, uwarunkowanó religijnych etc., odgrywa pierwszoplanowaę rolęe, podczas gdy w „klasycznej" wojnie na pierwszym planie jest
przewaga liczebna i technologiczna armii. Przeniesienie punktu cięezżkoósci z sił
zbrojnych na ludnoósóc lokalnaę wymusza więec bliżzsze przyjrzenie sięe i analizęe
ósrodowiska operacyjnego, jednak jużz nie w kategoriach geograficzno-technologicznych, ale właósnie „ludzkich". Znajomoósóc „terenu ludzkiego" (human terrain)
staje sięe zdecydowanieważzniejsza od ukształtowania terenu (geographical terrain).
38

„Zwrot kulturowy" wiaęzże sieę z działaniem roóżznorakich sił. Jest reakcjaęna
porażzki ostatnich amerykanóskich interwencji i róowniezż czeęósciaęwięekszej debaty
na temat tego, czy natura wojny uległa fundamentalnej zmianie na tyle, aby
zmienióc uniwersalne zasady strategii. Jest roówniezż inspirowany przez szerszaę
reakcjeę przeciwko uniwersalizmowi, któorym k i e r o w a ł a sięe administracja
George'a W . Busha, próbujac zmienic swiat na p o d o b i e ó s t w o Ameryki, wizji,
ktora wedle niektorych s p o w o d o w a ł a więekszosc dzisiejszych problemow
A m e r y k i . W 2004 roku Sekretarz Obrony Donald Rumsfeld wskazał na
potrzebęe poznania obcych jęezykow oraz zdobycia regionalnego i kulturowego
doswiadczenia przez zżołnierzy . Chocby dlatego jako nowego g ł o w n e g o
stratega antyterrorystycznego w USA zatrudniono wowczas osobeę z doktoratem
z antropologii politycznej
(Montgomery McFate), a w Wielkiej Brytanii do
łask powróciła książka Thomasa Lawrence'a Siedem flarowmadrosci,
chwalona
przez ekspertow w I r a k u . Takzże Robert Kaplan, doswiadczony kronikarz
amerykanskich ekspedycji wojskowych, dowodzi, żze etnograficzne opowiadania
Herodota o obcych kulturach lepiej pasujaę do terazniejszych realiow nizż
odkrywanie zasad wojny, siły panstwa i ludzkiej natury przez Tukidydesa .
39

40

41

42

43

3 8

Ibidem.

3 9

P. Porter, op.cit., s. 48.

4 0

R . H . Scales, Culture-Centric

Warfare, „ U n i t e d States N a v a l I n s t i t u t e . Proceedings" 2004,

t. 130, n r 10, s. 3 2 - 3 6 .
4 1

G. Packer, Knowing

the Enemy: Can Social Scientists

Redefine the „War on Terror?",

„New

Y o r k e r " 18 g r u d n i a 2006, s. 6 0 - 6 9 .
4 2

R. D i l l e y , Lessons

From

Lawrence

of Arabia,

BBC N e w s , 9 k w i e t n i a

2004,

http://

news.bbc.co.uk/2/hi/uk_news/magazine/3605261.stm (24.10.2011).
4 3

R . D . Kaplan, A Historian

for Our Time, „ A t l a n t i c M o n t h l y " , styczenó-luty 2007, s. 7 8 - 8 4 .

�69

2. „Zwrot kulturowy" we wspoółczesnym wojsku

Jak zostało to juzż wspomniane, pierwsze zastosowania pojeęcia „zwrot
kulturowy" (cultural turn) w kontekscie realiow operacji wojskowych miały
miejsce w artykułach autorstwa Patricka Portera (Good Anthropology, Bad History:
the cultural turn in studying war z 2 0 0 7 ) , Dereka Gregory'ego ('The Rush to the
Intimate'. Counterinsurgency and the Cultural Turn in Late Modern War z 2 0 0 8 ) oraz
Hugh Gustersona (The Cultural Turn in the War on Terror z 2010).
44

45

46

Hugh Gusterson, wspołzałożzyciel Network o f Concerned Anthropologists
i w s p o ł a u t o r „Podreęcznika w a l k i przeciw-przeciwpartyzanckiej", zauważza
„zwrot kulturowy" w wojsku, wyrazżajaęc za Derekiem Gregorym obaweę, zże
„wiedza o kulturze nie stanie sieę substytutem zabijania, ale warunkiem
w s t ę p n y m jego udoskonalenia (wyrafinowania)". Apeluje o stworzenie nowego
kierunku: zamiast „antropologii przeciwpartyzanckiej" proponuje „antropologieę
przeciwwojskowaę", dzieęki ktorej zamiast tworzyc kartonowe, mieszczaęce sieę
w portfelu „karty kulturowe", należzy postawic i poddac badaniom nasteępujaęce
kwestie: co takiego w kulturze organizacyjnej wywiadu amerykanskiego
s p o w o d o w a ł o powstanie teorii na temat istnienia w Iraku broni masowego
razenia? Co było takiego w kulturze organizacyjnej Pentagonu, że umożliwiło
podjeęcie decyzji o ataku na inne panstwo wedle planu, ktory wieększosc oficerow
wyzższego szczebla u z n a w a ł a za nieadekwatny do warunkow okupacji? Jak to sieę
stało, zże armia, ktorej zobowiaęzaniem, przynajmniej na papierze, jest szerzenie
szacunku dla praw człowieka, wytworzyła mechanizmy przyzwalajaęce na tortury
i ł a m a n i e tych praw w najbardziej odrazżajaęcy sposob (Guantanomo, A b u
Ghraib)? Co w amerykanskiej kulturze podejmowania decyzji s p o w o d o w a ł o , zże
z r o d z i ł o sięe nieuzasadnione przekonanie o umiejęetnosci przewidywania
i z a r z a ę d z a n i a t a k i m i wydarzeniami? H u g h Gusterson konkluduje: dobre
odpowiedzi na powyzższe pytania bardziej przyczyniłyby sięe do wzmocnienia
amerykanskiego bezpieczenstwa narodowego niżz kartoniki wielkosci portfela,
zawierajaęce podstawowe informacje o kulturze arabskiej .
47

W artykule Hugh Gustersona „zwrot kulturowy" nie został zdefiniowa¬
ny, ale
użzytogodokrytykiinstrumentalnych,„algorytmicznych"prob
wykorzystywania wiedzy o kulturze w celu osiaęgnięecia przewagi przez armieę
amerykanskaę w operacjach w Iraku i Afganistanie. Jako przykład takiego „algo¬
rytmicznego" traktowania kultury autor podaje wprowadzenie phraselatora,
urzaędzenia elektronicznego umozżliwiajaęcego t ł u m a c z e n i e z jęezyka angielskiego

4 4

P. Porter, op.cit., s. 4 5 - 5 8 .

4 5

D . Gregory, 'The Rush

Modern

to the Intimate . Counterinsurgency

and the Cultural

Turn in Late

War, „ R a d i c a l P h i l o s o p h y " l i p i e c - s i e r p i e n 2 0 0 8 , nr 150. Brak w n i m definicji „ z w r o t u

k u l t u r o w e g o " , p o d pojęeciem t y m a u t o r k r y t y c z n i e rozwazża z m i a n y w sposobie p r o w a d z e n i a
operacji w o j s k o w y c h w I r a k u i Afganistanie, jak rowniezż zawartosc n o w e g o amerykanskiego
p o d r ę c z n i k a w a l k i przeciwpartyzanckiej ( F M 3-24).
4 6

H . Gusterson, The Cultural

Anthropology

2010, s. 279 i n .
4 7

Turn

and Global Counterinsurgency,

H . Gusterson, op.cit., s. 294.

in the War

on Terror,

[ w : ] J.D. K e l l y et al.

(red.),

T h e U n i v e r s i t y o f Chicago Press, C h i c a g o - L o n d o n

�70

II. „Zwrot kulturowy" we współczesnym wojsku

na język arabski i odwrotnie - jednak tylko wtedy, gdy Irakijczycy używają
d o k ł a d n i e jednego z 700 sformułowań, ktore zostały w n i m zaprogramowane,
z odpowiednim akcentem, m ń w i a c powoli tylko jedno zdanie w okreSlonym
czasie. Kolejnym p r z y k ł a d e m sa „karty kulturowe" wielkoSci portfela, mieszcza.ce sie w kieszeniach żołnierskich m u n d u r ń w , ze spisanymi podstawowymi
informacjami o kulturach grup etnicznych, z ktńrymi Amerykanie m a j a d o
czynienia. Na „kartach irackich" relacje między grupami: Arabów, Kurdów,
Asyryjczykow, Chaldejczykow, szyitńw i s u n n i t ń w s a opisane w trzech punktach-zdaniach dla kazżdej z wymienionych grup.
W drugiej połowie 2011 roku ukazała s i ę r o w n i e ż ksiażka znanego historyka
wojskowosci Jeremy'ego Blacka, z a t y t u ł o w a n a War and the Cultural
Turn .
W recenzjach wydawniczych okreslana jest jako must-read nie tyle dla historykńow wojskowońsci, ile włańsnie dla dzisiejszych praktykońw. Należzy spodziewańc
się w zwiazku z tym, że pojęcie „zwrotu kulturowego" (cultural turn) w wojskowońsci beędzie pojawiańc sieę coraz częeńsciej, słuzżaęc zebraniu dotychczasowych
tendencji i dyskusji wokńł takich pojec, jak: cultural knowledge, cultural resolution,
culture-centric warfare, (cross-)cultural awareness, cultural transformation, cultural
intelligence, cultural strategy, cultural reality, cultural morphology, cultural/human
terrain, ktońre pojawiajaę sieę w wielu publikacjach podnoszaęcych znaczenie
uwarunkowanń kulturowych dla operacji wojskowych.
48

Cultural/human terrain
Cultural strategy
Culture-centric warfare
Cultural intelligence
Cultural knowledge

Cultural morphology

Cultural
transformation

(Cross-) cultural awareness

R y s u n e k 1. Pojecia wystepujace w a n g l o j ę z y c z n y c h publikacjach n t . „ z w r o t u k u l t u r o w e g o "
w wojsku
Zrodło: oprac. własne.

4 8

J. Black, War and the Cultural

Turn, Polity Press, C a m b r i d g e 2 0 1 1 .

�71

3. Rola kultury w wojnach przyszłosci

3. Rola kultury w wojnach przyszłosci
Problemy doswiadczane przez Zachod w Iraku i Afganistanie wykazały, że
niematerialny czynnik kulturowy wywiera bardzo namacalne, materialne skutki
w takich sprawach, jak interoperacyjnosc , efektywnosc czy legitymizacja
obecnosci sił zbrojnych w okreslonym kraju. Pojeęciem kluczowym, majaęcym
„przełożzyc" kwestieę roli kultury w realiach „nowych wojen" na możzliwosci jej
zastosowania jako nowego narzeędzia, stała sięe koncepcja swiadomosci mieędzykulturowej. Rozwazżenie istotnej zmiany charakteru wspołczesnych konfliktow
i zwiaęzanych z taę zmianaę nowych teorii prowadzenia operacji wojskowych jest
w t y m miejscu o tyle istotne, żze „teoria opisuje przyszłaę wojneę, a edukacja
wojskowa na tej podstawie ma przygotowac armieę do jej pomyslnego pro¬
wadzenia, uzyskiwania jak najkorzystniejszych wynikow na polu w a l k i " . Tak
wieęc teorie przyszłych wojen mowiaę takżze o tym, jaki powinien byc „zżołnierz
przyszłosci".
49

50

5 1

Mary Kaldor, ktora u p o w s z e c h n i ł a pojęecie „ n o w e wojny", definiuje je jako
te, w ktorych wszechobecna jest przemoc polityczna wyraznie skierowana
przeciwko ludnosci cywilnej. Dochodzi w nich do zamazania rozżnic mięedzy
wojnaę a działalnosciaę przestęepczaę. Słuzżaę do podkreslania rozżnic w politykach
tozżsamosciowych .
Interesujaęcaę propozycjeę terminologicznaę, wyjasniajaęcaę podłozże nowych
wojen, stworzył antropolog Brian Ferguson. Zauwazżaon,żze we wspołczesnych
wojnach o podłozżu tozżsamosciowym najczeęsciej wymienianaę ich przyczynaęsaę
kwestie etniczne, choc tak naprawdeę wcale nie dotyczaę wyłaęcznie tych kwestii.
Ich prawdziwaę bazaęsaęczęesto raczej rożznice mięedzy terenami wiejskimi
a miejskimi, stan okupacji, religia, system kastowy, plemienny, klanowy,
lineazżowy - wszystkie saę ze sobaę mocno przemieszane i dodatkowo warunko¬
wane zmianami pokoleniowymi oraz kwestiami płci. Do tego kazżda wojna
powołuje swojego przywodcęe, a „przywodcy saę za wojnaę, bo wojna wspiera
p r z y w o d z t w o " . Dlatego tezż proponuje nie nazywac nowych wojen wojnami
etnicznymi czy tozżsamosciowymi, ale identerest war . Termin ten jest trudno
p r z e t ł u m a c z a l n y na jeęzyk polski. Zawiera jednak w sobie dwa komponenty:
identity - tozżsamosc, oraz interest - interesy, i dobrze pokazuje ich wzajemnaę
wspołzalezżnosc i wspołwysteępowanie w nowych wojnach. Przykładem, na ktory
52

53

54

4 9

Zob.

np. R. R u b i n s t e i n , D . M . Keller, M . E . Scherger, Culture

Integrated Missions,
5 0

S. W i l s o n , Effectiveness,

Legitimacy and the Use of Force in Modern Wars. The Relentless

for Hearts and Minds in NATO's
5 1

Edukacja

and Interoperability

in

„ I n t e r n a t i o n a l Peacekeeping" 2008, t. 15, n r 4.

W . Karawajczyk, Teoria wojny a edukacja wojskowa,
wobec wyzwani kulturowo-cywilizacyjnych,

[ w : ] J. K o j k o ł , P.J. Przybysz (red.),

A k a d e m i a M a r y n a r k i W o j e n n e j , G d y n i a 2002,

s. 3 2 8 - 3 2 9 .
5 2

M . Kaldor, op.cit., s. I X .

5 3

R.B. Ferguson, Eight Points on War, „ A n t h r o p o l o g y N e w s " l u t y 2 0 0 7 , s. 6.

5 4

Ibidem, s.

5-6.

Battle

War over Kosovo, S O W I , W i e s b a d e n 2 0 0 9 .

�72

II. „Zwrot kulturowy" we współczesnym wojsku

powołuje sie Ferguson, jest Irak, w ktorym mamy do czynienia z kalejdoskopem
rńożznych grup, skonfliktowanych ze sobaę nie tyle przez identity, co włańsnie
identerest. Podobnie sytuacja przedstawia sieę w Afganistanie.
Refleksja nad rola kultury w operacjach wojskowych to stosunkowo nowy
nurt rozważzanń nad kierunkami koniecznych zmian w (po)nowoczesnym
w o j s k u , j a k rńwniez mechanizmow jego funkcjonowania. Dotychczas za lek
na przyszłe zmiany, jeńsli chodzi o „wojny przyszłońsci", uwazżano przede
wszystkim technologieę. Znaczenie p o t e n c j a ł u czynnika technologicznego
zostało rownież podkreslone w debacie nad R M A - Revolution in Military Affairs.
Dyskusja w o k ń ł R M A zaowocowała m.in. wprowadzeniem do słownika nauk
wojskowych pojęcia „wojny ponowoczesnej" .
Ten nowy typ wojny traktowany jest jako „polityczno-kulturowa instytucja" , w ktońrej kontrola nad zorganizowanaę przemocaę przynależzna jest juzż nie
p a ń s t w o m , ale wielu aktorom n i e p a ń s t w o w y m ; gdzie zamiast regularnych
narodowych sił zbrojnych jednego panństwa wojny prowadzaę ugrupowania
partyzanckie, gangi, najemnicy, klany i rody, warlordzi, grupy terrorystyczne,
wreszcie zołnierze formacji wielonarodowych i armie narodowe. Uzasadnie¬
niem takiej wojny nie jest juzż prosty interes narodowy, ale rozmaite polityki
tozżsamońsci: etniczne, religijne, w tle majaęce (czasami celowo ukrywane)
przyczyny ekonomiczne i polityczne . Takie wojny, z jednej strony, unaoczniły
znaczenie czynnika technologicznego, z drugiej zańs, obnazżyły jego niewystarczalnosc do ich w y g r a n i a . Bolesław Balcerowicz pisze, że nadal „brak dobrej
odpowiedzi na ważzne pytanie - dlaczego dzińs panństwa wysyłajaęce na wojny i inne
operacje swoje skaędinaęd bardzo dobre armie nie odnoszaę spodziewanych
sukcesońw. (... ) Przy powszechnym przeńswiadczeniu o potrzebie transformacji
toczaęca sieę dyskusja na ten temat wciaężz w istocie ogranicza sieę do zagadnieńn
technologii, liczebnońsci, organizacji" . Wydaje sięe, zżeteę brakujaęcaę odpowiedńz
(lub przynajmniej częeńsńc tej odpowiedzi) możzna odnaleńzńc podczas badania
55

56

57

58

59

60

5 5

Ch.C. M o s k o s , J.A. W i l l i a m s , D.R. Segal (red.), The Postmodern Military.

Armed Forces after

the Cold War, O x f o r d U n i v e r s i t y Press, N e w Y o r k 2 0 0 0 .
5 6

D o t e o r e t y k ń w postmodern war zalicza się m . i n . C h r i s a Graya (Postmodern War,

Random

H o u s e 1997) czy M a r y Kaldor.
5 7

M . Sheehan, Ewolucja

nowoczesnych wojen,

[ w : ] J. Baylis, J. W i r t z , C.S. Gray, E. C o h e n

(red.), op.cit., s. 6 4 .
5 8

Ibidem, s. 6 4 - 6 6 . Prywatyzacja p r z e m o c y i z y s k ń w z w o j n y podkreslana jest przez M a r y

Kaldor. Z o b . M . Kaldor, op.cit. oraz M . Kaldor, T . L . K a r l , Y . Said (red.), Oil Wars, P l u t o Press,
L o n d o n and A n n A r b o r 2007.
5 9

T ę niewystarczalnosc c z y n n i k a technologicznego w y w o ł a ł o n sam - przez u m o z l i w i e n i e

na n i e s p o t y k a n a ę do tej p o r y skalęe ńsledzenia przebiegu w o j e n i konfliktńow za p o ń s r e d n i c t w e m
nowoczesnych m e d i o w i s r o d k ń w k o m u n i k o w a n i a . W ten s p o s ń b m o ż n a m a n i p u l o w a ć r ń w n i e ż
p o p a r c i e m s p o ł e c z n y m dla zaangazowania m i l i t a r n e g o danego k r a j u . Pierwsza w o j n a , k t o r a
m . i n . z tego p o w o d u m i a ł a zostac przegrana, t o k o n f l i k t w W i e t n a m i e , do dzis okreslany j a k o
pierwsza „ w o j n a m e d i a l n a " .
6 0

B. Balcerowicz, Recenzja

we współczesnym

swiecie",

ksiażki

Ruperta

Smitha „Przydatność

siły militarnej. Sztuka

„ S p r a w y M i ę d z y n a r o d o w e " 2010, n r 3, s. 143.

wojenna

�73

3. Rola kultury w wojnach przyszłoósci

w p ł y w u czynnika kulturowego na „ n o w e wojny". Mary Kaldor pisze, że jesli
mamy n a p r a w d ę zrozumiec w s p ó ł c z e s n a wojne, to ich nowy charakter nie
powinien byc definiowany w kategoriach technologii . To, co bowiem dzisiaj te
wojny determinuje, to osadzenie przemocy w skomplikowanych relacjach spo¬
łecznych i procesach stopniowej dezintegracji panóstwa w w y n i k u globalizacji.
Z tego powodu potraktowanie inwazji na Irak w kategoriach „ u a k t u a l n i o n y c h
starych w o j e n "
(podobnie zresztaę jak operacji w Afganistanie praktycznie ażz
do 2009 r o k u ) , m i m o zastosowania nowoczesnej technologii, ktora przyniosła
sukces w pierwszej fazie operacji, z powodu zignorowania wszelkich symptomóow wskazujaęcych na odmiennoósóc ósrodowiska operacji (panóstwo w stanie
rozkładu) na dłuzższaę meteę przyniosło tej operacji klęeskęe .
61

62

63

64

Wspoółczesne konflikty bowiem, dla ktoórych rozwiaęzywania angazżowane saę
coraz częeósciej wielonarodowe siły wojskowe, charakteryzujaę sięe odmiennoósciaę
celoów działanó wojennych. O ile w konfliktach dotychczasowych, tradycyjnych,
walka toczyła sieę o kontroleę nad danym terytorium, o tyle wspoółczeósnie toczy
sieę o kontroleę nad ludnoósciaę cywilnaę (aby przez tęe kontrolęe osiaęgnaęóc inne
c e l e ) . Z tego tezż wzgleędu znany brytyjski generał Rupert Smith stwierdził, iżz
mamy do czynienia z nowym paradygmatem - „wojny wsrod ludzi" (war amongst
the people), któory zastaępióc ma dotychczasowy paradygmat „wojny epoki
p r z e m y s ł o w e j " . W t y m nowym paradygmacie zniknęeło wyodręebnione pole
bitwy, a przynajmniej po jednej stronie konfliktu nie ma klasycznej armii; nie
ma tezż wyraóznego nastęepstwa z d a r z e n ó , o b s e r w u j e s i ę e n a t o m i a s t s t a ł e
przenikanie sieę konfrontacji i k o n f l i k t u . Przykładem takich konfliktoówsaęte
ostatnie w Iraku i Afganistanie, poniewaz ludnosc cywilna jest g ł o w n a ofiara lub
głoównym oparciem dla uzżywajaęcych tego typu metod przeciwnikoów nieregular65

66

6 1

M . Kaldor, op.cit.

6 2

M . Kaldor, T . L . K a r l , Y . Said (red.), op.cit., s. 5. Stare w o j n y t o w o j n y m i ę d z y p a ó s t w a m i

l u b a k t o r a m i aspirujaęcymi do sieęgnieęcia p o władzeę panóstwowaę, gdzie celem jest w o j s k o w e
o p a n o w a n i e okreóslonego t e r y t o r i u m , a decydujaęce starcia rozgrywajaę sieę w b i t w a c h pomieędzy
s i ł a m i z b r o j n y m i , podczas gdy „ n o w e w o j n y " pojawiajaę sięe w sytuacji panóstwa upadajaęcego,
gdzie granice przestajaę mieóc j a k i e k o l w i e k znaczenie. Ibidem.
6 3

Por.

T. Paszewski, Klasycy

doktryny

wojny antypartyzanckiej

a operacja

w

Afganistanie,

„ S p r a w y M i ę e d z y n a r o d o w e " 2010, n r 3, s. 4 0 - 4 6 .
6 4

Badacze zwracajaę uwagęe na fakt, izż s y m p t o m y r o z k ł a d u p a n ó s t w o w e g o b y ł y doskonale

w i d o c z n e w I r a k u jeszcze p r z e d inwazjaę, j e d n a k z o s t a ł y z i g n o r o w a n e , gdyzż zaróowno
Bushowi,

jak

i S.

Husajnowi

(każdemu

z innych

powodów)

zależało

na

G.W.

utrzymaniu

w społecznoósci m i e ę d z y n a r o d o w e j przekonania, żze jest t o panóstwo kontrolujaęce w s z y s t k i e
aspekty żzycia s p o ł e c z n e g o o charakterze t o t a l i t a r n y m .

M . Kaldor, T . L . K a r l , Y . Said (red.),

op.cit., s. 6.

Art

6 5

M . Kaldor, op.cit., s.

6 6

Za: B. Balcerowicz, Siły zbrojne...,

of War in the Modern

militarnej.

Sztuka

wojenna

8-9.
op.cit., s. 156. Szerzej: R. S m i t h , The Utility ofForce.

The

World, V i n t a g e , N e w Y o r k 2008, w j ę z y k u p o l s k i m : Przydatnosc

siły

we współczesnym

ówiecie,

t ł u m . A . Maziarska, J. M a z i a r s k i ,

I n s t y t u t Spraw M i e ę d z y n a r o d o w y c h , W a r s z a w a 2010.

Polski

�74

II. „Zwrot kulturowy" we współczesnym wojsku

67

n y c h . S t a ę d teżz pojawienie sięe kolejnej nazwy na nowy charakter operacji
wojskowych: „operacje populacjo-centryczne" (population-centric
operations) .
Wszystkie te pojecia pojawiaja się przy t y m wokół na nowo przypomnianego
schematu działanó przeciwpartyzanckich (tłumaczonych takzże jako antypartyzanckie), okreóslanego powszechnie skroótem C O I N (od ang.
Counter-Insurgency) .
W takich działaniach w centrum uwagi zamiast sił przeciwnika postawiona
zostaje ludnoósóc lokalna, któorej opowiedzenie sieę po ktoórejós ze stron przesaędzaóc
ma o sukcesie baędóz klęesce operacji. Znajomoósóc uwarunkowanó kulturowych,
wartoósci, zwyczajoów i obyczajóow, ktoórymi kieruje sieę ta ludnoósóc oraz ich
przestrzeganie i poszanowanie przez siły walczaęce z partyzantami, staje sięe więec
kluczowym elementem strategii przeciwpartyzanckiej.
Ralph Peters pisał jużz ponad dziesieęóc lat temu: „Z yjemy w najbardziej
niepewnych, niestabilnych czasach w historii, w okresie wielu rewolucji.
W królestwach błędu - a sai beda ich legiony - waluta jest n i e n a w i s c , a j ę z y k i e m
przemoc. S wiat, ktoóry chcemy zmieniaóc, jest nasz, ale go nie rozumiemy.
Podczas swoich p o d r ó z y p o swiecie widziałem fundamentalna asymetrię miedzy
rodzajem sił zbrojnych, ktory cenilismy, a takim, ktory był nam potrzebny.
P r z e k o n a ł e m sięe rowniezż,żze tradycyjne granice mieędzy sferaę wojskowaę,
ekonomicznaę, cywilnaę czy kulturalnaę - rozpadły sięe. Chociazż najwazżniejszym
zajeęciem naszego wojska beędzie zawsze prowadzenie wojny, to jednak czułem,
żze zostaniemy zaangazżowani w wiele działan, ktore nie saę zgodne z naszymi
tradycjami i żze oficerowie beędaę musieli nauczyc sięe patrzec szerzej, by moc
działac bardziej przenikliwie i by zdobyc rozne nowe umiejętnosci. Żołnierze
zawsze beędaę potrzebowali instynktu zabojcy. Jednak dzis potrzebujaę oni takzże
dyscypliny własciwej swieętym, wnikliwosci antropologow i akrobatycznego
wręecz wyczucia r o w n o w a g i " .
68

69

ż

ó

70

6 7

kim,

Takiego okreslenia użzywa sięe p r z y opisie w s p o ł c z e s n y c h grup o charakterze partyzanc¬
co

ma

podkreslic ich

kontrastowy w

stosunku

do

„regularnych

armii"

sposob

funkcjonowania.
6 8

W operacji populacjo-centrycznej d o c h o d z i do przesunieęcia p u n k t u cięezżkosci z samego

p r z e c i w n i k a ( u g r u p o w a n partyzanckich) na rzecz l u d n o s c i c y w i l n e j , k t o r a p r z y takiej m e t o d z i e
p r o w a d z e n i a d z i a ł a n zawsze m u s i byc brana p o d uwageę na p i e r w s z y m miejscu. Por. G. Gentile,
A Strategy

of Tactics: Population-Centric

COIN

N . Springer, Many Paths Up the Mountain:

and the Army,

Population-Centric

„ P a r a m e t e r s " jesien 2 0 0 9 , s.
COIN in Afghanistan,

5;

„Small Wars

J o u r n a l " 2010.
6 9

T. Paszewski, op.cit., s. 27.

7 0

R. Peters, Fightingfor

1999, s. X I I .

the Future: Will America Triumph?,

Stackpole Books, M e c h a n i c s b u r g

�75

4. Od „rewolucji w sprawach wojskowych"...

4. Od „rewolucji w sprawach wojskowych" (Revolution in Military
Affairs) do „rewolucji kulturalnejw sprawach wojskowych"
(Cultural Revolution in Military Affairs)?
W i e l u badaczy i praktykow wskazuje, żze obserwowana rewolucja w sprawach
wojskowych (RMA - Revolution in Military Affairs), bęedaęca de facto rewolucjaę
technologicznaę, zaczyna tracic na znaczeniu, choc do niedawna jeszcze była
istotnym elementem myslenia o radykalnych zmianach w wojsku.
RMA jest głeębokaę przemianaę sposobu prowadzenia wojny, spowodowanaę
innowacyjnym zastosowaniem nowych technologii, ktore - wraz z przełomo¬
w y m i z m i a n a m i w d o k t r y n i e wojskowej oraz koncepcjach taktycznych
i organizacyjnych - fundamentalnie przekształcajaę charakter i przebieg operacji
w o j s k o w y c h . Pierwszym „ d o w o d e m " na zaistnienie RMA i zmiany paradyg¬
matu wojny miała byc wojna w Zatoce Perskiej z poczatku lat 90. X X w i e k u .
Po wojnie w Zatoce Perskiej rozpoczeęła sieę dyskusja wokoł koncepcji
rewolucji w sprawach wojskowych ( R M A ) . Bez waętpienia wojna ta była polem
zastosowania wysokiej technologii. Pierwszy raz uzżyto do walki precyzyjnie
naprowadzanych laserowo bomb, samolotow bezzałogowych, niewidzialnych
dla radarow samolotow F-117 czy teżz artyleryjskich systemow wykrywania
i niszczenia celow TACFIRE. Powstała wowczas nowa koncepcja tzw. wojny na
dystans, czy tezż wojny zdalnie sterowanej, w ktorej kluczowaę rolęe zaczęeła
odgrywac przewaga informacyjna. Po raz pierwszy rowniezż w ł a s n i e poczaętkowy
okres wojny zawazżył na jej ostatecznym w y n i k u . Pierwszy amerykanski atak
powietrzny, ktory trwał przez pieęc tygodni, d o p r o w a d z i ł do zniszczenia
głownych stanowisk radarowych w Iraku, eliminacji systemu wczesnego
ostrzegania, neutralizacji systemu obrony, zniszczenia systemu telekomunikacji
i sieci energetycznych, co s p o w o d o w a ł o paralizż struktury dowodzenia .
Atak terrorystyczny na Stany Zjednoczone, ktory miał miejsce 11 wrzesnia
2001 roku, zmienił amerykanski sposob prowadzenia wojny. Atak ten zakonczył
etap hegemonii paradygmatu, zakładajaęcego uzżycie siły jako instrumentu
politycznego. Patrzaęc przez pryzmat wydarzen z 11 wrzesnia, nalezży uznac,zże
„ w i e t n a m s k a lekcja", zapisana w doktrynie miażdżącej siły (Overwhelming Force),
okazała sieę nieodpowiednia dla strategicznych wyzwan nowej ery „ukrytego
w cieniu" zagrożzenia i mieędzynarodowej siatki terrorystycznej. W latach 90. X X
wieku widoczna jest wiara cywilnych strategow w politycznaęuzżytecznosc sił
zbrojnych. Symbolem takiego nastawienia był brak podejmowania przez
administracjeę prezydenta Billa Clintona zdecydowanych akcji przeciwko A l 71

72

73

7 1

C y t . A n d r e w M a r s h a l l , za: M . Sheehan, op.cit., s. 65.

7 2

M . Evans, From Kadesh to Kandahar: Military

College

Review"

lato

2003,

ai_105210224/?tag=content;col1
7 3

Theory and the Future of War, „ N a v a l W a r

http://findarticles.com/p/articles/mi_m0JIW/is_3_56/
(10.01.2011).

Ł. K a m i e n s k i , Technologia i wojna przyszłości.

Wokoł

nuklearnej

i informacyjnej

rewolucji

w sprawach wojskowych, W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u Jagiellonskiego, K r a k o w 2009, s. 3 8 - 3 9 .

�76

II. „Zwrot kulturowy" we wspoółczesnym wojsku

74

Kaidzie . Po 11 wrzesnia rewolucyjnej zmianie uległy założzenia narodowej
polityki bezpieczenstwa, podobnie jak miało to miejsce we wsteępnym stadium
zimnej wojny, gdy po raz pierwszy w y a r t y k u ł o w a n o koncepcjęe atomowego
odstraszania . Jednakżze taka rewolucja w mysleniu strategicznym w y m a g a ł a
rownoległej zmiany w narodowej koncepcji wojny. Dlatego transformacja
wojskowa, wprowadzana przez administracjęe amerykanskaę, przyjęeła rownieżz
wymiar kulturowy. W załozżeniu, systematycznej transformacji miały ulec nie
tylko struktury wojskowe, globalna doktryna obronna, systemy broni, ale takżze
zwiaęzany z n i m i zestaw postaw, dotyczaęcy prowadzenia działan wojennych, ktory
krystalizował sięe latamipozakonczeniu wojny w Wietnamie. Sekretarz Obrony
Donald Rumsfeld celowo postanowił „oczyscic" kulturęe wojskowaę z awersji do
ryzyka, z przekonania o wyzższosci stosowania tzw. miazżdżzaęcejsiłyorazzograniczonej koncepcji politycznej uzżytecznosci sił zbrojnych.
75

W samym centrum technologicznego dyskursu, ktory zaczaęł dominowac
w założeniach strategicznych administracji George'a W . Busha, pojawiła sie
teza, zże działania wojenne to proces do głeębi techniczny, skupiajaęcy sięe na
osiaęganiu całkowitej technicznej przewagi i doskonaleniu działan na polu bitwy.
Wedle autorow wpływowej koncepcji znanej jako „błyskawiczna dominacja"
(Rapid Dominance) czy tez „szok i przerazenie" (Shock and Awe) celem działan
zbrojnych jest: „zapewnienie kontroli nad otoczeniem, albo i n n y m i słowy,
zastosowanie najwyzższego stopnia szoku i w y w o ł a n i e strachu, ktore to działa¬
nia doprowadzaę do wzbudzenia u wroga przekonania, zże opor jest daremny (...).
Dzieęki odpowiednio zastosowanej kontroli beędzie mozżna sprawdzac i regulowac
to, co wrog dostrzega i rozumie, jak rowniezż to, co pozostaje poza zasięegiem
jego percepcji (...). Dlatego wykonywanie tego typu kontroli musi wykraczac
poza zwyczajne zablokowanie i unieszkodliwienie wroga i jego społecznosci, tak
aby wyeliminowac mozżliwosc wykonywania działan przez chocby jego najbar¬
dziej podstawowe j e d n o s t k i " .
76

Przekonanie, zże taka całkowita kontrola w działaniach zbrojnych mozże
zostac osiaęgnieęta, opiera sieę na załozżeniu, żze zarowno uderzenie na wroga, jak
i zaskoczenie go działaniami zbrojnymi wynika z przewagi zastosowanych
srodkow technicznych. Juzż w 1978 roku owczesny podsekretarz obrony W i l l i a m
Perry w s k a z y w a ł , zże Departament Obrony uzyska n i e d ł u g o mozżliwosc
dostrzeżzenia wszystkiego, co istotne na polu bitwy, uderzenia we wszystko,
co możzna zobaczyc, i zabicia wszystkiego, w co mozżna uderzyc . Rewolucyjna
wizja Perry'ego wiązała się z minimalizacja; przypadkowosci standardowo
zwiaęzanej z działaniami wojennymi przez uzyskanie pełni informacji dotyczaę77

7 4

R . H . Schulz, Showstoppers,

7 5

N . L e m a n n , The Next World Order, „ T h e N e w Y o r k e r " 1 k w i e t n i a 2 0 0 4 .

7 6

H . K . U l l m a n , J.P. W a d e , Rapid Dominance, A Force for all Seasons: Technologies and Systems

for Achieving
7 7

luty

Shock and Awe,

Royal U n i t e d Services I n s t i t u t e , L o n d o n 1998, s. 1 8 - 1 9 .

M . L i b i c k i , www.USDoD.com:
1999,

(10.12.2010).

„ T h e W e e k l y Standard" 26 stycznia 2 0 0 4 .

Virtual Diplomacy Report 7, U n i t e d States I n s t i t u t e o f Peace,

www.usip.org/virtualdiplomacy/publications/reports/libickiISA99.html

�77

4. Od „rewolucji w sprawach wojskowych"...

cych aktualnej sytuacji. W zakresie siły natarcia przewaga miałaby zostac
osiaęgnieęta przez zapewnienie całkowitej precyzji.
G ł o w n e załozżenie nowej doktryny wojskowej jest takie, zże kontrolowanie
działan zbrojnych skupia sięe w o k o ł kontrolowania p r z e p ł y w u informacji.
Utrzymujaęc samemu nalezżyty obraz przestrzeni operacji wojskowej, nalezży
jednoczesnie nie dopuscic do tego, aby informacje te zostały przechwycone
przez wroga. Co wieęcej, przez odpowiedniaę manipulacjeę nalezży zarzaędzac tym,
co wrog mozże zobaczyc i jakie wnioski z tego wyciaęgnie. Trafnie ujaęł to generał
L i u Yazhou z Sił Powietrznych Chinskiej Republiki Ludowej, ktory stwierdził,
zże nowy amerykanski sposob prowadzenia wojny polega na wcieleniu sięe w roleę
jasnowidza, ktory jest zdolny widziec i s ł y s z e c w s z y s t k o z daleka, przy
jednoczesnym sprawieniu, aby przeciwnik pozostał slepy i g ł u c h y . Były
Sekretarz Obrony W i l l i a m Cohen stwierdził w t y m kontekscie: „Mielismy
wynikajaęce z doswiadczenia poczucie, żze wiedza oznacza siłęe, natomiast abso¬
lutna wiedza oznacza absolutnaę siłeę (...). Dlatego obecna dominacja w swiecie
informacji stawia nas w pozycji pozwalajaęcej utrzymac przewagęe nad
jakaękolwiek innaę siłaę w dajaęcej sieę przewidziec p r z y s z ł o s c i " .
78

79

Z kolei admirał W i l l i a m Owens, ktorego rola, było w d r a ż a n i e w latach 1994¬
1996 tej nowej doktryny wojskowej, wskazywał, żze technologia informacyjna
daje dowodcom wojskowym pierwszy raz w historii mozżliwosc ujrzenia
wszechstronnego obrazu działan wojennych w czasie rzeczywistym .
Uczestnicy dyskusji w o k o ł koncepcji RMA podzielili sięe na dwa wyrazne
obozy: ewolucjonistow i rewolucjonistow. Ci pierwsi dowodzili, zże sposob
prowadzenia walki przez Stany Zjednoczone stanowił jedynie udoskonalenie
dotychczasowych metod, stosowanych przez panstwa zachodnie, drudzy z kolei
wskazywali, żze mamy do czynienia z i s t o t n y m p r z e ł o m e m w sposobie
prowadzenia wojny. Za pierwszym podejsciem opowiadali sieę przede wszystkim
ci badacze i wojskowi, ktorzy zgadzali sieę z tradycyjnym amerykanskim
załozżeniem, nakazujaęcym p r z y j m o w a c , ż z e dominacja technologiczna nad
wrogiem jest rownoznaczna ze zdobyciem przewagi taktycznej i strategicznej,
dzieęki czemu jest jednoczesnie gwarancjaę zwycieęstwa. Reprezentantem tego
podejscia był m . i n . Andrew Marshall, dyrektor Office o f Net Assessment
w Pentagonie . Zarowno Marshall, jak i i n n i zwolennicy tej teorii dowodzili, zże
podczas wojny w Zatoce Perskiej istniały pewne kluczowe problemy, ktore nie
pozwalały uznac tej operacji za p r z e ł o m czy teżz rewolucjeę w sprawach
wojskowych. Przede wszystkim wskazywano na zawodnosc owczesnych wysoko
zaawansowanych technologii wojskowych, jak np. błęedy w laserowych sys¬
temach naprowadzania, powtarzajaęca sięe czasowa niedosteępnosc systemu
80

81

7 8

Wywiad

L. Yazhou

dla D . X u z D o n g f a n g

www.eveningpost.org/blog/archives/2005/1/8

Wang

(Szanghai),

31

maja

(10.12.2010).

7 9

J.D. D e r i a n , Virtuous War, W e s t v i e w Press, Boulder 2 0 0 1 , s. 113.

8 0

W . A . Owens, E. Offley, Lifting

8 1

Ł. K a m i e n s k i , op.cit., s. 24.

the Fog ofWar,

B a l t i m o r e , L o n d o n 2 0 0 1 , s. 1 4 - 1 5 .

2004,

�78

II. „Zwrot kulturowy" we wspoółczesnym wojsku

nawigacji satelitarnej GPS, awarie sprzeętu komputerowego. Po drugie,
wskazywano, zże sprzęet użzyty w czasie tej wojny, ktory był uwazżany za
nowoczesny, częesto miał zastosowanie juzż we wczesniejszych działaniach. T u
mozżna chociażzby podac,żze systemy komunikacji satelitarnej zostały po raz
pierwszy uzżyte przez Amerykanow w czasie wojny w Wietnamie w 1965 roku,
bezzałogowe samoloty były rowniezż od 1964 roku wykorzystywane w Azji do
celow prowadzenia rozpoznania fotograficznego. Po trzecie, podawano, żze brak
jest jakiejkolwiek dramatycznej zmiany w doktrynie wojennej czy tezż organizacji
i strukturach sił zbrojnych. Zwolennicy teorii ewolucji w wojskowosci
wskazywali zatem, zże wojna w Zatoce s t a n o w i ł a jedynie zapowiedz tego,
w jaki sposob mogaę wyglaędac konflikty zbrojne w p r z y s z ł o s c i .
82

Po wojnie w Zatoce p o w s t a ł wyrazny oboz zwolennikow teorii RMA. Ich
podejscie znalazło wyraz w raporcie Departamentu Obrony dotyczaęcym tej
wojny, przedstawionym Kongresowi: „przewage naszym siłom dała rewolucyj¬
nie nowa generacja broni o wysokiej technologii w połaęczeniu z innowacyjnaę
i skutecznaę doktrynaę" . Podkreslano w szczegolnosci niespotykane na owczesne czasy zastosowanie sił powietrznych i przewageę technologii nad wyko¬
rzystaniem sił laędowych. W szczegolnosci uwypuklano d o k ł a d n o s c ataku
powietrznego, a co za tym idzie, mozżliwosc całkowitego zaskoczenia operacyjnego
i strategicznego przez paraliżz sił przeciwnika. Dlatego dla architekta operacji
powietrznej - pułkownika Johna Wardena I I I - wojna w Zatoce była pierwszym
przykładem hiperwojny . Podobnie uznali Alvin i Heidi Tofflerowie, wskazujaęc,
żze mamy do czynienia z narodzinami nowej formy prowadzenia w o j e n .
83

84

85

W t y m miejscu mozżna za Bolesławem Balcerowiczem przytoczyc definicjeę
RMA podana przez Science and Technology Commitee: „RMA to wielka zmiana
w naturze działan wojennych beędaęca nastęepstwem innowacyjnej aplikacji
nowych technologii, ktore w kombinacji z radykalnymi zmianami doktryn
militarnych oraz koncepcji operacyjnych i organizacyjnych fundamentalnie
zmieniaja charakter operacji m i l i t a r n y c h " . Definicja ta odwołuje się w zasadzie
do weężzszego rozumienia RMA, obejmujaęc przede wszystkim zagadnienia
strategii wojskowej, co z o s t a ł o podkreslone rowniezż przez W i l l i a m s o n a
Murraya i MacGregora Knoxa, ktorzy pisza, że: „rewolucje w dziedzinie
wojskowosci saę czasem innowacji, w ktorym w teorii wojskowosci rozwijajaę
sieę nowe pojeęcia, właęczajaęc w to zmiany w doktrynie, taktyce, procedurach
i technologii (... ) zajmujaę one miejsce niemal wyłaęcznie na poziomie ope¬
racyjnym wojny. Rzadko dotyczaę poziomu strategicznego, wyjaęwszy sytuacje,
w ktorych operacyjny sukces możze wyznaczyc duzże strategiczne zrownanie
86

8 2

Ibidem, s. 2 5 - 2 6 .

8 3

Conduct of the Persian

Gulf Conflict:

An Interim Report

to Congress,

U.S. D e p a r t m e n t o f

Defense, W a s h i n g t o n D . C . , lipiec 1 9 9 1 , s. 1-4, za: Ł. K a m i e n s k i , op.cit., s. 28.
8 4

Ł. K a m i e n s k i , op.cit., s. 28.

8 5

A . Toffler,

H . Toffler,

Wojna

i antywojna,

M u z a SA, W a r s z a w a

Ł. K a m i e n s k i , op.cit., s. 28.
8 6

B. Balcerowicz, Siły zbrojne... , op.cit., W a r s z a w a 2010, s. 237.

1997,

s.

93,

za:

�79

4. Od „rewolucji w sprawach wojskowych"...

poziomow. Ponadto rewolucje w dziedzinie wojskowosci zawsze pojawiajaęsieę
w kontekscie polityki i strategii, a kontekst ten jest w s z y s t k i m " . N a t o m i a s t R M A
wujeęciu szerokim obejmuje oprocz zmian w wojskowosci rowniezż zmiany
społeczne, panstwowe, ekonomiczne czy teżz polityczne, ktore wymuszajaę
odmienne ukształtowanie odmiennego typu organizacji zbrojnej i jej struktury .
Bolesław Balcerowicz zauważza jednak istotne ograniczenia RMA: teryto¬
rialne i czasowe . RMA, poza Stanami Zjednoczonymi, pozostaje wyłaęcznie
teoria-koncepcja, n i e p r z e k ł a d a l n a n a jezyk operacji, plany i programy. W samych
Stanach Zjednoczonych rownieżz zaczeęto dostrzegac słabosci zbytniego koncen¬
trowania sieę na RMA. Choc srodowisko bezpieczenstwa X X I wieku wymaga
nowych metod walki, to R M A nie jest „własciwaęrewolucjaę", dobraęodpowiedziaę
na nowe wyzwania. A u t o r zauwazża: „Dobrze stosowane strategie asymetryczne,
co mozżna wspołczesnie obserwowac, powodujaę, zże nowoczesne, wyrafinowane
systemy stajaę sieę funkcjonalnie m a ł o uzżyteczne. Asymetryczny przeciwnik nie
boi sieę koncepcji walki sieciocentrycznej; a z sieci z powodzeniem korzystajaę
terrorysci . Wymyslne, d o s k o n a ł e skaędinaęd systemy nie całkiem p a s u j a ę d o
misji i zadan prostych; do operacji pokojowych, misji humanitarnych czy
budowania pokoju. W koncepcjach i planach transformacji gdzies zawieruszyła
sieę elementarna refleksja - żzaden przeciwnik nie podejmie walki na warunkach
USA i ich sojusznikow, ani panstwowy, ani (tym bardziej) niepanstwowy" .
Bezgraniczna wiara w R M A spowodowała, żze amerykanskie wojsko było
w 2003 roku w pełnej gotowosci do walki - ale nie z t y m wrogiem, co trzeba.
Zamiast armii Husajna, ktora nie była juzż zdolna do działania, pojawili sieę
skuteczni partyzanci - byli zżołnierze z rozwiaęzanych sił zbrojnych. „Powietnamska trauma" odzżyła, a owczesny wicepremier Iraku zaczaęł straszyc niaęStany
Zjednoczone: „Niech nasze ulice stana sie waszymi d ż u n g l a m i , a nasze budynki
- waszymi b a g n a m i " . M i t niezwycięezżonej armii prysnaęł, a liczba ofiar po
stronie sił koalicji zaczęła rosnań. Technologia nie zapewniła zwyciestwa.
87

88

89

90

91

92

8 7

P. Faber, Rewolucja

w dziedzinie

wojskowoósci,

„Zeszyty Naukowe Akademii Obrony

N a r o d o w e j " 2003, n r 4, s. 1 0 0 - 1 0 1 , za: B. Balcerowicz, Siły zbrojne... , op.cit., s. 2 3 7 .
8 8

8 9

Ibidem.
B. Balcerowicz, Siła militarna w rzeczywistości

E. H a l i ż a k et al. (red.), Stosunki międzynarodowe

międzynarodowej.

Stan i perspektywy,

[w:]

w XXI wieku, W y d a w n i c t w o N a u k o w e Scholar,

W a r s z a w a 2006, s. 2 5 4 - 2 5 5 .
9 0

S. Koziej zauważza: „ S i e c i o w a s t r u k t u r a organizacji terrorystycznej p o w o d u j e , żze nie

mozżna jej o b e z w ł a d n i c poprzez z w y k ł e niszczenie n a w e t duzżej liczby jej o g n i w . T o jest tak, j a k
z t ę p i e n i e m perzu. W y r y w a n i e poszczegolnych k ę p e k n i e w i e l e daje. N a l e ż y u s u n a ń c a ł a siec
ukorzenienia.

D l a t e g o w s z e l k i e klasyczne

operacje,

nawet

zakonczone

spektakularnym

sukcesem t a k t y c z n y m , nie mogaę d o p r o w a d z i c do ostatecznego rozstrzygnieęcia strategicznego.
Muszaę byc u z u p e ł n i o n e
o charakterze

wieloma innymi

p o z a m i l i t a r n y m " . S. Koziej,

działaniami,
Wstep

internetowy, W a r s z a w a 2010, s. 2 7 - 2 8 .
9 1

B. Balcerowicz, Siła militarna... , op.cit., s. 2 5 5 .

9 2

Za: D . Gregory, op.cit., s. 17.

w

t y m długofalowymi

do teorii i historii

wysiłkami

bezpieczenóstwa.

Skrypt

�80

II. „Zwrot kulturowy" we wspoółczesnym wojsku

Jeden z bardziej kontrowersyjnych badaczy wojska, emerytowany pułkow¬
nik Ralph Peters, pisał juzż w 1999 roku: „ N o w e , społeczne rozumienie
srodowiska operacji byłoby dużzo bardziej przydatne nizż najdoskonalsze nawet
maszyny. Zakochalismy sieę nie w tej rewolucji co trzeba" . Dodawał wreęcz
profetycznie w stosunku do wydarzen z Iraku i Afganistanu oraz zapotrzebo¬
wania na wiedzeę o kulturze, ktore one u r u c h o m i ł y : „ O c e n a problemow po¬
zostających w «szarej strefie» podnosi także problem tego, czy interwencje
wojskowe nie saę najbardziej skuteczne, kiedy odbywajaę sięe we w ł a s n y m
kontekscie kulturowym, ewentualnie w kontekscie bliskim kulturowo, mniej
zas skuteczne, gdy kraj docelowy jest oderwany od kulturowej bazy interwencjonistow. Widac milczaęce uznanie tego faktu w naszym poparciu politycznym
lub wyrażzanej aprobacie dla regionalnych koalicji, rozwiaęzujaęcych regionalne
problemy, jak w Afryce. Model ten jednakzże nie mozże polegac tylko na
powierzchownym dostrzeganiu rozżnic kulturowych; nalezży przyjrzec sieę bliżzej
podobienstwom w zakresie motywacji i wartosci. Wojsko powinno rozgladnaó
sieę za paroma dobrymi antropologami" .
93

94

Możzna zauwazżyc,żze powoli miejsce R M A zaczeęła zajmowac „rewolucja
kulturalna w sprawach wojskowych" - cultural revolution in military affairs, choc
uzżywa sieę raczej okreslenia „ z w r o t k u l t u r o w y " . Użzycie s f o r m u ł o w a n i a
„rewolucja kulturalna w sprawach wojskowych" ma tutaj zwrocic uwagęe na
fakt zasteępowania myslenia wyłaęcznie w kategoriach technologicznych (bo nie
chodzi t u o odrzucenie niewaętpliwego znaczenia technologii) mysleniem
w kategoriach holistycznych - a wieęc kulturowych, w ktorych technologia ma
do odegrania jednaęz rol, ale z pewnosciaę nie pierwszoplanowaę.
O „rewolucji kulturalnej w sprawach wojskowych", przynajmniej w Stanach
Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii czy Australii, mozże takżzeswiadczyc przyrastajaęca w niezwykłym tempie liczba opracowan wojskowych, poruszajaęcych
kwestie relewantnosci wiedzy o kulturze. Nawet j u ż p r z e g l ą d t y t u ł ó w ,
wybranych z setek innych, mozże dac wyobrazżenie o zachodzaęcym przeskalowaniu dotychczasowej hierarchii wazżnych tematow:
• E.E. Bledsoe, The Use of Culture in Operational Planning, Kansas 2005;
• W . H . Reinhart, Taking Culture to the Next Level: Understanding and Using Culture
at the Operational Level ofWar, Newport 2010;
• S.T. Keene, Know Your Enemy and Know Yourself: Assessing Progress in Developing
Cultural Competence to Enhance Operational Effectiveness, Newport 2007;
• R. Bean, The Effectiveness of Cross-Cultural Training in the Australian Context,
Canberra 2006;
• D.B. Rosenthal, L.A. Wadsworth, H.A. Elfenbein, J. Sanchez, G.A. Ruark,
Training Soldiers to Decode Nonverbal Cues in Cross-Cultural Interactions, Kansas
2009;

9 3

R. Peters, op.cit., s. 30.

9 4

Ibidem, s. 58.

�5. Przejawy „zwrotu kulturowego"

81

• J.R. Rentsch, I . Mot, A . Abbe, Identifying the Core Content and Structure of
a Schema for Cultural Understanding, U.S. A r m y Resarch Institute for the
Behavioral and Social Science, A r l i n g t o n 2009;
• C. Hardison, C. Sims, F. A l i , A . Villamizar, B. Mundell, Cross-Cultural Skillsfor
Deployed Air Force Personnel Defining Cross-Cultural Performance, Santa Monica
2009;
• J.A. Karcanes, Cultural Competence and the Operational Commander; Moving
Beyond Cultural Awareness into Culture-Centric Warfare, Newport 2007;
• K . D . McRae, The Role of Culture in Joint Operations, Newport 2006;
• A . M . Gordon, Preparing Commanders Today, for Coalition Operations ofTomorrow.
Or Handy Hints for Herding Cats, Norfolk 2010;
• A . O'Conor, L. Roan, K. Cushner, K.A. Metcalf, Cross-Cultural Strategies for
Improving the Teaching, Training, and Mentoring Skills ofMilitary Transition Team
Advisors, Kansas 2010;
• J. Laughrey, Know Before You Go: Improving Army Officer Sociocultural Knowledge,
U.S. A r m y War College, Carlisle 2008;
• S.C. Rogers, Improving Information Operations with a Military Cultural Analyst,
Kansas 2005;
• J.P. Dolan, Understanding Culture in the Role ofIndigenous Armies, Carlisle 2008;
• H . A l t m a n Klein, A . Pongonis, G. Klein, Cultural Barriers to Multinational C2
Decision Making, Dayton 2000;
• T.E. Stenmark, Looking for Gold Nuggets in the Melting Pot: Language, Cultural
Awareness, and the Fourth Generation Warrior, Alabama 2006;
• M . L . Zbylut, K.A. Metcalf, J.M. K i m , R.W. H i l l Jr., S. Rocher, C. Vowels, Army
Excellence in Leadership (AXL): A Multimedia Approach to Building Tacit Knowledge
and Cultural Reasoning, Kansas 2007;
• M.S. Willis, Contrasts Between American and Afghan Warriors, a Comparison
Between Two Martial Cultures, Kansas 2010.
Więekszosc z wymienionych tutaj opracowan p o w s t a ł a w ramach zmienio¬
nego program szkoleniowego Marines w Forth Leavenworth w Kansas. Tam
w ł a s n i e „zwrot kulturowy" zaczał objawiac się zarowno w teorii, jak i w praktyce,
wywołujaęc falęe zainteresowania kwestiami k u l t u r o w y m i i prowadzaęc do
wydania jednej z najważzniejszych publikacji w tej dziedzinie - podreęcznika
walki przeciwpartyzanckiej.

5. Przejawy „zwrotu kulturowego"
Od 2005 roku, momentu g w a ł t o w n e g o pogorszenia sieę sytuacji w Afganistanie,
ktory dotychczas był traktowany drugoplanowo, oraz w Iraku, napływajaę relacje
wielu amerykanskich zżołnierzy rozżnego szczebla, mowiaęcych o tym, żzemajaę
swietnaę swiadomosc sytuacyjnaę i przewageę technologicznaę, ale brakuje i m
swiadomosci mieędzykulturowej. To w ł a s n i e ona pozwalałaby z r o z u m i e c , „ o c o
chodzi" w codziennym życiu i kontaktach z ludnoscia iracka czy afganska. Coraz

�82

II. „Zwrot kulturowy" we wspoółczesnym wojsku

powszechniejsze opinie i publikacje na ten temat zmusiły najbardziej liczebnie
zaangażzowanaę armięe amerykanskaę do zmiany nastawienia wobec problemu
swiadomosci mieędzykulturowej. Zaczeęto poszukiwac ekspertow od kultury tych
regionow. Jak przyznał pewien p u ł k o w n i k sił specjalnych pracujaęcy w biurze
podsekretarza obrony ds. wywiadu: „Ponieważz nie wiemy po prostu, do kogo sieę
zwrocic po informacje na temat tego, co spaja nieznane nam społeczenstwa,
uzżywamy wyszukiwarki Google do projektowania polityki wobec n i c h " .
W odpowiedzi zaczeęły powstawac centra szkoleniowe. W Stanach Zjedno¬
czonych w maju 2005 roku utworzono U.S. Marine Corps Center for Advanced
Operational Culture Learning - Marine Corps T r a i n i n g and Education
Command ( C A O C L - T E C O M ) w Quantico (swiadomosc miedzykulturowa
została wpisana rowniezż w najnowszaę doktryneę M a r i n e s ) , w k w i e t n i u 2006
roku U.S. A i r Force Culture and Language Center (AFCLC) w Montgomery,
The Navy Center for Language, Regional Expertise and Culture (CLEREC)
w Pensacola oraz T R A D O C Culture Center (TCC) w Fort Huachuca.
W niemieckiej Bundeswehrze w l u t y m 2009 roku p o w s t a ł o Zentrale Koordinierungsstelle Interkulturelle Kompetenz (ZKIK) przy Z e n t r u m Innere
Fuhrung, w Holandii (Enschede), w N A T O - w s k i m CIMIC Centre of Excellence
prowadzone saę pogłeębione kursy ze swiadomosci mięedzykulturowej.
W Stanach Zjednoczonych szkolenie kulturowe od dawna wyszło juzż poza
dorazne ramy szkolenia na potrzeby misji w Iraku czy Afganistanie. Wojskowe
kursy kulturowe zaczynajaę sieę juzż na etapie szkolenia rekrutow oraz w ramach
szkoł oficerskich (Officers' Candidate School to Professional Military Education
- PME). Sa rownież dopasowane ze wzgledu na wykonywane zadania: od spraw
cywilnych do operacji specjalnych, od operacji informacyjnych do wywiadu, od
logistyki do operacji laędowych. Kazżda z tych specjalnoósci potrzebuje bowiem
innej wiedzy o k u l t u r z e .
Oczywióscie praktyczne wprowadzenie kultury do wojskowych programoów
szkoleniowych napotyka liczne trudnoósci. Pierwszaę z nich jest przełożzenie
akademickich t e o r i i i analiz etnograficznych, bez utraty ich wartoósci
i dogłeębnoósci, na jeęzyk i procedury wojskowe. Roównie wazżne okazuje sieę takzże
stworzenie bazy kulturowych lessons learned z byłych, jak i obecnie trwajaęcych
operacji, umozżliwiajaęcych „ z a c h o w a n i e " wiedzy z doóswiadczenó, ktoóre armia juzż
nabyła. Wreszcie pomoc dowoódcom wojskowym w przygotowaniu swoich
oddziałoów na wyzwania kulturowe, ktoóre bęedaę stały przed siłami zbrojnymi
w najbliżzszych l a t a c h .
95

96

97

98

99

100

9 5

M . McFate,

The Military

Utility

of Understanding

Adversary

Culture,

„Joint

Forces

Q u a r t e r l y " 2005, n r 38, s. 46.
9 6

http://www.tecom.usmc.mil/caocl/

9 7

P. Holmes-Eber, P . M . Scanlon, A . L . H a m l e n (red.), Applications for Operational

(26.06.2010).

Perspectives from the Field, M a r i n e Corps U n i v e r s i t y , Q u a n t i c o 2 0 0 9 , s. 1.
9 8

http://www.culture.af.edu/history.html

9 9

P. Holmes-Eber, P . M . Scanlon, A . L . H a m l e n (red.), op.cit., s. 1.

1 0 0

Ibidem, s. 4 - 5 .

(26.06.2010).

Culture.

�83

5. Przejawy „zwrotu kulturowego"

Dzis podstawowe dokumenty w swiecie anglosaskim, w o k o ł k t o r y c h tworzone
saę programy szkolen, to: brytyjska Joint Doctrine Note 1/09 The Significance of
Culture to the Military, amerykanski Operational Culture for the Warfighter oraz
Applications for Operational Culture. Perspectives from the Field - oba przygotowane dla
Marines, jak rownieżz Through the Lens ofCultural Awareness: A Primer for US Armed
Forces Deploying to Arab and Middle Eastern Countries . Dodatkowo opracowano na
potrzeby amerykanskiej armii szereg materiałow upowszechniajaęcych wiedzeę
o kulturze i dziedzictwie kulturowym terenow operacji: m.in. mieszczaęce sieę
wportfeluCulture Smart Card czy tezż specjalne karty do gry, majaęce promowac
szacunek wobec obiektow dziedzictwa kulturowego Iraku i Afganistanu.
101

W 2006 roku ukazał sięe rownieżz w USA pierwszy od dwudziestu lat
podręecznik poswieęcony wyłaęcznie zwalczaniu partyzantki: Counterinsurgency
Manual FM 3-24. Liczaca 282 strony praca została opracowana przy udziale
doktor antropologii z Uniwersytetu Yale, Montgomery McFate, ikony w s p o ł czesnej antropologii zaangażzowanej we wspołpraceę z wojskiem, z tego zresztaę
powodu odrzuconej przez srodowisko antropologiczne. Do podręecznika, ktory
pobił rekordy sprzedazży, wsteęp napisali dowodzaęcy siłami ISAF od 23 czerwca
2010 roku generał David Petraeus (głownodowodzaęcy siłami wielonarodowymi
w Iraku w latach 2007-2008) oraz znany ekspert w dziedzinie operacji
przeciwpartyzanckich, p u ł k o w n i k John A . Nagl, autor ksiaęzżki Learning to Eat
Soup with a Knife. Counterinsurgency Lessons from Malaya and Vietnam (Chicago
2002). Słowo „ k u l t u r a " w F M 3-24 pojawia sieę 88 razy, a słowo „ k u l t u r o w y " 90
razy. Podreęcznik wskazuje na potrzebęe posiadania „bystrych, dobrze poinfor¬
mowanych i swiadomych kulturowo liderow". Nie zadowalajaęc sięe t y m tylko,
w grudniu 2010 roku Komisja Sił Zbrojnych Izby Reprezentantow o p u b l i k o w a ł a
raport z wytycznymi: Building Language Skills and Cultural Competencies in the
Military: Bridging the Gap . Powołujaęc sięe na tzw. Czteroletni Przeglaęd Obronny
(Quadrennial Defense Review - 2010), w ktorym stwierdzono, iz „wspołczesne
srodowisko operacyjne wymaga w duzżo wieększym stopniu eksperckiej wiedzy
w zakresie znajomosci jeęzykow i regionow, wymagajaęcej lat, a nie tygodni,
szkolen i edukacji, jak rowniezż dużzo więekszego rozumienia czynnikow, ktore
wpływajaę na zmiany s p o ł e c z n e " , członkowie komisji analizujaę dotychczaso¬
we działania w tej mierze podjeęte w amerykanskiej armii i dajaę nowe wytyczne
102

103

1 0 1

Deploying

W . W u n d e r l e , Through
to Arab and Middle

the Lens of Cultural

Eastern

Countries,

Awareness:

A Primer for US Armed

Forces

C o m b a t Studies I n s t i t u t e (CSI) Special Study,

W a s h i n g t o n 2 0 0 6 . Dosc s y m p t o m a t y c z n i e wsteęp do tej p u b l i k a c j i d y r e k t o r CSI, p ł k T i m o t h y
R. Reese z a k o n c z y ł h a s ł e m : „ C S I - T h e Past is Prologue!". D o s w i a d c z e n i a z operacji w o j s k o ­
w y c h p r o w a d z o n y c h w p r z e s z ł o s c i (jak c h o c i a ż b y W i e t n a m czy Afganistan z lat 1 9 7 9 - 1 9 8 9 ) sa
obecnie rzeczywiscie p r o l o g i e m do d z i a ł a n w krajach niezachodnich, niestety spozniona lekcja
o d r a b i a n a ę dzisiaj przez w i e l e a r m i i p a n s t w c z ł o n k o w s k i c h N A T O , w t y m przede w s z y s t k i m
przez A m e r y k a n o w .
1 0 2

C o m m i t t e e o n A r m e d Services U.S. H o u s e o f Representatives, Building Language

and Cultural
103

jLU„„,

Competencies in the Military:
o

o

Bridging the Gap, g r u d z i e n 2010.

Skills

�84

II. „Zwrot kulturowy" we wspoółczesnym wojsku

w celu zwięekszenia ósrodkoów i nacisku w szkoleniach w zakresie óswiadomoósci
mieędzykulturowej.
Refleksja nad k u l t u r a ę j e s t róowniezż obecna w N A T O . Juzż NATO-wska
doktryna wspóołpracy cywilno-wojskowej AJP 0-9 z 2003 roku jako jednaęz zasad
tej wspoółpracy wpisuje óswiadomoósóc k u l t u r o w a ę . Obecnie trwajaę prace nad
wykorzystaniem wnioskóow Wielonarodowego Eksperymentu 6, ktoórego N A T O
było integratorem. Działania te saę kontynuowane w trwajaęcym obecnie
projekcie Human Aspects of Operations .
W 2008 roku opublikowano także
raport Multinational Military Operations and Intercultural Factors . W l u t y m 2011
roku N A T O o p u b l i k o w a ł o w ł a s n a d o k t r y n ę przeciwpartyzancka AJP 3 . 4 . 4 .
Oba dokumenty, choóc o zasadniczo odmiennym statusie, nalezżałoby jednak
odczytywaóc roównolegle: raport koncentruje sięe bowiem głoównie na aspektach
kultury organizacyjnej i roli czynnika kulturowego dla efektywnoósci operacji
wielonarodowych („wewnaętrz" Sojuszu), zaós doktryna C O I N poóswięecona jest
w duzżej mierze kulturowej relewantnoósci „czynnika ludzkiego" w ósrodowisku
operacyjnym - skierowana jest wieęc „na zewnaętrz" sił Sojuszu.
104

105

106

107

5.1. Z n a c z e n i e k u l t u r y d l a w o j s k a - b r y t y j s k a J o i n t D o c t r i n e Note

Warto w t y m miejscu przyjrzeóc sięe konkretnemu przykładowi, ukazujaęcemu
sposoób, w jaki jest prezentowany w wojsku temat kultury. Poniewazż jedynym
d o k u m e n t e m doktrynalnym, tak obszernie w dodatku analizujaęcym jej
problematyke, jest brytyjska Joint Doctrine Note nr 1/09 (JDN 1/09), posłuży
ona za modelowy przykład takiego podejscia .
Zgodnie z brytyjskaę Joint Doctrine Note dotyczaęcaę znaczenia kultury dla
wojska, przyjęta w styczniu 2009 roku, kulture m o ż n a nabyc, a nie „biologicznie
odziedziczyóc", głoównie przez przyzwyczajenia lub nieóswiadome warunkowanie,
zawsze odbywajaęce sięe w subtelny sposoób. Odroózżnia ona członkóow jednej grupy
od innej i stanowi soczewkęe, przez ktoóraę członkowie danej grupy postrzegajaę
i rozumiejaęóswiat. Kultura zawiera w sobie wartoósci, normy, przekonania,
odzwierciedlone w roózżnorodnych strukturach i systemach, obejmujaęce przeszłoósóc i teraózniejszoósóc. W p ł y w a na postawy jednostek, założzenia i wymagania,
108

1 0 4

AJP 0-9, N A T O Civil-Military

1 0 5

Z róodło i n f o r m a c j i : r o z m o w a z e k s p e r t e m F u t u r e Solutions - H u m a n Factors N A T O

Co-operation Doctrine,

2-2, zasada n r 1 - cultural

awareness.

ó

Command Transformation.
1 0 6

Factors,

A . R . Febbraro, B. McKee, S.L. Riedel, Multinational

Military

Operations and

Intercultural

Research and T e c h n o l o g y O r g a n i z a t i o n N A T O , l i s t o p a d 2 0 0 8 , n r d o k u m e n t u : A C /

323(HFM-120)TP/225.
1 0 7

Allied Joint Doctrine for Counterinsurgency

1 0 8

W styczniu 2013 r o k u u k a z a ł sieę kolejny d o k u m e n t d o k t r y n a l n y sił brytyjskich

3 / 1 1 , Decision

Making

and Problem Solving:

( C O I N ) , AJP 3.4.4.

Human and Organizational

Factors,

JDN

który w całosci

poóswieęcony jest w p ł y w o w i k u l t u r o w o u w a r u n k o w a n e g o c z y n n i k a l u d z k i e g o na funkcjonowa¬
nie t a k i c h organizacji jak w o j s k o , j a k i na sposoby myóslenia i d z i a ł a n i a podczas róożznorodnych
sytuacji k r y z y s o w y c h i operacji

wojskowych.

�85

5. Przejawy „zwrotu kulturowego"

kształtuje percepcję, motywy, intencje i zachowania. Kulturę należy odroznic od
natury ludzkiej z jednej strony i od osobowosci jednostki z d r u g i e j " . Ilustrację
tego rozrozżnienia zawiera diagram umieszczony poniżzej :
109

110

R y s u n e k 2. P i r a m i d a n a t u r a - k u l t u r a - osobowosc
Zrodło: Joint Doctrine Note.

W J D N 1/09 przyjeto nastepujace definicje:
Kultura (culture) - wspolne koncepcje, ktore wskazujaę, w co ludzie wierzaę,
jak sięe zachowujaę i jak to zachowanie jest interpretowane.
Zdolnosc kulturowa (cultural capability) - zdolnosc zrozumienia kultury
i skutecznego zastosowania tej wiedzy w jakimkolwiek srodowisku. Wyrożznia
sieę poziomy zdolnosci kulturowej: swiadomosc, zrozumienie i znajomosc.
Kultura organizacyjna (organizational culture) - własciwy danej organizacji
sposob wykonywania jej zadan, zasady wspołdziałania z i n n y m i tego typu
podmiotami, postrzeganie siebie i wizerunek publiczny, standardowe procedury
operacyjne oraz zachowania poszczegolnych jej c z ł o n k o w w kontekscie wspolnej pracy.
Subkultura (subculture) - grupa kulturowa w obręebie wieększej grupy
kulturowej, majaęca przekonania czy zainteresowania odmienne od wieększosci.
S p o ł e c z e n s t w o ( s o c i e t y ) - p o p u l a c j a dwoch lub wiecej osob, ktorej
członkowie saę podporzaędkowani tej samej władzy politycznej, czeęsto zajmujaę
wspolne t e r y t o r i u m i (lub) m a j a ę w s p o l n a ę k u l t u r ę e i poczucie wspolnej
tozżsamosci. S p o ł e c z e n s t w o zazwyczaj posiada kulturęe dominujaęcaę oraz duzżaę
liczbeęrozżnych subkultur. Rozżne s p o ł e c z e n s t w a mogaę dzielic podobne kultury.

1 0 9

J o i n t D o c t r i n e N o t e 1/09, The Significance

of Culture to the Military,

http://www.mod.uk/

NR/rdonlyres/85A05A02-B2FE-4965-B1CD-E9DF1E913A0B/0/20090219JDN_1_09UDCDCIMAPPS.pdf, s. 1 - 1 .
1 1 0

Ibidem, s. 1-2,

Advantage,

za: L . H o e c k l i n , Managing

Addison-Wesley,

London

1995.

Cultural

Jest t o

Differences,

jeden

Strategies for

z najstarszych

i

Competitive
najbardziej

r o z p o w s z e c h n i o n y c h d i a g r a m o w i l u s t r u j ą c y c h relacje k u l t u r a - n a t u r a - o s o b o w o s c , k t o r y
ż

nalezc mo zna w w i e l u publikacjach z zakresu n a u k h u m a n i s t y c z n y c h i s p o ł e c z n y c h .

od-

�86

II. „Zwrot kulturowy" we wspoółczesnym wojsku

Dokument J D N 1/09 podkreósla w specyficzny sposoóbroówniezż znaczenie
kultury dla wojska, i tak: „kultura jest czeęósciaę szerszego kontekstu, w ktoórym
majaę miejsce operacje wojskowe oraz codzienne relacje. Ignorowanie znaczenia
kultury zwieększa ryzyko niepowodzenia danej kampanii czy misji oraz tworzy
bariery dla skutecznej interakcji. Rozwinięeta zdolnoósóc kulturowa redukuje te
ryzyka i tworzy: nowe mozżliwoósci, ktoóre mogaę przyczynióc sięe do porazżki wroga
albo odniesienia sukcesu w negocjacjach z n i m ; lepsze zrozumienie lokalnych
społecznoósci i podstaw danego konfliktu; owocnaę wspóołpracęe z sojusznikami.
Aby umozżliwióc dowoódcy koordynacjeę i połaęczenie zastosowania zaroówno efektu
psychicznego, jak i psychologicznego, kluczowe jest docenienie cech kulturo¬
wych oraz wpływoów wszystkich znaczaęcych stron. Zrozumienie wartoósci
kultury w całym spektrum operacji i procesóow wojskowych przyniesie rezultat
w p o s t a c i z w i e ę k s z o n e j óswiadomoósci sytuacyjnej, lepszego przygotowania
przestrzeni walki, lepszej ochrony sił oraz skuteczniejszego zaangazżowania
taktycznego. Kultura ma szczegoólne znaczenie dla bezpieczenóstwa i stabiliza¬
cji tam, gdzie kluczowy jest wymiar ludzki. Tam, gdzie jest ryzyko oddzielenia
sięe ludnoósci cywilnej od władz albo wspierania mieędzynarodowych aktoróow,
ktoórzy starajaę sięe to wykorzystaóc. Analiza kultury pozwoli zidentyfikowaóc
alternatywne rozwiaęzania, potencjalnie zmniejszajaęce koniecznoósóc stosowania
siły, ktoóre mogaępomoóc pozbawióc partyzantóow przewagi propagandowej
i nowych r e k r u t o ó w " .
Dalej J D N 1/09 wskazuje, zże: „ z r o z u m i e n i e znaczenia kultury mozże pomóoc
w przewidzeniu i interpretacji działaón jednostek baędóz grup, dlatego analiza
kultury musi byóc integralnaę częeósciaę planowania i realizacji w kazżdej kampanii.
Analiza kulturowa ma szczegoólne znaczenie dla działanó połaęczonych, zwięekszajaęc mozżliwoósóc w p ł y w a n i a na wolęe, postrzeganie i mozżliwoósci innych
aktoróow. To mozże wymagaóc wzmocnienia i wsparcia kulturowych podobienóstw
oraz wykorzystania róożznic. Szanse wynikajaęce ze zwieększonej zdolnoósci
kulturowej to:
111

a. Ulepszona analiza i planowanie, właęczajaęc w to zapobieganie konfliktom
oraz planowanie uprzedzajaęce konflikt.
b. Identyfikacja i wykorzystanie szans na zrozumienie procesu podejmowania
decyzji u przeciwnika.
c. Identyfikacja i wykorzystanie luk w kulturze przeciwnika oraz jednoczesna
identyfikacja i ochrona własnych luk.
d. Ograniczenie ryzyka alienacji mieędzy siłami przyjaznymi a neutralnymi,
wzmocnienie poczucia wiarygodnoósci i legitymizacji, zwieększenie znaczenia
kampanii.
f. Identyfikacja i złagodzenie niepożzaędanych i niezamierzonych konsekwencji,
co potencjalnie wzmacnia ochroneę własnych jednostek.

1 1 1

J o i n t D o c t r i n e N o t e , op.cit., s. 1-3.

�87

6. „Militaryzacja kultury"

g. Identyfikacja lokalnie akceptowalnych i zrownoważzonych rozwiaęzan wobec
przyczyn powstania konfliktu, umozżliwienie ich transferu dla lokalnych sił.
h. Ulepszenie powszechnego zrozumienia i wspołpracy w ramach konsultacji,
wymaganych przez podejscie kompleksowe (Comprehensive
Approach)we
wspołpracy mięedzyrzaędowej, mięedzynarodowej i mieędzyinstytucjonalnej oraz
w dyplomacji o b r o n n e j " .
112

Z dokumentow wojskowych przebija wieęc dosc mocno nacisk na utylitaryzm kultury. Taki sposob jej przedstawiania ma wzmocnic w s r o d o w i s k u
wojskowym woleę jej analizowania i pokazywac wymierne korzysci, jakie sieę
wiaęzżaę z uwzgleędnianiem czynnika k u l t u r o w e g o . Jednoczesnie taka postawa
wzbudza opor i niecheęc wielu cywilnych badaczy kultury, dostrzegajaęcych
w utylitarnym stosunku do kultury grozbeę jej militaryzacji.
113

6. „Militaryzacja kultury"
„Zwrot kulturowy" w wojsku wywołuje n i e p o k o j w s r o d o w i s k u antropologow.
Choc zaliczana do a r c h i t e k t ó w tego zwrotu Montgomery McFate pisze, że „nie
chodzi o militaryzowanie antropologii, ale antropologizowanie Pentagonu" ,
obawy wcale nie malejaę. Jeden z najbardziej znanych przeciwnikow „antropo¬
logii najemniczej" (jak czasami pogardliwie jest okreslane zjawisko angazżowania się antropologow w działania wojskowe), Roberto J. Gonzalez, opublikował
w 2010 roku ksiażkę pod znamiennym t y t u ł e m : Militarizing Culture. Eassys on the
Warfare State ,
w ktorej analizuje rozne przypadki z historii wojennego
zaangazżowania Stanow Zjednoczonych. Zgodnie ze słownikowaędefinicjaę
militaryzacja to „podporzaędkowanie żzycia gospodarczego, społecznego, poli¬
tycznego celom w o j s k o w y m " . Piszaęc o procesie militaryzacji kultury, autor
zauważza, żze s p o ł e c z e n s t w o amerykanskie przyzwyczaiło sięe, wreęcz zaadapto¬
w a ł o do sytuacji, w ktorej Ameryka jest w ciaęgłym stanie wojny. Militaryzacja
w ten sposob zatacza coraz szersze kreęgi, wychodzaęc daleko poza srodowisko
wojskowe, a wkraczajaęc na pola dotychczas od niej w zasadzie wolne: gospo¬
darki, szkolnictwa czy zycia r o d z i n n e g o . Jego zdaniem proces militaryzacji
zżycia społecznego w Stanach Zjednoczonych dotarł do centrow badawczych, na
uniwersytety, wpłynaęł silnie nie tylko na politykeę wewneętrznaę, ale rownieżz
na sfereę kultury popularnej. Jego wszechogarniajaęcy charakter upowazżnia wieęc,
zdaniem Gonzaleza, do stwierdzenia, zże doszło do militaryzacji kultury.
A n t i d o t u m widzi on w procesie „rozbrojenia kultury" (decommission ofculture),
114

115

116

117

1 1 2

Ibidem.

1 1 3

Z o b . A n e k s - f o r m u l a r z analizy k u l t u r o w e j z J D N

1 1 4

Za: K. F a t t a h i , U.S. Army Enlists Anthropologists,

1 1 5

R.J. Gonzalez, Militarizing

Culture.

1/09.

BBC Service, 16 p a z d z i e r n i k a 2007.

Essays on the Warfare State, Left Coast Press, W a l n u t

Creek 2010.
1 1 6

Słownik

1 1 7

R.J. Gonzalez, Militarizing...

języka

polskiego PWN,

www.sjp.pwn.pl

, op.cit., s. 27.

(10.10.2011).

�88

II. „Zwrot kulturowy" we współczesnym wojsku

choóc szanse na jego powodzenie ocenia na razie jako nikłe: „Mozżliwoósóc
demilitaryzacji amerykanóskiego społeczenóstwa wydaje sieę odległa. Gdy słowa te
saę pisane, w okupowanym Iraku przebywa ponad 120 tysieęcy amerykanóskich
żzołnierzy, wspomaganych przez mniej wieęcej takaę samaę liczbeę pracownikoów
cywilnych zatrudnionych przez takie firmy, jak Blackwater czy Halliburton. Do
lata 2010 roku o k o ł o 100 tysieęcy zżołnierzy amerykanóskich s t a c j o n o w a ł o
w Afganistanie, do tego dochodzi podobna liczba wspoółpracownikóow Departa¬
mentu Obrony. W samym tylko roku 2010 prezydent Obama zarezerwował
w budżecie 550 m l d d o l a r ó w dla Pentagonu i dodatkowe 130 m l d d o l a r o w n a
wydatki w ramach operacji w Iraku i Afganistanie - jest to kwota wieększa
niżz wydatki przeznaczone na obroneę w ostatnim roku urzęedowania George'a
W . Busha. Co więecej, ponad 2400 cywili zgineęło w Afganistanie podczas
pierwszego roku urzęedowania prezydenta Obamy (...), co uczyniło ten okres
najbardziej k r w a w y m od czasu rozpoczeęcia inwazji w 2001 roku. Jednoczeósnie
Departament Obrony ogłosił sukces przy wykonaniu planóow rekrutacyjnych do
armii, co prawdopodobnie wynika z tego, żze wielu ludzi nie możze znaleózóc innej
pracy w w y n i k u recesji na globalnym r y n k u " .
1 1 8

Co wieęc pozostaje, pyta Roberto Gonzóalez, w sytuacji, w któorej prezydent
obiecywał zmianeę(The change we need lub Change we can believe in to h a s ł a
wyborcze Obamy) w pierwszym roku swojego urzeędowania, a doprowadza do
przedłużzenia wojskowej okupacji za granicaę, w kraju zaós zwięeksza budżzet na
w o j s k o ? . Co mozna zrobic, by powstrzymac proces militaryzacji kultury,
który stał sie zwyczajnym elementem życia s p o ł e c z e ó s t w a amerykaóskiego?
A u t o r proponuje m . i n . odmitologizowanie „dobrej w o l i " i „zasad demokracji",
ktoórymi uzasadniane saę amerykanóskie interwencje. Apeluje o aktywnaę postaweę
sprzeciwu wósróod badaczy społecznych wobec procesu militaryzowania kultury
i „antropologicznego najemnictwa". Nie jest w t y m osamotniony. Sprzeciwy
wobec militaryzacji kultury słychaóc na wielu forach antywojennych. Militaryzacjęe żzycia s p o ł e c z n e g o i p o l i t y k i amerykanóskiej dostrzega t a k z ż e B o l e s ł a w
Balcerowicz. Zwraca r ó w n i e z u w a g ę , iż proces ten jest w zasadzie rzadko
spotykany poza obszarem S t a n ó w Zjednoczonych . Stwierdza: „Najnowsze
wydarzenia, traumatyczne doóswiadczenia wynoszone z Iraku oraz niepewnoósóc
rezultatoów działanó wojennych, operacji wojskowych w Afganistanie, dostarczajaę
przekonujaęcych argumentóow na rzecz odmilitaryzowania myóslenia o roli potęegi
militarnej w k s z t a ł t o w a n i u bezpieczenóstwa m i e ę d z y n a r o d o w e g o " .
Radoósóc z powodu dostrzezżenia kultury przez wojsko wcale nie jest więec
powszechna. Wręecz przeciwnie, wszechogarniajaęca retoryka wojenna, wdzierajaęca sieęwzżycie społeczne, zaczyna wzbudzaóc coraz więeksze kontrowersje
i antropologizacja wojska w t y m kontekóscie staje sięe w opinii wielu badaczy
119

120

121

1 1 8

1 1 9

120
1 2 1

Ibidem, s. 173.
Ibidem.
B. Balcerowicz, Siła militarna...,
Ibidem.

op.cit., s. 260.

�89

Podsumowanie

kolejnym zagrożeniem dla sfery nauki i kultury. Rozpocznie to trwajacą do dzis
debatęe mieędzy antropologiaę zaangażzowanaę a antropologiaę „przeciwwojskowaę".
„Zwrot kulturowy" w wojsku wywołał t y m samym „zwrot przeciwwojskowy"
wsrod badaczy kultury.

Podsumowanie
Choc trudno w t y m momencie wyrokowac o przyszłosci „zwrotu kulturowego"
w wojsku, gdyzż w wielu armiach nawet sięe on jeszcze nie rozpoczaęł, to jednak
prognozowanie przyszłosci koncepcji swiadomosci mieędzykulturowej jest jużz
nieco łatwiejsze. Nalezży spodziewac sieę, zże zostanie ona w ciaęgu najbliżzszych lat
wdrozżona w system szkolen wieększosci liczaęcych sięe armii na swiecie. Takie
prognozy uzasadniajaę działania podjeęte zarowno w armii Stanow Zjednoczo¬
nych, jak i siłach zbrojnych m.in. Republiki Federalnej Niemiec, Australii,
Francji czy Wielkiej Brytanii. Rownoczesnie - co mozże okazac sięe paradoksalnie
pozytywne z czysto utylitarno-wojskowego p u n k t u widzenia - nie stanie sieę
dominujaęcym paradygmatem myslenia o zaangazżowaniu w operacje poza
granicami kraju, ale częesciaęszerszej zmiany, jakaę jest na przykład idea
Comprehensive Approach.
Stanisław Koziej zauwazża: „ W ten sposob dochodzimy do kolejnej cechy
trwajaęcych zmagan z terroryzmem. Jest niaę zmierzch specjalistycznego (w t y m
zwłaszcza militarnego) podejscia do problemow bezpieczenstwa na rzecz
podejscia kompleksowego. Przejawia sieę to w koniecznosci organizowania
i prowadzenia operacji zintegrowanych, cywilno-wojskowych.
Zauważzmy
bowiem, zże najbardziej dramatyczny i spektakularny atak ostatnich czasow
został dokonany przy użzyciu niemilitarnych narzęedzi na niemilitarne cele. Nie
był zaplanowany przez sztaby wojskowe, a w jego wykonaniu nie uczestniczyli
żołnierze regularnych formacji zbrojnych. Okazuje się, ze zagrożenie dla
najzżywotniejszych interesow najpoteęzżniejszego panstwa swiata stworzyły nie
wyspecjalizowane srodki militarne - dobrze rozpoznane, zlokalizowane,
sledzone - lecz najzwyklejsze srodki cywilne. Do przeciwstawienia sieę takim
zagrożzeniom trzeba wykorzystac cały potencjał, trzeba integrowac wysiłki we
wszystkich sferach ludzkiej aktywnosci. Niejako wracamy do pierwotnej
sytuacji, gdy wojny prowadziły całe społecznosci, a nie tylko ich wyodreębnione,
wyspecjalizowane struktury. Wracamy na nowo do najdawniejszej, klasycznej
teorii wojen. To jest ostateczne zwycięestwo Sun-Tzy nad C l a u s e w i t z e m " .
W dzisiejszych konfliktach bowiem, pisze Ralph Peters, w ktorych mamy do
czynienia z interwencjami w „szarej strefie" i operacjami prowadzonymi przez
wielokulturowe koalicje i sojusze, „ p o t r z e b n e jest zarowno d o s k o n a ł e przywodztwo, jak i empatia, umozżliwiajaęca intelektualne i emocjonalne wejscie
w innaę k u l t u r e ę " .
122

123

1 2 2

S. Koziej, op.cit., s. 28.

1 2 3

R. Peters, op.cit., s. 58.

�90

II. „Zwrot kulturowy" we współczesnym wojsku

Bioraęc to wszystko pod uwageę, mozżna, uzżywajaęc wojskowej metafory,
powiedziec,żze kultura jest symbolicznym polem m i n o w y m i nalezży sięe z niaę
obchodzic tak jak z rzeczywistym polem m i n o w y m : byc swiadomym jej
istnienia, badac jaę i wreszcie - intelektualnie „rozbrajac". W celu dokonania
takiego intelektualnego rozbrojenia w ramach Wielonarodowego Eksperymen¬
t u 6 utworzono cel 4.3., ktorego zwienczeniem stało sieę wypracowanie kon¬
cepcji swiadomosci mieędzykulturowej oraz stworzenie narzeędzi jej nauczania.

�R O Z D Z I A Ł

Koncepcja SwiadomoSci miedzykulturowej
w operacjach wielonarodowych sił wojskowych
Znajomość
znajomość

kultury danego terenu może być: tak samo ważna,

geografii danego terenu. To spostrzeżenie

wieloma wzgledami, ćzynnikiem

rozstrzygajaćym,

uwaga, jaka do tej pory poswiećalismy

a czasem nawet duzo waZniejsza, jak

ma zwrócić uwage na fakt, Ze znajomość

ludzi jest, pod

i Ze musimy badać kulture danego terenu z taką sama

geografii terenu.
Generał David H. Petraeus

1

Wprowadzenie
Poznanie kultury grupy innej nizż w ł a s n a czy tezż kultury przeciwnika, z któorym
sieę toczy walkeę, nigdy nie jest prostym zadaniem. Nie jest roównoczeósnie
zadaniem nowym, odkrytym przez wojsko dopiero w zwiaęzku z operacjami
w Iraku i Afganistanie. S wiadomoósóc wagi poznania kultury przeciwnika
dla konócowego sukcesu prowadzonych działanó wojskowych pojawia sięe juzż
u pierwszych wielkich strategoów czy myóslicieli, takich jak Sun Tzu, ktoórego
stwierdzenie „poznaj swojego wroga" w e s z ł o do obiegowych haseł i cytatow
przywoływanych w dyskusjach nad zagadnieniem óswiadomoósci mieędzykulturowej. Mozżemy więec moówióc raczej o powrocie tej koncepcji, któorej korzeni
nalezżałoby szukaóc właósnie w czasach starozżytnych.
Dzisiaj amerykanóscy zżołnierze piszaę wprost: „Prowadzenie operacji wojsko¬
wych podczas konfliktoów o niskim natęeżzeniu bez wywiadu etnograficznego
i kulturowego jest jak budowanie domu bez użzywania kciukóow: w najlepszym
wypadku jest to niegospodarny, niezdarny i niepotrzebnie długi proces,
w k t ó r y m prawdopodobienstwo, ze pojawia; się frustracja i porazka, jest bardzo
dużze. O ile jednak straty budowlane oznaczajaę zazwyczaj s t r a t e ę c z a s u
i m a t e r i a ł u , o tyle straty na polu walki oznaczajaę utratęe zżycia zaróowno cywilóow,
jak i wojskowych, oraz mozżliwoósóc poniesienia porazżki, majaęcej głęebokie
geopolityczne konsekwencje dla strony przegranej" .
W Polsce profesor Marek Dziekan, arabista, pisał juzż w 2003 roku w piósmie
wojskowym: „Irak jest krajem odległym od nas nie tylko geograficznie, ale takzże
mentalnie, religijnie, kulturowo". Jego zdaniem, co potwierdzajaę wszyscy
znawcy tematu, efektywnoósóc wykonywania zadanó przez polskich zżołnierzy
ó

2

1

Cyt. za: V . Bados, J. Martinez-Ferrer, L . Lavella, Guidelines for Commanders and

Operationalization
2

of Culture into Military

Operations (Best Practices),

Staffs.

Granada 2 0 1 0 , s. 13.

J. K i p p , L . G r a u , K . P r i n s l o w , D . S m i t h , The Human Terrain System - A CORDS for the 21st

Century, „ M i l i t a r y R e v i e w " w r z e s i e ó - p a z d z i e r n i k 2006, s. 8.

�92

III. Koncepcja swiadomosci międzykulturowej w operacjach...

warunkowana jest umiejęetnosciaę poszanowania odmiennosci k u l t u r o w e j
zastanej w regionie . Sytuacja ta dobitnie pokazuje podwojnaę natureę koncepcji
swiadomosci mieędzykulturowej - z jednej strony chodzi w niej o poznanie
„kultury przeciwnika" (cel czysto utylitarny), z drugiej zas, kultury ludnosci
lokalnej (by lepiej z niaę wspołdziałac i w s p o ł p r a c o w a c ) . Napieęcie mieędzy t y m i
dwoma celami ma odzwierciedlenie rowniezż w odmiennych uzasadnieniach,
pojawiajaęcych sięe w momencie w p r o w a d z a n i a szkolenia k u l t u r o w e g o
w poszczegolnych armiach. Choc bęedzie to obraz uproszczony, to mozżna
zauwazżyc zarowno podejscie utylitarne (dominujaęce w armii amerykanskiej)
i nacisk na „uczenie sieę kultury przeciwnika", jak i podejscie „ s w i a d o m o w o s ciowe"/kulturalistyczne (obecne badź deklarowane czesciej w armiach euro¬
pejskich), w ktorym g ł o w n y m celem jest zwieększenie efektywnosci działan na
rzecz ludnosci lokalnej.
Celem niniejszego r o z d z i a ł u jest w pierwszej częesci wprowadzenie
i powiaęzanie ze sobaę podstawowych pojeęc pojawiajaęcych sieę przy omawianiu
problematyki podjeętej w rozprawie: a wieęc kultury, swiadomosci kulturowej
iswiadomosci mięedzykulturowej w ujęeciu wojskowym i operacji wielonarodo¬
wych sił wojskowych. Kolejne partie poswieęcone saę opisowi zainicjowanego
przez Połaęczone Dowodztwo Sił Zbrojnych Stanow Zjednoczonych (United
States Joint Forces Command - USJFCOM) wielonarodowego eksperymentu
(Multi-National Experiment - M N E ) . To własnie podjęcie działan w ramach tego
eksperymentu zainicjowało szerszaę dyskusjęe w Polsce na temat stanu swiadomosci kulturowej i mięedzykulturowej w Wojsku Polskim.
Rozdział konczaę rozwazżania zwiaęzane z mozżliwosciaę wdrozżenia koncepcji
swiadomosci mięedzykulturowej w system szkolenia Wojska Polskiego (eduka¬
cja mięedzykulturowa), jak rowniezż na temat tego, czy sama wiedza o kulturze
przeciwnika od razu podsuwa gotowe rozwiaęzania do wdrozżenia w praktyce
przez wojsko? Co więc jest jeszcze potrzebne do tego, aby mowic o efektywnosci, „operacjonalizacji" tej wiedzy?
3

1. Operacje wielonarodowych sił wojskowych
Rozpatrujaęc wskazane w tytule rozdziału zagadnienie, bęedaęce jednoczesnie
zagadnieniem badawczym eksperymentu, nalezży wyjasnic, w jaki sposob zostały
tutaj potraktowane pojeęcia operacji i wielonarodowych sił wojskowych. Rodzaje
operacji i mozżliwe ich klasyfikacje (reagowania kryzysowego, stabilizacyjne,
pokojowe, wspierania pokoju etc. ) nie bęedaętutaj przedmiotem badan zarowno
4

3

M . D z i e k a n , Poszanowanie dla odmienności,

4

S z c z e g o ł o w e wyjasnienie roznic p o j e c i o w y c h oraz celu i charakteru w s z y s t k i c h tych

„ W o j s k a L a d o w e " 1 5 - 3 1 lipca 2003, n r 14 (79).

operacji p r z e d s t a w i a j ą L . Elak, J. T r e m b e c k i , Operacje reagowania kryzysowego,

[ w : ] J. K r e c i k i j ,

J. W o ł e j s z o (red.), Podstawy dowodzenia, A k a d e m i a O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2007, s. 379¬
427, k t o r z y w sposob systematyczny d o k o n u j a p o d z i a ł u tych operacji na podstawie k r y t e r i o w
p r a w n y c h i d o k u m e n t ó w p o l i t y c z n y c h . Z a t y m i a u t o r a m i stosuje r o w n i e ż okreslenie „ o p e r a c j e
w i e l o n a r o d o w e " . Por. ibidem,

ż

s. 4 0 7 . Z o b . rownie z A . C z u p r y n s k i , Operacje

czy

działania

�93

1. Operacje wielonarodowych sił wojskowych

z uwagi na podobienóstwo problemoów dotyczaęcych relacji mięedzykulturowych
wósroód aktoróowósrodowiska operacyjnego (tu szczegóolnie: wielonarodowych sił
wojskowych), niezalezżnie od formalnego okreóslenia rodzaju operacji, ich
mandatu politycznego i prawnego, jak i z powodu chaosu definicyjnego
(roózżnorodnoósci funkcjonujaęcych definicji przy jednoczesnym braku uóscióslenia
poszczegóolnych terminoów ).
Pojeęcie operacji zgodnie z jego leksykalnym t ł u m a c z e n i e m znaczy tyle, co
„ z a p l a n o w a n a akcja wojskowa przeprowadzona przez oddział żzołnierzy albo
całaę armięe, majaęca na celu zdobycie okreóslonego p u n k t u strategicznego" .
Jednakzże stosowany w niniejszej publikacji termin operacje wielonarodowych
sił wojskowych rozumiany jest szeroko jako całokształt działanó podejmowanych
przez siły zbrojne dwoóch lub wieęcej panóstw, zwiaęzanych wspoólnym celem
w ramach sojuszu lub koalicji. Sformułowanie „całokształt działanó" odnosi sieę
zaroówno do działanó o charakterze wojskowym, jak i niewojskowym, podejmo¬
wanych wyłaęcznie przez wojsko, jak i przez wspóołpracujaęce z wojskiem,
w ramach sił zbrojnych, komponenty cywilne. Drugi człon definicji: wielona¬
rodowe siły wojskowe, w zwiaęzku z brakiem konkretnej definicji w polskiej
literaturze p r z e d m i o t u , p o d a j ę e z a popularnym wojskowym s ł o w n i k i e m
a m e r y k a ó s k i m (The Dictionary of Military Terms. The U.S. Departement ofDefense),
ktoóry definiuje multinational force jako siły złozżone z komponentóow wojskowych
p a ó s t w tworzących sojusz lub koalicję w okreslonym celu; zwane także
wskroócie M N F (a force composed ofmilitary elements ofnations who have formed
an alliance or coalition for some specific purpose. Also called MNF); w t y m samym
5

6

7

połaczone?,„Przeglad
stabilizacyjne,

Wojsk

Lądowych"

styczeó

Bellona, W a r s z a w a 2005; Cz.

2008,

K a c k i , Siły

nr

1; A . T y s z k i e w i c z ,

wielonarodowe

do misji

A k a d e m i a O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2003; F. Gagor, K. Paszkowski,

Operacje

pokojowych,
Międzynarodowe

operacje pokojowe w doktrynie obronnejRP,

W y d a w n i c t w o A d a m M a r s z a ł e k , Torunó 1999, s. 6 0 - 8 2 ;

L. Z a p a ł o w s k i , Operacje pokojowe ONZ,

Krajowa Agencja W y d a w n i c z a , K r a k o w 1989. I s t n i e j ą c y

chaos pojęeciowy w tej sferze p o w o d u j e p r o b l e m y w okreósleniu n a w e t charakteru Polskiej M i s j i
Stabilizacyjnej w I r a k u czy Afganistanie, ktoóre przez p e w n y c h autoroów okreóslane saęjako misje
p o k o j o w e , zob. np. J. M a k a r o , Bariery komunikowania
pokojowych,[w:]J.Maciejewski,
dyspozycyjne,

międzykulturowego

a uczestnictwo w misjach

(red.), Bezpieczeńistwo

narodowe

W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u W r o c ł a w s k i e g o , W r o c ł a w 2 0 0 5 , s. 219

odróożznienie o d m i s j i p o k o j o w y c h ,
Wielonarodowosc
Socjologiczne

O.Nowaczyk

jako

wyzwanie

aspekty wojska

a

grupy

lub, jako

misjami „bardziej muskularnymi", np. A . Kołodziejczyk,

dla współczesnego

wojska,

[ w : ] J. Zajdzik,

T. Iwanek

(red.),

i obronnoisci, W y d . Polskie P r z e d s i e ę b i o r s t w o Geodezyjno-Kartogra¬

ficzne S.A., W a r s z a w a 2 0 0 4 , s. 35.
5

Z o b . J. T r e m b e c k i , Pojęcie misji pokojowej,

D.S. K o z e r a w s k i (red.), Międzynarodowe
realizacji,

operacji pokojowej i operacji wsparcia pokoju,

operacje pokojowe. Planowania,

[w:]

zadania, warunki i sposoby

A k a d e m i a O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2003, s. 2 1 ; B. Balcerowicz, Siły

zbrojne

w stanie pokoju, kryzysu, wojny, W y d a w n i c t w o N a u k o w e Scholar, W a r s z a w a 2010, s. 1 9 0 - 2 0 7 .
6

E. Sobol, Mały słownik języka

7

B. Balcerowicz, posługujaęcy

polskiego, P W N , W a r s z a w a 1999, s. 445.
sieę t y m

terminem,

kładzie

nacisk

na

sam

aspekt

praktycznego wdrożzenia f o r m u ł y „ w i e l o n a r o d o w o ó s c i " , nie podaje n a t o m i a s t definicji
t e r m i n u . Z o b . B. Balcerowicz, Wielonarodowe
s. 1 2 3 - 1 4 0 .

siły wojskowe,

[ w : ] Idem, Siły zbrojne... ,

tego
op.cit.,

�94

III. Koncepcja swiadomosci mieędzykulturowej w operacjach...

s ł o w n i k u multinational operations, a więec operacje wielonarodowe, okreslane saę
jako termin zbiorczy, opisujaęcy działania wojskowe prowadzone przez siły
zbrojne dwoch lub więecej panstw, zazwyczaj podejmowane w ramach struktur
koalicyjnych badź sojuszniczych (a collective term to describe military action
conducted by forces of two or more nations, usually undertaken within the structure of
a coalition or alliance) .
8

Warto w t y m miejscu zauwazżyc,izż zgodnie z przyjeętym w wojsku rozu¬
mieniem słowa „wielonarodowy" (multinational), odnosi sieę ono do faktu w s p o ł wysteępowania dwoch lub więecej panstw, staęd przyjeęte w siłach zbrojnych
okreslanie mianem wielonarodowy zgrupowan m i n i m u m dwoch panstw, jak
np. w The Dictionary of Military Terms. The U.S. Departement of Defense , gdzie
pojeęcie multinational definiowane jest nasteępujaęco: between two or more forces or
agencies of two or more nations or coalition partners . W Słowniku jezyka polskiego
P W N wielonarodowy znaczy zas tyle, co „zamieszkany przez wiele narodow lub
składajaęcy sieę z wielu narodow", brak w n i m wieęc odniesienia do liczby panstw,
od ktorej m o ż n a mowic o wielonarodowosci . Nie odnosi się więc bezposrednio do kwestii wewneętrznej wielonarodowosci, wystęepujaęcej w, przyjmo¬
w a n y m domyslnie, „ j e d n o n a r o d o w y m " wojsku. Staęd teżz w niniejszych
rozważzaniach zostanie takzże podniesiony ten aspekt wielonarodowosci, ktory
odsyła do wewneętrznej wielokulturowosci.
9

10

11

Należy w t y m miejscu wyjasnic także, czym sa siły koalicyjne i czym rożnia
sięe od sojuszniczych. M i m o zże w niniejszej rozprawie sformułowania te sto¬
sowane saę zamiennie, to, jak wskazuje Bolesław Balcerowicz, pojeęcia sojusz
i koalicja słuzżaę do opisania zjawisk podobnych, ale nie tozżsamych. Koalicje
charakteryzujaę sięe więekszaę doraznosciaę i tymczasowosciaę swojego trwania,
a nawet rozbiezżnosciaę interesow panstw je tworzaęcych, przy braku funkcjono¬
wania sformalizowanych struktur i procedur. Odwrotnie sojusze: charakter y z u j a s i e d ł u g o f a l o w y m i celami (jak np. p o p r a w a bezpieczenstwa),
wielopłaszczyznowaę zbiezżnoźsciaę interesoźw partnerźow oraz w miareę sformali¬
zowanymi procedurami wspoźłpracy i strukturami funkcjonowania .
12

Analizowanie wojska mozżliwe jest po wskazaniu szerszego kontekstu
i poziomoźw, na ktoźrych mozżna definiowaźc pojeęcie armii, wojska czy sił zbroj¬
nych. Stosujeę je tutaj wymiennie, m i m o iżz kazżde z nich ma nieco inny zakres

8

The Dictionary

of Military

Terms. The U.S. Departement of Defense, Skyhorse P u b l i s h i n g Inc.,

N e w Y o r k 2009, s. 3 6 0 - 3 6 1 .
9

1 0

1 1

Ibidem, s. 360.
Ibidem.
Por.

http://sjp.pwn.pl/szukaj/wielonarodowy

(30.06.2011). Niniejsze

rozważania

zwiazane sa z o d m i e n n a niz u t a r t a w nauce o stosunkach m i ę d z y n a r o d o w y c h t e r m i n o l o g i a ,
obecna np. w p r a w i e m i e d z y n a r o d o w y m p u b l i c z n y m , w k t o r y m u m o w y m i e d z y n a r o d o w e
dzielone saę m . i n . na bilateralne i m u l t i l a t e r a l n e - t a m pojęecie w i e l o n a r o d o w o ź s c i o d n o s i sięe do
sytuacji, w ktoźrej m a m y do czynienia z więecej nizż d w i e m a s t r o n a m i , podczas gdy w naukach
w o j s k o w y c h m o w a jest o dwoźch l u b wieęcej stronach.
1 2

B. Balcerowicz, Siły zbrojne...,

op.cit., s. 116.

�95

2. Wielonarodowy Eksperyment 6 - Multi-National Experiment 6

znaczeniowy. Najszersze jest pojeęcie sił zbrojnych, ktoórych trzy definicje podaje
Słownik terminów z zakresu bezpieczetistwa narodowego pod redakcja Bolesława
Balcerowicza (Akademia Obrony Narodowej, Warszawa 2002). Pierwsza
definicja, najszersza, wskazuje, iżz „siły zbrojne to wojsko, armia, siły i ósrodki
wydzielone przez panóstwo do zabezpieczenia jego interesóow i prowadzenia
walki zbrojnej, ujeęte w całoósóc organizacyjnaę, składajaęcaę sięe zroózżnych pod
wzgleędem rodzaju i wielkoósci wojskowych jednostek i zwiaęzkoów ( . . . ) " . Najczęeósciej stosowana w teorii i praktyce sztabowej, jak podaje Bolesław Balce¬
rowicz, jest jednak definicja kolejna, któora siły zbrojne definiuje jako
„wyspecjalizowany organ paónstwa przeznaczony do ochrony i obrony jego
interesóow przez mozżliwoósóc zastosowania przemocy zbrojnej ( . . . ) " . Wreszcie
trzecia definicja, podobna rdzeniowo do drugiej, kładzie nacisk na roleę sił
zbrojnych jako „czynnika odstraszania przed agresjaę lub - w razie koniecznoósci - prowadzenia walki zbrojnej azż do osiaęgnięecia załozżonego celu politycz¬
nego ( . . . ) " .
Marek Bodziany wskazuje z kolei, izż w rozpatrywanym zagadnieniu mamy
trzy podstawowe wymiary: armii jako grupy społecznej, armii jako instytucji
oraz armii jako okreóslonej struktury w skali mikro i m a k r o . Dla celóow
niniejszej rozprawy armia jest tutaj rozpatrywana jako grupa społeczna, a wieęc
„zbiorowoósóc, ktoóra przez okreóslone ósrodki identyfikacji, t j . mundur, regulamin,
hierarchieę, zwyczaje i obyczaje, odroóżznia sięe od innych grup s p o ł e c z n y c h " . T e
ósrodki identyfikacji składajaęsięe natomiast na tworzenie wspóolnej wielu
jednostkom „kultury organizacyjnej", ktoórej óswiadomoósóc jest kluczem do osiaęgnieęcia óswiadomoósci kulturowej i , nasteępnie, mięedzykulturowej.
13

14

15

16

17

2. Wielonarodowy Eksperyment 6 - Multi-National Experiment 6
Trwajaęca w w i e l u armiach narodowych zmiana paradygmatu myóslenia
o operacjach wojskowych na podstawie doóswiadczenó w Iraku i Afganistanie
stała sięe przyczynaę wprowadzenia i poóózniejszych prac nad t y m zagadnieniem
w ramach zainicjowanego przez Połaęczone Dowoództwo Sił Zbrojnych Stanóow
Zjednoczonych (United States Joint Forces Command - USJFCOM) wielonarodo­
wego eksperymentu (Multi-National Experiment - M N E ) , w 2009 roku szostego
z serii wielonarodowych eksperymentóow rozpoczeętych w 2001 roku. W M N E 6

1 3

B. Balcerowicz (red.), Słownik

terminów

z zakresu bezpieczeńistwa

narodowego,

Akademia

O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2002, s. 123.
1 4

1 5

1 6

Ibidem, s. 124. Por. takżze: B. Balcerowicz, Siły zbrojne... , op.cit., s. 24.
Ibidem.
M . Bodziany, Armia a nowa jakoóc ładu społecznego,

„Zeszyty naukowe W S O W L "

2009,

n r 1 ( 1 5 1 ) , s. 47.
1 7

O. N o w a c z y k , Konstruowanie

narodowego,

[w:]J.

ładu społecznego przez wojsko jako determinanta

Maciejewski,O.Nowaczyk(red.),

Bezpieczenistwo

bezpieczeńistwa

narodowe

dyspozycyjne, W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u W r o c ł a w s k i e g o , W r o c ł a w 2005, s. 182.

a

grupy

�96

III. Koncepcja swiadomosci mieędzykulturowej w operacjach...

uczestniczyło ponad 20 p a ń s t w oraz N A T O . Do obserwacji eksperymentu zo¬
stały zaproszone Unia Europejska i O N Z , a takzże inne organizacje mięedzynarodowe. W ramach M N E 6 realizowanych było jedenascie celow, w t y m m.in.
cel nr 1.1: opisanie motywacji oraz bezposrednich przyczyn nieprzestrzegania
o b o w i a z u j ą c e g o prawa przez u c z e s t n i k ń w k r y z y s u n i e w s p o ł p r a c u j a c y c h
z koalicjaę, czy cel nr 3.1: opracowanie prototypowych narzeędzi do prowadzenia
oceny p o s t ę p ń w działan przeciw nieregularnym przeciwnikom, pozwalających
na składanie raportow cywilnym w ł a d z o m koalicji oraz skuteczne dowodzenie.
Jednym z nich był także cel 4.3: swiadomosc miedzykulturowa - tworzenie
wspolnej swiadomosci sytuacyjnej w s r ń d sił koalicji oraz p a r t n e r ń w przez
zrozumienie sytuacji mieędzykulturowej w srodowisku operacyjnym . Krajem
wiodacym w t y m celu została Hiszpania, a panstwami w s p o ł t w o r z a c y m i cel
były: Finlandia, Grecja, Niemcy, Norwegia, Wielka Brytania, Stany Zjednoczone
Ameryki, Szwecja, Weęgry oraz Polska. W rezultacie mieędzyresortowych uzgodnien koordynowanie udziału Polski w t y m celu zostało powierzone Minister¬
stwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
19

Problem badawczy całego M N E 6 dotyczy zdolnosci sił koalicyjnych do
tworzenia wspolnej swiadomosci sytuacyjnej przez tworzenie procedur
i mechanizmow przekazywania informacji, synchronizacji w y s i ł k o w o r a z
osiaęgania postęepu w operacji we wspołpracy z organizacjami mięedzynarodowym i i i n n y m i aktorami srodowiska operacyjnego przez zwalczanie przeciwnikow
nieregularnych i innych podmiotow niewspołpracujaęcych . Postawienie tego
problemu wynika rownieżz z kontynuacji badan podjeętych w ramach Wielona¬
rodowego Eksperymentu 5 ( M N E 5), ktorego celem było wypracowanie kon¬
cepcji kompleksowego podejscia (Comprehensive Approach) do rozwiazywania
sytuacji kryzysowych.
Koncepcja Comprehensive Approach (rozwijana w ramach N A T O , ktora
u z u p e ł n i a wczesniej rozwijana przez blisko 15 lat koncepcję Effects-Based
Approach to Operations - E B A O ) obejmuje całe spektrum działan, poczaęwszyod
zapobiegania wystaępieniu kryzysu, przez operacje stabilizujaęce, obejmujaęce
m.in.: pomoc humanitarnaę, przywrocenie bezpieczenstwa i porzaędku prawnego
oraz odbudoweę ekonomicznaę, azż do, w ostatecznosci, prowadzenia intensyw¬
nych działan zbrojnych. Zakłada sięe, żze głownaę rolęe w prowadzeniu przyszłych
operacji beędzie odgrywac komponent cywilny, natomiast komponent wojskowy
beędzie zapewniac m u bezpieczenstwo oraz wspierac jego działania. Założzenia
20

21

1 8

A u s t r i a , A u s t r a l i a , Czechy,

Dania, Francja,

Finlandia, Grecja, Hiszpania,

Japonia,

Kanada, Korea P o ł u d n i o w a , N i e m c y , N o r w e g i a , Polska, Szwajcaria, Szwecja, Singapur, Węegry,
W ł o c h y , W i e l k a B r y t a n i a oraz U S A .
1 9

F. Gagor, R. R o m a n o w s k i (oprac.), Zakres i zasady udziału

Eksperymencie

Polski

w

Wielonarodowym

6, Warszawa, maj 2 0 0 9 , s. 6.

2 0

M N E 6, Cross-Cultural

2 1

Szerzej na t e n t e m a t zob. J.P. H u n e r w a d e l , The Effects-Based

Awareness. Analytical Concept, t. 1, Granada 2010, s. 17.

Questions and Answers, „ A i r &amp; Space Power J o u r n a l " w i o s n a 2006.

Approach

to

Operations.

�97

3. Kształtowanie sie koncepcji swiadomosci miedzykulturowej...

koncepcji Comprehensive Approach weryfikowane sa m.in. w ramach programu
wielonarodowego eksperymentowania (np. w trakcie trwania M N E 5 ) .
H a r m o n o g r a m M N E 6 o b e j m o w a ł trzy etapy: etap I - opracowanie
propozycji dokumentoów (koncepcji, wytycznych, poradnikóow), marzec 2 0 0 9 luty 2010; etap I I - weryfikowanie przyjeętych rozwiaęzanó przez eksperymento¬
wanie, marzec-paózdziernik 2010; etap I I I - opracowanie konócowych wersji
dokumentóow i ich przekazanie do odbiorcoów, paózdziernik-grudzienó 2010.
Polska uczestniczyła w pracach nad szeóscioma z jedenastu celoów.
2 2

W k a z ż d y m z jedenastu celóow M N E 6 zostało zaplanowanych od pięeciu do
osmiu przedsiewzięc (warsztaty oraz tzw. ograniczone eksperymenty - Limited
Objective Experiments - L O E s ) . W sumie w całym eksperymencie przeprowa¬
dzono 86 róozżnych przedsięewzieęóc.Objeęły one roówniezż konferencje dla wyzższych
rangaę przedstawicieli panóstw członkowskich, partnerskich oraz organizacji
mięedzynarodowych, podczas ktoórych przedstawiane były rezultaty M N E 6 oraz
mozżliwoósci ich wykorzystania w czasie operacji prowadzonych w warunkach
oddziaływania tzw. przeciwnika nieregularnego. Nadzóor nad całokształtem
przebiegu eksperymentu sprawowała Grupa Kierujaęca M N E 6 (Executive Steering
Group - ESG). W jej skład wchodzili przedstawiciele p a ó s t w aktywnie
uczestniczaęcych w eksperymencie w stopniu generała brygady - dywizji, upoważznieni do podejmowania kluczowych decyzji dotyczaęcych realizacji eksperymentu.
23

Koordynatorem narodowego udziału w M N E 6 był Zastęepca Szefa Zarzaędu
Planowania Strategicznego - P5 (ZPS - P5), ktoóry był jednoczeósnie członkiem
Grupy Kierujaęcej M N E 6 (ESG). Narodowym Dyrektorem M N E 6 był przedsta¬
wiciel ZPS - P5 (Szef Oddziału Wspołpracy z Allied Command Transformation ACT, Sojuszniczym Dowodztwem ds. Transformacji N A T O ) . Obowiązkiem
dyrektora było kierowanie całokształtem prac zwiaęzanych z udziałem przedsta¬
wicieli Sił Zbrojnych RP, cywilnych struktur rzaędowych, instytucji naukowych
oraz organizacji pozarzaędowych w M N E 6. Reprezentował on roównieżz Polskęe
podczas cyklicznych spotkanó narodowych dyrektoroów eksperymentu.

3. Kształtowanie się koncepcji swiadomosci miedzykulturowej
w operacjach wielonarodowych sił wojskowych
24

Aby możzliwe było wypracowanie koncepcji óswiadomoósci mieędzykulturowej,
zgodnie z zasadami eksperymentowania wielonarodowego, s f o r m u ł o w a n o

2 2

Za: F. Gaęgor, R. R o m a n o w s k i ,

2 3

L O E s - Limited

2 4

Informacje dotyczaęce przebiegu e k s p e r y m e n t u , j a k i k w e s t i i d y s k u t o w a n y c h w czasie

Objective

op.cit.,s.3.

Experiments.

jego t r w a n i a uzyskano w w y n i k u u d z i a ł u a u t o r k i r o z p r a w y w przedsięewzięeciach podejmowa¬
n y c h przez Polskeę w

celu 4.3,

ze

sporzaędzonych

n o t a t e k na

potrzeby

funkcjonowania

p o w o ł a n e g o Z e s p o ł u Ekspertóow p r z y M i n i s t e r s t w i e K u l t u r y i D z i e d z i c t w a N a r o d o w e g o RP
i

dzięeki w y m i a n i e poglaędoów z u c z e s t n i k a m i e k s p e r y m e n t u

z innych

opracowane w r a m a c h e k s p e r y m e n t u nie saę objeęte klauzulaę tajnoósci.

krajóow.

Materiały

�98

III. Koncepcja swiadomosci mieędzykulturowej w operacjach...

wyjsciowe zagadnienia badawcze, ktore towarzyszyły dalszym pracom. Jesli
chodzi o cel 4.3, były one nasteępujaęce:
4.3.1. Jak zintegrowac swiadomosc miedzykulturowa z pozostałymi działa¬
niami w operacjach cywilno-wojskowych?
4.3.2. W jaki sposob zaangazżowac poszczegolnych uczestnikow operacji
w zagadnienia zwiaęzane ze swiadomosciaę mięedzykulturowaę?
4.3.3. Jak wdrożzyc zagadnienia swiadomosci mieędzykulturowej do plano¬
wania operacyjnego?
4.3.4. Jak wdrazżac swiadomosc mieędzykulturowaę do systemu rozpoznania
wojskowego?
4.3.5. Zasady nauczania zagadnien dotyczących źwiadomosci miedzykulturowej.
4.3.6. Czy jest m o ż l i w e rozwiniecie swiadomosci miedzykulturowej
w s r o d o w i s k u koalicyjnym i mięedzyagencyjnym?
4.3.7. Jaki zakres umiejeętnosci w zakresie komunikacji i prowadzenia
negocjacji jest potrzebny do usprawnienia dialogu mieędzykulturowego?
Rezultatami zakładanymi do osiaęgnięecia w trakcie prac w ramach ekspery¬
m e n t u miały byc: koncepcja poswięecona swiadomosci mięedzykulturowej
(dokument głowny) oraz narzęedzia i pomoce do prowadzenia szkolen na temat
swiadomosci mięedzykulturowej (aneksy i dodatkowe opracowania). Dokument
głowny poswięecony jest samej koncepcji swiadomosci mięedzykulturowej.
Aneksy przybliżzajaę natomiast kolejno takie kwestie, jak: w y n i k i przeprowadzo¬
nych badan antropologicznych, psychospołeczny wymiar kultury, integracja
czynnikow zwiaęzanych ze swiadomosciaę mieędzykulturowaę z funkcjami i działa¬
niami członkow koalicji w srodowisku operacyjnym, integracja swiadomosci
mięedzykulturowej z planowaniem operacyjnym i mięedzyagencyjnym oraz z działalnosciaę wywiadu, szkolenia i edukacja w zakresie swiadomosci mięedzykulturowej. Obok nich powstały rownieżz przygotowane przez stronęe hiszpanskaę
(badacze społeczni z uniwersytetow w Granadzie, Madrycie i Barcelonie) opra¬
cowania, t j . : „Afganska percepcja krajowsaęsiednich", „Wymiar polityczno¬
-prawny swiadomosci mięedzykulturowej", „ S w i a d o m o s c mieędzykulturowa
w procesach tranzycji", „Komunikacja mieędzykulturowa", „Swiadomosc mięedzykulturowa doradcow jako element stałych kontaktow z ludnosciaę lokalnaę".
Dodatkowaę pomocaę stały sięe n a d e s ł a n e przez rożzne kraje uczestniczaęce
w eksperymencie bezposrednie relacje opisujaęce doswiadczanie rożznic kulturo¬
wych przez żzołnierzy. Tzw. stories zostały przygotowane przede wszystkim przez
żzołnierzy uczestniczaęcych w misjach w Iraku i Afganistanie. Konkretne
przykłady zderzen kulturowych pomagajaę bowiem zrozumiec realia irackie
i afganskie, jak rowniezż wskazujaę na istniejaęce l u k i w swiadomosci mieędzykulturowej wyjezżdzżajaęcych na misje zżołnierzy. W założzeniu ksiaęzżka ze stories
mogłaby posłuzżyc jako pomoc przy zorganizowaniu podstawowego, ogolnego
kursu ze swiadomosci mieędzykulturowej, u z u p e ł n i a n e g o dopiero o konkretne
szkolenie specjalistyczne zwiaęzane z regionem prowadzonych operacji. Pod t y m
pojeęciem nalezży rozumiec cały proces przygotowania zżołnierza do działan
w odmiennym srodowisku kulturowym.

�99

3. Kształtowanie sie koncepcji swiadomosci miedzykulturowej...

W trakcie wielu dyskusji wszyscy żzołnierze zaznaczali, izż obecny proces
szkoleniowy z kwestii kulturowych jest zdecydowanie zbyt króotki - we
wszystkich krajach. Z ołnierze wskazywali roówniezż,zżesaę szkoleni do udziału
w wojnie, tymczasem majaę coraz częeósciej zadania polegajaęce na rekonstrukcji,
odbudowie kraju.
Cywilni specjaliósci zwracali z kolei uwagęe na zbyt wojskowy p u n k t widzenia
przyjeęty w eksperymencie, podczas gdy wypracowany w efekcie dokument ma
słuzżyóc wszystkim uczestnikom misji - zaróowno cywilnym, jak i wojskowym. Na
poczaętku prac b r a k o w a ł o w t y m dokumencie podkreóslenia znaczenia długo¬
falowych działanó zmierzajaęcych do odbudowy ósrodowiska bezpieczenóstwa,
odbudowy kraju, procesu pojednania etc. Podnoszono roównieżz spraweę przed¬
stawionych w dokumencie definicji. W zwiaęzku z zaproponowanaę definicjaę
kultury zauważzano, zże problematyczne możze sięe okazaóc stosowanie statycznej
definicji w dynamicznej i ciaęgle zmieniajaęcej sięe sytuacji. Stoi to takzże w sprzecznoósci z definicjaę dynamicznego ósrodowiska operacyjnego, roówniezż zamieszczonaę w dokumencie. Ponadto niektóorzy cywilni uczestnicy nie zgadzali sieę
z definicjaę celu opracowywanego dokumentu, ktoórym m i a ł o byóc „ p o k o n a n i e
przeciwnika i przejeęcie kontroli nad ludnoósciaę cywilnaę". Po pierwsze, jest to
błaęd logiczny - takie działania nie mogaę byóc bowiem celem dokumentu, ale co
najwyzżej sił koalicji. Po drugie, celem dokumentu ma byóc przede wszystkim
stworzenie koncepcji umozżliwiajaęcej zrozumienie roóżznic kulturowych, któora
pozwoli uniknaęóc dotychczasowych błęedóow, poprawi bezpieczenóstwo obu stron,
zaroówno żzołnierzy sił koalicji, jak i ludnoósci cywilnej, umozżliwi zdobycie jej
poparcia i dopiero w efekcie finalnym - uczyni mozżliwym pokonanie przeciw¬
nika. Zderzanie sięe cywilnego i wojskowego p u n k t u widzenia w trakcie trwania
eksperymentu niewaętpliwie w p ł y w a ł o na ozżywienie dyskusji, jak roówniezż na
wypracowanie rozwiaęzanó, w efekcie odbiegajaęcych od wstęepnych załozżenó
przygotowanych przez stroneę wojskowaę.
ż

Ostatecznie doszło roówniezż, w celu podniesienia efektywnoósci prac w trakcie
trwania eksperymentu, do podziału uczestnikoów eksperymentu na cztery grupy
robocze. W grupie pierwszej, antropologicznej, nie było jednak osoby, ktoóra by
wczeósniej prowadziła badania terenowe w Afganistanie, dlatego tezż przeprowa¬
dzono wywiady z Afganóczykami mieszkajaęcymi w Hiszpanii z pomocaęambasady
Afganistanu w Madrycie oraz z hiszpanóskimi zżołnierzami powracajaęcymi
z Afganistanu.
Badania opierały sie na przeprowadzeniu pogłębionych w y w i a d ó w (1-3 h)
z hiszpanóskimi wojskowymi roóżznych rang w wieku 28-42 lata. Wywiady zostały
przeprowadzone w jeęzyku hiszpanóskim wyłaęcznie z osobami majaęcymi juzż
doóswiadczenie z misji zagranicznych. Ogóolne wnioski dotyczaęce Afganistanu
p o w s t a ł e w w y n i k u przeprowadzonych wywiadoów dajaę nastęepujaęcy obraz :
25

2 5

Obraz ten jest zaweężzony do w o j s k a hiszpanóskiego, p o l s k i e badania dotyczaęce percepcji

A f g a n i s t a n u opisane z o s t a ł y w p u n k c i e 6.

�100

III. Koncepcja swiadomosci międzykulturowej w operacjach...

ż

1. Z o ł n i e r z e odczuwajaę, ż z e n i e s a ę m i l e w i d z i a n i . N i e mogaęnawiaęzaóc
porozumienia z ludnoósciaę lokalnaę.
2. Relacje i interakcje z ludnoósciaę lokalnaę dotyczaę wyłaęcznie kwestii pierwszej
potrzeby: wody, lekoów etc.
3. Z ołnierze wiedzaę, zże nie ma mediacji mieędzy stronami konfliktu, a wroóg
ukrywa sieęwósroód ludnoósci lokalnej.
4. Społecznoósóc lokalna w ogóole nie jest zainteresowana krajem pochodzenia
żzołnierzy.
5. Z ołnierze postrzegajaę społeczenóstwo Afganistanu jako „ósredniowieczne"
i „niechcaęce sieę zmienióc".
6. Z o ł n i e r z e m a j a ę p o c z u c i e , ż z e i c h o b e c n o ó s ó c w Afganistanie nie jest
odpowiednio doceniana.
ż

ż

ż

Ograniczenie badania do strefy odpowiedzialnoósci hiszpanóskiej - prowincji
Herat - powoduje, żze zaroówno doóswiadczenia, jak i zakres odpowiedzialnoósci
żzołnierzy hiszpanóskich był oceniany przez uczestnikoów z innych krajóow jako
trudno poroównywalny, co ma znaczenie zwłaszcza przy tak zróożznicowanym
etnicznie i geograficznie kraju.
Zadaniem tej grupy było róowniezż stworzenie ogóolnej koncepcji kultury na
potrzeby eksperymentu oraz opisanie kultury Afganistanu. Aby to uczynióc,
grupa przeanalizowała dotychczasowe materiały z badanó terenowych w Afga¬
nistanie i u z u p e ł n i ł a je o badania na miejscu w Hiszpanii (wywiady z Afganóczykami, którzy obecnie tam mieszkaja). Prace przebiegały w scisłej wspołpracy
ze srodowiskiem wojskowym oraz z grupaę czwartaę, odpowiadajaęcaę za szkolenie
i edukacjęe. W efekcie, do konca kwietnia 2010 roku, p o w s t a ł skrypt - podręecznik dla zżołnierzy (manual). W trakcie pracy nad podręecznikiem podkreslano
koniecznosc operacjonalizacji wiedzy, tak aby była ona mozżliwa do przyswo¬
jenia i zrozumienia przez srodowisko wojskowe oraz niosła ze sobaę elementy
praktyczne. Za modelowe rozwiaęzanie słuzżyły tutaj materiały szkoleniowe juzż
stosowane przez U.S. A i r Force oraz U.S. Marines Corps, jednak strona
hiszpanska p o d k r e s l a ł a , ż z e d z i a ł a n i a z ż o ł n i e r z y hiszpanskich na misjach
zagranicznych saę zdecydowanie bardziej skupione na utrzymywaniu pokoju
i wdrazżaniu prawa nizż na działaniach przeciwpartyzanckich i rekonstrukcyjnych.
Grupa druga zajmowała sieę wdrazżaniem swiadomosci mieędzykulturowej do
funkcji i działan podejmowanych przez aktorow działajaęcych w srodowisku
operacyjnym, np. CIMIC (Civil-Military Cooperation), PSYOPS (Psychological
Operations), INFOOPS (Information Operations) etc. Grupa była w połowie
złozżona z żzołnierzy majaęcych doswiadczenie zawodowe w pracy na stanowis¬
kach CIMIC i PSYOPS na rozżnych szczeblach, od taktycznego (oficerowie
w batalionach) po szczebel S H A P E . D r u g a ę c z e ę s c stanowili pracownicy
26

2 6

Supreme Headquarters A l l i e d Powers Europe - Naczelne D o w o d z t w o Sojuszniczych

Sił Z b r o j n y c h N A T O w Europie, siedziba Sojuszniczego

D o w o d z t w a ds. Operacji

C o m m a n d Operations - A C O ) , jednego z d w o c h d o w o d z t w strategicznych N A T O .

(Allied

�101

3. Kształtowanie sie koncepcji swiadomosci miedzykulturowej...

naukowi uczelni cywilnych i wojskowych oraz wojskowych osrodkow szkolenia
ze Stanow Zjednoczonych. Duzżaę częesc prac poswieęcono wytypowaniu zarowno
czynnikow kulturowych, majaęcych w p ł y w na działanie zżołnierzy podczas
wykonywania zadan mandatowych, jak i interakcji - oddziaływania miejscowej
ludnosci na siły wojskowe. Zwrocono uwageę na odmienne (rożzne) rozumienie
tych samych słow, zwrotow, wyrazżen w j ę e z y k u angielskim przez samych
wojskowych. Podkreslano potrzebeę zrozżnicowania poziomow wiedzy (umiejęetnosci) zarowno dla rożznych stopni wojskowych (stanowisk), jak i pod
wzgleędem realizowanych zadan:żzołnierze pełniaęcy funkcje sztabowe i , jako
przeciwienstwo, pododdziały wykonujaęce zadania w terenie (patrole, przeszu¬
kania, logistyka itp.).
Grupa trzecia analizowała możzliwosci wdrozżenia swiadomosci mieędzykulturowej w planowanie operacyjne oraz w działalnosc rozpoznania i wywiadu.
Zadania stojaęce przed grupaę w dużzej mierze polegały na wyjasnianiu, na jakich
etapach planowania operacyjnego jakie komorki gromadzaę niezbeędne informa¬
cje z zakresu srodowiska cywilnego, a zwłaszcza spraw kulturowych, religii,
stosunkow społecznych itp. Grupa ta funkcjonowała w zasadzie głownie
w hiszpanskim s k ł a d z i e .
27

Grupa czwarta miała za zadanie opracowanie zagadnien zwiaęzanych ze
szkoleniem i edukacjaę. Analizowano struktureę samego szkolenia, jego adresatow oraz tresc. Ustalono, żze projektowane przez grupęe szkolenie, przeprowa¬
dzone w styczniu 2010 roku w Walencji jako czeęsc LOE, mozżna uznac za
pewien model, ktory nastepnie m o z e b y c modyfikowany i odpowiednio
u z u p e ł n i a n y przez kraje uczestniczaęce w eksperymencie na poziomie narodo¬
wym, zwłaszcza w kwestii adresatow tego szkolenia. Została przyjeęta struktura
szkolenia oparta na pieęciu „filarach" kultury (zaczerpnieętych z szeroko wykorzy¬
stywanego amerykanskiego podreęcznika Operational Culture for the Warfighter):
srodowisko geograficzne, system ekonomiczny, struktury społeczne, struktury
polityczne, symbole i wierzenia .
28

G ł o w n e kontrowersje w trakcie dyskusji w grupie dotyczyły tego, w jaki
sposob szkolic żzołnierzy wyzższych stopniem, ktorzy juzż zakonczyli sciezżkeę
edukacyjnaę. Zgodzono sięe t e ż z c o do tego, zże przy okreslaniu grupy, ktora
powinna zostac przeszkolona w pierwszej kolejnosci w w y n i k u trwajaęcej juzż
misji w Afganistanie, nalezy przede wszystkim wziaź pod u w a g ę rzeczywisty
zakres obowiaęzkow wykonywanych na miejscu i codzienny kontakt z ludnosciaę
cywilna. Czesto bowiem żołnierze niżsi stopniem (sierżant, kapral) maja wiecej
do czynienia z ludnosciaę lokalnaę niżz np. oficerowie. Podkreslono rownoczesnie

2 7

Jest t o efekt l u k p r o c e d u r a l n y c h i ograniczen f i n a n s o w y c h zwiaęzanych z z a p e w n i e n i e m

u d z i a ł u szerokiej reprezentacji

z każzdego k r a j u . W

efekcie jedynie kraj pełniaęcy

funkcjeę

k o o r d y n a t o r a c a ł e g o celu jest w stanie zapewnic u d z i a ł specjalistow z kazżdej dziedziny podczas
eksperymentu.
2 8

B . A . S a l m o n i , P. Holmes-Eber,

Applications,

Operational

Culture for

the Warfighter.

Principles

M a r i n e Corps U n i v e r s i t y , Q u a n t i c o , V i r g i n i a 2 0 0 8 . Z o b . takze p u n k t 8.

and

�102

III. Koncepcja swiadomosci mieędzykulturowej w operacjach...

koniecznosc podjeęcia wysiłkow na rzecz organizowania osobnego kursu dla
dowodcow w randze generałow.
Eksperyment zakonczył sięe warsztatami w Warszawie we wrzesniu 2010
roku. Zagadnienia w nich poruszane zostały t y m razem zogniskowane na pracy
trzech grup roboczych, z ktorych kazżda zajmowała sieę odreębnym problemem.
Przedmiotem prac pierwszej grupy była problematyka wdrazżania swiadomosci mięedzykulturowej w planowanie operacyjne. Niejednokrotnie podkreslano pilnaę potrzebeę uwzgleędnienia CCA w procesie planowania, przygotowania
oraz realizacji zadan w ramach wielonarodowych operacji reagowania kryzyso¬
wego. Zwracano uwageę na znaczenie osiaęgnieęcia odpowiedniego poziomu
wiedzy w zakresie swiadomosci mięedzykulturowej przez personel koalicji,
realizujaęcy zadania wymagajaęce bezposrednich kontaktow ze społecznosciaę
lokalnaę w rejonach o zrożznicowaniu k u l t u r o w y m (CIMIC, PSYOPS, H U M I N T ,
CULAD, F A O
etc.). W zwiaęzku z t y m został opracowany przewodnik
( Guidebook) zawierajaęcy praktyczne wytyczne dla dowodcy w zakresie mozżliwosci pozyskiwania i efektywnego wykorzystania wiedzy o kulturze regionu
w procesie decyzyjnym. Szkolenie powinno odbywac sięe w dwoch etapach:
szkolenia podstawowego oraz szkolenia specjalistycznego przed w y s ł a n i e m
w konkretny rejon operacji. Ponadto powinno byc realizowane w formie
k s z t a ł c e n i a indywidualnego oraz kompleksowego szkolenia całych g r u p /
zespołow/sztabow.
2 9

W drugiej grupie analizowano kwestieę wspołpracy z lokalnymi przedstawi¬
cielami administracji publicznej oraz przywodcami społecznosci lokalnych.
Majaęc na uwadze znaczenie przywodcow społecznosci lokalnych w kształtowa¬
n i u nastawienia do sił koalicyjnych, dostrzegano potrzebęe opracowania
„ e l e m e n t a r z a " z wytycznymi dla kierowniczej kadry (dowodcow) na szczeblu
taktycznym (Guidelines for the Commanders: How to Engage with Local Populations),
umozżliwiajaęcego skutecznaę wspołpracęe z przedstawicielami lokalnej admini¬
stracji panstwowej oraz przywodcami społecznosci lokalnych. Opracowany
przewodnik zawiera wytyczne oraz przykłady w ł a s c i w e g o zachowania na
rożznorodnych, mozżliwych płaszczyznach działalnosci. Niemniej jednak, zgodnie
z z a ł o ż z e n i a m i CCA, wszyscy uczestnicy p o w i n n i wykazywac praktyczne
umiejeętnosci postęepowania z ludzmi z innych kultur w sposob minimalizujaęcy
ryzyko potencjalnych nieporozumien, a maksymalizujaęcy mozżliwosc nawiaęzania
dobrych i mozżliwie trwałych relacji mieędzykulturowych. W zwiaęzku z t y m
zasadne jest posiadanie przez dowodcow najnizższego szczebla, oprocz zdolnosci
stricte dowodczych, rowniezż zdolnosci w zakresie mediacji, negocjacji i kontaktow interpersonalnych.
W grupie trzeciej debatowano nad k s z t a ł t e m szkolen w zakresie swiadomosci mieędzykulturowej. W ramach realizacji celu 4.3 zostały opracowane

2 9

Civil-Military

Cooperation,

Psychological

Operations,

Human

Intelligence,

Cultural

Advisor,

Foreign Area Officer. Skroty powszechnie stosowane w a r m i i amerykanskiej i brytyjskiej; wyjasnienie w w y k a z i e s k r o t o w .

�3. Kształtowanie sie koncepcji swiadomosci miedzykulturowej...

103

załozżenia do podręecznikow, wytyczne oraz programy szkolenia w zakresie CCA,
ktore mogaę byc skutecznie wykorzystywane w systemie szkolenia podstawo¬
wego, doskonalenia zawodowego kadry oraz w procesie przygotowania stanu
osobowego kontyngentu przed w y s ł a n i e m w rejon działan. Intencjaę organizatorow systemu szkolenia jest pogłeębienie wiedzy uczestnikow przez zapoznanie
ze specyfikaęrejonu misji, uwarunkowaniami kulturowymi, religijnymi i geopoli¬
tycznymi.
Bioraęc pod uwageę hierarchieę wojskowaę, nalezży podkreslic,żze zgodzono sięe,
izż CCA powinna byc nauczana „tak nisko, jak to tylko mozżliwe". To bowiem
zwykli żzołnierze bęedaę musieli stawiac czoło codziennosci w nieznanym i m
srodowisku i to takzże oni ponoszaę odpowiedzialnosc za obraz sił koalicyjnych
w społeczenstwie. Czasami jeden ich błaęd mozże miec głeębokie i długofalowe
konsekwencje. Jednakzże, rozwazżajaęc zakres szkolenia dla rożznych szczebli
dowodzenia i bioraęc pod uwageę zakres odpowiedzialnosci, nalezżałoby wprowadzic dodatkowo innaę regułęe: „im wyżzej, t y m wieęcej" - wyzższa pozycja
w hierarchii wojskowej wymaga bowiem pogłębionej wiedzy kulturowej. Kon¬
sekwencje popełnionej „gafy", np. w trakcie negocjacji (nieswiadome z ł a m a n i e
panujaęcych zasad obyczajowych, kulturowych) przez wysokiego rangaę dowodceę/negocjatora/doradceę, mogaę byc bowiem niewymiernie wieększe nizż popeł¬
nione przez zżołnierza/specjalistęe w trakcie rutynowych zadan. Oznacza to
koniecznosc zrozżnicowania zakresu wiedzy przekazywanej na szkoleniu z CCA.
Jednoczesnie zgodzono się, ze każdy dowodca/szef grupy, ktory niekoniecz¬
nie musi byc żzołnierzem, powinien miec mozżliwosc korzystania z wiedzy
wykwalifikowanego doradcy ds. kulturowych (Cultural Advisor), co w znacznym
stopniu p o p r a w i ł o b y zdolnosc i s k u t e c z n o s c sił koalicji. We wszystkich
kolejnych misjach nalezżałoby zwieększac liczbeę cywilnych specjalistow w całosci
sił koalicji, ktorzy częesto majaę więeksze kompetencje/wiedzeę niezbeędne do
skutecznego wykonania zadania. Z ołnierz, pracownik cywilny, wspołpracujaęcy
uczestnik misji humanitarnej i rozwojowej muszaę byc w stanie odpowiedziec
sobie na pytania: Kto jest m o i m przeciwnikiem i jaki jest jego sposobmyslenia?
Kto jest m o i m przyjacielem i co on mysli? Co zrobi kazdy z nich, jesli zachowam
sieę w okreslony sposob, i dlaczego to zrobi? W jaki sposob moja kultura w p ł y w a
na moj sposob działania? W jaki sposob mogeę sprawic,zże i n n i zachowajaę sieę
tak, jak tego oczekujeę?
Pozżaędane postawy zżołnierzy oraz ich swiadomosc mieędzykulturowaę należzy
skorelowac z zadaniami, jakim musza sprostac siły koalicji. W trakcie szkolenia
powinno sieę wieęc uwzgleędnic wielokulturowosc samych struktur sił koalicyj¬
nych. W strukturze jednego o d d z i a ł u / g r u p y mozżna bowiem spotkac sięe
z obecnosciaę specjalistowzrożznych kulturowo panstw, cywilnych specjalistow
i wojskowych rożznych kultur, z rozżnym poziomem znajomosci jeęzyka, za
pomocaę ktorego sieę komunikujaę. Trzeba takżze miec swiadomosc istniejaęcych
uprzedzen i stereotypow zarowno wewnaętrz struktur sił koalicyjnych, jak
i w s r o d ludnosci panstw objęetych działaniami operacyjnymi. W ten sposob
mozżna rozpatrywac k w e s t i e ę s w i a d o m o s c i mieędzykulturowej jako obejmujaęcaę
ż

�104

III. Koncepcja swiadomosci mieędzykulturowej w operacjach...

trzy elementy: (a) swiadomosc własnej kultury, (b) swiadomosc kultury
partnera/partnerow koalicji, (c) swiadomosc kultury przeciwnika lub kultu¬
ry okreslonej społecznosci.
Dyskusje i rozżnorodne koncepcje, ktore pojawiały sieę w trakcie warsztatow,
zostały zweryfikowane w czasie dwoch eksperymentow ograniczonych (LOEs).
Pierwszy odbył sieę w Walencji, w Hiszpanii (styczen 2010). W eksperymencie
jako zmienne niezalezżne wysteępowały szkolenie z CCA (trwajaęce 10 dni) oraz
obecnosc C U L A D . Założzenie było nasteępujaęce: grupa poddana szkoleniu
(żołnierze z NATO-wskiego Rapid Deployable Spanish Corps Headquarters
w Walencji, komorki planowania operacyjnego) oraz korzystajaęca z pomocy
C U L A D (doradcy ds. kulturowych) osiaęgnie lepsze w y n i k i podczas procesu
planowania operacyjnego nizż grupa niepoddana szkoleniu, choc korzystajaęca
z pomocy C U L A D . Celem było sprawdzenie, czy sama mozżliwosc korzystania
z pomocy C U L A D jest wystarczajaęca, czy tezż najbardziej efektywne jest szkole¬
nie z CCA połaęczone z obecnosciaę C U L A D (co z a k ł a d a n o ) .
30

Drugi LOE trwał dziewieęc dni i odbył sięe na Menorce w Hiszpanii (czerwiec
2010). W eksperymencie udział wzieęli oficerowie i cywilni specjalisci sił
zbrojnych Stanow Zjednoczonych, Hiszpanii, Norwegii, Finlandii, Wielkiej
Brytanii, Polski, Szwecji i N i e m i e c . Uczestnicy zostali podzieleni na dwa
zespoły. Pierwszy zespoł odgrywał role sztabu PRT (Provincial Reconstruction
Team - Zespoły Odbudowy Prowincji, p o w o ł a n e w Afganistanie ). Drugi
składał sieę z osob odpowiedzialnych za analizeę eksperymentu, osob „podgrywajaęcych" sytuacje dla cwiczaęcego sztabu PRT oraz obserwatorow ekspery¬
mentu.
31

32

Zadania zostały podzielone na dwa etapy. W pierwszym, trwajaęcym cztery
dni, oficerowie sztabu PRT byli odpowiedzialni za przygotowanie dokumentow
niezbeędnych do p ł y n n e g o rozpoczeęcia cwiczenia (rozkazy generowano na
podstawie wczesniej ustalonej sytuacji taktycznej) oraz sprawdzenie miejsca
pracy (system łaęcznosci, przesył informacji, działanie sprzeętu komputerowego).
W drugim etapie, trwajaęcym pięec dni, zespoł prowadził działalnosc standardowaę, takaę jak zwykle w rejonie misji (cwiczono w sytuacji symulujaęcej realia
prowincji Kandahar w Afganistanie). Pierwszego dnia z e s p o ł c w i c z y ł bez zżadnej
pomocy, samodzielnie. W kolejnych dniach cwiczen do sztabu PRT wysyłano
„elementy wspierajaęce": doradceę kulturowego (CULAD), kolejnego dnia zespoł

3 0

Informacje

na

t e m a t przebiegu e k s p e r y m e n t u

rozprawy jako uczestnika eksperymentu

na

podstawie uczestnictwa

oraz w y k ł a d o w c y

w

czasie szkolenia

autorki
(wykład

i c w i c z e n i e na t e m a t „ O c h r o n a k u l t u r y w p r a w i e m i e ę d z y n a r o d o w y m " ) .
3 1

Informacje na t e m a t przebiegu e k s p e r y m e n t u w ł a s c i w e g o ( L O E na Menorce) uzyskane

przez autorkęe o d reprezentanta s t r o n y polskiej, k a p i t a n a M a r c i n a Matczaka (oficer C I M I C ) .
3 2

szefa

Z o b . wieęcej na ich t e m a t w rozdz. I I . Sztab PRT s k ł a d a ł sieę z: d o w o d c y PRT ( H i s z p a n i a ) ,
sztabu

PRT

(Hiszpania),

sekcji

operacyjnej

(Hiszpania,

Niemcy),

sekcji

( N o r w e g i a , F i n l a n d i a , Polska), sekcji PSYOPS ( H i s z p a n i a ) , sekcji I N F O O P S
sekcji

wywiadu

reprezentantow).

wojskowego

(Hiszpania),

sekcji

sił

specjalnych

CIMIC

(Hiszpania),

(Hiszpania

-

dwoch

�105

3. Kształtowanie sie koncepcji swiadomosci miedzykulturowej...

33

Red &amp; Green T e a m , na koniec zas oba „elementy wspierajaęce" rownoczesnie.
Założenie było nastepuja.ce: grupa, majaca możliwosc wspołpracy z C U L A D
oraz i / l u b R &amp; G, osiaęgnie lepsze w y n i k i nizż bez ich pomocy.
W obydwu eksperymentach wyciaęgnieęte wnioski okazały sieę odbiegac od
wczesniej zakładanych. Szczegołowe spostrzezżenia zostały przedstawione przez
obserwatorow z Wielkiej Brytanii (antropolog i psycholog społeczny, pracujaęce
dla brytyjskiego Ministerstwa O b r o n y ) oraz ze Stanow Zjednoczonych .
W procesie planowania operacyjnego (LOE 1.1) okazało się, iż k r ó t k o t r w a ł e
szkolenie z CCA nie wpłyneęło zasadniczo na zmianęe dotychczasowych procedur
postęepowania. Samo przekazanie wiedzy bez mozżliwosci wprowadzenia jej na
wczesniejszych etapach w procesy planowania, brak umiejeętnosci operacjonalizowania czynnikow kulturowych na potrzeby misji spowodowały, zże proces
planowania w zasadzie nie uległ zmianie.
Jak zauważzajaę obserwatorki z Wielkiej Brytanii, efektywna operacjonalizacja
wiedzy społeczno-kulturowej nie jest więec absolutnie rownoznaczna z ilosciaę
przekazanych informacji, ale raczej polega na sposobie właęczenia tej wiedzy
w proces planowania. W sytuacji, w ktorej został przekazany spory zestaw
istotnych informacji, nie majaę znaczenia ani ich ilosc, ani jakosc, ale to, czy
„uzżytkownicy" saę w stanie z nich skorzystac. Oznacza to rowniezż,zże obecnosc
C U L A D na etapie planowania, w sytuacji gdy pozostałe osoby w komorkach
planowania nie wiedzaę, w jaki sposob wykorzystac wiedzeę, jakaę C U L A D
posiada, nie jest w stanie zmienic, lub zmienia tylko w niewielkim stopniu,
34

3 3

35

Red &amp; Green T e a m - m e t o d o l o g i a zaprojektowana przez szwedzkie M i n i s t e r s t w o

Obrony,

dotyczaęca użzywania t e c h n i k i „ p r z e r a m o w a n i a "

(ang. reframing),

polegajaęcej

na

„ n a d a n i u i n n y c h r a m o k r e s l o n e m u z a c h o w a n i u " , zgodnie z zasadaę, zżezżadne zachowanie nie
m a o b i e k t y w n e g o znaczenia, istniejaętylko znaczenia nadawane m u przez każzdego z nas. G r u p y
Red i Green m i a ł y za zadanie „ w c i e l a c sieę" w g r u p y potencjalnie majaęce w s p o ł p r a c o w a c l u b
d z i a ł a c p r z e c i w k o z e s p o ł o w i PRT. N i e o z n a c z a ł o to w y k o r z y s t y w a n i a w i e d z y k u l t u r o w e j , ale
uzżywanie i n n y c h sposobow myslenia, p r o b a pokazania danej k w e s t i i „ z innej strony". Z o p i n i i
uczestnika e k s p e r y m e n t u : „Możze jest t o d o b r y p o m y s ł , ale nie w sytuacji, gdy w y m a g a n e jest
szybkie p o d e j m o w a n i e decyzji, a sytuacja r o z w i j a sieę bardzo d y n a m i c z n i e . Po p a r u godzinach
cwiczenia

R &amp; G team

został

«zarzucony»

problemami

i «zakorkował

się». Poza t y m

w rzeczywistosci w o j s k o w e j obecnosc t e a m u w s t r u k t u r a c h k o n t y n g e n t u w y m a g a co najmniej
d w o c h e t a t o w - lepiej w y k o r z y s t a c je na z a t r u d n i e n i e więekszej liczby d o r a d c o w k u l t u r o w y c h "
(informacja przekazana autorce m a i l o w o w listopadzie 2 0 1 1 ) . Zastrzeżzenia co do efektywnosci
tego p o m y s ł u z g ł a s z a l i rowniezż obserwatorzy ze Stanow Zjednoczonych i W i e l k i e j B r y t a n i i ,
choc zaznaczali, zże p r o b l e m z o d b i o r e m g r u p y R &amp; G m o g ł w y n i k a c ze zbyt m a ł e j ilosci czasu na
przedstawienie i z r o z u m i e n i e zasad d z i a ł a n i a tej m e t o d y , j a k rownieżz n i e z r o z u m i e n i e przez
zespoł

PRT, czego d o k ł a d n i e

mozże sieę p o

tej m e t o d z i e

spodziewac

(zespoł

oczekiwał

dostarczenia w i e d z y o k u l t u r z e , do czego R &amp; G team nie b y ł z załozżenia p r z y g o t o w a n y ) .
3 4

J. D o r a n , E. Menzies, Report MNE

6, Sub LOE 1.2., Obj. 4.3.

(Defense Science and

T e c h n o l o g y Laboratory U K M O D ) , n r d o k u m e n t u d s t l / T R 4 8 4 7 4 .
3 5

M N E 6, C C A , U.S. C o m m u n i t y o f Interest - C O I , U.S. Perspective for MNE 6, Obj.

4.3.,

CCA LOE 1.2., After Action Report, czerwiec 2 0 1 0 , maszynopis u d o s t e p n i o n y autorce w trakcie
trwania eksperymentu.

�106

III. Koncepcja swiadomosci mieędzykulturowej w operacjach...

sposob działania i , w efekcie, wydany rozkaz działania (OPORD - Operational
Order).
Tak wiec samo wprowadzenie C U L A D do struktur wojskowych nie rozwiaęzuje problemu i nie możze byc uznawane za substytut systemu szkolen
i edukacji z zakresu CCA, przewidzianego dla sił zbrojnych w całosci, choc
zrożznicowanego w zalezżnosci od zajmowanych stanowisk i miejsca w ł a n c u c h u
dowodzenia. Aby wykorzystac wiedzęe C U L A D , konieczna jest, jako bazowa,
samoswiadomosc zżołnierzy (w t y m swiadomosc własnych ograniczen kulturo¬
wych, takżze tych wynikajaęcych z kultury organizacyjnej) oraz k s z t a ł t o w a n i e
krytycznego stosunku do przyjmowania z gory niepodważzalnych założzen
w procesie analizy . Te same krytyczne uwagi dotyczaę przekonania, izż samo
szkolenie m o ż z e b y c w y s t a r c z a j a ę c e dla zwieększenia efektywnosci działan.
Kluczowa jest integracja wiedzy z procedurami.
36

Antropologiczne definicje w obydwu eksperymentach nie okazały sie łatwe do
zastosowania, zostały rownieżz uznane (przez samych antropologow) za niewystarczajaęce do osiaęgnięecia wieloperspektywicznego obrazu sytuacji w danym
regionie (zwłaszcza z wojskowego punktu widzenia), choc oczywiscie niezbędne
jako częesc rozżnych perspektyw koniecznych w planowaniu operacyjnym. Wartosciowe perspektywy poznawcze mogaę w t y m zakresie oferowac takżzepsychologia, politologia, historia czy archeologia. Przy istniejaęcym obecnie ogromnym
zapotrzebowaniu na CCA i rownoczesnie niewielkiej liczbie antropologowchęetnych do udzielania takiej p o m o c y obserwatorzy uznali koniecznosc rozważzenia
możzliwosci korzystania z pomocy osob z w w . dziedzin, ktorych umiejęetnosc
krytycznego, zewneętrznego oglaędu rzeczywistosci, a takzżeznajomosc podstawo¬
wych pojec i kategorii kulturowych, m o ż e r o w n i e z okazac sie przydatna .
37

38

W obydwu wypadkach szczegołowo analizowano takzże sposob funkcjono¬
wania i znaczenie C U L A D (w LOE 1.1. był to członek HTT, w LOE 1.2. ekspert ds. kultury na co dzien pracujaęcy w strukturach M a r i n e s - amerykanskiej piechoty morskiej).
C U L A D pełnił kazżdorazowo istotnaę roleę, jednak w p ł y w posiadanych przez
niego informacji był uzalezżniony od otwartosci na jego uwagi i przygotowania
kulturowego samego dowodcy odpowiedzialnego za podejmowanie decyzji.
Zauwazżono, zże C U L A D musi byc w pełni zintegrowany z grupaę, z k t o r a ę m a
pracowac, a jego wojskowe doswiadczenie jest k l u c z o w y m elementem
warunkujaęcym możzliwosc „przełożzenia" swojej wiedzy na jeęzyk i procedury
znane i z r o z u m i a ł e dla zżołnierzy. Jak zauwazżajaę obserwatorki: „Czasami
39

3 6

3 7

J. D o r a n , E. Menzies, op.cit., s. 3.
Por. rozdz. V co do przyczyn niechetnego a n g a ż o w a n i a s i ę a n t r o p o l o g o w w prace na

rzecz wojska.
3 8

M N E 6, U.S. C O I , op.cit., s. 1 1 .

3 9

U S M C C A O C L C u l t u r a l S M E - U n i t e d States M a r i n e Corps, Center for Advanced

Operational C u l t u r e L e a r n i n g , C u l t u r a l Subject M a t t e r E x p e r t - specjalista ds.
c z ł o n e k M a r i n e s , w y k ł a d o w c a w C e n t r u m Szkolenia ds. Zaawansowanej K u l t u r y
A r m i i Stanow Zjednoczonych.

kulturowych,
Operacyjnej

�3. Kształtowanie sie koncepcji swiadomosci miedzykulturowej...

107

C U L A D m o w i ł jeęzykiem zbyt naukowym i czynił akademickie rozważzania.
Jednakzże jego umiejęetnosc przekazywania informacji w sposob kulturowo
zrozumiały dla jego słuchaczy i czynione przez niego bezposrednie o d w o ł a n i a
do procedur wojskowych, p o d b u d o w y w a ł y jego wiarygodnosc i umozżliwiały
integracjeę z z e s p o ł e m " . Obserwatorzy amerykanscy stwierdzili wprost, iżz
obecnosc cywilnego SME w roli doradcy ds. kulturowych, nawet przy jego
wysoce specjalistycznej wiedzy dotyczaęcej okreslonego regionu, w kontekscie
nieznajomosci specyfiki funkcjonowania organizacji wojskowej mozże okazac sieę
bezproduktywna .
40

41

Przykładano rowniezż wageę do mozżliwosci wykorzystania C U L A D w kon¬
taktach z ludnosciaę miejscowaę, ktora mogłaby zapewnic efektywny dla obu
stron przebieg procesu komunikacji. Powinien miec on rowniezż mozżliwosc
w p ł y w a n i a na sposob przebiegu wspołpracy cywilno-wojskowej, ułatwiajaęc
wzajemne porozumienie strony wojskowej ze zwięekszajaęcaę sięe liczbaę aktorow
cywilnych w srodowisku operacyjnym. Podkreslano rownoczesnie, żze efektywna
obecnosc C U L A D w strukturach wojskowych w duzżej mierze z a l e ż z y o d j e g o
osobowosci . W wypadku USMC C U L A D obecnego w LOE 1.2 zaznaczano, zże
jego doswiadczenie praktyczne z Afganistanu oraz wieloletnie funkcjonowanie
w roli doradcy ds. kulturowych na szczeblach operacyjnym i taktycznym
p o w o d o w a ł o czasami, żze traktowano go „jak wyrocznięe", nie dostrzegajaęc, zże
rowniezż C U L A D mozże sięe mylic izże konieczna jest umiejeętnosc obserwacji
i krytycznego myslenia u wszystkich c z ł o n k o w zespołu. Jednoczesnie konkretna
wiedza dotyczaęca regionu „ p o d g r y w a n e g o " w e d ł u g scenariusza umozżliwiała
C U L A D szybki i kompetentny podział informacji na wazżne i o drugorzęednym
znaczeniu, ktorych hierarchia była przez p o z o s t a ł y c h c z ł o n k o w z e s p o ł u ,
niemajaęcych wiedzy dotyczaęcej kultury regionu Kandaharu, częesto odwrocona
(takzże przez osoby majaęce doswiadczenie z misji w Afganistanie, ale z innych
prowincji, ktore w wielu aspektach zasadniczo sięe rożzniaę- tymczasem
p r z y k ł a d a n o do kazżdej z nich teę samaę, „afganskaę" miareę).
42

W zwiaęzku z bardzo szybkim tempem działania (ktore, jak zauwazżali doswiadczeni obserwatorzy, nie odbiegało od rzeczywistej dynamiki operacji)
C U L A D momentami odgrywał, zamiast doradcy, roleę podejmujaęcego decyzjęe.
Ujawniło to t y m mocniej koniecznosc posiadania przez wszystkich c z ł o n k o w
zespołu odpowiedniego poziomu kompetencji w sytuacji, w ktorej nie zawsze
C U L A D mozże byc obecny z bardzo rozżnych wzgleędow. Podnoszono w t y m
kontekscie, iżz konieczne jest rozrożznienie mięedzy konkretnaę wiedzaę o kulturze
danego regionu (reprezentowanaę przez C U L A D ) a wiedzaę, jak uzżywac
4 0

J. D o r a n , E. Menzies, op.cit, s. 8. U c z e s t n i k e k s p e r y m e n t u p o t w i e r d z a ł te obserwacje,

dodajaęc: „ C U L A D p o w i n i e n u t r z y m y w a c j a k najbliżzsze k o n t a k t y z c z ł o n k a m i z e s p o ł u i w miaręe
mozżliwosci byc « b y ł y m » l u b „ « c z y n n y m » w o j s k o w y m . S r o d o w i s k o m u n d u r o w e w więekszosci
bardzo sceptycznie o d n o s i sięe do « p o r a d » s r o d o w i s k a cywilnego, kierujaęc sięe bardzo czeęsto zle
p o j m o w a n y m d o s w i a d c z e n i e m w o j s k o w y m i a m b i c j a m i : «nie beędzie m i t u c y w i l r o z k a z y w a ł » " .
4 1

4 2

M N E 6, U.S. C O I , op.cit., s. 12.
Ibidem.

�108

III. Koncepcja swiadomosci mieędzykulturowej w operacjach...

informacji kulturowych w procedurach i działaniach wojskowych (takaę wiedzeę
zawsze musza miec dowodca i członkowie z e s p o ł u ) .
Nalezży p o d k r e s l i c , z ż e obecnie osob o wysokim poziomie kwalifikacji
i doskonałej znajomosci kultury rożnych regionow Afganistanu, m i m o już 10-letniej obecnosci sił Sojuszu w t y m kraju, jest nadal zdecydowanie zbyt m a ł o
w stosunku do zapotrzebowania. W czerwcu 2010 roku na terenie całego
Afganistanu działało tylko o k o ł o 25 z e s p o ł o w H T T , z a s C U L A D byli
zarezerwowani jako doradcy wyłaęcznie dla dowodcow najwyzższego szczebla.
43

4 4

W LOE 1.2. C U L A D p o z o s t a w a ł w łaęcznosci z z e s p o ł e m H T T w terenie, co
okazało sięe najbardziej efektywnym sposobem dostarczania wiedzy o k u l t u r z e .
Informacje od H T T były przekazane zespołowi PRT pierwszego dnia pracy bez
pomocy C U L A D . Okazało sieę, zże m i m o ich otrzymania członkowie zespołu byli
w stanie wykorzystac nie więcej niz 25% z n i c h . Tempo działania oraz brak
wiedzy, ktore z nich saęistotne, a ktore nie, powodowały, zże ich przydatnosc była
mocno ograniczona. Dopiero obecnosc C U L A D nastęepnego dnia, ktory wie¬
dział, jak je pogrupowac, wyselekcjonowac najistotniejsze z nich oraz przełozżyc
je na działania, umozżliwiła ich p e ł n e wykorzystanie. C U L A D zresztaę wysoko
oceniał jakosc dostarczonych informacji, miał tezż wiedzeę i doswiadczenie niezbeędne do tego, by zadawac dodatkowe pytania lub prosic o kolejne materiały
H T T (mozżliwosc udzielenia odpowiedzi lub dostarczenia dodatkowych materiałow jest oczywiscie uzalezżniona od panujaęcych warunkow operacyjnych).
W opinii amerykanskich obserwatorow połaęczenie działalnosci zespołu H T T
i C U L A D było naturalne i efektywne, zwłaszcza żze członkowie PRT nie potrafili
sami dobrze wykorzystac dostarczanej i m wiedzy o k u l t u r z e .
45

46

47

Osobno rozważzano w obu eksperymentach rolęe dowodcy. Stwierdzono, izż
jego własciwe przygotowanie do operacjonalizacji informacji kulturowych jest
kluczem do efektywnosci działan C U L A D . To bowiem dowodca ostatecznie
odpowiada za wydanie rozkazu i to od niego uzalezżniony jest ostateczny sposob
działania. W LOE 1.2. zauważzono, żze dowodca aktywnie p r o b o w a ł właęczyc
wiedzeę dostarczanaę m u przez C U L A D i zespoł HTT, co obserwatorzy wiaęzali
z doswiadczeniem, jakie dowodca PRT zdobył juzż wczesniej w Afganistanie miał więec juzż d o s k o n a ł a ę s w i a d o m o s c tego, jak ważzne saę to informacje .
Doswiadczenie z misji w Afganistanie potraktowano w dyskusji jako swoisty
zasteępnik szkolenia ogolnego z CCA (ktorego dowodca nie miał), majaęce byc
48

4 3

M N E 6, U.S. C O I , op.cit., s. 1 1 .

4 4

Informacja o d c z ł o n k a z e s p o ł u H T T przekazana autorce podczas t r w a n i a e k s p e r y m e n t u .

4 5

W ciaęgu c a ł e g o e k s p e r y m e n t u niezalezżni obserwatorzy podkreslali, żze t r u d n o m o w i c

o r o z w i j a n i u s w i a d o m o s c i m i ę e d z y k u l t u r o w e j w tak k r o t k i m czasie u reszty z e s p o ł u , a raczej
o dostarczaniu w i e d z y o k u l t u r z e .
4 6

4 7

4 8

M N E 6, U.S. C O I , op.cit., s. 13.
Ibidem.
Te

obserwacje p o t w i e r d z a j a ę takzże liczne r o z m o w y p r z e p r o w a d z o n e przez

autorkęe

z w o j s k o w y m i rożznych szczebli i k o m o r e k , majaęcych jużz doswiadczenie z m i s j i zagranicznej.
Na

seminarium

zorganizowanym

1 lipca

2011

roku

w

Akademii

Obrony

Narodowej,

�109

4. Definicja i kształt koncowy koncepcji swiadomosci miedzykulturowej

wstęepem do zdobywania swiadomosci mięedzykulturowej. Krytyczna rola
dowodcy w pełni ujawniła sięe podczas wczesniejszego LOE 1.1., kiedy to
dowodca nie brał kwestii kulturowych pod uwagęe.
Została rownieżz przeanalizowana aktywnosc całego zespołu PRT i jego
zdolnosc do reagowania na sytuacjeę, wymagajaęcaęuwzgleędnienia kwestii
kulturowych. Zauważzono, żze sam jęezyk, ktorym posługiwał sięe zespoł w ciaęgu
k i l k u dni, mocno ewoluował: coraz częesciej stosowane były pojeęcia zwiaęzane
z kulturaę regionu Kandaharu w sposob własciwy, sublimował sięe rownieżz
proces stawiania pytan umozżliwiajaęcych zdobycie własciwych informacji.
Jednak, jak podkreslili badacze, zmianom w warstwie jęezykowej nie towarzy¬
szyły zmiany, ktore umożzliwiłyby operacjonalizacjeę przekazywanych informacji
i zastosowanie ich w działaniach P R T . Dostrzezżono rowniezż,zże członkowie
zespołu nie zdawali sobie sprawy z dynamiki rozwoju sytuacji i zadowalali sieę
pierwotnaę wersjaę otrzymanej informacji, nie bioraęc pod uwagęe, izż w trakcie
rozwoju sytuacji wartosc informacji możze drastycznie ulec z m i a n i e . Inna
grupa obserwatorow podniosła, zże wartosc przeprowadzonego szkolenia nie
przyniosła spodziewanego efektu ani w wypadku LOE 1.1, ani w LOE 1.2.
Zaznaczono wieęc, izż zdobywanie wiedzy o kulturze musi byc poprzedzone
szkoleniem z tego, jak korzystac z tej wiedzy, w razie braku tego pierwszego,
niezbeędnego elementu istnieje dużze ryzyko, izż sama wiedza o kulturze beędzie po
prostu zignorowana albo spożzytkowana w sposob błeędny .
49

50

51

4. Definicja i kształt końcowy koncepcji świadomości
międzykulturowej
Definicje, zaproponowane jako wytyczajaęce kierunki myslenia o podstawowych
pojeęciach, ktore sięe pojawiajaę nieuchronnie przy rozwazżaniu zagadnienia
swiadomosci mieędzykulturowej, t j . kultura, swiadomosc kulturowa i wreszcie
swiadomosc mieędzykulturowa, zostały zaprezentowane w dokumencie głownym M N E 6, przy celu 4.3, ktory swoj ostateczny kształt otrzymał w grudniu
2010 roku. Oczywiscie, kazżde z tych pojeęc ma szereg rożznorodnych definicji,
a koncepcja swiadomosci mięedzykulturowej w sposob naturalny kształtuje sieę
p o s w i e c o n y m r o l i sił z b r o j n y c h w z a p e w n i a n i u o c h r o n y l u d n o s c i cywilnej na

przykładzie

A f g a n i s t a n u , d o w o d c y P K W rożznych z m i a n z A f g a n i s t a n u p o d k r e s l a l i , żze jest t o w i e d z a wręecz
dla n i c h niezbęedna. D o d a w a n o p r z y t y m takżze, zże oprocz w i e d z y k u l t u r o w e j p o t r z e b n i saę
doswiadczeni w o j s k o w i doradcy p r a w n i - L E G A D , k t o r z y nie szkolaę sieę d o p i e r o w trakcie
t r w a n i a m i s j i , ale saę jużz do tego wczesniej p r z y g o t o w y w a n i i szkoleni p o d o k i e m p r a w n i k o w
majaęcych jużz za sobaę doswiadczenie operacyjne. Należzy zauważzyc,zże w o l b r z y m i e j wieększosci
w y p a d k o w doradcy p r a w n i nie s a ę w żzaden sposob p r z y g o t o w a n i do analizy miejscowego pra¬
w a czy p r a w a zwyczajowego, w zwiaęzku z c z y m i c h w i e d z a ogranicza sieę wyłaęcznie do p r a w a
m i ę e d z y n a r o d o w e g o i p r a w a kraju k o n t y n g e n t u , z k t o r y m saę zwiaęzani. N i e saę zatem w stanie
służzyc p o m o c a ę w rozwiaęzywaniu k w e s t i i p r a w n y c h z zastosowaniem lokalnego systemu p r a w a .
4 9

J. D o r a n , E. Menzies, op.cit, s. 9.

5 0

Ibidem, s. 10.

5 1

M N E 6, U.S. C O I , op.cit., s. 15.

�110

III. Koncepcja swiadomosci mieędzykulturowej w operacjach...

w obręebie rożznych gałeęzi nauki. Niemniej jednak na potrzeby eksperymentu
zostały ostatecznie przyjete, po wielu dyskusjach, nastepujace definicje:
„kultura" (Culture) to podzielane przekonania, ktore kieruja tym, w co
ludzie wierzaę, w jaki sposob sięe zachowujaę i w jaki sposob to zachowanie jest
interpretowane ;
„ s w i a d o m o s c kulturowa" (Cultural Awareness) to zdolnosc do stania się
swiadomym w ł a s n y c h wartosci k u l t u r o w y c h , wierzen i przekonan bez
koncentrowania sieę na nas samych (...). Dlaczego pewne rzeczy robimy
w okreslony sposob? W jaki sposob postrzegamy swiat? Dlaczego reaguje­
my w taki, a nie inny sposob?
„ s w i a d o m o s c miedzykulturowa" (Cross-Cultural
Awareness
-CCA)to
umiejeętnosc stania sięe swiadomymi odmiennych od naszych wartosci kulturo¬
wych, wierzen i przekonan.
W poprzedniej wersji dokumentu wskazywano dodatkowo, izż CCA staje
w centrum naszych zainteresowan, kiedy wchodzimy w interakcje z ludzmi
z innych kultur: „Ludzie widza, interpretuja i oceniaja rzeczy na r o ż n e sposoby.
Co jest uznawane za stosowne w jednej kulturze, jest bardzo czeęsto uznawane
za niewłasciwe w drugiej. Nieporozumienia powstajaę, kiedy uzżywamy swoich
znaczen dla nadawania sensu odmiennej rzeczywistosci k u l t u r o w e j " .
52

53

Swiadomosc mięedzykulturowa w swietle założzen tego dokumentu jest więec
w i e d z a ę o wartosciach i sposobach postęepowania s p o ł e c z n o s c i lokalnej,
uczestnikow koalicji i innych podmiotow; dotyczy rowniezż podejmowania
wysiłku, aby i oni stali sięe swiadomi naszych wartosci, przy czym zastrzega sieę,
żze nie chodzi t u o narzucanie definicji tego, co jest dobre, a co złe w danych
kulturach, nie dotyczy to rowniezż oceny wartosci kultury odmiennej ani
narzucania tego, ktora z nich jest lepsza.
Nalezży t u podkreslic,izż swiadomosc kulturowa to nie wiedza o kulturze,
choc oba pojęecia saęze sobaęscisle zwiaęzane. Swiadomosc w s w i e t l e definicji
słownikowej to „ 1 . «zdawanie sobie sprawy z czegos»; 2. «wspolne dla
okreslonej grupy ludzi poglady i cele»; 3. «stan przytomnosci»; 4. «charakterystyczna dla człowieka zdolnosc poznawania i oceniania siebie i otoczenia»",
podczas gdy wiedza to „ 1 . «ogoł wiadomosci zdobytych dzięeki badaniom,
uczeniu sieę itp.; tezż: zasob informacji z jakiejs dziedziny»; 2. «znajomosc
c z e g o s » " . O pierwsze rozumienie pojeęcia „ s w i a d o m o s c i " chodzi rowniezż
uczestnikom eksperymentu. Warto t u jednak zauważzyc,żze bardziej rozpow¬
szechnione w wojskowej literaturze przedmiotu jest p o s ł u g i w a n i e sieę terminem
„ s w i a d o m o s c kulturowa" w znaczeniu, jakie w ramach eksperymentu zostało
54

5 2

Niemalzże identyczna definicja p o j a w i a sięe rowniezż w j e d y n y m w o j s k o w y m d o k u m e n c i e

doktrynalnym

poswięconym

B r y t a n i i : The Significance
5 3

kulturze,

of Culture

M N E 6, Cross-Cultural

stworzonym

to the Military,

Awareness.

Analytical

JDN

na

Za: Słownik języka

polskiego PWN,

Wielkiej

Concept, op.cit., s. 2 3 - 2 4 . Z o b . takżze poniżzej

p o j ę c i a emic - etic.
5 4

p o t r z e b y Sił Z b r o j n y c h

1/09.

www.sjp.pwn.pl.

�4. Definicja i kształt koncowy koncepcji swiadomosci miedzykulturowej

111

nadane terminowi „ s w i a d o m o s c m i ę d z y k u l t u r o w a " . Dobrym p r z y k ł a d e m moga
byc chocby Spostrzeżenia ze służby w Iraku autorstwa generała Davida Petraeusa,
ktory majaęc na mysli możzliwosc i umiejęetnosc mieędzykulturowego komuniko¬
wania sieę mięedzy wojskami amerykanskimi a ludnosciaę cywilnaę Iraku, użzywa
pojeęcia cultural awareness i stwierdza, żze: Cultural awareness is a force multiplier .
Pojeęcie force multiplier nie jest przy t y m łatwe do bezposredniego przetłuma¬
czenia na jęezyk polski, natomiast opisowo mozżna scharakteryzowac to
okreslenie jako wskazujące na swiadomosc kulturowa jako czynnik powodujący
synergiczne wzmocnienie siły i skali oddziaływania wojska, jak rownieżz efektywnosci podejmowanych przez niego działan i operacji .
55

56

David Petraeus pisze nieco dalej: „Swiadomosc kulturowa pozwala wzmocnic siłeę i skaleę oddziaływania wojska przez przyjeęcie załozżenia, zże wiedza
o kulturze wysteępujaęcej na danym terenie jest rownie wazżna, a czasem nawet
wazżniejsza, jak wiedza o geograficznym u k s z t a ł t o w a n i u tego terenu. (... )
Działanie w innej kulturze jest bardzo trudne, jezżeli sięe nie rozumie etnicznego,
plemiennego, religijnego, politycznego i społecznego p u n k t u widzenia konkret¬
nych grup, a takżze wzajemnych relacji mieędzy t y m i grupami, strukturami
panstwowymi, lokalnaę i regionalnaę historiaę oraz przywodcami na szczeblu
lokalnym i panstwowym. Zrozumienie kulturowych uwarunkowan jest klu¬
czowe, jeżzeli probuje sięe pomagac w budowie stabilnych instytucji politycznych,
społecznych i ekonomicznych. Poza potrzebaę posiadania specyficznej wiedzy
o s r o d o w i s k u , w ktorym sieę pracuje, jest rownieżz oczywiste, żze ludzie saę
bardziej skorzy do wspołpracy, jeżzeli w ł a d z e szanujaę ich kultureę, co daje i m
poczucie własnej wartosci i tozżsamosci" .
57

Podkresla rownieżz:„Wielużzołnierzy juzż na wczesnym etapie swego pobytu
w Iraku doswiadczyło, jak bardzo opisane wyzżej zasady saęwazżne. A ci, ktorzy
uczyli sięe najszybciej oraz przyswoili chocby podstawowaę umiejęetnosc porozu¬
miewania sięe po arabsku, byli - co nie dziwi - najbardziej efektywni w rozwijaniu
relacji z lokalnymi przywodcami i mieszkancami oraz najbardziej przyczynili sieę
do przywrócenia bezpieczemtwa, wznowienia funkcjonowania s a m o r z a d ń w
lokalnych, pobudzenia działalnosci gospodarczej i wdrozżenia pomocy w innych
podstawowych sprawach. Znaczenie swiadomosci kulturowej zostało szeroko
uznane przez a r m i ę a m e r y k a n s k a i inne służby, a co istotne, dalszy r o z w o j w t y m
zakresie jest kontynuowany" . Potwierdzajaę to słowa absolwenta antropologii,
ktory wstaępił do wojska i uczestniczył w pierwszym etapie wojny w Iraku jako
zżołnierz: „Dowodca wywiera silny wpływ na zachowania oddziału. Niektorzy
dowodcy nienawidzili Irakijczykowiichobrażzali, i n n i byli obojęetni, podczas gdy
58

5 5

D . Petraeus, Observations from Soldiering

5 6

Modyfikacja opisu force multiplier

pieczeńistwa

pańistw

obszaru

W a r s z a w a 2007, s. 125.
5 7

5 8

D . Petraeus, op.cit.
Ibidem.

in Iraq, „ M i l i t a r y R e v i e w " s t y c z e n - l u t y 2 0 0 6 .

na podstawie: M . Madej, ZagroZenia asymetryczne

bez-

transatlantyckiego,PolskiInstytutSprawMiędzynarodowych,

�112

III. Koncepcja świadomości międzykulturowej w operacjach...

jeszcze i n n i rozumieli, zżenawiaęzanie relacji z n i m i jest bardzo ważzne. I mozżna
było od razu rozpoznac te rożnice, obserwując, który oddział odpowiadał za
okreslonaęczęesc miasta. W niektorych dzielnicach ludzie uciekali lub rzucali
wzżołnierzy kamieniami, w innych machali do nas ręekami i nas pozdrawiali" .
Kontynuacjaę tego procesu saę podjęete proby opracowania kompleksowego
rozwiaęzania, sprzyjajaęcego zdobyciu przez wojsko swiadomosci mieędzykulturowej w ramach M N E 6.
Uwzgleędniajaęc determinanty w zakresie rozżnorodnosci kontaktow interper¬
sonalnych c z ł o n k o w kontyngentu z lokalnaę społecznosciaę, siłami przeciwnika,
p o z o s t a ł y m i uczestnikami operacji oraz charakter misji i rodzaj realizowanych
zadan, przyjeto podział na trzy zasadnicze poziomy posiadanej wiedzy w zakresie
swiadomosci miedzykulturowej:
59

• wiedza o kulturze (cultural knowledge) - dla wszystkich członkow kontyngentu;
• rozumienie kultury (cultural understanding) - dla c z ł o n k o w CIMIC, PSYOPS,
INFOOPS, wywiadu, komorek planistycznych;
• kompetencja kulturowa (cultural competence)-dlaekspertow,
doradcow
ds. kultury (CULAD) - uzależzniona od regionu, tematyki i funkcji, obejmujaca równiez specjalistyczna t e m a t y k ę i znajomosc języka lokalnego.
Wiedza kulturowa jest t u rozumiana jako poziom podstawowy, konieczny
do opanowania przez wszystkich uczestnikow operacji. Rozumienie kultury,
jako poziom wyżzszy, ma pomagac w udzielaniu odpowiedzi na pytania nie tylko
„co, jak, gdzie i kiedy" (wiedza kulturowa), ale rownież „dlaczego". M a to
pozwolic na przewidywanie konsekwencji podejmowanych działan i dynamiki
wydarzen w s r o d o w i s k u operacyjnym. Wreszcie kompetencja kulturowa,
uznawana tutaj za najwyzższy „stopien wtajemniczenia", powinna charakteryzowac doradcow ds. kulturowych (Cultural Advisor - C U L A D ) , majaęcych byc
odpowiednikami juzż dobrze zakorzenionych w strukturach wojskowych
doradcow ds. politycznych (Political Advisor - POLAD) i doradcow ds. prawnych
(Legal Advisor - LEGAD), słuzacych swoja; wiedza dowodcom wojskowym.
Uzyskanie kompetencji kulturowej mozżliwe jest wyłaęcznie dzieęki doswiadczen i o m zebranym przez lata studiow, badaniom, znajomosci lokalnego jęezyka
i przebywaniu wsrod okreslonej społecznosci, co daje prawo do miana eksperta
w danej kulturze. Ideeę stopniowania swiadomosci mięedzykulturowej przedstawionaę w eksperymencie dobrze oddajaę schematy przygotowane przez
W i l l i a m a Wunderle, autora pierwszego amerykanskiego podręecznika dla
żzołnierzy, poswięeconego swiadomosci kulturowej (rowniezż w znaczeniu, jakie
w niniejszej rozprawie, za eksperymentem, przyjmuje sięe dla swiadomosci
mieędzykulturowej), z a t y t u ł o w a n e g o Through the Lens ofCultural
Awareness .
60

5 9

K . T h u , J. Faulkner,

On the Front

Lines

of War From an Anthropologist

Infantryman,

„ A n t h r o p o l o g y N e w s " l u t y 2007, s. 6.
6 0

W . W u n d e r l e , Through the Lens of Cultural

Deploying

to Arab

and

Middle

L e a v e n w o r t h , Kansas 2006.

Eastern

Countries,

Awareness.
Combat

A Primer for
Studies

US Armed

Institute

Press,

Forces
Fort

�113

4. Definicja i kształt koncowy koncepcji swiadomosci miedzykulturowej

Procesy podejmowania decyzji i inteligencja

Szkolenie zaawansowane

Szkolenie specyficzne

J a k i dlaczego"

R y s u n e k 3. P i r a m i d a s w i a d o m o s c i k u l t u r o w e j
Uwaga: znaczenie, jakie William Wunderle przypisuje pojeciu swiadomosci kulturowej, w niniejszej
rozprawie jest przypisane, na podstawie wielonarodowego eksperymentu MNE 6, pojęciu swiadomosci
międzykulturowej.
* pod pojęciem inteligencji kulturowej Wunderle rozumie umiejętnosc wyszukiwania danych kulturowych
istotnych z punktu widzenia prowadzenia operacji i umiejętnosc „przełożenia" ich na proces planowania.
Ibidem, s. 57.
Zrodło: W. Wunderle, Through the Lens of Cultural Awareness, op.cit., s. 11.

W i l l i a m Wunderle, starajaęc sieę przybliżzyc swoim czytelnikom-zżołnierzom
zagadnienie kultury, t ł u m a c z y je nasteępujaęco: „ W skrocie, kultura działa jak
okulary, przez ktore jej uczestnicy patrzaęna swiat i go rozumiejaę. W kontekscie
wojskowym myslcie o kulturze jak po prostu o kolejnym elemencie terenu,
istniejaęcego rownolegle do terenu geograficznego. Tak jak wzgorze czy przełeęcz
wpływajaę na zdolnosci manewrowe, tak samo religia, okreslone wyobrazżenia
czy jęezyk pomagajaę dowodcom wojskowym odnalezc zarowno punkty cieężzkosci,
jak i słabe strony oraz towarzyszaę w planowaniu operacyjnym i własciwej
alokacji s r o d k o w " . Wyjasnia rowniez pojęcie swiadomosci kulturowej. Jest to,
w e d ł u g Wunderle, „zdolnosc do rozpoznawania i rozumienia w p ł y w u kultury
na wyznawane wartosci i zachowania. W kontekscie wojskowym, swiadomosc
kulturowa mozże zostac zdefiniowana jako «znajomosc kulturowego terenu
operacji wojskowych i zwiaęzkow mięedzy kulturaę a sposobem w a l k i » " .
Piramidzie towarzyszy rownieżz obrazowe przedstawienie taksonomii kultury.
61

62

6 1

6 2

W . W u n d e r l e , op.cit., s. 9 - 1 0 .
Ibidem.

�114

III. Koncepcja swiadomosci międzykulturowej w operacjach...
Dlaczego

I

Co

Zachowania wrażliwość na kontekst

historia i dziedzictwo

Er

I

orgnizacja społeczna

u

3

•3
M

tradycje
język

1•o
O

£
£style planowania
postrzeganie władzy
style negocjacyjne

Wartości indywidualizm vs.
kolektywizm

chęć osiągnięcia
kompromisów

dystans władzy

czas na decyzję

unikanie ryzyka

nastawienie na relacje vs.
nastawienie na
osiągnięcie celu
unikanie niepewności
relacje vs. podejście
transakcyjne
orientacja
długoterminowa vs.
krótkoterminowa
stosunek do czasu

Poznanie style rozumowania

R y s u n e k 4. T a k s o n o m i a k u l t u r y
Zrodło: W. Wunderle, Through the Lens ofCultural Awareness, op.cit., s. 12.

W e d ł u g Williama Wunderle wpływy kulturowe i odmiennosci kulturowe
wyjasniajaę, dlaczego kultura jest taka, a nie inna. Przejawy kultury natomiast
odnoszaę sieę do tego, co możzemy napotkac w danej k u l t u r z e .
Możzna uznac,żze na koncowy kształt koncepcji swiadomosci mieędzykulturowej proponowanej w ramach eksperymentu najwięekszy w p ł y w wywarły trzy
omowione we wczesniejszych partiach opracowania: W i l l i a m a Wunderle,
Through the Lens of Cultural Awareness, Baraka Salmoni i Pauli Holmes-Eber,
Operational Culture for the Warfighter oraz Joint Doctrine Note brytyjskich Sił
Zbrojnych The Significance of Culture to the Military .
Niewaętpliwie więec to
w duzżej mierze doswiadczenia brytyjskie i amerykanskie (choc od siebie
63

64

6 3

Ibidem, s. 13.

6 4

Koncepcja k u l t u r y w ramach tego d o k u m e n t u z o s t a ł a p r z e d s t a w i o n a w rozdz. I I .

�4. Definicja i kształt końcowy koncepcji świadomości międzykulturowej

115

odmienne) u k s z t a ł t o w a ł y w s p o ł c z e s n e myslenie wojskowe o kategoriach
kulturowych.
Z Joint Doctrine N o t e i od Williama Wunderle został zaczerpnięety podział
swiadomosci mieędzykulturowej na trzy stopnie: wiedzy, rozumienia i kom¬
petencji. Natomiast z amerykanskiego podreęcznika przyjeęto zasadeę „operacjonalizowania"
kultury w o k o ł p i ę e c i u g ł o w n y c h jej „filarow", takich jak:
srodowisko geograficzne (The Physical Environment), ekonomia (The Economic),
struktury społeczne (The Social Structure), struktury polityczne (The Political
Structure), wierzenia i symbole (Beliefs and Symbols) .
6 5

66

67

Eksperymentowanie wielonarodowe z pewnosciaę jest wartosciowym, choc
obciaężzonym pewnymi wadami weryfikowaniem hipotez majaęcych w p ł y w na
funkcjonowanie sił koalicyjnych. W a r u n k i wstęepne, jakie m u s z a ę z o s t a c
spełnione, choc zdawałoby sięe to pozornie oczywiste, w w y n i k u błeędnych (lub
wreęcz braku) procedur krajowych pozyskiwania specjalistow zarowno po
stronie wojskowej, jak i cywilnej częesto prowadzaę do podstawowych trudnosci:
angażzowania ludzi z brakiem znajomosci jęezyka angielskiego (ktory stał sieę
w operacjach N A T O i wielu operacjach O N Z faktycznym lingua franca),
uniemozżliwiajaęcym wspołpraceę, nieprzestrzegania terminow nadsyłania materiałow, uwag, kwestionariuszy, braku elastycznego podejscia do propozycji
zgłaszanych przez p o z o s t a ł e panstwa uczestniczaęce w eksperymencie, aby
mieędzynarodowy charakter eksperymentu został utrzymany. Saę to kwestie
uzalezżnione w całosci od panstwa delegujaęcego okreslone osoby do eks¬
perymentu. Jednak saęrowniezż zalety eksperymentu: możzliwosc uzyskania
prawdziwie rozżnorodnego i wszechstronnego obrazu, beędaęcego efektem zrozżnicowanych podejsc badawczych i pragmatycznych, upowszechnianie wiedzy
w s r o d o w i s k a c h specjalistycznych dotychczas od siebie odseparowanych,
tworzenie procedur i standardow rozwiaęzywania okreslonych problemow,
wspierajaęcych integracjeę wielokulturowych sił sojuszu.
Wadaę eksperymentu M N E 6 było niewielkie poczaętkowo wykorzystanie juzż
istniejaęcych doswiadczen w zakresie wprowadzania CCA w proces edukacji
wojskowej w rożznych krajach, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych. Proba
„wynajdywania koła" w sytuacji, w ktorej istniały juzż sprawdzone rozwiaęzania,
zamiast ich weryfikacji i ulepszenia, była czeęsciowo rownieżz odbiciem pewnej
rywalizacji krajow europejskich ze Stanami Zjednoczonymi, ktore zapoczaętkowały proces wielonarodowego eksperymentowania w kwestiach wojskowych.
Niewaętpliwaęzaletaę eksperymentu jest stworzenie platformy wymiany
informacji, wiedzy i kontaktow z instytucjami z rozżnych krajow, ktore w więekszosci zaczynajaę zmieniac swoj program szkoleniowo-edukacyjny pod kaętem
wdrażzania tematyki CCA. Skutkuje to nabyciem know-how i możzliwosciaę
przeniesienia najlepszych, sprawdzonych rozwiaęzan do przeprowadzenia zmian

6 5

Por. J D N , załaęcznik 5 A - 1 , W . W u n d e r l e , op.cit., s. 1 1 .

6 6

Por. p u n k t 8.

6 7

B. S a l m o n i , P. Holmes-Eber, op.cit.

�116

III. Koncepcja swiadomosci mieędzykulturowej w operacjach...

na poziomie krajowym. Pozostaje oczywiscie kwestia tego, na ile eksperyment
możze przyczynic sięe do stworzenia w miaręe możzliwosci jednolitych standardow
nauczania CCA oraz procedur wymiany informacji i doswiadczen mięedzy
partnerami koalicji w zakresie kultury, np. Afganistanu, i t y m samym zbu¬
dowania zaufania i porozumienia zarowno wewnaętrz sił koalicyjnych, jak
i mieędzy siłami koalicyjnymi a ludnosciaęlokalnaę(co było celem eksperymentu).
Brak takich procedur oraz mozżliwosci nałozżenia obowiaęzku na wszystkich
partnerow koalicji wdrożzenia standardowego programu nauczania CCA
powoduje, żze nadal zalezży to wyłaęcznie od dobrej w o l i i swiadomosci znaczenia
tego problemu wsrod osob za te kwestie odpowiedzialnych (dowodcow wyso¬
kiego szczebla i politykow). Oznacza to rowniezż koniecznosc stworzenia włas¬
nego, narodowego programu wdrażzania CCA w edukacjeę wojskowaęna rożznych
szczeblach, t y m bardziej zże proces ten zaczyna byc widoczny nie tylko wsrod tak
istotnych panstw N A T O jak Stany Zjednoczone czy Wielka Brytania, ale
rowniez w Holandii, Niemczech, Finlandii, Norwegii czy Hiszpanii.

5. Świadomość miedzykulturowa a kompetencja i komunikacja
(między)kulturowa
Bioraęc pod uwagęe bliskosc terminologicznaę i koncepcyjnaę idei swiadomosci
mieędzykulturowej z utrwalonymi juzż i ugruntowanymi w naukach społecznych
pojeęciami, jak: kompetencja (mięedzy)kulturowa czy komunikacja (mieędzy)kulturowa (komunikowanie mieędzykulturowe), warto przyjrzec sieę temu, czym
pojęecia te sieęrożzniaę, a co uznac by możzna za ich wspolny r d z e n .
Marian Golka, analizujaęc cechy komunikacji mieędzykulturowej, zauważza,
żze istnieje ona od zawsze - tak długo, jak zachodzaę interakcje mieędzy od¬
miennymi grupami społecznymi. W s p o ł c z e s n i e komunikacja mięedzykulturowa
jest jednak, w przeciwienstwie do wczesniejszych okresow, wszechogarniajaęca
i pojawia sięe w niezliczonych sytuacjach, takich jak: badania antropologiczne,
gospodarka globalna, turystyka, migracje, uchodzstwo, wyjazdy do innych
krajow za pracaę, dyplomacja, misje ewangelizacyjne, misje pokojowe, pomoc
mieędzynarodowa, inwazje wojskowe, wymiany studentow, muzea i działalnosc
wystawiennicza, przekłady literatury, kultura masowa i t p . Wreszcie, komu¬
nikacja mieędzykulturowa jako zagadnienie badawcze poddawana jest refleksji
naukowej własnie od połowy X X wieku, co n a d a ł o jej zupełnie nowy wymiar
68

6 9

6 8

W niniejszej czeę sci stosowany jest zapis: k o m u n i k a c j a ( m i ę e d z y ) k u l t u r o w a , k o m p e t e n c j a

( m i ę e d z y ) k u l t u r o w a ze wzgleędu na fakt, izż częesto pojeęcia k o m u n i k a c j i / k o m p e t e n c j i

kulturowej

i m i e ę d z y k u l t u r o w e j stosowane s a ę w y m i e n n i e . P r o b l e m ten obecny jest z w ł a s z c z a w l i t e r a t u r z e
obcojeęzycznej i dotyczy rownieżz k w e s t i i s w i a d o m o s c i m i e ę d z y k u l t u r o w e j , ktorej znaczenie jest
po p r o s t u u t o z ż s a m i a n e ze s w i a d o m o s c i a ę kulturowaę. Ro żznice w definicjach przyjeętych

na

p o t r z e b y niniejszej r o z p r a w y przedstawiane saę w dalszej czeęsci r o z d z i a ł u .
6 9

M . Golka, Bariery

w

komunikowaniu

N a u k o w e P W N , W a r s z a w a 2008, s. 65.

i społeczemtwo

(dez)informacyjne,

Wydawnictwo

�5. Świadomość międzykulturowa a kompetencja i komunikacja (miedzy)kulturowa

117

i zwieększyło swiadomosc jej znaczenia we wspołczesnych relacjach mieędzyludzkich i stosunkach mieędzynarodowych.
Jerzy M i k u ł o w s k i - P o m o r s k i proponuje komunikowanie mieędzykulturowe
rozumiec jako sytuacjęe, ktora „zachodzi zawsze wtedy, kiedy przekaz, ktory ma
byc zrozumiany, jest tworzony przez reprezentanta jednej kultury, a jego
odbiorcaę jest reprezentant innej k u l t u r y " . Aby jednak mozżliwe było to
t ł u m a c z e n i e , potrzebna jest wspolna kompetencja kulturowa, ktorej elementem
jest zarowno umiejeętnosc rozumienia znakow nadawanych przez innych, jak
i umiejeętnosc samodzielnego tworzenia takich z n a k o w . Z kolei Walery
Pisarek zwraca uwageę na to, zże kompetencja kulturowa, tak jak kompetencja
jęezykowa i komunikatywna, ma w zasadzie charakter umiejeętnosci zinterioryzowanej (uwewnęetrznionej), to znaczy własciwosci nieuswiadamianej . Sama
znajomosc odmiennych n o r m kulturowych niekoniecznie musi przekładac sieę
na kompetencjęe kulturowaę, ktora w t y m sensie j a w i sięe raczej jako postawa
wykształcona w procesie socjalizacji i edukacji . Umiejeętnosc rozumienia mozże
się natomiast rozwinaó dopiero w sytuacji, gdy mamy okreslonaswiadomosc
kulturowaę i mieędzykulturowaę, t j . znamy i rozumiemy swojaę kultureę oraz
dysponujemy okreslonym poziomem wiedzy i zrozumienia kultury partnera
w procesie komunikowania. Punktem wyjscia beędzie więec „ s a m o s w i a d o m o s c " ,
ktoraę w wypadku wielonarodowych kontyngentow wojskowych jest swiadomosc własnej kultury organizacyjnej.
Swiadomosc mieędzykulturowa jest więec jednym z kluczowych elementow
determinujaęcych procesy komunikacji mieędzykulturowej mieędzy wszystkimi
uczestnikami operacji, gdyzż podczas takich procesow dokonuje sieę „przekład",
„ t ł u m a c z e n i e " pewnych elementow odręebnych kulturowo na „nasze" u partnerow k o m u n i k a c j i .
Istotnym dorobkiem w dziedzinie bliskiej omawianej t u koncepcji swiadomosci mieędzykulturowej możze poszczycic sięe rowniezż psychologia mięedzykulturowa. Jej najbardziej (u)znanym przedstawicielem w Polsce jest profesor
70

71

72

73

74

7 0

J. M i k u ł o w s k i - P o m o r s k i ,

Komunikacja

międzykulturowa.

Wprowadzenie,

Wydawnictwo

A k a d e m i i E k o n o m i c z n e j , K r a k o w 1 9 9 1 , s. 12.
7 1

Por. M . G o l k a , op.cit., s. 1 2 - 1 3 .

7 2

W . Pisarek, Wstęp do nauki o komunikowaniu,

W y d a w n i c t w a A k a d e m i c k i e i Profesjonalne,

W a r s z a w a 2008, s. 66.
7 3

Potwierdzajaęto

rowniezż w y n i k i

badan

eksperymentu

wielonarodowego M N E

6

w dziedzinie s w i a d o m o s c i m i ę e d z y k u l t u r o w e j , podczas k t o r e g o zbadano p o z i o m u w z g l ę e d n i a n i a
wiedzy

o

kulturze

Afganistanu

na

poziomie

operacyjnym

i taktycznym

przez

grupy

przeszkolone i nieprzeszkolone w t y m zakresie. R o ż n i c e w d z i a ł a n i a c h t y c h grup były na tyle
nieznaczne, zże u z n a n o t o za d o w o d na to, izż j e d y n i e z m i a n a p o s t a w przez długofalowaę zmianeę
systemu edukacji i szkolen oraz i s t n i e j ą c y c h procedur moze w p ł y n a ó na z m i a n ę

zachowań

i sposobow d z i a ł a n i a , a przez to na wieększaę efektywnosc operacji p r o w a d z o n y c h w s c i s ł y m
zwiaęzku z ludnosciaę lokalnaę.
7 4

M . Golka, Przekłady

Komunikowanie
2 0 0 9 , s. 13.

i pomosty w komunikowaniu

międzykulturowe

- szanse i wyzwania,

międzykulturowym,

[ w : ] J. Isanski (red.),

W y d a w n i c t w o N a u k o w e U A M , Poznan

�118

III. Koncepcja swiadomosci mieędzykulturowej w operacjach...

Paweł Boski, autor 650-stronicowego podręecznika, podsumowujaęcego osiaęgnieęcia tej dyscypliny nauki: Kulturowe ramy zachowali społecznych .
Z p u n k t u widzenia znaczenia swiadomosci mieędzykulturowej dla zmiany
efektywnosci działan w s r o d o w i s k u wielokulturowym warto w p r o w a d z i c , z a
t y m z ż e p o d r e ę c z n i k i e m , pojęecie „ s l e p o t y k u l t u r o w e j " jako a n t y n o m i i dla
swiadomosci kulturowej. Slepota kulturowa oznacza sytuacjeę, w ktorej, beędaęc
zanurzeni we własnej kulturze, nie jestesmy w stanie dostrzegac tego, co dla
niej swoiste; przeciwnie - wydaje się nawet, ze otaczajaca nas rzeczywistosc jest
czyms n a t u r a l n y m . Sytuacjęe „slepoty kulturowej" mozżna zilustrowac meta¬
fora oddychania: nie uswiadamiamy sobie istnienia powietrza (tlenu), jakim
oddychamy, ze wzglęedu na to, zże jest ono zarazem niewidoczne i zawsze
dosteępne, jako warunek żzycia, zas czynnosc oddychania jest zautomatyzowana.
Dopiero gdy w sytuacjach ekstremalnych tego powietrza zaczyna brakowac,
uswiadamiamy sobie jego znaczenie. Termin „slepota", zauważza Paweł Boski,
odnosi sięe zarowno do elementow kultury własnej, jak i obcej: „ W t y m pierw¬
szym wypadku wyznaczniki w ł a s n e g o posteępowania umykajaę refleksyjnej
uwadze badź z czasem automatyzuje się. W t y m drugim mamy do czynienia
z ignorancjaę: nie widzimy literalnie lub nie rozpoznajemy znaczenia sygnałow
emitowanych przez aktualne srodowisko, ewentualnie nadajemy i m nieadekwatnaę interpretacjęe zgodnie ze standardami kultury w ł a s n e j " .
75

76

77

Dorobek psychologii mięedzykulturowej możze okazac sięe przydatny takzże
przy jego transpozycji na zagadnienia swiadomosci mięedzykulturowej propono¬
wanej we wspomnianym eksperymencie. Choc eksperyment co do zasady
traktuje koncepcjęe swiadomosci mięedzykulturowej operacyjnie - to znaczy w taki
sposob, jak gdyby była „narzeędziem" majaęcym pomo c w w y k o n y w a n i u
okreslonej czynnosci (kontaktach z ludnosciaęlokalnaę, z organizacjami cywilnymi
etc.), to przyjrzenie sięe blizżej oferowanym rozrozżnieniom terminologicznym
w psychologii mięedzykulturowej możze pomoc w dostrzeżzeniu wielopoziomo¬
wych zadan, przed j a k i m i „stoi" w istocie swiadomosc mieędzykulturowa. Wazżne
jest tutaj cofnieęcie sięe do angielskiego zrodłosłowu, a wieęc przedrostkow
cross-, trans-iinter-,
z ktorych wszystkie na jeęzyk polski t ł u m a c z o n e saę jako
„między". O ile jednak cross-i trans- wskazuja na p o r ó w n y w a n i e rzeczy od siebie
oddalonych (a psychologia cross-kulturowa
czy trans-kulturowa oznacza naukeę
porownawczaę, weryfikujaęcaę stopien uprawnionych generalizacji praw psycho¬
logicznych formułowanych w g ł o w n y m nurcie), to przedrostek inter- odsyła nas
do bezposredniego kontaktu, procesow interakcji mięedzyosobowej (a psycho¬
logia inter-kulturowa zajmuje sięe procesami psychologicznymi zachodzaęcymi
w trakcie interakcji osob pochodzaęcych z odmiennych kultur oraz akulturacjaę
psychologiczna) . Koncepcja Cross-Cultural Awareness odnosi się tymczasem do
78

7 5

P.

Boski,

Kulturowe

ramy

zachowani

społecznych,

i W y d a w n i c t w o SWPS Academica, W a r s z a w a 2 0 1 0 .
7 6

Ibidem, s. 44.

7 7

Ibidem, s. 45.

7 8

Ibidem, s. 3 0 - 3 1 .

Wydawnictwo Naukowe

PWN

�5. Świadomośc międzykulturowa a kompetencja i komunikacja (miedzy)kulturowa

119

obu tych aspektow: zarowno cross/trans, jak również inter. Poziom cross/trans
konieczny jest po to, aby mozżliwe było zastosowanie go w procesie inter.
Przenoszaęc to na „jeęzyk wojskowy", mozżna stwierdzióc,zże cross/trans odnosi sieę
tutaj do poziomu strategicznego i operacyjnego, podczas gdy inter - do poziomu
taktycznego (przełozżenia strategii i planowania operacyjnego na konkretne
działania na poziomie taktycznym).
Warto w t y m miejscu przyjrzec się takze pojęciom emic - etic, wykorzys¬
tywanym w jęezykoznawstwie, antropologii czy właósnie psychologii mieędzykulturowej. Oba te pojęcia wprowadził do nauki Kenneth Pike (1912-2000),
amerykanóski jeęzykoznawca, w celu wyodreębnienia dwoóch róożznych procedur
analitycznych stosowanych w badaniu języka i kultury: emicznej (emic - od
phonemics) i etycznej (etic od phonetics) .
Etic odpowiada fonetyce jako ogóolnej
nauce o dózwieękach mowy ludzkiej, emic zaós odnosi sięe do fonemóow, czyli
elementarnych dzwięków, specyficznych dla mowy w danym j ę z y k u . Ten
termin odnosi sieę do jednostki wewnaętrzjeęzykowej (szerzej - wewnaętrzkulturowej), obejmuje materialne manifestacje emic, k t ó r e tworza jednoczesnie bazę
każdego języka i kultury. Z kolei dane typu etic umożliwiaja d o s t ę p do danego
systemu, ale, jak zauważza Kenneth Pike, w analizie całoósciowej „wsteępny opis
etic jest redefiniowany i ostatecznie (... ) zamieniany przez jednostkęe, któora jest
całkowicie emiczna" . Antropologowie wykorzystali rozroózżnienie wprowadzo¬
ne przez Pike'a do podkreslenia dwoch odmiennych metod badania kultury.
W a r d Goodenough zauwazżał, iżz teorie kultury o charakterze etic miały byóc próobaę
stworzenia uniwersalnej typologii kultur, nacisk zaós miał byóc kładziony na
poroównywanie wielu kultur w e d ł u g okreóslonego schematu teoretycznego a więec „z zewnaętrz". Tymczasem teorie typu emicznego, stosujaęc co prawda
kategorie typu etic, kazżdorazowo dokonujaę ich konkretyzacji w ramach okreóslonej czasoprzestrzennie kultury, gdyzż celem ich jest odkrycie systemóow
pojęeciowych, j a k i m i operujaę członkowie danej kultury - a więec „od wewnaętrz" . Konócowy efekt takich badanó dobrze ilustruje diagram opracowany
przez Pawła Boskiego, który, choc w ujęciu autora dotyczy b a d a ó na gruncie
psychologii mięedzykulturowej, de facto ma walor ogóolnopoznawczy dla
zrozumienia rozróżnienia etic - emic. A u t o r wyjasnia diagram następująco:
1. Kazżde badania zaczynajaę sięe od lokalnej hipotezy w lokalnej kulturze
badacza emic A . 2. Nader częesto mamy nasteępnie do czynienia z importowaniem
tego emic do obcej kultury, gdzie staje sieę (bezwiednie) narzuconym a priori etic.
3. Z tego importowanego emic m o ż e - czasami - wyrosnaó p o m y s ł drugiego
lokalnego emic B. Dysponujaęc obu emic w kulturach (A) i (B), mozżna prowadzióc
badania poroównawcze (w obu kulturach) z nadziejaę, zże uzyska sieę zaróowno
79

80

81

82

7 9

Z . Staszczak (red.), Słownik

etnologiczny -

terminy ogólne,

Paóstwowe

N a u k o w e , W a r s z a w a - P o z n a ó 1987, s. 74. Por. t a k ż e : K. Pike, Language in Relation
Theory of the Structure
8 0

8 1

8 2

of Human Behavior,

P. Boski, op.cit., s. 34.
Ibidem.
Por.

ibidem.

M o u t o n , T h e Hague 1967.

Wydawnictwo
to the Unified

�120

III. Koncepcja świadomości międzykulturowej w operacjach...

p o d o b i e ń s t w a , jak i różnice. 4. Stopień pokrywania się emic (A) i (B) daje etic
pochodne (a posteriori) z badań, a nie etic narzucone jak w punkcie 2 .
Powyższe rozróżnienie ma zastosowanie w analizie perspektywy, która
przyjmuje sie w k s z t a ł t o w a n i u swiadomosci m i ę d z y k u l t u r o w e j . Zgodnie
z definicja zaproponowana w eksperymencie jest to u m i e j ę t n o s ć stania się
swiadomym wierzen i przekonan, odmiennych od naszych wartosci kulturo­
wych. Wymaga to więc de facto drżenia do poznania wartosci emic kultury
8 3

Kultura A:
własna badacza

Kultura B:
porównywana

Etic pochodne
(o posteriori)

R y s u n e k 5. E m i c - etic
Zrodło: P. Boski, Kulturowe ramy zachowani społecznych, op.cit., s. 34.

8 3

P. Boski, op.cit., s. 34, r a m k a 1.4.

�5. Swiadomosc miedzykulturowa a kompetencja i komunikacja (miedzy)kulturowa

121

odmiennej od naszej, aby mozżliwe było nasteępnie doprowadzenie do jakiego¬
kolwiek porozumienia mieędzykulturowego. W aspekcie praktycznym zachodzaęcej tutaj komunikacji mieędzykulturowej konieczny jest odpowiedni poziom
„wrazżliwosci mieędzykulturowej", ktorej znanaę skalęe opracował M i l t o n Benn e t t . Teoria Bennetta jest w t y m miejscu istotna, gdyż unaocznia w sposob
ramowy procesy zmian rozwojowych: spontanicznych baęd z inicjowanych
w ramach szkolen, a dotyczaęcych kompetencji mieędzykulturowych. Punktem
wyjscia jest etnocentryczne postrzeganie swiata, ktore podzielił M i l t o n Bennett
na trzy fazy głowne: zaprzeczanie, obrona i minimalizacja. Zaprzeczanie dotyczy
sytuacji, w ktorej jedynym realnym punktem odniesienia jest dla nas w ł a s n a
grupa kulturowa: na t y m etapie nawet dostrzeganie fizycznych rozżnic mięedzy
ludzmi jest powodem zaskoczenia i niedowierzania. Ten etap mozże przybrac albo
formęe izolacji, kiedy po prostu nie mamy kontaktu z innaę niżz w ł a s n a rzeczywistosciaę kulturowaę, co wywołuje „naturalny etnocentryzm", baęd z separacjaę,
ktora jest juzż izolacjaę intencjonalnaę, zamierzonym „ b u d o w a n i e m m u r u "
oddzielajaęcym od nieznanej rzeczywistosci. Kolejna faza - obrona - dotyczy
sytuacji, gdy rozżnica kulturowa jest jużz rozpoznana i nazwana, budzaęc uczucia
strachu i zagrozżenia. W tej fazie pojawic sięe mogaę: ponizżanie, na podstawie
istniejaęcych negatywnych stereotypow lub uprzedzen, poczucie wyżzszosci kul¬
turowej grupy własnej („jestesmy bardziej zaawansowani") lub odwrotny
etnocentryzm, ktory jest sytuacjaę poczucia nizższosci wzgleędem pochodzenia
z własnej grupy kulturowej. Paweł Boski podaje t u przykład Polski jako kraju
częesto sytuujaęcego sięe na pozycji drugorzeędnej: „Polska - druga Japonia" baęd z
„Polska - druga Irlandia", kraj, ktory „dogania E u r o p ę / Z a c h o d " . W fazie
minimalizacji rożznic dochodzi z kolei do trywializowania rożznic rzeczywistych
oraz prob generalizowania i uniwersalizacji kwestii kulturowych.
84

Przechodzaęc do stadiow etnorelatywizmu, mozżna zauwazżyc przejscie, ktore
M i l t o n Bennett okresla wręecz jako „przejscie paradygmatyczne": od absolutyz¬
m u i dualizmu (dobro/zło, prawda/fałsz) do niuansowej, kontekstualnej oraz
relatywnej perspektywy na kultureę „naszaę" i „waszaę". Jego pierwszym etapem
jest akceptacja: rożznice kulturowe saę zauważzane, uznane i respektowane.
Kolejnym jest adaptacja, kiedy dochodzi do właęczania do w ł a s n e g o repertuaru
zachowan innosci kulturowej, „wejscia" w innaę kultureę, w znaczeniu, jakie
nadaje sięe pojeęciu „ d w u k u l t u r o w o s c i " . Etapem ostatnim jest integracja.
Pozwala ona na swobodne funkcjonowanie w srodowisku wielokulturowym,
ma jednak takżze swojaę ceneę, ktoraę jest brak mechanizmow integrujaęcych
osobowosc jednostki: „niezdolnosc wyboru mieędzy wieloma alternatywami,

8 4

Por.

M.J. Bennett, Becoming

multiculturalism:

2 0 0 4 ; M.J. Bennett, Towards
(revised),

interculturally

A reader in multicultural

ethnorelativism:

[ w : ] R . M . Paige (red.), Education

Y a r m o u t h 1993;

competent,

[ w : ] J.S. W u r z e l

(red.),

Toward

education, I n t e r c u l t u r a l Resource C o r p o r a t i o n , N e w t o n
A

developmental

for the Intercultural

M.J. Bennett, A Developmental

Approach

model of intercultural
Experience,

to Training

sensitivity

I n t e r c u l t u r a l Press,

Intercultural

Sensitivity,

„ I n t e r n a t i o n a l J o u r n a l o f I n t e r c u l t u r a l R e l a t i o n s " 1986, t. 10, n r 2, 1 7 9 - 1 8 6 . Opis skali za:
P. Boski, op.cit., s. 569 i n .

�122

III. Koncepcja swiadomosci mieędzykulturowej w operacjach...

85

ktore jawiaę sięe j a k o r o w n i e d o b r e " . W opinii Pawła Boskiego, m i m o rożznych
zastrzezżen, to w ł a s n i e koncepcja Bennetta jest obecnie najpełniejszaę probaę
teoretycznego opracowania podstaw dla profesjonalnych szkolen/treningow,
nakierowanych na zdobywanie kompetencji mieędzykulturowych .
86

Doświadczanie różnic międzykulturowych

zaprzeczenie

obrona

minimalizacja akceptacja

Stadia
etnocentryzmu

adaptacja

integracja

Stadia
etnorelatywizmu

R y s u n e k 6. Skala w r a z l i w o s c i m i e d z y k u l t u r o w e j M i l t o n a Bennetta
Zrodło: M . Bennett, Towards Developmental Model of Intercultural Sensitivity, [w:] R.M. Paige (red.), Education for
the Intercultural Experience, Intercultural Press, Yarmouth 1993.

Czym rożzniaę sieę wszystkie wymienione wyzżej pojeęcia: „kompetencji",
„dialogu" i „komunikacji"? Jak zauważa Jacek Pawlik, dialog jest czyms wiecej
niżz komunikacjaę, zakłada bowiem zaangażzowanie partnerow dialogu, cheęc
komunikowania, potrzebęe pogłeębienia kontaktu, a wieęc wymaga nie tylko
specyficznych umiejęetnosci, ale rowniezż odpowiednich p o s t a w . I c h o c
idealnego celu dialogu - sytuacji pełnej zgody, zrozumienia i wspolnej praktyki
żzycia - nigdy nie osiaęga sieę w pełni, to przeciezż dzięeki niemu łatwiejsze jest
porozumienie w sprawach codziennych. Autor zwraca rownieżz uwageęnarożzne
typy dialogu, w zalezżnosci od typow partnerow, i dzieli sytuacje dialogu na:
dialog mięedzyosobowy, mieędzykulturowy i mięedzyreligijny. Co warte głęebszego
zastanowienia, autor pisze, iżz kazżdy kolejny typ dialogu wprowadza nowy zestaw
rożnic i przeszkod, przy czym baza dialogu (wspolna przestrzen porozumienia,
minimalna wspolna baza swiatopoglaędowa) staje sieę coraz mniejsza .
8 7

88

6. Świadomośc miedzykulturowa a stereotypy kulturowe i szok
kulturowy
Rozważając kwestie swiadomosci m i ę d z y k u l t u r o w e j , nie sposob p o m i n a ź
kwestii stereotypow i ich w p ł y w u na obraz odmiennej kultury, z ktoraęspotykajaę
8 5

Ibidem, s. 574.

8 6

Ibidem, s. 575.

8 7

J.J. Pawlik, O potrzebie dialogu w relacjach międzykulturowych,

D . Z a w a d z k a (red.), Światło

w B i a ł y m s t o k u , B i a ł y s t o k 2007, s. 668.
8 8

Ibidem.

[ w : ] K. K o r o t k i c h , J. Ł a w s k i ,

w dolinie. Prace ofiarowane Profesor Halinie Krukowskiej,

Uniwersytet

�6. Swiadomosc miedzykulturowa a stereotypy kulturowe i szok kulturowy

123

sięe rożzni aktorzy srodowiska operacyjnego: ludnosc cywilna, żzołnierze, przed¬
stawiciele organizacji pozarzaędowych etc. W sytuacji operacji wojskowych,
w ktorych efektywnosc walki z przeciwnikiem buduje takzże morale żzołnierzy,
o d w o ł y w a n i e sięe do uproszczen, generalizacji, w t y m takzże stereotypow, jest
jednym z podstawowych mechanizmow. W wypadku „zderzenia" sięe wartosci
zachodnich z wartosciami obecnymi w swiecie m u z u ł m a n s k i m stereotypy
niejednokrotnie pogłębiają sie, choc rownież, jak pokazuja badania - w zupełnie
nieprzewidzianych miejscach - ulegajaę znacznemu przekształceniu.
Tematyka stereotypow jest przedmiotem zainteresowania wielu dyscyplin
nauki: antropologii kulturowej, socjologii, politologii, psychologii społecznej
i mięedzykulturowej oraz innych nauk humanistycznych i społecznych. Wpro¬
wadzenie samego pojecia stereotypu przypisywane jest Walterowi Lippmanowi
i jego pracy Public Opinion z 1921 roku. Przyjęeło sieę rozumiec stereotyp jako
konstrukcjęe myslowaę, zawierajaęcaę uproszczony i czeęsto emocjonalnie nacecho¬
wany obraz rzeczywistosci, przyjeęty przez jednostkęe w w y n i k u w ł a s n y c h
obserwacji, poglaędo w i n n y c h o s o b c z y w z o r c o w przekazywanych przez
s p o ł e c z e n s t w o . Stereotypy mogaę byc pozytywne, neutralne baęd z negatywne,
choc najczęesciej mamy do czynienia z t y m i ostatnimi. Nalezży jednak pamieętac,
zże tworzenie stereotypow jest naturalnaę s k ł o n n o s c i a ę l u d z i i tego typu
uproszczeniom podlegajaę wszelkie ludzkie wyobrazżenia o otaczajaęcym swiecie .
Mechanizm powstawania stereotypu dobrze ukazuje poniżzsza rycina.
89

90

Spotkanie
z odmiennością
kulturową w danym
obszarze
Wartości i schematy
postępowania we
własnej kulturze
(ukształtowane bez
konfrontacji
z odmiennością)

Interpretacja różnic
w kategoriach
stereotypów: cech
osobistych członków
innej grupy,
będących negatywem
wartości i schematów
własnej kultury

Nieświadome
(automatyczne)
narzucenie własnych
standardów na
stwierdzoną różnicę

R y s u n e k 7. M e c h a n i z m p o w s t a w a n i a stereotypow
Zrodło: P. Boski, Kulturowe ramy zachowani społecznych, op.cit., s. 493.

8 9

M . Milczarek-Gnaczynska, Stereotypy w kulturze,

Spotykajac Innego. Polacy w Afganistanie.
zawodowych.

Diagnoza

i koncepcja

[ w : ] J. K o j k o ł , M.J. M a l i n o w s k i (red.),

Stereotypy islamu i jego wyznawcóww

oddziaływani

w kierunku

ich zmiany,

swiadomosci

żołnierzy

Polskie T o w a r z y s t w o

Religioznawcze, W a r s z a w a 2 0 1 1 , s. 6 1 . T a m roźwniezż przeglaęd roźżznych definicji stereotypźow,
j a k roźwniezż typoźw i rodzaju stereotypźow funkcjonujaęcych w k u l t u r z e .
9 0

Ibidem.

�124

III. Koncepcja świadomości międzykulturowej w operacjach...

Ze wzglęedu na tematykeę niniejszego rozdziału zagadnienie stereotypu zo¬
stanie zaweęzżone do stereotypóow odnoszaęcych sieę do grup etnicznych i naro¬
dowych, choóc niewaętpliwie dla organizacji wojskowej istotne znacznie majaę
róowniezż inne rodzaje stereotypóow, jak choócby autostereotypy czy stereotypy
płciowe, kształtujaęce kulturęe organizacyjnaę w o j s k a .
Kolejnym zagadnieniem, któore pojawia sięe nieuchronnie w sytuacji zde¬
rzenia z odmiennoósciaę kulturowaę o zasadniczym znaczeniu, jest szok kultu¬
rowy. O ile stereotypy pozwalaja w jakis sposob „oswajac" rzeczywistosc (nawet
błeędna i nieprawdziwa informacja wydaje sięe bowiem lepsza od kompletnego jej
braku), o tyle nie zapobiegajaę wystaępieniu szoku kulturowego w sytuacji
bezpoósredniej konfrontacji z odmiennoósciaę kulturowaę. Rozwóoj badanó nad t y m
zagadnieniem wiaęzże sięe z refleksjaę naukowaę poóswieconaę zjawiskom m i g r a c j i .
W odniesieniu do operacji wojskowych przebiegajaęcych poza granicami kraju,
zwłaszcza w zasadniczo odmiennych warunkach kulturowo-cywilizacyjnych
(np. Polacy na misjach w Czadzie, Iraku, Afganistanie), doswiadczany przez
żzołnierzy poziom niepokoju i stres zwiaęzany z samaę misjaę wzmacniany jest
właósnie wysteępowaniem szoku kulturowego czy tezż stresu akulturacyjnego,
ktoóre to pojeęcia majaę oddawaóc trudny charakter doóswiadczenia, jakie staje sieę
u d z i a ł e m ludzi wchodzaęcych w kontakt z innaę kulturaę.
W badaniach psychologóow mieędzykulturowych teorie zwiaęzane z problematykaę akulturacji grupuje sieę w trzy głóowne nurty, zgodnie z zasadaę „ABC
akulturacji" sformułowanaę przez Coleen W a r d , gdzie A to teorie stresu
i radzenia sobie, B - teorie uczenia kulturowego, a C - teorie tożzsamoósci
społecznej. W pojeęciu szoku kulturowego do analizy wchodzaę teorie stresu
i radzenia sobie, staęd teżz w t y m właósnie punkcie rozważza sieę problematykęe
stresu akulturacyjnego. Do d z i s , r ó w n i e z w pracach podejmujacych tematyke
szoku kulturowego w ujeęciach odmiennych nizż psychologia mieędzykulturowa,
przywoływane sa pionierskie dla b a d a ó nad n i m artykuły Sverre'a Lysgaarda
i Kalervo Oberga , słynna zas krzywa akulturacji jest p r z y w o ł y w a n a albo pod
nazwiskiem jednego, albo drugiego badacza .
91

92

93

94

95

96

9 1

Z o b . rozdz. I V .

9 2

M . C h u t n i k , Szok

kulturowy.

Przyczyny,

konsekwencje,

przeciwdziałanie,

Wydawnictwo

Universitas, Krakoów 2 0 0 7 , s. 47.
9 3

Za: P. Boski, op.cit., s. 5 2 2 - 5 2 3 .

9 4

S. Lysgaard, Adjustment

in a Foreign Society. Norwegian Fulbright

Grantees Visiting the United

States, „ I n t e r n a t i o n a l Social Science B u l l e t i n " 1955, n r 7, s. 4 5 - 5 1 .
9 5

K. Oberg, Cultural

Shock: Adjustment

to New Cultural

Environments,

„Practical Anthropo­

logy" 1960, n r 7, s. 1 7 7 - 1 8 2 .
9 6

Por. M . C h u t n i k , op.cit., s. 48; G. Hofstede, Kultury

i organizacje.

Zaprogramowanie

umysłu,

Polskie W y d a w n i c t w o E k o n o m i c z n e , W a r s z a w a 2000, s. 305; P. Boski, op.cit., s. 525. P a w e ł
Boski

zwraca uwageę na

akulturacji.

W

słaboósóc p o d s t a w y empirycznej dla takiego wykreóslenia procesu

b a d a n i u Lysgaarda b y ł o t o t y l k o

Fulbrighta, którzy,

z racji

szczególnego

19 n o r w e s k i c h stypendystoów

statusu, j a k i m

się cieszyli,

programu

rzeczywiscie

mogli

doóswiadczyóc t z w . okresu euforycznego z a c h w y t u o d m i e n n a ę kulturaę Stanoów Zjednoczonych.
ż

Jednakz e w i e l e osóob stykajaęcych sięe z o d m i e n n a ę k u l t u r a ę n i e doóswiadcza w ogóole tego „miesiaęca

�6. Świadomość m i ę d z y k u l t u r o w a a stereotypy kulturowe i szok kulturowy

125

pozytywne

uczucie

negatywne
Faza

1

2

euforia

3

szok
kulturalny

adaptacja
stabilna

akulturacja

Czas
W y k r e s 1. K r z y w a a k u l t u r a c j i m i e r z o n a p o z i o m e m stresu w e d ł u g Lysgaarda (Oberga)
Źródło: G. Hofstede, Kultury i organizacje..., op.cit., s. 426.

W e d ł u g przedstawionego schematu istnieje zwiazek miedzy długoscia
kontaktu miedzykulturowego a intensywnoscia stresu. Pobyt zagraniczny ma
sie zaczynać od euforycznego „miesiąca miodowego", który pod w p ł y w e m
codziennego kontaktu z odmiennoóscia przechodzi w stan negatywnego szoku
kulturowego. Trzecim etapem jest akulturacja - zaczyna sie uczenie funkcjo¬
nowania w odmiennym kulturowo ósrodowisku, po czym nastepuje etap ostatni:
adaptacja. W czasie króotkotrwałego pobytu na misji zagranicznej (rotacje
odbywaja sie zazwyczaj w systemie póołrocznym) osia gniecie etapu adaptacji jest
bardzo trudne, jesli w ogole możliwe, nierzadko również żołnierze w ogóle nie
doznaja euforii zwia zanej z poznawaniem odmiennej kultury, ale doóswiadczaja
bardzo szybko fazy szoku kulturowego. Warto przyjrzeóc sie zatem temu, jaki
konkretny obraz kontaktoów miedzykulturowych wyłania sie z badanó przepro¬
wadzonych w s r o d ż o ł n i e r z y V I I zmiany PKW w Afganistanie.
6.1. P o l a c y w

Afganistanie

Ź p u n k t u widzenia tematyki niniejszej pracy istotne znaczenie bedzie miał
stereotypowy obraz swiata islamu i jego w y z n a w c o w w oczach c z ł o n k ó w sił
97

m i o d o w e g o " , zamiast tego w c h o d z ą c o d razu w fazę negatywna szoku k u l t u r o w e g o . P. Boski,
op.cit., s. 524.
9 7

W

opisie badania

błędnie

zastosowane z o s t a ł o

pojęcie

„islamista",

ktore

tutaj

k o n s e k w e n t n i e z m i e n i a m w e w s z y s t k i c h opisach badania na „ w y z n a w c y i s l a m u " , o k t ó r e to
pojęecie e w i d e n t n i e c h o d z i ł o a u t o r o m badania. W óswietle definicji s ł o w n i k o w e j
(religiozn.) t o znawca r e l i g i i i s l a m u " - I . Kaminska-Szmaj
Wydawnictwo
wyznawcóow

Europa,

islamu

Wrocław

słowa

2001

„islamista"

(red.), Słownik

( M . Jarosz i z e s p o ł ) .
jest

kalkaęjęezykowaęz

Używanie

„islamista

wyrazów
na

obcych,,

okreslenie

jeęzyka francuskiego

lub

angielskiego i wskazywaóc m a z w o l e n n i k a i s l a m i z m u , j a k o pewnej d o k t r y n y w óswiecie i s l a m u .

�126

III. Koncepcja swiadomosci międzykulturowej w operacjach...

zbrojnych wyjezżdzżajaęcych do Afganistanu. Badania takie zostały przeprowa¬
dzone w s r ó d ż o ł n i e r z y V I I zmiany P K W . Autorzy badania zobrazowali za
pomocaę ponizższego rysunku, zże stereotypowe postrzeganie islamu i wyznawcoźw
islamu przez uczestnikoźw misji stabilizacyjnej w Afganistanie - okreźslone jako
zmienna zalezżna - jest determinowane przez w p ł y w rźozżnych czynnikźow
nazwanych zmiennymi niezalezżnymi. Zmienne niezalezżne to:
9 8

• zrodła i poziom wiedzy o islamie i wyznawcach islamu, który maja, uczestnicy
misji;
• emocje towarzyszaęce zżołnierzom podczas przygotowania do misji;
• presja opinii publicznej negujaęcej dotychczasowe rozwiaęzania konfliktu
metodami typu hard na rzecz metod typu soft;
• przekazy medialne kreujaęce obrazy islamu i wyznawcóow islamu w óswiadomoósci uczestnikóow misji;
• osobiste doóswiadczenia wynikajaęce z bezpoósrednich kontaktoów z mieszkanócami Afganistanu (ich charakter, poczucie akceptacji lub wrogosci);
• przemiany globalizacyjne zwiaęzane ze zderzeniem cywilizacji nowoczesnej
z tradycyjnaę, możzliwoósci znalezienia kompromisu w tej sytuacji;
• zachowania tzw. znaczaęcych i n n y c h wobec konfliktu (wpływ na postawy
pozostałych uczestnikoów misji) - wyrażzane o nich opinie o konflikcie i samych
uczestnikach;
• czynnoósci przypadkowe (zdarzenia traumatyczne), któore mogaę wystaępióc
w trakcie misji i podwazżyóc jej dotychczasowy sens.
99

Na podstawie modelu pokazujaęcego zmiennaę zależznaę i zmienne niezalezżne
autorzy badania opracowali problemy i hipotezy badawcze. Wósroód analizowa¬
nych kwestii na uwagęe zasługujaę w y n i k i badanó ózróodeł i poziomu wiedzy
o islamie i jego w y z n a w c a c h . W y n i k i te autorzy b a d a ó zebrali w tabeli, która
znajduje sięe ponizżej. W s k a z u j a ę o n e , zżeózróodła wiedzy o islamie i jego
wyznawcach przed wyjazdem na misjęe i po powrocie z niej zasadniczo sieę nie
zmieniły. Najbardziej istotnym ózroódłem wiedzy saę bezpoósrednie rozmowy
z uczestnikami poprzednich misji, ktoóre saę u z u p e ł n i a n e przez szkolenia
organizowane przed wyjazdem na misję (wzrost znaczenia o 17%). Uczestnicy
misji, wyrazajac swe zdanie po powrocie, wyraznie doceniaja dodatkowe zajęcia
teoretyczne, majaęce poszerzyóc ich wiedzeę o islamie i jego wyznawcach - gdy
tymczasem przed wyjazdem na misjeę ten element był przez nich marginalizo100

W kontekóscie A f g a n i s t a n u podzielonego p o d t y m wzgleędem, bardziej właósciwe jest użzywanie
pojeęcia „ w y z n a w c a i s l a m u " .
9 8

J. K o j k o ł , A . Ł a p a , Polacy w Afganistanie.

Metodologiczne

podstawy badani, [ w : ] J. Kojkoł,

M.J. M a l i n o w s k i (red.), op.cit., s. 75.
9 9

Pod

pojeęciem

stanowiska w

„znaczaęcych i n n y c h "

panóstwach

ISAF

oraz

a u t o r z y rozumiejaę osoby zajmujaęce

organizacjach

wspierajaęcych

działania

najwyzższe
sił

NATO

w Afganistanie. Ibidem, s. 113.
1 0 0

A. Łapa,

w Afganistanie,

Stereotypy

islamu

i islamistiw

w

opiniach

uczestnikiw

[ w : ] J. K o j k o ł , M.J. M a l i n o w s k i (red.), op.cit., s. 98.

misji

stabilizacyjnej

�6. Swiadomosc mięedzykulturowa a stereotypy kulturowe i szok kulturowy

Źródła i poziom wiedzy
o islamie i jego
wyznawcach

Emocje towarzyszące
żołnierzom podczas
przygotowania do misji

127

Presja opinii publicznej
negującej dotychczasowe
rozwiązania konfliktu typu
hord na rzecz metod typu
soft

Przekazy medialne
kreujące obrazy islamu
i jego wyznawców
w świadomości
uczestników misji

Osobiste doświadczenia
wynikające
z bezpośrednich kontaktów
z mieszkańcami
Afganistanu

Przemiany globalizacyjne
wynikające ze zderzenia
cywilizacji nowoczesnej
z tradycyjną

zmienna zależna

R y s u n e k 8.

Zachowania tzw.
znaczących innych wobec
konfliktu (ich wpływ na
postawy pozostałych
uczestników)

J zmienne niezależne

Charakterystyka c z y n n i k o w d e t e r m i n u j ą c y c h

stereotypy i s l a m u i w y z n a w c o w

i s l a m u w óswiadomoósci uczestnikóow m i s j i stabilizacyjnej w Afganistanie
Zródło: J. Kojkoł, A. Łapa, Polacy w Afganistanie. Metodologiczne podstawy badani, op.cit., s. 76.

wany. Z drugiej strony autorzy badania zauważzyli wyraózny spadek znaczenia
przekazow medialnych jako zrodła wiedzy o t y m srodowisku (spadek o 14%).
Z przeprowadzonych z uczestnikami misji wywiadow wynika, żze spadek ten był
spowodowany głownie stronniczosciaę przekazow medialnych - wskazywano
m.in. na „małaę obiektywnosc i powierzchownosc", podano zże „ p e w n e infor¬
macje o zdarzeniach z Afganistanu były prezentowane, aby potwierdzac
zasadnosc podejmowanych przez w ł a d z e i politykow decyzji, były wykorzys¬
tywane jako narzeędzie w a l k i do osiaęgania doraznych celow, czasami do
manipulowania opinia, p u b l i c z n a " .
W trakcie pobytu w Afganistanie wyraznie w z r o s ł o rowniezż zaintereso¬
wanie uczestnikow misji tamtejsza kultura, islamem i życiem jego wyznawcow.
Wzrost zaobserwowano rowniezż w zakresie znaczenia informacji wywiadu
i bezposredniego rozpoznania jako zrodła wiedzy zarowno o talibach jako
przeciwnikach, jak i lokalnej społecznosci. Znamienne jest, zże stosunkowo m a ł o
uczestnikow misji wskazuje na bezposrednie relacje z wyznawcami islamu jako
zrodło wiedzy o tej religii. Jedynie 7% m i a ł o kontakt z wyznawcami islamu
mieszkajaęcymi w Polsce, natomiast tylko 1% wskazał na znajomosci zawarte
podczas misji z miejscowaę ludnosciaę. Co istotne, w tej ostatniej grupie obraz
101

101 Ibidem,s.99

�128

III. Koncepcja świadomości międzykulturowej w operacjach...

islamu i jego w y z n a w c ó w przedstawia! się, zdaniem a u t o r ó w badania, naj­
korzystniej w p o r ó w n a n i u z relacjami innych zolnierzy, którzy nie nawiazywali
bezposrednich relacji z m i e s z k a ó c a m i prowincji Ghazni.
T a b e l a 1.

Z r ó d ł a w i e d z y o islamie i w y z n a w c a c h i s l a m u w o p i n i a c h a n k i e t o w a n y c h

osób

(dane w % )
Przed wyjazdem

Po powrocie

Ź r ó d ł o wiedzy

Charakter

Wynik

Ranga

Wynik

Ranga

zmiany

63

II

49

III

w y r a z n y spadek

na

39

III

56

II

wyrazny wzrost

Osobiste zainteresowania filozofia
W s c h o d u , p r o b l e m a t y k a religijna
dotyczaęcaę tego r e g i o n u óswiata

10

V

27

V

wyrazny wzrost

65

I

65

I

brak z m i a n y

7

VI

7

VIII

brak z m i a n y

12

IV

33

IV

wyrazny wzrost

7

VI

24

VI

wyrazny wzrost

7

VI

9

VII

1

IX

1

IX

Przekazy m e d i a l n e (w prasie, tele¬
w i z j i , r a d i u , internecie)
Szkolenia

i m a t e r i a ł y uzyskane

w i c h trakcie przed w y j a z d e m
misję

Bezposrednie r o z m o w y z uczest¬
n i k a m i m i s j i stabilizacyjnych
Bezposredni
kajaęcymi w

kontakt
Polsce

z

miesz-

wyznawcami

islamu
Osobiste zainteresowania -

chec

poznania

nacji

óswiata, i n n y c h

i religii
Informacja w y w i a d u
i bezpoósredniego rozpoznania
Zadne z n i c h - nie interesuje m n i e
ta p r o b l e m a t y k a
Inne

-

zmiana
nieistotna

bezpoósrednie kontakty,

r o z m o w y , wspóolne speędzanie cza¬
su z mieszkancami w I r a k u i w Af¬

zmiana
nieistotna

ganistanie
Uwaga: Wynik wskazuje na wybory (odpowiedzi respondentów „tak" i „raczej tak") odnosnie do badanego
czynnika. Pominięto opinie „brak zdania" i odrzucenia („nie" i „raczej nie").
Zrodło: A. Łapa, Stereotypy islamu i islamistów w opiniach uczestników misji stabilizacyjnej w Afganistanie, op.cit.,
s. 98.

N a s t ę p n i e autorzy poddali analizie kwestie z w i ą z a n e z samoocena, poziomu
wiedzy o islamie i jego wyznawcach w y s t e p u j a c a w s r ó d b a d a n y c h . W y n i k i
tych badan zostały przedstawione w tabeli ponizej. We wszystkich grupach
badanych (oficerowie, podoficerowie i szeregowi zawodowi) wystapiła wyrazna
przewaga deklaracji braku wiedzy ankietowanych o poszczegóolnych aspektach
102

1 0 2

Ibidem, s. 100.

�129

6. Świadomość miedzykulturowa a stereotypy kulturowe i szok kulturowy

związanych z islamem. Porównując stan wiedzy sprzed wyjazdu na misję do
stanu po powrocie, m o ż n a stwierdzić znaczacy wzrost wiedzy o stosunku
miejscowej ludnosci do uczestnikow misji stabilizacyjnej. Zdaniem autorow
badania ma to swiadczyc o powolnej adaptacji r e s p o n d e n t ó w do złożonych
okolicznosci działania w Afganistanie w warunkach kontaktu kulturowego.
Z badania wynika jednak r o w n i e ż , ż e ankietowani nie sa nastawieni na
kreowanie interakcji z miejscowa ludnoscia - autorzy podkreslaja zdecydowana
przewage osob deklarujących odrzucenie (opinie „nie" i „raczej nie") w kwestiach
dotyczących wzajemnych relacji panujących w rejonie działania misji stabiliza­
cyjnej. Wyrazny wzrost zaobserwowano jednak w zakresie znajomosci zwyczaj o w i obyczajow ludnosci lokalnej oraz w zakresie wiedzy o islamie jako religii.
T a b e l a 2. O p i n i e ankietowanych o poziomie i c h wiedzy o islamie i jego wyznawcach (dane w % )
Przed
wyjazdem

Poziom wiedzy

Po
powrocie

Charakter zmiany

O islamie j a k o r e l i g i i

21

33

wyrazny wzrost

O r o ż n y c h grupach w y z n a w c o w i s l a m u

17

20

zmiana

27

38

wyrazny wzrost

28

35

niewielki wzrost

36

55

wyrazny wzrost

53

58

niewielki wzrost

nieistotna

O zwyczajach i obyczajach ludnosci l o k a l ­
nej zamieszkującej

obszar d z i a ł a n i a m i s j i

stabilizacyjnej,

ktorej

w

Pan(i)

uczest-

niczył(a) l u b zamierza uczestniczyc
O strukturze

ludnosciowej,

wzajemnych

relacjach p a n u j ą c y c h w rejonie

działania

m i s j i stabilizacyjnej
O

stosunku

miejscowej

uczestnikow misji

ludnosci

do

stabilizacyjnej

O r y z y k u i zagrozżeniu u t r a t y z d r o w i a l u b
ż

zycia podczas w y k o n y w a n e j m i s j i s t a b i l i •103

zacyjnej
I n n e - jakie?
Uwaga: Wynik wskazuje na wybory (odpowiedzi respondentów „tak" i „raczej tak") odnosnie do badanego
czynnika. Pominięto opinie „brak zdania" i odrzucenia („nie" i „raczej nie").
Zrodło: A. Łapa, Stereotypy islamu i islamistów w opiniach uczestników misji stabilizacyjnej w Afganistanie, op.cit.,
s. 100.

Autorzy badania poddali tezż szczegołowej analizie opinie ankietowanych
o przekazach medialnych dotyczących islamu i jego w y z n a w c o w . W y n i k i tej
ankiety zostały przedstawione na rycinie ponizżej. Uczestnicy misji, ktorzy przed
104

1 0 3

Pojawienie

sie tego zagadnienia w p u n k c i e badan prezentujących

o islamie i jego w y z n a w c a c h wydaje sie nieco zaskakujące,
szerzej przez a u t o r o w badania.
1 0 4

A . Ł a p a , op.cit., s. 103.

poziom

nie z o s t a ł o r o w n i e ż

wiedzy

wyjasnione

�130

III. Koncepcja świadomości międzykulturowej w operacjach...

wyjazdem traktowali media jako opiniotwórcze źródło informacji o funkcjo­
nowaniu różnych grup w y z n a w c ó w islamu, po powrocie prezentowali zdecy­
dowanie mniejsze zaufanie do wiarygodności medialnych przekazow.

T a b e l a 3.

Ocena w i a r y g o d n o ś c i i r z e t e l n o ś c i w przekazach m e d i a l n y c h k r e u j ą c y c h

obrazy

i s l a m u i jego w y z n a w c ó w w o p i n i a c h u c z e s t n i k o w m i s j i (dane w % )
Po

Przekazy medialne

Przed
wyjazdem

powrocie

O p r z e p r o w a d z a n y c h zamachach terrorys­

49

31

tycznych przez b o j o w n i k o w
O

egzekucjach

islamskich

zakładników

dokonywa¬

Charakter zmiany
w y r a z n y spadek w i a r y godnoósci

57

36

n y c h przez tych bojownikóow

w y r a z n y spadek w i a r y godnoósci

O deklaracjach i d e o w y c h s k ł a d a n y c h przez

37

20

przywoódcóow religijnych

w y r a z n y spadek w i a r y godnoósci

O p r z e p r o w a d z a n y c h d z i a ł a n i a c h militar¬

38

25

n y c h i pacyfikacyjnych wobec wyznawcóow

wyraózny spadek w i a r y godnosci

i s l a m u (np. a r m i i izraelskiej wobec Palestyóczykow)
O stosowanej p r z e m o c y i ł a m a n i u zasad
prawa wobec domniemanych

34

18

zwolenni¬

wyraózny spadek w i a r y godnosci

k ó w A l - K a i d y przez A m e r y k a n o w
O wzajemnych walkach miedzy r ó ż n y m i

34

18

o d ł a m a m i wyznawcóow i s l a m u

godnoósci

O k o n f l i k t a c h wyznawcoówroózżnych r e l i g i i

34

22

w y r a z n y spadek w i a r y -

41

29

wyraózny spadek w i a r y -

(wzajemnych w a l k a c h np. w Indiach)
O

osiągnięciach

cywilizacyjnych

zasobnych w r o p ę naftowa

(np.

w y r a z n y spadek w i a r y -

krajów
Kataru,

godnoósci

godnosci

Bahrajnu, Z E A , A r a b i i Saudyjskiej)
I n n e - jakie?
Uwaga: Wynik wskazuje na wybory (odpowiedzi respondentów „tak" i „raczej tak") odnosnie do badanego
czynnika. Pominieto opinie „brak zdania" i odrzucenia („nie" i „raczej nie").
Zrodło: A. Łapa, Stereotypy islamu i islamistów w opiniach uczestników misji stabilizacyjnej w Afganistanie, op.cit.,
s. 104.

Wreszcie nalezży zauważzyóc,zże badaniu poddano roówniezż przebieg zmian
dyspozycji wobec islamu i jego wyznawcoów w deklaracjach uczestnikoów
m i s j i . Z uzyskanych informacji wynika, zże nieznacznie wzrosła nieufnoósóc
do miejscowej ludnoósci oraz sprzymierzenócoów (brak zaufania do głóownych
p a r t n e r ó o w w e w s p ó o ł p r a c y powinien, nawet m i m o nieznacznego wzrostu
1 0 5

1 0 5

Ibidem, s. 107.

�6. Świadomość miedzykulturowa a stereotypy kulturowe i szok kulturowy

131

106

nieufności, zostać poddany głębszej r e f l e k s j i ) . Wzrost zaufania do islamu
wiązał sie z postrzeganiem go jak każdej innej religii znanej uczestnikom misji.
Zaskakujące, zdaniem autorów, sa w y n i k i b a d a ń w zakresie zmiany dyspozycji
wobec talibów. Po powrocie z misji stopień aprobaty prowadzonych przez nich
działań w Afganistanie wzrósł do 53%. Żołnierze, z jednej strony, potepiali
przeprowadzane przez nich zamachy terrorystyczne, dyskryminację kobiet czy
rygorystyczne stosowanie szariatu. Z drugiej, doceniali ich walke o p a r t a n a
bezgranicznym pońswieęceniu i wiernońsci i d e a ł o m islamu.
Podsumowujaęc w y n i k i przeprowadzonych badanń, z ktońrych tylko częeńsńc
z o s t a ł a tutaj zaprezentowana, autorzy zastanawiajaęsięe, jak wykorzystańc
z g r o m a d z o n a ę w i e d z e ę w celu zmiany istniejaęcych s t e r e o t y p ń o w i w i e d z y
o kulturze Afganistanu w ńsrodowisku żzołnierzy wyjeżzdzżajaęcych do tego kraju
na m i s j ę . Stwierdzają, że poziom wiedzy o swiecie islamu jest zdecydowanie
1 0 7

T a b e l a 4. Przebieg z m i a n dyspozycji u c z e s t n i k ó w m i s j i stabilizacyjnej
w y z n a w c o w (dane w % )

wobec i s l a m u i jego

Przed
wyjazdem

Po
powrocie

Charakter zmiany

8

16

niewielka pozytywna

lud­

11

9

niewielka negatywna

W o b e c sprzymierzencow (miejscowych ż o ł ­
nierzy i u r z ę d n i k o w p o p i e r a j ą c y c h rzad
w K a b u l u ) i d z i a ł a n i a w o j s k stabilizacyjnych

11

7

niewielka negatywna

Wobec talibow

7

53

T r w a ł o ś ć ( z m i e n n o ś ć ) dyspozycji
W o b e c i s l a m u jako r e l i g i i
W o b e c jego w y z n a w c o w
nosci)

(miejscowej

wyraznie

pozytywna

Uwaga: Wynik wskazuje na wybory (odpowiedzi respondentów „tak" i „raczej tak") odnosnie do badanego
czynnika. Pominięto opinie „brak zdania" i odrzucenie („nie" i „raczej nie").
Zrodło: A. Łapa, Stereotypy islamu i islamistów w opiniach uczestników misji stabilizacyjnej w Afganistanie, op.cit.,
s. 107.

1 0 6

Z o b . rozwazżania n t . zaufania w s r o d c z ł o n k o w w i e l o n a r o d o w y c h sił w o j s k o w y c h
w rozdz. I V .
J. K o j k o ł , A . Ł a p a , Zakoszenie. Koncepcja oddziaływani w kierunku zmiany stereotypów islamu
i jego wyznawcow,
[ w : ] J. K o j k o ł , M.J. M a l i n o w s k i (red.), op.cit,
s. 1 2 1 - 1 2 4 . Niestety
w p o d s u m o w a n i u znajduja sie r ó w n i e ż n i e s c i s ł o s c i w interpretacji w y n i k ó w , k t o r e dezorientuje
czytelnika, np. autorzy piszaę, iżz w o p i n i a c h żzołnierzy wystaępił znaczny spadek k r y t y c y z m u
wobec i s l a m u z racji „ a p r o b a t y faktu d y s k r y m i n a c j i kobiet (islam w praktyce nie jest przyjazna
religia, dla k o b i e t ) " . Ibidem, s. 1 2 1 . N i e m n i e j jednak, na kolejnej stronie odnajdujemy
informacjeę, izż „ n a przeszkodzie w b u d o w a n i u dialogu stoi takzże zdecydowanie k r y t y c z n y
i negatywny obraz w y z n a w c y i s l a m u . Był o n zasadniczo d e t e r m i n o w a n y przez nieakceptowane
przez r e s p o n d e n t ó w c z y n n i k i obyczajowe (wyrazna izolację i n i e c h ę c do obcych, d y s k r y m i n a c j ę
k o b i e t ) , t r u d n e w a r u n k i zycia na g r a n i c y u b o s t w a ( p o g ł e b i a n e przez b r a k h i g i e n y ,
niegospodarnosc) oraz p r z y p i s y w a n e n e g a t y w n e cechy charakterologiczne ( p o d s t ę p n o s c ,
nieufnosc i agresywnosc)". Ibidem, s. 122.
1 0 7

�132

III. Koncepcja świadomości mieędzykulturowej w operacjach...

niewystarczający i prowadzi do utrwalania negatywnych stereotypów, które
z kolei powaznie ograniczaja mozliwosci wykorzystania s r o d k ó w typu soft
w p r z e ł a m y w a n i u narastajacej niecheci miejscowej ludnosci do działan
podejmowanych przez Polakow w ramach ISAF. Z w r a c a j a r o w n i e ż uwage na
niewystarczająca, koordynacje i obieg informacji w ramach sił ISAF, dotyczących
funkcjonowania w realiach afganóskich, co mozżna okreóslióc brakiem systemu
przekazywania lessons learned. Jednoczesnie słusznie wskazuja, że poziom wiedzy
żzołnierzy na temat islamu nie odbiega od poziomu wiedzy całego naszego
społeczeóstwa, a stereotypy na jego temat kreowane sa w głowach u c z e s t n i k ó w
misji na d ł u g o przedtem, zanim rozpoczną oni słuzbę w o j s k o w a . Co nie
znaczy, ze m o ż e byc to usprawiedliwieniem istniejacego stanu rzeczy. Wysyłajac
zołnierzy na misje poza granicami kraju, należy „wyposazyc" ich bowiem nie
tylko w odpowiednia, bron, ale równiez w wiedze, k t ó r a umozliwi i m oswojenie
szoku kulturowego, lepsza, koordynację działaó z ludnoscia miejscowa, wreszcie
efektywniejsza realizację postawionych przed n i m i celów, którymi staja; się
coraz czeęósciej rozwóoj i odbudowa w rejonach dotknieętych w i e l o l e t n i m i
konfliktami czy kryzysami. Otwiera to kolejne istotne zagadnienie, j a k i m jest
kwestia edukacji (mięedzy)kulturowej.
108

7. Edukacja (między)kulturowa
Edukacja (mięedzy)kulturowa, ze wzglęedu z a r o ó w n o n a n o w y c h a r a k t e r z a d a n ó , j a k
i nowy charakter konfliktoów, do ktoórych rozwiaęzywania wysyłani saęzołnierze
z wielu roznych paóstw, musi stac się elementem edukacji wojskowej. Dzisiaj jest
ona elementem niestety tylko ósladowo obecnym w procesie edukacji w Wojsku
Polskim, choc od kilku lat rozwijanym przez wiele innych armii swiata .
Tymczasem sama definicja edukacji wojskowej stanowi, że jest to „ogoł
procesóow, ktoórych celem jest zmienianie zżołnierzy zgodnie z panujaęcymi
w siłach zbrojnych ideałami i celami w y c h o w a w c z y m i " . Dalszy ciaęg tej
definicji precyzuje zas cel ostateczny tejże: „ c e c h a s z c z e g ó l n a [ e d u k a c j i
wojskowej], o d r ó ż n i a j a c ą j a od innych rodzajów edukacji, jest zaszczepianie
wartoósci, szerzenie wiedzy i rozwijanie takich umiejeętnoósci, któore w załozżeniu
powinny wzmacniaóc potencjał bojowy sił zbrojnych, a t y m samym przyczyniaóc
sięe do odniesienia zwycieęstwa w w a l c e " . Potencjał bojowy jednostki
wojskowej wojsk laędowych rozumiany jest w terminologii wojskowej „jako
liczba niemianowana, k t ó r a jest suma; iloczynów liczebnosci posiadanych przez
109

110

111

1 0 8

Ibidem, s. 1 2 2 - 1 2 3 .

1 0 9

Por. rozdz. I I .

1 1 0

W . Karawajczyk, Teoria wojny a edukacja wojskowa,

Edukacja

wobec wyzwano kulturowo-cywilizacyjnych,

s. 328.
1 1 1

Ibidem.

[ w : ] J. K o j k o ł , P.J. Przybysz (red.),

A k a d e m i a M a r y n a r k i W o j e n n e j , G d y n i a 2002,

�133

7. Edukacja (miedzy)kulturowa

112

jednostke s r o d k ó w walki i ich w s p ó ł c z y n n i k ó w j a k o s c i o w y c h " . Kwestia
„jakosci" rozumiana jest tutaj jako ilosc oraz rodzaj srodkow walki pozo­
stających na wyposazeniu j e d n o s t k i . Pojęcie to z a w ę z o n e zostaje t y m samym
głownie do kwestii technologicznych. Nasuwa sieę wieęc pytanie o to, czy mowienie w t y m ujeęciu wyłaęcznie o potencjale bojowym, w jego klasycznym ujęeciu, nie
jest, w perspektywie istniejaęcych trendow w rozwoju konfliktow zbrojnych,
ujeciem zawężającym? Byc m o ż e tym, co dzisiaj ma zdecydowanie wiekszy
wpływ na „potencjał bojowy" jest zdolnosc do „zdobywania serc i u m y s ł o w "
ludnosci cywilnej i dopiero za t y m idaęcy wzrost potencjału „bojowego", a więec
zdolnosc do pokonania przeciwnika, stosujaęcego asymetryczne metody walki?
Rozważania te ujawniaja kolejny problem: jak pogodzic istniejacy model
zżołnierza-bojownika (ktory „zabijac ma szybko i tanio", jak mowiaę o sobie
ironicznie sami zżołnierze ), z powstajaęcym modelem żzołnierza-„wojownika
wiedzy", by z jednej strony dac narzeędzia, umożzliwiajaęce bezpieczne odnalezie¬
nie sięe w odmiennych realiach kulturowych, z drugiej zas, by nie popasc
w skrajnosc tworzenia modelu żzołnierza-„antropologizujaęcego filozofa"?
113

114

Tym samym docieramy do sedna problemu wyrazonego w pytaniu - do czego
ma byc dzisiaj przygotowany żzołnierz? Nie da sięe na to pytanie znalezc prostej,
akceptowanej przez wszystkich odpowiedzi. Niektorzy wojskowi, w t y m takie
mięedzynarodowe autorytety jak generał Rupert Smith, zauwazżajaę, z ż e a r m i a n i e
nadaje sieędozadanpolicyjnych i humanitarnych, ktore przede wszystkim generujaę
problem swiadomosci mieędzykulturowej ze wzgleędu na koniecznosc kontaktow
zludnosciaęlokalnaę, a do swiadomosci politykow nie dociera to, zże w wielu
misjach po prostu nie da się skutecznie wykorzystywac ż o ł n i e r z y . Obserwując
kierunki przemian w sposobie „użzywania" wojska, możzna jednak odniesc wra¬
żenie, zepoglad ten, choó podzielany przez wielu żołnierzy, nie bedzie miał szansy
na obronęe przed politykami, ktorzy właęczajaę swoje panstwa w działania
o charakterze „pokojowym", chocby tylko z nazwy (stabilizacja, odbudowa,
utrzymywanie pokoju etc.), dużzocheętniej nizż w działania typowo kinetyczne
(zwiaęzanezuzżyciem siły), mogaęce wywoływac rowniezż „straty uboczne" (collateral
damage)wludno sci cywilnej, co z kolei przy dzisiejszym umediowieniu konfliktow
zbrojnych natychmiast skutkuje ogromnaęniechęeciaę społecznaę, zarowno na
obszarze działan operacji, jak i w panstwie wysyłajaęcym.
Sprawy edukacji (mieędzy)kulturowej nie nalezży jednak postrzegac jako
kwestii, ktora przesaędzi o charakterze wspołczesnej armii. Należzyjaę raczej
potraktowac jako istotne u z u p e ł n i e n i e zdefiniowanych podczas ostatnich
115

1 1 2

Por. J. W o ł e j s z o , Sposoby obliczania potencjału

bojowego pododdziału,

oddziału

i

zwiazku

taktycznego, A k a d e m i a O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2 0 0 0 .
1 1 3

1 1 4

Ibidem.
R o z m o w y przeprowadzone

przez a u t o r k e ę w s r o d ż z o ł n i e r z y - u c z e s t n i k o w

ekspery¬

m e n t u M N E 6.
1 1 5

R. S m i t h , Przydatnosc

siły militarnej.

Sztuka

I n s t y t u t Spraw M i e ę d z y n a r o d o w y c h , W a r s z a w a 2 0 1 0 .

wojenna

we wspołczesnym

świecie,

Polski

�134

III. Koncepcja świadomości mieędzykulturowej w operacjach...

operacji luk. Jerzy Kojkoł i A d a m Łapa zauważaja: „Tę lukę w stosunku do
oficeroów łatwo możzna uzupełnióc, pod warunkiem przeznaczenia odpowiedniej
liczby godzin na kształcenie z zakresu nauk humanistycznych i społecznych
w standardzie kształcenia kandydatóow na oficeróow oraz w procesie doskona¬
lenia ich umiejeętnoósci przywóodczych w okresie poóózniejszym" . Autorzy
stwierdzajaę, zże w Akademii Marynarki Wojennej przeznacza sięe jedynie cztery
godziny na tego typu zagadnienia w ramach przedmiotu pedagogika i działalnoósóc
wychowawcza w wojsku (temat zajęeóc:Z ołnierz w obcym ósrodowisku kultu¬
rowym; stereotypy obcych narodowosci w Polsce, zasady przygotowania wojsk
do działanó wósrodowisku obcym kulturowo).
116

ż

Temat kultury, óswiadomoósci kulturowej i mięedzykulturowej w kontekóscie
edukacji wojskowej zaczaęł ostatnio byóc takzże w Polsce dostrzegany i szerzej
dyskutowany. Robert Pawlicki w jednym z pierwszych t e k s t ó w poswięconych
temu zagadnieniu pisze: „ N a u k a o kulturze przyjmuje charakter miedzydyscyplinarny, istnieje zatem uzasadniona potrzeba spojrzenia na problem edukacji
mieędzykulturowej z perspektywy nauk wojskowych. Należzy zauważzyóc,żze
wymiar ekonomiczno-polityczny, techniczny i kulturowy jest dostrzegany we
wszelkich działaniach wojskowych. Jednak wymiarowi kulturowemu poóswięeca
sieę zbyt m a ł o uwagi, a przecieżz nawet w najprostszych działaniach, w nieznanym
ósrodowisku, konieczny jest podstawowy zasóob wiedzy z zakresu kultury
i cywilizacji r e g i o n u " . Do badaczy tej problematyki n a l e ż y r o w n i e ż Dariusz
Stanisław Kozerawski, ktoóry zauwazża: „Kontakty i relacje mięedzykulturowe
zachodzaęce mieędzy przedstawicielami roóżznych kultur ( w ramach kontyngentoów
międzynarodowych lub w kontaktach z ludnoscia lokalna.) moga miec znaczący
w p ł y w na skutecznoósóc realizacji zadanó stabilizacyjnych oraz bezpieczeónstwo
w rejonie danej misji. Z tego tezż wzgleędu kompetencje personelu kontyngentoów
sił mieędzynarodowych (głoównie kadry oficerskiej) w zakresie komunikacji
mieędzykulturowej stanowiaę nie mniej istotny element ich przygotowania do
danej operacji niżz poziom wyszkolenia typowo wojskowego. Na uzyskanie tak
pozżaędanego stanu rzeczy wpłynaęóc powinna edukacja wielokulturowa personelu
sił mieędzynarodowych formowanych ze składu grup dyspozycyjnych" .
117

118

Wciaężz brakuje jednak podręecznika lub dokumentu o charakterze doktry¬
nalnym, na ktoórym mozżna by oprzeóc budowanie systemu szkolenó w t y m
zakresie w Polsce. Luki tej nie wypełniają podreczniki przygotowywane przez
Ministerstwo Obrony Narodowej dla żołnierzy, z a t y t u ł o w a n e „ V a d e m e c u m
zołnierza - Irak" czy „ V a d e m e c u m żołnierza - Afganistan". Adekwatnosc

1 1 6

1 1 7

J. K o j k o ł , A . Ł a p a , op.cit., s. 123.
R. P a w l i c k i , Słuzba

w wojsku,

Wybrane perspektywy,
1 1 8

poza granicami pamtwa

D.S. K o z e r a w s k i , Wielokulturowość

s. 3 3 - 3 4 .

dla edukacji
dla

międzykulturowej
bezpieczenóstwa.

W y d a w n i c t w o O ' C H I K A R A , L u b l i n - P o z n a ó 2 0 0 4 , s. 393.

Centrum-Południe,[w:]D.S.Kozerawski,
doówiadczeń

- wyzwania

[ w : ] D . K o w a l s k i , M . K w i a t k o w s k i , A . Z d u n i a k (red.), Edukacja
w działaniach

stabilizacyjnych

Międzynarodowe

działania

Międzynarodowej
stabilizacyjne

Dywizji
w

swietle

X zmiany PKW Irak w 2008 roku, A k a d e m i a O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2010,

�135

7. Edukacja (miedzy)kulturowa

informacji w nich zawartych była, przy pierwszych edycjach tych podreęcznikóow,
tematem mocno negatywnych komentarzy znawcoów i specjalistoów w zakresie
kultury obu tych krajoów . Do dzisiaj informacje na temat kultury tych krajóow
saę w przewodnikach ujęete w drastycznym skróocie, w zaden s p o s o ó b n i e
dostarczajaęc pogłeębionych informacji koniecznych do działanó w regionie.
Obok braku kompetentnie napisanych podreęcznikoów i materiałoów dla
zołnierzy pozostaje kwestia szkolenó i tego, czy chociaz one wypełniajaęistniejaęcaę
lukeę w literaturze wojskowej. Niestety, wieększoósóc szkolenó organizowana jest
w sposoób doraózny, i choóc pojawiały sieę na nich w roli wykładowcóow osoby
naukowo i praktycznie zajmujaęce sieę danym regionem od wielu lat ( w ostatnich
latach dotyczyło to Afganistanu), np. m.in. pracownicy Wydziału Orientalistycznego Uniwersytetu Warszawskiego czy Uniwersytetu Jagiellonóskiego, to
kroótki czas trwania takiego szkolenia powoduje, ze przekazywany duzy zasóob
wiedzy przyjmowany jest w sposóob powierzchowny, nie zawsze trafia tez do
osob, k t ó r e n a p r a w d ę go potrzebuje w realiach operacyjnych. Przykładem moze
byóc zorganizowanie przez Departament Wspoółpracy Rozwojowej Ministerstwa
Spraw Zagranicznych 5-dniowego szkolenia Wyzwania rozwojowe Afganistanu
w Akademii Dyplomatycznej dla waęskiego grona zołnierzy i pracownikóow
cywilnych roóznych ministerstw zaangazowanych w działania na rzecz społeczenóstwa afganóskiego ( m . i n . Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego,
Ministerstwo Sprawiedliwoósci, Ministerstwo Spraw Zagranicznych) w paózdzierniku 2010 roku czy zorganizowane przez M K i D N , U W i A O N szkolenie dla
specjalistoów CIMIC i studentóow U W oraz A O N w maju 2010 roku, poóswieęcone,
w pierwszej czeęósci, k s z t a ł t o w a n i u sieę koncepcji óswiadomoósci mieędzykulturowej,
a w drugiej, ócwiczeniu symulowanej sytuacji rozwiaęzania konfliktu na tle kul¬
t u r o w y m miedzy siłami PKW Afganistan a gubernatorem prowincji G h a z n i .
Istniejaęcej l u k i w zaden sposóob nie mogaęwięec wypełnióc tego typu doraózne
szkolenia, choócby nawet na wysokim poziomie, ani organizowane konferencje
poóswięecone zagadnieniom komunikacji mieędzykulturowej w operacjach reago¬
wania kryzysowego: pierwszaę ogóolnopolskaę konferencjeę poóswięeconaę tej prob¬
lematyce zorganizowały wspóolnie Z a k ł a d Operacji Pokojowych i Reagowania
Kryzysowego Akademii Obrony Narodowej oraz Instytut Stosunkoów Mieędzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego w l u t y m 2011 r o k u .
119

120

1 2 1

1 1 9

Zob.

np.

komentarz nt.

kulturalny dla Wojska Polskiego.

podreęcznika

SabotaZ czy głupota.

ostro z a t y t u ł o w a n y :

Afganistan.

Przewodnik

Za: h t t p : / / a f g a n o w i e . s a l o n 2 4 . p l / 2 5 4 9 9 1 , a f -

g a n i s t a n - p r z e w o d n i k - k u l t u r a l n y - d l a - w o j s k a - p o l s k i e g o - g l u p o t a oraz k o m e n t a r z „ N o r d y k a " p o d
a r t y k u ł e m (25.10.2011).
1 2 0

Szkolenie zorganizowane w r a m a c h realizacji celu 4.3. M N E 6 dla p o l s k i c h specjalistóow

C I M I C i studentoów A O N , ócwiczenie p r z e p r o w a d z o n e w C e n t r u m Symulacji i Gier W o j e n n y c h
A O N , p o d nazwaę „ W h i t e Eagle 10".
1 2 1

Zob.

internetowej

na

jej

temat

ISM U W :

s p r a w o z d a n i e zamieszczone w r a z

z programem

na

stronie

http://www.pl.ism.uw.edu.pl/index.php?option=com_content&amp;vie-

w=article&amp;id=2945%3Akomunikacja-mi-dzykulturowa-w-operacjach-reagowania-kryzysowego-3-luty-2011&amp;catid=65%3Akonferencje-naukowe&amp;Itemid=93 (25.10.2011).

�136

III. Koncepcja świadomości międzykulturowej w operacjach...

Jedynym osrodkiem, w k t o r y m w sposob cykliczny organizowane saę
szkolenia kulturoznawcze dla zżołnierzy wyjezżdzżajaęcych na misje zagraniczne,
jest Centrum Szkolenia na Potrzeby Sił Pokojowych i m . gen. broni W ł a d y s ł a w a
Sikorskiego w Kielcach (podlegajaęce zmianom strukturalnym, funkcjonujaęce
teraz jako Centrum Przygotowan do Misji Zagranicznych) . Celem kursu
kulturoznawczego jest przygotowanie osob odpowiedzialnych za prowadzenie
szkolenia dotyczaęcego kultury kraju w wybranych jednostkach wystawiajaęcych
zmiany do PKW Afganistan (zgodnie z zasada train the trainers). Szkolenie opiera
sięe na przekazywaniu wiedzy i wiadomosci z zakresu obowiaęzujaęcych reguł oraz
zasad dotyczaęcych aspektow kulturowych społeczenstwa Afganistanu, zasad
kulturowego savoir-vivre'u w czasie wizyt i kontaktow bezposrednich podczas
spotkan ze starszyzna, oraz zasad prowadzenia negocjacji i pracy z t ł u m a c z e m .
Z ołnierze saęrownieżz zapoznawani z podstawowymi zwrotami w jęezykach dari
i paszto. Niewaętpliwaę zaletaę kursu jest rownieżz wspołpraca podczas jego
prowadzenia z Afganczykami, uczestniczaęcymi w zajeęciach praktycznych,
w czasie ktorych sprawdzana jest wiedza szkolonych, oraz prowadzenie czeęsci
zajeęc w specjalnie przygotowanej do tego celu „sali afganskiej" (urzaędzonej na
wzor wystroju domu afganskiego).
122

1 2 3

ż

Istnienie kursu nie rozwiaęzuje jednak w cało sci problemu zwiaęzanego
z wysyłaniem na misje zżołnierzy w więekszosci nieprzygotowanych na bezposrednia konfrontacje; z inna kultura. Kurs obejmuje bowiem tylko niewielkaczesc
osoób, któore jada na misje, jest doósóc ograniczony czasowo - trwa pieóc dni, zaós
w jego ramach odbywa sie roównieżz szkolenie z miedzynarodowego prawa
humanitarnego. Dodatkowo nie wszyscy żołnierze bioracy udział w kursie sa
w stanie wykorzystaóc wiedze i m przekazana ze wzgledu na przydział do struktur
w ramach PKW Afganistan, niemajacych k o n t a k t ó w z l u d n o s c i a lokalna. Moment
czasowy, w ktoórym kurs jest organizowany, róowniezż nie sprzyja skupieniu sie na
treósci kursu (około dwoóch miesiecy przed wyjazdem), gdyżz żzołnierze maja spora
szanse zapomnieócprzekazane i m treósci. Samo szkolenie z kultury róożznorodnego
etnicznie i religijnie Afganistanu, niepoprzedzone jakimikolwiek uprzednimi
zajeciami w ramach podstawowej ósciezżki edukacyjnej z zagadnienó kulturowych,
powoduje, zżezżołnierze w króotkim czasie spotykaja sie po raz pierwszy z kon¬
cepcjami kultury, stereotypoówkulturowych,zroózżnicowania religijnego itp., co nie
wpływa pozytywnie na poziom przyswojenia informacji przekazywanych na
kursie. Choc niewątpliwie dobrze, że kurs taki istnieje, to jednak brak oparcia
poruszanej tematyki w szerszych zmianach edukacyjnych w zakresie CCA

1 2 2

R. Bernat (oprac.), Program kursu kulturoznawczego

dla PKW ISAF,

rzej na t e m a t k u r s u : J. Falecki, J. Fraczek, Swiadomosc: i komunikacja
misyjnym

szkoleniu

żołnierzy

Wojska

Polskiego w swietle doswiadczeńi

Kielce 2 0 0 9 . Sze­

miedzykulturowa
CSNPSP

w przed-

w Kielcach,

A . C z u p r y n s k i , L . Elak, H . Schreiber (red.), Bezpieczenistwo dla rozwoju. Komunikacja

[w:]

miedzykul-

turowa w operacjach reagowania kryzysowego, W y d a w n i c t w o A k a d e m i i O b r o n y N a r o d o w e j , War¬
szawa 2 0 1 2 .
123

�7. Edukaćja (mięedzy)kulturowa

137

w wojsku mozżna uznaóc za zdecydowanie osłabiajace jego efektywnoósóc.
Symptomem zmian w dobrym kierunku m o ż e b y c trwajaca restrukturyzacja
kieleckiego Centrum. Z dniem 1 stycznia 2012 roku Centrum zmieniło nie tylko
nazwe na Centrum Przygotowanó do Misji Zagranicznych, ale roówniezż w z m o c n i ł o
kadre wykładowcoówzaroówno pod wzgledem iloósciowym, jak i jakoósciowym:
dotychczasowych podoficerówzastapili wykładowcy w stopniu oficera, głównie
specjaliósci CIMIC, z doóswiadczeniem z misji zagranicznych, z wykształceniem
wyzższym oraz z ukonóczonymi specjalistycznymi kursami wojskowymi takżzena
uczelniach zagranicznych. Wiedza, któora dysponuja nowi wojskowi wykładowcy,
bedzie takżze u z u p e ł n i a n a przez wykładowcóow cywilnych.
Z ołnierze w Wojsku Polskim maja szanse, oproócz kursu w Kielcach, poznaóc
tematyke CCA, biorac udział w kursach doskonalenia zawodowego oficerów
organizowanych przez Akademie Obrony Narodowej, jednak w bardzo kroótkim
wymiarze czasowym - 1,5 godziny wykładu, ktoóry został wprowadzony do
programu poóswieconego w głóownej mierze miedzynarodowemu prawu huma¬
nitarnemu w roku 2010. Dodatkowo istnieje możzliwoósóc wziecia u d z i a ł u
w kursach internetowych dotycza cych tej tematyki, róowniezż oferowanych przez
Akademie Obrony Narodowej na platformie A D L (Advanced
Distributed
Learning). Sa to jednak kursy w jezyku angielskim, przygotowane przez
komponent brytyjski ACT, poóswiecone Afganistanowi (Cultural Awareness
Afghanistan Course). Osobna inicjatywa jest przygotowanie w odpowiedzi na
istniejące l u k i w zakresie edukacji miedzykulturowej s t u d i ó w podyplomowych
„Komunikacja miedzykulturowa w dziedzinie bezpieczenóstwa miedzynarodowego", uruchomionych po raz pierwszy przez Instytut Stosunkoów Miedzynarodowych U n i w e r s y t e t u Warszawskiego we wspóołpracy z W y d z i a ł e m
Zarza dzania i Dowodzenia Akademii Obrony Narodowej w roku akademickim
2011/2012. Udział w studiach jednak opiera sie wyłacznie na zasadzie
dobrowolnoósci i jest odpłatny, co powoduje, zże stosunkowo niewielka, wobec
istniejących potrzeb, liczba o s ó b objetych szkoleniem nie rozwiaże całosciowego problemu braku przygotowania do komunikacji miedzykulturowej w tak
wrazżliwych obszarach bezpieczenóstwa.
ż

Problemem jest roównieżz sporadyczne wykorzystywanie wiedzy i doóswiadczenó osóob, ktoóre brały udział w misjach zagranicznych. Dotyczy to nie tylko
zżołnierzy, ale takżze (zwłaszcza) cywilnych specjalistoów, nierzadko bardzo dobrze
przygotowanych do funkcjonowania w realiach odmiennej kultury ze wzgledu na
ukonóczone studia (etnografia, archeologia, socjologia). Poniewazż zazwyczaj nie
sa to osoby pracujace w ósrodowisku naukowym, na uczelniach, powróot z misji
oznacza dla nich powróot do codziennych realioów, a ich doóswiadczenia nie sa
przekazywane kolejnym osobom wyjeżdżającym (poza forma przyjacielskich
kontaktóow). Nie istnieje zżaden wykaz takich osoób, natomiast w umowach, któore
sa z tymi osobami podpisywane, nie ma roównieżz nic na temat przekazywania
wiedzy zdobytej w trakcie misji w jakimós zorganizowanym systemie. W duzżej
mierze szwankuje wiec system lessons learned, zaós żzołnierze „skazani" sa albo na
nauke na własnych błedach podczas pierwszego wyjazdu w rejon misji, albo

�138

III. Koncepcja świadomości mieędzykulturowej w operacjach...

na w ł a s n e chęeci uprzedniego poznania kultury danego kraju na podstawie lektur
czy filmoów, wreszcie na relacje kolegóow, ktoórzy z misji wróocili.
Obecny poziom edukacji mięedzykulturowej w Wojsku Polskim nalezy
wóswietle powyzszego uznaóc za zdecydowanie niewystarczajaęcy. Dane podawane
przez Centrum w Kielcach móowiaę, co prawda, iz procentowo - w skali wszystkich
kursoów prowadzonych w Centrum - wzrosła liczba godzin poóswięecanych tej
tematyce: z 2 - 5 % godzin szkoleniowych na 100%, (co dawało dwugodzinny blok
tematyczny) do 12-85% ( 6 - 4 1 godzin szkoleniowych, duzarozpięetoósóc warunko¬
wana jest rodzajem i poziomem kursu: podstawowy, rozszerzony, zaawansowa¬
n y ) . Z wypowiedzi zebranych od zołnierzy I X zmiany PKW Afganistan poziom
óswiadomoósci mięedzykulturowej przedstawia sieę w jeszcze ciemniejszych barwach
(cytaty z korespondencji mailowej z autorkaę):
1 2 4

• „szkolenie kulturowe tak n a p r a w d ę nie istnieje. Traktowane jest jako
szkolenie o najmniejszym priorytecie. Zołnierze poóswieęcajaę mnoóstwo czasu
na doskonalenie czynnoósci, któore saę i m znane, a nie majaę pojęecia, jak
zachowywaóc sieę w rejonie konfliktu w stosunku do ludnoósci cywilnej";
• „ p r o w a d z o n e szkolenie jest w głóownej mierze teoretyczne. W wieększoósci
opiera sie na wykładach, k t ó r e nie sa zroznicowane w stosunku do «etatu»,
jaki dany zołnierz ma obejmowaóc na misji";
• „ b a r d z o duzym błęedem jest fakt, ze w szkoleniach k u l t u r o w y c h nie
uczestniczaę wyzsi oficerowie WP. Tak naprawdeę to oni podejmujaę kluczowe
decyzje w teatrze działanó, a bardzo czeęsto majaę wiedzęe o kulturze mniejszaę
niz dowóodcy druzyn piechoty";
• „ e l e m e n t y szkolenia kulturowego powinny zostaóc wplecione w proces
szkolenia taktycznego. Dochodzi bowiem do «konfliktu szkolenó», np. na
kursach czysto taktycznych zołnierze nie saę przyzwyczajani do tego, ze
w rejonie ich działania bęedzie ludnoósóc cywilna";
• „elementy szkolenia kulturowego (oproócz wykładoów) pojawiajaę sięe czeęsto na
pokazach i certyfikacjach, nie saę natomiast prowadzone zajeęcia taktyczne
z elementami kontaktu mieędzykulturowego. Tymczasem w rzeczywistoósci
afganóskiej, «wymieszanie» partyzantoów i cywili jest normaę. Bardzo cięezko jest
uóswiadomióc z o ł n i e r z o m , ze przechodzenie z «przyjaznego» k o n t a k t u
z ludnoósciaę do walki i na odwróot jest t u normaę";
• „obecnie czeęsto zdarza sieę tak, ze w szkoleniu na szczeblu kompanii
uczestniczaę tylko zołnierze (dowoódcy «nie majaę na to czasu»). Dowoódcy,
ktoórzy nie nabyli odpowiedniej wiedzy, bagatelizujaęteę nabytaę przez ich
podwładnych".
Roównoczeósnie mozna zauwazyóc,ze iloósóc dyskusji ósrodowiskowych na ten
temat powoli ma szansęe zaczaęócprzeradzaóc sieę w praktyczne, nowe rozwiaęzania.
Nowy kierunek podnoszenia kompetencji kulturowych zołnierzy mogłyby
zatem wyznaczaóc nasteępujaęce cele: k s z t a ł t o w a n i e óswiadomoósci o roównorzęed1 2 4

Za: J. Falecki, J. Fraczek, op.cit., s. 8 7 - 8 8 .

�139

7. Edukacja (miedzy)kulturowa

nosci wszystkich kultur; u w r a ż l i w i a n i e na „ i n n o s c " , odmienne korzenie
kulturowe, tradycje oraz k s z t a ł t o w a n i e postaw otwartych i tolerancyjnych,
wyrzekających sie poczucia wyższosci kulturowej na rzecz dialogu, negocjacji
i wymiany wartoósci. Celom t y m powinno towarzyszyóc uóswiadamianie zżołnierzom
takżze własnej tozżsamoósci kulturowej, zwiekszanie poczucia własnej wartoósci,
bezpieczenstwa i samoakceptacji; kształtowanie umiejetnosci rozwiązywania
problemowzwiazanych z uprzedzeniami, negatywnymi stereotypami.
Z pewnoóscia jednak nie ma ani potrzeby, ani mozżliwoósci tworzyóc zżzołnierzy
specjalistóow w każzdej dziedzinie, choóc istnieje spora pokusa, by stworzyóc,
korzystaja c ze „zwrotu kulturowego" we wspoółczesnym wojsku, „zżołnierza-antropologa". Kształcenie w t y m kierunku powinno sie raczej koncentrowaóc na
nabywaniu umiejetnoósci wspóołpracy i kompetencji komunikacyjnych w ogóole.
Z ołnierze p o w i n n i umieóc teżz wspoółpracowaóc w planowaniu i realizowaniu
zadanó z cywilnymi specjalistami, któorych rola bedzie wzrastaóc. Warunkiem jest
umiejetnoósóc wykorzystania potencjału zaróowno po stronie wojskowej, jak i cy¬
wilnej. Mozżna rozwazżyóc w zwia zku z tym, w realiach Wojska Polskiego
i panóstwa polskiego, ktoóre nie staóc na własny HTS, trwałe wpisanie w struktury
zespołu doradczego/CULAD dla dowoódcoów, beda cych jednak róownoczeósnie
zżołnierzami. Jeósli kazżdy zżołnierz bedzie m u s i a ł staóc sie „ e k s p e r t e m multidyscyplinarnym" - przestanie byóc ekspertem w sztuce wojskowej. Choóc nie zwalnia
to z koniecznoósci wprowadzenia zmian w systemie szkoleniowym i nie
usprawiedliwia wysyłania kompletnie nieprzygotowanych na wyzwania kultu¬
rowe zżołnierzy na misje poza granicami kraju, to jednak zmiana ta musi zostaóc
przemyóslana i wprowadzona nie na zasadzie „terapii szokowej", ale w procesie
oddolnego budowania kompetencji kulturowych na wielu roózżnych płaszczy¬
znach i poziomach edukacji wojskowej.
ż

Za podsumowanie niniejszego rozdziału niech posłuzża postulaty ósrodowiska wojskowego w zakresie przygotowania do operacji „innych nizż wojenne"
(a w takich właósnie misjach poza granicami kraju w przewazżaja cej mierze bierze
udział Wojsko Polskie), ktoóre zgrupował A d a m Kołodziejczyk w poniżzszej
tabeli. W a r t o zauwazżyóc,izż w y n i k i badanó przeprowadzonych przez autora
zostały opublikowane w 2002 roku, a jednak tylko w niewielu punktach
cokolwiek sie do tej pory zmieniło.
T a b e l a 5. Postulaty dotyczace procesu edukacji i szkolenia sensu stricto
Wymagania o d n o s z ą c e się do p r o g r a m ó w ( c e l ó w , t r e ś c i ) edukacji i szkolenia
•

U w z g l e d n i e n i e w s z k o l e n i u i edukacji ogolnej w i e d z y o swiecie, polityce m i e d z y n a r o d o w e j , h i s t o r i i óswiata, w i e d z y o k u l t u r z e , p r a w i e m i ę e d z y n a r o d o w y m

i humanitarnym,

a szczegoólnie w i e d z y o rejonie m i s j i : t ł o historyczne i p o l i t y c z n e , s t o s u n k i n a r o d o w o ó s c i o we, geografia, a k t u a l n a sytuacja i p o l i t y k a p a ó s t w a l u b p a ó s t w , k t o r y c h m i s j a dotyczy
•

Ukierunkowanie programoów

na

poznanie

społecznoósci

lokalnej:

kultura,

zwyczaje

i obyczaje, n a r o d o w e tradycje w o j s k o w e , mentalnoósóc,jęezyk i religia
•

Poznanie standardóow i doóswiadczenó (dobrych i z ł y c h ) i n n y c h ( N A T O ) uczestnikóow m i s j i
w

zakresie

spraw administracyjnych:

dokumenty,

procedury

(rozwiniecia,

SOP),

�140

III. Koncepcja świadomości mieędzykulturowej w operacjach...

Wymagania o d n o s z ą c e s i ę do p r o g r a m ó w ( c e l ó w , t r e ś c i ) edukacji i szkolenia
t e r m i n o l o g i a (skroty, oznaczenia, s y m b o l e ) , r e g u l a m i n y (procedury i przepisy celne),
sprzeęt, k o n t r o l a i o c h r o n a granic (stref)
Z a p e w n i e n i e kompatybilnoósci p r o g r a m ó o w szkolenia i edukacji z u w z g l ę e d n i e n i e m p o t r z e b
konkretnej misji
U w z g l ę e d n i e n i e w zakresie edukacji i szkolenia zagadnienó z zakresu w i e d z y o sytuacji
politycznej i s p o ł e c z n o - e k o n o m i c z n e j
i

techniki

masowej

komunikacji,

w rejonie k o n f l i k t u , m i ę e d z y n a r o d o w e g o

techniki

komunikacji

(z c y w i l a m i )

i

prawa

negocjacji,

p r z e c i w d z i a ł a n i a przestęepczoósci oraz p o m o c y lokalnej społecznoósci
Przeglaęd i u a k t u a l n i a n i e treósci p r o g r a m ó o w edukacyjnych i s z k o l e n i o w y c h oraz uwzglęednienie w n i c h ( i m p l e m e n t o w a n i e ) n o w y c h zagadnieón - w a z n y c h w realizacji m i s j i oraz
w y k o r z y s t a n i e badanó do tego celu
Z w r ó c e n i e u w a g i e d u k o w a n y c h i szkolonych o f i c e r ó w na geneze m i s j i , jej cele, sens
i specyfikęe oraz i n n e wazne p a r a m e t r y i wskazoówki dla dowóodcy m i s j i
Uwzglęednienie
społecznych,

w

edukacji

zwłaszcza

i szkoleniu

socjologii,

w

zagadnieón

z

zakresu

zakresie p r z y w ó o d z t w a ,

stosowanych
twóorczego

nauk

myóslenia

i rozwiaęzywania problemóow, zagadnienó socjalno-bytowych ( s k u t k i rozłaęki z rodzinaę),
zagrozenó patologiaę, „ p u b l i c relations", k o m u n i k a c j i
Uwzgleędnienie

waznych

dla

społecznej

uczestnikoówmisjizagadnienó

z zakresu

psychologii,

obejmujaęcych: p o z n a w a n i e i radzenie sobie z roóznymi c z y n n i k a m i stresu, nastawienie
i nastroje uczestnikoów O O T W ,

adaptacjęe i popraweę p r z y g o t o w a n i a psychologicznego

uczestnikóow m i s j i
K u r s y i szkolenia do O O T W p o w i n n y byóc racjonalnie zaprojektowane

(kompleksowe,

d ł u z s z e , organizowane p r z e d w y j a z d e m na misje), co p o z w o l i zapewnióc p r z y g o t o w a n i e
zołnierzy

(oficeróow)

odpowiedniego

czasu

do
na

ich

zadanó,zuwzgleędnieniem

realizacjęe p r o g r a m ó o w

koniecznoósci

(wypełnienie

czasu

zapewnienia
odpowiednimi

treósciami)
Zródło: A. Kołodziejczyk, Zawodowe przygotowanie oficerow wojska do misji innych niZ wojenne, Wojskowe Biuro
Badaó Społecznych, Warszawa 2002, s. 47.

8. Operacjonalizacja kultury
Tekst konócowy eksperymentu M N E 6 poóswięecony jest kulturze terenu operacji
i rozumieniu pojeęcia kultury w jego aspekcie narodowym. Koncepcja kultury
stworzona w ramach eksperymentu skupia sieę na uczynieniu z terminu
naukowego pojęecia „operacyjnego", na podaniu wskazóowek, w jakich aspektach
analizowaóc ósrodowisko operacyjne pod wzglęedem kultury tak, aby mozliwe było
jego praktyczne zastosowanie.
„Operacyjnoósóc kultury", wzgleędnie „operacjonalizacja kultury" to pojeęcia
roówniez wymagajaęce opisowego zdefiniowania. W programach szkoleniowych
Marines podstawowym pytaniem rozstrzygajaęcym, co nalezy uwzgleędnióc w ana¬
lizowaniu kultury terenu operacji, jest pytanie: so what? I co z tego? W domysle
- co z tego dla nas wynika? Nie bada sięe w zwiaęzku z t y m wszystkich aspektóow
kultury, „kultury dla samej kultury", ale - w ramach procesu operacjonalizacji

�8. Operacjonalizacja kultury

141

kultury - bada się „kulturę operacyjna": wszystkie te aspekty kultury, k t ó r e ze
wzgleędoów operacyjnych majaę znaczenie dla efektywnoósci działanó podejmowa¬
nych przez wojsko na terenie operacji. W ten sposóob pojeęcie kultury zostaje
„zoperacjonalizowane", a zatem uczynione uzytecznym z wojskowego p u n k t u
widzenia.
Odniesienia do pojeęcia kultury operacyjnej, jak i procesu operacjonalizacji
kultury ( „ o k r o j o n e " i „zutylitaryzowane" z antropologicznego p u n k t u widzenia)
pojawiajaę sieęroówniez w tytułach podstawowych podręecznikóow czy dokumentoów, opracowanych w celu przyblizenia kwestii kulturowych kreęgom wojsko¬
w y m . Pierwszym z nich jest podręcznik a m e r y k a ó s k i Operational Culture for the
Warfighter. Principles and Applications ,
pojęecie to pojawia sięe roówniez w nazwie
pierwszego oósrodka szkoleniowego wyspecjalizowanego w kwestiach kulturo¬
wych dla wojska: Marine Corps Center for Operational Culture Learning, oraz
w dokumencie przygotowanym w ramach eksperymentu M N E 6 dla d o w ó d c ó w :
Guidelines for Commanders and Staffs. Operationalization of Culture into Military
Operations (Best Practices) . Autorzy tego ostatniego dokumentu podnosza dosc
oczywisty - z wojskowego p u n k t u widzenia - argument na rzecz operacjonalizacji kultury: nie saę antropologami, a sam óswiat akademicki nie jest wcale
zgodny, jeósli chodzi o sposóob definiowania pojeęcia kultury. Piszaę wprost: „My
[zołnierze] musimy poznaóc lokalnaę kulturęe po to, aby moóc zrealizowaóc w ł a s n e
cele. Bioraęc to właósnie pod uwageę, jesteósmy w stanie okreóslióc kluczowe
elementy dla misji. Na t y m polega operacjonalizacja kultury, tzn. zidentyfiko¬
wanie istotnych aspektoów kultury, ktoóre majaę w p ł y w na przebieg misji i mogaę
pomoóc nam zrozumieóc w p ł y w podejmowanych przez nas decyzji na struktury
s p o ł e c z n o - k u l t u r o w e ósrodowiska operacyjnego. Kultura operacyjna umozliwia
z o ł n i e r z o m oraz partnerom koalicji stosowanie wiedzy o innych kulturach
w celu zrozumienia działanó społeczno-kulturowych, wywierania w p ł y w u na
populacjeę, na partneroów koalicji oraz na przeciwnika, jak roówniez pomaga
legitymizowaóc działania k o a l i c j i . (... ) Kompetencja s p o ł e c z n o - k u l t u r o w a albo
inaczej zdolnoósóc do operacjonalizacji kultury jest kluczowa dla planowania
operacyjnego i procesu podejmowania decyzji zwłaszcza wtedy, kiedy dotyczy
prowadzenia operacji przeciwpartyzanckich. Polega nie tylko na pogłęebionej,
specjalistycznej wiedzy kulturowej, ale roówniez na umiejeętnoósci opanowania
złozonych kwestii integracji czynnikoów kulturowych z planowaniem operacyj¬
nym i prowadzeniem operacji. Wiedza o tym, jak «uzywaóc» kultury, nie jest
wiedza intuicyjna.. Podstawowa swiadomosc kulturowa, poznanie i odtwarzanie
modnych haseł i terminoów nie mogaę zostaóc uznane za standard dla osiaęgania
operacjonalizacji kultury. Potrzebna jest do tego kompetencja k u l t u r o w a " .
125

126

127

128

1 2 5

B.A. S a l m o n i , P. Holmes-Eber, op.cit.

1 2 6

V . Bados, J. Martinez-Ferrer, L . Lavella,

1 2 7

Ibidem, s. 7-8.

1 2 8

Ibidem, s. 10.

op.cit.

�142

III. Koncepcja świadomości międzykulturowej w operacjach...

Podsumowanie
Bioraęc pod uwageę dotychczasowe rozwazżania, mozżna zaryzykowaóc postawienie
tezy, zżeżzołnierz przyszłoósci beędzie w coraz wieększym stopniu stawał sieę
„ w o j o w n i k i e m wiedzy". S t a n i s ł a w Jarmoszko zauwazża: „Udział zżołnierza
w wojnie w coraz wieększym zakresie przestaje opieraóc sieę na sile fizycznej, na
rzecz wiedzy, intelektu i myóslenia koncepcyjnego. Dotychczasowy t r u d fizyczny
wduzżej mierze zamienia sieę w wysiłek psychiczny. W t y m kontekóscie mozżna
sformułowaóc tezeę, iżz wartoósóc armii w coraz więekszym zakresie jest mierzona
zdolnoósciaę generowania i wykorzystania w i e d z y " . Choóc wniosek ten mozżna
uznaóc za sformułowany nieco „na wyrost", gdyzż w dalszym ciaęgu - co pokazuje
Afganistan - t r u d fizyczny pełni takaęsamaęroleę jak wysiłek psychiczny
w osiaęganiu celoów działania, to jednak wskazuje na nowy trend, ktoóry pojawia
sieę w myósleniu o wojsku przyszłoósci: nie tylko technologia, wyszkolenie
fizyczne czy jakoósóc wyposażzenia bęedaę tworzyóc obraz armii jutra. Nie mniej
wazżnaęczęeósciaębeędzie umiejęetnoósóc nabycia i wykorzystania „ k o m p e t e n c j i
mieękkich": umiejeętnoósci wspoółpracy z ludnoósciaę cywilnaę, cywilnymi specjalis¬
tami lub organizacjami pozarzaędowymi, óswiadomoósóc uwarunkowanó kulturo¬
wych takiej wspoółpracy, podstawowe umiejeętnoósóc komunikacji nie tylko
w „jęezyku wojskowym". Wiedza o kulturze w ł a s n e g o regionu, kraju, organizacji
wojskowej narodowej i sojuszniczej z pewnoósciaę jest jednym z elementóow
wysiłku doskonalenia żzołnierza przyszłoósci. Jeósli wojsko nie bęedzie „organizacjaę
uczacą sie" - nie poradzi sobie z realiami i wyzwaniami X X I wieku.
129

ó

S wiadomoósóc mieędzykulturowa jest wieęc, m i m o róozżnych zgłoszonych wyzżej
zastrzezżenó, istotnym elementem wykształcenia żzołnierza przyszłoósci, bo jest
umiejeętnoósciaę zrozumienia „Innego". Jakiekolwiek rozumienie „ I n n e g o " wy¬
maga od nas zawsze najpierw zrozumienia samego siebie: óswiadomoósóc
mieędzykulturowa nie możze wieęc zaistnieóc bez óswiadomoósci kulturowej pierwszego kroku, jakim jest wiedza, samopoznanie i umiejęetnoósóc analizy tego,
w jaki sposoób nasza kultura determinuje nasze działania. Problemy mieędzykulturowe z ludnoósciaę cywilnaę, któorych doóswiadczajaę wojskowe siły wielona¬
rodowe nie mogeę wieęc zostaóc efektywnie rozwiaęzane, jeósli najpierw nie bęedaę
stworzone narzęedzia do zrozumienia specyfiki funkcjonowania samego wojska.
W kontekóscie relacji mieędzykulturowych takich pojęeciowych narzeędzi dostarcza
socjologia wojska.

1 2 9

S. Jarmoszko, Tendencje rozwoju

(red.), Socjologiczne

aspekty wojska

współczesnych

i obronności,

-Kartograficzne S.A., W a r s z a w a 2 0 0 4 , s. 7.

sił zbrojnych,

[ w : ] J. Zajdzik, T. I w a n e k

W y d . Polskie P r z e d s i ę b i o r s t w o

Geodezyjno¬

�R O Z D Z I A Ł

Kultura organizacji wojska - u podstaw świadomości
międzykulturowej wielonarodowych sił wojskowych
Zapytałem

swoich dowódców

brygad, czego w pierwszej kolejności chcieliby mieć: więcej.

Wszyscy odpowiedzieli - wiedzy o kulturze.
Generał Peter Chiarelli,
wiceszef sztabu wojsk lodowych Stanów Zjednoczonych,
były g ł o w n o d o w o d z a c y Multi-National Corps - Iraą

1

Wprowadzenie
W ramach trwajaęcej od lat 90. X X wieku refleksji nad przywroóceniem kulturze
nalezżnego jej miejsca w stosunkach mieędzynarodowych, nad jej zasadniczym
w p ł y w e m i r o l a ę w e wspoółczesnych relacjach mięedzyludzkich i mięedzypanóstwowych, pojawiło sięe takzże zagadnienie kultury organizacyjnej jako
jednego z elementoów coraz bardziej złozżonej rzeczywistoósci mięedzynarodowej.
Zrobiło ono wręecz mieędzynarodowaę „kariereę", słuzżaęc wyjaósnieniu, w jaki
sposoób w warunkach zglobalizowanego óswiata organizacje o szerokim, mięedzynarodowym zasięgu (a taka organizacja jest dzis w dziedzinie wojskowej np.
N A T O ) mogaę funkcjonowaóc m i m o ogromnych, wewnęetrznych róozżnic kulturo¬
wych, istniejaęcych wósróod ich członkoów (pracownikóow) .
W niniejszym rozdziale, w celu pokazania kontekstu funkcjonowania pojeęóc
kultury, óswiadomoósci kulturowej i mieędzykulturowej w dziedzinie wojskowoósci, zostanie przeprowadzona charakterystyka kultury organizacyjnej wojska na
poziomach narodowym i mieędzynarodowym. Zostanie róowniezż poroównana
z kulturaę organizacyjnaę organizacji cywilnych, aby mozżliwe było zbadanie
w p ł y w u róożznic mieędzy n i m i na efektywnoósóc operacji prowadzonych przez
wspoółczesne wielonarodowe siły wojskowe, a wieęc takich, w któorych bioraę
udział kontyngenty cywilno-wojskowe z dwoóch lub więecej panóstw. Pominięety
zostanie waętek definicji pojeęóc „kultura", „organizacja" oraz róozżnic mięedzy
2

1

Cyt. za: V . Bados, J. Martinez-Ferrer, L . Lavella, Guidelines

Operationalization
2

w

of Culture into Military

Operations (Best Practices),

for Commanders and

Staffs.

Granada 2010, s. 29.

F r a g m e n t y rozwazżanó p r z e d s t a w i o n y c h w n i n i e j s z y m rozdziale z o s t a ł y o p u b l i k o w a n e

k s i a ż c e Bezpieczeńtstwo

dla rozwoju.

Komunikacja

międzykulturowa

w

operacjach

reagowania

kryzysowego, p o d red. n a u k . A . Czuprynóskiego, L . Elaka i H . Schreiber, W y d a w n i c t w o A k a d e m i i
O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2012
efektywnosc operacji

( H . Schreiber, Kultura

wielonarodowych,s.15-37).

organizacyjna

wojska

i jej wpływ

na

�144

IV. Kultura organizacji wojśka - u podśtaw świadomości miedzykulturowej...

terminami „kultura organizacyjna" i „kultura organizacji" (stosowanych tutaj
wymiennie) jako pobocznych dla podjeętej analizy .
W p ł y w kultury narodowej i powiaęzanej z niaę kultury organizacyjnej na
sposoób funkcjonowania wojska, jak roówniezż na wzajemne stosunki mieędzy
kontyngentami z roózżnych krajóow podczas operacji wielonarodowych, okazuje
sięe czynnikiem niezwykle istotnym, czeęsto przesaędzajaęcym wreęcz o efektywnoósci
misji. Dotychczasowe bagatelizowanie lub marginalizowanie tego problemu
mozże wiaęzaóc sięe z faktem, izż kwestii kulturowych nie da sieę sprowadzióc do
matematyki. Przysłowiowe r ó w n a n i e „2 + 2" najczęsciej nie daje tutaj wyniku
„4". Jednak „niematerialny" czynnik kulturowy wywiera bardzo namacalne,
„ m a t e r i a l n e " skutki w takich sprawach, jak interoperacyjnoósóc , efektywnoósóc czy
legitymizacja obecnoósci sił zbrojnych w okreóslonym kraju, by wymienióc tylko
niektóore z nich. I choóc oczywióscie nie należzy go absolutyzowaóc, to jednak właósnie ze wzglęedu na wzrastajaęce umięedzynarodowienie i wspoółzalezżnoósci mieędzy
armiami narodowymi zbadanie wpływu kultury organizacyjnej na sposóob pro¬
wadzenia operacji wielonarodowych stało sięe przedmiotem zainteresowania nie
tylko socjologoów wojska , ale i samych zżołnierzy zmuszonych do odnalezienia
sięe w niełatwych realiach mieędzykulturowych operacji wielonarodowych.
Załozżenie, któore stoi za podjeęciem tego problemu, brzmi nasteępujaęco:
istnieje kultura organizacyjna wojska, któora czyni możzliwym wspóołdziałanie
podczas operacji prowadzonych przez wielonarodowe siły wojskowe, jednoczeósnie jednak istnieje szereg narodowych organizacyjnych kultur wojskowych,
ktoóre tego typu wspoółdziałanie utrudniajaę. Dodatkowym czynnikiem komplikujaęcym obraz teatru operacji jest posteępujaęca „NGO-izacja" obszaru działanó ,
połaęczona z n o w y m i zadaniami stawianymi przed wojskiem, wymuszajaęca
wspóołpraceę z sektorem cywilnym w dziedzinie pomocy rozwojowej, humani¬
tarnej i zwiaęzanej z odbudowaę. S wiadomoósóc odmiennoósci w kulturach organi¬
zacyjnych, poparta wieloma badaniami, oraz wprowadzenie tej wiedzy do
kanonu wykształcenia zżołnierza mogaęstaóc s i e ę p o d s t a w a ę d o zwięekszenia
efektywnosci zarowno wspołpracy cywilno-wojskowej (Civil-Military Cooperation
3

4

5

6

7

ó

3

Omoówienie tych k w e s t i i w r a z z przeglaędem definicji mozżna znaleózóc w : M . Cieóslarczyk,

O potrzebie

i możliwosciach

badania problemów

M . Cieóslarczyk, E. P o m y k a ł a (red.), Kultura

kultury

organizacyjnej

w siłach

organizacyjna w siłach zbrojnych,

zbrojnych,

[w:]

Akademia Obrony

N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2 0 0 3 , s. 2 8 - 5 9 .
4

Zob.

np.

R. R u b i n s t e i n , D . M . Keller,

Integrated Missions,
5

S. W i l s o n , Effectiveness,

for Hearts and Minds in NATO's
6

M . E . Scherger, Culture

and

Interoperability

in

„ I n t e r n a t i o n a l Peacekeeping" 2 0 0 8 , t. 15, n r 4.
Legitimacy and the Use of Force in Modern

Wars. The Relentless

Battle

War over Kosovo, S O W I , W i e s b a d e n 2009.

M . i n . G. Caforio (red.), Handbook

of the Sociology of the Military,

Springer Science +

Business M e d i a , N e w Y o r k 2006, oraz w s z y s t k i e w y m i e n i o n e w t y m rozdziale publikacje
Josepha Soetersa.
7

T e r m i n ten z o s t a ł rozpropagowany, w sensie n e g a t y w n y m , przez ksiaęzżkęe a u t o r s t w a L i n d y

Polman za sprawaę opisania tragicznych konsekwencji udzielania nieadekwatnej p o m o c y huma¬
nitarnej oraz jej w p ł y w u na rozwoój i przedłuzżanie sięe konfliktoów, przede w s z y s t k i m na przykła¬
dzie A f r y k i . L . Polman, War Games. The Story of Aid and War in Modern Times, V i k i n g , U K 2010.

�145

1. Wielokulturowośc w wielonarodowych śiłach wojśkowych

8

- C I M I C ) w przyszłoósci, jak roówniezż wspóołpracy wewnaętrz sił wielonarodo¬
wych, a t y m samym - efektywnoósci samej operacji.

1. WielokulturowoSc w wielonarodowych siłach wojskowych
Wielonarodowe, a przez to wielokulturowe struktury wojskowe nie saę niczym
nowym w historii wojskowoósci. Od czasoów starożzytnych (armia Aleksandra
Macedonóskiego) ażz do X X wieku, kiedy nastaępiło p o w o ł a n i e do zżycia U k ł a d u
Warszawskiego oraz N A T O , mamy do czynienia z praktykaę wielokulturowych
sił koalicyjnych lub sojuszniczych. O ile jednak ten pierwszy sojusz, jak
wskazuje Bolesław Balcerowicz, był wielonarodowy raczej w teorii nizż w prak¬
tyce podejmowanych przez niego działaó (zasadnicza i n i e p o d w a ż a l n a przewagę
miał komponent radziecki), to juzż w strukturęe i praktykeę działania N A T O
wielonarodowoósóc została wpisana jako jedna z głóownych zasad: mieszane dowoództwa, wspóolne procesy wypracowywania decyzji, wielonarodowe siły, np.:
korpusy .
9

Idea wielonarodowych wojsk towarzyszyła takzżetwoórcom Organizacji
Narodoów Zjednoczonych: w pierwotnych załozżeniach wielonarodowe jednostki
wojskowe O N Z miały byóc instrumentem słuzżaęcym realizacji decyzji O N Z . Choóc
idea ta nie została urzeczywistniona w sensie p o w o ł a n i a stałych wielonarodo¬
wych sił O N Z (oprócz jednej próby, stworzenia - Multinational Standby High
Readiness Brigade for UN Operations - SHIRBRIG w latach 2000-2009), to
w praktyce operacje wojskowe, prowadzone pod jej auspicjami od czasóow
powstania tej organizacji, zawsze realizujaę jednostki złozżone z zżołnierzy wielu
panóstw . Idea ta znalazła roówniezż swoje odzwierciedlenie w Karcie Narodoów
Zjednoczonych: art. 4 2 - 4 7 z rozdz. V I I - Akcja w razie zagrozżenia pokoju,
naruszenia pokoju i aktóow agresji, w ktoórym powołuje sięe takzże Wojskowy
Komitet Sztabowy złożzony z szefoów sztaboów sił zbrojnych stałych członkoów
Rady Bezpieczenóstwa.
10

8

w

Z o b . M . Cieslarczyk, M . C h o j n a c k i , A . R a d o m y s k i , Wspołpraca

Siłach

Zbrojnych

(SZ)

RP,

wspóołpracy c y w i l n o - w o j s k o w e j
wielonarodowych połaczonych

Akademia

Obrony Narodowej,

cywilno-wojskowa

(CIMIC)

Warszawa 2003.

Definicja

p o raz p i e r w s z y z o s t a ł a s f o r m u ł o w a n a w Doktrynie

operacyjnej

sił sojuszu - N A T O AJP-1: „ z a s a d y i p r z e d s i e w z i ę c i a , k t o r e wspieraja

zwiaęzki pomieędzy dowóodcami N A T O i w ł a d z a m i n a r o d o w y m i ( c y w i l n y m i i w o j s k o w y m i )

na

obszarze, gdzie użzyte saę, l u b planuje sieęuzżyóc, siły m i l i t a r n e N A T O " . Za: B. Balcerowicz (red.),
Słownik

terminoów z zakresu bezpieczenóstwa narodowego, A k a d e m i a O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a

2 0 0 2 , s.

159.

Obecnie obowiaęzujaęca Doktryna

wspoółpracy cywilno-wojskowej

NATO

AJP-09

(Bruksela 2003) okreósla C I M I C j a k o „koordynacjęe i wspóołpraceę o charakterze wspierajaęcym
misje, p r o w a d z o n a ę mięedzy dowoódcaę N A T O a ludnoósciaęłaęcznie z w ł a d z a m i k r a j o w y m i i lo¬
k a l n y m i , jak roównieżz organizacjami i oósrodkami m i ę e d z y n a r o d o w y m i , k r a j o w y m i i pozarzaędowymi".
9

Ibidem,s.3.

B. Balcerowicz, Siły

zbrojne

w stanie pokoju,

Scholar, W a r s z a w a 2010, s. 1 2 4 - 1 2 5 .
1 0

Ibidem, s. 123.

kryzysu,

wojny,

Wydawnictwo Naukowe

�146

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw swiadomosci miedzykulturowej...

Wielonarodowe operacje wojskowe zaczynajaę byóc w dzisiejszych realiach
coraz czeęósciej normaę, zasadaę rozwiaęzywania róozżnego rodzaju konfliktóow. Siły
zbrojne we wspoółczesnym óswiecie funkcjonujaę coraz czeęósciej na podstawie
zasady wielonarodowoósci, ktoóra sprzyja ekonomizacji wysiłku ponoszonego
przez poszczegoólne panóstwa, zwieększonej legitymizacji takich działanó, rozłożzeniu odpowiedzialnoósci na więekszaę liczbeę partneroów i budowaniu zaufania
mieędzy członkami sojuszu czy tezż koalicji. Szczegoólnym p r z y k ł a d e m saę tutaj
mieędzynarodowe operacje pokojowe, ktoóre przez blisko poółwiecze prowadzone
były pod bezposrednim kierownictwem O N Z (Departament Operacji Utrzyma­
nia P o k o j u ) . Pierwsza wielonarodowa misja było wysłanie grupy obserwatoroów na Bliski Wschóod (UNTSO), a pierwsze wielonarodowe siły pokojowe
w postaci wielonarodowego zgrupowania wojsk (szeósóc tysięecy zżołnierzy) po raz
pierwszy utworzono w 1956 roku (UNEF - 1 ) . Dowodem na to, ze tego typu
działania sa pożądane, moze byc liczba operacji pokojowych, ktorych w dekadzie
1948-1958 uruchomiono cztery , w latach 1959-1969: szesć, 1970-1980 tylko
trzy, 1981-1991 j u ż dziesięc, 1992-2002 az trzydziesci j e d e n ( ! ) , a w latach
2003-2010 znowu dziesięeóc. Na ten ostatni okres nałozżyły sieę dodatkowo
wielonarodowe operacje przeprowadzane z mandatu O N Z , ale nienazywane
operacjami pokojowymi tylko operacjami reagowania kryzysowego pod auspi¬
cjami N A T O (ISAF w Afganistanie ), jak równiez fakt dalszego trwania tego
typu działanó rozpoczeętych w poprzednich dekadach. Oznacza to, zże liczba
aktualnie (grudzieó 2011) trwających misji pokojowych z ramienia O N Z wynosi
piętnascie, z czego U N A M A (The United Nations Assistance Mission in Afghanistan)
jest misja polityczna, zaliczana do operacji pokojowych, bez wykorzystania siły
wojskowej . O N Z c h ę t n i e przekazuje uprawnienia w zakresie przygotowania
i prowadzenia operacji pokojowych oraz tworzenia do tego właósciwych sił
wielonarodowych i n n y m organizacjom, N A T O zaós jest tutaj, ze wzgleędu na
zasoby, funkcjonowanie jednolitych i przejrzystych procedur, doktryn wspoólnych dla wielu p a ó s t w , szczególnie atrakcyjna opcja;, gwarantująca w założeniu
(choc nie zawsze w praktyce) profesjonalne prowadzenie operacji .
11

1 2

13

14

15

16

17

1 1

Ibidem, s. 1 3 1 .

1 2

Ibidem. U N T S O - United Nations

Trust Supervision

Organization

- Organizacja

Narodow

Zjednoczonych N a d z o r u j ą c a Rozejm w k o n f l i k c i e arabsko-izraelskim; U N E F - 1 - First United
Nations Emergency Force - Pierwsze Dorazne Siły Pokojowe Organizacji N a r o d o w Zjednoczonych
p o w o ł a n e w celu n a d z o r o w a n i a

wycofania sieę w o j s k b r y t y j s k i c h , francuskich i izraelskich

z E g i p t u po w o j n i e sueskiej 1956.
1 3

List of operations 1948-2010,

1 4

W a r t o tutaj dodaóc,żze właósnie w t y m okresie bardzo m o c n o

http://www.un.org/en/peacekeeping/list.shtml

(22.01.2011).

umieędzynarodowiono

s k ł a d y sił p o k o j o w y c h . B. Balcerowicz podaje, izż n p . w m i s j i obserwacyjnej U N I K O M
Nations

Iraq-Kuwait

Observation

Mission)

(United

w Kuwejcie w z i ę ł o u d z i a ł 300 osob z 30 p a ó s t w ,

a w operacji M O N U C (Mission de l'Organisation

des Nations

Unies en Republique Deemocratique du

Congo) w K o n g u b r a ł y u d z i a ł j e d n o s t k i a ż z 54 p a ó s t w . B. Balcerowicz, op.cit., s. 1 3 1 - 1 3 2 .
1 5

I n t e r n a t i o n a l Security Assistance Force, w w w . i s a f . n a t o . i n t .

1 6

http://unama.unmissions.org/Default.aspx?tabid=1742

1 7

B. Balcerowicz, op.cit., s. 1 3 1 .

(22.01.2011).

�147

1. Wielokulturowośc w wielonarodowych śiłach wojśkowych

Zasada wielonarodowoósci staje sieęwręecz „podreęcznikowa" i znajduje
odbicie na wszystkich poziomach: strategicznym, operacyjnym i t a k t y c z n y m .
W NATO-wskich handbookach jest uznawana za kwestięe kluczowaę dla solidarnoósci i spoójnoósci tej organizacji, dla operacji prowadzonych przez Sojusz,
i traktowana jako wsparcie i u z u p e ł n i e n i e narodowych polityk o b r o n y . M i m o
tego wieęc, zże wojskowa wielonarodowoósóc jest od zawsze obecna w historii
wojska, dopiero formuła zaproponowana po I I wojnie óswiatowej wprowadziła
do niej z u p e ł n i e nowaę jakoósóc przez integracjęe struktur wojskowych na terenie
samej Europy, ale przede wszystkim - w ramach N A T O .
18

19

2 0

N A T O stanowi wielostronny sojusz polityczno-militarny i to właósnie
w ramach tej organizacji zaczęeto prowadzióc badania nad zagadnieniem
efektywnego funkcjonowania tego typu struktur w kontekóscie róozżnic kulturo¬
wych. Do pionieroów szeroko zakrojonych badanó w tej dziedzinie nalezży Joseph
Soeters. O d strony teoretycznej zajeęli sięe t y m problemem roównieżz Efrat Elron,
Boas Shamir i Eyal B e n - A r i , profesorowie Hebrew University of Jerusalem. To
bowiem właósnie N A T O wyróozżnia sieę spoósróod innych organizacji rozbudowanym
systemem wielonarodowych dowóodztw i sztabóow od samego poczaętku swojego
funkcjonowania. Co więecej, z czasem obok mieszanych dowoództw i sztabóow
zaczeęto tworzyóc wielonarodowe zwiaęzki operacyjne, wielonarodowe korpusy,
wósroód nich szczegóolnie wyroóżznia sięe Korpus Szybkiego Reagowania (Allied Rapid
Reaction Corps - A R R C ) , ktoóry stanowił podstawęe funkcjonowania dowóodztwa
ISAF w 2011 r o k u . Z o ł n i e r z y do ISAF delegowało w pazdzierniku 2011 az 48
panóstw, przy czym kilka z nich wyłaęcznie w symbolicznym stopniu: Islandia - 4,
Irlandia - 7, Austria - 3, w sumie jednak azż 130 638 żzołnierzy, z czego 90
tysieęcy tylko ze Stanóow Zjednoczonych . N A T O zasadeę umieędzynarodowienia
struktur rozwineęło takżze dzieęki wprowadzeniu standaryzacji procedur, zasad
postęepowania, jak róowniezż uzbrojenia i wyposażzenia.
21

2 2

23

24

Pytanie stojaęce za wszystkimi podejmowanymi analizami i badaniami
mozżna sformułowaóc nastęepujaęco: w jaki sposoób mozżliwe jest koherentne
działanie kontyngentoów wielonarodowych, w ktoórych móowi sieę wieloma
jeęzykami, w ktoórych obecne saęroózżne tradycje wojskowe oraz sposoby
postrzegania tego, w jaki sposóob należzy dobrze wykonywaóc swojaę„zżołnierskaę

1 8

Ibidem, s. 127.

1 9

N A T O H a n d b o o k 1998, s. 168, za: B. Balcerowicz, op.cit., s. 127.

2 0

A . K o ł o d z i e j c z y k , Wielonarodowoósóc jako wyzwanie dla wspoółczesnego wojska, [ w : ] J. Zajdzik,

T. I w a n e k

(red.), Socjologiczne

aspekty

wojska

i obronnoósci, W y d . Polskie

Przedsięebiorstwo

Geodezyjno-Kartograficzne S.A., W a r s z a w a 2004, s. 36.
2 1

E. E l r o n , B. Shamir, E. B e n - A r i , Why Don't They Fight Each Other? Cultural

Operational

Unity in Multinational

Diversity and

Forces, „ A r m e d Forces &amp; Society" 1999, t. 26, s. 76.

2 2

B. Balcerowicz, op.cit., s. 125.

2 3

Por.

http://www.arrc.nato.int/alliedrapidreactioncorps/current_operations.aspx

(25.02.2011).
2 4

Por.

http://www.isaf.nato.int/images/media/PDFs/18%20october%202011%20i-

saf%20placemat.pdf

(27.10.2011).

�148

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw swiadomosci miedzykulturowej...

25

roboteę" . Załozżenia kazżdego z etapóow analizy saę nasteępujaęce: w kwestii
radzenia sobie z wewneętrznaęroóżznorodnoósciaę kulturowaę wojsko doóswiadcza
tych samych problemoów co organizacje cywilne i mieędzynarodowe korporacje;
specyfika wojska jednak powoduje, zże sposoby radzenia sobie z taę sytuacjaę
odrożniaja organizację wojskowa, od wszelkich innych cywilnych (czy to ze sfery
biznesu czy innych sfer); i wreszcie, te wykształcone wojskowe sposoby radze¬
nia sobie z roózżnorodnoósciaę kulturowaę umozżliwiajaę siłom zbrojnym, m i m o
istnienia roózżnic kulturowych, wykonywanie swoich zadanó w ramach operacji
wielonarodowych .
26

Wspoółczeósnie doszło do bezprecedensowego umieędzynarodowienia wojska.
Odbywa sieę to dwukierunkowo: wojsko zaczyna byóc coraz mocniej angazżowane
w działania odbywajaęce sieęwroóżznych regionach óswiata i róownoczeósnie siły
narodowe nie saę w stanie prowadzióc operacji wyłaęcznie dzięeki w ł a s n y m zasob o m . Nawet najwięeksze i najbardziej zaawansowane pod wzglęedem wyposazenia Siły Zbrojne S t a n ó w Zjednoczonych nie moga (lub nie chca ze względu na
kwestięe wieększej legitymizacji działaón dla operacji wielonarodowych) na własnaę
reękęe przeprowadzaóc tak skomplikowanych operacji jak te w Iraku i Afganistanie.
2 7

Idea wielonarodowych sił w Europie zrealizowała sieę w p o w o ł a n i u Eurokorpusu w Strasburgu. Tworzony od 1992 roku jest dzisiaj uznany za najwięekszy sukces w roóznych, do dziós raczej nieudolnych, próobach utworzenia
europejskich struktur wojskowych. Zdolnosc do działania osiagnał w 1995
r o k u . Słuzaę w n i m Niemcy (dywizja pancerna), Francuzi (dywizja pancerna
i p u ł k ) , Belgowie (dywizja zmechanizowana), Hiszpanie (brygada) i Luksemburczycy (kompania) oraz brygada francusko-niemiecka. Poczaętkowo Eurokorpus
stanowił struktureę U n i i Zachodnioeuropejskiej, obecnie zaós znajduje sieę w skła¬
dzie sił wojskowych N A T O , w ramach Sił Odpowiedzi N A T O (ang. NATO's
Response Force), pozostajaęc zaróowno w dyspozycji UE, jak i N A T O .
2 8

2 9

Potrzeby ósróodziemnomorskich obszaroów UE miały zaspokoióc dwie, utwo¬
rzone w 1995 roku struktury wielonarodowe: EUROFOR (European Rapid
Operational Force) i EUROMARFOR (European Maritime Force), składajaęce
sieę z elitarnych, profesjonalnych jednostek francuskich, włoskich, hiszpanóskich
i portugalskich. Nastepnie podjęto w 1999 roku w Helsinkach na szczycie UE
decyzjęe o utworzeniu do 2003 roku „armii europejskiej" (Europejski Korpus
Szybkiego Reagowania). M i m o ogłoszenia gotowosci do działania w przewidzia¬
nym terminie jej rzeczywiste istnienie dobrze oddaje, zdaniem Bolesława Bal¬
cerowicza, opinia Margaret Thatcher, ktoóra okreósliła jaę jako „papierowaę armieę

2 5

2 6

2 7

E. E l r o n , B. Shamir, E. B e n - A r i , op.cit., s. 74.
Ibidem.
J. Soeters, C.-R. Poponete, J.T. Page Jr., Culture's Consequences in the Military,

B r i t t , A . B . A d l e r , C . A . Castro (red.), The Psychology of Serving in Peace and Combat,t.4:
Culture,

Praeger Security I n t e r n a t i o n a l , W e s t p o r t , Connecticut, L o n d o n 2006, s. 13.

2 8

B. Balcerowicz, op.cit., s. 134.

2 9

Ibidem, s. 124.

[w:] T.W.
Military

�149

1. Wielokulturowośc w wielonarodowych śiłach wojśkowych

30

z papierowymi zasobami, któorej polem bitwy saę biurka w Brukseli" . Zmianaę
tej sytuacji ma byóc p o w o ł a n i e niewielkich grup bojowych (European Union
Battlegroup), z któorych pierwsze dwie: francuska i brytyjska, osiaęgnęeły
gotowoósóc do działania w 2005 roku, a pozostałe takaę zdolnoósóc miały osiaęgnaęóc
w latach 2007-2010 (w tworzeniu tych grup brały udział 24 panóstwa). Polska
miała tworzyóc jednaę z takich grup bojowych, jako panóstwo wiodaęce, wspoólnie
z Niemcami, Słowacja, Litwa i Łotwa. W k ł a d Polski stanowic miał 60%
potencjału jednostki, a gotowoósóc operacyjnaę grupy z a k ł a d a n o na 2011 r o k .
Ostatecznie w marcu 2013 podpisane zostało porozumienie o utworzeniu
Wyszehradzkiej Grupy Bojowej pod przewodnictwem Polski, z u d z i a ł e m
Węegier, Czech i Słowacji. Koncepcja grup bojowych jest obecnie krytycznie
dyskutowana, zwłaszcza po braku reakcji wojskowej ze strony U n i i Europejskiej
- m i m o mozżliwoósci politycznych i prawnych - na sytuacjeę w Mali (mozżliwoósóc
reakcji miała oówczeósnie Weimarska Grupa Bojowa, składajaęca sięe z Polski,
Niemiec i Francji) .
31

32

Wojsko Polskie od dawna bierze czynny udział w operacjach wielonarodo¬
wych formacji wojskowych, jego udział zwięekszył sieę w latach 90. X X wie¬
ku, w okresie ubiegania sięe o członkostwo w N A T O . Wojsko Polskie brało udział
w operacjach prowadzonych na wielu kontynentach, przede wszystkim w Azji
i Afryce. W Azji polscy zżołnierze, w roku 1953, weszli w skład zespołu obserwatoróow, któorzy nadzorowali zawieszenie broni mieędzy Koreaę Południowaę
aKoreaęPoółnocnaę. Od roku 1952 w Azji w róozżnego rodzaju operacjach mili¬
tarnych - pokojowych, humanitarnych, rozjemczych oraz stabilizacyjnych udział wzieęło ponad 50 tysieęcy zżołnierzy p o l s k i c h . Najliczniej siły polskie zaangażzowane były na Bliskim Wschodzie. W misjach w Egipcie (UNEF II), Libanie
(UNIFIL), Syrii i Izraelu (UNDOF) uczestniczyło ponad 30 tysięecy żzołnierzy .
33

34

W „operacjach innych nizż wojna" na Dalekim Wschodzie (Wietnam,
Kambodzża, Korea i Laos) brało udział ponad 4200 zżołnierzy polskich, a w Azji
r o d k o w e j (Afganistan, Pakistan i Kaukaz) do roku 2006 - 15 001. W Afryce po
raz pierwszy polscy zżołnierze uczestniczyli w operacji w 1968 roku. Od tego
czasu w dziewieęciu operacjach wojskowych innych niżz wojna
(Military
Operations Other Than War - M O O T W ) było tam zaangażzowanych prawie tysiaęc
zżołnierzy, głóownie w Namibii ( U N T A G ) , Demokratycznej Republice Konga
ó

35

( M O N U C ) i obecnie w Czadzie ( M I N U R C A T ) .

3 0

Ibidem, s. 136.

3 1

Ibidem, s. 137.

3 2

A . S ł o j e w s k a , Wojsko Unii niezdatne do u zycia, „ R z e c z p o s p o l i t a " , 22 k w i e t n i a

3 3

ż

ż

M . K l o c z k o w s k i , J. Dziedzic, Z ołnierze polscy w misjach poza granicami kraju,

2013.
„Kwartalnik

Bellona" 2 0 0 9 , n r 4, s. 1 0 1 .
3 4

Ibidem.

UNEF-II -

Second

United

Nations

Emergency Force,

UNDOF

Disengagement Observer Forces, U N I F I L - United Nations Interim Force in
3 5

UNTAG

-

Organization Mission
in the Central African

United

Nations

Transition

Assistance

Group,

-

United

Nations

United

Nations

Lebanon.

MONUC

-

in the Democratic Republic ofthe Congo, M I N U R C A T - United Nations
Republic and

Chad.

Mission

�150

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw swiadomosci miedzykulturowej...

36

Nalezy poza t y m wskazac na udział w misji UNPROFOR (B. J u g o s ł a w i a ) .
Na terenie Byłej Jugosławii Wojsko Polskie uczestniczyło w wielonarodowych
siłach pokojowych utworzonych pod auspicjami N A T O - IFOR, SFOR, K F O R .
W wypadku SFOR, m i m o ich małej liczebnoósci - około 7 tysieęcy zołnierzy,
kontyngenty wojskowe pochodziły az z 26 panóstw (20 panóstw N A T O i 6 spoza
Sojuszu) .
Niezaleznie od wysyłania misji pod auspicjami O N Z i N A T O czy tworzenia
zwiaęzkoów w ramach UE europejskie armie narodowe zaczynajaętakzewspoółpracowaóc z i n n y m i armiami na mocy dwu- lub wielostronnych porozumienó,
w w y n i k u ktoórych powstajaę formacje dwu- i wielonarodowe, jak np. Korpus
Niemiecko-Holenderski, Brygada Niemiecko-Francuska czy Polsko-Niemiecko-Dunóski Wielonarodowy Korpus Poółnoc-Wschóod w Szczecinie (Multinational
Corps Northeast - M C N ) , utworzony w ramach struktur N A T O 18 wrzesnia 1999
r o k u . Wszystkie te formacje pozostajaę pod wspoólnym dowoództwem.
Przeprowadzone na nich badania prowadzaę do wnioskoów, zże obok wielu
łaęczaęcych zżołnierzy wspoólnych spraw w formacjach tych zauwazżalne saę zasad¬
nicze roózżnice, wynikajaęce właósnie z odmiennych kultur organizacyjnych, kon¬
cepcji dotyczaęcych spraw taktycznych, planowania misji, a nawet rozbieżznoósci
w rozumieniu kluczowych terminoów wojskowych . Jeósli doda sięe do tego fakt
rotacji składu osobowego tych jednostek (np. w wypadku Korpusu Póołnoc- W s c h ó d co trzy lata), trudno t u mowic o możliwosciach u k s z t a ł t o w a n i a się
wspóolnej kultury organizacji pracy czy integracji kulturowej. W n i o s k i takie
pojawiajaę sieęroówniezż w odniesieniu do rozformowanych LITPOLBAT (Batalio¬
nu Litewsko-Polskiego) i POLUKRBAT (Batalionu Polsko-Ukrainóskiego),
ktoórych specyfika polegała na tym, zże komponenty narodowe stacjonowały na
co dzienó w swoich krajach, łaęczaęc sieę dopiero w ramach ócwiczenó czy realizacji
zadanó służzbowych . Zasady funkcjonowania takich jednostek mozżna nazwaóc
„horyzontalnaę wielonarodowoósciaę", gdyżz kontakty mieędzy zżołnierzami z roóżznych krajoów zachodzaę t u tylko na poziomie dowóodztw zespołóowłaęcznikowych lub saę mozżliwe w logistyce (jeósli istnieje wspoólny system logistycznego
37

38

3 9

40

41

3 6

3 7

U N P R O F O R - United Nations Protection

Force.

B. Balcerowicz, op.cit., s. 135.

3 8

Ibidem, s. 130.

3 9

IbidemorazA.

4 0

A . K o ł o d z i e j c z y k , op.cit.,

Multinationality.

Kołodziejczyk, op.cit.,s.42.ObecnieKorpustworzaęoficerowiejużz

The Multinational

z13paónstw.

s. 43. Z o b . takżze: S.B. Gareis et al., Conditions
Corps Northeast in Szczecin,

Strausberg 2003; J. Keller, Multinationale

Streikrafte.

M . Bodziany, Relatywizm

kulturowy

i tolerancja

jako

społeczny

w grupach

[ w : ] J.

dyspozycyjnych,

Sicht,

301f.

i kulturowy

w wielonarodowych jednostkach wojskowych w perspektywie integracji kulturowej,
A . K r a s o w s k a - M a r u t , A . Rusak (red.), Szeregowcy

Military

Eine Untersuchung aus organizatorischen

F u h r u n g s a k a d e m i e der B u n d e s w e h r 1999, Fachbereich Sozialwissenschaften,
4 1

of

S O W I , F o r u m I n t e r n a t i o n a l , t. 24,

dylemat

Maciejewski,

Wydawnictwo

U n i w e r s y t e t u W r o c ł a w s k i e g o , W r o c ł a w 2 0 0 9 , s. 208. Badania k u l t u r y organizacyjnej w tych
dwóoch j e d n o s t k a c h z o s t a ł y p r z e p r o w a d z o n e w latach 2 0 0 4 - 2 0 0 5 (łaęcznie 70 a n k i e t ) . Ich
wyniki

prezentuje

socjologicznych,

Włodzimierz

Chojnacki,

Profesjonalizacja

wojska

w

A k a d e m i a O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2 0 0 8 , s. 189 i n .

teorii

i

badaniach

�151

1. Wielokulturowośc w wielonarodowych śiłach wojśkowych

42

zaopatrywania i zabezpieczania ). „Wertykalna wielonarodowoósóc" - zdecydo¬
wanie bardziej pozżaędana ze wzglęedu na mozżliwoósóc rozwijania bezpoósrednich
k o n t a k t ó o w m i ę e d z y żzołnierzami oraz rzeczywistej integracji - implikuje
ustanawianie mieszanych: dwu- i więecej, narodowych kontyngentoówroównieżz
na nizższych szczeblach dowodzenia - batalionu, a nawet k o m p a n i i . Osiaęgnieęcie zaroówno horyzontalnej, jak i wertykalnej wielonarodowoósci od strony
organizacyjnej nie nastręecza juzż dziós trudnoósci. Pojawiajaęsieę one jednak zawsze,
gdy w greę wchodzi efektywnoósóc działania wielonarodowych sił wojskowych
i umiejeętnoósóc zarzaędzania grupami o odmiennych kulturach narodowych i orga¬
nizacyjnych.
43

M i m o róozżnorodnych trudnoósci wiaęzżaęcych sięe z funkcjonowaniem kazżdej
wielonarodowej, a co za t y m idzie wielokulturowej organizacji, proces
zwięekszania znaczenia zasady wielonarodowoósci we wspoółczesnych operacjach
wojskowych beędzie postęepował. Najwieększa armia - Siły Zbrojne Stanoów Zjed¬
noczonych - traktuje umiejeętnoósóc zarzaędzania i dowodzenia wielonarodowymi
kontyngentami za wymoóg kształcenia przyszłych dowóodcóow wojskowych.
W kontekóscie ekonomizacji wojny oraz zwięekszania sieę wpływu opinii społecznoósci mieędzynarodowej w kwestii legitymizacji działanó zbrojnych - działania
wielonarodowe saę w pełni racjonalnym rozwiaęzaniem .
44

Wielonarodowoósóc sił zbrojnych przestała byóc w X X wieku doraózna, okazjo¬
nalna czy sytuacyjna - z o s t a ł a zinstytucjonalizowana . Za S t a n i s ł a w e m
Jarmoszko możzna wskazaóc,iżzwspóołczesne działania wielonarodowych sił
zbrojnych charakteryzuje: 1) wielopodmiotowoósóc strony interweniujaęcej (poje¬
dyncze panóstwo coraz częeósciej przestaje byóc samodzielnym podmiotem wojny);
2) transnarodowoósóc celoów - powstrzymanie konfliktu poza w ł a s n y m teryto¬
rium; 3) silne sprzeęzżenie bezpoósrednich działanó zbrojnych z politykaę(inspiracja
i kontrola - wyraózne ograniczenie celoów i swobody działanó sił zbrojnych);
4) minimalizacja strat i zniszczeón ubocznych (zaroówno własnych, jak i pozo¬
stałych aktoroów konfliktu); 5) mozżliwoósóc osiaęgnieęcia celóow przy selektywnym
działaniu sił zbrojnych; 6) wzrastajaęca rola pozamilitarnych ósrodkoów i sposoboów
realizacji zadanó operacyjnych i taktycznych, koniecznoósóc wspóołdziałania wojska
z organizacjami niemilitarnymi (mięedzynarodowymi, pozarzaędowymi) i t p . .
Wieększoósóc wspomnianych cech powinna byóc rozpatrywana na szerszym tle
kulturowym: wielopodmiotowoósóc rodzi koniecznoósóc poznania zasad i wartoósci,
ktoórymi kierujaę sieę partnerzy działanó, transnarodowoósóc - kulturowego kon45

4 6

4 2

A . K o ł o d z i e j c z y k , op.cit., s. 39.

4 3

Ibidem, s. 40.

4 4

Por. ibidem, s. 4 7 - 4 8 .

4 5

S. Jarmoszko, Tendencje rozwoju

wspóołczesnych

sił zbrojnych,

[ w : ] J. Zajdzik, T. I w a n e k

(red.), op.cit., s. 10.
4 6

Ibidem.

S. Jarmoszko dodaje t u takzże j a k o e l e m e n t charakterystyczny „bezstronnoósóc

działanó z b r o j n y c h " ,

co

jednak

z powodu

braku

dokładnego

wyjaósnienia

r o z u m i e n i a tego okreóslenia mozże budzióc uzasadnione waętpliwoósci. Z
w z m i a n k a ta z o s t a ł a pominieęta w tekóscie głoównym.

przez

autora

tego teżz wzgleędu

�152

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw swiadomosci miedzykulturowej...

tekstu operacji, koniecznoósóc wspoółdziałania wojska z organizacjami cywilnymi óswiadomoósci odmiennoósci sposobóow i m e t o d d z i a ł a n i a , wynikajaęcych
z odmiennych kultur organizacyjnych.

2. Kultura wojska jako kultura organizacji
Badania nad wojskiem, jego profesjonalizacjaę, relacjami ze społeczenóstwem
i w ł a d z a m i cywilnymi nabrały ogromnego znaczenia w połowie X X wieku.
I I wojna óswiatowa i niespotykane dotychczas na takaę skaleę zaangazżowanie sił
zbrojnych na frontach praktycznie wszystkich k o n t y n e n t ó o w u r u c h o m i ł y
poważznaę refleksjęe i dyskusjęe badaczy z obszaru nauk społecznych. Do „klasykoów" literatury anglojeęzycznej poóswieęconej wojsku w drugiej p o ł o w i e X X wieku
nalezży zaliczyóc Samuela Stouffera (redaktor i wspoółautor The American Soldier,
Princeton University Press, Princeton 1949), Samuela P. Huntingtona (The Soldier and the State: the Theory and Politics of Civil-Military Relations, Harvard
University Press, Cambridge 1957), Morrisa Janovitza (Professional Soldier:
a Social and Political Portrait, Free Press, Glencoe 1964), Charlesa Moskosa (The
American Enlisted Man: the Rank and File in Today s Military, Russell Sage
Foundation, New York 1970), Davida Segala (The postmodern military: armed
forces after the Cold War, Oxford University Press, Oxford 2000) czy Giuseppe
Caforio (Handbook of the sociology of the military, Springer, New York 2006).
Pierwsza ksiaęzżka - podreęcznik ze zbiorem kluczowych tekstoów definiujaęcych te dyscypline - Military Sociology: A Study of American Military Institutions and
Military Life (pod redakcja; Charlesa H . Coatesa i Rolanda J. Pellegrina, Social
Science Press, College Park 1965) juz w tytule kładła nacisk na wojsko jako in­
stytucje. Po niej zostały opublikowane Handbook of Military Institutions (R.W. Little,
Sage Publications, Beverly Hills 1971) oraz Military Institutions and the Sociology
ofWar (K. Lang, Sage Publications, Beverly Hills 1972). Te trzy książki pierwsze
ukazujaę wojsko przede wszystkim jako instytucjeę społecznaę, podobnie jak wy¬
specjalizowane periodyki w zakresie socjologii wojska tzn. „Journal o f Political
and Military Sociology" wydawany od 1973 roku czy „ A r m e d Forces and Society" powstały w 1974 roku. Takie podejóscie cechowało róowniezż zespoół aka¬
demicki Center for Research on Military Organization, założony w 1995 roku na
Uniwersytecie Maryland pod przewodnictwem Davida Segala .
Problematyka kultury organizacyjnej, ktoóra pojawia sięe uózróodeł badanó nad
narodowymi, organizacyjnymi kulturami wojskowymi czy wreszcie kulturaę
wojska per se, weszła szerzej i głebiej do sfery z a i n t e r e s o w a ó socjologii wojska za
sprawaę badanó podjeętych nad korporacjami i przedsieębiorstwami mięedzynarod o w y m i . Badaczem, któory r o z p r o p a g o w a ł tęe problematykęe, był profesor
uniwersytetu w Amsterdamie, Geert Hofstede. W 1980 roku opublikował
47

4 7

Por. G. Siebold, Core issues and theoryin militarysociology,

Sociology" lato 2 0 0 1 .

„ J o u r n a l o f P o l i t i c a l and M i l i t a r y

�153

2. Kultura wojśka jako kultura organizacji

48

pracę Konsekwencje kultury . Od tego czasu - lat 80. X X wieku - obserwuje się
olbrzymi wzrost zainteresowania taę kwestiaę . Praca ta przyniosła autorowi
mieędzynarodowaę sławeę ze wzgleędu na opisanie w niej wynikóow szeroko zakro¬
jonych b a d a ó (ponad 100 tysiecy rozesłanych ankiet, każda liczaca ponad 100
pytanó), wykazujaęcych róozżnice w wydajnoósci pracy pracownikóow I B M w ponad
50 krajach, w ktoórych firma ta miała swoje zakłady. Róozżnice w wydajnoósci Geert
Hofstede wyjaósniał wartoósciami odmiennymi w zalezżnoósci od kultury kraju
pochodzenia pracownikoów, ktoóre nazwał „roózżnicami w zbiorowym zaprogra¬
mowaniu k u l t u r o w y m " , a samaękultureę organizacji okreóslił „psychologicznym
majaętkiem organizacji, dzięeki ktoóremu mozżna przewidzieóc zasoby tej organizacji
za pięeóc l a t " . Badacz pod pojeęciem „zbiorowego zaprogramowania kulturowe¬
go" rozumiał grupowaę socjalizacjeę, majaęcaę charakter narodowej indoktrynacji,
gdyzż to właósnie panóstwo narodowe nadzoruje (na róozżne sposoby, m.in. przez
system szkolnictwa) proces socjalizacji. W y n i k i badanó p o s t a n o w i ł nanieósóc na
mapęe roóżznic k u l t u r o w y c h , posługujaęc sięe nasteępujaęcymi
wymiarami
w odniesieniu do kultury narodowej: dystans władzy, indywidualizm-kolektywizm, meęskoósóc-kobiecoósóc oraz unikanie niepewnoósci. Z czasem dołaęczył do
tych wymiaroów piaęty: perspektyweę kroótko- lub długoterminowaę .
49

50

51

52

W y n i k i badanó i metodologia zastosowana przez Geerta Hofstede zostały
przejeęte do badanó nad organizacjami spoza sfery ekonomii i gospodarki, w t y m
do badanó nad kulturaę wojska. Badaczem, któory zajaęł sieętaę problematykaę
i p r z e t r a n s p o n o w a ł jaę na warunki wojskowe, był profesor Joseph Soeters.
W 1997 roku opublikował wyniki badanó przeprowadzonych w akademiach
wojskowych na korpusach kadetoów w 13 krajach, zaroówno członkowskich
N A T O (poza Grecjaę i Turcjaę), jak i k i l k u spoza Sojuszu: Białorusi, Brazylii
i A r g e n t y n i e . W roku 2004 badania o t y m samym charakterze zostały zre53

4 8

G. Hofstede, Culture's

Consequences: International

Differences

in Work-Related

Values,CA

Sage, T h o u s a n d Oaks 1980.
4 9

Z o b . W . C h o j n a c k i , Kultura

organizacyjna wojska w wymiarze narodowym i

wielonarodowym,

[ w : ] M . Cieóslarczyk, A . Deębska (red.), Wojsko wobec wyzwanó wspoółczesnego óswiata, A k a d e m i a
O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2005, s. 182.
5 0

S. Magala, Nie dziel, ale rzafióó, [ w : ] G. Hofstede, Kultury

umysłu,

i organizacje.

Zaprogramowanie

Polskie W y d a w n i c t w o E k o n o m i c z n e , W a r s z a w a 2 0 0 0 , s. 1 1 .

5 1

G. Hofstede, Kultury

5 2

N a l e ż y w t y m miejscu z a u w a ż y c , i z - m i m o w i e l k i e j p o p u l a r n o s c i - m e t o d o l o g i a i w y n i k i

i organizacje... , op.cit., s. 55.

badanó Hofstede saę m o c n o k r y t y k o w a n e w ósrodowisku n a u k o w y m , przede w s z y s t k i m

ze

w z g l e d u na stronniczosc p r z y o m a w i a n i u k a ż d e g o z w y m i a r ó w k u l t u r y (np. w y s o k i dystans
w ł a d z y gorszy o d niskiego, k o l e k t y w i z m
Kulturowe

ramy zachowanó społecznych,

gorszy o d i n d y w i d u a l i z m u

etc. - por.

P.

Boski,

W y d a w n i c t w o N a u k o w e P W N i W y d a w n i c t w o SWPS

Academica, W a r s z a w a 2009, s. 126), j a k i ze w z g l e d u na ograniczenia dotyczace ich stosowania
w w y p a d k u analiz p r o w a d z o n y c h na p o t r z e b y w o j s k o w e . Por. M . Pawlak, Ograniczone mozżliwoósci
aplikacji

modelu kulturowego

Hofstede

w osiaganiu

A . C z u p r y n s k i , L . Elak, H . Schreiber (red.), op.cit,
5 3

J. Soeters, Values in Military

Society" 1997, n r 24, s. 2 4 - 3 7 .

Academies.

A

celow operacji

reagowania

kryzysowego,

[w:]

s. 1 3 0 - 1 3 4 .
Thirteen

Country

Study,

„ A r m e d Forces &amp;

�154

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw swiadomosci miedzykulturowej...

54

alizowane w Rumunii przez Cristineę Poponete . U podstaw badaón kultury
organizacyjnej wojska leżzy załozżenie, izż jako organizacja doóswiadcza tych
samych lub podobnych problemóow co przedsieębiorstwa mięedzynarodowe.
Jednoczeósnie jednak zwraca sieę uwageę na fakt, zże podobienóstwo problemóow
wcale nie oznacza podobnych metod ich rozwiaęzywania w organizacjach cywil¬
nych i wojskowych: wojsko, bęedaęc organizacjaę specyficznaę, nie jest organizacjaę
takaę samaę jak przedsięebiorstwo mieędzynarodowe.
Doósóc powszechnie przyjmuje sieę, zże kultura organizacji to zbioór wartoósci,
norm i postaw jej członkoów, ktoóre okreóslajaę to, co wazżne dla organizacji i na
czym polega istota jej działalnoósci. Kulturaę organizacji mozżna takzże okreóslióc
spóojne dla instytucji wzory postęepowania wynikajaęce z celu funkcjonowania
oraz z podzielanych przez jej członkóow wartoósci . Do jednej z najbardziej
popularnych i wielokrotnie wznawianych prac, wytyczajaęcych kierunek myóslenia o kulturze organizacyjnej, nalezży Organizational Culture and Leadership
Edgara Scheina . W e d ł u g jego koncepcji kulturęe organizacji tworzaę trzy
zasadnicze poziomy, wydzielone ze względu na „stopieó ich widocznosci" dla
zewneętrznego obserwatora: od niewidocznego i czeęsto nieuóswiadamianego azż
po najłatwiejszy do zaobserwowania . Pierwszy poziom, najmniej widoczny,
uwzgleędnia p o d s t a w o w e założzenia k u l t u r o w e , stosunek do otoczenia
i rzeczywistoósci, naturęe ludzkaę i stosunki mieędzyludzkie. Drugi poziom
uwzglęednia podstawowe normy i wartoósci, a więec przekazy na temat tego, jak
sięe zachowywaóc w organizacji, duzżaę rolęe odgrywajaę na t y m poziomie liderzy.
Dotyczy to róowniezż wytycznych, regulaminoów, a takżze ideologii i celoów. Trzeci
poziom, najłatwiejszy do obserwacji, to „artefakty kulturowe": widoczne wzory
zachowania, stosowany jęezyk i terminologia, architektura otoczenia, technolo¬
gia, produkty, sposóob ubierania sięe, symbole, ceremonie, r y t u a ł y .
55

56

57

58

Z socjologicznego p u n k t u widzenia, piszaę z kolei A d a m Kołodziejczyk
i Waldemar Nowosielski, wszelkie organizacje saę nakierowanym na cel
systemem kulturowym. Celem istnienia organizacji wojskowej jest stosowanie
zbiorowej przemocy. Stosowanie jej wymaga od wojska wysokiego stopnia
koordynacji, a koniecznoósóc odpowiedzi na zorganizowanaę przemoc - gotowoósci
na ryzyko utraty zdrowia lub żzycia. Organizacyjna kultura wojska jest oparta
na hierarchicznym dowodzeniu, od goóry do dołu, z zamknieętym łanócuchem
dowodzenia, zorganizowanym zgodnie z zasadami centralizacji. Informacje
istotne dla działania przekazywane s a ę z goóry na doół, a kompetencje do
przejawiania inicjatywy w działaniu saęósciósle limitowane na dole tej hierar¬
chicznej struktury. Poniewazż organizacja ta musi byóc gotowa na ryzyko

5 4

C.-R. Poponete, Culture

in the Romanian armed forces,

n i e p u b l i k o w a n a praca d o k t o r s k a

o b r o n i o n a na H e n r i Coanda R o m a n i a n A i r Force Academy, Brasov, R u m u n i a 2 0 0 7 .
5 5

Por.

A . O r z y ł o w s k a , A . Deębska, M . W a c h o w i c z , Kultura

organizacyjna

sił

zbrojnych,

W B B S , W a r s z a w a 2010.
5 6

E . H . Schein, Organizational

5 7

E . H . Schein, Three Levels ofCulture,

5 8

E . H . Schein, op.cit., s. 25.

Culture and Leadership,

Jossey-Bass, San Francisco 2010.

[ w : ] Idem, Organizational

Culture... , op.cit., s. 23.

�155

3. Kultura organizacyjna NATO

częeósciowej choócby destrukcji, wazżna jest identyfikacja wszystkich mozżliwych
czynnikoów sprzyjajaęcych takiej sytuacji oraz zmierzanie do jej wyeliminowania.
Sformalizowane zasady działania oraz standaryzacja procedur majaę eliminowaóc
nieprzewidywalnoósóc zachowanó członkoów organizacji w warunkach ekstremal¬
nego stresu towarzyszaęcego stosowaniu i doóswiadczaniu przemocy . Wtedy na
pierwszym planie jest wpojona dyscyplina, któora oznacza, zże członkowie
organizacji mogaę byóc zmuszeni do rezygnacji ze swoich indywidualnych interesoów i potrzeb na rzecz wspóolnego celu. Jest ona zarazem instrumentem
kontroli w sytuacji narazżenia na maksymalne ryzyko i ósrodkiem słuzżaęcym
zminimalizowaniu zamęetu i dezintegracyjnych skutkoów walki przez narzucenie
porzadku zaczerpnietego z repertuaru wzorcowych działaó, podkreslaja autorzy.
Dbałoósóc o dyscyplinęe, morale i jednoósóc, jako zżywotnych, motywujaęcych do walki
i regulujaęcych jej nieprzewidywalnoósóc składnikoów, jest czeęósciaęzżołnierskiej
edukacji i wyszkolenia. Autorzy podsumowujaę: „tradycyjne organizacje wojsko¬
we - zgodne ze swoimi wewneętrznymi racjami i k u l t u r a ę - saę organizacjami
hierarchicznymi. Aby były zdolne do zastosowania wspóolnych sił, saę ustrukturyzowane w e d ł u g zasady centralizmu i formalizmu; tradycyjnie funkcjonuje,
wykorzystujaęc procedury socjalizacji, dla ktoórych podstawaę jest presja moralna
i represyjne ósrodki kontroli zachowanó. W konsekwencji tradycyjna kultura
wojska z natury rzeczy jest oparta na antyindywidualistycznej i antyrynkowej
ideologii, co róozżni jaę w sposóob zasadniczy od cywilnej kultury demokratycznej
oraz organizacji funkcjonujaęcych w ramach wspoółczesnych społeczenóstw" .
Mozżna to uznaóc za cechy wspóolne wszelkim organizacjom wojskowym.
59

60

3. Kultura organizacyjna NATO
Joseph Soeters zastosował w badaniach wymiary zaproponowane przez Geerta
Hofstede i połaęczył je ze znanym modelem instytucjonalno-zawodowym
(Institutional-Occupational Model), rozpropagowanym w odniesieniu do wojska
przez Charlesa Moskosa i Franka R. Wooda za sprawa publikacji z 1988 r o k u .
Jeósli chodzi o metodologieę badaón i jej projektowanie to podstawowym
narzeędziem był stworzony przez Hofstede M o d u ł Badania Wartoósci (Values
Survey Module ), zawierajaęcy blisko 30 elementóow, w t y m zmienne dotyczaęce
kwestii demograficznych. Kwestionariusz p o w s t a ł w jęezykach angielskim
i holenderskim, a nasteępnie został p r z e t ł u m a c z o n y na jęezyki francuski,
niemiecki, włoski i hiszpanóski. Zaproszenia zostały skierowane do szesnastu
61

62

5 9

Por.

A. Kołodziejczyk,

W.

Nowosielski,

Teoretyczno-metodologiczne

tło

badanó,

[w:]

M . B a r a n - W o j t a c h n i o , J. Ł a t a c z , A . K o ł o d z i e j c z y k , W . N o w o s i e l s k i , M . W a c h o w i c z ,

Cywile

a wojskowi.

Adam

Bezpieczenóstwo

i promocja

wojska

w wymiarze

społecznym,

Wydawnictwo

M a r s z a ł e k , Torunó 2006, s. 1 7 - 1 9 .
6 0

Ibidem, s. 2 1 .

6 1

C h . M o s k o s , F.R. W o o d (red.), The military: More than just ajob?,

Washington
6 2

1988.

J. Soeters, Values... , op.cit., s. 12.

Pergamon-Brassey's,

�156

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw swiadomosci miedzykulturowej...

panóstw, z czego w badaniu wzięeło udział trzynaóscie, przy odmowie partycypacji
ze strony A u s t r i i oraz braku odpowiedzi ze strony Portugalii i Grecji. W poniżzszej tabeli przedstawione saęoósrodki i liczba respondentóow bioraęcych udział
w t y m mieędzynarodowym badaniu:
T a b e l a 6. Panstwa, instytucje w o j s k o w e oraz liczba r e s p o n d e n t ó w b i o r ą c y c h u d z i a ł w badaniu
Josepha Soetersa
Liczba
Kraj/instytucja

Liczba

respon­

Kraj/instytucja

respon¬

dentów
Belgia, Kroólewska

Akademia

Wojskowa w Brukseli

70

(35

z Flandrii

dentów
Hiszpania, Głoówna A k a d e m i a

56

W o j s k o w a w Saragossie

i35
z Walonii)
N i e m c y , U n i w e r s y t e t Bundes¬

42

wehry w Monachium
Dania,

Króolewska

Stany Zjednoczone, A k a d e m i a

52

Wojskowa West Point

Akademia

55

Sił Z b r o j n y c h w Kopenhadze
N o r w e g i a , N o r w e s k a Akade¬

41

Kanada,

Krolewska

Wyższa

Szkoła Wojskowa w

Kingston

Węegry, Króolewska A k a d e m i a
Obrony

m i a W o j s k o w a w Oslo

Ludovica w

40

49

Buda¬

peszcie
Francja, Francuska A k a d e m i a

44

W o j s k o w a Saint-Cyr

Białorus, Akademia

Wojsko¬

47

Kroólewska

60

w a w Minósku

Włochy, Akademia Wojskowa

50

Wielka

Brytania,

A k a d e m i a W o j s k o w a w Sand-

w Turynie

hurst
H o l a n d i a , Kroólewska Akade¬

58

m i a W o j s k o w a w Bredzie

664

Ogólem:
W z i ę t y c h pod

uwagę

6 3

:

560

Zrodło: J. Soeters, Values..., op.cit., s. 12 i 13.

Ze wzgleędu na znaczenie klarownego przedstawienia konkretnych aspektóow
kultury dla dalszego wywodu wymiary (jako pewne aspekty kultury, dajaęce sięe
zmierzyóc i pozwalajaęce okreóslióc pozycjęe danej kultury wobec innych k u l t u r )
oraz model instytucjonalno-zawodowy saę wyjaósnione w ponizższej tabeli:
64

6 3

W celu w y e l i m i n o w a n i a

danych zaburzajaęcych w y n i k i ze wzgleędu na roóżznice p ł c i o w e

oraz w i e k o w e J. Soeters z d e c y d o w a ł sieę wykluczyóc k w e s t i o n a r i u s z e w y p e ł n i o n e przez kobiety,
przez osoby powyzżej 30. r o k u żzycia i c u d z o z i e m c o ó w studiujaęcych w obcych sobie k u l t u r o w o
akademiach w o j s k o w y c h . Ibidem, s. 13.
6 4

G. Hofstede, Kultury

i organizacje...,

op.cit., s. 5 1 .

�157

3. Kultura organizacyjna NATO

T a b e l a 7.

W y m i a r y k u l t u r y i modele zastosowane w badaniach nad k u l t u r a organizacyjna

w o j s k a przez Josepha Soetersa na p o d s t a w i e modelóow Hofstede i M o s k o s a
Wymiary (cechy)
kultury narodowej

Wyjaśnienie

Dystans w ł a d z y (od małe¬

Pojeęcie w p r o w a d z o n e przez psychologa s p o ł e c z n e g o

go do duzżego)

M u l d e r a , ktoóry okreóslał w ten sposoób e m o c j o n a l n a ę przestrzenó

(Power

Distance

Index

-

o d d z i e l a j a c ą p o d w ł a d n y c h o d p r z e ł o ż o n y c h ; tutaj
zwłaszcza jako

PDI)

s t o s u n e k do

nieroównoósci

Mauka

rozumiane

społecznych,

do

h i e r a r c h i i w organizacjach oraz relacji z władzaę. G. Hofstede,
Kultury

i organizacje... ,

op.cit.,s.63in.

Kolektywizm

Stosunek do relacji mięedzy j e d n o s t k a m i , gdzie

i

oznaczaóc bęedzie branie p o d

indywidualizm
(Indvidualism

- IDV)

indywidualizm

uwageę przez jednostkeę

przede

w s z y s t k i m samego siebie i swojej najblizższej rodziny, podczas
gdy k o l e k t y w i z m

odznaczac s i ę b ę d z i e p o c z u c i e m o d p o w i e -

dzialnoósci j e d n o s t k i w z g l ę e d e m

wieększej

grupy

społecznej

(przejawia sięe głoównie na p o z i o m i e panóstwa, nie zaós organiza¬
cji. G. Hofstede, Kultury
Kobiecoósóc imęeskoósóc

Wymiary

(Masculinity

wzgledem osiagania k o n k r e t n y c h r e z u l t a t ó w i orientacji na efekty

- MAS)

te

i organizacje... , op.cit., s. 105 i n . ) .

odnoszaęsieęgłóownie

do

nastawienia j e d n o s t k i

(nastawienie meskie) b a d ó t e ż stawiania na p i e r w s z y m miejscu
jakosci zycia i dobrych relacji
z e ó s k i e ) . G. Hofstede, Kultury

miedzyludzkich

i organizacje...,

Unikanie niepewnosci

Termin

(od s ł a b e g o do silnego)

o p i s y w a n y m . i n . przez Jamesa G. Marcha; tutaj użzywany

(Uncertainty

okreslenie stopnia z a g r o ż e n i a odczuwanego przez

Avoidance

In¬

dex - U A I )

zapożzyczony z amerykanóskiej

(nastawienie

op.cit,s.135 i n.

danej k u l t u r y

w

obliczu

sytuacji

socjologii

nowych,

6 5

niepewnych .G.Hofstede,Kultury

organizacji,

nieznanych

i organizacje...

na

członkow
,

lub

op.cit.,

s. 1 8 0 - 1 8 1 .
Patrzenie przez

pryzmat

instytucjonalny

baędóz za¬

M o d e l ten o d n o s i sięe do p o s t a w zżołnierzy wobec swojej pracy.
N a s t a w i e n i e i n s t y t u c j o n a l n e t o postrzeganie z a w o d u zżołnierza

wodowy

przez p r y z m a t służzby dla w ł a s n e g o kraju i oddania odczuwa¬

( Institutional-Occupational

nego dla

Model)

„ z a w o d o w e " wiaęzże sięe z postrzeganiem służzby zżołnierskiej j a k o

organizacji wojskowej,

podczas gdy

nastawienie

„ p r a c y j a k kazżda i n n a " . J. Soeters, C.-R. Poponete, T.J. Page,
op.cit., s. 16.
ó

Z roódło: oprac. własne.

6 5

Jak

zwraca uwageę Hofstede, nie nalezży mylióc u n i k a n i a niepewnoósci z

awersjaędo

p o d e j m o w a n i a ryzyka. Niepewnoósóc m a sięe tak do ryzyka, jak niepokóoj do strachu. Strach
i ryzyko n a k i e r o w a n e saę na coós k o n k r e t n e g o : p r z e d m i o t , osobeę l u b wydarzenie. Ryzyko jest
z k o l e i czeęsto przedstawiane j a k o stopienó p r a w d o p o d o b i e n ó s t w a , zże dana sytuacja bęedzie mieóc
miejsce. Niepokoój i niepewnoósóc saęz k o l e i u c z u c i a m i m a ł o sprecyzowanymi: niepewnoósóc nie m a
przypisanego p r a w d o p o d o b i e n ó s t w a , niepokóoj jest zaós b e z p r z e d m i o t o w y . U n i k a n i e niepewnoósci
pozwala jednak

unikaóc d w u z n a c z n o ó s c i .

d w u z n a c z n y c h . Chcaę k l a r o w n y c h

struktur

Kultury

o

zaróowno w

wysokim

U A I nie

organizacjach

lubiaęsytuacji

i instytucjach,

jak

i w relacjach m i e ę d z y l u d z k i c h . Pozwala t o w ich odczuciu p o p r a w n i e i n t e r p r e t o w a ó c i przewidywaóc w s z e l k i e wydarzenia. G. Hofstede, Kultury

i organizacje... , op.cit., s. 1 8 4 - 1 8 5 .

�158

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw swiadomosci miedzykulturowej...

Zastosowanie wskazanych wyzżej czynnikóow do badanó nad narodowymi
kulturami wojskowymi dało bardzo ciekawe rezultaty. Przede wszystkim
okazało sieę, izż niektóore wymiary korelujaę ze sobaę, jak np. dystans władzy
korelował z wynikami osiaęganymi w wymiarze unikania niepewnoósci. Oba te
wskazniki staja; się wyznacznikami okreslonego charakteru organizacji: wysokie
wskaózniki dystansu władzy i unikania niepewnoósci saę przejawami klasycznej
machiny biurokratycznej w rozumieniu Webera, o strukturze piramidy, zorien¬
towanej na przestrzeganie zasad i procedur. Niski poziom obu tych wskaóznikóow
charakteryzuje z kolei organizacje o charakterze nowoczesnym, zorientowane
na rezultaty i duzżo bardziej elastyczne. Joseph Soeters zauwazżył roówniezż,zże
wysoki wskaóznik indywidualizmu, móowiaęcy o poczuciu niezalezżnoósci jednostek
od organizacji, jak róowniezż wysoki wskaóznik meęskoósci, odzwierciedlajaęcy
daęzżenia do wysokich zarobkóow, stajaę sieę wskaóznikami modelu zawodowego
(według Moskosa).
W y n i k i badanó Soetersa pozwoliły pogrupowaóc pewne panóstwa w „klastery"
wedle zbiezżnoósci uzyskanych w nich wynikóow . Co ważzne, poroównujaęc w y n i k i
w tych wymiarach osiaęgnieęte przez Geerta Hofstede podczas badanó cywilnych
pracownikoów firmy I B M , Joseph Soeters stwierdził, izż istnieje tozżsamoósóc
wynikoów osiaęgana w tych samych krajach: znaczy to, żze w y n i k i „cywili" róożzniły
sieę w marginalnym stopniu od wynikóow wojskowych, jeósli pochodzili z tego
samego panóstwa. Kultura narodowa przesaędza więec w ogromnym stopniu o kul¬
turze w o j s k a . W zwiaęzku z t y m wyroózżnił tzw. klaster łacinóski, obejmujaęcy
Francjeę, Włochy, Belgieę, Hiszpanieę i Brazylięe. Cechy charakterystyczne kultury
wojskowej w tych krajach dotyczaę wysokiego poziomu dystansu w ł a d z y
skorelowanego z wysokim poziomem unikania niepewnoósci. Takie zgrupowanie
tych krajoów na bazie ich bezpoósrednich zwiaęzkóow z imperium rzymskim
pojawia sieę takzże w pracach Geerta Hofstede . Wszystkie wymienione panóstwa
saę w przeważzajaęcej mierze katolickie, a organizacja Koóscioła rzymskokatolic¬
kiego (struktura piramidy z papiezżem na jej szczycie oraz swoisty styl
administracyjno-biurokratyczny), wyrażająca sie w znanym powiedzeniu Roma
locuta, causa finta (Rzym p r z e m ó w i ł , sprawa rozstrzygnięta, s k o ó c z o n a ) , wpływa
mocno takzże na kultureę organizacyjnaę wojsk z tego „klasteru".
66

67

68

Na przeciwnym biegunie sytuujaę sieę kultury wojskowe Norwegii i Kanady,
ze spłaszczonaę strukturaę organizacyjnaę oraz niskim wskaóznikiem unikania
niepewnoósci. Ma to wskazywaóc na nowoczesnaę kulturęe organizacji pracy ,
panujaęcaę takżze w społeczenóstwach tych krajóow.
Formy hybrydowe, mieszane, odnajdujemy w brytyjskich akademiach
obrony, w ktoórych dystans władzy okazał sieę najwyżzszy wósroód wszystkich
poroównywanych krajoów. Podobnie wysoki wskaóznik utrzymywał sięe roówniezż
69

6 6

6 7

6 8

6 9

Podajęe w y n i k i za J. Soeters et al., Military

culture, op.cit., s. 1 7 - 2 0 .

J. Soeters, Values... , op.cit., s. 24.
G. Hofstede, Culture's

Consequences..., op.cit.; Kultury

J. Soeters, Values... , op.cit., s. 24.

i organizacje...,

op.cit.

�159

3. Kultura organizacyjna NATO

w akademiach amerykanóskich i niemieckich, gdzie wskaóznik unikania niepewnoósci był szczegoólnie wysoki. Ten ostatni rezultat przejawia sięe w ocenie
badaczy choócby tym, żze zaroówno zżołnierze amerykanóscy, jak i niemieccy wykazujaę ogromnaę skłonnoósóc do pracowania zgodnie z podreęcznikowymi wytycz¬
nymi, celujaęwóscisłym wypełnianiu rozkazoów i kładaę nacisk na przestrzeganie
praw i regulacji wojskowych.
Dwa p o z o s t a ł e wymiary (indywidualizm i m ę e s k o ó s ó c ) n a a k a d e m i a c h
norweskich i kanadyjskich, t y m razem również w USA i Danii, wskazujana
relatywnie nowoczesnaę kultureę wojska, w ktoórym niezalezżnoósóc od samej orga¬
nizacji (indywidualizm), jak róowniezż nastawienie na dobre zarobki (męeskoósóc)
saę cechami dominujaęcymi. W tych krajach mamy więec do czynienia z przewagaę
modelu zawodowego. Wskazuje na to takżze sposóob rekrutacji i awansowania
w siłach zbrojnych tych krajoów, ktoóre bezpoósrednio prowadzaę do stworzenia
zawodowej kultury wojskowej. Z drugiej strony, w niektoórych krajach euro¬
pejskich, takich jak W ł o c h y i Belgia, obydwa te wymiary były na niskim po¬
ziomie. Sugerowaóc to mozże, zże lojalnoósóc wzgleędem wojska (kolektywizm)
sytuuje sięe na wysokim poziomie, a presja na dobre zarobki nie jest naj¬
istotniejsza. Wskaóznik zarobkowy generalnie okazuje sieę wysoki w krajach
postkomunistycznych, w ktoórych nadal jeszcze, w poroównaniu do Europy
Zachodniej, zarobki sytuuja się na nizszym poziomie - potwierdza to przypadek
Rumunii, ktoóra uzyskała taki właósnie mieszany wynik na l i n i i k o l e k t y w i z m indywidualizm, podczas gdy nacisk na duzże zarobki utrzymuje sięe na wysokim
poziomie. W y n i k i tych b a d a ó w formie skondensowanej zawarte sa w ponizszej
tabeli.
T a b e l a 8. Konfiguracje k u l t u r o w e w s r o d w o j s k a
Konfiguracja
kulturowa

W y s o k i poziom
obydwu w y m i a r ó w

Dystans w ł a d z y i uni¬

Francja,

kanie niepewnoósci

Belgia,

Włochy,
Hiszpania,

Brazylia, R u m u n i a

Hybrydowy/mieszany
W i e l k a Brytania

N i s k i poziom
obydwu w y m i a r ó w
N o r w e g i a i Kanada

( w y s o k i wskaóznik
dystansu w ł a d z y )
USA i Niemcy (wysoki
wskaóznik u n i k a n i a niepewnoósci)

Indywidualizm

(nie-

zależznoósóc) oraz męes-

Norwegia,

Kanada,

USA, Dania

R u m u n i a (wysoki
wskaóznik

koósóc ( u k i e r u n k o w a -

w a n i a na w y s o k i e

nienaosiaęgnieęcia,

robki/model

z w ł a s z c z a na wyso¬

wy)

kie zarobki)
ó

Z roódło: J. Soeters et al., Military culture, op.cit., s. 18.

W ł o c h y i Belgia

ukierunko¬
za­

zawodo¬

�160

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw świadomości międzykulturowej...

Badanie podobne do badanó Josepha Soetersa z zastosowaniem metodologii
Geerta Hofstede zostało również przeprowadzone przez Josepha T. Page'a , ale
na poziomie kadry oficerskiej z w w . krajóow, uczestniczaęcej w konferencjach
i kursach mieędzynarodowych w Europie. W badaniu znaleózli sieę przedstawiciele
z a r ó w n o krajów członkowskich N A T O (Belgia, Holandia, Kanada, Niemcy,
Norwegia, Wielka Brytania, Stany Zjednoczone), jak i krajoówbęedaęcych w pro¬
gramie Partnerstwo dla Pokoju (dalej: PdP): Gruzji, Rumunii, Słowacji
i Słowenii. W y n i k i b a d a ó Page'a potwierdziły wczesniejsze badania Soetersa
z jednym wyjaętkiem: kadra oficerska armii niemieckiej miała znacznie wyzższy
wskaóznik wymiaru dystansu władzy nizż niemieccy kadeci. Ciekawe obserwacje,
choóc właósciwie roówniezż łatwe do przewidzenia, zostały poczynione w obszarze
roóżznic mieędzy krajami N A T O a krajami beędaęcymi w PdP. Kadra oficerska krajoów
N A T O okazała sieę bardziej homogeniczna kulturowo jako grupa nizż kadra
z krajoówbęedaęcych w PdP . Na taki wynik krajoów z PdP głoównie „zapracowała"
Gruzja jako kraj najdalej połozżony w Azji w stosunku do pozostałych objeętych
badaniem, w dodatku z byłego bloku sowieckiego. Badacze przychylajaę sięe do
tezy, żze pewna spóojnoósóc wynikoów krajoów N A T O w poroównaniu do duzżej ich
odmiennoósci w odniesieniu do krajoów z PdP mozże wynikaóc z długiej historii
funkcjonowania Sojuszu (od 1949), podczas gdy program PdP został zaini¬
cjowany dopiero w 1994 roku.
70

71

Podsumowujaęc wyniki wszystkich przeprowadzonych badanó, obaj badacze
zauwazżyli, zże m i m o istnienia ogromnych róozżnic w kulturach narodowych,
przesaędzajaęcych o odmiennych kulturach wojskowych, wyraóznie mozżna roówniezż
zauwazżyóc istnienie ponadnarodowej kultury wojskowej, umozżliwiajaęcej roózżnym
krajom c z ł o n k o w s k i m N A T O w miareę normalnaę wspóołpraceę. Efrat Elron, Boas
Shamir i Eyal Ben-Ari okreóslili tęe sytuacjęe h a s ł e m : „zróozżnicowanie kulturowe jednoósóc operacyjna" . Głoównymi elementami zauważzanymi przez zdecydowanaę
wieększoósóc uczestnikoów badanó w krajach członkowskich N A T O były instytu¬
cjonalne nastawienie do wykonywanej pracy oraz przestrzeganie hierarchii
i procedur.
72

73

Jednoczesnie w badaniach Page'a potwierdził się fakt większej kulturowej
homogenicznoósci krajóow członkowskich N A T O i odreębnej kulturowej homogenicznoósci krajoówbęedaęcych w PdP. Wyjaósnieniem tej sytuacji jest w ocenie
badacza fakt istnienia N A T O od ponad 60 lat, gdzie ciaęgłoósóc funkcjonowania

7 0

T.J. Page Jr., Culture

and the Profession

of Arms

in the 21st

Hofstede's Dimension Theory Within the North Atlantic Treaty Organization
for Peace (PfP) Military

Cultures,

Century: An Application
(NATO)

and the

of

Partnership

N o v a Southeastern University 2003 (maszynopis).

7 1

T.J. Page Jr., op.cit., s. 96, za: J. Soeters et al., Military

7 2

E. E l r o n , B. Shamir, E. B e n - A r i , op.cit.

7 3

T r z y p y t a n i a badawcze, jakie przyjaęł, b y ł y s f o r m u ł o w a n e nasteępujaęco: 1) Czy istniejaę

culture, op.cit., s. 19.

istotne r ó ż n i c e w k u l t u r a c h n a r o d o w y c h kadry dowodczej k r a j o w

członkowskich

NATO?;

2) Czy istniejaę i s t o t n e róożznice w k u l t u r a c h n a r o d o w y c h k a d r y dowoódczej krajoów uczestniczaęcych w p r o g r a m i e „ P a r t n e r s t w o dla Pokoju"?; 3) Czy j a k o odręebne grupy, N A T O i PdP, saę
bardziej k u l t u r o w o homogeniczne? T.J. Page Jr., op.cit., s. 100.

�161

4. Narodowa kultura wojskowa

organizacji przewazżanadroózżnicami narodowymi. Szesnaóscie krajoów członkow¬
skich N A T O (od 1949: Belgia, Kanada, Dania, Francja, Islandia, Włochy,
Luksemburg, Holandia, Norwegia, Portugalia, Wielka Brytania i Stany Zjedno¬
czone; od 1952: Grecja i Turcja; od 1955 Niemcy; od 1982 Hiszpania) wspołp r a c o w a ł o co najmniej przez 15 lat (przypadek „najmłodszej" Hiszpanii) do
momentu zaproszenia w 1997 roku i przyjęcia do N A T O w 1999 Polski, Czech
i W e ę g i e r . Umozżliwiło i m to wypracowanie ponadnarodowej kultury orga¬
nizacyjnej Sojuszu, wypadkowej wielu narodowych kultur wojskowych. Wiaęzże
sięe toroównieżz z tym, izż na kultureę organizacyjnaę składajaę sieę zaroówno wzorce
kulturowe p o w s t a ł e w danej organizacji, jak i te do niej wnoszone, a wytworzone
poza ta organizacja . Mamy wiec do czynienia ze swoista, osmoza kultur
organizacyjnych (narodowa kultura wojskowa - kultura organizacyjna Sojuszu).
Wnioski postawione przez Josepha Page'a ida. w związku z t y m dalej: jesli czas
działa na korzyósóc przyjmowania ponadnarodowej k u l t u r y organizacyjnej
i badania wskazujaę na tendencje do wieększej homogenizacji w zakresie kultury
organizacyjnej Sojuszu, to N A T O powinno traktowaóc przyjmowanie nowych
członkoów jako swoój podstawowy interes, ktoóry przyniesie nie tylko więekszaę
stabilnoósóc tej organizacji, ale róowniezż więekszaę stabilnoósóc w nowych krajach
członkowskich .
74

75

76

4. Narodowa kultura wojskowa
Narodowa kultura wojskowa jest ogniwem łaęczaęcym zżołnierza pochodzaęcego
z danego kraju, wychowanego w okreóslonej narodowej kulturze i tradycji, z ponadnarodowaę kulturaę wojska jako organizacji. Ta ostatnia czyni mozżliwym
wspoółdziałanie w operacjach sojuszniczych wielonarodowych kontyngentoów.

Kultura grupy zawodowej
(np. kadra dowódcza)

Kultura narodowa
(socjalizacja jednostek)

Kultura wojskowa jako
kultura organizacji
(np. NATO)

Narodowa kultura wojskowa
(armie poszczególnych państw)

R y s u n e k 9. Relacje m i e d z y p o j ę c i a m i w i a ż a c y m i się z k u l t u r a organizacyjna
ó

Z roódło: oprac. własne.

Obraz ten należałoby skomplikowac wskazaniem istnienia dodatkowego
elementu: kultury grupy zawodowej, mieszczaęcej sięe mieędzy kulturaę narodu

7 4

Ibidem, s. 1 0 3 - 1 0 4 .

7 5

Z w r a c a na to uwage C. Sikorski,

Sztuka

kierowania.

Szkice

I n s t y t u t W y d a w n i c z y Zwiaęzkoów Z a w o d o w y c h , W a r s z a w a 1986.
7 6

T.J. Page Jr., op.cit., s. 104.

o kulturze

organizacyjnej,

�162

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw świadomości międzykulturowej...

a kulturaę organizacji. Idaęc za wnioskami Geerta Hofstede, trzeba stwierdzióc,izż
na poziomie kultury narodowej róozżnice mieędzy członkami społeczenóstwa wystęepujaęgłoównie w sferze wartoósci, rzadziej w sferze praktyk. Na poziomie
organizacji róożznice zaznaczajaęsięe głoównie w sferze praktyk (choóc, jak zauważza
Marian Cieóslarczyk, mozżna móowióc róownieżz owartoósciach organizacyjnych ).
Tymczasem kultura grupy zawodowej oznacza zmiany zaróowno w sferze
wartoósci, jak i w sferze p r a k t y k , a rozumiana jest jako zespóoł milczaęcych
ispoójnych znaczenó podzielanych przez członkoów grupy, okreóslajaęcych: jak i dla¬
czego zachodzaęokreóslone zdarzenia, co robióc ikogoalarmowaóc, kiedy wyłaniajaę
sięe problemy, oraz co konstytuuje problemy; jak traktowaóc sieęwzajemnie .
Bardzo ciekawie przedstawiajaę sieę w t y m kontekóscie wyniki badanó Josepha
Soetersa w odniesieniu do narodowych kultur wojskowych. Majaę one bowiem
zasadnicze znaczenie dla okreóslenia p o t e n c j a ł u wielonarodowych koalicji
i sojuszy, działajaęcych z załozżenia w warunkach istniejaęcych, czeęsto głęebokich
roóżznic kulturowych. Wniosek, ktoóry on sam wskazał jako, byóc możze, najbardziej
istotny z jego badanó, dotyczy stylu dowodzenia formacjami wielonarodowymi
i „koniecznosci posiadania swiadomosci kulturowej przez kadrę dowodcza"
w tej mierze. Rozżnice w wojskowych kulturach narodowych mogaę bowiem
sprawiac,izż okreslony, narodowy styl dowodzenia możze byc opacznie rozu¬
miany przez p o d w ł a d n y c h z innych krajow. Swiadomosc tych rozżnic powinna
wymusic budowanie kadry „inteligentnej kulturowo", budujaęcej atmosfereę
zaufania i szacunku do wszystkich uczestnikow operacji, opierajaęcej sięe na
wspolnocie celow i interesow. Patrzaęc od strony stricte praktycznej, badacz ten
zaleca, aby wziaó pod uwage oczywisty fakt, że pewnym formacjom wielo­
narodowym łatwiej będzie ze soba w s p o ł p r a c o w a c (Holendrzy/Niemcy, Holen­
drzy/Anglicy) niż i n n y m ( N o r w e g o w i e / W ł o s i ) . Zwłaszcza w operacjach
o charakterze stabilizacyjnym, gdzie poziom stresu zwiaęzany z nieustannaę
gotowoósciaę bojowaę i odczuwanym zagrozżeniem zżycia jest szczegoólnie w y s o k i ,
p o w i n n o wdrażzaóc sięe rozwiaęzania, ktoóre pozwolaęuniknaęóc generowania
dodatkowych konfliktóow wewnaętrz formacji wielonarodowych dzieęki zastoso¬
waniu wiedzy o roózżnicach kulturowych.
77

78

79

80

81

82

7 7

M . Cieóslarczyk, O potrzebie... , op.cit., s. 3 5 - 3 6 .

7 8

G. Hofstede, Kultury...

7 9

Ibidem, s. 26.

8 0

J. Soeters, Values... , op.cit., s. 27.

8 1

8 2

, op.cit., s. 2 6 8 - 2 7 0 .

Ibidem.
Por. np. badania Tadeusza I w a n k a wósroódzżołnierzy wracajaęcych z I r a k u , gdzie na pytanie

„ j a k i e g o rodzaju o b a w y t o w a r z y s z y ł y P a n u ( i ) w czasie s ł u ż b y w I r a k u ? " d w i e najczesciej
udzielane o d p o w i e d z i b r z m i a ł y : o b a w a o w ł a s n e z d r o w i e i życie

(60,8%) oraz poczucie

z a g r o ż e n i a , n i e p e w n o s c i ( 1 1 , 6 % ) , a najczesciej o d c z u w a n e b y ł y „ z d e n e r w o w a n i e k o l e g o w "
(36,9%) i „zagrozżenie, niepokoój" ( 3 2 % ) . T. I w a n e k , Kadra Wojska Polskiego wobec misji
[ w : ] T . K o ł o d z i e j c z y k , D.S. K o z e r a w s k i , J. M a c i e j e w s k i (red.), Oficerowie
Socjologiczna

analiza procesu bezpieczeńistwa

skiego, W r o c ł a w 2008, s. 336.

grup

irackiej,

dyspozycyjnych.

narodowego, W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u W r o c ł a w ¬

�163

4. Narodowa kultura wojskowa

4.1. K u l t u r a o r g a n i z a c y j n a W o j s k a P o l s k i e g o

Warto w t y m miejscu przyjrzeóc sięe takzże bliżzej temu, jak w Polsce wyglaęda
kwestia badanó oraz ich wynikoów w odniesieniu do kultury organizacyjnej
Wojska Polskiego. Marian Cieslarczyk i Edward Pomykała we wstepie do pracy
poóswięeconej kulturze organizacyjnej w siłach zbrojnych z 2003 roku zaznaczajaę:
„Jesli nawet z rezerwabedziemy przyjmowac pogląd S.P. Huntingtona, że
w perspektywie X X I w i e k u zroznicowanie cywilizacyjne,
uwzględniające
odmienne systemy wartoósci społecznych, możze stanowióc jeden z głoównych
problemóow rozwojowych ludzkoósci, to jednak trudno byłoby lekcewazżyóc nasze
wczeósniejsze doóswiadczenia, zwiaęzane np. z funkcjonowaniem zżołnierzy
w składzie wielonarodowych sił zbrojnych pod flagaę O N Z . Chociazż pojawiajaęce
sieęwóowczas problemy, zwiaęzane z deficytem wiedzy i kompetencji kadry do
działania w wielokulturowym ósrodowisku, nie zostały, jak sieę wydaje, wystarczajaęco zbadane i opisane, to jednak zaroówno we wspomnieniach uczestnikóow
tamtych misji, jak i w materiałach konferencji poóswięeconych udziałowi polskich
żołnierzy w misjach pokojowych zagadnienia te pojawiaja się coraz czesciej" .
83

Jeósli chodzi o najnowsze badania, poruszajaęce p r o b l e m a t y k e ę k u l t u r y
organizacyjnej Wojska Polskiego i przygotowanie naszych sił zbrojnych do
misji poza granicami kraju, w któorych przede wszystkim dochodzi do „zde¬
rzenia" k u l t u r narodowych, organizacyjnych czy cywilizacyjnych, dobrego
obrazu dostarczajaę badania podejmowane przez Wojskowe Biuro Badanó
S p o ł e c z n y c h . Badania poóswieęcone konkretnie tematowi kultury organizacyj¬
nej wojska, przeprowadzone we wrzesniu 2010 r o k u , umożliwiają p o r ó w n a n i e
84

85

8 3

M . Cieslarczyk, E. P o m y k a ł a , Wstep, [ w : ] M . Cieslarczyk, E. P o m y k a ł a (red.), op.cit.,s.5.

8 4

B i u r o d z i a ł a w r a m a c h W o j s k o w e g o C e n t r u m Edukacji Obywatelskiej,

podległego

D e p a r t a m e n t o w i W y c h o w a n i a i P r o m o c j i Obronnoósci M i n i s t e r s t w a O b r o n y N a r o d o w e j , jest
k o n t y n u a t o r e m działalnoósci nastęepujaęcych i n s t y t u c j i realizujaęcych badania s p o ł e c z n e w woj¬
sku: W o j s k o w e g o I n s t y t u t u Badan Socjologicznych (lata 1 9 9 0 - 1 9 9 9 ) oraz W o j s k o w e g o Biura
Badan Socjologicznych (lata 1 9 9 9 - 2 0 0 6 ) . I s t o t n e badania z p u n k t u w i d z e n i a poruszanej t u
p r o b l e m a t y k i t o m . i n . A . O r z y ł o w s k a , A . D ę b s k a , M . W a c h o w i c z , Kultura
zbrojnych,
do misji
M.

W B B S , W a r s z a w a 2010; A . K o ł o d z i e j c z y k , Zawodowe
innych

niż

Weselióski,

profesjonalizacji,
żzołnierzy
W.

wojenne,

Wpływ

WBBS,

udziału

Warszawa 2002; M . Kloczkowski,

polskich

żołnierzy

w misjach poza granicami

kraju

cywilnych i wojskowych,
M.

Kloczkowski,

A.

Orzyłowska,

srodowisk

misjach

poza

na proces profesjonalizacji,

ó

S wiadomoósóc historyczna

ósrodowisk

A . K o ł o d z i e j c z y k , Wojsko a społeczenóstwo. Kulturowe

-wychowawczej

w

wojskowych,

podobienóstwa

oficerów
M.

granicami

W B B S , W a r s z a w a 2008; M . K l o c z k o w s k i , J. Zajdzik,

Nowosielski,

organizacyjna

przygotowanie

Wachowicz,

kraju

Wpływ

aspekty

Przygotowanie

w strukturach

służzby poza

kadry

NATO,

granicami

i absolwentowszkół

na

udziału

Warszawa

2006;

i odmiennoósci studentóow

uczelni

kraju,

WBBS,

wojskowych

T. I w a n e k ,

Warszawa

do pracy

2004;

dowodczo-

W B B S , W a r s z a w a 2002; J. Prus-Zajaczkowska,

wojskowych na temat zaangażowania

proces
polskich

W B B S , W a r s z a w a 2009;
WBBS,

W B B S , W a r s z a w a 2006; M . W a c h o w i c z , W . N o w o s i e l s k i ,

Społeczne

sił

wojska

i udziału SZ RP w ramach sojuszniczych operacji

Opinie
NATO,

WBBS, Warszawa 2003.
8 5

Badania t e r e n o w e z o s t a ł y p r z e p r o w a d z o n e w e wrzeósniu 2010

wósróod 592

żzołnierzy

z a w o d o w y c h p r z y u w z g l ę e d n i e n i u w s z y s t k i c h k o r p u s o ó w z ż o ł n i e r z y z a w o d o w y c h , w 20 jednost-

�164

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw swiadomosci międzykulturowej...

w y n i k ó w z uzyskanymi w siłach zbrojnych innych krajow członkowskich N A T O
(zaprezentowanymi powyzżej) z uwagi na fakt, iżz badanie zostało przygotowane
na podstawie klasycznego modelu kulturowego opracowanego przez Geerta
Hofstede, obejmujaęcego takie aspekty, jak: dystans władzy, kolektywizm
i indywidualizm, unikanie niepewnoósci, długo- i kroótkoterminowa orientacja
(ten aspekt został z kolei pominieęty w badaniach przeprowadzonych przez
Josepha Soetersa); orientacja d ł u g o t e r m i n o w a (Long Term Orientation - LTO)
skupia sięe n a p r z y s z ł o ó s c i , natomiast kroótkoterminowa na teraózniejszoósci
i przeszłoósci. Orientacji d ł u g o t e r m i n o w e j odpowiadajaę takie cechy, jak wytrwałoósóc, k s z t a ł t o w a n i e relacji w e d ł u g statusu czy zapobiegliwoósóc, a orientacji
kroótkoterminowej - potrzeba ustatkowania i róownowagi oraz poszanowanie
tradycji .
86

Duży dystans władzy

|

Mały dystans
władzy

-2,0 |

Kolektywizm

-10,5

Indywidualizm

24,1

Kobiecość

Silne unikanie niepewności

Męskość

Słabe unikanie
niepewności

-65,9

39,3

Orientacja krótkoterminowa

R y s u n e k 10.

Orientacja
długoterminowa

Indeks w y m i a r o w k u l t u r y organizacyjnej W o j s k a Polskiego

Zrodło: A. Orzyłowska, A. Debska, M . Wachowicz, Kultura organizacyjna sil zbrojnych, WBBS, Warszawa 2010,
s. 15.

We wnioskach autoroów badania mozżemy odnaleózóc klasyczne cechy orga¬
nizacji wojskowej. Po pierwsze, zauważzajaę autorzy, instytucja wojska oraz jej
członkowie tworzaę specyficznaę sfereę wartoósci kulturowych, w ktoórej dominuje
kach wojskowych

na

terenie całego

kraju.

Zastosowany

został

losowy

dobóorproóby,

wykorzystujaęcy l o s o w a n i e w a r s t w o w e w e d ł u g rodzaju sił zbrojnych, co s p e ł n i a

kryterium

r e p r e z e n t a t y w n o ó s c i zebranego m a t e r i a ł u empirycznego. A . O r z y ł o w s k a , A . Dęebska, M . Wacho¬
wicz, Kultura
8 6

organizacyjna sil zbrojnych,

W B B S , W a r s z a w a 2010, s. 4.

Nalezżywtymmiejscuzauważzyóc,zże

poddawana jest

uzasadnionej

uwzglęednienia dynamiki

i częesto

metodologia

szerokiej

krytyce.

o p r a c o w a n a przez
Zarzuca

sięe

Hofstede

jejm.in.brak

z m i a n , l u k i w analizie danych, błęedne interpretacje i n a d m i e r n e

w n i o s k i ze zbyt ubogiego m a t e r i a ł u empirycznego. Z o b . P. Boski, op.cit., s. 1 2 4 - 1 2 6 . D o dzis
ż

ż

jego koncepcja jest j e d n a k na tyle w p ł y w o w a , z e nie sposoób jej zlekcewaz yóc.

�165

4. Narodowa kultura wojskowa

wzorzec męeskoósci, unikanie niepewnoósci i orientacja d ł u g o t e r m i n o w a . Po
drugie, w sytuacji, gdy instytucja za głóownaę zasadeę organizacji działania uznaje
hierarchicznoósóc, nie dziwi dużzy dystans władzy. Po trzecie, przy duzżym nacisku
organizacji na wspoółpracęe i kooperacjeę w realizacji zadanó brak kulturowego
nachylenia na kolektywizm (kobiecoósóc) powinien wzbudzióc głeębszaęrefleksjęe. Po
czwarte, adaptacja do słuzżby przebiega przede wszystkim w wymiarze wartoósci
zawodowych i instytucjonalnych, w mniejszym zaós stopniu w wymiarze
wartoósci społecznych czy moralnych. W ocenie wartoósci wazżnych dla wojska
jako instytucji zżołnierze zawodowi na pierwszym miejscu ulokowali: dyscyplineę,
odpowiedzialnoósóc, patriotyzm, honor, na ostatnich znalazły sięe zaós: hojnoósóc,
inicjatywa i zamiłowanie do porzaędku.
Ponieważz badanie, ze wzglęedoównaistniejaęce potrzeby badawcze w WBBS,
zostało poszerzone o szereg pytanó dotyczaęcych preferencji żzołnierzy wobec kwestii
podnoszenia kwalifikacji zawodowych oraz percepcji wspoółczesnego patriotyzm u , w zestawieniu mozna odnalezc rowniez informacje, budujace szerszy
kontekst dla kultury organizacyjnej obecnie funkcjonujaęcej w Wojsku Polskim.
Okazuje sięe, zże system wartoósci zżołnierzy zawodowych nie roózżni sieęod
systemu wartoósci polskiego społeczenóstwa, gdzie dominujaę wartoósci rodzinne,
dbałoósóc o zdrowie fizyczne i psychiczne, brak zagrozżenó oraz satysfakcjonujaęca
praca zawodowa. Zdaniem zżołnierzy zawodowych siły zbrojne saę przeznaczone
przede wszystkim do obrony kraju. Na drugim miejscu wskazali prowadzenie
przez wojsko działaó w trakcie klęsk zywiołowych. Respondenci sa skłonni
zaakceptowaóc takzżeuzżycie armii do zwalczania terroryzmu, prowadzenia akcji
humanitarnych za granicaę oraz zapobiegania rozprzestrzenianiu broni maso¬
wego razżenia. W ósrodowisku zżołnierzy zawodowych istnieje konsensus, iżz
wojsko zawodowe (ochotnicze) lepiej wypełni zadania nowego rodzaju nizż woj¬
sko oparte na słuzżbie obowiaęzkowej (zasadniczej). S wiadczy to o aprobacie dla
kierunku transformacji Sił Zbrojnych RP. Z ołnierze zawodowi saę zaintereso¬
wani podnoszeniem kwalifikacji zawodowych, któore d o s t a r c z a ę i m wiedzy
przydatnej i wykorzystywanej w biezżaęcej słuzżbie wojskowej.
8 7

ó

ż

Jeósli chodzi o model instytucjonalno-zawodowy Moskosa to pewnych
informacji m o ż e dostarczyc inne badanie przeprowadzone przez WBBS w 2009
r o k u . Na pytanie, czym jest dla Pana/Pani wykonywanie zawodu wojskowego,
żołnierze odpowiadali następująco (oceny srednie w skali 1-5): swiadomosc
obowiaęzku, poczucie dumy, sposob zarabiania na utrzymanie, koniecznosc
wyrzeczen, przejaw patriotyzmu, mozżliwosc sprawdzenia siebie, realizacja
marzen, cos innego, zawod jak każzdy inny, mozżliwosc sprawowania władzy,
8 8

8 7

M a t e r i a ł e m p i r y c z n y z o s t a ł opracowany w e d ł u g nastęepujaęcych p r o b l e m o w badawczych:

w a r t o s c i k u l t u r o w e , w a r t o s c i zawodowe, w a r t o s c i autoteliczne,
preferowane

formy

wojskowym.

Ibidem.

8 8

doskonalenia

zawodowego

J. Zajdzik, Etyczne aspekty sluzzby w aspekcie profesjonalizacji

2 0 0 9 , s. 15.

percepcja bezpieczenstwa,

oraz percepcja p a t r i o t y z m u w

srodowisku

sil zbrojnych, W B B S , Warszawa

�166

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw swiadomosci miedzykulturowej...

tradycja rodzinna. Co ciekawe, odpowiedóz „zawoód jak każzdy inny" miała jedynie
2,42 w s k a z a ó (a w i ę c d z i e w i ą t a w kolejności odpowiedz na jedenascie
mozżliwych). Możzna w zwiaęzku z t y m wysnuóc wniosek, żze nadal jeszcze mamy
do czynienia z przewagaę modelu instytucjonalnego, choóc niewaętpliwie
w zwiaęzku z profesjonalizacjaę polskich sił zbrojnych i rezygnacjaę z poboru
model ten beędzie p r z e s u w a ł sięe w kierunku zawodowego.

5. Wielokulturowe armie „narodowe"
Wazżnym aspektem narodowej kultury organizacyjnej wojska jest roówniezż
umiejętnosc zarządzania wewnetrzna wielokulturowoscia - w obrębie własnych
sił zbrojnych, potraktowanych wyzżej z załozżeniem ich teoretycznej homogenicznoósci kulturowej. Problemy wielokulturowoósci dotycza bowiem nie tylko
struktur z definicji i załozżenia wielonarodowych, ale roówniezż wieloetnicznych
wewnatrz danego kraju. Temu ostatniemu zagadnieniu poswiecona jest ksiażka
pod redakcja Josepha Soetersa i Jana van der Meulena, Cultural Diversity in the
Armed Forces. An International Comparison (2007), w której różni autorzy
przedstawiaja problemy funkcjonowania wielokulturowego wewna trz sił zbroj¬
nych m . i n . Stanóow Zjednoczonych, Kanady, Ekwadoru, Brazylii, Holandii, Belgii
czy N i e m i e c .
89

Tutaj warto odnieósóc sie p r z y k ł a d o w o do czasoów miedzywojennej Polski.
Jeósli chodzi o Wojsko Polskie to ze szczegóolnie wyraóznym problemem
wielokulturowoósci wewna trz własnych sił zbrojnych mieliósmy do czynienia od
samego momentu odzyskania niepodległoósci w 1918 roku i tworzenia struktur
wojskowych. O ile jeszcze w 1921 roku procent o s ó b należacych do mniejszosci
narodowych w siłach zbrojnych wynosił 16,54%, o tyle w roku 1938 było to już
25,19%. Z obecnoscia w naszych strukturach trzech najwiekszych liczebnie
mniejszosci: U k r a i ó c o w (w 1938 - 15 729 osób, co daje 10,02%), Białorusinów
(11 386, co daje 7,25%) i Z y d ó w (9519, co daje 6,07%), wiazały sie oczywiscie
rozliczne problemy na tle praktyk religijnych, procedur składania przysiegi,
żzywienia rytualnego, okreóslania r o z k ł a d u d n i óswiatecznych. Problemem
k l u c z o w y m była w konócu tożzsamoósóc n o w o odrodzonych sił zbrojnych
i podejmowany, choóc niekoniecznie z powodzeniem, t r u d wychowawczy przez
dowoódcoów plutonoów, kompanii, batalionoów, ktoórzy, jak pisze Tadeusz Kowal¬
ski: „z rozpolitykowanej, wielonarodowej, wielowyznaniowej i wielojezycznej
masy rekruckiej mieli wytworzyóc żzołnierza o wysokiej lojalnoósci wobec panóstwa
polskiego" . Z braku istnienia badanó nad óowczesna kultura organizacyjna
naszego wojska nie możzemy dokonaóc poroównania do realioówwspoółczesnoósci,
90

8 9

J. Soeters, J. van der M e u l e n (red.), Cultural

Comparison,
9 0

Diversity in the Armed Forces. An

International

Routledge, L o n d o n 2 0 0 7 .

O porazkach z t y m z w i ą z a n y c h , ale i sukcesach w b u d o w a n i u zasad tolerancji dla

o d m i e n n o s c i zob. T . A . K o w a l s k i , Mniejszosci
(1918-1939),

narodowe w Siłach Zbrojnych Drugiej

W y d a w n i c t w o A d a m M a r s z a ł e k , T o r u ó 1997.

Rzeczypospolitej

�167

5. Wielokulturowe armie „narodowe"

choc niewątpliwie fakt etnicznej homogenicznosci, który stał sie udziałem
całego społeczenóstwa polskiego po I I wojnie óswiatowej, odzwierciedla takzże
dzisiejszy skład naszych sił zbrojnych.
Warto wreszcie przyjrzeóc sie problemowi wewnetrznej wielokulturowoósci
panuja cej w najwiekszych liczebnie siłach zbrojnych wspóołczesnych operacji,
a mianowicie armii Stanóow Zjednoczonych. To właósnie w Stanach Zjednoczo¬
nych doszło do opublikowania pierwszego, holistycznego i kompleksowego
studium z socjologii wojskowoósci: 4-tomowego The American Soldier (TAS)
z 1949 r o k u . Badania rozpoczete w 1941 roku były pierwszymi empirycznymi
badaniami postaw żołnierzy przed I I wojna swiatowa, w jej trakcie i po niej,
relacji społecznych wewnaętrz armii, stosunkóow mięedzy „białymi i czarnymi,
weteranami i óswieżzo upieczonymi rekrutami", ukierunkowanymi nie tyle na
rozwoójbadaónnaukowych w tej dziedzinie, ile na przygotowanie praktycznych
wnioskóow, majaęcych pomoóc w sformułowaniu właósciwej polityki dotyczaęcej
amerykanóskiego wojska . W jubileuszowym artykule T.P. Schwartz i Robert
M a r s h przypominajaęnajwazżniejsze wnioski płynaęce z tych badanó,aktualnetakzże
w dobie amerykanóskiego i sojuszniczego zaangażzowania w Iraku i Afganistanie.
Wósroód wielu osiaęgnieęóc TAS do tych najmocniej zwiaęzanych z kwestiami
„wewnaętrzkulturowymi" nalezżaę wnioski poóswięecone relacjom mięedzy „białymi"
i „czarnymi" zżołnierzami. Konkluzja generalna była taka, izż funkcjonujaęcy
system segregacji i dyskryminacji był postrzegany jako sprzeczny z amerykanó9 1

92

93

9 1

W s p o m n i a n e cztery t o m y The American Soldier były częeósciaęszeroko zakrojonego p r o j e k t u

Studies in Social Psychology in World War II, p r z y g o t o w a n e g o i wydanego p o d auspicjami Special
C o m m i t t e e o f the Social Research C o u n c i l , któorego p r z e w o d n i c z a ę c y m b y ł Frederick Osborne.
De facto t y l k o d w a pierwsze t o m y n o s i ł y t y t u ł The American
Adjustment

During

Army Life

Soldier

z podtytułami: tom 1 -

( a u t o r a m i b y l i Samuel Stouffer, E d w a r d A . Suchman, Leland

C. D e V i n n e y , Shirley A . Starr oraz R o b i n M . W i l l i a m s Jr.), t o m 2 - Combat and Its
(autorami

b y l i S a m u e l Stouffer,

Arthur

A . Lumsdaine,

Marion

Aftermath

H . Lumsdaine,

Robin

M . W i l l i a m s Jr., M . Brewster S m i t h , I r v i n g L . Janis, Shirley A . Starr, Leonard S. C o t t r e l l Jr.).
Dwa pozostałe tomy -

3 i 4 - b y ł y poóswiecone k w e s t i o m e k s p e r y m e n t o ó w

edukacyjnych

zwiaęzanych z w p ł y w e m filmoów i l i t e r a t u r y wprowadzajaęcej rekrutóow w zasady zżycia zżołnierskiego (Experiments

on Mass Communication,

autorzy: C a r l I . H o v l a n d , A r t h u r A . L u m s d a i n e , Fred

D . Sheffield) oraz s z c z e g o ł o w e m u o p i s o w i zastosowanych m e t o d badawczych (Measurement and
Prediction,

autorzy: Samuel Stouffer, Louis G u t t m a n , E d w a r d A . Suchman, Paul F. Lazarsfeld,

Shirley A . Starr, J o h n A . C l a u s e n ) . Był t o o s t a t n i t o m w y d a n y w 1950 r o k u , w s z y s t k i e u k a z a ł y
się w P r i n c e t o n U n i v e r s i t y Press [dalej j a k o T A S ] .
9 2

Samuel Stouffer w rozdziale w p r o w a d z a j a ę c y m do pierwszego t o m u The American

Soldier

p i s a ł : „ D z i a ł B a d a ó [ f u n k c j o n u j ą c y w o w y m czasie w ramach W y d z i a ł u S ł u ż b Specjalnych
D e p a r t a m e n t u W o j n y - Special Services Division

ofthe

wykonaóc p r a k t y c z n a ę p r a c e ę

inżzynierskim,

o

charakterze

War Department - H.S.] i s t n i a ł p o to, aby
nie

naukowym.

Celem

było

dostarczenie dowóodztwu a r m i i , szybko i o d p o w i e d n i o , faktoów dotyczaęcych p o s t a w zżołnierzy,
któore, w r a z z i n n y m i d a n y m i i zależznoósciami, m o g ł y b y byóc przydatne w

sformułowaniu

w ł a s c i w e j p o l i t y k i " . Ibidem.
9 3

T.P. Schwartz, R . M . M a r s h , The American

Soldier

Studies of WWII:

A 50th

Anniversary

Commemorative, „ J o u r n a l o f Political and M i l i t a r y Sociology" 1999, t. 27, nr 1, s. 2 1 - 3 7 .

�168

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw swiadomosci międzykulturowej...

94

skim credo : wiara, w „godnosc własciwa jednostce, fundamentalnarownosc
wszystkich ludzi oraz w pewne niezbywalne prawa do wolnosci, sprawiedliwosci i uczciwych szans" .
Wniosek taki wynika z ustalen TAS w zakresie integracji czarnoskorych
żzołnierzy w Siłach Zbrojnych Stanow Zjednoczonych. Zgodnie z n i m i czarnoskorzy żzołnierze byli bardziej zainteresowani promocjaę i awansem w armii nizż
biali, co kontrastuje z postrzeganiem czarnoskorych osob w społeczenstwie,
w ktorym były one stereotypowo traktowane jako osoby leniwe i niezainteresowane rozwojem osobistym. Czarnoskorzy żołnierze tymczasem - niezależnie
od poziomu wykształcenia - częesciej nizż biali deklarowali cheęc zostania pod¬
oficerami i oficerami w armii. Dla porownania mozżna podac w y n i k i badan TAS:
73% z 3519 czarnoskorych uczestnikow badania wskazało, że chce zostac
podoficerami, podczas gdy wsrod białych było to tylko 60% z 1175 osob bioracych udział w badaniu. Podobne rezultaty dało badanie dotyczaęce cheęci zostania
oficerem, wykonane na tej samej grupie osob (43% czarnoskorych w stosunku
95

96

do 26% b i a ł y c h ) .
W zakresie osiaęgnięec żzołnierzy w walce rezultaty badania TAS w odniesieniu
do czynnika rasowego były nastepuja.ce: „Relacje miedzy białymi a c z a r n y m i
żzołnierzami piechoty okazały sięe daleko lepsze od oczekiwan oficerow: 96%
pytanych oficerow w t y m zakresie wskazywało, zże byli t y m zaskoczeni" .
Warte odnotowania saęrownieżz w y n i k i badan w zakresie konsekwencji
wspołdziałania i dobrowolnych kontaktow pomieędzy żzołnierzami rożznych ras.
32% zżołnierzy wchodzaęcych w skład kompanii, ktora miała rownieżz pluton
złożzony z czarnoskorych osob, odbierało taki u k ł a d za bardzo pożzaędany, a tylko
7% uwazżało go za niewłasciwy. Natomiast w kompaniach złozżonych wyłaęcznie
z przedstawicieli jednej „rasy" akceptacja dla udziału w nich osob o i n n y m
kolorze skory była daleko mniejsza. W t y m wypadku bowiem ażz 62% z 1450
przebadanych zżołnierzy wskazało, żze tworzenie „kolorowych" plutonow nie jest
własciwe. Takie w y n i k i prowadzaę do konkluzji, zżeżzołnierze w kompanii
97

98

9 4

R . M . W i l l i a m s Jr., The American

Soldier:

An Assessment,

Several

Wars Later,

„Public

O p i n i o n Q u a r t e r l y " 1989, t . 53, s. 1 5 5 - 1 7 4 .
9 5

S.P.

H u n t i n g t o n , Kim jestesmy?

Wydawnictwo

Znak,

Krakow 2007,

Wyzwania
s.

69-71.

dla amerykańskiej
Przypomina

tozsamosci

o n , iż sam

narodowej,

termin

został

spopularyzowany w 1944 przez G u n n a r a M y r d a l a w k s i a ż c e The American Dilemma. Publikacja
ta b y ł a ważzna i znana z p e w n o s c i a ę badaczom T A S . Zasady te p o t w i e r d z a j a ę takzże i n n i badacze
tego zagadnienia. W t y m sensie wieęc segregacja rasowa i d y s k r y m i n a c j a „ c z a r n y c h " m o g ł y byc
postrzegane za sprzeczne z funkcjonujaęcym i u t r w a l o n y m credo.
9 6

T A S , I , s. 583. C y t a t y z T A S podajeę za: T.P. Schwartz, R . M . M a r s h , op.cit.

9 7

W tekscie p i s a n y m t u ż po I I w o j n i e swiatowej stosowane sa t e r m i n y „ B l a c k " , „ N e g r o " ,

k t o r e dzis zastaępiło pojęecie „ A f r o a m e r y k a n i e " .
t e k s t u zachowane jest t ł u m a c z e n i e powszechnie
rasowa nie p r z e s z ł a jeszcze do h i s t o r i i .
9 8

T A S , I , s. 593.

D l a oddania j e d n a k specyfiki

oryginalnego

stosowane w epoce, k i e d y d y s k r y m i n a c j a

�169

5. Wielokulturowe armie „narodowe"

mieszanej rasowo byli bardziej skłonni do akceptacji i popierania udziału w ich
jednostce osob z innych grup etnicznych .
To tylko niektore z ustalen TAS, ktore prowadzaę do wniosku, żze czarnoskorzy żzołnierze wykonywali swe czynnosci tak samo dobrze jak biali, oraz żze
dyskryminacja i uprzedzenia wzgleędem czarnoskorych o s o b b y ł y g ł o w n y m
powodem, dla ktorego ich postawa miała mniejsze wsparcie w społeczenstwie
amerykanskim czy tezż służzb wojskowych nizż postawa białych zżołnierzy. Jak zo¬
stało to okreslone w TAS: „Czarni nie byli rewolucjonistami spiskujaęcymi w celu
obalenia istniejaęcego ustroju społecznego. W duszy byli Amerykanami. Wyzna¬
wali te same amerykanskie wartosci i protestowali, kiedy w praktyce stosowano
te wartosci niezgodnie z ich istotaę, co stawiało ich w gorszej pozycji (...).
Zauwazżylismy, zże czarni mniej chęetnie nizż biali byli skłonni do stwierdzenia, zżeta
wojna jest rowniezż ich wojnaęoraz zże chcaęudac sięe za granicęe, aby walczyc.
Bardziej entuzjastycznie nastawiona mniejszosc wywodziła sieę z tych, ktorzy
mieli nadziejęe, żze udział czarnych w wojnie pomozże przy rozpatrywaniu żzaędan
owięekszaę sprawiedliwosc dla czarnych w powojennym zżyciu" .
99

100

Nawet w obliczu wyjaętkowych zmian społecznych w zakresie rasowej inte¬
gracji i rownosci, ktore nastaępiły w amerykanskim społeczenstwie i w insty¬
tucjach wojskowych po 1949 roku, nie ma waętpliwosci, żze czynnik rasowy jest
wciaęzż szeroko badany i dyskutowany, przy czym został on rozszerzony
o rozważzania nad rożznicami w podejsciu i zachowaniach zwiaęzanych z płciaę,
orientacjaę seksualnaę czy pochodzeniem e t n i c z n y m .
101

Waętek ten wydaje sieę t y m bardziej warty podjeęcia, izż opublikowany ponad
50 lat po TAS, w marcu 2011 roku, raport z a t y t u ł o w a n y From Representation to
Inclusion: Diversity Leadership for the 21-Century Military za jedna z podstawowych
rekomendacji uznaje uczynienie z rozżnorodnosci etniczno-kulturowej atutu tej
armii. Przygotowany na zlecenie Kongresu przez Military Leadership Diversity
Commission r a p o r t
we w s t ę p i e odwołuje się do historii tworzenia potegi
militarnej Stanow Zjednoczonych na podstawie zasady inkluzyjnosci rozżnych
grup etnicznych, wprowadzonej rozporzadzeniem (Executive Order 9981)
prezydenta Harry'ego Trumana w 1948 r o k u . Badania nad realizacja, zasady
r o w n o s c i i r o w n e j reprezentacji wszystkich grup etnicznych tworzaęcych
s p o ł e c z e n s t w o amerykanskie po ponad 50 latach od wprowadzenia tego rozporzaędzenia wskazujaę jednak, żze mamy raczej do czynienia z „iluzjaę inkluzji",
jak to okreslił jeden z ekspertow komisji - „ s t a n e m , ktory pojawia sięe, gdy
102

1 0 3

9 9

T A S , I , s. 594.

1 0 0

T A S , I , s. 5 9 5 - 5 9 6 .

1 0 1

D . R . Segal, T.J. B u r n s , M . Silver, W . W . Falk, The All-Volunteer

Force in the 1970s.,

referat

zaprezentowany podczas spotkania A m e r y k a n s k i e g o T o w a r z y s t w a Socjologicznego, N e w Y o r k
1996.
1 0 2

Podstawa p r a w n a : The National Defense Authorization

Actfor

Fiscal Year 2009, Section 596,

powołujaęcy M i l i t a r y Leadership D i v e r s i t y C o m m i s s i o n p o d p r z e w o d n i c t w e m Lestera L . Lylesa.
1 0 3

T h e W h i t e House, Executive Order 9 9 8 1 , Establishing

Equality of Treatment and Opportunity

the President's

in the Armed Services, 26 lipca 1948.

Committee

on

�170

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw świadomości międzykulturowej...

104

spoczywamy na l a u r a c h " . Za jedna z najważniejszych spraw eksperci komisji,
w ś r ó d których znaleźli się weterani z czasów I I wojny swiatowej, Wietnamu aż
po Irak i Afganistan uznali wprowadzenie nowego rozumienia samego pojęcia
roznorodnosci: „ r o z n o r o d n o s ć oznacza wszystkie cechy i atrybuty jednostek
zgodne z kluczowymi wartosciami Departamentu Obrony, łacznie z gotowoscia
do wykonywania zadan, uwzględniająca. Narod, dla ktorego wykonujemy swoja
s ł u ż b ę " . Jak stwierdzono w podsumowaniu raportu, obecne operacje zbrojne
sa wykonywane w złożonych, niepewnych i szybko zmieniajacych się realiach.
Aby uwzgleędnic te warunki w sposob, ktory zwięekszy efektywnosc operacyjnaę,
wojskowi musza rozwinaó polityki zgodnie z nowa w i z j a r o ż n o r o d n o s c i .
Operacje połaczone, narzucone przez Kongres 25 lat temu m i m o niecheci
wojskowych, stały się p r z y k ł a d e m siły, ktora wypływa z roznorodnosci. Te
działania nie niwelujaę ani nie eliminujaę tradycji i zdolnosci poszczegolnych
rodzajow sił zbrojnych. Kazżdy z nich niesie ze sobaę swojaę kultureę, dziedzictwo
i sposoby angazżowania sięe w walkeę oraz prowadzenie misji pokojowych.
Integracja rozżnych słuzżb w jednaę skoordynowanaę siłęe jest trudna, ale pomimo
istnienia w y z w a n operacje połaęczone o k a z a ł y sięe mozżliwe, co wieęcej,
w pozytywny sposob wpłynęły na zdolnosc bojowa. .
R o ż n o r o d n o s c rasowa, etniczna, i płciowa w korpusie oficerow w amerykanskich siłach zbrojnych ilustruje wykres zawarty ponizżej. Wynika z niego, zże
oficerow i podoficerow wywodzaęcych sieę z mniejszosci rasowych i etnicznych
(czarnoskorzy, Latynosi, Indianie i inni) było znacznie mniej niż oficerow
„białych", biorąc pod uwage liczebnosc ludzi tej rasy i pochodzenia w ogolnej
1 0 5

106

90
80
70

fifi

f&gt;2

—

60

51

50

m Podoficer
• Oficer

40

• Populacja USA

30
18

20

12
12
"
1 — l i — i "5

10

,.ifi

1 C

i 4 C

n

Ł

1

0

R y s u n e k 11. U d z i a ł mniejszosci rasowych i e t n i c z n y c h oraz k o b i e t w k o r p u s i e

oficerskim

i p o d o f i c e r s k i m w a r m i i amerykanskiej na tle całej p o p u l a c j i U S A w 2008 r o k u
zrodło: From Representation to Inclusion..., op.cit., s. 41.

1 0 4

From Representation

to Inclusion:

Summary, A r l i n g t o n 2 0 1 1 , s. 7.
1 0 5

Ibidem,s.

1 0 6

Ibidem.

9.

Diversity

Leadership for the 21-Century

Military.

Executive

�171

6. Kultura organizacyjna wojska a kultura organizacji cywilnych

populacji Stanow Zjednoczonych. Zwraca uwagęe rowniezż m a ł a reprezentacja
kobiet w porownaniu do ich liczby w całej p o p u l a c j i .
Jak widac z problemow, ktorych nadal doswiadcza armia Stanow Zjedno¬
czonych, umiejeętne zarzaędzanie rozżnorodnosciaę wewnaętrz wielokulturowego
wojska narodowego jest wyzwaniem, przed ktorym nadal stojaę w zasadzie
wszystkie siły zbrojne.
107

6. Kultura organizacyjna wojska a kultura organizacji cywilnych
Wracajaęc do zewnęetrznego obrazu wojska „narodowego", nalezży zauważzyc,
iżz koniecznosc wspołpracy tego wojska z osobami cywilnymi - nawet pochodzaęcymi z tego samego kraju, jest przedmiotem napieę c itarcwynikajaęcych
z odmiennych kultur organizacyjnych. Nakładanie sieęrozżnic w kulturach naro¬
dowych na rozżnice w kulturach organizacyjnych mocno komplikuje mozżliwosc
efektywnego wspołdziałania mieędzy odmiennymi organizacjami: wojskowymi
i cywilnymi. Swiadomosc tych rożznic jest krokiem w kierunku ich przezwycieęzżenia. Ponownie nalezżysieę tutaj odwołac do osiaęgnięec socjologow wojska. Badania
na podstawie wymiarow Hofstede przeprowadzone przez Josepha Soetersa
pokazujaębowiem, zże w odniesieniu do ponadnarodowej kultury wojska na
pierwszy plan wysunęeło sięe najpierw rozrożznienie charakteru organizacji
wojskowej od charakteru wszelkiego typu organizacji cywilnych. Rozrozżnienie
to staje sieęszczegolnie istotne przy badaniu „zderzen kulturowych", do ktorych
dochodzi podczas kazżdej operacji wojskowej w sferze relacji cywilno-wojskowych.
T a b e l a 9.

R o ż n i c e w e w s k a z n i k a c h w y m i a r o w o s i ą g a n y c h przez w o j s k o i organizacje cywilne

zauwazżone w badaniach Soetersa
Wymiar kultury

P o r ó w n a n i e w o j s k a do organizacji cywilnej

Dystans w ł a d z y (orientacja hierarchiczna)

wyższy

Indywidualizm

(niezależznosc o d organizacji)

nizszy

Meskosc (nastawienie na sukcesy, z w ł a s z c z a

nizszy

na wyżzsze zarobki)
U n i k a n i e n i e p e w n o s c i ( z o r i e n t o w a n i e na

rezultaty m i e s z a n e

1 0 8

zasady)
Zrodło: J. Soeters, Values..., op.cit.

1 0 7

Raport,

From Representation

to Inclusion:

Diversity

Leadership

for the 21st-Century

Military,

Final

http://mldc.whs.mil/download/documents/Final%20Report/MLDC_Final_Re-

port.pdf, s. 40.
1 0 8

Mieszane r e z u l t a t y dotyczaę faktu, izż w n i e k t o r y c h akademiach w o j s k o w y c h

(Niemcy,

W ł o c h y , Dania, W i e l k a Brytania, Stany Zjednoczone, z w ł a s z c z a W e s t P o i n t ) z o s t a ł osiaęgnięety
w y s o k i w s k a z n i k u n i k a n i a n i e p e w n o s c i , podczas gdy w H o l a n d i i , Kanadzie i N o r w e g i i w y n i k i
b y ł y duzżo niżzsze. Rozbiezżnosci w w y n i k a c h

nie u d a ł o sieę badaczom dostatecznie wyjasnic,

dlatego teżz z o s t a ł y p o z o s t a w i o n e bez interpretacji. Por. J. Soeters, C.-R. Poponete, T.J. Page,
op.cit., s. 16.

�172

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw swiadomosci miedzykulturowej...

W y n i k i potwierdzajaę dosc powszechne przekonanie i zdroworozsaędkowaę
wiedzeę, dotyczaęcaęrozżnic kulturowych w sektorze cywilnym i wojskowym.
Istnieje wieęc ponadnarodowa kultura organizacyjna wojska, do ktorej cech
charakterystycznych należzaę: wysoki wskaznik kolektywizmu, duzży dystans
władzy (nastawienie hierarchiczne) i niższe niż w przeciętnych organizacjach
cywilnych nastawienie na z a r o b k i .
Odmiennosci kulturowe tych dwoch typow organizacji (cywilnych i wojsko¬
wych) były szczegołowo analizowane takzże przez innych badaczy holender¬
skich, na przykładzie holenderskiego PRT (Provincial Reconstruction
Team )
i jego relacji z mieędzynarodowymi organizacjami cywilnymi, takimi jak OBWE
czy U N H C R .
Wskazane przez badaczy typy kultury w odniesieniu do kultury wojska
i kultury organizacji cywilnych zostały okreslone jako typy kultury hierarchicznej
oraz kultury k l a n o w e j . Kultura hierarchiczna charakteryzuje sięe dużzym
stopniem sformalizowania, gdzie okreslone procedury decydujaę o sposobie
działania ludzi. Liderzy saę dobrymi koordynatorami i organizatorami. Utrzymanie
niezakłoconego sposobu pracy organizacji jest bardzo wazżne. D ł u g o t e r m i n o w y m i
zadaniami organizacji jest utrzymanie stabilnosci, przewidywalnosciiwydajnosci.
Formalne zasady i okreslona polityka utrzymujaę organizacjeę w całosci.
109

110

1 1 1

112

Z kolei kultura klanowa tworzy przyjazne miejsce pracy, w ktorej ludzie
dużzo z siebie dajaę. Liderzy saę postrzegani przede wszystkim jako mentorzy.
Organizacjęe spaja poczucie lojalnosci i duzże zaangazżowanie. Tego typu orga¬
nizacja kładzie nacisk na d ł u g o t e r m i n o w e korzysci wynikajaęce z indywidualnego
rozwoju pracownikow, a wartosci moralne saę wysoko cenione. Sukces jest
definiowany przez dobraę atmosfereę pracy i troskeę o pracownikow. Organizacja
na pierwszym miejscu stawia praceę grupowaę, zaangazżowanie i konsensus .
113

Warto jednak podkreslic,żze o ile pewne uogolnienia w stosunku do kultury
wojska saę mozżliwe bez ryzyka wieększej pomyłki, o tyle w odniesieniu do
organizacji cywilnych, ze wzglęedu na ich ogromnaęrożznorodnosc i odmienne
cele (np. mięedzy korporacjami prawniczymi, s p o ł k a m i handlowymi a orga¬
nizacjami pozarzaędowymi lub społecznymi), uogolnienia takie mozżna czynic
jedynie w zakresie podobienstwa celow ich działania i kontekstu, w j a k i m dana
organizacja funkcjonuje. Staęd teżz poniżzsze w y n i k i badan, oparte na szczegołowych kwestionariuszach i obserwacji działalnosci konkretnych struktur wojsko-

1 0 9

1 1 0

1 1 1

within

Ibidem.
Zespoł Odbudowy Prowincji.
T . A . M . Scheltinga, S.J.H. Rietjens, S.J. de Boer, C . P . M . W i l d e r o m , Cultural
Civil-Military

Cooperation:

A

Case Study

in Bosnia,

Enforcement" 2005, t . 13, nr 1 [dalej jako T . A . M . Scheltinga et al.]; S.J.H. Rietjens,
Civil-Military

Conflict

„ L o w Intensity Conflict &amp; Law

Cooperation. Experiences from the Dutch Provincial Reconstruction

Team in

Managing
Afghanistan,

„ A r m e d Forces &amp; Society" 2008, t . 34, n r 173.
1 1 2

K.S. C a m e r o n , R.E. Q u i n n , Diagnosing and changing organizational

competing values framework,
1 1 3

Reading, M A A d d i s o n - W e s l e y 1999.

T . A . M . Scheltinga et al., op.cit., s. 5 7 - 5 8 .

culture: Based on the

�173

6. Kultura organizacyjna wojska a kultura organizacji cywilnych

wych (holenderskiego CIMIC-u, bedacego częscia SFOR 13) oraz konkretnych
organizacji cywilnych (OSCE, U N H C R , O H R ) , zostały uogolnione i lekko
zmodyfikowane, nie naruszajaęc jednak zasady tozżsamosci celow (pomocowych,
rozwojowych, humanitarnych) organizacji cywilnych działajaęcych na obszarze
operacji wojskowej, jak i samego kontekstu (regionu i zwiaęzanej z n i m specy¬
fiki) działan.
Uogolnione rozżnice, oderwane od konkretnych regionow, w ktorych
organizacje te saę zmuszone do wspołpracy na bazie wnioskow przedstawionych
w w w . artykułach, ukazane zostały w ponizższej tabeli.
T a b e l a 10.

Roznice w k u l t u r a c h organizacyjnych w o j s k a i organizacji c y w i l n y c h

(między­

narodowych rządowych i pozarządowych)
Kultura wojska „hierarchiczna"

K u l t u r a organizacji cywilnych „ k l a n o w a "

S ł a b e zdolnosci dyplomatyczne

D u ż e zdolnosci dyplomatyczne

N a s t a w i e n i e na praktykęe

Nastawienie

Z o r i e n t o w a n i e na rezultaty

Z o r i e n t o w a n i e na procesy

Orientacja k r o t k o t e r m i n o w a

Orientacja d ł u g o t e r m i n o w a

Punktualnosc

N i e p r z y w i a z y w a n i e zbytniej w a g i do p u n k tualnosci

Zcentralizowana

Zdecentralizowana

M a ł o elastyczna

Bardzo elastyczna

N i e w i e l k i e umiejeętnosci empatyczne

Duza empatia

Z o r i e n t o w a n i e na d z i a ł a n i e

Z o r i e n t o w a n i e na dyskusje i o s i ą g a n i e kon¬
sensusu

Ograniczona znajomosc lokalnej specyfiki

S z c z e g o ł o w a wiedza na temat sytuacji lokalnej

S ł a b a w r a ż l i w o s c na o d m i e n n o s c i k u l t u r o w e

D u z a w r a z l i w o s c na o d m i e n n o s c k u l t u r o w a

Niewielka

wiedza

na

temat

działalnosci

teoretyczno-praktyczne

O g r o m n a w i e d z a na t e m a t d z i a ł a l n o s c i po¬

pomocowej, humanitarnej i rozwojowej

mocowej, humanitarnej i rozwojowej

Personel w y s y ł a n y w rejon m i s j i na k r o t k i e

Personel pracujaęcy w rejonie m i s j i dłuzższe

okresy (od 3 miesiecy do 1,5 r o k u jednora¬

okresy

z o w o , sredni czas nieprzerwanej

dłuzżej, w zalezżnosci o d rodzaju m i s j i )

obecnosci

(srednio

rok -

d w a lata, a

nawet

na m i s j i t o ok. 6 miesieęcy)
Tendencja

do

kontrolowania

połaęczona

Niechęe c do p o d d a n i a

z niechecia do poddania się k o n t r o l i / w ł a d z y

sieę k o n t r o l i / w ł a d z y

z zewnątrz

z zewnaętrz
114

Zrodło: Na podstawie T.A.M. Scheltinga et al., op.cit.

1 1 4

O p r a c o w a n i e : H . Schreiber, konsultacja w zakresie m o d y f i k a c j i tresci t a b e l i : gen. T o n

Strik (Holandia).

�174

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw swiadomosci miedzykulturowej...

Nalezży w t y m miejscu zaznaczyc,zże zestawienie to możze byc prawdziwe
głownie w odniesieniu do jednostek narodowych (tak jak wykazali to badacze
na przykładzie żołnierzy holenderskich), w ktorych zazwyczaj p r z e w a ż a bardziej
autokratyczny styl kierowania. Cechy k u l t u r y organizacyjnej panujaęcej
w jednostkach wielonarodowych byłyby zapewne wyposrodkowaniem mieędzy
skrajnosciami (hierarchicznosc - „ k l a n o w o s c " ) , zaprezentowanymi powyżej.
Wskazujaęna to rownieżz badania przeprowadzone przez W ł o d z i m i e r z a Choj¬
nackiego i opinie respondentow dotyczaęce funkcjonowania w takich jednost¬
kach kultury zadan, duzżego stopnia osobistego zaangazżowania i postrzegania
pracy jako szansy na rozwoj własnych kompetencji z a w o d o w y c h .
115

Z przedstawionych w tabeli rozżnic mozże wynikac dosc prosty wniosek, izż
wspołpraca cywilno-wojskowa jest bardzo trudna, jesli w rzeczywistosci w ogole
mozżliwa. Staęd teżz pytanie, jakie stało za badaniami dotyczaęcymi rożznic
w kulturach organizacyjnych dwoch najważzniejszych typow p o d m i o t o w
zaangażzowanych w działania prowadzone podczas trwania operacji wojskowych
(w wypadku wojska oprocz działan kinetycznych coraz bardziej poszerza sieę
takzże zakres zadan niekinetycznych, jak własnie odbudowa infrastruktury,
pomoc humanitarna, budowa szkoł, szpitali etc.), b r z m i a ł o nasteępujaęco: w jaki
sposob zarzaędzac rożznicami w kulturach organizacyjnych wojska i mieędzynarodowych organizacji humanitarnych w celu zredukowania napięec we wspołpracy
cywilno-wojskowej podczas operacji wspierania p o k o j u ?
116

W celach uogolnienia problemu na potrzeby niniejszego wywodu pytanie
mozżna przeformułowac nasteępujaęco: w jaki sposobswiadomosc rozżnic mięedzy
k u l t u r a m i organizacyjnymi wojska i organizacji cywilnych m o ż z e p o m o c
w zredukowaniu napieęc we wspołpracy cywilno-wojskowej podczas operacji
z u d z i a ł e m komponentu wojskowego? Odpowiedzi mozżna poszukac w juzż
istniejaęcych dokumentach wojskowych oraz poradnikach wspołpracy cywilno-wojskowej. Ich ogromna liczba od czasow konfliktu bałkanskiego, ktory
u r u c h o m i ł działania w obreębie N A T O na rzecz stworzenia doktryny CIMIC
(AJP-09), nie przełozżyła sięe niestety na rzeczywiste ułatwienie tej wspołpracy,
o c z y m s w i a d c z a liczne wypowiedzi zarowno wojskowych, jak i c y w i l o w .
Rozżnice w celach i wartosciach saę oczywiste dla obu stron. W brytyjskiej Joint
Doctrine Note 1/09 The Significance ofCulture to the Military,bęedaęcej do tej pory
jedynym doktrynalnym dokumentem wojskowym poswięeconym w całosci
kwestii swiadomosci kulturowej, odnajdujemy nasteępujaęcy passus:
117

„Rozżnice kulturowe mięedzy Siłami Zbrojnymi Wielkiej Brytanii a organi¬
zacjami pozarzaędowymi, wydajaęce sieę szczegolnie duzże w wypadku organizacji

1 1 5

W . C h o j n a c k i , op.cit., s. 2 2 3 - 2 2 5 .

1 1 6

Staęd kazusem był przypadek Bosni, T . A . M . Scheltinga et al., op.cit., s. 55.

1 1 7

R o z m o w y p r z e p r o w a d z o n e przez autorkęe z w o j s k o w y m i rozżnych szczebli, majaęcymi

doswiadczenie z m i s j i w I r a k u i Afganistanie, j a k rowniezż p r a c o w n i k a m i organizacji pozar z a d o w y c h u d z i e l a j ą c y c h p o m o c y w strefach k o n f l i k t o w ; na p o t r z e b y Network on
Assistance Intensive Programme Warsaw

2010.

Humanitarian

�6. Kultura organizacyjna wojska a kultura organizacji cywilnych

175

humanitarnych, sa czysto podejmowanym tematem w dyskusjach. Wiekszosc hu¬
manitarnych organizacji pozarzaędowych działa zgodnie z czterema podstawo¬
w y m i zasadami (humanitaryzmu, niezalezżnoósci, bezstronnoósci i neutralnoósci),
etosem «nie r ó b krzywdy» oraz imperatywem godnosci beneficjenta udzielanej
pomocy. «Przestrzeó h u m a n i t a r n a » , definiowana jako «dostep i wolnosc
organizacji humanitarnych w okreóslaniu potrzeb humanitarnych i odpowiadaniu
na n i e » , jak róowniezż rozroóżznienie pomięedzy rolami i funkcjami aktoroów
cywilnych i humanitarnych oraz tych działajaęcych na podstawie agendy
oficjalnej, komercyjnej lub politycznej, postrzegana jest jako przestrzenó
konfliktóow mięedzy humanitarnymi organizacjami pozarzaędowymi a wojskiem.
Jednak m i m o wysteępowania oczywistych róozżnic ideologicznych i instytucjo¬
nalnych istnienie wspoólnych i m okolicznoósci pomaga zbudowaóc porozumie¬
nie ponad p o d z i a ł a m i kulturowymi, właęczajaęc w to: m o t y w a c j e ę d o s ł u ż z b y ,
chęeóc poprawy sytuacji, poczucie «przygody», akceptacjeę ryzyka, oddzielnie od
przyjacioół i rodziny. Niezbęednym warunkiem zawiaęzania sieę dobrych re¬
lacji wspóołpracy jest wzajemne zrozumienie właósciwych kultur organizacyjnych" .
Proóbaę wyjaósnienia istniejaęcego wyraóznego rozdózwieęku nawet w obreębie tej
samej kultury narodowej, kultury cywilnej i kultury wojska jest koncepcja „luki
kulturowej". Zaprezentowana przez socjologów wojska w k o ó c o w c e lat 90. X X
w i e k u ma słuzżyóc pojeęciowej konceptualizacji sytuacji, któora z a i s t n i a ł a
w większosci społeczeóstw demokracji Zachodu po uzawodowieniu wojska rezygnacji z poboru i pełnej profesjonalizacji sił zbrojnych. Coraz mniejsza wieęóz
mięedzy społeczenóstwem a wojskiem w efekcie nasila funkcjonowanie raczej
negatywnych stereotypów na temat wojska, gdyż „cywile" czerpia wiedzę o n i m
głoównie z filmoów i przekazoów medialnych, nie zaós z w ł a s n e g o doóswiadczenia.
Piszaę o t y m A d a m Kołodziejczyk i Waldemar Nowosielski: „... po 200 latach
istnienia tradycji armii masowych mozże nastaępióc wstrzymanie poboru i dra¬
styczne zmniejszenie liczebnoósci armii oraz demilitaryzacja społeczenóstw
i «remilitaryzacja» wojska. Konsekwencjaę tego procesu jest zarysowana jużz
luka cywilno-wojskowa, ktoóra pojawiła sięe w Europie, a któoraę juzż wczeósniej
m o ż n a było zaobserwowac w Stanach Zjednoczonych . Zmniejszenie wiel1 1 8

1 1 9

120

1 1 8

Definicja podana za European C o m m i s s i o n ' s Directorate for H u m a n i t a r i a n A i d . Sama

koncepcja

„przestrzeni

humanitarnej"

nie jest jednoznaczna, j e d n a k

pierwsze

próby

jej

z d e f i n i o w a n i a podjeęte z o s t a ł y przez b y ł e g o prezesa organizacji Móedecins Sans Frontióeres
(MSF), Rony'ego Braumana, w p o ł o w i e lat 90. X X w i e k u . J.G. Wagner, An IHL/ICRC
on Humanitarian

Perspective

Space, „ H u m a n i t a r i a n Exchange Magazine" 2 0 0 5 , n r 32. W s p ó ł c z e s n i e m ó w i

sięe o p r o b l e m i e zamazywania sięe granic przestrzeni h u m a n i t a r n e j ze wzglęedu na p r z e j m o w a n i e
przez w o j s k o k o m p e t e n c j i w dziedzinie udzielania p o m o c y h u m a n i t a r n e j .
1 1 9

1 2 0

J o i n t D o c t r i n e N o t e 1/09, par. 312.
Przyp. H.S.: zob. n p . badania a m e r y k a ó s k i e opisane w : P. Fever, R. K o h n (red.), Soldiers

and Civilians.
brytyjskie:
Conference

The Civil-Military
H . Strachan,

Gap and American National Security, M I T Press, C a m b r i d g e 2 0 0 1 ;

The Civil-Military

Gap in Britain,

Paper presented at I n t e r n a t i o n a l

o n C i v i l M i l i t a r y Relations, Les ecoles de Saint-Cyr C o e t q u i d a n , France 2000;

�176

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw świadomości międzykulturowej...

koósci poboru powoduje ograniczenie liczebnoósci tej czeęósci społeczeónstwa, ktoóra
jest «uwikłana» w działania sektora obronnoósci i wojska. Ogoólna liczba ludnoósci,
majaęcej szanseę na osobiste doóswiadczenie słuzżby wojskowej, zmniejsza sieę
znaczaęco. Bliskie w przeszłoósci zwiaęzki mieędzy obywatelami i wojskiem stały sieę
luózniejsze nie tylko na poziomie iloósciowym, ale takzże - w zwiaęzku z rosnaęcym
społecznym dystansem wobec wojska - w sensie jakoósciowym. Wraz z redukcjaę
i uzawodowieniem wojska odbywa sięe organizacyjne wycofywanie z wojska
częeósci jego sił wsparcia. Coraz czeęósciej obciaężzenia logistyczne i obszary znajdujaęce sieę poza bezpoósredniaę sferaę bojowaęsaę ucywilniane, a nawet - przez
korzystanie z obsługi zewneętrznej - transferowane do prywatnych przedsięebiorstw, np. do ochrony koszar i baz wojskowych wynajmowane saę prywatne
firmy ochroniarskie, prywatne firmy gastronomiczne dostarczajaę wyżzywienie
całym brygadom, a cywilna kontrola lotóow kontroluje misje sił powietrznych
w czasie działaó p o k o j o w y c h " .
121

Interesujaęce wydaje sięe turoówniezż odniesienie do wynikóow badanó roózżnic
mieędzy cywilami i wojskowymi, przeprowadzonych w Polsce przez badaczy
Wojskowego Biura Badaó S p o ł e c z n y c h . Wskazuja one ponownie na odmiennoósci roóżznicujaęce postrzeganie, odbioór, motywy i sposoby działania, wykształ¬
cone - zwłaszcza w wypadku wojskowych - przez instytucjęe, jakaę jest wojsko.
Rozbieżznoósci widaóc wyraóznie w kwestii przygotowania wojska do wspoółczesnych misji (od wojny do pomagania cywilnej władzy) oraz u d z i a ł u
w niebojowych misjach utrzymywania pokoju. Cywile częeósciej saę skłonni złozżyóc
te obowiazki na barki wojskowych, jednak ci wcale nie sa skłonni ich p r z y j a ó
(jak okreóslił to w rozmowie ze mnaę jeden z zżołnierzy: „ u c z o n o mnie zabijaóc
szybko i tanio, a teraz jestem zmuszony budowaóc drogi, szkoły i szpitale").
Nacisk na poszukiwanie pozamilitarnych ósrodkoów bezpieczenóstwa jest jednym
z wyznacznikóowroózżnicy w mentalnoósci cywila i wojskowego. Składa sięe na
to, jak wykazujaę badania, takzże mniejsza aprobata ze strony cywili dla strat
w walce. Generalnie, opinia publiczna w demokratycznych krajach nie toleruje
strat w ludziach i polscy cywile wyraóznie takie stanowisko podzielajaę .
W Polsce nie cieszaę sięe uznaniem ani cywili, ani wojskowych misje typowo
bojowe. W zwiaęzku z t y m - zauwazżajaę badacze - rodzi sięe hipotetyczny
problem, co beędzie, jeósli wojskowi bęedaę musieli w takich misjach uczestniczyóc.
122

123

124

francuskie: P. V a n n e s o n , Civil-Military

Relations

in France,

Paper presented at I n t e r n a t i o n a l

Conference o n C i v i l M i l i t a r y Relations, Les ecoles de Saint-Cyr C o e t q u i d a n , France 2000.
P o w o ł u j a sie na nie A . K o ł o d z i e j c z y k i W . N o w o s i e l s k i , Teoretyczno-metodologiczne

tło badani, [ w : ]

M . B a r a n - W o j t a c h n i o , J. Ł a t a c z , A . K o ł o d z i e j c z y k , W . N o w o s i e l s k i , M . W a c h o w i c z , op.cit., s. 26.
1 2 1

A . K o ł o d z i e j c z y k , W . N o w o s i e l s k i , op.cit., s. 2 3 - 2 4 .

1 2 2

A . K o ł o d z i e j c z y k , Wojsko a społeczennstwo. Kulturowe

uczelni

cywilnych

i wojskowych,

WBBS,

podobiennstwa i odmienności

W a r s z a w a 2006; M . B a r a n - W o j t a c h n i o , J.

studentów
Łatacz,

A . K o ł o d z i e j c z y k , W . N o w o s i e l s k i , M . W a c h o w i c z , op.cit.
1 2 3

M . B a r a n - W o j t a c h n i o , J. Ł a t a c z , A . K o ł o d z i e j c z y k , W . N o w o s i e l s k i ,

op.cit., s. 165.
1 2 4

Ibidem, s. 166.

M . Wachowicz,

�177

6. Kultura organizacyjna wojska a kultura organizacji cywilnych

Trudnością, jeśli chodzi o misje tego typu, jest zdystansowanie się cywilnej elity,
ludzi z w y ż s z y m w y k s z t a ł c e n i e m wobec bojowych i bardziej „siłowych"
m i s j i . Brak poparcia dla dalszego p r z e d ł u ż a n i a obecnosci w Afganistanie
w polskim społeczeństwie oraz wyrazne deklaracje polityczne w tej mierze
m o ż n a u z n a ć za potwierdzenie tezy o rosnacej „luce kulturowej" w relacjach
cywile-wojskowi.
Z p u n k t u widzenia omawianej t u problematyki za potwierdzaja.ce problemy
w relacjach cywilno-wojskowych należy także uznac w y n i k i badań, prezentujące
czeęstotliwońsńc odczuwanych przez oficerońwtrudnońsci ze strony rńożznych
p o d m i o t ń w (organizacji, grup, struktur) społecznych w trakcie trwania „misji
innych niż w o j e n n e " :
1 2 5

126

H

Ludność cywilna
Władze lokalne

41,1

Walczące strony

•

Urzędnicy ONZ, UE,
NATO

16,1

Media

| 14,2
•

Inne

12.

3,6

I 3,6
0~~

Rysunek

33,7

18,8

NGO's

Lokalny kościół

41,3

10

C z ę s t o t l i w o s c odczuwanych

20

30

przez o f i c e r ó w

40
trudnosci

~50
ze

strony

różnych

p o d m i o t ó w (organizacji, grup, s t r u k t u r ) s p o ł e c z n y c h
Zrńdło: A. Kołodziejczyk, Zawodowe przygotowanie oficerów wojska do misji innych niż. wojenne, WBBS, Warszawa
2002, s. 15.

1 2 5

1 2 6

Ibidem.
D o „ m i s j i i n n y c h niz w o j e n n e " zaliczono w badaniu: misje u t r z y m y w a n i a p o k o j u ,

zaprowadzania p o k o j u , u m a c n i a n i a p o k o j u , k o n t r o l ę w e w n ę t r z n a t e r y t o r i u m , k o n t r o l e granic
przed m a s o w a imigracja, k o n t r o l e h a n d l u n a r k o t y k a m i , k o n t r o l e nielegalnego h a n d l u bronia,
pomaganie w w y p a d k u kleęsk żzywiołowych w kraju i poza jego g r a n i c a m i oraz inne misje
o charakterze n i e w o j e n n y m . Stosowane saę takzże zrońzżnicowane okreńslenia tego t y p u m i s j i , j a k
np.: Operations Other Than War - O O T W , Other Military

Operations - O M O , Military

Operations

Other Than War - M O O T W , Stability and Support Operations - SASO. A . K o ł o d z i e j c z y k , Zawodowe
przygotowanie

oficerów wojska do misji innych niz wojenne, W B B S , W a r s z a w a 2 0 0 2 , s. 7.

�178

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw swiadomosci międzykulturowej...

Doósóc symptomatycznie w kontekóscie rozważzanó na temat roóżznic kulturowych
przedstawiajaę sięe natomiast odpowiedzi prezentujaęce rodzaje trudnoósci w kon¬
taktach oficeroów z tymi grupami społecznymi. W roku przeprowadzania badaón
najważzniejszym problemem nie była jeszcze działalnoósóc partyzancka, ale proble¬
my „zrodłowe": odmienny sposob myslenia (41%), problemy jezykowe (28,6%),
problemy z porozumieniem (26,7%), negatywne nastawienie i brak lojalnosci
(21,4%). Wszystkie odpowiedzi i ich rozkład (nie sumujasie do 100%, gdyż
mozżna było wskazaóc więecej niżz jednaę odpowiedóz) przedstawia poniżzsza tabela.
T a b e l a 11.

Rodzaje trudnoósci o d c z u w a n y c h przez oficeróow ze s t r o n y róożznych p o d m i o t o ó w

(organizacji, grup, s t r u k t u r ) s p o ł e c z n y c h

NGO's

Media

Kościół
lokalny

Inne

wal¬
czące

Cywilni
urzędnicy
z UN/
NATO
EU

Ogó­
łem

6,5

2,6

7,9

3,8

0,2

0,0

7,2

41,0

12,3

4,6

1,2

4,6

0,0

0,0

0,0

2,6

28,6

Problemy z po¬
rozumieniem

6,7

4,8

1,7

5,5

0,7

0,5

0,0

4,8

26,7

4.

Negatywne na­
stawienie, brak
lojalnoósci

3,6

5,3

1,9

3,6

0,5

1,2

0,0

3,6

21,4

5.

Przestrzeganie
swobody ruchu

3,4

3,8

4,6

3,4

0,2

0,2

0,2

1,4

19,7

6.

Zainteresowa¬
nie osobistymi
korzyósciami

2,6

3,1

1,7

3,1

0,7

0,5

0,7

2,2

17,5

7.

Uprawianie
partyzantki

1,7

1,9

1,4

2,2

1,2

0,7

0,2

1,4

11,8

8.

Przestrzeganie
zasad

1,4

2,4

3,1

1,0

0,5

0,0

0,0

0,7

11,1

9.

Inne

1,0

0,0

0,0

1,7

0,0

0,0

0,0

1,2

3,1

Rodzaj
trudności

Ludność
cywilna

Władze
lokalne

1.

Odmienny spo­
sób myslenia

7,5

2.

Problemy
jezykowe

3.

Lp.

Lokal¬
ne
g r u p y

Zrodło: A. Kołodziejczyk, Zawodowe przygotowanie oficerow wojska do misji innych niz wojenne, WBBS, Warszawa
2002, s. 15.

7. Kulturowe warunki i czynniki integrujące formacje wielonarodowe
Wielu badaczy poszukuje w zroózżnicowaniu kulturowym organizacji pozytywnych
elementoów, w tym postrzegania go jako ózróodła potencjalnych korzyósci ekono¬
micznych, wzrostu kreatywnosci i i n n o w a c y j n o s c i . W swietle ich rozważan
127

1 2 7

A . Aleksy-Szucsich, Zróżnicowanie

ekonomicznych dla krajow,
Wydawnictwo
Organization:

Naukowe

etnolingwistyczne

jako

[ w : ] E. H a l i ż a k et al. (red.), Stosunki
Scholar, W a r s z a w a

A Strategy for Capturing

2 0 0 6 ; T.J.

the Power of Diversity,

źródło

potencjalnych

międzynarodowe

Cox,

Creating

the

w XXI

korzysci
wieku,

Multicultural

Jossey-Bass, San Francisco 2 0 0 1 ;

�179

7. Kulturowe warunki i czynniki integrujące formacje wielonarodowe

rońzżnorodnońsńc kulturowa organizacji możzezwięekszyńc pole zasobńow poznawczych,
zdolnońsci i umiejeętnońsci istotnych z punktu widzenia wykonywanych zadanń,
a wielokulturowa organizacja ma wieększe umiejęetnońsci dopasowywania sieędo
zmieniającej sie sytuacji . Potencjalne zyski z wielokulturowosci, jak wskazuja
Efrat Elron, Boas Shamir i Eyal B e n - A r i , n i e sa jednak pewne ani prze­
widywalne. Sposobzarzadzania wielokulturowo organizacja jest tutaj kluczem do
przekształcenia trudnosci w potencjalne korzysci. Jak zauważa Jakub Isanski:
„...to nie sama odmiennosc kulturowa jest (...) bariera, co raczej niezreczne prńby
zarządzania t y m p r o b l e m e m " . Potwierdza to spostrzezenie Friedrich Glasl:
„rńżnice same w sobie nie powoduja konfliktńwmiedzy ludzmi; w a ż n e jest to, jak
ludzie radzaę sobie z tymi rńozżnicami i w jaki sposońb ich dońswiadczajaę" .
Zpewnońsciaęważzne jest uńswiadomienie sobie, jakie czynniki sprzyjajaę integracji,
a przez to lepszej komunikacji i bardziej efektywnych w zwiazku z n i ą d z i a ł a ń
i zachowanń w czasie operacji wojskowych.
128

129

130

131

Efrat Elron, Boas Shamir i Eyal Ben-Ari dokonali takiej wstępnej klasyfikacji
warunkońw i czynnikońw, ktońre w wielonarodowych i zrońzżnicowanych kulturowo
kontyngentach działajaę na rzecz ich integracji. Wńsrońd warunkńow jako pierwszy
i podstawowy wymienili istnienie wspolnej kultury wojska (jako organizacji),
opierajaęcej sieęnawspońlnym etosie zżołnierskim i wspńolnych sposobach pracy.
Okazuje sieę nierzadko, zże więecej konfliktońw na tle odmiennych kultur działania
i funkcjonowania zachodzi więec na l i n i i wojsko-cywile (jak wyzżej przedsta¬
wiono) nizż w kontaktach wojsko-wojsko (obserwacje Charlesa Moskosa dotyczace operacji pokojowej na Cyprze i funkcjonowania U N F I C Y P ) . Pozostałe
warunki, ktńore zdaniem tych badaczy tworzaę mozżliwońsci wspońłdziałania, saę
132

1

3

3

nastęepujaęce
:
• p o d o b i e ń s t w o struktur i kontrola biurokratyczna;
• wspolnota doswiadczeń: niepewnosc i poczucie „obcosci";
• tymczasowońsńc systemu;
• wysoki poziom zrńozżnicowania kulturowego.

R.J. Ely, D . A . T h o m a s , Cultural Diversity at Work: The Effects of Diversity Perspectives on Work Group
Progress and Outcomes, „ A d m i n i s t r a t i v e Science Q u a r t e r l y " 2 0 0 1 , t. 46.
1 2 8

S.E. Jackson (red.), Diversity

1 2 9

E. E l r o n , B. Shamir, E. B e n - A r i , op.cit., s. 75.

1 3 0

in the Workplace, G u i l f o r d Press, N e w Y o r k

J. Isanski, Wstep. Komunikowanie

(red.), Komunikowanie

międzykulturowe

międzykulturowe

- szanse i wyzwania,

- szanse i wyzwania,

1992.
[ w : ] J. Isanski

Wydawnictwo Naukowe U A M ,

Poznanń 2009, s. 7.
1 3 1

F. Glasl, Confronting

Conflict

- A First Aid Kit for Handling

Conflict,

H a w t h o r n Press,

Gloucestershire 1999, s. 18.
1 3 2

C h . Moskos, Peace Soldiers: The Sociology of a United Nations Military

Chicago Press, Chicago 1976.
1 3 3

E. E l r o n , B. Shamir, E. B e n - A r i , op.cit., s. 8 5 - 8 7 .

Force, U n i v e r s i t y o f

�180

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw SwiadomoSci miedzykulturowej...

134

Z kolei do m e c h a n i z m ń w integrujących z a l i c z y l i :
•
•
•
•
•
•

połaęczone szkolenia i operacje;
szkolenia mieędzykulturowe;
wewnęetrzny podział pracy;
sformalizowane mechanizmy koordynujaęce;
przepływ informacji i dzielenie sieę wiedzaę;
działania dotyczaęce budowania przywońdztwa i spńojnońsci.

Obserwacje te podzielajaętakżze polscy badacze tej problematyki. Adam Koło¬
dziejczyk, na podstawie badanń socjologicznych wielonarodowych formacji (jak
m.in. Wielonarodowy Korpus Pońłnoc-Wschńod), potwierdza, żze m i m o rońżznic
wmożzliwońsciach wojskowych, podstawowe koncepcje wojskowe, ich percepcja
i własny obraz sił zbrojnych jako całosci, na całym swiecie maja charakterystyczne
cechy wspolne. Zaliczaja sie do nich wspolny etos w ramach zawodu wojskowego
oraz porńownywalna wstęepna socjalizacja, jak rńownieżz podobieńnstwo w struktu¬
rach dowodzenia i sposobach działania. Wszęedzie armie saęteżz instytucjami
biurokratycznymi . W operacjach, w ktońrych bioraę udział wielonarodowe siły
wojskowe, do warunkońw sprzyjajaęcych integracji wspńolna grupa badawcza, obserwujaęca Wielonarodowy Korpus Pońłnoc-Wschońd, zaliczyła takżze: przebywanie
w jednym miejscu, niepewnońsńc sytuacji, wspońlny cel, dzielenie losu, oddzielenie
od rodzinnego kraju i bliskich oraz wiedza o tymczasowońsci m i s j i .
135

1 3 6

Z kolei w swietle b a d a ń zołnierzy z wielonarodowych jednostek LITPOLBAT i P O L U K R B A T
za cechy ułatwiajace funkcjonowanie w wielonarodowej
jednostce wojskowej uznano: chęec dzielenia sieę doswiadczeniami, nastawienie
na wspołpracęe, poczucie misji, atmosfereę tolerancji i bliskosc kulturowaę
(Polacy, L i t w i n i i Ukraińcy jako grupa S ł o w i a n ) .
W t y m kontekscie warto dodac,żze do najbardziej pozytywnych aspektow
słuzżby poza granicami kraju zżołnierze zaliczyli, w badaniu WBBS z 2004 roku,
a więec krotko po zaangażzowaniu sieę Polski w misjęe w Iraku: poznanie nowych
ludzi - 26,4%, oraz poznanie innej kultury - 8,7% (na trzecim miejscu). Na
d r u g i m miejscu pod wzglęedem liczby wskazan z n a l a z ł a sięe możzliwosc
sprawdzenia sieę w trudnych warunkach (11,7%), na samym koncu zas uzyskane
srodki finansowe (6,2%). Dosc znamienny jest jednak fakt, żze bardzo duzża
grupa badanych w ogole nie potrafiła udzielic na tak postawione pytanie otwarte
jakiejkolwiek odpowiedzi (ażz 4 7 % ) .
137

1 3 8

1 3 9

1 3 4

Ibidem, s. 8 7 - 9 0 .

1 3 5

A . K o ł o d z i e j c z y k , Wielonarodowość

1 3 6

S.B. Gareis et al., Conditions of Military

1 3 7

W . C h o j n a c k i , Analiza wynikóow badanó kulturyorganizacyjnejw

[ w : ] W . C h o j n a c k i , Profesjonalizacja...

jako...,

op.cit., s. 4 1 .

Multinationality...,

op.cit., s. 2 8 - 2 9 .
jednostkach

wielonarodowych,

, op.cit., s. 189 i n .

1 3 8

Ibidem, s. 200.

1 3 9

M . W a c h o w i c z , W . N o w o s i e l s k i , T. I w a n e k , M . K l o c z k o w s k i , Społeczne

aspekty

służby

poza granicami kraju, W B B S , W a r s z a w a 2004, s. 9. Pytanie b r z m i a ł o d o s ł o w n i e : „ C o u t r w a l i ł o
sie w Pana(i) p a m i ę c i j a k o najbardziej przyjemne ( s a t y s f a k c j o n u j ą c e ) ze s ł u ż b y w Iraku?".

�181

8. Bariery międzykulturowe a problem efektywnosci operacji...

8. Bariery miedzykulturowe a problem efektywności operacji
prowadzonych przez wielonarodowe śiły wojskowe
Ogóolnie rzecz ujmujaęc, roózżnorodnoósóc „demograficzna" w kazżdej organizacji
przekłada sięe na zwieększenie problemóow komunikacji i koordynacji, a w ten
s p o s o ó b n a o b n i ż z e n i e zdolnoósci organizacyjnych danej instytucji. Róozżnice
w priorytetach, wartoósciach, realizowanych celach czy sposobach interpretowa¬
nia dodatkowo pogłeębiajaę te trudnoósci, prowadzaęc do nieporozumienó, napięeóc,
a nawet konfliktoów wewnaętrzorganizacyjnych. Jak zauważza A d a m Kołodziej¬
czyk, piszaęcy o funkcjonowaniu wielonarodowych sił wojskowych: „ W co¬
dziennym zżyciu wojska jedynie wypoczynek nie jest przez [mocno zroózżnicowany
kulturowo i obyczajowo - H.S.] personel p o d w a ż a n y " . Łatwo wytwarza się
„srodowisko braku zaufania" (environment of distrust), moga.ce prowadzic do
powazżnych konfliktóow . Sytuacja taka pojawia sieę najczeęósciej wtedy, kiedy
komponenty narodowe tworzaęce wielonarodowe siły nie majaę doóswiadczenó
w wielonarodowej wspoółpracy, a czasu, przy szybkich decyzjach o udziale w da¬
nej operacji, jest niewiele lub nie ma go wcale, aby mozżliwe było dobre
zorientowanie sieę w poziomie wyszkolenia jednostek roóżznych krajoów, któore
p o m o g ł o b y w tworzeniu podstawy do kooperacji, spoójnoósci i zbudowania
„szybkiego zaufania" dla wykonania misji z sukcesem . W wypadku takich
operacji, nastawionych z góory na trwanie w raczej kroótkim, okreóslonym czasie,
mozżliwe jest, co prawda, wprowadzenie modelu „horyzontalnej wielonarodowoósci", natomiast wyzższy poziom integracji mieędzyosobowej, „wertykalna
wielonarodowoósóc", saę dużzo trudniejsze do osiaęgnieęcia, gdyzż siły zbrojne saę
wciaęzż silnie narodowo zaprogramowane, a zżadne z panóstw nie rezygnuje łatwo
ze swoich priorytetóow .
1 4 0

141

142

143

Głeębsze problemy pojawiajaę sięe jednak właósnie przy próobie stworzenia
wspomnianej „wertykalnej wielonarodowoósci", ujawniajaęc sieę przy długotrwa¬
łym i nastawionym na stałoósóc funkcjonowaniu jednostek wielonarodowych. We
wszystkich wyżzej wspominanych (Wielonarodowy Korpus Poółnoc-Wschoód,
Brygada Niemiecko-Francuska, Korpus Niemiecko-Holenderski) zauwazżalne saę
roózżnice w kulturach organizacyjnych czy róożznice w koncepcjach planowania
misji i spraw taktycznych. Problem niebagatelny, jeósli weózmie sięe pod uwageę
praktyczne wykorzystanie takich jednostek, np. Eurokorpusu ze Strasburga do
przewodzenia ISAF w sierpniu 2004 r o k u . D o w ó d z t w o ISAF, k t ó r e
utworzono na bazie sztabu Eurokorpusu dwukrotnie, zostało nastęepnie sformo1 4 4

1 4 0

A . K o ł o d z i e j c z y k , Wielonarodowo^^ jako...,

1 4 1

N . Odoi,

Cultural

Diversity

in Peace

op.cit., s. 43.
Operations:

Training

Challenges,

„Kofi

Annan

I n t e r n a t i o n a l Peacekeeping and T r a i n i n g Centre Paper" marzec 2005, n r 4, s. 7.
1 4 2

A . K o ł o d z i e j c z y k , Wielonarodowoósóc jako... , op.cit., s. 40.

1 4 3

Ibidem, s. 42.

1 4 4

Dowóodcaę k o n t y n g e n t u b y ł francuski g e n e r a ł Jean-Louis Py, a jego zastęepcaę N i e m i e c -

W o l f - D i e t e r Loeser.

�182

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw swiadomosci miedzykulturowej...

wane na bazie Korpusu Szybkiego Reagowania - ARRC, a od 2007 roku,
w k t o ó r y m podjęeto decyzjęe o o b j ę e c i u wspóolnym kierownictwem operacji
stabilizacyjnej ISAF oraz operacji przeciwpartyzanckiej Enduring Freedom, trzon
dowodztwa s t a n o w i a A m e r y k a n i e . P r o b l e m a m i s a jednak odmienne,
narodowe regulaminy i procedury dyscyplinarne: róozżna pragmatyka kadrowa
w obsadzaniu stanowisk, róożznice dotyczaęce mozżliwoósci politycznej aktywnoósci
żzołnierzy w w . krajoów, róożznice w płacy za tęe samaę pracęe, roózżnice w relacjach
przełozżony-podwładny, róozżnice stricte zwyczajowe: godziny i sposoby spożzywania posiłkóow, czas przerwy w pracy na lunch, róownoósóc potraw serwowanych
żzołnierzom wszystkich stanowisk i s t o p n i . Wszystkie te kwestie wpływajaę
mocno na efektywnoósóc działania jednostek wielonarodowych, a zarzaędzanie
n i m i wymaga profesjonalnego przygotowania i wiedzy z dziedzin odległych od
uznawanych za „typowo wojskowe".
1 4 5

146

Jako przykład mozżna podaóc odpowiedzi polskich zżołnierzy, majaęcych ocenióc
kwestięe problemoów w dowodzeniu formacjami wielonarodowymi: „Jak ogoólnie
ocenia Pan(i) system dowodzenia podczas słuzby w Iraku?". Drastyczna rożnica
w ocenie systemu dowodzenia w obręebie jednostek narodowych (odpowiedóz
„dobrze" wybrało 72,3% r e s p o n d e n t ó w , „zle" 21,0%, „ t r u d n o ocenic - 1,7%),
a wielonarodowych („dobrze" - 47,3%, „zle" - 34,6%, „ t r u d n o ocenic" - 12,7%)
była uzasadniana problemami wspóołdziałania w tych ostatnich: niekompetencjaę
przełozżonych, utrudnieniami w komunikacji mieędzyludzkiej, brakami doóswiadczenia i znajomoósci jęezyka angielskiego .
147

Na tego typu zalezżnoósci (im więeksza roózżnorodnoósóc, t y m mniejsza zdolnoósóc
do efektywnego działania) wskazujaę takzże badacze problematyki zarzaędzania
organizacjami . W takich organizacjach, w ktoórych to właósnie róozżnice
osobowoósciowe wzmacniane saę przez roóżznice w kulturach narodowych, bardzo
t r u d n o zbudowaóc właósciwy p o z i o m zaufania, konieczny do efektywnej
w s p ó ł p r a c y , j a k również zapobiec tworzeniu sie grup i podgrup w wyniku
p o d o b i e ó s t w kulturowych i funkcjonujących s t e r e o t y p ó w . Tymczasem
w kontekóscie wielonarodowych sił wojskowych, wykonujaęcych swoje zada¬
nia w ramach sojuszu lub koalicji, to właósnie zaufanie jest jednym z najistot¬
niejszych elementoów warunkujaęcych efektywnoósóc operacji. Wspomniany juzż
wczeósniej major generał Robert H . Scales, w artykule pod znamiennym t y t u ł e m
Trust, Not Technology, Sustains Coalitions, zauwazża: „ M i m o iżz nowe technologie
148

1 4 9

1 5 0

1 4 5

B. Balcerowicz, op.cit., s.

1 4 6

A . K o ł o d z i e j c z y k , Wielonarodowoósóc jako... , op.cit., s. 4 3 - 4 5 .

1 4 7

M . W a c h o w i c z , W . N o w o s i e l s k i , T . I w a n e k , M . K ł o c z k o w s k i , Społeczne

126.
aspekty

słuzby

poza granicami kraju, W B B S , W a r s z a w a 2 0 0 4 , s. 24.
1 4 8

F.J. M i l l i k e n , L . M a r t i n s , Searching for Common Threads: Understanding

ofDiversity
1 4 9

in Organizational

Effects

P . M . D o n n e y , J.P. C a n n o n , M . R . M u l l e n , Understanding the Influence of National Culture on

the Development ofTrust,
1 5 0

the Multiple

Groups, „ A c a d e m y o f M a n a g e m e n t Review" 1996, t. 2 1 .

„ A c a d e m y o f M a n a g e m e n t R e v i e w " 1996, t. 23.

H . Tajfel, J.C. T u r n e r , The Social Identity Theory of Intergroup

W . G . A u s t i n (red.), Psychology of Intergroup

Relations,

Behavior,

[ w : ] S. W o r c h e l ,

N e l s o n - H a l l , Chicago 1986.

�183

8. Bariery miedzykulturowe a problem efektywnoSci operacji...

dajaę nadziejeę na mozżliwosc stosowania coraz bardziej precyzyjnej siły razżenia
i szybszych manewrow dzięeki lepszej wymianie informacji, nie wyeliminujaę
mglistosci i napięc wojny (fog and friction of war). Nowe i udoskonalone
technologie moga ulepszyc możliwosci dowodcy X X I wieku porozumiewania się
z partnerami koalicyjnymi, ale wysiłki koalicyjne moga nadal ugrzeznań na
mieliznach technicznych brakow kompatybilnosci, trudnosci jęezykowych,
kulturowych asymetrii oraz ignorancji w kluczowych sprawach dotyczaęcych
historii czy geopolityki. A n t i d o t u m na mglistosc i napięecia wojny nie jest
technologia, polega ono raczej na zaufanych p o d w ł a d n y c h , ktorzy potrafiaę
efektywnie w s p o ł p r a c o w a c ze swoimi koalicyjnymi o d p o w i e d n i k a m i " . Takie
zapatrywanie sięe na zdolnosci funkcjonowania potwierdzajaę takżze przywoły¬
wane w raporcie From Representation to Inclusion słowa generała Jamesa Mattisa,
ktorymi zakonczył w 2010 roku Joint Warfighting Conference: „ W dzisiejszych
czasach nie obchodzi mnie, jak jestescie taktycznie czy operacyjnie swietni, bo
jesli nie potraficie zapewnic harmonii - nawet fałszywej harmonii na polu walki,
opartej na zaufaniu na wszystkich liniach, mieędzy szeregami koalicyjnymi
i narodowymi, mieędzy cywilno-wojskowymi - wtedy powinniscie wracac do
domu, gdyżz wasze przywodztwo jest archaiczne. Potrzebujemy oficerow, ktorzy
potrafia zapewnic tę h a r m o n i ę na wszystkich l i n i a c h " .
151

152

Zblizżone wnioski wysnuwa na ten temat takzże Dariusz Kozerawski,
opisujaęcy problemy wynikajaęce z wielokulturowosci w działaniach stabilizacyj¬
nych Mieędzynarodowej Dywizji C e n t r u m - P o ł u d n i e w Iraku. Autor na podsta¬
wie własnych doswiadczen rozdziela w swoich analizach problemy wynikajaęce
z k o n i e c z n o s c i w s p o ł d z i a ł a n i a w wielonarodowej koalicji od problemow
wynikajaęcych z kontaktow z miejscowymi w ł a d z a m i i ludnosciaę. W odniesieniu
do tego pierwszego zagadnienia zwraca uwageę na precedensowy w historii
Wojska Polskiego fakt przejęecia odpowiedzialnosci za strefeę centralno-południowaę w Iraku i dowodzenie WielonarodowaęDywizjaę C e n t r u m - P o ł u d n i e
(Multinational Division Centre South - M N D CS), w skład ktorej wchodziły
poczaętkowo kontyngenty i grupy żzołnierzy ażz z 25 panstw, w t y m m.in. z: Buł¬
garii, Danii, Dominikany, Filipin, Gruzji, Hiszpanii, Holandii, Norwegii,
Rumunii, Salwadoru, Słowacji, Stanow Zjednoczonych, Tajlandii, Ukrainy,
Węegier, W ł o c h i Wielkiej B r y t a n i i . W srod czynnikow stwarzajaęcych istotne
bariery i ograniczenia skutecznosci realizacji zadan wynikajaęcych z wielonarodowosci polscy dowodcy wyrożznili kilka podstawowych, ktore mozżna podzielic na
dwie grupy: organizacyjno-techniczne oraz kulturowe. D o grupy problemow
organizacyjno-technicznych zaliczane były: a) ograniczenia narodowe (np. zakaz
1 5 3

1 5 1

R . H . Scales, Trust, Not Technology, Sustains Coalitions,

1 5 2

From Representation

1 5 3

D . K o z e r a w s k i , Wielokulturowosc

to Inclusion:

Diversity

„ P a r a m e t e r s " z i m a 1998, s. 4 - 1 0 .

in the 21st-Century.

Executive

Summary,

op.cit.,

s. 8.
Centrum-Południe,

[ w : ] Idem, Międzynarodowe

w działaniach
działania

stabilizacyjnych

stabilizacyjne

Międzynarodowej

Dywizji

w swietle doówiadczeń

X zmiany

PKW Irak w 2008 roku, A k a d e m i a O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2010, s. 36.

�184

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw swiadomosci miedzykulturowej...

u d z i a ł u w operacjach ofensywnych); b) dualizm w procesie dowodzenia
(dowóodztwo W D CP oraz narodowy oósrodek decyzyjny danego panóstwa-kontraktora); c) róozżnice w mandacie i misji; d) roózżnice w zakresie struktur
organizacyjnych, posiadanego sprzeętu i uzbrojenia, zmiany w składzie dywizji
W D CP. Wósróod barier kulturowych zostały przede wszystkim wyróozżnione:
bariery jeęzykowe oraz róożznorodnoósóc tradycji i zwyczajóow . Jeósli chodzi o ba¬
riery jęezykowe to braki w biegłej znajomoósci jeęzyka angielskiego (co przyznaje
bardzo wielu żzołnierzy wracajaęcych z misji) saę nadal problemem, przed ktoórym
stoi Wojsko Polskie, i w istotnym zakresie uniemozżliwiajaę normalnaę komunikacjeę mieędzykulturowaę. Tymczasem, jak zauwazża Mirosław Smolarek: „Znajomoósóc angielskiego jak roówniezż dodatkowo innych jeęzykóow jest niezbęednym
elementem sprawnego funkcjonowania dowoództw, sztaboów i jednostek mieędzynarodowych. Ponadto znajomoósóc jeęzykoów obcych umozżliwia zżołnierzom
komunikacjeę interpersonalnaę w rejonie operacji pokojowych z lokalnymi
przedstawicielami w ł a d z , sił porzaędkowych oraz pozwala na sprawne
i efektywne rozwiaęzywanie napotykanych problemoów. Kazżdy zżołnierz uczestniczaęcy w operacji pokojowej, nawet jeósli wchodzi w skład kontyngentu narodo¬
wego, musi znaóc przynajmniej jeęzyk angielski i o ile to mozżliwe, podstawowe
zwroty i wyrazżenia w jęezykach baędóz dialektach lokalnych, gdyzż w kazżdej chwili
mozże staóc sięe rozjemcaę, mediatorem i tylko dzieęki umiejeętnoósci sprawnego
komunikowania sieę mozże zazżegnaóc sytuacje k r y z y s o w e " .
154

155

Braki w znajomosci języka angielskiego w X zmianie PKW Irak nadrabiane
były dobraę znajomoósciaęjęezyka rosyjskiego, co w kontekóscie obecnoósci partneroów koalicyjnych z krajoów byłego ZSRR (Armenia, Kazachstan, Mongolia,
Ukraina) w istotny sposoób p o p r a w i a ł o komunikacjęe nie tylko słuzżbowaę, ale
i n i e f o r m a l n a ę . W ó s w i e t l e przeprowadzonych przez Dariusza Kozerawskiego
badanó opinii kadry kierowniczej W D CP oraz wósroódzżołnierzy zgrupowanó
bojowych (TF - Task Force) w dziewiaętym miesiaęcu misji, dotyczaęcych oceny
wspoółpracy z przedstawicielami innych paónstw koalicji, zastanawiajaęco wyglaęda
wysoki poziom ocen neutralnych i negatywnych (ok. 47%). Przyczyny tego
wyjaósniajaę wypowiedzi respondentoów, wskazujaęce na, obok brakóowjeęzykowych, niski poziom wiedzy z dziedziny historii, tradycji, zwyczajóow zwiaęzanych z nacjami wchodzacymi w skład sił koalicyjnych . A u t o r podkresla
w zwiaęzku z tym, żze „szersza edukacja wielokulturowa mozże daóc szansęe na
lepszaęwspóołpracęe w ramach koalicji mieędzynarodowych ( . . . ) " .
156

157

158

Wspomniane wnioski potwierdza wiele badanó przeprowadzonych przez
WBBS. Trudno bagatelizowaóc oceny dotyczaęce edukacji w szkołach wojsko1 5 4

Ibidem, s. 3 7 - 3 8 .

1 5 5

M . Smolarek, Kształcenie

w operacjach pokojowych,

językowe

kadry zawodowej

zadania, warunki, sposoby realizacji,

D . K o z e r a w s k i , Wielokulturowoósóc w działaniach...

1 5 7

Ibidem.
Ibidem, s. 4 1 .

w aspekcie jej

uczestnictwa

operacje pokojowe.

Planowanie,

A k a d e m i a O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2 0 0 3 , s. 1 3 9 - 1 4 0 .

1 5 6

1 5 8

WP

[ w : ] D . K o z e r a w s k i (red.), Międzynarodowe

, op.cit., s. 38.

�185

8. Bariery miedzykulturowe a problem efektywnoSci operacji...

wych, gdzie najwieęcej wskazanń negatywnych dotyczaęcych zbyt małej liczby
godzin pońswieęconych okreńslonej grupie przedmiotńow „zdobyły" jeęzyki obce - azż
65% osońb badanych wskazało, zże pońswięeca sieę i m zbyt m a ł o czasu. Było to
najwięecej wskazanń spońsrńod wszystkich grup p r z e d m i o t o w y c h . Jeszcze
bardziej niepokojaęco brzmiaę oceny żzołnierzy dotyczaęce odpowiedzi na pytanie,
czy studia wojskowe (w studium oficerskim) przygotowały do p e ł n i e n i a
okreńslonych zadanń baędńz podejmowania działanń. W kwestii jęezykńow obcych
oraz przygotowania do uczestnictwa w misjach pokojowych poza granicami
kraju najwieęcej odpowiedzi negatywnych („w ogońle nie przygotowały" i „w nie¬
w i e l k i m stopniu przygotowały") zdobyły włańsnie te dwie kategorie, odpo¬
wiednio: umiejeętnońsńc praktycznej komunikacji w jęezyku obcym - w niewielkim
stopniu 3 6 , 1 % , w ogńole - 33,8%, uczestnictwo w misjach poza granicami kraju
- w niewielkim stopniu 27,8%, w ogole - 53,0% (odpowiedzi „w duzym stopniu
przygotowały" wybrało w odniesieniu do jęezyka obcego jedynie 6%, a w kwestii
uczestnictwa w misjach tylko 2 , 6 % ) .
W badaniach przeprowadzonych niedawno przez Mariana Kloczkowskiego
i Janusza Zajdzika (Wpływ udziału polskich żołnierzy w misjach poza granicami kraju
na proces profesjonalizacji) analizeę, majaęcaę na celu udzielenie odpowiedzi na kilka
pytań (m.in. Jakie umiejętnosci i doswiadczenia zdobywaja zołnierze zawodowi
podczas misji? Jak w misjach sa zdobywane kwalifikacje i umiejetnońsci w dalszej
służbie?), przygotowano na podstawie 574 p r a w i d ł o w o wypełnionych ankiet.
W interesuja cych z p u n k t u widzenia niniejszej rozprawy zagadnieniach dotyczacych znajomońsci jezyka obcego oraz znajomońsci kultury i zwyczajńow
miejscowej ludnońsci żzołnierze mieli okreńslińc, jak - z perspektywy ich w ł a s n y c h
dońswiadczenń - oceniaja swoje przygotowanie do misji poza granicami kraju.
Oba wymienione wyżzej aspekty przygotowania zostały ocenione nisko, a porońwnanie ich na przestrzeni badanń z trzech lat (2006, 2008 i 2009) wskazuje wrecz
na tendencje spadkowa. W kwestii znajomosci jezyka obcego umożliwiającego
porozumiewanie sie zzżołnierzami z innych krajońwńsrednia ocen (od 2 do 5,
gdzie 2 odpowiadałoby ocenie „niedostatecznie", a 5 „bardzo dobrze") uplaso¬
w a ł a sie w granicach oceny 2,9 (a wiec ledwie dostatecznie) w roku 2009,
podczas gdy w roku 2008 było to 3,1, a w 2006 - 3,2. Znajomońsńc kultury
i zwyczajońw miejscowej ludnońsci została oceniona niewiele lepiej - na poziomie
oceny 3,2 w 2009 roku, podczas gdy w roku 2008 było to 3,3, a w roku 2006 3 , 4 . W y n i k i te sa t y m bardziej niepokojące, ze mozliwosc w y r ń w n a n i a
159

1 6 0

161

1 5 9

M . Sinńczuch, Ocena jakoósci kształcenia

przydatnoósci
2 0 0 9 , s.

wykształcenia
17.

Do

wojskowego

pozostałych

kandydatoów
ż

do zawodu wojskowego.

w realiach słu zby w opinii oficeróowWP,

Cz. I I : Ocena

WBBS, Warszawa

grup p r z e d m i o t o ń w należzały: zajecia praktyczne

wojskowe,

p r z e d m i o t y z zakresu e k o n o m i i i z a r z ą d z a n i a , p r z e d m i o t y w o j s k o w e specjalistyczne, przed¬
m i o t y s p o ł e c z n e i psychologiczne, zajecia w y c h o w a n i a fizycznego, p r z e d m i o t y ogońlnowojskowe, p r z e d m i o t y techniczne i o g ń o l n o t e c h n i c z n e .
1 6 0

Ibidem, s. 19.

1 6 1

M . K l o c z k o w s k i , J. Zajdzik, Wpływ udziału polskich zzołnierzy w misjach poza granicami

na proces profesjonalizacji,

W B B S , W a r s z a w a 2 0 0 9 , s. 28.

kraju

�186

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw świadomości międzykulturowej...

b r a k ó w j u ż w trakcie trwania misji jest zazwyczaj niewielka, zwłaszcza w dzie­
dzinach wymagających koncentracji, czasu i profesjonalizmu, a wiec szkolenia
umiejętnoSci komunikacji w językach obcych. Potwierdzają to wypowiedzi
zołnierzy, zapytanych o umiejętnosci i doswiadczenia zdobyte podczas misji,
szczególnie przydatne dla wojska: mozliwosc zdobycia umiejetnosci jezykowych
podczas misji wybrało zaledwie 3,3% badanych, natomiast najwieksza liczba
w s k a z a ó cieszyły sie: doswiadczenie na polu walki (25%) oraz - co istotne doóswiadczenie we wspoółpracy z i n n y m i nacjami, zołnierzami innych armii
(17%) .
1 6 2

Obserwacje poczynione przez Dariusza Kozerawskiego p o t w i e r d z a j a r ó w niez badania Adama K o ł o d z i e j c z y k a . Odpowiadając na pytania o trudnosci
w relacjach mięedzy oficerami z roóznych kontyngentóow, respondenci wskazywali
przede wszystkim problemy językowe i róznice kulturowe. Szczegołowo rozkład
odpowiedzi przedstawia ponizszy wykres.
163

Problemy językowe

19

Różnice kulturowe

•

Różne interpretacje misji

12,7

Podzielanie lojalności

12,5

Problemy przygotowania
zawodowego

| 11,8
10,3

Problemy kodeksu etycznego
Problemy komunikacyjne

9,6

Różne interpretacje
zaangażowania

6,7
6,5

Problemy związane z rywalizacją

I 2,2

Inne problemy
0
R y s u n e k 13.

13,7

5

10

15

20

Rodzaje t r u d n o s c i doswiadczanych przez oficerow u c z e s t n i c z ą c y c h w misjach

i n n y c h niz w o j e n n e ze strony oficerow z i n n y c h k o n t y n g e n t ó w
Zródło: A. Kołodziejczyk, Zawodowe przygotowanie oficerów wojska do misji innych niż wojenne, Warszawa 2002,
s. 15. Badani mieli mozliwosc wielokrotnego wyboru, dlatego tez odsetki nie sumuja się do 100%.

Wskazanym trudnoósciom odpowiadajaę postulaty ósrodowiska wojskowego
w zakresie przygotowania do operacji, ktoóre prezentuje ponizsza tabela.

1 6 2

Ibidem, s. 16.

1 6 3

A . K o ł o d z i e j c z y k , Zawodowe przygotowanie

WBBS, Warszawa 2002.

oficerów

wojska do misji innych niż. wojenne,

�187

8. Bariery m i ę d z y k u l t u r o w e a problem efektywności operacji...

Języki

32,9
]26,5

Prawo międzynarodowe
Stosunki
międzynarodowe
Zarządzanie
interkulturowe

19,5

•

• 19

17,5

Wiedza na temat religii

•

Historia

16,1

I 14,2

Psychologia
Socjologia

I 13,5

Techniki masowego
komunikowania

113,5

Ekonomia
3,8

Inne sprawy
0

10

20

30

40

R y s u n e k 14. O d c z u w a n e b r a k i w zakresie edukacji o f i c e r ó w u c z e s t n i c z ą c y c h w misjach i n n y c h
n i ż wojenne
Źródło: A. Kołodziejczyk, Zawodowe przygotowanie oficerów wojska do misji innych niż. wojenne, WBBS, Warszawa
2002, s. 19. Badani mieli mozliwosc wielokrotnego wyboru, dlatego też odsetki nie sumuja się do 100%.

Ź kolei w badaniach przeprowadzonych w POLUKRBAT i LITPOLBAT do
największych p r o b l e m ó w utrudniajacych funkcjonowanie żołnierzy w jednost­
kach wielonarodowych badani zaliczyli (w kolejnosci ich relewantnosci):
rozłakę z rodzina, znajomosć jezyka (jej brak lub niski poziom), zachowania
i postawy, specyfikeę dowodzenia, specyficzne zadania i procedury, stereotypy,
rożnice kulturowe (religia, zwyczaje, obyczaje) oraz h i s t o r i e .
W kontekscie ostatniego z wymienionych c z ynników - historii, warto
d o d a c , i ż w pozostałych badaniach jest on rzadko wymieniany lub w ogole, a ma
przecież znaczenie w kontekscie barier miedzykulturowych powstających na tle
historycznie uwarunkowanych u p r z e d z e ó . Pamiec przeszłosci kolonialnej lub
np. okresu dominacji politycznej jednego panóstwa nad drugim czy zatargóow
o terytoria moga stanowic wazne przeszkody, wpływające na postawy żołnierzy
zmuszonych do w s p ó ł p r a c y w ramach k o n t y n g e n t ó w wielonarodowych.
O problemach wynikajacych z „zaszłosci historycznych" pisze Marek Bodziany,
podkreslajac: „Biorac pod uwage fakt, ze wiekszosc narodowosci w s p ó ł t w o ­
rzących omawiane wielonarodowe struktury wojskowe ma w s p ó l n a przeszłosc
historyczna , nalezży domniemywaóc,zże indywidualne uprzedzenia do niektoórych
z nich moga w znaczacy s p o s ó b utrudniac proces integracji kulturowej w tych
strukturach m i m o znajomosci zasad relatywizmu kulturowego i t o l e r a n c j i " .
164

165

1 6 4

W . C h o j n a c k i , Analiza

1 6 5

M . Bodziany, op.cit., s. 216.

wyników

badan kultury organizacyjnej...,

op.cit., s. 199.

�188

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw świadomości międzykulturowej...

Warto w t y m kontekóscie przyjrzeóc sieę temu, jak klasyfikowane saę przez
badaczy-teoretyków problemy, których podłoze mozna n a z w a ć „ k u l t u r o w y m i
klapkami na oczy" (cultural blinders). Do podstawowych barier w komunikacji
miedzykulturowej Laray Barna zaliczył:
• załozenie p o d o b i e ó s t w (wszyscy ludzie sa tacy sami);
• roznice językowe (niedocenienie tego, z e m ó w i e n i e w obcym jezyku to cos
więecej niz tylko wypowiadanie słóow);
• fałszywe interpretacje zachowanó niewerbalnych (niezrozumienie znaczenia
symboli i gestóow);
• uprzedzenia i stereotypy (stereotypy mogaę mieóc negatywny w p ł y w na style
komunikacji);
• tendencja do oceniania (rózne wartosci moga prowadzic do negatywnej oceny
innych);
• niepokój lub napiecie (wysoki poziom stresu i niepokoju moze prowadzic do
działanó dysfunkcjonalnych) .
166

Ten sam badacz podkresla rowniez powszechne zdziwienie wielu ludzi, ze
dobre intencje, przyjazne nastawienie, połaęczone dodatkowo z załozeniem
osiaęgnieęcia wzajemnych korzyósci, okazujaę sięe czeęsto niewystarczajaęce do tego,
zeby miała miejsce efektywna komunikacja m i ę d z y k u l t u r o w a . W wypadku
braku nawet tych wsteępnych, pozytywnych c z y n n i k o ó w m o z e m y mieóc do
czynienia z narastajaęcym napięeciem takze pomieędzy tymi, ktoórzy dzisiaj majaę
nieósóc pomoc i zapewniaóc bezpieczenóstwo ludnoósci cywilnej. Bez porozumienia
i zbudowania „ósrodowiska zaufania" wewnaętrz wielonarodowych sił wojsko¬
wych ich obecnoósóc w obcym k u l t u r o w o ósrodowisku oraz koniecznoósóc
wspoółdziałania z ludnoósciaę cywilnaę kierujaęcaę sieę nieznanymi wojsku, a przez
to n i e z r o z u m i a ł y m i zasadami i wartoósciami bęedzie w najlepszym wypadku
nieefektywna, w najgorszym - moze stanowióc istotne zagrozenie dla zycia
i zdrowia wszystkich stron: zaróowno wojskowych, jak i cywili.
167

Prowadzone badania (takze przez Josepha Soetersa) w s k a z u j a r ó w n i e z na
celowoósóc właósciwego „doboru kulturowego" nie tylko wewnaętrz formacji wielo¬
narodowej, ale roówniez w zwiaęzku z rejonem operacji, co potwierdziły obser¬
wacje dotyczaęce kontyngentoów turecko-holenderskich, działajaęcych wspoólnie
w Kosowie i Afganistanie. Ze wzglęedu na tozsamoósóc wiary (islam) tureccy
zołnierze zdecydowanie lepiej postrzegani byli przez ludnoósóc lokalnaę, umiejaęc
dostosowaóc sięe w sposoób bezkolizyjny do panujaęcych obyczajóow warunkowa¬
nych religijnie (jako przykłady z zycia codziennego wskazano m.in. stosunek do
kobiet, do kwestii nagoósci podczas opalania czy stroju podczas uprawiania

1 6 6

L . Barna, Stumbling Blocks in Intercultural

(red.), Intercultural
1 6 7

Ibidem.

Communication,

[ w : ] L . A . Samovar, R.E. Porter

Communication - A Reader ( 8 t h ed.), W a d s w o r t h , C A , U S A 1997, s. 3 3 7 - 3 4 5 .

�8. Bariery miedzykulturowe a problem efektywności operacji...

189

168

s p o r t u ) . Jednoczesnie, co bardzo w a ż n e z p u n k t u widzenia siły kultury
organizacyjnej, żołnierze holenderscy wyznania m u z u ł m a ó s k i e g o deklarowali
podczas badaón,żze pierwszym punktem tozżsamoósciowego odniesienia pozostaje
dla nich wojsko i służba wojskowa, a wiec najpierw sa zołnierzami, a dopiero
pozniej - m u z u ł m a n a m i . Wskazywali rowniez na fakt, że w sytuacji zagrożenia
życia w ich ocenie przewazyłby fakt bycia ż o ł n i e r z e m niż m u z u ł m a n i n e m :
„Gdyby ktos do mnie strzelał, nie z a s t a n a w i a ł b y m sie, czy jest m u z u ł m a n i n e m
czy nie. Nie wierze t e ż , ż e b y którys z lokalnych m u z u ł m a n ó w oszczedził mnie
w czasie ataku, a innych zabił, tylko dlatego, że ja też jestem m u z u ł m a n i nem" .
Ź kolei róznice w narodowych kulturach czesto były przyczyna, nieporozumien w ł a s n i e miedzy Turkami i Holendrami wspołpracujacymi w Kosowie.
Kompania turecka pozostaja ca pod dowoództwem operacyjnym holenderskiego
batalionu formalnie z a a k c e p t o w a ł a holenderskie zwierzchnictwo, jednak
w rzeczywistoósci dnia codziennego dowoódca tureckiej kompanii prawie nie
k o n t a k t o w a ł sie ze swym holenderskim przełozonym, natomiast zwracał sie
czesto o rade d o d o w ó o d c y sa siedniego batalionu tureckiego lub wrecz
bezposrednio mowił Holendrowi, iz „ m u s i zadzwonic do Ankary", zanim
zadecyduje, co ostatecznie ma robióc (Turcja ma wysoki wskaóznik dystansu
władzy) .
Jednym z najczesciej p r z y w o ł y w a n y c h p r z y k ł a d o w o p e r a c j i , w ktorej
wszystkie omawiane wyżej czynniki wystapiły, była operacji w Somalii.
1 6 9

1 7 0

8.1. O p e r a c j a „ P r z y w r ó c i ć N a d z i e j ę " (Restore Hope) w

Somalii

Operacja „Przywrócic Nadzieje" (Restore Hope) została zaplanowana jako misja
wojskowo-humanitarna pod auspicjami O N Ź , majaca pomoc w dostarczeniu
ż y w n o s c i dla głodujacej l u d n o ś c i Somalii. Cywilne misje humanitarne,
w szczegoólnoósci akcje podejmowane przez Mięedzynarodowy Czerwony Krzyzż,
były nieskuteczne z uwagi na walki m i ę d z y k l a n o w e w Somalii i anarchię
powstała, w w y n i k u wojny domowej, ktora rozpoczeła sie w listopadzie 1990
roku. W operacji „Przywrócic Nadzieje", k t ó r a przyjęła oficjalna, n a z w ę United
Nations Operation i n Somalia I (w skrocie U N O S O M I) wzieło udział około
38 tysiecy zołnierzy z różnych p a ó s t w , w t y m 25 tysięcy żołnierzy wojsk
a m e r y k a ó s k i c h . Operacja ta oficjalnie zakonczyła się 4 maja 1993 roku, kiedy
dowodzacy siłami koalicji amerykaóski generał przekazał w ł a d z ę O N Ź , rozpoczynajaęc t y m samym drugi etap zaangazżowania mięedzynarodowego w Somalii
- UNOSOM I I .
171

1 6 8

Societies,

F. B o s m a n , J. Soeters, F. A i t Bari, Dutch Muslim Soldiers During Peace Operations in Muslim
„ I n t e r n a t i o n a l Peacekeeping" 2 0 0 8 , t. 15, n r 5, s. 6 9 5 - 7 0 5 .

1 6 9

Ibidem, s. 7 0 2 - 7 0 3 .

1 7 0

J. Soeters, C.-R. Poponete, T.J. Page Jr., Culture's

1 7 1

L . L . M i l l e r , C h . M o s k o s , Humanitarians

Consequences...,

or Warriors?

op.cit., s. 25.

Race, Gender, and Combat Status in

Operation Restore Hope, „ A r m e d Forces &amp; Society" 1995, t. 2 1 , n r 4, s. 615.

�190

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw świadomości międzykulturowej...

Jednym z najwieększych problemoów misji w Somalii było roózne rozumienie
kultury tego kraju przez kontyngenty z poszczegoólnych panóstw, a co za t y m
idzie - roózne sposoby daęz enia do realizacji celoów misji. Co wieęcej, niektoóre
kontyngenty przybywały na tęe misjeę bez jakiejkolwiek wiedzy na temat kultury,
historii czy aktualnych stosunkóow panujaęcych w Somalii - jako przykład mozna
podaóc t u właósnie wojska amerykanóskie, ale roówniez belgijskie, kanadyjskie,
włoskie czy pakistaóskie. Niezrozumienie s t o s u n k ó w panujących na miejscu
p r o w a d z i ł o czeęsto do naduzycia siły, co zostało zresztaę w przypadku Somalii
dobrze u d o k u m e n t o w a n e . P o s t r o n i e „ ó s w i a d o m y c h k u l t u r o w o " mozna
wskazaóc wojsko australijskie, ktoóre było w t y m zakresie znacznie lepiej przygo¬
towane, jeszcze bowiem przed rozpoczęeciem misji wspóołpracowało z organizacjaę
pozarzaędowaę CARE Australia, ktoóra miała doóswiadczenie w dostarczaniu
pomocy humanitarnej w Somalii i w zwiaęzku z t y m roówniez odpowiedniaę
wiedzę o kulturze tego k r a j u . Charakterystyczne jest to, ze podczas misji
Australijczycy wypracowali tzw. podejóscie marketingowe wzglęedem Somalijczykoów, ktoóre n a k a z y w a ł o koncentrowaóc swoje działania na rozpoznaniu
potrzeb miejscowych społecznoósci, jak roówniez ich z a s p o k a j a n i u . R o ó z n i c e
wóswiadomoósci kulturowej przejawiały sięe chociazby w tym, ze np. wojska
amerykanóskie przy rozbrajaniu miejscowych milicji klanowych czeęósciej stoso¬
wały siłeę niz metody koncyliacyjne, gdy zołnierze innych kontyngentoów, np.
właósnie Australijczycy, przyjmowali podejóscie oparte na idei dialogu i mediacji .
Brak zrozumienia kultury i historii Somalii cechował roówniez ONZ, ktoóra
opracowała załozenia misji. W szczegoólnoósci nie rozumiano systemu klanowego
i decentralistycznej natury tradycyjnych instytucji politycznych w Somalii, co
przejawiało sieę przede wszystkim w naciskach ONZ, aby jakiós konkretny klan
sprawował władzeę w całym kraju. Skupiono sięe takze na działaniach majaęcych
doprowadzic do pogodzenia zwasnionych k l a n ó w Aidida i A l i Mahdiego, a nie
na wsparciu tradycyjnej róownowagi i podziału władzy mieędzy wszystkie klan y . Takie działania dodatkowo degradowały znaczenie przywoódcóow innych
klanoów, któorzy roówniez oczekiwali udziału we władzy, co z kolei poteęgowało ich
niechęeóc do sił pokojowych.
1 7 2

173

174

175

1 7 6

1 7 2

T. Duffey, Cultural

Issues

in Contemporary

Peacekeeping,

„ I n t e r n a t i o n a l Peacekeeping"

2000, t. 7, nr 1, s. 154 i n .
1 7 3

Wiecej o d z i a ł a l n o s c i k o n t y n g e n t u australijskiego w Somalii,

zob.

M . Mersiades,

Peacekeeping and Legitimacy: Lessons from Cambodia and Somalia, „ I n t e r n a t i o n a l Peacekeeping" lato
2005, t. 12, n r 2, s. 2 1 3 - 2 1 7 .
1 7 4

P. Keiseker, Relation Between Non-Government

Organizations

and Multinational

Forces in the

Field, [ w : ] H . S m i t h , Peacekeeping: Challenges for the Future, A u s t r a l i a n Defence Force Academy,
Canberra 1993, s. 68.
1 7 5

T. Duffey, op.cit., s. 154.

1 7 6

A . Issa-Salwe, The Collapse of the Somali State: The Impact of the Colonial Legacy,

Associates, L o n d o n 1996, s. 1 4 3 - 1 4 4 .

HAAN

�191

8. Bariery miedzykulturowe a problem efektywności operacji...

O N Ź nie doceniała rownież tego, że w Somalii było mocno zakorzenione
koncyliacyjne podejóscie do rozwiaęzywania sporóow mięedzyklanowych - do tego
jednak potrzebne były czas i długie dyskusje. Chec szybkiego osiagniecia celow
misji przez O N Ź , której wojska były postrzegane przez Somalijczykow jako obca
interwencja strony próbującej w dodatku cos narzucic, nie sprzyjała z a k o ó czeniu sporów. O N Ź starała się ponadto rozwiazywac spory wedle własnych
metod, przyjmując b ł ę d n e załozenie, że w kraju ogarniętym wojna domowa, nie
ma wystarczających m e c h a n i z m ó w do zakoóczenia k o n f l i k t u .
177

Dodatkowy p r o b l e m s t a n o w i ł o w zasadzie przeciwstawne podejscie
organizacji pozarządowych i wojska do definiowania znaczenia ich udziału
w misji oraz okreslenia ich ról. W e d ł u g żołnierzy ich pierwszoplanowa, rola było
zapewnienie bezpieczenstwa, tylko posrednio maja.ce wspierac działalnosc
humanitarna, s t ą d też d l a w o j s k a r o l a o r g a n i z a c j i pozarzadowych była
drugorzędna. Ź kolei agendy O N Ź oraz organizacje pozarzadowe postrzegały
misjeę jako przede wszystkim nakierowanaę na niesienie pomocy humanitarnej,
gdzie rola wojska było jedynie wsparcie ich działaó. Na takich róznych
podejsciach traciła koordynacja działaó, zdarzało się bowiem, ze jedna ze stron
nie dopuszczała drugiej do udziału w planowaniu roznych akcji, w zasadzie
jedynie informując ją już post factum o podjętych d z i a ł a n i a c h .
178

Problemy k u l t u r o w e nie dotyczyły jedynie relacji miedzy wojskami
U N O S O M a Somalijczykami. Roznice kulturowe wpływały na efektywnosc
zarządzania siłami O N Ź i na k o n t r o l ę nad n i m i . Przykładowo: ani kontyngent
francuski, ani włoski nie chciały słuzyc pod rozkazami pakistamkiego dowódcy.
Co wiecej, dowodcy n i e k t ó r y c h k o n t y n g e n t ó w , rozczarowani w p ł y w a m i
amerykanóskimi w ramach misji, czeęsto wykonywali rozkazy przychodzaęce z ich
krajów i uprawiali w ł a s n a polityke. Mozna tu wskazac na W ł o c h ó w , ktorzy
podjeęli inicjatywęe prywatnych negocjacji z Mohammedem Aididem, podczas gdy
Amerykanie otwarcie prowadzili działania wojenne przeciwko niemu i jego
sojusznikom. Pózniejsza dyskusja między d o w ó d c a wojsk włoskich i główno­
d o w o d z ą c y m siłami O N Ź pokazała słabosc tej wielonarodowej operacji po­
kojowej, k t ó r a funkcjonowała „jak swego rodzaju feudalne l e n n o " . Do tych
p r o b l e m ó w dochodziły również rożnice między poszczególnymi kontyngentami
w mozżliwoósciach logistycznych, w przygotowaniu technicznym do misji, ekwi¬
punku zołnierzy czy możliwosci porozumienia sie - czesto zdarzało się, że
żołnierze niektórych jednostek działających razem nie mówili wspolnym jezykiem i nie potrafili się porozumiec w zadnym i n n y m niż własny.
179

W takim kontekóscie sytuacyjnym w marcu 1993 roku dwoje amerykanóskich
socjologoów - Laura Miller i Charles Moskos, znany z wielu badanó w zakresie

1 7 7

1 7 8

M . Bradbury, The Somali Conflict:

Prospect for Peace, O x f a m , O x f o r d 1994, s. 6.

J.T. D w o r k e n , Restore Hope: Coordinating

Relief Operations, „ J o i n t Forces Q u a r t e r l y " 1995,

t. 8, s. 19.
1 7 9

C.E. A d i b e , Learningfrom

the Failure of Disarmament and Conflict Resolution in Somalia, [ w : ]

E. M o x o n - B r o w n e (red.), A Future for Peacekeeping, M a c m i l l a n Press, Basingstoke 1998, s. 145.

�192

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw świadomości międzykulturowej...

180

socjologii w o j s k a
- p r z e p r o w a d z i ł o badania wósróodzżołnierzy amerykanóskich
stacjonujaęcych w Somalii, ktoóre miały na celu scharakteryzowanie ich postaw,
reakcji i sposobu postrzegania celoów misji.
W y n i k i tych badanó doprowadziły do stwierdzenia, zże podstawowe podejóscie
żzołnierzy do misji e w o l u o w a ł o w trzech wyraóznych etapach. Pierwszy etap,
zdaniem autoróow badania, kształtował sięe jeszcze w Stanach Zjednoczonych
i został opisany nazwa „wysokie oczekiwania" (high expectations). Żołnierze byli
przekonani, głoównie na skutek informacji przekazywanych przez media, zże ich
podstawowym celem bęedzie dostarczenie żzywnoósci i podstawowej pomocy
medycznej głodujaęcym mieszkanócom Somalii, ktoórzy okażzaę spodziewanaę
wdzieęcznoósóc. Czuli sięe dumni, żze poóswięecaę swóoj czas i energieę, aby zapewnióc
pomoc dla potrzebujaęcego społeczenóstwa Somalii. Poza t y m wielu czarnoskóorych zżołnierzy postrzegało teę interwencjeę jako zżyciowaę szanseę na odwiedzenie
Afryki - kontynentu, ktoóry jawił sieę i m jako miejsce, z któorego wywodzili swoje
korzenie. Żołnierze nie mieli tez doswiadczenia w niesieniu pomocy humani¬
tarnej za granicaę, odwoływali sieę zatem do udanej pomocy wojska amerykanóskiego w usuwaniu skutkoów huraganu Andrew, ktoóry latem 1992 roku
spustoszył F l o r y d ę .
181

Drugi scharakteryzowany przez autoróow badania etap to „rozczarowanie"
(disillusionment), ktoóre pojawiało sieę wtedy, gdy zżołnierze, beędaęc juzż na miejscu
operacji, nie mogli dotrzeóc z pomocaę bezpoósrednio do głodujaęcych, gdyzż
stacjonowali głoównie w stolicy kraju - Mogadiszu, a głóod p a n o w a ł przede
wszystkim na wsi. Z ołnierze zżyli w ciaęgłym stresie spowodowanym rozłaękaę
z rodzinaę, katastrofalnymi warunkami sanitarnymi, ciaęgłymi opoóóznieniami
w przygotowaniu niezbędnej do działania i n f r a s t r u k t u r y . Ponadto byli czesto
wykluczani z bezpoósredniego niesienia pomocy głodujaęcym Somalijczykom,
pomoc ta była bowiem dystrybuowana głóownie przez mięedzynarodowe organi¬
zacje pozarzaędowe, nie mogli wieęc realizowaóc swoich pierwotnych zamierzenó.
ż

182

Ku zaskoczeniu uczestnikoów misji społeczenóstwo Somalii obracało sieę
stopniowo przeciwko n i m : miejscowi rzucali w przejeżzdżzajaęcych żzołnierzy
amerykanóskich kamieniami, odmawiali przyjmowania wojskowych konserw,
czy nawet kradli zżołnierzom okulary p r z e c i w s ł o n e c z n e wprost z twarzy.
Konfuzjęe żzołnierzy pogłeębiał fakt, zże zakazano i m odpowiadaóc na takie ataki,
nawet gdyby ich skutkiem były obrażzenia cielesne. Co wieęcej, nawet gdy do nich
strzelano, mieli pozwolenie na odpowiedzenie ogniem dopiero wtedy, gdy byli
pewni, skaęd pochodzi atak, oraz przekonani, żze na ich drodze nie stojaęzżadne
postronne osoby, ktoóre mogłyby ucierpieóc. Rozczarowanie spotkało roówniezż

1 8 0

Por. rozdz. I V .

1 8 1

L . L . M i l l e r , C h . M o s k o s , op.cit., s. 619.

1 8 2

R.K. G i f f o r d , J . N . Jackson, K . B . DeShazo, Observation of a human dimensions research team

in Somalia during

Operation

Restore

Hope, w y k ł a d zaprezentowany w r a m a c h I n t e r - U n i v e r s i t y

Seminar na A r m e d Forces and Society Biennial Conference, k t ó r a o d b y ł a sie w d n i a c h 2 2 - 2 4
paózdziernika 1993 w B a l t i m o r e , M a r y l a n d .

�193

8. Bariery miedzykulturowe a problem efektywności operacji...

czarnoskórych żołnierzy, którzy zastali Somalie zupełnie inna, niż sie tego
spodziewali. Nie p o d o b a ł o i m sie to, że Somalijczycy próbowali wykorzystac ten
sam kolor skóory, aby uzyskaóc jakieós szczegoólne korzyósci czy uprzywilejowane
traktowanie. Nie mogli przejósóc róowniezż obojetnie wobec tego, żze miejscowi
wołali na nich nigger albo „niewolnik", co m i a ł o ich u p o k o r z y ć Somalijczycy
obrażali słownie rowniez czarnoskóre kobiety służace w armii amerykaóskiej,
które nie zakrywały głowy - byli bowiem przekonani, ż e s a m u z u ł m a n k a m i ,
sprzeniewierzajacymi sie swojej wierze. Pobyt w Somalii frustrował także
lekarzy wojskowych, ktoórzy widzieli ogromna liczbe Somalijczykoów wymagaja cych leczenia, jednak nie mogli pomoóc wszystkim, gdyzż polityka amerykanóska
w t y m zakresie zastrzegała pomoc jedynie dla osob rannych w w y n i k u działaó
sił O N Ź .
1 8 3

Trzeci etap był najbardziej złozony, gdyż w zasadzie mógł rozwinaó się
w jednym z d w ó c h w z o r ó w z a c h o w a ó . Jednym była „strategia wojownika"
(warrior strategy), prezentowana przez żołnierzy, którzy zaczęli traktowac cała
populacjeę Somalii jako potencjalnych wrogoów. Bazowali na stereotypie, zże
miejscowi saę leniwi i niecywilizowani oraz zże preferujaę styl zżycia opierajaęcy sieę
na bandytyzmie, narkotykach i wynikajaęcym z tego u b o ó s t w i e . Dodatkowo
wyrażali przekonanie, ze zołnierze amerykaóscy stana się posmiewiskiem całej
misji O N Ź , jeżzeli nie beędaę odpowiadaóc radykalnie na akty przemocy kierowane
przeciwko n i m . Przekonanie to opierało się na założeniu, że szacunek wsrod
miejscowych mozna zbudowac j e d y n i e p r z y u ż y c i u siły. Takie załozenie
wynikało z obserwacji z a c h o w a ó zołnierzy z innych k o n t y n g e n t ó w , którzy jak Belgowie czy W ł o s i - nie wahali się uderzyc nagabującego ich Somalijczyka,
czy też nawet - jak Nigeryjczycy i Tunezyjczycy - strzelac do niesfornego t ł u m u ,
przez co żołnierze tych narodowosci nie byli tak czesto atakowani jak
Amerykanie .
184

185

Drugim wzorem z a c h o w a ó na t y m etapie była „strategia humanitarna"
(humanitarian strategy), prezentowana przez zołnierzy, którzy choc dostrzegali
negatywne zachowania Somalijczykow, to unikali używania siły i starali sie
poszukiwac szerszego kulturowego i politycznego w y t ł u m a c z e n i a dla tych
zachowaón. Starali sie t y m samym unikaóc stosowania stereotypowego podejóscia
do miejscowych, a niektóorzy wrecz proóbowali spojrzeóc na rzeczywistoósóc ich
oczyma, dostrzegając ogrom cierpieó wywołany wojnami klanowymi i głodem.
Ź o ł n i e r z e ci sugerowali koniecznosc wiekszego zaangazowania wywiadu
wojskowego i psychologóow wojskowych w analize sytuacji kulturowej, aby
u n i k n a ó b ł e d o w n a m i e j s c u p r o w a d z e n i a m i s j i . Szersza komunikacja
1 8 6

1 8 3

1 8 4

L . L . M i l l e r , C h . M o s k o s , op.cit., s. 6 1 9 - 6 2 5 .
J.A. Ballard, A.J. M c D o w e l l , Hate and Combat Behavior,

„ A r m e d Forces &amp; Society" 1 9 9 1 ,

t. 17, n r 2, s. 2 2 9 - 2 4 1 .
1 8 5

1 8 6

Restore

L . L . M i l l e r , C h . M o s k o s , op.cit., s. 6 2 5 - 6 2 8 .
S.L. A r n o l d , Operations Other Than War in a Power Projection Army: Lessons from
Hope and Hurricane

Andrew

Conflict and Regional Instability,

Relief Operations,

Operation

[ w : ] R.L. Pfaltzgraff, R . H . Schulz,

Strategic Studies I n s t i t u t e , Carlisle 1994.

Ethnic

�194

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw świadomości międzykulturowej...

informacji kulturowych w ich przekonaniu pozwoliłaby np. wyjaósnióc,zże okulary
słoneczne saę kradzione, gdyżz jest na nie duzży popyt, a pieniaędze mozżna wymienióc na żzywnoósóc;zże niektóorzy Somalijczycy o d m a w i a j a ę p r z y j m o w a n i a
wysokoenergetycznych konserw wojskowych, gdyzż po d ł u g i m okresie głodu
nie byliby ich w stanie przyswoic bez dalszego uszczerbku dla zdrowia (a poza
t y m m o g l i się o b a w i a c , i ż konserwy te z a w i e r a j a w i e p r z o w i n e , ktorej
spozżywanie jest zabronione przez islam). Ponadto zżołnierze wykazujacy
„podejóscie humanitarne" wykazywali lepsza óswiadomoósóc kulturowa, gdyzż
angazżowali sie wroózżnego rodzaju lokalne inicjatywy jak budowa żzłobkóow,
szkoół, obozoów dla uchodózcoów - w ten sposoób byli w stanie lepiej zrozumieóc
somalijska k u l t u r e .
187

Badania Laury Miller i Charlesa Moskosa wykazały, zże strategia wojownika
była czeósciej prezentowana wósroód białych meżzczyzn - zżołnierzy frontowych,
szkolonych głoównie do walki z wrogiem. Natomiast kobiety, żzołnierze czarno¬
skórzy oraz zołnierze pełniacy role pomocnicze, niebioracy udziału w walkach
i patrolach, chetniej adaptowali sie do strategii humanitarnej. Ta ostatnia grupa
przywoływała argumenty antydyskryminacyjne podobne do tych użzywanych
w ramach debat w zakresie praw obywatelskich w Stanach Zjednoczonych .
188

Misja w Somalii, wedle autoróow tego badania, była charakterystyczna
róownieżz z tego powodu, żze w niej pierwszej zaangażzowano tak duzże siły
amerykanóskie w Afryce subsaharyjskiej, oraz dlatego, żze wojska amerykanóskie
uzżywały relatywnie mniej przemocy niżz zżołnierze z kontyngentoów panóstw
europejskich czy afrykanóskich . Przyczynióc sie miał do tego mieszany pod
wzgledem rasy i płci skład kontyngentu a m e r y k a ó s k i e g o .
189

190

Pocza t k i e m konóca amerykanóskiej obecnoósci w Somalii była operacja
w Mogadiszu przeprowadzona 3 paózdziernika 1993 roku. Jednostka wojsk
amerykanóskich - Task Force Rangers - była właósnie zaangażzowana w wykony¬
wanie wiekszej operacji przeciwko klanowi Habr Gedir, któoremu przewodził
wspomniany jużz wyzżej Mohammed Farrah Aidid, odpowiedzialny za przejmo¬
wanie żywnosci majacej p o m ó c głodującej ludnosci oraz za masakre dokonana
na zołnierzach pakistaóskich, działających w Somalii z ramienia sił O N Z . Tego
dnia siły Task Force Rangers miały za zadanie przechwycenie dwoóch ważznych
doradcow Aidida, przebywających w jednej z dzielnic w centrum Mogadiszu,
zwanej przez A m e r y k a n ó w Black Sea .
A m e r y k a ó s k i d o w ó d c a operacji generał W i l l i a m Garrison, weteran wojny w Wietnamie, zdecydował sie na akcje
w dzienó, a nie w nocy, jak to bywało zazwyczaj, ze wzgledu na dostepnoósóc
191

1 8 7

L . L . M i l l e r , C h . M o s k o s , op.cit., s. 6 2 8 - 6 3 3 .

1 8 8

Ibidem, s. 633.

1 8 9

Z g o d n i e z r a p o r t e m organizacji A f r i c a n R i g h t s w y d a n y m w czerwcu 1993 p o d t y t u ł e m

Somali Human Rights Abuses by the U.N. Forces w okresie o d g r u d n i a 1992 do maja 1993 jedynie
d w ó c h Somalijczykow z g i n e ł o na s k u t e k n a d u ż y c i a siły przez ż o ł n i e r z y amerykanskich.
1 9 0

L . L . M i l l e r , C h . M o s k o s , op.cit., s. 634.

1 9 1

R . W . Stewart, The United

States Army in Somalia,

M i l i t a r y H i s t o r y , F o r t Lesley, W a s h i n g t o n 2 0 0 3 , s. 19.

1992-1994,

U.S. A r m y Center for

�195

8. Bariery międzykulturowe a problem efektywności operacji...

celoów, przez co Amerykanie nie mogli wykorzystaóc swej standardowej przewagi
technologicznej. M i m o żze w pocza tkowej fazie operacji Amerykanom u d a ł o sie
pojmac d o r a d c ó w i przebywajacych z n i m i 22 w s p ó ł p r a c o w n i k o w , gdy oczeki­
wano na konwój majacy przetransportowac ich z miasta, o d d z i a ł o m Aidida
u d a ł o sie zestrzelióc pierwszy ósmigłowiec Black Hawk, a 20 m i n u t poóózniej
d r u g i . Konwoje wysłane do ochrony ósmigłowcoów i rannych zżołnierzy krazżyły
chaotycznie po mieóscie z uwagi na opoóóznienia w komunikacji i trudna sytuacje
taktyczna, dodatkowo cały czas były ostrzeliwane przez milicje Aidida. Wkrotce
około 100 zżołnierzy amerykanóskich (Rangers i Delta Force) zostało odcietych
wmieóscie od wsparcia swych głoównych sił. Z pomoca przyszedł i m dopiero w no¬
cy konwoój uformowany z sił pakistanóskiego kontyngentu ONZ, wspierany
przez zołnierzy malezyjskich i pozostałych c z ł o n k o w oddziału Rangers. W czasie
tej akcji ósmieróc p o n i o s ł o 19 zżołnierzy amerykanóskich i dwóoch malezyjskich.
Straty po stronie sił Aidida szacowane były na 500-1500 p o l e g ł y c h .
1 9 2

193

Ciała zżołnierzy amerykaónskich, wleczone po ulicach Mogadiszu, pokazały
nastepnego dnia wszystkie óswiatowe media. W w y n i k u szoku i naciskóow opinii
publicznej w Stanach Zjednoczonych po tej akcji, choóc jej cele zostały
osia gniete, prezydent Bill Clinton wydał rozkaz wycofania wojsk amerykanóskich
z Somalii, ktoóry został zrealizowany w marcu 1994 roku. Natomiast w dniu 22
lutego 1996 roku wydano Presidential Decision Directive 25, zawierajaca sugestie
w zakresie poprawy metod szkolenia żzołnierzy amerykanóskich przed misjami
pokojowymi O N Z .
1 9 4

Porazżka operacji w Somalii wykazała znaczenie czynnika kulturowego na
wielu poziomach. Na pierwszym miejscu było to znaczenie kultury i uwarunkowanó funkcjonowania lokalnej populacji, któorej zlekceważzenie na samym
poczatku operacji w y w o ł a ł o efekt domina, wpływajac negatywnie na stosunek
obecnych w Somalii sił pokojowych O N Z do ludnoósci lokalnej. Na drugim
miejscu pojawiło sie znaczenie odmiennych kultur organizacyjnych, panuja cych
w poszczegoólnych kontyngentach narodowych, któore stanowiły przeszkode dla
spoójnego i efektywnego wspoółdziałania. Na trzecim miejscu nalezży wskazaóc
odmiennosc k u l t u r organizacji p o z a r z ą d o w y c h - cywilnych, udzielajacych
pomocy w t y m regionie - i kultury wojskowej, któore doprowadziły do dublo¬
wania sie zadaó lub wrecz celowego wprowadzania w bład drugiej strony.
Reasumuja c, brak óswiadomoósci miedzykulturowej na wielu poziomach okazał
sie druzgocacy dla osiagniecia celow operacji, a Somalia okreslana jest dzisiaj
„liderem" panóstw upadłych w Afryce i „afrykanóskim A f g a n i s t a n e m " .
195

1 9 2

Ibidem, s. 2 1 .

1 9 3

Ibidem, s. 23.

1 9 4

Clinton Administration

Policy on Reforming Multilateral

www.fas.org/irp/offdocs/pdd25.htm
1 9 5

s. 100.

Peace Operations

(PDD 25),

http://

(26.10.2011).

Za: J. Z a w a d z k i , Somalia: wyzwanie dla społeczności międzynarodowej,

„ B e l l o n a " 2 0 0 9 , n r 4,

�196

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw świadomości międzykulturowej...

Podsumowanie
Zagadnienie doniosłoósci kultury organizacyjnej jest przedmiotem refleksji
badawczej roówniezż od pewnego czasu w Polsce . W ł o d z i m i e r z Chojnacki,
podkreóslajaęc znaczenie tej problematyki, stwierdza: „Zwroócenie uwagi na dobre
zrozumienie specyfiki kulturowej - to wspoółczeósnie obligatoryjny wymóog,
szczegoólnie dla kadry zawodowej służzaęcej w jednostkach w i e l o n a r o d o w y c h " .
Jednoczeósnie wskazuje, żze wprowadzenie pożzaędanych zmian w kulturze organi¬
zacyjnej wojska nie jest sprawaę łatwaę. A pierwszym objawem zmiany jest
opoór . Przykładem mozże t u byóc kwestia feminizacji wojska i reakcji kultury
„męeskocentrycznej" na obce jej dotychczas e l e m e n t y . Badaczka tego zagad¬
nienia, Anna Deębska, zauważza nawet: „...wojskowa - zawodowa i kontraktowa
- słuzżba kobiet stanowi wieększe wyzwanie dla integracji i tworzenia jakoósciowo
nowej kultury organizacji w polskiej armii nizż przystosowanie struktur i ludzi
do służzby w ósrodowisku w i e l o k u l t u r o w y m " . Odwołujaęc sieę do badanó prowa¬
dzonych od lat, takzże w tej mierze, przez Wojskowe Biuro Badanó Społecznych,
Chojnacki zauwazża, zże funkcjonujaęca kultura organizacyjna mozże byóc istotnaę
barieraę utrudniajaęcaę proces profesjonalizacji wojska, a na przeszkodzie staóc t u
możze kadra dowoódcza, ktoórej silne zakorzenienie w utrwalonej kulturze
organizacyjnej możze blokowaóc rozwoój indywidualny pozostałej czeęósci kadry.
Możzliwoósóc dokonania pożzaędanej zmiany zalezży wieęc w duzżym stopniu od
kompetencji dowóodcóow w zakresie diagnozowania i przeprowadzania zmian
w kulturze organizacyjnej .
196

197

198

199

200

201

W t y m kontekóscie nalezży wspomnieóc zagadnienie organizacji uczaęcych sieę.
Pisza o n i m m.in. Terry Deal i Alan K e n n e d y . Badacze ci zwracaja uwage, że
202

1 9 6

Z drukoów z w a r t y c h szerzej na ten t e m a t m . i n . : M . Cieóslarczyk, E. P o m y k a ł a (red.),

op.cit.; J. Zajdzik, T. I w a n e k (red.), op.cit.; M . Bodziany, op.cit.; W . C h o j n a c k i ,

Profesjonalizacja...,

op.cit.,s.34-48.
1 9 7

W . C h o j n a c k i , Kultura

1 9 8

M . A . O b r u s i e w i c z , Kultura

organizacyjna wojska...,

op.cit., s. 1 9 1 .

organizacyjna w działaniach

połaczonych,

[ w : ] M . Cieslarczyk,

E. P o m y k a ł a (red.), op.cit., s. 6 1 .
1 9 9

Jak zauważza A d a m K o ł o d z i e j c z y k , jest to na tyle powazżny c z y n n i k zmiany, zże nie

mozżna go bagatelizowaóc n a w e t t a m ,

gdzie odsetek k o b i e t w m u n d u r a c h jest n i k ł y .

A . K o ł o d z i e j c z y k , Wojsko a społeczeńtstwo,

op.cit., s. 55. W badaniach tego autora z o s t a ł a oceniona

Por.

k w e s t i a dopuszczalnoósci obecnoósci k o b i e t w W o j s k u P o l s k i m i gotowoósóc do w s p o ó ł p r a c o w a n i a
z k o b i e t a - ż o ł n i e r z e m w sposob n e g a t y w n y (takiej o d p o w i e d z i u d z i e l i ł o 4 0 % badanych w grupie
p o d c h o r ą ż y c h ) . Prawie 3 6 % badanych w o j s k o w y c h z g a d z a ł o sie j e d n a k na d o b r o w o l n y u d z i a ł
kobiet w strukturach wojskowych,

ale z w y ł ą c z e n i e m s t a n o w i s k z w i ą z a n y c h z w a l k a . Blisko

4 9 % u w a ż a ł o , ż e k o b i e t y w w o j s k u w y k o n u j a swoje zajęcia gorzej n i ż mezczyzni. Ibidem, s. 50¬
51.
2 0 0

A . D ę b s k a , Kobiety w kulturze organizacyjnej

wojska,

[ w : ] M . Cieslarczyk, E. P o m y k a ł a ,

op.cit., s. 146. Jak dalej z a u w a ż a , m i m o ż e k o b i e t y s ł u ż a w s i ł a c h z b r o j n y c h w s z y s t k i c h p a ó s t w
N A T O , fakt ten nadal b u d z i spore emocje i k o n t r o w e r s j e . Ibidem, s. 147.
2 0 1

Ibidem, s. 192.

2 0 2

T.E. Deal, A . A . Kennedy, Corporate

Cultures

-

The Rites

of Corporate

Massachusetts 1983, za: M . Cieslarczyk, O potrzebie i mozliwosciach...,

Life,

op.cit., s. 55.

Reading,

�197

Podśumowanie

kultura organizacyjna powstaje w w y n i k u wieloletniego procesu uczenia sieę
ludzi - ucza się z a r ó w n o ludzie, jak i całe organizacje. Ludzie, a razem z n i m i
organizacje muszaę bowiem reagowaóc na zmiany zewneętrzne i wewneętrzne,
wykrywając i korygujac z a u w a ż o n e nieprawidłowosci. Badacze zwracaja jednak
uwage, ze zmiany moga, miec charakter wspomagajacy lub hamujący, a żeby były
skuteczne i pozytywne dla organizacji - muszaę byóc sterowane . Pojawiajaę sieę
wtedy pytania: w jakich kategoriach działaó dowodcy umiescic kreowanie
kultury organizacji? Kiedy i dlaczego wprowadzac zmiany w kulturze organiza­
cji? W j a k i m celu? Jaki efekt osiagnaó? Jaka kultura organizacji n a p r a w d ę jest
pozżaędana, takżze z p u n k t u widzenia wielonarodowych operacji? . Choóc na te
pytania n i e ł a t w o dac odpowiedz, z pewnoscia wiedza o tym, jaka jest aktualna
kultura organizacyjna wojska oraz j a k i m zmianom we w s p ó ł c z e s n y m swiecie
wojsko bedzie m u s i a ł o stawic czoło, jest wstepem do tego, aby sterowac
zmianami w t y m zakresie - jak wskazywano w poprzednich rozdziałach,
zachodzi obecnie sterowanie zmianaę w kierunku „wojska (bardziej) kompe¬
tentnego kulturowo".
203

204

Nie istnieje przy t y m ż a d n a uniwersalna zasada, reguła, mowiaca o tym,
w jaki sposob zarzaędzac wielokulturowaę organizacjaę. Istnieje jednak praktyczna
koniecznosc budowania swiadomosci kulturowej w odniesieniu do rożznic
kulturowych. Kluczem do tego m o ż e byc tylko i wyłacznie uwzględnienie
problematyki swiadomosci kulturowej w programach tworzonych na potrzeby
szkolnictwa wojskowego, powiaęzanych i zrożznicowanych w zalezżnosci od
szczebli, pozniej zas od rodzaju zadan i charakteru samej operacji wielonaro¬
dowej. Jak z a u w a ż a generał Robert H . Scales, kompatybilnosc dowodcow
i jednostek jest ważzniejsza niżz kompatybilnosc w doktrynie i w y p o s a ż z e n i u .
Kompatybilnosc, oparta na swiadomosci roznic kulturowych, służy bowiem
budowie wzajemnego zaufania i szacunku podczas operacji wielonarodowych.
Tylko tego typu działanie moze minimalizowac p u ł a p k ę swoistego paradoksu,
w j a k i m znalazło sie dzis w s p o ł c z e s n e wojsko: miedzynarodowe sojusze
i koalicje sa konieczne (także ze wzgledu na ekonomizację wysiłku wojskowe¬
go) do prowadzenia efektywnych operacji wielonarodowych, a jednoczeósnie sam
fakt ich wielonarodowoósci powoduje obnizżenie ich efektywnoósci . Poniewazż
trudno w dzisiejszych realiach ósrodowiska bezpieczenóstwa i bezprecedensowej
wspołzależnosci zglobalizowanego swiata wyobrazic sobie scenariusz zwiekszenia sięe liczby operacji jednonarodowych, trzeba poszukiwac rozwiaęzan
minimalizujaęcych potencjalne skutki negatywne operacji wielonarodowych.
Takim w ł a s n i e rozwiazaniem jest budowanie wspolnej swiadomosci kulturo¬
wej, opierajaęcej sięe n a s w i a d o m o s c i rozżnic w kulturach organizacyjnych,
205

206

2 0 3

2 0 4

Ibidem.
Por. M . A . O b r u s i e w i c z , op.cit., s. 6 1 .

2 0 5

R . H . Scales, op.cit. ,s. 4 - 1 0 .

2 0 6

A . K i n g , The Paradox of Multinationality,

Challenges in Military

[ w : ] C . M . Coops, T.S. Tresch (red.), Cultural

Operations, N A T O Defense College, R o m e 2007, s. 2 5 1 .

�198

IV. Kultura organizacji wojśka - u podstaw świadomości miedzykulturowej...

ó

kulturach narodowych i kulturach wojskowych. Swiadomoósóc kulturowa mozże
w ten sposoób przyczynióc sięe do budowania wielokulturowej, lecz pomimo
wszystko spoójnej, kultury organizacyjnej, a przez to i tozżsamoósci Sojuszu
Północnoatlantyckiego.
wiadomosc kultury organizacji - zwłaszcza tak szczegolnej jak wojsko,
odreębnoósci narodowych istniejaęcych w jej ramach, przy jednoczesnym funk¬
cjonowaniu wspóolnych wartoósci, umozżliwiajaęcych przezwycieęzżanie roózżnic
narodowych i w s p o ł p r a c ę w ramach koalicji lub sojuszy, jest istotnym wstepem
do rozwiązania problemow miedzykulturowych w e w n ą t r z wielonarodowych
(a przez to wielokulturowych) sił wojskowych. To z kolei m o ż e stac się dopiero
p o c z ą t k i e m do nawiązania efektywnej wspołpracy z kolejna,, bardzo odmienna
grupaę kulturowaę, jakaęjest ludnoósóc cywilna, zazwyczaj w dodatku wywodzaęca sieę
z odmiennego kreęgu kulturowego nizż grupy wojskowe obecne na jej terytorium.
ó

�R O Z D Z I A Ł

Miedzy militaryzacja antropologii a antropologia
„przeciw-przeciwpartyzancka" - zdobywanie wiedzy
o kulturze przez państwo i wojsko
...okupowanie przez Pentagon umysłów

akademickich może trwać, dużo dłużej niż. okupacja

i w odpowiedzi moze wymagac intelektualnych działań

Iraku

partyzanckich.
Tom Hayden

1

Wprowadzenie
Rozwazżajaęc temat zdobywania i wykorzystywania wiedzy o kulturze przez
panóstwo i wojsko, należzy wypunktowaóc kilka podstawowych waętkoów, któore
stanowiaę osnowęe tego złozżonego dyskursu. Po pierwsze, pytania o ózróodła,
znaczenie i charakter wspoółpracy mieędzy óswiatem nauki a óswiatem polityki
kierujaę nas ku pytaniom o zasady etyki zawodowej, ktoóre w wieększoósci nauk
społecznych i humanistycznych krystalizowały sięe wraz z ich rozwojem. Poczaętki tych nauk z d e t e r m i n o w a ł y w wielu aspektach póoózniejszy stosunek
badaczy do wspóołpracy ze óswiatem p o l i t y k i : administracji kolonialnej
i panóstwowej, wojska, wywiadu etc. Staęd tezż próoba przeósledzenia głoównych
„punktóow zapalnych" w rozwoju antropologii jako nauki predestynowanej do
opisywania roóżznych kultur.
Po drugie, nalezży zauważzyóc,izż filozoficznym t ł e m dyskusji toczaęcej sieę
mieędzy dzisiejszymi zwolennikami wspóołpracy z wojskiem a jej obecnymi
przeciwnikami jest de facto pytanie o sens samej wojny: czy jest to odwieczny
element natury ludzkiej, a więec nieunikniona jest jej cykliczna powtarzalnoósóc
wroóżznych odmianach, czy tezż wojna jest złem, wynaturzeniem, od ktoórego
trzeba trzymaóc sieę jak najdalej, a w ktoórym uczestnictwo obciaęzża t y m moc¬
niej badacza społecznego, zże jego powinnoósciaę, identycznaę z powinnoósciaę le¬
karza, jest primum non nocere? Jeżeli wojna jest nieunikniona, dopoki istnieje
człowiek, i jedyne, co możzna zrobióc, to „redukowaóc cierpienie", takzże przez
poszanowanie kultury ludnoósci cywilnej, to działania zmierzajaęce do poprawy
relacji wojsko-ludnoósóc lokalna powinny byóc postrzegane jako wreęcz moralny
obowiaęzek badaczy społecznych. Jeósli jednak wojna jest z ł e m ostatecznym,
a wojsko organizacjaę stosujaęcaę zbiorowaę i zorganizowanaę przemoc, to jakie¬
kolwiek zaangazżowanie sięe w popraweę jego wizerunku i jego relacji z niektoórymi

1

T. H a y d e n , Harvard's

Humanitarian

Hawks,

„ T h e N a t i o n " 14 lipca 2007.

�200

V. Między militaryzacja antropologii a antropologia...

grupami społecznymi jest w i k ł a n i e m sięe w „ p a k t o w a n i e z szatanem", w ktoórym
przegrywajaę zasady etyczne i moralne nie tylko czysto zawodowe, ale i te po
prostu ludzkie. Byóc mozże jest jednak jeszcze inaczej: ani wojna, ani pokoój nie saę
wpisane w geny człowieka - człowiek jest zdolny do wszystkiego . Postawy,
jakie przyjmujemy wobec wojny i tego, co jest na wojnie dopuszczalne (np.
torturowanie terrorystoów w celu wymuszenia zeznanó), zalezżaę zaroówno od
wzoroów kultury, jak i doóswiadczanych, historycznych okolicznoósci, w jakich
przebiega w o j n a . W a ę t k i te saę rozwazżane w punktach niniejszego rozdziału,
w któorych zarysowano głoówne argumenty w sporze wokoół amerykanóskiego
programu Human Terrain System . W jego kontekóscie analizowane saęróowniezż
typy napięeóc tworzaęcych sieę mieędzy róożznorodnymi rolami, jakie zmuszony jest
odgrywaóc antropolog: daężzaęcego do obiektywizmu badacza, przedstawiciela
własnej kultury, reprezentanta okreóslonego zawodu/kultury organizacji za¬
wodowej, np. stowarzyszenia antropologicznego, zaufanego przedstawiciela
interesóow badanej grupy etc .
2

3

4

5

Antropologia staje sięe w niniejszym rozdziale przedmiotem rozwazżanó
z p u n k t u widzenia jej w p ł y w u na p r o w a d z o n a ę p r z e z panóstwa politykęe
zagraniczna, a przez to takze na stosunki m i ę d z y n a r o d o w e . Osia zainteresowan
pozostaje antropologia zaangażzowana i „zdemilitaryzowana" w Stanach Zjed¬
noczonych. Jej u w i k ł a n i e jest ukazane na przykładach wojny z Japoniaę po ataku
na Pearl Harbor 7 grudnia 1941 roku i wojny w Wietnamie w latach 1957-1975
- dwoóch z trzech kluczowych przed Irakiem i Afganistanem konfliktoów, w ktoóre
były z a a n g a ż o w a n e Stany Zjednoczone w X X wieku, wymagających poznania
„kultury przeciwnika" . O ile przykład Japonii okazał sieę, w opinii wieększoósci
badaczy, p r z y k ł a d e m praktycznego wykorzystania antropologoów i ich wiedzy
o kulturze, o tyle przykład W i e t n a m u wskazuje na porażzkeę „wywiadu etnogra¬
ficznego" w zderzeniu z silnaę kulturaę organizacyjnaę wojska i mentalnoósciaę
amerykanóskich dowoódcoów. W Wietnamie zabrakło odpowiednika Douglasa
MacArthura, ktory miał okazję dobrze poznac k u l t u r ę j a p o ó s k a jeszcze w okresie
poprzedzajaęcym przystaępienie Stanoów Zjednoczonych do I I wojny óswiatowej.
Jego legendarna juzż óswiadomoósóc w t y m zakresie (jak pisał o n i m Ralph Peters,
parafrazujaęc znane słowa Juliusza Cezara veni, vidi, vici: „Przybył, zobaczył,
6

2

R.B. Ferguson, Eight Points on War, „ A n t h r o p o l o g y N e w s " l u t y 2007, s. 5.

3

Por. ibidem.

4

T e r m i n w zasadzie n i e p r z e t ł u m a c z a l n y na jeęzyk p o l s k i . D o s ł o w n e b r z m i e n i e : system

„ t e r e n u ludzkiego".
5

nauk

Z o b . szerzej: a r t y k u ł na t e m a t roól a n t r o p o l o g o ó w w p e r s p e k t y w i e r o z w o j u wspoółczesnych
humanistycznych:

i zawodowej
kulturowej.

M . Lubas, Miejsce

personie antropologa

społecznego,

Studia z antropologii społecznej,

etyki

w etnografii.

[ w : ] M . Flis

O moralnym

(red.), Etyczny

zaangażowaniu

wymiar

tozżsamosci

Z a k ł a d W y d a w n i c z y „ N o m o s " , Krakoów 2004, s. 169¬

200.
6

Bardzo i s t o t n a b y ł a r o w n i e z w o j n a w K o r e i w latach 1 9 5 0 - 1 9 5 3 , k t o r a choc p r o w a d z o n a

z s i ł a m i k o m u n i s t y c z n y m i p o d flagaę O N Z , zaangazżowała przede w s z y s t k i m siły amerykanóskie.

�201

1. Narodziny antropologii i kolonialne wykorzyśtywanie wiedzy o kulturze

7

z r o z u m i a ł " ) i umiejętnosc wykorzystania analiz kulturowych w praktyce
powojennej okupacji Japonii zaważyły na tym, że pomimo olbrzymiej tragedii
Hiroszimy i Nagasaki (6 i 9 sierpnia 1945) u d a ł o się u n i k n a ó uczynienia z Ja¬
ponii nieprzejednanego wroga Stanoów Źjednoczonych, co z pewnoósciaę możzna
uznac za sukces ówczesnej polityki amerykaóskiej. Wietnam natomiast stał się
p r z y k ł a d e m porazki tej polityki.

1. Narodziny antropologii i kolonialne wykorzystywanie wiedzy
o kulturze
Nie ma juzż dzisiaj nic kontrowersyjnego w stwierdzeniu, zże antropologia
imperialna narodziła się jako „ n i e o d r o d n e dziecko" epoki kolonialnej (czy tez
„beękart epoki kolonialnej", jak piszaęniektoórzy badacze, odrzucajaęcy jej
niechlubne korzenie), jako owoc „zachodniego imperializmu" . Ź d e c y d o w a n a
większosc badaczy historii antropologii w ten w ł a s n i e s p o s ó b okresla dzis jej
poczatki. Odrzucenie dziedzictwa kolonializmu zaczęło się w ramach rozwija­
jącej sie od lat 70. X X wieku krytyki postkolonialnej, ktora rozwinęła skrzydła
dzięki d w ó m podstawowym pracom: Frantza Fanona (Wykluty lud ziemi, 1961)
oraz Edwarda Saida (Orientalizm, 1978). Postkolonializm stworzył słownik
krytycznych pojęeóc mozżliwych do zastosowania w analizie „kulturowej bezsilnoósci peryferii", opisywanej w pracach Homiego Bhabhy, publikacjach Billa
Ashcrofta, Garetha Griffithsa i Helen Tiffin czy Gayatri Chakravorty Spivak;
zaczai byó szybko utozsamiany z postulatem „dekolonizacji u m y s ł o w " ,
w y r a ż o n y m w tytule ksiażki kenijskiego pisarza Ngugi W a Thiong'o Decolonising
the Mind: The Politics ofLanguage in African Literature.
8

Antropologowie, za sprawaę krytyki postkolonialnej obecnej w ich gronie od
lat 70. X X wieku, także za s p r a w a k s i a ż k i pod redakcja, Talala Asada Anthro­
pology and the Colonial Encounter , postawili sobie za punkt honoru oddanie głosu
wykluczonym i z e p c h n i ę t y m na margines społecznosciom pozaeuropejskim,
ktore kiedys badali na użytek władzy kolonialnej, a k t ó r y m w swiecie postkolonialnym chcieli oddac choc częesc praw zabranych przez epokeę kolonialnaę.
Jak z a u w a ż a Wojciech Kruszelnicki, głowna kwestia,, wokoł ktorej skupiaja się
argumenty ksiaęzżki Talala Asada, jest „nieczyste sumienie" antropologii wobec
wspierania nieetycznych praktyk brytyjskiego kolonializmu. Jak wyjasnia we
wsteępie do tomu: „Antropolodzy majaę prawo twierdzic,zże przyczynili sięe do
zachowania kulturowego dziedzictwa społeczenstw, ktore badali [...]. Lecz
p r a w d a j e s t r o w n i e z , i z m i e l i o n i swoj udział, czasem tylko posredni,
9

7

R. Peters, Fighting for the Future: Will America Triumph?, Stackpole Books,

Mechanicsburg

1999, s. 58.
8

Antropologie

Stockingiem,

imperialna,

rozwijaną w

krajach

majacych

należzy odrozżnic o d a n t r o p o l o g i i narodowej,

kolonie,

rozwijanej

za

George'em

w ramach

projektu

narodowego, n p . w Polsce.
9

T. A s a d (red.), Anthropology

and the Colonial Encounter, Ithaca Press, L o n d o n 1973.

�202

V. Między militaryzacja antropologii a antropologia...

w utrzymywaniu struktur władzy reprezentowanych przez system kolonialny" .
To bowiem zjawiska, któore kształtowały sięe pod w p ł y w e m ekspansji kolo¬
nialnej (orientalizm, kolonializm, imperializm i zachodzące wraz z n i m i procesy
modernizacji i westernizacji), stały się elementem europejskiej tozsamosci
w X I X i X X wieku, wspolnym dziedzictwem wielu s p o ł e c z e ó s t w europejskich ,
z ktoórym antropologowie p r z e ł o m u X X i X X I wieku zapragneęli zerwaóc.
Wiek X I X był okresem kumulowania, klasyfikowania i hierarchizowania
wiedzy o óswiecie, zwłaszcza t y m Nowym, i podbijanych „Innych". Wiedza
0 „Innych", jak kazżda wiedza, m u s i a ł a zostaóc uporzaędkowana, pogrupowana,
poddana klasyfikacjom i hierarchizacji. W takim właósnie kontekóscie rodzi sieę
antropologia majaęca za zadanie wyjaósnióc Europie miejsce społeczenóstw „pry¬
mitywnych", „pozaeuropejskich" na wznoszaęcej sięe drabinie rozwoju i posteępu.
Antropologia stała sieę w owym czasie naukaęróownaę tym, ktoóre były juzż trwale
zakorzenione w europejskim óswiecie uniwersyteckim dzięeki p o w o ł a n i u włas¬
nych instytucji: poczaętkowo muzeoów kolonialnych, poóózniej etnograficznych
10

11

1 katedr uniwersyteckich. Pierwsze muzea etnograficzne załozżono w 1807 ro¬
ku w Kopenhadze, w 1867 w Petersburgu, w 1873 w Berlinie, w 1875 w Dreznie,
w 1878 w Paryzżu, a w 1879 w Hamburgu. Bardzo wiele z nich p o w s t a ł o w wy¬
niku nagromadzenia obiektóow najpierw przywiezionych z kolonii, a nasteępnie
prezentowanych wraz z „ludami p r y m i t y w n y m i " na wystawach óswiatowych
i kolonialnych jako atrapa „ n a t u r a l n e g o otoczenia" .
12

Wraz z kolonialnymi podbojami zaczeęły rozwijaóc sieę badania naukowe nad
kulturami pozaeuropejskimi, prowadzaęce do powstania nowych szkóoł i paradygmatóow. Narodził sięe brytyjski funkcjonalizm (Malinowski, Radcliffe-Brown),
Boasowski historyzm i relatywizm (Boas, Benedict, Herskovits, Kroeber),
francuska szkoła socjologiczna (Durkheim, Mauss), niemiecka szkoła kręegóow
kulturowych (Ratzel, Frobenius, Schmidt). Zostały utworzone pierwsze katedry
etnologiczne na uniwersytetach: w 1866 roku A d o l f Bastian zaczaęł wykładaóc
na Friedrich-Wilhelms-Universitat w Berlinie, w 1884 Edward Burnett Tylor na
uniwersytecie w Oksfordzie, a w 1896 roku Franz Boas w Stanach Zjednoczo¬
nych na Columbia University . Ten ostatni pracował tam przez 37 lat, wywierajaęc olbrzymi w p ł y w na całe pokolenie amerykanóskich antropologoów, czynnych
zaroówno w czasie I I wojny óswiatowej, jak i w okresie powojennym. W Polsce
w 1905 roku Kazimierz Stołyhwo zorganizował Pracownięe Antropologii przy
Muzeum Przemysłu i Rolnictwa w Warszawie, a w 1908 roku p o w s t a ł Z a k ł a d
13

1 0

Cyt. za: W . K r u s z e l n i c k i , Antropologia

reprezentacji,
1 1

i kolonializm czyli o polityczno-kulturowym

uwikłaniu

„ K u l t u r a i H i s t o r i a " 2010, nr 17.

J. K i e n i e w i c z ,

Wprowadzenie

do historii

cywilizacji

Wschodu

i Zachodu,

Wydawnictwo

A k a d e m i c k i e D i a l o g , W a r s z a w a 2003, s. 244.
1 2

Za: H . Schreiber, Koncepcja

„sztuki

prymitywnej".

Odkrywanie,

oswajanie

i

udomowienie

Innego w swiecie Zachodu, W y d a w n i c t w a U n i w e r s y t e t u Warszawskiego, W a r s z a w a 2012.
1 3

F. Boas, G . W .

Anthropology,

1883-1911,

Stocking Jr.

(red.), A

Franz

Boas

Reader.

Basic Books, N e w Y o r k 1974, s. 290.

The Shaping

of

American

�203

1. Narodziny antropologii i kolonialne wykorzyśtywanie wiedzy o kulturze

Antropologii na Uniwersytecie Jagiellonskim w Krakowie, ktorym kierował
Julian Talko-Hryncewicz, autor ksiażki Człowiek na ziemiach naszych ( 1 9 1 3 ) .
Były to badania toczace się przede wszystkim w ramach antropologii fizycznej.
Ź kolei pierwszym uprawiającym antropologie kultury (etnologię) był Wincenty
Pol, który w latach 1849-1852 wykładał geografię, a także etnografię na pierw¬
szej w Polsce Katedrze Geografii Powszechnej Fizycznej i Poróownawczej na
Uniwersytecie J a g i e l l o ó s k i m . Pierwsza katedra etnologii na dzisiejszym tere­
nie Polski p o w s t a ł a w 1919 roku w Poznaniu .
14

15

16

Po r o k u 1840 zaczeły rowniez powstawac pierwsze stowarzyszenia
antropologiczne: w Stanach Źjednoczonych pod nazwaę American Ethnological
Society (1842), w roku nastepnym w Wielkiej Brytanii p o w o ł a n o Ethnological Society of London, ktore w 1871 roku połaczyło sie z Anthropological
Society of London (1862), tworzaęc funkcjonujaęcy do dzisiaj Royal Anthropological Institute (RAI). Podobne stowarzyszenia, choc czesto oprocz antropolo¬
gii zajmujaęce sięe biologiaę czy archeologiaę, utworzono w owym czasie takzże
wParyzu (1858), Berlinie (1869), Wiedniu (1870), we Włoszech (1871) i w Szwe­
cji ( 1 8 7 2 ) . W Polsce pierwszym takim stowarzyszeniem staje sie Towarzystwo
Ludoznawcze (obecnie: Polskie Towarzystwo Ludoznawcze) założone w 1894
roku. W 1895 roku we Lwowie odbyło sie pierwsze Walne Ź g r o m a d z e n i e
Towarzystwa . W drugiej połowie X I X wieku rodzi się więc antropologia jako
nauka oferujaca wiedze o r ó ż n o r o d n o s c i kulturowej człowieka.
17

18

Źwiazki antropologii i władzy kolonialnej były szczególnie bliskie w X I X -wiecznej Wielkiej Brytanii, bedacej ó w c z e s n i e rozległym imperium, nad
k t ó r y m „słoóce nigdy nie zachodzi". W 1908 roku brytyjscy antropologowie
zaczeli szkolióc urzednikoów administracji kolonialnej w Sudanie, a w 1926 roku
p o w o ł a n o Miedzynarodowy Instytut Kultur i Jezyków Afrykanskich , ktorego
p r z e w o d n i c z ą c y m rady wykonawczej z o s t a ł l o r d Frederick Lugard, były
gubernator N i g e r i i . Co ciekawe, misja Instytutu rozwijała sie t a k ż e n a
podstawie wnioskow z artykułu Bronisława Malinowskiego Praktyczna antropo­
logia
(1929), wydanego w publikowanym przez Instytut od 1928 roku
czasopismie naukowym „Afryka", w k t ó r y m autor a r g u m e n t o w a ł , iż wiedza
antropologiczna powinna byc stosowana do rozwiązywania problemow, przed
19

20

1 4

T . B i e l i c k i , T. K r u p i ó s k i , J. S t r z a ł k o , Historia

pologiczny" 1987, t. 53, z.
1 5

antropologii

w Polsce, „ P r z e g l a d A n t r o ­

1-2.

A . P o s e r n - Ź i e l i ó s k i , Kształtowanie

sie etnografii polskiej jako samodzielnej dyscypliny

naukowej

(do 1939 r.), [ w : ] M . Terlecka (red). Historia etnografii polskiej, O s s o l i n e u m , W r o c ł a w 1973, s. 53.
1 6

Ź a s z c z e g ó ł o w e informacje i w s k a z ó w k i bibliograficzne dotyczace r o z w o j u

antropologii

w Polsce d z i ę k u j ę prof. M i c h a ł o w i B u c h o w s k i e m u .
1 7

A . Barnard, J. Spencer (red.), Encyclopedia

ofsocial

and cultural

anthropology,

Routledge,

(1895-1995),

Wydaw¬

L o n d o n 1996, s. 4 4 .
1 8

Ź . K ł o d n i c k i (red.), Kronika

Polskiego Towarzystwa

nictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, W r o c ł a w
1 9

International

2 0

B. M a l i n o w s k i , Practical Anthropology,

Institute

of African

Ludoznawczego

1997.

Languages and

Cultures.

„Africa" 1929, nr 2, s. 2 2 - 3 8 .

�204

V. Między militaryzacja antropologii a antropologia...

21

którymi stoi kolonialna administracja . Przypuszcza się, iz celem artykułu było
po prostu zdobycie funduszy z Instytutu na badania Malinowskiego i jego
studentoów w Afryce, z któorym badacz oówczeósnie wspoółpracował, a pokazanie
„ o b u s t r o n n y c h korzyósci" m i a ł o sieę do tego przyczynióc . Przy t y m wszystkim
nalezży pamięetaóc,żze choóc znaczenie kolonializmu dla rozwoju antropologii było
kolosalne, to jużz antropologii dla kolonializmu wcale takie nie b y ł o . Wiedza,
ktoóraę antropologowie dostarczali kolonialnej administracji, nie zawsze była
b o w i e m przez niaęmożzliwa do przyswojenia i użzycia. Natomiast fakt
funkcjonowania kolonialnej administracji miał kluczowe znaczenie dla mozżliwoósci prowadzenia badanó. Jak pisze Nicholas Dirks: „wiedza antropologiczna
k o n s t y t u o w a ł a sięe dzieęki głeębokiej historycznoósci samego panóstwa kolonial¬
nego, w czasach gdy antropologia była historiaę ludzi skolonizowanych" .
22

23

24

Epoka I wojny óswiatowej przyniosła antropologom i archeologom nowe
doóswiadczenia - działalnoósóc szpiegowskaę. Umiejeętnoósci wnikliwej obserwacji
okazały sięe przydatne dla rzaędoów i wielu antropologoów brało aktywny udział
w k s z t a ł t o w a n i u polityki tych paónstw . Najwieększaę sławeę zyskał Sylvanus
Morley (1883-1948), archeolog, który odkrył starozytne miasto Naachtun
i prowadził prace rekonstrukcyjne przy Chichen Itza, do historii zaós przeszedł
jako wybitny badacz prekolumbijskich cywilizacji Majóow. Beędaęc znakomitym
archeologiem, pozostawał roównoczeósnie najlepszym tajnym agentem, jakiego
Stany Zjednoczone miały w czasie I wojny óswiatowej .
25

26

Juzż wtedy po raz pierwszy zarysowuje sieę jednak odmienny sposóob
postrzegania działalnoósci antropologoów. W 1919 roku najsłynniejszy oówczeósnie
antropolog Ameryki, do dziós nazywany „ojcem amerykanóskiej antropologii",
Franz Boas (1858-1942), opublikował list Scientists as Spies na ł a m a c h „The
N a t i o n " , w ktoórym stwierdził, żze ludzie tacy jak Sylvanus Morley, Samuel
Lothrop, Herbert Spinden i John Mason (choóc nie wymieniał wprost ich
nazwisk), doprowadzili do „ p r o s t y t u c j i n a u k i przez użzywanie jej jako
przykrywki dla szpiegowskiej działalnoósci". Choóc list był króotki, wywołał
polityczno-naukowaę burzeę (pełna treósóc listu w Aneksie). Osiemdziesiaęt lat
27

2 1

M . M c F a t e , Anthropology

Relationship,
2 2

Applied

and

Conterinsurgency:

The

Strange

Story

of

Their

Curious

„ M i l i t a r y R e v i e w " 2 0 0 5 , t. 85, nr 2, s. 28.

T. Weaver, Malinowski
Anthropology

as Applied

Anthropologist,

[ w : ] T. Weaver (red.), The Dynamics of

in the Twentieth Century: The Malinowski

Award

Papers, Society for A p p l i e d

A n t h r o p o l o g y , O k l a h o m a C i t y 2 0 0 2 , s. 19.
2 3

T. Asad, From the History

ofColonial

[ w : ] J. V i n c e n t (red.), The Anthropology

Anthropology

to the Anthropology

of Politics. A Reader in Ethnography,

ofColonial
Theory and

Encounter,
Critique,

B l a c k w e l l P u b l i s h i n g L t d , O x f o r d 2002, s. 134.
2 4

Cyt. za: W . K r u s z e l n i c k i ,

2 5

Wymienióc t u mozżna takzże takie nazwiska, jak: A r t h u r Carpenter, T h o m a s G a n n , J o h n

op.cit.

H e l d . M . McFate, op.cit., s. 28.
2 6

Ibidem, s. 29.

2 7

Przedruk l i s t u do redakcji, z a t y t u ł o w a n y Scientists

Anthropologists
s. 2 3 - 2 5 .

as Spies,

[ w : ] R.J. Gonzóalez (red.),

in the Public Sphere. Speaking Out on War, Peace and American Power, A u s t i n 2004,

�205

1. Narodziny antropologii i kolonialne wykorzyśtywanie wiedzy o kulturze

pozniej David Price na łamach tego samego pisma opublikował list, majacy
w założeniu stanowic ciag dalszy historii przedstawionej przez Franza Boasa,
zatytułowany Anthropologists as Spies .
Ostry w tonie list Boasa został óowczeósnie bardzo krytycznie przyjęety przez
Amerykaónskie Towarzystwo Antropologiczne (American Anthropological Association
- A A A ) , któore w głosowaniu, róożznicaę21 głosóow do 10, oficjalnie odcięeło sieęod
tego listu. Dla autora był to szok, pełnił bowiem wóowczas funkcjęe prezesa A A A ,
a tymczasem ledwie uniknaęł wydalenia z jego grona. Sytuacja ta jednak stanowiła
odbicie konfliktu politycznego z antropologami ze Smithsonian Institution,
zmarginalizowanych przez Franza Boasa w ósrodowisku antropologicznym ze
wzglęedu zaroówno na osobiste animozje, jak i zawodowaękrytykęe programu
ewolucjonistycznego dominujaęcego w Smithsonian, ktoóry Boas potęepiał za
ryzykowne spekulacje teoretyczne i brak rygoru badanó empirycznych .
28

29

Konflikt zaostrzył sie w realiach I wojny swiatowej. Podczas niej Franz Boas
i jego uczniowie byli proniemieccy lub neutralni. Tymczasem antropologowie ze
Smithsonian byli zwolennikami Ententy. Sylvanus Morley zas w o w y m czasie
w s p o ł p r a c o w a ł z dyrektorem w Smithsonian - W i l l i a m e m Henrym Holmesem.
Narastajaęcy latami konflikt Boasa z Holmesem zaostrzył sieę radykalnie po
p u b l i k a c j i jego l i s t u . W i l l i a m Holmes o d p o w i e d z i a ł obelgami, piszaęc
o „zdradzieckim artykule Boasa", potęepiajaęc „pruskaę kontrolęe nad antropologiaę
w t y m kraju" (Boas był zasymilowanym niemieckim Źydem, urodzonym w M i n gen w Westfalii, w y k s z t a ł c o n y m na uniwersytecie w Berlinie), i domagajaęc sieę
połozżenia kresu „reżzimowi H u n o w " . W sytuacji wojny wrogosc wobec
„obcych" zaogniała sieę nawet wsrod antropologow. Dosc symptomatycznie,
już w 1917 roku, Randolph Bourne (1886-1918), znany lewicowy intelektua¬
lista, pisarz i przeciwnik angażzowania sieę przez Stany Źjednoczone w „zbrojne
promowanie demokracji" w innych czeęsciach swiata , pisał o szoku, jakiego
3 0

31

2 8

D . Price, Anthropologists

Public Sphere,

as Spies, p r z e d r u k w : R.J. Gonzalez (red.), Anthropologists

in the

op.cit., s. 6 2 - 7 0 . Price o d s z u k a ł w s w o i c h badaniach nazwiska c z w o r k i antro-

p o l o g o w oskarzżonych przez Boasa i o d k r y ł , iżz trzech z n i c h g ł o s o w a ł o na posiedzeniu A A A
p r z e c i w k o Boasowi, t y l k o jeden n a t o m i a s t - J o h n M a s o n - za p o z o s t a w i e n i e m Boasa. M a s o n
n a p i s a ł rowniezż pozniej przepraszajaęcy list do Boasa, w k t o r y m t ł u m a c z y ł sieę, izż przyjaęł roleę
szpiega z poczucia patriotycznego obowiaęzku. Ibidem, s. 63. D a v i d H . Price jest rowniezż a u t o r e m
z n a k o m i t e j pracy, s z c z e g o ł o w o napisanej na p o d s t a w i e z r o d e ł u d o s t e ę p n i o n y c h m u przez F B I
Freedom of Information Act, k s i a ż k i Anthropological
rican Anthropology
2 9

i funkcje

Intelligence.

The Deployment and Neglect of Ame¬

in the Second World War, D u k e U n i v e r s i t y Press, D u r h a m and L o n d o n 2 0 0 8 .

Por. A . K ł o s k o w s k a , Wstęp
antropologii

kulturalnej,

do pierwszego wydania polskiego. Różnorodność

wzorów

Literackie M u z a SA, W a r s z a w a 2005, s. 18; A . Kuper, Wymyóslanie społeczenóstwa
Transformacje

kultury

[ w : ] R. Benedict, Wzory kultury, W a r s z a w s k i e W y d a w n i c t w o
pierwotnego.

mitu, t ł u m . T. Sieczkowski, A . Daębrowska, W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u Jagiel-

lonskiego, K r a k o w 2 0 0 9 .
3 0

A . Kuper, op.cit., s. 138.

3 1

Powstały

po

jego s m i e r c i

i n s t y t u t jego i m i e n i a ,

propagujaęcy

hasła

antywojenne

i ideologicznaę neutralnosc S t a n o w Ź j e d n o c z o n y c h w k w e s t i i narzucania z m i a n demokratycz¬
n y c h i k u l t u r o w y c h i n n y m o b s z a r o m g l o b u . h t t p : / / r a n d o l p h b o u r n e . o r g / (20.09.2011).

�206

V. Między militaryzacja antropologii a antropologia...

doznał, widzaęc uwiedzenie intelektualnych elit Stanoów Zjednoczonych wojennaę
propagandaę: „proste sylogizmy zastaępiły głęebokie analizy, rzeczy poznaje sieępo
ich etykietkach. (...) Mysl zaczęła służyc do łatwych racjonalizacji tego, co się
aktualnie dzieje i tego, co najprawdopodobniej wydarzy sieę j u t r o " . Słowa te
nie uległy dezaktualizacji w opinii wielu badaczy takzże podczas I I wojny
óswiatowej.
32

2. Antropologowie w słuzbie panstwa w czasie II wojny Swiatowejcasus Japonii
I I wojna óswiatowa stała sieę momentem p r z e ł o m o w y m w nawiaęzaniu
óscisłych relacji mieędzy ósrodowiskiem a n t r o p o l o g o ó w i ó s r o d o w i s k i e m wojskow y m . Bardzo wielu antropologoów pracowało w Biurze Służzb Strategicznych
(Office o f Strategic Services - OSS), instytucjonalnego poprzednika zaróowno
CIA, jak i sił specjalnych, podległego Połaęczonemu Kolegium Szefoów Sztabóow
(Joint Chief o f Staff) .
Jak na ironięe losu, najwybitniejsze uczennice Franza Boasa: Ruth Benedict
(1887-1948) i Margaret Mead (1901-1978), takze p r a c o w a ł y na rzecz
amerykanóskiej armii podczas I I wojny óswiatowej, traktujaęc to jako swojaę misjeę
(jak pisała o swojej pracy Benedict: „ z a d a n i e - J a p o n i a " ) . Ruth Benedict,
autorka znana juzż dobrze w Stanach Zjednoczonych dzieęki bestsellerowym
3 3

34

35

3 2

R. B o u r n e , The War and the Intellectuals,

[ w : ] C. Resek (red.), War and the

Intellectuals,

Harper, N e w Y o r k 1964, s. 1 1 .
3 3

na

W y n i k i n i e z w y k l e s k r u p u l a t n y c h , a r c h i w a l n y c h badanó, jeósli c h o d z i o Stany Zjednoczone

ten

temat, o p u b l i k o w a ł

David

H . Price w

pracy: Anthropological

Intelligence... ,

Z a a n g a z ż o w a n i e a n t r o p o l o g o ó w w cele w o j e n n e w latach 40. X X w i e k u

op.cit.

b y ł o j e d n a k stałaę

praktykaę w w i e l u i n n y c h krajach ( p o m i j a m t u oczywióscie skrajne p r z y k ł a d y , j a k w y k o r z y s t a n i e
a n t r o p o l o g ó w w czasach I I I Rzeszy, opisane przez G.E. Schafft, Od rasizmu
Antropologia

do

ludobójstwa.

w III Rzeszy, W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u Jagiellonóskiego, Krakoów 2 0 0 6 ) . D o b r z e

opisane saę d z i a ł a n i a a n t r o p o l o g o ó w w A u s t r a l i i w czasie I I w o j n y óswiatowej, z a t r u d n i a n y c h do
o p r a c o w y w a n i a materiałoów p r o p a g a n d o w y c h , G. Gray, Australian

Anthropologists

and World

War

II, „ A n t h r o p o l o g y T o d a y " czerwiec 2005, t. 2 1 , nr 3, s. 19.
3 4

P r z y k ł a d o w o : C a r l e t o n C o o n , profesor a n t r o p o l o g i i z U n i w e r s y t e t u Harvarda, autor

k s i a ż k i North Africa
dyrektor

Story: The Anthropologist

Sekcji Indonezyjskiej

w

as OSS Agent; T o m H a r r i s o n czy C o r a D u Bois,

W y d z i a l e Badanó i A n a l i z O S S . W ó s r ó o d

antropologóow

działajaęcych na rzecz w o j s k a w o w y m czasie pojawiajaę sięe teżz tak s ł y n n e postacie j a k Gregory
Bateson, m a ż Margaret M e a d . Za: M . McFate, op.cit. Gregory Bateson, k t ó r y d z i a ł a ł w owczesnej
Burmie,

miał

przyznaóc po

latach, z ż e j e g o p r a c a z l u d n o ó s c i a ę

lokalnaę m i a ł a

„ m a n i p u l a c j i " . D . Price, Past Wars, Present Dangers, Future Anthropologies,

charakter

„ A n t h r o p o l o g y Today"

2002, t. 18, nr 1, s. 3. Szeroko na t e m a t szczegoółoów działalnoósci Batesona zob. takzże: D . Price,
Gregory

Bateson and the OSS:

World

War

II and Bateson's

Assessment

of Applied

Anthropology,

„ H u m a n O r g a n i z a t i o n " z i m a 1998, t. 57, nr 4, s. 3 7 9 - 3 8 4 .
3 5

W t y t u l e rozdz. I pracy: Chryzantema

i miecz. Wzory kultury japonóskiej, t ł u m . E. K l e k o t ,

Panóstwowy I n s t y t u t W y d a w n i c z y , W a r s z a w a 1999.

�2. Antropologowie w śłużbie panśtwa w czaśie II wojny światowej - casus Japonii

207

36

Wzorom kultury ( 1 9 3 4 ) , została dyrektorem (a na samym poczatku jedynym
członkiem) Sekcji Analiz Podstawowych w Biurze Wywiadu Ź a m o r s k i e g o ,
bęedaęcym czeęsciaę Biura Informacji W o j e n n e j . Jej zadaniem było, jak pisała,
„sprawic, aby politycy brali pod uwagęe rożzne nawyki i zwyczaje funkcjonujaęce
w innych częesciach swiata". Misja ta była konsekwencjaę postawy zaszczepionej
jej przez Franza Boasa jeszcze w okresie poprzedzajaęcym wybuch I I wojny
swiatowej, kiedy to p r z e w o d n i c z y ł Amerykanskiemu K o m i t e t o w i W a l k i
o Demokracjeę i Wolnosc Intelektualnaę w ramach „akcji intelektualnego oporu
wobec faszyzmu i r a s i z m u " . Źmaterializowała sięe takzże pod postaciaę cztero¬
krotnie wznawianej w okresie wojennym i tuzż po wojnie ksiaęzżki Ruth Benedict
Rasa, nauka i polityka (1939).
D z i e ł e m wyjaętkowym w t y m zakresie o k a z a ł a sięe jednak nie wyzżej
wspomniana praca, ale opublikowana w 1946 roku ksiaężzka Chryzantema i miecz.
Wzory kultury japonóskiej,bęedaęca w pewnej mierze kontynuacjaę teorii przedsta¬
wionej we Wzorach kultury z 1934 roku (na co wskazuje takżze p o d t y t u ł ksiaęzżki:
Wzory kultury japońiskiej), napisana na zlecenie administracji prezydenta
Franklina D. Roosevelta, przekonanego, żze Japonczycy saę „ k u l t u r o w o niezdolni
do poddania sieę" i „bęedaę walczyc ażz do ostatniego c z ł o w i e k a " . Wiara w zwycieęstwo Japonii w wojnie opierała sieę przede wszystkim na wierze w potęegeę
„japonskiego ducha" - w o l i zwycięezżania. Jak pisze Benedict: „Nacisk na ducha
w praktyce wojennej potraktowany został d o s ł o w n i e : wojenny katechizm
Japonczykow opierał sięe na dawnym hasle, ktorego nie wymyslono na uzżytek
tej wojny. Brzmiało ono: «Nasze wyszkolenie przeciw ich liczbie i nasze ciało
przeciw ich stali». (...) Japonscy lotnicy, ktorzy prowadzili malenkie samoloty do
samobojczego zderzenia z naszymi okręetami, stanowili nieustanne potwierdze¬
nie wyzższosci ducha nad materiaę. Nazywano ich oddziałami kamikaze poniewazż kamikaze oznacza boski wiatr, ktory rozpraszajaęc i zawracajaęc statki
Czyngis-Chana, uratował w X I I I wieku Japonięe od najazdu" .
Choc w badaniach nad Japonczykami to własnie ksiaęzżka Ruth Benedict
zrobiła mięedzynarodowaę karieręe, czerpała ona jednak obficie ze studiow
37

38

39

40

3 6

Pierwsze w y d a n i e u k a z a ł o s i e w 1934 w N o w y m J o r k u , do 1958 k s i a ż k a m i a ł a 11 w y d a n

wjeęzyku a n g i e l s k i m , przekraczajaęc n a k ł a d 600 tysieęcy egzemplarzy, b y ł a w t e d y t ł u m a c z o n a jużz
na 14 jeęzykow. Ź a : A . K ł o s k o w s k a ,

op.cit.,s.7.

3 7

Basic Analysis

3 8

A . K ł o s k o w s k a , op.cit., s. 3 1 . Ź a a n g a ż z o w a n i e i k o n t a k t y z c z ł o n k a m i K o m i t e t u

Section of the Bureau of Overseas Intelligence

z przedstawicielami lewicowego nurtu, w

tym

of the Office of War

rownieżz z a m e r y k a n s k i m i

Information.
oraz

komunistami,

s p o w o d o w a ł y , żze Benedict n i g d y nie o t r z y m a ł a certyfikatu bezpieczenstwa, uprawniajaęcego jaę
do wglaędu w r a p o r t y i badania amerykanskiej a d m i n i s t r a c j i , o p a t r z o n y c h klauzulaę „ t a j n e "
(ibidem).
3 9

O b a w y te b y ł y w p e w n y m sensie uzasadnione, jesli spojrzy sięe na analizy zachowan

j a p o n s k i c h j e n c o w w o j e n n y c h , k t o r z y w ogole nie b y l i szkoleni na w y p a d e k dostania sięe do
n i e w o l i - j a p o n s k a strategia nie b r a ł a b o w i e m p o d uwagęe mozżliwosci p o d d a n i a sięe. W zwiaęzku
z t y m , zauwazża Benedict, jency niezalezżnie o d t e m a t u o d p o w i a d a l i w sposob n i e z o r g a n i z o w a n y
i chaotyczny. R. Benedict, op.cit., s. 39.
4 0

Ibidem, s. 33.

�208

V. Między militaryzacja antropologii a antropologia...

antropologicznych nad Japoniaę przeprowadzanych jeszcze w okresie mieędzywojennym przez takich antropologoów jak John Embree
(jedyny wymieniony
przez niaę we wsteępie z nazwiska ), Weston LaBarre czy Geoffrey G o r e r .
Dwaj ostatni zostali zatrudnieni przez badaczkęe w I n s t y t u c i e S t u d i o ó w
Mieędzykulturowych (Institute for Intercultural Studies - IIS), któore Biuro
Informacji Wojennej ostatecznie p o w o ł a ł o na Columbia University. Działalnoósóc
Instytutu, ktoóra oficjalnie zakonóczyła sieę w 1947 roku, była kontynuowana
przez tych samych badaczy pod przewodnictwem Ruth Benedict pod nazwaę
Columbia University Research i n Contemporary Cultures - RCC (sponsorem
ich badanó był Medyczny Instytut Marynarki - Naval Medical I n s t i t u t e ) .
Zaróowno ta ksiaęzżka, jak i wiele opracowanó tużz po wojnie (program badanó
z lat 1947-1952 prowadzonych przez Mead, Benedict i innych na Columbia
University) powstały jako „studia nad kulturaę z dystansu" (taki tytuł nosiła
wydana w 1953 ksiażka pod redakcja, Margaret Mead i Rhody Metraux, The study
of culture at a distance, Chicago University Press) z racji niemozżliwoósci
prowadzenia w czasie wojny normalnych badanó terenowych .
Nie mogaęc wyjechaóc do Japonii, Ruth Benedict prowadziła swoje badania
w obozach internowania, w ktoórych na mocy rozkazu prezydenta Roosevelta
nr 9066 z 19 lutego 1942 roku umieszczono 110 tysięecy osóob pocho¬
dzenia japonóskiego, z ktoórych azż dwie trzecie m i a ł o obywatelstwo amerykanóskie . Jej rozmoówcami byli wieęc japonóscy imigranci, internowani w obozach,
41

42

43

44

45

46

47

4 1

J o h n Embree był a u t o r e m uznanego za z n a k o m i t e takzże przez Japonóczykóow s t u d i u m

Suye Mura, a Japanese Village, U n i v e r s i t y o f Chicago Press, Chicago 1939; The Japanese
a Social Survey, Farrar a n d Reinhart, N e w Y o r k 1945; Standardized
a Note on Political Interpretation,

„ W o r l d P o l i t i c s " 1950, t . 2, s. 4 3 9 - 4 4 3 .

4 2

Z o b . R. Benedict, op.cit., s. 17.

4 3

W . LaBarre,

Some

Nation:

Error and Japanese Character:

Observations

on Character

Structure

in the

Orient:

the

Japanese,

„ P s y c h i a t r y " 1946, t . 8, s. 3 1 9 - 3 4 2 .
4 4

G. Gorer, Japanese Character Structure and Propaganda: a Preliminary Survey. Prepared for the

Committee

on National Morale and the Council on Human Relations, Yale U n i v e r s i t y , N e w Haven

1942; G. Gorer, Themes in Japanese Culture, N e w Y o r k A c a d e m y o f Sciences, N e w Y o r k 1943,
s. 1 0 6 - 1 2 4 .
4 5

T . Sofue, Japanese Studies by American Anthropologists:

Review and Evaluation,

„American

A n t h r o p o l o g i s t . N e w Series" k w i e c i e ó 1960, t . 62, n r 2, s. 3 0 7 - 3 1 7 . Z o b . szerzej: R . V . A .
Janssens, What Future for Japan?

U.S. War Time Planning for the Post War Era,

1942-1945,

„ A m s t e r d a m M o n o g r a p h s i n A m e r i c a n Studies", A m s t e r d a m 1995; S.K. Johnson, The Japanese
Through American Eyes, Stanford U n i v e r s i t y Press, Stanford 1988; N . Glazer, From Ruth Benedict to
Herman Kahn: The Postwar Japanese Image in the American Mind, [ w : ] A . Iriye (red.), Mutual
Essays

in American-Japanese

Relations,

H a r v a r d U n i v e r s i t y Press, C a m b r i d g e

Katzenstein, Cultural Norms and National

Security. Police and Military

Images:

1975; takzże P.J.

in Postwar Japan, C o r n e l l

U n i v e r s i t y Press, N e w Y o r k 1996.
4 6

Powstały

na

bazie badanó p r o w a d z o n y c h

na

emigrantach

japoónskich w

Stanach

Zjednoczonych, badanó prasy, medioów, l i t e r a t u r y i wynikóow uzyskanych przez i n n y c h badaczy
p r z e d wojnaę w Japonii.
4 7

O . Starn,

Engineering

Internment:

Anthropologists

„ A m e r i c a n E t h n o l o g i s t " l i s t o p a d 1986, t. 13, n r 4.

and

the

War

Relocation

Authority,

�2. Antropologowie w śłużbie panśtwa w czaśie II wojny światowej - casus Japonii

209

i jency wojenni; m a t e r i a ł e m do obserwacji - filmy, gazety codzienne, literatura
pięekna, ktorych rozumienie starała sieę konfrontowac z osobami pochodzenia
japonskiego. Procesem internowania, jak i obozami zarzaędzała Wojskowa
Komisja ds. Przesiedlen (The War Relocation Authority - W R A ) , ktorej dyrektor D i l l o n Meyer - zatrudnił znanego owczesnie antropologa Johna Provinsa
(1897-1965) na stanowisku dyrektora ds. zarzadzania ludnoscia (Chief of
C o m m u n i t y Management) oraz, ostatecznie, jeszcze dwudziestu innych
antropologow, ktorzy mieli przeprowadzac badania w jednostkach wojskow y c h . Co ciekawe, poczaętkowo antropologowie ci pracowali w Waszyngtonie,
dopoki protesty i rozruchy w obozach internowania nie s p o w o d o w a ł y ich
przeniesienia bezposrednio do obozow. Wielu z nich zresztaę p r o b o w a ł o pomoc
internowanym, polepszyc warunki ich żzycia czy nawet przeciwdziałac funk¬
cjonowaniu negatywnych stereotypow na ich temat. Niektorzy badacze tamtego
okresu uwazżajaę jednak, zże ich obecnosc w obozach m o g ł a paradoksalnie
przedłuzżyc internowanie Japonczykow w zwiaęzku z uspokojeniem napięetej
sytuacji w obozach .
48

49

50

4 8

Provins z k o l e i z a t r u d n i ł m . i n . Johna F. Embree i jego b y ł e g o w s p o ł p r a c o w n i k a Solona

T. K i m b a l l a . W s p o l n i e z K i m b a l l e m p o w o ł a ł organizacjęe, k t o r a d a ł a u c h o d z c o m mozżliwosc
p e w n e g o u d z i a ł u w sprawach, k t o r e ich d o t y c z y ł y , a z E m b r e e u t w o r z y ł p r o g r a m analiz
społecznych.

Nasladujaęc

schemat d z i a ł a n i a j e d n o s t k i badawczej w

centrum

przesiedlen

w Poston, w A r i z o n i e , gdzie i s t n i a ł o B i u r o ds. I n d i a n , Provinse i E m b r e e u m i e s c i l i badaczy
s p o ł e c z n y c h w kazżdym c e n t r u m przesiedlen jako a n a l i t y k o w s p o ł e c z n y c h . D o ich obowiaęzkow
nalezżało poznanie s p o ł e c z e n s t w rozwijajaęcych sieę i p o m o c w lepszej a d m i n i s t r a c j i c e n t r a m i .
U t w o r z e n i e Sekcji A n a l i z

Społecznych

stało

sieę j e d n y m

z punktow zwrotnych

rozwoju

a n t r o p o l o g i i zaangazżowanej w Stanach Ź j e d n o c z o n y c h w czasie I I w o j n y s w i a t o w e j . Provinse
n i e d ł u g o p o zakonczeniu w o j n y z o s t a ł p o w o ł a n y przez M i l t o n a E i s e n h o w e r a na szefa W y d z i a ł u
Służzb S p o ł e c z n y c h w r a m a c h W a r Relocation A u t h o r i t y , ktorej zadaniem b y ł o rozwiaęzywanie
p r o b l e m o w wynikajaęcych

z przesiedlenia osob pochodzenia japonskiego z

Źachodniego

Wybrzeżza S t a n o w Ź j e d n o c z o n y c h . W t y m czasie Provinse z o s t a ł rowniezż w y b r a n y p i e r w s z y m
p r z e w o d n i c z a ę c y m n o w o p o w o ł a n e g o Stowarzyszenia A n t r o p o l o g i i Ź a a n g a ż z o w a n e j . Po l i k w i ¬
dacji W R A w 1946 r o k u z o s t a ł m i a n o w a n y zasteępcaę K o m i s a r z a ds. I n d i a n w Departamencie
Spraw W e w n ę e t r z n y c h , k t o r y t o urzaęd s p r a w o w a ł przez szesc lat. Ź a : E . H . Spicer, Obituary of
John Henry Provinse,
4 9

5 0

„ A m e r i c a n A n t h r o p o l o g i s t " sierpien 1966, t. 68, s. 9 9 0 - 9 9 3 .

Ibidem.
M . D r a z u l - K o s z y k o w s k i , „Huts

Operational Art,

and Nuts"

or „Hearts

and Minds"?

- Anthropologists

and

Naval W a r College, N e w p o r t 2 0 0 8 , s. V I . Badania nad J a p o n c z y k a m i okresu

w o j n y p r o w a d z i l i rownieżz Brytyjczycy. Takżze o n i z a t r u d n i a l i a n t r o p o l o g o w , by zwieększyc swojaę
wiedzęe

imozżliwosci

działania

w

tym

zakresie. P o d o b n i e

do

Amerykanow

a n t r o p o l o g o w do p r z e p r o w a d z a n i a r o z m o w z j a p o n s k i m i j e n c a m i w o j e n n y m i

zatrudnili
z

głownym

celem - d o w i e d z e n i a sięe, co z a ł a m i e ich m o r a l e i woleę o p o r u . G e n e r a ł M o u n t b a t t e n , prowadzaęc
kampanieę w o j e n n a ę w B u r m i e , p o s z u k i w a ł w i e d z y eksperckiej w celu p o p r a w y efektywnosci
d z i a ł a n psychologicznych. Użzywał e k s p e r t o w ds. k u l t u r y w sposob i n s t r u m e n t a l n y : m i e l i
p o m o c w o k r e s l e n i u , j a k i typ propagandy beędzie skuteczny w niszczeniu m o r a l e p r z e c i w n i k a .
Sukcesy jego k a m p a n i i w A r a k a n d o p r o w a d z i ł y do zwieększenia w y d a t k o w na

propagandeę

wojennaę, a a n t r o p o l o g i c z n e analizy s t a ł y sieę i n t e g r a l n y m e l e m e n t e m operacji w o j s k o w y c h .
D . F o r d , British
Stereotyping?,

Intelligence

on Japanese Army Morale During

Pacific War: Logical Analysis

Źa:

or Racial

„ T h e J o u r n a l o f M i l i t a r y H i s t o r y " k w i e c i e n 2005, t. 69, n r 2, s. 4 4 0 - 4 4 1 oraz 463.

�210

V. Między militaryzacja antropologii a antropologia...

Przykład ten słuzży zresztaę do dziós w dyskusji na temat zaangazżowania
antropologow w tego typu działania. Zwolennicy (Walter Goldschmidt),
powołujaęc sięe na działalnoósóc antropologóow w WRA, zauwazżajaę, żze internowanie
było formaę gwałtu na amerykanóskich Japonóczykach, a udział antropologoów
w sytuacji, w której nie mieli w p ł y w u na to, żeby internowania zostały prze¬
rwane, słuzżył polepszeniu ich sytuacji w obozach. David Price odpowiada: gwałt
jest g w a ł t e m i w pewnym momencie działania na rzecz poprawienia sytuacji
ofiar, podczas gdy gwałt jest kontynuowany, zamieniajaę „ulepszanie" we
wspoółudział .
51

Japonia podpisała ostatecznie akt generalnej kapitulacji na pokładzie amerykanóskiego okręetu wojennego „Missouri" 2 wrzeósnia 1945 r o k u . Istotnym
punktem negocjacji aktu kapitulacji było zżaędanie, by „prerogatywy Jego Ce¬
sarskiej Moósci jako suwerennego panujaęcego" w żzadnym stopniu nie zostały
uszczuplone . M i m o poczaętkowych dyskusji na ten temat w Stanach Zjedno¬
czonych, właęcznie z deliberowaniem nad mozżliwoósciaę postawienia cesarza
przed Mięedzynarodowym T r y b u n a ł e m Wojskowym ds. Dalekiego Wschodu
( M T W D W ) , pozycja cesarza nie uległa zachwianiu.
5 2

53

Jak pisze Ruth Benedict w Chryzantemie i mieczu, najwięecej pytanó budziło
właósnie zachowanie Japonóczykóow wobec Jego Cesarskiej Moósci. Jakaę władzęe
miał cesarz nad swoimi poddanymi? Niektórzy badacze, zauwaza autorka,
minimalizowali roleę cesarza, twierdzaęc, iżz nie ma potrzeby, „by podczas wojny
Amerykanie musieli obchodzióc sięe z cesarzem w białych ręekawiczkach. Wszyst¬
ko wskazywało raczej na to, zże powinniósmy zaatakowaóc z całaę mocaę szkodliwaę
idee Fuhrera, ktora w Japonii była swieżej d a t y " . A jednak badacze, ktorzy
naprawdeę znali Japonieę, pisze Benedict, wiedzieli dobrze, żze nic nie m o g ł o tak
dotknaó Japonczykow i podniesc ich morale, jak lekcewazenie cesarza lub atak
na jego osobeę, potwierdziły to rowniezż zeznania japonskich jencow wojennych.
W wypowiedziach cytowanych przez Ruth Benedict znajdujaę sieę nasteępujaęce
opinie: „Japonia bez cesarza nie jest Japoniaę"; „Nie możzna sobie wyobrazic
Japonii bez cesarza"; „Cesarz japonski jest symbolem ludu japonskiego i sercem
jego religii. Jest swieętosciaę religijnaę"; „Ludzie uważzajaę, żze cesarz nie ponosi
odpowiedzialnosci za wojneę"; „ N a w e t jesli Japonia przegra wojneę, cesarza
beędzie nadal szanowac dziesieęciu na dziesięeciu Japonczykow" . Detronizacja
cesarza lub jego postawienie przed M T W D W nie wchodziły wieęc w greę, jesli
Stany Zjednoczone chciały utrzymac efektywnaę politykeę okupacyjnaę bez rewolt
i z a m i e s z e k , d o k t o r y c h w pierwszym okresie amerykanskiej obecnosci
54

55

5 1

D . Price, Like Slaves. Anthropological

5 2

W . D o b r z y c k i , Historia stosunków

Scholar, W a r s z a w a 2006, s. 620.
5 3

Ibidem.

5 4

R. Benedict, op.cit., s. 3 8 - 3 9 .

5 5

Ibidem, s. 40.

Note on Occupation, „ C o u n t e r p u n c h " styczen 2004.

międzynarodowych

1815-1945,

Wydawnictwo Naukowe

�2. Antropologowie w śłuzżbie panśtwa w czaśie II wojny światowej - casus Japonii

211

56

powojennej w Japonii niektorzy dowodcy byli jeszcze g o t o w i . Jak zauwazża
W i e s ł a w Dobrzycki, szacunek dla osoby cesarza pozwolił na kapitulacjęe Japonii,
ktorej sprzeciwiali sieę jego dowodcy: m i m o wydarzen z 6 i 9 sierpnia na naradzie
wojennej u cesarza dowodcy opowiedzieli sięe za kontynuowaniem wojny - tylko
cesarz miał w tej sprawie odmienne zdanie, ktore d o p r o w a d z i ł o do rozpoczęecia
negocjacji. Rowniezż jego zdanie przesaędziło o tym, zże gdy przyszła odpowiedz
od amerykanskiego Sekretarza Stanu Jamesa Byrnesa w imieniu sprzymierzo¬
nych, izż „od momentu kapitulacji władza Cesarza i rzaędu japonskiego w zakresie
kierowania panstwem zostanie podporzaędkowana Naczelnemu Dowodcy Wojsk
Sprzymierzonych", zgodzono sieę na bezwarunkowaę kapitulacjęe m i m o goraęcych
dyskusji, ktore po pismie aliantow w y b u c h ł y na dworze cesarskim .
T y m samym I I wojna swiatowa została zakonczona. W R A przestało funkcjonowac 1 czerwca 1946 roku. Po zakończeniu wojny jedna grupa (o nazwie
„Oddział Likwidacyjny") p r z e p r o w a d z i ł a roczne badania nad reintegracjaę
internowanych w amerykanskim społeczenstwie. Ruth Benedict z m a r ł a dwa
lata po ukazaniu się ksiażki w 1948 roku. Nigdy nie odwiedziła Japonii. M i m o to
ksiaęzżka p r z e t r w a ł a nie tylko smierc swojej autorki, ale i głęebokie przemiany
w samym społeczenstwie japonskim. Choc sposob zebrania m a t e r i a ł u empi¬
rycznego do tej publikacji (wywiady z japonskimi Amerykanami, ktorzy w wiekszosci opuscili Japonięe w okresie rewolucji Meiji, nie mieli wieęc wglaędu
waktualna sytuację w Japonii), zastosowanie metodologii akceptowalnej w przy¬
padku małych grup społecznych kultur pierwotnych: Dobu, Kwakiutl i Źuni,
opisanych we Wzorach kultury,dlawspołczesnego
s p o ł e c z e n s t w a postindustrialnego w Japonii oraz całosc owczesnych studiow nad kultura, japonska
do dzis wzbudza kontrowersje (powstawały rownieżz zaraz po publikacji
Chryzantemy), niewaętpliwie krytycy ksiaęzżki byli w zdecydowanej mniejszosci.
Alfred Louis Kroeber pisał o niej: „to ksiaężzka, ktora czyni nas d u m n y m i
z bycia antropologami" . Do dzis pozostaje zresztaę jednaę z tych ksiaężzek, przez
pryzmat ktorych Ź a c h o d patrzy na Japonieę , a sama Ruth Benedict jest
antropologiem, o ktorym napisano prawdopodobnie najwieększaę liczbeę ksiaęzżek
biograficznych .
57

58

59

60

5 6

Patrycja Grzebyk zauważza, zże decyzja o niepociaęgnieęciu cesarza do o d p o w i e d z i a l n o s c i

b y ł a p o d y k t o w a n a c h ę c i ą zapewnienia lepszej politycznej w s p o ł p r a c y z elita, j a p o n s k a w okresie
p o w o j e n n y m i cheęciaę uzyskania poparcia dla a d m i n i s t r a c j i okupacyjnej. Uzasadniano jaę takżze
t y m , żze Japonia nie u t r a c i ł a suwerennosci w p r z e c i w i e n s t w i e do N i e m i e c , wieęc cesarz b y ł
c h r o n i o n y i m m u n i t e t e m , co jednak b u d z i ł o d u z ż e w a ę t p l i w o s c i w s r o d s e ę d z i o w
P. Grzebyk, Odpowiedzialnosc

karna za zbrodnię

MTWDW.

agresji, W y d a w n i c t w a U n i w e r s y t e t u Warszaw¬

skiego, W a r s z a w a 2010, s. 2 9 2 - 2 9 3 .
5 7

W . D o b r z y c k i , op.cit., s. 620.

5 8

Ź a : S. Ryang, Chrysanthemum s Strange

Life:

Ruth

Benedict

in Postwar

Japan,

„Asian

A n t h r o p o l o g y " 2002, t. 1, s. 9 1 .
5 9

E. K l e k o t , Przedmowa,

6 0

Dwie

Anthropologist

[ w : ] R. Benedict, op.cit., s. 8.

ksiaężzki a u t o r s t w a Margaret M e a d : zredagowany przez niaę w y b o r p i s m
at Work: Writings ofRuth

Columbia University

Press, N e w

Benedict, H o u g h t o n M i f f l i n , B o s t o n 1959; Ruth

York

1974; J.S.

M o d e l l , Ruth

Benedict:

Patterns

An

Benedict,
of

Life,

�212

V. Między militaryzacja antropologii a antropologia...

Nalezży t u podkreslic,zże piszaęc o odmiennych wzorach kultury japonskiej
i amerykanskiej (gdyż w ksiażce zastosowano zabieg p o r ó w n a n i a obu kultur
w celu u ł a t w i e n i a jej odbioru amerykanskiemu czytelnikowi), Benedict
wychodziła z załozżenia, zże samo zrozumienie innej kultury wykluczy nienawisc
bioraęcaę sieę w ł a s n i e z braku zrozumienia. T y m samym nie p o d a w a ł a gotowych
wzorow rozwiaęzan czy metod posteępowania wobec Japonczykow. Czy wierzyła
zatem, zże zrozumienie kultury „miecza i chryzantemy" wystarczy, zżebeędzie
moralnaę busolaę, wytyczajaęcaę kierunki postęepowania Amerykanow wobec zwycieęzżonych Japonczykow?
Jak zauwaza t ł u m a c z k a ksiażki na język polski, Ewa Klekot, choc sama praca
Ruth Benedict niewiele ma wspolnego z amerykanskaę propagandaę imperialis¬
tyczna, to jednak nie u d a ł o się w niej u n i k n a ó pewnego „historycznego retuszu":
m i m o zże wielokrotnie mowa jest o kapitulacji Japonii, ktora w czasie publikacji
ksiaężzki była juzż faktem, nie ma zżadnej wzmianki o bombie atomowej oraz
tragedii Hiroszimy i Nagasaki . Kiedy jednak w 1946 roku ukazała sie Chryzan¬
tema i miecz, w Japonii nadal p r z e b y w a ł o około 500 tysieęcy Amerykanow. Jej
praca miała pomoc p r z e ł a m a c niezrozumienie odmiennosci funkcjonowania
Japonczykow w czasie wojny oraz tego, jak działali i zachowywali sieę w okresie
powojennym. Pisała: „ J a p o m k i e zaangażowanie sie w wojnę totalna musielismy
poznac nie tylko od strony celow i motywacji, j a k i m i kierowały sieę w ł a d z e
w T o k i o , nie t y l k o od strony h i s t o r i i Japonii, statystyk wojskowych
i gospodarczych: musielismy sieę dowiedziec, na co rzaęd możze liczyc ze strony
ludzi, sprobowac zrozumiec japonski sposob myslenia i emocje oraz wzory,
w e d ł u g ktorych były one k s z t a ł t o w a n e . Trzeba było poznac sankcje, jakie stały
za działaniem i opiniami Japonczykow. Na chwileę musielismy odłozżyc na bok
przesłanki, na ktorych opieramy nasze działania jako Amerykanie, i powstrzymac sieę od wyciaęgania łatwych wnioskow, zże oni zrobiliby w konkretnej sytuacji
to samo, co zrobilibysmy m y " .
61

62

Obraz Japonczykow, stworzony przez Amerykanow, był p e ł e n sprzecznosci
i stereotypow, wynikajaęcych takzże z powierzchownego odbioru lub nieznajomosci juzż przeprowadzonych i znanych przed wojnaę - jednak tylko w kręegach
amerykanskich japonistow - badan nad kulturaę japonskaę. Ruth Benedict, opisujaęc „stan wyjsciowy", punkt, w ktorym zaczynała, rozpoczęeła rozdział I swojej
ksiaężzki, pod znamiennym t y t u ł e m „Zadanie: Japonia", nastęepujaęco: „Ze wszyst¬
kich wrogow, z ktorymi Stany Zjednoczone kiedykolwiek toczyły wojnęe totalnaę,
Japonczycy byli najbardziej Amerykanom obcy. Zaden p o w a ż n y konflikt zbrojny
nie wymagał brania pod uwageę tak odmiennych sposobow działania i myslenia
przeciwnika. (...) Zasady prowadzenia wojny, jakie narodom Zachodu wydawały

U n i v e r s i t y o f Pennsylvania Press, P h i l a d e l p h i a 1983; M . M . Caffrey, Ruth Benedict: Stranger
This Land, U n i v e r s i t y o f Texas Press, A u s t i n 1989; H . Lapsley, Margaret
The Kinship

ofWomen,

U n i v e r s i t y o f Massachusetts Press, A m h e r s t

6 1

E. K l e k o t ,

6 2

R. Benedict, op.cit., s. 16.

op.cit.,s.7.

in

Mead and Ruth Benedict:

1999.

�2. Antropologowie w śłużbie panśtwa w czaśie II wojny światowej - casus Japonii

213

sieę wpisane w naturęe człowieka, dla Japonczykow wyraznie nie istniały. Ź tego
powodu wojna na Pacyfiku stała się czyms wiecej niż sprawa, kolejnych ladowan
na plazżach wysp i p r z e s t a ł a byc jedynie skomplikowanym zadaniem logistycz¬
nym. Najwieększym problemem stała sięe natura wroga, ktorego zachowanie
musielismy zrozumiec,żzeby z n i m walczyc. O k a z a ł o sieę to bardzo trudne.
W ciaęgu siedemdziesieęciu pięeciu lat, ktore upłyneęły od otwarcia sieę Japonii na
swiat, Japonczycy stali sięe bohaterami tak fantastycznych historii, żzeżzaden inny
n a r o d n a s w i e c i e pod t y m wzgleędem i m nie d o r o w n u j e " .
63

64

Bardziej bezposrednie (i o s k a r ż a n e o niemal „ r a s i s t o w s k i e " ) uzasadnienie
dla koniecznosci poznania przeciwnika daje John M . Maki: „Gdybysmy mogli
doprowadzic wojneę przeciwko ludziom do jej logicznego konca i zabic 72
miliony Japonczykow, nie musielibysmy sięe martwic wygrywaniem wojny idei.
W s p o ł c z e s n a bron nie osiaęgneęła jednak jeszcze poziomu, ktory pozwoliłby
dokonac anihilacji całego narodu; musimy zaakceptowac fakt, zże pozostanie
kilka dobrych milionow Japonczykow, kiedy wojna dobiegnie konca. Wojna idei
obejmuje w ł a s n i e tych ludzi. Jesli mozżemy zachwiac ich zindoktrynowaniem
przez miażzdżzaęcaę porazżkeę militarnaę i zapewnic nowaę ideologicznaę bazeę dla ich
struktur politycznych i ekonomicznych, to musimy przygotowac ich na powrot
do społecznosci narodow, jak rowniezż chronic samych siebie przed wybuchem
kolejnej wojny na Pacyfiku" .
65

Duzżo bardziej pacyfistyczny wydzwieęk ksiaęzżki Ruth Benedict, napisanej przy
t y m barwnym, lekkim jęezykiem, zapewnił jej sukces i popularnosc, a przez to
i wpływ na sposoby myslenia o Japonczykach przez Amerykanow. Nie znaczyło
to oczywiscie, żze badania nad Japoniaęzakonczyły sieę dla amerykanskiej armii na
Chryzantemie i mieczu. Douglas MacArthur doprowadził do powołania dwoch,
wzajemnie ze soba konkurujących oórodkow, ktore miały m u zapewniac kontrolę
nad Japonczykami w okresie okupacji. Dział Badan iAnaliz(Research and Analysis
Branch - R&amp;AB) p o d p o r z ą d k o w a n y był Sekcji Wywiadu Cywilnego (Civil
Intelligence Section - CIS) i opracowywał cotygodniowe raporty Occupational
Trends . Drugi osrodek, Departament Opinii Publicznej i Badan Socjologicznych
(Public Opinion and Sociological Research Division - PO&amp;SR), podporzaędkowany
Sekcji Informacji Obywatelskiej i Edukacji (Civil Information and Education Section CIES), zatrudniał badaczy społecznych, ktorzy scisle wspołpracowali z Japonczykami zaangazżowanymi w demokratyzacjęe Japonii. Jak zauważza Michael B. Meyer:
„ P r a w d o p o d o b n i e pierwszy raz w historii badania socjologiczne wspierały
tradycyjne analizy wywiadowcze w informowaniu dowodcowokupacji" .
66

67

6 3

Ibidem, s. 13.

6 4

R . H . M i n e a r , Cross-Cultural

Their Images ofJapan,
6 5

6 6

Perception and World War II: American Japanists

J . M . M a k i , Japanese Militarism:
M . B . Meyer, A History

Its Cause and Cure, A l f r e d A . Knopf, N e w Y o r k 1945, s. I X .

ofSocio-Cultural

Intelligence

Japan, Strategic Studies I n s t i t u t e , Carlisle 2009, s. V .
6 7

Ibidem.

of the 1940s and

„ I n t e r n a t i o n a l Studies Q u a r t e r l y " g r u d z i e n 1980, t. 24, n r 4, s. 5 5 5 - 5 8 0 .
and Research

under the Occupation

of

�214

V. Między militaryzacja antropologii a antropologia...

Praca Ruth Benedict, obok zachwytów, wywołała także - często uzasadnionaę - krytykęe. Oczywiscie, f o r m u ł o w a n e daleko posunięete oskarżzenia
0 „polityczny rasizm" czy „brak jakiejkolwiek naukowej wartosci", sformuło¬
wane m . i n . przez najbardziej znanego jej krytyka Douglasa Lummisa, m o ż n a
zaliczyc raczej do „pisarstwa politycznego", choc jego uprawianie Lummis
zarzucał w ł a s n i e Ruth Benedict . Jednak z pozostałych głosow krytycznych
żzaden nie przebił sięe do powszechnej swiadomosci czytelnikow urzeczonych
ideaę „miecza i chryzantemy". Z tego wzgleędu warto w t y m miejscu oddac głos
tym, ktorzy z powodu zbiegu historycznych okolicznosci nie mieli szansy swojej
wizji Japonii przedstawic tylu m i l i o n o m czytelnikow, i l u miała Ruth Benedict:
w badaniach sprzed dziesieęciu lat szacowano, iżz tylko w samej Japonii ksiaęzżka
sprzedała sie od czasu jej p r z e t ł u m a c z e n i a w 1948 roku do roku 1999 w 2,3 m l n
egzemplarzy; w badaniu przeprowadzonym z kolei na terenach miejskich 33%
Japonczykow z 944 przebadanych słyszało o Chryzantemie i mieczu, a w czerwcu
1995 ksiaężzka uroczyscie obchodziła swoje 101 wydanie kieszonkowe . Okazała
sie wiec bestsellerem w Japonii (w Stanach Zjednoczonych jej n a k ł a d nie
przekroczył 23 tysięcy egzemplarzy w latach 1946-1971, choc dane sie rożnia:
Clifford Geertz pisze, zże do 1988 sprzedano 350 tysieęcy egzemplarzy ), na
trwale wchodzac także do japonskich podrecznikow akademickich . Okolicznosci te oraz pozniejsza krytyka ukazujaę dobrze historyczne t ł o i problemy
uprawiania antropologii zaangazżowanej w Stanach Zjednoczonych okresu
I I wojny s w i a t o w e j . „Benedictowski paradygmat", jak wspomina Sonia Ryang,
wywarł bowiem w p ł y w nie tylko na powojennaę historięe Japonii i jej obraz
w oczach Amerykanow, ale przede wszystkim na myslenie Japonczykow o sobie
- myslenie, w ktorym obraz Japonii stworzony przez Ruth Benedict odegrał co
najmniej dwuznacznaęroleę: retuszujaęc niechlubne fakty z historii Japonii
68

69

70

71

72

1 uniemozżliwiajaęc ich pozniejsze rozliczenie w powojennej historii tego kraju.
Ta dwuznaczna rola ksiażki z pewnoscia nie była zamierzeniem samej autorki a jednak - habent sua fata libelli , a los tej własnie jak w soczewce ukazuje
rownieżz niemożzliwosc przewidzenia przez antropologa wszelkich konsekwencji
swojego „flirtu z władzaę", co staje sięe jednym z koronnych argumentow prze¬
ciwko „antropologii zaangazżowanej" .
73

74

6 8

D . L u m m i s , Uchinaru Gaikoku: „Kiku to katana" saiko (A Foreign Land Within: Rethinking The

Chrysanthemum

and the Sword),

The Chrysanthemum
6 9

7 0

Jiji Tsushinsha, T o k y o 1 9 8 1 , takżze: D . L u m m i s , A New Look at

and the Sword, Shohakusha, T o k y o 1982.

S. Ryang, op.cit., s. 8 8 .
Ibidem.

7 1

Ibidem, s. 89.

7 2

O p i e r a m s i ę t u przede w s z y s t k i m na a r t y k u ł a c h Richarda M i n e a r a , op.cit., oraz Sonii

Ryang, op.cit. W a r t o j e d n a k s i ę g n a ó t a k ż e do obszernej p u b l i k a c j i g r o m a d z ą c e j

najważniejsze

teksty dotyczaęce a n t r o p o l o g i i J a p o n i i p o d redakcjaęJennifer Ellen Robertson, A Companion to the
Anthropology

of Japan,

B l a c k w e l l P u b l i s h i n g L t d . , O x f o r d 2005.

7 3

Z ł a c . „Ksiaężzki majaę swoje losy".

7 4

Z o b . szerzej p u n k t : D y l e m a t y a n t r o p o l o g i i .

�2. Antropologowie w śłuzżbie panśtwa w czaśie II wojny światowej - casus Japonii

215

Krytyka dotyczy tego, żzewksiaęzżce nie ma słowa o kolonialno-imperialnej
przeszłosci Japonii, czytelnik więec, takżze japonski, uzyskuje wrazżenie, zże wojna
dotyczyła tylko Amerykanow i Japonczykow, a nie obszaru Azji i byłych kolonii
japonskich. Stworzyła rowniezż wizjęe homogenicznej nacji, w ktorej nie było
miejsca na analizęe kulturowych zależznosci mięedzy rozżnorodnymi grupami
etnicznymi żzyjaęcymi w Japonii: Koreanczykami, Chinczykami, mieszkancami
Okinawy, Ajnami. Japonczycy skwapliwie przyjeęli obraz stworzony przez Ruth
Benedict: ponieważz miał wzbudzic sympatieę i zrozumienie u przecięetnego
Amerykanina, obraz został „wysterylizowany" z historycznych relacji o okrucienstwach i manipulacjach stosowanych przez Japonczykow, słuzac również
przyjeęciu okreslonej polityki wzgleędem grup zmarginalizowanych i propagandy
wiedzy na temat swojej przeszłosci. Sonia Ryang pisze: „... w czasach, kiedy
s p o ł e c z e n s t w o japonskie postrzegano jako zespoł podludzkich potworow(subhuman monsters), znaczenie słow Benedict było ogromne: ona ocaliła ich
człowieczenstwo, starajaęc sieę uczynic ich «potwornosc» zrozumiałaę i logicznaę.
Jej ksiaężzka wyjasniła fanatycznaę lojalnosc wzgleędem cesarza w terminach
psychologii kulturowej, nie zas jako czystego szalenstwa; wyjasniła ekstremalny
militaryzm Japonii, dalece wykraczajaęcy poza ten majaęcy miejsce na Źachodzie,
w kategoriach autochtonicznej racjonalnosci kulturowej, nie irracjonalnej
zapamieętałosci; wyjasniła rownieżz narodowaę wiareę w Japonii, izż zwycięezży ona
w wojnie (nie trzeba dodawac,żze całkowicie fałszywaę) w terminach narodo¬
wego charakteru, ktory mozżna rozumiec na jego własnych prawach, nie zas jako
patologiczna iluzje czy zwykły brak krytycznej r e f l e k s j i " . K s i a ż k a nie tłumaczy
rowniezż przemian polityczno-ekonomicznych, majaęcych w p ł y w na sposob
funkcjonowania s p o ł e c z e n s t w a japonskiego: kultura j a w i sieę t u jako wyabstra¬
howany od historii, polityki, ekonomii i s p o ł e c z e n s t w a „przymiot" Japonii.
75

Rozważzania o antropologii zaangazżowanej okresu I I wojny swiatowej
dobrze podsumowuje Richard H . Minear: „...mozżna zauwazżyc,zże zawsze
istniały lepsze i gorsze czasy, kiedy obraz swiata niezachodniego był mniej
ustereotypizowany i mniej protekcjonalny, oraz czasy, w ktorych stereotypy
i protekcjonalizm rzadziły niepodzielnie. Jesli obraz Innego jest funkcja, obrazu,
jaki mamy na temat nas samych, mozże z tego wynikac,żze nasze obrazy swiata
niezachodniego stajaę sięe najbardziej protekcjonalne w czasach, kiedy jestesmy
najbardziej utwierdzeni w naszych wartosciach. I I wojna swiatowa była własnie
takim czasem (...). Jesli naszym celem jest prawdziwe widzenie ponad kultu¬
rowymi granicami, najlepszym dla tego czasem mozże byc czas najgorszy, zas
najgorszym czasem mozże byc ten najlepszy. Czasy krucjat i pewnosci siebie saę
mniej sprzyjajaęce w zdobywaniu tej wiedzy nizż czasy duchowego zagubienia
i samozwaętpienia" .
76

7 5

S. Ryang, op.cit., s. 92.

7 6

R . H . M i n e a r , op.cit., s. 556 i 578.

�216

V. Między militaryzacja antropologii a antropologia...

Czas wojny na Pacyfiku był bez waętpienia najlepszym czasem dla
amerykanskich japonistow. Więekszosc z nich wybuch wojny zastał w salach
wykładowych, na pozycjach m ł o d y c h badaczy stojaęcych dopiero u progu kariery.
Było ich niewielu, nie więecej niżz k i l k u n a s t u . Wojna zapewniła i m w p ł y w na
politykęe Waszyngtonu: wczesniej nauczali studentow, teraz mogli pouczac
p o l i t y k o w . Za ten sukces przyszło i m jednak zapłacic okreslona cenę. Była nia
niemożznosc wyzwolenia sieę z intelektualnej atmosfery „ W a s z y n g t o n u w stanie
wojny". Utrata obiektywizmu w stosunku do Japonii była zwiaęzana z utrataę
obiektywizmu wobec samych Stanow Zjednoczonych. W t y m sensie mozżna sięe
zastanawiac, czy okres wojny na Pacyfiku nie był tak naprawdęe najgorszym
czasem dla amerykanskich studiow nad Japoniaę .
77

78

79

3. Powojenna antropologia zaangażowana - casus Wietnamu
W y d a w a ł o sieę, żze I I wojna swiatowa była bezprecedensowa, jesli chodzi
o wykorzystanie wiedzy antropologicznej przez panstwo i wojsko. Jednak tylko
na krotko antropologowie przestali sieę bezposrednio angazżowac w wysiłek
wojenny Stanow Zjednoczonych. W styczniu 1961 roku swiezżo wybrany prezy¬
dent USA John F. Kennedy zaakceptował plan przeciwpartyzancki dla Wiet­
namu, ktory inspirowany był raportem generała brygady Edwarda G. Lansdale'a
na temat sytuacji w t y m k r a j u .
Generał Lansdale działał w Wietnamie razem z niekwestionowanym
ekspertem w dziedzinie zwalczania partyzantki - kapitanem Charlesem T. Bohannonem, ktory pozniej zresztaę został w s p o ł a u t o r e m jednego z najlepszych
studiow nad praktyka, operacji przeciwpartyzanckich: Counter-Guerilla Operations:
80

7 7

Por. R . H . M i n e a r , op.cit., s. 558. A u t o r pisze, izż b y ł o i c h m n i e j nizż t u z i n , w p o r o w n a n i u

do b l i s k o 500 osob, z a j m u j ą c y c h się Japonia w Stanach Zjednoczonych w latach 80. X X w i e k u .
7 8

P r z y k ł a d o w e kariery: Charles B u r t o n

Fahs, profesor n a u k p o l i t y c z n y c h

w

Pomona

w 1 9 4 1 , p r z e d 1945 z o s t a ł szefem W y d z i a ł u Dalekiego W s c h o d u w ramach O d d z i a ł u Badan
i A n a l i z OSS. E d w i n O. Reischauer p r z e d 1945 p r z e s z e d ł z U n i w e r s y t e t u H a r v a r d a i z o s t a ł
specjalnym zastęepcaę d y r e k t o r a Biura ds. Dalekiego W s c h o d u w Departamencie Stanu. I n n i
rowniezż objeęli s t a n o w i s k a o p o r o w n y w a l n y m znaczeniu: H u g h B o r t o n z o s t a ł szefem W y d z i a ł u
ds. A z j i P o ł n o c n o - W s c h o d n i e j w Departamencie Stanu, W i l l i a m W . L o c k w o o d z o s t a ł zasteępcaę
szefa W y d z i a ł u ds. G o s p o d a r k i Japonskiej i Koreanskiej w Departamencie Stanu, C h i t o s h i
Yanaga z o s t a ł szefem Specjalnej Sekcji Badawczej OSS i D e p a r t a m e n t u Stanu, zas J o h n M . M a k i
z o s t a ł r e g i o n a l n y m specjalistaę w zakresie p s y c h o l o g i i d z i a ł a n z b r o j n y c h w Biurze I n f o r m a c j i
W o j e n n e j . Po w o j n i e t o p o k o l e n i e j a p o n i s t o w r o s ł o w siłeę. O d ważznych zadan okresu w o j n y
przeszli na s t a n o w i s k a na uczelniach i w urzęedach, gdzie m i e l i o l b r z y m i w p ł y w na p o w o j e n n y
r o z w o j s t u d i o w japonistycznych. Trzech w e t e r a n o w służzby z czasu w o j n y - Reischauer, B o r t o n
i L o c k w o o d - z o s t a ł o p r z e w o d n i c z a ę c y m i Stowarzyszenia S t u d i o w Azjatyckich. Za: R . H . M i n e a r ,
op.cit., s. 558.
7 9

Za: R . H . M i n e a r , op.cit., s. 578.

8 0

Lansdale zasłynaęł t y m , zże n i e m a l w pojedynkeę u d a ł o m u sieę zapobiec k o m u n i s t y c z n e m u

p r z e w r o t o w i na F i l i p i n a c h . P o m o g ł u t w o r z y c N g o D i n h D i e m o w i p o p i e r a n y przez A m e r y k a n o w rzaęd W i e t n a m u P o ł u d n i o w e g o i pozniej p r z e p r o w a d z i ł operacjęe „ M a n g u s t a " , k t o r a m i a ł a
ż

obalic re zim Fidela Castro na K u b i e .

�217

3. Powojenna antropologia zaangazowana - casus Wietnamu

The Philippine Experience (1962). Bohannon był przekonany, ze siła militarna nie
jest rozwiaęzaniem w zwalczaniu partyzantki. W swoich raportach przekazywał,
zże taka strategia jest nieefektywna i mogłaby co najwyżzej charakteryzowac
komunistyczne czy kolonialne rzaędy majaęce niewyczerpane zasoby ludzkie.
O b s e r w o w a ł konwencjonalne myslenie wojskowe, ktore przekładało sieę w prak¬
tyce na coraz wieększe straty ponoszone przez amerykanskie wojsko w wiet¬
namskiej dzungli. Zamiast myslec o „zdobywaniu serc i u m y s ł o w " , mowiono
przede wszystkim o „wybiciu Vietcongu". Klasycznym p r z y k ł a d e m ignorowania
szeregu alarmujaęcych raportow na temat nieskutecznosci tej strategii, bęedaęcej
efektem rowniezż kompletnego ignorowania lokalnej kultury, były losy raportu
antropologa z University o f Chicago, Geralda Hickeya, autora napisanego
podczas wojny klasycznego i szczegołowego etnograficznego studium o Wiet¬
namie: Village in Vietnam . Nazbyt pacyfistyczny i drobiazgowy w ocenie
wojskowych dowodcow raport Hickeya z tamtego okresu, trudno przekładalny
na „jasne wskazowki operacyjne", z ktorego w dodatku płyneęło przesłanie, iżz
ludnosc z p o ł u d n i a nie bęedzie cheętna do integracji z połnocnaę czeęsciaę k r a j u ,
wywołał wsciekłosc amerykanskich generałow, a nawet proby wpłynieęcia na
zmianeę wnioskow koncowych: zalecane „ d o s t o s o w a n i e sieę" było postrzegane
jako porażzka i poddanie sięe, zwycieęstwem zas m i a ł o byc bezdyskusyjne przyjęecie
przez wietnamskaę ludnosc Amerykanow jako wybawcow. Gerald Hickey
otrzymał jednak pozniej za swojaę działalnosc i raporty medal od Sekretarza
Obrony Roberta McNamary za „wybitnaęsłuzżbęe publicznaę". Pomimo tej
nagrody, a mozże raczej „dzieęki niej", nie mogł znalezc pracy ani na uniwersy¬
tecie, ani w innych osrodkach badawczych, ktore po wycofaniu sieę z Wietnamu
straciły zainteresowanie wynikami badan Hickeya, majaęcych w ł a s n i e tej klęesce
zapobiec. Robert McNamara stwierdził pozniej: „Nigdy nie byłem w Indochinach, nie r o z u m i a ł e m ani nie d o c e n i a ł e m ich historii, jęezyka, kultury czy
wartosci. Kiedy przyszło do Wietnamu, znalezlismy sieę w sytuacji, w ktorej
tworzylismy politykeę dla regionu bęedaęcego dla nas terra incognita" .
81

82

83

Sytuacjęe, o
ktorejwprostpiszeRobertMcNamara,ujawniajaętakżze
wspomnienia z Wietnamu, ktore Gerald Hickey opublikował w ksiaężzce Window
on War. An Anthropologist in the Vietnam Conflict
(swoje podrozże do Wietnamu
w latach 1956-1973 n a z w a ł „ e t n o g r a f i c z n a o d y s e j a " ) . Pisał z gorycza:
„ W 1956 roku m i a ł e m silne poczucie, zże amerykanóskie wsparcie ekonomiczne
nowego rzaędu Ngo D i n Dhiema jest usprawiedliwione, gdyżz W i e t n a m
P o ł u d n i o w y dawał nadziejeę na to, żze stanie sieę zdolnym do funkcjonowania
84

85

8 1

G. Hickey, Village in Vietnam, Yale U n i v e r s i t y Press, N e w H a v e n

8 2

Por. E.L. H a r m s , Vietnam. Anthropology

C o r n e l l U n i v e r s i t y Press, N e w Y o r k 2 0 0 0 , s.
8 3

R.S. M c N a m a r a , In Retrospect,

The Military
8 4

Authority

1964.
Through Time and

War,

2-10.

R a n d o m House, N e w Y o r k 1995, s. 32; za: M . McFate,

Utility of Understanding Adversary Culture, „ J o i n t Forces Q u a r t e r l y " 2 0 0 5 , n r 38, s. 42.

G. Hickey,

Window

on War.

U n i v e r s i t y Press, L u b b o c k 2002.
8 5

and Ethnographic

Ibidem, s. 348.

An

Anthropologist

in the

Vietnam

Conflict,

Texas Tech

�218

V. Między militaryzacja antropologii a antropologia...

nowym panstwem w ramach nowego, postkolonialnego u k ł a d u w Azji Połud¬
niowej. W Sajgonie entuzjazm i nadzieja były odczuwalne, a widok tysięecy
u c h o d z c o w z p o ł n o c y , przyjezżdżzajaęcych do Cai San, by uciec przed komuniz¬
mem i rozpoczaó nowe zycie, przypominał, ze W i e t n a m P o ł u d n i o w y jest rajem.
Podrożzujaęc po wiejskich terenach, p o d z i w i a ł e m sposob, w jaki Wietnamczycy
odbudowujaę wielkie mosty wysadzone podczas wojny indochinskiej i budujaę
nowe drogi. Amerykanska pomoc umozżliwiała tworzenie nowych placowek
edukacyjnych, od szkoł podstawowych po uniwersytety; opieka zdrowotna była
rozwijana i ulepszana. Wszeędzie widoczne były znaki zwycieęstwa kapitalizmu.
W t y m samym czasie zaczaęłem doswiadczac uczucia rozczarowania, jesli
chodzi o amerykanskich przywodcow. Poczaętkowo m i a ł e m w głowie obraz
amerykanskich dowodcow w Sajgonie powazżnie podejmujaęcych wysiłki w celu
zrozumienia Wietnamczykow, ich historii, a przede wszystkim ich silnego
nacjonalizmu. Szybko z o r i e n t o w a ł e m sieę, zże to nieprawda. Ogolnie rzecz
ujmujac, amerykanscy przywodcy prezentowali niesłychana ignorancje w kwestii
wietnamskiej idei narodowosciowej, ponieważz było to po prostu cos, co ich
kompletnie nie interesowało. Etnocentrycznie stosowali w ł a s n e wartosci do
wydawania o s a d ó w na temat Ngo D i n Dhiema i jego brata Ngo D i n N h u .
W efekcie amerykanscy oficjele nigdy nie zblizżyli sięe nawet do zrozumienia tego,
0 co chodziło przywodcom wietnamskim, z ktorymi mieli przeciezż stawic czoło
niebezpiecznym czasom" . Rozgoryczenie Hickeya rosło z biegiem wojny i lat.
Jego kolejne raporty były ignorowane. Poczaętkowo myslał, izż to dlatego, żze był
nic nieznaczaęcym badaczem, jednak pozniej coraz wyrazniej dostrzegał fakt, izż
ignorowanie kwestii kulturowych było elementem kultury organizacyjnej
amerykanskiego wojska i owczesnych elit politycznych.
86

Jesli na szczytach władzy nie zadawano sobie trudu zrozumienia realiow
kulturowych kraju, w ktorym Stany Zjednoczone zwiaęzały swoje siły na bardzo
trudne kolejne lata, to trudno przypuszczac, by sytuacja wyglaędała lepiej w te¬
renie. Wsparcia Siłom Zbrojnym W i e t n a m u P o ł u d n i o w e g o udzielano przeciezż
nie tylko w sposob ekonomiczny, ale takzże militarny. Pomijam w t y m miejscu
szereg fatalnych w skutkach działan, jak utworzenie wiosek strategicznych
w 1962 roku, tzw. Strategic Hamlets, czy wreszcie, uznawanaę za amerykanskaę
1 przeprowadzonaę prawdopodobnie przez CIA, decyzjeę o przewrocie i zlikwido¬
waniu Ngo D i n Dhiema, choc i one miały ogromny w p ł y w na wynik wojny.
Koncentrujaęc sięe na aspekcie antropologiczno-militarnym, warto przyjrzec sieę
bliżzej zaleceniom Hickeya, opublikowanym w raporcie pod t y t u ł e m The American
Military Advisor and His Foreign Counterpart: the Case ofVietnam z 1965 roku .Przez
dziesiec miesięcy w 1964 roku przeprowadzał on w Wietnamie Południowym
badania terenowe dla korporacji RAND, dotyczaęce ofiar wojny w Wietnamie,
w r a m a c h k t o r y c h przeprowadził wywiady z kilkuset amerykanskimi doradcami
87

8 6

Ibidem, s. 3 4 9 - 3 5 0 .

8 7

G. H i c k e y , The American Military

Advisor

and His Foreign Counterpart: the Case

A d v a n c e d Research Project Agency, A R P A Order N o . 1 8 9 - 1 , Santa M o n i c a 1965.

ofVietnam,

�3. Powojenna antropologia zaangazowana - casus Wietnamu

219

wojskowymi. Amerykanscy doradcy w Wietnamie stanowili wowczas około 30%
wszystkich żzołnierzy. W czasie badan Gerald Hickey zauważzył, z ż e i m b a r d z i e j
dany doradca był kompetentny i i m bardziej profesjonalnaęwiedzęe posiadał,
ajednoczesnie umiał jaę przekazac, t y m bardziej jego rozmowcy akceptowali jego
rady i działali zgodnie z n i m i . Badania wykazały jednak, zże relacje mięedzy
doradcami a ich rozmowcami nie były tak bliskie i produktywne, jak mogłyby byc.
Po przeprowadzeniu wywiadow Hickey doszedł do nastęepujaęcych wnioskow
wzakresiezasadrzaędzaęcych rolaędoradcow w takim kraju, jak Wietnam, oraz
głownych barier dla obopolnego zrozumienia i lepszej wspołpracy:
• czas, jaki doradcy i ich odbiorcy spedzaja razem, odgrywa bezposrednia
i wazżnaę roleę w ich relacji i częesto decyduje o sukcesie doradcy w zdobyciu
szacunku Wietnamczyka;
• doradcy przed wyjazdem na teren działan zbrojnych, podczas pobytu w bazie
w Stanach Zjednoczonych, nie czujaę potrzeby rozwoju swych umiejęetnosci
jęezykowych, m i m o żze mogaę byc pozniej przydatne;
• doradcy saę przeciaężzeni pracaę biurowaę;
• rozrastajaęca sieę struktura wojskowa oddala doradceę od jego zwierzchnika
i zwieększa jego odpowiedzialnosc;
• przy wspołpracy z m a ł y m i jednostkami wojskowymi czy paramilitarnymi, aby
byc efektywnym, doradca powinien wykazywac sięe znajomosciaęsrodowiska
społecznego i kulturowego, w ktorym działa - obecnie wielu doradcow
wykonuje swe czynnosci bez odpowiedniego przygotowania w t y m zakresie;
• wyzżej opisane braki w szkoleniu powodujaę, żze czeęsto doradcy mierzaę Wietnamczykow ich w ł a s n y m i - amerykanskimi - standardami kulturowymi;
• najwieększaę barieraę w komunikacji jest fakt, żze doradcy nie posługujaę sieę
jęezykiem wietnamskim w odpowiednim stopniu;
• problemem w komunikacji jest rowniezż brak doswiadczonych miejscowych
tłumaczy, przez co trudno jest przekazac w odpowiedni sposob bardziej
złozżone sprawy;
• sposobżzycia i poglaędy na zżycie Wietnamczykow znacznie rożzniaę sięe od tych
prezentowanych przez Amerykanow. Brak uwzglęednienia tej specyfiki
powoduje kosztowne błęedy w programach cywilnych;
• brak wiedzy doradcow o społeczenstwie wietnamskim sprawia, z ż e s a ę o n i
nieprzygotowani na wysteępujaęce w Wietnamie problemy etniczne czy kon¬
flikty kulturowe, jak np. wrogosc mięedzy Wietnamczykami z nizin a goralami;
• doradcy oraz ich odbiorcy sa czesto zle dobierani i nie maja np. odpowiedniej
wiedzy profesjonalnej czy wspolnego doswiadczenia;
• Amerykanie saę niedostatecznie przygotowani na to, zże praktyki i koncepcje
wojskowe Wietnamczykowrozżniaę sieę od ich własnych. W szczegolnosci
posrod oficerow wietnamskich mozżna zauwazżyc ciaęgle obecne duzże wpływy
francuskie, przez co podejmuja oni decyzje, ktore trudno przyjaó Ameryka¬
nom. Ponadto żzołnierze wietnamscy w danej randze m o g a ę m i e c inne
prerogatywy nizż ich odpowiednicy w armii amerykanskiej - czeęsto okazuje

�220

V. Miedzy militaryzacja antropologii a antropologia...

sięe, zżezżołnierz, od ktoórego oczekujemy decyzji, musi jaę jeszcze skonsultowaóc
z kimós wyzżej w hierarchii, co powoduje kosztowne opóoóznienia;
• rotacja doradcow jest zbyt częsta - zbyt k r ó t k o pozostaja oni na terenie
operacji, przez co nie majaę odpowiedniego czasu na naukęe i dostosowanie sieę
do warunkoów w miejscu wykonywania działanó. Zamieszanie pogłeębia fakt, zże
n o w i doradcy, ktoórzy dopiero co przybyli ze Stanoów Zjednoczonych, nie saę
nauczeni wymogóowzwiaęzanych z ich stanowiskiem, w szczegoólnoósci
planowania i udziału w programach cywilnych;
• brak jest róownoległej wymiany wiedzy mięedzy poszczegóolnymi doradcami
oraz odpowiednich ósrodkoów przekazu informacji i wiedzy mięedzy doradcaę
a jego dowóodcaę .
88

W e d ł u g Geralda Hickeya rozwiaęzanie tych problemoów m o g ł o nastaępióc
głóownie przez bardziej staranny dobóor personelu, lepsze przygotowanie
szkoleniowe, jak roówniezż przez szereg zmian administracyjnych, o ktoórych
mowa ponizżej. Hickey z a p r o p o n o w a ł nasteępujaęce kryteria selekcji doradcóow:
• aby zapewnióc silnaę motywacjeę do wykonywanych działanó, nalezży - o ile to
możzliwe - wprowadzióc zasadęe, żze wybóor pracy doradcy jest dobrowolny;
• nalezży sprawdzióc przydatnoósóc kandydata pod kaętem jego wykształcenia,
mozżliwoósci dostosowania sieę do innych kultur, szczegóolnych cech charakteru
pozwalajaęcych zżyóc w stałym zagrozżeniu, czeęsto w prymitywnych warunkach,
a takzżepokaętem znajomoósci jeęzykoów albo zdolnoósci do ich uczenia sięe.
Podczas szkolenó, zdaniem Hickeya, nalezżało przyłozżyóc szczegóolnaę wagęe do:
• nauki jęezyka, któory jest najwazżniejszym czynnikiem pozwalajaęcym przełamywaóc bariery kulturowe;
• przygotowania do innych warunkóow kulturowych, co w szczegoólnoósci dotyczy
akceptacji i respektowania odmiennoósci kulturowych Wietnamczykoów, przez
zrozumienie znaczenia ich tradycji i rytuałóowczytezż kultu przodkóow, znaczenia
tabu czy roózżnicy w podejósciu do higieny i zaufaniu medycynie ludowej;
• nauki o wietnamskiej historii, ekonomii, stosunkach społecznych i etnicz¬
nych, o głoównych religiach i zwyczajach;
• przygotowania do odmiennego sposobu odżzywiania sieę;
• poznania struktury wietnamskiego wojska, tego, jak ono w rzeczywistoósci
funkcjonuje, co obejmuje poznanie silnie obecnej francuskiej myósli wojskowej
wósroód oficeróow i ich preferencje do stosowania francuskiej taktyki i technik
wojskowych;
• przygotowania do prowadzenia cywilnych operacji;
• uóswiadomienia specyfiki lokalnych potrzeb i mozżliwoósci, odbiegajaęcych
znacznie od amerykanóskich standardoów;

8 8

Ibidem.

�3. Powojenna antropologia zaangażzowana - casus Wietnamu

221

• przygotowania doradcoów do tego, aby w swych rekomendacjach umieli
wywazżyóc zalety szybkiego osiaęgnięecia celu w óswietle niezamierzonych
efektoów ubocznych, ktoóre mogaę sieę z t y m wiaęzaóc;
• wprowadzenia dodatkowego szkolenia dla nowo przybyłych doradcoów, ktoóre
odbęedzie sięe na miejscu w Wietnamie, prowadzonego przez doradcóow,
ktoórych słuzżba dobiegła konóca .
89

Dodatkowo Gerald Hickey zalecał, aby rozwazżyóc utworzenie w Wietnamie
pilotazżowych centroów szkoleniowych w zakresie jęezyka i kultury, w ktoórych
specjalnie wyselekcjonowany personel uczyłby sieę bezpoósrednio od Wietnamczykóow bez kontaktu z i n n y m i Amerykanami.
W zakresie zmian administracyjnych z a p r o p o n o w a ł rozwiaęzania majaęce
maksymalizowaóc efektywnoósóc doradcoów i stworzyóc warunki, w któorych bęedaę
mogli w pełni wykorzystaóc swoje umiejeętnoósci:
• przede wszystkim chodzi t u o zmniejszenie do m i n i m u m obciaężzenia biuro¬
kratycznego nałozżonego na doradceę;
• nalezży rozwazżyóc róowniezż wydłużzenie czasu pobytu doradcy na miejscu
operacji z dotychczasowych szeósciu do dziewięeciu miesieęcy;
• nalezży odpowiednio dobieraóc doradcoów do ich odbiorcoów pod wzgleędem
rangi i wiedzy profesjonalnej;
• jeżzeli doradcy działajaę w grupach, nie nalezży w czasie jednej rotacji zmieniaóc
całego zespołu, ale jedynie poszczegoólnych jej członkoów, tak aby umozżliwióc
przekazywanie wiedzy;
• nalezżyroówniezż rozwazżyóc wprowadzenie lepszej komunikacji mieędzy dorad¬
cami a ich przełozżonymi, jak róowniezż wymianeę wiedzy mieędzy roózżnymi
grupami doradcoów z tego samego poziomu;
• każzdy z doradcóow przed przekazaniem stanowiska nastęepcy powinien
sporzaędzióc skroótowy raport na temat profilu swego odbiorcy, zawierajaęcy
spis wszystkich dotychczas udzielonych m u rad z zaznaczeniem, czy zostały
wdrozżone, czy tezż je odrzucono .
90

Zalecenia z raportóow Geralda Hickeya w więekszoósci zostały zlekceważzone.
Zamiast tego w 1967 roku uruchomiono kolejny program Wsparcia Operacji
Cywilnych i Rozwoju Rewolucji (Civil Operations and Revolutionary Development
Support - CORDS) w ramach programu zarzaędzanego wspóolnie przez rzaęd
p o ł u d n i o w o w i e t n a m s k i oraz Military Assistance Command, Vietnam (dalej:
M A C V ) . Program CORDS łaęczył w sobie działania wywiadowcze ze zinte¬
growanymi działaniami majaęcymi na celu „zdobycie serc i umysłóow" południo¬
wych Wietnamczykoów. Idea CORDS opierała sieęnazałożzeniu, zże ostatecznie
wojnęe możzna wygraóc nie na polu bitwy, ale dzięeki zdobyciu lojalnoósci

8 9

Ibidem.

9 0

Ibidem.

�222

V. Miedzy militaryzacja antropologii a antropologia...

91

i przychylnosci s p o ł e c z e ó s t w a . Działalnosc CORDS była oceniana przez
Hickeya krytycznie .
CORDS p o w s t a ł oficjalnie 9 maja 1967 roku i został właęczony w struktureę
wojska amerykanóskiego w ramach tradycyjnej hierarchii wojskowej . Po raz
pierwszy cywile zostali dopuszczeni t y m samym do dowodzenia wojskowym
personelem i zasobami. CORDS przejaęł od innych agencji programy majaęce na
celu wspieranie rozwoju lokalnej społecznoósci . W szczegóolnoósci dotyczy to
programoów USAID, takich jak „rozwoój nowego żzycia", pomoc uchodózcom,
utworzenie tzw. Policji Narodowej czy programu „ O p e n Arms". CORDS przejaęł
tezż pod swojaę komendeę kadry CIA odpowiedzialne za program rozwoju
o b s z a r ó w wiejskich, sprawy cywilne M A C V oraz terenowe operacje psycho¬
logiczne prowadzone dotychczas przez Joint U.S. Public Affairs Office.
92

93

94

W ramach CORDS działalnoósóc wywiadowcza i operacje cywilno-wojskowe
zostały podporzaędkowane dowóodztwu cywilnemu. Miało to na celu zmianeę
postrzegania sposobu prowadzenia wojny: z założzenia bezpoósredniego znisz¬
czenia armii poółnocnowietnamskiej i lokalnych komunistycznych oddziałoów
partyzanckich do wspóołpracy z p o ł u d n i o w y m i Wietnamczykami w ramach
działanó wywiadowczych, oraz rozwóoj programoów ekonomicznych i społecznych.
Programy te miały osłabióc wsparcie miejscowej ludnoósci dla sił komuni¬
stycznych.
95

Jak pokazano na ponizższym schemacie , obrazujaęcym pozycjeę CORDS
w strukturze amerykanóskiej armii, dowóodca M A C V (COMUSMACV) miał
zasteępcęe ds. CORDS - najczęeósciej był to pracownik cywilny. Ponadto jeden
z zastęepcóow szefa sztabu M A C V w zakresie CORDS odpowiadał za wsparcie
wojskowe i cywilne rzaędu wietnamskiego, jak roówniezż wsparcie lokalnych
programoów rozwojowych.
Głoównaę cechaę CORDS, ktoórej zawdzięecza on swóoj sukces, było skuteczne
zbieranie informacji i system raportowania, skupione na promocji bezpieczenóstwa, rozwoju gospodarczego, zarzaędzaniu i zapewnieniu potrzebnych u s ł u g na
podstawowym szczeblu wiejskim. Raporty kulturalne, gospodarcze czy etno¬
graficzne wykonywano róownorzeędnie z miesieęcznymi raportami dotyczaęcymi
9 1

D . A n d r a d e , Ashes to Ashes: The Phoenix Program and the Vietnam War, L e x i n g t o n Books,

Massachusetts 1990;

R . W . Johnson, Phoenix/Phung

Hoang: A

Study

of Wartime

Intelligence

Management, T h e A m e r i c a n U n i v e r s i t y , W a s h i n g t o n 1985; D . A n d r a d e , J . H . W i l l b a n k s ,
Phoenix: Counterinsurgency Lessons from Vietnamfor
2006, s. 9-23; R. Coffey, Revisiting

CORDS:

CORDS/

the Future, „ M i l i t a r y Review" m a r z e c - k w i e c i e ó

The Need for Unity of Effort

to Secure Victory in Iraq,

„ M i l i t a r y R e v i e w " m a r z e c - k w i e c i e ó 2006, s. 3 5 - 4 1 , za: J. K i p p , L . G r a u , K. P r i n s l o w , D . S m i t h ,
The Human Terrain System-A
2006, s.
9 2

CORDS for the 21 Century, „ M i l i t a r y R e v i e w " w r z e s i e ó - p a z d z i e r n i k

8-15.

G. Hickey, Window on war, op.cit., s. 218.

9 3

D . A n d r a d e , J . H . W i l l b a n k s , op.cit., s. 14.

9 4

R . A . H u n t , Pacification:

The American

Struggle for Vietnam's Hearts and Minds,

Westview

Press, Boulder 1995, s. 93, za: D . A n d r a d e , J . H . W i l l b a n k s , op.cit., s. 15.
9 5

T.W.

Scoville,

Reorganizing

for

Pacification

Support,

Center

W a s h i n g t o n 1 9 9 1 , za: D . A n d r a d e , J.H. W i l l b a n k s , op.cit., s. 14.

of Military

History,

�3. Powojenna antropologia zaangazowana - casus Wietnamu

AMBASADOR USA

COMUSMACY

ZASTĘPCA
COMUSMACY

USAID

ZASTĘPCA
D O W Ó D C Y SIŁ
POWIETRZNYCH

ZASTĘPCA
ds. C O R D S

S Z E F SZTABU

DYREKTOR
MACEYAL

ZASTĘPCA
ds. K A D R

ZASTĘPCA
ds. W Y W I A D U

ZASTĘPCA
ds. OPERACJI

ZASTĘPCA
ds. LOGISTYKI

ZASTĘPCA
ds. KOMUNIKACJI

ZASTĘPCA
ds. C O R D S

ZASTĘPCA
ds. STRATEGII

ZASTĘPCA
ds. WSPARCIA
WOJSKOWEGO

R y s u n e k 15. S t r u k t u r a C O R D S w W i e t n a m i e
Zrodło: D. Andrade, J.H. Willbanks, op.cit., s. 14.

223

�224

V. Między militaryzacja antropologii a antropologia...

szkolenia, sprzeętu, morale czy gotowosci bojowej armii p o ł n o c n o w i e t n a m s k i e j ,
i to od poziomu poszczegolnych plutonow wzwyż aż do dużych jednostek
operacyjnych .Choc ciagle niedoskonały, system raportowania (MACEVAL)
zapewniał zarowno rzadowi p o ł u d n i o w o w i e t n a m s k i e m u , jak rownież M A C V
odpowiedni poziom informacji, tak aby skutecznie działac w obszarach zdo¬
minowanych przez partyzantow. Staęd g ł o w n y m problemem CORDS było to, jak
piszaę znawcy tematu, zże program ten rozpoczaęł sieę zbyt pozno i został zakonczony zbyt wczesnie .
Ustanowienie CORDS w strukturach armii amerykanskiej m i a ł o jednak
widoczny i szybki efekt. Jeszcze na poczatku 1966 roku jedynie około 1000
amerykanskich doradcow było właęczonych w działania, gdy juzż we wrzesniu
1967 roku liczba doradcow osiagneła ponad 7600 osob. O k o ł o 95% doradcow
wywodziło sięe z armii amerykanskiej. Skaleę wdrozżenia programu CORDS widac
rowniezż w zaangażzowaniu ekonomicznym Stanow Zjednoczonych. W latach
1966-1970 amerykanskie nakłady na pacyfikacjeę i programy ekonomiczne
wzrosły z 582 m l n dolarow do 1,5 m l d dolarow. Na skutek wsparcia i doradztwa
dla p o ł u d n i o w o w i e t n a m s k i e j Policji Narodowej nastaępił rowniezż wzrost liczebnosci paramilitarnych oddziałow policyjnych z 60 tysieęcy osob w 1967 roku do
120 tysięecy w 1971 r o k u . Działalnosc CORDS s p o w o d o w a ł a w konsekwen¬
cji istotny wzrost bezpieczenstwa w Wietnamie P o ł u d n i o w y m . Szacuje sieę,
ze na poczatku 1970 roku 93% mieszkancow Wietnamu P o ł u d n i o w e g o żyło
w „relatywnie bezpiecznych" wioskach, co oznacza wzrost o 20% w stosunku
do 1968 r o k u .
Do s u k c e s ó w CORDS m o ż n a zaliczyc również program Phoenix (Feniks),
ukierunkowany na rozbicie sieci powiaęzanó Vietcongu wósróod p o ł u d n i o w o w i e t namskiego społeczenóstwa. Pod wzgleędem celu, jaki u d a ł o sieęosiaęgnaęóc, program
ten rzeczywióscie był sukcesem - w latach 1968-1972 u d a ł o sięe odszukaóc
i „zneutralizowaóc" ponad 80 tysięecy członkoów Vietcongu, ukrywajaęcych sieę
w s r ó d p o ł u d n i o w o w i e t n a m s k i e g o społeczeóstwa. Gdy jednak przeanalizuje
sieęósrodki, jakie posłuzżyły do realizacji tego celu - sukces juzż nie jest taki
oczywisty. Z ponad 80 tysieęcy schwytanych członkoów Vietcongu prawie jedna
trzecia została zabita, reszta zaós była przetrzymywana w więezieniach - częesto
bez wyroku przez dwa lata i dłużzej, zdarzały sięe roówniezż tortury stosowane po
to, aby dotrzec do kolejnych c z ł o n k ó w V i e t c o n g u . Krytycy programu Phoenix
wskazujaęróowniezż,zże w czasie jego trwania u d a ł o sieę „wyłapaóc" jedynie
członkoów Vietcongu ósredniego i niskiego szczebla .
96

97

9 8

9 9

100

101

9 6

9 7

9 8

9 9

D . A n d r a d e , J . H . W i l l b a n k s , op.cit , s. 1 4 - 1 7 .
J. K i p p et al., op.cit., s. 1 1 .
D . A n d r a d e , J . H . W i l l b a n k s , op.cit., s. 17.
Ibidem.

1 0 0

Ibidem, s. 20.

1 0 1

Ibidem, s. 2 1 .

�225

3. Powojenna antropologia zaangażzowana - casus Wietnamu

Wskazane wyzżej działania były jednak prowadzone w schyłkowej fazie
wojny w Wietnamie. Zdaniem Williama Colby'ego, jednego z autorow strategii
CORDS, to właósnie brak p e ł n e g o wdrozżenia CORDS, jak roówniezż zbyt póoózne
rozpoczeęcie prac nad t y m programem, s p o w o d o w a ł o ostatecznaę przegranaę
Stanoów Zjednoczonych w Wietnamie. Colby dowodził, żze „głóownym błęedem
Amerykanoów w Wietnamie było prowadzenie wojny w ióscie amerykanóskim
stylu przeciwko wrogowi, któorego działania z kolei, od samego poczaętku kon¬
fliktu, były nakierowane na prowadzenie wojny «ludowej», w której wrog
u k r y w a sięe w ó s r ó o d r e s z t y s p o ł e c z e n ó s t w a " . Faktem jest, ż z e d z i a ł a n i a
amerykanóskie w Wietnamie P o ł u d n i o w y m miały charakter prawie czysto
konwencjonalny. Zmiana podejóscia w t y m zakresie była bardzo trudna z uwagi
na oówczesnaę kultureę organizacyjnaę wojsk amerykanóskich. Armia, ktoóra za swóoj
raison d'etre u w a ż a ł a wygrywanie wojen przez zastosowanie siły ognia i manewry
taktyczne służzaęce zniszczeniu wroga, nie m o g ł a łatwo przestawióc s i e ę n a
prowadzenie wojny w inny, w t y m wypadku nieregularny sposoób. Taki sposóob
walki, posiadana na wyposażzeniu bronó, stosowane technologie i organizacja nie
tyle nie pozwalały na zniszczenie wroga, ile nawet nie były wystarczajaęce, aby go
znaleózóc i zidentyfikowaóc. Dlatego tezż działania typu CORDS były raczej niszo¬
we, p o z o s t a ł e zaós nastawione były na rozwoój technologii - np. wprowadzono
i szeroko wykorzystano do r ó z n o r o d n y c h działaó h e l i k o p t e r y , zreorganizo¬
wano struktureę batalionoów przez wprowadzenie czterech zamiast trzech komp a n i i , czy tezż zastosowano róożznego rodzaju, tragiczne w skutkach, ósrodki
chemiczne jak Agent O r a n g e . Nastawienie dowoództwa wojsk amerykanóskich
w zasadzie nie d o p u s z c z a ł o prowadzenia wojny w inny sposóob - generałowie
amerykanóscy dowodzaęcy w Wietnamie nie byli odpowiednio przygotowani do
specyfiki tego rodzaju wojny, nie mieli przede wszystkim doóswiadczenia w walce
partyzanckiej . Trafnie p o d s u m o w a ł to Robert McNamara - sekretarz obrony
w latach 1961-1968, ktoóry stwierdził, żze: „jak wielu innych ludzi, tak róowniezż
dowoódcy amerykanóscy (... ) błęednie rozumieli natureę tego konfliktu. Postrzegali
go przede wszystkim jako operacjeę zbrojnaę, gdy w rzeczywistoósci był on bardzo
złożona, nacjonalistyczna i mordercza, w a l k a " .
102

103

1 0 4

105

106

107

Zdaniem Colby'ego, dopiero porzucenie czysto konwencjonalnego podejscia
do działanó zbrojnych, jak roównieżz podjeęcie wysiłkoów nakierowanych na zmianeę
wiejskiego trybu żzycia mieszkanócoów W i e t n a m u P o ł u d n i o w e g o i rozwóoj
gospodarczy tego kraju wytworzyłyby w a r u n k i niezbeędne do utrzymania po-

1 0 2

W . Colby, J. McCargar, Lost Victory: A First-Hand

Account of America's Sixteen Year War in

Vietnam, C o n t e m p o r a r y Books, C h i c a g o - N e w Y o r k 1989, s. 1 7 5 - 1 9 2 .
1 0 3

R.S. T h o m p s o n , No Exit from Vietnam, D a v i d M c C a y Co., N e w Y o r k 1969, s. 136.

1 0 4

W . W e s t m o r e l a n d , A Soldier Report, D a Capo Press, N e w Y o r k 1989, s. 2 8 3 .

1 0 5

Ibidem, s. 2 1 0 - 2 1 1 .

1 0 6

J.A. N a g l , Learning

to Eat Soup with a Knife.

Counterinsurgency

Lessons From Malaya and

Vietnam, T h e U n i v e r s i t y o f Chicago Press, Chicago 2005, s. 199.
1 0 7

R.S. M c N a m a r a , B. V a n D e M a r k , In Retrospect: The Tragedy and Lessons

R a n d o m House, N e w Y o r k 1995.

of

Vietnam,

�226

V. Między militaryzacja antropologii a antropologia...

koju i stabilnosci. Taki rozwój sytuacji stanowiłby przeciwwagę dla wartosci
prezentowanych przez p a r t y z a n t ó w i dałby szansę na działanie lokalnej społecznoósci w ramach w ł a s n y c h instytucji i wartoósci .
Do podobnych wnioskow dochodza Robert Brigham czy James Willbanks
w badaniach nad armiaę południowowietnamskaę i jej zwiaęzkami ze społeczenóstwem, od ktoórego armia powinna otrzymaóc legitymacjeę dla swego istnienia, jak
rowniez n i e z b ę d n e do funkcjonowania zasoby . James Willbanks wskazuje na
roóżznicęe mieędzy pokonywaniem regularnych jednostek wojskowych a pacyfikacjaę
Wietnamu P o ł u d n i o w e g o w k o ó c o w y m etapie wojny (1968-1975). Jednoczesnie podkreósla óscisły zwiaęzek mieędzy wietnamizacjaę a pacyfikacjaę, podajaęc, żzeta
ostatnia przyczyniła sieę do stabilizacji na terenach wiejskich W i e t n a m u
Południowego .
108

109

110

Pomimo wad, z wojskowego p u n k t u widzenia, jedno należzy oddaóc CORDS tam gdzie został on w pełni wdrozżony, aktywnoósóc wroga istotnie zmalała.
Zapewne dlatego we wspomnieniach i dokumentach z czasóow wojny w Wietna¬
mie przywódcy p ó ł n o c n o w i e t n a m s c y wielokrotnie wyrażali o b a w ę o skutecznosc
programu CORDS w utrudnianiu zaroówno działanó operacyjnych, jak i przewrotowych .
111

Program CORDS dostarczył róowniezż wskazoówek, w jaki sposóob rozwijaóc
skuteczny wywiad kulturowy, któory moógłby byóc wsparciem dla dowóodcóow
taktycznych i operacyjnych. Wdrożzenie tego programu s t a n o w i ł o roówniezż dla
A m e r y k a n ó w swoista lekcję w zakresie działaó przeciwpartyzanckich. Wnioski,
jakie z niego wyciaęgnięeto, były nastęepujaęce:
• głoównym załozżeniem powinna byóc unifikacja dowodzenia nad działaniami
wojskowymi i pacyfikacyjnymi czy też przeciwpartyzanckimi;
• partyzantka trwa dopoóty, dopóoki udaje jej sięe utrzymaóc swojaę pozycjęe wósroód
lokalnego społeczenóstwa. Pierwszym krokiem w działaniach przeciwpartyzanckich powinno byóc zatem zniszczenie tych powiaęzanó;
• załozżenia programu nakierowanego na zniszczenie powiaęzanó mięedzy party¬
zantka a s p o ł e c z e ó s t w e m powinny byc możliwie szeroko komunikowane, aby
uniknaęóc obaw członkoów lokalnej społecznoósci co do uczestnictwa w nim;
• program pacyfikacyjny powinien mieóc odpowiednie uzasadnienie prawne nie mozżna dopuszczaóc do działanó, ktoóre mogaę byóc uznane za nielegalne;
• partyzantki nie pokona sieę na polu bitwy. Walka toczy sieę tak naprawdeę
o lojalnoósóc lokalnej społecznoósci, któoraę mozżna pozyskaóc, oferujaęc ósrodki
słuzżaęce polepszeniu standardu zżyciowego;

1 0 8

A . Sen, Development as Freedom, R a n d o m House, N e w Y o r k 2000, s. 2 2 7 - 2 4 8 .

1 0 9

R.K. B r i g h a m , ARVN:

Kansas, Lawrence 2006, s.
1 1 0

Life and Death of the South Vietnamese Army, U n i v e r s i t y Press o f
1-26.

J.H. W i l l b a n k s , Abandoning

Vietnam: How America Left and South Vietnam Lost its

U n i v e r s i t y Press o f Kansas, Lawrence 2004, s. 5 6 - 5 8 .
1 1 1

D . A n d r a d e , J . H . W i l l b a n k s , op.cit., s. 2 1 - 2 2 .

War,

�227

4. Projekt Camelot i „tajski skandal"

• nalezży pamięetaóc,żze to jednostki panóstwa, na któorego terenie toczaę sieę ope¬
racje przeciwpartyzanckie, powinny byóc przede wszystkim odpowiedzialne za
zapewnienie bezpieczenóstwa i ustanowienie instytucji zdolnych zaspokajaóc
podstawowe potrzeby lokalnych mieszkanócoów. Dzieęki temu jednostki te
odpowiednio przygotujaę sieę do działanó w okresie, gdy Amerykanie opuszczaę
teren o p e r a c j i .
112

Z drugiej strony, za jednaę z najwieększych słaboósci CORDS należzy uznaóc
m a ł e wsparcie z innych ózróodeł w zakresie wiedzy operacyjnej. Osoby
uczestniczaęce w programie mogły polegaóc w zasadzie jedynie na badaniach
własnych CORDS - programu nie przystosowano bowiem do tego, aby wykorzystaóc potencjał badanó i analiz kulturowych oraz społecznych prowadzonych
w Stanach Zjednoczonych, co pozwoliłoby na jeszcze bardziej skuteczne
działania. Zamiast tego zespoły doradcóow CORDS zostały pozostawione same
sobie przy wyborze metod zbierania i analizowania własnych d a n y c h .
113

Niewaętpliwie program CORDS, choóc nie zmienił ostatecznego w y n i k u
prowadzonej przez wojsko amerykanóskie wojny, w t y m nie zapobiegł kleęsce,
stał sieę pierwszym punktem odniesienia do budowy programu Human Terrain
System w Iraku i Afganistanie. Ten ostatni jest zreszta w literaturze przedmiotu
czesto nazywany „ C O R D S X X I w i e k u " .
1 1 4

4. Projekt Camelot i „tajski skandal"
Lata 60. i 70. X X wieku to okres dwoóch wielkich skandali w amerykanóskiej
antropologii zwiaęzanych z u d z i a ł e m antropologoów w k s z t a ł t o w a n i u polityki
i strategii wobec innych krajoów . Pierwszy dotyczył projektu Camelot, drugi
przeszedł do historii pod nazwaę „tajski skandal". Projekt Camelot został
przygotowany w ramach działalnoósci Biura ds. Badanó nad Operacjami
Specjalnymi (Special Operations Research Office - SORO), ktore zostało p o w o ł a n e
z inicjatywy Departamentu Obrony USA na The A m e r i c a n University
(Washington D.C.). W ó s r ó o d j e g o p r a c o w n i k o ó w z n a l a z ł o sięe d u ż z e g r o n o
socjologoów i antropologóow badajaęcych tzw. ludzki aspekt operacji przeciwpartyzanckich . W t y m samym roku SORO zaprojektowało plan Camelot.
Jego celem było „stworzenie procedur oceny potencjalnoósci wojny domowej
115

116

1 1 2

Ibidem, s. 22.

1 1 3

J. K i p p et al., op.cit., s. 1 1 .

1 1 4

1 1 5

Ibidem.
Por.: H . Schreiber, Swiadomosc miedzykulturowa

operacji wojskowych,

- „odswiezony"

paradygmat

[ w : ] B. Janusz-Pawletta (red.), Konwencje Genewskie 60 lat później,

prowadzenia
Akademia

O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2010.
1 1 6

W i e l e raportóow p r z y g o t o w a n y c h przez S O R O m i a ł o u n i k a l n y charakter, n p . w efekcie

r a p o r t o w p o w s t a ł a praca a u t o r s t w a Jamesa R. Price'a i Paula Jureidiniego, noszaca t y t u ł : Czarna
magia, czarownictwo,
operacje

w Kongu

Implications

czary i inne zjawiska psychologiczne oraz ich wpływ
(Witchcraft,

on Military

Sorcery,

Magic,

and

Other

na wojskowe i paramilitarne

Psychological

and Paramilitary Operations in Congo, 1 9 6 0 ) .

Phenomena,

and

Their

�228

V. Między militaryzacja antropologii a antropologia...

wósroód społeczenóstw narodowych; zidentyfikowanie o podwyżzszonym poziomie
tajnoósci tych działanó, któore rzaęd mozże podjaęóc w celu stworzenia warunkóow,
uznawanych za dajaęce podstawęe do wzrostu mozżliwoósci wybuchu wojny do117

mowej"
.
Chile m i a ł o byc pierwszym studium przypadku projektu Camelot. M i m o że
wojskowe korzenie tego projektu były utrzymywane w óscisłej tajemnicy,
informacje o nich wyciekły do prasy. Wszystkie chilijskie gazety goraęco
przeciwko temu protestowały, a rzaęd chilijski wystosował oficjalny protest
dyplomatyczny do ambasadora Stanoów Zjednoczonych. W samych Stanach
Zjednoczonych doszło do przesłuchanó w tej sprawie przed Kongresem i w roku
1965 projekt został zamknięety, przysparzajaęc jednak kwestii wspoółpracy antropologoów z wojskiem niechlubnej sławy.
Króotko po tej aferze w y b u c h ł a nasteępna, zwiaęzana z prowadzeniem tajnych
badanó socjologicznych. W marcu 1970 roku z uniwersyteckiego gabinetu
jednego z profesoróow zostały wykradzione dokumenty wskazujaęce na zaangażzowanie badaczy społecznych w amerykanóski program działanó przeciwpartyzanckich w Tajlandii. Dokumenty zostały przekazane do Komitetu Mobilizacji
Studentów na rzecz zakoóczenia wojny w W i e t n a m i e
i były systematycznie
publikowane na łamach wydawanego przez komitet pisma „The Student Mobilizer". Duzże grono antropologóow i socjologoówmiałowóswietle tych dokumentóow
rzekomo zbieraóc i dostarczaóc dane Departamentowi Obrony StanoówZjednoczonych oraz Króolewskiemu Rzaędowi Tajlandii w celu wspierania zwalczania
partyzantki przez np. przekazywanie pomocy rozwojowej, któorej celem miało
byóc zacheęcenie wiosek tubylczych do pozostania lojalnymi wobec rzaędu
tajlandzkiego. Ponownie rozgorzała wielka debata, zwłaszcza na posiedzeniach
Komitetu ds. Etyki A A A . Wielu antropologoówbroniłosięe, moówiaęc, żzeuzżyczali
swoich ekspertyz po to, aby powstrzymaóc upadek osiedli tubylczych w Tajlandii.
Wzburzenie całego ósrodowiska s p o w o d o w a ł o wycofanie sięe na dłużzszy czas
antropologoówzewspoółpracy z wojskiem. Za standard etyczny uznano brak
takiego zaangażzowania, któory został formalnie ogłoszony przez A A A w 1971
roku jako jedna z zasad etyki zawodowej. P o w o ł y w a n o sięe na prawdopodobienóstwo tego, żze dotychczas przyjaóznie nastawiona do antropologóow ludnoósóc
wszystkich zacznie podejrzewaóc o szpiegostwo i wyszukiwanie podatnego
gruntu pod przyszłe operacje wojskowe (efekt „spalonej ziemi"). Tajnoósóc badanó
została oficjalnie poteępiona przez A A A .
118

1 1 9

1 1 7

Z o b . szerzej na ten temat: I . L . H o r o w i t z

Studies in the Relationship

(red.), The Rise and Fall of Project

Between Social Science and Practical Politics,

Camelot.

M I T Press, Massachusetts

1967.
1 1 8

Student Mobilization

Committee to End the War in Vietnam, za: M . McFate,

Anthropology...,

op.cit.
1 1 9

E. W a k i n , Anthropology

goes to war: Professional

ethics and counterinsurgency

in

U n i v e r s i t y o f W i s c o n s i n , Center for Southeast A s i a n Studies, M a d i s o n 1992, s. 28.

Thailand,

�229

5. Militaryzacja antropologii w XXI wieku

Zasady A A A podkreslały, ze „przeprowadzając badanie, antropolog od­
powiada przed osoba badana. Kiedy wystapi konflikt interesów, to własnie
interes jednostki ma p i e r w s z e ó s t w o . Antropologowie musza uczynic wszystko
co w ich mocy, aby chronióc psychiczne, społeczne i psychologiczne dobra osóob
badanych, jak również ich honor, p o w a g ę i prywatnosc". Zasady zawierały
roówniezż stwierdzenie, żze: „zgodnie ze stanowiskiem A A A w sprawie tajnych
i nielegalnych badanó nie należzy przeprowadzaóc jakichkolwiek badanó, ktoóre nie
saę ogoólnodosteępne dla opinii publicznej i dla populacji, ktoóre były badane (...).
Antropologowie nie powinni ujawniaóc wynikoów badanó jedynie wybranym
jednostkom, jednoczesnie zabraniając i n n y m dostepu do n i c h " . Innymi
słowy, zasady A A A nakazywały antropologom rozdartym pomieędzy ochronaę
osoby badanej a bezpieczenóstwem w ł a s n e g o narodu, aby zawodowaę lojalnoósóc
wzgleędem osoób badanych stawiali zawsze wyzżej niżz swóoj patriotyzm. Zasady
okreóslały roówniezż,zże to właósnie sfera publiczna jest właósciwym miejscem na
antropologicznaę debateę i propagowanie antropologicznej wiedzy.
1 2 0

Do 1990 roku brzmienie niektóorych zapisóow zasad A A A zostało osłabione,
czeęósciowo w odpowiedzi na lobbing rosnaęcej liczby a n t r o p o l o g ó o w s p o z a
instytucji akademickich. W szczegoólnoósci dotyczyło to tajemnicy zawodowej
w zakresie prowadzonych badanó i konsultacji. Dlatego tezż znalazło sieę tam
sformułowanie: „Niezalezżnie, czy mamy do czynienia z badaniami akademicki¬
m i , czy tezż pozaakademickimi, antropologowie muszaębyóc uczciwi, jezżeli chodzi
o ich zawodowaę tozżsamoósóc. Jezżeli w y n i k i ich badanó nie majaę byóc publicznie
dosteępne, powinno to byóc komunikowane wszystkim zainteresowanym od
samego p o c z a ę t k u " .
121

Róowniezż dzisiejszy kodeks etyczny jasno móowi o zakazie podejmowania
jakichkolwiek tajnych badanó lub ich prowadzenia, jeósli w y n i k i nie mogaę zostaóc
zaprezentowane p u b l i c z n i e . Odcieęcie sieę antropologoów od „podejrzanego"
wojska stało sięe faktem.
122

5. Militaryzacja antropologii w XXI wieku
Burzliwa historia zwiaęzku antropologii z organizacjami wojskowymi i wywia¬
dowczymi w przeszłoósci wiaężze sięe obecnie z wysteępujaęcaęwósróod antropologoów
amerykanóskich obawaę co do wspoółpracy z rzaędem. Kontrastuje to oczywióscie z historycznymi korzeniami antropologii, powiaęzanej niemal symbiotycznie
z p a ó s t w e m , przez co okreslano ja mianem „służebnicy k o l o n i a l i z m u " .
Dzisiaj, zgodnie ze s ł o w a m i Montgomery McFate, osiagnelismy następujący
stan rzeczy: „Walka z partyzantkaę w Iraku wymaga kulturowej i społecznej
123

1 2 0

Ibidem, s. 2 7 3 - 2 7 5 .

1 2 1

Ibidem, s. 2 3 5 .

122

Wersja

z lutego 2 0 0 9 :

http://www.aaanet.org/_cs_upload/issues/policy-advocacy/

27668_1.pdf (26.06.2010).
1 2 3

M . D r a z u l - K o s z y k o w s k i , op.cit., z a ł a c z n i k D , s. I .

�230

V. Między militaryzacja antropologii a antropologia...

znajomoósci przeciwnika. Do chwili obecnej instytucje Stanoów Zjednoczonych dyplomacja, wojsko, wywiad, gospodarka - nie brały wprost pod uwagęe kultury
przeciwnika przy k s z t a ł t o w a n i u czy realizowaniu polityki. Ta luka w wiedzy
kulturowej ma prosta przyczynę - niemal całkowity brak obecnosci antropologii
w instytucjach narodowego b e z p i e c z e ó s t w a " .
Tragiczne w skutkach konsekwencje tej ignorancji kulturowej w sferze
bezpieczenóstwa doprowadziły do tego, żze zaczyna sieę dyskutowaóc nad tym, czy
byc m o ż e nie nadszedł „czas na pojednanie" . David Kilcullen, oficer piechoty
wojsk australijskich, jeden z architektóow „zwrotu kulturowego" w wojsku,
zauwazżył, zże nieobecnoósóc antropologoów stanowi problem na kazżdym szczeblu
(od taktycznego do strategicznego), gdy konflikt i zadania operacyjne dotykaja
spraw k u l t u r o w y c h .
Oczywióscie takie argumenty nie przekonujaę wszystkich, w szczegoólnoósci
tych, ktoórzy uwazżajaę udział antropologóow w wojnach z terroryzmem za naj¬
gorsze rozwiaęzanie z mozżliwych. Postawa Davida Kilcullena oraz Montgomery
McFate została poddana ostrej krytyce przez Roberto Gonzóaleza, w zwiaęzku z ich
w k ł a d e m w przygotowanie podreęcznika dla armii amerykanóskiej dotyczaęcego
działanó przeciwpartyzanckich (FM 3 - 2 4 ) .
Zagorzałym krytykiem wykorzystania antropologoów w ramach operacji wy¬
wiadowczych i wojskowych jest takzże David Price, ktoóry wychodzi z załozżenia,
żze antropologowie saę zobowiaęzani przede wszystkim chronióc tych, ktoórych badajaę . Poglaęd ten podzielajaę wszyscy ci, ktoórzy wskazujaę, zże udział antropologoów w wojnie z terroryzmem beędzie stanowióc swoistaęzdradeę zaufania badanych
oraz doprowadzi do zniszczenia nie tylko terrorystoów, ale roównieżz społecznoósci,
z których sie w y w o d z a .
Ponadto przeciwnicy wskazujaę na naduzżycia, jakich we wczeósniejszych
okresach m i a ł o dopuszczaóc sieę CIA, wykorzystujaęc antropologieę jako osłoneę dla
swych działanó. To sprawiło, żze w ł a d z e niektóorych krajoów podejrzewały, zże
generalnie wszyscy antropologowie realizujaęcy badania terenowe w granicach
ich panóstw prowadzaę mniej lub bardziej szkodliwaę działalnoósóc szpiegowskaę, co
z kolei p o w o d o w a ł o konfiskateę i niszczenie materiałoów zwiaęzanych z badaniami
antropologicznymi. Co wieęcej, czeęósóc antropologóow uwazża, żze prowadzone przez
nich badania terenowe - zwłaszcza te wósroód społecznoósci majaęcych zwiaęzki
124

125

126

127

128

129

1 2 4

M . McFate, Anthropology... , op.cit., s. 24.

1 2 5

M . D r a z u l - K o s z y k o w s k i , op.cit., s. i .

1 2 6

1 2 7

Ibidem.
R.J. Gonzalez, Towards Mercenary Anthropology? The New US Army Counterinsurgency

FM 3-24 and the Military-Anthropology

Manual

Complex, „ A n t h r o p o l o g y Today" 2007, t. 23, n r 3, s. 14-19.

1 2 8

M.Drazul-Koszykowski,

1 2 9

D . Price, Past Wars, Present Dangers,

op.cit., s. i i .
Future Anthropologies,

op.cit., s. 2 1 . Przy tej okazji

wskazuje się na s ł y n n y j u z p r z y k ł a d T h o m a s a E d w a r d a Lawrence'a, k t ó r y z o s t a ł w zasadzie
w y k o r z y s t a n y przez rzad b r y t y j s k i . Ostatecznie Lawrence z d a ł sobie s p r a w ę z tego, j a k bardzo
z o s t a ł z m a n i p u l o w a n y oraz ż e z d r a d z i ł w i e l u A r a b o w , m i m o ż e ci o b d a r z y l i go szacunkiem
i zaufaniem. Wieęcej na t e m a t Lawrence'a w rozdz. V I .

�231

5. Militaryzacja antropologii w XXI wieku

z partyzantkaę - były sabotowane przez lokalne rzaędy i policjeę, a niekiedy nawet
róowniezż przez CIA i inne organizacje szpiegowskie z panóstw zachodnich. W t y m
kontekóscie David Price przywołuje historieę jednego z najbardziej znanych
antropologoów drugiej połowy X X wieku, twoórcy pojęecia materializmu kulturo¬
wego - Marvina Harrisa, ktoóry pod koniec lat 50. X X wieku prowadził badania
terenowe nad praktykami dyskryminacji rasowej w Mozambiku. Marvin Harris
w trakcie badanó miał kontakt róowniezż z liderami ruchu partyzanckiego, co
w y w o ł a ł o obawy mozambickiego rzaędu. Ostatecznie badacz m u s i a ł uciekaóc
z tego kraju - zostawiajaęc na miejscu wszystkie materiały dotyczaęce badanó. Gdy
w koóncu materiały te zostały m u zwroócone, były bardzo zniszczone .
130

To oczywióscie jedna strona medalu. Sytuacja przedstawia sieę bowiem
inaczej, jezżeli dowoódca jednostki wojskowej potrzebuje wsparcia antropologoów
w celach humanitarnych, np. w ochronie ludnoósci cywilnej czy tezż dostarczeniu
jej zżywnoósci, pomagajaęc siłom Organizacji Narodoów Zjednoczonych. Mozże
róowniezż chodzióc o to, aby zminimalizowaóc straty w ł a s n e na przykład przez
wyciaęgnieęcie właósciwych wnioskoów z przebiegu operacji wojskowych prowa¬
dzonych obecnie albo w przeszłoósci. Milan Vego w t y m kontekóscie wskazał, zże:
„ n i e p o w o d z e n i e w wyciaęgnieęciu odpowiedniej lekcji z przeszłoósci częesto wynika
z braku mozżliwoósci zrozumienia uwarunkowanó lokalnych albo braku postrze¬
gania armii przeciwnika lub jego społeczenóstwa zgodnie z jego w ł a s n y m i
pojęeciami" . Uwazża, zże opinia antropologa mozże pomoóc kazżdemu dowóodcy
wojskowemu lepiej rozumieóc społecznoósci, z któorymi zetknie sieę podczas
planowanych operacji.
131

Dlatego teżz niektóorzy antropologowie, jak choócby H u g h Gusterson,
proponujaę pewne rozwiaęzanie poósrednie. W e d ł u g niego antropologowie chcaę
pomagaóc, ale niekoniecznie w ramach óscisłych struktur rzaędowych czy wojsko¬
wych, gdyzż taka praca możze przynieósóc wieęcej szkoód nizż pozżytku. Jak wskazuje
Hugh Gusterson, antropologowie maja duzo do zaoferowania - w szczególnosci
swoja wiedze na temat przyczyn ekstremizmóow religijnych i terroryzmu jednak sa zainteresowani znalezieniem możzliwie szerokiej platformy wspóołpracy, gdzie ich badania beda dostepne nie tylko dla wojska, ale tak naprawde
dla o g ó ł u . P o s t u l u j a r ó w n o c z e s n i e , aby wymagania stawiane antropologom
były realne oraz by dobrze dobieraóc wspoółpracownikoów spoósróod nich. Dla
przykładu wskazał na opinie antropologoów przygotowane dla armii amerykanóskiej przed inwazja w Iraku, ktoóre móowiły, izż Irakijczycy sa gotowi postrzegaóc
Amerykanóow jako wyzwolicieli, a kiedy Saddam Husajn straci władze, zaroówno
szyici, jak i sunnici beda bardziej skorzy do porozumienia niżz do walki miedzy
1 3 2

1 3 0

D . Price, Interlopers

and Invited

Guests: On Anthropology

s Witting and Unwitting Links

to

Intelligence Agencies, „ A n t h r o p o l o g y Today" 2002, t. 18, n r 6, s. 16.
1 3 1

M . Vego, Joint Operations Warfare: Theory and Practice, N a v a l W a r College Press, N e w p o r t

2009.
1 3 2

H . Gusterson, When Professors Go to War. Why the Ivory Tower and the Pentagon Don't

http://www.foreignpolicy.com/articles/2008/07/20/when_professors_go_to_war.

Mix,

�232

V. Między militaryzacja antropologii a antropologia...

sobaę. W rzeczywistoósci po upadku reżzimu Husajna Irak pograężzył sieę w wojnie
domowej. Staęd Hugh Gusterson wnosi, zże takie błeędne przewidywania były
spowodowane politycznaę stronniczoósciaę antropologoów. Wósróod tych bowiem,
ktoórzy doradzali armii amerykanóskiej w latach 2002-2003, przewazżali neokonserwatysci (tzw. neocons), a sceptycznie do inwazji nastawiona pozostała, spora
częeósóc antropologoów u n i k a ł a wspóołpracy z wojskiem, wojsko nie m i a ł o zatem
możliwie p e ł n e g o obrazu p r o b l e m ó w kulturowych i religijnych I r a k u .
133

5.1. Human

Terrain

System

Ironia sytuacji polega wieęc na tym, żze w momencie, w ktoórym wojsko ponownie
dojrzało do korzystania z wiedzy o kulturze, ósrodowisko antropologóow
ostatecznie u z n a ł o wspóołpracęe z wojskiem co najmniej za kontrowersyjnaę.
Powstał jednak, przy zaangażzowaniu niektoórych antropologoów (jak Mont¬
gomery McFate) i wsparciu ze strony politykoów i wojskowych (jak gen. Robert
H . Scales czy kongresmen Ike Skelton), nowy system zdobywania wiedzy
o kulturze - Human Terrain System. Irak i Afganistan ujawniły bowiem, zże armia
USA nie ma doktryny odpowiadajaęcej realiom operacji. Doktryna Weinbergera-Powella formułowała zasady majaęce uniemozżliwióc Amerykanom zaangażzowanie sięe „w drugi Wietnam", a n i m właósnie okazały sieę z czasem Irak i , przede
wszystkim, Afganistan. Nie było doktryny odbudowy i rekonstrukcji, a podręecznik wojskowy 3-07 Stability Operations and Support Operations nie został u k o ó czony ażz do lutego 2003 roku. W paózdzierniku 2003 roku odbyły sięe
p r z e s ł u c h a n i a przed Komisjaę Izby Reprezentantoów ds. Służzby Wojskowej
w sprawie lessons learned z operacji „Iracka wolnoósóc". Wtedy właósnie zeznania
generała Scalesa spowodowały, zże członek Izby Reprezentantoów Ike Skelton
opublikował list do Sekretarza Obrony Donalda Rumsfelda, w któorym pisał:
„moówiaęc kroótko, gdybyósmy lepiej rozumieli irackaę kulturęe i mentalnoósóc, nasze
plany wojenne byłyby d u ż o lepsze, niż sa obecnie, plany na okres powojenny ze
wszystkimi jego wyzwaniami byłyby o niebo lepsze, a my sami bylibyósmy lepiej
przygotowani na «długa harówkę», ktorej efektem byłby pokój w I r a k u " .
W 2004 roku doradca naukowy Połaęczonego Dowoództwa zainicjował
program znany pod nazwa, Cultural Preparation of the Environment (CPE), który
miał byóc odpowiedziaę na zgłaszane przez dowoódcóow wracajaęcych z Iraku
potrzeby pozyskania informacji społeczno-kulturowych w celu zminimalizowa¬
nia strat w przepływie informacji na ten temat, wysteępujaęcych przy rotacji
jednostek, oraz wsparcia wojska przez e k s p e r t ó w od spraw k u l t u r o w y c h .
134

135

1 3 3

M . Drazul-Koszykowski,

1 3 4

Informacja prasowa b i u r a k o n g r e s m e n a Ike'a Skeltona: Skelton Urges Rumsfeld to Improve

op.cit.,s.V.

Cultural Awareness Training, 23 p a z d z i e r n i k a 2003, w w w . h o u s e . g o v / s k e l t o n / p r 0 3 1 0 2 3 . h t m l . Za:
M . McFate, Anthropology... , op.cit., s. 27.
1 3 5

M . McFate, U.S. Miliatry

Requirements for Socio-Cultural

Knowledge,

http://www.donhcs.-

com/hsr/13_june/doc/Mongomery%20McFate%20HSR%20Conference%20Presentation%20June%2013,%202007%202.pdf (26.06.2010).

�233

5. Militaryzacja antropologii w XXI wieku

W 2006 roku T R A D O C (U.S. Army Training and Doctrine Command - Dowodztwo
A r m i i Stanóow Zjednoczonych ds. Szkolenia i Doktryn) przejeło kontrole nad
programem i zaprojektowano Human Terrain System, w efekcie ktoórego w t y m
samym roku zostało wysłanych pierwszych pieóc grup doradcóow społeczno¬
-kulturowych do Iraku i A f g a n i s t a n u .
Human Terrain System (HTS) funkcjonuje na podstawie Human Terrain Teams,
składających sie z wojskowych, antropologów, socjologów, lingwistów etc. oraz
doóswiadczonych juzż w misjach tego typu wojskowych. „Antropologiczne ko¬
manda", licza ce 5-8 osoób, słuzża swoja wiedza dowoódcom wojskowym, pomagaja c i m zrozumieóc złozżonoósóc sytuacji i projektowaóc działania wobec ludnoósci
lokalnej. Montgomery McFate, wspóołtwoórczyni tego systemu, zapewnia, zże nie
chodzi t u o „militaryzowanie" antropologii, ale raczej o „antropologizowanie"
Pentagonu . Zgodnie ze swym statusem H T T nie zbieraja danych wywiado¬
wczych ani nie uczestnicza w działaniach k i n e t y c z n y c h .
136

137

138

Kazżdy zespoół H T jest rekrutowany i szkolony do pracy w okreóslonym
regionie, gdzie działa jednostka wojskowa, któora zespoół ma wspieraóc. Pełna
integracja zespołu H T z ta jednostka jest bardzo istotna, dlatego teżz zespóoł
uczestniczy w spotkaniach grup roboczych jednostki i zajmuje w zasadzie
podobna pozycje jak kapelan wojskowy czy członkowie JAG (Judge Advocate
General). Dowoódca danej jednostki wojskowej okreósla zakres wspóołpracy
zespołu H T z poszczegoólnymi czeósciami tej jednostki. Misja H T T jest zwiekszenie zdolnoósci poszczegoólnych jednostek do zrozumienia lokalnej społecznoósci, wósróodktoórej żzyja i działaja żzołnierze. Zespoły wspieraja róowniezż
dowoódcoów jednostek w zrozumieniu uwarunkowanó społecznych i kulturowych
danego terenu, co m o ż z e b y ó c w y k o r z y s t a n e przy podejmowaniu decyzji
operacyjnych. Ponizżej przedstawiono schemat organizacyjny zespołóow H T oraz
objaósnienie roli kazżdego z członkoów z e s p o ł u .
1 3 9

Dowoódca zespołu H T jest głoównym doradca dowóodcy jednostki wojskowej
w zakresie H T , odpowiedzialnym za nadzorowanie prac zespołu H T i pomoc
w przetworzeniu danych dostarczanych przez zespoół na potrzeby procesoów de¬
cyzyjnych w danej jednostce wojskowej. Kluczowa na t y m stanowisku jest
umiejetnoósóc zapewnienia odpowiedniej integracji zespołu H T z jednostka
wojskowa . Osoba taka powinna mieóc doóswiadczenie w budowaniu i zarza dzaniu
z e s p o ł e m składającym sie z wysoko wykwalifikowanych s p e c j a l i s t ó w r ó ż n y c h
dziedzin.
Kierownik b a d a ó H T zarzadza p r z e p ł y w e m informacji w ramach zespołu, co
obejmuje róowniezż ósledzenie, katalogowanie i archiwizowanie informacji

1 3 6

www.hts.army.mil.

1 3 7

K . F a t t a h i , U.S. Army enlists anthropologists,

1 3 8

h t t p : / / h t s . a r m y . m i l / i n t h e n e w s . h t m l (26.06.2010).

1 3 9

Schemat i informacje o poszczegóolnych funkcjach członkóow z e s p o ł u H T p r z y g o t o w a n o

na podstawie

strony internetowej

BBC Service, 16 p a z d z i e r n i k a 2007.

http://hts.gtri.gatech.edu/?page_id=138

L. G r a u , K . P r i n s l o w , D . S m i t h , op.cit., s. 13.

oraz J.

Kipp,

�234

V. Między militaryzacja antropologii a antropologia...

zebranych przez zespóoł i przekazywanie ich dalej do wspieranej jednostki
wojskowej. Kierownik badanó H T ponadto jest odpowiedzialny za integracjeę
planóow zbierania danych H T z działaniami jednostki wojskowej, uczestniczy
w odprawach dowoódcoów jednostki czy tezż patroli oraz wspóołpracuje z i n n y m i
kluczowymi formacjami działajaęcymi na t y m samym terenie. Osoba zajmujaęca
to stanowisko powinna mieóc wykształcenie wojskowe w zakresie wywiadu
taktycznego.
Zadaniem analityka kulturowego jest przede wszystkim doradzanie zes¬
połowi H T i dowóodztwu jednostki wojskowej w zakresie nauk społecznych
i etnografii. Dlatego osoba ta odpowiada za prowadzenie czy tezż zarzaędzanie
odpowiednimi badaniami oraz za przygotowywanie analiz dotyczaęcych sytuacji
na terenie operacyjnym danej jednostki wojskowej. A n a l i t y k k u l t u r o w y
powinien mieóc wykształcenie antropologiczne lub socjologiczne, powinien
roównieżz wykazywaóc na tyle biegłaę znajomoósóc jęezyka lokalnego, aby móoc przeprowadzaóc badania terenowe. Docelowo osoby majaęce sprawowaóc tęe funkcjeę
rekrutuje sieę z badaczy, ktoórzy mieli wczeósniej kontakt z terenem objęetym
operacja wojskowa (badali ten teren, zyli na n i m itp.). Regionalny analityk
ds. badanó powinien wykazywaóc sieę w zasadzie takim samym doóswiadczeniem
i w y k s z t a ł c e n i e m jak analityk kulturowy.
Dowódca zespołu HT
Obowiązki: doradca ds.
kulturowych dowódcy jednostki
-

Analityk kulturowy
Obowiązki: doradca HTT i kadry
jednostki, prowadzenie/zarządzanie
badaniami i analizami
etnograficznymi i społecznymi

,

Regionalny analityk ds. badań
Obowiązki: dostarczanie wyjaśnień
na temat uwarunkowań lokalnych
i HT, prowadzenie tzw. grup
fokusowych z przedstawicielami
lokalnych społeczności

y

Kierownik badań HT
Obowiązki: Kształtowanie planu
badania HT zintegrowanego
z planami wywiadowczymi jednostki;
rezerwowy badacz danych HT

Analityk HT
Obowiązki: podstawowy
badacz danych HT
R y s u n e k 16.

S t r u k t u r a Human Terrain

Team

ó

Z róodło: Oprac. własne na podstawie schematu ze strony internetowej HTT. www.hts.army.mil.

A n a l i t y k H T jest p o d s t a w o w y m o g n i w e m z e s p o ł u H T , do któorego
obowiaęzkoów nalezży badanie informacji w zakresie H T oraz zbieranie danych.
Analityk H T prowadzi badania terenowe, towarzyszy patrolom, bierze udział
w spotkaniach przedstawicieli jednostki wojskowej ze społecznoscia lokalna.
Jego zadaniem jest roówniezż prowadzanie analiz konkretnych problemoów i opra¬
cowywanie ich w y n i k ó w na potrzeby danej jednostki wojskowej. W zasadzie

�235

5. Militaryzacja antropologii w XXI wieku

osoba pełniaca te funkcje powinna mieóc wykształcenie wojskowe i doóswiadczenie w pracy dla agencji rzadowych czy tez pozarządowych, jak np. Amerykanóska Agencja dla Rozwoju Miedzynarodowego (USAID) czy teżz regionalne
Zespoły Odbudowy Prowincji (Provincial Reconstruction Teams - PRT).
W ramach zespołu H T funkcjonuje dodatkowo badacz społeczny, t j . osoba,
ktoóra doradza dowóodztwu jednostki wojskowej w zakresie wszystkich spraw
związanych z etnografia i socjologiaoraz która w szczególnosci odpowiada za
wybóor metod badawczych koniecznych do uzyskania wszystkich wymaganych
informacji. Badacz społeczny zarzadza przygotowywaniem badaó i a n a l i z e t n o graficznych i socjologicznych, opierajac sie na danych o planowanych działaniach
operacyjnych uzyskanych od dowóodztwa jednostki wojskowej. Osoba piastujaca
te funkcjepowinna mieóc wykształcenie antropologiczne, socjologiczne, ekono¬
miczne czy tezż w zakresie stosunkoówmiedzynarodowych albo nauk politycznych.
Równolegle do z e s p o ł o w H T , działających na terenie objetym operacja
zbrojna, na terenie Stanow Zjednoczonych utworzono Research Reachback
Center (RRC) z siedziba w Fort Leavenworth (Kansas), gdzie swoja siedzibe ma
roówniezż Center for Advanced Operational Culture Learning dla amerykanóskiej
piechoty morskiej. W załozżeniu RRC, składaja ce sie z analitykóow wojskowych
i cywilnych oraz badaczy społecznych, ma byóc wsparciem dla zespołoów H T .
Dlatego RRC otrzymuje na bieżaco informacje od poszczególnych z e s p o ł o w H T
poprzez system M A P - H T (Mapping Human Terrain) .
W ten sposob dane sa
zbierane, katalogowane i umieszczane w jednej centralnej bazie. RRC ma dawaóc
odpowiedóz w skomplikowanych kwestiach poruszanych przez dowoódcóow
jednostek wojskowych w zakresie k u l t u r o w y m i etnograficznym, gdzie nie
wystarcza informacje zebrane przez dany zespoół H T . Jest to mozżliwe nie tylko
dzieki wykorzystaniu potencjału wewnetrznego RRC, ale roównieżz przez zapew¬
nienie dostepu do organizacji rza dowych i uczelni w zakresie nauk społecznych,
politycznych, ekonomicznych, historycznych czy kulturowych. W t y m zakresie
RRC ósciósle wspoółpracuje z Georgia Tech Research Institute oraz University o f
Nebraska . Mozżna powiedzieóc,żze RRC stanowi dodatkowe ogniwo zbierania
i wykorzystywania informacji na szczeblu centralnym, któorego z a b r a k ł o
w zakresie funkcjonowania programu CORDS w trakcie wojny w W i e t n a m i e .
Rysunek 17 przedstawia schemat organizacyjny RRC, ktoóry jest w zasadzie
zbliżzony do schematu organizacyjnego zespołu H T .
140

141

142

1 4 3

1 4 0

Maping Human Terrain. Specjalny p r o g r a m k o m p u t e r o w y , majacy byc o d p o w i e d n i k i e m

„ k u l t u r o w e g o Google E a r t h " , obecnie

mocno

k r y t y k o w a n y ze w z g l e d u na

kosztownoósóc

i niewydajnosc. Por. J. Stanton, HTS' MAP HT Failure: People Not Being Paid, MAP HT Cost
Overruns, „ Z e r o A n t h r o p o l o g y " czerwiec 2 0 1 0 ,
http://zeroanthropology.net/2010/06/02/hts-map-ht-failure-people-not-being-paid-map-htcost-overrruns/
1 4 1

1 4 2

1 4 3

Zob.

(25.20.2011).

http://hts.gtri.gatech.edu/?page_id=148.

J. K i p p , L . G r a u , K . P r i n s l o w , D . S m i t h , op.cit, s. 14.
Schemat p r z y g o t o w a n o na p o d s t a w i e s t r o n y i n t e r n e t o w e j

?page_id=138.

http://hts.gtri.gatech.edu/

�236

V. Miedzy militaryzacja antropologii a antropologia...

Dowódca
Reachback Centet

Analityk
kulturowy

Regionalny
analityk ds. badań

Kierownik
ds. wiedzy HT

Kierownik badań
HT

Analityk HT

Analityk HT

R y s u n e k 17. Schemat organizacyjny R R C
ó

Z róodło: Oprac. własne na podstawie schematu ze strony internetowej HTT. www.hts.army.mil.

Rozwinieciem w przypadku Afganistanu programu H T T jest p o w o ł a n i e
dodatkowych z e s p o ł ó w kobiet oficerów: Female Engagement Teams (dalej: FET).
Uznano, że odmienna pozycja kobiety w społeczeóstwie afgaóskim od pozycji
kobiety na Zachodzie powoduje, zże armia złozżona przede wszystkim z meżzczyzn
nie oddziałuje na istotna czesc s p o ł e c z e ó s t w a afgaóskiego, majaca, wbrew
stereotypom, istotny w p ł y w na podejmowane decyzje rodzinne. Poniewazż kon¬
takty miedzy kobietami afganóskimi a obcymi mezżczyznami sa zabronione,
uznano wiec, iż idealnym r o z w i ą z a n i e m bedzie posyłanie patroli złożonych
z kobiet oficeroów, ktoórych zadaniem miałaby byóc „ s p o n t a n i c z n a interakcja
z k o b i e t a m i a f g a n ó s k i m i podczas regularnie organizowanych patroli oraz
spotkania ze starszyzna i przedstawicielami lokalnej administracji rza dowej
celem wyjaósnienia swojej m i s j i " .
1 4 4

HTS od pocza t k u wywołuje protesty antropologoów-akademikóow. W odpo¬
wiedzi na krytyke narastajaca od samego momentu utworzenia programu na
zebraniu A A A w 2007 roku głos zabrała zatrudniona w ramach HTS Zenia
Helbig. Stwierdziła, izż HTS jest „przeceniany" przez ósrodowisko antropo¬
logiczne, ktoóre przez spektakularne debatowanie nad n i m i potepianie dostarcza
m u wiarygodnosci stanowienia jedynej i rzeczywistej odpowiedzi na bolaczki
pojawiaja ce sie w dzisiejszej armii, nieprzygotowanej do prowadzenia szeroko
zakrojonych działanó niekinetycznych: (od)budowy zniszczonej infrastruktury
(droóg, szkóoł, szpitali), tworzenia efektywnych struktur administracji i wojska
narodowego, w celu przekazania i m jak najszybciej p e ł n i odpowiedzialnoósci etc.

1 4 4

M . F l y n n , R. Bras, Woman to Woman. Female Engagement Teams in Afghanistan,

J o u r n a l " wrzesienó 2010, s. 3 4 - 3 6 .

„C4ISR

�5. Militaryzacja antropologii w XXI wieku

237

Wszystkie te działania nie moga byc efektywnie prowadzone bez w s p o ł pracy i poparcia ludnosci lokalnej. Aby zas takie poparcie m ó c pozyskac,
konieczne jest nawiązanie relacji opartych na szacunku i jakiejs dozie zaufania,
któore jest mozżliwe przez poszanowanie lokalnych struktur, tradycji, wierzenó
i zwyczajóow.
Anna Simons, antropolog z Uniwersytetu Harvarda, udzieliła już w 2002
roku wywiadu dla American National Public Radio, w k t ó r y m b r o n i ł a
a n t r o p o l o g ó w współpracujących z wojskiem a m e r y k a ó s k i m . W wywiadzie
tym zauważyła, ze: „kluczowym pytaniem jest to, co m o ż e m y zaoferowac l u ­
dziom majacym wyjechac na Filipiny, do Gruzji, Jemenu czy Iraku, czy tez
gdziekolwiek indziej, w celu lepszego zrozumienia, czego moga, spodziewac się
tam na miejscu. I m lepiej nasi chłopcy beda przygotowani, t y m mniej ofiar
będzie po obu stronach (...). Tak naprawde jestesmy przecież na wojnie
przeciwko terroryzmowi i walczymy zasadniczo przeciwko ludziom, któorzy
chcieliby zniszczyóc Stany Zjednoczone (...). Jezżeli antropologowie chcaę schowaóc
głowy w piasek i nie beędaęwspoółpracowaóc, to do kogo wojsko, CIA czy
inne instytucje zwroca się po informacje? Z w r ó c a się do ludzi, ktorzy udziela
i m takich informacji, ż z e a n t r o p o l o g o w i e z a c z n a ę wyrywaóc sobie w ł o s y
z głowy" .
1 4 5

W t y m kontekóscie pewnym rozwiaęzaniem wydaje sieę rozszerzenie programu
realizowanego przez Departament Obrony pod nazwa Minerva
Initiative
0 zagadnienia antropologiczne. Program Minerva Initiative z załozżenia ma słuzżyóc
zrozumieniu istniejaęcych i przyszłych zagrozżenó wynikajaęcych z globalizacji,
duzżej dynamiki zmian geopolitycznych, wzrostu tempa komunikacji oraz
bezprecedensowych zmian społecznych. Obejmuje on całe spektrum problem ó o w o d z m i a n k l i m a t u , p r z e z o p i s y w a n i e s ł a b o ó s c i niektóorych panóstw
1 zwiaęzanych z t y m ekstremizmóow, po powstawanie nowych sił w polityce
mieędzynarodowej, walki etniczne, katastrofy czy np. kleęski głodu. Zrozumienie
dynamiki tych zmian ma sprawióc,żze Stany Zjednoczone beędaę przygotowane na
odparcie ewentualnych zagrozżenó z t y m zwiaęzanych .
W ramach programu Minerva Initiative Sekretarz Obrony Robert Gates
w 2008 roku poruszył temat z e s p o ł ó w H T i w a t p l i w o s c i związanych z udziałem
antropologóow w wojnie w Afganistanie oraz Iraku. Podczas przemoówienia,
któore wygłosił na forum Stowarzyszenia U n i w e r s y t e t o ó w A m e r y k a n ó s k i c h
14 kwietnia 2008 roku, wskazał, ze: „ z r o z u m i e n i e tradycji, motywacji i jezyków
innych czeęósci óswiata nigdy nie było mocnaę stronaę Stanóow Zjednoczonych.
Wreęcz przeciwnie, to zawsze s t a n o w i ł o problem". Dlatego teżz wziaęł w obroneę
antropologoów, ktoórzy brali aktywny udział w pracach zespołóow HT: „ W Iraku
i Afganistanie bohaterskie poóswieęcenie i najlepsze intencje naszych zżołnierzy
146

1 4 5

W y d a n i e poranne, N a t i o n a l Public Radio,

Anthropology

and the Military:

1968,

2003,

t. 19, n r 3, s. 2 5 - 2 6 .
1 4 6

Zob.

http://minerva.dtic.mil/.

and Beyond?,

14

sierpnia 2 0 0 2 . Za:

H . Gusterson,

„ A n t h r o p o l o g y Today" czerwiec 2003,

�238

V. Miedzy militaryzacja antropologii a antropologia...

były podkopywane przez brak wiedzy o kulturze i ludziach, z któorymi przyszło
i m sie codziennie stykac - ludziach tworzących społeczeóstwa zorganizowane
w oparciu o sieóc rodoów i plemion, gdzie starożzytne kodeksy wstydu i honoru
znaczyły d u ż o wiecej niz «serca i umysły». Dlatego tez wojska amerykaóskie
dzieki wspóołpracy antropologoów i innych ekspertoów mogły lepiej zrozumieóc
kulture, w ktoórej przyszło i m działaóc. Program Human Terrain jest w zasadzie
w dalszym cia gu na etapie niemowlectwa i roósnie w boólach. Jednak jużz pierwsze
jego efekty pokazuja, zże prowadzi do zmiany myóslenia, czego wyrazem jest
chociażzby zapraszanie lokalnych przywoódcoów plemiennych na poóswiecenie me¬
czetu, odbudowanego z funduszy sił koalicji. Tego typu działania sa kluczem do
sukcesu w dłuzższym okresie, jednak nie sa typowe dla dowoództwa wojskowego,
któore w dalszym cia gu przykłada wiecej wagi do siły ognia i technologii. Co
istotne, działania takie przyczyniaja sie do zmniejszenia przemocy, biedy czy
ofiar wsrod c y w i l ó w " .
Działania zainicjowane przez rza d amerykanóski zaowocowały podjeciem
dyskusji na temat wspoółpracy antropologoów z wojskiem czy wywiadem. G ł o s e m
w tej dyskusji była roówniezż wypowiedóz Nicholasa Gesslera na I I miedzynarodowej konferencji poóswieconej etyce wywiadu (Second International Conference on
the Ethics ofNational Security Intelligence), ktoóry w ten sposoób scharakteryzował
stosunki miedzy antropologia a wywiadem: „Antropologia nigdy nie miała
łatwych relacji z wywiadem. Obie dziedziny starały sie w sposóob obiektywny
zrozumiec kultury «Innych», czyli posiaśc i m tylko znana, wewnetrzna wiedze
o pozornie tajemniczych sposobach działania i myóslenia «Innych» - ich po¬
strzeganiu i rozumieniu óswiata, wymaganiach, zachowaniach, któore wydawały
sie radykalnie odmienne od naszych. Antropologowie, badacze służzacy
dziedzinie powstałej w erze kolonializmu, podjeli starania, aby w oderwaniu
od swych narodowych interesoów pozyskaóc zaufanie tych, któorych badali, oraz
by budowaóc mosty miedzy kultura «Innych» a nasza . W ten sposoób wytyczali
krete scieżki władzy i odpowiedzialnosci, nawigujac miedzy interesem tych,
ktoórych badali, interesem ich samych, interesem tych, któorzy sponsorowali ich
badania, a ideałami wspierania naukowych i humanistycznych celóow antropo¬
logii. Czeęósóc antropologoówwspoółpracowała, choóc i n n i byli przeciwni wspóołpracy
z wywiadem, ta relacja była zawsze skazżona konfliktem interesoów. Perspektywa
antropologiczna mozże bowiem dostarczyóc wywiadowi tego, co nazywa sięe
wywiadem kulturowym, przez próobeęuóswiadomienia i oceny głeęboko zakorze¬
nionych i czeęsto niewidocznych róożznic mieędzy ludózmi. Dlatego nalezży mieóc na
uwadze zaróowno aspekty etyczne wynikajaęce ze óscisłej wspoółpracy tych dwoóch
dziedzin, jak róowniezż powstajaęce wtedy, gdy kazżda z nich podaęzża w swojaę
strone" .
147

148

1 4 7

R . M . Gates, m o w a w y g ł o s z o n a 14 k w i e t n i a 2008 r o k u , zob.

http://www.defense.gov/speeches/speech.aspx?speechid=1228 (28.10.2011).
1 4 8

N . Gessler, h t t p : / / w w w . s s c n e t . u c l a . e d u / g e o g / g e s s l e r / t u t o r i a l s / ( 2 0 . 0 9 . 2 0 0 8 ) .

�239

6. Antropologiczna „doktryna przeciw-przeciwpartyzancka"

6. Antropologiczna „doktryna przeciw-przeciwpartyzancka"
Ci, ktoórzy podejmujaę wspóołpraceę z wojskiem, saę jednak obecnie wykluczani
ze ósrodowiska antropologiczno-socjologicznego. W ramach protestu przeciwko
„antropologii wojskowo zaangazżowanej" p o w s t a ł a Sieóc Antropologoów „Zanie¬
pokojonych" t a k a w s p ó ł p r a c a (The Network o f Concerned Anthropologists N C A ) , k t ó r a wydała w 2009 roku The Counter-Counterinsurgency Manual or,
Notes on Demilitarizing American Society (Podręcznik przeciw-przeciwpartyzancki
z p o d t y t u ł e m : Notatki na temat demilitaryzacji spoleczeńistwa
amerykańskiego) ,
bęedaęcy odpowiedziaę na nowy, uwzglęedniajaęcy (baędóz instrumentalizujaęcy i wypaczajaęcy, jak podkreóslajaę antropolodzy z N C A ) elementy wiedzy o kulturze
Podręcznik walki przeciwpartyzanckiej, wydany w 2007 roku (Counterinsurgency
Manual F M 3 - 2 4 ) . Zamieszczono w n i m - z prosba o wypełnienie i odesłanie
do N C A - deklaracjęe odmowy udziału w działaniach przeciwpartyzanckich
(pełna treósóc deklaracji w Aneksie).
14,9

150

Oproócz koronnego argumentu, żze HTS jest nieetyczny dla antropologoów
i innych badaczy społecznych (tak jak lekarze, antropologowie saę przede
wszystkim zobowiązani do tego, żeby nie zadawac cierpieó; w ramach funkcjo¬
nowania H T T nie jest możzliwe roówniezż d o p e ł n i e n i e standardu działalnoósci
badaczy społecznych, j a k i m jest uzyskanie od badanych uprzedniej i óswiadomej
zgody na badania), p o z o s t a ł e argumenty zgłaszane przez to ósrodowisko
przeciwko HTS dotyczaę tego, zże: 1) nie ma żzadnych dowodoów na to, zże HTS
jest efektywne (brak systemu niezależnej ewaluacji efektow); 2) HTS jest nie­
bezpieczne (na misji zgineło k i l k u wybitnych badaczy społecznych, w t y m znany
doktor nauk politycznych z Oksfordu Michael Bhatia; roówniezż żzołnierze skarzżaę
sięe, zże niedoóswiadczeni wojskowo badacze stanowiaę zagrozżenie dla ich bezpieczenóstwa); 3) HTS marnuje pieniaędze podatnikóow (od momentu utworzenia
HTS p o c h ł o n a ł prawdopodobnie ok. 250 m l n d o l a r o w ) .
31 paózdziernika 2007 roku Zarzaęd A A A wydał oóswiadczenie w sprawie
HTS, w któorym stwierdził, zże ważzne jest, aby ocena relacji mięedzy antropologiaę
z jednej strony a wojskiem i wywiadem panóstwowym z drugiej była dokonana
w sposóob ostrozżny i z uwzglęednieniem wszystkich okolicznoósci. W oóswiadczeniu podano, zże prace Komisji A A A , utworzonej w sprawie zaangażzowania
antropologii w amerykanóskie bezpieczenóstwo narodowe i wywiad, nie zakładajaę
systematycznych studióow nad projektem HTS. Zarzaęd A A A podkreóslił, zże
projekt HTS niesie za sobaę istotne problemy etyczne. W oóswiadczeniu wska¬
zano, zże projekt HTS stawia antropologoów w pozycji wspoółpracownikóow
amerykanóskich zżołnierzy w prowadzeniu wojny przez zbieranie na potrzeby
151

1 4 9

N e t w o r k o f C o n c e r n e d A n t h r o p o l o g i s t s , The Counter-Counterinsurgency

on Demilitarizing

Manual or, Notes

American Society, P r i c k l y Paradigm Press, Chicago 2 0 0 9 .

1 5 0

N a jego t e m a t por. rozdz. I I i rozdz. V I .

1 5 1

Stanowisko antropologow dotyczace programu Human Terrain System s f o r m u ł o w a n e w m a r c u

2010 i podpisane przez w s z y s t k i c h kolejnych p r e z e s ó w A A A , p e ł n i ą c y c h t ę funkcje o d
http://sites.google.com/site/concernedanthropologists/ (26.06.2010).

1995:

�240

V. Między militaryzacja antropologii a antropologia...

wojska danych kulturalnych i społecznych, dotyczaęcych lokalnych społecznoósci.
Waętpliwoósci etyczne podnoszone przy tego rodzaju działaniach dotyczaę
nasteępujaęcych sytuacji:
1. Jako wspoółpracownicy wojska antropolodzy HTS działajaę w sytuacjach, gdy
nie zawsze jest możzliwe odróozżnienie ich od standardowego personelu
wojskowego i jednoznaczne postrzeganie ich jako antropologoów. Stanowi to
istotnaę przeszkodeę w działaniu z etycznaę odpowiedzialnoósciaę właósciwaę dla
antropologa, ktoóry powinien zawsze jednoznacznie informowaóc badanych,
k i m jest i czym sięe zajmuje.
2. Antropologowie saę obciaęzżani odpowiedzialnoósciaę za negocjacje pomięedzy
roózżnymi grupami, właęczajaęc w to zaroówno lokalne społecznoósci, jak roówniezż
wojsko amerykanóskie, z ktoórym saę zwiaęzani i któore ich zatrudnia. W kon¬
sekwencji możze to rodzióc zobowiaęzania antropologóow HTS wobec wojska,
któore to zobowiaęzania pozostajaę w konflikcie z ich obowiaęzkami wzgleędem
osoób, ktoóre badajaę albo z ktoórymi sieę konsultujaę, w t y m z obowiaęzkiem
nieczynienia krzywdy osobom badanym, wskazanym w art. III, ust. A, pkt 1
kodeksu etyki A A A .
3. Antropologowie HTS pracujaę w strefie wojennej w warunkach, w ktoórych
trudno uzyskaóc od osóob badanych ich swobodnaę, nieprzymuszonaęzgodeęna
takie badanie. Jak stanowi art. I I I ust. A, pkt 4 taka zgoda jest zawsze
wymagana.
4. Jako członkowie z e s p o ł ó w HTS antropologowie dostarczają informacji i służa
radaę dowóodcom polowym wojsk amerykanóskich. Powstaje w zwiaęzku z t y m
ryzyko, zże informacja dostarczona przez a n t r o p o l o g ó o w H T S z o s t a n i e
wykorzystana jako podstawa do podjeęcia decyzji w zakresie identyfikacji
i wyboru okreóslonych społecznoósci jako celoów amerykanóskich działanó
zbrojnych. Takie wykorzystanie informacji uzyskanych podczas badaón tere¬
nowych mogłoby stanowióc naruszenie obowiaęzkoów wskazanych w art. I I I ,
ust. A, pkt 1 kodeksu etycznego A A A .
5. Jako zże HTS łaęczy antropologieę i antropologoów z amerykanóskimi działaniami
zbrojnymi, takie skojarzenie - biorac pod u w a g ę skalę globalnego pojmo­
wania a m e r y k a ó s k i e g o militaryzmu - m o ż e powodowac powazne ryzyko
dla bezpieczenóstwa antropologoów niezwiaęzanych z HTS, jak roówniezż dla
bezpieczenóstwa osoób, któore saę przez nich badane.
Wóswietle powyzższego Zarzaęd A A A p o d s u m o w a ł , zże projekt HTS stwarza
warunki sprzyjajaęce naruszaniu przez antropologoów kodeksu etycznego A A A .
Z t y c h p r z y c z y n Z a r z a ę d A A A wyraził dezaprobateę dla programu HTS.
W uzasadnieniu swej decyzji podkreóslił, żze kazżda wojna jest postrzegana jako
naruszenie praw człowieka, opierajaęc sieę na zasadach dalekich od demokracji,
dlatego nalezży postrzegaóc projekt HTS jako waętpliwe pod wzglęedem etycznym
zastosowanie antropologicznej wiedzy i doóswiadczenia, ktoóre nie możze zostaóc
zaakceptowane.

�241

6. Antropologiczna „doktryna przeciw-przeciwpartyzancka"

Zarzaęd A A A wskazał jednoczeósnie, zże antropologia mozże byóc, i w praktyce
jest, zobowiaęzana do pomocy w doskonaleniu polityki rzaędu amerykanóskiego
przez mozżliwie szerokie działania majaęce na celu uzyskanie zrozumienia dla
zasad antropologii w sferze publicznej, jak róowniezż powinna wspieraóc przej¬
rzysty rozwoój i wdrażzanie polityki amerykanóskiej przez demokratyczny proces
debaty, dialogu i opierania sięe na faktach. W t y m znaczeniu antropologia mozże
pomoóc w służzeniu humanitarnym zasadom globalnego pokoju i sprawiedliwoósci
społecznej .
W dyskusjach toczacych się na łamach amerykaóskich „Anthropology
News" i brytyjskiej „Anthropology Today" rzadko słyszalny jest głos antropologoów, proóbujaęcych szukaóc „trzeciej drogi": mieędzy specyficznie rozumianaę (bo
zawęezżonaę do wspoółpracy z wojskiem) antropologiaę engaged a concerned. Wieęcej
takich głosóow jest obecnych w Stanach Zjednoczonych, co jednak nie dziwi,
zważzywszy na fakt bezpoósredniego udziału antropologoów w działaniach zbroj¬
nych właósnie w armii amerykanóskiej i zaangazżowania znaczniejszych ósrodkoów
finansowych na szeroko pojmowane badania społeczne w Stanach Zjednoczo¬
nych niżz w Europie (co udowadnia działalnoósóc choócby takich instytucji jak
R A N D Corporation). Warto przyjrzeóc sieę wieęc argumentom tych, któorzy dostrzegajaęc etyczne wyzwania wiaężzaęce sieę z działalnoósciaęna rzecz panóstwa, widzaę
roówniezż mozżliwoósóc podaęzżania „drogaęósrodka".
Głos óswiezżo upieczonych absolwentóow antropologii z Texas University
dobrze streszcza tytuł ich wypowiedzi zamieszczonej na ł a m a c h „Anthropology
News": Kiedy „nie zadawaj cierpien" zamieniło sie w „nie rob nic"? . Podkreslaja, iż
wspoółpraca z wojskiem wcale nie musi byóc róownoznaczna z konformizmem lub
rozwijaniem stosowanej w wojsku ideologii czy praktyk. Możzeróownieżz
oznaczaóc praceęwósroód wojskowych po to, aby przyczynióc sięe do zaistnienia
zmian w dobrym kierunku. Odwołujaę sieę tutaj do opinii Komisji A A A ds.
Antropologii Zaangazżowanej w Praceę na rzecz Bezpieczenóstwa Stanóow Zjedno¬
czonych i Organoów Wywiadowczych (AAA Commission on the Engagement of
Anthropology with the US Security and Intelligence Communities), ktoóra w listopadzie
2007 roku zauważzyła, izż nie jest jej zamiarem wydawanie zalecenó powstrzyma¬
nia sięe od jakiejkolwiek wspóołpracy w tej mierze. C z ł o n k o w i e komisji
podkreóslali raczej wageę dokładnej analizy rozmaitych form zaangażzowania
w p r a c e ę n a r z e c z w o j s k a , k t o ó r e umozżliwiałyby zachowanie standardóow
zawodowej odpowiedzialnoósci. „Postawęe ósrodka" reprezentowali takzże niektóorzy członkowie wspomnianej komisji. W dyskusji wewnaętrzósrodowiskowej
Laura McNamara, stawiajac pytanie: „Gdzie sa antropologowie?"
(w do152

153

154

1 5 2

AAA

Executive

Board Statement

on the HTS Project, 3 1 paózdziernika 2007, w w w . a a a n e t .

org/issues/policy-advocacy/Statement-on-HTS.cfm
1 5 3

(20.09.2011).

M . Serrato, C. Laporte, R. D h a n i u , When Did „Do No Harm"

Become „Do

Nothing"?,

„ A n t h r o p o l o g y N e w s " l i s t o p a d 2009, s. 24.
1 5 4

s. 13.

L . M c N a m a r a , Where Are the Anthropologists?,

„ A n t h r o p o l o g y N e w s " p a z d z i e r n i k 2006,

�242

V. Między militaryzacja antropologii a antropologia...

mysle: w amerykaóskich instytucjach administracji p a ó s t w o w e j i wojska), zauwazżyła, żze ich bardzo niewielka liczba pracujaęca na rzecz wielorakich instytucji
(roównieżz np. w obszarze bezpieczenóstwa energetycznego, bezpieczenóstwa
wewnęetrznego) powoduje, izż antropologowie majaę słabe pojeęcie o wewneętrznej
dynamice funkcjonowania i rozwijania sieę takich instytucji, i nie saę przez
to w stanie zrozumieóc obecnej „instytucjonalnej obsesji na punkcie kultury
w organach bezpieczeóstwa narodowego"; zamiast pomoc, doprowadzajado
tego, zże pracownicy tych instytucji zaczynajaę posuwaóc sieę do poszukiwanó
modeli obliczajaęcych dynamikęe kulturowaę, majaęcych byóc ekwiwalentem
„policyjnej kryształowej k u l i " , pomagajacej zrozumiec to, co się d z i e j e . Laura
McNamara zauważa: „Dobra wiadomosc jest taka, ze ludzie w wojsku, wy¬
wiadzie, instytucjach bezpieczenóstwa wewneętrznego i innych działach bezpieczenóstwa narodowego dostrzegajaę nieobecnoósóc a n t r o p o l o g ó o w i s a ę bardzo
zainteresowani t y m , aby poznaóc sposóob, w j a k i my podchodzimy do
problematyki kultury. Zła wiadomoósóc jest taka, zże nasza dyscyplina nie jest
gotowa odpowiedzieóc konstruktywnie na zabiegi ze strony Departamentu
Obrony, Departamentu Bezpieczeóstwa Wewnetrznego czy Centralnej Agencji
Wywiadowczej. W rzeczy samej wielu antropologóow uznaje p o m y s ł konstruk¬
tywnej wspoółpracy w sprawach bezpieczenóstwa narodowego za oksymoron, jeósli
nawet nie za straszliwa klatwe wiszaca nad naszym kodeksem e t y c z n y m " .
Wymienia tych współpracujących z imienia i nazwiska (m.in. Kerry Fosher,
Brian Selmeski, Anne I r w i n , Maren Tomforde), którzy jednak, z a u w a ż a autorka,
nie sa znani w ósrodowisku antropologicznym, gdyzż wola „trzymaóc opuszczona
głowe". Tocza ca sie debata, w ktoórej padaja skrajnie ostre słowa, nie pozwala na
c h ł o d n e przyjrzenie sie ich pracy w takich dziedzinach, jak miedzynarodowe
operacje pokojowe, rozwijanie programu szkoleniowego dla wojska czy
krytyczna analiza kultury organizacji takich jak CIA. Jeósli ci badacze nie zostana
dopuszczeni do głosu, a ósrodowisko wykluczy wspóołprace z p a n ó s t w e m
w dziedzinach dotyczacych jego bezpieczeóstwa, pracownicy instytucji p a ó stwowych beda czerpali wiedze o kulturze od n i e a n t r o p o l o g ó w , oferujących i m
fałszywe modele obliczeniowe oparte na czystej matematyce.
155

156

W y w o ł a n y przez Laure McNamara Brian Selmeski poół roku poóózniej opubli¬
kował na ł a m a c h „Anthropology News" artykuł nawiazuja cy do t y t u ł o w e g o
pytania postawionego przez nia: „Kim sa antropologowie b e z p i e c z e ó s t w a ? " .
W s k a z a ł na fakt p o w o ł a n i a kontrodpowiednika Network o f Concerned Anthropologists - Stowarzyszenia Antropologóow Wojska (Military Anthropology
Network - M A N ) . W 2007 roku społecznoósóc internetowa M A N liczyła 135
osoób z 8 krajoów (Kanada, Niemcy, Izrael, Holandia, Norwegia, Szwecja, Wielka
157

1 5 5

Ibidem.

1 5 6

Ibidem.

1 5 7

s. 1 1 .

B.R. Selmeski, Who Are the Security Anthropologists?,

„ A n t h r o p o l o g y N e w s " maj 2007,

�243

6. Antropologiczna „doktryna przeciw-przeciwpartyzancka"

Brytania i Stany Zjednoczone), reprezentujących różne dziedziny: antropologie,
politologie, psychologie, nauki wojskowe i wojskowych praktykóow.
W e d ł u g Briana Selmeskiego nie istnieje w t y m ósrodowisku łatwa przynalezżnoósóc czy teżz rozpoznawalnoósóc polityczno-ideowa: etykietowani jako
neokonserwatyósci (neocons) w rzeczywistoósci sa takzże liberałami, wiekszoósóc
z nich nie stawia roównieżz patriotyzmu ponad zawodowa odpowiedzialnoóscia,
ale po prostu uwazża, żze ich wiedza i działalnoósóc moga „coós zmienióc na lepsze".
Kwestia stawiana wprost przez Selmeskiego jest takżze kontrowersyjna dla wielu
antropologóow „zaniepokojonych" (jak możzna by przetłumaczyóc idee concerned
anthropology) sprawa tajnosci b a d a ó prowadzonych przez „ a n t r o p o l o g o w bezpieczenóstwa". Dla nas - pisze Brian Selmeski - nie tajnoósóc badanó jest
najwiekszym problemem etycznym dyscypliny, t y m bardziej żze opublikowane
ksiazżki antropologiczne roówniezż moga zostaóc wykorzystane do celóow bezpieczenóstwa, i jeósli w ten sposoób sprawa ta bedzie przedstawiana, to „pomyli sie
las z d r z e w e m " . Rozwiewa takze m i t , że antropologowie pracujacy dla
organoów bezpieczenóstwa narodowego sa pierwszymi informatorami - dostar¬
czycielami wiedzy o kulturach teraz szczegóolnie istotnych z p u n k t u widzenia
i n t e r e s ó w S t a n ó w Zjednoczonych. Poniewaz sa to bardzo specyficzne regiony
i potrzebne sa konkretne informacje, nie wystarczy byóc po prostu antropolo¬
giem, żzeby automatycznie staóc sie specjalista w tej kwestii. Zamiast tego, pisze
Selmeski, „tak jak wiekszoósóc studentoów, poszukuja ózróodeł internetowych
i informacji z Google, a - jesli Wikipedia okaze sie niedostatecznym zródłem
- idaę do biblioteki. W konsekwencji, każzdy kto publikuje ksiaęzżki w publicznym
dostepie, jest potencjalnie antropologiem bezpieczenstwa" .
Bardzo dobrym podsumowaniem rownorzeędnosci stron sporu jest zesta¬
wienie skrajnych p o g l a d ó w w tabeli, przygotowanej przez Jacka Kukuczke.
158

159

T a b e l a 12. A n t r o p o l o g i a m i e d z y do no harm a do some good
Zestawienie opinii negatywnych („przeciw") i pozytywnych („za") w dyskusji w o k ó ł
z a a n g a ż o w a n i a s i ę a n t r o p o l o g ó w w p r o j e k t y Human Terrain System i Minerva Consortia,
przygotowane w latach 2006-2008 przez A r m i e Stanow Zjednoczonych i Departament Obrony
USA
Opinie negatywne - „ p r z e c i w "

O p i n i e p o z y t y w n e — „za"

(„do no harm")

( „ d o some good")

•

ł a m a n i e k o d e k s u etycznego a n t r o p o l o g a

•

konflikt i n t e r e s o w p o m i ę d z y
naukowa

•

perspektywa

(bezstronnosc,poszukiwanie

•

uczynienie bardziej e f e k t y w n y m i

progra-

m o w p o m o c y h u m a n i t a r n e j i b u d o w y za¬
ufania

wsrod

lokalnej ludnosci

przez

p r a w d y ) a d o r a z n y m interesem p o l i t y c z n y m

wyposazżenie operujaęcych jednostek w nie-

i m i l i t a r n y m ( e f e k t y w n o sc, skutecznosc)

zbeędne informacje dotyczaęce lokalnej kul¬

w y k o r z y s t y w a n i e badan a n t r o p o l o g i c z n y c h

tury,

j a k o narzęedzi - f o r m y pracy w y w i a d o w c z e j

obyczajow

- w p r o w a d z e n i u operacji m i l i t a r n y c h

1 5 8

1 5 9

Ibidem.
Ibidem, s. 12.

relacji

społecznych

i

panujaęcych

�244

V. Miedzy militaryzacja antropologii a antropologia...

Zestawienie opinii negatywnych ( „ p r z e c i w " ) i pozytywnych („za") w dyskusji w o k ó ł
z a a n g a ż o w a n i a s i ę a n t r o p o l o g ó w w projekty Human Terrain System i Minerva Consortia,
przygotowane w latach 2006-2008 przez A r m i ę Stanow Zjednoczonych i Departament Obrony
USA
•

ryzyko u t r a t y zaufania ( n a j w i ę k s z e g o kapi¬
t a ł u a n t r o p o l o g a pracujaęcego

w

•

terenie)

wósroód badanych społecznoósci
•

ryzyko l i m i t o w a n i a

perspektywęe

(cenzurowania) w y n i -

wadzonej p o l i t y k i zagranicznej i obronnej
• w y n i k i badanó m o g ł y b y - paradoksalnie

•

(tzw.

oparcie p o l i t y k i zagranicznej U S A , w t y m

politykęe pre¬

n i k a c h badanó dotyczaęcych t a k i c h sfer j a k

oraz wzmagac ten¬

relacje p o m i e d z y religia a w ł a d z a , geneza
konfliktóowetnicznychinarodowoóscio-

s t r u m e n t u majaęcego podnieósóc skutecznoósóc
nieufnoósóc

militarnej

e w e n t u a l n y c h działaón w o j e n n y c h , na wy¬

w y c h , tendencje separatystyczne etc.

• w y k o r z y s t y w a n i e wynikoów badanó j a k o in¬

ogóolna

dominacji

guns and steel)

dencje m i l i t a r y s t y c z n e

•

USA

-

uzasadniaóc niejako a priori

operacji w o j s k o w y c h

rozumienia polityki obronnej

(a szerzej: p o l i t y k i zagranicznej U S A ) poza

koówbadanó krytycznych wobec doraóznie pro¬

wencyjnej i n t e r w e n c j i

szansa na uzyskanie w p ł y w u na rozszerze¬
nie

•

USA

pejskich)

antropologóowwobec

ósrodowiska w o j s k o w y c h

co do

z a p e w n i e n i e więekszego

bezpieczenóstwa

o b y w a t e l o m U S A (i i n n y c h panóstw euro¬
przyczyn

rystycznych etc.

i n t e n c j i sponsorowanego p r o g r a m u i celóow
w y k o r z y s t a n i a wynikoów badaón.

przez diagnozowanie

konfliktóow rodzaęcych sięe zagrozżenó terro¬

szczeroósci
•

A n t r o p o l o g i a m i a ł a b y szanseęwyjósóc z n a u k o wej niszy, przestac byc h e r m e t y c z n a dyscyplinaę; m o g ł a b y ukazaóc szerszemu ogoółowi
społeczenóstwa swóoj p o t e n c j a ł i znaczenie
wynikóow badanó, ktoóre mogaę byóc wazżne dla
zżycia przecieętnego c z ł o w i e k a .

Zrodło: J. Kukuczka, Antropologia na wojennej sciei.ce. Wojny i konflikty etniczne jako wyzwanie dla wspołczesnego
etnologa, [w:] F. Wróblewski, Ł. Sochacki, J. Steblik (red.), Antropologia zaangażowana (?), „Zeszyty Naukowe
Uniwersytetu Jagielloóskiego. Prace etnograficzne" 2010, z. 38, s. 82.

7. „Arabski umysł" i Abu Ghraib
Wspomniany przez Briana Selmeskiego problem wykorzystania informacji
w publikowanych ksiaężzkach do celoów innych nizż w zamierzeniach autora
publikacji pojawił sieęroównieżz w kontekóscie skandalu dotyczaęcego tortur
psychicznych i fizycznych stosowanych w więezieniu A b u Ghraib, majaęcych
ózroódło inspiracji w ksiaężzce Raphaela Pataia The Arab Mind. Sprawa A b u Ghraib
wywołała ogromne poruszenie w Stanach Zjednoczonych, w t y m - ze wzglęedu
na „zaangazżowanie" w nie autorytetu nauk humanistycznych i społecznych takżzewóswiecie antropologóow kultury.
W maju 2004 roku znany amerykanóski dziennikarz Seymour Hersh
w tygodniku „The New Yorker" ujawnił drastyczne przypadki torturowania
przez amerykanóskich zżołnierzy irackich więeóznióow, w t y m kobiet, dzieci oraz
osóob upoósledzonych. Do tortur należzały m.in.: pobicia (w t y m ósmiertelne),
skakanie po ranach postrzałowych, oblewanie kwasem fosforowym, okładanie
rannych metalowaę pałkaę, uderzanie więeózniem o mur, razżenie praędem, szczucie
psami, zmuszanie do masturbacji na oczach pozostałych wspoółwięeóznióow,

�7. „Arabski umysł" i Abu Ghraib

245

wiazanie konczyn i n a r z a d ó w płciowych drutem, a nastepnie przeciąganie po
podłodze, w k ł a d a n i e przedmiotow w odbytnicęe, gwałty (rownieżz na nieletnich),
oddawanie moczu na więezniow, ponizżanie seksualne, straszenie smierciaę,
zmuszanie do stania przez wiele godzin w tej samej pozycji z workiem na
głowie, podtapianie i t d . . Z o ł n i e r z e robili sobie przy t y m zdjęcia dokumentuja.ce, jak swietnie „radza sobie" z w i ę z n i a m i . W w y n i k u wielkiego skandalu, jaki
wybuchł po ujawnieniu tych informacji, siedemnastu wojskowych odsunieęto
od słuzżby, a siedmioro z nich zostało skazanych na kary więezienia. Owczesnej
komendant wieęzienia, generał Janis Karpinski, obniżzono w 2005 roku stopien
wojskowy do p u ł k o w n i k a .
1 6 0

Początkowo sprawa wykorzystania do tortur ksiażki The Arab Mind nie była,
w s w i e t l e tak drastycznych informacji, szczegolnie widoczna. Lawineę w tej
sprawie u r u c h o m i ł kolejny artykuł Seymoura Hersha (The Gray Zone z 2 0 0 4 ) .
Choc oskarżenia Hersha pod adresem ksiażki Pataia padaja tylko w jednym
akapicie, to stały sieę głosne zwłaszcza wtedy, gdy potwierdził je Tony Lagouranis, ktory w latach 2004-2005 pełnił funkcjęe sledczego przesłuchujaęcego
osoby przetrzymywane takzże w A b u G h r a i b . W roku 2007 ukazała sięe jego
ksiażka na ten temat: Fear up harsh: An army interrogator's dark journey through
Iraq .
1 6 1

162

163

Seymour Hersh pisał: „ W i e d z a o tym, z ż e A r a b o w i e s a ę szczegóolnie
uwrażzliwieni na kwestie ponizżenia na tle seksualnym, stała sieę elementem
rozmóow prowojennie nastawionych n e o k o n s e r w a t y s t o ó w w W a s z y n g t o n i e
w miesiaęcach poprzedzajaęcych marcowaę inwazjęe na Irak w 2003 roku. Ksiaęzżkaę
wielokrotnie cytowana, był Arabski umysł, studium arabskiej kultury i psychiki,
po raz pierwszy opublikowane w 1973 roku przez Raphaela Pataia, antropologa
kultury, ktoóry wykładał m.in. na uniwersytetach Columbia i Princeton, a któory
zmarł w 1996 roku. Ksiaęzżka zawiera 25-stronicowy rozdział na temat stosunku
Arabóow do seksu, prezentujaęc seks jako tabu, n a ł a d o w a n e poczuciem wstydu
i przemocy. «Segregacja płciowa, kobiety w chustach... i tysiac innych
drobiazgowych zasad, ktoóre rzaędzaę i ograniczajaę kontakty mieędzy meęzżczyznami
a kobietami, majaę w p ł y w na to, zżemyóslenie o seksie jest jednaę z podstawowych
czynnosci u m y s ł o w y c h w swiecie arabskim», pisał Patai. Aktywnosc homosek¬
sualna, «lub jakiekolwiek skłonnosci homoseksualne, jak rowniezż jakiekolwiek
inne wyrazżanie własnej seksualnosci, nigdy nie jest czynione publicznie. Saęto
sprawy prywatne i takimi pozostajaę». Ksiaężzka Pataia, powiedział m i jeden
z naukowcow, stała sieę «bibliaę neokonsereatystow w kwestii zachowania
Arabow». W swoich dyskusjach, mowił, dwa tematy zwłaszcza sięe pojawiały -

1 6 0

S. H e r s h , Torture at Abu Ghraib, „ T h e N e w Y o r k e r " 10 maja 2004.

1 6 1

S. H e r s h , The Gray Zone, „ T h e N e w Y o r k e r " 25 maja 2 0 0 4 .

1 6 2

T. Lagouranis, Tortured Logic, „ T h e N e w Y o r k T i m e s " , 28 lutego 2 0 0 6 .

1 6 3

T. Lagouranis, A . M i k a e l i a n , Fear up harsh: An army interrogator s journey through

N A L Caliber, N e w Y o r k 2 0 0 7 .

Iraq,

�246

V. Miedzy militaryzacja antropologii a antropologia...

«jeden, zże Arabowie rozumiejaę tylko i wyłaęcznie siłeę, i drugi, zże najwieększaę
słaboscia Arabow jest wstyd i p o n i z e n i e » " .
W obronie dobrego imienia ojca stanęeły jego coórki: Jennifer i Daphne Patai.
Obie przytomnie zauważzajaę: „Badania naukowe mogaęzostaóc uzżyte lub wypa¬
czone na roóżzne sposoby, któorych autor nigdy nie zamierzał ani nie przewidywał.
Jako autor [ksiaęzżki The Arab Mind] nie ponosi on [Raphael Patai] w żzadnym
stopniu więekszej odpowiedzialnoósci za przewrotne cele, do jakich jego ksiaężzka
mogła zostac użyta, niż odkrywca ognia za umyslne podpalenia" . Przypominają
takżze, zże gdy ksiaęzżka sieę ukazała, zdobyła jednomyóslne pochwały, w tym opublikowanaęwłaósnie na łamach „The New Yorker" opinięe, iżz jest to „wykazujaęce
dużze zrozumienie, szeroko zakrojone stadium, ukazujaęce, w jaki sposoóbtak
podstawowe sprawy jak jęezyk, wychowywanie dzieci czy religia ukształtowały
osobowoósóc arabskaę, tak róożznaę od mentalnoósci typowo zachodniej" .
Sprawa A b u Ghraib pokazuje w soczewce proces instrumentalizacji wiedzy
o kulturze, w ktoóry, niezalezżnie od wiedzy, chęeci czy óswiadomoósci, zaangażzowani saę wszyscy „specjaliósci od kultury", z antropologami na czele.
Wósroód wielu osoób, wypowiadajaęcych sieę w tej kwestii, głos zabrał takzże
antropolog „zaniepokojony" - Roberto J. Gonzalez , podkreslajac, że dylemat
mieędzy wiarygodnoósciaę antropologóow w oczach rzaędowych agencji bezpieczenóstwa a wiarygodnoósciaę antropologoów wobec ludzi, ktoórych badajaę, musi zostaóc
jednoznacznie rozstrzygnieęty. W jego ocenie ksiaęzżka Pataia, wbrew intencjom
autora (zmarł w 1996), posłużyła jednak za materiał informacyjny, choc sens
informacji, jakie zawierała, został wypaczony (sam jednak nie oceniał ksiaęzżki
zbyt wysoko, przywołujaęc słowa innego dziennikarza, ktoóry stwierdził, zże
ksiaężzka nadaje sieę co najwyzżej „do przytrzymywania d r z w i " ) .
Skandal w więezieniu A b u Ghraib nie wpłynaęł na powszechne odrzuce¬
nie ksiaężzki Pataia, choóc niewaętpliwie przyczynił sieę do jej kojarzenia z t y m
bardzo niekorzystnym kontekstem. Na ksiaęzżkęe Pataia, jako wartoósciowaę
pozycjęe, powołuje sięe (przywoływany w rozdz. III) W i l l i a m Wunderle, pi164

165

166

167

1 6 8

1 6 4

1 6 5

S. H e r s h , The Gray Zone, op.cit.
J. Patai-Schneider, D . Patai, Misreading

'The Arab Mind',

http://mailman.lbo-talk.org/

2004/2004-June/011964.html.
1 6 6

1 6 7

Ibidem.
R.J. Gonzóalez, Patai and Abu

nr 5, s. 23. W

Ghraib,

„ A n t h r o p o l o g y Today" paózdziernik 2 0 0 7 , t. 23,

swojej najnowszej ksiaęzżce, bęedaęcej z b i o r e m przeredagowanych artykułoów

Gonzóaleza, o p u b l i k o w a n e j w 2010 p o d t y t u ł e m Militarizing

Culture,

argumentacja rozwinieęta

jest w rozdziale The Arab Mind and Abu Ghraib, s. 96 i n . Z o b . R.J. Gonzalez, Militarizing

Culture,

op.cit.
1 6 8

B. W h i t a k e r , Its Best Use Is as a Doorstop, „ G u a r d i a n U n l i m i t e d " , h t t p : / / w w w . g u a r d i a n . -

co.uk (20.09.2011). F o r m u ł o w a n i e tego t y p u m o c n o d y s k r e d y t u j ą c y c h ocen prac antropologicz¬
nych w dyskursie na temat zaangazżowania a n t r o p o l o g i i w d z i a ł a n i a panóstwa i w o j s k a osiaęgnęeło
notabene w y s o k i p o z i o m emocji negatywnych, utrudniajaęcych spokojnaę debatęe n a u k o w a ę w tej
mierze, nie

tylko w

Stanach Zjednoczonych. Respektujaęce p r a w o do roóżznicy, ósrodowisko

antropologiczne niestety w t y m aspekcie nie uznaje go w obręebie w ł a s n e j grupy, a debata
dotyczaęca tej k w e s t i i p r z e r o d z i ł a sięe w niespotykany wczeósniej n a u k o w y t r y b a l i z m .

�247

8. Dylematy antropologii

szaęc o trzech pozycjach, ktoóre przywoódcy wojskowi powinni mieóc i przeczytaóc przed wyjazdem na misje bliskowschodnie: Glena Fishera, Mindsets:
The Role of Culture and Perception in International Relations, Margaret K. (Omar)
Nydell, Understanding Arabs: A Guide for Westerners, i Raphaela Pataia, The Arab
Mind .
169

8. Dylematy antropologii
Rozwazajac dylematy u w i k ł a n i a antropologa, Ewa N o w i c k a stwierdza:
„ W antropologii, podobnie jak we wszystkich naukach społecznych, nie mozżna
rozroózżnióc tzw. nauki czystej, wynikajaęcej tylko z motywóow poznawczych, i nauki
stosowanej, nakierowanej na konkretne cele praktyczne. Kazżda wiedza zdo¬
bywana jako «czysta» mozże byóc jakoós wykorzystana, wiedza zaós zdobyta z motywoów praktycznych i instrumentalnych mozże daóc w efekcie wglaęd w sprawy,
któore interesujaę badacza niekierujaęcego sięe takimi motywami. (... ) Fikcjaęsaę
badania czyste, wolne od wartoósciowania. Wartoósciowanie zresztaę najtrudniej
jest odrzucióc właósnie w badaniach nad społeczenóstwem, niezalezżnie od tego, czy
jest to społeczenóstwo w ł a s n e czy obce. Badanie naukowe jest bowiem dzia¬
łaniem s p o ł e c z n y m " .
170

Juz w latach 70. i 80. X X wieku dyskutowano nad tym, dlaczego „jesli
i n n i naukowcy mogaę przyjaęóc prace jako urzęednicy administracji, antropologowie
mogaę byóc tylko zatrudnieni jako wykładowcy akademiccy lub byóc «zawodowo
nie do z a t r u d n i e n i a » " . Powstaje pytanie o specyficzny charakter antropo¬
logii jako nauki, czyniaęcej ze zwiaęzku mięedzy badaczem a osobami badany¬
m i zwiaęzek szczegoólny, wyjaętkowy; czy z tego zwiaęzku nie mogaę powstaóc
zaroówno obowiaęzki wobec grupy badanej, jak i wobec sfery władzy, majaęcej na
te grupy w p ł y w szczegoólny, poprzez mozżliwoósóc stanowienia i egzekwowania
prawa.
Pytanie dotyczy takzże tego, jakaę rolęe pełni we wspoółczesnym óswiecie
antropolog? Z adwokata uciskanych, skolonizowanych ludoów tubylczych, któory
przy t y m wszystkim jednak był „Etnografem przez d u z ż e E " , niespoufalajaęcym
sieę z grupaę badanaę, choóc filantropijnie i patriarchalnie wypowiadajaęcym sieę „za"
poszanowaniem kultury grupy badanej, wspoółczesny antropolog zamienił sieę
w antropologa przez m a ł e „a" - partnera w dyskusji z badanymi, nierzadko
171

172

1 6 9

Deploying

W . W u n d e r l e , Through the Lens of Cultural
to Arab

and

Middle

Eastern

Countries,

Awareness.
Combat

A Primer for
Studies

US Armed

Institute

Press,

Forces
Fort

L e a v e n w o r t h , Kansas 2 0 0 6 , s. 8.
1 7 0

E. N o w i c k a , Świat człowieka

- świat kultury, W y d a w n i c t w o N a u k o w e P W N , W a r s z a w a

2 0 0 6 , s. 153.
1 7 1

E.J. L e h m a n , The Executive

1 7 2

Z o b . d z i e ł o B r o n i s ł a w a M a l i n o w s k i e g o , Argonauci Zachodniego Pacyfiku z 1922, w któorym

Director Comments, „ A n t h r o p o l o g y N e w s l e t t e r " 1978, s. 32.

t y m , co wyróozżnia Badacza o d badanych, pozwalajaęc m u
wzglęedunamentalnewyposażzenie
ż

w

sięe „postawióc" wyzżej o d n i c h

aparat a n t r o p o l o g i c z n y , j e s t M e t o d a

umoz liwiajaęca dystans do p r z e d m i o t u badanó.

ze

Badawcza,

�248

V. Miedzy militaryzacja antropologii a antropologia...

nawiaęzujaęcego z badanymi przyjaóznó, nióc porozumienia, wieęóz o p a r t a ę n a wzajemnym - zaufaniu: „Korzystajaęc z informacji, czasu, a siłaę rzeczy takzże
najczeęósciej goóscinnoósci badanych, bez ktoórej częesto badanie w ogóole nie byłoby
mozliwe, badacz czuje się zobowiązany do lojalnosci. (...) Badacz, na mocy
milczaęco przyjmowanej zasady, zawsze jest po stronie badanego: przedstawi¬
ciela odmiennej kulturowo grupy, mniejszoósci etnicznej. Dynamika jego pracy
wymusza na n i m daęzżenie do rozumienia, a nawet identyfikowania sieę z celami
b a d a n y c h " . Ewa Nowicka podsumowuje: badacz p r z e s t a ł byc „ p a n e m
sytuacji", co wieęcej sam staje sieę obiektem manipulacji i wykorzystywania jego
osoby do celoów politycznych przez grupęe badanaę lub - czeęósciej - jej lideróow.
Badany przestał byóc narzeędziem w ręekach badacza, doszło do odwróocenia róol .
173

174

Dyskusja na temat roli antropologii we wspóołczesnym óswiecie toczy sieę
zatem, choóc zmniejszymnatęezżeniem, w Polsce. Osiaęrozważzanó nie jest jednak,
jak w wypadku antropologii amerykanóskiej, pytanie o etycznoósóc wspóołpracy z woj¬
skiem, gdyzż do tej pory zżaden antropolog-wykładowca akademicki nie wyjechał
jako cywilny specjalista zatrudniony na kontrakcie przez Wojsko Polskie (autorce
znane sa pojedyncze osoby, które ukoóczyły antropologie badó kulturoznawstwo,
ale nie saę z niaę dalej zwiaęzane naukowo, któore były na misji w Afganistanie).
Pierwsza szersza dyskusja na temat antropologii zaangazżowanej przetoczyła
sięe na łamach pisma „op.cit." w 2010 roku. Głóownym punktem odniesienia była
kwestia wspóołczesnej tożzsamoósci antropologa jako badacza i jego odpowiedzialnoósci wzglęedem badanych. W tym samym roku opublikowane zostały studia
Antropologia zaangaiowana (?) [znak zapytania oryginalnie w tytule], bedace
pokłosiem Kongresu Młodej Socjologii, ktoóry odbył sieę w 2008 roku. Zauwazżalne
jest odmienne podejóscie do samego rozumienia terminu „antropologia zaangażzowana". O ile w antropologii amerykanóskiej doósóc oczywiste jest użzywanie
terminu engaged anthropology na okreóslenie antropologoów wspoółpracujaęcych
z i n s t y t u c j a m i p a n ó s t w o w y m i , w tym wojskowymi, o tyle w Polsce, z racji
prawdopodobnie zupełnie innych doóswiadczenó tej dyscypliny naukowej, termin
ten rozumiany jest duzżo szerzej, w tym takżzejako„zaangażzowanie" w sprawy
społecznoósci badanej, pomoc w prezentacji jej interesoów czy wyjóscia z izolacji
społecznej. Widaóc to takzże w zawartoósci studióowzamieszczonychwAntropologii
zaangaizowanej (?), wktoórej tylko jeden tekst odnosi sięe wprost do kwestii etyki
wspóołpracy z wojskiem w perspektywie doóswiadczeón amerykaónskich, pozostałe
zaós do bardzo szerokiego spektrum „zaangażzowania": w animacjęe kultury,
w badania nad Stoczniaę Gdanóskaę, postkolonialne rozliczenia muzealne, wyklu¬
czenie społeczne, kwestięe płci kulturowej czy etnografieębiznesu .
175

1 7 3

E. N o w i c k a ,

Tolerancja

i nacjonalizmy

A . P o s e r n - Z i e l i ó s k i (red.), Tolerancja

małych

narodow. Dylematy pracy antropologa,

i jej granice w relacjach miedzykulturowych,

[w:]

Wydawnictwo

Poznanóskie, Poznanó 2 0 0 4 , s. 222.
1 7 4

Ibidem, s. 223.

1 7 5

J. K u k u c z k a , Antropologia

dla wspołczesnego

na wojennej sciezce.

Wojny i konflikty

etniczne jako

wyzwanie

etnologa, oraz i n n e a r t y k u ł y [ w : ] F. W r ó b l e w s k i , Ł. Sochacki, J. Steblik (red.),

�8. Dylematy antropologii

249

Bardzo wyraózne zdanie w kwestii antropologii zaangażzowanej w wojsko
wyraza jednak Piotr Balcerowicz (w wymianie listow z autorka, w marcu 2009):
„(...) Jestem głeboko przekonany, że zaden naukowiec/badacz nie powinien
wspieraóc swoimi kompetencjami i wiedzaę jakichkolwiek projektóow realizowa¬
nych przez wojsko, a ktoórych celem bezpoósrednim jest walka zbrojna, któorej
ofiarami mozże paósóc takzże ludnoósóc cywilna.(... ) Rozmywanie tej granicy w rezul¬
tacie powoduje, zże organizacje niosaęce pomoc humanitarnaę przestajaę byóc odroózżniane przez miejscowa ludnosc od agend wojskowych. (...) Zgadzam sie z Pania,
zże jednaę z głoównych przyczyn niepowodzenia misji natowskiej jest nieznajomoósóc
n o r m kulturowych. Zgadzam sieę teżz,zże ważznaę sprawaę jest zmiana óswiadomoósci
tych norm. I sam to teżz od dawna podkreóslałem. Ale to jest tylko jeden kom¬
ponent pewnej całoósci, w ktoórej pozostałych komponentoów brak. Otóozż problem
polega na tym, że temu programowi nie towarzysza zadne zmiany w rozumieniu
celów samej misji. A taka zmiana celu powinna byc R A D Y K A L N A [podkr.
autora], gdyż inaczej misja bedzie skazana na niepowodzenie.
(... ) N A T O cały czas stawia sobie cele militarne. Zaprowadzenia (s)pokoju
w Afganistanie i zapobiezżenia (o czym moówiłem od lat) rozlania sie konfliktu na
Pakistan (co niestety staje sie faktem) nie da sie osiagnaó, realizując cele
militarne, a jedynie poprzez dalekosiezżne reformy w zakresie odbudowy
Afganistanu i odpowiednie z m i a n y polityczno-gospodarczo-edukacyjne
w Pakistanie. To, co potrzebne jest Afganistanowi, to m.in. inwestycje w rol¬
nictwo, infrastrukture transportowa , stworzenie możzliwoósci rozwoju itp.
Wojsko natomiast - co niezmiennie podkreóslam przy kazżdej okazji - powinno
zostac sprowadzone wyłacznie do roli policjanta ochraniającego np. budowe
droóg. Natomiast wspoółpraca naukowcoów (... ) z cała pewnoóscia nie wpłynie na
sam kierunek przemian w Afganistanie, a jedynie bedzie przyczyniaóc sie do
zwiekszenia skutecznoósci bojowej walcza cej armii. Co wiecej, bedzie utwierdzaóc
dotychczasowa bezskuteczna polityke natowska wobec Afganistanu.
Wiedza na temat specyfiki kulturowej, jaka beda przekazywaóc wojsku
badacze, bedzie traktowana wyłacznie instrumentalnie (...), a nie bedzie sie
przekładaóc na autentyczne zrozumienie tej kultury czy szacunek. Instrumenta¬
lizacja tej wiedzy, wykorzystanie personelu cywilnego itp. beda prowadzióc do
przekonania samych mieszkanócóow Afganistanu, żze obcokrajowcy-cywile podejmujacy programy humanitarne czy rozwojowe niczym sie nie rożnia od perso¬
nelu wojskowego, a wiec stanowia taki sam cel jak wojskowi. To długofalowo
zniszczy mozżliwoósóc prowadzenia jakichkolwiek cywilnych projektoów humani¬
tarnych i rozwojowych w Afganistanie. Jedyna sensowna mozżliwoóscia realizacji
takich działaó sa wyłacznie misje cywilne, n i e p o w i ą z a n e w żaden sposob
z wojskiem. (... ) Przy okazji sami badacze w przyszłoósci beda traktowani
nieprzychylnie i wrogo. A przecieżz to zaufanie umozżliwia nam prowadzenie
badanó i kontakty w Afganistanie. Instrumentalizacja wiedzy badawczej do celóow

Antropologia

zaangażowana

etnograficzne" 2010, z. 38.

(?),

„Zeszyty

Naukowe

Uniwersytetu Jagielloóskiego.

Prace

�250

V. Miedzy militaryzacja antropologii a antropologia...

militarnych (a, niestety, nie do realizacji celoów humanitarno-rozwojowych)
stwarza faktyczne niebezpieczenóstwo, zże ta wiedza bęedzie wykorzystywana
niekoniecznie w realizacji celoów, jakie by pochwalali badacze. Na płaszczyóznie
etycznej mozżna, m o i m zdaniem, moówióc tutaj o czymós, co bym n a z w a ł
dylematem Oppenheimera. Ja jednak należzęe d o t y c h o s o ó b , dla ktoórych
wspóołpraca badawcza z wojskiem, przyczyniajaęca sieę do poprawy technik walki,
nie znajduje uzasadnienia dopóoty, dopoóki istniejaę inne mozżliwoósci rozwiaęzania
konfliktu. A tych innych możliwosci (i jedynych realnych!) N A T O w ogole nie
a n a l i z u j e i n i e z a m i e r z a r e a l i z o w a ó c , g d y z ż z zasady armia nie prowadzi
działalnoósci humanitarno-rozwojowej" .
176

Podsumowanie
Niniejszy rozdział miał na celu ukazanie u w i k ł a n i a dzisiejszych nauk huma¬
nistycznych i społecznych w biezżaęcaępolitykeę paónstw, a przez to we wspoółczesne
stosunki mięedzynarodowe. Na przykładzie antropologii, dzielaęcej problemy
etyczne z wieloma i n n y m i dyscyplinami uznajaęcymi człowieka za przedmiot
badanó, ukazane zostały głoówne punkty sporu, wyznaczajaęce trzy podstawowe
postawy wobec niego: wycofanie sieę nauki do wiezży z koósci słoniowej i zwiaęzane
z t y m zerwanie z waętpliwymi moralnie działaniami podejmowanymi przez
panóstwa, postrzeganie działanó na rzecz panóstwa jako służzby, moralnej
powinnoósci badaczy społecznych, pełniaęcych roleę mediatoroów mieędzy roóżznymi
kulturami, wreszcie poteępienie wspóołpracy z niektóorymi elementami struktury
panóstwowej, takimi jak wojsko, któoraę to wspoółpracęe uznaje sięe za „wysługiwa¬
nie", „sprzedawanie", „ p r o s t y t u o w a n i e " nauki. W rzeczywistoósci zżadna z tych
postaw nie jest łatwa do obrony. Badacze nieskonfrontowani tak dramatycznie
jak ósrodowisko badaczy amerykanóskich z koniecznoósciaę samookreóslenia
i wybrania ktoórejós z tych róol wskazujaę na wieloznacznoósóc wspóołczesnej roli
badaczy społecznych. Ewa Klekot zauwazża: „Flirt nauki i władzy, choóc
nieunikniony, zawsze pozostaje dwuznaczny, niezalezżnie od tego, czy sprzedajaęcym swaę wiedzęe n a u ż z y t e k polityki jest fizyk, biolog, historyk czy badacz
społeczny. Nieosiaęgalnym postulatem nauki jest jej z u p e ł n a niezalezżnoósóc od
u k ł a d u sił: akademicka wiezża z koósci słoniowej pozostaje jedynie złudze177

niem"
.
Ewa Nowicka dodaje: „Nie jest bowiem do konóca jasne, czy antropolog ma
byóc c h ł o d n y m obserwatorem i analitykiem, czasem tylko słuzżaęcym swaę wiedzaę
na zamóowienie, czy ma byóc aktywnym uczestnikiem zżycia s p o ł e c z n e g o ,
pełniaęcym roleę mediatora, adwokata stron skonfliktowanych. Wspomina sieę
w t y m kontekóscie takzże o wychowawczej, edukacyjnej, a nawet moralizatorskiej
roli antropologii i antropologóow. Takie zadania stawiane dyscyplinie rodzaęwiele
problemoów natury etycznej, praktycznej, a takzże politycznej, w któore antropolog
1 7 6

F r a g m e n t y l i s t u do a u t o r k i z marca 2 0 0 9 . C y t o w a n i e za z g o d a ę a u t o r a l i s t u .

1 7 7

E. K l e k o t , op.cit., s. 12.

�Podsumowanie

251

- chce czy nie chce - jest u w i k ł a n y . Jednym z ideologicznych załozżenó
antropologii, wywodzaęcym sieę z jej wczeósniejszych okresoów rozwoju, jest daężzenie do obrony istniejaęcej odreębnoósci kulturowej, róożznorodnoósci, któora staje sieę
osobnaę wartoósciaę" . Pytanie, czy antropolog wspóołpracujaęcy z wojskiem jest
w stanie bronióc tej roózżnorodnoósci, pozostaje nadal otwarte.
178

1 7 8

E. N o w i c k a , Świat człowieka

- swiat kultury, op.cit., s. 150.

�R O Z D Z I A Ł

Antropologizacja wojska i działań wojskowych
...stara recepta na sukces działań przeciwpartyzanckich
partyzantów...

Teraz recepta jest 10 antropologów

brzmiała:

na kazdy oddział

10 oddziałów

wojska na 1 oddział

1

partyzancki .

Wprowadzenie
Koncepcja óswiadomoósci miedzykulturowej znalazła sie w centrum zaintereso¬
wania badaczy wojskowoósci w momencie, w któorym w doktrynie wojskowej
z a p a n o w a ł wrecz „kult" doktryny operacji przeciwpartyzanckich (Counter-Insurgency Operations - C O I N ) , majacej charakter populacjo-centryczny (population-centric). Tam zas, gdzie zasadniczym punktem cieżkosci (center of gravity)
staje sie ludnoósóc cywilna (populacja), nieuchronnie pojawia sie idea „zdoby¬
wania serc i umysłoów" (winning hearts and minds) oraz jej bardziej wysublimo¬
wany wspoółczesny odpowiednik - koncepcja óswiadomoósci miedzykulturowej.
Zagrozżenia asymetryczne oraz specyfika prowadzonych operacji przeciwpartyzanckich w Iraku i Afganistanie unaoczniły bowiem koniecznoósóc zmiany
myóslenia o samym terenie operacji. W centrum uwagi zamiast sił przeciwnika
staneła ludnoósóc lokalna, ktoórej opowiedzenie sie po ktoórejós ze stron przesa dza
dziós o sukcesie badóz klesce jednej z nich.
Nalezży wiec zadaóc sobie pytanie, w jaki sposoóbóswiadomoósóc miedzykulturowa mozże wpłynaócna dotychczasowy charakter wojska jako organizacji i model
żzołnierza, jaki ta organizacja kształci. Czy możzna moówióc o antropologizacji
wojska w kontekscie działaó podejmowanych w wielu armiach, zmierzających
do „wyposazenia" zołnierzy w swiadomosc miedzykulturowa? Równoczesnie
wazżne jest rozwazżenie, czy sama wiedza o kulturze przeciwnika od razu pod¬
suwa gotowe rozwiaęzania do wdrożzenia w praktyce przez wojsko? Co wieęc jest
jeszcze potrzebne do tego, aby móowióc o „operacjonalizacji" tej wiedzy?
W niniejszym rozdziale wojsko, jako organizacja zmierzajaęca do minima¬
lizacji czynnika chaosu i niepewnoósci kazżdej operacji, analizowane jest przez
pryzmat wewneętrznych mechanizmoów, uruchomionych w celu zdobycia wiedzy

1

Wypowiedóz a m e r y k a n ó s k i e g o zżołnierza służzaęcego w Tajlandii,

W o l f a i Josepha Jorgensena w : Anthropology
B o o k s " l i s t o p a d 1970, s. 33.

c y t o w a n a przez Erica

on the Warpath in Thailand, „ N e w Y o r k Review o f

�253

Wprowadzenie

o kulturze, jak i przez pryzmat doóswiadczenó historycznych. Przedstawiane
propozycje rozwiaęzanó konfrontowane saę z p u ł a p k a m i , jakie sięe wiaęzżaę z kulturo-centrycznym (culture-centric) stosunkiem do planowania i prowadzenia operacji.
Sama óswiadomoósóc mieędzykulturowa nie jest bowiem jedynym i wystarczajaęcym
narzeędziem do „zdobycia serc i umysłoów", a z wojskowego p u n k t u widzenia
przecenianie jej roli jest tak samo groózne jak jej niedocenianie. Najtrudniejsze
okazuje sieę tradycyjnie odnalezienie „złotego ósrodka".
Analizujaęc kulturowe uwarunkowania operacji wojskowych, napotykamy
w zasadzie we wszystkich wypadkach na zderzenie kultur walki stosowanej
przez tradycyjne armie i siły partyzanckie. W każzdym z omoówionych nizżej
przykładoów to właósnie działalnoósóc partyzancka w y m u s z a ł a na tradycyjnej armii
koniecznoósóc zmiany stosowanych metod walki. Jeósli ta koniecznoósóc zmiany
została rozpoznana zbyt póoózno lub została całkowicie zignorowana - dochodziło
do kleęski strony przywiaęzanej do konwencjonalnych metod i ósrodkoów walki.
Warto więec przyjrzeóc sięe temu, czym naprawdęe roóżzni sięe armia tradycyjna od
grup partyzanckich, ktoóre potrafiaę swoje słaboósci przekuóc w silne strony:
T a b e l a 13. P o r ó w n a n i e s ł a b y c h i m o c n y c h s t r o n a r m i i tradycyjnej i g r u p partyzanckich

Armia tradycyjna

Grupy partyzanckie

1. Dysponuje duzżaę liczbaę dobrze uzbrojo¬
nych jednostek, majaęcych dosteęp do zasoboówzżywnoósci i a m u n i c j i

1. Dysponujaę małaę liczbaę s ł a b o u z b r o j o n y c h
jednostek (przynajmniej na p o c z a t k u wal¬
k i ) , majaę trudnoósci w z d o b y c i u zasobóow
zżywnoósci i a m u n i c j i

2. M o ż e s i ę szybko przemieszczac (dysponu¬
je l o t n i c t w e m , marynarkaę, p o j a z d a m i laędowymi)

2. Mogaę przemieszczaóc sieę głoównie pieszo

3. M a dobrze zorganizowane sieci k o m u n i ¬
kacyjne, któore dajaę przewageę w zakresie
k o n t r o l i obszaru w a l k

3. Majaę małaę iloósóc sprzęetu k o m u n i k a c y j n e g o
o d u ż y m zasiegu (przynajmniej na p o czaętku w a l k i ) , co p o w o d u j e trudnoósci
w k o o r d y n a c j i operacji

Ale

Ale

1. Poruszanie sięe p o terenie objeętym działa¬
n i e m p a r t y z a n t ó w jest u t r u d n i o n e ; zazwy¬
czaj b r a k u j e j e j b a r d z o d o k ł a d n y c h
informacji o terenie działaón

1. Same wybierajaę teren, na któorym beędaę
walczyc, ł a t w o przystosowuje s i ę do szyb¬
k i e g o p o r u s z a n i a sięe p o t y m t e r e n i e ,
czeęsto potrafiaę sieęóswietnie ukrywaóc

2. Praktycznie nie m a zżadnego wsparcia o d
lokalnej ludnoósci, n a w e t jeósli ta nie jest
wrogo nastawiona

2. O t r z y m u j a ę w s p a r c i e lokalnej ludnoósci (oka¬
zywane spontanicznie l u b w w y n i k u stoso­
w a n i a t e r r o r u ) , z k t o r a sa scisle zwiazane

3. Zbieranie i n f o r m a c j i o ruchach i zamiarach
grup partyzanckich s t a n o w i duzży p r o b l e m

3. O t r z y m u j a informacje o w s z y s t k i c h ru¬
chach p r z e c i w n i k a o d lokalnej s p o ł e c z noósci, a takzże - przez l o k a l n y c h a g e n t ó o w o jego zamierzonych d z i a ł a n i a c h

Zródło: R. Trinquier, Modern Warfare: French View on Counterinsurgency, Praeger Security International,
Westport 2008, s. 132.

�254

VI. Antropologizacja wojska i działan wojskowych

Rozwazane w niniejszym rozdziale h a s ł o „zdobywania serc i u m y s ł ó w "
mozże w rzeczywistoósci przybieraóc bardzo roózżne formy - zalezżnie od postrze¬
gania skali użycia siły, ktora jest odpowiednia w walce przeciwpartyzanckiej.
Dlatego zwolennicy rozwiazaó łagodniejszych, dażacy do pozyskania dla nich
miejscowej ludnosci, beda stosowac mniej srodkow przymusu, nadajac wieksze
znaczenie przestrzeganiu praw człowieka i wierzac, że takie podejscie jest
bardziej skuteczne w uzyskaniu poparcia danej społecznosci. Natomiast ci,
ktoórzy beda chcieli wymusióc tolerowanie swojej obecnoósci lub wzbudzióc strach
u lokalnej społecznosci, uznaja, że mozna to uzyskac stosowaniem brutalnych
metod - tak własnie było podczas działaó brytyjskiego i m p e r i u m w koloniach .
Stad podejscie do walki przeciwpartyzanckiej zakładajace użycie dużej siły - jak
miało to miejsce w Malezji - bywało kwalifikowane jako „zdobywanie serc
i u m y s ł ó w " na r ó w n i z d u ż o mniej agresywnym podejsciem do działaó przeciwpartyzanckich prowadzonych od pewnego momentu w Iraku czy Afganistanie.
Obecnie uwaza sie, że fraza „serca i u m y s ł y " powinna byc zarezerwowana
jedynie do działaó, w których poszukuje sie zgody i zrozumienia w s r ó d lokalnej
społecznosci, a nie nakierowanych wyłacznie na wzbudzenie strachu . Jej różne
formy prezentuja zamieszczone w niniejszym rozdziale wybrane aspekty
operacji wojskowych.
2

3

1. ŚwiadomoSć miedzykulturowa - koniecznoSc i trudnoSci stosowa­
nia w działaniach wojskowych
Zastosowanie koncepcji swiadomosci miedzykulturowej w praktyce pojawiło sie
jako element „zwrotu kulturowego" silnie powiaęzanego z renesansem doktryn
przeciwpartyzanckich w obliczu wojen w Iraku i Afganistanie. Jednoczeósnie
jej p o w r ó t do myslenia wojskowego nie przebiegał bez oporow i nie został
przyjęty przez wszystkich entuzjastycznie. Koniecznosc zmiany postaw zoł­
nierzy jest procesem d ł u g o t r w a ł y m i trudnym, t y m bardziej ze zwiazanym
z wypracowaniem nowych schematóow zachowanó, nieodpowiadajaęcych dotych¬
czasowemu etosowi żołnierza. Etos ten doskonale oddaje oficjalne credo zołnierza amerykanóskiego, któore brzmi obecnie tak:
„Jestem a m e r y k a ó s k i m żołnierzem.
Jestem wojownikiem i c z ł o n k i e m zespołu. Służe obywatelom S t a n ó w
Zjednoczonych i żzyjeę zgodnie z wartoósciami mojej armii.
Misja beędzie dla mnie zawsze na pierwszym miejscu.
Nigdy nie zaakceptujęe porazżki.
Nigdy sieę nie wycofam.
Nigdy nie zostawięe rannego kompana.

2

P. D i x o n , „Hearts and Minds"?

British Counter-Insurgency from Malaya to Iraq, „ T h e J o u r n a l o f

Strategic Studies" 2009, t. 32, nr 3, s. 366.
3

Ibidem.

�1. SwiadomoSc międzykulturowa - koniecznoSc i trudnoSci stosowania...

255

Jestem zdyscyplinowany, twardy psychicznie i fizycznie, wyszkolony i biegły
w moich zżołnierskich zadaniach i musztrze. Zawsze dbam o swojaę bronó,
ekwipunek i samego siebie.
Jestem ekspertem i profesjonalistaę.
Jestem gotowy do wyjazdu, zaangażzowania sięe i zniszczenia przeciwnika
Stanoów Zjednoczonych w bezpoósredniej walce.
Jestem strazżnikiem wolnoósci i amerykanóskiego stylu zżycia.
Jestem amerykanóskim żzołnierzem" .
4

W 2007 roku generał John Kiszely, słuzżaęcy w latach 1969-2008 w armii
brytyjskiej, gdzie w czasie słuzżby brał udział w walkach o Falklandy, a takzże
w misjach w Boósni i Iraku, p o d s u m o w a ł powody, dla ktoórych myósl wojskowa
okazuje tak duzżaę antypatieę wobec działanó przeciwpartyzanckich. Kiszely
stwierdził, zże działania przeciwpartyzanckie „ o d z n a c z a j a ę s i e ę c e c h a m i , d o
któorych nie pasuje nieskalany etos wojownika: złożzonoósóc, wieloznacznoósóc, niepewnoósóc, oparcie sięe na kroótkoterminowych rozwiaęzaniach, problemy, ktoórych
wojskowi nie rozwiaężzaę samodzielnie, a ktoóre wymagajaę wspoółpracy z róożznymi
agencjami i jednostkami, aby wypracowaóc podejóscie wszechstronne, potrzeba
działania wósroód miejscowej ludnoósci, ktoórej kultury sięe nie rozumie, oraz
rozmowy przynajmniej z częeósciaę przeciwnikóow, co mozże byóc postrzegane jako
paktowanie z w r o g i e m " . Nastęepnie Kiszely dodaje: „takie wojsko postrzega swe
zadanie jako obwarowane swoistym przymusem działania wedle ósciósle okreóslonych zasad użycia siły (Rules of Engagement - RoE), negujących mozliwosc uzycia
swej karty atutowej - siły ognia, gdzie zbyt dużzaę wagęe przykłada sięe do ochrony
zamiast do użzycia siły, stosujaęc roózżne konsekwencje dyscyplinarne za nadużzycia
w t y m zakresie, gdzie wreszcie należzy wspoółpracowaóc z mediami. Co więecej,
w oczach wojownika działania przeciwpartyzanckie wymagajaę posiadania zde¬
cydowanie «niewojowniczych» przymiotóow, jak np. inteligencja emocjonalna,
empatia, subtelnoósóc, wyrafinowanie, zręecznoósóc polityczna i umiejeętnoósóc do¬
strzegania pewnych niuansow. Armie, k t ó r e maja trudnosc w przyswojeniu sobie
tych cech, zdajaę sieę postrzegaóc działania przeciwpartyzanckie jako swoistaę
aberracjęe, szukajaęc mozżliwoósci powrotu do «właósciwej służzby wojskowej»
i traktujaę kolejne szkolenie raczej jako szanseę na odzyskanie swych umiejeętnoósci
walki nizż na zdobycie wiedzy o działaniach przeciwpartyzanckich" .
W Stanach Zjednoczonych siły zbrojne, „ s t r a u m a t y z o w a n e " doswiadczen i a m i z W i e t n a m u , okazywały jeszcze więekszaęniecheęóc do dostrzeżzenia
i akceptacji tych cech walki przeciwpartyzanckiej. Niewyciaęgnieęcie wnioskóow
i brak rzetelnej oceny doóswiadczenia wietnamskiego przez dowoództwo woj¬
skowe, ósrodowiska akademickie i politykoów w z m o c n i ł y przekonanie, żze
5

6

4

Za: N . R . F . A y l w i n - F o s t e r , Changing the Army for Counterinsurgency

Operations,

„Military

R e v i e w " l i s t o p a d - g r u d z i e n ó 2 0 0 5 , s. 13.
5

J. Kiszely, Learning

s. 10.
6

Ibidem.

About Conunterinsurgency,

„Military Review" marzec-kwiecienó 2007,

�256

VI. Antropologizacja wojska i działan wojskowych

działania przeciwpartyzanckie sa forma prowadzenia wojny „z ktorej nie wynika
nic dobrego" .
J a k s t w i e r d z i ł J a c k K e a n e , a m e r y k a n s k i g e n e r a ł , k t o r y brał u d z i a ł
w operacjach m.in. w Wietnamie, Somalii i na Haiti, „po wojnie w Wietnamie
wyrugowalismy wszystko, co dotyczyło prowadzenia wojny nieregularnej czy
partyzanckiej, bo wiaęzało sięe to z powodem, dla ktorego przegralismy teę
wojneę" . Z kolei David Ucko zauważzył, zże wojsko amerykanskie po doswiadczeniach wietnamskich „ m i a ł o a w e r s j e ę d o d z i a ł a n p r z e c i w p a r t y z a n c k i c h
i operacji stabilizacyjnych, łaęczaęc fakt, żze takie misje były niepozżaędane, z aktual¬
nie wysteępujaęcaę cheęciaę ich unikania" . Zamieszanie to w z m o c n i ł o przyjeęcie po
11 wrzesnia 2001 r o k u p o l i t y k i nakazujaęcej zapobieganie zagrozżeniom
skierowanym przeciwko Stanom Zjednoczonym, skutkującej m.in. inwazjana
Afganistan i I r a k .
Niepowodzenie Stanow Zjednoczonych, probujaęcych wspolnie z wojskami
koalicji doprowadzic do ustabilizowania sytuacji w Iraku po inwazji w 2003
roku, s p o w o d o w a ł o koniecznosc dokonania radykalnego przeszacowania
tradycyjnych p r i o r y t e t ó w wojskowych . John A . Nagl zauwazył, że trudnosci
armii amerykanskiej w radzeniu sobie z rosnaęcym chaosem w Iraku wynikały
z braku identyfikacji i zrozumienia problemow własciwych w zasadzie dla
każzdej kampanii przeciwpartyzanckiej. To z kolei wynikało z kultury organiza¬
cyjnej amerykanskiej armii i jej nastawienia, ktore zniechęecało do badania
takich k o n f l i k t o w . W konsekwencji d o w o d z t w o wojskowe z i g n o r o w a ł o
doswiadczenia płynaęce z tego typu wojen rowniezż w kwestii sposobu osiaęgania
sukcesu we wspołczesnych kampaniach przeciwpartyzanckich.
John Nagl podkreslił, iz „nie bedzie niesprawiedliwe powiedzenie, że w 2003
roku więekszosc oficerow armii amerykanskiej miała lepszaę wiedzeę o amerykanskiej wojnie secesyjnej nizż o działaniach przeciwpartyzanckich" .
Dopiero w 2004 roku amerykanski Departament Obrony uznał, zże w Iraku
istnieje głeęboko zakorzeniona partyzantka, co dało impuls do rozpoczeęcia
pozyskiwania wiedzy dotyczaęcej przeprowadzania działan przeciwpartyzanckich
przez dowodztwo wojsk amerykanskich . David Ucko zauważył, że „proces ten
7

8

9

10

11

12

13

7

D . M . Jones, M . L . R . S m i t h , Whose Hearts

Counterinsurgency,
8

Za: J.A. N a g l , Foreword to the University

of Army/Marine
Counterinsurgency
9

and Whose Minds?

The Curious

Case of

Global

„ T h e J o u r n a l o f Strategic Studies" l u t y 2010, t. 33, n r 1, s. 8 2 - 8 3 .
Corps Field Manual 3-24

of Chicago Press Edition: The Evolution

Counterinsurgency,

and Importance

[ w : ] U.S. A r m y and M a r i n e Corps,

Field Manual, U n i v e r s i t y o f Chicago Press, Chicago 2 0 0 7 , s. X I V .

D . U c k o , Innovation or Inertia: The US Military

and the Learning ofCounterinsurgency,

„Orbis"

2008, t. 52, n r 2, s. 2 9 1 .
1 0

D . M . Jones, M . L . R . S m i t h , op.cit., s. 83.

1 1

D . C . H e n d r i c k s o n , R . W . Tucker, Revisions in Need of Revising: What Went Wrong in the Iraq

War, „ S u r v i v a l " 2005, t. 47, n r 2, s.
1 2

1 3

7-32.

J.A. N a g l , op.cit., s. X V .
D . Petraeus, Learning

Counterinsurgency:

R e v i e w " styczenó-luty 2 0 0 6 , s. 2 - 1 1 .

Observations

from

Soldiering

in Iraq,

„Military

�257

2. „Zdobyć serca i umysły" - u zrodeł koncepcji swiadomosci międzykulturowej

charakteryzował sieę niespotykanym dotychczas poziomem pokory i brakiem
s z o w i n i z m u " . W konsekwencji, w latach 2004-2005, amerykaóskie agencje
wojskowe i partnerzy z sił koalicji (m.in. Brytyjczycy) dokonali krytycznej oceny
amerykaóskich działaó w I r a k u . Proces ten zaowocował publikacja w 2007 ro­
ku podręcznika walki przeciwpartyzanckiej Counterinsurgency Field
Manual,FM3-24
- najbardziej wszechstronnej, zdaniem wielu badaczy i praktykoów wojskowych,
publikacji, jaka kiedykolwiek została wydana w tej materii (bardzo jednak
krytykowanej w srodowisku antropologicznym). Co jeszcze bardziej istotne,
nowy sposob myslenia zaczaęł sieę wyrazżac w praktyce operacyjnej i w bardziej
ogolnych zmianach polityki wojskowej, połaęczonych ze zwieększeniem n a k ł a d o w
na podniesienie poziomu bezpieczenstwa. Media podchwyciły to, piszaęc
o zmianie, ktorej wyrazem miała byc koncepcja „zdobywania serc i u m y s ł o w " .
14

15

2. „Zdobyć serca i umysły" - u Źródeł koncepcji SwiadomoSci
międzykulturowej
H a s ł o winning hearts and minds stało sieę wspołczesnie na nowo przypomnianym
kluczem do sukcesu prowadzonych operacji przeciwpartyzanckich. To dzisiaj
„jasno swięecaęcy slogan", jak pisze o idei „zdobywania serc i u m y s ł o w " Elizabeth
Dickinson w artykule na ł a m a c h „Foreign Policy" . Amerykanska prasa
codzienna i wojskowa oraz telewizja regularnie przywołujaętęe koncepcjeę, choc
nie zawsze w pozytywnych słowach:
16

• U.S. Must Win Afghan Hearts and Minds, Commander Says: „Stanley McChrystal
chce wygrac bitwęe o serca i umysły ludzi w kraju ogarnieętym wojnaę: «To, co
mowięe wprost, dotyczy tego, izż najwieększym niebezpieczenstwem w tej
chwili jest utrata poparcia tutejszej ludnosci. Jesli s p o ł e c z e n s t w o bęedzie
przeciwko nam, nie osiągniemy sukcesu. Jesli ludzie b ę d a postrzegac nas jako
o k u p a n t ó w , nie wygramy, a liczba ofiar bedzie dramatycznie r o s n a ó » " .
• Afghan Hearts and Minds: Is the U.S. Military All Talk?: „Witajcie na polu bitwy
o afganskie serca i umysły, na ktorym - by uzżyc jeęzyka komunikacji
strategicznej lub stratkomu (stratcom) - walka zaczyna byc okreslana «działaniami kinetycznymi», przypadkowa strzelanina «eskalacjaę siły», zas funkcjo¬
nowanie oddziałow zabojcow - «działaniami przeciwpartyzanckimi». W t y m
swiecie wiadomosc jest krolem, a rzeczywistosc podlega łatwym z m i a n o m " .
17

18

1 4

D . U c k o , Innovation... , op.cit., s. 294.

1 5

N . Aylwin-Foster,

1 6

E. D i c k i n s o n , A Bright

Changing...,
Shining

op.cit., s.
Slogan.

2-15.
How

„Hearts

and Minds"

Came to Be,

„Foreign

Policy" w r z e s i e n - p a z d z i e r n i k 2 0 0 9 .
1 7

C N N Politics, 28 w r z e s n i a 2 0 0 9 , h t t p : / / a r t i c l e s . c n n . c o m / 2 0 0 9 - 0 9 - 2 8 / p o l i t i c s / a f g h a -

nistan.obama_1_new-strategy-additional-forces-afghan?_s=PM:POLITICS ( 2 0 . 1 0 . 2 0 1 1 ) .
1 8

2009.

J. MacKenzie, Afghan Hearts and Minds: Is the U.S. Military

All Talk?,„The

W o r l d " 28 maja

�258

VI. Antropologizacja wojska i działan wojskowych

• How Not to Win Hearts and Minds: „ W badaniach O N Z 52% Afgaóczyków
p o w i e d z i a ł o , zże zagraniczne organizacje pomocowe saę skorumpowane
i przyjechały do ich kraju tylko po to, zeby się wzbogacic" .
• U.S. Struggles to Win Hearts, Minds in the Muslim World: „Administracja Busha
spotyka sieę z coraz więekszaę krytykaę zaróowno wewneętrznaę, jak i zewneętrznaę,
p o n i o s ł a kleęskeę w agresywnej wojnie idei przeciwko Osamie ibn Ladinowi
i Al-Kaidzie oraz i n n y m muzułmanóskim grupom ekstremistycznym w ostat¬
nich trzech latach, od czasoów atakóow 11 wrzeósnia 2001 r o k u " .
19

20

Choóc dzisiaj h a s ł o winning hearts and minds w zasadzie kojarzy sieę głóownie
z operacjaę w Afganistanie, to zostało uzżyte duzżo wczeósniej przez drugiego
prezydenta Stanoów Zjednoczonych Johna Adamsa, któory opisujaęc amerykanóskaę
wojneę rewolucyjnaę z lat 1775-1783, podnosił, zże „rewolucja (amerykanóska)
nastaępiła na d ł u g o przed rozpoczęeciem wojny. Rewolucja była w u m y s ł a c h
i w sercach ludzi ( . . . ) " . Podobnie prezydent Franklin D. Roosevelt używał tego
sformułowania w swych przemóowieniach dotyczaęcych wielkiego k r y z y s u .
Najczeęósciej jednak fraza „serca i u m y s ł y " jest kojarzona z udanaę kampaniaę
w Malezji, w ktoórej wojska brytyjskie dowodzone od 1952 roku przez m a r s z a ł k a
Geralda Templera zwalczały partyzantke komunistyczna. Templer wyszedł
z założzenia, żze: „odpowiedóz na powstanie nie lezży w decyzjach o posyłaniu
kolejnych oddziałóowwdzżungleę, tylko w sercach i u m y s ł a c h l u d z i " , co tłuma¬
czył w nasteępujaęcy sposóob: „strzelanie to jedynie 25% tego problemu, kolejne
75% lezży w pozyskaniu ludzi do opowiedzenia sieę po naszej s t r o n i e " . Słowa
Geralda Templera wynikały, jak przypuszczajaę badacze, z obserwacji działanó
Mao Tse-tunga, ktoóry w 1949 roku odnióosł sukces w walkach partyzanckich
prowadzonych z Kuomintangiem. Mao wskazywał, żze: „partyzantka musi poruszaóc sieę mieędzy ludózmi tak, jak ryba pływa w wodzie. Wystarczy wysuszyóc
morze, a ryba z g i n i e " .
W 1965 roku prezydent Stanoów Zjednoczonych Lyndon Johnson, móowiaęc
o udziale wojsk amerykanóskich w wojnie w Wietnamie, stwierdził, zże „osta¬
teczne zwycieęstwo zalezży od serc i umysłoów ludzi, któorzy tam zżyjaę" (mimo
takiego założzenia działania przeciwpartyzanckie prowadzone przez Amerykanoów w Wietnamie w praktyce były w zasadzie konwencjonalne ). Prezydent
21

22

23

24

25

26

1 9

W . Easterly, How Not to Win Hearts and Minds,

2 0

R. W r i g h t , U.S. Struggles to Win Hearts,

Minds

„ W a l l Street J o u r n a l " , 16 sierpnia 2010.
in the Muslim

World, „ T h e W a s h i n g t o n

Post", 20 sierpnia 2 0 0 4 .
2 1

P. D i x o n , op.cit., s. 3 6 1 .

2 2

E. D i c k i n s o n ,

2 3

B. Lapping, End of Empire, Paladin Grafton, L o n d o n 1985, s. 224; J. Cloake, Templer, Tiger

ofMalaya:

op.cit.,s.1.

The Life ofField Marshal Sir Gerard Templer, H a r r a p , L o n d o n 1985, s. 477, za: P. D i x o n ,

op.cit., s. 362.
2 4

J. Cloake, op.cit., s. 262, za: P. D i x o n , op.cit., s. 362.

2 5

P. D i x o n , op.cit., s. 362.

2 6

Ibidem, s. 363.

�2. „Zdobyć serca i umysły" - u zrodeł koncepcji SwiadomoSci miedzykulturowej

259

Johnson w t y m wypadku odwołał się do słow swego poprzednika - prezydenta
Johna F. Kennedy'ego, który w przemowieniu do Kongresu z 2 kwietnia 1963
roku dotyczącym Ameryki Łacióskiej podażył za owczesna retoryka kontrrewolucyjnaę panujaęcaę w Stanach Zjednoczonych, podkreóslajaęc, żze„byócmozże
najbardziej znaczaca jest zmiana w sercach i u m y s ł a c h ludzi - w rosnacej w o l i
rozwoju ich k r a j o w " .
27

Zwrot „serca i u m y s ł y " w zwiazku z t y m na stałe wszedł do zasobu wyrażeó
uzywanych przez polityków amerykaóskich w p r z e m ó w i e n i a c h . 14 wrzesnia
2005 roku prezydent George W . Bush na forum Zgromadzenia O g ó l n e g o O N Z
t y m i s ł o w a m i u s p r a w i e d l i w i a ł inwazje na Irak, wychwalając m o ż l i w o s c
zapoczaętkowania politycznej transformacji na Bliskim Wschodzie: „Poprzez
cały swiat, serca i umysły jak nigdy przedtem otwieraja się na przesłanie
28

0 ludzkiej wolnosci" . Jego następca Barack Obama 9 stycznia 2009 roku
wyraził się natomiast o przestrzeganiu konwencji genewskich w relacjach ze
swiatem muzułmanskim, ze: „przyczyni sie to do zwiększenia naszego bezpieczenstwa i pomoże zmieniac serca i umysły w naszych staraniach przeciwko
ekstremistom", by już poł roku pozniej w Moskwie wypowiadac się o Rosji, iż:
„przez mobilizowanie, organizację i zmienianie serc i umysłow ludzi zmienicie
polityczny krajobraz" .
29

Sformułowanie „serca i u m y s ł y " moze byc zatem interpretowane na rozne
sposoby. Przede wszystkim należy jednak wskazac na jego częsci składowe. I tak
słowo „serca" oznacza zdobycie emocjonalnego wsparcia lokalnej społeczno­
sci, słowo „umysły" zas wskazuje na to, ze członkowie lokalnej społecznosci
daża do realizacji w ł a s n y c h racjonalnych interesow .
Jak więc zasadnie wskazuje Thomas Mockaitis, s f o r m u ł o w a n i e „serca
1 umysły" odnosi sie do zrozumienia faktu, że sama siła nie wystarczy do
skutecznej walki z partyzantka, potrzebne jest rownież połączenie tej siły
z rozwojem politycznym i gospodarczym, ktory beędzie uderzac nie tyle w skutki,
co w przyczyny zamieszek. Autor broni takze sformułowania „serca i umysły"
przed jego krytykami, umniejszajaęc jednak znaczenie politycznej wolnosci
i zgody: „koncepcja «zdobywania serc i umysłow» była często oczerniana i nierozumiana, gdy wskazywano, ze np. budowanie przez żołnierzy placow
zabaw dla usmiechnieętych dzieci tak naprawdeę odciaęga ich od podstawowego
zadania, to jest od walki. Kampania «serc i umysłow» polega jednak na trzezwej
ocenie tego, co motywuje ludzi do buntu, oraz na opracowaniu strategii majaęcej uderzyc w przyczyny niepokojow. Najczęesciej niezadowolenie zaczyna
sie od spraw podstawowych typu «chleb i masło». Brak pracy, przyzwoitego
miejsca do zamieszkania, elektrycznosci, bieżzaęcej wody, opieki medycznej
30

2 7

2 8

2 9

3 0

E. D i c k i n s o n , o p . c i t . , s . 1 .
Ibidem,s.2.
Ibidem.
P. D i x o n , op.cit., s. 363.

�260

VI. Antropologizacja wojska i działan wojskowych

czy edukacji m o ż e skłaniac ludzi do akceptacji p a r t y z a n t ó w lub nawet do
udzielania i m wsparcia. Jednak gdy tylko podstawowe potrzeby zostanaę za¬
spokojone, ludzie moga w y s u n a ó żadania wolnosci politycznych, ktorych brak
mozże byc rowniezż paliwem dla p a r t y z a n t k i " .
Dla Hew Strachana rowniez entuzjastyczne wsparcie społeczenstwa nie jest
konieczne: „kiedy m o w i m y o «sercach i umysłach», nie m o w i m y o byciu m i ł y m
dla tubylcow, ale o zapewnieniu i m poczucia stabilnego rzadu. «Serca i umysły»
oznaczają władzę, a nie obłaskawienie. Oczywiscie reformy polityczne i spo­
łeczne moga, towarzyszyc ustanowieniu stabilnego r z a d u " .
Ian A . Rigden argumentuje na korzysc bardziej „siłowej" interpretacji
sformułowania „serca i umysły", wskazujac, że: „jest ono ciagle mylone z przyj­
mowaniem łagodnego podejscia przy działaniach wsrod lokalnej społecznosci.
Kluczowa jest tymczasem zmiana myslenia u odbiorcow, co wymaga skom¬
p l i k o w a n y c h s r o d k o w i t w a r d e g o podejscia, przejawiajaęcego s i e ę n p .
w przesiedleniach ludnosci, wprowadzeniu godziny policyjnej i bezposrednim
udziale wojska w t ł u m i e n i u zamieszek. Gdy juz zmieni sie to podejscie, m o ż n a
wdrożzyc drobne srodki wspierajaęce (np. w zakresie pomocy medycznej czy
weterynaryjnej), a sposob, w jaki rzadowe siły bezpieczenstwa wspołdziałaja
z lokalna społecznosci^, połaczony z efektywnym pozyskiwaniem informacji,
pozwala zdobyc serca" .
31

32

33

Ashley Jackson dowodzi z kolei, że w przeszłosci s f o r m u ł o w a n i e „serca
i u m y s ł y " m i a ł o wiele wspolnego z budowaniem strachu, aby wygrac swoista
socjoekonomiczna bitwę o wsparcie danej społecznosci. Jego zdaniem, gdy
brytyjska armia podczas kampanii kolonialnych uzywała m i n i m u m siły, to
z kolei w ł a d z e cywilne „czesto używały metod blizszych panstwu policyjnemu
czy monarchii feudalnej nizż demokracji". Jackson wskazuje, żze „brytyjskie
zwycięestwa w zwalczaniu partyzantki w koloniach zostały osiaęgnięete dzieęki
dosteępnosci, a niekiedy zastosowaniu przytłaczajaęcej s i ł y " . Najlepszym tego
dowodem mozże byc kampania przeciwpartyzancka w Malezji.
34

2.1. D z i a ł a n i a p r z e c i w p a r t y z a n c k i e w

Malezji

Skala represji stosowanych przez wojska brytyjskie w Malezji była ogromna.
Wystarczy wymienic chocby:

3 1

T.R. M o c k a i t i s , Iraq and the Challenge ofCounterinsurgency,

Praeger Security I n t e r n a t i o n a l ,

L o n d o n 2 0 0 8 , s. 2 3 - 2 4 , za: P. D i x o n , op.cit., s. 364.
3 2

H . Strachan, British

Counterinsurgency

from

Malaya

to Iraq,

„Royal United

Services

I n s t i t u t e J o u r n a l " 2007, t. 152, n r 6, s. 8, za: P. D i x o n , op.cit., s. 364.
3 3

I . A . Rigden, The British

Approach

to Counterinsurgency:

Myths,

Realities,

and

Strategic

Challenges, Carlisle Barracks, Carlisle 2008, s. 12, za: P. D i x o n , op.cit., s. 365.
3 4

A . Jackson, British

Counterinsurgency

in History:

A

Useful

Precedent?,

Review", w i o s n a 2006, n r 139, s. 1 2 - 2 2 , za: P. D i x o n , op.cit., s. 365.

„British

Army

�2. „Zdobyc serca i umysły" - u zrodeł koncepcji swiadomosci mięedzykulturowej

261

35

• plan Briggsa , ktoórego wykonanie s p o w o d o w a ł o od 1950 roku przesiedlenie
póoł miliona mieszkanócóow (do tzw. nowych wiosek), co s t a n o w i ł o około 25%
Malezyjczykoów narodowoósci chinóskiej;
• masowe aresztowania;
• stosowanie kary ósmierci za noszenie broni;
• przetrzymywanie ludzi w wieęzieniach bez procesu nawet przez okres do
dwoch lat (w latach 1948-1957 było to o g ó ł e m 34 tysięcy osob przetrzymy¬
wanych dłużzej nizż 28 d n i ) ;
• deportacje (ponad 10 tysięcy o s ó b w samym tylko 1949);
• wprowadzenie ograniczenó w mozżliwoósci przemieszczania sięe po terytorium
Malezji;
• kontroleęzżywnoósci i sklepoów;
• podpalenia domoów sympatykóow komunistoów;
• cenzuręe;
• stosowanie odpowiedzialnoósci zbiorowej;
• bezkarne strzelanie do mieszkanócóow Malezji narodowoósci chinóskiej, uciekajaęcych przed patrolami wojskowymi;
• masakreę w Batang Kali, gdzie w grudniu 1948 roku zabito 24 nieuzbrojonych
cywilóow;
• traktowanie osoób wieęzionych bez procesu jak przesteępcóow i powieszenie
setek z n i c h .
36

W pierwszej fazie kampanii w Malezji, głownie w latach 1948-1951, domi¬
n o w a ł o zatem podejóscie do walki przeciwpartyzanckiej nakazujaęce wykorzystywaóc przede wszystkim wszelkie dostęepne ósrodki przymusu. Brytyjski wysoki
komisarz w Malezji Henry Gurney stwierdził wreęcz, zże działania przeciwpartyzanckie w Malezji nie mogły byóc prowadzone na podstawie istniejaęcego
prawa - w jego opinii ł a m a n i e prawa zaróowno przez policjęe, jak i wojsko było
konieczne, aby utrzymaóc to prawo i przywróocióc porzaędek. Znamienne jest, zże
brytyjski rzaęd, choóc nigdy nie zaakceptował celowego zabijania cywilóow
w Malezji, to jednak swymi decyzjami stworzył atmosfereę dopuszczajaęcaę wyzżej
opisane zachowania w zalezżnoósci od tego, jaka była lokalna interpretacja częesto
dwuznacznych rozkazoów .
37

Stosowanie bardziej łagodnej p o l i t y k i wzgleędem miejscowej ludnoósci
rozpoczęło się dopiero po smierci sir Henry'ego Gurneya, ktory 6 pazdziernika
1951 roku został zabity przez partyzantow z Komunistycznej Partii Malezji.
Nastęepca Gurneya - Gerald Templer - przybył do Malezji w 1952 roku ze
scisłymi wytycznymi rzaędu brytyjskiego, aby zjednac sobie mieszkancow
Malezji narodowosci chinskiej przez przyznanie i m prawa do głosowania
3 5

B r y t y j s k i gen. H a r o l d

Briggs przejaęł d o w o d z e n i e d z i a ł a n i a m i p r z e c i w p a r t y z a n c k i m i

w Malezji w k w i e t n i u 1950 i s t w o r z y ł m . i n . p r o g r a m przesiedlen l u d n o s c i , majaęcy na celu
odcieęcie p a r t y z a n t o w o d p o m o c y . Za: J.A. N a g l ,
3 6

3 7

P. D i x o n , op.cit., s. 368.
Ibidem.

op.cit.,s.71-72.

�262

VI. Antropologizacja wojska i działan wojskowych

w wyborach w ł a d z - jednoczesnie nie było jednak mowy o rezygnacji z planu
Briggsa. Gerald Templer przyspieszył teżz formowanie armii malezyjskiej majaęcej
za zadanie przede wszystkim zwalczanie partyzantki, jednoczesnie znacznie
powięekszajaęc wywiad oraz zwieększajaęc nagrody za wydanie partyzantow.
Paradoksalnie rowniezż smierc sir Gurneya, ktora odbiła sieę szerokim echem
w całej Malezji, przyczyniła sieę do porazżki partyzantow. Był to impuls, ktory
s p o w o d o w a ł odwrocenie sieę dużzej częesci s p o ł e c z e n s t w a malezyjskiego od
partyzantow - powszechne stało sięe przeswiadczenie, żze „skoro Wysoki
Komisarz nie był bezpieczny, istnieje m a ł a nadzieja na zachowanie bezpieczenstwa na malezyjskich u l i c a c h " . Po 1952 roku zmieniono teżz sposob walki
z partyzantkaę. Zaprzestano stosowania dużzych formacji wojskowych na korzysc
małych samodzielnych oddziałow, ktorych działania były poprzedzone odpo¬
wiednim rozpoznaniem wywiadowczym. W tych działaniach liczyły sięe przede
wszystkim wiedza, doswiadczenie oraz w y t r z y m a ł o s c każzdego zżołnierza
z osobna, a nie obezwładniajaęca siła o g n i a .
38

39

Krytycy brytyjskiej kampanii w Malezji w latach 1948-1960 twierdzaę
w zwiaęzku z tym, żze jej sukces nie został osiaęgnieęty za pomocaę metod
polegajaęcych na „zdobywaniu serc i u m y s ł o w " . Porazżka partyzantow miała
miejsce głownie dzięki siłowym działaniom Brytyjczykow w latach 1950-1952,
gdy stosowano podejscie „znajdz i zniszcz". Przyznał to nawet Chin Peng,
sekretarz Komunistycznej Partii Malezji, ktorego zdaniem pozycja partyzantow
w Malezji była najsilniejsza w latach 1949-19 5 0 .
40

Dlatego stosowanie frazy „serca i u m y s ł y " wobec zwycieęskiej brytyjskiej
operacji w Malezji nie oddaje w pełni rzeczywistosci i ukrywa represyjne metody
czeęsto połaęczone z dopuszczaniem sieę poważznych naruszen praw człowieka.
Represje stosowane przez Brytyjczykow w Malezji nie były odosobnione podobnie posteępowali rowniezż w Kenii czy w czasie innych konfliktow kolo¬
nialnych. T u wystarczy chocby wspomniec powstanie Mau Mau krawo stłu¬
mione przez wojska brytyjskie w 1955 r o k u .
4 1

Z tego p u n k t u widzenia fraza „serca i u m y s ł y " jest czeęsto postrzegana jako
„zaklęecie", majaęce ukryc przed organizacjami ochrony praw człowieka, opiniaę
publicznaę czy mediami, zże w rzeczywistosci skuteczne prowadzenie działan
przeciwpartyzanckich mozże wiaęzac sieę z dużzymi represjami. Argument ten wykorzystujaęrowniezż ci, ktorzy twierdzaę, żze nalezży unikac wszelkich interwencji

3 8

J.P. O n g k i l i , Nation-building

in Malaysia

1946-1974,

O x f o r d U n i v e r s i t y Press, Singapur

1985, s. 79.
3 9

4 0

4 1

P. D i x o n , op.cit., s. 369.
Ibidem.
D . A n d e r s o n , Histories

of the Hanged: Britain's

Dirty War in Kenya and the End of

Empire,

W e i d e n f e l d &amp; N i c h o l s o n , L o n d o n 2005; H . Bennett, The Other Side of the COIN: Minimum
Exemplary Force in British Army Counterinsugency

and

in Kenya, „ S m a l l W a r s and Insurgencies" 2007,

t. 18, n r 4, s. 6 3 8 - 6 6 4 , za: P. D i x o n , op.cit., s. 370.

�3. Świadomość miedzykulturowa jako narzędzie i warunek „zdobywania serc i umysłów"... 263

- czy to przeciwpartyzanckich, czy też pokojowych - gdyż nie pozwalają one
wykluczyć naruszenia praw c z ł o w i e k a .
Trudno jednak nie zgodzic się z t y m , że Brytyjczycy wyciagnęli odpowiednie
wnioski z walk w Malezji i potrafili dostosowac swoja, wojskowa, k u l t u r ę
organizacyjna, do potrzeb walki z partyzantka, jeszcze wtedy, gdy konflikt trwał.
Ostatecznie do zwycięstwa d o p r o w a d z i ł o stosowanie małych jednostek taktycz­
nych, k t ó r e wykazywały odpowiednia elastycznosc w dostosowywaniu sie do
lokalnych w a r u n k ó w , mogły również byc szybko przerzucane w inne miejsca.
Do tego doszła polityka stosowania m i n i m u m siły, ktora w wypadku wojsk
brytyjskich dobrze było widac w Afganistanie. Brytyjczycy stosowali i stosuja
siłeę jedynie wtedy, gdy mogaę osiaęgnaęóc dzieęki niej odpowiedni efekt ekono¬
miczny, polityczny czy propagandowy .
42

43

3. Świadomość miedzykulturowa jako narzędzie i warunek „zdoby­
wania serc i umysłów" w operacjach przeciwpartyzanckich
Niewatpliwie należy podkreslic jedno: koncepcja hearts and minds jest nierozer¬
walnie spleciona z doktrynami działanó przeciwpartyzanckich, a jej odrodzenie
w X X I wieku przybrało czesciowo formułe swiadomosci międzykulturowej.
Traktowanie przez wojsko koncepcji „swiadomosci miedzykulturowej" jest
bowiem przynajmniej w częesci traktowaniem utylitarnym: tak samo jak kon¬
cepcja hearts and minds ma bowiem słuzżyc „wygraniu" poparcia ludnosci cywilnej
i , dzieki temu, zwiekszeniu efektywnosci prowadzonych d z i a ł a ń . J e d n a k głebsza
analiza kształtowania sięe koncepcjihearts and minds wkontekscie działan przeciwpartyzanckich oraz analiza koncepcji swiadomosci mieędzykulturowej pokazujaę, izż
choc obie majaęduzżaęczęesc wspolnaę, to jednak nie mogaę zostac utożzsamione.
Relacje między tymi koncepcjami m o ż e zilustrowac nastepujacy wykres:

Rysunek

18. Relacje

między

koncepcjami

C C A , Hearts &amp; Minds oraz C O I N
COIN - Counter-Insurgency operations (operacje przeciwpartyzackie); CCA - Cross-Cultural Awareness
(swiadomosc miedzykulturowa); Hearts and Minds
(„serca i umysły").
Zrodło: Oprac. własne.
42
43

P. D i x o n , op.cit., s. 3 7 1 .
J.A. N a g l , op.cit., s. 205.

�264

VI. Antropologizacja wojska i działań wojskowych

Częesc wspolnaę wszystkich tych pojęec stanowi niewaętpliwie wiedza o kultu¬
rze: ona jest podstawaę do rozwijania swiadomosci mięedzykulturowej, podstawaę
projektowania działan majaęcych na celu „zdobywanie serc i u m y s ł o w " oraz
elementem efektywnych działan przeciwpartyzanckich. Tym, co beędzie rożznic te
koncepcje, saę cel, kontekst i sposob realizacji, rozżny w przypadku szerokiego
spektrum działan, w ktorych możzliwe beędzie użzywanie swiadomosci mieędzykulturowej, niezaweężzanej tylko i wyłaęcznie do operacji przeciwpartyzanckich,
gdyżz zagadnienie to lokuje sieę takżze jako istotne w dyskusji nad operacjami
pokojowymi, budowania pokoju, stabilizacyjnymi etc. Rowniezż koncepcja
„zdobywania serc i u m y s ł o w " ma inny zasięeg i kontekst swojego powstania
niżz koncepcja swiadomosci mięedzykulturowej. To jednak, co je łaęczy, to fakt ich
wspolnego wysteępowania w ł a s n i e w kontekscie operacji przeciwpartyzanckich.
Poczatkow refleksji nad specyfika wojen przeciwpartyzanckich w X X wieku
mozna szukac u słynnego Lawrence'a z Arabii (Thomas Edward Lawrence,
1888-1937), ktory pisał, żze „rebelia" potrzebuje trzech rzeczy: bazy nie do
zdobycia (za takaę u z n a w a ł takzże, obok baz w sensie geograficzno-fizycznym,
„umysły ludzi"), bezwzględnego wroga z prawdziwego zdarzenia i przyjaznej
ludnosci. Ten ostatni element okreslał jako kluczowy: „Na rebelięe składa sięe 2%
aktywnie razżaęcych wroga bojownikow i 98% ich biernych sympatykow. (... )
W k i l k u słowach: powstancy, jesli saę mobilni, zabezpieczeni (w sensie
niedostęepnosci pewnych obiektow dla nieprzyjaciela), dysponujaę czasem oraz
ideaę, ktora zjednuje i m przychylnosc ludnosci, odniosaę zwycieęstwo ( . . . ) " .
44

Thomas Lawrence brał udział jako tajny wysłannik Wielkiej Brytanii w kon¬
struowaniu ruchu partyzanckiego w krajach arabskich przeciwko imperium
osmanskiemu, ktore przystęepujaęc do I wojny swiatowej po stronie panstw
centralnych, p o s t a w i ł o sztab brytyjski w obliczu grozby realizacji niemieckiego
planu osi Berlin-Bagdad. Pojawił sieę więec pomysł, by wzniecic powstanie
Arabow przeciwko Turkom, ktore zwiaęzałoby ich siły. Arabowie byli rozbici
i s k ł o c e n i , ale m o g ł a ich zjednoczyc wizja uwolnienia od jarzma pogardza¬
nych i znienawidzonych Turkow. Rewolucja arabska dawała szansęe zdezorga¬
nizowania armii tureckiej, w ktorej słuzżyło około 40% żzołnierzy pochodzenia
arabskiego .
45

W y w o ł a n i a rewolucji (z sukcesem) podjaęł sięe Lawrence, ktory swoje przy¬
gody opisał w, uznanych za jedno z najwybitniejszych dzieł prozy angielskiej,
Siedmiu filarach mądrości .
Posmak gorzkich realiow wojennych, pisanych
z dużzym dystansem, a zarazem wnikliwosciaę, jak rownieżz barwny jeęzyk, j a k i m
napisane zostały dwa tomy Siedmiu filarśow,możze
przyblizżyc nastęepujaęcy
46

4 4

Te

rozwazania Lawrence'a z a r t y k u ł u

będacego

p r z y w o ł u j e i cytuje za: J.D. Kiras, Wojna nieregularna:

baza dla

terroryzm

J. Baylis, J. W i r t z , C.S. Gray, E. C o h e n (red.), Strategia we współczesnym
studiśow strategicznych,

filarśwmadrosci
partyzanckie,

[w:]

swiecie. Wprowadzenie

do

W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u Jagiellonskiego, K r a k o w 2009, s. 177.

4 5

Za: M . K . D z i e w a n o w s k i , Farys z Oksfordu,

4 6

T.E. Lawrence, Siedem filarśwmadrosci,

1971.

Siedmiu

i działania

„Mowiaę W i e k i " 1994, n r 1.
Panstwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa

�3. Swiadomosc miedzykulturowa jako narzedzie i warunek „zdobywania serc i umysłów"... 265

fragment: „Tymczasem nasze ofiary i trudy poszły na marne, nie przynoszaęc
zżadnego rezultatu z wyjaętkiem raportu, ktory jako pokarm dla sztabu w y s ł a ł e m
do brytyjskiej kwatery głownej w Palestynie. Był to tandetnie napisany,
efekciarski elaborat, p e ł e n dziwacznych alegorii i sztucznej prostoty. Na pod¬
stawie tego dokumentu możzna mnie było sklasyfikowac jako skromnego
amatora, ktory z całych sił stara sieę nasladowac wielkie wzory. W rzeczywistosci
byłem b ł a z n e m , ktory z szyderczym błyskiem w oczach patrzył, jak jego
zwierzchnicy bijaęw beębny, maszerujaęc pod przewodem swego kapelmistrza Focha - utarta droga rozlewu k r w i prosto w o b j ę c i a Clausewitza. Zarowno
bitwa, jak i raport były niemal we wszystkich szczegołach parodiaę obowiaęzujaęcych teorii militarnych. W kwaterze głownej przyjeęto go ciepło i z naiwnaę
prostodusznosciaę, jakby dla ukoronowania dowcipu uznano za tak przekonujaęcy
dowod mych zasług, żze ofiarowano m i odznaczenie. Nasze mundury wyglaędałyby znacznie efektowniej, gdyby kazżdy żzołnierz mogł bez swiadkow redagowac
komunikaty o swych czynach na froncie" . W i n n y m fragmencie opisywał
zwyczaje „ludzi pustyni": „ N a rzadko zaludnionej pustyni wszyscy znamienici
ludzie znajaę sięe osobiscie i zamiast ksiaęzżek studiujaę genealogieę swych rodow.
Ignorancja w tej dziedzinie narazża kazżdego człowieka na miano prostaka lub
obcego, a obcych nie dopuszcza sieę ani do konfidencji, ani do familiarnych
rozmow i narad. Nic tak mnie nie męczyło (a j e d n o c z e ś n i e od niczego tak
bardzo nie z a l e ż a ł o powodzenie mojej misji), jak nieustanna gimnastyka
u m y s ł o w a i pozowanie na wszechwiedzaęcego przy kazżdym pierwszym
zetknieęciu z nieznanym m i p l e m i e n i e m " .
47

48

W opinii wielu wspołczesnych badaczy Thomas Lawrence był wybitnym
specjalistaę od dwoch rzeczy: prowadzenia skutecznych działan partyzanckich
i rozumienia Arabow (rozdz. I I i I I I w tomie pierwszym Siedmiu jllarowmądrosti
sa p o s w i ę c o n e charakterystyce Arabow). Nic więc dziwnego, zejego 27 arty­
kułów - praktycznych porad i spostrzeżen z Arabii, ułozonych w 27 punktach
i opublikowanych w 1919 roku w „Biuletynie Arabskim" - stało sieę wzorem, do
ktorego dzis odwołujaę sieę takżze wspołczesni tworcy nowoczesnej kulturoi populacjo-centrycznej doktryny działan przeciwpartyzanckich: David Kilcullen
(28 punktow) i David Petraeus (14 spostrzezżen) .
49

O ile jednak tekst Lawrence'a był napisany jako praktyczny przewodnik dla
sił brytyjskich przy werbowaniu Arabow do w a l k i przeciwko i m p e r i u m
osmanskiemu, o tyle zasady Kilcullena majaę pomoc amerykanskim zżołnierzom
w „zdobywaniu serc i u m y s ł o w " ludnosci cywilnej. Oprocz licznych podobienstw mieędzy t y m i dwoma tekstami, jak np. opisywanie kwestii wreęczania
podarunkow, podkreslanie zasadnosci cierpliwego podejscia do miejscowych, saę
tezż pewne istotne rozżnice. Thomas Lawrence opisuje chocby, jak należzymowic,
ubierac sieę czy wspołdziałac z Arabami. U Davida Kilcullena nie znajdziemy

4 7

Ibidem, t . 2, s. 135.

4 8

Ibidem, t . 2, s. 39.

4 9

W s z y s t k i e t r z y teksty znajdujaę sięe w A n e k s i e .

�266

VI. Antropologizacja wojska i działan wojskowych

tego typu etnograficznych szczegołow, możzna raczej powiedziec,zże przekazuje
on niewiele „wiedzy kulturowej". Skupia sięe natomiast na przekazaniu tego,
w jaki sposob należzy przygotowac sięe do misji, wykonywac zadania podczas jej
trwania i w jaki sposobjaę zakonczyc .
David Kilcullen podzielił swe 28 zasad na trzy wyrazne grupy. Pierwsze
9 zasad dotyczy w ł a s n i e przygotowan, ktore powinny byc podjete jeszcze przed
dotarciem na teren operacji. Zasady od numeru 10 do 20 dotyczaę kwestii
zwiaęzanych z przebywaniem juzż na terenie operacji i powinny byc w szczegolnosci - zdaniem ich autora - brane pod uwagęe przy wykonywaniu zadan
operacyjnych. Natomiast zasady od 21 do 26 dotyczaę regularnej wspołpracy
z miejscowaę ludnosciaę, ktora mozże zaistniec wtedy, gdy sytuacja w ramach
operacji bęedzie mozżliwie jak najbardziej stabilna. Na zakonczenie autor podaje
punkt 27, ktory dotyczy fazy opuszczania terenu operacji przeciwpartyzanckiej,
a nasteępnie punkt 28, ktory stanowi podsumowanie wszystkich poprzednich
(por. Aneks).
50

Działania przeciwpartyzanckie David Kilcullen charakteryzuje jako rywalizacjeę z partyzantami o prawo i zdolnosc do zdobycia serc, u m y s ł o w i akceptacji
danej populacji. Wskazuje, ze aby wygrac, nalezy zdobyc szacunek ludnosci
zamieszkujaęcej dany obszar, ugruntowany d z i a ł a n i a m i na rzecz lokalnej
społecznosci oraz zaufaniem wynikajaęcym z realizacji wczesniej złozżonych
obietnic, w szczegolnosci w kwestii zapewnienia bezpieczenstwa. Jego zdaniem
stereotypy i plotki saę na t y m polu bitwy silniejsze niżz fakty czy tezż setki
czołgow .
51

David Kilcullen należzy niewaętpliwie do czołowych teoretykow i zarazem
praktykow w kwestii skutecznych działan przeciwpartyzanckich. Jego prace: The
Accidental Guerilla. Fighting Small Wars in the Midst of a Big One (Oxford University
Press 2009) oraz Counter-insurgency (Melbourne 2010) z a l i c z a j a s i e do
wspołczesnych, „klasycznych" prac poswięeconych d z i a ł a n i o m przeciwpartyzanckim. Do innych „klasykow" w tej dziedzinie zaliczyc mozżna takzże Davida
Galuli, Counterinsurgency Warfare: Theory and Practice (Westport 2008), Rogera
Trinquiera, Modern Warfare: A French View of Counterinsurgency (Westport 2008);
Johna A . Nagla, Learning to Eat Soup with a Knife. Counterinsurgency Lessons from
Malaya and Vietnam (Chicago 2002), Roberta Thompsona, Defeating Communist
Insurgency: Experiences from Malaya and Vietnam (London 1966). Nie jest to
oczywiscie lista wyczerpujaęca. Poniewazż jednak „zwrot k u l t u r o w y " jest splecio¬
ny z renesansem tych doktryn, warto przyjrzec sieę temu, jakie reguły, zasady
i przestrogi zawarte saę w doktrynach przeciwpartyzanckich, a nasteępnie jak,
m i m o wiedzy o nich, po kolei je ł a m a n o .

5 0

R.J. Gonzalez, Towards Mercenary Anthropology? The New US Army Counterinsurgency Manual

FM 3-24 and the Military-Anthropology
5 1

D. Kilcullen,

Twenty-Eight

IOSPHERE, lato 2006,
pdf, s. 29.

Complex, „ A n t h r o p o l o g y Today" 2007, t. 23, nr 3, s. 16.
Articles:

Fundamentals

of Company-Level

Counterinsurgency,

http://www.au.af.mil/info-ops/iosphere/iosphere_summer06_kilcullen.

�4. Doktryny przeciwpartyzanckie i ich realizacja w Iraku i Afganistanie

267

4. Doktryny przeciwpartyzanckie i ich realizacja w Iraku i Afganistanie
Niezależnie od istniejących opracowan kwestii wojny (przeciw)partyzanckiej, jej
cechy charakterystyczne, powtarzajaęce sieę w zasadzie u wszystkich badaczy, saę
nasteępujaęce:
• jest prowadzona przez siły rzaędowe przeciwko aktorom niepanstwowym;
• celem partyzantow jest usunięecie danego rzaędu lub wyzwolenie danego
terytorium spod okupacji;
• wojna przeciwpartyzancka odrożznia sieęrownieżz od wojny przeciw terrorys¬
t o m zakresem wsparcia, jaki partyzanci majaęwsrod miejscowej l u d n o s c i .
52

Ze wzgledu na scisłe powiazanie tych trzech e l e m e n t ó w należy przyjrzec się
rozwojowi koncepcji działanó przeciwpartyzanckich. Sama koncepcja była
rozwijana w roóżznych kierunkach w zalezżnoósci od doóswiadczenó i historii sił
zbrojnych, któore wcielały jaęw żzycie. Mozżna w zwiaęzku z t y m wyroóżznióc co naj¬
mniej kilka podejósóc, dobrze opisanych w literaturze, tutaj zostanaę przybliżzone
podejóscia brytyjskie i amerykanóskie.
Idea prowadzenia działanó przeciwpartyzanckich została przedstawiona
i poszerzona przez takich autorow brytyjskich, jak Julian Paget, Robert Thomp­
son, Richard Clutterbuck czy Frank Kitson. Brytyjska koncepcja „zdobywania
serc i umysłoów" obejmuje cztery podstawowe czynniki skutecznego d z i a ł a n i a .
Pierwszy z tych czynnikoów to wola elity politycznej danego kraju do
pokonania partyzantoów. Nie wystarczy t u jedynie zwycięestwo militarne - jeżzeli
to partyzanci zdobeędaę „serca i u m y s ł y " społeczenóstwa, to dla rzaędu walka jest
przegrana. Jak wskazywał wspomniany juzż generał Frank Kitson, rozwiaęzania
wojskowe pełniaę w t y m wypadku jedynie roleę słuzżebnaę dla aktywnoósci poli53

5

4

tycznej .
Drugi czynnik to wygranie bitwy o „serca i u m y s ł y " danego społeczenóstwa.
Jest to istotne o tyle, ze ludzie przestana, popierac partyzantke, jeżeli uwierza, iż
ich rzaęd jest w stanie jaę rzeczywióscie pokonaóc. Gdy bęedaę mieli przeóswiadczenie,
zże partyzanci mogaę wygraóc z rzaędem - nie bęedaę ryzykowaóc, wystęepujaęc
przeciwko tym, którzy byc m o ż e w przyszłosci beda miec nad n i m i władzę. Jako
sposoby na wygranie bitwy o „serca i u m y s ł y " wskazuje sieę m . i n . zaangażzowanie
lokalnej społecznoósci w projekty obywatelskie i działalnoósóc społecznaę oraz
wzmocnienie inicjatyw lokalnych, działania psychologiczne za poósrednictwem
ósrodkoów masowego przekazu, któore bęedaę nakierowane na wsparcie strony
rzaędowej, jak roówniezż uzżywanie siły jedynie wtedy, gdy jest to rzeczywióscie
niezbeędne, aby nie odstraszaóc lokalnej społecznoósci .
55

5 2

P. D i x o n , op.cit., s. 356.

5 3

Ibidem, s. 357.

5 4

F. K i t s o n , A Bunch of Five, L o n d o n 1977, s. 283, za: P. D i x o n , op.cit., s. 358.

5 5

P. D i x o n , op.cit., s. 359.

�268

VI. Antropologizacja wojska i działan wojskowych

Trzecim czynnikiem jest prymat użzywania sił policyjnych w walce party¬
zanckiej zamiast uzżywania regularnych formacji wojskowych. Wskazuje sieę, zże
siły policyjne saę bardziej skuteczne w pozyskiwaniu informacji wywiadowczej,
lepiej w s ł u c h u j a się w nastroje lokalnej społecznosci i t y m samym lepiej nadaja
sięe do „zdobywania serc i u m y s ł o w " jej członkow. Stosowanie sił policyjnych
pozwala zazwyczaj szybciej zaszczepic wsrod mieszkancow wizjęe powrotu do
normalnosci, mozże byc rowniezż tansze od utrzymywania regularnej armii. Siły
policyjne zazwyczaj bęedaę stosowac mniej przemocy nizż wojsko, bęedaęrowniezż
bardziej s k ł o n n e do nawiaęzywania kontaktow z lokalnaę s p o ł e c z n o s c i a ę z założzenia ich obecnosc na danym terenie jest przeciezż dłuzższa. Lokalne siły
policyjne saę w zwiaęzku z t y m lepiej obeznane z terenem, kulturaę i społeczenstwem zamieszkujaęcym dany obszar. Należzy jedynie uwazżac, aby jedna
grupa społeczna nie z d o m i n o w a ł a zbytnio formacji policyjnych tak, aby nie
doprowadzic do dyskryminacji innych g r u p .
56

Jako czwarty czynnik wskazuje sieę skoordynowane zarzaędzanie działaniami
we wszystkich aspektach w a l k i przeciwpartyzanckiej. Chodzi t u przed
wszystkim o aspekty polityczne, społeczne, psychologiczne czy wojskowe skoordynowane działania beędaę miały wieększe znaczenie nizż suma tych działan,
liczaęc kazżde z osobna .
Z kolei Robert Thompson wyrozżnia pięec czynnikow prowadzaęcych do
„zdobycia serc i u m y s ł o w " : 1. Rzaęd musi miec jasno okreslony cel polityczny:
stworzenie i utrzymanie wolnego, niepodległego i zjednoczonego kraju, ktory
jest politycznie i ekonomicznie stabilny; 2. Rzaęd musi działac zgodnie z prawem;
3. Rzad musi miec całosciowy plan działan; 4. Rzad musi uczynic priorytetem
pokonanie politycznej opozycji, nie partyzantow; 5. W wypadku guerilli rzaęd
musi przede wszystkim zapewnic sobie bezpieczne bazy . Zwłaszcza jesli
chodzi o ostatni punkt, to jego skutecznosc sprawdziła sieę wielokrotnie i okreslana jest jako „ink blot" (przez Brytyjczykow) badź „oil spot" (przez Amerykanow), została rowniezż wprowadzona do Afganistanu za czasow Petraeusa .
57

58

59

Politycy i wojskowi amerykanscy najprawdopodobniej po raz pierwszy uzżyli
terminu Counter-Insurgency w latach 60. X X wieku, aby opisac wojne przeciwko
narodowym ruchom wyzwolenczym podczas zimnej wojny. T e r m i n ten
wydawał sieę Amerykanom bardziej odpowiedni niżz „działania przeciwrewolucyjne", gdyzż słowo „rewolucja" b u d z i ł o w społeczenstwie amerykanskim pozy¬
tywne lub wręecz bohaterskie skojarzenia .
W podręeczniku przeciwpartyzanckim armii amerykanskiej (CFM 3-24)
w obrazowaniu podejscia lokalnych społecznosci do wojska uwypukla sieę
60

5 6

Ibidem, s. 360.

5 7

Ibidem, s. 3 6 1 .

5 8

Za: Paul. D . W i l l i a m s ( r e d . ) , Security Studies. An Introduction,

Y o r k 2 0 0 8 , s. 398.
5 9

6 0

Ibidem.
P. D i x o n , op.cit., s. 356.

Routledge, L o n d o n - N e w

�4. Doktryny przeciwpartyzanckie i ich realizacja w Iraku i Afganistanie

269

znaczenie racjonalnego myóslenia jej członkóow, nakierowanego na realizacjeę
w ł a s n y c h interesóow, pomniejszane jest natomiast znaczenie emocji czy
zwyczajnego przychylnego nastawienia. Jednoczeósnie autorzy podręecznika
poszukujaę rozwiaęzanó pozwalajaęcych budowaóc tzw. sieci zaufania: „gdy juzż
jednostka ulokuje sieę na terenie operacji, jej nasteępnym zadaniem jest budowa
lokalnych sieci zaufania. To jest rzeczywiste znaczenie frazy «serca i umysły»,
która składa sie z d w ó c h odrębnych k o m p o n e n t ó w . «Serca» oznaczaja prze¬
konanie ludzi, zże ich interesy bęedaę najlepiej zrealizowane, jezżeli działania
przeciwpartyzanckie odniosaę sukces. «Umysły» oznaczajaę natomiast przeóswiadczenie członkoów miejscowej społecznoósci, zżezżołnierze walczaęcy z partyzantami
mogaę ich obronióc, a wszelki opóor jest daremny. Nie nalezży sieę zastanawiaóc, czy
ludzie l u b i a ż o ł n i e r z y . C h ł o d n a kalkulacja w ł a s n y c h i n t e r e s ó w , a nie
emocje, to jest to, co n a p r a w d ę s i ę liczy. Po jakims czasie skuteczne sieci
zaufania wrosnaę jak korzenie w danaę społecznoósóc. Wypraęsieci nieprzyjaciela, co
zmusi ich do odkrycia sieę, pozwoli żzołnierzom przejaęóc inicjatyweę, a w konsek¬
wencji zniszczyóc partyzantóow" .
Pomocna dla podsumowania roóżznic w podejósciach brytyjskim i amerykanóskim, majaęcych swoje korzenie w odmiennej kulturze organizacyjnej obydwu
tych armii, jak roównieżz odmiennych doóswiadczeniach historycznych, mozże
okazaóc sieę ponizższa tabela.
61

T a b e l a 14.

W o j s k o w a k u l t u r a organizacyjna d z i a ł a n p r z e c i w p a r t y z a n c k i c h
W i e l k a Brytania

Stany Zjednoczone

Kierunek/Koordynacja

Zwierzchnictwo cywilne

Sposoby w p ł y w a n i a na
społeczeństwo

Z d o b y c i e „ s e r c i umysłóow"

Zdobycie „ s e r c i umysłóow"

za p o m o c a r e f o r m

w z w i a z k u z bezalternatyw-

politycz¬

Zwierzchnictwo wojskowe

n y c h i r o z w o j u gospodarcze¬

n y m p r z e d s t a w i e n i e m prze¬

go

w a g i w ł a s n y c h sił zbrojnych

Użycie siły

M i n i m a l n a siła

P r z y t ł a c z a j a c a siła

Pożądane techniki/siły

Siły specjalne w

połaęczeniu

Jednostki piechoty

z l o k a l n y m i j e d n o s t k a m i nie¬
regularnymi
Zródło: Oprac. własne na podstawie: M.R. DeVore, Institutions, Culture and Counterinsurgency Operations: Why
Do States Fight Similar Insurgencies Differently?, tekst referatu wygłoszonego na Meeting of the International
Studies Association 2011 oraz J.A. Nagl, Learning to Eat Soup With a Knife. Counterinsurgency Lessons from
Malaya and Vietnam, The University of Chicago Press, Chicago 2002, s. 51.

Mozżliwoósci sojuszniczego zwalczania ugrupowanó partyzanckich dodatkowo
zatem komplikujaę odmienna tradycja, doóswiadczenia i sposoby funkcjonowania
sił zbrojnych Wielkiej Brytanii i Stanoów Zjednoczonych, któore ukształtowały
specyficznaę wojskowaę kultureę organizacyjnaę w t y m zakresie. Co prawda wojska

6 1

U.S. A r m y and M a r i n e Corps, Counterinsurgency

Field Manual, Chicago 2007, s. 294.

�270

VI. Antropologizacja wojska i działan wojskowych

amerykanóskie zaczynajaę czerpaóc z doktryny brytyjskiej (pisze o t y m David
Petraeus, kilkukrotnie przywołujaęcy zalecenia w t y m zakresie s f o r m u ł o w a n e
przez Thomasa Lawrence'a ), a przyjmowane definicje dotyczaęce działanó
przeciwpartyzanckich, rozumienia pojeęcia kultury i óswiadomoósci mieędzykulturowej raczej sieę zazeębiajaę nizż mocno róozżniaę, to jednak p r z e ł a m y w a n i e roózżnic
w t y m zakresie dokonuje sieę bardzo powoli.
62

Powróot do idei „zdobywania serc i umysłóow" (hearts and minds) ludnoósci
lokalnej w Afganistanie miał zastaępióc doktryneę „szoku i przerażzenia" (shock and
awe), ktoóraę zastosowano w Iraku w marcu 2003 r o k u . „Szok i przerazżenie",
zamiast wósroód zwolennikoów Saddama Husajna, z czasem z a p a n o w a ł y raczej
w amerykanóskim wojsku, ktoóre m u s i a ł o zmierzyóc sieę z samoboójczymi atakami
i partyzanckimi metodami walki, do ktoórych wyszkoleni zgodnie z American way
ofwar
żzołnierze w ogoóle nie byli przygotowani. O wczesny p u ł k o w n i k David
Petraeus, w swoich szeroko komentowanych Observations From Soldiering in Iraq,
ktoóre opublikował w 2006 roku, tuzż przed nominacjaę na głóownodowodzaęcego
Multi-National Force-Iraq (od stycznia 2007 do wrzesnia 2008) w punkcie 9 (z 14
obserwacji) napisał: Cultural Awareness is a force mulitplier . Sam zaós, w pierwszej
fazie kampanii w Iraku odpowiedzialny za rejon Mosulu, zrealizował tam 4500
projektoów odbudowy, a do obiegowych haseł z tamtego okresu w e s z ł o jego
powiedzenie: „pieniaędze saę amunicjaę" . Skutecznoósóc takich właósnie działanó
w walce z tzw. przeciwnikiem nieregularnym potwierdzajaę właósciwie wszyscy
badacze (w zdecydowanej więekszoósci praktycy) w dziedzinie zwalczania działanó
o charakterze partyzanckim. W e d ł u g Davida Galuli, przy działalnoósci przeciwpartyzanckiej, te o charakterze stricte militarnym stanowióc powinny zaledwie
20%, p o z o s t a ł e zas 80% przypasc powinno na działania c y w i l n e .
6 3

64

ó

65

66

67

Amerykanóskie działania w Iraku dajaę obraz zaróowno armii, jak i politykoów
kompletnie nieprzygotowanych na realia tej operacji. Derek Gregory zauważza:
„wiele z problemóow, przed któorymi stanęeły Stany Zjednoczone od czasoów
inwazji na Irak w 2003 roku, możzna powiaęzaóc z niecheęciaę administracji Busha
do użzywania dwóoch słoów oraz porazżkaę w zaplanowaniu i przygotowaniu sięe na
każzde z nich: okupacja i partyzantka. Oba saę ze sobaę oczywióscie ósciósle powiaęzane; ludzie nie lubiaężzyóc pod wojskowaę okupacjaę. Amerykanie znaleózli sięe na

6 2

D . H . Petraeus, Learning Counterisurgency,

6 3

K . I . Sepp, From

Counterinsurgency
6 4

'Shock

and

Awe'

to

op.cit.
'Hearts

and

Minds':

The Fall

and

Rise

of

US

Capability in Iraq, „ T h i r d W o r l d Q u a r t e r l y " 2 0 0 7 , t. 28, n r 2.

Z w i e l u p u b l i k a c j i na ten t e m a t zob. R. W e i g l e y , The American Way ofWar.

United States Military

Strategy and Policy, M a c m i l l a n C o m p a n y , L o n d o n

A History

of

1973.

6 5

D . Petraeus, Observations from Soldiering in Iraq, „ M i l i t a r y R e v i e w " s t y c z e ó - l u t y 2006, s. 3.

6 6

M . R . G o r d o n , 101st Airborne

Scores Success in Reconstruction

of Northern Iraq, „ N e w Y o r k

T i m e s " , 4 wrzeósnia 2 0 0 3 .
6 7

D . Galula, Counterinsurgency

W e s t p o r t 2 0 0 8 , s. 63.

Warfare: Theory and Practice, Praeger Security I n t e r n a t i o n a l ,

�4. Doktryny przeciwpartyzanckie i ich realizacja w Iraku i Afganistanie

271

ulicach Bagdadu, ktore nie były niestety usiane p ł a t k a m i rozż, za to były
wypełnione ludzmi" .
Utrzymujący się do tamtej pory w szkoleniu wojskowym miejski model walki
ukazywał miasta jako troźjwymiarowe przestrzenie pozbawione ludnoźsci. Rzeczywistoźsźc wojskowa była oczywiźscie zupełnie inna. Pentagon nie był jednak dobrze
przygotowany na tego rodzaju wyzwanie, gdyzż głoźwny nacisk został położzony na
RMA i rozwoźj nowych technologii, mogaęcych mieźc zastosowanie głoźwnie
w konwencjonalnej walce, nieprzydatnych jednak w „nowych wojnach", prowa¬
dzonych przeciwko wrogowi niezwiaęzanemuzzżadnym panźstwem czy narodem.
68

Podział mieędzy wojskami stacjonujaęcymi w Iraku a mieszkanźcami zaczaęł sieę
pogłeębiaźc, a ataki przeciwko zżołnierzom sił koalicji nasilały sięe. W 2005 roku
dowźodca wielonarodowych sił w Iraku ( M N F - I ) , generał George Casey,
zdecydował, żze najbardziej efektywnym sposobem na ograniczenie liczby ofiar
po stronie sił koalicji bęedzie zmniejszenie obecnoźsci wojsk. Amerykanźskie
oddziały wycofały sięe do olbrzymich baz (Forward Operating Bases - FOBs)
połozżonych na przedmieźsciach. Mocno ufortyfikowane, były przedstawiane jako
przyczoźłki dla operacji taktycznych i „ucieczka od niebezpieczenźstwa, miejsce,
gdzie możzna odnowiźc naruszone zdrowie psychiczne" . Takie podejźscie
s p o w o d o w a ł o , wedle słow George'a Packera, stworzenie „jednej z najbardziej
izolowanych okupacji w historii". Podrźozżujaęc mięedzy strefami zielonymi a strefaę
czerwonaę - jak nazywana była reszta Iraku - Packer doźswiadczył „dwźoch
odręebnych rzeczywistoźsci, istniejaęcych po przeciwnych stronach. Od tej pory,
jego zdaniem, amerykanźscy zżołnierze mieli prowadziźc działania przeciwpartyzanckie, «poruszajac się prawie na oslep po obcym t e r e n i e » " . Wiekszosc
oddziałoźw rzadko opuszczała bazeę, a te, ktoźre juzż to czyniły, przeprowadzały
patrole za pomocaę helikopterźow i wozoźw terenowych, co zasłuzżyło na okreźslenie mianem «turystyki wojennej» (war
tourism)" .
69

70

71

Tytuł opublikowanej w 2005 roku ksiaężzki Packera The Assasin s Gate: America
in Iraq
posłużył jako metafora obecnosci S t a n ó w Zjednoczonych w Iraku.
Brama, było główne wejscie do zielonej strefy w Bagdadzie, nazwanej po arabsku
Bab al-Qasr, czyli Brama Pałacowa (z racji tego, iz w niedalekiej odległosci
miescił sięe pałac Saddama Husajna, w ktorym nastęepnie rezydowały w ł a d z e
okupacyjne). Z inicjatywy Amerykanow brama została nazwana Assassins Gate,
z racji tego, izż oddział, ktory za niaę odpowiadał, nosił nazweę Alpha Assasins.
George Packer wskazywał, żze Irakijczycy czeęsto skarzżyli sieę na sposob, w jaki
amerykanscy żzołnierze zmieniali nazwy ich autostrad i budynkow, czy teżz
72

6 8

D . Gregory, The Biopolitics

of Baghdad: Counterinsurgency

and the counter-city,

„Human

Geography" 2 0 0 8 , n r 1.
6 9

L . W o n g , S. Gras, CU @ the FOB: How the Forward

Operating Base is changing the life of

combat soldiers, Strategic Studies I n s t i t u t e , marzec 2006, s. 1.
7 0

G. Packer, The Assassins

Gate: America

2005.
7 1

Por. D . Gregory,

7 2

G. Packer, op.cit.

op.cit.,s.3.

in Iraq, Farrar, Strauss and G i r o u x , N e w Y o r k

�272

VI. Antropologizacja wojska i działan wojskowych

przesuwali granice dystryktow. To nieustannie p r z y p o m i n a ł o i m o fakcie zewneętrznej i niechcianej okupacji. Błęedne t ł u m a c z e n i a i niezrozumienie sytuacji
stanowiaę zresztaę motyw przewodni jego ksiaężzki .
M i m o zże inwazja na Irak w 2003 roku miała poczaętkowo charakter
konwencjonalnych działan zbrojnych, w k r o t c e p r z e k s z t a ł c i ł a s i e ę de facto
w działania przeciwpartyzanckie. Brytyjczycy starali sieę w p ł y w a c na amerykanskie myslenie i planowanie podczas tych operacji, aby wymoc mniej kon¬
wencjonalne podejscie i w konsekwencji doprowadzic do stosowania mniejszej
przemocy. Krytykowali Amerykanow za represyjne podejscie do Irakijczykow,
traktowanie ich jako „podludzi", tymczasem sami starali sięe nie naduzżywac
przemocy i minimalizowac swoje interwencje wewnaętrz irackiego społeczens t w a . Brak jednolitosci w podejsciu wojsk brytyjskich i amerykanskich do
zarzaędzania o k u p o w a n y m obszarem w p ł y w a ł negatywnie na możzliwosc
wdrazżania przez Brytyjczykow metod bardziej koncyliacyjnych. Brytyjczycy byli
bowiem postrzegani jako s k ł a d o w a sił amerykanskich i Irakijczycy czeęsto
przypisywali i m stosowanie tych samych metod, j a k i m i p o s ł u g i w a l i sięe
Amerykanie. Jednym z przykładow braku jednolitego podejscia było nastawienie
do lokalnych m i l i c j i . Gdy Brytyjczycy probowali właczaź c z ł o n k o w t y c h
organizacji w zżycie polityczne i zachęecac do wstęepowania w szeregi tworzonej
przez nich lokalnej policji, wojska amerykanskie na swym obszarze okupacyj¬
nym przystaępiły do eliminacji tzw. armii Mahdiego Muktady al-Sadra . W t y m
kontekscie znamienne s a ę s ł o w a głownodowodzaęcego brytyjskiej armii generała Mike'a Jacksona, ktory w kwietniu 2004 roku, dystansujac sie od
amerykanskiego podejscia, powiedział, żze: „ m u s i m y walczyc wspolnie z żzołnierzami amerykanskimi. Nie oznacza to jednak, zże musimy walczyc tak jak
Amerykanie" .
73

74

75

76

W obliczu zmiany 1 wrzesnia 2010 roku operacji „Iracka w o l n o s c " n a
operacjeę „ N o w a jutrzenka" (Operation New Dawn), majaęcej symbolizowac koniec
działan o charakterze militarnym i poczaętek „prawdziwej" odbudowy, a nasteępnie oficjalnego zakonczenia wojny w Iraku 15 grudnia 2011 roku i wycofania
sieę oddziałow amerykanskich z tego kraju pod koniec grudnia 2011, warto
przypomniec słowa Kaleva Seppa: „Dla Stanow Zjednoczonych najwazżniejszym
sojusznikiem w Iraku sa sami Irakijczycy. Osiągnięcie celow polityki amerykanskiej jest praktycznie w całosci uzalezżnione od Irakijczykow, bez ich bezposredniego zaangazżowania i pomocy Stany Zjednoczone nie beędaę w stanie
stworzyc warunkow, w ktorych mozżliwe bęedzie osiaęgnieęcie sukcesu" .
77

7 3

D . Gregory, 'The Rush to the Intimate'. Counterinsurgency and the Cultural

Turn in Late

Modern

War, „ R a d i c a l P h i l o s o p h y " l i p i e c - s i e r p i e n 2008, n r 150, s. 2.
7 4

S. Rayment, US Tacticts

Condemned by British

Officers,

„ D a i l y Telegraph", 11

kwietnia

2004, za: P. D i x o n , op.cit., s. 373.
7 5

P. D i x o n , op.cit., s. 373.

7 6

R. N o r t o n - T a y l o r , General Hints

Out at US Tactics, „ T h e G u a r d i a n " , 21 k w i e t n i a 2004,

za: P. D i x o n , op.cit., s. 374.
7 7

K . I . Sepp, From 'Shock and Awe',

op.cit., s. 223.

�4. Doktryny przeciwpartyzanckie i ich realizacja w Iraku i Afganistanie

273

Roózżne podejóscie wojsk brytyjskich i amerykanóskich do działanó przeciwpartyzanckich charakteryzuje roówniezż interwencjeę w Afganistanie. Brytyjczycy
bardziej skupiali sieę na działaniach politycznych niżz militarnych. Dla przykładu
jesieniaę 2006 roku negocjowali rozejm w Musa Qala i zgodzili sieę na wycofanie
z miasta, nad ktoórym władzeę miały przejaęóc siły gubernatora okreęgu i lokalnej
starszyzny, przy jednoczesnej obietnicy ze strony talibóow, zże nie zajmaę tego
terenu. Poóózniej talibowie złamali postanowienia rozejmu i zajęeli miasto, co
z m u s i ł o siły N A T O do ponownej walki o nie w grudniu 2007 roku. Takich
negocjacji prowadzonych przez wojska brytyjskie było więecej, czemu ostro
sprzeciwiali sięe Amerykanie, żzaędajaęc, by Brytyjczycy przyjęeli bardziej radykalny
sposoób działanó .
78

Kolejnym p r z y k ł a d e m roóżznego podejóscia wojsk brytyjskich i amerykanóskich
do kwestii „zdobywania serc i umysłóow" lokalnej społecznoósci afganóskiej mozże
byóc to, zże Brytyjczycy byli przeciwni niszczeniu upraw maku, wykorzystywa¬
nego do produkcji opium w prowincji Helmand, dopoóki miejscowym nie uda sięe
znaleózóc innych sposobóow na zarobek. Amerykanie tymczasem nalegali na
bezwarunkowe zniszczenie tych u p r a w . Tarcia pojawiały sięe roównieżz
w kwestiach naduzżywania siły, przestrzegania konwencji genewskich czy w za¬
kresie traktowania wieęóznioów (Abu Ghraib, Guantanamo, baza lotnicza Bagram), jak róownieżz w kwestii amerykanóskich działanó na terenie saęsiadujaęcego
z Afganistanem Pakistanu.
79

Amerykanóskie podejóscie do wojny przeciwpartyzanckiej zbliżzyło sieę do tego
prezentowanego przez Brytyjczykóow w zasadzie dopiero wtedy, gdy za działania
amerykanóskiego wojska w Iraku i Afganistanie zaczaęł odpowiadaóc generał David
Petraeus. Jeszcze w czasie słuzżby w Iraku zauważzył on, zże wojna ta sprowadza
sięe w zasadzie do zwycieęstwa nad społeczenóstwem, a nie nad konkretnaę armiaę,
w zwiaęzku z czym wdrozżył niektóore rozwiaęzania postulowane wczeósniej przez
Brytyjczykoów .
80

Koniecznoósóc „zdobycia serc i umysłóow" społeczenóstwa afganóskiego prokla¬
mowana jako element strategii przeciwpartyzanckiej (COIN) przez generała
Stanleya M c C h r y s t a l a , g ł ó o w n o d o w o d z a ę c e g o Mięedzynarodowymi S i ł a m i
Wspierania Bezpieczenóstwa w Afganistanie (International Security Assistance
Force - ISAF), wspierana roówniezż przez generała Davida Petraeusa, miała byóc
odpowiedziaę i szansaę na zwięekszenie efektywnoósci działanó sił koalicyjnych
w t y m kraju. O tym, zże kultura i polityka majaę na wojnie duzże znaczenie,
przekonano sięe jednak zbyt póoózno. Po ponad dziesieęciu latach obecnoósci sił
81

7 8

P. D i x o n , op.cit., s. 375.

7 9

Ibidem, s. 375.

8 0

M . R . G o r d o n , T. Shanker, Bush to Name a New General to Oversee Iraq, „ N e w Y o r k T i m e s " ,

5 stycznia 2 0 0 7 ; B. H o f f m a n ,

Insurgency

and Counterinsurgency,

N a t i o n a l Security Research

D e v i s i o n , Santa M o n i c a 2004, s. 9, za: P. D i x o n , op.cit., s. 375.
8 1

Z d y m i s j o n o w a n e g o 23

czerwca 2010

w atmosferze skandalu p o p u b l i k a c j i

zapisu

rozmóow z g e n e r a ł e m i jego o t o c z e n i e m przez d z i e n n i k a r z a „ T h e R o l l i n g Stone" M i c h a e l a
Hastingsa The Runaway General z d n i a 22 czerwca 2010.

�274

VI. Antropologizacja wojska i działań wojskowych

82

koalicji w t y m kraju Afganistan, w opinii ekspertoów, staje sięe drugaę Somaliaę .
Winaę możzna za to obarczyóc nie tylko podstawowe braki w wiedzy o kulturze
grup zżyjaęcych na terenach Afganistanu, ale i brak odpowiednich decyzji
politycznych we właósciwym czasie.
Dramatycznaę sytuacjeę w Afganistanie, spowodowanaę brakiem jakiejkolwiek
sensownej strategii rozwoju i odbudowy tego kraju od 7 paózdziernika 2001 roku
do pazdziernika 2011 roku, m o ż n a ocenic za Piotrem Balcerowiczem jako
„dekadęe zaprzepaszczonych szans" . Słowa podsumowujaęce przygotowany
przez autora raport mogaęroówniezż stanowióc zakonóczenie niniejszej króotkiej
analizy: „Obecnie sytuacja jest patowa. Obecnoósóc wojsk obcych, a co za t y m
idzie: ogromne fundusze «pomocowe», ktoóre w rzeczywistoósci miały kupióc
przychylnoósóc mieszkanócóow dla sił okupacyjnych, pogłęebiły uzalezżnienie
Afganistanu. Z jednej strony, wycofanie sieę wojsk w 2014 roku przekazże de
facto całaę władzęe talibom albo tezż doprowadzi do «somalizacji» Afganistanu, t j .
podziału kraju na regiony kontrolowane przez roózżne grupy zbrojne konkurujaęce
ze sobaę o władzeę. W rezultacie Afganistan opadajaęcy na dno pociaęgnie za sobaę
Pakistan (a czyni to jużz od k i l k u lat) i w rezultacie w ręekach taliboów mozże sięe
znaleózóc pakistaónska bronó atomowa. Nawet jeósli sieę nie znajdzie, to Afganistan
pograężzony w chaosie znowu stanie sieę regionem skutecznie eksportujaęcym
rewolucję fundamentalistyczna i ataki terrorystyczne na cały swiat. Z drugiej zas
strony, pozostawienie w Afganistanie sił okupacyjnych pogłęebi tylko negatywne
procesy, ktore na nowo wynoszaę talibow do władzy.
83

Tej patowej i dramatycznej sytuacji mozna było uniknaó. Tak sie nie stało,
gdyzż politycy i wojskowi «wiedzaę lepiej», ignorujaęc ostrzezżenia i analizy
kulturoznawcow, organizacji pozarzaędowych działajaęcych na miejscu i cywil¬
nych ekspertow doskonale znajaęcych r e g i o n " .
W obliczu spodziewanej klęeski, zamiast mowic o Afganistanie jako tescie
wiarygodnosci N A T O , szybko zdewaluowano operacjęe Sojuszu do zwykłego
zadania wojskowego (chodzi o grę s ł o w w j e z y k u angielskim: nie test a task ).
Zadania, w ktoórym ginie coraz więecej, a nie mniej, osoób cywilnych i zżołnierzy.
Tymczasem niezbednym elementem skutecznej strategii „zdobywania serc
i u m y s ł ó w " jest także unikanie strat w ludnosci cywilnej. Dane ukazujace skale
tego zjawiska od pocza t k u obecnoósci sił koalicyjnych w Afganistanie nie
wygla dały dobrze: co prawda w roku 2010, jednym z najbardziej krwawych, jeósli
chodzi o straty, 75% osob zgineło z rak talibów (z 2777 cywilów), to należy
takżze dodaóc do tego dane moówia ce o 588% i 248% wzroóscie liczby zabitych
84

85

86

P. Balcerowicz, Raport: Afganistan
8 3

2011 - dziesięć lat poźniej,

Warszawa 2011.

Ibidem,s.4.

8 4

Ibidem, s. 13.

8 5

W . W a s z c z y k o w s k i , Koniec

operacji w Afganistanie?,

I n s t y t u t Sobieskiego,

Komentarz

nr 95, 1 lipca 2 0 1 1 .
8 6

W p o r o ó w n a n i u do p o p r z e d n i c h

lat, gdy liczba c y w i l i ginaęcych z raęk A m e r y k a n o ó w

i Sojuszu p r z e w y ż s z a ł a straty w l u d n o s c i cywilnej zadawane przez t a l i b o w .

�275

4. Doktryny przeciwpartyzanckie i ich realizacja w Iraku i Afganistanie

87

cywilow w samych tylko prowincjach Helmand i Kandahar . I choc liczba osob
cywilnych ginaęcych „z broni" Sojuszu zmalała, to trzeba pamieętac,żze„smierc
k i l k u przypadkowych ofiar powoduje dziesieęciokrotnie więekszy napływ do
partyzantki osob wywodzaęcych sięe z kreęgu przyjacioł i krewnych zabitych" .
W marcu 2011 roku został takzże przypadkowo zabity przez siły N A T O kuzyn
prezydenta Afganistanu Yar Muhammad Khan, a reporterzy wskazujaę na to, zże
gniew wywołany smiercia bliskich z powodu działan Sojuszu jest d u ż o większy,
nizż gdy cywile ginaęz raęk t a l i b o w .
W roku 2009 generał Stanley McChrystal jednym z priorytetow w zapre¬
zentowanej przez siebie nowej strategii dla Afganistanu uczynił więec ograni¬
czenie liczby „strat ubocznych" wywołanych przez siły m u podlegajaęce . Miał
to na uwadze rownieżz generał David Petraeus, zdajaęcy sobie doskonale spraweę
z katastrofalnych skutkow kazżdej przypadkowej smierci Afganczyka-cywila. Po
przejeęciu dowodzenia w Afganistanie w czerwcu 2010 roku, w w y n i k u dymisji
generała Stanleya McChrystala, generał Petraeus miał rowniezż wprowadzac
w praktykeę ideęe „swiadomosci mieędzykulturowej".
W dniach 11-14 marca 2010 roku European Interagency Security Forum
(EISF) zorganizowało konferencję p o s w i ę c o n a Afganistanowi pod znamiennym
t y t u ł e m Winning „Hearts and Minds" in Afghanistan: Assessing the Effectiveness of
Development Aid in COIN Operations. Jej uczestnicy przedstawili swoje wnioski
w nastęepujaęcych punktach, ktore - ze wzglęedu na ich znaczenie dla prowa¬
dzonych rozważzan na temat skutecznosci samej doktryny przeciwpartyzanckiej
oraz waęsko rozumianej idei „zdobywania serc i u m y s ł o w " - warte saę szerszego
przytoczenia .
Po pierwsze, w opinii uczestnikow konferencji aktualne strategie stabiliza¬
cyjne stosowane w Afganistanie bazujaę na dawno u k s z t a ł t o w a n y c h i obecnie
częesto kwestionowanych załozżeniach, w szczegolnosci żze:
88

89

90

91

• kluczowym motorem destabilizacji jest ubostwo, bezrobocie oraz radykalne
podejscie do islamu;
• rozwoj gospodarczy i modernizacja saę czynnikami stabilizujaęcymi;
• programy pomocowe pozwalajaę zdobywac „serca i u m y s ł y " oraz pomagajaę
legitymizowac władzęe rzaędu;

8 7

Straty w liczbie zabitych dzieci w z r o s ł y o 2 1 % , a k o b i e t o 6%. Za: z r o d ł a O N Z cytowane

w a r t y k u l e NATO

Kills Cousin

world-south-asia-12700630
8 8

of Afghan

President Hamid Karzai;

J. M c C u e n , The Art of Counter-Revolutionary

za: T . Paszewski, Klasycy

http://www.bbc.co.uk/news/

(10.03.2011).
doktryny

War, Stackpole Books, H a r r i s b u r g 1966, s. 6 1 ,

wojny antypartyzanckiej

a operacja

w Afganistanie,

„Sprawy

M i ę e d z y n a r o d o w e " 2 0 1 0 , n r 3, s. 32.
8 9

NATO

9 0

S. M c C h r y s t a l , COMISAF

9 1

Raport

kills...

op.cit.

z konferencji

s Initial Assessment,
dosteępny na

1004WPCReport.pdf (20.10.2011).

K a b u l , 30 sierpnia 2009.

stronie:

http://www.eisf.eu/resources/library/

�276

VI. Antropologizacja wojska i działan wojskowych

• rozszerzanie zasiegu kontroli rzadu centralnego nad danym terytorium
prowadzi do stabilizacji, a projekty rozwojowe sa skutecznymi ósrodkami do
osiagniecia tego rozszerzenia;
• społecznoósóc miedzynarodowa i rza d Afganistanu maja te same cele, jezżeli
chodzi o promocje rozwoju, dobrego rzadzenia i praworzadnosci.
Po drugie, wdrożzenie doktryny przeciwpartyzanckiej nie uwzglednia
odpowiednio kwestii politycznych. W y n i k i badanó prowadzonych w Afganistanie
pokazuja, żze wiele z podstawowych czynnikóow konfliktogennych ma de facto
charakter polityczny - jak np. konflikty etniczne czy miedzyplemienne i wewnatrzplemienne spory. W rzeczywistosci wielu A f g a ó c z y k ó w s a d z i , ze główna
przyczyna braku bezpieczeóstwa jest sam rzad, który jest postrzegany jako
skorumpowany i niesprawiedliwy. Strategia przeciwpartyzancka, zakładajaca
działania na rzecz przekonania społeczenóstwa do tak negatywnie postrzeganego
rzadu, napotyka d u ż e trudnosci, szczególnie gdy talibowie sa przez wielu
odbierani jako bardziej skuteczni w tak podstawowych kwestiach jak za¬
pewnianie bezpieczenóstwa czy wymierzanie sprawiedliwoósci. Bez uwzglęednienia kwestii politycznych zaróowno cele wojskowe, jak i pomocowe saę trudne do
osiaęgnieęcia w pożzaędanym zakresie.
Po trzecie, skutecznie zaplanowana i dostarczona pomoc rozwojowa wydaje
sieę przynosióc pewne korzyósci stabilizacyjne na poziomie taktycznym, a nie
strategicznym. Badacze i praktycy opisali sposoby efektywnego dostarczania
pomocy majaęcej na celu zapewnienie wspóołdziałania mieędzy siłami mięedzynarodowymi a społecznoósciaę lokalnaę, ktoóra okazała sięe zainteresowana rozwojem
relacji, budowaniem przyjaznej atmosfery i zbieraniem informacji. Jednak te
relacje były z zasady kroótkotrwałe i b r a k o w a ł o dowodoów na to, żze miały szerszy
efekt w postaci przekonania społecznoósci do działanó rzaędu. W sytuacji gdy
p o t w i e r d z a ł o sieę to, zże programy rozwojowe saę rzeczywióscie skuteczne, m a ł o
było dowodoów na to, zże udane programy rozwojowe przynoszaęwieększe korzyósci
stabilizacyjne.
Po czwarte, mniej oznacza czeęsto wieęcej - zbyt duzża pomoc możze mieóc efekt
destabilizujaęcy. Istnieje zgoda co do tego, żze Afganistan nie mozże skutecznie
przyjaęóczwieększonej pomocy przeznaczonej dla niebezpiecznych regionóow kraju.
Zbyt dużzo pienięedzy wydanych szybko przy ograniczonym nadzorze mozże mieóc
destabilizujaęcy w p ł y w na kilka sposobóow, właęczajaęc w to:
• wzmocnienie korupcji;
• tworzenie podziałóow na przegranych i wygranych w społeczenóstwie po¬
dzielonym pod wzglęedem etnicznym i plemiennym;
• wspieranie lukratywnej ekonomii wojny, któora sprzyja partyzantom, przez
korupcjeę urzeędnikoów i innych podmiotóow;
• tworzenie fałszywych zacheęt dla głoównych graczy politycznych, aby sprzyjali
utrzymaniu status quo w zakresie braku bezpieczenóstwa i złego zarzaędzania.

�4. Doktryny przeciwpartyzanckie i ich realizacja w Iraku i Afganistanie

277

Koniecznosc szybkiego wydania olbrzymich srodkow pomocowych staje sięe,
niestety, celem samym w sobie. Rentierska gospodarka panstwa afganskiego
zmniejsza potrzebęe wsrod kreęgow rzaędowych uzyskania legitymacji społecznej
oraz poczucie odpowiedzialnosci przed obywatelami Afganistanu.
Po piaęte, pomoc wydaje sieę raczej sprzyjac traceniu niżz pozyskiwaniu „serc
i u m y s ł o w " w Afganistanie. W czasie gdy na programy pomocowe wydaje sieę
w Afganistanie wieęcej pienięedzy nizż kiedykolwiek wczesniej, powszechne
postrzeganie wsparcia jest w duzżej mierze negatywne. Pomimo dużzej pracy,
ktora została wykonana, właęczajaęc w to rozszerzenie podstawowych swiadczen
społecznych, znaczne inwestycje w drogi i inna, infrastrukturę, w dalszym ciagu
trwa w społeczenstwie negatywne przekonanie, zże m a ł o zostało zrobione,
zże zrobiono niewłasciwe rzeczy, żze to, co zrobiono, jest kiepskiej jakosci, zże
korzysci z pomocy saę rozłozżone nierownomiernie oraz żzedużzo pienięedzy
stracono na skutek korupcji i marnotrawstwa. W y n i k i badan pokazujaę więec, zże
politycy p o w i n n i byc bardzo ostrozżni w przyjmowaniu załozżenia, zże projekty
pomocowe kształtujaę pozytywny obraz dostawcow pomocy, czy tezż pozwalajaę
legitymizowac władzęe rzaędu.
Po szoste, kluczowe jest wzmocnienie systemu s a m o r z ą d ó w w prowincjach
i regionach oraz wspieranie skutecznego i transparentnego przywodztwa
afganskiego w Kabulu. Samorzaęd lokalny nie mozże zastaępic prymatu w ł a d z
w Kabulu, ale jest wazżnym s k ł a d n i k i e m umowy społecznej pomieędzy centrum
i peryferiami kraju. W praktyce oznacza to budowanie panstwa bardziej
odpowiedzialnego i transparentnego, promowanie mechanizmow obejmowania
wazżnych stanowisk ze wzglęedu na zasługi, budoweę społecznych możzliwosci
w odniesieniu do struktur National Solidarity Programme, jak rowniezż pieętnowanie naduzżyc władzy, ktore przez s p o ł e c z e n s t w o saę postrzegane jako niespra¬
wiedliwe. Wspieranie jakosci afganskiego przywodztwa jest rowniezż istotne dla
zrownowazżonej strategii opuszczenia Afganistanu przez wojska koalicji.
W s w i e t l e powyższych ustalen konferencji przyjęto m.in.
rekomendacje:

nastepujace

1. Wojska koalicji powinny zadbac o to, aby doktryna przeciwpartyzancka była
oparta na faktach, a nie na bezkrytycznym powielaniu założeó typu: „pomoc
rozwojowa zdobywa serca i umysły oraz promuje stabilizację". Głowny
nacisk powinien zostac p o ł o ż o n y na oszacowanie rzeczywistych efektow
stabilizacyjnych poszczególnych projektów, a nie na ocenianiu w p ł y w u na
podstawie wydanych kwot czy liczby wdrozonych projektów. W i ę k s z y nacisk
nalezżyroówniezż połozżyóc na zrozumienie motywóow konfliktu, gdyzż projekty
pomocowe mogaę byóc skuteczne w promowaniu celóow stabilizacyjnych
tylko wtedy, jezżeli wpływajaę na zmniejszenie głóownych przyczyn destabi¬
lizacji.
2. Polityka rozwojowa i przeciwpartyzancka powinna uwzglęedniaóc potencjalne
efekty destabilizujaęce zwiaęzane z niesieniem pomocy. Istnieje potrzeba
wieększej óswiadomoósci w zakresie destabilizujaęcych efektóow pomocy, co

�278

VI. Antropologizacja wojska i działan wojskowych

dotyczy tworzenia stron „przegranych" i „wygranych", promowania des¬
trukcyjnej ekonomii wojny i powodowania wzrostu korupcji. Istnieje
takżze potrzeba wieększego rozeznania w zakresie roli darczynócóow (a nie
tylko odbiorcóow pomocy) w tworzeniu sytuacji sprzyjajaęcych korupcji,
co ma miejsce przy dostarczaniu pienięedzy bez odpowiedniej kontroli
i nadzoru.
3. Darczynócy p o w i n n i uwzglęedniaóc priorytety i wzmacniaóc mechanizmy
odpowiedzialnoósci, aby zminimalizowaóc destabilizacyjne efekty korupcji.
Instytucje cywilne i wojskowe powinny przyznawaóc jedynie tyle pomocy
rozwojowej, ile saę w stanie w sposóob efektywny i odpowiedzialny rozliczyóc,
nie wieęcej. Wydawanie pienieędzy bez odpowiedniego nadzoru robi wieęcej
krzywdy niżz przynosi pożzytku. Darczynócy p o w i n n i wdrozżyóc mechanizmy
kontrolne, aby zminimalizowaóc ryzyko korupcji. Powinny zostaóc stworzone
pewne mechanizmy zacheęty, ktoóre bęedaę promowaóc róowniezż jakoósóc przy¬
znanej pomocy, a nie tylko jej iloósóc, proces jej przyznania, a nie tylko wynik
tego procesu, oraz skutki, a nie tylko wydajnoósóc.
4. Darczyócy p o w i n n i rozrózniac między celami stabilizacyjnymi i rozwojowymi
przy rozdzielaniu zasobóow. Powinni unikaóc ustalania zbyt ambitnych celóow
pomocy w zakresie stabilizacji. Powinni rozroóżzniaóc fundusze stabilizacyjne,
uzżywane na relatywnie małaęskaleę i w zakresie króotkoterminowych
projektóow, nakierowanych na osiaęgnieęcie efektóow stabilizacyjnych na
poziomie taktycznym, od funduszy pomocowych na dużzaę skalęe i skutecznych
w dłuzższym okresie. Zwraca sięe roówniezż uwagęe na brak róownowagi w pomocy
dla regionóow bezpiecznych i niebezpiecznych, dlatego należzy wzmocnióc
fundusze rozwojowe dla regionóow bezpiecznych, kontynuujaęc jednoczeósnie
wydatkowanie ósrodkoów stabilizacyjnych w regionach uznawanych za
niebezpieczne.
W n i o s k i uczestnikóow konferencji doskonale pokazujaę ograniczenia bezre¬
fleksyjnego wdrazżania koncepcji „zdobywania serc i umysłóow" w ramach działanó przeciwpartyzanckich oraz niedostatki zwiaęzane z jej wprowadzaniem na
szerokaę skaleę tylko na najnizższym poziomie.
Obecny rozwój sytuacji w Afganistanie, zwiekszona dynamika operacji pro¬
wadzonych przez talibóow, deklaracje o konkretnych datach wycofania sie
z Afganistanu w 2014 roku złożone przez administracje Baracka Obamy (oraz
kolejne p a ó s t w a : Wielka, Brytanie, Australie, Polske, Niemcy itd.), zmiana
retoryki na temat misji ISAF w samym N A T O oraz narastające przekonanie, że
„tej wojny nie mozżna wygraóc", skłaniaja do wysnucia niepokoja cych wnioskóow.
Brak politycznego przygotowania do misji, brak strategii wobec tego kraju,
roztrwonienie zaufania ludnoósci miejscowej, j a k i m cieszyły sie siły sojusznicze
na samym pocza tku, takżze przez liczne „straty uboczne", jak eufemistycznie
okreósla sie w miedzynarodowym prawie humanitarnym straty w ludnoósci
cywilnej, bedace efektem prowadzonych operacji, zalicza sie na konto Zachodu.
W e d ł u g danych z czerwca 2010 roku w Afganistanie zgineło juzż ponad 1000

�5. CIA - w stronę Cultural Intelligence

279

Agency?

żołnierzy amerykaóskich, a liczba użytych IED (Improvised Explosive Device improwizowane ładunki wybuchowe) sieę p o d w o i ł a .
Piotr Balcerowicz w swoim raporcie stwierdza: „Amerykanóska inwazja
w 2001 roku, a w óslad za niaę zaangazżowanie innych obcych wojsk w ramach
ISAF, a takzże pomoc niesiona przez S wiat, odbyła sięe bez właósciwej analizy
faktycznych przyczyn wojny domowej w Afganistanie. Zastosowane ósrodki
przypominały raczej leczenie objawowe bez zajeęcia sięe przyczynami: tak, jakby
pacjentowi powazżnie choremu na gruózliceę podawaóc cukierek do ssania. T y m
samym zaprzepaszczono jedynaę okazjęe do budowy pokoju i bezpieczenóstwa
w regionie, kiedy ruch talibóow przestał praktycznie istnieóc, a zaistniały warunki,
aby usunaęóc przyczyny, ktoóre wyniosły taliboów do władzy w latach 9 0 . " .
92

ó

93

5. CIA - w stronę Cultural Intelligence Agency?
Rozpoznanie „kultury przeciwnika", kluczowe w operacjach w Iraku i Afgani¬
stanie, ponownie staneęło na wokandzie, kiedy w styczniu 2010 roku głóowny
amerykanóski oficer wywiadu w Afganistanie, generał Michael Flynn, opubliko¬
wał druzgocaęcy raport, wskazujaęcy na koniecznoósóc zasadniczych zmian
w działaniu wywiadu i przygotowywaniu analiz wywiadowczych dla wojsk
stacjonujących w t y m k r a j u . Raport z a t y t u ł o w a n y Fixing Intel: A Blueprint for
Making Intelligence Relevant in Afghanistan, wydany przez Center for New Ameri¬
can Security, ujawnia, jak nieskutecznie amerykanóski wywiad starał sieę dopasowac swe działania do warunkow afgaóskich, w szczegolnosci do walki de facto
przeciwpartyzanckiej, kontynuujaęc jednoczeósnie nieodpowiadajaęce realiom
procedury, takie jak utrzymywanie tajemnicy informacji (norma w czasie zimnej
wojny), co we wspoółczesnych realiach jest nieefektywne i niepotrzebne, gdyzż tak
naprawdęe wieększoósóc informacji pochodzi z powszechnie dosteępnych ózróodeł .
94

95

Ze wskazanego raportu przebija jedna głoówna myósl: w czasie, gdy był on
przygotowywany, stwierdzono, izż wywiad dostarcza armii informacje, któore nie
saę istotne z p u n k t u widzenia prowadzonych operacji. Co ciekawe, takich
przydatnych informacji dla żzołnierzy, zdaniem Michaela Flynna, dostarczajaę
media. Jak możzna przeczytaóc w raporcie: „ O d oósmiu lat wojny w Afganistanie
wywiad amerykanóski wnosi niewielki w k ł a d w całoósciowaę strategieę. Ogromny
aparat wywiadowczy jest niezdolny do udzielenia odpowiedzi na fundamentalne
pytania dotyczaęce uwarunkowanó terenu, na ktoórym działajaę wojska amerykanóskie i sojusznicze, jak roówniezż dotyczaęce ludzi, któorzy tam mieszkajaę. Ignorancja
w kwestiach lokalnej gospodarki czy właóscicieli ziemskich, mgliste pojęecie
9 2

M . Hastings, op.cit.

9 3

P. Balcerowicz, op.cit., s. 8.

9 4

Z o b . Fixing

Intel:

A

Blueprint

for

Making

Intelligence

Relevant

in Afghanistan,

http://

www.cnas.org/files/documents/publications/AfghanIntel_Flynn_Jan2010_code507_voices.pdf.
9 5

G. Grant, US Afghan Intel „Ignorant"

and „Incurious",

http://www.dodbuzz.com/2010/01/

0 5 / u s - a f g h a n - i n t e l - i g n o r a n t - a n d - i n c u r i o u s / , s. 1 ( 1 0 . 1 0 . 2 0 1 1 ) .

�280

VI. Antropologizacja wojska i działan wojskowych

o tym, kto z mieszkanócóow jest liderem danej społecznoósci i jak na takich lideroów
mozżna w p ł y w a ó c , b r a k z n a j o m o ó s c i relacji pomiedzy róozżnymi projektami
rozwojowymi a poziomem wspoółpracy pomiedzy rolnikami oraz brak zaangażzowania ludzi, ktoórzy maja znaleózóc odpowiedzi na te pytania - t j . oficeroów
wywiadu i analitykoów - ktoórzy potrafia tylko wzruszaóc ramionami na problemy
stawiane przez d o w ó d c o w wysokiego szczebla, poszukujących wiedzy, analizy
czy informacji wymaganych, aby skutecznie walczyc z partyzantka" .
Błedy wywiadu, zdaniem twoórcoów raportu, objawiały sie n a k a ż z d y m
poziomie. Na poziomach niżzszych od batalionu (z batalionem wła cznie),
komoórki wywiadu byóc możze miały nieco informacji o najbliżzszym otoczeniu,
jednak ze wzgledu na brak wystarczaja cej liczby personelu nie były w stanie
zbieraóc informacji wymagaja cych wiekszego zaangazżowania i analizy. Mozżna
wskazaóc choócby, żze zbyt wiele czasu poóswiecano na poszukiwania partyzantóow
zajmujących sie p o d k ł a d a n i e m improwizowanych ł a d u n k o w wybuchowych
(Improvised Explosive Device - I E D ) . M i m o ze takie działania sa zrozumiałe, to
nalezżało takzże pamietaóc,zże osoby, ktoóre rozmieszczaja bomby, to najczeósciej
ludzie, których łatwo m o ż n a zastapió. Dlatego, choc unieszkodliwienie komorki
zajmuja cej sie p o d k ł a d a n i e m IED jest doósóc istotne, to wciazż jest to zajmowanie
sie jednostkami wroga, ktoóre pozostaja na bardzo niskim poziomie, jezżeli chodzi
o ich znaczenie, w p o r ó w n a n i u z p o z o s t a ł a czescia sił przeciwnika. Zajmujac sie
IED, zżołnierze wywiadu nie byli w stanie opracowywaóc innych danych, a przez
to dowoódcy l i n i o w i czesto tracili inicjatywe na polu walki.
96

M i m o uzżywania skomplikowanych narzedzi wywiadowczych (satelity czy
bezzałogowe samoloty szpiegowskie) wywiad dostarczał dowóodcom jednostek
wojskowych bardzo m a ł o informacji, ktoóre byłyby przydatne lub teżz o któorych
wczeósniej w danej jednostce by nie wiedziano. Oficerowie z jednego z batalionoów wskazali, żze wiecej informacji możzna pozyskaóc z gazet amerykanóskich nizż
z raportoów wywiadowczych. W gazetach przede wszystkim pisało sie wiecej na
tematy inne niżz tylko działania wroga czy IED.
Problemem nie jest jednak brak dostepnych informacji, jako zżewiekszoósóc
z nich pochodzi z otwartych ózróodeł. Problemem, w e d ł u g autoróow raportu, jest
kultura organizacyjna, zgodnie z ktoóra zbyt duzża wage przykłada sie do
utrzymywania poufnoósci informacji, co w p ł y w a na mniejsza efektywnoósóc ich
przepływu. Z uwagi na te poufnoósóc i specyficzny charakter działanó wywiadu jego
oficerowie rzadko musza tłumaczyóc sie ze swych niedocia gnieóc, co jest kolejnym
w a ż n y m czynnikiem wpływajacym na ich efektywnosc .
Wojna w Afganistanie - jak podaja autorzy raportu - jest wojna przeciwpartyzancka , a sta d takzże - „wojna polityczna ". Zbieranie informacji o powia zaniach poszczegoólnych osóob i władzy na szczeblu lokalnym, dynamice
plemiennej, poła czeniach społecznych, czy lokalnej gospodarce jest bardzo
potrzebne. W wojnach z partyzantka to właósnie informacja taktyczna na
97

9 6

9 7

Fixing Intel, op.cit.
Ibidem.

�5. CIA - w stroneę Cultural Intelligence

281

Agency?

poziomie lokalnym ma daleko więeksze znaczenie strategiczne nizż przy zwykłych
konfliktach. Taka informacja dostarcza nie tylko wskazoówek, gdzie mogaę
ukrywaóc sieę partyzanci, możzna z niej wyczytaóc roówniezż, jakie saę potrzeby
lokalnej społecznoósci i jak je wesprzeóc, marginalizujaęc t y m samym partyzantkeę
- co juzż ma olbrzymie znaczenie strategiczne.
W e d ł u g generała Michaela Flynna receptaę na te problemy jest stworzenie
cywilnych zespołoów analitycznych, ktoóre mogaę przeglaędaóc ogromne iloósci infor¬
macji pochodzaęcych zaroówno z wojskowych, jak i cywilnych ózróodeł, a nastęepnie
przetwarzaóc te informacje w sposoóbuzżyteczny dla żzołnierzy. Przy czym, co
charakterystyczne, w t y m zakresie wskazuje on, zże: „nie mozżna czynióc skroótoów.
To raczej Microsoft W o r d nizż PowerPoint powinien byóc narzeędziem wybiera¬
nym przez profesjonalistóow w zakresie działanó przeciwpartyzanckich" .
98

Nie jest to jednak wcale proste zadanie. Ostatnie doniesienia medialne
głoszaę: „Pentagon tonie w zalewie danych wywiadowczych. Coraz sprawniejsze
i liczniejsze satelity oraz samoloty zwiadowcze dajaę amerykanóskiemu wojsku
tyle informacji, zże analitycy nie saę w stanie ich obrabiaóc. Jak powiedział generał
Robert Kehler, szef U.S. Strategic Command, ilosc danych zwiększyła się w ciagu
pięeciu lat o 1500%, a zdolnoósci ich przetwarzania tylko o 30%. Pentagon stał sięe
ofiaraę g w a ł t o w n e g o postęepu technicznego. Dzieęki znacznemu zwieększeniu
mozżliwoósci przesyłania informacji amerykanóskie satelity i bezzałogowe samo¬
loty zwiadowcze wysyłajaę nie strumienó, ale potop danych. Niestety dla wojska,
nie opracowano jeszcze metod automatycznego analizowania informacji i przez
wszystko, co otrzyma Pentagon, muszaę sieę przekopywaóc ludzie - analitycy" .
Tylko analityk rozumiejaęcy dany region jest w stanie wychwycióc informacje,
ktoóre saę istotne z p u n k t u widzenia bezpieczenóstwa. Inaczej bęedaę powtarzane
błęedy zdefiniowane przez Flynna.
99

Wósroód pomysłóow na zapewnienie wiedzy o kulturze potencjalnego przeciw¬
nika pojawiła sieęroównieżz koncepcja „wywiadu etnograficznego" (ethnographic
intelligence - EI). Anna Simons tak go zdefiniowała: „wywiad etnograficzny jest
to informacja o społecznoósciach zamieszkujaęcych dane terytorium, o lokalnych
organizacjach i tradycyjnych metodach zrzeszania sięe. Klany, plemiona, pota¬
jemne stowarzyszenia, system hawala, braterstwo religijne, wszystko, co dotyczy
tubylcoów albo jakichós ukrytych form organizacji dostęepnych dla naszych
przeciwnikoów. To tworzy sieci, ktoóre saę dla nas niewidoczne, dopoóki nie
będziemy patrzec na nie w szczegolny sposób; objawiaja się w formach, których
nie znamy; nie mozżna ich zobaczyóc, czy ósledzióc wyłaęcznie na mapie, bez
odpowiedniej uwagi i właósciwego szkolenia" .
100

9 8

9 9

Ibidem.
http://www.tvn24.pl/12691,1721756,0,1,pentagon-wie-za-duzo-nie-nadaza-obrabiac-

danych,wiadomosc.html (22.10.2011).
1 0 0

A . Simons, D . Tucker, Improving

Ethnographic
2 0 0 4 , s. 5.

Capability,

Human Intelligence in the War on Terrorism: The Need for an

r a p o r t p r z y g o t o w a n y dla Sekretarza O b r o n y Stanoów Zjednoczonych

�282

VI. Antropologizacja wojska i działan wojskowych

Czesc d o w ó d c ó w amerykaóskich zdaje sobie sprawe z duzych korzysci
wynikajaęcych z zastosowania wywiadu etnograficznego, ktoóry pozwoli na
opisanie i ósledzenie powiaęzanó lokalnych społecznoósci, na okreóslanie tego, co
dla danej społecznoósci jest ważzne oraz co pozwoliłoby przewidzieóc,jak
mieszkanócy danego regionu mogaę zareagowaóc w okreóslonych okolicznoósciach.
Juz w latach 60. X X wieku, w czasie wojny w Wietnamie, Amerykanie mieli
swiadomosc znaczenia b a d a ó nad s p o ł e c z n o s c i a m i l o k a l n y m i . Z kolei
w latach 90. ubiegłego stulecia nie u d a ł o sie i m rozwinaó narzędzi, ktore
pozwoliłyby w odpowiednim czasie wyeliminowac zagrożzenia pochodzaęce
z Iraku, Afganistanu czy zwiaęzane z działalnosciaę A l - K a i d y .
101

102

W t y m kontekscie znamienne sa słowa generała Roberta Scalesa, ktory w ten
sposob podkreslił potrzebeę rozwoju swiadomosci kulturowej wsrod wojsko¬
wych walczacych w Iraku: „Gdy zapytałem d o w o d c ę trzeciej dywizji piechoty,
czy informacje o aktualnej sytuacji i połozżeniu jednostek wroga przekazywane
przez dowodztwo podczas marszu na Bagdad były dla niego adekwatne,
odpowiedział: «Znałem p o ł o ż e n i e kazdego czołgu nieprzyjaciela zakopanego na
przedmiesciach Tallil. Jednak g ł o w n y m problemem dla moich zżołnierzy była
walka z fanatykami poruszajaęcymi sięe pieszo baęd z w pick-upach, ktorzy strzelali
do nas ze swych AK-47 i z mozdzierzy. Miałem wieęc swietne informacje odnosnie do sytuacji taktycznej. To, czego m i zabrakło, to swiadomosc kulturowa.
Potęzny wywiad technologiczny, ale... niewłasciwy w r o g » " .
1 0 3

Jednak Irak to nie jedyny przykład zapotrzebowania na wywiad etnogra¬
ficzny. Kolejnym p r z y k ł a d e m jest walka z Al-Kaidaę. W 2004 roku Marc Sageman
napisał ksiażke pod t y t u ł e m Understanding Terror Networks, w ktorej starał się
wyjasnic, na czym polega błeędne postrzeganie tego, kto przyłaęcza sięe do siatek
terrorystycznych oraz jakie motywacje kierujaę osobami, ktore zasilajaę ich
szeregi . Znamienne jest, jak bardzo w y n i k i badan Marca Sagemana rożnia sie
od stereotypowego postrzegania Al-Kaidy. Okazuje sięe, zże wieększosc terrorystow to ludzie wykształceni, wywodzacy sie z klasy sredniej. Zazwyczaj sa zonaci,
a swoje rodziny kształtujaę wedle surowych zasad. Saę to wyznawcy całkowicie
podporzaędkowani idei dzżihadu.
104

Majac to na uwadze, istotne jest, aby informacje potrzebne dla „wywiadu
etnograficznego" pozyskiwaóc na bieżzaęco, niezalezżnie od zaangażzowania
w konflikty zbrojne. Dlatego postuluje sięe na przykład, aby odbywało sięe to

1 0 1

H . B . M i l w a r d , J. Raab, Dark

International

Networks:

Drug, Terror and Arms Trafficking

The Structure,

Networks,

Operation

and

Performance

of

w y k ł a d p r z y g o t o w a n y na I n t e r n a t i o n a l

Conference o n the E m p i r i c a l Study o f Governance M a n a g e m e n t and Performance w Barcelonie,
H i s z p a n i a 2002, s. 2 8 - 3 9 .
1 0 2

Ibidem, s. 28.

1 0 3

R. Scales, Culture-Centric

Warfare, „ U n i t e d States N a v a l I n s t i t u t e . Proceedings" 2004,

t. 130, n r 10.
1 0 4

M . Sageman, Understanding

P h i l a d e l p h i a 2 0 0 4 , s. 143.

Terror

Networks,

University

o f Pennsylvania

Press,

�283

6. Antropologizacja wojska czy antropologowie w wojsku?

105

w ramach struktur przypisanych do poszczegoólnych ambasad . Obecnie
bowiem attachóe wojskowy zajmuje sięe zbieraniem informacji zwiaęzanych
z wojskiem czy uzbrojeniem, nie ma natomiast odręebnej komoórki, któora
mogłaby zajaęóc sieę wywiadem etnograficznym . Aby działaóc efektywnie, takie
odreębne komoórki organizacyjne p o w i n n y byóc p o w o ł a n e t y l k o d o z a d a n ó
zwiaęzanych z wywiadem etnograficznym, ich personel zaós powinien mieóc prawo
do dłuzższego pobytu na terenie danego kraju - co powinno byóc dodatkowo
wynagradzane . Informacje pozyskane przez wywiad etnograficzny powinny
byóc - w e d ł u g pomysłodawcóow takiego rozwiaęzania - nasteępnie przekazywane
dowoództwu wojskowemu i udostęepniane innym placóowkom dyplomatycznym,
jeżzeli byłoby to konieczne. Jako tych, ktoórzy mogliby wykonywaóc tęe pracęe,
wskazuje się oficerow ds. obcego terenu (Foreign Area Officers - F A O ) . Obecnie
nie słuzży ich w armii amerykanóskiej zbyt wielu - jest ich ok. 1000, z czego
więekszoósóc słuzży w Europie. Jedynie 145 takich zżołnierzy znajduje sięe na
r o d k o w y m Wschodzie, przy czym i tak nie sa w pełni wykorzystani operacyjnie,
gdyżz czasem muszaę wykonywaóc obowiaęzki czysto administracyjne .
106

107

1 0 8

ó

109

6. Antropologizacja wojska czy antropologowie w wojsku?
Podkreóslajaęc znaczenie óswiadomoósci mieędzykulturowej, operacjonalizowanej na
potrzeby wojskowe w celu zwieększenia efektywnoósci prowadzonych działanó
wedle założzonych celoów, należzy rozwazżyóc, jaki system zapewniania tej wiedzy
jest, z wojskowego p u n k t u widzenia, najefektywniejszy. Majaęc na wzglęedzie
przedstawione w rozdziale V kontrowersje, jakie „dostarczanie" wiedzy o kul¬
turze wojsku przez antropologoów wywołuje w ósrodowisku akademickim, należzy
przyjrzeóc sięe, jak sami wojskowi oceniajaę kwestieę pozyskiwania óswiadomoósci
mięedzykulturowej za najbardziej efektywnaę z operacyjnego p u n k t u widzenia.
W debacie nad antropologizacjaę wojska wyraóznie słyszalne saę głosy kry¬
tyczne wobec programu Human Terrain System .
Wojskowi krytycy HTS
wskazujaę, żze jest on niekompatybilny z aktualnie obowiaęzujaęcaę doktrynaę
i ignoruje znaczenie działanó wojskowych na rzecz pozyskiwania informacji
kulturowych. Zdaniem majora U.S. Army, Bena Connable'a, amerykaóscy
zżołnierze od dawna wykorzystywali wiedzeę kulturowaę w tzw. małych wojnach
w X X wieku, z a r ó w n o w Wietnamie, jak i - inaczej, niż się powszechnie sadzi w Iraku i Afganistanie. S wiadomoósóc kulturowa w wojsku, owszem, była niska,
110

ó

1 0 5

F. Renzi, Networks:

Terra Incognita

and the Case of Ethnographic

Intelligence,

„Military

Review" w r z e s i e ó - p a z d z i e r n i k 2 0 0 6 , s. 20.
1 0 6

K . M . Marisa, Consolidated

Military

Attache

and Security Assistance

Activities:

A Case for

Unity of Command, „ F A O J o u r n a l " 2 0 0 3 , t. 7, n r 2, s. 6 - 1 1 .
1 0 7

A . Simons, D . Tucker, Improving,

1 0 8

F. Renzi, op.cit., s. 2 1 .

1 0 9

G. Jaffe, In Iraq, One Officer Uses Cultural

15 listopada 2 0 0 5 , s. 15.
1 1 0

Z o b . rozdz. V .

op.cit.
Skills to Fight Insurgents, „ W a l l Street Journal",

�284

VI. Antropologizacja wojska i działań wojskowych

ale dotyczyło to w zasadzie pierwszej fazy kazżdej kampanii z uwagi na brak
systemu szkoleó w d r a ż a n y c h w okresach m i ę d z y konfliktami zbrojnymi;
z u p ł y w e m czasu, w toku walki, żzołnierze nabierali doóswiadczenia w t y m
zakresie . Jego zdaniem praktyka wysyłania naukowcoów w obszary działanó
zbrojnych mozże podkopaóc i tak juzż bardzo napięete relacje mięedzy wojskiem
a społecznoósciaę akademickaę w zakresie nauk społecznych.
111

W e d ł u g tego autora w zasadzie tylko jedno załozżenie, któore legło u podstaw
stworzenia systemu HTS, mozna uznac za prawdziwe: swiadomosc kulturowa
amerykanskiego wojska w latach 2001-2003 była na krytycznie niskim
poziomie. Poza t y m inne załozżenia, beędaęce podstawaę stworzenia HTS, wydajaę
sięe w jego opinii nietrafione. Z uwagi na swojaę doktrynęe, misjeę i organizacjeę
wojsko amerykanskie powinno szkolic ekspertow w dziedzinie kulturowej.
Wiedza kulturowa jest bowiem przede wszystkim powiaęzana z procesem
wywiadowczym. Centra wsparcia jużz istniejaę w ramach wojska i stanowiaę
zaplecze dla operacji zbrojnych. Wydaje sie zatem, ze brak jest usprawiedli¬
wienia dla zatrudniania dodatkowego personelu cywilnego, słabo wyszkolonego
od strony wojskowej, ktory bęedzie sięe zajmowac kwestiami k u l t u r o w y m i .
112

Ben Connable wskazuje dalej, zże zarowno wojska laędowe, jak i marynarka
wojenna szkola oficerow ds. obcego terenu (Foreign Area Officer - FAO) czy też
ds. cywilnych (Civil Affairs Officer - CAO), ktorzy maja słuzyc dowodcom rada
w zakresie politycznym czy k u l t u r o w y m . Podręecznik opisujaęcy działania
przeciwpartyzanckie (FM 3-24) tak opisuje zadania tych oficeroów: „personel
ds. cywilnych został wyszkolony do analizy populacji, kultury i rozwoju gos¬
podarczego", a z kolei „FAO majaę wiedzęe jeęzykowaę, historycznaę i kulturowaę
dotyczaęcaę poszczegóolnych regionoów i przebywajaę tam zawsze przez dłużzszy
czas". Podobnie jednostki morskie definiujaę roleę FAO: „uzżywa jeęzyka i wiedzy
0 siłach zbrojnych, kulturze, historii, socjologii, gospodarce, polityce, geografii
wybranych t e r e n ó w , aby wykonywac zlecone zadania" .
Znamienny jest fakt, zże w e d ł u g programu HT, kazżdy zespóoł H T powinien
mieóc przynajmniej dwóoch oficeroów z doóswiadczeniem w zakresie FAO, CAO lub
w y w i a d u . W zwiazku z t y m , zdaniem Connable'a, nie jest konieczne
utrzymywanie odreębnego programu HTS, skoro wojsko samo mozże znaleózóc
1 wyszkolióc odpowiednich specjalistóow . Ponadto Ben Connable wskazuje, zże
zatrudniajaęc w zespołach H T badaczy społecznych, pogłeębia sięe r o z ł a m mięedzy
antropologami ze ósrodowisk akademickich na tych, ktoórzy chcaęwspóołpracowaóc
z wojskiem, i tych, ktorzy na taka. w s p ó ł p r a c ę nigdy nie przystana . Program
HTS stanowi przeciezż silny argument dla przeciwnikoów udziału badaczy
113

114

115

1 1 1

B. Connable, All Our Eggs in a Broken Basket: How the Human Terrain System is Undermining

Sustainable Military
1 1 2

Cultural

Ibidem, s. 59.

1 1 3

Ibidem, s. 60.

1 1 4

Ibidem, s. 6 1 .

1 1 5

Ibidem, s. 63.

Competence, „ M i l i t a r y R e v i e w " m a r z e c - k w i e c i e n 2 0 0 9 , s. 5 7 - 5 8 .

�6. Antropologizacja wojska czy antropologowie w wojsku?

285

społecznych w operacjach w Iraku czy Afganistanie, zrzeszonych choócby w ta¬
kich organizacjach, jak Network o f Concerned Anthropologists (zob. rozdz. V ) .
Dlatego jako alternatywęe dla bezpoósredniego udziału antropologoów w operacji
zbrojnej autor ten wskazuje raczej wsparcie dla szkolenia zżołnierzy, któorzy
bęedaę zajmowaóc sięe tematykaę kulturowaę, np. przez udział w przygotowywaniu
podreęcznikóow, jak choócby opisywanego juzż podreęcznika przeciwpartyzanckiego F M 3-24. W takiej roli nie ryzykujaę oni bezpoósredniego zagrozżenia dla
obiektoów swoich badanó, nie udzielajaę informacji wykorzystywanych bezpoósrednio przy planowaniu taktycznym, jak róownieżz nie dostarczajaę społecznoósci
akademickiej argumentoów przeciwko wspóołpracy cywilno-wojskowej. W kon¬
kluzji Ben Connable wskazuje na dwa istotne negatywne skutki HTS dla
amerykanóskiej armii. Po pierwsze, m i m o swych licznych wad i niedoskonałoósci
system ten jest w dalszym ciaęgu rozwijany i konsekwentnie p o c h ł a n i a ósrodki
finansowe, któore do tej pory przeznaczane były na inne roównoległe sposoby
pozyskiwania wiedzy o kulturze w ramach wojska. Po drugie, wprowadzenie
odręebnych zespołoów H T jest dobrym w y t ł u m a c z e n i e m dla oficeróow sztabowych,
któorzy nie muszaę juzż sami zajmowaóc sieę uwarunkowaniami k u l t u r o w y m i
operacji, co z kolei pozwoliłoby i m zignorowaóc kompleksowe i wymagajaęce
szkolenia k u l t u r o w e .
116

W t y m kontekóscie pozbawienie zżołnierzy pogłęebionego szkolenia kulturo¬
wego i przerzucenie cieężzaru zadanó kulturowych na wyspecjalizowane zespoły
H T możze rodzióc obawy, czy rzeczywióscie kwestie kulturowe znajdaę właósciwe
odzwierciedlenie w procesie podejmowania decyzji na szczeblach taktycznym
i operacyjnym. Nalezży bowiem pamieętaóc,zże dowoódcy wojskowi saę szkoleni do
podejmowania szybkich decyzji w sytuacji, gdy m a ł o jest czasu na dyskusjeę
i roztrzaęsanie roózżnych stanowisk. W zwiaęzku z t y m dowoódca mozże nie mieóc
częesto czasu na pozyskanie rady od zespołu H T - musi działaóc (częeósciowo
wykazał to rownież LOE 1.2). W takim wypadku lepiej byłoby z p u n k t u
widzenia doniosłoósci skutkoów danej operacji, aby zaroówno dowóodca, jak i jego
zżołnierze brali roówniezż pod uwagęe kwestie kulturowe - na co wskazał takzże
Maxie McFarland. Ten emerytowany p u ł k o w n i k amerykaóskiej armii wyodrebnił cechy, jakie powinny charakteryzowaóc tzw. k u l t u r o w o wyszkolonych
żołnierzy (culturally literate
soldiers) .
117

I tak kulturowo wyszkoleni zżołnierze:
1. Rozumiejaę, żze kultura w p ł y w a na ich zachowanie i przekonania, jak róowniezż
na zachowanie i przekonania innych.
2. Majaęóswiadomoósóc specyficznych k u l t u r o w y c h
przekonanó,wartoósci
i wrazżliwoósci, któore mogaę wpływaóc na to, jak oni sami czy tezż inne osoby
myóslaę lub sieę zachowujaę.

1 1 6

Ibidem, s. 64.

1 1 7

M . M c F a r l a n d , Military

s. 6 3 - 6 4 .

Cultural

Education,

„Military Review" marzec-kwiecienó 2005,

�286

VI. Antropologizacja wojska i działan wojskowych

3. Doceniajaę i akceptujaęróozżnorodnoósóc przekonaón, wyglaędu czy sposobu zżycia.
4. Saęóswiadomi tego, zże wiedza historyczna jest wypadkowaę czynnikoów oso¬
bistych, politycznych czy społecznych, w zwiaęzku z czym możzemieóc
roóżznoraki wydózwięek.
5. Znajaę historięe roózżnych amerykanóskich kultur i rozumiejaę, jak te kultury
wpływajaę na obecne społeczenóstwo.
6. Rozumieja perspektywy grup innych kulturowo, gdy ucza się o wydarzeniach
historycznych.
7. Majaę wiedzeę o głóownych historycznych wydarzeniach dotyczaęcych innych
narodóow i rozumiejaę, jaki w p ł y w te wydarzenia wywierajaę na zachowanie,
przekonania i relacje z i n n y m i .
8. Sa swiadomi p o d o b i e ó s t w miedzy grupami r o ż n y m i kulturowo, jak rownież
akceptuja róożznice miedzy n i m i .
9. Rozumieja zagrozżenie, jakie wiazże sie z budowaniem stereotypóow, etnocentryzmem i i n n y m i stronniczymi zachowaniami, oraz maja óswiadomoósóc
wrażzliwoósci takich kwestii, jak rasizm czy uprzedzenie.
10. Moówia w dwoóch lub wiekszej liczbie jezykoów albo podejmuja starania
w celu nauczenia sie jezykoów obcych.
11. Potrafia komunikowaóc sie, wspóołdziałaóc i pracowaóc konstruktywnie z przed¬
stawicielami innych grup kulturowych.
12. Korzystaja z rozwiazaó technologicznych w komunikowaniu sie z przed¬
stawicielami innych kultur, jak roówniezż w pozyskiwaniu danych na temat
innych kultur.
13. Sa obeznani ze zmieniającymi sie warunkami wymiany informacji i potrafia
skutecznie wspoółdziałaóc w nowych warunkach.
14. Rozumieja, zże istnieja roóżznice kulturowe i żze powinny byóc one uwzgledniane w kontekóscie operacji wojskowych.
15. Rozumieja, zże jako zżołnierze sa czeóscia pewnej stereotypowej kultury, ktoóra
zakłada w sobie pewne uprzedzenia do innych, co beda musieli zwalczaóc
w relacjach miedzykulturowych.
16. Działaja w sposoób, ktoóry pozwala innym czuóc sie bezpiecznie w ich
poblizżu .
118

7. Pułapki SwiadomoSci międzykulturowej
Powrot idei wdrazania rozwiazaó przeciwpartyzanckich, opierający sie na „populacjo-centrycznym" podejósciu, w ktoórym punkt cieżzkoósci zostaje w całoósci
przeniesiony z siły zbrojnej na ludnoósóc cywilna i „zdobycie jej serc i umysłóow",

1 1 8

Ibidem.

Oczywióscie, zestaw cech wskazanych przez M c F a r l a n d a możzna uznaóc za

idealistyczny, za zestaw „ m a k s i m u m " .

Dużzo t r u d n i e j jest okreóslióc zestaw „ m i n i m u m "

p o d s t a w o w y „ n i e z b e d n i k " do zdobycia p o d s t a w o w e j k o m p e t e n c j i m i e d z y k u l t u r o w e j .
myóslenia na ten t e m a t z o s t a ł y omóowione w rozdz. I I I (edukacja m i e d z y k u l t u r o w a ) .

-

Kierunki

�287

7. Pułapki SwiadomoSci międzykulturowej

nie jest bezkrytycznie przyjmowany, i to nie tylko w amerykanóskim wojsku.
Dowodem na to m o ż e byc debata na ł a m a c h „Joint Forces Quarterly", w ktorej
głos zabrali John A . Nagl oraz Gian Gentile. Jej tresc dobrze oddaja j u ż same
tytuły ich opinii na ten temat: Let's Win the Wars We're In (Nagl) oraz Let's Build
an Army to Win All Wars ( G e n t i l e ) .
Gian Gentile swoój sceptycyzm wobec bezkrytycznego zachwytu powrotem
idei działanó przeciwpartyzanckich i operacji „populacjo-centrycznych" wyrazża
także w wywiadzie zamieszczonym w „Small Wars J o u r n a l " . Jego krytykę
mozżna zasadniczo streóscióc w nastęepujaęcym stwierdzeniu: błyskotliwa taktyka
nie uratuje operacji, jeósli nie bęedzie powiaęzana z dobrze przemyóslanaę strategiaę.
Zauwaza ironicznie: „Idea prowadzenia efektywniejszej wojny przez udosko¬
nalenie taktyki przeciwpartyzanckiej zaczeęła nam róowniezż definiowaóc przy¬
czyny wojny w Iraku. Najnowsze ksiaęzżki, jak te autorstwa Toma Ricksa: Fiasco:
The American Military Adventure in Iraq oraz The Gamble: General Petraues and the
American Military Adventure in Iraq przedstawiaja nieprzygotowana, niekompetentnaę, konwencjonalnie walczaęcaę armięe, ktoóra nie potrafi zwalczaóc partyzan¬
tów, ale poniewaz wreszcie na scenę wchodzi lepszy i «oswiecony» generał,
ktoóremu towarzyszy k i l k u innowacyjnie myóslaęcych o f i c e r o ó w n a n i z ż s z y c h
szczeblach, to dochodzaę oni do wnioskoów, jak nalezży właósciwie prowadzióc
kampanie przeciwpartyzanckie, i voild - armia zostaje na nowo wynaleziona
i zaczyna działaóc w kompletnie odmienny sposoób. A ponieważz armia zaczyna
działaóc w odmienny sposóob, doprowadza t y m samym do transformacji sytuacji,
jak podpowiada nam dominujaęca narracja. Wyrażza sięe ona w przekonaniu, żze
ulepszona taktyka mozże uratowaóc nieudanaę strategięe i politykęe" . Gentile
namawia do „ p o w r o t u do Clausewitza", piszaęcego, iżz „ p u n k t cięezżkoósci" (center
ofgravity) kazżdej operacji musi zostaóc uprzednio odkryty. Tymczasem narracja
na temat działanó przeciwpartyzanckich przedstawia tylko jeden punkt cieężzkoósci
- ma n i m byóc ludnoósóc cywilna i walka o jej „serca i umysły". Gentile podkreósla
kilkukrotnie: o ile s p o ł e c z e ó s t w o m o ż e b y ć kluczowe dla okreslonej operacji,
o tyle nie zawsze musi takie byc. Tymczasem obowiazujacy paradygmat,
przedstawiony i utwierdzony za sprawa bestsellerowego Podręcznika walki
przeciwpartyzanckie] (FM 3-24), zakłada, ze punktem cieżkosci zawsze jest
ludnoósóc cywilna w operacjach przeciwpartyzanckich. Twierdzenie to nie
wytrzymuje konfrontacji z faktami historycznymi. P r z y w o ł y w a n y czeęsto
przykład udanej brytyjskiej operacji przeciwpartyzanckiej na Malajach jest
nietrafiony jego zdaniem o tyle, żze partyzantka malajska została rozbita, jeszcze
119

120

121

1 1 9

J.A. N a g l , Let s Win the Wars We re In, „ J o i n t Forces Q u a r t e r l y " p i e r w s z y k w a r t a ł 2 0 0 9 ,

t. 52, s. 2 0 - 2 6 ; G . G e n t i l e , Let s Build an Armyto

Win All Wars, „ J o i n t Forces Q u a r t e r l y " p i e r w s z y

k w a r t a ł 2 0 0 9 , t . 52, s. 2 7 - 3 3 .
1 2 0

G. Gentile, O. Manea, Thinking Critically

War: An Interview with Colonel Gian Gentile,
121

about COIN

and Creatively about Strategy and

„ S m a l l W a r s Journal" grudzienó 2010.

�288

VI. Antropologizacja wojska i działan wojskowych

zanim generał Gerald Templer obja ł dowodzenie. Jej opóor został p r z e ł a m a n y
przez dokonanie przesiedlenó na wielka skale ludnoósci chinóskiej, co doprowa¬
dziło do zerwania łacznosci z partyzantami. Zdaniem Gentile'a Brytyjczycy
wygrali operacje przeciwpartyzancka na Malajach, ale nie dlatego, zże prioryte¬
tem uczynili „populacjo-centryczne zdobycie serc i u m y s ł o ó w " .
Niestety, podsumowuje Gian Gentile, pozwolilismy na to, by taktyka
populacjo-centrycznych operacji przeciwpartyzanckich u s u n e ł a w cienó kwestie
strategii .
W podobnym duchu, choóc atakuja c filtr kultury z innej strony, wypowiada
sie Patrick Porter: „ D o g m a t determinizmu kulturowego wydaje sie nie
uwzgledniaóc złozżonoósci działanó wojskowych. Jego empiryczne i koncepcyjne
błedy odzwierciedlaja bardziej złozżony problem. Determinizm kulturowy widzi
w historii to, co chce widziec, dobierajac fakty do swych teorii, aby potwierdzic
swe pilne wspoółczesne zadania, któore obecnie skupiaja sie na zaalarmowaniu
wojskowych i politykóow o głebokich róożznicach miedzy tradycjami kulturowymi.
Jednakzże jakkolwiek bardzo uwodzicielska i kreowana w dobrej wierze byłaby ta
teoria, konkurujące sposoby prowadzenia wojny sa wyklepane na matrycy, gdzie
kultura jest tylko jednym z e l e m e n t ó w wspołdziałajacych z innymi, takimi jak
warunki materialne, nieróownowaga sił i jednostki. Byłoby niepowazżne, gdyby
wiele kultur wojennych z przeszłoósci skatalogowaóc wedle tych uproszczonych
kategorii po to, aby wzmocnióc obecne wyczulenie k u l t u r o w e " .
122

123

124

Podsumowanię
Podczas typowej kampanii przeciwpartyzanckiej celem jest odciecie partyzantoów od wsparcia ze strony społeczeónstwa (jedzenie, woda, schronienie itp.).
Jednak ostatni konflikt w Afganistanie pokazał, zże to nie partyzanci otrzymuja
wsparcie ze strony społeczenóstwa, ale jest d o k ł a d n i e na odwroót: to oni wspieraja
społeczenóstwo i sa w stanie zdobyóc przychylnoósóc społeczenóstwa dzieki
pienia dzom, kontaktom, zapewnianiu bezpieczenóstwa etc. S wiadomoósóc miedzykulturowa mozże pomoóc „zdobyóc serca i u m y s ł y " społecznoósci lokalnej przez
okazywanie szacunku dla ich tradycji i przez udzielenie adekwatnej pomocy (np.
rozwojowej), w ten s p o s ó b zmniejszając poparcie dla grup powstaóczych, ale
sama „nie wygra" wojny.
Analiza wybranych operacji wojskowych wyraóznie wskazuje na znamienna
role kultury i óswiadomoósci miedzykulturowej prezentowanej przez okreóslone
siły zbrojne w kontekóscie efektywnoósci prowadzonych przez nie operacji.
Operacje te pokazuja jednak róownoczeósnie, zże sama óswiadomoósóc miedzykultuó

122

Ibidem,s.

3.

1 2 3

Ibidem,s.

2.

1 2 4

P. Porter, Good Anthropology,

2007, nr 3 7 ( 2 ) , s. 56.

Bad History: The Cultural

Turn in Studying War, „ P a r a m e t e r s "

�Podsumowanie

289

rowa w siłach zbrojnych bez głeęboko przemyóslanej strategii i adekwatnych
rozwiaęzanó politycznych nie jest żzadnym gwarantem sukcesu konócowego. Brak
óswiadomoósci mięedzykulturowej zawsze jest natomiast wynikiem istotnych luk
systemowych: niedostatkoów w analizie sytuacji operacyjnej, w (braku) strategii,
niewłaósciwym szkoleniu taktycznym, a nie jest to lista wyczerpujaęca. Skuteczna,
wspoółczesna armia z pewnoósciaę nie mozże sobie pozwolióc na lekcewazżenie
wiedzy o kulturze i powinna daęzżyóc do tego, by zbudowaóc w ł a s n e zaplecze
poszerzajaęce praktycznaęóswiadomoósóc mięedzykulturowaę.
Wskazane przykłady ostatnich interwencji: w Iraku i Afganistanie ze
wzgleędu chociazżby na ogromne róożznice kulturowe, polityczne i gospodarcze
tych krajóow wydajaę sieę nieporóownywalne. A jednak majaę ważzny wspóolny mia¬
nownik: w obydwu wypadkach arogancja Zachodu (zwłaszcza Stanoów Zjed¬
noczonych), liczacego na swoisty Blitzkrieg X X I wieku w krajach cywilizacji
islamu zderzyła sieę boleósnie z odmiennoósciaę kulturowaę, ktoóra wpłynęeła na
przedłużzenie sieę planowanej obecnoósci wojsk koalicyjnych baędóz sojuszni¬
czych, koniecznoósóc zwieększenia ich liczebnoósci kilkudziesieęciokrotnie w sto¬
sunku do planowanej oraz stopniowaę utratęe poparcia własnych społeczenóstw
w zwiaęzku z rosnaęcymi stratami w ludziach i zwieększajaęcymi sięe kosztami
operacji, ktoóre w obliczu óswiatowego kryzysu finansowego stały sieę mocno
palaęcaę kwestiaę.
Czy uda sieę przeciwdziałaóc pogarszaniu sięe sytuacji w Afganistanie dzieęki
zastosowaniu koncepcji swiadomosci miedzykulturowej? W tej chwili m o ż e byc
to bardzo trudne, w zasadzie niewykonalne. Koncepcja winning hearts and minds
w Afganistanie jest dzisiaj spozniona o ponad dziesieęc lat. Co nie znaczy, zże
nalezżyjaę porzucic. Jednak jej wdrozżenie wsrodzżołnierzy, bez rownoczesnego
wprowadzenia jej na poziom politykow i strategow, bęedzie niczym plaster na
z ł a m a n i u otwartym - mozże dobrze wyglaędac, ale z pewnosciaę nie rozwiaęzże
problemu.
Sama swiadomosc mieędzykulturowa nie jest zatem wystarczajaęca. Własciwie s f o r m u ł o w a n a strategia polityczna, ktora w efektywny sposob konfrontuje
sieę z zasadniczymi zagrozżeniami ze strony mieędzynarodowych ugrupowan,
stosujaęcych metody partyzanckie, wymaga duzżo wieęcej nizż tylko swiadomosci
m i ę d z y k u l t u r o w e j . W s w i e c i e , w ktorym zagrożenia maja polimorficzny
charakter i saę podsycane zderzeniami interesow w takim samym stopniu, jak
zderzeniami kultur i religii, idea „zdobywania serc i u m y s ł o w " musi rowniezż
zostac ukierunkowana na wzrastajaęce poczucie niepewnosci i braku bezpieczenstwa u więekszosci społeczenstw zżyjaęcych w panstwach wielokulturowych.
Ponowoczesny sposob prowadzenia wojny wymaga bowiem strategii wykraczajaęcej poza dotychczasowe, konwencjonalne działania przeciwpartyzanckie.
Fenomen sukcesu takich ugrupowan we w s p o ł c z e s n y m swiecie oddziałuje nie
tylko na „serca i u m y s ł y " ludzi zżyjaęcych w cywilizacji islamu. Wywiera rowniezż
1 2 5

1 2 5

Por. D . M . Jones, M . L . R . S m i t h , op.cit., s. 115.

�290

VI. Antropologizacja wojska i działan wojskowych

w p ł y w na „serca i u m y s ł y " ludzi zżyjaęcych w liberalnych demokracjach óswiata
Z a c h o d u . Z tego wzgleędu ani óswiadomoósóc mieędzykulturowa, ani koncepcja
hearts and minds, ani najdoskonalsza doktryna przeciwpartyzancka, nie wystarczaę, choócby nawet razem wzieęte, jeósli nie beędzie towarzyszyła i m głęeboko
przemyóslana polityka i adekwatna strategia.
126

1 2 6

Ibidem, s. 117.

�Uwagi końcowe
Nikomu z nas nie jest danym wyzwolić: się z toru wyznaczonego przez bieg swego zycia.
Myślimy, czujemy i działamy,

wierni tradycji, w ktorej zyjemy.

Jedyny srodek wyzwolenia stanowi zatopienie sie w inne zycie, zrozumienie mysli, czucia i
ktore nie wyrosło na gruncie naszej cywilizacji,

ale ma zródło w innych warstwach

działania,

kultury.
Franz Boas

1

Ten głeboko humanistyczny przekaz, sformułowany przez Franza Boasa, takzże
dzis m o ż e stanowic drogowskaz pozwalający „zanurzyc sie" w innej cywilizacji
lub odmiennej kulturze w sposoób wolny od uprzedzenó,zgoóry przyjetych zał o z e ó , instrumentalnie stawianych przed nia z a d a ó . Jednak radykalizm
metodologiczny Franza Boasa, któory unikał w cia gu swojej naukowej kariery
formułowania syntez i teorii, w całosciowych ujeciach widzac ryzyko fałszywych
generalizacji, pozostaje kontrowersyjnym wzorem w uprawianiu nauki - nie
podazżył za n i m zżaden z jego ucznioów. Roówniezż postulowane przez niego
„wyzwolenie" przez zatopienie sie w innej kulturze w „powrzeósniowym"
óswiecie stanowi niezmiernie trudne wyzwanie. Biezża ce potrzeby administracji
panóstwowej, polityki wewnetrznej i zagranicznej, wreszcie stosowane narzedzia
w realizacji ich celoów wydaja sie wrecz nakładaóc wymoóg instrumentalizacji
kultury, jej „operacjonalizacji", „unarzedziowienia" w celu nadania jej waloru
użytecznosci. Czy jednak utylitaryzm w tej materii nie jest bronia skuteczna
tylko w krotkiej perspektywie, w dodatku obosieczna? Przykład finansowania
ruchu odrodzenia islamu przez Stany Zjednoczone w okresie zimnej wojny,
który zwrócił sie ostatecznie przeciwko USA 11 wrzesnia 2001 roku (gdy swiat
o zimnej wojnie dawno jużz z a p o m n i a ł ) , niech bęedzie tylko jednym z wielu
przykładóow nieprzewidywalnych konsekwencji procesu instrumentalizacji
kultury. Czy koncepcja óswiadomoósci mieędzykulturowej jest w zwiaęzku z t y m
„bezpiecznym narzeędziem"? Zapewne wszystko zalezży od tego, kto jaębęedzie
stosował. Swiadomoósóc tego, żze ma ona znaczenie, jest jednak kluczem do tego,
aby staraóc sieę korzystaóc z niej w rozsaędny - w zglobalizowanym óswiecie sposoób.
ó

1

Z

listu

F r a n z a Boasa d o

przyjaciela,

A . K ł o s k o w s k a , Wstep do pierwszego
antropologii kulturalnej,

wydania

etnografa

polskiego.

niemieckiego

Rożnorodnosc

F.S.

wzorow

Kraussa.

kultury

Za:

i funkcje

[ w : ] R. Benedict, Wzory kultury, W a r s z a w s k i e W y d a w n i c t w o Literackie

M u z a SA, W a r s z a w a 2 0 0 5 , s. 28.

�292

Uwagi końcowe

Zagrozżenia zwiaęzane z brakiem swiadomosci kulturowej i mieędzykulturowej
były widoczne chocby podczas ostatnich operacji w Iraku i Afganistanie: niechęec
społeczenstwa lokalnego do sił koalicji, najczeęsciej zwiaęzana z brakiem po¬
szanowania jego kultury i tradycji, udzielanie przez ludnosc pomocy partyzan¬
tom, nieumiejęetnosc zrozumienia rożznic, tarc i n a p i ę e c wewnaętrz danych
społeczenstw w efekcie doprowadziły do przedłuzżenia działan zbrojnych. Ozna¬
czało to duzżo wyzższe, nizż pierwotnie przewidywano, koszty ludzkie i materialne.
Zagadnienie poruszane w niniejszej pracy, oprocz znaczenia naukowego, ma
więec niemałe znaczenie praktyczne i społeczne. Jednak w zwiaęzku z tym, zże
Polska nie jest obecnie (i najprawdopodobniej nie będzie w najbliższej
przyszłosci) krajem, w ktorym odmienne kulturowo grupy etniczne stanowiaę
istotnaę liczebnie czeęsc s p o ł e c z e n s t w a , problem ten jest bagatelizowany
i marginalizowany. Negatywnie odbija sięe to nie tylko na przygotowaniu polskich
żzołnierzy do misji poza granicami kraju, ale w ogole na naszych relacjach z innymi
nacjami, chocby w najbliżzszym saęsiedztwie. Mobilnosc wynikajaęca z członkostwa
w U n i i Europejskiej, ale rownież z niespotykanych wczesniej możliwosci
przemieszczania sieę powoduje, żze Polacy coraz częesciej stykajaęsieę z ludzmi
reprezentujaęcymi inne kultury. Zapotrzebowanie na wiedzeę o odmiennych
kulturach (edukacjęe mięedzykulturowaę), majaęcaę w efekcie przyniesc możzliwaędo
wykorzystania kompetencjęe kulturowaęi swiadomosc mięedzykulturowaę, beędzie
stale wzrastało. Zwieększac sięe rownieżz beędzie rola „doradcow ds. kultury":
antropologow, kulturoznawcow, psychologowmieędzykulturowych, religioznawcow, socjologow. Pozostałe grupy badaczy społecznych rownieżz nie zostanaę
zwolnione z obowiaęzku uwzgleędniania w swoich analizach czynnika kulturowe¬
go, dotychczas słabo obecnego w dziedzinach nauki, niezajmujaęcych sieę kulturaę
w g ł o w n y m nurcie badawczym. Paweł Boski, podsumowujaęc swojaę obszernaę
ksiaęzżkęe po swięeconaę kulturowym ramom zachowan społecznych, stwierdza: „Nie
chodzi (...) o rozszerzanie biurokracji, lecz o adekwatna, odpowiedz na wyzwania,
przed ktorymi stanelismy, prezentujac jak dotad wachlarz reakcji od ignorancji
i b e z r a d n o ś c i do ignorancji pomieszanej z p e w n o ś c i ą siebie. Dawniej w PRL
mielismy ministerstwa przemysłu włokienniczego, chemicznego itp. Minęeły
czasy ich przydatnosci. Nadszedł czas na profesjonalne radzenie sobie ze
zrożznicowanym kulturowo swiatem" .
2

Profesjonalna o d p o w i e d z i a n a istniejące zapotrzebowanie na wiedze
0 kulturze w wojsku stała sieę koncepcja swiadomosci mieędzykulturowej. Nie
pojawiła sięe ona jednak w prozżni, ale w efekcie szerszych zmian w stosunkach
mieędzynarodowych. Staęd teżz nalezżyjaę rozpatrywac w sposob holistyczny
1 zarazem interdyscyplinarny.
Probujaęc dokonac takiego w ł a s n i e ujeęcia, przy podsumowaniu rozwazżan
podjęetych w niniejszej rozprawie z a d a ł a m sobie cztery pytania: 1) Jak radzimy
sobie jako Zachod z i d e a ę r o w n o u p r a w n i e n i a k u l t u r w swiecie rożznorodnosci

2

P. Boski, Kulturowe ramy zachowani społecznych,

n i c t w o SWPS Academica, W a r s z a w a 2 0 1 0 , s. 610.

W y d a w n i c t w o N a u k o w e P W N i Wydaw¬

�293

„Zwrot kulturowy" przeciwko Zachodowi?

kulturowej, czyli: czy „ z w r o t k u l t u r o w y " we wspóołczesnych stosunkach
mieędzynarodowych nie jest zwrotem przeciwko Zachodowi? 2) Jakaę przyszłoósóc
ma przed sobaę „zwrot kulturowy", czyli: jaki zwrot po zwrocie kulturowym?
3) Czy koncepcja óswiadomoósci mięedzykulturowej jest właósciwym i skutecznym
rozwiaęzaniem problemoów wspóołczesnych operacji prowadzonych przez wielo¬
narodowe siły wojskowe, a zatem: czy istnieje alternatywa dla óswiadomoósci
mieędzykulturowej? 4) Czy koncepcja óswiadomoósci mieędzykulturowej mozże byóc
złotym ósrodkiem mięedzy dotychczasowaę kulturofobiaę a obecnym kulturocentryzmem?

„Zwrot kulturowy" przeciwko Zachodowi?
Powroót do myóslenia w kategoriach kulturowych na Zachodzie bezpoósrednio
wiaęzże sieę z jego porażzkami w dzisiejszej walce o „rzaęd dusz" społecznoósci
m i ę d z y n a r o d o w e j . Sekretarz Obrony S t a n ó w Zjednoczonych Donald Rumsfeld
na jednym ze spotkanó powiedział: „Gdybym miał wystawiaóc oceny, powiedział¬
bym, zże jako panóstwo prawdopodobnie zasłuzżyliósmy na dwoójęe, lub ewentualnie
dwoójeę z plusem, w kwestii tego, jak dobrze radzimy sobie w wojnie idei, któora
ma miejsce w dzisiejszym swiecie" . To poczucie kleski znajduje tez swoje
odzwierciedlenie w zmianie naukowego dyskursu. Jacek Kowalewski i Wojciech
Piasek zauważzajaę: „Antropologizacja dyskursow humanistycznych mozże przejawiac sięe wrozżnej postaci. Jednym z najczeęsciej wskazywanych jej fundamentow jest dosc powszechne dzis przekonanie o utracie przez prawdy nauki
zachodniej statusu obiektywnie obowiaęzujaęcych, bowiem z r o d ł e m dogmatyzacji
wiedzy zachodniej, wiary w obowiaęzywanie jej uniwersalistycznych przedstawien jest stereotypizacja i kulturowa mitologizacja samej n a u k i " .
3

4

Obserwowana niecheęc do Zachodu, pomieszana z poczuciem fascynacji
„zdobyczami cywilizacyjnymi": nowinkami technologicznymi, w o l n y m ryn¬
kiem, mediami, systemem kształcenia, czeęsto modaę czy muzykaę, staje sieę
istotnym elementem nie tylko polityki zagranicznej, ale i wewnęetrznej w krajach
islamu. Cheęc zmazania przewin w ł a s n e g o s p o ł e c z e n s t w a za „kulturowaę
kapitulacjeę" wobec zachodnich wzorcow nowoczesnosci, nieznosne uczucie
ciaęgłego ponizżania i upokorzenia obecne w swiecie islamu saę niesłabnaęcaę siłaę
napeędowaę do „ b u n t u przeciwko Zachodowi". Staęd zasadne wydaje sieę pytanie,
czy „zwrot kulturowy" w stosunkach mięedzynarodowych, w ł a s n i e z perspektywy
swiata islamu, nie jest w jakiejs częesci „ z w r o t e m antyzachodnim", co majaętakzże
ukazywac h a s ł a skandowane na ulicach i placach Egiptu, Tunezji, Libii, Jordanii,
3

W y p o w i e d z z d n i a 27 marca 2 0 0 6 w o d p o w i e d z i na pytanie zadane po p r z e m o w i e n i u

D o n a l d a Rumsfelda w A r m y W a r College, Carlisle Barracks. Za: T.F. M e t z , M . W . Garrett,
J.E. H u t t o n , T . W . Bush, Massing
Information
4

J.

Operations,

Kowalewski,

Antropologizowanie

Effects

in the Information

Domain. A Case Study in

Aggressive

„ M i l i t a r y R e v i e w " maj-czerwiec 2006, s. 2.
W.

Piasek, Wprowadzenie,

humanistyki.

Zjawisko

[ w : ] J.

- proces - perspektywy,

W a r m i ó s k o - M a z u r s k i e g o w Olsztynie, O l s z t y n 2 0 0 9 , s. 7-8.

Kowalewski,

W.

Piasek

(red.),

Instytut Filozofii Uniwersytetu

�294

Uwagi koncowe

Bahrajnu i innych krajóow, doóswiadczajaęcych tzw. arabskiej wiosny ludoów. Choóc
niektóorzy badacze w „arabskim przebudzeniu" poszukujaę dowodu na uniwersalnoósóc wartoósci stworzonych na Zachodzie, podkreóslajaęc, zże społeczenóstwa
arabskie domagajaęsięe „wolnoósci", „ d e m o k r a c j i " , „godnoósci", to jednak
rdzeniem postulatóow nie jest wolnoósóc słowa, ale wolnoósóc od biedy i braku
perspektyw, zwłaszcza dla młodych ludzi, któorzy dzieęki n o w y m mediom wiedzaę,
żze mozżna zżyóc inaczej. Postulaty te połaęczone saę ze skrajnaę niechęeciaę wobec
przywoódcóow, postrzeganych jako „pachołki Zachodu", „ m a r i o n e t k i USA" etc.,
a więec powielajaęcych odrzucanaę przez społeczenóstwa postawęe podległoósci.
W ten sposóob postulaty te nie tyle i nie tylko saę zwiaęzane z potrzebaę prze¬
strzegania praw człowieka, ile z potrzeba „pojscia w ł a s n a droga,", niezależna od
i n t e r e s ó w Zachodu, droga, ktora zostanie okreslona i wybrana przez społec z e ó s t w o m u z u ł m a ó s k i e , a nie przez autorytarnych przywódców, działających
zgodnie z geopolitycznymi kalkulacjami. Droga, ktoóra przede wszystkim
zapewni ludziom prace i dostatnie zżycie - ale w zgodzie z w ł a s n y m i tradycjami
kulturowymi. Dżzalal Al-e A h m a d uwazża wrecz, żze podział na Wschoód i Zachóod
ma znaczenie nie tyle geopolityczne, ile ekonomiczne właósnie: kraje Zachodu
stworzyły maszyny , k t ó r e nastepnie zniewoliły Wschod, czyniac z niego jedy­
nie dostarczyciela okreslonych z a s o b ó w (obejmujacych jednak nie tylko rope
naftowa czy rudy zżelaza, ale takzże sztuke, legendy, mity, aksjomaty) . Samym
pojeciom „wolnoósci", „demokracji", „godnoósci" nadawane jest wiec odmienne
znaczenie od tego, ktoóre zdazżyło sie zakorzenióc na Zachodzie.
Powierzchowne odczytywanie przez zachodnie media t r a n s p a r e n t ó o w n a
manifestacjach mozże rodzióc wrazżenie, izż społeczenóstwa muzułmanóskie domagaja sie wprowadzenia wartoósci wywodza cych sie z miedzynarodowego
rezżimu praw człowieka, ktoóre Zachoód od dawna lansuje jako „ u n i w e r s a l n e " .
Tymczasem to, co rzeczywióscie m o g ł o b y pretendowaóc do uniwersalnoósci, to
fakt, izż wiele k u l t u r i cywilizacji r o z w i n e ł o jakaós koncepcje wartoósci i godnoósci
człowieka. Nie mozżna jednak utozżsamiaóc tego z załozżeniem uniwersalnoósci
faktu, izż to jednostki sa „ p o d m i o t a m i praw", gdyzż ta konstrukcja myóslowa jest
typowo europejska .
5

6

7

8

5

C h o d z i o rewolucje p r z e m y s ł o w a , o d c z a s ó w k t o r e j w i d z i o n z m i a n e w relacjach do tej

p o r y p a r t n e r s k i c h , jesli c h o d z i o w y m i a n e k u l t u r a l n a i h a n d l o w a , na korzysc przewagi, jaka
dzieki „ m a s z y n o m "
odpowiedzi

z d o b y w a Z a c h ó d . A . E r d t , Od okcydentozy

na zachodnią

uwarunkowania

ekspansje,

rozwoju w Azji

do okcydentalizmu.

[ w : ] K . G ó r a k - S o s n o w s k a , J. Jurewicz

i Afryce,

(red.),

Iranskie
Kulturowe

W y d a w n i c t w o I b i d e m , Ł ó d z 2010, s. 43.

6

Za: A . E r d t , op.cit., s. 43.

7

W y w o d z i sie to z przyjecia, iżz s t w o r z o n a w E u r o p i e koncepcja „ p r a w a naturalnego", na

ktoórej opiera sie idea u n i w e r s a l i z m u p r a w c z ł o w i e k a , tezż jest u n i w e r s a l n a . Z tego tezż w z g l e d u ,
po przyjeciu w 1948 Powszechnej

Deklaracji Praw C z ł o w i e k a , Amerykaónskie T o w a r z y s t w o

A n t r o p o l o g i c z n e w y d a ł o oficjalne stanowisko, o d r z u c a j ą c e jej u n i w e r s a l i s t y c z n y charakter.
8

Por. C h . B r o w n , Prawa

swiatowej.

Wprowadzenie

człowieka,

[ w : ] J. Baylis, S. S m i t h (red.), Globalizacja

do stosunkow międzynarodowych,

skiego, Krakoów 2008, s. 854.

polityki

Wydawnictwo Uniwersytetu Jagielloó-

�295

„Zwrot kulturowy" przeciwko Zachodowi?

O ile jeszcze do niedawna podwazżanie uniwersalizmu tych praw nie było
szczegolnie widoczne, o tyle po 11 wrzesnia, kiedy doszło do bardzo silnego
powiaęzania kwestii praw człowieka z promowaniem demokracji i „walkaę
z terroryzmem", nastaępiło osłabienie przekonania o niepodwazżalnosci dogmatu
uniwersalizmu praw człowieka. W y m u s i ł o to zadawanie pytan o to, czy ideolo¬
gia praw człowieka nie maskuje w rzeczywistosci uprzywilejowania zachodnich
koncepcji politycznych .
9

Prowadzone od ponad dziesięeciu lat badania Larbi Sadiki pokazujaę, zże
demokracja na wzor zachodni nie jest mozżliwa do wprowadzenia w krajach,
w ktorych struktura społeczna utkana jest z tozżsamosci kastowych, plemien¬
nych, klanowych i to one, a nie panstwo, saę pierwszym poziomem identyfikacji
(odwrotnie nizż w wielu s p o ł e c z e n s t w a c h Zachodu, gdzie grupa narodowa jest
istotnym, wreęcz podstawowym punktem odniesienia) . Pojęeciu „demokracji"
nadawane jest bowiem odmienne znaczenie w zależznosci od regionu swiata,
w ktorym sięe znajdujemy. O ile sama idea jakiejs formy partycypacji społecznej
w rzaędach istnieje prawie na całym swiecie, o tyle wypełnienie tresciaę pojęecia
„demokracja" nie dokonuje się automatycznie z „ k u b k a Z a c h o d u " . Co więcej,
upatrujaęc w systemie demokratycznym (w jego ujeęciu zachodnim) jedynej
szansy na realizacjeę praw człowieka w ich zachodnim rozumieniu, nie dostrzega
sieę tego, zże w w y n i k u „ d e m o k r a t y c z n y c h " w ł a s n i e wyborow dojsc m o z ż e d o
przekazania władzy ugrupowaniom, ktore wprowadzaę ograniczenia (w zachod¬
n i m rozumieniu tego słowa) w takich dziedzinach praw człowieka, jak
np. rownouprawnienie kobiet, prawo do edukacji etc. Naiwne upatrywanie
w demokracji „leku na całe z ł o " nie ma więec pokrycia w d ł u g o t e r m i n o w y c h
analizach konsekwencji takich wyborow. Społeczenstwa te nie muszaę bowiem
„dojrzewac do demokracji" (tak jak częesto prezentuje to Zachod), ale potrzebujaę
szansy na odzyskanie lub zdobycie własnej tożzsamosci, ktora pozwoli i m
stworzyc swoj model partycypacji społecznej w rzaędach - i na swoich zasadach.
Zbigniew Brzezinski zauwazża wreęcz profetycznie w stosunku do wydarzen
10

11

9

Ibidem, s. 856. N i e c h o d z i t u t y l k o o p r o m o w a n i e o k r e s l o n y c h koncepcji p o l i t y c z n y c h , ale

rowniezż okreslonej w i z j i r o l i k o b i e t y i meężzczyzny, co zaczaęł demaskowac dyskurs feminis¬
tyczny, zwracajaęc uwagęe na stereotypowe p r z y p i s y w a n i e r o l , a w r a z z t y m takżze p r a w w ramach
i d e o l o g i i p r a w c z ł o w i e k a , majaęcej p r o m o w a c , n a w e t w d o k u m e n t a c h

przeznaczonych

do

e l i m i n a c j i d y s k r y m i n a c j i k o b i e t - p a t r i a r c h a l n y m o d e l r o d z i n y . Z o b . n p . S.M. O k i n , Feminism,
Women's Human Rights and Cultural Differences, [ w : ] U . Narayan, S. H a r d i n g (red.), Decentering the
Center. Philosophy for a Multicultural,

Postcolonial and Feminist World, I n d i a n a U n i v e r s i t y Press,

Bloomington and Indianapolis 2000.
1 0

L . Sadiki, The Search for Arab Democracy, C. H u r s t &amp; Co., L o n d o n 2 0 0 4 . Z o b . r o w n i e ż :

R. B r y n e n , B. Korany, P. N o b l e (red.), Political Liberalization

and Democratiziation

in the Arab

World: Theoretical Perspectives, t . 1, L y n n e Riener Publishers, Boulder C O 1995; M . Browers,
Democracy and Civil Society in Arab Political Thought. Transcultural Possibilities,

Syracuse U n i v e r s i t y

Press, Syracuse 2006.
1 1

R u t h Benedict w jednej z n a j s ł y n n i e j s z y c h w ogole prac a n t r o p o l o g i c z n y c h

Wzorykultury

z 1934 r o k u stosuje metaforęe „ k u b k a " w opowiesci o Indianach, k t o r y c h k u b e k (jako metafora
z r o d ł a k u l t u r y ) r o z b i ł sięe za sprawaę b i a ł e g o c z ł o w i e k a .

�296

Uwagi koncowe

w krajach arabskich z poczaętku 2011 roku: „(... ) tak naprawdeę, to w ł a s n i e
godnosci, a nie wolnosci, łakna ludzie - dzis politycznie przebudzeni i swiadomi
swoich nierownosci - na całym swiecie. Chcaę godnosci egzystencji; godnosci
wynikajaęcej staęd, zże możzna dac sensownaężzyciowaę szansęe swoim dzieciom;
godnosci, płynaęcej z szacunku otrzymywanego od innych, w t y m szacunku dla
ich kultury i r e l i g i i " .
Jednoczesnie nalezży zauwazżyc paradoksalnaę konsekwencjeę idei rownouprawnienia kulturowego. W swiecie, w ktorym ze wzglęedow politycznych
i historycznych nie mozżna juzż mowic o „rasach" - w „bezpieczny" sposob
mowimy o „ k u l t u r a c h " . Co nie zmienia faktu, zże dyskurs kulturalistyczny pro¬
wadzi na te same manowce: zesencjalizowane, rownouprawnione i jakzże
„ i n d y w i d u a l n e " kultury zamiast do partnerskiego dialogu zaczynajaędaęzżyc do
separacji, budowania m u r o w i wycofywania sięe z prob porozumienia - pragnaęc
zarazem przeciezż tylko „ p o s z a n o w a n i a odręebnosci i specyfiki" samych siebie.
Prawo do zżycia we własnej kulturze staje sieę zatem argumentem na rzecz walki
i wojny, toczonej w imieę zachowania tejzże kultury własnie. Emancypacja
kulturowa całego swiata, ktory odrzuca dzis jednoznacznie prymat Zachodu,
jest zatem z jednej strony szansaę dla dotychczas ucisnionych, z drugiej zas pułapkaę, w ktorej odnajdujemy dobrze znane Herderowskie monady, tworzaęce
„zwarte i zamknieęte całosci, jednolite wzory myslenia i zachowan, ktorych
nosicielami saę ludzie zżyjaęcy we wzgleędnie homogenicznych s p o ł e c z n o s c i a c h " .
Rownouprawnione i zreifikowane kultury zostajaę zwolnione z obowiaęzku
komunikowania sieę, gdyżz - tak jak rzeczy - majaę prawo dbac o swojaę
nieprzenikalnaę odręebnosc.
12

13

Jaki zwrot po „zwrocie kulturowym"?
Użzywajaęc metafory, mozżna powiedziec,zże w latach 90. X X wieku doszło do
otwarcia puszki Pandory z kulturaę. Konsekwencje tej zmiany bęedaę prawdo¬
podobnie odczuwalne przez całaę pierwszaę połowęe X X I wieku. W odniesieniu
do wielonarodowych operacji wojskowych słynne, wreęcz banalne juzż dzisiaj
zdanie-hasło, uzżywane na okreslenie przewagi partyzantki talibskiej: „ W y macie
zegarki, my mamy czas" - ukazuje z całaę siłaę zmniejszajaęce sieę znaczenie prze¬
wagi technologicznej (zegarek\) nad kwestiami niematerialnymi (czas). W ta¬
kiej sytuacji zasadniczaę roleę odgrywa własnie czynnik kulturowy, przesaędzajaęcy
o koniecznosci „dozbrojenia" zżołnierzy w swiadomosc kulturowaę i mieędzykulturowa. Narzędzie to nie powinno byc jednak celem samym w sobie (swoista
kulturowa poprawnoscia, r ó w n i e j a ł o w a jak polityczna poprawnosc), lecz
srodkiem do celu, j a k i m jest przywrocenie bezpieczenstwa i mozżliwosci roz-

1 2

Z . B r z e z i n s k i , B. Scowcroft, Ameryka

politycznym,
1 3

i swiat.

Rozmowy

o globalnym

przebudzeniu

W y d a w n i c t w o A H A , Ł o d z 2009, s. 272.

M . B u c h o w s k i , Antropologiczne

klęska wielokulturowosci?,

kłopoty z wielokulturowoscia,

[ w : ] H . M a m z e r (red.), Czy

W y d a w n i c t w o Fundacji H u m a n i o r a , Poznan 2008, s. 16.

�Jaki zwrot po „zwrocie kulturowym"?

297

woju - z poszanowaniem lokalnych n o r m kulturowych - w panóstwach
naznaczonych wieloletniaę przemocaę, biedaę i brakiem perspektyw dla ludnoósci
cywilnej.
Co zostanie ze „zwrotu kulturowego"? Odpowiedóz nie jest prosta. Wydaje
sieę, zże „zwrot kulturowy" w stosunkach mieędzynarodowych ma przed sobaę
jeszcze długaę i ciekawaę drogeę. Pozostaje jednak pytanie, czy „zwrot kulturowy"
w wojsku, po poczaętkowym olbrzymim sukcesie, skonóczy sieę, gdy tylko pojawiaę
sieę konflikty odmienne od tych w Iraku i Afganistanie. Ich w p ł y w na dokona¬
nie sięe „ z w r o t u kulturowego" jest zasadniczy choócby ze wzgleędu na ogromnaę
liczbeę zaangazżowanych w ich przebieg panóstw i sił zbrojnych. Pozostaje t y m
samym pytanie, czy Irak i Afganistan saę wzorcowym p r z y k ł a d e m „nowych
wojen", ktore powtarzac sie b ę d a w X X I wieku, czy też dosc specyficznymi
przykładami operacji, ktoóre niekoniecznie muszaę wyznaczaóc jednolity trend.
Badania nad specyfikaę nowych wojen zdajaę sieę potwierdzaóc,zże mozżna jednak
moówióc o pewnym trendzie, któory trwaóc beędzie dłuzżej nizż operacja w Afga¬
nistanie. Wspóołczesne konflikty zbrojne coraz czeęósciej nalezżaę bowiem do
konfliktów asymetrycznych, naznaczonych obecnoscia rożnych grup nieregular¬
nych, partyzantoów, terrorystóow etc. Poznanie ich motywacji, wartoósci i zasad,
relacji ła cza cych ich z danym społeczenóstwem ma ogromne znaczenie.
Choóc trudno w t y m momencie wyrokowaóc o przyszłoósci „ z w r o t u kulturo¬
wego" w wojsku, gdyzż w wielu armiach (jak choócby w Wojsku Polskim) nawet
sie jeszcze na dobre nie rozpocza ł (choóc widaóc pierwsze zmiany w t y m kie¬
runku), to jednak prognozowanie przyszłoósci samej koncepcji óswiadomoósci
miedzykulturowej jest juzż nieco łatwiejsze. Nalezży spodziewaóc sie, żze zostanie
ona w ciagu najbliższych lat wdrozona w system szkoleó wiekszosci liczacych
sie armii na óswiecie. Takie prognozy uzasadniaja działania podjete zaroówno
w armii Stanóow Zjednoczonych, jak i siłach zbrojnych Republiki Federalnej
Niemiec, Holandii, Australii, Francji czy Wielkiej Brytanii. Roównoczeósnie - co
mozże okazaóc sie paradoksalnie pozytywne z czysto utylitarno-wojskowego
p u n k t u widzenia - nie stanie sie ona dominującym paradygmatem myslenia
o zaangazżowaniu w operacje poza granicami kraju, ale czeóscia szerszej zmiany,
j a k a s a n a p r z y k ł a d Comprehensive Approach czy Effects-Based Approach to
Operations.
Pułapka, w jakiej jednak koncepcja swiadomosci miedzykulturowej znalazła
sieę od samego poczaętku, jest fakt, zże armie uczaęce sięe o innych kulturach,
uczaę sięe o nich - d o s ł o w n i e i w przenoósni - jak o rzeczach w rodzaju nowego
typu broni. Uczenie sięe kultury w taki właósnie sposoób powoduje zaroówno
pisanie „łopatologicznych instrukcji obsługi kultury", jak i ich stosowanie
w praktyce. Dowodzaę tego konstrukcje schematoów, diagramóow i ankiet,
majaęcych oswoióc i ułatwióc poznanie kultur obcych dla zżołnierzy. Dynamiczne,
zmienne i wymykajaęce sieę generalizacjom procesy społeczne wpychane saę - jak
przedmioty - do wygodnych pudełek, przepisywane na proste i wygodne karty
informacyjne. Brakuje czasami jeszcze tylko tego, by zamknaęóc je w muzealnych
gablotkach, z ktoórych możzna by je wyciaęgaóc w momencie wyjazdu w „teren

�298

Uwagi koncowe

z p u d e ł e c z k a " zgodnie z h a s ł e m : „w razie potrzeby zbic szybkeę". Nowe
kulturowe sytuacje, w jakich z n a j d u j a ę s i e ę m i e s z k a n c y t e r e n o w o b j ę e t y c h
działaniami wojennymi, takzże przez kontakt z wielonarodowymi siłami wojsko¬
w y m i , pozostajaę częesto niezauwazżone, a zmiana kulturowa, ktoraę generuje
sytuacja wojenna, zignorowana. Czy jednak jest inna, lepsza metoda na zdoby¬
wanie wiedzy o kulturze przez wojsko?

Czy istnieje alternatywa dla koncepcji świadomości międzykulturowej?
Aby odpowiedziec na to pytanie, należzy najpierw zdefiniowac znaczenie tej
koncepcji: przeanalizowac, czy jest to znaczenie istotne, czy tezż marginalne dla
powodzenia operacji.
W s w i e t l e przedstawionych w rozprawie wynikow badan ieksperymentow
zasadne jest rozpatrywanie swiadomosci mięedzykulturowej jako obejmujaęcej trzy
elementy: (a) swiadomosc własnej kultury, (b) swiadomosc kultury partnera/
partnerowkoalicji, (c) swiadomosc kultury srodowiska operacyjnego (ludnosci
lokalnej, przeciwnika działajaęcego na terenie zamieszkiwanym przez teę ludnosc).
Na poziomie politycznym koncepcja swiadomosci mięedzykulturowej pomaga
więec w znalezieniu wspolnie zaakceptowanego rozumienia sytuacji przez
partnerow koalicji. Na poziomie strategicznym jest niezbęedna do przygotowania
armii do działan w nieznanym srodowisku oraz zdefiniowania narzęedzi i metod
wspołpracy, na poziomie operacyjnym pomaga wspierac efektywnosc prowadzo¬
nych działan (np. dzieki stworzeniu miejsca dla działalnosci d o r a d c o w d s .
kulturowych), a na poziomie taktycznym pomaga w wybraniu najlepszej drogi
osiaęgnięecia celu bez niepotrzebnych strat czasu, ludzi i srodkow.
W odniesieniu do poziomu politycznego wdrozżenie koncepcji swiadomosci
mieędzykulturowej możze pozwolic rowniezż na pełniejszaę realizacjęe zobowiaęzan
mieędzynarodowych, sformułowanych w wielu rozżnych konwencjach, zalece¬
niach, apelach etc. Bioraęc za przykład tylko ostatniaę Konwencjeę UNESCO
orozżnorodnosci kulturowej (z 2005, w e s z ł a w zżycie w 2007, Polska jest jej
stronaę), odnajdujemy w preambule, zżerożznorodnosc kulturowa: jest niezbęedna
dla pokoju i bezpieczenstwa w skali lokalnej, krajowej i mieędzynarodowej; jest
wazżna dla pełnej realizacji praw człowieka i podstawowych wolnosci; istnieje
potrzeba uwzgleędnienia kultury jako elementu strategicznego narodowych
i mieędzynarodowych polityk rozwojowych oraz mieędzynarodowej wspołpracy
na rzecz rozwoju.
Swiadomosc mieędzykulturowa jest jednak powiaęzana nie tylko z koncepcjaę
rożznorodnosci kulturowej, ale rowniezż z koncepcjaę dziedzictwa kulturowego,
ktore powinno byc traktowane z powagaę i szacunkiem podczas wszelkich
operacji wojskowych czy humanitarnych, a takżze koncepcjaę dialogu mieędzyk u l t u r o w e g o promowanego obecnie przez O N Z i obejmujaęcego dialog
mieędzyreligijny. Jest podstawaę do efektywnej komunikacji mieędzykulturowej
i jako taka nie mozże byc ignorowana.

�Czy istnieje alternatywa dla koncepcji świadomości międzykulturowej?

299

Odnoszaęc sieę do poziomu strategicznego, nalezży zauwazżyc,zże kultury
krajow, wspołpracujacych w ramach koalicji czy sojuszy wojskowych, roznia się
mięedzy sobaę w wielu wymiarach: od kultury strategicznej przez systemy
wartosci, stosunki społeczne na poziomie relacji mieędzy poszczegolnymi jed¬
nostkami, na poziomie rodziny oraz na poziomie instytucji i szerszych grup.
Ignorowanie tego typu rożznic w procesie budowania koalicji możze prowadzic do
zasadniczych błęedow, ktorych skutki mogaę byc powazżne i dalekosieężzne, z klęeskaę
misji włacznie. Aby osiagnaó własciwy poziom zaufania pomiedzy członkami
koalicji/sojuszy, niezbeędna jest więec wzajemna, podstawowa wiedza o cechach
i priorytetach kulturowych wszystkich zaangażzowanych stron: dlatego zże
musimy rozmawiac z drugaę stronaęi jaę rozumiec, a takżze dlatego żze istniejaę
realne i praktyczne zagrożzenia, zwiaęzane z p o p e ł n i a n i e m błeędow w komunika¬
cji mieędzy partnerami koalicji.
Z praktycznego, wojskowego p u n k t u widzenia chodzi takżze o to, żzeby
żzołnierz jadaęcy na misje (a w s p o ł c z e s n e misje majaę charakter mieszany i łaęczaę
sieę w nich funkcje wojskowe z rozwojowymi, humanitarnymi i wspierania
pokoju) wiedział, jakich zachowan unikac, by nie pogłeębiac tragicznego,
wojennego położenia miejscowej ludnosci. To bowiem zwykli zołnierze beda
musieli stawiac czoło codziennosci w nieznanym i m srodowisku i to własnie oni
ponoszaę odpowiedzialnosc za obraz sił koalicyjnych w społeczenstwie. Czasami
jeden ich błaęd m o z ż e m i e c g ł e ę b o k i e i d ł u g o f a l o w e konsekwencje. Brak
swiadomosci mieędzykulturowej p o w o d o w a ł i beędzie powodowac tragiczne
w skutkach, a wynikłe z niezrozumienia rożznic kulturowych straty, przede
wszystkim niepotrzebnaę utrateężzycia ludnosci cywilnej, ale takzże tworzenie
bezsensownych i nieprzystajaęcych do realiow kulturowych danego kraju
projektow pomocowych czy wreszcie nieumiejęetnosc skutecznego zapewnienia
bezpieczenstwa i pokoju, a nawet kleęskęe administrowania procesu pojednania
pokonfliktowego. Ważzne jednak jest przy tym, by nie zadowalac sieęswiadomosciaę mieędzykulturowaę na poziomie taktycznym. Jej obecnosc na poziomie
operacyjnym beędzie rownie, jesli nawet jeszcze nie bardziej, istotna. Jej brak na
poziomie strategicznym i politycznym moze zas zniweczyc każda celowosc i sens
podjeętych działan na najnizższym, taktycznym poziomie.
Wydaje sieęwieęc, żze na razie nie ma alternatywy dla koncepcji swiadomosci
miedzykulturowej, ktora pozwoliłaby u n i k n a ó zagrożen wiażacych się z brakiem
rozpoznania s p o ł e c z n o - k u l t u r o w e g o terenu operacji - nawet przy wszystkich
złozżonych zastrzezżeniach, wynikajaęcych z u ł o m n o s c i procesu jej nauczania.
Jej wdrozżenie ma wieęc istotne znaczenie na wielu płaszczyznach i poziomach,
wykraczajaęc daleko poza cele czysto wojskowe i majaęc w p ł y w na k s z t a ł t o w a n i e
srodowiska mięedzynarodowego. Brak powodzenia działan zbrojnych w Iraku
i Afganistanie w y m u s i ł dostrzezżenie znaczenia innych nizż militarne instrumentow do zwycieęstwa. Bez zrozumienia jednak tego, zże konflikty oraz idaęce
za n i m i klęeski operacji zostały w y w o ł a n e błeędami politycznymi i strategicz¬
nymi, koncepcja swiadomosci mieędzykulturowej wdrozżona na najnizższym,
taktycznym poziomie, bęedzie miała ograniczonaę wartosc. Pozostaje pytanie,

�300

Uwagi koncowe

czy jej wdrożzenie nie grozi kolejnaę skrajnoósciaę: popadnięeciem w kulturocentryzm?

Kulturofobia czy kulturoceńtryzm?
Wydaje sięe, zże proóba znalezienia złotego ósrodka mieędzy dotychczasowaę „kulturofobiaę" a obecnym kulturocentryzmem jest jedynym rozsaędnym kierunkiem
interpretacyjnym. Jednoczeósnie należzy dostrzec specyficzne „zużzycie sięe"
samego pojęecia kultury. James Clifford pisze: „Możze byóc prawdaę, żze pojeęcie
kultury juzż swoje odsłużzyło" , a niektoórzy antropologowie uwazżajaę, żze dziós
słuzży ono tylko do potęegowania roóżznic i budowania nowych hierarchii, stajaęc sięe
- na nowo - narzeędziem dominacji, w zwiaęzku z czym nalezżałoby zaczaęóc „pisaóc
przeciwko k u l t u r z e " . Badawcza rezygnacja z tego pojeęcia nie doprowadzi
jednak do jego wymazania z żzycia społecznego i stosunkóow mieędzynarodowych,
pozostaje nam zatem nadal próobowaóc sięe z n i m „zaprzyjaóznióc".
Badacze procesu kulturyzacji nauk humanistycznych deklarujaę: „Wierzymy,
żze wyobraóznięe teoretycznaę, bęedaęcaę fundamentem procesu antropologizacji
dziedzin humanistyki jednak mozżna uwspoólniaóc przez interdyscyplinarny
dialog. Jak przekonywał przy t y m Michaił Bachtin, w dialogu nie musimy
zatracaóc swej odreębnoósci, mozżemy, pozbywajaęc sieę ciaęzżaęcych stereotypóow,
rozpoznawaóc i zmieniaóc siebie nawzajem w granicach istniejaęcych systemoów
dyscyplinarnych tożzsamoósci. Aprobujaęc antropologizowanie dyskursóow huma¬
nistyki, warto teżz pamieętaóc słowa wielkiego rosyjskiego humanisty wypowie¬
dziane u kresu jego życia: «Nie ma co obawiac się eklektyzmu: dla nauki
stopienie wszystkich tendencji w jednaę oznaczałoby ósmieróc (gdyby nauka była
ósmiertelna). I m wieęcej podziału (pod warunkiem zżesaęone przeprowadzone bez
zawisci), t y m lepiej. Bez awantur na g r a n i c a c h » " .
Aby uniknaęóc tych sporóow, baędóz zarzutoów o „kulturofilieę" czy „kulturocentryzm", nalezży podkreóslióc,izż sama óswiadomoósóc mięedzykulturowa nigdy nie jest
jedynym i rozwiaęzujaęcym wszystkie problemy narzeędziem podczas operacji
wojskowych. Jej lekcewazżenie jednak mozże byóc tak samo groózne, jak braki
w wyposazżeniu czy przestarzała technologia. Trawestujaęc Helen Mears, pis z a c ą w Mirror for Americans: Japan (1948) także o tym, ż e m ó w i a c o „Innych",
moówimy tak naprawdeę najwieęcej o nas samych, mozżna zauwazżyóc,żzeze
swiadomoscia międzykulturowe jest tak jak z władza, - jej nadmiar jest tak samo
niebezpieczny jak niedobor...
14

15

16

17

1 4

J. C l i f f o r d , The Predicament ofCulture,

H a r v a r d U n i v e r s i t y Press, C a m b r i d g e 1988, s. 274.

Cyt. podajęe w t ł u m a c z e n i u M . Buchowskiego, Antropologiczne
1 5

Tak m . i n . Lila Abu-Lughod.

1 6

J. K o w a l e w s k i , W . Piasek, Wprowadzenie,

kłopoty,

op.cit., s. 22.

Ibidem.
[ w : ] J. K o w a l e w s k i , W . Piasek (red.),

op.cit.,

s. 9.
1 7

With power,

however, too much can be as dangerous as too little.

Americans: Japan, H o u g h t o n - M i f f l i n , B o s t o n 1948, s. 7.

H . Mears, Mirror

for

�Ańeks

1

1. Thomas E. Lawreńce, 27 Articles (27 Artykułów), 1917

Ponizższe notatki zostały ułozżone w formie przykazan dla więekszej przejrzystosci
i by łatwiej było zapamięetac ich słowa. Saę to jednak tylko moje wnioski,
pojawiajaęce sieę stopniowo, gdy p r a c o w a ł e m w Hidzżazie , a teraz zostały prze¬
lane na papier na podobienstwo dobrze ujezżdżzonych koni, ktore w arabskich
armiach daje sieę rekrutom.
Rady te maja zastosowanie jedynie do Beduinow; ludzie z miasta czy
Syryjczycy wymagajaę całkowicie innego traktowania. Nie nalezży tych wskazowek stosowac w jakichkolwiek innych sytuacjach. Obcowanie z Arabami
z Hidzżazu jest sztukaę, a nie naukaę, z wyjaętkami i bez żzadnych oczywistych reguł.
Jednoczesnie trafiła sieę d o s k o n a ł a okazja; szarif nam ufa i dał nam tęe samaę
pozycje (w swym rzadzie), jaka Niemcy chcieli uzyskac w Turcji. Jeżeli bedziemy postęepowac taktownie, możzemy zachowac jego przychylnosc i wykonywac
n a s z a ę p r a c ę e , a l e b y o d n i e s c sukces, m u s i m y uzżyc wszelkich srodkow
i umiejeętnosci, jakie tylko posiadamy.
2

1. Miej sieę na bacznosci przez pierwszych kilka tygodni. Zły poczaętek cieęzżko
odpokutowac, a Arabowie formułujaę swe saędy o ludziach na podstawie
zachowan i cech zewneętrznych, ktore my ignorujemy. Kiedy uda ci sieę
dotrzec do wewneętrznego kreęgu plemienia, mozżesz zachowywac sięe, jak
zechcesz, i posteępowac w e d ł u g w ł a s n e g o uznania.

1

T.E. Lawrence, 27

Articles,

„ T h e A r a b B u l l e t i n " , 20

sierpnia

1917.

Tłum.

Schreiber, konsultacja i k o r e k t a dr M a r t a W o z n i a k ( U n i w e r s y t e t Ł o d z k i , Katedra

Hanna

Bliskiego

W s c h o d u i A f r y k i P o ł n o c n e j ) . Z a d o g ł e b n a i rzetelna p o m o c dr M a r t y W o z n i a k a u t o r k a pragnie
przekazac szczegolne wyrazy wdzieęcznosci.
2

W a n g i e l s k i m oryginale: Hejaz. A r a b . Al-Hidzzaz jest r e g i o n e m h i s t o r y c z n y m w A r a b i i ;

jego stolicaę jest Dżzudda, zas roleę g ł o w n e g o m i a s t a p e ł n i M e k k a . Okreslany ZiemiaęSwięetaę
m u z u ł m a n o w . T.E. Lawrence p r z y b y ł t a m
z szarifem, t j . władcaę M e k k i na czele.

w

1916,

p o t e m u t w o r z o n o k r o l e s t w o Hidzżazu

�302

Aneks

3

2. Dowiedz sięe najwieęcej jak to mozżliwe o szarifach i Beduinach. Poznaj ich
rodziny, klany, plemiona, przyjacioł i wrogow, ponadto ich studnie, wzgorza
i drogi. Rob to przez słuchanie i dowiadywanie sięe przez posrednikow. Nie
stawiaj pytan. Staraj sieęmowic w ich dialekcie arabskim, a nie w swoim.
Dopoki nie bęedziesz rozumiał wszystkich ich aluzji, dopoty unikaj wdawania
sięe w pogłęebione rozmowy, w przeciwnym razie wszystko popsujesz. Na
poczaętku zachowuj sięe w sposob formalny, nawet nieco sztywny.
3. W swojej działalnosci wspołpracuj jedynie z dowodcaę armii, kolumny lub
jednostki, w ktorej służzysz. Nigdy sam nie wydawaj n i k o m u rozkazow,
zachowuj swoje wskazowki albo rady dla dowodcy niezależznie od tego, jak
wielka byłaby pokusa (ze wzglęedu na efektywnosc) bezposredniej w s p o ł pracy z jego p o d w ł a d n y m i . T w o i m zadaniem jest doradzac, a twoje rady
powinny trafiac wyłaęcznie do dowodcy. Niech widzi, żze to jest twoja kon¬
cepcja wypełniania tych o b o w i a ę z k o w i ż z e t o o n m a b y c w y ł a ę c z n y m wykonawcaę waszych wspolnych planow.
4. Zdobaęd z i utrzymaj zaufanie swojego dowodcy. Umocnij jego prestizż swoim
kosztem, jesli m o ż e s z - zanim zrobia to inni. Nigdy m u nie odmawiaj ani nie
krytykuj jego planow, ale dbaj o to, aby w pierwszej kolejnosci przedstawiał
je wyłaęcznie tobie. Zawsze akceptuj jego pomysły, a po udzieleniu p o c h w a ł y
zmien je nieznacznie, uwzgledniajac jego sugestie, chyba ze nie sa całkowicie
zgodne z twojaę opiniaę. Kiedy jużz osiaęgniesz ten stan, staraj sięe go utrzymac,
zachowaj scisłaę kontroleę jego p o m y s ł o w i wdrazżaj je tak stanowczo, jak tylko
mozżliwe, ale potajemnie, tak zże każzdy oprocz niego (i to nie wprost) beędzie
miec swiadomosc twojej presji.
5. Pozostawaj w kontakcie ze swoim dowodca tak długo i dyskretnie, jak to tylko
mozżliwe. Mieszkaj z n i m , tak abys w czasie posiłku czy przy audiencji mogł
byc wsposob naturalny obecny w jego namiocie. Formalne wizyty odbywane
w celu udzielania porad nie saę tak dobre jak nieustanne poddawanie
p o m y s ł o w w trakcie zwyczajnej rozmowy. Kiedy obcy szejk przychodzi po
raz pierwszy, aby przysieęgac wiernosc ioferowacswoje usługi, opusc namiot.
Jezżeli jego pierwszym wrazżeniem bęedzie zazżyłosc obcokrajowca z szarifem,
mozżetowyrzaędzi c Arabowi [twojemu dowodcy] wiele krzywdy.
6. Unikaj zbyt bliskich relacji z podkomendnymi ekspedycji. Ciaęgłe obcowanie
z n i m i uczyni niemozżliwym wykraczanie poza instrukcje, ktore arabski

3

W t y m kontekscie szarifowie (ang. Ashraf) to liczba m n o g a o d s ł o w a s z a r i f ( a n g . Sherif),

po arab. szlachetny, czyli t y t u ł u uzżywanego przez p o t o m k o w P r o r o k a M u h a m m a d a .

Zwykle

m i a n e m szarifow okre sla sieę p o t o m k o w Proroka, pochodzaęcych o d jego w n u k a Al-Hasana,
w odrozżnieniu o d sajjidow - p o t o m k o w innego w n u k a P r o r o k a ( A l - H u s a j n a ) . Szarifowie cieszaę
sięe w swiecie m u z u ł m a n s k i m szczegolnymi wzgleędami, a w k l a s y c z n y m i s l a m i e
u p r z y w i l e j o w a n a ę grupeę społecznaę. Za: J. D a n e c k i , Kultura
Szkolne i Pedagogiczne, W a r s z a w a 1997, s. 180.

islamu.

Słownik,

stanowili

Wydawnictwa

�1. Thomas E. Lawrence, 27 Articles (27 Artykułow), 1917

303

dowodca dał i m zgodnie z twojaę radaę, a to z kolei ujawni jego słabosc
i w konsekwencji zniszczy rownieżz ciebie.
7. Traktuj zastęepcow dowodcy swojej jednostki nieco lekcewazżaęco. To jest
sposob na utrzymanie sięe ponad ich poziomem. Traktuj dowodcęe, jeżzeli to
szarif, z szacunkiem. Odwzajemni twoj stosunek, co sprawi, zże we dwoch
beędziecie gorowac nad resztaę. Pierwszenstwo to bardzo istotna kwestia
wsrod Arabow i musisz go przestrzegac.
8. Idealna pozycja dla ciebie, to: jestes obecny, ale pozostajesz niezauwazżony.
Nie badó zbyt zażyły, zbyt widoczny czy też zbyt gorliwy. Unikaj zbyt
d ł u g i e g o lub zbyt częestego identyfikowania z j a k i m k o l w i e k szejkiem
plemiennym, nawet gdy jest dowodcaę twojej ekspedycji. Aby wykonywac
swojaę praceę, musisz byc ponad zazdrosciaę; utracisz prestizż, gdy beędziesz
kojarzony z jakims [ k o n k r e t n y m ] plemieniem lub klanem i ich nieuniknio¬
n y m i wasniami. Szarifowie saę ponad krwawymi wasniami i lokalnymi
rywalizacjami; to oni wyłaęcznie kształtujaę zasadeę jednosci wsrod Arabow.
Pozwol więec, aby twoje imieę było kojarzone z imieniem szarifa i dziel sięe jego
o p i n i a ę w s r o d plemion. Kiedy nadejdzie odpowiednia chwila, poddaj sieę
publicznie pod jego rozkazy. W ten sposob zyskasz sympatięe Beduinow.
9. Wzmacniaj i rozwijaj rosnaęce znaczenie szarifow, ktorzy saę naturalnaę
arystokracjaęwsrod Arabow. Mieędzyplemienna zazdrosc uniemożzliwia to,
aby jakikolwiek szejk mogł zajaó pozycje dowodcza, i jedyna nadzieja na
jednosc wsrod koczownikow arabskich lezży w tym, aby szarifowie byli
powszechnie traktowani jak klasa panujaęca. Szarifowie to w połowie ludzie
z miasta, a w połowie koczownicy; jesli chodzi o sposob zachowania i zżycia
wykazujaę instynkt dowodczy. Same zasługi i pieniaędze bęedaę niewystarczajaęce, aby zyskac uznanie; ale szacunek Arabow dla pochodzenia i dla Proroka
daje nadziejeę na ostateczne zwycieęstwo szarifow.
4

10. Nazywaj swojego szarifa Sidi zarowno publicznie, jak i prywatnie. Innych
ludzi nazywaj ich zwykłymi imionami, nie wymieniajaęc tytułu. W zazżyłej
rozmowie nazywaj szejka Abu Annad, Achu Alia albo uzżywajaęc podobnych
przydomkow .
5

11. Obcy chrzescijanin nie jest mile widziany w Arabii. Niezależnie od tego, jak
bardzo przyjaznie i nieformalnie beędziesz traktowany, zawsze pamieętaj, zże
fundamenty takiego traktowania saę zbudowane na piasku. Trzymaj szarifa
przed soba jak sztandar i chowaj za n i m swoj umysł i swoja, osobe. Jeżeli ci

4

D i a l e k t a l n a f o r m a h o n o r o w e g o meęskiego t y t u ł u „ m o j panie"; w jęezyku l i t e r a c k i m

zwrot

ten b r z m i „ s a j j i d i " .
5

„ A b " oznacza w jęezyku a r a b s k i m ojca, „ A c h " - brata. W krajach m u z u ł m a n s k i c h czeęsto

p o i m i e n i u dodaje sieę imięe ojca l u b najstarszego syna, rzadziej c o r k i czy brata.

�304

Aneks

sięe uda, beędziesz miał zwierzchnictwo nad setkami m i l ziemi i tysiaęcami
ludzi, z tego powodu warto jest odgrywac to przedstawienie.
12. Pielęegnuj swoje poczucie humoru. Beędziesz go potrzebowac kazżdego dnia.
Sucha ironia jest najbardziej użzyteczna, a osobiste, choc niezbyt dotkliwe
riposty podwojaę twoje wpływy wsrod wodzow. Upomnienie, jezżeli jest
podane z usmiechem, beędzie prowadzic dalej i działac dłuzżej nizż najbardziej
brutalna przemowa. Moc m i m i k r y czy parodii jest wielka, ale uzżywaj jej
oszczeędnie, dla dowcipu [te d w i e ] nadajaę sięe lepiej niżz humor. Nie
prowokuj wysmiewania sięe z szarifa chyba zże pomięedzy i n n y m i szarifami.
13. Nigdy nie podnos reęki na Araba; w ten sposob sięe degradujesz. Możzesz
myslec,zże w oczywisty sposob uzyskasz wtedy wieększy szacunek, ale to, co
naprawdeę musisz zbudowac, to mur mieędzy sobaę a innymi. Trudno jest
siedziec cicho, jezżeli wszystko zostało zrobione zle, ale i m mniej sięe
złoscisz, t y m wieększe bęedaę korzysci. Unikniesz rownieżz bycia złym na
samego siebie.
14. Beduini dajaę sięe łatwo prowadzic,jezżeli ma sieę cierpliwosc, aby ich znosic.
I m mniej i m sięe narzucasz, t y m masz wieększy na nich wpływ. Oni chcaę
podaężzac za twojaę radaę i robic to, czego i ty chcesz, ale nie oznacza to, zże
beda ci to uswiadamiac. Musisz przezwyciężyc swoja, irytacje, by dotrzec do
istnieja cych pokładóow ich dobrej w o l i .
15. Nie staraj sie robióc zbyt duzżo osobióscie. Lepiej niech Arabowie zrobia to
w s p o s ó b zaledwie satysfakcjonujący, niż gdybys ty miał zrobic to per¬
fekcyjnie. To jest ich wojna i ty masz i m jedynie pomagaóc, a nie wygraóc ja za
nich. W rzeczy samej, biorac pod uwage osobliwe warunki Arabii, m o ż e
twoja praca nie bedzie az tak dobra, jak o t y m sadzisz.
16. Jezeli możesz, dawaj podarunki, zanim sam je otrzymasz, lecz nie badó zbyt
rozrzutny. Dobrze przemyóslany podarunek jest najbardziej skuteczny
w zjednywaniu sobie podejrzliwego szejka. Nigdy nie przyjmuj prezentóow,
jeósli nie masz mozżliwoósci roównorzednego odwzajemnienia, choóc możzesz
zwlekaóc (zapewniajac, żze z pewnoóscia nastapiwpoóózniejszym czasie), jezżeli
potrzebujesz okreóslonej usługi ze strony darczynócy. Nie pozwalaj domagaóc
sie podarunkoów, gdyzż ich chciwoósóc sprawi, zżebedziesz postrzegany jedynie
jako krowa, ktoóra mozżna wydoióc.
17. Noós arabskie nakrycie głowy, gdy przebywasz poósróod plemienia. Beduini
maja pewne złoósliwe uprzedzenia co do kapeluszy i wierza (co wynika
prawdopodobnie z nieprzejednanych nakazóow Brytyjczykoów), żze nasz upóor
w ich noszeniu jest oparty na pewnej niemoralnej czy niereligijnej zasadzie.
Grube nakrycie głowy (w arabskim stylu) zapewnia dobra, ochrone przed
słonócem, jednak gdy bedziesz nosióc kapelusz, nawet t w o i najlepsi arabscy
przyjaciele beda sie za ciebie wstydzióc na forum publicznym.

�1. Thomas E. Lawrence, 27 Articles (27 Artykułow), 1917

305

18. Przebieranie sieę nie jest zalecane. Z wyjaętkiem szczegolnych miejsc pozwol,
aby było oczywiste, z ż e j e s t e s b r y t y j s k i m oficerem i chrzescijaninem.
Jednoczesnie mozżesz nosic stroj arabski, gdy przebywasz mieędzy plemio¬
nami; zyskasz w ten sposob ich zaufanie i zażzyłosc w stopniu niemozżliwym
do osiaęgnieęcia, gdy jestes w mundurze. Jest to jednak niebezpieczne
i trudne. Moga, nie okazywac ci szczegolnych względow, gdy ubierasz się tak
samo jak o n i . Naruszenie etykiety, ktore standardowo nie obciaężza
cudzoziemca, nie jest tolerowane, gdy bęedziesz ubrany w stroj arabski.
Beędziesz jak aktor w obcym teatrze, grajaęcy roleę dzien i noc przez długie
miesiaęce, bez odpoczynku i z niepewnym wynikiem. Całkowity sukces
odniesiesz wtedy, gdy Arabowie zapomnaę o twojej obcosci i bęedaęmowic
przy tobie w sposob naturalny, zaliczajaęc cieę w poczet swoich; taki sukces
jest prawdopodobnie mozżliwy jedynie w przebraniu. Jednak juzż sukces
połowiczny (do ktorego większosc z nas będzie dażyc, inne wymagaja zbyt
duzo wysiłku) łatwiej jest osiagnaó w stroju brytyjskim, ty zas dłuzej
bęedziesz sięe czuł komfortowo. Wtedy rownieżz nie zostaniesz powieszony
przez T u r k o w w razie złapania.
19. Jeżzeli nosisz stroj arabski, nos najlepszy. Ubior ma znaczenie wsrod ple¬
mion, musisz ubierac sieę odpowiednio i tak, aby stroj pasował. Ubieraj sieę
jak szarif, jeżzeli sieę na to zgodzaę.
20. Jeżzeli nosisz stroj arabski, musisz zmienic sięe w całosci. Porzuc na
wybrzeżzu angielskich przyjacioł i angielskie zwyczaje i przyjmij zwyczaje
arabskie. Jest możzliwe dla Europejczyka, zaczynajaęc własnie od tego
poziomu, aby pokonac Arabow w ich grze, gdy ma sieę silniejszaę motywacjeę
do działania i w k ł a d a sieę w to więecej serca niżz oni. Jezżeli mozżesz ich
przescignaó, d o k o n a ł e s ogromnego kroku k u c a ł k o w i t e m u sukcesowi, ale
wysiłek zwiaęzany z zżyciem i mysleniem w obcym, na poły rozumianym
jęezyku, barbarzynskie jedzenie, dziwne ubrania oraz jeszcze dziwniejsze
drogi, bez jakiejkolwiek prywatnosci i ciszy, bez mozżliwosci jakiegokolwiek
odpoczynku od nasladowania innych przez długie miesiaęce na koncu
powodujaę duzży dodatkowy stres oprocz zwykłych trudnosci z Beduinami,
klimatem czy Turkami, tak wieęc ta droga nie powinna byc wybierana bez
wyjaętkowo głeębokiego jej przemyslenia.
2 1 . Dyskusje religijne beda częste. M o w , co ci się podoba o swojej religii, unikaj
zas krytykowania ich wyznania, chyba zże dyskusja jest dosc abstrakcyjna,
a ty mozżesz dodatkowo zyskac, dowodzaęc swych racji. Dla Beduinow islam
jest tak wszechobecny, zże m a ł o tam religijnosci, entuzjazmu i wzglęedu na
inne religie. Nie wnioskuj jednak z ich zachowania, zże o to nie dbajaę. Ich
przekonanie o prawdziwosci własnej wiary i pamieętanie o niej w kazżdym
czynie i mysli, w zasadach codziennego zżycia jest tak intymne i intensywne,
żzeażznieuswiadomione. Religia jest w dużzej mierze czeęsciaę ich natury, tak
jak sen czy jedzenie.

�306

Aneks

22. Nie staraj sie przekazywaóc tego, co wiesz o walce. W Hidzżazie zawodzi
standardowa taktyka. Ucz Beduinóow zasad wojny tak szybko i prosto, jak
potrafisz, chyba zże znasz ich na tyle, zże wiesz, izż twoja rada nie bedzie żzadna
wartoóscia dla szarifa. Niezliczone pokolenia plemiennych podjazdóow
nauczyły ich wiecej w zakresie tego rodzaju działalnoósci, nizżbyós sie spo¬
dziewał. W znanych sobie warunkach beda walczyóc dobrze, ale walka w in¬
nych stronach mozże spowodowaóc nawet panike. Utrzymuj m a ł y oddział. Ich
oddziały podjazdowe licza sobie od jednej do dwóoch setek ludzi i kiedy
zabierzesz ze soba t ł u m , spowoduje to zamieszanie. Roównieżz ich szejkowie,
choócby byli wyósmienitymi wodzami, sa zbyt „skostniali", aby pojaóc, jak
dowodzióc odpowiednikami batalionoów czy pułkoów. Nie proóbuj czynióc
rzeczy, do któorych oni nie nawykli, chyba zże odwołaja sie do instynktu
grupy, ktoóry jest silny u Beduinóow albo gdy sukces jest oczywisty. Jezżeli
istnieje jakis dobry cel (łup), beda atakowac jak demony; sa wysmienitymi
zwiadowcami, ich mobilnoósóc daje ci przewage, dzieki któorej wygrasz te
lokalna wojne; oni zrobia dobry uzżytek ze swojej wiedzy o kraju (nie
zabieraj c z ł o n k ó w plemienia w miejsca, ktorych nie znaja), a łowcy gazeli sa
w s p a n i a ł y m i strzelcami. Szejk z jednego plemienia nie możze wydawaóc
rozkazoów ludziom z innego plemienia; do dowodzenia siłami składajaęcymi
sięe z połaęczonych plemion potrzebny jest szarif. Jezżeli w załozżeniu ma byóc
dokonana grabiezż, a szanse saęróowne, wygrasz. Nie wykorzystuj Beduinóow,
aby atakowaóc okopy (nie zniosaęofiar) albo przypróobach obrony danej pozy¬
cji; oni nie mogaę walczyóc w miejscu - od tego słabnaę. I m bardziej niekonwen¬
cjonalne i arabskie beda twoje działania, t y m bardziej jest prawdopodobne, że
Turcy polegnaęprzez swoój brak inicjatywy, któory przypisujaęroówniezż tobie.
Musisz podejmowaóc ryzyko, jeósli chcesz osiaęgnaęóc sukces.
23. Powoód, ktoórym oficjalnie Beduini bęedaę tłumaczyli swoje działania lub po¬
wstrzymanie sięe od nich, mozżebyócprawdziwy, ale zawsze bęedziesz zgady¬
wał, jakie saę inne motywy ich działanó. Musisz znaleózóc te ukryte przyczyny
(beda i m zaprzeczac, co nie przeszkodzi i m jednak w działaniu), zanim zacz¬
niesz argumentowaóc w ten czy inny sposoób. Aluzja jest skuteczniejsza nizż
logiczne wyjaósnienia: nie lubiaęzwięezłych sformułowanó. Ich umysły pracujaę
tak jak nasze, ale zwracajaęuwagęe na inne przesłanki. Nie ma nic nieuzasad¬
nionego, niezrozumiałego czy nieprzeniknionego w Arabach. Obeznanie
z n i m i oraz wiedza o ich uprzedzeniach umozżliwiaęci przewidzenie ich
nastawienia i mozżliwego biegu wydarzeón prawie w kazżdym wypadku.
24. Nie mieszaj Beduinoów z Syryjczykami albo wyszkolonych zżołnierzy
z koczownikami. Niczego nie zdziałasz, bo oni sieę nienawidzaę. Nigdy nie
w i d z i a ł e m udanej operacji połaęczonej; było za to wiele nieudanych.
W szczegoólnoósci niegdysiejsi oficerowie armii tureckiej, jakkolwiek saę
Arabami w uczuciach, we k r w i i w jęezyku, nie sprawdzajaę sieę w kontaktach
z Beduinami. Saę bardzo ograniczeni w zakresie działanó taktycznych, nie
umieja dopasowac sie do prowadzenia wojny nieregularnej, nie sa obeznani

�307

1. Thomas E. Lawrence, 27 Articles (27 Artykułów), 1917

w arabskiej etykiecie, [za t o ] nadeęci do tego stopnia, zżesaę niezdolni do
jakichkolwiek przejawoów uprzejmoósci dla ludzi z plemion przez czas
dłuzższy niżz kilka minut, niecierpliwi i zazwyczaj nieprzydatni, jezżeli nie
majaę w poblizżu swych oddziałóow. Twoje rozkazy (jezżeli byłeós na tyle
niemaędry, aby wydawaóc jakiekolwiek) beędaę bardziej przestrzegane przez
Beduinóownizż przez mahometaónskich oficeróow syryjskich. Arabowie
z miast i Arabowie z plemion koczowniczych utrzymujaę słabe relacje
mieędzy sobaę, gorsze i bardziej obraózliwe niżz z obcymi.
6

25. Unikaj zbyt lekkich rozmóow o kobietach. Ten temat jest tak samo trudny
jak religia, a ich standardy sa tak odległe od naszych, ze jakakolwiek uwaga,
nieszkodliwa w oczach Anglika, i m mozże sieę wydaóc m a ł o powósciaęgliwa; tak
samo mogaę brzmieóc dla nas niektoóre ich stwierdzenia, jeżzeli byłyby
tłumaczone dosłownie.
26. Dbaj o swoich słuzacych jak o siebie samego. Jeżeli chcesz miec słuzacego
o wyrafinowanych manierach, najprawdopodobniej musisz wybrac Egip¬
cjanina albo Sudanóczyka, jednak musisz mieóc naprawdeę dużzo szczeęóscia, by
na szlaku nie zniszczył wielu dobrych, cięeżzko wypracowanych przez ciebie
efektoów. Arabowie ugotujaę ci ryzż i zrobiaę dla ciebie kaweę, natomiast tobie
pozostawiaę niemeęskie prace typu czyszczenie butóow czy pranie. Dobrych
słuzżaęcych mozżesz zdobyóc jedynie w arabskim przebraniu. Najlepszymi
słuzżaęcymi saę niewolnicy wychowani w Hidżzazie, ale istniejaę zasady
zakazujaęce Brytyjczykom posiadania ich na własnoósóc, wieęc powinieneós ich
wypożzyczyóc. Zawsze bierz ze sobaę jednego Adzżajli albo dwoóch, jeżzeli
wyruszasz w głaęb kraju. Saę najlepszymi kurierami w Arabii i rozumiejaę
wielbłaędy.
7

27. Od poczaętku do konóca sekretem obcowania z Arabami jest ich nieustanne
poznawanie. Trzymaj sięe ciaęgle na bacznoósci; nigdy nie móow niepotrzeb¬
nych rzeczy, cały czas obserwuj otoczenie i swoich kompanoów; wsłuchuj sieę
w to, co sięe dzieje obok; uwazżaj na to, co sięe odbywa poza zasieęgiem twoich
oczu; odczytuj ich charaktery; odkrywaj gusta i słaboósci i zachowuj dla
siebie wszystko, czego sieę dowiesz. Wejdóz głęeboko w kraęg Arabóow,
wyzbaędóz sięe wszelkich zainteresowanó i idei poza pracaę, któoraę masz do
wykonania, tak aby twóoj umysł był zajeęty tylko jednaę rzeczaę, a zrozumiesz
głeębokie znaczenie swojej roli, by moóc przeciwdziałaóc niepowodzeniom,
któore mogaę zniszczyóc cięezżkaę pracęe ostatnich tygodni. Twóoj sukces bęedzie
proporcjonalny do wysiłku umysłowego, ktoóry włozżysz.

6

Okreóslenie

„mahometanóski"

(w

znaczeniu

„muzułmanóski")

jest błeędne,

niemniej

Lawrence je stosuje.
7

A n g . Ageyli.

handlem -

M ł o d z i mieszkanócy m i a s t z K a s i m u w centralnej A r a b i i , któorzy t r u d n i l i sieę

h o d o w a l i i sprzedawali wielbłaędy, służzaęce do eskorty k a r a w a n idaęcych przez

pustynie. Por. J. Barr, Setting Desert on Fire: T.E. Lawrence and Britain's
18, B l o o m s b u r y P u b l i s h i n g , L o n d o n 2 0 0 6 , s. 108.

Secret War in Arabia

1916¬

�308

Aneks

8

2. Frańz Boas, Scientists as Spies (Naukowcy jako szpiedzy) , 1919
Szanowna Redakcjo,
w przemowieniu wojennym do Kongresu prezydent Wilson podkreslił
mocno znaczenie teorii, zże tylko panstwa autorytarne utrzymujaę szpiegow; zże
nie saę oni potrzebni demokracjom. W t y m samym czasie, kiedy prezydent
poczynił swoje zapewnienia, rzaęd Stanow Zjednoczonych zatrudniał szpiegow
w nieustalonej liczbie. Nie obawiam sięe tu rozbiezżnosci pomięedzy s ł o w a m i
prezydenta a stanem faktycznym, choc jego słowa byc mozże należzy rozumiec
w ten sposob, żze to w ł a s n i e my zżyjemy w ustroju autorytarnym, nasza demo¬
kracja zas to fikcja. Chciałbym goraęco zaprotestowac przeciwko temu, zże pewna
liczba osob, ktore wybrały naukęe jako swoj zawod, osob, ktorym odmawiam
przymiotu naukowca, s p r o s t y t u o w a ł a naukeę, uzżywajaęc jej jako osłony dla swojej
działalnosci szpiegowskiej.
ż

Z ołnierzowi, do ktorego zadan należzy umiejeętnosc mordowania, dyploma¬
cie, ktorego p o w o ł a n i e bazuje na umiejęetnosci zwodzenia i skrytosci, polityko¬
w i , k t o r e g o żzycie polega na k o m p r o m i s a c h z w ł a s n y m s u m i e n i e m ,
biznesmenowi, ktorego celem jest osobisty zysk w granicach dozwolonych
przez łagodne prawo - i m możzna wybaczyc, jesli stawiajaę patriotyczne poswieęcenie ponad zwyczajnaę przyzwoitosc i wykonujaę zadania jako szpiedzy. Oni
przeciezż ledwie akceptujaękodeks moralny, ktoremu nowoczesne s p o ł e c z e n s t w o
w dalszym ciaęgu podlega. Ale tak byc nie możze w przypadku naukowca. Esencjaę
jego zżycia jest służzba prawdzie. Wszyscy znamy naukowcow, ktorzy w zżyciu
prywatnym nie posteępujaę zgodnie ze standardami prawdomownosci, ale ktorzy
wszelako nie byliby w stanie swiadomie sfałszowac wynikow swojej pracy.
Jednak osoba, ktora wykorzystuje naukęe jako przykrywkęe dla szpiegostwa
politycznego, ktora poniżza siebie do tego, aby pozorowac przed obcym rzaędem
roleę badacza i prosic o wsparcie swych rzekomych badan, aby dokonywac pod taę
osłonaę politycznych machinacji, prostytuuje naukęe w bezpardonowy sposob
i traci t y m samym prawo do bycia uznawanaę za naukowca.
Przypadkowo w moje reęce dostał sięe niezaprzeczalny dowod, zże przynaj¬
mniej cztery osoby, ktore prowadziły badania antropologiczne, beędaęc zatrud¬
nione jako rzaędowi agenci, przedstawiały sieę obcym rzaędom jako reprezentanci
instytucji naukowych ze Stanow Zjednoczonych, wysłani w celu prowadzenia
badan naukowych. Te osoby nie tylko podważzyły wiareę w prawdomownosc
nauki, ale uczyniły najwięekszy mozżliwy despekt badaniom n a u k o w y m .
W konsekwencji ich czynow kazżdy n a r o d b e ę d z i e patrzył z nieufnosciaęna
odwiedzajaęcych go obcych badaczy, ktorzy bęedaę chcieli wykonac rzetelnaę praceę,
podejrzewajaęc ich o złowrogie zamiary. Takie działanie w z n i o s ł o nowaę barieręe
dla rozwoju przyjaznej wspołpracy mieędzynarodowej.

8

T ł u m . H a n n a Schreiber. Przedruk l i s t u do redakcji „ T h e N a t i o n " z g r u d n i a 1919, zaty¬

t u ł o w a n e g o Scientists

as Spies,

[ w : ] R.J. Gonzalez (red.), Anthropologists

Speaking Out on War, Peace and American Power, A u s t i n 2004, s. 2 3 - 2 5 .

in the Public

Sphere.

�3. David Kilcullen, Twenty-Eight Articles: Fundamentals of Company-Level...

309

3. David Kilculleń, Twenty-Eight Articles: Fundamentals of Company-Level

Counterinsurgency (Dwadziescia osiem puńktow: podstawy działań
przeciwpartyzańckich ńa poziomie kompańii) - streszczeńie, 2006

9

1. P o z ń a j t e r e ń s w o j e j o p e r a c j i

W t y m zakresie autor radzi, aby poznac ludzi, topografięe, gospodarkęe, historięe,
religieę czy kultureę danego obszaru w takim stopniu, aby stac sieę faktycznym
ekspertem. Nie należzy przy t y m zbytnio oczekiwac na wsparcie i briefing innych
ekspertow, w t y m oficerow wywiadu. Należzy liczyc na siebie, bo „zlekcewazżenie
tej wiedzy m o ż e zabic" .
10

2. Z d i a g ń o z u j p r o b l e m y

Kiedy juz zna sie teren i mieszkających na n i m ludzi, należy przyjrzec się
partyzantom i sprobowac okreslic, co n i m i powoduje, kto jest ich liderem
i dlaczego zyskujaę nasladowcowwsrod lokalnej społecznosci. Nalezży poznac
wroga, ktory potrafi sięe łatwo adaptowac do biezżaęcej sytuacji, ma sporo zapasow
i prawdopodobnie dorastał na danym obszarze, jest dobrze znany wsrod
lokalnych mieszkancow. Jego siła wynika nie tyle z naiwnej wiary danego
społeczenstwa, ile z szeregu błęedow polityki rzaędowej czy działan sił bezpieczenstwa.
3. S k u p i a j s i e ń a w y w i a d z i e

David Kilcullen wskazuje, że w działaniach przeciwpartyzanckich „zabijanie
wroga to juzż pestka. Natomiast znalezienie go jest czeęsto prawie niemożzliwe" .
Dlatego tezż autor podkresla, zże działania operacyjne i wywiad uzupełniajaę sieę
nawzajem. Informacje wywiadowcze należy pozyskiwac w ramach działan
operacyjnych, w t y m zakresie pomoc z innych zrodeł - np. ze strony dowodztwa
- m o ż e nie byc wystarczajaca. Istotne jest wsparcie kompanii wywiadu (S2)
i operacji (S3), ktore zapewnia odpowiedni rekonesans i nadzor nad prze¬
twarzaniem informacji. Ponadto ważznym ogniwem w tych działaniach saęosoby,
ktore znaja lokalny jezyk. Chodzi t u nie tylko o pozyskanie lingwistów
z zewnaętrz, ale rowniezż o szkolenie w t y m zakresie przeprowadzane dla
dowodcow jednostki. Dalej radzi, żze nawet gdyby sformowanie kompanii
zajmujaęcej sieę wywiadem odbyło sięe kosztem liczebnosci innych kompanii,
warto jest wykonac takie działania.
11

9

D. Kilcullen,

IOSPHERE,

lato

Twenty-Eight
2006,

k i l c u l l e n . p d f ( 2 7 . 1 0 . 2 0 1 1 ) , s. 29.
1 0

1 1

Ibidem.
Ibidem, s. 30.

Articles:

Fundamentals

of

Company-Level

Counterinsurgency,

http://www.au.af.mil/info-ops/iosphere/iosphere_summer06_

�310

Aneks

4. P r z y g o t u j s i ę n a i n t e r a k c j e z l o k a l n a s p o ł e c z n o ś c i ą

W zasadzie wszystkie działania sił bezpieczenóstwa wymagajaęinterakcji z lokalnaę
społecznoósciaę, któora zamieszkuje dany obszar. Dlatego w ocenie autora istotnaę
roleę odgrywa odpowiednie przygotowanie własnej jednostki, polegajaęce na
poznaniu zwyczajoów panujaęcych na danym terenie. Należzy przede wszystkim
spojrzeóc na siebie oczami cywili, aby zminimalizowaóc strach, nieufnoósóc czy tezż
ewentualnaę krytykeę w zwiaęzku z niewłaósciwymi zachowaniami, a nastęepnie
wdrozżyóc odpowiednie rozwiaęzania.
5. Z r e d u k u j w y p o s a z e n i e o d d z i a ł ó w f r o n t o w y c h i w z m o c n i j o d d z i a ł y w s p a r c i a

Zazwyczaj zołnierze oddziałów frontowych sa bardzo obciażeni różnego rodzaju
cięezżkim sprzęetem, jak np. ochraniacze, kamizelki kuloodporne, racje zżywnoósciowe, dodatkowa amunicja, urzaędzenia do komunikacji. Tymczasem przeciw¬
nik będzie wyposażony jedynie w karabin, czasem RPG, arafatkę i b u t e l k ę wody,
a i to nie zawsze. Jeżeli sie nie zredukuje odpowiednio obciążenia oddziałów
frontowych, to partyzanci zawsze b ę e d a ę b a r d z i e j m o b i l n i . A l e r e d u k u j a ę c
uzbrojenie tych oddziałoów, nalezży pamieętaóc, aby w t y m samym czasie wzmocnióc
oddziały wsparcia. Skala a t a k ó w partyzanckich na jednostki wsparcia (Combat
Service Support - CSS) w Iraku w latach 2004-2005 pokazuje, że to one sa
czeęósciej w ogniu walki nizż jednostki f r o n t o w e .
12

6. Z n a j d z d o r a d c ę

kulturowo-politycznego

W idealnie zorganizowanej jednostce wojskowej przystosowanej do walki
przeciwpartyzanckiej powinien działaóc doradca kulturowo-polityczny, najczeęósciej specjalnie oddelegowany do tej funkcji dyplomata lub oficer ds. zagranicz¬
nych (Foreign Area Officer - FAO), który potrafi m ó w i c w lokalnym języku
i poruszac sie w zawiłosciach lokalnej polityki. Jednak, jak wskazuje Kilcullen,
w praktyce najczęeósciej nie działa to sprawnie i takie osoby saę przydzielane
jedynie dowoódcom jednostek wyzższego rzęedu, jak korpusy czy dywizje. Dlatego
dowoódcy mniejszych jednostek p o w i n n i poszukaóc odpowiedniej osoby na to
stanowisko wósróodswoichzżołnierzy. Osoba taka powinna odznaczaóc sięe
zdolnoscia budowania relacji interpersonalnych i powinna „czuc" srodowisko,
w ktorym przyszło jej działac, co w e d ł u g autora jest duzżo bardziej istotne nizż
np. legitymowanie sieę dyplomem ukonczenia studiow w zakresie nauk społeczn y c h . Dowodca nie powinien rownież sam wykonywac tych o b o w i a z k o w musi miec bowiem obraz całosciowy danej sytuacji, jak rowniezż nie powinien
powierzac tej funkcji oficerom wywiadu - ich rolaę jest zrozumienie danego
srodowiska, rolaę zas doradcy kulturowo-politycznego jest jego k s z t a ł t o w a n i e .
13

1 2

1 3

Ibidem.
Ibidem.

�3. David Kilcullen, Twenty-Eight Articles: Fundamentals of Company-Level...

311

7. S z k o l d o w o d c o w o d d z i a ł o w , a p o t e m i m z a u f a j

W walce przeciwpartyzanckiej bardzo w a ż n e jest wyszkolenie kompetentnych
l i d e r o w w s r o d dowodcow nizższego szczebla, ktorzy beędaę działac w sposob
inteligentny i niezalezżny, bez koniecznosci wydawania i m bezposrednich rozkazow. Jest tak dlatego, żze ta wojna ma charakter walki mięedzy m a ł y m i grupami
zżołnierzy, a nie starc mieędzy wielotysięecznymi jednostkami wojskowymi.
Szkolenie zatem powinno skupiac sięe na doskonaleniu prostych umiejeętnosci:
patrolowaniu, zapewnieniu bezpieczenstwa w trakcie poruszania sieę i postoju,
podstawowych zasadach musztry. Gdy jużz sięe odpowiednio przeszkoli takich
zżołnierzy, nalezżyimrowniezż w pełni zaufac,zżesaę w stanie własciwie, bez
dodatkowych rozkazow, wykonac powierzone zadania.
8. S t o p i e ń w o j s k o w y j e s t ń i c z y m : t a l e ń t j e s t w s z y s t k i m

Nie każzdy żzołnierz nadaje sięe do zadan przeciwpartyzanckich - zwraca uwageę
Kilcullen - w szczegolnosci nie liczy sieę ranga żzołnierza, tylko jego predys¬
pozycje do wykonywania specyficznych zadan w t y m obszarze. Dlatego, jego
zdaniem, należzy szukac talentow i na nie stawiac.
9. U s t a l p l a ń d z i a ł a ń i a

Przed rozpoczeęciem kazżdej operacji nalezży przygotowac odpowiedni plan
działania, ktory powinien uwzgleędniac możzliwy rozwoj sytuacji. Planowanie
powinno byc na tyle elastyczne, aby przewidywało zmiany pierwotnych załozżen.
Plan wyznacza etapy i cele danej operacji, np. zdobycie dominacji, zbudowanie
lokalnych struktur, marginalizacja wroga. Dodatkowo trzeba zadbac, aby plan
był prosty, zrozumiały i dosteępny dla każzdego zżołnierza, ktoremu jest to
niezbeędne do wykonania zadan.
10. B a d ź o b e c ń y

Pierwszym zadaniem po przybyciu na miejsce prowadzenia operacji powinno
byc zaznaczenie swojej obecnosci. To wymaga obecnosci przede wszystkim
fizycznej, ktora polega na ciaęgłym przebywaniu na danym terenie, w możzliwie
bliskiej odległosci od lokalnej społecznosci, a nie prowadzeniu działan wypa¬
dowych z odległej, bezpiecznej bazy. Sposoby działania, takie jak poruszanie sieę
pieszo, spanie w wioskach wsrod mieszkancow, nocne patrole, to działania
bardzo ryzykowne, ale - zdaniem Kilcullena - to one budujaę wieęzi z lokalnymi
społecznosciami, ktore zaczynajaę postrzegac zżołnierzy jak ludzi z k r w i i kosci,
ktorych mozżna obdarzyc zaufaniem i z n i m i w s p o ł p r a c o w a c . W e d ł u g autora
„ p o r u s z a n i e sieę dookoła w uzbrojonym konwoju, jakbysmy byli turystami
w piekle, obniżza swiadomosc sytuacji, i czyni z ciebie cel, co jest ostatecznie
d u ż o bardziej niebezpieczne" .
14

1 4

Ibidem, s. 3 1 .

�312

Aneks

11. U n i k a j p o c h o p n y c h d z i a ł a ń w o d p o w i e d z i n a p i e r w s z e w r a z e n i a

Nie wolno działac ani formułowac przekonan zbyt pochopnie, przede wszystkim
nalezży zebrac wszelkie dostęepne informacje o kazżdym działaniu wroga. A k t y
przemocy mogaę miec bowiem rozżnorakie podstawy, możze to byc czeęsc strategii
partyzantow, mozże oznaczac walki rozżnych grup przeciwko sobie czy wreęcz
realizacje osobistych zemst. Nalezy p a m i ę t a c , ż e „ n o r m a l n o s c " na terenie
objeętym działaniami partyzantow, np. w Afganistanie, wyglaęda zupełnie inaczej
niżz na terenie Stanow Zjednoczonych. W r o g zas, zdaniem Kilcullena, tylko
czeka na nasz błaęd, aby go wykorzystac.
12. O d s a m e g o p o c z a t k u d z i a ł a ń p r z y g o t o w u j s i ę n a p r z e k a z a n i e i n f o r m a c j i s w o j e m u
nastęepcy

Juzż od poczaętku zmiany nalezży zadbac o to, aby nalezżycie zebrac i przekazac
wiedzeę kolejnemu dowodcy odpowiedzialnemu za dany obszar. W zasadzie
chodzi t u o skatalogowanie wszystkich danych, takich jak doswiadczenia,
szczegoły dotyczaęce lokalnej społecznosci, informacje o wioskach, raporty z pa¬
troli, mapy czy zdjęecia. W opinii autora jest to zadanie nudne, ale istotne dla
zapewnienia bezpieczenstwa zżołnierzy.
13. B u d u j r e l a c j e o p a r t e n a z a u f a n i u

W a ż n y m zadaniem dla „zdobywania serc i u m y s ł o w " jest zbudowanie sieci
zaufania - t j . wzajemnych powiaęzan z lokalnym s p o ł e c z e n s t w e m , opartych na
zasadzie zaufania. David Kilcullen podkresla, że taka siatka jest niczym korzen,
ktory łaęczy zżołnierzy ze s p o ł e c z e n s t w e m zamieszkujaęcym dany obszar, jednoczesnie wypierajaęc powiaęzania z wrogiem, co zmusza go do otwartej walki.
Dzieki temu m o ż n a przejaó inicjatywę. Nawiązywanie takich relacji z lokalna
społecznoscia najlepiej jest przeprowadzic, okreslajac i zaspokajając jej rozsadne
oczekiwania, jak rowniezż pozyskujaęc jej wsparcie dla lokalnych działan.
14. Z a c z n i j o d m a ł y c h krokńow

Kilcullen przestrzega, zże po przejęeciu danego terenu, zanim przystaępi sieędo
zdecydowanych działan przeciwpartyzanckich, dobrze jest odpowiednio zabezpieczyc swojaę pozycjeę i pozyskac mozżliwie jak najwięeksze wsparcie lokalnej
społecznosci. I tak zamiast podejmowac np. spontaniczne proby zdobycia naj¬
silniejszego w okolicy p u n k t u oporu p a r t y z a n t ó w , lepiej zajaó się bardziej bez¬
piecznymi obszarami i stopniowo rozszerzac wpływy.
15. S z u k a j o k a z j i do s z y b k i e g o z w y c i ę s t w a

Na poczaętku obecnosci na danym terenie należzy mozżliwie szybko i dobitnie
zaznaczyc swojaę dominacjęe, najlepiej przez szereg drobnych, ale szybkich
sukcesow. Kilcullen nie m o w i t u jedynie o sukcesach militarnych, ktore osta¬
tecznie mogaę wymagac zbyt dużzego wysiłku, jak rowniezż prowadzic do eskalacji

�3. David Kilcullen, Twenty-Eight Articles: Fundamentals of Company-Level...

313

k o n f l i k t u . Przede wszystkim chodzi m u o sukcesy na polu w s p o ł p r a c y
z miejscowaę ludnosciaę. Takim sukcesem m o g ł o b y byc chocby pozyskanie do
wspołpracy lokalnego lidera, m i m o żze ten wczesniej na takaęwspołpraceę sieę nie
zgadzał. Drobne, ale szybkie sukcesy pozwalajarowniez przejaó inicjatywę
m i m o poczaętkowej fazy danej operacji .
15

16. P r z e p r o w a d z a j p a t r o l e p r e w e ń c y j ń e

Należy starac sie patrolowac podległy obszar w taki sposob, aby wroga odstraszyc baęd z zniechęecic do ataku, nigdy zas w ten sposob, aby dodatkowo go
prowokowac. Jednaę z takich metod patrolowania jest tzw. patrol wielokrotny,
gdy na okreslonym terenie pojawia sięe kilka patroli, ktore wzajemnie sieę
ubezpieczajaę, jednak kazżdy z nich z osobna jest na tyle mały, zże nie stanowi dla
wroga celu wartego zainteresowania. Drugaę metodaę jest tzw. patrol niebiesko-zielony, czyli np. w ciaęgu dnia przeprowadza sieę całkiem jawne patrole o cha¬
rakterze humanitarnym, natomiast w nocy ukryte patrole wykonujaę okreslone
zadania. Ta druga metoda pozwala utrzymywac wroga w niepewnosci oraz
wzmaga w n i m poczucie ciaęgłego zagrożzenia. Kilcullen wskazuje, żze w danej
chwili w patrolach powinno brac udział od jednej trzeciej nawet do dwoch
trzecich żołnierzy danej j e d n o s t k i .
16

17. B a d ź p r z y g o t o w a ń y ń a ń i e p o w o d z e ń i a

Niepowodzenia w walce przeciwpartyzanckiej saę czyms normalnym, tak jak
w wypadku standardowych działan wojennych. Kiedy juzż wystaępiaę, nalezży
wrocic do poprzedniej fazy operacji i odzyskac rownowagęe. Niepowodzenie
niekoniecznie musi byc wynikiem błeędu - aby umiec sobie z n i m i dobrze radzic,
nalezży dac dowodcom nizższego szczebla możzliwosc elastycznego dostosowania
ich postaw do warunkow lokalnych.
18. P a m i e t a j o m e d i a c h

Obecna walka z partyzantkaę bardzo rozżni sięe od tej sprzed kilkudziesieęciu czy
kilkunastu lat. W zasadzie kazżdy ruch wojsk jest sledzony przez media i opisy¬
wany w telewizji, w radiu, w gazetach czy tezż na blogach internetowych. Wiedzaę
o t y m r o w n i e ż z partyzanci, dlatego niektore z ich działan saę przeprowadzane
czysto na pokaz, aby pojawic sieę w aktualnym przekazie informacyjnym. Poza
t y m trzeba miec na uwadze, żze wszystko, co sięe powie, bęedzie opublikowane
i poddane krytyce przez globalnaę opinieę publicznaę. Staęd istotne jest, w e d ł u g
Kilcullena, aby miec media po swojej stronie, pomagac i m w przygotowaniu
m a t e r i a ł u i udostęepniac informacje. Dotyczy to w szczegolnosci wspołpracy

1 5

1 6

Ibidem, s. 32.
Ibidem.

�314

Aneks

z miejscowymi mediami, co służzyrowniezż wzmocnieniu swiadomosci sytua¬
cyjnej.
19. Z a a ń g a z u j k o b i e t y , w y s t r z e g a j sie d z i e c i

M i m o że kobiety zazwyczaj nie walcza w oddziałach partyzanckich, moga
wspierac je przez swoje działania. Staęd bardzo istotne jest pozyskanie do
wspołpracy kobiet przy f o r m u ł o w a n i u programow kierowanych do społecznosci
czy inicjatywach majaęcych poprawic ich warunki żzyciowe. Pozyskanie zaangażzowania kobiet w działania zwiaęzane z walkaę przeciwpartyzanckaę jest kluczem
do przyciaęgnięecia rodziny oraz niszczy powiaęzania społecznosci z partyzantami.
Z drugiej strony należy bardzo u w a ż a c na relacje z dziecmi. Partyzanci
przyglaędajaę sięe t y m relacjom i jesli bęedaę zbyt przyjazne, mogaę to wykorzystac
- karzaęc dzieci za te kontakty, czy tezż wykorzystujaęc je przeciwko zżołnierzom
z jednostki stacjonujaęcej na danym terenie.
20. P r o w a d ź z r e g u l a r ń e

podsumowańia

W trakcie obecnosci danej jednostki wojskowej na okreslonym terenie
liczebnosc oddziałow partyzanckich mozże sieę zmieniac. Aby w miareę odpo¬
wiednio zarzaędzac działaniami rozwojowymi kierowanymi do lokalnej społecznosci, dowodca powinien miec wglaęd w aktualne dane na temat tego, jaki był
szacunkowy stan liczebny partyzantow na poczaętku danej zmiany (rotacji), jak
d u z ż o p a r t y z a n t o w p r z e n i k n e ę ł o na dany teren z innych obszarow, jaka
szacunkowo liczba osob z lokalnej społecznosci wspiera partyzantow, a ile
osob przeszło w jej szeregi. To pozwoli oceniac aktualne trendy i mozżliwy rozwoj sytuacji.
21. W y k o r z y s t a j p o t e ń c j a ł l o k a l ń y c h m i t ź w

W wieększosci s p o ł e c z e n s t w - jak podkresla Kilcullen - istniejaę pewne czynniki
opiniotworcze. Mogaę to byc lokalni liderzy, duchowni, dziennikarze oraz inne
osoby, ktore wyznaczajaę trendy zachowan i wpływajaę na postrzeganie faktow
przez danaę społecznosc. Ten w p ł y w jest budowany nierzadko rowniezż przez
wykorzystanie lokalnych mitow, czyli prostych, jednoczaęcych, przysteępnych
opowiesci, ktore pomagajaę zrozumiec otaczajaęcaę nas rzeczywistosc. Takie mity
i opowiesci wspierajaęce działania partyzantow szerzono w Iraku, tak robiaę tezż
Al-Kaida czy talibowie. Dlatego należzy wykorzystac lokalne opowiesci do wy¬
kluczenia partyzantow. Jak stwierdza Kilcullen: „to jest sztuka, a nie n a u k a " .
17

1 7

Ibidem, s. 33.

�3. David Kilcullen, Twenty-Eight Articles: Fundamentals of Company-Level...

315

22. L o k a l n e s i ł y z b r o j n e n a l e ż y k s z t a ł t o w a ć n a p o d o b i e ń s t w o w r o g a , a n i e n a s z y c h
jednostek

Przy k s z t a ł t o w a n i u lokalnych sił zbrojnych w walce z partyzantkaę nalezży nadac
i m charakter zblizżony do k s z t a ł t u sił partyzanckich. Powinny one sięe poruszac,
byc wyposażzone i zorganizowane jak te siły. W połaęczeniu ze wsparciem lokal¬
nej społecznosci da to siłęe zdolnaę wyprzec partyzantow z danego terenu.
23. Z a j m u j sieę s p r a w a m i c y w i l n y m i

Sprawy cywilne saę kluczowe dla sukcesu w walce przeciwpartyzanckiej, dlatego
nie powinny byc traktowane jako zadanie dodatkowe, ale jako zadanie głowne.
Ochrona lokalnej społecznosci, zidentyfikowanie jej potrzeb, prowadzenie
projektow majaęcych na celu popraweę jej warunkow bytowych to, zdaniem
Kilcullena, najwazżniejsze zadania, majaęce pomoc zbudowac wieęzi z lokalnym
s p o ł e c z e n s t w e m , a takzże pomoc w jego mobilizacji przeciw partyzantom.
24. M a ł e j e s t p i ę k n e

Istnieje tendencja do przeprowadzania działan humanitarnych na szerokaę skaleę
na duzżym obszarze. Zazwyczaj takie działania saębłeędne. Programy pomocowe
kierowane do lokalnej społecznosci konczaę sieę sukcesem głownie dzięeki
specyficznym uwarunkowaniom lokalnym, o ktorych na samym poczaętku nic
nie wiadomo, a takzże dzięeki temu, zżesaę na tyle ograniczone w swoim zakresie, zże
czesto pozostajaniezauwazone przez partyzantów, przez co nie będa przeszkadzac
w ich realizacji. Kilcullen radzi, aby realizowaóc głoównie małe projekty, co pozwoli
utrzymaóc ich niskie koszty, jak roównieżz zapewni zroównowazżony wpływ na lokalnaę
społecznoósóc. Dodatkowo powinny mieóc m a ł e znaczenie, aby nie wzbudzaóc
zainteresowania partyzantoów, a takzże nalezży zadbaóc, aby w razie niepowodzenia
mozżna je było łatwo zastaępióc innym projektem.
25. Z w a l c z a j s t r a t e g i e ę w r o g a , a n i e j e g o s i ł y

Kilcullen ostrzega, żze na t y m etapie partyzanci mogaę rozpoczaęóc działania
ofensywne. Ich pozycja na danym terenie i znaczenie dla społecznoósci lokalnej
zostały bowiem mocno zagrozżone. W takiej sytuacji najczeęósciej szuka sieę
otwartej konfrontacji z partyzantami w nadziei na ostateczne zwycięstwo. To
rozwiaęzanie jest jednak niebezpieczne, m o ż z e b o w i e m o d w r o ó c i ó c sympatie
społeczne i skierowaóc je z powrotem k u partyzantom. Dlatego aby zwycieęstwo
było długotrwałe, należzy zwalczaóc nie tyle siły wroga, co jego strategięe. I tak gdy
wróog np. chce przejaęóc kontrolęe nad lokalnaę społecznoósciaę, należzy wzmacniaóc
wspoółpraceęztaę społecznoósciaę.
26. B u d u j w ł a s n e r o z w i ą z a n i a - a t a k u j w r o g a t y l k o w t e d y , g d y w e j d z i e c i w d r o g ę

Przy k s z t a ł t o w a n i u planu operacyjnego dla danego obszaru należzy przyjaęóc
podejóscie, ktoóre w centrum stawia społeczenóstwo, a nie wroga. Dlatego nie

�316

Aneks

mozżna przykładac zbyt dużzego znaczenia do działan majaęcych na celu zabicie
baęd z schwytanie partyzantow. Kilcullen zauwazża, żze trzeba miec na uwadze
fakt, izż pozyskanie c z ł o n k o w lokalnej s p o ł e c z n o s c i pręedzej czy pozniej
doprowadzi do bezposrednich kontaktow czy negocjacji z partyzantami. O ile
to mozżliwe, trzeba wykorzystywac kazżdaę okazjęe do przeciaęgnięecia partyzantow
na swojaę stronęe. Należzy konsekwentnie wykorzystac wszystkie mozżliwe etapy
zwalczania partyzantki, zaczynajaęc jednak od najbardziej skutecznych - co
Kilcullen opisuje t y m i słowami: „dezercja jest lepsza niżz poddanie sięe, poddanie
sie jest lepsze niz schwytanie, a schwytanie jest lepsze niż zabicie" .
18

27. U t r z y m a j p l a ń o p u s z c z e ń i a d a ń e g o t e r e ń u w

tajemńicy

Jeżeli dana jednostka ma n i e d ł u g o opuscic zajmowany przez siebie teren,
szczegoły tej operacji należzy utrzymywac w tajemnicy mozżliwie jak najdłuzżej.
W przeciwnym wypadku partyzanci beędaę mieli możzliwosc, aby dobrze sieę
przygotowac i wykorzystac nadarzajaęcaę sieę okazjeę do przejęecia władzy nad
lokalnaę społecznosciaę czy teżz dokonania innych aktow sabotazżu o duzżym
znaczeniu i rozgłosie.
28. C o k o l w i e k r o b i s z , u t r z y m u j i ń i c j a t y w e

Kilcullen podsumowuje artykuł zasadaę 28, wskazujaęc, żze w walce przeciwpartyzanckiej najważzniejsza jest inicjatywa, bo pozwala kontrolowac wroga
i dany obszar działan. Pozwala takżze mobilizowac s p o ł e c z e n s t w o przeciw
partyzantom, co jest kluczowe dla zwycieęstwa.

1 8

Ibidem, s. 34.

�317

4. Generał David Petraeus, 14 Observations from Iraq...

4. Generał David Petraeus, 14 Observations from Iraq (14 spostrzezen
z Iraku), 2006
19

1. Nie staraj sieę zrobióc zbyt wiele w ł a s n y m i ręekoma.
2. Działaj szybko, ponieważz kazżda armia wyzwolicielska ma kroótki żzywot.
3. Pieniaędze saę amunicjaę.
4. Zwięekszanie liczby zainteresowanych ma ogromne znaczenie dla sukcesu.
5. Analizuj koszty i korzyósci przed kazżdaę operacjaę.
6. W y w i a d jest kluczem do sukcesu.
7. Każdy powinien wykonywac pracę na rzecz budowania narodu.
8. Pomagaj budowaóc instytucje, a nie tylko jednostki.
9. wiadomosc kulturowa zwielokrotnia twoje siły.
10. Sukces w zwalczaniu partyzantki wymaga czegoós więecej niżz tylko działanó
wojskowych.
11. Ostateczny sukces zależy od lokalnych przywódcow.
12. Pamięetaj o strategicznych kapralach i porucznikach.
13. Nic nie zastaępi elastycznych, łatwo przystosowujaęcych sieę dowoódcóow.
14. Najważzniejszym zadaniem dowoódcy jest nadaóc działaniom właósciwy ton.
ó

1 9

Tłum.

H a n n a Schreiber. Z r ó d ł o : D . Petraeus, Observations

„ M i l i t a r y R e v i e w " s t y c z e ó - l u t y 2006, s. 3.

from

Soldiering

in

Iraq,

�318

Aneks

5. The Network of Cońcerńed Ańthropologists, Pledge of Non-Participation in Counterinsurgency (Deklaracja odmowy udziału
w działańiach przeciwpartyzańckich), 2009
20

My, nizżej podpisani, wierzymy, zże antropologowie nie p o w i n n i angazżowac sieę
w badania i inne działania, ktore słuza działaniom przeciwpartyzanckim w Iraku
czy tezż na innych polach „wojny z terrorem". Co więecej, saędzimy, zże antropo¬
logowie p o w i n n i powstrzymac sieę od bezposredniego asystowania wojskom
amerykanskim w walce czy tezż przy stosowaniu tortur, przesłuchan,jakrowniezż
w zakresie udzielania taktycznych porad.
Wojsko amerykanskie, agencje wywiadowcze oraz wspołpracownicy wojska
zidentyfikowali kwestie „wiedzy o kulturze", „wywiadu etnograficznego" i „ma¬
powania terenow ludzkich" jako kluczowe dla prowadzonych przez Stany
Zjednoczone wojskowych interwencji w Iraku i w innych częesciach Srodkowego
Wschodu. W konsekwencji formacje te z d e c y d o w a ł y s i e ę n a r e k r u t a c j ę e
profesjonalnych antropologow jako pracownikow i konsultantow. M i m o zże
czeęsto taka praca jest przedstawiana przez jej zwolennikow jako budowa
bardziej bezpiecznego swiata, ochrona amerykanskich żzołnierzy na polu bitwy
czy promowanie zrozumienia mięedzykulturowego, tak naprawdeę stanowi ona
wsparcie dla prowadzenia brutalnej wojny i okupacji, ktore pociaęgajaę za sobaę
olbrzymiaę liczbęe ofiar. Dlatego praca na rzecz wojska niweczy relacje polegajaęce
na szczerosci i zaufaniu, łaęczaęce antropologow na całym swiecie z ludzmi,
z ktorymi pracujaę, oraz bezposrednio i posrednio umozżliwia okupowanie
jednego kraju przez drugi. Do tego nalezży dodac,zżewieększosc tej pracy jest
objęta klauzula tajnosci. Antropologiczne wsparcie dla takiego przedsięwzięcia
jest zatem sprzeczne z i d e a ł a m i humanitaryzmu w ł a s c i w y m i dla naszej
dyscypliny naukowej, jak rowniezż ze standardami zawodowymi.
Nie jestesmy przeciwni i n n y m formom antropologicznych konsultacji
udzielanych instytucjom panstwowym czy wojskowym, o ile taka w s p o ł p r a c a
przyczyni sięe doosiaęgnięecia ogolnie akceptowanych celow humanitarnych.
Istniejaę przecieżz zrożznicowane poglaędy, a kwestie etyczne w t y m zakresie saę
bardzo złozżone. Niektorzy z nas stojaę na stanowisku, zże antropologowie mogaę
skutecznie udzielac informacji dyplomatom czy pracowac dla sił pokojowych
bez poswieęcania zawodowych wartosci. Jednak działalnosc, ktora jest tajna,
ktora łamie relacje otwartosci i zaufania oraz ktora umozżliwia okupowanie
jednego kraju przez drugi, jest naruszeniem profesjonalnych standardow.
W konsekwencji deklarujemy, że nie będziemy podejmowac badan badź też
innych czynnosci, majaęcych na celu wsparcie działan przeciwpartyzanckich
w Iraku czy teżz na innych polach „wojny z terrorem", i jednoczesnie apelujemy
do wszystkich antropologow, aby podjęeli takie samo zobowiaęzanie.

2 0

T ł u m . H a n n a Schreiber. Deklaracja znajduje sieę w p r z y g o t o w a n y m przez N e t w o r k o f

Concerned

Anthropologists

-counterinsurgency Manual),

„Podręeczniku

w a l k i przeciw-przeciwpartyzanckiej"

Prickly Paradigm Press, Chicago 2 0 0 9 , s. 1 9 2 - 1 9 3 .

(Counter-

�319

6. Joint Doctrine Note 1/09, The Significance of Culture to the Military...

6. Joińt Doctrińe Note 1/09, The Significance of Culture to the Military,
Cultural Analysis Template (Formularz ańalizy kulturowejprzygotowańy ńa potrzeby brytyjskich Sił Zbrojńych), 2009
21

4 A 1 . Formularz analizy kulturowej został stworzony w celu pomocy w analizie
rożznych grup kulturowych (przeciwnych, neutralnych lub przyjacielskich)
przez:
a. Identyfikacjeę i w y a r t y k u ł o w a n i e zapotrzebowania na informacjeę.
b. Zebranie danych do pozniejszej analizy przy użzyciu odpowiedniej metodo¬
logii, np. p u n k t u cieżkosci (Center o f Gravity), analizy SWOT (Strengths/
Weaknesses/Opportunities/Threats).
c. W k ł a d do Kroku 1 procesu oceny - zrozumienie sytuacji.
4 A 2 . Podstawowa informacja o grupach s p o ł e c z n y c h / k u l t u r o w y c h obej­
muje:
a.
b.
c.
d.
e.
f.
g.

Nazwęe grupy, elementy identyfikujaęce jej tożzsamosc.
Wielkosc grupy i punkty wsparcia.
Podstawowe informacje demograficzne.
Mozżliwosci wojskowe i zagrozżenia (jezżeli dotyczy).
Teren działalnosci lub w p ł y w o w .
Rozpoznawalne kulturowe wierzenia, symbole i tabu.
„Co wolno, a czego nie" przy wspołdziałaniu z członkami danej grupy.

P1. C o spaja grupę?
• Jak grupa opisuje swoja, historię i wywodzi swoje pochodzenie? Jakie sa
kluczowe wydarzenia formujace dla danej grupy i jakie jest ich znaczenie?
• Jak grupa postrzega obecne i przeszłe wydarzenia?
• Czy członkowie grupy wyznajaętęe samaę wiareę? Jezżeli tak, k i m saę? Jezżeli nie,
jakie saę inne wierzenia w ramach tej grupy?
• Jakie ważzne rytuały majaę miejsce w ramach tej grupy?
P2. Jak grupa jest zorganizowana?
•
•
•
•

Jakie sa istotne relacje i czy pokrewienstwo odgrywa w nich jakaś role?
Czy klasa społeczna odgrywa jakaś rolę?
Czy pochodzenie etniczne odgrywa jakaś rolę?
Czy ustrój plemienny odgrywa jakaś rolę?

P3. C o motywuje grupę? Należy wziaź p o d uwage: politykę, zyski ekono­
miczne, opor, zmiany społeczne, d o s t a w ę u s ł u g badź dostep do informacji.

2 1

T ł u m . H a n n a Schreiber. A n e k s 4 A - J D N 1/09. F o r m u l a r z p r z y g o t o w a n y n a podstawie

o p r a c o w a ń a u t o r s t w a A . K i n g a (Exeter U n i v e r s i t y ) , Cultural

Estimate; J. Bastrup-Birk,

Group Tool oraz Defense Intelligence H u m a n Factors, Generic Anthropological Assessment

ARIA

Template.

�320

Aneks

• Jakie sa kluczowe postawy i motywacje jednostek (np. czy sa zbieżne z celami
grupy, czy jest to władza, zmiana osobistej sytuacji ekonomicznej lub
społecznej, ochrona)?
• Jakie saę głoówne metody osiaęgnieęcia tych celoów (np. polityczne, bez uzżycia czy
zuzżyciem przemocy)?
• Jak ich cele wyrazżane saę w stosunkach wewneętrznych i zewneętrznych?
P4. Jakie relacje m o ż n a z a u w a ż y ć w ramach grupy i z l u d ź m i spoza grupy?
• Jak grupa odnosi się do grup będacych w jej otoczeniu (czy jest odizolowana)?
• Jaka jest baza wsparcia grupy?
• Jak czeęsto ludzie przystajaę do grupy i odchodzaę od grupy? Jak dużzo czasu
potrzeba, aby staóc sięe członkiem grupy?
• Jakie saę najwazżniejsze wewneętrzne relacje w ramach grupy? Co sprawia, żzete
relacje stajaę sieę wazżne i kiedy tak sieę dzieje?
• Jakie sa najważniejsze relacje z e w n ę t r z n e grupy (kto wspołdziała z kim)? Co
sprawia, żze te relacje stajaę sieę wazżne i kiedy tak sięe dzieje?
• Kto i dlaczego jest liderem w grupie?
• Jaka jest natura relacji grupy ze społeczenóstwem i z panóstwem?
• W j a k i m stopniu grupa jest podobna do innych i ktore wartosci sa w s p ó l n e /
roóżzne w poroównaniu z i n n y m i grupami?
• Jak mozżna zostaóc członkiem grupy?
• Czy ludzie opuszczajaę grupeę? Jeżzeli tak, to jak i dlaczego?
P5. Jakie s ą g ł ó w n e zasoby ekonomiczne grupy?
• Jak grupa pozyskuje swoje zasoby?
• Kto jest odpowiedzialny za pozyskiwanie zasoboów?
• Jakie mozżliwoósci dajaę te zasoby grupie?
P6. Jakie formy przybierają w ł a d z a i organizacja polityczna w grupie?
•
•
•
•
•

Jakie polityczne znaczenie ma grupa?
Jak zdobywa sieę i utrzymuje władzęe w grupie?
Czy grupa ma przywoódcóow, jezżeli tak, to jak o n i saę ustanawiani?
Jakie saę role i cechy charakterystyczne przywoódcoów?
Jaki jest styl przywoództwa (np. rozkazywanie, poszukiwanie konsensusu,
laissez-faire)?
• K i m saę osoby opiniotwóorcze i strażznicy informacji?
• Jak informacja jest rozpowszechniana w ramach grupy?
• Jak okreóslany jest status w grupie?

�Bibliografia

Monografie, prace zbiorowe i opracowania
A f r i c a n Rights ( O r g a n i z a t i o n ) , Somali Human Rights Abuses by the U.N. Forces, 1993.
Allied Joint Doctrine for Counterinsurgency ( C O I N ) , AJP 3.4.4.
Allied Joint Doctrine for Civil-Military Cooperation ( C I M I C ) , AJP 0-9.
A l t m a n - K l e i n H . , Pongonis A . , K l e i n G., Cultural Barriers to Multinational C2 Decision Making,
W r i g h t State U n i v e r s i t y , D a y t o n 2 0 0 0 .
A n d e r s o n D . , Histories of the Hanged: Britain's Dirty War in Kenya and the End of Empire,
W e i d e n f e l d &amp; N i c h o l s o n , L o n d o n 2005.
A n d r a d e D . , Ashes to Ashes: The Phoenbc Program

and the Vietnam

War,

Lexington

Books,

Massachusetts 1990.
A n i o ł W . , Paradoksy globalizacji, Oficyna W y d a w n i c z a ASPRA-JR, W a r s z a w a 2002.
A s a d T. (red.), Anthropology and the Colonial Encounter, Ithaca Press, L o n d o n 1973.
Balcerowicz B., Pokoj i„nie-pokćj" na progu XXI wieku, D o m W y d a w n i c z y Bellona, W a r s z a w a 2002.
Balcerowicz B., Siły zbrojne w stanie pokoju, kryzysu, wojny, W y d a w n i c t w o N a u k o w e Scholar,
W a r s z a w a 2010.
Balcerowicz B. (red.), Słownik

terminow z zakresu bezpieczenstwa

narodowego, A k a d e m i a O b r o n y

Narodowej, Warszawa 2002.
Balcerowicz P., Raport: Afganistan 2011 - dziesieć lat poźniej, W a r s z a w a 2 0 1 1 .
Baran-Wojtachnio M . , Ł a t a c z J., K o ł o d z i e j c z y k A . , N o w o s i e l s k i W . , W a c h o w i c z M . , Cywile
a wojskowi. Bezpieczenźstwo i promocja wojska w wymiarze społecznym, W y d a w n i c t w o A d a m
M a r s z a ł e k , Torunś 2 0 0 6 .
Barnard A . , Antropologia, t ł u m . S. Szymanśski, P a n ś s t w o w y I n s t y t u t W y d a w n i c z y , W a r s z a w a
2006.
Barnard A . , Spencer J. (red.), Encyclopedia ofsocial and cultural anthropology, Routledge, L o n d o n N e w Y o r k 1996.
Barr J., Setting Desert on Fire: T.E. Lawrence and Britain's Secret War in Arabia 1916-18,
P u b l i s h i n g , L o n d o n 2006.
Baylis J., S m i t h S. (red.), Globalizacja polityki swiatowej.

Wprowadzenie

do stosunkow

Bloomsbury
miejdzynaro-

dowych, t ł u m . M . F i l o r y et. al., W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u Jagiellonśskiego, Krakśow 2 0 0 8 .
Baylis J., W i r t z J., Gray C.S., Cohen E. (red.), Strategia we wspoźłczesnym źswiecie. Wprowadzenie do
studiźow strategicznych, t ł u m . W . N o w i c k i , W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u Jagiellonśskiego,
Krakośw 2009.
Bean R., The Effectiveness of Cross-Cultural Training in the Australian Context, C o m m o n w e a l t h o f
A u s t r a l i a , Canberra 2006.

�322

Bibliografia

Benedict R., Chryzantema

i miecz. Wzory kultury japońtskiej, t ł u m . E. K l e k o t , P a ó s t w o w y I n s t y t u t

W y d a w n i c z y , W a r s z a w a 1999.
Benedict R., Wzory kultury,

t ł u m . J. P r o k o p i u k , W a r s z a w s k i e W y d a w n i c t w o Literackie M u z a

SA, W a r s z a w a 2 0 0 5 .
Bernat R. (oprac.), Program kursu kulturoznawczego

dla PKW ISAF,

Kielce 2009.

Black J., War and the Cultural Turn, P o l i t y Press, C a m b r i d g e 2 0 1 1 .
Bledsoe E.E., The Use of Culture in Operational Planning, F o r t L e a v e n w o r t h , Kansas 2005.
Boas F., Stocking G . W . Jr. (red.), A Franz Boas Reader. The Shaping of American
1883-1911,

Anthropology,

Basic Books, N e w Y o r k 1974.

B o b r o w D . B . , H a l i ż a k E., Zieba R. (red.), Bezpieczeńtstwo narodowe i międzynarodowe

u schyłku XX

wieku, W y d a w n i c t w o N a u k o w e Scholar, W a r s z a w a 1997.
B o l i J.,

Thomas

Organizations

G.M.

(red.),

Constructing

World

Culture.

International

since 1875, Stanford U n i v e r s i t y Press, Stanford

B o o t h K., Strategy and Ethnocentrism,

Nongovernmental

1999.

C r o o m - H e l m , L o n d o n 1979.

B o r n e m a n J., Subversions ofInternational

Order: Studies in the Political AnthropologyofCulture,

State

U n i v e r s i t y o f N e w Y o r k Press, N e w Y o r k 1998.
Boski P., Kulturowe

ramy zachowani społecznych,

Wydawnictwo Naukowe P W N i Wydawnictwo

SWPS Academica, W a r s z a w a 2 0 1 0 .
Bozeman A . , Politics and Culture in International

History: From the Ancient Near East to the Opening of

the Modern Age, Transaction Publications, N e w B r u n s w i c k NJ 1994.
Bradbury M . , The Somali Conflict: Prospect for Peace, O x f a m , O x f o r d 1994.
B r i g h a m R.K., ARVN:

Life and Death of the South Vietnamese Army,

U n i v e r s i t y Press o f Kansas,

Lawrence 2 0 0 6 .
Browers M . , Democracy

and Civili

Society

in Arab

Political

Thought.

Transcultural

Possibilities,

and Democratiziation

in the Arab

Syracuse U n i v e r s i t y Press, Syracuse 2006.
Brynen R., K o r a n y B., N o b l e P. (red.), Political Liberalization

World: Theoretical Perspectives, t . 1, L y n n e R i e n n e r Publishers, Boulder C O 1995.
Brzezinóski Z . , Second Chance. Three Presidents and the Crisis ofAmerican

Superpower,

Basic Books,

N e w Y o r k 2007.
Brzezinski Z . , Scowcroft B., Ameryka i swiat. Rozmowy

o globalnym przebudzeniu

politycznym,

tłum.

D . Rossowski, W y d a w n i c t w o A H A , Ł o d z 2009.
Burszta W.J., Januszkiewicz M . (red.), Kulturo-znawstwo:

dyscyplina

bez dyscypliny?,

Wydaw¬

n i c t w o S z k o ł y Wyzższej Psychologii S p o ł e c z n e j Academica, W a r s z a w a 2 0 1 0 .
Caffrey M . M . , Ruth Benedict: Stranger in This Land, U n i v e r s i t y o f Texas Press, A u s t i n 1989.
Caforio G. (red.), Handbook of the Sociology of the Military,

Springer, N e w Y o r k 2006.

C a m e r o n K.S., Q u i n n R.E., Diagnosing and changing organizational
values framework,

Reading, M A A d d i s o n - W e s l e y

Chaney D . , The Cultural

Turn. Scene-Setting

culture: Based on the competing

1999.

Essays on Contemporary

Cultural History,

Routledge,

L o n d o n 1994.
Chay J. (red.), Culture and International
C h o j n a c k i W . , Profesjonalizacja

wojska

Relations, Praeger Publishers, N e w Y o r k 1990.
w teorii i badaniach

socjologicznych,

Akademia

Obrony

Narodowej, Warszawa 2008.
C h u t n i k M . , Szok kulturowy.

Przyczyny,

konsekwencje, przeciwdziałanie,

W y d a w n i c t w o Universitas,

Krakóow 2 0 0 7 .
Cieslarczyk M . , C h o j n a c k i M . , R a d o m y s k i A . , Współpraca
Zbrojnych

cywilno-wojskowa

(CIMIC)

w Siłach

(SP) RP, A k a d e m i a O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2003.

Cieóslarczyk M . , Deębska A . (red.), Wojsko wobec wyzwani wspoiłczesnego iswiata, A k a d e m i a O b r o n y
Narodowej, Warszawa 2005.
Cieóslarczyk M . , P o m y k a ł a E. (red.), Kultura organizacyjna
Narodowej, Warszawa 2003.

w siłach zbrojnych,

Akademia Obrony

�323

Bibliografia

Cloake J., Templer, Tiger of Malaya: The Life of Field Marshal Sir Gerard Templer, Harrap, L o n d o n
1985.
Coates C h . H . , Pellegrin R.J. (red.), Military Sociology: A Study of American Military Institutions
Military

and

Life, Social Science Press, College Park 1965.

C o h e n E., Bacevich A . (red.), War over Kosovo: Politics and Strategy

in a Global Age,

Columbia

U n i v e r s i t y Press, N e w Y o r k 2 0 0 1 .
C o l b y W . , McCargar J., Lost Victory:A

First-Hand

Account of America 's Sixteen Year War in Vietnam,

C o n t e m p o r a r y Books, C h i c a g o - N e w Y o r k 1989.
C o m m i t t e e o n A r m e d Services U.S. H o u s e o f Representatives, Building

Language

Skills and

Cultural Competencies in the Military: Bridging the Gap, grudzienó 2010.
C o x T.J., Creating the Multicultural

Organization:

A Strategy for Capturing

the Power of

Diversity,

Jossey-Bass, San Francisco 2 0 0 1 .
Curanovic

A . , Czynnik

religijny

w polityce

zagranicznej

Federacji

Rosyjskiej,Wydawnictwa

U n i w e r s y t e t u Warszawskiego, W a r s z a w a 2010.
Czaja J., Kulturowe

czynniki

bezpieczenistwa,

Krakowskie Towarzystwo

Edukacyjne,

Krakóow

2008.
Czaja J., Bezpieczenistwo

kulturowe.

Zarys problematyki,

Krakowskie Towarzystwo

Edukacyjne,

Krakóow 2004.
Czaputowicz

J., Teorie stosunkow

międzynarodowych.

Krytyka

i systematyzacja,

Wydawnictwo

N a u k o w e P W N , W a r s z a w a 2008.
Czuprynóski A . , Elak
międzykulturowa

L . , Schreiber

w

operacjach

H.

(red.),

reagowania

Bezpieczenistwo

kryzysowego,

dla

Akademia

rozwoju.

Komunikacja

Obrony

Narodowej,

W a r s z a w a 2012.
D a n e c k i J., Kultura islamu. Słownik,

W y d a w n i c t w a Szkolne i Pedagogiczne, W a r s z a w a 1997.

D e a l T.E., Kennedy A . A . , Corporate Cultures - The Rites ofCorporate

Life, Reading, Massachusetts

1983.
D e r i a n J.D., Virtuous War, W e s t v i e w Press, Boulder 2 0 0 1 .
D e u t s c h K . W . , The Analysis
D e u t s c h K . W . , Nationalism

ofInternational

Relations, Prentice-Hall, N e w Jersey 1 9 7 1 .

and Social Communication,

D e u t s c h K . W . , The Nerves ofGovernment:

M I T Press, C a m b r i d g e

Models ofPolitical

Communication

1966.

and Control, T h e Free

Press, N e w Y o r k 1969.
D e b s k i S., G o r k a - W i n t e r B. (red.), Kryteria

bezpieczeńistwa

międzynarodowego

pańistwa,

Polski

I n s t y t u t Spraw M i e ę d z y n a r o d o w y c h , W a r s z a w a 2 0 0 3 .
D o b r z y c k i W . , Historia

stosunkowmiędzynarodowych

1815-1945,

Wydawnictwo

Naukowe

Scholar, W a r s z a w a 2 0 0 6 .
Doktryna
Dolan

wspiołpracy cywilno-wojskowej
J.P.,

Understanding

Culture

N A T O AJP-09, Bruksela 2003.
in the Role of Indigenous Armies,

U.S. A r m y W a r

College,

Carlisle 2008.
D o r a n J., Menzies E., R e p o r t M N E 6, Sub L O E 1.2., O b j . 4.3. (Defense Science a n d Technology
Laboratory U K M O D ) , n r d o k u m e n t u

dstl/TR48474.

D r a z u l - K o s z y k o w s k i M . , „Huts and Nuts" or „Hearts and Minds"? - Anthropologists

and Operational

Art, N a v a l W a r College, N e w p o r t 2 0 0 8 .
E i s e n h o w e r D . D . , Crusade in Europę, Doubleday, N e w Y o r k 1948.
E m b r e e J., Suye Mura, a Japanese Village, U n i v e r s i t y o f Chicago Press, Chicago

1939.

E m b r e e J., The Japanese Nation: a Social Survey, Farrar a n d Reinhart, N e w Y o r k 1945.
Esdaile C.J., The Peninsular War: A New History, Palgrave M a c M i l l a n , N e w Y o r k 2003.
F a r r e l l T., T e r r i f f T . (red.), The Sources ofMilitary

Change: Culture, Politics,

Technology,

Lynne

R i e n n e r Publisher, Boulder C O 2 0 0 2 .
Febbraro A . R . , McKee B., Riedel S.L., Multinational
Research a n d T e c h n o l o g y
323(HFM-120)TP/225.

Organization

Military

NATO,

Operations and Intercultural

l i s t o p a d 2008,

nr d o k u m e n t u :

Factors,
AC/

�324

Bibliografia

Fever P., K o h n R. (red.), Soldiers and Civilians.

The Civil-Military

Gap and American

National

Security, M I T Press, C a m b r i d g e 2 0 0 1 .
Fisher G., Mindsets. The Role ofCulture

and Perception in International

Relations, I n t e r c u l t u r a l Press

Inc., B o s t o n 1997.
Flis M . (red.), Etyczny

wymiar

tożsamosci

kulturowej.

Studia

z antropologii

społecznej,

Zakład

W y d a w n i c z y „ N o m o s " , K r a k o w 2004.
From Representation

to Inclusion: Diversity Leadership for the 21-Century

Military. Executive

Summary,

Arlington 2011.
Galula

D . , Counterinsurgency

Warfare:

Theory

and

Practice,

Praeger Security

International,

Westport 2008.
Gareis S.B. et al., Conditions

of Military

Multinationality.

The Multinational

Corps Northeast

in

Szczecin, S O W I , F o r u m I n t e r n a t i o n a l , t. 24, Strausberg 2 0 0 3 .
G a w r y c k i M . F . (red.), Dzieje

kultury

latynoamerykanźskiej,

Wydawnictwo

Naukowe

PWN,

Warszawa 2009.
Gagor F., Paszkowski K., Międzynarodowe

operacje pokojowe

w doktrynie

obronnej RP, Wydaw¬

n i c t w o A d a m M a r s z a ł e k , Torunś 1999.
Gagor F., R o m a n o w s k i R. (oprac.), Zakres i zasady udziału Polski w Wielonarodowym

Eksperymen¬

cie 6, W a r s z a w a maj 2 0 0 9 .
G i e n o w - H e c h t J.C.E., Schumacher F. (red.), Culture and International

History, Berghahn Books,

O x f o r d 2003.
G i e r a t - B i e r o ń B. (red.), Europejskie modele polityki kulturalnej, t . 1,2, W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u
Jagiellonśskiego, Krakśow 2005, 2 0 0 6 .
G o l d s t e i n J., Koehane R . D . , Ideas and Foreign Policy, C o r n e l l U n i v e r s i t y Press, Ithaca 1993.
G o l k a M . , Bariery w komunikowaniu

i społeczenstwo

(dez)informacyjne,

Wydawnictwo Naukowe

P W N , W a r s z a w a 2008.
G o ł e m b s k i F., Kulturowe

aspekty integracji europejskiej,

W y d a w n i c t w a A k a d e m i c k i e i Profesjo¬

nalne, W a r s z a w a 2008.
Gonzalez R.J., American Counterinsurgency:

Human Science and the Human Terrain, P r i c k l y Paradigm

Press, Chicago 2009.
Gonzalez R.J. (red.), Anthropologists

in the Public Sphere. Speaking Out on War, Peace and American

Power, A u s t i n 2 0 0 4 .
Gonzalez R.J., Militarizing

Culture, Essays on the Warfare State, Left Coast Press Inc., W a l n u t

Creek 2 0 1 0 .
G o r d o n A . M . , Preparing Commanders

Today, for Coalition Operations ofTomorrow.

Or Handy

Hints

for Herding Cats, J o i n t Forces Staff College, N o r f o l k 2 0 1 0 .
Gorer G., Japanese

Character

Structure

and Propaganda:

a Preliminary

Survey.

Prepared for

the

Committee on National Morale and the Council on Human Relations, Yale U n i v e r s i t y , N e w H a v e n
1942.
Gorer G., Themes in Japanese Culture, N e w Y o r k A c a d e m y o f Sciences, N e w Y o r k 1943.
G ń r a k - S o s n o w s k a K., Jurewicz J. (red.), Kulturowe

uwarunkowania

rozwoju

w Azji

i

Afryce,

W y d a w n i c t w o I b i d e m , Ł ń d z 2010.
Gray C., Postmodern War, R a n d o m House, N e w Y o r k 1997.
Grzebyk P., Odpowiedzialnosc

karna za zbrodnie agresji, W y d a w n i c t w a U n i w e r s y t e t u

Warszaw¬

skiego, W a r s z a w a 2 0 1 0 .
H a l i z a k E. et al. (red.), Stosunki

międzynarodowe

w XXI wieku, W y d a w n i c t w o N a u k o w e Scholar,

Warszawa 2006.
H a l i z a k E., Lizak W . , Ł u k a s z u k L . , S i w k a E. S V D (red.), Terroryzm

w swiecie

wspołczesnym,

Fundacja S t u d i ń w M i ę d z y n a r o d o w y c h i Fundacja M i s y j n o - C h a r y t a t y w n a K s i ę z y W e r b i s t o w , W a r s z a w a - P i e n i e ż n o 2004.
H a m m B., Smandych R. (red.), Cultural
Domination,

Imperialism.

Essays on the Political

Broadview Press L t d . , Petersborough 2005.

Economy of Cultural

�325

Bibliografia

H a r d i s o n C., Sims C., A l i F., V i l l a m i z a r A . , M u n d e l l B., Cross-Cultural
Personnel Defining Cross-Cultural

H a r l e V . , European Values in International
H a r m s E.L., Vietnam.

Skills for Deployed Air Force

Performance, R a n d C o r p o r a t i o n , Santa M o n i c a 2009.

Anthropology

Relations,

Pinter, L o n d o n 1990.

and Ethnographic

Authority

Through

Time and War,

Cornell

the Case of

Vietnam,

U n i v e r s i t y Press, N e w Y o r k 2 0 0 0 .
H i c k e y G., The American

Military

Advisor

and His Foreign Counterpart:

A d v a n c e d Research Project Agency, A R P A Order N o . 1 8 9 - 1 , Santa M o n i c a 1965.
H i c k e y G., Village in Vietnam, Yale U n i v e r s i t y Press, N e w Haven
H i c k e y G., Window on War. An Anthropologist

1964.

in the Vietnam Conflict, Texas Tech U n i v e r s i t y Press,

Lubbock 2002.
H o e c k l i n L . , Managing

Cultural Differences, Strategies for Competitive Advantage,

Addison-Wesley,

L o n d o n 1995.
Hoffman

B., Insurgency

and Counterinsurgency,

N a t i o n a l Security

Research D e v i s i o n , Santa

Monica 2004.
Hofstede G., Culture s Consequences: International

Differences

in Work-Related

Values, C A Sage,

T h o u s a n d Oaks 1980.
Hofstede G., Kultury i organizacje. Zaprogramowanie

umysłu, Polskie W y d a w n i c t w o E k o n o m i c z n e ,

W a r s z a w a 2000.
H o l m e s - E b e r P.,

Scanlon P . M . , H a m l e n

A . L . (red.), Applications

Perspectives from the Field, M a r i n e Corps U n i v e r s i t y , Q u a n t i c o
H o r o w i t z I . L . (red.), The Rise and Fall ofProject

for

Operational

Culture.

2009.

Camelot. Studies in the Relationship

Between

Social

Science and Practical Politics, M I T Press, Massachusetts 1967.
H u d s o n V . M . , Culture and Foreign Policy, Lynne R i e n n e r Publisher, Boulder C O 1997.
H u l l I . V . , Absolute Destruction: Military Culture and the Practices ofWar

in Imperial Germany, C o r n e l l

U n i v e r s i t y Press, Ithaca 2 0 0 5 .
H u n t L . , B o n n e l l V . (red.), Beyond the Cultural

Turn, U n i v e r s i t y o f C a l i f o r n i a Press, Berkeley

1999.
H u n t R.A., Pacification:

The American

Struggle for Vietnam s Hearts and Minds, W e s t v i e w Press,

Boulder 1995.
H u n t i n g t o n S.P., Kim jestesmy?

Wyzwania

dla amerykaniskiej

tożsamosci

narodowej,

t ł u m . B. Pie¬

t r z y k , W y d a w n i c t w o Z n a k , Krakóow 2007.
H u n t i n g t o n S.P., The Soldier and the State: the Theory and Politics of Civil-Military

Relations,

Harvard

U n i v e r s i t y Press, C a m b r i d g e 1957.
Huntington

S.P.,

Zderzenie

cywilizacji

i nowy kształt

ładu światowego,

t ł u m . H . Jankowska,

W a r s z a w s k i e W y d a w n i c t w o Literackie M u z a SA, W a r s z a w a 2000.
H u n t i n g t o n S.P., H a r r i s o n L . (red.), Kultura

ma znaczenie,

t ł u m . S. D y m c z y k , W y d a w n i c t w o

Z y s k i S-ka, Krakoów 2000.
Issa-Salwe A . , The Collapse ofthe Somali State: The Impact ofthe Colonial Legacy, H A A N Associates,
L o n d o n 1996.
Jackson S.E. (red.), Diversity in the Workplace, G u i l f o r d Press, N e w Y o r k 1992.
Jacquin-Berdal D . , Oros A . , V e r w e i j M . (red.), Culture in World Politics, St. M a r t i n ' s Press, N e w
Y o r k 1998.
Jameson F., The cultural turn: selected writings

on the postmodern

1983-1998,

Verso, N e w Y o r k

1998.
Janovitz M . , Professional Soldier: a Social and Political Portrait,

Free Press, Glencoe 1964.

Janssens R . V . A . , What Futurę for Japan? U.S. War Time Planning for the Post War Era,
„ A m s t e r d a m M o n o g r a p h s i n A m e r i c a n Studies", A m s t e r d a m
Jencks C h . , Kultura.

Terminy kluczowe,

t ł u m . W . J . Burszta, Z y s k i S-ka, Poznanó 1999.

J o h n s o n S.K., The Japanese Through American Eyes, Stanford U n i v e r s i t y Press, Stanford
J o h n s o n R . W . , Phoenix/Phung
University, Washington

1942-1945,

1995.
1988.

Hoang: A Study of Wartime Intelligence Management, T h e A m e r i c a n
1985.

�326

Bibliografia

J o i n t D o c t r i n e N o t e 1/09 (The Siginificance of Culture to the Military),

United Kingdom.

Kaldor M . , New and Old Wars. Organized Violence in a Global Era, P o l i t y Press, C a m b r i d g e 2 0 0 6 .
Kaldor M . , K a r l T . L . , Said Y . (red.), Oil Wars, P l u t o Press, L o n d o n and A n n A r b o r 2 0 0 7 .
K a m i e ń s k i Ł., Technologia i wojna przyszłości.
wojskowych,

Kaminska-Szmaj I . (red.), Słownik wyrazćw
Karcanes J.A., Cultural
Awareness

Wokoł nuklearnej i informacyjnej rewolucji w sprawach

W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u J a g i e l l o ń s k i e g o , K r a k o w 2009.
Competence

into Culture-Centric

obcych, W y d a w n i c t w o Europa, W r o c ł a w 2 0 0 1 .

and the Operational

Commander;

Moving

Beyond

Cultural

Warfare, N a v a l W a r College, N e w p o r t 2 0 0 7 .

Katzenstein P.J., Cultural Norms and National Security. Police and Militaryin

Postwar Japan, C o r n e l l

U n i v e r s i t y Press, N e w Y o r k 1996.
Katzenstein P.J., The Culture ofNational

Security: Norms and Identity in World Politics,

Columbia

U n i v e r s i t y Press, N e w Y o r k 1996.
Kaęcki Cz., Siły wielonarodowe do misji pokojowych, A k a d e m i a O b r o n y Narodowej, W a r s z a w a 2003.
Keene S.T., Know

Your Enemy

and Know

Yourself: Assessing

Competence to Enhance Operational Effectiveness,
Keller J., Multinationale

Streikriifte.

Progress in Developing

Cultural

N a v a l W a r College, N e w p o r t 2007.

Eine Untersuchung aus organizatorischen

Sicht,FUhrungsakade-

m i e der B u n d e s w e h r 1999, Fachbereich Sozialwissenschaften, 301f.
K e l l y G.A., Lost Soldiers: The French Army and Empire in Crisis 1947-1962,

M I T Press, Cambridge

1975.
K h o n g Y . F . , Analogies

at War: Korea, Munich,

Princeton U n i v e r s i t y Press, Princeton
K i e n i e w i c z J., Wprowadzenie

Den Bien Phu, and the Vietnam decisions of

1965,

1992.

do historii cywilizacji Wschodu i Zachodu, W y d a w n i c t w o A k a d e m i c k i e

Dialog, Warszawa 2003.
Kier E., Imagining War: French and British Military Doctrine Between the Wars, Princeton U n i v e r s i t y
Press, P r i n c e t o n

1999.

K i t s o n F., A Bunch of Five, Faber a n d Faber, L o n d o n 1977.
K l o c z k o w s k i M . , W a c h o w i c z M . , Weselinński M . , Wpływ udziału polskich żzołnierzy w misjach poza
granicami kraju na proces profesjonalizacji,
K l o c z k o w s k i M . , Zajdzik J., Wpływ
proces profesjonalizacji,

W B B S , W a r s z a w a 2008.
ż

udziału polskich zołnierzy w misjach poza granicami kraju na

WBBS, Warszawa 2009.

K ł o d n i c k i Z . (red.), Kronika Polskiego Towarzystwa

Ludoznawczego

(1895-1995),

Wydawnictwo

U n i w e r s y t e t u W r o c ł a w s k i e g o , W r o c ł a w 1997.
K o j k o ł J., M a l i n o w s k i M.J. (red.), Spotykajac Innego. Polacy w Afganistanie.
wyznawcźww

swiadomosci żołnierzy

zawodowych.

Stereotypy islamu i jego

Diagnoza i koncepcja oddziaływali

w

kierunku

ich zmiany, Polskie T o w a r z y s t w o Religioznawcze, W a r s z a w a 2 0 1 1 .
K o j k o ł J., Przybysz P.J.

(red.), Edukacja

wobec wyzwani

kulturowo-cywilizacyjnych,

Akademia

Marynarki Wojennej, Gdynia 2002.
K o ł o d z i e j c z y k A . , Wojsko a społeczenźstwo.
cywilnych i wojskowych,

Kulturowe

podobienźstwa i odmiennoźsci studentźow

uczelni

WBBS, Warszawa 2006.

K o ł o d z i e j c z y k A . , Zawodowe

przygotowanie

oficeroźw wojska do misji innych nizż wojenne,

WBBS,

Warszawa 2002.
ź

K o r o t k i c h K., Ł a w s k i J., Zawadzka D . (red.), S wiatło w dolinie. Prace ofiarowane Profesor
Krukowskiej,

Halinie

U n i w e r s y t e t w B i a ł y m s t o k u , B i a ł y s t o k 2007.

K o w a l e w s k i J., Piasek W . (red.), Antropologizowanie

humanistyki.

Zjawisko - proces -

perspektywy,

I n s t y t u t F i l o z o f i i U n i w e r s y t e t u W a r m i n ń s k o - M a z u r s k i e g o w Olsztynie, O l s z t y n 2009.
ń

K o w a l e w s k i J., Piasek W . , Sliwa M . ( r e d . ) , Granice dyscyplinarne w humanistyce,

I n s t y t u t Filozofii

U n i w e r s y t e t u W a r m i ń n s k o - M a z u r s k i e g o w Olsztynie, O l s z t y n 2006.
Kowalski D., Kwiatkowski M . , Zduniak
perspektywy,

A.

(red.), Edukacja

dla bezpieczenźstwa.

Wybrane

W y d a w n i c t w o O ' C H I K A R A , L u b l i n - P o z n a n 2004.

K o w a l s k i T . A . , Mniejszości

narodowe

w Siłach Zbrojnych

W y d a w n i c t w o A d a m M a r s z a ł e k , Torunń 1997.

Drugiej Rzeczypospolitej

(1918-1939),

�327

Bibliografia

K o z e r a w s k i D.S., Międzynarodowe

działania stabilizacyjne

w swietle doswiadczeni X zmiany PKW Irak

w 2008 roku, A k a d e m i a O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2010.
Koziej S., Wstęp do teorii i historii bezpieczenstwa.

Skrypt internetowy,

W a r s z a w a 2010.

Krecikij J., W o ł e j s z o J. (red.), Podstawy dowodzenia, Akademia Obrony Narodowej, Warszawa 2007.
Kroeber A . L . , K l u c k h o h n C., Culture. A Critical Review of Concepts and Definitions,

V i n t a g e Books,

N e w Y o r k 1952.
Krzysztofek K., Komunikowanie
stosunki międzynarodowe,
K u h n T., Struktura
Kuper

międzykulturowe.

rewolucji naukowych,

A . , Kultura.

Informacja,

kultura,

srodki masowego

przekazu,

P W N , W a r s z a w a 1983.

Model

P W N , W a r s z a w a 1965.

antropologiczny,

tłum. I . Kołbon, Wydawnictwo

Uniwersytetu

Jagiellonóskiego, Krakóow 2005.
K u p e r A . , Wymyislanie

społeczenistwa

pierwotnego.

Transformacje

mitu,

t ł u m . T.

Sieczkowski,

A . Daębrowska, W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u Jagiellonóskiego, Krakóow 2 0 0 9 .
Kuózniar R., Polityka

i siła. Studia

strategiczne

- zarys problematyki,

Wydawnictwo

Naukowe

Scholar, W a r s z a w a 2 0 0 5 .
Kuózniar R., Pozimnowojenne

dwudziestolecie

1989-2010.

Stosunki

mięedzynarodowe na przełomie

XX

i XXI wieku, W y d a w n i c t w o N a u k o w e Scholar, W a r s z a w a 2 0 1 1 .
Kuózniar R. (red.), Porzaędek mięedzynarodowy

u progu XXI wieku,

Wydawnictwa Uniwersytetu

Warszawskiego, W a r s z a w a 2005.
Lagouranis T., M i k a e l i a n A . , Fear up harsh: An army interrogator s journey

through Iraq, N A L

Caliber, N e w Y o r k 2 0 0 7 .
Lakatos I . , Musgrave A . (red.), Criticism and the Growth of Knowledge,
Press, C a m b r i d g e

Cambridge University

1970.

Lang K., Military Institutions

and the Sociology ofWar,

Sage Publications, Beverly H i l l s 1972.

L a p i d Y . , K r a t o c h w i l F. (red.), The Return of Culture and Identity in International

Relations

Theory,

Lynne R i e n n e r Publishers, Boulder C O 1996.
L a p p i n g B., End ofEmpire,

Paladin Grafton, L o n d o n 1985.

Lapsley H . , Margaret Mead and Ruth Benedict: The Kinship ofWomen,
Press, A m h e r s t

University ofMassachusetts

1999.

Laughrey J., Know Before You Go: Improving Army Officer Sociocultural Knowledge, U.S. A r m y W a r
College, Carlisle 2 0 0 8 .
Lawrence T.E., Siedem filaroiwmaędroisci, t ł u m . J. Schwakopf, Panóstwowy I n s t y t u t W y d a w n i c z y ,
Warszawa 1971.
L e b o w R . N . , A Cultural Theory of International

Relations, C a m b r i d g e U n i v e r s i t y Press, Cambridge

2008.
Legro J.W., Cooperation Under Fire: Anglo-German

Restrain During World War II, C o r n e l l U n i v e r s i t y

Press, Ithaca 1995.
L i t t l e R . W . , Handbook ofMilitary

Institutions,

L u m m i s D . , A New Look at The Chrysanthemum
L u m m i s D . , Uchinaru
Chrysanthemum

Gaikoku:

Sage Publications, Beverly H i l l s 1 9 7 1 .
and the Sword, Shohakusha, T o k y o 1982.

„Kiku to katana"

saiko

(A foreign

land within:

Rethinking

The

and the Sword), Jiji Tsushinsha, T o k y o 1 9 8 1 .

M a c i e j e w s k i J., K r a s o w s k a - M a r u t

A . , Rusak A . (red.), Szeregowcy

w grupach

dyspozycyjnych,

W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u W r o c ł a w s k i e g o , W r o c ł a w 2009.
Madej M . , Zagrożzenia asymetryczne bezpieczenistwa panistw obszaru transatlantyckiego,

Polski I n s t y t u t

Spraw M i ę e d z y n a r o d o w y c h , W a r s z a w a 2007.
M a k i J . M . , Japanese Militarism:

Its Cause and Cure, A l f r e d A . Knopf, N e w Y o r k 1945.

M a l i n o w s k i B., Argonauci zachodniego Pacyfiku, W y d a w n i c t w o N a u k o w e P W N , W a r s z a w a 2 0 0 5 .
M a l i n o w s k i K . (red.), Kultura bezpieczenistwa narodowego w Polsce i Niemczech, I n s t y t u t Z a c h o d n i ,
Poznanó 2003.
Marczewska-Rytko M . , Religia i polityka w globalizujaęcym się swiecie, W y d a w n i c t w o U M C S , L u b l i n
2010.

�328

Bibliografia

M a r k o w s k i M . P . , Nycz R. (red.), Kulturowa

teoria literatury. Głowne pojecia i problemy,

Universitas,

Krakńow 2 0 0 2 .
M a z r u i A . A . , Cultural Forces in World Politics, P o r t s m o u t h N H , H e i n e m a n n
M c C h r y s t a l S., COMISAF's

Initial Assessment,

M c C u e n J., The Art of Counter-Revolutionary

1990.

K a b u l , 30 sierpnia 2009.
War, Stackpole Books, H a r r i s b u r g 1966.

M c N a m a r a R.S., V a n D e M a r k B., In Retrospect:

The Tragedy and Lessons ofVietnam,

Random

House, N e w Y o r k 1995.
McRae K . D . , The Role ofCulture
M e a d M . , An Anthropologist

in Joint Operations, N a v a l W a r College, N e w p o r t 2006.

at Work: Writings ofRuth

Benedict, H o u g h t o n M i f f l i n , B o s t o n 1959.

M e a d M . , Ruth Benedict, C o l u m b i a U n i v e r s i t y Press, N e w Y o r k 1974.
Mears H . , Mirror for Americans: Japan, H o u g h t o n M i f f l i n , Boston 1948.
Meyer M . B . , A History

ofSocio-Cultural

Intelligence and Research under the Occupation

ofJapan,

Strategic Studies I n s t i t u t e , Carlisle 2009.
M i k u ł o w s k i - P o m o r s k i J., Komunikacja

mięedzykulturowa.

Wprowadzenie,

Wydawnictwo Akademii

E k o n o m i c z n e j , Krakońw 1 9 9 1 .
M i n i s t e r s t w o O b r o n y W i e l k i e j B r y t a n i i , Land Operations, t. 3 - Counter-Revolutionary
częeźsźc 3 - Counter-Insurgency
M N E 6, Cross-Cultural Awareness.
MNE

Analytical

6, Bados V . , M a r t i n e z - F e r r e r

Operationalization

ofCulture

Operations,

A r m y Code n r 70516, L o n d o n 1970.
Concept, t . 1, Granada 2010.

J.,

Lavella L . , Guidelines

into Military Operations

for

(Best Practices),

Commanders

and

Staffs.

Granada 2010.

M N E 6, C C A , U.S. C o m m u n i t y o f Interest - C O I , U.S. Perspective for MNE 6, Obj. 4.3., CCA LOE
1.2., After Action Report, czerwiec 2010.
M o c k a i t i s T.R., Iraq and the Challenge

of Counterinsurgency,

Praeger Security

International,

London 2008.
M o d e l l J.S., Ruth Benedict: Patterns ofLife,
M o s k o s C h . , The American

U n i v e r s i t y o f Pennsylvania Press, Philadelphia 1983.

Enlisted Man: the Rank

and File in Today s Military,

Russell Sage

F o u n d a t i o n , N e w Y o r k 1970.
M o s k o s C h . , Peace Soldiers: The Sociology ofa United Nations Military Force, U n i v e r s i t y o f Chicago
Press, Chicago

1976.

M o s k o s C h . , W i l l i a m s J.A., Segal D . R . (red.), The Postmodern Military. Armed Forces after the Cold
War, O x f o r d U n i v e r s i t y Press, N e w Y o r k 2 0 0 0 .
Moskos

C h . , W o o d F.R.

Washington

(red.),

The military:

More

than just

a job?,

Pergamon-Brassey's,

1988.

M o x o n - B r o w n e E. (red.), A Future for Peacekeeping, M a c m i l l a n Press, Basingstoke 1998.
N a g l J.A., Learning to Eat Soup with a Knife. Counterinsurgency

Lessons From Malaya and

Vietnam,

T h e U n i v e r s i t y o f Chicago Press, Chicago 2005.
Narayan U . , H a r d i n g S. (red.), Decentering the Center. Philosophy for a Multicultural,

Postcolonial and

Feminist World, I n d i a n a U n i v e r s i t y Press, B l o o m i n g t o n 2000.
N e t w o r k o f Concerned Anthropologists,
Demilitarizing

The Counter-Counterinsurgency

Manual

or, Notes

on

American Society, P r i c k l y Paradigm Press, Chicago 2009.

N o r t o n J . M . , The French-Algierian

War and FM 3-24,

Counterinsurgency:

A

Comparison,

Fort

L e a v e n w o r t h , Kansas 2007.
ź

N o w i c k a E., S wiat człowieka - źswiat kultury, W y d a w n i c t w o N a u k o w e P W N , W a r s z a w a 2 0 0 6 .
N y e J., Soft Power. Jak osiaęgnaęźc sukces w polityce źswiatowej, t ł u m . J. Z a b o r o w s k i , W y d a w n i c t w a
A k a d e m i c k i e i Profesjonalne, W a r s z a w a 2 0 0 7 .
O'Conor

A . , Roan L . , C u s h n e r K., M e t c a l f K . A . , Cross-Cultural

Teaching, Training, and Mentoring Skills of Military

Strategies

for Improving

the

Transition Team Advisors, F o r t Leavenworth,

Kansas 2010.
Olszewski

P.,

Kapusniak

T., Lizak W .

(red.), Bezpieczenstwo

międzynarodowe.

Wyzwania

i zagrozżenia XXI wieku, Wyzższa S z k o ł a H a n d l o w a , R a d o m 2 0 0 9 .
O n g k i l i J.P., Nation-building

in Malaysia 1946-1974,

O x f o r d U n i v e r s i t y Press, Singapur 1985.

�329

Bibliografia

Orzyłowska

A . , Przygotowanie

-wychowawczej

kadry

w strukturach

NATO,

i absolwentiowszkioł

wojskowych

do pracy

dowiodczo-

W B B S , W a r s z a w a 2002.

O r z y ł o w s k a A . , Dęebska A . , W a c h o w i c z M . , Kultura organizacyjna sił zbrojnych, W B B S , W a r s z a w a
2010.
O w e n s W . A . , Offley E., Lifting
Packer G., The Assassins

the Fog ofWar,

Baltimore, London 2001.

Gate: America in Iraq, Farrar, Strauss a n d G i r o u x , N e w Y o r k 2005.

Page T.J. Jr., Culture and the Profession of Arms
Dimension Theory Within the North Atlantic

in the 21

st

Century: An Application

Treaty Organization

(NATO)

Peace (PfP) Military Cultures, N o v a Southeastern U n i v e r s i t y 2003
Paige R . M . (red.), Education for the Intercultural

of

Hofstede's

and the Partnership

for

(maszynopis).

Experience, I n t e r c u l t u r a l Press, Y a r m o u t h 1993.

Paleczny T., Stosunki mięedzykulturowe. Zarys problematyki,

Krakowskie Towarzystwo

Edukacyjne,

Krakóow 2005.
Paret P., Clausewitz and the State: The Man, His Theories, and His Times, Princeton U n i v e r s i t y Press,
Princeton 2007.
Peters R., Fighting for the Future: Will America Triumph?, Stackpole Books, Mechanicsburg
Pfaltzgraff R.L., Schulz R . H . (red.), Ethnic Conflict

and Regional Instability,

1999.

Strategic Studies

I n s t i t u t e , U.S. A r m y W a r College, Carlisle 1994.
Pietraós M . (red.), Oblicza procesoiw globalizacji,
Pike K., Language in Relation

W y d a w n i c t w o UMCS, Lublin 2002.

to the Unified Theory of the Structure

of Human Behavior,

Mouton,

T h e Hague 1967.
Pisarek W . , Wstęep do nauki

o komunikowaniu,

Wydawnictwa Akademickie i

Profesjonalne,

W a r s z a w a 2008.
P o l m a n L . , War Games. The Story of Aid and War in Modern Times, V i k i n g , U K 2010.
Poponete C.-R., Culture in the Romanian armed forces, n i e p u b l i k o w a n a praca d o k t o r s k a o b r o n i o n a
na H e n r i Coanda R o m a n i a n A i r Force Academy, Brasov, R u m u n i a 2 0 0 7 .
Posern-Zielinóski A . (red.), Tolerancja i jej granice w relacjach mięedzykulturowych,

Wydawnictwo

Poznanóskie, Poznanó 2004.
Price D . H . , Anthropological

Intelligence. The Deployment and Neglect ofAmerican

Anthropology

in the

Second World War, D u k e U n i v e r s i t y Press, D u r h a m a n d L o n d o n 2 0 0 8 .
P r u s - Z a j a ę c z k o w s k a J., Opinie isrodowisk wojskowych
w ramach sojuszniczych

operacji NATO,

Purcell V . , Malaya: Communist

na temat zaangażzowania

i udziału

SZ

RP

W B B S , W a r s z a w a 2003.

or Free?, Stanford U n i v e r s i t y Press, Stanford

1954.

Ray L . , Seyer A . (red.), Culture and Economy after Cultural Turn, SAGE, L o n d o n 1999.
Record J., Making War, Thinking History. Munich, Vietnam and Presidential Uses of Forcefrom Korea to
Kosovo, N a v a l I n s t i t u t e Press, A n n a p o l i s 2002.
Reeves J., Culture in International

Relations: Narratives,

Natives, and Tourists, Routledge, L o n d o n

2004.
R e i n h a r t W . H . , Taking Culture to the Next Level: Understanding and Using Culture at the Operational
Level ofWar,

Naval W a r College, N e w p o r t 2010.

Rentsch J.R., M o t I . , A b b e A . , Identifying
Understanding,

the Core Content and Structure

U.S. A r m y Research I n s t i t u t e

for the

ofa

Behavioral

Schema for

and

Social

Cultural
Science,

A r l i n g t o n 2009.
Resek C. (red.), War and the Intellectuals,
Rigden I . A . , The British

Approach

Harper, N e w Y o r k 1964.

to Counterinsurgency:

Myths,

Realities, and Strategic

Challenges,

Carlisle Barracks, Carlisle 2 0 0 8 .
R o b e r t s o n J.E. (red.), A Companion

to the Anthropology

of Japan,

Blackwell Publishing Ltd.,

Oxford 2005.
Rogers S.C., Improving Information

Operations with a Military Cultural Analyst,

Fort Leavenworth,

Kansas 2 0 0 5 .
R o s e n t h a l D . B . , W a d s w o r t h L . A . , Elfenbein H . A . , Sanchez J., R u a r k G.A., Training Soldiers to
Decode Nonverbal Cues in Cross-Cultural

Interactions,

F o r t L e a v e n w o r t h , Kansas 2009.

�330

Bibliografia

Sadiki L . , The Search for Arab Democracy, C. H u r s t &amp; Co., L o n d o n 2004.
Sageman M . , Understanding

Terror Networks,

U n i v e r s i t y o f Pennsylvania Press,

Philadelphia

2004.
S a l m o n i B.A., Holmes-Eber P., Operational Culture for the Warfighter.

Principles and

Applications,

M a r i n e Corps U n i v e r s i t y , Q u a n t i c o , V i r g i n i a 2008.
Samovar L . A . , Porter R.E. (red.), Intercultural

Communication

- A Reader ( 8

t h

ed.), W a d s w o r t h ,

C A , U S A 1997.
Schafft G.E., Od rasizmu do ludobiojstwa. Antropologia

w III Rzeszy,

t ł u m . T. B a ł u k - U l e w i c z o w a ,

W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u Jagiellonóskiego, Krakoów 2 0 0 6 .
Schein E . H . , Organizational

Culture and Leadership, Jossey-Bass, San Francisco 2010

Schreiber H . , Koncepcja „sztuki prymitywnej".

Odkrywanie,

oswajanie i udomowienie Innego w iswiecie

Zachodu, W y d a w n i c t w a U n i w e r s y t e t u Warszawskiego, W a r s z a w a 2 0 1 2 .
Schreiber H . , M i c h a ł o w s k a G.
kulturowy,

(red.), Kultura

w stosunkach

międzynarodowych,t.

1:

Zwrot

W y d a w n i c t w a U n i w e r s y t e t u Warszawskiego, W a r s z a w a 2 0 1 3 .

Scoville T . W . , Reorganizing for Pacification Support, G P O , W a s h i n g t o n 1 9 9 1 .
Segal D . , The postmodern military: armed forces after the Cold War, O x f o r d U n i v e r s i t y Press, O x f o r d
2000.
Sen A . , Developement as Freedom, R a n d o m House, N e w Y o r k 2000.
Shy J., Revolutionary
S i k o r s k i C., Sztuka

War, Princeton U n i v e r s i t y Press, N e w Jersey 1986.
kierowania.

Szkice o kulturze

organizacyjnej,

I n s t y t u t W y d a w n i c z y Zwiaęzkóow

Z a w o d o w y c h , W a r s z a w a 1986.
Simons A . , T u c k e r D . , Improving

Human

Intelligence

in the War on Terrorism: The Need for an

Ethnographic Capability, raport p r z y g o t o w a n y dla Sekretarza O b r o n y Stanoów Zjednoczonych
2004.
Sinóczuch M . , Ocena jakoisci kształcenia kandydatoiw do zawodu wojskowego.
wykształcenia
SIPRI

Cz. II: Ocena przydatnoisci

ż

wojskowego w realiach słu zby w opinii oficeroiw WP, W B B S , W a r s z a w a 2009.

Yearbook 2010. Armaments,

Disarmaments

and International

Security. Summary, SIPRI 2010.

S m i t h H . , Peacekeeping: Challenges for the Future, A u s t r a l i a n Defense Force Academy, Canberra
1993.
S m i t h R., Przydatnosc siły militarnej. Sztuka wojenna we współczesnym

swiecie, Polski I n s t y t u t Spraw

Mieędzynarodowych, Warszawa 2010.
Snyder J., The Soviet Strategic Culture: Implications for Nuclear Options, R A N D , Santa M o n i c a 1977.
Sobol E., Mały słownik jęezyka polskiego, P W N , W a r s z a w a 1999.
Soeters J., M e u l e n J. van der

(red.), Cultural

Diversity

in the Armed

Forces. An

international

comparison, Routledge, L o n d o n 2007.
Sokala P., Wizja, polityka

i siła w służzbie wielkiej strategii Chin, Fundacja Studióow Mieędzynaro-

d o w y c h , W a r s z a w a 2010.
Solarz A . , Schreiber H . (red.), Religia w stosunkach mięedzynarodowych, W y d a w n i c t w a Uniwersy¬
t e t u Warszawskiego, W a r s z a w a 2012.
Staszczak Z . (red.), Słownik

etnologiczny - terminy ogoilne, P a n ó s t w o w e W y d a w n i c t w o N a u k o w e ,

W a r s z a w a - P o z n a n ó 1987.
Steinmetz G. (red.), State/Culture.

State Formation After

The Cultural

Turn, C o r n e l l U n i v e r s i t y

Press, Ithaca 1999.
S t e n m a r k T.E., Looking for Gold Nuggets in the Melting Pot: Language, Cultural Awareness,

and the

Fourth Generation Warrior, M a x w e l l A i r f o r c e Base, A l a b a m a 2006.
Stewart R . W . , The United States Army
H i s t o r y , F o r t Lesley, W a s h i n g t o n

in Somalia,

1992-1994,

US A r m y Center for M i l i t a r y

2003.

Stouffer S. (red.), The American Soldier, Princeton U n i v e r s i t y Press, Princeton
Stubbs R., Hearts and Minds in Guerilla Warfare: Malayan Emergency, 1948-60,

1949.

Oxford University

Press, O x f o r d 1989.
S u ł e k M . , Metody i techniki badani stosunkoiw mięedzynarodowych, ASPRA-JR, W a r s z a w a 2004.

�331

Bibliografia

ź

ż

Symonides J. (red.), S wiat wobec wspoźłczesnych wyzwanź i zagro zenź, W y d a w n i c t w o

Naukowe

Scholar, W a r s z a w a 2 0 1 0 .
Szeloch Z . , Kierowanie szkołaęw źswietle teorii organizacji i zarzaędzania, cz. 2, I n s t y t u t K s z t a ł c e n i a
Nauczycieli, W a r s z a w a 1987.
T h o m p s o n R.S., No Ecit from Vietnam,

D a v i d M c C a y Co, N e w Y o r k 1969.

Toffler A . , Toffler H . , Wojna i antywojna,
T o m l i n s o n J., Cultural

Imperialism:

A

t ł u m . B. i L . Budreccy, M u z a SA, W a r s z a w a 1997.
Critical

Introduction,

J o h n H o p k i n s U n i v e r s i t y Press,

Baltimore 1991.
T o n e J.L., The Fatal Knot, Chapel H i l l 1994.
T r i n q u i e r R., Modern Warfare: A French View of Counterinsurgency,

Praeger Security I n t e r n a t i o n a l ,

W e s t p o r t 2008.
T y l o r E.B., Primitive Culture, J o h n M u r r a y , N e w Y o r k 1 8 7 1 .
Tyszkiewicz A . , Operacje stabilizacyjne,

Bellona, W a r s z a w a 2 0 0 5 .

U l l m a n H . K . , W a d e J.P., Rapid Dominance, A Force for All Seasons: Technologies and Systems
Achieving

for

Shock and Awe, Royal U n i t e d Services I n s t i t u t e , L o n d o n 1998.

U.S. A r m y a n d M a r i n e Corps, Counterinsurgency
U.S. D e p a r t m e n t o f Defense, Conduct ofthe

Field Manual, Chicago 2 0 0 7 .

Persian GulfConflict:

An Interim Report to Congress,

W a s h i n g t o n D . C . , lipiec 1 9 9 1 .
Vego M . , Joint

Operations

Warfare:

Theory and Practice, N a v a l W a r College Press, N e w p o r t

2009.
V i n c e n t J. (red.), The Anthropology

of Politics.

A Reader in Ethnography,

Theory and

Critique,

Blackwell Publishing Ltd, Oxford 2002.
W a k i n E., Anthropology

goes to war: Professional ethics and counterinsurgency

in Thailand, U n i v e r s i t y

o f W i s c o n s i n , M a d i s o n 1992.
W a l u c h K., Polityka kulturalna
W e i g l e y R., The American

Unii Europejskiej, W y d a w n i c t w o N a u k o w e N o v u m , P ł o c k 2 0 0 1 .

Way of War. A History

of United States Military

Strategy

and Policy,

M a c m i l l a n Company, L o n d o n 1973.
W e s t m o r e l a n d W . , A Soldier Report, D a Capo Press, N e w Y o r k 1989.
W i a t r J.J., Socjologia stosunkoźw politycznych,
W i l l b a n k s J.H., Abandoning

P W N , W a r s z a w a 1977.

Vietnam: How America Left and South Vietnam Lost its War, U n i v e r s i t y

Press o f Kansas, Lawrence 2004.
W i l l i a m s M . C h . , Culture and Security, Routledge, L o n d o n 2007.
W i l l i a m s R., Culture, F o n t a n a N e w Sociology Series, C o l l i n s , Glasgow 1 9 8 1 .
W i l l i a m s R., Keywords: a Vocabulary ofCulture
W i l l i s M.S., Contrasts Between American

and Society, Fontana, Glasgow

and Afghan

1976.

Warriors, a Comparison Between Two

Martial

Cultures, F o r t L e a v e n w o r t h , Kansas 2 0 1 0 .
W i l s o n S., Effectiveness,

Legitimacy and the Use of Force in Modern Wars. The Relentless Battle for

Hearts and Minds in NATO's
Wojciuk

A . , Dylemat

War over Kosovo, S O W I , W i e s b a d e n 2 0 0 9 .

potęegi. Praktyczna

teoria

stosunkoźwmięedzynarodowych,Wydawnictwa

U n i w e r s y t e t u Warszawskiego, W a r s z a w a 2 0 1 1 .
W o ł e j s z o J., Sposoby obliczania potencjału

bojowego pododdziału,

oddziału

i zwiaęzku

taktycznego,

Akademia Obrony Narodowej, Warszawa 2000.
W r ó b l e w s k i F., Sochacki Ł., Steblik J. (red.), Antropologia

zaangażowana

(?), „ Z e s z y t y N a u k o w e

U n i w e r s y t e t u Jagiellonńskiego. Prace etnograficzne" 2010, z. 38.
W u n d e r l e W . , Through the Lens ofCultural
Arab

and Middle

Eastern

Countries,

Awareness.
Combat

A Primer for US Armed Forces Deploying to

Studies I n s t i t u t e Press, F o r t

Leavenworth,

Kansas 2006.
W u r z e l J.S.

(red.), Toward

multiculturalism:

A reader in multicultural

education,

Intercultural

Resource C o r p o r a t i o n , N e w t o n 2004.
X i n t i a n Y . (red.), Cultural Impact on International

Relations, „ C h i n e s e Philosophical Studies", X X ,

T h e C o u n c i l for Research i n Values and Philosophy, W a s h i n g t o n 2 0 0 2 .

�332

Bibliografia

Zajac J., Role Unii Europejskiej

w regionie Afryki

Północnej

i Bliskiego Wschodu,

Wydawnictwa

U n i w e r s y t e t u Warszawskiego, W a r s z a w a 2010.
Zajdzik J., Etyczne aspekty służby w aspekcie profesjonalizacji

sił zbrojnych, W B B S , W a r s z a w a 2009.

Z a p a ł o w s k i L . , Operacje pokojowe ONZ, K r a j o w a Agencja W y d a w n i c z a , Krakóow 1989.
Z b y l u t M . L . , M e t c a l f K . A . , K i m J . M . , H i l l R . W . Jr., Rocher S., V o w e l s C., Army Excellence in
Leadership

(AXL):

A Multimedia Approach to Building Tacit Knowledge and Cultural

Reasoning,

F o r t L e a v e n w o r t h , Kansas 2 0 0 7 .
Zenderowski

R., C e b u l

K . , K r y c k i M . , Mięedzynarodowe

stosunki

kulturalne,

Wydawnictwo

N a u k o w e P W N , W a r s z a w a 2010.
Z i ę t e k A . (red.), Międzynarodowe

stosunki kulturalne,

Z i ę t e k A . , Stachurska K . (red.), Adaptacja

Poltext, W a r s z a w a 2010.

wartosci europejskich w krajach islamu, W y d a w n i c t w o

UMCS, Lublin 2004.

Artykuły, studia i rozdziały w pracach zbiorowych
A d i b e C.E., Learning from

the Failure

of Disarmament

and Conflict

Resolution

E. M o x o n - B r o w n e (red.), A Futurę for Peacekeeping, Basingstoke
A l b e r t M . , Kessler O., Stetter S., On Order and Conflict: International

in Somalia,

[w:]

1998.
Relations and the

'Commu-

nicative Turn', „ R e v i e w o f I n t e r n a t i o n a l Studies" 2008, nr 34.
ż

Aleksy-Szucsich A . , Zroi znicowanie etnolingwistyczne
dla krajów,

jako ziriodło potencjalnych korzyisci ekonomicznych

[ w : ] E. H a l i z a k et al. (red.), Stosunki międzynarodowe

w XXI wieku, W y d a w n i c t w o

N a u k o w e Scholar, W a r s z a w a 2006.
A n d r a d e D . , W i l l b a n k s J . H . , CORDS/Phoenix:

Counterinsurgency

Lessons from

Vietnam for

the

Futurę, „ M i l i t a r y R e v i e w " m a r z e c - k w i e c i e ó 2006.
A r n o l d S.L., Operations Other Than War in a Power Projection Army: Lessons from Operation
Hope and Hurricane Andrew ReliefOperations,
Conflict and Regional Instability,

Restore

[ w : ] R.L. Pfaltzgraff, R . H . Schulz (red.), Ethnic

U.S. A r m y W a r College, Carlisle 1994.

A s a d T., From the History of Colonial Anthropology

to the Anthropology

of Colonial Encounter, [ w : ]

J. V i n c e n t (red.), The Anthropology of Politics. A Reader in Ethnography,
B l a c k w e l l P u b l i s h i n g L t d , O x f o r d 2002.
A y l w i n - F o s t e r N . R . F . , Changing the Army for Counterinsurgency

Operations,

Theory and

Critique,

„ M i l i t a r y Review"

listopad-grudzienó 2005.
Balcerowicz B., Kultura w sferze wojskowości

- od kultury strategicznej do zwrotu kulturowego,

H . Schreiber, G. M i c h a ł o w s k a (red.), Kultura
kulturowy,

w stosunkach

międzynarodowych,

[w:]

t . 1: Zwrot

W y d a w n i c t w a U n i w e r s y t e t u Warszawskiego, W a r s z a w a 2 0 1 3 .

Balcerowicz B., Recenzja ksiaęzżki Ruperta

Smitha

„Przydatnoisic siły militarnej.

Sztuka

wojenna

we

wspoiłczesnym iswiecie", „ S p r a w y M i e ę d z y n a r o d o w e " 2010, nr 3.
Balcerowicz B., Siła militarna w rzeczywistoisci mięedzynarodowej.
et al.

(red.), Stosunki

mięedzynarodowe

w XXI

wieku,

Stan i perspektywy,

[ w : ] E. Halizżak

Wydawnictwo Naukowe

Scholar,

Warszawa 2006.
Balcerowicz B., Teorie, koncepcje wojny (i pokoju) po zimnej wojnie, [ w : ] R. K u z n i a r (red.), Porzaędek
mięedzynarodowy

u progu XXI wieku, W y d a w n i c t w a U n i w e r s y t e t u Warszawskiego,

Warszawa

2005.
Ballard J.A., M c D o w e l l A.J., Hate and Combat Behavior, „ A r m e d Forces &amp; Society" 1 9 9 1 , t. 17,
nr 2.
Barna L . , Stumbling Blocks in Intercultural
Intercultural
Barnett

Communication

M . , Konstruktywizm

iswiatowej.

Wprowadzenie

Communication,

- A Reader ( 8
społeczny,

t h

[ w : ] L . A . Samovar, R.E. Porter (red.),

ed.), W a d s w o r t h , C A , U S A 1997.

[ w : ] J. Baylis, S. S m i t h

do stosunkoiwmięedzynarodowych,

(red.), Globalizacja

Wydawnictwo

polityki

Uniwersytetu

Jagiellonóskiego, Krakóow 2 0 0 8 .
Bennett

H . , The Other

Counterinsugency

Side

of the

COIN:

Minimum

and

Exemplary

Force

in British

in Kenya, „ S m a l l W a r s a n d Insurgencies" 2007, t. 18, n r 4.

Army

�333

Bibliografia

Bennett M.J., A Developmental Approach to Training Intercultural

Sensitivity,

„ I n t e r n a t i o n a l Journal

o f I n t e r c u l t u r a l Relations" 1986, t . 10, n r 2.
Bennett M.J., Becoming interculturally
A reader in multicultural

competent, [ w : ] J.S. W u r z e l (red.), Toward

multiculturalism:

education, I n t e r c u l t u r a l Resource C o r p o r a t i o n , N e w t o n 2 0 0 4 .

Bennett M.J., Towards ethnorelativism: A developmental model of intercultural sensitivity

(revised),[w:]

R . M . Paige (red.), Education for the Intercultural Experience, Intercultural Press, Y a r m o u t h 1993.
B i e l e ń S., Nowa dynamika geopolitycznej fragmentacji porzaędku międzynarodowego,
ź

[ w : ] J. Symonides

ż

(red.), S wiat

wobec wspźołczesnych wyzwanź i zagro zenź, W y d a w n i c t w o N a u k o w e

Scholar,

W a r s z a w a 2010.
B i e l i c k i T., Krupińnski T., S t r z a ł k o J., Historia antropologii w Polsce, „Przeglaęd A n t r o p o l o g i c z n y "
1987, t. 53, z. 1-2.
Boas F., Scientists as Spies, [ w : ] R.J. Gonzńalez (red.), Anthropologists

in the Public Sphere.

Speaking

Out on War, Peace and American Power, A u s t i n 2 0 0 4 .
Boas F., Stocking G . W . Jr. (red.), A Franz Boas Reader. The Shaping ofAmerican
1883-1911

Anthropology,

, Basic Books, N e w Y o r k 1974.

Bodziany M . , Armia

a nowa jakoźsźc ładu społecznego,

„ Z e s z y t y N a u k o w e W S O W L " 2009, n r 1

(151).
Bodziany M . , Relatywizm

kulturowy

i tolerancja jako społeczny i kulturowy dylemat w

jednostkach wojskowych w perspektywie integracji kulturowej,

wielonarodowych

[ w : ] J. M a c i e j e w s k i , A . Krasowska-

M a r u t , A . Rusak (red.), Szeregowcy w grupach dyspozycyjnych,

Wydawnictwo Uniwersytetu

W r o c ł a w s k i e g o , W r o c ł a w 2009.
Bosman F., Soeters J., A i t Bari F., Dutch Muslim Soldiers During Peace Operations in Muslim

Societies,

„ I n t e r n a t i o n a l Peacekeeping" 2008, t. 15, n r 5.
Bourne R., The War and the Intellectuals,

[ w : ] C. Resek (red.), War and the Intellectuals,

Harper,

N e w Y o r k 1964.
B r o w n C h . , Prawa człowieka,
Wprowadzenie

[ w : ] J. Baylis, S. S m i t h (red.), Globalizacja

polityki

swiatowej.

do stosunkoźw mięedzynarodowych, W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u Jagiellońnskiego,

Krakńow 2008.
B r z o z o w s k i J., Wspźołczesne koncepcje dotyczaęce stosunkoźw mięedzynarodowych, „ E u r o - l i m e s " styczenń
2006, n r 1.
B u c h o w s k i M . , Antropologia jako „prćba ognia", „ P r z e g l a d Bydgoski. H u m a n i s t y c z n e Czasopismo
Naukowe" 2001, nr X I .
B u c h o w s k i M . , Antropologiczne
wielokulturowosci?,
Burszta

kłopoty z wielokulturowosciaę

[ w : ] H . M a m z e r (red.), Czy

klęska

W y d a w n i c t w o Fundacji H u m a n i o r a , Poznan 2008.

W.J., Januszkiewicz M . , Słowo

wstęepne: kłopot zwany

Burszta, M . Januszkiewicz (red.), Kulturoznawstwo:

kulturoznawstwem,

[w:] W.J.

dyscyplina bez dyscypliny?, W y d a w n i c t w o

S z k o ł y Wyzższej Psychologii S p o ł e c z n e j Academica, W a r s z a w a 2010.
Burzynńska A . , Kulturowy
literatury.

zwrot

teorii, [ w : ] M . P . M a r k o w s k i , R. Nycz (red.), Kulturowa

teoria

Głćwne pojęcia i problemy, Universitas, K r a k o w 2002.

B y m a n D . , Seybolt T., Humanitarian
Approaches,

Intervention

and Communal Civil Wars: Problems and

Alternative

„ S e c u r i t y Studies" jesienń 2003, t . 13, n r 1.

C h o j n a c k i W . , Kultura

organizacyjna

wojska

w wymiarze

narodowym

i wielonarodowym,

M . Cieslarczyk, A . Debska (red.), Wojsko wobec wyzwani wspćłczesnego

swiata,

[w:]

Akademia

O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2005.
Cieslarczyk
zbrojnych,

M . , O potrzebie

i mozzliwosciach badania problemćw

kultury

organizacyjnej

[ w : ] M . Cieńslarczyk, E. P o m y k a ł a (red.), Kultura organizacyjna

w siłach

w siłach
zbrojnych,

Akademia Obrony Narodowej, Warszawa 2003.
Coffey R., Revisiting CORDS:

The Needfor

Unity of Effort to Secure Victory in Iraq, „ M i l i t a r y Review"

marzec-kwiecienń 2006.
C o h e n E., Kosovo and the New American Way ofWar,

[ w : ] E. C o h e n , A . Bacevich (red.), War over

Kosovo: Politics and Strategy in a Global Age, C o l u m b i a U n i v e r s i t y Press, N e w Y o r k 2 0 0 1 .

�334

Bibliografia

Conce E., State, International

Systems and Intercultural

Transfer: A Commentary,

-Hecht, F. Schumacher (red.), Culture and International

History,

[ w : ] J.C.E. G i e n o w -

Berghahn Books, O x f o r d

2003.
Connable B., All Our Eggs in a Broken Basket: How the Human

Terrain System

is

Undermining

Sustainable Military Cultural Competence, „ M i l i t a r y Review" m a r z e c - k w i e c i e n ó 2009.
C z a p u t o w i c z J., Konstruktywizm,
i systematyzacja,

[ w : ] J. Czaputowicz, Teorie stosunkoiw mięedzynarodowych.

Krytyka

W y d a w n i c t w o Naukowe P W N , Warszawa 2008.

C z a p u t o w i c z J., Kryteria

bezpieczenistwa

mięedzynarodowego

panistwa - aspekty teoretyczne,

[w:]

S. Deębski, B. G ó o r k a - W i n t e r (red.), Kryteria bezpieczenistwa mięedzynarodowego panistwa, Polski
I n s t y t u t Spraw M i e ę d z y n a r o d o w y c h , W a r s z a w a 2003.
Czuprynóski A . , Operacje czydziałania

połaęczone?, „Przeglaęd W o j s k Laędowych" styczenó 2008, n r 1.

D e p t a k V . , Cultural Approaches to International

Relations - a Challenge?, [ w : ] J.C.E. G i e n o w - H e c h t ,

F. Schumacher (red.), Culture and International
D e V o r e M . R . , Institutions,
Insurgencies

History, Berghahn Books, O x f o r d 2 0 0 3 .

Culture and Counterinsurgency

Differently?,

t e k s t referatu

Operations:

Why Do States Fight

w y g ł o s z o n e g o na M e e t i n g o f t h e

Similar

International

Studies A s s o c i a t i o n 2 0 1 1 .
Dęebska A . , Kobiety w kulturze
Kultura

organizacyjna

organizacyjnej

wojska,

[ w : ] M . Cieóslarczyk, E. P o m y k a ł a (red.),

w siłach zbrojnych, A k a d e m i a O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2003.

D i c k i n s o n E., A Bright Shining

Slogan. How „Hearts and Minds"

Came to Be, „ F o r e i g n Policy"

wrzesienó-paózdziernik 2009.
D i x o n P., „Hearts and Minds"?

British

Counter-Insurgency

from Malaya to Iraq, „ T h e Journal o f

Strategic Studies" 2009, t. 32, n r 3.
D o m a n ó s k a E., Zwrot performatywny

we wspiołczesnejhumanistyce,

D o n n e y P . M . , C a n n o n J.P., M u l l e n M . R . , Understanding
Development

„ T e k s t y D r u g i e " 2007, n r 5.

the Influence ofNational

Culture on the

of Trust, „ A c a d e m y o f M a n a g e m e n t Review" 1996, t . 23.

Duffey T., Cultural Issues in Contemporary

Peacekeeping, „ I n t e r n a t i o n a l Peacekeeping" 2000, t. 7,

nr 1.
D w o r k e n J.T., Restore Hope: Coordinating
D z i e k a n M . , Poszanowanie

ReliefOperations,

„ J o i n t Forces Q u a r t e r l y " 1995, t . 8.

dla odmiennoisci, „ W o j s k a Laędowe" 1 5 - 3 1 lipca 2003, n r 14 ( 7 9 ) .

D z i e w a n o w s k i M . K . , Farys z Oksfordu,

„Móowiaę W i e k i " 1994, n r 1.

Easterly W . , How Not to Win Hearts and Minds, „ W a l l Street Journal", 16 sierpnia 2 0 1 0 .
Elak L . , T r e m b e c k i J., Operacje reagowania
Podstawy dowodzenia,
E l r o n E., Shamir
Operational

kryzysowego,

[ w : ] J. Kręecikij, J. W o ł e j s z o (red.),

A k a d e m i a O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2007.

B., B e n - A r i E., Why

Unity in Multinational

Don't

They Fight Each Other?

Cultural

Diversity

and

Forces, „ A r m e d Forces &amp; Society" 1999, t . 26, n r 1.

Ely R.J., T h o m a s D . A . , Cultural Diversity at Work: The Effects ofDiversity

Perspectives on Work Group

Progress and Outcomes, „ A d m i n i s t r a t i v e Science Q u a r t e r l y " 2 0 0 1 , t . 46.
Embree J., Standardized

Error

and Japanese Character: a Note on Political

Interpretation,

„World

P o l i t i c s " 1950, t . 2.
E r d t A . , Od okcydentozy do okcydentalizmu.
-Sosnowska, J. J u r e w i c z

Iramkie odpowiedzi na zachodnie ekspansję, [ w : ] K . Gorak-

( r e d . ) , Kulturowe

uwarunkowania

rozwoju

w Azji

i

Afryce,

W y d a w n i c t w o I b i d e m , Ł ó d z 2010.
Faber P., Rewolucja w dziedzinie wojskowoisci, „ Z e s z y t y N a u k o w e A k a d e m i i O b r o n y N a r o d o w e j " ,
2003, n r 4.
i

Falecki J., Fraęczek J., S wiadomoisic i komunikacja mięedzykulturowa w przedmisyjnym
Wojska

Polskiego w iswietle doiswiadczeni CSNPSP

H . Schreiber (red.), Bezpieczenistwo
reagowania kryzysowego,

dla rozwoju.

w Kielcach,
Komunikacja

szkoleniu żzołnierzy

[ w : ] A . Czuprynóski, L . Elak,
mięedzykulturowa

w operacjach

W y d a w n i c t w o A k a d e m i i O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2012.

Falk R.A., Culture, Modernism,

Postmodernism:

(red.), Culture and International

A Challenge to International

Relations,

Relations, Praeger Publishers, N e w Y o r k 1990.

Fattahi K., U.S. Army Enlists Anthropologists,

BBC Service, 16 paózdziernika 2007.

[ w : ] J. Chay

�335

Bibliografia

Ferguson R.B., Eight Points on War, „ A n t h r o p o l o g y N e w s " l u t y 2 0 0 7 .
F i j a ł k o w s k a A . , Imperializm

kulturowy,

wstosunkachmięedzynarodowych,

[ w : ] H . Schreiber, G. M i c h a ł o w s k a (red.),
t.

1: Zwrot

kulturowy,

Wydawnictwa

Kultura

Uniwersytetu

Warszawskiego, W a r s z a w a 2013.
F l y n n M . , Bras R., Woman to Woman. Female Engagement

Teams in Afghanistan.

„C4ISR Journal"

wrzesieńn 2 0 1 0 .
F o r d D . , British Intelligence on Japanese Army Morale During Pacific War: Logical Analysis
Stereotyping?

or Racial

„ T h e J o u r n a l o f M i l i t a r y H i s t o r y " kwiecieńn 2005, t. 69, n r 2.

G a w r y c k i M . F . , Kryzys

studićow regionalnych

(area studies) i prćoby jego przezwycięeżzenia, „ S t o s u n k i

M i e ę d z y n a r o d o w e - I n t e r n a t i o n a l Relations" 2009, t. 40, n r 3 - 4 .
G a w r y c k i M . F . , Kultura
Hollywoodzki

a stosunki

mięedzynarodowe,

[ w : ] M . F . G a w r y c k i , Uwikłane

film a stosunki mięedzynarodowe, W y d a w n i c t w a U n i w e r s y t e t u

obrazy.

Warszawskiego,

Warszawa 2011.
Gentile G., A Strategy of Tactics: Population-centric

COIN and the Army, „ P a r a m e t e r s " j e s i e ń 2009.

Gentile G., Let's Build an Army to Win All Wars, „ J o i n t Forces Q u a r t e r l y " pierwszy k w a r t a ł 2009,
t. 52.
Gentile G., M a n e a O., Thinking Critically about COIN and Creatively about Strategy and War: An
Interview with Colonel Gian Gentile, „ S m a l l W a r s J o u r n a l " grudzienń 2 0 1 0 .
G i f f o r d R.K., Jackson J.N., DeShazo K . B . , Observation

of a human dimensions

research team in

Somalia during Operation Restore Hope, w y k ł a d zaprezentowany w ramach I n t e r - U n i v e r s i t y
Seminar na A r m e d Forces a n d Society B i e n n i a l Conference, ktońra o d b y ł a sięe w dniach 2 2 ¬
2 4 pańzdziernika 1993 w B a l t i m o r e , M a r y l a n d .
Glasl

F., Confronting

Conflict

-

A

First

Aid

Kit

for

Handling

Conflict,

Hawthorn

Press,

Gloucestershire 1999.
Glazer N . , From Ruth Benedict to Herman Kahn: The Postwar Japanese Image in the American
[ w : ] A . Iriye (red.), Mutual Images: Essays in American-Japanese
Press, Cambridge
G o d l e w s k i G., Luneta

Mind,

Relations, H a r v a r d U n i v e r s i t y

1975.
i radar: o dwćch strategiach

M . Januszkiewicz (red.), Kulturo-znawstwo:

badani kulturoznawczych,

[ w : ] W.J.

Burszta,

dyscyplina bez dyscypliny?, W y d a w n i c t w o S z k o ł y

Wyżzszej Psychologii S p o ł e c z n e j Academica, W a r s z a w a 2010.
G o l k a M . , Przekłady
nikowanie

i pomosty w komunikowaniu

mięedzykulturowe

miejdzykulturowym,

- szanse i wyzwania,

[ w : ] J. I s a ń s k i (red.), Komu¬

Wydawnictwo Naukowe

U A M , Poznańn

2009.
Gonzńalez R.J., Patai and Abu Ghraib, „ A n t h r o p o l o g y Today" pańzdziernik 2007, t. 23, n r 5.
Gonzalez R.J., Towards Mercenary Anthropology?
-24 and the Military-Anthropology

The New US Army Counterinsurgency

Manual FM 3¬

Complec , „ A n t h r o p o l o g y Today" 2007, t. 23, n r 3.

G o o d e n o u g h W . , Intercultural Expertise and Public Policy, [ w : ] P.R. Sanday (red.), Anthropology

and

the Public Interest, Academic Press, N e w Y o r k 1976.
G o r d o n M . R . , 101st Airborne Scores Success in Reconstruction

ofNorthern

Iraq,

„ N e w York Times",

4 wrzeńsnia 2003.
G o r d o n M . R . , Shanker T., Bush to Name a New General to Oversee Iraq, „ N e w Y o r k T i m e s " ,
5 stycznia 2 0 0 7 .
Gorer G., Themes in Japanese Culture, „ N e w Y o r k A c a d e m y o f Sciences", 1943, seria I I , t. 5.
Gray G., Australian

Anthropologists

and World War II, „ A n t h r o p o l o g y Today" czerwiec 2005, t. 2 1 ,

n r 3.
Gray C.S., Strategic

Culture as Context:

the First

Generation

of Theory Strikes

Back, „ R e v i e w o f

I n t e r n a t i o n a l Studies" 1999, nr 25.
Gregory

D . , The Biopolitics

of Baghdad:

Counterinsurgency

and

the

Counter-City,

„Human

Geography" 2008, n r 1.
Gregory D . , 'The Rush to the Intimate'.

Counterinsurgency

and the Cultural Turn in Late Modern

„ R a d i c a l Philosophy" lipiec-sierpienń 2008, nr 150.

War,

�336

Bibliografia

Gusterson H . , Anthropology

and the Military:

1968,

2003,

and Beyond?, „ A n t h r o p o l o g y Today"

czerwiec 2003, t . 19, n r 3.
Gusterson H . , The Cultural Turn in the War on Terror, [ w : ] J.D. K e l l y et al. (red.), Anthropology
Global Counterinsurgency,

T h e U n i v e r s i t y o f Chicago Press, C h i c a g o - L o n d o n

and

2010.

H a n d l e r R., Cultural Theory in History Today, „ T h e A m e r i c a n H i s t o r i c a l Review" grudzienń 2002,
t. 107, n r 5.
H a n n e r z U . , Kiedy kultura jest wszęedzie. Refleksje na temat ulubionego pojęecia, [ w : ] U . H a n n e r z ,
Powiaęzania

transnarodowe.

Kultura,

ludzie,

miejsca, t ł u m . K . Franek, W y d a w n i c t w o Uni¬

w e r s y t e t u Jagiellonńskiego, Krakńow 2006.
H a r r i s o n L.E., Dlaczego kultury nie sposoćb przecenićc?, [ w : ] L . E . H a r r i s o n , S.P. H u n t i n g t o n (red.),
Kultura

ma znaczenie,

W y d a w n i c t w o Z y s k i S-ka, Krakońw 2000.

H a y d e n T., Harvard's Humanitarian

Hawks, „ T h e N a t i o n " 14 lipca 2 0 0 7 .

H e n d r i c k s o n D . C . , T u c k e r R . W . , Revisions in Need ofRevising:

What Went Wrong in the Iraq

War,

„ S u r v i v a l " 2005, t . 47, n r 2
H e r s h S., The Gray Zone, „ T h e N e w Y o r k e r " 25 maja 2004.
Heuser B., The Cultural Revolution

in Counter-Insurgency,

„ T h e Journal o f Strategic Studies" l u t y

2007, t . 30, n r 1.
H u n e r w a d e l J.P., The Effects-Based Approach

to Operations.

Questions and Answers,

„ A i r &amp; Space

Power J o u r n a l " w i o s n a 2006.
H u n t i n g t o n S.P., No Exit - The Errors of Endism, „ T h e N a t i o n a l Interest" 1989, n r 17.
H u n t i n g t o n S.P., Z kultura trzeba się liczyc, [ w : ] L . E . H a r r i s o n , S.P. H u n t i n g t o n (red.), Kultura ma
znaczenie,

W y d a w n i c t w o Zysk i S-ka, Krakńow 2 0 0 0 .

I s a ń s k i J., Wstęp. Komunikowanie

międzykulturowe

- szanse i wyzwania,

nikowanie mięedzykulturowe - szanse i wyzwania,

[ w : ] J. I s a ń s k i (red.), Komu¬

W y d a w n i c t w o N a u k o w e U A M , Poznanń 2009.

I w a n e k T., Kadra Wojska Polskiego wobec misji irackiej, [ w : ] T . K o ł o d z i e j c z y k , D.S. Kozerawski,
J. M a c i e j e w s k i (red.), Oficerowie grup dyspozycyjnych.

Socjologiczna analiza procesu bezpieczenć-

stwa narodowego, W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u W r o c ł a w s k i e g o , W r o c ł a w 2008.
Jackson A . , British

Counter-insurgency

in History: A Useful Precedent?, „ B r i t i s h A r m y Review",

w i o s n a 2006, nr 139.
Jackson P.T., N e x o n D . H . , Paradigmatic

Faults in International-Relations

Theory, „ I n t e r n a t i o n a l

Studies Q u a r t e r l y " 2009, nr 53.
Jaffe G., In Iraq, One Officer Uses Cultural

Skills to Fight Insurgents,

„ W a l l Street Journal",

15

listopada 2005.
Jahn B., The Power of Culture in International
(red.), Culture and International

Relations,

[ w : ] J.C.E. G i e n o w - H e c h t , F. Schumacher

History, Berghahn Books, O x f o r d 2003.

Janssens R . V . A . , What Futurę for Japan? U.S. War Time Planning for the Post War Era,
„ A m s t e r d a m M o n o g r a p h s i n A m e r i c a n Studies", A m s t e r d a m
Jarmoszko S., Tendencje rozwoju

wspćłczesnych

sił zbrojnych,

1942-1945,

1995.

[ w : ] J. Zajdzik, T . I w a n e k

Socjologiczne aspekty wojska i obronnoćsci, Polskie P r z e d s i e ę b i o r s t w o

(red.),

Geodezyjno-Kartograficz¬

ne S.A., W a r s z a w a 2 0 0 4 .
Jepperson R.J., Swidler A . , What Properties of Culture Should We Measure? „ P o e t i c s " 1994, nr 22.
J o h n s t o n A . I . , Thinking about Strategic Culture, „ I n t e r n a t i o n a l Security" w i o s n a 1995.
Jones D . M . , S m i t h M . L . R . , Whose Hearts and Whose Minds? The Curious Case ofGlobal

Counter-

-Insurgency, „ T h e Journal o f Strategic Studies" l u t y 2010, t. 33, nr 1.
Kagan R., Kowboje i barmani, „ G a z e t a W y b o r c z a " , 17 sierpnia 2 0 0 2 .
Kaplan R . D . , A Historian for Our Time, „ A t l a n t i c M o n t h l y " , styczenń-luty 2007.
Karawajczyk W . , Teoria wojny a edukacja wojskowa,
wobec wyzwanć kulturowo-cywilizacyjnych,
Keiseker P., Relation Between Non-Government

[ w : ] J. K o j k o ł , P.J. Przybysz (red.), Edukacja

Akademia Marynarki Wojennej, Gdynia 2002.
Organizations

and Multinational

Forces in the Field,

[ w : ] H . S m i t h , Peacekeeping: Challenges for the Future, A u s t r a l i a n Defense Force Academy,
Canberra 1993.

�337

Bibliografia

K i e r E., Culture and Military Doctrine: France Between the Wars, „ I n t e r n a t i o n a l Security" 1995, nr
19/4.
K i n g A . , The Paradox ofMultinationality,

[ w : ] C . M . Coops, T.S. Tresch (red.), Cultural

Challenges

in Military Operations, N A T O Defense College, R o m e 2 0 0 7 .
K i p p J., G r a u L . , P r i n s l o w K . , S m i t h D . , The Human Terrain System - A CORDS

for the 21

Century,

„ M i l i t a r y R e v i e w " wrzesienó-paózdziernik 2006.
Kiras J.D., Wojna nieregularna: terroryzm i działania

partyzanckie,

[ w : ] J. Baylis, J. W i r t z , C.S. Gray,

E. C o h e n (red.), Strategia we wspiołczesnym iswiecie. Wprowadzenie

do studiiow

strategicznych,

W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u Jagiellonóskiego, Krakoów 2009.
Kiszely J., Learning About Conunterinsurgency,

„ M i l i t a r y Review" m a r z e c - k w i e c i e n ó 2007.

K l o c z k o w s k i M . , Dziedzic J., Zołnierze polscy w misjach poza granicami kraju, „ K w a r t a l n i k Bellona"
2009, n r 4.
K ł o s k o w s k a A . , Wstęep do pierwszego
antropologii

kulturalnej,

wydania

polskiego.

[ w : ] R. Benedict,

Wzory

Riożznorodnoisic wzoroiw kultury
kultury,

Warszawskie

i funkcje

Wydawnictwo

Literackie M u z a SA, W a r s z a w a 2 0 0 5 .
K o j k o ł J., Ł a p a A . , Polacy w Afganistanie.
M a l i n o w s k i (red.), Spotykajaę

Metodologiczne

podstawy

Innego. Polacy w Afganistanie.

wiswiadomoisci żzołnierzy zawodowych.

badani, [ w : ] J. K o j k o ł , M.J.

Stereotypy islamu i jego

Diagnoza i koncepcja oddziaływani

wyznawcow

w kierunku ich zmiany,

Polskie T o w a r z y s t w o Religioznawcze, W a r s z a w a 2 0 1 1 .
K o j k o ł J., Ł a p a A . , Zakoniczenie. Koncepcja oddziaływani
wyznawcow,

w kierunku zmiany stereotypoiw islamu i jego

[ w : ] J. K o j k o ł , M.J. M a l i n o w s k i (red.), Spotykajaę: Innego. Polacy w

Stereotypy

ż

islamu i jego wyznawciow wiswiadomoisci

cja oddziaływani

w kierunku

zołnierzy

zawodowych.

Afganistanie.

Diagnoza

ich zmiany, Polskie T o w a r z y s t w o Religioznawcze,

i koncep¬
Warszawa

2011.
K o l a A . F . , Nie-klasyczna

komparatystyka.

W stronęe nowego paradygmatu,

„ T e k s t y Drugie" 2008,

n r 1-2.
K o ł o d z i e j c z y k A . , Wielonarodowosc

jako

wyzwanie

dla wspiiłczesnego

wojska,

[ w : ] J. Zajdzik,

T. I w a n e k (red.), Socjologiczne aspekty wojska i obronnosci, W y d . Polskie Przedsiebiorstwo
Geodezyjno-Kartograficzne
Kołodziejczyk

S.A., W a r s z a w a 2004.

A . , N o w o s i e l s k i W . , Teoretyczno-metodologiczne

- W o j t a c h n i o , J. Ł a t a c z , A . K o ł o d z i e j c z y k ,
a wojskowi.

Bezpieczenistwo

[w:] M .

Baran-

W . Nowosielski, M . Wachowicz,

Cywile

i promocja wojska w wymiarze

tło

badani,

społecznym,

Wydawnictwo Adam

M a r s z a ł e k , Torunó 2 0 0 6 .
K o z e r a w s k i D.S., Wielokulturowoisic w działaniach
-Południe,

stabilizacyjnych

[ w : ] D.S. K o z e r a w s k i , Mięedzynarodowe

działania

MięedzynarodowejDywizji

Centrum-

stabilizacyjne w iswietle doiswiadczeni

X zmiany PKW Irak w 2008 roku, A k a d e m i a O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2010.
K r u s z e l n i c k i W . , Antropologia

i kolonializm

czyli o polityczno-kulturowym

uwikłaniu

reprezentacji,

„ K u l t u r a i H i s t o r i a " 2 0 1 0 , n r 17.
K u k u c z k a J., Antropologia

na wojennej iscieżzce. Wojny

i konflikty

etniczne jako

wyzwanie

dla

wspiołczesnego etnologa, oraz inne a r t y k u ł y [ w : ] F. Wróoblewski, Ł. Sochacki, J. Steblik (red.),
Antropologia

zaangażzowana

(?), „ Z e s z y t y N a u k o w e U n i w e r s y t e t u Jagiellonóskiego. Prace

Etnograficzne" 2010, z. 38.
LaBarre W . , Some Observations on Character Structure in the Orient: the Japanese, „ P s y c h i a t r y " 1946,
t. 8.
Lagouranis T., Tortured Logic, „ T h e N e w Y o r k T i m e s " , 28 lutego 2006.
Lamentowicz

W . , Amerykamki

i europejski

wariant

atlantyckiej

kultury

P. O l s z e w s k i , T . Kapuósniak, W . Lizak (red.), Bezpieczenistwo
i zagrożenia

strategicznej,[w:]

mięedzynarodowe.

Wyzwania

XXI wieku, W y z s z a S z k o ł a H a n d l o w a , R a d o m 2009.

Landes D . , Kultura przesadza

prawie o wszystkim,

Kultura ma znaczenie. Jak wartoisci wpływajaęna
Poznanó 2003.

[ w : ] L . E . H a r r i s o n , S.P. H u n t i n g t o n (red.),
rozwoijspołeczenistw,

W y d a w n i c t w o Zysk i S-ka,

�338

Bibliografia

Lantis J.S., H o w l e t t D . , Kultura strategiczna,
Strategia

we wspoiłczesnym

iswiecie.

[ w : ] J. Baylis, J. W i r t z , C.S. Gray, E. C o h e n (red.),

Wprowadzenie

do studiiow strategicznych,

Wydawnictwo

U n i w e r s y t e t u Jagiellonóskiego, Krakóow 2009.
L a p i d Y . , Culture s Ship: Returns and Departures
F. K r a t o c h w i l (red.), The Return ofCulture

in International

and Identityin

Relations

Theory, [ w : ] Y . L a p i d ,

International Relations Theory, L y n n e

Rienner Publishers, Boulder C O 1996.
Lawrence T.E., 27 Articles,

„ T h e A r a b B u l l e t i n " , 20 sierpnia 1917.

L e h m a n E.J., The Executive Director Comments, „ A n t h r o p o l o g y N e w s l e t t e r "

1978.

L e m a n n N . , The Next World Order, „ T h e N e w Y o r k e r " , 1 k w i e t n i a 2004.
Lubaós M . , Miejsce etyki w etnografii.
społecznego,
społecznej,

O moralnym zaangażzowaniu

[ w : ] M . Flis (red.), Etyczny wymiar

i zawodowej

tożzsamoisci kulturowej.

personie

antropologa

Studia z

antropologii

Z a k ł a d W y d a w n i c z y „ N o m o s " , Krakóow 2 0 0 4 .

Lucas S., „Total Culture" and the State-Private Network - a Commentary,
F. Schumacher (red.), Culture and International
Lysgaard S., Adjustment

[ w : ] J.C.E. G i e n o w - H e c h t ,

History, Berghahn Books, O x f o r d 2 0 0 3 .

in a Foreign Society. Norwegian Fulbright Grantees Visiting the United

States,

„ I n t e r n a t i o n a l Social Science B u l l e t i n " 1955, nr 7.
Ł a p a A . , Stereotypy

islamu i islamistoiw w opiniach uczestnikiow misji stabilizacyjnej

[ w : ] J. Kojkoł, M.J. M a l i n o w s k i (red.), Spotykajaę
ż

islamu i jego wyznawcoiwwiswiadomoisci

w

Afganistanie,

innego. Polacy w Afganistanie.

zołnierzy zawodowych.

Diagnoza i koncepcja

Stereotypy
oddziaływani

w kierunku ich zmiany, Polskie T o w a r z y s t w o Religioznawcze, W a r s z a w a 2 0 1 1 .
Łoós-Nowak T., Wyjaisniaic czy interpretowaic: dylematy i wyzwania

czwartej

debaty

interparadygma-

tycznej, „ S t o s u n k i M i ę d z y n a r o d o w e - I n t e r n a t i o n a l Relations" 2009, t . 39, n r 1-2.
MacKenzie J., Afghan Hearts and Minds: Is the U.S. Military All Talk?, „ T h e W o r l d " , 28 maja 2009.
Magala S., Nie dziel, ale rza/iź,

[ w : ] G. Hofstede, Kultury

i organizacje. Zaprogramowanie

umysłu,

Polskie W y d a w n i c t w o E k o n o m i c z n e , W a r s z a w a 2 0 0 0 .
M a k a r o J., Bariery komunikowania

międzykulturowego

J. M a c i e j e w s k i , O . N o w a c z y k

a uczestnictwo

(red.), Bezpieczenistwo

w misjach pokojowych,

narodowe

a grupy

[w:]

dyspozycyjne,

W y d a w n i c t w o Uniwersytetu W r o c ł a w s k i e g o , W r o c ł a w 2005.
M a l k i n L . , The First Spanish Civil War, „ M i l i t a r y H i s t o r y Q u a r t e r l y " z i m a 1989.
M a l i n o w s k i B., Practical Anthropology,
M a l i n o w s k i K . , Kultura

„Africa" 1929, n r 2.

bezpieczenistwa

K . M a l i n o w s k i (red.), Kultura

narodowego:

koncepcja

i możzliwoisci zastosowania,

bezpieczenistwa narodowego w Polsce i w Niemczech,

[w:]

Instytut

Z a c h o d n i , Poznanó 2003.
M a m d a n i M . , Culture Talk: Six Debates That Shape the Discourse on „Good" Muslims, „ T h e A m e r i c a n
J o u r n a l o f Islamic Social Sciences" 2005, t . 22, n r 3.
M a m d a n i M . , Good Muslim, Bad Muslim. A Political Perspective on Culture and Terrorism,

„American

A n t h r o p o l o g i s t . N e w Series" wrzesienó 2 0 0 2 , t . 104, nr 3.
M a r i s a K . M . , Consolidated Military Attache

and Security Assistance Activities:

A Case for Unity of

Command, „ F A O J o u r n a l " 2 0 0 3 , t . 7, n r 2.
M a s t e r m a n M . , The Naturę
Growth ofKnowledge,

of a Paradigm,

[ w : ] I . Lakatos, A . Musgrave (red.), Criticism and the

C a m b r i d g e U n i v e r s i t y Press, C a m b r i d g e

M a t h e r s J.G., Reform and the Russian Military,
Military

1970.

[ w : ] T . Farrell, T . T e r r i f f (red.), The Sources of

Change: Culture, Politics, Technology, L y n n e Rienner Publisher, Boulder C O 2002.

M c F a r l a n d M . , Military Cultural Education, „ M i l i t a r y R e v i e w " m a r z e c - k w i e c i e n ó 2005.
McFate M . , Anthropology

and Counterinsurgency:

The Strange Story of Their Curious

Relationship,

„ M i l i t a r y Review" 2005, t. 85, nr 2.
McFate M . , The Military Utility of Understanding Adversary Culture, „ J o i n t Forces Q u a r t e r l y " 2005,
n r 38.
M c N a m a r a L . , Where Are the Anthropologists?,

„ A n t h r o p o l o g y N e w s " paózdziernik 2 0 0 6 .

Mersiades M . , Peacekeeping and Legitimacy: Lessons from
Peacekeeping" lato 2005, t. 12, n r 2.

Cambodia and Somalia,

„International

�339

Bibliografia

M e t z T.F., Garrett M . W . , H u t t o n J.E., B u s h T . W . , MassingEffects
Study in Aggressive Information
M i c h a ł o w s k a G., Bezpieczenćstwo

in the Information Domain. A Case

Operations, „ M i l i t a r y R e v i e w " maj-czerwiec

2006.

kulturowe w warunkach globalizacji procesoćw społecznych,

B o b r o w , E. H a l i ż a k , R. Z i ę b a (red.), Bezpieczeństwo

narodowe i międzynarodowe

wieku, W y d a w n i c t w o N a u k o w e Scholar, W a r s z a w a
M i c h a ł o w s k a G., Czy zderzenie

cywilizacji

- granice

XX

1997.

tolerancji,

[ w : ] E. Halizżak, W . Lizak,

ń

L. Ł u k a s z u k , E. S liwka S V D (red.), Terroryzm w ćswiecie wspoćłczesnym,
M i e ę d z y n a r o d o w y c h i Fundacja

[w:] D.B.

u schyłku

Fundacja Studińow

M i s y j n o - C h a r y t a t y w n a Księeżzy Werbistńow,

Warszawa-

Pienieęzżno 2004.
M i c h a ł o w s k a G., Istota i geneza mięedzynarodowych
Mięedzynarodowe

stosunki kulturalne,

stosunkćow kulturalnych,

[ w : ] A . Zięetek (red.),

Poltext, L u b l i n 2 0 1 0 .

M i c h a ł o w s k a G., Porzaędek mięedzynarodowy

w perspektywie

R. K u z n i a r (red.), Porzaędek międzynarodowy

paradygmatu

cywilizacyjnego,

[w:]

u progu XXI wieku, W y d a w n i c t w a U n i w e r s y t e t u

Warszawskiego, W a r s z a w a 2005.
M i c h a ł o w s k a G., Uwarunkowania
Miedzynarodowe

miedzynarodowej

stosunki kulturalne,

M i l c z a r e k - G n a c z y n ń s k a M . , Stereotypy
Spotykajaę
żzołnierzy

w kulturze,

Innego. Polacy w Afganistanie.
zawodowych.

Diagnoza

wspoćłpracy kulturalnej,

[ w : ] A . Zięetek (red.),

Poltext, W a r s z a w a 2010.
[ w : ] J. K o j k o ł , M.J. M a l i n o w s k i (red.),

Stereotypy

i koncepcja

islamu i jego wyznawcćww

oddziaływanć

w kierunku

swiadomosci

ich zmiany,

Polskie

T o w a r z y s t w o Religioznawcze, W a r s z a w a 2 0 1 1 .
M i l l e r L . L . , M o s k o s C., Humanitarians

or Warriors?:

Race, Gender, and Combat Status in Operation

Restore Hope, „ A r m e d Forces &amp; Society" 1995, t . 2 1 , n r 4.
M i l l i k e n F.J., M a r t i n s L . , Searching for Common
Diversity in Organizational

M i l w a r d H . B . , Raab J., Dark Networks:
Drug,

Terror

Conference

and Arms
on

the

Threads: Understanding

the Multiple

Effects

of

Groups, „ A c a d e m y o f M a n a g e m e n t R e v i e w " 1996, t . 2 1 .
The Structure,

Trafficking

Operation and Performance

Networks,

E m p i r i c a l Study

wykład

przygotowany

o f Governance M a n a g e m e n t

ofInternational

na

International

and

Performance

w Barcelonie, H i s z p a n i a 2 0 0 2 .
M i n e a r R . H . , Cross-Cultural Perception and World War II: American Japanists ofthe
Images ofJapan,

1940s and Their

„ I n t e r n a t i o n a l Studies Q u a r t e r l y " grudzienń 1980, t . 24, n r 4.

M o c k a i t i s T.R., The Origins of British Counterinsurgency,

„ S m a l l W a r s a n d Insurgencies" 1990, t . 1,

n r 3.
M u r d e n S., Kultura w stosunkach
polityki

ćswiatowej.

międzynarodowych,

Wprowadzenie

[ w : ] J. Baylis, S. S m i t h (red.),

do stosunkćow miedzynarodowych,

Globalizacja

W y d a w n i c t w o Uniwersy¬

t e t u Jagiellonńskiego, Krakńow 2005.
N a g l J.A., Foreword to the University of Chicago Press Edition: The Evolution and Importance of Army/
Marine

Corps Field Manual

Counterinsurgency

3-24

Counterinsurgency,

[ w : ] U.S. A r m y a n d M a r i n e

Corps,

Field Manual, U n i v e r s i t y o f Chicago Press, Chicago 2 0 0 7 .

N a g l J.A., Let's Win the Wars We're In, „ J o i n t Forces Q u a r t e r l y " p i e r w s z y k w a r t a ł 2009, t . 52.
N o r t o n - T a y l o r R., General Hints Out at US Tactics, „ T h e G u a r d i a n " , 2 1 k w i e t n i a 2 0 0 4 .
N o w a c z y k O., Konstruowanie
narodowego,

ładu

społecznego

przez

wojsko jako

determinanta

[ w : ] J. M a c i e j e w s k i , O. N o w a c z y k (red.), Bezpieczenstwo

bezpieczenćstwa

narodowe

a grupy

dyspozycyjne, W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u W r o c ł a w s k i e g o , W r o c ł a w 2005.
N o w i c k a E., Tolerancja i nacjonalizmy małych narodow. Dylematy pracy antropologa,
-Zieliński

(red.),

Tolerancja

i jej granice

w relacjach

międzykulturowych,

[ w : ] A . PosernWydawnictwo

Poznanńskie, Poznanń 2 0 0 4 .
N o w i c k a E., G r z y m a ł a - M o s z c z y n ń s k a H . , Postawy
i gospodarze.

Problem

adaptacji

kulturowej

młodzieżzy

w obozach

wobec cudzoziemcoćw,

dla uchodćcćw

oraz

[ w : ] Goćscie

otaczajaęcych

społecznoćsciach lokalnych, Z a k ł a d W y d a w n i c z y „ N o m o s " , Krakńow 1998.
ć

N o w o s i e l s k i W . , S wiadomoćsćc historyczna ćsrodowisk wojskowych,

W B B S , W a r s z a w a 2006.

je

�340

Bibliografia

Oberg K., Cultural

Shock: Adjustment

to New Cultural

Environments,

„Practical Anthropology"

1960, n r 7.
Obrusiewicz M . A . , Kultura
mykała

organizacyjna

(red.), Kultura

w działaniach połaęczonych,

organizacyjna

w siłach zbrojnych,

[ w : ] M . Cieslarczyk, E. Po¬

Akademia

Obrony

Narodowej,

Warszawa 2003.
O d o i N . , Cultural

Diversity

in Peace Operations:

Training Challenges, „Kofi A n n a n

International

Peacekeeping a n d T r a i n i n g C e n t r e Paper" marzec 2005, nr 4.
O k i n S.M., Feminism, Women's Human Rights and Cultural Differences, [ w : ] U . Narayan, S. H a r d i n g
(red.), Decentering the Center. Philosophy for a Multicultural,

Postcolonial and Feminist

World,

I n d i a n a U n i v e r s i t y Press, B l o o m i n g t o n 2 0 0 0 .
O l c h o w s k i J., Kultura

i zjawiska

[ w : ] A . Zięetek (red.),

Miedzynarodowe

Packer G., Knowing the Enemy: Can Social Scientists Redefine the „War on Terror?",

„ N e w Yorker",

stosunki kulturalne,

dezintegracji

i konfliktu,

Poltext, W a r s z a w a 2010.

18 g r u d n i a 2006.
Paszewski T., Klasycy

doktryny

wojny

antypartyzanckiej

a operacja w Afganistanie,

„Sprawy

M i e ę d z y n a r o d o w e " 2010, nr 3.
Pawlak M . , Ograniczone mozliwosci aplikacji modelu kulturowego
reagowania kryzysowego,
rozwoju.

Komunikacja

Hofstede w osiaganiu celćw operacji

[ w : ] A . Czuprynński, L . Elak, H . Schreiber (red.), Bezpieczenćstwo dla
miedzykulturowa

w operacjach reagowania

kryzysowego,

Wydawnictwo

dla edukacji międzykulturowej

w wojsku, [ w : ]

Akademii Obrony Narodowej, Warszawa 2012.
P a w l i c k i R., Służba poza granicami panstwa - wyzwania

D . K o w a l s k i , M . K w i a t k o w s k i , A . Z d u n i a k (red.), Edukacja
perspektywy,

Wybrane

W y d a w n i c t w o O ' C H I K A R A , Lublin-Poznanń 2004.

P a w l i k J.J., O potrzebie
D.

dla bezpieczenstwa.

Zawadzka

dialogu w relacjach międzykulturowych,

(red.),

ć

S wiatło

w dolinie.

[ w : ] K . K o r o t k i c h , J. Ł a w s k i ,

Prace ofiarowane

Profesor

Halinie

Krukowskiej,

U n i w e r s y t e t w B i a ł y m s t o k u , B i a ł y s t o k 2007.
Petraeus D . , Learning Counterinsurgency:

Observations from Soldiering in Iraq, „ M i l i t a r y Review"

styczenń-luty 2006.
Porter P., Good Anthropology,

Bad History: The Cultural Turn in Studying

War, „ P a r a m e t e r s " 2007,

nr 37(2).
P o s e r n - Z i e l i ń s k i A . , Kształtowanie
(do 1939

r.),

się etnografii

[ w : ] M . Terlecka

polskiej jako

(red). Historia

samodzielnej

etnografii

polskiej,

dyscypliny

naukowej

Ossolineum, W r o c ł a w

1973.
P o s e r n - Z i e l i n ń s k i A . , Negocjowanie
wspćołdziałania,
kulturowych,

tolerancji,

czyli

miedzy

groćzba konfliktu

a dazżeniem

do

[ w : ] A . P o s e r n - Z i e l i n ń s k i (red.), Tolerancja i jej granice w relacjach miedzy-

W y d a w n i c t w o Poznanńskie, Poznanń 2004.

Price D . , Anthropologists

as Spies, [ w : ] R.J. Gonzalez (red.), Anthropologists

in the Public Sphere.

Speaking Out on War, Peace and American Power, A u s t i n 2004.
Price D . , Gregory Bateson
Anthropology,

and the OSS:

World

War

II and Bateson's

Assessment

of

Applied

„ H u m a n O r g a n i z a t i o n " z i m a 1998, t . 57, n r 4.

Price D . , Interlopers and Invited Guests: On Anthropology's

Witting and Unwitting Links to Intelligence

Agencies, „ A n t h r o p o l o g y Today" 2 0 0 2 , t . 18, nr 6.
Price D . , Like Slaves. Anthropological

Note on Occupation, „ C o u n t e r p u n c h " styczenń 2004.

Price D . , Past Wars, Present Dangers, Future Anthropologies,

„ A n t h r o p o l o g y Today" 2 0 0 2 , t . 18,

nr 1.
R a y m e n t S., US Tacticts Condemned by British Officers, „ D a i l y Telegraph", 11 k w i e t n i a 2 0 0 4 .
Renzi F., Networks:

Terra Incognita and the Case of Ethnographic

Intelligence,

„ M i l i t a r y Review"

wrzesienń-pańzdziernik 2 0 0 6 .
Rietjens

S.J.H., Managing

Reconstruction

Civil-Military

Team in Afghanistan,

Cooperation.

Experiences

from

the

Dutch

Provincial

„ A r m e d Forces &amp; Society" 2008, t . 34, n r 173.

R u b e n s t e i n R.E., Crocker J., Challenging Huntington,

„ F o r e i g n Policy" 1994, nr 96.

�341

Bibliografia

R u b i n s t e i n R., Keller D . M . , Scherger M . E . , Culture and Interoperability

in Integrated

Missions,

„ I n t e r n a t i o n a l Peacekeeping" 2008, t . 15, n r 4.
Ryang S., Chrysanthemum

s Strange Life: Ruth Benedict in Postwar Japan, „ A s i a n A n t h r o p o l o g y "

2002, t. 1.
Scales R., Culture-Centric

Warfare,

„ U n i t e d States N a v a l I n s t i t u t e . Proceedings" 2004, t . 130,

n r 10.
Scales R . H . , Too Busy to Learn, „ P r o c e e d i n g s Magazine" l u t y 2010, t . 136.
Scales R., Trust, Not Technology, Sustains Coalitions, „ P a r a m e t e r s " z i m a 1998.
Scheltinga T . A . M . , Rietjens S.J.H., Boer S.J. de, W i l d e r o m C . P . M . , Cultural Conflict within
Military

Civil

Cooperation: A Case Study in Bosnia, „ L o w I n t e n s i t y C o n f l i c t &amp; L a w E n f o r c e m e n t "

2005, t . 13, nr 1.
Schreiber H . , Kultura organizacyjna wojska i jej wpływ na efektywoisic operacji wielonarodowych,

[w:]

A . Czuprynóski, L . Elak, H . Schreiber (red.), Bezpieczenistwo dla rozwoju. Komunikacja mięedzykulturowa w operacjach reagowania kryzysowego, A k a d e m i a O b r o n y Narodowej, Warszawa 2012.
Schreiber H . , Religia jako element zwrotu

kulturowego

larz, H . Schreiber (red.), Religia w stosunkach

w stosunkach mięedzynarodowych,

[ w : ] A . So¬

mięedzynarodowych, W y d a w n i c t w a Uniwersy¬

t e t u W a r s z a w s k i e g o 2012.
i

Schreiber H . , S wiadomoisic mięedzykulturowa
wojskowych,

-

„odiswiezżony" paradygmat

[ w : ] B. Janusz-Pawletta (red.), Konwencje

prowadzenia

operacji

Genewskie 60 lat pioizniej, A k a d e m i a

O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2010.
Schreiber H . , Gawrycki M . F . , Cywilizacja latynoamerykaniska - zarys

problematyki,[w:]M.F.Gawrycki

(red.), Dzieje kultury latynoamerykaniskiej, W y d a w n i c t w o N a u k o w e P W N , Warszawa 2009.
Schulz R . H . , Showstoppers,
Schwartz

T.P.,

Marsh

Commemorative,

„ T h e W e e k l y Standard", 26 stycznia 2004.
R . M . , The American

Soldier

Studies

of

WWII:

A

50

th

Anniversary

„ J o u r n a l o f Political a n d M i l i t a r y Sociology" 1999, t. 27, n r 1.

Scully M . , 'Social Intel New Tool For U.S. Military,

„ D e f e n s e N e w s " , 26 k w i e t n i a 2 0 0 4 .

Segal D.R., Burns T.J., Silver M . , Falk W . W . , The All-Volunteer

Force in the 1970s.,

referat

zaprezentowany podczas spotkania A m e r y k a n ó s k i e g o T o w a r z y s t w a Socjologicznego,

New

Y o r k 1996.
Selmeski B.R., Who Are the Security Anthropologists?,
Sepp K . I . , Best Practices in Counterinsurgency,
Sepp K . I . , From 'Shock and Awe

„ A n t h r o p o l o g y N e w s " maj 2 0 0 7 .

„ M i l i t a r y Review" maj-czerwiec

2005.

to 'Hearts and Minds : The Fall and Rise ofUS

Counterinsurgency

Capability in Iraq, „ T h i r d W o r l d Q u a r t e r l y " 2007, t . 28, n r 2.
Serrato M . , L a p o r t e

C.,

Dhaniu

R.,

When

Did

„Do No

Harm"

Become

„Do

Nothing"?,

„ A n t h r o p o l o g y N e w s " l i s t o p a d 2009.
Sewall S., Modernizing
Strategy,

US Counterinsurgency

Sheehan M . , Ewolucja nowoczesnych
Strategia

Practice; Rethinking

Risk and Developing a

National

„ M i l i t a r y Review" wrzesienó-paózdziernik 2 0 0 6 .
wojen,

[ w : ] J. Baylis, J. W i r t z , C.S. Gray, E. C o h e n (red.),

we wspoiłczesnym iswiecie. Wprowadzenie

do studioiw strategicznych,

Wydawnictwo

U n i w e r s y t e t u Jagiellonóskiego, Krakoów 2009.
Siebold G., Core Issues and Theory

in Military

Sociology,

„ J o u r n a l o f Political a n d

Military

Sociology" lato 2 0 0 1 .
S ł o j e w s k a A . , Wojsko Unii niezdatne do użycia, „ R z e c z p o s p o l i t a " , 22 k w i e t n i a 2013.
Smolarek M . , Kształcenie jęezykowe kadry zawodowej
pokojowych,

[w:] D . Kozerawski

zadania, warunki,

WP w aspekcie jej uczestnictwa

(red.), Mięedzynarodowe

w operacjach

operacje pokojowe.

Planowanie,

sposoby realizacji, A k a d e m i a O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2 0 0 3 .

Soeters J., Values in Military Academies. A Thirteen Country Study, „ A r m e d Forces &amp; Society" 1997,
n r 24.
Soeters J., Poponete C.-R., Page J.T. Jr., Culture's Consequences in the Military,

[w:] T . W . Britt,

A . B . A d l e r , C . A . Castro (red.), The Psychology of Serving in Peace and Combat,t.4:
Culture, Praeger Security I n t e r n a t i o n a l , W e s t p o r t , Connecticut, L o n d o n 2 0 0 6 .

Military

�342

Bibliografia

Sofue T . , Japanese

Studies

by American

Anthropologists:

Review

and

Evaluation,

„American

A n t h r o p o l o g i s t . N e w Series" kwiecienó 1960, t . 62, n r 2.
Spicer E . H . , Obituary

of John

Henry

Provinse,

„ A m e r i c a n Anthropologists"

sierpieó

1966,

t. 68.
Springer N . , Many Paths Up the Mountain:

Population-Centric

COIN

in Afghanistan,

„Small Wars

Journal" 2010.
Starn O., Engineering

Internment:

Anthropologists

and the War Relocation

Authority,

„American

E t h n o l o g i s t " listopad 1986, t. 13, n r 4.
Steinmetz G., Introduction:

Culture and the State,

[ w : ] G. Steinmetz (red.), State/Culture.

State

Formation After the Cultural Turn, C o r n e l l U n i v e r s i t y Press, Ithaca 1999.
Strachan H . , British

Counter-Insurgency

from Malaya

to Iraq, „ R o y a l U n i t e d Services I n s t i t u t e

J o u r n a l " 2007, t . 152, nr 6.
Strachan H . , The Civil-Military

Gap in Britain,

Paper presented at I n t e r n a t i o n a l Conference on

C i v i l M i l i t a r y Relations, Les ecoles de Saint-Cyr C o e t ą u i d a n , France 2000.
Szyjko C.T., Interesy i sprzecznoisci globalizacji

w perspektywie

2010, h t t p : / / s t o s u n k i - m i e d z y n a r o d o w e . p l
Tajfel H . , T u r n e r J.C., The Social Identity

paradygmatu

cywilizacyjnego,

Theory of Intergroup

Behavior,

[ w : ] S. W o r c h e l , W . G .

A u s t i n (red.), Psychology of Intergroup Relations, N e l s o n - H a l l , Chicago
T e r r i f f T., 'Innovate or Die' : Organizational

lipiec

(21.03.2011).
1986.

Culture and the Origins of Maneuver Warfare in the United

States Marine Corps, „ T h e Journal o f Strategic Studies" czerwiec 2006, t . 29.
The Dictionary ofMilitary

Terms. The U.S. Departement

ofDefense,

Skyhorse P u b l i s h i n g Inc., N e w

Y o r k 2009.
T h u K., Faulkner J., On the Front Lines ofWar

From an Anthropologist

Infantryman,

„Anthropology

N e w s " l u t y 2007.
Tokarska-Bakir J., Repetytorium

z człowieka,

[ w : ] A . Barnard, Antropologia,

Paónstwowy I n s t y t u t

W y d a w n i c z y , W a r s z a w a 2006.
T r e m b e c k i J., Pojęecie misji pokojowej,

operacji pokojowej

i operacji wsparcia pokoju,

K o z e r a w s k i (red.), Mięedzynarodowe operacje pokojowe. Planowania,
realizacji,

zadania,

[ w : ] D.S.

warunki

i sposoby

A k a d e m i a O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2003.

U c k o D . , Innovation or Inertia: The US Military and the Learning of Counterinsurgency,

„ O r b i s " t. 52,

n r 2, 2008.
V a n n e s o n P., Civil-Military

Relations in France, Paper presented at I n t e r n a t i o n a l Conference on

C i v i l M i l i t a r y Relations, Ecole de Saint Cyr C o e t ą u i d a n , France 2000.
W a c h o w i c z M . , N o w o s i e l s k i W . , I w a n e k T., K l o c z k o w s k i M . , Społeczne

aspekty służzby poza

granicami kraju, W B B S , W a r s z a w a 2 0 0 4
W a g n e r J.G., An

IHL/ICRC

Perspective

on Humanitarian

Space,

„ H u m a n i t a r i a n Exchange

Magazine" 2005, n r 32.
W a l k e r R.B.J., The Concept ofCulture
Culture and International

in the Theory ofInternational

Relations,

[ w : ] J. Chay (red.),

Relations, Praeger Publishers, N e w Y o r k 1990.

W a s z c z y k o w s k i W . , Koniec operacji w Afganistanie?,

I n s t y t u t Sobieskiego, K o m e n t a r z n r 95,

1 lipca 2 0 1 1 .
W i l l i a m s R . M . Jr, The American

Soldier: An Assessment,

Several Wars Later, „ P u b l i c O p i n i o n

Q u a r t e r l y " 1989, t . 53.
W o j c i u k A . , Kultura w teoriach stosunkoiw mięedzynarodowych,
(red.), Kultura

w stosunkach

[ w : ] H . Schreiber, G. M i c h a ł o w s k a

mięedzynarodowych,t.1:Zwrot

kulturowy,

Wydawnictwa

U n i w e r s y t e t u Warszawskiego, W a r s z a w a 2 0 1 3 .
W o l f E., Jorgensen J., Anthropology

on the Warpath

in Thailand, „ N e w Y o r k Review o f Books"

W o n g L . , Gras S., CU @ the FOB: How the Forward

Operating Base is Changing the Life of Combat

listopad 1970.
Soldiers, Strategic Studies I n s t i t u t e , marzec 2 0 0 6 .
W r i g h t S., The Politicization

of'Culture

, „ A n t h r o p o l o g y Today" l u t y 1998, t . 14, nr 1.

�343

Bibliografia

W r i g h t R., U.S. Struggles to Win Hearts, Minds in the Muslim World, „ T h e W a s h i n g t o n Post",
20 sierpnia 2 0 0 4 .
Y a n i k L.K., Review: Culture in International Relations: What Is It Good For?, „ I n t e r n a t i o n a l Studies
Review" wrzesienń 2005, t. 7, nr 3.
ż

Z ycińnski J., Wspćołczesne tendencje w filozofii nauki. Od maksymalizmu

Koła Wiedenćskiego do nihilizmu

K.P. Feyerabenda, „ Z a g a d n i e n i a filozoficzne w nauce" 1 9 7 8 / 7 9 , n r 1.
Z i z e k S., Tolerance as an Ideological Category, „ C r i t i c a l I n q u i r y " j e s i e ń 2007.

A r t y k u ł y i m a t e r i a ł y ze stron internetowych
Afganistan.

Przewodnik

kulturalny dla Wojska Polskiego. Sabotażz czy głupota,

http://afganowie.sa-

lon24.pl/254991,afganistan-przewodnik-kulturalny-dla-wojska-polskiego-glupota
(25.10.2011).
A m e r i c a n A n t h r o p o l o g i c a l A s s o c i a t i o n , A n t h r o p o l o g i s t s ' Statement o n the H u m a n T e r r a i n
System Program, h t t p s : / / s i t e s . g o o g l e . c o m / s i t e / c o n c e r n e d a n t h r o p o l o g i s t s /

(22.10.2011).

A m e r i c a n A n t h r o p o l o g i c a l A s s o c i a t i o n Executive Board Statement o n the H u m a n T e r r a i n
System

Project,

31 pańzdziernika 2 0 0 7 ,

www.aaanet.org/issues/policy-advocacy/State-

ment-on-HTS.cfm (20.09.2011).
C N N Politics, 28 wrzeńsnia 2 0 0 9 ,

http://articles.cnn.com/2009-09-28/politics/afghanistan.o-

bama_1_new-strategy-additional-forces-afghan?_s=PM:POLITICS
Czaja J., Refleksje nad kulturę

politycznę

(20.10.2011).

Rosji, „ R e a l i a . I co dalej...", s i e r p i e ń 2 0 1 1 , t . 25, n r 4,

http://realia.com.pl/dzial_4/artykul_80.html (23.10.2011).
D i l l e y R., Lessons From Lawrence ofArabia,

BBC N e w s , 9 k w i e t n i a 2004, h t t p : / / n e w s . b b c . c o . u k /

2/hi/uk_news/magazine/3605261.stm
Evans M . , From Kadesh to Kandahar: Military

(24.10.2011).
Theory and the Futurę of War, „ N a v a l W a r College

Review" lato 2003, h t t p : / / f i n d a r t i c l e s . c o m / p / a r t i c l e s / m i _ m 0 J I W / i s _ 3 _ 5 6 / a i _ 1 0 5 2 1 0 2 2 4 /
?tag=content;col1

(10.01.2011).

Fixing Intel: A Blueprint for Making Intelligence Relevant in Afghanistan,

http://www.cnas.org/files/

documents/publications/AfghanIntel_Flynn_Jan2010_code507_voices.pdf.
From Representation

to Inclusion:

Diversity Leadership for the 21st-Century

(22.10.2010).

Military,

Final

Report,

http://mldc.whs.mil/download/documents/Final%20Report/MLDC_Final_Report.pdf.
Gates R . M . , m o w a w y g ł o s z o n a

14 k w i e t n i a 2 0 0 8 r o k u ,

zob.

http://www.defense.gov/

speeches/speech.aspx?speechid=1228 (28.10.2011).
G r a n t G., US Afghan Intel „Ignorant"

and „Incurious",

afghan-intel-ignorant-and-incurious/

http://www.dodbuzz.com/2010/01/05/us-

(05.01.2010).

G u s t e r s o n H . , When Professors Go to War. Why the Ivory Tower and the Pentagon Don't Mix, h t t p : / /
www.foreignpolicy.com/articles/2008/07/20/when_professors_go_to_war

(21.07.2008).

H o w HTS W o r k s , http://hts.gtri.gatech.edu/?page_id=138 (22.10.2011).
http://www.arrc.nato.int/alliedrapidreactioncorps/currentoperations.aspx

(25.02.2011).

http://www.culture.af.edu/history.html (26.06.2010).
http://www.isaf.nato.int/images/media/PDFs/18%20october%202011%20isaf%20placemat.pdf (27.10.2011).
http://www.tvn24.pl/12691,1721756,0,1,pentagon-wie-za-duzo-nie-nadaza-obrabiac-danych,wiadomosc.html (22.10.2011).
K i l c u l l e n D . , Twenty-Eight Articles:
lato

2006,

Fundamentals ofCompany-Level

Counterinsurgency,

IOSPHERE,

http://www.au.af.mil/info-ops/iosphere/iosphere_summer06k ilcullen.pdf
,

(27.10.2011).
L i b i c k i M . , www.USDoD.com:

Virtual Diplomacy Report 7, U n i t e d States I n s t i t u t e o f Peace, L u t y

1999, w w w . u s i p . o r g / v i r t u a l d i p l o m a c y / p u b l i c a t i o n s / r e p o r t s / l i b i c k i I S A 9 9 . h t m l .
McFate M . , U.S. Miliatry Requirements for Socio-Cultural
13_june

Knowledge,

http://www.donhcs.com/hsr/

/doc/Mongomery%20McFate%20HSR%20Conference%20Presentation%20Ju-

ne%2013,%202007%202.pdf

(26.06.2010).

�344

Bibliografia

NATO

Kills Cousin of Afghan President Hamid Karzai;

http://www.bbc.co.uk/news/world-south-

asia-12700630 (10.03.2011).
Patai-Schneider J., Patai D . , Misreading
2004-June/011964.html

'The Arab Mind',

http://mailman.lbo-talk.org/2004/

(22.10.2011).

Skelton I . , Skelton Urges Rumsfeld to Improve Cultural Awareness
www.house.gov/skelton/pr031023.html

Training, 23 pazdziernika 2003,

(18.02.2005).

W h i t a k e r B., Its Best Use is as a Doorstop, „ G u a r d i a n U n l i m i t e d " , h t t p : / / w w w . g u a r d i a n . c o . u k /
world/2004/may/24/worlddispatch.usa

(20.09.2011).

W y w i a d L . Y a z h o u dla D . X u z Dongfang W a n g (Szanghai), 31 maja 2 0 0 4 r., w w w . e v e n i n g post.org/blog/archives/2005/1/8.

�Indeks osob

A b b e A . 81

B a r a n - W o j t a c h n i o Magdalena 155, 176

A b u - L u g h o d L i l a 300

Barber Benjamin 20

A d a m s J o h n 258

Barna Laray 188

A d i b e C.E. 191

Barnard A . 30, 203

A d l e r A . B . 148

Barnett M . 33, 34

Agassi Joseph 39

Barr J. 307

A i d i d M o h a m m e d Farrah 190, 1 9 1 , 194, 195

Bastian A d o l f 2 0 2

A i t B a r i F. 189

B a s t r u p - B i r k J. 319

A l - H a s a n 302

Bateson Gregory 2 0 6

A l - H u s a j n 302

B a u m a n Z y g m u n t 20, 26, 30

Albert M . 41
Aleksander

I I I Wielki

Baylis J o h n 20, 33, 6 1 , 62, 72, 264, 294
(zw. M a c e d o n ó s k i m )

145

Bean R. 80
B e n - A r i Eyal 1 4 7 - 1 4 9 , 160, 179

Aleksy-Szucsich A g n i e s z k a 178

Benedict R u t h 202, 2 0 5 - 2 0 8 , 2 1 0 - 2 1 5 , 2 9 1 ,

A l f a r o Jose 11

295

A l i F. 8 1

Benjamin W a l t e r 55

A n d e r s o n D . 262

Bennett H . 262

A n d r a d e D . 2 2 2 - 2 2 4 , 226

Bennett M i l t o n 1 2 1 , 122

A n i o ł W ł o d z i m i e r z 22

Bernat R. 136

A p p a d u r a i A r j u n 20

Bhabha H o m i 2 0 1

A r n o l d S.L. 193

Bhatia M i c h a e l 239

A s a d Talal 2 0 1 , 2 0 4

Bielenó S t a n i s ł a w 26

Ashcroft Bill 201

B i e l i c k i Tadeusz 203

A s h l e y R i c h a r d 34

Black Jeremy 70

A u s t i n W i l l i a m G. 182

Bledsoe E.E. 80

A y l w i n - F o s t e r N . R . F . 255, 2 5 7

Boas Franz 202, 2 0 4 - 2 0 7 , 2 9 1 , 308
B o b r o w Denis B. 66

Bacevich A n d r e w 60

Bodziany M a r e k 95, 150, 187, 196

B a c h t i n M i c h a i ł 300

Boer S.J. de 172

Bados N i e t o V i c t o r 1 1 , 9 1 , 1 4 1 , 143

B o h a n n o n Charles T . 216, 217

Balcerowicz B o l e s ł a w 1 1 , 26, 3 1 , 4 1 , 45, 6 1 ¬
63, 7 2 - 7 4 , 78, 79, 80, 88, 9 3 - 9 5 ,
148, 150, 182

145¬

B o l i J. 35
B o n n e l l V i c t o r i a 46
B o o t h K e n 63, 64

Balcerowicz P i o t r 1 1 , 249, 274, 279

Borneman John 21

Ballard J.A. 193

B o r t o n H u g h 216

�346

Indeks osob

B o s k i P a w e ł 1 1 8 - 1 2 5 , 153, 164, 292

Clutterbuck Richard 267

Bosman F. 189

Coates Charles 152

Bourne R a n d o l p h

206

Coffey R. 222

Bozeman A . 2 1

C o h e n E. 60, 62, 72, 2 6 4

Bradbury M . 191

C o h e n W i l l i a m 77

Bras R. 236

C o l b y W i l l i a m 225

B r a u m a n R o n y 175

Conce Eckart 2 1

Briggs H a r o l d 2 6 1 , 2 6 2

C o n n a b l e Ben 2 8 3 - 2 8 5

B r i g h a m R o b e r t 226

Coon Carleton 207

B r i t t T . W . 148

Coops C. M . 197

Browers M . 295

C o t t r e l l Leonard S. Jr. 167

Brown Ch. 294

C o x T.J. 178

Brynen Rex 295

Crocker J. 30

Brzezinński Z b i g n i e w 20, 36, 295, 296

Curanovińc A . 27

B r z o z o w s k i Jan 20

C u s h n e r K . 81

B u c h o w s k i M i c h a ł 1 1 , 24, 28, 203, 296, 300

Czaja Jan 22, 64, 66, 67

Burns T.J. 169

C z a p u t o w i c z Jacek 3 3 - 3 5 , 37, 4 1 , 43, 45, 66

Burszta W o j c i e c h J. 2 8 - 3 0 , 40, 47

C z u p r y ń s k i A n d r z e j 92, 136, 143, 153

Burzyńnska A n n a 47

Czyngis-Chan

(Dzżyngis-chan) 207

Bush George W . 5 1 , 68, 73, 76, 88, 258, 259,
270

D a D e p p o Serge 11

Bush T i m o t h y W . 293

D a n e c k i Janusz 302

B y m a n D . 59

D a ę b r o w s k a A . 205

Byrnes James 2 1 1

D e a l T e r r y 196
D e p t a k V o l k e r 21

Caffrey Margaret M . 212

D e r i a n J.D. 77

Caforio Giuseppe 144, 152

DeShazo K . B . 192

C a m e r o n K i m S. 172

Deutsch Karl W . 41

C a n n o n J.P.

D e V i n n e y Leland C. 167

182

Carpenter A r t h u r 2 0 4

D e V o r e M . R . 269

Casey George 2 7 1

D e b s k a A n n a 153, 154, 163, 164, 196

Castro C.A. 148

Dęebski S ł a w o m i r 66

Castro F i d e l 217

D h a n i u R. 2 4 1

C e b r o w s k i A r t h u r 68

D i c k i n s o n Elizabeth 2 5 7 - 2 5 9

C e b u l K r z y s z t o f 27

D i l l e y R. 68

Cezar (Gajusz Juliusz Cezar) 200

Dirks Nicholas 204

Chaney D . 47

D i x o n P. 254, 2 5 8 - 2 6 3 , 267, 268, 272, 273

Chay Jongsuk 2 1

D o b r z y c k i W i e s ł a w 210, 2 1 1

C h i a r e l l i Peter 143

D o l a n J.P. 81

C h i n Peng 262

D o m a n ń s k a E w a 4 1 , 53

C h o j n a c k i M . 145

D o n n e y P . M . 183

C h o j n a c k i W ł o d z i m i e r z 150, 153, 174, 180,

D o r a n J. 1 0 5 - 1 0 7 , 109

187, 196
C h u t n i k M o n i k a 124
Cieslarczyk M a r i a n 144, 145, 153, 162, 163,
196

Drazul-Koszykowski

M y r a 209,

232
D u Bois C o r a 206
Duffey T. 190

Clausen J o h n A . 167

D u r a n M a r i e n 11

Clausewitz K a r l P h i l i p p v o n 59, 89, 265, 287

D u r k h e i m E mile 2 0 2

C l i f f o r d James 300

D w o r k e n J.T. 191

C l i n t o n W i l l i a m (Bill) 75, 195

D y m c z y k S. 30

Cloake J. 258

Dżzalal A l - e A h m a d 2 9 4

ń

229,

230,

�Indeks osob

Dziedzic Joanna 149

Gentile G i a n 74, 287, 288

D z i e k a n M a r e k 9 1 , 92

Gessler N i c h o l a s 238

Dziewanowski Marian K a m i l 264

Giddens A n t h o n y 34

347

G i e n o w - H e c h t Jessika 21
Easterly W i l l i a m 258

Gierat-Bieronń Bożzena 22

E i s e n h o w e r M i l t o n 209

G i f f o r d R. K . 192

Elak Leszek 92, 136, 143, 153

Glasl F r i e d r i c h 179

Elfenbein H . A . 80

Glazer N . 209

E l r o n Efrat 1 4 7 - 1 4 9 , 160, 179

G o d l e w s k i Grzegorz 40

Ely R.J. 179

Goldschmidt Walter 211

E m b r e e J o h n 208, 209

G o l d s t e i n J. 32

E n n e n F r a n k 11

G o l k a M a r i a n 116, 117

Erdt A . 294

G o ł e m b s k i Franiszek 22

Evans M . 75

Gonzńalez Roberto J. 67, 87, 88, 204,

Faber P. 79

230, 246, 266, 308
G o o d e n o u g h W a r d 119

Fahs Charles B u r t o n 216

G o r d o n A . M . 81

Falecki Janusz 136, 138

G o r d o n M . R . 270, 273

Falk R . A . 21

Gorer Geoffrey 209

Falk W . W . 169

G ń o r a k - S o s n o w s k a Katarzyna 46, 2 9 4

F a n o n Franz 2 0 1

G ń o r k a - W i n t e r Beata 66

F a t t a h i K . 87, 233

G r a n t G. 279

Faulkner J. 112

Gras S. 2 7 1

Febbraro A . R . 84

G r a u Lester 9 1 , 222, 233, 235

Ferguson B r i a n 7 1 , 200

Gray C h r i s 72

Fever P. 175

Gray C o l i n S. 62, 64, 2 6 4

Feyerabend Paul K a r l 38

Gray G. 2 0 6

F i j a ł k o w s k a A l i c j a 60

Gregory D e r e k 42, 69, 70, 79, 270-272

F i n n e m o r e M a r t h a 34

Griffiths Gareth 2 0 1

Fisher G l e n 2 1 , 247

Grzebyk Patrycja 2 1 1

Flis M a r i o l a 200

G u r n e y H e n r y 2 6 1 , 262

F l y n n M i c h a e l 236, 279, 2 8 1

Gusterson H u g h 4 2 , 69, 70, 2 3 1 , 232, 237

F o r d D . 209

G u t t m a n Louis 167

Fosher K e r r y 2 4 2

G u z z i n i Stefano 34

F o u c a u l t M i c h e l 38
Franek K . 30

Haliżzak E d w a r d 45, 66, 79, 178

Fraęczek Joanna 136, 138

H a m l e n A . L . 82

F r o b e n i u s Leo 202

H a m m B. 60

F u k u y a m a Francis 20

H a n d l e r R i c h a r d 39
H a n n e r z U l f 20, 29, 39

Gabb T h o m a s 205

H a r d i n g Sandra 295

G a l u l i D a v i d 266, 270

H a r d i s o n C. 81

G a n d h i M a h a t m a 35

Harle V . 21

Gann T. 204

H a r m s E.L. 2 1 7

Gareis S.B. 150, 180

Harris Marvin 231

Garrett M a r k W . 293
G a r r i s o n W i l l i a m 194

H a r r i s o n L . E . 30, 46

Gates R o b e r t M . 237, 238

Hastings M i c h a e l 273, 279

G a w r y c k i M a r c i n F l o r i a n 37, 43, 45, 48

H a y d e n T o m 199

Gaęgor Franciszek 14 93, 96, 97

Helbig Zenia 237

Geertz C l i f f o r d 25, 52, 2 1 4

Held John 204

Harrison T o m 206

205,

�348

Indeks osob

H e n d r i c k s o n D . C . 256

Jencks C h r i s 28

Herder Johann G o t t f r i e d 296

Jepperson R.J. 58

H e r o d o t 68

J o d e ł k a H . zob. Schreiber H a n n a

H e r s h Seymour 2 4 4 - 2 4 6

J o h n s o n L y n d o n 258, 259

Herskovits Melville John 202

Johnson R . W . 222

Heuser B. 59

J o h n s o n S.K. 208

Hickey Gerald 217-222

J o h n s t o n A l a s t a i r I a i n 33, 63

H i l l R . W . Jr. 8 1

Jones D . M . 256, 289

Hobbes T h o m a s 35

Jorgensen Joseph 2 5 2

H o e c k l i n L . 85

J u r e i d i n i Paul 227

H o f f m a n B. 273

Jurewicz Joanna 4 6 , 2 9 4

Hofstede Geert 124, 125, 152, 153, 155, 156¬
158, 160, 162, 164, 171

Kagan R o b e r t 65

H o l m e s W i l l i a m H e n r y 205

K a l d o r M a r y 2 6 , 59, 7 1 - 7 3

H o l m e s - E b e r P. 82, 1 0 1 , 114, 115, 141

Kamienóski Ł u k a s z 75, 77, 78

Hoogensen G u n h i l d a 11

Kaminóska-Szmaj Irena 125

H o r o w i t z I . L . 228

K a n t I m m a n u e l 35

H o v l a n d C a r l I . 167

K a p l a n R o b e r t 68

Howlett D. 62-64

Kapuósniak Tomasz 63

Hudson V . M . 21

Karawajczyk W i n c e n t y 7 1 , 132

H u n e r w a d e l J.P. 96

Karcanes J.A. 8 1

H u n t L y n n 46

Karl T.L. 72-74

H u n t R . A . 223

K a r p i n s k i Janis 246

H u n t i n g t o n Samuel 20, 26, 2 7 , 30, 33, 45, 4 6 ,

Katzenstein Peter 33, 34, 208

48, 4 9 , 55, 60, 152, 163, 168
H u t t o n James E. 293

Kaęcki C z e s ł a w 93
Keane Jack 256
Keene S.T. 80

Iriye A k i r a 208

Kehler R o b e r t 2 8 1

I r w i n Anne 242

Keiseker P. 190

I s a ó s k i Jakub 118, 179

Keller D . M . 7 1 , 144

Issa-Salwe A . 190

Keller J. 150

I w a n e k Tadeusz 93, 142, 147, 1 5 1 , 162, 163,

K e l l y J.D. 42, 69

180, 182, 196

K e n n e d y A l a n 196
K e n n e d y J o h n F. 216, 259

Jackson A s h l e y 260

Kessler O. 4 1

Jackson J . N . 192

K i e n i e w i c z Jan 2 0 2

Jackson M i k e 2 7 2

K i l c u l l e n D a v i d 230, 265, 266, 3 0 9 - 3 1 6

Jackson Patrick Thaddeus 43

K i m J.M. 81

Jackson S.E. 179

K i m b a l l Solon T . 209

Jacąuin-Berdal D o m i n i ą u e 21

K i n g A . 197, 319

Jaffe G. 283

K i p p Jacob 9 1 , 2 2 2 , 224, 227, 234, 235

Jahn Beate 2 1

Kiras J.D. 2 6 4

Jameson Frederic 46

Kiszely J o h n 255

Janis I r v i n g L . 167

K i t s o n F r a n k 267

J a n k o w s k a H a n n a 2 6 , 60

K l e i n G. 8 1

Janovitz M o r r i s 152

Klein H . A . 81

Janssens R . V . A . 208

K l e k o t E w a 206, 2 1 1 , 2 1 2 , 2 5 0

Januszkiewicz M i c h a ł 2 8 - 3 0 , 40, 47

K l o c z k o w s k i M a r i a n 149, 163, 180, 182, 185

Janusz-Pawletta Barbara 67, 2 2 7

K l u c k h o h n Clyde 30

Jarmoszko S t a n i s ł a w 142, 143, 151

K ł o d n i c k i Z y g m u n t 203

Jarosz M i r o s ł a w . 125

K ł o s k o w s k a A n t o n i n a 205, 207, 2 9 1

�349

Indeks osob

K n o x MacGregor 78

L e b o w R i c h a r d N . 22

Koehane R . D . 32

L e h m a n E.J. 2 4 7

K o h n R. 175

L e m a n n N . 76

K o j k o ł Jerzy 7 1 , 123, 126, 127, 1 3 1 , 132, 134

Lńevi-Strauss Claude 56

K o l a A d a m F. 37, 38, 4 1 , 47, 48

L i b i c k i M . 76

K o ł b o n Izabela 25

L i p p m a n W a l t e r 123

K o ł o d z i e j c z y k A d a m 93, 1 3 9 - 1 4 1 , 147, 150,
1 5 1 , 154, 155, 162, 163, 1 7 5 - 1 7 8 ,

180¬

182, 186, 187, 196

L i t t l e R . W . 152
Lizak W i e s ł a w 45, 63
Locke J o h n 35

K o ł o d z i e j c z y k Tomasz 163

Lockwood W i l l i a m 216

K o r a n y Baghat 295

L o n g h u r s t K e r r y 64

K o r o t k i c h K r z y s z t o f 122

L ó s e r W o l f - D i e t e r 181

K o w a l e w s k i Jacek 37, 38, 42, 43, 293, 300

L o t h r o p Samuel 2 0 4

K o w a l s k i Dariusz

Lubańs M a r c i n 2 0 0

134

K o w a l s k i Tadeusz A . 167

Lucas Scott 21

K o z e r a w s k i Dariusz S t a n i s ł a w 93, 134, 162,

L u h m a n n N i k l a s 35

173, 183, 184, 186

L u g a r d Frederick 203

Koziej S t a n i s ł a w 79, 89

L u m m i s Douglas 2 1 4

K r a s o w s k a - M a r u t A g a t a 150

L u m s d a i n e A r t h u r A . 167

K r a t o c h w i l F r i e d r i c h 2 1 , 26, 34

L u m s d a i n e M a r i o n H . 167

Krauss F.S. 2 9 1

Lyles Lester L . 169

Kreęcikij Janusz 92

Lysgaard Sverre 124, 125

Kroeber A l f r e d Louis 30, 202, 2 1 1
Krupinński Tadeusz 203

Ł a p a A d a m 1 2 6 - 1 3 1 , 134

K r u s z e l n i c k i W o j c i e c h 2 0 1 , 202, 2 0 4

Ł a t a c z Joanna 155, 176

K r y c k i Mateusz 27

Ł a w s k i J a r o s ł a w 122

Krzysztofek K a z i m i e r z 22

Łońs-Nowak Teresa 37, 43, 47, 48

K u h n T h o m a s 39, 4 1 , 43, 4 4

Ł u k a s z u k L e o n a r d 1 1 , 45

K u k u c z k a Jacek 243, 244, 248
K u p e r A d a m 25, 28, 52, 205
K u z n i a r R o m a n 20, 26, 3 1 , 43, 45, 46, 53, 57,
63, 64

M a c A r t h u r Douglas 200, 213
M a c h i a v e l l i N i c c o l o 44
M a c i e j e w s k i Jan 93, 95, 150, 162
MacKenzie J. 257

K w i a t k o w s k i M i c h a ł 134

Madej M a r e k 60, 6 1 , 111
Magala S. 153

LaBarre W e s t o n 208

M a h d i A i d i d 191

Lagouranis T o n y 245

M a h d i M u k t a d a al Sadr 272

Lakatos I m r e 39, 43

M a k a r o J. 93

L a m e n t o w i c z W o j c i e c h 63

M a k i J o h n M . 213, 216

Landes D . 30

Malinowski Bronisław 202-204,

Lang K . 152

M a l i n o w s k i K r z y s z t o f 22, 64

Lansdale E d w a r d 2 1 6

M a l i n o w s k i M.J. 123, 126, 127, 131

Lantis Jeffrey S. 6 2 - 6 4

M a m d a n i M a h m o o d 26, 29, 4 9 - 5 2 , 57

L a p i d Y o s e f 2 1 , 26, 29, 3 1 , 32, 34, 52, 58

M a m z e r H a n n a 296

Laporte C. 2 4 1

M a n e a O t a v i a n 287

L a p p i n g B. 258

M a o Z e d o n g (Mao Tse-tung) 258

Lapsley H . 212

M a r c h James G. 157

Laughrey J. 81

Marczewska-Rytko M a r i a 27, 52

Lavella L . 9 1 , 1 4 1 , 143

M a r i s a K . M . 283

Lawrence T h o m a s E d w a r d 13, 68, 230, 264,

M a r k o w s k i M i c h a ł P a w e ł 47

265, 270, 3 0 1 , 307
Lazarsfeld Paul F. 167

M a r s h Robert 167, 168

247

�350

Indeks osob

M a r s h a l l A n d r e w 75, 77

M u n d e l l B. 81

M a r t i n e z - F e r r e r J. 9 1 , 1 4 1 , 143

M u r d e n S i m o n 20, 6 1

M a r t i n s L . 183

M u r r a y John 3 1

M a s o n J o h n 204, 205

M u r r a y W i l l i a m s o n 78

M a s t e r m a n M . 43

Musgrave A l a n 43

M a t c z a k M a r c i n 1 1 , 104

M y r d a l G u n n a r 168

M a t t i s James 183
Mauss M a r c e l 202
Maziarska A n n a 73

N a g l J o h n A . 13, 83, 225, 256, 2 6 1 , 263, 266,
269, 287

M a z i a r s k i Jacek 73

N a k o n i e c z n a Justyna 11

Mazrui A l i A . 21

N a r a y a n U m a 295

McCargar J. 225

N e x o n D a n i e l H . 43

M c C h r y s t a l Stanley 257, 273, 275

Ngo D i n h Diem 216-218

M c C u e n J. 275

N o b l e Paul 295

M c D o w e l l A.J. 193

N o r t o n - T a y l o r R. 272

M c F a r l a n d M a x i e 285, 286

N o w a c z y k O l g a 93, 95

McFate M o n t g o m e r y 68, 82, 83, 87, 204, 206,

N o w i c k a E w a 1 1 , 247, 248, 250

217, 2 2 8 - 2 3 0 , 2 3 2 , 233
McKee B. 84
M c L u h a n M a r s h a l l 20

N o w i c k i W . 62
N o w o s i e l s k i W a l d e m a r 154, 155 163, 175,
176, 180, 182

M c N a m a r a Laura 2 4 1 , 2 4 2

N y c z Ryszard 47

M c N a m a r a R o b e r t 217, 225

N y d e l l M a r g a r e t K . 247

McRae K . O . 8 1

N y e Joseph 26, 32, 36

M e a d Margaret 2 1 , 206, 208, 2 1 1
Mears H e l e n 300

O b a m a Barack 88, 259, 278

Menzies E. 1 0 5 - 1 0 7 , 109

O b e r g Kalervo 125

Mersiades M . 190

O b r u s i e w i c z M a r e k A n d r z e j 196, 197

M e t c a l f K . A . 81

O ' C o n o r A . 81

M e t r a u x R h o d y 209

O d o i N . 181

M e t z T h o m a s F. 293

Offley E. 77

Meyer D i l l o n 209

O k i n S.M. 294, 295

Meyer John 34

O l c h o w s k i Jakub 63, 66

Meyer M i c h a e l B. 213

O l s z e w s k i P a w e ł 63

M i c h a ł o w s k a Grazyna 1 1 , 22, 29, 3 1 - 3 3 , 43,

O n g i k i l i J.P. 262

45, 46, 60, 63, 66, 67

O n u f N i c h o l a s 34

M i k e a l i a n A . 246

O p p e n h e i m e r J. R o b e r t 2 5 0

M i k u ł o w s k i - P o m o r s k i Jerzy 117

Oros A n d r e w 2 1

M i l c z a r e k - G n a c z y n ó s k a Magdalena 123

O r z y ł o w s k a A n n a 154, 163, 164

M i l l e r Laura 189, 1 9 1 - 1 9 4

Osama b i n Laden zob. U s a m a i b n L a d i n

M i l l i k e n F.J. 182

Osborne Frederic 167

M i l w a r d H . B . 282

O w e n s W i l i a m 77

Minear Richard H . 213-216
M o c k a i t i s T h o m a s 259, 260

Packer George 68, 2 7 1

M o d e l l J.S. 2 1 1

PageT. Joseph. Jr. 148, 157, 160, 1 6 1 , 1 7 1 , 189

M o r l e y Sylvanus 204, 205

Paget J u l i a n 2 6 7

M o s k o s Charles 72, 152, 155, 157, 158, 165,

Paige R . M . 1 2 1 , 122

179, 189, 1 9 1 - 1 9 4

Paleczny Tadeusz 23

M o t I . 81

Paluch P i o t r 11

M o u n t b a t t e n L o u i s 209

Paszewski Tomasz 73, 74, 275

M o x o n - B r o w n E d w a r d 191

Paszkowski K r z y s z t o f 93

M u l l e n M . R . 182

Patai D a p h n e 2 4 6

�351

Indeks osob

Patai Raphael 2 4 4 - 2 4 7

Rietjens S.J.H. 172

Patai-Schneider Jennifer 246

R i g d e n I a n A . 260

Pawlak M a r e k 153

Roan L . 8 1

P a w l i c k i Robert, 134

Robertson Jennifer E l l e n 2 1 4

P a w l i k Jacek 1 1 , 122

Rocher S. 8 1

Pellegrin R o l a n d 152

Rogers S.C. 81

Perry W i l l i a m 76

R o m a n o w s k i R o b e r t 96

Peters R a l p h 74, 75, 80, 89, 200, 2 0 1

Roosevelt F r a n k l i n D e l a n o 207, 208, 258

Petraeus D a v i d 83, 9 1 , 1 1 1 , 256, 265, 268,

R o r t y R i c h a r d 38

270, 273, 275, 317

Rosen Steven 63

Pfaltzgraff R o b e r t L . 193

Rosenthal D . B . 80

Piasek W o j c i e c h 37, 38, 42, 43, 293, 300

R u a r k G.A. 80

Pietraós M a r e k 2 2

R u b e n s t e i n R.E. 30

Pike K e n n e t h 119

R u b i n s t e i n R. 7 1 , 144

Pisarek W a l e r y 117

Ruggie J o h n Gerard 34

Pol W i n c e n t y 203

R u m s f e l d D o n a l d 68, 76, 2 3 2 , 293

P o l m a n L . 144

Rusak A n d r z e j 150

P o m y k a ł a E d w a r d 144, 163, 196

Ryang Sonia 2 1 1 , 214, 215

Pongonis A . 81
Poponete C r i s t i n a 148, 154, 157, 1 7 1 , 189

Saddam H u s a j n 73, 79, 2 3 1 , 270, 271

Popper K a r l 4 4

Sadiki L a r b i 295

Porter Patrick 42, 59, 68, 69, 288

Sageman M a r c 282

Porter R.E. 188

Sahlins M a r s h a l l 30, 56

P o s e r n - Z i e l i n s k i Aleksander 203, 248

Said E d w a r d 50, 2 0 1

Powell Colin 232

Said Y . 72, 73

Price D a v i d 205, 206, 210, 230, 2 3 1

S a l m o n i B . A . 1 0 1 , 114, 115, 141

Price James R. 2 2 7

Sałacinóski K r z y s z t o f 11

P r i n s l o w K a r l 9 1 , 2 2 2 , 233, 235

Samovar L . A . 188

Provins John 209

Sanchez J. 80

Prus-Zajaczkowska Jolanta 163

Scales R o b e r t H . 67, 68, 182, 183, 197, 2 3 2 ,

Przybysz P i o t r Jan 7 1 , 132
Py Jean-Louis 181

282
Scanlon P . M . 82
Schafft G.E. 2 0 6

Q u i n n R o b e r t E. 172

Schein Edgar 154
Scheltinga T . A . M . 1 7 2 - 1 7 4

Raab Joerg 282

Scherger M . E . 7 1 , 144

Radcliffe-Brown A l f r e d 2 0 2

S c h m i d t W i l h e l m 202

R a d o m y s k i A d a m 145

Schreiber H a n n a 25, 33, 45, 56, 60, 63, 67,

Ratzel F r i e d r i c h 202

136, 143, 153, 173, 2 0 2 , 227, 3 0 1 , 308,

Ray L. 46

317-319

R a y m e n t S. 272

Schulz R i c h a r d H . 76, 193

Rees W i l l i a m 35

Schumacher F r a n k 2 1

Reese T i m o t h y 83

Schwartz T.P. 167, 168

Reeves Julie 2 1 , 2 2

Scoville T . W . 222

R e i n h a r t W . H . 80

Scowcroft B r e n t 296

Reischauer E d w i n O. 2 1 6

Scully M . 67

Renzi F. 283

Segal D . R . 72, 152, 169

Rentsch J.R. 8 1

Selmeski B r i a n 2 4 2 - 2 4 4

Resek C. 207

Sen A . 2 2 6

Ricks T o m 287

Sepp Kalev I . 270, 2 7 2

Riedel S.L. 84

Serrato M . 2 4 1

�352

Indeks osob

Seybolt T . 59

S u c h m a n E d w a r d A . 167

Seyer A . 46

S u ł e k M i r o s ł a w 33, 37

Shamir Boas 147, 148, 160, 179

Sun T z u (Sun-Tzy) 89, 91

Shanker T . 273

Swidler A . 58

Sheehan M . 72, 75

Symonides Janusz 26

Sheffield Fred D . 167

Szyjko Cezary T . 43

Siebold G. 152
Sieczkowski T . 205

S liwa M a r t a 38

S i k o r s k i C z e s ł a w 161

S liwka E. 45

ń

ń

Silver M . 169
Simons A n n a 237, 2 8 1 , 283
Sims C. 81
Sinńczuch M a r c i n 185
Skelton Ike 232
S ł o j e w s k a A n n a 149
Smandych R. 60
S m i t h D o n 9 1 , 222, 233, 235
S m i t h H . 190
S m i t h M . Brewster 167
S m i t h M . L . R . 256, 289
S m i t h R u p e r t 73, 133
S m i t h Steve 20, 33, 6 1 , 2 9 4
Smolarek M i r o s ł a w 184
Snyder Jack 62, 64
Sobol E w a 93
Sochacki Ł u k a s z 244, 248
Soeters J. Joseph 17, 147, 148, 153, 1 5 5 - 1 6 0 ,
162, 164, 166, 1 7 1 , 188, 189
Sofue T . 208
Sokala P a w e ł 64
Solarz A n n a 25
Spencer J. 203
Spicer E . H . 209
Spinden H e r b e r t 2 0 4
Spivak Gayatri C h a k r a v o r t y 2 0 1
Springer N . 74
Stanton J. 235

Tajfel H e n r i 182
T a l k o - H r y n c e w i c z J u l i a n 203
T e m p l e r Gerald 67, 258, 2 6 1 , 262, 288
Terlecka M . 203
T h a t c h e r Margaret 148
T h o m a s D . A . 179
T h o m a s G . M . 35
T h o m p s o n Robert 225, 2 6 6 - 2 6 8
T h u K . 112
Tiffin Helen 201
Toffler A l v i n 20, 78
Toffler H e i d i 20, 78
Tokarska-Bakir Joanna 30
T o m f o r d e M a r e n 242
T o m l i n s o n J. 2 1
Toynbee A r n o l d 20
T r e m b e c k i Jacek 1 1 , 92, 93
Tresch T.S. 197
T r i n q u i e r Roger 253, 2 6 6
T r u m a n H a r r y 169
T u c k e r D a v i d 2 8 1 , 283
Tucker R.W. 256
T u k i d y d e s 68
T u r n e r J.C. 182
T y l o r E d w a r d B u r n e t t 3 1 , 202
Tyszkiewicz A n d r z e j 93

Starn O . 208
Starr Shirley A . 167

U c k o D a v i d 256, 257

Staszczak Z o f i a 119

U l l m a n H . K . 76

Steblik Jakub 244, 248

U s a m a i b n L a d i n (Osama b i n Laden, Osama

Steinmetz George 46, 47

i b n L a d i n ) 35, 5 1 , 258

Stenmark T . E . 8 1
Stetter S. 4 1

V a n D e M a r k B. 226

Stewart R . W . 194

V a n der M e u l e n J. 166

Stocking George W . Jr. 2 0 1 , 202

V a n n e s o n P. 175

S t o ł y h w o K a z i m i e r z 202

Vego M i l a n 231

Stouffer Samuel 152, 167

Verweij M a r k 21

Strachan H e w 175, 260

Villamizar A . 81

S t r i k T o n 173

V i n c e n t J. 2 0 4

S t r z a ł k o J. 203

V o w e l s C. 8 1

�353

Indeks osob

W a c h o w i c z M a r i u s z 154, 155, 163, 164, 176,
180, 182

W o ł e j s z o J a r o s ł a w 92, 133
W o n g L. 271

W a d e J.P. 76

W o o d F r a n k R. 155

W a d s w o r t h L . A . 80

W o r c h e l Stephen 182

W a g n e r J.G. 175

Wońzniak M a r t a 1 1 , 301

W a l k e r R.B.J. 2 1

W r i g h t R. 258

W a l k i n E. 228

W r i g h t Susan 5 5 - 5 7

W a l t z K e n n e t h 45

Wrńoblewski F i l i p 244, 248

W a l u c h K a z i m i e r z 22

W u n d e r l e W i l l i a m 83, 1 1 2 - 1 1 5 , 247

W a r d Colleen 124

W u r z e l J.S. 121

W a r d e n J o h n I I I 78
Waszczykowski W i t o l d 274

X i n t i a n Y u 21

Weaver T . 2 0 4
W e b e r M a x 158
W e i g l e y R. 270
W e i n b e r g e r Caspar 2 3 2
W e n d t A l e x a n d e r 34
Weselinński M i c h a ł 163

Yanaga C h i t o s h i 216
Y a n i k L e m a K . 22
Yar M u h a m m e d K h a n 275
Y a z h o u L i u 77

W e s t m o r e l a n d W . 225
W h i t a k e r B. 246

Z a b o r o w s k i J. 32

W i a t r Jerzy J. 54

Zajac Justyna 60

W i l d e r o m C . P . M . 172

Zajdzik Janusz 93, 142, 147, 1 5 1 , 163, 165,

W i l l a i m e J.-P. 53

185, 196

W i l l b a n k s J . H . 2 2 2 - 2 2 4 , 226

Z a p a ł o w s k i L e s ł a w 93

W i l l i a m s J.A. 72

Z a w a d z k a D a n u t a 122

W i l l i a m s M i c h a e l 2 1 , 22

Z a w a d z k i Jńozef 195

W i l l i a m s Paul D . 268

Z b y l u t M . L . 81

W i l l i a m s R a y m o n d 28

Z d u n i a k A n d r z e j 134

W i l l i a m s R o b i n M . Jr. 167, 168

Z e n d e r o w s k i R a d o s ł a w 22, 27, 50

W i l l i s M . S . 81

Z i ę b a Ryszard 66

W i l s o n T h o m a s W o o d r o w 308

Z i ę t e k A g a t a 2 2 , 27, 29, 3 1 , 63

W i l s o n S. 7 1 , 144

Z i z e k Slavoj 55, 56

W i r t z James 62, 72, 2 6 4

Z y b e r t o w i c z A n d r z e j 38

W o j c i u k A n n a 33, 34, 36
W o l f Eric 2 5 2

Z y c i ń s k i Jozef 38, 39

��Wykaz tabel, rysunków i wykresów

Tabele
T a b e l a 1. Z r ń d ł a w i e d z y o i s l a m i e i w y z n a w c a c h i s l a m u w o p i n i a c h a n k i e t o w a n y c h
o s o b (dane w % )

128

T a b e l a 2 . O p i n i e a n k i e t o w a n y c h o p o z i o m i e i c h w i e d z y o i s l a m i e i jego w y z n a w c a c h
(dane w % )

129

T a b e l a 3. O c e n a w i a r y g o d n o s c i i r z e t e l n o s c i w p r z e k a z a c h m e d i a l n y c h k r e u j a c y c h
o b r a z y i s l a m u i j e g o w y z n a w c o ń w w o p i n i a c h u c z e s t n i k o ń w m i s j i (dane w % )

130

T a b e l a 4 . Przebieg z m i a n d y s p o z y c j i u c z e s t n i k o ń w m i s j i stabilizacyjnej w o b e c i s l a m u
i j e g o w y z n a w c o ń w (dane w % )

131

T a b e l a 5. P o s t u l a t y dotyczace p r o c e s u e d u k a c j i i s z k o l e n i a sensu stricto

139

T a b e l a 6. P a ń s t w a , i n s t y t u c j e w o j s k o w e oraz l i c z b a r e s p o n d e n t ó w b i o r a c y c h u d z i a ł
w b a d a n i u Josepha Soetersa
Tabela

7. W y m i a r y

organizacyjna,

kultury

156
i modele

zastosowane w

badaniach

w o j s k a przez Josepha Soetersa n a p o d s t a w i e

nad

modelow

kultura
Hofstede

i Moskosa

157

T a b e l a 8. K o n f i g u r a c j e k u l t u r o w e wńsrońd w o j s k a

159

T a b e l a 9. R ń z n i c e w e w s k a ń n i k a c h w y m i a r ń w osiaganych przez w o j s k o i organizacje
c y w i l n e z a u w a ż o n e w b a d a n i a c h Soetersa

171

T a b e l a 10. R ń z n i c e w k u l t u r a c h o r g a n i z a c y j n y c h w o j s k a i o r g a n i z a c j i

cywilnych

( m i ę d z y n a r o d o w y c h rzadowych i pozarzadowych)
Tabela

1 1 . Rodzaje

trudnońsci

odczuwanych

przez

173
oficerońw

ze

strony

rńożznych

p o d m i o t ó w (organizacji, grup, s t r u k t u r ) s p o ł e c z n y c h

178

T a b e l a 12. A n t r o p o l o g i a mięedzy do no harm a do some good

243

T a b e l a 13. P o r ń o w n a n i e s ł a b y c h i m o c n y c h s t r o n a r m i i t r a d y c y j n e j i g r u p partyzanc¬
kich

253

T a b e l a 14. W o j s k o w a k u l t u r a o r g a n i z a c y j n a działanń p r z e c i w p a r t y z a n c k i c h

269

�356

Wykaz tabel, rysunków i wykresów

Rysunki
Rysunek

1. P o j ę c i a

występujące

w

anglojęzycznych

publikacjach

nt.

„zwrotu

kulturowego" w wojsku

70

Rysunek 2. Piramida natura - k u l t u r a - osobowosc

85

R y s u n e k 3. P i r a m i d a óswiadomoósci k u l t u r o w e j

113

Rysunek 4. Taksonomia kultury

114

R y s u n e k 5. E m i c - e t i c

120

R y s u n e k 6. Skala w r a ż l i w o s c i m i ę d z y k u l t u r o w e j M i l t o n a B e n n e t t a

122

Rysunek 7. M e c h a n i z m p o w s t a w a n i a stereotypóow

123

R y s u n e k 8. C h a r a k t e r y s t y k a c z y n n i k o ó w d e t e r m i n u j a ę c y c h s t e r e o t y p y i s l a m u i w y z n a w c o ó w i s l a m u w óswiadomoósci u c z e s t n i k ó o w m i s j i stabilizacyjnej w A f g a n i s t a n i e . .

127

R y s u n e k 9. Relacje mieędzy pojęeciami wiaężzaęcymi sięe z k u l t u r a ę o r g a n i z a c y j n a ę

161

R y s u n e k 10. I n d e k s w y m i a r ó o w k u l t u r y organizacyjnej W o j s k a P o l s k i e g o

164

Rysunek

1 1 . U d z i a ł m n i e j s z o s c i r a s o w y c h i e t n i c z n y c h oraz k o b i e t w

korpusie

oficerskim i podoficerskim w a r m i i a m e r y k a ó s k i e j na tle całej populacji U S A w 2008
roku

170

R y s u n e k 12. Czeęstotliwoósóc o d c z u w a n y c h przez oficeróow trudnoósci ze s t r o n y roóżznych
podmiotóow (organizacji, grup, struktur) społecznych
Rysunek

13. Rodzaje

177

trudnoósci d o ó s w i a d c z a n y c h przez

oficeroów

uczestniczaęcych

w m i s j a c h i n n y c h niżz w o j e n n e ze s t r o n y oficeroów z i n n y c h k o n t y n g e n t ó o w
Rysunek

14. O d c z u w a n e

braki

w

zakresie

edukacji

oficeróow

186

uczestniczaęcych

w m i s j a c h i n n y c h niżz w o j e n n e

187

R y s u n e k 15. S t r u k t u r a C O R D S w W i e t n a m i e

223

R y s u n e k 16. S t r u k t u r a Human

234

Terrain

Team

R y s u n e k 17. S c h e m a t o r g a n i z a c y j n y R R C

236

R y s u n e k 18. Relacje m i e d z y k o n c e p c j a m i C C A , Hearts

&amp; Minds

oraz C O I N

263

Wykresy
Wykres
(Oberga)

1. K r z y w a

akulturacji mierzona

poziomem

stresu

według

Lysgaarda
125

�S U M M A R Y

Cross-Cultural Awareness. From Militarization of
Anthropology to Anthropologization of the Military
Making war upon rebellion is messy and slow, like eating soup with a knife.
Thomas E. Lawrence

1

To say that September 11, 2001 shook the modern w o r l d and not only created
a new direction i n American foreign policy and security strategy, but also
introduced changes i n the field of international relations w o u l d be a clichóe. The
impact o f this event has been multidimensional and resulted i n large-scale
engagement o f several dozen countries worldwide i n the definition o f their
respective positions toward New York's unprecedented tragedy. After the
attack, the 'clash o f civilizations' concept gained a new, clearcut meaning and,
according to many, i t is taking place right now. A t the same time, i t has been
found that the West addressed a new type o f conflict i n a conventional manner,
well-known after almost fifty years o f two-sided Cold War competition, as well
as earlier European history. Meanwhile, the new, 2 1 century 'clash of
civilizations' requires an understanding of what civilizations actually consist in,
what unites and divides them, and what helps them endure. A t the beginning,
however, the cultural factor was not even taken into account by the political
elites. I t seemed that Iraq and Afghanistan could be treated conventionally,
making use o f the overwhelming technological, operational and tactical
advantage, as well as superiority i n numbers. Most of the measures taken so
far have failed, however. Experience has shown that dispersed groups o f poorly
armed fighters trained i n 'insurgency' conditions have been gathering strength
following the initial disorganization and inflicting significant damage on the
Western forces, drawing on the support o f local communities, among other
factors. Waging war i n Iraq and Afghanistan soon reminded everyone o f the
s t

1

T h o m a s Lawrence's m o t t o c i t e d by J o h n A . N a g l i n his b o o k e n t i t l e d Learning to Eat Soup

With a Knife. Counterinsurgency Lessons from Malaya and Vietnam, T h e U n i v e r s i t y o f Chicago Press,
Chicago 2 0 0 2 .

�358

Cross-Cultural Awareness — from militarization of anthropology...

prominent words by Thomas Lawrence - i t became as tedious, complicated and
prolonged as eating soup w i t h a knife.
The need to change the methodology i n Iraq and Afghanistan made it
necessary to look into the domains whose involvement i n modern military
operations had been scarce to date: the humanities and social sciences, w i t h
a special focus on cultural anthropology and sociology. The training system was
then reshaped w i t h these science fields i n m i n d across the world's armed forces
- a trend initiated by the U.S. The new cross-cultural awareness concept (CCA)
was to open the path to success i n operations undertaken by the West i n
Central Asia and the Middle East.
The acknowledgment of the fact that Afghanistan might become 'the second
Vietnam' was accompanied by the work on counterinsurgency warfare manuals,
research i n the complexity o f social interrelations, tribal networks and values
professed by various ethnic groups. I t was also decided that anthropologists
specializing i n the region should be employed w i t h i n the military and sent to
assist i n field operations. The launch o f the H u m a n Terrain System started
a heated debate among social researchers on whether cooperating w i t h the army
is ethical. The question o f providing information concerning the researched
groups and the possibility o f making use o f such data by military commanders
was strongly criticized alongside the issue o f endangering the lives and health o f
anthropologists taking part i n the process. Professional accountability
principles were put on the table and claimed to be broken or increasingly
blurred. As a result, many works have been published to counter the ethics,
legitimacy and effectiveness o f cooperation between social scientists and the
military. A t the same time, many articles have praised the new military
operations paradigm, i.e. cross-cultural awareness as the key to success.
Increased interest i n the issue can also be observed i n Poland. This is due to
the fact that i t is impossible to effectively influence the development o f a secure
environment w i t h o u t establishing good relations w i t h the local community and
therefore some basic knowledge concerning its culture, as the experience o f the
Polish troops has shown. During his interview w i t h "Dziennik Gazeta Prawna"
on October 20, 2009, the then chief o f the General Staff o f the Polish A r m e d
Forces, General Franciszek Gagor said: "The Afghans treated ISAF as intruders
due to cultural and behavioral differences, as well as lack o f trust on their part
symbolized by armored vehicles patrolling Afghan villages."
So far, there has been no work presenting a comprehensive description o f
this complex and interdisciplinary issue that w o u l d take into account the
question o f w i n n i n g and opening military structures to cultural issues w i t h i n
the field o f political science. The implications o f the observed cultural t u r n for
the country i n question and for contemporary international relations have not
been raised either. This gap is visible both i n Polish and foreign scientific
literature despite the existence o f a large number of works partially dealing w i t h
the issue, especially i n languages other than Polish. I n Poland, this has only
recently emerged as a research subject. The aim o f this dissertation is to fill that

�Summary

359

gap and present the features o f the cultural t u r n i n international relations,
taking as an example the concept o f cross-cultural awareness i n multinational
military operations. The term 'cultural t u r n ' is understood as an 'inflated' need
for knowledge concerning human cultural diversity and its impact on relations
between individuals, countries, cultures and civilizations, as well as the
tendency to put a greater emphasis on the cultural factor i n international
relations research.
The concept o f cross-cultural awareness presented here may be used as
a new analytical and research tool adopted from social science and the
humanities by military science. This approach has been growing i n attractiveness i n view o f the radical changes taking place i n international relations as
a whole. To provide a reliable analysis o f these changes, we must look at the
cultural factor as a new approach adopted by political science e.g. i n the course
of post-colonial studies, via armed conflict anthropology, cross-cultural
communication or international cultural relations. The 'anthropologization' o f
the contemporary discourse concerning international relations is illustrated i n
the dissertation w i t h the use o f the cultural t u r n concept, alluding to the shift
experienced i n the most brutal domain o f these relations: war, conflict and
military operations - all paid w i t h human life. Precisely, this domain takes the
form o f a lens focusing such questions as the degree to which the cultural t u r n
contributes to a permanent change i n the nature o f international relations.
A l t h o u g h several components o f the International Security Assistance Force
(ISAF) have already been w i t h d r a w n from Afghanistan, i t is beyond doubt that
the lengthy-by-all-means lesson w i l l make the decision-making process
concerning participation i n foreign military operations (regardless o f whether
it is Afghanistan, Libya, Chad, Congo or Bosnia and Herzegovina) take into
account the knowledge provided by cross-cultural awareness providers, i.e.
anthropologists, sociologists, cross-cultural psychologists, linguists and religious researchers.
The direct impulse for taking this issue as the subject o f my scientific
research came w i t h my participation i n Multi-National Experiment 6 i n
2009-2010 to which I was invited by the Ministry o f Culture and National
Heritage and by the General Staff o f the Polish A r m e d Forces. The aim o f the
project was to establish the concept o f cross-cultural awareness i n N A T O allied
operations. The possibility o f confronting the vast literature on the subject w i t h
the process o f m u l t i - n a t i o n a l experimentation i n practical terms, and
consultations w i t h international military and scientific circles have influenced
the final shape and content o f this dissertation. A t the same time, the outcome
went far beyond the experiment itself, illustrating the issue i n contexts omitted
or merely hinted by i t .
This dissertation was written w i t h three distinct categories o f recipients i n
mind: international relations (IR) researchers looking for additional answers to
IR dynamics i n culture, anthropologists taking part i n the discussions
concerning their role i n shaping foreign affairs policies and international

�360

Cross-Cultural Awareness — from militarization of anthropology...

relations, as well as military representatives interested i n culture and its impact
on the effectiveness o f the undertaken operations w i t h i n the realm o f various
types o f difficult military operations. Although some parts o f this dissertation
may seem interesting for each of these groups, this does not imply that they w i l l
find here a set o f fully satisfactory theses and statements or answers to all their
questions or doubts related to the use o f culture as a tool i n contemporary
international relations (regardless o f the intentions accompanying this 'use').
During my discussions w i t h the representatives o f all the three groups o f
recipients w i t h respect to particular fragments o f t h i s dissertation, I understood
that taking up this subject is equivalent to stumbling into a morass i n scientific
terms, the morass being culture when politicized, militarized or operationalized
in different fields o f today's international and cross-cultural relations. I was able
to confront the civil and military views on the subject thanks to m y
participation i n numerous conferences and workshops organized i n Poland
and abroad, meetings w i t h soldiers during vocational training courses for
officers at the National Defense Academy o f Warsaw, courses organized by the
Military Training Center for Peace Support Operations i n Kielce (currently
Center for the Preparation for Foreign Missions) and sessions for the
participants o f post-graduate 'Cross-Cultural Communication i n the field o f
International Security' studies organized i n cooperation w i t h the University
of Warsaw (International Relations Institute o f the Faculty o f Journalism
and Political Science) and the National Defense Academy (Management and
Command Department) i n 2011. A t the same time, I was deeply convinced that
the controversy o f the issue makes i t the more i n need o f an interdisciplinary
approach (although marked by many obstacles) and an attempt at expanding
the topics for discussion is imperative especially i n Poland. As a result, I decided
not to 'wave the white flag' and continue my research on the subject. The
outcome o f my efforts can be evaluated by the Reader alone.
The goal o f Chapter I entitled Cultural Turn in International Relations is to
present the problems related to defining culture and the cultural t u r n i n the
context o f international relations and to point to the implications and
challenges coming from the introduction o f a cultural perspective into IR
research. I n the subsequent parts o f the chapter, the heralds o f cultural t u r n are
considered based on IR theories forecasting the return o f culture into this field
of study.
A review o f the discussed issues leads to the conclusion that, throughout
the chapter, the term 'cultural t u r n ' is treated as a determinant and background
of the changes i n the way contemporary military conflicts and military
operations are perceived, especially i n the case o f multinational initiatives.
The rise o f the cross-cultural awareness concept was possible precisely because
such a cultural t u r n took place.
Chapter I I presents the cultural turn in the modern military. Using the term
'cultural turn', as defined i n Chapter I , I try to determine the way i n which i t
may be applied i n an attempt at grasping the changes today's armed forces are

�Summary

361

undergoing. Such changes are obviously multi-directional and multi-dimensional, but the main focus o f the chapter is to determine the point at which the
impact o f culture on the functioning o f the military was first noticed, as well as
persons w h o became the architects ofthe cultural t u r n i n this environment. The
chapter is also aimed at determining the practical aspects o f the observed
cultural turn i n the field.
Chapter I I I discusses the concept of cross-cultural awareness in multinational
armed forces operations. The subject is presented i n the light o f works on cross-cultural awareness undertaken as part o f the Multi-National Experiment
(MNE) initiated by the United States Joint Forces Command (USJFCOM).
M N E 6 encompassed 22 countries and N A T O . The European U n i o n and the
United Nations, as well as other international organizations were invited as
observers. 11 objectives were implemented as part o f M N E 6, including
objective 4.3.: 'develop an improved ability for coalition forces and partners to
promote cross-cultural awareness o f the operational environment i n order
to contribute to a shared situational understanding'. The research problem o f
M N E 6 was related to the ability o f coalition forces to generate joint situational
awareness by establishing procedures and mechanisms for information
exchange, efforts synchronization and achieving operational progress i n
cooperation w i t h international organizations and other players o f the
operational environment, by fighting irregular threats and other non-cooperating entities. The chapter presents the main assumptions, structure and results
of the experiment. I t is concluded by considerations related to the possibility o f
implementing cross-cultural awareness i n the educational and training systems
of the Polish A r m e d Forces. The principal aim here is to answer the question o f
whether the knowledge o f culture alone suggests ready-made solutions for
practical implementation w i t h i n the armed forces. W h a t else is needed to
ensure the effectiveness, or 'operationalization' o f this knowledge?
Chapter IV, entitled Military organization culture - the foundations of cross-cultural awareness in multinational armed forces, indicates that cross-cultural
awareness is not concerned solely w i t h the relations w i t h local inhabitants. The
internal cultural diversity o f the coalition/allied forces, which often inhibits the
effectiveness o f military operations (to be blamed on multinational contingents), is equally important. For this reason, the dissertation also discusses the
organizational culture of the armed forces, its national variants and influence on
civil and military cooperation. Touching upon the issue o f military culture
required that the results o f comparative studies conducted by Dutch researchers
(e.g. Joseph Soeters) be presented to investigate the impact o f cultural diversity
w i t h i n multinational armed forces on joint operations conducted i n unrest or
armed conflict areas.
The aim o f the chapter was to describe the organizational culture o f the
armed forces at the national and international levels and compare i t w i t h civil
organizational structures to assess its influence on the effectiveness o f

�362

Cross-Cultural Awareness — from militarization of anthropology...

multinational operations, i.e. operations conducted by civil-military forces from
more than t w o countries.
Chapter V ponders the relation between the militarization of anthropology and
'counter-counterinsurgency' anthropology, focusing on the acquisition o f cultural
knowledge by the state and the armed forces. The chapter presents the main
points o f dispute over the H u m a n Terrain System. I n this context, various types
of tension concerning the roles to be adopted by the anthropologist are
discussed: the role o f an objective researcher, representative o f his/her
own culture, representative o f a specific profession/professional organization
culture, e.g. an anthropological society etc. Anthropology, as a science designed
for leading the discourse on the cultural diversity o f human beings, shaped by
the 'fieldwork fetish', is discussed i n terms o f influence i t exerts on the foreign
policies adopted by countries and, consequently, on international relations. This
influence is illustrated by the U.S. policy toward Japan and Vietnam.
Chapter V I , entitled Anthropologization of the military and military operations,
discusses the concept o f 'winning the hearts and minds' and population-centric operations. The above terms are presented i n the context o f the
refreshed scheme o f counterinsurgency operations (COIN). Instead o f focusing
on the opponent, such actions concentrate on local inhabitants whose support
for one or the other side o f the conflict largely affects the outcome o f the
operation. The knowledge and respect of, as well as abiding by the cultural
background, values, customs and traditions governing the behavior o f local
communities are therefore central to the armed forces fighting the insurgents
and play an important part i n the C O I N strategy. The chapter also presents the
interrelations between the concept o f cross-cultural awareness, C O I N operations and the concept o f ' w i n n i n g the hearts and minds', based on the example
of Iraq and Afghanistan operations.
Final considerations provide a summary o f the dissertation and constitute
an attempt at answering the following questions: 1) H o w does the West cope
w i t h the idea o f equality o f cultures i n a culturally diverse world?; 2) W h a t is
the future o f the cultural turn?; 3) Is the concept o f cross-cultural awareness
appropriate and sufficient to solve the problems faced by multinational armed
forces today?; 4) Can the concept o f cross-cultural awareness serve as a golden
mean between the 'culture-fobia' o f the past and the 'culture-centrism' o f the
present?
Cross-cultural awareness was analyzed w i t h an interdisciplinary approach,
which made i t possible to combine various research methods typical o f social
sciences and the humanities, including political science and international
relations, studies on security, defense as well as ethnology. The primary goal o f
this dissertation was to provide a comprehensive, holistic view o f the
complexity o f cross-cultural awareness bordering on the domains o f each o f
these sciences.
Naturally, cross-cultural awareness functions as a correlate o f other, well-established terms and concepts, such as national culture, strategic culture,

�Summary

363

military culture, security culture, cultural security and cross-cultural education,
cross-cultural competence, cross-cultural dialogue or cultural heritage. The
concept o f cross-cultural awareness is therefore a phenomenon concerned w i t h
a series o f different scientific disciplines, such as anthropology, sociology,
political science, pedagogy, security studies, strategic studies, international
relations, cross-cultural psychology, international law etc.
I tried to provide an impartial (if possible) presentation o f the dilemmas and
challenges posed by the return o f culture into international relations at various
levels: intergovernmental, interorganizational and interindividual. I n view o f
the cultural turn encountered i n this field, I decided to analyze various
viewpoints on the matter presented by political scientists, politicians, social
scientists, anthropologists, sociologists, cross-cultural psychologists, military
theorists and practitioners. The adopted holistic approach to cross-cultural
awareness reflects my conviction that only an interdisciplinary study can be
effective i n this case, however difficult to conduct. Such a study should form
part o f a larger and more in-depth research project and I hope that this
dissertation w i l l encourage other researchers to take up the subject or continue
theoretical and practical activity i n this area.
Thus, before we start reading a book, i t is w o r t h asking ourselves how much
depends on the cultural factor. The answer, as i t seems, w i l l depend on the
person to which the question is addressed. I t is highly probable that a soldier
(even today) w o u l d say that not much, an anthropologist w o u l d insist that a lot
while a political scientist or international relations specialist w o u l d say i t
depends. The latter view is the most familiar to me personally as i t tries to look
at the cultural sphere i n the context o f international relations where culture
may be the deciding factor, as well as other areas i n which i t is o f background
importance. I n view o f the subject o f the dissertation, cross-cultural awareness
is naturally put i n the foreground. I t is, however, always accompanied by
various considerations concerning pitfalls, challenges and threats deriving from
its absolutization.
A t the same time, i t is to be hoped that the various points o f view and
diverging theoretical directions w i t h i n the above-mentioned scientific fields
have been successfully presented on the subsequent pages. As an outsider w i t h
respect to military science and an insider i n the field o f humanities, I decided to
focus on the importance o f the undertaken subject for the 'ordinary'
participants o f global international processes: soldiers w h o w o u l d never have
decided to ' v i s i t ' Afghanistan i f i t were not for state decisions, and
anthropologists w h o are currently being summoned to support military actions
and often expected to be at least available on the 'anthropological hotline', i f n o t
engaged directly i n the operations. This is due to the fact that the dynamics o f
today's international relations is very often shaped by those w h o were merely
passive observers u n t i l recently. The cultural t u r n caused a radical change i n
their position.

�364

Cross-Cultural Awareness — from militarization of anthropology...

International relations have been 'culturalized' and culture has been
politicized. Politicized culture becomes an instrument used to exercise power,
create and take control over identity-driven human aspirations. The militarization of culture is also clearly visible by now. W i t h today's army transformations and changes i n alliance and coalition forming, culture is used for
utilitarian purposes, i.e. to increase mission efficiency and the chances o f
defeating the enemy (and not understanding the Other). These t w o processes
lead to a t h i r d phenomenon - the operationalization o f culture by means o f
which culture becomes a tool, a 2 1 century weapon, deficient and adjusted to
specific purposes. The above three processes produce parallel changes i n the
reactions to their very existence: the hitherto culture-free domains are
culturalized or, to use a more legitimate term deriving from historical sources
- anthropologized. Thus, we are dealing w i t h the culturalization or anthropologization o f the military as we see i t today and o f the policies undertaken by
certain countries as a result o f such a state o f affairs.
s t

Is there a differentiating factor between these processes? Probably not i n the
practical sense as both the politicization o f culture and the anthropologization
of politics are task-oriented. Nevertheless, culture can very well function on its
own, w i t h o u t international relations. On the other hand, the latter cannot
function w i t h o u t the former. W i t h o u t culture, international relations are forced
to present a fragmentary, 'shredded' vision o f the world. Culture w i l l function
perfectly w i t h o u t the military. The same does not apply to the military. I t w i l l be
functional o f course, but i t w i l l be imperfect, handicapped, taken out o f the
dynamic social context both nationally and on foreign missions.
Both cases point to the only solution at hand: adopting the cultural
approach. I f not out o f liking, at least out o f common sense. Even such
a relationship may result very fruitful, shaping cross-culturally aware
politicians, scientists and soldiers, as well as other individuals living i n
a difficult, complicated but extremely interesting and culture-conscious world.
Tłum. Karolina Bros

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6238" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6218">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/ce7861fc6542f41333d6e02f8a463d15.pdf</src>
        <authentication>60d56a93ec60bbe3b897d9f016167ba5</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="1">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="174">
                  <text>Książki</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74261">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6643</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74262">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74263">
                <text>2017</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74264">
                <text>UNESCO</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="74265">
                <text>cultural heritage</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74266">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:6211</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74267">
                <text>Intangible cultural heritage: safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China. Part 1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74268">
                <text>258 s.; il.color.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74269">
                <text>Schreiber, Hanna (ed.)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74270">
                <text>ang</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74271">
                <text>National Heritage Board of Poland</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74272">
                <text>książka</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74273">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74274">
                <text>Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China

INTANGIBLE
CULTURAL
HERITAGE
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention
through the Prism of Sustainable Development

�Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China

INTANGIBLE
CULTURAL
HERITAGE
edited by Hanna Schreiber

10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention
through the Prism of Sustainable Development

�Title
Intangible Cultural Heritage: Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China.
The 10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 Convention through the Prism of Sustainable Development.
Scientific and substantive editor
Hanna Schreiber
Principal reviewer
Andrzej Rottermund
Language editing
Tomasz Wiśniewski
Translation
LIDEX
Mechanical editing
Aleksandra Zych
Proof-reading
Tomasz Wiśniewski, Aleksandra Zych, Hanna Schreiber
Layout, cover design and typesetting
Magdalena Piotrowska-Kloc, Printomato
© 2017 National Heritage Board of Poland
ul. Kopernika 36/40,
00-924 Warszawa
ISBN 978-83-63260-95-8
Printed by
Łódzkie Zakłady Graficzne

The views expressed in the articles published in this volume are those of the authors and do not necessarily
represent the views of the institutions they work for, neither the National Heritage Board of Poland nor the Polish
Ministry of Culture and National Heritage.

�FOREWORDS
Intangible cultural heritage at the heart of sustainable development . . . 12
Timothy Curtis

Foreword . . . 16
Magdalena Gawin

Opening speech . . . 20
Chen Fafen

The National Heritage Board of Poland in the process of implementing
the provisions of the 2003 UNESCO Convention for the Safeguarding
of the Intangible Cultural Heritage . . . 26
Małgorzata Rozbicka

Introductory speech made during the opening of the 1st China – Central
and Eastern European Countries Expert-Level Forum on the Safeguarding
of Intangible Cultural Heritage . . . 34
Leszek Zegzda

Kraków and its heritage in the European context . . . 40
Jacek Purchla

�4

INTRODUCTORY PAPERS
Intangible cultural heritage safeguarding:
a global campaign and its practice in China . . . 52
An Deming

Implementation of the 2003 UNESCO Convention for the Safeguarding
of the Intangible Cultural Heritage – the Polish experience . . . 68
Jan Adamowski

PART 1. ICH AND GOOD PRACTICES OF ITS SAFEGUARDING
Croatia’s intangible cultural heritage safeguarding policies and practice.
The implementation of the UNESCO 2003 Convention for the Safeguarding
of the Intangible Cultural Heritage in Croatia . . . 86
Mirela Hrovatin, Martina Šimunković

Safeguarding intangible cultural heritage in Latvia:
insights into the contribution of NGOs . . . 100
Gita Lancere, Anita Vaivade

Intangible cultural heritage in Lithuania . . . 112
Vida Šatkauskienė, Loreta Sungailienė, Skirmantė Ramoškaitė

Implementation of the Convention for the Safeguarding
of the Intangible Cultural Heritage in Hungary . . . 128
Eszter Csonka-Takács, Vanda Illés

�5

PART 2. ICH AND THE EXAMINATION AND DOCUMENTATION
OF PHENOMENA
The strategy of safeguarding the intangible cultural heritage
in the Czech Republic . . . 142
Martin Šimša

Estonian inventory of intangible cultural heritage.
The case of cross-trees . . . 154
Marju Kõivupuu

Intangible cultural heritage of Albania and the challenges in creating
the National Inventory and the list of phenomena and elements . . . 166
Silva Breshani, Arta Dollani

Ambiguity in the system of safeguarding intangible cultural heritage
in the Republic of Macedonia . . . 184
Velika Stojkova Serafimovska, Ivona Opetčeska Tatarčevska

The implementation of the UNESCO Convention for the Safeguarding of the Intangible
Cultural Heritage in the Republic of Serbia: documentation of the National Register
of Intangible Cultural Heritage at the Ethnographic Museum in Belgrade . . . 198
Danijela Filipović

Safeguarding intangible cultural heritage in Bosnia and Herzegovina . . . 214
Milica Kotur

Implementation of the Convention for the Safeguarding
of the Intangible Cultural Heritage in Slovakia . . . 226
Eva Ryšavá-Záhumenská

�6

Safeguarding intangible cultural heritage in Bulgaria . . . 238
Albena Georgieva

Documentation as a form of safeguarding of the intangible
cultural heritage in China: practice and experience . . . 254
Deng Xuechen

PART 3. CREATING THE ICH SAFEGUARDING SYSTEM
– CURRENT CHALLENGES AND SOLUTIONS
The intangible cultural heritage of Romania:
current situation and future directions . . . 262
Marta Nedelcu

The intangible cultural heritage of Slovenia
and the activities of the Coordinator . . . 274
Nena Židov

Networks of intangible cultural heritage experts in Hungary . . . 286
Eszter Csonka-Takács

Intangible cultural heritage in the system of cultural heritage
protection in Poland . . . 292
Katarzyna Zalasińska

What do we mean when we say ICH?
Or does the Galičnik wedding constitute ‘intangible cultural heritage’? . . . 300
Ivona Opetčeska Tatarčevska

�7

‘World is sacred’ worldview as an element of intangible cultural heritage
in the modern world . . . 306
Vida Šatkauskienė

Safeguarding and transmission of intangible cultural heritage –
the case of Surova in a museum context . . . 318
Iglika Mishkova

The Association of Folk Artists and its activities for the safeguarding
of intangible cultural heritage in Poland . . . 336
Waldemar Majcher, Paweł Onochin, Katarzyna Smyk

PART 4. ICH AND SUSTAINABLE DEVELOPMENT
Lists of intangible cultural heritage:
the beginning or the end of sustainability? . . . 352
Eva Románková-Kuminková

Intangible cultural heritage and sustainable development:
case study of Suiti cultural space in Latvia . . . 370
Anita Vaivade

Vernacular religion as an element of intangible heritage
in terms of sustainable development . . . 380
Katarzyna Smyk

Importance of inter-institutional cooperation for ICH safeguarding
and sustainable development. The case of dry stone building . . . 398
Mirela Hrovatin

�8

Securing the future of intangible cultural heritage in Romania
in a sustainable way: benefits and subsequent risks . . . 412
Adina Hulubaş

Discontinuation in transmission – threats and questions.
The case study of Glasoechko singing in the Republic of Macedonia . . . 422
Velika Stojkova Serafimovska

SUMMARY
Ten remarks on the 10th anniversary of entry into force
of the 2003 UNESCO Convention for the Safeguarding
of the Intangible Cultural Heritage . . . 434
Hanna Schreiber

Acknowledgements . . . 472
Hanna Schreiber

�FOREWORDS

�12

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Intangible cultural heritage
at the heart of sustainable
development
Timothy Curtis*

*

Chief of the Intangible Cultural Heritage Section, Culture Sector, UNESCO Secretary of the 2003 Convention for the
Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage.

�Forewords

In 2003, the adoption of the Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage
has shaped a new global understanding of heritage, beyond monuments, beyond artefacts,
to include living heritage, recognising this as a force of innovation, social transformation and
sustainable development. Within this new normative instrument, a radically new approach to the
safeguarding of the living dimension of heritage has been promoted, putting communities and
peoples first, as custodians and as bearers of cultural expressions.
A similar spirit has inspired the elaboration of the 2030 Agenda for Sustainable Development,
agreed in 2015 by the United Nations Member States. For the first time at the global level, culture,
and in particular cultural heritage and diversity are recognised as drivers and enablers of an inclusive
and human-centred approach to development. Heritage, including intangible cultural heritage, is
indeed at the centre of the most pressing challenges facing humanity. Leveraging living heritage for
sustainable development can help communities build more tolerant and more inclusive societies.
In this context, the 2003 Convention can play an important role in the implementation of the
2030 Agenda for Sustainable Development, as a tool for realising the potential of intangible
cultural heritage for environmental sustainability, inclusive social and economic development,
as well as peacebuilding. At its sixth session in May-June 2016, the General Assembly of States
Parties to the 2003 Convention adopted a new Chapter VI of Operational Directives dedicated
to the safeguarding of intangible cultural heritage and sustainable development at national
level. These new Operational Directives encourage States and communities to see living heritage
as a wellspring of solutions to eradicate poverty and hunger, to create decent and green jobs

13

�14

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Timothy Curtis, 2016, © UNESCO.

�in the cultural sector, in arts and crafts, in music and many other fields. By placing emphasis on the
importance of traditional knowledge systems for identifying ways of living together and using
resources sustainably, they reaffirm UNESCO’s firm conviction that living heritage is at the heart of
contemporary issues facing our societies. Furthermore, they demonstrate how the international
community is increasingly aware of the true potential of intangible cultural heritage for tackling
current development challenges and those that can be anticipated in the future.
In this endeavour, international and regional cooperation – one of the key purposes of the 2003
Convention – is of tremendous importance. Driven by a fast economic growth in the past two
decades, Central and Eastern European countries, as well as China, face comparable challenges
in safeguarding the diversity and ensuring the viability of their living heritage. Globalization and
an unprecedented urban growth bring out new challenges for the future of our societies in
better living together. Against this backdrop, efforts to safeguard intangible cultural heritage
are increasingly considered as important to support communities not only in safeguarding their
practices and values that define their lifestyles but also in promoting respect for other cultural
traditions and lifestyles.
However, this enhanced awareness among decision-makers, experts and communities is not
yet sufficient. I am therefore very pleased to see the initiative of the Ministry of Culture and the
National Intangible Cultural Heritage Board of Poland to convene a wide range of experts from
Central and Eastern Europe and China to share good and effective practices in the safeguarding
of living traditions. It fully demonstrates how urgent and useful it is to identify and safeguard
the many cultural practices and knowledge that we have been elaborating over our history, and
that are still relevant to many of our present challenges. It also highlights the commitment of the
international community in ensuring that heritage’s full potential is mobilised, thereby advancing
the well-being of societies and human progress, and it is my hope that it will serve as a source
of inspiration for many other stakeholders worldwide.

�16

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Foreword
Magdalena Gawin*

*

Under-secretary of State at the Ministry of Culture and National Heritage (Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego),
Warsaw, Poland, professor.

�Forewords

The First China – Central and Eastern European Countries Expert-Level Forum on the Safeguarding
of Intangible Cultural Heritage is a wonderful continuation of the partnership and cooperation
between China and 16 countries of Central and Eastern Europe initiated in Warsaw, Poland, and
which has been maintained for more than four years now. I am glad that culture and intangible
cultural heritage play such a significant role in many of the obvious areas of the cooperation, such
as the economy, diplomacy, or infrastructure investments.
That is because it is precisely this area of the heritage of mankind with all of its otherness and
diversity that allows us to draw deep connections between places even as far afield – at first glance
– as Asia and Europe or China and the countries of our region. Irrespective of the above-mentioned differences, all of us draw from the traditions, knowledge and skills of the past generations
equally. It is culture and the heritage it creates that build our identity and sense of community –
the great, human, European, Asian, or national ones, but also the small, regional, local and familial
ones. In important and everyday moments, it is precisely intangible heritage that allows us to
answer the basic questions of who we are, where we come from, where we are headed and what
for, as well as what values are important to us. It is also culture that allows us to recognise the same
invaluable process that has created civilisation for centuries and millennia in other human beings
– irrespective of their origin and identity. Culture teaches us the respect for our own culture and
achievements, but also for the different paths and achievements of our neighbours, often as far
afield and seemingly distant as China.

17

�18

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Professor Magdalena Gawin, 2016. Photo by Monika Szalek.

�Forewords

St John Paul II, one of the greatest Poles, and at the same time one of the most brilliant thinkers
of the 20th century, wrote:
What is culture? Culture is the expression of man. It is an affirmation of humanity. It is created by man –
and it is through culture that man is created. He creates himself through the inner effort of the spirit: the
thought, the will and the heart. And at the same time, man creates culture together with others. Culture
is an expression of interpersonal communication, joint thinking and joint action of humans. It is created
in service of the common good – and it becomes a basic right of human communities.1

Today, these words seem to be the most accurate description of the role which intangible
heritage plays in the life of societies. It is the heritage that, by permeating all layers of culture
– from traditional, folk culture to popular culture to high, classical or modern culture – consolidates and co-creates it, and helps to appreciate the role of community in all meanings and scopes
of this word. Owing to legal instruments such as the UNESCO Convention for the Safeguarding
of the Intangible Cultural Heritage, since 2003 we have had international mechanisms that make
it possible to safeguard elements of the heritage for future generations, as well as promote its
diversity all over the world.
Over the course of three days, the experts and representatives of seventeen countries who
gathered at the First China – Central and Eastern European Countries Forum shared their experiences with regard to safeguarding, supporting, and developing activities that promote and disseminate intangible heritage. This exchange of practices, culminating in this exceptional publication,
will enable all of us not only to make greater use of the potential for growth that lies in understanding and making use of the wealth of our common experiences than we did before, but first
and foremost sensitise the governments and influential bodies of our countries to the significance
of safeguarding and supporting – also financially – the intangible heritage of our nations and local
communities for contemporary times.

1

Fragment of a speech presented to the youth gathered at Wzgórze Lecha (Lech’s Hill) in Gniezno on 3 June 1979.

19

�20

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Opening speech
Chen Fafen*

*

Deputy Director of the Bureau for External Cultural Relations, Ministry of Culture, People’s Republic of China.

�Forewords

Distinguished Ministers,
Experts, scholars,
Ladies and gentlemen!

The first ‘China-Central and Eastern Europe Intangible Cultural Heritage Protection Experts Forum’,
jointly prepared by the Ministry of Culture of the People’s Republic of China and the Ministry
of Culture and National Heritage of the Republic of Poland is opening today in the Cultural Capital
of Europe – Kraków. First, I would like to extend my warm welcome to officials and experts from
China and 16 Central and Eastern European countries on behalf of the Ministry of Culture of the
People’s Republic of China. Moreover, I would like to express my sincere gratitude to the organisers from Poland for all they have done to ensure the success of the forum.
Culture is the spirit and soul of a country and a nationality. The level of cultural development
plays a decisive role in the degree of civilisation, comprehensive power, and international competitiveness of countries and nationalities. At the same time, intangible culture plays an essential
role and has a significant impact on the cultural life of people. As modernisation and globalisation
accelerate, inherent cultural ecology and cultural space are put under huge pressure. Intangible
culture has received an unprecedented blow.
According to the consensus reached by state leaders, including the ministers of culture from
China and Poland during the third meeting of Central China and Eastern European Countries

21

�22

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Cross-cultural encounter. Mr Chen Fafen and the Chinese delegation meeting the Lajkonik from Kraków,
October 2016. Photo by Paweł Kobek, © National Heritage Board of Poland.

�Forewords

in Beijing in February 2015, the Ministry of Culture of the People’s Republic of China and the Ministry
of Culture and National Heritage of the Republic of Poland jointly held the forum obliged to pave
the way for stimulating international research and communication in terms of safeguarding intangible cultural heritage, boosting international cooperation among institutions and experts from
the intangible cultural heritage sector in all countries, setting the concept consensus for China and
Central and Eastern European Countries to expand communication and cooperation, and gradually
laying the firm foundation for the public opinion consensus. We are hoping that the experts and
scholars from culture sectors in China and 16 Central and Eastern European Countries will make
full use of the discussions and exchange their views on the issues in the current environment for
intangible cultural heritage safeguarding.
China is an ancient civilisation; a country with a long history. The Chinese people have created
a wide range of profound and kaleidoscopic cultural heritage over the course of history. It has
fully embodied their extraordinary imagination and creativity. As a key part of the rich traditional
culture of China, intangible cultural heritage is the intuitive witness of the evolution of the Chinese
civilisation, as well as the inexhaustible driving force behind its sustainable development.
The Kunqu opera was selected as the Masterpiece of the Oral and Intangible Heritage of Humanity
by the United Nations Educational, Scientific and Cultural Organization (UNESCO) in 2001. The
intangible cultural heritage safeguarding guided and driven by the Chinese government has been
carried out for 15 years ever since then. Cultural authorities in all levels and areas have been sparing
no efforts so that China could make great progress in intangible cultural heritage safeguarding
thanks to the concern of the Chinese government. Especially when China’s first law – the Law of
the People’s Republic of China on intangible cultural heritage protection – was enacted in 2011,
it has accelerated the progress of China’s intangible cultural heritage safeguarding, and strengthened the awareness of its entire society about intangible cultural heritage, and furthermore, significantly improved China’s global influence. China’s intangible cultural heritage safeguarding has
thus been on the track of the exemplary legislative cycle. In August 2004, the Chinese Government joined the UNESCO Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage. This
means that modern China, together with its uninterrupted 5000-year-old tradition will continue to
progress and perfect the safeguarding of its intangible cultural heritage, and set the will to protect
it as a national goal.
China has been constantly refining its work concept of safeguarding intangible cultural heritage
amid its continuous efforts to expand and perfect the practical aspects of the safeguarding process.

23

�24

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

We have especially stressed three concepts in recent years: the first concept is safeguarding with
improvement; the second is integrating intangible cultural heritage with modern life; the third
is the ecological protection concept regarding people, heritage, and life.
Central and Eastern European countries have long histories and splendid cultures. The safeguarding of their intangible cultural heritage is characterised by different features and truly
inspires our work in China. The Ministry of Culture of the People’s Republic of China and Chinese
experts greatly cherish the opportunity for communication. We hope to discuss with the intangible cultural heritage safeguarding experts from 16 countries the challenges in the relationship
between intangible cultural heritage and sustainable development, and gain substantial results.
Finally, I want to thank the organisers again for their dedicated efforts and invite all the Central and
European Countries to actively participate and wish the forum a great success.

��26

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

The National Heritage
Board of Poland in the
process of implementing
the provisions of the
2003 UNESCO Convention
for the Safeguarding
of the Intangible Cultural
Heritage
Małgorzata Rozbicka*

*

Director of the National Heritage Board of Poland, Warsaw, Poland, professor, Faculty of Architecture, Warsaw University
of Technology

�Forewords

Heritage – this term is ambiguous and undergoes continuous change, which constantly broadens
and enriches its semantic range. In the field of many sciences, disciplines, and social practices,
including those in whose context the term ‘heritage’ has not been properly recognised recently,
this term often turns from a peripheral to a central one. It occurs wherever attempts are made
to safeguard, adapt or use (sometimes practical) tangible and intangible remnants of the past. In
this sense, heritage is also emotionally charged as it creates a close link between the entity which
is or feels like the owner thereof and the entity which consented to succession (Kowalski 2013, 15).
The term ‘cultural heritage’ has been changing and evolving since the 1960s. Nowadays, heritage
is understood as a broad collection of tangible and intangible values; it is a re-source subjected to
constant change, adjustment and interpretation by many users. The perception of the past and
the relics thereof, and thereby the manner and scope of making use of them, undergo constant
change. The spectrum of what is considered worth preserving also broadens and new interpretations emerge under the so-called patrimonialisation processes. Certain aspects of the past are
assigned significance, whereas others are deliberately or unin-tentionally allowed to disappear,
be it from the cultural landscape or from the public awareness (Murzyn 2007).
The First China – Central and Eastern European Countries Expert-Level Forum on the Safeguarding of Intangible Cultural Heritage is doubtlessly a perfect occasion for international experts
to discuss the above-mentioned issues, and in particular to exchange information on the contemporary meaning of intangible heritage for the communities of the countries represented at the
Forum, and ways in which they understand, interpret, use, and safeguard it.

27

�28

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Professor Małgorzata Rozbicka, 2013. Photo by Emilia Matuszewicz, © National Heritage Board of Poland.

�Forewords

In Poland, before the UNESCO Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural
Heritage (2003) was ratified (2011), the tasks thereunder were assigned to the National
Heritage Board of Poland (Narodowy Instytut Dziedzictwa, hereinafter referred to as ‘NID’) by
decision of the Minister of Culture and National Heritage of 15 February 2010. NID is a cultural
institution, which has continued the activities of the former National Centre for Research and
Documentation of Monuments (Krajowy Ośrodek Badań i Dokumentacji Zabytków) since 2011,
and at the same time is a legal successor of the Centre for Preservation of Historic Landscape
(Ośrodek Ochrony Zabytkowego Krajobrazu, 2002), which was founded in 1962, and of the
Centre for Preservation of Archaeological Heritage (Ośrodek Ochrony Dziedzictwa Archeologicznego, 2007).
NID, under a new name and new by-laws and better adjusted to the current needs of the system
for safeguarding cultural heritage, also gained additional competencies, for in-stance in the scope
of monitoring historical monuments, digitalising the collected documentation, and creating databases of monuments, as well as – which is of particular interest to us – in the scope of safeguarding
intangible heritage. Therefore, in connection with the implementation of Article 13 of the Convention concerning the establishment of institutions documenting intangible cultural heritage and
enabling access thereto, the Team for Preservation of Tradition and Culture (currently: Team for
Intangible Heritage, Zespół ds. dziedzictwa niematerialnego) was created in May 2011 at NID,
whose main objective was to develop and implement strategic solutions aimed at ensuring
adequate safeguarding of the intangible heritage of Poland.
In collaboration with experts – researchers of this issue from academic circles – the Team – which
has been responsible for implementing the provisions of the UNESCO 2003 Convention since its
establishment – developed the inventory strategy for the intangible cultural heritage in Poland
and prepared the required documents, such as the rules and procedures for entering phenomena
onto the National List of Intangible Cultural Heritage (Krajowa lista niematerialnego dziedzictwa
kulturowego), as well as a relevant application form and guidelines for filling it in.
In 2012, the Team for Intangible Heritage prepared an information package for Local Government Units which apart from discussing the possibility of implementing the 2003 Convention also
contained guidelines and forms helpful for the identification and inventory of intangible heritage.
Moreover, NID launched a website (niematerialne.nid.pl), which is dedicated to the Convention
and the issues of safeguarding, first and foremost in relation to national intangible heritage. The
intended fundamental task of the website was the publication and dissemination of knowledge

29

�30

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

of the phenomena entered onto the National List of Intangible Cultural Heritage and the creation
of a modern platform for the exchange of experiences between depositaries, non-governmental
organisations, and cultural institutions. The website was also supposed to provide relevant information on the events, competitions and workshops organised in our country in connection with
intangible cultural heritage.
Also in 2012, the Team within NID, in cooperation with the Department of Polish Culture of the
Institute of Culture Studies at Maria Curie-Skłodowska University in Lublin, Poland (Zakład Kultury
Polskiej Instytutu Kulturoznawstwa Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie), organised an international scientific conference ‘Intangible Cultural Heritage: Sources – Values – Safeguarding’ (Niematerialne dziedzictwo kulturowe: źródła – wartości – ochrona).
Submission of applications to the National List of Intangible Cultural Heritage, which is supposed
to constitute a list of the manifestations of living intangible heritage in Poland, ultimately opened
in January 2013. The List, maintained by the Minister of Culture and National Heritage, with the
help of NID and the Council for Intangible Cultural Heritage of the Ministry of Culture and National
Heritage (Rada ds. Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego przy Ministrze Kultury i Dziedzictwa
Narodowego), is for information purposes only, and at the same time reflects the diversity of the
intangible heritage present in our country. Applications to enter such elements onto the National
List of Intangible Cultural Heritage are reviewed by the Council for Intangible Cultural Heritage.
To this day, the Minister of Culture and National Heritage has issued decisions to enter twenty
various phenomena from all over Poland1 onto the National List of Intangible Cultural Heritage
on the basis of recommendations of the Council.
Also in February 2013, the NID Team organised an international conference under the name
‘Best Practices in the Implementation of the UNESCO 2003 Convention for the Safeguarding of the
Intangible Cultural Heritage’ (Dobre praktyki w realizacji zadań związanych z Konwencją UNESCO
w sprawie ochrony dziedzictwa niematerialnego z 2003 roku) together with the Association of Folk
Artists (Stowarzyszenie Twórców Ludowych), the aim of which was to present the general assump1

Phenomena entered onto the National List of Intangible Cultural Heritage (as of 2016): ‘Artistic and historical gunsmithing –
items made in accordance with the traditional Cieszyn school’; ‘The Lajkonik procession’; ‘The Kraków szopka tradition’; ‘The
lightering traditions in Ulanów’; ‘The Corpus Christi procession in Łowicz’; ‘The Esperanto language as a carrier of the Esperanto
culture’; ‘The skill of creating and playing the koza (Podhale bagpipes)’; ‘The Żukowo school of Kashubian emroidery’; ‘Falconry
– living tradition’; ‘The Polish national dances’; ‘The indulgence festivities in honour of St Roch with blessing of animals in
Mikstat’; ‘The traditional casting technique of the Felczyńskis in Taciszów’; ‘The Dyngus przywołówki in Szymborze’; ‘The
Warmia dia-lect as a carrier of oral traditions’; ‘The Żywiec–Sucha Beskidzka toymaking’; ‘Honey hunting’; ‘Perebory – the Bug
River weaving traditions’; ‘The Kraków bobbin lace’; ‘The cultural traditions of Biskupizna’; ‘The carol singing of the New Year
Dziady in the Żywiec region’.

�Forewords

tions connected with the implementation of the provisions of the Convention and the scope and
manners of operation of the safeguarding of the intangible heritage in Poland and other European
countries.
In 2014, Regional Coordinators for Intangible Heritage were appointed at all sixteen Regional
Offices of NID. Before taking action, they were comprehensively trained. They participated in two
training sessions which concerned both the provisions of the 2003 Convention and the practical
aspects of the implementation thereof. From filling in applications to measures which NID coordinations can and should take in order to safeguard and inventory intangible heritage as part of the
cooperation and contact with the depositaries, local government units and non-governmental
organisations, as well as academic circles. At present, coordinators independently help local
communities to fill in applications and also inform stakeholders as well as relevant institutions
and organisations of the potential benefits, but also dangers associated with entering individual
phenomena onto the National List or, in the future, onto UNESCO lists.
In 2014, NID organised a workshop in Sandomierz which was dedicated to the cooperation
of non-governmental organisations, cultural institutions and local government units in the area
of intangible heritage. Representatives of circles active in the area of safeguarding, promoting
and documenting intangible cultural phenomena: representatives of non-governmental organisations, cultural and educational institutions, offices and cultural animators were invited to participate in the two-day workshop the purpose of which was to develop methods of cooperation in
safeguarding the intangible cultural phenomena present in our country. The workshop concerned
the essence of intangible cultural heritage and forms of safeguarding it compliant with the methodology developed at the UNESCO forum. Practitioners from this field shared their experience and
professional tips on how to safeguard intangible cultural heritage effectively, which helped the
workshop participants gain new competencies in the area of identification and inventory.
The second nationwide workshop was organised by NID in 2015 in Zakopane. This time
it was dedicated to presenting the so-called good practices in safeguarding intangible heritage.
The speakers and the hosts of the workshop were professionals who safeguard such heritage
on a daily basis. On the first day, they shared their practical experience with a large audience. On
the following day, seven workshop groups jointly discussed the matter of how the tools proposed
by the Convention can be used to safeguard individual intangible cultural phenomena effectively.
At present, NID employees actively participate in meetings dedicated to safeguarding the intangible cultural heritage of our country, co-organised by the Monuments Preservation Department

31

�32

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

(Departament Ochrony Zabytków) of the Ministry of Culture and National Heritage for representatives of local governments. They also participate in many conferences and meetings of statutory bodies of the UNESCO 2003 Convention. They also try to promote and disseminate the need
to safeguard intangible heritage and the principles thereof with the use of the radio and television.
Furthermore, in order to complete the illustration of the activity of NID outlined above, which
has been carried out since 2011 in the scope of technical, organisational, and educational support
for the implementation of the tasks under the 2003 Convention, it seems necessary to mention
the publishing activity of NID as well. With regard to the issue of identifying and safeguarding
intangible heritage, as many as six works have been published so far, including both Polish translations of key UNESCO publications2 and original works by Polish authors,3 sometimes consisting
of several volumes, which concern both theoretical and practical aspects of identifying, documenting and safeguarding the invaluable intangible cultural heritage of our country.4
To conclude, I would like to express my hope that the 1st China – Central and Eastern European
Countries Expert-Level Forum on the Safeguarding of Intangible Cultural Heritage was a perfect
occasion for professionals from the seventeen countries not only to freely exchange their views
and experience and to establish relations with international experts, but also to present the wealth
of their national heritage and the measures taken by their countries in order to safeguard such
heritage. It brings immense joy and satisfaction to the National Heritage Board of Poland, which
had the honour and pleasure to co-organise the Forum in Kraków, that it met with such great
interest and was evaluated by the participants in such a favourable manner.

References
Adamowski, Jan, and Katarzyna Smyk, eds. 2013. Niematerialne dziedzictwo kulturowe: źródła – wartości – ochrona
[Intangible cultural heritage: origins – values – protection]. Lublin–Warszawa: Wydawnictwo Uniwersytetu Marii
Curie-Skłodowskiej; Narodowy Instytut Dziedzictwa.

2

A set of eight UNESCO brochures outlining the idea behind the 2003 Convention (UNESCO 2011).

3

Narodowy Instytut Dziedzictwa n.d.; Adamowski and Smyk 2013, 2015; Przybyła-Dumin 2016.

4

A brochure presenting phenomena entered onto the National List in the years 2014–2016 (Sadowska-Mazur and Włodarczyk
2016).

�Forewords

Adamowski, Jan, and Katarzyna Smyk, eds. 2015. Niematerialne dziedzictwo kulturowe: zakresy – identyfikacja – zagrożenia [Intangible cultural heritage: scope – identification – threats]. Lublin–Warszawa: Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej; Narodowy Instytut Dziedzictwa.
Kowalski, Krzysztof. 2013. O istocie dziedzictwa europejskiego: rozważania [Reflections on the essence of European
heritage]. Kraków: Międzynarodowe Centrum Kultury.
Murzyn, Monika A. 2007. “Dziedzictwo kulturowe w okresie przemian. Szanse i wyzwania [Cultural heritage in time
of change: opportunities and challenges].” In Dziedzictwo kul-turowe w XXI wieku: szanse i wyzwania, edited by
Monika A Murzyn and Jacek Purchla, 139–54. Kraków: Międzynarodowe Centrum Kultury.
Narodowy Instytut Dziedzictwa. n.d. Niematerialne dziedzictwo kulturowe w Polsce [Intangible cultural heritage
in Poland]. Edited by Anna Marconi-Betka, Katarzyna Sadowska-Mazur, and Julia Włodarczyk. Warszawa: Narodowy Instytut Dziedzictwa.
Przybyła-Dumin, Agnieszka. 2016. Narracja, obyczaj, wiedza…: o zachowaniu niematerialnego dziedzictwa kulturowego
[Narrative, custom, knowledge…: on the preservation of intangible cultural heritage]. Chorzów–Lublin–
Warszawa: Muzeum „Górnośląski Park Et-nograficzny w Chorzowie”; Wydawnictwo Uniwersytetu Marii CurieSkłodowskiej; Narodowy Instytut Dziedzictwa.
Sadowska-Mazur, Katarzyna, and Julia Włodarczyk, eds. 2016. Krajowa lista niematerialnego dziedzictwa kulturowego
[National List of Intangible Cultural Heritage]. Warszawa: Narodowy Instytut Dziedzictwa.
UNESCO. 2011. Niematerialne dziedzictwo kulturowe [Intangible Cultural Heritage]. Paryż: UNESCO.

33

�34

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Introductory speech made
during the opening of the
1st China – Central and
Eastern European Countries
Expert-Level Forum on the
Safeguarding of Intangible
Cultural Heritage
Leszek Zegzda*

*

Member of the Government of the Małopolska Province.

�Forewords

Everything starts with the word. It is where all things originate. First, there is a thought, an idea,
something of value. The word allows us to express that thought, build an image, form a new reality.
And thus, the intangible precedes the tangible, for the latter is formed out of the former. All that
takes tangible shape has its roots in the intangible.
Tradition – the living, intangible manifestations of culture that we inherit from our ancestors is
what makes up our identity – both the identity of an individual and the identity of our community
as a whole. It allows us to define ourselves, to choose our place and to grow roots, forming a strong
foundation and helping us build a sense of value. And so, tradition becomes the link between the
past, the present, and the future.
Rites, practices, performances and musical traditions bind people together and at the same
time play a vital role in maintaining and nurturing our cultural diversity. Intangible heritage facilitates the contacts between different cultures, creating a common space for dialogue and mutual
respect.
In these contexts, the Małopolska Province truly stands out in terms of the wealth of its
cultural resources. This remarkable diversity has been accumulated over the ages by the several
ethnic groups and minorities that lived here. All of them created a vibrant cultural mosaic the
individual parts of which may be both of pure colours that represent the most pronounced
ethnic characteristics and of mixed shades produced through the cross-pollination of neighbouring cultures. Ruthenians, Jews, Romani People, Slovakians and Hungarians as well as
German settlers have all created an outstanding mixture of intangible heritage on this very

35

�36

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Leszek Zegzda, 2015, © Marshal Office of the Malopolska Region.

�Forewords

soil. Likewise, the influence of the dozen-odd neighbouring ethnographic regions clustered
together in Małopolska – Cracovians, Gorals, members of the Lachy culture and highlander
groups – all different in terms of local dialect, outfits, music, rites and customs – has only added
more vibrancy to this cultural melting pot.
It is our people who make up this invaluable cultural wealth and whose creativity and involvement are both rooted in regional traditions. Their attachment to the location in which they live and
to their traditions and age-old customs have shaped the character of consecutive generations and
still does so today. It is here, in the Małopolska region, that all phenomena of the present day are
experienced in a very special manner, filtered through the century-old values which influence our
perception of the world, thereby shaping our ability to create.
Intangible heritage is fleeting, fragile, and cannot exist on its own. Many phenomena have
been lost forever as people passed away and as stories came to an end, for there was nobody
to remember, nobody to save them from oblivion. It is for this reason that it is so important for
us to continue to pay great attention to the living manifestations of our heritage.
During the 1st China and East-Central Europe Expert Forum dedicated to intangible cultural
heritage, organised in Kraków at the International Cultural Centre, we have a unique opportunity
to reiterate our call for dialogue and creative exchange of experiences and good practices in the
field of safeguarding intangible cultural heritage, the philosophy and management thereof, as well
as the economic and political dimensions of the activities in question; for whenever different
cultures meet, these are the values that always matter most. It is no coincidence that Kraków was
chosen as the meeting place on this occasion. It is a place where intangible heritage has a meaningful impact on the identity of the local residents, at the same time forming an immense potential
for the sustainable development of the city.
The local government of the Małopolska Province pays special attention to the protection,
development, and interpretation of the intangible heritage of the region. Among the many cultural
institutions of the Małopolska Province, museums and culture centres continue to play a pivotal
role, their activities extending to the entire region, allowing for model solutions to be developed.
As a result, these institutions continue to serve as important centres of not just cultural protection,
but cultural animation as well. Without a doubt, the SOKÓŁ Cultural Centre for the Małopolska
Region in Nowy Sącz plays an important role in the entire process, providing care and support
to local artists – regional bands and ensembles, folk musicians, instrumentalists, singers, carolers,
farmer’s wives associations and country theatres. An important event which is regularly held in

37

�38

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

the region is the Regional Culture Congress, first organised back in 2015 at the initiative of the
Małopolska Province, with the UNESCO Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural
Heritage – ratified by the Republic of Poland in 2011 – serves as an inspiration. Works are now
underway to establish the Heritage Centre for Intangible Culture, formed at the initiative of the
SOKÓŁ Cultural Centre. This project would never have been possible without the involvement
of the Małopolska Province, which considers the establishment of this Centre to be an important
stage in the formation of a regional heritage safeguarding system.
The Małopolska Province continues to acknowledge and reward various activities and projects
aimed at the promotion of good examples in the field of protection of all phenomena which
comprise the local cultural heritage. It is for this reason that two awards have been established: the
Roman Reinfuss Prize for exceptional achievements in the field of safeguarding the local cultural
identity in the Małopolska region, and the Władysław Orkan Prize for promoting the idea of regionalism and for extraordinary achievements in the field of artistic and cultural activity of local communities of Małopolska.
The extraordinary wealth and diversity of the activities performed is clearly reflected in statistics: more than 1000 folk artists, 281 regional ensembles (including 153 children’s ensembles),
about 170 bands, more than 350 groups of carolers, over 200 singing ensembles, 140 folk poets,
240 folk storytellers, 50 country theatres and 450 farmer’s wives associations – all of them involved
in a plethora of artistic activities.
These impressive figures translate directly into an equally stellar artistic and substantive level
attained by most of the artists and groups involved. The ensembles and solo artists from the
Małopolska region have repeatedly earned top spots in numerous folklore competitions both in
Poland and abroad. The activities of regional artists have made it possible to produce a highly
attractive cultural offer, complementing the efforts of our tourism industry and ensuring the
continuing popularity of Małopolska as a travel destination.
These are just a few of the countless activities and valuable initiatives pursued by various institutions, private entities and both formal and informal groups of people all across the Małopolska
region, aimed at the preservation, safeguarding, and perpetuation of all that matters most to our
regional culture.
In one of his homilies, Pope John Paul II once said the following words: ‘I beseech you, stay
true to your heritage! Make it the foundation of the upbringing of your children! Make it a source
of noble pride! Preserve this heritage! Make it thrive! Pass it on to the next generations’.

�Forewords

All the activities which are currently being implemented are intended as an answer to this call –
an answer that must involve all those who live in the region, for it is only in close cooperation with
them that the safeguarding of the intangible cultural heritage has any chance of succeeding.
I sincerely hope that the process of cooperation and dialogue, initiated during this Forum by
the eminent experts from seventeen countries who have gathered here, shall bear fruit in the
near future, becoming a starting point for joint solutions, which – through their territorial extent
– will be able to serve as examples of good practices in the field of safeguarding of the intangible
cultural heritage at the local, regional, national, and international level.

39

�40

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Kraków and its heritage
in the European context1
Jacek Purchla*

*

Director of the International Culture Centre in Krakow, President of the Polish National Commission for UNESCO.

1

This chapter is based on a selection of excerpts from the book by Jacek Purchla, Kraków in the European Core (translated
by Teresa Bałuk-Ulewiczowa), second edition, International Cultural Centre, Kraków 2016 (courtesy of Wydawnictwo BOSZ).

�Forewords

Kraków is often perceived as ‘the heart of Poland’ and ‘the most Polish of all Polish cities’. Although
Poland’s boundaries have been shifted to and fro so many times, Kraków has always been Polish.
But at the same time it is also the most cosmopolitan place in Poland: not only were numerous
foreign influences imported here, but they were also submitted to creative reprocessing. The myth
of Poland’s ancient capital, a place of symbolic meaning in Polish politics and national life, must
be reinterpreted today in the wider context of a uniting Europe. If Central Europe’s complex rests
in its continual striving to prove its European membership, Kraków has no need of such proofs.
It has always made up the Polish chapter of European heritage.
Kraków is one of the so-called ‘creative cities’, that is cities which have made a creative
contribution to the building up of the universal values in our civilisation while at the same time
maintaining their local features and pursuing their own, unique, identities. It is also inseparably
bound with the specific properties and genius loci of Central Europe. Three ideas of Central Europe,
the Hanseatic, Jagiellonian, and Habsburg visions, coincided with the peak of Kraków’s civilisational
prosperity. Two of them came before the end of the Middle Ages. All were to meet at Wawel Hill at
the turn of the 13th and 14th centuries. Kraków was the only city in which a creative and harmonious
blend of all three of these integrative concepts for Europa Minor ensued.
If we look at Europe’s civilisational development in its two main aspects, cultural and economic,
we observe a growing integration of Bohemia, Poland, and Hungary in the 12th and 13th centuries
with Carolingian Europe. A factor associated with this process was the economic programme of the
Cistercians; but the major determinant was the great sweep eastwards of colonisation, carrying
the Western European settlement model into these countries.

41

�42

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Professor Jacek Purchla, 2015. Photo by P. Mazur.

�Forewords

Kraków became a special symbol of the new dimension in urbanisation. The Middle Ages
turned it into a European metropolis lodged at the foot of Poland’s royal and sacred hill. The
factors determining this were not only the city’s role as capital, but also its adoption of a new
model of settlement. Re-organised in the mid-13th century on German municipal law and designed
as an ambitiously expanding colonial town, Kraków was rapidly becoming one of the largest trading
emporia in late mediaeval Europe. Its characteristic and distinctly lucid municipal layout, which
goes back to that period, was its first creative contribution to European civilisation.
This is the paradox the incursion of Genghis Khan’s hordes brought: by destroying, they only
managed to reinforce the civilisational strength of Latinate Europe, as borne out by the mediaeval
defensive churches of Transylvania, and by Kraków. Though materially devastated, it survived the
cataclysm of 1241, demonstrating its power to continue as a civitas not in the sense of physical
structure, but as something more, an ethnos, a combination of functions, a process, or perhaps
above all as the idea of a city. The disaster gave the impulse and opportunity for an extraordinary
amount of creativity. The initiative came from its prince, Boleslaus V (the Bashful). The groundwork
for his capital’s new structure was the municipal charter he granted in 1257, opening up a new age
in its history. Up to that time, the chief factor determining Kraków’s urbanisation was spontaneous
growth in its municipal functions and space. The charter endowed it with the framework of a new
design. With its distinctive, hitherto unparalleled scale and symmetry, the new urban layout ranked
Kraków uniquely in contemporaneous civilisation. Its Market Square, one of the biggest mediaeval
market places, is extraordinary for the regularity and scale of its design, well ahead of its time
in town planning, blending harmoniously with what had survived the destruction. Freed by its 1257
charter of the narrow streets typical of mediaeval towns, Kraków was invested with a design which
is still the basis of its metropolitan development today.
For Kraków, the Magdeburg municipal law on which its charter was based soon turned into
a constitutional matrix, the first implementers of which were newcomers from Silesia. Just
as elsewhere in Central Europe at the time, the culture of the German speakers played a vital
role in the growth of the new Kraków. The influx of German colonists introduced multi-ethnicity
as an important ingredient in the life of the nascent metropolis.
In the 15th century, Kraków was one of the biggest towns in Central Europe. Since Vladislaus
Jagiełło’s victory over the Teutonic Knights at Grunwald in 1410, in 1410 it has been also the
capital of a rising European power. Its economic status was growing along with its political power.
The vigour of life at Court and the thriving city encouraged the growth of intellectual and artistic

43

�44

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

activity. The splendour of the last years of the reign of Casimir the Jagiellonian and the work of
Veit Stoss mark the climax of Kraków’s age of felicity.
In the 16th century, as capital of a vast dominion, Kraków propagated its influence from
the south-western corner of the realm into the vast lands of Lithuania and Ruthenia. The
monarch convened Sejm parliamentary sessions to Kraków; while Wawel Castle, headquarters
of the dynasty, was one of the most important centres of political power in contemporary
Europe. The splendour of the last Jagiellon reigns marked the acme of Kraków’s significance
on the map of Europa Minor. The multi-ethnicity of the metropolis meant that large groups
of Jews, Germans, Italians, Ruthenians, Hungarians, and Scots lived in the environs of Wawel
Castle. At the same time, Kraków was truly the focal point for Polish culture. Sigismundian
Kraków not only imported a variety of foreign influences; it also creatively transformed
them, assuming the role of a prolific centre with an impact well beyond the borders of the
Jagiellonian domain.
In the mid-16th century, the Kraków agglomeration counted some 30,000 inhabitants, like
Prague, the other major city in Central Europe. Though these two cities could not vie with Rome,
Venice, Naples, Constantinople, Lisbon, Paris, London, or Antwerp in magnitude or economic
status, they were well ahead of the other cities in Central Europe, such as Gdańsk, Königsberg,
Wilno, Riga, Kiev, Lwów, or Wrocław, in the complexity and power of their functions.
Triumph would soon turn into the cause of downfall. The concept of union with Lithuania
devised in Kraków in the late 14th century eventually created a threat to Kraków’s status as capital.
This was connected with the constitutional evolution that ensued in the 15th and 16th centuries.
The commonwealth of the nobility into which Poland was transformed during the 15th century
based its political existence on a parliamentary system for the szlachta (Polish nobility and gentry).
With a peripheral situation in a state bulging out north-eastwards, for practical reasons Kraków
could no longer be the venue for parliamentary conventions. If we consider the headquarters of
the supreme authorities the capital of any state, then Kraków was gradually losing this position
in the 16th century. However, for a long time, Kraków retained its status as capital, as understood
in an age of feudalism. Here the insignia of statehood – the royal treasury and archives – were
lodged. Well-nigh until the demise of Poland-Lithuania all the main state occasions, coronations
and royal weddings were held here.
Already by the turn of the 18th and 19th centuries Kraków’s legend had proved the critical
factor decisive of its future. The city of Kraków provided the natural setting for the last great

�Forewords

attempt to salvage Poland’s sovereignty. On 24 March 1794, the Kościuszko Insurrection broke
out. Kraków’s capital status unexpectedly assumed a new dimension at the Congress of Vienna.
In 1815, the city became the object of keen rivalry between the three Partitioning Powers, since it
was still perceived as a symbol of Poland’s sovereignty. In the outcome of the compromise arrived
at between Austria, Prussia, and Russia, in 1815–1846 Kraków was formally an independent
state, a Republic (der Freistaat Krakau) under the ‘guardianship’ of the three Powers.
The 19th century brought changes in the settlement network of Europe. A combination
of political and economic causes made Kraków remain a non-industrial city with a fairly slow rate
of growth until the end of the century. Locked inside the Austrian defences, it was relatively small
and poor. But a way was found to give the city a chance of development thanks to the liberalism
that came to Austria in 1860, and the power of the old metropolitan tradition. This was the essence
of the Kraków phenomenon of that period: there was no simple relationship between the city’s
size and its metropolitan function. The power of tradition was an extremely important factor in
its progress. Thanks to the power of its past Kraków became the place integrating all the Polish
people; Kraków, not the province’s capital, Lwów, became the heart of Polish national life.
Kraków’s development at the turn of the 19th and 20th centuries was based on numerous
contradictions. The systemic deficiency in the city’s economy was compensated for by its
extraordinary significance to the people of Poland. Its function as the nation’s spiritual capital
contrasted blatantly with its function as a frontier fortress and provincial garrison manned by
a foreign army. From the vantage-point of the great cosmopolitan metropolis into which Vienna
had turned as the centuries changed, Kraków was but a middle-sized peripheral town. From
the point of view of Polish raison d’être, it was fulfilling the functions of the capital, albeit an
impoverished capital, of a non-existent Polish state. These and other antinomies made up the
Kraków phenomenon and accounted for the exceptionality of its situation under Austrian rule.
The contemporary Kraków was not merely the Polish Athens, but also the Polish Piedmont. At the
turn of the 19th and 20th centuries, Lwów performed the functions of provincial capital of Galicia,
the largest province in Austria, while Kraków was the lynch-pin integrating Polish national affairs,
especially after the 1905 Revolution was crushed in the Congress Kingdom (Russian partitional
zone). On the eve of the First World War, it was in Kraków that the activities of the major
independence groups were concentrated. Kraków was HQ for Józef Piłsudski, who in August
1914 led his Polish Legions out from this city to fight for independence – against Russia, but still
as a partner of Austria.

45

�46

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

With a population of around 750,000, Kraków is much bigger than the planners of fifty years
ago expected and, more importantly, now going through a period of demographic stability. This
certainly does not mean a stop to development, but rather a slowing down of the expansion
which was responsible for a fall in the standard of living.
By virtue of its hallmark and the attractiveness of its heritage, Kraków has the potential for
the metropolitan game. Its heritage is what makes Kraków Poland’s second city and not just one
of sixteen provincial capitals. Kraków’s heritage is the natural asset with which it has entered the
21st century. It is its first metropolitan function, still determining its position in Europe today. The
potency of heritage in Kraków’s metropolitan personality has been defined by its investiture in the
19th and 20th centuries as the archetype of the nation’s spiritual capital, an archetype supporting
Kraków’s essential role as the factor integrating the people of Poland, yet at the same time
determining the city’s high level of recognisability in Europe and throughout the world. There is
also a material aspect of cultural heritage: a superbly preserved historic urbanistic fabric and firstrate monuments. The fact that Kraków was placed on the UNESCO World Heritage List already
in 1978 is a cogent testimonial to the supra-regional value of its heritage resources. Kraków, the
only large historic city within Poland’s current borders to have survived the tragedy of the Second
World War physically unscathed, is a symbol of continuity and endurance. Its second metropolitan
function, strictly bound up with the first, is its intellectual and artistic potential. One of the signs
of its capacity for the creation of culture is that it is often referred to as Poland’s cultural capital.
And this is another reason why Kraków has become an international tourist centre.
Kraków is one of those of our Continent’s old cities whose contemporary development
is determined by their past and tradition. It is the only city of such a large size between Warsaw,
Berlin, Prague, Bratislava, Vienna, and Budapest which has had its historically shaped metropolitan
functions degraded to the rank of a provincial centre.
Today, Kraków’s cultural heritage has to be deciphered not only in its national framework but
also in the international dimension. It is no coincidence that international tourism has become the
chief factor determining the economic development of Kraków and Lesser Poland, especially since
Poland’s accession to the European Union on 1 May 2004. Today Kraków is ‘trendy’. The work which
contributed to the changeover involved not only operations to stop the prospect of ecological
disaster, but also the swift removal of the consequences, by the conservation of heritage.
Kraków is currently one of the busiest tourist markets on the continent. Over ten million
tourists visit it every year. In the plebiscite held by the monthly magazine Travel &amp; Leisure in July

�Forewords

2015, it was ranked third in the top ten of Europe’s most attractive cities. Only Florence and
Rome came ahead of it. The sites entered on the UNESCO World Heritage List in the vicinity of
Kraków, especially the Wieliczka Salt Mine and the Auschwitz-Birkenau Memorial and Museum,
are popular destinations for tourists.
One of the paramount factors accounting for the growth of the tourist industry is that Lesser
Poland is the birthplace of John Paul II. The Sanctuary of Divine Mercy at Łagiewniki, which the
Pope from Poland consecrated on 17 August 2002 during his last pilgrimage to Poland, receives
pilgrims from scores of countries all over the world. Research shows that 25% of all the pilgrims
are from abroad, chiefly from Europe, but also from the Philippines, Costa Rica, Cuba, Japan, South
Korea, the USA, and they also include Ukrainians and Russians… A monumental religious venue,
the John Paul II Centre, has been raised in the neighbourhood of the Sanctuary of Divine Mercy,
on the site of Kraków’s old Solvay soda works, where during the Second World War Karol Wojtyła
worked as a blue-collar labourer. The St. John Paul II Sanctuary is at the Centre’s very heart. The
relics of the Polish Pope were brought here in 2011 and since that time his cult has flourished.
There is no other city in Poland which has accumulated so much myth and legend and preserved
its symbolic layer as full of life as the space of Kraków’s mediaeval City Centre, teeming with life
today. As in past centuries, the medieval melody of the bugle call sounding from St Mary’s Tower
determines the rhythm of life, and the Royal Sigismund Bell tolls from Wawel Hill to comment on
the important moments in the life of the nation and the city. The city continues to order its life
by the traditional calendar of religious holy days such as the feast day of St. Stanislaus, patron of
Kraków, and Corpus Christi, and the folkloric amusements such as the Rękawka fair, the Lajkonik
Hobby-Horse parade, or the Wianki midsummer night’s eve festival. The multilayer memory and
identity of the city are superbly complemented by the suburban folklore which has been forming
since the 19th century in Zwierzyniec, Krowodrza, and Ludwinów. The folklore is still thriving,
symbolised by the Lajkonik and the Nativity scene (szopka) traditions, particularly distinctive for
Półwsie Zwierzynieckie and Krowodrza. The Nativity scene (szopka) is a traditional craft which
is passed down from generation to generation, ensuring its continuity. The Lajkonik parade is
a colourful pageant through the city of Kraków. The main character is a rider dressed as a Tatar
mounted on a hobby-horse. The event commemorates the Mongol invasions which threatened
the city in the 13th century. The Lajkonik parade and the Nativity scene (szopka) competition
show how robust the local tradition is, and that is precisely why they have been entered on the
National List of Intangible Cultural Heritage.

47

�48

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Cross-cultural encounter. The Nativity Scene (szopka) Tradition in Kraków explained to Hungarian ICH expert,
Dr Eszter Csonka-Takács, October 2016. Photo by Paweł Kobek, © National Heritage Board of Poland.

�Forewords

Is a city which has committed itself to such an extent to the reverence of its past still capable
of facing the challenges of the present day? There can be no doubt that Kraków is an arena for
a fierce confrontation between contemporary civilisation and the heritage of the past. Heritage
means memory, choice, and identity. That is why Kraków is today creating a new chapter of Polish
heritage for Europe and the world. After the death of John Paul II in 2005 Kraków quite naturally
became the guardian of his memory and his legacy.
At the same time, the city is endeavouring to revive its multi-ethnic tradition, lost as a result
of the Holocaust. This is expressed both by the Jewish Cultural Festival, which every June since
1988 has summoned a large audience from all over the world; as well as in the phenomenon of
Kraków’s Kazimierz quarter. Before our very eyes, Kazimierz has become a laboratory for the
retrieval of the memory of a world that has gone forever but nevertheless is still an inherent
part of the identity of the European Core. Finally, there is the most astonishing experience: the
reinterpretation of the heritage of Nowa Huta. Today the Polish Magnitogorsk is not just a symbol
of the Sovietisation of Poland, but also the fourth phase of the grand urban development of
Kraków, a development reaching far beyond the local bounds. At the same time, it is also the
legend of a battle for dignity, the legend of Solidarity.
Diversity, integration, continuity, authenticity, representativity, artistic class in architectural
heritage – all of these determine not only the meaning of Kraków’s heritage, but also the strategy
for its protection, and especially the comprehensiveness of that strategy. The foundation of this
endeavour is the continual reinterpretation of heritage.
Thus history has become a factor in the city’s development which in turn has created a variety
of options for the interpretation of cultural heritage, for meanings of the city – as a process,
a function, an idea, form, and mirror of civilisation. The complex story of Kraków, in the 20th century
as well, confirms the words of Sophie Lang that cities are never a random occurrence, that they are
a concept of a higher order. In Central Europe, cultural identity has never been a feature that has
been fixed for all time. It has always called for continual choice. In this sense, too, Kraków is the very
essence of the European core, understood also as trauma and ambivalence. The comprehension of
the Kraków phenomenon, and a broader historical outlook on the changeability of the functions
it has played in the settlement network for this part of Europe and of its changing meanings and
subject-matters, holds the key to understanding the nature of Europa Minor.
Europa Minor has never been out of the European civilisation. But it has preserved
a distinctiveness which today is a value.

49

�50

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

�INTRODUCTORY PAPERS

�52

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Intangible cultural heritage
safeguarding: a global
campaign and its practice
in China
An Deming*

*

Chinese Academy of Social Sciences (中國社會科學院), Beijing, People’s Republic of China, e-mail: andm@cass.org.cn.

�Introductory papers

Over the recent thirty years or so, China has experienced dramatic
changes in the economy, culture, politics, and many other aspects
of social life. One of the problematic side-effects that accompany
this great development is the fading of traditional culture.

Introduction
The campaign of intangible cultural heritage safeguarding has currently been developed into an influential social and cultural movement in China. Its quick prevalence is deeply rooted in the consciousness of national identity, especially when facing the strong influences of industrialisation and globalisation, and considering the impact from UNESCO. Since its introduction to China, this campaign has
indeed brought many dynamic results to traditional culture and people’s practice, as well as to related
academic disciplines such as folklore studies. Thanks to a series of actions related to ICH safeguarding
and more active cooperation between the state, communities and scholars, numerous folk culture
genres – especially folk beliefs and religious practices used to be labelled as feudal superstition and
restrictedly prohibited – have gained an improved status in the whole country by being identified as
‘ICH items’, together with their bearers and communities having received more space for survival.
Meanwhile, folklore studies are also celebrating various new opportunities and challenges to the
discipline caused by the movement. However, a number of problems have also risen simultaneously.
Among them, the central one is the paradox between the UNESCO ideal theory and the actual practice of ICH safeguarding in specific contexts. It has not only caused competition or conflict between
different places in the country, and caused various countries to fight over property rights to traditional events, but has also diminished the authority and confidence of the common people as traditional bearers in expressing themselves through their own culture. To this extent, ICH communities,
scholars – including folklorists worldwide – and the state powers still have a long way ahead.
The Project of Intangible Cultural Heritage Safeguarding has currently been developed into
a well-known and popular movement in China. It is such a wide and influential movement, that

53

�54

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Part of volumes of the ten collections displayed at the 4th Exhibition of Chinese ICH, 2016. Photo by Wang Xuewen.

The 100th performance of Mudanting (Peony Pavilion), the most well-known kunqu Opera. 11 May 2007.
Photo by Wang Feng.

�Introductory papers

it involves figures and institutions from different levels and regions. A Google search for ‘intangible cultural heritage’ results in more than one million hits. And the first several pages are mostly
about the content in China. Thus we can see how it flourishes.

The growing consciousness of national identity
and the stimulation from international society:
the reason for the quick prevalence of ICH movement in China
The reason for the quick prevalence of this movement in China is deeply rooted in the strong
consciousness of national identity, and the influence from the international community, especially
that from UNESCO. Over the recent thirty years or so, China has experienced dramatic changes in
the economy, culture, politics, and many other aspects of social life. One of the problematic side-effects that accompany this great development is the fading of traditional culture. Facing the strong
challenges of industrialisation and globalisation, and answering the question how to preserve and
maintain the identity of Chinese traditional unique culture and value became common concerns
for Chinese people, especially the intellectual elites.
In fact, in China, similarly to many other countries, intellectuals are always the first to perceive
the crisis of traditional culture and the first to take steps in order to prevent it. And it was thanks to
their promotional endeavours that their anxiety towards the status of tradition became a matter
of nationwide care. An earlier example of this is the project of collecting folk songs and other folklore genres started by scholars between the late 1910s and early 1920s. Considering the drastic
decline of traditional culture, and facing a violent impact of industrialisation and westernisation,
a number of faculty members and students from Peking University initiated the project for the
sake of rebuilding the ‘spirit of the nation’. It eventually developed into a country-wide cultural
movement, the so-called folk song studies movement (歌谣学运动), and has been generally recognised as the birth of Chinese folklore study as a new discipline (Zhang 1985, 306–47).
In the early 1980s, the issue of salvaging the Chinese traditional culture against the impact
of western cultures and arbitrary misuse or excessive exploitation was raised again. This
request was in a way consistent with what had been embodied in the folk song studies movement. Furthermore, since the impact of westernisation and commercialisation accompanying
the implementation of the central government’s new policy ‘reform and open’ (改革开放) was

55

�56

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

much more severe and prevalent than before, it involved much broader social circles and evoked
wider concerns towards the critical situation of tradition and nation. As early as in late 1970s and
early 1980s, based on increasingly more urgent requests and proposals from scholars with folklorists at the centre, the Chinese Ministry of Culture (文化部), State Ethnic Affairs Commission
(国家民族事务委员会), and China Federation of Literary and Art Circles (中国文学艺术界联合会)
jointly launched the compilation of 十部中国民族民间文艺集成志书 (Ten sets of Chinese ethnic
folk literature and arts collections, abbreviated as 十套集成 – Ten collections). These collections
included folk tales, folk songs and rhymes, proverbs, opera music, ethnic and folk instrument
music, opera and dance forms, song styles, arias, and other elements of culture. Each of them was
carried out by a specific governmental bureau or government-based society, such as the Chinese
Folk Literature and Arts Association (中国民间文艺家协会), each having its agencies on different
administrative levels. In the time shortly after the Cultural Revolution (文化大革命) of 1966–1976
that had brought fatal destruction to Chinese traditional culture, the purpose of reconstructing
the culture with the resources of folk tradition became obvious in this project. At first, the participants of different collections collected works of specific genres in villages and then compiled them
into genre-specific county collections. These county collections were subsequently selected and
compiled into volumes for each province, which make the final results of the project.
In this process, many folklore genres that had been declining for a period of time were revived.
Various local artistic organisations have been created or enhanced, and many local art talents
have emerged. After twenty-five years, with more than 10 million participants working together,
by the end of 2004 a total of 298 provincial volumes had been completed. And by the end of
2009, all those volumes containing around 450 million words in Chinese had been published.1 This
huge project was universally praised as a modern ‘Great Wall’ of cultural undertakings and has
established a substantial practical and theoretical foundation for the whole society in China. One
of its aims has been to embrace the series of actions and movements initiated by UNESCO.
Aiming at the safeguarding of intangible cultural heritage, UNESCO has successively adopted
a series of conventions, recommendations, and declarations over the recent years, such as the
UNESCO Recommendation on the Safeguarding of Traditional Culture and Folklore of 1989, the
UNESCO Universal Declaration on Cultural Diversity of 2001, the Istanbul Declaration of 2002
adopted by the Third Round Table of Ministers of Culture, the Convention for the Safeguarding
of the Intangible Cultural Heritage of 2003, and others. Each of them stresses the importance
1

For detailed information on this project, see An and Yang 2015.

�Introductory papers

and urgency of safeguarding ICH (or ‘traditional culture’ in earlier expressions) all over the
world (An 2008), and they all received active response and support from China, where the idea
of protecting traditional culture has been widely spread from the very beginning.2
According to the 2003 Convention, the purposes of safeguarding ICH are ‘to ensure respect for
the intangible cultural heritage of the communities, groups and individuals concerned’, and

to raise awareness of ‘ensuring mutual appreciation thereof’ (UNESCO 2003). Nevertheless,
in practice, for many countries, the most stimulating UNESCO act was the proclamation of
Masterpieces of the Oral and Intangible Heritage of Humanity launched in 2000, which was
later incorporated to the Representative List of the Intangible Cultural Heritage of Humanity
after the 2003 Convention entered into force. In China, since the traditional Chinese opera
kunqu (昆曲) was listed as one of the first group of 19 Masterpieces in May 2001, and guqin
(古琴), the seven-string zither was listed as one of the second group of 28 Masterpieces in
November 2003, the Chinese people eager to distinguish their ‘unique’ traditional culture
in the world have been greatly encouraged. Related agencies of the state and local governments, official or academic institutions, and organisations, various individuals from different
backgrounds have all been engaged in this movement (Xiang 2004, 35–37).

The practice, achievements, and the significance of the campaign
in China
As far back as 2003, the Ministry of Culture and the Ministry of Finance (财政部), in collaboration
with the State Ethnic Affairs Commission and China Federation of Literary and Art Circles, launched
a project of protecting folk and ethnic culture as a form of a response to UNESCO’s action. An
administrative system in charge of related affairs has been since set up, which included a leadership panel, an expert committee, and a national centre for the project. Organisational institutions
on local levels have been also accordingly established in provinces, regions, and municipalities. The
National Center for the Project of Protecting Folk and Ethnic Culture (中国民族民间文化保护工程

国家中心) had been working actively until 2006 when it was renamed to the China National Center
for Intangible Cultural Heritage Protection (中国非物质文化遗产保护中心) after China ratified
2

For instance, China joined the 2003 Convention as early as August 2004, which made it one of the first member states to ratify
the Convention at that time.

57

�58

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

A guqin artist playing. 12 June 2014. Photo by Wang Feng.

�Introductory papers

the 2003 Convention in 2004. It was authorised as the sole official agency in charge of matters
related to ICH safeguarding in China, such as providing policy advice for stakeholders, organising
general investigations and academic discussions, and advising or guiding the implementation
of safeguarding measures in various localities or communities.
Some Chinese scholars, mostly folklorists, by comparing the contents of lists from their respective domains have observed that the concept of intangible cultural heritage, especially as it has
been recently introduced into China, is almost identical as that of ‘folk culture’ (民间文化), a term
already familiar to Chinese people. The main reason for the prevalence of this new term lies in the
intention to keep the pace with the international discourse, which introduces new concepts and
movements. Nevertheless, the term ‘folk culture’ is still used interchangeably with the term ‘intangible cultural heritage’ on many occasions.
The comprehensive participation of the governmental departments is very helpful for the further
promotion and implementation of the project of ICH safeguarding. The Ministry of Culture, in cooperation with several other related ministries, has formulated an Inter-ministerial Joint Committee as
a focal point of the project, to address major issues in a coordinated way; the Ministry of Finance has
set aside a special fund, and a number of provinces, regions and cities also collectively appropriated
funds to support the project. This has greatly attracted the wider attention of the whole society to
the project of ICH safeguarding. Institutions and people from all backgrounds have become involved,
and thus shaped a new cultural movement throughout the country.3
The movement has already made great achievements in practice. Here are some statistical information about China by the end of 2015: The information about 879 thousand ICH elements has
been collected; 38 elements have been inscribed on UNESCO ICH Lists (including 30 elements on
the Representative List of the Intangible Cultural Heritage of Humanity, 7 elements on the List of
Intangible Cultural Heritage in Need of Urgent Safeguarding, and one element on the Register of
Good Safeguarding Practices); 1372 elements have been included in the national inventory of ICH;
1986 inheritors have been identified as Representative Inheritors of ICH at National Level; the
central government has appropriated more than 4.2 billion Chinese Yuan (around 525 million euro
or 600 million US dollars) in total to support the ICH safeguarding programme.
3

As mentioned by Barbro Klein (2006), since the term ‘cultural heritage’ had been introduced and applied widely in the academic
domain in Sweden, not only many museum specialists celebrated it as a self-evident concept to describe what they had been
doing all along, but also many university-based ethnologists who recently denied that their field had nothing to do with efforts
of preserving and presenting culture or with any activities tainted with the worst aspects of ‘the old folklife research’ started
to increasingly use it. Similarly in China, many other academic disciplines that used to look down on folklore studies have also
began to ‘jump on the bandwagon’ initiated mainly by folklorists.

59

�60

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

It has shown its significance of the survival of folk tradition as well. Many genres of folk tradition such as temple festivals and other activities concerning folk beliefs have been functioning
in people’s everyday life for a long time. However, in the past, they had been labelled as feudal,
superstitious vestiges, and were restrictedly prohibited for several decades. Although these kinds
of tradition became revived after the Cultural Revolution, they were still struggling to receive the
legitimacy from the governmental discourse. As a most remarkable achievement of the ICH protection movement, in the 中国民族民间文化保护工程普查工作手册 (Guiding manuals for general
investigation of Chinese ethnic and folk culture) published by the National Center for the Project
of Protecting Folk and Ethnic Culture in 2005, folk belief was listed as one of the genres to be investigated. This is actually an indication that the folk belief or religious practice received considerable
legitimacy in the official discourse. In this situation, officials or legislators will have to be cautious
when they deal with folk culture such as temple festivals and other traditional religious practice.
It therefore provided those kinds of tradition more space for survival and maintenance (Gao 2013).
Along with the confusing translation ‘intangible cultural heritage’ (非物质文化遗产, literally
‘non-material’ cultural heritage) which became increasingly popular, growing numbers of communities, tradition bearers, and even entrepreneurs would like to use this unusual coinage to label
their cultural items. By doing so, these individuals or groups might not only gain economic benefits for these specific items, but also endow them with more significant and multiple meanings
in the global perspective, and hence improve their social status. And this was greatly reinforced
by the legislative establishment of the National Cultural Heritage Day (文化遗产日) in 2008, and
the promulgating of the national Law on intangible cultural heritage4 in 2012.
Folklore studies and other related disciplines also celebrate new opportunities. This does not
mean the superficial prosperity similar to the one when the so-called folklore experts received
through praise and recognition from the governments, local communities and mass media. Instead,
this movement enables scholars to think thoroughly and deeply about the relationship between
culture and people’s lives; it enables them to investigate Chinese folklore more deeply and more
comprehensively, with strong support from governmental agencies; it also allows searching for
a way to solve the big dilemma embedded in the movement itself. Therefore, it makes it possible
to contribute new perspectives and methods based on Chinese experiences, both to the academic
domain and to the campaign of ICH.
4

中国非物质文化遗产法.

�Introductory papers

During the 9th annual session of the Intergovernmental Committee for the Safeguarding of the
Intangible Cultural Heritage held at UNESCO Headquarters in Paris from 24–28 November 2014, the
Committee decided to establish the Evaluation Body (consisting of six NGOs and six independent ICH
expert scholars) for the evaluation of nomination for inscription on the UNESCO Lists from 2015. China
Folklore Society (中国民俗学会) was successfully elected into the Evaluation Body for a term of three
years. This enabled Chinese folklorists to participate in affairs concerning ICH on a more international
level as opposed to the domestic one. Through closer communication with related policies and practices of UNESCO and various countries, Chinese folklorists have been ever since trying to build a new
bridge for the mutual understanding of ICH between UNESCO and the Chinese government, and
between communities and government. In terms of establishment of this rapport, we can mention
two of the most notable examples: the modification of strategic principle of ICH safeguarding in
China from the earlier ‘safeguarding the ICH according to its original ecology’ to the current ‘safeguarding the integration of ICH’ or ‘safeguarding the ICH along with its living context’, and the focus
on tradition bearers that has changed from ‘active bearers’ (those who possess particular traditional
knowledge) to all ordinary people, stated in the conception ‘everyone is the culture bearer’.
Since the concept of intangible cultural heritage has been introduced into China, for quite a while
the dominant idea about the ICH safeguarding strategy among the involved scholars and governmental agencies was maintaining the authenticity or the original nature of concerned items. As a result
of strong concerns and alarms about the severe misuse of traditional culture and the widespread artificiality claimed as tradition based on rapid development of tourism and commercialisation, this idea
emphasised the need to keep the tradition pure. Nevertheless, it resulted in a critique from some
folklorists who had been focusing on the academic history of the controversial concept of ‘folklore as
survival’, and that of the so-called authenticity. It was those scholars’ continuous argumentation and
promotion that led to the growing debate among different participants of ICH studies and practice.
Most of the stakeholders finally came to a reflective agreement on the impossibility of ‘safeguarding
authenticity’, and on the new principle of safeguarding ICH in an integrated way.
Tradition bearers are another main focus of ICH safeguarding. For quite a long time, in accordance with the situation of the academia, the attention of most participants of the ICH programme
has been mainly paid to the active bearers, who are usually very dynamic in the transmission of
specific cultural items and have special talents in particular cultural genres. However, when the
concept of community as integration was introduced to the public, together with more and more
scrutiny on the distinction between the ‘active bearers’ and ‘passive bearers’ by some folklorists

61

�62

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Shehuo, the traditional folk art performance at the temple festival during the Chinese New Year in Jiezi Villages,
an item included in ICH inventory of Gansu Province, China. 24 February 2013. Photo by An Deming.

�Introductory papers

(Yang et al. 2011, 23–24), it has been gradually accepted that those ordinary people who are not
specialists in any cultural items actually shape the main foundations of the viability and vitality of
the concerned traditions. Based on increasingly more discussions and adequate communication,
the concept of ‘everyone is the bearer of traditional culture’ was subsequently promoted as the
theme word on the 4th Chengdu International Conference on Intangible Cultural Heritage in 2013.
As a new way of understanding the nature of people and their relation to culture, this modification
was in fact in accordance with the idea of safeguarding the integration of ICH. Moreover, a new
light has been shed on the timely and reasonable adjustment of the safeguarding strategies and
measures throughout the country.

The paradox between the UNESCO theoretical requirement
and actual practice; the negative impact of the programme
and the possible solution
The entire project has also brought many negative impacts, among which there has been some
competition and even conflict. Because of the system of inscription on the Representative Lists (or
the proclamation of masterpieces at the beginning), or nomination on various administrative UNESCO
levels (national or local), a certain amount of discordance has emerged among local people, as well as
disputes over the ownership of specific cultural items among communities or localities within the same
nation, or even between different nations. This has sometimes led to disturbances in people’s regular
relationship within societies or among communities. For many specific culture items or events, there
used to be various claims of origin and ownership from different areas or groups. Through long-term
arguments and disagreements, the concerned people or communities have reached compromises
or agreements, and this has also formed a vital foundation to maintain the vitality of related cultural
items. However, the proclamation of representative items can reinforce those existing tensions and
upset this balance, especially as it is associated with economic and other visible or imagined benefits.
In China, the most remarkable event concerning this affair was the debate about the ‘property rights’
to the Duanwu Festival between the Chinese and Korean internet users.5
5

In 2005, the Gangneung Danoje Festival (Dano Festival) in Korea was proclaimed by UNESCO as a Masterpiece of the Oral and
Intangible Heritage of Humanity. Although this festival is different in content and ceremony form from the Chinese Duanwu
Festival (or Dragon Boat Festival), since the two festivals take place on the same day (the 5 May according to the lunar calendar)

63

�64

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Folklore, or intangible cultural heritage, is highly affected by transformation and transmission.
Its time and space constantly change, adjusting and adapting to new contexts. In this process,
many customs absorb influences from other cultures and hence retain their vitality. In the time
when the world is closely tied together, emphasising the distinctiveness of each culture in a hierarchical way might to some extent create sources of new conflicts; the legislative proclamation
of the bearers and practitioners who have special responsibilities in the practice and transmission
of a traditional cultural item, which is simply understood by people as ‘ownership’ of the element
concerned, in fact, restricts or even hurts the viability and vitality of the cultural item itself.
The project of ICH safeguarding was founded on principles of equality and diversity of human
culture, but unfortunately, it, in fact, produced a new hierarchy among cultures, and within
a unique culture. The experts and UNESCO have the privilege to determine what item is suitable to
be inscribed on the Representative List, which in the public mind means a certificate to the more
valuable; whereas the actual bearers of a particular cultural item cannot have their voice on it. This
is another significant problem embedded in the project itself. Although community participation
is always emphasised by UNESCO, community members actually are only objects in the schemed
framework of ICH. To some extent, they might be treated according to the desire of those who are
higher in hierarchy. This leads to a paradoxical situation where it is the government agency that
decides which culture or whose culture constitutes culture (or cultural heritage), and folklorists
who are supposed to be made by folklore will decide what is folklore. In this process, ordinary
people are actually losing their last remaining power to express themselves through their own
tradition, becoming divided into two separate groups through being recognised as ‘having the
identified cultural heritage’ or ‘not having the identified heritage’.
All these issues are deeply rooted in the inevitable paradox between the ideal UNESCO theory
and the actual practice in various situations. There exists a fundamental contradiction between
UNESCO’s initial purpose of shaping equal understanding and mutual appreciation among different
traditions, and the pursuit of the benefits related to the intellectual property of various ICH items in
the practice of different countries. The latter is, in fact, the initial motivation for many countries to
start or participate in this campaign at the beginning, which derives from the perception or realisation of the people in developing countries about the economic potential embedded in the industrialand share the same Chinese concept of ‘Duanwu’ in the name, many Chinese people thought the Dano Festival came from
China, and the UNESCO proclamation would disable Chinese ownership and intellectual property of the Duanwu Festival in the
global context. This caused bitter hostility and fierce quarrel between internet users from the two countries, which lasted for
several months and damaged the relationship, and costed a lot of time and effort of the two countries to restore.

�Introductory papers

ised culture, and the possibility of accelerating the development of the economy with this potential.6
It is hard to say that such kind of motivation or pursuit is wrong; instead, considering the contradiction mentioned above, either UNESCO or academia need to accept the fact that the ICH programme
was originated and facilitated by diverse forces with different appeals. It is therefore crucial to stress
the principles expressed in concepts such as ‘cultural diversity’, ‘ICH of humanity’ and ‘mutual respect’
in the ICH safeguarding campaign, and it is also necessary to pay close attention and genuine respect
to the appeal to intellectual property embodied in various intangible cultural heritage items from
many states parties of the 2003 Convention; especially nowadays, when the cultural industrialisation
is becoming increasingly more widespread and international. Only by doing so, UNESCO and various
states parties can make a feasible step forward to solve this problem.
Another serious example of the paradox between theory and practice centres on the concept
of ‘community’, which came from my observation when I participated in the UNESCO ICH evaluation work as a member of the Evaluation Body team as representative of the Chinese Folklore
Society. According to UNESCO’s requirement of the nomination for different lists (Representative
List of ICH of Humanity, List of ICH in Need of Urgent Safeguarding, and the Register of Good Safeguarding Practices), the community’s participation, consent, and leading role in the whole process
of safeguarding the ICH item should be adequately demonstrated in the nomination, and the lack
of any of these counterparts will result in a ‘request for additional information’. The emphasis on
the community is actually an emphasis on the tradition bearers, which is in agreement with the final
aim of safeguarding the rights of ordinary people through culture protection. However, because of
the heterogeneity and diversity even within a single community, and due to cultural, political, and
economic differences between various countries, it leads to the dominance of the government in the
ICH safeguarding practice. In some situations, communities concerned with a specific ICH item might
actually prefer to rely on the dominance of the government in the safeguarding of an item, which
can be a better way in dealing with particular issues in this special context. Such a fact is however not
an excuse for any government from the UNESCO state party to reject the central role of community, and states should aim to limit their ambition to interfere and exert their power in the process;
however, a long time is necessary to solve this paradox.
6

For example, the Ministry of Foreign Affairs and Religion of the Republic of Bolivia submitted a Proposal for International Instrument
for the Protection of Folklore to the Director-General of UNESCO in 1973, which was later regarded as one of the first signs of the
ICH project in the UNESCO framework. The main argument in that proposal was to propose a legislative protection of the folklore
or cultural forms of expression that were ‘undergoing the most intensive clandestine commercialization and export’ as a result
of commercially oriented transculturation destructive of traditional culture, and thus to protect the proprietary rights of a nation
or people in that nation to their traditional cultural heritage (Intergovernmental Copyright Committee 1973, Annex A).

65

�66

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Nevertheless, by closer and deeper investigations of the movement and by continuous reflection on the theory and practice, the ICH communities, scholars including folklorists worldwide,
and the state powers will negotiate a better way to maintain the healthy development of the
campaign. In this regard, the concept of ‘cultural conversation’ (Baron and Spitzer 2008, 77–103)
developed by American folklorists might be helpful. As outsiders who cooperate with the community, the state power, as well as scholars should treat each other as cultural brokers instead of
owners, in order to come to a cultural representation based on mutual collaboration. This might
be one of the ways to reduce the difference between the insider and outsider, and thus to lead
to a better practice of ICH safeguarding.

Conclusion
As a result of the stronger consciousness of national identity and closer contact with the international society of contemporary China, the intangible cultural heritage safeguarding has been
developed into a quite prevalent and influential movement in the country. In accordance with the
principles and actions of UNESCO, China has acted very positively and has made various achievements in the practice and academic studies of ICH safeguarding. The widespread prevalence of the
movement has also shed a bright light on the ways of life of the Chinese society. However, by scrutinising different practices of the projects inside and outside China, we may also find that it causes
a great deal of negative impact. For instance, it does only stimulate competition, but also conflict
between different places, inside a country, or among various countries when claiming property of
traditional events. It also facilitates a new cultural bureaucracy and hegemony that might diminish
the authority and confidence of the common people as traditional bearers to express themselves
through their own culture. All those problems are deeply rooted in the paradox between UNESCO’s theoretical proposal and diverse practices of different countries. And since the campaign of
ICH safeguarding has already developed into an arena for different forces to display and present
their views – which is far beyond UNESCO’s initial purpose of launching the programme: to ensure
the respect and protection of cultural diversity according to the 2003 Convention – the space
between theory and practice is much broader.
Moreover, the project has provided a framework for various participants from different backgrounds to communicate, understand, negotiate, and make compromises. It is necessary for

�Introductory papers

scholars to raise alarm in response to any ambiguous aspects both in theory and practice of the
programme, in order to nurture it and ensure its healthy development.

References
An, Deming安德明. 2008. “Feiwuzhi wenhua yichan baohu: minsuxue de liangnan xuanze非物质文化遗产保护：民俗学
的两难选择 [Intangible cultural heritage protection: the dilemma for folklore studies]. Henan Shehui Kexue 1: 14–20.
An, Deming, and Yang Lihui. 2015. “Chinese Folklore Since the Late 1970s: Achievements, Difficulties, and Challenges.” Asian Ethnology 74 (2): 273–90.
Baron, Robert, and Nick Spitzer, eds. 2008. Public Folklore. Jackson: University Press of Mississippi.
Gao, Bingzhong. 2013. Zhongguo de feiwuzhi wenhua yichan baohu yu wenhua geming de zhongjie中国的非物质
文化遗产保护与文化革命的终结 [Intangible cultural heritage protection and the end of Cultural Revolution in
China]. Kaifang Shidai 5: 143–52.
Intergovernmental Copyright Committee. 1973. “Proposal for International Instrument for the Protection of Folklore.”. http://unesdoc.unesco.org/images/0000/000058/005845eb.pdf.
Klein, Barbro. 2006. “Cultural Heritage, the Swedish Folklife Sphere, and the Others.” Cultural Analysis 5: 57–80.
UNESCO. 2014. Intergovernmental Committee for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage, Ninth
session, UNESCO Headquarters, 24 to 28 November 2014, Decisions. http://www.unesco.org/culture/ich/doc/
src/ITH-14-9.COM-Decisions-EN.doc
UNESCO. 2015. Intergovernmental Committee for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage, Tenth
session, Windhoek, Namibia, 30 November to 4 December 2015, Decisions. http://www.unesco.org/culture/
ich/doc/src/ITH-15-10.COM-Decisions-EN.doc.
Xiang, Yunju向云驹. 2004. Renlei koutou he feiwuzhi yichan 人类口头和非物质遗产 [Oral and intangible heritage
of humanity]. Yinchuan: Ningxia Renmin Jiaoyu Chubanshe.
Yang, Lihui杨利慧, Zhang Xia张霞, Xu Fang徐芳, Li Hongwu 李紅武, and Tong Yunli仝云丽. 2011. Xiandai koucheng
shenhua de minzuzhi yanjiu – yi sige hanzu shequ wei gean现代口承神话的民族志研究 – 以四个汉族社区为个案
[An ethnographic study of orally transmitted myth in contemporary society: Based on investigations in four Han
Chinese communities]. Xi’an: Shaanxi Shifan Daxue Chubanshe.
Zhang, Zichen张紫晨. 1985. Zhongguo misu yu minsuxue中国民俗学与民俗学[Chinese folklore and folkloristic].
Hangzhou: Zhejiang Renmin Chuban

67

�68

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Implementation of the
2003 UNESCO Convention
for the Safeguarding of the
Intangible Cultural Heritage
– the Polish experience
Jan Adamowski*

*

Department of Polish Culture of the Institute of Culture Studies at Maria Curie-Skłodowska University in Lublin, Poland,
professor, President of the Council for Intangible Cultural Heritage, jadamowski@poczta.fm.

�Introductory papers

Intangible cultural heritage must attain an appropriate legal status,
either under a separate act or by incorporating these issues to existing
acts, the latter method being probably easier to implement.

The ratification of the UNESCO 2003 Convention in Poland took place relatively late – only in 2011,
eight years after the adoption of the said Convention in Paris, with our country becoming the 136th
state to implement this document. This fact was confirmed and proclaimed by the publication
of the Convention in the Journal of Laws of the Republic of Poland.1 From that moment onwards,
efforts have been underway to incorporate the provisions of the Convention into our legal system.
However, even before the ratification, various groups had already been working on the foreseen implementation of the Convention provisions. Efforts in this regard had been made both by
the Minister of Culture and National Heritage (Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego),
including the Monuments Preservation Department (Departament Ochrony Zabytków), and by
the special Intangible Cultural Heritage Committee (Zespół ds. Niematerialnego Dziedzictwa
Kulturowego) – a distinctive body appointed by the Ministry, predecessing the establishment
of the Council for ICH after the ratification of the Convention.2
One needs to emphasise that Poland has many long-standing traditions and achievements
in the field of intangible heritage protection. Examples include documentation efforts such
as Lud. Jego zwyczaje, sposób życia, mowa, podania, przysłowia, obrzędy, gusła, zabawy, pieśni,
1

Konwencja UNESCO w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego, sporządzona w Paryżu dnia 17 października
2003 r. [UNESCO Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage adopted in Paris on 17 October 2003],
Dziennik Ustaw no. 172 item 1018, 8 February 2011.

2

The ICH Committee was established by the Regulation no. 12, issued on 30 April 2010 by the Minister of Culture and National
Heritage (Zarządzenie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego nr 12 z dnia 30 kwietnia 2010 r. w sprawie Zespołu do spraw
niematerialnego dziedzictwa kulturowego w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Dziennik Urzędowy MKiDN [Official
Gazette of the Minister of Culture and National Heritage] no. 2 item 17, 20 May 2010).

69

�70

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

muzyka i tańce (The people, their customs, way of life, speech, legends, sayings, rituals, beliefs,
festivities, songs, music and dance) by Oskar Kolberg – a work which has since attained recognition in nearly all Slavic countries. This 19th-century initiative, the first volume of which was
published back in 1857, has continued into the modern times, with 84 volumes published.
A series of publications known as Polska pieśń i muzyka ludowa. Źródła i materiały (The Polish
folk songs and music. Sources and materials), created in 1974 at the initiative of Professor
Ludwik Bielawski and published under his supervision as a scholarly editor, can be considered
a tribute to the ideas of Kolberg. This series – much like the works of Kolberg – presents the
examples of Polish folk music documented in the modern times, arranged by region. So far,
four volumes of this series have been released (some of them consisting of several parts) for
the following cultural regions: ‘Kujawy’, ‘Kashubia’, ‘Warmia and Masuria’, ‘the Lublin Region’
and ‘the Podlachia Region’ (in two parts).3
The implementation of the Convention itself encompasses various activities which take
place in a multitude of dimensions. These are mostly conducted by the following entities: the
Ministry of Culture and National Heritage (including through the Monuments Preservation
Department), the National Heritage Board of Poland (Narodowy Instytut Dziedzictwa) – an institutionalised body acting under the supervision of the Minister of Culture and National Heritage
– as well as the Council for Intangible Cultural Heritage (Rada ds. Niematerialnego Dziedzictwa
Kulturowego) appointed by the Minister and composed of 20 specialists and experts in different
ICH domains.4 The Council – in cooperation with the National Heritage Board of Poland – was
the first to develop the necessary procedures of action related to applications for the national
as well as UNESCO ICH lists.
The first issue to be resolved was that of developing an appropriate application form so that
applications for inscription into the National List of Intangible Cultural Heritage (Krajowa lista
niematerialnego dziedzictwa kulturowego) could be made. It was also for this purpose that the
conceptual range of the term ‘intangible cultural heritage’ was updated and elaborated in order
to match the conditions prevailing in Poland. The importance of the latter stems from the fact
that, in our tradition, the term ‘heritage’ tends to be associated mostly with material heritage.
3

In 2016, the second, extended edition was published, which contains the third part of Pieśni Powszechne [common songs] –
editorial note.

4

The Council was established by the Regulation of the Minister of Culture and National Heritage issued on 18 September 2013
(Zarządzenie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z dnia 18 września 2013 r. w sprawie Rady do spraw niematerialnego
dziedzictwa kulturowego, Dziennik Urzędowy MKiDN, item 35, 19 September 2013) – editorial note.

�Introductory papers

This is confirmed by the entries in various dictionaries, in which words such as ‘scheda’ (inheritance) or ‘spadek’ (legacy) are stated as synonymous with the term ‘heritage’ (Adamowski i Smyk
2013, 9). The Convention, by contrast, clearly provides that ‘intangible heritage’ is a distinct
entity which comprises ‘the practices, conceptions, expressions, knowledge and skills as well as
the associated instruments, objects, artifacts and cultural space which communities, groups and
– in some cases – individuals consider to be a part of their cultural heritage’.5
Section 2 of article 2 of the Convention includes a concise list of the five basic domains of intangible heritage. In order for these general domains to be more easily identified, the Council –
following a discussion among the experts in the field – has proposed the addition of further
examples, updated to accommodate various national traditions. In this version, the Polish definition of intangible cultural heritage encompasses the following items:
1. ‘Oral traditions and expressions’, which manifest themselves, inter alia, in folk tales, proverbs,
songs, orations, stories, speeches, funerary lamentations, shepherds’ or merchants’ calls or
shouts as well as in language as such, since language remains a vessel for intangible cultural
heritage. The term ‘orature’ may be used to collectively refer to all of the above.
2. ‘Performing arts’ – including vocal and instrument traditions, dance traditions, religious, carnivals or annual performances, etc.;
3. Socio-cultural practices, which manifest themselves in annual, family, or occasional rituals,
customs and practices such as christenings, weddings, funerals, customs related to parish
indulgence fairs and pilgrimages, games and festivities, children’s folklore, festive customs,
as well as practices designed to facilitate contacts with other people such as traditional greetings, etc.;
4. Knowledge and practices concerning nature and the universe, including traditional views
of the universe, folk meteorology, traditional methods of attending to household duties,
providing care to the sick, verbal spells intended to bring about good health or romance, etc.;
5. Knowledge and skills related to traditional crafts, including both the manner in which specific
objects are manufactured and their subsequent use (both in practical and artistic terms, e.g.
the ability to make an instrument and play it in a variety of circumstances) (after Adamowski
i Smyk 2013, 11).
At this stage, the proposed update of the conceptual range of the term ‘intangible cultural
5

Konwencja UNESCO…, art. 2.

71

�72

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

The Folk Band from Lubzina (the Kuraś family band), Podkarpackie Province, 2017. Photo by Jan Adamowski.

The ‘Sielanki’ vocal band from Sielec, Lubelskie Province, 2017. Photo by Jan Adamowski.

�Introductory papers

heritage’ is merely a proposal, which allows for other phenomena to be included, provided that
they correspond to the basic criteria set out in the Convention. Furthermore,
Intangible cultural heritage should:
•

remain a living heritage which reflects both the traditional and contemporary practices in which the
identity of various cultural groups manifests itself;

•

be inclusive in nature;

•

be representative (as opposed to evaluative) in nature;

•

remain firmly anchored in local communities, which means that it may be considered as a part of the identity and tradition of specific communities only by such communities and with their consent (Zalasińska
2013, 45).

The office workers and experts of the National Heritage Board of Poland together with the
members of the Council (specialists in different ICH domains), take a direct part in regional
meetings intended to promote the idea of the Convention, appearing both as lecturers and
participants in the discussions. Furthermore, research conferences which discuss and analyse
the issues of intangible cultural heritage in Poland are organised, resulting in the publication of
a series entitled Niematerialne dziedzictwo kulturowe w Polsce i jego ochrona (Intangible cultural
heritage in Poland and its protection), the publication of which began back in 2013.6 All these
efforts have sparked an interest among various local associations and pro bono societies which
strive towards the identification of those manifestations of intangible cultural heritage, which
are of particular importance for individual regions and ensure its organised protection. In this
regard, the Council engages in relatively close cooperation with the Polish National Commission
for UNESCO (Polski Komitet ds. UNESCO). Furthermore, seeking to extend both its organisational and substantive scope, the Council appointed appropriate specialist working groups (the
group for legal affairs and development strategy for the safeguarding of the intangible cultural
heritage, as well as the group for music and dance), with the results of their work presented
and discussed by the Council. Some research institutions have also created special departments
that specialise in this field, with intangible cultural heritage now incorporated into the curricula
of cultural studies.
The efforts of the Council related to intangible heritage itself, on the other hand, have
resulted in the positive assessment of 18 applications (it needs to be said that a number of appli6

However, the first publications about the Convention appeared in Poland earlier, soon after its adoption (see Jodełka 2005)
and the first working translation of the Convention, two years before its ratification by Poland (Jodełka-Schreiber 2009).

73

�74

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

cations have been rejected following discussions and the preparation of the relevant expertise)
and the inscription of the following elements on the National List of Intangible Cultural Heritage:
1. ‘Artistic and historical gunsmithing’ – these traditions, related to the manufacture of hunting
rifles in the Cieszyn Silesia region, known as the ptaszniczanka (a rifle designed for shooting
game birds) or the cieszynka (a name derived from its place of origin) trace back to the
16th century and are notable due to the considerable rarity of the skills involved.
2. ‘The Nativity scene (szopka) tradition in Kraków’ – the tradition of building elaborate, static
nativity scenes during the Christmas period traces back to the mid-19th century; the characteristic feature of these nativity scenes is that the urban landmarks of Kraków serve as
backdrops to the scenes themselves.
3. ‘Lajkonik procession’ – another name of this custom is konik zwierzyniecki; it is a local street
parade which takes place in Kraków on the Thursday after Corpus Christi, with the presence
of the Lajkonik – a man in Mongolian attire, riding a hobbyhorse.
4. ‘Rafting traditions of Ulanów’ – an annual reenactment presenting the legacy of the San
river raftsmen of Ulanów, who had once transported timber and other goods to the Gdańsk
seaport; today, these reenactments serve purely recreational and touristic functions;
5. ‘Corpus Christi celebrations in Łowicz’ – a long-standing Catholic tradition; this street procession takes place each year on Corpus Christi and features the adoration of the Blessed Sacrament – a symbol of Jesus Christ. According to the local folk traditions, this procession is also
intended to ensure good crops and protect the town against natural disasters; the Łowicz
procession is notable due to the presence of lavish visual elements which are a nod towards
the local folk culture;
6. ‘Esperanto as a carrier of the Esperanto culture’ – the artificial auxiliary language created
by Ludwik Zamenhof (which, since its creation, has become known all around the world),
along with the elaborate accompanying cultural tradition;
7. ‘The art of making and playing bagpipes (the bagpipes of the Podhale region)’ – the
bagpipe is a polyphonic instrument which has been known in the Podhale region since the
16th century; the practice of making and playing these instruments has survived into the
modern times;
8. ‘Falconry – a living tradition’ – the tradition of hunting in the company of specially trained
birds which continues to be practised today and traces back to the medieval times, when
it was practised, among others, by the members of the Polish royal court;

�Introductory papers

9. ‘Polish national dances’ – this scope of protection applies to various dances such as the
polonez, the krakowiak, the mazur, the kujawiak and the oberek. All of them stem from rural
traditions and are known in various social circles;
10. ‘Żukowo school of the Kashubian embroidery’ – a regional type of embroidery used to decorate
tops, tablecloths, aprons, duvet covers, ties, etc. It is distinguishable due to the use of distinctive colours (shades of blue, green, yellow, red and black) as well as regional motifs such as
tulips, clovers, hearts and rosettes);
11. ‘Traditional bronze work technique used by the Felczyński family for producing bells
in Taciszów’ – a traditional technique based on knowledge passed from generation to generation within a single family, involving the use of natural materials such as clay, sand and water
for the purposes of making bells of various kinds;
12. ‘Celebrations in honour of St Roch with the blessing of animals in Mikstat’ – St Roch is, among
others, the patron saint of herdsmen and domestic animals; In connection with this saint figure,
a para-liturgical custom came into being in a number of parishes which involves the blessing
of livestock; according to folk traditions, this custom has its origins in the votive function of
the blessing, and at the same time it is also intended to grant protection to cattle and other
animals against diseases;
13. ‘Easter rhymes in Szymborze’ – a regional custom from the Kujawy region according to which,
during Easter, the local bachelors climb a pedestal erected specifically for the purpose and
recite short, humorous poems about the local maidens, designed to serve matrimonial
purposes;
14. ‘Warmia dialect as a carrier of oral traditions’ – the local language used on the Polish-German
border, which had once been commonly used in the Prussian territory; today, this tradition
is experiencing a gradual comeback;
15. ‘Toy making traditions in Żywiec and Sucha Beskidzka’ – a type of craft with long traditions
in the Żywiec and Sucha Beskidzka areas, often practised by entire families; the most typical
types of these wooden toys include the horse-drawn britzka (known locally as the karetka) with
horses, rattles, cribs and, most importantly, little birds that had once been used as Christmas
tree decorations;
16. ‘Honey hunting’ – a traditional manner of obtaining honey, achieved through the preparation
of special wild beehives in the trunks of living trees; a profession typical for areas located amidst
primaeval forests (the Kurpiowska Forest, the Białowieża Forest, the Augustów Forest etc.);

75

�76

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Lace making traditions in Koniaków, 2015, © National Heritage Board of Poland.

Polish national dances presented to the guests of the Forum in Wieliczka Salt Mine, October 2016.
Photo by Paweł Kobek, © National Heritage Board of Poland.

�Introductory papers

17. ‘Perebory – weaving traditions in the Bug river region’ – the art of making characteristically
striped and ornamented patterns on linen textiles using looms (weaving devices), used
mostly to decorate shirts and women’s skirts, with the most popular motifs being rhombuses, squares, star polygons etc. This tradition is a typical feature of the culture of the
eastern border areas;
18. ‘The Kraków bobbin lace’ – a variety of lace, hand-made using bobbins (commonly referred
to as klocki – blocks); the threads wound on bobbins are braided and twisted, allowing for
a myriad of openwork forms to emerge.7
In its further activities, the Council proposes placing a particular emphasis on the Polish
experiences in the field of the so-called best practices related to the safeguarding of intangible
heritage. A good example which illustrates activities of this kind is the annual Ogólnopolski
Festiwal Kapel i Śpiewaków Ludowych (Nationwide Festival of Folk Bands and Singers), which
takes place in Kazimierz Dolny at the end of June each year.
Throughout the Festival’s 50-year history, a hierarchical model of regional preliminaries has
been developed, ensuring that only the very best performers appear on the stage in Kazimierz
Dolny, presenting a repertoire of both songs and instrumental compositions. It is extremely
valuable in cultural terms and remains consistent with the regional convention. In addition, the
performers appear in regional outfits, creating a lavish and remarkably diverse visual experience. The Festival takes the form of a competition, with the prizes and awards serving not only
to distinguish individual folk artists but also to confirm the value of their work in the social and
cultural spheres.
At present, the competition is divided into five categories, with the so-called ‘Tower’ –
a commemorative medal – serving as the main prize. During the 2016 edition of the Festival, the
top prizes went to:
1. The Folk Band from Lubzina (the Kuraś family band) – Podkarpackie Province;
2. The ‘Sielanki’ vocal band from Sielec – Lubelskie Province;
3. Adam Tarnawski – a solo violinist from Janiszew, Mazowieckie Province;
4. Stanisław Madanowski – a solo singer from Boczki Chełmońskie, Łódzkie Province;
7

The latest inscriptions on the National List of ICH, evaluated by the Council for ICH from December 2016 until August 2017
include also: ‘Cultural traditions of Biskupizna’, ‘New-year caroling in the Żywieckie region’, ‘Lace making traditions in Koniaków’,
‘The “Turki” guards procession in Grodzisk’ and three others are recommended for inscription, awaiting final decision of the
Minister of Culture: ‘Wedding traditions in the Szamotuły area’, ‘Bagpipe traditions in the Wielkopolska region’, ‘“Kabłącok”
basket making traditions in Lucima, Radomskie region’ – editorial note.

77

�78

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

5. The family band of Jacek Bursa from Guzów, Mazowieckie Province (in the ‘folklore continued’
category).
The Festival performs a variety of social and cultural functions in both direct and indirect
ways. In addition to the function outlined above, which may be described as related to identity
and which is implemented at both the regional and nationwide level, the Festival also plays an
important role by creating a certain model for the contemporary transmission of traditions. This
function is performed primarily by a special type of concert, where masters present their apprentices. These efforts, implemented over the years, have already borne fruit. For many years now
the former apprentices have been appearing during the main competition concert, with some of
them having already presented apprentices of their own. One may therefore say that it is at least
the third generation of folk performers that participate in the Festival. The Festival, therefore,
serves as a good example of an active approach to stimulating the transmission of culture, which
also ensures its safeguarding.
In addition, the well-established structure of the Festival also allows it to exert a certain
influence on the transmission of musical traditions. The aforementioned regional preliminaries
encourage large numbers of local performers to become involved. For example, in 2016, more
than 200 performers took part in twelve regional festivals in the Lubelskie Province alone. In most
cases, these events also served as festivals of a more general nature for individual local communities and their members of different generations. One can, therefore, say that the Festival
remains conducive towards cultural expression, both on the vertical and horizontal levels.
Furthermore, the Festival in Kazimierz Dolny performs other important functions. I shall
refer now to its two further functions – cognitive and ludic ones. The Festival performs the
cognitive function in a twofold manner. On the one hand, the Festival aims at ensuring that
the audience becomes acquainted with the Polish folk music tradition and allows other interested individuals to become acquainted with it in a broader sense, using both media coverage
and various publications documenting the issue in question (see for example the publication
known as Kazimierskie nuty, containing music sheets of songs and instrumental pieces, etc.).
On the other hand, the cognitive function also refers to the perception of the performers
themselves, who come to the festival from various locations all across Poland and have an
opportunity to become acquainted with the culture of other regions, which in turn allows
them to strive more actively towards the incorporation of their own culture into the greater
body of national culture.

�Introductory papers

The ludic function manifests itself directly in the town of Kazimierz Dolny in the form
of accompanying events such as Saturday folk festivities, traditional dance workshops, social
gatherings etc. Furthermore, the Festival remains an annual celebration of folk culture – at least
in the prevalent view of the artists who come there to perform. The participants often prepare
for the whole year for this event, which manifests itself in both their traditional clothing and
the atmosphere surrounding the Festival reminiscing that of a parish indulgence fair where
various souvenirs are available for purchase; the oldest performers also consider this to be
a good opportunity to rest after long, hard work in the field.
There are many more examples of similar well-established schemes aimed at ensuring the
protection of intangible cultural heritage in Poland, which have been in place for many years.
These examples include the following:
• Annual meetings of rural theatres known as the Ogólnopolski Sejmik Teatrów Wsi Polskiej
(Nationwide Assembly of Polish Country Theatres). During the final meeting in Tarnogród
(which took place for the 41st time in 2016) there are usually about 15 theatrical troupes (about
300 performers in total), selected in the course of 5 regional meetings (Piła-Kaczory – Pomorskie Province, Stoczek Łukowski – Lubelskie Province, Bukowina Tatrzańska – Małopolskie
Province and Tarnogród – Lubelskie Province). The most typical repertoire of the said troupes
is theatrical reenactment (which thus also includes education and safeguarding) of the local
rituals, customs and beliefs such as various forms of carol singing, weddings, christenings, the
sobótki fires lit during various holidays, Shrovetide as well as general reenactments of the old
country life.
• The nationwide meetings of blacksmiths held in Wojciechów near Lublin. These meetings take
two distinct forms. The first one is the typically educational event known as the Ogólnopolskie
Warsztaty Kowalskie (Nationwide Blacksmiths’ Workshops), which is held for the 22nd time this
year – commonly referred to as the ‘school of blacksmithery’. It is aimed primarily at young
people interested in this craft, who under the supervision of its masters are able to learn new
abilities as well as enhance the skills and techniques that they already possess. The second
one is known as the Ogólnopolskie Spotkania Kowali (Nationwide Blacksmiths’ Meetings) and
is a more general forum that also includes elements of historical and cultural reflection.
• The Sabałowe Bajania (Sabała’s tales) competition – a Polish highlander competition for storytellers, musicians, singers, best men and masters of ceremony held in Bukowina Tatrzańska.
In 2016, the 50th edition of this event took place. This competition is aimed primarily at inhab-

79

�80

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Bagpipe traditions in the Wielkopolska region, 2017, © National Heritage Board of Poland.

Traditional sleigh (kumoterki) races. Photo by Maciej Baraniak, © National Heritage Board of Poland.

�Forewords

itants of the Polish mountains and the Małopolskie Province, even though representatives of
other regions of Poland also tend to participate; in 2016, the residents of the following provinces have taken part in the competition: Łódzkie, Lubelskie, Kujawsko-Pomorskie, Podkarpackie, Świętkorzyskie, Wielkopolskie, Śląskie (together with guests from Slovakia). Due to
the large number of young performers taking part in these meetings, one may easily see that
the festival performs the role of systematic and direct transmission of intangible cultural
heritage, making it an exemplary event in this regard.
Of course, activities of this kind are much more numerous. All of them tend to involve large
groups of people and are not just ad-hoc citations from the cultural memory of the given groups;
they perform a practical role in the propagation of traditions. As such, they should have much
greater recognition and institutional support based on the guidelines presented by the Minister
to the Council members. To conclude, one may briefly reiterate some of the most urgent tasks:
1. Intangible cultural heritage must attain an appropriate legal status, either under a separate
act or by incorporating these issues to existing acts, the latter method being probably easier
to implement.
2. The central and local government institutions must secure at least a minimum of funds for
the protection of intangible heritage.
3. Intangible heritage must not be treated as a type of ‘historical monument’, primarily due
to its unique character and the ‘inherent nature’ of its features. For this reason, all actions
related to the identification, safeguarding and dissemination thereof require employing
appropriate specialist personnel.
4. One must make all the organisational and substantive arrangements necessary, proposing
the first nominations of the Polish values forming part of our intangible heritage to be
inscribed on the UNESCO Representative List of the Intangible Cultural Heritage of Humanity
as well as Register of Good Safeguarding Practices.
5. The safeguarding and dissemination of the values linked with intangible heritage must also
be incorporated into the systemically understood didactic curriculum. In this regard, cooperation between a number of ministries such as the Ministry of Culture, the Ministry of Education and the Ministry of Higher Education must be ensured.
6. In order to ensure the promotion of the idea of intangible heritage itself as well as to facilitate discussions on different issues between various groups within the society – including
expert discussions – one must establish dedicated publishing institutions that must operate

81

�82

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

on a systemic basis and receive support from the decision-making centres; these efforts
may include, among others, an independent magazine as well as the continuation of the
publishing series which had so far been released based on ad-hoc resources.
7. All the works linked with popularising the National Lists must be continued.
8. It is also necessary to integrate and systematise the cooperation with various associations
and cultural institutions, particularly including regional institutions, as well as research
centres and other entities operating in the cultural field in order to improve the efficiency of
joint operations.
9. A greater visibility of the work performed by individuals implementing the intangible cultural
heritage safeguarding programme must also be ensured. In the first place, more specialist
personnel must be hired (including both on the central level – for example, at the National
Heritage Board of Poland itself – as well as on the Province level).
10. It is necessary to create more favourable conditions for the identification and documentation, analytical recognition, as well as dissemination and the sharing of phenomena and
values that form our intangible cultural heritage.
The proposals specified above do not encompass the entire range of needs, and one must
also emphasise that Poland has only just begun implementing the ideas inherent in the Convention. Yet, even this fact may also have certain advantages. It may serve as a starting point for the
development of a carefully thought-out overall plan of action, designed for a period of many
years that would facilitate the implementation of a long-term strategy, ensuring efficient solutions to be developed in the future.

References
Adamowski, Jan and Katarzyna Smyk. 2013. “Niematerialne dziedzictwo kulturowe – teoria i praktyka [Intangible
cultural heritage – theory and practice].” In Niematerialne dziedzictwo kulturowe: źródła – wartości – ochrona
[Intangible cultural heritage – sources – values – protection], edited by Jan Adamowski and Katarzyna Smyk,
9–17. Lublin; Warszawa: Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, Narodowy Instytut Dziedzictwa.
Jodełka, Hanna. 2005. “Międzynarodowa ochrona niematerialnego dziedzictwa kulturowego [International safeguarding system of the intangible cultural heritage].” Stosunki Międzynarodowe – International Relations 32
(3–4): 169–87.

�Introductory papers

Jodełka-Schreiber, Hanna. 2009. “Niematerialne dziedzictwo kulturowe: idea, prawo, praktyka [Safeguarding of
the intangible cultural heritage: idea, law, practice].” In Wokół problematyki prawnej zabytków i dzieł sztuki:
praca zbiorowa, t. 3 [Legal framework for the safeguarding of cultural heritage, monuments and works of art,
vol. 3], edited by Wojciech Szafrański and Katarzyna Zalasińska, 115–30. Poznań: Wydawnictwo Poznańskie.
Zalasińska, Katarzyna. 2013. Zalecenia dotyczące wdrożenia prawodawstwa UNESCO do polskiego porządku prawnego [Recommendations on the implementation of UNESCO legislation into the Polish legal order]. Warszawa:
Polski Komitet do spraw UNESCO.

83

�84

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

�PART 1.
ICH AND GOOD PRACTICES
OF ITS SAFEGUARDING

�86

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Croatia’s intangible cultural
heritage safeguarding
policies and practice.
The implementation of the
UNESCO 2003 Convention
for the Safeguarding of the
Intangible Cultural Heritage
in Croatia
Mirela Hrovatin*
Martina Šimunković**

*

Senior Expert Advisor, Ministry of Culture, Republic of Croatia (Ministarstvo kulture Republike Hrvatske),
e-mail: mirela.hrovatin@min-kulture.hr.
** Senior Expert Advisor, Ministry of Culture, Republic of Croatia, e-mail: martina.simunkovic@min-kulture.hr.

�Part 1. ICH and good practices of its safeguarding

The inscription of the elements, both in the National Registry and
on the UNESCO lists, has largely contributed to raising awareness
of the importance of safeguarding intangible cultural heritage in the
country and beyond, inside as well as outside the discussed communities.
This is why the number of activities related to intangible cultural heritage
safeguarding has been increasing…

As a part of the South-European, Central-European, as well as Mediterranean cultural circles and
traditions, Croatia is very rich in valuable cultural and historical heritage. Through the actions of
its Ministry of Culture (Ministarstvo kulture), it has actively followed UNESCO’s efforts in creating
an international instrument for the safeguarding of traditional culture already since the 1970s
(Bouchenaki 2004), and intensified them especially in the 1990s. This enabled the inclusion of intangible cultural heritage as a special category in the 1999 Act on the protection and safeguarding
of cultural goods.1 The preparation of the nomination files for two editions of the UNESCO Masterpieces of the Oral and Intangible Heritage of Humanity programme in 2003 and 2005 resulted
in the formation of a special expert Committee for Intangible Cultural Heritage (Povjerenstvo
za nematerijalnu kulturnu baštinu) in Croatia in 2002,2 and a special Department for ICH in the
Ministry of Culture (Odjel za nematerijalnu kulturnu baštinu) in 2004 that prepared the first inscriptions into the national Registry of Cultural Goods of the Republic of Croatia (Registar kulturnih
dobara Republike Hrvatske),3 a publicly available book published by the Ministry of Culture. Soon

1

Zakon o zaštiti i očuvanju kulturnih dobara, Narodne Novine [National Newspaper] 69/1999, 5 July 1999.

2

The Committee is comprised of seven experts and scientists dealing with specific types of intangible heritage in scientific and
expert institutions (faculties, museums, institutes). The Committee’s role is to encourage legal and practical protection of ICH
in Croatia, and the preservation and promotion of ICH on both the national and international levels. Its members have been
active not only on national inscriptions and meetings with the local communities in Croatia, but also on the international level
at various meetings and conferences (ICTM), and have worked in UNESCO bodies on ICH (Intergovernmental Committee from
2008 until 2012, Evaluation Body for examination of nomination files).

3

The national Registry of Cultural Goods is available online at: www.min-kulture.hr/default.aspx?id=6212 (for intangible cultural
heritage choose ‘Vrsta’ and ‘nematerijalno kulturno dobro’ in the search engine).

87

�88

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

after these activities, Croatia ratified the UNESCO 2003 Convention on ICH in 2005, and confirmed
the Ministry of Culture as the central national body responsible for its implementation. Such efficient legislative and administrative background, as well as the coordinated work of communities,
NGOs, individuals, experts, and state institutions, had enabled the inscription of more than 150 ICH
elements in the Registry of Cultural Goods until 2016. Out of those 150 elements, 14 are inscribed
on the UNESCO Representative List of Intangible Cultural Heritage of Humanity and the List of
Intangible Cultural Heritage in Need of Urgent Safeguarding. Several more are in preparation, out
of which one for the inscription on UNESCO’s Register of Good Safeguarding Practices. The Ministry’s Department for UNESCO (Odjel za UNESCO) has contributed significantly to the implementation of the 2003 Convention in Croatia and has supported the Department for ICH in its work.
In the last decade, the Department for ICH has been intensifying and systematising the cooperation with the Expert Committee for ICH and different institutions (research institutes and
academics, among others) on documenting, listing, and safeguarding ICH elements in Croatia.
The first inscriptions into the National Registry and onto the UNESCO Lists were prepared very
quickly and the communication with the bearers was done mostly via the experts who have been
researching these elements for years (Hrovatin 2011). In recent years, the full participation of the
bearers in the inscriptions has been ensured by a special procedure and the communication
on future planning and projects is better than before.
The procedure of the inscription of ICH elements into the National Registry comprises of several
phases (Šimunković 2009 and 2015). First, the proposals for the inscription are submitted to
19 Conservation Departments (konzervatorski odjeli) of the Ministry of Culture,4 depending on the
geographical location of an ICH element. Proposals can be submitted by the local communities,
bearers, NGOs, but also by experts, local and regional museums, and various expert and scientific
institutions. This is done via the special Ministry’s Application Form, which consists of basic information about the element (description, historical background, future safeguarding measures and
other, see Appendix 1). The evaluation process includes networking and cooperation of the experts
from the Ministry with the experts from the Advisory Committee for ICH and other associates from
expert institutions. The long scientific and expert research conducted over the years has provided
a good basis not only for writing the texts on intangible elements that have been inscribed, but
4

List of Conservation Departments of the Ministry of Culture: www.min-kulture.hr/default.aspx?id=1721. 19 departments
are under the Ministry of Culture; 1 department is under the capital city of Zagreb and is a part of the city’s Institute for
Preservation of Cultural and Natural Monuments (Gradski zavod za zaštitu spomenika kulture i prirode).

�Part 1. ICH and good practices of its safeguarding

also for achieving better communication with the communities during the implementation of the
2003 Convention. The institutions involved in this research include: the Institute of Ethnology and
Folklore Research (Institut za etnologiju i folkloristiku), the Department of Ethnology and Cultural
Anthropology of the University of Zagreb (Odsjek za etnologiju i kulturnu antropologiju),5 Institute of Croatian Language and Linguistics (Institut za hrvatski jezik i jezikoslovlje), ethnographic
museums (in Zagreb, Pazin, Split, and Dubrovnik and other cities), as well as many other expert
organisations: Croatian Cultural Association (Hrvatski sabor kulture), Centre for Intangible Culture
of Istria (Centar za nematerijalnu kulturu Istre), Croatian Chamber of Trades and Crafts (Hrvatska
obrtnička komora), National Folk Dance Ensemble of Croatia LADO (Ansambl narodnih plesova
i pjesama Hrvatske), and others. The fast inscriptions were also possible thanks to the safeguarding
and documenting efforts of the local communities.
The applicant(s) for the establishment of protection of intangible cultural property can be all
natural and legal persons in the Republic of Croatia (individuals, communities, institutions, including
local heritage and city museums, NGOs, local and regional administrations, institutions, Conservation Departments of the Ministry of Culture, among others).
Proposals for the inscription in the Registry are submitted in the Conservation Departments
of the Ministry on a specially drafted application form of the Ministry of Culture, in which applicants give basic information about the element.
The criteria for inscription of the proposed element into the Registry are not rigid, but rather
form a type of a ‘checklist’ of conditions which should be met before proceeding further. The basis
for making the criteria is formed by the UNESCO documents on ICH safeguarding and the 2003
Convention:
• The element belongs to one or more categories of intangible heritage, according to Article
9 of the Act on the Protection and Safeguarding of Cultural Goods (the intangible cultural goods
may be of various forms and expressions of spiritual origin transmitted orally or otherwise,
especially: 1. Language, dialects, speeches, toponyms, oral expressions and oral literature of all
kinds; 2. Folk creativity in the areas of music, dance, play, customs, ceremonies, rituals, as well
as other traditional and folk values; 3. Traditional artistry and craftsmanship).
• The element is in accordance with international human rights instruments, requires mutual
respect between communities, and is in harmony with sustainable development.
5

For more information about the Department of Ethnology and Cultural Anthropology of the University of Zagreb, see www.
ffzg.unizg.hr/etno.

89

�90

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

• The community has identified the element as part of its cultural heritage.
• The element gives the community and individuals a sense of identity and continuity.
• The element is part of the community and is transmitted and constantly recreated.
• The element contributes to the diversity of the ICH in the Registry, testifying to cultural diversity and human creativity.
• The element is submitted with the free, prior and informed consent of the community concerned
following the participation of the community at all stages of identification, definition, documentation, and nomination.
• The above-mentioned consent of the community concerned is accompanied by the appropriate
documentation and feasible safeguarding measures according to the official Application Form
for Proposal to Establish the Protection of Intangible Cultural Heritage.
The whole evaluation process of inscribing an ICH element includes networking and cooperation of the experts from the Ministry of Culture with the experts from the Advisory Committee for
ICH and, when needed, other associates from various museums, institutes, universities, and other
institutions. Prior to the inscription, the text of the official Resolution document (a legal document by which the element is inscribed into the Registry) is sent back to the bearers to confirm its
content and once again confirm their agreement with the inscription. The final step is the confirmation of the inscription in the Registry by the Expert Committee for the Establishment of the
Properties of Cultural Goods (Stručno povjerenstvo za utvrđivanje svojstva kulturnog dobra), which
is a special expert body in the Ministry of Culture that inscribes all the cultural elements into the
National Registry of Cultural Goods, including movable and immovable tangible heritage, as well
as intangible heritage. The same final procedure prior to the inscription of any cultural element
has contributed greatly to raising awareness about the value of intangible heritage alongside the
tangible heritage, that has been for a long time considered more important in the expert circles.
Moreover, this Committee relies almost exclusively on the decision of the Committee for ICH,
thus a special approach is secured for deciding on the inscription of an ICH element. After the
Expert Committee’s final decision, the Resolution (Rješenje) is sent officially to the bearers and
local administration, thus ensuring that they become more active in the safeguarding activities.
The system of monitoring inscribed ICH elements involves the experts from the Ministry of Culture
as well as experts from the Conservation Department of the Ministry of Culture in charge of the
exact geographical area. The monitoring is aimed at particular communities in specific areas and
their specific safeguarding activities. Also, for periodic reports, the Ministry’s experts use various

�Part 1. ICH and good practices of its safeguarding

information about the inscribed ICH elements that is continually collected by other institutions via
their regular research activities.
The inscription of the elements both in the National Registry and on the UNESCO’s Lists has
largely contributed to raising awareness on the importance of ICH safeguarding in the country, as
well as in the neighbouring countries. This is why the number of activities on ICH safeguarding has
been increasing. Since 2008, the Ministry has also made possible for ICH safeguarding programmes
to apply for financial support via the annual open call for the public needs in culture. Annually, the
Ministry supports around 70 programmes aimed at ICH safeguarding, with around 300 different
projects supported from 2008 until 2016 (see Chart 1). The activities of the programmes include
transmission, enhancement, presentation, research, documentation through formal and informal
education, workshops, courses, classes, exhibitions, festivals, and the production of audio-visual
recordings and any related materials (Hrovatin 2016). Such support helps to start, continue,
and develop various ICH safeguarding programmes further, including the promotion via the ICH
elements such as games, culinary practices and rituals that are demonstrated to the public. Beside
expert and scientific institutions, the Ministry together with its ICH Department and 19 Conservation Departments contribute to the cooperation with the bearers but also with the local authorities, which have been supporting increasingly more various cultural events and festivals, at the
same time showing the achievements of safeguarding and encouraging the youth to participate
and learn.

80

120 000

70

100 000

60
80 000

50
40

60 000

30

40 000
NUMBER OF PROGRAMMES

20
20 000

10
0

2008

2009

2010

2011 2012

2013 2014 2015

2016

TOTAL IN EURO

0

Chart 1: Increase in the number of ICH safeguarding programmes and state funds from 2008 until 2016 in Croatia.

91

�92

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Since the intensification of the programmes, the local and state authorities have been providing
more technical and financial support for ICH safeguarding, including support to NGOs and research
and educational institutions, as well as the inclusion of ICH in various local and national educational,
scientific, and development programmes and projects. A special attention and support is given
also to programmes developed by the minorities in Croatia.
Various awareness-raising programmes take place during exhibitions, festivals, talks, workshops,
open days and other activities for the general public, and schoolchildren in particular. To promote
traditional craftsmanship, arts programmes are implemented by different governmental bodies,
cultural artistic societies, experts, and bearers in community centres and other regional centres
spread across the country, for example in Kumrovec, the ‘Old Village’ Museum (Museum “Staro
selo”) it is making wooden toys and gingerbread. Various workshops are also organised as a part
of protection programmes in Lepoglava and Pag (lace-making), Islam Grčki (ojkanje singing) and
other. These events are in most cases open for the general public to participate.
The mass media, such as newspapers and magazines, broadcasting stations, television stations,
and websites have also played an important role in awareness-raising. Through the broadcast
of many documentaries and reports about traditional culture prepared by a special Department
for Folk and Oral Culture Broadcasts (Odsjek emisija pučke i predajne kulture), the national Croatian television plays an important role in educating and raising awareness of the importance and
value of intangible cultural heritage in Croatia.
The mobile exhibition Croatian Intangible Heritage on UNESCO’s Lists has been travelling since
2011 all over Croatia and abroad, presenting 14 elements from Croatia inscribed on UNESCO lists.
It has been prepared as an initiative of the Ministry of Culture, in cooperation with the experts from
the Ethnographic Museum in Zagreb (Etnografski muzej u Zagrebu). The exhibition displays films,
articles, photographs, maps, and other items linked to individual cultural goods on the UNESCO
Lists. The exhibition aims at supporting intercultural dialogue, making this heritage more visible
to people worldwide; it also raises awareness of the importance and the need for safeguarding
intangible cultural heritage in general.
Some of the effects of the inscriptions of ICH elements from Croatia onto UNESCO Lists are
visible also in the projects of several organisations. For example, the Croatian National Tourist
Board (Hrvatska turistička zajednica) has initiated and designed the project of ethnic posters
displaying motifs of the most attractive traditional customs and folk costumes of Croatia. Apart
from their visual content, the posters also carry brief information on the richness of Croatian tradi-

�Part 1. ICH and good practices of its safeguarding

tional heritage, particularly of the variety inscribed on the UNESCO Lists. In 2012, the Croatian
Post (Hrvatska pošta) released four new commemorative postage stamps with a common theme:
‘Croatian intangible cultural heritage inscribed on the UNESCO Representative List’.6
Since the intensification of the ICH listing in Croatia, ICH has been incorporated into the annual
programme of the European Heritage Days, coordinated by the Ministry of Culture. In 2008, the
Ministry of Culture organised the European Heritage Days in cooperation with the Ethnographic
Museum in Zagreb under the topic ‘Treasure of Knowledge and Skills’. The ICH elements inscribed
in the National Registry were presented through an exhibition and an interactive CD along with
the system for protecting intangible cultural heritage in Croatia. The efforts of UNESCO aimed at
safeguarding intangible cultural heritage were also presented. In 2016, intangible cultural heritage
was the main topic again, with the emphasis on the communities, as a recommendation of the
Council of Europe. Another exhibition: Lokalne zajednice kao čuvari baštine (Local communities
as heritage keepers), was prepared with the aim to present different communities, NGOs, and individuals that implement various safeguarding measures (documenting, transmission, promotion).
On both occasions, various events and activities on ICH safeguarding in Croatia were advertised
in a special booklet prepared for marking the European Heritage Days in Croatia.7
The policy of promoting different forms of music and performance was best shown at the
44 International Folklore Festival (Međunarodna smotra foklora), dedicated to worldwide activith

ties on safeguarding intangible cultural heritage, conducted in UNESCO member states. All festival
participants were the representatives of the ICH elements listed in their national inventories and
some also on the UNESCO Representative List. The festival theme was chosen partially because
it took place during the International Decade for the Rapprochement of Cultures (2013–2022).
The programme of the 2013 annual concert of the National Folk Dance Ensemble of Croatia
LADO, a professional national ensemble, was made on the basis of the inscribed intangible
cultural heritage, both in the National Registry and the UNESCO lists. In its programme, LADO has
incorporated the songs, dances, and customs of Croatia that are inscribed on those lists, and has
adapted them for stage performance. Even though these elements exist within their communities, such performance brought a unique opportunity for wider audiences to see, hear, and feel
the listed items.

6
7

For more information about the project on postage stamps, see www.posta.hr/print.aspx?id=4685.
For more information about European Heritage Days and the booklets, see www.min-kulture.hr/default.aspx?id=7216.

93

�94

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Pula: Fair of traditional meals and ecologically grown home products, 2014. Photo by Andreas Kancelar, © Ethnographic
Museum of Istria/Museo Etnografico dell’Istria.

�Part 1. ICH and good practices of its safeguarding

In addition, there are many educational and awareness-raising programmes throughout the
country (Šimunković 2014). Intangible cultural heritage is included on the basis of general information in the primary school curriculum. In 2011, the UNESCO Handbook for Schools World Heritage
in Young Hands was presented to the public. The Handbook contains the first list that has ever been
published in Croatia of all cultural and natural tangible as well as intangible heritage elements
listed by UNESCO. The Handbook is intended as a contemporary teaching aid, to help teachers
prepare regular and extra-curricular lesson plans, and raise awareness of the need to safeguard
these elements among young people.
Depending on the skills and interests of teachers, the activities on awareness raising and
learning the traditional know-how are implemented in the schools in Croatia. The skill of producing
children’s toys has been included in the curriculum of the Woodwork Department of the Secondary
School in Oroslavje in the northern part of Croatia. For the people who are interested but do not
possess the necessary skills, special courses and trainings are provided in various public institutions beside schools. Starting with the basics, the attendees of these courses develop their skills
and talents. For example, the Open University in Ivanec has launched a training course for lacemakers, and the qualification that the participants obtain can be entered in their official employment record.
Through various projects, Croatia has also achieved a very good international cooperation
on ICH that includes bearers. Some of the programmes that are supported by EU funds also include
intangible cultural heritage, as an important vehicle for regional development and nurturing interborder cooperation. On expert and scientific level, Croatia has participated in many conferences
and has been active at international UNESCO’s meetings, as well as in the work of UNESCO’s intergovernmental and expert bodies (Hrovatin 2016a). Moreover, Croatia is also a regular member
of the Regional Centre for the Safeguarding of ICH in South-Eastern Europe (UNESCO Category
2 Centre) in Sofia (Bulgaria) since its establishment in 2011. A special department for UNESCO
at the Ministry of Culture and the Croatian Commission for UNESCO (Hrvatsko povjerenstvo za
UNESCO) are also actively working to raise awareness of the value of ICH, and promote it in Croatia
and abroad. Furthermore, international cooperation includes the preparation of multinational
nominations of ICH elements and implementation of the safeguarding projects that are supported
by national and international funding.
The two chosen examples: ‘Rovinj maritime traditions’ and ‘Traditional drystone building’
present two good practices of ICH safeguarding in local communities that comprise of various

95

�96

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Kornati: Building and renewal of dry-stone walls, 2015. Photo by Vilma Stopfer, © Association 4 grada Dragodid.

�Part 1. ICH and good practices of its safeguarding

activities and involve the effective cooperation of the bearers and experts with local and state
authorities. In Rovinj, the bearers have been included in planning the Batana Ecomuseum Project8
from the beginning, as it was themselves who had initiated it, basing on their own concern about
the imminent disappearance of their traditional heritage (songs, socialising, knowledge, and the
skills of building traditional wooden batana boats). It was also a good idea of the local community
to include an expert that knew how to use her previous knowledge on cultural management, which
helped to ensure long-term sustainable development of the safeguarding projects, as well as the
active participation of the local community. The bearers’ and expert’s ideas were also supported
by the local authorities, and the project started to be implemented. Many activities have been
conducted and various results have been achieved, all contributing to the preservation of the local
ICH and its inclusion into current ways of life. The second example is the building technique based
on using stone without mortar. It is an initiative started by an NGO comprised of a multi-disciplinary team of experts. The safeguarding activities have been aimed at local communities along the
Adriatic coast, the preservation of the know-how that is rapidly disintegrating, and the use of the
technique in new context. Today, with the first years of the initiative slowly advancing, the NGO
Dragodid receives technical and financial support both from the local authorities as well as from
the state.9 Moreover, it connects different bearers, local communities, and various other stakeholders in the safeguarding of this ICH element.
Both examples show that such multi-level approach to safeguarding ICH elements results
in securing the viability of the element, their inclusion in the current way of living, contribution
to sustainable development and preservation of nature, as well as to social cohesion, controlled
presentation in tourism, and local development.
In conclusion, the Ministry of Culture provides an overall as well as financial support for individuals and institutions for researching, presenting, and nurturing intangible heritage. Within the
strategy of the Ministry of Culture, the significance of intangible cultural heritage and the obligation to safeguard and promote it holds an important place. The continuous work of experts, both
in the Ministry and other institutions, has to a large extent contributed to better, more organised
activities aimed at protecting and safeguarding intangible heritage in Croatia.
The inscription of the elements, both in the National Registry and on the UNESCO lists, has
largely contributed to raising awareness of the importance of safeguarding intangible cultural
8

For more information about the project, see www.batana.org.

9

For more information about the project, see www.dragodid.org.

97

�98

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

heritage in the country and beyond, inside as well as outside the discussed communities. This is why
the number of activities related to intangible cultural heritage safeguarding has been increasing,
and many institutions support the implementation of projects that originate from local communities and other stakeholders.
We can also observe an increasing recognition among the public of the exceptional value
of intangible cultural heritage, as well as the conviction that the commitment and responsibility for
its safeguarding and transmission to future generations should rest on the bearers, local communities and relevant institutions; local, national, or minority identities. Not so long ago, intangible
cultural heritage, in terms of architectural, archaeological, and movable monuments was not sufficiently recognised, valued and protected; however, due to many activities on the safeguarding
and listing of ICH, this attitude has been changing in Croatia over the recent years. Although some
issues still remain to be resolved, such as intellectual rights, the market placement of products, lack
of networks and mass tourism, the enhancement of the administrative procedure, supporting and
motivating new projects, taking care of sustainability of programmes and the viability of ICH and its
inclusion in educational programmes have helped to systematise and improve its safeguarding in
Croatia. On the local and regional level, apart from the 19 mentioned Conservation Departments
and special sectors for culture within the local administrative bodies, numerous regional and local
history and ethnographic museums, nongovernmental organisations and amateur cultural-artistic
societies are also engaged in the safeguarding of intangible heritage; tourist boards are becoming
increasingly active in this respect as well. Using the bottom-up principle of popularisation and
promotion of intangible cultural heritage, the bearers themselves raise awareness of the value
of traditional heritage as a unique treasure, which ensures cultural diversity and democracy both
on the national and local level. What is more, global threats to intangible cultural heritage, such
as the negative aspects of globalisation, migration, industrialisation, and pollution compel us all
to raise awareness of its value of and importance not only on the local and national level, but also
as a part of world heritage.

�Part 1. ICH and good practices of its safeguarding

References
Bouchenaki, Mounir, ed. 2004. Museum International Vol. 56, Issue 1–2. Wiley-Blackwell.
Hrovatin, Mirela. 2011. “Registriranje i očuvanje nematerijalnih kulturnih dobara u Hrvatskoj [Listing and safeguarding of intangible cultural goods in Croatia].” In Zbornik radova sa Međunarodnog skupa Craftattract – Tradicijski obrti: nove atrakcije za kulturni turizam [Collection of papers Craftattract – Traditional crafts: new attractions
for cultural tourism], edited by Goranka Horjan, 21–30. Gornja Stubica: Muzeji Hrvatskog zagorja. Accessed
September 12, 2016. http://www.craftattract.com/pdf/Zbornik-Craftattract.pdf.
Hrovatin, Mirela. 2016a. “A Short Overview of the ICH Safeguarding Policy in Croatia.” In The Contribution of UNESCO
Member States of South-Eastern Europe to the Implementation of the Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage. A Jubilee Edition Dedicated to the 70th Anniversary of UNESCO, edited by Miglena Ivanova,
93–104. Sofia: Regional Centre for the Safeguarding of Intangible Cultural Heritage in South-Eastern Europe
under the auspices of UNESCO. Accessed September 11, 2016. http://www.unesco-centerbg.org/wp-new/
wp-content/uploads/2016/05/izdanie_UNESCO_print-last.pdf.
Hrovatin, Mirela. 2016b. Izložba Lokalne zajednice kao čuvari baštine, Zagreb, Muzej Mimara, 20.–28/9/2016 / Exhibition Local Communities as Heritage Keepers, Zagreb, Mimara Museum, 20–28/9/2016. Zagreb: Ministarstvo kulture
Republike Hrvatske. Accessed October 11, 2016. https://issuu.com/narodni.muzej.zadar/docs/katalog_zajednice.
Šimunković, Martina. 2009. “Nematerijalna kulturna dobra i zaštita kulturne baštine” [Intangible cultural goods and
protection of cultural heritage].” In Slavonija, Baranja i Srijem: vrela europske civilizacije. Katalog izložbe [Slavonija, Baranja i Srijem: sources of European civilisation. Exhibition catalogue], edited by Vesna Kusin and Branka
Šulc,183–87. Zagreb: Galerija Klovićevi dvori.
Šimunković, Martina. 2014. “Promocija nesnovne kulturne dediščine na Hrvaškem / Promotion of the Intangible
Cultural Heritage in Croatia.” In Promocija nesnovne kulturne dediščine: ob deseti obletnici Unescove Konvencije
/ Promotion of the Intangible Cultural Heritage: The 10th Anniversary of the UNESCO Convention, edited by Anja
Jerin, Tjaša Zidarič, Nena Židov, 78–85. Ljubljana: Slovenski etnografski muzej. Accessed September 16, 2016.
http://www.etno-muzej.si/files/unesco_obletnica_web_1.pdf.
Šimunković, Martina. 2015. “Nematerijalna kulturna baština u Republici Hrvatskoj i sustav njene zaštite / Intangible Cultural Heritage in the Republic of Croatia and Its Conservation.” In Nacionalni katalog »Ruralni turizam
Hrvatske« / National Catalogue Rural Tourism in Croatia, edited by Leila Krešić-Jurić and Vesna Rajković, 12–17.
Zagreb: Hrvatska gospodarska komora. Accessed September 18, 2016. http://www.hgk.hr/documents/hgkkatalogruralniturizamhrvatskeweb57728ea64487b.pdf.

99

�100

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Safeguarding intangible
cultural heritage
in Latvia: insights into
the contribution of NGOs
Gita Lancere*
Anita Vaivade**

*

Leading Expert in Folklore, Latvian National Centre for Culture (Latvijas Nacionālais kultūras centrs),
e-mail: Gita.Lancere@lnkc.gov.lv.
** Assistant professor, researcher, Latvian Academy of Culture (Latvijas Kultūras akadēmija), e-mail: anita.vaivade@lka.edu.lv.

�Part 1. ICH and good practices of its safeguarding

Traditional Latvian folklore dates back well over a thousand years; more
than 30 thousand melodies of folk songs and 1.2 million texts have been
identified and documented. These are significant roots of the intangible
cultural heritage in Latvia, which remains a part of a much larger
and diverse heritage.

Latvia, one of the three Baltic states, is a country in the Baltic region of Northern Europe. It has
about 2 million inhabitants, and its people are historically Latvians and Livs, together with
diverse ethnic minority groups. The official language, Latvian, is an Indo-European language;
in fact, Latvian and Lithuanian languages are the only two surviving Baltic languages. Despite
foreign (German, Swedish, Russian) rule from the 13th to 20th centuries, the people of the
present territory of Latvia maintained their culture throughout generations via language and
traditions. The 19th century saw the initial formation of a distinct Latvian national identity.
Several crucial cultural and social developments took place and played a key role in that regard
– such as the first Latvian Song and Dance Celebration (Vispārējie Latviešu Dziesmu un Deju
Svētki) that took place in 1873, initiating a tradition which continues to this day. Also, the
publication of a vast collection of Latvian folk songs (Latvju Dainas, 1894–1915), catalogued in
the Cabinet of Folksongs, which was inscribed in 2001 on the UNESCO International Memory
of the World Register. Traditional Latvian folklore dates back well over a thousand years; more
than 30 thousand melodies of folk songs and 1.2 million texts have been identified and documented. These are significant roots of the intangible cultural heritage in Latvia, which remains
a part of a much larger and diverse heritage.

101

�102

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

State support system for the intangible cultural heritage
Policies related to cultural heritage have existed for almost a century in Latvia’s history. After
achieving independence in 1918, concerns about the identification and consolidation of cultural
heritage soon became integral to the policy development in culture, education, scholarship, and
the non-governmental organisations in the capital and other areas of the country. The continuation
of these policies only became possible in 1991, when Latvian independence was re-established.
The Republic of Latvia joined the UNESCO Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural
Heritage (ICH) on 14 January 2005. At present, Latvia has two elements inscribed on the ICH lists
of UNESCO: ‘Baltic song and dance celebration’ – Representative List of the ICH of Humanity, 2008; and
‘Suiti cultural space’ – List of ICH in Need of Urgent Safeguarding, 2009. Since Latvia’s adherence to the
Convention, the main institution responsible for its implementation has been the Ministry of Culture
of the Republic of Latvia (Latvijas Republikas Kultūras ministrija). The Ministry develops the legal framework for ICH safeguarding and determines relevant national policies and strategies in the field. Latvian
National Centre for Culture (Latvijas Nacionālais kultūras centrs) implements national cultural policies
and programmes in the field of ICH, coordinates the execution of state policies, provides consultations
for municipalities and communities, carries out relevant documentation, information, popularisation,
awareness-raising projects, and is the state body responsible for organising the main nationwide celebrations and festivals (including the Latvian Song and Dance Celebration).
Policy and legal framework
After the continuous work of many experts from different fields, the Latvian parliament (Saeima)
adopted the Intangible Cultural Heritage Law on 29 September 20161, which determines responsibilities
of different stakeholders involved in the safeguarding of ICH. The legal framework, which is created by
the Latvian State for the sustainable development of ICH, includes also the Song and Dance Celebration
Law2 adopted earlier, on 16 June 2005. It aims to preserve, develop, and pass on the tradition of the
Song and Dance Celebration to future generations. The policy framework is determined by the Concept
on the Safeguarding of the ICH of Latvia (2008), and the Plan for the Safeguarding and Development
of the Song and Dance Celebration Tradition (the latter adopted in 2016).
1

Nemateriālā kultūras mantojuma likums, Latvijas Vēstnesis [Latvian Herald], 204 (5776), 20 October 2016; English translation
is published on the official portal of Latvian national legislation (www.likumi.lv).

2

Dziesmu un deju svētku likums, Latvijas Vēstnesis, 99 (3257), 28 June 2005; English translation is published on the official portal
of Latvian national legislation (www.likumi.lv).

�Part 1. ICH and good practices of its safeguarding

Financial framework
The main national funding resource for the safeguarding of ICH in Latvia is the State Culture Capital
Foundation (Valsts Kultūrkapitāla fonds), which has a support programme for traditional culture.
The state non-profit, joint-stock company began its work in 1998. The resources of the Foundation
are comprised by: state budget resources from the annual general revenue in the amount stipulated by a law on state budget; contributions and donations by physical persons, including foreign
persons; and other financial assistance and income from the economic activities of the Foundation.3 European structural and investment funds are available also for regional development,
including ICH. Structural funds can be used for infrastructure development, while regional cooperation programmes – for promotional activities, events, and communication. Rural development
programmes can be useful for different local initiatives, equipment, etc.
Stakeholders
There are several stakeholders involved in the sustainable development of ICH in Latvia. Those are
municipalities, NGOs, as well as research and education institutions (Archives of Latvian Folklore
within the Institute of Literature, Folklore and Art of the University of Latvia – Latvijas Universitātes
Literatūras, folkloras un mākslas institūta Latviešu folkloras krātuve; Institute of Latvian History
of the University of Latvia – Latvijas Universitātes Latvijas vēstures institūts; Jāzeps Vītols Latvian
Academy of Music – Jāzepa Vītola Latvijas Mūzikas akadēmija; and Latvian Academy of Culture –
Latvijas Kultūras akadēmija, where the UNESCO Chair on Intangible Cultural Heritage Policy and
Law is established in 2017). Among active stakeholders, there are also memory institutions such
as museums (Ethnographic Open-Air Museum of Latvia – Latvijas Etnogrāfiskais brīvdabas muzejs;
National History Museum of Latvia – Latvijas Nacionālais vēstures muzejs, among others), libraries
(National Library of Latvia – Latvijas Nacionālā bibliotēka, among others), and archives (National
Archives of Latvia – Latvijas Nacionālais arhīvs, among others).

Contribution of non-governmental organisations
After Latvia’s independence was re-established in 1991, many non-governmental organisations
(NGOs) were founded in the capital and other regions in Latvia. Some of them put safeguarding of
3

Valsts Kultūrkapitāla fonda likums, Latvijas Vēstnesis, 161 (2926), 14 November 2003; English translation is published on the
official portal of Latvian national legislation (www.likumi.lv).

103

�104

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Vodka-making expedition, 2008. Photo by Uģis Pucens.

The Folk Pharmacy exhibition during the Contemporary Culture Forum ‘Baltā Nakts’ (Nuit Blanche), 2010.
Photo by Signe Pucena.

�Part 1. ICH and good practices of its safeguarding

ICH and developing their own activities as their goal. The following two organisations can be highlighted: the Interdisciplinary Art Group SERDE (Starpnozaru mākslu grupa SERDE), which works
at the borderline between heritage safeguarding and artistic creativity, and the Society for Traditional Culture APRIKA (Tradicionālās kultūras biedrība APRIKA) that aims to foster heritage transmission and pass it to younger generations.
The Interdisciplinary Art Group SERDE is the first NGO in Latvia that has applied to become
accredited to the UNESCO 2003 Convention, and was accepted by the General Assembly of States
Parties in 2016. The organisation is situated in the Kurzeme region in Western Latvia, in a small town
named Aizpute. The name serde in Latvian means ‘core’ or ‘pith’, and at the core of this NGO, there
are only a few people: Signe Pucena, ICH expert and producer of culture events; Uģis Pucens, artist
and restorer; Ieva Vītola, researcher; Māris Grosbahs, artist; and some others. Since the establishment
of the organisation in 2002, it has become an inspiring example of interconnectedness explored
between scholarly research in traditional culture and artistic activities. The organisation studies living
memory and life histories and has significant experience in fieldwork; it also runs artistic residences
and workshops, with an overall objective to encourage dialogue between the artists, scholars, and
educators, often in international networking frameworks. SERDE collaborates with ICH experts,
artists, students, and scholars. In preparation for fieldwork, the ICH experts design lists of questions,
and they interview informants; the artists document the process, the milieu, and the participants. The
fieldwork, which culminates in presentations and workshops for the communities, raises awareness
at the local, national, and international level about the importance of intangible cultural heritage.
SERDE, through regular fieldwork in rural areas, also collects life histories and personal stories
about recent historical events, and about the traditional skills inherited from earlier generations,
which were crucial during the Soviet period because of very limited access to consumer goods.
The collected stories demonstrate how particular skills were carried forward from the period
preceding World War II, and subsequently maintained during the Soviet period, when many items
had to be made at home. One of the most successful and attractive projects of SERDE has been
the Post-Soviet Summer Camp, an art event with the themes ‘Artists against technological standards’ and ‘Myths of technology’, where one of the explored topics was the distillation of alcohol.
The Camp at the SERDE residence gathered artists from former Soviet republics who interpret
myths about Soviet life through their art. The event included several presentations and discussions
about life in the post-Soviet space and its cultural context. After the thorough fieldwork on the
respective theme in Central Kurzeme region was completed, the results – which included audio

105

�106

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

The XI Latvian School Youth Song and Dance celebration at the Freedom Monument, 10 July 2015. Photo by Ilmārs
Znotiņš.

The ‘Pulkā Eimu Pulkā Teku’ National Event, 4 May 2012.
Photo by Guntis Pakalns.

The ‘Pulkā Eimu Pulkā Teku’ National Event, 2013.
Photo by Dzintars Leja.

�Part 1. ICH and good practices of its safeguarding

recordings, photos, and the purchase of a distillation apparatus – went on display as an exhibition
and performance that toured to many places in Latvia and abroad.
Another very successful project was the international expedition in the framework of Herbologies/Foraging Networks events. This program was launched in Helsinki and in the Kurzeme region
of Latvia, and later expanded. The examination of traditional knowledge about herbs, wild edibles
and medicinal plants was carried out in a series of fieldwork excursions with more than 30 participants from Latvia, Lithuania, Finland, Southern Sweden, Poland, Spain, and Belgium. This Herbologies/Foraging Networks expedition continued the research into indoor plants and their medical
uses conducted by SERDE researchers themselves. This research resulted in the Folk Pharmacy
exhibition: an exposition where visitors were invited to write down their own favourite recipes or
remedies. Garden Allotment Culture was another publicly observable project initiated by SERDE,
and focused on growing vegetables, fruits, herbs, and medicinal plants in home gardens. The
results of this research were presented as a summer exposition The Freedom Garden (Brīvības
dārzs) in a venue on Brīvības Street in the Vidzeme market, as part of the Riga 2014 festivities,
to mark Riga’s turn as the European Capital of Culture.
SERDE has also collaborated with the Latvian National Commission for UNESCO (UNESCO
Latvijas Nacionālā komisija), and provided folklore study opportunities for UNESCO Associated
School Project teachers and youth from Alsunga and Riebiņi counties. This project was implemented with students and teachers invited from the corresponding counties to participate in the
fieldwork under the guidance of ICH experts. Local elders were interviewed about local history, the
Soviet period, seafaring and fishing, beer brewing, beekeeping, traditional food, and many other
subjects. All the research results provided by SERDE are published in the attractively designed
series of fourteen tradition-themed notebooks named Notebooks of Traditions (Tradīciju burtnīcas).
Some of them achieved enormous success and are out of print at the moment. Almost all of these
publications have been presented to the local communities and individuals in the events that
closed the project. As the leader of the society, SERDE Signe Pucena (2015, 37) acknowledges:
In our opinion, such expeditions and subsequent presentations promote and support the capacity building
ability of local populations to carry out research and emphasise the importance of documenting the process.
The most important element of all of SERDE’s expeditions has been a closing event which brings together
everyone involved in the fieldwork. SERDE’s experience in the safeguarding of intangible cultural heritage is
based on close collaboration with communities and individuals who are willing to share their stories and skills.

107

�108

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

The XI Latvian School Youth Song and Dance celebration at the Freedom Monument, 10 July 2015.
Photo by Ilmārs Znotiņš.

�Part 1. ICH and good practices of its safeguarding

The Society for Traditional Culture APRIKA has chosen the inheritance of cultural traditions as its
main arena of focus, concentrating particularly on children and youth (aprika in Latvian means a round
hunk of bread, cut off from a large loaf of bread). The Society’s long history of training folklore teachers
represents valuable experience in non-formal education. The Society for Traditional Culture APRIKA
was founded in 2009 as a non-governmental, non-profit organisation that is comprised of folklore
teachers, leaders of children’s folk groups, as well as others enthusiasts of teaching and promoting
traditional culture. APRIKA is the successor of the University of Latvia’s Ethnic Culture Centre (Latvijas
Universitātes Etniskās kultūras centrs), which was closed during the 2008 financial crisis.
One of the major activities of the Society is the organisation of children’s and youth folk festival,
as well as a variety of other celebrations, including folklore competitions for children and youth,
which have become a format for encouraging the development and learning of skills connected to
ICH. These activities are a part of Latvian children’s and youth folklore movement Pulkā eimu, pulkā
teku (We come together, we sing together), or PEPT in short. This movement has become a crucial
framework for fostering transmission of cultural traditions, and these initiatives are often a part
of the extra-curricular activities that take place in community centres of numerous municipalities.
The extensive and diverse educational programme ‘Pulkā eimu, pulkā teku’ started already in 1984
with a concert featuring several folklore groups. Since then, PEPT has grown into a comprehensive
movement, encompassing five folklore based competitions for children and youth. These include
contests for storytelling and anecdotes, traditional singing, folk dancing, and folk music. A wide
range of different activities have been carefully planned and are carried out within the framework
of the school year. As the leader of the society APRIKA Māra Mellēna (2015, 81) puts it:
It is apparent that the contemporary forms of competition adopted by PEPT have been successful in bringing
traditional forms of communication and practice to life. Children learn traditional culture and folklore (traditional
singing, dance, and music) in folklore groups at school, in extra-curricular settings or community centres (a holdover from Soviet times). This learning often takes place in post-functional contexts where the transmission of
traditional culture has been interrupted or altered. It is clear that preparing for regular folklore competitions
galvanises developing skills and advances learning in each field of practice. The skills possessed by group leaders
are uneven since they arrive with varying levels of musical education and skill, knowledge of traditional singing,
and uneven general understandings of tradition and its local variability. Teachers and group leaders also vary
in their pedagogical training and understanding of teaching methodologies for traditional arts. However, the
involvement of professionals and scholars in the jury and the teachers’ professional development process has
contributed significantly to broadening their understanding of traditional culture and honing their teaching skills.

109

�110

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

The society APRIKA is also involved in the implementation of lifelong learning and in-service
training programmes for folklore teachers. It also organises seminars and conferences dedicated to issues of ICH inheritance, including training in storytelling, singing, dancing, and playing
traditional music instruments. APRIKA also offers practical training sessions for the acquisition
of traditional skills, organises annual summer schools for folklore teachers and folk group leaders,
develops training material for folklore teacher training programmes, and regularly takes part in
the creation and implementation of folklore programmes for the Latvian Nationwide Song and
Dance Celebration and for the Latvian Youth Song and Dance Celebration (Latvijas skolu jaunatnes
dziesmu un deju svētki).

Practice of cooperation of the State and NGOs
In addition to a set of activities ran by NGOs, there is an initiative undertaken by a government institution, and further developed through involvement of NGOs and individual masters. The project
‘Meet Your Master!’ (Satiec savu meistaru), organised by the Latvian National Centre for Culture in
cooperation with municipalities and NGOs, started in 2009 with a goal to ensure visibility of ICH
values. The gist of the project is to inform the wider public about safeguarding and inheritance
of ICH, as well as about masters, their knowledge, and skills. Within the framework of the event,
the organisers of ‘Meet your master!’ promote cooperation in identification and popularisation
of the ICH and its masters among local communities, NGOs, state and municipal institutions, as well
as private bodies.
In 2016, the event ‘Meet your Master!’ was held throughout Latvia for the eighth time. Masters
of applied arts, storytellers, narrators and musicians invited apprentices to visit them in more than
150 places. The event was attended by more than 5 thousand people. During the event, the organisers prepared 7 different exhibitions and 11 seminars on various topics related to art and crafts.
In 22 venues, the visitors had an opportunity to learn new things about traditional music, and had
a chance to sing, dance, and take part in games. A unique venue was chosen by the organisers in
Sigulda – the event took place in a railway station, and everybody who visited Sigulda had a chance
to briefly meet weavers and handicraft masters; they could also sing and dance along with the folk
group. In most of the venues, masters offered practical classes and also invited visitors to try out
their skills, and participate in, for example, weaving or wood-working. Almost all of the masters

�Part 1. ICH and good practices of its safeguarding

also invited the visitors to call at their own workshops, as only a few had other premises to demonstrate their craft skills. As there are 114 folk applied art studios and hobby groups in Latvia, they
are frequently the most active participants of the event. The folk applied art studios are mostly
based in the community and municipal centres; therefore, the local governments also invest in this
event. Altogether, 72 community centres, 26 craft centres, 25 master workshops, and 3 schools
became involved in the event. In recent years, 18 thousand people representing different generations have visited ‘their masters’ in workshops, studios, museums, schools, cultural centres, and
libraries, and ‘Meet your Master!’ has become an event to be looked forward to every spring.

References
Mellēna, Māra. 2015. “Nemateriālā kultūras mantojuma saglabāšana, tālāknodošana un pārmantošana. Tradicionālās kultūras biedrības ‘Aprika’ pieredze / Safeguarding, Transferring, and Inheriting Intangible Cultural
Heritage. The Experience of the Society for Traditional Culture ‘Aprika.’” In Nemateriālā kultūras mantojuma
saglabāšana: Latvijas pieredze / Safeguarding Intangible Cultural Heritage: Latvian Experiences, edited by Anita
Vaivade, 58–83. Riga: Latvijas Nacionālais kultūras centrs. Accessed October 13, 2016. http://www.unesco.lv/
files/unesco_web_a931d609.pdf.
Pucena, Signe. 2015. “Tradīcijas un atmiņas saglabājot. Starpnozaru mākslas grupas SERDE pieredze / Preserving
Living Practices and Memories. The Experience of the Interdisciplinary Art Group SERDE.” In Nemateriālā kultūras
mantojuma saglabāšana: Latvijas pieredze / Safeguarding Intangible Cultural Heritage: Latvian Experiences, edited
by Anita Vaivade, 14–41. Riga: Latvijas Nacionālais kultūras centrs. Accessed October 13, 2016. http://www.
unesco.lv/files/unesco_web_a931d609.p

111

�112

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Intangible cultural heritage
in Lithuania
Vida Šatkauskienė*
Loreta Sungailienė**
Skirmantė Ramoškaitė***

*

Deputy Director, head of the Department of Ethnic Culture of the Lithuanian National Culture Centre (Lietuvos nacionalinis
kultūros centras), Vilnius, Lithuania, e-mail: satkauskiene@lnkc.lt.
** Senior specialist of Ethnic Culture Division of the Lithuanian National Culture Centre, e-mail: l.sungailiene@lnkc.lt.
*** Specialist at the Lithuanian National Culture Centre, e-mail: s.ramoskaite@lnkc.lt.

�Part 1. ICH and good practices of its safeguarding

… children are getting increasingly more involved in the activities
concerning ICH. In Lithuania, a growing number of families want their
children to grow up according to the traditional upbringing, following the
subtle and creative means that appeal to their spiritual world. Increasingly
more often people choose the values of traditional culture: they organise
family clubs and family folklore groups.

The overview of ICH status:
state protection and modern approaches
The processes related to the protection, studies, dissemination and the awareness of the importance
of intangible cultural heritage (ICH) in Lithuania are prolific and varied. They all sprang from the folklore movement in the ’60s, formed as a bottom-up approach initiated by aspiring individuals and
communities. Their efforts manifested through organised folklore expeditions, first public folklore
concerts, the revival of calendar holidays, and through the appearance of folklore groups in villages
and cities. Moreover, the movement of the old Baltic culture Romuva was founded, ongoing folklore
festivals Skamba skamba kankliai in Vilnius and Atataria lamzdžiai in Kaunas were initiated, significant
ethnology-oriented studies were conducted, and collections of ICH were published. The historical
context, however, was unforgiving – the Soviet government would prosecute any kind of national
cultural heritage manifestations. Therefore, the movement, opposed to the rule, has nurtured the
national identity awareness and contributed to the restoration of Lithuanian independence since the
time of its particular expansion in the ’80s. The participants of the mentioned movement – the people
of various occupations, including famous ICH researchers and advocates – influenced state cultural
policy formation concerning ICH even after the ’80s, when the independence had been restored.
Nowadays Lithuania has an ICH safeguarding legal system: it has adopted a law on the principles
of the state protection of ethnic culture1 (a revised version will be soon issued), ratified UNESCO
Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage,2 and adopted the law on the

1

Etninės kultūros valstybinės globos pagrindų įstatymas, Valstybės Žinios [State Gazette] no. 82-2414, 1 October 1999.

2

Nematerialaus kultūros paveldo apsaugos konvencija, Valstybės Žinios no. 115-5734, 7 November 2003.

113

�114

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

song celebrations of the Republic of Lithuania,3 which regulates the protection and development
of the elements on the Representative List of UNESCO, and the law on national heritage products,4
which regulates the certification of the traditional folk art and craft products.
Since 2003, the Ministry of Culture (Kultūros ministerija) has approved the periodically updated
State Programme on the Development of Ethnic Culture, and the municipalities prepare similar
programmes based on it. The programme includes measures in terms of recording ICH objects and
researching them, their long-term protection, the preservation of historic and cultural identities of
the ethnographic regions, the development of traditions, raising awareness, and other guidelines.
The Ministry of Agriculture (Žemės ūkio ministerija) prepares the Traditional Crafts Development Programme 2012–2020. Both the Ministry of Culture and the Ministry of Education and
Science (Švietimo ir mokslo ministerija) prepare the Song and Dance Celebrations Tradition Continuity Programme.
In terms of the institutional system, there is the Council for the Protection of Ethnic Culture
under the Lithuanian Parliament (Etninės kultūros globos taryba) with 5 regional branches. The
Ministry of Culture governs its Department for Regional Culture (Regionų kultūros skyrius), the
Commission of Experts of Ethnic Culture (Etninės kultūros ekspertų komisija), and the Lithuanian
National Commission for UNESCO (Lietuvos nacionalinė UNESCO komisija).
One of the institutions that have the most impact on the implementation of ICH policies is the
Lithuanian Folk Culture Centre, on the 1st of October 2016 renamed to Lithuanian National Culture
Centre (Lietuvos nacionalinis kultūros centras). It cooperates with community centres, museums,
libraries, and other institutions. Since 1990, specialised ICH centres have been founded in the
cities and municipalities. They aim at reviving ICH and integrating it into the modern culture, which
is implemented by specialists in ICH matters. In our opinion, this is Lithuania’s unique trait.
A prominent role in safeguarding ICH and popularising it among the society is played by the
Lithuanian National Museum (Lietuvos nacionalinis muziejus), Lithuanian Art Museum (Lietuvos
dailės muziejus) and the municipality museums.
Other ministries are also involved. The Ministry of Education and Science supervises the main
institutions related to ICH matters: Institute of Lithuanian Literature and Folklore (Lietuvių literatūros ir tautosakos institutas), established in 1907, updates the ICH archive; Institute of the Lith-

3

Lietuvos Respublikos dainų švenčių įstatymas, Valstybės Žinios no. 128-5212, 7 December 2007.

4

Tautinio paveldo produktų įstatymas, Valstybės Žinios no. 77-3043, 12 July 2007.

�Part 1. ICH and good practices of its safeguarding

uanian Language (Lietuvių kalbos institutas) conducts research on dialects; Lithuanian Institute
of History (Lietuvių istorijos institutas) has an Ethnology Department (Etnologijos skyrius); and the
Lithuanian Culture Research Institute (Lietuvos kultūros tyrimų institutas). The Ministry of Environment (Aplinkos ministerija) protects the ICH which is manifested in national and regional parks. The
Ministry of Agriculture, in turn, coordinates the protection of national heritage products, certifies
craftsmen, and provides financial support, and also establishes and supervises crafts centres. The
Ministry also oversees the work of the Council of National Heritage Products (Tautinio paveldo
produktų taryba).
The higher education institutions – Lithuanian Academy of Music and Theatre (Lietuvos muzikos
ir teatro akademija), Vytautas Magnus University (Vytauto Didžiojo universitetas), Klaipėda University (Klaipėdos univertitetas), as well as others – contribute significantly to ICH-related research.
Other schools and universities also provide programmes on ICH as an extracurricular or a separate subject. However, the negative tendencies are still observable – the number of students and
programmes is declining.
Non-governmental organisations also contribute, for example: Lithuanian Folk Artists Union
(Lietuvos tautodailininkų sąjunga), Community of Lithuanian Ethnographers (Lietuvos kraštotyros
draugija), Lithuanian Ethnic Culture Society (Lietuvių etninės kultūros draugija), Lithuanian Choreographers Union (Lietuvos choreografų sąjunga), and in terms of Song Celebrations – the Lithuanian Choral Union (Lietuvos chorų sąjunga).
The aforementioned institutions are state-funded; the Lithuanian Council for Culture (Lietuvos
kultūros taryba) distributes funds for projects (ICH activities have a separate programme open
for both individual and communal initiatives), municipality councils and various funds also provide
financial aid. Target funds are only allocated for Song and Dance Celebrations Tradition Continuity
Programme; they are administered by the Lithuanian National Culture Centre.
There are several awards for achievements in the field of ICH in Lithuania: National Jonas Basanavičius Prize (Nacionalinė Jono Basanavičiaus premija); 3 annual prizes; 4–6 scholarships from the
Ministry of Culture and the Ministry of Agriculture awarded to the best craftsmen and crafts
centres; the ‘Aukso paukštė’ award for the most prominent amateur art groups; and ‘Aukso vainikas’ award for the best traditional craftsmen.
One of the state policies that disseminate ICH is dedicating every year to a specific object. The
Parliament, encouraged by the society and communities, has announced the years of Dialects
(2013), Ethnographic Regions (2015), Communities (2016), and National Costume and Mounds

115

�116

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Laureate Lukas Malašauskas’ wooden sculpture of St. Luke for the Lithuanian youth craft contest
‘Sidabro vainikėlis’, 2016. Photo by Jonas Tumasonis-Adominis.

�Part 1. ICH and good practices of its safeguarding

(2017). The method functions really well as a reminder and promoter of ICH phenomena, and
it encourages society to learn about them. It also invites the media to pay attention to them. Unfortunately, the Lithuanian media maintain a rather negative opinion about traditions – we consider
this one of our problems.
Nowadays, the traditional Lithuanian culture and the culture of other residents of various
nationalities exist in their natural environment, both in inherited and modern forms. In Lithuania,
there is a huge community of active folklore groups and craftsmen: more than 500 folklore groups
and 4000 folklore artists and craftsmen are active in cities, towns, and villages.
Also, various calendar events, such as Rasos (St. John’s Day), Užgavėnės (similar to Mardi Gras),
or the Easter Sunday are revived and celebrated. A network of folklore festivals (including international ones) has been formed, which organises contests and educational events. Moreover,
new events that involve society and celebrate the values of ICH appear, some of them organised
in cooperation with the national media, e.g. the project on national dances Visa Lietuva šoka (Lithuania dance), or Tautinio kostiumo konkursas „Išausta tapatybė” (National costume contest ‘Woven
identity’), as well as others.
What is more, the scientific and cultural institutions, as well as non-governmental organisations
frequently organise academic conferences; various other institutions are involved in hosting seminars, courses, trainings, and camps for ICH preservers. The implementers of the activities, together
with the entire society also add to improving the specialist qualifications needed for these tasks.
In terms of ethnology, various inter-institutional programmes concerning musical folklore and
dialects are conducted, and ICH development field studies are resumed. The results are shared
with the society via publications and other electronic information systems. A compelling example
is the independently initialised foundation of the Institute of Inherent Culture (Prigimtinės kultūros
institutas) by the community of scientists. The results of their phenomenological ICH research are
presented in seminars, and the material is published online and in the media.
The local communities also feel the need to identify and preserve their traditions, to create
a positive agricultural environment, to re-establish their customs and skills, as well as to pass it on
to the society through activities, programmes and tourist routes (bread, linen, beer routes, crafts
camps, etc.). Therefore, we noticed two ICH continuity tendencies in Lithuania: a historical-cultural
and a modern one.
Lithuanian youth have been supporting the idea of modernised ICH forms, for example, in the
field of music; new groups appear and popular festivals are organised, for example, Mėnuo

117

�118

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

A symbolic ceremony held during the Folklore Day of Lithuanian Song Celebration: the map of Lithuania is created
with ground from all over the country, 2009. Photo by Martynas Vidzbelis.

The best examples of cross-crafting vitality:
the ensembles of crosses, the most famous is the Hill
of Crosses in Šiauliai region, 2004. Photo by Lithuanian
National Culture Centre Archive.

St. John’s Day in Lithuania, 2009. Photo by Vytautas
Daraškevičius.

�Part 1. ICH and good practices of its safeguarding

Juodaragis, Suklegos, Kilkim Žaibu, among others. They are acknowledged events that also
include lectures by various academics working in the field of ICH. The historical and archaeological festivals are also held; one of the biggest – Festival of Experimental Archaeology ‘Days
of Live Archeology in Kernavė’ (Eksperimentinės archeologijos festivalis „Gyvosios archeologijos
dienos Kernavėje”) – is international. Moreover, the youth takes into consideration the ancient
Baltic traditions and worldview, e.g. through Baltic cultural and religious communities: Ancient
Baltic Religious Community ‘Romuva’ (Senovės baltų religinė bendrija „Romuva”), Ancient Baltic
Fellowship of Battles ‘Vilkatlakai’ (Senovės baltų kovų brolija „Vilkatlakai”), Baltic Warfare Club
of the Living History ‘Varingis’ (Baltų karybos gyvosios istorijos klubas „Varingis”), Ancient Baltic
Reconstructed History Club ‘Sūduvos žirgas’ (Senovės baltų atkuriamosios istorijos klubas
„Sūduvos žirgas”).
The Lithuanian picture is varied and covers a spectrum of activities and people; we are proud
to say that we are passionate about ICH preservation and continuity, although unfortunately one
of the persistent problems concerning the ICH field that we have identified is the ICH register,
which does not fully function yet. Nonetheless, it is in progress: the formation of new ICH chapter
of Lithuanian National Culture Centre is almost completed, the funding is reorganised, and the
research on the suitable informational system is ongoing.
As far as the Representative List of the Intangible Cultural Heritage of Humanity is concerned,
Lithuanians hold three inscribed elements: ‘Cross crafting and its symbolism’, ‘Sutartinės, Lithuanian multipart songs’, and the tradition of ‘Baltic song and dance celebrations’ (together with
Latvia and Estonia).
Cross crafting is a Lithuanian folk-art tradition that emerged in the 15th century. It is a synthesis
of craftsmanship, artistry, and faith; every step of the making and maintenance of crosses is important, including establishing the purpose of the cross (in honour of the deceased, God or saints,
search for mercy or protection), choosing the right craftsmen, following the creative process,
erecting and consecrating the crosses, visitations to crosses, chanting, and other related ceremonies that include the burning of a collapsed monument and other activities.
In this tradition, the ideas of Christianity and the archaic human relationship intertwine with
nature. The monuments are built not only in cemeteries but also in villages, towns, near water
areas and wells, and stones that are considered to be sacred; they are also hung on trees. The
shapes of sculptures vary, for example, they can be crosses, pillars with roofs, ornaments and statuettes of saints, as well as chapels with paintings and metal parts – it depends on the region.

119

�120

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Even though the crafting of crosses had been forbidden during various periods of occupation,
it did not stop people from resurrecting the tradition. The best examples of cross crafting vitality
are the ensembles of crosses; the most famous is the Hill of Crosses in Šiauliai region.
Nowadays there are more than active 200 cross craftsmen in Lithuania.
Sutartinės is a syncretic art form based on interlinking polyphonic music, lyrics, and movement.
The meaning of the word sutartinė is derived from a Lithuanian verb sutarti, which means ‘to be in
tune’. Sutartinės are usually sung by women and the instrumental versions are performed by men
on pan-pipes, horns, long wood trumpets, and kanklės (similar to citterns). The choreographic part is
moderate; for example, walking in a circle while holding hands and stomping feet. The poetic lyrics
relate to work, calendar cycle, weddings, family, wartime, and other moments of everyday life.
Sutartinės represent an ancient form of two- or three-voice polyphony. Melodies contain
2 to 5 pitches and comprise distinct simultaneous melodic parts, accompanied by different sets of
lyrics: a meaningful main text and a refrain that may include archaic vocals. Folk singers distinguish
three main types of sutartinės in terms of performing practices and the number of performers, location, and function: dvejinės (twosomes), trejinės (threesomes) and keturinės (foursomes); however,
it is further divided into almost 40 variations. The distinctive feature of sutartinės is the presence
of second interval harmonies that derive from polyphonic melodic lines.
The tradition of singing sutartinės is most common in North-East Lithuania; they are performed
on solemn occasions, as well as festivals, concerts, and social gatherings.
Lithuanian Song Celebration is an ongoing cultural development process, involving amateur and
professional ensembles, artists, as well as cultural and educational institutions. It is also a prominent event that assembles more than 40,000 participants every 4 years since 1924 when it first
took place in Kaunas.
The celebration consists of 4 main parts: the Folklore Day dedicated to the traditional culture;
the Ensembles’ Evening, which is a theatrical concert of stylised folk song, dance and instrumental
groups; the Dance Day, on which 10,000 dancers present massive choreographic compositions;
and the Song Day that gathers more than 20,000 singers that perform arranged folk songs and
professional repertoire of modern and classic Lithuanian composers. The distinctive feature of the
celebration is a cappella singing. The festivities are usually held for 7 days; the programme expands
and improves by adding other, equally significant events: folk art exhibition, the national musical
instrument kanklės concert, performances of amateur theatre groups, shows of brass orchestras,
and colourful participant parades.

�Part 1. ICH and good practices of its safeguarding

The tradition and symbols of the Baltic song and dance celebrations (including Lithuanian ones)
were inscribed in 2008 on the Representative List of the Intangible Cultural Heritage of Humanity.
The list is relatively short, although important to Lithuanians and their attempts to form their
notion of identity. Therefore, there are numerous examples of institutional and independent good
practices in the safeguarding of ICH in Lithuania, which include the society and help to disseminate
the importance of ICH and the objects themselves.

The Lithuanian good practices in the safeguarding of ICH
The Folklore Day of the Lithuanian Song Celebration
One of the examples of Lithuanian good practices in the field of ICH preservation and the widespread dissemination of traditions is the experience of organising the Folklore Day (Folkloro diena),
which is a part of the Lithuanian Song Celebration programme. It is also an instance of natural folklore movement continuation after the restoration of Lithuanian independence in 1990.
It is not just an ordinary event; it is significant that around 400 folklore groups and communities, including craftsmen and other ICH promoters – 7000 participants altogether – take part. Even
though the event is held only once every 4 years, the preparation process is always under way and
of an inclusive character.
Eventually, the main aspects of Folklore Day and related activities have been formed, namely:
• to respect ICH and increase knowledge about it;
• to highlight and present the cultural diversity of regions;
• to celebrate the range of ICH areas: traditional singing, dancing, playing games and instruments,
storytelling, customs, crafts, cuisine, costumes, medical knowledge and practices, forms of agriculture (beekeeping, farming, fishing, sauna traditions, etc.);
• to involve participants in the making of the celebration (from the preparation of the material
to the participation in the main event), and to allow them to express themselves fully;
• to include the spectators in the activities and help them interact with the participants, and
to learn from the experience.
In our opinion, one of the distinctive guidelines is to provide the preparation, programme activities and of course the context that contains celebration-specific themes and ideas. We aim not
only for a respectful presentation of traditions, but also for ideas which are relevant for modern

121

�122

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

individuals and which correspond to everyone’s worldview, personal standpoints, and universal,
humanistic, progressive values such as sustainable development.
The programme of the 2007 Song Celebration Folklore Day ‘Saulutė rateliu tekėjo’ (The sun rises
in a wheel) was dedicated to the concepts of day and night, and the organisation of human life
according to the solar cycle (Lietuvos nacionalinis kultūros centras 2007). The idea was to highlight all
the elements of the day – morning, afternoon, evening and night; as well as their domestic context, in
order to show the activities of people at different times of the day, such as eating, working, playing,
etc. Moreover, there was an emphasis on the most significant, traditionally meaningful and sacred
stops of the sun’s journey around the sky: the sunrise, the noon, the sunset and the midnight; and
also on their relation with human life: birth, wedding, etc. The event actually started with sunrise
at 4:45 am and was planned to continue until late at night. However, a heavy rain stopped it.
In the 2009 celebration ‘Žemynėle žiedkelėle’ (The earth in blossom) (Lietuvos nacionalinis
kultūros centras 2009), we tried to reflect the relation of a human being with the earth. The most
important premise is that the earth has been always considered sacred, the source of food, the
mother (the sky is the father) which gives birth and accepts after death. One of the most obvious
expressions of respect is to kiss the earth (the saying goes ‘By kissing the earth and kissing the
crucifix we indulge in the same act’). The participants also demonstrated in the programmes that
the work on the field – ploughing, sowing, harvesting – is a sacred action followed by rituals. The
idea of the programme was also to discover the mythological images of the origin and the place
of the earth and its parts in the cosmological structure, and the symbolical aspects of the earth
in the history of the Lithuanian state. And even more importantly, it tried to revive the emotional
relationship between human beings and the earth in general: the connection with their birthplace,
the place in which they live, their motherland, the earth’s manifestations in the landscape, and the
relationship of human beings with the land of all citizens – the Homeland, Lithuania.
It is difficult to shortly present the content of the 2014 celebration’s Folklore Day ‘Laimužės
lemta’ (Destined by Laima). The topic was rather abstract and all-embracing – happiness. In our
tradition, we consider happiness as a principle which integrates human beings, their environment
(home), life, and activities.
In Lithuanian tradition, happiness is related not only with joy, but also with fate, destiny,
success, fulfilment, economic welfare, abundance, healthiness, and other things. Every human
being, depending on the gender and age, has their own happiness or luck, and an ability to realise
the qualities and talents (a talent is conceived as a human success) bestowed to them by destiny.

�Part 1. ICH and good practices of its safeguarding

Those gifts are signs of fate, which can be found in nature, the environment, or changed by actions
– attracting or distracting. Another very important quality in the Lithuanian tradition is luck. There
are successful or unlucky places and moments; even a word can change one’s fate. Laimė (luck) or
Laima is the name of the Lithuanian goddess of fate. Another very important aspect is sharing. The
more good one shares (for example, good words or thoughts), the more happiness he spreads.
However, the implementation of this concept was not easy at all – there were many separate
smaller programmes and rituals. It was even said that the place which hosted these events became
the happiest place in entire Lithuania.
As mentioned, the preparation of the participants for this event took a long time as they had
studied the material in detail, choosing the elements that seemed close to them, thus entering
and staying in context; and able to choose themselves the accents reflected in the programme.
By allowing the organisers to choose specific rituals and other activities as highlights of the
programme, we united all participants and the audience.
Continuation of ICH traditions by the society and communities
As stated before, the communities have the greatest impact on the preservation of ICH in its
natural environment and on the support to the bearers. Here, several more examples of the best
practices in this field will be discussed.
The villages and towns in the Dzūkija ethnographic region (Southern Lithuania) are a good
example of ICH centres where oral, agricultural, and living traditions are passed on naturally.
Only a few decades ago, most women of Dzūkija could sing at least a hundred songs; the most
accomplished singers remembered as many as four hundred. Songs were passed from generation to generation, exchanged among villages, and changed or augmented in the process. Nowadays, for example, the locals of Žiūrai village in Southern Dzūkija pass on their singing traditions
to the younger generations. For the villagers, the songs, customs, beliefs, and the oral folklore are
a natural part of their everyday life that impacts their spiritual practices, family and community
celebrations. What is more, 45 years ago, one of the first ethnographic ensembles in Lithuania was
founded in the village. It is still active and the members pass on their experience to their children
and grandchildren. During the anniversary concert, the whole community and the four generations
of the ensemble sang the traditional songs of Žiūrai village.
In fact, children are getting increasingly more involved in the activities concerning ICH. In Lithuania, a growing number of families want their children to grow up according to the traditional

123

�124

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

upbringing, following the subtle and creative means that appeal to their spiritual world. Increasingly more often people choose the values of traditional culture: they organise family clubs and
family folklore groups. They foster family and community traditions, celebrate calendar holidays,
expand knowledge and experience of ethnic culture and apply it to the upbringing of their children. Nowadays, the customs, lullabies, games, and other inherited knowledge can help adults
to communicate with children, to soothe them, play with them, nourish them, and improve various
skills, such as language, the ability to listen, sense of rhythm, coordination and focus.
It is worth mentioning that there is a number of implemented and on-going projects in the
capital city and other regions, dedicated to the ethnocultural education of young families. For
instance, for 10 years, a private non-formal education school Diemedis in Vilnius has held folklore
lessons for mothers and children. Their methods and gathered knowledge have spread to other
cities, for example, to the Panevėžys ethnoclub ‘Raskila’, which implemented them in their lessons
for mothers; also, in Klaipėda, the ethnoculture club organises theme nights called ‘Traditional
lullabies and playing’ and ‘Song club for everyone’; Vilnius Ethnic Culture Centre (Vilniaus etninės
kultūros centras) invites families to ‘Afternoons for toddlers’; and the folklore ensemble ‘Virvytė’
carries out ethnocultural education camps for families.
There are more than 100 folklore groups for children, youth, and higher education students.
Usually, they function under cultural or educational institutions; however, there are some active
independent groups and clubs. The young people interested in traditional culture are keen on folklore trainings and master’s courses, where ethnomusicologists and folklorists share their experience. This contemporary folklore community of students gathers together every year to celebrate
St. George’s Day (it has been organised by the Palanga ethnoclub ‘Mėguva’ for more than 20 years),
and every two years to attend Lietuvos studentų folkloro festivalis (Lithuanian student folklore
festival), organised by the Lithuanian National Culture Centre.
Measures that promote nationwide ICH continuity
Lithuanian National Culture Centre pays particular attention to the dissemination of traditional
art among the youth. In line with this notion, it organises a youth contest ‘Sidabro vainikėlis’ (Silver
coronet), which maintains traditional art forms and revives those on the edge of extinction and
encourages the youth to become interested and educated in traditional crafts. Hundreds of school
students all around Lithuania apply to be a part of the contest and hold craft exhibitions and seminars. This competition has also fostered the idea of children crafts workshops.

�Part 1. ICH and good practices of its safeguarding

Since 2005, the Lithuanian National Folklore Centre together with the Kaunas National Culture
Centre (Kauno tautinės kultūros centras) and traditional culture teachers have been organising the
‘Tramtatulis’ contest, dedicated to Lithuanian school and pre-school children and Lithuanian folklore performers. Its purpose is to encourage children to learn about their local traditional culture,
to disseminate folklore, and to train the young folklore performers: singers, musicians and storytellers. The project includes various seminars, trainings, local auditions in all municipalities and
regions of Lithuania. Children learn how to understand and convey the artistic value of folklore,
performance authenticity, expressiveness, natural-sounding voice, as well as the skills of playing
music and stage culture. The most praised are the participants and teachers that cherish their local
and family folklore traditions. Youth contests are an appealing and effective method to introduce
crafts and folklore traditions to children and to ensure that they remain protected.
Practices that raise ICH-related public awareness
Even though the younger generations are continuously reminded of their cultural heritage, there
remains a part of the society that knows very little about it or is not encouraged enough to embrace
the traditional culture. Therefore, the Lithuanian National Culture Centre initiates increasingly
more public events that educate and entertain people. What is more, since there is a sacred counterpart to traditional culture, and a symbolic purpose is often added to it, the participation is voluntary and usually takes a form of an unforced communal gathering.
One of the public initiatives is the cultural gathering Lithuania Dance (Lietuvos nacionalinis
kultūros centras 2016). The purpose of the project is to gather and unite Lithuanians through traditional dances and music and strengthen their sense of cultural identity. Of course, foreigners are
very welcome.
The project started in 2015, when we noticed that traditional dances were becoming popular
again as a social and educational phenomenon, especially among the youth who are eager
to continue traditions. With the help of several folklore groups, the staff of the Centre recorded
16 traditional regional dance lessons and put them on YouTube (Lietuvos nacionalinis kultūros
centras 2015), spread the news via national broadcast and kindly asked cultural workers and
communities from all around Lithuania to hold dances on the same day in various public outdoor
places in order to attract as many people as possible. As a result, 85 events took place at around
5 pm on the 19th of September in Lithuania, and one in United Kingdom, organised by the local
Lithuanian community. The main event from Vilnius, as well as other clips from districts, was broad-

125

�126

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

casted. The hosts explained the dances, their purpose and origin. The success of the first event led
to a second one in 2016, and the event is planned to continue. In this way, a new tradition reminds
people of their roots and regional characteristics, improves opinions about traditional culture, and
helps to preserve the traditional dances through combined efforts of specialists and communities.
Moving on to the second public initiative, its purpose is similar – to strengthen, encourage, and
embrace the sense of ethnic identity. The object of the national costume contest ‘Woven identity’
is a focus on the national costume. It is worn on family gatherings, national holidays, weddings,
and therefore it carries cultural, artistic and historic value. In 2015 (Lietuvos radijas ir televizija
2015), individuals and groups were invited to send us pictures of their costumes together with
their technical and personal specifications: the origins, details of their makers, region of making,
whether it is inherited, and what kind of emotional value it brings to the owner. In the final
part, the most accurate, authentic and artistic costumes won; they were judged by professionals
from various cultural fields. It might bear signs of unfair competition at first – as if its evaluation
exploited traditions. Yet again it was a huge social gathering not only for the participants from all
over the country but also for the audience. And that was the purpose – to create an environment
that celebrates Lithuanian roots.
On the whole, in Lithuania, the state ensures the safeguarding of ICH in terms of legal and
institutional systems overseen by ICH specialists, who as a result work toward the motivation of
the bearers and their communities in order to preserve traditions and promote ICH among the
rest of society. Moreover, the number of independent initiatives in terms of ICH is growing and
this tendency manifests itself through various communities, events, and the revival of certain practices. There are still issues concerning ICH: the media presents a rather negative view of ICH, the
educational programmes of ICH are shutting down because of decreasing numbers of interested
students, and the National ICH Register is still in the process of creation. Nevertheless, the continuity of ICH all over Lithuania is safeguarded both by institutional and non-governmental initiatives, which ensures a continuous increase of its public awareness.

�Part 1. ICH and good practices of its safeguarding

References
Lietuvos nacionalinis kultūros centras. 2007. “FOLKLORO DIENA Saulutė rateliu tekėjo, 2007. I dalis [Folklore Day.
The sun rises in a wheel, 2007. Part I].” YouTube video. Posted March 12, 2013. https://www.youtube.com/
watch?v=j5io_PsAtso.
Lietuvos nacionalinis kultūros centras. 2009. “Žemynėle žiedkelėle. Folkloro dienos atspindžiai, 2009. I dalis [The
earth in blossom. Folklore Day reflections, 2009. Part I].” YouTube video. Posted February 4, 2013. https://www.
youtube.com/watch?v=bdh0sAJs-5k.
Lietuvos nacionalinis kultūros centras. 2015. “Visa Lietuva šoka 2015 [Lithuania dancing 2015].” YouTube playlist. Accessed October 31, 2016. https://www.youtube.com/playlist?list=PLE_-HzqQ1wkBp7Mrf2pTXr4lGJb_
vmQvE.
Lietuvos nacionalinis kultūros centras. 2016. “Akcija „Visa Lietuva šoka” 2016 (Lithuania dance).” YouTube video.
Posted September 19. https://www.youtube.com/watch?v=wwL0ggEN_3o.
Lietuvos radijas ir televizija. 2015. “Išausta tapatybė. Lietuvių tautinio kostiumo konkursas – 2015 [Woven identity. Lithuanian national costume contest – 2015].” Video. Posted July 5. http://www.lrt.lt/mediateka/
irasas/80176/isausta_tapatybe_lietuviu_tautinio_kostiumo_konkursas_2015#wowzaplaystart=0&amp;wowzaplayduration=6829000.

127

�128

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Implementation
of the Convention
for the Safeguarding
of the Intangible Cultural
Heritage in Hungary
Eszter Csonka-Takács*
Vanda Illés**

*

Ethnographer, Director, Directorate of Intangible Cultural Heritage, Hungarian Open Air Museum (Szellemi Kulturális Örökség
Igazgatóság, Szabadtéri Néprajzi Múzeum), Szentendre, Hungary, PhD, e-mail: csonka-takacs.eszter@sznm.hu.
** Art historian, Head of the Applied Folk Art Section, Department of Applied Folk Art, Hungarian Heritage House (Hagyományok
Háza), Budapest, Hungary, e-mail: illes.vanda@hagyomanyokhaza.hu.

�Part 1. ICH and good practices of its safeguarding

Elements chosen for inscription on the National Inventory are announced
annually at the opening ceremony of the European Heritage Days national
event. … State awards also contribute to raising awareness about
traditional values in society. These awards ensure that talented artists
from laic artistic activities become visible to the masses.

The flame must be kept alive.1

In 2006, Act XXXVIII on the safeguarding of the intangible cultural heritage2 enabled the ratification of the UNESCO 2003 Convention in Hungary – making it the 39th state to do so. Hungary
was elected a member of the Intergovernmental Committee for a period of four years at the first
General Assembly of State Parties in 2006, and later in 2014. According to the law, the implementation of the Convention in Hungary rests on the ministry responsible for cultural heritage.
In April 2009, the Ministry of Education and Culture (Oktatási és Kulturális Minisztérium; today:
Ministry of Human Capacities, Emberi Erőforrások Minisztériuma) entrusted the coordination of tasks
emanating from the state implementation of the Convention to the Hungarian Open Air Museum
(Szabadtéri Néprajzi Múzeum). The Museum established the Directorate of Intangible Cultural Heritage
(Szellemi Kulturális Örökség Igazgatóság) as the structural unit coordinating all tasks related to the
implementation of the UNESCO Convention. The Directorate serves as an intermediary between
the institutions and organisations taking part in this work by facilitating and coordinating the further
tasks in the process of safeguarding and preserving such elements. This work is achieved through
maintaining and managing the continually expanding Hungarian National Inventory of Intangible
Cultural Heritage (Szellemi Kulturális Örökség Nemzeti Jegyzéke), developing the Network of Experts,
providing free public access by maintaining the Intangible Cultural Heritage Website (www.szelle1

Hungarian composer Zoltán Kodály, whose 50th death anniversary is celebrated in 2017 in association with UNESCO,
is remembered today for his contributions to the fields of ethnomusicology and music education as much as he is for his
musical creations. His metaphor is in accordance with the purpose of the Forum, and so are his following words: ‘Culture
cannot be inherited. Ancestral traditions evaporate rapidly unless each generation reacquires them for itself.’

2

2006. évi XXXVIII. törvény a szellemi kulturális örökség megőrzéséről szóló, Párizsban, 2003. év október hó 17. napján elfogadott
UNESCO Egyezmény kihirdetéséről, Magyar Közlöny [Hungarian Gazette] no. 22, 24 February 2006.

129

�130

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

One of the objects of the collection, 14 June 2015.
Photo by Vanda Illés.

Education, 1 June 2015. Photo by Vanda Illés.

�Part 1. ICH and good practices of its safeguarding

miorokseg.hu), providing continuous pertinent information and raising awareness among experts and
the public, as well as through organising conferences and workshops in the field. The Directorate has
also established a nation-wide network of intangible cultural heritage county coordinators.
The Hungarian National Commission for Intangible Cultural Heritage (Szellemi Kulturális
Örökség Magyar Nemzeti Bizottsága) was established in September 2008, and after restructuring
in 2012 it became the Intangible Cultural Heritage Committee of Experts of the Hungarian National
Commission for UNESCO (UNESCO Magyar Nemzeti Bizottság Szellemi Kulturális Örökség Szakbizottság). Members of the Committee are delegated by relevant institutions, organisations and
ministries involved in the safeguarding of intangible cultural heritage. The Committee, comprised
of 22 members, is responsible for developing the process of implementing the Convention in
Hungary, recommending to the Minister of Culture the heritage elements to be considered for
inscription on the National Inventory, selecting elements to be nominated for inscription on the
UNESCO Representative List, developing and submitting proposals for programmes and educational projects that facilitate the implementation of the Convention, and developing and advancing
the initiatives of cultural diplomacy for international cooperation on the multi-national elements
of intangible cultural heritage.
The first Hungarian nomination – ‘Busó festivities at Mohács: masked end-of-winter carnival
custom’ – was inscribed on the Representative List of the Intangible Cultural Heritage of Humanity in
2009. Later, in 2012, two further Hungarian nominations were inscribed on the List – ‘Folk art of the
Matyó, embroidery of a traditional community’ and ‘Falconry, a living human heritage’, as a multinational nomination. In addition, two programmes were selected for the Register of Good Safeguarding
Practices: ‘Táncház method: a Hungarian model for the transmission of intangible cultural heritage’
(2011), and ‘Safeguarding of the folk music heritage by the Kodály concept’ (2016).
According to the Convention, safeguarding requires each state party to identify and make
an inventory of the elements of intangible cultural heritage present on its territory. To achieve this
end, the Ministry of Culture has made a public appeal to communities, groups, and individuals in
Hungary to apply for inscription on the National Inventory with the intangible cultural elements
they identify as their own. The objective of the inventory is not only to compile a record of cultural
expressions still practised by communities and considered as their own, but also to make the inventory publically accessible. The nomination of the elements for inscription on the National Inventory
requires the bearer communities to fill out the nomination forms and compile the necessary documentation. The Intangible Cultural Heritage Directorate then prepares nomination proposals for

131

�132

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

the Hungarian Intangible Cultural Heritage Committee of Experts. Upon review, the Committee
makes recommendations to the responsible minister, who gives the final approval of elements
to be inscribed. The process is initiated by the bearer communities themselves: by identifying,
defining, and drawing up plans of safeguarding their own living heritage under the guidance
of experts. This procedure complies fully with the principles of the Convention; inventorying is not
intended to be a top-down process with national treasures listed by experts.
The complete National Inventory of the Intangible Cultural Heritage elements of Hungary,
together with the complete nomination material is accessible online.3 Elements chosen for inscription on the National Inventory are announced annually at the opening ceremony of the European
Cultural Heritage Days national event. The Directorate of the Intangible Cultural Heritage has
established several series of programmes with the aim of increasing visibility and public awareness
of the intangible cultural heritage to the wide public. The most important and well-known events
are the nation-wide Cultural Heritage Days and the Pünkösdi Örökség Fesztivál (Whitsun Heritage
Festival) – International Gathering of the ICH of the Hungarian Open Air Museum.

Good practices in ICH safeguarding at the Hungarian Heritage House
This study will present the good practices applied at the Hungarian Heritage House (Hagyományok Háza)
to preserve craftsmanship for future generations as a part of the intellectual-cultural heritage, to allow it
to inspire new contemporary works, and to raise the awareness of these values among the general public.
The Hungarian Heritage House is a state institution founded by the Secretary of State for the Ministry
of Cultural Heritage (Nemzeti Kulturális Örökség Minisztériuma) in 2001 with the purpose of preserving
and promoting Hungarian folk tradition.4 The Hungarian Heritage House has three departments:
The Hungarian State Folk Ensemble (Magyar Állami Népi Együttes) was founded in 1951 with the
purpose of collecting, preserving, and presenting the treasures of Hungarian folklore. The Ensemble
presents traditional dances collected in the Carpathian Basin during stage shows and by means
of other interactive sessions.5
The ‘László Lajtha’ Folklore Documentation Centre (Lajtha László Folklórdokumentációs Központ)
was established in order to meet both scientific and functional demands. The Centre inherited and
3

www.szellemikulturalisorokseg.hu/index0_en.php?name=en_f22_elements [all cited Internet sources accessed on 28
November 2016].

4

www.hagyomanyokhaza.hu/hh/about_us.

5

www.heritagehouse.hu/mane.

�Part 1. ICH and good practices of its safeguarding

enlarged the stock formerly belonging to the House of Professional Folk Dancers (Néptáncosok
Szakmai Háza). By means of modern technology and the Internet, it provides access to all available
documents on the folklore of the Carpathian Basin. The Centre digitalises folk music, folk dance, and
other documents on folklore in their original form.6
The Department of Applied Folk Art (Népművészeti Módszertani Műhely) is the most important
department for craftsmanship (at the Hungarian Heritage House). Its mission is to transmit, introduce,
and present traditional culture to the public. Its aim is to incorporate folk traditions as liveable elements
of cultural literacy, treating it as valid knowledge in community culture, entertainment, and education.
The department also makes efforts to allow the traditional folk culture – especially folk dances, folk
music, folk poetry, and craftsmanship – to live on as a part of general culture. It is in this spirit that
the department organises its courses and conferences, disseminates information, announces calls for
proposals, publishes materials, and certifies the works of contemporary handicraft artists.7
This department collaborates with the Association of Hungarian Folk Artists (Népművészeti
Egyesületek Szövetsége). The AHFA is a national network that provides interest representation for folk
artists. They are active in safeguarding and preserving our traditions and values of our heritage crafts.
They work together with international partners, providing foreign possibilities for Hungarian folk artists.
They also provide national and international entry-level opportunities: trade presentations, exhibitions,
workshops, and other kinds of events. They also run professional committees in all folk art trades, whose
members are elected from among the renowned masters of the member organisations.8
The following is a presentation of good practices applied by the Department of Applied Folk Art
to preserve craftsmanship:
Documentation and collection activities
The Museum of Applied Hungarian Folk Art (Magyar Népi Iparművészeti Múzeum), which is a part
of the Hungarian Heritage House, has been collecting objects from craftsmen for 50 years now; mainly
textiles, pottery, and sculptures. It is a unique contemporary collection in Hungary on this topic that
represents qualified folk artworks. The collection has high visibility, and it is open for everyone.9
Exhibitions
Another practice for visibility is realised through organising temporary exhibitions. In the Museum
6

www.heritagehouse.hu/fdk.

7

www.heritagehouse.hu/nmm/aboutus/handicrafts.

8

www.nesz.hu/english/association-of-hungarian-folk-artists/essences.

9

www.heritagehouse.hu/main/special_events/exhibitions/museum.

133

�134

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

of Applied Hungarian Folk Art, there are approximately 25 exhibitions annually. They provide entry
level opportunities for folk artists, either individually or as AHFA member organisations. The opening
ceremonies of the exhibitions are not only attended by people from Budapest – members of the
local artistic communities also are represented. These presentation opportunities help artists to
realise the values of their craftsmanship skills, and they also provide an occasion to raise the awareness of their art among the leaders of their local communities. Such an exhibition – in the capital city,
in the gallery of the most important applied folk art museum – is valuable and prestigious.
Open Handicraft Studio
Among our most important activities are the operations of the Open Handicraft Studio (Nyitott Műhely).
It is a very effective method of introducing ‘living’ folk art, and to popularise traditional folk crafts.
The Studio is a place where visitors can see applied folk artists at work for free on a daily basis.
They can ask questions, request assistance, or simply speak with the masters.
The Studio provides work opportunities to graduate weavers, basket weavers, pearl jewellers,
felt and lace makers of the Hungarian Heritage House’s handicraft courses and handicraft masters
of other trades.
The aim of the Studio is to make visitors acquainted with the secrets of traditional handicraft and
to share their insights with the youth as well as adults, professionals, students, and all those who
are interested in folk arts, the Museum collection and in the work of contemporary folk artists.10
Furthermore, a new hall of the Museum opened on the Day of Hungarian Culture on Fő Street.
The Studio’s services include:
• museum pedagogy – It is an interactive way of allowing for a better understanding of the
Hungarian history, tradition and heritage. We cooperate with Budapest schools; thus, the children from the city have the opportunity to get acquainted with the modern idea of traditional
craftsmanship at a young age, considering the fact that they have no contact with it when
growing up at home. They are not only spectators of the exhibited objects; they can actively
participate in the manufacture of simpler items of daily use, which they can later take home and
use every day. The presence of professional handicraft masters and their professionalism itself
is also a motivating factor for the children.
• programmes for families – The experience of creating items with one’s parents is not only
important to the children; it is also an occasion for the parents to relax. We organise such events
10

www.heritagehouse.hu/main/special_events/open_handicraft_studio.

�Part 1. ICH and good practices of its safeguarding

around the holiday period, allowing families to enjoy the preparations as well – as a form of
shared experience.
• Interactive presentations and talks about ethnographic subjects on interesting topics, such
as Hungarian gastronomy; the pottery masters introduce their pieces of artwork while cooking
in them at the kitchen show of the Open Studio. The audience of these events can also sample
the dishes. These occasions serve the purpose of transmitting complex knowledge with the use
of experience-based methods.
• workshops for hobby artists – These programmes are intended for people who do not want
to grasp a deeper knowledge of either of the crafts but would rather prefer to spend a few (2–3)
hours creating simpler handicraft objects.
Education
The Handicrafts Section of the Hungarian Heritage House, therefore, organises educational
programmes for handicraft teachers and coordinates crafts masters training programmes countrywide. The applicants for these courses would like to become acquainted with certain crafts
or would like to broaden their existing knowledge.
The folk handicrafts instructors’ training course includes branches of folk art, such as rug
weaving, pottery, leatherwork, lace-making, basket weaving, rush work, straw work, and making
corn-husk objects. The course issues a certificate in instructing folk handicraft activities at playhouses and in teaching chosen folk crafts, both in and out of school curriculums.
There are also courses for further education of teachers of folk arts. The ‘Master course’ and the
‘Teacher of teachers’ course cover the areas of embroidery, weaving, leatherwork, and instructing
folk handicraft workshops. The participants of these courses gain thorough professional knowledge. The course is invitation-based only. Beside the opportunity to acquire knowledge, they
provide an opportunity for the craftsmen from the same areas to meet.11
National competitions for craftsmen
We organise national competitions for craftsmen in different professions (embroidery; weaving;
pottery; carving in wood, horn, bone; making instruments etc.). These competitions serve the
purpose of keeping craftsmen motivated to create high quality, new works of art.
We announce these calls in cooperation with organisers from the countryside. We collaborate
with associations of AHFA, and each of the professions has their own locations. These events are
11

www.heritagehouse.hu/nmm/aboutus/handicrafts.

135

�136

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Certified product with the trade mark, 10 March 2016. Photo by Vanda Illés.

Collecting materials from elderly locals, 23 February 2014. Photo by Vanda Illés.

�Part 1. ICH and good practices of its safeguarding

important because they agitate local organisations and communities, provide meeting and developing possibilities for the profession at conferences, reach a wide audience through exhibitions
and catalogue, and facilitate raising awareness.
The last event in 2016 was the Kisjankó Bori National Embroidery Competition (Kisjankó Bori
Országos Hímzőpályázat). 429 textiles arrived, and there were approximately 200 competitors.12
Certification of folk crafts
Quality control is of primary importance to the Hungarian Heritage House. Therefore, we organise
certification events on applied folk art products for craftsmen, building on traditional sources.
In this way we can ensure that the objectified forms of handicraft values protected by our institution constitute high-quality, well-functioning applied folk art pieces that have appropriate ethnographic backgrounds. The Hungarian Heritage House conducts this task as a state responsibility
based on Paragraph 3 of the Minister of National Cultural Heritage Decree 12/2004.13
We invite the members of the jury from the Applied Folk Art Qualification Committee (Népi
Iparművészeti Bíráló Bizottság), who are theoretical and practical experts. Anyone can submit their
traditional handcraft works to the certification event, during which the members of the Committee
decide on the products anonymously, considering aspects such as materials, execution, and the
quality of design (in terms of form and pattern composition). They examine whether the objects
serve their specified functions, whether the traditional elements used are authentic, and whether
their appearance meets aesthetic standards.
Similar certification events have taken place since 1953, thus establishing a well-functioning
method of quality control, which is still regularly reviewed and adapted to the requirements
of given times in order to ensure that the certified objects are always adaptable to contemporary
housing and clothing culture and to public spaces.14
We organise nearly 40 certification days per year, during which over 3000 items of every type
of traditional craft are scrutinised. Every month, in collaboration with regional member organisations of AHFA, we organise qualifications of different crafts in Budapest and other cities in
Hungary.

12

www.hagyomanyokhaza.hu/page/12649.

13

A nemzeti kulturális örökség miniszterének 12/2004. (V. 21.) NKÖM rendelet a népi iparművészettel kapcsolatos állami feladatok
végrehajtásáról, Magyar Közlöny no. 69, 21 May 2004.

14

www.heritagehouse.hu/nmm/aboutus/folkarts.

137

�138

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Trademarks
Craftsmen can apply trademarks on their officially qualified products. (8. picture) The ‘qualified’
trademark sticker is a unique sign that proves the quality of the item. The text on the trademark bears a twofold message: on the one hand, it signals to foreigners in English that the item
is a Hungarian handicraft, and on the other, it emphasises to Hungarian customers that the item
is certified and thus represents high quality.
By purchasing products with this trademark, even laic customers can be assured that they are
buying valuable Hungarian folk art and applied folk art items, with which they can support Hungarian
applied artists, and thus promote the sustenance of traditional Hungarian folk art and applied folk
art. (9. picture) As the certified products are all numbered, they can be retraced and verified. AHFA
operates a website (www.pavavedjegy.hu), where the customers can find the picture of the item,
information about the crafts master and other items from the artist.
State awards
State awards also contribute to raising awareness about traditional values in society. These awards
ensure that talented artists from laic artistic activities become visible to the masses. We have three
important State awards in Hungary in crafts: Artist of Applied Folk Art (Népi Iparművész), Young
Master of Folk Art (Népművészet Ifjú Mestere), and Master of Folk Art (Népművészet Mestere).
The owner of more than one (positive) certification number can officially use the name Artist of Applied
Folk Art and will receive an official certificate (card). (10. picture) The title and the certificate are granted
by the Applied Folk Art Qualification Committee. Receiving the certificate is subject to certain requirements: the artist must have at least 30–35 certified items (with numbers); in order to ensure continuous
artistic activity, and items must be submitted at least every 3 years; after receiving the certificate card,
it must be renewed every 5 years, which ensures the successful certification of new items. This system
ensures that artists have a vested interest in supplying high-quality items and its constant renewal.15
The selection process of the Young Master of Folk Art Award is organised by the Hungarian Heritage
House, based on a decree by the Ministry of Human Capacities. Awardees can be creative or performing
folk artists between 15 and 35 years old. Craftsmen must conduct collection works, the collected materials must be subsequently documented, and 5 new items must be created from the source materials.16
A Master of Folk Art Award has been awarded since 1953 by a legal act of the Minister of Human
Capacities. It awards the life work of outstandingly talented folk artists based on recommenda15

www.hagyomanyokhaza.hu/page/10857.

16

www.hagyomanyokhaza.hu/nmm/nim.

�Part 1. ICH and good practices of its safeguarding

tions and nominations by the local communities and associations in five categories (folk dance, folk
singing, instrumental folk music, storytelling, and traditional handicrafts). Since 2008 it has been
a part of the national inventory of ICH.17
Working together with NGOs on projects
Our last important practice is working together with NGOs on special projects. We will present in
detail one of them, called the Barkó Project. The Hungarian Heritage House was asked to provide
professional support by the locals of Ózd region, where the so-called Barkó people live. They wanted
to search for their roots, and their goal was to create their own item that would have traditional
inspirations. The aim of the project was to help local communities regain their lost knowledge.
The programme was attended by a mix of participants from various backgrounds: talented youth,
absolute beginners, the unemployed, skilled embroiders, sewing women, and fashion designers.
We selected four professions that were typical for the region: embroidery, costume making,
weaving, and furniture painting. For each discipline, we had 4 mentors, who were famous craft
masters from other areas. We taught them how to collect weaving patterns from elderly people
or from old photos. We then showed them that with the help of the copies and original patterns,
they can understand the arrangement of the pattern; we also taught them the traditional crafts
techniques (stitching, sewing, weaving, and painting). Only after these basics were accomplished,
the creation of new items could commence.
For visibility, we need to advertise our products. Thus, the first renewed Barkó clothes were
worn by a celebrity who hosted the TV talent show Felszállott a páva (the peacock), organised
by the Hungarian Heritage House for talented folk dancers, singers, and musicians.

Closing statement
The implementation of the Convention and good practices also affect several organisations
in Hungary. We are happy to share our experiences with institutions that work in similar fields.
We are open to all forms of international cooperation that promote the preservation of the values
of traditional culture and their transmission to future generations.

17

www.nesz.hu/a-nepmuveszet-mesterei.

139

��PART 2.
ICH AND THE EXAMINATION
AND DOCUMENTATION
OF PHENOMENA

�142

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

The strategy
of safeguarding
the intangible cultural
heritage in the
Czech Republic
Martin Šimša*

*

Director of the National Institute of Folk Culture (Národní ústav lidové kultury), Strážnice, Czech Republic,
e-mail: martin.simsa@nulk.cz.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

Between 1994 and 1997, the work on the film encyclopaedia Folk dances
from Bohemia, Moravia, and Silesia started. The encyclopaedia consists of ten
volumes which map all distinct ethnographic areas. The exceptionally positive
results of the documentation of folk dances contributed to UNESCO’s decision
to provide financial support for a new series of documentaries – the film
encyclopaedia Folk handicrafts and folk art production in the Czech Republic.
The new series started in 1997, and the recordings still continue today.

The number of intangible cultural heritage elements, which the Czech Republic pays attention to
and which it safeguards is significantly smaller than that in the neighbouring Central-European
countries. The national list is defined as a List of Intangible Elements of Traditional Folk Culture
of the Czech Republic (Seznam nemateriálních statků tradiční lidové kultury České republiky),
which emphasises the fact that it focuses primarily on the phenomena of the traditional culture
of rural communities. Such specification is understandable due to the long participation of the
Czech Republic in the UNESCO projects which for an extended time have been aimed at traditional
folk culture and folklore. In response to the Recommendation on the Safeguarding of Traditional
Culture and Folklore adopted in 1989, several important meetings of experts from the countries
of Central and Eastern Europe were organised in the Czech Republic; these meetings dealt with
the safeguarding of traditional folk culture. The main subject-matter of the meetings included:
principles of the protection of traditional folk culture against inappropriate commercialization
(1996); ethics and traditional folk culture (1997); national policies focused on the preservation and
fostering of traditional folk culture as an important part of intangible cultural heritage (2005); and
the safeguarding measures for the elements of the intangible cultural heritage (2009). The meetings included questionnaire surveys, expert reports and papers which have been edited and subsequently integrated into several printed methodical handbooks (Krist 1997; Jančář 1999; Blahůšek
and Krist 2005). The handbooks are still among the UNESCO-recommended working materials.
After UNESCO had adopted the Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural
Heritage in 2003, the Czech Republic made first steps to comply with it. The Ministry of Culture

143

�144

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

of the Czech Republic (Ministerstvo kultury České republiky) and the National Institute of Folk
Culture (Národní ústav lidové kultury) created basic documents with the framework for the safeguarding of the intangible cultural heritage, which were however restricted to the phenomena
of traditional folk culture due to their previous course. The efforts of both institutions resulted
in the first systematic conception which was adopted by the government, and which is wellknown under the name the Strategy of Improved Care for Traditional Folk Culture (henceforth
Strategy). The document was in force between 2004 and 2010, and it was subsequently assessed
and supplemented with new tasks and finally implemented as the Strategy for the years
2010–2015 and 2016–2020.
One of the first tasks prepared and implemented by the Institute and the Strategy was the
identification and documentation of the phenomena of traditional folk culture in the Czech
Republic (Blahůšek 2006). The work included a large survey in the form of a questionnaire about
the contemporary situation of traditional folk culture. The questionnaires for particular groups
of tangible and intangible phenomena of folk culture were subsequently interpreted in cooperation with the research fellows from the Institute of Ethnology of the Czech Academy of Sciences
(Etnologický ústav Akademie věd České republiky) and Masaryk University (Masarykova univerzita), in categories such as: folklore; religiosity; customs and traditions; nutrition; social relations;
ways of livelihood; settlement, house and habitation; transport, trade, market; clothing and
visual culture. The data collection in particular regions was coordinated by the regional accredited workplaces, whose staff ensured the personal or remote completion of the questionnaires.
A company from Brno called FOCUS provided controlled data collection and addressed the local
authorities.
The above large-scale and long-term project resulted in tens of thousands of questionnaires
which were subsequently digitally assessed by FOCUS at the nationwide and regional levels. The
questionnaires are accessible online (www.lidovakultura.cz); they are currently processed as
a GIS map application (mapy.nulk.cz/lidove-obyceje). The pilot map, which focuses on customs
and traditions, displays the occurrence of certain phenomena in the field; it filters information
according to specific criteria and displays textual information; it also allows the users to print
maps and lists of locations as well as the questionnaires themselves.
The institutional groundwork for safeguarding intangible cultural heritage in the Czech
Republic has a strong structure, which interconnects the administration officers, the experts
from professional institutions, and the bearers of elements as well as the communities in which

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

they live. At the Ministry of Culture, the Regional and Minority Culture Department (Odbor
regionální a národnostní kultury, RMCD) is in charge of organising the process of safeguarding.
Its major tasks include the coordination of international and national activities, such as sending
expert observers to the sessions of the Intergovernmental Committee of the Strategy in order
to participate in the preparation of nominations for the inscription on the Representative List
of the Intangible Cultural Heritage of Humanity, to evaluate the nominations for the inscription on the List of the Intangible Cultural Heritage of Traditional Folk Culture of the Czech
Republic, and to assess the documents for the National Council for Traditional Folk Culture
(Národní rada pro tradiční lidovou kulturu), an advisory board to the Minister of Culture.
Furthermore, the RMCD is a managing department to the National Institute of Folk Culture,
a state-funded organisation of the Ministry of Culture; the Institute is also the national central
workplace in charge of the care of traditional folk culture. Based on this mission, the Institute
issues methodological guidance to Regional Centres for Traditional Folk Culture (Regionální
centra pro tradiční lidovou kulturu) established in particular regions. Within their respective
regions, the Regional Centres cooperate with regional and local museums and local communities, as well as with the bearers of traditional folk culture. Together, they prepare the documentation and identification of the intangible cultural heritage in their areas, and based on
this they prepare documents for the inscriptions of these elements on the Regional Inventories of Intangible Cultural Heritage, which is a necessary precondition for a possible nomination of an element to be inscribed on the National List.
The List of Intangible Elements of Traditional Folk Culture of the Czech Republic was established in 2008 by the order of the Minister of Culture. The first elements were included on the
National List based on their previous inscriptions on the List of Masterpieces of the Oral and
Intangible Heritage of Humanity, and their following inscription on the Representative List of
the Intangible Cultural Heritage of Humanity. In 2009, the following elements were included
on the national List: ‘Slovácko Verbuňk, recruit dances’, ‘Shrovetide door-to-door processions
and masks in the villages of the Hlinecko area’, ‘Rides of the Kings in the south-east of the Czech
Republic’, and ‘Falconry, a living human heritage’. In 2011 another inscription was added, namely:
‘Gamekeeping – planned sustainable management of game animals and of their environment
as a natural part of life in rural areas’. In 2012, the following elements were included: ‘Odzemek –
Wallachian male solo dance’, ‘Leading the Judas - Easter door-to-door processions with a person
dressed as Judas in Eastern Bohemia’, and ‘Puppetry in Eastern Bohemia’ – the art of the produc-

145

�146

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Odzemek dance is inscribed in the national inventory, 2016. Photo by Jan Kolář, Wallachian Open-Air
Museum in Rožnov pod Radhoštěm.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

tion of puppets and the interpretation of traditional puppet plays. In 2013, the ‘Run for the
Barchan’ was added – a town festival associated with the contest for the fastest runner. In 2014,
the List was extended by the ‘Blueprint manufacturing technology’ (Indigo hand-block printing),
‘Traditional healing procedures and the legacy of Vincenz Priessnitz’, and ‘Czech puppetry – folk
performing arts’. In 2015, when the following elements were included: ‘Production of Christmas
decorations from glass beads’ and the ‘Nativity crèche path in Třešť’ – a Christmas tradition
of building and production of family crèches. The latest inscription was made in 2016 when two
elements were added: Skřipácký-style music in the Jihlava area and Easter door-to-door processions with boys dressed as Judas in the Bučovice area, South Moravia
The close cooperation between the Czech Republic and UNESCO on the preparation
of Masterpieces of the Oral and Intangible Heritage of Humanity list resulted in the inscription
of the ‘Slovácko Verbuňk, recruit dances’ in 2005, when verbuňk was inscribed as one of the first
masterpieces. The Slovácko verbuňk is a male dance which includes jumping up, with a high level
of improvisation. Its peculiarity is caused by the fact that although verbuňk is usually danced in
groups, each of the dancers dances on his own and expresses his regional and local citizenship,
individual dancing skills and character.
After the Czech Republic joined the 2003 Convention for the Safeguarding of the Intangible
Cultural Heritage in 2009, it was possible to submit the elements proposed to be inscribed on the
newly established Representative List of the Intangible Cultural Heritage of Humanity. In 2010,
the ‘Shrovetide door-to-door processions and masks in the villages in the Hlinecko area’ were
inscribed. The processions are held at the end of the winter season, which is called Shrovetide.
Village men and boys disguised in traditional masks go from door to door around the village,
accompanied by a brass music band. The procession stops at each house, and with the householder’s permission, four masked figures perform a ritual dance. The dance is meant to secure
a rich harvest and prosperity for the family. The Shrovetide processions are well-established and
important public activities of the local community.
2011 saw the inscription of the Ride of the Kings in Slovácko. This tradition is one of the important festivities that can be observed in diverse forms throughout Central Europe. However, it is
held very rarely at present. The major reason is that the tradition has always been connected with
agrarian rural culture, as it has depended on the availability of horses without which the ceremony could not be performed in its traditional form. For this reason, the tradition has survived
only in a few Moravian settlements in the south-eastern part of the Czech Republic.

147

�148

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

St. Nicholas masked procession in southern Wallachia, 2008. Photo by Eva Románková-Kuminková.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

At the end of 2016, in Addis Ababa in Ethiopia, another element was inscribed on the List:
the ‘Puppetry in Slovakia and Czechia’. Currently, there is also a common nomination for the
‘Traditional blueprint technique in Central Europe’ being jointly prepared by the Czech Republic,
Slovakia, Hungary, Austria, and Germany, submitted in March 2017.
In response to the safeguarding measures prescribed by the Recommendation on the Safeguarding of Traditional Culture and Folklore adopted in 1989, the Czech Republic has awarded
the exceptional experts in production techniques since 2001. Since that year, the Minister
of Culture of the Czech Republic has awarded the title of the Bearer of Folk Craft Tradition
(Nositel tradice lidových řemesel), which is the national version of the UNESCO Living Human
Treasures system. The award is intended for the producers that master the folk production
techniques which are at risk of extinction; it strives to present their techniques and participate
in their preserving and passing them to next generations. The major objective of the award
is to highlight the folk masters and to draw the attention of the society to them, as they are
very modest in their private life and only a narrow circle of customers know their work. These
efforts are supported by the bestowal of the ‘Bearer of Tradition’ trademark, which helps to
make the products visible and to provide basic information about the award. Printed materials and representative publications are published regularly; several thematic exhibitions have
been organised to date. The awards are conferred during the National Opening of European
Heritage Days, which takes place on the first week of September in different historical towns
of Bohemia, Moravia, and Silesia. The award can be conferred to a maximum of five persons
every year. The awardees are recommended to the Minister of Culture by a special commission,
whose members come from professional associations of producers, the Ministry of Culture,
the National Heritage Institute (Národní památkový ústav), as well as academic, university, and
museum backgrounds.
The National Institute of Folk Culture is managed by the Ministry of Culture and it is the
central accredited institution that coordinates the safeguarding of traditional folk culture in
the Czech Republic. The Institute complies with the requirements for safeguarding not only
through its main activity but also by means of research projects. It provides the professional
and lay public with methodological, expert, and informational service in the field of traditional
folk culture; it also organises education and documentation for all kinds of folklore activities in
the Czech Republic; moreover, it mediates the cooperation between professional institutions
and amateur groups related to traditional folk culture. Since 1956, it has organised the prestig-

149

�150

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

ious International Folklore Festival Strážnice, which is one of the oldest and largest festivals in
Europe. Since 1974, it has also managed the Strážnice Open-Air Museum of Rural Architecture
in South-East Moravia (Muzeum vesnice jihovýchodní Moravy), which is an open-air museum that
focuses on the safeguarding of traditional earth architecture.
Based on the UNESCO Recommendation on the Safeguarding of Traditional Culture and Folklore adopted by UNESCO in 1989, the Institute began to work on documentaries that would
capture remarkable expressions of traditional folk culture. Between 1994 and 1997, the work
on the film encyclopaedia Lidové tance z Čech, Moravy a Slezska (Folk dances from Bohemia,
Moravia, and Silesia) started. The encyclopaedia consists of ten volumes which map all distinct
ethnographic areas. The screenplay and accompanying publication were written by Hannah
Laudová and Zdena Jelínková, Academy of Science research fellows. The film encyclopaedia
continued between 2000 and 2007 and it was accordingly titled Mužské taneční projevy (Male
dance expressions). Among other dances, the documentaries focused on the verbuňk solo male
dances and their regional forms, which were captured in six volumes; and odzemek, which was
pictured in one documentary.
The exceptionally positive results of the documentation of folk dances contributed to UNESCO’s decision to provide financial support for a new series of documentaries – the film encyclopaedia Lidová řemesla a lidová umělecká výroba v České republice (Folk handicrafts and folk
art production in the Czech Republic). The new series started in 1997, and the recordings still
continue today. The basic series of documentaries was divided according to the processed materials, such as ceramics, plaiting materials, wood, textiles, glass, metal, leather, and others. The
particular documentary volumes were made by experts in the fields of traditional handicrafts,
who not only proposed the structure of recorded techniques and the producers who would
demonstrate their craft but were also authors of the accompanying publications. The second
series of documentaries was made in cooperation with the National Heritage Institute and it
recorded building techniques associated with the construction of wood, stone, and mud houses,
as well as houses with roofing and heating systems. The latest series shows procedures related
to folk outfits, hairstyles and headdresses, types of headscarves and methods of tying them, and
the ways of layering garments. To date, thirty-nine volumes of film documentaries have been
made, each with an accompanying specialised publication.
The National Institute of Folk Culture is a research organisation; it conducts basic and
applied research and experimental development, as well as distributes its results through

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

teaching, publishing, and transferring technologies. Until 1995, the research and development tasks had been formulated as independent partial projects, among which two large
ones must be mentioned: the long-term research into Shrovetide customs conducted by
Josef Tomeš, and the research into Anabaptist faience conducted by Jiří Pajer. Between 1996
and 1998, the research project was called ‘Collection, Documentation and Different Forms
of Scientific Treatment of Documents about Traditional and Folk Culture’. This project was
followed by two research projects: ‘Research of the Phenomena of the Tangible and Intangible Heritage in the Realm of Traditional Folk Culture and Folklore’ in 1999–2003, and ‘Transformations in Traditional Folk Culture and its Ties to the Tangible and Intangible Heritage
of Humanity’ in 2004–2010. The intentions featured different forms of scientific treatment,
protection, preservation, and presentation of the phenomena of traditional folk culture:
cultural heritage, traditional folk culture and folklore, folk dance, songs, music, folk habits,
ceremonies and customs, folk handicrafts, techniques used in folk art production, folklore,
principles of museum work, and others. Based on the positive results of its scientific activity,
the National Institute of Folk Culture was given the status of a research organisation in 2011
and was integrated into the programme Long-Term Conceptual Development of Research
Organisations. It was also assigned a regular financial contribution to implement the research
projects. The institution can also apply for contributions from grant agencies and take part in
public procurements in science and development.
In addition to its special and scientific tasks, the National Institute of Folk Culture focuses on
digitalising the oldest periodicals with ethnographic themes and making them accessible in the
form of a large online electronic edition accessible on the Institute’s website. This process has
entailed journals such as Český lid (Czech folk; 1891–1931), the Národopisný věstník českoslovanský
(Czechoslavic ethnographic journal; 1906–1934), the Národopisné aktuality (Ethnographic news;
1964–1990) and the Národopisná revue (Journal of ethnology; 1990–). The project continued
with the electronic edition of the oldest song collections and collectors – Karel Jaromír Erben,
František Sušil, František Bartoš, and Ludvík Kuba. The digitised documents offer the possibility
of searching for specific articles or keywords, and in the case of song collections, it is possible
to play the basic note transcriptions of the melodies and to search according to note characteristics of the songs.
The National Institute of Folk Culture uses several mutually linked websites, such as www.
nulk.cz, www.festivalstraznice.cz, and www.skanzenstraznice.cz to present the above-men-

151

�152

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

tioned outcomes and the reports about own activities, research projects, and publication activities. The information about traditional folk culture can be accessed at www.lidovakultura.cz.
The website structure allows the experts, informed amateurs from the folklore movement, and
common visitors to folklore festivals and open-air museums to find relevant information. It also
contains links to research institutions focused on ethnology and social anthropology, their scientific projects and interesting outcomes. There are also lists of song and dance ensembles, voice
choirs, and music bands, and an overview of previous festivities and folklore festivals observed
during fieldwork.

Conclusion
The broad institutional anchoring of the National Institute of Folk Culture covers the research,
memory, education, and experimental and methodical activities, which the Institute implements
actively on the international, nationwide, regional, and local scales. The particular counterparts
and dimensions of its activities are mutually reinforcing, and cover a variety of users. It enables
the Institute to link together theoretical requirements for the safeguarding of traditional folk
culture with practical experience of its implementation and presentation. Due to its institutional
profile, the National Institute of Folk Culture is unparalleled in the Czech Republic, and it is irreplaceable in its activities. The achieved results are for the most part of excellent quality, which
is demonstrated by the positive assessments of particular VaVaI (Informační systém výzkumu,
vývoje a inovací, Research and Development Information System) priorities and projects under
the Applied Research and Development of National and Cultural Identity Programme NAKI,
commitments resulting from the fulfilment of the Strategy, as well as by numerous awards from
professional organisations (e.g. International Council of Organizations of Folklore Festivals and
Folk Arts, Czech Ethnological Society [Česká národopisná společnost], Association of Museums
and Galleries [Asociace muzeí a galerií], among others). Finally, we can observe an increasing
number of visitors to the International Folklore Festival and the Open-Air Museum.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

References
Blahůšek, Jan, ed. 2006. Identifikace a dokumentace jevů tradiční lidové kultury v České Republice [The identification
and documentation of traditional folk culture phenomena in the Czech Republic]. Strážnice: Národní ústav
lidové kultury.
Blahůšek, Jan, and Jan Krist, eds. 2005. International Meeting of Representatives of Central and East European
Countries on National Policies for the Preservation and Fostering of Traditional and Folk Culture as an Important
Part of Intangible Cultural Heritage, Strážnice, Czech Republic 2005. Strážnice: Národní ústav lidové kultury.
Jančář, Josef, ed. 1999. Ethics and Traditional Folk Culture: Study on Moral Consciousness and Conduct in Manifestations of Traditional Folk Culture. Strážnice: Ústav lidové kultury.
Krist, Jan, ed. 1997. Principles of Traditional Culture and Folklore Protection Against Inappropriate Commercialization. Strážnice: Ústav lidové kultury.

153

�154

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Estonian inventory
of intangible cultural
heritage. The case
of cross-trees
Marju Kõivupuu*

*

Senior researcher and heritage ambassador (voluntary spokesperson) of the Year of Cultural Heritage in Estonia 2013, Tallinn
University (Tallinna Ülikool), Estonia, e-mail: kpuu@tlu.ee.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

A community that wishes to draw attention to their intangible heritage
by means of the inventory, needs experts both on the inside (e.g. advocates
of a phenomenon and compilers of the inscription) and on the outside
(e.g. counselling museum workers and specialists in folk culture). However,
the main factor is the interest in the (public) interpretation of intangible
heritage and an inner urge to write the inscription for the inventory, beside
or instead of other forms of expression (contributions to museums and
archives, publications, websites, etc.).

Introduction
‘Community’ and ‘heritage’ are words and concepts that can be seen in policy documents, academic
texts, media, as well as everyday contexts. For many people ‘community and heritage are comfortably self-evident, defined by place and shared histories and often ethnicity and nationality, and
redolent of shared values and their celebration’ (Smith and Waterton 2009, 12). It is difficult to say
who constitutes a community for a particular heritage and what is understood as heritage by the
community. Both ‘community’ and ‘heritage’ can be interpreted quite diversely by different people
and in different contexts (Bardone et al. forthcoming).
The new conception of heritage gives importance to the role of community-based heritage
management in the sustainable development of local cultures (Van der Auwera, Vandesande, and
Van Balen 2015, 7–10). Participatory heritage culture is also supported by the growing impact
of digital technologies and social media. The role of heritage curators and conservators is thus
currently seen as ‘facilitators rather than authoritative scripters and arbiters of authenticity and
significance’ (Silberman and Purser 2012, 13–14). This people-centred understanding of heritage
is expressed most powerfully in the UNESCO Convention for the Safeguarding of the Intangible
Cultural Heritage (2003)1 that defines intangible cultural heritage as:
the practices, representations, expressions, knowledge, skills – as well as the instruments, objects, artefacts and cultural spaces associated therewith – that communities, groups and, in some cases, individuals

1

Along with the Convention Concerning the Protection of the World Cultural and Natural Heritage, one of the most popular
UNESCO cultural conventions is the Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage. 172 states have
acceded to the latter (as of May 2017), and 193 states to the former (as of January 2017). UNESCO has 195 member states
and 9 associate members.

155

�156

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

recognize as part of their cultural heritage. This intangible cultural heritage, transmitted from generation
to generation, is constantly recreated by communities and groups in response to their environment, their
interaction with nature and their history, and provides them with a sense of identity and continuity, thus
promoting respect for cultural diversity and human creativity.2

In Estonia, the year 2013 was proclaimed the Year of Cultural Heritage. What is cultural heritage?
How does it evolve? Who does it belong to and how does it concern us? These are questions the
Year of Cultural Heritage seeks to answer. Its motto/slogan – ‘There is no heritage without the heir’
– refers to the fact that we are the heirs, but at the same time, we are also the bequeathers. The
aim of the thematic year was thus to increase people’s awareness of the cultural heritage everywhere around them, and to develop the understanding that heritage should be protected by our
joint efforts, as it is the foundation of our identity.
While safeguarding heritage, we should think not only about how, but for whom we keep it;
what we protect today and how will it be re-interpreted by future generations.

Estonian inventory of intangible cultural heritage
Estonia signed the UNESCO 2003 Convention in 2006. As a state party to the Convention,
it can introduce its cultural heritage through the Representative List of the Intangible Cultural
Heritage of Humanity. The preceding list of Masterpieces of the Oral and Intangible Heritage
of Humanity includes ‘Baltic song and dance celebrations’ (2003, together with Latvia and Lithuania) and the ‘Kihnu cultural space’ (2003). In 2009, ‘Seto leelo, the Seto polyphonic singing
tradition’ was also entered. In 2014, the tradition of the Võru smoke sauna, or chimneyless
sauna, was added onto the list. The sauna has been the traditional place for cleansing and
healing, a symbol of the togetherness of community, and of the rural way of life that strives
for harmony with nature.
Different areas of cultural heritage – folklore, literature, (folk) music, landscape heritage, architecture, and handicraft – are much easier to describe than to ascribe meaning to. For cultural
heritage to be preserved, first of all, its sustainability should be supported. Primarily, the creativity
of local inhabitants in producing and reacting to the elements of cultural heritage (neighbourhood
2

Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage, Paris, 17 October 2003, art. 2:1 (available online:
www.unesco.org/culture/ich/en/convention).

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

and landscape preservation, artefacts, and other elements) should be appreciated and valued
(Rahvakultuuri Keskus 2016).
In 2006, when Estonia joined the Convention, a decision was made in favour of compiling
a national inventory based on the initiatives and interpretations of communities. What problems
might arise in this seemingly ideal democratic solution? What issues are encountered when drawing
up an inventory? How to find balance between the institutional expectations and the requirements
of imagined communities?
The inventory focuses on the idea of strong and active communities, which make decisions
about their intangible heritage, the ways to maintain and protect it, and subsequently, start the
compilation of the inscription. During the training courses and information days, the participants
are encouraged to use the concept of intangible heritage in a broad sense: to express subjective
interpretations and regard themselves as experts in their own heritage. It is emphasised that
these are not scholars or officials that prescribe what the community could introduce as intangible
heritage (Porila 2015, 10). In 2017, the inventory included 86 inscriptions.3
Each entry includes short texts and audio-visual materials. The structure of the inventory
contains 4 types of entries: important for the community; corresponding to the definition of ICH;
living heritage; transmitted from generation to generation.
The inventory is based on community initiative, and it is the community representatives that
compile the entries and decide if their ICH should be on the inventory, which elements should be
there, and how to present them. The Folk Culture Centre (Rahvakultuuri Keskus) helps and encourages them (ICH trainings, ICH homepage, presentations at local conferences and community meetings, articles in the media, special brochures – e.g. the ICH information kit in Estonian).
A community that wishes to draw attention to their intangible heritage by means of the inventory, needs experts both on the inside (e.g. advocates of a phenomenon and compilers of the
inscription) and on the outside (e.g. counselling museum workers and specialists in folk culture).
However, the main factor is the interest in the (public) interpretation of intangible heritage and an
inner urge to write the inscription for the inventory, beside or instead of other forms of expression (contributions to museums and archives, publications, websites, etc.). Despite the work on
spreading the idea of the usefulness of those other forms (as a supportive means for evaluating,
maintaining, and transmitting the traditional skills and knowledge, the sustainable development
3

Statistics can be seen online (Rahvakultuuri Keskus 2017a, 2017b).

157

�158

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

South Estonia: the crosses, 2015. Photo by Marju Kõivupuu.

Rosma cross-forest, 1931, © Estonian Folklore Archive.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

and creative industry) and the offered training courses, new inscriptions are not added as quickly
and smoothly as it was expected by the Ministry of Culture (Kultuuriministeerium).

From community stewardship to complex heritage management:
cross-trees in southeast Estonia
Cross-trees in southeast Estonia are related to the issues of tangible as well as intangible heritage
maintenance. For various reasons, the cross-trees, as objects and as things related to a practice, are
cases of liminal, ‘hybrid’, and in some respect also ‘dissonant heritage’ (cf. Kõivupuu 2014; Kuutma
2013). A ‘cross-tree’ is a tree (pine, spruce, birch, or other) on the side of the road leading to a cemetery, onto which a cross is carved by the closest male relatives of the deceased. It is a commemorative practice and a way to signify a conscious or unconscious border which the deceased cross
when they are excluded from the living world. Cross-trees are an expression of ‘vernacular religion’
(Primiano 1995), probably a combination of pre-Christian and Christian beliefs (Kõivupuu 2009,
2014). Cutting a cross in the tree has been a part of the funerary tradition, especially in historical
Võrumaa,4 which according to earliest records dates back to the 17th century and has survived until
today only in southeast Estonia (Kõivupuu 2009, 2014).
The persistence of cross-trees has fallen under threat because local communities have undergone transformations (population declines, immigration) and not all locals may belong to the
community that practices this tradition and acknowledges the need to preserve it. The traditional
funerary customs have changed likewise (e.g. cremation instead of coffin burial) (Kõivupuu 2009,
2014). However, it can be said that today it is the heritage that defines the community, and both
the locals and those living outside the region know the meaning of the trees, value this custom
and follow it. Internationally, cross-trees belong to the category of sacred natural sites and objects;
there are many native groups in the world for whom certain trees and groves and related customs
may have strong spiritual or religious meanings. Sacred natural sites connect people and nature,
as well as the personal and collective memory; they may confirm the cultural identity for a family,
community, or the whole nation. Such religious landscapes and places related to cultural memory
4

Historical Võrumaa is a separate cultural region in southeast Estonia, which according to the present-day administrative
division covers areas in Võru, Põlva, Valga, and Tartu counties. The region features several enduring traditions and a dialect
used in everyday life. The Võru Institute (Võro Instituut), which was established on the basis of the so-called Võru Movement,
originated in the 1980s, and actively investigates, maintains, and advocates the cultural heritage of historical Võrumaa.

159

�160

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

often emerge as a result of practices or with the help of oral traditions, folklore, and narratives that
support the collective process of remembering (Fox 1997, 8–9; Siikala 2004; Rønnow 2011, 225).
Edmund G. C. Barrow points out that traditionally, the sacred trees are under ‘community stewardship’, which saves them from being cut down or damaged. Today, local communities, as well
as their ways of life, have changed considerably and the modern socio-economic values tend to
dominate over traditional spiritual values (Barrow 2010). Therefore, a question arises: why should
sacred trees be safeguarded for the future – and by whom – if they are no longer part of all community members’ everyday life? What happens if community stewardship does not function the same
way as in the past?
The tradition of carving crosses in trees was still alive in Soviet Estonia and it had an ambivalent status: officially, the forests belonged to the state; yet, they were managed by local people
who respected local customs. Cutting a cross at the funeral was also considered a supplementary act to the Christian funeral; local clergymen accepted the ritual, and sometimes even participated in it. After Estonia became independent, forest management became centralised, and
the local community stewardship practice was disrupted. During the transition period in post-socialist Estonia, several cross-trees and cross-forests still related to the lived practice were cut
down – partly because of forest managers’ ignorance, and partly due to the disregard towards
this tradition. Forestry companies and sometimes also forest owners (especially those to whom
land had been restituted) did not recognise this as law-breaking, as the majority of cross-trees
were not under heritage or nature protection. The State Forest Management Centre (Riigimetsa
Majandamise Keskus) has cut down cross-trees in production forests, and expanded roads by the
expense of cross-tree groves, which in several cases has caused deep resentment among locals
(see Kõivupuu 2009). Due to these developments, the community who wanted to preserve crosstrees needed external authorities (including heritage officials as well as academic scholars), who
would legitimise the importance of the tradition by giving it the value of cultural heritage that
needs safeguarding.
Natural heritage, including sacred natural sites, is regulated by several international and
national ‘heritage regimes’ (Bendix, Eggert, and Peselmann 2012): e.g. The Man and the Biosphere
Programme (1970), the UNESCO World Heritage Convention (1972), and the Intangible Cultural
Heritage Convention (2003). The guidelines for protecting natural sacred sites were formulated
in collaboration with the International Union for Conservation of Nature (IUCN) and UNESCO in
2003–2008. According to the IUCN definition, ‘sacred natural sites are areas having special spiritual

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

significance for peoples and communities’, and they are often ‘community conserved areas’ (Wild
and McLeod 2008). However, the meaning of ‘community’ in the document is somewhat problematic, because it is related to the Convention Concerning Indigenous and Tribal Peoples in Independent Countries (1989)5. Similarly to the case of the UNESCO 2003 Convention, community
involvement in conservation and community participation in the development of national heritage
politics is of crucial importance. Stakeholders of sacred natural sites are defined as natural resource
users and managers; yet, stakeholder identification and analysis based on understanding different
interests, characteristics, and circumstances is stressed in order to manage sacred natural sites
better (Wild and McLeod 2008, 46–47).
The definition of sacred natural sites in Estonia is based on the IUCN document. Today, there are
about 500 historical sacred sites and objects (sacred groves, trees and springs, sacrificial stones,
among others) that have been located, mapped, and designated as monuments under natural or
cultural heritage protection.6 Among these two categories we can distinguish the following: sites
that relate to cultural memory and not to lived practices, and sites or cult objects that are currently
related to the cultural heritage and lived practices of certain groups (Kõivupuu 2009, 224). Crosstrees belong to the latter. Furthermore, they belong to both the natural and cultural world, as well
as to both tangible as well as intangible heritage. Despite the IUCN guidelines for protection, there
is a lack of legal regulations in Estonia that would define sacred natural sites as unique objects of
both natural and cultural heritage, and that would reflect diverse values for varied groups (see
Kultuuriministeerium 2008). 700 cross-trees have been currently included in an inventory, but only
a few of them are under protection as natural monuments. In the Estonian introduction to the
IUCN guidelines, cross-trees are defined as part of ‘community heritage’, however, the ‘community’
remains undefined in the local context. A stakeholder group related to the maintenance of sacred
natural sites such as the neo-pagan organisation Maavalla Koda (Estonian House of Taara and
Native Religions) relies on and exploits a romantic ideal of the native Estonian community rooted
in the national movement of the late 19th century, and does not correspond with actual communities and their practices in the 21st century Estonia.
Although the traditional community stewardship of sacred sites has changed, there are
various groups of interest, communities, and heritage stakeholders who have become involved

5

Convention adopted under the auspices of International Labour Organization [Indigenous and Tribal Peoples Convention].

6

According to historical sources, there are about 2800 historical sacred sites known to researchers.

161

�162

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Cross-spruce in the cross-forest Rosma (South Estonia), 2015. Photo by Marju Kõivupuu.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

in the issues related to their protection and preservation. For example, during roundtable meetings discussing the protection of cross-trees along with other sacred natural sites, participants
have included NGOs as well as state institutions.7 Throughout the past few years, the collaboration between different stakeholder groups (e.g. locals, scholars, officials, and forest managers)
has increased, aiming for a better protection of the cross-trees. However, the current practice
of forest management in Estonia clearly shows that the state forest management bodies should
show more respect towards local religious relationships with nature.
The implementation and intervention of international heritage regimes (e.g. UNESCO, IUCN)
exert a noticeable impact on local heritage politics and management, as well as on people’s
everyday lives. Like several other local traditions, cross-trees as a funerary custom in historical
Võrumaa have been included in the Estonian inventory of intangible cultural heritage analysed
in the previous example (Rahvakultuuri Keskus 2016). The inscription in the inventory and nomination as (intangible) heritage certainly dignifies a cultural tradition (cf. Bendix and Hafstein
2009). Thus, participation in defining cultural heritage may, in turn, increase the community’s
self-awareness, consciousness, and through this also the visibility and social, economic, and
political capital, thereby marshalling the community (cf. Silberman and Purser 2012, 20–21).
For instance, in 2014, a traditional bathing practice – ‘Smoke sauna tradition in Võromaa’ – was
inscribed on the UNESCO Representative List of the Intangible Cultural Heritage of Humanity
as a result of community initiative. This may also indirectly influence the status of cross-trees
as valuable cultural heritage of the region. Thus, external recognition may change how the
local people value their customs, and draw state and international attention to a particular
custom, although one also cannot overlook the negative impact of this attention to the
viability of cultural heritage (see Labadi 2013, 141–42). ‘Heritagisation’ is inevitably a process
of cultural intervention – if traditions that have formerly been part of everyday life become
seen as heritage, it may enforce people to see them as something separate from the mundane;
this, in turn, may change the meaning of the traditional practice itself (Kirschenblatt-Gimblett
2004; Kockel 2007).

7

The organisations and institutions who have taken part in roundtables are: Hiite Maja (House of Sacred Groves) Foundation,
Maavalla Koda, representatives of different disciplines from the University of Tartu (Tartu Ülikool) and Tallinn University,
including the Centre of Sacred Natural Sites (Looduslike pühapaikade keskus) at the University of Tartu, and representatives
from the Ministry of Environment (Keskkonnaministeerium); Ministry of the Interior (Siseministeerium), the Environmental
Board (Keskkonnaamet), and Estonian Fund for Nature (Eestimaa Looduse Fond), among others.

163

�164

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

References
Bardone, Ester, Kristi Grünberg, Marju Kõivupuu, Helen Kästik, and Helen Sooväli-Sepping. forthcoming. “The Role
of Communities in the Politics of Cultural Heritage: Examples from Estonia.” In Approaches to Culture Theory.
Tartu: Tartu University Press.
Barrow, Edmund G.C. 2010. “Falling between the ‘Cracks’ of Conservation and Religion: The Role of Stewardship
for Sacred Trees and Groves.” In Sacred Natural Sites: Conserving Nature and Culture, edited by Bas Verschuuren,
Robert Wild, Jeffrey McNeely, and Gonzalo Oviedo, 42–52. London–Washington, DC: Earthscan.
Bendix, Regina, Aditya Eggert, and Arnika Peselmann, eds. 2012. Heritage Regimes and the State. Göttingen: Universitätsverlag Göttingen. http://webdoc.sub.gwdg.de/univerlag/2012/GSCP6_Bendix.pdf.
Bendix, Regina, and Valdimar Tr. Hafstein. 2009. “Culture and Property. An Introduction.” Ethnologia Europaea.
Journal of European Ethnology 39 (2): 5–10.
Fox, James J. 1997. “Place and Landscape in Comparative Austronesian Perspective.” In Poetic Power of Place:
Comparative Perspectives on Austronesian Ideas of Locality, edited by James J. Fox, 1–21. Canberra: Department
of Anthropology, Australian National University.
Kirshenblatt-Gimblett, Barbara. 2004. “Intangible Heritage as Metacultural Production.” Museum International 56
(1–2): 52–65.
Kockel, Ullrich. 2007. “Reflexive Traditions and Heritage Production.” In Cultural Heritages as Reflexive Traditions,
edited by Ullrich Kockel and Máiréad Nic Craith, 19–33. Basingstoke, Hampshire: Palgrave Macmillan.
Kõivupuu, Marju. 2009. “Natural Sacred Places in Landscape: An Estonian Model.” In Nature, Space and the Sacred.
Transdisciplinary Perspectives, edited by Sigurd Bergmann, Peter M. Scott, Maria Jansdotter Samuelsson, and
Heinrich Bedford-Strohm, 223–34. Aldershot: Ashgate.
Kõivupuu, Marju. 2014. “Pärimus maastikul, maastik pärimuses Hargla ja Kambja kihelkonna näitel [Landscape and
heritage: the case of Hargla and Kambja parish].” In Maastik ja mälu. Pärandiloome arengujooni Eestis [Landscape
and memory. The landscape and heritage studies in Estonia], edited by Linda Kaljundi and Helen Sooväli-Sepping, 441–75. Tallinn: Tallinna Ülikooli Kirjastus.
Kultuuriministeerium. 2008. “Eesti ajaloolised looduslikud pühapaigad. Uurimine ja hoidmine. Valdkonna arengukava 2008–2012 [Estonia’s historic sacred natural sites. Research and preservation. Development plan].”
http://www.kul.ee/sites/default/files/looduslikud_pyhapaigad_arengukava_2008_2012.pdf.
Kuutma, Kristin. 2013. “Between Arbitration and Engineering: Concepts and Contingencies in the Shaping of
Heritage Regimes.” In Heritage Regimes and the State, edited by Regina Bendix, Aditya Eggert, and Arnika
Peselmann, 2nd rev. ed., 21–36. Göttingen: Universitätsverlag Göttingen.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

Labadi, Sophia. 2013. UNESCO, Cultural Heritage, and Outstanding Universal Value. Value-Based Analysis of the World
Heritage and Intangible Cultural Heritage Conventions. Lanham, MD: AltaMira Press.
Porila, Kristiina, comp. 2015. Vaimne kultuuripärand Eestis [Intangible cultural heritage in Estonia]. Tallinn: Rahvakultuuri Keskus. http://www.rahvakultuur.ee/s2/1783_11557_707_Loe_infovihikut_siin.pdf.
Primiano, Leonard Norman. 1995. “Vernacular Religion and the Search for Method in Religious Folklife.” Western
Folklore 54 (1): 37–56.
Rahvakultuuri Keskus. 2016. “Eesti vaimse kultuuripärandi nimistu [Estonia’s intangible cultural heritage list].”
Accessed December 5. http://www.rahvakultuur.ee/vkpnimistu/.
Rahvakultuuri Keskus. 2017a. “Nimistu ja vaimse pärandi kaitse [List of protected intangible heritage].” Accessed
May 25. http://www.rahvakultuur.ee/Nimistu_ja_vaimse_parandi_kaitse_1042.
Rahvakultuuri Keskus. 2017b. “Sissekanded Eesti vaimse kultuuripärandi nimistusse [Entries on the list of intangible cultural heritage in Estonia].” Accessed May 25. http://www.rahvakultuur.ee/Sissekanded_Eesti_vaimse_
kultuuriparandi_nimistusse_3243.
Rønnow, Tarjei. 2011. Saving Nature: Religion as Environmentalism – Environmentalism as Religion. Münster: LIT.
Siikala, Anna-Leena. 2004. “Kuuluvuspaigad: ajaloo taasloomine [Belonging sites: recreating history].” Mäetagused
26: 53–68. http://www.folklore.ee/tagused/nr26/siikala.pdf.
Silberman, Neil, and Margaret Purser. 2012. “Collective Memory as Affirmation: People-Centered Cultural Heritage
in a Digital Age.” In Heritage and Social Media. Understanding Heritage in a Participatory Culture, edited by Elisa
Giaccardi, 13–29. London: Routledge.
Smith, Laurajane, and Emma Waterton. 2009. Heritage, Communities and Archaeology. London: Duckworth.
Van der Auwera, Sigrid, Aziliz Vandesande, and Koen Van Balen. 2015. “A Recent History of Heritage Community
Involvement.” In Community Involvement in Heritage, edited by Koen Van Balen and Aziliz Vandesande, 7–14.
Antwerpen: Garant.
Wild, Robert, and Christopher McLeod. 2008. Sacred Natural Sites. Guidelines for Protected Area Managers. Gland:
IUCN.

165

�166

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Intangible cultural
heritage of Albania
and the challenges
in creating the National
Inventory and the
list of phenomena
and elements
Silva Breshani*
Arta Dollani**

*

Director, National Inventory Centre of Cultural Properties, Ministry of Culture (Qendra Kombëtare e Inventarizimit të Pasurive
Kulturore, Ministria e Kulturës), e-mail: Silva.Breshani@qkipk.gov.al; silvabreshani@yahoo.com.
** Director, General Director, Institute of Cultural Monuments, Ministry of Culture (Instituti i Monumenteve të Kulturës, Ministria
e Kulturës), e-mail: artadollani@yahoo.com.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

One of the projects that could provide inspiration for the new inventorying process
in Albania is the project Show Your Culture. … It involves a wideranging appeal
to communities in Albania to document various practices, knowledge, and skills
that they maintain and identify as their cultural heritage through means of video
and brief textual information. The project uses YouTube as a web-based platform
and practically does not require any preliminary investment, as the video and photo
recordings can be performed with mobile phones and can be accompanied with
a sample selection of basic information about the practised ICH element.

Introduction
Albanian intangible cultural heritage, conveyed from generation to generation, has been continually recreated by communities and groups in terms of their function in the environment and their
interaction with nature and history; it gives them a sense of identity and continuity and provides
assistance in promoting the respect for cultural diversity and human creativity.
Albania joined UNESCO on 16 October 1958. The safeguarding of the intangible heritage
of Albania is legally and directly guaranteed by the Constitution of the Republic of Albania and
the national law for cultural heritage. The National Committee for Intangible Cultural Heritage
(Komiteti Kombëtar i Trashëgimisë Kulturore Shpirtërore), in addition to its specific tasks, lists the
most remarkable intangible heritage creations: the Albanian Masterpieces of Intangible Cultural
Heritage (Kryevepra të trashëgimisë kulturore shpirtërore shqiptare). Albania has also ratified the
UNESCO 2003 Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage and the 2005
Convention on the Protection and Promotion of the Diversity of Cultural Expressions.
The 2003 Convention states that in order to ensure a better visibility for the intangible cultural
heritage, better awareness of its importance, and in order to favour dialogue while respecting
cultural diversity, the Committee, upon the proposal of the concerned States Parties, should make
decisions on the inscriptions on the Representative List of the Intangible Cultural Heritage of
Humanity. Based on the national legislation and international conventions, Albania adopted the
National List of Masterpieces of Intangible Heritage of its territory in 2010.
To ensure national and international recognition as well as the protection, treatment, study,
popularisation, inventory, and computing values of the intangible cultural heritage, the Ministry

167

�168

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Dropulli Girls Folk Dance, one of the masterpieces of Intangible Cultural Heritage of Greek ethnic minority in Albania,
at the National Folk Festival in Gjirokastra, 2015. Photo by Adnan Beci.

A wedding reception in Kolonje (Southeastern Albania). Photo shows the full orchestra harmonica (sazet), playing
llahutë, clarinet and violin, the beginning of 20th century. Photo by Dhimiter Vangjeli.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

of Culture (Ministria e Kulturës) intends to reform and modernise the structure, methods, and
the character of the institutions dealing with intangible cultural heritage on the national and local
level. It also aims to develop a national inventory of the phenomena and elements of intangible
cultural heritage and complete the dossier of the phenomena of masterpieces of national intangible cultural heritage. The Ministry of Culture maintains contacts with other institutions and their
counterparts in the world, as well as UNESCO, the Council of Europe, and other institutions specialised in the field of heritage and cultural anthropology, in order to make Albania’s cultural heritage
known and integrate it into the global network of cultural heritage.
In this article, we will present two elements of Albanian intangible cultural heritage featuring
on the national list: the Logu i Bjeshkëve festival in northern Albania, and folk music instruments
craftsmanship, which is a distinct craft among all Albanian techniques and includes hand-crafted
music instruments such as the cyle dyjare. These two elements are approached in the territories
of their origin and are still being developed; they remain alive in the communities.

Intangible cultural heritage in Albania
Albania is located in the heart of the Mediterranean region and stretches along the seashores
of the Adriatic and Ionian seas. Known as the Land of the Eagles (Shqipëria), it is an epic country
with a rich history and culture, where people speak one of the oldest living languages in Europe.
The Albanian language is the only branch of the Indo-European language family and is now spoken
by close to eight million people around the world.
It is also an important gateway to the Balkan Peninsula, located at the North-South and EastWest crossroads, with the proximity to reach major European capitals within two or three hours by
air. As a result of its geographical location and setting, Albania displays traces of different civilisations and cultures, including Illyrian, Hellenic, Roman, Byzantine, and Ottoman. It shares borders
with a number of countries, including Montenegro, Kosovo, Macedonia, Greece, and Italy (across
the Adriatic Sea).
The intangible heritage, as one of the most important vectors of the Albanian culture inherited
from generation to generation, is continuously preserved and diligently safeguarded among the
communities that created and transmitted it as a part of their national identity and pride – by the
public and private institutions which are responsible for its safeguarding.

169

�170

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Group of young artists from the Gjirokastra District, performing Iso-polyphony at the National Folk Festival
in Gjirokastra, 2015. Photo by Adnan Beci.

National Folklore Festival of Gjirokastra, Albania – aerial view of the Castle of Gjirokastra, 2015.
Photo by Egon Musliut.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

According to the Albanian Law for cultural heritage, adopted in 2003,1 intangible cultural heritage
consists of: the use of Albanian language; oral folklore; vocal, choreographic and instrumental folklore; traditional customs and practices; traditional beliefs; traditional crafts. These forms of intangible heritage have been created in the Albanian way over the centuries, by communities and groups
interacting with nature and history. It gives them a sense of identity and continuity.
Albania has inherited extremely rich phenomena of ICH, diverse in their forms and widely distributed
across all parts of the country, marked by a common feeling of shared sensitivity to its importance and its
value as a resource of cultural identity. However, on the other hand, in present-day contexts, this heritage
is facing significant constraints in maintaining its viability and is under considerable and increasing threat
of disappearance and decrease of vitality. The dynamic transformations that the country had faced after
the end of the communist regime in 1990 have opened new venues for economic and social development, but have also introduced a new reality of economic problems, collapses of previous state enterprises, and a steady rise in unemployment, which in turn has led to increased population mobility and
mass migration outside and inside the country, and has led to the concentration of population in the
main urban centres. Elements of traditional crafts have suffered, quickly replaced by mass-manufactured
furniture, decorative objects and industrial tools, which have drastically changed people’s lifestyles.
Traditional, individual workshops have become bankrupt or begun to respond to new demands of lifestyle thus becoming consumed. Having an enormous effect on Albanian economic and social development in the last two decades, these processes have affected particularly the rural communities and the
cultural traditions maintained by them. Many of the previous forms and genres of the verbal, musical,
and dance folklore have been either lost as a shared cultural tradition or limited to a set of examples. This
has been paralleled with the disappearance of many folklore instruments, costumes and traditional craft
items; paired with a dramatic decrease in the knowledge and skills related to their production and use.
Whilst many of the bearers are ageing and only a few are passing their knowledge and skills on to the
next generations, young people have either migrated abroad or to larger cities, or have become disinterested in maintaining the traditional practices and expressions. In such a context, the few forms that still
remain active as means of transmitting knowledge and skills about the cultural traditions are related to
the various regional and local folklore festivals, which are held on a regular basis (most of them annually)
and are attended by a relatively large number of young people.
Albania has adopted a number of international cultural agreements, introduced new legislative
acts and measures specifically targeted at cultural heritage, realised administrative and institu1

Ligj nr 9048, datë 7.4.2003. Për trashëgiminë kulturore, Fletorja Zyrtare e Republikës së Shqipërisë [Official Gazette of the
Republic of Albania] no. 33/2003.

171

�172

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

tional reforms in this sphere, and made first steps in inventorying and inscribing elements onto
the national list of ICH elements. It has also participated in various other initiatives aimed at raising
awareness and popularisation of cultural heritage.
The Ministry of Culture, the central national body responsible for the protection of tangible and
intangible cultural heritage in Albania, together with its two main directorates – of arts and cultural
heritage – has directed its work basing on four pillars, which correspond to the four main objectives set out by the 2003 Convention itself: to safeguard and preserve the intangible heritage; to
ensure the respect for it; to raise awareness of its importance and ensure mutual appreciation;
to provide for international cooperation and assistance.
These objectives are constantly present in its work on the creation of a strategic framework
designed to better address the problems and challenges related to Albanian ICH. In collaboration
with research institutes, private NGOs, and the communities themselves, the Ministry of Culture
is continuously increasing the ability of relevant structures to protect and promote Albanian ICH.
The communities and bearers of ICH elements are actively involved in a series of activities aiming
at their preservation, transmission, and promotion.
As a result, a significant number of institutional, legal, educational, and promotional efforts have
been undertaken over the recent years. More specifically, the Ministry of Culture has undertaken efforts
to obtain funding from the state budget, as well as other donors, related to promotional activities
such as festivals, fairs, and workshops. Despite the continuous change of people and structures, a valid
was introduced to the stakeholders, but it is still not approved (as of June 2017) in Parliament due to
changes and debates between the stakeholders. A significant result has been achieved in collaboration
with the Ministry of Education and Sport (Ministria e Arsimit dhe Sportit), namely, one including both
tangible and intangible heritage-related curricula in the educational system.2 Despite the excellent and
tangible results, more efforts should be made by the relevant structures in the area of community
involvement and on the increase of international cooperation with countries and organisations.
Albania’s Law for cultural heritage was amended in 2005–2006 to include articles directly
concerning the safeguarding of intangible cultural heritage, and to specify the institutional
tasks and actions required for its protection. The law, adopted in 2003, made first steps towards

2

The introduction of iso-polyphony in the school curriculum, which acquaints the pupils with the values of intangible cultural
heritage and cultural diversity, proceeds as follows: in the 9-year basic education, from grade 5 to grade 9, in ‘Musical
education’ which is a compulsory subject. In the upper education: in grade 10, in the subject ‘Our cultural heritage’, one of the
optional subjects within the compulsory package, and in grade 11 in the subject ‘The European cultural heritage’. In the higher
education curriculum, at graduate and post-graduate levels, in a course called ‘Albanian intangible heritage’ (at the University
of Tirana, Faculty of Philology, and at the University of Arts).

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

a national legislation of ICH and permitted the creation of the National Committee for Intangible
Cultural Heritage in Albania (Komiteti Kombëtar i Trashëgimisë Kulturore Shpirtërore) – the beginning of listing ICH – and the inscription of iso-polyphony on UNESCO’s List of Masterpieces of
the Oral and Intangible Heritage of Humanity in 2005. Subsequently, the Albanian Music Council
(Këshilli i Muzikës Shqiptare), a non-governmental organisation, compiled the first publicly accessible database of this element. Since its inscription to the List of Masterpieces a series of legal,
institutional, and other measures have also been undertaken by the Ministry, including an action
plan for the protection of iso-polyphony approved by the Ministry of Culture (2005), and a Ministerial order for the preservation, protection and promotion of Albanian iso-polyphony (2005).3 Its
inclusion is a source of pride among the performers and has increased their sense of responsibility
for its transmission and practice; moreover, it has increased the interest of other bearer communities in their own intangible cultural heritage. In 2010, the Albanian National List of Masterpieces of
Intangible Cultural Heritage (Lista kombëtare e kryeveprave të trashëgimisë kulturore jomateriale)
was created with 7 elements in total (Qendra Kombëtare e Veprimtarive Folklorike 2014, 11–15).
In the category of vocal, choreographic and instrumental folklore:
1. Iso-polyphony, which is an epic form of singing in Albania, one of the world’s most ancient a cappella
song traditions, which originated in ancient times and can be traced back to the Illyrians, the ancestors of modern Albanians. Transmission of iso-polyphony is prompted by cultural projects in the
field of intangible cultural heritage. Also, in order to preserve this phenomenon of our cultural
heritage, we organise national activities4 devoted to types and musical genres of iso-polyphony.
2. North Albanian epos of heroes – a cycle of legendary songs accompanied by llahuta (Albanian
music instrument), which are sung in epic verse and focus on the adventures of two brothers:
Mujo and Halil, and their band of mountain warriors.
3. Homophonic folk music in Central Albania (Tirana, Elbasani, Kavaja, Durrës, Krujë, and Berat).
3

Udhezim nr 1, date 09.12.2005 per ruajtjen, mbrojtjen dhe promovimin e iso-polifonise shqiptare (published in ‘Iso-Polifonia
Newsletter’ 2009, Nëntor, no. 1, pp. 14–15).

4

These events include:
• Festivali Kombëtar i Iso-Polifonisë (National festival of iso-polyphony) organised by the city municipality, which takes place
every year in the city of Vlora.
• Activities organised by private or state institutions at the local level, such as: Përmeti Multikulturor (Multicultural Përmet)
in Përmet, Festivali Ndërkombëtar i Polifonisë “Bylisfonia” (International Festival of Polyphony ‘Bylisfonia’) in Mallakastra,
“Sofra Ilire” (‘Sofra Illyrian’) in Fier, Festivali i Këngës dhe Valles Çame (Song and dance festival of Cham) organised in Saranda,
and others.
• Concert with the Masterpieces of the Intangible Cultural Heritage, held in 2011.
• Festivali Folklorik Kombëtar i Gjirokastrës (National folklore festival of Gjirokastra), which is organised every four years in the
castle-museum of Gjirokastra, and is included in the Representative List of Intangible Cultural Heritage of UNESCO.
• Festival of musical instruments of iso-polyphony and the festival of harmonica players, which are held annually in the city
of Korça and are organised by the Ministry of Culture together with the City Hall of Korça.

173

�174

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

4. The urban music of the town of Shkodër5.
5. Dropulli folk girl dance, which is one of the Masterpieces of Intangible Cultural Heritage of the
Greek ethnic minority in Albania and an important part of the cultural diversity in Albania.
In the category of traditional craft:
6. Folk music instruments craftsmanship, which is a distinct craft among all Albanian crafts and includes
hand crafted music instruments such as gajde, fyell, cyle dyjare, çifteli, lahuta, dajre, and others.6
In the category of oral folklore:
7. Linguistic dialects and the Gegë-Tosk dialect.
Additional element added later:
8. Xhubleta, which is a traditional folk garment of women in North Albania. It has an ancient origin
and represents the oldest type of garments in Albania and in the Balkans.
The viability and recognition of each element included in our inventory by the concerned communities and groups have already been fully taken into account. The inventory describes the bearers,
the groups connected to it, the modalities of the element (such as polyphonic singing modalities),
and also the potential risk of extinction if such is the case. For each element, a card is issued that
describes its features, history, values, and its bearers. In addition, there are supporting materials,
such as photographs, as well as video and audio recordings of the element. The format ID of the
element is currently under preparation to be digitised and entered into a specific database. In addition, the viability of intangible cultural heritage is secured by financing certain elements through
the financial support issued by the Ministry of Culture.

Safeguarding institutions, programs and measures
The institutions that are engaged in preserving intangible cultural heritage in our country include
the Ministry of Culture, Academy of Sciences (Akademia e Shkencave e Shqipërisë), the National
5

One of the most important elements of the repertoire of the Gheg ethnic group Albanian folk music is the Shkodra song. The
Ahengu (urban music) consists of 12 musical counterparts comprised of song, instrumental, and dance performances – the
repertoire is based on a musical scale. It is estimated that there are around 300 different songs sung during this ceremony.
Research also shows that this event began to take shape at the beginning of the 18th century. The ceremony in Shkodra has
a special rule: the songs must be sung one after another. It usually occurs during the wedding night. It begins in the evening,
when the couple is crowned as the newly wed, and lasts until the morning. It is played on instruments of both national and
foreign origin. In the 20th century, in northern Albania, instruments used included the clarinet, the saze, the violin, the kaval,
the tambourine and castanets. The music in the ceremony is expressed in single voice or single voice with accompaniment.

6

Once, popular folk instruments were made by families and in particular by folk-bearers. This tradition continued until about
the break of the 19th century 20th century, when the first stores were opened for the preparation of musical instruments.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

Committee for ICH, the Albanian National Commission for UNESCO (Komisionit Kombëtar Shqiptar
për UNESCO-n), Albanian Public Radio and Television (Radio Televizioni Shqiptar), the General Directorate of State Archives (Drejtoria e Përgjithshme e Arkivave), museums, National Centre of Folk
Activities (Qendra Kombëtare e Veprimtarive Folklorike), Institute of Cultural Anthropology and Art
Studies (Instituti i Antropologjisë Kulturore dhe Studimit të Artit), Institute of Linguistics and Literature (Instituti i Gjuhësisë dhe i Letërsisë), Regional Directorates of Cultural Heritage (Drejtoria
Rajonale e Kulturës Kombëtare), universities, the National Central Inventory of Cultural Property
(Qëndra Kombëtare e Inventarizimit të Pasurive Kulturore), as well as local government institutions
in their respective fields. All these institutions perform the tracking, collecting, studying,7 preserving
and protecting the intangible cultural heritage of Albania, but also engage in the popularisation,
promotion, inventory and dissemination of information on this precious heritage of our country.
ICH is increasingly more often included as a significant dimension of the identity of communities
in various local and national developmental, educational and scientific programmes and projects.8
For the first time, the Ministry of Culture has included a specific chapter on intangible heritage in
the Strategy of Culture, drafted by experts from various fields. In this chapter, the priorities and
objectives are clearly set, and for the first time language is also listed as one of the most important
domains of intangible heritage.
The efforts to develop the legislative basis have continued with the preparation of several laws
and strategies in the last several years, including the Draft law on handicrafts (2009),9 the National
7

The study of iso-polyphony includes:
• the publication by the Albanian Music Council of the Encyclopaedia of Albanian Folk Iso-Polyphony, Albanian–English edition
(2007), with the support from the US Ambassador Fund for Cultural Preservation;
• the publication of the Iso-Polifonia journal as an online periodical, which informs about the issues of iso-polyphony, its
importance for the community, and the cultural identity of Albanians;
• organisation of national and international conferences on iso-polyphony, such as the conference organised by the Ministry
of Culture, the Albanian National Commission for UNESCO, and the Academy of Sciences in the city of Vlora in 2010 on the
occasion of the 5th anniversary of the inscription of iso-polyphony on the UNESCO List;
• the introduction of iso-polyphony as a study topic on the Master and PhD levels at the Albanian and foreign universities.

8

The initiatives for cultural projects in the field of intangible heritage, which promote the transmission of iso-polyphony:
• The Institute of Cultural Anthropology and Art Studies is currently implementing research project and survey titled ‘Living on
the border’, which aims at assessing and inventorying the manners of living and elements of ICH on both sides of the border;
• ‘The chambers of iso-polyphony’ 2007–2009, supported by UNESCO and the Japanese Government. It was implemented in
four cities and towns of South Albania. Well known singers of iso-polyphony presented to the youth the manners of singing
and interpreting the iso-polyphony;
• The Himara Iso-polyphony, a project financially supported by UNESCO-BRESCHE, designed to produce a CD and TV
programme with iso-polyphonic music;
• The CD of the iso-polyphony children band Obelisku, in the museum city of Gjirokastra, supported by the Vodafone Albania
Foundation, in the framework of ‘The world of change’, 2010–2011;
• Presenting various documentaries about iso-polyphony and its singers, financed by the Ministry of Culture, the National Film Centre
(Qendra Kombëtare e Kinematografisë) and the Albanian Public Radio and Television, such as: Polifonia shqiptare (Albanian polyphony;
2009); Magjia klarinetë (The clarinet magic; 2009); Mjeshtri i fudit (The last master; 2010); Këngët e kafesë (Café songs; 2010) etc.

9

Final document adopted at the National Conference of Artisans in Albania in 2009.

175

�176

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Strategy for Promotion of Creative Small and Medium Businesses (2010), the Draft law on cultural
heritage (section 2014–2016 has a specific chapter related to ICH that reflects obligations of the
2003 and 2005 Conventions), and Draft law chapter on cultural products (2014). However, as long
as the initial proposals of these laws are not approved, the development of the legislative base
that would specifically address ICH and its links with sustainable development still remains a niche
that awaits relevant legislative measures in need of undertaking as soon as possible.
One of the features of recent transformations in the institutional infrastructure, as a new
national scheme of ICH that deserves more attention in Albania, is the work of individual ICH
experts as a part of Regional Directorates of Cultural Heritage, which has been underdone in the
six administrative areas in Albania. Their mission is to develop activities for documenting cultural
heritage in their respective regions, to gather the information about different forms of ICH and
their bearers, to carry out educational and awareness-raising initiatives, to collaborate with local
institutions and firms in supporting projects connected to ICH safeguarding, as well as other activities. Initially, some of the steps undertaken by ICH experts in the Regional Directorates had been
related mainly to the Friends of Monuments project of the Ministry of Culture aimed at documenting the monumental heritage and the social practices around it. Gradually, however, the
scope of their activities has expanded to include activities addressing the documentation and
popularisation of ICH, e.g. research of local dialects and heritage of different ethno-linguistic
groups, documentation of popular celebrations and feasts, workshops for the preparation of traditional textiles and costumes, and photo exhibitions and publications dedicated to different ICH
elements. The Regional Directorates of Cultural Heritage and the ICH experts affiliated with them
will definitely play a crucial role in the development of policies of safeguarding ICH in the forthcoming years, therefore it is important to outline some of the main challenges they encounter at
the present stage and the related needs in this paper. The first major challenge is connected with
the overall approach to ICH, and with the need of a clearer understanding of its scope and meaning
in line with the spirit of the 2003 Convention. Although general knowledge on ICH issues is present
among the experts of this network, special training and workshops are still extremely necessary
for employing these newly established positions better. The second major challenge relates to the
critical problem of inventorying intangible cultural heritage in respective regions. There is confusion about the existing cultural traditions in the regions and about the safeguarding measures
that can be applied in the future. The Ministry is responsible for coordinating the work of these
Regional Directorates and for facilitating the implementation of activities for ICH safeguarding

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

that each of them organises within the respective part of the country. In addition to the establishment of this new institutional network, the Ministry continues to play a major role in coordinating
the activities connected with documenting, presenting, and promoting different forms of cultural
heritage; facilitating the organisation of folklore festivals, workshops, exhibitions, and promotional materials; and coordinating the work and partnership with main cultural heritage institutions
in the country. The national body charged with safeguarding intangible cultural heritage is the
Department of Intangible Cultural Heritage and Revitalization of the Albanian Language (Drejtoria
e Trashëgimisë Jomateriale dhe Rijetëzimit të Gjuhës Shqipe), a department of the Ministry of
Culture. The National Committee for ICH, in turn, is a collegial body established in 2006, and it is
the highest decision-making body in the field of intangible cultural heritage. It is chaired by the
Minister of Culture responsible for intangible cultural heritage and comprised of nine members
from different scientific institutions. The composition and functions of the National Committee
for ICH are defined by the Decision Council of Ministers; its mission covers the major tasks of nominating elements to the national list and approving ICH programmes and activities in the country
that are organised by state institutions and NGOs. It also approves the main lines of intervention.
Another body under the jurisdiction of the Ministry of Culture is the National Centre for Folkloric Activities (Qendra Kombëtare e Veprimtarive Folklorike). It is one of the main state institutions responsible for the promotion and safeguarding of intangible values. The Centre organises folk festivals10 and related activities throughout the country, such as traditional music and
dance festivals, the National Folklore Festival of Gjirokastra (held once in four years and involving
performing groups from all regions of the country, as well as from abroad), popular instruments
(in Korce), festivals of bards and popular instrumentalists/players (in Lezhe), festivals of popular
10

The folk festivals enjoy a high level of popularity and seem to be a productive form of presenting overviews of folklore
traditions on regional and national basis. Using the format that was promoted during the communist period as a basis,
many of these festivals have appeared and flourished over the last two decades, signifying, in a way, the public sensitivity
to the gradually disappearing cultural traditions. Beyond the undisputable significance of these festivals for maintaining the
knowledge and skills of traditional practices, some reservations need to be expressed with regards to their role in contributing
to the safeguarding of ICH in the country.
The organisation of these festivals involves the preparation of special criteria and a preliminary evaluation for selecting the
groups that will perform at them. The criteria (prepared in collaboration between the Institute of Cultural Anthropology and
Art Studies, National Centre for Folkloric Activities, and the Ministry of Culture, and based also on questionnaires filled out by
the local authorities of these festivals) involve the relevant presentation of the respective domain, the geographic presence in
every part of the country, as well as the presentation of cultural traditions of different minority groups. The recommendations
of authenticity that guide the organisation of most of these festivals guarantee the careful preliminary examination of the
texts, costumes, music, etc. used by the festival participants. This is also made sure through the guidelines of experts in the
festival juries – involving specialists in music, instruments, texts, costumes, etc. The festivals are accompanied by a series of
side activities (e.g. conferences, workshops, reviews of traditional costumes, etc.) and are attended by visitors from all parts
of Albania and abroad, mostly from the neighbouring countries of South-Eastern Europe.

177

�178

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

songs (in Elbasan), iso-polyphony, popular song and dance (in Lushnje), and multicultural festivals
(in Permeti), the ‘Oda Dibrane’ festival (in Peshkopia), or the ‘Sofra Dardane’ festival (in Tropoje
region). It also organises traditional craft fairs based on scientific criteria, as well as workshops and
meetings of experts on intangible heritage, and publishes books and promotional materials thus
carrying out policies related to education and ICH safeguarding in collaboration with local governments. Financed by the state budget, the Centre implements its approved yearly plan set by the
Ministry throughout the country and operates according to its statute. The Ministry of Culture
offers a yearly financial support for organising the activities in the field of ICH. Half of the amount
of this subsidy is dedicated to the activities organised by the National Centre for Folkloric Activities, which holds annual events throughout the country.
Another important body with key potential and significance for the policies of safeguarding
ICH is the Institute of Cultural Anthropology and Art Studies, which is a part of the Centre for Albanian Studies (Qendra e Studimeve Albanologjike). As a primarily research-oriented institution, the
Institute dedicates its activities to the documentation and study of traditional cultural heritage,
develops MA and PhD training courses, organises scholarly conferences and publishes specialised publications on various aspects of Albanian traditional culture. The Institute collaborates
with bearers, communities and individuals, and proposes safeguarding measures to the National
Committee for ICH, where the most important decisions are made. A major asset of the Institute is
its rich archive, which includes ethnographic materials, musical records and video materials, collections of verbal folklore, photos, sketches, and drawings.
Furthermore, the Law for cultural heritage requires all public institutions to draw up inventories11
of cultural heritage (including intangible heritage), and to fulfil the spirit of the 2003 Convention,
which in Article 11(a) states that ‘each State Party shall take the necessary measures to ensure the
safeguarding of the intangible cultural heritage present in its territory’.12 This is complemented with
11

Institutions, communities and bearers usually collaborate with the experts that collect the data in the field, and they are
also involved in related research projects. The criteria used for the inclusion of intangible cultural heritage in the inventory
are the following: the element belongs to one or more categories of intangible heritage; the community has identified the
element as part of its cultural heritage; the element contributes to the diversity of the ICH in the List; the element belongs to
specific categories of people such as minorities, ethnic groups, etc.; and the element is in danger of disappearance. Hence, the
inventory takes into account the viability of intangible cultural heritage and the potential risk of its disappearance. The List is
updated when a new intangible heritage element is inscribed; any revision of information on previously inscribed elements is
decided case-by-case. If any changes occur to the element, the bearers are to notify the experts (ethnologists and others) who
then forward this information to the Ministry; alternatively, the bearers may notify the Ministry directly.
One critical area affected by restricted financial resources is the ICH inventorying. That is why Albania submitted a request for
International Assistance to UNESCO for the amount of US$158,200 which was examined by the Intergovernmental Committee
in December 2014. The Committee identified some weaknesses in the request and provided a number of recommendations
for improvement. A new request, taking into account the recommendations, can be submitted for the next cycle.

12

Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage, Paris, 17 October 2003 (available online: www.unesco.org/
culture/ich/en/convention).

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

the clarification in Articles 11(b) and 12, which state that the identification of the ICH present in their
territory takes place through the preparation of one or more inventories prepared with the full participation of the involved communities, and it is regularly updated. In 2010, the National Committee for
ICH proclaimed the first seven elements on the National List of Masterpieces of Intangible Cultural
Heritage (see above).
The Centre for Albanian Studies is the main ICH documentation13 institution; another body that
also holds relevant documentation is the Institute of Cultural Anthropology and Art Studies. Various
museums are also involved in documentation activities related to their own ethnographic collections, including the National Historical Museum (Muzeu Historik Kombëtar) in Tirana, the National
Ethnographic Museum (Muzeu Kombëtar Etnografik) in Berat, and the Ethnographic Museums
(Muzeu Etnografik) in Shkodër, Krujë, and Vlore. Another institution in charge of the inventory of
intangible heritage is the National Inventory Centre of Cultural Properties. This is a state funded
institution under the jurisdiction of the Ministry of Culture, which is in charge of the computerised
inventory of all movable and immovable properties. The Centre keeps the data in the national
database also for ethnological objects of private and public ownership. Since 2011 it has been in
charge of designing specific software for a database dedicated entirely to intangible heritage. The
database (under construction) will keep hard copies of all the data the Institutions have compiled
so far. Until now, the Albanian Music Council is the sole non-governmental organisation that has
successfully completed inventorying activities (on iso-polyphonic singing and its bearers).
Many independent institutions and non-governmental organisations14 are also active in safeguarding
ICH, awareness-raising, and the popularisation of ICH. They include the Gjirokastra Conservation and
Development Organization (Organizatës për Ruajtjen dhe Zhvillimin e Gjirokastrës), the Albanian Artisans Association in Shkodër (Shoqata Artizaneve Shkoder), the Rozafa Foundation (Fondacioni Rozafa)
based in Tirana, and the Albanian Music Council created in 1999 – a member of the International Music
Council IMC founded in 1949 upon request of the UNESCO Director General.
13

Periodic report of Albania on the implementation of the 2003 Convention is available online: www.unesco.org/culture/ich/
doc/download.php?versionID=33117.

14

NGOs have played an important role in carrying out safeguarding activities in different realms of cultural heritage, particularly
those related to traditional arts and crafts; in organising crafts markets and artisan incubators in some of the larger cities in
Albania (e.g. in Kruja, Gjirokastra, Shkodër); in the organisation of fairs and festivals of traditional culture; in educational and
training initiatives, etc. In Gjirokastra, since 2007, the NGO Cultural Heritage Without Borders has been involved in organising
15 cultural restoration camps in the area (attracting more than 440 participants), with a range of other educational and
awareness-raising activities, such as drawing classes in traditional ethnographic houses in the city, cooking classes, and craftrelated workshops. Other NGOs focus exclusively on the preparation and organisation of folklore festivals in various parts of
Albania. As forms that present both an overview of the cultural traditions, and a lively context of their popularisation, folklore
festivals in Albania are proving to be a productive mechanism for the promotion of intangible cultural heritage, and for the
beneficial collaboration in this sphere between state and independent institutions. The procedure for approval of activities
initiated by NGOs needs an affirmation from the National Commitee for ICH and is thus frequently followed by resulting
complications on the local and district levels.

179

�180

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Inventorying ICH in Albania
Developing provisions for inventorying ICH could be an important aspect of strategy and policy
for safeguarding ICH, especially in order to understand the viability of ICH in Albania better, and
to support communities in safeguarding their ICH. It will be important to involve key stakeholders
and communities concerned. Despite the fact that the major coordinating work will be concentrated in the capital, the main tasks in the preparation of the inventory have in fact to be carried
out on the local and regional levels. A much more adequate and successful approach would be to
involve local communities and institutions in building up the capacities for inventorying. Such an
approach would allow the promotion of inventorying as an important step in the long-term safeguarding process, and subsequently allow the collaboration with communities and relevant NGOs
from different cultural and linguistic groups, who sometimes live in remote locations.
To carry out this process, it would thus be also necessary to undertake a new approach to understanding the ICH inventorying in line with the spirit of the 2003 Convention. This means that the
inventory would need to focus on elements that are present as living traditions and that continue
to be performed by communities today. The inventorying of extinct practices or traditions, which
are re-enacted only on festivals and in museum contexts, would not need to be in the centre of the
inventorying procedure. Similarly, the inventory should not concentrate only on selected representative examples, but on the diversity of cultural heritage country-wide. The inventory would,
in particular, give an account of the viability of the elements and the threats that they encounter,
thus promoting awareness about the need of measures for their safeguarding. In such a way, the
inventory would not represent an extensive account aimed at detailed research, but rather the
core information about the identification of the elements and about the primary aspects related
to their viability in present-day circumstances. Thus, the inventory has to be an ongoing process
involving the fullest cooperation of the communities and bearers of the traditions, engaging them
as much as possible in the documentation and safeguarding of their heritage (Vukov 2014).
One of the projects that could provide inspiration for the new inventorying process in Albania is
the project Show Your Culture. It was initiated by the staff of the Ministry of Culture and the Department of Intangible Cultural Heritage and Revitalization of the Albanian Language. It involves a wideranging appeal to communities in Albania to document various practices, knowledge, and skills that
they maintain and identify as their cultural heritage through means of video and brief textual information. The project uses YouTube as a web-based platform and practically does not require any prelim-

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

inary investment, as the video and photo recordings can be performed with mobile phones and can
be accompanied with a sample selection of basic information about the practised ICH element. Therefore, the focus is put mainly on the two sides of the inventorying process – the communities willing
to record, process, and upload the recorded practice on the specially created network on YouTube
(Ministria e Kulturës e Shqipërisë 2015); and on the specialists and staff who work in cultural institutions, as the ones who gather the uploaded records systematise the information and include it into
the inventorying system. The initiative represents a mere strategy for inventory of intangible cultural
heritage, but it is in fact much more: namely, the first step of protection and preservation of its kind to
transmit to further generations. It aims to develop partnerships aimed at popularising cultural heritage
with the use of new methods and collaborating with cultural organisations in entire Europe, together
with actors of the public and private sector, capable of integrating services to include certain groups.
It also seeks to establish cooperation with the touristic sector, aiming for the recognition of cultural
heritage through the development of digital mapping, and an inventory of their data in order to reflect
the physical and virtual aspects of cultural heritage, as well as increasing its sensitivity.
Recently, two projects have been initiated by experts of the Department of Intangible Cultural
Heritage and Revitalization of the Albanian Language and the National Inventory Centre of Cultural
Properties aimed at the inventorying of two elements of Albanian intangible cultural heritage, contained
in the national list: ‘Logu i Bjeshkëve’ in Northern Albania and ‘Folk music instruments craftsmanship’.

International cooperation in ICH safeguarding
With regard to bilateral, sub-regional, regional, and international cooperation, Albania collaborates with
other States on ICH-related issues, especially those of the South-East Europe sub-region; and these are
included in bilateral and/or multilateral agreements, mainly concerning the exchange of information,
experts, and knowledge on various aspects of intangible cultural heritage. What is more, traditional,
annual folklore festivals are held, which gather together groups and cultural communities from outside
Albania. Albania was a member of the UNESCO Intergovernmental Committee for the Safeguarding of
Intangible Cultural Heritage from 2010 until 2014 and participates actively in the meetings organised
by other partners. Experts, mainly from the research institutions and museums, participate in international meetings of experts, especially those concerning South-East Europe, where they formally
or informally exchange knowledge about ICH elements and safeguarding problems.

181

�182

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

In 2016, Albania took over the presidency of the Council of Ministers of Culture of South-East
Europe. This was announced at the meeting of Ministers of Culture of South-East Europe ‘For the
Promotion of Culture for Sustainable Development’, which was assembled in Istanbul. The forum
adopted a joint plan, the Ohrid Declaration, which provided the detailed work in the management
of culture and cultural heritage by stressing the importance of intangible heritage as an important
element of identity, but also as a powerful instrument of cultural diversity.
The Ministry of Culture, together with local authorities, also supports capacity building and
awareness-raising activities such as workshops, exhibitions, classes, performances, production
of audiovisual recordings and other related materials. A national training workshop was held
on 14–18 September 2015 in Tirana, called ‘Building capacities for the Convention of 2003 of
UNESCO’. Another workshop on methods of registering ICH elements in video format was held
on July 2015 in Tirana, where 100 individuals received training. An important project in the area
of capacity-building for safeguarding intangible cultural heritage, implemented by the Albanian
Music Council in collaboration with UNESCO and supported by the UNESCO/Japanese Funds-inTrust, organised training courses for young people in the ways of interpreting and singing iso-polyphony. Vodafone Albania has also supported another project for training of young people in
iso-polyphonic singing. Educational programmes are also offered by different governmental
bodies, associations (non-governmental organisations), and experts to promote traditional craftsmanship and arts in craft centres throughout the country, for instance by revitalising traditional
crafts and empowering their bearers to transmit them. What is more, education on natural and
cultural heritage is an integral part of the official school curriculum. At the local level, efforts are
made to raise the awareness in the communities themselves and among the young generation.

Conclusions
Despite the various efforts that have already been made in the recent years, it is evident that there
is still an inadequate level of awareness of ICH and its safeguarding, both on the side of governmental and independent institutions and on the side of the stakeholders.
Despite positive steps, there are certain weaknesses that still hinder the development of
adequate policies and measures for safeguarding ICH in the country. These weaknesses include,
for example: the absence of an integrated strategic plan for ICH issues; the lack of coordination

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

and unified efforts of state and independent institutions for carrying out safeguarding policies;
the absence of special provisions in the existing laws that would directly approach ICH and its safeguarding; the scarce financial resources for ICH-related initiatives; the tendency to establish lists
of intangible cultural heritage rather than comprehensive inventories; the insufficient presence of
ICH in educational programmes; and last but not least, the low level of involvement of communities, civil society, and media in the policies related to ICH. Altogether, these priorities and activities
call for a major step that needs to be undertaken on the state level in Albania, one that would
prioritise culture on the list of state policies, including placing ICH issues on the national agenda
and promoting the idea of direct connection between heritage and sustainable development.
Intangible heritage in Albania needs to be re-discussed in all aspects, ranging from cultural policies, its value and importance for our cultural identity, and heritage and education together with their
transmission to the younger generations, especially important in interdisciplinary studies. Variety
and diversity of this type of heritage, its widespread occurrence across the country, its permanence
throughout all historical periods among all sections and groups of the population, its human and
democratic values as well as the beauty of its multitude of arts and symbols: all these make us realise
that before any material monuments, no matter how old, there is a human being, with its language
and dialects, rituals, folklore, oral, musical, choreographic and musical artistry, clothing, lifestyles, and
a plethora of other colourful cultural forms. The human being is the oldest monument of the world.

References
Ministria e Kulturës e Shqipërisë. 2015. “21 Maji, Dita Ndërkombëtare e Diversitetit Kulturor për Dialog dhe Zhvillim
– ‘Trego Kulturen Tende’ [May 21, International Day of Cultural Diversity for Dialogue and Development – ‘Show
Your Culture’].” YouTube playlist. Last modified May 21. https://www.youtube.com/playlist?list=PLwyP74ZrjaXe_QBVySYaM3RMLPXK2uVEe.
Qendra Kombëtare e Veprimtarive Folklorike. 2014. Udhëzime për ruajtjen, mbrojtjen, popullarizimin dhe promovimin
e vlerave të trashëgimisë kulturore jomateriale [Guidelines for the conservation, protection, popularization and
promotion of the intangible cultural heritage values]. Tiranë.
Vukov, Nikolai. 2014. “Report. Needs-Assessment. Safeguarding Intangible Cultural Heritage in the Republic of
Albania.” http://www.unesco.org/culture/ich/doc/src/REPORT-Albania_needs_assessment-NVukov-2015.doc.

183

�184

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Ambiguity in the system
of safeguarding intangible
cultural heritage in the
Republic of Macedonia
Velika Stojkova Serafimovska*
Ivona Opetčeska Tatarčevska**

*

Ss. Cyril and Methodius University, Institute of Folklore “Marko Cepenkov” (Univerzitet “Sv. Kiril i Metodij”, Institut za folklor
“Marko Cepenkov”), Skopje, Republic of Macedonia, PhD, e-mail: lika73@yahoo.com.
** Ministry of Culture of the Republic of Macedonia, Cultural Heritage Protection Office (Ministerstvo za kultura na Republika
Makedonija, Uprava za zaštita na kulturnoto nasledstvo), Skopje, Republic of Macedonia, Mr.Sc.,
e-mail: itatarcevska@gmail.com.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

The first attempt to normatively define the notion of intangible cultural
heritage in the Republic of Macedonia was made back in 1988, with
the definition of ‘cultural wealth’ in the Cultural wealth bill. According
to this preliminary definition, apart from descriptions of mobile and
immobile cultural wealth, the term ‘cultural wealth’ also included: ‘folk
songs, dances and other creations, rituals, and other folk elements; crafts
and performance pieces of cultural and historical importance (intangible
cultural wealth)’.

The contemporary history of Southeastern Europe marks an exceptionally important period
of political and economic transition of the society. It has brought changes and reforms, and the
re-creation of nations and cultures, which despite all similarities and common history opted for
complete independence and transformation into independent states with unique national identities and symbols (Czekanowska 1996; Laušević 1996; Buchanan 1996). Discerning this newly established context is also related to the newly established social identities, with the respective ‘new’
musical expressions that also surfaced in the Republic of Macedonia during the ‘social transition’.
Similarly to the rest of the countries, the Republic of Macedonia, as a relatively new independent
state – and facing serious challenges related to its identity, history, and existence imposed from
outside in many ways – needs to prove itself and to be present on the world stage, which is somewhat specific for ‘small’ countries (Zebec 2013, 330).
The crossroads between the East and the West, as the Macedonians stereotypically identify their
own country, are considered a country rich in different layers of traditional culture, and thus also in
intangible cultural heritage. The state, however, is not always prepared for its adequate identification, legal protection, preservation, absorption, and the dissemination of the knowledge about it.
The political elites have recognised the relationship between the intangible cultural heritage and
the national identity since the 1950s, which also continued throughout the period of transition in
the society of the early 1990s. It is also a matter of prestige in a world of United Nations activities
to be networked in this system and to cooperate on an equal level with other states. ICH has the
power to solve conflicts, mainly because in many different ways it goes beyond political borders.

185

�186

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

The living traditional culture is still present in the everyday life of Macedonia and plays a major
role in the positioning and policy making connected to the system of safeguarding of its intangible
cultural heritage.
The first attempt to normatively define the notion of intangible cultural heritage in the Republic
of Macedonia was made back in 1988, with the definition of ‘cultural wealth’ in the Cultural wealth
bill. According to this preliminary definition, apart from descriptions of mobile and immobile
cultural wealth, the term ‘cultural wealth’ also included: ‘folk songs, dances and other creations,
rituals, and other folk elements; crafts and performance pieces of cultural and historical importance (intangible cultural wealth)’.1
In the 1990 legislative project in this area, ‘intangible goods’ were not subject to protection,
under the pretext that the problem of their protection has not been sufficiently studied, as well
as that in terms of intangible cultural heritage, it is the nurturing of the goods that matters,
rather than their protecting. Furthermore, the exclusion of intangible goods from the protection acts, regardless of their terminological identification, was announced in the 1995 Strategic
concept for normative regulation of culture.2 Nevertheless, according to the source text of the
1998 Law on culture,3 ‘all intangible culture regardless of its value and significance’ was eligible
for protection.
This preliminary definition distinguished five types of intangible cultural heritage, including
music, theatre, and other performance arts. However, in the normative part of the concept of the
2002 Cultural heritage law proposal, as already stated, intangible goods were formally referred
to as ‘spiritual goods’, hence the legal definition of intangible cultural heritage became ‘spiritual
cultural heritage’ and included only folklore, toponyms, and traditional crafts.
In the 2003 Cultural heritage protection bill, the folk goods,4 language, and toponyms were
identified as types of spiritual and cultural heritage, with definitions for each. With slight corrections, these definitions remained in the final draft of the national Law on protection of cultural
heritage from April 2004:
1

Zakon za izmenuvanje na zakonot za spomenici i spomen-obeležja, Služben vesnik na Republika Makedonija [Official Gazette of
the Republic of Macedonia] no. 51, 31 December 1988, art. 4.29.

4

Strateški koncept za kulturata.

3

Zakon za kulturata, Služben vesnik na Republika Makedonija no. 31, 2 July 1998.

4

According to the Law on protection of cultural heritage in the Republic of Macedonia, the term ‘folklore goods’ encompasses
all manifestations of traditional culture that the UNESCO 2003 Convention defines as intangible cultural heritage. Having
in mind all the debates on the definitions of this term (Kirshenblatt-Gimblett 2004, 53–54), in this article we use the term
‘folklore goods’ as it is stated in official domestic legal acts.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

1.3. Intangible cultural heritage
Folklore goods
Article 24
As folklore goods shall be considered the habits, rituals, tales, mental creations, folklore songs, stories,
legends, adages, riddles, dances, plays, old and rare crafts, traditional crafts and other expressions of the
immaterial national creation.
Language
Article 25
The language is the literature, i.e. the standard language and its alphabet, as well as the local speeches of
the same languages (dialects).
Toponyms
Article 26
The toponyms are the names of lakes, rivers, springs and other water objects (hydronyms), cities, villages and
other settlements (oikonyms), natural or administrative areas (horonyms), roads (dromonyms), agricultural
spatial facilities (agronyms), mountains and other objects of nature related to forests (dendronyms) and
other genuine, local and official names which are subject to the toponymy of the Republic of Macedonia.5

Apart from the national legal framework, Macedonia ratified two international conventions.
The Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage, only 8 days after it officially came into force, namely on the 28 April 2006,6 and the Convention on the Protection and
Promotion of the Diversity of Cultural Expressions (Paris 2005) ratified on 2 April 2007.7
From the onset of the idea of creating this system for safeguarding intangible cultural heritage,
the Republic of Macedonia has recognised its importance and supported the entire process of
its promotion, especially in this region of Southeastern Europe. Moreover, the Republic of Macedonia is an active participant in the South-East European Experts Network on Intangible Cultural
Heritage, which meets annually around the region, and is placed under the auspices of the Venice
UNESCO Regional Office. Regarding the Convention for the Safeguarding of the Intangible
Cultural Heritage and the national law in question, and in order to identify the intangible cultural
5

Zakon za zaštita na kulturnoto nasledstvo, Služben vesnik na Republika Makedonija no. 20, 2 April 2004.

6

Zakon za ratifikacija na Konvencijata za zaštita na nematerijalnoto kulturno nasledstvo, Služben vesnik na Republika Makedonija.
Meǵunarodni dogovori [Official Gazette of the Republic of Macedonia. International Agreements] no. 59, 12 May 2006.

7

Zakon za ratifikacija na Konvencijata za zaštita i unapreduvanje na raznovidnosta vo kulturnite izrazuvanja, Služben vesnik na
Republika Makedonija. Meǵunarodni dogovori no. 47, 13 April 2007.

187

�188

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

goods, a National classification of Macedonian cultural heritage8 and National Registry of Cultural
Heritage (Nacionalniot registar na kulturno nasledstvo)9 have been prepared.

MINISTRY OF CULTURE
CULTURAL HERITAGE
PROTECTION OFFICE

DEPARTMENT FOR PREVENTION
AND SUPERVISION

DEPARTMENT FOR
IDENTIFICATION,
PROTECTION AND USE
OF CULTURAL HERITAGE

SECTION FOR MOVABLE
HERITAGE

DEPARTMENT
FOR DOCUMENTATION
AND INTERNATIONAL
COOPERATION

SECTION FOR IMMOVABLE
HERITAGE

SECTION FOR INTANGIBLE
HERITAGE

Institutional structure of the Cultural Heritage Protection Office in the Republic of Macedonia

By decree of the Ministry of Culture from between 2005 and 2011, five institutions were
appointed as protectors10 of the intangible cultural heritage:
1. The Institute of Folklore ‘Marko Cepenkov’ in Skopje, as a legal entity for the safeguarding
of folklore (www.ifmc.ukim.mk);

8

Odluka za donesuvanje na Nacionalna klasifikacija na kulturnoto nasledstvo, Služben vesnik na Republika Makedonija no. 37,
28 March 2006.

9

National Registry of Cultural Heritage in Macedonia is only a synonym for the UNESCO National inventory of inscribed goods.
There are three types of registries in the Macedonian system: national registry of immovable cultural heritage, national
registry of movable cultural heritage, and national registry of spiritual cultural heritage.

10

The audio/video heritage in the Republic of Macedonia, which is strongly connected with intangible cultural heritage,
according to the Law on protection of cultural heritage is separately defined as movable heritage. The institutions authorised
to protect the audiovisual cultural heritage are: the National and University Library ‘St. Clement of Ohrid’ – Skopje (Nacionalna
i univerzitetska biblioteka „Sv. Kliment Ohridski” – Skopje) and National Film Laboratory – Skopje (Kinoteka na Makedonija).

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

2. The Krste Misirkov Macedonian Language Institute (Institut za makedonski jazik „Krste Misirkov”)
in Skopje, as a legal entity for safeguarding Macedonian language, its dialects, and the ethnic
minority dialects spoken in the Republic of Macedonia (www.imj.ukim.edu.mk);
3. The Museum of Macedonia (Muzej na Makedonija), which made a quiet entrance into the system
of safeguarding intangible goods with a project on traditional cuisine at the initiative of the
National UNESCO Office in Turkey (www.musmk.org.mk);
4. The Institute for Old Slavic Culture in Prilep (Institut za staroslovenska kultura – Prilep), authorised in May (www.isk.edu.mk);
5. The Institute for Cultural and Spiritual Heritage of Albanians in Skopje (Institut za duhovno
i kulturno nasledstvo na Albancite – Skopje), since 2011.
In the Republic of Macedonia, this concept of ‘protection’ instead of ‘safeguarding’ of folklore
is conceptualised on the basis of protecting material culture and introduces a system of validation/valorisation of the importance of the intangible type of culture. The Law on the protection
of cultural heritage in the Republic of Macedonia lists two main categories of values of cultural
heritage: ‘cultural heritage of exceptional value’ (divided into two subcategories: ‘cultural
heritage of extraordinary value’ and ‘cultural heritage of great value’) and ‘important cultural
heritage’.11
This concept of measuring the value of cultural expressions is against the nature of intangible
culture since each community considers their cultural heritage – its rituals, songs and games – to
be unique. For them, these expressions are unconditionally beautiful and regarded as the most
important in their public life. In the second half of 2006, the Government of the Republic of Macedonia approved the foundation of the special Intangible Cultural Heritage Department (Oddelenie
za duhovno kulturno nasledstvo) as a part of the Cultural Heritage Protection Office in the Ministry
of Culture of Republic of Macedonia. The responsibility of this institution is to implement the state
policy regarding cultural heritage, to coordinate the network of different types of institutions,
non-governmental organisations including individuals, and to improve the implementation of the
laws and conventions that are already in force.
Over the active period of 12 years, since the establishment of the Cultural Heritage Protection Office, and 10 years from the enactment of the Law on ratifying the Convention for the
Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage, the Office has placed 88 intangible goods
11

The Government of the Republic of Macedonia declares all cultural goods which apply for the first category, while the cultural
goods of the second category are declared by the Cultural Heritage Protection Office.

189

�190

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

The Gavrovski Trio – bearers of the UNESCO inscribed element ‘Glasoechko, male two-part singing in Dolni Polog’,
on the solemn concert which marked the 10th anniversary of the Convention for the Safeguarding of the Intangible
Cultural Heritage, 23 October 2013, © ICTM NC for Macedonia.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

on the National Inventory List, including: 58 folk creations; 19 dialects of Macedonian language;
10 dialects of the ethnic minority languages in Macedonia; 1 position in the category of cultural
goods-toponyms.
All activities that have arisen since the establishment of the system of ICH require intensive,
dynamic, and continuous activities, not only on the national level. Thus, in 2011, Republic of Macedonia submitted three files for UNESCO Lists of Intangible Cultural Heritage; two multinational
applications have been also pending since 2013.

First national inscriptions
The ‘Feast of the Holy Forty Martyrs in Štip’ was the first ICH element inscribed on the Representative List of the Intangible Cultural Heritage of Humanity (in December 2013). The second was
‘Kopachkata, a social dance from the village of Dramche, Pijanec’, inscribed in 2014. In addition,
‘Glasoechko, male two-part singing in Dolni Polog’ was inscribed in 2015 on the List of Intangible
Cultural Heritage in Need of Urgent Safeguarding.

Multinational nominations
The Republic of Macedonia participated in nominating the following elements for the Representative List of the Intangible Cultural Heritage of Humanity: ‘Spring celebration, Hıdrellez’ (The initiative was taken by the UNESCO National Commission of Turkey. The file was submitted by Turkey
and Republic of Macedonia for possible inscription in 2017) and ‘Cultural practices associated to
the 1st of March’ (The initiative was taken by the UNESCO National Commission of Romania. Four
Southeastern European countries participated: Bulgaria, Moldova, Romania, and Macedonia. The
file was submitted for possible inscription in 2017).
All of these elements inscribed on the national and UNESCO lists are results of the cooperation
on various levels. Initiatives have been coming from the bottom to the top, and the local community
NGOs appear as initiators for almost all activities. Nowadays, through the Fund for Annual Cultural
Programme, local cultural operators receive funds from the Ministry of Culture to work on the safeguarding of ICH, not only on the national level but also to promote their cultural goods internation-

191

�192

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

ally. The diversity of the system of the safeguarding of ICH complements the actions of one of the
world’s best-known non-profit organisations associated with UNESCO, the International Council for
Traditional Music (ICTM), through their National Committee for Macedonia which appears as central
non-profit and non-governmental consultative organisation for the Ministry of Culture. Together
with the Macedonian Research Society, they are officially accredited within UNESCO.
Traditional culture is in a dynamic relationship with social, political, and economic processes, and
safeguarding practices must consider this dynamic relationship. Although the long-term effects in
our case remain to be seen, the processes of safeguarding ICH, when implemented in ways that
empower local tradition-bearers, may be effective in sustaining cultural traditions even when safeguarded ICH elements are simultaneously employed for other political or economic ends. A considerable number of community projects are active at this moment in the Republic of Macedonia,
and allow the traditional culture to function somewhat independently through new possibilities
provided by innovative discourses, such as the creative industries, or through programmes such
as the new agenda for sustainable development.12
In the Republic of Macedonia, the establishment and development of institutional mechanisms
for the safeguarding of ICH are inextricably linked to politics on the international level, particularly
with regard to the contestation of the existence of the Macedonian ethnicity characterised by
a distinct language and culture. Even before its independence from Yugoslavia in 1991, Macedonia’s geographic neighbours had challenged the ethno-national distinctiveness of the Macedonian
nation and ethnic Macedonian people. Throughout the socialist period, Greece officially denied
the existence of the Macedonian ethnicity and language, while Bulgaria claimed both of them as
parts of the Bulgarian nation and language. In many ways, these contestations constitute concrete
threats to the distinct Macedonian identity, resulting in ‘identity’ (identitet) itself emerging
as a politicised concept (and an influential political tool) since the 1990s. As a consequence, the
state has put significant focus on affirming and publicising the national and cultural identity, which,
in turn, has spurred processes of recontextualisation and heritagisation of ICH.
Within the process of industrialisation, when the primary cultural (ritual) functions of ICH
elements (such as rituals, traditional music and dance folklore, crafts and oral expressions, even
the language and the dialects) begin to fade, the process of gradual disappearance of traditional
music and dance as ICH also starts. However, in the period of transition and under the threat
12 See en.unesco.org/sdgs.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

of losing identity, and especially with the ethno-renaissance movement in Republic of Macedonia
that started in 1993 – that is the repopularisation and reaffirmation of the cultural and the national
identity – the 2003 Convention arrived as an excellent pretext for the repopularisation of the ICH
elements also in another context, that is, as a means of strengthening the local and national identity (Stojkova Serafimovska 2014).
UNESCO 2003 Convention states that the ‘intangible cultural heritage’ is defined as practices,
representations, expressions, knowledge, skills – as well as the instruments, objects, artefacts, and
cultural spaces associated therewith – that communities, groups and, in some cases, individuals
recognise as part of their cultural heritage. This intangible cultural heritage, transmitted from generation to generation, is constantly recreated by communities and groups in response to their environment, their interaction with nature and their history, and provides them with a sense of identity
and continuity, thus promoting respect for cultural diversity and human creativity.13 At the same
time, scholars have increasingly linked music and dance to various conceptions of identity (see
Rice 2007; Stokes 1994; Frith 2004; Nettl 2005, 263, 268–71). There are four observed positions
in which music and dance relate to identity in ethnomusicological literature: music gives shape to
a pre-existing identity; musical performance provides opportunities for communities to see their
shared identities ‘in action’; music contributes an effective quality or ‘feeling’ to an identity; and
gives identity a positive valence (Rice 2007, 34–35).
A case study for elaborating these processes and issues is the Kopačkata dance, a social dance
from the village of Dramche in Pijanec, which is still alive and shows an interesting case of implementation of the UNESCO 2003 Convention on several levels. Kopachkata, as it was inscribed on
the UNESCO Representative List in December 2014, is a dynamic social chain dance (oro) from the
region of Pijanec in the eastern part of the Republic of Macedonia. The male version of Kopačkata
takes place as a series of four sections, each involving a particular dance sequence performed in
a semicircle: šetanica (walking sequence), which serves to set the formation of the dance and warms
up the dancers; sitnoto (small steps sequence), in which the dancers’ steps are swift and short
(skilful dancers actually slide their feet on the ground); prefrlačka (crossing-legs sequence), in which
the left foot is swiftly crossed over the right foot and the dancers and musicians speed up the
dance to its climax; and kopačkata (digging sequence), the fastest and most dynamic sequence in
which the dancers dramatically jump, landing firmly on the right foot while the left foot repeatedly
13

Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage, Paris, 17 October 2003, art. 2 (available online: www.unesco.
org/culture/ich/en/convention).

193

�194

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

hits the ground with the intention of digging, which is how this dance got its name. The dance
has typically been accompanied by two tapani (double-headed drums) usually played by Roms, but
nowadays also Macedonians equipped with four or even five tapani. In addition to tapani, variants
of Kopačkata may also be accompanied by a kemene (bowed fiddle), and less often, by a tambura
(long-necked fretted lute) or a bagpipe.
Through parallel processes of inscription and heritagisation, this cultural practice has come
to exist in multiple parallel performance contexts. The case of Kopačkata from eastern Macedonia
illustrates the potential for living traditions to embody multiple meanings when they involve the
same participants in different contexts. At present, Kopačkata exists in 4 different renderings:
as a living local tradition; as a staged performance by local practitioners; as a part of the repertoire
of professional and amateur folk ensembles nationwide; and as portrayed in the media and social
media discourse and perceived by the public as a symbol of Macedonian national identity.
The first of these, its local context, involves spontaneous performance at social gatherings,
including weddings and festivals. For example, the annual gathering in Dramče on the Day of St.
Michael the Archangel (21 November) concludes with a collective and spontaneous performance
of Kopačkata, bringing together around one hundred dancers. Kopačkata was also part of the first
group of nominations from the Republic of Macedonia for the possible inscription on UNESCO ICH
lists in 2011. The process leading up to this nomination has put into motion a new heritagisation
process intertwined with both UNESCO ICH implementation guidelines and contemporary political
factors. We (the authors of this paper) began working with the tradition bearers in 2003, and we
were also part of the team that prepared the applications for the first three elements proposed
for inscription. We soon found ourselves in two roles. In the first, we served as mediators between
theory and practice – that is, we assumed the position of interpreters of the UNESCO 2003 Convention in terms of content and implementation, both for the tradition bearers and for the institutions that were less familiar with the Convention and the term ‘intangible cultural heritage’ itself.
In our second role, we were given the task of identifying cultural practices as ICH – a task that
required us to alter our way(s) of thinking about ICH. We had to align our thinking with political
concerns at the expense of scholarly ones, and to redirect our interest away from the analysis of
living folklore and instead focus on the processes related to the institutionalisation of ICH, and
the related concerns of heritagisation and recontextualisation (Peĭcheva 2014, 292). In Kirschenblatt-Gimblett’s (2004) terms, we became embedded in a metacultural process that implicated
the fundamental conditions for cultural production and reproduction of traditional music and

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

dance forms. Thus, although Kopačkata has been heritagised and recontextualised in the course
of its inscription on the UNESCO List – that is, as a symbol of national identity and an example of
staged folklore at the national level – it continues as a living local tradition in parallel with its newer
contexts. These parallel contexts relate to the multi-layered identities of the tradition bearers, the
significance of which was highlighted by dancers from the younger generation. One junior dancer,
when asked what he feels has been safeguarded by UNESCO and to whom Kopačkata belongs,
stated, ‘Kopačkata is primarily mine, and only after that it is a Macedonian folk dance’.
Since the nomination and the inscription of the Kopačkata on the UNESCO Representative List,
the folk dance group Kopačka from the village of Dramče now has been annually applying for these
funds and receiving them, which results in improved conditions for rehearsing Kopačkata (as well
as other local folk dances and songs), the ability to maintain and purchase instruments and folk
attire, and the means to promote the interest in folk music and dance among younger generations.
The group was prioritised to receive funds from the Ministry of Culture for projects involved in
safeguarding and promoting the dance. Indeed, 2014 witnessed a revival of several ICH traditions
in the Pijanec region, an increased interest among youth, and several projects that mapped other
music and dance ICH elements in this region, essentially establishing a community-based inventory,
one of the goals of the UNESCO 2003 Convention. Tradition-bearers have also continued to take
steps that indicate that the tradition at the local level is not a ‘frozen’ one, but a living, evolving
practice. At the same time, the implementation of the Convention in tandem with national identity
politics in Macedonia resulted in Kopačkata becoming a symbol of national identity. This had the
effect of directing significant funds to tradition bearers, who have thus far been able to participate
in maintaining control over their tradition itself in accordance with UNESCO guidelines.
UNESCO’s efforts to establish an instrument for the protection of what it now calls intangible
heritage date back to 1952. The focus on different legal concepts, such as intellectual property,
copyright, trademark and patent, as the basis for protecting what was then called folklore, has
been always twofold. Folklore, by definition, is not the unique creation of an individual; it exists in
versions and variants rather than in a single, original, and authoritative form; it is generally created
as performance and transmitted orally, by custom or example, rather than in tangible form (writings, notes, drawings, photographs, recordings). ‘Living archive’ and ‘library’ are common metaphors. Such terms do not assert a person’s right to what they do, but rather their role in sustaining
the culture (for others). According to this model, people come and go, but culture persists, as one
generation passes it on to the next. However, all heritage interventions – such as the globalising

195

�196

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

pressures they are trying to counteract – change the relationship of people with what they do.
They change how people understand, perceive, and practice their culture, as well as the people
themselves. They change the fundamental conditions for cultural production and reproduction
throughout time. Change is intrinsic to culture, and measures intended to preserve, conserve,
safeguard, and sustain particular cultural practices are caught between freezing the practice and
defining the intangible cultural heritage. So far, Kopačkata has been a positive, living example
of an ICH element that endures through all of these processes and meanings.

References
Buchanan, Donna A. 1996. “Wedding Musicians, Political Transition, and National Consciousness in Bulgaria.”
In Retuning Culture: Musical Changes in Central and Eastern Europe, edited by Mark Slobin, 200–30. Durham and
London: Duke University Press.
Czekanowska, Anna. 1996. “Continuity and Change in Eastern and Central European Traditional Music.” In Retuning
Culture: Musical Changes in Central and Eastern Europe, edited by Mark Slobin, 92–116. Durham and London:
Duke University Press.
Frith, Simon, ed. 2004. Popular Music: Music and Identity. Vol. 4. London: Routledge.
Kirshenblatt-Gimblett, Barbara. 2004. “Intangible Heritage as Metacultural Production.” Museum International 56
(1–2): 52–65.
Laušević, Mirjana. 1996. “The Ilahiya as a Symbol of Bosnian Muslim National Identity.” In Retuning Culture: Musical
Changes in Central and Eastern Europe, edited by Mark Slobin, 117–35. Durham and London: Duke University
Press.
Nettl, Bruno. 2005. The Study of Ethnomusicology: Thirty-One Issues and Concepts. Urbana: University of Illinois
Press.
Peĭcheva, Lozanka. 2014. “Narodnata muzika kato nematerialno kulturno nasledstvo: konstruirane i upotrebi [Folk
music as intangible cultural heritage: Construction and uses].” In Dni na nasledstvoto 2013 [Heritage Days 2013],
edited by Lozanka Peĭcheva, 291–308. Sofia: Akademično Izdatelstvo “Prof. Marin Drinov.”
Rice, Timothy. 2007. “Reflections on Music and Identity in Ethnomusicology.” Muzikologija 7: 17–38.
Stojkova Serafimovska, Velika. 2014. “Makedonskata vokalna muzička tradicija vo procesot na opštestvenata
tranzicija [The Macedonian vocal music tradition in the process of social transition].” Ph.D. diss., Ss. Cyril and
Methodius University in Skopje.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

Stokes, Martin, ed. 1994. Ethnicity, Identity and Music: The Musical Construction of Place. Oxford: Berg.
Zebec, Tvrtko. 2013. “Etnolog u svijetu baštine: hrvatska nematerijalna kultura u dvadeset prvom stoljeću [An ethnologist in the world of heritage: Croatian intangible culture in the 21st century].” In Proizvodnja Baštine: kritičke
studije o nematerijalnoj kulturi [Producing heritage: Critical studies of intangible culture], edited by Marijana
Hameršak, Iva Pleše, and Ana-Marija Vukušić, 313–33. Zagreb: Institut za Etnologiju i Folkloristiku.

197

�198

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

The implementation
of the UNESCO Convention
for the Safeguarding of the
Intangible Cultural Heritage
in the Republic of Serbia:
documentation of the National
Register of Intangible Cultural
Heritage at the Ethnographic
Museum in Belgrade
Danijela Filipović*

*

Curator in the Center of Intangible Cultural Heritage of Serbia, Ethnographic Museum in Belgrade (Centar za nematerijalno
kulturno nasleđe Srbije Etnografski muzej u Beogradu), e-mail: danijela.filipovic@etnografskimuzej.rs.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

…the collaboration among professionals, heritage bearers, and local
communities plays an important role in the process of identifying
heritage elements and recognising them as part of the heritage that
can qualify for the National Register of ICH. In this respect, the role
of the network of regional coordinators, which has been established
in the heritage safeguarding system in the Republic of Serbia, becomes
particularly evident.

The establishment of a system of intangible cultural heritage in the Republic of Serbia and the
introduction of this concept in the professional, scholarly and wide public debate have raised
a series of questions regarding not only its definition, but also its place within the existing system
of institutional heritage protection. The study of spiritual culture, social rituals, knowledge and
beliefs specific to a particular community, skills, and the making and using everyday objects – have
all belonged to the area that has been subject to systematic and professional research within
scholarly disciplines, such as ethnology and anthropology, folklore studies, ethnomusicology and
others, from the very beginning. However, after the adoption of the UNESCO Convention for the
Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage in 2003, it is coming back into the public focus and
is being reconsidered through a new prism.
The Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage was adopted by
UNESCO with the idea of devising a new approach to the safeguarding of this part of cultural
heritage, while establishing a new mechanism and expanding the circle of stakeholders involved
in its protection and preservation, in order to ensure that it is passed on to the next generations. In order to accomplish this task, the care for heritage has also been entrusted to the heirs,
bearers, and local communities apart from the professionals and official institutions. As a result,
it is frequently heard in professional circles that the issue is raised and there is a need to define the
roles entrusted to these stakeholders in the newly established system of ICH. On the one hand, the
Convention has instituted administrative measures, the implementation of which requires action
on the part of state administration, whereas, on the other hand, the study of all aspects of heritage

199

�200

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

within the domain defined by the Convention necessitates studious expert work and systematic
scholarly research.
The agency of museums, since their beginnings, has not been limited to making various collections;
they have been rather involved in detailed documenting and recording of the life of heritage-bearing
communities and all that relates to it. Therefore, according to Richard Kurin (2007), it is already their
current structure that makes them the most eligible institutions to be entrusted with the care for the
implementation of the Convention. However, in order to successfully implement its key principles, it is
crucial to define the roles of those who have been actively involved and recognised in heritage conservation systems: the bearers of heritage and local communities. Their role is recognised already in the
implementation of the first prerequisite for the systematic safeguarding of the heritage referred
to as intangible, namely, the identification of heritage items and the establishment of an inventory
of intangible cultural heritage. However, their role is also crucial in transferring and maintaining the
function of heritage in the communities of heirs. The unification of the activities undertaken by these
seemingly remote actors in the safeguarding of intangible cultural heritage – heritage bearers –
and heritage professionals can be perceived through the implementation of the first step defined
in the Convention: the identification of ICH items and their inclusion in relevant registers. Through
recognising the importance and value of their own heritage and identifying the need to preserve
and protect this heritage through the system foreseen by the Convention, the heritage bearers take
on a very active role, which later acquires a prominent place in the further stages of the heritage safeguarding system. What is more, through their work, and through the methodology of recording and
interpreting heritage, the heritage professionals play a significant role in ensuring the safeguarding
of ICH, especially in the area of documentation and registration. That is why the establishment of
a national inventory of ICH, which is mandatory for State Parties to the Convention, is the best indicator of the efficiency of the ICH safeguarding system in their territory; also, because the maintenance and enhancement of such an inventory require intensive cooperation between the aforementioned stakeholders. By placing the National Register of the ICH of the Republic of Serbia and the ICH
elements inscribed in it under the auspices of the Ethnographic Museum, it has been made possible
to apply the existing body of knowledge and experience to the exploration and documentation of
heritage, as well as to devise new methods of work stemming from the features specific to documenting ICH as living heritage. At the same time, this method has allowed enhancing the presentation
means that are available due to digitisation and the development of information and communication
technologies. This, in turn, has improved the documentation methods.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

Establishing a system for the safeguarding of intangible cultural
heritage in the Republic of Serbia
Since the adoption of the Law on the ratification of the Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage1 in May 2010, the Republic of Serbia has been undertaking its implementation
by establishing a network of professional bodies and introducing regulations that make it possible
to put the defined framework into practice, as well as facilitate the promotion of the importance
of recognising intangible cultural heritage as part of their own cultural heritage and an active participation in the education of the professional and general public. The safeguarding of ICH found its
professional and scholarly anchor in the decades-long activities of institutions. Through their ethnological, anthropological, ethnolinguistic, and ethnomusicological research, and through the collection of data about the traditional ways of life, social festivities and practices, customs, beliefs, oral
traditions, crafts and knowledge, they have laid the foundations for further study and preservation
of the living heritage present in Serbian communities for generations. Based on these principles,
a network for the safeguarding of intangible cultural heritage has been established. Its activities
are directed towards providing a solid safeguarding system that enables heritage protection and
the continued transmission of cultural heritage; it facilitates cooperation among professionals, the
bearers of the knowledge of intangible heritage, and institutions (Živković 2011).
The Ministry of Culture and Media (Мinistarstvo kulture i informisanja), the body responsible
for the implementation of the Convention, has established key expert and advisory bodies which
operate as a network for the safeguarding of ICH, with precisely defined responsibilities and roles.
The National Committee for the Safeguarding of Intangible Cultural Heritage (Nacionalni komitet za
nematerijalno kulturno nasleđe) comprised of experts in various fields has been established within
the Ministry of Culture and Media. It is in charge of devising and adopting a strategy for the preservation of intangible cultural heritage of the Republic of Serbia and is involved in a coordinated process
of including the domain of intangible cultural heritage in the national legislation. It also decides on
the nominations for the inclusion of heritage items in the National Register of Intangible Cultural
Heritage (Nacionalni registar nematerijalnog kulturnog nasleđa) and accepts nominations for inclusion in the UNESCO lists. The multidisciplinary character of the activities associated with intangible
1

On 5 May 2010, the National Assembly of the Republic of Serbia adopted the Law on ratification of the Convention for the
Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage (Zakon o potvrđivanju Konvencije o očuvanju nematerijalnog kulturnog nasleđa,
Službeni glasnik RS, Međunarodni ugovori [The Official Gazette of the Republic of Serbia. International Treaties] 001/2010, 21
May 2010).

201

�202

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

cultural heritage is reflected in the work of the Commission for the Inscription of Intangible Cultural
Heritage in the National Register, which as part of this network of experts is responsible for evaluating and preparing proposals for inscription in the National Register of Intangible Cultural Heritage.
The activities of seven regional coordinators responsible for Vojvodina, Belgrade, Central Serbia, West
Serbia, East Serbia, South Serbia and Kosovo, and Metohija are particularly important in the process of
identifying, nominating, and monitoring the elements of intangible cultural heritage, and help establish cooperation among communities, groups, individuals, experts, museums, centres of expertise,
and research institutes in collecting, documenting, archiving and preserving data related to heritage.
The Centre for Intangible Cultural Heritage at the Ethnographic Museum in Belgrade was established in June 2012 as a particularly important part of the system of safeguarding the intangible
cultural heritage in Serbia. One of its main tasks is to keep the National Register of Intangible
Cultural Heritage. The idea to place the Register under the auspices of the Centre established at
the Museum is in accordance with the conviction that the identification, registration, and documentation of intangible cultural heritage should be a part of the overall system of safeguarding
cultural heritage. Although certain professional debates about the role of museums in the implementation of the Convention raise major dilemmas, one needs to keep in mind that since their
beginnings, museums have collected items that belong to the sphere that is presently defined by
the concept of ‘intangible cultural heritage’. Therefore, it seems quite natural that the care for
intangible heritage is institutionally placed under the auspices of museums (Bižić-Omčikus 2005).
Consequently, it is possible to ensure that the new safeguarding system is integrated faster
within the general care for heritage, based on the gained experience. This aspect is particularly
apparent in the field of documenting ICH, i.e. the process of compiling, preparing, and archiving
dossiers for individual elements of intangible cultural heritage, which is entrusted to the Centre
for ICH. The Centre also maintains the complete documentation for the elements inscribed in the
National Register of ICH of the Republic of Serbia, as well as the documents for the ICH inscribed
on the UNESCO Representative List of Intangible Cultural Heritage of Humanity, the List of Intangible Cultural Heritage in Need of Urgent Safeguarding, and the Register of Best Safeguarding
Practices. The important tasks of the Centre include coordinating and establishing cooperation
among communities, groups, individuals, professionals, centres of expertise, and research institutes. The Centre implements activities related to research, collection, documentation, preservation and presentation of the elements of intangible cultural heritage in the territory of the Republic
of Serbia, as well as those related to the publication and presentation of ICH.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

The National Register of the Intangible Cultural Heritage of Serbia
The establishment of the National Register of Intangible Cultural Heritage is the first step in heritage
safeguarding, and the basic precondition for this is the act of identifying an element by the members
of a local community as representing their specific value. However, in order to create all conditions
for safeguarding heritage, it is also necessary to ensure other stages in the process: documentation, education, and presentation. It is also important to note that documentary films, photographic
documentation, scholarly and technical papers, audio-visual recordings of the elements of intangible
cultural heritage made during field research by researchers and participants and, above all, the education of professionals and new generations that would stress nurturing the diversity of customs and
adopting local identities and values are not merely methods aimed at recording the current status of
heritage elements, but also means for their preservation. All these factors are covered by the criteria
for inscription on the Representative List of the Intangible Cultural Heritage of Humanity defined in
the Convention, which provide a framework that countries should rely on when establishing a procedure for inclusion of ICH elements in any of the established lists.
Furthermore, the collaboration among professionals, heritage bearers, and local communities
plays an important role in the process of identifying heritage elements and recognising them as
part of the heritage that can qualify for the National Register of ICH.2 In this respect, the role of the
network of regional coordinators, which has been established in the heritage safeguarding system
in the Republic of Serbia, becomes particularly evident. The regional coordinators, in the same way
as professionals who perform field research, have an opportunity to identify heritage elements
and encourage heritage bearers, individuals, groups and communities to recognise the importance
and value of their intangible cultural heritage. The general principle in the previous heritage practice was to establish an administrative legal framework for heritage safeguarding and secure technical and research activities aimed at monitoring and studying heritage. The Convention, however,
actively involves heritage bearers in this process. It is thus precisely the way to create conditions for
the next step, which follows the process of registering and documenting heritage items by relevant expert institutions – passing it down to the next generations.
The identification of a heritage element, its recording and registration in the National Register
by no means imply efforts to conserve it and artificially keep it in its present form. On the contrary,
2

On the importance of developing a new approach in which museums will be more closely linked with the territories and
communities they should cover, see Boylan 2006, 57.

203

�204

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Consecration of the family Slava cakes in the church, 2013. Photo by Saša Milutinović, © Ethnographic Museum
in Belgrade.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

it is very important to remain aware that we are dealing with ‘living heritage’ (Blake 2002, 7),
which implies change and adjustment to new environments and new circumstances. Therefore,
the act of including a heritage element in the inventory of intangible cultural heritage means that
safeguarding measures are adopted, but also that the system to ensure the sustainability of this
element is put in place. Along with heritage bearers, an important role in accomplishing this task
is played by organisations, associations, and institutions that ensure – through their programmes –
the visibility and sustainability of an element. In this aspect, particularly important roles are played
by relevant collaborating museums (Boylan 2006, 62) and other expert institutions and individuals,
local communities, non-governmental and other organisations and associations which have recognised the importance of heritage for the survival of the community or have realised that heritage
and its interpretation offer new opportunities.
In order to enable the inclusion of the identified elements in the lists of intangible cultural
heritage in the Republic of Serbia, the National Committee for Intangible Cultural Heritage
adopted the form for the registration of elements. This form basically follows the model of the
application form for the UNESCO Representative List, but it is adjusted to the specific character
of field research and the current state of legal framework in the Republic of Serbia. It covers
all important issues of identification, safeguarding, preservation, and survival of intangible
cultural heritage and it clearly highlights the most important participants in the process of ICH
safeguarding: heritage bearers, local communities, non-governmental organisations, expert
institutions, and the state that initiates activities in the field of intangible cultural heritage and
warrants their implementation. The activities and programmes of each of these bodies aimed at
ensuring the sustainability, preservation, and protection of individual elements are also an integral part of the data necessary to complete the form. Through individual sections of the form,
it is defined and explained how the accomplishment of planned activities will ensure compliance
with the fundamental postulates of the Convention. In this way, it is possible to grasp the basic
tasks put before the most important participants in the process of heritage safeguarding from
several aspects: the legislative and financial perspective, the accomplishment of which is the
primary task placed before a State Party to the Convention; the professional aspect in terms of
research such as recording and education, which primarily depend on the strength and capacity
of institutions responsible for heritage safeguarding and education; as well as the aspect of preservation and sustainability, which largely depends on heritage bearers, local communities, and
non-governmental organisations.

205

�206

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Taking into account the priorities established by the Convention and the need to define the
procedure for compiling the lists of ICH elements in the Republic of Serbia, the National Committee
for Intangible Cultural Heritage adopted the Regulations on the Registration in the National
Register of Intangible Cultural Heritage. As the criteria for the registration of intangible cultural
heritage are primarily determined by the postulates in the 2003 Convention and the Operational
Guidelines for its implementation, the Regulations additionally specify the procedure of registration, define the lists of intangible cultural heritage elements,3 and specify the mandatory content
of the documentation dossier for ICH elements.
The National Register of the Intangible Cultural Heritage of the Republic of Serbia was established in June 2012 and currently includes 32 inscribed ICH elements, based on the decisions of
the National Committee for ICH. The establishment of the Register has made it possible for the
Republic of Serbia to propose and prepare nomination dossiers for inscription in the UNESCO
Representative List of the elements of intangible cultural heritage. The first nomination from the
Republic of Serbia, prepared with the support of local governments, regional museums, tourist and
non-governmental organisations and individuals, ‘Slava’ (celebration of the family saint patron’s
day), was inscribed on the Representative List of the Intangible Cultural Heritage of Humanity
in November 2014; whereas the nomination of the ‘Kolo, traditional folk dance’ is still under evaluation for the 2017 cycle.

The documentation of the National Register of the Intangible
Cultural Heritage of Serbia
Along with printed materials, the National Register of the Intangible Cultural Heritage of Serbia,
maintained at the Centre for ICH at the Ethnographic Museum, contains an electronic database
which brings together all types of documentary materials about the elements inscribed in the
Register. The documentation dossier necessary for inscription on the lists of intangible cultural
heritage consists of a completed application form and relevant accompanying documentation:
audio and video materials, photographic documentation, technical papers, proofs of the informed
3

According to the Regulations, the National Register of Intangible Cultural Heritage includes the Lists of Intangible Cultural Heritage
as well as the National List of Intangible Cultural Heritage in Need of Urgent Safeguarding, and the list of nominations for the
UNESCO Representative List of Intangible Cultural Heritage of Humanity, which at the moment does not contain any elements.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

consent of heritage bearers (individuals, groups, or communities), and the opinions of expert institutions (museums, institutes) or specialists in the area of intangible cultural heritage. The nomination for inscription on the lists of intangible cultural heritage can be submitted by individuals,
communities, institutions, or relevant non-governmental organisations.
The application form, as a basic document, is structured in such a manner that the work on its
completion reflects both the accomplished activities and those necessary to prepare and implement in the system for the safeguarding of intangible cultural heritage. Furthermore, an important
part of the documentation is the proof of informed consent of specific heritage element bearers.
By signing these consent documents, a heritage bearer confirms that an ICH element is a part of
his or her identity and heritage, passed-on from generation to generation. At the same time, the
bearers confirm their own intention to ensure that the transfer of heritage elements will continue.
Thus, by signing the document, the bearers transcend the framework set by the previous practice,
in which they were passive observers of scholarly and technical documentation of their knowledge
and skills, and become the protagonists of a process in which they will contribute, together with
other stakeholders, to the survival of a part of their heritage.
Simultaneously, the opinion of a responsible museum or another institution provides the certification that the nominated element is subject to professional research and ensures that it belongs
to the specific heritage of individuals, groups and communities who nominate it, and that relevant sources about it are available. Furthermore, the audio, video and photo documentation is also
essential in the process of recording and documenting elements of intangible heritage, and forms
a part of the dossier. Together with the statements of informed consent, the dossier is a specific
feature of the documentation on elements of intangible cultural heritage. Moreover, the very
fact that it is necessary to provide documentation that shows the changes of elements – because
the documentation of intangible cultural heritage as living heritage implies constant monitoring,
amending and updating – contributes to the complexity of this documentation and makes it necessary to define new rules for its handling and studying.
Based on the experience gained while documenting ICH and maintaining the National Register,
the Centre for the Intangible Cultural Heritage of Serbia has identified the need for improvement of this process through a development of an electronic database. Bearing in mind that the
efforts aimed at preserving ICH involve constant monitoring and updating of data on the elements
inscribed in the National Register – and therefore of the documentation that makes their integral
part – a task of designing an electronic database proved to be necessary. In order to ensure the

207

�208

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

A collective performance of the kolo by members of folklore ensembles, participants in Čivijada at Šabac, 2011.
Photo by Dragutin Petrović, Ethnographic Museum.

A kolo performance as part of a satellite programme within the celebration of Đurđevdan (St George’s feast) in the
village of Vrtovac near Knjaževac. The youngest members of the local folklore ensemble present a kolo variant from
their cultural heritage, 2010. Photo by Saša Milutinović, Homeland Museum Knjaževac.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

preconditions for the proper archiving of ICH documentation, as well as its use and presentation,
a digital National Register of ICH was thus developed.4 It contains an inventory of ICH, as well as
records associated with the elements inscribed on and nominated for the UNESCO list, i.e. the
documentation about elements of intangible cultural heritage in a digital format.
Taking into consideration the specific character of the documentation in which audio-visual
recordings are prioritised over textual records and information, an electronic database was
developed as an optimal solution for storing, preserving, and presenting the data about ICH
elements. The database structure basically corresponds with the structure of the Form for the
Registration of Elements and it enables to store all relevant documents associated with the
items inscribed in the Register in a digital format. The database of the National Register also
allows to enter and regularly update the data about the elements inscribed in the National
Register, as well as to deposit different types of documents that make up the dossier of an
ICH element (official documents, videos, photographic and audio materials). It also enables to
define user access levels with various user privileges (in addition to the access level granted
to administrators and database operators, under defined conditions, the data may be made
available to other users for research or scholarly purposes). It also allows keeping a record
of the stages in the process of adopting heritage elements – from nomination to the final
decision on acceptance or refusal. Additionally, limited sets of data are publicly available on
a website (see below). The data access is ensured by defining different levels of access to the
data contained in the database and these levels comply with the Regulations on Maintaining
the National Register. This means that only those pieces of information for which consent
is provided by heritage bearers can be used in promoting intangible cultural heritage or the
values of the Convention. Respectively, the data that can be used for the education of various
segments of society on intangible heritage is presented online and publicly available. Other
data contained in the electronic database may only be used under the terms and conditions
defined in accordance with the standards set by the 2003 Convention and the laws pertaining
to the use of data and technical materials. The access to the documentation is thereby enabled
to professionals, interested communities, and the general public.

4

The National Register of ICH, namely the database of the National Register, was developed within the project Digitizing
the Documentation of the National Register of Intangible Cultural Heritage and the Application of New Information and
Communication Technologies in the Protection and Promotion of Intangible Cultural Heritage, supported under the UNESCO
Participation Programme 2014–2015.

209

�210

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Partial access to the content of the National Register of ICH is made possible through the web
platform (www.nkns.rs), which enables to display a selected set of data from the database on the
website dedicated to the intangible cultural heritage of Serbia. Along with the basic information
about the system for the safeguarding of ICH, developments within the system, and the activities
of local communities in the area of ICH preservation, the platform contains an excerpt from the
National Register. The digitisation of documentation on intangible cultural heritage and the access
to it through the web platform ensure an increased visibility of ICH, whereas the application of
new technologies in its presentation facilitates its inclusion in the educational, cultural, touristic and
other programmes implemented by institutions within the system or by communities. At the same
time, this approach creates preconditions for networking with other entities involved in the safeguarding of cultural heritage (museums, archives, libraries, private collections, websites, and online
databases). Moreover, through the new forms of communication, the young generations that play
a crucial role in the transfer and – accordingly – preservation of intangible heritage, become familiar
with heritage. Similarly, the platform allows establishing the necessary connections with multimedia
materials and new ways of presentation and accessing via mobile phones or tablets.
An example of the successful application of new technologies in the presentation of digital
documentation on the elements of intangible cultural heritage was the promotion of the ‘Slava’
(celebration of the family saint patron’s day) and its inscription on the UNESCO Representative List.5
With the use of modern information and communication technologies and multimedia in a variety
of formats, such as 3D digitising, holographic projection and interactive augmented-reality applications, the presentation of this ICH element achieved its set objectives by creating new cultural
content and bringing cultural heritage closer to new presentation modes, and at the same time
opened up space for new interpretations of traditional culture.

Challenges in documenting ICH
Through the implementation of the UNESCO Convention for the Safeguarding of the Intangible
Cultural Heritage, the establishment of an ICH safeguarding system in the Republic of Serbia, and
especially through the establishment of the National ICH Register, a new framework has been
5

The ‘Slava’ (celebration of the family saint patron’s day) was presented at an exhibition at the Cultural Centre of Serbia in
France and the 2015 World EXPO in Milan within the project The Food Culture of Serbia.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

created in which the professional public is once again encouraged to identify and record heritage
items, as well as to motivate heritage bearers and local communities to preserve traditions, beliefs,
knowledge, skills, and all that belongs to the category of intangible heritage. The objectives set by
the Convention are achieved and a new field of action is created for professionals in various disciplines by inventorying the elements of intangible cultural heritage, compiling the necessary documentation, facilitating involvement, and educating the bearers of this heritage, and by committing
to ensure its transfer to future generations.
The establishment of the National Register of Intangible Cultural Heritage is the result of the
full cooperation of all those who have been recognised in the Convention as significant bearers
of the process of preserving this form of heritage. Museum professionals and museums as institutions, primarily the Ethnographic Museum in Belgrade, make up the part of the professional
audience that is actively involved in the process, which at the same opens up new possibilities for
defining the role of scholarly and cultural institutions. This pertains primarily to museums, which
nowadays seek to build a new concept that does not aim at destroying the old, but – to put in the
words of Tomislav Šola (2011, 25) – seeks to build upon it and enrich it with new possibilities. At the
same time, it is in the interest of local communities and heritage bearers to make their heritage
visible and recognisable, and ensure that it is preserved for the future. In this sense, the decision to place a register and the documentation on intangible cultural heritage under the auspices
of a museum, as it is the case with the Centre for Intangible Cultural Heritage at the Ethnographic
Museum, brings a new type of materials to the museum, opens up the possibility of using and
interpreting the already existing collections and documentation, performing new research, and
opening up museum spaces for new programmes that also involve the bearers. It also offers an
opportunity for the Museum to upgrade its activities through the implementation of a system
instituted by the Convention. Consequently, with support from official institutions, the system
forms a stable framework for the safeguarding of ICH.
Thus, the process of documenting ICH, in the same way as living and developing heritage, requires
constant monitoring and regular updating; hence the documentation is constantly expanding. The
approach to ICH documentation, especially in the context of museum documentation, is, therefore, a major challenge. That is why the establishment of standards for documenting ICH is one
of the tasks that will become a priority for experts in this field in the years to come. Specifically,
digital content management implies the establishment of a consistent system for networking,
presenting, and creating content. By defining metadata as a precondition for networking and

211

�212

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

exchange of information and digital (digitised) documentation about ICH, we ensure the use and
share of information about the elements of ICH among institutions involved in documenting ICH
and among those that are directly involved in segments of heritage safeguarding, also on the international level. By creating an online platform accompanied by the activation of social networking
sites with the bearers and promoters of the ICH elements that are already inscribed in the National
Register, it is possible to bring about a new impetus and give a sense of united action to the stakeholders that are already involved in the system, as well as to expand the actions so that they involve
new users and potential nominators.

References
Bižić-Omčikus, Vesna. 2005. “Nematerijalna kulturna baština i Etnografski muzej u Beogradu [Intangible cultural
heritage and the Ethnographic Museum in Belgrade].” Glasnik Etnografskog Muzeja 69: 147–60.
Blake, Janet. 2002. Developing a New Standard-Setting Instrument for the Safeguarding of Intangible Cultural Heritage:
Elements for Consideration. Paris: UNESCO.
Boylan, Patrick J. 2006. “The Intangible Heritage: A Challenge and an Opportunity for Museums and Museum
Professional Training.” International Journal of Intangible Heritage 1: 53–65.
Kurin, Richard. 2007. “Safeguarding Intangible Cultural Heritage: Key Factors in Implementing the 2003 Convention.” International Journal of Intangible Heritage 2: 9–20.
Šola, Tomislav. 2011. Prema totalnom muzeju [Towards a total museum]. Beograd: Centar za muzeologiju i heritologiju Filozofskog fakulteta.
Živković, Dušica. 2011. “Implementacija Konvencije o očuvanju nematerijalnog kulturnog nasleđa u Republici Srbiji
[Implementation of the Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage of the Republic of
Serbia].” Nematerijalno Kulturno Nasleđe Srbije 1: 22–25.

��214

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Safeguarding intangible
cultural heritage in Bosnia
and Herzegovina
Milica Kotur*

*

Ministry of Education and Culture of Republic of Srpska (Ministarstvo prosvjete i kulture Republike Srpske), Banja Luka, Bosnia
and Herzegovina, e-mail: m.kotur@mp.vladars.net.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

The bearers of the elements included on the List of Intangible Cultural
Heritage organise various activities for promoting their heritage, for
example: traditional events held in the areas where the elements originate
from (picking of iva grass on Ozren mountain, Nevesinje Olympics); schools
for transmission of skills, knowledge, and mastery (School of Zmijanje
embroidery); the study on the ‘secret code for communication of Osat
builders’ (Osat language) by the local community.

Bosnia and Herzegovina (BiH) is a country in Southeastern Europe located on the Balkan Peninsula. It has two entities: Republic of Srpska (RoS) and Federation of Bosnia and Herzegovina
(FBH). The capital city is Sarajevo.
On the basis of the Dayton Peace Agreement and the Constitution of Bosnia and Herzegovina, culture is the responsibility of both RoS and FBH, acting as one entity. The Constitution
of BiH also guarantees freedom of expression of ethnicity and culture. Moreover, specific laws
of this entity regulate issues such as cultural heritage and its protection, use, improvement, and
acquisition.
On the state level, the Ministry of Civil Affairs (Ministarstvo civilnih poslova) is responsible for
coordinating the activities of government entities in the field of culture, aimed at its presentation on the international level.
The State Commission of Bosnia and Herzegovina for UNESCO (Državna komisija za saradnju
sa UNESCO) has been established as an advisory body to the Council of Ministers of BiH.
What is more, within the framework of the Commission of BiH for UNESCO the Committee
for Culture was founded, which includes experts in intangible cultural heritage. The Commission for UNESCO adopted the rules and procedures related to the processes of nominations
for the inscription of elements on the Representative List of the Intangible Cultural Heritage
of Humanity.
BiH ratified the 2003 Convention in February 2009. Both entities, in accordance with the
highly decentralised decision-making in the field of culture, gave its approval to the Convention

215

�216

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Zmijanje embroidery making workshop in the Primary School ‘Mladen Stojanovic’, Bronzani Majdan, children from
7 to 9 grade, 2013. Photo by Dejan Kosić, © 2013 by Museum of Republic of Srpska.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

as a part of the regular process of BiH aimed at the adoption of international legal instruments.
The approval was preceded by a formal procedure of accession to the Convention.
The appointed experts from the entities, in collaboration with the non-governmental sector,
local communities, and experts from museums and academia, have made two preliminary lists
of intangible cultural heritage, one for RoS and one for FBH. The preliminary lists of intangible
cultural heritage of the consolidated entity together create the Preliminary List of Intangible
Cultural Heritage of Bosnia and Herzegovina (Preliminarna lista nematerijalnog kulturnog naslijeđa u Bosne i Hercegovine). The list is open for the inscription of new elements. BiH submitted
its first Report on the implementation of the 2003 Convention and on the status of elements
inscribed on the Representative List of the Intangible Cultural Heritage of Humanity at the end
of December 2015 (“Report on the Implementation” 2015).
The first element of intangible cultural heritage from BiH, ‘Zmijanje embroidery’, was inscribed
on the Representative List in 2014. In 2016 and 2017, we sent two nominations for the List:
‘Konjic woodcarving’ (2017 cycle) and ‘Picking of iva grass on Ozren mountain’ (2018 cycle). The
nomination of the ‘Konjic woodcarving’ was submitted for inscription on the List in 2014, and in
2016 we submitted additional materials with the nomination document. Also, two nominations
are in the process of preparation.

Safeguarding measures of the Republic of Srpska
RoS adopted amendments to the Law on museum activity, 1 which added the articles
related to intangible cultural heritage. Consequently, a Department of Intangible Cultural
Heritage was formed in the Museum of the Republic of Srpska (Odjeljenje za nematerijalno kulturno nasljeđe Muzeja Republike Srpske). Ministry of Education and Culture of
the Republic of Srpska subsequently formed the Commission for the Intangible Cultural
Heritage (Komisija za nematerijalno kulturno nasljeđe Ministarstva prosjete i kulture Republike Srpske), adopted the Central Register of Intangible Cultural Heritage (Centralni registar
nematerijalnog kulturnog nasljedja), and established the rulebook on keeping the register
(Pravilnik o vođenj Registar).
1

Zakon o muzejskoj djelatnosti, Službeni glasnik Republike Srpske [Official Gazette of Republic of Srpska] no. 89, 25 September
2008; Zakon o izmjenama i dopunama zakona o muzejskoj djelatnosti, Službeni glasnik Republike Srpske no. 57, 20 June 2012.

217

�218

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Department for ICH of the Museum of RoS prepared the Rulebook on the procedure for
nominating, determining and declaring of intangible cultural heritage (Pravilnik o procedure
nominacije, utvrđivanja i proglašenja nematerijalnog kulturnog nasljedja). This Department
documents all data on the intangible cultural heritage of RoS. The access to this information
is open to the public, and the Preliminary List of Intangible Cultural Heritage of the Republic
of Srpska (Preliminarna lista nematerijalnog kulturnog nasljeđa Republike Srpske) is available
on the websites of the Museum and the Ministry of Education and Culture of RoS (muzejrs.
com/site).
The classes aimed at the transmission of skills, knowledge, and mastery of making Zmijanje
embroidery have been organised in elementary schools.
Within the relevant local communities, and based on the cooperation with the Museum of
RoS, Association ‘Duga’ has organised two cycles of the ‘School of Zmijanje embroidery’, each
lasting three months.
Between 2013 and 2015, the Department for ICH, in cooperation with the Republic of Srpska
Post Office, prepared several series of stamps related to the intangible cultural heritage of RoS
(old crafts, Zmijanje embroidery, and others).

Safeguarding measures of Federation of Bosnia and
Herzegovina
In FBH, the competent institutions for the safeguarding of intangible cultural heritage are
cantonal Ministries of Culture. Federal Ministry of Culture and Sports (Ministarstvo kulture
i športa) coordinates the activities of cantons.
Within the Institute for Protection of Monuments (Zavod za zaštitu spomenika), which is
an organisational unit of the Federal Ministry of Culture and Sports, there is a Department of
Scientific Research (Odjeljenje za naučnoistraživački rad), which is engaged in historiographical
research, identification, and documentation with the aim to safeguard the intangible heritage.
In FBH, the draft version is being prepared of the revised Law on the protection and use
of cultural, historical and natural heritage of Federation of Bosnia and Herzegovina,2 which
2

Zakon o zaštiti i korištenju kulturno-historijskog i prirodnog naslijeđa, Službeni list Socijalističke Republike Bosne i Hercegovine
[Official Gazette of the Socialist Republic of Bosnia and Herzegovina] no. 20, 16 July 1985.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

is harmonised with the provisions of ratified international conventions, including the 2003
Convention.
At the cantonal level, two cantons have Laws on the protection of cultural heritage that
are harmonised with the provisions of the 2003 Convention; a draft law is also prepared in one
canton on the process of amending the Law on protection and use of cultural and historical
heritage in order to include provisions on the safeguarding of intangible cultural heritage. Other
cantonal laws are still to be harmonised with the 2003 Convention.
Federal Ministry of Culture keeps and updates the Preliminary List of the Intangible Cultural
Heritage of the Federation of Bosnia and Herzegovina (Preliminarna lista nematerijalnog
kulturnog naslijeđa u federacije Bosne i Hercegovine), while the documents are in institutions
governed by the cantons.

Activities in the ICH field in the country
Since the ratification of the 2003 Convention BiH has promoted intangible cultural heritage
through the program of European Heritage Days. Specifically, there have been conferences,
round tables, exhibitions, and other forms of presentation, promotion, and affirmation of intangible heritage.
Both entity ministries provide financial support to folk festivals, certified by the International
Council of Organizations of Folklore Festivals and Folk Arts (CIOFF), which are held in BiH. These
festivals comply with international standards in the field of traditional arts and promote the
intangible cultural heritage in accordance with the 2003 Convention.
All ministries of culture in BiH provide financial assistance for the implementation of projects
aimed at safeguarding and promotion of intangible cultural heritage.
The bearers of the elements included on the List of Intangible Cultural Heritage organise various
activities for promoting their heritage, for example: traditional events held in the areas where the
elements originate from (picking of iva grass on Ozren mountain, Nevesinje Olympics); schools for
transmission of skills, knowledge, and mastery (School of Zmijanje embroidery); the study on the
‘secret code for communication of Osat builders’ (Osat language) by the local community.
Also, all local communities promote their intangible cultural heritage through electronic and
printed media.

219

�220

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Zmijanje traditional costume, 2013. Photo by Dejan Kosić, © 2013 by Museum of Republic of Srpska.

Zmijanje traditional costume, 2013. Photo by Dejan Kosić, © 2013 by Museum of Republic of Srpska.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

The National Section of CIOFF Bosnia and Herzegovina has activities that greatly contribute
to the safeguarding of intangible heritage in BiH and its promotion abroad. The Association
of Croatian Amateur Cultural Clubs in Bosnia and Herzegovina (Udruga hrvatskih amaterskih
kulturno umjetničkih društava u Bosni i Hercegovini) is another NGO which was accredited in
2014 to provide consultative service to the Intergovernmental Committee for Safeguarding
of Intangible Cultural Heritage.
The conference ‘European Heritage Days’ was held in November 2015 in Livno, and it was
dedicated to one of the elements on the Preliminary List of Intangible Cultural Heritage of FBH:
ganga, a polyphonic form of rural musical tradition. Conference proceedings were subsequently
published (Bandur 2016).
The local community of woodcarvers in Konjic has been cooperating with the Academy of
Fine Arts in Sarajevo (Akademija likovnih umjetnosti u Sarajevu) by organising training for the
students of the Department of Product Design.
To encourage interest in woodcarving craft, the family workshop Rukotvorine organises Open
Door Days for the senior elementary school students and their parents from Konjic.
It is also important to mention the work of the Society for the Digitization of Traditional Cultural
Heritage (Društvo za digitalizaciju tradicijske kulturne baštine), which was founded in 2008, and
which deals with the digitisation and presentation of the content related to traditional cultural
heritage. This project of the Society was presented on several international expert conferences.

Banja Luka

Gradačac

The map represents the location of selected
Ozren mountain

elements of intangible heritage in Bosnia and Herzegovina. One of these elements – ‘Zmijanje embroidery’ – is inscribed on UNESCO’s Representative List

Kupres

of ICH of Humanity. It is the first element from BiH
Konjic

inscribed on this List. There are also two elements
that are nominated (‘Konjic woodcarving’ and
‘Picking of iva grass on Ozren mountain’ 2017 and
2018 cycles respectively), and two elements that are
in the preparation phase of the nomination to the
inscription on the List (‘Gračanica lacemaking – kera’
and the ‘Custom of mowing in Kupres’).

221

�222

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

There is no institution that deals with the training in the management of intangible cultural
heritage in BiH, however, following the ratification of the 2003 Convention, the Ministry of Civil
Affairs and the Commission of BiH for UNESCO, with the financial and technical assistance of
UNESCO Antenna Office in Sarajevo, have organised a workshop to provide the training for the
representatives of government levels, NGOs, and public institutions in inventorying, managing,
and other aspects of safeguarding intangible cultural heritage. The workshop was facilitated by
independent international experts, and all its attendees have received a certificate of completion. This training has enabled our experts to proceed with activities connected to compiling
the inventories of intangible cultural heritage. We consider it very important to strengthen the
regional cooperation.

Zmijanje embroidery
Zmijanje embroidery is undoubtedly one of the most characteristic embroidery techniques
in the RoS, BiH, as well as the entire Balkan region. Its uniqueness stems from the abundance
of characteristic harmonically perfected ornaments accomplished with the use of a single dark
blue thread. It is a unique method that has not been altered for centuries. Zmijanje embroidery
showcases the artistic sentiment, creativity, inner symbolisms of Zmijanje Highland women, as
well as their spirit and temper. The base material has been transformed over the years, but the
embroidery kept its authentic features.

The picking of iva grass on Ozren mountain
The Ozren mountain is located in the northern part of BiH. There is an old folk belief in the
Balkans that this herb allows mental and physical recuperation after long illnesses and severe
physical and mental exhaustion. Iva grass is one of the most trusted healing herbs. It is highly
regarded in mountainous areas and some people believe it can cure all diseases. There is an old
saying: ‘Iva grass can raise the dead’. Several local associations, among which the most notable
is the Sokol Club from Boljanic, promote this element by bringing together the people in Gostilj
on the day of the Beheading of St. John the Baptist.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

Konjic woodcarving
The woodcarving in Konjic is a traditional method of producing decorated items made of wood
with both functional and decorative functions. The wood-carved items are made manually,
using hand tools. Woodcarving is a part of the cultural heritage of Konjic residents created as
a response to the abundance of forests that surround this city. Thanks to the activity of a number
of workshops and masters of this craft, the continuity of this tradition has been preserved. Over
more than one century of its history, wood carving has become a part of the cultural identity
of all Konjic masters as well as the residents who do not actively participate in the craft. Today,
there is not a single house in Konjic that would not possess at least one wood carved product.
The items decorated with Konjic woodcarving are a testimony of a specific culture of living,
whose users have recognised the preserved traditional values in them.

Custom of mowing in Kupres
The Kupres Field is an area with a highly developed cattle breeding tradition, which is also
closely related to mowing and harvesting grass-hay in July for feeding cattle during wintertime.
The mowing in the national tradition is a skill and knowledge that young bachelors and young
married men have proudly manifested on the occasion of joint mowing – through collective
work. The Dani Kosidbe (Days of Mowing) event has manifested a number of traditional cultural
elements: The mowing tradition using manually produced scythes, preservation of the scythe
making tradition by renowned blacksmiths from Mrkonjic Grad, production and use of water
buckets abundantly decorated in woodwork, preservation and use of men’s summertime holiday
national costumes from the Kupres area. The maintenance of this tradition involves collective
work, presentation, and preservation of traditional songs and dances performed during and
after the finished work, preparation and serving of traditional meals with the use of traditional
wooden and metal dishes, and the establishment of acquaintances among the youth of opposite
sexes (dating).

223

�224

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Gračanica lacemaking ‘kera’
(Gracanica, Tesanj, Mostar, Travnik, Banja Luka, Sarajevo, Stolac)
The hand-made ‘kera’ lace is a gauzy, translucent and fragile handwork, hand-made by women
who base on the imagination and skills of their numerous nameless predecessors. Unlike the
lace made of flaxen or thick cotton thread most commonly used to decorate the hems of the
textile parts in traditional clothing, this type of lace is made with the creative use of a thin sewing
needle, and this method has been preserved until today. Throughout the passage of time, the
‘kera’ lace has kept its basic roles: decorating parts of women’s clothes or being used as interior
decorations which suit a specific culture of living.
The ‘kera’ lacemaking tradition carries archaic values inherited from the past that have been
adopted and adjusted to new fashions and customs.

References
Bandur, Mate, ed. 2016. Dani europskog naslijeđa 2015: zbornik radova, 19.–21.11.2015., Livno / Proceedings of
European Heritage Days 2015. Livno: Federalno ministarstvo kulture i sporta.
“Report on the Implementation of the Convention and on the Status of Elements Inscribed on the Representative List of the Intangible Cultural Heritage of Humanity.” 2015. http://www.unesco.org/culture/ich/doc/
download.php?versionID=39385.

��226

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Implementation
of the Convention
for the Safeguarding
of the Intangible Cultural
Heritage in Slovakia
Eva Ryšavá-Záhumenská*

*

Slovak Intangible Cultural Heritage Centre (Centrum pre tradičnú ľudovú kultúru), Bratislava, Slovakia,
e-mail: eva.zahumenska@sluk.sk.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

Electronic Encyclopaedia has become a base for creating new authorities
related to traditional folk culture. The employees have been collecting
information, particularly from private or community archives in the
regions. This allowed us to obtain unique information about traditional
folk culture, which is not included in archives, museums, or other
institutions.

The traditional folk culture in Slovakia represents a vivid and valuable cultural heritage. It has been
created by generations of Slovak nationals, minorities, and ethnic groups that live on our territory.
The diversity of folk culture is a unique indicator of abilities and creativity of the previous generations, and the preservation and support of this cultural diversity are the main aims of the Slovak
Intangible Cultural Heritage Centre.
Slovak Intangible Cultural Heritage Centre is a professional institute at the Slovak State Traditional Dance Company (Slovenský ľudový umelecký kolektív), which is an established authority of
the Ministry of Culture of Slovak Republic (Ministerstvo kultúry Slovenskej republiky). Its activities
concentrate on documenting, storing, processing, filing, and making the elements of the traditional folk culture generally available and accessible.

What was the impulse and background for the complex care
of traditional folk culture in Slovakia?
In Slovakia, traditional folk culture is perceived in two forms – primary and secondary. The primary
form is the actual traditional folk culture as it evolves through contact and communication in its
natural environment. The second form represents mainly scenic folklore – artistically developed,
stylised phenomena that live in the present environment, transferred through institutionalised
communication, such as folklore groups or folklore festivals. While the secondary form is largely

227

�228

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

supported by a network of regional cultural organisations and is the most frequent way of disseminating the information about the traditional folk culture, the primary form has no systematic
support by any institutionalised network. It is documented by Institutes of the Slovak Academy
of Sciences (Slovenská akadémia vied, SAV); however, none of these are suited for the wide public.
Moreover, the scenic folklore is often mistaken by the lay audience as traditional folk culture. This
state of affairs created the need to make the primary form of traditional folklore culture accessible
for the public (Kyseľ 2016).
UNESCO documents and normative framework, particularly the Convention for the Safeguarding
of the Intangible Cultural Heritage and Convention on Protection and Promotion of Diversity of Cultural
Expressions, have been very helpful in the efforts to seek complex care for traditional folk culture. The
Slovak Republic ratified both conventions in April 2006, thus creating the legislative foundation (Hamar
2007). Subsequently, the Slovak Minister of Culture established the Council for Safeguarding the Traditional Folk Culture (Rada na ochranu nehmotného kultúrneho dedičstva), which drafted the Conception of safeguarding the traditional folk culture,1 adopted by the Slovak government in August 2007.
To implement this conception, the Slovak Intangible Cultural Heritage Centre was established in April
2008 and the Program of Safeguarding of Traditional Folk Culture that specified the strategic goals
of the Conception was approved by the Slovak Ministry of Culture in December 2008 (Kyseľ 2010).

Conception of Safeguarding the Traditional Folk Culture
The main task of the Conception is to create conditions and tools of care of traditional folk culture in
order to preserve it in its natural environment, so it does not disappear from the cultural consciousness of Slovak nationals and becomes protected by institutions. Moreover, it makes it available for
the present and future generations. The entire concept has focused on 4 basic themes: education and dissemination of information, documentation and preservation, methodological support,
and interdepartmental and international cooperation. These basic themes are represented by the
following projects (Kyseľ 2008):
1. Identification and inventory of traditional folk culture
2. Electronic encyclopaedia and documentation of traditional folk culture
1

Uznesenie vlády Slovenskej Republiky č. 666 z 8. augusta 2007 k návhru Koncepcie starostlivosti o tradičnú ľudovú kultúru.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

3. Central database of traditional folk culture (Digital Fund of Traditional Folk Culture)
4. Lists of Intangible Cultural Heritage of Slovakia
5. Education
6. Publishing
7. International cooperation

Identification and inventory of traditional folk culture
This is the most extensive part of all tasks. The aim of the project is to create a system of collecting,
processing, and storing information that should provide a review of the occurrences and conditions of living or preserved phenomena of traditional folk culture in all regions in Slovakia. The
individual villages of Slovakia have been determined as the basic units. In collaboration with a team
of 20 experts, methodological material was prepared as guidance for processing and preserving
the phenomena of traditional folk culture. The methodology was published in the form of 6 work
sheets and it contains the basic classification and detailed description thereof in the following
areas: Location, Cultural land and settlement, Social and spiritual culture, Material culture, Fine
art culture, Art culture. This methodology has become the base for the entire system of ICH safeguarding in Slovakia (Kyseľ 2010).

Electronic Encyclopaedia
This project was the first step in identifying and inventorying traditional folk culture for the wide
public, both professional and non-professional. Electronic Encyclopaedia was an extensive project
conducted in cooperation with the Institute of Ethnology of the Slovak Academy of Sciences (Ústav
etnológie SAV). The working process involved 62 scholars, who used the experience gained from
similar print projects, such as Etnografický atlas Slovenska (Ethnographic atlas of Slovakia, 1990)
and Encyklopédia ľudovej kultúry Slovenska (Encyclopaedia of folk culture of Slovakia, 1995). The
working process began in 2008 and ended in 2011. The Electronic Encyclopaedia contains more
than 1800 entries from traditional Slovakian folk culture, supplemented by illustrative samples
such as photographs, audio and video recordings. Each entry contains a short description of the

229

�230

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

element, with pictures, audio or video samples, together with references to other entries related
to the topic. Entries can be searched by register, alphabetical order, or by topic order (Centrum pre
tradičnú ľudovú kultúru 2016a).

Central Database of Traditional Folk Culture
The project of Central Database contains the technical and organisational part of the entire traditional folk culture documentation. The task of this project is to create a digital, virtual space for
archiving and preserving data about traditional folk culture. All the information are extracted from
various sources – Electronic Encyclopaedia, project of inventory of traditional folk culture, data
from existing regional and private archives or collections, and data from strategic archives (Slovak
Academy of Sciences or memory-related institutions such as the Slovak National Museum [Slovenské národné múzeum] or Slovak Film Institute [Slovenský filmový ústav]).
The significant part of the Central Database is our project – the Digital Fund of Traditional Folk
Culture. This project plays a nation-wide role in safeguarding cultural heritage, trying to preserve
archaic forms of traditional folk culture in digital form through its activities. This project has been
financed by the governmental Operational Programme Informatization of Society. Due to a late
entry of our Centre to the entire programme, it lasted only for an extremely short period of time.
We had officially 9 months instead of several years in comparison to other national institutions
involved in the project. The project lasted from March until November 2015. Its main goals were:
inventorying, collecting, and digitising the phenomena of traditional folk culture, as well as creating
the technological base for digitising. The project involved more than 45 external employees who
helped with the collection, acquisition, and digitisation of traditional folk culture. They were divided
into eight 3-member teams, covering all regions. Each team was equipped with mobile devices,
which included laptops with external hard drives, printers, scanners, cameras and audio recorders.
The methodological base for the content site was our project of Inventory with its classification of traditional folk culture. Electronic Encyclopaedia has become a base for creating new
authorities related to traditional folk culture. The employees have been collecting information,
particularly from private or community archives in the regions. This allowed us to obtain unique
information about traditional folk culture, which is not included in archives, museums, or other
institutions. On the other hand, however, it meant specific requirements for work: an extremely

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

sensitive approach to the sources was required; most of the information and materials also had
a very personal meaning to their owners and it had to be digitised directly in its place of origin
(Kyseľ 2016). We have been thus able to assemble a huge number of digital objects of traditional
folk culture: thousands of digitalised pictures, hundreds of hours of audio and video recordings,
and a large number of illustrations, most of which are now waiting for the next processing.
This project has allowed us to gain various types of knowledge. We can say that it has significant
meaning not only for our Centre but also for the propagation of traditional folk culture in general.
One of the positive results is the large amount of new information which has been collected.
Secondly, creating the new digitising workplace will allow to post-process the material collected
in the future and also to help other institutions in the coordination of their efforts in inventorying
traditional folk culture. What is more, by creating the proper methodology, foundations have been
laid for involving other subjects in documenting and preserving intangible cultural heritage. The
‘know-how’ of working with information about traditional folk culture and identifying and documenting it has been presented to the public. This project will thus help to create a basis for modern
promotion and popularisation of traditions through ways which will be integrated into contemporary cultural life (Kyseľ 2016). Despite the fact that the first part of the project has finished,
this is a long-term project for the next several years and our Centre is ultimately responsible for
its permanent sustainability.

Lists of Intangible Heritage Culture of Slovakia
Our Centre is mainly responsible for compiling two National Lists: The Representative List of the
ICH of Slovakia and The Register of Best Safeguarding Practices in Slovakia. The call for the submission of proposals is announced annually by the Ministry of Culture. The first call for nominations
was made in May 2010. Our Centre prepares all documentation relating to the call for nominations,
receives and registers all nomination files. For each nomination file, at least two expert opinions
are created by experts in their respective fields. Subsequently, the committee examines the nomination and makes its decision. They are then confirmed by the Minister of Culture of Slovakia.
Slovakia already has 14 elements inscribed on the National Lists. Thirteen elements are on the
Representative List of the Intangible Cultural Heritage of Slovakia: ‘Fujara – the musical instrument and its music’; ‘The Radvaň fair’; ‘Aušus services of Špania Dolina miners’; ‘Music of Terchová’;

231

�232

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Ján Kroták and Pavel Bielčik from Kokava nad Rimavicou during the Ceremonial announcement
of new elements inscribed on the Representative List of ICH of Slovakia and 10th Anniversary
of the inscription of Fujara on the UNESCO Representative List of ICH of Humanity, 2016.
Photo by Michal Veselský.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

‘Traditional manual bell ringing and the bell founders’ role in Slovakia’; ‘Ornaments in Čičmany’;
‘Salamander in Banská Štiavnica’; ‘Traditional puppetry in Slovakia’; ‘Bagpipes and the bagpipe
culture in Slovakia’; ‘Blueprint’; ‘Multipart singing in Horehronie Region’, ‘Tulle bobbin lace from
the Myjava Highlands’, ‘The Vajnory ornament’. One activity is inscribed in the Register of Best
Safeguarding Practices of Slovakia: ‘The School of Crafts of the Centre for Folk Art Production’
(Centrum pre tradičnú ľudovú kultúru 2016b).
Four elements have been included into the UNESCO Representative List of the Intangible
Cultural Heritage of Humanity:
1. Fujara – the musical instrument and its music
Fujara is an exceptionally long pipe with 3 touch holes, which is typical of Slovakia, specifically
its central region. The oldest use of the word ‘fujara’ which could be considered as the first
reference to fujara is found in Bruk’s manuscript miscellany dating back to the 1780s. Fujara
has a more specific musical repertoire than any other musical instrument. This is due to its role
in the life of shepherds, its relation to the shepherds and highwaymen, the musical and technical properties of the instrument, as well as due to its onomatopoeic use of high tones. Every
single musical instrument is the reflection of the unique properties of its maker and performer
(Hamar, Ryšavá, and Voľanská 2016).
2. Music of Terchová
It is an orally cultivated musical culture of the community of Terchová, which is specific for its
original collective vocal-instrumental performance. The phenomenon of the music of Terchová
does not apply only to the typical instrumental body with a little two-string bass, but also to the
entire musical tradition. It is only complete when complemented by singing and folk dancing
known as terchovská krútená or čardáš (a typical rotating dance), with its own musical style and
performers who perceive it as a key part of their cultural identity and a product of their spiritual
equipment. The first direct evidence of the existence of the music of Terchová dates back to
the turn of the 19th to the 20th century when a 3-member band of Terchová called Kvočkovská
muzika was active in the settlement of Kvočkovia (Hamar, Ryšavá, and Voľanská 2016).
3. Bagpipe culture
The traditional bagpipes, as well as the entire bagpipe culture, represent a long and continuous
music tradition of peasants and shepherds, who lived on the territory of Slovakia. In terms of
their construction, the types of bagpipes used in Slovakia belong to the broader context of
Central Europe. However, many of their attributes represent identification signs of the tradi-

233

�234

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Bagpiper Pavol Kužma, Kysuce Region – northern Slovakia, 2013. Photo by Michal Veselský.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

tional folk culture in Slovakia, for instance: technological methods of bagpipes’ construction;
aesthetical forms of instruments; local as well as individual styles of bagpipe interpretation;
song and dance repertoire; rituals associated with bagpipes; texts of bagpipe songs; and a folk
oral tradition associated with bagpipes (Hamar, Ryšavá, and Voľanská 2016).
4. The puppetry in Slovakia and Czechia
Traditional puppetry in Slovakia and Czechia is an inherent part of the vernacular theatrical
and literary tradition. Initially, it was promoted by families of nomadic puppeteers who made
their living by performing in theatrical plays. The original repertoires that had been based on
imported European patterns underwent a rapid process of folklorisation. They were enriched
by specific local linguistic and themes and developed their own typology of personages and
artistic interpretations of puppets. The most famous personages are Gašparko and the codgers
– peasants Škrhola and Trčka. Traditional puppetry combines dramatic, dramaturgy, staging,
interpretation, scenography, fine art and musical skills, and still is a vital part of the intangible
cultural heritage in Slovakia and Czechia (Hamar, Ryšavá, and Voľanská 2016)
Our next expectation in connection with the UNESCO Representative Lists is a joint multinational submission of ‘Blue-dyeing’ together with four Central European countries: Austria,
Czech Republic, Hungary, and Germany. In November 2017, a proposal called ‘Multipart singing
in Horehronie Region’ will be evaluated by the Committee of UNESCO.

Education
From the very beginning, it was clear that complex care would require addressing the youngest
generation and finding the way to convey the information to elementary schools. The expert group
proposed to create a run-through theme ‘Regional Education and Traditional Folklore Culture’. This
is not a particular class subject; ‘run-through’ refers to the fact that teachers can communicate the
information through a number of different subjects. The project was approved by the Ministry of
Education, Science, Research and Sport (Ministerstvo školstva, vedy, výskumu a športu) and since
2009 has been a part of the State Pedagogical Program. Early in the project, we became aware of
the lack of literature and other available materials to support school curricula on this topic. This
lack was considered and addressed when implementing the next project: publishing.

235

�236

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Publishing
In the publishing plan, as indicated above, we focused on books to promote and support the
teaching of the run-through topic in schools. We published several titles, which were put on the list
of teaching aids by the Slovak Ministry of Education. Titles such as Vianoce na Slovensku (Christmas
in Slovakia) or Maľovanky kroje Slovenska (Slovakia’s folk costumes) were distributed to all elementary schools and to five hundred kindergartens in Slovakia. Other publications included an edition
called Ľudové piesne regiónov Slovenska (Folk songs from regions of Slovakia), which contains 8 song
books to support musical education; or Slovenské ľudové hudobné nástroje (Slovak folk music instruments), which is a book with a multimedia CD that presents Slovak instruments in four ways: using
text, audio, video and photographic documentation. The second part of our publishing plan was
aimed at methodological support of live manifestations of traditional folklore culture and their
presentation. We annually publish a booklet of the elements inscribed on the Representative
Lists of Slovakia which is published in both Slovak and English. We are also planning to publish
a monograph of the elements inscribed in the UNESCO Representative List of the ICH of Humanity.
At present, we are working on a new project called ABC book of Intangible Cultural Heritage, which
is designed as a set of books for primary schools.

Conclusions
I have mentioned the crucial parts of the conception of safeguarding the intangible cultural heritage
in Slovakia. Each of them is important, and when deciding on the area on which we should stress
more, we came to the conclusion that the values of cultural heritage will be best preserved only
when our care is complex and the individual parts match and fit each other. However, most of our
present efforts are focused mainly on two of our activities: creating the digital archive of traditional
folk culture and completing the Lists of Intangible Cultural Heritage. Regarding the Lists, we strongly
believe in their importance. By promoting and increasing the number of elements, we raise public
awareness about the significance of the intangible cultural heritage in general. The bearers and
communities also become aware that their knowledge and practices have an important value for
the entire society. On the other hand, we are dealing with the negative influence of the promotion:
commercialisation and deformation of its presentation as an unintentional result of the listing.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

We are trying to find a proper mechanism to oversee the course and changes of inscribed
elements and welcome the committee’s suggestion for their better safeguarding. This year, we are
waiting for the first evaluation reports from the proposers, which should provide us with feedback
about the problems they are dealing with, and about their point of view on the meaning of the List.
Regarding the digital archive, almost eighty percent of our activities are aimed at creating a professional presentation platform, where all our digital objects will be available to the public. The first
step will be to fill the archive with perfectly processed objects supplemented with complete metadata. The next step will include creating the digital and multimedia presentations of traditional folk
culture, which will be able to connect practical information with emotional stories about persons,
objects, or locations. We consider this as an important way of using digital content, especially for
the young generation. Such combination of new information technologies and traditional knowledge in practice means creating spaces and opportunities for interdisciplinary collaboration, suitable for subsequent innovative solutions in creative industries.

References
Centrum pre tradičnú ľudovú kultúru. 2016a. “O projekte [About the project].” Accessed October 24. http://www.
ludovakultura.sk/index.php?id=5893.
Centrum pre tradičnú ľudovú kultúru. 2016b. “Representative List of Slovakia.” Accessed October 24. http://www.
ludovakultura.sk/index.php?id=5953.
Hamar, Juraj, ed. 2007. Tradičná a ľudová kultúra v dokumentoch UNESCO [Traditional folk culture in the UNESCO
documents]. Bratislava: Slovenské centrum pre tradičnú kultúru.
Hamar, Juraj, Eva Ryšavá, and Ľubica Voľanská, eds. 2016. Representative List of the Intangible Cultural Heritage of Slovakia.
Register of the Best Safeguarding Practices in Slovakia. Bratislava: Slovak Intangible Cultural Heritage Centre.
Kyseľ, Vladimír, ed. 2008. Koncepcia starostlivosti o tradičnú ľudovú kultúru [Conception of safeguarding the traditional folk culture]. Bratislava: Národné osvetové centrum.
Kyseľ, Vladimír. 2010. Inventarizácia tradičnej ľudovej kultúry. Metodické zošity na podporu výskumu, spracovania a prezentovania tradicnej ľudovej kultury [Inventory of traditional folk culture. Methodical papers to support research,
processing and presentation of traditional folk culture]. Bratislava: Centrum pre tradičnú ľudovú kultúru.
Kyseľ, Vladimír. 2016. “Digitálny fond tradičnej ľudovej kultúry – národný projekt [Digital Fund of Traditional Folk
Culture – a national project].” ITlib. Informačné technológie a knižnice 2: 55–59.

237

�238

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Safeguarding intangible
cultural heritage
in Bulgaria
Albena Georgieva*

*

Professor at the Institute of Ethnology and Folklore Studies with Ethnographic Museum, Bulgarian Academy of Sciences,
e-mail address: albenaang@abv.bg.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

ICH experts carried out the necessary consultations with eminent
sociologists and devised a questionnaire card, which was circulated
nationwide through an extensive network of various cultural institutions:
respective municipality departments, museums, and specific Bulgarian
chitalishta (community cultural centres) existing in almost every
settlement. Thus, the questionnaire was filled in by local representatives
who were familiar with the tradition in their region and – what is more
important – with its concrete bearers and masters, who could perform
it and transmit it to the younger generation.

In Bulgaria, the work on the institutional safeguarding of intangible cultural heritage (ICH) in accordance with the UNESCO guidelines already has a meaningful history. The state participated in the
process of preparing the Recommendation on the Safeguarding of Traditional Culture and Folklore, adopted on the 25th General UNESCO Conference in Paris 1989 (Santova 1990) – a significant
step towards evaluating and declaring the need and importance of protecting traditional culture
and cultural variety.

National Inventory of Intangible Cultural Heritage
Bulgaria is also one of the leading countries in the world in developing its national inventory of ICH.
Realising the UNESCO program Living Human Treasures adopted by the Executive Board in 1993,
the project ‘Living Human Treasures – Bulgaria – List of Activities’ was realised by a team of experts
from the Institute of Folklore (Institut za folklor)1 at the Bulgarian Academy of Sciences (BAS,
Balgarska akademiya na naukite) under the leadership of Prof. Mila Santova, D.Sc, in years 2001
and 2002.
To achieve their final goal and to prepare the lists of remaining living traditional activities
nationwide and in the various regions of the country, the experts, qualified in field research and
1

Since 2010, the Institute of Folklore has been merged with the Ethnographic Institute and Museum to become the Institute of
Ethnology and Folklore Studies with Ethnographic Museum (IEFSEM, Institut za etnologiya i folkloristika s Etnografski muzey)
at the Bulgarian Academy of Sciences.

239

�240

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

in studying oral folk culture, cooperated with the Regional Activities Department in the Ministry
of Culture (Otdel “Regionalni deynosti” na Ministerstvoto na kulturata) (Peycheva 2002; Anastasova
2003; Petkova 2004). They carried out the necessary consultations with eminent sociologists and
devised a questionnaire card, which was circulated nationwide through an extensive network of
various cultural institutions: respective municipality departments, museums, and specific Bulgarian
chitalishta (community cultural centres) existing in almost every settlement. Thus, the questionnaire was filled in by local representatives who were familiar with the tradition in their region and –
what is more important – with its concrete bearers and masters, who could perform it and transmit
it to the younger generation. This made it possible for the project team to focus not only on the
elements important for maintaining a sustainable identity of the communities on different levels
(local, regional and national) but also on the ‘living human treasures’ themselves – people who are
able to effectively re-create and hand down traditional skills and knowledge.
Parallel to learning the results from the questionnaire card and to its circulation in the country,
some theoretical and training seminars were organised in order to clarify the significance and
objectives of UNESCO programs for safeguarding ICH and to broaden the competencies of local
specialists and officials in culture departments. After the filled cards were returned, the experts
from the Institute of Folklore carried out extensive statistical and analytical work, verifying some
of the confusing or unclear data in the field. As a result, in December 2002, the list titled ‘Living
Human Treasures – Bulgaria’ was officially submitted to the Minister of Culture and was published
online in Bulgarian and in English (http://www.treasuresbulgaria.com).
The list consists of two main levels: the first one is national and includes the activities and skills
that are representative of the country as a whole, while the second one comprises of 28 regional
lists that correspond to the respective administrative divisions in districts; it also particularises in
more detail the activities typical for the communities from each district. Furthermore, in the inventory, six main spheres of ICH are differentiated: ‘Traditional rites and feasts’, ‘Traditional singing
and music playing’, ‘Traditional dancing and children’s games’, ‘Traditional narration’, ‘Traditional
crafts and traditional production of homemade objects or products’, and ‘Traditional medicine’.
The respective experts have also prepared a theoretical introduction to every sphere, outlining its
range and characteristics, as well as the history of its investigations. Based on the data acquired
through the questionnaire cards, they also depicted its development and possible transformation
in the contemporary world. The inventory and the experts’ research outcomes were also published
in a book – a bilingual volume in Bulgarian and in English (Santova et al. 2004).

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

The Bulgarian inventory – although it precedes the UNESCO 2003 Convention (adopted in Paris
on 17 October 2003 and operating since 20 April 2006) – actually meets the main requirement
of its article 12.2 Bulgaria ratified the UNESCO Convention 2003 (see Santova 2004) with a law
passed by the 40th National Assembly in January 2006. The Convention was promulgated in the
State Gazette3 and has operated for the Republic of Bulgaria since 10 June 2006.
In 2006, a National Council for ICH (Natsionalen savet za nematerialno kulturno nasledstvo),
a successor to the preceding National Council for Folklore, was established at the Ministry
of Culture. Its tasks are:
• to support and develop a strategy for safeguarding and popularisation of the Bulgarian ICH;
• to propose measures for the application of the international acts in the sphere of ICH and for
the elaboration of the systems of ICH safeguarding;
• to give recommendations on issues related to the preservation and popularisation of ICH;
• to submit to the Minister of Culture’s approval the elements of ICH selected from the regional
nominations for inscription in the National Representative List of ICH.

South-East European Experts Network
on Intangible Cultural Heritage
In the summer of 2007, a seminar of the South-East European experts on ICH was held in Bulgaria,
organised by the Institute of Folklore at BAS, the Ministry of Culture, and the National Commission for UNESCO – Bulgaria (Natsionalna komisiya za UNESCO – Balgaria), with the support of the
UNESCO Office in Venice. The seminar was a fruitful forum for the further development of the
methodology on realising the UNESCO ICH safeguarding programs, and for exchanging the experience and good practices from the particular works on drawing up the national inventory. Participants included representatives of nine countries from South-Eastern Europe: Albania, Bosnia and
2

The full text of Article 12 of the Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage is as follows:
‘Article 12 – Inventories
1. To ensure identification with a view to safeguarding, each State Party shall draw up, in a manner geared to its own situation,
one or more inventories of the intangible cultural heritage present in its territory. These inventories shall be regularly
updated.
2. When each State Party periodically submits its report to the Committee, in accordance with Article 29, it shall provide
relevant information on such inventories.’

3

Konvenciya za opazvane na nematerlialnoto kulturno nasledstvo, Darzhaven vestnik no. 61, 28 July 2006.

241

�242

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Bistritsa Babi at UNESCO, 2013, © Regional Centre for the Safeguarding of the Intangible Cultural
Heritage in South-Eastern Europe under the auspices of UNESCO.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

Herzegovina, Bulgaria, Croatia, Cyprus, Macedonia, Romania, Slovenia, and Turkey. The seminar
ended in establishing a South-East European Experts Network on ICH (Ekspertna mrezha po nematerialno kulturno nasledstvo ot Yugoiztochna Evropa) (Stanoeva 2007). The Network became
a platform to reinforce cooperation, exchange knowledge, and share experiences on safeguarding
ICH among the countries in the region. In 2016 in Brac, Croatia, Tenth Annual Meeting of the
Network took place – the latest in a series of meetings held in the years since its founding (Arbanasi, Bulgaria, 2007; Safranbolu, Turkey, 2008; Zagreb, Croatia, 2009; Râmnicu-Vâlcea, Romania,
2010; Belgrade, Serbia, 2011; Athens, Greece, 2012; Sofia, Bulgaria, 2013; Limassol, Cyprus, 2014;
Venice, Italy, 2015).

Living Human Treasures – Bulgaria
The beginning of 2008 saw the start of the National System ‘Living Human Treasures – Bulgaria’.
It is coordinated by the Ministry of Culture and the Institute of Folklore at BAS and realised
in cooperation with the National Commission for UNESCO – Bulgaria. Its objective is to contribute
to the presentation and safeguarding of traditional skills and knowledge of important historical
and cultural significance for Bulgaria that can be passed to future generations. The team of
academic experts developed the guidelines for the practical operation of the System, trying to
envisage the possible problems, challenges, and the ways to approach them in the instructions.
A preliminary seminar was organised in December 2007, with the aim of training the representatives of regional museums, the Regional Expert Consulting and Information Centres (Regionalno ekspertno-konsultantski i informacionni centrove), and some local chitalishta – those that
were expected to be directly involved in the nomination process (Grancharova 2008). The
System ‘Living Human Treasures – Bulgaria’ is carried out biennially and proceeds in two rounds
– regional and national.
The first, pilot stage in 2008 indicated the goodwill of the state and the society as a whole for
identifying, presenting and safeguarding its ICH, which consequently secures the safeguarding of
its very cultural identity in the conditions of globalisation and unification. The Living Human Treasures of Bulgaria, inscribed on the Representative List of the Intangible Cultural Heritage of the
Republic of Bulgaria (Natsionalna predstavitelna lista na nematerialnoto kulturno nasledstvo „Zhivi
choveshki sakrovishta – Balgaria”) are as follows:

243

�244

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Project name

Nominating institution

Bearer

Nestinarstvo [firewalking ritual],
messages from the past: the Panagyr
[fair] of saints Constantine and Elena
in the village of Bulgari

Regional Historic Museum (Regionalen
istoricheski muzey), Burgas, District
Burgas

A group from Bulgari (headed by Michail
Michailov), Tzarevo Municipality, District
Burgas

Kalusha – long-standing tradition kept
for the generations to come

Chitalishte ‘Nicola Y. Vaptzarov’, Hurletz,
Kozlodui Municipality, District Vratza

Group for authentic folklore ‘Kalushari’

Traditional Vasilitsa wedding

Chitalishte ‘Geo Milev’, town of Momin
Prohod, Kostenetz Municipality, District
Sofiya

Folklore ensemble ‘Momin Prohod’

2008
TRADITIONAL RITES AND FEASTS

TRADITIONAL SINGING AND MUSIC PLAYING
Two-part singing in the town of Nedelino

Chitalishte ‘Svetlina’, town of Nedelino,
District Smolyan

Group for authentic singing (headed by
Aneta Emilova)

TRADITIONAL CRAFTS AND TRADITIONAL PRODUCTION OF HOMEMADE OBJECTS OR PRODUCTS
Chitalishte ‘Prosveta’, town of Apriltsi,
and Museum of Art Crafts and Applied
Arts (Muzey na narodnite hudozhestveni
zanayati i prilozhnite izkustva), town of
Troyan, District Lovech

Dyanko Dyankov (master of weapons,
knives and tinning copper utensils)

Two buenets met and started a dialog

Chitalishte ‘Napredak – Yuper’, town
of Kubrat, Kubrat Municipality, District
Razgrad

Group for source folklore and customs

Mask game ‘Djamal’ (Koshov, Municipality of Ivanovo, District Ruse)

Regional Historic Museum (Regionalen
istoricheski muzey), Ruse, District Ruse

Group for authentic folklore

Dyanko Dyankov – master of ancient
weapons from the town of Apriltsi

2010
TRADITIONAL RITES AND FEASTS

TRADITIONAL SINGING AND MUSIC PLAYING
The song – past, present and future

Chitalishte ‘Sts. Cyril and Methodius
– 1926’, town of Satovcha, Satovcha
Municipality, District Blagoevgrad

Women’s group for ‘high voice singing’,
children’s group for ‘high voice singing’

TRADITIONAL DANCING AND CHILDREN’S GAMES
Spring folklore dancing on songs from
the town of Banya, Karlovo Region

Chitalishte ‘Sts. Cyril and St. Methodius’,
town of Banya, Karlovo Municipality,
District Plovdiv

Group for source folklore

Chitalishte ‘Minyor – 2005’, town of
Pernik, Pernik Municipality, District
Pernik

Lidia Evtimova Dobrevska, storyteller
from the town of Breznik, Breznik
Municipality, District Pernik

Regional Historic Museum (Regionalen
istoricheski muzey), Pernik, District
Pernik

Surova groups from 31 locations

TRADITIONAL NARRATION
Listen and you will know

2012
TRADITIONAL RITES AND FEASTS
The national Surova [St. Basil’s Day]
celebration in the region of Pernik

Table 1. The Living Human Treasures of Bulgaria, inscribed on the Representative List of the Intangible Cultural
Heritage of the Republic of Bulgaria.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

TRADITIONAL SINGING AND MUSIC PLAYING
Dobarsko babi [Grannies] – keepers of
the Voditsi traditional rite

Chitalishte ‘Prosveta – 1927’, Dobarsko,
Razlog Municipality, District Blagoevgrad

‘Grannies from Dobarsko’

Let us preserve the Danube rhythms in
Antimovo village

Chitalishte ‘Razvitie – 1926’, Antimovo,
Vidin Municipality, District Vidin

Aerophonic music ‘Danube rhythms’

TRADITIONAL CRAFTS AND TRADITIONAL PRODUCTION OF HOMEMADE OBJECTS OR PRODUCTS
From the source today in order
to continue existing tomorrow

Chitalishte ‘Bratstvo – 1869’, town of
Kustendil, District Kustendil

Stefan Alexov Petrov from Lomnitsa
village

Carpets from Chiprovtsi

Chitalishte ‘Peter Bogdan – 1909’, town
of Chiprovtsi, Chiprovtsi Municipality,
District Montana

Women’s folklore group and youngsters
(Ivanka Ivaylova and Zaharinka Ivaylova)

St. Lazarus’s Day ritual in Staro Selo
village – from centuries to centuries

Chitalishte ‘Vazrazhdane – 1940’, Staro
Selo, Tutrakan Municipality, District
Silistra

Ensemble for authentic folklore ‘Staroseltsi’

Hıdrellez – Alevi carnival games from
Bisertsi village

Chitalishte ‘Stefan Karadzha – 1928’,
Bisertsi, Kubrat Municipality, District
Razgrad

Group for source folklore

Dervish’s Day in Lesichovo

Chitalishte ‘Otets Paisii – 1890’,
Lesichovo, Lesichovo Municipality,
District Pazardzhik

Mummers group

2014
TRADITIONAL RITES AND FEASTS

TRADITIONAL SINGING AND MUSIC PLAYING
‘Dobrudzha Thriad’ – past, present and
future

Chitalishte ‘Yordan Yovkov – 1870’,
Dobrich, District Dobrich

Group ‘Dobrudzha Thriad’ – Stefan
Georgiev Mitev, Atanas Stoyanov Mitev,
Zhivko Georgiev Stoyanov

TRADITIONAL CRAFTS AND TRADITIONAL PRODUCTION OF HOMEMADE OBJECTS OR PRODUCTS
Belts woven ‘on barks’

Chitalishte ‘Probuda – 1958’, Shumen,
District Shumen

Sofka Petrova Dimitrova

The Erkech ritual on St. Lazarus’s Day:
a living tradition

Chitalishte ‘Prosveta – 1906’, Kozichino,
Pomorie Municipality, District Burgas

Group for authentic folklore

Mummers at Shrovetide

Chitalishte ‘Probuda – 1927’, Bozveliysko, Provadiya Municipality, District
Varna

Group for authentic folklore

Painting eggs with wax

Chitalishte ‘Prosveta – 1881’, Kostenets,
Kostenets Municipality, District Sofia

Ivanka Petrinina, Ivanka Tsvetanova,
Lyubka Stamatova, Tsvetanka Nadzhakova, Yordanka Gerina, Mariana Dukova,
Lyubka Katsarova, Nadezhda Petrinina,
Lyudmila Chingova

2016
TRADITIONAL RITES AND FEASTS

TRADITIONAL SINGING AND MUSIC PLAYING
Polyphonic women’s / men’s singing
with tambura accompaniment

Chitalishte ‘Sts. Cyril and Methodius –
1919’, Dorkovo, Rakitovo Municipality,
District Pazardzhik

Men’s vocal folklore group at ensemble
‘Ovcharska Pesen’ [Shepard’s song]

245

�246

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Project name

Nominating institution

Bearer

The Rhodope bagpipe – the magic
of the mountain

Chitalishte ‘Rodopska Prosveta – 1923’,
Devin, Devin Municipality, District
Smolyan

Group of bagpipe players

TRADITIONAL SINGING AND MUSIC PLAYING / TRADITIONAL CRAFTS AND TRADITIONAL PRODUCTION OF HOMEMADE
OBJECTS OR PRODUCTS
Kostadin Ilchev – a distinctive continuer
of the Rhodope bagpipe tradition

Regional Historic Museum (Regionalen
istoricheski muzey) ‘Stoyu Shishkov’,
Smolyan, District Smolyan

Kostadin Stefanov Ilchev

TRADITIONAL DANCING AND CHILDREN’S GAMES
Traditional dances in Gamzovo village –
tradition meets the future

Chitalishte ‘Prosveta – 1928’, Gamzovo,
Bregovo Municipality, District Vidin

Gamza Ensemble for Source Folklore

With the dances of our ancestors

Chitalishte ‘Otets Paisii – 1956’, Pet
mogili, Nikola Kozlevo Municipality,
District Shumen

Youth dance group ‘On the Square’

TRADITIONAL DANCING AND CHILDREN’S GAMES / TRADITIONAL SINGING AND MUSIC PLAYING
Songs and dances in the square of Kipra
village

Chitalishte ‘Hristo Botev – 1927’, Kipra,
Devnya Municipality, District Varna

Ensemble for authentic folklore ‘Kipra’

TRADITIONAL CRAFTS AND TRADITIONAL PRODUCTION OF HOMEMADE OBJECTS OR PRODUCTS
Knitting of fishing tackles – pounds,
fishing nets and hoop nets – a thousand-year old craft in the Burgas Bay

Regional Historic Museum (Regionalen
istoricheski muzey), Burgas, District
Burgas

Stalin Ivanov Iliev

The Living Human Treasures of Bulgaria, inscribed on the Representative List of the Intangible Cultural Heritage
of the Republic of Bulgaria; cont.

The successful biennial realisation of the System ‘Living Human Treasures – Bulgaria’ proves that
there are elements of ICH that are actively maintained in practically all of the country’s regions. It
also demonstrates the readiness and the responsibility of all the community representatives and
experts that take part in the nominations and the selections. In the framework of this program,
an integral archive for all the documents and materials, connected with the programs for safeguarding the ICH is established at the National Centre for ICH (Natsionalen tsentar za nematerialno
kulturno nasledstvo) at IEFSEM.
Beside the inscriptions in the Representative List of the ICH of the Republic of Bulgaria, the
state realised four successful inscriptions in the UNESCO Representative List of ICH of Humanity:
in 2008 – ‘Bistritsa Babi, archaic polyphony, dances and rituals from the Shoplouk region’ (Sofia
District) (Shtarbanova 2006), a traditional female polyphonic voice ensemble, continued for three
generations; in 2009 – ‘Nestinarstvo, messages from the past: the Panagyr of Saints Constantine
and Helena in the village of Bulgari’ (Burgas District) [a firewalking ritual, anastenaria – editorial

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

note]; in 2014 – ‘The tradition of carpet-making in Chiprovtsi’ (Montana District); in 2015 – ‘Surova
folk feast in Pernik region’ (Pernik District), wintertime New Year’s celebrations.
In addition, another two nominations submitted in 2013 for inscription in the Representative List
of ICH of Humanity are awaiting evaluation: ‘High voice polyphonic singing from Dolen and Satovcha’
(Blagoevgrad District) and ‘Two-part singing from the town of Nedelino’ (Smolyan District).
Another two nominations were submitted in 2013 for inscription in the Register of Good Safeguarding Practices: ‘The folklore fair in Koprivshtitsa’ (Sofia District) was inscribed in December 2016,
while the ‘Bulgarian chitalishte (community cultural centre): practical experience in safeguarding the
vitality of the intangible cultural heritage’ still awaits evaluation.
Furthermore, in 2014, Bulgaria took part in a multinational nomination – together with the Former
Yugoslav Republic of Macedonia, the Republic of Moldova, and Romania – for inscription in the Representative List of ICH of Humanity of ‘Cultural practices associated to the 1st of March’. During the first
cycle of 2015, the UNESCO Committee requested additional information from the State Parties and
invited them to resubmit the nomination for examination in the following cycle (2017).

The Regional Centre for the Safeguarding of the Intangible
Cultural Heritage in South-Eastern Europe under the auspices
of UNESCO
The Regional Centre for the Safeguarding of the ICH in South-Eastern Europe under the auspices
of UNESCO (Regionalen tsentar za opazvane na nematerialnoto kulturno nasledstvo v Yugoiztochna Evropa pod egidata na UNESCO) was founded in 2008, registered as a non-profit organisation in accordance with the Bulgarian legislation. With the Resolution adopted at the 35th session
of UNESCO General Conference in October 2009, the Regional Centre was recognised as a regional
centre (Category 2) under the auspices of UNESCO.
The agreement between UNESCO and the Bulgarian Government, which regards the establishment of the Regional Centre in Sofia, was signed on 25 October 2010 in Paris. On 16 March 2011,
Bulgarian Parliament ratified the Agreement, entering it into force.
On 20 February 2012, UNESCO Director-General Irina Bokova, together with the former
Minister of Foreign Affairs Nikolay Mladenov, the former Minister of Culture Vezhdi Rashidov,
and the former President of Bulgarian Academy of Sciences Nikola Sabotinov officially inaugu-

247

�248

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

International Folklore Festival ‘Between Three Mountains’, 2013, © Regional Centre for the Safeguarding
of the Intangible Cultural Heritage in South-Eastern Europe under the auspices of UNESCO.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

rated the Regional Centre for the Safeguarding of ICH in South-Eastern Europe under the auspices
of UNESCO in Sofia.
The co-founders of the Sofia Centre are: the Ministry of Culture of the Republic of Bulgaria, the
Ministry of Foreign Affairs of the Republic of Bulgaria (Ministerstvo na vanshnite raboti), and the
Bulgarian Academy of Sciences. The necessary funds for the running costs of the Sofia Centre are
provided by the Bulgarian Government. For this purpose, a specific article in the Bulgarian Cultural
Heritage Act has been amended. Members States of the Sofia Centre are: Albania, Armenia,
Bosnia and Herzegovina, Bulgaria, Croatia, Cyprus, Georgia, Greece, The Former Yugoslav Republic
of Macedonia, Moldova, Montenegro, Romania, Serbia, Slovenia, and Turkey.
The mission of the Sofia Centre is to promote cooperation in the field of ICH on the national,
regional, and international level, and to carry out initiatives for safeguarding and popularising ICH
in the countries of South-Eastern Europe. As a Category 2 centre under the auspices of UNESCO,
the Sofia Centre is expected to contribute directly to achieving the Strategic Programme Objectives or programme priorities and themes of the organisation.
The key objectives are:
• to promote the UNESCO 2003 Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage
and to contribute to its implementation;
• to increase the participation of communities, groups, and individuals in safeguarding the ICH
in the region;
• to coordinate and exchange information related to ICH;
• to foster regional and international cooperation between the countries in the region and UNESCO;
• to support and participate in the activities that aim to enhance the capacity of experts in the field
of ICH.
In order to achieve the above objectives, the specific functions of the Centre include:
• instigation and coordination of research into practices of safeguarding ICH elements present in
the South-Eastern European countries, as referred to in Articles 11, 12, 13 and 14 of the 2003
Convention;
• organisation of training courses on subjects connected to the safeguarding of ICH;
• improvement of international and regional cooperation through networking with institutions
active in the domain of ICH, notably those established under the auspices of UNESCO (Category
2), in order to coordinate activities and exchange information and knowledge concerning the
safeguarding of ICH, and to promote good practices.

249

�250

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Surova folk feast in Pernik region, 2013, © Regional Centre for the Safeguarding of the Intangible
Cultural Heritage in South-Eastern Europe under the auspices of UNESCO.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

Since its beginning, the Sofia Centre has been realising three key types of activity: capacity
building, networking, and raising awareness.
Capacity building
One of the main goals of the Regional Centre is to support and encourage the countries of the region in
strengthening their capacity for safeguarding ICH at the national level. In this regard, the Centre organises a series of training seminars in the framework of UNESCO’s global capacity-building strategy in the
field of ICH. Until now, eight seminars have been successfully delivered in five countries in the region
(Bulgaria, Albania, The Former Yugoslav Republic of Macedonia, Romania, and Croatia).
Networking
The Regional Centre focuses its efforts on enhancing the regional and international cooperation in the field of ICH through networking and forming active partnerships. Pursuing this goal,
the Centre realises activities aiming at the exchange of information and knowledge about the
safeguarding of ICH and the promotion of best practices in related policies, including the organisation of annual meetings of the South-East European Experts Network on ICH, meetings of
related Category 2 centres, workshops and seminars. These are, among others: the Conference
on ‘Intellectual Property, Intangible Cultural Heritage and Traditional Medicine’ in the Context of
Policies for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage in South-Eastern Europe (2015);
Round table on ‘70 Years UNESCO: Peace through Education, Science and Culture’ (2015); The
Contribution of UNESCO Member States in South-Eastern Europe to the Dissemination and
Implementation of the Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage
(2015, see Ivanova 2016).
Raising awareness
Through various actions and events, the Regional Centre endeavours to raise awareness about the
ICH in the region, to inform the wide public about the dangers that threaten this heritage as well
as about the initiatives undertaken for the implementation of the 2003 Convention. Fulfilling this
objective, the Regional Centre supports and organises international representative events such as
film festivals, exhibitions, concerts, and promotion materials. The Centre has updated its official
website (http://www.unesco-centerbg.org) with a new layout, new design, and new administration, all intended to facilitate its use and its way of posting information.

251

�252

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

In the future, the Regional Centre is planning to intensify its cooperation with the countries of South-Eastern Europe, and to expand the network of experts in order to increase the
capacity for the safeguarding of ICH and for implementing the 2003 Convention at the national
level; it strives to be the platform for disseminating and exchanging information in the field
of ICH.

References
Anastasova, Ekaterina. 2003. “Zhivi choveshki sakrovishta. Nomenklatura na deynostite – Balgariya [Living Human
Treasures. List of activities – Bulgaria]”. Balgarski Folklor 29 (2–3): 187–88.
Grancharova, Evgenia. 2008. “Natsionalen seminar „Zhivi choveshki sakrovishta – Balgaria” [National seminar ‘Living
Human Treasures – Bulgaria’]”. Balgarski Folklor 34 (1): 154–56.
Ivanova, Miglena, ed. 2016. The Contribution of UNESCO Member States of South-Eastern Europe to the Implementation
of the Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage. A Jubilee Edition Dedicated to the 70th
Anniversary of UNESCO. Sofia: Regional Centre for the Safeguarding of Intangible Cultural Heritage in SouthEastern Europe under the auspices of UNESCO.
Petkova, Svetla. 2004. “Etap ot proekta „Zhivi choveshki sakrovishta – Balgariya” priklyuchi uspeshno [A stage of the
project ‘Living Human Treasures – Bulgaria’ completed successfully]”. Balgarski Folklor 30 (1–2): 194–95.
Peycheva, Lozanka. 2002. “Zhivi choveshki sakrovishta – Balgaria [Living Human Treasures – Bulgaria]”. Balgarski
Folklor 28 (2): 81–83.
Santova, Mila. 1990. “Preporaka za opazvane na folklora [A recommendation for the safeguarding of folklore]”.
Balgarski Folklor 16 (3): 110–14.
Santova, Mila. 2004. “Konventsiya na YUNESKO za opazvane na nematerialnoto kulturno nasledstvo [UNESCO
Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage]”. Balgarski Folklor 30 (3): 118–32.
Santova, Mila, Dimitrina Kaufman, Albena Geogieva, Lozanka Peycheva, Ekaterina Anastasova, Vanya Mateeva,
Radka Bratanova, et al. 2004. Zhivi choveshki sakrovishta: Balgaria / Living Human Treasures: Bulgaria. Sofia:
Akademichno izdatelstvo “Prof. Marin Drinov.”
Shtarbanova, Anna. 2006. “Otlichena balgarska kandidatura sred svetovnite shedyovri na nematerialnoto kulturno
nasledstvo na chovechestvoto [A distinguished Bulgarian candidature among the world’s masterpieces of intangible cultural heritage]”. Balgarski Folklor 32 (2): 134–35.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

Stanoeva, Iva. 2007. “Regionalen seminar na eksperti ot Yugoiztochna Evropa po problemite na nematerialnoto
kulturno nasledstvo [A regional seminar of experts from South-Eastern Europe on the problems of intangible
cultural heritage]. Balgarski Folklor 33 (4), 112–16.

253

�254

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Documentation
as a form of safeguarding
of the intangible
cultural heritage in China:
practice and experience
Deng Xuechen*

*

Director of Digitizing Center, China National Center for Safeguarding Intangible Cultural Heritage of Chinese National
Academy of Arts (中国艺术研究院–中国非物质文化遗产保护中心), e-mail: dengxuechen@ihchina.cn.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

At the beginning of the 21st century, China launched a nationwide survey
on intangible cultural heritage. The survey, spanning from June 2005
to December 2009, captured a collection of 290,000 precious objects
and materials, producing two-billion-word documents, 4.77 million
pictures, and a large number of audio-video materials, which resulted
in 870,000 ICH elements in total.

The past fifteen years have witnessed the great importance Chinese government attaches to the
safeguarding of intangible cultural heritage. In line with its different domains and survival conditions, four approaches have been established over this time: productive safeguarding, integrated
safeguarding, prioritised rescue safeguarding, and legislative safeguarding. What is more, these
four approaches, respectively supported by actions and solutions, have been practically proved
to play a positive role in the safeguarding efforts. China has accumulated rich experience in the
successful establishment and improvement of the Chinese national list system of intangible
cultural heritage, the recognition and nomination of bearers, the publicity and exhibition of intangible cultural heritage, and the first national survey of intangible cultural heritage; furthermore,
a great amount of intangible cultural heritage has been safeguarded effectively. Documentation,
as a primary and essential way of prioritised rescue safeguarding, proved to be a useful solution,
especially in the current information and technology-oriented society. As such, it provides a significant contribution to the sustainable development of intangible cultural heritage safeguarding.
In fact, China enjoys a long history of studying, documenting, and preserving national and folk
cultures. Since the founding of the People’s Republic of China in 1949, the Government has been
making great efforts to preserve its intangible cultural heritage. Many experts and scholars visited
remote regions inhabited by national minorities, conducted surveys, and collected vast amounts
of data on their national and folk cultures. For example, two professors: Yang Yinliu and Cao Anhe,
who worked at the Institute of Music of Chinese National Academy of Arts (中国艺术研究院音乐
研究所), recorded the famous Erhu musical piece Er Quan Ying Yue (The Moon reflected on the

255

�256

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Deng Xuechen during the discussion at the Forum, October 2016. Photo by Paweł Kobek, © National Heritage Board
of Poland.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

Er-quan Spring) with a wire recorder in 1950. This was, in fact, the last recording piece of the Erhu
performer A Bing, who passed away shortly after. Similar music and sound recordings of over
7000 hours in total, made in the 1950s and 1960s by the Institute of Music, are now one of the
most invaluable national legacies – considering that most performers passed away over time. In
December 1997, UNESCO proclaimed the traditional music and audio data collected by the Institute of Music as the first inscription on the register of the Memory of the World Programme, which
demonstrates effective efforts made by the Chinese government to preserve a large amount
of ICH in danger of extinction.
In 1979, Ministry of Culture of the People’s Republic of China (中华人民共和国文化部), State
Ethnic Affairs Commission of the People’s Republic of China (中华人民共和国国家民族事务委员会),
and China Federation of Literary and Art Circles (CFLAC, 中国文学艺术界联合会) jointly launched
a general survey which focused on ten fields in five artistic genres, including folk literature, folk
music, folk dance, folk opera and drama, which resulted in the composition and publication
of a series of ten volumes known as the modern ‘Great Wall of Chinese culture’ (Leilei 2010).
At the beginning of the 21st century, China launched a nationwide survey on intangible cultural
heritage. The survey, spanning from June 2005 to December 2009, captured a collection of 290,000
precious objects and materials, producing two-billion-word documents, 4.77 million pictures, and
a large number of audio-video materials, which resulted in 870,000 ICH elements in total.
In the globalised world today, our political, economic and cultural structures as a whole are
undergoing revolutionary changes. A large amount of intangible cultural heritage is on the verge
of extinction. The rapid technological development in recent years has brought advances in digital
technology to our attention for the improvement of ICH documentation. It is thus our duty to undertake the responsibility to document and transmit outstanding traditional Chinese culture by using
scientific technology without any delay. At the beginning of 2006, China National Center for Safeguarding Intangible Cultural Heritage of Chinese National Academy of Arts started constructing
the database and a digital application in compliance with the requirements of the Ministry of
Culture. In 2010, the Ministry put forward the construction of the Digitized Safeguarding Project
of Chinese ICH in the Twelfth Five-year Plan (2011–2015), authorising China National Center for
Safeguarding Intangible Cultural Heritage of Chinese National Academy of Arts to undertake this
project. Subsequently, we have conducted research and exploration over the past five years mainly
in the three aspects of defining standards and specifications, establishing a database of digital
resources and developing pilot projects. Out of these tasks, defining standards and specifications

257

�258

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

is the primary one, as it forms the foundation for the establishment of a standardised system for
digitised safeguarding of ICH. Once completed, the standards and specifications will provide guidance for the implementation, management, and application of digitised safeguarding of ICH at
both technical level and professional level, enabling the orderly conduct of digitised safeguarding
throughout the nation with all unified standards to ensure the quality of digitised resource collection. By the end of 2014, we had accomplished 非物质文化遗产数字化保护专业标准 (Professional
standards on digitised safeguarding of ICH),1 a series of three books which cover all the characteristics of ten categories of ICH in China. The three books are titled: 数字资源采集方案编制规
范 (Specifications for the compilation of digital resources collection plan), 数字资源采集实施规
范 (Specifications for the implementation of digital resources collection), and 数字资源著录规则
(Rules for digital resources description). The standards are now applied in twenty-six regions in
China. By using such professional standards, recorders can learn the whole process of intangible
cultural heritage collection, including how to collect information, how to make plans, and how
to implement them. Besides, the professional standards can also provide specific requirements
on the environment and the process of collection.
Based on the Chinese practice and experience over the past years, I believe that four decisive factors are essential to ensure the success of ICH documentation. The first factor is qualified
manpower, which should be equipped with rich knowledge of ICH, and be capable to document its
elements in line with required standards. What is more, ICH experts or professionals must be the
leading members of that manpower. However, in reality, the shortage of ICH professionals is the
biggest concern we are facing. The second factor is documentation standards, which should define
how to document and what to document. As mentioned earlier, China has made tremendous
endeavours to set such standards, since the ten ICH categories differ from each other in details,
and therefore require specific standards for documentation of each respective category. The third
factor is devices and equipment, including, but not limited to cameras, scanners, and recorder
pens. Sometimes, advanced equipment such as high-speed cameras is required when documenting
details of various performing arts or moving processes. The fourth factor is time. It refers to
specific moments, such as festivals or ceremonies that only occur at exact times. Knowing when
these events occur is crucial to their documentation. This factor also refers to the duration and the
process of documentation, as it is usually an enduring task.
1

A research achievement of cultural industry standard formulation project undertaken by Chinese National Academy of Arts.

�Part 2. ICH and the examination and documentation of phenomena

China National Center for Safeguarding Intangible Cultural Heritage of Chinese National
Academy of Arts plays an important role in collecting, documenting, archiving and conserving
data on intangible cultural heritage, as well as in providing information and raising awareness on
the importance of ICH. Furthermore, as the internet is widespread today, it is the best channel
to introduce and disseminate the Chinese ICH, as well as to practice information sharing. In line
with the requirement regarding the national safeguarding of ICH, China National Center for Safeguarding Intangible Cultural Heritage of Chinese National Academy of Arts started constructing
the website at the beginning of 2006, which was completed and opened to the public as China’s
official ICH website (www.ihchina.cn) in September 2006. The Website is used to introduce and
popularise ICH elements among the public, both in China and other parts of the world; reflecting
the richness and variety of Chinese traditional culture as a contribution to the safeguarding,
scientific research, academic exchanges and popularisation of ICH in China. The major columns
are as follows: Homepage, Organisations, Normative Instruments, UNESCO Lists, National Lists,
ICH Bearers, Nomination Directives, News, Protection Forum, Exhibition and Performance. Under
the Protection Forum, a large number of essays and interviews with ICH masters are provided.
Under the Features, there are reports on ICH activities, detailed introduction to ICH elements and
safeguarding experience. Beside these columns, there are more: Repository, Master, ICH Memory,
and others. As a convenient platform to demonstrate and popularise information on Chinese ICH,
the Website plays an important role in ICH information sharing.

References
Leilei, Jia, ed. 2010. 数字化时代文化遗产的保护和展现: 中美文化论坛文集 / Preservation and Presentation of
Cultural Heritage in Digital Age: China-US Cultural Forum Collection of the Theses. Beijing: Wen hua yi shu chu
ban she.

259

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6239" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6219">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/51633eaff6a5ba78b2e227c854cc2db3.pdf</src>
        <authentication>6d035686c31cd3d57989a9aef97eaa82</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="1">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="174">
                  <text>Książki</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74275">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6644</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74276">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74277">
                <text>2017</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74278">
                <text>cultural heritage</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="74279">
                <text>UNESCO 2003 convention</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74280">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:6212</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74281">
                <text>Intangible cultural heritage: safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China. Part 2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74282">
                <text>223 s.; il.color.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74283">
                <text>Schreiber, Hanna (ed.)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74284">
                <text>ang</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74285">
                <text>National Heritage Board of Poland</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74286">
                <text>książka</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74287">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74288">
                <text>Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China

INTANGIBLE
CULTURAL
HERITAGE
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention
through the Prism of Sustainable Development

�Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China

INTANGIBLE
CULTURAL
HERITAGE
edited by Hanna Schreiber

10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention
through the Prism of Sustainable Development

�Title
Intangible Cultural Heritage: Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China.
The 10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 Convention through the Prism of Sustainable Development.
Scientific and substantive editor
Hanna Schreiber
Principal reviewer
Andrzej Rottermund
Language editing
Tomasz Wiśniewski
Translation
LIDEX
Mechanical editing
Aleksandra Zych
Proof-reading
Tomasz Wiśniewski, Aleksandra Zych, Hanna Schreiber
Layout, cover design and typesetting
Magdalena Piotrowska-Kloc, Printomato
© 2017 National Heritage Board of Poland
ul. Kopernika 36/40,
00-924 Warszawa
ISBN 978-83-63260-95-8
Printed by
Łódzkie Zakłady Graficzne

The views expressed in the articles published in this volume are those of the authors and do not necessarily
represent the views of the institutions they work for, neither the National Heritage Board of Poland nor the Polish
Ministry of Culture and National Heritage.

�FOREWORDS
Intangible cultural heritage at the heart of sustainable development . . . 12
Timothy Curtis

Foreword . . . 16
Magdalena Gawin

Opening speech . . . 20
Chen Fafen

The National Heritage Board of Poland in the process of implementing
the provisions of the 2003 UNESCO Convention for the Safeguarding
of the Intangible Cultural Heritage . . . 26
Małgorzata Rozbicka

Introductory speech made during the opening of the 1st China – Central
and Eastern European Countries Expert-Level Forum on the Safeguarding
of Intangible Cultural Heritage . . . 34
Leszek Zegzda

Kraków and its heritage in the European context . . . 40
Jacek Purchla

�4

INTRODUCTORY PAPERS
Intangible cultural heritage safeguarding:
a global campaign and its practice in China . . . 52
An Deming

Implementation of the 2003 UNESCO Convention for the Safeguarding
of the Intangible Cultural Heritage – the Polish experience . . . 68
Jan Adamowski

PART 1. ICH AND GOOD PRACTICES OF ITS SAFEGUARDING
Croatia’s intangible cultural heritage safeguarding policies and practice.
The implementation of the UNESCO 2003 Convention for the Safeguarding
of the Intangible Cultural Heritage in Croatia . . . 86
Mirela Hrovatin, Martina Šimunković

Safeguarding intangible cultural heritage in Latvia:
insights into the contribution of NGOs . . . 100
Gita Lancere, Anita Vaivade

Intangible cultural heritage in Lithuania . . . 112
Vida Šatkauskienė, Loreta Sungailienė, Skirmantė Ramoškaitė

Implementation of the Convention for the Safeguarding
of the Intangible Cultural Heritage in Hungary . . . 128
Eszter Csonka-Takács, Vanda Illés

�5

PART 2. ICH AND THE EXAMINATION AND DOCUMENTATION
OF PHENOMENA
The strategy of safeguarding the intangible cultural heritage
in the Czech Republic . . . 142
Martin Šimša

Estonian inventory of intangible cultural heritage.
The case of cross-trees . . . 154
Marju Kõivupuu

Intangible cultural heritage of Albania and the challenges in creating
the National Inventory and the list of phenomena and elements . . . 166
Silva Breshani, Arta Dollani

Ambiguity in the system of safeguarding intangible cultural heritage
in the Republic of Macedonia . . . 184
Velika Stojkova Serafimovska, Ivona Opetčeska Tatarčevska

The implementation of the UNESCO Convention for the Safeguarding of the Intangible
Cultural Heritage in the Republic of Serbia: documentation of the National Register
of Intangible Cultural Heritage at the Ethnographic Museum in Belgrade . . . 198
Danijela Filipović

Safeguarding intangible cultural heritage in Bosnia and Herzegovina . . . 214
Milica Kotur

Implementation of the Convention for the Safeguarding
of the Intangible Cultural Heritage in Slovakia . . . 226
Eva Ryšavá-Záhumenská

�6

Safeguarding intangible cultural heritage in Bulgaria . . . 238
Albena Georgieva

Documentation as a form of safeguarding of the intangible
cultural heritage in China: practice and experience . . . 254
Deng Xuechen

PART 3. CREATING THE ICH SAFEGUARDING SYSTEM
– CURRENT CHALLENGES AND SOLUTIONS
The intangible cultural heritage of Romania:
current situation and future directions . . . 262
Marta Nedelcu

The intangible cultural heritage of Slovenia
and the activities of the Coordinator . . . 274
Nena Židov

Networks of intangible cultural heritage experts in Hungary . . . 286
Eszter Csonka-Takács

Intangible cultural heritage in the system of cultural heritage
protection in Poland . . . 292
Katarzyna Zalasińska

What do we mean when we say ICH?
Or does the Galičnik wedding constitute ‘intangible cultural heritage’? . . . 300
Ivona Opetčeska Tatarčevska

�7

‘World is sacred’ worldview as an element of intangible cultural heritage
in the modern world . . . 306
Vida Šatkauskienė

Safeguarding and transmission of intangible cultural heritage –
the case of Surova in a museum context . . . 318
Iglika Mishkova

The Association of Folk Artists and its activities for the safeguarding
of intangible cultural heritage in Poland . . . 336
Waldemar Majcher, Paweł Onochin, Katarzyna Smyk

PART 4. ICH AND SUSTAINABLE DEVELOPMENT
Lists of intangible cultural heritage:
the beginning or the end of sustainability? . . . 352
Eva Románková-Kuminková

Intangible cultural heritage and sustainable development:
case study of Suiti cultural space in Latvia . . . 370
Anita Vaivade

Vernacular religion as an element of intangible heritage
in terms of sustainable development . . . 380
Katarzyna Smyk

Importance of inter-institutional cooperation for ICH safeguarding
and sustainable development. The case of dry stone building . . . 398
Mirela Hrovatin

�8

Securing the future of intangible cultural heritage in Romania
in a sustainable way: benefits and subsequent risks . . . 412
Adina Hulubaş

Discontinuation in transmission – threats and questions.
The case study of Glasoechko singing in the Republic of Macedonia . . . 422
Velika Stojkova Serafimovska

SUMMARY
Ten remarks on the 10th anniversary of entry into force
of the 2003 UNESCO Convention for the Safeguarding
of the Intangible Cultural Heritage . . . 434
Hanna Schreiber

Acknowledgements . . . 472
Hanna Schreiber

�PART 3.
CREATING THE ICH SAFEGUARDING
SYSTEM – CURRENT CHALLENGES
AND SOLUTIONS

�262

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

The intangible cultural
heritage of Romania:
current situation and future
directions
Marta Nedelcu*

*

Counsellor, Ministry of Culture and National Identity (Ministerul Culturii şi Identităţii Naţionale), Bucharest, Romania,
e-mail: marta.nedelcu@cultura.ro.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

…one of the priorities of the Ministry of Culture and National Identity
in the last year was to draw up the most important legal instrument referring
to the cultural heritage, including the intangible cultural heritage: Tezele Codului
Patrimoniului Cultural (The theses of the cultural heritage code). After being
presented for public consultation, in November 2016, the preliminary theses
were approved by a decision of the government. The document represents
the preliminary stage to elaborate the Codul Patrimoniului Cultural (cultural
heritage code), aligning the national legislation to the European principles.

Introduction
Over the last three decades, increasingly more experts around the world have been expressing
their concerns over the negative effects of growing globalisation on the cultural diversity of
people, especially on the living heritage of humanity – as a dynamic phenomenon and a permanent
transformation. They have drawn attention to the need of adopting measures aimed at ensuring
its safeguarding and preservation.
It is in this context that UNESCO adopted the 2003 Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage – the first international legal instrument – at its 32nd session of the General
Conference. In the very first lines of the Convention, we can read that
the processes of globalization and social transformation, alongside the conditions they create for renewed
dialogue among communities, also give rise, as does the phenomenon of intolerance, to grave threats
of deterioration, disappearance, and destruction of the intangible cultural heritage, in particular owing
to a lack of resources for safeguarding such heritage1.

After approximately two years, on 29 December 2005, Romania accepted the 2003 UNESCO
Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage2, becoming the 30th state
party to the Convention.

1

Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage, http://www.unesco.org/culture/ich/en/convention
(accessed: 30 October 2016).

2

Law no. 410/2005 on the acceptance of the Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage, adopted in
Paris on 17 October 2003 (Legea nr. 410 din 29 decembrie 2005 privind acceptarea Convenției pentru salvgardarea patrimoniului
cultural imaterial, adoptată la Paris la 17 octombrie 2003, Monitorul Oficial [The Official Gazette], no. 17, 9 January 2006).

263

�264

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

However, it is worth mentioning that important steps with regard to the safeguarding of living
heritage had already been made in Romania a few decades ago. The primary example is the first
initiative to document the Romanian traditional culture, made by Dimitrie Gusti (1880–1925),
a personality crucial to the Romanian culture in the interwar years, founder of the Sociological
School of Bucharest, sociologist, philosopher, and aesthetician. He based his research on the idea
that the research of the nation should start with research of the village, the fundamental basis of
Romanian people. In 1925, Dimitrie Gusti initiated an extensive campaign, in which interdisciplinary teams of researchers – sociologists, ethnographers, geographers, and other experts – have
studied the relevant expressions and manifestations of village life.
Ten years later, this impressive project was partially transposed into a more tangible form: the
Romanian Village Museum (Muzeul Satului Românesc), founded in 1936, one of the first open-air
museums in Europe. Although its initial objective was scientific research, during their research in
the territory, the team members collected representative items – furniture, ceramics, textiles,
tools – and the best way to exhibit them was to place them in peasant houses from different
ethnographic areas. This led to the birth of a village in the city centre of Bucharest called The Dimitrie Gusti National Village Museum (Muzeul Național al Satului ‘Dimitrie Gusti’) (Gusti 2010).
Other considerable initiatives from the last century that aim to preserve and promote the
Romanian living heritage together with the accumulated experience have contributed to the creation of a solid ground for the acceptance and implementation of the 2003 Convention.

Brief introduction to the history and current situation
of the intangible cultural heritage of Romania
Romania is divided into three historical regions, from the center to the borders: the intra-Carpathian area, outlined by the arch of Carpathian Mountains; the area east of the mountains; and
the south of the mountains, bordered by the Danube: Europe’s longest river, which separates the
Carpathian area from the Balkan Peninsula.
The geographical and historical framework has determined the Romanian culture and its own
ethos. The identity of Romania has formed as a mix of ancient Dacian and Roman elements, with
many other influences. In Antiquity and the Middle Ages, the most important influences came from
the Slavic peoples and the Byzantine Empire.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

First scientific concerns for intangible cultural heritage, or folklore (as it was understood in
Romania in that era), appear in the second half of the 19th century. The merit goes to Bogdan Petriceicu Hașdeu (1838–1907), Romanian writer and philologist, who approached the folklore from
a scientific point of view for the first time, and established its main links with other areas: history,
philology, and psychology (Chiţimia 1968, 671–74).
Over time, different definitions have been made, and a multitude of terms have been coined to
denote this highly-varied field, each of them focusing on a different area; the intense activity, the
continuing concern for folklore and ethnography, all generating ‘reservoirs’ for important information about the identity of Romanian people.
The multitude of customs, traditions, rituals and social practices can be divided nowadays
into 9 main ethnographic regions: Transilvania, Maramureş, Crişana, Banat, Oltenia, Muntenia,
Dobrogea, Moldova, and Bucovina.
In Romania, there are a number of governmental and non-governmental institutions and competent bodies at the national and local level that directly and indirectly play a vital role towards the
management and promotion of intangible cultural heritage.
The attributions of main institutions are established by the central piece of ICH legislation:
Chapter IV of the Law no. 26/2008 on the protection of intangible cultural heritage. According to
article 17, the Ministry of Culture and National Identity (Ministerul Culturii şi Identităţii Naţionale)
plays a central role and ‘coordinates at the national level the activities of public institutions with
responsibilities in the field of intangible cultural heritage’3.
Other specific duties with reference to intangible cultural heritage include developing policies
and strategies and providing financial support to the institutions responsible for the identification,
conservation, protection, and promotion of intangible cultural heritage of Romania. The Ministry
of Culture and National Identity also supports the institutions involved in the implementation
of safeguarding strategies for intangible cultural heritage.
However, the institution directly responsible for intangible cultural heritage is the National
Heritage Institute (Institutul Național al Patrimoniului), a public institution of national importance, subordinated to the Ministry of Culture and National Identity through the Department of
Conservation and Promotion of Traditional Culture (Direcția Conservarea și Promovarea Culturii
Tradiționale). According to article 18 of the Law no. 26/2008, its main duties are: ‘to initiate and
3

Legea nr. 26 din 29 februarie 2008 privind protejarea patrimoniului cultural imaterial, Monitorul Oficial, no. 168, 5 March 2008.

265

�266

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Doina, © Institute of Ethnography and Folklore ‘Constantin Brăiloiu’ – Romanian Academy.

Lad’s dances in Romania, © Motoc Ioan.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

develop projects and programs regarding conservation, protection and promotion of the intangible cultural heritage’, ‘coordinate on the methodological level the activities of cultural establishments in the field of intangible cultural heritage’, ‘implement education programs in the field
of traditional cultural expressions’. However, perhaps the most important activity of the Department of Conservation and Promotion of Traditional Culture is related to the organisation and
administration of the National Register of Intangible Cultural Heritage (Registrul Naţional al Patrimoniului Cultural Imaterial).
In line with the provisions of the 2003 Convention (article 13: Other measures for safeguarding),
in 2008, Romania designated a competent body for the safeguarding of the intangible cultural
heritage present in its territory: the National Commission for the Safeguarding of the Intangible
Cultural Heritage (Comisia Națională pentru Salvgardarea Patrimoniului Cultural Imaterial). It plays
a significant role in the activities concerning intangible cultural heritage. It is a scientific body
without a legal personality, subordinated to the Ministry of Culture and National Identity. The
organisation and the functioning of the Commission, as well as the main responsibilities of this
scientific body, are established by the articles 13, 14, and 15 of the Law no. 26/2008, and the Order
of the Minister of Culture no. 2102/20144. We mention only some of its duties: ‘coordinating the
activities tied to protection and promotion of the intangible cultural heritage under the cultural
policies of the Ministry of Culture and National Identity’, ‘developing the National Safeguarding
Program’, ‘conferring the title of Living Human Treasures for domains of the intangible cultural
heritage’, ‘drafting the national lists of the intangible cultural heritage’, and elaborating the nomination files for the UNESCO ICH Lists.
Beside the above-presented institutions and bodies, other key institutions and organisations
are directly involved in the safeguarding process of ICH in Romania: County Centres for Conservation and Promotion of Traditional Culture (Centrele Județene pentru Conservarea și Promovarea
Culturii Tradiționale), research institutes of the Romanian Academy, universities with ethnology
programmes, ethnographic museums, cultural institutions, professional associations, NGOs,
researchers, and individuals operating in the field of intangible cultural heritage.
All the relevant institutions, organisations, and bodies are actively involved in the safeguarding,
development, and promotion of intangible cultural heritage and work in a complementary way.

4

Ordinul Ministrului Culturii nr. 2102 din 19.02.2014 privind organizarea şi funcţionarea Comisiei Naţionale pentru Salvgardarea
Patrimoniului Cultural Imaterial.

267

�268

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Safeguarding measures at national and international level
One of the first safeguarding measures undertaken by Romania at the national level was ‘to identify
and define various elements of intangible cultural heritage present in its territory’, as established
by the article 11 of the 2003 Convention. In this way, in 2008, our country initiated a process of
drafting two relevant instruments: The Repertoire of the Intangible Cultural Heritage of Romania
(Repertoriu Național de Patrimoniu Cultural Imaterial – Repertoire, from now on) and The National
Register of Intangible Cultural Heritage (Registrul Național al Patrimoniului Cultural Imaterial –
Register, from now on).
According to the authors, the Repertoire represents ‘a synthesis of all phenomena of the
Romanian traditional culture’ (Ministerul Culturii şi Identităţii Naţionale. Comisia Naţională pentru
Salvgardarea Patrimoniului Cultural Imaterial 2009, 2014). Furthermore, it is the most important tool for inventorying Romanian intangible cultural heritage elements. The competent body
responsible for the entire work was the National Commission for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage.
The Repertoire has now reached the first part of the second volume out of a series of three bilingual volumes (Romanian and French). The five domains of the 2003 Convention provided a starting
point in the process of drafting the Repertoire, however, taking into account the diversity and the
complexity of the Romanian traditional culture, the entire work has been subdivided into thematic
chapters, leading to the following structure:
The first volume (2009) is dedicated to four out of five domains, as defined by the 2003 Convention, and consists of nine thematic chapters: art forms of language and oral traditional expressions;
folk music and dance; toys for children and youth; feasts, social practices and rituals; traditional
practices for preventing, controlling and curing diseases; traditional craftsmanship; traditional
food; language.
The second volume is divided into two parts, both dedicated to the last of the five domains:
volume IIA (2014) encompasses and systematises the knowledge about the man and the universe,
knowledge of the earth, ethnobotany, and practices concerning the animals, while volume IIB,
which is currently under work, will contain elements of intangible cultural heritage referring to the
organisation of space and habitat.
The third volume will be dedicated to the intangible cultural heritage of the ethnic minorities
of Romania.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

In the process of drawing up the Repertoire, the information obtained from the questionnaires
that had been addressed to the communities was compared and completed with previous bibliographical and documenting instruments, such as: the Atlasul etnografic român (Romanian ethnographic atlas), monographs, field research documents, materials from folklore archives, and others.
The two volumes of the Repertoire that have been published can also be accessed in electronic
form, on the official website of Ministry of Culture and National Identity in Romania5.
According to the Law no. 26/2008, article 12, the Register is designed as follows:
a) a list of elements of intangible cultural heritage no longer used or remembered by communities;
b) a list of intangible cultural heritage elements that are in danger of disappearing;
c) a list of active elements which represent the existing intangible cultural heritage of Romania.

The second important safeguarding measure undertaken at the national level, in line with provisions of the article 13 of the 2003 Convention, was the creation of a series of legal instruments
related to intangible cultural heritage.
As previously mentioned, the Law no. 26/2008 on protecting the intangible cultural heritage
is the central piece of legislation in regards to the ICH of Romania. It establishes the general
framework for the identification, documentation, research, protection, preservation, promotion,
enhancement, transmission, and revitalisation of intangible cultural heritage elements. This law
contains relevant provisions concerning intangible cultural heritage: the definitions of the terms
and expressions (article 2), the main characteristics of ICH (article 4), the 5 domains of the ICH, the
Living Human Treasures title (article 7), the safeguarding measures for ICH (article 9), the National
Register of the Intangible Cultural Heritage (article 12), the institutions and bodies responsible for
ICH (Chapter IV).
Other legal instruments are:
• Law no. 410/2005 on the acceptance of the Convention for the Safeguarding of the Intangible
Cultural Heritage, adopted in Paris on 17 October 2003;
• Order of the Minister of Culture and National Heritage no. 2436/2008 on the elaboration of the
National Programme for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage6;
• Order of the Minister of Culture and National Heritage no. 2491/2009 on granting the title
5

Volume I: http://www.cultura.ro/sites/default/files/inline-files/Repertoriu Patrimoniu Cultural Imaterial vol I franceza.pdf;
volume IIA: http://www.cultura.ro/sites/default/files/inline-files/Repertoriu Patrimoniu Cultural Imaterial vol IIA romana
si franceza_0.pdf (accessed: 30 November 2016).

6

Ordinul Ministrului Culturii și Cultelor nr. 2436 din 8.07.2008 privind elaborarea Programului naţional de salvgardare, protejare
și punere în valoare a patrimoniului cultural imaterial.

269

�270

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Craftsmanship of Horezu ceramics, © Romanian Peasant
Museum.

Craftsmanship of Horezu ceramics, © National Heritage Institute, Romania.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

of Living Human Treasures7 with subsequent additions and amendments by the Order of the
Minister of Culture no. 2148/20138;
• Order of the Minister of Culture no. 2102/2014 on the organisation and functioning
of the National Commission for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage;
• Law no. 102/2015 on establishing the National Day of the Romanian Traditional Costume9.
In line with the provisions of the 2003 Convention, Romania has established the National Program
of the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage (Programul Național pentru Salvgardarea
Patrimoniului Cultural Imaterial) through the National Commission of the Safeguarding of the
Intangible Cultural Heritage.
The Order of the Minister of Culture and National Heritage no. 2436/2008 on the elaboration
of the National Programme for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage provides the
main directions of the Program:
• documenting, inventorying, and studying of ICH elements and editing the National Register
of ICH through identifying the communities, groups, and individuals that keep the elements
of intangible cultural heritage alive;
• safeguarding, conserving, transmitting, and promoting of the ICH elements through special
programs and projects, as well as through collaborations and partnerships with institutions,
bodies, or specialists;
• valorising ICH through projects that amend legislative and administrative frameworks;
• promoting ICH through programmes and/or projects, raising awareness through campaigns and
editorial projects;
• protecting ICH by writing regulatory drafts and strategies to support communities, groups, and
individuals that bear elements of ICH in order to preserve and transmit it to the new generations;
• international cooperation in the field of ICH through liaising with homologue institutions and
organisms from the countries that have ratified the UNESCO 2003 Convention.
According to the article 14 of the 2003 Convention, the States Parties ‘shall endeavour to capacity-building activities for the safeguarding of the intangible cultural heritage’. In this sense, the
7

Ordinul Ministrului Culturii, Cultelor și Patrimoniului Național nr. 2491 din 27.11.2009 pentru aprobarea Regulamentului de acordare
a titlului de Tezaur Uman Viu.

8

Ordinul Ministrului Culturii nr. 2148 privind modificarea alin. (1) al art. 11 din Anexa la Ordinul Ministrului Culturii Cultelor
și Patrimoniului Național nr. 2491 din 27.11.2009, pentru aprobarea Regulamentului de acordare a titlului de Tezaur Uman Viu.

9

Legea nr. 102 din 7.05.2015 privind instituirea Zilei Naționale a Costumului Tradițional din România, Monitorul Oficial, no. 323,
13 May 2015.

271

�272

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Ministry of Culture and National Identity, in collaboration with the Regional Centre for the Safeguarding of Intangible Cultural Heritage in South-Eastern Europe under the auspices of UNESCO,
and with the support of the Dimitrie Gusti National Village Museum, has organised the National
Workshop ‘Implementing the UNESCO Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural
Heritage at the national level’, which took place in Bucharest in June 2016.
The workshop was attended by representatives from governmental and non-governmental
organisations, communities, institutions, and individual experts who were personally involved
in the implementation of the Convention.
The workshop not only contributed to adding value to national efforts of working on the effective implementation of the 2003 Convention, but it gave the main actors of the ICH sector a possibility to exchange experiences.
‘In order to ensure better visibility of the intangible cultural heritage and awareness of its significance’ (article 16 of the 2003 Convention), Romania has inscribed six elements on the Representative
List of Intangible Cultural Heritage of Humanity: ‘Căluş ritual’ (2008, previously declared a Masterpiece
of the Oral and Intangible Heritage of Humanity, in 2005); ‘Doina’ (2009); ‘Craftsmanship of Horezu
ceramics’ (2012); ‘Men’s group Colindat, Christmas-time ritual’ (2013, multinational file, Romania
and Republic of Moldova); ‘Lad’s dances in Romania’ (2015); ‘Traditional wall-carpet craftsmanship
in Romania and the Republic of Moldova’ (2016, multinational file, coordinated by Romania).
One more nomination file was submitted to the Intergovernmental Committee to be examined
at its twelfth session (2017): ‘Cultural practices associated to the 1st of March’ (a multinational file coordinated by Romania and elaborated together with Bulgaria, Macedonia, and the Republic of Moldova).
Two more application files are currently in progress: ‘The blouse with altiţă’, the traditional
women’s blouse characterised by the presence of embroidered fields: the collar (chest and sleeves)
called altiţă, the vertical or diagonal stripes on the sleeves, the brețară (a bracelet-like element that
supports the sleeves around the wrists) and a pleated element (an ornamental strip under the
altiţă); and ‘Oina game’, a traditional sport game known since the 14th century, practiced outdoors.

Future directions
The initiatives mentioned above have significantly contributed to the safeguarding of the intangible cultural heritage of Romania. However, some issues still require our attention. The main

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

challenges faced by our country are: the insufficient knowledge of the regulatory framework and
of the National Safeguarding Programme for ICH, the existence of some confusing provisions
within the legal framework regarding the responsibilities of the institutions involved in the safeguarding of the intangible cultural heritage, the local public funding of events promoting false
values of cultural heritage, the acculturation process that alters traditional values, the low interest
of the youth in continuing the transmission of intangible cultural heritage elements.
In this regard, one of the priorities of the Ministry of Culture and National Identity in the last year
was to draw up the most important legal instrument referring to the cultural heritage, including
the intangible cultural heritage: Tezele Codului Patrimoniului Cultural (The theses of the cultural
heritage code). After being presented for public consultation, in November 2016, the preliminary
theses were approved by a decision of the government. The document represents the preliminary
stage to elaborate the Codul Patrimoniului Cultural (cultural heritage code), aligning the national
legislation to the European principles.
Moreover, in 2016 the Ministry of Culture and National Identity has drafted the Strategy for
Culture and National Heritage for 2016–2020. The draft of the Strategy is a document of public
medium-term policies and contains information about the strategic vision and the priorities
of action, with relevant references to intangible cultural heritage.

References
Chiţimia, Ion Constantin. 1968. “Bogdan Petriceicu Haşdeu.” In Istoria literaturii române, vol. II. De la Scoala ardeleană
la Juniméa, 644–705. Bucuresti: Editura Academiei Republicii Socialiste Romania.
Gusti, Dimitrie. 2010. “Gânduri.” Jurnalul Național, May 16. Accessed October 30, 2016. http://jurnalul.ro/editie-decolectie/dimitrie-gusti/ganduri-543918.html.
Ministerul Culturii. Comisia Naţională pentru Salvgardarea Patrimoniului Cultural Imaterial. 2009. Patrimoniul
cultural imaterial din România. Repertoriu. I [The Intangible Cultural Heritage of Romania. The Repertoire I].
Bucureşti: CIMEC – Institutul de Memorie Culturală.
Ministerul Culturii. Comisia Naţională pentru Salvgardarea Patrimoniului Cultural Imaterial. 2014. Patrimoniul
cultural imaterial din România. Repertoriu IIA [The intangible cultural heritage of Romania. The repertoire IIA].
Bucureşti: Editura Etnologică.

273

�274

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

The intangible cultural
heritage of Slovenia
and the activities
of the Coordinator
Nena Židov*

*

Slovene Ethnographic Museum (Slovenski etnografski muzej), Ljubljana, Slovenia, e-mail: nena.zidov@etno-muzej.si.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

We consider it very important to question the possible consequences
of our decisions related to the elements, to the bearers in the field,
to the considerations of certain elements as suitable for inscribing
on the Register, to the proclamation of ICH of special significance,
and to the decisions on preparing a nomination for inscription
on the Representative List.

Initial reflections on intangible cultural heritage
The first debates in response to the UNESCO Convention for the Safeguarding of the Intangible
Cultural Heritage started in Slovenia in 2004. In cooperation with the Slovene National Committee
of ICOM (Slovenski odbor ICOM), the Institute of Slovene Ethnology (Inštitut za slovensko narodopisje) and the Institute of Ethnomusicology (Glasbenonarodopisni inštitut) – the last two at the
Scientific Research Centre of the Slovenian Academy of Science and Arts (Znanstvenoraziskovalni
center Slovenske akademije znanosti in umetnosti) – and the Slovene Ethnographic Museum have
organised a panel discussion on intangible cultural heritage (Zdravič Polič 2004, 257). The participants discussed the relationship between tangible and intangible heritage, research methodologies, and the significance of ICH for Slovene ethnologists and folklorists. Since different terms
may be used to translate ‘intangible heritage’ into Slovene (such as nematerialna / neopredmetena
/ neoprijemljiva / neotipljiva / nesnovna dediščina), the discussion also highlighted the issue of terminology (Slavec Gradišnik 2004, 262). In the same year, the first article discussing the relationship
between the tangible and the intangible in ethnographic museums (Čeplak Mencin 2004) and the
first Slovene translations of the definitions adopted at the International Conference of ICH Experts
held in Paris in 2002 (Smrke and Slavec Gradišnik 2004) were published in Etnolog – a periodical
publication of the Slovene Ethnographic Museum.
In 2005, the Institute for the Protection of Cultural Heritage of Slovenia (Zavod za varstvo
kulturne dediščine Slovenije) published a book Nesnovna kultura dediščina (Intangible cultural
heritage), presenting the most important ICH elements in Slovenia (Prešeren and Gorenc 2005).
The idea of the publication was to draw the attention of both the professional community and the

275

�276

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

lay public to the importance of ICH, to promote the political will to ratify the Convention for the
Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage and to begin implementing actual measures for
its safeguarding (Koželj 2005, 11).

Ratification and implementation of the UNESCO Convention
From 2006 to 2008, the project Register of the Intangible Cultural Heritage as an Integral Part
of a Uniform Cultural Heritage Register was led by the Institute of Slovene Ethnology at the Scientific Research Centre of the Slovenian Academy of Science and Arts. Its aim was to prepare the
guidelines for the Register of the Intangible Cultural Heritage in Slovenia (Križnar 2008). In 2008,
the Act ratifying the Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage1 entered
into force, and the Convention was implemented by the new Cultural Heritage Protection Act.2
In addition to movable and immovable cultural heritage, it included ICH.3 According to the Act, the
public service related to the safeguarding of the ICH is delegated to the Coordinator for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage (Koordinator varstva nesnovne kulturne dediščine)
with the following responsibilities: to identify, document, research, evaluate, and interpret the
intangible heritage; to coordinate and independently propose the entry of elements of the intangible heritage in the national register; to advise the bearers of ICH on its integral safeguarding;
to coordinate the work of museums and institutes related to the preservation of the intangible
heritage of special significance; to coordinate the work of museums and institutes related to the
safeguarding of the intangible heritage and cultural spaces connected with it; and to perform other
tasks related to the intangible heritage as commissioned by the Ministry of Culture.4 Between 2009
and 2010, the function of the Coordinator was performed by the Institute of Slovene Ethnology at
the Scientific Research Centre of the Slovenian Academy of Science and Arts.
The Cultural Heritage Protection Act forms the basis for the Register of the Intangible Cultural
Heritage (Register nesnovne kulturne dediščine) kept by the Ministry of Culture. In addition, the
1

Zakon o ratifikaciji Konvencije o varovanju nesnovne kulturne dediščine, Uradni list Republike Slovenije [The Official Gazette of the
Republic of Slovenia] 2/2008, 8 January 2008.

2

Zakon o varstvu kulturne dediščine (ZVKD-1), Uradni list Republike Slovenije 16/2008, 15 February 2008.

3

Originally referred to as ‘living cultural heritage’ and in 2016, following a proposal by the Coordinator, changed to ‘intangible
cultural heritage’ (Zakon o spremembah in dopolnitvah Zakona o varstvu kulturne dediščine (ZVKD-1D) [the Act amending the
Cultural Heritage Protection Act], Uradni list Republike Slovenije 32/2016, 6 May 2016).

4

Zakon o varstvu kulturne dediščine (ZVKD-1), art. 98.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

Act also defines the proclamation of ICH elements of special local or national significance.5 While
the inscription of an element in the Register does not carry any legal consequences for its bearers,
the proclamation of an element of special significance includes safeguarding measures, support
for its bearers and practitioners, and the engagement of the state in the protection of the area
important for the safeguarding of the element (Kovačec Naglič 2012, 15–17). The notion of ICH
was also incorporated in the Rules on the Cultural Heritage Register (2009)6 and in the Rules on the
Registry of Types of Heritage and Protection Guidelines (2010).7

The Slovene Ethnographic Museum – the Coordinator for the
Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage in Slovenia
Since 2003, the Slovene Ethnographic Museum has added ICH to its basic mission of protecting,
introducing, and promoting the understanding of material cultural heritage (Smerdel 2003, 25–26).
The knowledge about ICH is disseminated at the museum through exhibitions, events, workshops
for children and adults, and through lectures and seminars. We have been paying special attention to ICH since 2011 when the Ministry of Culture assigned the function of Coordinator to the
museum.
To perform the responsibilities of the Coordinator, the museum has proposed an establishment
of a special Intangible Heritage Department with additional employees, however, only one member
of the museum staff is assigned to work in the field of ICH on a full-time basis. Some coordination
tasks are performed by other museum employees and especially by the curators, who participate
in the informal working group in addition to their routine assignments. Museum staff is also active
in the field, preserving or re-establishing contacts with bearers of ICH elements, providing them
with advice on its safeguarding, assisting in the process of writing applications for the Register, and
engaging in education. The activities of bearers are documented with photo and video cameras.
Cooperating with the bearers, the Coordinator also prepares proposals and texts for the entry
of elements in the Register, cooperates in the proclamation of ICH of special significance, and
participates in the preparation of UNESCO nominations which are the responsibility of the Ministry
5

Originally as ‘living masterpiece of local or national significance’, since 2016 ‘intangible cultural heritage of special local or
national significance’ (Zakon o spremembah in dopolnitvah Zakona o varstvu kulturne dediščine [ZVKD-1D]).

6

Pravilnik o registru kulturne dediščine, Uradni list Republike Slovenije 66/2009, 21 August 2009.

7

Pravilnik o seznamih zvrsti dediščine in varstvenih usmeritvah, Uradni list Republike Slovenije 102/2010, 17 December 2010.

277

�278

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Making bobbin lace in Idrija Lace School, 2014. Photo by Nena Židov.

Easter dances and games in Metlika, 2017. Photo by Nena Židov.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

of Culture. The representatives of the Coordinator maintain contact with institutions responsible
for the safeguarding of ICH abroad and participate in various professional conferences on ICH
in Slovenia and abroad.
The Coordinator’s working group that consists of ICH experts from different Slovene institutions (Ministry of Culture, regional museums, Institute of Slovene Ethnology, Institute of Ethnomusicology, Department of Ethnology and Cultural Anthropology, Slovene National Commission for
UNESCO, and other experts as required) meets three times annually to examine the initiatives for
inscription on the Register, as well as to consult the Coordinator and the Ministry of Culture about
the proclamation of ICH elements of special significance, and when making decisions concerning
applications to UNESCO lists.
As the National Coordinator, the museum contributes to raising public awareness about ICH.
In 2011, a website was set up (http://www.nesnovnadediscina.si/) to provide information on the
procedures for entering the Register, the activities of the Coordinator, current events, and publications on intangible cultural heritage. The content, available in English, includes short descriptions
and photographs of the elements entered in the Register, some of them accompanied by video
presentations. Most of them are created by our Department of Ethnographic Film. The museum
also promotes the Slovene ICH, particularly the elements and bearers inscribed in the Register and
the elements proclaimed to be of special national significance. In order to raise the profile of the
elements in the Register, the corporate image of the Coordinator also includes the logo of the
Register, which the bearers can use in their printed materials, websites, and products.
Elements with bearers inscribed in the Register have been also presented at museum exhibitions. Carnival groups were presented at the exhibition The Carnival Heritage of Slovenia in 2012
(Pukl, Valentinčič Furlan, and Židov 2012, 258–59) at the travelling exhibition Slavic Carnivals organised by the Forum of Slavic Cultures, first presented to a wider audience in June 2014 at the headquarters of UNESCO in Paris (Rogelj Škafar et al. 2014) and later at the exhibition Pust ima veliko
obrazov (Carnival with many faces) in Ljubljana Puppet Theatre (2015). In 2012, the proclamation of
the ‘Traditional production of Carniolan sausages’, as intangible heritage of special national significance, was accompanied by a small exhibition about a butcher in Ljubljana who had been producing
Carniolan sausages between the two world wars (Dular 2013). Moreover, an exhibition entitled
Velikonočna dediščina Slovenije (The Easter heritage of Slovenia, 2013) presented elements related
to the celebration of Easter (‘Škofja Loka Passion play’, ‘Making Palm Sunday bunches in Ljubno’,
‘Easter games with Easter eggs’, ‘Making Bela Krajina Easter eggs’). In 2014, an exhibition Tradi-

279

�280

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

cionalno izdelovanje papirnatih rož (The traditional making of paper flowers) was shown, presenting
the producers of paper flowers and their products. In 2016, an exhibition Ribniško suhorobarstvo
(Ribnica woodenware, a craft connected with the making of useful wooden objects by hand) was
established. All elements inscribed in the Register by 2014 were presented at an exhibition entitled Nesnovna kulturna dediščina Slovenije skozi fotografijo (Slovenia’s intangible cultural heritage
through photographs).
Bearers of the ICH are also presented at various public events. For example, since 2013, we have
organised a tournament of the game pandolo on the Museum Square, involving the bearers of this
traditional activity (Zidarič 2014). During the celebration of the tenth anniversary of the Convention, there was also a tasting of culinary goods at the museum, where visitors could also meet
the bearers of these elements of heritage (Jerin 2013). During the European Heritage Days in
2015, the museum, in cooperation with the Consortium of Slovenian Craftsmen Centres (Konzorcij
rokodelskih centrov Slovenije), organised the first Slovenski Rokodelski Festival (Festival of Slovene
crafts), which presented over 40 craftsmen from 9 craft centres in Slovenia.
In 2012, we published Priročnik o nesnovni kulturni dediščini (Handbook of intangible cultural
heritage) in order to inform the wide public about the basic terms related to ICH in light of the
UNESCO Convention and the related inventorying, documenting, safeguarding, preparing applications to UNESCO lists, and about the procedures for inscription on the national Register (Jerin,
Pukl, and Židov 2012). In the following year, a calendar with photographs of elements and bearers
inscribed in the Register in 2013 was issued; its copies were sent to all the bearers. In 2015,
the bilingual publication Register of the Intangible Cultural Heritage of Slovenia (2008–2015) was
published in order to inform ICH experts from abroad about the elements inscribed in the Slovene
Register, to increase awareness of the importance of the ICH of Slovenia, and to encourage its
bearers to prepare applications for the Register. The publication presented 42 elements inscribed
in the Register from 2008 to August 2015, with short descriptions and photographs (Jerin and
Židov 2015).
The representatives of the Coordinator participate in professional gatherings connected with
ICH at home and abroad and also organise such events themselves. In 2012, the museum organised two panel discussions: on the safeguarding of the intangible cultural heritage at the local
and national levels, and on international visual research on carnivals (Pukl, Valentinčič Furlan, and
Židov 2012, 259–60). In 2013, we organised an international conference on the promotion of ICH
and published the conference proceedings in a bilingual publication (Jerin, Zidarič, and Židov

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

2014). In 2014, an international conference on documenting and presenting ICH on film was
subsequently organised and the proceedings were published in another bilingual publication
(Valentinčič Furlan 2015).
By the end of 2016, 56 elements had been entered in the Register (Ministrstvo za kulturo
2016), which itself has existed since 2008. The elements are listed in the following domains:
expressions and language (1), performing arts (6), social practices, rituals and festive events (22),
knowledge and practices concerning nature and the universe (3), and traditional craftsmanship
(24). Eight elements were proclaimed as ICH of special national significance (‘Škofja Loka Passion
play’, ‘Shrovetide customs in Cerkno’, ‘Shrovetide in Drežnica and Drežniške Ravne’, ‘Making Palm
Sunday bunches in Ljubno’, ‘Traditional production of Carniolan sausages’, ‘Shrovetide rounds of
the Kurenti’, ‘Making Slovene bobbin lace’, ‘Making Idrija bobbin lace’). In 2016, the ‘Škofja Loka
Passion play’ was the first element from Slovenia to be inscribed on the UNESCO Representative
List of the Intangible Heritage of Humanity.

Final reflections
The Slovene Ethnographic Museum deals with ICH in two ways: by continuing its previous activities
in this area, and by dealing with ICH in the spirit of the UNESCO Convention and in its function
as Coordinator for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage (Židov and Jerin 2015).
We think that ethnographic museums are suitable institutions for the safeguarding and promotion
of ICH, as such activities belong more or less organically to their regular scope of activities. Dealing
with ICH also gives us more opportunities for research, whilst also making us look with fresh eyes
at certain basic concepts, such as heritage and tradition, including their re-created and new kinds
(Židov 2014, 158). The Convention also requires us to navigate between politics and professional
disciplines (Knific 2010, 129–31).
Some specialists in Slovenia feel that there are unresolved issues related to ICH in the spirit
of the Convention and in connection with both the Slovene Register and legislation (Židov 2014;
Kunej 2015). We consider it very important to question the possible consequences of our decisions related to the elements, to the bearers in the field, to the considerations of certain elements
as suitable for inscribing on the Register, to the proclamation of ICH of special significance, and
to the decisions on preparing a nomination for inscription on the Representative List.

281

�282

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Door-to-door rounds of Kurenti in Markovci, 2015. Photo by Nena Židov.

The making of trniči cheese on Velika planina, 2013. Photo by Nena Židov.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

The implementation of the UNESCO Convention is undeniably a great professional challenge
and represents an enormous responsibility towards the bearers of ICH. Perhaps not all specialists
involved are sufficiently aware of this responsibility. In addition, one serious problem in Slovenia
is the lack of adequately trained personnel. Since only one person in the museum is employed fulltime to deal with ICH in the spirit of the 2003 Convention, the required work could not possibly be
accomplished without the cooperation of museum curators. Moreover, a rather limited number
of people work in the field of ICH at the Ministry of Culture. We are thus of the opinion that the
work to bring inscriptions to UNESCO lists urgently requires additional personnel.
The Coordinator’s work so far has undoubtedly had an effect on the increased awareness
of the importance of ICH in Slovenia and of the elements and bearers included in the Register.
The bearers are also becoming increasingly interested in their elements being inscribed in the
Register or proclaimed as elements of national significance, as well as becoming involved in
applying for inscription on the UNESCO Representative List. Furthermore, intangible cultural
heritage is included in education and is the subject of a number of different projects. Many local
communities are already aware of the importance of their intangible heritage for the local identity and recognisability.

References
Čeplak Mencin, Ralf. 2004. “Neotipljiva kulturna dediščina: Unesco in etnografski muzeji [Intangible cultural
heritage: UNESCO and ethnographic museums].” Etnolog 14: 245–56.
Dular, Andrej. 2013. “Mesarstvo skozi osebne in obrtne dokumente ljubljanskega mesarja: Josip Rozman –
izdelovalec kranjskih klobas med svetovnima vojnama [The butcher trade in the light of personal and trade
documents of a Ljubljana butcher: Josip Rozman – maker of Carniola sausages between the two world wars].”
Etnolog 23: 407–12.
Jerin, Anja. 2013. “Obeležitev 10. obletnice Unescove Konvencije o varovanju nesnovne kulturne dediščine v Sloveniji
[Celebration of the 10th anniversary of the UNESCO Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural
Heritage of Slovenia].” Glasnik Slovenskega etnološkega društva 53 (1–2): 121–22.
Jerin, Anja, Adela Pukl, and Nena Židov, eds. 2012. Priročnik o nesnovni kulturni dediščini [Handbook of intangible
cultural heritage]. Ljubljana: Slovenski etnografski muzej.

283

�284

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Jerin, Anja, Tjaša Zidarič, and Nena Židov, eds. 2014. Promocija nesnovne kulturne dediščine: ob deseti obletnici Unescove Konvencije / Promotion of the Intangible Cultural Heritage: The 10th Anniversary of the UNESCO Convention.
Ljubljana: Slovenski etnografski muzej.
Jerin, Anja, and Nena Židov, eds. 2015. Register žive kulturne dediščine Slovenije (2008–2015) / Register of the Intangible Cultural Heritage of Slovenia (2008–2015). Ljubljana: Slovenski etnografski muzej.
Knific, Bojan. 2010. “Folkloriziranje plesnega izročila: prostorske, časovne in družbene razsežnosti ljudskih in folklornih plesov [Folklorisation of the dance heritage: Spatial, temporal, and social dimensions of folk and folkloric
dances].” Etnolog 20: 115–34.
Kovačec Naglič, Ksenija. 2012. “Sistem varstva žive kulturne dediščine v Sloveniji [The system of protection of the
intangible cultural heritage in Slovenia].” In Priročnik o nesnovni kulturni dediščini [Handbook of intangible cultural
heritage], edited by Anja Jerin, Adela Pukl, and Nena Židov, 15–19. Ljubljana: Slovenski etnografski muzej.
Koželj, Zvezda. 2005. “Nesnovna kulturna dediščina in njeno varstvo [Intangible cultural heritage and its protection].” In Nesnovna kulturna dediščina [Intangible cultural heritage], edited by Damjana Prešeren and Nataša
Gorenc, 8–12. Ljubljana: Zavod za varstvo kulturne dediščine Slovenije.
Križnar, Naško, ed. 2008. Register nesnovne dediščine kot del enotnega registra kulturne dediščine: zaključno poročilo
[The Register of Intangible Heritage as part of the Register of Cultural Heritage: Final report]. http://www.
mk.gov.si/fileadmin/mk.gov.si/pageuploads/Ministrstvo/raziskave-analize/dediscina/CRP_register_nesnovne_
dediscine_2008-10-15.pdf.
Kunej, Rebeka. 2015. “Tanec a klobása – hmotná forma nehmotného kulturního dědictví, nebo naopak (Slovinské
zkušenosti) [Dance and sausages: The tangible form of intangible cultural heritage or vice versa (Slovenian
experience)].” Národopisná revue 25 (3): 283–90.
Ministrstvo za kulturo. 2016. “Seznam registriranih enot nesnovne kulturne dediščine [List of registered elements
of intangible cultural heritage].” Accessed October 23. http://www.mk.gov.si/si/storitve/razvidi_evidence_in_
registri/register_nesnovne_kulturne_dediscine/seznam/.
Prešeren, Damjana, and Nataša Gorenc, eds. 2005. Nesnovna kulturna dediščina [Intangible cultural heritage].
Ljubljana: Zavod za varstvo kulturne dediščine Slovenije.
Pukl, Adela, Nadja Valentinčič Furlan, and Nena Židov. 2012. “Carnival king of Europe II: partnersko sodelovanje SEM
v mednarodnem projektu [Carnival King of Europe II: SEM partnership in the international project].” Etnolog 22:
255–60.
Rogelj Škafar, Bojana, Nina Zdravič Polič, Nena Židov, Adela Pukl, and Anja Jerin. 2014. “Slovenia / Slovenija.”
In Slavic Carnivals: Feasts Connect the People, edited by Andreja Rihter, 108–15. Ljubljana: Forum of Slavic
Cultures.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

Slavec Gradišnik, Ingrid. 2004. “Mednarodni dan muzejev v Slovenskem etnografskem muzeju [International
Museum Day at the Slovene Ethnographic Museum].” Etnolog 14: 260–66.
Smerdel, Inja. 2003. “Smo stari ali mladi? [Are we old or young?].” Etnolog 13: 23–26.
Smrke, Franc, and Ingrid Slavec Gradišnik, trans. 2004. “Besednjak neopredmetene kulturne dediščine [Glossary
of the intangible cultural heritage].” Etnolog 14: 267–71.
Valentinčič Furlan, Nadja, ed. 2015. Dokumentiranje in predstavljanje nesnovne kulturne dediščine s filmom / Documenting and Presenting Intangible Cultural Heritage on Film. Ljubljana: Slovenski etnografski muzej.
Zdravič Polič, Nina. 2004. “Slovenski etnografski muzej in Unescova konvencija o varstvu neopredmetene kulturne
dediščine [Slovene Ethnographic Museum and the UNESCO Convention for the Safeguarding of the Intangible
Cultural Heritage].” Etnolog 14: 257–59.
Zidarič, Tjaša. 2014. “Pandolo: prijateljski turnir v tradicionalni istrski igri pred Slovenskim etnografskim muzejem
[Pandolo: A friendly tournament in the traditional Istrian game in front of the Slovene Ethnographic Museum].”
Etnolog 24: 275–78.
Židov, Nena. 2014. “Nesnovna kulturna dediščina Slovenije: dileme v zvezi z njenim varovanjem v luči Unescove
konvencije [The intangible cultural heritage of Slovenia: Dilemmas relating to their protection in the spirit of
the UNESCO Convention].” In Interpretacije dediščine [Heritage interpretations], edited by Tatjana Dolžan Eržen,
Ingrid Slavec Gradišnik, and Nadja Valentinčič Furlan, 150–61. Ljubljana: Slovensko etnološko društvo.
Židov, Nena, and Anja Jerin. 2015. “Promotion of the intangible cultural heritage at the Slovene Ethnographic
Museum.” In Sharing Cultures 2015: Proceedings of the 4th International Conference on Intangible Heritage, Lagos,
Portugal, 21–23 September, edited by Sérgio Lira, Rogério Amoêda, and Cristina Pinhero, 329–35. Barcelos:
Green Lines Institute for Sustainable Development.

285

�286

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Networks of intangible
cultural heritage experts
in Hungary
Eszter Csonka-Takács*

*

Ethnographer, Director, Directorate of Intangible Cultural Heritage, Hungarian Open Air Museum (Szellemi Kulturális Örökség
Igazgatóság, Szabadtéri Néprajzi Múzeum), Szentendre, Hungary, PhD, email: csonka-takacs.eszter@sznm.hu.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

The database can be joined by anybody because it is believed that every
individual willing to help – whether to assist the communities or to spread
the word making the principles of the Convention 2003 more visible
– can be very important in the entire process of implementation.

In order to identify, document, and develop a tailor-made system of local safeguarding and preservation of intangible cultural heritage elements, as well as facilitate their promotion, transmission
and access, the cooperation and efforts of experts are crucial.
Different networks were established on the national level by the body responsible for implementing the safeguarding tasks nationally – the Directorate of Intangible Cultural Heritage of the
Hungarian Open Air Museum1 – such as the Network of Experts. The realisation of its tasks is locally
facilitated by the County Coordinators.
The Hungarian Open Air Museum (Skanzen), as an integrated institution of heritage protection, is able to realise the collection, documentation, archivisation, and the functional interpretation of tangible-built-intangible heritage, and at the same time raise questions.2 The Skanzen
possesses a diversified civil and professional network (see Káldy and Nagyné Batári 2014 for
details), moreover, it functions as a well-working knowledge centre, with its functions spanning
from giving folk architectural advice to training teachers and museum managers. In such circumstances, a community and a professional network related to intangible cultural heritage have
emerged.
Their main purposes are to raise awareness on the importance of safeguarding the ICH, to make
the principles of the Convention 2003 more visible, to foster the exchange of different herit-

1

For information about the Directorate, see Csonka-Takács 2010, 48.

2

For more information about the Skanzen, see: skanzen.hu/en.

287

�288

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Dr. Eszter Csonka-Takács in the panel with Ivona Opetčeska Tatarčevska and Dr. Velika Stojkova Serafimovska
(on her right) and with Vanda Illés and Professor Jacek Purchla, the chair of the panel, on the left, October 2016.
Photo by Paweł Kobek, © National Heritage Board of Poland.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

age-safeguarding measures and strategies, and to attract the widest possible public attention
towards the importance of cultural diversity.3

Organisational structure
The involvement and active participation of competent experts in a wide range of fields are
essential for implementing and achieving the diverse tasks regarding the safeguarding and
preservation of intangible cultural heritage elements. Each expert contributes to and participates in the realisation of specific tasks according to his or her own localisation, field and area
of expertise. The coordination of locally participating experts in various fields and the fulfilment of the state’s obligations regarding the safeguarding of the intangible cultural heritage
of the country, as prescribed in the UNESCO 2003 Convention, can be greatly facilitated by
the existence and operation of a well-organised network of experts. ‘Implementation could
be helped by a network of researchers, cultural experts and representatives of NGOs’ (Csonka-Takács 2010, 50).

Voluntary Network of Experts
In Hungary, the Network of Experts is a database of individuals, groups, and organisations involved
in the field of intangible cultural heritage at the local level. The establishment and operation
of this wide-ranging network draw upon the existing networks of non-governmental organisations
together with networks of scientific, educational, and cultural institutions and their active, locally
operating members. The Network of Experts includes members of non-governmental cultural
organisations; individuals working in centres of culture, research and education; as well as those
managing museums and public collections competent in any of the various domains of intangible
cultural heritage; at the same time, it possesses a comprehensive knowledge of the given community or region, its attributes and cultural life.

3

Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage, Paris, 17 October 2003, art. 13 (available online: www.
unesco.org/culture/ich/en/convention).

289

�290

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

The network includes:
1. scientific experts (researchers, museologists, educators, university students): university departments and institutions, museums and research centres;
2. membership of relevant non-governmental organisations nationally: folk art associations,
revival heritage groups, homeland interest groups, settlement preservation associations;
3. cultural experts (culture managers, exhibit and public collections and archive managers and
educators): culture centres, archives, art schools.
Experts are directly involved in the heritage safeguarding work of individual bearer communities or regions by contributing to the identification, mapping, and inventorying of the local heritage
elements, promoting the development and implementation of strategies for the safeguarding of
such elements, encouraging communities to propose elements for the National Inventory of Intangible Cultural Heritage (Szellemi Kulturális Örökség Nemzeti Jegyzéke), and providing guidance and
direction throughout the nomination process, providing information and raising awareness at the
local level, as well as encouraging and assisting the development of local educational programmes
to promote particular elements.
The database can be joined by anybody because it is believed that every individual willing
to help – whether to assist the communities or to spread the word making the principles of the
Convention 2003 more visible – can be very important in the entire process of implementation.
A form has to be filled out by each expert, stating their field of expertise and contact details,
which they agree to place on a publicly accessible database. This database is on the website of
ICH in Hungary, maintained by the Directorate of ICH in the Skanzen.4 The communities interested in nominating an element and groups organising an event can freely search for a suitable
expert suitable.

County Coordinators
The Directorate relies on the mediating work of county rapporteurs. The Skanzen created this
professional network based on the institutions of the county museum system to coordinate and
facilitate the promotion, the awareness-raising, and to give professional guidance to the commu4

See: szellemikulturalisorokseg.hu/index0.php?name=szakmai_halozat_tagok.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

nities. By selecting an expert – most commonly an ethnographer5 – from each county, a group
of professionals has been formed, which helps in mediating information, informing and looking
up communities, and preparing the nomination document. They provide professional advice for
interested communities and organise orientation forums with the participation of the Directorate, facilitating contact between the involved parties. The tasks of the County Coordinators are
to initiate and coordinate the documentation of intangible cultural heritage elements in their
counties and regions, to organise local forums and meetings, to transmit information to communities, to provide professional counseling to affected communities, to link the communities with
the network of experts, and to maintain continuous contact with the Directorate of ICH.
The Directorate provides regular training and informational sessions for the County Coordinators and also organises 2–3 meetings annually to exchange ideas and experiences and to coordinate specific tasks.
Heritage elements included in the National Inventory in the latest years are one of the great
examples of the hard work of the county rapporteurs.6

References
Csonka-Takács, Eszter. 2010. “The Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage in Service
of our Living and Surviving Tradition – Tasks and Opportunities in Hungary.” In Sustainable Heritage. Symposium
on European Intangible Cultural Heritage, Budapest, April 23–24, 2010, edited by Mihály Hoppál, 45–50. Budapest:
European Folklore Institute.
Káldy, Mária, and Zsuzsanna Nagyné Batári. 2014. “The Hungarian Open Air Museum and its Communities.” In Exhibit
Your Culture. Community Learning in Museums and Cultural Organizations, edited by Aniko Korenchy-Misz and
Nikki Lindsey, 85–94. Budapest: CETAID Partnership.

5

The list of members of the coordinators is available online: szellemikulturalisorokseg.hu/index0.php?name=f41_megyei_
referensek.

6

For elements inscribed on the National Inventory, see: szellemikulturalisorokseg.hu/index0_en.php?name=en_f22_elements.

291

�292

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Intangible cultural heritage
in the system of cultural
heritage protection
in Poland
Katarzyna Zalasińska*

*

Faculty of Law and Administration, University of Warsaw (Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego),
Warsaw, Poland, post-doctoral degree, e-mail: kasiazasinska@op.pl.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

… an integrated approach to safeguarding is not only possible but in fact
desirable. Sometimes by protecting the tangible heritage (for instance,
certain landscape designs), we can simultaneously protect intangible
heritage as well (for instance, specific practices related to that particular
place). Hence, the preservation of the landscape including its natural
environment is a prerequisite for the protection of heritage.

UNESCO Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage laid out in Paris on 17 October
2003,1 entered into force in Poland on 16 August 2011. By submitting the ratification documents, Poland
became the 135th state that acceded to it. It is worth noticing, however, that intangible heritage had
already been included in the system of protection of cultural heritage in Poland before. There had not
been a law however that would be dedicated exclusively to the protection of intangible cultural heritage
neither before 2011 nor after the ratification of the Convention. The subject of this article is to signal the
place of intangible heritage in the system of the safeguarding of cultural heritage in Poland.
We should start by noticing that the legal framework for the protection of cultural heritage
in Poland, both tangible and intangible, should be seen, above all, in the context of the Constitution
of the Republic of Poland of 2 April 1997.2 It contains a direct reference to the issue of protection of
national heritage (Article 5 of the Constitution), cultural heritage (Article 6 section 2 of the Constitution) and cultural goods (Article 6 sections 1 and 73 of the Constitution). Legal protection of cultural
heritage is based on the preamble and the provisions of Articles 5, 6, and 73 of the Constitution.
In the official introduction to the Constitution, we can read:
… beholden to our ancestors for their labours, their struggle for independence achieved at great sacrifice,
for our culture rooted in the Christian heritage of the Nation and in universal human values, recalling the best
traditions of the First and Second Republic, obliged to bequeath to future generations [emphasis mine – K.Z.]
all that is valuable from over one thousand years’ heritage …
1

Dziennik Ustaw [Journal of Laws] 2011 no. 172 item 1018, 8 February 2011.

2

Dziennik Ustaw 1997 no. 78 item 483, 2 April 1997.

293

�294

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Professor Katarzyna Zalasińska, Professor Magdalena Gawin and Professor Jacek Purchla during the Forum,
October 2016. Photo by Paweł Kobek, © National Heritage Board of Poland.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

The preamble thus refers to the value of cultural heritage and points out the primary purpose
of its protection: preserving it in the best possible condition and passing it on to future generations. The precise specification of the matter that is indicated in the preamble as protected is made
in the above-mentioned Article 5 of the Constitution: ‘The Republic of Poland shall safeguard the
independence and integrity of its territory and ensure the freedoms and rights of persons and citizens, the security of citizens, safeguard the national heritage and shall ensure the protection of the
natural environment, pursuant to the principles of sustainable development’, in Article 6 section 1:
‘The Republic of Poland shall provide conditions for the people’s equal access to the products of
culture which are the source of Nation’s identity, continuity and development’, and section 2: ‘The
Republic of Poland shall provide assistance to citizens of Poland living abroad in maintaining their
links with the national cultural heritage’.
Article 5 of the Constitution, which states that the Republic of Poland safeguards national
heritage, thus defines it as one of the basic objectives of the state. Furthermore, the clarification
of the role of heritage is provided in the Article 6 of the Constitution, which states the obligation
of making it available to the public and ensuring equal access to it. The State is also obliged to
provide this access to citizens of Poland residing abroad to assist them in keeping ties with it.
Article 6 of the Constitution refers to a broader category than Article 5, as it speaks about the
dissemination and provision of cultural goods, and not merely ‘safeguarding’ it, i.e. the concern for
preservation to an undiminished degree.
Articles 5 and 6 of the Constitution should be seen as general provisions of the axiological
standard, which set out the basic and inalienable tasks of the state. Thus, it should be recognised
that, in the light of the provisions of the Basic Law, the constitutional obligation of the State is
to create conditions for the proper performance of tasks related to the protection of cultural
heritage, including its material and non-material creations. At the same time, Articles 5 and 6 of
the Constitution do not provide grounds to limit the scope of these provisions only to the material heritage. Therefore, they constitute a directive for an inclusive perception of all elements of
heritage, and thus should logically exclude fragmentation of the safeguarding systems, though
this fragmentation is observable in international law (Schreiber 2016, 391–94). This means that the
protection of the intangible heritage is grounded in the Constitution.
On the statutory level, there are no regulations in Poland directly dedicated to the protection
of intangible cultural heritage. Nevertheless, this issue is inscribed in the activities focused on the
protection of monuments and the activities of cultural institutions, particularly museums. Above all,

295

�296

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

the protection of the intangible heritage is embedded in the mission statement of museums,
as defined in Article 1 of the Museums act, dated 21 November 1996:3
The museum is a non-profit organisational unit that aims at collecting and continuously protecting the
material and immaterial goods constituting the natural and cultural heritage of mankind; informing
about the values and contents of collections; disseminating knowledge on the fundamental values of
the history, science and culture of Poland and the World; shaping cognitive and aesthetic sensitivity; and
facilitating the use of the gathered collections.

Of course, the activities of museums, as explicitly stated in Article 2 of the Museums act, focus
mainly on collecting, cataloguing, researching, storing, and ensuring security and maintenance,
but it is also worth mentioning the other tasks through which museums carry out their mission:
• arranging permanent and temporary exhibitions;
• organising research activities and scientific expeditions, including archaeological explorations;
• conducting educational activities;
• supporting and promoting artistic and cultural dissemination activities;
• making collections available for educational and scientific purposes.
Particular attention should be paid to the task of dissemination of culture, which enables the
museum to go beyond its classical framework and become an institution of remembrance that
actively engages in social processes, thus strengthening the protection of heritage, especially its
intangible manifestations. Thus, rather than remaining mere guardians of collections that record
the identity of past generations, the museums have begun to play an important role in the field
of education, as well as in promoting and pursuing artistic activity and facilitating the spread of
culture. It is partly due to the fact that they have started filling the gaps in areas where the activities of other institutions (e.g. schools, cultural centres) have weakened or in some places disappeared. It should also be noted that museums, despite their unquestionable financial problems,
have built an extremely strong position within the framework of protection of cultural heritage
in Poland, taking on tasks far beyond their usual scope of duties.
Another element of the system of safeguarding cultural heritage that affects the protection of intangible heritage in Poland is the regulation concerning the protection of monuments.
It should be recalled that according to Article 2 of the Convention, the concept ‘intangible
3

Dziennik Ustaw 1997 no. 5 item 24 with further changes.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

cultural heritage’ includes ‘practices, ideas, messages, knowledge, skills – as well as the instruments, objects, artefacts and cultural spaces related to them’, thus material objects, often corresponding to the legal definition of a monument, defined in the glossary in Article 3 of the Monuments protection and preservation act, dated 23 July 2003:4
immovable or movable property, parts or assemblies thereof, created by humans or related to human
activity and constituting the testimony of past times or events, the preservation of which is in the public
interest due to its historical, artistic and scientific value.

Furthermore, the Article 6 of this Act further clarifies that movable monuments are, in
particular, musical instruments, folk art and handicraft products as well as other ethnographic
objects, the preservation of which is an important condition for transmitting the non-material
heritage to future generations.
There is also no doubt that the protection of intangible heritage is also affected by another
element of the system of cultural heritage protection in Poland: the phenomena of intangible
heritage that are inscribed in specific cultural landscapes. In such cases, an integrated approach
to safeguarding is not only possible but in fact desirable. Sometimes by protecting the tangible
heritage (for instance, certain landscape designs), we can simultaneously protect intangible
heritage as well (for instance, specific practices related to that particular place). Hence, the
preservation of the landscape including its natural environment is a prerequisite for the protection of heritage. It is worth mentioning here that the Monuments protection and preservation
act introduces the form of legal protection of the cultural landscape in Poland, understood as
‘human-perceived space, containing natural elements and products of civilisation, historically
shaped by natural factors and human activities’ (Article 3 clause 14 of the Act). Municipal councils may, in fact, create cultural parks to preserve the cultural landscapes and to preserve the
distinctive landscape areas with immovable monuments characteristic of the local building and
settlement traditions (Article 16 section 1 of the Act).
The restrictions pointed in the Act that pertain to the territories of cultural parks, allow
a harmonious shaping of the landscape which respects the tangible but also the intangible
heritage in a given area. Notwithstanding, the Monuments protection and preservation act
provides protection of historical landscape designs through listing them in the register of monuments. An example of a protected monument as a landscape covering numerous architectural
4

Dziennik Ustaw 2003 no. 162 item 1568 with further changes

297

�298

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

objects is Kalwaria Zebrzydowska, listed in 1999 in the UNESCO World Heritage List. It is worth
recalling that in the justification of the entry, we can read:
Kalwaria Zebrzydowska is a unique monument of culture, in which the cultural landscape serves as
a framework for the symbolic representation of the Passion of Christ in the form of chapels and alleys.
Thus, it is a cultural landscape of great beauty and great spiritual value in which the elements of nature
and those of human creation beautifully harmonise. Counter-reformation at the end of the 16th century
led to creating many such designs in Europe. Kalwaria Zebrzydowska is a unique example of this type
of landscape on a large scale; it integrates natural beauty, spiritual goals and the concept of an ideal
Baroque park5.

This entry was a sign of an idea emerging in UNESCO of an integrated approach to heritage
protection. Taking into consideration the religious practices performed in this place as an intangible element and linking it with material heritage, it indicates a desirable direction for thinking
about landscape as a type of cultural space that is complemented by elements of intangible
heritage.
A further sub-system of protection of cultural heritage in Poland that is strengthening the
conditions for the protection of the intangible cultural heritage comprises of the activities of
libraries and archives, understood as institutions of remembrance in accordance with UNESCO
Recommendation Concerning the Preservation of, and Access to, Documentary Heritage Including in
Digital Form, which was adopted during the 38th session of UNESCO General Conference (Paris,
3–18 November 2015). Documentary heritage resources provide the means for understanding
social, political, collective as well as personal history and culture. The activity of libraries and
archives can, therefore, strengthen intergenerational transmission.
Ensuring the effective protection of the intangible heritage in Poland is a significant challenge,
and in its nature, it is a problem of changing the philosophy of protection than of significant legislative changes. In fact, it is necessary to change the approach to the duties related to protection,
which requires primarily an understanding of the specifics of intangible heritage, for which the
main form of expression is, in fact, the human being. The ephemeral and elusive nature of intangible heritage is a result of this, and thus its preservation is limited by human memory. This brings
the need for a continuous transmission of this heritage to succeeding communities, groups and
individuals. Therefore, even though intangible heritage is inscribed in the system of protection of
cultural heritage in Poland, the principles of its functioning still require change and improvement.
5

http://whc.unesco.org/en/list/905.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

References
Schreiber, Hanna. 2016. “Patrymonializacja w stosunkach międzynarodowych. Wybrane tendencje w międzynarodowej ochronie dziedzictwa kulturowego (2006–2016) [Patrimonialisation in international relations. Selected
tendencies in international cultural heritage safeguarding (2006–2016)].” In Tendencje i procesy rozwojowe
współczesnych stosunków międzynarodowych [Tendencies and developmental processes of contemporary
international relations], edited by Marcin Florian Gawrycki et al., 385–98. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe
Scholar.

299

�300

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

What do we mean when
we say ICH? Or does the
Galičnik wedding constitute
‘intangible cultural
heritage’?
Ivona Opetčeska Tatarčevska*

*

Ministry of Culture of the Republic of Macedonia, Cultural Heritage Protection Office (Ministerstvo za kultura na Republika
Makedonija, Uprava za zaštita na kulturnoto nasledstvo), Skopje, Republic of Macedonia, Mr.Sc.,
e-mail: itatarcevska@gmail.com.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

Because cultural practices can sustain imagined or imaginary meanings
from past generations, they – together with the authenticities they claim
to carry – are always at risk of becoming redefined in the service of state
ideologies and commercial interests.

Even though the political elites have recognised the significance of the 2003 Paris Convention for
the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage and have been prompt in having it translated
and ratified, the Macedonian Law on the protection of cultural heritage1 has still not been adapted
in terms of terminology and definitions regarding intangible cultural heritage.
The debate on terminology is still ongoing and has reached the level of specific public initiatives,
such as the question of expanding the definition of intangible heritage in Macedonia, or the question of what types/genres of culture(s) is/are included or excluded in this system. We have reached
a certain level of maturity and awareness on the national level, but still face a number of serious
challenges. We lack specific, focused policies, as well as activities and measures regarding this type
of heritage, especially initiatives from five scholarly institutions which are authorised to safeguard
intangible cultural heritage. Unfortunately, the community of experts is still struggling with starting-point questions, such as: what is living heritage? Or: should we safeguard the intangible culture
that is somewhat hibernating in the collective memory and is not actively practised by the communities, even if there is still an awareness of its existence? What of the practices that have been already
‘heritagised’, such as the Galičnik wedding, or others that have been ‘festivalised’, professionalised,
and commercialised? Although it is debatable whether the Galičnik wedding is ‘living’ or ‘frozen’,
it seems that the ritual is being stewarded, albeit by the local council, in ways that support interests
and ideologies of the state and corporate entities with which the state has commercial relationships.
1

Zakon za zaštita na kulturnoto nasledstvo, Služben vesnik na Republika Makedonija [Official Gazette of the Republic
of Macedonia] no. 20, 2 April 2004.

301

�302

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Coca Cola in the Galičnik wedding ritual ‘Sharing the pogacha (ritual bread)’, 2017, © AEGEE-Skopje.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

The Galičnik wedding is a commercialised village ritual that has been transformed, reconstructed, and ‘festivalised’ from an ordinary, everyday-life wedding ritual complex. It has become
a singular performance through which a cultural practice has been fashioned into a national symbol.
In its current iteration, it blurs the boundary between state and corporate-sponsored ritual, and
between tourist festival, staged folklore, and life-cycle event. Here, I am arguing that on the one
hand, the institutionalised systems of safeguarding ICH are always embedded in and affected by
political processes of heritagisation and recontextualisation, but on the other hand, the ways that
these processes affect the cultural practices vary greatly in degree and manner even in the same
national context.
The Galičnik wedding festivity is organised every year in the village of Galičnik in the Mijak region
in western Macedonia. Currently, the Macedonian Ministry of Culture and about twenty corporate
entities sponsor the two-day festival. Centring on the wedding of an actual couple with family roots
in Galičnik, the festival features its families, friends, and volunteers performing detailed wedding
rituals and wearing traditional costumes and traditional items passed down from relatives or other
families from Galičnik. Hundreds of visitors, mostly Macedonians (but some foreigners as well),
attend the wedding each year. The public and most Macedonians view it as an ‘authentic’ and
nationally important practice of rural Macedonian folk culture.
The Galičnik wedding became a state-sponsored reconstruction of the traditional wedding
that emphasised the distinct ethnic Macedonian heritage in the period of the Socialist Republic
of Macedonia. It was launched as a reenactment in 1974 by the local council (mesna zaednica) of
the village of Galičnik. This organisation remains responsible for acquiring funds for the wedding
and its annual organisation. The changing nature of the festival became apparent during the 1980s
and 1990s. A hotel built in 1980 on the western edge of the village also supported and confirmed
its status as a tourist destination.
In 1991, a competition was held to select a young couple to be married at the event and has
been organised annually since then. The competition transformed the wedding from a complete
re-enactment to the marriage of an actual couple – with the primary (if not the only) change being
the introduction of the wedding ceremony performed in the church. The wedding had thus been
subject to state-supported processes of heritagisation and festivalisation for several decades. This
demonstrates how earlier processes of recontextualisation have resulted in a reconstruction of the
local tradition as a symbol of national identity in the form of a tourist festival, sustained by a local
council of part-time residents in partnership with an event-planning firm. For purposes of tourism,

303

�304

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

the Galičnik Wedding is constructed as ‘intangible culture’, though it fails to meet the UNESCO
definitions of ICH. We argue that the state and commercial sponsors are in a way ‘safeguarding’ the
Galičnik wedding by ensuring its continuation every year through this state sponsored ritual. This
commodification effect is clear in the case of the Galičnik wedding, as Macedonian tourists come
to the village to consume a musical and ritual experience of their national identity, an experience
that is often visceral and emotional. I am not suggesting that the Galičnik wedding is not meaningful, important, or significant to its participants. On the contrary, its significance to Macedonians
serves not only as a vehicle for representing historical understandings of oppressed Macedonian
people but is also often experienced as a symbolic expression of the process of safeguarding ICH
in Macedonia. Past and present political and economic processes connected to ICH should always
be carefully considered, especially when they are not as clear as in the case of the Galičnik wedding.
Because these cultural practices can sustain imagined or imaginary meanings from past generations, they – together with the authenticities they claim to carry – are always at risk of becoming
redefined in the service of state ideologies and commercial interests. Therefore we, as scholars
engaging in ICH from all possible perspectives, in the face of such consequences need to claim the
ethical and moral responsibility to continue asking which elements of ICH are to be safeguarded
and why.

��306

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

‘World is sacred’ worldview
as an element of intangible
cultural heritage in the
modern world
Vida Šatkauskienė*

*

Deputy Director, head of the Department of Ethnic Culture of the Lithuanian National Culture Centre (Lietuvos nacionalinis
kultūros centras), Vilnius, Lithuania, e-mail: satkauskiene@lnkc.lt.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

… the bearers preserve not only a great number of local songs, dances,
stories, customs, but also – which is crucial – the principles of the relation
between the human and the world…

We, the people, endanger ourselves and the world: consumption, exploitation of natural sources,
a variety of conflicts – it all leads to a deadlock.
In the search for ways to survive and remain positive, the intangible cultural heritage (ICH) can
contribute to modern environmentalist and ecological movements by encouraging people to care
about their surroundings and avoid consumerism by engaging in sustainable development practices and exploring their cultural heritage (literature, art, theatre, cinema, etc.).
All manifestations of ICH are important. However, in today’s world, it is perhaps the most crucial
to distinguish them and join efforts to develop the essence of every tradition – together with its
worldview and outlook towards life. The core viewpoint of traditional cultures is the dimension of
sacredness, which constitutes the world and existence. Everything that exists – both the visible and
the invisible, including human beings and their presence – is sacred.
Perhaps it is a risky topic, however, in my opinion, anyone who had carefully studied their own
and other people’s cultural heritage has experienced the concept of the sacredness of this world.
There are many academic and scientific publications that analyse the notion of sacredness (sacre,
sacrum, sanctum, etc.) from the perspective of religious studies, ethnology, mythology, psychology,
and other related fields, including the analysis of the detachment of sacrum and its manifestations
(hierophanies) from the everyday phenomena that constitute the sphere of profanum; or vice versa –
the claim that the division between the sacrum and profanum is absent; or other various approaches
to nature of sacrum and its irrational character, experiencing sacrum, or answering the question
whether it is feasible to describe the experience using language (Beresnevičius 2004a, 2004b, 2004c,

307

�308

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Vida Šatkauskienė, with Professor Cai Hua during the Forum, October 2016. Photo by Paweł Kobek,
© National Heritage Board of Poland.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

2004d, 2004e, 2005a, 2005b; Daujotytė 2016; Eliade 1996, 1997; Otto 1923; Račiūnaitė-Vyčinienė
1997; Vaitkevičius 2009, 2016). There is no need to develop a theoretical discourse here – it is more
important to point out some aspects that attempt to tackle the problem at hand.
First of all, when we consider the experience of field research, it should be noted that the
personal contacts with the bearers of traditions that the ICH field researchers engage in frequently
result in a realisation that the cultural artefacts and the immaterial links that tie the generations
of people with their environment through traditions are in fact living phenomena, or at least they
are remembered as such. We can also observe that the bearers preserve not only a great number
of local songs, dances, stories, customs (that in turn preserve beliefs, mythical notions, remains of
ritual practices, etc.), but also – which is crucial – the principles of the relation between the human
and the world, and respectively, human behaviour.1
Through years of various activities with my colleagues at the Lithuanian National Culture
Centre (Lietuvos nacionalinis kultūros centras, or LNCC)2 and preparations for my weekly
radio programmes Ryto rasa krito (The morning dew fell),3 I have been exploring the essential
matters of the traditional outlook and worldview and discovering that the world, together
with even its tiniest elements, contains the primal cosmos – a harmonious model of the human
being, home, nature; the micro- and macro-cosmos alike; and all aspects of being – including
the past and the present – are linked by mental, symbolic, and mythical connections; finally,
that a human being is an organic part of the world. I would like to stress that holiness manifests
in many ways: as the beginning of life, spirit, interchanging life and death – here and beyond;
the revelation of the eternity and the universe; as power; the gods’ and ancestors’ participation in everyday life, etc.
1

A villager’s relation with his environment was discussed during seminars held in 2012 by the Institute of Inherent Culture
(Prigimtinės kultūros institutas) in Lithuania: ‘Vietos ir žmonės’ (‘Places and people’, prigimtine.lt/lt/seminarai/ii-seminaras/
programa) on 3–4 March and ‘Vieta ir erdvė: suvokti, įsibūti, komunikuoti’ (‘Place and space: comprehending, getting
familiar and communicating’, prigimtine.lt/lt/seminarai/iii-seminaras/programa) on 29 June – 2 July. It was also analysed by
other scholars in their papers: Vykintas Vaitkevičius (2012), Viktorija Daujotytė-Pakerienė (Daujotytė 2012, 2013), and Daiva
Vaitkevičienė (2012).

2

In 1998, the LNCC initiated interdisciplinary conference cycles ‘Gimtis. Būtis. Mirtis. Pasaulėžiūros ir pasaulėjautos aspektai’
(Birth. Existence. Death. Aspects of attitude and worldview) and held conferences: ‘Gimties samprata tradicinėje kultūroje’ (The
concept of birth from perspectives of traditional culture) in 1998, ‘Lyčių samprata tradicinėje kultūroje’ (Gender conceptions
in traditional culture) in 1999, ‘Žmogaus samprata tradicinėje kultūroje’ (The concept of a human being in traditional culture)
in 2000, ‘Žmogus ir gyvenamoji aplinka’ (A human being and his cultural environment) in 2006. From 1996 onwards LNCC has
held annual themed theoretical and practical seminars for Lithuanian ethnic culture specialists. It also publishes the ethnic
culture journal „Liaudies kultūra” (Folk culture), and many series of books, DVDs, CDs, and electronic books Gyvoji tradicija
(Living tradition), etc.

3

The radio can be accessed online via the mediatheque of the Lithuanian National Radio and Television (Lietuvos nacionalinis
radijas ir televizija): www.lrt.lt/mediateka/irasai#/content/ryto%20rasa%20krito.

309

�310

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

In many places and cultural spaces such as Lithuania, there are rivers, lakes, mountains, stones,
and other objects of nature and landscape that are considered sacred.4 It is said that the earth is
sacred,5 the fire is holy,6 and that the notion of the mother is sacred.7 There is also a sacred time
when people find themselves in a transformative point in their lives; it can be a year, a month, or
a day and night (time is believed to hold various powers depending on the sun’s position in the sky
or the phase of the moon).
These are the most common examples, yet it seems that in every phenomenon, we can find
these manifestations of holiness. For example, even a drop of dew (I personally like this symbol very
much) reflects the primal essence of light and darkness; of life and destruction, since it contains
both the features of the sun and the night (Šatkauskienė 2009). The flora and fauna are believed
to speak in the name of the eternity as prophets, e.g. cuckoos and wolves8 (Racėnaitė 2011, 315);
as teachers (bees9); as guardians; as incarnations of the ancestors, gods and spirits; as messengers and habitats (Beresnevičius 1990, 214). Moreover, let us consider the stone – a symbol of the
4

‘Holy’ in Lithuanian is šventas. Many names of places contain the full word or its root švent-, for example, Šventežeris (holy
lake) in Lazdijai region, Šventkalnis (holy mountain) in Šilalė region, Šventragis (holy headland) – a village in Marijampolė region,
Šventas akmuo (holy stone) in Pugainiai village in the Vilnius region, the river Šventoji in East Lithuania – the biggest tributary
of the Neris, Šventupis (holy river) in Šiauliai region, and many others.

5

The holiness of the Earth is a constant feature of the agricultural life. This notion prevails in various Lithuanian sayings, e.g.
‘How can the holy ground still carry you!’ (Kaip da tave šventà žemelė nešioja!, it is used while addressing a bad person); riddles,
where the answer is the Earth or the Ground, e.g. ‘It has always been and will be holy, but it has never been and will never
be in heaven’ (Šventa buvo ir bus, bet danguje nebuvo ir nebus). The examples are taken from the Dictionary of the Lithuanian
Language (Lietuvių kalbos institutas 2005). One of the most significant expressions of the respectful relationship with the
Earth is kissing the ground before or after work, or before or instead of prayers, e.g. ‘Whether you kiss the ground or the
body of Christ, the Church festival will be good’ (Ar žemę pabučiuosi, ar mūkelę, tai lygūs bus atlaidai); ‘After the prayer one
[should] kiss the ground and bow, then touch the ground with the forehead three times’ (Po maldos [reikia] žemutę pabučiuot
ir pasikloniot, kaktą prie žemės triskart priglaust); ‘The Earth is sacred – it feeds us and carries us’ (Žemutė šventa – mumis peni ir
nešioja). The examples are cited from the Database of the Heritage of Lithuanistics (Lietuvių literatūros ir tautosakos institutas,
Lietuvių kalbos institutas, Lietuvos istorijos institutas, and Matematikos ir informatikos institutas 2003).

6

There are remaining Lithuanian beliefs: ‘Children should not be allowed to spit into fire: the fire is sacred’ (Negalima leisti
vaikams spjaudyti į ugnį: ugnis šventa); ‘It is not allowed to urinate into the fire: it is sacred and it can get angry’ (Negalima
šlapintis į ugnį: ji šventa ir gali užpykti); prayers against blaze: ‘Saint Gabija, be one of us’ (Šventa Gabija, būk sava; Gabija is the
goddess of fire); ‘Before sleep, rake the fire, make the cross sign and say: “Saint Gabija, be peaceful in this place”. If you do this,
the fire will not escape’ (Einant gulti, reik užžarstyti ugnelę, peržegnoti ir sakyti: „Šventa Gabija, būk rami ant vietos.“ Jei teip
padarysi, tai ugnelė neišeis). The examples are cited from the Database of the Heritage of Lithuanistics (Lietuvių literatūros ir
tautosakos institutas, Lietuvių kalbos institutas, Lietuvos istorijos institutas, and Matematikos ir informatikos institutas 2003).

7

A Lithuanian legend says that if a person gets lost in the forest and if the devil is misleading him, he should pronounce his
mother’s name, because it is sacred and will scare away the devil; the story was told by Sandra Zakarienė at the Competition
of Lithuanian Storytellers ‘Žodzis žodzį gena’ in 2016.

8

In Lithuania, there are widespread beliefs that cuckoos and owls can announce the near future of a person by cuckooing and
hooting: rich and happy year, marriage, death, the birth of a baby; the birds symbolically embody the deities of destiny and
happiness. Other animals can also unveil the signs of the destiny: stork, pigeon, cat, squirrel, wolf, etc.

9

As Gintaras Beresnevičius (1995, 106) states in his book Baltų religinės formos, it is believed that the legendary Prussian
king Vaidevutis used the metaphor of a bee during his speeches to the people and taught them about a model of society
that resembles a colony of bees. He also advised his people to elect a king in the way bees do. In fact, bees communicate by

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

inanimate nature which can express the essence of life: it is believed that it can suffer, move, even
bleed; not to mention that it is believed that it remembers the beginning of the world and keeps in
itself the footprints of gods.10 And the celestial bodies, in the same way as people, are believed to
form a family: in Lithuania, the sun is the mother, the moon – the father, and the Earth and the stars
are their children. Moreover, it is believed that humans can be a part of this family, for example,
when an orphan gets married, she is believed to be given away by her celestial family.11
As it was mentioned, the Earth used to be considered sacred and called ‘mother’, or ‘feeder’.
It bears fruit and accepts after death, therefore, farming was considered a sacred act (Laurinkienė
2013; Ūsaitytė 2000, 2002, 2003) through human work, which is carried out as a ritual of establishing the relationship with earth. Consequently, craftsmanship as an act of creation is believed to
charge spiritual power and cosmic order into an object (Eliade 1997, 21–39; Marcinkevičienė 2007,
25–30, 141–54, 155–66); time was also organised in relation to the cosmic order of work and celebration, songs, and music. The sutartinės also have ritual roots (Račiūnaitė-Vyčinienė 1995, 2015).
There are undoubtedly plenty of other similar examples concerning nature, human life, time,
rituals, creative processes, work, and of the organisation of various other activities. Sacredness is
thus not just an object of theoretical insights – it can be experienced through the modes of unity,
harmony, peace, elevation, or even through a glow.
ICH helps us to comprehend that we have been linked with the entirety of life since the beginning of the world and that we share a bond with all of the world’s phenomena.
With regard to the approach to ICH not only as a set of individual items but also as a kind
of expression of worldview and outlook towards life, it can be stated that ICH is the ultimate
collection of inherited cultural forms (including contemporary manifestations). Therefore, there
expressive combinations of flying trajectories and spins to show that they found nectar. It is called the bee dance; also birds
and their mating rituals inspired people during the formation of dance culture. For example, one of the oldest and prominent
Lithuanian dance Suktinis shows a bee carrying honey. Moreover, bees are frequently considered to be sacred creatures.
10

The statements are based on the motives from Lithuanian legends. For example, the stone named Mokas and his family [sic]
was crossing the river when his wife turned back and drowned. He then stayed on the shore to grieve. There are also stories of
stone-turned people, usually newly-wed couples. In some stories concerning Mokas, if the stone is attempted to be split open,
the blood spills out from it.
In Lithuania, the stories about the origins of stones that are hollow are popular: they say that the hollow voids are the
footprints of God, the devil, the witch, Virgin Mary, etc.
Lithuanian etiological legends say that in the beginning of time, when God was creating the world, the enemy – the evil giant
Spjudas – tried to interfere: he would sow stone seeds or spit on the ground – this is how stones appeared on earth.
The stories and motives are from the following sources: Vėlius 1995, 47–59; Sauka 1962, 424–25; Lietuvių literatūros ir
tautosakos institutas, Lietuvių kalbos institutas, Lietuvos istorijos institutas, and Matematikos ir informatikos institutas 2003.

11

It refers to the type of popular Lithuanian songs about an orphan girl, in which the sun collects the dowry for her, the father
moon decides on the part of the dowry for her, the sisters Stars make the wreath, and the brother constellation walks her
through the fields (Kazlauskienė 1976, song type V 811).

311

�312

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

is an emerging need to learn how to grasp that connection: not only philosophically, but also
scientifically, scholarly; in fact, there is plenty of material for academic research. However, the
development of human sensitivity to the environment and the ability to experience it – the ability
to perceive the vibrations of one’s own soul from the early years – is the most important.
In Lithuania, the core principles regarding worldview are attempted to be installed in several
schools that provide lessons on traditional culture. What is more, the informal activities of ICH
researchers increase and intensify – this movement is identified as a research of innate culture.12
The union ‘Romuva’ based on the ancient Baltic culture and religion aims to revive the said principles in everyday life and festivities,13 as well as through organising Lithuanian Song Celebration
Folklore Day programmes. They are created with a focus on customs, songs and dances, and other
ICH features; notions of traditional worldview.
However, ICH bearers and specialists (working in culture, education, science) encounter the
remaining difficulty – the unsettling question of how to pass on the traditional knowledge and
worldview to the modern society so that people would comprehend and accept the traditional
values. After all, an educated contemporary human with a broad scope of interests will not willfully accept and live by traditions of his natural environment. He is not interested in the traditional
behaviour or ways of thought, since the more important aspect is the reason why the mentioned
behaviour or thought occurred, and especially why he should follow the same model of actions,
why they should be important to him, how it is useful not only for himself but also for the society
and the entire humanity.
Hence, on the one hand, in order to understand and verify traditions, he demands not only the
knowledge from the past but also proof based on modern academic and scientific research. On the
other hand, he needs to feel the impact; to experience all the modes of the world with all of his five
senses – maybe even with six. Therefore, it is better if the knowledge and experience complement
each other.
For example, since the publications on the neuro-linguistic programming and the theories of the
biology of belief (Andreas and Andreas 2013, 300; Lipton 2011, 221), the information concerning
the power of words and thoughts (for example, about wishes, prayer-type texts, spells against
illnesses, etc.) has received adequate consideration. It is worth mentioning that a great number of
young Lithuanian parents follow the works of ICH researchers who scientifically proved that tradi12

The website of the Institute of Inherent Culture is www.prigimtine.lt.

13

The website of the movement is www.romuva.lt.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

tional children sleep routines, swinging and singing lullabies as means of soothing and providing
safety14 are of great importance to their upbringing.
The other important example is the academic activities of Prof. Dr Daiva Vyčinienė – the researcher
of sutartinės and a professor of Lithuanian Academy of Music and Theatre (Lietuvos muzikos ir teatro
akademija). Her methods are twofold – she attempts to show both the results of the academic
research and the universal qualities of sutartinės (Račiūnaitė-Vyčinienė 2010); she introduces their
origins – bird voices, providing living examples and proving that culture started existing in the natural
harmony of humans and nature; she also illustrates the meditative essence of sutartinės that in fact
can lead to entering a state of trance, which impresses not only the admirers of eastern cultures but
also significant amounts of open-minded people (Račiūnaitė-Vyčinienė 2005, 2015). The researcher
shows that a singer of sutartinės becomes relieved of tiredness and headache, and overwhelmed
with feelings of lightness and peace (Daiva Račiūnaitė-Vyčinienė, pers. comm.).
Modern Lithuanian and worldwide ICH researchers who practice traditions and the bearers in
general embody the positive principles of human existence in the world as well as the traditional
values: the coherence (darna, harmony with oneself and the world, feeling as its integral part) and
prosperity (skalsa, a person wants only as much as he really needs).15 This is consistent with the
concept of sustainable development, thus it could become one of the ways to educate society
on how to stop consumption, endless exploitation of natural resources and the resulting climate
14

One of the important driving factors to develop the child upbringing traditions in the contemporary society was a theoretical
and practical conference ‘The concept of birth from perspectives of traditional culture’ from the series ‘Birth. Existence.
Death. Aspects of attitude and worldview’ in 1998, as well as the bearer Emilija Brajinskienė’s material which she thoroughly
provided in papers (1997a, 1997b); the research and practices of Jūratė Šemetaitė, Jurgas Sadauskienė, Lina Vilienė, and
Audronė Daraškevičienė (activities in ethnic culture centres, communities, patient treatment facilities, etc.) also receive the
interest of young parents; the Center for Attachment Parenting (Prieraišiosios tėvystės centras) shares the said information
(www.prieraisiojitevyste.lt/node/42) as well as other communities that provide infant and children education services (e.g.
www.mamudainos.lt/muzikos-pamokeles-kudikiams.html).

15

The notion of coherence as well as denoting harmony and the unity of versatility, together with the ability to live in peace with
others has been most widely promoted and developed by the ethnologist, philosopher, and a supporter of the ancient Baltic
culture Jonas Trinkūnas (e.g. 2010), ethnocosmology researcher Jonas Vaiškūnas (e.g. 1992, 2014), and Daiva RačiūnaitėVyčinienė (2003), who interpreted coherence based on sutartinės (the word stems from sutarti, which means ‘to be in accord’,
‘to understand each other’).
Daiva Vaitkevičienė has analysed the notion of prosperity in her article Namų laimė (2002). According to her, it is a mythical selfnourishment process that prevents the goods from exhaustion (2002, 11). ‘Let us prosper, God’ (Skalsink, Dieve) – a Lithuanian
etiquette formula and greeting used when a guest finds a family eating its meal; it means expressing a wish that the goods,
such as bread and food in general would never run out and people would be full even if the amount of food is not big. There
are similar greetings for workers (e.g. Skalsu – dangun balsu!, ‘If it is prosperous – the heavens know’), for bathing in sauna (e.g.
Skalsą šilimai!, Skalsą garui!, Skalsi beržo lapienė!, ‘Let the warmth prosper!’, ‘Let the steam prosper!’, ‘Prosper birch leaves!’), etc.
(Jasiūnaitė 1999, 2000).
Jonas Vaiškūnas (2016), in Nijolė Jačėnienė’s show Baltų genas: mes ir senovės lietuvių mitai, legendos, simboliai (Baltic genes: we
and ancient Lithuanian myths, legends, symbols), juxtaposed the principles of coherence and prosperity as the crucial matters
of faith and human existence. According to him, these are not the rules for behaviour, but on the contrary, they are the values
that should always be witnessed in one’s life.

313

�314

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

change, and other alarming disasters. I hope that increasingly more people start caring about these
issues and take responsibility for the future of our planet.

References
Andreas, Connirae, and Steve Andreas. 2013. Protas turi širdį. Neurolingvistinis programavimas [Heart of the Mind.
Neuro-Linguistic Programming]. Translated by Kęstutis Šatkauskas. Vilnius: forSmart.
Beresnevičius, Gintaras. 1990. Dausos: pomirtinio gyvenimo samprata senojoje lietuvių pasaulėžiūroje [Dausos: Concept
of afterlife in ancient Lithuanian worldview]. Vilnius: Gimtinė-Taura.
Beresnevičius, Gintaras. 1995. Baltų religinės reformos [Reforms of Baltic religions]. Vilnius: Taura.
Beresnevičius, Gintaras. 2004a. Lietuvių religija ir mitologija. Sisteminė studija [Lithuanian religion and mythology:
Systematic study]. Vilnius: Tyto Alba.
Beresnevičius, Gintaras. 2004b. “Sakralybės turinys šiandien [Sacred content today].” Šiaurės Atėnai 34 (716): 4.
Beresnevičius, Gintaras. 2004c. “Sakralybės turinys šiandien (2).” Šiaurės Atėnai 35 (717): 4.
Beresnevičius, Gintaras. 2004d. “Sakralybės turinys šiandien (3).” Šiaurės Atėnai 38 (720): 4.
Beresnevičius, Gintaras. 2004e. “Sakralybės turinys šiandien (4).” Šiaurės Atėnai 39 (721): 4.
Beresnevičius, Gintaras. 2005a. “Gamta ir šventumas: senovės lietuvių religijos ‘gamtiškumo’ klausimu [Nature and
sacrality. On ‘naturality’ on the ancient Lithuanian religion].” Gamta ir religija, 64–93.
Beresnevičius, Gintaras. 2005b. “Šventybės įžeminimas: pašventinimas į šventumą (pastabos baltų šventumo
fenomenologijai) [Notes on the phenomenology of Baltic sanctity].” In Sambalsiai: studijos, esė, pokalbis. Skiriama
profesorės Viktorijos Daujotytės-Pakerienės 60-mečiui, 355–66. Vilnius: Vilniaus dailės akademijos leidykla.
Brajinskienė, Emilija. 1997a. “Vaiks šeimo [Child-friendly].” Liaudies kultūra 3: 66–70.
Brajinskienė, Emilija. 1997b. “Vaiks Šeimo (2).” Liaudies kultūra 4: 64–71.
Daujotytė, Viktorija. 2012. “Žmogaus įsibuvimas: žvilgsnis, daiktas, žodis [Dwelling: a glimpse, an object, a word].”
Liaudies kultūra 4: 20–28.
Daujotytė, Viktorija. 2013. “Prigimtosios kultūros ratilai [Circles of indigenous culture].” Liaudies kultūra 5: 1–8.
Daujotytė, Viktorija. 2016. “Šventumas; aukštųjų būsenų sauga [Sacredness; protection of higher powers].” Liaudies
kultūra 4: 19–32.
Eliade, Mircea. 1996. Amžinojo sugrįžimo mitas. Archetipai ir kartotė [The myth of the eternal return: archetypes and
repetition]. Translated by Petras Račius. Vilnius: Mintis.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

Eliade, Mircea. 1997. Šventybė ir pasaulietiškumas [The sacred and the profane]. Translated by Petras Račius. Vilnius:
Mintis.
Jasiūnaitė, Birutė. 1999. “„Skalsu – dangun balsu!” (tradiciniai gero linkėjimai dirbančiam žmogui) [Traditional good
wishes for workers].” Lituanistica 3: 78–88.
Jasiūnaitė, Birutė. 2000. “„Skalsą beržo lapui!” (tradiciniai pirties linkėjimai) [Traditional greetings used in the bathhouse].” Kalbotyra 48–49: 39–48.
Kazlauskienė, Bronė. 1976. Vestuvinės dainos: Jaunosios pusėje [Wedding songs]. Vilnius: Vaga.
Laurinkienė, Nijolė. 2013. Žemyna ir jos mitinis pasaulis [Žemyna and her mythical world]. Vilnius: Lietuvių literatūros
ir tautosakos institutas.
Lietuvių kalbos institutas. 2005. “Lietuvių kalbos žodynas [Dictionary of the Lithuanian Language].” http://www.
lkz.lt.
Lietuvių literatūros ir tautosakos institutas, Lietuvių kalbos institutas, Lietuvos istorijos institutas, and Matematikos
ir informatikos institutas. 2003. Lituanistikos paveldo informacinė sistema „Aruodai” [Lithuanian Cultural Heritage
Information System “Aruodai”]. http://www.aruodai.lt.
Lipton, Bruce H. 2011. Tikėjimo biologija [The Biology of Belief]. Translated by Virginija Bertulienė. Kaunas: Mijalba.
Marcinkevičienė, Nijolė, comp. 2007. Žmogus ir gyvenamoji aplinka: konferencijų ciklas „Gimtis. Būtis. Mirtis.
Pasaulėžiūros ir pasaulėjautos aspektai”. Konferencijos medžiaga, Vilnius, 2006 balandžio 20–21 d. [A human being
and his cultural environment]. Vilnius: Lietuvos liaudies kultūros centras.
Otto, Rudolf. 1923. The Idea of the Holy: An Inquiry into the Non-Rational Factor in the Idea of the Divine and Its Relation to the Rational. Translated by John Wilfred Harvey. Accessed October 31, 2016.
http://archive.org/details/theideaoftheholy00ottouoft.
Racėnaitė, Radvilė. 2011. Žmogaus likimo ir mirties samprata lietuvių folklore [Notion of human fate and death in
Lithuanian folklore]. Vilnius: Lietuvių literatūros ir tautosakos institutas.
Račiūnaitė-Vyčinienė, Daiva. 1995. “Moterys – sutartinių atlikėjos [Women – the performers of sutartinės].” Liaudies
kultūra 1: 18–22.
Račiūnaitė-Vyčinienė, Daiva. 1997. “Sutartinių šventybės universalumas [The universalism of the holiness of the
sutartinės].” Liaudies kultūra 1: 24–26.
Račiūnaitė-Vyčinienė, Daiva. 2003. “Sutartinių darna: kognityvinis aspektas [Tuning of sutartinės: cognitive viewpoint].” Lietuvos muzikologija 4: 136–43.
Račiūnaitė-Vyčinienė, Daiva. 2005. “Sutartinių maginis poveikis [The magical effect of sutartinės].” In Žmogaus
samprata tradicinėje kultūroje: konferencijų ciklas „Gimtis. Būtis. Mirtis”. Konferencijos medžiaga, Vilnius, 2000
gegužės 9–11 d., 178–88. Vilnius: Lietuvos liaudies kultūros centras.

315

�316

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Račiūnaitė-Vyčinienė, Daiva. 2010. “Specific Features of Performing Lithuanian Polyphonic Songs. Sutartinės:
Singing as Birdsong.” In Multipart Music: A Specific Mode of Musical Thinking, Expressive Behaviour and Sound.
Papers from the First Meeting of the ICTM Study Group on Multipart Music (September 15–20, 2010; Cagliari –
Sardinia), edited by Ignazio Macchiarella, 215–36. Udine: Nota.
Račiūnaitė-Vyčinienė, Daiva. 2015. “Sutartinių giedojimo tradicija postmodernioje visuomenėje: perėmimas,
perdavimas ir raiška [The tradition of singing sutartinės in a post-modern society: adoption, transmission and
expression].” Liaudies kultūra 2: 19–34.
Šatkauskienė, Vida. 2009. “Rasa laukia rasos [Dew is waiting for Rasa (old name for Midsummer Day)].” Šiaurės
Atėnai 23 (945): 10–11.
Sauka, Leonardas, ed. 1962. Tautosakos darbai [Folklore studies]. Vol. 4. Vilnius: Mintis.
Trinkūnas, Jonas. 2010. “Tebūnie darna!” Cultural website Alkas.lt. Accessed October 31, 2016. http://alkas.
lt/2010/10/25/j-trinkunas-tebunie-darna/.
Ūsaitytė, Jurgita. 2000. “Žemės epitetas: tradicijos kaita [The epithet of the earth: the change of tradition].”
Tautosakos darbai 12 (19): 53–71.
Ūsaitytė, Jurgita. 2002. “Motina žemė: moteriškumo reprezentacija [Mother Earth: representation of femininity].”
Tautosakos darbai 16 (23): 147–54.
Ūsaitytė, Jurgita. 2003. “Žemės įvaizdis kaip vertės matas: stabilumo ekspresija [Image of Earth as standard of value:
expression of stability].” Tautosakos darbai 19 (26): 107–21.
Vaiškūnas, Jonas. 1992. “Sodas ir visata [Garden and the universe].” Liaudies kultūra 4: 26–30.
Vaiškūnas, Jonas. 2014. Darna. [Lecture on the occasion on the name-day of Jonas Eperješas, the builder of
Panemunė Castle, June 21, 2014]. http://tautosmenta.lt/wp-content/uploads/2013/12/Vaiskunas_Jonas/
Vaiskunas_2014_06_21_Darna.mp3.
Vaiškūnas, Jonas. 2016. “„Baltų genas”: J.Vaiškūnas apie senąjį baltų tikėjimą mūsų dienomis (audio).” [‘Baltic genes’:
J. Vaiškūnas about the old Baltic faith today]. http://alkas.lt/2016/08/29/baltu-genas-j-vaiskunas-apie-senaji-baltu-tikejima-musu-dienomis-audio/.
Vaitkevičienė, Daiva. 2002. “Namų laimė [Happiness of home].” Liaudies kultūra 4: 9–21.
Vaitkevičienė, Daiva. 2012. “Apie savas vietas lietuvių prigimtinėje kultūroje [One’s own place in Lithuanian indigenous culture].” Liaudies kultūra 4: 30–49.
Vaitkevičius, Vykintas. 2009. “The Sacred Groves of the Balts: Lost History and Modern Research.” Folklore. Electronic Journal of Folklore 42: 81–94.
Vaitkevičius, Vykintas. 2012. “Kraštovaizdžio skaitymas su patirties žodynu [Reading the landscape with the
dictionary of experience].” Liaudies kultūra 4: 50–61.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

Vaitkevičius, Vykintas. 2016. “Baltų šventviečių atodangos [Outcrops of Baltic sacred places].” Liaudies kultūra 4:
33–43.
Vėlius, Norbertas, comp. 1995. Ežeras ant milžino delno. Lietuvių liaudies padavimai [The lake on the giant palm: Lithuanian folk legends]. Vilnius: Mintis.

317

�318

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Safeguarding and
transmission of intangible
cultural heritage – the case
of Surova in a museum
context
Iglika Mishkova*

*

Assistant Professor, Ethnologist–curator, Institute of Ethnology and Folklore Studies with Ethnographic Museum – Bulgarian
Academy of Sciences (Institut za etnologiya i folkloristika s Etnografski muzey – Balgarska Akademiya na Naukite), PhD,
e-mail: iglika.mishkova@iefem.bas.bg.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

The diverse ways of interpreting and contextualising collections and
the production of multidimensional exhibitions have proven to benefit
both the museums and the ICH bearers. They also serve as models
for sustainable relationships between representing the tradition
and safeguarding the ICH.

As examples of ‘living culture’, intangible cultural heritage (ICH) and museums share a strong bond,
one that goes beyond spreading the knowledge about folk traditions, interpreting collections,
researching artefacts and ‘inventorying cultural expressions’ (Adell et al. 2015, 9). The ‘participatory museums’ (Simon 2010) provide interactive experiences to the public and serve as a bridge
between the tangible and intangible (Golinelli 2015, 31); between the past, present, and future
(Harrison 2015). The fluidity of time within the museum space also reinforces the safeguarding
and transmission (Pels, Hetherington, and Vandenberghe 2002) of those cultural values and identities that the public and the ICH bearers share. In this context, we examine the Surova folk feast in
Pernik as an ICH practice, together with its presentation to the museum public in Europe organised
by the Bulgarian National Ethnographic Museum (Nacionalen etnografski muzej, NEM).
This text will trace the role of several exhibitions for the safeguarding and transmission of Surova
traditions and rituals curated by the NEM, inscribed in 2015 on the UNESCO Representative List
of Intangible Cultural Heritage of Humanity.

Introduction
Over the past 15 years, most scholars have agreed that the borders between tangible and intangible (Alivizatou 2006, 2012), and between the cultural and natural heritage (Harrison 2015) are
blurring, and the museums reign not only over the past but also over the future of culture and iden-

319

�320

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Survashkars from village of Leskovets, 2012. Photo by Iglika Mishkova.

Participants of the masquerade carrying torches in the village of Chepintsi, 13 January 2012. Photo by Iglika Mishkova.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

tity transmission (Harrison 2015). Furthermore, the museum itself becomes intangible in the virtual
and augmented reality, and its functions transform beyond the ICOM definition, and its relationship
with ICH blends together institutionalisation with de-institutionalisation (Smith 2006; Smith and
Akagawa 2008; Vukov 2016), and museification with de-museification (Hartog 2005; Ballacchino
2014; Vukov 2015b). Because of the multidisciplinary approach to the connection between exhibitions and intangible cultural heritage and its relationship with museums, the theoretical framework
falls short while examining it only within the museological, ethnographic, and cultural-anthropological contexts. Despite the importance of several factors influencing the analysis of the ICH safeguarding and transmission practices through museum activities, this text omits some very important issues, such as the role of tourism as a catalyst of economic sustainability both for museums
and ICH, and the debates on the objectification of heritage. For the purpose of this article, the
author assumes that there is a need for blending together the functions of exhibitions, performance, interaction and interpretations with the intrinsic functions of the ethnographic museum
– researching, inventorying, safeguarding and promoting intangible cultural heritage and museum
representations, with the common aim to transmit these living traditions to future generations.

About Surova feast
On 2 December 2015, the UNESCO Intergovernmental Committee for the Safeguarding of Intangible Cultural Heritage inscribed the ‘Surova folk feast in Pernik region’ on the Representative List
of Intangible Cultural Heritage of Humanity. The element is concentrated in the region of Pernik,
with its administrative centre in the town of Pernik, located in Central Western Bulgaria, near the
capital city of Sofia. The folk feast Surova represents traditional masquerade games as a live practice in more than 36 villages and towns in the area, the bearers of the element.
The Surova folk feast in the Pernik region takes place every year on 13 and 14 January – the New
Year according to the old calendar.1 For local communities, it is nowadays their favourite feast. The
core of the element is the masquerade ritualism, which has served for many generations as a positive transition from the old to the new year. The immediate participants of these ancient – but still
alive – new year rites are the survakari masquerade groups, playing and going around the villages.
1

Bulgaria adopted the Gregorian calendar in 1916; that is why in the Orthodox Church the Julian calendar used previously is
called ‘old calendar’.

321

�322

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Greeting between leaders of two groups, village of Chepintsi, 2012.

The group of survakari from the village of Banishte visiting the neighbouring village of Razhavets, 2012.
Photo by Iglika Mishkova.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

All participants wear masks; some of them perform special masquerade roles, e.g. ‘the leader’, ‘the
newlyweds’, ‘the priest, or ‘the bear with the bear-leaders’.
In the evening of 13 January, the survakari go to the village centre, light bonfires and play around
them, and tease the surrounding spectators. They also visit other neighbouring villages and meet
other masquerade groups. All survakari play the ring dance horo and have fun. Early in the morning
of 14 January, the masked men gather together again to walk around the village and proceed to
visit every house. In all houses, they ritually ‘marry the young couple’, and the bear figure ‘mauls for
good health’. The hosts wait for them with a ritually set table, treat them to a good meal and give
them presents. The visit of the masked men to each house is a must.

Participants of the practice
By the beginning of the 20th century, only the young single men from the community masked
themselves, because the practice performed functions directly related to men’s initiation
and marriage. Other inhabitants of the villages (women, children, and married men) were not
permitted to take part in the masquerade games. Nowadays, not only men of all ages, but also
women and children participate equally and actively in them, which can be observed by everyone
present at the feast.
The bearers of the Surova feast are ordinary people. The participants in the survakari
masquerade games are not professional performers and do not have institutional obligations
concerning its organisation. They go out and play spontaneously, by tradition, in the same way
their predecessors did.
Each group establishes its own organisation and includes all inhabitants of the village. The
survakari choose their leader and distribute among themselves the ‘roles’ – special characters that
each one will represent. During the feast, the leader is listened to and obeyed unconditionally.
After the feast, the survakari hold a special meeting and decide on the use of the collected
donations, depending on the problems and needs in their villages. Most frequently, they cover the
needs of community centres (chitalishte), or general village necessities. The local authorities take
their decisions into consideration.
The survakari masquerade tradition in the communities of the Pernik region is passed down
from generation to generation, from the old to young, as it has always been in traditional societies.

323

�324

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

A continuous form of communication among people from different social, professional, and
age groups is achieved through the element’s implementation, based on handing down, assimilating, and expressing traditional knowledge and skills. Thus, spread by the integration of certain,
recognised ways of thinking and feeling, approved by the ICH bearers, this tradition guarantees
itself a continuity in time and space.
The viability of Surova is ensured by its function as a cultural resource and creativity expression
for the young generation. Its continuity is also guaranteed by the consolidating role it plays for local
people of different age and social status. It is not only permanent village residents who take part in
the practices but also many people living in urban environments. For one’s family, it is a matter of
great prestige to have its members participating in the survakari group. It is also not an exaggeration to say that in the region of Pernik, every house keeps memories about traditional Surova – in
the form of vivid reminiscences, masks, and photographs hanging on walls. Also at schools and
community cultural centres all activities related to the feast are continuously encouraged.

The relationship between the Surova feast and the Festival
of masquerade games
In order to maintain the Surova feast, the Municipality of Pernik established the Festival na Maskaradnite Igri (Festival of masquerade games) in 1966.2 The relationship between the feast and the festival
has already continued for almost half of a century and has not brought any negative consequences
on the viability of Surova as an ICH element (Vukov 2015a). On the contrary, the festival has contributed to raising awareness about the Surova feast and has facilitated the efforts for maintaining
its vitality. Over the past fifty years of the festival’s existence, no negative influences have been
observed. The ongoing expectation is that the positive relationship between the Surоva feast and
the Festival of masquerade games will continue in the future, and that has been the reason for not
outlining the possible risks and the lack of need of undertaking any measures in this regard.

2

Nowadays it takes place at the end of January every year – two weeks after it is held in the villages. From the very beginning,
although announced as ‘regional’, the festival has incorporated masquerade game groups from the whole country and has thus
acquired a national character. In this way, the festival in Pernik stimulates the revival of the masquerade games in a number of
villages and the appearance of other festival events in urban environment. In 1985 its statute became international under the
title of International Festival of Masquerade Games ‘Surva’. Nowadays, more than 100 groups with more than 6000 masked
performers take part in this festival, together with international participants.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

For the Pernik region communities, there is a clear distinction between the Surova feast in
the villages and the Festival of masquerade games in the town. The festival is a part of urban
culture, showcasing in a modern way the Surova folk tradition, which has been transmitted for
many generations and has been maintained vital in the villages of the Pernik region (Vukov 2015a).
At the Surova feast, there are more people present from the local community than there are at
the festival, which is international by status and includes performing groups from various parts of
the country and abroad. In fact, some of the local groups and bearers from the Pernik area do not
attend the festival but dance only in the villages during the Surova feast. From such a perspective,
the inscription of the Surova feast in the Representative List plays an important role in paying
special attention to the living tradition and in encouraging the bearers in their efforts to safeguard
their heritage within their rural environment.
Until now, there have not been any indications of any negative impact of the festival on the
customs in the villages. On the contrary, it has played a positive role for the masking games in the
entire country. During the communist period, when masquerade games were categorised as religious traditions, the establishment of the festival in the 1960s helped to justify the performance
of masquerade festivities in different parts of the country. Throughout the years of its existence,
there has been a positive collaboration between the organisers of the festival, the local communities, and also the bearers in Pernik area, who sometimes take part in the juries of the international
event. An example of the positive impact is that the nation-wide and international interest in the
festival motivates the bearers of the Surova feast to safeguard and transmit the element further.
And they eagerly do, which is proven by their mass participation in the festivities.

Institute of Ethnology and Folklore Studies with Ethnographic
Museum
The role of the Institute of Ethnology and Folklore Studies with Ethnographic Museum (Institut
za etnologiya i folkloristika s Etnografski muzey, IEFSEM) – the NEM is actually an administrative
unit within it – it has been vital for researching, promoting, and safeguarding intangible cultural
heritage over the past 110 years. Even before the ratification of the 2003 UNESCO Convention
for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage, IEFSEM played a crucial role in the creation of the national database of ICH elements within the programme of Living Human Treasures.

325

�326

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Village Banishte, 2012. Photo by Iglika Mishkova.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

‘Surova feast in the Pernik region’ was inscribed as an element on the National Inventory of ICH
by an expert team from the IEFSEM, with the participation of the Ministry of Culture of the Republic
of Bulgaria (Ministerstvo na kulturata), coordinated by the regional administrative structures in the
field of culture, including the national network of the Bulgarian community centres.
As a key institution within the ICH safeguarding system, IEFSEM also stores and maintains the
documentation related to ICH. The National Centre for Intangible Cultural Heritage (Natsionalen tsentar za nematerialno kulturno nasledstvo) preserves and ensures access to audio and
video files, written records concerning elements’ status, and their nominations. Furthermore,
the Ethnographic Archive is one of the oldest Bulgarian archives; it preserves the photographs
of masquerades from the Pernik area taken between 1906 and 1947. At the same time, the
NEM has a small collection of masks and other objects related to the element. As a work of folk
art, the survakari masks are unique products of human creativity. The recognition and provision of their visibility on the international level is clearly contributing to the acknowledgement
of the element as a part of world cultural heritage, and it is also a great source of inspiration
to modern artists.
Intangible heritage suggests a holistic understanding of what cultural heritage is by acknowledging the significance and value of oral and living practices, and expressions that are related to
objects, monuments, and cultural spaces. In addition to the definition provided by the UNESCO
2003 Convention, ICH has been further analysed in the context of museums.

Museum collections
Intangible heritage reveals the cultural significance and value of museum collections. It places
objects in the context of their production and use. The NEM has been collecting masks from the
area of Pernik since 1906, thus making it the first museum exhibition that has ever exhibited
Bulgarian culture. Unfortunately, due to poor conservation experiences in the past, and due to
the nature of the specific material that the masks are made from, the NEM had lost its old collection. In the years after the Second World War, the Museum started a new process of documenting
the masquerade. A few members of the Museum staff who are painters visited the villages and
made paintings of the masks and the practice. Afterwards, the museum enriched its collection with
authentic artefacts from the region.

327

�328

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Village Elov dol, 2012. Photo by Iglika Mishkova.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

Every year, starting from the year 2000 until today, the Museum has held fieldwork in the villages
and collected pictures and videos in the Archive. The fieldwork on this topic presents a number of
methodological challenges. It entails extensive involvement and active participation of communities who are the bearers of living culture. When researching intangible heritage, museum professionals are engaging with local communities, trying to understand the history and meaning of their
cultural expressions. The representatives of IEFSEM actively participate in scientific conferences
on ICH-related topics.

Museum presentations
Exhibition-making is one of the main aspects of museum practice. In the 19th and 20th centuries,
museums exhibited objects taxonomically in glass cases, which appealed only to the sense of sight. At
the beginning of the 20th century, the NEM followed the same practice when exhibiting the masked
people from the area of Pernik. The contemporary museum practice, however, witnesses exhibition
models featuring live music, special lighting effects, and dance performances. After the publications
about New Museology and ‘post-museum’ or ‘modernist museum’, the responsibility of the museum
towards education and enjoyment of the audience was emphasised instead. As a result, display practices have evolved, and considerable attempts have been made towards a more holistic interpretation of museum artefacts. The museum does not only exhibit objects but also hosts socio-cultural
programmes to sustain and promote the creativity of indigenous communities (Bortolotto 2007).
Intangible heritage is by definition people-oriented rather than object-centred. At its core, implementation of the new initiative will transform the relationships between museums and their audiences and stakeholders. Among the results will be requests by people from diverse backgrounds to participate in substantive dialogues about their intangible heritage, and to share authority in defining and curating a museum’s
interpretation of their heritage. The outcome of these efforts will be a paradigm shift of exceptional magnitude (Boylan 2006, 63).

In the process of curating intangible heritage, museums must thus know how to establish
equal partnerships with culture bearers and develop mechanisms for sharing authority and decision-making about museum activities and representations.
In the period between 2005 and 2016, the NEM presented four different exhibitions about
masks and masquerades: Magicheskata maska (The magic mask, 2005), two international exhibi-

329

�330

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

tions as a part of the project Carnival King of Europe (2009, 2012),3 and Surova (2016). All of those
exhibitions focused their attention on the masks; ethnographic objects – ‘fragments’ (Kirshenblatt-Gimblett 1998) – and the people who produce and use these objects. The masks from the
Pernik area were exhibited both as artistic objects with distinct technical and aesthetic characteristics, as well as means of introducing symbolic expressions tied to their original use to the audience.
Thus, the notion of intangible heritage in museums enables a wider and deeper interpretation and
contextualisation of artefacts.
In terms of exhibition-making, the concept of intangible heritage is relevant to the contextualisation of objects. It unravels their cultural significance and symbolic value that extend beyond
their technical and artistic features by placing them ‘into wider circles of meaning’ (Garton Smith
2000, 58). This can be achieved in several interpretive ways that help to trigger different associations and connections, such as storytelling, narrations, music, or what Kirshenblatt-Gimblett (1991,
389–390) described as ‘in context’ installations. Among others, they include multimedia applications, headphones, charts, panels and labels; and help to facilitate the production of different
levels of meaning (Alivizatou 2006).
That is the reason why the last exhibition about Surova in the NEM was an installation with
masks (received from the bearers) and other objects, showcased in video and audio format, along
with the voices of the participants of Surova. The aim of the exhibition was to establish a dialogue
between the Museum and the communities. Unlike traditional cultural heritage however, objectified in artefacts for observation and already existing in the museum vaults, in these exhibitions,
the bearers of intangible cultural heritage were involved in the preparation of their own culture
representations; they explained their idea of adding the element to the List and the significance of
Surova for the local communities on the provided screens.
On the one side thus, the presentation is concentrated under Surova in a perspective-integrating
manner, playing a role in the construction of a ‘bridge between the generations’. The attractiveness
of the masquerade holiday experience appeals to the youth and raises their self-esteem as continuers of the tradition and interpreters of the cultural originality of their village communities. In the
preparation of Surova feast, the participants in the masquerade always create their best masks and
costumes to distinguish them from those of the neighbouring village. Nowadays, practising of this
element also constitutes an unusual form of informal education in tolerance and respect to other
3

For details, see the project’s website: www.carnivalkingofeurope.it/activities/exhibition.php.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

cultures, religions, and ethnicities. The Roma people, also masked and disguised often participate
in the masquerade games, directly and equally taking part in the feast, participating in the inter-village gaiety. Foreigners and the students living in this region are also interested and take part in the
masquerade, which is very positively regarded by the local community.
On the other side, the presentation stresses the framework of ‘togetherness’ of the community life. The survakari groups in the different villages are free and open formations which maintain a community life; all of them collectively make and implement decisions concerning not only
the feast but also the sustainable development of the village. And although they compete in
making original masks for differentiating their village, they also exchange resources and materials for the successful running of the feast and thus form new, mutually beneficient friendships
and connections.
The role of the museum as a mediator does not stop at these positive experiences. It also serves
as a platform to voice the problems incurred in the process of safeguarding and transmitting the
intangible cultural heritage. The presentation of the movies with interviews held with the bearers
of the practice clearly demonstrates the problem with decreasing population in the Pernik region,
which poses a threat to its continuity. They explain how preserving the tradition could solve this
issue: ‘if every day was Surova, the villages would be full of people’.
The role of the IEFSEM for safeguarding the Surova feast as ICH is visible also in the nomination for the UNESCO Representative List of Intangible Cultural Heritage of Humanity. The nomination stresses that some of the measures taken on regional and municipal levels to prevent this
process of population decline – particularly those related to the promotion of local traditions – are
also a resource for local and sustainable development. Certainly, the decreasing population poses
a potential threat to maintaining the viability of Surova, but this threat is minimal because of the
enormous popularity that this traditional practice enjoys among the communities in the area, and
because of the large number of young people who take part in the feast who are willing to transmit
it (Vukov 2015a). Not least, the feast is a focal point of gathering for people who were born in the
area, live elsewhere, but come back especially for the festivities and participate in maintaining this
tradition.
Depopulation is a problem in the entire country. It depends on the state’s social and economic
policies, job opportunities, and overall possibilities for social, cultural and economic development
offered in rural areas. The Surova feast and ICH alone cannot solve this problem on their own.
However, on 13–14 January, when the festivities take place, a lot of people come back to their

331

�332

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

villages for the celebrations, to participate in the preparations of masks and costumes, and to see
the live performance in the masquerade games. The custom plays an important role in attracting
migrants, gathering tourists, and enlivening the villages in the days of Surova feast. The inscription
of the element in UNESCO’s Representative List enhances the bearers’ self-esteem in transmitting
their cultural traditions. As noted in the nomination file, the wide popularisation and acknowledgement on the international level would stimulate the governmental institutions to a resourceful
support of the communities in the depopulated and declining villages of the region. This would, in
turn, increase the potential for cultural tourism in the area and contribute to its sustainable development in the long-term perspective.
Beyond the crucial role that the IEFSEM has played in the nomination and inscription of the
element in UNESCO’s Representative List, the NEM supports the safeguarding and transmission
of Surova traditions thanks to the interpretation and contextualisation of the organised events.
Exhibitions, performances, and overall parallel festivities in the museum enable audiences to think
beyond the displayed objects and gain new and profound insights into the ICH themes. Such events
include craft demonstrations, performances, talks, and study days. Initiatives of this kind reveal the
effort of museums to introduce elements of living culture into their practice, and the importance
of educational programmes that use the tradition bearers – masters of the masks – for promoting
the continuity of ICH.

Conclusion
The concept of intangible heritage safeguarding and transmission through museum activities
has proven its feasibility and effectiveness with the Surova feast and the related IEFSEM and
NEM actions. The diverse ways of interpreting and contextualising collections and the production of multidimensional exhibitions have proven to benefit both the museums and the ICH
bearers. They also serve as models for sustainable relationships between representing the tradition and safeguarding the ICH. The creation of multi-layered events dedicated to Surova at the
NEM is also an opportunity to empower the voices of the local communities through museum
presentations that promote the transmission of the tradition and can serve as a good example
for ICH-related practices.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

References
Adell, Nicolas, Regina F. Bendix, Chiara Bortolotto, and Markus Tauschek, eds. 2015. Between Imagined Communities
and Communities of Practice: Participation, Territory and the Making of Heritage. Göttingen: Niedersächsische
Staats- und Universitätsbibliothek.
Alivizatou, Marilena. 2006. “Museums and Intangible Heritage: The Dynamics of an ‘Unconventional’ Relationship.”
Papers from the Institute of Archaeology 17: 47–57.
Alivizatou, Marilena. 2012. Intangible Heritage and the Museum: New Perspectives on Cultural Preservation. Walnut
Creek, CA: Left Coast Press.
Ballacchino, Katia. 2014. “Spires and Towers Between Tangible, Intangible, and Contested Transnational Cultural
Heritage.” In Sabato Rodia’s Towers in Watts: Art, Migrations, Development, edited by Luisa Del Giudice, 289–306.
New York, NY: Fordham University Press.
Bortolotto, Chiara. 2007. “From Objects to Processes: UNESCO’s ‘Intangible Cultural Heritage’.” Journal of Museum
Ethnography 19: 21–33.
Boylan, Patrick J. 2006. “The Intangible Heritage: A Challenge and an Opportunity for Museums and Museum
Professional Training.” International Journal of Intangible Heritage 1: 53–65.
Garton Smith, Jennifer. 2000. “The Impact of Curation on Intangible Heritage: The Case of Oradour-sur-Glane.”
In Museology and the Intangible Heritage, Munich/Germany and Brno/Czech Republic, November 26 – December
05 2000, edited by Hildegard K. Vieregg, 58–66. München: Museums-Pädagogisches Zentrum.
Golinelli, Gaetano M. 2015. Cultural Heritage and Value Creation: Towards New Pathways. Cham: Springer.
Harrison, Rodney. 2015. “Beyond ‘Natural’ and ‘Cultural’ Heritage: Toward an Ontological Politics of Heritage in the
Age of Anthropocene.” Heritage &amp; Society 8 (1): 24–42.
Hartog, François. 2005. “Time and Heritage”. Museum International 57 (3): 7–18.
Kirshenblatt-Gimblett, Barbara. 1991. “Objects of Ethnography”. In Exhibiting Cultures: The Poetics and Politics of
Museum Display, edited by Ivan Karp and Steven D. Lavine, 386–443. Washington and London: Smithsonian Institution Press.
Kirshenblatt-Gimblett, Barbara. 1998. Destination Culture. Tourism, Museums, and Heritage. Berkeley: University of
California Press.
Pels, Dick, Kevin Hetherington, and Frèdèric Vandenberghe. 2002. “The Status of the Object: Performances, Mediations and Techniques”. Theory, Culture &amp; Society 19 (5–6): 1–21.
Simon, Nina. 2010. The Participatory Museum. Santa Cruz, CA: Museum 2.0.
Smith, Laurajane. 2006. Uses of Heritage. London: Routledge.

333

�334

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Smith, Laurajane, and Natsuko Akagawa, eds. 2008. Intangible Heritage. London: Routledge.
Vukov, Nikolaj. 2015a. The Tenth Session of the Intergovernmental Committee for the Safeguarding of the Intangible
Cultural Heritage, Namibia. Examination of Nominations for Inscription on the Representative List of the Intangible
Cultural Heritage of Humanity. Argumentation Statement for the Inscription of Surova Folk Feast on UNESCO’s
Representative List [audio recording]. http://www.unesco.org/culture/ich/en/10com.
Vukov, Nikolaj. 2015b. The Tenth Session of the Intergovernmental Committee for the Safeguarding of the Intangible
Cultural Heritage, Namibia. Expert Meeting on a Model Code of Ethics. Argumentation Statement for Eliminating the
Word ‘Museification’ from the Code of Ethics [audio recording]. http://www.unesco.org/culture/ich/en/10com.
Vukov, Nikolaj. 2016. “Tendencii za konstruirane na novi Evropejski nasledstva, osnovavashti se na migraciite i obshtoesropejskite politiki (Multikulturalizm i „nezhelano nasledstvo”) [Trends in the construction of new European
heritages, based on migrations and the pan-European policies].” Accessed May 13. http://www.migrantheritage.com/wp-content/uploads/2016/01/dokladnikolay.pdf.

��336

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

The Association of Folk
Artists and its activities
for the safeguarding
of intangible cultural
heritage in Poland
Waldemar Majcher*
Paweł Onochin**
Katarzyna Smyk***

*

President of the Executive Board of the Association of Folk Artists (Stowarzyszenie Twórców Ludowych),
waldekmajcher@gmail.com.
** Coordinator of the statutory activities of the Association of Folk Artists, onochinowie@wp.pl.
*** Professor, Maria Curie-Skłodowska University, Faculty of Humanities, Institute of Cultural Studies, Department of Polish
Culture (Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej, Wydział Humanistyczny, Instytut Kulturoznawstwa, Zakład Kultury Polskiej),
Lublin, Poland, k_smyk@wp.pl.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

The Association of Folk Artists occupies an exceptional position
in the universe of the Polish non-governmental organisations engaged
in the protection of intangible cultural heritage. As the oldest institution
which brings together verified folk artists – heritage bearers – it is
predestined to protect both the tradition and folk artists themselves.

The Association of Folk Artists (Stowarzyszenie Twórców Ludowych – STL) is an organisation
with nearly 50 years of achievements, dedicated to the protection of the tangible and intangible
heritage of folk culture. It was established in 1968 at the initiative of artists themselves. The main
statutory objective of the Association is to cultivate folk traditions in the field of art, folklore and
folk literature, to popularise its most precious manifestations and to provide extensive patronage
for folk artists. The Association of Folk Artists has over 2000 full members – folk artists verified
in terms of their ethnographic relevance that represent all areas of plastic art and folklore, i.e.
performance of songs and dance, folk music and all sorts of staged folk theatrical forms, customs,
rituals, as well as oral and written literature. The Executive Board of the Association has its registered office at No. 14 Grodzka Street in Lublin. As regards its organisational structure, the Association has 22 branch offices all over Poland.1 It also has an advisory body – the Scientific Council,
appointed by the National Congress of the Association of Folk Artists. The Scientific Council reviews
the programme and orientations of the Association, contributes to the attainment of its statutory goals and verifies candidates for membership. The Scientific Council consists of four Sections:
Literature Section, Art Section, Folklore Section, and Social and Programme Council. As a general
rule, Sections hold their meetings once a year to verify candidates for membership in the Association (compare ‘Sprawozdanie Rady…’ 2014).

1

For information on the objectives, the number of members and the structure of the Association, see ‘Sprawozdanie Zarządu…’
2014.

337

�338

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Toy making traditions in Żywiec and Sucha Beskidzka presented during the Forum, October 2016.
Photo by Paweł Kobek, © National Heritage Board of Poland.

Perebory – weaving traditions in the Bug river region presented during the Forum, October 2016.
Photo by Paweł Kobek, © National Heritage Board of Poland.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

It should be emphasised that the Association of Folk Artists is the only organisation in Poland
which identifies a folk creator in an expert way, by means of a verification process carried out by
specialists from its Scientific Council. Every year, more than 100 people undergo this procedure,
50% of whom obtain the status of a folk artist and are accepted as full members of the Association. It is meant to confirm that their works are ethnographically authentic and consistent with
the tradition of the home region of a given artist or craftsman. Over time, the terms of admission to the Association of Folk Artists have been reviewed and modified in response to cultural
transformations. Nonetheless, they have always been intended to sustain the traditional art and
to bring together tradition and modernity in a harmonious way. For this reason – as it has been
stated in the Terms and Conditions for Admission to the Association of Folk Artists – the commission
of a given Section of the Scientific Council checks if at least half of the works submitted for evaluation are consistent with regional traditions. For example, in the case of folk artists who wish to
become members of the Association, at least five out of ten works must satisfy the above-mentioned condition; in the case of writers of folk literature – thirty out of sixty poems or ten out of
twenty pieces of prose must satisfy that condition. According to another strictly obeyed rule, ‘the
candidate may not have specialist education and his or her creative output should be connected
with a rural environment’ (Stowarzyszenie Twórców Ludowych 2017b).
When Poland ratified the 2003 UNESCO Convention, the Association of Folk Artists sought to
align its activities with the provisions of the Convention. It was found then that a large number of
statutory activities of the Association, especially those associated with documenting, archiving,
non-formal education and dissemination of all manifestations of folk creativity, successfully implement the UNESCO’s recommendations concerning the protection of intangible heritage, which
is understood as ‘identification, documentation, research, preservation, protection, promotion,
enhancement, transmission’ of various aspects of such heritage (Article 2 paragraph 3 of the
Convention).2 Since then, the Association of Folk Artists has emphasised and confirmed this aspect
in its official documents and in its activities promoting the ideas of the Convention.
The following part of this paper focuses on the tasks performed by the Association of Folk
Artists, which are closely aligned with the 2003 Convention: documentation, archiving, promotion,
education and publication.

2

Konwencja UNESCO w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego, sporządzona w Paryżu dnia 17 października
2003 r., Dziennik Ustaw [Journal of Laws] 2011, no. 172, item 1018.

339

�340

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Documentation and archival activity
1. Work associated with national databases with data on folk artists and artistic groups from
rural areas
Every year, the databases are maintained by being continually verified, updated and supplemented. New data are verified and retrieved by means of distribution of questionnaires, on-site
interviews, correspondence with creators and participation in folklore events. The resulting
materials provide a basis for analysing contemporary transformations that take place in contemporary culture. This, in turn, makes it possible to register phenomena evidencing the evolution
and directions of the development of art and handicraft in rural areas. At present, the databases
contain over 12,000 records. Each record describes one creator, craftsman, ensemble or a folk
band. The base covers such fields of art, handicraft and craftsmanship as: weaving, lace making,
embroidering, pottery-making, painting, sculpturing, braiding, blacksmithing, woodcarving,
toy-making, paper and tissue decorating, ritual arts, constructing folk musical instruments, as
well as arts represented by only a few artists: amber crafting, horn crafting, silverware-making,
production of sieves, tile-making, saddle-making and bell-founding. As regards folklore, they
cover singing groups, ritual, theatrical and satirical groups, song and dance ensembles and
bands. Another category includes folk poets, prose writers and playwrights.
Data are collected not only for documentation and archiving purposes but also with the aim
to stimulate interest and restore disappearing skills in the regions and to disseminate information about folklore among all those who are interested. The databases are created and made
available3 in order to foster knowledge about regional culture, its characteristic products and
specific artists – masters of their areas of artistic specialisation.
2. Documentation of achievements of contemporary folk art
Documentation is produced continuously and all year round:
• by capturing photographic and video footage of artistic activity of creators who cultivate folk
art and folklore, including works of art, performances, presentations, shows and workshops,
exhibitions, memoirs, accounts, etc.;
• by documenting the results of folklore events organised in various regions of the country,
mostly events in which members of the Association of Folk Artists are involved;
3

The bases are made available to interested institutions and individual persons by the employees of the Executive Board of the
Association of Folk Artists.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

• by sourcing materials which evidence the activities of individual artists, such as catalogues,
literary works and leaflets documenting individual artistic pursuits and dissemination activities,
as well as publications, surveys, personal files, press releases and minutes, obtained directly
from creators and animators of regional culture.
3. The Archives of the Association of Folk Artists
All obtained materials are archived in accordance with the procedure of the Archives of the
Association of Folk Artists, operating since 1968. In total, about 150 types of items are archived
every year, including source documents and manuscripts, surveys, personal files, literary works,
publications, leaflets, press cut-outs, catalogues, scripts of shows, rules of procedure and
minutes, as well as 1,5000 photographs. All interested persons can access the Archives of the
Association of Folk Artists after being permitted to do so by the Executive Board of the Association of Folk Artists.

Dissemination and educational activities
1. The Folk Art Fair in Kazimierz Dolny (the 50th edition of the Fair was held in 2017)
The Fair, taking place as part of the Ogólnopolski Festiwal Kapel i Śpiewaków Ludowych
(Festival of Polish folk ensembles and folk singers) (with its 51st edition held in 2017), is one
of the oldest and most prestigious national festivals that present the contemporary folk art in
Poland. It brings together more than 100 artists representing particular regions of Poland and
different areas of artistic pursuit: sculpting, painting, pottery-making, blacksmithing, braiding,
wood and chip product-making, weaving, embroidering, lace-making, decorative and ritual
arts, toy-making, constructing musical instruments, etc. The most outstanding folk artists and
craftsmen, masters of artistic workmanship, laureates of prestigious competitions, as well as
young folk-art practitioners whose works directly relate to the traditional design and craftsmanship present their works there.
The Fair does not only show and promote folk art but also creates a unique atmosphere that
helps to establish a direct contact between artists and recipients, for example, during shows
and handicraft workshops. An inseparable element of the Fair is also a competition for the
best works presented on stalls. The competition has a noticeable positive effect on the quality
of presented items; it encourages artists to respect the ethnographic canon and to prepare

341

�342

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Basketry traditions presented by Serfenta (NGO) members during the Forum, October 2016.
Photo by Paweł Kobek, © National Heritage Board of Poland.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

their exhibitions with more care and enhance their visual attractiveness. For many years, the
participants of the Folk Art Fair have consistently had to satisfy high artistic requirements. The
Association of Folk Artists strives to make sure that presented works are authentic. In this way,
it prevents folk art from becoming uniform and impoverished in terms of its authenticity.4
2. Web portal KulturaLudowa.pl
The Association of Folk Artists administers and edits the web portal KulturaLudowa.pl. The tradition in contemporary times (kulturaludowa.pl), created as a central, web-based source of continually updated and critically reviewed information about folk culture and its heritage in a broader
sense. The portal serves as a multi-media tool and an information base for animators of culture,
regionalists, researchers, ethnologists, pupils, students and for anyone interested in traditional
culture. The main purpose of the portal is to popularise traditional folk culture, to enhance
the sense of regional identity and its values, to broaden and strengthen the image of old and
modern folk art and to demonstrate its significance for national culture. Another important
focus of the web portal includes the issues associated with safeguarding the intangible cultural
heritage and its specific uses, in line with the UNESCO Convention (see, for example, Kultura
Ludowa 2015, 2017a). The patronage for the web portal is provided by the National Heritage
Board of Poland (Narodowy Instytut Dziedzictwa).
The tasks associated with administering and editing the web portal include constant and
systematic verification of information services by updating the database and publishing the
latest news items, stories, reviews and presentations.
3. The Academy of Folk Art
The Academy of Folk Art (with its 8th edition in 2017) was inaugurated in 2010 as an educational
project, taking the form of a series of workshops. The workshops take place at the Gallery of the
Association of Folk Artists in Lublin. They are conducted by folk artists and members of the Association – masters from all over Poland, who present their skills and knowledge of native traditions. Every year, the project workshops are organised around five topics comprising various
traditional creative disciplines. Until now, the workshops have been attended by about 90
organised groups (approximately 1,500 people). The workshops are accompanied by thematic
exhibitions which present traditional products of artistic craftsmanship. The meetings with the
tradition at the Academy of Folk Art are an excellent way to popularise practices and customs
4

For stories from the next edition of the Fair, together with a selection of photographs and minutes of the competition, see for
example ‘47th Fair…’ 2014; Onochin 2015, 2016.

343

�344

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

that are still alive, and as such they are extremely important in the process of implementing
the objectives of the UNESCO Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage,
focusing on direct transmission of skills and knowledge. The tangible and material results of this
task include the works of the project participants, produced during the workshops. Moreover,
the workshops enable artists to confront and exchange ideas, while their participants have
an opportunity to become familiar with the traditions of many regions (Kraczoń 2015).
4. The Scene of Tradition
Another project carried out by the Association of Folk Artists with the aim to popularise and
disseminate folklore is the ‘Scene of Tradition’. The project consists of music sessions for children, entitled ‘Grow Music’, and of music sessions for adults.
The ‘Grow Music’ project has been designed as a series of activities focusing on musical traditions. They take the form of mini-concerts and music workshops for the youngest children
(from nursery schools and primary schools). During these sessions, traditional songs, dances
and elements of children’s folklore are presented, together with the most interesting elements
of the cultures of minorities and ethnic groups living in Poland. There are also presentations of
folk instruments and traditional old games, with live music accompaniment (see, for example,
Kultura Ludowa 2016).
Music sessions for adults take the form of workshops, presentations, concerts and dances,
which are intended to demonstrate and promote selected aspects of traditional music. The
events take place in different types of locations in Lublin (restaurants, clubs, cultural centres,
non-governmental institutions). They include meetings with musicians and interesting people
from rural areas who are involved in preserving folk music, as well as multi-media presentations
(with old photographs and archival films), stories about music and its contexts and contemporary functions. All these events provide participants from different backgrounds with an opportunity to exchange skills and musical experience. Other activities include concerts and dances
performed by the best bands and folk groups from Poland. The ‘Scene of Tradition’ enables
performers of the older and younger generation and the laureates of numerous festivals and
awards to meet and perform together. It is a lively presentation of the musical cultural heritage
(for example Kultura Ludowa 2017b).
5. The Jan Pocek Literary Contest
The Jan Pocek Literary Contest (45th edition in 2017) is the most prestigious national Polish
competition for folk writers, poets, prose writers and storytellers from different age groups,

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

organised annually since 1972 (see, for example, ‘Z historii…’ 2006). It enables folk literary
artists to present their artistic works and to compare them with those of other artists. The
contest is open both to members and non-members of the Association of Folk Artists. Every
year, about 100 writers take part in the contest. It builds and strengthens ties between folk
artists, provides them with artistic inspirations and ideas and stimulates their creativity. It also
helps to identify and document the phenomena taking place in folk literature and to study
its development trends.

Publishing activities
1. The ‘Heritage’ Library of the Association of Folk Artists
Publishing activities are an extremely important and long-lasting element of the work of the
Association of Folk Artists. On the one hand, they present the academic and research achievements and pursuits associated with folk culture. On the other hand, they show the achievements of the creators themselves. Since 1976, the Association of Folk Artists has been
publishing collections of works of particular authors and anthologies of folklore literature from
its ‘Heritage’ Library Series (Niewiadomski 2012). It is the only entity in Poland which publishes
such works systematically and in line with the criteria of philological editing.
2. ‘Twórczość Ludowa. Kwartalnik Stowarzyszenia Twórców Ludowych’ (Folk creativity. A quarterly magazine of the Association of Folk Artists)
‘Twórczość Ludowa’ (published for the 32nd year in 2017) (Adamowski and Orlik 2013) is the
only Polish magazine with a countrywide circulation that is entirely devoted to contemporary
folk art and its achievements and problems. It is addressed to folk artists, animators of cultural
life, instructors, employees of cultural institutions and all readers interested in folk art. It
discusses issues which are essential for the community of folk artists, showing the complexity
and unique beauty of the Polish folk culture heritage and popularising that heritage in all its
manifestations. Authors who publish their texts there include outstanding Polish academics,
ethnographers, sociologists, culture experts, Polish philologists, musicologists, folklorists,
regionalists, folk artists, employees of regional cultural institutions, as well as enthusiasts and
other people interested in folk culture. For 32 years the magazine has gained numerous readers
and supporters, functioning as a bridge between creators of folk culture and the community

345

�346

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Cross-cultural encounter. Żukowo school of the Kashubian embroidery bearers talking with the ICH expert from
Romania, Adina Hulubaş, October 2016. Photo by Paweł Kobek, © National Heritage Board of Poland.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

of researchers and animators of culture. Two issues of the magazine are usually published every
year (Stowarzyszenie Twórców Ludowych 2017a).
***
The Association of Folk Artists occupies an exceptional position in the universe of the Polish
non-governmental organisations engaged in the protection of intangible cultural heritage. As the
oldest institution which brings together verified folk artists – heritage bearers – it is predestined to
protect both the tradition and folk artists themselves. The Association of Folk Artists fulfils its predestined function in many ways, for example, as has recently been the case, by presenting its opinions
on new legal acts that are needed to fill the gaps in the Polish legislation. Relying on Articles 5 and
6 of the Constitution of the Republic of Poland of 2 April 19975 that define the obligations of the
State connected with the maintenance of the cultural heritage as a significant source of the nation’s
identity, the Association of Folk Artists has for many years emphasised the need to start work on
a new act on the protection of the cultural heritage that would take into account, in a harmonious
way, both the tangible and intangible heritage (Majcher and Onochin 2015; Majcher 2015). In 2017,
the postulates connected with the intangible heritage are beginning to be fulfilled – at the initiative
of the Minister of Culture and National Heritage, the work has been started to amend the current
Act of 25 October 1991 on organising and conducting cultural activities6 and to adopt a new Act
that will regulate the organisation and conduct of artistic activities. Within the framework of the
National Culture Conference, encompassing a range of activities expected to bring new statutory
solutions, operated by the Frederic Chopin National Institute (Narodowy Instytut Fryderyka Chopina)
(with Mr. Artur Szklener as its Director) – work is under way on five modules, including one devoted
to folk artists and folk art. The voice of the Association of Folk Artists has played a significant role in
the preliminary stage of this work, i.e. non-public and public consultations in particular communities.
It is an expert voice which cannot be ignored in the lawmaking and legislative process; after all, the
Association of Folk Artists not only represents artists, animators of culture, educators and leaders of
local communities, but it also has extensive resources, including its rich and varied experience in the
protection of the intangible cultural heritage.

5 Dziennik Ustaw 1997 no. 78 item 483.
6 Dziennik Ustaw 1991 no. 114 item 493.

347

�348

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

References
“47. Targi Sztuki Ludowej w Kazimierzu Dolnym [The 47th Folk Art Fair in Kazimierz Dolny]”. 2014. Twórczość Ludowa
3–4: 61–62.
Adamowski, Jan and Adam Orlik. 2013. “Bibliografia zawartości »Twórczości Ludowej« za lata 1986–2000 [Bibliography of „Folk Creativity” in 1986–2000].” Twórczość Ludowa 3–4: 1–2.
Kraczoń, Katarzyna. 2015. “Promocja niematerialnego dziedzictwa kulturowego w Galerii Sztuki Ludowej STL
w 2015 roku [Promotion of intangible cultural heritage at the Folk Art Gallery of the Association of Folk Artists
in 2015].” Twórczość Ludowa 3–4: 67.
Kultura Ludowa. 2015. “Zarządzanie światowym dziedzictwem kulturowym – e-książka do pobrania [Management
of the world’s cultural heritage – with a downloadable e-book].” Accessed December 28. http://kulturaludowa.
pl/aktualnosci/zarzadzanie-swiatowym-dziedzictwem-kulturowym-e-ksiazka-do-pobrania/.
Kultura Ludowa. 2016. “Lublin. Rośnij muzyczko, rośnij – warsztaty muzyczne dla dzieci [Lublin. Grow Music – music
workshops for children].” Accessed November 16. http://kulturaludowa.pl/aktualnosci/lublin-rosnij-muzyczkorosnij-warsztaty-muzyczne-dla-dzieci/.
Kultura Ludowa. 2017a. “Dziedzictwo kulturowe [Cultural heritage].” Accessed July 16. http://kulturaludowa.pl/
aktualnosci-niematerialne-dziedzictwo-kulturowe/.
Kultura Ludowa. 2017b. “Lubelska Scena Tradycji – Kapela dęta ze Zdziłowic [The Lublin Stage of Tradition – The
brass band from Zdziłowice].” Accessed July 16. http://kulturaludowa.pl/wydarzenia/lubelska-scena-tradycji-kapela-deta-ze-zdzilowic/.
Majcher, Waldemar. 2015. “Rok Kolberga – i co dalej? Wystąpienie Prezesa STL w Sejmie RP [Kolberg’s Year – and
what next? The speech of the President of the Association of Folk Artists at the Polish Parliament].” Twórczość
Ludowa 1–2: 1–3.
Majcher, Waldemar and Paweł Onochin. 2015. “Współczesna rola Stowarzyszenia Twórców Ludowych w ochronie
kultury ludowej – wartości – wyzwania – zagrożenia [Contemporary role of the Association of Folk Artists in the
protection of folk culture – values – challenges – threats].” Twórczość Ludowa 3–4: 5–7.
Niewiadomski, Donat. 2012. “Współczesne edycje pisarstwa ludowego. Fenomen socjokulturowy [Contemporary
editions of folk literature. A socio-cultural phenomenon].” Twórczość Ludowa 1–2: 8–12.
Onochin, Paweł. 2015. “XLVIII Targi Sztuki Ludowej w Kazimierzu Dolnym [The 48th Folk Art Fair in Kazimierz Dolny].”
Twórczość Ludowa 1–2: 57.
Onochin, Paweł. 2016. “49. Targi Sztuki Ludowej w Kazimierzu Dolnym [The 49th Folk Art Fair in Kazimierz Dolny].”
Twórczość Ludowa 3–4: 5–6.

�Part 3. Creating the ICH safeguarding system – current challenges and solutions

“Sprawozdanie Rady Naukowej STL [Report of the Scientific Council of the Association of Folk Artists].” 2014.
Twórczość Ludowa 3–4: 11–12.
“Sprawozdanie Zarządu Głównego STL (2010–2013) [Report of the Executive Board of the Association of Folk
Artists (2010–2013)].” 2014. Twórczość Ludowa 3–4: 3–4.
Stowarzyszenie Twórców Ludowych. 2017a. “Twórczość Ludowa [Folk creativity].” Accessed July 16. http://zgstl.pl/
wydawnictwa/tworczosc-ludowa/.
Stowarzyszenie Twórców Ludowych. 2017b. “Warunki przyjęć do STL [Terms and conditions for admission to the
Association of Folk Artists].” Accessed July 16. http://zgstl.pl/media/dokumenty-do-pobrania/.
“Z historii konkursów literackich imienia Jana Pocka [The history of Jan Pocek literary competition].” 2006. In Odejdę
a po mnie pieśń zostanie. Wydawnictwo pokonkursowe XXXV edycji Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego im. Jana
Pocka [My song will remain when I’m gone. Post-competition publications of the 35th edition of the Jan Pocek
National Literary Competition], selected, edited, commented on and compiled by Donat Niewiadomski and
Marta Wójcicka, 109–256. Lublin: Association of Folk Artists.

349

�350

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

�PART 4.
ICH AND SUSTAINABLE
DEVELOPMENT

�352

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Lists of intangible cultural
heritage: the beginning
or the end of sustainability?
Eva Románková-Kuminková*

*

Wallachian Open-Air Museum (Valašské muzeum v přírodě), Rožnov pod Radhoštěm, Czech Republic,
e-mail: romankova@vmp.cz.

�Part 4. ICH and sustainable development

Every year, the experience with the implementation of the Convention
teaches us new things. We can already see that the lists will not help
in providing the intangible cultural heritage with sustainability. They will,
however, help to institutionalise it and highlight its existence, perhaps
attract new bearers. But will the lists ever help to secure its undisturbed
and natural development?

Everyone wants to be on the list! The Representative List of the Intangible Cultural Heritage
of Humanity has become a phenomenon. The 2003 UNESCO Convention for the Safeguarding
of the Intangible Cultural Heritage as well as the concept of listing intangible cultural heritage are
young and we still do not know the entire impact and the consequences that are going to follow
their implementation and development, although the discussions about potential risks and weaknesses have accompanied the Convention since its very creation (Kurin 2004). The 2003 Convention proposed a multi-layered system of safeguarding instruments, which, if combined and used
properly, would enhance the practice and viability of traditional culture.1 This vision was formed
in a long process of naming and defining problems, terms, and possible solutions, which started
already in the 1970s.2 The extreme complexity of the whole concept of intangible cultural heritage
makes many aspects of the Convention problematic. Nowadays, increasingly more attention is
paid to sustainable development and this subject resonates also in our area of interest. In the
following lines, I want to analyse some issues which arise in relation to the listing of intangible
cultural heritage and sustainability of traditional culture. The lists seem to be the central point to
which the eyes of many communities and politicians turn when they think about the Convention.
However, when reading the Convention, we realise that inventorying intangible cultural heritage
1

For the purpose of this article, I will use the term ‘traditional culture’ for the set of values and living traditions which create the
cultural space of a community, and which the community identifies with. The term ‘intangible cultural heritage’ will be used
as defined by the Convention and exclusively in relation to it. At the same time, I understand intangible cultural heritage as
something consciously highlighted or protected by a community or the institutional environment.

2

For more information about the history of the Convention, see Aikawa 2004.

353

�354

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Eva Románková-Kuminková during the Forum, with Skirmantė Ramoškaitė, Vida Šatkauskienė and Cai Hua
on her right side and with Matteo Rosati (UNESCO Venice Office) and Albena Georgieva on the left, October 2016.
Photo by Paweł Kobek, © National Heritage Board of Poland.

�Part 4. ICH and sustainable development

is only one of many components of a multi-faceted system of safeguarding, and that it is actually
not at the core of preventing traditions from disappearing. It is the viability of traditional culture
that matters the most.
Every inscription on an intangible cultural heritage list means a change or even a breakpoint
in the existence of the inscribed element (hereinafter referred to as element), in the way how its
bearers perceive it, and how their sense of belonging develops. This article aims to present several
examples explaining how the very existence of the lists and the act of inscription influence the
inscribed elements and their bearers, as well as the elements and bearers which are only aspiring
to enter a list. The popularity and awareness of the lists of intangible cultural heritage have been
growing together with the desire of communities and individuals to have ‘their’ elements made
visible through the inscription. Still, it has to be noted that not all processes described below are
complete novelties. Institutional influence on the development of traditional culture has been
present in Europe since the second half of the 19th century (cf. Románková 2016). However, the
existence of the lists significantly intensified its effects.
Before starting a discussion about the lists, let us review the main goals of the Convention.
It was created in order to protect, safeguard, transmit, and promote values of intangible culture
which are currently jeopardised by conflicts, globalisation, ecological catastrophes, and the change
of lifestyles. There are plenty of actions needed to secure the future viability of traditional culture.
They start with identification; next steps include awareness raising, education, capacity building,
documentation and research, and the most important process of all: active transmission. Inclusion
on a list of intangible cultural heritage is only the imaginary ‘cherry on the cake’. However, many
people confuse the inscription with the actual safeguarding and expect that the list will provide
automatic protection for the element. This observation can be applied to national inventories as
well. The lists have become a showcase of the Convention, and many people consider them to be
the only tangible results of the work of UNESCO in relation to intangible cultural heritage, which
is far from the truth.
There are three lists maintained by UNESCO in the field of intangible cultural heritage. The one
that is the most known and used is the Representative List of the Intangible Cultural Heritage of
Humanity. By December 2016, there had been 365 elements inscribed on it. Higher priority is given
to the List of Intangible Cultural Heritage in Need of Urgent Safeguarding (Urgent Safeguarding
List), with 47 inscriptions so far. The least popular list in terms of the number of nominations is the
Register of Good Safeguarding Practices, which includes 17 inscriptions. The numbers are worry-

355

�356

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

ingly disproportionate when we consider the goals and priorities of each list. The reports of the
Convention’s Secretariat and advisory bodies3 suggest that since 2012, when the Operational
Directives were amended,4 the disproportion between nominations to the Representative List
(indicated as prioritised) and nominations to other Convention mechanisms (including requests for
international assistance greater than $25,000) has grown.5

Representative List of the Intangible Cultural Heritage
of Humanity
Let us focus on the most popular of the lists – the Representative List of the Intangible Cultural
Heritage of Humanity – as the effects of the inscriptions on it are the most visible. The aim of both
the list and its predecessor, the Proclamation of Masterpieces of the Oral and Intangible Heritage
of Humanity, was to become showcases which would contain ‘the best of’ world intangible culture.
The Representative List is supposed to highlight positive values created by human society, and
bear witness to cultural diversity and richness built by humanity over millennia. The list, just like
the Convention itself, points out that cultural heritage serves individuals as a source of identity and
provides them with a sense of belonging, and thus helps them to define and anchor themselves
within the rapidly changing globalised society.
An inscription on the Representative List is a highly prestigious matter and the States Parties
of the Convention approach it accordingly. It means that political motives can very easily push away
3

See the records from the Intergovernmental Committee meetings (UNESCO 2017c).

4

The Operational Directives were amended by the General Assembly in June 2012. The paragraph 34 reads: ‘The Committee
shall endeavour to examine to the extent possible at least one file per submitting State, within the limit of this overall ceiling,
giving priority to:
i. files from States having no elements inscribed, best safeguarding practices selected or requests for International
Assistance greater than US$100,000 approved, and nominations to the List of Intangible Cultural Heritage in Need of
Urgent Safeguarding;
ii. multi-national files; and
iii. files from States with the fewest elements inscribed, best safeguarding practices selected or requests for International
Assistance greater than US$100,000 approved, in comparison with other submitting States during the same cycle.
In case they submit several files during the same cycle, submitting States shall indicate the order of priority [emphasis mine
– E.R.] in which they wish their files to be examined and are invited to give priority to the List of Intangible Cultural Heritage in
Need of Urgent Safeguarding’ (UNESCO 2017d).

5

In 2011, before the Operational Directives were amended, nominations to the Representative List examined by the Subsidiary
Body constituted 54% of the total number of nominations to all four Convention mechanisms. In 2015, this number rose
even to 78%. The average number of nominations submitted to the Representative List compared to the sum of nominations
submitted to all other mechanisms between the years 2012–2016 reaches 76%. Cf. the reports of the Consultative Body,
Subsidiary Body and Evaluation Body from the years 2012–2016 available at www.unesco.org/culture/ich/en/events.

�Part 4. ICH and sustainable development

any ideals and well-intentioned wishes of experts to provide responsible international protection.
Michael Dylan Foster (2011) even sees the list as a normative construct which can be used as a political tool of privilege or exclusion. Thus on the one hand, the Representative List promotes the goals
and ideals of the Convention, and on the other hand it creates space for political and institutional
manipulation. A visible evidence of the prestige aspect and the desire for visibility is the fact that
the Intergovernmental Committee for the Safeguarding of Intangible Cultural Heritage in many
cases does not respect the recommendations of its advisory bodies – formerly the Subsidiary and
Consultative Bodies, currently the Evaluation Body. While the Committee practically never doubts
positive recommendations, it regularly reverses negative evaluations by experts from the fields of
ethnology and anthropology, and inscribes elements which according to a consensus of 12 independent experts do not meet one or more criteria for inscription. This process usually follows
the recommendations to refer a nomination, but it also applies to the recommendations not to
inscribe an element.6 A popular argument justifying this act is that the nominating communities
will be disappointed. That certainly is true. However, without an examination process and clear
rules of acceptance, the maintenance of the list would be impossible, the idea of a showcase would
be lost, and the list, as well as the Convention, would be discredited.
One of the touchstones according to which nominations are evaluated is ‘representativeness’.
But how should we decide which element is representative? Following our own subjective opinion,
our erudition, or should we select the elements which are attractive from the perspective of foreign
countries? And who is entitled to decide which element is more representative than another, and
according to which criteria? What role do the communities and tradition bearers play in the selection process? Are they able to collaborate and nominate their representatives? International experience proves that although many examples of good practice exist, it is not always possible, and the

6

For example, see the case of the Ukrainian nomination of ‘Petrykivka decorative painting as a phenomenon of the Ukrainian
ornamental folk art’ examined by the Intergovernmental Committee in 2013. It was the first nomination submitted by Ukraine.
The Subsidiary Body identified two criteria as not met. After very strong diplomatic pressure exerted on members of the
Committee, the element was inscribed on the list. Cf. the recommendation of the Subsidiary Body and the decision of the
Committee (UNESCO 2013a; 2013b).
In 2016, the Intergovernmental Committee went even further. The expert Evaluation Body, which examined the nominations
to the Representative List, advised the committee to refer 19 nominations because the files did not prove that all criteria for
inscription were satisfied. The Intergovernmental Committee however did not respect the thorough expert evaluation and
decided to inscribe 15 of these elements. In two cases, 4 (!) criteria were not met. It was not the technical details that were at
stake, but the very question whether the element does or does not constitute intangible cultural heritage as defined by the
Convention, whether the community was involved in the nomination process, and whether adequate safeguarding measures
were proposed. Cf. the report of the Evaluation Body and the Decisions by the Intergovernmental Committee (UNESCO
2016a; 2016b).

357

�358

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

inscriptions often become the bone of contention among bearers of the same or similar elements,
let alone cultural heritage shared across national borders. As an example, let us imagine a situation
when a particular type of embroidery from one particular village or region is selected as representative, and it is nominated to the list. How will the other communities of embroiderers react? Will
they be satisfied that a representative of their craft was chosen on their behalf, or will they believe
that embroidery they produce is comparably or maybe even more valuable and representative,
and should have been chosen instead? Both situations can happen and many similar ones have
already been dealt with. Valdimar Tr. Hafstein argued already in 2004 that the principle of this kind
of selection copies the very nature of intangible heritage:
The system of heritage … is structured on exclusion: it gives value to certain things rather than others with
reference to an assortment of criteria that can only ever be indeterminate. In this respect, heritage and lists
are not unlike one another: both depend on selection, both decontextualize their objects from their immediate surroundings and recontextualize them with reference to other things designated or listed. It is hardly
surprising, then, that listing seems constantly to accompany heritage making (Hafstein 2009).

Another brain teaser is the problem of multinational nominations. This category was created in
a spirit of cooperation between nations. Indeed, countries and nations share elements of intangible
culture. In some countries, collaboration works well and the elements at stake are genuinely historically shared. We can mention puppetry in Slovakia and Czechia inscribed in 2016, or technology
of blueprinting textiles which is being prepared for nomination by several Central European countries, namely Austria, Hungary, Czech Republic, Slovakia, and Germany. The technology is invariable, while the patterns differ depending on the provenience of the products. For other nations
however, mutual collaboration within a common cultural space is often an insolvable problem, as
we can see for example in the Caucasus region. There is a group of multinational inscriptions of
elements which have common foundations but seem to have very different expressions in each
nominating country. The most peculiar case is falconry. It has been nominated by 18 countries so
far, while almost every year new countries join the nomination (UNESCO 2017a). These countries
include United Arab Emirates, Austria, Belgium, Czechia, France, Germany, Hungary, Italy, Kazakhstan, Republic of Korea, Mongolia, Morocco, Pakistan, Portugal, Qatar, Saudi Arabia, Spain, and the
Syrian Arab Republic. UNESCO uses this nomination as an example of good practice in international
collaboration, which it certainly is. However, the expressions of the living tradition of falconry, their
historical and contemporary cultural and social meanings in the mentioned countries are incomparable. Another interesting example of a multinational inscription, where its subject can be clearly

�Part 4. ICH and sustainable development

defined only with difficulties and it rather embraces a wide range of national, regional, and local
traditions, is the Mediterranean diet, stretching from Greece and Cyprus to Spain and Morocco
(UNESCO 2017b).
A complication of the whole system shows that unlike the heritage sites inscribed on the World
Heritage List under the 1972 Convention Concerning the Protection of the World Cultural and
Natural Heritage, elements of intangible culture are examined by experts who cannot physically
visit the communities of bearers and become personally acquainted with the elements and their
environment. They are obliged to evaluate only the information included in the nomination form,
10 photographs, and a 5 to 10-minute video. The mechanism has very clear rules and once they
learn the philosophy and language of the Convention, they are able to examine and evaluate any
nomination, from carpet weaving in central Asia, ship building in the Middle East, African rites of
passage or European beer culture, to East-Asian calligraphy. The nomination form contains very
precise instructions on how each section should be filled and what kind of information examiners
seek. The Secretariat regularly updates the nomination forms to make the work of the proposers
easier. However, many writers are not able to follow these instructions, whereas others know
exactly how to formulate their argumentation. Thus, the success of a nomination often depends
on the rhetoric and writing skills of its authors.7

National inventories
Intangible cultural heritage lists have their analogies in the national inventories. According to the
Operational Directives of the Convention each state, in order to ensure identification of its intangible cultural heritage with the aim to safeguard it, should ‘draw up, in a manner geared to its own
situation, one or more inventories of the intangible cultural heritage present in its territory. These
inventories [should] be regularly updated’ (UNESCO 2017e). Each country fulfils this obligation
in a different manner. In some countries, there is only one inventory divided into several sections
according to the domains of intangible culture. In other countries, there are more lists – a representative list, a list of elements requiring urgent safeguarding, as well as a list of best safeguarding
7

The work of the Intergovernmental Committee and the procedure of inscription was discussed and analysed by Ľubica
Voľanská and Juraj Hamar – Slovak representatives in the General Assembly and regular observers in the Intergovernmental
Committee meetings – in 2015 (Hamar and Voľanská 2015).

359

�360

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

practices. The rules for inscription and the degree of institutional involvement (of research centres,
museums, etc.) vary. In some countries, a bottom-up approach that inspires communities to be the
main initiators of nominations and safeguarding is strictly preferred. Universal conditions for maintaining a national inventory also include regular updating and the participation of communities
of tradition bearers; an inscription in the national inventory is a necessary prerequisite for a nomination to any of the UNESCO lists.
The Czech Republic maintains the List of Intangible Elements of Traditional Folk Culture of the
Czech Republic (Seznam nemateriálních statků tradiční lidové kultury České republiky). This list is
modelled according to the UNESCO Representative List, with the option of designating an already
inscribed element as endangered or extinct based on the results of the periodic revision of the
element by the National Institute of Folk Culture (Národní ústav lidové kultury). This option has not
been used so far. An inscription of an element on the national list is furthermore conditioned by
its inclusion on the regional list of intangible cultural heritage. These lists are mainly modelled on
the national inventory and they are also representative. The question is whether the regional and
national lists should be conceived as ‘the best of selections’ – with the criterion of representativeness as a central idea – or rather as inventories that witness the cultural richness of the country and
respect individual regional and local variants of the same elements.
Although UNESCO always strives to create space for different interpretations, it still applies
the same methodology and terminology on the global level. Let us look more closely at one of the
challenges brought about by these unifications and in particular, at the way in which the Czech
Republic deals with it. The fundamental issue is terminology. The term intangible cultural heritage
is replaced by the phrase ‘traditional folk culture’. The definition of this term can be found in the
Methodological Guidelines for Maintaining the ‘List of Intangible Elements of Traditional Folk Culture
of the Czech Republic’ (Ministerstvo kultury 2012) and in other governmental and legal documents.
It fully corresponds with the definition of intangible cultural heritage as stated in the Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage. However, although both definitions
are identical, the connotation of the Czech term in the minds of Czech people, including some
experts, does not necessarily correspond with the global perception of the concept of intangible
cultural heritage. Primarily, because of the word ‘folk’, which somehow narrows the boundaries
of intangible cultural heritage to only folklore and traditional culture, mainly that of rural and
working class environment. This perception has its roots in Central-European historical experience,
and it is influenced by its ethnographic approach towards traditional and folk culture. According

�Part 4. ICH and sustainable development

to UNESCO, intangible cultural heritage also includes elements which are not considered as part
of folk culture in the Central European sense of the word, but instead are understood as a source
of cultural and social identity: as cultural elements taught in academia, or highly specialised crafts.
Calligraphy, coffee or beer culture, classical horsemanship, martial arts or yoga are only a few
examples. That is why the experts in the National Council for Traditional Folk Culture (Národní rada
pro tradiční lidovou kulturu) have to face many challenges with the nominations to the national
inventory. Some nominated elements do comply with the definition of intangible cultural heritage;
however, they do not unambiguously belong to the category of ‘folk’, which causes confusion and
stirs discussions. Nevertheless, each such ambiguity so far has been positively resolved, and thus
such elements have been inscribed.

Being on the list…
After explaining the basic facts about the Representative List and national inventories, let us look
at the life of the elements after their listing. We have been able to observe the impact of the
inscriptions merely for one decade, since 2008 to be precise. This period of time does not seem
long enough for their objective assessment. Yet, for some of them, one can already be provided.
General observations below are complemented by concrete examples from the Czech Republic.
Firstly, positive effects of inscriptions include an increase of the visibility of intangible cultural
heritage and, in particular, of the elements inscribed. This helps communities to appreciate their
cultural heritage and inspires others to search for their own cultural roots. The inscription can be
compared to winning a prize. Tradition bearers and their governments feel awarded, and perceive
that their culture is valued by the rest of the world. This notion strengthens their feeling of belongingness and consolidates their connection with local tradition and other members of their community. Inscriptions are very rich sources of pride for the tradition bearers. Another asset of the whole
mechanism is the fact that it stirs discussion about intangible cultural heritage on different levels,
including government and the media.
What is more, one inscription can inspire another, and one community can set a positive
example which is followed by other communities. Moreover, highlighting the element itself allows
for a whole range of associated details to become visible as well, e.g. embroidery, or rituals which
are accompanied by the inscribed folklore expressions. This multiplying effect has been witnessed

361

�362

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Ride of the Kings at Navalis festival in Prague, 2015. Photo by Martin Divíšek, Pražský deník.

�Part 4. ICH and sustainable development

in many countries, including the Czech Republic. In 2005, ‘Slovácko verbuňk, recruit dance’ was
proclaimed a Masterpiece of the Oral and Intangible Heritage of Humanity. In 2008, this proclamation was transformed into an inscription on the Representative List. Verbuňk dance is a male
solo dance practiced in the southeast of the Czech Republic in the ethnographic region called
Slovácko. In the neighbouring region of Wallachia, men practice another solo dance: odzemek,
which is related to different historical and ethnographic circumstances and has a different character. Thus, the inscription of verbuňk activated the odzemek dancers, who were convinced that
their dance deserved the same attention and tributes. They addressed the Wallachian Open-Air
Museum, which has been providing space for the presentation of odzemek since its foundation
in 1925 and started a bottom-up safeguarding process with the aim to achieve the inscription
on the Representative List. The safeguarding measures included the foundation of a specialised
dedicated documentation centre within the museum, collection of all kinds of documentation
such as photographs, articles, and systematic video records of all events related to the dance. It
also included organising seminars for the dancers and most importantly, establishing the annual
School of Young Odzemek Dancers. Every year, the course produces new dancers who continue
to develop their newly acquired dancing skills in their local folk dance groups. The director of the
Wallachian Open-Air Museum established the Council for Wallachian Odzemek Dance (Rada pro
valašský odzemek), an advisory board which consists of dancers, former dancers, masters, and
teachers of odzemek, as well as organisers of folklore events and ethnologists. Odzemek dancers
regularly perform the dance in the museum during different public events, and since the 1980s
the museum hosts a dance competition in it. Odzemek dance was inscribed on the List of Intangible
Elements of Traditional Folk Culture of the Czech Republic in 2012. The Ministry of Culture (Ministerstvo kultury České republiky) made the nomination to the Representative List conditional on
collaboration with other Carpathian countries sharing the element (Poland, Slovakia, Ukraine and
Romania). So far, however, odzemek has not been nominated to the UNESCO List.
Another move that the nomination process provokes is the commitment of the state and the
bearers to safeguard the element. From the moment of inscription, letting the element deteriorate or come to an end changes from a natural process of abandoning something that is obsolete
to the local community to jeopardizing the viability of general intangible cultural heritage.
The inscriptions, however, have their shortcomings. First of all, once an element is inscribed, the
attention of the state, media, academic and other documentary institutions – especially museums
– is turned towards it. Thus, the ‘living conditions’ of the element change. It ceases to belong

363

�364

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

exclusively to the community; instead, a range of stakeholders become responsible for different
areas of its safeguarding. The care and attention themselves naturally are positive values, but
under certain conditions, they can bring damage and irreversible consequences. First of all, any
act of prior, natural transmission or safeguarding of the element may become conscious and artificial, determined by the safeguarding plan. There are various levels of institutional interference
under different circumstances; for example, researchers and experts visit the localities in order
to document and monitor the elements much more frequently than before, and advisory boards
and expert groups ‘helping’ the communities to safeguard their elements are created. Depending
on the individual conditions in a country or on the character of the inscribed element8, certain
elements may register hardly any change as a result, but others can fully succumb to the demands
of external subjects.
Furthermore, interventions by expert institutions aimed at living traditions and discussions
provoked by experts gradually change the self-reflection of the bearers. As a result, the status of
cultural heritage changes the living tradition, giving it a different rank. Cultural heritage becomes
suddenly accentuated by the community and consciously protected; thus in a way losing the spontaneous quality of transmission; it becomes canonised or even formalised.9 The sociologist Anthony
Giddens (1999) defines cultural heritage as ‘severed from the lifeblood of tradition’, that implies
‘the experience of everyday life’. Variability is one of the basic qualities of traditional culture. Every
performer contributes to the fundamental outline with his or her own expression. Traditional
culture also changes across time and space in reaction to the needs and preferences of its bearers,
as well as social, political and economic conditions. However, the higher the level of protection (via
regional, national, or world lists), the higher the risk of a loss of spontaneity and natural variability.
This is demonstrated, among other things, by the search for the ‘right’ forms. We have seen many
cases of elements inscribed on the Representative List, whose bearers have disputes about the
‘right versions’ of their customs, dances, or folklore expressions. Thus, instead of uniting communities who share common heritage, the inscriptions often cause arguments and quarrels.
In the case of the ‘Ride of the Kings in the south-east of the Czech Republic’,10 the inscription
of the element helped to unite together inhabitants of four villages, who in some cases used to
8

While for rituals external attention and involvement of strangers can be fatal, for crafts it can mean desirable promotion.
However, in their case the benefits have limits as well.

9

Formalisation is generally feared by the UNESCO, whose staff and experts are aware of the risks. This aspect is studied very
closely during the process of evaluation of nominations. However, it can never be fully foreseen.

10

The element was inscribed in 2011.

�Part 4. ICH and sustainable development

be traditional rivals. Immediately after the inscription, the National Institute of Folk Culture established an advisory council composed of tradition bearers, representatives of the communities, and
experts from regional museums and other people involved in the organisation of the festival. This
step led to the creation of a platform where all four communities would meet and plan common
events related to the tradition but not necessarily its counterparts.11 However, the council has
also witnessed a division and argument over the ownership of the element and over its proper
presentation. This happened when a supporter of a certain village accused tradition bearers from
another village of not keeping the ritual in complete conformity with the tradition.12 He suggested
that this particular village should be removed from the list, although the nomination did not state
the need for uniformity of the tradition and respected local differences.
Another example is the verbuňk recruit dance. An advisory board consisting of tradition bearers,
experts, and folk dance group leaders was established in the National Institute of Folk Culture
for the same reason as the board of the Ride of the Kings. As verbuňk becomes more and more
popular, it is adopted in villages and regions where it had died out decades ago or even where it had
never existed. New dancers want to participate in the national competition which, however, has
well-formulated rules including the right dress code and compulsory choice of a regional variant
which has to be performed in the right way.13 Thus, the dancers who come from a region where no
specific and known variant of verbuňk can be traced have to choose a variant from another region.
The advisory board then discusses issues such as whether the dancers in such cases can wear the
costume from their own locality or whether they should borrow a costume from the region whose
variant they choose to dance. Therefore, on the one hand, experts and selected groups of tradition
bearers watch over the ‘purity’ of the dance, on the other hand, however, acting as external powers,
they directly affect the spontaneous development of the tradition and limit the self-expression
of tradition bearers. Expert institutions are thus no longer mere observers and researchers; they
directly participate in the formation of the tradition.
11

For example, the presentation of the Ride of the Kings at the international folklore festival organised by the National Institute
of Folk Culture (2012) or a mass held in a local pilgrimage church for the purpose of blessing the riders and the rides in all four
villages (2014).

12

Particularly he objected, in accordance with his own personal conviction and experience from one particular village, that the
riders participate in the ritual more than once in their lives, some of them are thirty years old and even older, and that the
date of the festival has shifted from May to September. The ritual in each of the four villages has developed in line with the
historical circumstances and with the needs of tradition bearers – just like the Convention expects. The period of socialism in
Czechoslovakia (1948–1989) brought profound changes in all areas of life and folk culture had to respond to these changes
and evolve.

13

Since 1986, the national competition has been annually organised by the National Institute of Folk Culture.

365

�366

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Another well-described impact of the inscription of any element – material or intangible – is
excessive tourism. Lists of cultural heritage work like magnets. Again, it has its advantages as well
as downsides. Awareness-raising is one of the main goals of the lists and it works very well. Unfortunately, if it turns an element into a sensation, the demand of tourists can become unbearable
and can lead to the destruction of the most valuable aspects of the tradition, and turn it into a mere
attraction that is devoid of its meanings. It depends on the tolerance of the tradition bearers in
allowing this to happen, but often they simply cannot prevent it as the reputation of their intangible element begins to live its own life.
Although it is rather rare, some communities do not submit to general enthusiasm about the lists
and decide to protect their traditions by leaving them hidden from the public attention. In 2012,
a community of approximately ten villages in the east of the Czech Republic was addressed by
the National Institute of Folk Culture with the suggestion of preparing a nomination of St. Nicolas
masked processions to the national inventory (not to the UNESCO list!). The processions are among
the best-preserved and most archaic rituals in the region of Wallachia. However, the mayors and
representatives of these villages almost unanimously rejected the idea and expressed their wish
to be left alone in order to conduct and protect their traditions in the manner of their own choice.
According to them, the inscription was perceived as a risk rather than as an advantage. The main
argument included the fear of excessive attention of experts and any kind of interference that
could be exercised by external authorities and could prevent the communities from conducting
the tradition at their own discretion. However, this kind of understanding is rare. Nevertheless, the
desire to have an element inscribed can be governed by different motivations: the honest belief
in the visions of the system or the exceptionality of the local, regional, or national tradition. The
motives can also include raising the visibility of the country, attracting tourists, or include political
and diplomatic reasons.
The aspect of tourism and exploitation for the purpose of public entertainment has another
form – transmission of inscribed elements from their natural environment to another location
based on the demand of external subjects. The chapter by Adina Hulubaş and her description of
the changes to the Căluş ritual is a perfect example of this process.14 Presentation of inscribed
elements outside of their natural contexts can also be initiated by organisations responsible for

14

See the chapter ‘Securing the future of Intangible Cultural Heritage in Romania in a sustainable way. Benefits and subsequent
risks’ by Adina Hulubaş, in this volume.

�Part 4. ICH and sustainable development

the safeguarding themselves, for example, ministries of culture.15 This usually happens in order
to introduce the elements to the wider public, raise awareness about them, or promote the
process of inscription. As the elements become well-known and popular, their attraction potential
increases and the bearers receive offers and invitations to perform their dances, music, and rituals
outside their localities, traditional venues, and dates. This can be occasional, but it can also become
a rule, which in extreme cases might lead to a complete decontextualisation of the tradition.
In the Czech Republic, such situation emerged in 2015, when the organisers of the St. John
of Nepomuk’s festival Navalis held annually in Prague invited the bearers of the Ride of the Kings
to participate in their procession.16 Villagers and riders from three villages inscribed on the Representative List joined the religious procession which was subsequently blessed by Cardinal Dominik
Duka and greeted by the mayor of Prague, members of parliament and senators. The Ride of the
Kings was an unusual spectacle for the visitors and natives of Prague. After learning about the
promise of its members to take up the offer, the Ministry of Culture immediately reacted and
urged the communities not to do it. It argued that taking the element out of its natural environment and original context means a violation of the commitments given to the UNESCO by the act
of nomination and inscription. However, the bearers disagreed. The Ride of the Kings had been
presented in Prague already in 1895 during the Czechoslovak Ethnographic Exhibition and several
times in the first half of the 20th century, in front of the political elites of that time. For the tradition
bearers, performing the ride in the capital city meant an exception accepted out of pride and the
wish to show their cultural heritage elsewhere, as well as to experience an adventure which would
be remembered by the community for a long time. When they were making the decision, they
drew on their ancestors’ decisions and experience. If we thus look at the situation from the point
of view of our argument, the question at stake is: who has the right to decide how the inscribed
elements should be presented? Is it the ministry and expert institutions? They take on the responsibility for conservation of the element in the state that is described in the nomination documentation. Thus, should they decide on such matters? And is it correct at all to watch elements carefully
and make sure that the community does not deliberately present it or change it in a manner that
15

Right after the inscription of the Ride of the Kings, the horse procession was performed at the international folklore festival in
Strážnice. The festival is organised by the National Institute of Folk Culture and the event was planned as a celebration of the
inscription on the Representative List as well as a promotion of the element.

16

The initiators of the idea were tradition bearers from one of the villages, who offered their participation during a coincidental
meeting with the festival organiser. The organiser became interested in the idea and the negotiations ended up in an
agreement that riders from three out of four villages stated in the nomination as communities of bearers would present the
Ride of the Kings at Navalis.

367

�368

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

suits it? Respectively, are the bearers still entitled to handle their elements as they wish even in
situations which may seem to jeopardize the complexity of the element? In this particular case,
observed from the perspective of the Convention, the standpoints of both sides seem to be legitimate on their own terms.
We have posed many questions and described situations for which we still do not have acceptable answers and solutions. Our experience still remains limited. Every year, however, the experience with the implementation of the Convention teaches us new things. We can already see that
the lists will not help in providing the intangible cultural heritage with sustainability. They will,
however, help to institutionalise it and highlight its existence, perhaps attract new bearers. But
will the lists ever help to secure its undisturbed and natural development? It does not seem so. The
process of elaborating the text of the Convention and its Operational Directives was laborious. It
took several decades, hundreds of hours of discussions, and numerous documents filled with draft
ideas. Thus, similar effort should be devoted to analysing how the implementation of the Convention affects intangible cultural heritage and – as we treat it as a separate phenomenon in this paper
– what impact it exerts on traditional culture. This analysis should result in proposals that would
lead to a reassessment of the whole system and offer solutions drawing us closer to the fulfilment
of the visions which inspired the creation of the Convention.

References
Aikawa, Noriko. 2004. “A Historical Overview of the Preparation of the UNESCO International Convention for the
Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage.” Museum International 56 (1–2): 137–49.
Foster, Michael Dylan. 2011. “The UNESCO Effect: Confidence, Defamiliarization, and a New Element in the
Discourse on a Japanese Island.” Journal of Folklore Research 48 (1): 63–107.
Giddens, Anthony. 1999. Runaway World: How Globalisation Is Reshaping Our Lives. London: Profile.
Hafstein, Valdimar Tr. 2009. “Intangible Heritage as a List: From Masterpieces to Representation.” In Intangible
Heritage, edited by Laurajane Smith and Natsuko Akagawa, 93–111. New York: Routledge.
Hamar, Juraj, and Ľubica Voľanská. 2015. “Between Politics, Science and Bearers: Implementation of the UNESCO
Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage.” Národopisná revue 25 (5): 35–46.
Kurin, Richard. 2004. “Safeguarding Intangible Cultural Heritage in the 2003 UNESCO Convention: A Critical
Appraisal.” Museum International 56 (1–2): 66–77.

�Part 4. ICH and sustainable development

Ministerstvo kultury. 2012. “Methodological Guidelines for Maintaining the ‘List of Intangible Elements of Traditional Folk Culture of the Czech Republic’.” Accessed January 24, 2017.
https://www.mkcr.cz/the-list-of-intangible-elements-of-traditional-folk-culture-of-the-czech-republic-1468.
html?lang=en.
Románková, Eva. 2016. “Proměny tradiční lidové kultury v souvislostech snah o její ochranu a revitalizaci (na příkladu
lidového oděvu a tance na Valašsku) [Transformations of folk culture in the context of its protection and revitalisation (with folk dress and folk dance in Wallachia as case studies)].” Ph.D. diss., Brno: Masaryk University.
UNESCO. 2013a. “Intergovernmental Committee for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage, Eighth
session, Baku, Azerbaijan, 2 to 7 December 2013, Decisions.” http://www.unesco.org/culture/ich/doc/src/
ITH-13-8.COM-Decisions-EN.doc.
UNESCO. 2013b. “Intergovernmental Committee for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage, Eighth
session, Baku, Azerbaijan, 2 to 7 December 2013, Report of the Subsidiary Body on Its Work in 2013 and
Examination of Nominations for Inscription on the Representative List of the Intangible Cultural Heritage of
Humanity.” http://www.unesco.org/culture/ich/doc/src/ITH-13-8.COM-8+Add.2-EN.doc.
UNESCO. 2016a. “Intergovernmental Committee for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage, Eleventh
session, Addis Ababa, Ethiopia, 28 November to 2 December 2016, Decisions.” http://www.unesco.org/culture/
ich/doc/src/ITH-16-11.COM-Decisions-EN.docx.
UNESCO. 2016b. “Intergovernmental Committee for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage, Eleventh
session, Addis Ababa, Ethiopia, 28 November to 2 December 2016, Examination of Nominations for Inscription
on the Representative List of the Intangible Cultural Heritage of Humanity.” http://www.unesco.org/culture/
ich/doc/src/ITH-16-11.COM-10.b-EN.docx.
UNESCO. 2017a. “Falconry, a Living Human Heritage.” Accessed January 24. http://www.unesco.org/culture/ich/
en/RL/falconry-a-living-human-heritage-01209.
UNESCO. 2017b. “Mediterranean Diet”. Accessed January 24. http://www.unesco.org/culture/ich/en/RL/mediterranean-diet-00884.
UNESCO. 2017c. “Meetings on Intangible Cultural Heritage (Co-)Organized by UNESCO”. Accessed January 9. http://
www.unesco.org/culture/ich/en/events?categ=2017&amp;country=&amp;keyword=&amp;field_office=&amp;domain=&amp;safe_
meas=&amp;text=.
UNESCO. 2017d. “Operational Directives for the Implementation of the Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage.” http://www.unesco.org/culture/ich/doc/src/ICH-Operational_Directives-6.GA-PDF-EN.pdf.
UNESCO. 2017e. “Text of the Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage”. Accessed
January 24. http://www.unesco.org/culture/ich/en/convention.

369

�370

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Intangible cultural
heritage and sustainable
development: case study
of Suiti cultural space
in Latvia
Anita Vaivade*

*

Assistant professor, researcher, Latvian Academy of Culture (Latvijas Kultūras akadēmija), Riga, Latvia,
e-mail: anita.vaivade@lka.edu.lv.

�Part 4. ICH and sustainable development

The Suiti nomination and safeguarding plan demonstrate clearly
the necessary links between cultural, educational, and regional
development policies and the importance of having a conceivably
holistic view in safeguarding cultural spaces.

The Suiti is a community of around 2000 persons of Suiti ancestry, characterised by distinct cultural
traditions and Catholic religion, inhabiting the Western part of Latvia near the Baltic Sea (UNESCO
2016d). It had expressed interest in the UNESCO framework for safeguarding intangible cultural
heritage even before a national policy and ICH inventory were developed in Latvia. After adopting
a national law on the UNESCO Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage
in November 2004, Latvia deposited its instrument of acceptance in January 2005, becoming the
8th country to join the Convention. When the national policy documents were gradually prepared
and discussed, the Suiti community leaders, most significantly Grigorijs Rozentāls, took the initiative to learn the experiences of other communities involved in UNESCO ICH programmes, starting
with the closest neighbours: the ‘Kihnu cultural space’ in Estonia that had been proclaimed Masterpiece of the Oral and Intangible Heritage of Humanity in 2003 (UNESCO 2016b).1 A joint visit was
organised in October 2007 that involved community members and representatives from the
Ministry of Culture of the Republic of Latvia (Latvijas Republikas Kultūras ministrija), as well as
Latvian National Commission for UNESCO (UNESCO Latvijas Nacionālā komisija).2 Soon after, the
preparation of ‘Suiti cultural space’ nomination was initiated and received financial assistance from
the UNESCO Intangible Cultural Heritage Fund for a video necessary for the nomination. At the
time, the community had a clear idea that the nomination needs to be submitted to the UNESCO
1

For the ICH elements originally proclaimed masterpieces, no nomination files are published on UNESCO website.

2

At that time, fulfilling responsibilities as the culture, communication, and information sector director at the Latvian National
Commission for UNESCO, I had a possibility to join this trip to the Kinnu island.

371

�372

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

List of Intangible Cultural Heritage in Need of Urgent Safeguarding, and this conviction has not
changed since that time (Vaivade 2015, 137).
The ‘Suiti cultural space’ nomination was inscribed in 2009, and this initiative of the Suiti community continues to be of tremendous importance as a reference for other communities in Latvia that
consider possible nominations for UNESCO ICH lists. ‘Suiti cultural space’ is one of two nominations
by Latvia to the UNESCO ICH lists, along with the ‘Baltic song and dance celebrations’ nominated
jointly with Estonia and Lithuania, recognised in 2003 as a Masterpiece of the Oral and Intangible
Heritage of Humanity and subsequently inscribed on the Representative List of the Intangible
Cultural Heritage of Humanity in 2008 (UNESCO 2016a).
Safeguarding Suiti cultural space as inscribed on UNESCO’s Urgent Safeguarding List was
a community driven initiative. Thus, all the subsequent standpoints that concerned the community development needs and challenges were based primarily on community members’ perceptions and convictions. These are extensively witnessed by a number of major documents: ‘Suiti
cultural space’ nomination (2009), a proposition of a safeguarding plan; memorandums of cooperation among partners involved at the national level (2010 and 2016); and the state report of
Latvia on the element inscribed (2013).3 Further exploration of sustainable development concerns
in regard to the safeguarding of the Suiti cultural space is to a large extent based on these documents, and on the personal experience of the involvement in nomination drafting and reporting
processes, as well as on the participant observation of various community events organised for the
purpose of ICH safeguarding.

Prospects for development – safeguarding plan
The safeguarding plan elaborated as a part of the ‘Suiti cultural space’ nomination has become
the primary reference for further steps concerning various activities, carried out mainly on the
national level, for safeguarding Suiti cultural traditions. While the nomination explores the
diversity of characteristics of the cultural space, the nomination text clearly states that ‘depopulation of this rural area today is the major risk for the long-term sustainability of the Suiti
cultural space’. In other words, the motivation of community members to continue living in the
3

Nomination and state report of Latvia are available online, see UNESCO 2016d.

�Part 4. ICH and sustainable development

area was identified as a major challenge that demands policy measures that exceed the scope
of cultural policy.
The Suiti nomination and safeguarding plan therefore demonstrate clearly the necessary links
between cultural, educational, and regional development policies and the importance of having
a conceivably holistic view in safeguarding cultural spaces. The plan includes five major parts,
namely: education (local history in school curricula, learning of traditional music instruments and
local dialect); revitalisation of disappearing elements (wedding traditions, bagpipe playing, traditional costumes; research and publicity (local crafts, drone singing festival); cultural environment
(restoration of the local medieval castle and municipal centres); and finally, ‘long-term sustainability’ (state-developed programme for a sustainable development of the Suiti cultural space, assistance for transport infrastructure, and restoration of religious buildings).
Although neither the Ministry of Culture nor any state institutions have established a national
policy programme designated specifically for the Suiti, the State Culture Capital Fund (Valsts
Kultūrkapitāla fonds) and other funding sources support the Suiti community projects. Meanwhile, national partnerships have been strengthened for the purposes of safeguarding the Suiti
cultural space. In this regard, the respective cooperation memorandums should be mentioned
in particular.

National and international partnerships – memorandums
The major actors in implementing the Suiti cultural space safeguarding activities are local
non-governmental organisations (NGOs). Associations that have been of particular importance include the Ethnic Culture Centre ‘Suiti’ (Etniskās kultūras centrs “Suiti”) and foundation ‘Suitu novads’.4 Since the inscription of the nomination other NGOs have been founded,
which shows the growing activity aimed at elaborating common safeguarding initiatives. The
scope of activities of local NGOs includes education, community driven research projects,
restoration of religious buildings and objects, 5 establishment of local collections of historic
handicrafts, raising the visibility of local craftsmen and other actions. Part of these activities
4

See www.suitunovads.lv/en.

5

A collection of historical catholic liturgical vestments, gradually assembled, restored, and preserved with personal commitment
of priest Andris Vasiļevskis has been inscribed on the Latvian national inventory of movable cultural monuments.

373

�374

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Suiti community representatives, Riga, National Library of Latvia, 17 August 2016, © Reinis Oliņš / Latvian National
Centre for Culture.

�Part 4. ICH and sustainable development

was designed to involve various generations in the common undertakings and fostering local
economic activities.
The Suiti community is situated on the territory of three municipalities in the Kurzeme
region in Latvia and has valuable experience in reinforcing cooperation among municipalities in terms of cultural life and the overall wellbeing of the community. Municipalities are
indeed the closest partners for NGOs to carry out various ICH safeguarding activities, and
also the ones taking direct responsibility for community development in social, economic,
environmental, and other terms. In order to strengthen the partnerships between NGOs
and municipalities, as well as with some state institutions, there have been two consecutive
memorandums of cooperation signed in 2010 and 2016 since the inscription of ‘Suiti cultural
space’ on the Urgent Safeguarding List. The partners involved were the Ethnic Culture Centre
‘Suiti’ NGO representing the Suiti community, Ministry of Culture, Latvian National Centre for
Culture (Latvijas Nacionālais kultūras centrs), three local municipalities – Alsunga, Kuldīga,
and Ventspils – and the Latvian National Commission for UNESCO. The memorandums have
been based on the Suiti cultural space safeguarding plan, and mainly express the good will
of all parties to contribute, as well as to fundraise the activities envisaged to safeguard
and develop Suiti cultural space, including its overall sustainability. Neither the Ministry of
Education and Science (Izglītības un zinātnes ministrija), nor the Ministry of Environmental
Protection and Regional Development (Vides aizsardzības un reģionālās attīstības ministrija)
have participated in signing these memorandums, which shows that in the fields of education and regional development there is still a certain distance of policy-makers towards the
domain of ICH safeguarding. No financial sources are directly connected to these memorandums; nevertheless, they serve as a reference for concrete cooperation activities and applications for further assistance within existing funding schemes.
Apart from the established national cooperation modes, the international partnerships
have been of significant importance, particularly the learning experiences of the communities in neighbouring Estonia. Over the years, the interest that initiated with Kihnu cultural
space has grown towards extensive and well-thought cooperation with the Seto community in
Southern Estonia (UNESCO 2016c; Estonia–Latvia Programme 2014).

375

�376

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Publication Safeguarding Intangible Cultural Heritage: Latvian Experiences, Riga, National Library of Latvia, 17 August
2016, © Reinis Oliņš / Latvian National Centre for Culture.

�Part 4. ICH and sustainable development

Community perspectives and challenges – state report
State report on the safeguarding of the Suiti cultural space was prepared four years after the
inscription on the Urgent Safeguarding List and was submitted in December 2013. The report was
elaborated on the basis of numerous group discussions and interviews with the Suiti community
members, and with their continuous involvement and concluding consent. Thus, it was intended
to reflect as closely as possible the esteem of the community towards the safeguarding of their
cultural heritage, together with its perspectives and challenges. For an assessment of the viability
and current risks, three major aspects connected to sustainable development concerns have been
highlighted by the community members:
1. Demography and practitioners. The community members raised a major concern over the
reducing number of inhabitants, as well as over the issue of selling land that could provoke
a twofold effect – arrival of newcomers that are not concerned with the safeguarding of Suiti
cultural traditions, or on the contrary, people who may become passionate about Suiti culture
and contribute to its safeguarding.
2. Transmission modes. According to the observations of the community, Suiti cultural traditions
are substantially less transmitted within families, and more within schools, which explains the
role of educational institutions in the transmission. At the same time, the challenges of integrating new methods of education have been identified, including a response to the development of information technologies, which is the necessary framework for addressing younger
audiences.
3. Socio-economic factors. Economic development of the area inhabited by the Suiti has been
highlighted as a fundamental issue that is decisive for the sustainability of the Suiti community
and its cultural space. Also, unreliable and insufficient funding was mentioned by the community concerned with the safeguarding activities. They are mainly project-based and compete
with other cultural projects – either on the regional or national level.
Considering the possible connections between the experience of the Suiti community and
the newly adopted Chapter VI of the Operational Directives for the Implementation of the 2003
Convention (‘Safeguarding intangible cultural heritage and sustainable development at the
national level’), it is possible to observe that ‘inclusive social development’ and ‘inclusive economic
development’ are today the pillars which are of primary concern in the case of Suiti.

377

�378

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Concluding references – national law
At present, new perspectives at the national level are opening for further work on the connections
between ICH and sustainable development. In September 2016, the Latvian Parliament Saeima
adopted the Intangible Cultural Heritage Law.6 Among other issues, it states the responsibility of
the Ministry of Culture to develop a national ICH safeguarding plan involving communities and
other partners (i.e. other ministries). The law also grants certain community rights for the safeguarding of ICH. To mention some: the right to participate in legal, technical, organisational, administrative, and financial measures created and implemented by state administration, including local
government institutions (i.e. on educational programmes); the right to the name of the element of
ICH, and a reference to it, if used for economic or other purposes; as well as the right to information on community’s own element of ICH.
There is another interesting aspect in this regard, and it is the community’s right to refuse to
participate in the measures for safeguarding ICH that are prepared and implemented by other
persons (including the measures organised by the state administration or local government institutions). This means the protection of the community’s freedom to decide in their best interest to
participate or not in the safeguarding activities that are proposed. It serves to reinforce the core
idea that the community should be able to decide on their own interests and ways of safeguarding
their cultural traditions. The national law entered into force in December 2016, and its interpretation and implementation are still awaited and hoped to become a useful framework for defending
the interests and rights of the Suiti community.

References
Estonia–Latvia Programme. 2014. “Setos and Suiti Together.” In Estonia–Latvia Stories 2007–2013, 152–54. Accessed
March 14, 2016. http://www.estlat.eu/summing-up-2007-2013/estonia-latvia-stories.
UNESCO. 2016a. “Baltic Song and Dance Celebrations.” Accessed October 16. http://www.unesco.org/culture/ich/
en/RL/baltic-song-and-dance-celebrations-00087.

6

Nemateriālā kultūras mantojuma likums, Latvijas Vēstnesis [Latvian Herald] no. 204 (5776), 20 October 2016; English translation
is published on the official portal of Latvian national legislation (www.likumi.lv).

�Part 4. ICH and sustainable development

UNESCO. 2016b. “Kihnu Cultural Space.” Accessed October 16. http://www.unesco.org/culture/ich/en/RL/
kihnu-cultural-space-00042.
UNESCO. 2016c. “Seto Leelo, Seto Polyphonic Singing Tradition.” Accessed October 16. http://www.unesco.org/
culture/ich/en/RL/seto-leelo-seto-polyphonic-singing-tradition-00173.
UNESCO. 2016d. “Suiti Cultural Space.” Accessed October 16. http://www.unesco.org/culture/ich/en/USL/suiti-cultural-space-00314.
Vaivade, Anita. 2015. “Suitu kopienas pieredze UNESCO. Saruna ar Grigoriju Rozentālu un Māru Rozentāli / The Suiti
Community at UNESCO. A Conversation with Grigorijs Rozentāls and Māra Rozentāle.” In Nemateriālā kultūras
mantojuma saglabāšana: Latvijas pieredze / Safeguarding Intangible Cultural Heritage: Latvian Experiences, edited
by Anita Vaivade, 132–51. Rīga: Latvijas Nacionālais kultūras centrs. Accessed October 13, 2016. http://www.
unesco.lv/files/unesco_web_a931d609.pdf.

379

�380

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Vernacular religion
as an element of intangible
heritage in terms
of sustainable development
Katarzyna Smyk*

*

Professor, Maria Curie-Skłodowska University, Faculty of Humanities, Institute of Cultural Studies, Department of Polish
Culture (Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej, Wydział Humanistyczny, Instytut Kulturoznawstwa, Zakład Kultury Polskiej),
Lublin, Poland, k_smyk@wp.pl.

�Part 4. ICH and sustainable development

… one can easily see a renewed interest in the nature of things, with
religion and religious practices regaining their potential to organise
the world around us and once again considered as a factor that legitimises
the prevailing order. Order, on the other hand, is a sine qua non condition
to achieve balance and harmony in the development of society.

The concept of vernacular religion and sustainable development:
anthropocentrism
When speaking of folk religion1 in the context of sustainable development and the UNESCO Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage, I propose that the term ‘vernacular
religion’ should be used – a concept which I believe offers a substantial scope for interpretation,
despite the fact that it has not attained the status of a scientific term just yet. By using this term
I refer to the works of Piotr Kowalski (2002, 2003, 2004). Kowalski starts with the assumption that
One of the most significant domains of vernacular thought must surely be religion, which not only encompasses the catechetical perception of God, transcendence and eschatology, but also the beliefs which serve
as a confirmation of the view of the world as well as of the manner in which one experiences the world
around him and of the prevailing social and ethical order, etc.

He further states that ‘in the societies of the centuries gone by, it was religion that served
as the sole and final guarantee of cultural order’ (Kowalski 2004, 105). He expresses the hope that
even today, religion continues to perform the function of ‘legitimising the existing order’ (Kowalski
2004, 105), which, in the spirit of the UNESCO Convention, may be construed as a precondition in
the process of sustainable cultural and social development (Jasiewicz 2013, 52; Ratajski 2013, 22;
Janikowski 2009).
1

Polish ethnologists have been using the term ‘folk religion’ for the purposes of describing and interpreting religious
phenomena ever since the 1930; this term, founded upon the research of traditional rural communities, continued to form
the basis of all the anthropological interpretations of folk religion and devotional practices in Poland despite being rather
imprecise. For more information please refer to the classic works on the subjects such as Czarnowski 2005, Tomicki 1981 and
Stomma 1986, as well as numerous later works such as Niedźwiedź 2006, Bukraba-Rylska 2008, 510–32.

381

�382

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Professor Katarzyna Smyk’s speech on the Forum, October 2016. Photo by Paweł Kobek, © National Heritage Board
of Poland.

�Part 4. ICH and sustainable development

Kowalski construes the term ‘vernacular religion’ as a category which characterises ‘the living
standards of a statistical, religious Pole’, which should be placed
among the most crucial conceptions and motifs inherent to all men. One may even go as far as saying that
the vernacular religious conceptions reflect the cultural patterns which prove to be effective due to their
reliance on simple ‘safe’ … solutions (Kowalski 2004, 106).

Kowalski uses the term ‘simple solutions’ to denote situations wherein a man is free ‘from the
risk and burden of individual decision-making’, which inevitably entails ‘the hardships inherent in
the reflections on the meaning of life and the structure of values’ (Kowalski 2004, 106). In the end,
Kowalski concludes bitterly that
The difficulty inherent in the participation in symbolic order is never on the consumer’s mind, for the
consumer does not even notice the profound erosion of the symbolic interpretation of the world, despite
the constant presence of long-standing signs which have now been reduced to attractive gadgetry (Kowalski
2004, 106–07).

In such situations, ‘the significance of persuasion – effected both on an institutional and on
a mass basis and manifesting itself in the course of everyday life – keeps on increasing’ (Kowalski
2004, 106).
I am referring to the concept of vernacular religion with reference to the UNESCO 2003 Convention for two reasons. First, I am referring this term to the positive understanding of the term ‘vernacular’ as an anthropological and cultural category, one which may also be expressed using the word
‘popular’, i.e. common, practised by the average participants of the given culture. This is because,
insofar as used by logicians, philosophers, sociologists and experts in cultural studies, the term
‘vernacular’ denotes a specific manner of experiencing the world around us as well as a specific
attitude towards it, one that may be equated with naturalism; a natural attitude towards the world
and a natural perception thereof (Kwaśnica 1991, 33; Anusiewicz 1992, 9). Vernacular knowledge,
in turn, may be considered to be the same as collective knowledge, acquired and transmitted
between generations through socially established frames of reference. For the above reason, the
examination of such knowledge will necessarily be closely linked with the principles of the philosophy of common sense – a common sense that is equated with vernacular thinking – as well as
with an anti-scientific strand of humanistic thought (Anusiewicz 1992, 9–10; Hołówka 1986, 173),
even though many scholars refuse to consider vernacularity as being antithetical to the scientific
approach to reality (Kwaśnica 1991, 34; Anusiewicz 1991, 17-18; Maćkiewicz 2000; Krąpiec 1985, 9;
Hołówka 1986, 91–172).

383

�384

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Secondly, the concept of vernacular religion serves to apply an additional filter – a subjective
one – to the phenomena of folk religious and devotional practices. As a result, the elements relevant to culture bearers – or heritage depositaries, as they are referred to in the UNESCO Convention – are transferred from the universal category of religious practices into the specific category of
vernacular religion. The 2003 Convention promotes heritage elements ‘that communities, groups
and, in some cases, individuals recognise as part of their cultural heritage’,2 believing that they
form an important factor of their cultural identity. This provision reflects the concept of sustainable development, which assumes that ‘the overriding purpose of development is the satisfaction
of human needs on a lasting basis’ (Janikowski 2009, 26), with the principle of anthropocentrism
being considered as the first among the principles of the pillar of ethics: ‘people are – and should
be – in the centre of attention in the development process’ (Janikowski 2009, 26), along with the
inalienable – it must be said – right to freely choose and practice one’s religion3 and the respect
for the traditional forms of expression of one’s faith (Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny
Sakramentów 2003, 8–25; Stępniak 2010).
In conclusion, both the UNESCO 2003 Convention and the concept of vernacular religion refer
to the emic perspective (the perspective of an insider of the given culture) as well as to the category of vernacularity founded on a subjective, anthropocentric world view.
At this stage, I wish to pose an issue which may be summarised in the form of three questions.
What are the provisions of the UNESCO Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural
Heritage concerning the phenomena which comprise vernacular religion? How does this relate to
the traditional Polish system of values? To what extent can the activities performed in a manner
consistent with the Convention – which may be considered to have an institutional persuasive
value – reinforce religious practices and prevent the erosion or trivialisation of the symbolic interpretation of the world, thereby making a positive impact on sustainable development?

2

Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage, Paris, 17 October 2003, art. 2 (available online: www.unesco.
org/culture/ich/en/convention).

3

See art. 53 of the Constitution of the Republic of Poland: ‘Art. 53. 1. Freedom of conscience and religion shall be ensured
to everyone. 2. Freedom of religion shall include the freedom to profess or to accept a religion by personal choice as well
as to manifest such religion, either individually or collectively, publicly or privately, by worshipping, praying, participating in
ceremonies, performing of rites or teaching. Freedom of religion shall also include possession of sanctuaries and other places
of worship for the satisfaction of the needs of believers as well as the right of individuals, wherever they may be, to benefit
from religious services’ (Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r., Dziennik Ustaw [Journal of Laws of the
Republic of Poland] no. 78 item 437, 2 April 1997). One must also state at this stage that this need remains interminable in the
present times as well, as proved by numerous works by various sociologists specialising in religion as well as specialists in the
field of cultural studies (e.g. Mariański 2004; Libiszowska-Żółtkowska 2007; Kupisiński 2015).

�Part 4. ICH and sustainable development

Religion under the UNESCO 2003 Convention
In order to define the place of religion in the context of the UNESCO 2003 Convention, I have
conducted a review of a set of documents which may be considered as having a standard-setting
value as they contain the guidelines in the field of protection of intangible heritage. These include:
1. UNESCO Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage – an act of international law;
2. Operational Directives for the Implementation of the Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage Adopted by the General Assembly of the States Parties to the Convention4
– a document having the status of secondary law;
3. The publication entitled Intangible Cultural Heritage (UNESCO 2011) – a communication on intangible cultural heritage issued under the supervision of UNESCO; popular publication;
4. Zarządzanie światowym dziedzictwem kulturowym (UNESCO 2015), a Polish translation of the
UNESCO publication Managing Cultural World Heritage, part of the World Heritage Resource
Manual series, published in 2013 – popular publication in the form of a guidebook;
5. Application for inscription of a phenomenon on the National List of Intangible Cultural Heritage
(along with the regulations, form, commentary and guidelines; National Heritage Board
of Poland, February 2013);5
6. Niematerialne dziedzictwo kulturowe w Polsce (Intangible cultural heritage in Poland; Narodowy Instytut Dziedzictwa n.d.) – popular publication concerning intangible cultural heritage
in Poland.
Trans-national level
The UNESCO 2003 Convention does not contain the term ‘religiousness’, ‘religion’ or any similar
terms, which remains consistent with the intention of the architects of the Convention itself. It has
been stated in the UNESCO (2011, 48) publication that during the first intergovernmental expert
4

Operational Directives for the Implementation of the Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage Adopted
by the General Assembly of the States Parties to the Convention at its second session (UNESCO Headquarters, Paris, 16 to 19 June
2008), amended at its third session (UNESCO Headquarters, Paris, 22 to 24 June 2010), its fourth session (UNESCO Headquarters,
Paris, 4 to 8 June 2012) and its fifth session (UNESCO Headquarters, Paris, 2 to 4 June 2014), available online: ich.unesco.org/doc/
src/ICH-Operational_Directives-5.GA-PDF-EN.pdf [accessed: 21.03.2016].

5

„Krajowa lista niematerialnego dziedzictwa kulturowego: formularz wniosku zgłoszeniowego [National List of Intangible
Cultural Heritage: nomination application form]”, available online: niematerialne.nid.pl/Dziedzictwo_niematerialne/Krajowa_
inwentaryzacja/Krajowa_lista_NDK [accessed: 7.05.2017].

385

�386

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Corpus Christi celebrations in Łowicz. Photo by Michał Zalewski, © National Heritage Board of Poland.

Celebrations in honour of St Roch with the blessing of animals in Mikstat. Photo Archiwum Diecezjalne Sanktuarium
św. Rocha w Mikstacie, © National Heritage Board of Poland.

�Part 4. ICH and sustainable development

session concerning the draft convention for the safeguarding of intangible heritage held in Paris
in September 2002, ‘A consensus … has been reached as to the non-inclusion of any references to
religion in the field of “social practices, rituals and festive events”’. This attitude was put on a more
formal footing in the Operational Directives, where, in art. 102, it is stated that ‘All parties are encouraged to take particular care to ensure that awareness-raising actions will not: … (c) contribute to
justifying any form of political, social, ethnic, religious, linguistic or gender-based discrimination’.6
For the above reason, the UNESCO brochure, designed in a manner reminiscent of an advertising
brochure and designed to promote the idea of ICH and the 2003 Convention, emphasises that
‘Although religions confer a sense of identity and cultural consistency upon communities, they are
not covered by the Convention in their own right. However, the Convention applies to religiously
inspired cultural practices and means of expression’ (UNESCO 2011, 55). It is suggested later on
that the ‘social practices, rituals and festive events’ section will encompass religious practices.
The term ‘religion’ has also appeared in the same publication, in the sections elaborating the
concepts of performing arts (‘religious dances’ – UNESCO 2011, 78) and of identification and
inventory of ICH (‘religious ceremonies and pilgrimages’, ‘religious practices’ – UNESCO 2011, 67);
descriptions of selected elements of world ICH also feature the use of the term (‘religious rituals’
– UNESCO 2011, 6). ‘The increasing significance of the greatest world religions’ is at the same
time mentioned as one of the threats to intangible cultural heritage, having an impact on the
customs, rituals and festive events, drawing more and more participants away from such practices
and thereby depleting the pool of depositaries (UNESCO 2011, 83).
In the publication entitled Managing Cultural World Heritage (focusing, one must note, mostly
on tangible heritage), released in Paris in 2013 under the auspices and supervision of UNESCO and
forming part of the World Heritage Resource Manual series, the following terms were used: ‘religious heritage’ (UNESCO 2015, 30), ‘management of religious properties’, ‘World Heritage properties of religious significance’ and ‘heritage forming the subject of religious interest’ (UNESCO 2015,
50). This fact seems to suggest that it is ultimately rather difficult to speak of cultural heritage
without using the term ‘religion’ or ‘religious’, for religion remains one of those areas of culture
in the absence of which mankind would have been unable to attain a harmonious and complete
existence (Krąpiec 2008, 91).

6

Operational Directives….

387

�388

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

The Polish experience
In Poland, intangible heritage is defined using the concept of religious values, which is evidenced
by the words of deputy minister Piotr Żuchowski in the preface to the publication entitled Niematerialne dziedzictwo kulturowe w Polsce: ‘Cultural heritage accumulates and maintains a variety
of values: intellectual, moral, social, religious or aesthetic’ (Narodowy Instytut Dziedzictwa n.d., 5).
One can see, therefore, that the integrity of religion and ICH is legitimised by the authorities and
promoted on an institutional basis, with the emphasis being placed on the significance of religion
for national culture and for the sustainable development of the Republic of Poland.
The final source which was subjected to analysis for the purposes of the present work and which
performs a standard-setting function in Poland are the commentaries formulated by the Council for
Intangible Cultural Heritage (Rada ds. niematerialnego dziedzictwa kulturowego), appointed by the
Minister of Culture and National Heritage (Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego). In the course
of preparations of the sample application for the inscription of an element of heritage on the National
List of Intangible Cultural Heritage (Krajowa lista niematerialnego dziedzictwa kulturowego), a number
of documents have been created which constitute binding guidelines for us today. The description of
the areas in which intangible cultural heritage may manifest itself features the literal use of the term
‘religious performances’ as an example of the phenomena comprising the domain known as ‘performing
arts and music traditions’. Nevertheless, there are more terms used therein which denote religious
practices. In accordance with the suggestion of the UNESCO (see UNESCO 2011, 55), an increasing
number of examples which pertain to religious life can now be found in domain c) ‘customs, rituals
and festive events’, known as ‘socio-cultural practices’ in the nomination regulations.7 These include,
among others, funerary lamentations; annual, family or occasional rituals; customs and practices such
as christenings, weddings, funerals; customs related to parish indulgence fairs and pilgrimages; festive
customs and other types of behaviour which form examples of folk religious practices.
Vernacular devotional practices on the Polish list of intangible heritage
The Polish National List of Intangible Cultural Heritage8 includes two types of phenomena related

7

„Krajowa lista…”, p. 3–4.

8

Condition as of 1 November 2016. Source of all materials pertaining to the Polish list – see the website entitled Krajowa lista
niematerialnego dziedzictwa kulturowego (Narodowy Instytut Dziedzictwa 2017). The review of the Representative List of the
Intangible Cultural Heritage of Humanity and the analysis of the entries made on that list will form the subject of further
analyses and studies. With time, one may also contemplate the extension of the Polish analytical material, as the number of
entries on the National List of ICH continues to increase.

�Part 4. ICH and sustainable development

to Christian religious practices: phenomena related primarily to Christian liturgy, and phenomena
which contain secondary references to Catholic religion or liturgy. The former consist of:
• celebrations in honour of St Roch with the blessing of animals in Mikstat;
• the Corpus Christi celebrations in Łowicz: a Catholic festival dedicated to the Blessed Sacrament.
The phenomena which contain secondary references to Catholic religion or liturgy can be divided
into the following groups:
a) annual customs or ceremonies:
• the so-called przywołówki dyngusowe in Szymborze (Inowrocław) – a form of celebration held
on Easter Sunday evening, forming a kind of introduction to the Wet Monday or Dyngus Day
– the customary throwing of water on girls on Easter Monday, the primary function of which,
however, is related to coquetry rather than religion;
• the Nativity scene (szopka) tradition in Kraków – a traditional craft which culminates each year
during the Christmas period; the nativity scenes comprise a portrayal of the stable in Bethlehem
as well as the key characters of Christianity such as Jesus Christ, the Virgin Mary and Joseph;
• the Lajkonik procession – a procession which takes place on the octave of Corpus Christi, with
the date of the procession always being linked to the liturgical calendar; the origins of the
custom itself are non-religious in nature, stemming from the tradition of singing spring carols in
the company of a wooden hobby horse;
b) local and community ceremonies containing references to the Catholic liturgy:
• the rafting traditions of Ulanów – a salute cannon of the local raftsmen known as the beka
wiwatówka ‘is used during major church ceremonies’ (Narodowy Instytut Dziedzictwa 2017);
• the traditional bronze work technique used by the Felczyński family for producing bells
in Taciszów – the bells are usually handed over ‘for installation in a church bell tower. As the
bells are handed over, a special blessing of the church bells takes place at the parish, in accordance with the relevant guidelines of the Holy See’ (Narodowy Instytut Dziedzictwa 2017).
Which manifestations of vernacular religion are significant to the depositaries that submit the
relevant elements of their heritage for the inscription on the National List? In order to answer
this question, I have analysed the official descriptions of the phenomena inscribed on the List,
specified and described on the website of the National Heritage Board of Poland in the National
List of Intangible Cultural Heritage tab (Narodowy Instytut Dziedzictwa 2017). I have focused on
the phenomena that are related strictly to liturgy: the celebrations in honour of St Roch with

389

�390

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

the blessing of animals in Mikstat (M) and the Corpus Christi celebrations in Łowicz (Ł). In terms
of quantity, this material may not be particularly impressive, yet it allows to demonstrate certain
tendencies in the area in question.
The manifestations of vernacular religion in the context of the implementation of the provisions of the UNESCO 2003 Convention in Poland may be subdivided into several groups.
1. Liturgy-centred practices
The intangible cultural heritage manifests itself through the participation in a complex of religious services. For example, in Mikstat, ‘the indulgence festivities are preceded by a 9-day novena
and begin with a holy mass dedicated to the sick, which takes place on the Sunday preceding
the indulgence itself’; a procession with the Blessed Sacrament and the relics of St Roch is held
twice. In addition, the celebrations also include an all-night adoration and a shepherds’ mass at
midnight; at 11 am there is a solemn high mass, followed by an evening mass on the same day
etc. (M).
2. Religious sensualism and ritualism
Religious sensualism and ritualism are the features of folk religious practices defined by Stefan
Czarnowski and further elaborated by successive generations of ethnologists. The essence of
sensualism is that it equates sanctity with the manifestation thereof, allowing it to be experienced through human senses and facilitating the coming together of ‘spiritual reality and the
reality of everyday life, of personal and collective existence’ (Czarnowski 2005, 116–20; Stomma
1986, 215–19). Ritualism, on the other hand, is understood as the standardisation and unification of religious practices and the organisation of collective life around ritual schemes and
ceremonial principles (Czarnowski 2005, 123–27; Stomma 1986, 206–09). Our inclusion of these
concepts stems from the observation that sensualism and ritualism are prominent features of
the religious practices of the bearers of ICH. They believe that the traditional cult of the Saints
remains of great importance. For example, indulgence celebrations are a sign of gratitude
towards St Roch for protecting the people against the plague; they are commonly referred to as
the ‘patron saint’s name day’, with the legend of St Roch being continuously cultivated among
the faithful. The festivities also tend to be accompanied by exhibitions dedicated to St Roch (M).
There are also numerous traditional festive attributes, such as special clothing, the construction
of altarpieces, which are erected by the members of the same members of the local communities in the same locations every year, as well the tradition whereby banners, figures and

�Part 4. ICH and sustainable development

paintings of saints are carried along by those who walk in processions. Other customs include
throwing flowers during the procession (Ł) or decorating various animals that walk alongside
it (M). It is also crucial that the processions adhere to a traditional order, e.g. that all animals
led by their owners towards the altar walk according to a strictly defined arrangement, while
‘the blessing ceremony itself follows a clearly defined order. The riders on horseback lead the
way, followed by horse-drawn carts, cows and, finally, larger carts loaded with sheep’ (M). This
description points towards the presence of elements of well-established traditions of vernacular religion which have existed for centuries.
3. Unusual elements
When describing their intangible heritage related to religious practices, the depositaries tend
to point towards features which, while typical for the given practice, nevertheless set it apart
in the liturgical calendar. This may be a space which is unusual for liturgies, such as a cemetery
or ‘a wooden church of St Roch located on the hill currently referred to as the Cemetery Hill or
St Roch’s Hill’ (M). Other factors include unusual participants, such as the extraordinarily large
number of ‘parishioners, pilgrims and tourists’ (M) or the participation of a municipal brass band
composed of firefighters (Ł). Another variation on the theme of extraordinary participants is the
presence of animals in sacred space (M). From the point of view of the depositaries of heritage,
the unique atmosphere is also of immense importance, as evidenced by the following words:
‘unique customs as well as the extraordinary, unforgettable atmosphere which accompanies
… the festivities’, ‘an outstanding spectacle’ (M); ‘an immensely important celebration’, ‘the
vibrant procession, with its unique atmosphere, leaves the onlookers in a state of awe’ (Ł). One
can, therefore, conclude that the practices of vernacular religion also include elements of exoticism which have been acclimatised over the years – elements which reinforce the emotional
bond of the depositaries with the given heritage phenomenon.
4. Local character
Piotr Kowalski (2004, 110) notes that ‘… the very nature of vernacular thinking results, inter
alia, in the apparent ease with which one connects emotionally potent religious experiences,
the manifestations of religious feelings and equally powerful emotions of a patriotic nature’.
It is true that in the descriptions of the elements included on the Polish list of ICH, the references
to patriotism are also clearly evident, with the very phenomenon of intangible heritage forming
an opportunity to demonstrate one’s attachment to the Local Homeland. For example, ‘Staying
in Łowicz during Corpus Christi and participation in the holy mass and procession in regional

391

�392

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Łowicz outfits … is a significant determinant of Łowicz residents’ distinctiveness’, while the
procession itself ‘… remains a symbol of the Łowicz region’ (Ł).
5. The commercialisation of religion
Piotr Kowalski (2004, 117–22) refers to the phenomenon of the commercialisation of religion,
existing in the sphere of the sacred, as one of the manifestations of vernacular religion, with
market stalls, souvenirs, devotional articles, plastic copies of sacred images as well as products originating from other spheres which are cleverly adapted in order to attract churchgoers
(e.g. silver heart-shaped balloons with an image of St John Paul II, the Virgin Mary of Częstochowa, etc.) serving as its icons. In this sense, the commercialisation of religion turns out
to be an inseparable part of religious practices in which intangible heritage manifests itself
– hence the presence of such mercantile elements as the stalls on parish indulgence fairs:
‘A fair known as the “budy” (the shanties) among Mikstat residents, which takes place in the
street below the sanctuary, is an attraction for children and others. On this occasion, children
obtain the so-called indulgence money from their parents and grandparents’ (M). Another
element which becomes clearly apparent at this stage is religious tourism: ‘… even where the
indulgence festivities take place during the week, they attract large numbers of parishioners,
pilgrims and tourists, which make advance arrangements in order to ensure that they are free
on that day’ (M).
6. Continuity – identity – values
The depositaries remain well aware of the fact that religious practices ensure the transmission
of traditions, which allows for the continuity of identity to be maintained. They tend to use
exalted phrases when referring to the heritage elements that are to be inscribed on the list,
such as
It is not only the result of the fact that they remain deeply anchored in this community – it also proves
the adherence to the faith of our ancestors and to the traditions which are passed down through generations. The depositaries have emphasised that the persons from Mikstat often travel back to their home
town to participate in indulgence festivities together with their children (M).
The traditions related to Corpus Christi processions are passed on from generation to generation and
families become involved in decorating altars, carrying parish banners, figures and paintings depicting
saints as well as carrying flags, pillows and throwing flowers. … Staying in Łowicz during Corpus Christi
and participating in the holy mass and the procession in regional Łowicz outfits constitute an important
factor for building individual identity (Ł).

�Part 4. ICH and sustainable development

This participation is also linked to social prestige: ‘carrying parish banners is considered to be
… a great honour and distinction’, which is why some people have performed these prestigious
functions continuously for decades (Ł).
Another value which the depositaries of heritage place a particular emphasis on is the integration of the former and present parishioners: ‘Everyone who has ever lived in this parish do their
best to participate in the St Roch indulgence’, ‘the mass is celebrated by the priests originating
from the parish’, while traditions related to St Roch himself ‘remain a factor which creates
a bond between those who still live here and those who have lived here in the past’ (M). ‘The
Corpus Christi celebrations in Łowicz bring families and generations together. Great attachment
shown by Łowicz residents to this tradition makes them return from far-away regions of Poland,
or even from abroad, to their family homes to take part in this unique celebration each year’
(Ł). Even the dead are considered to form part of the community that is brought back together
during these festivities:
Garlanded graves and burning votive candles remain a symbol of the unique community which includes both
those who had once worshipped St Roch and those who continue to do so today. In a way, this is a meeting
of generations, a homage to those who allowed this tradition to survive into the modern times (M).

The application form for the inscription on the Polish list does not require information of this
sort to be given; nevertheless, the depositaries tend to provide it anyway, which means that
these matters are of great importance to them and should, therefore, be seen as significant
from the point of view of vernacular religion.

Summary
Piotr Kowalski relates the concept of vernacular religion to kitsch as a cultural and ethical
category (as opposed to an aesthetic or artistic one – cf. eg. Broch 1998; Hendrykowski 1997),
concluding that:
The attitudes towards the world, the manners of perception thereof and the way in which we tend to systematise and conceptualise the reality around us all tend to find expression in the form of myriad varieties of
kitsch which have been encroaching upon religious life for a long time now. Today, the situation is perhaps
even more difficult than it had once been, for the average modern inhabitant of our world can easily find
access to every corner thereof, every element, thus frequently choosing to ignore everything that demands

393

�394

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

an interpretative effort or existential inconvenience. And so everything becomes mixed together so that
the resulting indistinctiveness paralyses any effort to organise the world around us (Kowalski 2004, 141–42).

However, the inclusion of part 6. Continuity – identity – values in the above analysis proves that
the tendency which characterises the mentality of the members of the mentioned communities
is exactly the opposite, as these people face the task of identification of their intangible heritage,
forced to determine which elements comprise their true cultural identity. In this process, one can
easily see a renewed interest in the nature of things, with religion and religious practices regaining
their potential to organise the world around us and once again considered as a factor that legitimises the prevailing order. Order, on the other hand, is a sine qua non condition to achieve balance
and harmony in the development of society. The depositaries, in fact, when applying for the given
phenomenon to be inscribed on the National List of intangible cultural heritage, make an ‘interpretative effort’ mentioned by Kowalski, one that has long been abandoned in our mass culture. By
doing so, they provide proof of their reflections on their own cultural identity, leaving the comfort
zone which remains the hallmark of kitsch.9 As a result, the depositary – acting as a participant of
cultural life (a culture insider) – looks beyond the emic perspective, thus expanding his or her view
of the world, stepping into the shoes of an outsider. From this perspective – one that may to some
extent be referred to as etic – the depositary may assess the uniqueness, complexity and depth of
the content of his or her culture, which makes it possible to decide where to direct his or her work
and efforts in order to ensure the sustainable development of the community. The UNESCO 2003
Convention may serve as a useful tool in this process since it imposes an obligation to involve the
depositaries in every stage of preparation of an application for inscription on the National List of
Intangible Cultural Heritage as well as to ensure the protection of such heritage in accordance with
the plan attached to the application. The aim of the Convention is ‘to raise awareness … of the
importance of the intangible cultural heritage and the protection thereof’.10
Could the UNESCO 2003 Convention become one of the instruments for the ‘management’
of vernacular religion? When will the Convention attain an influence that would make it possible
to ‘manage’ the vernacular conception of the world, for example by ushering religious practices
beyond the domain of kitsch and trivialisation and towards the enlightening consciousness of their
essence and significance? Can it influence the process of shaping the consciousness of the depositaries of heritage, change their attitude towards religious practices as a value which is worthy
9

Kitsch is characterised, among other things, by an attitude which emphasises the ease of acceptance and the need for comfort
(Moles 1978, 76–80).

10

Convention for the Safeguarding…

�Part 4. ICH and sustainable development

of both protection and UNESCO branding? These issues, viewed from the Polish perspective, will
form the subject of further analysis.

References
Anusiewicz, Janusz. 1991. “Kulturowa teoria języka. Zarys problematyki [The cultural theory of language – an
outline].” In Podstawowe pojęcia i problemy [Basic concepts and issues], edited by Janusz Anusiewicz and Jerzy
Bartmiński, 17–30. Język a Kultura 1. Wrocław: Wiedza o Kulturze.
Anusiewicz, Janusz. 1992. “Potoczność jako sposób doświadczania świata i jako postawa wobec świata [Vernacularity as a manner of perception of the world and an attitude towards it]”. In Potoczność w języku i w kulturze
[Vernacularity in language and culture], edited by Janusz Anusiewicz and Franciszek Nieckula, 9–20. Język
a Kultura 5. Wrocław: Wiedza o Kulturze.
Broch, Hermann. 1998. Kilka uwag o kiczu i inne eseje [Notes on kitsch and other essays]. Translated by Danuta
Borkowska, Jan Garewicz and Ryszard Turczyn. Warszawa: Czytelnik.
Bukraba-Rylska, Izabella. 2008. Socjologia wsi polskiej [The sociology of the Polish countryside]. Warszawa: PWN.
Czarnowski, Stefan. 2005. Kultura [Culture]. Warszawa: Wydawnictwo Akademickie „Żak”.
Hendrykowski, Marek. 1997. “Kłopoty z kiczem filmowym [The trouble with kitsch in film].” In Niedyskretny urok
kiczu. Problemy filmowej kultury popularnej [The indescreet charm of kitsch. Issues of popular film culture], edited
by Grażyna Stachówna, 9–18. Kraków: Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych „Universitas”.
Hołówka, Teresa. 1986. Myślenie potoczne. Heterogeniczność zdrowego rozsądku [Vernacular thinking: the heterogeneity of common sense]. Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy.
Janikowski, Ryszard. 2009. “Kultura osią zrównoważonego rozwoju [Culture as an axis of sustainable development].”
In Kultura a zrównoważony rozwój. Środowisko, ład przestrzenny, dziedzictwo w świetle dokumentów UNESCO
i innych organizacji międzynarodowych [Culture and sustainable development. Environment, spatial order and
heritage in the light of documents of UNESCO and other international organisations], edited by Ryszard Janikowski and Kazimierz Krzysztofek, 17–38. Warszawa: Polski Komitet do spraw UNESCO.
Jasiewicz, Zbigniew. 2013. “Przedmiot i funkcje Konwencji o ochronie niematerialnego dziedzictwa kulturowego.
Spojrzenie etnologa [The subject and functions of the Convention for the Safeguarding of the Intangible CulturalHeritage. An ethnologist’s view].” In Niematerialne dziedzictwo kulturowe. Źródła – wartości – ochrona [Intangible cultural heritage. Sources – values – protection], edited by Jan Adamowski and Katarzyna Smyk, 51–63.
Lublin–Warszawa: Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej; Narodowy Instytut Dziedzictwa.

395

�396

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. 2003. Dyrektorium o pobożności ludowej i liturgii. Zasady
i wskazania [Directory on vernacular piety and liturgy. Principles and indications]. Translated by Józef Sroka.
Poznań: Pallotinum.
Kowalski, Piotr. 2002. “Religijność potoczna. Notatki na temat kiczu i religii [Vernacular religion. Notes on kitsch and
religion].” Dekada Literacka 3–4: 38–45.
Kowalski, Piotr. 2003. “Potoczna religijność, kicz i sakrobiznes [Vernacular religion, kitsch and the commercialisation
of religion].” In Życie codzienne Polaków na przełomie XX i XXI w. [The everyday life of Poles in late 19th and early
20th century], edited by Roch Sulima, 187–206. Łomża: Oficyna Wydawnicza „Stopka”.
Kowalski, Piotr. 2004. “Potoczna religijność, kicz i sakrobiznes [Vernacular religion, kitsch and the commercialisation of religion].” In Piotr Kowalski, Popkultura i humaniści. Daleki od kompletności remanent spraw, poglądów
i mistyfikacji [Pop culture and humanists. An incomplete review of issues, viewpoints and impostures], 101–45.
Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Krąpiec, Mieczysław Albert. 1985. Język i świat realny [Language and the real world]. Lublin: Katolicki Uniwersytet
Lubelski.
Krąpiec, Mieczysław Albert. 2008. O filozofii [On philosophy]. Lublin: Polskie Towarzystwo Tomasza z Akwinu;
Katedra Metafizyki KUL.
Kupisiński, Zdzisław, ed. 2015. Potrzeba religii. Dynamika praktyk religijnych i rytualnych [The need for religion. The
dynamics of religious and ritual practices]. Lublin: Wydawnictwo KUL.
Kwaśnica, Robert. 1991. “Rzeczywistość jako byt sensu. Teza o językowym tworzeniu rzeczywistości [Reality as the
entity of meaning – A thesis on the linguistic formation of reality].” In Podstawowe pojęcia i problemy [Basic
concepts and issues], edited by Janusz Anusiewicz and Jerzy Bartmiński, 31–60. Język a Kultura 1. Wrocław:
Wiedza o Kulturze.
Libiszowska-Żółtkowska, Maria, ed. 2007. Religia i religijność w warunkach globalizacji [Religion and religiousness in
a globalised world]. Kraków: Zakład Wydawniczy „Nomos”.
Maćkiewicz, Jolanta. 2000. “Potoczne w naukowym – niebezpieczeństwa i korzyści [The vernacular among the
scientific – benefits and pitfalls].” In Językowy obraz świata i kultura [Culture and the linguistic view of the world],
edited by Anna Dąbrowska and Janusz Anusiewicz, 107–13. Język a Kultura 13. Wrocław: Wydawnictwo Uniwersytet Wrocławskiego.
Mariański, Janusz. 2004. Religijność społeczeństwa polskiego w perspektywie europejskiej. Próba syntezy socjologicznej
[Religiousness of the Polish society in a European perspective. An attempt at sociological synthesis]. Kraków:
Zakład Wydawniczy „Nomos”.

�Part 4. ICH and sustainable development

Moles, Abraham. 1978. Kicz czyli sztuka szczęścia. Studium o psychologii kiczu [Kitsch – The art of happiness. A study
of the psychology of kitsch]. Translated by Anita Szczepańska and Ewa Wende. Warszawa: Państwowy Instytut
Wydawniczy.
Narodowy Instytut Dziedzictwa. n.d. Niematerialne dziedzictwo kulturowe w Polsce [Intangible cultural heritage in
Poland]. Edited by Anna Marconi-Betka, Katarzyna Sadowska-Mazur and Julia Włodarczyk. Warszawa: Narodowy
Instytut Dziedzictwa.
Narodowy Instytut Dziedzictwa. 2017. “Krajowa lista niematerialnego dziedzictwa kulturowego [National List
of Intangible Cultural Heritage].” Accessed May 7.
http://niematerialne.nid.pl/Dziedzictwo_niematerialne/Krajowa_inwentaryzacja/Krajowa_lista_NDK/.
Niedźwiedź, Anna. 2006. “Pojęcie religijności ludowej w polskiej tradycji etnologicznej [The concept of folk religiousness in the Polish ethnologic tradition].” In Człowiek i sacrum. O pojęciach religijnych w języku i kulturze. Materiały
pokonferencyjne [The human being and the sacred. On religious concepts in language and culture. Post-conference materials], edited by Dorota Sarzyńska and Ryszard Tokarski, 237–47. Sandomierz: Towarzystwo Naukowe
Sandomierskie; Wyższa Szkoła Humanistyczno-Przyrodnicza.
Ratajski, Sławomir. 2013. “Koncepcja ochrony dziedzictwa niematerialnego w Konwencji UNESCO [The concept of
safeguarding intangible cultural heritage in the UNESCO Convention].” In Niematerialne dziedzictwo kulturowe.
Źródła – wartości – ochrona [Intangible cultural heritage. Sources – values – protection], edited by Jan Adamowski
and Katarzyna Smyk, 21–33. Lublin–Warszawa: Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej; Narodowy
Instytut Dziedzictwa.
Stępniak, Marek. 2010. “Religijność ludowa jako droga przekazu tradycji [Folk religiousness as a path for the propagation of tradition].” Łódzkie Studia Teologiczne 19: 276–83.
Stomma, Ludwik. 1986. Antropologia kultury wsi polskiej XIX w. [The cultural anthropology of the 19th-century Polish
countryside]. Warszawa: Instytut Wydawniczy PAX.
Tomicki, Ryszard. 1981. “Religijność ludowa [Folk religiousness].” In Etnografia Polski: przemiany kultury ludowej
[Ethnography of Poland: transformations of folk culture], edited by Maria Biernacka, Maria Frankowska and
Wanda Paprocka, 2: 29–70. Wrocław: Zakład Narodowy im. Ossolińskich.
UNESCO. 2011. Niematerialne dziedzictwo kulturowe [Intangible Cultural Heritage]. Paryż: UNESCO.
UNESCO. 2015. Zarządzanie światowym dziedzictwem kulturowym [Managing Cultural World Heritage]. Polish
language version edited by Katarzyna Piotrowska and Dąbrówka Lipska. Warszawa: Narodowy Instytut
Dziedzictwa. Accessed November 6, 2016. http://www.nid.pl/pl/Wydawnictwa/inne%20wydawnictwa/
Managing%20Cultural%20WH_PL%20(3).pdf.

397

�398

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Importance of inter-institutional cooperation
for ICH safeguarding and
sustainable development.
The case of dry stone
building
Mirela Hrovatin*

*

Senior Expert Advisor, Ministry of Culture, Republic of Croatia (Ministarstvo kulture Republike Hrvatske),
e-mail: mirela.hrovatin@min-kulture.hr.

�Part 4. ICH and sustainable development

The exploitation of natural resources might be accordingly
diminished by giving more importance to traditional ways of their use,
and by including the old technique into the management of certain
geographical areas, including valuable cultural and natural landscapes.

Introduction
Sustainable development in the context of cultural heritage safeguarding has many facets (Albert
2015, 17). This paper will mention only some of the issues arising from the topic of the Forum
on the connection between intangible cultural heritage and sustainable development. Working
on ICH safeguarding in Croatia as an expert and state official in the Ministry of Culture (Ministarstvo kulture), I have encountered multiple dilemmas when considering the inclusion of ICH into
the current social mainstream to secure its viability. In this sense, sustainable development has
proved to be one of the main aspects of ICH safeguarding goals as envisioned by the UNESCO
2003 Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage.1 I will consider here
the economic use of ICH, the broader social impact of ICH safeguarding, and intellectual property
rights on ICH, basing my insights on a number of cases in Croatia.
To broaden the context, it should be mentioned that Croatia has been influenced by numerous
international efforts on the safeguarding of cultural and natural heritage, and in recent several
decades has tried to implement the general guidelines via the national legislation and planned
activities (Domijan 2004). What is more, in recent years in Croatia, the preservation of nature has
received increased attention due to the issues raised on the need for industrial development and
exploitation of natural resources. Moreover, already in 1979, one of the most important Croatian
national nature parks, the Plitvice Lakes, and one of the most important cultural-historical cities, the
Old Town of Dubrovnik were inscribed onto the UNESCO World Heritage List. Following the 1990s
1

On the connection of ICH and sustainable element in the spirit of the 2003 Convention, see UNESCO online publication
Intangible Cultural Heritage and Sustainable Development (UNESCO 2015).

399

�400

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

wars in ex-Yugoslavia (in Croatia referred to as the 1990s Homeland War), the inscriptions of tangible
heritage have further emphasised the need to take care of valuable cultural and natural heritage
in Croatia, especially after war damages that the monuments and nature had suffered (Goldstein
1999). However, the evaluation of the war damages to cultural heritage in Croatia focused more
attention on the material rather than the intangible cultural heritage.2 The ICH, however, has also
significantly suffered due to the forced displacement of people and the discontinuation of traditional expressions. Fortunately, it was in most cases (but not all) renewed soon after the return of
refugees to their homes, and proved that the know-how and the knowledge possessed by bearers
provides a solid basis for the continuation of traditions, even after such difficult times of war and
population resettlement. One such case is the Festivity of Saint Blaise3 that takes place every year
since the 10th century in the town of Dubrovnik, an event which was brought back immediately after
the war had stopped. As the main part of the festivity takes place on the main street of Dubrovnik,
Stradun, as soon as the conditions had become safe, the festivity restarted, even before the renovation of all town buildings was finished. This proved once again how closely ICH is connected to the
environment in which it is shaped and performed. Today, unfortunately, the festivity is becoming
increasingly more endangered due to mass tourism, which causes a rapid depopulation of the town.
At the moment, action is planned to control the number of tourists in order to stop the negative
effects on the town.4 A very good example of bringing together tourism and ICH while ensuring longterm sustainability is also the Batana Ecomuseum Project,5 which aims at several goals: safeguarding
ICH, conservation of objects and buildings, inclusion of bearers into planning, control of tourism by
the bearers themselves, placement of traditional food on the market and its use in tourism as well
as its use in every-day life, educational programmes, direct transmission of know-how, international
cooperation, etc. Those are all important qualities of this project, in which the stakeholders make
decisions, but the main role belongs to the bearers themselves and the local community, who are
supported by the local authorities and expert institutions. Due to its successful implementation, the
project is inscribed into the UNESCO Register of Good Safeguarding Practices.
The war events and mass tourism are not the only conditions that influence the cultural heritage in
Croatia and its viability. For almost 100 years, there has been continual conservation care for cultural
2

As intangible heritage has only recently begun to be systematically safeguarded in the world, inspired by the 2003 Convention,
it was not only Croatia that was focusing for a long time primarily on tangible rather than intangible heritage (see more in
Bouchenaki 2004).

3

‘The Festivity of Saint Blaise’ is inscribed in the UNESCO Representative List of Intangible Cultural Heritage of Humanity.

4

On the relationship between traditional heritage and tourism, see Jelinčić 2006.

5

On the Batana Project, see www.batana.org.

�Part 4. ICH and sustainable development

heritage in Croatia (Deranja Crnokić 2015), with the inscriptions into the National Registry of Cultural
Goods kept by the Ministry of Culture (Registar kulturnih dobara Republike Hrvatske), listing a total
of around 5000 elements of immovable, movable and natural heritage.6 The inscriptions of intangible cultural heritage into the National Registry started around the year 2000, counting 150 ICH
elements in the Registry, and 15 elements on the UNESCO’s ICH lists until 2017. Such large number
of the inscribed ICH elements in only 10 years is a result of good cooperation between the Ministry
of Culture, the experts, and the bearers; it has enabled the fast gathering of documentation, which
is in a way a continuation of the previous good conservation practice in Croatia, and its adaptation to
ICH as a specific category of cultural heritage (Hrovatin 2016). At the same time, I consider the fast
inscriptions also to be a reflection of a long-term process spanning over the last several decades in
Croatia and in the world: the growing awareness of the local communities and various other local
stakeholders (including museums, companies, tourist boards) about the value of the local cultural
and national heritage, as well as ICH, which is considered by the public to be in danger of disappearing if not well documented and passed on. Not only the bearers and local communities have
been increasingly engaged in implementing various programmes on ICH safeguarding; they have
also been making sure that their heritage is adequately presented to the public, and that they are
actively involved in all the phases of various processes such as researching, documenting, developing
their own safeguarding projects, incorporating them into tourism, asking for financial support, which
subsequently results in inscriptions into the Registry. These activities in Croatia have been to some
extent made possible due to more factors: development of global communications, recuperation
after the 1990s wars, continuous presence of ethnologists and cultural anthropologists in some
communities, increased activities of museums aimed at local communities, influence of tourism on
the need for presentation of local heritage, overall development of the country resulting in opening
of the local communities to international and regional cooperation, and other factors.

The case of dry stone building
Although Croatia has established a good legislative basis for developing a high-level preservation
of natural and cultural heritage, there are more issues that still need to be tackled and that are
becoming more difficult to resolve, especially regarding ICH. Such is the issue of the reconciliation
6

The Registry is public and can be accessed via the website of the Ministry of Culture: www.min-kulture.hr/default.aspx?id=6212.

401

�402

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Petrebišća: Building and renewal of dry-stone walls, 2014. Photo by Nevena Kereša, © Association 4 grada Dragodid.

Dry wall online interactive mapping of sites and objects with the participation of experts and bearers,
http://suhozid.geof.unizg.hr [accessed: 28 October 2016].

�Part 4. ICH and sustainable development

of new agricultural and economic demands with the preservation of landscapes and traditional
ways of land use that would ensure the adjustments to new social needs. Let us here consider
the example of dry stone building techniques as an ICH element that is inscribed in the Registry,
but still has to resolve many of the issues concerning its future viability. On the one hand, there
are the bearers that keep and use the traditional know-how but on the other hand, they are too
dispersed to have a bigger influence on the wider community and on the economic-market stakeholders who could include them into new projects. An NGO Dragodid,7 which is dedicated solely
to the safeguarding of this ICH and its future, has been very active in the attempts to bridge the
gap between the traditional needs for building with stone and in the new economic and developmental demands of the society as a whole.
Most of the Adriatic landscape is made of karst (limestone and dolomite rocks), and there is little
land that can be used for growing crops. Therefore, in the past, the traditional way of securing fields
involved removing stones from them and using those stones for building small and long walls to
prevent the land from being washed away by water and the wind, and to protect it from animals. This
knowledge goes back a long way – to pre-historic times – and it remains in use today. However, it has
slowly started to disappear as sea tourism appropriated most of the economy of the Adriatic during
the 20th century, and led people to turn to easier income from tourism. Thus, today, even if some of
the farmers still use and cultivate the land in the karst area, they usually do not use the services of the
people who know how to build a traditional stone wall without using mortar but instead build them
using concrete or some other, newer materials. In this way they do not only devastate the visual and
historical values of the cultural landscape they are using, but also indirectly endanger the intangible
heritage that lies behind this type of ancient construction. The change should thus be made not only on
the local level but more so on the state level; in a way that secures the current economic needs of the
masters of this skill. However, the Ministry of Culture cannot ensure the safeguarding of this type of
ICH without the help of other institutions, such as the Ministry of Economy (Ministarstvo gospodarstva),
Regional Development (regionalnog razvoja), Tourism (turizma), Agriculture (poljoprivrede), Environment (zaštite okoliša), and others. Moreover, the active involvement of other organisations such as the
Croatian Chamber of Trades and Crafts (Hrvatska obrtnička komora) could also help in securing the
visibility and the new use of traditional knowledge. For now, there is little joint dialogue on the matters
of ICH and its sustainability that should be supported institutionally from different sectors.
7

On the activities and mission of the NGO, see www.dragodid.org.

403

�404

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Rovinj: Workshop in making wooden batana boat, including the use of multimedia, 2015.
Photo by Kosjenka Brajdić Petek, © Ecomusem Batana.

�Part 4. ICH and sustainable development

One example showing how the traditional knowledge of dry stone building could be used is the
Starigrad Plain on the island of Hvar, inscribed on the UNESCO World Heritage List. Its main value
rests upon the old planning of the agricultural fields that has been continued from Antiquity until
today. There is a great need for preservation of its ancient appearance and land use, especially
today when it is recognised as an invaluable cultural heritage site. Thus, there have been projects
drafted and developed for its sustainable management.8 The experts agree that in its maintenance, a big role should be given to the traditional masters of dry stone building. But even if the
future management agents employ these masters, they will not have the legal means to include
them in the renewal of dry stone walls on the Plain. The main obstacle is the fact that the individual traditional masters still have no opportunities to get the required professional licences (as
for example architects do) because they have no proof of their professional training in this skill as
prescribed by the regular procedure. Instead of organised school, they have been acquiring their
knowledge through direct transmission from their family members (mostly men, but also women)
and neighbours. The inscription into the Registry of this ICH element has thus opened possibilities
for getting special restoration and conservation licences for such traditional skills. These licences
would enable the bearers to enter the current economic market and raise their overall cultural
value among the public as keepers of traditional knowledge and skills.
Besides dry stone walls, there are many other old stone buildings and objects in need of renovation
all over Adriatic, for which the old technique could be useful. Thus hiring traditional masters would be
more suitable than using licensed firms which specialise only in construction and architecture. What
is more, once these traditional skills lead to securing future employment, this measure would motivate younger generations to learn and master them. In that sense, providing the masters with official
education or apprenticeship degrees within licensed schools or programmes would be a considerable
step forward in securing the sustainability of this ICH element. However, for now, the only measures
aimed at education are the temporary workshops that the NGO arduously organises and implements
with the help of local bearers and authorities along the Adriatic coast. They result in raising the awareness of the need to preserve this heritage in the local environment. Furthermore, if this skill could be
introduced into regular educational programmes, it might ensure long-term results in terms of qualitative transmission and keep new apprentices in the local communities, as they are already largely
affected by depopulation in recent decades on the Adriatic coast, especially the islands.
8

Information from the expert meetings on the preparation of the multinational file on dry stone building in the Ministry
of Culture, Croatia.

405

�406

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

The current market demand for stone building is another area where this old know-how could
be successfully employed. Many people decorate their houses and backyards in the old Mediterranean style to attract tourists that look for authentic places. Unfortunately, many house owners
use low-quality, ready-made products such as concrete blocks that only imitate dry stone building.
They are probably unaware of the damage they inflict to the aesthetics of the space, but also to
intangible heritage in general. The awareness of the value of this ICH and its inclusion into current
trends and needs of the economic market and society as a whole should, therefore, be continually
increased. What is more, the communities and families could appreciate this kind of ICH and possibilities of its use by actively involving wider social circles and economic-market stakeholders.

Intellectual property rights and ICH
One of the issues that have been raised alongside the inscriptions of ICH into the Registry and
UNESCO Lists is the competition for the intellectual rights on ICH between local communities
(Nikočević et al. 2012). The issue of intellectual property (IP) was actually one of the main reasons
why the 2003 Convention had not been drafted and introduced earlier.9 The influence of Western
cultures and the new global trends of authorship right protection in all the spheres of production
and creativity today are visible also in Croatia. The issue of IP has also been raised for some time
now, and in the case of ICH, it usually comes into view when the bearers want to use the material
aspect of their ICH. Indeed, this is yet another issue connected to the sustainability of ICH today. So,
who has the right to ICH? Who can use the know-how and turn it into their personal benefit? Who
can sell the products originating from the traditional technique? At first, these questions might
seem simple, and the answer could merely be based on forwarding this issue to intellectual rights
institutions. In Croatia, there is, in fact, adequate legislation that covers this issue, namely the Copyright and Related Rights Act.10 Furthermore, the State Intellectual Property Office (Državni zavod
za intelektualno vlasništvo)11 provides services for those who want to protect their intellectual
property. For example, the Office gives a special Designation of Origin to a number of traditional
9

According to the information on the UNESCO website about the history of the 2003 Convention (UNESCO 2016).

10

Zakon o autorskom pravu i srodnim pravima, Narodne Novine [National Newspaper] 167/2003, 22 October 2003, available
in English at: www.dziv.hr/files/File/eng/zakon_autor_ENG.pdf.

11

For more information about the State IP Office, see www.dziv.hr.

�Part 4. ICH and sustainable development

products, such as traditional embroidery, i.e. lace. In practice, this designation gives the groups,
NGOs, and individual persons an official permission to sell their products on the market under their
traditional name (e.g. Lepoglava Lace, Pag Lace, etc.). What is more, it is all well-defined within the
legal framework of the state. However, in several communities the manipulation of information
about the reality of the ICH element has caused a situation in which the permission is given only to
those who apply for this right, leaving aside others who either do not know about their rights or
were not informed about them. Also, those who are somehow disconnected from the individual,
group, or even an NGO that applies for the permission remain aside and thus become deprived
of their rights. Who can protect the ones that are left without the possibility to claim and use
their rights to their tradition? They have the right to complain or to apply for the certificate that
proves they can use the traditional name for their products, however, there might be difficulties
in proving the know-how before the qualified NGO or the individual who judges them on whether
they make the product in the ‘proper’, traditional way or not. In this sense, the individual is vulnerable to manipulation from a stronger group or an individual within the community. Those power
relations are indeed issues that might be tackled with public discussions, the active involvement
of experts, additional scientific research, and a public display of research results, as well as the
inclusion of local authorities into mitigating such social inequalities (assuming that the authorities
do not support the stronger group). No examples are mentioned here, as the Ministry of Culture
has tried to adequately name all the bearers as much as possible in the texts that form the basis
for the inscription of an ICH into the National Registry. Some individuals that had been left out
contacted the Ministry after the inscription and thus have been subsequently included in the new,
revised lists of bearers. These lists are also sent to the first bearers that were listed so that they
are also informed about the new bearers. Whenever possible, the experts from the Ministry and
expert institutions raise awareness about this issue, and about the understanding of ICH as part of
the culture that belongs to the broader community, not only to individuals. This way assures the
right place of all the bearers in connection to their ICH.
Besides embroidery, a lot of proposals on the first inscriptions into the National Registry were
focused on particular types of traditional Croatian food; various groups and individuals wanted to
protect their recipes and know-how in preparing their traditional meals, cakes, and other dishes.
It was obvious that it was the easiest way for the bearers to officially confirm that they could
somehow exercise their rights to their tradition and sell their products that base on it. The importance of traditional food and many proposals of this type of ICH have resulted also from the lack

407

�408

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

of any other preserved ICH elements in certain local communities. Nevertheless, the Ministry
of Culture has remained detached from official expressions of any kind of support to any of the
groups or individuals and has recognised the traditional types of food only as specific to some
wider geographical areas; extending them to more than one individual or one group of people.
This caused the lack of interest for further proposals for inscription of traditional food-making
into the Registry and diverted the bearers’ attention towards the Ministry of Agriculture, which
gives special official marks of origin for traditional food.12 It might seem that in the cases where
the Ministry of Agriculture gives such marks, there are also some groups, firms, or NGOs that
control the rights to the production of traditional food. However, when such parties want to join
the market and sell their products under the name that is protected by the Ministry of Agriculture,
they have to go through the whole procedure, in which the group or firm that holds the rights
decides whether this new party properly follows tradition. This type of control creates significant
space for manipulation and restriction of the placement of products on the market that can jeopardise the production and income of those who hold the rights. However, the attempts to safeguard and control the placement of the products that might be called ‘traditional’ is the right of
the bearers themselves and their associations; it is up to them to protect their traditional heritage
and to fend off any misuse of their ICH and prevent harm that might be inflicted upon them if the
market is left unguarded.
Cultural anthropologists are perhaps more sensitive to the questions of intellectual property
rights due to the history of this scientific discipline; such is also the case in Croatia. However,
when met with specific situations in Croatia, they do not know how to respond to the questions
of IP, either because they think that – being experts that often get already deeply involved in
all the phases of these processes [of intangible heritage safeguarding – editorial note] – it is
not their task, or because they believe other institutions and experts should address these
problems. A more systematic field research of the cases in Croatia could contribute to making
some general guidelines on how to deal with these issues. This might help cultural anthropologists in their future work with local communities and in planning the inclusion of ICH into the
current market.

12

All the other types of traditional products and know-how are under the jurisdiction of the State Intellectual Property Office.
On the Ministry of Agriculture and designations of origin for food, see www.mps.hr/default.aspx?id=10.

�Part 4. ICH and sustainable development

Conclusion
It might be concluded that the planning of any introduction of ICH into a more intensive economic
use, tourism, a new use, or any other current trend should not only involve bearers but also many
different stakeholders on various levels, including the local, state, expert, private, and other
ones. Humanities experts and scientists, especially cultural anthropologists, are very important
in bridging the gap between the overuse of ICH and its viability, as they are more sensitive to
the needs of individuals and they understand different types of functioning of local communities. Thus, some overall guidelines might be made on the expert and state levels to ensure the
sustainability of ICH that is used in new ways and for new purposes, considering the commercialisation of only some of its aspects and the awareness-raising of the less obvious social role of ICH
for the local community and broader society. However, not all the solutions can be reached for
all types of ICH on the theoretical or universal levels. Thus, the more local and specific approach
to ICH, the better.
Through history, until today, it has always been the broader social and economic value and
demand that influenced the safeguarding and continuation of many ICH elements such as those
mentioned in this paper. There are still more challenges and dilemmas to be tackled than concrete
results and answers in Croatia, but in this respect, the NGOs make great efforts in raising awareness
and insisting on the protection and preservation of cultural and natural values and resources. With
many cultural, heritage, and ecological associations, activities and citizen initiatives, there has been
significant progress so far, but still not enough for the wider public to realise the need to involve
ICH in the new demands connected to development and to secure the sustainability of certain
areas. Educational programmes, both formal and informal, could significantly help in preparing
new generations to use ICH as an invaluable resource for the future management of local areas.
Although today school programmes cover some of these issues, not enough attention is given to
connecting old and new ways of using nature and its resources. In some cases, the transmission of
the know-how to the younger generations could be successfully secured by continual education
rather than just by transmission within the families – as seen in the example of dry stone building,
which shows how economy demands licensed masters to enter the market legally. The resulting
exploitation of natural resources might be accordingly diminished by giving more importance to
traditional ways of their use, and by including the old technique into the management of certain
geographical areas, including valuable cultural and natural landscapes.

409

�410

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

The issue of intellectual property rights that might be unevenly given to stakeholders with more
power in local communities rather than other members in the same communities could result in the
lack of motivation to continue certain traditions. These and other issues are dealt with in Croatia
by different state and expert institutions, who are still not mutually connected enough to invent
more adequate solutions for each ICH case and its local community. This significantly disables the
implementation of the protection and safeguarding measures in specific geographical areas in
the long-term. Thus, the inclusion of all the stakeholders, especially the bearers and the entire
local community on all stages of planning such developmental projects – from the beginning until
the end – should be ensured in order to enable long-term sustainable growth and safeguarding
of cultural and natural heritage.

References
Albert, Marie-Theres. 2015. “Mission and Vision of Sustainability Discourses in Heritage Studies.” In Perceptions
of Sustainability in Heritage Studies, edited by Marie-Theres Albert, 11–20. Berlin/Boston: De Gruyter.
Bouchenaki, Mounir, ed. 2004.Museum International Vol. 56, Issue 1–2. Wiley-Blackwell.
DeranjaCrnokić, Anuška. 2015. “Nastanak Registra kulturnih dobara–povijest i sadašnjost inventariziranja kulturne
baštine u Hrvatskoj [Creation of the Cultural Property Registry – The history and present of inventorying cultural
heritage in Croatia].” Godišnjak Zaštite Spomenika Kulture Hrvatske 37–38: 25–38.
Domijan, Miljenko, ed. 2004. World Heritage Sites in Croatia: Exhibition Marking the Twenty-Fifth Anniversary of the
Inscription of the First Croatian Heritage Sites on the World Heritage List. Zagreb: Ministry of Culture of the
Republic of Croatia.
Goldstein, Gordana, ed. 1999. Godišnjak zaštite spomenika culture Hrvatske 24–25:Spomeničkabaština u Hrvatskoj
1991–1999. Ratne štete i obnova [The cultural and historical heritage in Croatia 1991–1999. War damage and
restoration]. Zagreb: Ministarstvo kulture Republike Hrvatske.
Hrovatin, Mirela. 2016. “A Short Overview of the ICH Safeguarding Policy in Croatia.” In The Contribution of UNESCO
Member States of South-Eastern Europe to the Implementation of the Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage. A Jubilee Edition Dedicated to the 70th Anniversary of UNESCO, edited by Miglena Ivanova,
93–104. Sofia: Regional Centre for the Safeguarding of Intangible Cultural Heritage in South-Eastern Europe
under the auspices of UNESCO. Accessed September 11, 2016. http://www.unesco-centerbg.org/wp-new/
wp-content/uploads/2016/05/izdanie_UNESCO_print-last.pdf.

�Part 4. ICH and sustainable development

Jelinčić, Daniela Angelina. 2006. “Tourism versus Identity, Globalization and Tradition.” Ethnological Researches 11:
185–207.
Nikočević, Lidija, Ljiljana Gavrilović, Mirela Hrovatin, Daniela Angelina Jelinčić, Jadran Kale, Dragana Lucija Ratković,
Amy Mountcastle, Peter Simonič, and Tvrtko Zebec. 2012.“Culture or Heritage? The Problem of Intangibility”.
Etnološka Tribina: Journal of Croatian Ethnological Society 42 (35): 57–112.
UNESCO. 2015. “Intangible Cultural Heritage and Sustainable Development.” Accessed October 25, 2016. http://
unesdoc.unesco.org/images/0024/002434/243402e.pdf.
UNESCO. 2016. “Working towards a Convention.” Accessed October 3. http://www.unesco.org/culture/ich/en/
working-towards-a-convention-00004.

411

�412

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Securing the future
of intangible
cultural heritage
in Romania in a sustainable
way: benefits and
subsequent risks
Adina Hulubaş*

*

Head of the Ethnography and Folklore Department, Institute of Romanian Philology, The Romanian Academy
(Departamentul de etnografie şi folclor, Institutul de Filologie Română, Academia Română), Iaşi, Romania,
e-mail: adina.hulubas@gmail.com.

�Part 4. ICH and sustainable development

The steps towards a secure future may be symbolised by an image
of concentric waves on water, created by an object falling in. In the centre,
we have the public acknowledgement of cultural value, but then local
initiatives have to be supported and protected from the pressure exerted
by central standards.

It is common to admit the dynamic nature of intangible heritage and to assert that socio-economic
conditions influence a selection of folk practices, beliefs, crafts, and other traditions. Even the
concept of ‘living heritage’, often used as a synonym for intangible cultural heritage (Park 2013, 1),
implies organic transformations over time, which adds to its generally accepted characteristic as
active practice that has been transmitted by the elders to the youth, and continues to be perceived
as a cultural identity mark by the entire community.
Evolution is hence the key to understanding traditional culture, as noted by experts. ‘ICH is
by definition a living entity, and its capacity to constantly adapt itself in response to the historical and social evolution of its creators and bearers represents one of its main distinguishing
features’ (Lenzerini 2011, 108). The best example for this internal dynamism is the Romanian
custom related to childbirth practices. It is called ‘the sleeves of the midwife’ (mânecile moaşei) and
it can be also encountered among Moldavians, Ukrainians, Bulgarians, and Russians. The women
that were attended at birth by traditional midwives had to make a ritual gift eight days after their
labour. Since the physiological process implies an impure contamination, they offered two metres
of house-woven cloth to the midwives, to replace their stained sleeves. They also poured water
on their hands and gave them soap to restore their initial condition.
Although women were banned from giving unattended birth at home 70 years ago, this custom
remains active to this day, and it is performed on a daily basis in hospitals and clinics. Its social
impact is still important, and infringements on it are believed to cause immediate misfortune, as
our informants declared. The changes imposed on people did not significantly corrupt the tradi-

413

�414

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

tional practice, and today, the presence of a midwife who performs traditional birth-attendant
gestures became a mandatory ceremonial presence (Hulubaş 2011).
This spontaneous transmission is reinforced by a general belief in its magical efficiency, which
makes it a cultural phenomenon that the ICH certifies. ‘Such a heritage has the intrinsic capacity to
modify and shape its own characteristics in parallel to the cultural evolution of the communities
concerned and is therefore capable of representing their living heritage at any moment’ (Lenzerini
2011, 118). Nevertheless, this process is no longer reliable as a natural selection for further transmission, as a result of exposure to other folk practices. The 2003 Convention, however, appeared
on time to guide the passing of traditional knowledge to the younger generations.
It is the youth who can assure a sustainable future for ICH, but the socio-economical context
about the importance of folk culture may confuse the general public. Moreover, the millennium-old
process that has brought us valuable cultural manifestations is in need of maintenance, especially when craftsmen face public exposure and cultural interferences. ‘Craftsmanship of Horezu
ceramics’, for example, was inscribed on the UNESCO Representative List of Intangible Cultural
Heritage of Humanity in 2012; the pottery of this type is now the most frequent sight both on
traditional fairs and even in multinational hypermarkets. Unfortunately, potters from other ethnographic zones react to its success in an imperilling manner. In Marginea, Suceava, black pots have
been produced until eight years ago and made the village famous for their specific craftsmanship.
Today, tourists entering the workshop encounter Horezu plates for sale, which are brought from
500 km away. Other potters paint the Horezu cock, a trademark image for this ceramic products,
on plates whose chromatics belong to the Baia Mare region, up in the northern part of Romania.
A month after the release of the 2003 Convention, experts began to express their worries that
safeguarding would, in fact, create ‘an environment that only mimics nature’ (Brown 2012, 95).
One response raised the possibility that it might ‘change the course of things’ (Kurin 2012, 100).
We could let ‘nature’ take its course and have no such cultural intervention. But there is nothing ‘natural’
about the issues that beset ICH in the world today. They are the result of particular social and economic
activities that characterize contemporary societies and world systems (Kurin 2007, 18).

Cash flow decides what reaches the public eye. Hence, we are confronted with a double risk: on
the one hand, if experts do not intervene, traditional knowledge fades away under the pressure
exerted by standardised models. On the other hand, raising awareness has to be a well-supervised
process, since overrating local practices may have a similar levelling effect on other expressions.
As Claude Lévi-Strauss (2007, 7) observed at the celebration of six decades of UNESCO activity,

�Part 4. ICH and sustainable development

we have ‘to overcome the apparent antinomy between the oneness of human condition and the
inexhaustible plurality of forms in which we apprehend it’.
The second danger comes from the loss of the initial purpose, represented by the practitioner
community. Not only does the ‘spontaneity’ of the rite disappear (Brown 2012, 95), but also its
magical utility. The ‘Căluş ritual’, inscribed in 2008, is the perfect illustration of this alienation. Originally proclaimed by UNESCO as a Masterpiece of the Oral and Intangible Heritage of Humanity
(2005), this athletic dance was performed only nine days per year, starting from Whitsunday. The
initiation into the rite was secret; dancers swore a still-secret vow at the borders of their village and
then performed public representations meant to bring fertility to barren women and cure fearful
diseases such as epilepsy. All magic implications seem to be lost now since the only knowledge that
is passed on to beginners is the virtuosity of the dance (Ştiucă 2009, 20). Even more so, Căluşari
perform at festivals all year long, at weddings, flash mobs (although their ritual number is limited
to uneven sums: five, seven, nine, or eleven), and they even participate in processions intended
to bless new cars in order to ward off future accidents.
Căluş resembles other rituals, such as the dance of Podhale highlanders with ciupagas. These
specific hatches have an obvious apotropaic function while dancing in a circle invokes solar protection. Like the Romanian Căluşari, the dancers’ purpose is to ward off evil intentions and bring good
health and fertility into the community. Another similarity can be traced within the Polish zbójnicki
dance, both in choreography and in the spectacular purpose of today’s representations.
Moreover, on the southern side of Romania, in Ialomiţa, dancers use ritual sticks that have
a horse head carved at the tip, a detail that links Căluşari with Căiuţi, played at the winter solstice,
or the ‘Obby ‘Oss from the United Kingdom and the Polish Lajkonik. Such a tremendous geographical representation of the ancient belief in the common entity of the rider and his horse should not
be presented exclusively on aesthetic grounds, as a show. Transmission is conditioned by acknowledgement, and this is where new efforts have to be made in Romania.
‘Most EU countries have promulgated specific educational policies and recommendations encouraging schools to sustain and promote awareness of local cultures and heritage’ (Dagnino, Ott, and
Pozzi 2015, 195). This strategy may be seen as part of the Sustainable Development Goal 4, called
Quality Education. Being able to learn about how one’s present cultural identity formed, what it
means, and how similar or dissimilar it is to other traditional cultures gains capital importance for the
future social behaviour. It favours ‘inclusive and equitable quality education’ and ‘promotes lifelong
learning opportunities’, as stated in the Global Education Monitoring Report (UNESCO 2016).

415

�416

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Căluş ritual, © Romanian Peasant Museum.

�Part 4. ICH and sustainable development

In this respect, the Ministry of Education (Ministerul Educaţiei Naţionale) was officially addressed
by the Iaşi branch of the Romanian Academy (Academia Română, Filiala Iași) in 2015. The press
release had a great impact in mass-media, and positive reactions followed. The request to the
authorities was the result of a one-year workshop organised by the Department of Ethnography
and Folklore (Departamentul de Etnografie și Folclor), entitled ‘How and why can we teach folklore’. Participants from various fields (teachers from schools and universities, craftsmen, curators,
museum directors, fair organisers, radio producers, etc.) agreed that the present school curriculum
is no longer adequate to the psycho-social expectations of students. The few folk texts found in
manuals are complicated, explained using too many superlatives and with almost no decoding, and
they are sometimes even plainly misleading. We suggested and applied for a more ethnographic
method that would allow students to understand the intricate network of ICH.
Sustainability is achieved on two levels: the future generation gains knowledge of traditional
values and learns to differentiate corrupted manifestations from folk ways, and their parents are
involved in common activities during crafts camps, fairs, or school projects. ‘Modes of transmission have become tired, static, and fail to pair with modes of learning’ (Mitchenson 2015, 58);
physical contact with craftsmen and with actual objects induces a more profound level of perception. In Romania, the school calendar includes a week for extracurricular activities, and during that
period the students learn to decorate eggs, carve wood, mould clay, and make pots with craftsmen.
‘Learning is more efficient when abstract information is tied to tangible experience’ (Mitchenson
2015, 61); ICH needs this material support as an introduction that captivates the young generations
and their parents. The latter belong to two different types. Some have grown up in rural zones
and rediscover a familiar world which helps them to connect with their children, while others did
not benefit from any traditional experience and get acquainted with it now with wonder and joy.
The kinesthetic aspect of the activity is beneficial every time; craftsmen gain recognition of their
effort and talent, and the ICH becomes clearer to the modern observer.
Countries that have already implemented such school projects, whether they were part of the
UNESCO Associated Schools Network or not, came to the conclusion that ‘one of the most efficient means of safeguarding ICH … was its embedding with the primary and secondary curriculum’.1 In Romania, these activities are self-funded by enthusiastic kindergartens and school
teachers. An example of this is the ‘Să învățăm de la bunici!’ (Let’s learn from our grandparents!)
1

See Edinburgh Napier University’s Research Excellence Framework impact case study (http://impact.ref.ac.uk/casestudies2/
refservice.svc/GetCaseStudyPDF/43948).

417

�418

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

project. It started in a kindergarten in Iaşi, it is now implemented in 15 districts from Romania
and 25 schools of different levels. The sustainability of such initiatives stems from the great
interest in ICH.
A similar broadening of the traditional world is now pursued by a multinational telecommunication company that will use TV commercials, TV shows, and Facebook live transmissions to speak
about ‘Undiscovered Romania’ through four practitioners that have been awarded the Living
Human Treasure title. As the UNESCO programme suggests, the public acknowledgement attracts
the audience and it gradually raises awareness. ‘The prestige, honour, recognition and attention
may indeed make cultural exemplars and practitioners proud of what they do, and energise their
own efforts to continue, transmit, and even extend their traditions’ (Kurin 2007, 16).
The steps towards a secure future may be symbolised by an image of concentric waves on water,
created by an object falling in. In the centre, we have the public acknowledgement of cultural
value, but then local initiatives have to be supported and protected from the pressure exerted by
central standards. What is more, regional projects raise more awareness about ICH and introduce
a more intensive educational purpose, since communities benefit from the traditional knowledge,
and the wider public needs to be initiated into the specific manifestation. ‘The emphasis has to be
as much on training a new audience as on revitalizing the form itself’ (Gopalakrishnan 2016, 19).
Although the Romanian curricula do not include ICH topics, two manuals with this purpose
have been published, and an internet site (edupatrimoniu.piscu.ro) provides them free of charge.
Information covers the central-southern part of Romania and is destined for children starting the
3rd grade of school. The initiators have even created a network entitled Şcoli pentru patrimoniu
(Schools for cultural heritage), where these manuals are used during optional courses of Romanian
language, history, and counselling hours. These efforts are similar to the workshop held in Iaşi, in
the north of the country, where another schools network trains students, teachers, and parents.
Nonetheless, procedural memory has to support theoretical instruction, and craftsmen are important agents for this goal.
The fourth stage for the sustainable development of this field is, obviously, the national set
of laws, regulations, and financing programmes. Unfortunately, the Romanian parliament does
not acknowledge the importance of crafts law and even though such regulation was initiated in
2007 and discussed by the Senate, the act is still stuck at the Industries Commission. Meanwhile,
craftsmen struggle to resist the market flooded by fake objects, often manufactured on an industrial scale in other countries.

�Part 4. ICH and sustainable development

However, the Ministry of Culture (Ministerul Culturii) has released two programmes that
finance creative and cultural industries. Two books published by the National Institute for
Cultural Research and Training (Institutul Național pentru Cercetare și Formare Culturală) define
and establish the present status of these activities, and offer important suggestions for practitioners. As for capacity-building activities, a workshop on ‘Implementing the UNESCO Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage at the National Level’ was held on
13–17 June 2016 in Bucharest, and benefited from a partnership with the Regional Centre for
the Safeguarding of Intangible Cultural Heritage in South-Eastern Europe under the auspices
of UNESCO in Sofia, Bulgaria.
These initiatives, along with the activities of the National Commission for the Safeguarding
of ICH (Comisia Națională pentru Salvgardarea Patrimoniului Cultural Imaterial), gradually ripple
the public awareness and aim at creating a sustainable development for ICH in Romania, involving
citizens, civil societies, the business sector, and the higher authorities. The telecommunication
company uses the Living Human Treasures programme for their brand campaign, which might have
been an inspiration from the ceremony held at the presidential palace last year. This act of public
recognition is a vivid example of the circular waves created by prestige; it has managed to involve
all the above mentioned social entities.
Such approach, as well as the priority given to communities – and to their perception of self-defined manifestations and foreign influences – are altogether able to secure the process of ICH transmission by mitigating subsequent risks. ‘Results can be deceptive. Unwanted results, unintended
consequences and undeserved repercussions can flow from the most well-meaning of interventions’ (Kurin 2007, 18). However, in a Pascalian way of thinking, the simple fact that specialists keep
these dangers in mind, and realise the delicate manner they have been bestowed, the possibility
to watch the cultural context as it evolves – all to the best of their knowledge – can help obtaining
a safer and more sustainable transmission to the younger generations.

References
Brown, Michael F. 2012. “Safeguarding the Intangible.” Museum Anthropology Review 6 (2): 93–97.
Dagnino, Francesca Maria, Michela Ott, and Francesca Pozzi. 2015. “Addressing Key Challenges in Intangible Cultural
Heritage Education.” International Journal of Heritage in the Digital Era 4 (2): 193–207.

419

�420

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Gopalakrishnan, Sudha. 2016. “UNESCO Masterpieces Proclamation Programme and Safeguarding Strategies for
Intangible Cultural Heritage: A View from India.” Journal of Heritage Management 1 (1): 12–21.
Hulubaş, Adina. 2011. “The Socio-Cultural Effects of Banning Traditional Midwives from Attending Homebirth in
Romania.” Journal of Ethnology and Folkloristics 5 (2): 81–90.
Kurin, Richard. 2007. “Safeguarding Intangible Cultural Heritage: Key Factors in Implementing the 2003 Convention.” International Journal of Intangible Heritage 2: 9–20.
Kurin, Richard. 2012. “Tangible Progress: A Response to ‘Safeguarding the Intangible’ by Michael F. Brown.” Museum
Anthropology Review 6 (2): 98–101.
Lenzerini, Federico. 2011. “Intangible Cultural Heritage: The Living Culture of Peoples.” The European Journal
of International Law 22 (1): 101–20.
Lévi-Strauss, Claude. 2007. “Unesco at 60.” Diogenes 54 (3): 5–10.
Mitchenson, Donna. 2015. “Safeguarding Intangible Cultural Heritage by Creating Meaningful Transmission Experiences.” International Journal of Heritage in the Digital Era 4 (1): 57–70.
Park, Seong-Yong. 2013. On Intangible Heritage Safeguarding Governance: An Asia-Pacific Context. Newcastle upon
Tyne: Cambridge Scholars Publishing.
Ştiucă, Narcisa, ed. 2009. Căluşul: emblemă identitară [Căluşul: an identity emblem]. Bucureşti: Editura Universităţii
din Bucureşti.
UNESCO. 2016. Education for People and Planet: Creating Sustainable Futures for All. Paris: UNESCO Publishing.
http://unesdoc.unesco.org/images/0024/002457/245752e.pdf.

��422

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Discontinuation
in transmission – threats
and questions. The case
study of Glasoechko
singing in the Republic
of Macedonia
Velika Stojkova Serafimovska*

*

Ss. Cyril and Methodius University, Institute of Folklore ‘Marko Cepenkov’ (Univerzitet “Sv. Kiril i Metodij”, Institut za folklor
“Marko Cepenkov”), Skopje, Republic of Macedonia, PhD, e-mail: lika73@yahoo.com.

�Part 4. ICH and sustainable development

Should the transmission be institutionalised or natural? Supervised
or spontaneous? How much can/should experts interfere? What are
the risks and effects of any kind of institutionalised intervention?
In the case of performing arts, is it allowed for certain elements
to change the environment of their performance? And if so, do they keep
the tradition ‘alive’? Bearers and practitioners – are they the same persons?
What to do when the triad ‘keeper–practitioner–transmitter’ is disrupted?

Glasoechko, male two-part singing in Dolni Polog, is a traditional form of vocal music characteristic to the northwestern region of the Republic of Macedonia. Songs are sung in a polyphonic
manner with the droning voice moving contrapuntally in relation to the melodic leading voice,
often accompanied by a shepherd’s flute and a bagpipe. Glasoechko is performed spontaneously
in groups of two or three, at celebrations, assemblies, weddings, dinner parties and other social
gatherings. Performance of this musical heritage constitutes a symbol of cultural identity for the
bearers, integrated within a multi-ethnic society. Practitioners of this tradition are prominent
and talented individual singers who have acquired their knowledge by imitating the techniques
and skills of their predecessors. Male two-part singing in Dolni Polog faces a number of very
serious threats to its viability, however. The number of individuals and groups that practice and
transmit it is diminishing rapidly, mostly due to the persistent outward migration of its bearers
following the civil conflict in 2001. Thus, on the one hand, younger generations’ exposure to
Glasoechko performances is extremely limited, and on the other hand, older generations believe
there is insufficient interest to warrant continued transmission. There are not many recordings
of Glasoechko songs and in its present state, the tradition seems to be on the verge of extinction.
Since its inscription on the UNESCO List of Intangible Cultural Heritage in Need of Urgent
Safeguarding, on the tenth session of the Intergovernmental Committee for the Safeguarding of
the Intangible Cultural Heritage held in Windhoek in Namibia from 30 November to 4 December
2015, the proposed safeguarding measures have started to be implemented. Yet, even while
working on the preparation of the nomination file, as well as after the inscription, several issues

423

�424

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Dr. Velika Stojkova Serafimovska during the Forum, with Ivona Opetčeska Tatarčevska on the left, October 2016.
Photo by Paweł Kobek, © National Heritage Board of Poland.

�Part 4. ICH and sustainable development

have arisen which revealed challenges and problems in implementing the measures, but also in
facing the difficulties which are specific for the present situation in the concerned community
and its recent political and demographic changes.
The present condition of this element presents a case study which shows that every ICH
element is a story on its own, and requires concrete approach, specific measures, and mechanisms that need to be modified for specific communities.
Nowadays, the male two-part singing in Dolni Polog in Tetovo is almost extinct. Despite the
presence of individuals and a few groups that remember and practice this tradition, the songs
are performed increasingly less often and can only be heard on weddings (however only in
restricted circles, on the margins of the celebration events), on spontaneous gatherings of the
older generations in the village, and seldom at village dance events taking place once a year.
Since the beginning of the preparation of the nomination file, and particularly in the last year
since the inscription, several measures have been undertaken.
The attempt to revive the local festival Zvukot na Korenite (The sound of roots), which was
actively prepared and held in 2006 and subsequently in 2007 by the local TV station Kiss from
Tetovo. The festival, at which older authentic male and female groups of folk singers performed
traditional songs, offered a higher visibility to this element and provided a place where the spontaneous and natural transmission of the element began. Yet, despite all efforts, the festival only
took place twice. The festival was aimed to promote and affirm the traditional singing from the
Tetovo region, but unfortunately, the audience was once again of the older generation. Problems in securing the funding were one of the most important reasons the festival ceased to
exist. At the same time, the Gavrovski Trio is the only official male vocal group to still practice
this type of songs in which the transfer occurs naturally: from one generation to another. The
latest, youngest member of the trio, Miki Gavrovski, in all his enthusiasm, but also awareness
of the profound importance of this cultural asset, has managed to present the two-part songs
from Dolni Polog at the highest conceivable quality. Over the past 7 years, the Gavrovski Trio has
performed at a number of local and state traditional music festivals, folklore events, but also
at international festivals of traditional songs. By recording their CD, they began collaborating
with other traditional music performers, aiming to promote the two-part singing from Dolni
Polog and to become renowned all over the country. Unfortunately, all these initiatives have
faced problems since the very beginning. The Folk group Izvor from the village of Jegunovce has
also made efforts to revitalize this cultural asset, but despite all efforts, it is becoming increas-

425

�426

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

ingly more difficult to find practitioners ready to cooperate and transfer this knowledge to the
younger generations.

Threats, challenges and problems in implementing
the measures proposed
Perhaps the most significant factor that facilitates the disappearance of this cultural asset is
the recent change in the demographic structure of this region, which is populated by ethnic
Macedonians and ethnic Albanians. Over the past 20 years, the ethnic Macedonian population
has been moving out, whereas the number of ethnic Albanian population has been increasing.
This occurrence has increased significantly after the civil conflict in 2001, which first began in
the Tetovo region. The number of villages that were once pure ethnic Macedonian and now are
predominantly populated by ethnic Albanians is now much bigger. There are entire villages with
a changed demographic structure, yet, while preparing this file, it is in exactly these villages
that we encountered several ethnic Macedonian singers who practice Glasoechko singing. For
them, this tradition represents not just singing, but also a pure symbol of cultural identity in such
a multiethnic society. The singing is only practised by ethnic Macedonians; however, the ethnic
Albanians always appreciate and respect these songs as cultural symbols of the region.
Another serious risk of extinction is caused by the disruption of the transmission process of
this cultural asset. The younger generation has few opportunities to hear this kind of singing,
and the older generation believes there is not enough interest, and thus does not even attempt
to pass this cultural heritage further on; this, in turn, results in a practical abolishment of transmission. This happens most likely because of the specificity of the melodic/rhythmic features of
the glasoechki songs. The lack of interest among the younger generations can also be justified
with the specific style of singing, which the youth consider to be outdated and provincial. The
complex two-part structure of the songs, the specific microtonal intervals, the tremolo of the
leading voice, the contrapuntal polyphonic function of the drone: all of those hinder the process
of instilling interest and transmission. The vanishing of these elements can be noticed even in
the songs of the Gavrovski Trio. The youngest and the most prominent and enthusiastic singer
who leads the songs does not know how to perform the microtonal melodic movements in the
same way his grandfather once did. His father and his uncle, also part of the trio, know how

�Part 4. ICH and sustainable development

to sing in this ‘old’ manner, but they do not want to ‘force’ that difficult style. Glasoechko thus
also faces changes of the old ways of singing just to be preserved.
The songs of Glasoechko have no media coverage whatsoever. The local and national TV and
radio stations have not shown any interest or provided recorded materials playable on air. There
are fewer occasions where this element could be performed. Contemporary weddings, fewer
social occasions and events, their modernisation and development of the cultural processes in
a completely different, modern direction: all of these factors have added to the pushing out
of the old glasoechki songs; however, one can still seldom find smaller groups of singers who
perform these songs on social or dance events, and sometimes also on modern weddings.
In the past 3 years, especially regarding the questions of intangible heritage, the UNESCO
2003 Convention, together with the Tourism, Culture and Sustainable Development Programme,
as well as the institutions such as the Ministry of Culture (Ministerstvo za kultura) and the Cultural
Heritage Protection Office (Upravata za zaštita na kulturnoto nasledstvo) have prepared annual
calls for the financial support of the projects that are aiming to increase the level of awareness of
the intangible heritage in multiethnic communities such as Tetovo. The local government of the
municipality of Jegunovce has also recognised the importance of intangible traditional culture
and has itself become the initiator of some of the festivals, for example, the festival of traditional songs and dances Mostovi (Bridges).
Living conditions in Dolni Polog, Tetovo, have never been changing as fast and as extensively
as now. What is more, although the dynamics of cultural, social and political processes have been
more encouraging than ever, the ability of the people to handle all these changes is limited both
institutionally and individually. Considering the threats that this element faces and following the
Convention’s recommendation, safeguarding measures have been proposed with the primary
objectives to: increase the visibility of the element as a culturally important one in the given
region and in the State, create strong network among the practitioners, implement the national
and international ICH laws in the local government legislative, provide safe and sustainable
platform for transmission and safeguarding of the element, provide constant legal and financial support for the practitioners of the element, and provide suitable space for promoting the
element on local and national levels.
Thus, the proposed safeguarding measures would: increase the visibility of the element in the
given region; reveal the cultural and social function of the element among the regional community, which will in turn encourage the young generation to acknowledge the importance of the

427

�428

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

element; stimulate the younger generation to learn and practice this type of singing as part
of their cultural identity; stimulate the current practitioners to transmit the knowledge, skills
and techniques of this type of singing; stimulate the governmental network to promote this
element as part of the Macedonian intangible cultural heritage on local, national and international level; and provide a strong network between the practitioners and local government that
will contribute to the future transmission and promotion of the element as important cultural
heritage of the region.
In 2016, the representatives from the Ministry of Culture of Republic of Macedonia, Institute
of Folklore ‘Marko Cepenkov’ and the Cultural Heritage Protection Office formed a team that
would work with the concerned community and local bearers, as well as with the representatives
from the local government. However, the process has revealed another situation in the field,
which provoked problems and challenges of a mainly political nature: since the conflict in 2001
and because of the new territorial administrative division of the country in 2004, and following
the last elections of the Local Government in 2005, the Municipality of Tetovo, which is the main
administrative center of the Dolni Polog region, is ruled by the Albanian political party. With
regard to the projects aiming to protect, foster and promote the culture in the given region, in
the past years, the Mayor of Tetovo – who is ethnically Albanian – has marginalised the Macedonian proposals. This has resulted in difficulties in conducting the proposed safeguarding measures on the local level. The Macedonian population, that is the local community and bearers of
the Glasoechko singing, have thus almost no support from the local government of Tetovo. They
can only expect some support from the Municipality of Jegunovce, which is a very small and the
only one Macedonian Municipality in the region, with restricted capacity to implement bigger
projects. Considering this, the only financial support for the bearers can be expected from the
state institutions, which makes it sometimes very complicated in following the Macedonian
legislation regarding ICH. However, this is a real situation, which we were well aware of when
preparing the nomination file, and which poses a serious threat to the viability of the element
itself. Another internal division in the Macedonian population of this region occurred in the last
two years, following the political turmoil between Macedonian political parties in the country.
It resulted in the division of the Macedonian community in Dolni Polog into two Macedonian
political parties. It seems that the main two singing groups and the possible local ICH agents in
the regions are also divided, and according to the present situation, they have political problems
and suffer from restricted communication based on politics, rather than on mutual benefits.

�Part 4. ICH and sustainable development

As a member of the team, I encountered many surprising situations in which the only problems
were political ones. After several visits, we realised that in these cases, the local government
will not provide support for implementing the safeguarding measures proposed. This leaves the
tasks of fieldwork and implementation of the proposed measures to state institutions.
Several questions arise in this delicate metacultural process, which also question the directions of the ICH Convention themselves (Kirshenblatt-Gimblett 2004; Grant 2010). The main
bearers of the Glasoechko singing have a visible will to cooperate and implement the measures,
yet they are finding themselves somehow pre-conditioned by their political preference toward
one or another Macedonian political party (the ruling party or the opposition). We have thus
realised that in order for the safeguarding measures to be implemented, they must be altered
and changed in several ways. However, following the newest Ethical Principles for Safeguarding
Intangible Cultural Heritage (Decision 10.COM 15.a) one can ask: Should the transmission be
institutionalised or natural? Supervised or spontaneous? How much can/should experts interfere? What are the risks and effects of any kind of institutionalised intervention? In the case of
performing arts, is it allowed for certain elements to change the environment of their performance? And if so, do they keep the tradition ‘alive’? Bearers and practitioners – are they the same
persons? What to do when the triad ‘keeper–practitioner–transmitter’ is disrupted?
This case study can shed light on some of the ways that traditional culture is in a dynamic
relationship with social, political, and economic processes; and the ways in which safeguarding
practices must consider this dynamic relationship (Stojkova Serafimovska, Wilson, and Opetčeska
Tatarčevska 2016). Finally, we must remember that the traditional performing art is a living
matter that constantly changes, transforms, transits, and lives as a separate entity that absorbs
and records all changes to individuals, performers, communities, collectives, regions, and the
peoples it originated from. It changes from personal or collective expression to public national
cultural heritage; from a spiritual asset into a commercial product; from the limited artistic form
and a part of the syncretic rite and everyday life into differentiated musical expressions and
forms; from local rural culture into an element of urban and national culture (Peĭcheva 2014).
Although the long-term effects, in this case, remain to be seen, it suggests that the processes
of safeguarding ICH, when implemented in ways that empower local tradition-bearers, may be
effective in sustaining cultural traditions even when safeguarded ICH elements are simultaneously employed for other political and ideological ends.

429

�430

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

References
Grant, Catherine. 2010. “The Links between Safeguarding Language and Safeguarding Musical Heritage.” International Journal of Intangible Heritage 5: 46–59.
Kirshenblatt-Gimblett, Barbara. 2004. “Intangible Heritage as Metacultural Production.” Museum International 56
(1–2): 52–65.
Peĭcheva, Lozanka. 2014. “Narodnata muzika kato nematerialno kulturno nasledstvo: konstruirane i upotrebi
[Folk music as intangible cultural heritage: Construction and uses].” In Dni na nasledstvoto 2013 [Heritage
Days 2013], edited by Lozanka Peĭcheva, 291–308. Sofia: Akademichno izdatelstvo “Prof. Marin Drinov.”
Stojkova Serafimovska, Velika, Dave Wilson, and Ivona Opetčeska Tatarčevska. 2016. “Safeguarding Intangible
Cultural Heritage in the Republic of Macedonia.” Yearbook for Traditional Music 48: 1–25.

��432

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

�SUMMARY

�434

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Ten remarks on the 10th
anniversary of entry
into force of the 2003
UNESCO Convention for
the Safeguarding of the
Intangible Cultural Heritage
Hanna Schreiber*

*

Institute of International Relations, Faculty of Political Science and International Studies, University of Warsaw, PhD,
e-mail: hanna.s@uw.edu.pl.

�Summary

10 remarks:
1. The 2003 Convention has radically changed the way of thinking about and defining cultural
heritage.
2. The 2003 Convention is a ‘sister’ of the 1972 and the 2005 Conventions.
3. The 2003 Convention is a legal, social, but also a political instrument, which in certain cases
is misused and leads to ‘side effects’.
4. The Representative List is everything. And it lives its own life.
5. The 2003 Convention reinforces the prestige and the soft power of the countries and UNESCO
itself.
6. The Convention evoked new processes of patrimonialisation (heritagisation).
7. The 2003 Convention created new fields of power for the research about the human and culture,
especially for cultural anthropology (ethnology, ethnography, folklore studies).
8. The 2003 Convention was the first to give voice and subjectivity to communities, groups, and
individuals.
9. The well-thought implementation of the 2003 Convention on the local level is its most powerful
advantage, which may in practice ensure the realisation of the concept of sustainable development.
10. The Convention is the biggest achievement of the contemporary international cultural heritage
law, and at the same time it leads to its further fragmentation.

Introduction
Writing about the 2003 Convention1 as the greatest legislative triumph of the last decade (since
its entry into force in 2006) in the field of international cultural heritage law has become somewhat obligatory; it is a kind of a chorus; a phrase which all articles on it should start with (see, for
example, Blake 2009, 45; Duvelle 2014, 27). It is, however, well-justified; when we compare the
speed of its ratification with other legal instruments adopted in the area of cultural heritage under
UNESCO auspices, this statement becomes firmly warranted.
1

Dziennik Ustaw [Journal of Laws] 2011 no. 172 item 1018.

435

�436

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Ten years after the entry into force of the 1972 Convention Concerning the Protection of the
World Cultural and Natural Heritage2 in 1975, it had 87 states-parties; the 1970 Convention on
the Means of Prohibiting and Preventing the Illicit Import, Export and Transfer of Ownership of
Cultural Property3 was ratified by 47 states (since its entry into force in April 1972); The 1954
Hague Convention for the Protection of Cultural Property in the Event of Armed Conflict4 had
52 states-parties. The closest in terms of success to the 2003 Convention is currently the 2005
Convention on the Protection and Promotion of the Diversity of Cultural Expressions,5 which
entered into force in March 2007 and had 144 states-parties at the end of 2016. However, it is still
far behind the success of the 2003 Convention, which only after 10 years of its entry into force,
in 2016, reached 172 member states.
Although the 2003 Convention still lacks more than 20 ratifications to reach the status of the
most widely ratified international treaty in the world, currently held by the Vienna Convention for
the Protection of the Ozone Layer6 with 197 member states (‘Most-ratified international treaties’
2012), the speed of ratifications suggests that in 2023, during its 20th anniversary (or in 2026, during
the anniversary of its entry into force), it will come very close to this number, however, the chances
of matching it are not high due to some points of dispute over, among others, the indigenous
peoples or the political tradition of regulating the culture sector via legislative measures (which
prevents it from being signed by some countries, such as the United States, Great Britain, Canada,
Russia, or New Zealand). However, taking into consideration the six countries whose politics will
probably not undergo a sudden change, the number of 190 ratifications seems very likely to be
achieved long before 2023. One can thus talk about ‘implementation optimism’ and a real ‘success
story’ of this instrument. It is therefore worth to attempt to formulate a number of remarks basing
on the articles presented in this volume that summarise the changes that have been caused by the
adoption of the 2003 Convention so that one may see if in 10 years’ time they are still valid, verify
what kind of unforeseen changes they will have resulted with, and assess whether they were the
right answers for the identified challenges and threats.

2

Dziennik Ustaw 1976 no.32 item 190.

3

Dziennik Ustaw 1974 no. 20 item 106.

4

Dziennik Ustaw 1957 no. 46 item 212, appendix.

5

Dziennik Ustaw 2007 no. 215 item 1585.

6

Dziennik Ustaw 1992 no. 98 item 488.

�Summary

Remark 1: the 2003 Convention has radically changed the way
of thinking about and defining cultural heritage.
The new definition of cultural heritage introduced by the 2003 Convention has radically altered the
way of thinking and defining the entire area of heritage, including its fields that have a grounded
literary output (e.g. cultural and natural heritage). This statement constitutes yet another verse of
the chorus, without which the analysis of the Convention is impossible. The research, documentation, and protection of the areas that are safeguarded by the definition of the convention are
not a novelty; in fact, in many countries, they have been in place for centuries, and since the 19th
century they have been more organised and systematised in frameworks of the scientific disciplines emerging at that time (anthropology, ethnology, ethnography, sociology of culture), or in
publication series (such as, for example, the research of Oskar Kolberg quoted by Jan Adamowski
in this volume). However, as noticed by Danijela Filipović in this volume, with the adaptation of the
UNESCO Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage, this issue has come
under debate again and became analysed in a completely new way. This new context, emerging
with the 2003 Convention, is one that blurs the previous boundaries between what is tangible and
intangible, what is cultural and natural, what belongs to the future or to the past, what is subjected
to the actions of communities and individuals or experts and administrators, and what brings prestige to the West and the East (see Mishkova, in this volume; Schreiber 2017). Through the 2003
Convention, the first and, arguably, the most serious renegotiation since the 18th century of what
is and can be ‘cultural heritage’, has become a fact.

Remark 2: the 2003 Convention is a ‘sister’ of the 1972
and the 2005 Conventions.
The 2003 Convention was created in the period between the adoption of the 1972 Convention
Concerning the Protection of the World Cultural and Natural Heritage and of the 2005 Convention
on the Protection and Promotion of the Diversity of Cultural Expressions, and has a lot in common
with them, including the organisational structure concept, certain procedures, and lists of heritage
(apart from the 2005 Convention). However, each one of them has different goals, philosophy
of culture safeguarding and the historical context of its development (see, for example, Smith

437

�438

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

The Gala audience – the II Official Ceremony of Awarding Diplomas of Inscription into the National ICH List.
Ceremony closing the Forum in Sukiennice (Cloth Hall), Kraków, October 2016. Photo by Paweł Kobek,
© National Heritage Board of Poland.

Intervention by Michał Malinowski, Storyteller Museum – MuBaBaO, member of the Polish Council for ICH,
October 2016. Photo by Paweł Kobek, © National Heritage Board of Poland.

�Summary

and Akagawa 2009; Skounti 2011; Smeets and Deacon 2017). Nevertheless, they are regarded
as belonging to the same ‘family’ of UNESCO legal regulations (Duvelle 2014).
Still, the differences between them are pointed out more often than their similarities; it is the
departure from the rules governing the 1972 Convention that has made the 2003 Convention so
unique and was a sign of its revolutionary character: placing the communities, groups and individuals in the centre, focusing on sustaining living practices and phenomena, accepting their fragile
and dynamic character and rejecting the concept of outstanding universal value. It was also meant
to fulfil the hopes connected to the de-westernisation of the international heritage safeguarding
regime (Meskell, Liuzza, and Brown 2015). The logic of the 2003 Convention: safeguarding the practices and communities is also different to the one of the drafters of the 2005 Convention: protection
of the national culture industries against the treats of globalisation. So what makes them so related?
Marju Kõivupuu (Estonia, in this volume) points out to these inspirations using the example
of cross-trees, which link together the natural, tangible, and intangible heritage. She also points
out to the osmosis of definitions and practical solutions taking place in Estonia due to the use of
the documents adopted on the international forum, particularly UNESCO and IUCN (International
Union for Conservation of Nature). Moreover, she highlights the influence of these solutions on
the everyday life of the inhabitants of sites where all aspects and layers of heritage intertwine and
link together. A place similar to the region of Võru in Estonia is described by Katarzyna Zalasińska
(in this volume) – Kalwaria Zebrzydowska in Poland, and its example of landscape arrangement. She
notices: ‘Taking into consideration the religious practices performed in this place as an intangible
element and linking it with material heritage, it indicates a desirable direction for thinking about
landscape as a type of cultural space that is complemented by elements of intangible heritage’.
Indeed, the category of cultural landscape emerged in 1992 in the system of the 1972 Convention and allowed taking into consideration various examples of interactions between humans and
nature, including practices of religious, artistic, and cultural nature (Luengo and Rössler 2012).
Such bridges that connect both Conventions include the criterion VI of the inscription on the World
Heritage List: ‘the cultural property should be directly or tangibly associated with events or living
traditions, ideas or with beliefs, with artistic and literary works of outstanding universal significance’. The importance of this criterion as a link is reduced, however, by the fact that it can only be
applied as a supplementary criterion.
Mirela Hrovatin (in this volume) finds the connections between the 1972 and 2003 Convention and heads towards a holistic treatment of heritage, describing the possibilities of employing

439

�440

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

long-established knowledge and skills in the traditional dry-stone wall building on the Starigrad
Plain in Hvar, inscribed on the UNESCO World Heritage List. The importance of this place and of the
inscription generates an increased interest in preserving the intangible heritage elements present
in this area, which are inseparable from cultural and natural heritage.
The ties between the 2003 and 2005 Conventions are mentioned, in turn, by the experts from
Albania, who write about the new draft act on cultural heritage, which contains a special chapter
devoted to ICH, reflecting the duties outlined in both Conventions (Breshani and Dollani, in this
volume).
Everything thus points to the fact that the practical functioning of these three legal acts
in a specific place, on one territory, and additionally bonded together strongly by the concept
of sustainable development (2005 Convention Preamble and main text, Chapter VI in the Operational Directives of the 2003 Convention, adopted in 2016, and the Policy on the integration of
a sustainable development perspective into the processes of the World Heritage Convention,
adopted in 2015) leads to the situation in which the conceptualisation of the integrated, coherent
way that heritage and the policies surrounding it should be safeguarded (e.g. those that relate to
cultural industries) is becoming a crucial challenge for the next 10 years. The undertaken initiatives to reflect on these connections, such as the conference in Bergen (Norway) in 2014 – called
‘International Conference on UNESCO 1972, 2003 and 2005 Conventions: Synergies for development: using natural and cultural heritage in sustainable development’ – confirm that a harmoniously connected implementation of these Conventions in the future is not only necessary for the
communities, groups and individuals and the civil society as a whole (article 11 of the 2005 Convention), but also from the perspective of the states and UNESCO themselves (Duvelle 2017, in print).

Remark 3: the 2003 Convention is a legal, social, but also
a political instrument, which in certain cases is misused
and leads to ‘side effects’.
The contentment that marked adopting the Convention eventually joined with critical voices, which
have nowadays become especially loud. Only a month after the publication of the 2003 Convention – as noticed by Adina Hulubaş (in this volume) – specialists began to voice their concerns that
the heritage safeguarding system can lead to the emergence of a ‘specific environment that only

�Summary

mimics nature’ (Brown 2012, 95). One of the experts argued that the new regulations might even
‘change the course of things’ (Kurin 2012, 100). Moreover, An Deming (in this volume) adds a critical observation to these concerns:
… a number of problems have also risen simultaneously. Among them, the central one is the paradox
between the UNESCO ideal theory and the actual practice of ICH safeguarding in specific contexts. It has not
only caused competition or conflict between different places in the country, and caused various countries to
fight over property rights to traditional events, but has also diminished the authority and confidence of the
common people as traditional bearers in expressing themselves through their own culture.

The researchers from Macedonia (Stojkova Serafimovska and Opetčeska Tatarčevska, in this
volume) point out to the side effects connected to the functioning of the Convention caused
by encompassing certain elements of intangible heritage into the safeguarding system, thus,
at the same time, into the legal-political framework. They highlight the political nature of the
Convention and its role as a pretext for strengthening the local and national identity (Stojkova
Serafimovska 2014).
In the Republic of Macedonia, the establishment and development of institutional mechanisms for the
safeguarding of ICH are inextricably linked to politics on the international level, particularly with regard
to the contestation of the existence of the Macedonian ethnicity characterised by a distinct language
and culture. … As a consequence, the state has put significant focus on affirming and publicising the
national and cultural identity, which, in turn, has spurred processes of recontextualisation and heritagisation of ICH.

What is more, even the traditional Galičnik wedding (Macedonia) that is under protection became
a state-sponsored reconstruction of a traditional wedding that highlighted the ethnic distinctiveness of Macedonian heritage. At the same time, the researchers emphasise that, despite the emergence of this political dimension in the creation of the ICH safeguarding system in their country, the
processes of safeguarding ICH, when implemented in ways that empower local tradition-bearers,
may be effective in sustaining cultural traditions even when safeguarded ICH elements are simultaneously employed for other political or economic ends’ (Stojkova Serafimovska and Opetčeska
Tatarčevska, in this volume).
Thus, apart from the political dimension of the Convention, we also need to notice its powerful
influence on other practices and customs that are seemingly outside of its scope. An example of
such unforeseen, unintended ‘side effects’ resulting from the local and national implementation
of the 2003 Convention, often brought up by researchers, is commercialisation of the intangible

441

�442

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

cultural heritage phenomena. Adina Hulubaş analyses this situation basing on the Horezu ceramics,
inscribed on the Representative List of Intangible Cultural Heritage of Humanity in 2012:
Unfortunately, potters from other ethnographic zones react to its success in an imperilling manner.
In Marginea, Suceava, black pots have been produced until eight years ago and made the village famous for
their specific craftsmanship. Today, tourists entering the workshop encounter Horezu plates for sale, which
are brought from 500 km away. Other potters paint the Horezu cock, a trademark image for these ceramic
products, on plates whose chromatics belong to the Baia Mare region, up in the northern part of Romania
(Hulubaş, in this volume).

Yet, the sole presence of a phenomenon on the Representative List does not guarantee its safeguarding; sometimes it might even jeopardise the heritage element as it creates a breakthrough
moment in its functioning: the change occurs in the perception of the element by its depositaries,
and by the local, country-wide, as well as the international environment (Romanková-Kuminková,
in this volume; Turgeon 2014). It can also become the bone of contention and a source of international conflicts, which is analysed by An Deming (in this volume) and exemplified by the Gangneung
Danoje and the Duanwu (also known as the Festival of Dragon Boats) festivals in Korea. The former
was acclaimed as a Masterpiece of the Oral and Intangible Heritage of Humanity in 2005. Moreover, they both occur on the same day (5 May according to the moon calendar) and they both –
as signified by their names – base on the same Chinese concept of ‘Duanwu’. The conflict about the
‘property rights’ to them has led to the worsening of mutual relations, which costs both countries
a significant amount of time and effort to re-establish them.
Among many side effects, one can also mention the disappearance of previous meanings and
functions tied to, on the one hand, commercialisation and increased touristic interest with a given
element, and on the other hand, to the natural inclination of the bearers to earn money and
increase their standard of life (see Skounti 2017). In this publication, such case of folklorisation
of intangible cultural heritage is described by Adina Hulubaş, who uses the example of the ‘Căluş
Ritual’, inscribed on the Representative List in 2008 (proclaimed as a Masterpiece of the Oral and
Intangible Heritage of Humanity in 2005). Traditionally, it was organised only nine times a year,
beginning with the first day of Whit Sunday, and the participating dancers, who all had been
secretly initiated into the group, travelled from village to village and carried the promise of curing
the barren women and people ailed by widely fearsome diseases such as, for example, epilepsy. As
noticed by Hulubaş, after the inscription on the List all the mystical elements became immediately
forgotten and the only lore learned by the new adepts of this performance is related to dance

�Summary

virtuosity, presented on various festivals, weddings, processions or other festivities throughout
the whole year.
The issue of side effects tied to the functioning of the Convention, together with the philosophy
of intangible heritage safeguarding, is perfectly summarised in a joke by Valdimar Hafstein, which
points out to the common way of thinking about intangible heritage as a phenomenon (in the
meaning of a problem, or an illness) that needs to be ‘diagnosed’ (documented, assessed, inscribed
on a list) in order to decide on applying the necessary remedies.
At the doctor’s office:
Patient: “What is it, doctor?”
Doctor: “There’s no easy way to break this to you: you have heritage.”
Patient: “Heritage? Are you serious? What kind?”
Doctor: “Intangible. I’m sorry.”
Patient: “Intangible heritage … How bad is it?”
Doctor: “It is in urgent need of safeguarding. It’s already metacultural.”
Patient: “What’s the prognosis?”
Doctor: “Intangible heritage is chronic, I’m afraid. It is often terminal, but in your case, there is a reason to be
optimistic. You can live with your heritage for a long time to come, provided we take immediate measures
to safeguard it.”
Patient: “Will it be painful?”
Doctor: “I won’t lie to you. The treatment is not pleasant. You will have to learn to relate differently to yourself and to your heritage from here on out.”
Patient: “Shouldn’t we get a second opinion?”
Doctor: “I recommend contacting UNESCO. If they agree with the diagnosis, we might get you on their list.”
Patient: “Would that help?”
Doctor: “If you’re listed, UNESCO can help document your heritage, identify its elements, analyze the mode
of transmission, raise awareness, even draw up a five-year safeguarding plan.”
Patient: “Is all that really necessary?”
Doctor: “Without proper treatment, I’m afraid your heritage may lose what authenticity it has left. Worst
case scenario, you might be looking at a full-blown case of fakelore.”
Patient: “Wait a minute. That’s what they said when our parents’ generation came down with tradition.
But they beat that.”
Doctor: “They did, with a lot of drugs. But back in those days, tradition responded to drugs. Intangible

443

�444

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

heritage is more serious. And it is highly communicable. We haven’t found an effective way to contain it
yet.” (Hafstein 2015, 282)

The joke shows the problem which might accompany the introduction of external measures into
the current situation of heritage, as the side effects might in some cases outweigh the expected
benefits stemming from taking safeguarding measures. The reflection on this paradox reminds
somewhat of the common saying that ‘I had better not visit the doctor, he might find that something is wrong with me’. We know, however, that in many cases it is this approach that actually
brings negative results. The Convention, thus, should be perhaps treated as a dose of aspirin: even
though it seems good for everything and it is effective in treating inflammation, in certain cases it
carries a risk of causing an allergic reaction – and such was the case with the Horezu ceramics and
the ‘Căluş Ritual’.

Remark 4: the Representative List is everything.
And it lives its own life.
‘World heritage is first and foremost a list’ wrote Barbara Kirschenblatt-Gimblett (2004, 57). This
sentence perfectly fits to the Representative List, together with the opinion of Valdimar Hafstein
(2009, 93) that ‘the lists [of heritage – H.S.] frequently live a life of their own’, which suggests that
heritage elements – firstly decontextualised by the nomination procedure and then recontextualised by placing them on the lists – are beginning to function in a new way. The immense impact
of the Representative List can be noticed in this very publication. There is no text that would not
quote it at least once or would not mention it (in most cases, it is mentioned as an achievement of
a country, sometimes, as a neutral fact, in some – critically, see texts by Eva Románková-Kuminková
or Adina Hulubaş).
Eva Románková-Kuminková even begins her paper with the accurate statement: ‘Everyone
wants to be on the list!’. It is because the list is becoming somewhat of a gauge; a tangible
proof for the power of culture; an element of soft power (Schreiber 2017) of a given country
that has managed to successfully inscribe an element of its heritage on the international
forum and thus made it visible, noticeable, and widely esteemed. The list, therefore, is a clear
source of information about what is considered to be a carrier of social (but not only!) values
(see Schuster 2002, 15).

�Summary

Equipping the Convention with the List has to be also considered as an element of expanding
the knowledge about the Convention itself, as well as raising awareness and highlighting the
meaning of intangible heritage. ‘It is vital, as it means that the humanity – and this sounds proud
– recognises our customs and pays attention to them as authentic, valuable, and attractive’,
noticed the director of the Historical Museum of the City of Kraków, when he commented on the
first Polish nomination in 2017 for the inscription of the Nativity Scene tradition in Kraków on
the Representative List (Gazur 2017). ‘The humanity’ in the case of the Representative List thus
directly replaced ‘the world’ from the World Heritage List (1972 Convention). And even though
the 2003 Convention currently avoids the terms ‘uniqueness’, ‘authenticity’, ‘mastery’ or ‘masterpiece’, ‘world’ or ‘universal’ (UNESCO 2016a, para. 31), it is those terms that are commonly tied
to the concept of ‘the list’: something must, therefore ‘deserve’ to be inscribed, and the proof
that it indeed does is its ‘distinctiveness’, ‘authenticity’ or ‘uniqueness’. In this way, the collection of meanings and connotations tied to the World Heritage List becomes passed on – almost
genetically – to the Representative List of the Intangible Heritage of Humanity, the title of which
might for many be as well ‘The List of Authentic Intangible Heritage of the World’, as every one
of the 365 currently inscribed elements (as of December 2016) might be considered a ‘worldscale phenomenon’ (Gazur 2017). It was even directly stated so by the representatives of various
organisations and communities when they filed the declarations of consent to inscribe yoga as
‘world heritage’ on the Representative List in 2016…7 What is interesting is that a similar title was
proposed in the draft version of the Convention: The List of Treasures of the World Intangible
Cultural Heritage (article 11C; see UNESCO 2003, para. 20) and the arguments that advocated
its creation included, among others, the following (proposed by the representative of Benin on
behalf of a group of African countries): if we do not create a list of masterpieces of intangible
heritage as a part of this Convention, it will be treated as a ‘second rate’ Convention and not
as good as the one from 1972 (Hafstein 2009, 103).
The enormous impact of an inscription on the Representative List on states is also highlighted
by the intense efforts of the national delegations to influence the Intergovernmental Committee
– in the case of the Evaluation Body’s8 negative recommendation of the nomination prepared by
said states for the Intergovernmental Committee – to nevertheless press the Committee to decide
7

Nomination file no. 01163 and the consent of communities are available online, see UNESCO 2017.

8

Created to assess applications in 2015 as a successor of the Subsidiary Body and the Consultative Body. In the draft Convention
the latter was provisionally named Scientific Council, see UNESCO 2003, para. 17.

445

�446

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Cross-cultural encounter. Polish falconry specialists meeting an ICH expert from China, October 2016.
Photo by Paweł Kobek, © National Heritage Board of Poland.

Cross-cultural encounter. Perebory (weaving traditions in the Bug River region) bearers with Professor An Deming
from China, October 2016. Photo by Paweł Kobek, © National Heritage Board of Poland.

�Summary

positively on the inscription. This situation finally in 2016 became jarring and caused a general
discontentment, both among the states – observers of the Committee meeting as well as within
the Committee itself. In 2016, in Addis Abeba, out of 19 negative recommendations, as much
as 15 were inscribed on the Representative List (thus ignoring the recommendation of the Evaluation Body). A special ad-hoc group has been therefore created with the aim of solving this issue
in the future. This problem itself can be also treated as ‘heritage’ of the World Heritage List and,
furthermore, as an element of the functioning of almost every international treaty that is developed and ratified by states, and governed by the established organs operating under the provisions of this treaty comprised – again – of the representatives of these states.
Such perception of the meaning of the Representative List is a source of natural determination
among the states to prepare nationwide applications – as, in such way, their social and political
meaning increases (see Duvelle 2014). Hence, we see inscriptions where the term ‘a community’
– which according to the ideas of the Convention creators was supposed to pertain to a specifically defined social group that inhabits a specific territory, tied by intangible cultural heritage
practices – is interpreted as ‘community’, or in other words, the entire ‘nation-state’, such as in
the case of ‘Turkish coffee culture and tradition’ (2013), ‘Gastronomic meal of the French’ (2010),
or ‘Chinese calligraphy’ (2009).
At the same time, there is a need to highlight the fact that during this fight for a change
of perception of the Representative List there has been an increasing pressure on the previously
‘neglected’ registers: List of Intangible Cultural Heritage in Need of Urgent Safeguarding (Article
17 of the Convention, the number of inscriptions as of 2016: 47) or the Register of Good Safeguarding Practices (Article 18 of the Convention, number of inscriptions as of 2016: 17).
Thus, in this context, three basic questions emerge: first, will it be possible to realistically balance
the Representative List by inscriptions on the Urgent Safeguarding List and the Register of Good
Practices within the next 10 years and thus change the vector of the interests of countries and the
centre of gravity of the Convention? Second, is it possible to create, and if yes, what are the mechanisms that limit the political character of the actions tied to the Representative List inscription
procedure and can they be prepared and implemented in the subsequent years? Third, in what way
should the communities, groups, and individuals be helped after the inscription on the Representative List – despite the frequent post-inscription commercialisation and folklorisation – so that the
phenomena nurtured by them do not lose their original, important pre-inscription context?

447

�448

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Remark 5: the 2003 Convention reinforces the prestige and the
soft power of the countries and UNESCO itself.
This aspect of the Convention is not only a pleasant addition to the ‘usual’ activities of states;
in fact, it is a crucial strategic element in the current ‘beauty contest’ of states on the international
arena and in their struggles to achieve high ranks on the ranking of ‘international attractiveness’ –
the soft power rankings of countries. This soft power is undoubtedly built up by the inscriptions on
the Representative List; however, they are still not visible in the assessment criteria of soft power
in the most popular rankings of countries: Soft Power 30 and the Elcano Global Index (Schreiber
2017). This pivotal aspect tied to the 2003 Convention is mentioned in this volume by Eva Románková-Kuminková:
An inscription on the Representative List is a highly prestigious matter and the States Parties to the Convention approach it accordingly. It means that political motives can very easily push away any ideals and the
well-intentioned wishes of experts to provide responsible international protection. … Thus, on the one
hand, the Representative List promotes the goals and ideals of the Convention, and on the other hand,
it creates space for political and institutional manipulation.

Joseph Nye furthermore states: ‘a country’s soft power is based on three resources: its culture
(in places where it is attractive to others), its political values (when it lives up to them at home and
abroad), and its foreign policy (when others see it as legitimate moral authority)’ (Schreiber 2017,
45). The researchers of cultural politics have noticed that in the 19th century, countries that were
conscious of the primary role of their cultures began to compete in a ‘global race for soft power’
(Holden 2013). It is also connected to the highly popular concept of the so-called ‘nation branding’
of Simon Anholt (Anholt 2006, 23). There is thus a reason why the states which possess the largest
resources of soft power are leaders in the strength of their ‘brands’ (Schreiber 2017); rankings of
national brands are created in parallel to the soft power rankings.9 This concept, however, is not
limited solely to countries; it is also used to point out the ‘attractiveness’ of non-state actors, such
as international organisations, and UNESCO in particular. This organisation, through its arbitrary
role in culture and cultural heritage, has significant resources of soft power and an awareness of
them and employs this potential in positioning itself in the environment of important international
organisations. The emergence of a new act of international law: the 2003 Convention, together
9

The most well-known ones include S. Anholt’s Nation Brand Index (NBI) and the Country Brand Index (CBI) of Future Brands.

�Summary

with the new concept of intangible cultural heritage that it brought, has led to increasing the soft
power of UNESCO itself, as the organisation that safeguards the increasing number of processes
that legitimise heritage.
The concept of soft power has become the leading one in determining the roles and tasks
of UNESCO in the widely understood process of consultations on the UN Post-2015 Development
Agenda, which were accepted in 2015 as Sustainable Development Goals (SDGs). In the introduction to the UNESCO document prepared in April 2014, named Soft Power Agenda in short (UNESCO
2014), Irina Bokova, UNESCO Director-General, stated that the organisation is a key actor of soft
power (UNESCO 2016b; Schreiber 2017).
The prestigious character of being visible on the UNESCO forum and having inscriptions on
the heritage lists may also bring positive consequences. The states that want to be visible and
respected for the actions related with safeguarding intangible heritage undertake real administrative and legislative efforts, which in turn change the situation in the area of intangible cultural
heritage in their countries. They can also guide the countries that have only started their journey
into this area. This interpretation of a country’s role in the process, adopted by China, is described
by Chen Fafen (in this volume), who notices: ‘Especially when China’s first law – the Law of the
People’s Republic of China on intangible cultural heritage protection – was enacted in 2011, it has
accelerated the progress of China’s intangible cultural heritage safeguarding, and strengthened
the awareness of its entire society about intangible cultural heritage, and furthermore, significantly improved China’s global influence’. At the same time, a direct impulse to such action was
provided by UNESCO, which encouraged countries to develop their safeguarding systems through
its Masterpieces of the Oral and Intangible Heritage of Humanity programme. Today, ICH safeguarding in China is described as one of the national goals.
A similar approach to prestige – embedded into the functioning of the 2003 Convention –
and its potential positive outcomes is mentioned in this volume by Adina Hulubaş:
The steps towards a secure future may be symbolised by an image of concentric waves on water, created by
an object falling in. In the centre, we have the public acknowledgement of cultural value, but then local initiatives have to be supported and protected from the pressure exerted by central standards. … These initiatives, along with the activities of the National Commission for the Safeguarding of ICH, gradually ripple the
public awareness and aim at creating a sustainable development for ICH in Romania, involving citizens, civil
societies, the business sector, and the higher authorities. … A company uses the Living Human Treasures
programme for their brand campaign, which might have been an inspiration from the ceremony held at the

449

�450

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

presidential palace last year. This act of public recognition is a vivid example of the circular waves created
by prestige; it has managed to involve all the above mentioned social entities.

Prestige in the field of culture is thus built by creating a space for cooperation and dialogue.
In this way, the actions undertaken by the countries on the UNESCO forum legitimise this institution as somewhat of an arbiter that creates and oversees the international cultural heritage regime
(or to be precise, regimes. For a description of various regimes, see Bendix, Eggert, and Peselmann
2013).
Furthermore, as noticed by researchers Velika Stojkova Serafimovska and Ivona Opetčeska
Tatarčevska in this volume: ‘It is also a matter of prestige in a world of United Nations’ activities
to be networked in this system and to cooperate on an equal level with other states. ICH has the
power to solve conflicts, mainly because in many different ways it goes beyond political borders’.
This can be supported by the evidence of the multinational inscriptions on the Representative
List which unite the communities, groups, individuals, and countries in a common goal, and result
in tangible and concrete outcomes through the creation of fora for communication, education,
dialogue, and joint action.

Remark 6: the Convention evoked new processes
of patrimonialisation (heritagisation).
The term ‘patrimonialisation’ has a Latin etymology: patrimonium means homeland, but also property. It points out, however, not at the object – the heritage, but at the sole fact of the presence
of a specific heritage making policies, and it highlights the activity of selecting what is meant to
become heritage (in foreign literature this term is used interchangeably with the term ‘heritagisation’, see Adell et al. 2015). It thus points out to a heritage that is subjected to transformations
and incessant practices of ascribing status to the chosen testimonies of the past and using this
status for the sake of the present. On the level of international relations, the term patrimonialisation thus concerns the research of political processes aimed at the concept of cultural heritage
as a specific resource, which must be subjected to procedures of legitimisation and institutionalisation on various international fora, basing on specific selection, classification, and hierarchisation policies related to those elements of this resource, which are regarded as worthy from the
perspective of a specific individual, group, community, local, national, or international government

�Summary

administration, and meet the criteria created by and enforced by the legitimate organisations:
councils, committees, commissions, and expert teams (Schreiber 2016b). Thus, patrimonialisation
is an element of the cultural policy of states, but also of international organisations, local communities, and other subjects in the realm of functioning in various international cultural heritage
regimes (on fragmentation, see remark 10). It is moreover an element of the cultural policy that
proposes a ‘specific reading of the past’ (Kowalski 2013, 11), in which, however, the past plays
a gradually less important role than the challenges of the present. In this present time, it is the
people and their needs – the bearers of the heritage – that become more important, or at least,
as important as the heritage itself (see remark 6).
The 2003 Convention encourages reading the past in a way that will make it into a mere
springboard; a starting point for highlighting the continuity of practices related to the bearers of
the heritage. The Convention’s philosophy encompasses, above all, the present and the future,
together with the individuals and groups rooted in sustaining their intangible heritage.
The authors of this volume notice this way in which the Convention works. Velika Stojkova Serafimovska and Ivona Opetčeska Tatarčevska employ this perspective to write about the Kopačkata
dance, which was one of the first elements that the Republic of Macedonia applied to be inscribed
on the UNESCO ICH list in 2011. The actions undertaken in order to prepare this application initiated new processes of patrimonialisation, tied to both the UNESCO guidelines related to the implementation of the intangible cultural heritage safeguarding system, as well as to the contemporary
political factors (Stojkova Serafimovska and Opetčeska Tatarčevska, in this volume). The same thing
occurred – however, without UNESCO’s participation as it did not manage to become inscribed –
to the Galičnik wedding, in whose current form the borders between a national festivity, a corporate-organised ritual, a festival organised for tourists, and a staged folklore and cyclical event have
become blurred (Opetčeska Tatarčevska, in this volume). Ivona Opetčeska Tatarčevska notices that,
on the one hand, the institutionalised ICH safeguarding systems are always grounded in the political
processes of patrimonialisation and recontextualisation and thus are subjected to their influence, but
on the other hand, the way and the degree to which these processes affect cultural practices differ
substantially, even within the borders of the same country. To use Adina Hulubaş’s metaphor about
the concentric waves that appear after dropping a stone in water, it is not difficult to notice that even
the elements that officially remain outside the processes of patrimonialisation stemming from the
2003 Convention are nevertheless subjected to its influence – even if they are playing a secondary
role, they still have to relate or subordinate to the primary processes that run in parallel.

451

�452

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

The welcoming of the guests of the Forum by the mining orchestra in Wieliczka Salt Mine, October 2016.
Photo by Paweł Kobek, © National Heritage Board of Poland.

Polish national dances in Wieliczka Salt Mine, October 2016. Photo by Paweł Kobek, © National Heritage Board
of Poland.

�Summary

These processes of redefining heritage for the purposes of the UNESCO list nomination procedure, which include, among others, a visible identification of safeguarding institutions and the
creation of spaces for obtaining consent from the bearers of the heritage, can be observed with
almost every application, regardless of the country.
At the same time, they generate the need to create institutions that guard the procedures
which legitimise, classify, select, and include or exclude certain elements from this heritage
resource. This does not remain unnoticed by the researchers from Croatia (Hrovatin i Šimunković, in this volume):
The preparation of the nomination files for two editions of the UNESCO Masterpieces of the Oral and Intangible Heritage of Humanity programme in 2003 and 2005 resulted in the formation of a special expert
Committee for Intangible Cultural Heritage in Croatia in 2002, and a special Department for ICH in the
Ministry of Culture in 2004 that prepared the first inscriptions into the National Registry of Cultural Goods
of the Republic of Croatia …

These challenges are addressed accurately by Velika Stojkova Serafimovska (in this volume),
who notices also a positive side in these patrimonialisation processes driven by the Convention,
in places where they lead to local bearers becoming independent:
the traditional performing art is a living matter that constantly changes, transforms, transits, and lives
as a separate entity that absorbs and records all changes to individuals, performers, communities, collectives, regions, and the peoples it originated from. It changes from personal or collective expression to public
national cultural heritage; from a spiritual asset into a commercial product; from the limited artistic form
and a part of the syncretic rite and everyday life into differentiated musical expressions and forms; from
local rural culture into an element of urban and national culture (Peĭcheva 2014). Although the long-term
effects, in this case, remain to be seen, it suggests that the processes of safeguarding ICH, when implemented in ways that empower local tradition-bearers, may be effective in sustaining cultural traditions even
when safeguarded ICH elements are simultaneously employed for other political and ideological ends.

Therefore, even though the processes of patrimonialisation entail the choice of whose
heritage will be safeguarded via legal regulations and whose heritage will be dominated and
marginalised, and also the choice of various international fora where it is showcased or hidden –
or even negated and excluded – and thus, the decisions on whose voices will be heard and muted;
at the same time, the initiation of this process of selection, through the power of the Convention, gives this voice to the bearers. It is here that lies the emancipatory, liberating element
of the 2003 Convention.

453

�454

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Remark 7: the 2003 Convention created new fields of power for
the research about the human and culture, especially for cultural
anthropology (ethnology, ethnography, folklore studies).
The importance of studies on culture (cultural diversity of humanity), especially those based
on fieldwork, has undoubtedly become greater on the international arena thanks to the 2003
Convention. It is particularly interesting as the reflection on cultural heritage has been interminably crossing scientific disciplines and various fields of science; in fact, it is considered as an area
that links together various disciplines (Bendix, Eggert, and Peselmann 2013, 11; Logan, Nic Craith,
and Kockel 2016, 2) and that does not give privileges to any of them: whether it is conservation,
architecture, history of art, ethnology, folklore studies, sociology or philosophy, law, economics,
or political studies. However, the potential of cultural anthropology (ethnology, ethnography) on
the level of international heritage regimes can be only fully seen after 2003. For it was the 2003
Convention that created a clearly defined space for the activation and demonstration – in the
areas that had been until then dominated by experts from other disciplines ¬– of anthropological and ethnographic associations, represented, for instance, on the forum of nongovernmental
organisations accredited by the 2003 Convention, which counts 164 organisations at the moment.
These organisations, abiding by the rule of equitable geographical representation, also nominate
6 experts to the 12-person Evaluation Body, which assesses the applications for the Representative List, the Register of Good Practices and the Urgent Safeguarding List. The states parties of
the Convention are also responsible for the nomination of experts in the areas safeguarded by the
Convention when applying for the Intergovernmental Committee (art. 6, p. 7: ‘States Members
of the Committee shall choose as their representatives persons who are qualified in the various
fields of the intangible cultural heritage’).
This extraordinary career of cultural anthropology has been also noticed by the experts writing in
this volume. It is related to both the increase of importance of anthropology and its representatives
on the international, as well as the national level. Thus, the created national solutions, connected
to the almost universal ratification of the Convention, take into account mainly anthropologists
(ethnographers, ethnologists, folklorists) when creating expert teams or evaluating bodies that
assess the national-inventory applications. An Deming, for example, refers to the Chinese experiences and the crucial role played by the China Folklore Society, especially in connection with the
actions that have been undertaken after the ratification of the 2003 Convention. He writes:

�Summary

Folklore studies and other related disciplines also celebrate new opportunities. This does not mean the
superficial prosperity … this movement enables scholars to think thoroughly and deeply about the relationship between culture and people’s lives; it enables them to investigate Chinese folklore more deeply and
more comprehensively, with strong support from governmental agencies … Therefore, it makes it possible
to contribute new perspectives and methods based on Chinese experiences, both to the academic domain
and to the campaign of ICH.

Such experience of the special role of anthropologists, ethnographers, folklorists in the system
of safeguarding – a system that also requires supervision, selection, assessment and control
of specific practices and cultural phenomena performed to address its requirements – is also
described by Eszter Csonka-Takács. She describes the network of experts established in Hungary
for a systemic improvement of ICH safeguarding:
The Directorate [of the Skanzen in Szentendre – H.S.] relies on the mediating work of county rapporteurs. The
Skanzen created this professional network based on the institutions of the county museum system to coordinate and facilitate the promotion, the awareness-raising, and to give professional guidance to the communities. By selecting an expert – most commonly an ethnographer – from each county, a group of professionals
has been formed, which helps in mediating information, informing and looking up communities, and preparing
the nomination document. They provide professional advice to interested communities and organise orientation forums with the participation of the Directorate, facilitating contact between the involved parties.

The description of the county rapporteurs’ tasks thus largely overlaps with the activities of most
ICH experts that operate within the states parties to the Convention, pointing out to the great
responsibility that they carry as intermediaries, the so-called cultural brokers (Jacobs, Neyrinck and
van der Zeijden 2014) between local communities and the systems and structures of power.
In this tome, the importance of anthropologists is also mentioned by Filipović, Židov,
and Hrovatin.
The incredible career of anthropology, however, inevitably leads to tensions between the
various roles that the anthropologist has to play: the researcher striving to discover the truth,
the spokesman of his own culture, the representative of a selected occupation or the culture of
an organisation (e.g. an anthropological society), and finally, the trusted delegate of the interests
of a given group. These are all subject to the milieu regulations, which take shape of ethical codes
of conduct created by anthropological associations.
For a long time anthropologists – in response to the post-colonial criticism in their field in the
1970s (Asad 1973) – have made it a matter of honour to give voice to the excluded and margin-

455

�456

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

alised communities. Today, again, through the 2003 Convention, they are forced to trailblaze
the jungle of responsibilities and power relationships, navigating between the interests of their
subjects, those of their own, the interest of their sponsors and finally, the ideals of supporting
the scientific and humanistic aims of anthropology. They have been compelled to react to the
emergence of a new legislative act, which for the first time has related to their knowledge to
such an extent. This causes extreme reactions in most countries, including Poland (Schreiber 2014)
and France. They follow similar patterns, described by Christian Hottin and Sylvie Grenet (2017,
63): spanning from a radical rejection to enthusiastic support, spectated by a wide audience of
more or less sceptical and cautious observers of the situations’ development. It is thus quite visible
that, by entering the legal and ideological framework of the Convention and the international and
local system it had created, anthropologists begin to take on actions that are at some point less
oriented towards research and more in tune with the implementation of cultural policies (of their
own country or those of UNESCO) (Hottin and Grenet 2017).
Anthropology creates a special and unique type of connection between the researcher and the
researched. His role as an expert-researcher of the community nominated for an inscription on
any of the UNESCO lists (nominated by the country) entails duties towards both the researched
community as well as towards the sphere of power that influences this group, which is able to
create and exert legislative acts and specific safeguarding programmes. By entering this intricate
maze of interconnected processes, the researcher himself frequently becomes an object of manipulation. Ewa Nowicka (2006, 150) notices:
Indeed, it is not clear whether the anthropologist is to be a cool observer and analyst that only sometimes
delivers his/her insight when an order is placed, or an active participant of social life, a mediator and advocate of the conflicted parties. In this context, the educational or moralising role of anthropology and anthropologists is also mentioned. Such tasks, if set before the discipline, raise a series of ethical issues, as well
as practical and political doubts which anthropologists are unable to escape, whether they want it or not.
One of the ideological assumptions of anthropology, deriving from its earliest development stages, is the
desire to defend an existing cultural difference, the diversity that becomes a separate value in its own right.

A question remains open whether the anthropologist that navigates through the structures
of heritage regime, local or international, can realistically defend this diversity without having
to compromise (ethically or politically). The 2003 Convention, by opening these areas of power,
undoubtedly leads the entire anthropological milieu into a somewhat intellectual, ethical, and
practical ‘temptation’.

�Summary

Remark 8: the 2003 Convention was the first to give voice
and subjectivity to communities, groups, and individuals.
‘Communities are at the heart of the intangible cultural heritage safeguarding system’ – this is yet
another obligatory statement which appears each time the 2003 Convention is quoted (see, for
example, Skounti 2017, in print; Blake 2009, 2017; Duvelle 2014). Indeed, in the text of the Convention itself the term ‘communities’ appears 11 times, whereas the experts are mentioned only twice:
in article 21, point b), which describes international aid in providing experts; and article 6, point 7,
which describes the nomination of persons that possess adequate qualifications in various aspects
of intangible cultural heritage to the Intergovernmental Committee. One can also conduct ‘an
archaeology’ of the institutional presence of the concept of safeguarding individuals, starting from
the 2003 Korea proposal of creating the Living Cultural Properties safeguarding system, and only
later protecting groups and communities, which resulted in the acceptance of the Living Human
Treasures programme (UNESCO 1993), and subsequently evolved into the Masterpieces of the
Oral and Intangible Heritage of Humanity Programme, whose 90 elements have become incorporated into the system of the 2003 Convention (article 31).
In all the international treaties that have appeared since 2003, whether on the UNESCO or the
Council of Europe forum, its new, grassroots, social, open dimension is profoundly visible on all
levels, including decision-making, creating, maintaining, and safeguarding cultural heritage. The
two most important international conventions adopted after 2003 that protect cultural heritage
are the 2005 UNESCO Convention on the Protection and Promotion of the Diversity of Cultural
Expressions and the Council of Europe Convention on the Value of Cultural Heritage for Society10
(the so-called Faro Convention). Both of them highlight the significance of social participation
as key to preserving cultural heritage. The Faro Convention goes as far as to introduce, in article
2 b), the term ‘heritage communities’ that consist of ‘people who value specific aspects of cultural
heritage which they wish, within the framework of public action, to sustain and transmit to future
generations’.
Giving the voice to the communities and individuals has also resulted in noticing other groups,
the so-called passive bearers of cultural practices, who are mentioned by An Deming (in this
volume):
10

Council of Europe Framework Convention on the Value of Cultural Heritage for Society, Faro, 27 October 2005. Unfortunately, this
Convention is ratified only by 17 out of 47 member states of the Council of Europe. Only 8 member states of the EU ratified it.

457

�458

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

For quite a long time, in accordance with the situation of the academia, the attention of most participants
of the ICH programme has been mainly paid to the active bearers, who are usually very dynamic in the transmission of specific cultural items and have special talents in particular cultural genres. However, when the
concept of community as integration was introduced to the public, together with more and more scrutiny
on the distinction between the ‘active bearers’ and ‘passive bearers’ by some folklorists (Yang et al. 2011,
23–24), it has been gradually accepted that those ordinary people who are not specialists in any cultural
items actually shape the main foundations of the viability and vitality of the concerned traditions. Based
on increasingly more discussions and adequate communication, the concept of ‘everyone is the bearer
of traditional culture’ was subsequently promoted.

The expanding apprehension, together with the increasing importance of the role of ‘bearers’
is also noticed by the researchers from Croatia: ‘We can also observe an increasing recognition
among the public of the exceptional value of intangible cultural heritage, as well as the conviction
that the commitment and responsibility for its safeguarding and transmission to future generations should rest on the bearers, local communities and relevant institutions; local, national,
or minority identities’ (Hrovatin and Šimunković, in this volume).
The importance of bearers is not solely declarative, and for a long time has been the object
of scientific scrutiny (Onciul, Stefano, and Hawke 2017; Adell et al. 2015; Rudolff and Raymond
2013; Kono 2009). All the accepted nomination procedures on the UNESCO level take into consideration the necessary element of their free, prior and informed consent for any actions that affect
them. Reading the consent forms might sometimes yield surprising discoveries (for example,
the fact that sometimes dozens or even hundreds of bearers sign institutionally prepared forms
of consent of inscribing their ICH element on... the World Heritage List, instead of the Representative List), however, it does not change the fact that it is the first time that communities, groups and
individuals cannot be ignored. Their cooperation, joint effort, and also the shared responsibility for
sustaining a given cultural phenomenon is fundamental for the Convention.
However, as observed by An Deming (in this volume), the ambitious goals connected to the
presence of communities, groups and individuals in the system of the Convention cannot be fully
achieved as the project of ICH safeguarding, despite the fact that it came into being based on principles of equality and diversity of cultures, has led to a creation of a new hierarchy of those cultures,
as well as of their elements within: ‘The experts and UNESCO have the privilege to determine what
item is suitable to be inscribed on the Representative List, which in the public mind means a certificate to the more valuable; whereas the actual bearers of a particular cultural item cannot have

�Summary

their voice on it’. It is thus necessary to notice that even such a significant change in the language
of legal international acts does not result in a sudden change in the practice of countries, including
implementation processes. An example of such attempt to sustain ‘nation-centrism’ can be the
stretching of the term of ‘community’ in the 2003 Convention in order to include national community, which allows inscribing on the Representative List not only local and regional communities
but also the nation-wide ones. Thus, the revolutionary step which made communities, groups and
individuals the most important subjects in the system of ICH safeguarding has, in the practice of
UNESCO – an organisation made by countries and for the countries – turned out to be crucial, yet
also easy to manipulate, especially in situations in which the Convention does not provide a definition of a community, a group, or an individual. What is more, it also does not provide any guidelines
on the way in which representatives of such groups should be selected, nor the way to distinguish communities from groups. An unanswered question also remains: should the expectations of
benefits of being inscribed on the UNESCO list, expressed by communities, groups and individuals,
be condemned?
Even though these questions still remain largely unanswered, the 2003 Convention and its
various fora, including the ICH NGO Forum, undoubtedly create opportunities to identify and
discuss these problems and to propose practical solutions to them.

Remark 9: the well-thought implementation of the 2003
Convention on the local level is its most powerful advantage,
which may in practice ensure the realisation of the concept
of sustainable development.
The concept of sustainable development, originating in the 1980s, can be certainly called an international success. In the context of UNESCO, its way was paved by adopting the 2013 Hangzhou
Declaration (UNESCO 2013b), which called for an attempt to inscribe culture into the newly drafted
UN development goals for the subsequent 15 years. It needs to be noticed that although culture
did not make it as an independent point on the list of 17 new Sustainable Development Goals,
it appears in many different forms (local culture, cultural diversity, intercultural understanding,
culture of peace) in a number of places on the Agenda (point 8, point 36, and goals 4, 8, 11 and 12).
The importance of heritage is particularly emphasised in goal 11: Making cities and human settle-

459

�460

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

The ICH bearers with Professor Małgorzata Rozbicka and Professor Magdalena Gawin at the II Official Ceremony
of Awarding Diplomas of Inscription into the National ICH List. Ceremony closing the Forum in Sukiennice
(Cloth Hall), Kraków, October 2016. Photo by Paweł Kobek, © National Heritage Board of Poland.

The audience and ICH bearers gathered at the II Official Ceremony of Awarding Diplomas of Inscription into the
National ICH List. Ceremony closing the Forum in Sukiennice (Cloth Hall), Kraków, October 2016.
Photo by Paweł Kobek, © National Heritage Board of Poland.

�Summary

ments inclusive, safe, resilient and sustainable. In the framework of this goal, task 11.4 is formulated: strengthen efforts to protect and safeguard the world’s cultural and natural heritage. It is,
however, the only place in the Agenda in which the term ‘heritage’ appears.
Inscribing sustainable development into the heart of the safeguarding system materialised
thanks to the adoption of a separate Chapter VI in the Operational Directives of the Convention on
June 2016, on the session of the General Assembly of States Parties to the Convention. The 2003
Convention thus became the first act of international cultural heritage law, which inscribed the
concept of sustainable development into its safeguarding system in a way that was very concrete
and legally binding. Another challenge is ensuring that the concept of intangible cultural heritage
will be considered and implemented in practice during the creation of programmes and strategies
of sustainable development on various levels and by various subjects (Duvelle 2014, 41). For as the
system of safeguarding intangible cultural heritage treats sustainable development with uttermost importance, the same cannot be (or at least not yet) said when considered from the perspective of globally and nationally implemented programmes of sustainable development.
How can we, therefore, practically translate the idea of sustainable development to the scope
of the 2003 Convention? This is what the authors of this publication are considering. They tackle
different topics connected to the concept of sustainable development – so crucial from the
perspective of the Convention and important in the system of intangible heritage safeguarding
(see the text by Timothy Curtis). Adina Hulubaş notices that, in the context of intangible heritage
safeguarding, the sustainable development goal can be realised only if the young generation
together with the older generation are both engaged in the process. It also leads to its balancing
through ensuring that the safeguarding practices are attended by at least two generations. Anita
Vaivade, in turn, states that the core of sustainable development lies in treating phenomena holistically, and ensuring various methods of their safeguarding, including – interestingly – a guarantee
of the right to refuse the participation in these measures, which was inscribed into the Latvian ICH
safeguarding act adopted in 2016 by the Latvian Parliament. This serves to reinforce the basic idea
that it is the community that should independently decide on what is good for them and on the
way of protecting their cultural traditions. In this perspective, sustainable development means
a balance and variety of safeguarding measures and leaving the decision of choosing them to the
communities themselves.
Katarzyna Smyk, in turn, sees the potential to realise the ideals of sustainable development
through the 2003 Convention in its auto-reflective effect on the bearers and in making them

461

�462

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

more conscious about their engagement in safeguarding measures. In this way, the own actions
of communities, groups and individuals (bottom-top), as well as the actions inspired externally
(top-bottom), become balanced and thus – sustainable.
Mirela Hrovatin (this volume), while analysing this issue, also notices that the implementation
of sustainable development in practice is based primarily on engaging the bearers and the entire
local community into each step of planning the development projects. She notices: ‘not all the solutions can be reached for all types of ICH on the theoretical or universal levels. Thus, the more local
and specific approach to ICH, the better’. This perspective is also about sustainability; this time, of
the proposed safeguarding measures, created internationally as theoretical and proposed solutions,
as well as of their practical aspects, adjusted to the local conditions. Eva Románková-Kuminková,
consecutively, writes about the potential and real dangers for sustainable development, which are
connected with the inscription if a given element onto the UNESCO lists and points out to the fact
that considering the expressions of intangible cultural heritage on the heritage lists will not ensure
sustainable development on its own. It is necessary to complement it with conscious actions made
by communities, groups and individuals, among which one can find the decision to refuse to inscribe
one’s practices to the national inventory, not to mention the UNESCO list itself (in this volume).
Therefore, taking into consideration the great variety of the tackled topics relating to sustainable development, we can see that the concept itself has such a wide scope that it becomes incredibly blurred and indistinct; an ideal concept for disputes and deliberations for researchers but
incredibly difficult to explain to the communities in practice and hard to translate into concrete
solutions. In summary of the deliberations on it in this volume, the centre of gravity should be
shifted from the category of ‘development’ to the category of ‘sustainable’. It seems much easier
to operate and practically implement, as well as to establish whether it is realised in practice, which
is pointed out by the authors themselves.

Remark 10: the Convention is the biggest achievement
of the contemporary international cultural heritage law,
and at the same time it leads to its further fragmentation.
In 2003, intangible heritage became incorporated into the previous heritage regimes made for
various dimensions of heritage (cultural, natural, underwater) functioning within UNESCO, and –

�Summary

what is important from the perspective of countries participating in the Forum – other regional
organisations, including the Council of Europe (embracing architectural, audiovisual, archaeological heritage – see below).
The multitude of definitions of ‘cultural heritages’ is accompanied by a multitude of legislative
solutions, which results in a fragmentation of both the concept of cultural heritage and of its international safeguarding regimes. The term ‘fragmentation’ was popularised by Martti Koskenniemi
in 2006, in the report for the United Nations Commission on Human Rights that was devoted to
this phenomenon (Koskenniemi 2006).11 It can be understood as the branching out of law into
highly specialised fields (boxes), which claim the right to be relatively mutually autonomous and
independent of the law in general sense (namely, of the general acts and rules of international law)
(Koskenniemi 2006, para. 13). One of such fields is the current international cultural heritage law,
which led to the creation of a specific group of experts in the area of heritage studies, including
international lawyers, who deal specifically with this field.12
The fragmentation of international law also takes place within its respective fields, leading to
a further internal fragmentation. This is the case with the concept of cultural heritage and with
the regimes of its international safeguarding; it is already particularly visible during the analysis
of the legislative acquis of the two organisations that have adopted the largest numbers of international legal regulations devoted to this matter: UNESCO and the Council of Europe.13 In UNESCO
alone, we are dealing with distinct concepts and regimes of underwater heritage (2001 Convention), cultural heritage (1972 Convention), natural heritage (1972 Convention), natural &amp; cultural
heritage (1972 Convention), and intangible heritage (2003 Convention).
If we analyse the field of European regulations, the primary organisation that adopts treaties on
cultural heritage under its auspices is the Council of Europe. Inside its framework, we are dealing
with architectural heritage (1985 Convention),14 archaeological heritage (1992 Convention),15
audiovisual heritage (2001 Convention),16 and the 2005 Faro Convention on the Value of Cultural
11

For the newest publications on this phenomenon, see e.g. Jakubowski and Wierczyńska 2016.

12

Regarding the community of expert lawyers-heritologists, see e.g. Lixinski 2013. See also the creation of the separate
Committee on Cultural Heritage Law in the framework of the International Law Association, directed by Prof. James Nafziger.

13

Thus excluding from analysis the dissipated regulations that regulate access to cultural heritage and the possibility to care for
it within the framework of human rights protection, for example the Universal Declaration of Human Rights from 1948, or the
International Covenant on Civil and Political Rights from 1966. See more in: Schreiber and Budziszewska 2015.

14

Dziennik Ustaw 2012 item 210.

15

Dziennik Ustaw 1996 no. 120 item 564.

16

Not ratified yet.

463

�464

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Heritage for Society.17 In practice, both organisations cooperate with each other in this field only
on a very limited scale. They in fact copy, create similar solutions or altogether ignore the efforts
and reflections made in this field by the other organisation (vide: the works on the Delphi convention performed by the Council of Europe).
These constructed definitions of ‘heritages’ subsequently grow into having their own institutions, procedures and criteria, even within the same organisations that rarely ‘communicate’18 with
each other. This situation results in splintering into fractions: communities, groups and individuals; experts, government and non-government institutions. Thus, we have experts: (art) historians, conservators, archaeologists, (landscape) architects, ethnographers, linguists, and others,
who take care of their own respective fields, protecting them against the intruders from other
‘regimes’ and organisations, thus literally and metaphorically ‘guarding’ their cultural heritages
(this phenomenon is referred to as the expertisation of cultural heritage; see Lixinski 2013). Therefore, even though cultural heritage is officially regarded as inseparable and in need of an integrated or holistic approach19 – and as one that should not be separated into tangible and intangible
– the existing separate legal solutions and distinct institutions, in fact, contribute to sustaining
the prevalence of sectors. This leads to a situation, in which – as in an endless loop – the legal,
organisational, and expert fragmentation is still supported, both on the local, national and on the
international level. An important aspect of this process is the continuous professionalisation of the
discussion and of the formulation of solutions in respective fields, which in turn results in the creation of conditions that sustain the prevalence of specific ‘regimes’. This term has been a subject
of in-depth scrutiny of Regina F. Bendix, Aditya Eggert and Arnika Peselmann (2013).
These authors indicate that they use this term in the way it was defined in the theory of international regulation (Bendix, Eggert, and Peselmann 2013, 12–13), in which ‘international regime’
(the 2003 Convention should be treated as such) pertains to the norms and regulations that have
been negotiated between the actors on the international level (here: in the form of regulations
and norms written down in the 2003 Convention). Such regime leads to the emergence of new

17

Not ratified yet.

18

Exceptions include the recent cooperation between teams of experts, for example the 1954 Convention, the 1970 Convention,
and the 1972 Convention related to the identification of threats to cultural heritage in the Middle East and North Africa.
Although the UNESCO Cultural Conventions Liaison Group was founded in 2012, which was comprised of the secretaries of
the respective conventions, the activity of this group does not result in the actual tightening of the cooperation between
these conventions.

19

See e.g. European Commission 2014; Human Rights Council 2015, para. 8.

�Summary

institutions (e.g. the organs of the Convention), whose task is to make decisions and generate
rules, also in response to new issues (here: for example, the issue of sustainable development and
its regulation through accepting the new Chapter VI into the Operational Directives).
Another practical, almost mundane problem connected to the fragmentation of the safeguarding of cultural heritage and to the presence of many different regimes is also the growing
financial problem on the level of international organisations which have to manage the increasing
number of conventions and the growing number of member states.
The report presented in UNESCO in 2013 directly highlighted the fact that ‘while the work
of the convention secretariats has increased over the years, the financial resources of the secretariats have not been in tandem with the workload’ (UNESCO 2013a, 7).
In order to approach this problem, the Cultural Conventions Liaison Group (CCLG) was formed
in 2012, comprising of secretaries of respective conventions and senior management of the Culture
sector. Its task was to foster coordination and efficiencies among the convention secretariats,
which, after all, share similar problems and challenges. However, the opinion about the effectiveness of this Group’s actions is rather moderately optimistic, and even sceptical (Duvelle 2017, in
print), and if there are no radical, diametrically different steps, the process of fragmentation will
deepen further. And even though countries, as well as international organisations, might be interested in sustaining this fragmentation status quo, it leads to many difficulties from the perspective of the coherence of the safeguarding actions – and their administrative realisation. Solving the
existing contradictions thus seems to be beyond the capabilities of states. The largest potential and
possibility of stopping or even reversing the process of fragmentation lies therefore in a vision and
a specific programme, which can be presented by an international organisation and in obtaining the
support for it by states that in fact are its part. This scenario, however, seems implausible.

Conclusions
The 2003 Convention, by placing communities, groups and individuals in the centre of attention
has at the same time made central the question of the ethics of conduct in issues related to the
human and his cultural identity. These ethics are situated – in many cases – on the pole that is opposite to politics. The 2003 Convention, as every instrument of international law which is ratified
by countries, gathers the representatives of these countries and constitutes a platform of their

465

�466

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

interests, has a political character, however, it is the attempts to break the rules of its functioning
in a political-free space that are the most significant threat to it. The system of checks and balances
that is forming before our eyes after 10 years of its functioning, which entails the cooperation of
the bearers of heritage (communities, groups and individuals), delegates of countries (also with
the participation of the Convention Secretariat), and the representatives of the scientific world
(experts), requires constant concern to keep them in the right balance. The pessimistic, however
realistic assessment of this challenge suggests that the ‘implementation optimism’ stemming from
the nearly universal ratification of the 2003 Convention, together with the pressure of countries to
be ‘on’ the lists, will never free the Convention entirely from politics and the attempts to increase
the role of states at the cost of the other two elements of this system. At the same time, a realistic assessment of this situation can yield solutions (procedures) which will allow to practically
strengthen the role of bearers themselves, which will in turn highlight the importance of ethical
principles encompassing their heritage and ultimately make the criteria of evaluation of the
inscription on the lists as well as those of the Convention itself more objective, thus reducing –
however not entirely eliminating – the processes that lead to it politicisation. Thus, a creation of
a functioning system of checks and balances is possible, however, it will require efforts of all sides
of this convective ‘three-partite division of power’, including bearers (communities, groups and
individuals), representatives of states, and experts. The concessions made by the strong for the
weak in this present system might perhaps be the biggest challenge in the subsequent 10 years
of the functioning of the 2003 Convention. It is they, however, that might constitute the crucial
difference distinguishing it from other acts of international cultural heritage law and ultimately
lead to a situation in which the widely-known statement of its ‘revolutionary’ character fully ‘enters
into force’.
***
The texts gathered in this volume allowed to extract key issues that characterise the underlying
assumptions, the philosophy of safeguarding, and the practical applications of the 2003 Convention.
The 10 remarks presented above definitely do not exhaust what can be and needs to be said about
it. Fortunately, the proliferation of research and the rapid increase in awareness related to the 2003
Convention among states, together with the growing engagement of ICH bearers into its identification, transmission and development raises hope that in the next 10 years the issues analysed here

�Summary

will have at least partially changed their shape and character for the better, and the most burning
problems will have been at least partially solved. It certainly should be wished to the 2003 Convention itself, to the states parties, and to its ‘guardian’ – UNESCO, but most of all, it should be wished to
those to which it owes its existence: the bearers of intangible cultural heritage.

The research on the subjects gathered in this article has been funded from the young scientists grant (2016), awarded by the
Faculty of Political Science and International Studies of the University of Warsaw. The author would like to thank dr. Andrzej
Jakubowski for his helpful comments on the first version of this text.

References
“Most-Ratified International Treaties.” 2012. United Nations Blog. Accessed May 10, 2017. https://blogs.un.org/
blog/2012/09/24/most-ratified-international-treaties/.
Adell, Nicolas, Regina F. Bendix, Chiara Bortolotto, and Markus Tauschek, eds. 2015. Between Imagined Communities
and Communities of Practice: Participation, Territory and the Making of Heritage. Göttingen: Niedersächsische
Staats- und Universitätsbibliothek.
Anholt, Simon. 2006. Sprawiedliwość marek: jak branding miejsc i produktów może uczynić kraj bogatym, dumnym
i pewnym siebie [Brand New Justice: The Upside of Global Branding]. Translated by Marta Hereźniak and Mirosław
A. Boruc. Warszawa: Fundacja Promocja Polska. Instytut Marki Polskiej.
Asad, Talal. 1973. Anthropology and the Colonial Encounter. London: Ithaca Press.
Bendix, Regina, Aditya Eggert, and Arnika Peselmann, eds. 2013. Heritage Regimes and the State. 2nd, rev. ed.
Göttingen: Universitätsverlag Göttingen.
Blake, Janet. 2009. “UNESCO’s 2003 Convention on Intangible Cultural Heritage. The Implications of Community
Involvement in ‘safeguarding.’” In Intangible Heritage, edited by Laurajane Smith and Natsuko Akagawa, 45–73.
London: Routledge.
Blake, Janet. 2017. “The Impact of UNESCO’s 2003 Convention on National Policy-Making: Developing a New
Heritage Protection Paradigm?” In The Routledge Companion to Intangible Cultural Heritage, edited by Michelle L.
Stefano and Peter Davis, 69–78. Abingdon: Routledge.
Brown, Michael F. 2012. “Safeguarding the Intangible.” Museum Anthropology Review 6 (2):93–97.

467

�468

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Duvelle, Cécile. 2014. “A Decade of Implementation of the Convention for the Safeguarding of the Intangible
Cultural Heritage: Challenges and Perspectives.” Ethnologies 36 (1–2):27–46.
Duvelle, Cécile. 2017. “Interview with Cécile Duvelle.” Interview by Hanna Schreiber and Lucas Lixinski. Santander
Art and Culture Law Review 3, in print.
Gazur, Łukasz. 2017. “Szopki światowym dziedzictwem [Szopka nativity scene is world heritage].” Dziennik Polski. Accessed
June 15. http://www.dziennikpolski24.pl/aktualnosci/kultura/a/szopki-swiatowym-dziedzictwem,11888482/.
Hafstein, Valdimar Tr. 2009. “Intangible Heritage as a List: From Masterpieces to Representation.” In Intangible
Heritage, edited by Laurajane Smith and Natsuko Akagawa, 93–111. London: Routledge.
Hafstein, Valdimar Tr. 2015. “Intangible Heritage as Diagnosis, Safeguarding as Treatment.” Journal of Folklore
Research 52 (2–3):281–98.
Holden, John. 2013. Influence and Attraction: Culture and the Race for Soft Power in the 21st Century. London: British
Council.
Hottin, Christian, and Sylvie Grenet. 2017. “Is Intangible Cultural Heritage An Anthropological Topic? Towards Interdisciplinarity in France.” In The Routledge Companion to Intangible Cultural Heritage, edited by Michelle L Stefano
and Peter Davis, 59–68. Abingdon: Routledge.
Human Rights Council. 2015. “Promotion and Protection of the Rights of Indigenous Peoples with Respect to Their
Cultural Heritage,” A/HRC/30/53.
Jacobs, Marc, Jorin Neyrinck, and Albert van der Zeijden, eds. 2014. Brokers, Facilitators and Mediation: Critical
Success (F)actors for the Safeguarding of Intangible Cultural Heritage. Kontich: Volkskunde.
Jakubowski, Andrzej, and Karolina Wierczyńska, eds. 2016. Fragmentation vs the Constitutionalisation of International Law: A Practical Inquiry. London: Routledge.
Kirshenblatt-Gimblett, Barbara. 2004. “Intangible Heritage as Metacultural Production.” Museum International 56
(1–2):52–65.
European Commission. 2014. “Communication from the Commission to the European Parliament, the Council, the
European Economic and Social Committee and the Committee of the Regions. Towards an Integrated Approach
to Cultural Heritage for Europe,” COM(2014) 477 Final.
Kono, Toshiyuki, ed. 2009. Intangible Cultural Heritage and Intellectual Property: Communities, Cultural Diversity and
Sustainable Development. Antwerp: Intersentia.
Koskenniemi, Martti. 2006. “Fragmentation of International Law: Difficulties Arising from the Diversification and
Expansion of International Law. Report of the Study Group of the International Law Commission,” A/CN.4/L.682.
Kowalski, Krzysztof. 2013. O istocie dziedzictwa europejskiego: rozważania [Reflections on the essence of European
heritage]. Kraków: Międzynarodowe Centrum Kultury.

�Summary

Kurin, Richard. 2012. “Tangible Progress: A Response to ‘Safeguarding the Intangible’ by Michael F. Brown.” Museum
Anthropology Review 6 (2):98–101.
Lixinski, Lucas. 2013. “International Cultural Heritage Regimes, International Law, and the Politics of Expertise.”
International Journal of Cultural Property 20 (4):407–29.
Logan, William, Máiréad Nic Craith, and Ullrich Kockel, eds. 2016. A Companion to Heritage Studies. Chichester:
Wiley-Blackwell.
Luengo, Ana, and Mechtild Rössler, eds. 2012. World Heritage Cultural Landscapes. Elche: Ayuntamiento de Elche.
Meskell, Lynn, Claudia Liuzza, and Nicholas Brown. 2015. “World Heritage Regionalism: UNESCO from Europe
to Asia.” International Journal of Cultural Property 22 (4):437–70.
Nowicka, Ewa. 2006. Świat człowieka – świat kultury [World of Man – World of Culture]. Warszawa: Wydawnictwo
Naukowe PWN.
Onciul, Bryony, Michelle L Stefano, and Stephanie Hawke, eds. 2017. Engaging Heritage, Engaging Communities.
Woodbridge: Boydell Press.
Rudolff, Britta, and Susanne Raymond. 2013. “A Community Convention? An Analysis of Free, Prior and Informed
Consent Given under the 2003 Convention.” International Journal of Intangible Heritage 8:153–64.
Schreiber, Hanna, and Anita Budziszewska. 2015. “W stronę prawa do kultury? [Towards a right to culture?]” In
Ochrona dziedzictwa kultury w konfliktach zbrojnych w świetle prawa międzynarodowego i krajowego: 60 lat
konwencji haskiej i 15 lat jej Protokołu II [Protection of cultural heritage in armed conflict in the light of international and national law: 60 years of the Hague Convention and 15 years of its Second Protocol], edited
by Elżbieta Mikos-Skuza and Krzysztof Sałaciński, 63–86. Warszawa: Wojskowe Centrum Edukacji Obywatelskiej.
Schreiber, Hanna. 2014. “Konwencja UNESCO z 2003 roku: między prawniczą pewnością a antropologicznymi
wątpliwościami. W 10-lecie istnienia Konwencji (2003–2013) [UNESCO 2003 Convention: between a lawyer’s
certainty and an anthropologist’s doubt. 10th anniversary of the Convention (2003–2013)].” In Kultura ludowa:
teorie, praktyki, polityki [Folk culture: theory, practices, politics], edited by Barbara Fatyga and Ryszard Michalski,
375–406. Warszawa: Instytut Stosowanych Nauk Społecznych.
Schreiber, Hanna. 2016. “Patrymonializacja w stosunkach międzynarodowych. Wybrane tendencje w międzynarodowej ochronie dziedzictwa kulturowego (2006–2016) [Patrimonialisation in international relations.
Selected trends in international protection of cultural heritage (2006–2016)].” In Tendencje i procesy
rozwojowe współczesnych stosunków międzynarodowych [Trends and development processes of contemporary international relations], edited by Marcin Florian Gawrycki et al., 385–98. Warszawa: Wydawnictwo
Naukowe Scholar.

469

�470

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Schreiber, Hanna. 2017. “Intangible Cultural Heritage and Soft Power – Exploring the Relationship.” International
Journal of Intangible Heritage 12:43–57.
Schuster, J. Mark. 2002. Making a List and Checking It Twice: The List as a Tool of Historic Preservation. Chicago: The
Cultural Policy Center at the University of Chicago.
Skounti, Ahmed. 2011. “The Lost Ring: UNESCO’s World Heritage and Intangible Cultural Heritage.” Millî Folklor
89:28–40.
Skounti, Ahmed. 2017. “The Intangible Cultural Heritage System: Many Challenges, Few Proposals.” Santander Art
and Culture Law Review 3, in print.
Smeets, Rieks, and Harriet Deacon. 2017. “The Examination of Nomination Files under the UNESCO Convention
for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage.” In The Routledge Companion to Intangible Cultural
Heritage, edited by Michelle L Stefano and Peter Davis, 22–39. Abingdon: Routledge.
Smith, Laurajane, and Natsuko Akagawa, eds. 2009. Intangible Heritage. London: Routledge.
Stojkova Serafimovska, Velika. 2014. “Makedonskata wokalna muziczka tradicija wo procesot na opsztestwenata
tranzicija [The Macedonian vocal music tradition in the process of social transition].” Unpubl. Ph.D. diss., Ss. Cyril
and Methodius University in Skopje.
Symonides, Janusz. 1998. “Cultural Rights: A Neglected Category of Human Rights.” International Social Science
Journal 50 (158):559–72.
Turgeon, Laurier. 2014. “The Politics and the Practices of Intangible Cultural Heritage.” Ethnologies 36 (1):5–25.
UNESCO. 1993. “Establishment of a System of ‘Living Cultural Properties’ (Living Human Treasures) at UNESCO,”
(142 EX/18). http://unesdoc.unesco.org/images/0009/000958/095831eo.pdf.
UNESCO. 2003. “Intersessional Working Group of Government Experts on the Preliminary Draft Convention for
the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage, Paris, UNESCO Headquarters, 22–30 April 2003, Report.”
http://unesdoc.unesco.org/images/0013/001303/130350e.pdf.
UNESCO. 2013a. “Audit of the Working Methods of Cultural Conventions,” IOS/AUD/2013/06.
UNESCO. 2013b. “The Hangzhou Declaration: Placing Culture at the Heart of Sustainable Development Policies,
Adopted in Hangzhou, People’s Republic of China, on 17 May 2013.” http://www.unesco.org/fileadmin/MULTIMEDIA/HQ/CLT/images/FinalHangzhouDeclaration20130517.pdf.
UNESCO. 2014. “UNESCO’s Participation in the Preparations for a Post-2015 Development Agenda. Overview
of Goals and Targets Proposed.” http://unesdoc.unesco.org/images/0022/002273/227355e.pdf.
UNESCO. 2016a. “Intergovernmental Committee for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage, Eleventh
session, Addis Ababa, Ethiopia, 28 November to 2 December 2016, Report of the Evaluation Body on its work
in 2016.” http://www.unesco.org/culture/ich/doc/src/ITH-16-11.COM-10-EN.docx.

�Summary

UNESCO. 2016b. “Soft Power Agenda”. Accessed March 12. http://www.unesco.org/new/en/unesco/about-us/
who-we-are/director-general/my-priorities/soft-power-agenda.
UNESCO. 2017. “Yoga.” Accessed July 15. https://ich.unesco.org/en/RL/yoga-01163.

471

�472

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

Acknowledgements

�Summary

Publication of a book that contains nearly 40 papers representing the experiences in the implementation of the 2003 Convention of the safeguarding of the intangible cultural heritage
in 17 countries, in two language versions: Polish and English, in both digital and paper form,
is a great challenge.
Facing this challenge would not be possible without the kindness, devotion, and cooperation
of many people, whose work was only brought together and bound by the editor.
This publication is the aftermath of the first major international endeavour in Poland devoted to
intangible cultural heritage: The First China – Central and Eastern European Countries Expert-Level
Forum on Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage, organised in October 2016 in Kraków.
It was realised by the Polish Ministry of Culture and National Heritage and the Polish Heritage
Board, which cooperated on the substantive issues with the Ministry of Culture of the People’s
Republic of China.
The book that the reader is holding is a robust and essential element of this meeting and allows
to return to the important discussions and themes related to the safeguarding of intangible cultural
heritage, which were raised during the debates in the International Cultural Centre in Kraków.
Therefore, I would like to thank Prof. Magdalena Gawin, Vice Minister of Culture and National
Heritage and General Monument Conservator, and Prof. Małgorzata Rozbicka, the Director
of the National Heritage Board of Poland. Without their support, this book could not have been
published.

473

�474

INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE
Safeguarding Experiences in Central and Eastern European Countries and China
10th Anniversary of the Entry into Force of the 2003 UNESCO Convention through the Prism of Sustainable Development

The participants of the Forum in the Wieliczka Salt Mine, October 2016. Photo by Paweł Kobek, © National Heritage
Board of Poland.

�Summary

Thanks to this publication, the voice of the experts invited to Poland can reach a significantly
wider audience and join the lively discussion that is currently shaping the cultural heritage safeguarding system in all 17 countries.
The experts that came to Poland made the atmosphere of the Forum not only subject-oriented
but also very kind, and the contacts that were made are still kept alive today and certainly will find
a continuation in future endeavours, perhaps even joint applications for entries of the common
regional and trans-national intangible cultural heritage on the UNESCO lists. The kind and patient
cooperation of all the experts – authors of the texts for this publication – was the key factor to its
creation. I would like to thank them with all my heart!
I would also like to give my sincere thanks to Professor Andrzej Rottermund, who reviewed such
a big volume. His remarks allowed us to notice new issues, important not only from the perspective
of the book but from the entire system of safeguarding itself.
Such ventures also have their ‘silent heroes’ – hidden behind the authors’ names. I would like
to express my greatest gratitude and appreciation to the language editor Tomasz Wiśniewski, who
has proofread and corrected the final edition of the English version of the book. Equal appreciation and gratitude go to the editor of the Polish language version, Aleksandra Zych, who has also
performed the mechanical editing of all the texts. Without the two of you, the book would not
take the shape that we had all dreamed about. The formal side of the publication process was
overseen with patience and understanding by Katarzyna Sadowska-Mazur, the head of the Intangible Cultural Heritage Unit at the National Heritage Board of Poland. Without her help in the key
moments, we would not have achieved it all. I would also like to thank Magda Piotrowska-Kloc
(Printomato) for the professional typesetting and preparation of the book for print.
I sincerely hope that this work will become the point of reference to further actions and projects
of safeguarding intangible heritage in the 17 states – parties to this crucial UNESCO Convention
– and that it will allow us to build a better, more inclusive and balanced system of safeguarding
intangible heritage in our countries.
Hanna Schreiber
July 2017

475

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6237" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6217">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/eb6a823ae01876dd5ba2e92ded1d247f.pdf</src>
        <authentication>dd4d51256ccf406d3bab3a5dedba4ec4</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="1">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="174">
                  <text>Książki</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74247">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6642</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74248">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74249">
                <text>2017</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74250">
                <text>niematerialne dziedzictwo kulturowe</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="74251">
                <text>UNESCO - konwencja 2003</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74252">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:6210</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74253">
                <text>Niematerialne dziedzictwo kulturowe: doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin. Część 2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74254">
                <text>237 s.; il.kolor.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74255">
                <text>Schreiber, Hanna (red.)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74256">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74257">
                <text>Narodowy Instytut Dziedzictwa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74258">
                <text>książka</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74259">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74260">
                <text>Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin

NIEMATERIALNE
DZIEDZICTWO
KULTUROWE
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku
w perspektywie zrównoważonego rozwoju

�Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin

NIEMATERIALNE
DZIEDZICTWO
KULTUROWE
pod redakcją Hanny Schreiber

10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku
w perspektywie zrównoważonego rozwoju

�Tytuł
Niematerialne dziedzictwo kulturowe: doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej
i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju.
Redaktor naukowy
Hanna Schreiber
Recenzent
Andrzej Rottermund
Redakcja i korekta językowa
Aleksandra Zych, Hanna Schreiber
Korekta techniczna
Aleksandra Zych
Tłumaczenie
LIDEX
Projekt graficzny oraz skład
Magdalena Piotrowska-Kloc, Printomato
© 2017 Narodowy Instytut Dziedzictwa
ul. Kopernika 36/40,
00-924 Warszawa
ISBN 978-83-63260-94-1
Wydrukowane przez
Łódzkie Zakłady Graficzne

Artykuły zebrane w niniejszym tomie przedstawiają opinie ich autorów i n
​ ie reprezentują oficjalnego stanowiska
instytucji, w których ci pracują, w szczególności stanowiska Narodowego Instytutu Dziedzictwa oraz Ministerstwa
Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

�PRZEDMOWY
Niematerialne dziedzictwo kulturowe w sercu zrównoważonego rozwoju . . . 12
Timothy Curtis

Słowo wstępne . . . 16
Magdalena Gawin

Przedmowa . . . 20
Chen Fafen

Narodowy Instytut Dziedzictwa w procesie wdrażania w Polsce postanowień
Konwencji UNESCO w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa
kulturowego z 2003 roku . . . 26
Małgorzata Rozbicka

Słowo wstępne z okazji otwarcia I Forum Eksperckiego Chiny – Europa Środkowa
i Wschodnia na temat ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego . . . 34
Leszek Zegzda

Kraków i jego dziedzictwo wobec Europy . . . 40
Jacek Purchla

�4

ARTYKUŁY OTWIERAJĄCE
Ochrona niematerialnego dziedzictwa kulturowego:
globalna kampania i jej realizacja w Chinach . . . 52
An Deming

Polskie doświadczenia w zakresie wdrażania Konwencji UNESCO
w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego z 2003 roku . . . 70
Jan Adamowski

CZĘŚĆ 1. NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
I DOBRE PRAKTYKI W JEGO OCHRONIE
Polityki i praktyki mające na celu ochronę niematerialnego dziedzictwa kulturowego
w Chorwacji. Realizacja Konwencji UNESCO w sprawie ochrony niematerialnego
dziedzictwa kulturowego z 2003 roku na terenie Chorwacji . . . 86
Mirela Hrovatin, Martina Šimunković

Ochrona niematerialnego dziedzictwa kulturowego na Łotwie:
wkład organizacji pozarządowych . . . 102
Gita Lancere, Anita Vaivade

Niematerialne dziedzictwo kulturowe na Litwie . . . 116
Vida Šatkauskienė, Loreta Sungailienė, Skirmantė Ramoškaitė

Realizacja Konwencji w sprawie ochrony niematerialnego
dziedzictwa kulturowego na terenie Węgier . . . 134
Eszter Csonka-Takács, Vanda Illés

�5

CZĘŚĆ 2. NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE:
BADANIA I DOKUMENTACJA
Strategia ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego Republiki Czeskiej . . . 150
Martin Šimša

Estoński rejestr niematerialnego dziedzictwa kulturowego.
Przypadek drzew krzyżowych . . . 164
Marju Kõivupuu

Niematerialne dziedzictwo kulturowe Albanii i wyzwania
związane z tworzeniem krajowej ewidencji oraz listy zjawisk i elementów . . . 178
Silva Breshani, Arta Dollani

Ambiwalentność systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego
w Republice Macedonii . . . 198
Welika Stojkowa Serafimowska, Iwona Opetczeska Tatarczewska

Wdrażanie Konwencji UNESCO w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa
kulturowego w Republice Serbii: dokumentacja Krajowego rejestru niematerialnego
dziedzictwa kulturowego w Muzeum Etnograficznym w Belgradzie . . . 212
Danijela Filipowić

Ochrona niematerialnego dziedzictwa kulturowego w Bośni i Hercegowinie . . . 230
Milica Kotur

Realizacja Konwencji w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego
na Słowacji . . . 242
Eva Ryšavá-Záhumenská

�6

Ochrona niematerialnego dziedzictwa kulturowego w Bułgarii . . . 256
Ałbena Georgiewa

Dokumentacja jako forma ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego
w Chinach: praktyka i doświadczenia . . . 272
Deng Xuechen

CZĘŚĆ 3. BUDOWANIE SYSTEMU OCHRONY
NIEMATERIALNEGO DZIEDZICTWA KULTUROWEGO
– OBECNE WYZWANIA
Niematerialne dziedzictwo kulturowe Rumunii: sytuacja obecna
i perspektywy na przyszłość . . . 282
Marta Nedelcu

Niematerialne dziedzictwo kulturowe Słowenii i działalność Koordynatora . . . 296
Nena Židov

Sieci ekspertów ds. niematerialnego dziedzictwa kulturowego
na Węgrzech . . . 310
Eszter Csonka-Takács

Niematerialne dziedzictwo w systemie ochrony dziedzictwa
kulturowego w Polsce . . . 316
Katarzyna Zalasińska

Co mamy na myśli, mówiąc o „niematerialnym dziedzictwie kulturowym”?
Przypadek wesela w Galiczniku . . . 324
Iwona Opetczeska Tatarczewska

�7

Koncepcja „świętości świata” jako element niematerialnego dziedzictwa
kulturowego w nowoczesnym świecie . . . 330
Vida Šatkauskienė

Ochrona i przekazywanie niematerialnego dziedzictwa kulturowego
– przypadek Surwy w kontekście muzealnym . . . 342
Iglika Miszkowa

Stowarzyszenie Twórców Ludowych i jego działalność na rzecz ochrony
niematerialnego dziedzictwa kulturowego w Polsce . . . 360
Waldemar Majcher, Paweł Onochin, Katarzyna Smyk

CZĘŚĆ 4. NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
I ZRÓWNOWAŻONY ROZWÓJ
Listy niematerialnego dziedzictwa kulturowego
– początek czy koniec zrównoważonego rozwoju? . . . 376
Eva Románková-Kuminková

Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój:
studium przypadku przestrzeni kulturowej Suiti na Łotwie . . . 398
Anita Vaivade

Religijność potoczna jako element dziedzictwa niematerialnego
w aspekcie zrównoważonego rozwoju . . . 408
Katarzyna Smyk

�8

Znaczenie współpracy międzyinstytucjonalnej dla ochrony
niematerialnego dziedzictwa kulturowego i zrównoważonego rozwoju.
Przypadek budowania techniką suchego muru . . . 424
Mirela Hrovatin

Działania na rzecz zapewnienia zrównoważonej przyszłości niematerialnego
dziedzictwa kulturowego Rumunii: korzyści i czynniki ryzyka . . . 440
Adina Hulubaş

Przerwa w przekazie międzypokoleniowym – pytania i zagrożenia.
Studium przypadku pieśni Głasoeczko, Republika Macedonii . . . 452
Welika Stojkowa Serafimowska

PODSUMOWANIE
Dziesięć spostrzeżeń z okazji 10-lecia wejścia w życie
Konwencji UNESCO w sprawie ochrony
niematerialnego dziedzictwa kulturowego z 2003 roku . . . 464
Hanna Schreiber

Podziękowania . . . 504
Hanna Schreiber

�CZĘŚĆ 3.
BUDOWANIE SYSTEMU OCHRONY
NIEMATERIALNEGO DZIEDZICTWA
KULTUROWEGO – OBECNE WYZWANIA

�282

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Niematerialne dziedzictwo
kulturowe Rumunii:
sytuacja obecna
i perspektywy na przyszłość
Marta Nedelcu*

*	�Radca w Ministerstwie Kultury i Tożsamości Narodowej (Ministerul Culturii şi Identităţii Naţionale), Bukareszt, Rumunia,
e-mail: marta.nedelcu@cultura.ro.

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

...jednym z priorytetów Ministerstwa Kultury i Tożsamości Narodowej w ciągu
ostatniego roku było opracowanie zasadniczego instrumentu prawnego w obszarze
dziedzictwa kulturowego, obejmującego także niematerialne dziedzictwo kulturowe
– Tezele codului patrimoniului cultural (Podstawy kodeksu dziedzictwa kulturowego).
W listopadzie 2016 roku odbyły się konsultacje społeczne, a wkrótce później
podstawy te zostały zaaprobowane przez odpowiednie organy władzy publicznej.
Omawiany dokument jest w istocie wstępnym etapem na drodze do opracowania
Codul patrimoniului cultural (Kodeksu dziedzictwa kulturowego), mającego na celu
zharmonizowanie ustawodawstwa krajowego z przepisami na szczeblu europejskim.

Wprowadzenie
Przez okres ostatnich trzech dziesięcioleci coraz większe grono specjalistów z całego świata wyrażało swoje obawy odnośnie do niekorzystnych konsekwencji postępującej globalizacji dla różnorodności kulturowej narodów, w tym szczególnie dla żyjącego dziedzictwa ludzkości rozumianego
jako dynamiczne zjawisko ulegające nieustannym przemianom. Zwracali oni uwagę na konieczność
zastosowania środków mających na celu zapewnienie ochrony i zachowania tego dziedzictwa dla
przyszłych pokoleń.
To właśnie w tym kontekście UNESCO podczas 32. sesji Konferencji Generalnej uchwaliło Konwencję w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – pierwszy tego rodzaju instrument prawny o charakterze międzynarodowym. Już sam początek tekstu Konwencji stanowi
wyraźnie, że
�procesy globalizacji i przemian społecznych, chociaż tworzą nowe warunki dla dialogu między wspólnotami,
powodują, podobnie jak zjawisko nietolerancji, poważne zagrożenie w postaci degradacji, wyginięcia i zniszczenia niematerialnego dziedzictwa kulturowego, zwłaszcza w przypadku braku środków na jego ochronę1.

Nieco ponad dwa lata później, 29 grudnia 2005 roku, Rumunia ratyfikowała Konwencję w sprawie
ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego z 2003 roku2, stając się tym samym trzydziestym
Państwem-Stroną tej Konwencji.
1

� onwencja UNESCO w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego z 2003 r. (polskie tłumaczenie: http://niemateK
rialne.nid.pl/Konwencja_UNESCO/Tekst Konwencji o ochronie dziedzictwa niematerialnego).

	�
Ustawa nr 410/2005 o ratyfikacji Konwencji w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego, przyjętej w Paryżu
17 października 2003 roku (Legea nr. 410 din 29 decembrie 2005 privind acceptarea Convenției pentru salvgardarea patrimoniului
cultural imaterial, adoptată la Paris la 17 octombrie 2003, Monitorul Oficial [Dziennik Ustaw] nr 17, 9 stycznia 2006).

2

283

�284

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Warto jednak w tym momencie zaznaczyć, że istotne działania mające na celu zapewnienie
ochrony żywego dziedzictwa podjęto w Rumunii już kilka dekad wcześniej. Najlepszym przykładem
jest tutaj pierwsza inicjatywa w zakresie dokumentacji tradycyjnej kultury Rumunii, której autorem był Dimitrie Gusti (1880–1925), postać o fundamentalnym znaczeniu dla rumuńskiej kultury
w okresie międzywojennym, założyciel Szkoły Socjologii w Bukareszcie, socjolog, filozof i esteta.
Oparł on swoje badania na koncepcji, że jakiekolwiek próby naukowego zgłębienia istoty narodu
muszą rozpocząć się od badania życia na wsi, będącego podstawą egzystencji Rumunów jako nacji.
W 1925 roku Dimitrie Gusti rozpoczął szeroko zakrojoną kampanię, w ramach której interdyscyplinarne zespoły badaczy – socjologów, etnografów, geografów i innych ekspertów – przeanalizowały
istotne przejawy życia wiejskiego.
Dziesięć lat później ten imponujący projekt nabrał bardziej realnych kształtów w postaci
Muzeum Wsi Rumuńskiej (Muzeul Satului Românesc), założonego w 1936 roku i będącego jednym z pierwszych skansenów w Europie. Mimo że początkowo celem projektu było prowadzenie
badań naukowych, podczas badań terenowych członkowie zespołów naukowych zgromadzili liczne
przedmioty o charakterze reprezentatywnym – meble, ceramikę, tekstylia, narzędzia – następnie
zaś uznali, że najlepszym sposobem na ich zaprezentowanie zwiedzającym będzie umieszczenie
ich we wnętrzach wiejskich domów pochodzących z różnych obszarów etnograficznych. Decyzja
ta doprowadziła do powstania wioski w samym centrum Bukaresztu, zwanej Narodowym Muzeum
Wsi im. Dimitrie Gustiego (Muzeul Național al Satului ‘Dimitrie Gusti’) (Gusti 2010).
Na przestrzeni ostatnich stu lat zrealizowano szereg innych istotnych inicjatyw mających na
celu zapewnienie ochrony i promocji żyjącego dziedzictwa Rumunii; działania te – a także zebrane
w ich trakcie doświadczenia – stały się solidnym fundamentem dla ratyfikacji i wdrożenia Konwencji
z 2003 roku.

Krótkie wprowadzenie do historii i aktualnej sytuacji
niematerialnego dziedzictwa kulturowego Rumunii
Rumunia dzieli się na trzy regiony historyczne (patrząc od centrum kraju do jego zewnętrznych
granic): obszar śródkarpacki ograniczony przez łuk Karpat, obszar położony na wschód od gór oraz
tereny na południe od nich, z granicą na Dunaju – najdłuższej rzece Europy, oddzielającej region
Karpat od Półwyspu Bałkańskiego.

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

To właśnie specyficzne ramy geograficzne oraz historyczne miały decydujący wpływ na rumuńską kulturę oraz towarzyszący jej etos. Tożsamość Rumunii uformowała się jako mieszanka kultury
dackiej oraz rzymskiej, choć różnego rodzaju wpływów było oczywiście więcej. W starożytności oraz
średniowieczu najbardziej istotnymi czynnikami kształtującymi tutejszą kulturę stały się wpływy
ludów słowiańskich oraz Cesarstwa Bizantyjskiego.
Pierwsze, wyrażane przez środowiska naukowe, obawy co do dalszego losu niematerialnego
dziedzictwa kulturowego (folkloru) pojawiły się w drugiej połowie XIX wieku. Na szczególne uznanie
zasługuje tutaj Bogdan Petriceicu Hașdeu (1838–1907), rumuński pisarz i filolog, który po raz pierwszy podszedł do zagadnienia folkloru od strony stricte naukowej, formując zasadnicze związki między
tą dziedziną wiedzy a innymi obszarami nauki: historią, filologią i psychologią (Chiţimia 1968, 671–74).
Wraz z upływem czasu powstawały rozmaite definicje tego wewnętrznie zróżnicowanego zjawiska, a do jego określenia sformułowano bogatą i różnorodną terminologię, przy czym każdy ze stosowanych terminów skupiał się na innym jego aspekcie. Intensywne dociekania badaczy w omawianej dziedzinie oraz niesłabnące zainteresowanie kwestią tego, jaka przyszłość czeka kulturę ludową
oraz etnografię, przyczyniły się do powstania obszernych zasobów wiedzy na temat tożsamości
narodu rumuńskiego.
Różnorodny zasób tradycji, zwyczajów, obrzędów oraz praktyk społecznych można dzisiaj
podzielić na 9 zasadniczych regionów etnograficznych: Transylwanię, Marmarosz, Kriszanę, Banat,
Oltenię, Muntenię, Dobrudżę, Mołdawię oraz Bukowinę.
Na terenie Rumunii działa szereg instytucji i organów rządowych i pozarządowych, operujących
na szczeblu lokalnym oraz ogólnokrajowym i odgrywających – w sposób pośredni bądź bezpośredni
– zasadniczą rolę w procesie zarządzania i promocji niematerialnego dziedzictwa kulturowego.
Kompetencje poszczególnych instytucji określone zostały w treści podstawowego aktu prawnego w obszarze NDZK, jakim jest Rozdział IV ustawy nr 26/2008 o ochronie niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Zgodnie z art. 17 tej ustawy Ministerstwo Kultury i Tożsamości Narodowej
(Ministerul Culturii şi Identităţii Naţionale) odgrywa tutaj zasadniczą rolę, zajmując się „koordynacją
na poziomie ogólnokrajowym działań instytucji publicznych odpowiadających za obszar niematerialnego dziedzictwa kulturowego”3.
Wśród innych realizowanych zadań w obszarze niematerialnego dziedzictwa kulturowego
wymienić należy opracowywanie polityki i strategii oraz udzielanie wsparcia finansowego insty3

	�
Legea nr 26 din 29 februarie 2008 privind protejarea patrimoniului cultural imaterial, Monitorul Oficial nr 168, 5 marca 2008.

285

�286

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Doina © Instytut Etnografii i Folkloru „Constantin Brăiloiu”, Akademia Rumuńska.

Tańce Lad w Rumunii, © Motoc Ioan.

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

tucjom odpowiedzialnym za identyfikowanie, ochronę, konserwację oraz promocję niematerialnego dziedzictwa kulturowego na terenie Rumunii. Ministerstwo Kultury i Tożsamości Narodowej
udziela również wsparcia instytucjom zaangażowanym w proces wdrażania strategii ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego.
Instytucją bezpośrednio odpowiedzialną za ochronę niematerialnego dziedzictwa kulturowego jest jednak Narodowy Instytut Dziedzictwa (Institutul Național al Patrimoniului), instytucja
publiczna o znaczeniu ogólnokrajowym, podporządkowana Ministerstwu Kultury i Tożsamości
Narodowej poprzez Departament Zachowania i Promocji Kultury Tradycyjnej (Direcția Conservarea
și Promovarea Culturii Tradiționale). Zgodnie z treścią art. 18 ustawy nr 26/2008 jego zasadnicze
zadania to „inicjowanie i rozwijanie projektów oraz programów w zakresie zachowania, ochrony
i promocji niematerialnego dziedzictwa kulturowego”, „koordynowanie na poziomie metodologicznym działań instytucji kultury w obszarze niematerialnego dziedzictwa kulturowego” oraz „wdrażanie programów edukacyjnych w obszarze tradycyjnych przejawów kultury”. Jednak najważniejszym
chyba obszarem działalności Departamentu Zachowania i Promocji Kultury Tradycyjnej jest obsługa
organizacyjna i zarządzanie Narodowym rejestrem niematerialnego dziedzictwa kulturowego.
Zgodnie z postanowieniami Konwencji z 2003 roku (art. 13 – Inne środki ochrony) w roku 2008
władze Rumunii wyznaczyły organ właściwy do spraw ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego występującego na terytorium kraju: Narodową Komisję ds. Ochrony Niematerialnego
Dziedzictwa Kulturowego (Comisia Națională pentru Salvgardarea Patrimoniului Cultural Imaterial). Komisja ta odgrywa istotną rolę w ramach działań związanych z ochroną niematerialnego
dziedzictwa kulturowego. Jest to organ badawczy nieposiadający osobowości prawnej, podległy
Ministerstwu Kultury i Tożsamości Narodowej. Organizację i funkcjonowanie Komisji oraz zasadnicze zadania przez nią realizowane określają przepisy zawarte w art. 13, 14 i 15 ustawy nr 26/2008
oraz w rozporządzeniu Ministra Kultury nr 2102/20144. Na tym etapie warto wymienić zaledwie
kilka spośród rozlicznych zadań Komisji: „koordynowanie działań związanych z ochroną i promocją niematerialnego dziedzictwa kulturowego zgodnie z polityką kulturalną Ministerstwa Kultury
i Tożsamości Narodowej”, „opracowanie Narodowego Programu Ochrony”, „nadawanie tytułu Żyjącego Skarbu Ludzkości w obszarze niematerialnego dziedzictwa kulturowego”, „przygotowywanie
projektów krajowych ewidencji niematerialnego dziedzictwa kulturowego” oraz przygotowywanie
wniosków nominacyjnych na listy NDZK prowadzone przez UNESCO.
4

	�
Ordinul Ministrului Culturii nr 2102 din 19.02.2014 privind organizarea şi funcţionarea Comisiei Naţionale pentru Salvgardarea
Patrimoniului Cultural Imaterial.

287

�288

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Oprócz wskazanych wyżej instytucji i organów wśród innych kluczowych instytucji i organizacji
bezpośrednio zaangażowanych w proces ochrony NDZK na terenie Rumunii wymienić należy: Okręgowe Centra ds. Zachowania i Promocji Kultury Tradycyjnej (Centrele Județene pentru Conservarea și Promovarea Culturii Tradiționale), instytuty badawcze Akademii Rumuńskiej, uniwersytety
prowadzące kursy w dziedzinie etnologii, muzea etnograficzne, instytucje kulturalne, stowarzyszenia zawodowe, organizacje pozarządowe, indywidualnych badaczy oraz osoby fizyczne prowadzące
działalność w obszarze niematerialnego dziedzictwa kulturowego.
Wszystkie wskazane wyżej właściwe instytucje, organizacje oraz organy są aktywnie zaangażowane w proces ochrony, rozwoju i promocji niematerialnego dziedzictwa kulturowego i wykonują
swoje zadania w sposób komplementarny.

Środki ochrony na szczeblu krajowym i międzynarodowym
Jeden z pierwszych zastosowanych przez władze rumuńskie środków ochrony na poziomie ogólnokrajowym polegał na „identyfikacji i definiowaniu różnego rodzaju elementów niematerialnego dziedzictwa kulturowego występujących na terytorium kraju”, zgodnie z postanowieniami
art. 11 Konwencji z 2003 roku. W ten sposób w 2008 roku nasz kraj zainicjował proces przygotowania dwóch ważnych instrumentów prawnych: Wykazu niematerialnego dziedzictwa kulturowego
Rumunii (Repertoriu Național de Patrimoniu Cultural Imaterial, zwanej dalej „Wykazem”) oraz Narodowego rejestru niematerialnego dziedzictwa kulturowego (Registrul Național al Patrimoniului
Cultural Imaterial, zwanego dalej „Rejestrem”).
W opinii jego twórców Wykaz stanowi „syntezę wszystkich zjawisk tradycyjnej kultury Rumunii”
(Ministerul Culturii şi Identităţii Naţionale. Comisia Naţională pentru Salvgardarea Patrimoniului
Cultural Imaterial 2009, 2014). Co więcej, jest to także najważniejsze narzędzie służące inwentaryzacji poszczególnych elementów niematerialnego dziedzictwa kulturowego Rumunii. Właściwym
organem odpowiedzialnym za realizację całokształtu zadań w omawianym obszarze była Narodowa
Komisja ds. Ochrony Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego.
Ogółem powstać mają trzy tomy, sporządzone w języku rumuńskim oraz francuskim; do tej pory
wydano już tom pierwszy i pierwszą część tomu drugiego. Pięć domen (dziedzin) wymienionych
w tekście Konwencji z 2003 roku posłużyło jako punkt wyjścia w procesie tworzenia Wykazu; mając
jednak na uwadze różnorodność i złożoność tradycyjnej kultury rumuńskiej, prowadzone prace

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

podzielono na kilka części tematycznych, przez co ostatecznie struktura Wykazu przedstawia się
następująco:
Tom pierwszy (2009) poświęcono czterem z pięciu działów wskazanych w treści Konwencji
z 2003 roku; składa się on z dziewięciu rozdziałów tematycznych: artystyczne formy języka oraz
tradycyjnych ustnych przejawów kultury; muzyka ludowa; taniec ludowy; zabawki dla dzieci i młodzieży; uczty, obrzędy i praktyki społeczne; tradycyjne praktyki w zakresie zapobiegania, kontrolowania i leczenia chorób; rzemiosło tradycyjne; potrawy tradycyjne; język.
Tom drugi dzieli się na dwie części, z których każda poświęcona jest ostatniemu z pięciu działów:
tom IIA (2014) służyć ma w założeniu usystematyzowaniu wiedzy na temat człowieka i wszechświata, wiedzy o ziemi, etnobotaniki oraz praktyk związanych ze światem zwierząt, podczas gdy
tom IIB, obecnie w przygotowaniu, zawierał będzie opis elementów niematerialnego dziedzictwa
kulturowego związanych z organizacją przestrzeni życiowej i środowiska.
Tom trzeci wreszcie poświęcony ma być niematerialnemu dziedzictwu kulturowemu mniejszości etnicznych zamieszkujących na terytorium Rumunii.
W miarę jak Wykaz nabierał kształtów, informacje uzyskane za pośrednictwem kwestionariuszy
rozpowszechnianych wśród lokalnych społeczności zostały poddane analizie porównawczej i uzupełnione danymi z powstałych wcześniej opracowań bibliograficznych i dokumentacyjnych, takich
jak choćby Atlasul etnografic român (Atlas etnograficzny Rumunii), różnego rodzaju monografie,
dokumentacje z badań terenowych, materiały z archiwów etnograficznych itd.
Dwa opublikowane do tej pory tomy Wykazu dostępne są także w formie elektronicznej na oficjalnej stronie Ministerstwa Kultury i Tożsamości Narodowej Rumunii5.
Zgodnie z przepisami art. 12 ustawy nr 26/2008 Narodowy rejestr NDZK składa się z następujących elementów:
a)	�lista elementów niematerialnego dziedzictwa kulturowego, które wyszły z użycia bądź popadły w zapomnienie;
b)	�lista elementów niematerialnego dziedzictwa kulturowego zagrożonych zniknięciem;
c)	�lista aktywnie praktykowanych elementów odzwierciedlających żywe niematerialne dziedzictwo kulturowe Rumunii.

5

	�Tom I: www.cultura.ro/sites/default/files/inline-files/Repertoriu Patrimoniu Cultural Imaterial vol I franceza.pdf; tom IIA: www.
cultura.ro/sites/default/files/inline-files/Repertoriu Patrimoniu Cultural Imaterial vol IIA romana si franceza_0.pdf (data dostępu: 30 listopada 2016).

289

�290

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Wyrób ceramiki w Horezu, © Muzeum Chłopa Rumuńskiego.

Ceramika z Horezu, © Narodowy Instytut Dziedzictwa, Rumunia.

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

Drugim istotnym środkiem ochrony wdrożonym na szczeblu krajowym zgodnie z postanowieniami art. 13 Konwencji z 2003 roku było utworzenie serii instrumentów prawnych związanych
z ochroną niematerialnego dziedzictwa kulturowego.
Jak już wcześniej wskazano, ustawa nr 26/2003 o ochronie niematerialnego dziedzictwa kulturowego stanowi podstawowy instrument prawny w obszarze ochrony NDZK na terytorium Rumunii.
Ustanawia ona ogólne ramy w zakresie identyfikacji, dokumentacji, badania, ochrony, zachowania,
promocji, doskonalenia i rewitalizacji przejawów niematerialnego dziedzictwa kulturowego oraz
ich przekazywania z pokolenia na pokolenie. Ustawa ta zawiera postanowienia dotyczące niematerialnego dziedzictwa kulturowego: definicje poszczególnych terminów i zwrotów (art. 2), zasadnicze cechy NDZK (art. 4), listę pięciu dziedzin (domen) NDZK, postanowienia dotyczące tytułu Żyjącego Skarbu Ludzkości (art. 7), wykaz środków ochrony NDZK (art. 9), postanowienia dotyczące
Narodowego rejestru niematerialnego dziedzictwa kulturowego (art. 12) oraz określenie instytucji
i organów odpowiedzialnych za ochronę NDZK (Rozdział IV).
Wśród pozostałych instrumentów prawnych wymienić należy:
•	�
Ustawę nr 410/2005 o ratyfikacji Konwencji w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego, przyjętej w Paryżu 17 października 2003 roku;
•	�
Rozporządzenie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego nr 2436/2008 w sprawie opracowania
Narodowego Programu Ochrony Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego6;
•	�
Rozporządzenie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego nr 2491/2009 o przyznawaniu tytułu
Żyjącego Skarbu Ludzkości7 z późniejszymi zmianami i uzupełnieniami zawartymi w rozporządzeniu Ministra Kultury nr 2148/20138;
•	�
Rozporządzenie Ministra Kultury nr 2102/2014 w sprawie organizacji i funkcjonowania Narodowej
Komisji ds. Ochrony Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego;
•	�Ustawę nr 102/2015 w sprawie ustanowienia Narodowego Dnia Rumuńskiego Stroju Ludowego9.

6

	�
Ordinul Ministrului Culturii și Cultelor nr 2436 din 8.07.2008 privind elaborarea Programului naţional de salvgardare, protejare
și punere în valoare a patrimoniului cultural imaterial.

7

�Ordinul Ministrului Culturii, Cultelor și Patrimoniului Național nr 2491 din 27.11.2009 pentru aprobarea Regulamentului de acordare a titlului de Tezaur Uman Viu.

8

	�
Ordinul Ministrului Culturii nr 2148 privind modificarea alin. (1) al art. 11 din Anexa la Ordinul Ministrului Culturii Cultelor și Patrimoniului Național nr 2491 din 27.11.2009, pentru aprobarea Regulamentului de acordare a titlului de Tezaur Uman Viu.

9

	�
Legea nr 102 din 7.05.2015 privind instituirea Zilei Naționale a Costumului Tradițional din România, Monitorul Oficial nr 323,
13 maja 2015.

291

�292

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Zgodnie z postanowieniami Konwencji z 2003 roku władze Rumunii ustanowiły Narodowy
Program Ochrony Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego (Programul Național pentru Salvgardarea Patrimoniului Cultural Imaterial), realizowany za pośrednictwem Narodowej Komisji
ds. Ochrony Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego.
Rozporządzenie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego nr 2436/2008 w sprawie opracowania
Narodowego Programu Ochrony Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego wskazuje podstawowe
kierunki realizacji Programu:
•	�dokumentacja, inwentaryzacja i badanie elementów NDZK oraz uzupełnianie Narodowego rejestru NDZK poprzez identyfikowanie społeczności, grup oraz jednostek podtrzymujących przy
życiu poszczególne elementy niematerialnego dziedzictwa kulturowego;
•	�ochrona, zachowanie, promocja oraz przekazywanie kolejnym pokoleniom elementów NDZK
w ramach specjalnych programów i projektów oraz w drodze współpracy bądź partnerstwa
z różnego rodzaju instytucjami, organami bądź ekspertami;
•	�waloryzacja NDZK poprzez realizację projektów służących doskonaleniu istniejących ram legislacyjnych i administracyjnych;
•	�promowanie NDZK w drodze realizacji programów i/lub projektów oraz budowanie świadomości za pomocą kampanii społecznych i projektów wydawniczych;
•	�ochrona NDZK poprzez opracowywanie projektów i strategii regulacyjnych mających na celu
udzielanie wsparcia społecznościom, grupom osób oraz jednostkom będącym depozytariuszami
poszczególnych przejawów NDZK celem zapewnienia ochrony tych przejawów oraz zachowania
ich dla przyszłych pokoleń;
•	�współpraca międzynarodowa w obszarze NDZK realizowana w drodze kooperacji z działającymi
w tych samych obszarach instytucjami i organizacjami na terenie państw będących stronami
Konwencji UNESCO z 2003 roku.
Zgodnie z treścią art. 14 Konwencji z 2003 roku Państwa-Strony prowadzić będą „działania
mające na celu rozwijanie potencjału w dziedzinie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego”. W tym względzie Ministerstwo Kultury i Tożsamości Narodowej, działając we współpracy
z Regionalnym Centrum Ochrony Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego w Europie Południowo-Wschodniej działającym pod auspicjami UNESCO i korzystając ze wsparcia Narodowego
Muzeum Wsi im. Dimitrie Gustiego, zorganizowało narodowy warsztat pod tytułem „Wdrażanie
Konwencji UNESCO w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego na poziomie
ogólnokrajowym”, który odbył się w Bukareszcie w czerwcu 2016 roku.

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

W warsztacie wzięli udział przedstawiciele organizacji rządowych i pozarządowych, społeczności
lokalnych i instytucji, a także indywidualni eksperci osobiście zaangażowani w proces wprowadzania postanowień Konwencji w życie.
Warsztat nie tylko przyczynił się do dowartościowania ogólnokrajowych wysiłków mających na
celu skuteczne wdrożenie Konwencji z 2003 roku, ale również dał głównym podmiotom działającym w obszarze NDZK możliwość wymiany cennych doświadczeń.
„W celu zwiększenia widoczności niematerialnego dziedzictwa kulturowego oraz zwiększenia
świadomości jego znaczenia” (art. 16 Konwencji z 2003 roku) władze Rumunii doprowadziły do wpisania na Listę reprezentatywną niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości sześciu elementów; są to: „Taniec obrzędowy Căluş” (2008, wcześniej – w 2005 roku – uznany za Arcydzieło
Ustnego i Niematerialnego Dziedzictwa Ludzkości); „Doina” (rumuńska liryczna pieśń ludowa,
2009); „Wyrób ceramiki w Horezu” (2012); „Colindat – kolędy bożonarodzeniowe wykonywane
przez mężczyzn” (2013, wniosek wielonarodowy – Rumunia i Republika Mołdawii); „Tańce Lad –
rumuńskie tańce ludowe” (2015) oraz „Tradycyjny wyrób kilimów w Rumunii i Republice Mołdawii”
(2016, wniosek wielonarodowy koordynowany przez władze rumuńskie).
Na ręce Komitetu Międzyrządowego przekazano jeszcze jeden wniosek nominacyjny, który ma
zostać poddany ocenie w trakcie 12. sesji (2017): „Obchody dnia 1 marca” (wniosek wielonarodowy
koordynowany przez władze rumuńskie, a opracowany wspólnie z Bułgarią, Macedonią oraz Republiką Mołdawii).
W chwili obecnej trwają prace nad dwoma dalszymi wnioskami: „Bluzki z ozdobami altiţă” oraz
„Oina – tradycyjna gra ludowa”; w pierwszym przypadku chodzi o tradycyjne bluzki damskie przyozdobione charakterystycznymi, haftowanymi elementami – są to kołnierz (fragment tkaniny okrywający klatkę piersiową oraz rękawy) znany jako altiţă, poziome bądź ukośne pasy na rękawach,
brețară (przypominający bransoletę element podtrzymujący rękawy na nadgarstkach) oraz dodatkowy element plisowany – ozdobny pas pod altiţă. Z kolei oina to tradycyjna dyscyplina sportowa
znana od XIV wieku, uprawiana w plenerze.

Perspektywy na przyszłość
Opisane powyżej inicjatywy w sposób znaczący wpłynęły na proces ochrony niematerialnego
dziedzictwa kulturowego na terytorium Rumunii. Mimo to jednak nadal istnieją kwestie wymaga-

293

�294

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

jące naszej pilnej uwagi. Główne wyzwania to w chwili obecnej niewystarczający poziom wiedzy
na temat ram regulacyjnych oraz Narodowego Programu Ochrony NDZK, niejednoznaczność niektórych przepisów określających zakres obowiązków instytucji zaangażowanych w proces ochrony
niematerialnego dziedzictwa kulturowego, zjawisko przyznawania przez władze lokalne dofinansowania na organizację wydarzeń promujących fałszywe przejawy dziedzictwa kulturowego, proces
akulturacji prowadzący do rozmywania tradycyjnych wartości oraz niski poziom zainteresowania
młodego pokolenia przejawami niematerialnego dziedzictwa kulturowego.
W tym względzie jednym z priorytetów Ministerstwa Kultury i Tożsamości Narodowej w ciągu
ostatniego roku było opracowanie zasadniczego instrumentu prawnego w obszarze dziedzictwa
kulturowego, obejmującego także niematerialne dziedzictwo kulturowe – Tezele codului patrimoniului cultural (Podstawy kodeksu dziedzictwa kulturowego). W listopadzie 2016 roku odbyły się
konsultacje społeczne, a wkrótce później podstawy te zostały zaaprobowane przez odpowiednie
organy władzy publicznej. Omawiany dokument jest w istocie wstępnym etapem na drodze do
opracowania Codul patrimoniului cultural (Kodeksu dziedzictwa kulturowego), mającego na celu
zharmonizowanie ustawodawstwa krajowego z przepisami na szczeblu europejskim.
Co więcej, w 2016 roku Ministerstwo Kultury i Tożsamości Narodowej opracowało Strategię dla
Kultury i Dziedzictwa Narodowego na lata 2016–2020. Projekt Strategii jest dokumentem zawierającym założenia polityki publicznej w perspektywie średniookresowej oraz informacje na temat
strategicznej wizji i priorytetowych obszarów działania, obejmujących także obszar niematerialnego dziedzictwa kulturowego.

Bibliografia
Chiţimia, Ion Constantin. 1968. „Bogdan Petriceicu Haşdeu”. W Istoria literaturii române, t. II. De la Scoala ardeleană
la Juniméa [Historia literatury rumuńskiej, t. II. Od Szkoły siedmiogrodzkiej do Junimei], 644–705. Bucuresti:
Editura Academiei Republicii Socialiste Romania.
Gusti, Dimitrie. 2010. „Gânduri”. Jurnalul Național, 16 maja. Data dostępu: 30 października 2016. http://jurnalul.ro/
editie-de-colectie/dimitrie-gusti/ganduri-543918.html.
Ministerul Culturii. Comisia Naţională pentru Salvgardarea Patrimoniului Cultural Imaterial. 2009. Patrimoniul cultural imaterial din România. Repertoriu. I [Niematerialne dziedzictwo kulturowe Rumunii. Wykaz I]. Bucureşti:
CIMEC – Institutul de Memorie Culturală.

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

Ministerul Culturii. Comisia Naţională pentru Salvgardarea Patrimoniului Cultural Imaterial. 2014. Patrimoniul cultural imaterial din România. Repertoriu IIA [Niematerialne dziedzictwo kulturowe Rumunii. Wykaz IIA]. Bucureşti:
Editura Etnologică.

295

�296

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Niematerialne dziedzictwo
kulturowe Słowenii
i działalność Koordynatora
Nena Židov*

*	�Słoweńskie Muzeum Etnograficzne (Slovenski etnografski muzej), Lublana, Słowenia, e-mail: nena.zidov@etno-muzej.si.

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

Uważamy, że jest rzeczą niezmiernie ważną, aby dyskutować
o możliwych konsekwencjach podejmowanych przez nas decyzji
dotyczących przejawów dziedzictwa kulturowego i ich depozytariuszy,
zasadności wpisu poszczególnych elementów dziedzictwa do Rejestru,
uznania poszczególnych przejawów niematerialnego dziedzictwa
kulturowego za posiadające szczególne znaczenie oraz przygotowywania
nominacji odnośnie do wpisów na Listę reprezentatywną UNESCO.

Niematerialne dziedzictwo kulturowe – rozważania wstępne
Dyskusje podejmowane w odpowiedzi na przyjęcie Konwencji UNESCO w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego rozpoczęły się w Słowenii w 2004 roku. We współpracy ze Słoweńskim Narodowym Komitetem ICOM (Slovenski odbor ICOM), Instytutem Słoweńskiej Etnologii
(Inštitit za slovensko narodopisje) oraz Instytutem Etnomuzykologii (Glasbenonarodopisni inštitut)
– przy czym wskazać należy, że te dwa ostatnie są instytutami działającymi przy Centrum Badań
Naukowych Słoweńskiej Akademii Nauki i Sztuki (Znanstvenoraziskovalni center Slovenske akademije znanosti in umetnosti) – Słoweńskie Muzeum Etnograficzne (Slovenski etnografski muzej)
zorganizowało dyskusję panelową poświęconą zagadnieniu niematerialnego dziedzictwa kulturowego (Zdravič Polič 2004, 257). Uczestnicy panelu omawiali związki pomiędzy dziedzictwem
materialnym i niematerialnym, analizując metodologie badawcze oraz znaczenie niematerialnego
dziedzictwa kulturowego dla słoweńskich etnologów i folklorystów. Dyskusja ta została po części
poświęcona również zagadnieniom terminologicznym, z uwagi na fakt, że pojęcie „dziedzictwo
niematerialne” może być w języku słoweńskim wyrażone na wiele sposobów (np. nematerialna
/ neopredmetena / neoprijemljiva / neotipljiva / nesnovna dediščina) (Slavec Gradišnik 2004, 262).
Jeszcze w tym samym roku w czasopiśmie „Etnolog”, wydawanym przez Słoweńskie Muzeum Etnograficzne, ukazał się pierwszy artykuł dotyczący powiązań pomiędzy materialnymi i niematerialnymi przejawami dziedzictwa w muzeach etnograficznych (Čeplak Mencin 2004), a także pierwsze
tłumaczenia na język słoweński definicji przyjętych podczas Międzynarodowej Konferencji Specjalistów ds. Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego, która odbyła się w Paryżu w 2002 roku
(Smrke i Slavec Gradišnik 2004).

297

�298

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

W 2005 roku Instytut Ochrony Dziedzictwa Kulturowego Słowenii (Zavod za varstvo kulturne
dediščine Slovenije) opublikował książkę pod tytułem Nesnovna kultura dediščina (Niematerialne
dziedzictwo kulturowe), przedstawiającą najważniejsze składniki niematerialnego dziedzictwa kulturowego występujące na terenie Słowenii (Prešeren i Gorenc 2005). Publikacja ta miała na celu
zwrócenie uwagi zarówno społeczności ekspertów w omawianej dziedzinie, jak i szerokiej publiczności na kwestię znaczenia niematerialnego dziedzictwa kulturowego, działanie na rzecz powstania woli politycznej do dokonania ratyfikacji Konwencji w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego oraz rozpoczęcie wdrażania konkretnych środków pozwalających na zapewnienie
temu dziedzictwu ochrony (Koželj 2005, 11).

Ratyfikacja i wdrażanie Konwencji UNESCO
Od 2006 do 2008 roku Słoweński Instytut Etnologii działający przy Centrum Badań Naukowych
Słoweńskiej Akademii Nauki i Sztuki realizował projekt zakładający stworzenie Rejestru niematerialnego dziedzictwa kulturowego, stanowiącego integralną część Jednolitego rejestru dziedzictwa
kulturowego. Celem projektu było stworzenie wytycznych dotyczących funkcjonowania Rejestru
niematerialnego dziedzictwa kulturowego Słowenii (Križnar 2008). W 2008 roku weszła w życie
Ustawa ratyfikująca Konwencję w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego1, sama
zaś Konwencja została wdrożona do krajowego porządku prawnego na mocy nowej Ustawy o ochronie dziedzictwa kulturowego2. Oprócz dziedzictwa ruchomego i nieruchomego uwzględniono w niej
także niematerialne dziedzictwo kulturowe3. Zgodnie z przepisami ustawy, zadanie realizacji usług
użyteczności publicznej związanych z ochroną niematerialnego dziedzictwa kulturowego zostało
powierzone Koordynatorowi ds. Ochrony Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego (Koordinator
varstva nesnovne kulturne dediščine), na którym ciążą następujące obowiązki: identyfikacja, dokumentacja, badanie, ocena i interpretacja dziedzictwa niematerialnego; koordynacja i samodzielne
składanie wniosków w sprawie wpisu poszczególnych składników dziedzictwa niematerialnego
	�
Zakon o ratifikaciji Konvencije o varovanju nesnovne kulturne dediščine, Uradni list Republike Slovenije [Dziennik Urzędowy Republiki Słowenii] nr 2/2008, 8 stycznia 2008.

1

2

Zakon o varstvu kulturne dediščine (ZVKD-1), Uradni list Republike Slovenije nr 16/2008, 15 lutego 2008.

	�Pierwotnie określano je mianem „żywego dziedzictwa kulturowego”; w 2016 roku, zgodnie z propozycją przedstawioną przez
Koordynatora, termin ten zastąpiono określeniem „niematerialne dziedzictwo kulturowe” (Zakon o spremembah in dopolnitvah
Zakona o varstvu kulturne dediščine (ZVKD-1D) [Ustawa o zmianie ustawy o ochronie dziedzictwa kulturowego], Uradni list Republike Slovenije nr 32/2016, 6 maja 2016).

3

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

do krajowego rejestru; dostarczanie depozytariuszom niematerialnego dziedzictwa kulturowego
porad w zakresie integralnej ochrony tego dziedzictwa; koordynacja pracy muzeów i instytutów
zajmujących się ochroną dziedzictwa niematerialnego oraz związanych z nim przestrzeni kulturowych, a także realizacja innych zadań związanych z dziedzictwem niematerialnym, zlecanych przez
Ministra Kultury4. Od 2009 do 2010 roku funkcję Koordynatora sprawował Słoweński Instytut Etnologii działający przy Centrum Badań Naukowych Słoweńskiej Akademii Nauki i Sztuki.
Ustawa o ochronie dziedzictwa kulturowego stanowi podstawę dla funkcjonowania Rejestru
niematerialnego dziedzictwa kulturowego (Register nesnovne kulturne dediščine), prowadzonego przez Ministerstwo Kultury. Dodatkowo, ustawa definiuje także kwestię ogłaszania przejawów niematerialnego dziedzictwa kulturowego mających szczególne znaczenie ogólnonarodowe
bądź lokalne5. Podczas gdy samo wpisanie danego składnika kultury niematerialnej do Rejestru nie
niesie ze sobą jakichkolwiek konsekwencji prawnych dla depozytariuszy kultury, wskazanie tego
elementu jako mającego szczególne znaczenie wiąże się z zastosowaniem określonych środków
ochrony, udzieleniem wsparcia osobom podtrzymującym i praktykującym określone przejawy
dziedzictwa kulturowego oraz zaangażowaniem się władz państwowych w ochronę obszaru mającego znaczenie z punktu widzenia zapewnienia przetrwania tego rodzaju elementów dziedzictwa
(Kovačec Naglič 2012, 15–17). Koncepcja niematerialnego dziedzictwa kulturowego została także
uwzględniona w treści Zasad funkcjonowania rejestru dziedzictwa kulturowego (2009)6 oraz Zasad
dotyczących rejestru kategorii dziedzictwa i wytycznych w sprawie ich ochrony (2010)7.

Słoweńskie Muzeum Etnograficzne jako Koordynator
ds. Ochrony Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Słowenii
Od 2003 roku Słoweńskie Muzeum Etnograficzne w swojej podstawowej misji, jaką jest ochrona
materialnego dziedzictwa kulturowego oraz jego upowszechnianie i promowanie jego lepszego
poznania, uwzględnia również kwestie niematerialnego dziedzictwa kulturowego (Smerdel 2003,

4

Zakon o varstvu kulturne dediščine (ZVKD-1), art. 98.

5

	�Początkowo stosowano termin „żywe arcydzieło o znaczeniu lokalnym bądź ogólnonarodowym”; w 2016 roku zastąpiono go
pojęciem „niematerialne dziedzictwo kulturowe o szczególnym znaczeniu lokalnym bądź ogólnonarodowym” (Zakon o spremembah in dopolnitvah Zakona o varstvu kulturne dediščine [ZVKD-1D]).

6

	�
Pravilnik o registru kulturne dediščine, Uradni list Republike Slovenije nr 66/2009, 21 sierpnia 2009.

7

�Pravilnik o seznamih zvrsti dediščine in varstvenih usmeritvah, Uradni list Republike Slovenije nr 102/2010, 17 grudnia 2010.

299

�300

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Wyrób koronek klockowych w Szkole Koronki z Idrii, 2014. Fot. Nena Židov.

Wielkanocne tańce i zabawy w Metlice, 2017. Fot. Nena Židov.

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

25–26). Wiedza na temat tego ostatniego upowszechniana jest na terenie muzeum poprzez wystawy,
wydarzenia, warsztaty dla dzieci i dorosłych, a także poprzez wykłady i seminaria. Na kwestie związane z niematerialnym dziedzictwem kulturowym kładziemy szczególny nacisk od 2011 roku, kiedy
to na mocy decyzji Ministerstwa Kultury nasze Muzeum objęło funkcję Koordynatora.
Aby móc realizować zadania Koordynatora, Muzeum zaproponowało utworzenie specjalnego
Działu Dziedzictwa Niematerialnego posiadającego własną, dodatkową kadrę; mimo to do zadań
związanych z kwestiami niematerialnego dziedzictwa kulturowego został przydzielony tylko jeden
pełnoetatowy pracownik Muzeum. Z tego względu niektóre zadania w obszarze koordynacji realizowane są przez innych pracowników Muzeum, w szczególności przez kuratorów, którzy oprócz
wykonywania swoich rutynowych działań uczestniczą także w pracach „nieformalnych” grup roboczych. Pracownicy Muzeum prowadzą też aktywne działania w terenie, starając się pielęgnować
bądź ponownie nawiązywać kontakty z depozytariuszami niematerialnego dziedzictwa kulturowego, udzielając im porad w zakresie jego ochrony, pomagając przy sporządzaniu podań w sprawie
wpisu do Rejestru oraz prowadząc działania edukacyjne. Działalność depozytariuszy kultury jest
dokumentowana za pomocą aparatów fotograficznych oraz kamer wideo. Działając we współpracy
z depozytariuszami, Koordynator przygotowuje także propozycje oraz treść wpisów poszczególnych elementów dziedzictwa kulturowego do Rejestru, współuczestniczy w działaniach zorientowanych na identyfikację przejawów niematerialnego dziedzictwa kulturowego o szczególnym
znaczeniu, a ponadto uczestniczy w przygotowywaniu nominacji na listy UNESCO, za które odpowiada Ministerstwo Kultury. Przedstawiciele Koordynatora pozostają w kontakcie z instytucjami
odpowiedzialnymi za ochronę niematerialnego dziedzictwa kulturowego za granicą oraz uczestniczą w różnego rodzaju konferencjach specjalistycznych poświęconych kwestiom niematerialnego
dziedzictwa kulturowego zarówno w Słowenii, jak i w innych państwach.
Działająca pod przewodnictwem Koordynatora Grupa Robocza, składająca się z ekspertów
w dziedzinie niematerialnego dziedzictwa kulturowego pochodzących z różnych instytucji działających na terenie Słowenii (Ministerstwo Kultury, Instytut Etnomuzykologii, Departament Etnologii
i Antropologii Kulturowej, Słoweński Komitet Narodowy ds. UNESCO), a także z innych specjalistów angażujących się w jej działania wedle potrzeby, odbywa posiedzenia trzy razy do roku, analizując inicjatywy dotyczące wpisów do Rejestru i przeprowadzając konsultacje z Koordynatorem
oraz z Ministerstwem Kultury w zakresie identyfikacji elementów niematerialnego dziedzictwa kulturowego mających szczególne znaczenie, a także w sprawie decyzji dotyczących wniosków o wpis
na którąkolwiek z list UNESCO.

301

�302

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Działając w charakterze Koordynatora krajowego, Muzeum przyczynia się do budowania świadomości społecznej na temat niematerialnego dziedzictwa kulturowego. W 2011 roku powstała
specjalna strona internetowa (www.nesnovnadediscina.si), której celem jest dostarczanie informacji na temat procedury wpisu do Rejestru, działalności Koordynatora, aktualnych wydarzeń oraz
publikacji dotyczących niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Zawartość strony, dostępna
także w języku angielskim, obejmuje między innymi zwięzłe opisy i fotografie elementów dziedzictwa wpisanych do Rejestru; niektórym z nich towarzyszą także prezentacje w formie nagrań wideo.
Większość z tych prezentacji tworzonych jest przez działający w ramach naszego Muzeum Dział
Filmów Etnograficznych. Muzeum zajmuje się ponadto promowaniem niematerialnego dziedzictwa kulturowego Słowenii, w szczególności tych jego elementów oraz ich depozytariuszy, które
zostały wpisane do Rejestru, a także przejawów dziedzictwa uznanych za posiadające szczególne
znaczenie w wymiarze ogólnokrajowym. Pragnąc zapewnić większą rozpoznawalność przejawów
dziedzictwa wpisanych do Rejestru, podjęto decyzję o włączeniu logo Rejestru do zestawu elementów wchodzących w skład identyfikacji wizualnej Koordynatora; elementy te mogą być wykorzystywane przez depozytariuszy dziedzictwa kulturowego w przygotowywanych przez nich materiałach
drukowanych, na stronach internetowych oraz na wytwarzanych przez nich produktach.
Wpisane do Rejestru elementy dziedzictwa (wraz z depozytariuszami) są także prezentowane
na wystawach organizowanych przez Muzeum. Na wystawie The Carnival Heritage of Slovenia (Dziedzictwo słoweńskich zwyczajów karnawałowych) w 2012 roku (Pukl, Valentinčič Furlan i Židov 2012,
258–59), na wystawie objazdowej Slavic Carnivals (Karnawał słowiański) zorganizowanej przez
Forum Kultury Słowiańskiej i zaprezentowanej szerszej publiczności po raz pierwszy w czerwcu
2014 roku w siedzibie UNESCO w Paryżu (Rogelj Škafar i in. 2014), a także na wystawie Pust ima
veliko obrazov (Karnawał o wielu obliczach) w Teatrze Lalek w Lublanie w 2015 roku zaprezentowano występy różnych zespołów karnawałowych. W 2012 roku ogłoszono włączenie „Tradycyjnych
metod wyrobu kiełbasy kraińskiej” na listę dziedzictwa niematerialnego o szczególnym znaczeniu
w wymiarze ogólnokrajowym; wydarzeniu temu towarzyszyła skromna wystawa poświęcona losom
pewnego rzeźnika z Lublany, który wytwarzał kiełbasę kraińską (kranjska klobasa) w okresie międzywojennym (Dular 2013). Co więcej, podczas wystawy zatytułowanej Velikonočna dediščina Slovenije (Wielkanocne dziedzictwo Słowenii, 2013) zaprezentowano zwyczaje związane ze Świętami
Wielkiej Nocy („Misterium Škofja Loka”, „Wykonywanie palemek wielkanocnych w mieście Ljubno”,
„Zabawy wielkanocne z pisankami” oraz „Malowanie tradycyjnych pisanek w regionie Biała Kraina”). W 2014 roku otwarto wystawę zatytułowaną Tradicionalno izdelovanje papirnatih rož (Wyrób

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

tradycyjnych kwiatów z papieru), podczas której wytwórcy papierowych kwiatów mogli prezentować swoje produkty. W 2016 roku otwarta została wystawa zatytułowana Ribniško suhorobarstvo
(Tradycyjne wyroby drewniane z Ribnicy), przedstawiająca różnego rodzaju wyroby rękodzielnicze
wykonane z drewna. Wszystkie elementy dziedzictwa kulturowego, które zostały wpisane do Rejestru do 2014 roku, zostały zaprezentowane podczas wystawy zatytułowanej Nesnovna kulturna
dediščina Slovenije skozi fotografijo (Niematerialne dziedzictwo kulturowe Słowenii w fotografii).
Depozytariusze niematerialnego dziedzictwa kulturowego mają okazję do zaprezentowania się
szerszej publiczności także podczas różnego rodzaju imprez publicznych. Przykładowo, od 2013 roku
organizujemy turniej gry w pandolo, który odbywa się na Placu Muzealnym; uczestniczą w nim osoby
dobrze znające tę tradycyjną dyscyplinę sportu (Zidarič 2014). Z kolei podczas obchodów dziesiątej rocznicy uchwalenia Konwencji zorganizowaliśmy na terenie Muzeum degustację tradycyjnych
potraw, podczas której nasi goście mogli poznać depozytariuszy elementu dziedzictwa kulturowego,
jakim jest sztuka kulinarna (Jerin 2013). Podczas Europejskich Dni Dziedzictwa w 2015 roku Muzeum
zorganizowało, we współpracy z Konsorcjum Słoweńskich Ośrodków Rzemiosła (Konzorcij rokodelskih centrov Slovenije), pierwszy Slovenski Rokodelski Festival (Festiwal słoweńskiego rzemiosła),
w którym udział wzięło ponad 40 rzemieślników oraz 9 ośrodków rzemiosła z całej Słowenii.
W 2012 roku wydaliśmy Priročnik o nesnovni kulturni dediščini (Podręcznik niematerialnego
dziedzictwa kulturowego), mający na celu zapoznanie opinii publicznej z podstawowymi zasadami dotyczącymi niematerialnego dziedzictwa kulturowego wynikającymi z przepisów Konwencji
UNESCO. Podręcznik zawierał ponadto informacje na temat inwentaryzacji, dokumentacji i ochrony
dziedzictwa oraz przygotowywania wniosków o wpis na listy UNESCO, a także na temat procedur
dokonywania wpisów do Rejestru krajowego (Jerin, Pukl i Židov 2012). W następnym roku wydano
kalendarz opatrzony zdjęciami różnych elementów dziedzictwa oraz ich depozytariuszy, wpisanych
do Rejestru w 2013 roku; wszyscy uwzględnieni w nim przedstawiciele dziedzictwa otrzymali jego
egzemplarz. W 2015 roku ukazała się dwujęzyczna publikacja pt. Register of the Intangible Cultural Heritage of Slovenia (2008–2015) (Rejestr niematerialnego dziedzictwa kulturowego Słowenii
[2008–2015]), której celem było przedstawienie zagranicznym specjalistom w dziedzinie niematerialnego dziedzictwa kulturowego elementów dziedzictwa kulturowego wpisanych do Rejestru
krajowego, budowanie świadomości znaczenia niematerialnego dziedzictwa kulturowego Słowenii oraz zachęcenie jego depozytariuszy do składania wniosków o wpis do Rejestru. Omawiana
publikacja prezentowała 42 przejawy dziedzictwa kulturowego wpisane do Rejestru od 2008 roku
do sierpnia 2015 roku, opatrzone krótkimi opisami oraz zestawem zdjęć (Jerin i Židov 2015).

303

�304

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Pochód Kurentów odwiedzający domostwa w miejscowości Markovci, 2015. Fot. Nena Židov.

Wyrób sera trniči na płaskowyżu Velika Planina, 2013. Fot. Nena Židov.

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

Przedstawiciele Koordynatora uczestniczą w konferencjach specjalistycznych związanych
z zagadnieniem niematerialnego dziedzictwa kulturowego zarówno w kraju, jak i za granicą, a także
samodzielnie organizują różne wydarzenia tego rodzaju. W 2012 roku Muzeum zorganizowało dwie
dyskusje panelowe: jedną dotyczącą ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego na poziomie krajowym i lokalnym oraz drugą poświęconą międzynarodowym badaniom wizualnym dotyczącym zwyczajów karnawałowych (Pukl, Valentinčič Furlan i Židov 2012, 259–60). W 2013 roku zorganizowaliśmy międzynarodową konferencję poświęconą promowaniu niematerialnego dziedzictwa
kulturowego; dodatkowo opublikowaliśmy także dwujęzyczny tom pokonferencyjny (Jerin, Zidarič
i Židov 2014). W 2014 roku zorganizowana została międzynarodowa konferencja poświęcona dokumentacji i prezentacji niematerialnego dziedzictwa kulturowego w formie filmowej; wystąpienia
uczestników tej konferencji zostały następnie opublikowane w formie kolejnego dwujęzycznego
wydawnictwa (Valentinčič Furlan 2015).
Do końca października 2016 roku do istniejącego od 2008 roku Rejestru wpisano 56 różnych
przejawów dziedzictwa kulturowego (Ministrstvo za kulturo 2016). Elementy dziedzictwa kulturowego podzielono na następujące grupy: wyrażenia i język (1), sztuki sceniczne (6), praktyki społeczne, rytuały i uroczystości (22), wiedza i praktyki dotyczące przyrody i wszechświata (3) oraz
tradycyjne rzemiosło (24). Osiem elementów niematerialnego dziedzictwa kulturowego uznano
za mające szczególne znaczenie w wymiarze ogólnokrajowym („Misterium Škofja Loka”, „Zapusty
w miejscowości Cerkno”, „Zapusty w miejscowościach Drežnica i Drežniške Ravne”, „Wykonywanie
palemek wielkanocnych w miejscowości Ljubno”, „Tradycyjne metody wyrobu kiełbasy kraińskiej”,
„Pochody karnawałowe (Kurentowanie)”, „Wyrób słoweńskich koronek klockowych” oraz „Wyrób
koronek klockowych w miejscowości Idrija”). W 2016 roku „Misterium Škofja Loka” zostało ponadto
wpisane jako pierwszy słoweński element na Listę reprezentatywną niematerialnego dziedzictwa
ludzkości UNESCO.

Rozważania końcowe
Słoweńskie Muzeum Etnograficzne zajmuje się zagadnieniem niematerialnego dziedzictwa kulturowego na dwa sposoby: kontynuując zainicjowane wcześniej działania w omawianym obszarze
oraz podejmując temat niematerialnego dziedzictwa kulturowego zgodnie z duchem Konwencji
UNESCO oraz zgodnie ze swoją rolą jako Koordynatora ds. Ochrony Niematerialnego Dziedzictwa

305

�306

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Kulturowego (Židov i Jerin 2015). Stoimy na stanowisku, że muzea etnograficzne to instytucje
doskonale nadające się do realizacji zadań w zakresie ochrony i upowszechniania niematerialnego
dziedzictwa kulturowego, ponieważ w większym lub mniejszym stopniu mieści się to w zakresie
działań tradycyjnie realizowanych przez muzea tego typu. Aktywność w obszarze niematerialnego dziedzictwa kulturowego daje nam ponadto wiele okazji do prowadzenia badań, pozwalając także na świeże spojrzenie na niektóre podstawowe koncepcje, takie jak dziedzictwo czy
tradycja, wliczając w to także pojęcia, które zostały niejako odtworzone bądź też opracowane od
nowa (Židov 2014, 158). Przepisy Konwencji wymagają od nas także szukania drogi pośredniej
pomiędzy kwestiami politycznymi a działalnością specjalistyczną (Knific 2010, 129–31).
Niektórzy słoweńscy eksperci są zdania, że istnieją kwestie dotyczące niematerialnego dziedzictwa kulturowego, które nadal wymagają odpowiedniego opracowania zgodnie z duchem
Konwencji, a także w kontekście obowiązującego na terenie Słowenii ustawodawstwa i Rejestru
krajowego (Židov 2014; Kunej 2015). Uważamy, że jest rzeczą niezmiernie ważną, aby dyskutować o możliwych konsekwencjach podejmowanych przez nas decyzji dotyczących przejawów
dziedzictwa kulturowego i ich depozytariuszy, zasadności wpisu poszczególnych elementów
dziedzictwa do Rejestru, uznania poszczególnych przejawów niematerialnego dziedzictwa kulturowego za posiadające szczególne znaczenie oraz przygotowywania nominacji odnośnie do wpisów na Listę reprezentatywną UNESCO.
Proces wdrażania Konwencji UNESCO stanowi niewątpliwie ogromne wyzwanie i zarazem
wielką odpowiedzialność względem depozytariuszy niematerialnego dziedzictwa kulturowego.
Być może nie wszyscy zaangażowani w niego eksperci mają wystarczającą świadomość odpowiedzialności, jaka na nich ciąży. Dodatkowo, Słowenia stale boryka się z problemem braku odpowiednio wykwalifikowanego personelu. Ponieważ zagadnieniami niematerialnego dziedzictwa
kulturowego w duchu Konwencji z 2003 roku zajmuje się w Muzeum tylko jeden pełnoetatowy
pracownik, zadania, jakie należy wykonać, nie mogłyby zostać zrealizowane bez współpracy
ze strony kuratorów placówki. Co więcej, także i w Ministerstwie Kultury kwestiami niematerialnego dziedzictwa kulturowego zajmuje się niewielka liczba osób. Stoimy zatem na stanowisku,
że w celu zrealizowania zadania, jakim jest dokonanie odpowiednich wpisów na listy UNESCO,
konieczne jest pilne powiększenie tego zespołu.
Działania prowadzone dotychczas przez Koordynatora niewątpliwie poskutkowały wzrostem
świadomości na temat znaczenia zarówno samego niematerialnego dziedzictwa kulturowego
Słowenii, jak i jego elementów oraz depozytariuszy wpisanych do Rejestru. Przedstawiciele dzie-

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

dzictwa kulturowego coraz częściej zainteresowani są tym, aby poszczególne elementy tego
dziedzictwa zostały uwzględnione w Rejestrze albo uznane za mające szczególne znaczenie
w wymiarze ogólnokrajowym; coraz chętniej angażują się także w podejmowanie starań o wpis
na Listę reprezentatywną UNESCO. Co więcej, niematerialne dziedzictwo kulturowe stanowi już
dzisiaj element programu edukacyjnego i jest przedmiotem szeregu realizowanych aktualnie
projektów. Wiele lokalnych społeczności ma świadomość znaczenia, jakie dziedzictwo niematerialne posiada dla ich lokalnej tożsamości i rozpoznawalności.

Bibliografia
Čeplak Mencin, Ralf. 2004. „Neotipljiva kulturna dediščina: Unesco in etnografski muzeji [Niematerialne dziedzictwo
kulturowe: UNESCO i muzea etnograficzne]”. Etnolog 14: 245–56.
Dular, Andrej. 2013. „Mesarstvo skozi osebne in obrtne dokumente ljubljanskega mesarja: Josip Rozman – izdelovalec kranjskih klobas med svetovnima vojnama [Zawód rzeźnika w świetle osobistych i fachowych dokumentów rzeźnika z Lublany: Josip Rozman – wytwórca kiełbasy kraińskiej w okresie międzywojennym]”. Etnolog 23:
407–12.
Jerin, Anja. 2013. „Obeležitev 10. obletnice Unescove Konvencije o varovanju nesnovne kulturne dediščine v Sloveniji [Obchody 10. rocznicy uchwalenia Konwencji UNESCO w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa
kulturowego w Słowenii]”. Glasnik Slovenskega etnološkega društva 53 (1–2): 121–22.
Jerin, Anja, Adela Pukl i Nena Židov, red. 2012. Priročnik o nesnovni kulturni dediščini [Podręcznik niematerialnego
dziedzictwa kulturowego]. Ljubljana: Slovenski etnografski muzej.
Jerin, Anja, Tjaša Zidarič i Nena Židov, red. 2014. Promocija nesnovne kulturne dediščine: ob deseti obletnici Unescove
Konvencije / Promotion of the Intangible Cultural Heritage: The 10th Anniversary of the UNESCO Convention [Promowanie niematerialnego dziedzictwa kulturowego: 10. rocznica Konwencji UNESCO]. Ljubljana: Slovenski etnografski muzej.
Jerin, Anja i Nena Židov, red. 2015. Register žive kulturne dediščine Slovenije (2008–2015) / Register of the Intangible
Cultural Heritage of Slovenia (2008–2015) [Rejestr niematerialnego dziedzictwa kulturowego Słowenii (2008–
2015)]. Ljubljana: Slovenski etnografski muzej.
Knific, Bojan. 2010. „Folkloriziranje plesnega izročila: prostorske, časovne in družbene razsežnosti ljudskih in folklornih plesov [Folkloryzacja dziedzictwa tanecznego: przestrzenne, czasowe i społeczne wymiary folkloru i tańców
ludowych]”. Etnolog 20: 115–34.

307

�308

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Kovačec Naglič, Ksenija. 2012. „Sistem varstva žive kulturne dediščine v Sloveniji [System ochrony niematerialnego
dziedzictwa kulturowego w Słowenii]”. W Priročnik o nesnovni kulturni dediščini [Podręcznik niematerialnego
dziedzictwa kulturowego], pod redakcją Anji Jerin, Adeli Pukl i Neny Židov, 15–19. Ljubljana: Slovenski etnografski muzej.
Koželj, Zvezda. 2005. „Nesnovna kulturna dediščina in njeno varstvo [Niematerialne dziedzictwo kulturowe i jego
ochrona]”. W Nesnovna kulturna dediščina [Niematerialne dziedzictwo kulturowe], pod redakcją Damjany Prešeren i Natašy Gorenc, 8–12. Ljubljana: Zavod za varstvo kulturne dediščine Slovenije.
Križnar, Naško, red. 2008. Register nesnovne dediščine kot del enotnega registra kulturne dediščine: zaključno poročilo
[Rejestr niematerialnego dziedzictwa kulturowego jako część Jednolitego rejestru dziedzictwa kulturowego:
raport końcowy]. http://www.mk.gov.si/fileadmin/mk.gov.si/pageuploads/Ministrstvo/raziskave-analize/dediscina/CRP_register_nesnovne_dediscine_2008-10-15.pdf.
Kunej, Rebeka. 2015. „Tanec a klobása – hmotná forma nehmotného kulturního dědictví, nebo naopak (Slovinské zkušenosti) [Taniec i kiełbaski: materialna forma niematerialnego dziedzictwa kulturowego lub vice versa
(doświadczenia słoweńskie)]”. Národopisná revue 25 (3): 283–90.
Ministrstvo za kulturo. 2016. „Seznam registriranih enot nesnovne kulturne dediščine [Lista elementów wpisanych
do Rejestru niematerialnego dziedzictwa kulturowego]”. Data dostępu: 23 października. http://www.mk.gov.si/
si/storitve/razvidi_evidence_in_registri/register_nesnovne_kulturne_dediscine/seznam/.
Prešeren, Damjana i Nataša Gorenc, red. 2005. Nesnovna kulturna dediščina [Niematerialne dziedzictwo kulturowe].
Ljubljana: Zavod za varstvo kulturne dediščine Slovenije.
Pukl, Adela, Nadja Valentinčič Furlan i Nena Židov. 2012. „Carnival king of Europe II: partnersko sodelovanje SEM v mednarodnem projektu [Karnawał król Europy II: udział SEM w międzynarodowym projekcie]”. Etnolog 22: 255–60.
Rogelj Škafar, Bojana, Nina Zdravič Polič, Nena Židov, Adela Pukl i Anja Jerin. 2014. „Slovenia / Slovenija [Słowenia]”.
W Slavic Carnivals: Feasts Connect the People [Słowiańskie karnawały: święta łączą ludzi], pod redakcją Andrei
Rihter, 108–15. Ljubljana: Forum of Slavic Cultures.
Slavec Gradišnik, Ingrid. 2004. „Mednarodni dan muzejev v Slovenskem etnografskem muzeju [Międzynarodowy
Dzień Muzeum w Słoweńskim Muzeum Etnograficznym]”. Etnolog 14: 260–66.
Smerdel, Inja. 2003. „Smo stari ali mladi? [Czy jesteśmy starzy, czy młodzi?]”. Etnolog 13: 23–26.
Smrke, Franc i Ingrid Slavec Gradišnik, tłum. 2004. „Besednjak neopredmetene kulturne dediščine [Słownik niematerialnego dziedzictwa kulturowego]”. Etnolog 14: 267–71.
Valentinčič Furlan, Nadja, red. 2015. Dokumentiranje in predstavljanje nesnovne kulturne dediščine s filmom / Documenting and Presenting Intangible Cultural Heritage on Film [Dokumentowanie i prezentowanie niematerialnego
dziedzictwo kulturowego na filmie]. Ljubljana: Slovenski etnografski muzej.

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

Zdravič Polič, Nina. 2004. „Slovenski etnografski muzej in Unescova konvencija o varstvu neopredmetene kulturne
dediščine [Słoweńskie Muzeum Etnograficzne i Konwencja UNESCO w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego]”. Etnolog 14: 257–59.
Zidarič, Tjaša. 2014. „Pandolo: prijateljski turnir v tradicionalni istrski igri pred Slovenskim etnografskim muzejem
[Pandolo: towarzyski turniej tradycyjnej istryjskiej gry przed Słoweńskim Muzeum Etnograficznym]”. Etnolog 24:
275–78.
Židov, Nena. 2014. „Nesnovna kulturna dediščina Slovenije: dileme v zvezi z njenim varovanjem v luči Unescove
konvencije [Niematerialne dziedzictwo kulturowe Słowenii: dylematy dotyczące jego ochrony w duchu Konwencji UNESCO]”. W Interpretacije dediščine [Interpretacja dziedzictwa], pod redakcją Tatjany Dolžan Eržen, Ingrid
Slavec Gradišnik i Nadji Valentinčič Furlan, 150–61. Ljubljana: Slovensko etnološko društvo.
Židov, Nena i Anja Jerin. 2015. „Promotion of the intangible cultural heritage at the Slovene Ethnographic Museum
[Promocja niematerialnego dziedzictwa kulturowego w Słoweńskim Muzeum Etnograficznym]”. W Sharing Cultures 2015: Proceedings of the 4th International Conference on Intangible Heritage, Lagos, Portugal, 21–23 September [Sharing Cultures 2015: Materiały z IV Międzynarodowej Konferencji na temat Dziedzictwa Kulturowego,
Lagos, Portugalia, 21–23 września], pod redakcją Sérgio Lira, Rogério Amoêda i Cristiny Pinhero, 329–35. Barcelos: Green Lines Institute for Sustainable Development.

309

�310

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Sieci ekspertów
ds. niematerialnego
dziedzictwa kulturowego
na Węgrzech
Eszter Csonka-Takács*

*	�Etnograf, dyrektor, Dyrekcja ds. Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego, Skansen Węgierski (Szellemi Kulturális Örökség
Igazgatóság, Szabadtéri Néprajzi Múzeum), Szentendre, Węgry, dr, e-mail: csonka-takacs.eszter@sznm.hu.

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

Do bazy ekspertów może zostać wpisany każdy, ponieważ uważa się,
że każda osoba, która chce pomóc – czy to wspierając społeczności,
czy też popularyzując zasady Konwencji z 2003 roku – może istotnie
przyczynić się do jej wdrożenia.

Aby zidentyfikować i udokumentować elementy niematerialnego dziedzictwa kulturowego
oraz opracować system ich ochrony i zachowania zgodnie z lokalną specyfiką, a także by ułatwić
ich upowszechnianie, przekazywanie oraz dostęp do nich, niezbędna jest współpraca i wysiłek
ekspertów.
Dyrekcja ds. Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego w Skansenie Węgierskim1 utworzyła na
poziomie krajowym różne sieci, w tym Sieć Ekspertów, której zadania na szczeblu lokalnym są realizowane przez koordynatorów powiatowych.
Jako zintegrowana instytucja zajmująca się ochroną dziedzictwa Skansen Węgierski jest w stanie
gromadzić, dokumentować, archiwizować oraz stwarzać funkcjonalną interpretację dziedzictwa
materialnego i niematerialnego, a także stawiać pytania2. Skansen posiada zróżnicowany zespół
pracowników administracyjnych i fachowców (więcej informacji: Káldy i Nagyné Batári 2014). Jest
ponadto dobrze funkcjonującym ośrodkiem wiedzy, który pełni różnorodne funkcje, począwszy od
doradztwa w zakresie architektury ludowej, a skończywszy na szkoleniu nauczycieli i dyrektorów
muzeów. W takich warunkach powstała społeczność oraz sieć specjalistów zajmujących się niematerialnym dziedzictwem kulturowym.
Do ich głównych celów należą: podnoszenie świadomości znaczenia ochrony niematerialnego
dziedzictwa kulturowego, popularyzacja zasad Konwencji z 2003 roku, wspieranie wymiany infor-

1

Informacje na temat Dyrekcji, zob. Csonka-Takács 2010, 48.

2

Więcej informacji na temat Skansenu można znaleźć na stronie: skanzen.hu/en.

311

�312

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Doktor Eszter Csonka-Takács w trakcie panelu z Iwoną Opetczeską Tatarczewską i dr Weliką Stojkową Serafimowską
(po jej prawej) oraz Vandą Illés i prof. Jackiem Purchlą, przewodniczącym panelu, po lewej, październik 2016.
Fot. Paweł Kobek, © Narodowy Instytut Dziedzictwa.

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

macji na temat różnych działań i strategii związanych z ochroną dziedzictwa oraz promowanie różnorodności kulturowej wśród jak najszerszych kręgów społeczeństwa3.

Struktura organizacyjna
Zaangażowanie i aktywny udział kompetentnych ekspertów z wielu dziedzin ma fundamentalne
znaczenie dla wdrożenia i realizacji różnorodnych zadań związanych z ochroną i zachowaniem elementów niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Każdy ekspert wnosi swoją specjalistyczną
wiedzę z danej dziedziny oraz uczestniczy w realizacji określonych zadań w swojej lokalizacji. Istnienie i funkcjonowanie dobrze zorganizowanej sieci ekspertów może znacznie ułatwić koordynowanie lokalnymi ekspertami z różnych dziedzin oraz wypełnienie zobowiązań państwa związanych
z ochroną niematerialnego dziedzictwa kulturowego na terytorium kraju zgodnie z postanowieniami Konwencji UNESCO z 2003 roku. „Wdrożenie przebiegałoby sprawniej dzięki sieci badaczy,
kulturoznawców i przedstawicieli organizacji pozarządowych” (Csonka-Takács 2010, 50).

Sieć ekspertów działająca na zasadzie dobrowolności
Sieć Ekspertów na Węgrzech zrzesza osoby fizyczne, grupy i organizacje, które podejmują działania związane z niematerialnym dziedzictwem kulturowym na poziomie lokalnym. Jest to szeroka sieć, która została ustanowiona i funkcjonuje w oparciu o istniejące sieci organizacji pozarządowych oraz sieci instytucji naukowych, placówek oświatowych i instytucji kulturalnych oraz
ich aktywnych członków działających na szczeblu lokalnym. Sieć Ekspertów składa się z członków pozarządowych organizacji kulturalnych, osób pracujących w ośrodkach kultury, centrach
badawczych i placówkach oświatowych, osób zarządzających muzeami i zbiorami publicznymi,
a także specjalistów w różnych dziedzinach związanych z niematerialnym dziedzictwem kulturowym. Dysponuje ona również wszechstronną wiedzą o danej społeczności lub regionie, jego
atrybutach i życiu kulturalnym.

3

	�
Konwencja UNESCO w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego z 2003 r. (polskie tłumaczenie: http://niematerialne.nid.pl/Konwencja_UNESCO/Tekst Konwencji o ochronie dziedzictwa niematerialnego).

313

�314

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Sieć zrzesza:
1.	�ekspertów naukowych (badaczy, muzeologów, pedagogów, studentów wyższych uczelni):
wydziały uniwersyteckie oraz instytucje, muzea i ośrodki badawcze;
2.	�członków odpowiednich organizacji pozarządowych z całego kraju: stowarzyszenia folklorystyczne, grupy rekonstrukcyjne, grupy zajmujące się tematyką patriotyczną oraz stowarzyszenia,
które mają na celu zachowanie śladów osadnictwa;
3.	�ekspertów ds. kultury (menedżerów kultury, kuratorów wystaw i publicznych kolekcji, kierowników archiwów i pedagogów): ośrodki kultury, archiwa, szkoły artystyczne.
Eksperci są bezpośrednio zaangażowani w prace związane z ochroną dziedzictwa w poszczególnych społecznościach lub regionach, uczestnicząc w identyfikowaniu, mapowaniu oraz inwentaryzacji obiektów lokalnego dziedzictwa, promując opracowywanie i wdrażanie strategii ochrony
takich obiektów, zachęcając społeczności do zgłaszania obiektów do Krajowej listy niematerialnego
dziedzictwa kulturowego (Szellemi Kulturális Örökség Nemzeti Jegyzéke), udzielając wytycznych
i wskazówek w procesie zgłoszeniowym, dostarczając informacje, podnosząc świadomość na poziomie lokalnym oraz zachęcając i pomagając w opracowywaniu lokalnych programów edukacyjnych,
które promują poszczególne obiekty.
Do bazy ekspertów może zostać wpisany każdy, ponieważ uważa się, że każda osoba, która chce
pomóc – czy to wspierając społeczności, czy też popularyzując zasady Konwencji z 2003 roku – może
istotnie przyczynić się do jej wdrożenia. Każdy ekspert musi wypełnić formularz, podając dziedzinę,
w której się specjalizuje, oraz dane kontaktowe do zamieszczenia w publicznie dostępnej bazie
danych, która znajduje się na stronie internetowej Skansenu poświęconej niematerialnemu dziedzictwu kulturowemu4. Społeczności, które są zainteresowane zgłoszeniem elementu, oraz grupy
organizujące imprezy mogą za darmo szukać w niej odpowiednich ekspertów.

Koordynatorzy na szczeblu powiatów
Dyrekcja korzysta z pomocy powiatowych sprawozdawców. Skansen stworzył taką sieć fachowców
w oparciu o instytucje powiatowego systemu muzealnego, by koordynować i ułatwić promocję dziedzictwa i podnoszenie świadomości na jego temat oraz zapewnić profesjonalne doradztwo dla spo4

Patrz: szellemikulturalisorokseg.hu/index0.php?name=szakmai_halozat_tagok.

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

łeczności. Z każdego powiatu wybrano eksperta, najczęściej etnografa5, tworząc grupę fachowców,
która pomaga w przekazywaniu informacji, kontaktowaniu się ze społecznościami i przygotowaniu
zgłoszenia. Fachowcy udzielają profesjonalnych porad zainteresowanym społecznościom i organizują
spotkania informacyjne z udziałem Dyrekcji, umożliwiając nawiązanie kontaktu pomiędzy zainteresowanymi stronami. Zadaniem powiatowych koordynatorów jest inicjowanie i koordynowanie dokumentowania elementów niematerialnego dziedzictwa kulturowego w swoich powiatach i regionach,
organizowanie lokalnych forów i spotkań, przekazywanie informacji społecznościom, zapewnianie profesjonalnego doradztwa społecznościom, które tego potrzebują, nawiązywanie współpracy pomiędzy
społecznościami a siecią ekspertów oraz utrzymywanie stałych kontaktów z Dyrekcją ds. NDZK.
Dyrekcja zapewnia regularne szkolenia oraz sesje informacyjne dla koordynatorów powiatowych i organizuje 2–3 spotkania rocznie w celu wymiany pomysłów i doświadczeń oraz zapewnienia
koordynacji określonych zadań.
O ciężkiej pracy powiatowych sprawozdawców najlepiej świadczą elementy dziedzictwa, które
zostały wpisane na Listę krajową w ostatnich latach6.

Bibliografia
Csonka-Takács, Eszter.2010. „The Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage in Service
of our Living and Surviving Tradition – Tasks and Opportunities in Hungary [Konwencja w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego w służbie naszej żyjącej i zachowanej tradycji – zadania i możliwości na
Węgrzech]”. W Sustainable Heritage. Symposium on European Intangible Cultural Heritage, Budapest, April 23–24,
2010 [Zrównoważone dziedzictwo. Sympozjum dotyczące niematerialnego dziedzictwa kulturowego, Budapeszt, 23–24 kwietnia 2010 roku], pod redakcją Mihály Hoppál, 45–50. Budapest: European Folklore Institute.
Káldy, Mária i Zsuzsanna Nagyné Batári.2014. „The Hungarian Open Air Museum and its Communities [Skansen
Węgierski oraz jego społeczności]”. W Exhibit Your Culture. Community Learning in Museums and Cultural Organizations [Pokaż swoją kulturę. Edukacja środowiskowa w muzeach i organizacjach kulturalnych], pod redakcją
Aniko Korenchy-Misz i Nikki Lindsey, 85–94. Budapest: CETAID Partnership.

5

	�Lista koordynatorów jest dostępna na stronie internetowej: szellemikulturalisorokseg.hu/index0.php?name=f41_megyei_referensek.

	�Elementy wpisane na Krajową listę można znaleźć na stronie internetowej: szellemikulturalisorokseg.hu/index0_en.
php?name=en_f22_elements.

6

315

�316

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Niematerialne dziedzictwo
w systemie ochrony
dziedzictwa kulturowego
w Polsce
Katarzyna Zalasińska*

*	�Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, dr hab., e-mail: kasiazasińska@op.pl.

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

...zintegrowane podejście do ochrony jest jednak nie tylko możliwe,
ale wręcz pożądane. Niekiedy bowiem jedynie chroniąc materialne
dziedzictwo (np. określone założenie przestrzenne), ochronić możemy
dziedzictwo niematerialne (np. określone praktyki związane z danym
miejscem). Stąd zachowanie tego krajobrazu, łącznie z uwzględnieniem
środowiska naturalnego, stanowi niezbędny warunek ich ochrony.

Konwencja UNESCO w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego, sporządzona
w Paryżu dnia 17 października 2003 roku1 , weszła w życie 16 sierpnia 2011 roku. W wyniku złożenia dokumentów ratyfikacyjnych Polska stała się 135. państwem, które do niej przystąpiło. Warto
jednak podkreślić, że już wcześniej niematerialne dziedzictwo było wpisane w system ochrony
dziedzictwa kulturowego w Polsce. Jednak ani przed 2011 rokiem, ani po ratyfikacji Konwencji nie
została uchwalona ustawa dedykowana wyłącznie ochronie niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Przedmiotem niniejszego artykułu jest zasygnalizowanie miejsca niematerialnego dziedzictwa w obecnym systemie ochrony dziedzictwa kulturowego w Polsce.
Na wstępie należy zauważyć, że ramy prawnej ochrony dziedzictwa kulturowego w Polsce, tak
materialnego, jak i niematerialnego, postrzegane powinny być przede wszystkim na tle Konstytucji
Rzeczpospolitej Polskiej z 2 kwietnia 1997 roku2. Odnosi się ona wprost do problematyki ochrony
dziedzictwa narodowego (art. 5 Konstytucji RP), dziedzictwa kulturalnego (art. 6 ust. 2 Konstytucji
RP) oraz dóbr kultury (art. 6 ust. 1 i art. 73 Konstytucji RP). Prawna ochrona dziedzictwa kulturowego znajduje swoje oparcie w preambule oraz przepisach art. 5, 6 i 73 Konstytucji RP. W uroczystym wstępie do Konstytucji RP czytamy:
�wdzięczni naszym przodkom za ich pracę, za walkę o niepodległość okupioną ogromnymi ofiarami, za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu i ogólnoludzkich wartościach, nawiązując do naj-

1

Dz.U. 2011 nr 172 poz. 1018.

2

Dz.U. 1997 nr 78 poz. 483.

317

�318

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Profesorowie Katarzyna Zalasińska, Magdalena Gawin i Jacek Purchla podczas Forum, październik 2016.
Fot. Paweł Kobek, © Narodowy Instytut Dziedzictwa.

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

lepszych tradycji Pierwszej i Drugiej Rzeczypospolitej, zobowiązani, by przekazać przyszłym pokoleniom
[wyróżnienie moje – K.Z.] wszystko, co cenne z ponad tysiącletniego dorobku […].

Preambuła odnosi się w ten sposób do wartości, jaką jest dziedzictwo kultury, wskazując jednocześnie podstawowy cel jego ochrony, a więc zachowanie w jak najlepszym stanie oraz przekazanie
przyszłym pokoleniom. Doprecyzowanie wartości chronionej, wskazanej w preambule, następuje
we wspomnianym art. 5 Konstytucji RP: „Rzeczpospolita Polska strzeże niepodległości i nienaruszalności swojego terytorium, zapewnia wolności i prawa człowieka i obywatela oraz bezpieczeństwo obywateli, strzeże dziedzictwa narodowego oraz zapewnia ochronę środowiska, kierując się
zasadą zrównoważonego rozwoju” oraz w art. 6 ust. 1: „Rzeczpospolita Polska stwarza warunki
upowszechniania i równego dostępu do dóbr kultury, będącej źródłem tożsamości narodu polskiego, jego trwania i rozwoju” i ust. 2: „Rzeczpospolita Polska udziela pomocy Polakom zamieszkałym za granicą w zachowaniu ich związków z narodowym dziedzictwem kulturalnym”.
Art. 5 Konstytucji RP stanowiący, że Rzeczpospolita Polska strzeże dziedzictwa narodowego,
określa jeden z podstawowych celów państwa. Doprecyzowanie roli, jaką pełni dziedzictwo, znajduje się w art. 6 Konstytucji RP, który mówi o obowiązku upowszechniania go wśród społeczeństwa,
przy zapewnieniu doń równego dostępu. Państwo zobowiązane jest również zapewnić ten dostęp
Polakom zamieszkałym za granicą, w celu zachowania ich związków z narodowym dziedzictwem
kulturalnym. Art. 6 Konstytucji RP odnosi się do szerszej kategorii niż art. 5, jako że w przepisie tym
chodzi o upowszechnianie i zapewnienie dostępu do kultury i jej dziedzictwa, a nie tylko „strzeżenie”, tj. troskę o zachowanie w nieuszczuplonym zakresie.
Art. 5 i 6 Konstytucji RP należy zaliczyć do przepisów ogólnych, mających charakter normy aksjologicznej, wyznaczającej podstawowe i niezbywalne zadania państwa. W związku z powyższym
należy uznać, że w świetle przepisów ustawy zasadniczej konstytucyjnym obowiązkiem państwa
jest tworzenie warunków dla właściwej realizacji zadań z zakresu ochrony dziedzictwa kulturowego, w tym jego wytworów materialnych, jak i niematerialnych. Jednocześnie na tle art. 5 oraz
art. 6 Konstytucji RP nie ma podstaw, aby ograniczać działanie niniejszych przepisów jedynie
do dziedzictwa materialnego. Wynika z tego raczej dyrektywa łącznego postrzegania wszystkich
elementów dziedzictwa, co wykluczać powinno fragmentację jego ochrony w prawie krajowym,
choć jest to zjawisko obecne w prawie międzynarodowym (Schreiber 2016, 391–94). Oznacza
to, że ochrona niematerialnego dziedzictwa posiada umocowanie konstytucyjne.
Na poziomie ustawowym nie funkcjonują w Polsce przepisy bezpośrednio dedykowane ochronie niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Niemniej jednak problematyka ta wpisana jest

319

�320

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

w ochronę zabytków oraz działalność instytucji kultury, w tym w szczególności muzeów. Przede
wszystkim ochrona niematerialnego dziedzictwa jest elementem misji muzealnej, która zdefiniowana została w art. 1 Ustawy z dnia 21 listopada 1996 r. o muzeach3:
�Muzeum jest jednostką organizacyjną nienastawioną na osiąganie zysku, której celem jest gromadzenie
i trwała ochrona dóbr naturalnego i kulturalnego dziedzictwa ludzkości o charakterze materialnym i niematerialnym, informowanie o wartościach i treściach gromadzonych zbiorów, upowszechnianie podstawowych wartości historii, nauki i kultury polskiej oraz światowej, kształtowanie wrażliwości poznawczej
i estetycznej oraz umożliwianie korzystania ze zgromadzonych zbiorów.

Oczywiście działalność muzeów, o czym mówi wyraźnie art. 2 ustawy o muzeach, sprowadza się
głównie do gromadzenia zbiorów oraz katalogowania, naukowego opracowania, przechowywania,
zabezpieczania i konserwacji, ale warto zwrócić w tym miejscu uwagę na pozostałe zadania, przy
pomocy których muzea realizują swoją misję:
•	�urządzanie wystaw stałych i czasowych;
•	�organizowanie badań i ekspedycji naukowych, w tym archeologicznych;
•	�prowadzenie działalności edukacyjnej;
•	�popieranie i prowadzenie działalności artystycznej i upowszechniającej kulturę;
•	�udostępnianie zbiorów do celów edukacyjnych i naukowych.
Na szczególną uwagę zasługuje zadanie, jakim jest upowszechnianie kultury, pozwalające
muzeum wyjść poza swoje klasyczne ramy i stać się instytucją pamięci, która w aktywny sposób
wchodzi w procesy społeczne, wzmacniając ochronę dziedzictwa, w tym szczególnie jego niematerialnych przejawów. Muzea stały się więc nie tylko strażnikami zbiorów, w których zapisana
jest tożsamość minionych pokoleń, ale zaczęły również odgrywać istotną rolę w zakresie edukacji, a także popierania i prowadzenia działalności artystycznej i upowszechniającej kulturę. Zaczęły
one bowiem wypełniać lukę w obszarach, w których działalność innych instytucji (np. szkół, domów
kultury) uległa osłabieniu bądź miejscami zanikła. Można również postawić tezę, że muzea, mimo
swoich niewątpliwych problemów finansowych, zbudowały niezwykle silną pozycję w ramach systemu ochrony dziedzictwa kulturowego w Polsce, przejmując zadania daleko wykraczające poza
klasyczną rolę muzeum.
Innym elementem systemu ochrony dziedzictwa kulturowego, którego funkcjonowanie
ma wpływ na ochronę niematerialnego dziedzictwa w Polsce, jest regulacja z zakresu ochrony
3

Dz.U. 1997 nr 5 poz. 24 z późn. zm.

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

zabytków. Przypomnieć należy, że zgodnie z art. 2 Konwencji pojęcie „niematerialnego dziedzictwa kulturowego” obejmuje „praktyki, wyobrażenia, przekazy, wiedzę, umiejętności – jak również związane z nimi instrumenty, przedmioty, artefakty i przestrzeń kulturową”, a więc obiekty
materialne, nierzadko odpowiadające definicji legalnej zabytku, która ujęta została w słowniczku
w art. 3 Ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami4:
�nieruchomość lub rzecz ruchoma, ich części lub zespoły, będące dziełem człowieka lub związane z jego
działalnością i stanowiące świadectwo minionej epoki bądź zdarzenia, których zachowanie leży w interesie
społecznym ze względu na posiadaną wartość historyczną, artystyczną lub naukową.

Przy czym art. 6 niniejszej ustawy doprecyzował, że zabytkami ruchomymi są, w szczególności, instrumenty muzyczne, wytwory sztuki ludowej i rękodzieła oraz inne obiekty etnograficzne,
których zachowanie jest istotnym warunkiem przekazania niematerialnego dziedzictwa przyszłym
pokoleniom.
Nie ulega również wątpliwości, że na ochronę niematerialnego dziedzictwa wpływ ma także
inny element systemu ochrony dziedzictwa kulturowego w Polsce. Warto bowiem pamiętać,
że wiele zjawisk niematerialnego dziedzictwa wpisanych jest w określony krajobraz kulturowy.
W tych przypadkach zintegrowane podejście do ochrony jest jednak nie tylko możliwe, ale wręcz
pożądane. Niekiedy bowiem jedynie chroniąc materialne dziedzictwo (np. określone założenie
przestrzenne), ochronić możemy dziedzictwo niematerialne (np. określone praktyki związane
z danym miejscem). Stąd zachowanie tego krajobrazu, łącznie z uwzględnieniem środowiska
naturalnego, stanowi niezbędny warunek ich ochrony. W tym miejscu warto więc przypomnieć,
że ustawa o ochronie zabytków i opieki nad zabytkami wprowadza formę ochrony prawnej krajobrazu kulturowego, rozumianego jako „postrzegana przez ludzi przestrzeń, zawierająca elementy
przyrodnicze i wytwory cywilizacji, historycznie ukształtowana w wyniku działania czynników naturalnych i działalności człowieka” (art. 3 pkt 14 ustawy). Rada gminy może zatem utworzyć park
kulturowy w celu ochrony krajobrazu kulturowego oraz zachowania wyróżniających się krajobrazowo terenów z zabytkami nieruchomymi charakterystycznymi dla miejscowej tradycji budowlanej i osadniczej (art. 16 ust. 1 ustawy).
Wskazane w ustawie ograniczenia, dotyczące terenu parku kulturowego, pozwalają na harmonijne kształtowanie krajobrazu, z poszanowaniem dziedzictwa materialnego, ale również niematerialnego na danym terenie. Niezależnie od tego ustawa o ochronie zabytków i opiece nad zabyt4

Dz.U. 2003 nr 162 poz. 1568 z późn. zm.

321

�322

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

kami przewiduje ochronę historycznych założeń przestrzennych poprzez wpis do rejestru zabytków.
Przykładem zabytku chronionego jako założenie przestrzenne, obejmujące liczne obiekty architektury, jest Kalwaria Zebrzydowska, wpisana w 1999 roku na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Warto przypomnieć, że w uzasadnieniu wpisu czytamy:
�Kalwaria Zebrzydowska stanowi wyjątkowy pomnik kultury, w którym krajobraz kulturowy posłużył jako
rama symbolicznego przedstawienia Pasji Chrystusa w formie kaplic i alej. Jest to więc krajobraz kulturowy
o wielkim pięknie i wielkiej wartości duchowej, w którym elementy natury i stworzone przez człowieka
łączą się harmonijnie. Kontrreformacja w końcu XVI wieku prowadziła do powielania kalwarii w Europie.
Kalwaria Zebrzydowska jest wyjątkowym przykładem tego typu krajobrazu w wielkiej skali, który integruje
piękno naturalne, cele duchowe i koncepcję ideału parku barokowego5.

Wpis ten stanowił wyraz rodzącego się w łonie UNESCO zintegrowanego podejścia do ochrony
dziedzictwa. Uwzględnienie odbywających się w tym miejscu praktyk religijnych jako elementu
niematerialnego i powiązanie go z dziedzictwem materialnym stanowi pożądany kierunek myślenia o krajobrazie jako pewnej przestrzeni kulturowej, której dopełnieniem są elementy dziedzictwa niematerialnego.
Kolejnym podsystemem ochrony dziedzictwa kulturowego w Polsce, wzmacniającym warunki
dla ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego, jest działalność bibliotek i archiwów,
rozumianych jako instytucje pamięci zgodnie z Zaleceniem UNESCO w sprawie zachowania i dostępu
do dziedzictwa dokumentacyjnego, w tym dziedzictwa cyfrowego (Recommendation concerning
the preservation of, and access to, documentary heritage including in digital form), które przyjęte
zostało podczas 38. sesji Konferencji Generalnej (Paryż, 3–18 listopada 2015 roku). Zasoby dziedzictwa dokumentacyjnego stanowią źródła wiedzy o historii i kulturze społeczeństw, ale również wspólnot, grup i jednostek. Działalność bibliotek i archiwów może więc wzmacniać przekaz
międzypokoleniowy.
Zapewnienie skutecznej ochrony dziedzictwa niematerialnego w Polsce jest obecnie ogromnym wyzwaniem, przy czym wyzwanie to dotyczy bardziej zmiany filozofii ochrony niż istotnych
zmian systemowych. W rzeczywistości potrzebna jest raczej zmiana podejścia do obowiązków
ochronnych, co wymaga przede wszystkim zrozumienia specyfiki niematerialnego dziedzictwa,
dla którego główną formą wyrazu jest człowiek. Stąd ulotność i nieuchwytność niematerialnego
dziedzictwa, którego zachowanie jest ograniczone ludzką pamięcią. To rodzi potrzebę ciągłego
przenoszenia tego dziedzictwa na kolejne wspólnoty, grupy oraz jednostki. O ile więc niema5

http://whc.unesco.org/en/list/905.

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

terialne dziedzictwo wpisane jest w system ochrony dziedzictwa kulturowego w Polsce, o tyle
zasady jego funkcjonowania wymagają nadal zmiany i udoskonalenia.

Bibliografia
Schreiber, Hanna. 2016. „Patrymonializacja w stosunkach międzynarodowych. Wybrane tendencje w międzynarodowej ochronie dziedzictwa kulturowego (2006–2016)”. W Tendencje i procesy rozwojowe współczesnych
stosunków międzynarodowych, pod redakcją Marcina Florian Gawryckiego i in., 385–98. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe Scholar.

323

�324

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Co mamy na myśli,
mówiąc o „niematerialnym
dziedzictwie kulturowym”?
Przypadek wesela
w Galiczniku
Iwona Opetczeska Tatarczewska*

*	�Ministerstwo Kultury Republiki Macedonii, Biuro Ochrony Dziedzictwa Kulturowego (Ministerstwo za kułtura na Republika
Makedonija, Uprawa za zasztita na kułturnoto nasłedstwo), Skopje, Republika Macedonii, e-mail: itatarcevska@gmail.com.

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

Jako że praktyki kulturalne mogą być nośnikiem wyobrażonych znaczeń
odziedziczonych po poprzednich pokoleniach, są one – wraz z prawdami,
które rzekomo mają przekazywać – zawsze zagrożone ponownym
zdefiniowaniem w służbie ideologiom państwowym i interesom
handlowym.

Mimo że elity polityczne uznały znaczenie Konwencji w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa
kulturowego, sporządzonej w Paryżu w 2003 roku, a następnie szybko przetłumaczonej na poszczególne języki i ratyfikowanej, macedońskie przepisy dotyczące ochrony dziedzictwa kulturowego1
nadal nie zostały dostosowane pod względem terminologii i definicji związanych z niematerialnym
dziedzictwem kulturowym.
Debata dotycząca terminologii nadal trwa i odbywa się obecnie w ramach inicjatyw publicznych
poświęconych konkretnym zagadnieniom; poruszana jest na przykład kwestia rozszerzenia definicji
dziedzictwa niematerialnego w Macedonii oraz tego, jakie rodzaje i gatunki kultury powinny zostać
włączone do tego systemu lub też z niego wykluczone. Osiągnęliśmy pewien stopień dojrzałości
i świadomości na poziomie narodowym, jednak nadal stoimy przed wieloma poważnymi wyzwaniami. Brakuje nam konkretnych, ukierunkowanych polityk, a także działań i środków poświęconych
temu rodzajowi dziedzictwa, w szczególności inicjatyw wychodzących od pięciu instytucji naukowych, które odpowiadają za ochronę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Niestety, społeczność ekspertów nadal zmaga się z odpowiedziami na najbardziej podstawowe pytania, takie jak:
czym jest żywe dziedzictwo? Albo: czy powinniśmy chronić kulturę niematerialną, która pozostaje
niejako uśpiona w pamięci zbiorowej i która nie jest aktywnie praktykowana w społecznościach,
nawet jeżeli ludzie są świadomi jej istnienia? Co z praktykami, które uległy już patrymonializacji, jak
wesele w Galiczniku, oraz takimi, które uległy „festiwalizacji”, profesjonalizacji czy komercjalizacji?
1

	�
Zakon za zasztita na kułturnoto nasłedstwo, Służben wesnik na Republika Makedonija [Dziennik Urzędowy Republiki Macedonii]
nr 20, 2 kwietnia 2004.

325

�326

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Coca Cola na weselu w Galiczniku i dzielenie się pogaczami (świątecznym chlebem), 2017. © AEGEE-Skopje.

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

To, czy tradycja wesela w Galiczniku jest „żywa”, czy „zamrożona”, pozostaje kwestią sporną; wydaje
się jednak, że jest ona pielęgnowana, przynajmniej przez lokalny samorząd, w sposób służący interesom i ideologiom państwa oraz powiązanych z nim handlowo podmiotów gospodarczych.
Wesele w Galiczniku to skomercjalizowany wiejski obrzęd zaślubin, który niegdyś był zwykłym
wydarzeniem życia codziennego, po czym uległ przemianom, zrekonstruowaniu i „festiwalizacji”. Stał się dorocznym przedstawieniem, za pośrednictwem którego pewna praktyka kulturowa
została przekształcona w symbol narodowy. W jego obecnej postaci zacierają się w nim granice
pomiędzy obrzędem narodowym a rytuałem sponsorowanym przez korporacje, pomiędzy festiwalem dla turystów, zainscenizowanym folklorem i cyklicznym wydarzeniem. Pragnę tutaj zauważyć,
że z jednej strony, zinstytucjonalizowane systemy ochrony NDZK są zawsze osadzone w politycznych procesach patrymonializacji oraz rekontekstualizacji i podlegają ich wpływom, jednak z drugiej strony, sposób, w jaki procesy te wpływają na praktyki kulturowe, oraz stopień, w jakim na nie
oddziałują, różnią się znacząco nawet w obrębie tego samego kraju.
Wesele w Galiczniku to święto organizowane co roku we wsi Galicznik w regionie Mijak w zachodniej Macedonii. Obecnie ten dwudniowy festiwal sponsorowany jest przez macedońskie Ministerstwo Kultury oraz około dwadzieścia przedsiębiorstw. Festiwal, którego najważniejszym punktem
jest ślub pary pochodzącej ze wsi Galicznik, skupia rodzinę i przyjaciół młodej pary oraz ochotników,
który odtwarzają szczegółowo obrzęd zaślubin, ubrani w tradycyjne stroje i wyposażeni w tradycyjne rekwizyty, przekazywane z pokolenia na pokolenie przez ich bliskich lub inne rodziny z Galicznika. W weselu uczestniczą co roku setki odwiedzających, w większości Macedończyków (lecz także
obcokrajowców). Publiczność oraz większość Macedończyków postrzegają tę ceremonię jako
„autentyczną” i ważną dla narodu praktykę będącą częścią wiejskiej kultury ludowej Macedonii.
Wesele w Galiczniku stało się sponsorowaną przez państwo rekonstrukcją tradycyjnego wesela,
które podkreślało odrębność etniczną dziedzictwa Macedonii w okresie istnienia Socjalistycznej
Republiki Macedonii. Festiwal, polegający na odegraniu tradycyjnego obrzędu, zaczęto organizować w 1974 roku decyzją lokalnej rady (mesna zaednica) wsi Galicznik. Organ ten do tej pory
odpowiada za gromadzenie funduszy na potrzeby festiwalu oraz za jego coroczną organizację. Charakter wydarzenia zaczął zmieniać się wyraźnie w latach 80. i 90. Hotel zbudowany w 1980 roku
na zachodnim krańcu miejscowości potwierdził i umocnił jej status jako celu podróży turystycznych.
W 1991 roku zorganizowano konkurs mający na celu wyłonienie młodej pary, która miała wziąć
ślub podczas festiwalu, i od tej pory jest on organizowany co roku. Wydarzenie będące do tej pory
jedynie odtworzeniem tradycyjnego obrzędu zamieniło się w zaślubiny prawdziwej pary młodej

327

�328

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

– przy czym najważniejszą (jeśli nie jedyną) zmianą było wprowadzenie ceremonii zaślubin odbywającej się w kościele. Tak więc wesele w Galiczniku jest obiektem wspieranych przez państwo
procesów patrymonializacji i festiwalizacji już od kilku dekad. To pokazuje, w jaki sposób wcześniejsze procesy rekontekstualizacji doprowadziły do odtworzenia lokalnej tradycji jako symbolu tożsamości narodowej w formie festiwalu dedykowanego turystom, organizowanego przez lokalną
radę we współpracy z firmą specjalizującą się w organizacji imprez. Na potrzeby turystyki wesele
w Galiczniku skonstruowano jako „dziedzictwo niematerialne”, mimo że nie spełnia ono definicji
NDZK przyjętej przez UNESCO. Wysuwany jest argument, że państwo i sponsorzy komercyjni „chronią” w pewien sposób wesele w Galiczniku, zapewniając kontynuację tej tradycji w postaci sponsorowanego przez państwo dorocznego festiwalu. W przypadku wesela w Galiczniku utowarowienie
kultury jest bardzo wyraźne, jako że macedońscy turyści odwiedzają Galicznik, by w muzyce i rytuale szukać własnej tożsamości narodowej, by przeżyć doświadczenie, które często jest intuicyjne
i oparte na emocjach. Nie sugeruję, że wesele w Galiczniku jest pozbawione głębszego znaczenia, że nie jest ważnym czy doniosłym wydarzeniem dla jego uczestników. Wręcz przeciwnie, dla
Macedończyków jest ono nie tylko narzędziem przedstawienia historycznego rozumienia ucisku
narodu macedońskiego, ale jest także często odbierane jako symbol procesu roztaczania ochrony
nad NDZK w Macedonii.
Należy zawsze głęboko się zastanowić nad przeszłymi i obecnymi procesami politycznymi
i gospodarczymi związanymi z NDZK, zwłaszcza gdy ich przebieg nie jest tak jasny jak w przypadku
wesela w Galiczniku. Jako że takie praktyki kulturalne mogą być nośnikiem wyobrażonych znaczeń
odziedziczonych po poprzednich pokoleniach, są one – wraz z prawdami, które rzekomo mają przekazywać – zawsze zagrożone ponownym zdefiniowaniem w służbie ideologiom państwowym i interesom handlowym. W związku z tym, jako badacze zainteresowani każdym możliwym aspektem
NDZK, w obliczu tego rodzaju konsekwencji musimy wziąć na siebie moralną i etyczną odpowiedzialność za ciągłe stawianie pytania, które elementy NDZK powinny być chronione i dlaczego.

��330

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Koncepcja „świętości
świata” jako element
niematerialnego
dziedzictwa kulturowego
w nowoczesnym świecie
Vida Šatkauskienė*

*	�Zastępca dyrektora, kierownik Wydziału ds. Kultury Etnicznej Litewskiego Narodowego Centrum Kultury (Lietuvos nacionalinis kultūros centras), Wilno, Litwa, e-mail: satkauskiene@lnkc.lt.

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

… depozytariusze ocalają od zapomnienia nie tylko wielką liczbę lokalnych
pieśni, tańców, opowieści i zwyczajów, ale również – co jest kwestią
kluczową – zasady rządzące relacją pomiędzy człowiekiem a światem.

My, ludzie, jesteśmy zagrożeniem dla siebie i świata: konsumpcja, eksploatacja zasobów naturalnych, liczne konflikty – wszystko to prowadzi do impasu.
W ramach poszukiwania sposobów na przetrwanie i zachowanie optymizmu niematerialne dziedzictwo kulturowe (NDZK) może wnieść wkład w działania nowoczesnych ruchów środowiskowych
i ekologicznych, zachęcając ludzi do troszczenia się o swoje otoczenie i unikanie konsumpcjonizmu
dzięki zrównoważonym praktykom i eksploracji dziedzictwa kulturowego (literatury, sztuki, teatru,
kina itd.).
Wszystkie przejawy NDZK są istotne. Niemniej w dzisiejszym świecie zapewne najbardziej kluczową sprawą jest ich identyfikacja oraz podjęcie wspólnego wysiłku mającego na celu rozwijanie
istoty każdej tradycji – wraz z towarzyszącym jej światopoglądem i podejściem do życia. Podstawę
w tradycyjnych kulturach stanowi wymiar sakralny, który konstytuuje świat i istnienie. Wszystko,
co istnieje – zarówno rzeczy widzialne, jak i niewidzialne, w tym istoty ludzkie i ich egzystencja –
jest święte.
Być może jest to ryzykowny temat, ale moim zdaniem każdy, kto starannie przestudiował własne
dziedzictwo kulturowe i dziedzictwo kulturowe innych ludzi, zetknął się z koncepcją świętości świata.
Istnieje wiele publikacji naukowych, które analizują pojęcie świętości (sacre, sacrum, sanctum
itd.) z perspektywy religioznawstwa, etnologii, mitologii, psychologii i innych powiązanych dziedzin. Badania te dotyczą zarówno koncepcji oderwania sacrum i jego przejawów (hierofanii) od zjawisk codziennych, stanowiących sferę profanum, jak i przeciwstawnego twierdzenia, że sacrum
i profanum nie można rozdzielić, a także wielu innych podejść do natury sacrum i jego irracjonalnego

331

�332

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Vida Šatkauskienė i prof. Cai Hua podczas Forum, październik 2016. Fot. Paweł Kobek, © Narodowy Instytut
Dziedzictwa.

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

charakteru, doświadczenia sacrum oraz odpowiedzi na pytanie, czy język jest dobrym narzędziem
do opisania tego doświadczenia (Beresnevičius 2004a, 2004b, 2004c, 2004d, 2004e, 2005a, 2005b;
Daujotytė 2016; Eliade 1996, 1997; Otto 1923; Račiūnaitė-Vyčinienė 1997; Vaitkevičius 2009, 2016).
Nie ma potrzeby rozwijania w tym miejscu dyskursu teoretycznego – ważniejsze będzie wskazanie
pewnych aspektów, które mogą być istotne dla rozważań na ten temat.
Przede wszystkim należy zaznaczyć, że częste kontakty osobiste badaczy NDZK z depozytariuszami tradycji podczas badań terenowych same w sobie są obszarem badawczym. Uświadamiają
im również, że artefakty kultury i niematerialne związki łączące pokolenia ludzi z ich środowiskiem
poprzez tradycje są zjawiskami żywymi lub przynajmniej są za takie uważane. Można też zauważyć,
że depozytariusze ocalają od zapomnienia nie tylko wielką liczbę lokalnych pieśni, tańców, opowieści i zwyczajów (które z kolei zachowują wierzenia, wyobrażenia mityczne, pozostałości praktyk
rytualnych itd.), ale również – co jest kwestią kluczową – zasady rządzące relacją pomiędzy człowiekiem a światem, a zatem – ludzkim zachowaniem1.
W ramach różnych działań podejmowanych przeze mnie przez lata wraz z moimi współpracownikami w Litewskim Narodowym Centrum Kultury (Lietuvos nacionalinis kultūros centras, LNCK)2
oraz przygotowań do moich cotygodniowych programów radiowych Ryto rasa krito (Poranna
rosa)3 badałam kluczowe zagadnienia tradycyjnego światopoglądu i odkrywałam, że świat, wraz
z najmniejszymi nawet jego elementami, obejmuje pierwotny kosmos: harmonijne ukształtowanie
istoty ludzkiej, domu, przyrody, a także mikro- i makrokosmos, a wszystkie aspekty bycia – w tym
przeszłość i teraźniejszość – łączą mentalne, symboliczne i mityczne związki. Stwierdziłam wreszcie,
że istota ludzka jest organiczną częścią świata. Chciałabym podkreślić, że świętość manifestuje się
na wiele sposobów: jako początek życia, duch, przeplatanie się życia i śmierci – ten świat i to, co poza
1

	�Relacja mieszkańca wsi z jego środowiskiem została omówiona na seminariach zorganizowanych w 2012 roku przez Instytut
Kultury Rodzimej (Prigimtinės kultūros institutas) na Litwie: „Vietos ir žmonės” (Miejsca i ludzie, prigimtine.lt/lt/seminarai/
ii-seminaras/programa) w dniach 3–4 marca oraz „Vieta ir erdvė: suvokti, įsibūti, komunikuoti” (Miejsce i przestrzeń: rozumienie, oswojenie i komunikowanie się, prigimtine.lt/lt/seminarai/iii-seminaras/programa) w dniach 29 czerwca – 2 lipca. Została
ona też przeanalizowana przez innych badaczy: Vykintasa Vaitkevičiusa (2012), Viktoriję Daujotytė-Pakerienė (Daujotytė 2012,
2013) oraz Daivę Vaitkevičienė (2012).

2

	�W 1998 roku LNCK zainicjowało cykl konferencji multidyscyplinarnych „Gimtis. Būtis. Mirtis. Pasaulėžiūros ir pasaulėjautos
aspektai” (Narodziny. Istnienie. Śmierć. Aspekty nastawienia i światopoglądu) oraz zorganizowało następujące konferencje:
„Gimties samprata tradicinėje kultūroje” (Narodziny w kulturze tradycyjnej) w 1998 roku, „Lyčių samprata tradicinėje kultūroje” (Koncepcje płci w kulturze tradycyjnej) w 1999 roku, „Žmogaus samprata tradicinėje kultūroje” (Koncepcja istoty ludzkiej
w kulturze tradycyjnej) w 2000 roku, „Žmogus ir gyvenamoji aplinka” (Istota ludzka i jej środowisko kulturowe) w 2006 roku.
Od 1996 roku LNCK prowadzi co roku praktyczne i teoretyczne seminaria tematyczne dla litewskich specjalistów w dziedzinie
kultury etnicznej. Centrum publikuje ponadto czasopismo na temat kultury etnicznej „Liaudies kultūra” (Kultura ludowa) oraz
liczne serie książek, płyt DVD i CD oraz audiobooków Gyvoji tradicija (Żywa tradycja) itp.

3

	�Audycji można wysłuchać w Internecie za pośrednictwem mediateki Litewskiej Krajowej Telewizji i Radia (Lietuvos nacionalinis
radijas ir televizija): www.lrt.lt/mediateka/irasai#/content/ryto%20rasa%20krito.

333

�334

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

nim; objawienie wieczności i wszechświata, jako siła, jako udział bogów i przodków w codziennym
życiu itd.
W wielu miejscach i przestrzeniach kulturowych takich jak Litwa występują rzeki, jeziora, góry,
kamienie i inne obiekty naturalne i krajobrazowe, które uważa się za święte4. Mówi się, że święte
są ziemia5, ogień6, samo pojęcie matki oznacza świętość7. Istnieje również święty czas, gdy ludzie
znajdują się w decydującym punkcie swojego życia. Może to być rok, miesiąc lub dzień albo noc
(uważa się, że czas posiada różną moc w zależności od położenia słońca na niebie lub fazy księżyca).
Podano tu tylko najczęstsze przykłady, wydaje się bowiem, że w każdym zjawisku możemy znaleźć przejawy świętości. Na przykład każda kropla rosy (osobiście bardzo lubię ten symbol) odzwierciedla pierwotną istotę światła i ciemności, życia i zniszczenia, ponieważ posiada cechy zarówno
słońca, jak i nocy (Šatkauskienė 2009). Uważa się, że fauna i flora przemawiają w imieniu wieczności
jako prorocy (np. kukułki i wilki8) (Racėnaitė 2011, 315), nauczyciele (pszczoły9), obrońcy, wcielenia
4

	�Święty” to po litewsku šventas. Wiele nazw miejsc zawiera całe to słowo lub jego rdzeń, švent-, np. Šventežeris (święte jezioro)
w rejonie łoździejskim, Šventkalnis (święta góra) w rejonie szyłelskim, Šventragis (święty cypel) – wieś w rejonie mariampolskim, Šventas akmuo (święty kamień) we wsi Pugainiai w rejonie wileńskim, rzeka Šventoji na Litwie Wschodniej – największy
dopływ Wilii, Šventupis (święta rzeka) w rejonie szawelskim i wiele innych.

5

	�Świętość ziemi jest nieodłącznym elementem życia rolniczego. Przekonanie to pojawia się w licznych litewskich powiedzeniach, np. „Jak święta ziemia może cię jeszcze nosić!” (Kaip da tave šventà žemelė nešioja!) – skierowanym pod adresem złej
osoby; a także w zagadkach, w których odpowiedzią jest ziemia, np. „Zawsze była i będzie święta, ale nigdy nie będzie w niebie”
(Šventa buvo ir bus, bet danguje nebuvo ir nebus). Przykłady zaczerpnięto ze Słownika języka litewskiego (Lietuvių kalbos institutas 2005). Jednym z najistotniejszych przejawów tego przepełnionego szacunkiem związku z ziemią jest jej całowanie przed
i po pracy, bądź też przed lub zamiast modlitwy, np. „Niezależnie od tego, czy ucałujesz ziemię, czy ciało Chrystusa, święto
kościelne będzie udane” (Ar žemę pabučiuosi, ar mūkelę, tai lygūs bus atlaidai); „Po modlitwie należy ucałować ziemię i skłonić się,
a potem trzy razy dotknąć ziemi czołem” (Po maldos [reikia] žemutę pabučiuot ir pasikloniot, kaktą prie žemės triskart priglaust);
„Ziemia jest święta – żywi nas i nosi” (Žemutė šventa – mumis peni ir nešioja). Przykłady zaczerpnięto z Bazy dziedzictwa lituanistyki (Lietuvių literatūros ir tautosakos institutas, Lietuvių kalbos institutas, Lietuvos istorijos institutas, and Matematikos
ir informatikos institutas 2003).

6

	�Do dziś zachowały się takie wierzenia litewskie: „Dzieciom nie wolno spluwać w ogień; ogień jest święty” (Negalima leisti vaikams spjaudyti į ugnį: ugnis šventa); „Nie wolno oddawać moczu do ognia: jest święty i może wpaść w gniew” (Negalima šlapintis
į ugnį: ji šventa ir gali užpykti); modlitwa, która ma uchronić przed pożarem: „Święta Gabijo, bądź z nami” (Šventa Gabija, būk sava;
Gabija jest boginią ognia); „Nim pójdziesz spać, rozgarnij ogień, zrób znak krzyża i powiedz: »Święta Gabijo, niech pokój twój
zapanuje w tym miejscu«. Jeżeli to zrobisz, ogień nie wymknie się spod kontroli” (Einant gulti, reik užžarstyti ugnelę, peržegnoti
ir sakyti: „Šventa Gabija, būk rami ant vietos.“ Jei teip padarysi, tai ugnelė neišeis). Przykłady zaczerpnięto z Bazy dziedzictwa lituanistyki (Lietuvių literatūros ir tautosakos institutas, Lietuvių kalbos institutas, Lietuvos istorijos institutas, and Matematikos
ir informatikos institutas 2003).

7

	�Litewska legenda głosi, że jeśli ktoś zgubi się w lesie i zwodzi go diabeł, osoba ta powinna wymówić imię swojej matki, ponieważ jest ono święte i odstraszy diabła; historię tę opowiedziała Sandra Zakarienė na Konkursie litewskich gawędziarzy „Žodzis
žodzį gena” w 2016 roku.

8

	�Na Litwie powszechne są wierzenia, że kukułki i sowy mogą przepowiadać niedaleką przyszłość człowieka kukaniem i pohukiwaniem: bogaty i szczęśliwy rok, małżeństwo, śmierć, narodziny dziecka. Ptaki symbolicznie ucieleśniają bóstwa przeznaczenia
i szczęśliwości. Wyjawiać przeznaczenie mogą również inne zwierzęta: bocian, gołąb, kot, wiewiórka, wilk itd.

9

	�Jak twierdzi Gintaras Beresnevičius (1995, 106) w swojej książce Baltų religinės formos, uważa się, że legendarny król Prus
Widewuto używał metafory pszczoły w swoich przemówieniach skierowanych do ludu i nauczał o modelu społeczeństwa przypominającym kolonię pszczół. Doradzał też swojemu ludowi, aby wybierał króla tak, jak robią to pszczoły. W rzeczywistości

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

przodków, bogowie i duchy, posłańcy i mieszkańcy (Beresnevičius 1990). Rozważmy też kamień –
symbol przyrody nieożywionej, który może wyrażać istotę życia: wierzy się, że może odczuwać cierpienie, poruszać się, nawet krwawić, nie wspominając o tym, że wierzy się, że pamięta on początki
świata i przechowuje w sobie ślady stóp bogów10. Uważa się, że ciała niebieskie, tak samo jak ludzie,
tworzą rodzinę: na Litwie słońce jest matką, księżyc ojcem, a ziemia i gwiazdy ich dziećmi. Wierzy
się również, że ludzie mogą być częścią tej rodziny – np. kiedy sierota wychodzi za mąż, uważa się,
że została wydana za mąż przez swoją niebiańską rodzinę11.
Jak już wspomniano, Ziemię uważano za świętą i nazywano „matką” lub „żywicielką”. Ponieważ wydaje ona owoce i przyjmuje zmarłych, uprawę roli uważano za święty akt (Laurinkienė
2013; Ūsaitytė 2000, 2002, 2003), który za sprawą ludzkiej pracy stanowił rytuał ustanawiający
związek z ziemią. Podobnie postrzegano rzemiosło – jako akt tworzenia, który napełnia przedmioty siłą duchową i kosmicznym porządkiem (Eliade 1997, 21–39; Marcinkevičienė 2007, 25–30,
141–54, 155–66); również czas został zorganizowany w odniesieniu do kosmicznego porządku
pracy i uroczystości, pieśni i muzyki. Sutartinės także mają korzenie rytualne (Račiūnaitė-Vyčinienė 1995, 2015).
Bez wątpienia można podać wiele innych, podobnych przykładów dotyczących przyrody, życia
ludzkiego, czasu, rytuałów, tworzenia, pracy i organizacji różnych innych działań. Świętość nie jest
zatem tylko przedmiotem teoretycznych rozważań – można jej doświadczyć poprzez jedność, harmonię, pokój, uniesienie lub nawet blask.
NDZK pomaga nam zrozumieć, że jesteśmy związani z całością życia od początku świata oraz
że pozostajemy w związku ze wszystkimi zjawiskami na świecie.
pszczoły, aby pokazać, gdzie znalazły nektar, komunikują się poprzez wyraziste kombinacje toru lotu i obrotów. Nazywa się
to tańcem pszczół. Również ptaki i ich rytuały godowe inspirowały ludzi podczas powstawania kultury tańca. Przykładowo,
jeden z najstarszych i najbardziej znanych tańców litewskich, Suktinis, wyobraża pszczołę, która niesie miód. Co więcej, pszczoły
często są uważane za stworzenia święte.
	�Opis na podstawie motywów zaczerpniętych z litewskich legend. Przykładowo, kamień imieniem Mokas i jego rodzina przeprawiali się przez rzekę, gdy jego żona odwróciła się i utonęła. Po tym zdarzeniu Mokas pozostał na brzegu pogrążony w żałobie.
Istnieją również opowieści o ludziach zamienionych w kamień, zazwyczaj nowożeńcach. W niektórych opowieściach dotyczących Mokasa jeżeli ktoś próbuje rozłupać kamień, wypływa z niego krew.
	�Na Litwie popularne są historie o pochodzeniu kamieni, które są puste w środku – według nich wydrążenia te są odciskami stóp
Boga, diabła, czarownicy, Najświętszej Panienki itd.
	�Litewskie legendy etiologiczne mówią, że na początku czasu, gdy Bóg tworzył świat, jego wróg – zły olbrzym Spjudas – próbował temu przeszkodzić, rozsiewając ziarna kamieni lub plując na ziemię – i w ten sposób na świecie pojawiły się kamienie.
	�Opowieści i motywy zaczerpnięto z następujących źródeł: Vėlius 1995, 47–59; Sauka 1962, 424–25; Lietuvių literatūros ir tautosakos institutas, Lietuvių kalbos institutas, Lietuvos istorijos institutas oraz Matematikos ir informatikos institutas 2003.
10

	�Jest to odwołanie do popularnych na Litwie pieśni o dziewczynie-sierocie, w których słońce zbiera dla niej posag, ojciec-księżyc
podejmuje decyzję o tym, jaki posag otrzyma, siostry-gwiazdy wiją jej wianek, a bracia-konstelacje prowadzą ją przez pola (Kazlauskienė 1976, typ pieśni V 811).

11

335

�336

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Traktując NDZK nie tylko jako zestaw poszczególnych elementów, ale również swoisty wyraz
światopoglądu i podejścia do życia, można powiedzieć, że stanowi ono zasadniczy zbiór odziedziczonych form kulturowych (łącznie z ich współczesnymi przejawami). Dlatego trzeba znaleźć sposób, żeby uchwycić ten związek: nie tylko filozoficznie, ale również naukowo, akademicko; bez wątpienia jest tutaj mnóstwo materiału do badań naukowych. Niemniej rozwój ludzkiej wrażliwości na
środowisko oraz umiejętności jego doświadczania – dostrzegania wibracji własnej duszy już od najmłodszych lat – jest niezwykle ważny.
Na Litwie podejmuje się próby, aby o zasadach tego światopoglądu uczono w szkołach podstawowych, które prowadzą zajęcia z kultury tradycyjnej. Co więcej, wzrasta liczba nieformalnych działań realizowanych przez badaczy NDZK – ruch ten określa się mianem badania kultury rodzimej12.
Ruch „Romuva”, oparty na starożytnej kulturze i religii Bałtów, chce ożywić stosowanie wspomnianych zasad w codziennym życiu i podczas uroczystości świątecznych13, m.in. poprzez Dni Folkloru
organizowane podczas Litewskiego Festiwalu Pieśni Ludowej. Twórcy programu tego wydarzenia
skupiają się na obyczajach, pieśniach i tańcu oraz innych przejawach NDZK – pojęciach związanych
z tradycyjnym światopoglądem.
Niemniej depozytariusze NDZK i specjaliści w tej dziedzinie (zatrudnieni w sektorze kultury,
szkolnictwa, nauki) napotykają na uporczywą trudność – budzące niepokój pytanie, jak przekazać
tradycyjną wiedzę i wizję świata nowoczesnemu społeczeństwu, aby ludzie mogli zrozumieć i zaakceptować tradycyjne wartości. W końcu współczesny, wykształcony człowiek o szerokich zainteresowaniach nie zaakceptuje z własnej woli życia zgodnie z tradycjami swojego naturalnego środowiska.
Nie jest zainteresowany tradycyjnym zachowaniem ani sposobami myślenia, ponieważ ważniejsze
jest dla niego to, dlaczego wspomniane zachowanie lub sposób myślenia się pojawiły, a w szczególności dlaczego powinien on realizować te same modele działania, dlaczego powinny być one dla
niego ważne, jak mogą się przydać nie tylko jemu, ale również społeczeństwu i całej ludzkości.
Zatem, aby zrozumieć i zweryfikować tradycję, domaga się on nie tylko wiedzy z przeszłości,
ale również dowodu opartego na współczesnych badaniach akademickich i naukowych. Z drugiej
strony, potrzebuje też odczuć jej oddziaływanie, doświadczyć wszystkich form świata wszystkimi
pięcioma zmysłami – a może nawet sześcioma. Dlatego lepiej, kiedy wiedza i doświadczenie uzupełniają się wzajemnie.

12

Adres strony internetowej Instytutu Kultury Rodzimej: www.prigimtine.lt.

13

Adres strony internetowej ruchu: www.romuva.lt.

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

Publikacja badań na temat programowania neurolingwistycznego oraz teorii biologii przekonań
(Andreas i Andreas 2013, 300; Lipton 2011, 221) sprawiła, że zaczęto traktować poważnie informacje dotyczące mocy słów i myśli (np. związanych z życzeniami, przypominających modlitwy, będących zaklęciami przeciw chorobom itp.). Warto wspomnieć, że bardzo wielu młodych litewskich
rodziców jest na bieżąco z pracami badaczy NDZK, którzy dowiedli naukowo, że tradycyjne sposoby
usypiania dzieci, kołysanie i śpiewanie kołysanek w celu ukojenia i zapewnienia poczucia bezpieczeństwa14 mają ogromne znaczenie w ich wychowaniu.
Innym ważnym przykładem jest praca naukowa prof. dr Daivy Vyčinienė – badaczki sutartinės
i profesor Litewskiej Akademii Muzyki i Teatru (Lietuvos muzikos ir teatro akademija). Jej metody
są dwojakie – próbuje pokazać zarówno wyniki badań naukowych, jak i uniwersalne wartości sutartinės (Račiūnaitė-Vyčinienė 2010), przedstawia ich źródła, czyli głosy ptaków, dostarczając żywych
przykładów i dowodząc, że kultura wyłoniła się z naturalnej harmonii człowieka i przyrody; pokazuje również medytacyjny charakter sutartinės, które mogą wprowadzać w trans, co wywołuje
podziw nie tylko u wielbicieli kultur wschodu, ale również wśród rzeszy ludzi o otwartych umysłach
(Račiūnaitė-Vyčinienė 2005, 2015). Badaczka pokazuje, że śpiewak sutartinės pozbywa się zmęczenia i bólu głowy, opanowuje go za to uczucie lekkości i spokoju (Daiva Račiūnaitė-Vyčinienė, korespondencja osobista).
Współcześni litewscy i międzynarodowi badacze NDZK, którzy żyją zgodnie z tradycją, oraz depozytariusze dziedzictwa w ogóle, uosabiają pozytywne zasady istnienia człowieka w świecie oraz tradycyjne wartości: łączność (darna, harmonia ze sobą i ze światem, poczucie bycia jego integralną
częścią) oraz dostatek (skalsa, człowiek chce tylko tyle, ile naprawdę potrzebuje)15. Jest to spójne
	�Jednym z najważniejszych czynników sprzyjających rozwijaniu tradycji wychowywania dzieci we współczesnym społeczeństwie
była konferencja teoretyczna i praktyczna „Narodziny w kulturze tradycyjnej”, zorganizowana w 1998 roku w ramach serii
„Narodziny. Istnienie. Śmierć. Aspekty nastawienia i światopoglądu”, oraz prace depozytariuszki dziedzictwa Emiliji Brajinskienė (1997a, 1997b); prace i praktyki Jūratė Šemetaitė, Jurgi Sadauskienė, Liny Vilienė i Audronė Daraškevičienė (działania
w ośrodkach kultury etnicznej, społecznościach, zakładach lecznictwa itd.) również cieszyły się zainteresowaniem młodych rodziców; informacje te udostępnia Centrum Rodzicielstwa Bliskości (Prieraišiosios tėvystės centras) (www.prieraisiojitevyste.lt/
node/42), podobnie jak inne społeczności, które świadczą usługi w zakresie edukacji niemowląt i dzieci (np. www.mamudainos.
lt/muzikos-pamokeles-kudikiams.html).

14

	�Pojęcie łączności, oprócz tego, że oznacza harmonię oraz jedność różnorodności, było wraz z umiejętnością życia w pokoju
z innymi bardzo szeroko propagowane przez etnologa, filozofa i zwolennika starożytnej kultury Bałtów Jonasa Trinkūnasa
(np. 2010), etnokosmologa Jonasa Vaiškūnasa (np. 1992, 2014) i Daivę Račiūnaitė-Vyčinienė (2003), która interpretowała łączność w oparciu o sutartinės (słowo to wywodzi się od sutarti, które oznacza „pozostawać w zgodzie”, „rozumieć się nawzajem”).
	�Daiva Vaitkevičienė przeanalizowała pojęcie dostatku w swoim artykule Namų laimė (2002). Według niej jest to mityczny proces
samoodżywiania, który zapobiega wyczerpaniu dóbr (2002, 11). „Niech będzie nam wszystkiego pod dostatkiem, Panie Boże”
(Skalsink, Dieve) – litewskie sformułowanie grzecznościowe i powitanie używane, gdy gość staje przed rodziną jedzącą posiłek;
wyraża ono życzenie, by dobra takie jak chleb i jedzenie w ogóle nigdy się nie wyczerpały, a ludzie najedli się nawet wówczas,
gdy pożywienia nie będzie dużo. Istnieją podobne pozdrowienia wśród robotników (np. Skalsu – dangun balsu!, „Czy to już do15

337

�338

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

z koncepcją zrównoważonego rozwoju, a zatem może stać się jednym ze sposobów na edukację
społeczeństwa w kwestii tego, jak powstrzymać konsumpcję i nieskończoną eksploatację zasobów naturalnych, prowadzącą do zmian klimatu, oraz inne alarmujące katastrofy. Mam nadzieję,
że coraz więcej ludzi zacznie troszczyć się o te kwestie i brać na siebie odpowiedzialność za przyszłość naszej planety.

Bibliografia
Andreas, Connirae i Steve Andreas. 2013. Protas turi širdį. Neurolingvistinis programavimas [Serce umysłu. Programowanie neurolingwistyczne]. Przetłumaczone przez Kęstutisa Šatkauskasa. Vilnius: forSmart.
Beresnevičius, Gintaras. 1990. Dausos: pomirtinio gyvenimo samprata senojoje lietuvių pasaulėžiūroje [Dausos: koncepcja życia po śmierci w dawnych wierzeniach litewskich]. Vilnius: Gimtinė-Taura.
Beresnevičius, Gintaras. 1995. Baltų religinės reformos [Reformy religii bałtyckich]. Vilnius: Taura.
Beresnevičius, Gintaras. 2004a. Lietuvių religija ir mitologija. Sisteminė studija [Litewska religia i mitologia: studium
systematyczne]. Vilnius: Tyto Alba.
Beresnevičius, Gintaras. 2004b. „Sakralybės turinys šiandien [Święte treści dzisiaj]”. Šiaurės Atėnai 34 (716): 4.
Beresnevičius, Gintaras. 2004c. „Sakralybės turinys šiandien (2)”. Šiaurės Atėnai 35 (717): 4.
Beresnevičius, Gintaras. 2004d. „Sakralybės turinys šiandien (3)”. Šiaurės Atėnai 38 (720): 4.
Beresnevičius, Gintaras. 2004e. „Sakralybės turinys šiandien (4)”. Šiaurės Atėnai 39 (721): 4.
Beresnevičius, Gintaras. 2005a. „Gamta ir šventumas: senovės lietuvių religijos ‘gamtiškumo’ klausimu [Przyroda
i uświęcenie. O „naturalności” dawnej religii litewskiej]”. Gamta ir religija, 64–93.
Beresnevičius, Gintaras. 2005b. „Šventybės įžeminimas: pašventinimas į šventumą (pastabos baltų šventumo fenomenologijai) [Uwagi o fenomenologii świętości bałtyckiej]”. W Sambalsiai: studijos, esė, pokalbis. Skiriama profesorės Viktorijos Daujotytės-Pakerienės 60-mečiui [Sambalsiai: studia, esej, rozmowa ofiarowane profesor Viktorii
Daujotytės-Pakerienės w 60. rocznicę urodzin], 355–66. Vilnius: Vilniaus dailės akademijos leidykla.

statek, tylko niebo wie”), przy okazji pobytu w saunie (np. Skalsą šilimai!, Skalsą garui!, Skalsi beržo lapienė!, „Niech ciepła będzie
pod dostatkiem!”, „Niech pary będzie pod dostatkiem!”, „Oby brzozowych liści było pod dostatkiem!”) itd. (Jasiūnaitė 1999,
2000).
	�Jonas Vaiškūnas (2016) w programie Nijolė Jačėnienė Baltų genas: mes ir senovės lietuvių mitai, legendos, simboliai (Bałtyckie
geny: my i prastare litewskie mity, legendy i symbole) umieścił obok siebie zasady łączności i dostatku jako kluczowe kwestie
w wierze i ludzkiej egzystencji. Według niego nie są to zasady zachowania, lecz przeciwnie – wartości, które zawsze powinny
znaleźć swój wyraz w życiu jednostki.

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

Brajinskienė, Emilija. 1997a. „Vaiks šeimo [Przyjazne dzieciom]”. Liaudies kultūra 3: 66–70.
Brajinskienė, Emilija. 1997b. „Vaiks Šeimo (2)”. Liaudies kultūra 4: 64–71.
Daujotytė, Viktorija. 2012. „Žmogaus įsibuvimas: žvilgsnis, daiktas, žodis [Bycie: przebłysk, przedmiot, słowo]”. Liaudies kultūra 4: 20–28.
Daujotytė, Viktorija. 2013. „Prigimtosios kultūros ratilai [Kręgi rodzimej kultury]”. Liaudies kultūra 5: 1–8.
Daujotytė, Viktorija. 2016. „Šventumas; aukštųjų būsenų sauga [Świętość; ochrona sił wyższych]”. Liaudies kultūra
4: 19–32.
Eliade, Mircea. 1996. Amžinojo sugrįžimo mitas. Archetipai ir kartotė [Mit wiecznego powrotu: archetypy i powtórzenia]. Przetłumaczone przez Petrasa Račiusa. Vilnius: Mintis.
Eliade, Mircea. 1997. Šventybė ir pasaulietiškumas [Sacrum i profanum]. Przetłumaczone przez Petrasa Račiusa. Vilnius: Mintis.
Jasiūnaitė, Birutė. 1999. „Skalsu – dangun balsu!” (tradiciniai gero linkėjimai dirbančiam žmogui) [Tradycyjne życzenia dla pracowników]”. Lituanistica 3: 78–88.
Jasiūnaitė, Birutė. 2000. „Skalsą beržo lapui!” (tradiciniai pirties linkėjimai) [Tradycyjne pozdrowienie w saunie]”.
Kalbotyra 48–49: 39–48.
Kazlauskienė, Bronė. 1976. Vestuvinės dainos: Jaunosios pusėje [Pieśni weselne]. Vilnius: Vaga.
Laurinkienė, Nijolė. 2013. Žemyna ir jos mitinis pasaulis [Žemyna i jej mityczny świat]. Vilnius: Lietuvių literatūros
ir tautosakos institutas.
Lietuvių kalbos institutas. 2005. „Lietuvių kalbos žodynas [Słownik języka litewskiego]”. http://www.lkz.lt.
Lietuvių literatūros ir tautosakos institutas, Lietuvių kalbos institutas, Lietuvos istorijos institutas, and Matematikos
ir informatikos institutas. 2003. Lituanistikos paveldo informacinė sistema „Aruodai” [System Informacji o Litewskim Dziedzictwie Kulturowym „Aruodai”]. http://www.aruodai.lt.
Lipton, Bruce H. 2011. Tikėjimo biologija [Biologia przekonań]. Przetłumaczone przez Virginiję Bertulienė. Kaunas:
Mijalba.
Marcinkevičienė, Nijolė, oprac. 2007. Žmogus ir gyvenamoji aplinka: konferencijų ciklas „Gimtis. Būtis. Mirtis.
Pasaulėžiūros ir pasaulėjautos aspektai”. Konferencijos medžiaga, Vilnius, 2006 balandžio 20–21 d. [Człowiek i jego
środowisko kulturowe: konferencja z cyklu „Narodziny. Istnienie. Śmierć. Aspekty nastawienia i światopoglądu”.
Materiały z konferencji, Wilno, 20–21 kwietnia 2006]. Vilnius: Lietuvos liaudies kultūros centras.
Otto, Rudolf. 1923. The Idea of the Holy: An Inquiry into the Non-Rational Factor in the Idea of the Divine and Its Relation to the Rational [Koncepcja świętości: elementy irracjonalne w pojęciu bóstwa i ich stosunek do racjonalności]. Przetłumaczone przez Johna Wilfreda Harveya. Data dostępu: 31 października 2016. http://archive.org/
details/theideaoftheholy00ottouoft.

339

�340

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Racėnaitė, Radvilė. 2011. Žmogaus likimo ir mirties samprata lietuvių folklore [Pojęcie losu ludzkiego i śmierci w folklorze litewskim]. Vilnius: Lietuvių literatūros ir tautosakos institutas.
Račiūnaitė-Vyčinienė, Daiva. 1995. „Moterys – sutartinių atlikėjos [Kobiety – wykonawczynie sutartinės]”. Liaudies
kultūra 1: 18–22.
Račiūnaitė-Vyčinienė, Daiva. 1997. „Sutartinių šventybės universalumas [Uniwersalizm świętości sutartinės]”. Liaudies kultūra 1: 24–26.
Račiūnaitė-Vyčinienė, Daiva. 2003. „Sutartinių darna: kognityvinis aspektas [Strojenie sutartinės: perspektywa
kognitywna]”. Lietuvos muzikologija 4: 136–43.
Račiūnaitė-Vyčinienė, Daiva. 2005. „Sutartinių maginis poveikis [Magiczny efekt sutartinės]”. W Žmogaus samprata
tradicinėje kultūroje: konferencijų ciklas „Gimtis. Būtis. Mirtis”. Konferencijos medžiaga, Wilno, 2000 gegužės 9–11
d. [Koncepcja istoty ludzkiej w kulturze tradycyjnej: konferencja z cyklu „Narodziny. Istnienie. Śmierć”. Materiały
z konferencji, Wilno, 9–11 maja 2000], 178–88. Vilnius: Lietuvos liaudies kultūros centras.
Račiūnaitė-Vyčinienė, Daiva. 2010. „Specific Features of Performing Lithuanian Polyphonic Songs. Sutartinės:
Singing as Birdsong [Specyficzne cechy wykonania litewskich pieśni polifonicznych. Sutartinės: pieśń jak ptasi
śpiew]”. W Multipart Music: A Specific Mode of Musical Thinking, Expressive Behaviour and Sound. Papers from the
First Meeting of the ICTM Study Group on Multipart Music (September 15¬–20, 2010; Cagliari – Sardinia) [Muzyka
wielogłosowa: specyficzny sposób myślenia muzycznego, ekspresji i dźwięku. Materiały z Pierwszego Spotkania
Grupy Badawczej ICTM na temat muzyki wielogłosowej (15–20 września 2010; Cagliari – Sardynia)], pod redakcją
Ignazio Macchiarellego, 215–36. Udine: Nota.
Račiūnaitė-Vyčinienė, Daiva. 2015. „Sutartinių giedojimo tradicija postmodernioje visuomenėje: perėmimas, perdavimas ir raiška [Tradycja śpiewania sutartinės w społeczeństwie postmodernistycznym: przyjęcie, przekazanie
i wyraz]”. Liaudies kultūra 2: 19–34.
Šatkauskienė, Vida. 2009. „Rasa laukia rasos [Rosa czeka na Rasa (dawna nazwa dnia przesilenia letniego)]”. Šiaurės
Atėnai 23 (945): 10–11.
Sauka, Leonardas, red. 1962. Tautosakos darbai [Studia folklorystyczne]. Tom 4. Vilnius: Mintis.
Trinkūnas, Jonas. 2010. „Tebūnie darna!” Cultural website Alkas.lt [Strona internetowa poświęcona kulturze Alkas.
lt]. Data dostępu: 31 października 2016. http://alkas.lt/2010/10/25/j-trinkunas-tebunie-darna/.
Ūsaitytė, Jurgita. 2000. „Žemės epitetas: tradicijos kaita [Przydomek ziemi: zmiana tradycji]”. Tautosakos darbai 12
(19): 53–71.
Ūsaitytė, Jurgita. 2002. „Motina žemė: moteriškumo reprezentacija [Matka Ziemia: przedstawienie kobiecości]”.
Tautosakos darbai 16 (23): 147–54.

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

Ūsaitytė, Jurgita. 2003. „Žemės įvaizdis kaip vertės matas: stabilumo ekspresija [Obraz Ziemi jako standard wartości:
wyraz stabilności]”. Tautosakos darbai 19 (26): 107–21.
Vaiškūnas, Jonas. 1992. „Sodas ir visata [Ogród i wszechświat]”. Liaudies kultūra 4: 26–30.
Vaiškūnas, Jonas. 2014. Darna. [Wykład z okazji imienin Jonasa Eperješasa, budowniczego Zamku Panemunė,
21

czerwca

2014

roku].

http://tautosmenta.lt/wp-content/uploads/2013/12/Vaiskunas_Jonas/Vaisku-

nas_2014_06_21_Darna.mp3.
Vaiškūnas, Jonas. 2016. „Baltų genas”: J.Vaiškūnas apie senąjį baltų tikėjimą mūsų dienomis (audio) [„Bałtyckie
geny”: J. Vaiškūnas o dawnych wierzeniach bałtyckich dzisiaj]”. http://alkas.lt/2016/08/29/baltu-genas-j-vaiskunas-apie-senaji-baltu-tikejima-musu-dienomis-audio/.
Vaitkevičienė, Daiva. 2002. „Namų laimė [Szczęście domu]”. Liaudies kultūra 4: 9–21.
Vaitkevičienė, Daiva. 2012. „Apie savas vietas lietuvių prigimtinėje kultūroje [Miejsce jednostki w rodzimej kulturze
litewskiej]”. Liaudies kultūra 4: 30–49.
Vaitkevičius, Vykintas. 2009. „The Sacred Groves of the Balts: Lost History and Modern Research [Święte gaje Bałtów: zapomniana historia i nowoczesne badania”. Folklore. Electronic Journal of Folklore 42: 81–94.
Vaitkevičius, Vykintas. 2012. „Kraštovaizdžio skaitymas su patirties žodynu [Odczytywanie krajobrazu ze słownikiem]”. Liaudies kultūra 4: 50–61.
Vaitkevičius, Vykintas. 2016. „Baltų šventviečių atodangos [Odkrywki świętych miejsc bałtyckich]”. Liaudies kultūra
4: 33–43.
Vėlius, Norbertas, oprac. 1995. Ežeras ant milžino delno. Lietuvių liaudies padavimai [Jezioro na wielkiej palmie: litewskie legendy ludowe]. Vilnius: Mintis.

341

�342

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Ochrona i przekazywania
niematerialnego
dziedzictwa kulturowego
– przypadek Surwy
w kontekście muzealnym
Iglika Miszkowa*

*	�Adiunkt, etnolog-kurator, Instytut Etnologii i Badań nad Folklorem z Muzeum Etnograficznym, Bułgarska Akademia Nauk
(Institut za etnologija i folkloristika s Etnografski muzej – Byłgarska Akademija na Naukite), Sofia, Bułgaria, e-mail: iglika.
mishkova@iefem.bas.bg.

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

Różnorodne sposoby interpretowania i kontekstualizowania zbiorów oraz
organizowania wystaw multimedialnych przynoszą korzyści zarówno
muzeom, jak i depozytariuszom niematerialnego dziedzictwa kulturowego.
Mogą one również służyć za wzór zrównoważonej relacji pomiędzy
przedstawianiem tradycji oraz ochroną niematerialnego dziedzictwa
kulturowego.

Niematerialne dziedzictwo kulturowe (NDZK) oraz muzea, jako przykłady „żywej kultury”, łączy
silna więź, która wykracza poza upowszechnianie wiedzy o tradycjach ludowych, interpretowanie
kolekcji, badanie artefaktów oraz „katalogowanie form ekspresji kulturowej” (Adell i in. 2015,
9). „Partycypujące muzea” (Simon 2010) dostarczają zwiedzającym interaktywnych doświadczeń
oraz służą jako pomost pomiędzy tym, co materialne, oraz tym, co niematerialne (Golinelli 2015,
31); pomiędzy przeszłością, teraźniejszością oraz przyszłością (Harrison 2015). Płynność czasu
w przestrzeni muzealnej również przyczynia się do ochrony i przekazywania (Pels, Hetherington
i Vandenberghe 2002) tych wartości kulturowych oraz tożsamości, które są wspólne dla ogółu
społeczeństwa i dla depozytariuszy niematerialnego dziedzictwa kulturowego. W tym właśnie
kontekście badamy Surwę – święto ludowe w regionie Pernika – jako praktykowanie niematerialnego dziedzictwa kulturowego, łącznie z prezentowaniem tego święta publiczności muzealnej w Europie przez bułgarskie Narodowe Muzeum Etnograficzne (Nacionalen etnografski
muzej, NEM).
Niniejszy artykuł analizuje rolę, jaką odegrało kilka wystaw zorganizowanych przez NEM
w ochronie oraz przekazywaniu tradycji i rytuałów Surwy, wpisanych w 2015 roku na Listę reprezentatywną niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości UNESCO.

343

�344

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Surwakarzy z wioski Leskowec, 2012. Fot. Iglika Miszkowa.

Przebierańcy z pochodniami we wsi Czepinci, 13 stycznia 2012. Fot. Iglika Miszkowa.

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

Wprowadzenie
W ciągu ostatnich 15 lat większość uczonych zgodziła się z tym, że zacierają się różnice pomiędzy tym,
co materialne, i tym, co niematerialne (Alivizatou 2006, 2012), oraz pomiędzy dziedzictwem kulturowym i przyrodniczym (Harrison 2015), a muzea mają we władaniu nie tylko przeszłość, ale również
przyszłość przekazu kulturowego i tożsamościowego (Harrison 2015). Ponadto samo muzeum staje
się niematerialne w wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości, jego funkcje ulegają przekształceniu
w sposób wykraczający poza definicję Międzynarodowej Rady Muzeów (ICOM), a jego relacja z niematerialnym dziedzictwem kulturowym łączy instytucjonalizację z deinstytucjonalizacją (Smith 2006;
Smith i Akagawa 2008; Wukow 2016), natomiast muzeifikacja łączy się z demuzeifikacją (Hartog 2005;
Ballacchino 2014; Wukow 2015b). Ze względu na multidyscyplinarne podejście do powiązań między wystawami a niematerialnym dziedzictwem kulturowym oraz do jego związku z muzeami, ramy
teoretyczne są niewystarczające do zbadania tego dziedzictwa wyłącznie w kontekście muzealnym,
etnograficznym i kulturowo-antropologicznym. Niniejszy artykuł pomija niektóre ważne kwestie
pomimo ich znaczenia oraz wpływu na analizę ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego
oraz przekazywania praktyk poprzez działania muzealne, w tym rolę turystyki jako czynnika katalizującego zrównoważony rozwój gospodarczy zarówno dla muzeów, jak i niematerialnego dziedzictwa
kulturowego, oraz rolę debaty na temat uprzedmiotowienia dziedzictwa. Dla celów niniejszego artykułu autorka zakłada, że należy połączyć funkcje wystaw, przedstawień, interakcji oraz interpretacji
z inherentnymi funkcjami muzeum etnograficznego – badaniem, katalogowaniem, ochroną i popularyzacją niematerialnego dziedzictwa kulturowego oraz przedstawianiem go w muzeach, we wspólnym celu, jakim jest przekazywanie tych żywych tradycji przyszłym pokoleniom.

Święto ludowe Surwa
2 grudnia 2015 roku Międzyrządowy Komitet UNESCO ds. Ochrony Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego wpisał „Surwę – święto ludowe w regionie Pernika” na Listę reprezentatywną niematerialnego
dziedzictwa kulturowego ludzkości. Święto to jest obchodzone głównie w regionie Pernika, którego
ośrodkiem administracyjnym jest miasto Pernik, położone w środkowo-zachodniej Bułgarii w pobliżu
stolicy – Sofii. Święto ludowe Surwa to tradycyjne obrzędy, podczas których grupy przebierańców urządzają gry i zabawy w ponad 36 okolicznych wsiach będących depozytariuszami tego elementu.

345

�346

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Przywitanie przywódców dwóch grup, wieś Czepinci, 2012. Fot. Iglika Miszkova.

Surwakarzy ze wsi Baniszte z wizytą w sąsiedniej wsi Ryżawec, 2012. Fot. Iglika Miszkowa.

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

Święto ludowe Surwa w regionie Pernika odbywa się co roku 13 i 14 stycznia – w Nowy Rok
przypadający według starego kalendarza1. Jest to dziś ulubione święto lokalnych społeczności.
Jego głównym elementem są rytuały z udziałem przebierańców, które są praktykowane od wielu
pokoleń w celu pożegnania starego roku i powitania nowego. Bezpośrednimi uczestnikami tych
prastarych – ale ciągle żywych – rytuałów świętowania nowego roku są grupy nazywane surwakari,
które urządzają gry i zabawy we wsiach. Wszyscy uczestnicy noszą maski, niektórzy przebierańcy
odgrywają specjalne role, np. lidera, nowożeńców, księdza lub niedźwiedzia ze swoim panem.
Wieczorem 13 stycznia surwakarzy zbierają się w centrum wsi, gdzie palą ogniska, bawią się i zaczepiają zgromadzonych widzów. Odwiedzają również sąsiednie wioski i spotykają się z innymi grupami
przebierańców. Wszyscy surwakarzy tańczą tradycyjny taniec horo i dobrze się bawią. Wczesnym rankiem 14 stycznia mężczyźni w maskach gromadzą się ponownie i odwiedzają poszczególne domostwa
we wsi. We wszystkich domach surwakarzy odgrywają scenki zaślubin nowożeńców, a „niedźwiedź”
ma zapewnić gospodarzom dobre zdrowie. Gospodarze czekają na nich z zastawionymi stołami
i obdarowują ich prezentami. Mężczyźni w maskach muszą odwiedzić każde domostwo.

Uczestnicy obrzędu
Do początku XX wieku maski zakładali tylko niezamężni młodzi mężczyźni z danej społeczności,
ponieważ obrzęd ten spełniał funkcje inicjacyjne. Inni mieszkańcy wsi (kobiety, dzieci i zamężni
mężczyźni) nie mogli brać udziału w maskaradach. Dziś nie tylko mężczyźni w każdym wieku, ale
również kobiety i dzieci biorą aktywny i równoprawny udział w tym obrzędzie, co może zobaczyć
każdy, kto jest obecny podczas tego święta.
Depozytariuszami święta Surwa są zwykli ludzie. W maskaradach surwakari uczestniczą
wykonawcy-amatorzy, którzy nie mają żadnych instytucjonalnych obowiązków związanych z ich
organizacją. Wychodzą i bawią się spontanicznie, zgodnie z tradycją oraz w taki sam sposób,
jak ich poprzednicy.
Każda grupa tworzy własną organizację i włącza do niej wszystkich mieszkańców wsi. Surwakarzy wybierają swojego lidera i dzielą się „rolami” – każdy odgrywa określoną postać. Podczas
święta surwakarzy słuchają swojego lidera i są mu bezwarunkowo posłuszni.
1

	�Bułgaria przyjęła kalendarz gregoriański w 1916 roku, dlatego też w Kościele prawosławnym poprzednio używany kalendarz
juliański jest nazywany starym kalendarzem.

347

�348

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Po święcie odbywa się specjalne spotkanie, na którym surwakarzy decydują, jak wykorzystać
zebrane datki, w zależności od problemów i potrzeb ich wiosek. Zebrane pieniądze najczęściej
trafiają do lokalnych domów kultury (czitaliszte) lub zostają przeznaczone na zaspokojenie innych
potrzeb wsi. Podjęte przez surwakarów decyzje są brane pod uwagę przez lokalne władze.
Tradycja gier i zabaw urządzanych przez przebierańców surwakari w społecznościach regionu
Pernika jest przekazywana z pokolenia na pokolenie, młodzieży przez osoby starsze, tak jak
zawsze się to odbywało w społecznościach tradycyjnych.
Umożliwia to ciągłą komunikację pomiędzy ludźmi w różnym wieku, którzy pochodzą z różnych sfer społecznych i reprezentują różne zawody. Jest to komunikacja, która opiera się na przekazywaniu, przyswajaniu sobie oraz wyrażaniu tradycyjnej wiedzy i umiejętności. Tradycja ta jest
rozpowszechniana dzięki wykorzystaniu pewnych uznanych sposobów myślenia i odczuwania,
zaakceptowanych przez depozytariuszy niematerialnego dziedzictwa kulturowego, co zapewnia
jej ciągłość w czasie i przestrzeni.
Żywotność święta Surwa zapewnia jego funkcja jako zasobu kulturowego oraz formy kreatywności dla młodego pokolenia. Gwarancją jego ciągłości jest również to, że integruje ono lokalnych
mieszkańców, niezależnie od ich wieku i statusu społecznego. Uczestnikami obrzędów są nie
tylko stali mieszkańcy wiosek, w których się one odbywają, ale również liczni goście ze środowisk
miejskich. Rodziny, których członkowie należą do grupy surwakari, uznają to za oznakę wysokiego prestiżu. Bez przesady można powiedzieć, że w każdym domu w regionie Pernika zachowywane są wspomnienia i pamiątki dotyczące tradycyjnego święta Surwa – barwne relacje, maski
oraz zdjęcia wiszące na ścianach. Szkoły i lokalne domy kultury również zachęcają do udziału we
wszystkich działaniach związanych z tym świętem.

Związek pomiędzy świętem Surwa a Festiwalem przebierańców
Aby zachować święto Surwa, gmina Pernik organizuje Festiwal Maskaradnite Igri (Festiwal przebierańców), który odbył się po raz pierwszy w 1966 roku2 . Święto oraz festiwal współistnieją już od
	�Festiwal odbywa się obecnie co roku pod koniec stycznia – dwa tygodnie po święcie Surwa w wioskach. Od samego początku
festiwal był określany jako regionalny, jednak grupy przebierańców pochodzą z całego kraju, przez co festiwal stał się wydarzeniem o charakterze ogólnokrajowym. W ten sposób festiwal w mieście Pernik przyczynia się do odrodzenia zabaw przebierańców w wielu wsiach i mobilizuje do organizowania innych festiwali w środowisku miejskim. W roku 1985 festiwal uzyskał
status festiwalu międzynarodowego o nazwie International Festival of Masquerade Games ‘Surva’ (Międzynarodowy festiwal

2

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

prawie pół wieku i nie miało to żadnego negatywnego wpływu na żywotność święta Surwa jako
elementu niematerialnego dziedzictwa kulturowego (Wukow 2015a). Wręcz przeciwnie, festiwal
pomógł w popularyzowaniu święta Surwa i ułatwił podejmowanie działań mających na celu zachowanie jego żywotności. Przez ostatnie pięćdziesiąt lat istnienia festiwalu nie zaobserwowano,
by miało to jakiekolwiek negatywne konsekwencje. W dalszym ciągu oczekuje się, że pozytywna
relacja pomiędzy świętem Surwa a Festiwalem przebierańców będzie kontynuowana w przyszłości.
W związku z tym nie sporządzono informacji o ewentualnych zagrożeniach i nie ma potrzeby podejmowania jakichkolwiek działań w tym względzie.
Dla społeczności z regionu Pernika istnieje wyraźna różnica pomiędzy świętem Surwa w wioskach
a Festiwalem przebierańców w mieście. Festiwal jest częścią kultury miejskiej, prezentując w nowoczesny sposób ludową tradycję Surwy. Przekazywana od wielu pokoleń, tradycja ta jest ciągle żywa
we wsiach regionu Pernika (Wukow 2015a). Na obchody święta Surwa przychodzi więcej osób
z lokalnej społeczności niż na festiwal, który ma charakter międzynarodowy, a występujące na nim
grupy pochodzą z różnych części kraju oraz z zagranicy. Niektóre lokalne grupy oraz depozytariusze z regionu Pernika w ogóle nie uczestniczą w festiwalu i tańczą wyłącznie podczas święta Surwa
w wioskach. Z tego punktu widzenia wpisanie święta Surwa na Listę reprezentatywną odgrywa
ważną rolę, popularyzując żywe tradycje i zachęcając depozytariuszy do podejmowania wysiłków
związanych z ochroną ich dziedzictwa w ich wiejskim środowisku.
Jak dotąd nic nie wskazywało na to, by festiwal wywierał negatywny wpływ na zwyczaje w wioskach. Wręcz przeciwnie, odegrał on pozytywną rolę, popularyzując maskarady w całym kraju. W czasach komunizmu, gdy tego typu zabawy były zaliczane do tradycji religijnych, powstanie festiwalu
w latach 60. było pretekstem do ich organizowania w różnych częściach kraju. Przez wszystkie lata
jego istnienia prowadzona była owocna współpraca pomiędzy organizatorami festiwalu, lokalnymi
społecznościami oraz depozytariuszami z regionu Pernika, którzy zasiadają czasami w jury tej międzynarodowej imprezy. Przykładem pozytywnego wpływu jest to, że festiwal cieszy się zainteresowaniem zarówno w kraju, jak i za granicą, motywując depozytariuszy święta Surwa do kontynuowania wysiłków związanych z jego ochroną i przekazywaniem. A robią to chętnie, o czym świadczy
ich masowy udział w uroczystościach.

maskarad „Surwa”). Obecnie w festiwalu bierze udział ponad 6 tys. uczestników z ponad 100 grup, w tym wykonawcy z innych
krajów.

349

�350

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Wieś Baniszte, 2012. Fot. Iglika Miszkowa.

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

Instytut Etnologii i Badań nad Folklorem z Muzeum
Etnograficznym – instytucja, muzeum
Instytut Etnologii i Badań nad Folklorem z Muzeum Etnograficznym (Institut za etnologija i folkloristika s Etnografski muzej, IEFSEM) – z NEM jako jego jednostką administracyjną – odgrywa istotną
rolę w badaniu, promowaniu i ochronie niematerialnego dziedzictwa kulturowego już od 110 lat.
Jeszcze przed ratyfikacją Konwencji UNESCO w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego z 2003 roku IEFSEM odegrał kluczową rolę w tworzeniu krajowej bazy danych elementów
NDZK w ramach programu Żyjące Skarby Ludzkości. Święto Surwa w regionie Pernika zostało wpisane na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego przez zespół ekspertów z IEFSEM,
z udziałem Ministerstwa Kultury Republiki Bułgarii (Ministerstwo na kulturata), koordynowanym
przez regionalne struktury administracyjne do spraw kultury, w tym przez krajową sieć bułgarskich
domów kultury.
Jako kluczowa instytucja w systemie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego, IEFSEM przechowuje i prowadzi związaną z nim dokumentację. Narodowe Centrum Niematerialnego
Dziedzictwa Kulturowego (Nacionalen cent’r za nematerialno kulturno nasledstwo) zachowuje
i zapewnia dostęp do plików audiowizualnych oraz pisemnej dokumentacji dotyczącej statusu elementów oraz ich nominacji. Należy również wspomnieć o tym, że Archiwum Etnograficzne jest jednym z najstarszych bułgarskich archiwów; przechowuje ono zdjęcia grup w maskach z regionu Pernika wykonane w latach 1906–1947. NEM posiada również niewielką kolekcję masek oraz innych
przedmiotów związanych z tym elementem. Jako dzieło sztuki ludowej, maski surwakari są unikalnymi wytworami ludzkiej kreatywności. Ich rozpoznawalność i widoczność na poziomie międzynarodowym wyraźnie przyczynia się do uznania tego elementu za część światowego dziedzictwa
kulturowego i jest również wspaniałym źródłem inspiracji dla nowoczesnych artystów.
Dziedzictwo niematerialne świadczy o całościowym postrzeganiu dziedzictwa kulturowego
poprzez uznawanie znaczenia i wartości ustnych i żywych praktyk i form ekspresji, które dotyczą
obiektów, pomników i przestrzeni kulturowych. Oprócz definicji podanej w Konwencji UNESCO
z 2003 roku pojęcie niematerialnego dziedzictwa kulturowego było również analizowane w kontekście muzeów.

351

�352

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Wieś Ełow doł, 2012. Fot. Iglika Miszkowa.

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

Kolekcje muzealne
Dziedzictwo niematerialne ujawnia kulturowe znaczenie oraz wartość zbiorów muzealnych.
Umieszcza ono obiekty w kontekście ich produkcji i użytkowania. NEM gromadzi maski z regionu
Pernika od roku 1906, jest to więc pierwsza w historii ekspozycja muzealna prezentująca bułgarską
kulturę. Niestety, wskutek złych doświadczeń związanych z działaniami konserwatorskimi w przeszłości oraz właściwości określonych materiałów, z których maski zostały wykonane, NEM straciło
swoją starą kolekcję. Po II wojnie światowej Muzeum rozpoczęło nowy proces dokumentowania maskarad. Kilku pracowników Muzeum, którzy są malarzami, odwiedzało wioski i malowało
obrazy masek oraz rytuałów. Muzeum wzbogaciło później swoją kolekcję o autentyczne artefakty
z regionu.
Co roku, począwszy od roku 2000 aż do dnia dzisiejszego, Muzeum prowadzi badania terenowe
w wioskach i zbiera zdjęcia oraz nagrania wideo do swojego Archiwum. Prace w terenie dotyczące
tej tematyki są dość dużym wyzwaniem pod względem metodologicznym. Wymagają one dużego
zaangażowania oraz aktywnego udziału społeczności, które są depozytariuszami żywej kultury.
Badając dziedzictwo niematerialne, zespół muzealników nawiązuje kontakt z lokalnymi społecznościami, starając się zrozumieć historię i znaczenia ich form wyrazu kulturowego. Przedstawiciele
IEFSEM biorą aktywny udział w konferencjach naukowych o tematyce związanej z niematerialnym
dziedzictwem kulturowym.

Prezentacje muzealne
Organizowanie wystaw jest jedną z podstawowych funkcji muzeów. W XIX i XX wieku muzea prezentowały eksponaty w ujęciu taksonomicznym, w szklanych gablotach, zawężając ich percepcję
jedynie do zmysłu wzroku. Na początku XX wieku NEM stosowało takie same praktyki w ekspozycjach dotyczących ludzi w maskach z regionu Pernika. Współczesne muzea bazują jednak na innych
modelach wystaw, które wykorzystują muzykę na żywo, specjalne efekty oświetlenia i pokazy
tańca. Po publikacjach dotyczących nowego muzealnictwa, „post-muzeum” oraz „muzeum modernistycznego”, muzeum jest w większym stopniu postrzegane jako instytucja, która ma być źródłem
wiedzy i rozrywki dla zwiedzających. W rezultacie sposoby prezentowania eksponatów uległy zmianie. Podjęto wiele prób, by zapewnić bardziej całościową interpretację artefaktów muzealnych.

353

�354

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Muzeum nie tylko prezentuje obiekty, ale również organizuje wydarzenia społeczno-kulturalne,
by podtrzymywać i promować kreatywność lokalnych społeczności (Bortolotto 2007).
�Dziedzictwo niematerialne jest z definicji bardziej zorientowane na ludzi niż na obiekty. Jego istotą jest to,
że wdrażanie nowych inicjatyw przekształca relacje pomiędzy muzeami oraz zwiedzającymi i zainteresowanymi podmiotami. Jednym z rezultatów będzie to, że osoby z różnych środowisk będą domagać się możliwości uczestniczenia w merytorycznym dialogu o ich dziedzictwie niematerialnym oraz współdecydowania
o interpretacji ich dziedzictwa przez muzeum. Wynikiem tych starań będzie niezwykle poważna zmiana paradygmatu (Boylan 2006, 63).

Jako kuratorzy niematerialnego dziedzictwa muzea muszą wiedzieć, jak nawiązać równoprawne
partnerstwo z depozytariuszami kultury oraz opracować mechanizmy dzielenia się uprawnieniami
oraz współdecydowania o działalności muzeum i formach przekazu.
W okresie od 2005 do 2016 roku NEM zaprezentowało cztery różne wystawy o maskach i maskaradach: Magiczeskata maska (Magiczna maska, 2005), dwie międzynarodowe wystawy w ramach
projektu Carnival King of Europe (2009, 2012)3 oraz Surwa (2016). Wszystkie te wystawy koncentrowały się na maskach, obiektach etnograficznych – „fragmentach” (Kirshenblatt-Gimblett 1998) –
oraz ich twórcach i użytkownikach. Maski z regionu Pernika były eksponowane zarówno jako obiekty
artystyczne o specyficznych cechach technicznych i estetycznych, oraz jako sposoby przedstawienia widowni symbolicznych form wyrazu związanych z ich pierwotnym sposobem wykorzystania.
Pojęcie dziedzictwa niematerialnego w muzeach pozwala więc na szerszą i głębszą interpretację
oraz kontekstualizację artefaktów.
Jeśli chodzi o organizowanie wystaw, pojęcie niematerialnego dziedzictwa ma znaczenie dla
kontekstualizacji obiektów. Pokazuje ich znaczenie kulturowe oraz symboliczną wartość, która
wykracza poza ich cechy techniczne i artystyczne, poprzez umieszczenie ich „w szerszych obszarach
znaczeniowych” (Garton Smith 2000, 58). Aby to osiągnąć, stosowany jest szereg metod interpretacyjnych, które wydobywają różne związki i powiązania, takie jak: opowiadanie historii, narracje,
muzyka oraz coś, co Kirshenblatt-Gimblett (1991, 389–390) określa jako instalacje „w kontekście”.
Są to między innymi aplikacje multimedialne, słuchawki, diagramy, panele i etykiety, które pomagają w uzyskaniu różnych poziomów znaczeniowych (Alivizatou 2006).
Właśnie dlatego ostatnia wystawa o święcie Surwa w NEM była instalacją z maskami (otrzymanymi od depozytariuszy), a inne obiekty były prezentowane w formacie audio i wideo, wraz
	�Szczegółowe informacje można znaleźć na stronie internetowej projektu: www.carnivalkingofeurope.it/activities/exhibition.php.

3

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

z głosami uczestników święta Surwa. Celem wystawy było nawiązanie dialogu pomiędzy Muzeum
i społecznościami. Jednak w odróżnieniu od tradycyjnego dziedzictwa kulturowego, ujętego w formie artefaktów przeznaczonych do oglądania i już zapełniających sale muzealne, wystawy te były
przygotowywane wspólnie z depozytariuszami niematerialnego dziedzictwa oraz zgodnie z ich
własnymi wyobrażeniami kulturowymi. Na udostępnionych ekranach wyjaśniali oni, skąd wziął się
pomysł wpisania święta Surwa na listę oraz jakie jest jego znaczenie dla lokalnych społeczności.
Tak więc z jednej strony prezentacja koncentruje się na święcie Surwa w sposób integrujący
różne perspektywy, przyczyniając się do budowania „pomostu między pokoleniami”. Atrakcyjność
święta z maskaradami przemawia do młodych ludzi i wzmacnia ich poczucie własnej wartości jako
kontynuatorów tradycji oraz interpretatorów kulturowej oryginalności ich wiejskich społeczności.
Przygotowując się do święta Surwa, uczestnicy zawsze wykonują jak najlepsze maski i kostiumy,
które mają ich odróżniać od przebierańców z sąsiednich wiosek. Praktykowanie tego elementu jest
dziś również niezwykłą formą nieformalnej edukacji, która uczy tolerancji i poszanowania dla innych
kultur, religii oraz etniczności. Wśród przebierańców często można spotkać Romów, którzy również
zakładają maski i przebierają się, tak samo uczestnicząc w tym święcie oraz odbywających się we
wsi zabawach. Maskarady cieszą się również zainteresowaniem wśród obcokrajowców i studentów
mieszkających w tym regionie, którzy chętnie w nich uczestniczą, co jest bardzo pozytywnie odbierane przez lokalną społeczność.
Z drugiej strony prezentacja zwraca uwagę na poczucie wspólnoty w życiu społeczności. Udział
w grupach surwakari w różnych wsiach jest bezpłatny i otwarty dla wszystkich. Są to grupy, które
podtrzymują życie społeczności, a ich członkowie wspólnie podejmują decyzje dotyczące nie tylko
tego święta, ale również zrównoważonego rozwoju wsi. I chociaż rywalizują ze sobą w tworzeniu oryginalnych masek wyróżniających ich wieś, wymieniają się także zasobami i materiałami, by
zapewnić udany przebieg święta, przy okazji nawiązując nowe i wzajemnie korzystne przyjaźnie
i kontakty.
Rola muzeum jako mediatora nie ogranicza się do tych pozytywnych doświadczeń. Muzeum
pełni także funkcję platformy umożliwiającej dyskusje o problemach napotykanych w procesie
ochrony i przekazywania niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Podczas filmowanych wywiadów, które zostały przeprowadzone z depozytariuszami tego obrzędu, wspominali oni o tym, że
liczba mieszkańców regionu Pernik maleje, co jest zagrożeniem dla ciągłości tego obrzędu. Depozytariusze wyjaśniali, jak zachowanie tradycji mogłoby rozwiązać ten problem: „Gdyby święto Surwa
odbywało się codziennie, wioski byłyby pełne ludzi”.

355

�356

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

O roli IEFSEM w zachowaniu święta Surwa jako elementu dziedzictwa kulturowego świadczy
również nominacja do wpisania na Listę reprezentatywną niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości UNESCO. W zgłoszeniu podkreślono, że niektóre działania, które są podejmowane
w regionie oraz w gminach, by zahamować spadek liczby mieszkańców – zwłaszcza te związane
z promocją lokalnych tradycji –przyczyniają się również do zrównoważonego rozwoju na poziomie
lokalnym. Spadek liczby ludności z pewnością stanowi zagrożenie dla utrzymania żywotności święta
Surwa, ale jest ono minimalne, ponieważ to tradycyjne święto cieszy się ogromną popularnością
w lokalnych społecznościach, a ponadto uczestniczy w nim wielu młodych ludzi, którzy wyrażają
chęć jego dalszego przekazywania (Wukow 2015a). Ważne jest również to, że święto jest okazją
do spotkania się ludzi, którzy urodzili się w tej okolicy, mieszkają gdzie indziej i wracają, by brać
udział w uroczystościach i podtrzymywać tradycję.
Spadek liczby ludności jest problemem w całym kraju. Sytuacja demograficzna państwa zależy
od jego polityki społecznej i gospodarczej, możliwości zatrudnienia oraz ogólnych możliwości rozwoju społecznego, kulturalnego i gospodarczego, istniejących na terenach wiejskich. Samo święto
Surwa oraz niematerialne dziedzictwo kulturowe nie zdołają rozwiązać tego problemu. Jednak
13 i 14 stycznia wielu ludzi powraca do swoich wiosek na obchody tego święta, by wziąć udział
w przygotowaniu masek i kostiumów oraz by na własne oczy zobaczyć maskarady. Święto Surwa
odgrywa ważną rolę w przyciąganiu emigrantów oraz turystów i jest atrakcją dla mieszkańców
wiosek. Wpisanie tego elementu na Listę reprezentatywną UNESCO wzmacnia poczucie wartości
depozytariuszy uczestniczących w przekazywaniu tradycji kulturowych. Jak stwierdzono w zgłoszeniu, szeroka popularyzacja oraz międzynarodowe uznanie zachęciłoby instytucje do efektywnego
wspierania społeczności w wyludniających się i zanikających wioskach w regionie. A to z kolei miałoby korzystny wpływ na turystykę kulturalną w regionie oraz jej zrównoważony rozwój w perspektywie długoterminowej.
IEFSEM nie tylko odegrał kluczową rolę w przygotowaniu zgłoszenia oraz wpisaniu tego elementu na Listę reprezentatywną UNESCO, ale również wspiera, poprzez NEM, ochronę i przekazywanie tradycji święta Surwa dzięki interpretacji oraz kontekstualizacji organizowanych wydarzeń.
Wystawy, przedstawienia i uroczystości, które odbywają się równolegle w muzeach, pozwalają
na poznanie tego święta w sposób, który nie ogranicza się do prezentowania eksponatów, oraz
na uzyskanie nowego i głębszego wglądu w kwestie związane z niematerialnym dziedzictwem kulturowym. Do wydarzeń tych należą pokazy rzemiosła, przedstawienia, prelekcje oraz dni studyjne.
Inicjatywy tego rodzaju są najlepszym dowodem starań, które muzea podejmują, by wprowadzić

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

elementy żywej kultury do praktyki muzealnej. Pokazują one również, jak ważne są programy edukacyjne z udziałem depozytariuszy tradycji – mistrzów maski – w promowaniu ciągłości niematerialnego dziedzictwa kulturowego.

Wnioski
W przypadku święta Surwa oraz związanych z nim działań IEFSEM oraz NEM koncepcja ochrony
i przekazywania niematerialnego dziedzictwa poprzez działania muzealne okazała się wykonalna
i skuteczna. Stwierdzono, że różnorodne sposoby interpretowania i kontekstualizowania zbiorów
oraz organizowania wystaw multimedialnych przynoszą korzyści zarówno muzeom, jak i depozytariuszom niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Mogą one również służyć za wzór zrównoważonej relacji pomiędzy przedstawianiem tradycji oraz ochroną niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Różnorodne wydarzenia związane ze świętem Surwa, które są organizowane w NEM,
sprawiają również, że głosy lokalnych społeczności stają się słyszalne dzięki prezentacjom muzealnym, które zachęcają do przekazywania tradycji i mogą służyć jako przykład dobrych praktyk związanych z niematerialnym dziedzictwem kulturowym.

Bibliografia
Adell, Nicolas, Regina F. Bendix, Chiara Bortolotto i Markus Tauschek, red. 2015. Between Imagined Communities
and Communities of Practice: Participation, Territory and the Making of Heritage [Wyobrażenia a praktyka w społecznościach: partycypacja, terytorium oraz tworzenie dziedzictwa]. Göttingen: Niedersächsische Staats- und
Universitätsbibliothek.
Alivizatou, Marilena. 2006. „Museums and Intangible Heritage: The Dynamics of an ‘Unconventional’ Relationship
[Muzea i niematerialne dziedzictwo: dynamika „niekonwencjonalnej” relacji]”. Papers from the Institute of Archaeology 17: 47–57.
Alivizatou, Marilena. 2012. Intangible Heritage and the Museum: New Perspectives on Cultural Preservation [Dziedzictwo niematerialne i muzeum: nowe perspektywy ochrony dóbr kultury]. Walnut Creek, CA: Left Coast Press.
Ballacchino, Katia. 2014. „Spires and Towers Between Tangible, Intangible, and Contested Transnational Cultural
Heritage [Iglice i wieże pomiędzy tym, co materialne, oraz tym, co niematerialne. Zakwestionowane międzyna-

357

�358

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

rodowe dziedzictwo kulturowe]”. W Sabato Rodia’s Towers in Watts: Art, Migrations, Development [Wieże Sabato
Rodii w Watts: sztuka, migracje, rozwój], pod redakcją Luisy Del Giudice, 289–306. New York, NY: Fordham University Press.
Bortolotto, Chiara. 2007. „From Objects to Processes: UNESCO’s ‘Intangible Cultural Heritage’ [Od obiektów do procesów: „niematerialne dziedzictwo kulturowe” UNESCO]”. Journal of Museum Ethnography 19: 21–33.
Boylan, Patrick J. 2006. „The Intangible Heritage: a Challenge and an Opportunity for Museums and Museum Professional Training” [Dziedzictwo niematerialne: wyzwanie i szansa dla muzeów i szkolenia muzealników]”. International Journal of Intangible Heritage 1: 53–65.
Garton Smith, Jennifer. 2000. „The Impact of Curation on Intangible Heritage: The Case of Oradour-sur-Glane
[Wpływ kuratorów na dziedzictwo niematerialne: przypadek Oradour-sur-Glane]”. W Museology and the Intangible Heritage, Munich/Germany and Brno/Czech Republic, November 26 – December 05 2000 [Muzeologia i dziedzictwo niematerialne, Monachium/Niemcy i Brno/Republika Czeska, 26 listopada – 5 grudnia 2000], pod redakcją
Hildegardy K. Vieregg, 58–66. München: Museums-Pädagogisches Zentrum.
Golinelli, Gaetano M. 2015. Cultural Heritage and Value Creation: Towards New Pathways [Dziedzictwo kulturowe
oraz tworzenie wartości: poszukiwanie nowych ścieżek]. Cham: Springer.
Harrison, Rodney. 2015. „Beyond ‘Natural’ and ‘Cultural’ Heritage: Toward an Ontological Politics of Heritage in the
Age of Anthropocene [Poza dziedzictwem „przyrodniczym” i „kulturowym”: w kierunku ontologicznej polityki
w epoce antropogenicznej]”. Heritage &amp; Society 8 (1): 24–42.
Hartog, François. 2005. „Time and Heritage [Czas i dziedzictwo]”. Museum International 57 (3): 7–18.
Kirshenblatt-Gimblett, Barbara. 1991. „Objects of Ethnography [Obiekty etnograficzne]”. W Exhibiting Cultures: The
Poetics and Politics of Museum Display [Pokazywanie kultury: poetyka i polityka ekspozycji muzealnych], pod
redakcją Ivana Karpa i Stevena D. Lavine’a, 386–443. Washington – London: Smithsonian Institution Press.
Kirshenblatt-Gimblett, Barbara. 1998. Destination Culture. Tourism, Museums, and Heritage [Cel: kultura. Turystyka,
muzea i dziedzictwo]. Berkeley: University of California Press.
Pels, Dick, Kevin Hetherington i Frèdèric Vandenberghe. 2002. „The Status of the Object: Performances, Mediations
and Techniques [Status obiektu: przedstawienia, mediacje i techniki]”. Theory, Culture &amp; Society 19 (5–6): 1–21.
Simon, Nina. 2010. The Participatory Museum [Muzeum partycypacyjne]. Santa Cruz, CA: Museum 2.0.
Smith, Laurajane. 2006. Uses of Heritage [Zastosowania dziedzictwa]. London: Routledge.
Smith, Laurajane i Natsuko Akagawa, red. 2008. Intangible Heritage [Niematerialne dziedzictwo]. London: Routledge.
Wukow, Nikołaj. 2015a. The Tenth Session of the Intergovernmental Committee for the Safeguarding of the Intangible
Cultural Heritage, Namibia. Examination of Nominations for Inscription on the Representative List of the Intangible Cultural Heritage of Humanity. Argumentation Statement for the Inscription of Surova Folk Feast on UNESCO’s

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

Representative List [Dziesiąta sesja Międzyrządowego Komitetu ds. Ochrony Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego, Namibia. Rozpatrzenie wniosków o wpisanie na Listę reprezentatywną niematerialnego dziedzictwa
kulturowego ludzkości. Argumenty przemawiające za wpisaniem święta ludowego Surwa na Listę reprezentatywną UNESCO] [nagranie audio]. http://www.unesco.org/culture/ich/en/10com.
Wukow, Nikołaj. 2015b. The Tenth Session of the Intergovernmental Committee for the Safeguarding of the Intangible
Cultural Heritage, Namibia. Expert Meeting on a Model Code of Ethics. Argumentation Statement for Eliminating the
Word ‘Museification’ from the Code of Ethics [Dziesiąta sesja Międzyrządowego Komitetu ds. Ochrony Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego, Namibia. Spotkanie ekspertów dotyczące wzorcowego kodeksu etycznego.
Argumenty przemawiające za usunięciem słowa „muzeifikacja” z kodeksu etycznego] [nagranie audio]. http://
www.unesco.org/culture/ich/en/10com.
Wukow, Nikołaj. 2016. „Tendencii za konstruirane na nowi Ewropejski nasledstwa, osnowawaszti se na migraciite
i obsztoesropejskite politiki (Mułtikulturalizm i „neżelano nasledstwo”) [Trendy w budowaniu nowego europejskiego dziedzictwa wynikające z migracji i polityki paneuropejskiej]”. Data dostępu: 13 maja. http://www.
migrantheritage.com/wp-content/uploads/2016/01/dokladnikolay.pdf.

359

�360

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Stowarzyszenie Twórców
Ludowych i jego
działalność na rzecz
ochrony niematerialnego
dziedzictwa kulturowego
w Polsce
Waldemar Majcher*
Paweł Onochin**
Katarzyna Smyk***

*	�Prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Twórców Ludowych, Lublin, e-mail: waldekmajcher@gmail.com.
** Koordynator działalności merytorycznej STL, e-mail: onochinowie@wp.pl.
***	�Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej, Wydział Humanistyczny, Instytut Kulturoznawstwa, Zakład Kultury Polskiej, Lublin,
e-mail: K_Smyk@wp.pl.

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

Miejsce Stowarzyszenia Twórców Ludowych w uniwersum polskich
organizacji pozarządowych, skupionych wokół ochrony niematerialnego
dziedzictwa kulturowego, jest wyjątkowe. Ta najdłużej działająca
instytucja zrzeszająca zweryfikowanych twórców ludowych – czyli
depozytariuszy dziedzictwa – jest predestynowana zarówno do ochrony
tradycji, jak i ludowego artysty.

Stowarzyszenie Twórców Ludowych (STL) jest organizacją o blisko 50-letnim dorobku w dziedzinie
ochrony materialnego i niematerialnego dziedzictwa kultury ludowej, powstałą w 1968 roku z inicjatywy samych twórców. Głównym celem statutowym Stowarzyszenia jest twórcze kultywowanie
tradycji ludowej w dziedzinie plastyki, folkloru i literatury ludowej, popularyzacja jej najwartościowszych przejawów oraz roztaczanie szeroko rozumianej opieki nad twórcami ludowymi. W STL zrzeszonych jest ponad 2 tys. członków rzeczywistych, są to zweryfikowani pod względem etnograficznym
twórcy ludowi w zakresie wszystkich dziedzin sztuk plastycznych i folkloru, tj. wykonawstwa pieśni
i tańców, muzyki ludowej oraz wszelkich form ekspozycji scenicznych teatru ludowego, zwyczajów,
obrzędów oraz literatury pisanej i ustnej. Siedzibą Zarządu Głównego Stowarzyszenia jest kamienica
przy ul. Grodzkiej 14 w Lublinie, a w swoich strukturach organizacja posiada 22 oddziały regionalne
w całej Polsce1. Dysponuje też organem doradczym, powoływanym przez Krajowy Zjazd STL, jakim
jest Rada Naukowa, która opiniuje program i kierunki działania Stowarzyszenia, współdziała przy
realizacji celów statutowych oraz weryfikuje kandydatury na członków STL. W ramach Rady Naukowej pracują cztery Sekcje: Literatury, Sztuki, Folkloru, Społeczno-Programowa. Sekcje obradują co do
zasady raz w roku, weryfikując kandydatów na członków STL (por. „Sprawozdanie Rady…” 2014).
STL jest jedyną organizacją w Polsce – to podkreślmy – która w sposób merytoryczny identyfikuje
twórcę ludowego poprzez proces weryfikacji dokonywany przez specjalistów z Rady Naukowej STL.
Corocznie tej procedurze poddawanych jest ponad 100 osób, z czego połowa uzyskuje status twórcy
1

	�Na temat celów, liczebności stowarzyszenia i jego struktury – zob. „Sprawozdanie Zarządu…” 2014.

361

�362

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Prezentacja tradycji zabawkarstwa żywiecko-suskiego podczas Forum, październik 2016. Fot. Paweł Kobek,
© Narodowy Instytut Dziedzictwa.

Prezentacja „pereborów” – nadbużańskich tradycji tkackich podczas Forum, październik 2016. Fot. Paweł Kobek,
© Narodowy Instytut Dziedzictwa.

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

ludowego – członka rzeczywistego organizacji. Jest to potwierdzenie etnograficznej autentyczności
wykonywanych prac, zgodnych z tradycją regionu, z którego pochodzi konkretny artysta i rękodzielnik. Warunki przyjęć do STL z biegiem czasu podlegały dyskusji i modyfikacjom w miarę przemian kulturowych, niemniej do dziś służą one idei podtrzymywania sztuki tradycyjnej oraz harmonijnego łączenia tradycji ze współczesnością. To z tego powodu – jak czytamy w Warunkach przyjęć do STL – komisja
danej Sekcji Rady Naukowej sprawdza, czy co najmniej połowa z nadesłanych do oceny prac zgodna
jest z tradycją regionu. Na przykład w przypadku kandydatów z dziedziny sztuki ludowej ma to być co
najmniej pięć z dziesięciu prac; w przypadku kandydatów z dziedziny literatury ludowej – trzydzieści
z sześćdziesięciu wierszy bądź dziesięć z dwudziestu utworów prozatorskich. Ściśle przestrzega się
też zasady, że „kandydat nie powinien posiadać specjalistycznego wykształcenia, a jego twórczość
powinna być związana ze środowiskiem wiejskim” (Stowarzyszenie Twórców Ludowych 2017b).
W momencie ratyfikacji przez Polskę Konwencji UNESCO z 2003 roku STL zaczęło swoje działania
odnosić do zapisów zawartych w Konwencji. Okazało się wówczas, że gros aktywności statutowej
STL na przestrzeni dziesięcioleci, zwłaszcza w zakresie dokumentowania, archiwizacji, edukacji nieformalnej i upowszechniania wszelkich przejawów twórczości ludowej, z powodzeniem wypełnia
zalecenia UNESCO dotyczące ochrony dziedzictwa niematerialnego, przez którą rozumie się „identyfikację, dokumentację, badanie, zachowanie, zabezpieczenie, promowanie, wzmacnianie i przekazywanie” różnych aspektów dziedzictwa (art. 2 pkt 3 Konwencji2). Odtąd STL podkreśla ten aspekt
w oficjalnych dokumentach oraz potwierdza go działalnością na rzecz promocji idei Konwencji.
W dalszej części tekstu proponujemy poświęcić parę słów zadaniom wypełnianym przez STL,
które pozostają w najściślejszym związku z Konwencją 2003: działalność dokumentacyjna i archiwizacyjna, upowszechnieniowa i edukacyjna oraz wydawnicza.

Działalność dokumentacyjna i archiwizacyjna
1.	�Prace z zakresu ogólnopolskich baz danych o twórcach ludowych i wiejskich zespołach artystycznych
�Funkcjonowanie baz danych wiąże się z ciągłą, coroczną weryfikacją, aktualizacją i uzupełnieniami. Weryfikacja i pozyskiwanie nowych danych odbywa się poprzez wysyłkę ankiet, wywiad
2

	�
Konwencja UNESCO w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego, sporządzona w Paryżu dnia 17 października
2003 r., Dz.U. 2011 nr 172 poz. 1018.

363

�364

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

terenowy, korespondencję z twórcami, uczestnictwo w imprezach folklorystycznych. W wyniku
tych prac gromadzone są materiały do analiz współczesnych przemian zachodzących w kulturze
typu tradycyjnego. Daje to możliwość rejestracji zjawisk, które zaświadczają o ewolucji i kierunkach, w jakich zmierza sztuka oraz rękodzieło w środowiskach wiejskich. W chwili obecnej bazy
zawierają ponad 12 tys. rekordów. Każdy rekord to opis jednego twórcy, rękodzielnika, zespołu i
kapeli. Baza obejmuje takie dziedziny sztuki, rękodzieła i rzemiosła, jak: tkactwo, koronkarstwo,
hafciarstwo, garncarstwo, malarstwo, rzeźbiarstwo, plecionkarstwo, kowalstwo, snycerstwo,
zabawkarstwo, zdobnictwo bibułkowe i papierowe, plastyka obrzędowa, budowa ludowych
instrumentów muzycznych oraz reprezentowane przez pojedynczych twórców: bursztyniarstwo, rogarstwo, srebrnictwo, sitarstwo, kaflarstwo, rymarstwo, ludwisarstwo. W dziedzinie
folkloru obejmuje zespoły śpiewacze, obrzędowe, teatralne, satyryczne, pieśni i tańca oraz
kapele. Osobna lista to poeci, prozaicy i dramatopisarze ludowi.
�Gromadzenie danych służy nie tylko celom dokumentacyjnym i archiwistycznym, ale również
jest przyczynkiem do pobudzenia zainteresowania i reaktywowania zanikających umiejętności
w środowiskach regionalnych oraz upowszechniania informacji o twórczości ludowej wśród
wszystkich zainteresowanych. Tworzenie i udostępnianie3 baz danych stanowi bowiem element
krzewienia wiedzy o kulturze regionalnej, jej charakterystycznych wyrobach i konkretnych artystach – mistrzach swoich dyscyplin twórczych.
2. Dokumentowanie dokonań współczesnej twórczości ludowej
Dokumentacja, prowadzona ustawicznie i całorocznie, odbywa się poprzez:
•	�rejestracje foto i wideo działań twórców, kultywujących regionalne tradycje sztuki ludowej i folkloru, w tym: dzieł sztuki, występów, prezentacji, pokazów i warsztatów, wystaw, a także wspomnień, relacji itd.;
•	�dokumentowanie rezultatów imprez i wydarzeń folklorystycznych organizowanych w różnych
regionach kraju, przede wszystkim z udziałem członków STL;
•	�pozyskanie bezpośrednio od twórców i animatorów kultury regionalnej materiałów źródłowych,
dokumentujących indywidualną działalność twórczą, jak np.: katalogi, utwory literackie oraz
druki ulotne, utrwalające przejawy indywidualnej aktywności artystycznej i popularyzatorskiej;
wydawnictw, ankiet, teczek personalnych, informacji prasowych, protokołów.

3

	�Bazy te udostępniane są przez pracowników Biura Zarządu Głównego STL zainteresowanym instytucjom i osobom prywatnym.

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

3. Archiwum STL
�Wszystkie pozyskane materiały są archiwizowane zgodnie z procedurą Archiwum STL, prowadzonego od 1968 roku. Corocznie archiwizacji podlegają: dokumenty źródłowe i rękopisy,
ankiety, teczki personalne, utwory literackie, wydawnictwa, druki ulotne, wycinki prasowe, katalogi, scenariusze widowisk, regulaminy, protokoły – w sumie ok. 150 pozycji oraz 1,5 tys. zdjęć.
Dostęp do Archiwum STL mają wszyscy zainteresowani, po uzyskaniu zgody Biura Zarządu Głównego STL.

Działalność upowszechnieniowa i edukacyjna
1. Ogólnopolskie Targi Sztuki Ludowej w Kazimierzu Dolnym (50. edycja w 2017 roku)
�Targi, odbywające się w ramach Ogólnopolskiego Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych
(51. edycja w 2017 roku), są jedną z najstarszych i najbardziej prestiżowych prezentacji współczesnej sztuki ludowej. Gromadzą ponad 100 twórców reprezentujących poszczególne regiony
kraju z dyscyplin: rzeźbiarstwo, malarstwo, garncarstwo, kowalstwo, plecionkarstwo, wyroby
z wiórów i drewna, tkactwo, hafciarstwo, koronkarstwo, plastyka zdobnicza i obrzędowa,
zabawkarstwo, budowa instrumentów muzycznych itp. Prace prezentują najwybitniejsi artyści
i rękodzielnicy ludowi, mistrzowie swoich specjalności, laureaci prestiżowych konkursów, a także
młodzi adepci plastyki ludowej, których prace odznaczają się wysokim poziomem artystycznym
i bezpośrednio nawiązują do tradycyjnego wzornictwa i technik rękodzielniczych.
�Targi nie ograniczają się do ekspozycji i promocji plastyki ludowej, ale tworzą swoistą atmosferę do nawiązania bezpośredniego kontaktu między twórcą a odbiorcą, m.in. poprzez pokazy
i warsztaty rękodzielnicze. Nieodłącznym elementem Targów jest także konkurs na najlepsze
prace prezentowane na stoiskach, który wymiernie wpłynął na poziom prezentowanych wyrobów, przestrzeganie kanonu etnograficznego oraz dbałość o prezentacje prac, która bezpośrednio przekłada się na aranżację ekspozycji wystawienniczej. Wysokie wymagania artystyczne, stawiane uczestnikom Targów Sztuki Ludowej, są realizowane konsekwentnie od lat, a STL dokłada
wszelkich starań, aby zachować autentyczny charakter prezentowanych prac, w ten sposób
przeciwdziałając unifikacji i zubożeniu autentycznej twórczości ludowej4.
4

	�Relacje z kolejnych Targów, wraz z wyborem fotografii i protokołem jury konkursu, zob. np. „47. Targi…” 2014; Onochin 2015,
2016.

365

�366

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Prezentacja tradycji plecionkarstwa przez członków Stowarzyszenia Serfenta podczas Forum, październik 2016.
Fot. Paweł Kobek, © Narodowy Instytut Dziedzictwa.

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

2. Portal internetowy KulturaLudowa.pl
�STL jest administratorem i redaktorem portalu internetowego KulturaLudowa.pl. O tradycji we
współczesności (kulturaludowa.pl), utworzonego jako internetowe centrum aktualizowanej i krytycznie weryfikowanej informacji o szeroko pojętej kulturze ludowej i jej dziedzictwie. Portal stanowi multimedialne narzędzie i bazę informacyjną dla animatorów kultury, regionalistów, badaczy, etnologów, uczniów, studentów i wszystkich zainteresowanych tradycyjną kulturą. Głównym
celem funkcjonowania portalu jest popularyzacja tradycyjnej kultury ludowej, wzmacnianie
poczucia tożsamości regionalnej i jej wartości, poszerzenie i utrwalanie obrazu twórczości ludowej
dawnej i współczesnej oraz ukazywanie jej znaczenia dla kultury narodowej. Ważnym elementem
portalu jest problematyka ochrony niematerialnego dziedzictwa kultury tradycyjnej w myśl Konwencji UNESCO i sposoby jej konkretnego zastosowania (zob. np. Kultura Ludowa 2015, 2017a),
a patronat nad serwisem sprawuje Narodowy Instytut Dziedzictwa. Administrowanie i redagowanie portalu przekłada się na stałą i systematyczną weryfikację serwisów informacyjnych poprzez
aktualizację danych, publikowanie bieżących informacji, relacji, recenzji, prezentacji.
3.	�Akademia Sztuki Ludowej
�Akademia Sztuki Ludowej (8. edycja w 2017 roku) to zainaugurowany w 2010 roku projekt edukacyjny w postaci cyklu warsztatów, które w Galerii STL w Lublinie prowadzą twórcy ludowi, członkowie STL – mistrzowie z całej Polski, prezentujący swoje umiejętności i wiedzę na temat rodzimej
tradycji. Corocznie w ramach projektu zorganizowanych jest pięć tematycznych bloków warsztatowych obejmujących różne tradycyjne dyscypliny twórcze. W warsztatach uczestniczyło dotąd
ok. 90 grup zorganizowanych (ok. 1,5 tys. osób). Zajęciom towarzyszą wystawy tematyczne, przybliżające tradycyjne wytwory. Spotkania z tradycją w Akademii Sztuki Ludowej są doskonałym
sposobem na popularyzację wciąż jeszcze żywych praktyk i zwyczajów, co jest niezwykle ważne
w procesie wdrażania w życie założeń Konwencji UNESCO w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego, gdyż w ten sposób kładzie się nacisk na bezpośredni przekaz umiejętności
i wiedzy. Rzeczowym i materialnym rezultatem zadania są prace uczestników projektu, wykonane
podczas warsztatów. Ponadto warsztaty umożliwiają konfrontację artystów z różnych regionów
kraju, a ich uczestnikom – zapoznanie się z tradycjami wielu regionów (Kraczoń 2015).
4. Scena Tradycji
�Kolejnym działaniem STL w zakresie popularyzacji i upowszechniania folkloru jest projekt „Scena
Tradycji”, na który składają się: spotkania muzyczne dla dzieci pod nazwą „Rośnij muzyczko” oraz
spotkania muzyczne dla dorosłych.

367

�368

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

�Projekt „Rośnij muzyczko” został pomyślany jako cykl zajęć, ukazujących tradycje muzyczne
i mających formę mini-koncertów i warsztatów muzycznych dla najmłodszych (przedszkola
oraz szkoły podstawowe). Podczas zajęć prezentowane są tradycyjne pieśni, tańce i elementy
folkloru dziecięcego, a także najciekawsze elementy kultur mniejszości i grup etnicznych
zamieszkujących Polskę. Ponadto w ramach zajęć odbywa się prezentacja instrumentów ludowych, przypominane są dawne gry i zabawy tradycyjne przy muzyce granej na żywo (np. Kultura Ludowa 2016).
�Spotkania muzyczne dla dorosłych przyjęły formę warsztatów, prezentacji, koncertów,
potańcówek i mają na celu prezentację i promocję wybranych aspektów muzyki tradycyjnej.
W ramach wydarzeń, zlokalizowanych w różnorodnych typach przestrzeni Lublina (restauracje, kluby, domy kultury, instytucje pozarządowe), odbywają się m.in. spotkania z muzykantami wiejskimi oraz interesującymi postaciami, zajmującymi się działaniami na rzecz kontynuacji muzyki ludowej, prezentacje multimedialne (stare fotografie, archiwalne filmy); można
usłyszeć opowieści o muzyce, jej kontekstach, współczesnej roli; następuje wymiana kompetencji i doświadczeń muzycznych między poszczególnymi środowiskami, a także odbywają się
koncerty i potańcówki z udziałem najlepszych kapel i zespołów ludowych z Polski. Na „Scenie
Tradycji” prezentują się wykonawcy starszego i młodego pokolenia, laureaci licznych festiwali i nagród. Jest to „żywa” prezentacja muzycznego dziedzictwa kulturowego (np. Kultura
Ludowa 2017b).
5. Ogólnopolski Konkurs Literacki im. Jana Pocka
�Ogólnopolski Konkurs Literacki im. Jana Pocka (45. edycja w 2017 roku) to najbardziej prestiżowy konkurs dla pisarzy, poetów, prozaików i gawędziarzy ludowych z różnorodnych
grup wiekowych, organizowany corocznie od 1972 roku (zob. np. „Z historii…” 2006). Konkurs umożliwia ludowym literatom zaprezentowanie artystycznego dorobku i dokonanie
jego oceny w formie konfrontacji z innymi twórcami, a swoim zasięgiem obejmuje literatów
ludowych zrzeszonych i niezrzeszonych w STL. W konkursie corocznie bierze udział ok. 100
pisarzy. Konkurs buduje i umacnia więzi środowiskowe wśród pisarzy ludowych, inspiruje
artystycznie i tematycznie, ujawnia indywidualności twórcze, sprzyja określaniu i dokumentowaniu zjawisk współczesnego pisarstwa ludowego oraz ułatwia rozpoznawanie tendencji
rozwojowych.

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

Działalność wydawnicza
1. Biblioteka STL „Dziedzictwo”
�Ważnym i trwałym elementem pracy STL jest działalność wydawnicza, prezentująca z jednej
strony osiągnięcia i poszukiwania naukowo-badawcze z zakresu kultury ludowej, z drugiej zaś
– ukazująca dorobek samych twórców. STL jako jedyny w Polsce podmiot w sposób usystematyzowany i zgodny z kryteriami filologicznego edytorstwa wydaje od 1976 roku tomiki autorskie
i antologie pisarstwa ludowego w serii Biblioteka STL „Dziedzictwo” (Niewiadomski 2012).
2. „Twórczość Ludowa. Kwartalnik Stowarzyszenia Twórców Ludowych”
�„Twórczość Ludowa” (32. rocznik w 2017 roku) (Adamowski i Orlik 2013) jest jedynym pismem
o zasięgu ogólnopolskim w całości poświęconym współczesnej twórczości ludowej, jej osiągnięciom i problemom. Adresowane do twórców ludowych, animatorów życia kulturalnego,
instruktorów, pracowników instytucji kultury oraz do wszystkich zainteresowanych, porusza
problemy nurtujące środowisko, ukazuje złożoność i unikalne piękno polskiego dziedzictwa
kultury ludowej, popularyzując je we wszystkich przejawach. Autorami publikowanych tekstów
są wybitni naukowcy ze środowisk akademickich z całego kraju, etnografowie, socjologowie,
kulturoznawcy, poloniści, muzykolodzy, folkloryści, regionaliści, sami twórcy ludowi, pracownicy regionalnych instytucji kultury, a także pasjonaci i osoby zainteresowane tą problematyką.
Przez 32 lata nieprzerwanego ukazywania się pismo zyskało liczne grono oddanych czytelników
i współpracowników; stworzyło formułę, która jest pomostem między twórcami kultury ludowej
a badaczami i środowiskiem animatorów. Zwykle ukazują się dwa numery pisma rocznie (Stowarzyszenie Twórców Ludowych 2017a).
***
Miejsce Stowarzyszenia Twórców Ludowych w uniwersum polskich organizacji pozarządowych,
skupionych wokół ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego, jest wyjątkowe. Ta najdłużej działająca instytucja zrzeszająca zweryfikowanych twórców ludowych – czyli depozytariuszy
dziedzictwa – jest predestynowana zarówno do ochrony tradycji, jak i ludowego artysty. Swoje
powołanie STL wypełnia na wiele sposobów, z których ostatnio istotnym okazuje się głos Stowarzyszenia w kwestiach nowych ustaw, jakich brakuje w polskim prawodawstwie. Powołując się

369

�370

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Spotkanie międzykulturowe. Depozytariusze tradycji hafciarstwa kaszubskiego szkoły żukowskiej w rozmowie
z ekspertką ds. NDZK z Rumunii Adiną Hulubaş, październik 2016. Fot. Paweł Kobek, © Narodowy Instytut
Dziedzictwa.

�Część 3. Budowanie systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego – obecne wyzwania

bowiem na artykuły 5. i 6. Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r.5, definiujące obowiązki państwa w zakresie podtrzymania dziedzictwa kulturowego jako istotnego źródła
tożsamości narodu, STL od lat przypomina o konieczności podjęcia prac nad nową ustawą o ochronie dziedzictwa kulturowego, która obejmowałaby w harmonijny sposób dziedzictwo materialne
i niematerialne (Majcher i Onochin 2015; Majcher 2015). Drugi zakres tych postulatów nabiera
w 2017 roku realnych kształtów – z inicjatywy Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego ruszyły
prace zmierzające do nowelizacji obecnej Ustawy z dnia 25 października 1991 r. o organizowaniu
i prowadzeniu działalności kulturalnej6 oraz uchwalenia nowej ustawy, regulującej organizację i prowadzenie działalności artystycznej. W ramach Ogólnopolskiej Konferencji Kultury – tak nazwano
kompleks działań mających zamknąć się nowymi rozwiązaniami ustawowymi, którego operatorem
jest Narodowy Instytut Fryderyka Chopina (z dyrektorem dr. Arturem Szklenerem na czele) – wśród
pięciu modułów pojawia się jeden dedykowany artystom ludowym i twórczości ludowej. Już na
wstępnych etapach prac, jakimi są niepubliczne i publiczne konsultacje środowiskowe, Stowarzyszenie Twórców Ludowych ma znaczący głos. Jest to głos ekspercki, którego w procesie tworzenia
prawa i legislacji nie można pominąć: przecież STL nie tylko reprezentuje twórców, animatorów
kultury, edukatorów i liderów środowisk lokalnych, ale dysponuje wyjątkowym zapleczem, jakim
jest bogate i różnorodne doświadczenie w ochronie niematerialnego dziedzictwa kulturowego.

Bibliografia
„47. Targi Sztuki Ludowej w Kazimierzu Dolnym”. 2014. Twórczość Ludowa 3–4: 61–62.
Adamowski, Jan i Adam Orlik. 2013. „Bibliografia zawartości »Twórczości Ludowej« za lata 1986–2000”. Twórczość
Ludowa 3–4: 1–2.
Kraczoń, Katarzyna. 2015. „Promocja niematerialnego dziedzictwa kulturowego w Galerii Sztuki Ludowej STL
w 2015 roku”. Twórczość Ludowa 3–4: 67.
Kultura Ludowa. 2015. „Zarządzanie światowym dziedzictwem kulturowym – e-książka do pobrania”. Data dostępu:
28 grudnia. http://kulturaludowa.pl/aktualnosci/zarzadzanie-swiatowym-dziedzictwem-kulturowym-e-ksiazka-do-pobrania/.

5

Dz.U. 1997 nr 78 poz. 483.

6

Dz.U. 1991 nr 114 poz. 493.

371

�372

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Kultura Ludowa. 2016. „Lublin. Rośnij muzyczko, rośnij – warsztaty muzyczne dla dzieci”. Data dostępu: 16 listopada. http://kulturaludowa.pl/aktualnosci/lublin-rosnij-muzyczko-rosnij-warsztaty-muzyczne-dla-dzieci/.
Kultura Ludowa. 2017a. „Dziedzictwo kulturowe”. Data dostępu: 16 lipca. http://kulturaludowa.pl/aktualnosci-niematerialne-dziedzictwo-kulturowe/.
Kultura Ludowa. 2017b. „Lubelska Scena Tradycji – Kapela dęta ze Zdziłowic”. Data dostępu: 16 lipca. http://kulturaludowa.pl/wydarzenia/lubelska-scena-tradycji-kapela-deta-ze-zdzilowic/.
Majcher, Waldemar. 2015. „Rok Kolberga – i co dalej? Wystąpienie Prezesa STL w Sejmie RP”. Twórczość Ludowa 1–2:
1–3.
Majcher, Waldemar i Paweł Onochin. 2015. „Współczesna rola Stowarzyszenia Twórców Ludowych w ochronie kultury ludowej – wartości – wyzwania – zagrożenia”. Twórczość Ludowa 3–4: 5–7.
Niewiadomski, Donat. 2012. „Współczesne edycje pisarstwa ludowego. Fenomen socjokulturowy”. Twórczość
Ludowa 1–2: 8–12.
Onochin, Paweł. 2015. „XLVIII Targi Sztuki Ludowej w Kazimierzu Dolnym”. Twórczość Ludowa 1–2: 57.
Onochin, Paweł. 2016. „49. Targi Sztuki Ludowej w Kazimierzu Dolnym”. Twórczość Ludowa 3–4: 5–6.
„Sprawozdanie Rady Naukowej STL”. 2014. Twórczość Ludowa 3–4: 11–12.
„Sprawozdanie Zarządu Głównego STL (2010–2013)”. 2014. Twórczość Ludowa 3–4: 3–4.
Stowarzyszenie Twórców Ludowych. 2017a. „Twórczość Ludowa”. Data dostępu: 16 lipca. http://zgstl.pl/wydawnictwa/tworczosc-ludowa/.
Stowarzyszenie Twórców Ludowych. 2017b. „Warunki przyjęć do STL”. Data dostępu: 16 lipca. http://zgstl.pl/media/
dokumenty-do-pobrania/.
„Z historii konkursów literackich imienia Jana Pocka”. 2006. W Odejdę a po mnie pieśń zostanie. Wydawnictwo pokonkursowe XXXV edycji Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego im. Jana Pocka, wybór, opracowanie, komentarze,
zestawienia Donat Niewiadomski i Marta Wójcicka, 109–256. Lublin: Stowarzyszenie Twórców Ludowych.

��374

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

�CZĘŚĆ 4.
NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO
KULTUROWE I ZRÓWNOWAŻONY
ROZWÓJ

�376

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Listy niematerialnego
dziedzictwa kulturowego
– początek czy koniec
zrównoważonego rozwoju?
Eva Románková-Kuminková*

*	�Skansen Morawskiej Wołoszczyzny (Valašské muzeum v přírodě), Rožnov pod Radhoštěm, Czechy, e-mail: romankova@vmp.cz.

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

Każdego roku jednak w trakcie wdrażania postanowień Konwencji
uczymy się czegoś nowego. Już teraz widzimy, że samo uwzględnienie
poszczególnych przejawów niematerialnego dziedzictwa kulturowego
na liście dziedzictwa nie zapewni jego zrównoważonego rozwoju. Działania
takie pomogą jednak w instytucjonalizacji dziedzictwa, uwydatniając sam
fakt jego istnienia i potencjalnie przyciągając nowe osoby, które będą
owo dziedzictwo kontynuować. Pytanie brzmi jednak, czy prowadzenie
rejestrów tego rodzaju pomoże zapewnić niezmącony, naturalny rozwój
dziedzictwa kulturowego?

Każdy chce znaleźć się na liście! Lista reprezentatywna niematerialnego dziedzictwa kulturowego
ludzkości jest dzisiaj swoistym fenomenem. Konwencja UNESCO w sprawie ochrony niematerialnego
dziedzictwa kulturowego z 2003 roku oraz sama koncepcja tworzenia ewidencji niematerialnego
dziedzictwa kulturowego są nadal czymś nowym, a my wciąż nie wiemy, jakie konsekwencje pociągnie za sobą ich wdrażanie i rozwój, nawet pomimo faktu, że dyskusje na temat potencjalnych
czynników ryzyka oraz słabych stron omawianych rozwiązań towarzyszyły Konwencji od chwili jej
powstania (Kurin 2004). Konwencja z 2003 roku zakładała wprowadzenie wielopoziomowego systemu skupiającego szereg instrumentów ochrony, których jednoczesne zastosowanie pozwoliłoby
zwiększyć żywotność tradycyjnej kultury i poczynić postępy w obszarze jej praktykowania – pod
warunkiem, rzecz jasna, że omawiane instrumenty byłyby stosowane w odpowiedni sposób1. Omawiana wizja powstała w trakcie długotrwałego procesu tworzenia niezbędnej terminologii i określania możliwych problemów i ich rozwiązań, który rozpoczął się jeszcze w latach 70.2 Wiele aspektów
Konwencji budzi dziś wątpliwości z uwagi na niezwykle złożony charakter samej koncepcji niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Obecnie jednak coraz więcej uwagi poświęca się zagadnieniu
zrównoważonego rozwoju; także i w omawianym w niniejszym artykule obszarze wiedzy temat ten
1

	�Na potrzeby niniejszego artykułu stosować będę termin „kultura tradycyjna” na określenie zbioru wartości i żywych tradycji
współtworzących przestrzeń kulturową społeczności – zbioru, z którym ta społeczność faktycznie się identyfikuje. Pojęcie „niematerialnego dziedzictwa kulturowego” wykorzystywane będzie zgodnie ze znaczeniem nadanym mu w treści Konwencji i odnosić się będzie wyłącznie do tejże Konwencji. Jednocześnie jednak sama interpretuję niematerialne dziedzictwo kulturowe
jako coś, co jest w sposób świadomy eksponowane bądź chronione przez daną społeczność lub środowisko instytucjonalne.

2

	�Szerzej o dziejach Konwencji pisze Aikawa (2004).

377

�378

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Eva Románková-Kuminková podczas Forum, po jej prawej Skirmantė Ramoškaitė, Vida Šatkauskienė i Cai Hua,
po jej lewej Matteo Rosati (Biuro UNESCO w Wenecji) i Ałbena Georgiewa, październik 2016. Fot. Paweł Kobek,
© Narodowy Instytut Dziedzictwa.

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

nabiera w tej chwili istotnego znaczenia. W swojej pracy poddam analizie kwestie pojawiające się
w związku z procesem tworzenia list niematerialnego dziedzictwa kulturowego oraz z zagadnieniem zrównoważonego rozwoju tradycyjnej kultury. Kiedy myślimy o Konwencji, oczy wielu społeczności oraz polityków wydają się natychmiast zwracać w stronę ewidencji dziedzictwa kulturowego, stanowiących niejako centrum omawianego zagadnienia. Jeśli jednak wczytamy się w tekst
Konwencji, zauważymy, że inwentaryzacja niematerialnego dziedzictwa kulturowego jest tylko jednym z wielu elementów wieloaspektowego systemu ochrony dziedzictwa i że nie jest ona w istocie zasadniczym sposobem na powstrzymanie postępującego procesu zanikania dawnych tradycji.
Najważniejszym bowiem aspektem pozostaje dziś żywotność kultury tradycyjnej.
Każdy wpis elementu na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego oznacza zmianę bądź
też nawet moment przełomowy w jego historii, wpływając na sposób, w jaki postrzegają go jego
depozytariusze, oraz na to, jak ewoluuje ich własne poczucie przynależności. Niniejszy artykuł ma na
celu przedstawienie szeregu przykładów obrazujących to, jak samo istnienie listy dziedzictwa oraz
akt wpisania na taką listę mogą wpływać na będące przedmiotem wpisu elementy oraz na ich depozytariuszy, podobnie jak mogą one wpływać na elementy i depozytariuszy aspirujących do znalezienia się na liście. Współcześnie obserwujemy wzrost popularności oraz świadomości istnienia list
niematerialnego dziedzictwa kulturowego, któremu towarzyszy pragnienie poszczególnych społeczności i jednostek, aby zwiększyć widoczność elementów będących częściami składowymi ich
własnej kultury poprzez dokonanie wpisu na tego rodzaju listę. Mimo to jednak należy zauważyć,
że nie wszystkie opisywane poniżej procesy są zupełną nowością. Wpływy instytucjonalne na rozwój tradycyjnej kultury obserwujemy w Europie już od drugiej połowy XIX wieku (zob. Románková
2016). Jednak pojawienie się ewidencji dziedzictwa w sposób znaczący wpłynęło na intensyfikację
efektów tego zjawiska.
Zanim zaczniemy omawiać same listy, warto jeszcze przyjrzeć się zasadniczym celom Konwencji.
Powstała ona w celu ochrony kultury niematerialnej, zapewnienia jej dalszego przekazywania kolejnym pokoleniom oraz promowania wyrażanych przez nią wartości, mając na uwadze, że współcześnie kultura niematerialna zmuszona jest stawiać czoła szeregowi zagrożeń będących konsekwencją procesów globalizacji, konfliktów zbrojnych, katastrof ekologicznych oraz przemian w obszarze
stylu życia społeczeństw. Zapewnienie, aby także w przyszłości tradycyjna kultura zachowała żywotność, wymaga podjęcia całego szeregu działań. Pierwszym z nich jest identyfikacja; kolejne kroki
to budowanie świadomości, oświata, rozbudowa potencjału, tworzenie dokumentacji oraz prace
badawcze, a także najważniejszy ze wszystkich element, jakim jest aktywne przekazywanie dzie-

379

�380

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

dzictwa kolejnym pokoleniom. Samo wpisanie na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego
jest jedynie swoistą „wisienką na torcie”, istniejącą zresztą jedynie w naszej wyobraźni. Wiele osób
myli jednak sam akt wpisu na listę z faktyczną ochroną dziedzictwa, licząc na to, że istnienie listy
niejako automatycznie zapewni ochronę danego elementu. Spostrzeżenie to można odnieść również do ewidencji krajowych. Opracowanie list dziedzictwa stało się niejako pokazowym efektem
istnienia Konwencji, wielu ludzi zaś uważa, że tego rodzaju listy to jedyne materialne efekty działalności UNESCO w obszarze niematerialnego dziedzictwa kulturowego, co nie jest jednak zgodne
z prawdą.
Istnieją trzy prowadzone przez UNESCO listy dotyczące niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Najbardziej znaną i powszechnie stosowaną jest Lista reprezentatywna niematerialnego
dziedzictwa kulturowego ludzkości. W grudniu 2016 roku znajdowało się na niej 365 elementów.
Mimo to jednak za mającą charakter priorytetowy uznaje się Listę niematerialnego dziedzictwa
kulturowego wymagającego pilnej ochrony, na której znalazło się do tej pory 47 wpisów. Stosunkowo najmniejszą popularnością pod względem liczby nominacji cieszy się Rejestr dobrych praktyk
w dziedzinie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego, do którego wpisano do tej pory
17 pozycji. Jeśli weźmiemy pod uwagę cele i priorytety każdej z tych list, statystyki te powinny
wzbudzić nasz zdecydowany niepokój. Sprawozdania Sekretariatu Konwencji oraz organów doradczych3 wskazują, że od 2012 roku, czyli od momentu aktualizacji Dyrektyw operacyjnych4, dysproporcja pomiędzy liczbą nominacji na Listę reprezentatywną (oznaczoną jako priorytetowa) oraz liczbą
nominacji dotyczących innych mechanizmów w ramach Konwencji (wliczając w to wnioski o udzielenie pomocy międzynarodowej na kwotę wyższą niż 25 tys. dolarów) jeszcze bardziej się zwiększyła5.
3

Zob. dokumentację posiedzeń Komitetu Międzyrządowego (UNESCO 2017c).

	�Treść Dyrektyw operacyjnych została zmieniona przez Zgromadzenie Ogólne w czerwcu 2012 roku. Ust. 34 stanowi, co następuje: „W ramach ogólnego limitu Komitet postara się rozpatrzyć w możliwym zakresie co najmniej jeden zestaw dokumentów
z każdego zgłaszającego państwa, priorytetowo traktując:
i.	�dokumentację z państw, z których żaden element nie został wpisany na Listę, nie wybrano najlepszych praktyk ochronnych
ani nie zatwierdzono wniosków o udzielenie pomocy międzynarodowej powyżej kwoty 100 000 USD czy nominacji do wpisu
na Listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego wymagającego pilnej ochrony;
ii.	�dokumentację wielonarodową oraz iii. dokumentację z państw, z których najmniej elementów zostało wpisanych na Listę,
wybrano najmniej najlepszych praktyk ochronnych lub zatwierdzono najmniej wniosków o udzielenie pomocy międzynarodowej powyżej kwoty 100 000 USD w porównaniu z innymi państwami składającymi dokumentację w tym samym cyklu.
	�W przypadku złożenia kilku zestawów dokumentacji w trakcie tego samego cyklu, państwa zgłaszające wskażą kolejność, w jakiej chcą, aby były one rozpatrywane [wyróżnienie moje – E.R.]. Zachęca się również państwa do wskazania pierwszeństwa
wpisu na Listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego wymagającego pilnej ochrony” (UNESCO 2017d).
4

5

	�W 2011 roku, a więc przed zmianą treści Dyrektyw operacyjnych, nominacje na Listę reprezentatywną poddawane ocenie
przez Zespół Pomocniczy stanowiły 54% całkowitej liczby nominacji składanych w ramach wszystkich czterech mechanizmów
przewidzianych na mocy Konwencji. W 2015 roku liczba ta wzrosła do 78%. Stosunek średniej liczby nominacji na Listę reprezentatywną do liczby nominacji w ramach innych mechanizmów w latach 2012–2016 wyniósł 76%. Por. sprawozdania Zespołu

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

Lista reprezentatywna niematerialnego dziedzictwa
kulturowego ludzkości
Skupimy się teraz na najbardziej popularnej liście, a więc na Liście reprezentatywnej niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości, ponieważ konsekwencje wpisu na tę listę są najłatwiejsze
do zaobserwowania w praktyce. Celem zarówno obecnie funkcjonującej Listy, jak i jej poprzedniczki
– Listy Arcydzieł Ustnego i Niematerialnego Dziedzictwa Ludzkości – było i jest stworzenie swoistej
prezentacji najwybitniejszych przejawów kultury niematerialnej na świecie. Lista reprezentatywna
ma za zadanie podkreślać pozytywne wartości tworzone przez społeczeństwo oraz dawać świadectwo różnorodności i bogactwa kulturowego tworzonego przez ludzkość na przestrzeni wieków.
Lista – podobnie jak i sama Konwencja – podkreśla fakt, że dziedzictwo kulturowe służy jednostkom
jako źródło tożsamości, dając im poczucie przynależności i pomagając tym samym dokonać samookreślenia oraz znaleźć punkt zakotwiczenia w ulegającym dynamicznym przemianom, zglobalizowanym społeczeństwie.
Wpis na Listę reprezentatywną ma również aspekt prestiżowy i tak też traktują go wszystkie
Państwa-Strony Konwencji. Oznacza to, że motywacja o charakterze politycznym nierzadko spycha
na dalszy plan ideały czy dobre intencje specjalistów, pragnących zapewnić poszczególnym elementom międzynarodową ochronę w rozsądnym, odpowiedzialnym zakresie. Michael Dylan Foster
(2011) postrzega nawet omawiane listy jako konstrukt normatywny, który może być wykorzystywany także jako narzędzie w sporach politycznych, prowadząc do uprzywilejowania jednych oraz
do wyłączenia innych. W efekcie z jednej strony Lista reprezentatywna przyczynia się do promowania celów oraz ideałów wskazanych w treści Konwencji, z drugiej jednak tworzy także przestrzeń
dla politycznej oraz instytucjonalnej manipulacji. Widocznym dowodem prestiżowego aspektu
wpisów na Listę oraz towarzyszącego im pragnienia zyskania większej rozpoznawalności jest fakt,
że Komitet Międzyrządowy ds. Ochrony Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego w wielu przypadkach lekceważy rekomendacje swoich własnych organów doradczych – dawnych: Zespołu
Pomocniczego (Subsidiary Body) i Zespołu Konsultacyjnego (Consultative Body) oraz obecnego:
Zespołu Ewaluacyjnego (Evaluation Body). Komitet rzadko kiedy podważa rekomendacje o charakterze pozytywnym, często natomiast ignoruje negatywne oceny przekazywane przez ekspertów
w dziedzinie etnologii i antropologii, pozwalając na wpisywanie elementów, które wedle opinii
Konsultacyjnego, Zespołu Pomocniczego oraz Zespołu Ewaluacyjnego z lat 2012–2016, dostępne pod adresem www.unesco.
org/culture/ich/en/events.

381

�382

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

12 niezależnych specjalistów nie spełniają jednego bądź większej liczby kryteriów uzasadniających
dokonanie wpisu. Zjawisko to dotyczy zazwyczaj rekomendacji, by daną nominację odesłać zgłaszającemu państwu do korekty, ale zdarza się to również w przypadku, gdy autorzy rekomendacji
odradzają wręcz dokonanie wpisu6. Często podnoszonym argumentem jest to, że niedokonanie
wpisu skutkować będzie rozczarowaniem wśród członków społeczności składających wniosek. Jest
to oczywiście prawda. Niemniej jednak bez odpowiedniego procesu analizy wniosków i w pełni
przejrzystych zasad ich przyjmowania prowadzenie Listy byłoby niemożliwe, idea Listy jako zbioru
wybitnych przejawów dziedzictwa musiałaby upaść, a sama Lista oraz Konwencja jako taka zostałyby zdyskredytowane.
Jednym z najważniejszych kryteriów, według których oceniane są poszczególne nominacje, jest
kryterium „reprezentatywności”. Jak jednak zdecydować, który element jest w istocie elementem
reprezentatywnym? Czy powinniśmy kierować się swoją własną, subiektywną opinią, swoją erudycją, czy też może powinniśmy wybierać te elementy, które są atrakcyjne z perspektywy innych
państw? Kto powinien mieć prawo decydować, który element jest bardziej reprezentatywny niż
pozostałe? Jakie kryteria powinny być wówczas stosowane? Jaką rolę w procesie selekcji odgrywają
poszczególne społeczności oraz depozytariusze tradycji? Czy są oni w stanie nawiązywać współpracę i wyznaczać swoich przedstawicieli? Doświadczenia na szczeblu międzynarodowym pokazują,
że mimo istnienia wielu różnych przykładów dobrych praktyk wskazany wyżej cel nie zawsze udaje
się osiągnąć, a sam wpis staje się nierzadko kością niezgody pomiędzy depozytariuszami takich
samych lub zbliżonych do siebie przejawów dziedzictwa; w przypadku dziedzictwa kulturowego
występującego po obu stronach granic międzypaństwowych konflikty mogą być jeszcze bardziej
nasilone. Przykładowo, wyobraźmy sobie sytuację, w której konkretny rodzaj haftu występujący
na terenie danej wsi bądź regionu uznany zostanie za reprezentatywny i zostanie nominowany
	�Zob. np. sprawę ukraińskiej nominacji „Sztuka malarstwa dekoracyjnego z Petrykiwki jako fenomen ludowego zdobnictwa
Ukrainy”, poddaną analizie przez Komitet Międzyrządowy w 2013 roku. Była to pierwsza nominacja przedłożona kiedykolwiek
przez władze Ukrainy. Zespół Pomocniczy stwierdził, że nie spełnia ona dwóch wymaganych kryteriów. Jednak wskutek silnej
presji dyplomatycznej wywieranej na członków Komitetu ostatecznie element ten został uwzględniony na liście. Por. rekomendacja Zespołu Pomocniczego oraz decyzja Komitetu (UNESCO 2013a; 2013b).
	�W 2016 roku Komitet Międzyrządowy poszedł jednak o krok dalej. Zespół Ewaluacyjny – ciało eksperckie zajmujące się analizą
nominacji na Listę reprezentatywną – zaleciło Komitetowi, aby ten odesłał do wnioskodawców 19 różnych nominacji z uwagi
na fakt, że załączona dokumentacja nie pozwalała stwierdzić z całą pewnością, że wszystkie kryteria zostały spełnione. Mimo
to Komitet nie postąpił zgodnie z zaleceniami powstałymi na bazie gruntownej, przeprowadzonej przez ekspertów analizy,
decydując się na wpisanie 15 z powyższych elementów na Listę. W dwóch przypadkach nie zostały spełnione aż cztery kryteria.
Zaważyły tutaj jednak nie tyle szczegóły o charakterze technicznym, ile sam charakter danego elementu, a więc to, czy stanowi
on element niematerialnego dziedzictwa kulturowego zgodnie z definicją zawartą w Konwencji, czy lokalna społeczność była
zaangażowana w proces nominacyjny oraz czy zaproponowano odpowiednie środki ochrony. Por. rekomendacja Zespołu Ewaluacyjnego oraz decyzje Komitetu Międzyrządowego (UNESCO 2016a; 2016b).
6

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

do wpisu na Listę. Jak w takiej sytuacji zareagują inne społeczności, w których haftowanie pozostaje żywą tradycją? Czy uznają one, że wybór reprezentanta ich rzemiosła został dokonany w ich
imieniu, czy też będą utrzymywać, że wytwarzane przez nich wyroby są porównywalne albo nawet
bardziej wartościowe i reprezentatywne, w związku z czym to właśnie one powinny były zostać
wyróżnione? Obie wskazane wyżej sytuacje są jak najbardziej możliwe; w istocie, obydwa warianty
wielokrotnie już występowały w praktyce. Valdimar Tr. Hafstein już w 2004 roku przekonywał,
że zasady, na jakich dokonuje się tego rodzaju selekcji, stanowią bezpośrednie odzwierciedlenie
natury dziedzictwa niematerialnego:
�System ochrony dziedzictwa […] bazuje na idei wykluczenia, przypisując wartość konkretnym rzeczom
z wykluczeniem pozostałych, odwołując się do zestawu kryteriów, które zawsze będą niedookreślone.
W tym względzie dziedzictwo oraz jego listy mają ze sobą wiele wspólnego, jako że i jedno, i drugie uzależnione jest od procesu selekcji, w przypadku obydwu ponadto dochodzi do odseparowania danego elementu od jego bezpośredniego otoczenia i kontekstu, w miejsce którego powoływany jest nowy kontekst, bazujący na odwołaniach do innych rzeczy wskazanych bądź wpisanych na listę. Nie powinno zatem
dziwić, że procesowi tworzenia się dziedzictwa nieustannie towarzyszy proces tworzenia odpowiednich
rejestrów (Hafstein 2009).

Interesująca jest również kwestia nominacji wielonarodowych. Kategoria ta powołana została
w duchu współpracy pomiędzy narodami. W istocie poszczególne państwa i narody mają wiele
wspólnych elementów kultury niematerialnej. W niektórych krajach współpraca układa się
wyśmienicie, a ich władze naprawdę potrafią podzielić się poszczególnymi elementami dziedzictwa. Za przykład posłużyć może chociażby lalkarstwo w Czechach i Słowacji, wpisane na Listę
w 2016 roku, czy też technika blue printing – barwienia tkanin na niebiesko (indygo) oraz nanoszenia
wzorów na tekstylia, dla której nominacja opracowywana jest obecnie przez szereg państw europejskich, tj. Austrię, Węgry, Czechy, Słowację i Niemcy. Technika pozostaje taka sama – zmieniają
się jedynie wzory, w zależności od tego, skąd dane wyroby pochodzą. Jednak dla innych narodów
współpraca w ramach wspólnej przestrzeni kulturowej nierzadko okazuje się być barierą nie do
pokonania; przykładem może być tutaj choćby rejon Kaukazu. Istnieje też grupa wpisów wielonarodowych odnoszących się do elementów, które posiadają wspólne korzenie, ale w poszczególnych
krajach znajdują wyraz w zupełnie odmienny sposób. Najbardziej szczególnym przypadkiem jest
tutaj sokolnictwo. Jak do tej pory nominację w tym obszarze przedłożyło już 18 krajów, a nowe państwa dołączają do istniejącej nominacji niemal każdego roku (UNESCO 2017a). Wśród państw tych
znalazły się: Arabia Saudyjska, Austria, Belgia, Czechy, Francja, Hiszpania, Katar, Maroko, Mongolia,

383

�384

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Republika Korei, Syryjska Republika Arabska, Węgry oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie. UNESCO
wykorzystuje tę konkretną nominację jako wzorowy przykład dobrych praktyk w obszarze współpracy międzynarodowej, co zresztą jest prawdą. Niemniej jednak poszczególne przejawy żywej
tradycji sokolnictwa i jego znaczenie kulturowe i społeczne we współczesnym świecie są zupełnie
nieporównywalne, jeśli spojrzymy na sytuację w poszczególnych krajach. Innym ciekawym przykładem wpisu wielonarodowego, którego przedmiot bardzo trudno wyraźnie zdefiniować, a sam
wpis wydaje się obejmować bardzo szerokie spektrum tradycji krajowych, regionalnych i lokalnych,
jest wpis o nazwie „Dieta śródziemnomorska”, obejmujący obszary od Grecji i Cypru po Hiszpanię
i Maroko (UNESCO 2017b).
Sytuacji nie ułatwia fakt, że w przeciwieństwie do dóbr dziedzictwa wpisanych na Listę światowego dziedzictwa na mocy Konwencji w sprawie ochrony światowego dziedzictwa kulturalnego
i naturalnego z 1972 roku poszczególne elementy kultury niematerialnej analizowane są przez ekspertów, którzy nie są w stanie fizycznie odwiedzić poszczególnych społeczności, w których żyją
depozytariusze tego dziedzictwa, ani osobiście zapoznać się z danymi elementami oraz środowiskiem, w którym one występują. Zobowiązani są oni dokonać oceny wyłącznie na podstawie informacji zawartych w treści wniosku nominacyjnego, 10 fotografii oraz materiału wideo trwającego
od 5 do 10 minut. Mechanizm ten funkcjonuje według ściśle określonych zasad; w momencie, gdy
dany ekspert zapozna się z filozofią i językiem Konwencji, może on dokonać oceny i analizy każdego
wniosku nominacyjnego, począwszy od wyrobu dywanów w Azji Środkowej, poprzez tradycyjne
szkutnictwo Bliskiego Wschodu, afrykańskie rytuały przejścia czy europejską kulturę browarniczą, aż po kaligrafię na terenie Azji Wschodniej. Formularz nominacyjny zawiera bardzo dokładne
instrukcje co do tego, w jaki sposób należy wypełniać poszczególne sekcje oraz jakie informacje
będą przydatne osobom dokonującym oceny. Sekretariat regularnie aktualizuje formularze nominacyjne, pragnąc ułatwić zadanie osobom zgłaszającym. Wielu wnioskodawców jednak mimo
wszystko nie jest w stanie postępować zgodnie z zaleceniami, podczas gdy inni potrafią doskonale
opanować sposób formułowania swojej argumentacji. W efekcie sukces danej nominacji zależy nierzadko od umiejętności pisarskich i retorycznych autorów wniosku7.

7

	�Sposób realizacji zadań przez Komitet Międzyrządowy oraz sama procedura dokonywania wpisów były przedmiotem dyskusji
i analizy, której autorami byli Ľubica Voľanská i Juraj Hamar – przedstawiciele Słowacji na posiedzeniach Komitetu Międzyrządowego (Hamar i Voľanská 2015).

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

Ewidencje krajowe
Listy niematerialnego dziedzictwa kulturowego znajdują swój odpowiednik na szczeblu krajowym
w postaci ewidencji prowadzonych przez poszczególne państwa. Zgodnie z treścią Dyrektyw operacyjnych do Konwencji każde Państwo-Strona, pragnąc zapewnić odpowiednią identyfikację swojego
dziedzictwa kulturowego celem jego ochrony, „sporządza, w sposób odpowiedni do własnej sytuacji, jeden lub kilka rejestrów niematerialnego dziedzictwa kulturowego znajdującego się na jego
terytorium. Rejestry te [powinny być] regularnie uaktualniane” (UNESCO 2017e). Każde państwo
wypełnia to zobowiązanie we właściwy dla siebie sposób. W przypadku niektórych krajów funkcjonuje tylko jedna ewidencja, podzielona na różne sekcje odzwierciedlające poszczególne domeny
kultury niematerialnej. W innych państwach z kolei list jest kilka – lista reprezentatywna, lista elementów wymagających pilnej ochrony, jak również lista dobrych praktyk w dziedzinie ochrony dziedzictwa. Zasady dotyczące dokonywania wpisów oraz stopnia zaangażowania instytucjonalnego
(np. zaangażowania centrów badawczych, muzeów itd.) są bardzo różne. W niektórych państwach
stosowane jest podejście oddolne, kładące nacisk na inspirowanie społeczności do działania w charakterze głównych inicjatorów procesu nominacyjnego. Wśród powszechnie stosowanych uwarunkowań mających na celu zapewnienie właściwego prowadzenia ewidencji krajowych wymienić należy także regularne aktualizowanie ewidencji oraz zapewnienie uczestnictwa społeczności
zrzeszających depozytariuszy tradycji; wpis do ewidencji krajowej stanowi też niezbędny warunek
do złożenia nominacji na którąkolwiek z list UNESCO.
Republika Czeska prowadzi Listę niematerialnych przejawów tradycyjnej kultury ludowej Republiki Czeskiej (Seznam nemateriálních statků tradiční lidové kultury České republiky). Lista ta opracowana została na wzór Listy reprezentatywnej UNESCO, z możliwością oznaczenia elementu już na
tej liście uwzględnionego jako element wymagający pilnej ochrony bądź element utracony, w oparciu o okresowe aktualizacje przeprowadzane przez Narodowy Instytut Kultury Ludowej (Národní
ústav lidové kultury). Z tej opcji jednak dotychczas nigdy nie skorzystano. Wpis elementu na listę
krajową uzależniony jest ponadto od jego obecności na regionalnej liście niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Listy te wzorowane są przede wszystkim na ewidencji krajowej i również mają
charakter list reprezentatywnych. Pytanie brzmi jednak, czy listy regionalne i krajowe powinny być
postrzegane jako wybór najznamienitszych przejawów kultury, bazujący na centralnym kryterium
reprezentatywności, czy też jako inwentarze stanowiące odzwierciedlenie kulturowego bogactwa
całego kraju i uwzględniające regionalne bądź lokalne odmiany tych samych przejawów kultury.

385

�386

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Mimo że UNESCO zawsze działa na rzecz tworzenia przestrzeni umożliwiającej stosowanie różnorakich interpretacji, na szczeblu globalnym stosowana jest jednak ta sama metodologia i terminologia. Przyjrzyjmy się teraz bliżej jednemu z wyzwań będących konsekwencją tego rodzaju
unifikacji oraz sposobom, w jaki zdecydowały mu się stawić czoła władze Republiki Czeskiej. Podstawowe znaczenie ma tutaj terminologia. Pojęcie niematerialnego dziedzictwa kulturowego zastąpiono koncepcją „tradycyjnej kultury ludowej”. Jej definicję znaleźć można w Wytycznych metodologicznych dotyczących prowadzenia Listy niematerialnych przejawów tradycyjnej kultury ludowej
Republiki Czeskiej (Ministerstvo kultury 2012) oraz w treści innych dokumentów rządowych i źródeł
prawa. W pełni odpowiada ona definicji niematerialnego dziedzictwa kulturowego zawartej w treści Konwencji w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Jednak mimo że obydwie
te definicje są identyczne, skojarzenia, jakie czeska wersja omawianego pojęcia wywołuje wśród
Czechów – wliczając w to niektórych ekspertów – niekoniecznie muszą odpowiadać sposobowi,
w jaki koncepcja niematerialnego dziedzictwa kulturowego postrzegana jest w skali globalnej.
Jest tak przede wszystkim dlatego, że zastosowano tam pojęcie „ludowy”, które w pewnym sensie
wydaje się ograniczać zakres pojęcia „niematerialne dziedzictwo kulturowe” wyłącznie do kultury
ludowej i tradycyjnej, występującej przede wszystkim wśród ludności wiejskiej oraz klasy robotniczej. Takie postrzeganie tego zagadnienia wynika z doświadczeń historycznych Europy Środkowej i Wschodniej, a na jego kształt wpływa także podejście miejscowych etnografów do kultury
tradycyjnej i ludowej. Zgodnie z wytycznymi UNESCO pojęcie niematerialnego dziedzictwa kulturowego obejmuje także elementy, które nie są uznawane za część kultury ludowej w znaczeniu,
w jakim termin ten stosowany jest w Europie Środkowej, ale które uznaje się za źródło tożsamości
kulturowej i społecznej, jak ma to miejsce w przypadku przejawów życia kulturalnego będących
przedmiotem nauk akademickich bądź też w przypadku wysoko wyspecjalizowanych form rzemiosła. Przykładami tego rodzaju elementów mogą być choćby kaligrafia, kultura browarnicza, kultura
związana z piciem kawy, sztuki walki czy joga. Dlatego właśnie eksperci z Narodowego Instytutu
Tradycyjnej Kultury Ludowej (Národní rada pro tradiční lidovou kulturu) muszą mierzyć się z licznymi wyzwaniami w związku z procesem składania wniosków nominacyjnych dotyczących wpisu
na listę krajową. Niektóre z nominowanych elementów spełniają kryteria definicji niematerialnego
dziedzictwa kulturowego, ale nie dadzą się w sposób jednoznaczny sklasyfikować jako „ludowe”,
co wywołuje zamieszanie i daje asumpt do licznych dyskusji. Mimo to jednak wszelkie wątpliwości
udawało się do tej pory rozstrzygać na korzyść wnioskujących, przez co za każdym razem nominowane elementy wpisywane były do ewidencji.

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

Znaleźć się na liście…
Wyjaśniwszy podstawowe kwestie dotyczące Listy reprezentatywnej oraz ewidencji krajowych,
warto przyjrzeć się temu, jak funkcjonują poszczególne elementy po wpisaniu ich na listę. Niestety, konsekwencje dokonania wpisu mogliśmy na razie obserwować tylko przez niecałą dekadę,
a dokładnie od 2008 roku. Okres ten nie wydaje się wystarczająco długi, żeby pozwolić na obiektywną ocenę omawianego zagadnienia. Jednak w przypadku niektórych elementów można już
w tym momencie poczynić pewne spostrzeżenia. Zawarte poniżej wnioski natury ogólnej uzupełniają konkretne przykłady z terytorium Republiki Czeskiej.
Po pierwsze, wśród pozytywnych konsekwencji wpisu na listę wymienić należy wzrost rozpoznawalności niematerialnego dziedzictwa kulturowego, w szczególności zaś poszczególnych, wpisanych na listę elementów. To z kolei sprawia, że poszczególne społeczności zaczynają bardziej doceniać swoje dziedzictwo kulturowe, a ponadto inspiruje innych do poszukiwania własnych korzeni.
W tym względzie wpis na listę można porównać do zdobycia cennej nagrody. Depozytariusze tradycji oraz władze państwowe, którym podlegają, odczuwają satysfakcję z tego rodzaju wyróżnienia
i nabierają przekonania, że ich kultura uznawana jest przez resztę świata za cenną. Przekonanie
to wzmacnia ich własne poczucie przynależności i sprawia, że zacieśnieniu ulegają więzy łączące ich
z lokalnymi tradycjami oraz z innymi członkami społeczności. Wpis na listę może stać się źródłem
niezmiernej dumy dla samych depozytariuszy tradycji. Inną zaletą omawianego mechanizmu jest
fakt, że zachęca on do dyskusji na temat niematerialnego dziedzictwa kulturowego na wielu różnych szczeblach, wliczając w to także władze państwowe oraz media.
Co więcej, jeden wpis może prowadzić do kolejnych, a określona społeczność może stać się przykładem dla innych, które będą chciały pójść w jej ślady. Należy także zauważyć, że położenie odpowiedniego akcentu na dany element pozwala zwrócić uwagę odbiorców na cały szereg innych zjawisk,
np. na hafciarstwo czy obrzędowość, którym towarzyszą konkretne przejawy sztuki ludowej będące
przedmiotem danego wpisu. Ten efekt zwielokrotniający zaobserwowano już w wielu krajach, w tym
w Czechach. W 2005 roku „Slovácko verbuňk – taniec rekrutów” uznany został za Arcydzieło Ustnego
i Niematerialnego Dziedzictwa Ludzkości. W 2008 roku proklamacja ta przyniosła efekt w postaci
wpisu na Listę reprezentatywną. Verbuňk to taniec solowy wykonywany przez mężczyzn w regionie
etnograficznym znanym jako Slovácko, położonym na południowym wschodzie Czech. Na sąsiadującej z tym regionem Wołoszczyźnie spotyka się inny tradycyjny solowy taniec wykonywany przez mężczyzn, znany jako odzemek, który jednak narodził się w zupełnie innych okolicznościach historycz-

387

�388

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

nych i etnograficznych, przez co także i jego charakter jest wyraźnie odmienny. Kiedy taniec verbuňk
został wpisany na Listę, uaktywniły się środowiska tancerzy praktykujących taniec odzemek, którzy
wierzyli, że także ich tradycja zasługuje na taką samą uwagę i uznanie. Zwrócili się oni ze stosownym
apelem do władz Skansenu Morawskiej Wołoszczyzny, który udostępniał im przestrzeń dla potrzeb
prezentacji tańca odzemek od momentu swojego powstania w 1925 roku, następnie zaś rozpoczęli
oddolne starania na rzecz ochrony swojej tradycji, mające na celu doprowadzenie do wpisania jej
na Listę reprezentatywną. Wśród zastosowanych środków ochrony wymienić należy założenie specjalnego centrum dokumentacji w ramach skansenu, gromadzenie dokumentów, takich jak zdjęcia
czy publikacje prasowe, oraz rozpoczęcie programu systematycznego rejestrowania nagrań wideo
dokumentujących różne wydarzenia związane z taneczną tradycją. Ponadto organizowano różnego
rodzaju seminaria dla wykonawców tego tańca, a nawet zainicjowano Szkołę Młodych Tancerzy. Każdego roku kurs ten kończą kolejni tancerze, którzy następnie rozwijają swoje zdolności w ramach
lokalnych grup tańca ludowego. Dyrektor Skansenu Morawskiej Wołoszczyzny powołał do życia
Radę ds. Wołoskiego Odzemka (Rada pro valašský odzemek), organ doradczy składający się z byłych
i obecnych tancerzy, mistrzów i nauczycieli tego tradycyjnego tańca oraz organizatorów wydarzeń
folklorystycznych i etnologów. Tancerze regularnie wykonują odzemek na terenie muzeum podczas
rozmaitych publicznych imprez; od lat 80. XX wieku muzeum organizuje także specjalny konkurs
taneczny. Odzemek został wpisany na Listę niematerialnych przejawów tradycyjnej kultury ludowej
Republiki Czeskiej w 2012 roku. Ministerstwo Kultury (Ministerstvo kultury České republiky) przedłożyło nominację na Listę reprezentatywną, przy czym jej dalsze procedowanie uzależnione jest od
rozwoju współpracy z innymi krajami rejonu Karpat, a więc z Polską, Słowacją, Ukrainą oraz Rumunią.
Jak do tej pory jednak odzemek nie został nominowany na Listę UNESCO.
Innym skutkiem, jaki może wywołać proces nominacji, jest zwiększone zaangażowanie władz państwowych oraz depozytariuszy dziedzictwa na rzecz ochrony danego elementu. Od momentu dokonania wpisu sytuacja, w której dany element ulega degeneracji bądź zanikowi, nie jest już bowiem
postrzegana jako naturalny proces porzucenia czegoś, co z punktu widzenia lokalnej społeczności
jest przestarzałe czy bezwartościowe; teraz sytuacja taka równoznaczna jest z przyzwoleniem, aby
uszczerbku doznawała żywotność niematerialnego dziedzictwa kulturowego jako takiego.
Mimo to jednak mechanizm wpisywania elementów dziedzictwa do właściwych ewidencji ma
też swoje negatywne strony. Przede wszystkim z chwilą wpisania danego elementu na listę zaczyna
on przyciągać uwagę władz państwowych, mediów, środowiska akademickiego oraz innych instytucji zajmujących się tworzeniem różnego rodzaju dokumentacji, szczególnie placówek muzealnych.

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

W konsekwencji zmieniają się „warunki bytowe” tego elementu. Przestaje on być wyłącznie własnością społeczności, z której się wywodzi, a za różne aspekty jego ochrony odpowiedzialność przejmują rozmaite podmioty. Sama dbałość i zainteresowanie są rzecz jasna zjawiskiem pozytywnym,
ale w pewnych warunkach mogą one przynieść szkodliwe konsekwencje, które mogą okazać się
nieodwracalne. Po pierwsze, występujący dawniej proces naturalnego przekazywania dziedzictwa
z pokolenia na pokolenie oraz jego ochrony może przekształcić się w proces w pełni świadomy
i sztuczny, podporządkowany założeniom planu ochrony dziedzictwa. Ingerencja instytucjonalna
może występować na wielu poziomach i w rozmaitych okolicznościach; przykładowo, badacze
i specjaliści będą odwiedzali daną okolicę o wiele częściej niż zwykle, chcąc rozbudowywać dokumentację danego przejawu lokalnej kultury i monitorować jego rozwój; tworzone mogą być także
specjalne organy doradcze i grupy ekspertów, mające w założeniu pomagać lokalnej społeczności
zapewnić lepszą ochronę ich własnego dziedzictwa. W zależności od indywidualnych uwarunkowań
panujących na terenie danego kraju oraz od charakteru wpisanego na listę elementu zmiany mogą
okazać się niezauważalne, ale mogą też skutkować całkowitym podporządkowaniem danego elementu wymogom podmiotów zewnętrznych8.
Co więcej, w momencie, gdy instytucje eksperckie zaczynają ingerować w żywe tradycje, a eksperci inicjują różnego rodzaju dyskusje na ich temat, świadomość samych depozytariuszy dziedzictwa także zaczyna się zmieniać. W efekcie zmiana statusu dziedzictwa kulturowego powoduje,
że także i żywa tradycja zaczyna ulegać przemianom, zyskując zupełnie inną rangę niż wcześniej.
Lokalne społeczności z dnia na dzień zaczynają silnie akcentować i świadomie chronić swoje dziedzictwo, przez co zaczyna powstawać jego nowy kanon, a samo dziedzictwo staje się coraz bardziej
sformalizowane, co z kolei prowadzi do zaniku spontanicznego charakteru procesu przekazywania
go kolejnym pokoleniom9. Socjolog Anthony Giddens (1999) definiuje dziedzictwo kulturowe jako
coś „odciętego od krwiobiegu tradycji”, rozumianego jako „istota doświadczeń życia codziennego”.
Zmienność stanowi jedną z najważniejszych cech kultury tradycyjnej. Każda osoba praktykująca tradycyjne zwyczaje wnosi coś od siebie, wpływa na ich ogólny zarys poprzez stosowane przez siebie
formy ekspresji. Kultura tradycyjna również ulega przemianom w czasie i przestrzeni, odzwiercie8

	�O ile w przypadku tradycyjnej obrzędowości zainteresowanie oraz zaangażowanie ze strony osób pochodzących spoza danej
społeczności może mieć katastrofalne skutki, o tyle w przypadku rzemiosła taka sytuacja może pozytywnie przyczyniać się
do jego popularyzacji. Jednak nawet w tym przypadku potencjalne korzyści mają swoje granice.

9

	�Pracownicy i eksperci UNESCO zdają sobie sprawę z zagrożeń, jakie niesie za sobą formalizacja dziedzictwa. Aspekt ten jest bardzo wnikliwie badany w ramach procesu oceny poszczególnych wniosków nominacyjnych. Nigdy jednak nie da się przewidzieć
wszystkich możliwych konsekwencji.

389

�390

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

dlając zmieniające się potrzeby i preferencje swoich depozytariuszy oraz panujące uwarunkowania
polityczne, społeczne i ekonomiczne. Intensyfikacja ochrony dziedzictwa (poprzez zamieszczanie
wpisów na listach o zasięgu regionalnym, krajowym bądź światowym) zwiększa ryzyko utraty spontaniczności oraz naturalnej zmienności tego dziedzictwa. Widać to chociażby na przykładzie poszukiwania „właściwej” formy. W wielu przypadkach w momencie wpisania danego elementu na Listę
reprezentatywną depozytariusze tego elementu wszczynali spory na temat „właściwego”, „prawidłowego” kształtu zwyczajów, tańców czy innych przejawów folkloru. W efekcie zamiast jednoczyć społeczności skupione wokół wspólnego dziedzictwa, dokonanie wpisu nierzadko powoduje,
że stają się one wewnętrznie skłócone i skonfliktowane.
W przypadku „Pochodu Królów w południowo-wschodnich Czechach”10 wpisanie elementu
do ewidencji pozwoliło zjednoczyć się mieszkańcom czterech pobliskich wsi, mimo że dawniej
ośrodki te często rywalizowały ze sobą. Niemal natychmiast po dokonaniu wpisu Narodowy Instytut
Kultury Ludowej powołał organ doradczy złożony z depozytariuszy tradycji, przedstawicieli lokalnych społeczności oraz ekspertów z regionalnych muzeów i innych osób zaangażowanych w proces
organizacji festiwalu. Krok ten doprowadził do powstania platformy, w ramach której wszystkie
cztery społeczności mogły prowadzić dialog i planować wspólne wydarzenia związane z lokalną tradycją; kwestie innych, pokrewnych tradycji natomiast nie były tam raczej dyskutowane11. Mimo to
organ doradczy zaobserwował także konflikty i spory związane z kwestią przynależności przedmiotowego elementu dziedzictwa oraz z jego właściwym sposobem prezentacji. Stało się tak w momencie, gdy osoba sympatyzująca z mieszkańcami jednej z wsi oskarżyła depozytariuszy dziedzictwa
z innej wsi o to, że ich obrzędowość odbiega od tradycyjnie przyjętych wzorców12. Osoba ta zasugerowała, że wspomniana wieś powinna zostać wykreślona z listy, mimo że sam wniosek nominacyjny
nie wskazywał na konieczność zachowania jednolitej tradycji i sformułowany był z poszanowaniem
różnic występujących w tym zakresie na szczeblu lokalnym.
10

Omawiany element wpisano na listę w 2011 roku.

11

	�Przykładem może być prezentacja Pochodu Królów podczas międzynarodowego festiwalu folklorystycznego zorganizowanego przez Narodowy Instytut Kultury Ludowej (2012) czy też msza odprawiona w lokalnym kościele dla pielgrzymów, podczas
której błogosławiono jeźdźców oraz pochody odbywające się we wszystkich czterech wioskach (2014).

12

	�Przedstawione obiekcje, oparte na osobistych przekonaniach i doświadczeniach mieszkańców jednej wsi, dotyczyły w szczególności tego, że jeźdźcy uczestniczą w procesji więcej niż raz w życiu, że niektórzy z nich mają ponad 30 lat oraz że data festiwalu
uległa zmianie i że zamiast w maju odbywa się on we wrześniu. W każdej z czterech omawianych wsi obrzędowość rozwijała się
pod wpływem panujących warunków historycznych oraz zgodnie z potrzebami depozytariuszy tradycji – czyli dokładnie w taki
sposób, o jakim mówi sama Konwencja. W epoce ustroju socjalistycznego, jaki panował w Czechosłowacji w latach 1948–1989,
we wszystkich dziedzinach życia zaszły daleko idące zmiany; także kultura ludowa musiała jakoś odpowiedzieć na te zmiany
i ewoluować.

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

Innym przykładem może być taniec rekrutów znany jako verbuňk. Organ doradczy złożony z depozytariuszy tradycji, ekspertów oraz kierowników ludowych zespołów tanecznych został powołany
do życia przy Narodowym Instytucie Kultury Ludowej dokładnie z tych samych przyczyn, co w przypadku Pochodu Królów. W miarę jak taniec verbuňk staje się coraz bardziej popularny, zaczyna on
pojawiać się także w wioskach i regionach, w których tradycja ta dawno już zanikła, a nawet w takich,
w których nigdy nie istniała. Wielu nowych tancerzy pragnie wziąć udział w ogólnokrajowym konkursie, który jednak realizowany jest wedle precyzyjnie sformułowanych zasad, obejmujących m.in.
odpowiedni ubiór oraz konieczność wyboru regionalnego wariantu choreografii tanecznej, który
musi być wykonywany we właściwy sposób13. W efekcie tancerze pochodzący z regionu, w którym nie występuje żadna konkretna odmiana tańca verbuňk, zmuszeni są wybrać wariant mający
swoje korzenie w innym regionie kraju. Organ doradczy następnie omawia takie kwestie, jak to, czy
w takich przypadkach tancerze mają prawo przywdziać strój ze swoich rodzinnych okolic, czy też
powinni wystąpić w wypożyczonym stroju z regionu, z którego pochodzi wykonywana przez nich
odmiana tańca. W związku z powyższym z jednej strony nad „czystością” tańca czuwają eksperci
i wybrane grupy depozytariuszy tradycji, z drugiej jednak ich działania – jako podmiotów zewnętrznych – w sposób bezpośredni wpływają na spontaniczny rozwój tradycji, ograniczając możliwość
ekspresji wśród jej depozytariuszy. Instytucje eksperckie nie pełnią już zatem roli zwykłych obserwatorów czy badaczy, ale zaczynają bezpośrednio uczestniczyć w procesie formowania się tradycji.
Innym dobrze poznanym sposobem, w jaki wpisanie danego elementu dziedzictwa – zarówno
materialnego, jak i niematerialnego – na listę wpływa na jego funkcjonowanie jest nadmierny rozrost przemysłu turystycznego. Listy dziedzictwa kulturowego działają bowiem niczym magnes. Po
raz kolejny należy stwierdzić, że taki stan rzeczy ma zarówno zalety, jak i wady. Budowanie świadomości jest jednym z zasadniczych celów funkcjonowania list dziedzictwa; pod tym względem
sprawdzają się one znakomicie. Niestety, w efekcie wpisany na listę element zaczyna być postrzegany jako coś sensacyjnego, a oczekiwania turystów mogą okazać się nie do zniesienia, prowadząc
do zniszczenia najbardziej cennych aspektów tradycji i zmieniając ją w zwyczajną atrakcję turystyczną pozbawioną jakiegokolwiek głębszego znaczenia. Wiele zależy tutaj od tego, na ile sami
depozytariusze danej tradycji będą skłonni pozwolić, aby taka zmiana nastąpiła, ale nierzadko nie
będą oni w stanie zapobiec takiemu obrotowi spraw, jako że reputacja, jaką cieszy się ich dziedzictwo kulturowe, zaczyna żyć własnym życiem.
13

Od 1986 roku ogólnokrajowy konkurs organizowany jest przez Narodowy Instytut Kultury Ludowej.

391

�392

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Pochód Królów na festiwalu Navalis w Pradze, 2015. Fot. Martin Divíšek, Pražský deník.

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

Mimo że takie sytuacje występują jedynie sporadycznie, niektóre społeczności odnoszą się sceptycznie do pomysłu uwzględnienia swojego dziedzictwa na liście, praktykując swoje tradycje z dala
od wścibskich oczu. W 2012 roku składająca się z około dziesięciu wsi społeczność zlokalizowana
we wschodniej części Czech otrzymała od Narodowego Instytutu Kultury Ludowej propozycję sporządzenia nominacji procesji św. Mikołaja, charakterystycznych ze względu na noszone przez ich
uczestników maski, do ewidencji krajowej (a więc nawet nie na Listę UNESCO!). Procesje te są jednymi z najlepiej zachowanych i jednocześnie najbardziej archaicznych obrzędów na całej Wołoszczyźnie. Jednak sołtysi oraz przedstawiciele wiosek niemal jednomyślnie odrzucili ten pomysł,
wyrażając zarazem pragnienie, aby zostawiono ich społeczność w spokoju, tak aby mogli chronić
swoje tradycje w sposób, jaki oni sami uznają za stosowny. W ich opinii z wpisem na listę wiązałoby
się więcej zagrożeń niż korzyści. Głównym argumentem była obawa nadmiernego zainteresowania
ze strony różnych ekspertów, a także ryzyko ingerencji ze strony władz państwowych, z powodu
których lokalna społeczność mogłaby nie być w stanie kontynuować swoich tradycji zgodnie z własnymi życzeniami. Należy jednak wskazać, że tego rodzaju sytuacje należą do rzadkości. Pragnienie umieszczenia przejawu lokalnego dziedzictwa na liście może mieć wiele przyczyn; wśród nich
wymienić można szczere przekonanie co do słuszności idei realizowanych przez istniejący system,
jak również wiarę w wyjątkowość lokalnych, regionalnych bądź narodowych tradycji. Inne przyczyny
to chociażby pragnienie zwiększenia rozpoznawalności swojego kraju na świecie, przyciągnięcie
turystów czy też powody natury politycznej bądź dyplomatycznej.
Z kwestią turystyki oraz wykorzystywania dziedzictwa w celach rozrywkowych łączy się inny
problem – przenoszenie wpisanych na listę elementów z ich naturalnego otoczenia w inne miejsca
z uwagi na popyt ze strony podmiotów zewnętrznych. Zamieszczony w tym tomie tekst autorstwa
Adiny Hulubaş i zawarty tam opis zmian, jakim ulegał na przestrzeni lat rytuał o nazwie Căluş, stanowi doskonały przykład omawianego procesu14. Prezentowanie wpisanych na listę dziedzictwa elementów w oderwaniu od ich naturalnego kontekstu może być wynikiem starań organizacji odpowiedzialnych za ochronę dziedzictwa, np. ministerstwa kultury15. Taka sytuacja zazwyczaj jest dyktowana
chęcią przedstawienia danego zjawiska szerszej publiczności, zwiększenia świadomości jego istnienia
14

	�Zob. tekst Adiny Hulubas pt. „Działania na rzecz zapewnienia zrównoważonej przyszłości niematerialnego dziedzictwa kulturowego Rumunii: korzyści i czynniki ryzyka”, s. 440 w niniejszym tomie.

15

	�Niemal natychmiast po wpisaniu na listę Pochodu Królów procesja z udziałem koni została zaprezentowana publiczności podczas międzynarodowego festiwalu folklorystycznego w miejscowości Strážnice. Festiwal ten organizowany jest przez Narodowy Instytut Kultury Ludowej, a omawiane wyżej wydarzenie zostało zaplanowane jako swego rodzaju święto z okazji wpisania
elementu na Listę reprezentatywną i miało służyć także jego promocji.

393

�394

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

bądź też promowania samego procesu rejestracji przejawów dziedzictwa. W miarę jak poszczególne
elementy stają się powszechnie znane i zyskują popularność rośnie także ich atrakcyjność, a depozytariusze dziedzictwa otrzymują oferty i zaproszenia do wykonywania tradycyjnych tańców, muzyki czy
obrzędów poza swoimi rodzinnymi okolicami, z dala od tradycyjnych lokalizacji oraz w innym niż zwykle terminie. Sytuacje takie mogą mieć miejsce sporadycznie, ale może to też stać się regułą, co w ekstremalnych przypadkach może doprowadzić do zupełnego odarcia danej tradycji z kontekstu.
W Czechach tego rodzaju sytuacja miała miejsce w 2015 roku, kiedy to organizatorzy festiwalu
Navalis, odbywającego się co roku w Pradze ku czci św. Jana Nepomucena, poprosili depozytariuszy
tradycji Pochodu Królów, aby ci wystąpili podczas organizowanej wówczas procesji16. Mieszkańcy
wsi oraz jeźdźcy pochodzący z trzech wsi wpisanych na Listę reprezentatywną przyłączyli się do procesji religijnej, którą poświęcił kardynał Dominik Duka; procesję pozdrowili także burmistrz Pragi
oraz posłowie i senatorowie. Pochód Królów był dla mieszkańców Pragi oraz turystów niecodziennym widowiskiem. Jednak kiedy Ministerstwo Kultury dowiedziało się, że członkowie społeczności
przyjęli ofertę organizatorów, natychmiast poprosiło ich o zmianę decyzji. Zdaniem ministerstwa
praktykowanie danego elementu poza jego naturalnym środowiskiem i w oderwaniu od oryginalnego kontekstu stanowi naruszenie zobowiązań podjętych wobec UNESCO w momencie złożenia
wniosku nominacyjnego oraz w momencie dokonania wpisu. Jednak sami depozytariusze dziedzictwa nie podzielili tej opinii. Pochód Królów zaprezentowano na ulicach Pragi już w 1895 roku podczas Czechosłowackiej Wystawy Etnograficznej; także i w pierwszej połowie XX wieku wydarzenie
takie miało miejsce kilkukrotnie, a pochód obserwowali m.in. przedstawiciele ówczesnych elit politycznych. Z punktu widzenia depozytariuszy tradycji zorganizowanie procesji w stolicy oznaczało
wyjątek, na który zgodzili się przez wzgląd na swą dumę oraz pragnienie zaprezentowania swojego dziedzictwa kulturowego szerszej publiczności; pragnęli oni ponadto przeżyć przygodę, której
wspomnienie przetrwałoby na długie lata w pamięci całej społeczności. Podejmując decyzję, wzięli
oni pod uwagę opinie i doświadczenia swoich przodków. Jeśli zatem spojrzymy na całą sytuację
z punktu widzenia omawianych w niniejszym artykule kwestii, to powinniśmy zadać sobie następujące pytanie: kto ma prawo decydować o tym, w jaki sposób wpisane na listę elementy powinny
być prezentowane? Czy decyzja powinna leżeć w gestii ministerstwa oraz instytucji eksperckich?

16

	�Pomysł zainicjowali depozytariusze tradycji z jednej ze wsi, którzy zaoferowali swój udział podczas przypadkowego spotkania
z organizatorem festiwalu. Pomysł ten wzbudził zainteresowanie organizatora, a negocjacje doprowadziły ostatecznie do zawarcia umowy, na mocy której jeźdźcy z trzech spośród czterech wsi wskazanych we wniosku nominacyjnym jako społeczności
depozytariuszy dziedzictwa mieli zaprezentować Pochód Królów podczas festiwalu Navalis.

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

Za takim rozwiązaniem przemawia fakt, że to właśnie te podmioty biorą na siebie odpowiedzialność
za ochronę danego elementu w takiej postaci, w jakiej został on opisany w dokumentacji nominacyjnej. Czy zatem powinny one podejmować decyzje w tych kwestiach? Czy jest rzeczą właściwą
przyglądać się starannie poszczególnym przejawom dziedzictwa i pilnować, aby sama społeczność
nie wprowadzała żadnych zmian, ani nie prezentowała ich w sposób odpowiadający swoim własnym preferencjom? Na tej samej zasadzie warto zapytać, czy depozytariusze nadal mogą robić to,
co chcą z przejawami swojego własnego dziedzictwa, nawet jeśli mogłoby to nieść za sobą negatywne konsekwencje dla jego charakterystycznej złożoności? W przypadku opisanym powyżej obydwie strony wydają się mieć – z perspektywy przepisów Konwencji – swoje racje.
W niniejszym artykule postawionych zostało wiele pytań, na które póki co nie ma odpowiedzi;
opisano też wiele sytuacji, dla których nadal brakuje zadowalających rozwiązań. Nasze doświadczenia wciąż są dość ograniczone. Każdego roku jednak w trakcie wdrażania postanowień Konwencji
uczymy się czegoś nowego. Już teraz widzimy, że samo uwzględnienie poszczególnych przejawów
niematerialnego dziedzictwa kulturowego na liście dziedzictwa nie zapewni jego zrównoważonego
rozwoju. Działania takie pomogą jednak w instytucjonalizacji dziedzictwa, uwydatniając sam fakt
jego istnienia i potencjalnie przyciągając nowe osoby, które będą owo dziedzictwo kontynuować.
Pytanie brzmi jednak, czy prowadzenie rejestrów tego rodzaju pomoże zapewnić niezmącony,
naturalny rozwój dziedzictwa kulturowego? W chwili obecnej wydaje się, że nie. Proces opracowywania tekstu Konwencji oraz Dyrektyw operacyjnych był żmudny i długotrwały. Musiało minąć kilka
dziesięcioleci, podczas których przeprowadzono setki godzin dyskusji i przedstawiono niezliczoną
ilość dokumentów pełnych wstępnych pomysłów i koncepcji. Oznacza to, że równie wielki wysiłek
należy poświęcić na przeanalizowanie tego, w jaki sposób wdrażanie Konwencji wpływa na niematerialne dziedzictwo kulturowe oraz jakie konsekwencje niesie ono za sobą dla tradycyjnej kultury,
którą w tym artykule traktujemy jako odrębny byt. Analiza ta powinna doprowadzić do przedstawienia propozycji, które z kolei prowadzić będą do ponownej oceny całego systemu oraz do opracowania rozwiązań przybliżających nas do realizacji wizji, które legły u podstaw samej Konwencji.

Bibliografia
Aikawa, Noriko. 2004. „A Historical Overview of the Preparation of the UNESCO International Convention for the
Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage [Prace nad kształtem międzynarodowej Konwencji UNESCO

395

�396

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego: zarys historyczny]”. Museum International 56
(1–2): 137–49.
Foster, Michael Dylan. 2011. „The UNESCO Effect: Confidence, Defamiliarization, and a New Element in the
Discourse on a Japanese Island [Efekt UNESCO: zaufanie, defamiliaryzacja i nowy element w dyskusji pochodzący z japońskiej wyspy]”. Journal of Folklore Research 48 (1): 63–107.
Giddens, Anthony. 1999. Runaway World: How Globalisation Is Reshaping Our Lives [Uciekający świat: jak globalizacja
kształtuje nasze życie]. London: Profile.
Hafstein, Valdimar Tr. 2009. „Intangible Heritage as a List: From Masterpieces to Representation [Dziedzictwo niematerialne jako lista: od arcydzieł do reprezentacji]”. W Intangible Heritage [Niematerialne dziedzictwo], pod
redakcją Laurajane Smith i Natsuko Akagawy, 93–111. New York: Routledge.
Hamar, Juraj i Ľubica Voľanská. 2015. „Between Politics, Science and Bearers: Implementation of the UNESCO
Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage [Między polityką, nauką i depozytariuszami:
wdrażanie Konwencji UNESCO w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego]”. Národopisná
revue 25 (5): 35–46.
Kurin, Richard. 2004. „Safeguarding Intangible Cultural Heritage in the 2003 UNESCO Convention: A Critical Appraisal [Ochrona niematerialnego dziedzictwa kulturowego w Konwencji UNESCO z 2003 roku: ocena krytyczna]”.
Museum International 56 (1–2): 66–77.
Ministerstvo kultury. 2012. „Methodological Guidelines for Maintaining the ‘List of Intangible Elements of Traditional Folk Culture of the Czech Republic’ [Metodologiczne wytyczne dotyczące prowadzenia Listy niematerialnych przejawów tradycyjnej kultury ludowej Republiki Czeskiej]”. Data dostępu: 24 stycznia 2017. https://www.
mkcr.cz/the-list-of-intangible-elements-of-traditional-folk-culture-of-the-czech-republic-1468.html?lang=en.
Románková, Eva. 2016. „Proměny tradiční lidové kultury v souvislostech snah o její ochranu a revitalizaci (na příkladu
lidového oděvu a tance na Valašsku) [Przemiany kultury ludowej w kontekście jej rewitalizacji i ochrony na przykładzie tańców i strojów ludowych na Wołoszczyźnie].” Praca doktorska, Brno: Uniwersytet im. Masaryka.
UNESCO. 2013a. „Intergovernmental Committee for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage, Eighth
session, Baku, Azerbaijan, 2 to 7 December 2013, Decisions [Międzyrządowy Komitet ds. Ochrony Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego, 8. sesja, Baku, Azerbejdżan, 2–7 grudnia 2013 r., Decyzje]”.
http://www.unesco.org/culture/ich/doc/src/ITH-13-8.COM-Decisions-EN.doc.
UNESCO. 2013b. „Intergovernmental Committee for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage, Eighth
session, Baku, Azerbaijan, 2 to 7 December 2013, Report of the Subsidiary Body on Its Work in 2013 and Examination of Nominations for Inscription on the Representative List of the Intangible Cultural Heritage of Humanity
[Międzyrządowy Komitet ds. Ochrony Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego, 8. sesja, Baku, Azerbejdżan,

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

2–7 grudnia 2013 r., Raport Zespołu Pomocniczego z działań podejmowanych w 2013 roku i analiza wniosków
nominacyjnych w sprawie wpisu na Listę reprezentatywną niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości]”. http://www.unesco.org/culture/ich/doc/src/ITH-13-8.COM-8+Add.2-EN.doc.
UNESCO. 2016a. „Intergovernmental Committee for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage, Eleventh session, Addis Ababa, Ethiopia, 28 November to 2 December 2016, Decisions [Międzyrządowy Komitet ds.
Ochrony Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego, 11. sesja, Addis Abeba, Etiopia, 28 listopada – 2 grudnia
2016 r., Decyzje]”. http://www.unesco.org/culture/ich/doc/src/ITH-16-11.COM-Decisions-EN.docx.
UNESCO. 2016b. „Intergovernmental Committee for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage, Eleventh
session, Addis Ababa, Ethiopia, 28 November to 2 December 2016, Examination of Nominations for Inscription
on the Representative List of the Intangible Cultural Heritage of Humanity [Międzyrządowy Komitet ds. Ochrony
Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego, 11. sesja, Addis Abeba, Etiopia, 28 listopada – 2 grudnia 2016 r.,
Analiza wniosków nominacyjnych w sprawie wpisu na Listę reprezentatywną niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości]”. http://www.unesco.org/culture/ich/doc/src/ITH-16-11.COM-10.b-EN.docx.
UNESCO. 2017a. „Falconry, a Living Human Heritage [Sokolnictwo – żywe dziedzictwo ludzkości]. Data dostępu:
24 stycznia. http://www.unesco.org/culture/ich/en/RL/falconry-a-living-human-heritage-01209.
UNESCO. 2017b. „Mediterranean Diet [Dieta śródziemnomorska]”. Data dostępu: 24 stycznia. http://www.unesco.
org/culture/ich/en/RL/mediterranean-diet-00884.
UNESCO. 2017c. „Meetings on Intangible Cultural Heritage (Co-)Organized by UNESCO [Spotkania dotyczące niematerialnego dziedzictwa kulturowego (współ)organizowane przez UNESCO]”. Data dostępu: 9 stycznia.
http://www.unesco.org/culture/ich/en/events?categ=2017&amp;country=&amp;keyword=&amp;field_office=&amp;domain=&amp;safe_meas=&amp;text=.
UNESCO. 2017d. „Operational Directives for the Implementation of the Convention for the Safeguarding of the
Intangible Cultural Heritage [Dyrektywy operacyjne w zakresie wdrażania Konwencji w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego]”. http://www.unesco.org/culture/ich/doc/src/ICH-Operational_Directives-6.GA-PDF-EN.pdf.
UNESCO. 2017e. „Text of the Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage [Tekst Konwencji
w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego]”. Data dostępu: 24 stycznia.
http://www.unesco.org/culture/ich/en/convention.

397

�398

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Niematerialne dziedzictwo
kulturowe i zrównoważony
rozwój: studium przypadku
przestrzeni kulturowej
Suiti na Łotwie
Anita Vaivade*

*	�Adiunkt, badacz, Łotewska Akademia Kultury (Latvijas Kultūras akadēmija), Ryga, Łotwa, e-mail: anita.vaivade@lka.edu.lv.

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

Nominacja Suiti i plan ochrony jasno pokazują, że polityka kulturalna,
polityka edukacyjna i polityka rozwoju regionalnego muszą być ze sobą
powiązane, jak również podkreślają znaczenie holistycznego podejścia
do ochrony przestrzeni kulturowych.

Suiti to społeczność licząca około 2 tys. osób o korzeniach Suiti, cechująca się charakterystycznymi
tradycjami kulturowymi i wyznawaniem wiary katolickiej, zamieszkująca zachodnią część Łotwy
w pobliżu Morza Bałtyckiego (UNESCO 2016d). Zainteresowanie działaniami UNESCO w zakresie
ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego wyraziła jeszcze przed stworzeniem na Łotwie
krajowej polityki i ewidencji NDZK. Po przyjęciu krajowego prawa dotyczącego Konwencji UNESCO
w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego w listopadzie 2004 roku Łotwa złożyła
w styczniu 2005 roku dokument o jej akceptacji, stając się ósmym krajem, który dołączył do Konwencji. W trakcie opracowywania i omawiania dokumentów dotyczących polityki krajowej przywódcy społeczności Suiti, w szczególności Grigorijs Rozentāls, postanowili skorzystać z doświadczeń innych społeczności uczestniczących w programach UNESCO dotyczących NDZK, poczynając
od najbliższych sąsiadów: społeczności Kihnu w Estonii, której przestrzeń kulturowa została uznana
za Arcydzieło Ustnego i Niematerialnego Dziedzictwa Ludzkości w roku 2003 (UNESCO 2016b)1.
W październiku 2007 roku zorganizowano wspólną wizytę, w której uczestniczyli członkowie społeczności oraz przedstawiciele Ministerstwa Kultury Republiki Łotewskiej (Latvijas Republikas Kultūras ministrija), jak również Łotewskiego Komitetu Narodowego ds. UNESCO (UNESCO Latvijas
Nacionālā komisija)2. Wkrótce potem ruszyły przygotowania nominacji „Przestrzeni kulturowej
Suiti”, które otrzymały wsparcie finansowe od Funduszu Niematerialnego Dziedzictwa Kulturo	�W przypadku elementów NDZK uznanych pierwotnie za Arcydzieła wnioski nominacyjne nie są opublikowane na stronie internetowej UNESCO.

1

	�Jako ówczesny dyrektor sektora kultury, komunikacji i informacji w Łotewskim Komitecie Narodowym ds. UNESCO miałam
okazję uczestniczyć w tym wyjeździe na wyspę Kinnu.

2

399

�400

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

wego UNESCO na stworzenie filmu niezbędnego do złożenia wniosku nominacyjnego. Ówczesne
przekonanie członków społeczności, że należy starać się o wpisanie jej przestrzeni kulturowej na
prowadzoną przez UNESCO Listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego wymagającego pilnej
ochrony, pozostaje niezachwiane do dnia dzisiejszego (Vaivade 2015, 137).
„Przestrzeń kulturowa Suiti” została wpisana na listę w roku 2009, a inicjatywa społeczności Suiti
wciąż ma ogromne znaczenie jako przykład dla innych społeczności na Łotwie, które rozważają możliwość złożenia nominacji do wpisu na listy NDZK UNESCO. „Przestrzeń kulturowa Suiti” jest jednym
z dwóch elementów dziedzictwa niematerialnego Łotwy znajdujących się na tych listach, obok
„Festiwalu pieśni i tańca Bałtyku” zgłoszonego wspólnie z Estonią i Litwą, który w roku 2003 został
uznany za Arcydzieło Ustnego i Niematerialnego Dziedzictwa Ludzkości, a następnie wpisany
na Listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości w roku 2008 (UNESCO 2016a).
Ochrona przestrzeni kulturowej Suiti jako elementu wpisanego na Listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego wymagającego pilnej ochrony była inicjatywą społeczną. W związku z tym
przy wypracowywaniu opinii dotyczących potrzeb i wyzwań w kontekście rozwoju społeczności
opierano się głównie na spostrzeżeniach i przekonaniach jej członków. Świadczy o tym szereg
ważnych dokumentów: nominacja „Przestrzeń kulturowa Suiti” (2009), propozycja planu ochrony,
porozumienia w sprawie współpracy między partnerami na poziomie krajowym (2010 i 2016) oraz
sprawozdanie krajowe Łotwy na temat wpisanego elementu (2013)3. Dalsze zgłębianie problemu
zrównoważonego rozwoju w kontekście ochrony przestrzeni kulturowej Suiti opiera się w znacznej
mierze na tych dokumentach i na osobistym doświadczeniu wynikającym z uczestnictwa w procesie tworzenia nominacji i sporządzania raportów, jak również na obserwacji uczestniczącej różnych
wydarzeń organizowanych przez społeczność na rzecz ochrony NDZK.

Perspektywy rozwoju – plan ochrony
Plan ochrony opracowany w ramach wniosku „Przestrzeń kulturowa Suiti” stał się głównym punktem
odniesienia dla dalszych działań, realizowanych głównie na poziomie krajowym, na rzecz ochrony
tradycji kulturowych. W nominacji opisana jest różnorodność cech tej przestrzeni kulturowej, ale
tekst wniosku jasno stwierdza, że „w dzisiejszych czasach wyludnienie tego obszaru wiejskiego sta3

Nominacja i sprawozdanie krajowe Łotwy są dostępne w Internecie, patrz UNESCO 2016d.

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

nowi znaczące ryzyko dla trwałości przestrzeni kulturowej Suiti w dłuższej perspektywie”. Innymi
słowy, zmotywowanie członków społeczności do dalszego zamieszkiwania tego obszaru uznano za
poważne wyzwanie, które wymaga środków wykraczających poza zakres polityki kulturalnej.
Nominacja Suiti i plan ochrony jasno pokazują, że polityka kulturalna, polityka edukacyjna i polityka rozwoju regionalnego muszą być ze sobą powiązane, jak również podkreślają znaczenie holistycznego podejścia do ochrony przestrzeni kulturowych. Plan składa się z pięciu głównych części:
edukacji (historia lokalna w programie nauczania, znajomość tradycyjnych instrumentów i lokalnego dialektu); rewitalizacji zanikających elementów (tradycje ślubne, gra na dudach, tradycyjne
stroje); badań i reklamy (lokalne rzemiosło, festiwal śpiewu burdonowego); środowiska kulturowego (odbudowa lokalnego średniowiecznego zamku i ośrodków miejskich) i wreszcie: „długoterminowej stabilności” (państwowy program zrównoważonego rozwoju przestrzeni kulturowej Suiti,
wsparcie infrastruktury transportu i odbudowa budynków sakralnych).
Pomimo tego, że ani Ministerstwo Kultury, ani żadna inna instytucja państwowa nie stworzyły
dla Suiti specjalnego państwowego programu polityki, Państwowy Fundusz Kapitału Kulturowego
(Valsts Kultūrkapitāla fonds) i inne źródła finansowania wspierają projekty tej społeczności. Jednocześnie, aby zapewnić przestrzeni kulturowej Suiti ochronę, zostały wzmocnione partnerstwa
krajowe. Należy tu wspomnieć zwłaszcza o zawartych porozumieniach w sprawie współpracy.

Partnerstwa krajowe i międzynarodowe – porozumienia
Głównymi podmiotami odpowiedzialnymi za realizację działań w zakresie ochrony przestrzeni kulturowej Suiti są lokalne organizacje pozarządowe (NGO). Stowarzyszenia, które szczególnie wykazały się w tym zakresie, to między innymi Ośrodek Kultury Etnicznej „Suiti” (Etniskās kultūras centrs
„Suiti”) i fundacja „Suitu novads”4. Od chwili wpisania nominacji na listę UNESCO powstały kolejne
organizacje pozarządowe, co świadczy o zwiększonej aktywności ukierunkowanej na opracowywanie wspólnych inicjatyw na rzecz ochrony. Zakres działalności lokalnych NGO obejmuje edukację,
społeczne projekty badawcze, odnowienie budynków i obiektów sakralnych5, tworzenie lokalnych zbiorów historycznego rękodzieła, zwiększenie rozpoznawalności lokalnych rzemieślników
4
5

Zob. www.suitunovads.lv/en.
	�Kolekcja historycznych katolickich szat liturgicznych, stopniowo zebranych, odnowionych i zachowanych przy osobistym zaangażowaniu księdza Andrisa Vasiļevskisa, została wpisana do Krajowej ewidencji ruchomych zabytków kultury Łotwy.

401

�402

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Przedstawiciele społeczności Suiti, Ryga, Biblioteka Narodowa Łotwy, 17 sierpnia 2016. © Reinis Oliņš / Łotewskie
Narodowe Centrum Kultury.

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

oraz inne działania. Część z nich została zaprojektowana z myślą o włączeniu różnych pokoleń we
wspólne przedsięwzięcia i wspieraniu lokalnej działalności gospodarczej.
Społeczność Suiti zamieszkuje terytorium trzech gmin w łotewskim regionie Kurlandii i posiada
cenne doświadczenie we wzmacnianiu współpracy między gminami w zakresie życia kulturalnego
i ogólnego dobrobytu społeczności. To właśnie władze samorządowe są najbliższym partnerem
dla NGO przy realizacji różnych działań na rzecz ochrony NDZK i to one ponoszą bezpośrednią
odpowiedzialność za rozwój społeczności pod kątem społecznym, gospodarczym, środowiskowym itp. W celu wzmocnienia współpracy między NGO a samorządami, jak również niektórymi
instytucjami państwowymi, od czasu wpisania „Przestrzeni kulturowej Suiti” na Listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego wymagającego pilnej ochrony podpisano dwa kolejne porozumienia (w latach 2010 i 2016). Zaangażowane w nie były: Ośrodek Kultury Etnicznej „Suiti”,
NGO reprezentująca społeczność Suiti, Ministerstwo Kultury, Łotewskie Narodowe Centrum
Kultury (Latvijas Nacionālais kultūras centrs), trzy lokalne gminy – Alsunga, Kuldīga i Windawa
– oraz Łotewski Komitet Narodowy ds. UNESCO. Porozumienia opierają się na planie ochrony
przestrzeni kulturowej Suiti i wyrażają przede wszystkim gotowość wszystkich stron do partycypacji w kosztach oraz pozyskiwania środków na działania przewidziane na rzecz ochrony i rozwoju
przestrzeni kulturowej Suiti, w tym również jej ogólnego przetrwania. Ani Ministerstwo Edukacji
i Nauki (Izglītības un zinātnes ministrija), ani Ministerstwo Ochrony Środowiska i Rozwoju Regionalnego (Vides aizsardzības un reģionālās attīstības ministrija) nie uczestniczyły w podpisaniu
tych porozumień, co pokazuje, że w dziedzinie edukacji i rozwoju regionalnego decydentów
wciąż cechuje pewien dystans do kwestii ochrony NDZK. Z porozumieniami nie wiążą się bezpośrednio żadne źródła finansowania, niemniej służą one za punkt odniesienia dla konkretnych
działań w ramach współpracy oraz wniosków o dalsze wsparcie w ramach istniejących systemów
finansowania.
Poza ustalonymi sposobami współpracy krajowej duże znaczenie mają partnerstwa międzynarodowe, w szczególności doświadczenia społeczności w sąsiedniej Estonii. Na przestrzeni lat zainteresowanie, które zrodziło się dzięki kontaktom z przestrzenią kulturową Kihnu, rozwinęło się
w szeroką i przemyślaną współpracę ze społecznością Seto z południowej Estonii (UNESCO 2016c;
Estonia–Latvia Programme 2014).

403

�404

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Publikacja Ochrona niematerialnego dziedzictwa kulturowego: doświadczenia łotewskie, Ryga, Biblioteka Narodowa
Łotwy, 17 sierpnia 2016. © Reinis Oliņš / Łotewskie Narodowe Centrum Kultury.

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

Perspektywy i wyzwania dla społeczności – sprawozdanie krajowe
Sprawozdanie krajowe na temat ochrony przestrzeni kulturowej Suiti zostało sporządzone cztery
lata po wpisaniu jej na Listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego wymagającego pilnej
ochrony i złożone w grudniu 2013 roku. Sprawozdanie zostało opracowane na podstawie licznych
dyskusji w grupach oraz wywiadów z członkami społeczności Suiti, przy ich stałym zaangażowaniu i za ich ostateczną zgodą. Miało zatem oddać w jak najwierniejszy sposób szacunek, jakim społeczność darzy ochronę swojego dziedzictwa kulturowego, a także związane z nim perspektywy
i wyzwania. Przy ocenie żywotności i bieżącego ryzyka członkowie społeczności wyróżnili trzy
główne aspekty związane z obawami dotyczącymi zrównoważonego rozwoju:
1.	�Demografia i osoby praktykujące. Członkowie społeczności wyrazili poważne zaniepokojenie
malejącą liczbą mieszkańców oraz kwestią sprzedaży ziemi, która może mieć dwojaki skutek
– napływ nowych mieszkańców, którzy nie będą zainteresowani ochroną tradycji kulturowych
Suiti, lub przeciwnie: napływ ludzi, których kultura Suiti może zafascynować i którzy przyczynią
się do jej ochrony.
2.	�Sposoby przekazywania. Według obserwacji społeczności tradycje kulturowe Suiti są w coraz
mniejszym stopniu przekazywane w obrębie rodziny, a w coraz większym – w szkole, co tłumaczy
rolę instytucji edukacyjnych w procesie transmisji. Jednocześnie określono wyzwania wiążące
się z wdrażaniem nowych metod nauczania, w tym reakcję na rozwój technologii informacyjnych, co jest konieczne w celu dotarcia do młodszych odbiorców.
3.	�Czynniki społeczno-ekonomiczne. Rozwój gospodarczy obszaru zamieszkanego przez Suiti
został określony jako kwestia kluczowa dla trwałości tej społeczności i jej przestrzeni kulturowej. Część społeczności zajmująca się działalnością ochronną zwróciła także uwagę na niepewne
i niewystarczające finansowanie. Podejmowane działania są przeważnie związane z konkretnym
projektem i muszą rywalizować z innymi projektami kulturalnymi – na szczeblu regionalnym lub
krajowym.
Biorąc pod uwagę możliwe powiązania między doświadczeniami społeczności Suiti a nowo przyjętym Rozdziałem VI Dyrektyw operacyjnych w zakresie realizacji Konwencji z 2003 roku („Ochrona
niematerialnego dziedzictwa kulturowego a zrównoważony rozwój na poziomie krajowym”),
można zauważyć, że „inkluzywny rozwój społeczny” i „inkluzywny rozwój ekonomiczny” mają dziś
w przypadku Suiti podstawowe znaczenie.

405

�406

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Rozważania końcowe – prawo krajowe
Obecnie na poziomie krajowym otwierają się nowe perspektywy dalszej pracy nad budowaniem
powiązań między NDZK i zrównoważonym rozwojem. We wrześniu 2016 roku łotewski Sejm
(Saeima) uchwalił Ustawę o niematerialnym dziedzictwie kulturowym6. Jedną z kwestii, które porusza, jest odpowiedzialność Ministerstwa Kultury za stworzenie krajowego planu ochrony NDZK,
angażującego społeczności i innych partnerów (tj. inne ministerstwa). Ustawa przyznaje również
społecznościom określone prawa w zakresie ochrony NDZK, np. prawo do korzystania ze środków
prawnych, technicznych, organizacyjnych, administracyjnych i finansowych stworzonych i wdrożonych przez administrację państwową, w tym instytucje samorządowe (np. programy edukacyjne);
prawo do nazwy elementu NDZK i nawiązywania do niego w celach ekonomicznych i innych;
jak również prawo do informacji na temat własnego elementu NDZK.
W tym względzie należy wspomnieć o jeszcze jednym interesującym aspekcie, a mianowicie
o prawie społeczności do odmówienia udziału w środkach ochrony NDZK przygotowanych i wdrażanych przez inne podmioty (w tym administrację państwową i instytucje samorządowe). Oznacza
to ochronę prawa społeczności do decydowania zgodnie z własnym interesem, czy uczestniczyć
w proponowanych działaniach na rzecz ochrony, czy też nie. Służy to umocnieniu podstawowej
idei, że społeczność powinna móc samodzielnie decydować o tym, co jest dla niej dobre i w jaki
sposób powinna chronić swoje tradycje kulturowe. Prawo krajowe zaczęło obowiązywać w grudniu
2016 roku, trzeba więc poczekać na jego interpretację i wdrożenie, ale oczekuje się, że będzie ono
użyteczną podstawą ochrony praw i interesów społeczności Suiti.

Bibliografia
Estonia–Latvia Programme. 2014. „Setos and Suiti Together [Seto i Suiti razem]”. W Estonia–Latvia Stories 2007–
2013 [Historie z Estonii i Łotwy 2007–2013], 152–54. Data dostępu: 14 marca 2016. http://www.estlat.eu/summing-up-2007-2013/estonia-latvia-stories.

6

	�
Nemateriālā kultūras mantojuma likums, Latvijas Vēstnesis [Dziennik Urzędowy Republiki Łotewskiej] nr 204 (5776), 20 października 2016; tłumaczenie na język angielski jest opublikowane na oficjalnym portalu dotyczącym krajowego ustawodawstwa Łotwy (www.likumi.lv).

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

UNESCO. 2016a. „Baltic Song and Dance Celebrations [Festiwal pieśni i tańca Bałtyku]”. Data dostępu: 16 października. http://www.unesco.org/culture/ich/en/RL/baltic-song-and-dance-celebrations-00087.
UNESCO. 2016b. „Kihnu Cultural Space [Przestrzeń kulturowa Kihnu]”. Data dostępu: 16 października. http://www.
unesco.org/culture/ich/en/RL/kihnu-cultural-space-00042.
UNESCO. 2016c. „Seto Leelo, Seto Polyphonic Singing Tradition [Seto leelo: tradycja śpiewu polifonicznego ludności Seto]”. Data dostępu: 16 października. http://www.unesco.org/culture/ich/en/RL/seto-leelo-seto-polyphonic-singing-tradition-00173.
UNESCO. 2016d. „Suiti Cultural Space [Przestrzeń kulturowa Suiti]”. Data dostępu: 16 października. http://www.
unesco.org/culture/ich/en/USL/suiti-cultural-space-00314.
Vaivade, Anita. 2015. „Suitu kopienas pieredze UNESCO. Saruna ar Grigoriju Rozentālu un Māru Rozentāli / The Suiti
Community at UNESCO. A Conversation with Grigorijs Rozentāls and Māra Rozentāle [Społeczność Suiti w UNESCO. Rozmowa z Grigorijsem Rozentālsem i Mārą Rozentāle]”. W Nemateriālā kultūras mantojuma saglabāšana:
Latvijas pieredze / Safeguarding Intangible Cultural Heritage: Latvian Experiences [Ochrona niematerialnego dziedzictwa kulturowego: doświadczenia łotewskie], pod redakcją Anity Vaivade, 132–51. Rīga: Latvijas Nacionālais
kultūras centrs. Data dostępu: 13 października 2016. http://www.unesco.lv/files/unesco_web_a931d609.pdf.

407

�408

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Religijność potoczna
jako element dziedzictwa
niematerialnego w aspekcie
zrównoważonego rozwoju
Katarzyna Smyk*

*	�Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej, Wydział Humanistyczny, Instytut Kulturoznawstwa, Zakład Kultury Polskiej, Lublin,
e-mail: k.smyk@poczta.umcs.lublin.pl.

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

… widzieć w tym można powrót do istoty rzeczy – religia i praktyki
religijne odzyskują potencjał porządkowania świata, stają się na powrót
legitymizacją ładu. Ład z kolei jest warunkiem sine qua non zrównoważenia
i harmonii w rozwoju społeczeństwa.

Pojęcie religijności potocznej a zrównoważony rozwój:
antropocentryzm
Mówiąc o religijności ludowej1 w kontekście Konwencji UNESCO w sprawie ochrony niematerialnego
dziedzictwa kulturowego i zrównoważonego rozwoju, proponuję posłużyć się pojęciem religijności
potocznej, które nie jest jeszcze terminem naukowym, ale posiada – w mojej opinii – duży potencjał
interpretacyjny. Pojęcie to przywołuję za Piotrem Kowalskim (2002, 2003, 2004), który wychodzi
z założenia, że
�Zapewne jedną z najważniejszych, w ramach myślenia potocznego, domen musi być religijność, obejmująca
przecież nie tylko katechizmowe wyobrażenia na temat Boga, transcendencji, eschatologii, ale także zdania,
będące uprawomocnieniem obrazu świata, a dalej – sposobów jego doświadczania, porządku społecznego,
etycznego itd.

Według badacza „to właśnie religii przychodziło w dawnych kulturach spełniać zadanie jedynego
i ostatecznego gwaranta kulturowego ładu” (Kowalski 2004, 105). Wyraża on nadzieję, że i współcześnie religia pełni funkcję „legitymizującą ład” (Kowalski 2004, 105), co w duchu Konwencji
UNESCO można rozumieć jako warunek w procesie zrównoważonego rozwoju kulturowego i społecznego (Jasiewicz 2013, 52; Ratajski 2013, 22; Janikowski 2009).
Religijność potoczną Kowalski rozumie jako kategorię charakteryzującą „standardy życia religijnego statystycznego Polaka”, którą trzeba lokować
1

	�W polskiej etnologii do opisu i interpretacji zjawisk o charakterze religijnym od lat 30. XX wieku odnosi się termin „religijność
ludowa”, ufundowany na badaniach tradycyjnej społeczności chłopskiej, nieprecyzyjny, acz będący podstawą wszelkich antropologicznych interpretacji religijności i praktyk pobożności ludowej na gruncie polskim. Zob. prace klasyków: Czarnowski 2005;
Tomicki 1981; Stomma 1986 i wiele opracowań późniejszych, np. Niedźwiedź 2006; Bukraba-Rylska 2008, 510–32.

409

�410

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Wystąpienie prof. Katarzyny Smyk podczas Forum, październik 2016. Fot. Paweł Kobek, © Narodowy Instytut
Dziedzictwa.

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

�wśród najważniejszych wyobrażeń czy motywów, będących własnością każdego człowieka. Można nawet
powiedzieć, że potoczne wyobrażenia religijne odzwierciedlają wzory kulturowe, działające skutecznie,
gdy poprzestaje się na prostych, „bezpiecznych” […] rozwiązaniach (Kowalski 2004, 106).

Przez bezpieczne rozwiązania rozumie Kowalski sytuacje, gdy człowiek uwolniony jest „od ryzyka
i brzemienia samodzielnego rozstrzygania”, z którym wiąże się „trud rozważania sensu istnienia
i struktury wartości” (Kowalski 2004, 106). Konkluduje gorzko:
�Trud, jakiego wymaga udział w porządku symbolu, nie bywa przedmiotem namysłu konsumenta, niezauważającego nawet – pomimo stałej obecności dawnych znaków zamienionych w atrakcyjne gadżety – głębokiej
erozji symbolicznej interpretacji świata (Kowalski 2004, 106–07).

W takiej sytuacji „rośnie ranga perswazji, zarówno instytucjonalnej, jak i masowej, rozgrywającej
się na poziomie potoczności” (Kowalski 2004, 106).
Przywołuję pojęcie potocznej religijności w odniesieniu do idei Konwencji UNESCO z 2003 roku
z dwu powodów. Po pierwsze, odnoszę je do pozytywnego rozumienia potoczności jako kategorii
antropologicznej i kulturowej, której synonimem może być słowo „popularny”, czyli powszechny,
praktykowany przez przeciętnych użytkowników danej kultury. Potoczność w rozumieniu logików, filozofów, socjologów i kulturoznawców jest to bowiem określony sposób doświadczania
świata i określona postawa wobec niego, utożsamiana z naturalnością, naturalnym nastawieniem
do świata i naturalnym jego obrazem (Kwaśnica 1991, 33; Anusiewicz 1992, 9). Wiedza potoczna zaś
może być rozumiana jako wiedza grupowa, zdobywana i transmitowana z pokolenia na pokolenie
przez sądy utrwalone społecznie. Wobec tego jej badanie bliskie jest założeniom filozofii zdrowego
rozsądku – rozsądku utożsamianego z myśleniem potocznym – oraz do antyscjentystycznego stanowiska w humanistyce (Anusiewicz 1992, 9–10; Hołówka 1986, 173), choć sama potoczność zdaniem wielu badaczy nie jest przeciwieństwem naukowego podejścia do rzeczywistości (Kwaśnica
1991, 34; Anusiewicz 1991, 17–18; Maćkiewicz 2000; Krąpiec 1985, 9; Hołówka 1986, 91–172).
Po drugie, pojęcie religijności potocznej stosuje w odniesieniu do zjawisk religijności i pobożności ludowej dodatkowy filtr – podmiotowy. Przez to z uniwersum praktyk religijnych wyłączane
są do religijności potocznej elementy istotne dla nosicieli kultury – w języku Konwencji UNESCO
powiemy: depozytariuszy dziedzictwa. Otóż Konwencja z 2003 roku promuje takie elementy dziedzictwa, „które wspólnoty, grupy i, w niektórych przypadkach, jednostki uznają za część własnego
dziedzictwa kulturowego”2, za istotny składnik swojej tożsamości kulturowej. Zapis ten stanowi
2

	�
Konwencja UNESCO w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego, sporządzona w Paryżu dnia 17 października
2003 r., Dz. U. 2011 nr 172 poz. 1018, art. 2.

411

�412

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

emanację koncepcji zrównoważonego rozwoju, która przyjmuje, że „nadrzędnym celem rozwoju
jest trwałe zaspokajanie potrzeb ludzkich” (Janikowski 2009, 26), jako pierwszą z zasad filaru
etycznego wskazując zasadę antropocentryzmu: „istoty ludzkie są i powinny być w centrum zainteresowania w procesie rozwoju” (Janikowski 2009, 26), wraz z niezbywalnym – dopowiedzmy
– prawem do swobody wyznawania i praktykowania wybranej religii3, i z poszanowaniem tradycyjnych form wyrażania wiary (Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów 2003, 8–25;
Stępniak 2010).
Podsumowując, zarówno Konwencja UNESCO z 2003 roku, jak i pojęcie religijności potocznej
odwołują się do perspektywy emic (perspektywa insidera kultury) oraz do kategorii potoczności
i są fundowane na podmiotowej – antropocentrycznej wizji świata.
Tu stawiam problem, który można ująć w trzy pytania. Jakie miejsce dla zjawisk religijności
potocznej przewiduje Konwencja UNESCO w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego z 2003 roku? Jak to się ma do polskiego tradycyjnego systemu wartości? W jakim zakresie działania w myśl Konwencji – którą uznać można za rodzaj instytucjonalnej perswazji – mogą
wzmocnić żywotność praktyk religijnych oraz zapobiec erozji, czyli banalizacji symbolicznej interpretacji świata i tym samym oddziaływać pozytywnie na zrównoważony rozwój?

Religijność w Konwencji UNESCO z 2003 roku
W celu zdefiniowania miejsca religijności w kontekście Konwencji UNESCO z 2003 roku dokonałam
przeglądu zestawu dokumentów, które uznać można za wzorcotwórcze, gdyż stanowią wytyczne
w zakresie ochrony dziedzictwa niematerialnego. Są to:
1. 	�Konwencja UNESCO w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego, sporządzona w Paryżu dnia 17 października 2003 r. – dokument prawa międzynarodowego;
2.	�Dyrektywy operacyjne w zakresie realizacji Konwencji w sprawie ochrony niematerialnego dziedzic-

3

	�Zob. np. art. 53 Konstytucji RP: „Art. 53. 1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii. 2. Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie.
Wolność religii obejmuje także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi wierzących oraz prawo
osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się znajdują” (Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997
r., Dz. U. 1997 nr 78 poz. 43). Dodajmy, że potrzeba ta jest niegasnąca także współcześnie, czego dowodzą prace socjologów
religii czy kulturoznawców (np. Mariański 2004; Libiszowska-Żółtkowska 2007; Kupisiński 2015).

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

twa kulturowego przyjęte przez Zgromadzenie Ogólne Państw-Stron Konwencji4 – dokument o randze prawa pochodnego;
3.	�publikacja Niematerialne dziedzictwo kulturowe (UNESCO 2011) – nadzorowany przez UNESCO
komunikat na temat niematerialnego dziedzictwa kulturowego, publikacja popularna;
4.	�publikacja Zarządzanie światowym dziedzictwem kulturowym, w serii Poradnik światowego dziedzictwa (UNESCO 2015), polskie tłumaczenie tomu wydanego przez UNESCO w 2013 roku –
publikacja popularna o charakterze poradnika;
5. 	�wniosek o wpis zjawiska na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego (wraz z regulaminem, formularzem, komentarzem, wytycznymi; Narodowy Instytut Dziedzictwa, luty 2013)5;
6. �publikacja Niematerialne dziedzictwo kulturowe w Polsce (Narodowy Instytut Dziedzictwa b.d.) –
publikacja popularna dotycząca NDZK w Polsce.
Poziom ponadnarodowy
W Konwencji UNESCO z 2003 roku nie ma słów „religijność”, „religia” itp., co jest zgodne z zamierzeniami architektów Konwencji. Jak podaje publikacja UNESCO (2011, 48), na pierwszym międzyrządowym posiedzeniu ekspertów w sprawie projektu konwencji o ochronie dziedzictwa niematerialnego, które odbyło się w Paryżu we wrześniu 2002 roku, osiągnięto „konsensus w sprawie
niewłączania żadnych odniesień do religii w obszarze »praktyk społecznych, rytuałów i obrzędów
świątecznych«”. Doprecyzowanie tej postawy znajdujemy w Dyrektywach operacyjnych, gdzie w art.
102 czytamy: „Wszystkie strony zachęca się do zadbania w szczególny sposób o to, aby działania
mające na celu podniesienie świadomości: […] (c) nie przyczyniły się do usprawiedliwiania jakiejkolwiek formy dyskryminacji politycznej, społecznej, etnicznej, religijnej, językowej ani płciowej”6.
Dlatego w broszurze UNESCO, promującej – niczym doskonale wydany folder reklamowy – ideę
NDZK i Konwencję z 2003 roku, podkreślono, że: „Chociaż religie nadają wspólnotom poczucie tożsamości i ciągłości kulturowej, jednakże same w sobie nie są one objęte Konwencją. Odnosi się
ona jednak do praktyk kulturowych i kulturowych środków wyrazu inspirowanych religią” (UNESCO
4

	�
Dyrektywy operacyjne w zakresie realizacji Konwencji w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego przyjęte przez
Zgromadzenie Ogólne Państw-Stron Konwencji na drugiej sesji (siedziba UNESCO, Paryż, 16–19 czerwca 2008 r.), zmienione na
trzeciej (siedziba UNESCO, Paryż, 22–24 czerwca 2010 r.), czwartej (siedziba UNESCO, Paryż, 4–8 czerwca 2012 r.) i piątej sesji
(siedziba UNESCO, Paryż, 2–4 czerwca 2014), dostęp online: niematerialne.nid.pl/Konwencja_UNESCO/Dyrektywy_operacyjne
[data dostępu: 21 marca 2016].

5

	�„Krajowa lista niematerialnego dziedzictwa kulturowego: formularz wniosku zgłoszeniowego”, dostęp online: niematerialne.
nid.pl/Dziedzictwo_niematerialne/Krajowa_inwentaryzacja/Krajowa_lista_NDK [data dostępu: 7 maja 2017].

6

Dyrektywy operacyjne…, s. 18.

413

�414

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Procesja Bożego Ciała w Łowiczu. © Narodowy Instytut Dziedzictwa.

Uroczystości ku czci św. Rocha z obrzędem błogosławieństwa zwierząt w Mikstacie.
© Narodowy Instytut Dziedzictwa.

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

2011, 55). Dodano następnie sugestię, że w dziedzinie „praktyki społeczne, rytuały i wydarzenia
świąteczne” będą mieściły się praktyki religijne.
W tej samej publikacji nie uniknięto słowa „religijność”, gdy doprecyzowywano pojęcia sztuk
widowiskowych („tańce religijne” – UNESCO 2011, 78), identyfikacji i inwentaryzacji NDZK („religijne ceremonie i pielgrzymki”, „praktyki religijne” – UNESCO 2011, 67) czy w opisach wybranych
zjawisk światowego NDZK („rytuały religijne” – UNESCO 2011, 6). „Rosnące znaczenie głównych
światowych religii” wymieniane jest zarazem wśród zagrożeń dla NDZK, gdyż wpływa ono na zwyczaje, rytuały i obrzędy świąteczne, odciągając od nich kolejnych uczestników i zmniejszając tym
samym grono depozytariuszy (UNESCO 2011, 83).
W firmowanej i nadzorowanej przez UNESCO publikacji Zarządzanie światowym dziedzictwem
kulturowym (notabene raczej dziedzictwem materialnym), która ukazała się w Paryżu w 2013 roku
w serii Poradnik światowego dziedzictwa, użyto pojęć: „dziedzictwo religijne” (UNESCO 2015, 30),
„zarządzanie dobrami religijnymi”, „dobra światowego dziedzictwa o znaczeniu religijnym” oraz
„dziedzictwo będące przedmiotem zainteresowania religijnego” (UNESCO 2015, 50). Wskazywałoby to, że ostatecznie trudno jest mówić o dziedzictwie kulturowym bez użycia wyrazów „religia”
czy „religijny”, wszak religia jest jedną z dziedzin kultury, bez których człowiek nie byłby w stanie
harmonijnie w sposób pełny funkcjonować (Krąpiec 2008, 91).
Na gruncie polskim
Na gruncie polskim dziedzictwo niematerialne definiowane jest poprzez pojęcie wartości religijnych, co dokumentują słowa wiceministra Piotra Żuchowskiego we wstępie do publikacji Niematerialne dziedzictwo kulturowe w Polsce: „Dziedzictwo kulturowe akumuluje i przechowuje wielorakie
wartości: intelektualne, moralne, społeczne, religijne czy estetyczne” (Narodowy Instytut Dziedzictwa b.d., 5). Z pozycji autorytetu władzy legitymizuje się zatem i instytucjonalnie promuje integralność religii i NDZK, podkreślając wysoką rangę religijności w kulturze narodowej i w zrównoważonym rozwoju Polski.
Ostatnim z analizowanych, wzorcotwórczym na gruncie polskim, komunikatem są komentarze,
sformułowane przez Radę ds. Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego, powołaną przez Ministra
Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W trakcie opracowywania formatki wniosku o wpis elementu
na Krajową listę NDZK powstał szereg dokumentów, stanowiących wiążące wytyczne. W objaśnieniu do dziedzin, w jakich przejawia się NDZK, literalnie pojawia się tylko określenie „widowiska
religijne” jako przykład zjawisk z dziedziny „sztuki widowiskowe i tradycje muzyczne”. Niemniej

415

�416

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

odnajdziemy więcej pojęć, pod którymi kryją się praktyki religijne. Zgodnie z sugestią UNESCO (zob.
UNESCO 2011, 55), najwięcej przykładów dotyczących religijności znajdujemy w dziedzinie c) „zwyczaje, obrzędy i rytuały świąteczne”, w regulaminie składania wniosków nazwanej „praktyki społeczno-kulturowe”7. Są to np. lamenty pogrzebowe, zwyczaje, rytuały i obrzędy doroczne, sytuacyjne
i rodzinne: chrzciny, wesela, pogrzeby, zwyczaje odpustowe i pielgrzymki, sposoby świętowania
i inne, będące przykładami praktyk religijności ludowej.
Praktyki religijności potocznej na polskiej liście dziedzictwa niematerialnego
Na polskiej Krajowej liście niematerialnego dziedzictwa kulturowego8 znajdują się dwa typy zjawisk
związanych z religijnością chrześcijańską: zjawiska prymarnie związane z liturgią chrześcijańską oraz
zjawiska, w których odwołania do religii lub liturgii katolickiej są wtórne. Do pierwszej grupy należą:
•	�uroczystości odpustowe ku czci św. Rocha z obrzędem błogosławieństwa zwierząt w Mikstacie;
•	��procesja Bożego Ciała w Łowiczu – święto obchodzone przez katolików ku czci Najświętszego
Sakramentu.
Zjawiska zawierające wtórne odwołania do religii lub liturgii dzielą się na:
a) zwyczaje i obrzędy doroczne:
•	�przywołówki dyngusowe w Szymborzu (Inowrocław) – zwyczaj odbywający się w Niedzielę Wielkanocną wieczorem, ale stanowiący wprowadzenie do zwyczaju oblewania panien w Wielki
Poniedziałek, który ma funkcje zalotne, nie zaś religijne;
•	�szopkarstwo krakowskie – tradycyjne rzemiosło, rokrocznie mające kulminację w okresie Bożego
Narodzenia; szopki przedstawiają wyobrażenie stajenki betlejemskiej i postaci kluczowych dla
polskiej religijności, jak Jezus, Maryja, Józef;
•	�pochód Lajkonika – odbywa się w czwartek w Oktawę Bożego Ciała; data łączy pochód z kalendarzem liturgicznym; geneza zwyczaju jest niereligijna (wiosenne kolędowanie z drewnianym
konikiem);
b) ceremonie lokalne i środowiskowe nawiązujące do liturgii katolickiej:
•	�flisackie tradycje w Ulanowie – „beka wiwatówka” (tj. działo flisaków) jest „używana podczas
ważniejszych uroczystości kościelnych” (Narodowy Instytut Dziedzictwa 2017);
7
8

„Krajowa lista…”, s. 3–4.
	�Stan na 1 listopada 2016 roku. Źródło wszystkich materiałów dotyczących polskiej listy: strona internetowa zatytułowana Krajowa lista niematerialnego dziedzictwa kulturowego (Narodowy Instytut Dziedzictwa 2017). Przegląd wpisów na Listę reprezentatywną niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości warto uczynić przedmiotem kolejnych analiz. Planować można
z czasem także poszerzenie polskiego materiału analitycznego, gdy na Krajowej liście NDZK przybędzie wpisów.

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

•	�tradycyjna technika ludwisarska stosowana w ludwisarni Felczyńskich w Taciszowie – dzwony
przekazywane są „najczęściej na kościelną wieżę. W parafii odbywa się z tej okazji zgodny w [sic]
wytycznymi Stolicy Apostolskiej rytuał poświęcenia instrumentów” (Narodowy Instytut Dziedzictwa 2017).
Które przejawy religijności potocznej są ważne dla depozytariuszy, zgłaszających element swego
dziedzictwa na Krajową listę? By odpowiedzieć na to pytanie, przeanalizowałam oficjalne opisy zjawisk wpisanych na listę, zamieszczone na stronie NID w zakładce Krajowa lista niematerialnego dziedzictwa kulturowego (Narodowy Instytut Dziedzictwa 2017). Skupiłam się na zjawiskach związanych
stricte z liturgią: uroczystościach odpustowych ku czci św. Rocha z obrzędem błogosławieństwa
zwierząt w Mikstacie (skrót: M) oraz procesji Bożego Ciała w Łowiczu (skrót: Ł). Ilościowo ten materiał nie jest może imponujący, ale pozwala zarysować tendencje w interesującym nas obszarze.
Przejawy religijności potocznej w kontekście implementacji w Polsce zapisów Konwencji
UNESCO z 2003 roku układają się w kilka grup.
1.	�Liturgia w centrum
�Jedną z form przejawiania się niematerialnego dziedzictwa kulturowego jest udział depozytariuszy w kompleksie nabożeństw. W Mikstacie na przykład „uroczystości odpustowe poprzedza
9-dnowa nowenna, a rozpoczyna je msza święta w intencji chorych w niedzielę poprzedzającą
odpust”, dwukrotnie odbywa się procesja z Najświętszym Sakramentem i relikwiami św. Rocha,
prowadzona jest całonocna adoracja i pasterka o północy, odprawiana jest uroczysta suma
o godzinie 11 i msza święta wieczorna itd. (M).
2. Sensualizm religijny i rytualizm
�Sensualizm religijny i rytualizm to cechy religijności ludowej, zdefiniowane przez Stefana Czarnowskiego, a doprecyzowywane przez kolejne pokolenia etnologów. Sensualizm oznacza
utożsamienie świętości z jej przejawem, doznawanie jej poprzez zmysły oraz zespolenie się
„rzeczywistości duchowej z rzeczywistością życia codziennego, osobistego i zbiorowego” (Czarnowski 2005, 116–20; Stomma 1986, 215–19). Rytualizm rozumiany jest jako wystandaryzowanie i ujednolicenie praktyk religijnych oraz zorganizowanie życia zbiorowego za pomocą scenariuszy rytualnych i nakazów obrzędowych (Czarnowski 2005, 123–27; Stomma 1986, 206–09).
Odwołujemy się do tych pojęć, gdyż dostrzegamy, że sensualizm i rytualizm cechują praktyki
religijne depozytariuszy NDZK. W ich poczuciu ważny jest bowiem tradycyjny kult świętych.
Na przykład uroczystości odpustowe stanowią wotum dziękczynne dla św. Rocha za uratowanie

417

�418

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

mieszkańców przed zarazą – nazywane są „imieninami patrona”, a w ich trakcie kultywowana
jest legenda o świętym i prezentowane są wystawy z nim związane (M). Wykorzystuje się przy tej
okazji typowe tradycyjne atrybuty święta, jak np. odświętne stroje, budowa ołtarzy od lat w tych
samych miejscach przez te same grupy społeczności, noszenie w procesji chorągwi, figur, obrazów z wizerunkami świętych, sypanie kwiatów (Ł), ozdoby zwierząt (M). Ważne jest tradycyjne
uporządkowanie orszaków, jak np. ściśle ustalony porządek procesji zwierząt prowadzonych
przez właścicieli przed ołtarzem: „sam obrzęd święcenia odbywa się według ściśle ustalonego
porządku. Najpierw występują jeźdźcy na koniach, następnie konie zaprzężone do powózek,
potem pędzi się krowy, a na samym końcu jadą wozy, na których załadowane są owce” (M).
Zestawienie to wskazuje na elementy tradycji ugruntowanej w praktykach religijności potocznej
przez stulecia do dziś.
3. Elementy niecodzienne
�Depozytariusze, opisując swoje dziedzictwo niematerialne związane z praktykami religijnymi,
wskazują na cechy tradycyjne dla danej praktyki, ale wyróżniające ją w kalendarzu liturgicznym.
Jest to przestrzeń nietypowa dla liturgii, np. cmentarz czy „drewniany kościół pod wezwaniem
św. Rocha, na wzgórzu nazywanym obecnie Wzgórzem Cmentarnym bądź Wzgórzem Świętego
Rocha” (M). Są to też nadzwyczajni uczestnicy, jak bardzo liczna rzesza „parafian, pielgrzymów,
turystów” (M) czy udział Miejsko-Strażackiej Orkiestry Dętej (Ł). Typem nadzwyczajnych uczestników święta są zwierzęta w przestrzeni sacrum (M). Z punktu widzenia depozytariuszy ważna
okazuje się niecodzienna atmosfera, co dokumentują słowa: „niespotykane zwyczaje, a także
niezwykła i niezapomniana atmosfera, która towarzyszy […] uroczystościom”, „niezwykłe widowisko” (M); „ogromne święto”, „barwna procesja zachwyca niezwykłym klimatem” (Ł). Można
więc powiedzieć, że do praktyk potocznej religijności zaliczają się także elementy oswojonej
przez stulecia egzotyki, która potęguje emocjonalny związek depozytariuszy ze zjawiskiem dziedzictwa.
4. Lokalność
�Piotr Kowalski (2004, 110) zauważył, że z „charakteru myślenia potocznego wynika np. łatwość
łączenia silnie emocjonalnie nacechowanego doświadczenia religijnego, manifestowania religijnej uczuciowości z równie emocjonalnie nacechowanym patriotyzmem”. Rzeczywiście, w opisach zjawisk na polskiej liście NDZK także zaznacza się patriotyzm lokalny, a zjawisko dziedzictwa
niematerialnego staje się demonstracją przywiązania do Małej Ojczyzny. Na przykład „[p]rzebywanie w Łowiczu w Boże Ciało i uczestnictwo we Mszy Świętej i Procesji, w strojach łowickich,

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

[…] jest istotnym wyznacznikiem tożsamości wszystkich mieszkańców Łowicza i Ziemi Łowickiej”, procesja zaś „jest symbolem regionu łowickiego” (Ł).
5. Sakrobiznes
�Sakrobiznes w sakrosferze przywołuje Kowalski (2004, 117–22) jako jeden z przejawów religijności potocznej, którego ikonami są stragany, pamiątki, dewocjonalia, plastikowe kopie
świętych wizerunków, turystyka religijna, produkty znane z innych kramów i przystosowane
do sprzedaży na straganach przykościelnych (np. srebrzyste baloniki w kształcie serc z nadrukiem portretu św. Jana Pawła II, Matki Boskiej Częstochowskiej) itd. Tak rozumiany sakrobiznes
okazuje się nieodzowną częścią praktyk religijnych, będących przejawem dziedzictwa niematerialnego, stąd takie elementy merkantylne, jak odpustowe stragany: „Atrakcją dla dzieci, ale
nie tylko dla nich jest odbywający się w ulicy poniżej sanktuarium jarmark, zwany w mikstackiej
społeczności »budami«. Z tej okazji dzieci otrzymują od rodziców, dziadków pieniążki, tzw.
odpustowe” (M). Ujawnia się także turystyka religijna: uroczystości odpustowe „nawet jeśli
przypadają w dzień powszedni gromadzą bardzo liczną rzeszę parafian, pielgrzymów, turystów, którzy odpowiednio wcześnie dbają o to, aby ten dzień był dla nich dniem wolnym” (M).
6. Ciągłość – tożsamość – wartości
�Depozytariusze zwracają uwagę na to, że poprzez praktyki religijne odbywa się przekaz tradycji,
a tym samym zapewniana jest ciągłość tożsamości. Wyrażają to podniosłymi słowami na temat
wpisywanego na listę zjawiska dziedzictwa, np.:
�To efekt zakorzenienia ich w tej społeczności, ale także dowód trwania w wierze przodków, wierności
przekazanym tradycjom. Depozytariusze podkreślali, że osoby pochodzące z Mikstatu przyjeżdżają często na uroczystości odpustowe ze swoimi dziećmi (M).
Tradycje związane z procesją Bożego Ciała przekazywane są z pokolenia na pokolenie, całe rodziny
angażują się w dekorowanie ołtarzy, noszenie chorągwi parafialnych, figur i obrazów przedstawiających
świętych, noszenie sztandarów, poduszek i sypanie kwiatów. […] Przebywanie w Łowiczu w Boże Ciało
i uczestnictwo we Mszy Świętej i Procesji, w strojach łowickich, stanowi ważny czynnik budujący indywidualną tożsamość (Ł).

�Uczestnictwo to także wiązane jest z prestiżem społecznym: „noszenie chorągwi parafialnych
jest […] wielkim honorem i ogromnym wyróżnieniem”, dlatego niektórzy pełnią te prestiżowe
funkcje nieprzerwanie przez dziesięciolecia (Ł).
�Kolejną wartością akcentowaną przez depozytariuszy jest integracja dawnych i obecnych parafian: „Na odpust świętego Rocha starają się przybyć wszyscy ci, którzy kiedyś mieszkali w para-

419

�420

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

fii”, „msza święta odprawiana jest zawsze przez kapłanów pochodzących z tej parafii”, a św. Roch
„integruje tych, którzy dziś mieszkają w tym środowisku, z tymi, którzy żyli tutaj kiedyś” (M).
„Procesja Bożego Ciała w Łowiczu łączy rodziny i pokolenia. Wielkie przywiązanie Łowiczan do
tej tradycji sprawia, że wracają z dalekich stron (ze świata) do rodzinnego domu by uczestniczyć
w tym wyjątkowym dla nich święcie” (Ł). W odnawianą podczas uroczystości wspólnotę włączani
są także zmarli:
�Przystrojone gladiolami groby, palące się znicze są symbolem niezwykłej wspólnoty tych, którzy kiedyś oddawali cześć św. Rochowi z tymi, którzy czynią to dziś. To w pewnym sensie spotkanie pokoleń, hołd składany
tym, dzięki którym ta tradycja przetrwała do dziś (M).

�Formularz wniosku o wpis zjawiska na polską listę nie wymaga takich informacji, niemniej
depozytariusze je podają, a to znaczy, że są one dla nich ważne – zatem istotne dla religijności
potocznej.

Podsumowanie
Piotr Kowalski odnosi koncept religijności potocznej do kiczu jako kategorii kulturowej i etycznej
(nie estetycznej ani artystycznej – por. np. Broch 1998; Hendrykowski 1997), konkludując:
�Postawa wobec świata, sposoby jego percepcji, porządkowania, konceptualizowania, które znajdują swój
wyraz w różnych postaciach kiczu, od dawna zawłaszczają życie religijne. Być może teraz jest trudniej niż
kiedyś, bo dzisiejszy przeciętny użytkownik świata, z łatwością znajdując dostęp do każdego jego zakątka
i elementu, z coraz większą łatwością rezygnuje z tego, co wymaga interpretacyjnego wysiłku czy egzystencjalnej niewygody. Wszystko się miesza, nieodróżnialność paraliżuje wysiłki porządkowania świata (Kowalski
2004, 141–42).

Tymczasem pojawienie się w powyższej analizie części 6. Ciągłość – tożsamość – wartości zaświadcza o tendencji odwrotnej w mentalności członków tych społeczności, które stają przed zadaniem
identyfikacji swego dziedzictwa niematerialnego, czyli rozpoznania elementów swej tożsamości
kulturowej. Widzieć w tym można powrót do istoty rzeczy – religia i praktyki religijne odzyskują
potencjał porządkowania świata, stają się na powrót legitymizacją ładu. Ład z kolei jest warunkiem
sine qua non zrównoważenia i harmonii w rozwoju społeczeństwa. Oto bowiem depozytariusze,
wnioskujący o wpis zjawiska na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego, podejmują
– wspomniany przez Kowalskiego, a zarzucony w kulturze masowej – „wysiłek interpretacyjny”. Dają

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

tym samym dowód autorefleksji nad własną tożsamością kulturową, wychodzą poza granice komfortu, cechującego kiczowatość9. Depozytariusz dziedzictwa jako uczestnik kultury (insider) wychodzi tym samym poza perspektywę emic i poszerza swój ogląd świata – wciela się w zewnętrznego
obserwatora (outsider) i z tego punktu widzenia (już poniekąd z perspektywy etic) szacuje wyjątkowość, złożoność i głębię treści swojej kultury i decyduje, w co inwestować siły i pracę, by zapewnić swojej społeczności zrównoważony rozwój. Konwencja UNESCO z 2003 roku może być w tym
procesie skutecznym narzędziem, gdyż nakłada obowiązek włączania depozytariuszy do prac na
każdym etapie przygotowywania wniosku o wpis na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego, a także do ochrony tego dziedzictwa zgodnie z planem załączonym do wniosku. Celem
jej jest natomiast m.in. potrzeba „budowania […] większej świadomości, że niematerialne dziedzictwo kulturowe i jego ochrona mają istotne znaczenie”10.
Czy Konwencja UNESCO z 2003 roku może stać się jednym z instrumentów „zarządzania” religijnością potoczną? Kiedy Konwencja osiągnie taką siłę oddziaływania, by „zarządzać” potoczną
konceptualizacją świata, np. wyprowadzając praktyki religijne poza domenę banalizacji i kiczu
ku światłu pełnej świadomości ich istoty i wagi? Czy może wpływać na kształtowanie świadomości depozytariuszy dziedzictwa, zmieniać ich podejście do praktyk religijnych jako wartości godnej
ochrony i marki UNESCO? To na gruncie polskim tematy dla następnych analiz.

Bibliografia
Anusiewicz, Janusz. 1991. „Kulturowa teoria języka. Zarys problematyki”. W Podstawowe pojęcia i problemy, pod
redakcją Janusza Anusiewicza i Jerzego Bartmińskiego, 17–30. Język a Kultura 1. Wrocław: Wiedza o Kulturze.
Anusiewicz, Janusz. 1992. „Potoczność jako sposób doświadczania świata i jako postawa wobec świata”. W Potoczność w języku i w kulturze, pod redakcją Janusza Anusiewicza i Franciszka Nieckuli, 9–20. Język a Kultura 5. Wrocław: Wiedza o Kulturze.
Broch, Hermann. 1998. Kilka uwag o kiczu i inne eseje. Przetłumaczone przez Danutę Borkowską, Jana Garewicza
i Ryszarda Turczyna. Warszawa: Czytelnik.
Bukraba-Rylska, Izabella. 2008. Socjologia wsi polskiej. Warszawa: PWN.

9

Kiczowatość cechuje się m.in. postawą łatwej akceptacji i potrzebą komfortu (Moles 1978, 76–80).

10

Konwencja UNESCO…, s. 2.

421

�422

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Czarnowski, Stefan. 2005. Kultura. Warszawa: Wydawnictwo Akademickie „Żak”.
Hendrykowski, Marek. 1997. „Kłopoty z kiczem filmowym”. W Niedyskretny urok kiczu. Problemy filmowej kultury
popularnej, pod redakcją Grażyny Stachówny, 9–18. Kraków: Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych „Universitas”.
Hołówka, Teresa. 1986. Myślenie potoczne. Heterogeniczność zdrowego rozsądku. Warszawa: Państwowy Instytut
Wydawniczy.
Janikowski, Ryszard. 2009. „Kultura osią zrównoważonego rozwoju”. W Kultura a zrównoważony rozwój. Środowisko,
ład przestrzenny, dziedzictwo w świetle dokumentów UNESCO i innych organizacji międzynarodowych, pod redakcją
Ryszarda Janikowskiego i Kazimierza Krzysztofka, 17–38. Warszawa: Polski Komitet do spraw UNESCO.
Jasiewicz, Zbigniew. 2013. „Przedmiot i funkcje Konwencji o ochronie niematerialnego dziedzictwa kulturowego.
Spojrzenie etnologa”. W Niematerialne dziedzictwo kulturowe. Źródła – wartości – ochrona, pod redakcją Jana
Adamowskiego i Katarzyny Smyk, 51–63. Lublin – Warszawa: Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej; Narodowy Instytut Dziedzictwa.
Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. 2003. Dyrektorium o pobożności ludowej i liturgii. Zasady
i wskazania. Przetłumaczone przez Józefa Srokę. Poznań: Pallotinum.
Kowalski, Piotr. 2002. „Religijność potoczna. Notatki na temat kiczu i religii”. Dekada Literacka 3–4: 38–45; przedruk:
Kowalski, Piotr. 2003. „Potoczna religijność, kicz i sakrobiznes”. W Życie codzienne Polaków na przełomie XX i XXI w.,
pod redakcją Rocha Sulimy, 187–206. Łomża: Oficyna Wydawnicza „Stopka”.
Kowalski, Piotr. 2004. „Potoczna religijność, kicz i sakrobiznes”. W Piotr Kowalski, Popkultura i humaniści. Daleki
od kompletności remanent spraw, poglądów i mistyfikacji, 101–45. Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Krąpiec, Mieczysław Albert. 1985. Język i świat realny. Lublin: Katolicki Uniwersytet Lubelski.
Krąpiec, Mieczysław Albert. 2008. O filozofii. Lublin: Polskie Towarzystwo Tomasza z Akwinu; Katedra Metafizyki
KUL.
Kupisiński, Zdzisław, red. 2015. Potrzeba religii. Dynamika praktyk religijnych i rytualnych. Lublin: Wydawnictwo KUL.
Kwaśnica, Robert. 1991. „Rzeczywistość jako byt sensu. Teza o językowym tworzeniu rzeczywistości”. W Podstawowe pojęcia i problemy, pod redakcją Janusza Anusiewicza i Jerzego Bartmińskiego, 31–60. Język a Kultura 1.
Wrocław: Wiedza o Kulturze.
Libiszowska-Żółtkowska, Maria, red. 2007. Religia i religijność w warunkach globalizacji. Kraków: Zakład Wydawniczy
„Nomos”.
Maćkiewicz, Jolanta. 2000. „Potoczne w naukowym – niebezpieczeństwa i korzyści”. W Językowy obraz świata i kultura, pod redakcją Anny Dąbrowskiej i Janusza Anusiewicza, 107–13. Język a Kultura 13. Wrocław: Wydawnictwo
Uniwersytet Wrocławskiego.

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

Mariański, Janusz. 2004. Religijność społeczeństwa polskiego w perspektywie europejskiej. Próba syntezy socjologicznej.
Kraków: Zakład Wydawniczy „Nomos”.
Moles, Abraham. 1978. Kicz czyli sztuka szczęścia. Studium o psychologii kiczu. Przetłumaczone przez Anitę Szczepańską i Ewę Wende. Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy.
Narodowy Instytut Dziedzictwa. b.d. Niematerialne dziedzictwo kulturowe w Polsce. Opracowane przez Annę Marconi-Betkę, Katarzynę Sadowską-Mazur i Julię Włodarczyk. Warszawa: Narodowy Instytut Dziedzictwa.
Narodowy Instytut Dziedzictwa. 2017. „Krajowa lista niematerialnego dziedzictwa kulturowego”. Data dostępu:
7 maja. http://niematerialne.nid.pl/Dziedzictwo_niematerialne/Krajowa_inwentaryzacja/Krajowa_lista_NDK/.
Niedźwiedź, Anna. 2006. „Pojęcie religijności ludowej w polskiej tradycji etnologicznej”. W Człowiek i sacrum.
O pojęciach religijnych w języku i kulturze. Materiały pokonferencyjne, pod redakcją Doroty Sarzyńskiej i Ryszarda
Tokarskiego, 237–47. Sandomierz: Towarzystwo Naukowe Sandomierskie; Wyższa Szkoła Humanistyczno-Przyrodnicza.
Ratajski, Sławomir. 2013. „Koncepcja ochrony dziedzictwa niematerialnego w Konwencji UNESCO”. W Niematerialne
dziedzictwo kulturowe. Źródła – wartości – ochrona, pod redakcją Jana Adamowskiego i Katarzyny Smyk, 21–33.
Lublin – Warszawa: Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej; Narodowy Instytut Dziedzictwa.
Stępniak, Marek. 2010. „Religijność ludowa jako droga przekazu tradycji”. Łódzkie Studia Teologiczne 19: 276–83.
Stomma, Ludwik. 1986. Antropologia kultury wsi polskiej XIX w. Warszawa: Instytut Wydawniczy PAX.
Tomicki, Ryszard. 1981. „Religijność ludowa”. W Etnografia Polski: przemiany kultury ludowej, pod redakcją Marii Biernackiej, Marii Frankowskiej i Wandy Paprockiej, 2: 29–70. Wrocław: Zakład Narodowy im. Ossolińskich.
UNESCO. 2011. Niematerialne dziedzictwo kulturowe. Paryż: UNESCO.
UNESCO. 2015. Zarządzanie światowym dziedzictwem kulturowym. Polska wersja językowa pod redakcją Katarzyny
Piotrowskiej i Dąbrówki Lipskiej. Warszawa: Narodowy Instytut Dziedzictwa. Data dostępu: 6 listopada 2016.
http://www.nid.pl/pl/Wydawnictwa/inne%20wydawnictwa/Managing%20Cultural%20WH_PL%20(3).pdf.

423

�424

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Znaczenie współpracy
międzyinstytucjonalnej dla
ochrony niematerialnego
dziedzictwa kulturowego
i zrównoważonego rozwoju.
Przypadek budowania
techniką suchego muru
Mirela Hrovatin*

*	�Starszy ekspert i doradca, Ministerstwo Kultury, Republika Chorwacji (Ministarstvo kulture Republike Hrvatske),
e-mail: mirela.hrovatin@min-kulture.hr.

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

Eksploatacja zasobów naturalnych mogłaby zostać odpowiednio
zmniejszona poprzez nadanie większego znaczenia tradycyjnym sposobom
ich wykorzystywania oraz poprzez włączenie starego know-how
do zarządzania pewnymi obszarami geograficznymi, w tym krajobrazami
o wysokich walorach kulturowych i przyrodniczych.

Wprowadzenie
Zrównoważony rozwój w kontekście ochrony dziedzictwa kulturowego jest zagadnieniem wieloaspektowym (Albert 2015, 17). Niniejszy artykuł omawia tylko niektóre kwestie dotyczące związku
między niematerialnym dziedzictwem kulturowym a zrównoważonym rozwojem. Jako ekspert
oraz urzędnik państwowy w chorwackim Ministerstwie Kultury (Ministarstvo kulture) zajmujący
się ochroną niematerialnego dziedzictwa kulturowego, stawałam przed licznymi dylematami związanymi z koncepcją włączenia niematerialnego dziedzictwa kulturowego do obecnego głównego
nurtu społecznego w celu zabezpieczenia jego żywotności. W tym sensie zrównoważony rozwój
okazał się być istotnym czynnikiem w kontekście celów związanych z ochroną niematerialnego dziedzictwa kulturowego przewidzianych w Konwencji UNESCO w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego z 2003 roku1. W niniejszym artykule poruszę kwestie gospodarczego wykorzystania niematerialnego dziedzictwa kulturowego, szerszych społecznych implikacji jego ochrony
oraz praw własności intelektualnej do tego dziedzictwa, opierając się na moich spostrzeżeniach
dotyczących kilku przypadków w Chorwacji.
Aby poszerzyć kontekst, należy wspomnieć, że liczne międzynarodowe wysiłki mające na celu
ochronę dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego wywarły wpływ na Chorwację, która w ciągu
ostatnich kilku dziesięcioleci starała się wdrożyć ogólne wytyczne poprzez ustawodawstwo krajowe i planowane działania (Domijan 2004). Co więcej, w ostatnich latach w Chorwacji wzrosło zain1

	�Informacje o związku niematerialnego dziedzictwa kulturowego ze zrównoważonym rozwojem w świetle Konwencji z 2003
roku można znaleźć w internetowej publikacji UNESCO Intangible Cultural Heritage and Sustainable Development (Niematerialne
dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój) (UNESCO 2015).

425

�426

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

teresowanie ochroną przyrody w związku z kwestiami wynikającymi z potrzeby rozwoju przemysłowego i wykorzystania zasobów naturalnych. Ponadto już w roku 1979 Jeziora Plitwickie – jeden
z najważniejszych chorwackich parków narodowych, oraz Stare Miasto w Dubrowniku, zaliczane do
najważniejszych miast pod względem kulturalnym i historycznym, zostały wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Po zakończenie wojen w byłej Jugosławii, toczących się w latach
90. (nazywanych w Chorwacji wojną domową lat 90.), wpisanie obiektów na listę materialnego
dziedzictwa zwróciło uwagę na potrzebę zadbania o cenne dziedzictwo kulturowe i przyrodnicze
w Chorwacji, szczególnie zważywszy na to, że wojna spowodowała wiele zniszczeń zabytków oraz
przyrody (Goldstein 1999). Jednak ocena szkód wojennych w Chorwacji koncentrowała się głównie na materialnym dziedzictwie kulturowym, a nie na dziedzictwie niematerialnym2. Niestety, niematerialne dziedzictwo kulturowe również bardzo ucierpiało wskutek przymusowych przesiedleń
ludności i zaniku tradycyjnych form wyrazu. Na szczęście w większości przypadków (choć nie we
wszystkich) zostały one przywrócone do życia wraz z powrotem uchodźców do swoich domów,
co pokazało, że know-how i wiedza posiadana przez depozytariuszy stanowi solidną podstawę dla
kontynuacji tradycji, nawet po tak traumatycznych wydarzeniach, jak wojna i przesiedlenia ludności. Jednym z takich przypadków są obchody dnia św. Błażeja3 w Dubrowniku, które odbywają się
co roku od X wieku. Wydarzenie to zostało reaktywowane, gdy tylko wojna się skończyła. Zasadnicza część święta odbywa się na głównej ulicy Dubrownika – Stradun, a jego obchody wznowiono,
gdy tylko minęło zagrożenie, jeszcze zanim w mieście odbudowano zniszczone budynki. Stanowi
to kolejny dowód na to, jak bliski jest związek niematerialnego dziedzictwa kulturowego ze środowiskiem, w którym ono powstaje i jest praktykowane. Niestety, coraz większym zagrożeniem dla
tych obchodów jest masowa turystyka, która powoduje szybkie wyludnianie się miasta. Obecnie
planowane są działania, które mają ograniczyć liczbę turystów, by powstrzymać negatywne skutki
dla miasta4. Dobrym przykładem łączenia turystyki oraz niematerialnego dziedzictwa kulturowego,
przy jednoczesnym zapewnieniu zrównoważonego rozwoju w perspektywie długoterminowej, jest
również Projekt Batana Ecomuseum5, który ma kilka celów: ochronę niematerialnego dziedzictwa

2

	�Na całym świecie dziedzictwo niematerialne jest systematycznie chronione dopiero od niedawna. Źródłem inspiracji w tym zakresie jest Konwencja z 2003 roku. Dlatego też nie tylko Chorwacja koncentrowała się przez długi czas głównie na dziedzictwie
materialnym, a nie na niematerialnym (patrz Bouchenaki 2004).

3

	�„Obchody dnia św. Błażeja” zostały wpisane na Listę reprezentatywną niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości
UNESCO.

4

Na temat relacji pomiędzy tradycyjnym dziedzictwem a turystyką, patrz Jelinčić 2006.

5

Informacje o Projekcie Batana można znaleźć na stronie internetowej www.batana.org.

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

kulturowego, zachowanie obiektów i budynków, włączenie depozytariuszy do planowania, kontrolowanie turystyki przez samych depozytariuszy, wprowadzenie tradycyjnej żywności na rynek oraz
jej wykorzystywanie zarówno w turystyce, jak i w codziennym życiu, programy edukacyjne, bezpośrednie przekazywanie know-how, międzynarodową współpracę itd. Są to ważne cechy tego projektu, w którym decyzje podejmują co prawda wszystkie zainteresowane podmioty, ale główna rola
przypada samym depozytariuszom oraz lokalnej społeczności, wspieranym przez lokalne władze
oraz instytucje eksperckie. Dzięki pomyślnemu wdrożeniu projekt ten został wpisany do Rejestru
dobrych praktyk w dziedzinie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO.
Wydarzenia wojenne i masowa turystyka nie są jedynymi czynnikami, które mają wpływ na dziedzictwo kulturowe w Chorwacji oraz jego żywotność. Od prawie 100 lat chorwackie dziedzictwo
kulturowe jest objęte stałą opieką konserwatorską (Deranja Crnokić 2015), a Ministerstwo Kultury
prowadzi Krajowy rejestr dóbr kultury (Registar kulturnih dobara Republike Hrvatske), obejmujący łącznie około 5 tys. elementów dziedzictwa nieruchomego, ruchomego oraz przyrodniczego6.
Pierwsze elementy niematerialnego dziedzictwa kulturowego zostały wpisane do Krajowego rejestru około roku 2000. Obecnie (stan na rok 2017) znajduje się w nim 150 elementów tego dziedzictwa, a 15 zostało ponadto umieszczonych na listach NDZK UNESCO. Tak duża liczba elementów
niematerialnego dziedzictwa kulturowego wpisanych w ciągu zaledwie 10 lat jest wynikiem dobrej
współpracy pomiędzy Ministerstwem Kultury, ekspertami i depozytariuszami. Współpraca ta umożliwiła szybkie gromadzenie dokumentacji, której tworzenie stanowi do pewnego stopnia kontynuację wcześniejszej dobrej praktyki konserwatorskiej w Chorwacji, oraz dostosowanie jej do niematerialnego dziedzictwa kulturowego jako specyficznej kategorii dziedzictwa kulturowego (Hrovatin
2016). Uważam ponadto, że szybkość dodawania wpisów jest także odzwierciedleniem długoterminowego procesu trwającego w Chorwacji oraz na świecie od kilku dekad: lokalne społeczności oraz
różni inni lokalni interesariusze (w tym muzea, przedsiębiorstwa i organizacje turystyczne) coraz
bardziej zdają sobie sprawę z wartości lokalnego i narodowego dziedzictwa, w tym niematerialnego dziedzictwa kulturowego, które społeczeństwo uznaje za zagrożone, jeżeli nie będzie dobrze
dokumentowane i przekazywane. Depozytariusze i lokalne społeczności nie tylko coraz bardziej
angażują się we wdrażanie różnych programów dotyczących ochrony niematerialnego dziedzictwa
kulturowego, ale dbają również o to, by ich dziedzictwo było odpowiednio prezentowane ogółowi
społeczeństwa. Biorą też aktywny udział we wszystkich etapach różnych procesów, takich jak pro6

Rejestr jest publicznie dostępny na stronie internetowej Ministerstwa Kultury: www.min-kulture.hr/default.aspx?id=6212.

427

�428

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Petrebišća: wznoszenie i odnawianie murów z kamienia bez użycia zaprawy, 2014. Fot. Nevena Kereša,
© Association 4 grada Dragodid.

Tworzenie interaktywnych map obiektów zbudowanych techniką suchego muru z udziałem ekspertów i depozytariuszy,
http://suhozid.geof.unizg.hr [data dostępu: 28 października 2016].

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

wadzenie badań, dokumentowanie, opracowywanie ich własnych projektów w zakresie ochrony,
włączanie ich do turystyki, zabieganie o wsparcie finansowe, co ostatecznie prowadzi do wpisania
elementów do Krajowego rejestru. Prowadzenie tych działań w Chorwacji umożliwiły w pewnym
stopniu również następujące czynniki: rozwój globalnej komunikacji, odbudowa po wojnie lat 90.,
stała obecność etnologów i antropologów kulturowych w niektórych społecznościach, podejmowanie przez muzea większej liczby działań adresowanych do lokalnych społeczności, prezentowanie lokalnego dziedzictwa na potrzeby turystyki, ogólny rozwój kraju w wyniku otwarcia się lokalnych społeczności na współpracę międzynarodową i regionalną oraz inne czynniki.

Przypadek budowania techniką suchego muru7
Mimo że Chorwacja stworzyła solidne podstawy prawne do rozwoju ochrony dziedzictwa przyrodniczego i kulturowego na wysokim poziomie, w dalszym ciągu istnieją problemy, z którymi należy
się uporać i które stają się coraz trudniejsze do rozwiązania, zwłaszcza w odniesieniu do niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Jedną z takich kwestii jest pogodzenie nowych wymogów
rolniczych i gospodarczych z zachowaniem krajobrazów oraz tradycyjnych sposobów użytkowania
gruntów, które pozwoliłoby na dostosowanie się do nowych potrzeb społecznych. Przyjrzyjmy się
teraz budowaniu techniką suchego muru jako elementowi niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Technika ta została wpisana do Krajowego rejestru, jednak w dalszym ciągu pozostaje wiele
kwestii do rozwiązania dotyczących jej przyszłej żywotności. Z jednej strony istnieją depozytariusze,
którzy zachowują i stosują tradycyjne know-how, z drugiej jednak strony są oni zbyt rozproszeni, by
wywrzeć większy wpływ na szerszą społeczność oraz na interesariuszy obecnych na rynku, którzy
mogliby ich włączyć do nowych projektów. Dragodid8 – organizacja pozarządowa, która zajmuje się
wyłącznie ochroną tego elementu niematerialnego dziedzictwa kulturowego oraz jego przyszłością – podejmuje aktywne działania mające na celu zmniejszenie przepaści pomiędzy tradycyjnym
zapotrzebowaniem na budowle z kamienia oraz nowymi ekonomicznymi i rozwojowymi potrzebami społeczeństwa jako całości.

	�Technika ta zakłada budowę z ciosów kamiennych bez zaprawy, bywała również stosowana od starożytności w różnych regionach – przyp. red.

7

	�Informacje o działalności oraz misji tej organizacji pozarządowej można znaleźć na stronie internetowej: www.dragodid.org.

8

429

�430

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Rovinj: warsztaty budowania drewnianych łodzi batana wykorzystujące multimedia, 2015. Fot. Kosjenka Brajdić Petek,
© Ecomusem Batana.

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

Charakterystyczną cechą adriatyckiego krajobrazu jest kras (skały wapienne i dolomitowe). Niewiele tamtejszej ziemi można wykorzystać pod uprawy. Dlatego też w przeszłości tradycyjnym sposobem pozyskiwania pól było usuwanie kamieni, z których następnie budowano niskie i długie murki.
Chroniły one ziemię przed wypłukaniem przez wodę i wiatr, a także przed zwierzętami. Wiedza ta
sięga czasów prehistorycznych i jest wykorzystywana do dzisiejszego dnia. Jednak zaczęła ona powoli
zanikać, ponieważ gospodarka w rejonie Adriatyku w XX wieku została w większości zdominowana
przez turystykę morską, która stała się łatwiejszym źródłem dochodu dla wielu ludzi. W dzisiejszych
czasach, nawet jeżeli niektórzy rolnicy nadal użytkują i uprawiają ziemię na obszarach krasowych,
zazwyczaj nie korzystają z usług osób, które wiedzą, jak budować tradycyjne kamienne murki bez
zaprawy, i wznoszą je z betonu lub z innych nowszych materiałów. W ten sposób nie tylko niszczą
wizualne i historyczne walory użytkowanego przez siebie kulturowego krajobrazu, ale także pośrednio zagrażają niematerialnemu dziedzictwu, które wiąże się z dawnymi strukturami tego rodzaju.
W związku z tym niezbędna jest zmiana nie tylko na poziomie lokalnym, ale w szczególności na szczeblu państwowym, która zabezpieczy bieżące ekonomiczne potrzeby mistrzów posiadających te umiejętności. Jednak Ministerstwo Kultury nie może zapewnić takiej ochrony dla elementu niematerialnego dziedzictwa kulturowego bez pomocy innych instytucji, takich jak Ministerstwo Gospodarki
(Ministarstvo gospodarstva), Ministerstwo Rozwoju Regionalnego (regionalnog razvoja), Ministerstwo Turystyki (turizma), Ministerstwo Rolnictwa (poljoprivrede), Ministerstwo Środowiska (zaštite
okoliša), oraz innych instytucji. Aktywne zaangażowanie innych organizacji, takich jak Chorwacka Izba
Rzemieślnicza (Hrvatska obrtnička komora), również mogłoby pomóc w zapewnieniu widoczności
i nowego wykorzystania tradycyjnej wiedzy. Dialog pomiędzy tymi podmiotami dotyczący kwestii
związanych z niematerialnym dziedzictwem kulturowym oraz jego zrównoważonym rozwojem był
dotąd bardzo ograniczony i wymaga instytucjonalnego wsparcia różnych sektorów.
Jednym z przykładów możliwego wykorzystania tradycyjnej wiedzy i umiejętności w zakresie
budowania techniką suchego muru jest Równina Starego Gradu na wyspie Hvar, wpisana na Listę
Światowego Dziedzictwa UNESCO. Jej największą wartość stanowi to, że jest ona unikalnym przykładem geometrycznego podziału gruntów wykorzystywanego już w czasach starożytnych. Istnieje
ogromna potrzeba zachowania starożytnego wyglądu i sposobu użytkowania tych gruntów, zwłaszcza dzisiaj, gdy są one uznawane za bezcenny zabytek dziedzictwa kulturowego. W tym właśnie
celu opracowano projekty, które mają zapewnić zrównoważone gospodarowanie tymi gruntami9.
9

	�Informacje uzyskane na spotkaniach ekspertów poświęconych przygotowaniu wielonarodowej dokumentacji dotyczącej budowania techniką suchego muru, które odbyły się w chorwackim Ministerstwie Kultury.

431

�432

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Eksperci są zgodni, że znaczącą rolę w tym zakresie powinni pełnić mistrzowie budowania techniką suchego muru. Jednak nawet jeżeli przyszli zarządcy zatrudnią tych mistrzów, to nie będą dysponować środkami prawnymi, by zaangażować ich przy renowacji dawnych murów zbudowanych
w technice suchego kamienia na Równinie. Główną przeszkodą jest fakt, że indywidualni tradycyjni
mistrzowie w dalszym ciągu nie mają możliwości, by uzyskać wymagane zawodowe licencje (tak jak
na przykład architekci), ponieważ nie posiadają dowodów, że uzyskali swoje kwalifikacje zgodnie
z obowiązującą procedurą. Tymczasem nie są to umiejętności zdobyte podczas zorganizowanych
zajęć, lecz przekazane bezpośrednio przez członków rodziny (głównie mężczyzn, ale również przez
kobiety) oraz sąsiadów. Wpisanie tego elementu niematerialnego dziedzictwa kulturowego do Krajowego rejestru otwiera możliwości uzyskania specjalnych licencji uprawniających osoby z takimi
tradycyjnymi umiejętnościami do wykonywania prac renowacyjno-konserwatorskich. Pozwoliłoby
to depozytariuszom wejść na rynek, a społeczeństwo doceniłoby ich rolę jako strażników tradycyjnej wiedzy i umiejętności.
Oprócz murów z suchych kamieni w całym regionie Adriatyku znajduje się wiele innych starych
budynków i obiektów z kamienia, które wymagają renowacji, w czym stary know-how byłby przydatny. Zatrudnienie tradycyjnych mistrzów miałoby więc większy sens niż korzystanie z usług licencjonowanych firm, które specjalizują się jedynie w budownictwie i architekturze. Co więcej, jeżeli
te tradycyjne umiejętności będą gwarantować przyszłe zatrudnienie, zachęci to młodsze pokolenia do ich opanowywania. W tym sensie zapewnienie formalnych form kształcenia lub praktyk
dla mistrzów w licencjonowanych szkołach lub na kursach byłoby znaczącym krokiem w kierunku
zabezpieczenia zrównoważonego rozwoju tego elementu niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Obecnie jednak jedynymi działaniami podejmowanymi w zakresie kształcenia są odbywające
się sporadycznie warsztaty, organizowane przez Dragodid i prowadzone na adriatyckim wybrzeżu
przy pomocy lokalnych depozytariuszy i władz samorządowych. Przyczyniają się one do podniesienia świadomości potrzeby zachowania tego dziedzictwa w lokalnym środowisku. Co więcej,
gdyby te umiejętności były nauczane w ramach systematycznie prowadzonych szkoleń, mogłoby
to zapewnić długoterminowe rezultaty w ich jakościowym przekazywaniu i pomogłoby zatrzymać
nowo wykwalifikowane osoby w lokalnych społecznościach, które zmagają się z problemem wyludnienia w związku z malejącą w ostatnich dekadach liczbą mieszkańców na adriatyckim wybrzeżu,
a w szczególności na wyspach.
Ten stary know-how może również zostać z powodzeniem wykorzystany, by zaspokoić obecne
zapotrzebowanie rynkowe na budowle z kamienia. Wiele ludzi urządza swoje domy i podwórka

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

w starym śródziemnomorskim stylu, by przyciągnąć turystów, którzy szukają miejsc o autentycznym charakterze. Niestety, wielu właścicieli domów korzysta z gotowych produktów niskiej jakości,
takich jak betonowe półfabrykaty, które tylko imitują budowle zbudowane techniką suchego muru.
Prawdopodobnie ludzie ci nie zdają sobie sprawy z negatywnego wpływu, jaki ma to na estetykę
przestrzeni oraz na ogólnie rozumiane niematerialne dziedzictwo. Dlatego też należy nieustannie
podnosić świadomość wartości tego elementu niematerialnego dziedzictwa kulturowego oraz
działać na rzecz jego włączenia do obecnych trendów i potrzeb rynku ekonomicznego oraz społeczeństwa. Co więcej, ten rodzaj niematerialnego dziedzictwa kulturowego i możliwości jego wykorzystania zostałyby docenione przez społeczności i rodziny, gdyby aktywnie angażowano szersze
kręgi społeczne oraz interesariuszy rynku ekonomicznego.

Prawa własności intelektualnej oraz niematerialne
dziedzictwo kulturowe
Jednym z zagadnień, które poruszono oprócz kwestii dotyczących wpisów do Krajowego rejestru
oraz na listy UNESCO, jest rywalizacja pomiędzy lokalnymi społecznościami zabiegającymi o przyznanie praw własności intelektualnej do niematerialnego dziedzictwa kulturowego (Nikočević i in.
2012). Problem własności intelektualnej był w rzeczywistości jednym z głównych powodów, dla
których Konwencja z 2003 roku nie została opracowana i wprowadzona wcześniej10. Wpływ zachodnich kultur oraz nowe światowe trendy dotyczące ochrony praw autorskich we wszystkich sferach
produkcji i kreatywności są dziś widoczne także w Chorwacji. Kwestia własności intelektualnej jest
już poruszana od jakiegoś czasu, a w przypadku niematerialnego dziedzictwa kulturowego pojawia
się zwykle wtedy, gdy depozytariusze chcą korzystać z materialnego aspektu swojego niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Rzeczywiście jest to dziś kolejny problem związany z trwałością niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Kto więc ma prawo do niematerialnego dziedzictwa kulturowego? Kto może je wykorzystywać i czerpać z niego korzyści? Kto może sprzedawać produkty
będące rezultatem tego tradycyjnego know-how? Początkowo może się wydawać, że są to proste
pytania i że odpowiedź na nie można uzyskać, zasięgając opinii instytucji zajmujących się prawami
własności intelektualnej. W Chorwacji istnieją odpowiednie przepisy, które regulują tę kwestię,
10

	�Według historii Konwencji z 2003 roku przedstawionej na stronie internetowej UNESCO (UNESCO 2016).

433

�434

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

a mianowicie ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych11. Ponadto Państwowe Biuro Własności Intelektualnej (Državni zavod za intelektualno vlasništvo)12 świadczy usługi dla osób pragnących chronić swoją własność intelektualną. Biuro wydaje np. specjalne „oznaczenie pochodzenia”
dla niektórych tradycyjnych produktów, takich jak tradycyjny haft, tzn. koronki. W praktyce oznaczenie to uprawnia grupy, organizacje pozarządowe oraz indywidualne osoby do sprzedawania
swoich produktów na rynku pod ich tradycyjną nazwą (np. koronki z Lepoglavy, koronki z Pagu itd.).
Co więcej, jest ono dobrze umocowane w ramach prawnych państwa. Jednak w kilku społecznościach rozpowszechnianie fałszywych informacji na temat elementu niematerialnego dziedzictwa
kulturowego doprowadziło do sytuacji, w której uprawnienia zostały przyznane tylko osobom o to
się ubiegającym, z pominięciem tych, które albo nie znały swoich praw, albo nie zostały poinformowane o możliwości wnioskowania o oznaczenie. Również osoby niezwiązane z daną jednostką,
grupą lub nawet organizacją pozarządową, która wnioskuje o przyznanie oznaczenia, są pomijane
i tym samym zostają pozbawione swoich praw. Kto może chronić tych, którzy są pozbawieni możliwości dochodzenia praw do swojej tradycji oraz jej wykorzystywania? Mają oni prawo do złożenia
skargi lub ubiegania się o certyfikat potwierdzający, że mogą używać tradycyjnej nazwy dla swoich
produktów, jednak może im być trudno udowodnić, że posiadają know-how w tym zakresie, przed
kompetentną organizacją pozarządową lub osobą, która ocenia, czy ich produkt jest wytwarzany
we „właściwy”, tradycyjny sposób, czy też nie. Z tego też względu jednostka może być narażona
na manipulacje ze strony silniejszej grupy lub osoby z danej społeczności. Problem relacji władzy
mógłby zostać rozwiązany w drodze publicznych dyskusji, poprzez aktywne zaangażowanie ekspertów, dodatkowe badania naukowe, podawanie wyników badań do wiadomości publicznej oraz
włączenie lokalnych władz do działań mających na celu likwidowanie takich nierówności społecznych (przy założeniu, że władze nie popierają silniejszych grup). Nie podaję tutaj żadnych przykładów, ponieważ Ministerstwo Kultury postarało się, by w materiałach będących podstawą wniosku
o wpisanie danego elementu niematerialnego dziedzictwa kulturowego do Krajowego rejestru
zostali wymienieni wszyscy depozytariusze. Niektóre osoby, które zostały pominięte, kontaktowały
się z ministerstwem już po dokonaniu wpisu i zostały później dopisane do nowych, poprawionych
list depozytariuszy. Listy te zostały ponadto wysłane do uprzednio wpisanych osób, żeby one też
dowiedziały się o nowych depozytariuszach. Gdy tylko jest to możliwe, eksperci z ministerstwa oraz

11
12

	�
Zakon o autorskom pravu i srodnim pravima, Narodne Novine [Dziennik Urzędowy] nr 167/2003, 22 października 2003.
Więcej informacji o Państwowym Biurze Własności Intelektualnej można znaleźć na stronie www.dziv.hr.

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

instytucje eksperckie podnoszą świadomość obywateli na temat tej kwestii, wyjaśniając, że niematerialne dziedzictwo kulturowe jest częścią kultury, która należy do szerszej społeczności, a nie
tylko do indywidualnych osób. Dzięki temu wszyscy depozytariusze danego elementu niematerialnego dziedzictwa kulturowego mają zapewnioną właściwą pozycję w związku z ich niematerialnym
dziedzictwem kulturowym.
Oprócz haftu, wiele pierwszych propozycji wpisów do Krajowego rejestru dotyczyło tradycyjnych chorwackich produktów spożywczych, ponieważ różne grupy i indywidualne osoby chciały
chronić swoje przepisy oraz know-how dotyczące przygotowania tradycyjnych posiłków, ciast
oraz innych potraw. Oczywiście było to dla depozytariuszy najłatwiejszym sposobem na uzyskanie oficjalnego potwierdzenia, że mogą korzystać z prawa do swojej tradycji oraz sprzedawać
wytwarzane przez siebie produkty, które się na niej opierają. Znaczenie tradycyjnych produktów
spożywczych oraz duża liczba zgłoszeń dotyczących tego rodzaju niematerialnego dziedzictwa
kulturowego wynikały również z braku innych zachowanych elementów niematerialnego dziedzictwa kulturowego w niektórych lokalnych społecznościach. Tym niemniej Ministerstwo Kultury nie miało zamiaru udzielać którejkolwiek z grup lub osób oficjalnego poparcia i uznawało
tradycyjne rodzaje produktów spożywczych wyłącznie jako specyficzne dla większych obszarów
geograficznych, nie przypisując ich tylko jednej osobie lub grupie osób. Doprowadziło to do
braku zainteresowania zgłaszaniem kolejnych tradycyjnych metod produkcji żywności do wpisania do Krajowego rejestru. Zamiast tego depozytariusze zaczęli składać wnioski w Ministerstwie Rolnictwa, które przyznaje specjalne oznaczenia pochodzenia dla tradycyjnych produktów
spożywczych13. Mogłoby się wydawać, że skoro Ministerstwo Rolnictwa przyznaje takie oznaczenia, to istnieją również grupy, firmy lub organizacje pozarządowe, które kontrolują prawa dotyczące produkcji tradycyjnej żywności. Jednak gdy depozytariusz chce wejść na rynek i sprzedawać swoje produkty pod nazwą, która jest chroniona przez Ministerstwo Rolnictwa, musi przejść
przez całą procedurę, podczas której grupa lub firma dysponująca odnośnym prawem decyduje,
czy przestrzega on tradycji we właściwy sposób. Taki rodzaj kontroli stwarza ryzyko manipulacji i ogranicza wprowadzanie produktów na rynek, co może niekorzystnie wpłynąć na produkcję i dochody posiadaczy praw. Jednak podejmowanie prób ochrony i kontroli wprowadzania
na rynek produktów, które można nazwać „tradycyjnymi”, jest prawem samych depozytariuszy
13

	�Wszystkie pozostałe rodzaje tradycyjnych produktów i know-how podlegają jurysdykcji Państwowego Biura Własności Intelektualnej. Informacje o Ministerstwie Rolnictwa oraz oznaczeniach pochodzenia dla artykułów spożywczych są dostępne na
stronie www.mps.hr/default.aspx?id=10.

435

�436

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

oraz ich stowarzyszeń; to oni powinni decydować o ochronie swojego tradycyjnego dziedzictwa
oraz o zapobieganiu jego niewłaściwemu wykorzystywaniu w celu uniknięcia szkód, które mogą
im zostać wyrządzone, jeżeli rynek nie będzie nadzorowany.
Antropolodzy kulturowi są być może bardziej wyczuleni na kwestie praw własności intelektualnej ze względu na historię tej dyscypliny naukowej; dotyczy to również naszego kraju. Jednak
w obliczu konkretnych przypadków w Chorwacji antropolodzy nie wiedzą, jak odnieść się do kwestii związanych z własnością intelektualną – być może, będąc ekspertami którzy są wystarczająco
mocno zaangażowani na wszystkich etapach tych procesów [ochrony dziedzictwa niematerialnego
– przyp. red.], nie uznają tego za swoje zadanie, albo ich zdaniem są to problemy, które powinny być
rozwiązywane przez inne instytucje lub ekspertów. Bardziej systematyczne badanie przypadków
w Chorwacji mogłoby się przyczynić do opracowania ogólnych wytycznych dotyczących sposobów
radzenia sobie z tymi kwestiami. Mogłoby to pomóc antropologom kulturowym w ich przyszłej
pracy z lokalnymi społecznościami oraz w planowaniu wprowadzania elementów niematerialnego
dziedzictwa kulturowego na rynek.

Wnioski
Należy stwierdzić, że planowanie wprowadzenia jakiegokolwiek elementu niematerialnego dziedzictwa kulturowego do bardziej intensywnego użytku gospodarczego lub turystyki, nowego
sposobu wykorzystania lub jakiegokolwiek innego użytku zgodnie z bieżącymi trendami powinno
angażować nie tylko depozytariuszy, ale również interesariuszy na różnych poziomach, w tym m.in.
na poziomie lokalnym, państwowym, eksperckim i prywatnym. Eksperci w dziedzinie nauk humanistycznych oraz naukowcy, a zwłaszcza antropolodzy kulturowi, odgrywają ważną rolę w zapobieganiu niewłaściwemu wykorzystaniu niematerialnego dziedzictwa kulturowego i wzmacnianiu
jego żywotności, ponieważ są oni bardziej wyczuleni na potrzeby indywidualnych osób, a ponadto
rozumieją różne rodzaje funkcjonowania lokalnych społeczności. W związku z tym pewne ogólne
wytyczne mogłyby zostać sformułowane na poziomie eksperckim i państwowym, by zapewnić
trwałość niematerialnego dziedzictwa kulturowego, które jest wykorzystywane w nowy sposób
oraz do nowych celów, biorąc pod uwagę to, że tylko niektóre jego aspekty są komercjalizowane,
oraz podnosząc świadomość znaczenia mniej oczywistej społecznej roli niematerialnego dziedzictwa kulturowego dla lokalnej społeczności i szerzej pojętego społeczeństwa. Jednak nie wszystkie

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

problemy dotyczące poszczególnych rodzajów niematerialnego dziedzictwa kulturowego można
rozwiązać na poziomie teoretycznym lub uniwersalnym. Dlatego im bardziej lokalne i specyficzne
podejście do niematerialnego dziedzictwa kulturowego, tym lepiej.
Na przestrzeni lat, aż do dnia dzisiejszego, to szerzej pojmowana wartość społeczna i ekonomiczna oraz popyt wywierały wpływ na ochronę i kontynuację wielu elementów niematerialnego
dziedzictwa kulturowego, takich jak te, o których była mowa w tym artykule. W dalszym ciągu
w Chorwacji jest więcej wyzwań i dylematów, z którymi należy się uporać, niż konkretnych rezultatów i odpowiedzi, jednak organizacje pozarządowe podejmują w tym względzie znaczące wysiłki,
by podnieść świadomość i zapewnić ochronę i zachowanie wartości oraz zasobów kulturowych
i przyrodniczych. Dzięki licznym stowarzyszeniom kulturalnym, stowarzyszeniom zajmującym się
dziedzictwem, stowarzyszeniom ekologicznym oraz działaniom i inicjatywom obywateli osiągnięto
znaczny postęp, jednak w dalszym ciągu nie zrobiono wystarczająco dużo, by szerzej pojmowane
społeczeństwo zdało sobie sprawę z możliwości wykorzystania niematerialnego dziedzictwa kulturowego do zaspokojenia nowych potrzeb rozwojowych oraz zabezpieczenia zrównoważonego
rozwoju pewnych obszarów. Programy edukacyjne, zarówno formalne, jak i nieformalne, mogłyby
istotnie pomóc w przygotowaniu nowych pokoleń do wykorzystywania niematerialnego dziedzictwa kulturowego jako nieocenionego zasobu w zarządzaniu lokalnymi obszarami w przyszłości.
Obecnie obowiązujące programy szkolne obejmują niektóre z tych kwestii, jednak nie zwraca się
w nich wystarczającej uwagi na łączenie starych i nowych sposobów korzystania z przyrody i jej
zasobów. W niektórych przypadkach wiedza i umiejętności mogłyby być skuteczniej przekazywane
młodszym pokoleniom w ramach kształcenia ustawicznego niż w rodzinie – jak pokazuje przykład
budowania techniką suchego muru, istnieje ekonomiczne zapotrzebowanie na licencjonowanych
mistrzów, którzy mogą wejść na rynek w legalny sposób. Wiążąca się z tym eksploatacja zasobów
naturalnych mogłaby zostać odpowiednio zmniejszona poprzez nadanie większego znaczenia tradycyjnym sposobom ich wykorzystywania oraz poprzez włączenie starego know-how do zarządzania pewnymi obszarami geograficznymi, w tym krajobrazami o wysokich walorach kulturowych
i przyrodniczych.
Kwestia praw własności intelektualnej, które są chętniej przyznawane interesariuszom posiadającym większą władzę w lokalnych społecznościach niż innym członkom tych samych społeczności,
może skutkować brakiem motywacji do kontynuowania pewnych tradycji. Tymi oraz innymi kwestiami zajmują się w Chorwacji różne instytucje państwowe i eksperckie, które jednak w dalszym
ciągu nie są ze sobą wystarczająco powiązane, by znaleźć bardziej odpowiednie rozwiązania dla

437

�438

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

każdego przypadku związanego z niematerialnym dziedzictwem kulturowym oraz każdej lokalnej
społeczności. Jest to poważnym utrudnieniem we wdrażaniu działań mających na celu ochronę
i zabezpieczenie tego dziedzictwa na określonych obszarach geograficznych w perspektywie
długoterminowej. Dlatego też należy zadbać o włączenie wszystkich interesariuszy, a zwłaszcza
depozytariuszy i całej lokalnej społeczności, na wszystkich etapach planowania takich projektów
rozwojowych – od początku do końca – by zapewnić długoterminowy zrównoważony rozwój oraz
ochronę dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego.

Bibliografia
Albert, Marie-Theres. 2015. „Mission and Vision of Sustainability Discourses in Heritage Studies [Misja i wizja dyskursów o zrównoważonym rozwoju w studiach nad dziedzictwem].” W Perceptions of Sustainability in Heritage Studies [Postrzeganie zrównoważonego rozwoju w studiach nad dziedzictwem], pod redakcją Marie-Theres Albert,
11–20. Berlin/Boston: De Gruyter.
Bouchenaki, Mounir, red. 2004. Museum International t. 56, z. 1–2. Wiley-Blackwell.
Deranja Crnokić, Anuška. 2015. „Nastanak Registra kulturnih dobara – povijest i sadašnjost inventariziranja kulturne
baštine u Hrvatskoj [Tworzenie Rejestru dóbr kultury – historia i teraźniejszość katalogowania dziedzictwa kulturowego w Chorwacji]”. Godišnjak Zaštite Spomenika Kulture Hrvatske 37–38: 25–38.
Domijan, Miljenko, red. 2004. World Heritage Sites in Croatia: Exhibition Marking the Twenty-Fifth Anniversary of the
Inscription of the First Croatian Heritage Sites on the World Heritage List [Zabytki światowego dziedzictwa w Chorwacji: wystawa z okazji dwudziestej piątej rocznicy wpisania pierwszych chorwackich zabytków na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury]. Zagreb: Ministry of Culture of the Republic of Croatia.
Goldstein, Gordana, red. 1999. Godišnjak zaštite spomenika culture Hrvatske 24–25: Spomeničkabaština u Hrvatskoj
1991–1999. Ratne štete i obnova [Kulturowe i historyczne dziedzictwo w Chorwacji 1991–1999. Zniszczenia
wojenne i odbudowa]. Zagreb: Ministarstvo kulture Republike Hrvatske.
Hrovatin, Mirela. 2016. „A Short Overview of the ICH Safeguarding Policy in Croatia [Krótki przegląd polityki dotyczącej ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego w Chorwacji]”. W The Contribution of UNESCO Member
States of South-Eastern Europe to the Implementation of the Convention for the Safeguarding of the Intangible
Cultural Heritage. A Jubilee Edition Dedicated to the 70th Anniversary of UNESCO [Wkład państw członkowskich
UNESCO z Europy Południowo-Wschodniej we wdrażanie Konwencji w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Wydanie jubileuszowe z okazji 70. rocznicy powstania UNESCO], pod redakcją Migleny

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

Iwanowej, 93–104. Sofia: Regional Centre for the Safeguarding of Intangible Cultural Heritage in South-Eastern
Europe under the auspices of UNESCO. Data dostępu: 11 września 2016. http://www.unesco-centerbg.org/
wp-new/wp-content/uploads/2016/05/izdanie_UNESCO_print-last.pdf.
Jelinčić, Daniela Angelina. 2006. „Tourism versus Identity, Globalization and Tradition [Turystyka a tożsamość, globalizacja i tradycja]”. Ethnological Researches 11: 185–207.
Nikočević, Lidija, Ljiljana Gavrilović, Mirela Hrovatin, Daniela Angelina Jelinčić, Jadran Kale, Dragana Lucija Ratković,
Amy Mountcastle, Peter Simonič i Tvrtko Zebec. 2012. „Culture or Heritage? The Problem of Intangibility [Kultura czy dziedzictwo? Problem niematerialności]”. Etnološka Tribina: Journal of Croatian Ethnological Society 42
(35): 57–112.
UNESCO. 2015. „Intangible Cultural Heritage and Sustainable Development [Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój]”. Data dostępu: 25 października 2016. http://unesdoc.unesco.org/images/0024/002434/243402e.pdf.
UNESCO. 2016. „Working towards a Convention [Prace nad Konwencją]”. Data dostępu: 3 października. http://
www.unesco.org/culture/ich/en/working-towards-a-convention-00004.

439

�440

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Działania na rzecz
zapewnienia
zrównoważonej przyszłości
niematerialnego
dziedzictwa kulturowego
Rumunii: korzyści
i czynniki ryzyka
Adina Hulubaş*

*	�Kierownik Departamentu Etnografii i Folkoru, Instytut Filologii Rumuńskiej, Akademia Rumuńska (Departamentul
de etnografie şi folclor, Institutul de Filologie Română, Academia Română), Iaşi, Rumunia, e-mail: adina.hulubas@gmail.com.

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

Kroki podjęte w celu zapewnienia tradycji bezpieczniejszej przyszłości może
symbolizować obraz fal rozchodzących się koncentrycznie po powierzchni
wody, które pojawiają się w chwili, gdy wpadnie do niej jakiś przedmiot.
W samym centrum usytuowane jest uznanie opinii publicznej dla wartości,
jaką stanowi kultura; niemniej jednak inicjatywy realizowane na poziomie
lokalnym muszą być wspomagane i chronione przed presją wynikającą
z funkcjonowania scentralizowanych standardów.

To, że niematerialne dziedzictwo kulturowe ma charakter niezwykle dynamiczny, wydaje się nie
budzić dzisiaj szczególnych wątpliwości, podobnie zresztą jak stwierdzenie, że czynniki społeczno-gospodarcze wywierają wpływ na praktyki, wierzenia, rzemiosło i inne tradycje ludowe. Sam
termin „żywe dziedzictwo”, niejednokrotnie używany zamiennie z pojęciem niematerialnego dziedzictwa kulturowego (Park 2013, 1), z samej definicji zakłada występowanie wraz z upływem czasu
organicznych przemian, co stanowi kolejny aspekt powszechnie akceptowanej cechy dziedzictwa
niematerialnego jako zbioru realizowanych w sposób aktywny praktyk, przekazywanych z pokolenia na pokolenie i będących znakiem tożsamości kulturowej danej społeczności.
Oznacza to zatem – co zresztą zauważają także eksperci w omawianej dziedzinie – że kluczem do
zrozumienia kultury tradycyjnej jest zjawisko ewolucji. „NDZK z samej swojej definicji jest żyjącym
bytem, a jego zdolność do nieustannego przystosowywania się do panujących warunków w miarę
postępującej historycznej i społecznej ewolucji jego twórców i depozytariuszy stanowi jedną z jego
podstawowych cech” (Lenzerini 2011, 108). Najlepszym przykładem tej wewnętrznej dynamiki jest
pewien rumuński zwyczaj towarzyszący narodzinom dziecka. Nosi on nazwę „rękawów położnej”
(mânecile moaşei); oprócz Rumunii spotyka się go także wśród społeczności mołdawskiej, ukraińskiej, bułgarskiej oraz rosyjskiej. Zgodnie z tym zwyczajem kobieta, której tradycyjna położna towarzyszyła podczas porodu, zobowiązana jest do złożenia rytualnego daru osiem dni po narodzinach
dziecka. Ponieważ proces fizjologiczny, jakim jest poród, uznawany jest za nieczysty, młode matki
tradycyjnie składały położnym w darze dwa metry ręcznie tkanego materiału, tak aby mogły one
wykonać z niego nowe rękawy w miejsce starych, zabrudzonych podczas porodu. Dodatkowo

441

�442

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

kobiety oblewają wodą dłonie położnych i dają im mydło, dzięki któremu mogą one przejść proces
oczyszczenia.
Mimo że 70 lat temu zabroniono kobietom rodzenia w domu bez pomocy lekarskiej, zwyczaj,
o którym mowa, istnieje do dnia dzisiejszego i każdego dnia spotykamy go w szpitalach i klinikach.
Ma on ponadto nadal istotne znaczenie w sensie społecznym; osoby znające ów zwyczaj jednogłośnie twierdzą, że ktokolwiek sprzeniewierzy się tej tradycji, musi liczyć się z tym, że niechybnie spadną na niego wszelkie nieszczęścia. Zmiany zachodzące w społeczeństwie nie doprowadziły
do wyrugowania tradycyjnych praktyk, w związku z czym także i dzisiaj obecność położnej, wykonującej tradycyjne gesty od wieków towarzyszące momentowi przyjścia dziecka na świat, uznawana
jest za obowiązkowy element ceremoniału (Hulubaş 2011).
Tego rodzaju spontanicznemu przekazywaniu tradycji z pokolenia na pokolenie towarzyszy
ogólne przekonanie o jej magicznych, nadprzyrodzonych cechach, czyniąc omawiany zwyczaj zjawiskiem kulturowym mieszczącym się w definicji pojęcia NDZK. „Nieodłączną cechą dziedzictwa tego
rodzaju jest zdolność samoistnego kształtowania i modyfikowania własnej charakterystyki w miarę
postępów ewolucji społecznej, dzięki czemu dziedzictwo to jest w stanie odzwierciedlać w sposób
ciągły żywe tradycje danej społeczności” (Lenzerini 2011, 118). Mimo to proces ten nie może być już
dziś uznany za dający rękojmię naturalnej selekcji praktyk przekazywanych kolejnym pokoleniom
z uwagi na oddziaływanie innego rodzaju praktyk występujących w kulturze ludowej. Na szczęście
w 2003 roku została w samą porę wdrożona Konwencja w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego, pozwalająca odpowiednio kontrolować proces przekazywania tradycyjnej wiedzy
kolejnym pokoleniom.
To właśnie młode pokolenie daje nam nadzieję na zapewnienie trwania naszego niematerialnego
dziedzictwa kulturowego; należy jednak mieć na uwadze fakt, że kontekst społeczno-gospodarczy,
w jakim postrzegać należy znaczenie kultury ludowej, może nie być zrozumiały dla ogółu społeczeństwa. Co więcej, odwieczny proces, dzięki któremu bezcenne przejawy naszej kultury zachowały się do dzisiaj, wymaga obecnie z naszej strony wnikliwej obserwacji, szczególnie w związku
z oddziaływaniem, które ogół społeczeństwa wywiera na tradycyjnych rzemieślników, a które
niesie ze sobą różnego rodzaju kulturowe naleciałości. Przykładowo w 2012 roku na Listę reprezentatywną niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości UNESCO wpisany został „Wyrób
ceramiki w Horezu”; dziś jednak ceramika tego rodzaju jest powszechnie dostępna zarówno na
tradycyjnych jarmarkach, jak i nawet w międzynarodowych hipermarketach. Zagrożeniem, jakie dla
omawianej tradycji rzemieślniczej niesie jej rosnąca popularność, są próby naśladowania jej przez

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

garncarzy z innych obszarów etnograficznych. Na przykład w zlokalizowanej w okręgu suczawskim
miejscowości Marginea jeszcze osiem lat temu za pomocą unikalnych metod wytwarzano tradycyjną, czarną ceramikę, z której słynął omawiany obszar. Dziś jednak oczom turystów odwiedzających tamtejszy warsztat ceramiczny ukazują się talerze przywożone z odległego o 500 km Horezu.
Inni rzemieślnicy z kolei przyozdabiają talerze wykonane w kolorystyce typowej dla regionu Baia
Mare z północnej Rumunii wizerunkiem koguta z Horezu, będącego charakterystycznym symbolem
wyrobów tego rodzaju.
Zaledwie miesiąc po ogłoszeniu Konwencji z 2003 roku specjaliści zaczęli wyrażać swoje obawy,
że system ochrony dziedzictwa doprowadzi do powstania „specyficznego środowiska, będącego
zaledwie imitacją tego, co prawdziwe” (Brown 2012, 95). Jeden z ekspertów stwierdził nawet,
że nowe regulacje mogą „zmienić kolej rzeczy” (Kurin 2012, 100).
�Zamiast tego można było pozostawić proces „naturalnemu” biegowi rzeczy, unikając wszelkiego rodzaju
interwencji kulturowych i pozwalając, aby zmiany następowały „w naturalny sposób”. Niemniej jednak problemy, z jakimi NDZK mierzy się we współczesnym świecie, nie mają nic wspólnego z „naturalnością”. Przeciwnie, są one efektem działalności społecznej i gospodarczej będącej cechą współczesnych społeczeństw
i systemów o zasięgu globalnym (Kurin 2007, 18).

O tym, co zyska ogólny poklask, decydują pieniądze. W związku z powyższym musimy się dzisiaj
mierzyć z podwójnym ryzykiem: z jednej strony brak specjalistycznej interwencji grozi nam utratą
tradycyjnych form wiedzy na skutek presji ze strony wszechobecnej standaryzacji. Z drugiej jednak
strony budowanie świadomości musi następować pod ścisłym nadzorem, ponieważ przeceniając
lokalne praktyki, ryzykujemy, że będą one wywierały podobny, unifikujący wpływ na inne przejawy
dziedzictwa. Jak zauważył Claude Lévi-Strauss (2007, 7) w swoim przemówieniu z okazji sześćdziesięciolecia działalności UNESCO, musimy „przezwyciężyć pozorną antynomię pomiędzy jednością
rodzaju ludzkiego a niewyczerpaną różnorodnością form, w jakiej się ona objawia”.
Kolejne niebezpieczeństwo związane jest z możliwością zaniku pierwotnego celu, reprezentowanego przez całą społeczność osób praktykujących określone zwyczaje. W efekcie tracimy nie
tylko „spontaniczny” charakter danego zwyczaju (Brown 2012, 95), ale także bez mała magiczny cel,
jaki mu przyświeca. Doskonałym przykładem tego rodzaju alienacji jest „Rytuał Căluş”, wpisany na
Listę reprezentatywną niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości w 2008 roku. Ten akrobatyczny taniec, pierwotnie posiadający status Arcydzieła Ustnego i Niematerialnego Dziedzictwa
Ludzkości (2005 r.), wykonywany był zaledwie dziewięć razy do roku, począwszy od pierwszego
dnia Zielonych Świątek. Aby uczestniczyć w tym rytuale, należało przejść owiany do dziś tajemnicą

443

�444

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Rytuał Căluş, © Muzeum Chłopa Rumuńskiego.

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

proces inicjacji; każdy tancerz składał tajemną przysięgę na granicy wsi, z której pochodził, a następnie tancerze wędrowali od wioski do wioski, niosąc obietnicę uzdrowienia bezpłodnym kobietom
oraz ludziom cierpiącym na budzące powszechny lęk choroby, takie jak np. epilepsja. Dzisiaj jednak
wszystkie mistyczne aspekty tego zwyczaju uległy zapomnieniu, a jedyną wiedzą, jaką otrzymują
nowi adepci tej sztuki, jest taneczna wirtuozeria (Ştiucă 2009, 20). Co gorsza, dziś Căluşari występują na różnorakich festiwalach przez cały rok, uczestnicząc w weselach, a nawet w spontanicznych
zebraniach publicznych; jedynie liczba tancerzy odprawiających rytuał pozostaje zgodnie z tradycją nieparzysta – pięciu, siedmiu, dziewięciu lub jedenastu. Uczestniczą oni także w procesjach,
podczas których poświęca się nowe samochody, pragnąc tym samym uchronić ich użytkowników
od nieszczęśliwych wypadków.
Căluş przypomina inne tradycyjne taneczne rytuały, takie jak np. tańce górali podhalańskich
z ciupagami. Obrzędy te spełniają oczywistą funkcję apotropaiczną, a sam taniec w kręgu jest swoistym wyrazem oddania się pod opiekę słońca. Podobnie jak w przypadku rumuńskich Căluşari,
także i w tym przypadku rytualny taniec ma za zadanie zdjąć zły urok i przynieść zdrowie i dobrobyt
całej społeczności. Pewne analogie z rumuńskimi zwyczajami wykazuje także inny polski taniec –
zbójnicki – zbliżony do rytuału Căluş zarówno pod względem choreografii, jak i spektakularnych
efektów, jakie w założeniu mają nieść ze sobą jego współczesne odmiany.
Co więcej, w południowej części terytorium Rumunii, w okręgu Jałomica (Ialomiţa), tancerze
wykorzystują rytualne kije z wyrzeźbioną na końcu głową konia; szczegół ten łączy rytuał Căluşari
z innym obrzędem o nazwie Căiuţi, odprawianym w dniu zimowego przesilenia, wykazując także
pewne analogie z takimi tradycjami, jak ‘Obby ‘Oss w Wielkiej Brytanii czy Lajkonik na ziemiach polskich. Omawiany motyw jedności jeźdźca z koniem, którego dosiada, ma już wielowiekową tradycję
i niezwykle szeroki zasięg geograficzny, w związku z czym nie powinno się przedstawiać go tylko
i wyłącznie jako zjawiska natury estetycznej, a więc elementu towarzyszącej ludowym festynom
zabawy. Przekazywanie tradycji z pokolenia na pokolenie uzależnione jest od tego, czy ludzie chcą
się z tą tradycją identyfikować; to właśnie w tym zakresie na terenie Rumunii konieczne jest podjęcie dalszych działań.
„W większości państw UE wdrożono już konkretne strategie i zalecenia w obszarze edukacji
celem stworzenia zachęt dla placówek oświatowych, aby te podtrzymywały i budowały świadomość lokalnej kultury i dziedzictwa” (Dagnino, Ott i Pozzi 2015, 195). Strategia ta uznana może być
za element Celu Zrównoważonego Rozwoju nr 4 (Edukacja Wysokiej Jakości). Możliwość zdobywania wiedzy na temat tego, w jaki sposób ukształtowała się nasza tożsamość kulturowa, jakie niesie

445

�446

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

ona ze sobą znaczenie oraz jakie są jej podobieństwa i różnice względem innych tradycyjnych kultur
ma kapitalne znaczenie z punktu widzenia przyszłych zachowań społecznych. Działania tego rodzaju
służą promowaniu „inkluzywnej i równej dla wszystkich edukacji wysokiej jakości” oraz „możliwości
ustawicznego uczenia się”, na co wskazali zresztą autorzy Sprawozdania na temat monitorowania
edukacji na świecie (UNESCO 2016).
W 2015 roku działający w miejscowości Iaşi oddział Akademii Rumuńskiej (Academia Română,
Filiala Iași) wystosował w tym zakresie oficjalne pismo do rumuńskiego Ministerstwa Oświaty (Ministerul Educaţiei Naţionale). Komunikat prasowy wywołał ogromne poruszenie w mediach i spotkał
się z powszechną aprobatą. Skierowany do władz państwowych wniosek wystosowano w następstwie trwających rok warsztatów zorganizowanych przez Departament Etnografii i Folkloru (Departamentul de Etnografie și Folclor) pod hasłem „Po co i w jaki sposób przekazywać wiedzę na temat
folkloru”. Uczestnicy warsztatów, wywodzący się z szeregu różnych branż (nauczyciele szkolni i uniwersyteccy, rzemieślnicy, kuratorzy, dyrektorzy muzeów, organizatorzy jarmarków, producenci
radiowi itd.) stwierdzili zgodnie, że obecny program kształcenia stosowany w szkołach nie spełnia
już oczekiwań psychologicznych i społecznych uczniów pobierających naukę. Podręczniki zawierają
niewiele tekstów z dziedziny sztuki ludowej, a te, które już tam się znalazły, są zbyt skomplikowane
i zawierają zbyt wiele superlatywów; w efekcie bez odpowiedniej interpretacji zawarte tam treści mogą wręcz wprowadzać czytelników w błąd. Nasze wnioski i sugestie dotyczyły zastosowania
metody bazującej na zdobyczach współczesnej etnografii, dzięki której uczniowie byliby w stanie
zrozumieć, jak funkcjonuje misterna sieć złożona z poszczególnych elementów niematerialnego
dziedzictwa kulturowego.
Cel zrównoważonego rozwoju realizowany jest na dwóch poziomach: kolejne pokolenia zdobywają wiedzę na temat tradycyjnych wartości, ucząc się rozróżniać pomiędzy prawdziwymi zwyczajami ludowymi a ich zniekształconymi przejawami; jednocześnie, rodzice uczniów mają szansę
uczestniczyć we wspólnych działaniach podczas obozów rzemieślniczych, jarmarków bądź projektów realizowanych w ramach nauki w szkole. „Sposoby przekazywania tradycji stały się statyczne,
tracąc zarówno swoją żywotność, jak i zdolność współdziałania ze stosowanymi dziś metodami
nauczania” (Mitchenson 2015, 58); dzięki możliwości fizycznego kontaktu z rzemieślnikami i wytwarzanymi przez nich przedmiotami uczeń może doświadczać omawianych zjawisk na wyższym poziomie percepcji. Kalendarz zajęć szkolnych w Rumunii uwzględnia między innymi tydzień poświęcony
zajęciom dodatkowym, podczas którego uczniowie uczą się, jak ozdabiać pisanki, rzeźbić w drewnie, tworzyć przedmioty z gliny czy wyrabiać naczynia pod okiem rzemieślników. „Nauka staje się

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

bardziej efektywna w momencie, kiedy abstrakcyjną wiedzę jesteśmy w stanie połączyć z realnym doświadczeniem” (Mitchenson 2015, 61); tego rodzaju materialne wsparcie jest niezbędne
w ramach budowania świadomości w zakresie NDZK, pozwala ono bowiem zainteresować tematem zarówno młodzież, jak i rodziców. Ci ostatni dzielą się na dwie grupy. Przedstawiciele pierwszej z nich spędzili swoje dzieciństwo na wsi; dziś są w stanie odkryć na nowo ten znany z młodości
świat, co pozwala im także na zacieśnianie więzi ze swoimi dziećmi. Z kolei przedstawiciele drugiej
grupy nigdy nie mieli okazji zapoznać się z tego rodzaju zjawiskami; dziś mają szansę przeżyć zdumiewającą i pełną radości przygodę, jaką jest odkrywanie tradycji zupełnie od nowa. Kinestetyczny
aspekt omawianych działań zawsze przynosi wymierne korzyści; rzemieślnicy zyskują uznanie przez
wzgląd na swój talent i wysiłek, a NDZK przestaje być dla współczesnego odbiorcy czymś odległym
i niezrozumiałym.
Władze państw, które zdołały wdrożyć tego rodzaju projekty edukacyjne – zarówno w ramach
Sieci Szkół Stowarzyszonych UNESCO, jak i poza nią – doszły do wniosku, że „jednym z najbardziej
efektywnych sposobów ochrony NDZK […] jest włączanie go do programów kształcenia na poziomie szkół podstawowych i średnich”1. W przypadku Rumunii działania te finansowane są samodzielnie przez zainteresowane tematem szkoły oraz przedszkola. Dobrym przykładem może być tutaj
przedsięwzięcie o nazwie „Să învățăm de la bunici!” (Uczmy się od naszych dziadków!). Projekt ten
został zapoczątkowany w przedszkolu w miejscowości Iaşi; dziś jest wdrażany na terenie 15 okręgów oraz w 25 szkołach na różnych poziomach. Trwałość tego rodzaju inicjatyw wynika z dużego
zainteresowania tematyką NDZK.
Podobne działania służące poszerzeniu wiedzy o świecie tradycji prowadzone są aktualnie przez
wielonarodowy koncern medialny, który za pomocą reklam telewizyjnych, programów oraz transmisji na żywo w ramach sieci społecznościowej Facebook pragnie przybliżyć widzom „Rumunię
nieodkrytą”, o której opowiadać będzie czwórka depozytariuszy dawnych tradycji, z których każdy
posiada tytuł Żyjącego Skarbu Ludzkości. Jak sugerowali sami autorzy programu UNESCO, publiczne
uznanie, jakim cieszą się zagadnienia związane z tradycją, w istocie zwiększa zainteresowanie nimi
i przyczynia się do stopniowego podnoszenia świadomości. „Prestiż, honor, uznanie i zainteresowanie innych mogą w istocie sprawić, że osoby praktykujące dawne tradycje i dające im wyraz będą
odczuwały dumę z tego powodu, co zachęci je do podejmowania działań na rzecz podtrzymywania
i przekazywania innym dawnych tradycji, a nawet do ich dalszego umacniania” (Kurin 2007, 16).
1

	�Zob. studium przypadku zrealizowane przez Napier University w Edynburgu w ramach programu Research Excellence Framework (impact.ref.ac.uk/casestudies2/refservice.svc/GetCaseStudyPDF/43948).

447

�448

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Kroki podjęte w celu zapewnienia tradycji bezpieczniejszej przyszłości może symbolizować
obraz fal rozchodzących się koncentrycznie po powierzchni wody, które pojawiają się w chwili,
gdy wpadnie do niej jakiś przedmiot. W samym centrum usytuowane jest uznanie opinii publicznej
dla wartości, jaką stanowi kultura; niemniej jednak inicjatywy realizowane na poziomie lokalnym
muszą być wspomagane i chronione przed presją wynikającą z funkcjonowania scentralizowanych
standardów. Co więcej, projekty regionalne w większym stopniu sprzyjają budowaniu świadomości
w obszarze NDZK, tworząc bardziej skonkretyzowane cele oświatowe, co wynika z tego, że lokalne
społeczności odnoszą korzyści dzięki tradycyjnym źródłom wiedzy, a przedstawiciele ogółu społeczeństwa muszą zostać zaznajomieni z konkretnymi przejawami chronionego dziedzictwa. „Nacisk
należy położyć zarówno na edukowanie nowych odbiorców, jak i na ożywienie samej formy danego
zjawiska” (Gopalakrishnan 2016, 19).
Mimo że rumuńskie programy oświatowe nie obejmują dziś zagadnień dotyczących NDZK, opublikowano już dwie instrukcje dotyczące tych zagadnień; są one dostępne za darmo w Internecie
na stronie edupatrimoniu.piscu.ro. Zawarte tam informacje dotyczą obszarów środkowej i południowej Rumunii i przeznaczone są dla dzieci rozpoczynających naukę w trzeciej klasie szkoły podstawowej. Inicjatorzy projektu powołali nawet do życia sieć o nazwie „Şcoli pentru patrimoniu” (Szkoły na
rzecz dziedzictwa kulturowego), w ramach której instrukcje te wykorzystywane są w trakcie fakultatywnych zajęć z języka rumuńskiego, historii oraz w trakcie godzin wychowawczych. Działania te
przypominają nieco warsztaty prowadzone w miejscowości Iaşi na północy kraju, gdzie istnieje inna
sieć szkół organizująca szkolenia dla uczniów, nauczycieli oraz rodziców. Mimo to jednak zajęcia teoretyczne muszą być uzupełnione wykorzystaniem pamięci proceduralnej; jest to cel, w którego realizacji niezwykle pomocne okazują się osoby podtrzymujące tradycje rzemieślnicze.
Czwartym etapem na drodze do zrównoważonego rozwoju w omawianej dziedzinie jest
rzecz jasna wprowadzenie ogólnokrajowych przepisów, regulacji oraz programów finansowania. Niestety, parlament Rumunii nie wydaje się przykładać szczególnego znaczenia do kwestii
prawnych dotyczących rzemiosła; wprawdzie w 2007 roku rozpoczęto prace nad stosownymi
regulacjami prawnymi, które zostały poddane pod dyskusję na forum Senatu, aktualnie jednak
ustawa utknęła w Komisji ds. Przemysłu. W międzyczasie zaś sami rzemieślnicy z trudem radzą
sobie na rynku wobec istnego zalewu podróbek, wytwarzanych nierzadko na masową skalę
w innych krajach.
Mimo to funkcjonują dwa programy finansowania: przemysłu kreatywnego oraz sektora kultury,
wdrożone przez Ministerstwo Kultury (Ministerul Culturii). Narodowy Instytut Szkolenia i Badań

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

nad Kulturą (Institutul Național pentru Cercetare și Formare Culturală) wydał dwie publikacje książkowe określające obecny stan omawianych działań oraz przedstawiające istotne sugestie skierowane do osób praktykujących tradycyjne formy rzemiosła. Jeśli chodzi o działania służące rozwijaniu kompetencji i wiedzy eksperckiej, w dniach 13–17 czerwca 2016 roku w Bukareszcie odbyły
się warsztaty poświęcone „Wdrażaniu Konwencji UNESCO w sprawie ochrony niematerialnego
dziedzictwa kulturowego”, realizowane we współpracy z Regionalnym Centrum Ochrony Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego w Europie Południowo-Wschodniej działającym pod auspicjami
UNESCO w Sofii (Bułgaria).
Inicjatywy te, wraz z działaniami Narodowego Komitetu ds. Ochrony NDZK (Comisia Națională
pentru Salvgardarea Patrimoniului Cultural Imaterial) stopniowo, na kształt rozchodzących się
na wodzie fal, pobudzają społeczną świadomość i służą budowaniu zrównoważonego rozwoju
w obszarze NDZK na terenie Rumunii, angażując obywateli, społeczności, biznes oraz władze
publiczne. Wskazana wyżej firma telekomunikacyjna wykorzystuje na przykład program Żyjących
Skarbów Ludzkości na potrzeby promowania własnej marki; kampania ta mogła również stanowić inspirację dla ceremonii, która odbyła się w 2015 roku w pałacu prezydenckim. Tego rodzaju
przejawy publicznego uznania stanowią doskonały przykład rozchodzących się koncentrycznie
fal, w których centrum znajduje się to, co określamy jako prestiż; omawiane działania zdołały
bowiem zyskać zainteresowanie ze strony wszystkich wymienionych wyżej podmiotów.
Tego rodzaju podejście, a także priorytetowe traktowanie zaangażowanych społeczności
oraz ich sposobu postrzegania przejawów zewnętrznego oddziaływania, mogą pozwolić zabezpieczyć proces przekazywania NDZK kolejnym pokoleniom poprzez zniwelowanie związanych
z tym czynników ryzyka. „Rezultaty mogą wprowadzać nas w błąd. Niezamierzone rezultaty,
nieprzewidziane konsekwencje oraz niepotrzebne reperkusje mogą bowiem mieć swój początek w działaniach, którym towarzyszyły najlepsze intencje” (Kurin 2007, 18). Jeśli jednak zastosujemy sposób myślenia charakterystyczny dla Pascala, sam fakt, że specjaliści zajmujący się
tą dziedziną będą mieć świadomość omawianych zagrożeń i będą sobie zdawać sprawę z tego,
z jak delikatnymi kwestiami mają do czynienia, a także będą mogli obserwować postępującą
ewolucję kontekstu kulturowego, może sprawić – pod warunkiem wykorzystania całej dostępnej wiedzy – że proces przekazywania dziedzictwa z pokolenia na pokolenie stanie się bezpieczniejszy i bardziej zrównoważony.

449

�450

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Bibliografia
Brown, Michael F. 2012. „Safeguarding the Intangible [Ochrona niematerialnego]”. Museum Anthropology Review 6
(2): 93–97.
Dagnino, Francesca Maria, Michela Ott i Francesca Pozzi. 2015. „Addressing Key Challenges in Intangible Cultural
Heritage Education [O najważniejszych wyzwaniach w dziedzinie edukacji o niematerialnym dziedzictwie kulturowym]”. International Journal of Heritage in the Digital Era 4 (2): 193–207.
Gopalakrishnan, Sudha. 2016. „UNESCO Masterpieces Proclamation Programme and Safeguarding Strategies for
Intangible Cultural Heritage: A View from India [Program proklamowania arcydzieł przez UNESCO i strategie
ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego: perspektywa indyjska]”. Journal of Heritage Management 1
(1): 12–21.
Hulubaş, Adina. 2011. „The Socio-Cultural Effects of Banning Traditional Midwives from Attending Homebirth
in Romania [Społeczno-kulturowe skutki zakazu udziału tradycyjnych położnych w porodach domowych
w Rumunii]”. Journal of Ethnology and Folkloristics 5 (2): 81–90.
Kurin, Richard. 2007. „Safeguarding Intangible Cultural Heritage: Key Factors in Implementing the 2003 Convention
[Ochrona niematerialnego dziedzictwa kulturowego: najważniejsze czynniki we wdrażaniu Konwencji z 2003
roku]”. International Journal of Intangible Heritage 2: 9–20.
Kurin, Richard. 2012. „Tangible Progress: A Response to ‘Safeguarding the Intangible’ by Michael F. Brown [Rzeczywisty postęp: odpowiedź na „Ochronę niematerialnego” autorstwa Michaela F. Browna]”. Museum Anthropology
Review 6 (2): 98–101.
Lenzerini, Federico. 2011. „Intangible Cultural Heritage: The Living Culture of Peoples [Niematerialne dziedzictwo
kulturowe: żyjąca kultura narodów]”. The European Journal of International Law 22 (1): 101–20.
Lévi-Strauss, Claude. 2007. „Unesco at 60 [Sześćdziesiąt lat UNESCO]”. Diogenes 54 (3): 5–10.
Mitchenson, Donna. 2015. „Safeguarding Intangible Cultural Heritage by Creating Meaningful Transmission Experiences [Ochrona niematerialnego dziedzictwa kulturowego poprzez tworzenie znaczących doświadczeń
w zakresie transmisji]”. International Journal of Heritage in the Digital Era 4 (1): 57–70.
Park, Seong-Yong. 2013. On Intangible Heritage Safeguarding Governance: An Asia-Pacific Context [O zarządzaniu
ochroną niematerialnego dziedzictwa: kontekst Azji i Pacyfiku]. Newcastle upon Tyne: Cambridge Scholars
Publishing.
Ştiucă, Narcisa, red. 2009. Căluşul: emblemă identitară [Căluşul: emblemat tożsamości]. Bucureşti: Editura Universităţii din Bucureşti.

��452

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Przerwa w przekazie
międzypokoleniowym
– pytania i zagrożenia.
Studium przypadku pieśni
Głasoeczko, Republika
Macedonii
Welika Stojkowa Serafimowska*

*	�Uniwersytet Świętych Cyryla i Metodego, Instytut Folkloru „Marko Cepenkow” (Univerzitet „Sw. Kirił i Metodij”, Institut
za fołkłor „Marko Cepenkow”), Skopje, Republika Macedonii, dr, e-mail: lika73@yahoo.com.

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

Czy proces przekazywania tradycji powinien mieć charakter naturalny,
czy instytucjonalny? Czy powinien być spontaniczny, czy też może być
nadzorowany? Jakie ryzyko i skutki uboczne mogą wiązać się z wszelkiego
rodzaju interwencjami o charakterze instytucjonalnym? Czy w takiej sytuacji
można jeszcze mówić o podtrzymywaniu tradycji? Czy depozytariusze
tradycji i osoby ją praktykujące to pojęcia tożsame? Jakie działania należy
podjąć w przypadku, gdy rozpadnie się swoista triada tworzona przez osoby
podtrzymujące tradycję, osoby ją praktykujące oraz osoby przekazujące
ją następnym pokoleniom?

Głasoeczko, dwugłosowe pieśni wykonywane przez mężczyzn z regionu Dołni Połog, to tradycyjna
forma muzyki wokalnej charakterystyczna dla północno-zachodniego regionu Macedonii. Śpiewa
się je w sposób polifoniczny, przy czym burdon wykonywany jest jako kontrapunkt wobec melodycznego głosu głównego wokalisty; śpiewom często towarzyszy też akompaniament w postaci
gry na flecie pasterskim oraz na dudach. Grupy złożone z dwóch lub trzech śpiewaków występują,
często spontanicznie, podczas różnych uroczystości, zgromadzeń, przyjęć i innych spotkań towarzyskich. Wykonywanie tego rodzaju muzyki stanowi symbol tożsamości kulturowej dla depozytariuszy tej tradycji, funkcjonujących w ramach wieloetnicznego społeczeństwa Macedonii. Praktykujący tę tradycję są utalentowanymi i znanymi śpiewakami, którzy poznali technikę i repertuar
pieśni, naśladując umiejętności swoich poprzedników. Obecnie wykonywanie muzyki Głasoeczko
w regionie Dołni Połog napotyka szereg bardzo poważnych przeszkód. Liczba śpiewaków gwałtownie maleje ze względu na utrzymującą się migrację młodszego pokolenia po wojnie domowej
z 2001 roku. W efekcie z jednej strony młode pokolenie ma bardzo ograniczony kontakt z muzyką
Głasoeczko, z drugiej zaś strony przedstawiciele starszego pokolenia uważają, że zainteresowanie
tą tradycją jest na tyle niewielkie, że walka o utrzymanie transmisji międzypokoleniowej nie ma
sensu. Brak jest również zarejestrowanych nagrań tego typu pieśni, a w obecnym stanie tradycja
ta wydaje się być na granicy wyginięcia.
Od momentu dokonania wpisu na Listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego wymagającego pilnej ochrony UNESCO podczas dziesiątej sesji Międzyrządowego Komitetu ds. Ochrony Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego, która odbyła się w Windhoek w Namibii w dniach 30 listo-

453

�454

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Doktor Welika Stojkowa Serafimowska podczas Forum, po lewej Iwona Opetczeska Tatarczewska, październik 2016.
Fot. Paweł Kobek, © Narodowy Instytut Dziedzictwa.

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

pada – 4 grudnia 2015 roku, udało się rozpocząć proces wdrażania środków ochronnych. Mimo
to jeszcze w trakcie prac nad dokumentacją nominacyjną, a także już po dokonaniu wpisu, zaistniały
okoliczności, które ujawniły szereg wyzwań i problemów wynikających z wdrażania tego rodzaju
środków, ale i mających bezpośredni związek z aktualną sytuacją w przedmiotowej społeczności
oraz ze zmianami politycznymi i demograficznymi, jakie w niej zachodzą.
Stan, w jakim obecnie znajduje się omawiany element dziedzictwa niematerialnego, został poddany analizie w niniejszym studium przypadku, które pokazuje, że za każdym elementem niematerialnego dziedzictwa kulturowego kryje się wyjątkowa historia, przez co konieczne jest zastosowanie specjalnego podejścia, środków i mechanizmów, które należy za każdym razem dostosować
do konkretnej społeczności.
Obecnie tradycja dwugłosowych pieśni wykonywanych przez mężczyzn z regionu Dołni Połog
w okolicach Tetowa niemal całkowicie zanikła. Pomimo tego, że wciąż żyją ludzie i działają grupy, którym tradycja ta jest dobrze znana i które praktykują ją do dzisiaj, pieśni wykonuje się coraz rzadziej;
obecnie usłyszeć je można tylko na weselach (a i wtedy tylko w pewnych kręgach, niejako na marginesie uroczystości weselnych), podczas spontanicznych zebrań przedstawicieli starszego pokolenia zamieszkujących wioskę, a także sporadycznie podczas dorocznych imprez tanecznych. Od
momentu rozpoczęcia procesu przygotowywania dokumentacji nominacyjnej, w szczególności zaś
w ciągu roku poprzedzającego dokonanie wpisu, udało się wdrożyć szereg działań w tym zakresie.
Podjęto próbę wskrzeszenia lokalnego festiwalu Zwukot na Korenite (Głos korzeni), który odbył
się w 2006 roku, a także rok później, w 2007 roku; za organizację wydarzenia odpowiadała lokalna
stacja telewizyjna Kiss z Tetowa. Festiwal ten, podczas którego grupy autentycznych śpiewaków
ludowych – zarówno kobiet, jak i mężczyzn – wykonywały tradycyjne pieśni, pozwolił na zaprezentowanie tej tradycji szerszej publiczności, tworząc jednocześnie warunki, w których możliwe było
zainicjowanie spontanicznej, naturalnej transmisji międzypokoleniowej. Niestety, pomimo włożonych starań, festiwal ten odbył się tylko dwa razy. Celem festiwalu było promowanie i dowartościowanie tradycji wokalnych z okolic Tetowa, niestety całą inicjatywą zainteresowani byli tylko przedstawiciele starszego pokolenia. Problemy ze zdobyciem funduszy stały się jedną z podstawowych
przyczyn, dla których festiwal ostatecznie zniknął z kulturalnej mapy Macedonii. Nadal działa natomiast męska grupa wokalna Gawrowski Trio – jedyny zespół, który wciąż wykonuje pieśni tego typu
– w ramach której przekaz międzypokoleniowy odbywa się w sposób naturalny, od przedstawicieli
starszych do przedstawicieli młodszych pokoleń. Najmłodszy członek zespołu, Miki Gawrowski,
będący wielkim entuzjastą tej tradycji, a zarazem człowiekiem świadomym jej głębokiej wartości

455

�456

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

jako dobra kultury, zdołał opanować umiejętność wykonywania dwugłosowych pieśni z regionu
Dołni Połog na najwyższym poziomie. W okresie ostatnich siedmiu lat zespół Gawrowski Trio występował na kilku lokalnych i ogólnokrajowych festiwalach muzyki tradycyjnej, na imprezach folklorystycznych, a także na międzynarodowych festiwalach pieśni ludowej. Zespół nagrał następnie płytę
i rozpoczął współpracę z innymi wykonawcami muzyki tradycyjnej, starając się upowszechniać tradycję dwugłosowych pieśni z regionu Dołni Połog i zapewnić jej ogólnokrajowy rozgłos. Niestety,
inicjatywy te już od samego początku napotykały poważne trudności. Grupa folkowa o nazwie
Izwor, pochodząca ze wsi Jegunowce, również podjęła starania na rzecz rewitalizacji omawianego
dobra kultury, ale pomimo włożonego wysiłku odnalezienie osób znających tę tradycję i gotowych
przekazać ją kolejnym pokoleniom okazało się zadaniem, które coraz trudniej zrealizować.

Zagrożenia, wyzwania i problemy związane z realizacją
proponowanych rozwiązań
Najistotniejszym chyba czynnikiem powodującym stopniowe zanikanie omawianego dobra kultury są niedawne zmiany w strukturze demograficznej regionu, zamieszkałego zarówno przez
rdzennych Macedończyków, jak i rdzennych Albańczyków. W okresie ostatnich 20 lat odnotowano
odpływ rdzennej ludności macedońskiej, w której miejsce zaczęli napływać mieszkańcy pochodzenia albańskiego. Zjawisko to znacząco przybrało na intensywności w następstwie wojny domowej
z 2001 roku, która rozpoczęła się właśnie w okolicach miejscowości Tetowo. Obecnie liczba wiosek,
które dawniej zamieszkiwała rdzenna ludność macedońska, a które są dziś w przeważającej mierze
zamieszkałe przez Albańczyków, jest o wiele większa niż dawniej. W omawianym okresie zmianie
uległa struktura demograficzna całych wsi, niemniej jednak w trakcie przygotowań niniejszej dokumentacji to właśnie w tych wioskach udało się odnaleźć kilku macedońskich śpiewaków praktykujących tradycję pieśni Głasoeczko. Z ich punktu widzenia tradycja ta to nie tylko pieśni, ale także
symbol ich tożsamości kulturowej w wieloetnicznym społeczeństwie. Tradycję tę kontynuują tylko
rdzenni Macedończycy; mimo to także Albańczycy zawsze mieli dla tych pieśni szacunek, traktując
je jako kulturowy symbol regionu.
Zanik omawianej tradycji może też spowodować przerwanie procesu transmisji międzypokoleniowej. Młodsi rzadko spotykają się z pieśniami tego rodzaju, a starsi uważają, że tradycja ta nikogo
już nie interesuje, w związku z czym nawet nie próbują przekazywać jej kolejnym pokoleniom;

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

w efekcie proces transmisji międzypokoleniowej został praktycznie zatrzymany. Przyczyną takiego
stanu rzeczy są zapewne specyficzne cechy melodyczne i rytmiczne tych tradycyjnych pieśni. Brak
zainteresowania wśród młodego pokolenia może być także spowodowany bardzo specyficznym
stylem wykonywania pieśni, które młodzi uznają za przestarzały i prowincjonalny. Specyficzna,
dwugłosowa struktura, interwały z mikrotonami, charakterystyczne drżenie wiodącego głosu oraz
kontrapunktyczna, polifoniczna funkcja burdonu – wszystkie te elementy sprawiają, że trudno jest
wzbudzić zainteresowanie omawianą muzyką wśród młodego pokolenia. Nawet w pieśniach wykonywanych przez zespół Gawrowski Trio da się zauważyć stopniowe zanikanie omawianych elementów. Najmłodszy, najbardziej entuzjastycznie nastawiony i grający główną rolę członek zespołu nie
potrafi oddawać mikrotonalnych konturów melodycznych pieśni w taki sam sposób, jak czynił to
niegdyś jego dziadek. Jego ojciec oraz wuj, którzy także śpiewają w zespole, są dobrze zaznajomieni z dawną manierą wykonywania pieśni, ale nie chcą „narzucać” tego raczej niełatwego stylu.
Przykład ten pokazuje, że tradycja Głasoeczko musi mierzyć się także z procesem zmian dotykającym samego sposobu wykonywania pieśni.
Muzyka Głasoeczko w ogóle nie pojawia się w mediach. Ani lokalne, ani ogólnokrajowe stacje
telewizyjne i radiowe nie wykazały nią jakiegokolwiek zainteresowania i nie wyraziły chęci emisji
żadnych nagrań. Ponadto coraz rzadziej nadarzają się okazje do wykonywania pieśni tego rodzaju.
Rosnąca popularność imprez weselnych o nowoczesnej formie, coraz mniejsza liczba spotkań
i wydarzeń towarzyskich, a także ich modernizacja i proces ogólnych przemian w otoczeniu kulturowym zdążający w zupełnie inną stronę – ku nowoczesności – stanowią czynniki, z powodu których popularność tradycji Głasoeczko nieustannie maleje; mimo to nadal można spotkać niewielkie
grupki pieśniarzy, którzy wykonują te utwory podczas spotkań towarzyskich bądź tańców, czasami
zaś także i na „nowoczesnych” imprezach weselnych.
Na przestrzeni ostatnich trzech lat Ministerstwo Kultury (Ministerstwo za kułtura) i Biuro Ochrony
Dziedzictwa Kulturowego (Uprawa za zasztita na kułturnoto nasłedstwo) wystosowywały coroczne
apele o wsparcie finansowe projektów mających na celu podnoszenie świadomości na temat niematerialnego dziedzictwa kulturowego w społecznościach wieloetnicznych, takich jak Tetowo.
Apele te dotyczyły w szczególności działań dotyczących dziedzictwa niematerialnego w kontekście
Konwencji UNESCO z 2003 roku oraz turystyki, kultury tradycyjnej i programu zrównoważonego
rozwoju. Pełną świadomość znaczenia tradycyjnej kultury niematerialnej ma także samorząd gminy
Jegunowce, który stał się inicjatorem szeregu festiwali, takich jak na przykład festiwal tradycyjnej
pieśni i tańca Mostowi (Mosty).

457

�458

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Warunki bytowe w regionie Dołni Połog w okolicach Tetowa nigdy wcześniej nie ulegały tak
dynamicznym przemianom. Co więcej, mimo iż dynamika przemian kulturowych, społecznych i politycznych jest bardziej obiecująca niż kiedykolwiek wcześniej, sami mieszkańcy mają ograniczone
możliwości radzenia sobie ze zmianami – zarówno w sensie indywidualnym, jak i instytucjonalnym.
Mając na uwadze zagrożenia, z jakimi musi mierzyć się omawiany element kultury niematerialnej,
oraz postępując zgodnie z treścią rekomendacji zawartych w Konwencji, przedstawiono propozycje
wdrożenia środków ochrony, których głównym zadaniem miałoby być: podniesienie rozpoznawalności omawianej tradycji jako zjawiska o dużym znaczeniu dla kultury zarówno na poziomie regionalnym, jak i ogólnokrajowym; stworzenie silnej sieci wzajemnego wsparcia wśród osób wciąż praktykujących omawianą tradycję; wdrożenie przepisów dotyczących niematerialnego dziedzictwa
kulturowego na poziomie ogólnokrajowym i międzynarodowym; stworzenie bezpiecznej i trwałej platformy służącej ochronie i transmisji międzypokoleniowej omawianej tradycji; zapewnienie
trwałego wsparcia finansowego i prawnego osobom tę tradycję praktykującym i wreszcie zapewnienie odpowiedniej przestrzeni dla upowszechniania jej na poziomie lokalnym i ogólnokrajowym.
Proponowane środki ochrony pozwoliłyby na osiągnięcie następujących celów: podniesienie rozpoznawalności omawianego elementu kultury niematerialnej w regionie; uświadomienie
regionalnej społeczności, jak znaczącą rolę kulturową i społeczną spełnia ten element, co pozwoli
zachęcić młode pokolenie do przyjęcia go jako część swojego dziedzictwa; zachęcenie młodego
pokolenia do nauki i praktykowania tego rodzaju śpiewu jako elementu ich kulturowej tożsamości;
zachęcenie osób praktykujących obecnie tę tradycję muzyczną do dalszego przekazywania wiedzy,
umiejętności i technik jej wykonywania; zachęcenie instytucji rządowych do promowania omawianej tradycji jako elementu macedońskiego niematerialnego dziedzictwa kulturowego na poziomie
zarówno lokalnym, ogólnokrajowym, jak i międzynarodowym, a także stworzenie silnych więzi
pomiędzy wykonawcami muzyki ludowej a samorządem, co wpłynęłoby pozytywnie na transmisję
międzypokoleniową oraz upowszechnianie tego elementu kultury jako stanowiącego ważny składnik dziedzictwa kulturowego całego regionu.
W 2016 roku przedstawiciele Ministerstwa Kultury Republiki Macedonii, Instytutu Folkloru
„Marko Cepenkow” oraz Biura Ochrony Dziedzictwa Kulturowego utworzyli zespół, który ma za
zadanie podjąć współpracę z lokalną społecznością oraz z depozytariuszami omawianej tradycji
muzycznej, a także z przedstawicielami samorządu. Jednak w trakcie wdrażania omawianego procesu zaistniała kolejna okoliczność, w wyniku której pojawiły się nowe trudności i wyzwania mające
przede wszystkim charakter polityczny. Od wybuchu konfliktu zbrojnego w 2001 roku i po wpro-

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

wadzeniu nowego podziału administracyjnego kraju w 2004 roku nastąpił szereg zmian, których
momentem kulminacyjnym stały się wybory samorządowe w 2005 roku; w ich efekcie władzę nad
gminą Tetowo, będącą głównym centrum administracyjnym dla regionu Dołni Połog, przejęła partia polityczna reprezentująca interesy ludności albańskiej. Przez ostatnich kilka lat nowy burmistrz
miejscowości Tetowo – rdzenny Albańczyk – regularnie marginalizował propozycje strony macedońskiej dotyczące projektów mających na celu zapewnienie ochrony, promocję i upowszechnianie
kultury regionu. W konsekwencji wdrożenie proponowanych środków ochrony na poziomie lokalnym napotyka na istotne przeszkody. Ludność macedońska – lokalna społeczność oraz sami depozytariusze tradycji muzycznej Głasoeczko – nie otrzymują praktycznie żadnego wsparcia ze strony
samorządu Tetowa. Jedyne wsparcie, na jakie mogą liczyć, pochodzi od władz gminy Jegunowce,
która jest jednak bardzo mała, a ponadto stanowi jedyną gminę w regionie zarządzaną przez Macedończyków; jej zdolności w zakresie wdrażania szeroko zakrojonych projektów są zatem bardzo
ograniczone. Mając na uwadze powyższe okoliczności, jedyne wsparcie finansowe dla depozytariuszy omawianej tradycji może pochodzić od instytucji państwowych; z uwagi na kształt macedońskich przepisów dotyczących niematerialnego dziedzictwa kulturowego jego udzielenie bywa
jednak bardzo skomplikowane. Przygotowując dokumentację nominacyjną, mieliśmy pełną świadomość faktu, że sytuacja jest nie tylko trudna, ale że stanowi ona w istocie poważne zagrożenie
dla dalszego istnienia omawianej tradycji. Na przestrzeni ostatnich dwóch lat dała o sobie znać
kolejna linia podziału, tym razem wśród samej społeczności rdzennych Macedończyków, będąca
konsekwencją walki pomiędzy partiami politycznymi, które tę ludność reprezentują. W efekcie ludność macedońska w regionie Dołni Połog podzieliła się na zwolenników dwóch partii. Wydaje się,
że w konflikt ten zaangażowały się też dwa najbardziej znane zespoły wokalne, a także osoby, które
mogłyby działać w charakterze lokalnych przedstawicieli ds. niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Trwający spór polityczny powoduje, że nie są oni w stanie się ze sobą porozumieć. Jako
członek zespołu zajmującego się omawianym zagadnieniem sama byłam świadkiem wielu zaskakujących sytuacji, w których jedynym problemem okazywały się być kwestie polityczne. Po odbyciu
szeregu wizyt w regionie uznaliśmy, że samorząd w obecnej sytuacji nie jest w stanie zapewnić
wsparcia w zakresie wdrażania proponowanych środków ochrony. Oznacza to, że odpowiedzialność za prowadzenie działań w terenie oraz za wdrażanie proponowanych rozwiązań spada wyłącznie na instytucje państwowe.
W tym momencie pojawia się wiele pytań dotyczących nie tylko delikatnego procesu metakulturowego, o którym mowa, ale także kierunków działania realizowanych na mocy samej Konwen-

459

�460

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

cji w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego (Kirshenblatt-Gimblett 2004; Grant
2010). Społeczność lokalna oraz depozytariusze tradycji muzycznej Głasoeczko wykazują wyraźną
chęć podjęcia współpracy i wdrożenia zaproponowanych rozwiązań, ale decyzja o tym, czy nawiązać taką współpracę z pozostałymi przedstawicielami tej tradycji kulturowej, zależy ostatecznie
od ich preferencji politycznych (popierania partii rządzącej bądź opozycji). W związku z powyższym zdaliśmy sobie sprawę, że aby zapewnić wdrożenie omawianych środków ochrony konieczne
jest zmodyfikowanie ich na szereg różnych sposobów. W świetle przyjętych ostatnio Zasad etycznych ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego (Decyzja 10.COM 15.a) należy zadać sobie
przede wszystkim pytanie, czy proces przekazywania tradycji powinien mieć charakter naturalny,
czy instytucjonalny? Czy powinien być spontaniczny, czy też może być nadzorowany? Jak głęboko
może/powinna sięgać ingerencja ze strony ekspertów? Jakie ryzyko i skutki uboczne mogą wiązać
się z wszelkiego rodzaju interwencjami o charakterze instytucjonalnym? Czy w przypadku sztuki
widowiskowej (scenicznej) dopuszczalne jest, aby niektóre elementy wykonywane były w innym
niż pierwotne otoczeniu? Czy w takiej sytuacji można jeszcze mówić o podtrzymywaniu tradycji?
Czy depozytariusze tradycji i osoby ją praktykujące to pojęcia tożsame? Jakie działania należy podjąć w przypadku, gdy rozpadnie się swoista triada tworzona przez osoby podtrzymujące tradycję,
osoby ją praktykujące oraz osoby przekazujące ją następnym pokoleniom?
Niniejsze studium przypadku może rzucić nowe światło na sposoby wchodzenia tradycyjnej kultury w dynamiczne interakcje z rozmaitymi procesami natury społecznej, politycznej i ekonomicznej,
a także na to, w jaki sposób działania w zakresie ochrony dziedzictwa powinny tego rodzaju interakcje uwzględniać (Stojkowa Serafimowska, Wilson i Opetczeska Tatarczewska 2016). Powinniśmy
mieć również na uwadze, że tradycyjne sztuki widowiskowe są niczym żywy organizm, ulegający
nieustannym przemianom i transformacjom, są odrębnym bytem, który niejako wchłania wszystkie
przemiany, jakim ulegają poszczególni ludzie, wykonawcy, społeczności, zbiorowość, regiony oraz
narody, z których sztuki te się wywodzą, przez co wszystkie te przemiany znajdują w nich swoje
odzwierciedlenie. Tradycyjna sztuka widowiskowa przeistacza się z formy osobistej bądź kolektywnej ekspresji w publiczny przejaw dziedzictwa kulturowego narodu, z dobra o charakterze duchowym – w produkt o charakterze komercyjnym, z ograniczonej formy artystycznej i elementu synkretycznej obyczajowości i życia codziennego – w zróżnicowane formy i przejawy ekspresji muzycznej,
z elementu lokalnej wiejskiej kultury – w składnik kultury wielkomiejskiej, ogólnonarodowej (Pejczewa 2014). Mimo iż na długofalowe konsekwencje w omawianej sprawie trzeba będzie poczekać,
wydaje się, że procesy służące ochronie niematerialnego dziedzictwa kulturowego – w przypadku

�Część 4. Niematerialne dziedzictwo kulturowe i zrównoważony rozwój

wdrażania ich w sposób skutkujący usamodzielnieniem lokalnych depozytariuszy tradycji – mogą
pozwolić na zapewnienie skutecznej ochrony tradycji kulturowych, nawet jeśli podlegające ochronie elementy niematerialnego dziedzictwa kulturowego są jednocześnie wykorzystywane również
w celach politycznych bądź ideologicznych.

Bibliografia
Grant, Catherine. 2010. „The Links between Safeguarding Language and Safeguarding Musical Heritage [Powiązania między ochroną języka a ochroną dziedzictwa muzycznego]”. International Journal of Intangible Heritage
5: 46–59.
Kirshenblatt-Gimblett, Barbara. 2004. „Intangible Heritage as Metacultural Production [Dziedzictwo niematerialne jako produkt metakulturowy]”. Museum International 56 (1–2): 52–65.
Pejczewa, Łozanka. 2014. Narodnata muzika kato nemateriałno kułturno nasledstwo: konstruirane i upotrebi
[Muzyka ludowa jako przejaw niematerialnego dziedzictwa kulturowego: konstrukcja i wykorzystanie]”. W Dni
na nasledstwoto 2013 [Dni Dziedzictwa 2013], pod redakcją Łozanki Pejczewy, 291–308. Sofia: Akademiczno
izdatelstwo „Prof. Marin Drinow”.
Stojkowa Serafimowska, Welika, Dave Wilson i Iwona Opetczeska Tatarczewska. 2016. „Safeguarding Intangible
Cultural Heritage in the Republic of Macedonia [Ochrona niematerialnego dziedzictwa kulturowego w Republice Macedonii]”. Yearbook for Traditional Music 48: 1–25.

461

�462

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

�PODSUMOWANIE

�464

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Dziesięć spostrzeżeń
z okazji 10-lecia wejścia
w życie Konwencji UNESCO
w sprawie ochrony
niematerialnego dziedzictwa
kulturowego z 2003 roku
Hanna Schreiber*

*	�Instytut Stosunków Międzynarodowych Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu
Warszawskiego, dr, adiunkt, e-mail: hanna.s@uw.edu.pl.

�Podsumowanie

10 spostrzeżeń:
1. Konwencja 2003 radykalnie zmieniła sposób myślenia o dziedzictwie kulturowym i definiowania tego,
czym ono jest.
2. Konwencja 2003 jest „siostrą” Konwencji 1972 oraz Konwencji 2005.
3. Konwencja 2003 jest instrumentem prawnym, społecznym, ale i politycznym, co może czasami prowadzić do nadużyć oraz wywoływać efekty uboczne.
4. Lista reprezentatywna jest wszystkim. I żyje własnym życiem.
5. Konwencja 2003 wzmacnia prestiż i soft power zarówno państw, jak i UNESCO.
6. Konwencja uruchomiła nowe procesy patrymonializacji.
7. Konwencja 2003 jako pierwsza oddała głos i podmiotowość wspólnotom, grupom i jednostkom.
8. Konwencja 2003 stworzyła nowe pola władzy dla nauk o człowieku i jego kulturze, zwłaszcza dla
antropologii kultury (etnologii, etnografii, folklorystyki).
9. Przemyślana implementacja Konwencji 2003 na poziomie lokalnym jest jej największą siłą, która może
w praktyce zapewnić realizację koncepcji zrównoważonego rozwoju.
10. Konwencja jest największym osiągnięciem współczesnego międzynarodowego prawa ochrony dziedzictwa kulturowego, prowadzącym równocześnie do jego dalszej fragmentacji.

Wstęp
Pisanie o Konwencji 20031 jako największym triumfie legislacyjnym ostatniego 10-lecia (od jej
wejścia w życie w 2006 roku) w obszarze międzynarodowego prawa ochrony dziedzictwa kulturowego, stało się swojego rodzaju obligatoryjnym refrenem, frazą, od której wypada zacząć każdy
artykuł poświęcony temu traktatowi (por. np. Blake 2009, 45; Duvelle 2014, 27). Jest to jednak
uzasadnione. Gdy porównamy bowiem tempo jej ratyfikacji z innymi umowami w dziedzinie
ochrony dziedzictwa kulturowego, przyjętymi pod auspicjami UNESCO, stwierdzenie to zyskuje
bardzo mocną podstawę.

1

Dz. U. 2011 nr 172 poz. 1018.

465

�466

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Po 10 latach od wejścia w życie w 1975 roku Konwencja w sprawie ochrony światowego dziedzictwa kulturalnego i naturalnego z 1972 roku2 liczyła 87 Państw-Stron; Konwencja dotycząca środków
zmierzających do zakazu i zapobiegania nielegalnemu przywozowi, wywozowi i przenoszeniu własności
dóbr kultury z 1970 roku3 miała Państw-Stron 47 (od wejścia w życie w kwietniu 1972 roku); Konwencję haską o ochronie dóbr kulturalnych w razie konfliktu zbrojnego z 1954 roku4 ratyfikowały 52 państwa. Najbliższa sukcesowi Konwencji 2003 jest obecnie Konwencja w sprawie ochrony i promowania
różnorodności form wyrazu kulturowego z 2005 roku5 – weszła w życie w marcu 2007 roku, a na
koniec roku 2016 miała 144 Państwa-Strony. Jednak i jej daleko do wyniku Konwencji 2003, która
10 lat po wejściu w życie w 2006 roku osiągnęła liczbę 172 państw-stron.
Chociaż Konwencji 2003 brakuje jeszcze ponad 20 ratyfikacji, aby osiągnąć status najszerzej ratyfikowanej umowy międzynarodowej świata, którą jest obecnie Konwencja wiedeńska o ochronie warstwy ozonowej z 1985 roku6 ze 197 Państwami-Stronami („Most-ratified international treaties” 2012),
tempo ratyfikacji sugeruje, że w roku 2023, gdy świętowane będą obchody 20-lecia przyjęcia Konwencji (lub w roku 2026, gdy obchodzić będziemy 20-lecie jej wejścia w życie), może się ona znacząco
zbliżyć do tej liczby. Jednak szanse na to, że ją osiągnie, nie są wielkie z uwagi na m.in. różne sporne
kwestie, w tym związane z ludami tubylczymi i polityczną tradycję myślenia o regulowaniu sfery kultury (co jest jednym z powodów powstrzymującym od jej ratyfikacji takie kraje jak Stany Zjednoczone,
Wielka Brytania, Kanada, Australia, Rosja oraz Nowa Zelandia). Biorąc pod uwagę te sześć państw,
których polityka w tym zakresie może nie ulec szybkiej zmianie, liczba 190 ratyfikacji wydaje się mimo
wszystko bardzo realna do osiągnięcia na długo przed 2023 rokiem. Można więc mówić o „implementacyjnym optymizmie” i prawdziwej „success story” tego instrumentu. Warto zatem podjąć próbę
postawienia kilku tez, podsumowujących zmiany, jakie zaszły za sprawą przyjęcia Konwencji 2003
przede wszystkim w oparciu o teksty zebrane w niniejszym tomie, by móc za 10 lat sprawdzić, czy
są one nadal aktualne, oraz zweryfikować, czy były dobrą odpowiedzią na zidentyfikowane wyzwania
i zagrożenia, a także stwierdzić, do jakich nowych, nieprzewidzianych zmian doszło.

2

Dz. U. 1976 nr 32 poz. 190.

3

Dz. U. 1974 nr 20 poz. 106.

4

Dz. U. 1957 nr 46 poz. 212, załącznik.

5

Dz. U. 2007 nr 215 poz. 1585.

6

Dz. U. 1992 nr 98 poz. 488.

�Podsumowanie

Spostrzeżenie 1: Konwencja 2003 radykalnie zmieniła sposób
myślenia o dziedzictwie kulturowym i definiowania tego,
czym ono jest.
Fakt, że wprowadzona przez Konwencję 2003 nowa definicja dziedzictwa kulturowego zmieniła
radykalnie sposób postrzegania i definiowania całego obszaru dziedzictwa, w tym tych jego dziedzin, które miały już ugruntowany dorobek (jak np. ochrona dziedzictwa przyrodniczego i kulturalnego o charakterze materialnym), jest kolejnym elementem refrenu, bez przywołania którego nie
można zacząć analizować Konwencji. Badania, dokumentacja i ochrona domen objętych definicją
konwencyjną nie są bowiem żadną nowością i w wielu krajach trwają od wieków, a w sposób bardziej
zorganizowany, systematyczny, w ramach powstających ówcześnie dyscyplin nauki (antropologia,
etnologia, etnografia, socjologia kultury) lub np. w postaci serii wydawniczych – od XIX wieku (jak
np. badania Kolberga przywołane w tym tomie przez Jana Adamowskiego). Jednak – jak zauważa
w niniejszej publikacji Danijela Filipowić – wraz z przyjęciem Konwencji UNESCO w sprawie ochrony
niematerialnego dziedzictwa kulturowego zagadnienie to staje się po raz kolejny przedmiotem
debaty i jest dziś analizowane w zupełnie nowym świetle. Ten nowy kontekst, do którego powstania przyczyniła się Konwencja 2003, to kontekst, w którym zacierają się dotychczasowe granice
między tym, co materialne i niematerialne, kulturalne i przyrodnicze, przynależne do przeszłości
bądź przyszłości, będące podmiotem działań wspólnot i jednostek a także ekspertów i administracji, tworzące narzędzia budowania prestiżu Zachodu czy Wschodu (por. Miszkowa, w tym tomie;
Schreiber 2016a). Pierwsza, najpoważniejsza bodajże od XVIII wieku, renegocjacja tego, czym jest
i może być „dziedzictwo kulturowe”, stała się za sprawą Konwencji 2003 faktem.

Spostrzeżenie 2: Konwencja 2003 jest „siostrą” Konwencji 1972
oraz Konwencji 2005.
Konwencja 2003 powstała w okresie między przyjęciem Konwencji w sprawie ochrony światowego
dziedzictwa kulturalnego i naturalnego z 1972 roku oraz Konwencji w sprawie ochrony i promowania
różnorodności form wyrazu kulturowego z 2005 roku i wiele ją z nimi łączy: pomysł na strukturę organizacyjną, określone procedury, listy dziedzictwa (oprócz Konwencji 2005), choć zarazem każda
z nich ma odmienne cele, filozofię ochrony kultury i konteksty, w których powstały (zob. np. Smith

467

�468

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Publiczność na II Gali wręczenia decyzji o wpisie na Krajową listę NDZK, która odbyła się w krakowskich Sukiennicach
na zakończenie Forum, październik 2016. Fot. Paweł Kobek, © Narodowy Instytut Dziedzictwa.

Głos w dyskusji zabiera Michał Malinowski (Muzeum Bajek Baśni i Opowieści – MuBaBaO), członek Rady ds. NDZK,
październik 2016. Fot. Paweł Kobek, © Narodowy Instytut Dziedzictwa.

�Podsumowanie

i Akagawa 2009; Skounti 2011; Smeets i Deacon 2017). Uznawane są jednak powszechnie za należące do tej samej „rodziny” regulacji prawnych UNESCO (Duvelle 2016).
A jednak częściej wskazuje się na różnice między nimi niż na łączące je kwestie. To bowiem odejście od zasad rządzących Konwencją 1972 miało uczynić Konwencję 2003 tak wyjątkową i świadczyć
o jej rewolucyjnym charakterze, wynikającym z postawienia w centrum wspólnot, grup i jednostek
oraz skupieniu się na podtrzymywaniu żywych praktyk i zjawisk, przy jednoczesnej akceptacji dla
ich zmiennego i dynamicznego charakteru i odrzuceniu koncepcji autentycznej powszechnej wartości. Miała również spełnić nadzieje związane z dewesternizacją międzynarodowego reżimu ochrony
dziedzictwa (Meskell, Liuzza i Brown 2015). Również logika, na jakiej opiera się Konwencja 2003,
czyli ochrona praktyk identyfikowanych jako dziedzictwo niematerialne, jest odmienna od tej, która
przyświecała twórcom Konwencji 2005 – ochrona rodzimych przemysłów kultury przed zagrożeniami globalizacji. Co zatem w praktyce sprawia, że są sobie bliskie?
Marju Kõivupuu (Estonia, w tym tomie) wskazuje te inspiracje na przykładzie drzew krzyżowych, które łączą w sobie dziedzictwo przyrodnicze, materialne i niematerialne. Opisuje również
osmozę definicji i rozwiązań praktycznych zachodzącą w Estonii dzięki korzystaniu z dokumentów przyjmowanych na forum międzynarodowym, zwłaszcza przez UNESCO oraz IUCN (Międzynarodowa Unia na rzecz Ochrony Przyrody), w tym wpływ tych rozwiązań na życie codzienne
mieszkańców miejsc, w których przeplatają się i łączą wszystkie warstwy i aspekty dziedzictwa.
O miejscu podobnym do regionu Võru w Estonii pisze w niniejszej publikacji także Katarzyna
Zalasińska, wskazując na przykład założenia przestrzennego Kalwarii Zebrzydowskiej w Polsce.
Autorka zauważa: „Uwzględnienie odbywających się w tym miejscu praktyk religijnych jako elementu niematerialnego i powiązanie go z dziedzictwem materialnym stanowi pożądany kierunek myślenia o krajobrazie jako pewnej przestrzeni kulturowej, której dopełnieniem są elementy
dziedzictwa niematerialnego”. W istocie rzeczy, kategoria krajobrazu kulturowego pojawiła się
w 1992 roku w systemie Konwencji 1972 i umożliwiła uwzględnianie różnorodnych przejawów
interakcji, w jakie wchodzą człowiek i przyroda, w tym odnoszących się do sfery praktyk religijnych, artystycznych i kulturowych (Luengo i Rössler 2012). Taki pomost łączący obie Konwencje
stanowi również kryterium VI wpisu na Listę światowego dziedzictwa – dobro kultury powinno
„być powiązane w sposób bezpośredni lub materialny z wydarzeniami lub żywymi tradycjami, ideami, wierzeniami, dziełami artystycznymi lub literackimi o wyjątkowym uniwersalnym znaczeniu”.
Znaczenie tego kryterium jako łącznika osłabia jednak fakt, że może być ono stosowane jedynie
jako kryterium uzupełniające.

469

�470

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Mirela Hrovatin (w tym tomie) szuka powiązań między Konwencjami 1972 i 2003, podkreślając konieczność holistycznego traktowania dziedzictwa i opisując możliwości wykorzystania tradycyjnej wiedzy i umiejętności w zakresie budowania techniką suchego muru na Równinie Starego
Gradu na wyspie Hvar, wpisanej na Listę światowego dziedzictwa UNESCO. Znaczenie tego miejsca,
jak również wpisu, wywołuje wzmożone zainteresowanie zachowaniem obecnych na tym terenie
także niematerialnych aspektów dziedzictwa, które są nierozerwalnie związane z dziedzictwem
przyrodniczym i materialnym.
O związkach między Konwencjami 2003 i 2005 wspominają z kolei ekspertki z Albanii, wskazując
na nowy projekt ustawy o dziedzictwie kulturowym, który zawiera specjalny rozdział poświęcony
NDZK, odzwierciedlający obowiązki przewidziane w obu Konwencjach: z 2003 i 2005 roku (Breshani i Dollani, w tym tomie).
Wszystko wskazuje zatem na to, że praktyka funkcjonowania tych trzech traktatów w konkretnym miejscu, na jednym obszarze – dodatkowo złączonych bardzo mocno koncepcją zrównoważonego rozwoju (preambuła do Konwencji 2005, rozdział VI Dyrektyw operacyjnych do Konwencji
2003 przyjęty w 2016 roku oraz przyjęte w 2015 roku Wytyczne dot. włączenia perspektywy zrównoważonego rozwoju w procesy Konwencji o światowym dziedzictwie) – sprawia, że niezmiernie ważnym
wyzwaniem na kolejne 10 lat stanie się konceptualizacja tego, jak w zintegrowany i wewnętrznie
niesprzeczny sposób chronić dziedzictwo i polityki z nim związane, w tym te dotyczące przemysłów
kultury. Podejmowane już w tym zakresie inicjatywy, jak np. konferencja, która odbyła się w Bergen
(Norwegia) w 2014 roku pt. Konwencje 1972, 2003 i 2005. Synergia dla rozwoju: dziedzictwo przyrodnicze i kulturowe w ramach zrównoważonego rozwoju, potwierdzają, że koherentna implementacja tych Konwencji w przyszłości jest nie tylko potrzebna wspólnotom, grupom, jednostkom i społeczeństwu obywatelskiemu jako całości (art. 11 Konwencji 2005), ale i konieczna z perspektywy
państw i samego UNESCO (Duvelle 2017, w druku).

Spostrzeżenie 3: Konwencja 2003 jest instrumentem prawnym,
społecznym, ale i politycznym, co może czasami prowadzić
do nadużyć oraz wywoływać efekty uboczne.
Zadowoleniu z przyjęcia Konwencji 2003 szybko zaczęły towarzyszyć, wybrzmiewające dziś ze szczególną siłą, głosy krytyczne. Zaledwie miesiąc po jej ogłoszeniu – zauważa Adina Hulubaş (w tym

�Podsumowanie

tomie) – specjaliści zaczęli wyrażać swoje obawy, że system ochrony dziedzictwa doprowadzi do
powstania „specyficznego środowiska, będącego zaledwie imitacją tego, co prawdziwe” (Brown
2012, 95). Jeden z ekspertów stwierdził nawet, że nowe regulacje mogą „zmienić kolej rzeczy”
(Kurin 2012, 100). An Deming (w tym tomie) dodaje do tych obaw obserwację krytyczną:
[…] pojawił się szereg problemów. Wśród nich centralnym jest paradoks rozbieżności między idealną teorią UNESCO a faktycznym praktykowaniem ochrony NDZK w określonych sytuacjach. Wywołało to nie tylko
rywalizację czy spory między różnymi regionami kraju i walkę między państwami o prawa własności do tradycyjnych imprez, lecz także zmniejszyło autorytet i śmiałość zwykłych ludzi jako tradycyjnych depozytariuszy
do wyrażania siebie poprzez własną kulturę.

Badaczki z Macedonii (Stojkowa Serafimowska i Opetczeska Tatarczewska, w tym tomie) wskazują na efekty uboczne związane z funkcjonowaniem Konwencji, spowodowane włączaniem
poszczególnych elementów dziedzictwa niematerialnego w ramy prawno-polityczne.
W Republice Macedonii ustanowienie i rozwój instytucjonalnych mechanizmów ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego są nierozerwalnie związane z polityką na szczeblu międzynarodowym, zwłaszcza w odniesieniu do kontestacji istnienia macedońskiej etniczności z jej odrębnym językiem i kulturą. […] W konsekwencji
państwo kładło duży nacisk na wzmacnianie i potwierdzanie narodowej i kulturowej tożsamości, co z kolei stało
się impulsem dla procesów rekontekstualizacji oraz patrymonializacji niematerialnego dziedzictwa kulturowego.

Również objęte ochroną wesele w Galiczniku (Macedonia) stało się sponsorowaną przez państwo
rekonstrukcją tradycyjnego wesela, które podkreślało odrębność etniczną dziedzictwa Macedonii.
Badaczki podkreślają zarazem, że pomimo ujawniania się tego politycznego wymiaru w tworzeniu
systemu ochrony NDZK w ich kraju, „procesy ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego,
o ile zostają wdrożone tak, by wzmocnić pozycję lokalnych depozytariuszy tradycji, mogą być skuteczne w podtrzymywaniu tradycji kulturowych nawet wtedy, gdy chronione elementy niematerialnego dziedzictwa kulturowego są jednocześnie wykorzystywane do celów politycznych lub
gospodarczych” (Stojkowa Serafimowska i Opetczeska Tatarczewska, w tym tomie).
Obok wymiaru politycznego Konwencji 2003 należy także zwrócić uwagę na jej silne oddziaływanie na inne, wydawałoby się nieobjęte Konwencją, praktyki i zwyczaje. Przykładem niezamierzonych efektów ubocznych związanych z działaniem w praktyce omawianej konwencji na poziomie
lokalnym i krajowym, przywoływanym często przez badaczy, jest komercjalizacja zjawiska niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Adina Hulubaş analizuje tę sytuację na podstawie wpisanego w 2012 roku na Listę reprezentatywną niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości
UNESCO wyrobu ceramiki w Horezu:

471

�472

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Spotkanie międzykulturowe. Polscy sokolnicy i ekspertka ds. NDZK z Chin, październik 2016. Fot. Paweł Kobek,
© Narodowy Instytut Dziedzictwa.

Spotkanie międzykulturowe. Depozytariusze nadbużańskich tradycji tkackich („pereborów”) z prof. An Demingiem
z Chin, październik 2016. Fot. Paweł Kobek, © Narodowy Instytut Dziedzictwa.

�Podsumowanie

Zagrożeniem, jakie dla omawianej tradycji rzemieślniczej niesie jej rosnąca popularność, są próby naśladowania jej przez garncarzy z innych obszarów etnograficznych. Na przykład w zlokalizowanej w okręgu
suczawskim miejscowości Marginea jeszcze osiem lat temu za pomocą unikalnych metod wytwarzano tradycyjną, czarną ceramikę, z której słynął omawiany obszar. Dziś jednak oczom turystów odwiedzających
tamtejszy warsztat ceramiczny ukazują się talerze przywożone z odległego o 500 km Horezu. Inni rzemieślnicy z kolei przyozdabiają talerze wykonane w kolorystyce typowej dla regionu Baia Mare z północnej
Rumunii wizerunkiem koguta z Horezu, będącego charakterystycznym symbolem wyrobów tego rodzaju
(Hulubaş, w tym tomie).

Sama obecność zjawiska na Liście reprezentatywnej nie zapewnia zatem jego ochrony, czasami
wręcz może narazić element dziedzictwa na niebezpieczeństwo, gdyż stanowi przełom w jego
dotychczasowym funkcjonowaniu: zmienia się bowiem sposób postrzegania elementu zarówno
przez jego depozytariuszy, jak i środowisko lokalne, krajowe i wreszcie międzynarodowe (Románková-Kuminková, w tym tomie; Turgeon 2014). Potrafi także stać się kością niezgody i konfliktów
międzypaństwowych, co analizuje An Deming (w tym tomie) na przykładzie Festiwalu Gangneung
Danoje (Festiwal Dano) w Korei, który w 2005 roku uznany został za Arcydzieło Ustnego i Niematerialnego Dziedzictwa Ludzkości, oraz chińskiego Festiwalu Duanwu (inaczej Święta Smoczych
Łodzi). Oba festiwale odbywają się tego samego dnia (5 maja według kalendarza księżycowego)
i – na co wskazują ich nazwy – bazują na tej samej chińskiej koncepcji „Duanwu”. Konflikt o „prawo
własności” doprowadził do pogorszenia wzajemnych relacji, których naprawa kosztowała oba państwa wiele czasu i wysiłku.
Wśród najważniejszych zagrożeń można również wskazać zanik pierwotnych funkcji i znaczeń,
także w związku z komercjalizacją i zwiększonym zainteresowaniem turystów danym elementem
z jednej strony, z drugiej zaś – naturalną chęcią zarobku i podniesienia swojego standardu życia
przez depozytariuszy (por. Skounti 2017). W niniejszym tomie taki przypadek folkloryzacji niematerialnego dziedzictwa kulturowego opisuje także Adina Hulubaş na przykładzie „Rytuału Căluş”,
wpisanego na Listę reprezentatywną w 2008 roku (trzy lata wcześniej uznanego za Arcydzieło Ustnego i Niematerialnego Dziedzictwa Ludzkości). Tradycyjnie był on wykonywany zaledwie dziewięć
razy do roku, począwszy od pierwszego dnia Zielonych Świątek, a uczestniczący w nim tancerze,
przyjmowani do grupy po przejściu tajemnego procesu inicjacji, wędrowali od wioski do wioski, niosąc obietnicę uzdrowienia bezpłodnym kobietom oraz ludziom cierpiącym na budzące powszechny
lęk choroby, takie jak np. epilepsja. Jak zauważa Hulubaş, w efekcie wpisania go na listę, wszystkie
mistyczne aspekty tego zwyczaju uległy zapomnieniu, a jedyną wiedzą, jaką otrzymują nowi adepci

473

�474

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

tej sztuki, jest taneczna wirtuozeria, prezentowana przez cały rok podczas różnorakich festiwali,
wesel, procesji i innych imprez.
Kwestię efektów ubocznych związanych z funkcjonowaniem Konwencji, a zarazem filozofię
ochrony dziedzictwa niematerialnego, doskonale streszcza dowcip autorstwa Valdimara Hafsteina, wskazujący na obecny w wielu środowiskach sposób myślenia o dziedzictwie niematerialnym
jako o zjawisku (w domyśle – problemie, chorobie), które należy przede wszystkim „zdiagnozować”
(udokumentować, ocenić, wpisać na listę), by następnie móc zadecydować o zastosowaniu właściwych środków ochronnych.
W gabinecie lekarskim:
Pacjent: Panie doktorze, co mi dolega?
Lekarz: Nie wiem, jak panu to powiedzieć: cierpi pan na dziedzictwo.
Pacjent: Dziedzictwo? Poważnie? Jakiego rodzaju?
Lekarz: Niematerialne. Niezmiernie mi przykro.
Pacjent: Dziedzictwo niematerialne… Czy to groźne?
Lekarz: Stan wymaga pilnej ochrony. Wszedł już w fazę metakulturową.
Pacjent: Jakie są rokowania?
Lekarz: Obawiam się, że dziedzictwo niematerialne to choroba przewlekła. Często kończy się śmiercią,
ale w Pana przypadku są pewne nadzieje. Może pan żyć z dziedzictwem jeszcze długi czas, pod warunkiem,
że podejmiemy natychmiastowe działania w celu jego ochrony.
Pacjent: Czy to będzie bolesne?
Lekarz: Nie będę pana oszukiwał, leczenie nie jest przyjemne. Będzie Pan musiał od tej pory nauczyć się inaczej myśleć o sobie i o swoim dziedzictwie.
Pacjent: Nie powinniśmy zasięgnąć drugiej opinii?
Lekarz: Polecam skontaktować się z UNESCO. Jeżeli potwierdzą moją diagnozę, będziemy mogli wpisać pana
na ich listę.
Pacjent: Czy to pomoże?
Lekarz: Wpisanym na listę UNESCO pomaga udokumentować dziedzictwo, zidentyfikować jego elementy,
przeanalizować sposób przekazu, zwiększyć świadomość na jego temat, a nawet sporządzić pięcioletni plan
ochrony.
Pacjent: Ale czy to jest naprawdę niezbędne?
Lekarz: Obawiam się, że bez właściwego leczenia pana dziedzictwo może stracić resztki swojej autentyczności. W najgorszym przypadku może rozwinąć się nawet w postać zaawansowanego pseudofolkloru.

�Podsumowanie

Pacjent: Zaraz, zaraz. Tak właśnie mówiono, gdy pokolenie naszych rodziców zapadło na tradycję. Jednak
im udało się z tego wyjść.
Lekarz: Tak, dzięki dużej ilości proszków. To dlatego, że w tamtych czasach tradycja dobrze reagowała
na takie medykamenty. Dziedzictwo niematerialne to poważniejsza sprawa. Jest wysoce zaraźliwe. Nie znaleźliśmy jeszcze skutecznego sposobu na jego opanowanie (Hafstein 2015, 282).

Żart ten ukazuje problem, jaki może pojawić się w momencie wkroczenia z działaniami zewnętrznymi wobec dotychczasowej sytuacji dziedzictwa: skutki uboczne mogą w niektórych przypadkach
przeważać nad oczekiwanymi korzyściami wynikającymi z podjęcia działań ochronnych. Refleksja
nad tym paradoksem być może ma w sobie coś z potocznego przekonania, że „lepiej nie chodzić do
lekarza, bo wynajdzie mi jakąś chorobę”; w roli konsylium lekarskiego występują tu eksperci oraz
UNESCO. Wiemy jednak, że w wielu przypadkach zastosowanie go w praktyce przynosi naprawdę
złe skutki. Konwencję 2003 należy być może zatem traktować tak, jak aspirynę: choć wydaje się
dobra na wszystko i rzeczywiście dość często pomaga leczyć stany zapalne, to jednak w określonych
przypadkach grozi wystąpieniem poważnych reakcji alergicznych – tak jak stało się to w przypadku
ceramiki z Horezu czy rytuału Căluş.

Spostrzeżenie 4: Lista reprezentatywna jest wszystkim.
I żyje własnym życiem.
„Światowe dziedzictwo to przede wszystkim lista” pisała Barbara Kirschenblatt-Gimblett
(2004, 7)7. Zdanie to pasuje z powodzeniem do Listy reprezentatywnej. Jak i opinia Valdimara
Hafsteina (2009, 93), że „listy [dziedzictwa – przyp. H.S.] żyją często własnym życiem”, sugerująca,
że obiekty, najpierw zdekontekstualizowane przez procedurę nominacji, a następnie zrekontekstualizowane przez umieszczenie ich na listach, zaczynają funkcjonować w nowy, odmienny
sposób. Ogromne znaczenie Listy reprezentatywnej można dostrzec na kartach niniejszej publikacji. Nie ma tu tekstu, który chociaż raz by się do niej nie odwoływał lub o niej nie wspominał (w zdecydowanej większości przypadków traktując ją jako osiągnięcie kraju, ewentualnie
coś neutralnego, tylko w niektórych krytycznie – zob. teksty Evy Románkovej-Kuminkovej czy
Adiny Hulubaş).
7

W oryg.: „World heritage is first and foremost a list”.

475

�476

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Eva Románková-Kuminková zaczyna wręcz swój tekst stwierdzeniem: „Każdy chce znaleźć się
na liście!”. Lista staje się bowiem miernikiem, namacalnym dowodem na potęgę kultury – element
soft power (Schreiber 2016a) danego państwa, któremu udało się dokonać wpisu przejawu swojego
dziedzictwa na forum międzynarodowym, a zatem sprawić, by stał się on widoczny, zauważany,
szeroko doceniany. Lista stanowi bowiem bardzo klarowne źródło informacji na temat tego, co jest
uznawane za nośnik społecznych (ale nie tylko takich!) wartości (por. Schuster 2002, 15).
Wyposażenie Konwencji w Listę z pewnością należy uznać także za element szerzenia wiedzy
o tym instrumencie prawa międzynarodowego, podnoszenia świadomości społecznej i podkreślania znaczenia dziedzictwa niematerialnego. „To istotne, bo oznacza, że ludzkość – a to brzmi
dumnie – rozpoznaje nasze tradycje jako wartość. Taki wpis kieruje oczy całego świata na nasze
zwyczaje i zwraca na nie uwagę, jako autentyczne, wartościowe, atrakcyjne” – zauważa dyrektor
Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, komentując złożenie w 2017 roku pierwszego wniosku
z Polski o wpis na Listę reprezentatywną, dotyczącego szopkarstwa krakowskiego (Gazur 2017).
„Ludzkość” w przypadku Listy reprezentatywnej zastąpiła zatem bezpośrednio „świat” z Listy światowego dziedzictwa (Konwencja 1972). I choć Konwencja 2003 jak ognia unika obecnie takich
określeń, jak „unikatowość” czy „autentyczność”, „mistrzostwo” czy „arcydzieło”, „światowy” czy
„uniwersalny” (UNESCO 2016a, par. 31), w powszechnej świadomości to właśnie te pojęcia są nierozerwalnie związane z samą koncepcją listy: coś zatem musi „zasługiwać” na wpis, dowodem zaś
na to, że określone zjawisko na ten wpis zasługuje, jest jego „wyjątkowość”, „autentyczność” czy
„unikatowość”. W ten sposób zespół znaczeń i konotacji przywiązanych do Listy światowego dziedzictwa zostaje przekazany – niemalże genetycznie – Liście reprezentatywnej niematerialnego
dziedzictwa kulturowego ludzkości. Dla wielu tytuł tej ostatniej mógłby zresztą równie dobrze
brzmieć „Światowa lista autentycznego niematerialnego dziedzictwa kulturowego”, bo przecież
każdy z 365 obecnie wpisanych elementów dziedzictwa (stan na grudzień 2016 roku) można by
uznać za „fenomen na skalę światową” (Gazur 2017), tak jak wprost napisali o tym przedstawiciele
różnorodnych organizacji i wspólnot, składając deklarację woli wpisania jogi jako „światowego
dziedzictwa” na Listę reprezentatywną, co nastąpiło w 2016 roku.8 Co ciekawe, podobnie brzmiący
tytuł listy proponowany był we wstępnej wersji Konwencji: Lista skarbów światowego niematerialnego dziedzictwa kulturowego (List of Treasures of the World Intangible Cultural Heritage, ówczesny
artykuł 11C; zob. UNESCO 2003, par. 20), a wśród argumentów przedstawianych na rzecz jej osta8

Wniosek nominacyjny nr 01163 i deklaracja woli społeczności są dostępne w Internecie, zob. UNESCO 2017.

�Podsumowanie

tecznego powstania znalazł się m.in. i taki (zaprezentowany przez delegata Beninu w imieniu grupy
krajów afrykańskich): jeśli nie powołamy w ramach tej Konwencji Listy arcydzieł niematerialnego
dziedzictwa, to w efekcie spowodujemy, że będzie ona uznawana za „konwencję drugiej kategorii”
w stosunku do Konwencji 1972 (Hafstein 2009, 103).
Ogromne znaczenie wpisu na Listę reprezentatywną dla państw uwidaczniają także usilne
zabiegi narodowych delegacji o to, by – w razie negatywnej rekomendacji dla zgłoszonego przez
nich wniosku przygotowanej przez Zespół Ewaluacyjny9 – Komitet Międzyrządowy i tak ostatecznie podjął pozytywną decyzję o wpisie. Sytuacja ta stała się w 2016 roku wręcz rażąca i wzbudziła
powszechne niezadowolenie, zarówno wśród państw obserwujących posiedzenie Komitetu Międzyrządowego, jak i ostatecznie w łonie samego Komitetu, obradującego w grudniu 2016 roku
w Addis Abebie. Na sesji tej przyjęto do wpisu na Listę reprezentatywną aż 15 z 19 wniosków mających negatywną rekomendację, lekceważąc tym samym wskazówki Zespołu Ewaluacyjnego. Trwają
prace specjalnej grupy ad hoc poszukującej rozwiązania, które pozwoli zapobiec takiej sytuacji
w przyszłości. To także można uznać z jednej strony za „dziedzictwo” Listy światowego dziedzictwa,
z drugiej zaś – za element funkcjonowania prawie każdego aktu prawa międzynarodowego, który
jest przyjmowany, zarządzany za pomocą właściwych organów i implementowany przez poszczególne państwa.
Taka percepcja znaczenia Listy reprezentatywnej powoduje u państw naturalną chęć, by zgłaszać wnioski z wpisami o charakterze ogólnonarodowym – gdyż ich znaczenie społeczne i polityczne wtedy wzrasta (por. Duvelle 2014). W ten zatem sposób pojawiają się wpisy, w których pojęcie „wspólnoty” zostaje zreinterpretowane: „wspólnotą”, która w założeniach twórców Konwencji
miała odnosić się do konkretnie zdefiniowanej grupy społecznej zamieszkującej określone terytorium, staje się cały „naród-państwo”, jak w przypadku kultury kawy tureckiej (2013), francuskiej
sztuki biesiadowania (2010), czy chińskiej kaligrafii (2009).
Równocześnie zauważyć należy, że w ramach walki o zmianę tej percepcji Listy reprezentatywnej
pojawia się coraz większy nacisk na rejestry, które były dotychczas „niedoceniane”: Listę dziedzictwa
niematerialnego wymagającego pilnej ochrony (art. 17 Konwencji, liczba wpisów do roku 2016: 47)
oraz Rejestr dobrych praktyk w ochronie niematerialnego dziedzictwa kulturowego (art. 18 Konwencji, liczba wpisów do roku 2016: 17). Postrzeganie tych rejestrów, za znaną metaforą Janusza
9

	�Zespół Ewaluacyjny (Evaluation Body) został powołany do oceny wniosków w 2015 roku jako sukcesor Zespołu Pomocniczego
(Subsidiary Body) i Zespołu Konsultacyjnego (Consultative Body). Ten ostatni w projekcie Konwencji nazwano wstępnie Komitetem Naukowym (Scientific Council), zob. UNESCO 2003, par. 17.

477

�478

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Symonidesa (powstałą na określenie praw kulturalnych, zob. Symonides 1998), jako „kopciuszków”
w obszarze niematerialnego dziedzictwa kulturowego, choć zgodne z prawdą – zaczyna się także
bardzo powoli zmieniać. Niektóre kraje debiutują na forum międzynarodowym w tej dziedzinie,
składając swój pierwszy wniosek o wpis właśnie do Rejestru dobrych praktyk (przypadek Norwegii
w 2016 roku: „Tradycja i umiejętności budowania drewnianych łodzi Oselvar”, brak wpisów na inne
listy) lub na Listę pilnej ochrony (jak w przypadku Łotwy w 2009 roku: „Przestrzeń kulturowa Suiti”,
brak wpisów na inne listy).
Powstają zatem w tym kontekście trzy zasadnicze pytania: po pierwsze, czy w ciągu kolejnych
10 lat uda się naprawdę zrównoważyć Listę reprezentatywną wpisami na Listę pilnej ochrony oraz
do Rejestru dobrych praktyk i zmienić w ten sposób wektor zainteresowań państw i punkt ciężkości
Konwencji? Po drugie, czy i jakie mechanizmy ograniczające polityczny charakter działań związanych z procedurą wpisywania na Listę reprezentatywną uda się w kolejnych latach przygotować
i wdrożyć do realizacji? Po trzecie, jak wspomagać wspólnoty, grupy i jednostki po wpisie na Listę
reprezentatywną, aby pielęgnowane przez nie zjawiska nie utraciły pierwotnego kontekstu i roli
dla ważnego dla nich także przed wpisem zjawiska.

Spostrzeżenie 5: Konwencja 2003 wzmacnia prestiż i soft power
zarówno państw, jak i UNESCO.
Ten aspekt związany z funkcjonowaniem Konwencji nie jest jedynie miłym dodatkiem do „normalnej” aktywności państw, ale niezwykle ważnym elementem strategii w „konkursie piękności” panującym w stosunkach międzynarodowych i w walce o wysokie pozycje w rankingach „atrakcyjności
międzynarodowej”, czyli rankingach soft power państw. Niewątpliwie narzędziem budowania tej
„miękkiej siły” są wpisy na Listę reprezentatywną, choć nie są one jeszcze widoczne w konstrukcji
kryteriów oceny soft power w najpopularniejszych rankingach państw: Soft Power 30 czy Elcano
Global Index (Schreiber 2016a). O tym niezwykle ważnym aspekcie związanym z Konwencją 2003
pisze w tym tomie Eva Románková-Kuminková:
Wpis na Listę reprezentatywną ma również aspekt prestiżowy i tak też traktują go wszystkie Państwa-Strony Konwencji. Oznacza to, że motywacja o charakterze politycznym nierzadko spycha na dalszy plan
ideały czy dobre intencje specjalistów, pragnących zapewnić poszczególnym elementom międzynarodową
ochronę w rozsądnym, odpowiedzialnym zakresie. […] W efekcie z jednej strony Lista reprezentatywna

�Podsumowanie

przyczynia się do promowania celów oraz ideałów wskazanych w treści Konwencji, z drugiej jednak tworzy
także przestrzeń dla politycznej oraz instytucjonalnej manipulacji.

Joseph Nye stwierdza: „Soft power kraju opiera się zasadniczo na trzech rodzajach zasobów:
jego kulturze (w miejscach gdzie jest ona atrakcyjna dla innych), jego wartościach politycznych
(jeśli postępują zgodnie z nimi w kraju i za granicą) i jego polityce zagranicznej (gdy jest ona
postrzegana jako prawomocna i posiadająca autorytet moralny)” (Schreiber 2016a, 56). Analitycy
polityki kulturalnej zauważają, że w XXI wieku państwa świadome pierwszorzędnej roli ich kultury zaczęły brać udział w „światowym wyścigu po soft power” (Holden 2013). Łączy się to także
z niezwykle popularną od 10 lat koncepcją nation brandingu Simona Anholta, czyli budowaniem
tzw. marki państwa (Anholt 2006, 23). Nie bez przyczyny państwa, które dysponują największymi
zasobami „miękkiej siły”, sytuują się wysoko także jeśli chodzi o siłę ich „marki”. Równolegle do
rankingów soft power powstają zatem rankingi marek państw10. Jednak koncepcja ta nie ogranicza się tylko do państw, ale jest wykorzystywana także do wskazywania na „atrakcyjność” aktorów niepaństwowych (non-state actors), takich jak organizacje międzynarodowe, w tym zwłaszcza UNESCO. Organizacja ta, w związku z pełnioną rolą arbitra w dziedzinie kultury i dziedzictwa
kulturowego, posiada spore zasoby soft power i jest ich świadoma, wykorzystując swój potencjał
do pozycjonowania siebie w środowisku ważnych organizacji międzynarodowych. Pojawienie się
nowego aktu prawa międzynarodowego: Konwencji 2003 i wprowadzenie przez nią nowej koncepcji niematerialnego dziedzictwa kulturowego spowodowało zwiększenie soft power samej
UNESCO, jako organizacji stojącej na straży powiększającej się liczby procesów legitymizowania
dziedzictwa (Schreiber 2016a).
Koncepcja soft power stała się wiodącą w określeniu roli i zadań UNESCO w szeroko zakrojonym procesie konsultacji nad nowymi celami rozwojowymi ONZ po 2015 roku (Post-2015 Development Agenda), przyjętymi we wrześniu 2015 roku jako Cele Zrównoważonego Rozwoju (Sustainable Development Goals – SDGs). We wprowadzeniu do przygotowanego przez UNESCO w kwietniu
2014 roku dokumentu, nazywanego w skrócie Soft Power Agenda (UNESCO 2014), Dyrektor Generalna UNESCO Irina Bokowa stwierdziła, że organizacja ta jest kluczowym aktorem soft power
(UNESCO 2016b; Schreiber 2016a).
Prestiżowy charakter bycia widocznym na forum UNESCO oraz posiadania wpisów na listach
dziedzictwa może mieć jednak także pozytywne skutki. Państwa, które chcą być widoczne i sza10

Do najbardziej znanych zalicza się Nation Brand Index S. Anholta (NBI) i Country Brand Index (CBI) Future Brands.

479

�480

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Powitanie gości Forum przez orkiestrę górniczą w Kopalni Soli „Wieliczka”, październik 2016. Fot. Paweł Kobek,
© Narodowy Instytut Dziedzictwa.

Polskie tańce narodowe w Kopalni Soli „Wieliczka”, październik 2016. Fot. Paweł Kobek, © Narodowy Instytut
Dziedzictwa.

�Podsumowanie

nowane za działania dotyczące ochrony niematerialnego dziedzictwa, podejmują przecież realne
wysiłki na poziomie administracyjnym czy legislacyjnym w celu zmiany sytuacji w obszarze dziedzictwa niematerialnego w ich krajach. Mogą też dzięki temu stawać się przewodnikami dla tych
państw, które dopiero rozpoczynają swoją drogę w tej materii. O takim postrzeganiu swojej roli
przez Chiny pisze w tym tomie Chen Fafen, zaznaczając: „W szczególności uchwalenie w roku 2011
pierwszej ustawy – Prawa Chińskiej Republiki Ludowej o ochronie niematerialnego dziedzictwa kulturowego – przyspieszyło rozwój ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego w Chinach,
podniosło poziom wiedzy społeczeństwa na temat niematerialnego dziedzictwa kulturowego
i, co więcej, znacznie zwiększyło wpływy Chin na świecie”. Zarazem bezpośredni impuls do takiego
działania dało UNESCO, które programem Arcydzieła Ustnego i Niematerialnego Dziedzictwa Ludzkości zachęciło państwa do rozwijania systemu ochrony na swoim terenie. Dzisiaj ochrona NDZK
w Chinach opisywana jest w kategoriach celu narodowego.
Podobnie o prestiżu wpisanym w funkcjonowanie Konwencji 2003 i jego możliwych pozytywnych skutkach wypowiada się w tym tomie Adina Hulubaş:
Kroki podjęte w celu zapewnienia tradycji bezpieczniejszej przyszłości może symbolizować obraz fal rozchodzących się koncentrycznie po powierzchni wody, które pojawiają się w chwili, gdy wpadnie do niej jakiś
przedmiot. W samym centrum usytuowane jest uznanie opinii publicznej dla wartości, jaką stanowi kultura;
niemniej jednak inicjatywy realizowane na poziomie lokalnym muszą być wspomagane i chronione przed
presją wynikającą z funkcjonowania scentralizowanych standardów. […] Inicjatywy te, wraz z działaniami
Narodowego Komitetu ds. Ochrony NDZK stopniowo, na kształt rozchodzących się na wodzie fal, pobudzają
społeczną świadomość i służą budowaniu zrównoważonego rozwoju w obszarze NDZK na terenie Rumunii,
angażując obywateli, społeczności, biznes oraz władze publiczne. […] firma telekomunikacyjna wykorzystuje na przykład program Żyjących Skarbów Ludzkości na potrzeby promowania własnej marki; kampania
ta mogła również stanowić inspirację dla ceremonii, która odbyła się w 2015 roku w pałacu prezydenckim.
Tego rodzaju przejawy publicznego uznania stanowią doskonały przykład rozchodzących się koncentrycznie
fal, w których centrum znajduje się to, co określamy jako prestiż; omawiane działania zdołały bowiem zyskać
zainteresowanie ze strony wszystkich wymienionych wyżej podmiotów.

Prestiż w dziedzinie kultury budowany jest zatem poprzez tworzenie przestrzeni do współpracy
i dialogu. W ten sposób działania podejmowane przez państwa na forum UNESCO legitymizują tę
organizację jako swoistego arbitra, stojącego na straży międzynarodowego reżimu ochrony dziedzictwa kulturowego (a w zasadzie różnorodnych reżimów funkcjonujących w obrębie UNESCO,
por. Bendix, Eggert i Peselmann 2013).

481

�482

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Jak zauważają w tym tomie badaczki Welika Stojkowa Serafimowska i Iwona Opetczewska Tatarczewska: „Włączenie do systemu działań Narodów Zjednoczonych oraz równoprawna współpraca
z innymi państwami są również kwestią prestiżu. Niematerialne dziedzictwo kulturowe posiada
moc rozwiązywania konfliktów, głównie dlatego, że pod wieloma względami przekracza polityczne
granice”. Dowodem na to mogą być wpisy wielonarodowe na Listę reprezentatywną, które jednoczą wspólnoty, grupy i jednostki, a zaraz za nimi państwa, wokół wspólnego celu i wywołują
konkretne i namacalne skutki poprzez tworzenie forów do komunikowania, edukowania, dialogu
i wspólnych działań.

Spostrzeżenie 6: Konwencja uruchomiła nowe procesy
patrymonializacji.
Pojęcie „patrymonializacji” odnosi się do swojego łacińskiego źródłosłowu: patrimonium, znaczącego tyle, co „ojcowizna”, ale też „mienie”, wskazuje jednak nie na przedmiot, obiekt –
dziedzictwo, ale na istnienie określonej polityki tworzenia dziedzictwa, podkreśla akt wyboru
tego, co ma dopiero stać się dziedzictwem (w literaturze obcojęzycznej pojęcie to stosowane
jest wymiennie z „heritagization”, zob. Adell i in. 2015). Dotyczy zatem dziedzictwa, które jest
poddawane transformacjom i nieustającym praktykom nadawania statusu wybranym świadectwom przeszłości w celu wykorzystania go na potrzeby teraźniejszości. Na poziomie stosunków międzynarodowych pojęcie „patrymonializacji” odnosić się będzie do badania procesów
politycznych, których przedmiotem jest koncepcja dziedzictwa kulturowego jako określonego
zasobu, który musi zostać poddany procedurom legitymizacji i instytucjonalizacji. Odbywa się
to na różnorodnych forach międzynarodowych, w oparciu o określoną politykę selekcji, klasyfikacji i hierarchizacji tych elementów tego zasobu, które uznane zostają za wartościowe
z punktu widzenia określonej jednostki, grupy, wspólnoty, administracji samorządowej,
państwowej czy międzynarodowej oraz spełniają kryteria stworzone i narzucone przez legitymizowane do tego gremia: rady, komisje, komitety, zespoły eksperckie (Schreiber 2016b).
Patrymonializacja jest zatem elementem polityki kulturalnej prowadzonej dziś nie tylko przez
państwa, ale także przez organizacje międzynarodowe, społeczności lokalne oraz inne podmioty, w realiach funkcjonowania różnorodnych reżimów międzynarodowej ochrony dziedzictwa kulturowego (fragmentacja – zob. spostrzeżenie 10). Ta polityka kulturalna proponuje

�Podsumowanie

„określoną lekturę przeszłości” (Kowalski 2013, 11), w której wszakże przeszłość odgrywa coraz
mniejszą rolę, a coraz wyraźniejszą – wyzwania teraźniejszości, gdzie ludzie jako depozytariusze dziedzictwa i ich potrzeby stają się ważniejsi bądź równie ważni, co samo dziedzictwo (zob.
spostrzeżenie 6).
Konwencja 2003 namawia do takiej lektury przeszłości, która uczyni z niej jedynie trampolinę,
punkt wyjściowy umożliwiający podkreślenie ciągłości praktyk odnoszących się do depozytariuszy
dziedzictwa. Filozofia Konwencji obejmuje bowiem przede wszystkim teraźniejszość i przyszłość
oraz zakorzenione w podtrzymywaniu praktyk odnoszących się do dziedzictwa niematerialnego
wspólnoty, grupy i jednostki.
Taki sposób działania Konwencji zauważają także autorzy niniejszego tomu. Welika Stojkowa
Serafimowska i Iwona Opetczewska Tatarczewska piszą w ten sposób o tańcu kopaczka, który był
jednym z pierwszych elementów zgłoszonych przez Republikę Macedonii do wpisu na listy NDZK
UNESCO w 2011 roku. Działania podjęte w celu przygotowania tego zgłoszenia uruchomiły nowe
procesy patrymonializacji, powiązane zarówno z wytycznymi UNESCO dotyczącymi wdrożenia systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego, jak i z aktualnymi czynnikami politycznymi (Stojkowa Serafimowska i Opetczewska Tatarczewska, w tym tomie). To samo zadziało się,
choć bez udziału UNESCO, na którego listy nie udało się go wpisać, z weselem w Galiczniku, w którym w obecnej postaci zacierają się granice pomiędzy obrzędem narodowym a rytuałem sponsorowanym przez korporacje, pomiędzy festiwalem dla turystów, zainscenizowanym folklorem i cyklicznym wydarzeniem (Opetczewska Tatarczewska, w tym tomie). Iwona Opetczewska Tatarczewska
zauważa, że z jednej strony, zinstytucjonalizowane systemy ochrony NDZK są zawsze osadzone
w politycznych procesach patrymonializacji i rekontekstualizacji, i podlegają ich wpływom, jednak
z drugiej strony, sposób, w jaki procesy te wpływają na praktyki kulturowe, oraz stopień, w jakim
na nie oddziałują, różnią się znacząco nawet w obrębie tego samego kraju. Używając metafory
Adiny Hulubaş o kręgach rozchodzących się po wrzuceniu kamienia w wodę, nietrudno zauważyć,
że nawet elementy oficjalnie pozostające poza procesami patrymonializacji wywołanymi przez
Konwencję 2003 podlegają jej oddziaływaniu – choćby w dalszym planie, gdyż muszą się do tych
zachodzących równolegle procesów ustosunkować.
Procesy te zostają uruchomione w zasadzie przy każdym wniosku, niezależnie od kraju, a odbywa
się to poprzez redefiniowanie dziedzictwa na potrzeby procedury nominacyjnej na listy UNESCO,
wyraźne identyfikowanie instytucji ochronnych i tworzenie przestrzeni do pozyskiwania zgód depozytariuszy na wpis.

483

�484

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Uruchomienie tych procesów wywołuje równocześnie potrzebę powołania instytucji stojących
na straży procedur legitymizujących, klasyfikujących i selekcjonujących, które jedne elementy włączają do zasobu dziedzictwa, a drugie z niego wykluczają. Zwracają na to uwagę badaczki z Chorwacji (Hrovatin i Šimunković, w tym tomie), pisząc, że
przygotowanie zgłoszeń do dwóch edycji programu UNESCO Arcydzieła Ustnego i Niematerialnego Dziedzictwa Ludzkości w roku 2003 oraz 2005 doprowadziło do powstania w 2002 roku specjalnej eksperckiej
Komisji ds. Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego w Chorwacji, a w 2004 roku specjalnego Departamentu ds. Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego w Ministerstwie Kultury, który przygotował pierwsze
elementy do wpisania do Krajowego rejestru dóbr kultury Republiki Chorwacji.

Najszerzej do wyzwań związanych z tym zagadnieniem odnosi się w niniejszej publikacji Welika
Stojkowa Serafimowska, która dostrzega w procesach patrymonializacji uruchamianych przez Konwencję ich wymiar pozytywny – wszędzie tam, gdzie skutkują one usamodzielnieniem lokalnych
depozytariuszy:
tradycyjne sztuki widowiskowe są niczym żywy organizm, ulegający nieustannym przemianom i transformacjom, są odrębnym bytem, który niejako wchłania wszystkie przemiany, jakim ulegają poszczególni
ludzie, wykonawcy, społeczności, zbiorowość, regiony oraz narody, z których sztuki te się wywodzą,
przez co wszystkie te przemiany znajdują w nich swoje odzwierciedlenie. Tradycyjna sztuka widowiskowa
przeistacza się z formy osobistej bądź kolektywnej ekspresji w publiczny przejaw dziedzictwa kulturowego narodu, z dobra o charakterze duchowym – w produkt o charakterze komercyjnym, z ograniczonej
formy artystycznej i elementu synkretycznej obyczajowości i życia codziennego – w zróżnicowane formy
i przejawy ekspresji muzycznej, z elementu lokalnej wiejskiej kultury – w składnik kultury wielkomiejskiej,
ogólnonarodowej (Pejczewa 2014). Mimo iż na długofalowe konsekwencje w omawianej sprawie trzeba
będzie poczekać, wydaje się, że procesy służące ochronie niematerialnego dziedzictwa kulturowego
– w przypadku wdrażania ich w sposób skutkujący usamodzielnieniem lokalnych depozytariuszy tradycji –
mogą pozwolić na zapewnienie skutecznej ochrony tradycji kulturowych, nawet jeśli podlegające ochronie
elementy niematerialnego dziedzictwa kulturowego są jednocześnie wykorzystywane również w celach
politycznych bądź ideologicznych.

Choć bowiem w ramach procesów patrymonializacji dokonuje się wybór tego, czyje dziedzictwo
kulturowe będzie chronione mocą regulacji prawnych, uznane za godne pokazania, także na różnych międzynarodowych forach, zapamiętania – to równocześnie samo uruchomienie procesu
wyboru oddaje mocą Konwencji głos samym depozytariuszom. I tu objawia się emancypacyjny,
wyzwalający element Konwencji 2003.

�Podsumowanie

Spostrzeżenie 7: Konwencja 2003 jako pierwsza oddała głos
i podmiotowość wspólnotom, grupom i jednostkom.
„Wspólnoty są sercem systemu ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego” – to kolejne
obowiązkowe stwierdzenie, które pojawia się zawsze, gdy mowa o Konwencji 2003 (zob. np. Skounti 2017, w druku; Blake 2009, 2017; Duvelle 2014). Rzeczywiście, w samym tekście Konwencji
pojęcie „wspólnot” (communities) pojawia się aż 11 razy, podczas gdy wzmianki odnoszące się
do ekspertów – raptem dwa: w art. 21 pkt b) mówiącym o międzynarodowej pomocy w zapewnianiu ekspertów oraz art. 6 ust. 7 mówiącym o nominacji do Komitetu Międzyrządowego osób
dysponujących kwalifikacjami w zakresie różnych aspektów niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Archeologię instytucjonalnej obecności koncepcji ochrony jednostek, a potem dopiero
grup i wspólnot można uprawiać, sięgając do propozycji Korei z 1993 roku dotyczącej ustanowienia przez UNESCO systemu ochrony Żywych Dóbr Kultury (Living Cultural Properties), co w rezultacie zakończyło się przyjęciem programu Żyjących Skarbów Kultury (Living Human Treasures;
UNESCO 1993), a następnie wyewoluowało w stronę Programu Arcydzieł Ustnego i Niematerialnego Dziedzictwa Ludzkości, którego 90 elementów zostało inkorporowanych do systemu
Konwencji 2003 (art. 31).
We wszystkich aktach prawa międzynarodowego przyjmowanych po 2003 roku – czy to na
forum UNESCO, czy Rady Europy – wyraźny jest jego nowy, oddolny, społeczny, otwarty wymiar:
zarówno w zakresie tworzenia, jak i podtrzymywania, ochrony i podejmowania decyzji dotyczących dziedzictwa kulturowego. Dwie najważniejsze, przyjęte po 2003 roku, konwencje międzynarodowe chroniące dziedzictwo kulturowe to Konwencja UNESCO w sprawie ochrony i promowania
różnorodności form wyrazu kulturowego z 2005 roku i Konwencja Rady Europy o znaczeniu dziedzictwa
dla społeczeństwa z 2005 roku (tzw. Konwencja z Faro)11 . Obie podkreślają znaczenie partycypacji
społecznej jako kluczowej dla zachowania dziedzictwa kulturowego. Konwencja z Faro wprowadza wręcz w art. 2 b) pojęcie heritage communities, czyli „wspólnot dziedzictwa”, składających się
„z ludzi ceniących określone aspekty dziedzictwa kulturowego, które chcą podtrzymać i przekazać
przyszłym pokoleniom w ramach działań publicznych”12.

	�
Council of Europe Framework Convention on the Value of Cultural Heritage for Society, Faro, 27 października 2005 roku. Niestety,
konwencja jest obecnie ratyfikowana tylko przez 17 z 47 państw członkowskich Rady Europy. Z krajów członkowskich UE ratyfikowało ją tylko 8 państw.

11

12

Tłum. B. Szmygin.

485

�486

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Oddanie głosu wspólnotom, grupom i jednostkom doprowadziło również do dostrzeżenia kolejnych grup, tzw. biernych depozytariuszy praktyk kulturowych, o których pisze w tym tomie An Deming:
Przez długi czas, analogicznie do sytuacji w środowisku akademickim, uwaga większości członków programu
NDZK skupiała się na czynnych depozytariuszach, którzy zazwyczaj bardzo aktywnie przekazują innym
„swoje” elementy kultury i posiadają szczególne zdolności w zakresie jej konkretnych gatunków. Jednak
po przedstawieniu opinii publicznej koncepcji społeczności polegającej na integracji, wraz z rozróżnieniem
na „aktywnych depozytariuszy” i „biernych depozytariuszy” postulowanym przez niektórych folklorystów
(Yang i in. 2011, 23–24), zaakceptowano stopniowo fakt, że w rzeczywistości to zwykli ludzie, którzy nie
są specjalistami w zakresie któregokolwiek elementu kultury, kształtują podstawy stabilności i żywotności danych tradycji. W wyniku licznych dyskusji i po rozpowszechnieniu stosownych informacji koncepcja
mówiąca o tym, że „każdy jest depozytariuszem kultury tradycyjnej”, doczekała się promocji.

Poszerzające się rozumienie i coraz większe znaczenie i świadomość roli „depozytariuszy”
dostrzegają również badaczki z Chorwacji, które piszą: „Możemy również zaobserwować, że społeczeństwo jest coraz bardziej świadome wyjątkowej wartości niematerialnego dziedzictwa kulturowego oraz przekonane, że odpowiedzialność za jego ochronę i przekazywanie przyszłym pokoleniom powinna spoczywać na depozytariuszach, lokalnych społecznościach oraz odpowiednich
instytucjach, ponieważ jest to istotne dla tożsamości lokalnej społeczności, narodu lub mniejszości”
(Hrovatin i Šimunković, w tym tomie).
Znaczenie depozytariuszy nie jest wyłącznie deklaratywne i jest od dawna przedmiotem namysłu badawczego (Onciul, Stefano i Hawke 2017; Adell i in. 2015; Rudolff i Raymond 2013; Kono
2009). Wszystkie procedury nominacyjne przyjmowane na poziomie UNESCO uwzględniają jako
element konieczny ich uprzednią, świadomą i dobrowolną zgodę na jakiekolwiek działania ich
dotyczące i choć lektura tych zgód możliwa za pośrednictwem strony UNESCO przynosi czasami
zaskakujące odkrycia (jak np. fakt podpisywania przygotowanych instytucjonalnie formularzy
zgód przez czasami dziesiątki czy setki depozytariuszy, bądź zgód na wpisanie elementu NDZK
na Listę światowego dziedzictwa, zamiast na Listę reprezentatywną…), nie zmienia to faktu,
że po raz pierwszy wspólnot, grup i jednostek nie da się pominąć. Ich współpraca, współdziałanie,
a zarazem współodpowiedzialność za trwanie danego zjawiska kulturowego są fundamentem
Konwencji 2003.
Jednak, jak zauważa w tym tomie An Deming, ambitnych celów związanych z obecnością wspólnot, grup i jednostek w systemie Konwencji nie udało się w pełni osiągnąć, gdyż projekt ochrony
NDZK, mimo że powstał w oparciu o zasady równości i różnorodności kultur, w rzeczywistości

�Podsumowanie

doprowadził do powstania nowej hierarchii tych kultur i poszczególnych elementów w ich obrębie:
„Eksperci i UNESCO mają prawo decydować, który element może zostać wpisany na Listę reprezentatywną, co z punktu widzenia opinii publicznej oznacza uznanie go za bardziej wartościowy,
podczas gdy faktyczni depozytariusze danego dobra kultury nie mogą zabrać w tej sprawie głosu”.
Należy zatem zauważyć, że nawet tak istotna zmiana języka aktów prawa międzynarodowego nie
skutkuje wcale od razu zmianą praktyki państw, w tym mechanizmów implementacyjnych. Rewolucyjny krok, czyniący ze wspólnot, grup i jednostek najważniejsze podmioty w systemie ochrony
NDZK, okazał się więc w praktyce funkcjonowania UNESCO – organizacji tworzonej przez państwa
i dla państw – rzeczywiście istotnym krokiem, jednak dość łatwym do zmanipulowania, zwłaszcza
w sytuacji, w której Konwencja nie podaje ani definicji wspólnot, grup i jednostek, ani wskazówek
dotyczących tego, jak powinien przebiegać wybór przedstawiciela takiej wspólnoty, ani na jakiej
zasadzie rozróżnić wspólnoty od grup oraz czy należy potępiać oczekiwania wspólnot, grup czy
jednostek związane z korzyściami wiążącymi się ze wpisem na listę UNESCO?
Chociaż na te pytania nie ma jeszcze jasnych odpowiedzi, to niewątpliwie Konwencja 2003 i jej
różnorodne fora, w szczególności forum akredytowanych przez Konwencji organizacji pozarządowych (ICH NGO Forum), tworzą szansę na to, aby te problemy identyfikować, dyskutować nad nimi
i proponować w przyszłości praktyczne rozwiązania.

Spostrzeżenie 8: Konwencja 2003 stworzyła nowe pola władzy
dla nauk o człowieku i jego kulturze, zwłaszcza dla antropologii
kultury (etnologii, etnografii, folklorystyki).
Znaczenie nauk o kulturze, zwłaszcza takich, które oparte są o badania terenowe, niewątpliwie
wzrosło na arenie międzynarodowej dzięki powstaniu Konwencji 2003. Jest to wyjątkowo ciekawe
zjawisko, gdyż refleksja nad dziedzictwem kulturowym od dawna przebiega między dyscyplinami
nauki i między różnorodnym ich dziedzinami, wprost uznaje się ją za obszar refleksji łączącej wiele
dyscyplin (Bendix, Eggert i Peselmann 2013, 11; Logan, Nic Craith i Kockel 2016, 2), a zatem niewyróżniającej żadnej: czy będzie to konserwacja, architektura, historia sztuki, etnologia, folklorystyka, socjologia, czy filozofia, prawo, ekonomia, nauki o polityce. A jednak dostrzeżenie potencjału
antropologii kulturowej (etnologii, etnografii) na poziomie międzynarodowych reżimów dziedzictwa stało się w pełni możliwe dopiero po 2003 roku. To Konwencja 2003 stworzyła bowiem jasno

487

�488

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Depozytariusze NDZK z prof. Małgorzatą Rozbicką i prof. Magdaleną Gawin podczas II Gali wręczenia decyzji o wpisie
na Krajową listę NDZK, która odbyła się w krakowskich Sukiennicach na zakończenie Forum, październik 2016.
Fot. Paweł Kobek, © Narodowy Instytut Dziedzictwa.

Publiczność i depozytariusze NDZK uczestniczący w II Gali wręczenia decyzji o wpisie na Krajową listę NDZK,
która odbyła się w krakowskich Sukiennicach na zakończenie Forum, październik 2016. Fot. Paweł Kobek,
© Narodowy Instytut Dziedzictwa.

�Podsumowanie

zdefiniowaną przestrzeń dla uaktywnienia się i pokazania – w obszarach dotychczas zdominowanych przez ekspertów innych dziedzin nauki – stowarzyszeń antropologicznych i etnograficznych,
reprezentowanych chociażby za pośrednictwem forum organizacji pozarządowych akredytowanych przy Konwencji 2003. Liczy ono obecnie 164 organizacje, które nominują zgodnie z zasadą
sprawiedliwego podziału geograficznego 6 ekspertów do 12-osobowego Zespołu Ewaluacyjnego,
oceniającego wnioski o wpis na Listę reprezentatywną, Listę pilnej ochrony i do Rejestru dobrych
praktyk. Na Państwach-Stronach Konwencji spoczywa także obowiązek nominowania ekspertów
związanych z namysłem i praktyką w obszarze dziedzin chronionych przez Konwencję w przypadku
kandydowania do Komitetu Międzyrządowego (art. 6 ust. 7: „Państwa-Członkowie Komitetu wybierają jako swoich przedstawicieli osoby dysponujące kwalifikacjami w zakresie różnych aspektów
niematerialnego dziedzictwa kulturowego”).
Tę niezwykłą karierę antropologii kulturowej dostrzegają także eksperci piszący w tym tomie.
Przejawia się to wzrostem znaczenia antropologii i jej reprezentantów zarówno na poziomie międzynarodowym, jak i krajowym. Tworzone w związku z niemalże uniwersalną ratyfikacją Konwencji
2003 rozwiązania na poziomie narodowym uwzględniają bowiem przy tworzeniu gremiów eksperckich bądź ciał oceniających wnioski składane do inwentarzy krajowych przede wszystkim antropologów (etnografów, etnologów, folklorystów). An Deming, odnosząc się do doświadczeń chińskich
i niezwykle ważnej roli, jaką odgrywa obecnie w Chinach Towarzystwo Folklorystyczne, zwłaszcza
za sprawą działań, jakie zostały podjęte w tym kraju po ratyfikacji Konwencji 2003, pisze:
Folklorystyka i inne powiązane dyscypliny również cieszą się z nowych możliwości. Nie jest to tylko pozorna
koniunktura […]. Ruch ten umożliwia badaczom dokładną i głęboką analizę związku między kulturą a życiem
ludzi; pozwala im na badanie chińskiego folkloru w bardziej dogłębny i kompleksowy sposób przy silnym
wsparciu agend rządowych […]. A zatem umożliwia wniesienie zarówno do działalności akademickiej,
jak i do kampanii na rzecz NDZK nowych perspektyw i metod opartych na chińskich doświadczeniach.

Takie doświadczenie szczególnej roli antropologów, etnografów, folklorystów w systemie
ochrony, a zatem systemie, w którym niezbędne są także nadzór, selekcja, ocena i kontrola określonych praktyk i zjawisk kulturowych dokonywane na potrzeby tego systemu, przedstawia również Eszter Csonka-Takács, opisując sieć ekspertów ustanowioną na Węgrzech dla systemowego
wzmocnienia ochrony NDZK:
Dyrekcja [Skansenu w Szentendre – przyp. H.S.] korzysta z pomocy powiatowych sprawozdawców. Skansen stworzył taką sieć fachowców w oparciu o instytucje powiatowego systemu muzealnego, by koordynować i ułatwić promocję dziedzictwa i podnoszenie świadomości na jego temat oraz zapewnić profesjonalne

489

�490

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

doradztwo dla społeczności. Z każdego powiatu wybrano eksperta, najczęściej etnografa, tworząc grupę
fachowców, która pomaga w przekazywaniu informacji, kontaktowaniu się ze społecznościami i przygotowaniu zgłoszenia. Fachowcy udzielają profesjonalnych porad zainteresowanym społecznościom i organizują
spotkania informacyjne z udziałem Dyrekcji, umożliwiając nawiązanie kontaktu pomiędzy zainteresowanymi
stronami. Zadaniem Powiatowych Koordynatorów jest inicjowanie i koordynowanie dokumentowania elementów niematerialnego dziedzictwa kulturowego w swoich powiatach i regionach, organizowanie lokalnych forów i spotkań, przekazywanie informacji społecznościom, zapewnianie profesjonalnego doradztwa
społecznościom, które tego potrzebują, nawiązywanie współpracy pomiędzy społecznościami a siecią ekspertów oraz utrzymywanie stałych kontaktów z Dyrekcją ds. NDZK.

Opis zadań powiatowych koordynatorów pokrywa się w dużej mierze z zakresami działań większości ekspertów ds. NDZK działających w Państwach-Stronach Konwencji i wskazuje na ogromną
odpowiedzialność, jaką ponoszą oni jako ogniwa pośredniczące, tzw. brokerzy kulturowi (cultural
brokers, Jacobs, Neyrinck i van der Zeijden 2014), między lokalnymi wspólnotami a systemami i strukturami władzy. W tym tomie o znaczącej roli antropologów piszą także Filipowić, Židov i Hrovatin.
Ta niezwykła kariera antropologii prowadzi jednak nieuchronnie do napięć między różnorodnymi
rolami, jakie zmuszony jest odgrywać antropolog: dążącego do prawdy badacza, przedstawiciela
własnej kultury, reprezentanta określonego zawodu/kultury organizacji zawodowej, np. stowarzyszenia antropologicznego, zaufanego przedstawiciela interesów badanej grupy. Są one przedmiotem regulacji środowiskowych, przybierających formę kodeksów etycznych opracowywanych
przez stowarzyszenia antropologiczne.
Antropologowie już dawno, za sprawą krytyki postkolonialnej obecnej w ich gronie od lat
70. XX wieku (Asad 1973), postawili sobie za punkt honoru oddanie głosu wykluczonym i zepchniętym na margines społecznościom. Dzisiaj ponownie, za sprawą Konwencji 2003, zmuszeni są wytyczać kręte ścieżki, nawigując między interesem osób badanych, własnym i tych, którzy sponsorowali ich działania, a ideałami wspierania naukowych i humanistycznych celów antropologii. Muszą
też ustosunkować się do nowego aktu prawnego, po raz pierwszy tak mocno odwołującego się
do ich wiedzy, co wywołuje skrajne reakcje w większości krajów, w tym w Polsce (Schreiber 2014)
czy we Francji. Wpisują się one w schemat przedstawiony przez Christiana Hottin’a i Sylvie Grenet (2017, 63): od radykalnego odrzucenia do entuzjastycznego poparcia, ze sporą rzeszą mniej
lub bardziej krytycznych, ostrożnych obserwatorów, przyglądających się rozwojowi sytuacji. Dość
widoczne jest wszakże to, że wchodząc w ramy prawne i ideologiczne Konwencji, czy to na poziomie krajowym, czy międzynarodowym, antropologowie zaczynają podejmować działania, które

�Podsumowanie

mają mniej badawczo-naukowy charakter, a bardziej współgrają z polityką kulturalną (ich własnego
państwa lub tą oferowaną przez UNESCO) (Hottin i Grenet 2017).
A jednak antropologia czyni ze związku między badaczem a badanymi związek szczególny,
wyjątkowy, w sytuacji zaś współpracy badacza, eksperta ze wspólnotą nominowaną na jakąkolwiek
listę UNESCO (za przyczyną i zgodą państwa) nakłada na niego obowiązki zarówno wobec badanej
grupy, jak i wobec sfery władzy, która ma na nią szczególny wpływ poprzez możliwość stanowienia
i egzekwowania prawa czy tworzenia określonych programów ochronnych (Hrovatin, w tym tomie).
Wikłając się w procesy, które są czasami niezwykle złożone i trudne, badacz, ekspert staje się sam
przedmiotem manipulacji. Ewa Nowicka (2006, 150) zauważa:
Nie jest bowiem do końca jasne, czy antropolog ma być chłodnym obserwatorem i analitykiem, czasem
tylko służącym swą wiedzą na zamówienie, czy ma być aktywnym uczestnikiem życia społecznego, pełniącym rolę mediatora, adwokata stron skonfliktowanych. Wspomina się w tym kontekście także o wychowawczej, edukacyjnej, a nawet moralizatorskiej roli antropologii i antropologów. Takie zadania stawiane
dyscyplinie rodzą wiele problemów natury etycznej, praktycznej, a także politycznej, w które antropolog
– chce czy nie chce – jest uwikłany. Jednym z ideologicznych założeń antropologii, wywodzącym się z jej
wcześniejszych okresów rozwoju, jest dążenie do obrony istniejącej odrębności kulturowej, różnorodności,
która staje się osobną wartością.

Pytanie, czy antropolog, poruszający się w strukturach reżimu dziedzictwa, na poziomie krajowym czy międzynarodowym, jest rzeczywiście w stanie bronić tej różnorodności, nie idąc na
(etyczne bądź polityczne) kompromisy, pozostaje otwarte i silnie uzależnione od kontekstu. Konwencja 2003, otwierając te przestrzenie władzy, niewątpliwie wodzi jednak całe środowisko antropologiczne na swoistego rodzaju intelektualne, etyczne i praktyczne „pokuszenie”.

Spostrzeżenie 9: Przemyślana implementacja Konwencji 2003
na poziomie lokalnym jest jej największą siłą, która może
w praktyce zapewnić realizację koncepcji zrównoważonego
rozwoju.
Koncepcja zrównoważonego rozwoju mająca swoje źródła w latach 80. XX wieku jest jedną z tych,
o których z pewnością można powiedzieć, że odniosły międzynarodowy sukces. W kontekście
UNESCO drogę do tego wytyczyło przyjęcie w 2013 roku Deklaracji z Hangzhou (UNESCO 2013b),

491

�492

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

która wezwała do podjęcia próby wpisania kultury do wypracowywanych, nowych celów rozwojowych ONZ na kolejne 15 lat. Należy zauważyć, że choć kultury nie udało się wpisać jako samodzielnego celu wśród 17 nowych Celów Zrównoważonego Rozwoju, pojawia się ona w różnych formach
(local culture, cultural diversity, intercultural understanding, culture of peace) w kilku miejscach Agendy
(pkt 8 i 36 oraz cele 4, 8, 11 i 12). Znaczenie samego dziedzictwa kulturowego zostało szczególnie
podkreślone w celu 11: Budowa otwartych, bezpiecznych, odpornych na katastrofy i zrównoważonych miast i osiedli ludzkich. W ramach tego celu sformułowane zostało zadanie 11.4: wzmocnienie wysiłków w celu ochrony i zachowania dziedzictwa kulturowego i naturalnego na świecie. Jest
to jednak jedyne miejsce w Agendzie, gdzie w ogóle pojawia się pojęcie „dziedzictwa”.
Wpisania zrównoważonego rozwoju w serce systemu ochrony dokonano dzięki przyjęciu na
posiedzeniu Państw-Stron Konwencji w czerwcu 2016 roku osobnego rozdziału VI w Dyrektywach
operacyjnych do Konwencji. Konwencja 2003 stała się tym samym pierwszym aktem międzynarodowego prawa ochrony dziedzictwa kulturowego, który w sposób bardzo konkretny i wiążący Państwa-Strony wpisał kategorię zrównoważonego rozwoju w swój system ochrony. Osobnym wyzwaniem pozostaje natomiast zapewnienie, by przy tworzeniu programów i strategii zrównoważonego
rozwoju na różnych szczeblach i przez różnorodne podmioty kategoria dziedzictwa niematerialnego, jako niezbędnego ich elementu, była brana pod uwagę i włączana w praktyce (Duvelle 2014,
41). O ile bowiem system ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego traktuje zrównoważony rozwój niezwykle poważnie, to już z perspektywy programów zrównoważonego rozwoju
wdrażanych na poziomie globalnym i krajowym kategoria dziedzictwa niematerialnego (jeszcze)
poważnie traktowana nie jest.
Jak można zatem w praktyce przełożyć ideę zrównoważonego rozwoju na obszar działania
Konwencji 2003? Zastanawiają się nad tym autorzy w niniejszej publikacji. Poruszają różnorodne
aspekty związane z koncepcją zrównoważonego rozwoju – tak istotną z punktu widzenia Konwencji i zajmującą w systemie ochrony dziedzictwa niematerialnego wyjątkowe miejsce (zob. tekst
Timothy’ego Curtisa). Adina Hulubaş zauważa w kontekście ochrony niematerialnego dziedzictwa,
że cel zrównoważonego rozwoju może być realizowany, jeśli zaangażuje się w to zarówno młode
pokolenie, jak i pokolenie rodziców. Oznacza to jego zrównoważenie poprzez zapewnienie udziału
w praktykach ochronnych co najmniej dwóch pokoleń. Anita Vaivade zwraca z kolei uwagę na to,
że istotą zrównoważonego rozwoju jest holistyczne traktowanie zjawiska i zapewnienie różnorodnych środków jego ochrony, w tym – co ciekawe – zagwarantowanie prawa do odmowy uczestniczenia w tych środkach, wpisanego do łotewskiej ustawy o ochronie NDZK, przyjętej we wrześniu

�Podsumowanie

2016 roku przez tamtejszy Sejm. Służy to umocnieniu podstawowej idei, że społeczność powinna
móc samodzielnie decydować o tym, co jest dla niej dobre i w jaki sposób powinna chronić swoje
tradycje kulturowe. W tym ujęciu zrównoważony rozwój oznacza balans i różnorodność środków
ochronnych oraz pozostawienie decyzji co do ich wyboru samym wspólnotom.
Katarzyna Smyk z kolei widzi potencjał dla realizacji idei zrównoważonego rozwoju za sprawą
Konwencji 2003 w tym, że wymusza ona autorefleksję po stronie depozytariuszy oraz ich bardziej
świadome zaangażowanie w procesy ochronne. Zrównoważeniu podlegają zatem działania własne wspólnot, grup i jednostek (bottom-top) z działaniami inspirowanymi w sposób zewnętrzny
(top-bottom).
Również Mirela Hrovatin, analizując tę kwestię, zwraca uwagę, że wdrażanie zrównoważonego rozwoju w praktyce polega przede wszystkim na włączeniu depozytariuszy i całej lokalnej
społeczności na wszystkich etapach planowania projektów rozwojowych. I zauważa: „nie wszystkie
problemy dotyczące poszczególnych rodzajów niematerialnego dziedzictwa kulturowego można
rozwiązać na poziomie teoretycznym lub uniwersalnym. Dlatego im bardziej lokalne i specyficzne
podejście do niematerialnego dziedzictwa kulturowego, tym lepiej”. Również i w tym ujęciu chodzi
o zrównoważenie: tym razem proponowanych schematów ochronnych, tworzonych na poziomie
teorii i rozwiązań o charakterze międzynarodowym, oraz aspektów praktycznych, dostosowanych
do lokalnych uwarunkowań. Eva Románková-Kuminková pisze z kolei o potencjalnych i realnych
zagrożeniach dla zrównoważonego rozwoju, które wiążą się z wpisaniem danego elementu na listy
UNESCO, i wskazuje na fakt, że samo uwzględnienie poszczególnych przejawów niematerialnego dziedzictwa kulturowego na liście dziedzictwa nie zapewni jego zrównoważonego rozwoju.
Konieczne jest jego zrównoważenie świadomymi działaniami podejmowanymi przez wspólnoty,
grupy i jednostki, wśród których znaleźć się może także decyzja o odmowie wpisania swoich praktyk do inwentarza krajowego, nie wspominając nawet o samej liście UNESCO.
Biorąc pod uwagę ogromne zróżnicowanie poruszanych wątków odnoszących się do zrównoważonego rozwoju, widzimy, że sama koncepcja jest tak pojemna, że staje się równocześnie niezwykle mglista i rozmyta; to doskonały koncept do dysput i rozważań dla badaczy, ale bardzo trudny
do wyjaśnienia wspólnotom w praktyce i do przełożenia na bardzo konkretne propozycje rozwiązań. Podsumowując rozważania dotyczące tego zagadnienia zawarte w niniejszym tomie, należy
zatem przesunąć punkt ciężkości z kategorii „rozwoju” na kategorię „zrównoważenia”. Wydaje się
ona dużo łatwiejsza do operacjonalizacji i praktycznego zastosowania, jak również do zbadania,
czy jest realizowana w praktyce, na co wskazują sami autorzy.

493

�494

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Spostrzeżenie 10: Konwencja jest największym osiągnięciem
współczesnego międzynarodowego prawa ochrony dziedzictwa
kulturowego, prowadzącym równocześnie do jego dalszej
fragmentacji.
Dziedzictwo niematerialne dołączyło w 2003 roku do już istniejących reżimów ochronnych stworzonych dla różnych wymiarów dziedzictwa (kulturowego, przyrodniczego, podwodnego), funkcjonujących w ramach UNESCO, oraz – co ważne z perspektywy państw biorących udział w Forum
– innych organizacji regionalnych, w tym Rady Europy (architektonicznego, audiowizualnego,
archeologicznego – zob. poniżej).
Mnogości definicji „dziedzictw kulturowych” towarzyszy mnogość rozwiązań legislacyjnych,
skutkująca fragmentacją koncepcji (definicji) dziedzictwa kulturowego oraz międzynarodowych
reżimów jego ochrony. Pojęcie „fragmentacji” upowszechnił Martti Koskenniemi w 2006 roku
w raporcie dla Komisji Praw Człowieka ONZ poświęconym temu zjawisku (Koskenniemi 2006)13.
Można je rozumieć jako rozgałęzianie się prawa na wysoce wyspecjalizowane „dziedziny” (oryg.
boxes), roszczące sobie prawo do wzajemnej względnej autonomii oraz autonomii od prawa o charakterze ogólnym (ogólnych przepisów i zasad prawa międzynarodowego – przyp. H.S.) (Koskenniemi 2006, par. 13). Jedną z takich dziedzin jest współcześnie międzynarodowe prawo dziedzictwa
kulturowego (international cultural heritage law), co doprowadziło do powstania określonego środowiska eksperckiego, w tym również do wyodrębnienia się wąskiego grona prawników międzynarodowych zajmujących się tym obszarem14.
Fragmentacja w obszarze prawa międzynarodowego postępuje także w obrębie poszczególnych jego dziedzin, doprowadzając do dalszej, wewnętrznej fragmentacji. Tak dzieje się z koncepcją dziedzictwa kulturowego i reżimami jego międzynarodowej ochrony, co widać choćby
przy analizie dorobku legislacyjnego tylko dwóch organizacji, które przyjęły najwięcej regulacji prawnomiędzynarodowych chroniących dziedzictwo kulturowe: UNESCO i Rady Europy15.

13

Z najnowszych publikacji temu zjawisku poświęconych zob. Jakubowski i Wierczyńska 2016.

	�O roli środowiska eksperckiego prawników-heritologów zob. np. Lixinski 2013. Zob. także powstanie osobnej komisji ds. prawa
ochrony dziedzictwa kulturowego w ramach Stowarzyszenia Prawa Międzynarodowego (Committee on Cultural Heritage Law
of the International Law Association).

14

	�Zatem przy wyłączeniu z analizy rozproszonych regulacji dotyczących dostępu do dziedzictwa kulturowego i możliwości jego
pielęgnowania w ramach reżimów ochrony praw człowieka, np. w Powszechnej deklaracji praw człowieka z 1948 roku czy Międzynarodowych paktach z 1966 roku. Szerzej: Schreiber i Budziszewska 2015.

15

�Podsumowanie

W samym tylko UNESCO mamy do czynienia z odrębnymi koncepcjami i reżimami międzynarodowej ochrony: dziedzictwa podwodnego (Konwencja 2001), kulturalnego (Konwencja 1972), przyrodniczego (Konwencja 1972), przyrodniczo-kulturalnego (Konwencja 1972), niematerialnego
(Konwencja 2003).
Jeśli analizie poddamy obszar regulacji europejskich, to wiodącą organizacją, pod której auspicjami przyjmowane są akty prawne dotyczące ochrony dziedzictwa kulturowego, jest Rada Europy.
W jej ramach mamy do czynienia z dziedzictwem architektonicznym (Konwencja 1985)16, archeologicznym (Konwencja 1992)17, audiowizualnym (Konwencja 2001)18 oraz z regulacją poświęconą
znaczeniu dziedzictwa kulturowego dla społeczeństwa (tzw. Konwencja z Faro 2005)19 . Obie organizacje: UNESCO i Rada Europy, współpracują ze sobą w praktyce w tym obszarze w sposób bardzo
ograniczony. Powielają bądź tworzą zbliżone rozwiązania albo ignorują refleksję i pracę wykonaną
w tym samym obszarze przez inną organizację (vide: prace nad konwencją z Delphi prowadzone
w Radzie Europy).
Budowane definicje „dziedzictw” obrastają w swoje własne instytucje, procedury, kryteria
i nawet w obrębie tej samej organizacji rzadko się ze sobą „komunikują”20. Zaraz za tym dochodzi do fragmentacji środowisk: wspólnot, grup i jednostek, ekspertów, organizacji rządowych
i pozarządowych. Mamy więc ekspertów: historyków (sztuki), konserwatorów, archeologów, architektów (krajobrazu), etnografów, językoznawców i innych, którzy dbają o własne poletko i nie
dopuszczają do wejścia na nie intruzów z innych „reżimów” i organizacji stojących – dosłownie
i w przenośni – „na straży” swoich dziedzictw kulturowych (zjawisko to określane jest mianem ekspertyzacji ochrony dziedzictwa kulturowego) (por. Lixinski 2013). Choć więc oficjalnie podkreśla
się, że dziedzictwo kulturowe jest niepodzielne i należy traktować je w sposób holistyczny bądź zintegrowany21, zwłaszcza zaś nie rozdzielać dziedzictwa na materialne i niematerialne, to istniejące
odrębne rozwiązania prawne i odrębne instytucje sprzyjają utrzymywaniu sektorowości, przez co
– jak w błędnym kole – nadal podtrzymywana jest fragmentacja prawna, organizacyjna i ekspercka,

16

Dz. U. 2012 poz. 210.

17

Dz. U. 1996 nr 120 poz. 564.

18

Jeszcze nie ratyfikowana.

19
20

21

Jeszcze nie ratyfikowana.
	�Do wyjątków należy obecne nawiązanie współpracy między zespołami eksperckimi np. Konwencji 1954, Konwencji 1970 i Konwencji 1972 w związku ze zidentyfikowanymi zagrożeniami dla dziedzictwa kulturowego na Bliskim Wschodzie i w Północnej
Afryce.
Zob. np. Komisja Europejska 2014; Human Rights Council 2015, par. 8.

495

�496

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

zarówno na poziomie krajowym, jak i międzynarodowym. Istotnym aspektem tego procesu jest
postępująca profesjonalizacja dyskusji i wypracowywania rozwiązań w poszczególnych obszarach,
co z kolei prowadzi do tworzenia warunków podtrzymujących istnienie określonych „reżimów dziedzictwa”. Pojęcie to zostało poddane szczególnie pogłębionej refleksji przez Reginę F. Bendix, Adityę Eggert i Arnikę Peselmann (2013).
Autorki zaznaczają, że stosują to pojęcie tak, jak zostało ono ujęte w teorii międzynarodowej
regulacji (Bendix, Eggert i Peselmann 2013, 12–13), w której „reżim międzynarodowy” (a za taki
należy uznać np. reżim Konwencji 2003) oznacza wynegocjowane między aktorami działającymi na
poziomie międzynarodowym reguły i normy (tutaj: w postaci reguł i norm spisanych w Konwencji
2003). Taki reżim prowadzi do powstania nowych instytucji (np. organów Konwencji), których zadaniem jest podejmowanie decyzji i tworzenie zasad, także w odpowiedzi na powstające nowe zagadnienia (tutaj: np. kwestia zrównoważonego rozwoju i jej uregulowanie w postaci przyjęcia nowego
rozdziału VI do Dyrektyw operacyjnych).
Praktycznym i wręcz przyziemnym problemem związanym z fragmentacją ochrony dziedzictwa
kulturowego oraz istnieniem wielu różnych reżimów są narastające problemy finansowe na poziomie organizacji międzynarodowych związane z „obsługą” coraz większej liczby konwencji i coraz
większej liczby ich Państw-Stron.
Raport przedstawiony w UNESCO w 2013 roku wprost zwracał uwagę na fakt, że choć obciążenie ilością pracy sekretariatów poszczególnych „konwencji kulturowych” UNESCO z biegiem lat
stale rosło, to nie szedł za tym w parze wzrost środków finansowych.
Aby w jakiś sposób wyjść naprzeciw rozwiązaniu tego problemu, jeszcze w 2012 roku powołano
Grupę Łącznikową ds. Konwencji Kulturowych (the Cultural Conventions Liaison Group – CCLG),
składającą się z sekretarzy poszczególnych konwencji, której zadaniem było zwiększenie efektywności i współpracy pomiędzy konwencjami, dzielącymi przecież podobne kłopoty i wyzwania.
Jednakże opinia o skuteczności i efektywności działań tej Grupy jest raczej umiarkowanie optymistyczna, a nawet sceptyczna (Duvelle 2017, w druku), i jeśli nie zostaną podjęte kroki radykalnie
odmienne od dotychczasowych, proces fragmentacji będzie się pogłębiał, a jego nieuniknionym
elementem będzie istnienie Konwencji 2003. I choć zarówno państwa, jak i organizacje międzynarodowe mogą być zainteresowane podtrzymywaniem fragmentacyjnego status quo, to z perspektywy koherentności zadań ochronnych, których realizację stawia się następnie przed aparatem administracyjnym, prowadzi on do wielu trudności, rozwiązywanie istniejących sprzeczności
wydaje się zaś przekraczać możliwości, jakimi dysponują same państwa. Największy potencjał i moż-

�Podsumowanie

liwość zatrzymania, a nawet cofnięcia procesu fragmentacji tkwi tutaj zatem w wizji i konkretnym
programie, który przedstawić może organizacja międzynarodowa, oraz w pozyskaniu dla takiego
programu poparcia państw, które ją, de facto, tworzą. Scenariusz ten wydaje się jednak mało prawdopodobny.

Konkluzje
Konwencja z 2003 roku, stawiając w centrum wspólnoty, grupy i jednostki, ustawiła równocześnie
w centrum pytanie o etykę postępowania w kwestiach związanych z człowiekiem i jego tożsamością kulturową. Etyka ta sytuuje się – w wielu przypadkach – na drugim biegunie w stosunku do polityki. Choć Konwencja 2003 ma z pewnością charakter polityczny, jako akt prawa międzynarodowego, podlegający ratyfikacji przez państwa, oraz gromadzący – za pośrednictwem powołanych na
jego podstawie organów – reprezentantów tych państw i będący platformą realizacji ich interesów,
to jednocześnie łamanie prób jej funkcjonowania w przestrzeni wolnej od polityki jest dla niej największym zagrożeniem. System checks and balances, kształtujący się na naszych oczach po 10 latach
jej funkcjonowania, w ramach którego współpracują ze sobą depozytariusze dziedzictwa (wspólnoty, grupy i jednostki), przedstawiciele państw (także za pośrednictwem i przy udziale Sekretariatu Konwencji) i reprezentanci świata nauki (eksperci), wymaga nieustannej troski o zachowanie
między nimi właściwej równowagi. Pesymistyczna, choć zarazem realistyczna, ocena tego wyzwania sugeruje, że „implementacyjny optymizm” wynikający z niemalże uniwersalnej ratyfikacji Konwencji 2003 oraz presja państw do „bycia na listach” nigdy całkowicie nie uwolnią Konwencji 2003
od polityki i od prób zwiększania roli państw kosztem pozostałych dwóch kluczowych elementów
tego systemu. Równocześnie realistyczna ocena tej sytuacji może pozwolić na wypracowywanie
takich (proceduralnych) rozwiązań, które umożliwią praktyczne wzmocnienie roli samych depozytariuszy, uwypuklą znaczenie zasad etycznych obejmujących ich dziedzictwo i wreszcie, możliwie
zobiektywizują kryteria ewaluacji wniosków o wpisy na listy, jak i ewaluacji samej Konwencji; w ten
sposób ograniczą procesy jej upolityczniania, choć zapewne nigdy ich nie wyeliminują. Stworzenie
realnie działającego systemu checks and balances jest zatem możliwe, ale będzie wymagało wysiłków wszystkich stron tego konwencyjnego „trójpodziału władzy”: zarówno depozytariuszy (wspólnot, grup i jednostek), jak i przedstawicieli państw oraz ekspertów. Ustępstwa silniejszych na rzecz
słabszych w obecnym systemie będą być może największym wyzwaniem w kolejnym 10-leciu funk-

497

�498

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

cjonowania Konwencji 2003. Mogą również okazać się tym, co ostatecznie odróżni ją od innych
aktów międzynarodowego prawa ochrony dziedzictwa kulturowego i sprawi, że powszechne dzisiaj stwierdzenie o jej „rewolucyjnym” charakterze naprawdę stanie się faktem.
***
Teksty zebrane w niniejszym tomie pozwoliły na wydobycie kluczowych zagadnień, charakteryzujących założenia wyjściowe, filozofię ochrony i działanie w praktyce Konwencji 2003. Z pewnością
przedstawione wyżej 10 spostrzeżeń nie wyczerpuje tego, co o Konwencji można i należałoby powiedzieć. Na szczęście proliferacja badań, szybki wzrost świadomości dotyczącej Konwencji 2003 wśród
państw oraz rosnące zaangażowanie depozytariuszy NDZK w jego identyfikację, trwanie i rozwój
każą mieć nadzieję, że za kolejne 10 lat niektóre analizowane tutaj kwestie choć częściowo zmienią
swój kształt i charakter na lepsze, a najbardziej palące problemy uda się (choćby częściowo) rozwiązać. Z pewnością należy tego życzyć zarówno samej Konwencji 2003, jak i jej Państwom-Stronom
oraz jej „strażnikowi”, czyli UNESCO, ale przede wszystkim życzyć tego należy tym, dzięki którym i dla
których ona w ogóle istnieje: depozytariuszom niematerialnego dziedzictwa kulturowego.

Badania nad zagadnieniami przedstawionymi w niniejszym tekście zostały przeprowadzone w ramach grantu dla
młodych naukowców (2016) przyznanego przez Wydział Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka pragnie podziękować dr. Andrzejowi Jakubowskiemu za pomocne uwagi do pierwszej
wersji tego tekstu.

Bibliografia
„Most-Ratified International Treaties [Traktaty międzynarodowe o największej liczbie ratyfikacji]”. 2012. United
Nations Blog. Data dostępu: 10 maja 2017. https://blogs.un.org/blog/2012/09/24/most-ratified-international-treaties/.
Adell, Nicolas, Regina F. Bendix, Chiara Bortolotto i Markus Tauschek, red. 2015. Between Imagined Communities and
Communities of Practice: Participation, Territory and the Making of Heritage [Między wspólnotami wyobrażonymi

�Podsumowanie

a wspólnotami działań: partycypacja, terytorium oraz tworzenie dziedzictwa]. Göttingen: Niedersächsische Staats- und Universitätsbibliothek.
Anholt, Simon. 2006. Sprawiedliwość marek: jak branding miejsc i produktów może uczynić kraj bogatym, dumnym
i pewnym siebie. Przetłumaczone przez Martę Hereźniak i Mirosława A. Boruca. Warszawa: Fundacja Promocja
Polska. Instytut Marki Polskiej.
Asad, Talal. 1973. Anthropology and the Colonial Encounter [Antropologia i spotkanie kolonialne]. London: Ithaca
Press.
Bendix, Regina, Aditya Eggert, i Arnika Peselmann, red. 2013. Heritage Regimes and the State [Reżimy ochrony dziedzictwa i państwo]. Wyd. 2 popr. Göttingen: Universitätsverlag Göttingen.
Blake, Janet. 2009. „UNESCO’s 2003 Convention on Intangible Cultural Heritage. The Implications of Community
Involvement in ‘Safeguarding’ [Konwencja UNESCO o niematerialnym dziedzictwie kulturowym z 2003 roku.
Implikacje zaangażowania społeczności w „ochronę”]”. W Intangible Heritage [Niematerialne dziedzictwo], pod
redakcją Laurajane Smith i Natsuko Akagawy, 45–73. London: Routledge.
Blake, Janet. 2017. „The Impact of UNESCO’s 2003 Convention on National Policy-Making: Developing a New Heritage Protection Paradigm? [Wpływ Konwencji UNESCO z 2003 roku na tworzenie polityki krajowej: tworzenie
nowego paradygmatu ochrony dziedzictwa?]”. W The Routledge Companion to Intangible Cultural Heritage [Podręcznik niematerialnego dziedzictwa kulturowego], pod redakcją Michelle L. Stefano i Petera Davisa, 69–78.
Abingdon: Routledge.
Brown, Michael F. 2012. „Safeguarding the Intangible [Ochrona niematerialnego]”. Museum Anthropology Review 6
(2):93–97.
Duvelle, Cécile. 2014. „A Decade of Implementation of the Convention for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage: Challenges and Perspectives [Dekada implementacji Konwencji w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego: wyzwania i perspektywy]”. Ethnologies 36 (1–2):27–46.
Duvelle, Cécile. 2017. „Interview with Cécile Duvelle [Wywiad z Cécile Duvelle]”. Przeprowadzony przez Hannę
Schreiber i Lucasa Lixinskiego. Santander Art and Culture Law Review 3, w druku.
Gazur, Łukasz. 2017. „Szopki światowym dziedzictwem”. Dziennik Polski, 16 marca 2017. Data dostępu: 15 czerwca
2017. http://www.dziennikpolski24.pl/aktualnosci/kultura/a/szopki-swiatowym-dziedzictwem,11888482.
Hafstein, Valdimar Tr. 2009. „Intangible Heritage as a List: From Masterpieces to Representation [Dziedzictwo niematerialne jako lista: od arcydzieł do reprezentacji]”. W Intangible Heritage [Niematerialne dziedzictwo], pod
redakcją Laurajane Smith i Natsuko Akagawy, 93–111. London: Routledge.
Hafstein, Valdimar Tr. 2015. „Intangible Heritage as Diagnosis, Safeguarding as Treatment [Dziedzictwo niematerialne jako diagnoza, ochrona jako leczenie]”. Journal of Folklore Research 52 (2–3):281–98.

499

�500

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Holden, John. 2013. Influence and Attraction: Culture and the Race for Soft Power in the 21st Century [Wpływ i atrakcyjność: kultura i wyścig o soft power w XXI wieku]. London: British Council.
Hottin, Christian i Sylvie Grenet. 2017. „Is Intangible Cultural Heritage an Anthropological Topic? Towards Interdisciplinarity in France [Czy niematerialne dziedzictwo kulturowe to temat dla antropologii? W stronę interdyscyplinarności we Francji]”. W The Routledge Companion to Intangible Cultural Heritage [Podręcznik niematerialnego dziedzictwa kulturowego], pod redakcją Michelle L. Stefano i Petera Davisa, 59–68. Abingdon:
Routledge.
Human Rights Council. 2015. „Promotion and protection of the rights of indigenous peoples with respect to their cultural
heritage [Promocja i ochrona praw ludności tubylczej w odniesieniu do jej dziedzictwa kulturowego]”, A/HRC/30/53.
Jacobs, Marc, Jorin Neyrinck i Albert van der Zeijden, red. 2014. Brokers, Facilitators and Mediation: Critical Success
(F)actors for the Safeguarding of Intangible Cultural Heritage [Brokerzy, pomocnicy i mediacja: kluczowi aktorzy
(czynniki) sukcesu w ochronie niematerialnego dziedzictwa kulturowego]. Numer specjalny „Volkskunde. Tijdschrift over de cultuur van het dagelijks leven”. Kontich: Volkskunde.
Jakubowski, Andrzej i Karolina Wierczyńska, red. 2016. Fragmentation vs the Constitutionalisation of International
Law: A Practical Inquiry [Fragmentacja a konstytucjonalizacja prawa międzynarodowego: badanie praktyki]. London: Routledge.
Kirshenblatt-Gimblett, Barbara. 2004. „Intangible Heritage as Metacultural Production [Dziedzictwo niematerialne
jako produkcja metakulturowa]”. Museum International 56 (1–2):52–65.
Komisja Europejska. 2014. „Komunikat Komisji do Parlamentu Europejskiego, Rady, Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego i Komitetu Regionów. Ku zintegrowanemu podejściu do dziedzictwa kulturowego w Europie”, COM(2014) 477 final.
Kono, Toshiyuki, red. 2009. Intangible Cultural Heritage and Intellectual Property: Communities, Cultural Diversity and
Sustainable Development [Niematerialne dziedzictwo kulturowe i własność intelektualna: wspólnoty, różnorodność kulturowa i zrównoważony rozwój]. Antwerp: Intersentia.
Koskenniemi, Martti. 2006. „Fragmentation of International Law: Difficulties Arising from the Diversification and
Expansion of International Law. Report of the Study Group of the International Law Commission [Fragmentacja prawa międzynarodowego: trudności wynikające z dywersyfikacji i rozszerzenia prawa międzynarodowego.
Raport grupy analitycznej Komisji Prawa Międzynarodowego]”, A/CN.4/L.682.
Kowalski, Krzysztof. 2013. O istocie dziedzictwa europejskiego: rozważania. Kraków: Międzynarodowe Centrum Kultury.
Kurin, Richard. 2012. „Tangible Progress: A Response to “Safeguarding the Intangible” by Michael F. Brown [Namacalny postęp: odpowiedź na „Ochronę niematerialnego” autorstwa Michaela F. Browna]”. Museum Anthropology
Review 6 (2):98–101.

�Podsumowanie

Lixinski, Lucas. 2013. „International Cultural Heritage Regimes, International Law, and the Politics of Expertise [Międzynarodowe reżimy dziedzictwa kulturowego, prawo międzynarodowe i polityka eksperckości]”. International
Journal of Cultural Property 20 (4):407–29.
Logan, William, Máiréad Nic Craith, i Ullrich Kockel, red. 2016. A Companion to Heritage Studies [Podręcznik do studiów nad dziedzictwem]. Chichester: Wiley-Blackwell.
Luengo, Ana i Mechtild Rössler, red. 2012. World Heritage Cultural Landscapes [Krajobrazy kulturowe światowego
dziedzictwa]. Elche: Ayuntamiento de Elche.
Meskell, Lynn, Claudia Liuzza i Nicholas Brown. 2015. „World Heritage Regionalism: UNESCO from Europe to Asia
[Regionalizm światowego dziedzictwa: UNESCO od Europy do Azji]”. International Journal of Cultural Property
22 (4):437–70.
Nowicka, Ewa. 2006. Świat człowieka – świat kultury. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.
Onciul, Bryony, Michelle L. Stefano i Stephanie Hawke, red. 2017. Engaging Heritage, Engaging Communities [Angażując dziedzictwo, angażując społeczności]. Woodbridge: Boydell Press.
Rudolff, Britta i Susanne Raymond. 2013. „A Community Convention? An Analysis of Free, Prior and Informed Consent Given under the 2003 Convention [Konwencja dla wspólnot? Analiza wolnej, uprzedniej i świadomej zgody
wydanej zgodnie z zapisami Konwencji z 2003 roku]”. International Journal of Intangible Heritage 8:153–64.
Schreiber, Hanna i Anita Budziszewska. 2015. „W stronę prawa do kultury?”. W Ochrona dziedzictwa kultury w konfliktach zbrojnych w świetle prawa międzynarodowego i krajowego: 60 lat konwencji haskiej i 15 lat jej protokołu II,
pod redakcją Elżbiety Mikos-Skuzy i Krzysztofa Sałacińskiego, 63–86. Warszawa: Wojskowe Centrum Edukacji
Obywatelskiej.
Schreiber, Hanna. 2014. „Konwencja UNESCO z 2003 roku: między prawniczą pewnością a antropologicznymi wątpliwościami. W 10-lecie istnienia Konwencji (2003–2013)”. W Kultura ludowa: teorie, praktyki, polityki, pod redakcją Barbary Fatygi i Ryszarda Michalskiego, 375–406. Warszawa: Instytut Stosowanych Nauk Społecznych.
Schreiber, Hanna. 2016a. „Niematerialne dziedzictwo kulturowe jako element soft power państw”. e-Politikon
18:54–78.
Schreiber, Hanna. 2016b. „Patrymonializacja w stosunkach międzynarodowych. Wybrane tendencje w międzynarodowej ochronie dziedzictwa kulturowego (2006–2016)”. W Tendencje i procesy rozwojowe współczesnych
stosunków międzynarodowych, pod redakcją Marcina Floriana Gawryckiego, 385–98. Warszawa: Wydawnictwo
Naukowe Scholar.
Schuster, J. Mark. 2002. Making a List and Checking It Twice: The List as a Tool of Historic Preservation [Sporządzenie
listy i jej dokładne sprawdzenie: lista jako narzędzie utrwalania historii]. Chicago: The Cultural Policy Center
at the University of Chicago.

501

�502

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Skounti, Ahmed. 2011. „The lost ring: UNESCO’s world heritage and intangible cultural heritage [Brakujące ogniwo:
światowe dziedzictwo UNESCO i niematerialne dziedzictwo kulturowe]”. Millî Folklor 89:28–40.
Skounti, Ahmed. 2017. „The Intangible Cultural Heritage System: Many Challenges, Few Proposals [System niematerialnego dziedzictwa kulturowego: wiele wyzwań, kilka propozycji]”. Santander Art and Culture Law Review 3,
w druku.
Smeets, Rieks i Harriet Deacon. 2017. „The Examination of Nomination Files under the UNESCO Convention for
the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage [Analiza wniosków nominacyjnych w ramach Konwencji
UNESCO w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego]”. W The Routledge Companion to Intangible Cultural Heritage [Podręcznik niematerialnego dziedzictwa kulturowego], pod redakcją Michelle L. Stefano
i Petera Davisa, 22–39. Abingdon: Routledge.
Smith, Laurajane i Natsuko Akagawa, red. 2009. Intangible Heritage [Niematerialne dziedzictwo]. London: Routledge.
Stojkowa Serafimowska, Welika. 2014. „Makedonskata wokalna muziczka tradicija wo procesot na opsztestwenata
tranzicija [Macedońska tradycja muzyki wokalnej w procesie przekształceń społecznych]”. Praca doktorska, Uniwersytet Świętych Cyryla i Metodego w Skopje.
Symonides, Janusz. 1998. „Cultural Rights: A Neglected Category of Human Rights [Prawa kulturowe: niedoceniana
kategoria praw człowieka]”. International Social Science Journal 50 (158):559–72.
Turgeon, Laurier. 2014. „The Politics and the Practices of Intangible Cultural Heritage [Polityki i praktyki niematerialnego dziedzictwa kulturowego]”. Ethnologies 36 (1–2):5–25.
UNESCO. 1993. „Establishment of a system of «Living Cultural Properties» (Living Human Treasures) at UNESCO
[Ustanowienie systemu „Żywych Dóbr Kultury” (Żyjące Skarby Ludzkości) w UNESCO]”, 142 EX/18. http://unesdoc.unesco.org/images/0009/000958/095831eo.pdf.
UNESCO. 2003. „Intersessional Working Group of Government Experts on the Preliminary Draft Convention for
the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage, Paris, UNESCO Headquarters, 22–30 April 2003, Report
[Międzysesyjna Grupa Robocza Ekspertów Rządowych ds. Wstępnego Projektu Konwencji w Sprawie Ochrony
Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego, Paryż, siedziba UNESCO, 22–30 kwietnia 2013 r., Raport]”. http://
unesdoc.unesco.org/images/0013/001303/130350e.pdf.
UNESCO. 2013a. „Audit of the Working Methods of Cultural Conventions [Audyt metod działania konwencji kulturalnych]”, IOS/AUD/2013/06.
UNESCO. 2013b. „The Hangzhou Declaration: Placing Culture at the Heart of Sustainable Development Policies,
adopted in Hangzhou, People’s Republic of China, on 17 May 2013 [Deklaracja z Hangzhou: umieszczając kulturę
w sercu polityki zrównoważonego rozwoju, przyjęta w Hangzhou, Chińska Republika Ludowa, 17 maja 2013 roku]”.
http://www.unesco.org/fileadmin/MULTIMEDIA/HQ/CLT/images/FinalHangzhouDeclaration20130517.pdf.

�Podsumowanie

UNESCO. 2014. „UNESCO’s Participation in the Preparations for a Post-2015 Development Agenda. Overview of
Goals and Targets Proposed [Wkład UNESCO w przygotowanie Agendy Rozwoju po Roku 2015. Omówienie
zaproponowanych celów]”. http://unesdoc.unesco.org/images/0022/002273/227355e.pdf.
UNESCO. 2016a. „Intergovernmental Committee for the Safeguarding of the Intangible Cultural Heritage, Eleventh
session, Addis Ababa, Ethiopia, 28 November to 2 December 2016, Report of the Evaluation Body on its work in
2016 [Międzyrządowy Komitet ds. Ochrony Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego, 11. sesja, Addis Abeba,
Etiopia, 28 listopada – 2 grudnia 2016 r., Raport z działalności Zespołu Ewaluacyjnego w 2016 roku]”. http://
www.unesco.org/culture/ich/doc/src/ITH-16-11.COM-10-EN.docx.
UNESCO. 2016b. „Soft Power Agenda”. Data dostępu: 12 marca. http://www.unesco.org/new/en/unesco/about-us/
who-we-are/director-general/my-priorities/soft-power-agenda.
UNESCO. 2017. „Yoga [Joga]”. Data dostępu: 15 lipca. https://ich.unesco.org/en/RL/yoga-01163.

503

�504

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Podziękowania

�Podsumowanie

Publikacja książki, która składa się z blisko 40 tekstów prezentujących doświadczenia w zakresie
wdrażania Konwencji w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego z 2003 roku
w 17 krajach, w dwóch wersjach językowych: polskiej i angielskiej, w wersji papierowej oraz elektronicznej, to wielkie wyzwanie.
Sprostanie mu nie byłoby możliwe, gdyby nie życzliwość, zaangażowanie i współpraca wielu
osób, dla działań których redaktor naukowy pozostaje jedynie klamrą spinającą całość.
Niniejsza publikacja jest pokłosiem pierwszego dużego przedsięwzięcia międzynarodowego
w Polsce poświęconego właśnie niematerialnemu dziedzictwu kulturowemu: I Forum Eksperckiego
Chiny – Europa Środkowa i Wschodnia, które odbyło się w Krakowie w październiku 2016 roku. Jego
organizatorami były polskie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Narodowy Instytut Dziedzictwa, współpracujące w kwestiach merytorycznych z Ministerstwem Kultury Chińskiej
Republiki Ludowej.
Książka, którą Czytelnik trzyma w dłoniach, jest trwałym i bardzo potrzebnym śladem tego spotkania, umożliwiającym powrót do ważnych dyskusji oraz istotnych wątków, dotyczących ochrony
dziedzictwa niematerialnego, podnoszonych podczas debat w krakowskim Międzynarodowym
Centrum Kultury. Pragnę zatem przede wszystkim podziękować osobom, bez których wsparcia ta
książka nie mogłaby się ukazać: pani prof. Magdalenie Gawin, Wiceminister Kultury i Dziedzictwa
Narodowego, Generalnej Konserwator Zabytków oraz pani prof. Małgorzacie Rozbickiej, dyrektor
Narodowego Instytutu Dziedzictwa.

505

�506

NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTUROWE
Doświadczenia w ochronie krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Chin.
10-lecie wejścia w życie Konwencji UNESCO z 2003 roku w perspektywie zrównoważonego rozwoju

Uczestnicy Forum w Kopalni Soli „Wieliczka”, październik 2016. Fot. Paweł Kobek, © Narodowy Instytut Dziedzictwa.

�Podsumowanie

Dzięki tej publikacji głos zaproszonych do Polski ekspertów może dotrzeć do zdecydowanie
większego grona zainteresowanych, jak również włączyć się w toczone obecnie żywe dyskusje nad
kształtem systemu ochrony dziedzictwa kulturowego we wszystkich 17 krajach.
Eksperci, którzy przyjechali do Polski, sprawili, że atmosfera tego Forum była nie tylko merytoryczna, ale również niezwykle serdeczna, a nawiązane podczas niego kontakty podtrzymywane
są do dzisiaj i z pewnością znajdą swoją kontynuację w przyszłych przedsięwzięciach, być może
także wspólnych wnioskach o wpisy na listy UNESCO łączącego nas dziedzictwa niematerialnego
o charakterze regionalnym, a zarazem transnarodowym. Życzliwa i cierpliwa współpraca wszystkich
ekspertów – autorów tekstów zamieszczonych w niniejszej publikacji, była kluczowym czynnikiem
umożliwiającym jej powstanie – dziękuję za nią z całego serca!
Za podjęcie się recenzji tak obszernego tomu dziękuję serdecznie prof. Andrzejowi Rottermundowi. Jego uwagi pomogły nam dostrzec nowe kwestie, ważne z punktu widzenia nie tylko książki,
ale budowania systemu ochrony. Przyjazną i wnikliwą pomocą konsultacyjną wybranych tekstów
i fragmentów służyli także prof. Piotr Dahlig, prof. Katarzyna Smyk oraz Klementyna Rozwadowska.
Takie przedsięwzięcie ma także swoich – ukrytych za nazwiskami autorów – „cichych bohaterów”. Chciałabym ogromne wyrazy uznania i wdzięczności skierować do redaktora językowego,
który dokonał ostatecznej korekty wersji angielskiej książki – Tomasza Wiśniewskiego. Nie mniejsze wyrazy podziwu i podzięki kieruję do redaktor językowej wersji polskiej, która dokonała także
korekty technicznej wszystkich tekstów – Aleksandry Zych. Bez Was obojga ta książka po prostu
by nie powstała w takim kształcie, jaki był od początku naszym zamierzeniem. Nad kwestiami formalnymi, towarzyszącymi całemu procesowi wydawniczemu, czuwała z zaangażowaniem i zrozumieniem Katarzyna Sadowska-Mazur, kierownik zespołu ds. niematerialnego dziedzictwa kulturowego w NID, bez której pomocy w kluczowych momentach całe przedsięwzięcie by się nie
powiodło. Za profesjonalne złożenie i przygotowanie książki do druku w obu wersjach językowych
dziękuję Magdzie Piotrowskiej-Kloc (Printomato).
Mam wielką nadzieję, że niniejszy tom będzie stanowił punkt odniesienia dla dalszych działań
i projektów ochrony dziedzictwa niematerialnego w 17 Państwach-Stronach tej niezwykle ważnej
Konwencji UNESCO oraz pomoże nam w budowaniu lepszego, bardziej inkluzywnego i zrównoważonego systemu ochrony dziedzictwa niematerialnego w naszych krajach.
Hanna Schreiber
Lipiec 2017

507

��</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="5871" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="5852">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/6d1cbbb299e38067bed40edbbefb529b.pdf</src>
        <authentication>07a3144f4b8d981e404d8d4612a543cb</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="7">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25256">
                  <text>Atlas Polskich Strojów Ludowych</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25257">
                  <text>stroje ludowe</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25258">
                  <text>Polskie towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25259">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25260">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25261">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25262">
                  <text>atlas etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70033">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5654</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70034">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70035">
                <text>1960</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70036">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5256</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70037">
                <text>Strój krakowiaków wschodnich / Atlas Polskich Strojów Ludowych</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70038">
                <text>Atlas Polskich Strojów Ludowych, Cz.5, Małopolska z.9; 100 s.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70039">
                <text>Serweryn, Tadeusz</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70040">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70041">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70042">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70043">
                <text>A-T-L-A-S
POLSKICH
STROJÓW
LUDOWYCH
T

A

D

E

U

S

Z

S

E

W

E

R

Y

N

STRÓJ KRAKOWIAKÓW
WSCHODNICH

P O L S K I E

T O W A R Z Y S T W O

L U D O Z N A W C Z E

�A

T

L

C Z Ę Ś Ć

A

S

P

O

L

S

K

V

I

C

H

S

T

R

O

J

Ó

W

L

U

D

M A Ł O P O L S K A

T A D E U S Z

S

E

W

E

R

Y

C

H

Z E S Z Y T

O

W

Y

9

N

STRÓJ KRAKOWIAKÓW
WSCHODNICH

W

I
N A K Ł A D E M

P O L S K I E G O

R

O

9

C

L

6

T O W A R Z Y S T W A

A

W

0
L U D O Z N A W C Z E G O

W E

W R O C Ł A W I U

�A T L A S

P O L S K I C H

W Y D A W A N Y

S T R O J Ó W

P R Z E Z

P O L S K I E

L U D O W Y C H

T O W A R Z Y S T W O

L U D O Z N A W C Z E
K O M I T E T

R E D A K C Y J N Y :

A D A M

G L A P A ,

A D A M

M Ł O D Z I A N O W S K I ,

W I C Z ,
R

E

D

A

A N N A

R E I N F U S S ,

K

Z E S Z Y T U :

O

R

O K Ł A D K A :
Z D O B N I

A D A M

K :

P L A N S Z E

K

R

Y

G A J E K ,

K A Z I M I E R Z

R O M A N
T

J Ó Z E F

K U T R Z E B A - P O J N A R O W A ,

S

P I E T K I E ­

T A D E U S Z

S E W E R Y N

J Ó Z E F

G A J E K

M Ł O D Z I A N O W S K I

T

Y

N

B A R W N E :

A

W R Ó B L E W S K A

J E R Z Y

K

A

R

O

L

A

K

D R U K A R N I A
U

N

I

W

K L I S Z E

E

R

S

Y

T

E

T

U

J A G I E L L O Ń S K I E G O

J E D N O B A R W N E : K R A K O W S K I E

Z A K Ł A D Y

O F F S E T O W E
T A B L I C E
D

instytut

R

U

K

A

R

N

I

A

W
N

A

I
R

E

L

O

O

D

O

B

N

E

A

K

R

12Vs+2

tabl.

W

A

R

W

:
A

K

Ó

W

Kulturoznawstwa
Biblioteka

Nr inwentarzowy

£ 5 * 5 . .

Nakład

6200 egz.

bezdrz.

100 g

w l i p c u 1960.

A r k . wyd.

61x86.

137a A r k .

Oddano

do

Z a m . 769/59

druk.

skład.

3. X I I . 1959.
C e n a zł 32.—

Papier
Druk

ilustr.

ukończ,
E-17

�T a b l i c a
K R A K O W I A N K A
I

S T A R S Z Y

Z

I

P O W I A T U

D R U Ż B A

Z

P I Ń C Z O W S K I E G O

P O W I A T U

B R Z E S K I E G O

Wyk. Jerzy Karolak

�W S T Ę P

Obszar
brzegu
część

zamieszkały

Wisły,

a

wyżyny

więc

przez
na

Krakowiaków

zachodzie

małopolskiej

z

obejmuje

kęs pasma

nieckowatą

jury

sporą

część

dorzecza

krakowsko-częstochowskiej,

wklęsłością

Nidy,

a

na

wschodzie

Wisły zachodnią część kotliny wiślańsko-sańskiej, zwanej też kotliną
Ten

geograficzny

uwzględnimy,

zarys

że na

obszaru krakowskiego,
myśleniccy

pasmo
Z

się po

wschodnim

zasięgu

się aż po jary

wyżyny

omal

po

po

południową

obu

brzegach

się

nam

należące

wyraźniej,

do

różnorakim

geologiczny,

skiej po

bytu

lewym

a

mologiczne
drugiej

u

śląskiej, że na p o ł u d n i u

stoki

sandomierskie,

Lachy

Beskidu Wyspowego,

a na północy —

aż po

że

na

górzyste

na

tych

z nim

jej zajęć

Wisły

da

pionowym
rozmaitość

oraz na

w

związku

wschodnich,

taka mnogość,

że

same

gleb,

tego

co

obszaru

miało

czysto
z

rolniczą

czym

a inne

da

w

obszarze

prowincję

się w y o d r ę b n i ć

u zachodnich.

względy

idzie

parze

zasadniczy w p ł y w

charakter jej stroju. N a

się wydzielić

zachodzie,

krain

na

na

Ziemi

to,

że

kusimy

prowincji.

się

Liczyć

o

się

przeprowadzenie

bowiem

że lud krakowski wywodzi

rolę w budowie

zespoły

A jest tych z e s p o ł ó w
za

ten

batów \

historycznych zrębów

Za
stwa,

wodny

musimy

linii

demarkacyjnej przez

nietylko

się z jednolitego

państwa

po

po

zagarnęła
skiego,

państwa

koncepcji

polskiego

na

Liczwarkę
2

ten

która

rol-

po

jednej
tego

z

tym,

co

dzieli.

pnia plemiennego,
i dość

kulturę

ma­

Należy

więc

że odegrał

na

i górny

południu
bieg

z

Nidy

górskimi

X

oraz

Pilicy, n a

podstawowej

rdzennej

Chro-

zachodzie

zaś

.
wszedł

rychło

w

skład

rozrosła

się n a

inne

terytoria

dzielnicy

plemienne

pań­
—

od

Dolin .
dzielnica

ugruntowanej
zmiany

w

sandomierska jeszcze

w

między

i na

kreśleniu

innymi także

granic

politycznych

administracyjnych. G d y

krakowskie

na

południe

od

X V I I

Wisły

w
i

I

wieku, co

lepiszczcu
raz

po

rozbiorze

w

część

całą

tych

ziem, —

w

r.

1809

powiększono

1772

o

i sandomierską

Ziemi Krakowskiej zostało dokonane.

włączona

została

do

Królestwa

Polskiego,

zaś wraz z okręgiem utworzono

brzegu

1807

departament

organizmu

Wisły

lewym

G d y z a ś w r.
je

do

Austria

sandomier­

krakowską

Kongresie Wiedeńskim, z Krakowa

po

raz wracały
r.

województwa

r. 1795 s i ę g n ę ł a p o r e s z t ę t y c h o b u w o j e w ó d z t w .

świadczy

plemiennym.

ziemię

od

wieku

siedzibami

rozdarcie jednolitego
północ

ważną

wcześnie korzystał z transmisji

3

W a r s z a w s k i e bez

obejmujący

graniczące

Odrą

zasięgów

I I I rozbiorze w

Niemniej

i

obszar

spoistości,

Księstwo

po

zachowała

województwo

krakowski,

część

ten

upadku

to w

powstało

Wisłą

Wielkich

układ

staropolskich

sięgnęło

Wielkiego

krainę

ogół

Wiślan,

sandomierskiej,

o jej w e w n ę t r z n e j
Nawet

plemię

między

Kazimierza
dzielnicy

Karpat
N a

zasiedlało

a na północy

dział

a

kostiu-

przyjęciem

kultury, idącej z g r o d ó w j a k o ognisk administracji politycznej z K r a k o w e m n a czele. W
obszar

bazę

Krakow­

wschodzie,

inne

praktyczne przemawiają

różny

podziału.

oznacza

uwzględnić,

związku

Krakowiaków

geograficznego
Nie

w

brzegu

stionie

terialną

ukształtowaniem

ludności,

niczo-przemysłową

jej

jeśli

etnograficznego

chęcińskie.
tym

układ

po

lewego

krakowsko-sandomierską.

przedstawi

olkusko-sławkowskie,

k r a k o w s k u sięgają

Krakowiacy zapuścili

materialną

i

Krakowiaków

wzniesienie

leży już we

odziewający

wschodzie

zasiedlenia

zachodzie

górnego

Wisły.
Spora

postanowionego

Rzeczpospolitą

na

Krakowską.

3

�Wreszcie i ten miniaturowy organizm polityczny zniosła Austria

w

a

austriackim i rosyjskim,

więc

z

górą

dzielająca

po

ziemię

Historyczne

100

latach,

krakowską

losy

tej

runęła
na

ziemi

granica

dwie

nie

między

zaborem

r. 1846.

Dopiero

w

r.

dowodzą

niespornie,

pozostały

Wspólne

że jego

bez

wpływu

na

kształtowanie

się stroju

krakow­

Praca
z

świeckiej

formy

tj. p o w i a t ó w

i

których

niespornie

wytworzyły

się n a o g ó ł w

archidiakonatów

niniejsza p o ś w i ę c o n a jest o m ó w i e n i u

pośród

mundur

elementy tego stroju n a obszarze d w ó c h r ó ż n y c h

podstawowe

ś c i tej z i e m i . Z a s i ę g i z a ś t e g o s t r o j u m i e s z c z ą
administracji

roz­

części.

skiego, jego charakter reprezentacyjny, a nawet rolę, j a k ą swego czasu o d e g r a ł on j a k o
w o j s k o w y i strój narodowy.

1914,

się w

czasach

dawnych

w

staropolskich

X I V — X V I

wieku

jest

strój

przedstawiony

na

jedno­

granicach

(ryc.

wielu odmian stroju K r a k o w i a k ó w

najefektowniejszym

zaborów

politycznej

33).

wschodnich,

I

tablicy

kolo­

rowej.
Rzucającą
rzami,

się w

oczy

dawano
wane

suki

czerwone

haftem

kłapcie

u

była

i

białe,
lub

bujny

ubiorem

kierezje

A l e b y ł y też kierezje białe,

lub

czerwonym,

rękawów

Kierezja

c e c h ą tego stroju s ą b r ą z o w e

sukami.

które zwano

do

granatowych

aplikacją

haft

w

tegoż

dolnych

poważnym,

tj. s u k m a n y

szare i granatowe.

czerwone,

koloru.

rogach

a

do

Czerwone

z

D o

dużymi

modrych

były

u

kołnie­

białych

sukman

żółte,

tych

bramo­

kierezji

pół.

reprezentacyjnym,

a jednocześnie

nadającym

człowie­

k o w i wiele dziarskości. S z y k jej zależał o d k r o j u d a j ą c e g o wcięcie w pasie, u k ł a d f a ł d ó w
i

zwężanie

kadłami,
Z

się r ę k a w ó w

czerwona

kobiecych

s z y m jest
pychem,

żupan

krezą,
tej

trudno

modry

że

strojem
W

tj.

typów

najbliższych

szalami

czyli

biały
nie

jest

się

barankiem
ze

środka

czerwonym,
Dla
do

w

przeważała w
białej

na

z

i

też czapki

zaś

lub

łoktuszy

północ

od

zw.

siekać,

sobne

d u ż y m

stroju kobiecym
zapaski

z

na

tle

płat

biały

brzę-

z

takim

prze­

w

białą
z

koszuli

czepiec

nicią

ażurową

i rańtuch.

z pawimi

i buty

z

K o ł o

piórami,

cholewami.

K r a k o w s k i e j silniejsze

stroju.

Indywidualne

na

różnic

Powiśla

na

paski

Ziemi

z

haftowanej

magierkę

obszarze

zachodzących

i

granatowe
pąsowymi,
u

sukmany,
czasem
k o ń c ó w

a

4

niż

znamiona

Krakowiaków
między

nimi,

osnową,

kucotkiem t j . w e ł n i a n y m
zawściekle, współrozłupane z w a n e
białym,

a

z

uszyte

którego

ze

skrawków

krezie opadającej
na

wysokim

rogatywka

i

wiązaną

frędzlem
też

otokiem

we

frędzle.
czar­

zwieszającym

papuzy

z

denkiem

barankowym.

głowy

różnokolorowego

mężatek
perkalu.

5

n a r a m i o n a , białej chustce

a

czarnymi

granica ciągnie

szamerowana
zdobiona
szerokim

najcharakterystyczniejszą

czerwonymi

k a m i z e l e
granatowymi

podobne
Poza

tym

czepcowej,

piersiach.

południowa

rydelkiem,

białe
lub

Sandomierzacy nosili obszyte

z

rzadko

wiązanej

także

zielonymi

najcharakterystyczniejszym było okrycie

kapie ,

granatowa
z

w
tego

występujących

wypuszczoną

R a k o w a , cechuje czerwono

też kasztkiet

znajduje
odmian

dopiero

rogate

stroju kobiecym biel w

spódnicy

z

najefektowniej­

młodej .mężatki

hojnie

białą

spodnie

c h y b a flisacy. P o n a d t o

zielonym,

ś w i ę t o k r z y s k i ,

W

4

kap

wielości

modre

czapki

S t r ó j

klapą
lub

albo

niebieskim,

zwane

I I chyba

amarantowym

strój

oraz

nosi

brzękadłami,

czerwonymi,

włóczkowymi

Sandomierzanek

mitry,

tylnich

pas

sąsiadów.

granatowe

denka

skórzany

cholewami.

rozsiane

brzeskiego

mundurem»

T a k i c h p a s ó w nie znali Krakowiacy,
nym

z

wyraziście

przepasywano
pasami

reprezentuje

czarnym aksamitem

kostiumologicznych
się

z

na Tabl.

czerwieni i bieli: czerwony

pas

s a n d o m i e r s k i m

płótnianki

buty

biały

indziej.

powiatu

potwierdzenie

uwydatniają

s t r o j u

z

ją

jedwabiem

czerwono-czarne

bramowana

ludowy

oraz

zdobiony

zdobniczy

hafty

parobczak

indziej

poszczególnych

a

spódnicy,

haftowany,

«strój

wschodnich

gdzie

tutaj zestaw

kaftan

Zasada,

znaleźć

katana

piórami

i pińczowski,

Dominuje
białej

stojący

gdziekolwiek

pawimi

uzupełniał

krakowskich, przedstawionych

charakter

czerwona

niewiasty

z

Doskonale

odmienny

Dąbrowskiego.
tle

rogatywka

miechowski

jakiego

na

końcowi.

zaś strojów

Całkowicie

zapaski

k u

także

się od

wzdłuż

szwów

z jedną na

czerwonymi

D ę b n a

piersiach

wypustkami

rondem.

cechą są samodziałowe

paskami

Pierzchnicy do

sukmana brązowa

pionowymi.

naramienne

6

i

przed-

�S t r ó j
w

k i e l e c k i .

tywki

wyrabiane

Kielc

występowało

u

dołu

haftem

ciennego
rego

skład

gach

siaków

na

o

paskach

W

strój

lub

i

po

dwoma

w

1 połowie

z

cholewami,

białe

z

zaś

we

białej,

sukiennego

groszki,

wsiach

o

Morawicy

na

odzienie,

wełniana

czarnych

od

zdobionej

granatowego,

się j u ż

—

roga­

południe

spódnicy

gorsetu

modra

pasiaka

od

i granatowe

lnianej

niego utrwalało

na

w

odmianę

południe

po

włoszczowską,

Szczekociny.

pasków

bordowych

kontrastujących

czarnymi

gorsetami,

z

płó­

w

któ­

spódnica,

oraz

i czerwonych

której

Ciągnie

nad

« p o

cechy

prę­

dostrzec

się tu nadal

czarnymi.

ciemnymi

zdobnymi

z

białe

i

z przodu,

z

tyłu,

na

cechowały

szaraczkowy

też c z a p k a

terenie

łąka

Widać

spódnicami

to

w

pa­
za­

kaftanikami,

k r a k o w s k u »

u

dołu,

spodnie
z

k a p u z i a t a

u

wiązana

bogatszych

jak

safianem

oraz

oraz

niebieski

spódnica

zawój
z

granatowa,

a

także

w

tasiemki,

lub

turecki

wspomnieć

granatowe

łupa.

o

ale

ząbki

sąsiednim

wpuszczone
główką

S t r ó j

kołnierzem

z

kołnierzem

doń,

m a ł o m i a s t e c z k o w y c h

z wysoką

długa,

kołnierzem

magierki.

lub
z

z

podobna

tj. p l e c i o n e ze s ł o m y w

należy

kapelusz

w ś c i e k l i c a

kabatek

jupka

z ę b a t e

szaraczkowe

czyli

guziki,

r z e m i e ś l n i k ó w

pelerynką

tj. j e d w a b n y

chustka

Nadto

czarna lub
na

Kielecczyzny

U b i ó r

a posiadający jeden rząd guzików,

zielonymi.

sukmana

zapinana

czerwonym

strojem

górniczym.

X I X wieku

czy

zdobione

chłopskim

płaszcz

tu kielecka

fałdami

lecie białe p ł ó t n i a n k i , kapelusze

zaś d e z a b e l k a

bankami

w

przechodzi

występuje

Nadto w

mieszczańskim

różniała

z

Obok

samodziałowego

szerokości

dużymi

zaś kożuchy

kaszkiet,

butów.

i naramiennych,

aksamitnymi

związku

stroju

kobiet
się

północ

guzikami

cekiny.

krótsza kapota.

W

U

z

.

Pilicę,

równej

stroju zaś m ę s k i m

zimie

8

.

i niebieskim,

oraz

z

7

na

granatowe

składające

granatowa

kielecki

zachodzie

wykładanym,

i

chustka

przewadze

sukiennymi

czerwonym

kieleckich

kapoty

Chęcinach

odzienie,

białej

chłopów

długie

w

i naramienna

przedsobnich

paciorki

lub

pionowym

zachodzie

dadzą

czapników

chustki

wchodziła

układzie

N a
się

białym

stroju

były

dawniejsze

przedsobnia

w

cechą

Sukowie

przez

rańtucha,

zapaska

w

Ogólną

Brzezinach, Bilczy i

wiszącymi

m i e s z c z e k

wy­

rozwarty

muślinowa

frędzlami

futrzanym,

buty

magiera,

wykładanym,

zapaska krótka

w

lub

kryta

z

fal­

szafirowymi

jedwabiem

błę­

kitnym.
S t r ó j

g ó r n i k ó w

znakowaną
czarnej

godłem

czapce

S t r ó j
bogatsi

czerwone

chwastami

stroiły

kwiecistą,
listymi

i

w

zapaskę

kołnierzem

kami.

Poza
9

N a

spódnice

tłumaczyła

czerwonym
lub

wybijał
koraliki,

z

jako

w

na

Łysakowa

szlakiem

haftu

także

do

ze

wisiorami

złotej

buty

oraz

i

i

klamrą

walcowatej

niebieskie

lub

tj.

paciorków

gorset

na

sukmany

tu

zabiciu

św.

szerokie

z

pasy

Stanisława.
wysoką

bordowymi
czerwonymi

A

«kowane»

aksamitny

jednak

przodzie

Nidy,
więcej

bliżej

zw.

krepiny, jedwabne

białe

lub

półko­

sukmany

czerwonymi

jedynie

sznur­
i

granatowe

ko­

biało

znamienne.

Krakowa

zdobna
itp.

W
w

oraz

co

etiologia

białe

kaftany

trzosami.

wisiory

z

przez m ę ż c z y z n

strojne

rycerski,

Kobiety

czerwoną

cekinów.

noszone

główką,

chłopi

sukmanę

karbowane.

spódnicę

przeważały

wyszyte

były

i

w

z
z

noszono sukmany z czarnym wyszyciem,

kapelusze

srebrnej

czarny

Krakowianek znad
Śląska

płócienne

z b o r k o w e

w

nosili

małopolską

lub czarne kaftany

oszywkach,

dołu,
z

Wodzisław
białą

k a m i z e l e

odmianami,

granic

od Krakowa
po

u

kwiatowe

różnymi

nie różnił się od

czarne

buty

oblamowanym,

się tutaj

aż

a

się gorset lub k a t a n k a p o b ł y s k u j ą c a j a k pancerz
naszycia

w

po

haftowane,

metalowych,

kołnierzyku

motywy

żałobę
i

od

biało

brzękadłami,

falował

i zapaski

obszyciem

zielonymi

z

czerwono

pojawiały

południe i na zachód

ludowa

wymi

pasy

ten

. Strój jednak kobiet

Już

koszule

guzików

haftowane

zdobny

strój

tj. bluzie z p e l e r y n k ą , pasie z

wpuszczonych

a czarnymi wisiorami, granatowe

niebieską

stojącym,

tym

centkowane

z

a

południowi

piórami,

szeregiem

koszule

spodniach

wypustkami.

z

wyszyciami,

kaletkami,

K u

biety

wypustkami,

się w

było po czarnej k i t l i

czarnych

z a c h o d n i c h .

rogatywki

a p o d w ó j n y m

wypustkami

z

niebieskimi

K r a k o w i a k ó w

z czerwonymi

zaś

z

poznać m o ż n a
górniczym,

z

sukmany
amaranto-

stroju zaś
czerwone
czepce

kobiet
szklane

biało

haf­

towane.

5

�Wreszcie
lichowe

na

lub

granatowy
Letnim

południe

perkalowe
kaftan

strojem

bez

w

przodu,'tyłu

czarne

O d wschodu
Z

k o ń c e m

futro

z

bieska
szula
Z

X V I I I

w.

istniał w

wyszyciem,

oraz

U

biały,

kobiet

lub

Dopiero

biały

nie

u

U

schyłku

gwałtowne

zniesienie

Dziś

na

dlań

fensywie,

i

z

czapka

sukienna

koło
C o

o

żółtymi

lub

zdaje

biała

sukmanka

się takaż

lewym

brązowa

a

typie:

lub

nie­

nadto

ko­

magiera z kukurydzą

tzw.

kołnierzem,

zapinający

do

nosi

się na

dwa

północy

tam

np.

światowej,

pozostała

się

spadku

bez

wpływu

produkcja

fabrycz­

życia, pojmowana
spowodowała

gładkie

tj. w
od

że

przeważnie

na

wsi

pęd

prążki

gorsety

lat

do

pasiaki

w

stroju,

paski

do

to

różowe

żółte,

tych

wyszywane

na

zielonymi

różowe,

Niemniej

z kaletkami,

w

de­

czerwonym

tkać

barwiste

buraczkowe,

fioletowe.

aksamitne

co

granatowe

po­

naramienne,

kolorze

zaczęto

w

krakowski w

ciemno-niebieskimi,

zapaski

brązowe,

strój

zapaski

jednolitym

kilku

istnieje

strój

się tutaj

wszystko,

także

nie

się kobiecy

brązowymi,

bywają

w

wschodnich

Przyjmują

Morawicy

pasami

noszone

czarne

nie

zaostrzały

odbijała się na

zwiększona

klasowych —

znajdował

zapaski

z

Kielc

O B S Z A R Z E

miejskiego.

się krakowskimi, jako

się « k r a k o w s k i e »

wojnie

chłopskich

przez K r a k o w i a k ó w

czarnego

terenie

I

demokratyzacja

przedziałów
do

Brzezinach kolo

nazywa

po

Równocześnie

stroju kieleckiego.

noszono

Korytnicy kolo

po­

pstrych

koralikami

kwiatowe.
od

tego

tylko

białych

brązowych.

aksamitny,

N a

w

ludowych

w

oznak

koloru

tymże

ludowym.

oraz postępująca

N a

B A D A N Y M

c i e m n o - r ó ż o w e , jasno i ciemno-zielone oraz

ślubu —

również

stroju

agresją

w

N A

zaś pauperyzacja mas

ludowego

1935

te

N a

południe

sukman

decji

r.

L U D O W E G O

anarchia w produkcji przemysłowej

zamieszkałym

więcej

i zapaski

motywy
N a

w

ubioru

przewadze

wyrabiane

strojów

Rosnąca

się przed

jeszcze

zapasek

do
ten

szlaku —
do

w

pow.

jędrzejowskim

amatorskich przedstawień

sukman

krakowskich,

jako

zaś, chcąc

się ubrać

niego

czerwoną

spódnicę

naszytymi

sposób

strojną

z

już od

teatralnych
uznawanych

Strojnisie

po

oraz bluzkę w y s z y w a n ą

r.

za

krakowsku

poziomymi

1905

używano

oraz dożynek,
elegantsze
wdziewały

wstążkami,

na rękawach w

czerwone

lokalnych

ale o d
od

święta

dawnych

czarny

krótką

gorset
zapaskę

kwiatki o

ten-

naturalis tycznej.
południu

zaś w

wiejskie o r a z delegaci
drużbowie

6

sukmana

I

X X wieku, a szczególnie

najbardziej typowej.

marańczowe,

i

całkiem wyraźnym

też

futro
i

czarnym borsukowym

a wzrastająca

obszarze

«krakowskie».

w

samo

o

l a s o w i a c k i e g o .

sukmana

zewnętrznych
od

czarnym.

albo

pę­

na p r a w y m brzegu w y s t ę p o w a ł a tu ciemno-tabaczkowa

odzieżowych

cofając

zapaski
i

na

uznajemy

S T R O J U

przemiany

przechodzenia

lub

zapinany

brzegu Wisłoki

ozdobiony

rolnych.

nych materiałów

choć

trzos.

rękawami

spódnica.

X I X i narodzin

artykułów

staci

i

sama

rękawów

S T A N

kryzysy ekonomiczne,

jako

tyłu,

skórzane.

O B E C N Y

na

albo

drukowany

R o z d z i a ł

cen

biały,

dre­

z

oraz

stojącym

zaś kożuch

suknem

z a ś takie

pasiasty

szwem

.

strój regionalny

szafirowym

zgrzebne

ze

guzikami

czarnym

strój ten j u ż nie istniał. Dlatego obszar po

obszyciem

kożuch

guziki

1 0

spodnie
polskie

ołowianymi

zimowym

wyszywany

powiecie mieleckim

zieloną.

fartuch

X I X w.

niebieskim

i

kołnierzem

kątowato,

powleczone

krajką

za teren przejściowy.
z

z

białe

paski, buty

stojącym

płócienica

rękawach

noszono

czerwone

kołnierzem

była

przycięte

na

baranków

przepasana

k o ń c e m

i

z

lub

po l e w y m brzegu W i s ł o k i istniał teren przejściowy do s t r o j u

białych

z

kłapcie

T a r n ó w — R z e s z ó w

i niebieskie

rękawów

telki,

z

linii

białe

zwierzchnim

zdobnymi
a

od

w

weselni

pow.

brzeskim i dąbrowskim

na uroczystości

i uczestnicy

państwowe.

dożynek

kierezji

N a

brązowych

u ż y w a j ą jeszcze

o g ó ł jednak strój ludowy

ogólnopolskich.

Składa

się on

nosi

z czerwonej

kapele

banderia,
rogatywki

�zdobnej
z

w

sem

lub

a dalej

ze

podmiejscy

N a

ogół

kaftany,

kapiącą

fałszywym
(ryc.

tanecznych
tradycje

jednak

uproszczeniom.
z koszuli

aksamitnego,
i haft

nicy

kwiatki,

w

szklanych,
gorsetu,
a

pod­

ludowego.

Strój

wstążek

wianka

się

bowiem
czarnego

zdobnego
z

korali

D a w n y
coraz

a

bardziej

zmieniono

lub

strój

spód­

do

tybetki,

zawiązywanej

w

szelążki

paciorków

sztucznych

strój, j a k w i d a ć ,

Po roku

w

zielonej

przypiętych

ze

dużym

on

czasem jeszcze z chustki

wającej plecy

częściej

rękawami,

jedwabny,
z

ko­

członkinie

śpiewaczych

Składa

złociste

weselne,

oraz

coraz

gorsetu

strój
ubioru

drużki

i

z bufiastymi

od

państwowych,

stroju

ulega

bły­

kobiecy

częściej

regionalnych

trzymują

cekinów

1).

Szczególnie

zespołów

ten

od

luksusem

reprezentacyjny

i

nie­

wiejscy
przebrać

uczestniczki uroczystości
ścielnych

pasa

się

występuje

męskiego.

paski i

Stroili się t a m w

galonów

krakowski

w

cza­

gęstwy

krakowskich

kierezję,

przeładowaną

szczących

białej
a

niedawna jeszcze u

eleganci mogli

«po krakowsku».

i

spodni

D o

fotografów

imitujące

sukmany

suką pobłyskującą od

brzękadłami.

których

pawie,

oblamówką,.wisiorami,

czerwoną

cekinów,
z

pióra

czerwoną

ramion
kwiatów,
przykry­

na piersiach.

przeobraża

się

festynowy.

1920 c y n o b r o w y

kolor

zapasek

na Powiślu Dąbrowskim na

czar­

ny, k t ó r y to k o l o r u z n a w a n o w ó w c z a s z a w y ­
tworny.

Czerń

ustalać

się zaczęła

również

w chustkach oraz gorsetach i łącznie z haftem
wielobarwnym odbiegała od dawnej

Ryc.

1. N a r z e c z e n i — o n a w l u d o w y m

on w

kierezji

sem

błyszczących

H I S T O R Y C Z N Y

N a

przełomie

wotnej

X V i X V I wieku dadzą

akumulacji.

Ożywiła

folwarczno-pańszczyźniany
polskiego eksportu z b o ż a
warstw

posiadających.

wyrobów

W

rzemieślniczych

prowadzące

rozległy

się

jako
do

Gdańska

bierze ż y w y

handel

lądowy

S T R O J U

w

luksu­
Stadler,

pierwiastki kapitalizmu
utrwalił
n

z obcych

zagranicą

Wschodem

i

Rzeczypospolitej .

towarów
z

Polsce

oraz

udział przedsiębiorcze,
ze

St.

L U D O W E G O

towarowo-pieniężna

ustroju

i dowóz

towarów

fałszywym
1904

1500—1650

gospodarka

wymianie

r.

II

się z a u w a ż y ć

podstawa

Fol.

Kraków.

R O Z W O J U

Okres

stroju k r a k o w s k i m ,

przeładowanej

galonów.

tradycji.

R o z d z i a ł

Z A R Y S

teatralnej,

w

krajów

się

system

Wspaniały

wzrost

podnosił

rozprowadzaniu

a spolszczone

za pośrednictwem

pier­

już

stopę

życia

krajowych

mieszczaństwo

jarmarków

lwowskich,

7

�m

\iW£*" '*
Ywy^
I
AfirfT\\
I

&gt;

«*XY/7J!Pt\~^

lubelskich i jarosławskich,

S

SJ^M'

w

° d n ą

Y ^ M l t

ifllMlI'

przez
u

P ° k ° J
r

\ i

e

n

l

j

'

r

n

a

r

z

Te
w

u

a

n

l

tej

te

masą

W

coraz

a

nie

w

bazie

i

zmienną,

wieku,

a

gdy

jednym

dzili.

a

od

tenże

kołpaku,
Ten

w

sam

jeszcze

w

a

po

się

stawiają

nam
od

riały

w

za

ludowe,

Norblina

i

nych

w X V I I I

odkryć

się dadzą

prze­

po
na

jakoby

po

ranu

po

usarsku,
turecku

mniej

na

typie

za

pierwsze

drudzy»

3

po

staro

.

Polsce

odno­

do

polskiego

obfite,

odzieży

i to

zabytków

wierne

przed­
tak

od­

X I X wieku

dopiero

szkice

naukowe

mate­

ludowej.

sposób

przyjąć,

że

dawnych

bowiem

źródłach

które

1

tak

to

mieszczańskiego,

kostiumologii

elementy,

nas

włosku,

niezbyt

podstawie

stwierdzał
« U

dwojako,

do

zresztą

kapie

.

krajowej
Górnicki:

poro­

w

fałszurze,

1 2

białych»

to

się

świata

po

tureckiej

abo

masz,

dziwu,

niemiecku, drudzy

Ź r ó d ł a ikonograficzne

polskiej

w. W

nie

jedno

niektórzy etnografowie

Jest to z ł u d z e n i e . N i e
buchnął»

nie

X V I w.

co

że

do

bowiem

Polskę

w

Łukasz

niejednolitym

uznawali

ikonograficzne

chłopskim.

cechowała

charakterystyki u b i o r ó w w

X V

i

Strój

histo­

kostiumologii

tatarsku, po

chłopskiego.

chłopa

przeobrażeniach

częściach

chodzi

liczby

wszystkiego,

uznaliśmy

ko­

prawidłowość

chodziwszy

szlacheckiego,

w

po

dalekich

wieku

im

tu dwie

do

miennej

chłopskiej

Modrzewski

inaczej,

brunszwicku,

stroju

najmniej

P.

iż

na

X V I

czerwonych

polu

kozacku, po

do

nie

wieczór

X V I

po

stroju ludowego

J.

na

strojów,

Przytoczone
szą

w

półbotkach

to

w
Frycz

się ubierają

bardzo

zasię

się

wykazującą

dziwniej, iż kto

bezład

hiszpańsku,
i nowo,

jedni

I I połowie

wiele jest

lata

chłopom

«1 t o ć też jest nic bez wielkiego

turecku,

siebie

to jeszcze

włoskiej,
w

domu

drudzy po

A

drogą

podlega.

ubiorów.

bynajmniej, pisząc:

różnych,

a

długie

zamiana
także

jednorazowo.

szczególnie

sadził
w

życie

odbiły

się

którym

pstrokacizna

włosku,

w

że

szlacheckim, ale t a k ż e

dokonały

ruchliwą

X V

należy,

umożliwiały

wszystkim

procesów,

ogromna

przez W r o c ł a w ,

dodać

częściej

czynsz

zmiany

przede

Zmiany

rycznych

n

J

Zachodem

prosperity.

duże

ubiorze

jest

e

z

Wreszcie

wchodząca

t

rzystać

Gdańsk.

strój

mutatis

ludowy

«wy-

iknograficz-

mutandis

prze­

R y c . 2. ' C h ł o p w ż u p a n i e — drze­
w o r y t z r. 1512 S t a n i s ł a w a Z a b o ­
rowskiego « C o n t r a m a l o s divites

trwały

w

stroju

nawet

do

X I X

a

et u s u r a r i o s t r a c t a t u s » .

niebieskim

ludowym,
i

X X

a

w

wieku.

denkiem

szczególności

Np.

czapkę

sukiennym

oraz

z

buty

w

krakowskim

obłożką
z

futrzaną

cholewami

winiętymi u góry odnajdujemy na miniaturach krakowskiego
deksu Behema, wykonanego
niaturze przedstawiającej

prawdopodobnie

kramarza

za­
K o ­

przez Stanisława Szeligę Żernickiego. T a m ż e n a m i ­

dostrzegamy

wąski pas skórzany,

nabijany okrągłymi

krąż­

k a m i metalu, j a k s m y c k a , którą przepasywali swoje s u k m a n y b r ą z o w e krakowiacy naddunajeccy.
W

tymże

świadczy
w

długi

o

czasie,
tym

żupan,

domierskiem

gdy

rzemieślnicy

drzeworyt
zbliżony

(ryc.

2)

r.

1521.

pod

brodą

niu,

a

kamizelą.

1 4

.

Nie

a wokół

zawinięte

nosili

Stanisława

cechami
był

to

do

takie

pasy,

jednak

lędźwy

szyi r ó w n o
u

k o ń c ó w

bardzo

Gęsto

mankiet

ubiór

grubey»

że

r.
w

1512 —

typowy.

była

rękawy,

tego

chłop —
odziewał

Krakowskiem i

był «chłop

fałdowane

świadczą,

z

zwanej

zwierzchni

... f a r b y

wycięta.
w

czapki i buty,

Zaborowskiego

płócienicy,

X V I wieku była kusość. T a k odziany

iego krotka aż do

zapięta,

niezdarnie

krawieckie

8

«Sukna

traktacie

niektórymi

ubioru chłopa polskiego w
z

w

miejscy

Cechą

jak
się
San­

bowiem

prosty»

Marchołt

od

fałdzista,

pasa

obszerne

l e t n i k a

nie

w

szyły

ramie­
ręce

�G o d n y m uwagi
kola.

Tego

pasach
w

skórzanych

pochwie

każdego

nie

chłopa.

zwanych

Z

skiego

który

z

na

rzecz

X V I

kupno

nito

wedle
buty

ściętego,

w.

Było

to

też

lub

stroju

w

w

w

jest

miewał

, ustąpił
do

pozwalamy

jeden

sobie

koła

na

pasa

miejsca

typ

pół­

duży

a zarazem

nóż
broń

zwykłemu

przywiązany.
zespołów,

ubioru

formy,

chłop­

przydatnych

dokonać

ludności

i

szerokich

różnych

elementów

społecznym

w

pasa

częściami

wyobrażać

poszukiwaniu

krakowskiego,

1 5

z

narzędzie,

chłop

będących

mającej

zróżnicowaniem

zwisający

tulich

Polsce

zdobiona

późniejszych

podręczne

łańcuszku

składanki

skórzana,
czasach

uwagi

dawniej

zwany

Dlatego

a

1

6

.

to

w

do

także

wiejskiej

II

prze­
połowy

stroju

r.

Fernando

1563

ale

nakryciem

gło­

malowniczego
konany

1 7

on

rozcięte
w

ręce

na

poganiania

wolowca

zdobionym,

stać
a

podobieństwo

kapelusz

w

nie

kształcie

ulega
wołów,

było

na

rękawami

skórzanych,
ostrosłupa

m u
tego

głowy;

wy­

wizerunek
polskiego

(ryc. 3) w k a p e l u s z u z w a ­

chlarzem

piór

pawich,

analogicznego
drużbów

spodnie

Trzyma

kołnierzem

do

prawdo­

to

We-

znane

przedstawiający szlachcica
X V I w.

leżącym

służący

kmiecia —

dworski,
chłop,

który

nie p o m i n ą ł

niego

piką,

tego

Ż e to

szla­

to

Bertelli,

nakrycia

przez

z

zausznik

z pańska.

pysznili

panowie

sztychując

Europie

żelazną
Otóż

kmieć,

jest

krępą

wieku,

pióra

okuty

krótkie

łydek.

bogaty

odziany

do­

m ó g ł b y do

w

kij

«falserucha»

zupeł­

X I X

wieku

muzealnych.

połowy

Zadokumentaryzował

stroje w

ręce

taki

takim

X V I

janczarskiej, na

szeroką

posłowie,

necjanin

w

zabytków

obciągniętą ku

strojnym

nawet

w

mody

z

raport panu.

niemieckiego

należeć

X V I wieku

chta.

z

Kapelusz

krakowskiego

i

bowiem

przepasany

wstążką

wy

drzeworycie

sięgające

z krezą

nie dobrze

z

tworzyć

składający

dobrze

kurty

polskie

łowi,

na

Trzyma

nam

krótkimi

się

torba

kostiumologicznych

określonych

dziesiętnik

znany

w

G o d n y m

rzemyku

X V I

genetyki

typów,

wątpliwości.

tj.

i

także

się bowiem

wieku.

podobnie

a

sznurku,

X V

Przedstawiony

a

trzosami.

szczegółów

przełomu

jego

rozwinęła

gałązkowym.

naturalna,

wyświetlenia

glądu

M a r c h o ł t a jest

biegiem c z a s u n ó ż ten,

przytoczonych

można,

do

wizerunku

z ornamentem

kozikowi,
Z

w

rodzaju ornamentyka

u

to

źródło

przystrój u g ł o w y

Krakowiaków

—

wschod­

nich.
Inny
nego,

tj.

udział
1596

typ

w

Sebastian

«Wnet

pańszczyźnia­

przymusowo
spławie,

tetycznym

biorącego

naszkicował

Klonowicz

w

w

r.

syn­

zarysie:

będzie

manie
w

chłopa

flis u s w o i c h

nowej

szerokiej

\

w

l

i

suk­

karyzyjowej,

krajce

pięknej,

prze-

kobiałej
z

nowym przysiekiem, w
zuchwałej

biała

szarawara...».

magierce
Rys.

3. T y p o w y szlachcic p o l s k i z X V I w. wg rys. F e r n a n d a
Bertellego.

9

�A
z

zatem

do

stroju

poprzecznymi
Inaczej

ścielnym,
z

chłopskiego

białymi

odziany

paskami,

dartym.

główką

o

Z a kapelusz

zuchowatego

parobka

była

N a

niż

ogół

pióra

,

bo

pośredniego

krótka,

a nadto

a

z

tyłu

czynili.

od

kostiumologiczny

kształtów

walnych

i literackich stwierdzamy,

a

do

odzieży.

N a

C o
go

plebana,

na głowę

m a ł y m

ko­

kapelusz

i do

góry

Ubiorem- zwierzchnim

pasa

fałdzista.

za­
tego

Odzienia jego

hajduckie p o b o k a c h rozcięte. C i u r y nosili

w s i polskiej

podstawie

w

X V Iwieku —

zebranych

że k o ń c o w y

r. 1650, b y ł okresem

że jednocześnie

wśród

krajką

ciupaga.

parobkiem

tyłu

materiałów

do­

częściej

okres

kształtowania

epoki

nich

przede

kształtować

wszystkim

się zaczęły

Odrodzenia,

się nie tylko

strój

pewne

obfitował

regionalne

w

dużą

roz­

ikonograficznych,
trwający

archi­

w

Polsce

stroju szlacheckiego,

z górą przez trzy wieki pełnił funkcję polskiego stroju narodowego.
dzenia,

opięta

ręce

nadział

okapie, a. z

tak

a w

między

się n a wojnę,

z przodu
panowie

karazjowa

magierka,

kapelusze.

krajobraz

więcej

8

siermięga

pończochy,

maitość

mniej

1

sukmana

spodnie,

Janas wybierający

podniesionym

zatknął

pełniały krótkie spodnie,
magierki,

Klecha

dużym

wówczas:

szerokie

r. 1633 — c o ś

był klecha w

a nauczycielem.

kopulastą

wchodziła

białe,

M a m y

podstawę

odmiany

stroju

który

do

twier­

chłopskiego,

krakowski.

określało ten typ? J a n K o c h a n o w s k i słusznie stwierdził:

«Jeśli kto c h ł o p w

siermiędzeli

widzi».
Ale kształt zwierzchniego

wej d l a s u k m a n y
zwrócić

uwagę

odzienia, zwanego siermięgą b y ł różny. P o s z u k u j ą c formy

Krakowiaków

n a

szeroki

(a nazwa

kołnierz,

k t ó r y jest z a s a d n i c z ą c e c h ą kierezji

zwany

w

karazjach

sukmany

tego

sukiennego

Siermięgi
kolor

krakowskiej, zwanej
płata

w

to czarny,

po

przeto

karazją,

wieszanego

X V I wieku

nazywano

sukno

n a

czarnym.

«czarne»

Ż e

zwało

2 0

(od

zmieniła

tj. nawijania),

b y ł a to l u ź n a c z ę ś ć

a wtedy
się n a

samodziału

zaś

s u k a n i a

specjalną

odzieży,

. Później weszła ona w skład kroju

lub kierezją,

barkach

szyto z grubego

prostu

s u k ą

krakowskiej. Otóż początkowo

służąca d o n a k r y w a n i a g ł o w y c h ł o p a w czasie s ł o t y
typu

wyjścio­

sukmana była j u ż znana w X V Iw.) należy

po

2 1

carisiacus.

funkcja

czysto

zdobniczą.

lub

brązowego,

szarego

turecku

się pannus

dawna

kyr —
Stąd

pewnego

to

szary,

też poszła

użytkowa

który

to

kara

—

a

kiere­

nazwa

zji i karazji.
Z

tegoż

płaszcze

samodziału

obszerne

szyto

spódnice

kierejami

zwane

zimowe,

zwane

kirejami.

lub

kirówkami,

Pomimo,

że było

szlachty w X V I I

w. nie odziewał się w karazję, m a j ą c do w y b o r u

importowanych

materiałów

z

nich krótkie

stojący,

a

sukmany
pasane
u

bez kłapci

dużymi

u

k o ń c ó w

kołnierzami

krajką lub pasem

2

4

.

giermaki,

katany lub długie

rękawy
z

odzieżowych

1

5

Jedynie
gęsto

.

W

sukiennymi

skórzanym,

lud trwał

fałdowane

I I połowie

a zaopatrzone

przy

z przodu

wschodniej

krótkie

rozszerzone.

X V I I

jako

w.

i u

dołu

rękawy,

Ludzie

2

6

.

Szuba było

albo

puszczający

długie,

się w

trwałe

3

posiadające

ze

cieńszych,
robiąc

niski

kołnierz

też długie

albo

oraz

nikt

karazjach,

noszono

w duży kołnierz leżący,

to futro

ale

drogę

brandyburę, prantypurę,

że płaszcze

pasie,

taki

wolny

nosił

C o

kryte

zwężone

u

suknem,

końców,

lub wychodzący

wolne

też wcięte,
a rękawy

chłop
rzeczy)

u

te w y r a b i a n o
j a k kiereja,

a

Krakowiaków

w

Szczekocinach.

posiadający

miano

B y ł to

zamiast

grzywki

w

traktacie

n a czole

prze­

zwężone

Klonowicz.

zawadiacki.

czyli

z

r.

czupryna

Uczesanie

T a k bowiem

należy

płaszcz

kołnierza

podczas

kopieniak,

zwano

też

różnej

kaptur.

wedle

wreszcie
słoty

odziewali

czujka.
szczekocką

czuja lub

burką

długości,
W

mody

nadmiernie

nie

wcinany

X I X wieku

płaszcz

1) p r z y s t r z y ż e n i e

po pia-

bunda.

przycięcie

Zaborowskiego

j a k m ó w i o n o ,

podkreśla

oraz

posiadające
albo

z domu

mantel, ormentel, kubrak

do uczesania, zdaje się, d w a typy u c h ł o p ó w

stowsku

10

2

kolorowych,

na ramiona,

się w płaszcz z kapturem, z w a n y z węgierska (kópenyeg) po polsku

w

sukno

swych

z tyłu,

2 2

żołnierskie

k o ń c ó w (ryc.4 i 5). Bogatsi c h ł o p i l u b w ł o d a r z e nosili szuby z k o ł n i e r z e m f u t r z a n y m i t a k i m i ż

obszyciami

W

to

wiele

X V I w.

opadającymi

kurty

to

1512 i
zadarta,

jako

rozumieć

były dominujące

włosów

z

tyłu

u

2) zaczesanie
którą,

t e ż strój
słowa:

jako

karku,
włosów
cechę

nadawały

«Kto

idzie?

j a k to
do

góry —

bardzo

chłopu
wara».

demonstruje
k'rzeczy

n a m
(do

charakterystyczną

charakter

zuchowaty,

�Najważniejszych
teriałów

do

biecego

ko­

dostarczają

archiwalia
z

ma­

stroju

z

których

r.

nam

1511

wynika, że

niewieściej odzieży w
nocnej

części

kowskiej
dusia
alias

gzla

ziemi

do

kra­
«in-

muliebria

et

cingulus»,

,

pół­

należały

longa

2 8

a

villa,

item

zatem

długa

koszula kobieca czyli czecheł

lub

i pas.

gzło,

D o

kożuch

tego d o d a ć

leży serdak barani,
zwaną

a

bluzkę kabatek
tankę

z

niętym
cym
R y c . 4. C h ł o p i w s u k m a n a c h z d u ż y m i su­

ną
Było

ewangelia

et epistolae, C r a c o v i a e

1598.

które

zapinały

«na ozydlu»,
kabatków
i

się z
były

to

spódnicy,

one

cem

tj.

odzież

do

drugie

falbanką,
się
i

też

kropiga

(od

o kroju

płótna

lub

dwóch

«nakrapyana».
gmentu

epi­

i 2)

nowsze,

Krakowskiem

tych

bluzek

lub

renesansowych

wpuszczano

dołem

pod

baskinka.
lub

w

wełnianego

kiru.

i zdobiono

czarne

Żony

czyli

w

katanek

szerzyn

drukowanego

boku

Rękawy

jedne

zwisała

z

m ó w i

cechą

Nadto

z

się

suknem.

szerzyn

robiono

zagranicznego

jedynie

jak

którego

płócienka

kropić)
z

czyli

szerokości.

zapaski

et

1598.

przez

a zeszywane

kolorowym

spod

książce Ewangelia

stolae. C r a c o v i a e

pon­

charakterystyczną

łokciowych

używano

rańtuchami

jest

R y c . 5. C h ł o p i w s u k m a n a c h — d r z e ­
woryt w

dwoja­

rozkroju,

paskiem,

czterech

Świąteczne

albo

u

rozmaitej

opinano
z

szlarką.

wdziewane

lankotką lub
co

leżą­

zdobio­

odzienie

rozkroju z przodu,

końców,

mankiety

kostek.

zwała

centki,

bogatych

bisiora

tj.

je

Się­

koń­

z

która

kmieci

tkaniny

to

pyszniły
podobnej

batystu.
Ze

wzrastającym

wzrastał

i przywóz

stroju

ludowego.

zencie

pas

batek,

kawałek

i

u

robiono

się p o d w i k a m i
do

się

dużym

jedno

czym

ka­

wywi­

naszyciem,

kie:

przy

bramowane

naszyte

Spódnice
gały

przodu,

zwężały

posiadały

opaskę

nie p o s i a d a j ą c e

wąskim

lub

cho,
otwór na głowę,

wreszcie
czyli

kołnierzem,

k i e n n y m i k o ł n i e r z a m i — drzeworyt w k s i ą ż c e

szubę

tolubem

później

torłopem,

lub

na­

żółtego

eksportem
towarów

Przypominamy,

aksamitny

lub

polskiego

obcych,

z

zboża,

potażu,

wśród nich

że

flis

« z a n k l e m »

tj.

sprzączką,

tj.

kitajki

adamaszku

czerwonego

a

i

tabinu

tekinu

na

Klonowicza

butki.

drzewa,

i takich,

które

przywoził

skór,

przędziwa
przemianę

dla

niderlandzkiej
krakowscy

na

wołów

swej

muchajeru

kawałek

Flisacy

i

oddziaływały na

dziewczyny
29

szatki

brali

w

w

ceglastego
niewieście,

tym

pre­

na
a

ka­
m o ż e

imporcie

żywy

udział.
N a
dzień
lub

ogół

jednak

chodziły

dwa

powego

z

warkocze.
łubu,

w

głową

wiejskim

stroju

odkrytą,

na

Korony ślubne

obszytej

płótnem.

O

białogłowskim

święto

robiono

Usadzę

w

wsadzę

dominowała

głowę

przywiązując

koronie

«Kwiatki

I

stroiły

tej

na

pisał

łubce

nadobne
na

twoje

Jan

w

biel.

Dziewczęta

wianki, zaplótłszy

kwiatki do
z

łubki

włosy

na
w

czyli obrączki

co-

jeden
z li­

Czarnolasu:

obszytej
koło
czoło».

II

�M o w a

tu

weselnego
«na

o

szczęście«
Mężatki

nakrywała
barki

soli,

głowę

druga

okrywała

nosiła

rozmarynu lub

chomełce,

okruszynę

owijały

(od

co

którą

okrawek

zawiciem

kobieta

rańtuchami

pod

otulała

niemowlę.

szale, z w a n e
rąbać),

kwiatkach

lub

głowę,

i plecy

trzeby

żywych

chomli

chleba

dokoła,

łoktuszą

Płachetki

z

na

W

okresie

w

tym

r. 1619

szyły

osiągnął on kulminację,

gwałtownie

fala dowozu.
czą,

a

obsłużyć

podkopywanej

tyzmem.

W

wyłącznie
i

zamieranie

Zrujnowane

nie m o g ł y

nicą,

się

okresie
o

tym

głównych

się

w

do

obrzędu

ślubu

której

była

której

kształtu

i przedmiotu,

wkładała

na

czasem

w

podłużnego,

który

jedna

plecy.

część

Łokcie,

razie

po­

używane

jak

także

rąbkiem

ona

wyrażała.

folwarczno-pańszczyźniana,

podstawa

w y w ó z

arterii

wsi. W

zboża

polskiego

a szczególnie

polskiego

strój

W z m o g ł a

od

w

Jeszcze
przyśpie­

się

natomiast

produkcją

rzemieślni­

ścisłego kontaktu z

przejawił

szlachecki,

się

ustroju

Gdańsk.

najazd Szwedów,

drobną

kulturze Polski odciętej

skrystalizował

przez

wywozu.

miasta, poza

narodowościowymi,
ostatecznie

krajową,

tj. c h u s t k ą ,

płachetką,

ale w o j n a u k r a i ń s k a ,

ustalił

do

1650—1760

zmalał

antagonizmami

produkcję

podwiką

płócienka,

najazdami i wyludnione

potrzeb

przystosowanej

trzecia wypuszczona

nazwy

gospodarka

Katastrofalnie

o

wyjeżdżającej

Zawicie, łoktuszę lub rańtuch nazywano

starożytność

zachwiała

szlacheckiej.

lub

tj. p o d ł u ż n ą

Okres

Polski

córce

pieniążek.

a

cieńszego

(od Randtuch).

wskazuje

i

płóciennym

twarz

barwinku i

matka

się zastój

a

strój

zwany

zagra­
sarma-

chłopski,

regionalnych

oparty

krojach,

barwach

formach.
Przedstawiony

chłopa
w

do

na

tańca,

I I połowie X V I I

kurpie,

wieku

przymocowane

czesnego

chłopa.

sukmanę

z

toniu,

6

3

0

pas

typowo
nas

to

ubiór

Widać

tu w y s o k ą

stopy

że

o

na

którym

odzieży

wacek

niego
u

z

stroju

rogatywkę

3

1

to

niezbyt

drzeworycie

w

do

smykany

uwydatnia

pióra,

zdaje

skórzane

muzykanci
ich

ubiór

nierzem,
ze

Te
rych

z

niskim

nosili

czyli
w

jego

12

góry

krakowski z

a

na

dokładnie
rozmaitość.

się kapłonie,

na uszy lub na kark.

wierzch

rękawami,

a

kabat

kontusza,
przejąć

by

z

z I I połowy

strój

chłopów

nadać

od

sobie

porównując

a

od

żółtych

święta

X V I I

z

Wszyscy

w

różni

leżącym

koł­

rodzaju

rękawami,

szuby

które

elegancji

miejskich,

wieku uzupełniają

nićmi

spodni

granatowe

je

też

kaftanami

składał

mógł

lub

zucho­

którzy

jeszcze

żupany,

ludowy

z końca

X V I I I

i

z a p i s k i z r.

się z

jedwabnymi

skórzanych

(ryc. 9

opis stroju skalbmierskiego
strój

żupan

widać
czapkę

natomiast

żupan

trochę

rzemieślników

pińczowskich

ozdobionym

lub kożucha,

Zwano

więc

rozprutymi

w

błękitnej

podbite

1755,

z

rogatywki,

ornament

i butów

z przodu żeberka, j a k miejskie czamary, albo też niezwykle

jedwabiem.

wywiniętą,

Drugi muzykant nosi

trzeci —

muzykus

materiały

płócienne,

u

ty­

ściągany.

kabaty.

kołnierzykiem,

Najdokładniejszy
który

wyloty

ó w

takie

się, ż e

brązowej

chłopi,

dające

niczym

cholewą

u niego kaletą.

futrzanym,

mógł

ikonograficzne

sukmany

w y m

ten
nosili

dowiadujemy

szuli
z

Ubiór

X V I wieku

tył,

z

kaftan

z wiszącą

kołnierzem
w

której klapy dadzą się spuszczać

buty

Przeważa

opięty pasem

zarzucić

watości.

jednakowe

zwierzchni.

stojącym

chłop

w

mają

jednak

noszenia

jajowatą magierkę zawiniętą u dołu, stożkowaty kapelusz z zadartą k u górze krezą oraz
rogatkę z barankiem rozciętym,

ó w ­

narysował

Wiernie

(ryc. 7) obfituje

Jednocześnie

barankiem, a strojną

pamięci,

czyli mieszek

z r. 1693

oraz

codzienny

fałdami.

woreczek

zaprasza

krakowskiego

był ubiór

zasobnej

kucotem

północnych

krakowskiego.

opasaną

z

śmierć

chłopa

d o ł e m obszarpane

zgrupowanymi

wełnianym

krakowiaków

krakowskich n a

cechy

rysujący

i niefortunnie

koścista

ubogiego

owiniętej* onuczami —

malarz,

kołnierzem

u

muzykantów

regionalne

do

tylko,

krzesiwa i hubki zwany

wyrażone

obraz,

dobrze

. Szara s u k m a n a wełniana, spodnie

Szkoda

i wiszący

barokowy

względnie

trokami

niewydarzonym

przedstawił

Za

ryc.

informuje

ko­

zygzakowaty,

z wywrotkami. W

czerwonym

któ­

suknem,

bogate wyszycia

lecie
posia­

amaranto-

10).

dał nam
wieku

ks.
ze

Jędrzej
strojem

Kitowicz

(ur.

zapamiętanym

1728
z

r.),

czasów

�swej

młodości,

ski

strój

co

k t ó r y jest
W

stwierdził, że

do

3 2

X I X

swych

chłopskich))

kowski

chłop

wełnianą,

nierz u
plecy

sznurkiem

koloru

w y m

rządków

na
i

ozdoby
kli

i

byli

rych

i

dla

ponieważ

zwy­

niektórych

nóż,

2,

6-ciu

kółek
końce

biczów lub jakie rzemyki

smagłe.

do

gruba

kościoła,

albo

parciane
krótka,

soka

Z

roboty,

drewniana

drzewo,

sukna

baranem

tej

przydawszy

do

Ryc.

laska

za

korę

dopiero spuszczali

drzewa

na

laski

robili.

i

(sklepowego

nie

6. C h ł o p k r a k o w s k i w t a ń c u ze ś m i e r c i ą — fragment z o b r a z u
Dl. z I I p o ł . X V J 1 w. w k o ś c i e l e B e r n a r d y n ó w w

Krakowie,

nasadzana;

zasadzali

odmiennym

sukni

ko­
wy­

wąskim,

kapelusz,

kramnego

sznurkiem

nad

czerwona

krzemieniem

krzemień

mień w

sukienne

wypuszczona
czapka

słomiany

który

cieńsza

spodnie

Czarnym

latem

u

do

na

lano

ale

pra­

szydło,

Koszula

z

stalową

przy

mosiężne,

5-ciu

wygody,

irn

mający,

przyprawione

kółka

przywiązywać
do

pasa

do

do

rzemienny

nabijany,

sprzączkę

do

więcej,

koł­
całe

zapinany;

rzemieniu

3

i

wiszący,

guzików

na

boku

kutasikami

pas

żółtymi

mosiężną

szarą

bramowaną

okrywający,

tern d r o ż s z y ,

oby­
«Kra-

w ł ó c z k o w y m

bokach z

gwoździkami

albo

pamięt­
« 0

suknię

sukni potężny

więcej

sam,

pisze:

nosił

szyji, po

różnego

ten

zatytułowanym

czajach

około

był

dzisiaj».

rozdz.

ników

kroju

(chłop­

nie

pniu

domowej

stojącego;

Takiegoż

roboty)

z

kutasami

włóczkowymi

dawali

kołnierza

na

plecach

już dobrze

sukni

granatowego

różnego

koloru

wiszącego,

koloru,

po

cynowych,

b i e d n i e j s z y c h tj. kierezji z s a m o d z i a ł o w e g o s u k n a s z a r e g o ,

nach

szytych

krakowskich,

z

granatowego

sukna

do

pasa».

stroju c h ł o p ó w m a j ę t n y c h

kupnego,

o

których

szyji,

siermięgów,

chłopów

i czarnych oraz o

kołnierza

około

guzików

owiec białych

od

i
do

sukni

wełny

rzędem

tylko

krze­

używali

szamerowanej

bokach

używanego

wrósł

majętniejsi

M o w a tu o odzieży
nanego z mieszanej

wiszących

gdy

kroju

wzmiankuje

tj.

wyko­
kafta­

pieśń

lu­

dowa :
Koniku,

Daleko
skiego,
dzo

3

4

żyznych

pokupnego

trawieniowych,
rabiając
bogato

na

wiele

na

Granatowy

surdut

i guziki

był

inwenatrza

haftowaną jedwabiem,

strój

gruntach

szytym

medicamentum

tego,
z

zapaśnych

a

jak

z

3

8

także

mówiono,

drogich

spadkowego

moim

tj.

r.

w

kochanku
złote..."

bogatych

wyspecjalizowali

kobiecych,

sprzedaży
a

kasztanku

na

ludowe

chorobach

zdobionym,

Podług

jako

koniku

surdut

efektowniejszym

którzy

koniku,

Granatowy

się w

chłopów

uprawie

sprawach

jako

3

powiatu

kosmetycznych,

przyprawa

kminu,

z

pasternaku,

do

wódek

tezaurowali

swe

i

pińczow-

anyżku,

bar­

przypadłości
pieczywa.

kapitały

w

Z a ­

stroju

materiałów.
1755

3

6

chłop

w

Pińczowskirn

nosił

koszulę

s p o d n i e ze s k ó r y baraniej lub jeleniej, a t a k ż e c h a r a k t e r y s t y c z n y u

lnianą,
Skalb-

13

�R y c . 7.

M u z y k a n c i k r a k o w s c y — drzeworyt w J . K . H a u r a , S k ł a d albo Skarbiec znakomitych s e k r e t ó w oekonomiey,
Kraków

mierzaków
łem
do

i

Sandomierzan

zdobiony,
pierwszej

którym

fartuch z szyciem,

przepasywał

1693.

a więc

paradny

się młodzieniec jadący

C h ł o p s k i e p o r t k i szyte b o w i e m

z

lewego

związywano

w

pasie.
w
W

którą
łubem

boku._ T a m ż e
T y m

szczegółem

rozpór,
zimie
od

który

owijano

góry

było

chłopskie

zakrywały

w

na

tańca

« A

Dlatego
była

skór

męski

a także

płócienny,

gospodarz

nawet

biedacy,

podłoga,

bo

słomy

ci j a

z

się od

kutasami

« w okrączki»

5 palców.

Pisze

nasadzonym,

wióry

urżnę

wiechcie

z

mieszkający

z

na

w

a

drzazgi

izbach z

wierzch

spodni

i obuwano buty

obrąb

3

8

aby
.

się

P o d k ó w k a m i

Odpowiada

więc

u

koślawił
takimi

prawdzie

3

7

.

cholewą,

«napiętek

nie

«pro-

wydawane»

z wysoką

Kitowicz, że

obwarowany,

podłogi.

posiadały

pochewkowaty

szlacheckich z a w i ą z y w a n y c h

Jędrzej

krakowiaka z

butów

przez

do­
idący

zasłaniając

ten s p o s ó b , ż e r o z p ó r

przewleczonym

różniły

sznura

były w

żelazna n a 3 palce w y s o k a

strugać

jak

pójdą

gdzie

końce

szerokość

środek

sznurem

spodnie

napiętkiem podkowa

podczas

je

stopę wiechciem

zawijano

drewnianym,

marszczył, pod
m o ż n a

fartuszek
ślubu,

siejby. Z a p a s k a ta z a s t ę p o w a ł a pas lub z w i s a ł a spod p a s a r z e m i e n n e g o

boczny r o z p ó r u spodni.

sto

do

buta
i

nie

istotnie

piosenka:

nogi
z

podłogi»

klepiskiem,

3

9

.

odprawiali

wesela

tylko

tam,

�Z

chłopa

Nie

Podkówki
ale

Krakowiaków,

przybite

grubej

na

na

1/2

sztorc,
cm,

Krakowiaków,
(ryc.

a

krakowskiego

tańczy

k t ó r y m i tancerz

wygiętej

doskonale

w

ubiorze

chej

dzieci

sukmance,

W

w

I połowie

a

częstokroć

stroju kobiecym

i zdobnictwa,
ze

p ę d do

środkami

granatowego,

adamaszku

minowego,
nego,

a

ostrze

4 0

podłogę,
ciosły.

a

bogatszych
szyć

.

nie

Kuto

Rysunki

charakterystyczną

katanki

były

płaskie, jak

je

kawałka

z

Norblina
cechę

dziś,

obręczy

przedstawiające

ówczesnego

obuwia

tkaniny

szyciem»

rzezanym»

widać,
w

półkromrasu

wełnianego

odzieżowe.

zielonego,

muchajeru.

Spódnice

wiśniowego,

Kabatki

szyto

czyli gorsety z a r ó w n o

z

z

robiono

czerwonego
adamaszku

muchajeru,

jak

bia­

szyciem

podkładanym

naówczas

«z

atłasko-

jak

barwy
liczące

rąbkowe,

«z

biety,

do

się z m i e s z c z k a m i i s z l a c h c i a n k a m i i nie

tj.

haftem

w y m

zrównania

li­

.

zielo­

lniane

lub

4 2

wytrzymowały»

tego,
w

bawełnia­

nosiły

tj.

głową

do

żółtego,

. Ż o n y

lub

gołą

się musimy

... p r z y k r o ś ć p o w i e t r z a

kar­

bombasyny

a zapaski

Ograniczyć

todziców

głosu charakterystyczne dla baroku zamiłowanie

drogiego

sobie

sztuczkowe
łym

z

kmieci dawały
z

mało.

n a pewne zagraniczne materiały

córki

kitliki

z

czerwieni tureckiej, a k s z t a ł t y

lub

4 3

wiemy

i ubogich

koszuUnie

k r o m r a s u lub

i

wzorzystej
nej,

mody

kawowego,

z drojetu

do

wieku

chłopskie

jednej

przyszło

czerwonego,

błękitnego

także

w

wełnianego

lub z tybetu o barwie
i

szlachcica

tarcicach»

podkowiasty .

właśnie

X V I I I

zewnętiznego

grymasy

importowanego

lub

tę

po

dewastował

półkoliste

kształt

ilustrują

kawałek

ino

8).

O

z

ziemi,

przypominając

co z a n o t o w a ł ks. K i t o w i c z : « D z i e c i

się

po

nicią.

K o ­

kochały

barwie

i

się
ozdo­

bach.
W
cem

lecie

otulały

wiązanym

głowę

z

gowej,

która

zwała

jednego

rogu

obficiej

wanego

białym

s z y c i e m ,
na

wzór

a

bawełnie

czerwonym
czarnym

(«per

W

zaś

zimie

węzeł

wijką

lub

nego

płótna,

którego
piersi.
siły
pana

T o

rańtuchem

białogłowy
i

szuby.

wijki

podczas

wały

wielkiego

wiką

bowiem

pełniąc

r o g ó w k i
czołem.

głowę
z

po-

pacześ-

tworząc

zawój,

wypuszczały

nakrycie

głowy

nawet

do

Niektóre
wesela

na
no­
żu-

pod-

dostępo­

zaszczytu.
starszy

funkcję

—

modum

nad

owijały

końce

od

zaharto­

bawełnice»). Czepiec z
w

ro­

się tak

lub

nawet

wiązały

czep­

c h u s t k i

Po-

drużba,

obrzędową

R

y

c

.

8.

Krakowiak

kosynier — okw. J . P. Norblina.

15

�Ryc.

tego

rodzaju

otulała

9.

Obszycie

o

charakterze

nią głowę

kołnierza amarantowym jedwabiem u błękitnego ż u p a n a

sakralnym,

pani młodej. Powicie

spowijał

parę

zaś i czepiny

pińczowskiego.

młodożeńców,

należały

do

potem

zaś

najważniejszych

swacha

m o m e n t ó w

wesela.
Koszule

bawełniane

jedwabnicami,
czerwony
lub

zwane

noszono

uzupełniano

bawełnicami,

najczęściej
szychem

pozłocistym

Hafty

amarantowe

wedle

inwentarzy

istniał

w

r.

Pińczowa

1754

lub czarne albo

w

spadkowych
haft

tymże

skrzyniach
nadto

nie

się to
moda

posługiwać
mania

i

się w

a jedwabne

Niekiedy

jednak

samych haftach

—
haft

czarnych

tenże

sposób

tylko

do

kołnierzyk

w.

przednich

pół

powiecie

przetrwały

r.
a

1722,

w

X V I I I

wieku

białego

4 4

dąbrowskim,
do

Krakowa

w

Krzyżanowicach

. Z

tego p r z e g l ą d u

mają

w. X X , ale w

adamaszku,

tradycję

formie

jedwabi,

roz­

występował,

Skotnikach koło

na północy

(ryc. 9

i

w

10).

tego

rodzaju
białe

wieśniaczek

X X

tj.

krajkami

stroju
m o ż n a

bardzo

stadium

koło

dawną,

zanikowego,

kolorowych

kromrasów,

wieku, a

szcze­

od

kirem,
kroju

to,

przyszła

czym
spodu,

zdobiły
i

bowiem

wieśniaczki
a

u

służącymi
dołu

zapaski

do

białym

ornamentykę

od

otoczyste.

wełnianymi.

na

zaczęły

wieś
się

wydy­
szyciem

mieszczek.

Spódnice

Posługiwały

się

zaś
nimi

wieku.

zapinane

żupany

jasno-amarantowym

Zdobnictwo

z

krakowskich żupany

podbite
Tego

wieku

technikę

szorce,

zielonymi

połowie

wąskie.

X V I I I
związku

F a r t u c h y te

lub

haftowane

w

kopiasty.

dziurkowały

przodu

a rękawy

bogato

szerokie,

noszonymi

kształt

i

koszulach. W

spódnicami

przejąwszy

się u
z

na

spódnice

tj. b i a ł y m i

jeszcze

przyjęły

stojący,

w

w

czerwonego i czarnego

haft c z a r n y o b o k

brokatów,

czerwonymi

rozpora,

niezmiernie

w

haftu

na

wyszywały

północne

bez

bocheńskim

i 1763)

oraz białe były

obok

w jakie o b f i t o w a ł k r a k o w s k i strój kobiecy w X V I I I

barokowa

owiązywały

X V I I

fałdowane,

Haft biały

miechowski.

nie

d z i u r c z a s t y m ,

zapaski

były

przepychu

f a r t u c h a m i

Krakowianki

16

też kochano

czarne i czerwone

pow.

tej o d z i e ż y

spódnicy wierzchniej w

haftem

W

tego

pińczowski

spóźniona

i

albo

koszulach kobiecych,

wieśniaczek

szychu i galonów,

Odnosi

W

starych

wyrażając

gólnie

i

konopnicami,

w i e k u wynika, ż e hafty czarno-czerwone, jakie jeszcze dziś o d n a l e ź ć

że typowe części

złocistego

w

czarny na

czasie (tj. 1755

kobiecego w X V I I I

a

—

i czarnym szyciem».

złożonych.

przestrzenione w całej Z i e m i Krakowskiej.

w

tak j a k konopne

«z czerwonym

mające

na

granatowe
guziki

granatowe
jedwabiem

przeważnie

w

i

tj. k a p o t y

pętelki,

powiecie
na

z

tyłu

posiadające
pińczowskim

kołnierzu

charakter linijny,

i

rogach

przetrwało

�bodaj
jak

do

końca

i

kobiece

W

X V I I I

kolorową,
i

złotymi

tj.

w.

i

i w

Odzież

Z

do

na

ta

innych

srebrnymi
W
w.

do

baroku,

rodzaj

wieku

do

go,

przodu

z

błękitnego

kieszeni
przez

lub

wcięte

w

dobrego

łecznej.
jako

Jeśli

tonu

oraz dołem,

szlachcianki

ludu, a u K r a k o w i a k ó w

niewiasta

spinania
która —

wymieniają

kożuch,
oraz

jeśli

się m o d a

i legitymację

nosiła

madzelanu

bramowane

zapinanej na

także

na

bia­
pętle

Mazowszu

wschodnich

utrzymała

wieku.

kobiecego

zewnętrzne

taśmą

galonkiem

zielonego

pasie,

nanizane

o

inwentarze

rękawek

wieś

z

Krzyżanowic

turecki, korali

siedem

na

sznurki

paciorki

polską

chodzi,

sięgnęła

rurkowanych włosów,

wstążek

łoktuszę

sznurków

manifestowanie
s z k a p l e r z , to

przynależności

do

swego

stanu

wypuszczała

go

z

czyli

dwoma

niebieskie.
nawet

omal

gufrowanych,

do

posiadania,
na kabatek

a

nawet

zarówno

połowy

kołnierzyków
4 S

koronkowych, zdobienie k o k a r d k a m i i wycinania b r z e g ó w zapaski w półkoliste z ę b y
do

rękawami,

podobnie j a k i katanki,

dołem,

u

dawniej

przeszła

kaftan z

pasamonami.

roboty.

bekieszy

rozkroju,

noszona

męski

czyli gorset z a s z n u r o w y w a n y z

obszywano

pasamonicznej
tj.

sztuczkowy,

X I X , przyjmowała

szerokimi

przedniego

X X

stroju

guzikami

epoce

u

X V I I I

części

zarówno

złotymi,

Czasami

sukienka,

początków

obrus drelichowy lub

nazywano

osnowie lnianej, kloszowane

tzw.
w

żupanem
obszywano

wsi k s z t a ł t

sukienki

rękawów,

Wielkopolsce,

się jeszcze

na

srebrnymi wstęgami

przywdziewały

barankiem u

guzy.

te

amarantową.

tkaniny wełnianej

łym

Zresztą

Żupany

znany j u ż jest

najczęściej
łub

Zimą

X I X wieku.

sukmanki.

.

Należało

pozycji
jako

spo­

ozdobę,

bractwa.

D o d a ć trzeba, że przedmioty zbytku także i dla wsi wyrabiali krakowscy złotnicy i pierściennicy r y n g m a c h e r a m i zwani. Szczególnie
ków.
do

Z

końcem

koron

X V I I

weselnych

Notowane w X V I I I
odnoszą
z

oraz

Pińczów.

złociste

do

«blaszek»
Okaz

poszukiwane

wyrabiano już w
szelążki,

ten

z gęsto
na

pochodzący

Ryc.

Strój krakowiaków wschodnich — 2

czepków

wykopany

10.

były pierścionki

miastach

w

w. czepce z « p ó ł j e d w a b i e m

się niezawodnie

mosiężnych

pow.

wieku

sztuczne

Wielkopolsce
z blaszką»

zwane

z

4 6

naszytymi cekinami. Należy

końca

X V I I

w.

H a f t dolnego k ą t a p o ł y ż u p a n a

,

których

niemiecka

używano
a b ś l a g

(r. 1622) l u b z « b l a s z k a m i »

cmentarzu położonym
z

z wianuszkiem krwawni­

kwiaty

lub

na
z

l

(r.

tu również

grodzisku
poł. X V I I I

w
w.

4

7

.

1762)

czepiec

Chrobrzu,
kładziony

pińczowskiego.

17

�Rye.

11. C z e p i e c « z blaszkami)) c z y l i c e k i n a m i , w y k o p a n y n a c m e n t a r z u z n a j d u j ą c y m
pow.

był wprost
czepce
z ó w

na włosach

pochodzące

z

I

głowy

a

połowy

na nim

X I X w.

dopiero

z

drugi

Radłowa

w

czepiec

pow.

z

4

tiulu

brzeskim,

8

Niesporny

r.

luksus w

kobiecym

oczywiście jedynie

szlachty,

(rys.

11).

Takież

nam

z

znane

są

czego

1744:

dowodem

«Zagęściły

checkiemu

stanowi

w

stroju ludowym,

warstwie

są

następujące

się także

nierównych

bogatych

w

słowa

stanach

ambitiosi

którego

instrukcji

niższych,

fastus,

różnorakie

kmieci. W y w o ł a ł

że

tak

on

formy

przytoczyliśmy,

silną

sejmikowej

miejskich,

sprzeciwiało

reakcję

woj.

oka­

jako

ze

wymyślne

i

modne

stroje

emulative

sadzą

Okres

W

okresie

układzie

tworzenia

źródeł dochodu
pracę

w

się

gospodarczym.

polskiego

się,

i chłopskich,

się rodowitym

burżuazyjnego

małą

opłacalność

i zacnym

samodziałową

produkcję

sta­

kosztowne,

derogatią

czynią».

zaszły

w

Polsce

duże

tekstylną,

się n a ó w c z a s

rzucając

na

zmiany

produkcji rolnej, zaczęła

w przemyśle, w związku z czym zmieniała pańszczyznę na czynsz lub

fabrykach i manufakturach. Rozwijający

zrujnował

szlacheckiemu

szla­

1760—1830

narodu

Szlachta widząc

stanowi

strony

krakowskiego

n o m , k t ó r y m powinna b y ć dystynkcja i apparentiori ornatu, bez p o m i a r k o w a n i a n a

w

Chrobrzu

metalowy.

muzealnych.

panował

w

się na grodzisku w

P i ń c z ó w . N a o k a z i e z a c h o w a ł y s i ę r e s z t k i r a ń t u c h a tiulowego p o k r y w a j ą c e g o czepiec

etatystyczny

rynek

coraz

przemysł

więcej

szukać

darmową
tkacki

materiałów

odzieżowych.
Jeśli w X V I I

wieku w Ziemi Krakowskiej po lewym brzegu Wisły czynne były jedynie w K o ­

szycach folusze poruszane p r ą d e m
cem

X V I I I

zwykłych

sukno

na użytek wsi

w i e k u czynne były w Z i e m i K r a k o w s k i e j i Sandomierskiej szlacheckie
gatunków

tańszego

dowicach, K o z i e g ł o w a c h

18

Szreniawy, wypuszczające

5

0

i w

sukna

w

Józefowie,

Staszowie,

Klimontowie,

gdzie A u g u s t Czartoryski

Bogoryi,
założył

4

9

, to z

koń­

manufaktury

Żarkach,

W ł o d o -

w r. 1780

fabrykę,

�która wytwarzała
sukna

na

skalbmierskie

jednak

Frystacki

swoją
cław

doskonalił

gich

była

Ten

Ziemi

i

Duży
wania,

a

wpływ

kowskich

w

skowym.

rozwój

na

1794 d. 24

jego ujęciu

W

(ryc.

Sam.
je

latach
sukmany

spiętą

D o

pasem

pasem,

Na

za

w

garnuszkiem

r.

weszły

1831

a

lub

w

gunie

Oficera

w

kosa

stroju

masach

ubioru.

zestroję

i form

dotychczas

pasy narodowe),

jej

z

1829
r.

cześnej,

w

1824

gm.

spódnicę w

stroju

pow.

K o r c z y n i e do

Udział

go­

oddziały­

chłopów

kra­

się m u n d u r e m

woj­

a popularne

w

Polsce

Narodu

typy

Polskiego

elegantów

kwiatów.

Norblin

Kosynier

objuczony

używany
natomiast,

kościuszkowski

blaszanką,

przywiązanym

pułku

w

do

torbą

pasa

na

zastosowaniu
piechoty

Krakusów

z

cie­
brzę-

do

potrzeb

krakusów
(ryc.

13).

(regim.
Noszono

ramionach, a zawieszone u

czerwona

rogatywka

blaszane

—wyróżniały

na

go

dziesiątkach

i biała

ramionach,

szyji

sukmana

pistolet

za

sukmanę

tylko

buty

z

X I X w.

duży

wpływ

wytwarzało

tradycją

cholewami^

szal

typy,

podyktowane

Materiały

sukienkę

kwiaty

białe

wiśniowy,

5 3

tendencją
z
w

tych

sobą

wtopienia

c z a s ó w

5

jest

granatowa

z

4

wy­

i

(francuskie

Wymieniona

czapka

indy­

ze

paski białe

i niebieskie
.

miała

do

rozpoczęły

nie

archiwalne

paski białe, czerwone
w

dogodne podłoże

utrwalone

stroju ludowego:

niebieską

spodni

różnych

pow.

w

sukiennych,

r.

terenach

jędrzejowskim

Stopnica,

kożucha

tejże m i e j s c o w o ś c i

białych

na

Mierzwin w

Wiżajnach,
w

a w

swoich

czer­
barwy

tam

także

rydelkiem

itp.

indywidualizacji

Motkowicach,

sukienną,

2*

przodu

2

koncepcje

szczegóły

merynosowy

r.

w

wiejskich

ludowy

epolety

grupy.

czerwona,

w

Księstwie
ludowego

Powstaniu

I X pułku

starym, co

zostały

chustka

a

butach,

nadto

pierwszych

oraz nowe

wyodrębnienia

nieznane

w

Zaatakowane

barw

ale

ludowym

perkalowa

w

pie­

nabita.

w a l k a n o w e g o ze

dużą,

Proces

w

bukiet

zuchowato

brązową

sztorc

perkalową

w

ubo­

w

Kosynier zaś nosił taką samą rogatywkę, białą

chustkę

z

na

przemysłu

k r a k o w s k i stał

glinianym

wyróżniały

g u n i ę

masę,

sprzączką

w

kostium

wchodziła

narodowe),

i

W a ­

krakowska»

zasięgu jego

polityczną.

ówczesnych

mundur

zarzucone

tego

na

wone (polskie

rozszerzanie

zamaszyste,

mundurów

kierezje j a k o

ręce

się w

już

skład

zarzuconą

nam

strój

niezgrabnych

i w

widualizowania

mieniają

że

zdobny

w

i

niej

w

ks.

żebraków

z a tanie

szczególnie

tkackiego

się t y m wojskiem chłopskim.

i na

nowe

«młodość

obław

owiec i uprawę lnu

wolność

przez

wygląda

brzękadłami.

przemiany

jednostki

nosi

pasem

wzmagająca

handlu,

byt

«Krakowiacy

nożem

umundurowania

z

pasem

o

wyraził

krezą,

szabla i długie spodnie błękitne.

siekiera

walkę

tematu

uporządkowano

j a k peleryny

sznurze.

.

8).

Różyckiego)

spięta

nadto

Brązowe

wówczas,

na

sukienna

«na podłej

1

robić».

oraz

s t r o j u , ile

sprawił,

serii r y s u n k ó w

wygiętą

żałośnie

następnych

wojska.

samego

mniej entuzjazmował

a

dobrą wełną,

5

przemysło­

zatrudniał

policyjnych

zł

przedstawia k o s y n i e r ó w w teatralnej pozie, przy c z y m jeden z nich j a k b y

zuchowato

dość

i

katedralny

i ubóstwu»

szyli

10—15

fabrykaty.

narodowo-wyzwoleńcze

malowniczości

chlebakami,

kadłami

tyle

za

techniki, j a k o ż e

z p o m o c ą

hodowlę

Przeważnie
krawcy

kupiec

gdzie k a n o n i k

wypadało

ograniczać

gdzie

sukna. «Fabryka

podważyły

Litografia zatytułowana

Marca»

dużą.

sukna

tekstylne

nie

Kraków,

nadto

kapitalistycznej

zaczęli

się w

w

a

gdzie

podcieniowych

cudzoziemskiej

dysponując

Kongresowym,

przemiany

12).

podkreślenia

lęcą,

produkcji

Stachowicz

(ryc.

jako cudzoziemiec,
w

nikczemne

Chłopi

walki

Michał

z

stąd

był

robotników

ż e nie

wygody krajowej».

Skalbmierzu,

kramach

siebie m a n u f a k t u r z e

a nadto,

«dla

dania wsparcia nędzy

insurekcji Kościuszkowskiej

kosynierów

kapelusz

i

w

sukna wedle

«dla

przez

,

odziewać

wywarły

miejscu

zagranicznych)),

1786

Królestwie

Krakowskiej.

spodarstwach,

5 2

zł za łokieć

Chmielniku i w

z tego, ż e w e r b o w a ł a

musiała

ożywiony

Warszawskim

r.

założonej

łapanek

przestać

na

gatunków

w

w

p r o d u k c j i tekstylnej

fabrykach

Polsce

i masowych

niądze

R.

przy

w

w

sprzedawali

24

4—6

wyrabiano

ośrodkiem

wyrabiał

i bezrobotnych

dla

i

Sierakowski, który

głośna

w

chłopskie

sukmany

Największym
wiec

sukna ordynaryjne po

sukmany

do

spiętego
1828

kitla

fartuszka

pasem

się

rozmaicie.

kamizelki w

granatowego

szerokim

zanotowano

małego

przejawiał
noszono

noszono

1823

chustkę

czerwoną,

składający

prostaczego

r.

kolorowe,

czerwonym

kostium,

W

paski

—

zieloną

czapkę

się z koszuli

pochodzenia,

pa-

sukiennej

19

�kamizelki

ciemno-zielonej,

ciemno-zielonej
siadającej

wierzch

ze

na

wójta

guziki

i

nowatorów

kozacką

bundę

czapkę

guziki
oraz

z tegoż

sukna,

czapki

uszatej

następnie

z wołoszki

zaopatrzonej

w

sukiennej

daszek,

a

po­

stroju ludowego

który

w

kozacką

r.

1828

zakasował

nosił

czarnymi

z czarnym baranem

chyba. Stanisław

szaraczkowe

barankami

spodnie,

podszytą,

a wierzchem

Kopaczyński,

wołoszkę

czerwony

czerwonym

zapinaną

pas

a nadto na

kozacki
szyi

chu­

czarną.

Spod

wielości

barw

i

form

romantyzmu

przebija jednak

stroju,

już

stkim
typy

które

podkreślić
karazji

chowska

Zauważył

zwieszoną»
Kolor
wyszyciem
wienią,

od

15),

już Ł.

się od

brązowa

5

epoki
w

tym

prób

indywidualizowania

Odrodzenia
okresie

skalbmierska
w

sznurkami,

r.

z

decydowały

1) b i a ł a

(ryc.

1830,

często

nurt rodzimy.

rozwinęły

siebie k o l o r e m :

Gołębiowski

czarnymi
5

że

oraz

z całą wyrazistością

schyłku

należy,

różniące

(ryc.

wyszywanej

20

na

kuczbają,

ciemno-zielonego.

Opatówku,

stalowe

i również
stkę

w

białą

sukna

Wszystkich jednak
zastępca

zapinanej

podszytej

że

16

u

się u

o

4)

«Proszowiak

szerokim

jego

ludowego
się on

typowości.

Krakowiaków

proszowska
17),

ubioru
Wyraża

(ryc.

szara
używa

kołnierzem,

a

14,

w

w

epoce

elementach

Przede

wszy­

wschodnich
2)

cztery

granatowa

mie­

wiślicka.
białej

sukmany

raczej

peleryną

(karazji)
na

plecy

.

biały lub
wełnianą

dominujący

czerwony

suk u

włóczką —
w

tym

karazji

doskonale

stroju,

proszowskiej

z czerwonym,

kontrastował

z

posiadał

charakter

ich

tłem.

manifestacji

żółtym

Zestaw
barw

lub

brązowym

z a ś bieli

z

czer­

narodowych.

Nie-

�zawodnie

z

tego

kołnierzami
sunki

Michała

stościach
cistymi

powodu

żółto

typ

rantowym,

kierezji

.

Jeszcze

kierezje

suki

koloru

rozwinął

lub

zaś

wyszycia u dolnych

w

zachowało

żołnierze

X X

wieku

ozdobione

z

się

kierezji

kościuszkowscy,
widzieć

m o ż n a

srebrnymi

i

białych
jak

o

było

złotymi

z

tym

na

czerwonymi
świadczą

różnych

krepinami

koloru,

była

brązowa,

13.

krakusów

jest

mosiężne

z

charakteryzuje
a

kołnierz

wzory»
a

krakowiak

(ryc.

18

wyszycia
na

Ł.

na

karcie

19)

oraz

tym

sukmanie
okresu

haft

włóczką

galonek.

ry­

uroczy­

oraz

pozło­

s a m y m kolorze,
miechowskiej

Księstwa

3 9

niej

.

przez

D o d a ć
często

tytułowej

plecy

także

i

kolor
ama-

co

suka

czarne.
Kaz.

rękawów

i suka.

5 S

W

białym

kierezji
W

oraz

połączeniu
się

tradycji

.

kierezję

wyszywany
że

u

dopatrujemy

Warszawskiego

należy,

książki

sukę zaś

lub j e d w a b i e m

Kłapcie

Gołębiowski jednym zdaniem:

przewieszony
i

Cechował ją kolor granatowy,

granatowe zdobił

cętki

i mieszczańskiego

różne

zawsze

Suki

w

sznurkiem w

odziany

Miechowie.

.

amarantowym

kierezji

kafowego

3 7

rogów pół utrzymane były w

szlacheckiego
typ

się w

granatowy
amarantowe

granatowego

Trzeci

Ryc.

takie

najwięcej

Nosili je

szelążkami.

Drugi

nosi

3 e

Stachowicza

narodowych

amarantowy, żółty

stroju

względnie

wyszywanymi.

kierezję

Brodzińskiego

«Skalmierzak
i

czerwonym

skalbmierskiej
skalbmierską
«Wiesław»

6

0

,

Oficer I I p u ł k u
w

wojsku

wstańczym

1831

podobnie

jak

po­

odziany
i

ulani

w kierezje z h a f t o w a n y m i
sukami. Z książki
l.esius

«Das

Martin

Ehrenhleid

des S o l d a t e n , B e r l i n ,

1936,

21

�a

nie

w

I połowie

cze

białą

w

kierezję

użyciu,

O

razji)
i

kształt

Szara

w

jesz­

wspomina

G o ­

(kołnierz

małego

ciemno-fiołkową

z

się

ikonografii

Wiślicka

i

uwagę

i z

reprezen­
rzadko

krakowskiego.

odmiana

także

tego

zasługuje
względu,

które

północną

część Ziemi Krakowskiej aż po
z

cennych

szących

się do kierezji

lorowany

przedstawiający
skich

na

sula

tego,

odziany

był

z

szarą

(ryc.

20)

Drugą

z

6 2

chłopów
Siwe

Sieradzanie,

rogatywki

rograniaste,

Wielkopolanie,

nosili

konfederaci

Kujawiacy,

barscy,

ale

Kurpie,

jedynie

cechą

kon­
Wedle

śmiałków
granatową

drugi

w

stroju

krakowiaków
się

w

oczy

już

niska

ro­

X V I I I

wieku

nosiła

rogatywki

zarówno

, jak i mieszczaństwo,

a

Podlasiacy,

czapki

czarnym

uważano

Trzecią

służące

Jedne

były

się w

trok,

do

wyplatane

do

którego

pieśń

oznakę

częścią

przepasywania

ubioru

rzemykami,

przywiązany

metalową.

Z

boku

Lubliniacy.

amarantowe,

historii, g d y ż w e s p ó ł z

Krakowiaków

drugie

zaś

północnych

były

«kowane»

tj.

skóry

zw.

k u t a s

t e c e k

zwisały

nie

tylko

w

półkolach,

u

jeżeli

ale

pasa
nie

mi

brzęcy»

wisiorach.

skó­

wierzch.

mosiężnymi

a u końca
(ryc. 21).

tj. b r z ę k a d e ł ,

więcy».

i pionowych

na

nabijane

cale s z e r o k o ś c i ,

3 lub 4 półkola

tencek

dziewcyno

Odtąd

białe pasy

koszul wypuszczonych

3—4

był wisior z naciętej
zdobiły je

czte-

kaftanami

.

ludowa:

Porachuj

22

6 3

o wypukłych łebkach. Miały

«Siedemdziesiąt

Brzękadła

Polaka

sukman, kamizel, a także

zielonymi

czyli g w o ź d ź m i

się n a p r z e c k e
wspomina

zewnętrzną

charakterystyczną

rzane,

p e c k a m i

za

szla­

spośród

i sukmanami krakowskimi weszły w skład m u n d u r ó w wojskowych w czasach Kościuszki.
rogatywkę

kie­

czerwonym

wejrzenia była

Łowiczacy,

w

tych

kierezję

rzucającą

kształtu

krakowskie

obszyte czarnym barankiem «zrobiły karierę»

z

1848.

amarantowa, obszyta

różnego
chta

r.

kołnierzem

barankiem. W

c h ó w . Fot. i . Krieger w Krakowie.

Nagajew-

K r a k o w e m

czerwonym,

pierwszego

gatywka
R y c . 14. B i a ł a k i e r e z j a p r o s z o w i c k a z K a l i n y W i e l k i e j pow. M i e -

w

braci

w

ko­

Zielińskiego,

«.

wschodnich,
z

napad

jeden

kołnierzem

rezję

Jana

Kriega

rysunku

odno­

szarych jest

rządzącego

Franza

Chęciny.

dokumentacji

rysunek

sta­

sukman

obejmowały

Jedyną

na

że

nowi p o ł u d n i o w y cypel zasięgu
szarych,

lub

ozdobami».

bardzo

stroju

jej

szarą,

zielonymi

wypustkami

pojawia

ka-

trójkąta

sukmana

kierezja j a k o najmniej

tacyjna

która

tam

Wiślicą

podobnie jak

błękitnymi

była

21)

typie

«Pod

m a

barwę,

lub

(ryc.

czwartym

łębiowski:

proszowską,

X I X wieku

zwężały
Zapinały

o

których

�D o
tylko

kierezji
nie

kowa.
na

K t o

fajkę,

nie

miał

też

pasa z

kapciuch

nieobyczajnie
szeroką

noszono

trzosy,

tak szerokie, j a k k o ł o

i

lulkę

cholewą,

Kra­

kieszenią

krzesiwo,
z

nosił

cybuszkiem

albo

wprost

za

w

za­

nadrzu.
Mniej
ru

charakterystyczne dla

Krakowiaków

inne

mniej

Koszulę

oraz

wschodnich

widoczne

męską

chowały

ubio­

części

sprzed

były
ubioiu.

r.

1830

ce­

gęste zmarszczki w o k ó ł

niski

szyj i

wykładany

kołnierzyk

z dziurkami, przez które

przewlekano

jazgier
nych

czyli wstążeczkę.

koszul

w ó w

również

związywano

N a

używano

(holend.
rzadko

sits)

z

z

w

przykrywał

J. J . Kauscha,
nisława

XVIII

Spodnie

buty z

Augusta

za

spodnie,

a

Wedle

czasów

zwiedzał

płóciennym
kolan.

nadto

fatuchem

kobiecym

panowała

biel.

polnych

kcję

magiczną.

ćwierci

odziać

koszulę
siać

się

sięgającym

do

i

len

6 5

świąteczna.
roboczym

ona

Jeszcze

X I X wieku

kobieca

robo­

nawet
w

fun­

ostatniej

obowiązana

się

spódnicę

,

koszulę

niektórych

pełniła

6 4

opasywali

odzieniu
W

tach

Sta­

Polskę

B y ł a to p r z y o d z i e w

W

ob­

wywrot­

fartuszek.

który

c y c

prążkami

chłopi krakowscy wypuszczali
na

ręka­

końcem

cienkimi

wpuszczane

kami

parad­

perkalu zwanego

rozstawionymi.

szerne

U
końce

wstążeczką.

spodnie już

wieku

i

w

była

czystą

laną,

białą

gdy

szła
R

.

y

c

5. G r a n a t o w a s u k m a n a m i e c h o w s k a z d o s z y w a n y m k o ł n i e r z e m

-

kicrezjowym.
D o

ubioru

ciasnocha,
nierza,
nik.
z

a

codziennego

więc

ramion

Zanotował

rękawami

której

dla

spódnicy,
W
lamą
skich

z

rzadko

pocz.

i

bukietami
Wianki
rokich

w

niebieskimi
kwietnymi
drużek

wstążek

dano

bywa

w

oraz
oraz

już

trochę

dłuższy.

ogólnym

w

w

większej

W

tym

wyciągały
T o

kształcie

opadającymi

dół

z

boku

nosi

części

&lt;z

tylko

węższa
ten

zwykle

czółenko

koronę

część

oraz błyskotek,

aż

do

kolan.

koszuli,

dochodzi
6 6

pani

ale

i

złotą

krakow­
młodej,

zielonymi,
sztucznymi

głowę

a strojne w

Rańtuch,

do

.

obciągnięte
dziewcząt

opasującymi

sta­

płócienny

latem»

weselną

wstążeczek,

pozłocistymi

sam

stanik

karbowanymi wstążkami

kokardkami z

i opadających

wreszcie

Stanik

nakrycie głowy

przypominało

i trzęsidłami

tylko

koszuli.

komory

efektowne

nie

albo

chłopka

stroju pracują

były z sztucznych k w i a t ó w

przyczepionych

i rękawami,

spódnicy

rzeczywistej

obszytego

świecidłami

wykonane

to

reszty

wstążek.

czepka

ramionami

«prócz

dziewczęta

kolorowych

płóciennego

że

S t a n i k ten jest

nie

X I X wieku

się z

kołnierzem,

J. J. Kausch,

uroczystości
kiść

koł­

z

koszuli.

tylko

lub

strojne

składającą
żółtymi

bowiem

zamiast

bez

koszula

oszczędności

święta
a

koszula

albo

Fot. I . Kricgcr.

należała

który

dokoła.
pęki
od

sze­
X V I

23

�Ryc.

16. Ś w i ą t e c z n e

ubiory

ludowe z okolicy
X

wieku
dynie
N a

używany
u

ludu.

wsi

był

W

należał

aktów

Michał

on

do

i X I X wieku,

w

(ryc.

związany

drobnych
w

środku,

miast

obcasów.

Proszowiankę

a

zaś

u

brzegu

wstążek

barwistych

ramiączkach,

zr.

1846

która

24

ale

(ryc.

u

z

tyłu.

więc

z

Poza

cenny

roku

1875

kołnierzykach

kołowy

z

bardzo

wyszła

wąskimi

przez

typy

epoki

pozę

fantazyjnie

dołem

tasiemką

cholewami

wąskie,

z

czepeczek

przystrojem
Stachowicz

6 8

.

mody,

o

którym

Jest to

wyraźnie
wiedział

właściwie

ustąpiwszy

w

lub

białej

oraz

W

zapaska

autor

rodzaju

się

je­

szalom.

weselnych

przełomu

z

rzutkami

motywem

podkówki

czapeczki

z

swym

zy­

—

za­

dwiema

na­

kwiatów

ryciny w

« O d

niepotrzeb­

drukowanymi

w

X V I I I

Krakowiance

szlaki

i

pękiem

rysunku

hafty

Przyjacielu

L u d u

o z d o b a h a f c i a r s k a tego stroju,

późniejszym

z

utrzymał

rańtuch

sztucznych

Z innych cech zaznaczonych

ramiączkami

z

wysokie

zaznaczył

główna

miejsca

z

dwa

ale

kształcie

żywych

1864

młoduchy.

teatralną.

perkalikowa

w

Ilustrowany

z najważniejszych
brata

rozwichrzony

zapaska

z

wieku

różnego

Krakowianek

jest

tym

i mankietach.

Jednym

rańtuchem

d l a tej

X V I I I

miejsca

naszytą

szczegół,

z

młodej.

Szerner, Tygodnik

środkowa).

w

ustąpił

szkiców

więc

cechuje
oraz

pani

serii

butów

23)

wstążkami

a

w

ważną

spódnica

i chłopki,

społecznych

młodych

jest

Miechowa, (postać

mieszczki

właściwą

o r a z M ą c z y ń s k i w r . 18 5 8

koło

koszul,
tzw.

,

i

wreszcie

szytymi

na

wyraził
nieważny

węzeł,

spod

przyodziewy

owinięcie

przedstawił

22)

na

gzaka

6 7

ślubnej

których

kwiatów

szlachcianki

zaś warstwach

było

Stachowicz

Szkalmierza»
nie

przez

innych

obrzędowych

S k a l b m i e r z a — rys. W ł a d y s ł a w

s. 404. K r a k o w i a k

tutaj

haftom

przez

perkaliku

na

przodach

artystę jest

drobno

gorset

pasiastego.

�N a

koniec

Augusta
r.

1830

i

także

teatralne,
to

rokie

na

rychło

gwasz

krótkie

dodać

udziału

w

okresie

szlaki falbanek

z

u

z

na ludowość.

kostium

zrezygnowały
krynolinowato

naszytą

nausznice

na

u

nasady

kwiatów,

czasu królewskiego

Kościuszkowskiej,

szlachty

był

Zaleskiego
spódniczki

tym już od

insurekcji

przetwarzany

kolan

stroju dopełniały

że w

emigracji m o d a

Antoniego
do

należy,

chłopów

z

wstążką

kaftan

Tancerki

obowiązkowych
i

się w

Stanisława

kraju,

Strój krakowski, zasobny

taneczny.

wydęte

baletu z a

wytworzyła

na

zdobne

kolorową

kołowy,

wsi

jak

a

po

efekty

dokumentaryzuje

zapasek,

wokoło

lub

białe

—

w

aż

błyszczącą

pończoszki

przyjąwszy

w

i

cztery

lamą.

sze­

Reszty

płytkie

pan­

tofelki.
Strój

zaś partnera tak modnie

odzianej

tancerki składał

się z rogatywki

zdobnej

pawie, z białych lub żółtych spodni wpuszczonych w miękkie cholewy b u t ó w oraz z
kaftana,

do

galoników

którego
i

dodawano

błyszczących

trójkątną

sukę, .suto o r n a m e n t o w a n ą

w

pióra

granatowego

naszyciami ze

srebrnych

szelążków.

/
R y c . 17. S u k m a n a s k a l b m i e r s k a . F o t o - R e p . B o u l o g h e

1925.
25

�R y c . 18. K r a k o w i a k

w k i c r c z j i z Z a b o r o w a , pow. B r z e s k o .

Okres

W

okresie t y m g ł ó w n y m

wadzenie
między

nowych
ludźmi.

W

zaprojektowanej
linię k o l e j o w ą
kolej

z Krakowa

austriacką,
Miało
turze

26

r.

to

Polski

Tomasza

do

do

Mysłowic,

ogromny
w

wybudowano

Wrocławia

dokończywszy

ogóle,

w

a w

na

r.

W

1848

budowy

W

r.

r. 1847

połączono
pierwszej

powstawie

stroju l u d o w y m

kulturze materialnej wsi polskiej

usprawniających

pierwszy

Łubieńskiego.
Mysłowic.

dzieła

wpływ
a

przemian w

komunikacyjnych,

1845

przez

od

motorem

środków

1830—1914

zjawiska
w

odcinek
1846
w

w

kolei

kolej

wpro­
pracy

pruskim

austriackim

wybudowano

przeprowadzono

warszawsko-wiedeńską
żelaznej

eklektyzmu

szczególności.

było

produktów

warszawsko-wiedeńskiej,

zaborze

zaborze

kolei

wymianę

Z

na
i

ziemiach

z

kosmopolityzmu

czynnikiem

tym

granicą

polskich
w

6 9

.

kul­

współdziałał

�duży

rozwój

i to

we

Perkali
chy,

białych

koszule

na

kobiece

wanych

na

i

Ginsberga

w

w

sukna
190

za

razy

tyle,
rs.

X I X

w

W

a w

zaczęły

prymitywną
w

sukna
oraz

białe

i

szare

II

dwa
bo

w
7 2

a

ostat­

fabrykę

sukna
Ro­

Rembieszycach

, który

brązowe

używane

za

połowie

1899—1904

Kozłowski

Małogoszczy

za

omal

upadać,

łatach

16,

wyrabiano

te w

prowadził

koło

1850

tkackich,

Koszycach

nią bodaj

muald

p r z e d r.

Miechowie,

Fabryczki

wieku

prowa­

Miechowie

Słomnikach

rs, w

w

Bla­
Słom­

kapeluszy

Słomnikach

co

PleGern-

W

Miechowie

1800

rs, a

3474

8,

fa­

Lewka

i Markusa

majstrów

w

brzegu

Szymona

tabeli

25

czym

zarzuciły

, Chaima

Żywicki.

Koszycach

0

Mieście.

wytwórnię

pracowało
w

7 1

Pińczowie

N o w y m

wedle urzędowej

przy

7

lewym

Pilicy,

freunda

Błażej

ale

rękodzielnie.

Będzinie,

w Żarkach

nikach

i

w

szowera

dził

pod

bawełnianymi

Szancera

w

spo-

centko-

dostarczały

po

wyrobami

dego

rańtu-

a

X I X wieku

krakowską

bryki

i

spodnie,

zapaski,

fabryki

II ćwierci

Wisły

zaborach.

nie tylko zagraniczne,

krajowe

wieś

na

spódnice

dostatkiem

W

odzieżowego

trzech

prążkowanych

dniki

i

przemysłu

wszystkich

wyrabiał

na

sukmany

jako

dery

na

konie.
Gatunek
ności
W e
w

oddziaływał

wsiach
grunta

w

gleby

many

płonę

nosili

dzoziemiec

i

na

Buczu,

wsiach

ludności.
zazgi»

tj.

Powiślu

—

ziemi

19.

Krakowiak

—

bogaci.

D z i ś j u ż nikt tego nie

z

elementem

Dęblinie,

Ryc.

Łazach

dobrodziejstw
zaś

wsi

pisał w

r.

strój

urodzajnej

przemysłu

nie

należały

1791,

na

«szumny

np.

w

Gręboszowie

i

pamięta.
i

do

od

skalbmierskiej — f o t . T. K r i e g e r .

wyjątku,

okazali

i paradny»

Borzęcinie,
innych —

u

się

wsi

po

uwłaszczeniu

przeszli

podróżujący

po

wprost

do

Polsce

cu­

nie b a r d z o p o w s z e c h n e i

zdają

3

mężczyzn» " .
chłopi,

zmieniali

Rząchowej,
odziewali

tych

«lanych»

jeżeli

sukmany

przepychu

wsi

Chłopi

ubiorów

że «sukienne

wiejskiego

postępowym

nawet

w kierezji

suk­

małopolskiego,

którzy
o

zamoż­

Mokrzyskach,

Wymienione

szczytem

gowskiej,

w

J. J. Kausch

flisactwie,

we

np.

tylko

Również
i

strój

skorzystali

fabrycznych.

być

na

Rysiach,

najrychlej

się

stopień

«zapaśnych

Slotwinie,

Rudach,

i

się

na

Woli

biorący

udział

w

emigracji

«nowomodny».

Natomiast

Przemykowskiej,

Woli

chłopi

w

tradycyjne

R o ­

sukmany

«kikle».
Podstawę

wadzono w

majętności

stanowiła

więcej

wielu wsiach na Zawiślu

sama ziemia,

niż kultura rolna. Pługi

d o p i e r o k o ł o r. 1890.

Orano zagony w

żelazne

cztery skiby,

wpro­
siano

27

�R y c . 20, N a p a d braci N a g a j e w s k i c h n a r z ą d z ą c e g o K r a k o w e m austriackiego k o n s u l a b a r o n a F r a n z a K r i e g a w r. 1848 —
kolorowy

rysunek J a n a

Zielińskiego.

po

jednorazowej

ściernisku,
czaj

bez

późno

ziemia

orce albo

i

za

choć

Znaczył

więc

majętny
na

chłop

w o ł ó w

krakowski

koni

uprawiano

«przewłoki»

i

przewłokę

ralna,

samą
tych
iż

szych

«Wiesław»

28

P e t e r s b u r g 1857.

Brodzińskiego

° d

otrzy

kamizelkę
i

w

latach

mywał

na

oraz
8—10

przewłokę

20

koszulę,
12—15

zł,

zł, a

pa­

i

stare

buty.

warunkach,

rzecz

natu­

odzież

morników,

R y c . 21. W i e s ł a w — d r z e w o r y t w sielance K a z i m i e r z a

płótno,

«przewłoką».

d ą b r o w s k i m jeszcze

spodnie

na

i tkano

służbę

dziewka

za swą

indziej,

łokci

W

względem

Gdzie

parobek

sterz

utrzymywał

zagonów

1870—1885
płótna

gospo­

parobek

kilka

len

śred­

gospodarstwie

anyżkiem.

wynagradzano
pow.

kopy.

posiadał

obowiązków

służbę otrzymywał

W

i

w

pana. W p i ń c z o w s k i m

gdzie

muły

ziemi.

morgach,

lub

to

kiepsko,

ćwierci z

zapas

pomocy

odrabianiu

obsiewek

ją

pańszczyźnianym

14—30

p a r o b k a do
i

sześć

wiele

okresie

darzył
parę

M i m o

uprawiano

dawała nawet po

nio

gęsto

na

zazwy­

rędzinowa lub zasobna w

wiślane,

W

wprost

plodozmianu,

służby

kmiecej,

zagrodników

gospodarzy

ubioru kmieci.

k ó w zamożnych

i

musiała
Zapewne

należał

ko­

biedniej­
się
do

różnić
rolni-

Skalbmierzak,

�który
jącą

wedle
aż

akwareli

poniżej

pasa,

Wojnarowskiego
a

kołnierz

szecia ubierali się spanoszeni
czańskie czamary czarne,
Szarą,
w

poł.

odziewali

wisiory
chłopi

u

kierezję

i brązowe

np.

skórzane.

bogaty.

się

z

jego

przez
że

niż

w

wało

i

i

strój

z

—

opadającym
w

pow.

N a

w

krwią

zaś

noszenie

okrągłe

krakowskich

—

czerwone

naszycia

wspomina

(ryc.

dużą

24),

sukę

pow.
ze

7 S

.

U

bogatsi

nosili

granatowego

oczy

kołnierzy

się

nadto

bogatsi
jedwabiu

sukmanami

brązowe,

bez

którzy

krakowskich

ze

sukmany

które

były

tj. spodnie
rękawów,

nowej «luberii»

mieszczan,

kierezji

a

dąbrowskim

kaftana

ogół zaś w

bogatsi

bogatszych

strzyżonego

zadowalali

wa-

J. Kitowicz

czerwoną,

sznurkiem))
W

z

miesz­

natomiast

sobie sprawiać s k ó r z a k i

w

opada­

barankiem.

T a m z a ś , gdzie w y s t ę p o w a ł y

guziki. N a
kłuł

suką

cho­

natrząsali
noszonych

Warszawie,
6

pańską

' .

stroju,

w

było

w

z

r o k u 1880

czarnym

kołnierzem

biedniejsi
n a plecy.

Koło

której

włóczkowe.

pińczowskim

i cynowe,

o

biedni

strojną

przyszytym

brązową

sukman i płótnianek

obszyte

karmazynowym

biedniejszych

chłopów

które

uchwycić,

poprzednich,

tymże

później

fabrycznego,

zamożności

znajdo­

warunkach

ekonomicznych.

czynniki w

u

zamiast

proszowicką,

lat

uboższych

fioletowego

chwasty

d a ł o s i ę lepiej

wiekach

u

100

sukmany

lub

ozdób.

uzasadnienie

łecznych

jest

oznaką

zróżnicowanie

t y m okresie

sukna

Dzierążni

m ó w i o n o

poplamione

To
w

w

Dostatni

kroju

z

kołnierzem

czerwone

flisów

są

to

kierezję
w

nosząc

kierezję

na kierezję.

rogatywki

z a m o ż n i kmiecie lub ich synowie mogli

Również

a zdobnego w

lub

kożuch

wypuścił

Radłowa,

jeszcze

jedwabne,

bordowego

brązowym

z

srebrem —

były

tam droższe. Tylko

dził

lub

opierzanki,

karminowego,

białe

białą

sukman

skromnym

sukmanę

nosiły

złotem

nosili

chłopi

wieku,

się w

«wyszywaną

na

spodnie czarne i takież

samodziałową

X V I I I

wdział

barani kożucha

okresie

spo­

T e

same

złożyły

się

na powstanie zjawiska systematycznego
zanikania

stroju

Rozwój
darcze,

ludowego.

przemysłu i zmiany

dokonujące

Kongresowym,
w

życiu

silał

wsi.

inaczej

postęp

rozwoju

Zresztą

Chłopi
niczych

a

na

biedniejsi

postęp

ten

nie

za­

ludo­

zaniku

stroju

terenach

prze­

inaczej

szybciej

na

rolniczych.

na obszarach

wyzbywali

sunkowo

drogich

na

przyodziewku

rzecz

gospo­

Królestwie

stroju

proces

przebiegał

mysłowych,

w

przyspieszyły

Ale

dalszego

wego.

się

rol­

się

strojów

sto­

ludowych

produkowa­

nego w mieście. Strój tradycyjny utrzy­
mywany

był

chłopów
jednak

przez

zamożnych.

nie

brykatach.
faktury

głównie

na

Opierał

samodziałach,

Nawet

tam,

szlacheckie

warstwę

i

się
lecz

gdzie

on
fa­

manu­

mieszczańskie,

służące potrzebom stroju, przerwały s w ą
produkcję,
nej
lów

j u ż nie

na

w r ó c i ł do

przystosowanej

odzieżowych.

kowiakom
kno

lud

gospodarki,

K o ł o

r.

daw­
do

1880

naddunajeckim brązowe

sukmany

sprowadzali

ce­
Kra­

z

SUgór

R

y

c

.

2

2.

Krakowianka

« o d Skalbmierza*, rys. M i c h a ł Stachowicz,
ryt.

Langer.

29

�flisacy,

ale p r z e w a ż n i e

skiego

grubego

trzeba

było».

Linia
śledzić
nych.

i

tak

rozwoju

i datować
Jakież

Koszula
obszewkach,

to

Lasowiacy, których
sztywnego,

stroju ludowego
m o ż e m y

nie

tylko

b a r a n o w s k i e

«mokra

załamała

zapinana

wschodnich

była

na

w

s u k n o

sama

sposób

w

ceniono
kącie

wyraźny.

wyżej

stała,

W

ale i z a n i k p e w n y c h

Związywano
1875

wstążeczką
obywały

nie

od

ani

okresie
form

góral­

chłopa

nie

1830—1914

kostiumologicz-

się bez

Bywajże
Bede

ci

tu,

z

O

koszuli,

wiązaniu

bywaj,

wiązała

wokół

szyi,

haftowana

na

piosenka:

obszewkami

kołnierzyk

guzików.

fałdowana
Stąd

faworkami

fałdeczkami,

tylko

gęsto

k o b y ł k ę .

T koszulka z

r. o k o ł o

się

powstawanie,

wstążeczką

z

do

sukmana

formy?

krakowiaków
a

że

mój

V,

ale

zresztą

hultaju

koszulkę

i rękawy,

na

bo

rękawów

koszule

mówi

wiejskie

pieśń

ludowa:

części
pięści.

Część

koszuli

wypuszczoną

spodnie zwano żartobliwie
i z

tego

wsi

powodu

różne

opowiadano

dykteryjki.

szedł

do

roboty

szulę

na

spodnie,

kościoła
W

G d y

gdy

szule

ją

do

naddunajeccy od
haftowane

o z e d l u
Haft

chłop

na

ko­

szedł

do

spodni.

latach 1880—1900 nosili

wiacy

na

wypuszczał

wkładał

Krako­

święta

ko­

o z y r l u

czyli

tj. u r o z c i ę c i a n a piersiach.

pokrywał

nadto

kołnierzyk

zdobny w czerwoną stebnówkę
czerwony oblamek wszyty w
ny szew kołnierzyka.
tem

zdobiono

kawów.

nia

na

brzeżhaf­

oszywki u rę­

motywem

zdob­

koszulach męskich

kwiatowa.

koszul

k ó w

oraz

Niekiedy

nawet

G ł ó w n y m

niczym
rózga

M o d a

męskich

haftowa­

u

naddunajeckich

była

Krakowia­

trwała

około

lat 30, w y s z ł a z u ż y c i a k o ł o r.
Spodnie
to

bywały

wyprawnej

cycu

lub

do

parady.

codzień,
święto.
raniej
r.

skóry,

Jedne

z

Spodnie
skóry

do

z

sukna
pracy,

fa­
dru­

nosił

na

granatowe

na

jeleniej

przestano

lub

nosić

ba­
koło

1870.
Buty

z

cholewami

należały

stroju reprezentacyjnego,
chłop

30

żół­

pasiastego

Parciane

sukienne,

1905.

z płótna, z

granatowego

brycznego.
gie

na

o ś w i a t a

miał

do

toteż

gdy

iść w k u m y lub na

we-

�je

już koło

r. 1890.

czterech t y p ó w
strzeniła
ski

się daleko

kierezja

natnego

Zanik

dość

szybki,

swych
Nie
wiem
że

z

Kaliny

w
w

suki

powiat

szyta

typu

z

skalbmier-

grubego

bogatą
kierezyj
w

kołnierze
z

był

r. 1858

Wielkiej
1865 d o

olbrzymie

powyżej

prawdą.

białe

bo­

dowodzi,
przy
trój­

gałęzistym.
skalę

przy

sukman

czerwonymi

wzbogaca

zano­

kołnierze

k u c o t k a m i ,

naszycia czerwonych
układzie

chyba

opisane».
Okaz

( r y c . 14)

białych

bru­

haftowaną

Szkalmierzanie mają

zakończone

centków
dzaju

r.

także

zdobne

spośród
rozprze­

Mączyński

zgodne

już koło

kątne,

zji

jeśli

karazjach

pinano

a

innego

to

okresie

a strojna w

«tylko jedni

jest

tym

krakowskich

poza

brązowa,

kiru,

sukę.

tował:

W

kierezji

sukiennych

T y p tego r o ­

rozmaitości

kiere­

krakowskich.
W

sukę

1

poł.

nie tylko

X I Xw.

dodaje

do sukmany,

Jest to j u ż j e d n a k

kostium

się

haftowaną

ale i d o

kaftana.

baletowy

lub libc-

R y c . 24. C h ł o p i w stroju r o b o c z y m z o k o l i c S k a l b m i e r z a .
Fot.

sele,

obuwał

I . Krieger.

cholewiaki,

Jeszcze k o ł o r .

choćby

pożyczone.

1890 m ó w i o n o w T o p o l i w p o w .

pińczowskim:

«bogaty,

bo

bami».

dawnych

cholewiaków

Opis

piosenka
I

z

początku

buciki

I

przeszywane

kroju

uszeczkami,

z

pojawia

7 S

.

przełomie
dzaju

W

się on

dzenie jego

8 0

X V I I

wieku

w Kazimierzy

Jakub

Bojko

ślad

etnograf

w

7 9

,

a

ale

pocho­

dawniejsze.
oglądał

tego

Wielkiej
jeszcze w

Kozłowie

kustosz

krótkiego

włościańskich

wieku,

niezawodnie

X I X i X X

uchwycił jego
wiecie

używano

inwentarzach
w

jest

fartuszek

chłopski

kar-

podaje

przy wiązkami.

Niekiedy zamiast pasa
fartuszka

z

wywracane
nitowane

przy

buty

X I X wieku:

Podkóweczki

Z

czyk

m a

polityk
r . 1951

w tymże

mgr Zdzisław

N a
ro­

po­
Szew­

.

Stosunkowo
płótnianki.

W

wcześnie

zanikać

pow. jędrzejowskim

zaczęły
zarzucono

R y c . 25. L i b e r i a s ł u ż b y dworskiej z o k o l i c y P r o s z o w i c ,
fot. I . K r i e g e r .

31

�ria

d w o r s k a , nie

zie

Jana

około

r.

greta
u

Nep.

1835,

widać

jadącego

bryczki

natowy
suką.

pańskiej

a

że

sztan-

na

koniu

odzianego

krakowski

«panowie

z

prawie

w

czerwoną
zano­

w o ź n i c o m
chłopczykom

umiejącym

wła­

czterema k o ń m i j e d n y m lejcem)

nierz

wiszący

świecącymi
licach

na

plecach,
8 1

blaszkami»

kierezje j a k o

.

świąteczna
(ryc.

25,

W

i

W

wielu

dwor­

pińczowskim

wcześnie

niejszym».
brzu,

ustąpiły

Dlatego

nych

wsiach

szedł

do

już

ślubu

towarzyszący

m u

czaj t e ż u p a d ł .

w

k ó w

R y c . 26.

Kaftan

wicie

dla c h ł o p a — liberia s ł u ż b y dworskiej

całko-

bo

Z

kapturem
{

cze

szare

w czasie niepogody (ryc. 28). Starzy c h ł o p i

sukmany

sukmany,

których

z

s e r k i e m

kaptur

czarną lub c z e r w o n ą nicią
datki

kształtu

serkami, nazywano

u

w

naturze

ornament

składali

aż

był

oraz

s

u

k

m

a

B ó g

Stąd

w

1900

b u n d y

płaszcze
W

po-

nielicznych

^

y

w

pow.

bund

kaptury

z a p ł a ć ,

tzw.

a
n

r.

Krakowia­

b

r

kaptur do

ą

z

o

w

e

nacią­

b u s k i m pamiętają dziś jesz­

suknem,

Stare okazy

kaptura.

też żartobliwie

pasa

czerwonym

falisty.

do

do

pow.

cał­

a

pińczowskim

haftowany

zdzierali
te,

a nazwę

na

zwane

tę

od

nadawano

z

wsi

białe
brzegu

żebracy,

trójkątnego
także

sukom

kierezji.
Pochodząca

z

r.

1848

stawia Skalbmierzaków,
nabitą
kadeł
niżej

dużymi

guzami

mosiężnych.
brzękadeł

nie jest to
polskich
N a
bionym

32

obramowany
w

którzy

sięgającym

w

zwy­

i płót-

koło

szerokie

i szare, zaopatrzone
gania na głowę

daw­

wyszły

brązowe

nosić,

tj.

z r y w a j ą c a z tradycjami zdobnictwa ludowego.

w

Ten

obszarze

wschodnich

drożne

1914

jeszcze

na całym

d u d k i e m

Ale

pińczowskim.

Wcześniej,
przestano

wieku

obrzędowo

wesela

sukmany

pow.

X I X

brązowych.
r.

Chro-

sukmanie.

drużbowie

Po

z użycia

w

Zagości i in­

końcem
białej

suk­

«parad-

pan młody

z

w

sukmanach

nianki

ludu

brązowe

nadal paradowali podczas

kiem

u

białym

Skotnikach Dolnych,

nych

odzież

27).

pow.

many

oko­

liberie s ł u ż b y

uroczystościowa

26,

koł­

wyszywany

skiej z a c h o w a ł y się d ł u ż e j , n i ż j a k o

z

gra­

zaś

dają

(małym częstokroć

dzieciństwa

obra­

właśnie

wierzchem

kaftan

swoim

dać

N a

malowanym

Wojciech Szymanowski

tował,

od

strój ludowy.

Głowackiego

tylko

jeszcze

ogół

rycina K a j . Winc.

metalowymi,

Interesującym

pochwa,

z

podręczne
w

X V

i

której

w

drugi

wystaje

X V I wieku.

układy

zaś

szczegółem

narzędzie,

kierezję przepasywano

ćwieczkami

Kielisińskiego

z których jeden nosi karazję

ale

tej

duża

i broń

K o ł o

białym

krzyżów

pasem

w

i

r.

zdobnym

rękojeść

noża.

zwyczaj

rzemiennym

gwiazd.

R o z m o w a

rycinie jest

przyboczna,

1868

pasem

pt.

spiętą pasem

D o

tego

w

7

dużych

zawieszona
Wielkość

znana
ten

karczmie
czyli

przed­

s m y c k ą

kolistych
na

jego

brzę-

rapciach
świadczy,

na wizerunkach

po­
że

chłopów

zaginął.

szerokim na
zaś

w

rzemiennym

pasa

a

ozdo­

przymocowana

2—3

cali,

była

�R y c . 27. S u k a c h ł o p i ę c e j kierezji s k a l b m i e r s k i e j .

kaletka
na

do

przechowywania

s m y c z e s i
8 2

talerzyka
kowiak

z

D o

kozik

. Inną

Sieciechowa,

S t r ó j
podczas
więcej

w

bieli»

kowsku»
masom

z

korzystanie

rystyczna

C h u s t k i .

chustka

fularowa

Demoraine'a

Bez

gorsecie

Chustkę

z

dobrodziejstw
barwiste,
się

na

na

z

z

przodu

niebieska,

i

stojąca
żółte

zielonym,

głowie,

jakąkolwiek

bardziej

podczas

syntetyzując

mówiło

się w

i rozwój

technicznego.
się asortyment

dnie

żółte
8

obok

krakowiaka z

siwej

i zapaskę

tzw.

skórzane,
spódnicy,

kolorystyczne.

nosić

ci

nie

też

w

do
kra­

Krakowie,

swoje

stosownie

Polsce:

obserwacje
ubrane,

«ubrać

W

związku

ozdób

z

tym

odzieży,

naj­

się po

handlu umożliwiła

a

kwiatki»,

p ą k s ó w k a .
kosą,

kra-

szerokim

wzrosło

a

gama

za­

kolo­

czepiec

chustkę
chodziła

nawet

na

jaki

podwiki

symbolicznego

nie

żebraczka.

i płótna
jak

na

w

pasy

szafirową

z

chustki

Stąd

sztychu

kierezję

czer­

buraczkowej

obszytym

chustki kolorowe
wypadało

dru­

pąsowa,

pokolorowanym
w

żupaniku,

zaśmiecichy

powinna

W

wiązany

czerwonym

chustki zdobione w

chustka

odzianego

Zapotrzebowanie

przechodziły
do

4

nosi

najzwyklejszej

przeszłości
służyły

w

pąsowa

choćby

do

wesela

grosza

wisiorami nosi

wytwarzane

«Kobiety

przemysłu

biała,

spodnie

zestawienia

zawieszony

od

fałdowaną.

zanotowała:

lat p ó ź n i e j

nadto

.

koralem

Hoffmanowa,

1824

a

wielkości

ozdobioną

pomnożył

czerwonym

Kupiłam

Coraz

8 S

o

znacznie.

Żebyś

które

a

Andriollego

Tańskich
r.

klapą

bakfonowe

gęsto

kilkadziesiąt

tkaniny

kobieta

ciekawe

chustki

E . M .

i pieniędzy,

mosiężnych

Fabryczna produkcja maszynowa

«chustki

bramowaną

przy

z

z trójkątną

spinki

Krakowa

grzebienia

kółek

P r z e d r. 1843 b y ł y j u ż w p o w s z e c h n y m u ż y c i u k o l o r o w e

wzory:

dawało

do

stroju poszerzyła

kowane

co

należały

(ryc. 29). W

na

przez

Klementyna

Kielc

tj. b a r w i ś c i e .

potrzebowanie

wono

rysowany

30—60

torby

zapinali koszulę

k o b i e c y .
podróży

czyli huby,

oraz

kształcie

ludowych

gospodarze

żagiewki

krzesiwo

kaletę w

biżuterii

którymi

i

wyjść

8 3

,

złotą

lamą

było

duże.

w

pole

8 6

.

piosenka:

fartuch,

obdartuch.

do

owijania

zrękowania

czyli

głowy,

białe

wiązania

rąk

chustki,
młodo­

żeńców.

Strój krakowiaków wschodnich — 3
33

�R y c . 28.

Zniszczenie

kolei

w a r s z a w s k o - w i e d . przez p o w s t a ń c ó w

1863 r. D r u k I . S. W e b e r w L i p s k u , n a k ł a d

garni G r z y b o w s k i e j w K r a k o w i e M u z e u m C z a r t o r y s k i c h

Nie

tak

kowskiej

szybko, jak barwne

chustki bajowe

dopiero

koło

C z e p c e .
8 7

co

należy

rozumieć,

ku

—

poza

rańtuszkiem

tyłowi.

O

dawniej rańtuchem,
że

brzeskiego

nakrywano

kokieteryjnie

«E,
r.

brzeżek

mężatki,

tę m o d ę ,

będziecie

ta

zarówno

umocowywano
Koło

r.

strojąc je

w

ludowa:

34

i

u

czepce
aż

do

na końcach,

w

się po

ziemi

kra­

wsi pow.

pińczowskiego

nosiły «czepce gładkie

blaszkowane»,

węzeł

w

czepce

kwiaty,

a

8 9

koło

1914.
tym

czepce,

. W
r.

Potem
skopcu

w

dbając;
krezką,

pow.

1880,

żeby
żeby

było

dąbrowskim

już młodsze

mężatki

Ale

w

szklanymi

spod

z

chustek

wianków

kołnierzyka,

wypuszczając

dziewiczych,

sznurowano

że

wystawał

to

nakrycie

na

upinanie

się ze

jędrzejowskim

kartonowych
w

dół

czepiec,

prze­

starszych:

jeszcze

którego

koło

kształty

nimi

wiązano

gorset

i

u

nosiły

również

dziewczęta,

warkocz.

stroju dziewcząt znalazły też duże zastosowanie
do

chustki

chustki «rogówki»

wyśmiewały

w

nakry­

na chustki fabryczne

rąbka

i brzeskim moda

pow.

pocho­

takie

główkami.

białych

zawoja

Czepce

wiadomo,

ale białe, h a f t o w a n e

(czepcu) ?»

przewiązy­

wypuszczając

. D w a takie o k a z y

M o d a

spod

szelążkami

takie

a końce

Krakowie.

j a k i mniejsze chustki tureckie upinano

wiązane

8 S

gęsto

Czepki

nad czołem,

też Bojko

Etnograficzne

fałdowaną

nie kusił»

wstążki.

chustkami haftowanymi.

kretonowe
obszyty

a jedynie wyszyte

kolorowe

tworząc

M u z e u m

trwała

r.

chodzić

przypinano

koszuli

djabeł

szpilkami ze

W

rozchodziły

niektórych

nie haftowane,

zdobne

potem białymi
nimi

pasówki,

1880

W s t ą ż k i .
kocze,

czepce

drogą,

posiada

czepca

«żeby

tureckich w

1920

swoją

haftowanym

wano

trzymały

do

czepcach z naszytymi szelążkami wspomina

pow.

chustek

one

w r. 1858, ż e m ę ż a t k i

że wdziewały
tym

z

głowy

chustki drukowane,

i kraty. Dotarły

Mączyński

dzące

sprawiła,

kartonowe

pasy

1900.

Zanotował

mosiężnymi
wały

r.

w

księ­

r y c . 7392.

wstążki.

zapinek

trzewiki,

o

biczów
czym

Wplatano je w
korali,

war­

u

rękawów

wspomina

piosenka

�R y c . 29. S t r ó j b i a ł y z o k o l i c P r o s z o w i c . F o t . I . K r i e g e r .

N a

kieleckim

Sznuruje
Czemże

O

te

wstążki

upominała

narzeczony

wstążkę

lub chustkę

bowiem

otrzymała

za

pilną

robotę

Wstążki
miechowskie
Wstążki

we

fartuszki

sypłoj,
goła

Podarunku

woła,

matki

żniwa,

wypierały

kolorowe

roz,

. Wstążki

od

hafty

trzewiczek

się dziewczyna,

dłuższym

kieleckiej

drodze
na

sznuruje — j e d w a b n ą

Zapaseczka

po
9 1

na

dziewczyna
je

Sypłojze

poczym

polu,

podczas

m ó j

nodze,

wstążeczką...

zabawy

Wojtusiu

przekomarzaniu

się

z

tamte

drugie

przywiozła

z

z zapasek już przed

«córki

przyszywano

możniejszych
przeważnie

od

dziewczyną

kmieci

historię

zalotników,

odpustu
100

zaręczynowej

w

te

wrzucał
życia

jej

do

zapaski

dziewczyny:

otrzymała

w

jedne

podarunku

Częstochowie.

laty, g d y ż
wstążkami

n a fartuszek

śpiewając:

sypłoj

barwiste d o k u m e n t a r y z o w a ł y
chrzestnej,

9 0

biały,

wedle w i a d o m o ś c i
po

brzegach

starsze kobiety

z r.

1850

wyszywają»
zdobiły

9 2

9 3

.

jasno-

js
35

�modre

zapaski świąteczne

naszywką

oraz

Zapaski

tak

chło

terenach

na

zywano

zdobione

je

gorsety

brokatowe,

ale

do

pow.

t a c k i

oraz

wełniane
z

się

me­

wełny

one

kóz

na

pę-

na

krzyż

kibić.

W

pa­

jedynie

wykroje

półkoliste

potem

dopiero

dodawano

—

gęste

albo

długi

o r g a n k i ,

linowata forma
kobiecej.

lub

adamaszkowe,

opasując

kaletki

w

najczę­
miechow­

zasznurowały

ciasno

nich

ry­

amarantowego

także

Zapinały

lub

wany

X I X w.

w

jedwabne

posiadały

tzw.

poł.

koloru

angorskich.

sie

I

lub kamlotowe

tliczki

dołu

naśladowano

widzieć

niebieskiego,

wstążką,

u

falbankami.

pozakrakowskich i na­

W

ściej d a ł o się

rynosowe

i

krakowskimi.

G o r s e t y .

skim

czarną

zakładkami

pasek

których

urozmaicała

Ozdób

fałdo­

żadnych

kryno-

zarys

figury

gorsety

te

nie

posiadały.
Po

r.

1873

wzorzysty
który

wszedł

a

w ' użycie

potem

utrzymał

zdobionych

czarny

się do

dziś

kolorową

w

krepiną,

j a n o w y m i

porcelanowymi.

tj.

guziczkami

sty

starsze,

Gorset

z

a

okresu

wstążką

niebieską,

przodzie

motywem
się

tylu

obszywane

przeobrażeń,

K r a j ki. Po
używane
nowe

do

S u k m a n y .

na

w

z

Z

z

ale

Starsze

tzw.

z

użycia

spódnicy
w

pasie,

końcem
białe

sukna,

czerwone
i

Oczywiście

strój

pasa,

kobiety

i rodzaj o z d ó b .

wyszywany

na

a

gorsety

tybetowe

był

kapsle.

Żadna

był

kwiecistych.

Po

nich

kwieciste

część

haftki

rzeżuchą

przyszły

z

ubioru

lub
prze-

drobnymi

nie

przeszła

zwane

Gdzie

związywano

niebieskimi
zdzierały

zielone

kobiety

je

wówczas

zaś
z

koło

wyłogami.

krajki

pokazały

tylu

r.

odziedziczone

«przyjaciółkami»

zdobne

na

się

nosiły

1905
po

tj.

same

one

matkach,

muśli­

wstążkami.

takie

wyszły

piersiach

frędzlami,

zapaski

«szarfami»

Buska

K o ł o

zakończone

z

jak

użycia.

ostatnie

i poniżej

żu-

pleców

mosiężne.

zanikiem

u

przez

i

zapaski.

tam

X I X wieku

i z

niewiasty

guziki

wieszały

niewia­
dziewki.

bramowany

klamerki, na

wlekaną

o w i e s k i e m .

wytwórczości

rymarskiej

sakiewki z zielonego lub czerwonego

wieśniaczki

36

Jeszcze

okrągłe

S a k i e w k i .

riałów

wyszły

marszczone

granatowego

płaskie,

wyrabiać

i

szklaną

koń­
moda

gorset.

1860

sukmany,

Ż u p a n i k i .
paniki

co

przewiązywania

fałdziste

mężczyźni

r.

sieczką

przez

,«rózg»

też zasznurowywany

kaletkami,

Z

czerwonych przez

tego

Zapinał

percy-

ustalać się zaczęła

noszenia czarnych gorsetów

R y c . 30. « S u k i e n k a » p o d s z y t a b a r a n k i e m . F o t . T. K r i e g e r .

błyszczą­

oraz

X I X wieku

ozdób,

gorsetach,

cymi szelążkami

cem

aksamit

bez

Tylko

wypuszczając
nie

je

safianu,
na

był jednakowy,

żony

i córki

służącej

potrzebom

nabijanego

stroju,

przestano

mosiądzem,

które

bogatsze

chodziło

gatunek

zapaskę.
szczególnie

bogatych

kmieci

gdy

mogły

nosić

w

o

zimie

mate­

s u k i e n k ę

�zwierzchnią,
(ryc.

podszytą

30),

krótką,

dzistą

wedle

która

koło

20—24
m o ż n a

było dostać

reckie

spódnice
i

kładały

na

lać

po

z

wią­

zadowa­
pacior­

Bicze

w

szkiełkiem,
z

na

B.

albo

chowianki

koło

niane.
zależnie

ostatecznie

kamlo-

zaś

baweł­

zróżnicowanie

stroju

od

siadaczki

1850

adamaszkowe,

biedniejsze

T o

mie-

r.

«martynowe»,

także
a

—

podarun­

Zamożne

jedwabne,

aksamitne,

dorobkiem

też

nosiły

amarantowe,

wi­

Częstochow­

kawalera.

gorsety

malowanym

własnym

dziewczyny

ko­

miniaturowym

M .

były

po­
z

odpustowe

ręcznie

zerunkiem

ko­

rodzinach

pokolenia

pontaliki

od

lub
meda­

paciorki zaś, spinka

Częstochowie

za­

5—7

krzyżykiem.

z

ga­

a

zawieszonym

lub

towe

,

gipsowymi

lorowym

kiem

9 4

szklanymi

przechodziły

skiej

zł.
tu­

Biedniejsze

kmiecych

w

10—12
«drogie

srebrnymi

czerwonymi

kolenie,

kobiecą

gorsety»

szyję

łąkowymi

rali

za

z

się musiały

likiem

kosztowała

nosiły

takież

korali.

kami,

fał
kroju,

sukmanę

bogatsze

zek

1875

gdy

Tylko

lonami

dołem

staropolskiego
r.

zł,

barankiem

a

majętności

odbiło

się

w

jego

po­

pieśni

lu­

R y c . 31. S u k m a n a z d o b i o n a b ł ę k i t n ą « t u r e c c z y z n ą » z o k o l i c y S z c z u ­

dowej :

cina, F o t . I . K r i e g e r .

S t r ó j
ślinowej
a jej

ślubny.
spódnicy

Chrobrzu

płóciennej

marszczonym.

gorseciku,

Były

ja

w

zapaski

bieda

I I połowie

pow.

i

w

to

mi
ni

a

wąskim

ostatnie

z

rodzonej
głowie

spodnia

był

pińczowskim

bluzce

bez
na

X I X wieku

przeświecała

kolorystycznym

w

z karczkiem marszczonym,
spódnicy

mi,

Ni

Jeszcze
i

odpowiednikiem

Jeszcze w

Bieda

obcisły
w

r.

należało

przejawy

gorset,

1910

mody,

również

a

spod

biało

niebieski

do

wyszywanym

wiejskiej,

aby

spódniczka

szły kobiety

zakładkami,

mody

do

niebieska

kołnierzykiem

pionowymi

matki,

szmatki.

ślubu w

lub

9 5

.

koszulce

nićmi,

okrągłym

micjonowanej

mu­

granatowy

krótkiej

czerwonymi

dużym

białej

centkowana,

w

białej

kołnierzem

samodzielnie

przez

wieś.
N a d
Zaczęto

tymi

poszukiwaniami

stroić

bukszpanowy.
« w

kriszki»

(w

się w

kremowe

Potem
ryszkę),

robiono
a

wiejskiej

reprezentacji

spódnice

i bluzki, a

czepiec

zdobnego

stąpił welon ściągnięty n a szczycie
się w

pow.

jędrzejowskim już koło

u

z

szczytu

głowy
r.

tiulu

w

1890.

w

bukiecik
Welon

noszono

zmoc»

kremową

niebieskiego

pęczek.
Albo

«wziena

także

lub

moda

chustką

idąca

miasta.
wianek

różowego,

sztucznych

marszczonego

kwiatów.

i suknia kremowa
tam

od

nakrywać

spódniczki

Po

nim

na­

rozpowszechniły

kremowe

z

prężnej

37

�R y c . 32. G o s p o d a r z J a n S z y b o w s k i z M a g i e r o w a , pow. S t o p n i c a , w tzw. « s u k m a n i e

wełny kamlotowej, fałdziste z tyłu i b o k ó w
Zgodnie

z

cichą

konwencją

ze stroju ś l u b n e g o , co
w

miejsce

jej

na

dawniej

dawano

z

dużym

oraz bluzeczki z długimi

obszarze

ziemi

koronkowe

rękawami

krakowskiej

uznawane było by za nieprzyzwoite

przodu

naszywki,

imitujące

dzikiej».

i wcięte w

wyeliminowano

i nieobyczajne. Z
zapaskę,

potem

pas.

zapaskę
początku

i

tego

za­

niechano.

R o z d z i a ł

Z A S I Ę G

W
2)

przeprowadzeniu

historyczno-etniczne,

etnicznej,

5)

i

a

38

czasie,

typowe
wreszcie

zasięgu

cechy
6)

stroju

3) gospodarcze,

B A D A N E G O

ludowego

S T R O J U

uwzględniamy:

4) s a m o o k r e ś l e n i e

stroju uzasadniające

względy

I I I

praktyczne,

jego

1)

ludności

wyodrębnienie

nakazujące

łączenie

czynniki

co
w

do

swej

fizjograficzne,
przynależności

określonej

drobnych

przestrzeni

odmian

stroju

�w

zespoły

większe,

zasadniczych
Spośród
znaczenie

zaś

podkreśliły

się

w

obszar

ciągu

33)

całego

cały

Północny

i

tzw.

szają

się z

używalności

Świadomość
powyżej

na

nawet

elementów

na

gwary

Pierzchnicy,

się z a Kielczan,

to jest w
buty

składają

się istotnie

na

r.

z

i

wyraźne
są

na

i

ludzi

cech

uważa

pow.

nie

i

ale

na

na

mieści

piastowskich,

epoce
że

odpowiada

na

piastowskiej,

granica

ogół

a

wschodnia

nadto
biegnie

krakowskie elementy stroju

że

służy

terytorium,

zwie

ono

także

do

mie­

geograficznego

stwierdzenia

przedstawionym

Samookreślenie
Jeśli

mówi,

na

jego

wspomnianej

nosi

9 8

się

.

Jeśli

biało

ludność

strój

podobnych
zapaski

liczbę

i białe

haftowane

« d o

tych

z

od

przez
tj.

wiele

zakresie

Piotrkowic,
ale

uważa

sukmany z

chustki

północy»,

noszone

siewierkowych

sukman

krakowsko-

zaś w

czer­

czepcowe

itp.

ludność

tych

krakowski, niemniej

pasiaste,

bardzo

tę uzasadnia

k r a k o w s k u » ,

gdyż rogatywki czerwone

« w ę g i e r s k i e » ,

kotliny

wszystkim

« p o

jeszcze

opiera się zaś

nazwę

przede

nosowych
że

to

ludność

się M a z u r a m i , to

północnych,

samogłosek

się za

autorzy

gdzie m ę ż c z y ź n i

czerwone

1

0

0

.

i

na

a

za

cechę

kobiety

na

szarych,

wy­

ramio­

obszytych

Góry

godzić

się za

z jarmarków
obszar

w

Kielcach

Sobkowem

a

1858,

granicę

granicę

stroju

który

9 9

Kielc

przeprowadził

u

nas

z

me­

się jeszcze

kieleckie,

zasięgu

1 0 1

kobiety

Kra­

1936

i

sięga

tę granicę

stroju krakowskiego

w

ludności

anonimowy

koło
w

r.

oko­

Chmielnika,
1878

po

linię

.

w

następnych

naramienne,

wytwarzane

np.

lub autor Wycieczki w

tę granicę

wymiarach statycznych. W s z a k ż e w

r.

ale

sukmany

i pasy

słyszało

krakowskiego,

Siarkowski wytyczył

Świętokrzyskie

lub

magiery

na koszuli, —

krakowsku,

dostrzegł koło

Władysław

noszą

krakowski koło

się po

lub

obserwacji, ale przede w s ? y s t k i m s a m o o k r e ś l e n i a
północną

się n a jej n i e z m i e n n o ś ć

krakowską,

nosili « o d święta» białe

piórami

i białe hafty

« m y ubieramy

C h m i e l n i k a r.

Natomiast

pawimi

południu».

oznaczyć

tę północną

m o ż n a

z

gorsety granatowe

na zasadzie własnej

zasięg stroju nie mieści się w

kieleckie

pobliskich
coraz

z

czasu

około

dziesiątkach

lat,

na

X I X

gdyż

żaden

tejże M o r a w i c y , gdzie
zapaski

pasiaste

Brzezinach. Przyodziew

bardziej

połowy

południe

do

ludność

przywożone
ta

wtargnęła

Chałupek

między

Pierzchnicą.

Sąsiedni w i ę c kielecki strój kobiecy
teren

w

różnicą,

sprawdzalnych.

Stopnica,

rozróżnienia:

Morawica,

Przyjmując

na

czasów

wschodnich

którym

charakteryzujący

rogatywki

a kobiety

Pińczowa
Kielc

Łopuszno,

na

na

etnicznej.

Drugni

przeważającą

zachodzie

różni

Kielc,

uważa

X I X wieku,

obszarze.

h u t n i k z r . 1842, k t ó r y w i e l u K r a k o w i a k ó w

wieku,

tylko

odzieży,

samodziałowe

naszyciami,

kółkami,

i

tą

Krakowiaków

się bez

zespół

Kurozwękach,

Niezawodnie

Chęcin

z

rolniczy;

jednolitości

przedstawionym

połowy

ksiąski

tej

stroju ludowego nie m a n a celu jedynie

obiektywnie

karbowane

uznaje

mężczyzn

w

próbowali

lice

do

zasięgu
z

przewodnie

wybitnie

czerwonym.

1952

kowiacy

W

rozmieszczenie

wstępie,

Tendencję

powiat

wiślickiego

obszar,

tym dużo prawdy,

kielecka

strój

czerwonymi

talowymi
w

jest

ich

Także
z

cały

krakowiaków

Dunajca i Nidy

Górek

naszyciami,

u

plemienna.

we

charakter

etnograficzny

powiatu

i przynależności

obywającej

wonymi

a

typu

związku

Wisły,

Suchowoli,

sznurkiem

i jego

administracyjne.

omal

w.,

zasięgów

przesłankach

z nad

wokalizmu

miejscowości

zaznaczyliśmy
gleb

na

polskiego.

.

mazurskich w mowie

różniającą

państwa

utwierdzana w ciągu dziejów także przez inne czynniki, w y r a ż a się dziś

sandomierskiej

nach,

9 7

określonym

poczuciu jej o d r ę b n o ś c i

często

i

czyli przez

wzajemnego

mapie,

już

materiał

stroju

X I V — X V I

pewnego

dawności

podziały

zasięg

z tego, ż e badanie

określenia

to

jednolitość

zasięgowi

przejściową,

sandomierskimi

historycznej

jak

przejrzysty p o g l ą d

całego

.

wschodni

z

dające

urodzajność

konkretny

9 6

i

obszarze

proszowskiego

wiślicki
i

różne

o

północnemu

strefę

Wynika

w

dziejów

archidiakonatów

przez

obszaru,

etnicznych —

powiatu

zaś

na

przyrodniczych,

oparciu

powiat

wschodniemu
granicy

w

tradycją

ludowego

dolinność

czynników

(ryc.

nadto

stroju

czynników

posiada

spośród

mapie

usprawiedliwiane

typów

krakowski i

to

w

ściśle

dzięki

swej b a r w i s t o ś c i w y k a z u j e tendencje

określonym

do

ekspansji

czasie.

39

�Przyjąwszy
podstawę

sekwentnej,
czępach

między

nadto

typy

białe,

zdobne

sukman

z

z

g l a n k a m i

wano

oraz

a

w

wschodnich

faktów.

niebieskie

po

taśmowymi

bokach,

—

latach

z

r.
i

to

od 1850—1870,

zmuszeni

jesteśmy

dowiadujemy

1914 r ó ż n e
koło

typy

kieszeni

obowiązani

w

szpic

u

i dlatego u ż y w a n o

czerwonymi

kieszeni

nosili t a m ludzie

stojącym,

a

na

obszarze.

w

dużym
Ciernie,

do

dziś

nie

wyszyciami
kierezjach

jako

strój

językami

koło

sukmany

i

południowej

zanikać zaczęły

z a piękniejsze.

W

biała

z

wypustkami,

czerwonymi

dych.
ze

Starsi

suką,

kołnierza

zwane

koło

r.

Skawinę,

a

pow.

koło

jego

Kielcach

N a

tutaj

potem zeszły

w

pewnych

tradycji

w

buskim,

czasie.
typowego

ośrodków

foszmanów

i Rakowie,

zasięgu.

analogicznej

zasadzie

sukna

i kierezji
należało

w

w

Rudkach i Śladkowie

fabrycznego,
d r a b i n k ę ,
to j e d n a k
że

wyspę

gospodarcza

ziemi

40

wcięte

w

pasie,

z z i a b k a m i
tego

a

długie,

czerwonego

do

chmielnickiego

nie kieleckiej,

krę­
mło­

brązowych

zdobnych

koło

w

starych

nigdzie

kołnierzem,

koło

albo

1890
płó­

Wiemy

kołnierzem,

kierezje

r.

latem

białe,

jednak,

sięgające

brzeskim

do

form

r.

w

Miechowie
Skalbmie­

obszarze
brać

i w

predestynuje

określonym

pod uwagę

i przemysłowej,

oddziałała

czasie

także

związanej

stroju kieleckim wiązała

Rembieszycach

pow.

1939.

stroju ludowego

bowiem

po

a w

i w t y m charakterze przetrwały w

się. z

sferę

ze

stro­

farbiarnią

n a przedłużenie

ży­

jędrzejowskim.
do

naszego

p o w . Busko'. C h o ć

fałdziste

z

przez

kierezjach

i sięgające do Pińczowa,

z

kołnierzem

sukna n a przodzie,

stroju w ł ą c z a m y

grawitacja

krakowskiej,

D u ż y m ,

uwa­

Sukmana

wisiorami

zasięgu

Chmielnik, jako

wytwarzania białych sukman krakowskich, występujących wyspowo w jego okolicy
dedworzu,

po

użycia

starodawne

brązowe.

z brzękadłami.

wspaniałe

Należy

pow.

włączyć

oraz
z

się białe, które

oraz

przy

ze stojącym

produkcji rękodzielniczej

tak fabryka

sukman

i

i pasy

że zmienność

koloru granatowego i czarnego

brązowych

haftki

przejętą z południa

ludzi

stroju n a o k r e ś l o n y m

wyznacznikiem

wyłogami,

Mierzwinie

tylko

—

noszone

tam całkiem

rękawów

ze s t o j ą c y m

sukmany

dąbrowskim

cechy

np. w

m o d ą

relacji

białe

amarantowym

dowodzą,

n a mosiężne
wyszły

pozostawali

Proszowicach

do stroju

kołnierzem
występujący

falisty.

zgodnej

granatowe

z

czerwonymi

oraz przy sukmanach brązowych

lecz tylko

różnym

umowne

w

z

nadal

u

brą­

okolicy

krakowskie,

miejsce i c h p o j a w i ł y

stroju tego n o s z o n o k r a k u s k i

te p r z e k o n y w u j ą c o

J a k przewaga

wotności

wedle

1850 p a n o w a ł y

b y ć jedynym

gospodarczą

Brązowe

kłapciami

ornament

brązowych,

pińczowskim,

zasięgi

same

m o g ą

jem.

r.

które

Przykłady

nie

w

bujnie haftowane jedwabiem

miechowskim,

Ale

tkwiąc

miechowskim,

kitlami. D o

rzu brązowe,

różne

czerwonymi

brązowych

noszono

uzna­

od

części pow. jędrzejowskiego

tego p o w i a t u

Imielnie

końca

«za pańszczyzny»

biednych,

sukmany

a zapinanych

r. 1890, a w

tj. pomponiki

sznureczkiem

1870 w y s t ę p o w a ł y

granatowe

w

kutki

noszono j u ż sukman

cienne
że

w

po

szelążkami.

z a ś części

jednak

gospodarze

zwisały

czarnym

Również
nie

nastały

u

w

te
te­

pasie,

T e n strój

Białe zaś sukmany

chłopów

białe

s u k n a j e d w a b n e g o b y ł a n a t y m terenie

natomiast

z której

i

koło

pobliskim

gdzie

fałdzistych,

haftem

odzieży

półn.-zachodniej

Zdanowicach,

sznureczka,

zdobnymi

żano

conego czarnego

j u ż typ

czy

wcięte w

fałdziste z burego sukna, wprawdzie

to

uroczystościowy,

r. 1910. W

brązowe

ale jest

Cacowie

z czerwonego
z

tj. s u k m a n y

suką,

Podobnie m a się rzecz w

Przasławiu,

tylko

dopiero

b u r o c h y

trójkątną

więc

badań

go do ślubu. Podobne przejście

Gnojnie i Skadli.

T u ­

a

zbadać,

obłogami

i przodów.

za

kon­

tasiemką,

n a podstawie

Chmielnika wedle informacji ludzi starych, przyszły «gdy pańskie ustało» —
zaś

sukman,

niebieską

jesteśmy

Otóż

a

do

się, ż e w

były tam noszone brązowe

ozdobami

sukman do białych da się stwierdzić w

np.

1850—1870.

wyciętymi

i sznurowymi

i poważniejszy

w

kołnierzu

c y m b a ł y

tej w s i w

czasokres

czasu,

Jeśli

występowały

n a piersiach,

w

tegoż

że przed sukmanami białymi

tj. fałdami
z

Stopnicą

dominujące

z a dawniejszy

zowych

Krakowiaków

stwierdzanych

obszyte

przodu

były

renowych stwierdzono,
a

oceny

Szydłowem

oraz

rękawów

stroju

określenia przejawy kostiumologiczne

historycznej

granatowe
a

dla zasięgu

jego

zasięgu

b y ł y to s u k m a n y z białego
stojącym

a zapinane

krakowiaków

ośrodka

świętokrzyskiej

krawieckiego
czy też

ośrodek

np. w

zdobnym

w

Przesukna

czerwoną

n a pętliczki i k o t e c k i

wschodnich
szła

n a tej

głównie

sandomierskiej.

w

—

zasadzie,
kierunku

�R y c . 33. Z a s i ę g i t e r y t o r i ó w p l e m i e n n y c h , a r c h i d i a k o n a t ó w i p o w i a t ó w n a obszarze K r a k o w i a k ó w w s c h o d n i c h

według

Stan. A r n o l d a .

D o

wykreślenia

dawno

jeszcze

punktach,

co

wątpliwości,

zapaski

z

zachodziły

z

tego

rodzaju

zanikł

w

do

Rzecz
cech

w

Łęgu

ubogo
nie

Dalej

oczywista,

stroju n a m a p ę .

Krakowiaków

Szczurowa,

a

k u

na

południe

tymże

pod

że zasięg

aż

do

względem

Wisłoki

ten

sandomierskim,

i Podlasie.

krakowiaków

strój

metodą

wyraźne

z

chłopi

w

w

i białymi

obszyciem,

sukmanach

Górze

rozpływa

różnice

Zaborowem.

Tarnowa w

W

po­

brązowych

r.

1870

strój

nikt

ludowy

się w

obszarach

rzutowania jednoczasowych,

typowych

sukmanom

lubelskim

tych cech. Nie
tarnowskim,

itd.

Szare

zaś

sukmany,

notowane

Wreszcie granatowe

sukmany pinczowskie

i Dolnoślązaków,

brą­

góralskim,

z a s i ę g i e m tej o d z i e ż y ,

Górno

określa ich

guniom

są południowym

zachodnich,

kieleckie
przynależ­

czerwonym

Lisiej

ludowy

sprecyzowanie

w ł a ś c i w y jest także

ziemi skaibmierskiej w w. X V I I I ,

się

przynależności.

stroju powstaje

Chodzi jednak o

zbiegają

ulegać
lat.

o b r a m i e n i a te b y ł y n i e b i e s k i e .

chodzili

na

nie

brzeskim wyraźne

brązowe

nie­

niektórych

wschodnio-krakowskim

Zaborowie

Żabna

pow.

w

się bowiem

wschodnich

W

wschodzie

W

wschodowi

gdyż

od

uchwycenie

kilkudziesięciu

gdzie

czasie

świętokrzyskim,

i

jędrzejowskim,

stroju krakowskiego.

w

Zdaje

sprzed

nosił.

sukmanom

sukmanach

czasy

Klikowej koło

zdefiniowania

mierskie, Mazowsze

w

ponadto

ale j u ż w

sukman,

w

pow.

sukmany,

nam

dokumentacji.

często

sukmanami

jest

kostjumologicznych

czarnymi nićmi,

zowy kolor

w

sięga

Tyniec w

białe

zjawisk

Woli Przemykowskiej i Radłowskiej

sukman

ogóle.

trudnych

jest

obszaru

występowały

potrzebne

historycznej

zachodnio-krakowską

sąsiedniej

wyszywaną

nam

kontrastów

z brązowymi

między

przeszłości

kontrastowych

brak

tych

południowego

dąbrowskim

suką

stroju w

takich p u n k t ó w

Szczurowej

ale j u ż w
wiecie

których

geneza

naramienne

nymi już do

W

do
iż

Jednym

zasięgu

dostrzegalnych

obejmującej
mają

Sando­

odpowiedniki

Wielkopolan,

Kujawiaków

innych.
Rogatywka

gatywka

w

Opatowiec

wykracza daleko

piórami
i

sięgnęła

Ostrowiec

1 0 3

,

nie

poza

Polskę

tylko

pod

a nawet
Kielce,

północno-krakowski

pas

Europę
do
z

1

0

2

.

Staszowa
krążkami

W
i

Polsce

zaś czerwona

Połańca,

mosiężnych

ale

ro­

nawet

pod

brzękadeł

wy-

41

�ZASIĘG
S T R Ó J

K

I

E L E C

K

Daleszyce

Chęciny

—

Granica zaborów

.Morawica

Wegleszyn

WSCHODNICH

Granica zasięgu stroju

Małogoszcz

^-f

STROJU

KRAKOWIAKÓW

O

5

10

15

20Km

V

.Sobków

Pitrzchnica

O Jędrzejów

00

°Drug.»

*

1

^

©

N

D O

-

E

R

-

J

Chmielnik
o

o Kije

gjcoo

«

°Skadla

Łysaków

-

$

&gt; &gt; |

„

A

Kurozweki Yy-Staszow

O

I
Tuczępy

) Pińczów

\ \
c/ł

S

«A

K I

o
Busko- Zdrój

o
O

? Wielki Książ

Oleśnica

Stopnica-

Połaniec^
o Pacanów

O

Komorów

o Slradow

Kalina W

Miechów
Nowy Korczyn
oWislica
Skalbmierz

O

&lt;40

ło
-

Opatowiec/y

Kazimierza W.

\pStomniki

Gręboszów

fsieciecho^-

SA

la.. - &gt; r »
.4~\JJ ID
I

.v&amp;V

I

Zalipie

I
•T"

T ^
^

^

~"

^ V

^ - ^

Koszyce , 4

Proszowice

Vtf.

KRAKÓW

8

" " ^ - o ^ -

i , .&lt;

5

Radomyśl

^

\

^

m*.

,

&gt; Da_browa
. Tarnowska

^ ^ - ^ . ^ ^ ^ - ^ J - Ł . ^ / /

Radlowska

[ZabnoV

\

^

A C H O D N I C H

Rn K Wo/nlnikt

Ryc.

stępował
trzos

też w

sandomierskim.

skórzany

Z

tego

34.

noszono

Z a s i ę g strojów krakowskich wschodnich.

Kaftany

zarówno

na

zaś granatowe

północy,

jak

materiału,

obejmującego

wykaz

która by jako signum

delimitationis

orientowała

wschodnich
zarówno
stroju
a

i

zachodnich.

białą jak i

stanowi

nierzem

ze

siadającą

szarą,

wyraźnie

zachodnimi.

zwierzchniej,

a

Niemniej

kołnierz

stojący

zdobioną,

pińczowskim,

biem,

6) w

pow.

nymi

wyłogami

z

bokach.
szerokim

osobne
inne

42

T e n

typy

na

peryferiach
1)

w

a

na

łanem
stroju,

czynniki, jako

karazji
tym

m o ż n a

oczywiście

wyznacznik
a

przede

południową

przyjęliśmy

wszystkim

między

kierezji stwierdzamy

też całkiem

od

Stopnicy

niebieską

wojskowe

chwasty,

jasno-granatową

obszytą

krakowski. I tak

nie

7) k o ł o

sposób

znajdują
np.

bogato

się

haftowaną

odmian

na

stroju

traktować,
one

na

jako

opierzanki z kołnierzem

sukmanę

kołnierzu,

ze

strzyżonej

0

4

po­

sukmanę
pow.

mie­

jedwa­

z

odkłada­

na

przodzie

stykający

wyodrębnione
określonym

1

koł­

d z i k ą ,

5) w

krakowskiego,

obszarze

część

odzieży

amarantowym

białą

stojącym

typy

Chmielnika

b u r o c h ę ,

ta

puszystym

sukmanę

koło

Proszowic

sznurkiem

wyspowych

brązowych

bardziej, że

b u n d ę ,

czarnym

drobnych

3)

Chmielnika prymitywną

gdyż

kierezję

wschodnimi

inne
z

cechy,

Krakowiaków

brązową,

południe

od

wybrać

Krakowiakami

2)

piersiach

szeroki

natomiast

o p i e r z a n k ę

na

oraz

strojem

brązową

buskim i pińczowskim

archipelag

nie

dąbrowskim

sukmanę

i

kołnierzem

pow.

4) n a p ó ł n o c

r ę k a w ó w

stojącym

południu,

nas w różnicach między

granatową,

granicę

ze

na

podobieństw,

podstawowy

niebieską,

jedwabiu,

chowskim,

i

taki

określoną

mianowicie:

strzyżonego

białą czerwono

Z a

i

od

także
czarnej

się

innych
i

przez
turec-

�c z y z n y
zaś

a

naszywane

czerwone

Bolesławiu
aż

po

lub

czarnymi nićmi,

niebiesko

opierzone

noszono

głównie

noszono

w

w

Oleśnie

Ćwikowie,

Sukmana

i

nie

dadzą

z a ś tzw.

się n a

mapie

dzika obejmuje

ująć

w

zasięg

Bosowice,

Bronina, Budy, Janina,

Mietel,

Szczeglin,

Palonki,

Suchowola,

Ż u k ó w —

kwadratowy

Piasek

obszar

na

wyniku tych rozważań
południu
do

od

Wisły,

Mierzwy,

z

od

Zasięg

ten,

naukowej

ścisłości.

sługiwanie

Wielki

ogóle

zasięgi

Niemniej

się materiałem

podany,

mieszczenia

o

do

i

w

M i e c h ó w

strojów

skim
była

sprawiał,
też jego

W
oraz

się w

W e

szacunku.

części

chłopskie

ziemi

pstry

poplamionym

i

O P I S

S T R O J U

nie gorszył.

zasobny

guziczkami

efekty

z

czerwono

rękawami

lub

bez,

z masy

badań,

Brak

gdy

Posądzę

do

rościć

pretensji

do

skazani jesteśmy

musi nam
w

na

wystarczyć

po­

zasięg
do

roz­

przestrzeni.

a

lasów

roboczym.

w

gospodarskie

1 0 5

koszuli

N a

niedzielę,

proszowickim
wyglądały

1 0 6

teatralne.

pióro

N a

u

.

1870

Tylko

mógł
było

r.

i

na

skalbmier-

nędznie.

i

tylko

roboczy

kowal

N a

to

we

Nędzna

przyjść

obszyty

perłowej. W

kaftana fruwające podczas jazdy

gęsto

do

ubiór

wierzch

skórzanym

okrasa stroju

ubiór

kowala

parob-

doznawał

kościoła

strojem zaszczytnym, bo
Świąteczny

na

w

święto

też z a w ó d

Krakowiaka

jest

ko­
bar-

głowie

czapeczki,

przy

nim

wstążeczki

słomiany

faworek,

prążkowane,
wdziewał

wyrzucanej

przepasywano

oczywiście

skórę.

wysoko

parcianej

koło

. Jest to

n o w ą

odzienie

bardzo

wstążką

lub niebiesko

podciągnięte.

lub białymi

Drugnię,

Łysakowa,

Goszczę,

sobie

lub

1 0 7

,

filcowy

kapelusz albo magierka

u lewego b o k u kiścią kolorowych wstążeczek.

oszewki n a szyi c z e r w o n ą

górę

do

przez

M Ę S K I E G O

które

skórzanym

robocze

stawiała
w

się w

fartuchu

Jego

kitle,

a więc rogatywka czerwona z pawimi piórami,
żarnówka z przypiętą

w

Skadle,

stamtąd

nie m o ż e

świątecznym

ubóstwo.

i zabudowania

Kapelusz,

białe,

Rawy,

I V

odzieniem

płócienne

Pawie

u

Tuczępy,

zachodzie,

Zbo­

(ryc. 33).

następująco:

Rzeczki

Sieciechowice,

stanie

krakowskiej, obok

jeszcze

metalowymi

tradycja ludowa

wisty,

Skrobaczów,
Zaborze,

nakreśliliśmy

wzdłuż

naukowej, z konieczności

codzień —

święta jednak oblekano
W

Wójcza,

M a -

codzienna.

noszono

i nikt się tym
wala

że chałupy

ozdobionym

skiego.

na

Kuchary,

i Grzebowice nad Wisłą

zjawisk kostiumologicznych

kontrast między

barw,

odzież

północnej
spodni,

pasem

oczy

bogactwo

Kozłów,

ścisłej d o k u m e n t a c j i historycznej i geograficznej,

O G Ó L N Y

Rzucał

i zachód

Ruczynów,

Oleśnicę,

na

zaginionych,

R o z d z i a ł

wesele —

Kotki,

wschodnich

przez

dotychczasowym

niezawsze

typowych

Stopnicy
Biechów,

Radomyśla,

Węgleszyna

D ą b r o w y

34).

jako wynik metody

niektórych

Góry

od

od

Prusy,

Zabiec, K o m o r ó w

Lisiej

Książ,

(rys.

jak w

Pików,

K o m o r o w a przez P a c a n ó w ,

i Łęgu

południe

Wojaczka, Wolica,

stroju K r a k o w i a k ó w

Rembieszyce

Wodzisławia,
Radłowa

zasięg

po

ominięciem

potem

Morawicę,

Zabór owa,

powyżej

Łęgu

Piestrzec,

Włosnowice,

Sukmany

Samocicach

alfabetycznym: Babice,

Stare, K o ł a c z k o w i c e ,

Duży,

z cyplem na południe

na

Pierzchnicę,

Kąty

Widuchowa,

W

Słupiec

Kannie,

przestrzelmy.

i P a c a n o w a , ale zbyt m i n i a t u r o w y . O b e j m u j e o n w p o r z ą d k u

rów,

Swarzowie.

i S z c z u c i n i e ( r y c . 3 2 ) . W s i e te b i e g n ą w j e d n y m k i e r u n k u , j a k s t r z a ł a ,

Dunajec

gierów,

i

Podlipiu,

granatowe

nie zanadto

spodnie

na cholewy

krakowiak granatowy

kulistymi

guziczkami

odzieży

tej g u s t o w a l i

konnej

lub

A

kaftan

dalej koszula
sukienne

spuszczone
sukienny

cynowymi,

przeważnie

lub

płaskimi

parobcy,

gdyż

perkalowe

i nie
z

—

związana

zanadto

kołnierzem,
mosiężnymi

skrzek

t a ń c a n a d a w a ł y postaci wiele dziarskości.

tylne

Potem.

43

�... p a s i k
T a k

i

z

białej

owak

Przeplatany
Wybijany

rzemyczkami
gwoździczkami

Złocistymi
I

N a

to

pasem
a moda

z

a podczas

w

W

teatralności

miał

ten

Jadą,
C o

Dzieci biegały w
lub

barchanowane

jędrzejowskim
N a

ogół

noszonej
nowych,

szyto

u

przez

siadające
małych,

chłopców,
i

okrągłych

rogatywka

bogaci.
z

się

wyłącznie
i

Strój
mak

44

w

oraz
oznaką

do

Tańskich

kierezji,

frędzlami

cudowana

Ciecioć(?)

jakoś

czer­

wyszywana

sznureczkami
hafteczkami...

dostojności

krótkimi

do

zimie

których

a

zarazem ju-

z

szyto dzieciom

przyszyto

stwierdzić

na

specjalnego

podobieństwo
u

granatowe

płócienne

rękawy.

W

czerwonej

rękawów,

włóczki.

stanu były pasy

rogami
w

oraz

«Listach

z

pow.

trójkątnymi

w

pasie

a zdobione były

Takim

strojem

piór

podróży»

kołnierzami

i

po­

rzędem

pysznić

oraz

się

czerwona

pawich.

w

najwięcej u ż y w a n y przez m ę ż c z y z n »
dużymi,

odzieży

grynszpa-

zachodnich.

wcięte

z brzękadłami

pękiem
z

rodzaju

koralowych,

Krakowiaków

bez

się z przodu n a haftki,

Hoffmanowa

z

wprost

1 0 9

kostki. W

bronowickich

parobskiego

tj. s u k m a n

koszulę

Krakowiaków.

da się

parobków —

Zapinały

«kolor kafowy

grze­

bollero.

niebieskie.

nie

lejbików

na chustkę.

Drugą

z

po

kapotki

i

co

sukmanę z

Kierezyja

Panie!

półek,

stroju były kaftany

guzików

że u Skalbmierzaków,

miona

także

Krako­

funkcję,

na

na

bronią

obszyciem.

wyraz powagi,

Panie,

się z

wschodnich

i brzękadła

chłodnej

lub

jako

Szkalmierzanie

sięgającej

chłopcom

a

także

uprzęży,

karczmie

hiszpańskim

Pętliczkami,

temperament

będzie

koszuli

czarnym barankiem,

Klementyna

to

śliwkowych

parobską

z tyłu kieszeń

tylko

Już

m a ł y m

niebieskich

strój

jadą

składające

Krakowiaków

Legitymacją

mogli

zgrzebnej
gurmanki

tańcu

rze­
Brzę-

akcentowania

nimi

samą

Kółeczkami,

podkreślający

się

kaftan wdziewano

wonym

zawadiackości,

tę

porze

lub n a

bitki w

Podkówki

pełniły

do

kaf­

koniec

k o l a n (ryc. 35).

tańcu

posługiwano

chotki

barwnej

aż do

były w

1 0 8

opinano

aby

te, n i e g d y ś k o n i o m z d a r t e z

wiaka

i

brzękadłami

zwisał

podręczną.

Obok

krzesiwko

nakazywała,

rytmu,

Rycin Bibl. Jag.

i

przyodziewko...

weselu

Gabinet

włożony

fajka

cudne

tan,

przydatne

nackości

kaletę

nim

T y m

mienia

R y c . 35. S k a l m i e r z a k , m a i . M i c h a ł S t a c h o w i c z ,

wyostrzony,

cudną

Przy

kadła

sprzążeczkami...

koziczek

W

skóry

wyszywany,

u

o

r.

1824

.

Kolor

zauważyła,
ten

opadającymi

odnosi
na

ra­

plecy.
świąteczny

cechowały

jeszcze

rogatki, białą j a k śnieg koszulę,

inne

kolory.

perkalikowe

Wszakże

mężczyźni

spodnie p r ą ż k o w a n e ,

nosili

a zimą

czerwone
żółte jak

jak
wosk

�1 1 1

spodnie skórzane
kaftana,
lub

który

modry

strojem

i czarne buty.

przepasywał

kaftan wdziewał

ludowym

była

Kogo

białym
k a w o w ą

również

stać było

pasem

n a to,

skórzanym

z

kierezję, wtedy pas

liberia

masztalerzów,

dodawał

do

tych barw jeszcze

brzękadłami.
dawał

Jeśli

zaś na

na wierzch.

forysiów

i

Reprezentacyjnym

furmanów

dworskich,

służba uważana była za ozdobę pana. Dlatego woźnica

pański zakasować musiał chłopa

puszem

u

piór

pawich

kadłami u pasa,
czerwonych
Strój

u

rogatywki,

a nade

wszystko

majestatyczną
bujnością

suką

ozdób

brązowej

mosiężnych

obrzędowy,

dawnymi

stko,

co

akumulując

elementami

reprezentować

dawne

stroju.

m o ż e

pierwiastki

Dlatego

zamożność,

do

tradycyjne,

stroju p a n a

skórzane,

buty

pawich

u

jednego

r.

1900

po

z cholewami,
lub

w

ślubnym.

pierwszej

po w.

wojnie

do

czarne

której

dzonemu
w

bukiety

po

biały pas

dwóch

młodość

i elegancję

już

światowej,
od miast

co

czerwonej
strój

brzę­
zwykle

tradycja ta uległa
odziewał

buty

z cholewami

lewej

stronie

przypinał

towarzyszyli

mirtu oraz długie

przed

aż do

100

a

dla

laty.

mirtu

drużbowie

kolan wstęgi.

koszula

żółte

spodnie

bez r ę k a w ó w ,

w

Pan

młodego
X X

piór

krótką

odziani jednak
Wreszcie i oni

R y c . 36. R o g a t y w k a z w i e c h ą p i ó r p a w i c h i k w i a t ó w

obowiązującym

wieku,

młody

z czarnym obszyciem
z

wszy­

biała

a nadto rzęsista wiecha

pana

Ale

rozkładowi.

i marynarka

innymi

zostało

więc

pod

się czarno, a w jego pojęciu ideałem

bukiecik

między

rogatej.

krakowski był

najmniej

spodnie,

młodzieńcowi

czapki

się

włączone

wiejską,

z wielką ilością brzękadeł,

b o k ó w

pinczowskim

T a k było

stępującej m o d y idącej
były

błyszczącymi
i barwistych,

wyraża

młodego

z w i ą z a n a u szyi i r ę k a w ó w c z e r w o n ą wstążeczką, kaftan granatowy

strojem

bo

pióro­

haftów.

także

D o

kierezji,

szelążków

granat

granatowy

wstążeczką

u

a

elegancji
klap i

białą.

«po krakowsku»,
«przekabacili

szczególnie

wpływem

rękawów,

T a k

wymo-

strojni

się» po

po­

stroju

nadto

miejsku,

sztucznych.

45

�R y c . 37. M a r s z a ł e k

pozostawiając
wstążką

sobie

o b r z ę d o w y

R o g a t y w k a
obszyta

ze

czarnym

denka

tylko

kolorowe

bukiety

z

różyczkowatą

wiązanką

z

z ł o t ą

głowy

brzeskiego

l a m ą .

części

D r u ż b ó w

zdobna

lamą

czapki,

a

weselnych

złotą

nadto

naszytą

wyróżniała
na

przystrojona

krzyż

rogatywka

po

przekątni

świecidłami

i

czerwona,
o b i e c a j

czterema

z

w i e c h ą

mężczyzn
zdobna

jest

z lewej

p i ó r

p a w i c h .

rogatywka

Najefektowniejszym

drużbów

u

w

Polsce

Skalbmierzan, a w

strony lub z przodu nad c z o ł e m w

ludowym

szczególności

z

oględy,

bo

funkcję

tę spełniali

starsi gospodarze.

się musieli w

rogatki z taką majestatyczną

kłaniali

śmigając

tu

się

nasi do

wasi,

ciwa,

a nie

saną

kolorową

starszy

dacie,

duży wachlarz piór pawich

Z a p a s k a

w

r.

o

zakręcima»

wstążeczką.

d r u ż b ó w .

niej

1791

dookoła,

46

po

1

1

2

podłodze,

wasą
—

sikulę

niby

Rogatywkę

1 1 3

Była

to

z

inwentarze

i późniejsze

a związany

W

sprawiano

Ziemi

tę

poczym
za

naszego

graniastą

wachlarzem

swacia

do

obowiązkowo

domu

rodziców

wygłaszali

dacie,

zieloną

pawich

z

nosił

ustroić

dziewczyny

orację:

chlastawca,

flaszkę

piór

K r a k o w s k i e j nosili

archaiczna forma
z poł. X V I I I
źródła

im

w.,

mężczyźni

krótkie

o d z i e ż y gdzie indziej j u ż d a w n o
cudzoziemiec

J. J. Kausch

archiwalne. F a r t u s z e k ten b y ł obficie

był troczkami. W

fartuszkach wychodzili chłopi
zagrody

aż
dali

Natomiast

a wszedłszy

prze­

opatry

«Przysłali
to

szyjką

odkręprzepa­

podczas

wesela

drużba.

zdobione haftem.
minają

to

piórami
żebyście

wiechą,

nakry­
powiatu

p l a t a n y c h b u k i e t a m i k w i a t ó w s z t u c z n y c h (ryc. 36). N i e w d z i e w a l i t a k i c h c z a p e k j a d ą c y w

nas

k i

bukietami

kwiatów.

R o g a t y w k a

lub

krótką

d r u ż b ó w

barankiem,

czyli górnej

sztucznych

ciem

kapeluszy

różową.

S t r ó j

tj.

u

weselny z b e r ł e m w r ę c e — m a i . J . S u c h o d o l s k i .

do

oblewankę

celem

orki

lub pierwszego

magicznego

siewu

fałdowany,

wzmożenia

1 1 4

płócienne,

zaginiona.

podróżujący

Krakowskiem był zwyczaj, że w

pierwszej

zapaski

Przed

wegetacji.

Polsce

otaczał

takich właśnie
.

Wspo­

po

ciało

białych

opuszczeniem

Fartuszek

ten,

�R y c . 38. W y j ś c i e do ś l u b u — m a i . W ł a d . Szerner, ryt. A . Z a j k o w s k i .
w

używany
nych.

nieraz

zamiast

Opasywał

C z e r w o n a
zwana

koło

pasa

się nim

skórzanego,

niekiedy

c h u s t k a .

pan

G o d ł e m

chorągiew,

Krakowa

Gabinet rycin w M u z e u m

Narodowym

Krakowie.

najdłużej

młody,

starszych

zachował

osobliwie
drużbów

występująca

w

oraz

tym

się jako

mniej

strój

drużbów

swatów

charakterze

była

na

czerwona

całej

chustka,

Słowiańszczyźnie

i krajach sąsiednich. N a d Dniestrem przypinali ją drużbowie do pasa, w Wielkopolsce
jak

na Wołyniu

i Polesiu,

kaftana

lub przywiązywali

chustki

spełniał

B e r ł o .
którego
tylko
o

często
szałek

do

była

lub

1 1 5

przez

biały

mająca

wychylając

przed

swą

kształt

któremu
siebie —

i gesty jego

naśladujący

szczytu przedstawione

na

dawał

laski

laską

i

lekkiej,
służyć

były

których
ryc. 37

przez

symbolem

to j u ż nie

łubu

lipowego,

R ó z g a

weselną,

(ryc.

38).

berło

strojne w

obciągniętego

weselna.

rózgę

to

uwitą

Orszak

złotą

wysokiej

rozkazy

gestami

podczas

miała.

zaś zaczepiali

laski

służbie

wszystkich

u

zwykle

dziurki

jedwabnej

rózga

była

weselna,
ręce —

pęk wstążek,

i tańców

marszałków
ją

do

rozumiane.

ale

koronnych,
uderzając

obywając

Szlachecki

nadwornych,

był znowu

rózga

marszałek,

góry,

i weselnikom,

wielkich,

naśladowany

władzy

uczty

Podnosząc

marszałków

laski marszałkowskiej. Z takim g o d ł e m w ł a d z y w
weselne. B y ł o

Krakowskim

Funkcję czerwonej,

porządkiem

trybunalskich i prymasowskich,

«marszałków»,

w

spinki u koszuli.

podobnie

ręcznik.

celem,

Ruchy

do

szlacheckich kierował

z

słów.

weselny,

zaściżką

laska,

zgodnie

sejmowych,

pojazdy
z

godłem

bez

nych,

u

dawniej
weselach

strojnej,

podłogę

cych

N a

przerzucali ją przez ramię,

wesel­

zamożny.

koron­

na weselach

weselna.

przedmiot

Berło

z

kmie­
koroną

istotnie

zbliżony

drużba weselny wyprzedzał

a u góry

w

głowicę

buławy

się

mar­

lub

konne
koronę

lamą.

weselny wyprowadził

z barwinku i kwiatów

z chaty

sztucznych,

starszy

spiętych

u

drużba,
dołu

trzymając

barwistymi

w

ręce

wstęgami

47

�Baty.

G o d ł e m

bliwie należących
h a r u p y

tj.

rzemyków
strojne
wane

wstążki,

u

nogi

jący

na

młodej

która

pro

1 1 6

quo

dla

z

czyli

Zamiast

butów

czykowi

skarpetki

7

nigdy

.

niej

i

żano

marszczonej

w magierze, p ł ó t n i a n c e i k o s z u l i

w o k ó ł szyi ( A . Patkowski,

S Z C Z E G Ó Ł O W Y

szyta

wątku

lub

osnowy,

stępnie

z

dwóch

ćwikli,

ciętych

była

48

przyszycie

domowego

płótna

odzieży

odzież

w

przy czym jeden

prostokątnych

z jednego

z

płatów

kwadratu,

a

w.

wyobra­

jako

blade,

białą

misterium

nie

w

S T R O J U

bielonego.

rękawy,

wszywanych

miejscach

pła­

wielkanoc­

Wilkowiecka

czy­

bowiem:

Pójdźcież

za

m n ą
się w

miłe

dusze,

łoktusze.

M Ę S K I E G O

Krój

n a ciało

dwóch
w

jej, który

nazywamy

tj. plecy,

przyramków

pachy

c e c h ą t y p u tego k r o j u k o s z u l z a r ó w n o

przyramków

jak

ludowy.

V

nich przypadał
na

skład

podobnie
ubiór

okryte

z

na

zmar­

kobieca,

ona

przyram-

składał się z d w ó c h płatów prostokątnych, które m o ż n a było drzeć

Charakterystyczną
jest

z

O P I S

D o

X V I I

Mikołaja

podob­

kładziono

dusze

Zawinąwszy

R o z d z i a ł

K o s z u l a

W

albo

przy-

Sandomierskie,

Góry świętokrzyskie).

kowo-marszczonym,

w

trupki

chetką.

na

czapkę

szlafmy­

biały

już

płótna,

dziadko­

też

sobie

chude

C h ł o p spod B u s k a

niebosz­

z

żałobnego,

Zresztą

tamy

dawano

Przeszła

dawny

nym

perkalu.

Kawalerom

należała

ubioru

płótna

z

pannom

łoktusza.

cały

zaś

obłóczyli

trumnie wieniec.
łych

Koszulę

płócienną

Zwłoki

jak

qui

śmiertelnicę

wdziewano

wie proszalni.
nie

sytuacją

samodziałowego

zamiast

wepani

dzieży i wpro­

z m a r ł y c h .

—

U

asystu­

nimi

.

lnianego

głowę

ramkowej,

ale

błąd

zmarłego

szyto

nóżki.

trzymali

strojniku

na

w

O d z i e ż

R y c . 39.

sarniej

w

zasiadła
ich

końca,

wesele

obyczajnie,

wadziła

cę

u

przymoco­

p r z y o c z e p i n a c h bili

selniczkę,

były

skręconych

a

biczyska z

Zapraszający
je

ze

dzwonkiem

we

oso­

banderii,

batogi

z

do

drużbów,

do

(ryb.

wzdłuż

drugi n a przód,
i dwóch

na­

trójkątnych

39).

m ę s k i c h j a k i k o b i e c y c h (ryc. 60),

wyznaczonych

literami

(co jest

cechą

koszul

�przyramkowych),

lecz n a o d c i n k u E . D o

przyramków

tych

przyszywano

zmarszczony

rękaw

w części D , przyczym do p ł a t ó w g ł ó w n y c h , przyszyty b y ło n tylko n a m a ł y m odcinku B . P o w s t a ł a
tym sposobem koszula byłaby nazbyt
zarówno

Następnie

zmarszczki

stojącego.

Potem

zmarszczonych
tendencji
żenie

przyramków

i górnych

zaś przyramki

zw.

wzmocnieniem

jego

części

gdyby się jej nie z m a r s z c z y ł o i to

wąską

dołu

partii

i

oszewką,

wszywano

płatów

głównych

przeto

która

pełniła

oszewkę

czyli

sprawiało,

tzw. ćwikle,

rolę

kołnierzyka

mankiet.

Zszycie

że rękawy

które

nabierały

likwidowały

zwę­

śtryfle

narażone

niszczeniu —

ewentualnie

podwijanego.

tego w a ż n e g o

dawano
płata

działanie

sił n a p i n a j ą c y c h

wzmacniano

je

A b y jednak podwójny

tylko

koszuli

n a

przeto

do

było

połowy
potrójne

długości

przez

podczas

zastosowanie

materiał po

przyramka.

przestębnowanie

go

zmarsz­

Dodatko­
wpoprzek

dolnej.

Świąteczne

koszule

faworek

tego

typu

związywano

zaś związywano

ósemkę, r o ­
jakim okrow-

Ciernie

jędrzejowskim

w

u

Wszywano

też

szyi, p o d w i n i ę c i e

w y m

żeczką

w ramionach,

zmarszczenia.

rychłemu

podwójnego,

nie uciskał

kończono

rękawy

skutkiem

rąk, ulegałyby

przyramka

szyi

się k u górze.

powstałe

Ponieważ
ruchów

bocze

wokół

marszczono

podnoszenia

pachy

czeniu

szeroka

n a całej linii p ł a t ó w g ł ó w n y c h j a k o t e ż w p r z y r a m k a c h s t a n o w i ą c y c h i c h p r z e d ł u ż e n i e .

lub

u

kołnierzyka

czerwoną

szlarecką

tj.

wstą­

kiem.
W
jeszcze
szule

w

w

pow.

r. 1952 w s p o m i n a n o

ze s t o j ą c y m

nane

na ramionach,

gorsie

i

r.

żołnierzy

one

haftowanych
przez

wojska

wysłu­

carskiego

1910.
Koszule

krakowiaków

były

białą

nicią

dzie

i

kołnierzyku,

n a

także

o

czym

Topoli

szowie

w

w

pow.

ozedlu

do

połowy

koszulę

w

bez

się

pamięć

i

Grębo­

po­

na wypust,

je

K t o wdziewał

wał

ramiącz-

mężczyźnie

Noszono

krótko,

kaftana

dawniej

tj.

dąbrowskim.

w

lecie.

tj. przo-

ale

buskim

sięgały

kolan.

haftowane

zachowała

pow.

Koszule
wyżej

na

przyrębkach

na

kach,
w

na

Powstały

przywożonych

żonych

zapi­

a haftowane

kołnierzu.

zdaje się, p o d w p ł y w e m
koszul

ko­

kołnierzem

ud,

szczególnie

kaftan,

spodnie.

rękawów

wsu­

Noszenie

na

koszuli

wypuszczonej

n a spodnie u w a ż a n o

nieestetyczne,

nieobyczajne

ne.

N a

szulę

wyronioną

wdziewano

na

i

spodnie

kamizelę

za

śmiesz­
ko­

lub

suk­

szyto z

płót­

manę.
S p o d n i e
na

portasy,
ski,

a

partu —

na święto

bogatsi

Spodnie
Się

n a codzień

zgrzebnego

z

Strój krakowiaków

drelichu

z sukna

płótna

parciaki,

z

stąd

portki,
w

pa­

granatowego.

parcianego

Z konopnego

zwały

konopiaki,

R

y

c

. 40. K r a k o w i a k

od Skalbmierza. F o t . I . Krieger.

49

�a

ze

skóry

leniej

buskim
z

baraniej

lub

skórzaki.

—

W

robiono

spodnie

samodziałowego

z

ostrym

je­

pow.

sukna

długim

włosem,

jakby plewami obsypał. N a
święto noszono spodnie

per-

kalowe

nie­

w

paski

białe i

bieskie, t a k ż e czerwone i
letowe.
i

Z a

najparadniejsze

najlepiej

karazji

nadające

uznano

kienne.

Z

. cajgowe

na

z

do
su­

spodni

boku.

orczyk

przez

części

otwór

rozporka.

sznurkiem,

rzemieniem.
pod

drugiej
Opinano

zimę

spód
lub

pary

się

prze­

chustką

N a

barchanowe
dwie

przy­

Zapinał

drewniany

wano

spodnie

ciemno-szare.

tykany

je

stroju

noszono

Rozporek
padał

się

spodnie

zanikiem

ludowego

fio­

lub

wdzie­
spodnie

po

prostu

zgrzebniaków.

Wpuszczone do b u t ó w z cho­
lewami

nie

zackie

lub

obciskały
skie —

zwisały

jak

ko­

tureckie,

ud

jak

nie

węgier­

były jednak

w

miarę

buchasłe t j . o b s z e r n e .
P ł ó t n i a n k a , płócien ica,
kamizela, kikla b y ł a o d z i e ­
niem zwierzchnim, stąd zwa­
no

ją

górnicą

także

w przeciwieństwie do
i spódnicy, które były
ciem
klę
R y c . 41.

Krakowiak

okry­

spodnim. R o b o t n ą
szyto

płótna,

w płótniance z Ziemi Proszowskiej.

—

spodni

ze

ki-

zgrzebnego

płócienicę

hasu

do

tj. d o p a r a d y r o b i o n o z p ł ó t ­
n a lepszego i lepiej bielonego.
Krojem
zaś

z

podobna

otworem

żadnego

szwu

połowę,

a

wycina

na
na

potem

do

żupana

szyję

i

składa

rozcięty

się z płata,

na

dwoje

ramionach.

Krój

na

wpoprzek,

się podpasze,

połowę

a powstałe

—

tworzy

jej powstaje

stąd

ale

kątem

na

siebie.

Rękawy

Płótnianka

płótnianki

posiada

powstają

z

więc

dwóch

dwoje

i pikowania

płatka podłużnego.

płata,

a

u

50-

dwa

fałdy

dołu —

krój

wszyciem

o

płata

klinów.

płótna

nie

pasie

archaicznym

płatów,

uzyskuje

a

(ryc.

na

Następnie

i kliny dolne u

kołnierz

nieco

więc

wzdłuż

prostym.

pół

przednich

43).
ze

się odpowiednim

D ł u g o ś ć jej sięgała

drugi

posiada

złożonego

nie

się na kołnierz

charakterze

w

o k r y w a plecy,

krój umożliwiający zachodzenie

prostokątnych

Wcięcie

koniec

Płótnianka

skośnym —

zużytkowuje

tylnich. D z i ę k i s k o ś n e m u złożeniu p o ł ó w e k powstaje
pół

przód.

z jednego

pod

skrawki

którego jeden

poniżej

złożenia

we

przycięciem
kolan.

Koł-

�R y c . 42. P o lewej K r a k o w i a k

nierz płótnianki
lub

nierzyki
ostry

czarno

od

kołnierz
był

i

wone.

na

rękawów

Zapinała

i

ledwie

pół

były

pasie

roboczy

miała
pod

rękawy

niebieskie,

w

brązowy,

lub

czerwone

na

trzy
do

ona

kołnierz

pow.

lub

styku z

ale

sobą,

czerwonego

zwierzchnich.
dawano

lub

bielą

Obszernie

swą

szyte

ściągano

rękawów

jędrzejowskim
w

pow.
a

nigdy

jedyną

brzeskim

w

zwykle

pow.

noszono

się nie

ozdobą

tylko

czer­

przy

czym

rozpiętą,

W

aplikację

z

ale

kontrastowała
jako

poły

świąteczne

(ryc. 40 i 41). P ł ó t n i a n k a j a k o strój
(ryc. 42).

nawet

lamowania

nakrywając jak ubrania

dni chłodne noszono ją pod
z

na

kamizeli do hasu

zapi­
i

uro­

codzienny

Kazimierzy Wielkiej
drobnych

sukmaną

ciemnymi

pokrowce

kąt

buskim

płócienicy

buskim

szyku m ę ż c z y ź n i e , j a k o odzienie

doskonałe

pow.

ją

zdobniczą

sukna,

i

W

koł­

w

pińczowskim

lamowany

W

granatowym

wykrojone

tasiemkami.

brzegiem

noszono

zgrzebnego

długich

niebieskim,

naddunajskich były

obojczyków

granatowego.

wtedy

ze

i tylko

wzdłuż

płócienic

u

niebieskie,

haftki,

specjalnego

biały

te

Brzeska.

czerwonym,

tj. o b ł o ż k i

czarny

dochodziły

kołnierzem

przepasanym —

cienic

klapki

potrzeby

były

suknem

charakterystyczną

Czasem opinano ją pasem z brzękadłami

posiadała
sukna

razie

kołnierzu

się w

z naszytym

Cechą

i czarne

W

n a guziki. N a d a w a ł a

czyste.

stojący
ząbki.

kamizelki

haft

brzegi p ł ó t n a
nane

łokcia.

łapki

skromny

w

bramowane

strony

kołnierzy,

i

był zawsze

czarnym, wyciętym

o d P r o s z o w i c , po prawej o d

barwami

kożuchach.
podbijano

skrawków

lub n a

kaftanie

tych

okryć

Podszewkę
suknem

płó­

czerwo­

nym.
Nawet
dwojono

biedni

posiadali

lub trojono

wdziewano

spencery

tyczki

rozmieszczone

nania,

jak

w

na

dwie

płócienne
w

ubraniach

płótnianki:

sobie płótnianki,

dwóch

watowane
rzędach,

do

komu
lub
z

roboty

i do

kożucha

podbite

których

parady.

nie

kożuchem,

jeden

W

czasie

dostawało.

służył

zapinane
do

tęgich

m r o z ó w

Albo też pod
na

ozdoby,

guziory
drugi

do

kikle
tj.

pa­

zapi­

dwurzędowych.'

51

�R y c . 46. K r ó j dawnej s u k m a n y szarej, rys. Z d z i s ł a w

K a f t a n
Sięgał

on

się

c d

do

pasa.

granatowy

nie b y ł odzieniem

powszechnie

kolan, z przodu był zwykle rozpięty,

sukmany

haftki w

52

do

przede

Posiadał
pasie,

wszystkim

czerwone

pionowym

podbicie

a guziki cynkowe,

zwane

w

z powodu

używanym u Krakowiaków

a kołnierz posiadał

szwem

i wypustki

Szewczyk.

w

środku

szwach

pleców

kształtu

kroju

i rozcięciem

oraz ząbkach.

kulistego

wschodnich.

stojący. W

Zapinał

baniakami,

różnił

od

się n a

naszyte

dołu
trzy
suto

�w

dwóch

dynie
się

rzędach

funkcję

w

tym

z

przodu,

zdobniczą.

celu

także

miały

guzikami

mosięż­

nymi lub białymi z masy perłowej,

kułkamitj.

jedwabnymi

przede

kołnierzyk,

wszystkim

kroju z przodu,
wet

a

także

wisiorami i strzęp­

k a m i . O z d a b i a ł y one kieszenie,
wykładany

tył

wzdłuż

stojący

w

brzeski

ale

pionowego

tworząc jeden,

z

Zaborowa

dwa

różni

względem kroju od innych
kowskich,
jone

ponieważ

z jednego

roz­

a

na­

kontur

płatów

staje nie

zmieniony

rakterystyczną

pod

kaftanów

kra­

plecy

przy

kro­

czym

głównych

(ryc. 44).

kroju

Kaf­

się

posiada

kawałka,

sadniczy

lub

pasie,

trzy ż e b e r k a tj. p i o n o w e szeregi.

tan

je­

Posługiwano

tego

za­

Ryc.

47.

Cechą

kaftana

kołnierza.

Trójkątne
czemu
Krój

wycięcie

uzyskuje

Kaftan

u

W
nym
z

widać,

wycięcie

i

zaś

tego

umożliwia

składa

położonym
kolor

opierzanka

w

plecach

trójkąta

aż

nałożenie

się więc
między

z

k u

dołowi

obydwu

nadto

pow.

w

rogu

suknem

dwóch

od

połówek

połówek
owego

wszystkich

przednich

pół duże

motywy

o

podstawie

noszono
sukna

i

granatowe

jako

odzienie

również

był kaftanem

skrzele składało
nych
od

kalitami.

kaftana

I

się 4—5

Było

łub czarne
galowe —

zdobiono

rękawami.

je

pleców

jest

na

trójkąta,

ze

a

siebie,

dzięki

na

sobą

siebie.
wąskim

kołnierzem.

innych krakowskich,

oraz

c m

rozcięcie.

zachodzących

połączonych

kwiatowe

kaftany,

na

wcięte

weselach.

baniakami

Spośród

reprezentuje

że

dwie,
był

i

sukman,

część

a z tyłu dwie
dłuższy

odmian

cztery

jego

zachodzących

odeń

różnych

należy

kroju

Dolna

p ó l czyli p ł a t ó w

ich z przodu

wyróżnić

najstarszy typ

chowskiego,

z

bezrękawowego,

S u k m a n y .
wschodnich,

5—10

położonym

na połach
wyszycie

czerwone
przednich

daty

w

pasie,

Zimowe

a

obszyte

wyko­

zaś kaftany

kroju

i

czyli spódnica
z a siebie,

zwała

obszytych

szyto

ustrojony

sukman,

w

się

tam

sukmaną.

skrzele.

lamówką,

lub trzy. P o z a t y m ż u p a n
nie

czerwo­

kutkami.

B e z r ę k a w o w e kaftany były okryciem letnim. N o s z o n o je także pod p ł ó t n i a n k ą lub
Ż u p a n

Dąbrowa

właściciela.

jędrzejowskim

brązowego

pow.

trójkąta

wykonane

z dwóch płatów

wierzchołkiem

błękitny, jaśniejszy

wysokiego

wierzchołek w punkcie

strzępki z nici zielonych, żółtych i karminowych rozmieszczone

nazwiska

z

Szewczyk.

cha­
jest

tyłu kaftana kaletę, utworzoną

brzeski m a

kieszeni,

nania

jak

podstawy
plecach

przesmykiem

lamowania,
i

w

się z

kaftana,

niejako

O d

sukmany zw.

T a r n o w s k a , rys. Z d z i s ł a w

sięgającej pasa i w y d ł u ż o n y c h bokach tworzących
poniżej

Krój

pozo­

tym

a

N a

zwa­

różnił

się

chwasty.

noszonych

przez

Krakowiaków

typy:
występujących

granatowa

sukmana

na

(ryc.

obszarze
45),

powiatu

posiadająca:

R y c . 48. K r ó j kierezji z Z a b o r o w a , pow. B r z e s k o , rys. Z d z i s ł a w

pińczowskiego
a)

plecy

o

i

mie­

kształcie

Szewczyk.

53

�R y c . 49. K r ó j s u k m a n y p i ń c z o w s k i e j , r y s . Z d z i s ł a w S z e w c z y k .

wielobocznym,
w

przedniej
Odmianą

trójkąta

zbliżonym

pole
tego

typu

sferycznego,

przypadający
Krój

do

także

jest

na

b)

łukowaty

biodra,

sukmana

połę

typu I, posiadała

samodziałowego

na

zwróconego

mierzan i Krakowiaków

Burocha

trójkąta,

przypadający

z

a

wykrój

służący

szarego

wierzchołkiem

do

rękawów

uzyskania

samodziału,
k u dołowi

posiadająca

oraz wykrój

t e ż b u r o c h a tj. s u k m a n a n o s z o n a

gonią

lnianego.

sukna burego

wonym
z

Jedne

lub

nie

Typ
ogół

w

czerwonym

tylko

lub

tj. z i e l o n k a w o - b r ą z o w e g o
posiadała

ani kłap

(brak go

zachodzą

Opierzanka
szystym

cyzna.

białym

siebie

kieszeni

w

(ryc.

występująca

w

kształcie

uzyskania

przez ludność

inne

w

fałdziste

połowy

fałdów,

U

Sandogrubego
szarego.

rękawów.

Miała

p o d s z e w k ę z a ś l a n ą tj. z

płótna

pasa
Z

i przepasywane

biegiem

Rudkach,

u

rzemieniem

czasu zdobiono

pow.

je

czer­

Chmielnik,

sukmany

też n a z y w a n o b u r o c h a m i , jeśli tylko b y ł y

skromnie

okrasy.

której

od

łydek.
W

ubogą.

Burochy noszono

krój

cechują

oraz nacięcie

w

plecy

płacie

o

jeszcze

do

kształcie

przednim,

r.

1914.

występującym

służące

do

płacie tylnym). Poza tym poły przednie opierzanki

na

kształtowa­
nieznacznie

47).
pow.

wykonanym
i na

a

lub białego

polskich

natomiast

za

wykrój

gunią ( r y c . 4 6 ) . S z y t o j ą z
l u b sadego t j . s z a d e g o c z y l i

na piersiach ani kłapci

sznureczkiem.

żadnej

opierzanka,

sukman

kołnierzem,
K o ł o

i

się bez

I I reprezentuje

«chude»,

j a k sukmany, do

granatowego

obywały

większości

nia fałdu

były

podobnie

sukna czarnego,

zdobione

54

burochy

50). Sięgały,

plecy

do

lub

k o ł n i e r z stojący j a k u płócienicy, a nigdy w i s z ą c y j a k u kierezji,

(ryc.

wąziutki

przednią.

wschodnich zwano ją też

«za pańszczyzny))

oraz

fałdów.

ze

dąbrowskim
szczoteczki

przedsobkach

zdobiły

była

sukmaną

brązową

nakostrzewionego
ją

strzępki

bez suki,

jedwabiu,

jedwabne.

ale

zwanego

z

pu­

turec-

�Typ
zowe

I I I obejmuje

z powiatu

skiego, stopnickiego
których
krój

cechą

jest

służący do formowania
zarówno

nim,

tylnym.

jak i

many

te

nam

z

w

I

na

częściej

więc

rękaw

była

i

pachę

(ryc.

O d

czyli

sukman

kiem

zwanego

cholew.
w

ramionach

szerzeniu jej u
bocznych

szyta

była

dodat­

większą

do

połowy

mężczyznę

nadawał

m u

szyku

pasie i sutemu

roz­

dołu, skutkiem

klinów.
gładką

oblamówką

kikle.

kołnierza

nieco

miała

i

długie

lub

K r ó j jej p o s z e r z a ł

dzięki wcięciu w

cia

użyciu

się tylko

oraz

Sięgać

suk­

zimowym,

trójkątnego

suką

długością.

naj­

48).

kamizele

różniła

dużego

oraz

tak j a k każda

lecie b y ł y b o w i e m w

płócienice

znane

łukowate

mana ubiorem przeważnie
w

suk­

o.kształcie

spotykanym

Kierezja

przed­

tym

cechy

a

t y p u I I tj. plecy

wy­

fałdów,

płacie

Poza

zachowują

typu

wycięcie

brą­
brze­

ipińczowskiego,

zasadniczą

wykonany

z

kierezje

dąbrowskiego,

wszy­

Brzegiem

lub

ob­

ząbkowaną

z niebieskiego

lub

czer­

wonego sukna, która u p ó ł przednich
przechodziła

w

podszewkę.

rowe sukno pokrywało

ki

lub

119

klapcie ,

przyszyte

wnętrznej

strony

rozciętych

i

Z

Kolo­

również

końca

klap­

do

ze­

rękawów

zapinanych na

haftki.

przodu rozchylała się na boki

zapinała

na

4

haftki,

lub

przyszyte

piersiach, nie p o d szyją. Z r o g ó w

kutki,

zwisały

a

całą

powierzchnię
Ryc.

trójkątnego kołnierza pokrywał
Typ

I V

sadniczo

na

suki

obejmuje

sukmany,

jednakowego

kroju

50.

Krakowiak

w

burosze.

haft.
których

pleców,

a

cechą

charakterystyczną

wprowadzenie

w

kroju

przodach

jest

bardzo

zachowanie

kroju k l i n ó w bocznych, łączących część r ę k a w a z g ó r n ą częścią poły przedniej w okolicy
W

związku

wykroje
w

z

tymi

potrzebne

połach

przednich,

marszczenia jest
sunek

(ryc. 49)

..Narzuca
g ó w
Kliny

te

a

nie

Sposób

zszywania

i nie

swobodę

charakteru

da

punkty

tu

decydującą

Znajdują

się pytanie: jaki cel m i a ł o
Czy wchodziły

cechą

fałdów.

tylnych.

skomplikowany

umożliwiały
jej

uformowania

uwzględniający

wykrojów?

użyczały

klinami znamienną
do

w

się opisać

o

typie

się one

sukman

zawsze

klinów

tych

przejrzyście.

połą,

Wyjaśnia

pachy.

pinczowskich

na wysokości
z

za­

skomplikowanego

jako
to

pasa i

też

są
to

sposób

natomiast

ry­

łączenia.
tak mozolne wszywanie

grę względy

ruchów,

dawały

użytkowe

możność

klinów

czy

oraz marszczenie

estetyczne?

pracowania

w

Jedne

sukmanie,

i

brze­

drugie.
a

fałdy

paradnego.

Krój ten cechował dawniej sukmany brązowe, ale w II połowie XIX w. przejęły go również
sukmany

białe

1 2 0

.

55

�R y c . 51. S w a t y w k r a k o w s k i m — W ł a d . Szerner, K ł o s y 1878 1. S. 180.

Typ

V

reprezentuje

tzw.

nierz stojący, oblamowany

kucoty

żółto-amarantowe,

kulistych

guziczków

rantowe

rabaty u

lorowej

szarfy

sukmany,

spornie

jeśli

się w

w

do

uwzględni

zapalające

z
i

się, ż e jej

Królestwa

nieliczne

główny

przystrój,

się na

jako

podczas

w

nie

wcięte

pętle.

w

K o ł o

1920

w

do

.

i

mody

piersiach.

kutasy,

Sukmana

znamy,

ponieważ
w

rzędzie

posiadały

ta

Sukmany

wywodzą

ko­
tej

zasięg

się

nie­

napoleońskich,

sporadycznie

ż a d e n jej okaz

pożarach,

ama-

noszenie

Z a g a d k o w y jest zwarty

szarfa

noszona

nie

wznieconych

zacho­

przez

po­

32).

jędrzejowskim.

pasie,
r.

1 2 1

przepadły

(ryc.

pow.

na

typu

koł­

niedbawne

tyle

wyszły

suto
z

Były

one

fałdowane,

na

wzór

mieszczańskich

posiadały

krój

dwurzę-

użycia.

prandypurą, brandyburą, mantel, ormentel, burka szczekocka ( o d
kopieniak, czuja l u b czujka, b y ł a s t r o j e m z w i e r z c h n i m , u ż y w a n y m n a c a ł y m
dawniej

khnami. D o

wschodnich.

jakie

B y ł to p ł a s z c z z ciemno-szarego,

a

dołem
zwany

na

sukna, długi,

głowę,

obszerny,

sterczał, j a k czub

czasem

lekko

dudka.

dni słotne, c h ł o d n e i wietrzne. P o d sukmany,
lub

ciemno-brązowego,

okrągłego i nieco stojącego kołnierza przyszyty był z tyłu kaptur

że naciągnięty

podróży w

barchanowe

wojny

chłopi

posiadająca

znanych n a m z okresu wojen

Kongresowego

jej k r o j u

tego

należało

dzyndzyków

żółtych

zaś egzemplarze

ostatniej

bogatsi

przez k r a k o w i a k ó w

poszerzony

56

Inne zaś sukmany

ślubu, na dożynki i inną paradę.

ciemno-zielonego lub czarnego

dudek,

oraz

koloru,

obu stronach n a piersiach

n a piersiach, a wtedy

koszuli,

Dokładnego

czasie

zwana

Szczekocin),

i

granatowego,

zapinały

B u n d a

obszarze

w

nosili

sukna

dówki

1942.

muzeach,

B e k i e s z e
szyte

r.

marynarskiego

wzdłuż rozpięcia na przodzie po jednym

mosiężnych.

sukmany

gorsie

Warszawskiego

była jeszcze

ciski

na

z jasno

obustronnie

lub

rozchylenia

wskos

sukmana

z dystynkcji na mundurach wojskowych,

Księstwa

wał

a nadto

cynowych

na wielki dzwon —

używano
tej

dzika

amarantowym sukienkiem, po

spencery.

,

wcięty

Bunda była

w

pasie,

odzieżą

kamizele i kapoty

używaną

wdziewano

�S p e n c e r y w pow.
z

sukna

skiego
tanki

tj.

brązowego.

Były

lub
wcięte

kołnierzyk
zbliżone

szono

w

W

pas

i

lecie

to

ka­

posiadające

do

a

albo

więc

bez

spencera

no­

tenckami.

z

z

cienkiego

jesienią

gospodarze

miały

szyto
niebie­

rękawy

fabrycznego

sukman
i

i

kamizelek,

K a p o t y
sukna

pasie

stojący

do

rękawów.

buskim

lakmusowego

i

czarnego

nosili

zamiast

wiosną

parobcy

zamożniejsi.

krój

sukman,

Kapoty
podszewkę

grubą, kołnierz stojący, rękawy
ste

bez

mankietów,

odcinane

i nie zdobione,

wcinane

i

lekko

K a b a t
kmany
z

a

wdziewano

lub pod

do

zamiast

skórki

łym

szyto

od

żej

z

nich,

że

W

jak

go

czasem

zakrywający
opadający

Podczas
mrozów

silnych
kołnierz
do

dwoma

irchowych

skórki.

kołnierza

pełniły przeważnie

Z
a

skórki
i

u

w

na

ponacinanej

zielonego

m o ż n a
pow.

po

na

safianu.

rękawy

pętle

i

3

tym

kożuchy

upstrzeniu

pińczowskim

biało
m o ż n a

zaopatrzone

lub

4

kościane

z b o k ó w

drabinkę,

Poza

R y c . 52. C h ł o p w k o ż u c h u

wiślickim.

zdobni­

rozkroju,

w

te

plecy,

szwach i u kieszeni w

Najpiękniejsze

w

k o ń c ó w

się k o ż u c h

lub

chwa­

Wisiory

funkcję

przodu wzdłuż

nadto

zwią­

zakończonych

spod

Zwężone

i

karczku

sznurkami

opadające

zapinał

ra­
poni­

lub

stami z naciętej

czą.

poni­

baranka, a

pask&lt;'w
a

był

dołem

pelerynka.

kołnierzem
z

bia­

wykła­

leżący

safianowych

a

sięgający

przyszytymi

kręconymi

z

pasie

kołnierz

aż

śnieżnej

zywano

i

nawet

podnoszono

pod

spodu.

czarnego

lub

zawiei

wypraw -

i zwykle

Posiadał

duży,

miona

z biało

fałdzisty

żej kolan.

tak

gu­

brzegów

drobno fałdowany,

obszerny

dany

go

na

obszycie

baraniej

runem

obcisły,

go

Cechował

oblamką.

K o ż u c h
nej

i

su­

Szyto

zapinanie

pasa

czerwoną

tyłu

sukmanę.

kołnierza,

ziczki

nie

tylko z

fałdowane.

sukna granatowego.

brak

pro­

przody

w

albo

skórzane

kożuch

zdobny

jeszcze

był z

noszono

skórki

spotkać

łebki
był w

po

tyłu

dwa

lewym

centkami

leciwych

w

z

były

lub

oraz w

Z

przodu

skórki,

plecionkę

pasemkami

z

białej

czerwonego

guziczki.

brzegu

Wisły.

czerwonego

gospodarzy

obłogi.

pągwice.

aplikacje z koziej

i czerwonej włóczki

szczebelki przeplatane

wiślickie

wyprawnej

czarne barankowe

oraz z tylu zdobiony

k r a t k ę z zielonej
której

tzw.

były

Poznać

sukna

1

2

pamiętających

2

.

W

je

było

Kijach

pinczowskie

57

�R y c . 53. P a s k r a k o w s k i z c z a s ó w

kościuszkowskich.

R y c . 54. 4 - c z l o n o w y pas k r a k o w s k i z p o ł . X I X w.

R y c . 55. B i a ł y p a s k r a k o w s k i w y s z y w a n y z i e l o n y m

kożuchy

białe,

(ryc. 51,

52).

D o
Były

czerwonym

safianem

i

wyszywane

z

ogromnym

k o ż u c h a takiego nosiło się magierę w ł ó c z k o w ą lub baranicę, a nadto

też kożuchy

kożucha

58

aplikowane

safianem.

a

także

nie
białej

zdobione,
sukmany

które

wdziewane? w

zacierano

kredą.

mrozy

pod

pas z

sukmanę.

przepychem

brzękadłami.

Zbrukane

części

�R y c . 56. K r a k o w i a k

Pasy.
pasem

Kierezję

brązową

&lt;&lt;przeworskim&gt;&gt;.

płaskimi

Inni

opasywali
zaś

2—3

razy w

bogatsi

pasikiem

bakfonowymi lub m o s i ę ż n y m i

się s m y c k ą

p ó ł k o l e k o ń c o w i n a d a ć linię zdobniczą.
mosiężnymi

U

tj.

powiecie
figurę,

wzorem
pasem

szlachty,

rzemiennym

pozłacanym
z

naszytymi

dąbrowskim i brzeskim

dragi raz luźniej, aby

okręcali

zwisającemu

k o ń c a pasika wisiał na łańcuszku nożyk

składany

okładzinkami.
w

czasie

m r o z ó w

wdziewał

spencera lub kaftana granatowego
kowanym,

gospodarze,

smycką

guzikami. W

w

kto

czyli

pasie, raz ciaśniej, aby o p i ą ć

z

G d y

w magierze tynieckiej.

zprzyklapą

nabijaną

noszono

dwie

sukmany,

trzos d o

20 c m

to

przepasywał

szeroki z trzema

tylko

spodnią.

prztęckamy,

kabslami, powszechnie u ż y w a n y z a r ó w n o n a południu

w

D o

zwany
Radło­

wie, j a k i w K o m o r o w i e n a wschodzie, a w pow. j ę d r z e j o w s k i m n a zachodzie. Biedniejsi nosiH p a ­
ski wąskie bez brzękadeł,

nie ozdobione czyli g ł a d k i e i zapinane

na charakterystyczną

sprzączkę.

59

�Dla Krakowiaków
dnich

znamienne

wszystkim pasy
prawionego

wscho­

są

z

przede

biało

wy­

rzemienia,

no­

szone n a spodniach,

sukma­

nach

kożuchach,

począt­

pojedyncze,

potem

i

kowo

podwójne
z

dwóch

tj.

nałożonych

bie rzemieni,
dni

składające

jest

z

których

węższy

i

się

n a

sie­
spo­

d w a

razy

dłuższy od wierzchniego
bionego.

Koniec

zwolna zwężający
mentowany
pelkiem,
pół

zdo­

tego

pasa,

się i orna­

u brzegów

zwisa

na

stem­

długość

łokcia w lewą stronę, « p o

stronie

1 2 3

pałasza»

, które

wyrażenie

nawiązuje

do

chłopskiego

tradycji

ska

za

to

m o ż e
woj­

Kościuszki.

Pas taki uzupełniały

brzę-

k a d ł a tj. u m o c o w a n e n a czer­
wonym

rzemyku krążki

siężne
lub

zwane

tenckami.
I.

śnie

N a j s t a r s z y m z tej
grupy

skich jest
się

w

w

dzący

czteroczłonowy,

sprzączkę

długi

o jednym

tencką.

kładką
a

Z

rzemyka

nych
II.

K o ł o

lonego
N a

połowy

półkolistych

nawlekanych,
kiem

III.

środkiem
trzech

i krzesiwko,
Z

kolei

4

czasów

przez

nastały

pasy

Pas ten różni

cztery

koła

połączony

nadto

z e ń

w

z drugiego

z

jedną

tencek

3

cm,

drugim

kolistą

nanizanych

środku

torebka

zaś hak

n a

pasy

białe

tenckami,

na

metalowymi

blaszką

o

skórzana

końcu

rzędami

czteroczłonowe,

natomiast
ćwieków

posiadają

d w a otwory,

ruchem łatwiej

do

one

się z

gęsto

brzękadła

brzęczały.

U

z

obok
z

ale przez jeden,

dwóch

szerokie

zdobione

średnicy

3

rzemyk
n a

to

jedną

witkami,
c m

z na­

krzesiwko,

przytroczenia

tencek

a poza

warstw

do

róż­

rzemieni,

także

i zdobnictwem.

kół.współśrodkowych,

średnicy

z

5

c m

tym łączonych

wierzchniego
n a sprzączkę

ćwiekami

nie

rzemy­
na

rzeczy.

Wierzchni pas

wybitych

zie­

(ryc. 54).

tych nie m a j u ż torebek

się od poprzednich
trzech

o

jedno-

wyplatanką

przytroczenia

n a 7,7 c m i z a p i n a n e g o

p l e c i o n k ą z zielonego safianu ś c i e g o w a n e g o

n a 3—5 cm,

brzegu

siebie n a b i j a n y c h

pasów

n a n ó ż , ani też wieszadła

składające

z

(ryc. 53). Jest

zapinany

n a czerwony

128 c m , szerokiego

utworzone

d w ó c h k ó ł zdobionych

a

n a

pocho­
kościusz­

.

trzema

ani pochewki

64 c m i spodniego —

duże

2

przypaskach

j a k dawniej,

trzpieniach.

60

dużymi

po dwa, aby za każdym

hubkę

na

a

1

zaledwie

człon,

zwisa

nóż,

X I Xw. nastały

nie wybijane

safianu,

na

przedmiotów

jego

trzy półkola

Ponadto

pochewka

szeroki

mosiężnymi,

zwisają

białego.

podręcznych

trzpieniowe

tego

cm,

Każdy

ćwiekami

pasa

z jednego boku

112

trzpieniu.

zdobiony jest jedynie
czyli

n a

znajdujący
Etnograficz­

Krakowie,
z

wła­

krakow­

okaz,

kowskich
pas

pasów

Muzeum

n y m
R y c . 57. C h ł o p w magierze z P r z y b e n i c , p o w . P i ń c z ó w . B o t . I . K r i e g e r .

mo­

kotulami

też

długiego
o

trzech

pokrywają

mosiężnymi,

skośnie na okrętkę i jednego

�T a b l i c a
M Ę Ż A T K A
I

Z

P A R O B C Z A K

P O W I A T U
Z

II
D Ą B R O W S K I E G O

P O W I A T U

B R Z E S K I E G O

Wyk. Jerzy Karolak

�koła

wyszytego

dzy

tymi

safianem

kołami

utworzonych

z

czerwonym.

wypełnia

ćwieków

oraz

u ż y t y jest j a k o pojedynczy
zaś

występuje

w

mię­
Unii

safianu,

rzędach

takiegoż

i

sprzączki

zaś występuje

cionka

zielonego i czerwonego

z

Przestrzeń

równoległych

ścieg na

czterech

tworzy

pięć

szlaki

o

zewnątrz

okrętkę,

wewnątrz

podwójnego

dużej

inny

który

ściegu

wypukłości.

ornament:

K o ł o

zewnątrz

safianu,

a

w

ple­

środku

gwiazda.
I V

typ

132 c m ,
u

reprezentuje pas

szeroki n a

9,5

dwurzemieniowy,

długi

a zapinany na

trzpienie

cm,

4

s p r z ą c z k i r z e m i e n i a spodniego. Z d o b i go

pukłych

wałków

p o d w ó j n y m
składające

z

safianu

ściegiem

zielonego,

okrętkowym

się aż z czterech

aż pięć

oraz trzy d u ż e

ściegowanych

safianem.

się efektowna

gwiazdka wyszyta rzemykiem

po

dwie

ozdoby

O b u w i e .
ciem
w

N a

owijano

zimie

od

X V

stroną

w

kształcie
codzień

nogi

wyścielano
do

I

posiadały
na

buciki

Buty

polskie

obcasów,

potem

cholewę

z

—

tyłu

w

za

jałowiczej.
tylko
wraz
aż

poloki

przegubie

z przyszwą,

nabrała

cholewiaków

kach

na Powiślu

waniu butów,
kimi

skóry
o

oraz

uważano

podobanie

spalonej

M a g i e r k a

5

robotnica

wać,

aby

otrzymywano

u

Sew.
drugie

dobierała

do

na

z

czapki

magierki

mazak

była

oczko,
aż do
na

wyższe
kształtu

50

aż

tj.

twarde

wszytym

w

wykonywano

zaś z

cholewy

«smalić
z

w kierezji — p i e r n i k
w

Krakowie.

jednego
potem

tak jako
a

stożkowatego

futrowką
Buty

o

w

w

buty

tj.

wyso­

skórzaną

oznaczało

mleku

zezu-

z

naturalnym

cholewki»

roztartego

na

drutach dług.

się od

decymetry
znowu
go

zależnie
lub

z

pomocne

sobie

słodkim

po­

kolorze
zabiegać

węgla

ze

krowiego.

rozpoczynała

do

skórzane,

szerokość.

pończoszniczą

oczek,

niższe,

włosia

sęczki

Parobcy upodobali

czarnych. Stąd

czapkę,

lub

ćwieki.

nadto

techniką

Rotowskiego

polo-

huncwoty

mosiężne

butów

R y c . 58. K r a k o w i a k

daw­

w

czerwonego

napiętka

od

lecz
była

prawidle,

jest

Udzieli «robota

worek

skóry

karbów,

skórzanym

piękne

wykonana

szew

wycinana

obrzeże

bokach w

mniej

zakończyć

suszenia —

po

był

węgierskich

z juchtu —

posiadały

się

podkówki,

M o ż l i w e iż reliktem

jęczmiennej,

co

lewą

obywały

ich

niskimi podkówkami,

za

buty

góry

śpiewano:

butów

i formowana

paseczkiem

Wedle

razy, znowu

Cechą

cholewy

posiadały

się. Czernidło

słomy

wełnianych.
rała

nie

dąbrowskim

a

łydek,

zwanych wywrotkami

zdobne

obcasami

dszewką

Dawne
od

wysokie

do

część

moczona

Cholewiaki

obu­

kuczbaji,

58)

robiono

kształt pożądany.

nych

safianu.

połowy

podwyższono.

Przednia

boku

Przed

1820

(ryc.

posiadały

przeciwieństwie

W

garby.

do

to

z szwem z boku. Buty

r.

z

nitowane.

sięgały

ale

W

znajduje
a

lub

cholewy,

wywracane

Podkóweczki

bez

boso.

płótna

wierzch.

koła

czterech

55).

buty kłocią słomianą.

X I X w.

wywracane

(ryc.

chodzono
z

i

sprzączki

rombu

onuczami

wy­

przewlekanego

kół ćwiekowych

P o n a d to u

na

1 2 5

32

oczek,

szerokości,

gładko,

zaczęła»
od

dwóch

c m
do

.

robiła

gładko

potem

Zależnie

od

Następnie

nici

dobie­

wreszcie zaczęła

kierunku rozciągania

kopulastego.

z białych
których

oczka

długości
czapki

worek

ten

ujmo­
worka

podczas
długi

na

51

�70

cm

nym

folowano
cebrzyku

wełny
w

tj.

wtłaczano

drugi,

a

powstałą

wywijano

wijano

podwójnie

na

tego

tworząc

many

denka

gwiazdką

wiązania
od

różne

w

do

Dzierążni

w

na

zdobiona

dolnej

wymi

niebieskimi,

opasce i krawędzi

pcołami,

tam

krótkimi,

wysokie

a

w

denka

okolicach

magierki

o

zwała

Krymkami

Magierka z Tyńca

prostokątnymi

(ryc. 57). W

się

zwano

o

czerwonymi

walcowatym,

i

u

magierek
toteż

b y ł o wiele.

przechodziła

ciągali

na

uszy

i

w

M a g i e r k a nie ulegała zniszczeniu w
spadku z

szyję,

na

ojca na

ogół

syna. Nosili je

z a ś ludzie

starsi —

sypiali

w

nich,

niepotrzebnie

R o g a t y w k a
zwie

się także k r a k u s k ą

każdy

składa

trójkąty

U

2

8

.

na

całym

Powstaje

prostokąta

denko

niekiedy

1

wydelikacając

była

przetaki»,

pow.

licach

u

a

rzadko

Dzida

Skadlu

między

magierka

ułożona
wypu­

R u d k a c h magierki
(pszczołami)
układzie

były magierki z

Obok

nich

płaskim,

talerzowatym
Odmian
odzieży,

i woźnice,
bowiem

a w

czasie

podobały

zimna

na­

się więcej

ro­

Starsi «nie wychodzili z m a g i e r e k » ,
i

narażając

się n a

zamieszkałym

do

si­

noszono

niego
U

przeziębienie.

przez K r a k o w i a k ó w

prostokątnego
dołu

nawet

trójkąta.

obszywana

była

i

z

stąd

których

Zszywane

czarnym

ba­

białym.

u

czerwonej

w

Powiślu

r.

cynobrowe
powiecie

1830

dąbrowskim

charakter regionalny,

każdego

naroża

rogatki piórkami

srebrnej p o n a d
czonym

N a

W

kwadrówki
rogatki na cztery kanty

koło

buskim zdobiono

nadawano

zachodnich

k w i a t y i pęJc w s t ą ż e k .

noszono

Krakowa.

cotkamy

zwała

p a w i m i bez

i wyższe.

W

Ratajach

na

wygląd zuchowaty.
rogatywki

W ś r ó d

oraz w

do

nich kutasek
W

oczka czyli

kosami.

bo

na

a spośród

w

pióra

pawie,

wschodniej
Śladkowie

części
D u ż y m

z ł o t ą t a ś m ą , p o d o b n i e j a k k o ł o r. 1870 w

trzmielami.

prawo,

je

a także

krakuskom przywożonym

pow.

lewym

żonatych

u

przez

Bogatsi

wiejskich

szczytu

miechowskim

czarnym barankiem. Rogatywki noszono zawsze

dół, przekrzywione

Strojono

jędrzejowskim,

siwe.

doszywając

się z

pawich. T a k czynili zwykle parobcy,

62

Żarnowów.

o n a ze zszycia czterech p ł a t ó w p i ę c i o b o c z n y c h ,

i przystawionego

Krakowiaków

sztuczne

buskiego

w pow.

nosili

głowy

obszarze

kształt

S z e r n e r (ryc. 16).

flisacy

czapki, a p r o s t o k ą t y jej o b w ó d .

szarym,

w

tar­

posiadała

K r a k o w i a k ó w wschodnich rogatywki były karmazynowe, przysadziste w kształcie i płaskie

kogucie,

rzy

się z

tworzą

rankiem,

«jak

noszona

suk­

pow.

t y m stopniu, j a k inne części

m ł o d y m

gatywki, czapki barankowe, później zaś maciejówki.

niska

do

różańcowatym

góry

denkiem z naszytą skrzyżowaną taśmą k o l o r o w ą , którą podaje W ł a d .

ma-

się

W

z pcołamy

zielonymi.

zakończone

supłami.

nie c z e r w o n y m i

zwana

elementami

powstały

zwała

w

Topoli np. i Szczaworyżu

Skalbmierza z

kształcie

siebie

3 karby z wszytymi w

stkami.

była

na

wypeł­

nadawano

Pińczów.

ż a r n ó w k a

roz­

niebieską

noszona

Chmielnikiem a Szydłowcem

wełny.

lub

oczek

Sadełko

grzyba,

za­

drewnianej.

główki

ozdób

pow.

nałożonych

dzirlanda

lub

i

nazwy.

podobna

dwóch

z czerwonej

czyli

czerwoną

ostatnich

kształtu

nowskim i buskim

otoku

formie

ko­
i

opaskę.

otoku z y g z a k ó w tegoż koloru lub guz

czapka

denku a

formę

zewnątrz

wałkowatą

specjalnej

tzw.

zwykle

gierkom

płaskim

na

formy

go

Zależnie

1836 i , s. 164.

jajowatej

sposób

brzegu

podłuż­

zaś magierki wtłaczano k u dołowi,

w

o

ten

w

podeschnieciu

ciągając

z techniki

Ludu, Leszno

biegun

w

u

po

Wierzch

Środek

c z a p k a c h « w y w i j a n y c h » . Przyjaciel

mydłem

folusie,

jeden

pulastą

niała

R y c . 59. C h ł o p i w

prano

czyli

1 2 7

.

Czapka

strojono

na bakier z wierzchem
przypinano

tylko

młodsi

do

niej

lub chcący

z

ku-

cały

dawali też opaskę

boku

oko­

handla­

5—6
sobie

z

bok
lamy

spusz­
piór
nadać

starszych trafiali się sporadycznie tacy, k t ó r z y jeszcze z pocz. X X

kościuszkowskie

z

niebieskim

sukienkiem

a

czarnym

barankiem.

w.

�C z a p k i
z

sukna,

w y w i j a n e .

które

rodzaju

miały

nakrycia

filcowa

głowy

z

W

letniej

czapeczka

z

K a p e l u s z .
ciono je ze
spiralnie.

W

k u

miała

dołowi.

raz

wstążkę

nieco

W

piór

pawich.

nieco

opuscki

czyli krezy tych kapeluszy

na

I n n e
nosili
tymi

strzyżonej

wieś

bure

z

boku

do

wełny

piórami

pawimi

Inne czapki występowały
żółta lub czarna z i m o w a
dwie

taśmy,

które

Dąbrowskim
z
i

w

krzyżowano

sukna

z

i

a
we

kształt,

do

we

tylko

Szerokość
porównuje

główki

opasywano

kopalń

przy­

wstążką.

części

denkiem

dołu,

zdobne

1830

szeroką

wschodniej

czerwonym

r.

roboty

przepasane

raz u

Krakowa.
w

nieco

popielatą,

i

podobny

część

na

ząbkowe.

była

niskie

Ple­

układane

lub

wstążką

okolicy

pionową

zgrabna

się

dłoni

to
tyłu

pow.

buskiego

sukiennym

i

zatknię­

innymi.
i w

kształcie

pod

Zalipiu

czyli

uszu i
się

zwały

czarną

Gołębiowski

tego

Była

skrzydłami.

lub

były

miały

w

59).

warkoczyki

główkę

Wyjeżdżający

muzykanci

okrągłym,

sporadycznie

czapka w

Podlipiu,

czerwonego

lub

taśmą.

jeśli

wielgą okapą,

z

z

żeleźniaki

lub

wywijane

Wygląd

(ryc.

szerokość

płótnianek,

.

tworzyła

ząbki

wstążką

pilśniowe

Krajnie,

.

lub

na

w

1 2 S

dla, ochrony

obiecajką

opasywano
do

czapki

1836

zszywając

Plecione

okapa

kapelusze

r.

i tyłu

kapelusza

wahaniom,

Drużbowie

barankiem,

szeroką

buskim

celendry

filcowe

z

noszone

ulegała

kolorowej

g ł o w y .

wysokim

a

1 2 9

tyłu.

6.

główkę

z

i wtedy z szłyka

i z

czerwcu,

ściętego,

pow.

góralskich

góry

w

Czarne

typu

kapelusze

n a k r y c i a

czapki
z

tegoż

skalbmierskie

wałeczkiem
wozili

niż

w

do

b o k ó w

mieli

zapamiętałem»

się z b o k ó w

słomiane

kapelusze

«dawniej

Przyjacielu L u d u

a czasem

stożka

główkę

kapelusze

niższą,

z

przepasywali

Letnie

chłopi

tych j u ż nie

ścinanej w

dudki,

4

Tuczępach

wyżej.

z przyczepką

górze

kapelusze

kształt

Starsi

w

tę czapkę

k u

w

że

ale

i przedłużająca

pszenicznej

je zwykle

zaś czerwoną.

drugi

lub

Bojko,

rycina

podnoszono

podwiniętą

żytniej

kapelusza

spuszczona

J .

i kutasy,

głowę

lecie n o s z o n o

słomy

Robiono

Główka

młodsi

porze

opaską

tyłu

przedstawia

czapka nakrywająca

głowy.

a

Zanotował

taśmy

brodą,
i

małym

a

okrągłą,

Posiadała

zawiązywano

Bolesławiu
watowaną

noszono
u

Baśnik

zasięgu.

piramidy.

góry

z

ona

tyłu

niskie

była

to

duży

okap,

na

a

sukienna,

a po

okapie.

czapki,

obiecajką,

gruba,

N a

Powiślu

wykonane
bez

bokach

w

całości

opaski

baraniej

daszku.

Kaszkiety z radlicą,
wojskowych.

Po

D o d a t k i
lub

eleganta

koniec

z

wieszanej

tyczka

przyszły

s t r o j u

wiejskiego,

wiszący
łubu,

nich

do

tj. d a s z k i e m r o z p r z e s t r z e n i a ł y

druciana do

podobnie

oraz

noszono kapciuch z pęcherza
rzemykiem,

zakończonym

Laska

jak

kaletka

z

N a

codzień

do

roboty

chodziły

w koszuli, spódnicy i zapasce
służył

im

na

codzień

Okryciem

m a ł y m

kabat

na tytoń
ciętego

O P I S

kobiety

lnianej oraz w
lub

tzw.

Żywność
U

pasa

czapek

lub

lub

zdaje

się, o z n a k ą

rogatywki,

podróży

poniżej

zabierano

pochewka

na

krzesiwa i żagiewki.

wójta
kolan

do

torby

nóż,

prze­

W

zanadrzu

z moszen baranich,

ściąganą

safianu.

V I

chustce,

algierka

do

u

zwisała

oraz sakiewkę

czerwonego

S T R O J U

boso

była,

baranek

przechowywania

R o z d z i a ł

O G Ó L N Y

na końcu

biały

ramienia.

do

świńskiego

lub

metalowe.

wpoprzek

kucotkamy

z gałką

szary

podkówki

rzemieniu
lulki,

rosyjskich

maciejówki.

m ę s k i e g o .

pasa i wysokie
na

się na wsi jako w p ł y w

K O B I E C E G O

w

trepach

z drewna

i białego

rzemienia,

gorsecie lub katance perkalowej. W

melsonka

tj. sukienna

dłuższa

katana

zimie
wa­

towana.
dziewczynek

była

latem

sama

koszulina.

W

chłodne

dni

spódniczkę lub sukienkę. Matki więcej dbałe o wygląd swych córek wyszywały swym
krezki zdobione nićmi czarnymi i czerwonymi
zaś

przepasywały

fartuszkiem

z

barwistego

dostawały
kanaczkom

a nadto czasem jeszcze żółtą k o r o n k ą .

Koszulkę

tybetu.

63

�Okrasą

kibici

wypuszczonymi

dziewczęcej

n a plecy,

byty

wite w

małe

kółka

warkocze

kwiatki wplecione we włosy,

koszula

z czerwonymi
haftowana,

wstążeczkami,

przerzucony

b a r k i b i a ł y r a ń t u c h p ł ó c i e n n y oraz gorset. D z i e w c z ę t a i m ę ż a t k i o d z i e w a ł y s i ę w k o s z u l ę
w

haft

skim

biały,

biały

Koszule
lub

ale w

i

te

niebieski

miały

krezami

Gorset bywał

samego

opięty
gorsetu.

przepychu.

W

stkach.

I

W

sycowe

zaś

lorach.

Wreszcie

zapaskach,

Utrzymywały
hafty

n a

odziewały

szlaku

albo

tradycyjne

w

oszewki

z

przypinanymi

w kaletki lub organki tj. har­

kontrastującym

z

żółtej

a

gorsetu

to

dzięki

główny

kałamajki,
w

tanim

fartuszki

spódnicach

ż e zasobne
zdobniczy

i

i

chustki.

tego

stroju

W
W

N a

tle

rozkwieconych

zyskiwała

połowie

na

X I X w.

jabłoni

pliskami.
w

efektowne

stroju.

Dlatego

Szewczyk.

i

i d o b i e r a ć do nich kolor barwistej

białych

ścian

malowanych

chaty

dekoratywność

koło

w

obuwiu

kobiecym

1905 r. nie p o d o b a ł y

buty

nad trzewikami

się n a wsi trzewiki.

na

Kobiety

korkach.

namawiane

przez handlarza jarmarcznego

do k u p n a tego r o d z a j u o b u w i a o b u r z a ł y s i ę : « C ó z to j o

(mieszczanka)

żebym

K o b i e c y

lub Żydówka,
strój

ś l u b n y .

N a

przez

Powiślu

drużki

K o ł o r. 1870 d z i e w c z ę t a stroiły n a święto g ł o w ę w wianek z ruty,

cistego
gęsto

wieńca,
X I X

64

szychu.

Drużki

i

żółta

świecideł.

korony

i

w

piwnicy,

z w i a n k a weselnego

a n a jego

zmarszczona

tuszków

i przechowywanym

Dąbrowskim

twarz zasłaniały,

szczycie,

zaś miały
wstążka,

Dziewczyna

wstążek.

W

gulonka

trzewiki k u p o w a ł a ?».

którego chustką nie przykrywały. P a n n a m ł o d a szła jednak d o ślubu w efektowniejszym
uwitym

czarne
katanki

sile.
przeważały

pow. b u s k i m jeszcze

kolorowym

ko­

białych

strojnisie n a P o w i ś l u D ą b r o w s k i m z a c z ę ł y w i e s z a ć p r z e d białą s p ó d n i c ą z b i a ł y m haftem
z bogatym haftem

chu­

różnych

aksamitnymi

temu,

akord

o

zapaskach i

kwieciste

haftowanych
z

funkcją

świecidełkami

i zielonej

kwieciste

wzbogacając

użytkową

spódniczkach,

przyszły kretony
białych

z

R y c . 60. K r ó j k o s z u l i z p r z y r a m k i e m m a r s z c z o n y m p i o n o w o . D w o r y k . O ś w i ę c i m i a r. 1850, r y s . Z d z i s ł a w

zapaski lub czerwone

i bu­

karmazynowy.

to strojowi wiele efektu,

tybetowe,

zapaski,

obok

pińczowskim

gorsety upstrzone

spódniczki

jeszcze

zdobną

pow. miechowskim

nich

zaopatrzony

Nadawało

się j u ż w

stanowiły

zamiast

barwy jaskrawe w

często

i

w

fałdowanymi.

aksamitne

przeważały

chodziły

brzeskim

dekoracyjnym,

czarne

noszono

się jeszcze

dolnym

lub

kwiatki lub paski. Potem

niewiasty

młodsze

w

lub leżące
płasko

na zewnątrz.

nastały

pół. X I X w.

to

czarny i czerwony,

niebieski,

elementem

stroju kobiecym

G d y starsze

w

niebieski lub granatowy

nowym

(z perkalu) w

i

stojące

sterczącymi

stan

także

czerwony

leżącymi

sukienny

z fałdkami

szczelnie

lub

kołnierzyki

doszywanymi

monijkę

pow. dąbrowskim

przez

spływały wokół

podobnie j a k w

wianki

ze

z z a której

aby nie zwiądł,

okolicach

sztucznych
wychylał

skozacona, zunacona

ślubnym

stroju

w. radykalne zmiany. Wieś przyjmując

kolorowe

kobiecym

byłoby

kwiatów.

trzęsła

Koronę
z

przeskocka

od warstwy mieszczańskiej

które

nawet

się kiść

się zaczęły

zło­

tworzyła

listków,

nie miała

wzorce

wianku,
widziane.

weselną

drobnych

uwidoczniać

źle

wstążki,

Krakowa,

się wianek
czyli

co

kwia­

prawa
z

piękna i

do

k o ń c e m
mody,

�R y c . 61.

K r ó j koszuli z przyramkiem marszczonym

p o z i o m o , rys. Z d z i s ł a w

Szewczyk.

O.
o.

R y c . 62. K r ó j k o s z u l i kobiecej « z k a r c z k i e m » , rys, Z d z i s ł a w

odrzuciła

płótno

paski.

różnych

wsiach,

się zaczęły

kobiety

W

jawiać
w

Topoli,

tradycji
z

w

pow.

panna

oraz

w

młoda

welonie

barwnej,
skimi

i

a

się

trzewikach

ślub

kwiatowymi,

do

białym

odległych

ślubu

z

ryszką

czarnych.

z

po

miast

i większych
Koło
1

3

0

,

kremowej,
wstążką

kremowej,

niosły

linii

1900

lecz

w

stał

mirtu,

w

chustce
ślad

który

wedle

niebieską

kremowy.
lub

N a

niebieskiej

kremowej

za

po­

kremowej

obszytej

różowej

zc-

Paradowa

bluzki

a

i

kolejowych

niejaka

się kolor

w

dzieci —

spódnice

stroju,

różową,

gdzieniegdzie w

gałązkami

welonu

r.

wełnianej

i reprezentacyjnym

przypiętymi

Końce

batystowe koszule,

krakowsku

przepasanej

sukni

i

wiejską.

spódnicy

Modnym
w

od

m o d ę

nie

kloszowej

rękawów.

szła

z

drużki

naszytymi

asystowały jej nadal
podobnie

konwencjonalnymi

białej
.

i

z

muślinowe

jedno­

zwyczajami

miej­

pańskimi.

Niemniej
kach

szyi

przyjęła

bardzo

brała

się:

rzutkami

wokót

a

rewolucjonizujące

składał

drukowanymi

ogół

nawet

pińczowskim

lokalnej

koronką

stroju ślubnym,

Szewczyk.

jak

normami,

i

w

strojach k r a k o w s k i c h tzn.

zapaski

wstążeczkami

przyjmując

do

w

fałdzistych

kolorowymi,

czerwonej

przy

spódniczki

—

spódnicz­

czym

zapaskę

kierowały
białą,

a

do

kolorową.

Zmarłych

Chłopu

odziewano

dawano

białe chusty
lążkami

i

kładziono
kładziono

w

magierę

płótno.

na

głowę.

tzn. fartuch z szyciem,

pąsową

chustką

N a

głowie

«Kobietę —

wiązano
jak

takąż koszulę

podwiązywano

wieńce

na

trumnach,

jako

białą

Bogatym

znak

w

J. Bojko —

i białą chustkę,

brodę.

n a g ł o w ę wieniec z ż y w y c h k w i a t ó w albo
takież

szmatę

pisze

pod

wiązano

z robionych,
panieństwa.

węzełek

ubierano

którą

w

z

przodu.
kościelne

był czepiec

i korale.

a tak kawalerowi jak i
Panny

z

sze­

Dziewczętom

odziewano

w

pannie
długie

chustki, których k o ń c e j a k niemniej rozplecionych warkoczy w y s t a w a ł y z trumny na zewnątrz

m

Płachetkę

do

kościoła,

zmarłej,
gdzie

haftowaną

służyła

do

nićmi

złotymi,

karmazynowymi

przykrywania mensy

lub

białymi

ofiarowywano

.

ołtarzowej.

Strój krakowiaków — 5
65

�Zachodziły
Np.

we

ciennych
zaś

jednak

różnice

Włoszczowicach
skarpetach

dawano

ubranie

i

zmarłym

na

w

zwyczajach

a

na

nie

małżonków

koszule,

drugie

pogrzebowych

pińczowskim

czapkach,
dwie

codzień,

w

po w.

dwie
1 3 2

święto

chowano

spódnice

S Z C Z E G Ó Ł O W Y

dawniej

ciasnocha

konopna

X I X

pow.

w.

w

zgło,

giezło,

lana,

lub

pińczowskim

mych

ciasnochach,

n o w ą

tzw.

barchankę

lub

z

Dolna

jej

część

w

Przód

twarz po

baji.

1 3 3

czecheł

biedne

pasie

to

miejscowości.
lecz

ślubnych.

zaziemskim

Bardzo

dawnym

w

W

życiu

płó­

Kijach

mieli

zwała

do

pracy w
zimie

jedno

polu

—

płachetkę,

co

z

sa­

dwóch

rzecz

na dolną część

ściśle

do

stara,

koszuli.

za ręcznik,

przylegała

w

barcha­

zgrzebnego.

parciak,

najczęściej

ston

zwana

upału

wykonana

była

połowie

ciasnochę

łydek z płótna

tyle

zaś nadołek, bo przypadał

ciasnochy,

w

podczas

zaś nosiły

do p o ł o w y

koszuli

Jeszcze

dwuczęściowa,

pruciok

się

typem

długa.

W

koszula

za ścierkę,

część

od

butach,

K O B I E C E G O

.

kobiety

Była

kobiecie

Górna

w

wieńcach
w

samodziałowego,

troczkiem.

w południowych

umyciu.

w

aby

S T R O J U

płótna

północnych

prucioka służył doraźnie

ocierała

zależnie

V I I

pasa z lepszego, a od pasa

powiatach

ordynarna, darta, pruta —

w

grubej

g a t u n k ó w p ł ó t n a : od szyi do

z

chodziły

przewiązanych

O P I S

chechło,

uszyta

itd.,

—

zmarłych

.

R o z d z i a ł

K o s z u l a ,

grzebano

w

który

pachwin,

R y c . 63. K r ó j k a f t a n a « k o l o w e g o » z K a r s , pow. D ą b r o w a (rys. Z . S z e w c z y k ) .

pruciok zaś był luźniejszy.
żowanych
ją

przez
D o

jej

i zeszytych
głowę,

była

poziomo
oraz

kontrafałdy

zanadrzem,

tym,
się

pasie

obciągając

a

się

cm,

brak

należała

z

na

trójkątną

o

oszewką.

zakończone
typu

lub

rękawów

należą

dołu

ramienia

do

wokół

ramienia
szyi.

ta

z

z

powstał

otworem

Kołnierzyk

pasie

miały

i

około

na
40

z

ramiączkach
przodu.

była

skrzy­

Wdziewano

Rękawy

60).
marszczonym

nie

na

wokół

u

a

pionowym,

szyi wycięta,

na ramionach

k o ń c ó w

marszczone

Rozcięcie

na

a

pachą

wreszcie

bez

kołnie­

prostokątny
i

zapinane

przodzie,

zwane

guziczkiem.
0

około

50

cm,

charakterystyczne

k a r c z e k tj. j e d e n p ł a t p r o s t o k ą t n y ,

szyję,

niski,

Cechą

przyramka,

n a r a m i o n a c h , a nie p o d

falbankową.

lub

(ryc.

z przyramkiem

ćwikle,

były

pionowo.

przedłużeniu

piersiach
c m

szeroko

posiadała

tu tzw.

marszczonym

wszyte

karczkiem. długie

na

guzik

pionowym

przyramka,

oszewką

listewką

koszule

na

podwójne,

przy kołnierzu.

u

w

długości

pachą

zakończone

było

przyramkiem,

przedłużeniu

Pod

na

dołowi.

z

kontrafałdów

koszula

że z połączenia przyramków
od

wszycie

poziomym

ziabką

wstążeczki

i zapinanych

k u

koszula

i n a piersiach. Koszula

z wąską

czwartego

zmarszczki

66

w

czerwone

D o

szyi,

typu

70

był na ramionach na wąskich

skrzyżowanych

odnosiła

około

wszyte

a jedynie

przyrąbek
na

a

(ryc. 61). C e c h o w a ł y j ą p r z y r a m k i

rękawy

rzyka,

na

wokół

trzeciego

Ston zawieszony

tyłu,

zdejmowano
typu

długość

marszczenia
D o

a

drugiego

z

dzięki

stojący

czemu

(ryc.

62).

m o ż n a
N a

ogół

było

ciągnący

zlikwidować

koszule

robocze,

�lane,

były

niskim
teczne,

haftem

w

ogóle

w.

wełną

pąsową

1 3 4

wane

. N a
były

minową
które

w

na

świą­

krótsze

i

zdo­

czerwonym
miechowskim.

lewym

były

haftu
zaś

łub

np.

na

jedwabiem

k ó w

Koszule
były

jak

zaś

poł. X I X

w ó w

pozbawione

białym

niebieskim,

W

i

kretonowe,

bione
i

długie,

kołnierzyku.

brzegu

haftowane

Wisły
u

ręka­

karmazynowym lub

u

ba­

kołnierza i naramienni­

Powiślu

Dąbrowskim

bawełnianą

wyszy­

nicią czarną

i kar­

na przodach a nadto na krezach,

przypinano

do

oblamówki

kołnie­

rzyka.
S t a n i k
Zwykle
niki

należał do ubioru

nosiły

szyto

z

kaletek
lekko
a

starsze

płótna,

tonu, także z
podobne

go

do

flaneli.

gorsetów,

wcięte,

czasem

barchanu

kolorowej

posiadały

roboczego.

kobiety.

Z

tylko

zapinały

się

przepasywano

nadto

szyi,

obdziergane

u

krajką

nieraz

w

lecie

i

u

do

bione.

roboty

W

niekiedy

dołu.

polu

ubiegłym
koszulę.

wieku

W

staników

nie

B i e l i z n a
wsiach

były

lowymi
rze

buskiego

z

haftem

w

a

niektórych

majtek
r.

zaczęto

1920.

D u ż o

się długimi

płóciennymi

lecie.

N a

wdziewano
białego

(ryc.

flane­

lub

haftowaną

nieraz

k a f t a n i k i

Wdziewano

znaczyło

czyli b r y t ó w

nej.

bez

D o

gorsetu

nadać
tzn.

po

swej

figurze

zszywano

aksamitnego

obfitość

wprost

noszono

w

dzięki

temu,

podszyta

Obręb

ten

nicę

jedno

że

od

rozszerzał
Stąd

spodu

były

spódnice

z

pasie.

o b w ó d

obręb prętami

półko

Spódnice

w

pasie,

dwie i trzy celem

marszczono ją gęsto

usztywniano

K r ó j gorsetu z M a s z k i e w i c , pow. B r z e s k o
(rys. Z d z i s ł a w S z e w c z y k ) .

wcięcia

stąpną

kościele.

R y s . 65.

koszulę

płócienka,

pól

w

po­

baty­

z

falbanką

u

dołu

i zdobioną

białym

66).

S p ó d n i c e .
roko»

W

lub barchanowymi halkami w

przodu

szyte

koło

posługiwano

zimowej,

stowymi
z

wschod­

noszono.

dopiero

wcześniej

zdo­

zastępowały

północno-zachod­

s p o d n i a .

pow.

używać

wokół

używane

nie

niej części o b s z a r u k r a k o w i a k ó w
nich

dartą

rozkroju,

Staniki

w

były

przodu,

ząbkowanie,

z a n a d r z y tj. p r z e d n i e g o

a

Szewczyk).

guziczki,

z materiału. Z d o b i ł je haft biały z
a

R y s . 64. K r ó j gorsetu z Z a l i p i a , p o w . D ą b r o w a (rys. Z d z i s ł a w

zamiast

pasie

na

je

kre-

kształtu

że

falbankę. W

Sta­

lub

przodu

posednie

takie

kształtu.

A b y

spódnicę

była

czerwoną

grube fałdy

tj. w

była

suta,

miejsce,

świętalne,

a

które
w

do

Niekiedy

zakryć

zależności

płócienną

n a

naśladując

miała

lub

układały

gdy

się

szyto j ą z

kwiaty. A b y

kostek

15—30

sy5—7

czar­

zaś

była

się

same

szeroką.

kobieta

dworskie

oszczędnościowych

od

«Ubrać

granatowej

że «stała jak dzwon»,

zwonowe.

zwano

lub zieloną w

sięgające

krochmaloną listwą

jak obręcz,

wiklinowymi. Ze względów

i

spódnica

figury.

szerzyzny matecii jednobarwnej,

D o ł e m

spódnicy

uwydatnienia bujności

uklękła

krynoliny

wszywano

w

spód­

zapaska.

materiałów

białe

«lane»,

«baweł-

67

�nice»

i

zwane

mazelonki,

cięższe,

kiego,

wełniane,

kamlotu.

Skalbmierzaków
«bawełnicami»
wełniane
lub

z

X I X

w.

białe,

ba­

haftowane

do­

galonem

szy­

nich nastały

które

perkalu

nego

pocz.

nazywano

w

plisowano.

lub

północnych

ozdobione
Po

kwieciste,
ślicy

z

mięk­

batystu
U

spódnice,

chowym.

zielone

kretonu,

przejrzystego

ostrego

łem

z

tybetowe

okolicach

Szyto

też

prążkowanego

rzutkami kwiatów

W i ­

spódnice
lub

usia­

n a tle

bia­

łym, kremowym, bladoróżowym
błękitnym

—

Krakowa.

D o

skich

podobnie

spódnic

żowe,

do

ż o w o

białych

lub

wane.

białe

Były

kowe

tj.

też

z

nianej w

ogłoszenia

były

zdobnictwa, jakie znamy u
Z

k o ń c e m

siarką

tj. w i j ą c ą

perkal
rową

zadrukowany
spódnicą,

haftem

białym

lub

w

na

zdobny

sza

cm,

od

wierzchnich

różową

atłasowe

miastach

spódnicy

krepiną

kwieciście.

zwykle

«fartuch»,
25

D o

w

nowotarskich

Krakowianki

się w ę ż y k o w a t o

ziabki kupne.

ogólnie

góralek

X I X wieku

O d
w

wstążeczki.

zaś halka.

haft

dołu

biały

wierzchniej, toteż

wystawała

obdzierganych

lub

tuchy przednie

szyto z p ł ó t n a lub perkalu,

lub drelichu dając

obramienie

dołem

Wiązały

się na konopne

związać

sznurek, gdyż

go

uważane

złośliwych

było

za

68

haftów

i

lub szeroką

perkalowej

je

ta

te

odnoszą

ręcznie

kilkoma

rzędami

lub

zwała
miały

itp.

C h o ć

się do

stroju

się n a
3,30

m

wsi

stanowiąc

naszywek

z

listwę, jeśli nie

szyto z

miały

źle wróżącą

kobiecie,

a

Pod

ale

tj.

kolo­
zwykle

częściej

a

dolny

szlak

ona

nieco

dłuż­

u jej spodu

kolorowych

rozporka. Wdziewając

wybijanki

spódnik,

szerokości,

spod

jedynie

nazywano

zdobioną

Była

typu

polskich.

szutaziu.

zęby

z

dziurek

wstążeczek.

sifonu l u b

b y ć haftowane

fartuch, starano

się fartucha podobnie j a k zapaski lub co

ośmieszającą,

«far-

takimże

dołem

należały

też białą,

z cienkich nici.

niej,

kwiaty

niebieskiego

spódnice

z robótką

lub

«spód-

w

miast

czerwone

Zalipiu

wymy­

urzędowe

wzmiankujące o

wielu

obszywały

świąteczne zaś i weselne

przyszyte do

rozwiązanie
rzecz

u

brzegu.

się

dobrze

gorsza

nabawiającą

ją

Far­

kartonu

zgubienie

na

napaść

a kolor tych

spódnic

mamun.

Białe fartuchy wdziewano
widoczny

białych

zakładki

trocki

Spódnica

i wyprągania

tym

mieszczek

zdobionych

zdobiono
zielone

Fartuchy w

o

do tego samego

oraz

nie

połowie

sposób

też innego rodzaju krepinami, które

spódnic

kwiaty

I

weł­
Spód­

istocie n a l e ż ą one

naddunajeckie
albo

5

w

w

wyszywanym»,

wzmianki
obszaru ziemi krakowskiej, w

3

koloru

szychem

południowo-zachodniego

materii

szychem wyszywanej»,

tuchu

kaftaniku.

1

białej

błę­

kałamaj-

spódnice

ślny, j a k świadczą

R y c . 66. K o b i e t a w p ł ó c i e n n y m

ró­

— zapaski

fabrycznej

zdobione

żółtym

ró­

białych

paski jasno-barwne.

w.

niczce

niebie­

niebiesko-prążko-

nice k r a k o w s k i e
X I X

koło

zapaski

lub

prążkowanych

kitne

lub

dawano

różowych

lub

jak

był przez

wyprągi

na spódniki
szytych

różowe,

zapasek

zielone lub czerwone,

szyfonowych.

�Z a p a s k a .

N a

fartuch wdziewano

od zapasek kolorowych.
figury,

a nawet

wąski

pas

poziomy.

niżej. Zapaski

ozdobą

były

nich

były

cenione

były

koło

1910

r.

hafty
więcej

U

hafty
D o

używano

sięgała

biało
ich

nicią

do

celów

był z tyłu tylko wąski
ona

do

sitka tj. m e r e ż k i ,

czerwoną

haftowanych

lub

lub k a r t o n o w ą ,

zwykle

hafty

kolan,

zwane

u

pas pionowy,

starszych zaś do

na

Powiślu

białe lub czerwone

i błękitną.
szytych

Choć

uważane

z kolorowych

reprezentacyjnych

szerszą

3/4 fartucha, z a s ł a n i a j ą c p r z ó d

np.

do

figur

Dąbrowskim
i czarne.
za

do

boki

dołem
łydki,

G ł ó w n ą
wyprą-

Dawniejsze

staroświeckie

tybetów,
i

i

a

pół

częścią stroju K r a k o w i a n e k wschodnich.

X X wieku dotrwały

wykonane
od

strojniś

oraz

szyfonową

swą szerokością

były najefektowniejszą

bogate

giem lub w y p r ą g a n i e m .
od

białą zapaskę

ona

skutkiem czego z całej s p ó d n i c y widoczny

dookoła

ich

Pokrywała

dlatego

obrazów

—

jeszcze
podczas

procesji.

R y c . 67. N a l e w o d z i e w c z y n a w c z a r n y m s e r d a c z k u i haftowanej z a p a s c e o r a z k o s z u l i z Z a l i p i a , p o w , D ą b r o w a , n a
p r a w o k o b i e t a w stroju z M a r c i n k o w i c , pow.

Brzesko.

69

�R y c . 68. K o b i e t a w b i a ł y m gorsecie z c z e r w o n y m i r ó ż a m i , M a r c i n k o w i c e , pow.

Haftowane
tiulowych
haftowane
Czasem

szyte

czyli

zwanych
zwane

zapaski,

firankowe

też

otrzymywała

lub

fartuchami
je

dziewczyna

O d

Białe

zapaski

granatowego w

70

zginęły

Wyparte

dość

zostały

w

białe kropki

ja

od

fartuch

Jasinka

i

to

kretonowe

oraz białe w

tj.

pracowicie

sita),

były

darze

wcześnie,

przez

(od

niezawsze

M a m

rzanami.

procne

jako

sitkowe

wykonane,

używanych

dziełem

do

ślubu

wykonanym

kawalera,

jak

o

tym

Brzesko.

ceniono
(ryc.

przez

ich

m ó w i

więcej

71).

od

Zapaski

właścicielkę.

pieśń

ludowa:

ząbkowany

darowany.

nawet
zapaski

na

terenach

koloru

paski różowe,

sąsiadujących

cytrynowego,

niebieskie lub

ze

Sandomie-

pomarańczonego,

fioletowe.

Kolorowych

�zapasek
na

nie

noszono

do

nich był drobniejszy

białym,

wszytą

G o r s e t y .
ciane

białych
od

falbanką

N a

pleców

szyło

rebki

albo

(ryc.

też

ich na

z

trapezowatych

a

a składa

Podszywano

składał
je

kierunku

odbiega od

się łącznie

zwanych

z

się z 3 części,

drelichem,

zwiększenia

i

Nosiły

który

przy czym

zwano

klapek

różniły

je

dziewczęta

mawiano,
przody,

szklanymi

że

i

Krakowskiej.
tj.

1 3 e

,

koralików,

stowe

i

sklepy.

w

granatowego
zików

10 c z ę ś c i

tj. d w ó c h

kaletkami

od

kształtu

nad

ty­

nazywanych

przodów,

układającej

szma­
się

dwóch

się w

kontra-

kieszonki

lub

to­

plecy

wycięte

były z jednego k a w a ł k a (ryc.

64).

Rozwój

Najczęściej

kroju

wszywano

każdą
były

z

umiała»,

rękawy

każdej

a

potem

wstążeczkami,

kaletce

kilka

skalbmierskich

szło

panieńskie

się u b r a ć

«po

obszywała

obręby

lacetką,

ząbkami,

centków
inną

głównie

tworzyły wypukłą

Zwykle

chciały

szedł
nieraz

oraz
drogą,

80,

były

więcej

krakowsku*.
«ceregielami»,

obramkę
niż

aż

opaskę.

błyszczkami
szutaziową.

zdobnictwo

za-

tutaj

odpu­
trzymał

sukiennego,
rzędami

gu­

guzikami

kaletką. Sukienne
lamówką

jak

gdy

ale

krama­

stragany

trzema

zdobnictwem.

haftowanej,

23,

pajetek)

Najdłużej

z

gorsety

gorsetów

ich

Czechach

perłowych i trzema

mione

noszono

Ziemi

(czyli

się tutaj typ d a w n e g o —

na

gorsetów

którymi

zarzucali

koszuli

na

stosowano

wyrabianych

czescy

dając

części

metalowych

ani

rze

Nie

siebie

do

wykroje

zdobnictwa

chodnio-południowej

blaszek

haftem

gorsetów

pasie falbanki

też ćwilichem.

tj. kaletek.

«każda źgała,

plecy

paciorkami,

Zróżnicowanie

nędzy

święto

innych

wzór

koronki.

kroju

się od

niż krojem

ogół

naszytymi,

obecnie u ż y w a

Więcej

zdobiła

z

aby

też atłasowe,

n a siebie p ł a t k i s u k n a w r a z z p o d s z e w k ą

N a

dobierane,

falbanką

skutkiem czego z a c h o d z ą c e

strojne.

tak

je z a k ł a d k a m i

dołu

albo

i doszytej w

płatków

u

one

lub materyi tj. p e r k a l u . N a

lub czarne

o g ó ł nie

ramiączek

Były

Zdobiono

materiału,

się z płótna

obcisły,

oraz

spódnic.

65).

D r u g i typ

w

pach

lub

na spódnicy.

samego

granatowe

Krój

S t a n ich jest

i d w ó c h

fałdziki

tegoż

przeważnie

betowych i aksamitnych.
krakowskimi.

m o t y w ó w

z

codzień

tj. sukienne,

fartuchów

obra-

sukna

czer­

wonego.
Rozmaitość

zdobnicza

wschodnio-krakowskich
na.

N a

północy

się

gorsety

rzeżuchą
a

kaźmirku,

robi

sznuruje

przewlekaną przez

wzdłuż zapięcia

tasiemki
nej.

różowej,

W

wiślu
sety

powiecie

buskim

dziurki,

W

bramuje

żuchą

zdobi

Stradowie
dwoma

w

gor­
zdobi

czarnego

aksa­

pow.

aksamitu

Z

się

Po­

i

(ryc.

pińczowskim

gorsety z czerwonego lub

ale w

na

i koralikami

Topoli w

i

i czerwo­
i

tybetu

zębami

szelążkami

naszyciem

szyje

kwiecistego

zapięcia

64).

zdobi
zielonej

Dąbrowskim
z

mitu,

ny

znacz­

Morawicy

w o k ó ł wykroju na rękawy i z przo­

du

u

z

w

gorsetów

jest

brązowego

się c z e r w o n ą

rze­

szych i paciorki,

nosi

się gorset czar­

rzędami

srebrnych

R y c . 69.

K o b i e t a w c z a r n y m kaftanie, K a r s y , p o w .

Dąbrowa.

?!

�i złotych g a l o n ó w i obszyciem
nej tasiemki. W
sko

gorset

czerwo­

Sladkowie pow. B u ­

czarny

z

aksamitu

lub

czarnego tybetu zdobi falbanka w p a ­
sie l u b k a l e t k i , o b r z e ż o n e
tasiemką,

pozłocisty galonek.
setu

czerwoną

u rozkrojuzaś na

przodzie

Koralikami

tego s i ę nie zdobi,

a

gor­

nosi się go

także na białych bluzkach. Zasznurowuje

się

siemką
i

go

do

dołu

czerwoną

przewleczoną

związuje

przez

u góry w kokardkę.

Gdzie

indziej z n ó w zdobi się p ł ó c i e n n e
sety

kolorową

motywy

bawełną

(ryc. 68). W

w

ta­

haftki

gor­

kwiatowe

powiecie

brze­

s k i m były gorsety p r z e w a ż n i e nie zdo­
bione (ryc. 65). Szyto je z symetrycz­
nie

rozstawionych

czerwonego
też

z

lub

brokatu

szywanego
K

płatków

sukna

niebieskiego,

lub

albo

adamaszku

krepiną

i

ob-

szychem.

a f t a n tzw. k o ł o w y ,

który prze­

szedł do stroju p i ń c z o w s k i e g o i brze­
skiego w
gorsetu,
szyją
w

(ryc. 63). W

duże

R y c . 70.

K o b i e t a w c z a r n y m kaftanie i c z e r w o n e j

zapasce

Karsy,

biodra.

środkowa,
każdą
w

tylna kaletka wyodrębniała

przyszywano; guziczek

motywy

kwiatowe,

K a t a n a

jako

okresu renesansu
była

z

dziste

zakładki.

kartonu

Jako

zapięciu

Były

Topoli

to j a k b y

i z

nieco

rękawami,
innego

w

dłuższy

omal

była

w

wykładany,

dwojakiego

rękawy

co i spódnice.

całej

z

jako

spadek

Katanka

N a d
kaftan

po

stroju

świąteczna

leżący,

a

do

szyta

pasa fał-

rękawami.

opadający,

szyty

(ryc. 69
n a

tylko

haftowano

Polsce,

zdobiono

kołowego

sąsiednich.

przodu

d o ń

kaftany

siebie,

czerwonego.

się k u d ł o n i o m
wtedy

za

sukna

dodanymi
wolno

kaftana

one

dwóch

kołnierz

jego

z

i 70).

kołnierzu

5—6

Szyto

półek
go

też

oraz

końcach

X I Xwieku.

Posiadały

kupnymi.

długie

rodzaju: wcięte

pow. pińczowskim

materiału,

w

czerwone,

gorset

a

Z

nie ozdobiona.

obszerny,

zwężającymi

wełny.

aplikacje z

miała

kaftan

brzegi

zwykle

do

obszywano

Rozwój

23. Z a c h o d z i ł y

nakrywająca

występuje

materiału,

lub koronkami

do

kolorowej

podbicie

katanki jest

lub

się, jako

n a codzień

baji,

9

zdobiono

kobiecej

odzienie

z

tzw. wizytki lub kaftaniki upowszechniły

kołnierzyk

ziczki.

Jest

Odmianą

haftem

B l u z k i

mego

.

barchanu

rękawów

w

przy

typ odzieży
1 3 7

lub sukna

płótna,

one

a

—

oraz strzępek

czarnej l u b niebieskiej

K a f t a n .

z

klapek

był
a

takich samych gU-

ziczków, jakimi

ilości

pod

przechodził

płatki, które n a ­

sukna,

Używano

męskie.
szedł w kierunku zwiększania

wycięty

pasie

Szyty

niebieskiego

Ozdoby

pow. D ą b r o w a .

podobny był do

trapezowate

krywały
z

X V I I I w.,

ale mniej o d e ń

w

pojawiły
D o ł e m

i z tyłu
pasie
się one

się na wsi z k o ń c e m

trzy fałdki,
i wolne,

letnie

dopiero

nie wpuszczano

a zapinały

po

ich

w

się z przodu

i zimowe.

1920 r. Szyto
spódnice,

na gu­

N a wschodzie

ale

je

z

tego

wypuszczano

np.
sa­
n a

wierzch.
S w e t r y
dełkiem

72

i

swetry

s e r d a c z k i .
z

wełny

N a Powiślu

pozostawionej

dąbrowskim
przez

po I wojnie

N i e m c ó w

w

światowej

magazynach.

zaczęto

Szyto

robić

szy­

t e ż serdaczki

�z

sukna,

w

które

duże

zdobiono

motywy

haftem

kwiatowe,

rowane na malowankach
w

izbach

na

Powiślu

(ryc.

67).

S u k m a n a «dzika». W e
dniej

części

kobiety

pow.

takie

granatowe
zdobne
w

kolorowe

wego

pochodzenia

mężatek,

kna

jący
u

że

poły

czy

z

0

32).
do

stroju
w

skład

Szyty z

su­

t y m różnił się

posiadał kołnierz
i

takież

Cechowała

gęsta

dej

(ryc.

przedniego

jedwabiu,

u ra­

wojsko­

wchodził

czerwony

rozcięcia

dzikie,

stronach

pani młodej.

rękawów.

nach

zw.

wisiory

granatowego

kaftana,

nosiły

mężczyźni

należał

stąd

wyprawy

jak

obydwu

mion

Ż u p a n i k ,

wscho­

buskiego

same

sukmany

po

wzo­

ściennych

kłapcie

go

po

grzywa

a

wzdłuż

obu

stro­

strzępionego

u dolnych naroży

ogromny

łukowatych

przewadze

od
sto­

motyw

każ­

zdobni­

naszyć

i

haftów

amarantowych

nici

jedwabnych.
K i k l a czyli płóciennica
nie różniła

się

kobieca

krojem od

męskiej,

była tylko więcej strojna o d
gicznej
ją

z

analo­

mężczyzn.

Szyto

płótna lub sukna. Letnie kikle

były
z

odzieży

białe,

płócienne,

zimowe

sukna ciemno-brązowego,

Krakowa
W

zaś

zimie

nawet

wdziewano

koło

czerwonego.
je

wprost

R y c . 71. K o b i e t a w ł o k t u s z y , M a s z k i e n i c e pow. B r z e s k o .

na

koszulę. Noszono je nawet do ślubu. Były krótsze od spódnicy,
wione

miały kliny. K o ł o

ciami

oraz naszyciami z

pinały

się na

haftki

S u k i e n k a
radna

szata

białym

a

oraz
na
w
i

białe

lub

małe

48

nie

z

zasznur owy wały

przyjaciółką

też

sukna

D l a

formą

zdobione.

W

kobiety

kołnierzyk

i

z

średniego

stojący,

w

miejsce

był

rękawów

on

jasno

granatowego

rozkroju,

końca

wzrostu

niebieską

miała

była

i wyróżniający

są

W

kobiety

chodziły

czarnymi

wsta­
wyszy-

kłapciami.

Z a ­

po

r.

kożuszki
po

u

cm

1890
z

staropolska,

pa­

w

użycie

w

w

wyszyta

tylko

kołnierza
obwodzie

niebiesko

nastrzępioną

niżej

ko­

lamowane

była

z

przodu

grzebykowato

starsze

niewiasty

30).

kożuchy

wełną

a

Sięgała nieco

z gromady nosiły
(ryc.

«opierzona»

oraz u

wysokości,

Przeważnie

krótką

domu

dołem

rękawów

jedwabną

niedościgłym

to

lub zielonkawego,

rękawów,
112

wyłogi

wstążką

marzeniem

sukienek weszły

wcięte, od pasa
były

czerwonymi

podwiśką

żartobliwie

szmuklerskiej roboty.

pasie

ich metamorfozy
zimie

końca

pięcioboczne

Strój ten kosztowny
biednych

u

zdobione

pasa, a od pasa z tyłu suto f a ł d o w a n a .

potrzeby

tyłu

a

a w pasie

n a przodzie

rzeżówką.

lub

błękitnego,

obcisła do

niebieskie
c m

frędzelkr.

bogate.

K o ż u c h y .

i

Była

posiadała

Ostatnią

z

zwana

kobieca

m.

długość

to

8

Sukienka dla

p a s a 2,82

lan,

3

sukna czerwonego

albo

lub szarym barankiem u przedniego

1 kieszeni.
u

1

kołnierza i kieszeni oraz

kryte suknem,

pokryte

barankowych

czarnym

serdakach,

szuby.
suknem

zapinanych

tyłu.

73

�U c z e s a n i e .
nając

od

kocze,

które

Dawnymi
w

laty w

święta

strojne w

barwionego

czem,
lub

włosy

krótkie.

wała

ze

tonu

lub

a

podczas

dół albo

dziewczęta
w.

X V I I

Rozkostrzewiające
i starano

słoty

cm,

ciężkiej

także

części

z

w

grzebieniem,

splatały
na

głową

jeden
okrętkę

odkrytą,

kwiaty

lub
z

Po

się k o ł o

tyłu

się, zwykle z m a ł y m

włosy

wykonane

kędry

tzw.

war­
głowy.

zaplótłszy

sztuczne

ucięciu warkocza podczas

uszu i z tyłu

zaczy­

dwa

Z w y c z a j ten zaginął z p o c z ą t k i e m

ronki

W

w

spodem

pow.

trójkąt

z

X X

per-

wieku,

oczepin

nosiły

smarowano

tłusz­

skutkiem, ukryć je pod

do

czepkiem

itp.

do

okrywali

się także

W

a

(ryc. 71),
po

I I poł. X I X w.

z

kre-

przekątni

pasterze

6 c m

letnia,
powsta­

i

pasterki

ornamento­

od-brzegu,

a

także

obrusem.
pojedynczej

szerokości

go

do

gorsetu

obwiązywały

tj. 60
od

lub

sukienki. Zdobiono

mężatki

pracy, a

i wiązane
rogu

pod

także

brodą,

opadającego

cm,

święta

a

długości

na

ramiona

katanki, nigdy

go

często

rańtuszkami

zaś

białym

do

haftem,

czepce,

tworząc

w

czasie

do

na

chłodu

kościoła

lub

niepogody

wiązały je w

karczek lub

na

chustki

tyle g ł o w y

podwiniętym

na

rogu,

co

krepoty­
zwało

na kuper.

wynosiła

Wszystkie

3 m,

sztuczny.

75

x

75

kwiatowe,
k r a k o w s k i e pasówki
na wielki widok, burdysówki z

w o k ó ł

prastara,

x

rąbkowego

tiulu. Z a r z u c a n y b y w a ł

lub

to

podwójnie—-albo

zdobione.

Noszono

żupana

złożoną

była

wymiary 2

haftu o odległości

o

lub

ciała,

dymkowego,

były

był szalem

części

posiadała

Płachtą

także

rąbkowego

wiązaniem

chustek

ją

pińczowskim

nosiły

tylnego

buskim

nas

chustkę

świąteczne

jak i mężatki.

węzeł

Mężatki

U

prostokąt.

Zwano

zwierzchniej np.

złożone

pow.

koronki.

z płócienka

wydatny

Wielkość
tywy

okrycia górnej

świecie.

szlakiem amarantowego

dziewczęta

koronką.

pod
w

do

Łoktusze

9 c m
z

w

zwany też płachetką,

przez

C h u s t k i .

szwu —

lub chłodu.

obszyciem

czołem

tonowe

służąca
znana na

szerokości p ł ó t n a lnianego,

wzdłuż

odzieży

także

licy

dwóch

wykonany

zarówno

nad

kobieca

Radłowie

R a ń t u c h ,
200

służyły

cm.

Były

chustki

pąksówki,

lub
białym

do

to

galicjańskie

prostokątem

przykrywania

bawełniane

w

głowy.

drukowane

siwe,

środku

w

muślinowe

a

z

czerwoną

Sprowadzane

były

mo­
ko­
ramą

z

Czech

Austrii.
Drugi

rodzaj

chustek

służących

do

nakrywania górnej

jesionki, kaźmirówki, szalinówki, tybetki i
derowe. T u r e c k i e z m o t y w a m i p a l m e t
strzępkami, s ł u ż y ł y o d ś w i ę t a i n a c o d z i e ń , a l e n i e d ó

wełniane
po

prostu

typ

chustki der owej w y s t ę p u j ą c y jedynie w

zwana

oknowata, s ł u ż ą c a

się

okien

od

czeski.

czyli krat

Kraciate

noszono

je

w

W i a n e k
bukszpanu

lakiej

1 3 9

rozpuszczano
wianek

i

okrycia zarówno

zwano

uroczystym

z

w pow.

pasów

ciała

w

tureckie,

perskich,

obrzeżone

kościoła.

B y ł to

na codzień, jak i od
czerwonych,
i

dni

bawełniane

święta.

zielonych

zwały

frandzlami

to
się

czyli

francuski. Drugi

to

wełniana

N a z w a jej

i białych.

żukowskimi,

brzeskim

chłodne —

grubsze

wyrób

brzeskim i dąbrowskim,

tarnowskim

przystrojeni

sztucznych

kwiatów,

Przymocowywano

na ciemieniu głowy,
nędzy,

pow.

części

chustka
wywodzi

B y ł to

wyrób

gdyż

najczęściej

ruty,

barwinku,

Żukowicach.
był

.

do

utworzonych

chustki

lub

gwiazdki

pinano

nadto

we

pannie

go

do

młodej

a

aż do

Wito

drżały

nad czołem.

koroną

na

dziewcząt.

których

włosów

opadające

warkocze,

głowy

wśród

a uzupełniano

wstążki

go

Wianki

ślubne

ze świecideł, p a c i o r k ó w
pasa.

włosy

W

dzień

rozczesane

ślubu
u

bierzże

Wdziewaj

się, n a d o b n a
na

dziewieczko,

się ruciany wianeczek,

maszli
złoty

z

pozłociste

kłosy,

blaszki

wito z ruty,

przy­

pozłocistych i

wsze­

starożytnym

zwyczajem

wierzchu głowy

nakładano

śpiewano:

A

74

dwie

układały

chodziły

warkocze pozostało.

czyli płachta

albo

zdobiono

i

na

potem

od

barchanu. Noszono ją zawsze jako

wano je w

i

w

ku tyłowi

odziew

zeszycia

trójkąt

się

kwiaty,

w

a

chustką.
Ł o k t u s z a ,

a

i spuszczały

i uroczystości

żywe

włosy

wierzchu głowy,

pierza lub kupnych błyskotek.

zaczesywano

zwierzchnia

w

rozczesywały

środkiem

tasiemką

wplatanie jednak wstążek
mężatki

i mężatki

zrobionej

związywały

warkocze

kalu,

Dziewczęta

ścieżki,

brać
pas.

�C z ó ł k o .
było

Oznaką panny

czółko

konane

zwane

przez

kolorowego
dłami,

z

włóczki
1

4

C z e p c e .

święto

0

chustką

białym,

czepiły

a

na

płócienną

na Powiślu

dą­

haftem

czerwo­
wiązany

i

z

każdorazowo

nakła­

na głowę jak czapka.

starszych

mężatek

żowych

lub

gdyż

je

się

białych
lone,

materii,

tiulem,

siatkowy. C z e p c e
tezse ( t ę ż s z e ) t j .

krochma­

cetyną

je

kolorowymi

Technika

wiązania

różna

—

zazwyczaj

giem

parafii.

czyli

wiązaną,

krotnie

Zazwyczaj
ż o w a n o

Zwało
W

każdej

zawój

bez

okolicy

czenie).

Woli

n a czole,
chustkę
że z

bokami

tyłu

w

mowane

z

wyrobiły

w

z tyłu

tył i tam je

sześć

kokosie,

w

kogutka.

wiązano

w

tyłu

samo

kłódkę

upinaczka

koniec
lub

albo

na

sobą

Lubiczku,

Ujściu

dół,

krzy­

wałek

opa­

Krakowiaków
występował

i Zapasterniczu

odwiocenie

Jezuickim,

nie

chustek

chustki,

obrecke

wpuszczała

Żelichowie

głowę.

wiązano

(odwień-

Woli

chustek

Żeli­
w

ko­

chustkę z frendzlami, gdy nią zastępo­

białych
rogu

U

Zdrochcu

czyli n a

i Karsach

wiązano

wiązania

krótki

za

Kłyżu,

i

kilka­

na

w

pod

czepków.

Marcinkowicach

Hubenicach

moda

kark

z

potem

spuszczano

jej w t y k a n o

praniu i wiązaniu

Pałuszycach,

tak

opaskę

a końce

Otfmowie,

językiem

Zalipiu,
a

W

krzyż,

a

czepcowych
końce

(obrączkę).

końce

G d y

opaski

bokach węzła ponad czołem, jak skrzydła. Zwało

w

polegała

opaski
były

zawój

na

przerzucano
chustki
albo

bra­

ułożyła

kurki

s i ę to u p i ę c i e m w

70).

Czepiec

dzenia

węzeł,

na

opaskę, którą nakładano

potem

w

zakrecke.

na

głowy,

na

tył głowy,

Przybysławicach,

Ostatnia

koronką,

składano

czoła

tj. d ł u ż s z y m

opuszczano

brzegu

w

Gręboszowie,

wiązaną.

na

środku

Gręboszowskiej,
lecz

wyprasowaną

się specjalistki w

czyli upinanie

je tak, że sterczały po
(ryc.

na

Biskupicach,

Natomiast

chowskiej,

wano

w

rogów

wyrzucano

czubek,

czub,

i

przekątni, tworząc wałkowatą

wiązano

chustki z klapką

wiązano

gutka

chustki

s i ę to w

naddunajeckich

ukrochmaloną

wzdłuż

i

oko­
zasię­

czepcową

upraną,

karku

szcze­

od

Chustkę

ją

była

ale w

zależnie

trójkąt

na

sze­

czepców

zakreślanej

zawijano

haf­

tj.

paciorkami.

zasadzie jednakowa,

licy,

z chustek

t e ż szyte czyli

Zdobiono

lążkami,

gółach

czyli

płatczany

nakryto

nazywano

towane.

chustek

czepiec

lub

ró­

płatczanymi,

się

płat

Jeśli

zastąpiono
zwał

z

czerwonych

tworzył

chustka.

Czepce

wiązane

perkalowych zwały

tym,

się

Jeden i drugi czepiec

był n a stałe

ski.

pęcz­

perkalową,

sztywną

browskim także

w

świeci-

.

zaś białą

z haftem

dany

wy­

papieru

różnokolorowej

Mężatki

codzień

nym.

z

i przystrojone

wstążkami

na

strojnik,

druhny

kwiatami sztucznymi,

kami
i

młodej

zdjęty

niedziel

z

głowy

stał j a k

przeznaczano

przechowywano

czapka».

go

do

w

skrzyni.

Szpilki wyciągano

prania. Dawniej

Dobrze

z e ń tylko

czepce,

koszule

uprasowany
z

i

wtedy,

gdy

i kikle

prasowano

upięty

powodu
na

«przez

przybru­
stole

wa-

75

�rzechą,

albo

Żelazka

do

Czepce

haftowanym

narożnikiem;

zdobioną

okręcano

podwijany,

często

się

szklanym,

około

r.

dodatkowe

w

Przededworzu,

wokół

skutkiem

Sladkowie

głowy,
czego

haftem,

związywano
z

na przodzie

tyłu

wałek,

K o r a l e .

N a

3

lub

u

nich wieszały

dętki.

pierś

jak

szyi

K o ł o

S a k i e w k a .

1860

noszono

krzyż

N a

kieszonkę

brzegiem

z

zielonego
z

—

skórka

metalem

a

wycięta

O b r ą c z k i

t o m b a k o w e

O b u w i e

kobiece

węgierski

tzn.

safianu

wody.

postaci

chustki.

Np.

w

tiulową

nakładały

czepek

kolorową

nań

kogutka,
też

chustką

przy czym

opadał

na

chustkę
zawsze

tybetową,

tylny r ó g

plecy

T u ­

chustkę

«jak

bywał

serek».

stroju

bogatsze

sznury

korali
dopiero

nosiły

było

szew

się szytymi

o

5

wiązek,

ciasno

biedniejsze

wokół

nizano

w

rozmiarach

ząbki.
w

były

w

z boku

w

szyi

dłuższe

przynajmniej

opięte,

wiązki,

pod

nawet

jeśli

że zwisały

na

10

x

z

N o g ę

Górny

w

czarnych

bucie

butów

osłaniały

z

zwane

brzeg posiadał
w

lecie

cholewami

Ponad

żuchowskimi,

buciki

na

wysokich

zwane

prunelkami,

zdobne

do
w

a

określone

jeszcze

w

w

zimie

nadto

się czerwonymi
Kieszonkę

posiadały

huncwota

wiechcie

paradnego

stroju

guziczki.

sznurowane
r.

Kra­
nabitą
wszyta

rzemykami

wieszaną

u

pasa

i trzewiki. Buty z cholewami

przegubem

mosiężne

k o r k a c h tj. o b c a s a c h ,

w

zaokrągloną,

zdobiła

—

karby. Obcas
serduszko z

z safianu czerwonego lub zielonkawego

onucze,

należały

dołem

przechowywania

kupowaną

użyciu.

rodzaju: cholewiaki

obłogę

cm,

Kieszonkę

naparstków.

ale w y ż s z y n i ż u b u t ó w m ę s k i c h , n a d n i m z a ś o b o k

gwoździków.

10

środku.

do

nosiły

zapaską.

częstym

cholewy.

woreczkami

gospodynie

Sakiewka ta ściągała

ozdobę

kobiety

dwojakiego

z płótna

Bogatsze

guzikiem

zakończonymi

rzemyku

lewiaki,

w

Chałupkach

w

potem

k o z i k a itp.

metalowym

czerwonym

żony,

trzy

posługiwały

półskrzynka,

krążkami

czerwona

nabijanymi

krój

korale —

metalowy

codzień

klucza od

mosiężnymi

na

r.

duży

kobiety

wrzącej

naszyjnik.

pieniędzy,
kowie

wieszały

i

albo

U z u p e ł n i e n i e

wlewano

przy c z y m tylny r ó g wyroniono

D u ż y m przykrywały

tworzył

którego

krezką nakładały kobiety

Gnojnie

na trzech rogach białym
w

do

1890.

uzupełnienie

buskim n a biały czepek z f a ł d o w a n ą

wierzch; natomiast

którą

naczyńkiem

upowszechniły

otrzymywały

pow.

z batystem
na

grzybkowatym

białe

czępach w
z

też

prasowania

1914

z

jako

ze

Drugim

przodu,
« o d

słomy

oraz

naddunajeckiego

Maryji

z

zwę­

mosiężnych
w

ząbki

onucze.

obuwia

cielęcej

1

4

1

.

Obok

czerwone

rodzajem

wykonane

miały

był

cho­
były

skórki,

Terezyji».

Z d o b n i c t w o

P l e c i o n k i .
wane

sznury

igłą.

Plecionki

taniu
skich
dzą
I

Zdaje

występowały
ze

białych,

skóry

czerwonym

i
3

Pojedynczy

wykonywany

w

historii

były

dziełem

skórzanych

się w y r ó ż n i ć

wadzanymi

się nie u l e g a ć w ą t p l i w o ś c i ,

zielonym
rodzaje

ścieg

dziurki

zdobnictwa
rymarzy, a

odzieży

i w y c i n a n k i ze s k ó r y

wcześniej,

szczególnie

niż

pasiarzy. W

ozdoby

oraz

naszy-

ściegowane

zdobniczym

wypla­

krakow­

safianem

da­

ściegów:

skośny

pasemkami
przez

pasów

że plecionki

na

skórki
cięte

okrętkę,
przepro­

nieco

sko­

śnie.
II

Ścieg płaski podkładany,

czerwonym
gach

safianem

skórką zieloną.

jako

wykonywany

ozdoby

Pasemko

na

ście­

safianu

czer­

wonego nie b y w a przeciągane przez rzemień,
lecz p o d k ł a d a n e
nem

76

zielonym,

pod
a

ściegi

następnie

wykonane

safia­

przeplatane.

R y c . 73.

T e c h n i k a zdobniczego ś c i e g o w a n i a b i a ł y c h
krakowskich. (Rys. Zdzisław Szewczyk).

pasów

�R y c . 74. B i a ł a k r e z a h a f t o w a n a

III

Podwójny

lonego
nego

ścieg

safianu, k t ó r e

ściegu

przedstawić ani w
stawienia
4

faz

tego

tego

w

wypukłością

swą robią

wrażenie

krzyżują

fotografii,

rodzaju

A p l i k a c j e .

z r. o k o ł o

w

hafciarskiej

wykonany

w

4—5

równoległych
haftu

sposób

(ryc.

przez

jest

rysunek

kustosza

Zdz.

opisie.

posiadały

układzie

pionowym.

muzeach

stosowali

naszych
o

nie

analityczny,

dawni

kuśnierze

charakterze

tego

prostokątną

Sztuka aplikacyjną

okaz

zdobnictwa

czterech
Z

włóczką

czasu

składa
te

i jedwabiem.

sukman,
z

piętrach,

biegiem

jakie

czerwonego

dominują

Istniały

sukienka

naszyte

się z

wszystkie

posiadamy

czteropłatkowe,

kowym.

Resztę

m o t y w ó w
ozdoby

z

trudnych

aplikowane

zbiorach

muzealnych,

haftem.

piaskowym

bardzo

ściegi,

natomiast

długie

zaś wolnego tła w ś r ó d

a

nadto

tej

W

do

m o g ą

safianowymi
bokach

formy

liści

liści i k w i a t ó w

efekt

K r a ­

Kożuchy

o

linijnym

kożucha

w

szla­

rozmieszczony

ściegowane

najdawniejszych

okazu

sukmany

wyhaftowane

lamanina

motywy

zdobniczy

doniczki,

tego bujnego

obramia

się na

sukna. N a

zdobnictwie

szypułki

sztuki

fotografie

opisania.

przeobraziły
ze

bogate

dzieł

S z e r n e r a pt. S w a t y w

plecionkami

główny

trapezowate

gwiazdki, p o z a t y m brzegi s u k m a n y i kieszenie
skośne

kolejność

taki właśnie kożuch.

triumfy również po

też aplikacje wykonane

uzupełnione

ściegiem

kwiatki

w

się

przed­

tajemnicy

tych

dać nam

obraz Władysława

aplikację

święciła

krakowscy

się ż a d e n

k a c h szerokich do 20 c m , a c i ą g n ą c y c h się od pasa a ż do d o ł u . U k ł a d zdobniczy,
w

podwój­

ilustrujący

odkrywcy

zie­

dadzą

Jedynym sposobem

Szewczyka,

zachował

1870, j a k o t e ż d o k u m e n t a r n y

plecach

ż e nie

z

73).

kożuchów

wyobrażenie

na

paskach

Pasemka

skombinowany,

k o w s k i m , n a k t ó r y m p o s t a ć n a p i e r w s z y m planie odziana jest w
wiślickie

plecionych

podkładanego.

tak

ani w jednym rysunku ani też w

ozdoby

niemniej

się wzajemnie

techniki

plecionki
D o

Wprawdzie

kuśnierskiej,
Kriegera

występuje

ściegowania,

skomplikowanej

aplikacje.

okrętkę

skośnego

na

n a k o s z u l i kobiecej z Z a l i p i a .

dają
sprzed

sercowate
są

okazach
aplikacje

ściegiem

się

r.

oraz

warkoczy-

bukietu wypełniają
tj. k r z y ż u j ą c e

1830

liście

koliste

równoległe

zygzaki.

77

�R y c . 75. K r e z a do

Jeszcze na
tywach

okazie

trójkątów

koszuli haftowana nicią c z a r n ą i c z e r w o n ą . Zalipie,

suki

kierezji

sferycznych,

pierzastych, wyrastających
z

białego

i

czerwonego

płaszczyznowy
lub

dwóch

o

1880

na

dużych

motywach np.

występuje

stała

z naszywanych

sukna

dużych

z r.

która

w

się

bąkach

i

ornamentacji

Podobnie działo

kołnierzach

Dąbrowa.

naszywanka z kolorowego sukna w

prototypem

aplikacji.

pow.

kierezji

ślipiach

haftowanych

się r ó w n i e ż

krakowskich.

zahaftowanych

z

aplikacjami

Zastąpił

włóczką

mo­
form

je

w

haft

jednym

kolorach.

w d a w n e j P o l s c e s z y c i e m . S t ą d białym szyciem n a z y w a n o
czarnym szyciem z w a ł s i ę w P i ń c z o w s k i m u b o g i h a f t w p o ­
s t a c i z y g z a k a , w y k o n a n y n i c i ą c z a r n ą . Czerwcem n a z y w a n o h a f t w y k o n a n y n i c i ą a m a r a n t o w ą ,
a w i ę c n i c i ą b a r w i o n ą p o c z w a r k a m i o w a d a c z e r w c a ( C o c c u s p o l o n i c u s ) . Rzezane szycie b y ł
Haft.

haft

to

nicią

haft

Haftowanie
białą.

płaski

wywodzi

W

(lub

nićmi

I poł.

zwano

X I X w.

podkładany)

się stąd, że k a ż d y

w

dwóch

kolorach:

czarną

i

rozłupany

amarantową.
(rzezany) na

Nazwa
dwie

ta

części

dziurczasty. Haftem bogatym
z w a n o w y s z y w a n i e o z d ó b s a m y m i b ł y s z c z ą c y m i b l a s z k a m i c z y l i cetkamy l u b selozkamy o r a z
z ł o t ą l u b s r e b r n ą siarką c z y t e ż łankotką.
Z d o b i e n i e n a foszmańską
modę o z n a c z a ł o s z c z e ­
(ryc.

gólnie

78

72).

Wydarte szycie

nićmi

element zdobniczy jest tu j a k b y

bogate

wyszycie

to

suki

hafciarskie

u

kierezji

dziurkowanie,

woźniców

czyli

pańskich.

haft

�Pod
nich
3

względem technicznym

nie

ściegi

główne:

wykraczające
wego

w

bo

płaski,

daleko

Polsce.

jednak

hafciarstwo K r a k o w i a k ó w

przedstawia nic osobliwego.

w

nici

łańcuszkowy

poza

obręb

Technologia

nazwy

są tu

Występujące

rodzima.

zaplatane.

i

przed

regionalnych

hafciarstwa

Ścieg

Ścieg

wschod­

bowiem w

igłą

mają

typów

stroju

krakowskiego

łańcuszkowy

krzyżykowy

ludo­

obfituje

się

zaplitane,

układzie

stanowią­

zwie

w

nim

zasięgi

cyrka. N a c e r o w a n i e (cyrkę, cereckę) m ó w i s i ę
także
zawłocenie. M e r e ż k ę w y c i ą g a n ą ( n a z w a r u s k a u ż y w a n a
w Polsce powszechnie) z w ą
tu
wyprąg, wyprąganie l u b sitka
puste. I s t n i e j ą t e ż sitka zaplitane. W y p e ł n i e n i e a ż u r o w e g o m o t y w u
mereżką
lub innym a ż u r o w y m m o t y w e m
z w ą zagrodzanie. A ż u r
cym

o

kratę

z w ą

motywach

ażurowy,
76,

77).

D o d a ć

chustkach
wewnątrz
kratka

kolistych

podwójnie

lub

tutaj

należy,

że

zahaftowanego

Miejsca przecinania
krzyż, co d a w a ł o
frędzełkami

się

z

sitka patrzące

na

krezach,

z

nici

wzór

nieraz

zasady

ściegiem

74,

zapaskach

lub

liścia,

dwóch

oczek

w

hafciarstwa

użytkowym,

że

watka

powstaje
nitek.

wiązaniem

kratce.

i rańtuchy

zauważyć,

lub

lub trzech

obdziergiwano

chustki

technologią

np.

z

płatek

(ryc.

nici osnowy

motywu

pasemek

tych

misterny

zdobiono

związku

zarysu
się

kowiaków wschodnich należy
dzie

sitka

szczególnie jeden

się

zwie

p o w s t a j ą przez takie w y c i ą g a n i e

z przecinających

W

kwiatowych,

obrzeżony,

na

Strzępkami
u

czy

brzegu.

zdobniczego

u

Kra­

ż e s t e b n ó w k a jest w p r a w ­

gdy

np.

podwójnym

szere­

giem białych nici wzmacnia szew u ramiączek,

mankietów i kołnie­

rzyka,

gdy

X I X

ale b y w a ł a t a k ż e

w.

okraszała

szeregach

koszulach

na

przedsobkach

Niekiedy

ramiączka

kolorowego

na

ściegiem

haftu.

zdobionych

zaś

zdobniczym,

koszul
Nawet

haftem

wykonywano

nawet

szwy

kobiecych
jeszcze

z

stebnówka
na

początku

aż

w

trzech

początkiem

czerwonym

koszuli

już z

i to

naszycia

z

nici

piersiach

X X

w.

zakładek

czerwonych.

robiono

nicią

czerwoną.
O

historii

szym

był

Tenże
na

haftu

niezawodnie

ścieg

bywał

chustkach
należy

dawna

należało

chy

i

na

szukać

kobiecych
nićmi

do

w

biały,

oraz

koszulach.

składanie

jako votum.

haftu

powiecie

bawełnianymi

nicią,

zwyczaju

obrusy

ściegiem

kościelnych,
okazalszych

«czerwcowe»

pińczowskim,

płaskim.
motywy

R y c . 76. M o t y w y z d o b n i c z e « w y -

haftów

prągane» na koszulach kobiecych

Najstarszych

a

występujące

się jeszcze

w

gdyż

były jako ręczniki

tuwalnie

więc

w Zalipiu,

od

pow.

Dąbrowa.

rańtuchów

używane

nakrycia mensy,

posługiwano

Najdawniej­

szczególnie

Rańtuszki

do

były

niewiele.

wykonany

podkładany

paramentów

jako

typem

wiemy

wśród

ofiarę,

bawełnice,

Drugim

haft

nieraz

czepcowych

białych

i bawełnie

krakowskiego

pod

amarantowe

tam już w

wyszycia

I połowie

I I połowie

do

mszy,

monstrancję,

X I X w.

X V I I I

w

a

rańtu­

pokrowce

na
w.

itp.

sukmankach
Tegoż

zdobieniu

koloru

bielizny

ko­

biecej.
Trzecim

typem

haftu,

rozprzestrzenionym

wśród

brzegu W i s ł y j u ż w I p o ł o w i e X V I I I w., a n a P o w i ś l u
dwukolorowe
i

chustkach.

koło

połowy

wone
z
W

czerwone
Hafty

rzadka
okresie

X I X w.,

także

i czarne wyszycia na krezach koszul

dwukolorowe:

i czarne trwały

Krakowiaków

jako

krótkotrwała

nadal. W

zielonym

czerwone

X V I I I

w.

jedwabiem —

popańszczyźnianym

kobiety

i

moda,
obok

wschodnich

D ą b r o w s k i m jeszcze z p o c z ą t k u

niebieskie
która

rańtuchy,

powstały
przed

r.

1900,

i

większą

gdy

zwane

ilością

czasu,

były

dopiero

hafty

jedwabiu

koszule

lewym

zapaskach

prawdopodobnie

i amarantowego

ręczniki

dysponując

(ryc. 75, 76), gorSach,

minęła

czarnego

na

X X w.

czer­

zdobiono

bawełnicami.
wyżywały

się

79

�R y c . 77. T a b e l a n i e k t ó r y c h m o t y w ó w h a f c i a r s k i c h n a P o w i ś l u
1 — Płacące

8 — k ó ł k o , k o ł o w r ó t , 9 — d u p o c k i , 10 — j a b ł k o ,
15 — k o s y c e k ,

16 — o w s i k z w i s i e n k a m i ,

zdobnictwie

hafciarskim,

bogato zdobione koszule,
rymarzy

i

jedwabiem
i

80

krawców —
albo

stopnickim

pąsową

chustki

które

11 — w i n a ,

17 — l i ś c i a .

21 — k o g u t ,

w

Dąbrowskim.

dziurki, 2 — psenicka, 3 — pecoki, 4 — k ł ó s k a , 5 — krupki, 6 — pscoki z z ą b k a m y ,
12 —

rumianek,

18 — p i ó r k o z g w i a z d k a m y ,

naówczas

bawełną

czepcowe,

pasy

14 — p i ó r k o ,

19 — p i ł k a ,

20

—• m e c h ,

2 2 — w i n a , 23 — k o g u t .

nabierało

dużego

rozmachu.

zapaski, chustki czepcowe oraz należące

kożuchy,

7 — wisienki,

13 — m i e s i ą c e k ,

oraz

haftowano
kołnierzyki

kołnierze
w

do

kierezji. K o ł o

powiecie d ą b r o w s k i m ,

koszul,

mankiety

Powstawały

sztuki dzieła
r.

1870

karmazynowym

brzeskim,

rękawów,

a

wtedy

kuśnierzy,

miechowskim

nawet

przerembki

�tj. n a r a m i e n n i k i . N a ó w c z a s
kolor czerwony w hafcie
tywach

roślinnych

kontaktować
W

latach

o

1890

nićmi

r.
o

hafty
kolorze

miechowiankom,

wspól­

jako

podwiślankom

z

browskiego

i

brzeskiego

dobnie

krezki

u

jak

koszul,

też

powiatu

dą­
po­

fałdowane

obszyte k o r o n k ą .

Powiślu
nęło

też

niebieskim.

kobaltu i karminu były
ne

mo­

zaczęto

z

koło

wykonane

też

Dąbrowskim

się

nadto

hafciarstwo
bawełną

koło

czarną

w

i

N a

rozwi­
r.

1885

czerwoną

zastosowaniu

do

krez (ryc. 75) p r z y p i n a n y c h
koszul,
tów

kołnierzyków,

i przodów

Koszul

takich

jeszcze

w

do

mankie­

na ozedlu.

—

i krez

latach

używano

1905—1914

do gorsetów sznurowanych i za­
pinanych.
K o r o n k i
w

ziemi

w X V I I I

białe

znane

w.

Z

browskim

na

Powiślu

koronki

z nici białej,

już

k o ń c e m X I X w.

wykonywano

czerwonej i żółtej.

h a f c i a r s k i c h .

m o t y w ó w

powyżej rodzaje dawnego
zaginęły

południowym

terenie

cjalne

odzieży
na

pow.

w

Dąbrowa.

haftu

omal

całkowicie na dużym

nadwiślańskim

ludowej

Powiślu

nazwy

R y c . 78. D z i e w c z y n a w k o s z u l i haftowanej n i c i ą c z a r n ą i c z e r w o n ą . Z a l i p i e

Przedstawione

krakowskiego

skich

D ą ­

szydełkowe

S y s t e m a t y k a

nictwa

były

krakowskiej

i dzięki

Dąbrowskim.
słownictwie

zachowały

temu

m o ż e m y

Liczba

jeszcze

przedstawić

ich jest

miejscowych

obszarze Z i e m i
się

wcale

hafciarek.

w

Krakowskiej.

X X

w.

systematykę

duża,

ale

nie

żywe

ornamentów

wszystkie

Tabela gałęzistych

Jedynie

tradycje

hafciar­

otrzymały

m o t y w ó w

na

zdob­

spe­

nazwanych

1 ) g o m u ł e c k i 2 ) krupki 3 ) pecoki ( p ę c a k i ) 4)pecoki z krupkamy 5 ) p o d w ó j n e
pecoki
6 ) dupocki 7 ) kłóska 8 ) psenicka 9 ) galązecka 1 0 ) kółko 1 1 ) liścia ze scebłikamy 1 2 ) serduska
1 3 ) pępki 1 4 ) j a b k o , m o t y w p o d o b n y c z a s e m d o l i ś c i a d ę b u 1 5 ) piórka 1 6 ) k o g u t ( c z ę s t o w k s z t a ł ­
c i e d u ż e g o k w i a t u t u l i p a n u ) 1 7 ) r ó z g a 1 8 ) k o s y c e k 1 9 ) k i e l i c h 2 0 ) rzyka ze scebłikamy 2 1 ) d r a ­
b i n k i 2 2 ) p i ł k a l u b zeby 2 3 ) dziesiąt 2 4 ) śłipia ( m o t y w k o l i s t y ) 2 5 ) wykrącajki 2 6 ) ese ( p a l m e t a )
2 7 ) kobyłki l u b k r o k i e w k i 2 8 ) k a c u s i a l u b k u r c o t k o ( r y c . 7 7 ) .
obejmuje:

Rejestr

tych

że imiennictwo
nazwom
nie

zawsze

czole

w

m o t y w ó w

na

wprowadzone

odpowiada

zostało

z

przynależną

do

nich

tutaj j e d y n i e ze w z g l ę d ó w

h a f t u
kłódkę.

i

naturalistyczna forma
z a s t o s o w a n i e .

Tylni

kwiatowych,

mieszczenie
dowi

skonfrontowany

formą

narożnik

obramiony

ornamentacji na

mankietach.

Przód

(np.

Najpiękniej

chustki zwany
wzdłuż

koszuli

posiada

jabłko,

zdobione

kwiatkiem

brzegu

s u k a c h kierezji.

kogut,

Układ

chustki

były

zwykle

dwie

objętym

wykazuje,

itp.).

chustki

czepcowe,

szlakiem.

zawsze
Takie

na kołnierzu

zakładki,

bowiem

tabelą n a ryc.

piórka

wypełnia

m o t y w ó w

zdobniczą

praktycznych. W b r e w

sugerującym wyobrażenia p r z e d m i o t ó w z natury, m o t y w o m

U k ł a d
na

nazw

wiązane

rombowy

również

jest

odpowiada

których

77

brzegi

układ
roz­
ukła­
czyli

Strój krakowiaków — 6
81

�przedsobek

listewka obdziergane są w ząbki a
nych.

Haftowi

obrzeża,
a

listkach,

obramione

stwie

dziurkowatemu
serduszkach

dziurkami,

kobiecego

łącznie
(ryc.

do

nictwo

stroju,

to

dobór

kwiatowych
nie

samo

przemysłu

ludowego, chłonęła
twórcza

ludu —

podkreślić

strój

artystycznego

pełen
tego

krakowski

zarysu

zamieszkałego

haft

kierezji

rodzajów

na
a

plecy

że

ten

przemysłu

technicznego,

kował

podział

domo,

posługiwanie

coraz
łych
i

częściej

pracy

stroju

złocisty
W
skim,

tych

«suk»

galon

kramach,

i

wianki

potarciem
itd.

amarantowe,

I

południowej

wiele

i

żółtą

Cechą

niebieskie,

lub

się

w

u

nas

na

—

Dąbrowskim.
trójkątnych,

(ryc.

i

obszaru

koszulach,

79,

9,

dziarska

karierę

masom

stroju

10).

forma

wojskową

W

W

z

końca

X V I I I

Miechowie

wieku.

np.

brokatowe

granatowe

z

wia­

Chłopi
w

ma­

wykonywano

i

merynosowe,

kołnierzem

foszmańskiej

wedle

po­

skompli­

p o ł o w i e X I X w. jarmarki

wsi.

zdobną

korzystanie

a jednocześnie

k r a k o w s k i e g o jest, j a k

od

adamaszkowe,

podcieniach

paciorków

kolorowym

szkiełkiem

sklepów

kraciate
czerwone

cudowny.
małych

barchany,
sukno

naszych kramach

i Krystiana

jednak

sztuki

połaci

dużych

uroczysta

zrobił

i to j u ż

karazje

czerwoną,

sznury

przedmiot

itp.

meandrem

innych

Inwencja

dzieło

Powiślu
w

pińczowskich

umożliwiając

potrzeb

suką

o

innych.

i

przemysłu

wyszła

szycie»

na

samowystarczalnej,

wymiany.

zdobione,

Ze

czyli

i

dekoracyjny

prymitywem.

stworzyć

w.

zdob­

M A T E R I A Ł

fabrykatami

sznurkiem

złociste,

setów

dostarczały

Także

wyszywanym

mody

w

szych

centki.

krasę

carskich

w.

wy­

X V I I I

wstążek

«białe

d o m ó w

drewnianych

sprzedawano magierki, czapki rogatki, centkowane płócienka,

kwieciste

82

z

poł.

własnego

w

oraz

stanie g o t o w y m .

bardzo

mieszczących

spinki z koralem lub

W

system

swoje stroje w

gorsety

hafciarod

VIII

kapitalistycznym,

rozszerzał

czarnym

I

że

artystyczny

krakowskiego

system gospodarki

zaspokajały

amarantową,

wstążki,

lub

w

zakupywali

białe

tj.

układzie

szerokiej skali

sprzedawano

włóczką

i

W

zęby,

13).

się w

miasteczkach

sukmany

w

uderzał

duże

rozwój

materiałami

najefektowniej

skąlbmierskich

W Y T W Ó R C Y

Rozwój

należy,

się

R o z d z i a ł

stępu

w

również

tchnęło

kobiecego

poziom

kierezji

typ

w

kwiet­

trójkątach

nimi.

szkiełek,

obcymi

w

lat

X I X

ale

fabrykatów

dodać

przejawił

zdobnictwo

właśnie

(ryc.

gałązek

wyrazu.

hafciarstwa

męski

artystyczne

romantyzmu

kupnych

najwyższy

strój

kołnierzach

wysoce

z

i nad

pozbawiona

z

z

boku

150

połowy

wszystkiego, co

wschodnich

osiągnęło

z

szychu kramnego,

zmagań

i z

zębach

hafciarskiego,

ze

bowiem

regionalnego

dekorujący

sprawiły,

epoce

i

różnych

fartuchach

i

Natomiast

Zamaszyste

potrafił

dołem

pińczowskich

krakowska,

się od

motywy

wyprąganie

ostatnich

kierezji

ornamentu

należy —

przez K r a k o w i a k ó w

zapaskach

opadających

to

wycięte

ciągu

kołnierzach

wieś

chciwie, odwracając

a

L u d

Do

które

w

tj.

często

sukmanach

chustek aksamitu,

miejskiego,

zwycięsko.

w

stosowanie

zaś

się

na

na

rózgi

rozmieszczony w

dokonał

ozdób

zwykle

towarzyszy

Zapaski

występujących

kolorowych tybetów,

w y r o b ó w

i kwiatach.

krakowskiego

układów,

10) —

9,

zdobią

krezach

cechuje haft roślinny

stroju

linijnych

na

Z

Kindla w

używane

początkiem

i

fabryki

kwiatami:
Graslitz.

Korczynie

na

X X

fabryka

Chustki

w

do

przodów

do

Skfidla

ziemi

w

różowych

Mistku,

wieś

w

przeróżne

i rękawów

po

białe

Ferd.

kraciaste,
materiały,

i

prawym
kropki,

brzegu
a

w

gor­

świecidełka.

austriackich,

Mladka

w o d ą

kaftanów,

szkiełka

czeskich,

krakowskiej

granatowym

drelichy,

pierścionki,

nawet poświęcane

czeskie

firm

skalbmier-

chustki pasiaste,

na

angielskiego,

się w p ł y w y

tłem

krzyżyki,

się

rynku

cygankami,

zwane

sprzedawano

podszewki

wieku
z

koziki

rozchodziły

wojska

krzyżowały

chustek

korali,

oraz medaliki,

miasteczek

m u n d u r ó w

jarmarkowych

następujące
falistym

z

W

i

na

pasiaste perkale,

szwaj­
Wisły

obrzeżonych
Starchenbach

kolorach z drukowanymi bukietami w

na-

�rożnikach
zwane

wyrabiała

u

nas

czerwonymi
oraz
także
stwa

firma

H e r m a n Tiickel

różami

w

przemysł
oraz

bordiurze,

w

fabryki
Pod

rzutkami

W

ośrodek

promieniowały

tyrolska

a

sukmany

białe

w

spódnice
pow.

Czeskiej Lipie.

firma

na

Śląsk

szyto z

Radłowie
Dopóki

ludowym,

w

przemysłu

się w

złożone

Topoli

trzosy
w

pow.

miejski
szły

parobskie

szerokie
w

Chustki

winnych,

Rosenthal

potrzeb

sukienniczego,

a

we

z

brał

chałupniczego

i północną

czarne
dużymi

Voralberg

ludności

część

udział
hafciar-

ziemi

jędrychowskiego płótna

pińczowskim

fabrycznego
formy

niektóre

produkcji, nim

i jędrzejowskim —

dziedziny

przemysłu

weszły

stadium

w

szynie w pow. j ę d r z e j o w s k i m siano jeszcze d u ż o lnu i p r z ę d z i o n o ,

sokie,

gron

kra­

tj. z

ze

fa­

sukna

Częstochowie.

wpływem

przekształcając

W

i

Braci

jednak

przemysłu

gospodarczo

w

kwiatów

zaspokojeniu

powiecie brzeskim i d ą b r o w s k i m

Andrychowie,
w

z

wyrabiała

krajowy. Żarki, jako

kapelusznictwa,

i Venzel Vedrich

szwajcarskimi

kupców

szwajcarska Tschudi-Schwanden.

kowskiej. W
bryki

przez

za

brzeskim

przemysł
Wisłę

z

K ę t

i

zaś

konfekcyjny

magierki

kapelusze

pow.

tkano

z

płótno,
nie

Tyńca,

celenderki z

białe

do

rozpoczął

głównego

Myślenic,

Wilamowic —

ale

dziewiarstwa

rogatywki
dla

własnej

cofały
W

sąsiednim

oddawano

je

walki konkurencyjnej

ośrodka

pasy

ale t k a n o w

bielenia

czerwone

zaś

ludowego

zamierania.

z

Tyńcu.

góralom.
przemysłem

ludowego,

z Krakowa,
potrzeby

się,

Węgle-

wy­

skórzane,
wytwarzano

pińczowskim.

R y c . 79. K r a k o w i a k

w b o g a t o haftowanej

kierezji z pow.

pińczowskiego.

6«
83

�Ośrodkiem
rozchodziły
po

lewym

zwane

kożusznictwa

się

na

brzegu

cały

Wisły

«wiślickimi»,

zdobnictwem.
okaz

nie

czyński,

O

się w

wyszywane
N a teren

mierskiego

szły

albo

białe

kożuchy
bogatym

tych,

muzeum,

potem

w

i

których

też przemycano

terenu

południe

od

baranie,

Tarnowa

które

jako

długie

Wisłę

Po

r.

barwione

moda

opierzanki

szył

i

płótnianki

w

kilku
i

haftował

r e

zje

dzikie

były

z

Koszyc zwane

żółtymi,
m o ż n a
kach

czerwonymi
w

w

Okazy

w

pow.

W

r.

gdyż

szył

szelążki jako
że

degeneracji

do

chłopomańskiej

Kopciowa

było

splatano
6

dawały
mody

84

1825

w

pow.

w

pow.

Piękne

się

jeśli

rubli,

kie-

Skalbmierzu,
brązowe

gdy

ale
suk­

nićmi

spotkać je

pińczowskim

40

szył

Wiślicki.

Żabca

koło

w

były

w

było

i Kobylnichmielnicka

się cekinami

oraz

jako

r.

strojów

1930
np.

sami.

w

w

ślubnych

Topoli,

a

kostium

z

w

Chałupkach,

Przygotowanie

zaznaczały

potem
szyli

w

w
i

I I poł. X I X w.

Wypożyczane

szatni
atelier

się

złotym

i

srebrnym

teatralnych, j a k

Polsce jeszcze

posługiwaniu

doprowadziło już w

mieście

wyszytymi

kostiumerów

X V I I

kierezje

krakowskie

prywatnych

Ratajach w

źdźbła

pow.

szyli zawsze

niedojrzałe,
przez

jeszcze
pasterzy

zielone;

kapelusze

z

płótna

ilości

taśmy

robiono
w

krawcy.

specjalistki, j a k

np.

Pińczowie.

odpowiedniej

Busko-Zdrój

służyły
podmiej­

lnianego.

pleciwa

ze

Kapelusze

słomy

należało do z w y c z a j o w y c h o b o w i ą z k ó w pasterzy. Pleciwo p o d względem,
W

Nie­

zerwanie

fotografów

niektóre

dawniej

wieku.

całkowite

pleciwo

Żabcu

pleciwa

« w

cztery

i Komorowie

zszywały

żytniej
technicz­

słomki»

pleciono

gospodynie w

do kapelusza w s t ą ż k ę c z e r w o n ą lub niebieską, czasami czarną a k s a m i t n ą

w

domu

pod

tzn.

4

łub

i

do­

wpływem

miejskiej.

jednej

dynie

się szeroko,

Stradowie

wymysłem

ornamentalnym.

w

i

Przygotowywane

Szewców
w

Chłoń,

brzeskim

Łojek.

cieszyły

kobiece, j a k s u k i e n k i tj. futra, s u k m a n k i i ż u p a n y

gorsetów

chłopi

różne.
cztery

słomek.

parady

krawcy jak

pletli

rozgłosem

kierezja koszycka

używane

obfitość

ludowym

względem

odzienie

czynna

nie m ł ó c o n e j
nym

pod

szyciu

Niektórzy
słomkowe

1850

i

Bo-

r.

krawiec

sukmaniarzy w

z sukami czerwonymi,

okrasa haftu

przesadna

z tradycyjnym zdobnictwem
do

w

Stanisław

K o m o r o w a
r.

w

sukmany

było już w

kierezje

koło

Oleś

C e c h o w a ł y je duże kołnierze, zdobione

w

kosztowała

kierezji proszowickich

jest,

skich. Z i m o w e

dla

rozchodziły

jędrzejowskim,

1882

oraz s z e l ą ż k a m i nie b y ł y n o w s z y m

faktem

Jedynie

koszyckimi.
K i e r e z j e te

i

się

12.

białych

galonkiem
sądzono,

buskim.
tylko

lub

zielonymi.

Motkowicach

pow.

sukmana —

mniej

żółtymi

i

1914

R a d ł o w i e w pow.

dziełem

największym
many

W

r.

na

północnych.

Otfmowie

J . Bojki

sukmany

Busko-Zdrój

pow. D ą b r o w a T a r n o w s k a .

przed

wedle

krawców.

Sukmany
R y c . 80. Z o f i a S z a b l i n a , h a f c i a r k a z G r ę b o s z o w a ,

robił

Gręboszowie

W

się

kożuchy

przyjmować

krawiec

rusowej w pow. d ą b r o w s k i m .

ko­

kożuchy

przyjęły

zaczęły także u sąsiednich krakowiaków
Sukmany

białe

Ćmielowie,

tańsze

1920

brązowo

nowa

różne

skórkowymi

robione w

przez

lasowiackiego.

M ą t

skórką w

krakowsko-sando-

I I poł. X I X w.
żółte,

żaden

pisał Józef

kutasikami

pogranicza

krótkie,

Stamtąd

krakowskiej

sąsiadom

że są « p o bokach k o l o r o w ą

serduszka

z

wspaniałe,

kożuchach

zachował

Wiślica.
ziemi

imponujące

zdobione».

żuchy,

była

obszar

wsi,

wiejskich
w

było

wielu,

Gręboszowie,

było

gdyż

buty

w

1825

r.

dratwami, a najlepszy z nich S z y m o n

dawniejsze
kilku

były

szewców,

Dzięciołowski

nietrwałe.

którzy

zaopatrywał

Wedle

szyli buty
w

obuwie

J.

Bojki

wywrotki
nawet

je­

dwór

�i

plebanię.

środka,

Wywrotkami zwały

skutkiem

czego

część

s i ę te

buty

cholewy

stąd,

górą

że

szyto je n a

wywiniętej

wywrót

ukazywała

tzn.

stronę

prawą

stroną

prawą.

czyli buty ze sztylpami b y ł y de facto d ł u ż s z e o d i n n y c h . M ó w i o n o , ż e gdy je k t o ś silnie
na

nogę,

sięgały

tego b ł o t o
Buty
nie

te

rową
rała

w.

w

Kobiece

szewcy
aż

do

harmonijkę.

w

nich

buty

z

i

nadawał

zdartej

Szczurowej

z

z

wodzie

i

na

nym

i

przysiółka

Otfinowa

niebiesko-czerwonym.

wiecie

dąbrowskim

wyprąganiem,

była

sitkami,

mylnie

po

krez

bucie

z

X .

12.

N a

S z a b l a
cielka

ur.

6.

nowej

mody.

z wyprągiem
III.

1884.

Leona.
z

W

w

W o j t y t ó w ,
w

(ryc.

(1871—1935),

Macieja, ur.

1938.

Była

7.

dla

rozłaziły.

nogę.

Obuwia
su­

i

wykonywali

końcem

okolicznych,

od

z

obcie-

sięgając
w

był

na

przegubie

unii kolejowej

z uznaniem,

«Wieslaw»

W

nowatorka

okolicy

Tar­

Zakliczyn,
że «chłop

na
mógł

czepcowych
wśród

26.

w

w

hafty

hafciarką

motywów.

Ł o ś , ur.

która

haftowaniu

nicią

11.

zdobiła

z

zdobniczych
Żelichowie

H e l e n a

poszewki

czepcowych,

i

bogatym
Żelichow­

się

Z o f i a

i

krzewi­

haft

K a s a ,

V I I . 1886

R o z a l i a

po­

zapasek i kwie­

wybiła

biały

ur.

r. o r a z

B o d u c h ,

artystek igły z a j m o w a ł a

chust

Królikowska

Pilczy

koszul,

W

1857.

czerwono-czar­

białe

W

zaś

izby,

r.

Zapasterniczu w

kwiatowymi.

i powały

czerwoną

miejscowych

I I I . 1873,

mistrzynią

hafciarek

białym,

hafciarskich form

M a r i a

petersburskiego

była Katarzyna
hafcie

Gręboszowie

wzorniki

była

w

z wyd.

uprawiającą

motywami

I I I . 1876.

znana

chustek

się

dla­

się uwierałaby

szewskiego

m ó w i o n o

celująca

dekoratorka pieców

miejsce

lewą

czyli sfałdowane

Dąbrowskim,

1860,

dużymi

jako

gorsetów

pierwsze

żona

80)

malarka,

haftowaniu

r.

ur.

Wykonywała

hafciarką

Zalipiu

nicią jeszcze

1877

uprawiała

Jako

specjalistka

X I .

i

wciągnął

ćwieków,

Kitowicz). Każdą

południe

rękodzieła

najwybitniejszych

Rcdak

Ł a t a

pisał

jarmarkach

K . Brodzińskiego

na Powiślu

dziurkami oraz

B r o n i s ł a w a

jak

bocznymi

zborkami,

skiej p r a c o w a ł a j a k o m a l a r k a - d e k o r a t o r k a izb wiejskich oraz
cistych

prawą,

szwami

staszowskich

u r . 2.

Ostatnią

Halina

z

użycia

przemokły».

Najstarszą, jaką znaliśmy hafciarką
Goruszowa,

tzn.

ośrcdków

R y c . 81. T a n i e c k r a k o w s k i — d r z e w o r y t w sielance

z

bez

skutkiem czego buty

na

(jak

szyte,

przeciwnym razie zsychając

każdym

butach
nie

padliny

karbami lub

największych

O jutowych
w

w

dratwę,

się tak

i rozwozili je

buty

tych było

jednym

z

węgierskiego

to

wyłącznie

przepiłowało

nich

skóry,

Były

Z b o r k ó w

stać

łatwo

kroju

Żabna

zaś Staszów.
tydzień

Wywrotki były

przez 7 miesięcy —

Łańcuta.

n ó w — R z e s z ó w
północy

z

szwach
i każdy

surowej

dębiono

nogę.

X I X

z

pachwiny.

w

obszerne

nigdy

skórę

wschód

do

zaschnięte

były

szyto

m u

do

Wywrotki

31.

jako
żona

J a n e c z k o w a

zapaski

zapasek i

czerwoną
fartuchów

85

�(białych
biła

spódnic)

się M a r i a

nicią

białą

K a c z ó w k a ,

czerwoną, Agnieszka
żona

oraz

Wojciecha,

koszul

ur. 27.

Janas,

D y m o n o w a

A n t o n i n a

K a c z ó w k a

i

dycyjnego

zdobnictwa

regionalnego.

lest

to

już

tradycyjne
w

M a g d a l e n a

schyłkowa

wschodnich.

faza

przemian

wcześniej,

kilkanaście

niż

łoktusze,

różniała:

dziurki,
1 4 2

porzeczki
Po

r.

w

alby

listki, k o ł a ,

je

spośród

W

pojawiać

się

F e l i c j a

malarki

wielobarwne

zaczęły

nadto

J u l i a

K o s i n i a k o w a

i

które

dekorujące

malowane

haftem

białym

regionalnego

F e l i c j a

ściany

«Włościanie

przetwarzać

lub

czarnym

1871

Krakowa

okolic

zaś

bezimienny

czynnych
z

było

Proszowic

uświetniała

chustki

jej hafty

kurze rapki,

jagódki

się

u r . 8. I . 1 8 8 1 .

motywy

wy­
oraz

do

zmieniających

z Pasieki

Otńnowskiej

tom

N a z w ę

o

stroju

po

Zalipia,

znane

w

hafciarskie

(ryc.

jako

próbują

67),

zrywając

Ź R Ó D E Ł

od

zarysie»,

stronie

nadał

raczej

kwiatowymi,

J ó z e f a

K r a k ó w

M ą c z y ń s k i e g o ,
1858,

którego

a u t o r w y d a n e g o p r z e z J . B e n s d o r f a pt.

ludu polskiego,

Świątniczan

z

X

wyszła

bezkrytycznie podział

i Skalbmierską,

uwagi

K r a k ó w

1863.

Krakowiaków

Z a nimi

miano

Kopieniaków,

skalbmierskim podał

w

serii

wiele

Kopiejników

obejmującej

nie

bała­

Opowiadania

zaś O.

na: Ogrodników,

galicyjskiej, a K r a k o w i a k o m ,

autora

K o l b e r g

Prądniczan,

zamieszkującym
czy

Kopijników.

Krakowskie,

lecz

I.

Typologiczne
tury.

I) podał

Proszowską

Kieleckie

Krakowia­

czerwonym.

z

Skawiniaków,

Niektóre

pajączki,

C u r y ł o w a

na

i

krakowiaków

ubiorach, zwyczajach, obyczajach

(Krakowskie

Ziemię

1900

tra­

hafciarstwo

cechujących

izb oraz piece ornamentami

podziału

mutnych twierdzeń powtórzył

Kijaków,

W o j t y t o ,

obszarze

r.

przystosowywały

M a g i e r a

C H A R A K T E R Y S T Y K A

o

na

W i d e r s k a

zdobin

nicią

Fretka,

kontynuatorkami

haft biały, k t ó r y m

(centki),

R o z d z i a ł

książeczki

W i k t o r i a

K o ł o

K a t a r z y n a

systematyce

hafciarki,

nich należała

ludowe,

zdobiny

tradycyjnym

Próba

i

były

hafciarstwie

zarejestrować.

cycoski

gwiazdki,

te

Proszowice—Szczucin dawne

których

i czerwoną,

kościelne.

zdobione

wy­

brzeskim.

Natomiast

z

nadto

wiejskich. D o

powiecie

wybitne

a

linii

czepcowe

hafciarek

ur. 12. I . 1909,

F e l i c j a

Hafciarki

regionalnym
od

chustki

innych

.

1920

się g u s t ó w

w

Z

Kaczówka,

W o j t y t o w a ,

zdołaliśmy

hafciarek,

u p r a w i a ł a jeszcze haft nicią n i e b i e s k ą
czepcowe,

wykonująca

O b a r t u c h .

G d z i e indziej tj. n a p ó ł n o c

upadło

Słomnikach

I I I . 1895,

czerwono-czarnym.

ur. 19. I . 1902, Anna

J u s t y n a

k ó w

haftem

tę

wydzielenie
wysunęła

znamionujących

ubiór

grupy

krakowiaków

praktyczna potrzeba

ludowy

na

wschodnich

nie

wywodzi

określenia

zespołu

terenach

obszaru

wschodnich

z

litera­

kostiumologicznych

się więc

cech,

zaludnionego

przez

Kra­

kowiaków.
W

pracy wykonywania

rzystaliśmy
zealnych
domości

oraz

4)

Królestwa

Królestwo
k ó w
prace

materiałów

informacji do

podawanych

Opis

rysopisu wielości

źródeł:

G o ł ę b i o w s k i ,

tościowych

86

czterech

odmian

1) l i t e r a t u r y , 2 )
naukowych

przyjętego

materiałów

zdobytych

drogą

typu

kostiumologicznego

ikonograficznych
badań

przez

mających

autorów

Polskiego

Polskie

z r.

ścisły

W ł a d y s ł a w a

którego

dzieło

zagadnienia

w

1859,

związek

L u d

typologii

późniejszych.

dwóch
zasobne

tomach

Z

z produkcją

wydany

sukman
połowy

r.

nie tylko

S i a r k o w s k i e g o

Polski

1850
w

cenne

ubiorów

odnoszące

w

X I X w.

wyróżnić

przyczynki do

do

dostarcza

szczegółów

W o j c i e c h a

krakowskich. W
się

stroju

Źródłowe

K i t o w i c z , a w

1830

oraz wiele

oraz

3) z a b y t k ó w

terenowych.

o stroju K r a k o w i a k ó w wschodnich p e d a ł w X V I I I w. J ę d r z e j

Ł u k a s z

nie

z

ko­
mu­
wia­

X I X w.

wiele

war­

autentycznych,

należy

dwie

prace:

S z y m a n o w s k i e g o

gospodarczych

I I poł. X I X w.

północnego

obszaru

stosun­
cenne'są
Krako-

�wiaków
się

do
Z

w

tak j a k z
obszaru

początkiem

H a u r a ,

materiału

a z końcem

przez D e b u c o u r t a .

Z

J.

dzieła

L e w i c k i e g o

rysunki

do

początku

D e m o r a i n e ' a ,

z

których

gwasz

w

świetne

artystyczne

biecego

w

części

kumentów

pozycji.

Krakowie,

A

J a k u b a

wyróżnia

Preka,

się drzeworyt

akwarele M i c h a ł a
Zienkowicza

kolorowane

sztychy

a wreszcie

zdobnictwa

zaludnionego

w

przez

wreszcie

znajdują

drukowanego
wykonał

odnoszące

r.

1693

zamieszczony

z r.

już

od

r.

p r a c y niniejszej

Lipsku

Thierry,
w

później
litografie

1838—1841,

następnie

«Wesele»
odzieniu»,

1864—72 W ł a d y s ł a w a

S z e r n e r a

kożuchów
do

w

potem

zimowym

1831 r .

męskich,
stroju

Krakowiaków

się w a ż n e

z

S t a c h o w i c z a

«Skalbmierzak

materiałów

wykonywane

przygotowywaniu

wśród których

stroju

B o j k i ,

i akwarele J . P. Norblina, sztychowane

kierezji

ludowego

wschodnich

1869.

Bez

d z i s i e j s z a w i e d z a n a s z a o s t r o j u k r a k o w s k i m s p r z e d 100

p o m o c ą

w

w.

Józefa

Najobfitszych

K r i e g e r a ,

D u ż ą

rozwoju

dokumentacje

obszaru

ważnych

w

Gręboszowa

82. C h o r ą ż y k o s y n i e r ó w w w o j s k u p o w s t a ń c z y m

Skalmierskim.

I g n a c e g o

X V I I

w. rysunki

W o j n a r o w s k i e g o

kierezjach»

Ryc.

chodniej

Okruszyny z

X I X w.

Leona

akwarela

«Krakowiacy

z

X V I I I

S u c h o d o l s k i e g o ,

grafie

w.

południowego.

ikonograficznego

dziele

X X

były

nam

ikonograficznych

lat b y ł a

by uboższa

Muzeum

unikaty nieodzowne w

stroju

ko­

południowo-za-

dostarczają

tych

zbiory

oraz
z

o

foto­
do­
wiele

Etnograficznego

ustaleniu

historycznego

krakowskiego.
badania

półn.-zachodniej

terenowe.

części

zasięgu

W

określaniu

korzystałem

charakteru
z

wyników

stroju k r a k o w i a k ó w
badań

prowadzonych

wschodnich
w

r.

1952

87

�pod

kierunkiem

U . J., także

z

doc.

badań

dr

adiunkta

Plastyki
w
się

mgr

Śladkowie
do

wreszcie,

że w

Muzeum

sługą jest
ściegów,

u

i

zasięgu

styku ze

prowadzonych

Krakowie, a w

okolicy,
tzw.

w

r.

a

także

sukmany

strojem

Korzystałem

1951
z

pod

w

studentów

zachodniej

dzikiej

świętokrzyskim

tajemnicy

efektownych

wykonanych

zielonymi

paskami

oraz

mgr

granicy

krojów,
mgr

fałdów

safianu

na

Z.

z

i

absolwentów

granicy

materiałów

prof.

zasięgu

dr

Z

dla działu

S z e w c z y k a ,

biodrowych

stroju

w

pasach

którego

Badania

R e i n f u s s a
odnoszących
Krakowiaków

przyjemnością

wykonanych

białych

Sekcji

R o m a n a

wschodniej

przez

S z e w c z y k a

J. K a m o c k i e g o

i sandomierskim.

K r a k o w i e przez

wyjaśnienie

również

kierunkiem

materiałów

p r a c y tej k o r z y s t a m z r y s u n k ó w

Etnograficznym

wzdłuż

przez

szczególności kustosza mgr Z d z i s ł a w a

K a m o c k i e g o .

PIS, zebranych

Wielkim

określenia

wschodnich

w

J a n u s z a

Ludowej

K u t r z e b y - P o j n a r o w e j

kontrolnych

M u z e u m Etnograficzne w
i

A n n y

zaznaczam

inwentaryzacji
niesporną

kierezji, oraz
krakowskich.

za­

wypukłych

�P R Z Y P I S Y

1

M a p a W ł a d y s ł a w a Semkowicza « S ł o w i a ń s z c z y z n a zachodnia i wschodnia w w.

2

Stanisław Arnold,

3

W ł a d y s ł a w Semkowicz «Polska za Kazimierza

4

K a p , kapie — podobnie j a k k a p k a ,

Geografia historyczna Polski, Warszawa
W.»

1951,

s.

X»

64.

(mapa).

czepek, c z a p a , c z a p k a , t a k ż e k a b a t , k a p o t a , k a p e l u s z , k a p i s z o n ,

kapuza,

k a p l i c a itp. w y w o d z ą s i ę ze w s p ó l n e g o ź r ó d ł a — ł a c . c a p p a .
5

Przyjaciel

6

R o m a n R e i n f u s s w b a d a n i a c h t e r e n o w y c h w rejonie k i e l e c k o - s a n d o m i e r s k i m ( P o l s k a S z t u k a L u d o w a 1952, N r

Ludu, Leszno,

1846.

s. 42) u s t a l i ł p o ł u d n i o w ą g r a n i c ę z a s i ę g u z a p a s e k n a r a m i e n n y c h n a l i n i i P i e r z c h n i c a , Ł a g ó w , N o w a
' W ł a d . Siarkowski,
8

9

1 0

Gazeta Kielecka

M a t e r i a ł y do etnografii l u d u p o l . z o k o l i c K i e l c . Z b i ó r do
1874

( Z wycieczki w

Opis K r ó l e s t w a Polskiego, W a r s z a w a
Orli Lot,

1929,

X s.

1 1

Stanisław

1 2

Frycz Modrzewski,

1 3

Łukasz

1 4

Niesłusznie

Arnold,

1,

Słupia.

a n t r o p . k r a j . T . I I , 1878,

s.

214.

Łysogóry).
1850,

T . I , s.

140.

202.

Tło społeczno-gospodarcze

O d r o d z e n i a P o l s k i e g o , N o w e D r o g i , 1953,

O Poprawie Rzeczypospolitej, przekł. Cypriana

Górnicki, Dworzanin Polski, K r a k ó w ,

1566

Bazylika

1577,

s.

N-7,

s. 57 i i .

51.

( D z i e ł a wszystkie, T . I . W a r s z a w a

1886,

s.

72).

u w a ż a s i ę M a r c h o ł t a z a p o s t a ć k o n w e n c j o n a l n ą o m a l w typie k o s m o p o l i t y c z n y m . W s z a k ż e typ sier­

m i ę g i c z y k a p o t y n o s z o n e j przez niego o d n a j d u j e m y n a w i e l u X V I - w i e c z n y c h

d r z e w o r y t a c h bezprzecznie p o l s k i c h . Jest

to l e t n i a o d z i e ż c h ł o p ó w ł o w i ą c y c h r y b y , p r a c u j ą c y c h w sadzie, w p o l u l u b ż o ł n i e r s k i e j potrzebie.
1 5

Torba

skórzana

M a r c h o ł t a — fragment d r z e w o r y t u n a k a r c i e t y t u ł o w e j

S a l o m o n m ą d r y z m a r c h e l t e m g r u b y m a s p r o s n y m » , d r u k H . V i e t o r a r.

książki « R o z m o w y ,

które myal

kroi

1521.

1 6

T a d e u s z S e w e r y n , S t a r o p o l s k a grafika l u d o w a , W a r s z a w a

"

O m n i u m fere g e n t i u m n o s t r a e aetatis h a b i t u s n u n q u a m ante h a c aediti — F e r n a n d o B e r t e l l i A e n e i s T y p i s e x c u -

debat 1563
1 8

1 8

gendą

1956,

s.

130.

Veneris.

D r z e w o r y t ten z n a j d u j e s i ę w

d r u c z k u z X V I I w . pt. C o l l o q u i u m J a n a s a K i e c h y z S z y m o n e m .

M a g i e r k a w c h o d z i ł a do s t r o j u l u d o w e g o j e s z c z e w ś r e d n i o w i e c z u . W i d z i m y j ą j u ż n a m i n i a t u r z e w K o d e k s i e z le­
o

św. Jadwidze, przepisaną w

r . 1451

z polecenia k s . R u p e r t a

L i g n i c k i e g o d l a bogatego m i e s z c z a n i n a w r o ­

c ł a w s k i e g o , A n t o n i e g o H o r n i g a . W y s t ę p o w a ł a n a Ś l ą s k u , w P o l s c e p o ł u d n i o w e j i n a W ę g r z e c h . S t ą d jej n a z w a : c z a p k a
węgierska,

a

od

j ó w n a l e ż a ł o do
2 0

M a g y a r — m a g i e r k a . Z a B a t o r e g o b y ł a c z ę s t y m n a k r y c i e m g ł o w y w c a ł e j P o l s c e . P o d c z a s turnie­
s p r a w n o ś c i rycerskiej j e c h a ć k o n n o w p e ł n e j z b r o i , a p o d n i e ś ć z z i e m i m a g i e r k ę

J e d n a z m i n i a t u r k o d e k s u O s t r o w s k i e g o z r. 1353

p ł a s z c z y l u ź n o w i e s z a n e n a p l e c a c h b u r e s u k i tj. p ł a t y s u k n a z w i s i o r a m i w ł ó c z k o w y m i u
2 1

razja»
2 4

białych

cit., s. 6 4 ) : « k i r , c z a r n e , k o s m a t e nieco s u k n o , grubej ż a ł o b y s t a w a ł s i ę

oznaką».

S z y m o n S t a r o w o l s k i n o t u j e , ż e « ż o ł n i e r z e s t a r o p o l s c y p o w i e r z c h o w n e rzeczy lekce w a ż a j ą c , w k a r a z y i i w s z a r y m

s u k n i e c h o d z i l i , z e s z ł a (ta o d z i e ż ) p o t e m n a
2 3

do

narożników.

K i r e m l u b k i e r e m n a z y w a n o t e ż s u k n o c z e r w o n e n p . j a k o a p o t r o p e u m wieszane u c h o m o n t ó w z a p r z ę g u wesel­

nego. G o ł ę b i o w s k i (op.
2 2

kopią.

dowodzi, ż e c h ł o p i d o l n o ś l ą s c y z X I V w. nosili

hajduki».

S t ą d s t a r o p o l s k i e p r z y s ł o w i e : « F r a s z k i a d a m a s z k i — kierezja to g r o n t » l u b « N i e m a s z c i , j e d n o j a k o n a s z a k a (Rysiński).
J e ż o w s k i w E k o n o m i i r. 1648

pisze:
P r z o d k o w i e o s z a r ł a t nie

dbali

Wojewodowie w szarzy chadzali
D z i w n a r z e c z , k a r a z j i j u ż teraz nie
I n a lundysz niektórzy słudzy się
Szukają barwy, coby była od
W s p o m n i a n a tu szarża,

to s i e r m i ę g o w e s z a r e s u k n o s a m o d z i a ł o w e ,

znają
gniewają

bławatu.
a l u n d y s z to

luńskie. sukno,

pakłak

(Packlaken),

s u k n o n a p ł a s z c z , grube, ziarniste, h o l e n d e r s k i e .
2 5

N a z w a g i e r m a k w y w o d z i s i ę z tatarskiego

2 7

U

armiak.

szlachty z a r o s t nie t r z y m a ł s i ę j e d n e g o p o r z ą d k u . G ó r n i c k i p i s a ł : « W i ę c j e d n i g o l ą b r o d y a z w ą s y c h o d z ą ,

d r u d z y s t r z y g ą b r o d y po c z e s k u , trzeci p r z y s t r z y g a j ą po h i s z p a ń s k u . I o k o ł o w ą s a z a ś jest r ó ż n o ś ć , bo

go d r u d z y n a

89

�d ó ł g ł a s z c z ą , a d r u d z y w g ó r ę j e ż ą . J e ś l i z a ś kto n i c b r o d y nie ustrzyga i do
b a r d z o s n i ą ź l e » ( G ó r n i c k i , op. cit., s.
2 8

s.

tego n a j d u j ą w i n ę , w e z b r o i

powiedąją

73).

S k a r g a ze w s i D u p i c e w powiecie b ę d z i ń s k i m w A c t a D e c a n i et Officialis o d

1511—1559 ( W i s ł a 1892,

T. VI,

850).
2 9

3 0

M u c h a j e r l u b m u c h a i r o d tur. m u c h a y y i r z a c h w y c a j ą c y ,

wspaniały.

Jest to j e d e n z o l e j n y c h o b r a z ó w « T a n c a s m i e r c i » w k o ś c i e l e B e r n a r d y n ó w w K r a k o w i e .

Pod

nim. mieści

się

napis:
I ty K m i o t k u
W

spracowany

ś m i e r t e l n e ś s i ę w y b r a ł tany

Niepyszna D a m a z

Oraczem

Tak

bogaczem.

tańczy jako

z

3 1

J . K . H a u r , S k ł a d abo

3 2

Jędrzej Kitowicz, Opis o b y c z a j ó w i z w y c z a j ó w za panowania Augusta I I I , Bibl. Nar. N-88

rozdz. X I X .

3 3

Wład. Siarkowski,

s.

3 4

Crescentyn, O p o m n o ż e n i u i rozkrzewieniu wszelkich p o ż y t k ó w , K r a k ó w

3 5

Skarbiec znakomitych s e k r e t ó w oekonomiey, K r a k ó w

M a t e r i a ł y do

etnografii l u d u p o l .

1693,

s.

155.

z okolic Kielc, C z . I I I , K r a k ó w
1571,

s.

1880,

100.

216.

T a m ż e s. 217. « T w a r z c z y ś c i a w y b i e l a . P r z e c i w w i a t r u n k o m ż y w o t n y m i n i e s t r a w n o ś c i t a k ż e p r z e c i w k w a ś n e m u

r z y g a n i u p o m a g a h a n y ż w a r z o n y w winie. B o l e ś c i t e ż w n ę t r z n e , k t ó r e z z a z i ę b i e n i a p o c h o d z ą o d d a l a . T a k i e ż i p r z e ­
c i w b o l e ś c i m a c i c e n i e w i e ś c i e j p o m a g a w a r z o n y z k o n f e k t i ą , k t ó r ą w A p t e c e z o w i ą m a g n a trifera.
w ą t r o b y też pomaga warzony z innymi ziółmi o d m i ę k c z a j ą c y m i . Przeciwko siności z urazu
p o d o c z y m a . P r o c h t e ż iego b a r d z o m n o ż y m l e k o n i e w i a s t a m a m ę ż o m p l e m i ę kto
3 8

go

Przeciw zatkaniu

z w ł a s z c z a n a twarzy albo

p o ż y w a w karmiey albo piciu».

W ł a d . S i a r k o w s k i , P r z y c z y n e k do m a t e r i a ł ó w o s t r o j u c h ł o p s k i m we w s i K r z y ż a n o w i c e p o d P i ń c z o w e m w X V I I I w.

W i s ł a V I I 1893, s. 293—296 ( Z . i n w e n t a r z y s p a d k o w y c h , z n a j d u j ą c y c h s i ę w w ó j t o w s k i c h a k t a c h z X V I — X V I I I w.
d o r. 1777:

A c t a villae K r z y ż a n o w i c e , seu v a r i a e gestarum sequenti m o d o e x p e d i t o r u m , t a m l a t i o n e a r e a r u m ,

rum, quam aliarum
3 7

3 8

—

domo-

p o s s e s s i o r u m e t i a m i n v e n t a r i o r u m p o s t defunctos o r d i n e d e s c r i p t o r u m ) .

K i t o w i c z , op. cit., s.

306.

T a m ż e : « W d a l s z y m czasie p a n o w a n i a A u g u s t a I I I n a s t a ł y p o d k ó w k i p ł a s k i e n a k s z t a ł t k o ń s k i c h , t r z e m a ć w i e ­

k a m i do p o d e s z w y przybite. N a r e s z c i e p o d k ó w k i w s z e l a k i e z a r z u c o n o , n a miejsce k t ó r y c h n a s t a ł y o b c a s y » . N i e m n i e j
w s ą s i e d z t w i e pracowni i k r a m ó w szerokich istniały nadal w miastach budki, w k t ó r y c h k o w a l o k u w a ł plebsowi buty
podkówkami.
3 9

W o j c i e c h S z y m a n o w s k i , K r ó l e s t w o P o l s k i e c z y l i n a j d o k ł a d n i e j s z y o b r a z tego k r a j u , W a r s z a w a

4 0

Opis

Królestwa

Polskiego

pod

względem

zwyczajowym i obyczajowym, Warszawa
4 1

Jakub Bojko, Okruszyny

1850,

historycznym,

t. I I , s.

statystycznym,

rolniczym,

1859,

fabrycznym,

s.

73.

handlowym

51.

z G r ę b o s z o w a , L w ó w 1911, s. 76 pisze, i ż dzisiejszy r o l n i k w y o r a w s z y w p o l u s z c z ą t k i

d a w n y c h p o d k ó w ^ k , « n i e m o ż e n a w e t o d g a d n ą ć do -czego to m o g ł o
4 2

K i t o w i c z , op. cit., s.

4 3

D r o j e t — t k a n i n a z franc.

4 4

Z regestru u b i o r u po D z i u r o w e j z K r z y ż a n o w i c r, 1755

służyć».

8—9.
trois, g d y ż b r a n o po

3 nitki n a

wątek.

« k o s z u l e k sztuczkowych pięć z c z a r n y m szyciem, j e d n a

z bialym».
4 5

T a k i e « n o w e m o d y » p o s i a d a p o c h o d z ą c a ze wsi s z y n k a r k a m i e j s k a n a d r z e w o r y c i e « L a m e n t n a d u m a r ł y m

d y t e m » z w.

kre-

XVII.

4 6

S e w e r y n , S t a r o p o l s k a grafika l u d o w a , s. 32,

4 7

Sekret w y i a w i o n y O s o b l i w s z y R z e c z y p e w n e i d o ś w i a d z o n e n a d o b r o pospolite z a z e z w o l e n i e m S t a r s z y c h

33.

d r u k u p o d a n e w r. 1689 w P o z n a n i u , s. 38: « i e z e l i m i ę d z y k w i a t k a m i r z u c i s z a b ś l a g . to iest owe
s i ę ż n e o k r ą g ł e c u d n y y bogaty haft
4 8

centki ś w i e c ą c e

wydadza».

Czaszka kobieca nakryta czepcem tym wykopana

z o s t a ł a w 1959 r. n a c m e n t a i z u w C h r o b r z u ,

p o d c z a s p o s z u k i w a ń a r c h e o l o g i c z n y c h , p r o w a d z o n y c h przez O d d z i a ł I n s t y t u t u K u l t u r y

Materialnej w

4 9

Julian K o ł a c z k o w s k i , W i a d o m o ś c i t y c z ą c e się p r z e m y s ł u i sztuki w dawnej Polsce, K r a k ó w

5 0

Tad. Korzon,

5 1

Kołaczkowski,

5 2

Seb.

Żebrackiej

W e w n ę t r z n e dzieje P o l s k i z a S t a n . A u g u s t a (1764—1794) W a r s z a w a
t a m ż e , s.

Dembowski,

O

do
mo­

1897,

pow.

Pińczów

Krakowie.

1888,

T . I I , s.

s.

553.

305.

556.

Fabryce

Sukiennej K r a k o w s k i e j ,

na Ludwinowie-Zakrzówku,

Kraków

1791,

s.

23:

K a r o l Like, zawiadamia, że «dnia 8 maja

tak w M i e ś c i e j a k o t e ż po p r z e d m i e ś c i a c h do s z p i t a l a S. D u c h a , z g r o m a d z e n i do 270

dyrektor
1788

i

kasjer

tej

r o k u byli p o ł a p a n i

Fabryki
ubodzy

o s ó b , c i byli u c z e n i przez

May-

stra, k t ó r z y do czego byli zdatni, c i ż byli ż y w i e n i i o k r y w a n i w e d ł u g o r d y n a c j i i t y c h c o d z i e n n i e p r z y b y w a ł o i u b y ­
w a ł o c z ę ś c i ą przez u c i e c z k ę z t y c h z a ś u b o g i c h u d a ł o s i ę do r o b ó t p r z e s z ł o
5 3

dzaju
5 4

M o ż e d r u k o w a n ą w farbiarni

Jana i Salomei L i s z k ó w w Krakowie,

Wład.

Ziemacki,

W r o c ł a w 1956,

Materiały
s. 39,

100,

do

historii

odzieży

z

lat

5 5

Ł u k a s z G o ł ę b i o w s k i , L u d Polski, Warszawa

5 6

T a b l i c e w o j s k a polskiego po r. 1700.

O p i s K r ó l . P o l . T . I I , s.

47.

1818—1863 A r c h i w u m

Etnograficzne -N10,

Pol.

Tow.

130.

Rok

1830,

1794.

s.

20.

Litografie p r z e d s t a w i a j ą c e ż o ł n i e r z y k o ś c i u s z k o w s k i c h

z r y s u n k ó w M . Stachowicza R . Zadrażil z Czarnej Wsi w

90

m o n o p o l n a tego r o ­

wyroby.

Ludozn.

5 7

81».

m a j ą c e j od r. 1783

Krakowie..

wykonał

�5 8

G d y w 1776 r . s e j m stolicy z l e c i ł , a b y w o j e w ó d z t w a o b r a ł y sobie k o l o r y m u n d u r ó w i s t r o j u szlacheckiego,

sejmik

k r a k o w s k i w Proszowicach p o w z i ą ł n a s t ę p u j ą c ą u c h w a ł ę : « M y R a d a i U r z ę d n i c y Dygnitarze i całe Rycerstwo woje­
w ó d z t w a k r a k o w s k i e g o w P r o s z o w i e n a d z i e ń 15 l i p c a 1777 z j e c h a w s z y s i ę . . . z a j e d n o m y ś l n y m
s t k i c h tj. k o l o r b i a ł y n a ż u p a n i e , a a m a r a n t o w y n a k o n t u s z u » ( p o s t a n a w i a m y ) . .
przyjazd księcia warszawskiego

do

Ilrakowa,

zwrócił

się

magistrat

zezwoleniem

K i e d y z a ś « w r. 1810

krakowski

do

ministra

wszy­

zapowiedziano

spraw

wewnętrznych

K s i ę s t w a W a r s z a w s k i e g o z z a p y t a n i e m , w j a k i c h s t r o j a c h m a s i ę k s i ę c i a p o w i t a ć , n a co m i n i s t e r i u m p i s m e m z 23 k w i e t n i a
1810 1.2348, a b y s i ę s t o s o w a ć do dekretu k s i ę c i a w a r s z a w s k i e g o

z

17.

I.

1809

i

27.

I I I . 1809,

ustanawiającego

m u n d u r K s i ę s t w a Warszawskiego a mianowicie: j a k o codzienny kontusz granatowy sukienny z k o ł n i e r z e m i w y ł o g a m i
u r ę k a w ó w k a r m a z y n o w y m i » . . . (Klemens B ą k o w s k i , Dzieje K r a k o w a
5 9

G o ł ę b i o w s k i , op. c i t , s. 20.

6 0

K a z . B r o d z i ń s k i , W i e s ł a w , Petersburg 1857 (zezwolenie

1911 st. 231).

c e n z u r y w W i l n i e 1854 r . ) . D r z e w o r y t y w tej

książce

w y k o n a l i wedle r y s u n k ó w J u l i u s z a K o s s a k a graficy f r a n c u s c y : J . B . — M . F r e d r o , S o t a i n , B i s s o n - G o t t a r d , P i s a ń , T r i chon, Lavieille i Breviere.
6 1

B r a c i a N a g a j e w s c y w r. 1848 n a p a d l i n a r y n k u k r a k o w s k i m n a k o n s u l a cesarskiego, p r e z y d e n t a gubernii, b a r .

Franza

Kriega,

pobili

go,

zatańczyli

i

z n i k l i bez ś l a d u .

D o r y s u n k u ( w y m . 29,8 c m X 39 c m ) J a n a

Zielińskiego

d o ł ą c z o n y jest wiersz.:
... b r z ę k n i y w a k u l e c z k a m i
I zakrzeszwa

podkówkami

U w i ń w a się z panewkami!
T r z y m a j s z e l m ę bez l i t o ś c i ,
A ż m u b ę d ą t r z e s z c z e ć k o ś c i itd.
6 2

W e d l e tablicy k o l o r o w e j , z a m i e s z c z o n e j przez W ł a d . Ł o z i ń s k i e g o w Ż y c i u P o l s k i w d a w n y c h w i e k a c h , L w ó w 1921,

L u i g i M a y e r w gwaszu s w y m p r z e d s t a w i a j ą c y m legację p o l s k ą n a p o s ł u c h a n i u w Stambule w X V I I I w., u m i e ś c i ł n a
jej czele p o s ł a polskiego w rogatywce z s u k n a c z e r w o n e g o obszytej d o ł e m c z a r n y m b a r a n k i e m , a z dolnej
wiechę

piór

ułożonych

w palmetę.

Także

bezimienny

lewej s t r o n y

o b r a z olejny z t e g o ż w i e k u , z n a j d u j ą c y s i ę w z b i o r a c h M u ­

z e u m N a r o d o w e g o w K r a k o w i e p r z e d s t a w i a poselstwo polskie w r o g a t y w k a c h .
6 3

C z a p k a u ł a ń s k a we F r a n c j i

z polska
6 4

6 5

w

czasach

cesarstwa,

powstała

przez

dodanie

daszka

do

rogatywki,

zwała się

skapska.

K . L i s k e , Cudzoziemcy w Polsce, L w ó w
Zbiór wiadom.

do antr; k r a j .

1876, s.

314.

t. I X . 1885 ( W ł a d . S i a r k o w s k i , M a t . do etnogr. l u d u p o l . z o k o l i c

Pińczowa),

s. 35.
6 6

6 7

L i s k e , op. cit., s.

316.

A u t o r r y c i n y w P r z y j a c i e l u L u d u z L e s z n a z r. 1846 w y r a ź n i e n a r y s o w a ł trzy z a k ł a d k i n a r a m i o n a c h k o s z u l i k o ­

biecej.
6 8

Józef M ą c z y ń s k i , W ł o ś c i a n i e z okolic K r a k o w a ,

6 9

E d w . Cressy,

dzieży N r

Na

Kraków,

wielkich szlakach kolejowych,

1958.

Warszawa, Zbiór

«Polska i świat współczesny», Bibl.

Mło­

119.

7 0

O p i s k r ó l e s t w a P o l s k i e g o , T . I I , s. 88.

7 1

W r. 1843 z a ł o ż y ł Steinkeller w r a z z L i c h t e n s t e i n e m p r z ę d z a l n i ę b a w e ł n y w Ż a r k a c h , k t ó r a w r . 1857

na w ł a s n o ś ć spółki K a r o l a Ordęgi, Stan. Lesseia i K a r o l a

przeszła

Osterloffa.

7 2

W i a d o m o ś ć o tej fabryce z a w d z i ę c z a m prof. dr Z o f i i z K o z ł o w s k i c h B u d k o w e j .

7 3

L i s k e , op. cit., s.

7 4

B o j k o , O k r u s z y n y , s. 67. W u p r a w i e r o l i t r z y m a n o s i ę z a s a d y , ż e « j a k ta P a n J e z u s nie d a , to o n o sie t a m

315.

nie, r o z m a c i e r z y , bo nie r o d z i r o l a , ale B o ż o
7 5

D i a r i u s z p o d r ó ż y odbytej

K r a k ó w R k p s P. A . N . N r

wola».

1813 r o k u w K r a k o w i e ,

G a l l i c y ę y S a n d e c k i C y r k u ł przez J a n a

Rostworowskiego,

1783.

7 6

Jest to r e m i n i s c e n c j a r a b a c j i z r.

7 7

S z y m a n o w s k i , op. cit., s. 74.

1846.

7 8

M ą c z y ń s k i , op. cit., s. 2 0 : « S p o d n i e s k ó r z a n e w buty. N a s p o d n i a c h fartuch b i a ł y p o

7 9

J a k u b B o j k o , P i s m a i m o w y , K r a k ó w 1904, s. 18: « P y t a l e m s i ę l u d z i ( w K a z i m i e r z y W i e l k i e j ) ,

kolana».
c z y tu

jeszcze

c h o d z ą c h ł o p i w f a r t u s z k a c h , j a k z a c z a s ó w m e g o ojca, k i e d y p a r o b e k nie m ó g ł i ś ć w c z y m i n n y m n a wesele, n i ż
w f a r t u c h u . F a r t u c h ten n a l e ż a ł do g ł ó w n e g o u b i o r u k a w a l e r ó w . N a pole p i e r w s z y r a z gdy p a r o b e k w y j e ż d ż a ł ,
być w

b i a ł y m f a r t u c h u , do

ś l u b u tak samo.

W

Gręboszowie

musiał

t e ż w t a k i c h f a r t u c h a c h s i ę k o c h a n o , ale j a j u ż

ich

nie p a m i ę t a m . S t a r u s z k a , k t ó r a m i n a j w i ę c e j o p o w i a d a ł a , o d r z e k ł a , ż e j u ż ta m o d a z a g i n ę ł a , ale o n a m a jeszcze w d o m u
t a k i f a r t u c h . P r o s i ł e m c o b y m i go p o k a z a ł a . B y ł z lnianego
może

na łokieć,

s i ę g a ł m i do

białego

płótna, z naszyciem też b i a ł y m u d o ł u ,

k o l a n , a b y ł t a k s z e r o k i , ż e b y m s i ę n i m o p a s a ł , w k o ł o m i ę o t o c z y ł , gdyby

długi
kryza.

C h c i a ł e m go k u p i ć n a p a m i ą t k ę , ale s t a r e ń k a w y p r o s i ł a s i ę , ż e to ś l u b n y , w i ę c c h c e swego m ę ż a u b r a ć w niego n a
śmierć: « n i e c h się wszytko z nami styra».
8 0

K u s t o s z M g r Z d z i s ł a w Szewczyk podczas swych b a d a ń

etnograficznych

w Kozłowie

w powiecie

miechowskim

w r. 1951: z a n o t o w a ł « M ł o d y p a n s z e d ł do ś l u b u w zapasce z p ł ó t n a cienkiego, m a r s z c z o n e j w pasie. U d o ł u m i a ł a k o r o n k ę
n a s z e r o k o ś ć 2 c m . D o o s z y w k i przyszyte b y ł y d ł u g i e t r o k i , k t ó r y m i m ę ż c z y z n a o k r ę c a ł s i ę w o k ó ł , a w i ą z a ł j e z p r z o d u .
Fartuszek taki n o s i ł o

s i ę do

portek

płóciennych,

nigdy z a ś do s u k i e n n y c h , g r a n a t o w y c h . S t r ó j w i ę c p a r a d n y

skła-

91

�d a ł s i ę z czerwonej r o g a t k i z p i ó r a m i , k o s z u l i , b i a ł y c h s p o d n i

płóciennych, b u t ó w z cholewami, fartuszka oraz brą­

zowej kierezji».
8 1

S z y m a n o w s k i , opis cit.,

8 2

O p i s K r ó l e s t w a , op. cit., s.

8 3

Kłosy,

t. X L V , s.

47.

40.

8 4

W e d l e s p i s u r z e c z y z ł o ż o n y c h w depozycie p o l i c y j n y m w K r a k o w i e

8 5

Archiwum

Muzeum Nar. w Krakowie,

Oddz. Czartoryskich

8 6

W i e r z o n o , ż e m a m u n y n a p a d a j ą k o b i e t ę , k t ó r a bez

8 7

M ą c z y ń s k i , op. cit., s.

8 8

Bojko,

8 9

Stanisław Ciszewski,

9 0

Siarkowski,

Okruszyny,

op

s.

Wł. Siarkowski,

9 2

Opis Królestwa Pol.

Nr

w r. 1843

(Dziennik

Rządowy).

9511.

fartucha i chustki w i ą z a n e j o d w a ż y się w y j ś ć poza

77.
op. cit.,

s.

9.

69.

W e s e l e w ł o ś c i a n z o k o l i c od S o b k o w a do
1850,

T . I I , s.

Chmielnika,

Kielce

1871,

s.

32.

48.

N i e s ł u s z n i e w i ę c u w a ż a się zapaski z poziomo u d o ł u naszytymi w s t ą ż e c z k a m i k o l o r o w y m i z a w y m y s ł

p o w s t a ł y pod
9 4

9 5

Bojko,

w p ł y w e m m o d y miejskiej lub
s.

Mat.

do etn.

l u d u p o l . z o k o l i c K i e l c , I I I cz. K r a k ó w

1880,

s.

76.

S t a n . A r n o l d , T e r y t o r i a plemienne w u s t r o j u a d m i n i s t r a c y j n y m P o l s k i P i a s t o w s k i e j w X I I — X I I I . P r a c e K o m i s j i

d l a A t l a s u hist. P o l s k i , zesz. 2, K r a k ó w
9 7

nowy,

cygańskiej.

76.

Siarkowski,

9 6

dom.

28.

cit., s.

9 1

9 3

•

1887,

s.'79.

1927.

Z j a w i s k o p o k r y w a n i a s i ę n i e k t ó r y c h z a s i ę g ó w stroju ludowego z z a s i ę g i e m p r a s t a r y c h o b s z a r ó w

plemiennych

d a s i ę z a o b s e r w o w a ć t a k ż e n a p o ł u d n i u , gdzie — j a k w i a d o m o — p o w i a t s z c z y r z y c k i w X I I I w. n a l e ż a ł do z i e m i k r a ­
k o w s k i e j , a d z i ś jeszcze s t r ó j s z c z y r z y c k i w y k a z u j e ś c i s ł ą ł ą c z n o ś ć z t y p e m l u d o w e g o u b i o r u k r a k o w i a k ó w

południo­

wych.
9 8

M . K a r a ś , B a d a n i a g w a r o w e n a terenie p o w i a t u w i ś l i c k i e g o , S p r a w o z d a n i a P A U T o m

9 9

« K o ł o Kielc w i d a ć d u ż o k r a k o w i a k ó w w czerwonych czapkach c z w o r o k ą t n y c n z czarnym w ą z i u t k i m barankiem,

k a r a z j a ( c h y b a p ł ó t n i a n k a — p r z y p i s e k T . S.) b i a ł a , p ł ó c i e n n a , z k o ł n i e r z e m s i w y m ,
s p o d n i e i k a m i z e l k a s i n e » ( M a n u s k r y p t a n o n i m o w e g o h u t n i k a z r. 1841,
k i e j , pow.
1 0 0

nika,

53 r. 1952

stojącym, biało

N-6.

wyszywanym,

własność M u z e u m Techniki w Sielpi

Wiel­

Końskie).

Kronika, Warszawa

1858 N - 1 6 3 , s. 170 ( W y c i e c z k a w o k o l i c e K i e l c , P i ń c z o w a i C h m i e l n i k a ) :

Chęcin i Kielc w i d a ć tę rozmaitość

u b i o r ó w ludowych, j a k a panuje w

«Około

Chmiel­

b a r w a c h i k r o j u s t y k a j ą c y c h s i ę tutaj

K r a k o w i a k ó w z S a n d o m i e r z a n a m i , i l e ż tu p r z e r ó ż n e j w z o r z y s t o ś c i i k o l o r ó w k ł ó c ą c y c h s i ę n a w z a j e m , z a n i m z l e j ą s i ę
w szary u b i ó r l e ś n i a k a z S z c z e c i ń s k i c h
1 0 1

borów».

Z b i ó r do a n t r o p . k r a j . T . I I , 1878,

s. 2 1 3 :

« G r a n i c a stroju w ł o ś c i a n o k o l i c k i e l e c k i c h r o z p o c z y n a s i ę o d

M o r a w i c y i c i ą g n i e s i ę po p ó ł n o c w d w ó c h k i e r u n k a c h : k u P i o t r k o w o w i i R a d o m i u . N a
gór Świętokrzyskich, a na z a c h ó d sięga aż za
1 0 2

Łopuszno».

R o g a t y w k a z n a n a jest w K a r y n t i i , gdzie j u ż w X V w. p o s i a d a ł a , n a p o d o b i e ń s t w o b i ł g o r a j s k i e j k u c z m y , w n a ­

r o ż a c h g a l k o w a t e p o m p o n y , we W ł o s z e c h w X V i X V I w .
jawia

się w

bransi
s.

wsi

w s c h ó d prawie dotyka pasma

Finlandii

obrzędów

i Laponii,

publicznych

w

noszą ją Kałmucy,
Chinach.

(Kaz.

wchodziła w skład

a na Sachalinie Ajnowie,
Moszyński,

Kultura

stroju p a t r y c j u s z o w s k i e g o , n a d t o

po­

r o b o t n i c y h i n d u s c y w B u c h a r z e i cele­

ludowa

Słowian

Cz.

I

Kraków

1929

409),
1 0 3

A.

W(iślicki)

w

Tyg.

Ilustr.

1862,

s.

110:

« m ł o d z i zachwytują c o ś od

K r a k o w i a k ó w sąsiednich, stroją się

w c z e r w o n e c z a p e c z k i o z d o b n e szeregiem s p i ę t y c h p a w i c h p i ó r e k » .
1 0 4

Już Kolberg (Krakowskie

I s. 123) z a n o t o w a ł w r. 1876,

ż e « s u k m a n a k i e r e z j ą , inaczej k a r a z j ą z w a n a , z d ł u ­

g i m k o ł n i e r z e m w i s z ą c y m z t y ł u nie z p o d m i e j s k i c h K r a k o w a p o c h o d z i
Siarkowski,

1 0 6

W s ą s i e d z t w i e k o p a l ń , hut i f a b r y k u b i ó r c h ł o p a p a ń s z c z y ź n i a n e g o r y c h ł o p r z e k s z t a ł c a ł s i ę w o d z i e ż

W e s e l a , op. cit., s.

W e d l e r ę k o p i s u h u t n i k a w r. 1841
Na

okolic».

1 0 5

3.

g ł o w i e m i e w a ( c h ł o p ) najczęściej kapelusz o b w i s ł y , a na nogach trepki drewniane. R o b i ą j e zazwyczaj olchowe.

B a r d z o to d o b r e o b u w i e , p o w s z e c h n i e w S a n d o m i e r s k i e m i K r a k o w s k i e m
kach.

U b o ż s i , gdy

u ż y w a n e , a z w ł a s z c z a po h u t a c h i fabry­

do codziennego u b i o r u p r z y w d z i e j ą b u t y i surdut, s ą j u ż p r z y z w o i c i e u b r a n i » .

1 0 7

S z y m a n o w s k i , op. cit., s.

1 0 8

Jest to' fragment znanej p i e ś n i p o c h o d z e n i a nie l u d o w e g o , z a c z y n a j ą c e j s i ę od

74.

a d r u k o w a n e j po r a z p i e r w s z y przez Ł . G o ł ę b i o w s k i e g o , L u d P o l s k i , W a r s z a w a
a u t o r ó w . Jej t r e ś c i o p i s o w a o d n o s i s i ę do s t r o j u k r a k o w i a k ó w
1 0 9

s.

sto,

92

roboczą.

s k ł a d a ł a s i ę o n a « z e s p o d n i i k a m i z e l k i sinej n a w i e r z c h , r z e m y k i e m p r z e p a s a n e j .

1830,

s ł ó w « A l b o ś m y to j a c y

tacy»,

s. 22 i 23, p o t e m przez i n n y c h

wschodnich.

O p o w i a d a n i e o u b i o r a c h , z w y c z a j a c h , o b y c z a j a c h l u d u polskiego, K r a k ó w , N a k ł . i d r u k J . B e n s d o r f a

1863,

17.
1 1 0

K l e m e n t y n a z T a ń s k i c h H o f f m a n o w a , L i s t y z p o d r ó ż y , r.

1 1 1

Siarkowski,

1 1 2

Bojko,

1 1 3

L i s k e , op. cit.,

że

W e s e l a , op. cit., s.

Okruszyny,
s.

s.
314

1824.

3.

42.
Relacja

J. J. Kauscha:

l u d z i e wiejscy n o s z ą jeszcze n a

spadającej

«Bliżej K r a k o w a i w Krakowie
koszuli

feldowany

samym w i d z i a ł e m bardzo c z ę ­

f a r t u c h p ł ó c i e n n y , s i ę g a j ą c y t a k ż e do

kolan.

�Fartuch

ten

otacza

całe

ciało

naokół.

W

takim

stroju w i d z i a ł e m w niedzielę c h ł o p c a s i e d z ą c e g o na k o n i u i po­

p r z e d z a j ą c e g o przed s o b ą z a p r z ę g s w ó j z w o z e m » .
1 1 4

B o j k o , O k r u s z y n y , s. 6 6 — 6 7 : « K o b i e t y . . . p r z y n o s i ł y ś n i a d a n i e o r a c z o m , k t ó r z y n i e g d y ś w p i e r w s z y d z i e ń o r k i

wyjeżdżali

w

pole u b r a n i j a k n a

wesele, a m i ę d z y i n n y m i z a p a s y w a l i sobie b i a ł e f a r t u s z k i , j a k s i ę d z i ś jeszcze z a

g r a n i c ą w K r ó l e s t w i e w i d z i » (r. 1911).
1 1 5

Z . G l o g e r , E n c y k l o p e d i a s t a r o p o l s k a i l u s t r o w a n a , W a r s z a w a 1902 I I I , s.

1 1 6

S i a r k o w s k i , W e s e l a , s.

136.

12.

1 1 7

S i a r k o w s k i , M a t . do

1 1 8

B o j k o , O k r u s z y n y , s.

1 1 9

I g n . K r a s i c k i , P a n P o d s t o l i , W a r s z a w a 1803, s. 6 5 : « P i k o w y ż u p a n i k ł a p c i e u r ę k a w ó w o z n a c z a ł y

etn.
106.

który się dawnych o b y c z a j ó w
1 2 0

koło

człowieka,

trzymał».

S t w i e r d z i ł to m g r Z d z i s ł a w S z e w c z y k n a s u k m a n a c h o j c o w s k i c h z S ą s p o w a o r a z « m i e c h o w s k i c h » z P r z y s i e k i
Kozłowa.

1 2 1

W

armii napoleońskiej

s z a r f ę s r e b r n ą , szer. 10 c m z a m a r a n t o w y m i j e d w a b n y m i p a s a m i i d w o m a

w i s z ą c y m i z p r a w e j strony nosili g e n e r a ł o w i e i w y ż s i oficerowie.
Napoleona.

I n s p e k t o r naczelny n o s i ł n i e b i e s k ą , a p o d i n s p e k t o r

j e g e n e r a ł o w i e , a o d r . 1831
1 2 2

intendenci

kutasami

O d r. 1809 o z n a c z a ł a o n a p u ł k lekkiej j a z d y g w a r d i i
z i e l o n ą . W czasach K r ó l e s t w a Kongresowego

( G l o g e r , E n c y k l . starop. I V , s.

nosli

305).

S i a r k o w s k i , W e s e l a , s. 3 : po k o ż u c h a c h w i ś l i c k i c h « p o r o z r z u c a n e s ą centki z c z e r w o n e g o s u k n a n a plecach,

kieszeniach i szyi».
1 2 3

K o l b e r g , K r a k o w s k i e I 1871, s.

1 2 4

Seweryn Udziela, Pasy w i e ś n i a k ó w

skim, L w ó w

1926, s.

125.
polskich u ż y w a n e w p o ł u d n i o w e j części M a ł o p o l s k i i n a Ś l ą s k u

1 2 6

S. U d z i e l a , L u d o w e stroje k r a k o w s k i e i i c h k r ó j , K r a k ó w

1 2 6

Że

zaś

nosili

Cieszyń­

8—9.

ją

konfederaci

barscy

(1761—1771),

1930, s. 31.

zwano

ją

również

konfederatką.

I

może

jeszcze

od

Konfederacji Warszawskiej?
1 2 7

C h ł o p Szabla z G r ę b o s z o w a przywoził krakuski z K r a k o w a ,

1 2 8

B o j k o , O k r u s z y n y , s. 78.

a nabywcy nadawali i m naddunajecki charakter.

1 2 9

T a k i e kapelusze przedstawione

1 3 0

K s i ą d z w T o p o l i , k t ó r y d a w a ł ś l u b y t y l k o n o w o ż e ń c o m o d z i a n y m po k r a k o w s k u , z t r u d n o ś c i ą d a ł s i ę u b ł a g a ć

są w ł a ś n i e w albumie Zienkowicza.

d o o d s t ę p s t w a o d tej zasady. T y t u ł e m e k s p i a c j i z a w y ł a m a n i e s i ę z tradycyjnego z w y c z a j u P a r a d o w a z r e z y g n o w a ć m u ­
siała z wyprawienia p r z e d ś l u b n e j zabawy zwanej dobronocka.

T ę n o w ą paradę Paradowej r y c h ł o n a ś l a d o w a ć

c i , c o « c h c i e l i s i ę o b r ó c i ć n a n o w ą m o d ę » , t z n , k a s o w a l i d o b r o n o c k ę w o b r z ę d z i e w e s e l n y m i szli do ś l u b u

zaczęli
odziani

«nowomodnie».
1 3 1

B o j k o , O k r u s z y n y , s.

1 3 2

S i a r k o w s k i , P r z y c z y n e k do m a t e r i a ł ó w , op. c i t . , s. 32.

106.

133 N a z w y staropolskie. U l u d u z g ł o — t y l k o j a k o k o s z u l a ś m i e r t e l n a ( P r z e g l ą d K a t o l i c k i
z a c h o w a ł o s i ę s ł o w o ź g a ć n p . w pow.
1 3 4

S z y m a n o w s k i , op. cit., s. 79.

1 3 5

Ogłoszenie w Dzienniku R z ą d o w y m miasta K r a k o w a

1 3 6

Pajetki m o s i ę ż n e

używane

1892 N r 42). P o z a t y m

p i ń c z o w s k i m « u ź g a ć k o s z u l ę » , ( S i a r k o w s k i , op. cit.).

i okręgu —

t e ż b y ł y przez bogatsze w i e ś n i a c z k i

1843.

do p r z y s t r o j u c z e p c ó w

oraz

ślubnych

trze­

wików.
1 3 7

N a z w a katana pochodzi z w ę g . katona — żołnierz, tak j a k rajtarka od

1 3 8

N a z w a s u k i e n k a i s u k n i a w y w o d z i s i ę od s u k n a , ta z a ś n a z w a o d s u k a ć tj. n a w i j a ć , o b r a c a ć . P ł ó t n o b o w i e m

rajtara.

w e ł n i a n e , f o l o w a n e tj. bite, o b r a c a n e c z y l i s u k a n e w s t ę p a c h folusza, z w a ł o s i ę s u k n e m . S t ą d t a k ż e s u k a s u k m a n y ,
a w e f r a n c . souqueville
1 3 9

o r a z s o u s ą u a n i e , n a z w a specjalnego r o d z a j u p ł a s z c z a .

O p i s K r ó l e s t w a , s. 48.

1 4 0

S i a r k o w s k i , W e s e l a , s. 48.

1 4 1

Buty kobiece n a P o w i ś l u D ą b r o w s k i m

m i a ł y b y ć p r z e d r . 1900 z d o b i o n e haftem k o l o r o w y m , p o d o b n i e j a k

k r a k o w s k i e buty w y k o n y w a n e w M n i k o w i e : B u t ó w t a k i c h nie z a c h o w a ł s i ę j e d n a k ż a d e n o k a z , , a n i t e ż ż a d e n z szew­
c ó w n a d d u n a j e c k i c h k o ł o r. 1920 nie u m i a ł d o k ł a d n i e o b j a ś n i ć tego haftu w s z c z e g ó ł a c h . P r a w d o p o d o b n i e
r a d n e buty z a k u p y w a n o w
1 4 2

takie p a ­

Krakowie.

M a r i a S t a t t l e r ó w n a , H a f c i a r s t w o ludowe.

W i s ł a 1902, t. X V I .

93

�L I T E R A T U R A

1. S t a n i s ł a w A r n o l d ,

Terytoria

K o m i s j i dla Atlasu
2. S t a n i s ł a w A r n o l d ,
3.

—

5. J a k u b B o j k o ,
—

Geografia historyczna Polski, W a r s z a w a

i umowy, K r a k ó w

z Gręboszowa, Lwów

N-7.
1563.

1904.
1911.

7. J . C h o c i s z e w s k i , M a l o w n i c z y opis P o l s k i ,
8. Ł u k a s z G ó r n i c k i , D w o r z a n i n P o l s k i ,

Poznań

Kraków

1891.

1566

( D z i e ł a wszystkie, T . I . W a r s z a w a

1886).

9. E d w . C r e s s y , N a w i e l k i c h s z l a k a c h k o l e j o w y c h ( « P o l s k a i ś w i a t w s p ó ł c z e s n y » , B i b l . M ł o d z i e ż y N - 1 1 9 ,
10. Seb. D e m b o w s k i , O F a b r y c e

Sukiennej K r a k o w s k i e j ,

11. D z i e n n i k R z ą d o w y w m i a s t a K r a k o w a o k r ę g u
12. Ł u k a s z G o ł ę b i o w s k i , L u d P o l s k i ,
13.

—

U b i o r y w Polsce, K r a k ó w

Warszawa

Kraków

1843.

1861.
1902,

t. I I I .

Opis o b y c z a j ó w i z w y c z a j ó w za panowania Augusta I I I Bibl. Nar.

N-88.

16. J u l i a n K o ł a c z k o w s k i , W i a d o m o ś c i t y c z ą c e s i ę p r z e m y s ł u i s z t u k i w d a w n e j P o l s c e , K r a k ó w
17. O s k a r K o l b e r g ,
18.

Kieleckie

—* K r a k o w s k i e

( L u d — j e g o z w y c z a j e itd. S e r y a X V I I I ,

I Kraków

19. T a d . K o r z o n , W e w n ę t r z n e d z i e j e . P o l s k i z a S t a n i s ł a w a A u g u s t a , T . I I , W - w a
1958

21.

Ehrenkleid

des

L i s k e , Cudzoziemcy w Polsce, L w ó w
Aleksander

Maciejowski,

tomy, Petersburg—Warszawa

Chmielnika).

Soldaten, B e r l i n 1936..

23. W a c ł a w

Polska aż

1876.
do

I

poł.

XVII

wieku pod

względem obyczajów i zwyczajów I V

1812.

24. J ó z e f M ą c z y ń s k i , W ł o ś c i a n i e z o k o l i c K r a k o w a ,
25. O p i s K r ó l e s t w a Polskiego pod

Kraków

1958.

w z g l ę d e m h i s t o r y c z n y m , statystycznym, r o l n i c z y m , f a b r y c z n y m , h a n d l o w y m , z w y ­

czajowym i obyczajowym, T . I i I I , Warszawa

1850.

O p o w i a d a n i e o u b i o r a c h , z w y c z a j a c h , o b y c z a j a c h l u d u polskiego, K r a k ó w , N a k ł . i d r u k J . Bensdorffa

27. K a z i m i e r z
28. Pr z yj ac ie l
29.

2.

1898.

N-163—170 (Wycieczka w okolice K i e l c , P i ń c z o w a i

22. K s a w e r y

26.

1888.

X I X ) , K r a k ó w 1885—6, t o m ó w

1876.

20. K r o n i k a , W a r s z a w a
Martin Lezius, D a s

Warszawa).

1791.

1830.

14. Z . G l o g e r , E n c y k l o p e d i a s t a r o p o l s k a ilustr. W a r s z a w a
15. J ę d r z e j K i t o w i c z ,

(Prace

1951.

O m n i u m fere gentium nostrae aetatis habitus n u n q u a m ante h a c aediti, V e n e t i s

Pisma

Okruszyny

P i a s t o w s k i e j w X I I — X I I I w.

1927).

T ł o s p o ł e c z n o - g o s p o d a r c z e O d r o d z e n i a P o l s k i e g o , N o w e D r o g i 1953

4. F e r n a n d o Bertelli,

6.

plemienne w u s t r o j u a d m i n i s t r a c y j n y m P o l s k i

P o l s k i , zesz. 2, K r a k ó w

1863.

P i w a r s k i , K r a j m a l o w n i c z y 1855—1859.
L u d u , Leszno

1846.

M i k o ł a j R e y , W i z e r u n e k w ł a s n y ż y w o t a c z ł o w i e k a poczciwego, K r a k ó w

30. J a n R o s t w o r o w s k i , D i a r i u s z
R k p s P. A . N .

p o d r ó ż y odbytej 1813

roku w Krakowskie,

1558.
Gallicyę

y

Sandecki Cyrkuł,

Kraków,

N-1783.

31. R ę k o p i s a n o n i m o w e g o h u t n i k a z r. 1842 ( w ł a s n o ś ć nie i s t n i e j ą c e g o d z i ś M u z e u m T e c h n i k i w Sielpi W i e l k i e j ,
K o ń s k i e , w depozycie u i n ż . M .
32. W ł . S i a r ( k o w s k i ) ,
33. W ł a d . S i a r k o w s k i ,

pow.

Radwana).

W e s e l e w ł o ś c i a n z o k o l i c S o b k o w a do C h m i e l n i k a ,

Kielce

1871.

M a t e r i a ł y do etnografii l u d u pol. z o k o l i c K i e l c , cz. I I I , K r a k ó w

1880.

34. W ł a d . S e m k o w i c z , S ł o w i a ń s z c z y z n a z a c h o d n i a i w s c h o d n i a w X w., P o l s k a z a K a z . W i e l k i e g o ( m a p y ) .
35. S ł o w n i k geograficzny p o d

red.

Chlebowskiego.

36. W o j c i e c h S z y m a n o w s k i , K r ó l e s t w o P o l s k i e c z y l i n a j d o k ł a d n i e j s z y o b r a z tego k r a j u , W a r s z a w a
37. S e w e r y n U d z i e l a , L u d o w e stroje k r a k o w s k i e i i c h k r ó j , W y d . M . E . N r 3, K r a k ó w

1859.

1930.

38. S e w e r y n U d z i e l a , P a s y w i e ś n i a k ó w p o l s k i c h w p o ł u d n i o w e j c z ę ś c i M a ł o p o l s k i i n a Ś l ą s k u C i e s z y ń s k i m , L w ó w
39. T y g . I l u s t r .

1862.

1926.

�SPIS

Ryc.

1. N a r z e c z e n i — o n a w l u d o w y m stroju k r a k o w s k i m ,
sem

Ryc.

ILUSTRACJI

b ł y s z c z ą c y c h g a l o n ó w . F o t . r. 1904

2. C h ł o p w ż u p a n i e — d r z e w o r y t z r. 1512

o n w kierezji teatralnej, p r z e ł a d o w a n e j f a ł s z y w y m

luksu­

St. Stadler, K r a k ó w .

S t a n i s ł a w a Z a b o r o w s k i e g o « C o n t r a m a l o s diyites et u s u r a r i o s

trac-

tatus».
Ryc.

3. T y p o w y s z l a c h c i c p o l s k i z X V I w. w g r y c . F e r n a n d a

Ryc.

4. C h ł o p i w s u k m a n a c h z d u ż y m i s u k i e n n y m i k o ł n i e r z a m i — d r z e w o r y t w k s i ą ż c e E w a n g e l i a et epistolae, C r a -

Ryc.

5. C h ł o p i w s u k m a n a c h — d r z e w o r y t w k s i ą ż c e E w a n g e l i a et epistolae, C r a c o v i a e

Ryc.

6. C h ł o p k r a k o w s k i

Ryc.

7. M u z y k a n c i

coviae

w

Bertellego.

1598.
1598.

w t a ń c u ze ś m i e r c i ą — fragment z o b r a z u o l . z I I p o ł . X V I I w. w k o ś c i e l e B e r n a r d y n ó w

Krakowie.

Kraków

krakowscy — drzeworyt w J . K . H a u r a , S k ł a d albo Skarbiec znakomitych s e k r e t ó w oekonomiey,

1693.

Ryc.

8. K r a k o w i a k k o s y n i e r — a k w . J . P .

Ryc.

9. O b s z y c i e k o ł n i e r z a a m a r a n t o w y m j e d w a b i e m u b ł ę k i t n e g o ż u p a n a p i ń c z o w s k i e g o .

Norblina.

Ryc.

10. H a f t dolnego k ą t a p o ł y ż u p a n a p i ń c z o w s k i e g o .

Ryc.

11. C z e p i e c « z b l a s z k a m i » c z y l i c e k i n a m i , w y k o p a n y n a c m e n t a r z u z n a j d u j ą c y m s i ę n a g r o d z i s k u w
pow.

Pińczów. N a

Ryc.

12. W o j s k o p o l s k i e r. 1794 — r y s . M i c h a ł S t a c h o w i c z , k o p .

Ryc.

13. Oficer

Ryc.

14. B i a ł a k i e r e z j a p r o s z o w i c k a z K a l i n y W i e l k i e j pow.

Ryc.

15. G r a n a t o w a

Ryc.

16. Ś w i ą t e c z n e u b i o r y l u d o w e z o k o l i c y S k a l b m i e r z a — r y s . W ł a d y s ł a w

I I pułku krakusów w

wojsku p o w s t a ń c z y m

K . W a w r o s z , litogr. R . Z a d r a z i l a n a C z a r n e j

1831

Ryc.

s.

des

Soldaten, B e r l i n , 1936,

M i e c h ó w . Fot. I . Krieger w

s.

312.

Krakowie.

sukmana miechowska z doszywanym k o ł n i e r z e m kierezjowym. F o t . I . Krieger.
Szerner, T y g o d n i k I l u s t r o w a n y

1864

404.

17. S u k m a n a s k a l b m i e r s k a . F o t o - R e p .

Boulogne

R y c . 18. K r a k o w i a k w kierezji z Z a b o r o w a , pow.
Ryc.

Wsi.

o d z i a n y p o d o b n i e j a k i u ł a n i w k i e i e z j e z hafto­

wanymi sukami. Z książki Martin Lesius « D a s Ehrenhleid

X

Chrobrzu,

o k a z i e z a c h o w a ł y s i ę resztki r a ń t u c h a tiulowego p o k r y w a j ą c e g o czepiec m e t a l o w y .

1925.

Brzesko.

19. K r a k o w i a k w kierezji s k a l b m i e r s k i e j — fot.

I . Krieger.

R y c . 20. N a p a d b r a c i N a g a j e w s k i c h n a r z ą d z ą c e g o K r a k o w e m

austriackiego k o n s u l a K r i e g a w r. 1948 — k o l o r o w y

rysunek Jana Zielińskiego.
R y c . 21. W i e s ł a w — d r z e w o r y t w sielance K a z i m i e r z a B r o d z i ń s k i e g o « W i e s ł a w » P e t e r s b u r g
R y c . 22. K r a k o w i a n k a

« o d Skalbmierza*,

r y s . M i c h a ł S t a c h o w i c z , ryt.

R y c . 23. P r o s z o w i a n k a , r y s . M i c h a ł S t a c h o w i c z , ryt.

Langer.

R y c . 24. C h ł o p i w stroju r o b o c z y m z o k o l i c S k a l b m i e r z a .
R y c . 25. L i b e r i a s ł u ż b y dworskiej z o k o l i c y P r o s z o w i c , fot.

Fot. I . Krieger.
I . Krieger.

R y c . 26. K a f t a n d l a c h ł o p c a — liberia s ł u ż b y dworskiej c a ł k o w i c i e z r y w a j ą c a z t r a d y c j a m i
R y c . 27. S u k a c h ł o p i ę c e j kierezji

1857.

Langer.

zdobnictwa ludowego.

skalbmierskiej.

R y c . 28. Z n i s z c z e n i e k o l e i w a r s z a w s k o - w i e d .
garni Grzybowskiej w K r a k o w i e

przez p o w s t a ń c ó w

M u z e u m Czartoryskich

1863

r. D r u k

I. J . Weber w Lipsku, nakład księ­

r y c . 7392.

R y c . 29. S t r ó j b i a ł y z o k o l i c P r o s z o w i c . F o t . I . K r i e g e r .
R y c . 30. « S u k i e n k a » p o d s z y t a b a r a n k i e m . F o t . I . K r i e g e r .
R y c . 31. S u k m a n a z d o b i o n a b ł ę k i t n ą « t u r e c c z y z n ą » ' z o k o l i c y S z c z u c i n a .
R y c . 32. G o s p o d a r z J a n S z y b o w s k i z M a g i e r o w a , po w .
Ryc.

S t o p n i c a , w tzw.

Fot. I . Krieger.
« s u k m a n i e dzikiej».

33. Z a s i ę g i t e r y t o r i ó w p l e m i e n n y c h , a r c h i d i a k o n a t ó w i p o w i a t ó w n a obszarze K r a k o w i a k ó w w s c h o d n i c h w e d ł u g
Stan.

Arnolda.

R y c . 34. Z a s i ę g s t r o j ó w k r a k o w s k i c h
R y c . 35. S k a l m i e r z a k ,

wschodnich.

mai. M i c h a ł Stachowicz, Gabinet R y c i n Bibl. Jag.

R y c . 36. R o g a t y w k a z. w i e c h ą p i ó r p a w i c h i k w i a t ó w s z t u c z n y c h .
Ryc.'37.

M a r s z a ł e k weselny z b e r ł e m w r ę c e — m a i . J . S u c h o d o l s k i .

95

�R y c . 38. W y j ś c i e do ś l u b u — m a i . W l a d . Szerner, ryt. A . Z a j k o w s k i .

Gabinet rycin w M u z e u m N a r o d o w y m w

Kra­

kowie.
R y c . 39. C h ł o p s p o d B u s k a w magierze, p ł ó t n i a n c e i k o s z u l i p r z y r a m k o w ę j , m a r s z c z o n e j w o k ó ł szyi ( A .

Patkowski,

Sandomierskie, G ó r y Świętokrzyskie).
R y c . 40. K r a k o w i a k

od Skalbmierza.

Fot.

I . Krieger.

R y c . 41. K r a k o w i a k w p ł ó t n i a n c e z Z i e m i

Proszowskiej.

R y c . 4 2 . P o lewej K r a k o w i a k o d P r o s z o w i c , p o

prawej o d

Brzeska.

R y c . 43. K r ó j p ł ó t n i a n k i z Z i e m i P r o s z o w s k i e j , r y s . Z d z i s ł a w S z e w c z y k .
R y c . 44. K r ó j k a f t a n a z Z a b o r o w a , po w .
R y c . 45. K r ó j kierezji z p o w .

B r z e s k o , rys. Z d z i s ł a w S z e w c z y k .

M i e c h ó w , rys. Z d z i s ł a w

Szewczyk.

R y c . 46. K r ó j d a w n e j s u k m a n y szarej, r y s . Z d z i s ł a w S z e w c z y k .
R y c . 47. K r ó j s u k m a n y z w . o p i e r z a n k a z po w .
R y c . 48. K r ó j kierezji z Z a b o r o w a , po w .

D ą b r o w a Tarnowska,

rys. Z d z i s ł a w S z e w c z y k .

B r z e s k o , rys. Z d z i s ł a w S z e w c z y k .

R y c . 49. K r ó j s u k m a n y p i ń c z o w s k i e j , rys. Z d z i s ł a w S z e w c z y k .
R y c . 50. K r a k o w i a k w

burosze.

R y c . 51. S w a t y w k r a k o w s k i m — W ł a d . Szerner, K ł o s y 1878

I S.

180.

R y c . 52. C h ł o p w k o ż u c h u w i ś l i c k i m .
R y c . 53. P a s k r a k o w s k i

z czasów kościuszkowskich.

R y c . 54. 4 - c z ł o n o w y pas k r a k o w s k i
R y c . 55. B i a ł y pas k r a k o w s k i

z p o ł . X I X w.

:

w y s z y w a n y z i e l o n y m safianem.

R y c . 56. K r a k o w i a k w magierze tynieckiej.
R y c . 57.

C h ł o p w magierze z P r z y b e n i c , po w .

P i ń c z ó w . Fot. I . Krieger.

R y c . 58. K r a k o w i a k w kierezji — p i e r n i k R o t o w s k i e g o w

Krakowie.

R y c . 59. C h ł o p i w' c z a p k a c h « w y w i j a n y c h » . P r z y j a c i e l L u d u , L e s z n o 1836
R y c . 60. K r ó j k o s z u z p r z y r a m k i e m m a r s z c z o n y m

I , s.

164.

p i o n o w o . D w o r y k. O ś w i ę c i m i a r. 1850,

rys. Z d z i s ł a w

Szewczyk.

R y c . 61. K r ó j k o s z u l i z p r z y r a m k i e m m a r s z c z o n y m p o z i o m o , r y s . Z d z i s ł a w S z e w c z y k .
R y c . 62. K r ó j k o s z u l i k o b i e c e j « z k a r c z k i e m » , r y s . Z d z i s ł a w S z e w c z y k .
R y c . 63. K r ó j k a f t a n a « k o ł o w e g o » z K a r s , po w .
R y s . 64.

Krój

gorsetu z Z a l i p i a , p o w .

R y s . 65. K r ó j gorsetu z M a s z k i e w i c , po w .
R y c . 66. K o b i e t a w p ł ó c i e n n y m

D ą b r o w a (rys. Z . S z e w c z y k ) .

D ą b r o w a (rys. Z d z i s ł a w

Szewczyk).

B r z e s k o (rys. Z d z i s ł a w S z e w c z y k ) .

kaftaniku.

R y c . 67. N a l e w o d z i e w c z y n a w c z a r n y m

s e r d a c z k u i haftowanej zapasce o r a z k o s z u l i z Z a l i p i a , po w .

prawo kobieta w stroju z Marcinkowic,

pow.

R y c . 68. K o b i e t a w b i a ł y m gorsecie z c z e r w o n y m i r ó ż a m i , M a r c i n k o w i c e , po w .
R y c . 69. K o b i e t a w c z a r n y m

kaftanie, K a r s y , po w .

na

Brzesko.

Dąbrowa.

R y c . 70. K o b i e t a w c z a r n y m kaftanie i c z e r w o n e j z a p a s c e K a r s y , pow.
R y c . 71. K o b i e t a w ł o k t u s z y , M a s z k i e n i c e po w .

Dąbrowa,

Brzesko.

Dąbrowa.

Brzesko.

R y c . 72. W i ą z a n i e c z e p c a « w k o k o s i ę » .
R y c . 73. T e c h n i k a z d o b n i c z e g o ś c i e g o w a n i a b i a ł y c h p a s ó w k r a k o w s k i c h .

(Rys. Z d z i s ł a w Szewczyk).

R y c . 74. B i a ł a k r e z a h a f t o w a n a n a k o s z u l i k o b i e c e j z Z a l i p i a .
R y c . 75. K r e z a do k o s z u l i h a f t o w a n a n i c i ą c z a r n ą i c z e r w o n ą . Z a l i p i e ,
R y c . 76.

pow.

Dąbrowa.

M o t y w y zdobnicze « w y p r ą g a n e » na koszulach kobiecych w Zalipiu, pow.

R y c . 77. T a b e l a n i e k t ó r y c h m o t y w ó w h a f c i a r s k i c h

R y c . 78. D z i e w c z y n a w k o s z u l i haftowanej n i c i ą c z a r n ą i c z e r w o n ą . Z a l i p i e po w .
R y c . 79. K r a k o w i a k w bogato h a f t o w a n e j kierezji z po w .
R y c . 80. Z o f i a

Szablina,

hafciarka

Dąbrowa.

na Powiślu Dąbrowskim.

z G r ę b o s z o w a , pow

Dąbrowa.

pińczowskiego.

Dąbrowa

Tarnowska.

R y c . 81. T a n i e c k r a k o w s k i — d r z e w o r y t w sielance K . B r o d z i ń s k i e g o « W i e s ł a w » z w y d .
R y c . 82. C h o r ą ż y k o s y n i e r ó w w w o j s k u p o w s t a ń c z y m 1831

Fotografie n r 9,

10,

11, 12,

wykonał M i c h a ł

96

13, 16,

18, 26, 27,

Myśliński.

41,

4 2 , 50,

petersburskiego r .

1857.

r.

53,

54,

55,

56,

58,

66,

67,

68,

69, 70, 71, 72, 78,

79

�KPATKOE
Ha

TeppHiopHH

H3JIC0KEHHE

K p a K O B C K o r o BoeBOflCTBa B

Hacroamee

COflEPJKAHHfl

BpeMH

y&gt;Ke He

BCTpenaeTCH cainoro

adpdpeKTHoro

B r i o n t m e rana HapHAa BOCTOtmbDC KpaKOBHKOB (jKHTejieii KpaKOBCKOń 3eMjin) HH B KawecTBe 6yflHHqHoń
HH B KanecTBe npa3HHH^H0H.

EAHHCTBeHHO B K)JKHBIX ye3Aax BoesoflTBa 3THM Hapaii;oM nojr63yK&gt;TCH

ojiejKflM,

flepeBeHCKHe

OpKeCTpBI, KOHHbie CBHTbl BO BpeMH CejIBCKHX TOp&gt;KeCTB, CBafleSHblC flpy5KKH H yąaCTHHKH 06lIien0JIbCKHX «fl05KHHOK» (npa3flHHKOB

ypo&gt;KaH).

ycTaHaBJiHBafl ccbepy pacnpocTpaHeHHH 3Toro HapHAa B
BajICH CJieflyWIITłlMH COOÓpałKeHHHMH: i )

4) caMoonpeAeJieimeM HacejiemiH B OTHOmeroiH ero
o6ocHOBbiBaiomHMH

tiRm^ecaihit

dj&gt;H3H0rpac|)HiieCKHMH,
snnroecKOH

2)

roAbi X I X crojieTHH, a B i o p pyKOBOflCTBO-

HCT0pHKO-3THH&lt;reCKHMH, 3) SKOHOMHHeCKHMH,

npHHajnejKHOCTH, 5) THnoBbiMH ocoSemiocTHMH,

ero o6oco6jieHne B onpeflejieHHOM n p o c T p a H d B e H BpeMeHH, 6) npaKTHHecKHMH coo6pa&gt;KeHHHMH,

peKOMeHflyiomHMH o6&amp;eAHHemie He3HaHHTejiBHbix pa3H0BHAH0CTeii

Hapnfla

B

6ojiee KpyrrHbie

TpaflHiiHOHHbie

rpynnbi.
HCTOPHH HapHAa B0CT0tiHbix KpaKOBHKOB B cooiBeTCTBHH c 3K0H0AiHqecKHMH ycnoBHHMH pacnaAaeTCH Ha qeTbipe
nepHOfla: nepBbiń — c 1500 no 1650 r o f l , BTopoii —

1650—1760 rorna, TpeTHń —

1760—1830 r o A b i , MeTBepTbiń —

1830—1914 r o ^ y . I I p n H3yqeHHH 3Toro rana HapOflHOH Oflewyrbi 6onbuiyK) y c i r y r y 0Ka3ajm MaTepnajibi HKOHorpariHMecKHe, HCTopHorpadpn^ecKHe
(3aBemaHHHx),

HCKonaeMbix

H dpojiŁKJiopiiCTmecKHe, a paBKO H MaTepnajibi, o6Hapy*eHHbie B K&gt;pH^H^ecKHX aKTax
npeAMeTax, My3eHHbix 3KcnoHaTax

H HaxoflKax

Ha Mecrax. E j i a r o A a p H sTOiuy MO&gt;KHO

SMJIO ycTaHOBHTb, ^TO HeKOTopbie sjiemeHibi 3Toro HapHAa BOCXOAHT K Hamany X V I BeKa H MTO B 3 n o x y Bo3po&gt;KAeHHH, KOTopaa B r i o n i u i e npoAOJi»cajiac&amp; AO 1650 r o ^ a , ccbopMHpoBajrncB He TOJIBKO imrHxeTCKHH Hapna, HO H H a noAH3H ofle&gt;Kfla H npirroM y « e

B HeKOTopbix p e r n o H a j i Ł H b K pa3H0BHAH0CTHX. H a 3TOT Hapnfl 0Ka3ajia CBoe

AencTBHe H HaaHOHajibHO-ocBoSoAHTeuŁHas 6opb6a ITOJIHKOB Ha npoTHH&lt;eHHH

XVIII H XIX

croneTHH.

B03-

y^acrae

KpeCTBHH B BOCCTaHHH, pyKOBOAHMOM KOCTWHIKO, CnOCo6cTBOBajIO TOMy, *ITO KpaKOBCKHił HapHA CTaH BOeHHbIM
MyHflHpoM; euie B 183 I r o s y pa3jra^Hbie noABcraie nojrKH HOCHJTH KopH^nieBbie « K e p e 3 H M » , TO ecTŁ c e p n i n n i c 6OJIŁHIHM TpeyroJibHbiM BOPOTHHKOM, H e K O T o p w e &gt;Ke yKpaiueHiiH Ha OAHOM H3 THIIOB «cyKwaHOB» ((bur. 32),
KpecTbHHe HOCHJTH eme

AO 1940

poAocnoBHyio OT 3HaK0B OTJIHMHH Ha BoeHHbix MyHAHpax BpeiweH HanoneoHOBCKHx BOHH, T e p i i o r c T B a
H KopojieBCTBa

KOTopbie

roAa, BpoAe rrmpoKHX JTCHT nepeBH3aHbix r e p e 3 nne^o H XBOCTHKOB, BeAyT CBOIO
BapuiaBCKoro

nojiBCKoro.

OcoSeHHOCTH SToro HapHAa noKa3aHbi

B HacroHmeH

n y 6 j n i K a L u a i Ha dpoTOCHHMKax H KpacoMHbix

Ta6jiHuax.

0 6 p a m a e T Ha ce6n BHHMaHHe i p x a H ^ e c K i r i i xapaKTep XOACTHHKH, TO ecTB 6ejioro jieTHero xoncTHHHoro n n a m a ((bHr. 43
H 40—42} H MeTbipe rana «Kapa3Hił», TO ecTB cepMar H3 AOMOTKaHHoro rpySoro cyraja, 6OKOBOH Bbipe3 KOTopbix

3

npeAHa3HaqeHHbift AJIH o6pa30BaHHfl CKJiaAOK, BbLKpoeH B nepeAHefr H 3aAHefi nojiocax. BjiaroAapn yAajibCKoft dpopine
3TOH «KapH3HM» c n y i H J i o c Ł T a K , ITO KpaKOBCKHH HapHA CAeJiaji B IIoAbHie B s n o x y poMaHTH3Ma BoeHHyw K a p b e p y .
PaBHbiM o6pa30M H noAbi KacpTaHa, p a 3 B e B a w m H e c H BO BpeMH KOHHOH e3Abi H T a a i i e B , npHAaBajin My&gt;KMHHaM MHoro
MOJiOAiieBaTOCTH. BocTOTHbie KpaKOBHKH HOCHjrn « K a p a 3 H » Meibipex UBeTOB: 6ejryw c SOJIBIHHM KpacHbiM BOPOTHH­
KOM (coqeTaHHe Sejioro c KpacHbiM SWJIO MaHHfhecTairHeH HanHOHajn.Hbrx ABCTOB) , CHHKDKD c a j i b m JIH6O wejiTbiM
BOpOTHHKOM, KOpHTHeByK) C 6oraTO BbllllHTbLM KOpHHHeBbLM BOpOTHHKOM II CepyK) C BOpOTHHKOM, oSuiHTHM
AeHbiM cyKHOM. OcoSeHHOCTHMH s T o r o HapHAa, cpa3y » e

3e-

6poc^Bim»BiCH B r j i a 3 a , 6 b i j m KpacHan inanKa-KOHdpeAe-

pa-TKa, onyuieHHaH BHU3y BapauiKOM, KOTopan y CBaAe6Horo

c r a p o c r b i HJTH y CBaTOB SbiJia yKpauieHa euie HcynTa-

HOM H3 naBjmHBHX nepBeB, H 6enbra KOjKaHbffi n o a c c MeTaAJrsraecKHMH yKpaineHHH2vui, oÓMeTaHHbiii KOCMMH CTOKKaMH no

3ejieH0My cadpbHHy. 3 T H n o n c a , cnyiiajiocB, Aono.THHjmcb HaHH3aHHbiMH Ha peMemoK noSpHKyniKaMH,

KOTOpble BO BpeMH TaHHeB n03BHKHBajTH B pHTM ABH5KCHHH TSHIIOpa.
iaCeHCKHH HapnA euie B nepBOH nojioBHHe X I X BeKa ó b i j i no npeHMyniecTBy 6e.TbiM, HO y » c e B KOHii,e STOTO BeKa
c r a j i rr,BeTHCTbiM B TaKoił cTeneHH, vro

y ceBepHbnc coceAOK OAeTBCH n o - K p a K o I I I c K H 0 3 H a i a j i o TO &gt;Ke, HTOH paAeTŁ

HBeTHCToe njiaTBe. OpHaMeHTHpoBKa oAe&gt;KAbi,

comacHO AaBHHiHHHM TpauHirtiHJi, xapaKTepH30Bajiacb

annnHKauH-

HMH Ha T y n y n a x . Eenan BbnimBKa AOCTHraa CBoero a n o r e n B JIOMSPOBCKO.M ITpHBHCjniHBe Ha neperrHHKax H p y 6 a x a x ,
BbniniBKa &gt;Ke, ykpamaioinaH ,\iy&gt;KCKyio

ORempy,

3&lt;Jt&lt;t&gt;eKTHee B c e r o npoHBiuiacb Ha 6ojTBiiarx Tpeyrojn&gt;Hbix crrycK,a-

K&gt;rn,HxcH Ha cromy BopoTHHKax CBHTOK ( « K a p a 3 H ń » ) .

Strój krakowiaków — 7

97

�CIIHCOK

PHC.

iv )KeHHX H HeBecra — Ha HCM TeaTpautHan

HUJiroCTPAIIHlł

« K e p e 3 H H » (cBHTKa) c *rpe3MepH0ft MHiuypHOH p o c K o i n t i o c B e p -

KaiomHX rajryHOB; Ha H e n KpaKOBCKHH HapoflHbin Hapaa. &lt;£&gt;OTO 1904 r . C T . Graflnep, KpaKOB.
PHC.

2 . KpecTBHHHH B wcynaHe. EpaBiopa Ha flepeBe 1512 r . GraHHCJiaBa 3a6opoBCKoro «

PHC.

3. THnHHHbifi IIOJIBCKHH HIJUKTHII X V I BeKa n o p n c y w c y OepHaHflo

PHC

4 . KpecTbHHe B cyKMaHax (cepMarax) c 6ojibniHMH cyKOHHHMH BopoTHHKaiwH. T p a B i o p a Ha flepeBe H3 w i n n i

PHC.

5. KpecTbHHe B cyKMaHax. T p a B K p a H3

PHC.

6. KpaKOBCKHH KpecTBHHHH B Tamie co CMepTbio.

«

».

BepTeirnH.

»
ranni

«

».
&lt;t&gt;parivseHT w a c j i . KapTHHbi 2-oft nojiOBHHbi X V I I

BeKa

B K o c r e n e 6epHapflHH0B B K p a K O B e .
PHC.

7. KpaKOBCKHe My3bn&lt;aHTbi. TpaB&gt;Kpa Ha flepeBe H3 cOTOHeHHH H. K . Taypa «GKJia^ HJIH coKpoBHiirHHqa

PHC.

8. ^Owenb K p a k o B C K o n 3eMirH — KOCHHbep. A K s a p e j i Ł 51. TI. H o p 6 j n m a .

3H3MeHHTbrX T a f a 3K0H0MHH», KpaKOB 1693.

PHC.

9. 0 6 u i H B K a B o p o r a n K a

r o j r y 6 o r o miHMOBCKoro )KynaHa ajiMM ineiiKOM.

PHC

10. BbHHHBKa B HnworeM yrcry n o n b i r n o r r o B C K o r o

PHC

I I . M e n e l i « c 6juniiKaMH» HJIH uexnHaMH, HaHfleHHbrii n p n pacKom&lt;ax B MornjibHHKe ropoflHma B Xpo6&gt;Ke,

«ynaHa.

nHHwoBCKoro ye3fla. H a 3TOM SKcnoHaTe coxpaHHJincb ociarKH T i o n e B o r o

flepeBeHCKoro

njiaTKa, noKpbi-

Baroinero MeTajuHraecKHH Meneii.
PHC. 12. BOHCKO n o j i t c K o e 1794 r o f l a . PHCJTIOK M H x a j i a GraxoBHtia, rpaB. K . BaBponi., JiHTorparbHH P. 3aflpa3HJia,
•^apHa Becb.
PHC. 13. Ocpnuep 2-ro n o j m a « K p a K y c o B » (KOHHHKOB) n o B c r a m e c K o r o BOHCKa 1831 r . , OfleTMH noflofiHO yjiaHaM
B TeMHoBypyio «Kepe3HK&gt;» (cBHTKy) c TpeyrojiBHOH nejiepHHOH, BBILLIIITOH 6eJibiMH uiHypaMH H KpacHbiM
cyKHOM. H 3
PHC

ranni

MapraHa JIe3Hca «

14. Eejian npoinoBHHKafl

»

3

BepjiHH 1936 r . , c r p . 312.

« K e p e 3 H » (CBHTKa) H3 Kamrabi BejibKOH, M e x o B C K o r o

ye3fla. &lt;6&gt;OTO H . K p n r e p a ,

KpaKOB.
PHC

15. CHHHH MexoBCKHft cyKMaH c npHiHHTBiM TpeyrojibHbiM

PHC

16. npa3flHH^Hbie HapoflHbie Hapnflbi H3 OKpecraocTeH CKanŁ6Mep&gt;Ka — p n c BjiaflHCJiaB IIIepHep, «

BopoTHHKOM. &lt;E&gt;OTO H . K p n r e p a .
»

3a «eKa6pb 1864 r . , d p . 404.
PHC

17,. C.Kajrs6MepH&lt;cKHH cyKMaH. cfcoToperrp. BynoHb 1925 r . j B i i e H i p e — KpaKOBCKHH 5KHTejit H3 OKpacTHOCTeił
MexoBa.

PHC. 18. JKnTejH. KpaKOBCKoił 3eMjrn B 3a6opoBCKOH « K e p e 3 H e » (cBHTKe), EpHtecKOBCKHH ye3fl.

'JKwrejihKpaKOBCKoił

PHC. 19.

3eMjm B cKam&gt;6Mep&gt;KCK0H « K e p e 3 H e » . &lt;E&gt;OTO H . K p n r e p a .

P H C 20. H a n a s e H H e 6paTbeB H a r a e B C K H X Ha ynpaBJwioiiiero KpaKOBOM aBCTpHHCKoro KOHcyna K p n r a B 1848 r .
KpacotfflbiJi pHcyHOK i ł u a 3ejrHHCKoro.
P H C 21. BecnaB.

EpaBiopa Ha flepeBe B KAHUUHH Ka3HMeM&lt;a Epofl3HHCKoro

«BecjiaB», neTepSypr 1857 r .

P H C 2 2 . K p a K O B H H K a H3 OKpecTHOCTeH CKajib6Mep&gt;Ka. PHC. M H x a n GraxoBHq:, rpaB. J I j m r e p .
PHC.

2 3 . ripoHioBHuaHKa. PHC. M n x a j i CTaxoBHi, r p a B .

JlHHrep.

PHC. 24. KpecTbHHe B noBceflHeBHOH ofle&gt;Kfle H3 OKpecrHocieił CKajib6i«ep&gt;Ka.
P H C 25. J l H B p e a

flBopoBbrx

H3 OKpecTHOCTeH IIpoiHOBHue.

PHC. 26. KatbTaH Majib^HKa — JiHBpea
Pnc

flBopoBbix,

uejiHKOM n o p B a B H i a a

c TaBniniHMn HapoflHoro opHajweHia.

27. nejiepnHa cKajib6iMep&gt;KCKon « K e p e 3 H » (CBHTKH) fljw MajiB^HKOB.

PHC. 28. Pa3pyiiieHHe BapuiaBCKO-BeHCKOH 5Kejie3HOH
rpacnSoBCKon

B KpaKOBe, Tnnorp.

flopora

noBCTaHi^aMn B 1863 r . H3flaHHe

H . H . Beóep B JleftrruHre.

PHC. 29. EeubiH Hapjjfl H3 OKpecTHOCTeH i l p o n i O B H i i e .
Pnc.

OOTO H . K p n r e p a .

&lt;I&gt;OTO H . K p n r e p a .

&lt;$&gt;OTO

KHnroToproBun

My3eft I a p T 0 p H H C K H X , p n c 7392.
t

H . Kpnrepa.

30. IIjiaTBe, no,n;6HToe 6apaniKOM. &lt;J&gt;OTO H . K p n r e p a .

PHC. 3 1 . C y K M a H , wpaiiieHHBiH rojrySoS «TypeTHHHon» H3 OKpecTHOCTeH IIIyirnHa. OOTO H . K p n r e p a .
Pnc

32. KpecTBHHHH — 3aMjieBjiaflejieii

Ha IIIHBOBCKHH H3 MarepoBa, CTomumKoro ye3fla, B T a n Ha3MBaeMOM

«AHKOM cyKMaHe».
PHC. 33. n j i o m a j m njieMeHHbrx TeppirropHH, apxnflHaKOHaTOB H ye3flOB B ctpepe pacnpocipaHeHHH BOCTOMHbix K p a KOBHH no CiaHHCjiaBy ApHOJiBfly.

98

�P u c . 34.

Q p e p a pacnpoeraHeHHH BOCTOwoKpaKOBCKHX HapHflOB.

PHC. 35.

CKaJibMepjKaHHH. PHC. M H x a j i a G r a x o B H q a , KaÖHHeT r p a s i o p ürejijiOHCKOH 6H6JIHOT6KH.

PHC. 36. KoHfpeflepaiKa
PHC. 37.

c cyjrraHOM H3 naBJiHHLHX nepteB H iicKycerBeHHbix irseTOB.

CBansOHŁiH p a c n o p H a i i i e j i b co cKHnerpoM B p y K e . K a p r a H a Ü .

CyxoaojibCKoro.

P H C 38. CBa«e6HbiH B b i x o / i . K a p r a H a BjiaffHCJiaBa U l e p H e p a , r p a B . A . 3aiiK0BCKHH. K a ô m i e T r p a B i o p HauHOHajiŁHoro My3ea B K p a K O B e .
PHC. 39. KpecTbHHHH H3 OKpecTHOCTeii E y c K a B BŁICOKOH m a n K e , B XOJICTHHHOM n j i a i b e H B p y 6 a x e c Hanjie^HbiMH
cöopKaMH B O K p y r m e n

(A.

FlaTKOBCKHH, CaHflOMupcKaa 3a.\iJiH, CBeHTOKuiHincKHe r o p b i ) .

PHC. 40. KpaKOBHHHH H3 C.Kajib6Mep&gt;Ka. 4&gt;OTO I I . K p u r e p a .
PHC. 4 1 . KpaKOBHHHH B XOJICTHHHOM njiacTbe H3 IIPOHIOBCKOH 3eMjiH.
PHC. 42. C n e B a KpaKOBHHHH H3 ripomoBHiie, cnpaBa — H3 Ep&gt;KecKO.
P H C 43.

O a c o H xojicTiiHHoro

PHC. 44.

&lt;3?acoH KaqVraHa H3 3 a 6 o p o B a , Bpa&lt;ecKOBCKoro ye3,n,a. PHC. 3.

PHC. 45.

OacoH

njiaTbH H3 npOHioBCKOH 3eMJHi. PHC. 3 .

«Kepe3H» H3 M e x o B C K o r o

ye3fla. PHC. 3.

PHC. 46. &lt;t&gt;acoH flaBHero c e p o r o cyKMaHa. PHC. 3.
PHC. 47.

IIIeB^HKa.
IIIeBiHKa.

HleBmoca.

UleB^aïKa.

&lt;J&gt;acoH cyKMaHa, Ha3biBaeMoro «one»caHKa» H3 JIoMÖpoBO-TapHOBCKOro ye3aa. PHC. 3. IIIeB^HKa.

PHC. 48. &lt;E&gt;acoH «Kepe3HH» H3 3a6opoBa, Bp&gt;KecKOBCKoro ye3fla. PHC. 3. IIIeBHHKa.
P H C 49. &lt;£&gt;acoH n H H i o B C K o r o cyKMaHa. P H C 3. LUeBMHKa.
P H C 50. KpaKOBHHHH B 6ypoM cyKMaHe.
P H C 51:

C ß a T b i B KpaKOBCKoft BeMJie. B n a a n c n a B I I I e p H e p ,

» B b i n . I 3a 1878

«

r., crp.

180.

P H C 52. KpecTbHHHH B BHCJIHITKOM T y j i y n e .
P H C 53. KpaKOBCKHH n o n e BpeMeH KOCTMUIKO.
PHC. 54. MeTbipeXMjieHHbiií KpaKOBCKHii none cepenHHbi X I X

Bena.

PHC. 55. E e j i b i H KpaKOBCKHii none, BbmiHTbiH 30ieHbiM carpŁHHOM.
PHC. 56. KpaKOBHHHH B TbiHeirKoñ BBICOKOH i i i a n K e .
PHC. 57.

KpecTbHHHH B BMCOKOH inariKe H3 IIpHCHÖeHHua, ü i o r a o B C K o r o ye3fla. OOTO H .

Kpnrepa.

P H C 58. Ä H T e j i b KpaKOBCKoä 3eMjra B «Kepe3He» — npHHHK POTOBCKOTO B K p a K O B e .
P H C 59. KpecTŁHHe B « B M B e p H y T b i x » uiariKax. «

» , JleuiHO 1836

PHC. 60. &lt;t&gt;acoH p y ô a x n c KOKCTKOH B BepTHKajibHbie CKirajTKH.

flßopbi

r . , Bbin. I , CTp.

n o j i OCBCHHHMOM, 1850

164.

r., pne

3.

EüeB-

*mKa.
PHC. 62. &lt;[&gt;acoH JKCHCKOH p y 6 a x n c «KOMTKOH». PHC. 3.
PHC. 63. &lt;t&gt;acoH « O K p y r j i o r o » KadwaHa H3 K a p c o B ,

HleBiuiKa.

floMßpoBCKoro

y e 3 ^ a . PHC. 3. IIIes^HKa.

P H C 64. O a c o K KOpceTKH H3 3ajDirn&gt;H, JIoMÔpoBCKoro ye3fla. PHC. 3.
PHC. 65.

O a c o H K o p c e i K H H3 M a i i i K e m i H e ,

IIIeBHHKa,

Ep&gt;KecKOBCKoro ye3fla. P H C 3. IIIeBHHKa.

PHC. 66. JKeHiHHHa B XOJICTHHHOM KacpTaH-qHKe.
P u c 67.

CneBa

fleByiiiKa

B l e p H o i i 6e3pyKaBKe, BHIHHTOM nepe/rHHKe

y e 3 n a , c n p a B a weHiuHHa

H p y S a x e — H3 3 a j i H n b H , ,JJ,oM6poBCKoro

B Hapnne — H3 MaprrHHKOBHue, Bp&gt;KecKOBCKoro ye3fla.

PHC. 68. Ä e H i x u i H a B 6 e j i o i í KopceTKe c KpacHbiMH po3a.MH, MapqHHKOBHii.e, E p j K e c K O B C K o r o ye3fla.
P H C 69. /KeHiHHHa B lepHOM KarpTaHe, K a p c w ,

JTpMÖpoBCKoro y e 3 a a .

P H C 70. &gt;KeHin,HHa B nepHOM KarpTaHe, c KpacHbiM nepeflHHKOM, K a p c w , JIoMÓpOBCKoro ye3fla.
PHC. 7 1 .

^CeHuniHa B HaKHHHOM HOJIOTHHHOM i u i a T K e , MaiHKeHHjje, Bp»cecKOBCKoro y e 3 a a .

PHC. 72.

3aBH3biBaHHe l e m H K a « n o f l KOKOHIHHK».

PHC. 73.

T e x H H K a opHaMeHTajibHoo CTpowH 6ejiBrx KpaKOBcrarx noHCOB. PHC. 3fl3HCJiaBa DleB^HKa.

PHC. 74.

B e j i b i ñ BbiuinTbiii rodppHpoBaHHbiíí BopoTHHK jKeHCKoft p y ô a x n H3 3anHnbH.

PHC. 75.

rodppHpoBaHHbiîi BOPOTHHK py6axH c wepHO-KpacHoił BbrniHBKOH. 3aJoinbe, ,H,OM6poBCKOro ye3fla.

PHC. 76.

OpHaMeHTajibHbie

PHC. 77.

Ta6jTHH,a HeKOTopbix BbiniHBajibHbrx MOTHBOB B ,U,OM6POBCKOM npHBHCJiHHbe.

MOTHBM «B pyÔMHK» Ha » e H C K i r x p y 6 a x a x . 3 a j n i n b e , JIoMÔpoBCKoro ye3fla.

PHC. 78. j^eByiiiKa B p y 6 a x e c HepHO-KpacHOü BMIHHBKOH. 3 a j i n n b e , jJoMöpoBCKoro ye3aa.
PHC. 79.

Ä H T e u b KpaKOBCKoä BeMjra B 6oraTO BbiHiHToii «Kepe3He» (cBHTKe) H3 nirHHOBCKOro y e 3 3 a .

PHC. 80. 3O(J)HH IQaôJiHHa, BbiiiiHBajibHiHua H3 r p e M O o u i o B a ,

floMÖpoBOTapHOBCKoro

PHC. 8 1 . KpaKOBCKHii TaHen — rpaBiopa Ha flepeBe B HÄTHJUTHH K .

Bpofl3HHCKoro

ye3aa.
«BecuaB», IIeTep6ypr

1857

r.

7«
99

�SUMMARY

T h e m o s t spectacular type of folk- dresses i n P o l a n d w o r n by eastern C r a c o v i e n s does not exist today i n the c o u n t r y
a s a n e v e r y d a y a n d h o l i d a y garment. O n l y i n the s o u t h e r n districts it is u s e d by village m u s i c b a n d s , e q u e s t r i a n escorts
o n festivities, best m e n a n d participants o f n a t i o n w i d e harvest celebration.
I n d e l i m i t a t i n g the a r e a o n w h i c h this c o s t u m e w a s w o r n i n 1850 the a u t h o r t o o k i n c o n s i d e r a t i o n the f o l l o w i n g
f a c t o r s : 1) p h y s i o g r a p h i c factors 2) historical-ethnic factors 3) e c o n o m i c factors 4) selfdetermination o f the p o p u l a t i o n
a s to its e t h n i c affiliation. 5) t y p i c a l features being the base for differentiation o f a b o v e c o s t u m e i n a given space a n d
t i m e 6) p r a c t i c a l motives c a l l i n g for j o i n i n g m i n u t e varieties o f the dress i n bigger sets justifiable by the t r a d i t i o n .
T h e h i s t o r y o f the c o s t u m e o f the eastern C r a c o v i e n s h a s been divided into 4 periods i n l i n e w i t h the e c o n o m i c c o n ­
d i t i o n s : 1) f r o m 1500 to 1650, 2) f r o m 1650 to 1760, 3) f r o m 1760 to 1830 a n d 4) f r o m 1830 to 1914. F o r the investigation
o f this type o f f o l k c o s t u m e i c o n o g r a p h i c , h i s t o r i o g r a p h i c a n d f o l k lore m a t e r i a l h a s been used as w e l l as the m a t e r i a l
f o u n d i n legal d o c u m e n t s (wills), e x c a v a t i o n s , m u s e u m relics a n d territorial findings. O n base o f these s o u r c e s w e c a n
state, that s o m e elements o f a b o v e c o s t u m e date since the beginning o f the X V I

c e n t u r y a n d that i n the p e r i o d o f the

R e n a i s s a n c e — w h i c h lasted i n P o l a n d u p to 1650 — developed n o t only the c o s t u m e
v a r i e t y w o r n b y the c o m m o n people a n d f u r t h e r m o r e w i t h s o m e regional
T h e fighting f o r independence i n the X V I I I

and X I X

w o r n by the gentry b u t a l s o the

specifities.

c e n t u r i e s led b y the P o l e s h a d also a n influence u p o n the

s a i d c o s t u m e . T h e p a r t i c i p a t i o n o f the peasants i n the K o ś c i u s z k o i n s u r r e c t i o n c a u s e d that the C r a c o w dress b e c a m e
a m i l i t a r y u n i f o r m ; v a r i o u s regiments

up

to

1831

wore

b r o w n coarse heavy coats

with

a big t r i a n g u l a r c o l l a r

c a l l e d s u k m a n a ; o n o n e o f the s u k m a n a types (fig 32) w o r n b y the people e v e n u p to 1940 — t h e scarfs a n d tassels o n
the breast h a v e their o r i g i n i n the m i l i t a r y distinctions o n the u n i f o r m s dating f r o m the n a p o l e o n i e w a r s a n d w a r s led
b y the W a r s a w D u c h y a n d the C o n g r e s s K i n g d o m .
T h e features o f this dress a r e s h o w n i n the present p u b l i c a t i o n i n the p h o t o s a n d i n the c o l o u r e d p l a t e s ; notice s h o u l d
be t a k e n o f the a r c h a i c c h a r a c t e r of the white s u m m e r coat (fig. 43 a n d 4 0 — 4 2 ) a n d o f 4 types o f the so c a l l e d K e r e z j a
i n w h i c h (fig. 4 8 , 49) the side cut s e r v i n g to m a k e folds is c u t i n the front a n d b a c k lobes. T h e d a r i n g f o r m o f this dress
c a u s e d that the C r a c o w ^ c o s t u m e m a d e i n the age o f r o m a n t i c i s m a m i l i t a r y career i n P o l a n d . T h e l a p s o f the c o a t flap­
p i n g i n the d a n c e , o r d u r i n g a drive o n h o r s e b a c k , gave also a n accent o f a u d a c i t y to the silhouette. T h e eastern C r a c o v i a n s w o r e the k e r e z j a i n f o u r c o l o u r s v i z . a white one w i t h a big r e d c o l l a r (the c o m p o s i t i o n o f r e d a n d w h i t e f o r m e d
the n a t i o n a l c o l o u r s ) , a n a v y b l u e w i t h a c r i m s o n o r a y e l l o w c o l l a r , a b r o w n o n e w i t h a b r o w n r i c h l y e m b r o i d e r e d c o l l a r
a n d a grey one, w i t h a c o l l a r lined w i t h green c l o t h . A m o s t s t r i k i n g feature o f this dress w a s the r e d c a p c a l l e d r o g a t y w k a
f r a m e d f r o m beneath w i t h l a m b s k i n f u r , the c a p o f the m a s t e r o f the wedding c e r e m o n y o r o f the best m a n w a s besides
d e c o r a t e d w i t h a p a n a c h e o f p e a c o c k feathers. A n o t h e r interesting feature w a s a w h i t e lether belt w i t h m e t a l i n c r u s t a t i o n s
a n d decorated w i t h green M o r o c c o quilted obliquely. T h e s e belts h a d additionally b r a s s rattles o f s m a l l s h a p e w h i c h a c ­
c e n t u a t e d the r h y t h m w h e n the d a n c e r m o v e d .
T h e c o s t u m e o f the w o m e n w a s u p to the first p a r t of the X I X

c e n t u r y m a i n l y white, b u t since the e n d o f the X I X

c e n t u r y b e c a m e florid to s u c h a n extent that w h e n the neighbours f r o m the N o r t h s a i d s o m e b o d y w a s dressed i n the C r a c o v i a n w a y it m e a n t the s a m e a s to be dressed i n v i v i d c o l o u r s . T h e d e c o r a t i o n o f the dress a c c o r d i n g to old traditions
consisted i n t r i m m i n g o f the fur c o a t s . T h e highest level o f the w h i t e e m b r o i d e r y w a s attained o n decorating shirts a n d
a p r o n s i n the a r e a o f the P o w i ś l e D ą b r o w s k i e whereas the e m b r o i d e r y a d o r n i n g the m e n ' s dress achieved its highest f o r m
i n the b i g t r i a n g u l a r c o l l a r s o f the k e r e z j a falling d o w n o n the b a c k .

100

�Podstawą
się

w

faksymilowanej

Archiwum

we

A T L A S

edycji

Polskiego

egzemplarz

znajdujący

Ludoznawczego

Wrocławiu

P O L S K I C H

W Y D A W A N Y

był

Towarzystwa

S T R O J Ó W

P R Z E Z

P O L S K I E

L U D O W Y C H
T O W A R Z Y S T W O

L U D O Z N A W C Z E
K O M I T E T

R E D A K C Y J N Y :

A L E K S A N D R A

K O W A L S K A - L E W I C K A ,

A N T O N I

J A N U S Z
R E D A K T O R
S E K R E T A R Z
R E D A K T O R

B A R B A R A

B A Z I E L I C H ,

J A C H E R - T Y S Z K O W A ,

A N N A
K U C Z Y Ń S K I ,

K A M O C K I

N A C Z E L N Y :
K O M I T E T U :

B A R B A R A
A N T O N I

W Y D A N I A
A N T O N I

B A Z I E L I C H
K U C Z Y Ń S K I

R E P R I N T O

W E G O :

K U C Z Y Ń S K I

Opublikowało

Wydawnictwo:

P o l s k i e T o w a r z y s t w o L u d o z n a w c z e we W r o c ł a w i u w 1991 r o k u w n a k ł a d z i e
5000

egzemplarzy

Wydrukowała:
Wrocławska

Drukarnia

Naukowa

�ATLAS POLSKICH
STROJÓW LUDOWYCH
Zasięgi ubiorów w monografiach
opublikowanych

ATLAS POLSKICH
Zasięgi u b i o r ó w w monografiach
(Pogórze),

3. Strój rzeszowski,

kolejno
4. Strój

STROJÓW

opublikowanych:
szamotulski,

LUDOWYCH

1. Strój

górali

szczawnickich,

5. Strój krzczonowski, 6. Strój

2.

Strój

dolnośląski

kurpiowski Puszczy Białej,

7. Strój łowicki, 8. Strój dzierżacki, 9. Strój kujawski, 10. Strój spiski, 11. Strój piotrkowski, 12. Strój pszczyński.
13. Strój pyrzycki,
Zagórzan,

14. Strój łańcucki, 15. Strój opoczyński,

16. Strój lubuski, 17. Strój górali śląskich, 18. Strój

19. Slrój sandomierski, 20. Strój biłgorajsko-tarnogrodzki,

21. Strój

podlaski (nadbużański), 22.

Strój

kaszubski, 23. Strój sieradzki, 24. Strój warmiński, 25. Strój k r a k o w i a k ó w wschodnich, 26. Strój kurpiowski
Puszczy Zielonej.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11456" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11434">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/3e4f6bbe51baf80705a48f9fa23ac214.pdf</src>
        <authentication>58f7dd4333a5c207009b8e44fd98216d</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="7">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25256">
                  <text>Atlas Polskich Strojów Ludowych</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25257">
                  <text>stroje ludowe</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25258">
                  <text>Polskie towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25259">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25260">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25261">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25262">
                  <text>atlas etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136481">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5658</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136482">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136483">
                <text>1950</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136484">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5260</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136485">
                <text>Strój dolno-śląski: Pogórze/ Atlas Polskich Strojów Ludowych</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136486">
                <text>Atlas Polskich Strojów Ludowych,cz.3,Śląsk; z.9; 35 s.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136487">
                <text>Serweryn, Tadeusz</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136488">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136489">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136490">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136491">
                <text>A-T-L-A-S
POLSKICH
STROJÓW
LUDOWYCH
T .

S

T

R

Ó

J

S

E

W

D

O

L

E

N

R

Y

O

N

Ś

L

Ą

S

K

P O G Ó R Z E

POLSKIE TOWARZYSTWO LUDOZNAWCZE

I

�A T L A S
CZĘŚĆ

P O L S K I C H

HI

S T R O J Ó W
Ś L Ą S K

T A D E U S Z

S

T

R

Ó

L U D O W Y C H

J

D

O

ZESZYT

S E W E R Y N

L

N

O

-

Ś

L

Ą

S

K

( P O G Ó R Z E )

L U B L I N

1

9

9

5

0

NAKŁADEM POLSKIEGO TOWARZYSTWA LUDOZNAWCZEGO W LUBLINIE
Z ZASIŁKU MINISTERSTWA KULTURY I SZTUKI I MINISTERSTWA ROLNICTWA

I

�KOMITET

REDAKCYJNY

ATLASU

POLSKICH

STROJÓW LUDOWYCH: E. FRANKOWSKI, J. GAJEK,
K. P I E T K I E W I C Z , R. R E I N F U S S ,

T. S E W E R Y N ,

T. ZYGLER ORAZ DELEGAT MIN. KULTURY I SZTUKI
REDAKTOR

NACZELNY

JÓZEF

WYDAJE POLSKIE TOWARZYSTWO
W
Z

GAJEK

LUDOZNAWCZE

LUBLINIE, ULICA CURIE - SKŁODOWSKIEJ L. 2
ZASIŁKU

OKŁADKA
PLANSZE

MINISTERSTWA
ADAMA

KULTURY

I

SZTUKI

MŁODZIANOWSKIEGO

BARWNE: JERZEGO

KAROLAKA

UKŁAD GRAFICZNY H. MORTKOWICZ-OLCZAKOWEJ
DRUKARNIA Nr 17 PKZG W KRAKOWIE, UL. ZWIE­
RZYNIECKA 2 — KLISZE JEDNOBARWNE I TRÓJ­
BARWNE: ODDZ. 24 PKZG, KRAKÓW, KARMELICKA 16

Rękopis otrzymano 17. XI. 1949. Zam. 1007/49. M-54943. Nakład G.200 egz.
Druk 2 ark. ukończono 24. V. 1950.
Papier bezdrz. ilustr. sat. 61x86, 100 g

�A T L A S
składa

P O L S K I C H

STROJÓW

L U D O W Y C H

się z szeregu monografii obejmujących wszystkie
strojów ludowych z całego obszaru Polski

A T L A S

P O L S K I C H

STROJÓW

typy

L U D O W Y C H

obejmuje 5 części. W skład każdej z nich wejdą zeszyty zawie­
rające monografie poszczególnych strojów.
Część I . POMORZE
Strój: kaszubski, kociewski, borowiacki, tucholski, kraiński, cheł­
miński, lubuski, dobrzyński, malborski, słowiński, pyrzycki.
Część I I . WIELKOPOLSKA
Strój: szamotulski, borowiacki, leśniacki, pałucki, wieleński, łęczycki,
kujawski.
Część I I I . ŚLĄSK
Strój: bytomski (rozbarski), wałaski, górali śląskich, opolski, Jacków
jabłonkowskich, pszczyński, raciborski, dolno-śląski.
Część IV. MAZOWSZE I SIERADZKIE
Strój: mazowiecki (centralny), opoczyński, łowicki, sieradzki, kurpiow­
ski, poborski, podlaski, mazowiecki (północny), Mazurów pruskich.
Część V. MAŁOPOLSKA
Strój: krakowski (z okolic Krakowa, Powiśla Dąbrowskiego, pogranicza
śląskiego), kielecki, radomski, lubelski, Lachów sądeckich, Pogórzan,
Dolinian sanockich, rzeszowski, przeworski, łańcucki, łesiacki, boro­
wiacki, górali żywieckich, babiogórskich, orawskich, szczawnickich,
podhalańskich, spiskich, gorczańskich oraz Łemków, skalbmierski,
szczyrzycki.
Wymieniona kolejność poszczególnych monografii
nie jest kolejnością ukazywania się zeszytów w druku
i nie jest ostatecznym pełnym wykazem typów stroju.
Zamówienia i przedpłatę przyjmuje Administracja Atlasu Polskich
Strojów Ludowych — Polskie Towarzystwo Ludoznawcze — Lublin
Curie-Skłodowskiej 2. Skrytka pocztowa 82.

�1. STAN OBECNY
Właściwy rozwój s t r o j u dolno-śląskiego zakończył się koło połowy w. X I X . Nie­
mniej żywotność jego utrzymała się jeszcze w w. X X dzięki ruchowi regionalnej swoj­
szczyzny, który siedzibę miał w Szklarskiej Porębie. Wtedy t o zaczęto otwierać kursy
k r o j u i szycia oraz hafciarsko-koronkarskie, które między i n n y m i zaspokajać miały
potrzeby odrodzonego stroju ludowego. Inicjatywa t a w małym stopniu spełniła swe
zadanie. Gdzie niegdzie t y l k o przyjmować się zaczęła nowa moda zdobienia perkalowych zapasek szlakami h a f t u — naogół jednak renesans stroju dolno-śląskiego pole­
gał n a nawrocie ostatnich odblasków mody z l a t r. 1880, n a chronieniu i używotnianiu
zabytków pozostałych po przeszłości. Kolorowe pocztówki z l a t około 1920 ze strojami
regionalnymi Dolnego śląska, dają wyraz typowemu n a owe czasy łączeniu zabytko­
wych części odzieży z niezabytkowymi, a więc współczesnymi. Dlatego w poszukiwa­
n i u t y p u stroju dolno-śląskiego sięgnąć musieliśmy do okazów muzealnych, aczkolwiek
w ilustrowaniu całokształtu tego stroju nie gardziliśmy fotografiami sprzed r. 1920.

2. ZARYS HISTORYCZNY
Strój

dolno-śląski

w w. X I V

Najstarsze wizerunki stroju dolno-śląskiego są jednocześnie najstarszymi materia­
łami do stroju ludowego w Polsce. Wedle m i n i a t u r z r. 1353, znajdujących się w tzw.
Kodeksie Ostrowskim z legen­
dami o św. Jadwidze śląskiej,
a ilustrujących strój dolno-ślą­
ski, najprawdopodobniej nizin­
nej części Śląska, nosili Ślą­
zacy w w. X I V kierpce, które
przysznurowywali rzemieniami
do połowy łydki, j a k czynili to
do niedawna górale karpaccy.
Szatę wierzchnią kształtu kró­
tkiej t u n i k i podpinali z przodu
dla mody. Ramiona i plecy
przykrywali
czworobocznym
płatem, zdaje się, z brązowego
sukna z chwastami u dolnych
rogów. Ten duży, luźny koł­
nierz, t o prototyp „suki" u kierezji. Służył o n do zarzucania
na głowę podczas słoty. Starsi
.
l e miniatury z r. 1353.
mężczyźni nosili n a głowie albo
(Kodeks Ostrowski).
R y ć 7

L

s t r 0 J

e

ś l ą s k ł e

w

w

X

I

V

w e d

55

�sukienny częsty w średniowieczu kaptur, albo
płócienny zawój, a starsze kobiety wkładały
tzw. podwiki opinające głowę, szyję i ramiona.
W miejsce podwik z otokiem karbowanym
wokół twarzy weszły później czepki.
Tego rodzaju charakterystyczna dla go­
t y k u chustka sfałdowana w ryszkę, to odblask
mody, która powstała w Pradze za Karola IV.
Najdawniejszym jej udokumentowaniem na
śląsku jest pieczęć Agnieszki, małżonki Bolka
I I ze Świdnicy, pochodząca z r. 1342.
Dziewczęta chodziły z odkrytą głową, no­
sząc sukienki wydekoltowane.
Materiałem odzieżowym było nie t y l k o folowane sukno z owczej wełny oraz płótno
lniane, ale i t k a n i n y bawełniane, gdyż „parc h a n " (barchan) z Brzegu wspominany jest
już w r. 1318.

Ryc. 2. Chłopi dolno-śląscy w w. XV, wg mi­
niatury w Kodeksie Wrocławskim z r. 1451.

S t r ó j w w. X V

W 100 l a t później, wedle Kodeksu Wro­
cławskiego z r. 1451, nosili chłopi dolno-śląscy
włosy podstrzygane z przodu do połowy czoła, a z tyłu po ucho. Odziewali się w kró­
tkie sukmany ze stojącym kołnierzem, z brzegu bramowanym i rękawami rozciętymi
u końca. Przepasywali się pasem rzemiennym, u którego z boku zwisała skórzana ka­
letka wraz z pochwą n a nóż. Na nogach skórzane b u t y z cholewami. Czapka futrzana
ze spuszczoną opuszką, grzybkowata magierka, futrzany szłyk, wła­
ściwy Polsce oraz Mało i Wielkorusi, albo wreszcie wysokie, miękkie
czapki rogatywki, których wieko kwadratowe przechylało się k u t y ­
łowi — oto nakrycie głowy chłopa dolno-śląskiego. W stroju t y m
znajdują się pierwiastki „narodowego" stroju szlacheckiego w Polsce.
Materiały odzieżowe wyrabiali chłopi sami. W w. X V jednak
czynne już były na Dolnym śląsku liczne ośrodki przemysłu tkackie­
go — w Kożuchowie, Legnicy, Lubinie, Bolkowie, świdnicy i Kłodzku,
które dostarczały wyborowego towaru do wrocławskich Sukiennic.
W stroju kobiecym tego wieku pojawiły się czepki, które pod koniec
średniowiecza przybrały wachlarzykowate otoki.
Strój wdów podobny był do stroju zakonnic. Zresztą w jednym
z kazań z r. 1415 znajduje się uwaga, że ciemny kolor szat jest dla
wdowy najwłaściwszy, że powinna zrezygnować z przyjemności świata,
bo stała się już napół zakonnicą.
Strój

w w. X V I

W w. X V I uległ poważnym przeobrażeniom strój kobiecy. Weszły
wówczas w modę pod wpływem miejskim renesansowe k a t a n k i , które
odtąd n a stałe utrzymały się w stroju dolno-ślązaczek. Cechą t y c h
katanek były duże wykładane kołnierze, przykrywające całkowicie
ramiona. Naówczas weszła również w modę chustka trójkątna, biała,
której końce krzyżowano na piersiach. T a odmiana rańtucha rozpo8

g

chłopa polDolnym
śląsku, wg m i niatury z r. 1451.

s k i e g 0

n a

�Ryc. 4. Strój chłopów dolno-śląskich w w. XVI, wg
drzeworytu z r. 1571.

wszechniła się w w. X V I w całej Europie środkowej (w Kronice Bielskiego z r. 1564
nosi go nawet Sybilla Hellespontska). Druga chustka t j . odziewacza, którą otulała się
kobieta, była również biała. Nadawała ona kobietom znamię prostoty słowiańskiej.
Chustki takie znane były n a Dolnym śląsku jeszcze w pocz. w. X I X . Najdłużej zacho­
wały się n a Łużycach. Jak w w. X V I odziewali się Ślązacy, poucza drzeworyt pomie­
szczony w bezimiennej książce drukowanej w r. 1571 prawdopodobnie we Wrocławiu
pt. „Grizella, nadobny przikład y historia Margrabi iednego, k t o r i ubogiego kmiecia
swoiego corke poiął za żone iako ją cieszko próbował". Chłopi noszą t u czapki baranie
takie same, j a k pasterz n a płaskorzeźbie W i t a Stwosza w kościele Mariackim w K r a ­
kowie. Jeden m a n a sobie płótniankę z kołnierzem leżącym, zapiętą pod brodą i spiętą
w pasie krajką l u b rzemieniem. Na nogach nosi długie do kostek spodnie, również płó­
cienne, oraz płytkie buty, spięte z przodu. D r u g i zaś chłop zamiast płótnianki nosi
k a f t a n bez rękawów, zapinany z przodu na guziki. Na nogach nosi b u t y z cholewami
wywiniętymi n a zewnątrz czyli tzw. przez chłopów polskich „wywrotki". Spodni ten
chłop nie posiada.
„Córka ubogiego kmiecia" odziana jest w strój miejski. W w. X V I wedle i n n y c h
materiałów historycznych nosili chłopi śląscy, podobnie j a k i w Polsce środkowej
z pocz. w. X V I , krótkie, wąskie lub szerokie, często skórzane spodnie, nadto pończo­
chy i b u t y płytkie. Wtedy również pojawiły się u mężczyzn kamizele zw. n a Śląsku
„bruclikami", kaftany długie bez rękawów i krótkie z rękawami, zdobne w guziki me­
talowe, a z tyłu w dwie grupy fałdów (w okolicach Nysy obszyte były kaftany futer­
kiem), wreszcie kapelusze z szeroką krezą.
S t r ó j w w. X V I I
W w. X V I I nosiły kobiety czepki, obszyte koronką spadającą na czoło, k a t a n k i wy­
szyte kolorowymi sznurkami, koszule lniane z bufiastymi rękawami i szeroką krezą,
7

�chustkę trójkątną rańtuchową, której je­
den róg zarzucano n a plecy, a dwa pozo­
stałe krzyżowano n a piersiach i wtykano
pod opaskę zapaski. Stroju dopełniała duża
biała chustka odzie wacza,
zastępująca
płaszcz oraz wysokie, białe, wełniane trze­
wiki.
Strój męski nie uległ w t y m wieku ża­
d n y m zmianom.
S t r ó j w w. X V I I I
Pod wpływem rozwoju przemysłu teks­
tylnego i mody miejskiej weszły w w. X V I I I
do stroju kobiecego materiały kwieciste
i w ogóle barwiste. Szczególnie w terenach
słowiańskich oraz w i c h sąsiedztwie barwistość stroju — j a k stwierdzają to niemieccy
badacze — była cechą rzucającą się w oczy.
Na uświetnienie stroju dolno-śląskiego wpły­
nął w w. X V I I I rozwój fabryk adamaszku
w Gryfowie, Kowarach i Jeleniej Górze,
Ryc. 5. Amory. Obrazek dolno-śląski na szkle,
z pocz w. x i x .

osiągnęły wysoki poziom techniczny.
W tymże czasie rozwinął się przemysł odzie­
żowy w Brzegu, Brochowicach (w pow. leg­
n i c k i m ) , Prusicach, Kożuchowie i Szprota­
wie, a wytwarzane t a m drelichy, barchany, kanewy (kanawasy, kanafaski), d r u k i
na t k a n i n a c h , pończochy, półwełniane i półlniane t k a n i n y , a w Dzierżoniowie szych
złoty," pasamony, krepiny, pajetki, antualarze i t p . — wpłynęły przemożnie n a strój
miejscowy.
k t ó r e

U mężczyzn utrzymał się k a f t a n błękitny zdobny w guziki, kamizelka z manchestru
lub adamaszku, zapięta pod szyję. Szyję owijano pstrą chustką jedwabną l u b cienką
wełnianą, a końce jej wypuszczano n a kamizelkę. Przelotnie t y l k o i t o wśród ludno­
ści niemieckiej zaznaczył się wpływ u n i f o r m u wojskowego z czasów frydrycjańskich:
szczelnie przylegające spodnie, jasne, krótkie, z tyłu fałdziste kabaty z wysokimi koł­
nierzami l u b płaszcze z obłogami u kieszeni i obszyte guzikami, n a łydkach sztylpy
sukienne, zapinane n a guziki i trójkątne kapelusze zw. dreimastry. Naówczas weszło
też w modę podpinanie n a k a r k u włosów grzebieniem.
Kobiety zaś nosiły tołubki (katanki) z rękawami bufiastymi, spódnice długie do
kostek, zdobne u dołu naszytą krepiną falistą, n a spódnicach zapaski kwieciste,
a u pasa sakiewki n a pieniądze.

Ryc. 6. Katanki dolno-śląskie (wg
Hottenrotha) noszone w w. XVI,
XVII, X V I I I i XIX.
S

�a
6

a
7

8

Ryc. 7. Kroje poszczególnych części męskiego stroju dolno-śląskiego: 1) żupan frakowy, a-a —
rękawy, b — tył, c-c — boki wraz z klinami, d-d — przody, e — kołnierz. 2) Kamizelka męska
ze stojącym kołnierzem; posiada klapy zachodzące wzajemnie na siebie. Zapina się na jeden
z dwu rzędów zbieżnie biegnących guzików. 3) Żupan frakowy z przodu, zapinany na haftkę lub
na ostatni guzik na wysokości pasa, pozostałe guziki mają charakter czysto dekoracyjny. 4)
Krój kamizelki męskiej z kołnierzem leżącym, a — płaty przednie, b — plecy, c — kołnierz. 5)
Żupan frakowy z tyłu; widoczne wszycie dwu klinów między płaty boczne i tył. Rękawy zakoń­
czone wywiniętym mankietem. 6) Spodnie. 7) Krój spodni, a — nogawice, b — pasek do ściąga­
cza. 8) Spodnie z tyłu. Rys. Zdzisław Szewczyk.
9

�Codzienny strój kobiecy z pocz. w. X V I I I od­
znaczał się wielką prostotą. Koszulę z krótkimi
rękawami szyto z płótna lnianego. Zamiast gor­
setu, który noszono w miastach, używano su­
kiennego lejbika, którego jedyną ozdobą były
zmarszczki w pasie. Spódnica miała przód
z płótna workowego, gdyż część t a była zakryta
zapaską lnianą l u b perkalową, drukowaną zwy­
kle w groszki. Spódnice takie noszono szczegól­
nie w okolicy Zielonej Góry. W stroju t y m prze­
ważają materiały lniane. Jeszcze bowiem w pocz.
w. X I X rozpowszechniona była uprawa l n u
i przędzalnictwo ludowe u stoków Karkonoszy,
w okolicach Kamiennej Góry i Dzierżoniowa.
3. ZASIĘG
Badacze stroju dolno-śląskiego zgodnie wypo­
wiadają pogląd, że strój t e n jeszcze w w. X I X
istniał n a całym Śląsku, a wszędzie, gdzie wystę­
pował, „był w istocie t a k i s a m " i że wobec tego,
pomimo drobnych różnic lokalnych, należy go
traktować jako jeden t y p .

Ryc. 8. Dolno-ślązak w świątecznym żupanie frakowym w w. X I X (według
akwareli Tilkego).

Niemniej na podstawie materiałów ikonogra­
ficznych i okazów, znajdujących się w muzeach
regionalnych województwa wrocławskiego, wolno
n a m twierdzić, że w I poł. w. X I X istniały na
Dolnym Śląsku trzy typy stroju ludowego: jeden
obejmował najbliższe okolice Wrocławia i stąd
zwał się wrocławskim, d r u g i okolice Głogowa od
Szprotawy po Góry, a trzeci południową część
Śląska z wyłączeniem Ziemi Kłodzkiej. Ten trzeci
t y p stroju, będący przedmiotem pracy niniejszej,
zaczął ginąć już w I poł. w. X I X , a szczególnie
w nizinnej części Śląska Dolnego i to naprzód
strój męski. Ze stroju kobiecego najwcześniej gi­
nąć zaczęły t u h a f t y ręczne n a chustkach i za­
paskach, a najdłużej opierały się modzie miej­
skiej czepki i katanki. W I I poł. w. X I X zwarty
zasięg posiadał t e n strój jedynie w południowej,
wyżynnej części Śląska Dolnego, n a szlaku roz­
ciągającym się wzdłuż Gór Olbrzymich. Obszar
ten zwężał się od zachodu skutkiem ekspansji
stroju łużyckiego n a powiat lubański, z południa

Ryc. 9. Stroje ludowe w Jedlinie koło Wałbrzycha (wg
litografii A. Kretschmera z r. 1864 — 1870). 1) Kobieta
w tołubku trawiasto zielonym, spódnicy granatowej.
2) Chłop w czarnym cylindrze i kapocie jasno granato­
wej. 3) Chłop w czarnym kapeluszu, modrym brucliku
i czarnych spodniach.
10

�skutkiem oddziaływania stroju czeskiego od
strony Ziemi Kłodzkiej, a od wschodu skutkiem
rozszerzania
się stroju górnośląskiego na
wschodnie powiaty Dolnego śląska. Do lat
1860 — 1870 dotrwał w całej okazałości regio­
nalny strój n a obszarze, zakreślonym przez
miejscowości: Jakuszyce, K a r p n i k i , Karpacz,
Kamienna Góra, Jedlina i Nowa Ruda, po Ząb­
kowice, świdnicę, Jawor, a wreszcie sięgnął po
Bolesławiec i Lwówek, ale najdłużej zachował
się w Szklarskiej Porębie w powiecie jeleniogór­
skim. Stąd też wyszło hasło odrodzenia stroju
dolno-śląskiego.
Przyczyny

zanikania

Trzy były przyczyny zaniku stroju regio­
nalnego na Dolnym śląsku. Postępująca po­
wszechna urbanizacja życia pod wpływem roz­
woju przemysłu:, a w ślad za t y m przejmowa­
nie kosmopolitycznych mód mieszczańskich,
następnie wzrost kapitalizmu nowoczesnego,
który uznawał tezauryzację kapitałów w stro­ Ryc. 10. Strój dolno-śląski z w. X I X (Ma­
nekin naturalistyczny w Muzeum w Jele­
jach (w czepkach) — za jednoznaczną z za­
niej Górze).
mrażaniem kapitałów, a wreszcie trzecią przy­
czyną, powstałą n a tle dwóch poprzednich, jest
zanik pewnych zawodów, j a k np. czepkarek i hafciarek n a batyście, których ilość
przerzedzała się skutkiem braku zamówień.
Z t y c h trzech czynników najsilniejszym był prąd kosmopolityzmu, wyrosły z pod­
łoża kapitalizmu, który j a k walec stalowy przetoczył się przez wszystkie k u l t u r y na­
rodowe. Rozkładowe siły kapitalizmu o znamionach powszechności zaznaczyły się naj­
silniej w bezpośrednim styku kapitalistycznych f o r m produkcji z indywidualną pro­
dukcją tradycyjną o cechach narodowych. Nic więc dziwnego, że nagły zanik stroju
regionalnego dolno-śląskiego przypada właśnie n a okres rozwoju kapitalizmu n a
Dolnym Śląsku.
Tak działo się wszędzie, gdziekolwiek burżuazja podporządkowała wieś nakazom
miasta. Na śląsku jednak prąd ten zaznaczył się najraptowniej. Nigdzie t a k szybko,
j a k t u t a j , nie ginęła tradycyjna k u l t u r a , a z nią i strój ludowy, który cofając się
przed zalewem kosmopolitycznej mody, chronił się w podgórskie obszary.

Ryc. 11. Zapinka metalowa u butów.

Ryc. 12. Krój butów.
11

�4. OPIS OGÓLNY

STROJU

MĘSKIEGO

W stroju męskim, dominuje granat lub
błękit. T a k i m bowiem jest długi, sięgający
omal do kostek żupan i taką barwę noszą
spodnie wpuszczone do czarnych cholew.
Żupan t e n nadaje mężczyźnie znamię po­
wagi. Dlatego przysługuje osobom star­
szym. Z uroczystym charakterem żupana
harmonizuje wysoki, czarny cylinder, który
dawniej miał kształt walca wklęsłego.
. Nie brak w t y m stroju poważnym —
także akcentów żywej barwy. Rozmieszczo­
ne są one w t e n sposób, że stanowią prze­
ciwwagę g r a n a t u i czerni. Cylinder n p . opa­
sany jest barwistą wstążką z naszytymi
czarnymi centkami. Od miękkiego dużego
kołnierza białej koszuli odbija b u j n y węzeł
jedwabnej, zielonkawej chustki, i n n a znów
chustka, zwykle czerwonego l u b różowego
koloru zwisa z bocznej kieszeni żupana.
Ryc. 13. Kamizelka dolno-śląska (okaz
Właściwą jednak ozdobą tego stroju jest
w Państw. Muzeum Etnograf, w Krakowie).
adamaszkowa kamizelka w kolorze złota­
wego brązu ze złotymi k w i a t k a m i , ceglasto srebrnego l u b zielonkawo srebrnego ko­
loru, ozdobiona bakfonowymi guzami oraz srebrnymi t a l a r a m i , użytymi jako wisiory
u łańcuszka zegarka. Kamizelka t a bywa zawsze odsłonięta, gdyż należało do mody
noszenie żupana zawsze rozpiętego z przodu.
Obok cylindra poważnym nakryciem głowy w stroju ludowym dolno-śląskim jest
wysoka czapka z popielatego baranka z denkiem modrym, a związywana trzema ko­
k a r d k a m i z niebieskiej wstążki. W środkowej Polsce zwała się ona rozłupą l u b wścieklicą. Czapy takie noszono do żupana l u b kożucha.
D a w n y m nakryciem głowy była też czapka rogatywka z granatowego sukna, ob­
szyta od dołu czarnym, psim futerkiem, dającym się spuszczać n a k a r k i uszy,
a z przodu w kształt daszka. Czapka t a k a nie nadawała się do żupana, lecz do błękit­
nego kusego kabatka, posiadającego z tyłu dwie grupy złożonych po trzy fałdków.
Kolor tego kabatka harmonizował z żółcienia
jeleniaków t j . spodni z jeleniej skóry, wpu­
szczonych w czarne wysokie b u t y z cholewami.
Odmienny zarys formy dawała czapka ro­
gatywka i kabatek oraz krótkie do kolan spod­
nie, białe pończochy i b u t y płytkie, zapinane
z przodu n a klamrę. Ten t y p stroju, charakte­
rystyczny dla w. X V I I I , nie został reaktywo­
wany w w. X X , w okresie n a w r o t u do swoj­
szczyzny regionalnej.
5. OPIS SZCZEGÓŁOWY
STROJU MĘSKIEGO
Ostatnia faza rozwoju stroju dolno-śląskiego przypada n a wiek X I X . Na podstawie
literatury opisowej, luźnych okazów znajdu12

Ryc. 14. Dolno-śląska czapka rogatywka.

�jących się w muzeach regionalnych n a Dolnym śląsku, fotografii, rycin, a szczegól­
nie litografii kolorowych, wykonanych przez A. Kretschmera, można dokonać szczegółowszego opisu tego stroju.
Strój

codzienny

Strój męski nie jest t a k typowy dla Dolnego Śląska, j a k np. strój kobiecy, który
zachował wiele pierwiastków bardzo dawnych. Niemniej stwierdzić należy, że utrzy­
mało się w n i m wiele cech właściwych Górnemu śląskowi i Czechom, a wyraźnie od­
różniających go od stroju typowo niemieckiego.
K o s z u l e męskie, lniane, były dwojakiego rodzaju: jedne związywane były nie
pod brodą, lecz n a k a r k u , drugie zapinane były z przodu i posiadały kołnierz wysoki
wywijany n a zewnątrz. Koszula, którą szyła panna młoda dla kawalera, posiadała
oszewki z b a r w n y m okładem.
S p o d n i e były skórzane, barwy żółtej l u b wełniane. Były krótkie do kolan l u b
długie, wiązane u kostek. Jeśli spodnie sięgały do kolan, wtedy n a nogi wdziewano
białe pończochy i b u t y płytkie. Była t o pozostałość mody rokoka. Jeśli spodnie były
długie — t o wpuszczano je w buty z cholewami.
B u t y — w górzystej części śląska Dolnego wybitną przewagę w w. X I X n a d b u ­
t a m i płytkimi t y p u średniowiecznego miały b u t y z cholewami. Nadawały one figurze
mężczyzn specjalny charakter. Kształt butów płytkich podaje ryc. 10 a krój ryc. 12.
Cechą i c h znamienną jest zapinanie przyszw n a żelazną klamrę, której kształt wedle
okazu znajdującego się w Muzeum w Jeleniej Górze podaje ryc. 11.
P o ń c z o c h y . Pończochy były białe, wełniane. Prawa po stronie prawej, a lewa
po lewej posiadały zygzak haftowany nicią żółtą, zieloną l u b błękitną.
K a m i z e l k a z manchestru modrego,
ale częściej z połyskliwego adamaszku wzo­
rzystego l u b kwiecistego usianego kwiat­
kami. Jeśli kamizelka była z sukna „angiel­
skiego", to kolorem dostosowywała się do
barwy kabatka. Była dwurzędowa z dwiema
kieszonkami po bokach, a zapinała się n a
stożkowate, śrubowate skręcone guzy bakfonowe l u b mosiężne płaskie guziki.
C h u s t k a . Wokół szyi okręcano sza­
l i k t j . chusteczkę perkalową l u b wełnianą
(na święta jedwabną) i związywano ją
w węzeł pod brodą.
K a b a t e k . W porze chłodnej n a ka­
mizelkę wdziewano kabatek, sięgający do
pasa, z sukna granatowego, z kołnierzem
leżącym (klapy), nieco wcięty w pasie
z dwiema małymi połami z tyłu, zapinany
na guziki metalowe, błyszczące albo owite
nićmi i obciągnięte suknem.
C h u s t e c z k a . Z kieszeni zwisała ko­
lorowa chusteczka.
N a k r y c i e g ł o w y . Bardzo starym
nakryciem głowy jest granatowa roga­
tywka, obszyta z tyłów i z boków czarnym
futerkiem z psiej skóry. Czapki tego ro-

Ry . 15. Strój zimowy
C

ze Szklarskiej Poręby.
13

�Ryc. 16. Stroje kobiece w Karpiukach, pow. Jelenia Góra. 1) Kobieta z lewej ma czepek broka­
towy z kwiatami złotymi na tle ugrowym, na plecach chustkę sepiową w żółte kwiaty, gorset
liliowy, spódnicę czerwono-cynobrową i zapaskę popielatą. 2) Kobieta w środku ma zielony cze­
pek z koronkami, na szyi chustkę czerwoną, katankę modrą, spódnicę cynobrową i zapaskę kre­
mową w kwiaty. 3) Kobieta po prawej ma skrzyżowaną chustkę w pasy czerwone, zielone, żółte
i liliowe (wedle litografii A. Kretschmera).
dzaju noszą chłopi na miniaturze Kodeksu Wrocławskiego z r. 1451 z legendami o Św.
Jadwidze Śląskiej (ryc. 3). W zasadzie czapki te niewiele różniły się od rogatywek
noszonych przez polską szlachtę zagrodową jeszcze w okresie Sejmu Czteroletniego.
Tego rodzaju rogatywkę dolno-śląską posiada Muzeum w Jeleniej Górze. Egzemplarz
ten (ryc. 14) jest repliką z r. 1892 starego oryginału ze zbiorów lokalnych. Kapelusze
dolnośląskie z czarnego filcu były dwojakiego kształtu: płaskie albo wysokie. Płaskie
miały główkę cofniętą k u tyłowi. Kreza ich wyginała się z boków łódkowato, a z przodu
i z tyłu opadała k u dołowi.
Strój

świąteczny

Ż u p a n. Na święta i uroczystości noszono zamiast krótkiego kabatka długą, nie­
m a l do stóp sięgającą kapotę z sukna czarnego lub granatowego, rzadziej brązowego,
zawsze z guzikami tego samego, co i sukno koloru.
U Niemców zwała się t a kapota „Gottestischrock". Krój jej uwydatniony (na ryc.
8 ) , świadczy, że mamy t u do czynienia z żupanem frakowym t j . żupanem skrojonym
w pasie i plecach, j a k frak.
Poza t y m do męskiego stroju świątecznego mogą wchodzić wszystkie powyżej wy­
mienione części stroju, jeżeli są nowe i z wyborowych materiałów uszyte. Najwłaściw­
szym kolorem męskiego stroju świątecznego jest n a D o l n y m Śląsku kolor czarny.
C y l i n d e r czarny, był świątecznym nakryciem głowy. Dawniej wybitnie rozsze­
rzający się u góry, a w w. X X walcowaty, wysoki na 30 cm. Cylindry takie przepa­
sane były szeroką, barwistą wstążką z naszytymi czarnymi centkami.
Charakterystyczną ozdobą stroju męskiego na Dolnym śląsku były laski z metalo­
w y m i gałkami oraz duże zegarki kieszonkowe z rozpiętymi n a środku brzucha srebr­
n y m i wisiorkami z talarów.
14

�Strój

zimowy

Z pocz. w. X I X noszono n a głowie wysokie czapki
podobne do polskich „wścieklic", obszyte wokół popie­
l a t y m futerkiem, a górą suknem granatowym. Czapki te
występujące w części zachodniej śląska Dolnego jeszcze
w poł. w. X I X , są wyrazem wpływów sąsiednich Łużyc.
W zimie noszono też zielone k u r t k i obszyte futrem,
albo wdziewano serdak barani pod granatowy lub
czarny żupan.
Najlepiej jednak chronił przed zimnem suty, biały
kożuch z dużym, czarnym kołnierzem baranim (ryc. 15).
6. OPIS OGÓLNY STROJU

KOBIECEGO

Kobiecy strój dolno-śląski jest, obok stroju z ziemi
pyrzyckiej, najefektowniejszym strojem regionalnym n a
Ziemiach Odzyskanych. Wielka jego różnorodność spro­
wadza się w zasadzie do wielości odmian czepków, które

Ryc. 17. Strój codzienny góralki
ze Szklarskiej Poręby (Wedle
rzeźby na świeczniku).
różnią się między sobą zarówno krojem, j a k
i barwą oraz bogatym przystrój em: szy­
chem, wstążkami, koronkami i t p . Jak
w Ziemi Krakowskiej rozpoznawały się ko­
biety wedle różnorodnego sposobu wiąza­
nia chustki czepcowej, właściwego dla po­
szczególnych parafii, a nawet wsi — t a k n a
Śląsku Dolnym pochodzenie kobiet można
było odczytać z rodzaju czepka i sposobu
jego ozdabiania.
Poza t y m na t y p stroju dolno-śląskiego
składa się koszula z krótkimi bufiastymi
rękawami, trójkątna chustka jedwabna
kwiecista, której jeden róg zarzucano na
plecy, a dwa pozostałe krzyżowano n a pier­
siach, wsuwając je pod opaskę fartuszka.
Najpopularniejszym kolorem spódnicy był
koralowy. Dołem obszywano ją dla ozdoby
szeroką n a 15 cm wełnianą wstęgą w kolo­
rze jasnego cynobru zielonego, a z tyłu
układano ją w płaskie fałdy. Spódnice te
okrywała z przodu zapaska bawełniana
Ryc. 18. Stroje kobiet z Jedliny koło Wałbrzy­
zwykle w prążki żółte. Zupełnie i n n y t y p
cha w poł. w. XIX. Wg A. Kretschmera.
15

�nadawała kobiecie biała, haftowana przyodziewa,
n a którą składała się przede wszystkim batystowa
chustka trójkątna, zarzucona n a gorset z modrego
aksamitu oraz równie bogato wyszywana zapaska.
Wiele odmian posiadała również krótka katan­
ka, bardzo charakterystyczna dla Dolnego śląska.
Szyta była z m a t e r i i wełnianych l u b atłasu w ko­
lorze liliowym, brązowym, zielonym l u b czarnym.
Duży kołnierz przykrywający całe ramiona zdobny
naszywaną krepiną kolorową i rękawy suto b u ­
fiaste u ramion, a wąskie od łokci do dłoni — na­
dawały tej odzieży cechę dawności. K a t a n k i no­
szone były przeważnie przez mężatki — podobnie
zresztą j a k w Wielkopolsce l u b n a Górnym Śląsku.
Do katanek noszono wełniane spódnice oraz jed­
wabne zapaski zwykle ciemnego koloru.
Do wszystkich powyżej zarysowanych typów
odzieży niewieściej nadają się płytkie buciki n a
niskich obcasach tzw. czółenka.
7. OPIS SZCZEGÓŁOWY STROJU KOBIECEGO
Strój

codzienny

Codzienny strój góralki ze Szklarskiej Poręby
wedle rzeźby sprzed 50 l a t (ryc. 17) składa się
z żółtej chustki perkalowej związywanej pod brodą,
koszuli płóciennej, obszernej spódnicy, zapaski,
Ryc. 19. Dolno-ślązaczka ze Szklarskiej gorsetu z długimi ramiączkami, prostokątnie na
Poręby.
piersiach wyciętego, białych pończoch i butów
płytkich.
Strój ten, pochodzący z czasów upadku stroju ludowego n a D o l n y m śląsku, nie m a
w sobie właściwych znamion regionalnych. Dlatego, chcąc przedstawić kobiecy strój
dolno-śląski z okresu rozkwitu, trzeba n a m sięgnąć do okazów conajmniej l a t 1860tych.
C z e p e k d o s t r o j u c o d z i e n n e g o . Czepki noszone na codzień wykonane
były z białego płócienka albo pstro wzorzystego perkalu, rzadziej jedwabiu. Główka
szczelnie przylegająca. Nosiły je n a codzień dziewczęta i gosposie. T e n t y p czepków
zwany „kamodą", rozpowszechniony n a całym śląsku D o l n y m , był najcharakterysty­
czniej szy dla okolic Jawora i Strzegomia.
Uczesanie pod tego rodzaju czepek polegało n a opasaniu głowy warkoczami w wie­
niec l u b też n a upięciu i c h n a karczku w pukiel.
K o s z u l a lniana miała rękawy bufiaste, krótkie, sięgające zaledwie do połowy
ramienia. Na piersiach była głęboko wycięta.
S p ó d n i c e szyto z materiałów kwiecistych, pasiastych l u b jednobarwnych (gład­
k i c h ) . Jednobarwne szyte były z czerwonej kuczbaji, a więc m a t e r i i wełnianej, obramione dołem szeroką jasno-zieloną bortą wełnianą. Były z tyłu fałdziste (w 15 — 20
płaskich fałdów) i sięgały do połowy łydek. Obficie fałdowane były też spódnice półjedwabne l u b perkalowe, oraz wełniane spódnice granatowe. Sięgały one prawie do sa­
m y c h stóp. Czerwone (zdobne u dołu szeroką wstęgą zieloną) występowały w pow. je­
leniogórskim, a fałdziste, ciemne w okolicach Wałbrzycha. Do ciemnych spódnic nada­
wała się zapaska czarno-oliwkowego l u b stalowego koloru, obszyta z dołu i z boków
16

�bortą z zakładek tej samej materii. Spódnicy
zielonej przystała biała zapaska katunowa l u b
półjedwabna.
Z a p a s k i do stroju codziennego szyto
z perkalu i płócienka lnianego barwionego.
Opasywały one z przodu prawie całą spódnicę.
Zapaski te zdobiono z pocz. w. X X w Szklar­
skiej Porębie szlakami h a f t u , który nadawał
strojowi kobiecemu regionalne piętno (ryc.
43, 44 i 45).
C h u s t k a . Perkalowa chustka trójkątna,
którą zarzucano n a plecy i ramiona, była krzy­
żowana n a piersiach, a końce jej wpuszczano
pod opaskę fartucha.
G o r s e t y . Gorset nie jest charakterysty­
czny dla stroju dolnośląskiego. Wprawdzie
z pocz. w. X I X pod wpływem mody miejskiej
noszono usztywnione gorsety aksamitne czar­
ne lub szafirowe, a do n i c h koszule z rękawami
krótkimi, bufiastymi, jednak już koło r. 1830
w miejsce gorsetów weszły bluzki czarne l u b
czerwone z obkładem borty, a zapinane n a
h a f t k i . Utrzymał się tylko błękitny gorset su­
kienny, stanowiący silny kontrast do krótkich
białych rękawów koszuli zakończonych okrą­
głymi bufami.

Ryc. 20. Stroje kobiece w Jedlinie koło Wał­
brzycha (według litografii A. Kretschmera).
1) Kobieta w środku ma czepek z główką
zieloną, chustkę wokół szyi czerwoną, to­
łubek fioletowy z naszyciami krepiny zie­
lonej, spódnicę granatową i zapaskę oliw­
kowo czarną. 2) Dziewczyna z boku ma
skrzyżowaną na piersiach chustkę czer­
woną w żółte kwiaty, gorset modry, spód­
nicę czerwoną i zapaskę w pasy kremowe
i brązowe.

T o ł u b e k czyli k a t a n k a dolno-śląska
sięga swym krojem mody renesansu — po­
siada więc kilkowiekową tradycję w Polsce.
Spokrewnią się to odzienie z tołubkiem wielko­
polskim i górno-śląskim, a chociaż zindywidu­
alizowane w szczegółach, posiada n a ogół t y p
jeden. Wszędzie wycięcie n a szyję jest bardzo szerokie, gdyż spod tołubka wokół szyi
m a wyglądać czerwona l u b różowa chusteczka nałożona n a szyję j a k szalik. W r a ­
mach jednego t y p u krojów dadzą się zauważyć dwie odmiany: jeden z okolic Wał­
brzycha (Jedlina), d r u g i z K a r p n i k z pow. jeleniogórskiego. Tołubek z Jedliny ma
kołnierz duży, sięgający do ramion, wycięty wokół w duże zęby, ozdobiony naszyciem
zielonej krepiny, wijącej się w meander. Takie same dwie tasiemki zielone zdobią to­
łubek u przedniego rozkroju. Rękawy są t u
od ramienia do łokcia niepomiernie bujne,
a od łokcia do przegubu dłoni obcisłe.
W pasie spięty jest paskiem z tej samej
materii, szerokim n a dwa palce. Dołem
spod paska wokół wystaje rąbek tołubka
również n a tę samą szerokość. Tołubek zaś
od K a r p n i k m a kołnierz duży, wycięty
w równe koło, rozłożysty, sięgający poza
barki. Rękawy m a równo obcisłe od b a r k u
do przegubu dłoni. Paska nie posiada.
Dolny
jego rąbek wciśnięty jest pod opaskę
Ryc. 21. Krój katanki (A — tył i przód oraz
spódnicy w pasie.
pasek, B — kołnierz, C — rękaw).
17

�Tołubki szyto z atłasu czarnego, grana­
towego, niebieskiego, zielonego i sepiowego.
Bywały też k a t a n k i z perkaliku kawowego
w kwiaty z kołnierzem wyciętym w ząbki
i ozdobionym wokół podwójną falbanką.
P o ń c z o c h y były modre i białe —
bez ozdób.
B u c i k i z czarnej skóry płytkie, łódkowato wycięte.
Strój

świąteczny

Czepki
świąteczne
wykonane
były z ukwieconego adamaszku l u b aksa­
m i t u zdobionego haftem wielobarwnym,
lamą, drucikiem srebrnym i złotym, naszyw a n y m i blaszkami metalowymi, k o r o n k a m i
złotymi (forbotkami), wstążkami szerokimi
na 9 — 1 0 cm i k w i a t a m i sztucznymi. Za­
leżnie od materiału użytego do ozdób zwały
się złotymi l u b srebrnymi. U przedniego
. „„ rąbka obszyte były koronkami, które albo
Ryc. 22. Czepek dwudzielny z ogromną krezą
^
•&gt;
'
tiulową, noszony nad rzeką Bóbr, w Górach zwisały albo rozpięte były n a stolarzu d r u Olbrzymich oraz ziemi Kłodzkiej. Wg obrazu cianym.
olejnego P. Nitscha z r. 1911.
Różnica między czepkami n a codzień,
a czepkami n a święto polegała przede
wszystkim n a materiale. Czepki n a codzień wykonane były z perkalu i taniej koron­
k i — czepki n a święto z adamaszku l u b aksamitu i posiadały lepsze g a t u n k i koronek,
wstęgi jedwabne, ozdoby z h a f t u płaskiego, przekłuwanego i t p .
C z e p k i o b r z ę d o w e . Do pogrzebów oraz podczas postu używano czepków
czarnych t j . wykonanych z czarnego aksamitu haftowanego nicią srebrną l u b białą,
a nadto ozdobionego czarnymi paciorkami. Wachlarzowaty otok czepka w stroju ża­
łobnym z K a r p n i k w pow. jeleniogórskim jest czarny. Również wstęgi są z krepy czar­
nej. Czepki takie noszono także na znak pokory l u b pobożności podczas niektórych
uroczystości organizowanych przez Kościół. Gdy okres żałoby miał się k u końcowi,
noszono czepki błękitne, ozdobione złotą lub srebrną krepiną lub haftem, a t y l k o czar­
n y m i k o r o n k a m i i wstążkami.
B i ż u t e r i a . Obok kolczyków w uszach noszono n a szyi uwiązany n a czarnym
sznurze dukat (złoty), a w jego braku srebrne monety, także paciorki z bursztynu,
granatów l u b szkła. D u k a t nie zwisał n a piersi, lecz przypadał n a środek mostka. Pa­
ciorki wiązane były n a k a r k u kolorową wstążką opadającą n a plecy.
K o s z u l a lniana, haftowana u zapięcia z przodu, obszyta była u rękawów krót­
k i c h koronkami.
S p ó d n i c e wdziewano trzy (były to czasy tezauryzacji kapitału), albo też w ślad
za odpryskami mody rokoka przywiązywano u bioder poduszkę, która rozdymała spód­
nicę wszerz. Używano też spódnicy wełnianej czerwonej z zielonym szlakiem u dołu.
Z a p a s k a szyta była z jedwabnych lub półjedwabnych materiałów wyrabianych
w Kostrzy koło Jeleniej Góry.
Dziewczęta uważały zielony kolor spódnicy za codzienny, a granatowy za świą­
teczny.
J

18

J

�Zapaska biała, batystowa, haftowana była ście­
giem płaskim, dziurkowana i ząbkowana, albo też
szyta była z m a t e r i i półjedwabnej lub lnianej
wzorzystej w deseń niezbyt jaskrawy i nie rzuca­
jący się w oczy, a dołem zdobiona w fałdzistą
okładkę.
Piękny efekt dawała też zapaska liliowa w białe
k w i a t k i , posiadająca w odległości 25 cm od dołu
falbankę.
C h u s t k a . Do świątecznego stroju należała
też w takiż sposób zdobiona chustka biała, trój­
kątna, zarzucana n a plecy i ramiona j a k rańtuch
i krzyżowana n a piersiach. Ten sposób noszenia
właściwy jest także ludności polskiej n a Górnym
Śląsku. Koło Głogowa, w miejsce ręcznie haftowa­
nych, noszone były chustki jedwabne z ornamen­
tem drukowanym, zaś koło Gór chustki ciemnopasiaste. Osoby starsze nosiły też chustki czarne
zszywane (ryc. 24) z dwóch trójkątnych płatów.
Obszyte były one cienkimi k o r o n k a m i k u p n y m i
i posiadały rozpiętość około 3 metrów.
Na wyróżnienie zasługuje w dawnym stroju dolno-śląskim zaginiona w połowie w. X I X , ale ongiś
rozpowszechniona n a Łużycach oraz całym ślą­
sku, płachta biała, noszona jako strój żałobny.
W płachty takie odziane są kobiety n a epitafium
na kościele św. Małgorzaty we Wrocławiu z r. 1547.
Chusty takie, zwane u górali polskich łoktuszą,
trwają w stroju wrocławskim jeszcze z końcem
w. X V I I I . W późniejszych czasach występowały Ryc. 23. Strój kobiecy w Karpiukach
na Śląsku Opolskim i Górnym, w Ziemi Kłodzkiej,
P - Jelenia Góra (według Tilkego).
n a Śląsku Cieszyńskim, w Czadeckim, i n a Mora­
wach. Znane są także z Wielkopolski, z Pomorza Wschodniego i Mazur, gdzie uży­
wane były jako strój żałobny.
w

ow

W poważniejszych okolicznościach używano stroju w barwach ciemnych. Kolory
takie przystały również osobom starszym, jasne zaś, żywe — osobom młodszym. Barwy
stroju w dużo większym stopniu, niż krój, odróżniały strój panien od stroju mężatek,
strój weselny od żałobnego oraz wielkopostnego.
B u c i k i miały kształt czółenek. Wykonane były ze skóry lub aksamitu, czasami
zdobne w rozetki.
C h u s t e c z k a . Do elegancji należało w święto trzymać w ręce chusteczkę do
nosa, wydającą zapach liści muszkatułowych, merumferum i t p .
Strój

Ryc. 24. Krój chustki.

zimowy

W zimie noszono c z e p k i z futrzaną
obsadką albo grubo watowane i pikowane,
a nadto zaopatrzone w fałdzistą krezę
(okaz w muzeum w Karpaczu).
Krótki tołubek przeobrażał się w wydłużony k a b a t e k, który sięgał do połowy
19

�11

12

13

Ryc. 25. Typy kroju czepków dolno-śląskich. 1) Czepek kulisty, charakterystyczny dla epoki biedermajeru, występował przeważnie na nizinnych obszarach śląska. Kroje 2, 3, 4, 5, 6, 7 i 8 od­
noszą się do typu czepków dwudzielnych, czyli składających się z dwóch części, przy czym
egzemplarz 2 przedstawiający dwa równej wielkości płaty trójkątne, wyraźnie różni się od
egzemplarzy 3 — 8, składających się z denka przypadającego na tył głowy, oraz nałęcza czyli
otoku opasującego denko. Od modyfikacji kształtu denka i nałęcza zależy krój i kształt czepka.
Typ czepka dwudzielnego dominuje na Dolnym śląsku. Występuje bowiem zarówno na pogórzu,
jak i na obszarach nizinnych. Egzemplarze 9, 10 i 11 przedstawiają typ czepków trójdzielnych t j .
składających się z trzech płatów — dwóch trójkątnych nausznic i środkowego prostokątnego
płata z trójkątnym „ząbkiem" przypadającym na czoło. Występowały one na obszarze pogórza
i jego peryferiach w pow. Jawor, Bolesławiec i Lwówek. Egzemplarze 12 i 13 przedstawiają typ
kroju czepków czterodzielnych, spośród których 12 jest właściwie czepkiem trójdzielnym, na
który nałożona bywa z wierzchu szeroka opaska.
20

�Tablica I
STRÓJ DOLNOŚLĄSKI ZE SZKLARSKIEJ PORĘBY
Malował: Jerzy

Karolak

�ud, a od pasa był fałdowany. Wolno przypuszczać, że główną szatą zimową kobiet
dolno-śląskich była podobnie j a k naogół w całej środkowej Europie tzw. s u k i e n k a ,
noszona zarówno n a Łużycach, w Wielkopolsce, j a k w ogóle w całej Polsce w pocz. w.
X I X . Szyta była j a k świtka, podbita i bramowana kożuszkiem, z wykładanym kołnie­
rzem barankowym popielatym, a zaopatrzona dla ozdoby n a piersiach w 4 pary po­
trzeb z chwastami.
Świtkę taką nosi mężczyzna n a obrazie z poł. w. X I X znajdującym się w muzeum
w Karpaczu.
Krój

czepków

Śląsk Dolny nazywano krainą czepków. Ogromna rozmaitość tej najefektowniej­
szej części odzieży niewieściej wyraża się jednak w zdobnictwie i gatunkach materia­
łów użytych do przystroju czepków, nie zaś kroju, który da się wyrazić w czterech
typach. Pod względem k r o j u dzielą się one n a :
1) kuliste, wygniatane w formach (ryc. 25, 1), wykonane były z jednego kawałka
brokatu l u b aksamitu n a podkładzie z płótna l u b miękkiej papy. Zdobione były lamą,
wokół twarzy koronką marszczoną, a z tyłu wstążkami, usztywnionymi podszewką pa­
pierową. Czepki te pojawiły się dopiero około r. 1810, a noszone były początkowo przez
zamożne j a r z y n i a r k i z pobliskich okolic Wrocławia, ale w późniejszych dziesiątkach
lat stwierdzono je w Miłocicach, pow. Strzelin; w Ostroszowicach, pow. Dierżoniów;
w Wigancicach i Rudnicy, pow. Ząbkowice; w Jedlinie, pow. Wałbrzych; w Strzegomiu
i żelazowie, pow. świdnica; w Roztoce i Małuszowie, pow. Jawor; w Krotoszycach, pow.
Legnica; w Dalkowie, pow. Głogów.

21

�Ryc. 28. Czepek dwudzielny z oko­
lic Głogowa.

Ryc. 29. Czepek dwudzielny z pogra­
nicza izersko-karkonoskiego.

2) Dwudzielne, składające się z dwóch płatów trójkątnych albo też denka przypa­
dającego n a tył głowy oraz podłużnego różnokształtnego otoku (ryc. 27). Szyte były
z brokatu złotego lub srebrnego zdobnego lamą, forbotkami (koronkami z drucików)
i otokiem z koronki l u b ryszki. Niekiedy uzupełniane były bardzo szeroką wstęgą t i u ­
lową rozpiętą n a szkielecie drucianym, układaną wokół szyi w kształt sutej krezy
(ryc. 22). Dwudzielne czepki występowały zarówno n a północy w powiecie Kożuchów;
w Sieniawie, pow. Żary; w Brzostowie, pow. Głogów; w Witoszycach, pow. Góry; w Kędziu, pow. Milicz, jako też n a południu w Ziemi Kłodzkiej, w Międzylesiu, w Orłowcu,
Lądku i t p . Występują one n a całym obszarze stroju ludowego, właściwego pogórzu

Ryc. 30. Czepek dwudzielny z okolic Bolkowa.
22

Ryc. 31. Czepek kulisty z Jedliny k.
Wałbrzycha.

�Dolnego Śląska. Poza t y m obszarem stwier­
dzono je nadto: w Osieku, pow. Strzelin;
w Chrośnicy, pow. Złotoryja; w Chmielnie,
pow. Lwówek; w Kozłowie, pow. Bolesła­
wiec; w Golance, pow. Legnica.
3) Trójdzielne składające się z płata je­
dwabiu, b r o k a t u l u b adamaszku, nakrywa­
jącego głowę od czoła aż do karczku oraz
dwu płatów nausznicowych. Zdobione były
haftem wypukłym, ściegiem płaskim i łań­
cuszkowym, naszyciami z pajetek i barwistych płytsk metalowych, a nadto kokard­
k a m i i koronkami. Występowały w powie­
cie jeleniogórskim (Kopaniec, Sobieszów,
Szklarska Poręba, Wojanów, Chromiec), na
wschodzie sięgały po Wałbrzych, a n a pół­
nocy obejmowały pow. Jawor, Bolesławiec
i Lwówek.
4) Czterodzielne, składające się zasadni­
czo z dwóch różnych typów k r o j u (ryc. 25,
t y p 12 i 13) występowały w Bolkowie, Ja­
worze i Szprotawie.
Podział czepków wedle

Ryc. 32. Dziewczyna w czepku trójdzielnym
ze Szklarskiej Poręby.

cech

zdobniczych

1) Czepek biały, haftowany, szczelnie opinający głowę posiadał n a czole wiązanie.
U boków j a k skrzydła sięgające r a m i o n — sztywne kokardy. W okolicach Zielonej
Góry nosiło się ten czepek pod czarną, trójkątną chustką z tafty.

23

�2) Cały koronkowy l u b haftowany z wstaw­
k a m i koronkowymi albo też cały z sztucznych
kwiatów lub wstążek wiązanych w kokardki —
występował w części północnej Dolnego śląska.
3) Naj charakterystyczniej szą cechą czepka
z Kamiennej Góry były dwie wąskie, białe
wstążki z materiału nadającego się do prania,
a więc lniane l u b perkalowe, przyczepione z bo­
ków od strony uszu i opadające z przodu poniżej
pasa. Poza t y m biała wstęga przeciągana t u była
w skos n a wysokości głowy i upinana w dwa od­
stające skrzydła, które opadały n a plecy.
4) W t y m samym powiecie, w Karpnikach,
cechą czepków jest wachlarz z t i u l u marszczo­
nego, rozpięty n a drucikach, okalający twarz
wedle mody średniowiecznej. Kokardy jedwabne
upięte są n a karczku.
5) W Jedlinie otok z białej k o r o n k i nie roz­
pina się u czepka w wachlarz l u b falującą krezę,
lecz od czoła opada w dół k u końcowi nosa, two­
rząc n a d n i m charakterystyczny dzióbek rozchy­
lający się w dwa półkola n a d oczyma. Nie posiada
on sztywnych kokard, a jest t y l k o z tyłu mar­
szczony.
Zdobnictwo

stroju

Od r. 1855 rozwijał się w Karkonoszach prze­
mysł koronkarski w oparciu o szkoły i dobrze
zorganizowaną centralę handlową — nie oddzia­
ływał o n jednak n a dolno-śląski strój ludowy,
który naówczas zaczął już chylić się do upadku,
podporządkowując się modzie miejskiej. Zresztą
koronki niciane służące do obramiania czepków
tzw. w Polsce w w. X V I I I antualarze, nie były
Ryc. 34. Haft na końcu wstęgi czepcowej wykonywane ręcznie. Przywożono je n a Śląsk
z Jawora.
z Saksonii, gdzie w okresie baroku wytwarzano
je masowo w specjalnych fabrykach. Same zaś
czepki brokatowe i adamaszkowe obywały się bez h a f t u , a nawet czepki aksamitne,
z wyjątkiem czarnych, żałobnych, nie były ręcznie haftowane n a podobieństwo np.
czepków krakowskich, kaszubskich l u b warmińskich. Ograniczano się do naszywania
na n i c h dookoła srebrnych l u b złotych maszynowych koronek zwanych forbotkami.
Forboty, wytwarzane w wielu miastach środkowej Europy, a n a f i a s k u D o l n y m
w Dzierżoniowie, należały do zwykłego przystrój u dolnośląskiej odzieży niewieściej. Nietylko więc do szlachcianek mazowieckich, ale i do Dolno-ślązaczek z l u d u odnosiły się
słowa Koszutskiego w Lorychiuszu: „Teraz i ubogiego człowieka żony nie masz, która
by czepków nie nosiła z t r o j a k i m i forbotami albo t k a n i c a m i złotymi bramowanych,".
Właściwa twórczość zdobnicza wyraziła się w naszywaniu paletek l u b pajetek n a
jednobarwne tło atłasu czepka. Pajetki czyli złote l u b srebrne, a najczęściej barwione
cynowe, cienkie blaszki różnego kształtu, którymi szlachcianki i mieszczanki w. X V I I I
w Polsce zdobiły kapelusze, pantofelki, gorsety itp., weszły w modę również n a Dolnym
Śląsku. Miały one kształt palmetek, serc, gron winnych, liści, stokrotek, tulipanów,
24

�Ryc. 35. Motyw wyszyty pajetkami na czepku
ze Szklarskiej Poręby, pow. Jelenia Góra.

Ryc. 36. Motyw wyszyty pajetkami na czepku
ze Szklarskiej Poręby, pow. Jelenia Góra.

gwiazdek i t p . Pajetkami wyszywano nie tylko denka t j . tylne części czepków ale i ko­
kardy umieszczane n a k a r k u oraz zwisające w dół wstęgi. Układy zdobnicze z pajetek
uzupełnionych jeszcze szelążkami (cekinami), cechuje symetria w rozmieszczeniu ele­
mentów zdobniczych. Zazwyczaj do schematu kompozycyjnego należy naszywanie ceki­
nów w kształt garnka, z którego wyrasta łodyga z bocznymi rozgałęzieniami. Na końcu
łodygi naszywano dużą barwną pa jętkę kształtu palmetki, a n a końcach bocznych rozwidleń — inne elementy zdobnicze.
Druga technika służąca do ozdoby czepków — to h a f t wykonany ściegiem płaskim
podkładanym, łańcuszkowym, wodnym, supełkami, przekłuwaniem i wypręganiem
(mereżką). Haftem t y m zdobiło się czepki n a codzień, szyte z kwiecistego perkalu,
a obramione z przodu szerokim n a 12 c m naczelnikiem t j . przypadającą n a czoło
taśmą z cienkiego płócienka. Z tyłu zaś zdobione bywały lnianą wstążką szer. 11 cm,
marszczoną w 12 fałdków
tworzących n a oko szereg
kokard, a końce tej wstążki
opadały z karczku w dół n a
długość 30 — 40 cm. Otóż za­
równo naczelniki j a k i końce
wstążek zdobione były haftem,
którego głównymi elementami
zdobniczymi są koła (różycz­
k i , słoneczka) l u b l i s t k i wrze­
cionowatego kształtu, wypeł­
nione siatką wypręgu, a oto­
czone dużymi dziurkami. Zwy­
kle n a czoło czepka przypadał
układ z trzech l u b czterech
„róż" z majestatycznym jed­
n y m listkiem po bokach tego
układu zdobniczego. Brzegi na- Ryc. 37. Haft u rąbka chustki białej ze Szklarskiej Poręby.
25

�czelników i wstążek były obdziergane, a nadto wykończone
w półkoliste ząbki z klockowej
koronki, prócz tego n a końcach
wstążek dawano koronkę kloc­
kową, składającą się z kwadra­
tów w układzie szachownico­
wym.
Ten sam t y p h a f t u , t y l ­
ko szlachetniejszego zarówno
w technice, j a k i zdobnictwie,
występuje n a batystowych za­
paskach oraz n a takichże trój­
kątnych chustkach do zarzu­
cania n a plecy i krzyżowania
Ryc. 38. Haft u rąbka chustki białej z Bolkowa.
ich końców n a piersiach. Tyl­
ny narożnik chustki oraz bo­
czne rogi zapasek oraz rąbki boczne chustek i zapasek (ryc. 42) ozdabia bogata kom­
pozycja motywów kwiatowych, wykonanych ściegiem płaskim podkładanym, łańcusz­
kowym, siatkowym, wypręgiem, dziurkowaniem oraz supełkowaniem. Dbałość o symetryczność układu wyraża się t u t a j w czytelności kompozycji zdobniczej, która w istocie
składa się z luźnych motywów.
Te misterne hafty, zachwycające bogatą skalą operowania motywami jednoro­
d n y m i w stylu, stanowią najwyższy w y k w i t zdobnictwa dolno-śląskiego, a zarazem
jedno z ogniw, które łączą h a f t y wielkopolskie, górno- • i dolno-śląskie w jedną rodzinę.
Odmiennym typem h a f t u są szerokie n a 4 — 1 2 c m szlaki, wyszywane nićmi bia­
łymi. Haft ten zdobi bawełniane zapaski brązowe l u b błękitne, używane do stroju
codziennego. Na niektórych haftach, występuje, obok n i c i białych, także nić czerwona,

Ryc. 39. Narożnik zapaski batystowej ze
Szklarskiej Poręby.

26

Ryc. 40. Haft na rogu białej chustki
z Bolkowa (okaz w P. Muzeum Etnogra
ficznym w Krakowie).

�gdy zapaska m a kolor błękitny,
albo niebieska, gdy zapaska m a
kolor brązowy. Głównym elemen­
tem zdobniczym są t u podwójne
krzyżyki, a zatem 8-promienne
gwiazdki, układane w linie zygza­
kowate l u b duże zęby.
Tego rodzaju zdobnictwo jest
ostatnią fazą h a f t u dolno-śląskiego, przypadającą n a okres odra­
dzania się tego stroju w wieku
X X . Zastosowanie h a f t u krzyży­
kowego, nie występującego da­
wniej n a odzieży dolno-śląskiej,
wiąże się t u jednak ściśle z ma­
teriałem, a mianowicie drobnogroszkowym perkalem, n a którym
białe k r o p k i są p u n k t a m i orientacyjnymi dla hafciarek.

R . 41. Narożnik chustki białej ze Szklarskiej Poręby
(okaz w Państw. Muzeum Etnograficznym w Krakowie).
yc

8. CHARAKTERYSTYKA ŹRÓDEŁ
Powyższą monografię opracowano n a podstawie zabytków stroju dolno-śląskiego,
znajdujących się w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Krakowie, w Państw.
Muzeum w Jeleniej Górze, a nadto w muzeach — w Szklarskiej Porębie Średniej,
Karpaczu, Kamiennej Górze, Bożkowie, Jaworze i Bolkowie. Poza jednym typem znaj­
dującego się w Jeleniej Górze stroju męskiego, reprodukowanego na ryc. 10, w żadnym
z muzeów dolno-śląskich nie m a kompletu lokalnego ubioru regionalnego. Trzeba było
te disiecta membra układać w całość n a podstawie studiów literatury etnograficznej
oraz litografii kolorowych wykonanych przez artystę malarza A. Kretschmera, który
w latach 1864 — 1870 z podziwu
godną zawziętością odtwarzał
w rysunkach i akwarelach swych
przeróżne typy ludowe. Niemiecka
literatura opisowa nie posiada
żadnej pracy poświęconej stro­
j o w i dolno-śląskiemu. J . Klap­
per
(Schlesische
Volkskunde,
Wrocław 1925), widzi n a Śląsku
w średniowieczu i okresie Odro­
iii
.ST
dzenia jedynie strój miejski oraz
nikłe jego odbicie u ludu. W i l h .
Schremmer (Schlesische Volks­
kunde, Opole 1928) traktuje
strój śląski jako jeden, stroju
dolno-śląskiego
nie
wydziela
w t y p odrębny, a historię tego
stroju opiera głównie n a ryci­
nach w Breslaurischer Erzähler
szklarskiej Poręby (okaz
Z r. 1800 i 1801. To zaś pismo
Państw. Muzeum Etnograficznym w Krakowie).
R y c

4 2

H a f t

n a

b r z e g u

z a p a s k i

z e

w

27

�Ryc. 43. Haft u dołu zapaski do stroju codziennego w Szklarskiej Porębie.

podaje ryciny i krótkie opisy tylko strojów najbliższych okolic Wrocławia. Stroje te
noszone przez jarzyniarzy podmiejskich różnią się zdecydowanie od t y p u stroju dolno­
śląskiego, panującego n a pogórzu — dlatego w pracy niniejszej zostały pominięte.
Niektórzy autorzy niemieccy, j a k np. W. Steller (Schlesische Volkstrachten, Wro­
cław 1938) zacierają różnice etnograficzne między śląskiem Górnym a D o l n y m oraz
Łużycami Górnymi. Historyczne materiały do stroju zarówno górno- j a k i dolno-śląskiego zawiera monografia Guntera Grundmanna i Konrada Hanna: Schlesien (Deu­
tsche Volkskunst T. V I I I , Weimar) oraz F. Hottenrotha: Deutsche Volkstrachten vom
16 Jahr, an, bis zur M i t t e des 19 J h r h .
Najdawniejszych

jednak materiałów historyczno-ikonograficznych

Ryc. 44. Haft u dołu zapaski do stroju codziennego w Szklarskiej Porębie.
28

do stroju dol-

Ryc. 45. Haft u dołu zapaski do stroju codzien­
nego w Szklarskiej Porębie.

�Tablica

II

STRÓJ DOLNOŚLĄSKI Z JEDLINY

Malował: Jerzy

Karolak

�no-śląskiego zaczerpnęliśmy z Kodeksu Ostrowskiego z r. 1353 oraz Kodeksu Wrocław­
skiego z r. 1451 z m i n i a t u r a m i średniowiecznymi z życia społeczeństwa polskiego
i niemieckiego n a śląsku. Oba opracowane zostały przez St. Stronczyńskiego jako Le­
genda Obrazowa wyd. PAU, Kraków r. 1880.
Z i n n y c h prac wymienić t u należy monumentalne dzieło W. B r u h n a i M . Tilkego:
Das Kostümwerk, B e r l i n 1941, w którym znajdujemy duże kolorowe plansze, przed­
stawiające typy stroju kobiecego z okolic Głogowa, a zatem t y p u , który nie jest przed­
miotem niniejszej pracy, dolno-ślązaczkę w majestatycznym czepku z czarnymi skrzy­
dłami, a nadto mężczyznę w granatowym żupanie frakowym.
Z i n n y c h prac omawiających szczegóły stroju, a osobliwie nakrycie głowy, n a
uwagę zasługuje J . Hanika: Sudetendeutsche Volkstrachten I . Grundlagen der weib­
lichen Tracht. K o p f t r a c h t u . A r t u n g . Reichenberg 1937, praca, która użyta została
tutaj dla celów porównawczych, oraz G. B a r t h e l : Die Hohe Strasse — Schlesische
Jahrbücher für Deutsche A r t u . K u n s t i m Ostraum. B. I Wrocław 1939 (Tamże str.
231 — 252 E. Mayer-Heisig: Formen u . Verbreitung der schlesischen Hauben), skąd
zaczerpnięto materiał do rozprzestrzenienia niektórych typów czepków dolno-śląskich
oraz i c h k r o j u . Badania własne autora niniejszej monografii rozszerzyły ten mate­
riał w oparciu o zbiory znajdujące się w muzeach regionalnych n a D o l n y m śląsku.
W celach porównawczych korzystano z sumiennej pracy Agnieszki Dobrowolskiej:
„Strój ludowy n a Łużycach" (Biblioteka S t u d i u m Słowiańskiego U. J.) Kraków 1948,
w której historyczne zjawiska stroju łużyckiego zestawia autorka z analogicznymi
przemianami w strojach środkowej Europy.

Ryc. 46. Guziki u kamizelek dolno-śląskich. Po bokach guziki mosiężne z ornamentem maszy­
nowo wytłaczanym, w środku guz bakfonowy, pryzmatycznie profilowany, zdobiony drobnymi
zygzakami ręcznie, przy pomocy radełka.

29

�COßEPJKAHHE
OÄHHM H3 npeKpacHeñfflHx

CHJie3HH.

HapaaoB Ha Bo3BpameHHBix 3esi.aax, aBaaeTca

H3 aaBHBIX BpeSieH H3BeCTHBI Ha&gt;I HKOHOrpaCpHieCEHe HCTOHHHKB

9THX

Hapaa HaatHeË
HapaaOB, OTHOCH-

maecH K X I Y BeKy (MBHHaTiopBi OT 1353 r.). Ha ocHOBaHaa MHHHaTiop OT 1451 r . npeanoaaraeM,
HTO B cpeĄHeBeKOBHM Hapaae

Hn;KneË Caae3HH HaxoaaTca

nepBoacToiHHKH niaaxeTCKoro Hapaaa

IIOviLiun.
B X V I Beite

KOTopsie npecymeciBOBaaH

naa OBoe pa3BHTne

xapanrepHBie

Hapaae,

ÜOHBHJIHCB B STOM

ao KOHna X I X Bena.

IIOITH

OKoao 1880 r .

XOTH

aaa peHeccaHca, »ceHCKae «KaTamca»,
Hapa,a; HajKHeË CH.ie3HH 3aK0H-

THUBHHBIË

X X Beice OTMeiaerca

B

ero pa3BHTHe

noa BinarnieM

HBHïceHHH perHOHaatHoñ canoÖBiTHOcra.

9ror

Hapaa oxBaiaa BO BTopoË noaoBBHe X I X B. npearopHyro nacTB HaatHeË Caae3aa Ha

m a p o K o t MecTHOCTH, THHymeäca BaoaB Boatmoro TopHoro xpeöTa CyaeTOB. Hoi. BaaaHHeM TeneHaa
KOCMO aojiHT03Ma, B03HHKiuero B pe3yiBTaTe

KanHTaaa3¡via, STOT Hapaa, Hanaa BBipoaiaaTBca, K 3 K

cociaBHBie qacTH HapOiHOH KyjIBTVpBI.

B MyjKCKOM Hapaae

CTOHT

o5paiHTt BHHMaHae Ha CHHK)K&gt; manny cpeaHeBeuoBoro Tana, KOTopoñ

HoaB30BaaacB eme B 1870 r., npaÖaBHceHHOE K anaiorHiHBiM HianKaM BO BceË IIojiBuie.

OHa BBepxy KBaapaTHyio (popxiy,

a

ÜMeeT

BHH3y oßniHTa lepHBin coöanBBii MexoM.

IlHTepecHoñ Hacino Hapaaa aBaaeTca roayöoE KopoTKHił KaM3oa c pynaBaMH, HMeromBfl C3aan

ase xapaKiepHBie CKaaaKH
CaeayeT

—

oseaba ynoTpe6.iae.Maa

eme oöparaTB BHHMâHHe Ha

Ha 6OJ£BHIOË

MHHHBIË

naaiii,

leppHTopna CpeiHefl EßponBi.

Ha3BiBaeMBifl HO-HOJIBCKH «HtynaH».

H3 HteHCKHx HapaaoB 9(p(peKTHoË lacTBH) oaessati ÔBian n e n n t i .

HajKHaa Cnaesaa Ha3BaHa icpaeii

nenn,0B.
BoaBHiaa pa3H0BiiaH0CTB a x BBipaaiaerca B yspauieHHax n KanecTBax MaTepaaaa, HcnoaB3yeMBix
aaa aeKopauan

fl

KpoflKH.

HpnaaraeMaa 3aecB Taójrana KpoËKH noaaeT ipopsiti lennoB: 1. UlapoBaaHBie, 2. ,ÜByx-nacTHqHBie

3. Tpex-iacTHiHBie, 4. ^eTBipex-iac-THiHBie.
B Hapaaax oyaHanHBix, npa3ĄHaiHBix

H

3MMHHX, B OCHOBHOM

oiMeieHBi Te nacía

oaescaBi,

KOTopBie aBMioTca TpaĄaaaoHHBiiiH B TeneHaa i i H o r n x BeKOB H HiieiOT apTHCTanecKyio neHHOCTB.

KpoMe nennoB caeayeT

OTMCTETB

öoraTo BBiniBTBiä ÖaTHCTOBBiä naaTOK, oaaH KOHen, KOToporo

HaópacBíBajica Ha naenn, a ana a p y r n x nepeKpeiHHBaaacB Ha r p y a n H BKaaaBiBaancB noa (papTyK.

&lt;3?apTyK TaKHe ÓBia aeaoM HCKyccTBa.

BBIHIHBKH

cBa^eTeaBCTBOBaan

o öoaBinoM xyaoacecTBe

HapoaHBix pyKojeaBHíHn,

íapTjK Ha,a,eBaaca Ha IOÖKY, KoTopaa c3aflH HMeaa CKaaaKH, BHB3y ÖBiaa oôpasiaeHa niapoKOË
3eaeH0Ë jieHTOË.

Bo BpeMa xoaoa.oB B HaatHeË Caae3HH
6y&lt;pBi, BHH3y

6BLIH

Hocnas

KacpTaHBi, pynaBa KOTopBix BBepxy

y3Kae, BOPOTHBKB miipoKHe, noKpBiBaiomHe

naein.

HMean

B aaHHOM Hapaae BHaeH

xapaKTep HapaaoB, B3BecTHBix c BpesieH peHeccaHca, a oa,HOBpeMeHHo MHoro nepi, KOTopBie cpo^HaioT
c Hapa^oM noaBCEBx 3eMeat.

30

�CÏÏIICOK HMlOCTPADJIU
1.

Hapa:ibi B CaaesHH X I V Bena no sraHnanope 1353

2.

KpeoTBHBe HnacHefl Cnae3nn B X V BeKe no MiiBnanope Bpon,.iaBCKoro KoxeKca 1451 r.

r.

3.

H a p a x noabCKOro KpecibHHHHa B Haaieeñ Cnae3nn no MHHnaTiope 1451 r.

4.

KpecTBHHCKnft Hapax HnaiHefl Ciiae3nn B X V I BBK© no rpaBiope Ha aepeBe 1571 r.

5.

A i i y p M . Kaprana D3 aai3Hii HnatHen Cn.ie3na, aaiaao X I X ciojieinH (aa creKae).

6.

«KaTaHKii» HiDKaeä Cn.ie3nn (no rorreHpoTTy), KOTopHe HOCE.TH B X V I , X V I I , X V I I I H X I X Bet;ax.

7.

KpoËKa oTjiejiBHbix naeieä iiyatcKoro Hapaxa HnaíHeñ Cnae3nn.

8.

JKnTeab HnatHen Cn.ie3nn B npa3XHniH05i atynaHe, no aKBapean 3&gt;naŁKe.

9.

HaposHBie Hapaxbi MeereiKa ExauHa, OKoao Baaôacnxa (no anTorpaíJurn Kpo*»iepa c

10.

Hapax Hnameii Craeanii X I X Bera.

11.

Meiaaameeitaa

12.

KpOH ÖOTHHOK.

1864—1870 r. r.)

sacreacKa y ÖOTHHOK.

13.

HnasHe-cnjie30KHii KaM3oa.

14.

HatiHOHajTBHaa mantea e yraama (KOHíJiexepaTKa) B HnacHeft Crae3nn.

15.

3HMHHH Hapax B HlKaapcKoft IIopeMÓe.

16.

ŹKeHCKHe HapaxBi B KapnenKax p-Ha EaeHeii - Iopbi) no jiHTorpa^nn Kpoiiiepa).

17.

Toperait HceHCKuft 6yxHniHŁiit Hapax B HlMapcKoñ Hopeiiöe.

18.

ÎEeHCKHft Hapax Mecrema Exanaa OKoao Baaöaoixa, noaoBnHa X I X B.

19.

T u n HœHirmHBi HnatHeñ Cnjie.sHti H3 HlKaapcKoä Hopeiiôbi.

20.

VKeHCKne Hapaxti MeereiKa Exanna OKoao Baaoacnxa (no anTorpaijmn K p o i i i e p a j .

21.

Kpoä

22.

"leñen XByx-iaeTiKHbifi, c TioaeBOñ oôopKoit, KOToptie Hocrtan B ropax, Hax peicoft By6p Boabmoro Topuoro xpefrra

23.

jKeHCKHä Hapax

24.
25.

Kpoá

26.

Hemna HnatHeñ Cnae3HH (no rorreHpoTTy).

«KaTaHKH».

CyxeTOB H siecTHOcTH Kaox3Ka.
KapnmiKax p-Ha EaeHeft-ropbi (ao (De-ibue).

B

naaTKa.

(BopiiŁi Kpoa ienn,0B HniKHeft

Cnae3nn.

27.

Henubi Hecre'iKa EXXHHBI C

28.

lenen. xByx-iacniTHbifi oKpecTHOCTii EaoroBa.

1790—1870

29.

""leñen, XByx-iacrrnHBiH.

30.

Henen, xByx-iacTHiHLDi OKpecTHocTii BojBKOBa.

r.r.

31.

Heneu niapoBHxnHH.

32.

"íenen. Tpex-iacTnqHBiä B HlfuiapcKoft nopeuôe.

33.

BHmHBita Ha nepexHefi l a e r n l e n n a MecreiKa ÎÏBopa.

34.

BtiinnBKa Ha KOHiiax aeai genua MecieïKa

35.

MOÏHB BBiinnTBiä ßnccepoM Ha ienn.e H3 HiKaapcKOH nopeitiôbi (EaeHa-Topa).

36.

MoTHB BbiniHTbnï önccepon Ha Henne H3 H I o a p c K o f t Hopeiiôbi (p-n EjeHH-Topa).

flßopa.

37.

BtimnBKa H oöpyÖKa ßejioro naaTKa n3 IHiiaapcKoii Hopeuöbi.

38.

BbiniBBKa n ofipyÓKa ßeaoro naaTKa H3 BoaBKOBa.

39.

yroaBHHK ôamcTOBoro (¡¡apTYKa H3 HlKaapcKOË Hopesiôn.

40.

BBimHBKa Ha Konnax Seaoro naaTKa H3 BoabKOBa.

41.

yroabHHK 6eaoro naaTKa ma IÜKaapcKOE nopeiiöu.

42.

BbimuBKa no Kpaaii (JiapiyKa n3 HlKaapcKoü Hopeuöbi.

43.

BbiiHHBKa BBH3y ([lapTyKa öyxHHiHoro Hapaxa HS HlKJiapcKofi Hopeiiöbi.

44.
45.

*
»

»
»

»
»

»
»

»
»

»
»

46.

nyroBHn,Bi KairaoaoB B HnacHeñ Caae3HH.

47.

K a p i a pacnpexejieHHa Hapaxa Hnacnen Cnae3nn.

»
»

Ta6aHn,a I . Hapax HHSKHOÄ Cnae3HH H3 H l r a a p c K o i t HopeMÖbi. E ) . KapoaaK.
Ta6ann;a I I . Hapax Hiiaffloit Cnae3Hn n3 ExanHbi. K ) . KapoaaK.

CHHCOE COJEPaCAHHÍI
1. CocToaHHe B HacToam.ee BpeMa — 2. HcTopnieoKnił o^epK 5 — Hapax

HnacHefi Cnae3irH X I V BeKa 5 —

Hapax

HBHCHeñ Cnae3HH X V BeKa 6 — Hapax HnKHeü Cnaesan X V I BeKa 7 — Hapax HiiKHefi Caaesmi X V I I BeKa 7 —
Hapax HiiHtnefi Cnae3HH X V I I I BeKa 8 — 3. PacnpexeaesHe 10 — HpinHBŁi ncHe3H0BeHna 11 — 4. Oönnan enncoK
MyaccKoro Hapaxa 11 — 5. HoxpoÔHbnî cnncoK Myaicicoro Hapaxa 12
7. HoxpoÖHbiii cnacoK ateHCKoro Hapaxa 16
yKpameHna 23

—

—

Kpoñ ienn,0B 21 —

—

6. Oömnfl

CopinpoBKa

CBHCOK aieHCKoro Hapaxa

15 —

lennoB no xapaKrepHbiM ^epTaw

YKpameHae Hapaxa 24 — 8. XapaKTepnennta HCTOHHTIKOB 27 — CnHCOic naaiocTpanHÖ.

31

�SUMMARY
One of the most beautiful costumes of the Regained Territories, Western Poland,
is t h a t of Lower Silesia. The earliest k n o w n iconographic sources relating t o i t go
back as far as the fourteenth century (miniatures of 1353). F r o m the miniatures of
1451 we can discover t h a t certain elements of the garment w o r n by the ancient Polish
nobility can be traced i n the costumes of Lower Silesia. I n the sixteenth century women's jackets, w h i c h were characteristic of the Renaissance period, appeared i n the
Lower Silesian costumes and survived nearly to the end of the nineteenth century.
The typical local costume ceased to be w o r n about 1880 an Lower Silesia, t h o u g h i t
became p a r t i a l l y restored i n the twentieth century i n connection w i t h the prevailing
currents of regional revival.
The area over w h i c h this costume was w o r n i n the second half of the nineteenth
century comprised the highlands of Lower Silesia extending over a broad strip of the
country along the Giant Moutains (Riesengebirge). W i t h the spread of cosmopolitan
currents, generated by capitalism, this costume began to disappear as a part of national life.
I n the study of the male costume special attention should be directed to the navy
blue cap of distinctly medieval design w h i c h was still i n use i n 1870 and w h i c h is
closely related t o a corresponding cap found i n the rest of Poland. I t is square at the
top and has t r i m m i n g s made of black dog's fur at the bottom. Another interesting
item of dress is a short navy blue jacket w i t h characteristic t w o pleats at the back —
a type of garment w h i c h can be traced over wide areas of Central Europe. Also
a long coat, called i n Polish z u p a n , must be mentioned i n this connection. As far
as women's costume is concerned, the most spectacular p a r t of the whole attire was
the headdress — the celebrated bonnet.
Lower Silesia has been called the l a n d of bonnets. Their variety is expressed
equally i n t h e i r ornamental features, the type of material used and i n their interesti n g cut. The tables showing their cut, w h i c h are given above, p o i n t t o various types
of Lower Silesian bonnets, i . e. 1) the r o u n d bonnet, 2) the two piece bonnet, 3) the
three piece bonnet, and 4) the four piece bonnet. The types of bonnets, grouped according t o t h e i r ornamental features, have been described separately, while i n the
survey of the articles of everyday, festive, and winter clothing special attention has
been given t o those parts of dress w h i c h have several centuries' old traditions behind
t h e m and w h i c h possess special artistic merits. Here belongs — apart f r o m specially
fine bonnets — the t r i a n g u l a r lawn kerchief r i c h l y embroidered, one end of w h i c h
h u n g behind, the two remaining ones being crossed over the breast and p u t under
the straps of the apron. The apron itself was also a l i t t l e work of a r t , a n d the embroidery w h i c h i t contained testifies to the h i g h artistic taste of Silesian womanfolk.
The apron contrasted by its l i g h t colour w i t h the vermilion skirt, w h i c h was pleated
at the back and t r i m m e d all the way round w i t h a broad dark green ribbon at the
32

�bottom. I n colder seasons short jackets were worn w i t h puffed sleeves gathered at
the wrist (bishop sleeves) and w i t h broad shawl-like collars covering the shoulders.
I n this costume the elements of the Renaissance garment can be traced as well as var­
ious traits w h i c h testify to its close affinity w i t h the type of dress w o r n over the
neighbouring Polish territories.

L I S T OF PLATES
1.
2.
3.
4.
5.
6.

Silesian costume i n X I V century according to a miniature of 1353.
Lower Silesian peasants i n X V century according to a miniature i n the Wrocław Code (1451).
The costume of a Polish peasant i n Lower Silesia according to a miniature of 1451.
The costume of Lower Silesian peasantry i n X V I century according to a woodcut of 1571.
Courting. Lower Silesian glass painting, the beginning of X I X century.
Lower Silesian „katanka" (jacket) (according to Hottenroth) worn i n X V I , X V I I , X V I I I and
X I X century.
7. Cuts of individual parts of the male costume i n Lower Silesia.
8. A Lower Silesian i n a festive tunic „żupan" (according to a watercolour by Tilke).
9. Peasant costume i n Jedlina near Wałbrzych (according to a lithograph by A. Kretschmer of
1864— 1870).
10. Lower Silesian costume i n X I X century.
11. A metal shoe clasp.
12. The cut of shoes.
13. Lower Silesian waistcoat.
14. Lower Silesian four-cornered cap.
15. Winter garment i n Szklarska Poręba.
16. Woman's costume i n Karpniki, the district of Jelenia Góra (according to a lithograph by A.
Kretschmer).
17. Everyday dress of a womanhighlander from Szklarska Poręba.
18. Woman's costume from Jedlina near Wałbrzych i n the middle of X I X century.
19. A Lower Silesian woman from Szklarska Poręba.
20. Woman's costume i n Jedlina, near Wałbrzych (according to Kretschmer's lithograph).
21. The cut of a „katanka".
22. The two-piece bonnet w i t h an enormous tulle ruching worn on the river Bóbr i n the Giant
Mountains and i n the region of Kłodzko.
23. Woman's costume from Karpniki, the district of Jelenia Góra (according to Tilke).
24. The cut of a kerchief.
25. Types of cut of Lower Silesian bonnets.
26. Lower Silesian bonnets (according to Hottenroth).
27. The bonnets from Jedlina of the period 1790 — 1870.
28. The two-piece bonnet from the region of Głogów.
29. The two-piece bonnet.
30. The two-piece bonnet from the region of Bolkowo.
31. A round bonnet.
32. The three-piece bonnet from Szkalrska Poręba.
33. The embroidery on the front part of a bonnet from Jawor.
34. The embroidery at the end of a bonnet ribbon from Jawor.
35. Motif embroidered w i t h sequins on the bonnet from Szklarska Poręba, the district of Jele­
nia Góra.
36. Motif embroidered w i t h sequins on the bonnet from Szklarska Poręba, the district of Jele­
nia Góra.
37. The embroidery on the hem of a white kerchief from Szklarska Poręba.
38. The embroidery on the hem of a white kerchief from Bolkowo.
39. The corner-part of a batiste (lawn.) over-skirt from Szklarska Poręba.
40. The embroidery i n the corner of a white kerchief from Bolkowo.
41. The corner of a white kerchief from Szklarska Poręba.
42. The embroidery on the edge of an over-skirt from Szklarska Poręba.
43. The embroidery at the bottom of an over-skirt worn as an everyday garment i n Szklarska
Poręba.

33

�44. The embroidery at the bottom of an over-skirt worn as an everyday garment i n Szklarska
Poręba.
45. The embroidery at the bottom of an over-skirt worn as an everyday garment i n Szklarska
Poręba.
46. Buttons worn w i t h Lower Silesian waistcoats.
47. Map of the territorial distribution of Lower Silesian costumes.
Plate I . A Lower Silesian costume from Szklarska Poręba. By G. Karolak.
Plate I I . A Lower Silesian costume from Jedlina. By G. Karolak.

CONTENTS
1. Present state 5 — 2. Historical development 5 — Lower Silesian costume i n X I V century 5 —
Lower Silesian costume i n X V century 6 — Lower Silesian costume i n X V I century 6 — Lower
Silesian costume i n X V I I century 7 — Lower Silesian costume i n X V I I I century 8 — 3. Area
10 — The causes of disappearance 11 — 4. General description of man's costume 12 — 5. Detailed
description of man's costume 12 — 6. General description of woman's costume 15 — 7. Detailed
description of woman's costume 16 — Cut of bonnets 21 — Bonnets according to ornamental de­
sign 23 — Costume ornamentation 24 — 8. Sources 27 — List of plates.

34

�SPIS

ILUSTRACJI

1. Stroje śląskie w w. X I V wedle miniatury z r. 1353 (Kodeks Ostrowski)
2. Chłopi dolno-śląscy w w. X V wedle miniatury w Kodeksie Wrocławskim z r. 1451.
3. Strój chłopa polskiego na Dolnym śląsku wedle miniatury z r. 1451.
4. Strój chłopów dolno-śląskich w w. X V I wg drzeworytu z r. 1571.
5. Amory. Obrazek dolno-śląski na szkle z pocz. w. X I X .
6. K a t a n k i dolno-śląskie (według Hottenrotha) noszone w w. X V I , X V I I , X V I I I i X I X .
7. Kroje poszczególnych części męskiego stroju dolno-śląskiego.
8. Dolno-ślązak w świątecznym żupanie frakowym (według akwareli Tilkego).
9. Stroje ludowe w Jedlinie koło Wałbrzycha (wg litografii A. Kretschmera)
10. Strój dolno-śląski z w. X I X
11. Zapinka metalowa u butów.
12. Krój butów.
13. Kamizelka dolno-śląska
14. Dolno-śląska czapka rogatywka
15. Strój zimowy ze Szklarskiej Poręby
16. Stroje kobiece w Karpnikach pow. Jelenia Góra (wedle l i t . A. Kretschmera).
17. Strój codzienny góralki ze Szklarskiej Poręby (Wedle rzeźby na świeczniku)
18. Stroje kobiet z Jedliny koło Wałbrzycha w poł. w. X I X (wg A. Kretschmera)
19. DaLno-śiązaczka ze Szklarskiej Poręby
20. Stroje kobiece w Jedlinie koło Wałbrzycha (według l i t . A. Kretschmera).
21. Krój katanki (tył, przód, pasek, kołnierz i rękaw)
22. Czepek dwudzielny z ogromną krezą tiulową, noszony nad rzeką Bóbr, w Górach Olbrzymich
i w ziemi Kłodzkiej (wedle obrazu olejnego P. Nitscha z r. 1911)
23. Strój kobiecy w Karpnikach w pow. Jelenia Góra (według Tilkego).
24. Krój chustki.
25. Typy krojów czepków dolno-śląskich
26. Czepki dolno-śląskie (według Hottenrotha)
27. Czepki z Jedliny z l a t 1790 —1870.
28. Czepek dwudzielny z okolic Głogowa.
29. Czepek dwudzielny z pogranicza izersko-karkonoskiego
30. Czepek dwudzielny z okolic Bolkowa.
31. Czepek kulisty z Jedliny koło Wałbrzycha
32. Czepek trójdzielny ze Szklarskiej Poręby.
33. Haft na czole czepka z Jawora.
34. Haft na końcu wstęgi czepcowej z Jawora.
35. Motyw wyszyty pajetkami na czepku ze Szklarskiej Poręby (pow. Jelenia Góra).
36. Motyw wyszyty pajetkami na czepku ze Szklarskiej Poręby (pow. Jelenia Góra).
37. Haft u rąbka chustki białej z Bolkowa.
39. Narożnik zapaski batystowej ze Szklarskiej Poręby.
40. Haft na rogu białej chustki z Bolkowa.
41. Narożnik chustki białej ze Szklarskiej Poręby.
42. Haft na brzegu zapaski ze Szklarskiej Poręby.
43. Haft u dołu zapaski do stroju codziennego w Szklarskiej Porębie.
44. Haft u dołu zapaski do stroju codziennego w Szklarskiej Porębie.
45. Haft u dołu zapaski do stroju codziennego w Szklarskiej Porębie.

46. Guziki u kamizelek, dolno-śląskich
47. Mapa zasięgu stroju dolno-śląskiego
Tablica I . Strój dolno-śląski ze Szklarskiej Poręby. Mai. Jerzy Karolak.
Tablica I I . Strój dolno-śląski z Jedliny. Mai. Jerzy Karolak.

35

�SPIS TREŚCI
1. Stan obecny 5 — 2. Zarys historyczny 5 — Strój dolno-śląski w w. X I V 5 — Strój dolno-śląski
w w. X V 6 — Strój dolno-śląski w w. X V I 6 — Strój dolno-śląski w w. X V I I 7 — Strój dolno­
śląski w w. X V I I I 8 — 3. Zasięg 10 — Przyczyny zanikania 11 — 4. Opis ogólny stroju męskiego
12 — 5. Opis szczegółowy stroju męskiego 12 — 6. Opis ogólny stroju kobiecego 15 — 7. Opis
szczegółowy stroju kobiecego 16 — Krój czepków 21 — Podział czepków wedle ich cech zdobni­
czych 23 — Zdobnictwo stroju 24 — 8. Charakterystyka źródeł 27 — Coaepacamie. — Cnncoic HJIJUOcTpamiit. — CIIHCOK co^epacaraa. Summary — List of plates — Contents — Spis ilustracji. — Spis
treści.

�ZASIĘG

STROJU

LUDOWEGO

NA P O G Ó R Z U D O L N E G O
ZASIĘG
TYPU

ŚLĄSKA

CZEPKÓW

DOLNOŚLĄSKIEGO

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10298" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10276">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/c4e7d376c440a3328e699876143b830b.pdf</src>
        <authentication>fa151a724b03e5bd82a3e5c57f88bedc</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122453">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4202</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122454">
                <text>1959</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122455">
                <text>stolarstwo ludowe</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122456">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3919</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122457">
                <text>Z historycznego archiwum / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1959 t.13 z.3</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122458">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1959 t.13 z.3 ;s.177-179</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122459">
                <text>Seweryn, Tadeusz</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122460">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122461">
                <text>Państwowy Instytut Sztuki</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122462">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122463">
                <text>tradycją

obraźniczą.

Tomaszek
śliczny

„Kościół"

stawy)

należy

O

świetlicy

matu,

(widziałem

w Czechowicach,

rzeczywistości.
obecnie

w

kręgu

jest t a k i c h

malarzy.

t o wyraźnie.

w e zaginęło. Z m i e n i ł y
świat, k t ó r y

kiedyś

lową, bliską e s t e t y c z n y m

No

„ludo­

C o r a z też

ludowej.

malarstwo
zmienił

Po­
ludo­

która

wszelką

n a j słuszniej

nie tylko ludzi, p o ­

jest

również

jej

b y mieć

cenę

zastrzeżenia

„ludowości"

kazało

tytuł w y s t a w y

Szukanie

dość

n a plakatach.

ny

dział

i

i

innych

różne

pokazywała

sztuki

ją z

ikonograficznych,

sumie — wystawa

była c i e k a w a ,
raczej

n a pewno ce­
mierny.

dzisiejszego

ją o c e n i m y

jeszcze

ujawniła.

Fotografował

Z

—
St&lt;

O B Y C Z A J O W E

Stolarze

skawińscy,

krakowskich
ślusarzami
magistrat
nej

skrzyń

do wspólnego
miasta

organizacji,

Księga

Cechu

a

jest

Zaczyna
Pawła

Żylińskiego,

Tomasza

cza,

pierwszą

1799 r . ,

dopiero

cechu,

tylko

podpisywane.

odbytego

Wojciecha' Paź-

Józefa

Jodłowskie­

Michała

Czopkiewi-

oraz

„średnich

i młodszych p o d t e n czas temuż c e c h o w i
czy

i Kazimierza

się zaś t a księga

13 J u n i

1841 w

Walentego

Wierzbickiego,
oraz

Podane

Karola

Szymona

Wojciecha

tutaj

składy

1799 i

1841 d o w o d z ą ,

był

Skawinie

w

nach.

z

Szymona

sesji
jako

Dzięki

Jana

Szymona

Jana

Jodłow­

Ciechanowskiego.
zwierzchności
że zawód

tradycyjnie

temu

oraz

Piątkowskiego,
Żylińskiego,

Koń­

odbytej
starszego,

Pachońskiego j a k o podstarszego

Paździurkiewicza,
skiego

służących":

Czopkiewicza.

protokołem

obecności

braci

w

zrozumiałe

cechowej

stolarza
tych
staje

z lat

uprawiany

samych

rodzi­

się d z i e d z i c z e ­

z

spod

skawińskie

przedstawicielką

Maria

Dawne

ziarna

mym
W

i

nych

jako

przeznaczano

twórców

tych

i

o

młodszych,

i skłonności

nak

zatargów,

było

trudno,

o

kończyły

sercem"

i

które
między

się z a w s z e

ślubowaniem

moda",
usuwano

przechowy­
tym

sa­

s k r z y n i a r s t w a ska­
mistrzów
malowa­

K s i ę g a zaś

dostarczyć n a m m o ­
tych

mistrzów

oraz

o i c h temperamentach,

n i e o p a n o w a n i u w słowach
wśród

Z przebiegu

braci

się można,
członkami

poczuciem

jed­

cechowej

nie

że nawet

naj­

cechu i

pojednaniem

zgody, p o d y k t o w a n e j

dobrym

a także

kredensów.

do zwady.

dowiedzieć

zagorzalsze spory

i

życiu

krewkości, zadzierzystości,
zelżywych

na

nazwiska

skrzyń,

w Skawinie

wiadomości

średnich

„stara

przyśpieszając

jedynie

kołysek

Stolarskiego

nieco

braci

mogą

ł a w , łóżek,

Cechu

gdyż

i c hmalatury.

wejść

cechowych,

wymy­

datowane, a n i

za M a r y i Terezyji",

tych warunkach do historii

wińskiego

że

n i e były

l u b żelaziwa,

zniszczenie

stolarza)

historycznych,

zaś o k a z y ,

„jak

jest

z Wierzbickich, u r .

badań

nigdy

izb mieszkalnych

wanie

gi

pokole­
skawiń­

doskonałą

się j u ż t e r a z

skrzynie

cechmistrza

jednego

sławnych skrzyń

r . 1883, żona J a n a W i t k o w s k i e g o ,

Kra­

przez

artystycznego

jedynie

a więc m a l o w a n e

podcechmistrza

Jodłowskiego

dorobku

żyjących

w

posiedzenia

braci:

i

(którego

spośród
ka

z

także

1795 s k i c h
włas­

w

Paździurkiewicza,

Jana W i e r z b i c k i e g o

r.

znajdująca

podpisanym

S k a w i n i e z l a t 1799—1841)

nia po drugim. Zdobnictwo

j e j statut.

tego

w

nie

ze

Skawinie,

księgą

Stolarskiego

wraz
w

Etnograficznego

Cechu

S K A W I Ń S K I C H

pięknych

i końca.

stołowych

Kazimierza

należeli

księgi

zatwierdził

w

Muzeum

u początku

dziurkiewicza,
go,

następnie

się p r o t o k o ł e m

lutym

wyrobu

i m n a zawiązanie

Stolarskiego

więc

zdefektowaną

z

cechu,

zezwolił

się w A r c h i w u m
kowie,

sławni

malowanych,

jest

ją t y l k o r a z

A R C H I W U M

S T O L A R Z Y

(wedle

wystawa

I nie

Taka

Deptuszewski.

H I S T O R Y C Z N E G O

Ż Y C I E

w

m

tematy

istotne?

prawda

sztuki

już

ograniczona

t u zaś różne

Jej rezultat artystyczny
dnia. A

piękno
dziś

współczesnością.

„z życia". A l e c z y t o jest w sztuce
W

przepaść

tradycyjnej,

— t a m była t e m a t y k a s a k r a l n a ,

ujęciach

lowa.

tylko

Pokazywała

m a r t w e j , zestawiając

Prawda

sztuki

J . Śmieta­

czej twórczość a m a t o r s k a — n i e z a l e ż n i e o d t e g o , j a k
walorów

Doprowa­

tradycyjnej

twórczości

konwencje.

doskonałość

zupełnie

dawnej,
obok

amatorów,

te

niemal

w

(12 o b r a z ó w )
Usytuowana

o t o p r e t e n s j i d o organizatorów.

widzenia

za

niezręcznie

dziło t a k ż e k u t e m u , ż e n i w pięć n i w d z i e w i ę ć d o ­

miejmy

punktu

zasługą.

c o do samej

n a d rezultatem.

u p o d o b a n i o m m a s . Dziś r a ­

z

byłoby

powszechnym.

pokazała
To

zaciążyła

sformułować

się cały

t ę sztukę, u c z y n i ł c e ­

bytomska
problemy.

dzielącą

czy

który

popularnym,

cóż, m o ż n a

tezy,

dano

przykładem

kultury,

ekspozycja?

religijnej.

nafty

n i e o n i są dziś

się w a r u n k i ,

A

i

rafinerii

niewiele.

Tradycyjne

Wystawa

Tomaszek m a ­

sztuki

wywołał

ama­

sztuki.

I wcale

tradycyjnej

inne

najbardziej

„naiwnego"

się n a w y s t a w i e

spadkobiercami
wiedzmy

jak

J e s t o n dość t y p o w y m

prac

w e g o " znalazło

tyle

nurt

ludowym,

kazała

ujęciem t e ­
o

produkcją

chęć

prymitywno-amatorskiej

widać,

„Zabawa

kilkanaście n i e

są t y p o w ą

dominuje

odtworzenia

naiwnym

obserwacją,

znam

której

pogranicza

mniej

nazwać

do w y ­

Tomaszka

cieszy

o d 38 l a t . P r a c u j e

Jak

kontynuuje

Karol

półamatorskiej, p ó ł -

np. u

na konkurs)

w

wiernego
luje

które

dopuszczony

sztuki

autentyczną

jego prace,
posłanych

ile

wiejskiej"

jakąś

torską,

j a k 61-letni

n i e został

do kręgu

prymitywnej.
w

Podobnie

c z y U r s z u l a B a r d a c h ( u r . w 1942 r . — j e j

i

wzajemnym

nietylko

dowcipu

zniewa­
„dobrym

dostrzegane-

177

�go

w

poważnych

wszystkim
wom

cechowym

nego

współżycia

opinii

sytuacjach

głębokim

życiowych,

poczuciem

oraz
i

ale

przede

posłuszeństwa

zwyczajowym

nakazom

odpowiedzialności

przed

pra­

społecznej.
Ska­

także j a k o ' d o k u m e n t so­

cjologiczny.

w

na

przykład
y

dzień

Tomasz
czaju

w

tej

miesiąca

Czopkiewicz,

dawnego

księdze

r.

Nayświętszej

młodszy

Maryi

udry,

Cecylii

Swi-

ką

przy­

gdy

wzięła
strze

Zastawszy

w

czas d o b r z e
knąwszy

mieszkaniu

podpitego",

mu

„Józefa

n a listwę

gromnicę

nie

Markiela na ten
go położył i

wiadomo

gdzie

wet­

—

od­

A
do

„ k i e d y 12 l u t e g o 1802 r o k u sławetni
Cechu

żalenie

tutejszego

Stolarskiego

na Tomasza

zszedłszy

Czopkiewicza

gali

się k a r y n a w i n o w a j c ę ,

ko

„przez

zapomnienie

Markielowie
się y

zaniósłszy"

cech

dał w i a r ę , że

świeca

za­

doma­

gromniczna

tyl­

tamże

się pozostała".
Wobec
czyście
iako

darują,

też

strony

n i e zostawuiąc

podpisanych

kiewicza
Swoją

y

żadnej

urazy".

drogą

stolarze

wyparzony.

Zdarzyło

Piątkowski,

popadłszy

mu

„między

t a k ze

Młodszego

urazę

strony

Cechu,
Czop­

mieli

się

n p . , że

niejaki

w

konflikt

z

do

muru

i

zmusiła

kazał

co

całować

się podpisuię
Podobnie

innego

rodzaju

do

Piątkow­

następującego

„wnosi

żałobę"

wami
w

przeciw

Że

się

Cechu

zaś

taka

bratu

8 lipca

1806 r .

brat

cechu,

stołowemu

swemu,

„co

„o

jednak

osądził, „ b y Józef

świadkowie

„A

swego

trwał

Jodłowski
jak

w

uporze.

w

Jodłowskie­

młodszego

najprzyzwoiciej

więcej

Zwiastowania
takie

c e c h u zdarzyło, n a ofiarę

będzie

J7S

Boski
się

natychmiast

Matki

obligowany,

w

przy­

przeprosił",

złotych

l u b podobne

cech

Najświęt­
pol.

18.

wołowanie

B o s k i zł. p o l . 12

ile

że

to

słowo

poszła na
brzyd­

cechowa

„Nie
y

mogąc

Młodsi

po­

żając

taką

stwa

Magistrów

wziąść
nadto

głowy

cechu
y

na

rozkaz

do

cechowej

y

cechmistrza

prawie

tegoż

Cechu

plag

ciemię

publicznie

przeto

uwa­

by

tenże

J a n Jodłowski,

i

prawie

nigdy

tymże

swoim

Paweł

zuchwal­
zu­

nieposłuszny,

przez

Zwierzchności

młodszych

przyprowadzo­

cechu

N - 2 5 odebrał"...

zupełnym

o

stryja

Średniego

cechmistrzów,

natychmiast, w

przestępstwa

się do­

Brata

nieprzytomny

wzięty
ny

dekretuje,

znieść

i t d . , postanawia­

s t r y j a swego rodzonego K a ­

niegodziwość

jego

chwalec

Cechmi-

Bracia

B r a t a stołowego i

poważył;

na

„Datum

Żyliński"

i

takowe

u t supra

inni

w

or­

dynku.
Ale

zuchwalec

krety. Poszli
ale

Jodłowski

po niego

on wyśmiał

wtóry

za n i c m i a ł c e c h o w e de­

młodsi b r a c i a 8 l i p c a 1806 r.,

się z

26 l i s t o p a d a ,

nich;

ale

poszli

Świętej
Tedy
w

Cech

powołał

Pawła

Suchońskiego,
Feliksa
cechu

że i

przybyli
Prawa
za

... S t o ł o w i ,
Boga

do

swoich

tu

pierwszego
W

nął.

Na

i

t o sąd t a k p r z y s k r z y -

jego, i

o n s a m pokornie

1807 i

zaś

t o , że

Tomasza
superarbi-

o

komplanację

postanowił,

Stryia

że

y

Średni

swego

za

że
się

Młodzi

mu

gdyby

postępków,

włosy

mianował

dupę się c a ł o w a ć kazał
i

d l a miłości

iego

przestępstwa

daruią
cech

Cecho­

Bracia

się k i e d y k o l w i e k

tedy

„za

Cechowe­

o z i e m i ę uderzyć, a córkę

powrucił

s t o l a r s k i d o dekre­

uda itd. Datum

u t supra

Paweł

etc".

ani razu

piękne

się

Mszy

obywatelski

Monarchicznego

dotychczasowych

wych

który

Cech

wszystko

kondycyą,

Sąd

cechmistrza

Bartosiewicza

18 l u t e g o

przewinienie

... n a y p r z ó d

życia

ojciec

błagali.

Żyliński

do

Zalajskiego,

ugodę

Pana

stanąć, a n i d o

Żylińskiego,

Sebastiana

nił w i n o w a j c ę ,
czyli

p o raz

wziąć

Suchedniowej".

osobach

do

po niego

o n a n i przemocą

n i e dał, a n i d o c e c h u n i e c h c e

kórwą, n a o s t a t e k w

Przeto

Kazimierza
lubo

się

wi

się

nie

złotych

cechowi

zwierzchność

włosy

nie

strony

Cechu

p o l s k i c h zło­

córkę małoletnią k u r w ą m i a n o w a ł . C e c h

z tą

rodzonego

cechowej

Matki
gdyby

uderzyć

za

szlachet­
ma

postawił

„do

Jodłowskiego

dawniejszego

wziąść chciał y

znaydować

upoko­

Cechowi

całowania"

jako nawet

go

obiedwie

się

niegodziwca

y

powoła­

się

d n i a c h 14 z ł o ż y ł " .

Średni

dupę

wiarygodni

patentami y

na cech złożył 8 zł p o l s k i c h , a p r z e d o b r a z
szej

bratu

publiczne

nieprzyzwoitość

żądał, „ a b y

Winowajca

tomności

również

stwierdzeniem

pogodziły".

brata

Cech
stołowy

Najjaśniejszemi

Magistratu

wstępie

go

na

dzień n i e d z i e l n y , t o i e s t 6 l i p c a " , sło­

a n i p o w i n n a " , Cech
na

aby

tra

Jodłowski,

h y c l u i złodzieju,

zeznali.
nego

w

cechowi

swoim,

Piątkowski".

zlikwidował

Jodłowskiemu,

zwołowanie

szwagrom

pyskówkę:

Kazimierz

Józefowi

Benedykt

kazał

1805 r . k w a r t a l n a

go

w..., t y l k o

rychło

Oto

nie

my,

Benedykt

Cechem,

oświadczenia: „ o d p o w i a d a m , ż e m się całemu
nie

nie

Jodłow­

„nieprzytomny

prawie

aby

uchwałę:

Bracia

w

bierającego,

w
język

„konsztu s t o l a r s k i e g o " p r z y p a r ł a tegoż

skiego

wie­

Tomasza

skawińscy

się pocałować. W i ę c 27 l u t e g o

sesja

sobą

nic

kłótnik

następującą

bezprawia

w

tego obie

chciał
jest

odpowiedzieć. S p r a w a

Oburzona

stołowi,

zimierza

szedł.

ale

w t ó r n i e tegoż d n i a 8 l i p c a zebrała się n a sesję i p o ­

dalej

znaki".

za

inszych

t j . zawzięty

n i e chciał a n i złotych

zaciekły

propozycję.

nie

będąc,

12 n a t y c h m i a s t w

Jodłowski

szedł z gromnicą y tąż n a o d r z w i a c h , o k n a c h y t a m
wyrażał

i

w

iest".

pochopień"

m u , że

świętej

ale y

stanowczo,

i

zwady,

żyć, a n i p r z y z w o i c i e

zwy­

skawińskich

do

zuchwałym

Polskich
Ale

została

przypomniał

Mszy
y

cechu,

poczytane

„zmajca

pochopny

podczas

iest

Panny

znany

Cech

podług

Józefa y

mieszczanów

„Dnia

1802 t o

cechowy,

do Sławetnych

Markielów

czytamy:

biegnącego

Oczyszczenia

dawskich

rzyć.

naszym

za w i e l e

postawiona

jako

maiąc

roku

tylko w

Sprawa
ski

kłótnik

w i n i e m a d l a n a s wartość
Oto

nie

Zwierzchnościach

zgod­
sądem

Z t y c h w z g l ę d ó w księga C e c h u S t o l a r s k i e g o w

2 go

Hyclu

nie

malowane

sprawozdaniach
zostały

skrzynie, z

posiedzeniach

cechu

pyskówkowe, protokołowano
ce w o t y w n e

w

z sesji

cecho­

wspomniane

skrzynie,

których

t e n sły­

cech

rozpatrywano

sprawy

k t o z ł o ż y ł d a r n a świe­

dzień p a t r o n a c e c h u św. Józefa,

kogo

�przyjęto do cechu, k t o w i n i e n , że k r o w a należąca d o

iey

cechu zostaia

dług t u za śniadanie y o b i a d g r 24 zaspokoić

ukradziona i t p . A l e

o skrzyniach ma­

lowanych a n i słowa — m o ż e d l a t e g o ,
nie skrzyń i i c h z d o b i e n i e

że

nien,

nadto

należało d o t a k p o d s t a w o ­

wego

Posłańcom

było

wspo­

minać.

złożoney

1826 r. p o j a w i a

się

w

tokołach cechu p o r a z p i e r w s z y

— skrzynia. Z

przyczyny?

że

Po

prostu

się s k a n d a l , rzecz

dlatego,

niesłychana.

w

Skawinie

Oto

majster

sław Paździurkiewicz pobrał z a d a t e k
żącej,

Magdaleny

z

K r a k o w a , dobrą
niegodziwiec,

Zakrzówka,

monetą

3 zł i

ani zadatku

pro­
jakiej
stał

Stani­

od biednej

słu­

podmiejskiej
15 g r o s z y ,

zwrócić

nie

a

wsi

potem,

chciał,

ani

samorzutna

obrona

społeczna.

r o z s t a w i l i straże n a d r o d z e
przejeżdżających
celną

w

przez

Zakrzówku

stanęła j a k
Zakrzowianie

do K r a k o w a i w s z y s t k i c h

cesarsko-królewską

zatrzymywali,

komorę

wypytując

skąd

monetą

Sł-go

będzie

Żyliński, p o d s t a r z y
Stanisław
Kajetan
Po

stolarskiego

skawiniaków

i p o m s t o w a l i n a n i c h , co o c z y w i ś c i e u w ł a c z a ł o
rowi

całej

Skawiny.

Tym

ważnym

p r o b l e m e m zajęła się s p e c j a l n i e
o

której

pod

datą

7

dla

hono­

Skawiny

z w o ł a n a sesja

listopada

1826

r.

Cechu,
zapisano

w aktach:

extra

naumyślnie

ordynaryjney

złożoney
Schadzce

skiego

wnieśli

żałobę

o t o , iż

podczas

przez

Zakrzówek

kumorę
a prawie
sześcią
wi

aresztowani

miesiącami

kazawszy

Sł-mu

Maystrowie

gr 15, a o tę
może, po

zawsze

dwa

razy

z

ces.-król.

napastowani,

która

już

Cechowemu
dała

na

się

stolar­

Professyi

na

przed

Maystro-

nią

Paździurkiewiczowi
doprosić

Maystrów

tey

są

służącą,

zrobić,

dotąd

którą

kunsztu

tuteyszemu

Stanisławowi

i

tegoż

ich przeiazdu

za

skrzynię

sessyi
cechu

zadatku

zł

pol.

a n i doczekać

ukrzywdzeniem

y

n i e d b a n i e m s w e y służby t u d o m i a s t a S k a w i n y
dziła, aż z o k a z y i
Posławszy C e c h

tey t u do Cechu

niniejszy

Paździurkiewicza
niezrobienie

zaniosła

p o tegoż

względem

przyrzeczonej

Sław.

nie
za­
cho­

skargę.

Stanisława

odpowiedzialności

s k r z y n i , za

3

którą

za

zł p o l .

3 gr 15 dobrą monetą w z i ą ł z a d a t k u , tenże n i e t y l k o
stanąć

nie

chciał,

zniewolony

do

ale

posłańców

stawienia

się,

zelżał,

przed

na

koniec

zgromadzonemi

M a y s t r a m i h a r d o y k r n ą b r n i e stawioł się y z kłótnią
obiecaney

robocie

y

wziętemu

za­

d a t k o w i półroka minęło, dłuższy z w ł o k i dopuścić n i e
można
wey
bie

— Magdalena

długiey z w ł o k i
robić

kazała,

taż

służąca

inszemu

na

którey

z

wobec

udowodnionemi,

Maystrowie,

ale

z tey o k a z y i
żalili.

byli

Ninieyszym

nisław
naszego

nawet

zapłacenie

iey

nie

kilkunastu

takową

decyduye:

żałobę

Obywatel
służący

Cechu

obywateli

y

o t o się
Mayster
1-mo

so­

racya-

tylko

y

Magdalenie

takozadatek

słusznemi

gdzie

napastowanemi

Paździurkiewicz
teyże

przyczyny

M a y s t r o w i skrzynię

powrócić należy, t y m s p o w o d o w a n y
mi

dniu

Średnich
Pan

o

to

bardzo
Iż

Sta­
Cechu

zadatek

zł

pol. 3 g r 15 srebrną monetą p o w r ó c i ć , 2-do za d r o g ę

i

Czopkiewicz,
młodsi

Skawinie

cechowa,

innego ro­
średni

22.III.1832 za

przy

plicy

przy

który

zupełnym
się

południowej

o t y m a k t nastę­

zgromadzeniu
Cechowi

dla

służących

nie,
na

Kaplicę

byleby

umysłu

Kościele

farby

ponosił

wspaniałą
Sław.

Cech

chęć

członki

stanie

(!)
Ka­

Skawińskim,

wymalowaniem

tylko

JW

natchnie­

przyozdobienia

i e s t ołtarz N P M a r y i i Ś w i ę t e g o Józefa
takową

Ce­

Stołowych

osobliwym

czerstwości

w

Sław.

Starszych,

za

dobrowolnie

majstra

u z n a w a l i , że j e s t t o

Maystrach
temu

wpro­

malarza,

zaszczyt. M ó w i

Piernikarski

Jan

bracia:

bracia

Stolarskiego

Młodszych

Henryk

zło­

Paweł

Piątkowski.

głosowali

dzisiejszym

ofiarował

gdzie

Wyobrażenie,

przyozdobić

bezpłat­

Stolarski potrzebne

wydatki

swoim

kosztem,

wspomnianego

tak chwalebny

widząc

P.
czyn

zatym

Piernikarskiego
całą

siłą

swoią

upierać u s i l n i e starać się będą, a chcąc się za tę d o ­
broczynność
Pana

temu

Henryka

Fundatorowi

iednozgodnie

wywdzięczyć,

za

Maystra

tego

uznaią,

zwłaszcza g d y s z t u k a i e g o s t o l a r s k i e j P r o f e s s y i
ce

potrzebna

podpisami

iest,

sy:

tę

obydwie

podpisuią. W
Michał

zaś

Michał

czynność

strony

Skawinie

przytomnych

starszy,

ski, J a n W i e r z b i c k i , Szymon
kowski

oraz

Świadkach

1832". P o d p i ­

Tomasz

Czopkiewicz,

wiel­

własnoręcznymi

d n i a 22 M a r c a

Wierzbicki

podstarszy,

Pachoński

Benedykt

Piątkow­

Wierzbicki, Karol

Piąt­

H e n r y k P i e r n i k a r s k i „ i a k o członek

tego

Zgromadzenia".

odszedł, ż a d n e g o n i e słuchaiąc n a k a z u a n i n a p o m n i e ­
nia, ale g d y iuż

który

cechmistrz

oraz

otrzymał. W i d o c z n i e

Stolarskiego,

niem

„Podczas
w

„W
chu

kon­

zelżenie

ogóle n i e b y ł s t o l a r z e m , a l e j e d n a k tytuł

pujący:

ogóle

Jan

Cechu

stolarzy

w

i

młodsi j e d n o m y ś l n i e

w

za

został k a r ę zł p o l .

Michał

Starszyzna

do

y

20, o d
30

n a światło ofiarowaną

Wierzbicki

Czopkiewicz

wadzeniem

gr
gr

T o m a s z Pachoński, średni b r a c i a :

Michał

sensacja.

powi­
Cecho­

Piątkowskiego,

sześciu l a t a c h stała się w

dzaju
i

powinien

Podpisali:

Paździurkiewicz,

Wierzbicki,

wysłanym

znieważony

powinien."

dla malarza w i e l k i

ale

płacić

pozostały

Prawa

Pisarzowi

Benedykta

pochodzą. P r z y t e j sposobności n a p a s t o w a l i n i e t y l k o
skawińskich,

d w a razy

2 do s k a r b u przez niego
żyć

przepisów

zł. p o l . 1, a

ności W s p ó ł m a y s t r ó w

skrzyń wykonać. A l e za biedną służącą ujęła się c a ­
la ludność Zakrzówka. Z a p o k r z y w d z o n ą

po

Sessyi

Maystra

zł p o l . 1, 3 - t i o

jeszcze podług

cesjonowaną

Wreszcie 7 l i s t o p a d a

do S k a w i n y

wykonywa­

wych prac s t o l a r z y , że o t y m n i e w a r t o

mur

po 2 razy

Na

posiedzeniach

sprawy
chu

jako

cechu
W

bractwa

poświęcano

t y m względzie

tokół z p o s i e d z e n i a
„Wojciech
szedł

cechu

rzadko

omawiane

z a w o d o w e , gdyż n a d n i m i
kościelnego.
wyłącznie
bardzo

były

g ó r o w a ł y cele ce­

Bardzo

sprawom

wymowny

często

sesje

dewocyjnym.

j e s t krótki

pro­

zwierzchności c e c h u 13 J u n i 1 8 4 1 :

Witkowski

z

dobrowolny

wraz

swoią

żoną

Marcyanną

Stolarskiego

Cechu

Skawińskiego,

w

chęci

do

Bractwo

N a y ś w i ę t s z e y w p i s a ł się i o f i a r o w a ł M a t c e
srebra

w

przy­

Sławetnego
Matki

Nayświęt-

szy

3 Reńskie

raz

n a zawsze'? — c z y l i , że n i e miał p r a w a

Konwencjonalney

Monecie
odebrać

tego zapisu.
Tadeusz

Seweryn

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10818" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10796">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/f3a77d58856025cb9e7d3aaf21f24f7a.pdf</src>
        <authentication>94f45b39f6d87c9389a20cd0d699327f</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128934">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1796</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128935">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128936">
                <text>1980</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128937">
                <text>Herody</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="128938">
                <text>Boże Narodzenie - zwyczaje ludowe</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="128939">
                <text>Wielkanoc - zwyczaje ludowe</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128940">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1664</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128941">
                <text>Herody.Wielkanoc / LUD 1980 t.64</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128942">
                <text>LUD 1980 t.64, s.257-264</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128943">
                <text>Sidoruk, Stefan</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128944">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128945">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128946">
                <text>czas.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128947">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="128948">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128949">
                <text>MATERI'AŁY

Z teki korespondentów

terenowych

Lud, t. 64, 1980

STEFAN SIOORUK

HERODY*

KuŹin~'a na.sza stała ;na :ni'ewielki,ej stromiin:i'e prawi,e w środku wsi,
a nasz ojciec, będąc wiejskim kowalem,
kuł z czeladnikiem
okolicznym
chłopom wO'zyżelażniJaJki, ;nabijał :do df!e'W:nianych bron śpiezastezęby,
rychtował
pługi, motyki i 'inny gospodarski
sprzęt. Zaś zimą podkuwał
wielkie, m'ocne sanie do wywózki budulca
z lasu, albo dłubał mozolnie
przy ,czyichś wyjazdowych
'sanka,ch, ozdabiając
je w różne żelazne wywijasy i upiększenia,
pociągnięte
na 'gorąco do połySku cz~nną smołą.
Niekiedy,
jeśli to bylo l'ato, szli z ezeladnik:i'em
i inszymi ohłci~kami
d&lt;Jpobliskiego
Bugu, by po sk,ońe:nonej rohocie niec'o się oplu!kać. Bywało że 'chłopaki 'ciągnęli 'ZesiCQ&gt;ą nowy, diC'pi,ero 'C'O 'oku'ty WÓZ ,który
z wi'elką 'uoi'echą przeprawiali
przez bród na drugą .stronę rze,ki drra
oc'zekują'ce.go właś'Ciciela. Uciechy byloprzy
tym 00 niemiara,
jedynie
właś6ciel
'w'C'zu trzymają'c
'k'onia za ,uzdę trwc'żni'e spoglądał,
ezy chlopa:ki przYipadJkiem na:pmwdę go nie utclpią 'W głębinie.
Zimą, -ż'e to rchoty !było nieco 'illlnJi:ejw gospodar:$tWli'e, k'a:żdy kto ino
szedł drogą pnzez wieś, wstępował
do kUŹlni to lpl(łjpierlOlsawypahć,to
ręce
nadogni'em
'ogrmć, o('Z'as€lm to OIt tak, bctdajby gorące ż:e1a'z:o mł'o'tern
stuknąć lub .miechem !nieoo pcdymać,
a pogada'ć lO tym i 'owym. Był
w nasz'ej 'Wsi joeden :ta!ki osiłek, ,k'tóry niera'z próhował
tr2iQZo:m 'Spory
klo~ na ,lwzły wło'żyć 1u.b dwulebniego
Ipcdj1e'zdJm :z;a ogon 'Złapawszy
utrzyma'ć. Otó'ż ów mocarz często iPI1zychorlziił do kużnii
jeśli tyrko
* Na:p~sal 'Stefan
17 "Lud"

-

tom 64

Sidoruk,

rolnik,

lat 59, wieś Stawki

n/Bugiem,

woj. Chełm.

�258

STEPAN

SlDORUK

chłopa[{U 'zdoła'Li go 1P0dtmówić,sz'edł ~zkililllŚlO2lakład, i'e 'dŹWl1g'llIie
stukilowe ~o'wald!łona wysokość głowy lub dźw:i;ginli'ena grzibiecie masywny wóz. Śmiechu !było przy tym, ':?Jechoć ty za brz,ueh się trzymaj, jak
ów osiłek właził na czworaka'ch pod nowo okuty parokonny wóz i z pół
g&gt;od'Z'iilly
'wiercił tyŁbem to w j'OOną,:to w drugą stronę, za.num uda,ło mu
się :z wOIzem llIa grzbiecie nl'ooo się wYiPJ'osto'wać.CZIa:semów "Pelo", jak
glo po wsi,awelmu wszyslcy nlazy'Wali, bywał 'WInieo() gor:s:z1ej'kondycji
i nile chciał próibo'WIa'ćIswej siły. Ogra:niczałsię
WÓW'CZiaIS
do lżejlszych
p'o~a:zów i ć'Wliclz'eń,m.ilarnlQlwicie
do trąbi'enlia. T.rąbieni'e topoł'egałlO na
zalCięcliuw :pustą buksę (lId wozu itaik gło'śno, aby na drug.im końcu wsi
sły,ch:a&lt;:było. Więc trąhiJJi, :a 'raczej dęlichłqpaki
w bu:ksy,kitórych
w ikJużnliIni'e brok'uWIało, a:ż się ~on:iJe,pł'oszyły przy studni gailolpując po
wsi z Tieszt'ką karnlta'm,rn:apysku. No'wo oiku'te :p;rzez ojc1a saU1li'e
nigdy nie
s'tały długo Iprzed kuŹJnią. Jeśli był tylko silaiki t:a'kiiśllIieg, oiągnęły 'je
wymstlki i ,dOII'lOlstlkii,
czyli kaw,a'lerlka, .IlIadpoiblhS:ką'stromiznę l zj&gt;eźdżali
całą ikUiPą,ni'e!kl~edypo dzi'esięaiua Iilloż'e i po :piętnastu .na r'alz, laż hen,
na bł(lrnue,czasem nla tmesZC'zący 'lód płytlki~ej w,odzie, która napebruiała
~m 'bulty :pO'wyż~j lcholew, ,a:le kto iby Itam na t,c&gt;zwa:żał. DopieI'lo ,gdy
ściemn:iało, a dymy 'z 'klomirnów :zaczęły Ipachllli'eć go'rą'cą ,ko~lacją, zmęc'z'eni 11eczWlese1lipddiciąoga,lisa'lli~epod l~uźnię li rOZrChod'zilisię po swoich
damostwalc:h.
Oz'el'acirIllikMichał, ldóry uC'zył się u ojca ik'()Iwals!Jwa,p(llchodZJiłz :sąsi'edln:~ejwsi Ż·U:ków.Mi'eszJlmł Im'tem i j'adia'ł 'li na,s. Ja:kOŻZiaDaZ\po 'zapUlstJa,chów Mi'dhał 'Z1acząłlugadywać .IlIais:ze'g(l
,ojtca, aby 'zezwolił chłopakom, któryoh on Iso:bl'e'dobierz.e, wyrytChtO'wa'ć naświę'ta
w naszym
dOlIIlu tak zwane "Herody". Ma~a 'z początku to Inawet :i ,słudmćo tym
nie ohc'ia'~a, że to niby diaibła, ozy na'wet samego lucy£'ern będą odslJaw.ia'ć. Dopiero j'aik j,ej 'zaezął dok~adJnie klarować 00 li ja'k, :Ż·eqprócz
di'abła hęlci'zu.'e
irÓiwniJeż:i ICłJn1oił,
i 'tI'!ZJejkróilo'W'ie,.i Maryjoa, i JÓ'z'ef,l Boża
Dzieoirna, j:aktaś ItaJm,się :Z;god!z:ił:a
i 'Wlięoejsprz-eoeiwurui-e'8'tawia!ł'a.Ojciec
też z początku twierdził, ż'e nic z tego nie będzie, ale jak chłopaki przez
klilka wiec'zorów przysiedli sobie po,rządnie fałdów li kapot, jak zaczęli
spisy!W,ać'takie ISiobieróżne gadania i historyj e, co jeno poniektórzy starzy luaz'ie skądś jeszc.ze je słysizeH i pamiętali, jak zaczęli podśpiewywać
ni to jakieś kolędy, ni to insze bajani'a, sam zapalił się do całego przedsięwzięcia i począł chłopakom to i o!wo doradzać a pOIIIlagać. Pos.zły więc
słuchy po wsi, że w :ko/wa,lowej irzbie parobczaki żywą szopkę na gody rychtują. Za'Częło się do:bieranie osólb: anioła, Żyda, Żytdówki, którą jakoś.
żadna z !dJ2Jiewczynnie chciała zostać, a którą w końcu musiał odegrać
Stasiek Szepela. Na'tomi'ast na diabła każdy z chłopaków aż się rwał
,i. pra:wie kIa'roy się nadawał. Mieli także być paste!riZe i Józef z Maryją,
maI'szabkQwie, l'iu['e&lt;kz krzywą szaiblą i ułan na siwym koniu. Zaczęło się
1()

�Herody. Wielkanoc

259

klejenie koron dla Heroda i trzech l~rÓl1i,a po tygodniu czy po dwóch
już odbywała się jedna !po drugiej próba, na którrej Żyd czyń:ał biblię od
początku świata i czocJhoołsię o futrynę drzwi. Śmierć ostrzyła drewnianą Ikosę szmulając nią po spasionym kariku Heroda. Żydówka zbiedzony:m gto'oom ta~gował:a u naszej ma'1:Jkijajlka i celbulę na szabas dla Żydziąt. Ułan pląsał na pięknym koniu, zaś diabeł, jakby wlaizł IW niego sam
Belzebub, ,skakał po ,izbie brzęc;ząc łańcuchami i waląc widłami 'o sufit, aż
się prochy ludziom za kołnierz sypały, wykrzyk1wał piekielnym głosem:
"Moja dusza, twoje ciało, bo mi się tak spodohało" i wszyscy orzekali, że
właśnie tak powinno być, a diabeł starał się jeszcze bardziej szaleć. Przed
samymi świętymi spadł w nocy niewielki deszcz, a już po południu nagle'
się wyjaśniło i złapał spory mróz. Wszystkie drogi i ścieżki pcJlkryły się
skorupą lodową,śliJSką, nie ,do utrzymania się na nogach. Gospodarze
chcąc przynieść wody ze studni przywiązywali do nóg taik zwane ti:abki,
czyli raki, ai to poniektóry zjeidżał po pochyłości na wywróconych ;wiadrach, zaś a wypędzeniu żywiny do Ik'oryta to i mowy być nie mogło. Jedynie herodniiki najmni'ej się tym martwiH: E tam, wie1lkarzecz się wykopyrtnąć.
Jakoż w samą wigilię, nie czekając aż .w domu podadzą lWiec,zerzę
z tradycyjną kutią z miodem i gryczany kisiel okraszony suto lnianym olejem, każdy z chłopaków chwytał !po !kryjomu 'czapkę a IW .ga\fŚćkilka ;racuchówi pędził :na zbiórkę do herOidników, którzy szykowali się już do
wyjścia na wieś. 'Psiaki, które ich chciały z początku obsZJCzekiwać,przerażone rwały łańC'uchy i uciekały gdzieś hen, aż na pozastodola, skąd tylko
od czasu do czasu nieśmiałym szczeknięciem dawały a ,sobie :znać. A oni
szli od chaty do chaty nie omiajają'c niczyj-ej i lnie baridzo dlba'ją'ca poz_.
wolenie 'wejścia. Nie wybie['ając drogi przeskakiwali przez pŁoty li przechodzili prz'ez przełazy, przecinali 'OikóLnik'ii wybiegi, prąc przez sady
i ogrody i hurmą ,wtłaczali Isię do izby. Hej kolęda, kolęda!
Zza byle jak zaimprowizowa:nej kur'tyny wychodzili pasterze, bieżąc
do stajenki. Potem trzej królowie dążyli do szopy betlejemsIkiej, !by złożyć swe dary. Herod wydawał rozkaz \vycięcia ;wszystkich dziatek. Potem
chuda śmierć "tłukła się 'PO górach, po la'sach, po różn)'lch wykrętasa'ch,
aż króla Heroda w tym domu :zdybała". Żydówka molestowała g,oopodynię a pa'rę jajek na Sizebes dla Żydziąt, a ,diabeł poza ku'11tynąsta;rał $liCi
ukradkiem na'dziać na widły suszące się nad piecem, pachnące czosnkiem
kiełbasy.
!Weselmy się, radujmy się,
pożądany narodzlił się, hej-nam hej!
Anieli się w niebie oieszą,
pasterze do szopy śpieszą, hej-nam hej!
17·

�260

STEFAN SIDORUK

Na to Boże NaiI'odze'll'ie
wesel się każde 'stworzenie,

hej~nam

hej!

I my dzisiaj się weselmy,
wy.pijmy po szklance pełnej,

hej-n'am

hej!

Niosło się wesołe śpiewanie, a kolorowa gWiazda, którą zagarnęli po
drodze razem z kolędnikami,
siała po izbie różnokolorowe
blaski wyczarowując iście ibetlejemski nastrój. Sypało się grosiwo, gdyż mało w ,której
chacie gospodarz nie sięgnął do wypchanej 'kalety. Poniektórzy
to i okowitą częstowali, a sZJcZ'Odregospodynie wtykały im do rąk to k.a.wał słodkiego placka, to struolę z makiem, luib chooia:żJby tych mc'uchów pa'chnących olejem. Odchod:z2.c życzyli gOSlpodar1z'Om:
Oby wam się darzyło i mnnżyło rw komorze i oborze,
we woreczku, na k'Oł'eczku, w 'każdym kątku po dzieóątku,
a na piecu troje na to wie'llls:z::rwan'iem.oje.
Ażebyście tego roiku jesQ:C'zelepiej mieli,
iebyście co 'Posiali, to MI sipoikoju zżęli.
Żeby !wasze dzie(;l były jak klusec,zki
i jako gnłąbki spokojne żoneczki.
Ażebyście jak pączki w maśle się płalwili,
nic się nie kłócili, dobrze jedli, pili.
Tego wam życzymy, na to przychodzimy
i kolędę swoją dla was przynosimy.
Po drodze na skutek zdradzieckiej
ślizgawicy ten i ów rypnął zadkiem o ziemię. Czasem któryś z kolędników haniebnie poniżał swój majestat, aż mu ikorona z głowy spadała, 'a wierni rycerze musieli go podnosić pod rękę. Tylko diabeł z kos,tuchą trzymali swój fason, biorąc bowiem widły czy kosiSIka między n;:;gi zjeż'dżali po najbardziej
obl::dzonej
pochyłości
i wstępując
do następnej
chałupy, za:pow'iadali odw:edziny
herodn'ików. Nie ominęli nawet księżej plebanii, skąd ich gospodyni miotłą chciała przegonić, dopiero sam proboszcz słysząc jakąś awa'niurę zaprosił ich do kuchni. Odwiedzili nawet jaśnie pana dziedzica, któremu
wystraszyli
małą Brygidikę i wątłego Jacusia. Coś im tam na o'achodne
pewna chudapalJ1Ji sZJwaiI':gc!tała'po niemieeku ezy francusku,
a coś się pytała, z czego nie mogli nić pojąć. Zapamiętali
tylko to jakies powtarzane
przez nią ,pewno niemieckie nazwisko herodowego Żyda - "folklor, folklor".
Obładowwni rozmai,tymi pTlzysmak'ami wracali z k::Jńca wsi do naszej
chaty, aby się podzielić uzbieranym
'grosiwem i wiktuałami
oraz wynagrodz'ić kolędników,
któcr'zy im towa,rzySlzyli. Wesehi
pełni wrażeń I'OZ.chodzili się do swoi!ch ,domów, w który1ch czekała na ni0h - choć już wy-

�Herody.

261

Wielkanoc

stygła - wigilij,na kutia i 'śledzie 'obmac1zane w mące, a smażona kapusta
z grzy!bami i duszona drobna ryiba, a na'de w~szYlStJko
wielklie niecki g'ryczanego kisielu.
Hej! Kolęda, kolęda, b&lt;Jdajby zawsze 'była.
Szczęśbwe to domostwo, gdzie gwiazdka zaświeciła.
WIELKANOC*
Zbliżały się święta Wielkanocne. Jakaś radość tajemna przenikała
ludzkie serca i myśli. Szła z chaty do chClity WfalZ'z tymi cieplejszymi,
słonecznymi, padmącymi :wiosną dniami. Poniektóry :z goopooarzy, nie
mając - jak to .na :przoowiośniu - :pilnie'jszej roboty w obejściu, zachodził do chlewikJa, gidzie stał kamniony wieprzaJk i obmacywał go ze znawstwem ze wszystkich stron, czy już dość mu sadła pod skórą przyrosło na
to świąteczneświno'b'icie. Zaś gospodynie baczniej poczęły śledzić kury,
gdzie się niosą i 'od\kładać :po ty:ch kilka jaj na kraszanki dla dzieciaków,
a i dla dorosłych. A dziewuchy, jak to dziewuchy - biegały na bosaka
to do tej, tamta do innej. Chichotały po kątach jak te głupie. A gdy i to
się im sprzykrzyło, brały się do ocierania łupin z cebuli lub ,zbierania
pokazują'cego się zie'la ka1czeńlca,,szylkując to wszY'stk&lt;Jdo kras,zenia.
Przy zapłocia'ch, gdzie słońce silniej nagrz.ewał&lt;J ziemię, można było
znaleźć zielOinka1wedzioby wyłaniającego się chrzanu, ,za którym ze szpadlami uganiały poniektóre dzieciska. No bo 'co teź to by 'było za święto
bez chnanu po tylim głodowaniu w poście? Toteż, gdy nadszedł tydzień
wielkanocny, gdy zaczęło się wędzenie, piecze,nie i ISlffiażenieróżnych różnoŚ!ci,kiedy przys'zła Wielka Sobota, a ksiądz poikfOlpiłświę:conlkę, to choć
ty z domu uciekaj od tych zapachów, od smaków, które dopiero nazajutrz
można było spróbować.
Hej! Już niedaleczko czel'wone jajeczko.
Hej! Rano raniusieńko czerwone jajeczko.
Paweł Teterak stanął w kośCiele niedaleko proga, bo to po rezurekcji
i wyjść będzie łatwiej, i do domu prędzej 'zdąży. Zawsze ono pfalwda czy
nieprawda, ale jaką mówią, ten pierwszy z każdą robotą w gorspodarstwie
się upora, co pierwszy w Wielkanoc 'z k'ościoła wróci. To i dzJiśwolał tego
się trzymać, a po drugie, miał w kieszeniach ffi\&lt;łrynar1kidwie pary pisanek, które chciał oddać ,po .wyjściu tym łobuzom chrześniakom (tylko czy
ich dojrzy w tłumie?), a oddać !pr~zecież'trzeba, bo !niby taki zwyczaj. Rozglądał :się po ludziach nucąc óchym basem: "Łukasz z Kleofasem, 'oha
jednym czasem, szli do miasta Em'aus". Tylk&lt;J czy oni - 'plątała mu się
* Napisał Stefan SidoI'u1k, rollnik lat 59, wieś Staw'ki nABugiem,

!Woj. Chelm.

�262

STEFAN SlDORUK

myśl -zaśpiewaniem
szli do tego miasta ot tak sobie,.czy może na targ,
a może to bylli kUlPCYi szli za kupn€Ull koni - medytował ,dalej po gospoda'T:sku. AHeluja - ,koń~'zył kJa'Żdązwrotkę razem z inny:mi. Przy wychDdzeniu w oka mgnieniu zaczął tworzyć się zator, bo taki:::h jak on, skorych do wyjścia było wielu. Wsadził więc obie ręce do kieszeni, starając
się palcami poprzegradzać nieszczęsne pisanki i jął posuwać się powoli ku
drzwiom, ale już po paru 'krokach poczuł, że go ciżba niemal niesie przez
całą kościelną sień, a w jednej kieszeni nowej marynarki robi się klejąca,
lepka ciecz. Za rpał'kanem przyśpieszył kroku i dopiero mijając zabudowania Klimka wyrzucił niemiłą zawart,ość z kieszeni i otarł ręce o starą
trawę. Do domu prawdopodobnie doszedł pierwszy 'Od innY'ch.
W pierwszy dzień świąt, wedle zWy1Czaju,to nie ty!llko że nie wY'pad.ało wychodzić do sąsiadów czy ot tatk gdzieś, ale człowiek był taki ociężałyod t'ego jadła i n3lpitk'll, ż'e i ruszyć się po prostu nie cheiałlO.Ot tylko
byś się wylegiwał i popijał co :nieco. Za to na drugi dzień już z samego
rana ruch w [kra'Żdymdomu pano'wa'ł n iemrały. Fra:rhowa:no jaja kurze,
gęsie, kacze, a kto miał, t'O i od "afrykanek" czy też "komperliczelk".
NajlPiękniejlS'z:eto ohyibta wy'chorcbiły t'e e'zerwone :z łupin eebulowych,
z ,pJ.'e'Wyo'WlSliranej
były 'żółte-mieco 'zi'€lonlka'We,a :gotowane 'w 'zielu kaczeńca miały Ikolor trawiasty, mdły. Pisanki trzelba było umieć zrobić, tot,eż nie ka'żda brrala się dio tej I'oho,ty. Za ito jrarkju'ż Iktóm wy:pisara, to
choć ty na wystawę poślij. Ta!kie były piękne, jaik żywe. Paweł ostrożnie
wyjmQwał jeszcze gorące z s'agana i {)dikładał w wodę, oddzielnie te, które
mu się wi(łz:iały ImocnriejSlzedo kurnka1nira, a te sh::.hsze no 'zjedz'enri'e.Potem, gdy już ,ostygły, bra-ł 'po jednym 'i leci'utk,o a droibnie stUikał o swój
jedyny przedni 'ząb, który mu po'ziO:stałi S'prawk:l:załIktóre były mocne,
które :na'jmo'Cniejsze, a któ.re do n1C'wgo. A takie już w tym miał wyC'z:U1cie,ż'er'Z;a'dlk&lt;o
,llub praw1e w:ca'le :się nie myllił. Wlięc kurzych ładował
pól przetaka, w kapelusz 'brał trochę gęsich i kil'ka kaczych i wychodził na
wieś, gdzie już c.ze'k1aliinni amatorzy kumkania: starsi, młodsi i O'czywiście d'zlieci,pełnIOdzieci.
Ku:mkai!1liepolerg,ałrona tym, 'ż,e chętni 'rrart,ne:trzy swo'im najmocnri'ej'Szym jajkiem uderzali l~k'kQ w jajiko pfzerciwni1ka i czyje jajlko zDstało
'Zbite 'z ohu lk'oń'cÓ'w,byk} 'Przegrane i Iprz,ech:odzHon:a włrasmośćz'wycię:zey, nadając się już oczywiś'cie tylko do zjedzenia. Czasami :partnerzy
wymieni,a'lrj mięk:i'zy'SiObąswe jaja i id1o;pi'€ro
PQ taki'ej 'Wym'ianie zaczymali
'się kumać. N1eiki!edypo:zwalra1i,'5we jrajo pomocować, oozytw'iścńena 'Zębach przedw:ni.'k:a i 'Wtedy ryzy:k-fi'zyk. Ktoś odnosił 'zwycięstwo, a inny
porażkę. Był je:sz'Czeinny sporsóibg,ry, może tylko barld'ziej lubiany przez
dzi'eei, mi!a:nowidre, 'Wybi:ar,aŁosię n!iew:i,eikistoik, ,pochyl,enlie gruntu i po
prostu ,pusZrC'z'ało
.się 'z n;.isegojajko, które t~ząc się w końou się 'Zratrzy-

�Herody. Wielkanoc

263

mywalo. Z kolei rohił to samo przeciwnik i 'tak na zmianę, aż czyjeś toczące się stuknęło o to na dole. Wygry'Walro to, które stuiknęło.
Przy :kumlkJa'Il'iu nal€&lt;Ż'ało hyć !Ostrożnym, iPTZ€bi'eglym li l11ile'kiedy
z twarzy li miny ;PT'zlooiw,nilkawy,czyta'Ć, j.aką "siłą" 'Staje do· pojedynku.
Bywah niernz i ltacy 'spece, k'tóI1zy tak :precyzyjnri.·e przez dzi'U'rikę przekłutą igłą w surowym jajku 'potrafili je spreparować,
zalać smołą lub
wos'kiem, ·ż·ei sam diabeł by się na tym nie poznał. No i było mocne, niezwycięż,cme. Nii'eM;órzy :mi'e1Jijaj,~ 'WybocZlOne:z drewnIa, ryohtY'k j·alk kurze, piękJnie furoowalIlJe, które nielkti.'edy tylJko IPO cięŻiar.ze (jeż1eJi chóano ci dać ido rą,k) lilliOŻJlIa
Ibyło DOZJpOZlIlJać.
Za'Cię'ta,wal!k'3 trwałia cały dz'i'eń
na ka'żdym 'Plac ykiu, IPI'la'wieprzed ikJażdym domem. Ws:zędzi1e się wid:zlialo IUma:z~meżółtkiem uls1Ja dzieci, na drodze, na ścieŻ/klach - skorupy,
różnok'olrolPolweskorupy jaj.
P'aweł :otoczolllY tłUlmem !kibiców, wśród !który,ch 'także dochrQId:zih do
lokalnyrch Ipertmktacji i kumania, pm~emiesZlczał się powoh z jednego koń_
ca WSlina drUrgi, 'Poszukując nowych palT'tJllerÓ'wli świ'eżych emocji. Sito
naipeł1oiał,o'się IPoSlalill,c'zlub.WY1grywał.
Tl"Z'€tcidZJień - ~to już niby święto i rn:ieświęto, a w Sta'w'kJach ii olk,olicznych 'wsia'c;h wliaJśnie VI. tym dOliu wYipa'C1ałooblewanie. Gdzieś tam
ponoć nazywa się to ina'czej, ś&lt;m~gU'sczy dyngus, lecz u nas tak WISiowo,
zwycz,aj;OIi'e IQlbilew13iOJie.
A .i 'bylo 'to oblewa;rui'e takiJe wsilo'we, solidine,
z ·Vvliaderka. Bywało, ':ZJew każdej wsi 'Zlllalazła Slię j'akaś harda dziewoja,
lktó:r:ana ,chł'Q1pa1ków'pl3'Lrzy1.az góry. N'D to w ohlelWani'e odwdzięczyh 'się
jej za t{), że wyglądała jak zmo,cz.ona !kura. A jeśli tak'a "hona" próhowała !Się ,odgryz:a'Ći ,pys:k'o'W13ć,to 'chłolpa'k:i p&lt;&gt;tTafi1iz'a'p,powad!z.ićją do
płynącego tuż pod wsią Bugu i nie tylko wykąpać po sarną szyję, ale i wypławić w tą i ową strornę. Dostawało się i chłiolpalkom przy ohlewaniu,
dostiawało. Ni,e:kiedy za'gonione na strych przez chłopaków dz.i'e'wezYlny
wciągały 'z'a 's"b'ł drabinę i stamtąd lały chło'paków na łeb najpierw wrodę, a gdy tej nie starczyło 'W domu, wszystko co było mokre. Pomagały
im w tym nawet matk'i, cio~kli i w ogóle wszelka płeć niewieścia, dosttarczając na stry!ch sobie tyLko 'Zllltanym pTlZ,emytrem slef'wa'tkę, :malślcmkę,
kwas chlebowy, a nawet odwar z łupin cebulowych, 'który się znaloazł na
'Podorędzliu.
Nikt potem na nikogo się nie gniewał, nikt nie stroił fochów. Fanaheri,e i dą'sy 'z'a.':ltępow'ał 'sz,cz,eryi zldT10lwyś:mi,ech om'Z 'llcire,cha.
Przewodnia 'niedziela była jak gdyby zakończ,eniem wes'oł'o spędzonych
ś'wią t. Jesz'c'z.e .~późlI'N'eOli
.crhrze'stni 'Oddia'wali 'chrześlniaikJo'm "woloczoeiblllę" ,
to 'z;Ola,czy'parę C'zy iileś mm jaj. J,e.szcze kumy om'3.wi1aly skutlkJi osba'tmiego oblewania. A ksiądz ponoć w tę niedzielę przyj'mował na zapowiedzi
wła&amp;ni'e od tych ,par, które na 'Si'elbieInajwięcej w ob~ewanie wyllały wody

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6031" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6011">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/0cab1a4c630506e52b21f53601be1cbd.pdf</src>
        <authentication>ae7c91883f5b9f621e71f60db5170998</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="71973">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2873</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="71974">
                <text>2002</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="71975">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2678</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="71976">
                <text>Woda cudowna i woda zwyczajna / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2002 t.56 z.1-2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="71977">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2002 t.56 z.1-2, s.172-187</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="71978">
                <text>Siemion, Karolina</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="71979">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="71980">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="71981">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="71982">
                <text>Karolina Siemion • W O D A C U D O W N A I W O D A ZWYCZAJNA

tość wody z głębokością s t u d n i - i m głębsza studnia,

KAROLINA

tym

SIEMION

lepsza w o d a : U nas

ale tam jak Dzierąźnia,
(rozm. l . l ) .

Woda cudowna
i woda zwyczajna*

takie płytkie

studnie

tam majo piękne studni,

(...)

głębokie...

1

Noszenie wody, ciężka, fizyczna praca, była zazwy­
czaj obowiązkiem kobiety- żony, cofki, sługi, c h o ć nie­
kiedy po wodę do studni chodził również mężczyzna: Ciężkie byli czasy, dwie studni na cały wieś byli i z wiadra­
mi szli ludzie. Trzeba było w kolejce godzinę i dwie stać, za­
nim sie wiadro wody nabrało.
głęboko

Tam wysoko na

Antonówce

woda, jak sie chciało pić, to mleko dawali, bo wo­

da była u nas tylko dwa razy dziennie - rano i wieczorem.
Schodzili

sie ludzie po kilka, bo to trzeba było

mocno pompować.
żyjecie w nowotnym

Woda zwyczajna

strasznie

Tera jest łatwo żyć. Wy teraz
świecie,

młodzież

a my w starożytności

tak! zacofane. Na kark sie brało i tak sie nosiło

byli,
wiadra

z wodo, a teraz ludzie majo, pstryk i woda leci.

Wszyscy

wodę nosili, kto byl w domu i baby, i chłopy, i male dziew­
Zagadka

czynki. Byli duże rodziny po dwanaścioro,

ludowa:

Jedno mówi: Bieżmy!

Drugie mówi:

dużo wody. A zimą, jak się przyniosło

Leżmy!

nęły i znów trzeba było iść..." (rozm. 1.13).

Trzecie mówi: Hitu, hitu dobrze mi tu!

Kiedyś, to się nosiło wodę %z źródła, ale w rękach

Co to takiego?
Odpowiedź'-

woda stojąca,

płynąca

i

człowiekowi

wirująca

Idzie woda, idzie, nie nocuje

wojnie,

to złożyliśmy

studnie.

wędrować

brać na kark. A potem,

zrobiła

po

się w czterech gospodarzy, żeby nie

Ona nas dużo kosztowała,

sobie

a słabo

pompowe
pompowała,

no to nasze chłopy się złożyły i własnym kosztem cała

D W O K , t. 45, s. 272

było

(...) nie dałby rady, to trzeba było te

trzeba było tak daleko nosić i zrobiliśmy

nigdzie,

kiej musi

ciężko

nosze, tak je pani nazywali,

SSiSL, s. 187

da, jakże ma nocować,

to trzeba było

krowom to raz łyk­

sobie hydrofornię

wieś

i od tamtej pory mamy

wodę

w domu. A jak prąd wyłączą,

to hydrofor nie działa i wte­

woda jest w ciągłym r u c h u i zachowuje się jak istota

dy pompę

- żartuje sołtys Szuru — ...

żywa. Jest zarówno siłą dobroczynną, jak również nisz­

sanepid przyjeżdżał

czącą: podtrzymuje życie i jest do niego niezbędna,

dy z Zamościa,

oczyszcza, uświęca, leczy, ptacuje na człowieka, ale też

po wodę przyjeżdżają,

t o p i , ptzenosi złą m o c na ludzi (SSiSL 1999,

ta się nie nadaje, (rozm.

Tak, jak ilustruje powyższe przysłowie góralskie,

s.

155).

trzeba przeprosić...

i mówił, takiej wody to szukać!

Sąsia-

dom sobie pobudowali, to specjalnie do nas
brać na herbatę,

bo mówią,

że tam­

1.9).

W o d a jest wykorzystywana do picia, mycia, kąpieli,
prania, gotowania. Jest niezbędna w uprawie roślin

Dziś już mało k t o używa wody ze studni, ptawie

i h o d o w l i zwierząt, także w pracy młynów czy t a t t a -

wszystkie wsie w okolicach Krasnobrodu mają w o d o ­

ków. Wyróżnia się różne rodzaje wód, w zależności o d

ciąg. Tu my teraz mamy wodociąg,

tego, gdzie występują i jak płyną, mówi się o wodzie

by mi kury nie potopili się, ale jak mnie stara wkurzy to za

ta studnia zakryta,

że­

źródlanej, tzecznej, jeziornej, morskiej, bądź też o po-

łeb i w studnie! — żartuje p a n Władysław, uśmiechając

wierzchniowej i gruntowej l u b podskórnej. Najwyżej

się do swojej żony. Woda z tej studni niedobra, bo wodę to

ceniona jest woda czysta „jak łza". Ludzie wiążą war-

trza przebierać,

bierze się ją, a ona znów podchodzi, to tak

Praca laboratoryjna napisana pod kierunkiem mgr. Andrzeja

stadium badań nie ograniczałam się tylko i wyłącznie do wody cu­

Różyckiego i mgr. Krzysztofa Brauna w Instytucie Etnologii i A n t r o ­

downej, ale zajmowałam się również tą wodą całkiem zwyczajną, tak

*

ściśle przecież powiązaną z cudowną. Interesował mnie stosunek l u ­

pologii Kulturowej UW.
Materiały, w oparciu o które powstała niniejsza praca, zostały ze­

dzi do wody. Jak zmieniał się przez lata - jaki był kiedyś, a jaki jest

brane przeze mnie w okolicznych wsiach Krasnobrodu, Rzeszowa,

dziś, jaki ludzi miejscowych, a jaki ładzi z większych miast, dla któ­

Krosna oraz w Gietrzwałdzie, od kwietnia do listopada 1999 roku.

rych to po prostu „dobra woda", natomiast miejscowi uważają ją za

Rozmawiałam przede wszystkim z ludźmi starszymi - w wieku od 60

„wodę cudowną". Po wstępnym opracowaniu materiałów z Krasno­
brodu postanowiłam poświęcić swoje badania wyłącznie „wodzie cu­

do 80 lat, głównie z kobietami.
Pierwsze badania terenowe naszej grupy laboratoryjnej odbyły

downej". Poszukując cudownych źródełek, poszerzyłam pole badaw­

się w Krasnobrodzie, który jest jednym z ważniejszych centrów piel­

cze, obejmując zasięgiem badań okolice Rzeszowa (Borek Stary,

grzymkowych Roztocza. Miasteczko słynie z kaplicy „Objawień Mat­

Hyżne, Przylasek) i Krosna (Dębowiec, Dukla, Wola Komborska,

ki Boskiej na Wodzie" oraz z cudownego źródełka. W początkowym

Klimkówka, Wrocanka) oraz Gietrzwałd.

172

�Karolina Siemion • W O D A C U D O W N A I W O D A ZWYCZAJNA

jak się krew bierze z czhwieka
muje

i ona potem się sama nor­

W lesie jest taki zaskórniak,

- porównuje, próbując wytłumaczyć m i obrazo­

bra woda, czyściutka,

w o . N a s u w a się tutaj analogia z karpackimi wierzenia­

czuć korzeniami, ale to do­

płynie spod góry. Tam chodzili my

po wode, wiadrem sie czerpało, z całego Grabnika brali,

m i , iż „woda w ziemi płynie żyłami j a k krew w ciele

beczkami wozili i nigdy wody nie zabrakło,

człowieka" (SSiSL 1999, s. 154). Teraz to my krany ma­

pory jeżdżą

my, ale u sąsiadki jest dobra woda, ze studni,

jówki.

zaprowadzę...

Milczuki do tej

tam koniem po wode. Ałbo braliśmy

Rano żeś poszoł,

to wziąłeś

spod ga­

wode, a potem gajowy

(rozm. 1.4). Bo, jak się wody ze studni nie używa, to taka

nie dawał,

woda niedobra..., tłumaczy m i pani Zofia, sąsiadka pana

było, ale on miał dwa konie i cztery krowy, a jak ludzie po­

Władysława, ... bo nie podchodzi

deszli, wzięłi wode, to on ni mioł (rozm. 1.17).

świeża

z

powrotem.

U mnie dobra woda, jak we wsi wody ni ma, zamkną wo­

bo było mało.

Taka bajora, jak napłynęło,

Jeszcze i n n i z przyzwyczajenia n a d a l czerpią wodę ze

dociąg, to wszyscy do mnie po wode przychodzo — podkre­

s t u d n i : Matka

śla z dumą. D o picia czy do zupy to tylko ta woda ze stud­

iła, bo ta z kranu to chlorowana.

ni, bo ta z kranu,

to nieraz taka bajora, taki żur sie rzuci,

wołi te wode z.e studni, tak sie

przyzwycza­

Może jakby ją

to so jakieś zarazki... a to już człowiek

pani, że nawet krowy nie chco pić!!!, ona tylko do zmywa­

taki

ny, na razie zatruć nie ma. Woda jest czysta, jak so wia­
try, to sie z lekka z wierzchu

niec Niemirówka - Ta woda z kranu to nie to... aj pani!,

płytkie studnie, pare razy sie łobróci i wiadro na

gotowało,

zbadać,

przyzwyczajo­

nia dobra (rozm. 1.5). Podobnie twierdzi i n n y mieszka­
jak się kiedyś wyszło, wody zaczerpnęło,

to

jak się herbatę za­

ale tam, jak Dzierążnia,

to to była pani łza! A teraz to takie menty na

«zakurzy».

U nas to takie
wierzchu,

tam majo piękne studnie, głębo­

kie. Na tamtej stronie starodawne studnie, to ja mówię ta­

spodzie! Widać, że to Icamień. (rozm. 1.1).

kie so głębokie,

że coś okropnego! Tam so fajne

studnie!

(rozm. 1.1).

N i e wszyscy jednak tęsknią za starymi d o b r y m i cza­
sami, dużo ludzi z dumą podkreśla, że cała wieś ma już

Woda cudowna

wodociąg, że teraz to już nie trzeba nosić wody z p o b l i ­
skiej „bajóry". A ni pani! Jest już kran w domu! Wody ze
studni już się nie bierze, mleko się tam teraz

wychładza

Tam, gdzie rzeka Gaw płynie, w świętej boskiej krojinie

(rozm. 1.3). We wsi Szur, położonej w środku lasu,

objawiła się Maryja Bemardecie dziewczynie.

wszyscy mamy wodę i łączność,

W Lurd lekarka stanęła...

tu wszystko jest

wane, choć taka mała wioseczka.
chowna,

U nas woda

ale dobra. Studni na podwórku

wywodopowierz­

Twoja woda na ból, rany jako balsam spłynęła.

nigdy nie było,

... Krynice otworzyła, w tym robotę wznowiła,

była taka bajora dla całej wsi, ale tam liści byli i robaki...

Ludzi ji aniołów razem w tej pracy zatrudniła.

(rozm. 1.7).

... Pireneje obrała, lazaret zbudowała, źródb wody dla ochło­
dy dla cierpiących wylała.

W zależności o d tego, czy w okolicy są wody p o d ­
skórne i buduje się płytkie studnie, czy tryskają źródła,
czy też wieś ma wodociąg, czy ludzie sami kopali każdy

„Etnolingwistyka" 8, 1996, s. 247

na s w o i m podwórku studnie głębinowe, kształtuje się
stosunek ludzi do wody. Jedni wspominają dawne cza­

Gdy z wierzy gietrzwałdzkiej odezwał się dzwon,

sy - A ta ze studni woda najlepsza! Nią umyć głowę to nie

Maryja na klonie obrała swój tron.

trza szamponów,

Zdrowaś, zdrowaś, zdrowaś Maryja!

nie trza nic! taka mientka ta woda. Na-

birajo jo i wiozo do domu, do Zamościa.
nie to, bo to w czajniku kamień

A ta z kranu to

0 Gietrzwałdzka

usiada (rozm. 1.8). I n n i

Panno M a r y j o !

... Otworzę wam źródło obfite wśród łąk

są wdzięczni, że nie muszą już taszczyć na swoich ple­

Ta woda ulecz, wybawi was z mąk.

cach wiader z wodą z pobliskiego źródła czy s t u d n i o d

Zdrowaś...

sąsiada - Zimą. śnieg topiłam na wodę, a jak się nieraz po­
szło pamiętam

zimową

porą, już wracałam

nagle nogi się poślizgnęły

A chorzy na oczy niech schylą tu skroń

do domu a tu

i woda fiu! poszła, i znowu

1 płótna kawałki zawieszą na klon.

trze­

Zdrowaś...

ba było iść, a do wody był kilometr... (rozm. 1.14).
We wsiach: Grabnik, H u t k i i Kaczórki do dziś nie ma

Pieśń k u czci M a t k i Boskiej Gietrzwałdzkiej

wodociągu, składano się na wspólną studnię, ale teraz

( Z d P t K , s. 3 9 6 )

każdy ma już na swoim podwórku studnię głębinową u nas teraz studnia głębinowa,

wiercona taka, robią też na

betony, ale to kosztuje. Przyjeżdżają

ci takie studniarze,

W o d a o d pradawnych, pogańskich czasów uznana

co

za świętość, stała się o b i e k t e m k u l t u . Spośród wszyst­

wiercą świdrem, potem taką bekę wmurowali i kranik mam

k i c h rodzajów wód największą czcią otaczano źródło

w domu. Ale ta woda ze źródła była dobra! Jak wiosną by­

i wodę źródlaną - czystą, zimną, orzeźwiającą, smacz­

ła czymś zaciągnięta,

tam są

ną. Podstawową forma k u l t u źródła było składanie

tę wodę z rzeki,

ofiar. B y ć może dzisiaj d a l e k i m echem t y c h p r a k t y k

chyba, że mocna woda po śniegu, a tak to z rzeki osobno

jest rzucanie d r o b n y c h pieniędzy d o źródeł i f o n t a n n

idzie, a czysta z góry odbija. Tu okolice źródeł, a tam pod la­

z intencją p o w r o t u do t y c h miejsc (Majer-Baranowska

sem już nie, tam mają studnie (rozm. 1.11).

1991, s. 18).

czyste źródełka,

to się za most dalej chodziło,

one nie bardzo dopuszczą

173

�Karolina Siemion * W O D A C U D O W N A I W O D A ZWYCZAJNA

Bardzo często obok świętych miejsc, zwłaszcza tych

bowości, jeśli nie głęboko wierzących, to głęboko uza­

słynących łaskami, znajdują się źródełka, których woda,

leżnionych o d mniemań, zachowań, wreszcie obyczaju

według wierzeń, ma właściwości uzdrawiające. D o naj­

ukształtowanego w m o d e l u religijności, akcentującego

bardziej znanych należy źródło w Lourdes, z którego k o ­

znaczenie autentycznych stanów łask i doświadczania

rzysta prawie każdy pątnik. N i e brak i c h także w Polsce,

objawień" ( H e m k a , Olędzki 1990, s. 12).

n p . w D u k l i , Gietrzwałdzie, Dębowcu czy B o r k u Starym

Cudowność w o d y należy rozumieć nie tylko przez

(por. mapka na końcu tekstu). C u d o w n a woda jest

jej moc uzdrawiającą i przywracającą zdrowie. W o d a

istotnym elementem przestrzeni sakralnej uświęconym

jest podstawą wszelkiego życia na ziemi i sama w sobie

przez miejsce święte, w którym objawia się osoba świę­

jest c u d o w n a i cudotwórcza. N i e należy zapominać

ta, zazwyczaj jest to M a t k a Boska. Ludzie jeżdżąc na

0 rozbudowanej i wielowartościowej symbolice wody.

pielgrzymki przywożą z n i c h pamiątki - dewocjonalia,

W kosmologii, w micie, w rytuale woda spełnia tę sa­

ale oprócz świętych obrazków czy różańców, równie czę­

mą funkcję, niezależnie o d kontekstów k u l t u r o w y c h .

sto zabierają ze sobą do domów wodę ze źródełek przy­

W o d a poprzedza każdą formę i znajduje się u podłoża

klasztornych. W o d a ta, jak wierzą pątnicy, posiada moc

każdego stworzenia. K o n t a k t z wodą pociąga za soba

leczniczą. D l a wierzących w uzdrawiające właściwości

regenerację. W o d a udziela nowego narodzenia - dzię­

wody nie ma wątpliwości, że stał się c u d i chory odzy­

k i rytuałowi inicjacji, leczy - dzięki rytuałowi magicz­

skał wzrok czy czucie w nogach właśnie dzięki cudow­

n e m u , zapewnia odrodzenie po śmierci - dzięki r y t u ­

nej wodzie. Racjonalne przyczyny poprawy zdrowia są

ałowi żałobnemu (por. Eliade 1997). B ę d ą c więc wcie­

nieistotne w k o n f r o n t a c j i z użyciem cudownej wody;

leniem wszystkich możliwości, staje się symbolem ży­

obmyciem się w niej, napiciem się, pokropieniem nią

cia -

chorych miejsc czy brodzeniem po niej. W zachowa­

z b i o r n i k i e m wszystkich zarodków. Staje się więc sub­

n i a c h tych ujawnia się tradycja k u l t o w o - magiczna,

stancją magiczną i leczniczą - woda leczy, odmładza,

której przejawem jest wiara w przejmowanie mocy za­

zapewnia życie wieczne.

wartej w wodzie z „miejsc uświęconych".

wodą żywą. Jest symbolem kosmogonicznym,

Jako pierwiastek kosmogoniczny woda przedstawia

Należałoby się chwilę zastanowić n a d znaczeniem

wartość nie tylko sakralną. Dołącza sie do tego lokalna

słowa c u d o w n a w o d a . D l a kogo i w j a k i sposób jest

epifania - ujawnienia się sakralnej obecności w rzece

ona cudowna. W jej moc wierzą przede wszystkim l u ­

czy jeziorze (por. Eliade 1997). Płynącą wodę, rzekę,

dzie, którzy doznali c u d o w n y c h uzdrowień, doświad­

stłumienie, a zwłaszcza źródło wytryskujące z wnęttza

czyli c u d u na własnej skórze lub tacy, którzy potrzebu­

ziemi lub ze skały czczono powszechnie już w starożyt­

ją pomocy, znajdują się w krytycznej sytuacji, ludzie

ności jako istotę żywą i w naturze swej boską (Kopaliń-

nieuleczalnie czy przewlekle chorzy.

ski 1991, s. 475). Żadne rewolucje religijne i prześlado­

7

C u d jest to zjawisko, którego nie da się wyjaśnić

wania w średniowieczu nie potrafiły znieść k u l t u wód,

przez odwołanie do przyczyn n a t u r a l n y c h . A l e z p u n k ­

który zasilany przez ludową pobożność zaczęło w końcu

t u widzenia religii prawdziwy c u d nie jest zjawiskiem

tolerować chrześcijaństwo. W o d a żywa, woda żywota,

zewnęttznym, lecz dokonującym się wewnątrz człowie­

zdroje młodości są to wszystko według Eliadego f o r m u ­

ka c u d e m łaski, żalu za grzechy, czy nawrócenia (Gor­

ły mityczne, jednej i tej samej religijnej i metafizycznej

d o n 1998, s. 10). Według teorii Ellisa Petersa: „Cuda

rzeczywistości. W o d a zawiera życie, przepływ, upływ.

przeczą rozsądkowi, obalają go, drwią z niego. Trafiają

„Woda życia" dla człowieka pierwotnego przynosi ży­

bezbłędnie w pustkę ludzkiej duszy, przynoszą jej wy­

zność pól i pomyślność, ale również daje wieczne życie,

zwolenie i zbawienie, gdziekolwiek zechcą. Gdyby cuda

jest sprawczynią cudów, a także symbolem wspólnoty

miały sens, nie byłyby c u d a m i " ( G o r d o n 1998, s. 8 ) .

z bóstwem. D l a niepierwotnej wrażliwości religijnej

D o c h o d z i t u do k o n f r o n t a c j i wiary i rozumu, sceptycy

święty charakter mają tylko pewne określone wody, jak

uważają cuda za kompletną fikcję. K t o nie chce w coś

np. święte strumienie w Indiach, czy źródło Demetet

uwierzyć, nie uwierzy. A jeśli ktoś nie chce wyzbyć się

w Grecji. M o c , którą obdarzone są „wody święte" jest

świadczących

uznawana za coś cudownego. Mówią o t y m niezliczone

o t y m , że cuda się nie zdarzają, nie zdoła go przekonać.

baśnie, gdzie jednych bohaterów ratuje cenna woda życia,

Wszystko sprowadza się więc do wiary: (...) To nie tylko

a i n n y c h do życia ptzywraca (SSiSL 1990, s. 240-246).

swojej wiary, żadna liczba dowodów

woda, bo to jednak trzeba się udać... Ja nie liczę na to, że

Droga do źródła i otrzymanie żywej wody pociąga za so­

bez wiary można być uzdrowionym,

bą szereg konsekracji i prób, podobnie jak droga do

uzdrowiony żeby się nawrócił

ale może ktoś zostanie

drzewa żywota. O b a te wymienione symbole łączą się

(w. 2 . 1 , s. 3 ) .

w Apokalipsie św. Jana i występują jednocześnie obok

H e m k a i Olędzki w swojej pracy stawiając sobie

siebie -

pytanie: „Czy zdarzają się dziś cuda. ", przyjmują, że
7

I ukazał mi wypływającą

w stronę Baranka

wody żywot, która jaśniała jak kryształ...

„...każde zdarzenie (...) może uchodzić za c u d o w n e , je­

i po obu

rzekę

stronach

(por. Eliade 1997). Ten, jak

śli w świadomości jednostkowej czy zbiorowej uzyska­

rzeki stało drzewo żywota,

ło m i a n o niezwykłego" ( H e m k a , Olędzki 1990, s. 9 ) .

1 wiele i n n y c h fragmentów N o w e g o Testamentu o d w o ­

Wprowadzają o n i pojęcie wrażliwości m i r a k u l a r n e j -

łujących się do symboliki wody świadczy o głębokim za­

mistycznej, która jest c e c h ą „... pewnego rodzaju oso­

korzenieniu pierwotnych wyobrażeń dotyczących wody.

174

�Karaima Siemion • WODA CUDOWNA I WODA ZWYCZAJNA

W symbolice wierzeń i obrzędów l u d o w y c h wodzie
przypisywane są dwie podstawowe funkcje -

oczysz­

rzył laską w kamień znajdujący

czania oraz sprowadzania płodności (Moszyński 1967,

odtąd

s. 509). Woda uchodzi zawsze za symbol

19). N i e k i e d y święci działają w inny sposób, np. św. Ja­

oczyszczający,

stąd też nawet ogień, który jest samą czystością,
przez zetknięcie

ze światem,

zbrukany

musi się oczyścić

nie brakuje w Szycach

dwiga zrobiła piętą zagłębienie

wody (Ciszewski 1894, s.
w piasku i wtedy

wytrysb

w wodzie:

Źródło („Wisła" V I I , s. 738). Cudowną moc wielu źródeł

wywraca

wiąże ttadycja ludowa również z objawieniami świę­

takie koziołki. (Gawełek 1911, s. 39). O b i e cechy wody

t y c h . W t a k i c h sytuacjach świętość o w y c h źródeł po­

łączą się ze sobą. N i e można mieć b o w i e m pewności,

chodzi o d osoby świętej „patronującej" źródłu, co pod­

j a k i cel ma rytualne obmywanie się czy kąpiel. W y p o ­

kreślają nazwy, n p . źródło św. Rocha p o d Krasnobro­

gdy woda wre, to on właśnie

kąpiąc

się w niej,

wiadane przy t y c h okazjach formuły świadczą, że nie

d e m w przysiółku Zagóra. Początki k u l t u św. Rocha się­

chodzi tylko o obmycie gtzechów i b t u d u , ale o oczysz­

gają X V I I w. i łączone są z osobą królowej M a r i i Kazi­

czenie będące w a r u n k i e m odrodzenia człowieka, za­

miery. Podczas morowej zarazy Marysieńka ufundowa­

pewnienia sobie zdrowia i mocy życiowej. Odmładznie

ła n a d źródłem kapliczkę św. Rocha. W czasie szaleją­

i wskrzeszanie są t y m i właściwościami wody, które o d ­

cego „powietrza morowego" c h o r y m podawano stąd

grywały pierwszoplanową rolę przy p r a k t y k o w a n y c h

wypływającą wodę. Obecna kapliczka jest g t u n t o w n i e

na wiosnę kąpielach obrzędowych:

przebudowana

W Wielki Czwartek
dzie, gdyż jest przesąd,
rok czerwona
orzech, ponętna

dziewczęta

że która się wykąpie,

jak krew, biała jak śmietana,
jak jabłuszko...

będzie

cały

zdrowa

jak

Kazimietza

Fudakowskiego

została kompletnie zniszczona przez upadające drzewo.
Miejscowi opowiadają,

że św. R o c h

z Montpelliet

mieszkał przez pewien czas w lesie p o d Krasnobrodem:

(Zaleski 1989, s. 200).

są niezbędnymi elementami miejsc świętych (Moszyń­

... święty Roch to był człowiek

chory, okryty cały

on mieszkał

między religią pogańskich Prapolaków a religią chrze­

ranami,

miał on psa co chodził na Podzamek i prosił o jedzenie,
pies karmił Rocha i lizał jego rany, i ten Roch

ski 1967, s. 248). Gdybyśmy przeprowadzili paralelę

ten

wyzdrowiał,

w lesie, miał domek pustelniczy i

studzienkę;

teraz tam jest kaplica, a po środku w niej jest studnia a na

ścijańską, szukając elementów zbieżnych, to obok k u l t u

zewnątrz

dtzewa - drzewo krzyża i k u l t u kamienia, woda mogła

kran przeprowadzony.

Na odpust kaplica otwar­

ta, to ludzie butelkami i garnkami nabierali i podłoga

być elementem najistotniej wiążącym obie wiary ( K o t u ­
la 1974, s. 82). D o odwiecznego k u l t u źródeł w p e w n y m
momencie doszedł k u l t chtześcijańskiego świętego

ptzez

w 1935 г., b o w i e m dwa lata wcześniej stara kapliczka

kąpią się w zimnej wo­

W ttadycji ludowej woda (źródło), drzewo i kamień

-

czeskiego Jana N e p o m u c e n a . Figury jego stawiano n a d

zalana, to się księdzu nie podobało,

zrobił kran na

była

zewnątrz

i teraz łudzie biorą wodę kiedy chcą. Ludzie uważają,

że to

jest święte miejsce (rozm. 1.10).

brzegami kapryśnych wód, aby męczennik hamował i c h

I n n y przykład, to źródełko św. Rozalii we W r o c a n -

niszczące zapędy. Również dla spotęgowania mocy lecz­

ce p o d K r o s n e m . Święta Rozalia, podobnie jak św.

niczych wód źródlanych obok zaczęto stawiać figury

R o c h , była również pustelnicą, patronką o d m o r o w e ­

i kapliczki z podobizną tego świętego (fot. 7, 8 ) . Wresz­

go powietrza i c h o r ó b zakaźnych. Według opowiadań

cie jakby zatracono poczucie, k t o leczy — woda czy świę­

miejscowej ludności

ty Jan N e p o m u c e n (Kotula 1974, s. 83).

i św. Rozałia
stuszkowi,

M o c c u d o w n y c h źródeł podnosiło sąsiedztwo k o ­

ukazała

Pastuszki

paśłi

się na dębie[...]

tu

owieczki[...]

i powiedziała

pa­

żeby się modlił do niej to zaraza ustanie, bo tu

ściołów, kaplic, a szczególnie klasztorów. Pojawia się

masowa zaraza, chołera

tutaj intrygujące pytanie: czy woda stawała się cudow­

stawili^..]

na po w y b u d o w a n i u kościoła, czy też w t y m miejscu

dębem

budowano kaplicę, gdzie było źródło cieszące się sławą

dła powstają za sprawą M a t k i Boskiej. Tak jak n p .

kapliczkę

panowała.

I na tym miejscu

i wytrysło źródełko, zaraz pod

cudowności? Ileż to legend snuje się wokół studni i źró­

„Studzionka" w Przylasku p o d Rzeszowem. Pasł

deł, których woda przywraca zdrowie, a nawet wzrok.

stuch krowy we dworze i bydło zgubił, szukałi[...]
Wieczorem[...}

zaleciał

kłęka[...]

źródełko

i był

szła procesja[...]

zwykle w miejscu i c h objawienia lub w miejscu ptzez

nie otworzyła,

n i c h wskazanym. C u d o w n e źródła pojawiają się nagle,

pastuch wzioł ten obraz i za­

moja mama tak śpiewała
wielka jasność

źle u ciebie, masz kościelną

„wytryskują". Święci, przyczyniając się do powstania ja­

się na

prawdopodob­

niósł do dworu. Pan ukrył ten obraz w skrzyni[...j

wstają za sprawą M a t k i Boskiej, Jezusa l u b świętych,

sie objawiła.

rzecz u siebie»

i przy­

« Jak te skrzy­
Gospodarzu
(w. 2 . 1 , s. 1).

W i d a ć , j a k podobne są do siebie powyższe opisy obja­

kiegoś zbiornika wody, z reguły wykonują charaktery­

wień, w obu w y p a d k a c h osoba święta objawia się pa­

styczne gesty. Najczęściej, jak Mojżesz, uderzają laską

stuszkom, a więc b i e d n y m , natomiast p a n ze d w o r u

w skałę, n p . gdy św. W o j c i e c h podczas wielkiej suszy za­
wędrował do Szyc, „ulitował się nad mieszkańcami,

Wytrysło

nie obraz Matki Boskiejl...]

Według licznych podań i legend cudowne źródła po­

On goni, a bydło

od drugiej strony, M a t k a Boska objawiła

wielkiej górze[...]

pa­

i nikt

zszed gdzie teraz jest ta kapli-

ca i to bydło tam chodziło[...]

Historie powstania źródeł i objawienia

po­
tym

(w 2.2., s. 1) Jednak najczęściej c u d o w n e źró­

nie znałazl.

przedstawiony jest j a k o postać negatywna, bo jak

ude­

175

i

się w polu i wytrysnęła wo­

da [...]. Później w tern miejscu wybito studnię i nigdy już

�Karolina Siemion • WODA CUDOWNA I WODA ZWYCZAJNA

twierdzi jedna z m o i c h rozmówczyń: ... każdy wie Mat­

zbadała świadków objawień

ka Boska kocha ubóstwo[...J i więc prawdę sobie mówmy

W 1680 r. w Krasnobrodzie została uleczona M a r i a Ka­

objawia się ubogiem, dzieciom,

taka

zimiera Sobieska. Jako w o t u m dziękczynne za cudowne

(rozm. 1.20). Podobnie jak w Gietrzwał­

uzdrowienie wystawiła kościół, do dziś zresztą istnieją­

je prawda...

wdowom,

sierotom,

i spisała i c h historię.

dzie, M a t k a Boska objawia się dwóm dziewczynkom -

cy. Pani Janina próbuje sobie przypomnieć - ... taka

Justynie Szafrańskiej i Barbarze Samulowskiej. O b i e

królowa

przygotowywały się d o pierwszej k o m u n i i świętej i po

telnie zachorowała,

o s t a t n i m egzaminie, wracały do d o m u , gdy ... raptem

i na intencje kościół postawiła

zadzwoniły

barwinkiem było obrośnięte

dzwony. Tu był taki zwyczaj,
Pański, to każdy robotę

na Anioł

w kierunku

kościoła

i odmawiał.

Anioł Pański się skończył,
się[...]

że jak

przerywał

dzwonili

i zwrócił

1 oni się też

W r a c a j ą c jednak do pytania, co było pierwsze - źró­

[...]

dziłyl-..]

przecież

ło w czerwcu,

N o potem to już razem

Źródelko[...]
ka jakby

stała wystawiona w podzięce za odnalezienie bydła,
w i n n e j wersji za przywrócenia w z r o k u .

cho-

właściwie

mówiła,

wskazała,
mleczna

Podobnie

w Krasnobrodzie, źródło istniało t a m , zanim w y b u d o ­

tu cała komisja była, tu cuda były, to

w a n o kościół. N i e jest to jednak regułą, coraz częściej

to się

zaczę­

jest tak, że przy istniejących już sanktuariach wykopy­

do

ósmego

wane są studnie, co wcale nie umniejsza mocy wody

że przyjdzie

N o i pod koniec ona wskazała

wrześnial-..]

znacznie. W Przylasku, według legendy, kapliczka zo­

1 za dzień,

przez stołicę apostolską[...J

(...) na tym miejscu, gdzie

- dodaje.

dło czy kościół, nie można na nie odpowiedzieć jedno­

stać

jest zatwierdzone

śmier­

wyzdrowiała,

się

matka idzie, a ona została

czy dwa ta jej koleżanka...

że tego, że po połogu

to historia opisuje i że

odwrócili,

i mówi, ja widzę na klonie jakąś piękną panią

ks. Weichsel wziął ją za rękę i ona powiedziała.

była, toć to pamiętam,

właśnie

to

z n i c h zaczerpniętej. Taka sytuacje ma miejsce w D ę ­

że mają iść, to na niebie była

ta­

b o w c u - „polskim La Salette". Początkowo przywożo­

tylko

n o do D ę b o w c a wodę z La Salette, ponieważ na

droga, tam kazała

szpadlem i to wytrysło

i powiedziała

wodę na wzystki dolegliwości

kopać.

Oni

im, że mają pić tę

miejscu nie było jeszcze źródła, dopiero później w y k o ­

(w. 3 . 1 , s. 3 ) .

pano je, To źródełko nie jest naturalne (...) przeprowa­
dzone od źródła, jest tu takie źródło naturalne kawałek

za

zebrałam w Krasnobrodzie. Już w X V I w i e k u źródło

kościołem

tę

krasnobrodzkie uznano za c u d o w n e . Według miejsco­

niewiarę,

wej legendy miała je wskazać M a t k a Boska Jakubowi

się wydawało,

Ruszczykowi, mieszkańcowi Szarowoli. W r o k u

stóp Matki Boskiej (w. 4-1).

Najwięcej i n f o r m a c j i dotyczących powstania źródła

1640

objawiła się modlącemu się o zdrowie i nakazała: „Po­

(...) początkowo

u miejscowych

było widać

ale ci przybysze obcy szli. Nabierali
że to źródełko

wypływa

tam, bo im

rzeczywiście

spod

Właściwości cudownej wody

staw t u figurę, albowiem t u będzie się chwała Syna
mego odprawiała. A na znak tego wiedz, że jesteś o d
choroby zwolniony."

Cudowną moc wody ze źródeł tradycja ludowa wiąże

Miejsce objawienia się M a t k i Bożej mieszkańcy K r a ­

z objawieniami świętych. Przejmuje ona moc o d sacrum,

snobrodu otoczyli czcią. W i e l u z przybywających t a m

moc ta jest niezbywalna, chyba że ktoś wodę zbezcześci.

pielgrzymów doświadczyło w t y m miejscu łask, które

Woda przejmuje także moc o d miejsc objawienia, prze­

upamiętniali, wieszając na postawionej przez Ruszczy-

bywania świętych: Jak w każdym

ka figurze w o t a i obrazki. Jedna z m o i c h respondentek

ma swoje właściwości.

tak przedstawiła ową historię:... Szur i Szarowola to naj­

dziej Bóg daje znać, szczególnie przez wodę, która ma wła­

starsze wioski w okolicy. Kiedyś' to wszystko należało

ściwości

dynata Zamoyskiego

Dostał on te wioski od or­

(...) tu był las głęboki,

ten las i tam gdzie teraz ta kapłiczka
i odpoczywał
i mówi,

Tymczasem

że były obiektem k u l t u , spełniały także fukcję świątyń.

stanął

Były tzw. miejscem świętym, gdzie w szczególny sposób

i usłyszał głos: Postaw w tym miejscu kaplicz­

dala się odczuć obecność sił i istot naprzyrodzonych.

kę, a będziesz uzdrowion.
mek

Poszedł do dziedzica na Podza-

że miał objawienie,

żeby postawić

kaplicę.

postawili krzyż, a na nim powiesili

cudowny

obrazek, ten co to teraz w naszym kościele
dziać się cuda, on został uzdrowiony

Zwykle na świętym miejscu winna znajdować

się w niej. Przywieźli ją chorą

kamienny krzyż albo leży sam tylko kamień...

(...) i zaczęły

pocałowania

-

(Moszyński

1967, s. 248). W toku chrystianizacji ziem polskich te

i wiele ludzi i Maria

tutaj, do Krasnobrodu,

się woda

Źródło, powinien je otaczać gaj (...) Pośród drzew wznosi się

stare

Sobieska była akurat w ciąży i była bardzo chora, płód psuł
dowiedziełi

(rozmowa z mężczyzną spotkanym

W religijnych praktykach Słowian źródła oprócz tego,

on szedł przez

wodna, tam

lecznicze...

woda

przy źródełku św. Jana na górze Zaśpit).

(...) miał on swoje wojsko, a w nim

był oficer - Szura się nazywał.
dynata na własność

do or­

świętym miejscu,

Im bardziej święte miejsce, tym bar­

wierzenia pogańskie

ulegały

przekształceniu

i wchłonięciu przez nowy system religijny. N a pogańską

bo

świętość źródeł nałożyła się chrześcijańska wizja święto­

sie, że tu się cuda dzieją i dałi ten obrazek do

ści. D l a ochrzczonego l u d u ta świętość nadal jednak ob­

i od razu poczuła się zdrowa (...) w

podzięko­

jawia się jako tajemnicza siła ukryta w źródle i wodzie

(rozm. 1.10).

źródlanej, powodująca jej cudowne działanie. Zmianie

D l a mojej rozmówczyni nie są istotne daty, mylone są

jednak uległo wytłumaczenie pochodzenia tejże siły.

też nazwiska, c h o ć

sama historia jest prawdziwa.

O b o k przekonania, że jest to siła „sama z siebie", siła ży­

W 1674 r. Komisja Teologiczna A k a d e m i i Zamojskiej

wiołu, utrwaliła się w świadomości ludzi wiara, iż owa

waniu Panu Bogu postawiła

ten kościół...

176

�Karolom Siemion • WODA CUDOWNA I WODA ZWYCZAJNA

�Karolina Siemion • W O D A C U D O W N A I W O D A ZWYCZAJNA

Szur, kobieta przy s t u d n i , „Tera jest łatwo żyć. Wy teraz mło­

dzież żyjecie w nowotnym świecie, a my w starożytności byli,
tak! zacofane. Na kark sie brało i tak sie nosiło wiadra z wodo
a teraz ludzie majo, pstryk i woda leci."
Klocówka - „...z tej studni się wody już nie bierze,
inleko się tam teraz wychładza..."
Kaczórki - studnia po sąsiedzku „...jak mnie woda potrzebna
to ja kręcę korba, a jak sąsiadce, to ona, korba jest po obu
stronach..."
Fot. K a r o l i n a S i e m i o n

178

�Karolina Siemion • W O D A C U D O W N A I W O D A ZWYCZAJNA

�W O D A C U D O W N A I W O D A ZWYCZAJNA

K a p l i c a O b j a w i e ń na W o d z i e , c u d o w n e źródełko
w Krasnobrodzie
Św. Jan N e p o m u c e n , p a t r o n wody, K r a s n o b r ó d
D ę b o w i e c - „polskie L a S a l e t t e "
Gietrzwałd, b u t e l k a z c u d o w n ą wodą

180

�Karolina Siemion • WODA CUDOWNA I WODA ZWYCZAJNA

cudowna moc pochodzi o d istot boskich lub osób świę­

1.3). Teorię tę potwierdza również wypowiedź pani Te­

tych, błogosławionych (Majer-Baranowska 1991, s. 18):

resy: ... był taki człowiek

... ta woda cudouma ma moc św. Rozalii (w. 2.2, s. 2).

mieszkał

chory, miał wrzody po gębie,

na wschodzie. Trzy razy tu od niego

on

przyjeżdżali

O wodzie z giettzwałdzkiego źródełka usłyszałam:... wo­

i za każdym razem zapominali zabrać mu tej wody. W koń­

da ze źródełka jest uzdrowiskowa,

cu powiedzieli, weź nabir mu tej wody z naszej studni i po­

Matka

bbgosławiona

Boża specjalnie ją poświęciła

straci, bo jeżeli jest błogosławiona,

jakaś

taka,

(...) swojej mocy nie

to zawsze jest

wiedz, że to jest woda cudowna z Krasnobrodu.

cudowna

śli mu tej wody, on się gorąco

modlił,

I przynie­

umył się tą

(w. 3 . 1 , s. 4 ) . Źródło cudownej wody posiada nietypowe

i wszystko zeszło. Wiara go uzdrowiła!!!

wodą

G d y pytałam

właściwości — nie wysycha: naród całe lato bierze i nikomu

o w a r u n k i , jakie muszą być spełnione, aby zaistniał

nie braknie! (w. 2.1, s. 1) i nie zamarza: to woda cudow­

cud, najczęściej podkreślano, że najważniejsza jest wia­

na, w zimie nie zamarza! A w domu stać może długo i nie

ra, następnie m o d l i t w a i c u d o w n a woda ze źródła. O d

(rozm. 1.3). Cudowną wodę można długo prze­

starszych osób można usłyszeć, że przede wszystkim p i ­

chowywać w d o m u i zawsze będzie czysta jako same pe­

cie wody, a dopiero p o t e m msza i m o d l i t w a . Jednak

rełki, niezmącona, a co najważniejsze - Ta woda ze Stu­

równie często spotykałam się z nieufnością i powątpie-

mętnieje

dzionki ma takie właściwości,
nie ześmierdnie

waniami, słyszałam: ... uzdrowienia...

że będzie stać dziesięć lat i się

(w. 2.3, s. 1). Jak się święconą

stoi cały rok i nie zmąci się czyściuteńka.

oświeci,

to

że byli, ksiądz z ambony mówił...

Można trzymać ją

(rozm. 1.6). No chyba były jakieś

uzdro­

wienia, musiały być cudy, żeby św. Jan wyszedł na

święte­

mówię,

Według ludzi moc wody polega na jej właściwo­

żenię...

(rozmowa z D u k l i ) .

go, bo do tej pory byl błogosławiony

ściach leczniczych, pomaga na oczy, leczy paraliż, jed­
n a k większość twierdzi, że pomaga na wszystko,

chodzą,

ale ja nie wiem, czy to prawda, tam można wierzyć, ja nie

rok i więcej i nie zmieni smaku! (w. 2.1, s. 2).

na oczyl---] na wszystko,

prawdopodobnie,

Różne pogłoski

głównie

ale nie wszystkim pomaga, bo to

Uzdrowienia

już sprawa wiary! (w. 2.3, s. 1).

Za dowód cudowności źródła uważa się nadzwyczaj­

Wiara w uzdrawiającą moc wody

ne działanie uzdrawiające wody zeń wypływającej. D u ­
żo jest cudów, musiałabym
Dużo jest uzdrowionych.

W o d a ze źródełka bijącego p o d Kaplicą Objawień

pani dwa tygodnie

opowiadać!

Ludzie piją wode na serce,

na

na Wodzie w Krasnobrodzie uznana jest za cudowną,

wrzody jak majo, na gardło jak boli (w. 2.1, s. 2). C u d o w ­

uzdrawiającą. Tysiące ludzi przyjeżdża t u prosić o łaskę

na woda źródlana przede wszystki leczy. Jak twierdzi

M a t k ę Boską Krasnobrodzką, ... pani! tu u nas
Częstochowa.' co t u jest pielgrzymek, autokarów,
łam po 7, 9 dziennie! Ludu przyjeżdża,

Moszyński, źródłom na całej Słowiańszczyźnie przypisu­

druga

je się moc leczenia chorób oczu, co znajduje

naliczy­

myją się,

wienie, w pospolitem kojarzeniu

modłą,

się oka

usprawiedli­
otworu

- jako

w Wielki Czwartek to bywa do tysiąca ludzi... (rozm. 1.3).

w ziemi ze źródłem,

D l a ludzi niewierzących jest to po prostu dobra woda,

(Moszyński 1967, s. 5 1 2 ) . . . . hampłynie

przyjeżdżają po nią z okolicznych miejscowości, jestem

czy ludzi na oczy... (w. 4.4, s. 2). Podobnie powszechnie

Z okolic, biorę tę wodę do domu, normalnie u mnie jest do­

ptzypisuje sie wodzie źródlanej moc leczenia chorób

bra woda, ale ostatnio podniósł
wych i się popsuła,

się poziom wód

a ta bardzo smaczna...

por. w nazwach typu Morskie
źródełko,

Oko...
które le­

skóry: M ó j brat mial plamy, łuszczyła mu sie skóra i woda

grunto­

ze źródełka krasnobrodzkiegopomogła...

N a t o m i a s t dla

(rozm. 1.2). Prze­

wierzących jest wodą cudowną, wodą, która ma moc,

konanie to opiera się na wierze w oczyszczającą moc

... oczywiście

która

wody. Niektóte źtódta mają też wpływ na płodność ko­

rzeczy,

biet, co z kolei wiąże się z wiarą w zapładniającą moc

graniczące

z cudem, czy łaską bożą, jak kto wołi. Ja 17 łat

wody. Koło Łysicy jest cudowne źródło św. Franciszka.

tu pracuję

i jestem świadkiem

towarzyszy

nie jest to jakaś magia, ale modłitwa,
tej wodzie. Tu się działy niesamowite

uwierzył- •• -

Pewna kobieta, jak mówi sama skutków cudowności

tych łask, tak bym może nie

przyznaje miejscowy proboszcz

dy z tego źródła na sobie doświadczyła,

(rozm.

sowanej modlitwie, napiła się wody z tej krynicy, tyle razy

1.21).

Ran Bóg obdarzył ja synem, a ma ich sześciu (Kolberg, Ra­

N a moje pytania dotyczące uzdrowień ludzie nie­

domskie 18, s. 276). Są też źródła, n p . źródło św. A n t o ­

chętnie odpowiadali, bo tak jak twierdzi ksiądz ... to coś
tkwi w ludziach, że nie chcą się z tym afiszować,
li uzdrowieni...

niego z Radecznicy

że zosta­

wode pije, taki długo żyje (Kolberg, Lubelskie 16, s. 15).

chorego, głęboka wiara i m o d l i t w a - ... kobieta z jednej
wsi chora była, chciała,

żeby jej przynieść

wodę i ozdrowiała.

downego uzdrowienia małej dziewczynki: ... ona miała

wody z jej

że to z kapłicy. Ona uwierzyła
Trzeba wierzyć!!!

Pani A n n a ze wsi Szur opowiedziała m i historię cu­

wody z kaplicy

Nie chciało mi się iść, nabrałam

studni i powiedziałam,

We wszystko

z którego lud czerpie świętej wodę na

wszelkie niemoce, а n a d źródłem widnieje napis Kto tę

(rozm. 1.21). Zazwyczaj podkreślali, że

najważniejsza jest wiara, bo tylko ona może uzdrowić

Z Krasnobrodu.

wo­

gdyż ilekroć, po sto­

pięć lat, nie mogła chodzić, przyjechała

do Krasnobrodu z ro­

w tę

dzicami, wstąpili do kościoła, pomodlili się, dali na mszę i po­

trzeba

jechali do Kaplicy na Wodzie. Umyli dziecku nogi, napili się

wierzyć, bo tak nic by z tego nie było, wierzcie mi... (rozm.

tej wody i wracają już do samochodu, a dziewczynka

181

mówi

�Karolina Siemion • WODA CUDOWNA I WODA ZWYCZAJNA

«Mamusiu, ja pójdę sama!»
kościoła

(...) i rzeczywiście

od kaplicy do

przeszła już sama! Ta matka sama mi to opowie­

działa ze łzami w oczach. Przyjechali potem poświadczyć
i ksiądz na ambonie ogłosił. Kto godny, to Pan Bóg

w lesie, nad wodą (...) mama przywiozła
ki Boskiej z Kaplicy Objawień.

to,

Dwukrotnie

gę w przywiezionej wodzie i pomodliłam

pomoże

i daje cuda i jak się jeszcze wierzy w to (rozm. 1.10).

mi wody od Mat­
obmywałam

no­

się. Po tygodniu po­

czułam się lepiej, zaczęłam chodzić, zniknęła opuchlizna, no­
ga przestała

normalnie". C o typo­

boleć i odtąd chodziłam

Podczas m o i c h rozmów w Krasnobrodzie wiele razy

we dla tego typu relacji, respondenci całkowicie pomija­

powtarzało się, c h o ć za każdym razem w innej wersji,

ją istnienie i n n y c h , racjonalnych przyczyn poprawy

opowiadanie o żebraku, któremu ... oko z orbit wyszło, tak

zdrowia, są one po prostu nieistotne w obliczu k o n t a k t u

całkiem

staruszek

z cudowną wodą. To woda jest głównym sprawcą uzdro­

tak po proszonym, po domach, wszyscy go znali. On i wód­

wień. Jest ona pita, obmywa się nią chore miejsca na cie­

na wierzch, byl jak okaleczony. Chodził

kę pil i denature i tak mu to oko wyszło... To tak brzydko wy-

le, brodzi się w niej. Kobieta, ze wsi H u t k i opowiadała m i

głądało i lekarze chcieli mu to usunąć, ale on się bal. Córka

ze łzami w oczach: ... miałam żylaki, nogi bolały,

mu powiedziała,

nie mogłam,

żeby poszedł do Wodnej Kaplicy i umyl się

móc znowu zacząć chodzić

w tej wodzie. Poszedł i wie pani co, i to nie tylko ja, bo prze­
schowała

ścioła, pomodliłam

- zarzeka się pani A l i c j a - ...

cie cała okolica go znała...

a ono samo schowało

chcieli

co wierzyłam,

usunąć,

żeby

(...), zaprowadzili mnie do ko­

się, potem nogi obmyłam w wodzie i... ży­

modliłam się do Matki Bożej, na własnej

rze doświadczyłam

się! (rozm. 1.10). N i e c o inną wersję

Łaski Bożej...

skó­

(rozm. 1.12). Parę do­

mów dalej w tej samej wsi poznaję panią Anielę, patrzy

tego opowiadania usłyszałam o d pani Janiny - To byk) ja­
kieś pięć, sześć lat temu. Byl taki starszy dziadek, nie miał

m i głęboko w oczy i pyta - pani wierząca?,

Z czego żyć, chodził po domach i żebrał. Lubiał sobie wypić

opowiem. Moja przyjaciółka

i mu oko wysadziło. Chciał, żeby mu ksiądz dał na

chodzić

mieć operację,

laki same wciągnęły się (kobieta zaczyna płakać). Ja gorą­

mu się ta gałka oczna, zagoiło się i miał już nor­

malne oko! To byl naoczny cud! Lekarze

leżałam w łóżku, miałam

talu, była umierająca

operację,

to ja pani coś

była ciężko chora, leżała w szpi­

(...) a ja miałam taką małą

buteleczkę

a ksiądz mówi, nie! Idźcie dziadku lepiej pomodlijcie się i ob­

ze świętą wodą z Lourdes, przywiezioną

z piełgrzymki,

myjcie się w wodzie ze św. Kaplicy. I on ozdrowial, nie trza

było tej wody, dałam jej taką małą łyżeczkę, mówię, że to cu­

mało

(rozm. 1.11). Z kolei parę gospo­

downa woda, że uzdrawia i pani ona ozdrowiala, a była już

darstw dalej utrzymywano, że chodził żebrak, co miał gułę

przy śmierci! wyszła ze szpitala, żyje do dziś... (rozm. 1.14).

było operacji! Cud!

za uchem. Umyl się pare razy w tej świętej wodzie i guła
zniknęła.

Sama widziałam,

Analizując łaski z ksiąg kościelnych zauważyć moż­

pani... (rozm. 1.6). Mieszka­

na pewną specyfikę c u d o w n y c h uzdrowień. Najczę­

niec Szuru, mężczyzna około pięćdziesiątki wspomina,...
pamiętam

go, przecie ja do szkoły wtedy chdziłem,

już całkowicie

wychodziło,

oko

ściej są to uleczenia z różnych chorób oczu, paraliżu

mu

lub niedowładu nóg l u b rąk. Pozostałe to uzdrowienia

a potem co się stab nic nie wia­

z ciężkich chorób zakaźnych, wewnętrznych n o w o ­

domo, normalnie oko jak oko. jego się pytali, mówił, że cho­

tworów, urazów mechanicznych. Zgłaszane są też łaski

dził do Kapłicy na Wodzie myć się, pić tę wodę, no i jednak
cud! Widać więc, jak niespójne są te informacje, często
wręcz przeczą sobie wzajemnie.

szczególnej pomocy bożej za pośrednictwem patronów
źródeł - św. Jana, M a t k i Boskiej Krasnobrodzkiej, św.
Rocha, Chrystusa Ukrzyżowanego z Klimkówki, M a t ­
k i Boskiej Saletyńskiej z D ę b o w c a . N i e m a l w każdym

Jest jadnak wiele uzdrowień potwierdzonych w „Księ­
gach łask i uzdrowień", zakładanych przez księży pro­

z opisywanych przypadków uleczenie związane jest

boszczów, choćby z Krasnobrodu, z Klimkówki, z Giettz-

z użyciem wody z cudownego źródła. Wszystkie te ze­

wałdu i wielu innych. Praktycznie w każdej parafii, gdzie

znania cechuje autentyczna wiara w możliwość odzy­

znajduje się źródło z cudowną wodą, istnieją takie księ­

skania tą drogą utraconego zdrowia, zwłaszcza w przy­

gi. Pełne są one opisów doznanych łask, potwierdzonych

padkach określonych przez medycynę za beznadziejne.

przez księży, lekarzy, świadków. Można w n i c h znaleźć

W jednej z m o i c h rozmów starsza p a n i opowiedziała

wiele niesamowitych opisów, przytoczę jedynie dwa

m i historię uzdrowienia 40-letniej kobiety. N a moje

z n i c h : W1977

pytanie, na co była chora, zniecierpliwionym głosem

r. zachorowałem

ki ocznej. Po wielu naświetlaniach
należy usunąć oko. Na operację
chałem do Krasnobrodu.
na Wodzie, tam przemyłem

Udałem

na nowotwór

zbśłiwy

gał­

lekarze zadecydowali,

odpowiedziała:

że

nie zgodziłem się i przyje­

No właśnie była chora, że ją lekarze wypisali. Udała się do

się do Kapłicy

Objawień

oczy wodą, zabrałem

też trochę

W Przylasku 70-letnia kobieta opowiedziała m i histo­

nią oczy. Od tej pory na­

rię uzdrowienia młodego mężczyzny: Przyszła do mnie ko­

do domu, codziennie przemywałem

kościółka, modliła się, pila wodę i cudu doznała

(w. 2.3, s. 3).

stała poprawa, oko przestało boleć, powrócił wzrok. Niniej­

bieta, prowadziła

sze zeznania potwierdzam własnoręcznym

bo jej się w nocy przyśniło, że jest takie źródełko,

Zamość,

22.09.83.

podpisem - ]. S.,

Pani H a l i n i e z Hrubieszowa tworzyły

syna (...) Chodziła

z nim po całym lesie,
że jej syna

uzdrowi. Przyszła i pyta, czy tu jest jakieś źródełko.

Mówię,

się w nodze zakrzepy żylne, dostała więc skierowanie na

Że jest (...) Poprowadziłam

operację. W t e d y jej matka pojechała na uroczystości o d ­

go niesla, taki był słaby (...) A co temu synowi jest? (...) tak

pustowe do Krasnobrodu, aby modlić się w intencji cór­

jakby umarł, taki wysuszony! A ona mówi, pomacaj go pa­

ki, ... kiedy moja mama była w Krasnobrodzie,

ni po szyji А to było takie podniesione do góry, twarde jak

się obraz Matki

Boskiej Krasnobrodzkiej,

przyśnił mi

w białej

sukni,

ich, ten syn tak szedł, ałe

więcej

blacha! Mówi, że z nim tak źle, Że go szpital do domu wydo-

182

�Karolina Siemion • WODA CUDOWNA I WODA ZWYCZAJNA

Ul. No i idę do Matki Boskiej błagać o zdrowie dla niego (...)

szło rozczesać!

Upłynęło to pewnie ze dwa miesiące

na głowie. Ludzie przyśłi tu (do źródełka - K.S.), wymyłi

(...) puka do ganku (...)

pytam, co z synem? Ona mówi, że syn zdrowy, jak
A co wyście robili? Najprzód

przyszłam,

ryba!

(...) Był straszny bół głowy i zwijało

te głowę tom wodom, ściełi to. Urosły śłiczne wbsy!

włosy
Więcej

To kołtun nazywali, to ja parmętom, tego

to płakałam

i prosi­

trąd nie wracał.

łam na głos Matki Boskiej. Ulałam ja wody (...) ja

popiłam,

było dużo wysypane w takich torkach, jak ścioł, to rzucił i ja

ale jemu nie puściło tej wody (...) Przyjechali my do domu,

pamiętam,

wszystkim nalała ja tej wody. Syn wrócił i łap za półlitrowy

mama mówiła,

garczek tej wody i te wode puściło i wypił wszystko te wode!

Żeby was nie złapało!

(...) i mówi, dajcie mi jeść, bo głodny jestem. No to dali my

skiego Henryka Biegeleisena wydanego w 1929 roku,

pół bułki i pół jajka usmażonego,

jak my chodziły na poziomki, to zawsze mi moja
nie chodźcie

w te torki, bo tam

wyrzucają,

(w. 2.1, s. 4 ) . Z Lecznictwa

ludu pol­

możemy się dowiedzieć, że kołtun był do niedawna

bo sześć tygodni nic nie jadł.

jedną

A on mówi, czy to tyłko tyłe za sześć tygodni? My ze stra­

Z najpospolitszych

chem jeszcze mu dały, pół łitry wody wypił, najadł się do sy­

gwoźdźcem

ta i poszedł spać. No to jest juz poprawa w imieniu oka! To

1929, s. 256). Nazwę tę tłumaczono rodzajem bólu gło­

nie stab się w tygodniu, ale w 24 godzinach!(...)

wy. J. Oczapowski w Praktycznym

Nagle ona

słyszy turkot, szelest, wystraszyła sie, że umorł, pojod i pew­

chorób

(gośćcem)

trapiących

albo ogólnie

nasz lud, zwany też
bólem
wykładzie

mocne bóle głowy, łamania i świdrowania,

Mamuś nie mam guza! N o to jest jawny cud! I do

przebitej czaszki...

żeby potwierdzić

księdza

(w. 2.1, s. 4).

chce wywrzeć

«Placebo» to taka substancja (w t y m wypadku woda)

Niezależnie od rejonu Polski starsi ludzie p y t a n i

pamię­

takie

różne kije, łaski, takie różne. Później to wiadomo,
robi swoje, to zaczęło

się kruszyć,

niszczyć

małe dziecko, a pamiętam

kułe, okułory,

że tu przynieśli

opowiadały,

jakiegoś

Wodniku, piłem do ciebie, by szarpiące bóle gośćca ustały mi.
Zamawiam Cię w imię Ojca, Syna i Ducha siu. A m e n
(Biegeleisen 1929, s. 270)

i oni to gdzieś

tam przy

sparaliżowanego,

Pytałam m o i c h rozmówców, czy ludzie innej wiary

byłam

mogą doznać c u d u , zostać uzdrowieni. W odpowiedzi

źródeł­

słyszałam zazwyczaj, tak jak w Gietrzwałdzie, że nie, że

ku. Tak co ze starych ludzi słyszę, to podobnie tak
być,

Wodniku skarżę się tobie, dręczą mnie szarpiące bóle gośćca.

natura

(w. 3 . 1 , s. 1). Z Przylasku: Ja

skory,

splata mu

odmówić następujący wiersz przez trzy kolejne piątki,

zostawiali

wisiały

obsiada człowieka,

pijąc nieco wody czerpanej z prądem:

d o b n i e . N a dowód tego przytoczę trzy fragmanty z róż­

gi czas, jeszcze za Niemca,

Woła na

nad bieżącą wodą i podczas trzykrotnego żegnania się

przeze mnie o otoczenie źródła, opisywali je bardzo po­

dłu­

swą zemstę za to na śmiertelniku.

ma

to ...

kołtuna. Między i n n y m i należy przed wschodem słońca,

w stanie uleczyć, pokonać nawet śmiertelną chorobę...

toprzez

nie zaspokoił...

geleisen 1929, s. 258). Przeróżne są sposoby pozbycia się

ją więc rację ci, którzy twierdzą, że wiara czyni cuda, jest

(w. 2.3, s. 2). Z Gietrzwałdu: Przy źródełku,

gośćca. Jeżeli gościec

człowiek

włosy w basiory lub strączki i łamie po całym ciele... (Bie­

i w pewnej liczbie przypadków schorzenie ustępuje. M a ­

były

swego posłannika

wymyka się ze swej kryjówki,

dane schorzenie. Chory wierzy jednak, w jej skuteczność

chyba przechowują

gwoździem

pomoc kołtuna który do usług swemu przyjacielowi

czy metoda terapii, o której wiadomo, że nie wpływa na

to przy źródełku

jakby

(Biegeleisen 1929, s. 256). Jak pisze

pewne pragnienie, którego

ny przez amerykańskiego psychiatrę Bruno Klopfera.

n y c h miejsc, z Klimkówki: T u przy źródełku

koł-

Biegeleisen: demon kołtuna nie działa samodzielnie, lecz za
pośrednictwem

Opisy te idealnie ilustrują tzw. «efekt placebo», opisa­

tam lipy i po tych lipach kule były, co ludzie

chorób

tunowatych z 1839 powiada, że objawiać się zwykł przez

nie umorł. A on co dał rady skakał, mamuś nie mam guza!
potem chodziłam,

(Biegeleisen

miało

do tego potrzebna jest wiara, a o n i przecież w to nie

sąsiadki

wierzą. M o j a rozmówczyni miała t u na myśli ewangeli­

i on plakal i prosił o uzdrowienie i poszedł,

ku­

ków, którzy odrzucają dogmat istnienia M a t k i Bożej,

to tak słyszę od starych ludzi - kobie­

a patronką źródełka w Gietrzwałdzie jest przecież M a t ­

ta ta ma dziś 76 lat (w. 2 . 1 , s. 3 ) . We w s p o m n i e n i a c h

ka Boska. Poza t y m ewangelicy nie stosują, a także nie

łe zostawił i poszedł,

starszych już dzisiaj ludzi świat był kiedyś lepszy, ludzie

aprobują przy pewnych praktykach magicznych wody

bogobojni, szczerze wierzący w łaski boże: Dawniej

święconej, nie święcą jej b o w i e m i w związku z t y m nie

jak

ludzie do św. Rozalii przychodzili, jak ja miałam 15 lat, co

uznają jej specyficznych walorów, które tak m o c n o

pamiętam,

na kolanach chodzili i modli­

podkreślane są przez katolicką część mieszkańców Gie­

(w.

trzwałdu (Tylkowa 1983, s. 84). N a t o m i a s t pewna star­

2.2, s. 2). Jak byłam małym dzieckiem, wziena mnie tako

sza pani z Klimkówki tak uzasadniła swoje przekonanie

to wkoło kościoła

li się i płakali. A dzisiaj nie chce się klęknąć
cicio, bo chodziła
przyniesły

tam nogi moczyć.

dziecko,

w takiej koszułinie

było

w kościele!

To widziałam,

bardzo owrzodziałe,

(...) i ona przy ludziach

nareszcie włożyła

na temat korzystania z cudownej wody przez Żydów: ...

chłopczyk
włożyła

dziecko do wody. A woda była zimna! (...) włożyła
raz i popatrzyła,

jak

mówili, że jak się Żydzi dowiedzieli, że to cudowna

to

Zyd, to mi się zdaje, jak to się mówi „Boi się jak Zyd święco­

trzeci, wyjena, to cał­

nej wody"(w. 2.3, s. 1). Nastąpiło tu znamienne przekrę­
cenie przysłowia, b o w i e m w oryginalnej wersji to prze­

(w. 2 . 1 , s. 2 ) .

cież diabeł b o i się święconej wody, a nie Z y d . Poza t y m
akurat w judaizmie woda ma bardzo istotne znaczenie

76-letnia kobieta z Przylasku wspomina: Było to takie,
to się kołtun nazywało,

bo

drugi

kowicie te wszystkie strupy zeszły do czystej skóry i poka­
zała łudziom

woda,

to chodzili się myć. Ale mi to tam się nie chce wierzyć,

symboliczne i k u l t u r o w e , jest więc wielce prawdopo-

to się uwiło na pół głowy, to tego nie

183

�Karolina Siemion » WODA CUDOWNA I WODA ZWYCZAJNA

dobne, że Żydzi przyjeżdżali do źródła w Klimkówce.

pomyśleć, że przyjdzie ktoś' drugi i będzie to pil (...) i po-

N a t o m i a s t w Przylasku, na to samo pytanie, uzyskałami
zgoła inną odpowiedź: Zaraz opowiem pani o Żydach, jak

myślała,

to M a t k a Boska objawiła
pan, a połowę

Połowę łasu miał!

się na pańskim.

Zyd. M a t k a Boska objawiła

a nie na żydowskim.

dówka została uzdrowiono!

(w. 2.2, s. 1).

Symbolika kropli wody

się na pańskim,

Nareszcie jeździł Zyd z Żydówką,

ła chora, nie widziała na oczy, dowiedział

że zrobi drugie źródełko

by­

Szczególnego kulturowego znaczenia nabrały okre­

się o źródle i Ży­

ślenia bardzo małych ilości wody - kropla, k a p k a . . . . jak

Tak Zyd chciał budować

klasz­

zabraknie wody święconej

w domu, to zawsze można

tor, tak klasztor! Bo doznał cudu. A pan ani mu ziemi nie

sąsiada

bo to jest symboliczne

sprzedał,

s. 3 ) . W W i e l k i Piątek rano dolewano do kąpieli tro­

ani budować

nie pozwolił.

1 tak zostało

zbudowa­

li kaplicę i tak zostało do dziś (w. 2 . 1 , s. 3 ) .

kropelkę

pożyczyć,

od

(w. 2.3,

chę wody zaczerpniętej przed świtem, żeby ... zdrowym
być, żeby bulaków

nie było (rozm. 1.19). Jeden tu jeździł

wody ze źródełka łączy sie z jego zniknięciem, wyschnię­

beczką po cudowną

wodę i dziecko kąpali. My to się nawet

ciem lub przeniesieniem się źródła w inne miejsce

śmiali, bo przecież to nawet kropelkę wody wiać i już jest.

Często jednak korzystanie przez Żydów z cudowneji

A on jeździł beczką,

Zniknięcia źródeł

miało i wyzdrowiało

bo to dziecko strupy po sobie

jakieś

(w. 2.3, s. 1).

Objawienia na wodzie

Zdarza się, że woda w źródełku ginie, studnia z po­

mocną wodą wysycha. Tłumaczenie, że żyła wodnai
zmieniła swój bieg, nie przekonuje ludzi, doszukują się:
o n i głębszych przyczyn. Najczęściej znajdują je w czyjejśi
winie, przestępstwie. W o d a przejawia zachowania ludz­

brzmi - kaplica „Objawień M a t k i Boskiej na Wodzie".

kie - gniewa się tak, jak to robi obrażony człowiek. Czę­

Opisy tychże objawień można odnaleźć w kościelnej

Potocznie ludzie mówią - kaplica „Na Wodzie", czy
w skrócie - Kaplica W o d n a , natomiast pełna nazwa

sto okazywało się, że ktoś użył wody do wyleczenia zwie­

„Księdze łask i uzdrowień". Pan Ryszard z Łodzi po trzy­

rzęcia, tymczasem woda tylko dla ludzi była przeznaczo­

dziestu latach postanowił opisać to, czego doświadczył

na. Częste są też opowiadania o Żydach, którzy zbezcze­

w dzieciństwie, będąc na wakacjach w Krasnobrodzie:

ścili cudowną wodę kąpiąc się w niej (Kotula 1974, s.

„... w lipcu 1956 r. pojechałem

84). Tak n p . jak w legendzie o cudownej „Studzionce"

Krasnobrodu

jako 14-letni chłopak

do

(...) wokół kaplicy było zebranych dużo ludzi,

we Wrześni, przejeżdżał tędy handlarz, niechrześcijanin,

zaciekawiony zbliżyłem się do źródła (...) usłyszałem, jak lu­

i zapragnął

cudownej wody uzdrowić swego śle­

dzie mówili o widzeniu na wodzie, więc i ja zacząłem

mu oczy i wówczas

trzeć (...) oczom moim ukazał

za pomocą

pego konia. Przemył

koń

wzrok, ale woda w studzience straciła cudowne

odzyskał\
właściwo­

Pana Jezusa Frasobłiwego

się na kamieniu

(...) była to postać wyraźna,

ści. ( M a l a k 1987, s. 90). Podobne historie można usły­

koniecznego domy słania się kogo przedstawia

szeć dziś na U k r a i n i e : Koło nas je kiemica, to dawno, to'
1 jak ona szia do tej kiemicy, toi

dziewczynkę,

tak ślady robili się na kamieniu (...) 1 ta woda była pomoc­

dy kamień

na, kto byl chory pil, obmywał

Zniknął. Po ponownym

się Matka Boska objawiła.

ludzie zaczęli chudobę...
sprzeciwiła

się i ona pomagała.

A potem

Ślepych koni wiść, napawać.

ta woda, wysechła.

1 się•
1 wtedy nawet wlewali w te

пек przypominał

pa-

wizerunek

grafikę

(...)

(...) ktoś z patrzących

bez

wizerupoprosił

aby weszła do wody i uniosła ten kamyk, kie­
znalazł się nad powierzchnią

wody,

wizerunek

zanurzeniu go w wodzie, znów się

pojawiła postać. W innym miejscu mówiono, że widać M a t ­
kę Boską

Częstochowską.

W podłodze

kaplicy byl

otwór,

ślady, gdzie Matka Boska szła, ak nie pomagało (w. 4-6, s.

spojrzałem przez niego i ujrzałem wizerunek Jasnogórskiej

2). W kronice kościółka św. Krzyża w Klimkówce moż­

Pani na kamieniu... Natomiast pan Władysław twierdzi:

na przeczytać podania, które do dziś są żywe w pamięci

... Matka Boska miała się ponoć objawić,

mieszkańców wsi. Jedna ze staruszek opowiedziała m i

widział (...) ja miałem wtedy osiem czy dziewięć łat, chodzi­

historię, jak to ... Żydzi dowiedzieli się, że to cudowna

wo­

li, baby krzyczeli:

da i chodziłi sie nawet myć (...) no i ta woda wyschła,

tak­

(rozm.

aleja tam nic nie

Oj! Tam, jest! Tam na kamieniu!

1.4). Podobnego

zdania jest pani A n n a :

..."
Ja

że jak teraz jest uliwa i pełno wody najdzie, to za parę mi­

wiem... ludzie to tak mówili, że cud był, że Matka Boska się

nut nie ma nic. 1 ukazała się tam wyżej. No więc tam ludzie

objawiło,

zaczęli chodzić

obserwował,

(...) i ten sąsiad zaniechał

to źródełko,

na jego polu było, deptali mu zasiewy (...) 1 on
Śniło mu się, że jak to źródełko

bo toi
ociemniał.

oczyści, że wzrok dostanie,

oblepiona strasznie samymi
zginęło i

na krzyżu! Ooo! różaniec!",

strupai
objawiło

się tam na dole (...) no bo wie pani, jak ona już tam
szła i była taka obstrupiala,

krzyczeli:

„O babciu!

chodził,
chodziłam,
Matka

mają kształty i takie zardze­

wiałe różne żyłki (...) „Ooo! Matka Boska! Oj! Pan Jezus

Inaczej argumentuje zniknięcie źródełka kobieta ze
Żydówka

ale nic... Ludzie

myki w wodzie to różnorodne

wsi W r o c a n k a . W s p o m i n a opowiadanie swojej m a t k i :
... przyszła

Ksiądz

ale nic tam nie widział (•••) Ja tam

Boska, Matka Boska, tam na wodzie!" ale wie pani, te ka­

no i tak sie stało. (w. 2.3, s. 1).

mi[...J weszła do tego źródła i źródełko

patrzyłam,

że to, ale księża nie potwierdzili.

we­

Eee! ludzie! - myślę, czasem

dzieją się cuda naoczne, ale po co tak zmyślać! Przecie mamy mszę codziennie mamy i codziennie Pana Jezusa w chle­
bie i winie, to po co tu szukać nie wiadomo czego? (rozm.
1.10). Natomiast pani Teresa zgoła inaczej zapatruje się

to św. Rozalia mogła sobie tak

184

�Karolina Siemion * WODA CUDOWNA I WODA ZWYCZAJNA

wie,

było idealne, ciągłe, niczym nie zmącone, np. budowa

Matka Boska kocha ubóstwo, a w tej chwili, to tego ubó­

na ten temat, mówi scenicznym szeptem: ... każdy

cetkwi wotywnej w jedną noc, czy tzeźbienie figur przed-

stwa nasze księża nie majo i więc prawdę

sobie mówmy, że:

stawiających świętych z jednego kawałka drewna, i t p .

Boskai

O t o jeden z opisów tej cetemonii: ... w Wielgi Piątek do

dzie­

dziś czerpiemy wodę (...) kiedyś to było ważne, kto pierwszy,

tego ubóstwa nie та! I nie wiem, czy księżom Matka
objawia (...) Matka

Boska się objawia się ubogkm,

ciom, sierotom, wdowom, taka je prawda (...) kiedy byli te:

dziś, to byle do świtu (...) to się nazywało

objawienia, ja miałam szesnaście

woda". Stało się kołem tuż przed dwunastą

objawienia

(...) Codziennie

ślę, może co zobaczę

lat, cały miesiąc były takie:

do kaplicy wstępowałam,

(...) Jeden mężczyzna

Matkę Boske Niepokalaną

z piasku usypaną

my­

czasy stalinowskie,

domu zaniesie, bo to woda od wrzodów. Moje wnuki, to mó­

(...)

koleżan­

wią na to woda święcona

innej'

objawienie

„Rozstrzelajcie!

żywą Matkę Boske.'", po trzech dniach

Jai

i bioro do Lublina (...) dziś trochę

się bierze i dolewa rano w Wielki Piątek do kąpieli, do wan­
ny, przed kościołem.

za to aresztowali, to bylii

a ona powiedziała:

wodę i do

pokazał,

święty Antoni. Cuda te potem minęli i nastąpiło

widziałam

by kto pierwszy zaczerpnie jednym czerpnięciem

mi

ce to objawił się duży czarny krzyż na takich głazach,
główne Matki Bożej, ale Zubową

„nienadpoczęta
wkoło wody, że­

Kiedyś to myło się tą wodą,

rodzice budzili i kazali się myć lodowatą

pamiętam,

wodą - twarz, ręce,
(rozm.

szyję, nogi, żeby zdrowym być, żeby nie było bulaków

1.19). W i a r a w szczegć&gt;lne działanie „wody nienapoczę-

wypuści­

li ją z aresztu... (rozm. 1.20).

tej" było szeroko rozpowszechnione głównie we wschod­
niej Polsce. Była to woda, któtej n i k t jeszcze tego dnia

Woda nienadpoczęta

z krynicy nie czerpał (SSiSL 1999, s. 277), dlatego waż­
ne było, aby nabtać jej zaraz po północy. O wodzie nienapoczętej pisał także Eliade, ptzypisując jej znaczącą

Sakralne, lecznicze i magiczne działanie wody źródla­
nej zwiększa się w określonym czasie, tzn. w okresie wiel­
kanocnym, Bożego Narodzenia, w N o w y Rok, w d n i ui

rolę w większości czarów i zabiegów znachorskich. N i e -

podlegał określonemu

w p e w n y m sensie odtwatza akt stwotzenia. Woda

napoczęta, niesprofanowana, koncentruje w sobie za-

św. Jana, a także w d n i u Trzech Króli. Czas bowiemL
Podstawowe

podziałowi i wartościowaniu.
cyklu rocznegoi

wchłania w siebie chorobę dzięki swojej zdolności asymi-

znaczenie dla zróżnicowania

mial kalendarz solarny, a więc wszelkie przełomowe
ty pozornego ruchu Słońca i związanej

rodkowe i twórcze wartości wody pierwotnej, lecząc,

lowania i rozkładania f o r m istnienia (por. Eliade 1997).

momen­

z nim długości dnia

Woda święcona

i nocy (Tomicki 1981, s. 139). Najważniejsza była W i e l ­
kanoc, związana z wiosennym zrównaniem dnia i nocy,
a także z początkiem cyklu wegetacyjnego w przyrodzie,

Powszechnie uttwaliło się przekonanie, że woda ze

następnie Boże Narodzenie - przesilenie zimowe i N o w y

świętych, c u d o w n y c h źródeł ma taką samą moc sakra-

Rok. Zwyczaje i praktyki, w których istotną rolę odgry­

lizującą jak woda święcona w kościele ptzez księdza

wała woda, często wiązały się z d n i e m św. Jana, 24 V I ,

(Majet-Batanowska 1991, s. 19). Ptzechowuje się ją

d n i e m ptzesilenia letniego i jednocześnie d n i e m prasta­

w specjalnych buteleczkach, aby w razie potrzeby po­

rego k u l t u wody i ognia - Sobótki. Ważnym dniem,

kropić nią chorego, umierającego, czy też d o m , zagro-

a tak naptawdę nocą, jest noc z Wielkiego Czwartku nai
W i e l k i Piątek. Woda tego dnia ma wymiat symboliczny,

dę, pole. Zabieg ten chronił przed wpływami złego, wy­
znaczał granicę, poza którą złe nie miało dostępu. Kie­

a to za sptawą Ostatniej Wieczetzy, kiedy to Jezus umy­

dy pytałam się o różnice pomiędzy wodą cudowną

wa nogi apostołom, aby przekroczyli bramy nieba. Ger­

a święconą, odpowiadano m i , że to jest chyba

lich, opisując obyczaje na Słąsku, przytacza wierzenia l u ­

inaczej, woda święcona

dzi, iż przekroczenie Cedronu przez Pana Jezusa powo­

Wielką

dowało, że woda w rzekach nabierała niezwykłej siły.

czas oni napełniają,

W efekcie chodzono do wody, aby tę moc pozyskać. O t oi

wychodziło

fragment relacji z K a t o w i c : . . . A wszystko bez to, że przecz[
jak Jezusa wiedli na sąd to przez rzeka przechodził, i dez to,

świętego wodą święconą.
wypędzali,

Że to sie dziolo w Wielki Czwartek to tyz ta woda ino w tym

skowa. .. Matka Boska specjalnie ją poświęciła

czasie jest dobro na niekere choróbska

(Gerłich 1995, 170).

Sobotę,

troszeczkę

to jest poprostu ta, którą święcą

to jest normalna woda z kranu, co

na
jakiś

można wziąć z zakrystii. Kiedyś to nie

się z domu zanim się nie zrobiło znaku

krzyża

Bydło jak pierwszy raz na

to też kropili. A woda ze źródełka jest

wiosnę

uzdrowi­

(w. 3 . 1 , s. 9 ) .

Czy ma pani u siebie w d o m u wodę święconą? Woda

W Krasnobrodzie ludzie zbierają się w nocy nad źródeł­

święcona

kiem, kiedyś było w zwyczaju, że ustawiano się w kręgu,

czy trzeba coś poświęcić.

wokół wody i każdy trzymał swój garnuszek w ręku.

umrze (...) Na wsi takie z dawna przyzwyczajenia,

że jak

Z niecierpliwością wyczekiwano północy, wodę należałoi
zaczerpnąć dokładnie o dwunastej, ważne też było, k t oi

się na strych coś tam woziło,

sianem

jako pierwszy w d a n y m roku nabrał wody, bowiem to za­

ra, że woda daje ci bezpieczeństwo,

pewniało m u powodzenie na cały rok. N i e mniej istotne

wszyscy byli zgodni co do tego, że wodę cudowną moż­

było przeświadczenie, aby nabrać wody za jednym razem

na stosować zamiennie ze święconą. Można nią święcić

i jednym zaczerpnięciem donieść do d o m u . Jest to typo­

mieszkanie czy chotego. N i e trzeba wody cudownej

we dla wierzeń ludowych, aby to, co związane z sacrum,

święcić, b o w i e m sama w sobie jest ona święta.

w domu zawsze powinna być, bo czy kto chory,
Bo to jest wieś, to jak ktoś nagle
to ja zawsze przed

kropiła strych, żeby się siano nie zapaliło. Ta woda, ta wia­

185

(w. 2.3, s. 4 ) . Jednak

�Karolina Sienuon • WODA CUDOWNA I WODA ZWYCZAJNA
1.6.
1.7.
1.8.
1.9.
1.10.
1.11.
1.12.
1.13.
1.14.
1.15.
1.16.
1.17.
1.18.
1.19.
1.20.
1.21.

Podczas prowadzenia badań udało m i się zauważyć
i w miarę możliwości opisać wiele interesujących zja­
wisk k u l t u r y l u d o w e j .
Reasumując, należy raz jeszcze podkreślić, iż we­
dług wierzeń c u d o w n e źródło pojawia się nagle, w y tryskuje z ziemi za sprawą osoby świętej. Bardzo czę­
sto łączy się to z o b j a w i e n i e m M a t k i Boskiej czy też
i n n e g o świętego, który później staje się p a t r o n e m źró­
dła. To o d niego woda czerpie swoją moc uzdrawiają­
cą, a także o d samego miejsca objawienia i przebywa­
nia świętych czy błogosławionych. M o c ta jest trwała,
chyba że ktoś zbezcześci wodę. Źródlana w o d a oprócz
tego, że leczy, m a c u d o w n e właściwości: zawsze jest
świeża, czysta, k l a r o w n a bez względu na to, jak długo

К, 1. ok. 45, Szur, 11.04.99, K. S.
К, 1. 87, Szur, 11.04.99, K. S.
M , 1. ok. 45, Szur, 11.04.99, K. S.
M , 1. ok. 50, Szur, 11.04.99, K. S.
K, 1.85, Szur, 11.04.99, K . S .
К, 1. ok. 50, H u t k i , 12.04.99, K. S.
К, 1. 52, H u t k i , 12.04.99, K . S .
К, 1. ok. 80, H u t k i , 12.04.99, K. S.
К, 1. ok. 55, H u t k i , 12.04.99, K . S .
M , 1. 80, Kaczórki, 12.04.99, K. S.
К, 1. ok. 50, Grabnik, 13.04.99, K. S.
M , 1. ok. 60, Grabnik, 13.04.99, K. S.
M , 1. ok. 45, Zagóra, 13.04.99, K. S.
К, 1. ok. 80, Majdan Wielki, 13.04.99, K. S.
К, 1. ok. 65, Krasnobród, 13.04-99, K. S.
M , I. ok. 60, Krasnobród, 13.04-99, K. S.

Wywiady:
2.1
К, 1. 76, Przylasek, 28.09.99, K. S.
2.2
К, 1. 63, Wrocanka, 30.09.99, K. S.
2.3
К, 1. 81, Klimkówka, 30.09.99, K. S.
3.1
К, 1. 66, Gietrzwałd, 12.11.99, K. S.
К, 1. 65, Dębowiec, 04-11.99, wywiad Marty Swierczewskiej
4.1
К, 1. 70, Hyżne, 15.06.99, wywiad Marty Swierczewskiej
4.2
К, 1. 60, Hyżne, 15.06.99, wywiad Marty Swierczewskiej
4.3
К, 1. 87, Niwiska, 12.11.99, wywiad Joanny Flasińskiej
4.4
К, 1. 8 1 , Oleszkowcc, Ukraina, 07.11.99, wywiad Karola
4.5
Kurowskiego
4.6
К, 1. 81, Oleszkowcc, Ukraina, 10.11.99, wywiad Karola
Kurowskiego

się j ą przechowuje. Jeśli człowiek chce zostać uzdro­
wiony, musi w to bardzo gorąco wierzyć, jest to w a r u ­
n e k konieczny, podkreślany przez wszystkich m o i c h
respondentów. N i e sama w o d a leczy, ale właśnie w i a ­
ra w jej uzdrawiającą m o c . Sakralne, lecznicze i ma­
giczne działanie w o d y źródlanej zwiększa się w o k r e ­
ślonym czasie, przede wszystkim w okresie w i e l k a n o c ­
n y m - ważnym d n i e m jest W i e l k i Piątek. D o dziś
w niektórych rejonach Polski p r a k t y k o w a n y jest zwy­
czaj czerpania wody ze źródła o północy lub przed świ­
t e m . Jest to tzw. w o d a nienapoczęta, czyli taka, której
n i k t tego d n i a nie czerpał, przez co m a ona szczegól­

Cudowne źródełka

ne właściwości.

w Polsce południowo-wschodniej.

Temat dotyczący cudownej wody jest bardzo szero­
k i , przez co t r u d n o jest zbadać, w tak krótkim czasie
(pół r o k u ) , wszystkie jego aspekty. Dlatego wybrałam
te, któte wydawały m i się najistotniejsze i najciekaw­

Radecznica®

sze, chociaż zdaję sobie sprawę, że można opracować
t e n temat na wiele różnych sposobów. Najlepszym do­
w o d e m na to, jest praca mojej koleżanki -

Zamość

Л

• Krasnobród

/

Marty

Świerczewskiej, z grupy laboratoryjnej „Współczesne
wydarzenia c u d o w n e " . Wszystkich zainteresowanych

Rzeszów
•

odsyłam d o jej pracy o cudownej wodzie. Myślę, iż na­
sze prace, ukazując nieco o d m i e n n e podejście d o te­

Przylasek*

m a t u i i n n y sposób opracowania, wzajemnie bardzo

"Borek Stary
©Hyżne

Krosno
тDębowice*
^, u
^ ^
® Wola Komborska //
• Wrocanka
/
•Dukla m Klimówka

dobrze się uzupełniają.

Przypisy
1

W zapisie 1.1. pierwsza jedynka oznacza, że jest to wywiad
z pierwszego wyjazdu terenowgo, a np. 2.1. będzie oznaczało
drugi wyjazd i t d . Natomiast druga cyfra to kolejny numer wy­
wiadu.

Spis wywiadów i rozmów
Rozmowy: (wszystkie poniższe rozmowy zarcjstrowalam w okolicach
Krasnohrobu), [K = kobieta, M=mężczyzna]
1.1.
1.2.
1.3.
1.4.
1.5.

К, 1. ok. 60,
К, 1. ok. 50,
К, 1. ok. 70,
M , 1. ok. 60,
К, 1. ok. 60,

Bibliografia
B a r d a F.
1949

Domikanówka, 10.04.99, Karolina Siemion
Domikanówka, 10.04.99, K. S.
Klocowka, 10.04.99, K. S.
Niemirówek, 10.04.99, K. S.
Niemirówek, 10.04.99, K. S.

Święta Rozalia. Panna pustelnica, Wrocanka.

Belch M .
1995

Z dziejów sanktuarium w Borku Starym, Tyczyn.

Biegeleisen H .
1929
Lecznictwo ludu polskiego, Kraków.

186

\

•

�Karolina Siemion • WODA CUDOWNA I WODA ZWYCZAJNA

C h e l i n i J., B r a n t h o m m e H .

ks. M a l a k F.

1996

1987

Boże drogi, Warszawa.

C r u z J.
1995

MśR

Cudowne wizerunki N. M. E, Gdańsk.

1998

Czapliński K.
1999

1967

1977

Sacrum, mit, historia, Warszawa.

1994

Sanktuarium Matki Bożej w Gietrzwałdzie,

1994

hosiery do Gietrzwładu, „Studia Warmińskie", t. 14, s. 98-113

ks. R u s e c k i M .

Encyklopedia kościelna, c. 32, Ptock.

Forstner D.

1996

1990

ks. S a t n a W.

Świat symboliki chrześcijańskiej, Warszawa.

Cud w chrześcijaństwie,

G a w e l e k F.

1995

1911

S o s z y ń s k a J.

Palma, jajko i śmigus w praktykach wielkanocnych ludu polskiego,
„Lud", t. 17, s. 15-39

Gerlichowie H . i M . G.

1999

1995

SSiSL

Sacrum, rodzina, tradycja. Świętowanie roku kościelnego w tra­

dycyjnej kulturze plebejsko-miejskiej Górnego Shfska, Katowice.
G o r d o n S.
1998

1999

Maryjnym szlakiem, Tarnów.

H e m k a A . , O l ę d z k i J.
1990

1975

Wrażliwość mirakulama, „Polska Sztuka Ludowa", R. 44,

Opis powiatu jasielskiego, Jasio.

Do Ciebie Matko idziemy. Sanktuaria maryjne w Polsce, Gdańsk.

Słownik stereotypów i symbołi ludowych, ted. J. Bartmiński,

Drzewo życiii. Ludowa wizja świata i człowieka, Warszawa.

T o m i c k i R.

nr 1, s. 8-14
Jackowski A .
1998

1981

Religijność ludowa, [w: ] Etnografia Polski. Przemiany kultury
ludowej, Wrocław, t. 2, s. 29-70

Pielgrzymowanie, Warszawa.

Tylkowa D.

K o p a l i ń s k i W.

1978

1985

Kraków.
Tylkowa D.

Słownik mitów i tradycji kultury, Warszawa.

1983

K o p a l i ń s k i W.
1991

Słownik symboli, Warszawa.

Po Rzeszowskim Podgórzu błądząc, Kraków,

1998

Lecznicze źródełku w miejscach sakralnych, Kraków. Wiśniewski M .

1912

Lecznicze kąpiele i wody mineralne, Kraków.

W o ź n y J.
1996

Symbolika wody w pradziejach Polski, Bydgoszcz.

ks. Z a l e s k i W.
1989

Majer-Baranowska U.

Rok kościelny, Warszawa.

ZdPtK

Dualizm religijny w ludowych wierzeniach o pochodzeniu wody,

1984

[w: ] Folklor, sacrum, religia, Wroclaw, s. 115-127
M a j e r - B a r a n o w s k a L).
191 1

Rola wody w wierzeniach i praktykach magicznych, „Rocznik

Wiśniewski M .

ks. Kulczycki W.
1932-1960 Kronika Kościółka św. Krzyża, Klimkówka.
v a n der Lee u w G .
1978
Fenomenologia religii, Warszawa.
1995

Zdobywanie i użytkowanie wody na wsiach Beskidu Śląskiego,

Muzeum Etnograficznego w Krakowie", s. 84-89

K o t u l a F.
1974

Lublin,

t. 1, Lublin.
S t e w a t d J.
1993
Woda życia i śmierci, Warszawa.
S w i e y k o w s k i E.
1997
Monografia Dukli, Rzeszów.
T o m i c c y J. i R.

Księga cudów, Watszawa.

ks. Góral K .
1996

Olsztyn,

ks. P i w o w a r s k i W.

Traktat o historii religii. Warszawa.

EK
1913

Ofojuu-ietuu Matki Boskiej UJ Gietrzwałdzie, „Studia Warmińskie",

t. 14, s. 3-35.
ks. R o s l a n J.

Eliade M .
1997

Kultura ludowa Słowian, t. 2

bp O b l ą k J.

Dukla. Sanktuarium św. Jana, Wrocław.

Eliade M .
1995

Miejsca święte Rzeczypospolitej, red. A . Jackowski, Kraków.

Moszyński K.

Sanktuaria w Polsce, Warszawa.

Dukla...
1999

Radiestezja i zdrowie, Tyczyn.

Z dawna Polski tyś Królową. Przewodnik po sanktuariach ma­
ryjnych, Szymanów.

Świętość źródła w polskiej kulturze ludowej, „Twórczość Ludo­
wa", Lublin, t. 2, s. 17-20

187

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10262" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10240">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/9ce5826837cac3923ab6fe7f82f47ac7.pdf</src>
        <authentication>1043d5445a023e8091d23d19df0a7399</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122026">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4450</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122027">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122028">
                <text>1975</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122029">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4139</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122030">
                <text>Pamiętnik spotkań / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1975 t.29 z.1-2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122031">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1975 t.29 z.1-2 ; s.79-84</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122032">
                <text>Siemion, Wojciech</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122033">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122034">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122035">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122036">
                <text>Wojciech Siemion

PAMIĘTNIK SPOTKAŃ

...Zawsze się kłócę, że nie jestem żadnym kolekcjonerem.
Gdy pada słowo kolekcjoner, to od razu wyobrażamy sobie
człowieka, który systematycznie, zabezpieczając sobio
środki, możliwości, pomieszczenie — coś tam kolekcjonuje,
podczas gdy u mnie są to naprawdę przygody.
Nie dalej jak przedwczoraj przywiozłem nowe rzeźby.
Byłem w Ostrowcu Świętokrzyskim. Okazało się, że wieczór
mam wolny, więc mój opiekun — tamtejszy sympatyczny
kierownik Domu Kultury, Staś Pęksyk, powiedział —
jedziemy do Bałtowa. Pojechaliśmy przede wszystkim po to,
aby zwiedzić pięknie położony pałac Druckiego - Lubeckiego. A w tym pałacu jest internat Technikum Rolniczego,
170 osób. Jak zacząłem oglądać pałac — panie nauczycielki
zaraz przyszły: „...ale proszę Pana, młodzież tak by chciała
z Panem porozmawiać". Ja rozumiem, co to znaczy „ze mną
porozmawiać", będę musiał więc przedstawić jakiś program.
Przedstawiłem, a na zakończenie dzieciaki obok kwiatów
przyniosły mi jakąś rzeźbę. „Bo my wiemy, że Pan zbiera
ludową rzeźbę, więc ten Chrystus Frasobliwy... to jest
pana Mularczyka, który jest synem naszego magazyniera".

Na skutek tego zostałem właścicielem rzeźby (jako ekwi­
walent za moje gadanie), no i oczywiście dyrektor mówi,
że musimy pójść do Józia Mularczyka, poszliśmy, mimo
że było późno. Miał pięć figur, bardzo ładnych, przygoto­
wanych do wysyłki na konkurs PAX-u do Kiolc, nawet
chciałem którąś kupić, ale by już nie zdążył innej zrobić
na konkurs, więc tylko sobie pogadaliśmy, a potom wy­
ciągnął dużą — bardzo piękną, zespołową figurę, taką ro­
dzinę — ojciec, matka i małe dziecko wtopione jakby
w tę parę, wszyscy w ludowych strojach kieleckich, z dzban­
kiem wyrzeźbionym w drzewie, a na płaszczu czy sukmanie
czytam, że to podarunek od jednego artysty dla drugiego
artysty. Tak mnie uczcił. No więc — przygoda. Wybierałem
się nawet odwiedzić tego Mularczyka i zobaczyć jak on robi,
bo widziałem kiedyś w Kielcach jego rzeźby, a tu stało się
jakoś tak, że kolekcja moja wzbogaciła się o dwie rzeźby
Mularczyka, mimo że nie wydałem na to pieniędzy.
Aleksander Jackowski. — Czy więc rzeźby, które t u
masz, są rezultatem jakichś konkretnych sytuacji, podróży,
kontaktów z ludźmi ?

79

�Ze zbiorów Wojciecha Siemiona: i l . 2. Tadeusz Sobolewski, Zawidz Kościelny, pow. Sierpc. Kapliczka, wys. z ptaszkiem
65 cm.; i l . 3. Tadeusz Sobolewski, Zawidz Kościelny, pow. Sierpc. Adam Mickiewicz, rzeźba w drewnie, wys. 36 cm. II. 4.
Fragment mieszkania W. Siemiona.
80

�I I . 5. Wojciech Socha, Jaślany, pow. Dębica. Kapliczka Relikwiarz
św. Wojciecha, wys. 54 cm. I I . 6. Józef Rozkocha, Ruda Kameralna,
pow. Brzesko. Frasobliwy, rzeźba ceramiczna, wypalana, podmalowana. I I . 7. Józef Mularczyk. Chrystus Frasobliwy, rzeźba w drewnie,
wys. 30 cm. I I . 8. Jan Karczewski. Wowro 1969, olej, wym. 61x46 cm.

8

81

�I I . 9. Rzeźba Szczepana Muchy z Szal na tlo obrazu Krzysztofa Jackowskiego.

W.S. — Tak... oczywiście, że tak. Jest tylko parę dziel
na czterysta, które dostałem, albo przynieśli mi w poda­
runku, ale generalnie można powiedzieć, że wszystko to
są mojo przygody.
A.J. — A więc są to jakby pamiątki, przywożone
z różnych miejsc, związane z różnymi wspomnieniami ?
W.S. — Tak, ja to nawet nazywam „mój pamiętnik"
tylko że nie zapisany, a taki osobisty pamiętnik kontaktów
z ludźmi. Wczoraj byłem w Bieżuniu u poety mazowieckiego
Stefana Gołębiowskiego, zaproszony tam na uroczystości
w miejscowym gimnazjum. Musiałem tam jechać przez
Zawidz, więc oczywiście wstąpiłem do Tadeusza Sobolew­
skiego, który jest rolnikiem, a rzeźbić zaczął niedawno.
Zafrapowały mnie niektóre jego prace, miał tam na przy­
kład całą kolekcję sławnych Polaków, zapewne na konkurs
ogłoszony przez Muzeum w Toruniu. Był więc tam ksiądz
Ściegienny w dwóch postaciach. Jeden z dłuższą brodą,
jeden z krótszą. A mnie ksiądz Ściegienny interesuje nawet
rodzinnie, bo przecież mój pradziadek chodził w oddziale
księdza Ściegiennego, a dziadek też biegał po Lubelszczyźnie
za tym powstańczym księdzem. Ale te powiązania były
ważne i czytelne tylko dla mnie... A powracając do kolekcji
sławnych Polaków — był tam i Adam Mickiewicz, co mnie
82

jako człowieka teatru musiało zainteresować specjalnie,
był Stefan Żeromski, Hugo Kołłątaj i ...„Kuria" Skłodowska.
Oczywiście kupiłem u Sobolewskiego parę rzeźb, ale mimo to
mogę o nim naopowiadać: jak chociażby teraz o tej kolekcji
sławnych Polaków, której nie mam, ale o której wiem.
A.J. — Masz u siebie dzieła wielu współczesnych
artystów polskich, w większości chyba przyjaciół i zna­
jomych...
W.S.—Ano właśnie! Zaczęło się niewinnie, a potem
galeria zaczęła żyć własnym życiem i zaczęła wymagać.
Teraz przychodzą do mnie moi przyjaciele i mówią: Jak to?
Tego nie masz, to musisz mieć... my ci załatwimy... W kon­
sekwencji doszedłem do wniosku, że należy się tym zająć
nieco poważniej i jeżeli ułoży się wszystko, jak zamierzam,
to chciałbym połowę swoich dni spędzić poza, Warszawą,
kupiłem nawet w niedalekiej odległości od Warszawy
dworek murowany i chcę tam prowadzić wiejską galerię
sztuki.
A.J. — Zarówno sztuki nowoczesnej, jak i ludowej?
W.S. — Oczywiście! Przecież tak jedna jak druga
powstaje w czasie mego życia, i jedna i druga mnie interesuje.
Przecież i w teatrze uprawiam jednocześnie repertuar
rozmaity — i Szekspira, i Moliera, i Redlińskiego czy Róże­
wicza.

�I I . 10. Rzeźba Wincentego Krajewskiego na tle obrazu Jacka Sienickiego.

A.J. — Szczególnie cenię w tej kolekcji właśnie to
łączenie ze sobą sztuki ludowej i sztuki nowoczesnej. Daw­
niej, przed wojną, zbieractwo sztuki ludowej przeważnie
wypływało ze szczególnej miłości do chłopa, z tendencji
raczej ludomańskich, t u natomiast — zarówno świątki,
jak i współczesne obrazy są jakby na tych samych prawach.
W.S. — Oczywiście, bo przecież i to i to jest działaniem
w sztuce, a że jeden człowiek ma wykształcenie, a drugi
nie ma — czy to naprawdę jest w sztuce tak ważne ?
A.J. —• Kiedy zacząłeś zbierać rzeźbę ludową ?
W.S. — Chyba piętnaście lat temu, może trochę wcześ­
niej...
A.J. — A ile ich jest teraz ?
W.S. — Nie mam pojęcia... naprawdę... ale będzie
co najmniej czterysta sztuk. Samych Frasobliwych będzie
przeszło pięćdziesiąt.
A.J. •— Prawie same rzeźby ?
W.S. — Tak, poza tym mam niewielką kolekcję ma­
larstwa naiwnego. Chyba ze trzydzieści prac. Niektóre są
naprawdę interesujące. Na przykład Maria Korsakowa,
mam tu jej obraz jeszcze bardzo wczesny, ciekawy... No
i haftowane obrazy Łucji Mickiewicz owej. Jeden bardzo
duży i piękny powstał po mojej „Wieży malowanej", kilka­

krotnie pokazywano go na różnych zagranicznych wysta­
wach.
A.J. — Czy masz czas na sporządzanie dokumentacji
swoich zbiorów?
W.S. — Och, notatki mam bałaganiarskie i czytelne
tylko dla mnie.
A.J. — Więc pozostaje pamięć ?
W.S. — No tak, jeszcze mi się wydaje, że wszystko
pamiętam, ale pamięć bywa zawodne... (Siemion po kolei
zaczyna opisywać rzeźby stojące na ławie pod ścianą,
cieszy się, o każdym obiekcie mówi bez wahania, wylicza:
to Chajec, to Janik, a to stary Krajewski, Wierzchowski,
Skrętowicz, Lamęcki... Pokazuje rzeźby stojące oiasno
na pawlaczach, na półkach, pod ścianami).
A.J. — Ogromny zbiór! Nie wiem, czy poza Zimmererem
ma ktoś równie dużo rzeźb i to twórców, których zna,
o których może wiele opowiadać.
W.S. — No tak, zebrało się tego sporo, ale mam jeszcze
wiele luk w tej mojej „geografii". I przyznam się, że czasem
tak sobie układam moje podróże po kraju, aby właśnie
te luki wypełnić.
A.J. — Czy taka kolekcja nie zaczyna w końcu pod­
porządkowywać sobie właściciela?
83

�W.S. — Na szczęście mam swój zawód.
A.J. — A czy między hobby a twoim zawodem są
jakieś miejsca styczne? Myślę choćby o roli Frasobliwego
w „Historii o Chwalebnym Zmartwychwstaniu". Czy o roli
Jędrzeja Wowro w monodramie opartym na tekście
książki Tadeusza Seweryna.
W.S. — Na pewno! Ileż na przykład daje m i obserwacja
tych Frasobliwych. Przecudowna sprawa, jak każdy z nich
jest różny. Oglądasz rzeźby •— a podglądasz ludzi, pod­
glądasz ich działalność — i oni cię wtedy jnteresują —
a nie Frasobliwiec — a jest to pouczające i piękne. A potem,
po obserwacji człowieka warto znów wrócić do samych
Frasobliwych.
Widzisz, te wszystkie dreptania za tymi ludźmi wyni­
kają z tego, że jako człowiek działający w dziedzinie sztuki
nie dowierzam sam sobie. Ci ludzie zachwycają mnie nie
mniej niż ich rzeźby. Na przykład taki Ignacy Kamiński
spod Łęczycy, słowo ci daję, najpiękniejsze z tego co robi
jest — gdy mówi, opowiada.. To coś cudownego. Ta godność,
ten bogaty, jędrny język... to jest prawdziwy Piast!
A z kolei Chajec na odwrót, mówi źle, niewyraźnie,
ale jaką ma wyobraźnię! W rzeźbach — a mam kilka bardzo
dobrych — zastanawia mnie i ta fantastyczna wyobraźnia,
i zarazem realizm tych wyobrażeń.
A.J. — Masz na pewno w tej swojej kolekcji, bo przecież
co byś nie mówił jest to kolekcja, rzeczy, które lubisz
najbardziej, które oceniasz najwyżej w hierarchii artystycz­
nej.
W.S. — Pewnie, do niektórych rzeźb — i właśnie lu­
dzi — przywiązany jestem silniej niż do innych. Najbardziej
do Leona Kudły. Mam 6 jego rzeźb. Dziadek, którego często
odwiedzałem, pozwalał mi mówić do siebie „ojcze", pozwalał
pomagać w gospodarstwie, drzewka pobielić, pójść nad
rzekę, opowiadał mi o synu...

Ale hierarchii żadnej nie ustalam i nawet nie chciałbym.
A.J. — Rozumiem. Gromadzisz te rzeźby trochę tak,
jak inni slajdy, z wakacji.
W.S. — Oj tak! Właśnie tak. Zresztą tak samo jest
i z obrazami moich przyjaciół — plastyków. Przecież ten
obraz znaczy dla mnie znacznie więcej niż zobiektywizo­
wany prostokąt płótna zamalowany farbami. Bo jeżeli
jest to czerwień Stefana Gierowskiego, to za tym ciągnie
od razu cały Stefan Gierowski. Jak mogę wartościować,
gdy t u stoi rzeźba Wowry, a poniżej wisi obrazek Jasia
Karczewskiego i jest napisane na nim „Wowro 69", figura
jest w stylu Karczewskiego, a jednocześnie wyciąga bez­
radnie ręce, jakby chciała cię przytulić, taki człowiek
w dziwnej koronie pełnej ptaszków. Niewątpliwie obraz
ten „siedzi" we współczesności, w poszukiwaniach Jasia
Karczewskiego, a jednocześnie tak jest zadedykowany,
że jes* mój i tylko mój, a jednocześnie przysiągłbym
że w tych ptaszkach i orderach jest on piekielnie ludowy
A t u widzisz, przy obrazie Jacka Sienickiego stoi
Krajewski — i oni sobie nawzajem wcale nie przeszkadzają,
jest nawet coś, co ich w dziwny sposób łączy, te wyciągnięte
twarze, te brązy na twarzach...
Więc rozumiesz, dlaczego tego, co mam, nie chcę
wartościować i nie traktuję jako kolekcję. Bo kolekcjoner
szuka rzeczy, które chce mieć, a ja przeżywam przygody
i nigdy nie wiem, jaka to będzie przygoda. Opowiadałem
o tej wizycie w Technikum Rolniczym. Przecież ja nie
planowałem tej wizyty i nie ja sobie wybrałem tę rzeźbę
Mularczyka...
A.J.—Bardzo ładnie o t y m mówisz, i prawie gotów
jestem ci uwierzyć, zastanawia mnie tylko, że twój „przy­
padek" ma tak dobry smak i tak znakomicie uzupełnia
twoją... kolekcję.

Fot.: J . Świderski

Id

I I . 11. Fragment zbiorów Wojciecha Siemiona.

w
,•1

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="7225" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="7204">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/078e9977a0a8cffc231c6142ea74f4a4.pdf</src>
        <authentication>1cb98b793300440d091324304a47eab3</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="86216">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5160</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="86219">
                <text>2006</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="86221">
                <text>sacrum/profanum</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="86222">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4785</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="86224">
                <text>Sacrum i profanum czy sacrofanum? / LUD 2006 t.90</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="86226">
                <text>LUD 2006 t.90, s.13-36</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="86229">
                <text>Sieradzan, Jacek</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="86231">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="86233">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="86235">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="86236">
                <text>Lud, t. 90, 2006

I. STUDIA I MATERIAŁY

JACEK SIERADZAN
Uniwersytet w Białymstoku

SACRUM I PROFANUM CZY SACROFANUM?: PRZEMIANY
W R O Z U M I E N I U SACRUM W E W S P Ó Ł C Z E S N Y M ŚWIECIE
1

Jest pobożnym ten, dla kogo coś jest święte .
Natan Söderblom

Niniejszy artykuł rozpatruje problematykę sacrum u kilku współczesnych
badaczy, którzy łączą refleksję nad religiami (głównie starogrecką, judaizmem
i chrześcijaństwem) z danymi ze źródeł antropologicznych i etologicznych. Tekst
odwołuje się też do rozważań nad wzajemnymi relacjami sacrum iprofanum
u klasycznych badaczy oraz popularyzuje termin sacrofanum, będący nowoczesną
próbą odniesienia się do poruszanych kwestii. W poszukiwaniu źródeł koncepcji
sacrum autor odwołuje się do badań nad wyższymi naczelnymi. Do omawianego
tu zagadnienia pozwala też zbliżyć się dygresja na temat związków doświadcze­
nia sacrum z szaleństwem. We współczesnym świecie granica między sacrum
a profanum ma charakter liminalny, człowiek zaś żyje w sacrofanum, w którym
wszystko jest (albo może stać się) elementem sakralnym.

Sacrofanum
Na teoretyczne i praktyczne trudności związane z ustaleniem zakresu znacze¬
niowego sacrum zwracało uwagę wielu badaczy . Jest to związane z dwuznacz­
nością łacińskiego sacer (oznaczającego „przeklęty", ale i „święty"), greckiego
hagios („czysty", ale i „splamiony"), oraz francuskiego sacré („święty", „prze2

1

N . Söderblom, Das Werben des Gottesglaubes: Untersuchungen über die Anfänge der Religion,
b.m. i r. wyd, s. 179, cyt. za T. Margul, Sto lat nauki o religiach świata, Książka i Wiedza, Warszawa
1964, s. 137.
Np. M . Eliade, Traktat o historii religii, Książka i Wiedza, Warszawa 1966, s. 7. Ostatnio na ten
temat pisali m.in. J. Maisonneuve (Rytuały dawne i współczesne, Gdańskie Wydawnictwo Psycholo­
giczne, Gdańsk 1995, s. 12) i D. Hervieu-Léger (Religia jako pamięć, Zakład Wydawniczy „Nomos",
Kraków 1999, s. 77).
2

�Jacek Sieradzan

14
3

klęty") . Źródła dwuznaczności pojęcia sacrum kryją się w archaicznych poję­
ciach odpłaty za zbrodnię . To, co jest splamione (skalane), jest zarazem poświę­
cone i znajdujące się w dyspozycji bogów albo Boga , ponieważ jest wyłączone
i oddzielone od tego, co święte nie jest . Z drugiej strony, obecność osoby skala­
nej lub kalającej w miejscu świętym (poświęconym) niszczy jego sakralność .
Badacze o proweniencji chrześcijańskiej z reguły akceptują definicję Otta
sacrum jako numinosum, na które składają się wszechmoc Boga (łac. majestasf,
tajemnica (mysterium) , fascynacja (fascinans) , oraz groza i niesamowitość
(tremendum) , Najbardziej charakterystyczną cechą sacrum wydaje się jego
magnetyczna, tajemnicza, fascynująca i władcza moc, która przyciąga do siebie
jak magnes opiłki żelaza . Jak zauważył C.G. Jung: „Człowiek nie czuje się wo­
bec niej (= świętości) podmiotem, lecz zawsze przedmiotem. To nie on dostrzega
świętość, tylko ona chwyta go i obezwładnia; to nie on poznaje jej objawienie,
tylko ona objawia się jemu, on zaś nie może nawet chwalić się adekwatnym jej
zrozumieniem" . Także R. Girard pisał: „Sacrum to coś, co panuje nad czło¬
wiekiem tym mocniej, im bardziej człowiek sądzi, że zdolny jest nad nim za4

5

6

7

9

10

11

12

13

3

Tak jest nie tylko w językach europejskich, ale także np. u Maorysów. Por. G. van der Leeuw,
Fenomenologia religii, Książka i Wiedza, Warszawa 1978, s. 83.
W myśl koncepcji starożytnych Greków los człowieka był z góry przesądzony. Syn zamordowanego
musiał pomścić ojca, gdyż w przeciwnym razie stawał się wyrzutkiem. Narażał się na gniew bogów, ze­
mstę Erynii i choroby, nie wyłączając obłędu. Nie mógł nigdzie znaleźć gościny, dopóki nie oczyścił się ze
skalania. Orestes, klasyczny bohater tragiczny, musiał więc zabić swoją matkę Klitaimestrę, która zabiła
swego męża, a jego ojcaAgamemnona. Cokolwiek zrobi, będzie to czyn zły. Jeśli zabije matkę, ponieważ
ta zabiła ojca, uczyni to w zgodzie z normami boskimi i czyn ten zostanie uznany za „pobożny", ale jeśli
to uczyni, to — j ako winny matkobójstwa — stanie się „bezbożny" (R. Turasiewicz, Między pobożnością
a bezbożnością: Studium religii w dramacie Eurypidesa, „Prace Komisji Filologii Klasycznej", nr 23,
PAU, Kraków 1995, s. 35).
Tamże, s. 20-21.
Tamże, s. 30-31.
R. Caillois, Człowiek i sacrum, Oficyna Wydawnicza „Volumen", Warszawa 1995, s. 21-22.
R. Otto, Świętość: Elementy irracjonalne w pojęciu bóstwa i ich stosunek do elementów racjonal­
nych, Książka i Wiedza, Warszawa 1968, s. 48-52.
Tamże, s. 53-60.
Tamże, s. 64-73.
Tamże, s. 41-48.
O mocy sacrum pisali m.in. É. Durkheim (Elementarne formy życia religijnego: System tote­
miczny w Australii, PWN, Warszawa 1990, s. 312), N . Soderblom (Holiness, w: J. Hastings [red.], En­
cyclopaedia of Religion and Ethics, Charles Scribner's Sons, vol. 6, New York 1913, s. 731), R. Otto
(Świętość, s. 52-53), R. Caillois (Człowiek i sacrum, s. 23), F.J. Strong (Sacred and holy, w: New En­
cyclopaedia Britannica, Chicago 1983, s. 122, cyt. w: M . Buchowski, Magia i rytuał, Instytut Kultury,
Warszawa 1993, s. 81, 83). Także G. van der Leeuw swoje rozważania o przedmiocie religii zaczął
od prezentacji mocy w różnych religiach (Fenomenologia religii, Książka i Wiedza, Warszawa 1978,
s. 55-233). Według F.-A. Isamberta (Le sens du Sacré, 1982), sacrum to „moc tajemna" (cyt. za D. Hervieu-Léger, Religia jako pamięć, s. 81). Zdaniem W. Burkerta, religia to „starodawna (ang. aboriginal)
tradycja poważnej komunikacji z niewidzialnymi mocami" (Creation of the Sacred: Tracks of Biology
in Early Religions, Harvard University Press, Cambridge, Mass., 1996, s. 177).
C.G. Jung, Próba psychologicznej interpretacji dogmatu o Trójcy św., w: tenże, Archetypy i sym­
bole: Pisma wybrane, Czytelnik, Warszawa 1993, s. 186-187.
4

5

6

7

8

9

10

1 1

12

13

�Sacrum i profanum czy sacrofanum'?

15

14

15

panować" . Owa hipnotyczna moc stanowi nie tylko cechę miejsc , ale także
ludzi. W ostatnim wypadku czyni ona ze zwykłego człowieka osobę wyróżnioną,
sakralną, a więc charyzmatyczną .
O ile teolog nie ma zazwyczaj kłopotu z oddzieleniem tego, co w jego reli­
gii należy do „świętego", a co do „nieświętego", czy sacrum 'prawdziwego' od
'fałszywego' , trzeba podkreślić, że zarówno z punktu widzenia człowieka pier­
wotnego , jak i antropologii nie istnieje możliwość odróżnienia sacrum od pro­
fanum, 'naturalnego' od 'nadnaturalnego', czy 'zwykłego' od 'nadzwyczajnego'.
Zdaniem R.L. Jonesa: „Różnica między nimi jest sprawą języka i metafory" .
O ile dla człowieka żyjącego religijną lub „magiczną wizją świata" , to zróżni¬
cowanie stanowi cechę rzeczywistości, to dla antropologa jest tworem ludzkiego
umysłu. Według M . Buchowskiego: „dobór elementów świata zewnętrznego re¬
prezentujących nasze idee sacrum jest czysto arbitralny i partykularny kulturo¬
wo. Dla jednych 'ukąszone' sakralnością mogą być elementy środowiska (drze­
wa, źródła, błyskawice), dla drugich wytwory człowieka (świątynie, narzędzia,
specjalne przedmioty kultowe), a dla jeszcze innych pewne zachowania, osoby,
stany psychiczne (trans, asceza, histeria)" . To samo zdarzenie, które dla religij¬
nego sceptyka jest czysto naturalne, choć trudne do wyjaśnienia (np. materiali¬
zacja popiołu na ołtarzyku ze zdjęciem Satja Sai Baby), dla wyznawcy staje się
16

17

18

19

20

21

14

R. Girard, Sacrum i przemoc, Brama, Książnica Włóczęgów i Uczonych, t. 1, Poznań 1994, s. 41.
Cechę miejsc stanowią w niektórych tubylczych tradycjach dwa pojęcia, które zrobiły wielką
karierę w nauce; chodzi o tabu i mana. W. Roberston-Smith powiązał sacrum z tabu (Lectures on the
Religions of the Semites. First Series: The Fundamental Institutions, Adam &amp; Charles Black, London
1894, s. 446—454), R. Otto sacrum z mana (Świętość, s. 21), zaś sacrum z mana i tabu powiązał G. van
der Leeuw (Fenomenologia religii, s. 78-87).
Według J. Wacha, postacie charyzmatyczne to osoby, które pozostają „w szczególnie bliskim
i intymnym kontakcie z bóstwem" (Socjologia religii, Książka i Wiedza, Warszawa 1961, s. 319)
i dlatego wzbudzają zarazem lęk i szacunek. Zaliczył do nich założycieli religii, reformatorów, proroków,
wizjonerów, szamanów, czarowników, wróżbitów, świętych i kapłanów (s. 316-353). Nade wszystko
zaś należą tutaj „święci szaleńcy". Wg dwóch socjologów religii: „Charyzma jest terminem nienauko¬
wym, ponieważ implikuje, że osoba charyzmatyczna rzeczywiście posiada nadludzką moc przywódczą
i perswazyjną" (R. Stark, W. S. Bainbridge, Teoria religii, Zakład Wydawniczy „Nomos", Kraków 2000,
s. 239). W dzisiejszych czasach znaczenie słowa 'charyzma' rozmyło się: „W Chicago istnieje pral­
nia chemiczna 'Charyzma', a każdy przywódca gangu ulicznego obwoływany jest 'charyzmatykiem'"
(A. Bloom, Umysł zamknięty: O tym, jak amerykańskie szkolnictwo wyższe zawiodło demokrację i zubo­
żyło dusze dzisiejszych studentów, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań 1997, s. 252).
M . Sales, Człowiek między prawdziwym a fałszywym sacrum, w: H. de Lubac, O naturze i łasce,
Wydawnictwo Znak, Kraków 1986, s. 171-181. Niektórzy chrześcijanie przeciwstawiają transcen¬
dentnego Boga jako sanctum — jego przebłyskom w świecie, czyli sacrum (A. Pospieszalski, Sacrum
i sanctum, „Aneks", 1983, nr 29/30, s. 97).
O tym, że w społeczeństwach pierwotnych nie sposób wytyczyć granic „między potocznymi
i technicznymi działaniami, a działaniami o charakterze symboliczno—sakralnym", pisał M. Buchowski.
Jego zdaniem: „Poszczególne czynności lokują się raczej na pewnym continuum między dwoma biegu¬
nami — czysto sakralnym i czysto profanicznym" (M. Buchowski, Magia i rytuał, s. 79-80).
R.L. Jones, Spirit Possession and Society in Nepal, w: J.T. Hitchcock, R.L. Jones (red.), Spirit
Possession in the Nepal Shamanism, Vikas Publishing House, New Delhi 1994, s. 2.
R. i M. Wax, The Magical World View, „Current Anthropology", 1 (1961/1962), s. 179-188.
M . Buchowski, Magia i rytuał, s. 85.
15

16

17

18

19

20

21

�Jacek Sieradzan

16

znaczącym doświadczeniem religijnym albo mistycznym, a miejsce, w którym
do niego doszło, zyskuje znamię sakralności. Dla człowieka, który religią żyje na
co dzień, wszystko ma znaczenie religijne. Świat jawi się jako system ukrytych
znaków, który należy rozszyfrować. Dotyczy to zarówno uczestnika chrześcijań­
skiej wspólnoty modlitewnej, który mówi: „Cały otaczający mnie świat ma reli­
gijny sens. Wszystko, co się zdarza, każde wydarzenie ma znaczenie religijne" ,
jak i islamskiego fundamentalisty: „U nas w islamie nie ma podziału na sacrum
iprofanum. W islamie wszystko jest sakralne. Każdy gest, każdy akt. Idę ulicą,
jem — cokolwiek robię, dokonuję aktu wiary" . Eliade zwrócił uwagę na fakt,
że każdy element świata, „wszystko to, czego człowiek się dotknął, co odczuł,
napotkał lub pokochał, mogło stać się hierofanią. Wiadomo na przykład, że na
ogół gesty, tańce, zabawy dziecięce, zabawki itd. mają pochodzenie religijne;
były ongiś gestami lub przedmiotami kultowymi. Wiadomo również, że instru¬
menty muzyczne, architektura, środki transportu (zwierzęta, wozy, łodzie itp.)
były pierwotnie przedmiotami i czynnościami sakralnymi" . To samo dotyczy
zwierząt, roślin, rzemiosł, sztuk, zawodów, zajęć, technik, codziennych czynno¬
ści, z fizjologicznymi włącznie, oraz wyrazów języka .
Dlatego z punktu widzenia etnologa czy religioznawcy zamiast o sacrum
i profanum, lepiej jest — za Michałem Buchowskim — mówić o sacrofanum .
Sacrofanum to pokrywające się z sobą połacie sacrum i profanum . „Są to wyra­
żenia, przedmioty, osoby zarazem czyste i nieczyste" . Z powodu zjawiska wę­
drowania sacrum (o czym dalej) granica między nimi jest czysto umowna, ma
więc charakter liminalny . W tradycji A. van Gennepa i V.W. Turnera doświad­
czenie sacrofanum jest udziałem każdego inicjowanego w tradycję plemienną .
22

23

24

25

26

21

28

29

30

22

D. Hervieu-Leger, Religia jako pamięć, s. 229. Z drugiej strony, ta sama autorka wspomniała
0 schizofrenicznym oddzieleniu wewnętrznego świata człowieka zakorzenionego w sacrum i świata
zewnętrznego (s. 229).
Wypowiedź cyt. za M . Buchowski, Magia i rytuał, s. 148.
M . Eliade, Traktat o historii religii, s. 17.
Tamże, s. 17-18.
Koncepcja ta odwołuje się do fazy marginalności (fr. marge) A. van Gennepa, w której zanikają po­
działy na sacrum i profanum (Les Rites de Passage, Johnson Reprint Corporation, New York 1969, s. 14).
Poniższy rysunek zaczerpnięto z książki M . Buchowskiego, Magia i rytuał, s. 89.
Tamże, s. 88.
Oznacza to więc, że przedstawione na rysunku sacrofanum może zawłaszczyć sacrum i profanum,
1 w ten sposób zniwelować istniejącą między nimi granicę.
Podczas inicjacji (czy to w tradycję plemienną, czy w jakąś rozwiniętą tradycję duchową) do¬
wiaduje się on, że cały świat jest sacrofanum, a wszystkie jego elementy są znakami tajemnego języka,
który poznaje, aby mógł odnaleźć swoje miejsce w świecie. Przed wtajemniczeniem góry były dla niego
zwykłymi górami w świecie profanum. W toku inicjacji góry nie sąjuż górami, ponieważ w sacrofanum
stały się częścią jednej niezróżnicowanej masy świętego/nieświętego. Po inicjacji góry znowu są po­
strzegane jako góry, ale stają się znaczącym miejscem w całym kosmosie, ponieważ odtąd postrzega się
je jako nieodrębne od niego, jako elementy świętej przestrzeni. Kwestią interpretacji pozostaje ustale¬
nie, czy ludzie żyjący w tzw. społeczeństwach magicznych — jak uważa Buchowski (Magia i rytuał,
s. 92) — nie widzą żadnej różnicy między sacrum a profanum, czy też — jak utrzymują cytowani przez
niego Mary Douglas i Edmund Leach — za sacrum uznają wszystko, co niezwykłe i obłożone tabu
(s. 87). Prawdopodobnie zależy to od danej tradycji kulturowej.
23

24

25

26

27

28

29

30

�Sacrum i profanum czy sacrofanum?

17

W odróżnieniu od nich, żyjących w świecie, w którym dostęp do sfery sacrum
reguluje tabu, w przypadku „szalonych" mistyków cały świat jest doświadcza­
ny jako sacrofanum .
31

32

Pytanie „skąd się wzięło sacrum?", może się wydać absurdalne zarówno temu,
kto go doświadcza, jak i teologowi, jednak z punktu widzenia etologa czy antro¬
pologa jest ono jak najbardziej zasadne. Etolog będzie poszukiwał jego źródeł
w świecie zwierząt, zaś antropolog na progu hominizacji.

Sacrum jako doświadczenie naczelnych
Moc sacrum jest mocą pierwotną, odwołuje się do najbardziej elementarnego
doświadczenia, które jest wspólne nie tylko ludziom, ale także wyższym naczel¬
nym. Na tym pierwotnym etapie nie wiąże się ono z doświadczeniem boskości,
ponieważ „bóstwo jest późnym przybyszem w religii" . O tym, że prymaty rów­
nież mają kontakt z sacrum, świadczy szereg obserwacji etologów:
1) Zapewnienie pochówku zmarłemu, co antropologia uznaje za pierwszy
świadomy przejaw religijnej działalności człowieka , ma swoje pierwowzory
w świecie zwierząt. Zarówno szympansy, jak i słonie okazują żal po śmierci in¬
nych członków stada. Matki szympansów całują swoich zmarłych potomków.
W pobliżu zwłok członków stada szympansy kiwają głowami i przez większą
część dnia zachowują ciszę . Słonie przez trzy dni nie dopuszczają do zwłok
ścierwojadów, a nawet grzebią pod gałęziami i darnią. Co więcej, zaobserwowa¬
no, jak matka jednego ze zmarłych słoniątek przez kilka dni nosiła go na swoich
ciosach ;
33

34

35

36

31

Dokładną analizę „świętego szaleństwa" i „szalonych" mistyków autor zawarł w książce Szaleń¬
stwo w religiach świata: szamanizm, religia starogrecka, judaizm, chrześcijaństwo, hinduizm, buddyzm,
islam, Inter-esse, Wydawnictwo Wanda, Kraków 2005.
Wg M. Buchowskiego „w społeczeństwach pierwotnie magicznych nie odróżnia się sfery sacrum i profa­
num" (Magia i rytuał, s. 89, podkr. M.B.), ponieważ wówczas „całe uniwersum jawi się jako sakralne" (s. 88).
G. van der Leeuw, Fenomenologia religii, s. 84.
Pierwszych pochówków intencjonalnych miano dokonywać już przed 300 000 laty. Por. Szyjewski, Etnologia religii, Zakład Wydawniczy „Nomos", Kraków 2001, s. 186.
Tamże, s. 150-151.
Tamże, s. 151. V.B. Dróscher, Reguła przetrwania: Jak zwierzęta przezwyciężają niebezpieczeń­
stwa ze strony .środowiska, PIW, Warszawa 1996, s. 186-187.
32

33

34

35

36

�Jacek Sieradzan

18

2) Zdaniem K. Lorenza, „święty dreszcz", jaki odczuwa człowiek przy kon¬
takcie z sacrum, stanowi pozostałość po naszych zwierzęcych przodkach i jest
czymś analogicznym do prezentacji genitaliów u małp, jeżenia sierści u psów
albo prężenia grzbietu u kotów ;
3) Pierwocin świętego tańca ludzi — uznawanego za jedną z najwcześniej­
szych form aktywności religijnej człowieka — doszukiwano się w tzw. tańcu
deszczowym szympansów, będącym reakcją na burzę z piorunami . W. Kohle­
rowi, który obserwował szympansy na Teneryfie, ich zabawy w kręgu przypo­
mniały „rudymenty tańca", w związku z czym poparł opublikowaną w 1915 roku
teorię innych badaczy szampansów, Rothmana i Teubera, określającą te zabawy
mianem „prymitywnego stanu tańca" ;
4) Co więcej, u wyższych naczelnych można się doszukać pierwocin wyo­
brażeń o zaświatach, co, wydawałoby się, jest typowo ludzką aktywnością. Jedna
z małp, pytana przez uczonego za pośrednictwem specjalnie skonstruowanego do
porozumiewania się z prymatami komputera, dokąd idą po śmierci małpy, odpo¬
wiedziała, „że idą do głębokiej lub czarnej 'jamy' " . Tę jamę czy też dół w ziemi
można uznać za początek wiary w świat podziemny;
5) D.M. Wulff, podsumowując wnioski płynące z lektury dzieł K. Lorenza,
stwierdził, iż uprawniają one do wyciągnięcia wniosku, „że ludzki rytuał wyka¬
zuje wiele cech rytualizacji zwierzęcych" . Także w oparciu o dzieło Lorenza,
G. Baudler doszedł do wniosku, że szympansy „uprawiają (...) w prymitywny
jeszcze sposób kult religijny" .
Wnikliwy badacz bez trudu dostrzeże, że wszystkie cechy sacrum (z wyjątkiem
wszechmocy), jakie wyszczególnił Otto , można też odnaleźć w stosunku czło37

38

39

40

41

42

43

37

K. Lorenz, Tak zwane zło, PIW, Warszawa 1972, s. 329-331. Por. W. Burkert, Creation of the
Sacred, s. 31; oraz A. Szyjewski, Etnologia religii, s. 152-153. Jeżenie się włosów na głowie jest też
jedną z cech stosunku doskonałego czciciela do swego sacrum, bez względu na to, czy jego przejawem
jest bóg (jak np. w krisznaizmie) czy człowiek (jak w buddyzmie). Hinduska Bhagawata-purana (XI
14.23) powiada, że prawdziwie oddanemu Bogu czcicielowi (bhakta) włosy z emocji stają dęba na głowie,
a łzy spływają z oczu. G.V. Tagare (tł.), The Bhagavata-purana, Motilal Banarsidass, Delhi 1987-1992,
s. 1993. Także lama tybetański Sogyal Rinpocze, pisząc o doświadczeniu pierwotnej natury umysłu
jako spotkaniu z wewnętrznym guru, stwierdza: „Powstaje poczucie inspiracji, radości i ekstazy; oczy
napełniają się łzami, włosy niemal stają dęba" (Bezpośrednie doświadczenie medytacyjne, Kraków [1994],
s. 16).
J. van Lawick-Goodall, W cieniu człowieka, PIW, Warszawa 1974, s. 75-76. Por. A. Szyjewski,
Etnologia religii, s. 152.
W. Kohler, The Mentality of the Apes, Kegan Paul, Trench, Trubner &amp; Co., London 1931, s. 314.
Por. D.M. Wulff, Psychologia religii: Klasyczna i współczesna, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne,
Warszawa 1999, s. 142.
A. Szyjewski, Etnologia religii, s. 186.
D.M. Wulff, Psychologia religii, s. 143, podkr. D.M.W.
W. Baudler, Bóg i kobieta: Historia przemocy, seksualizmu i religii, Uraeus, Gdańsk 1995, s. 48.
Por. A. Szyjewski, Etnologia religii, s. 154. W. Burkert trzeźwo zauważył jednak, że „mimo genetycznego
podobieństwa do człowieka, szympansy nie mają sztuki ani religii" (Creation of the Sacred, s. 12).
W. Otto, Świętość, s. 41-73.
38

39

4 0

41

4 2

43

�Sacrum i profanum czy sacrofanum?

19
44

wieka pierwotnego do zwierząt . Zwierzęcej przeszłości człowieka należy przy¬
pisać fakt, że antropolodzy zgodnie podkreślają animalną naturę Homo sapiens.
W opinii E.E. Evansa-Pritcharda: „ludzie są zwierzętami ukrywającymi się za
maskami narzuconymi im przez społeczne konwencje" . R. Girard pisał: „każde
społeczeństwo myśli, że ono jedno wyłoniło się z sacrum. A skoro tak, to inni lu­
dzie nie są tak do końca ludźmi" . Także A. Wierciński stwierdził: „człowiek jest
w gruncie rzeczy po dzień dzisiejszy małpoludem" . Ostatnie zdanie pozostawia
wrażenie, jakby autor przywoływał na myśl słynną scenę z filmu Odmienne stany
świadomości Kena Russella, w którym bohater, na co dzień poważny naukowiec,
w pojemniku do wywoływania odmiennego stanu świadomości zmienił się
w małpoluda, a potem w ZOO zabił i pożarł na surowo antylopę. Doświadcze¬
nie tego typu nie było tylko udziałem ludzi pierwotnych. Do dzisiaj przeżywają
je w wizjach mistycy związani z bardzo archaicznymi tradycjami. Bengalskiej
śiwaitce Jogeśwari Dewi (ur. ok. 1940) podczas stanu ekstatyczno-transowego
z ust często wypływa krew; zapytana kiedyś o przyczynę, odparła, że właśnie
zjadła kozła . Obie sceny można uznać za modelowe przykłady przebudzenia
się i aktualizacji głębokiego, archaicznego materiału nieświadomości. Koncep¬
cja sacrum zadaje gwałt dominującej na współczesnym, zsekularyzowanym Za¬
chodzie religijności, zdominowanej przez obraz dobrego, łagodnego Boga, po¬
dobnego do św. Mikołaja z brodą, który zawsze wszystko wybacza i nikogo nie
zostawia bez prezentu.
W odstępie 10 lat (w 1972 i 1982 roku) ukazało się kilka prac trzech bada­
czy , którzy, pracując niezależnie od siebie, doszli do podobnych konstatacji.
Ukazali ścisłe związki zachodzące między przemocą, rytuałem i powstaniem
sacrum. W przeciwieństwie do badaczy nurtu teologicznego czy Eliadowskiego, głoszą pierwszeństwo rytuału względem mitu. Zdaniem Burkerta: „Rytuał
jest znacznie starszy w historii ewolucji, ponieważ jego początki sięgają wstecz
45

46

41

48

49

44

Na ten temat zob. J. Sieradzan, Zwierzę jako sacrum w szamanizmie, referat z sesji naukowej
„Zwierzę jako sacrum", która odbyła się w Busku Zdroju w listopadzie 2004 roku, złożony do druku.
E.E. Evans-Pritchard, The Zande Trickster, Clarendon Press, Oxford 1967, s. 30.
R. Girard, Sacrum i przemoc, t. 2, Poznań 1994, s. 224. Girard zapewne miał tutaj na myśli nazwy
niektórych plemion, jak np. Bantu, które znaczą właśnie „ludzie". Stąd dla Bantu wszyscy nie-Bantu to
„nieludzie". Identycznie jest u Dakotów.
A. Wierciński, Magia i religia: Szkice z antropologii religii, Zakład Wydawniczy „Nomos", Kra­
ków 2000, s. 147, podkr. A.W.
J. McDaniel, The Madness of Saints: Ecstatic Religion in Bengal, University of Chicago Press,
Chicago 1989, s. 227.
Są to: W. Burkert, Home Necans: The Anthropology of Ancient Greek Sacrificial Ritual andMyth,
University of California Press, Berkeley 1983 (niemiecki pierwodruk ukazał się w 1972 roku); R. Gi¬
rard, Sacrum i przemoc (francuski oryginał ukazał się w 1972 roku); tenże, Kozioł ofiarny (francuski
pierwodruk w 1982 roku); oraz H. Maccoby, The Sacred Executioner: Human Sacrifice and the Legacy
of Guilt, Thames and Hudson, Bath 1982. Pracę Burkerta H. Lloyd-Jones nazwał „książką rewolucyj­
ną". Ritual and Tragedy, w: F. Graf (red.), Ansichten griechischer Rituale: Geburtstags-Symposium fur
Walter Burkert, B.G. Teubner, Stuttgart 1998, s. 273.
45

46

47

48

49

�Jacek Sieradzan

20

nawet do świata zwierząt, podczas gdy mit mógł zaistnieć dopiero wraz z poja¬
wieniem się mowy, specyficznie ludzkiej zdolności" .
50

Sacrum starożytnych Greków według Waltera Burkerta
W opinii Waltera Burkerta, najbardziej dociekliwego badacza religii starogreckiej, idea sacrum stanowi konsekwencję zwierzęcej przeszłości człowieka:
„szoku na widok śmiertelnych ciosów, płynącej krwi, cielesnego i duchowego
upojenia świątecznym posiłkiem" . Jego zdaniem zarówno w religii starogreckiej, jak i judaizmie sacrum doświadczano najpełniej właśnie w zabijaniu: gdy
ołtarze spływały krwią ofiar, a nie w modlitwie, muzyce czy tańcu . Cytował
H. Kuhna, piszącego: „Ofiara jest najstarszą formą aktywności religijnej" . We¬
dług Burkerta: „Człowiek staje się człowiekiem poprzez polowanie, wskutek
aktu zabijania" . Wskazał na ścisłe związki łączące zrytualizowaną przemoc
z seksualnością oraz uprawą roli . „Składanie krwawych ofiar jest podstawo­
wym doświadczeniem 'świętości'. Homo religiosus postępuje i osiąga samo­
świadomość jako Homo necans" , czyli Człowiek Zabijający. Człowiek jest
więc „małpą, która poluje" . Aby przeżyć, pierwotny myśliwy musiał zabijać.
Jednak takie działania myśliwego po łowach, jak zbieranie kości, podnoszenie
czaszki czy rozpościeranie skóry zabitego zwierzęcia traktowano jako symbo¬
liczne przywrócenie go do życia, z nadzieją na pośmiertne zmartwychwstanie .
„W doświadczeniu zabijania dostrzega się świętość życia; ono karmi się i uwiecz¬
nia w śmierci" . To samo rozumowanie spotykamy w późnoantyczych religiach:
51

52

53

54

55

56

51

58

59

60

50

W. Burkert, Homo Necans, s. 31. Por. H. Maccoby, The Sacred Executioner, s. 9.
Tamże, s. 40.
Tamże, s. 2.
H. Kiihn, Das Problem des Urmonotheismus, „Abh. Mainz", 22 (1950), s. 17, cyt. w: W. Burkert,
Homo Necans, s. 13. W przyp. 2 podaje nazwiska trzech innych badaczy (w tym ojca P.W. Schmidta),
którzy zgadzali się z tym poglądem.
Tamże, s. 22.
Tamże, s. 33. „Właśnie dlatego, że akt zabijania jest przesycony seksem, abstynencja seksual¬
na stanowi często część przygotowań do ofiary, wojny i polowania", jak również do wtajemniczenia
w misteria (s. 60-61). Podobne zdanie w kwestii związku przemocy z seksem ma R. Girard (Sacrum
i przemoc, t. 1, s. 47).
Jak pisał: „narzędzia rolnicze przyjmują charakter broni. Ostatecznie, pługa, sierpa i tłuczka uży¬
wano do siekania, cięcia i rozrywania. Cięcie zboża można w ten sposób uznać za symboliczny sub¬
stytut kastracji; mielenie ziarna i tłoczenie wina mogło zająć miejsce rozrywania zwierzęcia podczas
polowania lub składania ofiary. W oraniu i sianiu można dojrzeć wstęp do ofiarniczego wyrzeczenia
się" (W. Burkert, Homo Necans, s. 45).
Tamże, s. 3.
Tamże, s. 17.
Tamże, s. 16.
Tamże, s. 38.
51

52

53

54

55

56

57

58

59

60

�Sacrum i profanum czy sacrofanum?

21
61

mitraizmie i chrześcijaństwie : „zamordowany człowiek łatwo staje się boha¬
terem, a nawet bogiem, właśnie z powodu straszliwego końca, jaki go spotkał.
W każdym wypadku apoteozę zawsze poprzedza śmierć" .
Zrozumienie istoty boskiego sacrum Greków nastręczyło problemów na¬
wet Burkertowi. W wydanej w 1972 roku pracy o rytuale ofiarnym podkreślił,
że krwawe ofiary umożliwiały doświadczenie sacrum jako „mysterium tremendum, fascinans et augustum", a samo zabijanie i pożeranie mięsa ofiary tworzy
„sacra par excellence, ta hiera" . Z kolei w napisanej w 1977 roku monografii
religii greckiej stwierdził, że tradycja grecka nie zna odpowiednika semickie¬
go misterium tremendum et fascinans . Pogląd ten podtrzymał w kolejnej pracy,
w której stwierdził, że demony mogą straszyć tylko małe dzieci, kobiety się ich
nie boją, bo posiadają amulety, a mężczyźni, ponieważ dysponują mieczami .
W końcu w wykładach, jakie wygłosił w Uniwersytecie St. Andrews w 1989
roku, przywołał cytaty z Ajschylosa: „Najwyższym strachem jest strach przed
bogami" , Teognisa: „Szanuj bogów i bój się ich" , oraz Stacjusza: „To głów¬
nie strach powoduje, że bogowie pojawiają się w świecie" . Na tej podstawie
doszedł do wniosku, że „prerogatywa świętości wymaga bojaźni bożej" . Tym
samym swoje ujęcie sacrum Greków ostatecznie powiązał z jego rozumieniem
u Rudolfa Otto .
Trudno się natomiast zgodzić z poglądem Burkerta, że religia starogrecka nie
znała zazdrosnego boga typu judeochrześcijańskiego . Już u Herodota (V w. p.n.e.)
czytamy bowiem: „Bóstwo jest zmienne i zazdrosne" . Także według Nonnosa
(V w. n.e.) bogowie greccy są zazdrośni .
62

63

64

65

66

67

68

69

70

71

72

73

61

Zarówno w jednej, jak i drugiej religii zbawienie jest uzależnione od przelania krwi bóstwa.
W pozostałościach Mithraeum w rzymskiej Santa Prisca znaleziono inskrypcję: „Zbawiłeś nas, przele¬
wając krew" (Et nos servasti... sanguinefuso). Tamże, s. 22.
Tamże, s. 39.
Tamże, s. 40. Także R. Turasiewicz podkreślił, że — jak Jahwe — bogowie greccy wzbudzają
w ludziach misterium tremendum et fascinans (Między pobożnością a bezbożnością: Studium religii
w dramacie Eurypidesa, „Prace Komisji Filologii Klasycznej", nr 23, PAU, Kraków 1995, s. 58). Taki
jest, jego zdaniem, w Bakchantkach stosunek Penteusza do Dionizosa, który zarazem pociąga i odpycha
Penteusza. R. Turasiewicz, OpętaniePenteusza: „Bakchantki"Eurypidesa,
„Eos", 83 (1995), s. 223.
W. Burkert, Greek Religion, Harvard University Press, Cambridge, Mass., 1985, s. 269.
W. Burkert, The Orientalizing Revolution: Near Eastern Influence on Greek Culture in the Early
Archaic Age, Harvard University Press, Cambridge, Mass., 1992, s. 87.
Ajschylos, fragm. 479, cyt. w: W. Burkert, Creation of the Sacred, s. 32.
Teognis, Elegie 1179, D. Wender (tłum.), Hesiod: Theogony; Works and Days. Theognis: Elegies,
Penguin Books, Harmondsworth 1973, s. 139.
Łac. primus in orbe deos fecit timor. Statius, Tebaida III 661, cyt. w: W. Burkert, Creation of the
Sacred, s. 31.
Tamże.
W nawiązaniu do Otta, przytoczył też świadectwa akadyjskie, asyryjskie i hebrajskie, które pod¬
kreślają, że istotą stosunku człowieka do sacrum jest lęk (tamże).
W. Burkert, Greek Religion, s. 216.
Herodot, Dzieje, Czytelnik, Warszawa 1954, s. 34, rozdział I 32.
Dzeus jest „szalony z zazdrości" (Dionysiaca I 324, t. 1, s. 27). Ares z zazdrości o Afrodytę wpę¬
dził w szaleństwo Adonisa (Dionysiaca X L I 209-211), a „szalony z zadrości Hefajstos zrobił Adoniso62

63

64

65

66

67

68

69

70

71

72

73

�Jacek Sieradzan

22

74

René Girarda „sacrum, czyli przemoc"

Zdaniem R. Gravesa, śmierć dzieci Heraklesa, które tłumaczono obłędem ich
rodziców, była w istocie śmiercią rytualną , dobrowolnym złożeniem ich w ofie­
rze bóstwu. Potwierdzenie tego można znaleźć u Eurypidesa, który w wielu miej­
scach Dzieci Heraklesa na określenie zabójstwa używa słowa „ofiara" (sphago) .
Do tego nawiązuje też teza R. Girarda o tym, że mity i tragedie starogreckie
zafałszowują obraz wydarzeń i — pod pozorem „świętego szaleństwa" (Hera­
kles miał zostać w nie wpędzony przez Herę ) — ukrywają prozaiczną prawdę
0 mordzie rytualnym . Według Girarda zbrodnia popełniona przez zbiorowość
jest fundamentem cywilizacji, a „na wszystkich etapach kultury występuje takie
samo zjawisko: zatajanie kolektywnego mordu" . Francuski badacz jest prze¬
konany, że znalazł naukowe wyjaśnienie początków człowieczeństwa, odkrył
prawdę o człowieku i jego kulturach, oraz istotę i tajemnicę religii: „Religie
1 kultury ukrywają przemoc, żeby się ustanawiać i trwać" . Przyczyną pierwot¬
nej zbrodni jest kryzys mimetyczny w łonie wspólnoty, który miał miejsce na
progu hominizacji, a „kończy się szaleństwem i mordem" . Bez mordu założy¬
cielskiego nie byłoby człowieka i cywilizacji, a w związku z tym idei sacrum
i bogów. Z nieartykułowanych okrzyków, wydawanych podczas rytuału, powsta¬
ła mowa, która umożliwiła prowadzenie rozumnej działalności i stopniowe wy¬
kształcenie się z hord plemion, a potem narodów . Odpowiedzialność za mord
ponosi kolektyw, ale winę zrzuca na ofiarę, którą deifikuje i podnosi do roli
sacrum . Zdaniem Girarda: „Przemoc i sacrum są nierozłączne" . Zabity czło¬
wiek staje się transcendensem i , w oczach wspólnoty, odpowiada odtąd za całe
75

16

77

78

79

80

81

82

83

84

85

wi broń do polowania" (Dionysiaca X L I I 320-321, t. 3, s. 251). Strony według wydania W.H.D. Rouse,
Nonnos: Dionysiaca with an English Translation, Harvard University Press, Cambridge, Mass., 1940.
R. Girard, Sacrum i przemoc, t. 2, s. 139.
R. Graves, Mity greckie, PIW, Warszawa 1982, s. 395.
Chodzi tu o wersy 490, 493, 562, 583 i 821 tekstu greckiego. Zob. A.S. Way (tł.), Euripides with
an English Translation, William Heinemann, vol. 3, London 1912, s. 290, 296, 318.
„Mit (...) jest tekstem przekształconym przez wiarę kapłanów w winę ich ofiary" oraz „w jej boskość. (...) mity wyrażają punkt widzenia wspólnoty pojednanej przez ów kolektywny mord, jednomyśl­
nie przekonanej, że akt był legalny i sakralny, chciany przez samo bóstwo" (R. Girard, Rzeczy ukryte od
założenia świata, „Literatura na Świecie", 1983, nr 12, s. 128). Por. R. Girard, Kozioł ofiarny, s. 77.
O tym, że za szaleństwem Heraklesa stała Hera, pisał m.in. Eurypides (Oszalały Herakles 831—
-832, Tragedie, t. 2, PIW, Warszawa 1972, s. 248).
R. Girard, Kozioł ofiarny, Wydawnictwo Łódzkie, Łódź 1987, s. 77, 105-106, 115, 147, 160.
W poglądach na naturę sacrum z Girardem zgadza się m.in. R. Schechner (Przyszłość rytuału, Oficyna
Wydawnicza Volumen, Warszawa 2000, s. 226).
R. Girard, Kozioł ofiarny, s. 134.
Tamże, s. 138.
R. Girard, Rzeczy ukryte od założenia świata, s. 112.
Tamże, s. 120.
R. Girard, Sacrum i przemoc, t. 1, s. 132.
Temże, s. 25. Autor wspomina o tym wielokrotnie, m.in. na s. 40 i w t. 2, s. 139.
74

75

76

77

78

79

80

81

82

83

84

85

�Sacrum i profanum czy sacrofanum'?

23

zachodzące w niej dobro i zło, jednocząc w sobie wszystkie sprzeczne uczucia:
„Ofiary stają się monstrualne, manifestują fantastyczną siłę. Na początku sieją
niezgodę, potem zaprowadzają porządek i przybierają postać przodków-założycieli albo bóstw" . Aby utrzymać spokój społeczny, stworzono religijne rytuały,
oraz nakazy i zakazy, które przypisano woli bogów albo Boga . W rozumieniu
Girarda sacrum i transcendencja są konsekwencją i rezultatem zbiorowej przemocy , tworem morderców, mającymi zapewnić spokój w łonie wspólnoty
i nie dopuścić do jej kolejnej eskalacji . „Życie ludzkie" jest „cały czas rzą­
dzone przez sacrum, przez nie regulowane, pilnowane i zapładniane" . Jednak
w przeciwieństwie do irracjonalnego sacrum Otta, sacrum Girarda jest całkowicie
racjonalne .
Girard silnie akcentuje kulturotwórczy charakter „pierwszego spontanicznego
linczu" , mordu założycielskiego, który uległ transformacji w najłagodniejszą
formę przemocy, za jaką uważa rytuał . „Od zmarłego bóstwa pochodzą nie tyl¬
ko obrzędy, ale rytuały małżeńskie, zakazy, wszelkie formy kulturowe utrwa¬
lające w ludziach człowieczeństwo" . Niezwykle silna była też wiara w kozła
ofiarnego „jako źródło wszelkiej płodności" ; jego szczątki rozrzucano pod¬
czas rytuału po polu, gdyż sądzono, że przyczynią się one do zwiększenia uro¬
dzaju. Kozłami ofiarnymi stawali się przestępcy (głównie mordercy członków
rodzin), ludzie chorzy, kalecy (np. zdeformowani, jednoocy, ślepi), obłąkani,
a nawet przypadkowo skaleczeni; dobierano ich spośród obcych i innych: obco¬
krajowców, sierot, ludzi bardziej od innych bogatych, pięknych, inteligentnych,
albo o wybujałym lub zboczonym seksualizmie, innymi słowy takich, którzy wy¬
różniali się z niezróżnicowanej masy i ujawniali zespół cech ofiarniczych . Do
modelowych kozłów ofiarnych Girard zaliczył Edypa , Penteusza , Mojżesza,
86

87

88

89

90

91

92

93

94

95

96

97

98

86

99

R. Girard, Kozioł ofiarny, s. 83. Niekiedy zwłoki ofiar zakopywano w fundamentach miasta, bu­
dynku, mostu itp. jako tzw. ofiary fundacyjne (C. Rowiński, Myśl René Girarda, „Literatura na Świecie",
1983, nr 12, s. 310).
R. Girard, Sacrum i przemoc, t. 1, s. 27; R. Girard, Kozioł ofiarny, s. 83. O rytuale jako formie
bezkrwawego rozwiązania zaistniałego we wspólnocie konfliktu pisał też, niezależnie od Girarda, Burkert
(Greek Religion, s. 81).
R. Girard, Sacrum i przemoc, t. 1, s. 120; R. Girard, Kozioł ofiarny, s. 69.
R. Girard, Sacrum i przemoc, t. 1, s. 19.
Tamże, t. 2, s. 147.
R. Girard, Rzeczy ukryte od założenia świata, s. 108.
R. Girard, Sacrum i przemoc, t. 1, s. 132.
Tamże, s. 130-131.
Tamże, s. 130.
„Do tego królestwa sacrum należą nie tylko bogowie i wszystkie istoty nadprzyrodzone, najróż­
niejsze monstra, zmarli, lecz także: przyroda jako coś obcego kulturze, kosmos, a nawet inni ludzie"
(Sacrum i przemoc, t. 2, s. 146).
R. Girard, Sacrum i przemoc, t. 1, s. 131.
R. Girard, Kozioł ofiarny, s. 29-30, 50-55.
R. Girard, Sacrum i przemoc, t. 1, s. 95-120.
Tamże, s. 179-183.
87

88

89

90

91

92

93

94

95

96

97

98

99

�Jacek Sieradzan

24
100

101

Romulusa, Szczepana , Żydów in toto, a nade wszystko Jana Chrzciciela, któ­
rego nazwał „kozłem ofiarnym zakamuflowanym" i Jezusa z Golgoty, będące­
go „kozłem ofiarnym ujawnionym i objawicielskim" . Wraz z pojawieniem się
kolejnego kryzysu, konieczna staje się następna ofiara: początkowo z człowieka,
później ze zwierzęcia. Podczas rytuału winę przenosi się na ofiarę, ale żeby zdjąć
odium mordu z zabijającego j ą ofiarnika, winę zrzuca się (w jednym z rytuałów)
na nóż.
102

103

Święty Kat jako sacrum u Hyama Maccoby'ego
Brytyjski historyk judaizmu i chrześcijaństwa Hyam Maccoby wprowadził
z kolei postać „Świętego Kata" (ang. Sacred Executioner). Jest to „postać osoby
(boga lub człowieka), która zabija inną osobę i w wyniku tego jest traktowana
jako zarówno święta, jak i przeklęta. Zazwyczaj w micie taka osoba zostaje usu¬
nięta ze społeczności i skazana na długą wędrówkę. Tym niemniej jest również
obdarzona szczególnymi przywilejami, w tym ochroną przed atakiem i żyje dłu¬
żej, niż wynosi przeciętna długość życia" . Do postaci Świętych Katów Maccoby zaliczył Kaina, Romulusa, bogów Seta i Lokiego, Żyda Wiecznego Tułacza ,
oraz — w micie chrześcijańskim — naród żydowski w ogólności, a Judasza
w szczególności . Podobnie jak Girard, także Maccoby podkreślił, że mity reli¬
gijne ukrywają prawdę o rytualnej zbrodni. Zamiast tego opowiadają albo o tym,
że śmierć miała przypadkowy charakter, albo że doszło do niej z powodów osobi¬
stych. I tak jak Girard, Maccoby akcentował kultorotwórczy charakter rytualnego
mordu; poprzedza on bowiem powstanie narodu (np. Żydów), założenie miasta
(np. Rzymu) , fundację sanktuarium i wyroczni (np. w Delfach) , uchronie¬
nie ludzi przed gniewem bogów albo zażegnanie klęski żywiołowej . Ponieważ
Świętego Kata, czyli egzekutora ofiary, uznaje się za wybrańca bogów (Boga)
i przypisuje specjalne, magiczne moce, dlatego gwarantuje mu się nietykalność.
Naznaczony popełnioną zbrodnią, jak Kain (Rdz 4.15), zostaje wygnany ze spo­
łeczności . W odróżnieniu od Girarda, dla którego to ofiara staje się sacrum, jed104

105

106

107

108

109

110

100

R. Girard, Kozioł ofiarny, s. 260-261.
Tamże, s. 5-20.
Tamże, s. 216.
Tamże, s. 217.
H. Maccoby, Sacred Executioner, s. 7.
Tamże.
Tamże, s. 9.
Tamże, s. 8.
Tamże, s. 179.
Tamże, s. 8.
Naznaczenie stygmatem spowodowało, według E. Goffmana, że Kain przestał być osobą nor­
malną w rozumieniu społecznym, ponieważ w wyraźny sposób zaczął odróżniać się od innych (Stigma:
Notes on the Management of Spoiled Identity, Penguin Books, New York 1963, s. 15). Z kolei, zdaniem
101

102

103

104

105

106

107

108

109

110

�Sacrum i profanum czy sacrofanum'?

25

noczącym w sobie wszystkie sprzeczności i przyczyniającym się do zażegnania
konfliktu w łonie wspólnoty, dla Maccoby'ego sacrum jest Święty Kat, bo to on
— po uznaniu go za sprawcę całego zła — przynosi wielki pożytek wspólnocie,
która czuje się uniewinniona od popełnienia zbrodni i może rozpocząć życie nie­
jako ab ovo. W przypadku misteriów Dionizosa czy chrześcijaństwa za sprawą
rytualnej identyfikacji z ofiarą (czyli poprzez zjedzenie ciała Boga), wyznawca
czuje się zbawiony. Ma wrażenie, że zło całkowicie zniknęło z jego umysłu .
Łącznikiem między koncepcjami ofiary jako sacrum u Girarda i Świętego
Kata u Maccoby'ego, jest postulowana przez R. Schlesier tajemnicza postać,
kryjąca się w tle tragedii greckich za jej bohaterami Klitaimestrą, Dejanirą czy
Fedrą. Rzuca ona na nie cień, ponieważ z ukrycia steruje ich losami i wyznacza
role w dramacie ofiarnicznym . W jej przekonaniu na „menadyczny", a więc
związany z Dionizosem, model ofiarniczy wskazuje fakt zabicia przez bohatera
z tragedii swojego współmałżonka lub swoich dzieci .
111

112

113

Szaleństwo jako rezultat spotkania z sacrum
Odwołując się do definicji religii podanej przez Joachima Wacha, według
którego istotą religii jest „doświadczenie sacrum" , w autorskim rozumieniu
boskie szaleństwo jest to „specyficzne doświadczenie sacrum". Jest ono specy­
ficzne w tym sensie, że wykracza poza aprobowaną przez społeczny kontekst
codzienność, ponieważ odwołuje się do przeżycia pierwotnego i niezróżnicowanego bóstwa, łączącego w sobie wszelkie przeciwności z dobrem/złem oraz sa­
crum/profanum włącznie. Dotkniętą nim osobę uznaje się za człowieka z innego
świata, reprezentanta sacrum , za wyróżnionego przez ten kontakt wybrań114

115

116

R. Girarda, stygmat na czole Kaina ustanawia system zróżnicowań, zapobiegający wybuchowi przemocy
(Rzeczy ukryte od założenia świata, s. 126-127).
H. Maccoby, Sacred Executioner, s. 186. Jego zdaniem, w przypadku chrześcijaństwa zostaje ono
wtedy ponownie uzewnętrznione i wyprojektowane na postacie Szatana, Żydów, Antychrysta itp.
R. Schlesier, Mixtures of Masks: Maenads as Tragic Models, w: T.A. Carpenter, C.A. Faraone (red.), Masks of Dionysus, Columbia University Press, Cornell University Press, Ithaca 1993,
s. 103-114.
Tamże, s. 102. Dlatego Eurypides określił Hekabę, po dokonanej przez nią zbrodni, mianem 'menady Hadesu' (Hekabe 1077); Eurypides nazwał Antygonę 'bachantką zmarłych' lub, według Schlesier,
'menadą śmierci', po tym, jak zginęli jej matka i bracia (Fenicjanki, 1489). Natomiast Medeę, która
z rozmysłem zabiła swoje dzieci, teksty nie nazywają menadą. Tamże, s. 102-103.
J. Wach, Socjologia religii, s. 44.
Słowo „specyficzne" nawiązuje do często cytowanej definicji religii C. Geertza, w której poja­
wia się słowo uniquely (tłumaczone jako „wyjątkowe" lub „osobliwe") (Religiajako system kulturowy,
w: Socjologia religii: Antologia tekstów, Zakład Wydawniczy „Nomos", Kraków 1998, s. 42). Do­
świadczenie sacrum jest w takim stopniu „specyficzne", w jakim doświadczenie religijne — dla ludzi
z zewnątrz będące czymś pospolitym i nieistotnym — jest „osobliwie rzeczywiste".
P. Kowalski, Leksykon, znaki świata: Omen, przesąd, znaczenie, PWN, Warszawa 1998, s. 540.
111

112

113

114

115

116

�Jacek Sieradzan

26
117

ca bogów lub Boga . Jego głupotę niekiedy uważa się za mądrość nie z tego
świata .
„Boskie szaleństwo" jest w praktyce trudne do odróżnienia od zwykłego
szaleństwa oraz od świętości nie noszącej znamion szaleństwa. Jednak w opinii
autora różnica między zwykłym a „świętym" szaleństwem jest łatwa do wytycze­
nia. Są nią zachowania nietolerancyjne. Brak tolerancji w poglądach i słowach
niebezpiecznie prowadzi do granicy, poza którą są już tylko przemoc i szaleń­
stwo. Natomiast „szalona" mądrość, przekraczając ograniczenia nałożone przez
rytuały socjalizujące danej kultury, transcenduje tym samym podziały istniejące
pomiędzy językami, rasami, narodami czy religiami i odwołuje się do wspól¬
nych, szamańskich źródeł religii. „Szaleni" mistycy, choć często zachowują się
w sposób ekscentryczny, nigdy nie zalecają przemocy jako metody rozwiązywa¬
nia konfliktów międzyludzkich. Ich „szaleństwa" są grą i metaforą autentyczne­
go szaleństwa świata, w którym przemoc stanowi nieodłączny element. Różnica
między inicjowanym w jakąś tradycję plemienną a „boskim szaleńcem" czy eks¬
centrycznym mistrzem cz'an albo tantry polega na tym, że ci drudzy nieustannie
żyją w sacrofanum, świecie niezróżnicowanym, będącym stanem permanentnej
liminalności, ponieważ przekroczyli „próg między idiotyzmem a świętością" .
Ich życie to realizacja ideału „szalonej" mądrości jako odpowiedzi na nietrwałość
kondycji ludzkiej, podkreślającej iluzoryczny charakter wszystkich podziałów
społecznych wobec jedynej pewnej perspektywy człowieka, jaką jest śmierć.
118

119

Przed Burkertem i Girardem także Durkheim i Freud, dwaj inni klasycy no¬
woczesnego podejścia do religii, akcentowali związki zachodzące między religią
a szaleństwem. Durkheim wywodził genezę religii ze zbiorowej ekscytacji ,
oraz „patologicznej nerwowości" . Pisał, że świętości najpełniej doświadcza¬
no w stanie szaleństwa i zbiorowego entuzjazmu: „Sacrum jest w najwyższym
stopniu zaraźliwe" , zaś „religia to (...) efekt pewnego szaleństwa", rezultat
„psychicznej egzaltacji", lecz „szaleństwo to (...) jest w pełni uzasadnione. Skła­
dające się nań wizje to nie czyste złudzenia (...). Te wizje mają swe odpowiedniki
w rzeczywistości" . Nieco później fakt zbiorowej ekstazy społeczeństw i grup
społecznych P.L. Berger przypisał sytuacjom kryzysowym .
120

121

122

123

124

125

Z kolei Freud postawił znak równości pomiędzy religią a chorobą psychiczną.
W artykule Czynności natrętne a praktyki religijne (1907) określił religię mia117

R. Stark, W.S. Bainbridge, Teoria religii, Zakład Wydawniczy „Nomos", Kraków 2000, s. 206.
P. Kowalski, Leksykon, znaki świata, s. 540.
G. Feuerstein, HolyMadness: The Shock Tactics and Radical Teachings of Crazy-WiseAdepts, Holy
Fools, andRascal Gurus, Arkana Books, London 1992, s. 6.
E. Durkheim, Elementarne formy życia religijnego, s. 208-212.
Tamże, s. 218.
Tamże, s. 211.
Tamże, s. 214.
Tamże, s. 218, podkr. E.D.
P.L. Berger, Święty baldachim: Elementy socjologicznej teorii religii, Zakład Wydawniczy „No­
mos", Kraków 1997, s. 79-80.
118

119

120

121

122

123

124

125

�Sacrum i profanum czy sacrofanum?

Bruegel, Szalona Greta (fragment), 15...

2

7

�Jacek Sieradzan

28
126

nem 'zbiorowej nerwicy' . W pracy Przyszłość pewnego złudzenia (1927) nazwał
j ą „wspólną wszystkim ludziom nerwicą natręctw" , a w eseju Kultura jako źród­
ło cierpień (1930) utożsamił j ą z 'masowym obłędem' . Dogmaty religijne uznał
za 'neurotyczne relikty' . W jego przekonaniu: „Religia wywiera wpływ na tę grę
wyboru i przystosowania w ten sposób, że wszystkim narzuca tę samą drogę do
zdobycia szczęścia i ochrony przed cierpieniem. Jej technika polega na tym, że
obniża wartość życia i obłędnie zniekształca obraz realnego świata — przesłanką
do tego jest zastraszenie inteligencji. Za tę cenę — za cenę potężnego utrwalenia
infantylizmu psychicznego i popadnięcia w masowe szaleństwo — udaje się reli¬
gii oszczędzić wielu ludziom przeżywania indywidualnej nerwicy" .
Podobnie jak Freud, Burkert konstatuje: „Chociaż religijną obsesję można na­
zwać formą paranoi, daje ona [ludziom religijnym — J.S.] szansę przetrwania
w skrajnych i beznadziejnych sytuacjach" . Z kolei Girard stwierdził: „Nasza
kultura jest (... ) dosłownie schizofreniczna w swojej odmowie rozciągnięcia na
całą klasyczną mitologię tej interpretacyjnej procedury, której zastosowanie by¬
łoby tu całkiem na miejscu. Staramy się chronić mit zachodniego humanizmu,
wymyślony przez Rousseau mit o naturalnej, prymitywnej dobroci człowieka" .
Nazwanie przez Girarda kultury „schizofreniczną" nie jest czczym wymysłem:
hominizacja (jako utrata dwóch chromosomów w genie) wiązała się bowiem
prawdopodobnie z doświadczeniem szaleństwa, które odtąd jest powielane
w cyklu pokoleń . Mitologia kozła ofiarnego znajduje odzwierciedlenie w sta¬
rożytnej koncepcji niezróżnicowanego bóstwa jako przejawu niezróżnicowanego
sacrum. Później w łonie samego bóstwa teolodzy dokonali podziału na dobrego
Boga i złego Demona, na tego ostatniego zrzucając odpowiedzialność za zło.
Szaleństwo i sacrum tworzą wraz z przemocą nierozdzielną triadę. Obłęd
prowadzi do przemocy, ona do zbrodni, ta zaś stwarza sacrum. Przeżywanie sa¬
crum wiąże z sobą szaleństwo i przemoc. Girardowi „bachanalia jawią się jako
czyste szaleństwo, orgia przemocy" . Jednak doświadczenie „boskiego szaleń¬
stwa" było też udziałem uczestników starożytnych Saturnaliów, średniowiecz¬
nych świąt głupców, renesansowego karnawału, oraz ekstatyczno-transowych
127

128

129

130

131

132

133

134

126

S. Freud, Czynności natrętne a praktyki religijne, w: tenże, Charakter a erotyka, Wydawnictwo
KR, Warszawa 1996, s. 14.
S. Freud, Przyszłość pewnego złudzenia, w: tenże, Kultura jako źródło cierpień, Wydawnictwo KR,
Warszawa 1995, s. 139.
S. Freud, Kultura jako źródło cierpień, w: tenże, Kulturajako źródło cierpień, s. 27.
S. Freud, Przyszłość pewnego złudzenia, s. 141.
S. Freud, Kulturajako źródło cierpień, s. 31, podkr. J.S.
W. Burkert, Creation of the Sacred, s. 16.
R. Girard, Kozioł ofiarny, s. 299. Z poglądem o schizofrenicznym charakterze kultury zachodniej
zgadza się też Luc de Heusch (Ewangelia według św. Girarda, „Literatura na Świecie", 1983, nr 12,
s. 320).
Zob. J. Sieradzan, Szaleństwo w religiach świata, s. 181-183.
R. Girard, Sacrum i przemoc, t. 1, s. 189. Ideę triady szaleństwo-sacrum-przemoc wzmiankuje
też w t. 2, na s. 171.
127

128

129

130

131

132

133

134

�Sacrum i profanum czy sacrofanum?

29

religii plemiennych (jak wudu, candomblé, santería). Doświadczali go kapłani
Ba'ala, prorocy żydowscy, mesjasze i chasydzi, greccy korybanci i kureci, wy­
znawcy Magna Mater, oraz szamani, asceci, mistycy, ekstatycy i entuzjaści reli­
gijni wszystkich czasów i tradycji duchowych, bizantyjscy saloici, oraz rosyjscy
jurodiwi, kotnicy, klikusze, chłyści i strannicy, chrześcijańscy biczownicy, kamisardzi, metodyści, anabaptyści, konwulsjoniści, kwakrzy, ranterzy, tarantyści,
szakerzy, północnoeuropejscy kaznodzieje transowi, hinduscy sadhu, aghori,
awadhuci, kapalikowie, paśupatowie, śaiwa-siddhantowie, wisznuici, krisznaici, alwarowie, baulowie, kartabhadżowie, ekscentryczni mistrzowie cz'an, dzen,
son i tantry, oraz muzułmańscy derwisze, fakirzy, madżzubowie, rind, diwane,
malamati i mastowie .
Tym, co wiąże szaleństwo z sacrum, jest też charyzmatyczna postać święte­
go. O względności pojęć świętości i szaleństwa świadczy choćby to, że składanie
ofiar bogom (świętość dla Greków i Rzymian), chrześcijański Kodeks Teodozjusza (XVI 10.2) uznał za „szaleństwo" (insania) . Z drugiej strony, dla niektórych
przedstawicieli religii greckiej i rzymskiej chrześcijaństwo było nie czym innym,
jak właśnie szaleństwem . Kłopoty z odróżnieniem świętego od szaleńca ma
nie tylko tradycja ludowa , ale także psychiatrzy, etnografowie i filozofowie.
Zdaniem Lwa Szestowa: „święci to wielcy szaleńcy, świętość to wielkie szaleń­
stwo" . Współcześnie, z jednej strony, wskazuje się na trudności w odróżnieniu
świętości od obłędu, czego przejawem może być np. powinowactwo zachodzące
między sacrum a autyzmem . Z drugiej strony, podkreśla się związki zacho¬
dzące między zdrowiem i świętością. Wskazuje na to już wspólne pochodzenie
angielskich słów heal („leczyć"), whole („pełnia", „cały") i holy („święty"). Wy135

136

137

138

139

140

135

Wszystkich dokładnie omawiam w swojej książce Szaleństwo w religiach świata.
C. Pharr (tł.), The Theodosian Code and Novels and the Sirmondian Constitutions, Princeton
University Press, Princeton 1952, s. 472.
Zob. J. Sieradzan, Szaleństwo w religiach świata, s. 301-309.
W Turcji różnica między świętym (veli) a obłąkanym (deli) jest trudna do ustalenia. Powiedzenie
głosi: „Niektórzy mówią, że jest deli, inni, że jest veli". O.M. Ozturk, Folk Treatment of Mental Illness in
Turkey, w: A. Kiev (red.), Magic, Faith and Healing: Studies in Primitive Psychiatry Today, Free Press,
New York 1964, s. 349.
L. Szestow, Sola fide — Tylko przez wiarę, PWN, Warszawa 1995, s. 11.
Autyzm do schizofrenii zaliczył J. Silverman. Shamans and Acute Schizophrenia, „American An¬
thropologist", 69 (1967), s. 22. Pod pojęciem autyzmu zazwyczaj rozumie się niemożność nawiązania kon¬
taktu z ludźmi, powstałą wskutek ekstremizmu i obcości treści myślowych, co prowadzi do samotności
intelektualnej (J. Sowa, Kulturowe założenia pojęcia normalności w psychiatrii, PWN, Warszawa 1984,
s. 273-275). Niezwykłą urodę, nadzwyczajne zdolności, umiejętność przeżycia w ekstremalnych wa¬
runkach, przeplatanie się okresów oderwania i milczenia z niezwykłą żywotnością i gadatliwością, które
niegdyś uważano za cechy wybrania przez bogów i obecności sacrum w człowieku, obecnie uznaje się
za przejaw autyzmu (A. Pankalla, Psychologia mitu: Kultury tradycyjne a współczesność, Wydawnictwo
Psychologii i Kultury ENETEIA, Warszawa 2000, s. 118-122). Z kolei S. Larsen zaznaczył różnice między
egoistyczną, indywidualną i, w pewnym sensie, autystyczną wyobraźnią zwykłego człowieka, a odzwier¬
ciedlającą wspólną, archetypową geografię i mitologię plemienia — wyobraźnią szamana (The Shaman 's
Doorway: Opening Imagination to Power and Myth, Station Hill Press, Barrytown 1988, s. 79-80).
136

137

138

139

140

�Jacek Sieradzan

30

141

leczenie w tym kontekście oznacza „stanie się całością" (to make whole) , czyli,
w kategoriach chrześcijańskich, stanie się świętym, a w rozumieniu buddyjskim
stanie się buddą.
Paradoks sacrum polega na tym, że ono nikogo nie pozostawia obojętnym.
Już u Homera bogowie wpędzają w szaleństwo mądrych, a obłąkanych czynią
mądrymi . Według Platona, ludzie są tylko zabawkami w rękach bogów . Bo¬
gowie niszczą kogo chcą, zsyłając szaleństwo na tego, kogo chcą zgubić. Jednak
człowiek religijny traktuje je jak błogosławieństwo, dostrzegając w tym znak
widomej obecności bóstwa. Dotyczy to zarówno ludzi żyjących życiem świe¬
ckim, czyli poza sacrum, jak ich przeciwieństwa, ludzi religijnych, którzy patrzą
na innych jak na istoty niepełnowartościowe, animalne, a więc nie-ludzi, czyli
potencjalne ofiary, które można bezkarnie zabić. Poszukując źródeł szaleństwa
u starożytnych Greków, Ruth Padel nazwała ich świat wyobrażeń „teatrem szalo­
nych bogów" . Z jednej strony, szaleństwo wypacza percepcję rzeczywistości:
dobro jawi się jako zło , a osoby najbliższe jako śmiertelni wrogowie . Znie¬
kształceniu ulega też widzenie świata . Według Padel: „Szaleństwo przesuwa:
społecznie, geograficznie, wewnętrznie" . Z drugiej strony, otwiera ono czło¬
wieka na wymiar, którego dotychczas nie postrzegał: „Szaleniec może na pewien
czas postrzegać, wyraźniej niż zazwyczaj, świat nawiedzany przez boga (...). Ore¬
stes i Kasandra w swoim szaleństwie widzą Erynie, ponieważ one rzeczywiście
istnieją" . Przyczyna, dla których bóg wpędza człowieka w szaleństwo, może
nie być znana, ani oczywista . Szaleństwo było karą nakładaną przez bogów
na tych, których, dla jakichś powodów, chcieli ukarać. Ponieważ przeznaczenia
nie sposób było uniknąć, dlatego jedyne, co pozostawało człowiekowi, to znieść
go bez trwogi. „Próbuj po męsku znieść szaleństwa Losu", radził Menander .
„Niszczycielskie emocje są zsyłane przez bogów, ucieleśniane przez nich. Czło¬
wiek musi je zwalczyć. Jednak, ostatecznie, walka z bogami jest niemożliwa.
Teomachia jest zarazem zgubna i błędna. Istnieją sprzeczne imperatywy. Musi
142

143

144

145

146

147

148

149

150

151

141

M . Winkelman, Altered States of Consciousness and Religious Behaviour, w: S.D. Glazier (red.),
Anthropology of Religion: A Handbook, Greenwood Press, Westport 1997, s. 421.
Homer, Odyseja XXIII 12-14, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1981, s. 415.
Platon, Prawa 803C, PWN, Warszawa 1960, s. 300.
R. Padel, Whom Gods Destroy: Elements of Greek and Tragic Madness, Princeton University
Press, Princeton 1995, s. 8.
U Sofoklesa: „Mienią dobrymi ci nieprawe czyny, którym Bóg zmieszał rozumy!" (Antygona
621-623, Tragedie, PIW, Warszawa 1969, s. 126).
R. Padel, Whom Gods Destroy, s. 75. Por. np. Eurypides, Orestes 264-265 (Tragedie, t. 2, s. 394)
i Oszalały Herakles 970-971 (tamże, s. 253).
Por. np. dwa słońca, które widzi Penteusz u Eurypidesa (Bachantki 918, w: Tragedie, t. 3, PIW,
Warszawa, s. 458).
R. Padel, Whom Gods Destroy, s. 117.
Tamże, s. 96, podkr. autorki.
Tamże, s. 159.
Menander, Wybór komedii i fragmentów, Wydawnictwo Zakładu Narodowego im. Ossolińskich,
Wrocław 1982, s. 279, fragm. 632.
142

143

144

145

146

147

148

149

150

151

�Sacrum i profanum czy sacrofanum'?

31

się walczyć z własnymi najgłębszymi uczuciami, a jednak nie możesz, nie wolno ci
tego uczynić. Jeśli mimo wszystko się na to zdecydujesz, skończy się to nieszczęś¬
ciem. A jeśli tego nie uczynisz, oni i tak cię zniszczą", konkluduje Padel .
152

Sacrofanum współczesności: nothing sacred, czyli „wszystko jest święte"
153

Akceptacja sacrum była dla E. Durkheima i N . Söderbloma wystarczającą
cechą dystynktywną religii. Według Durkheima granica między sacrum aprofanum była granicą między duchem i materią, brakiem egoizmu i egoizmem ,
oraz ciałem i duszą . Za Durkheimem Söderblom zauważył, że „świętość (...)
jest nawet bardziej istotnym pojęciem od pojęcia Boga. Prawdziwa religia może
istnieć bez określonej koncepcji boskości, natomiast nie ma prawdziwej religii
bez odróżnienia sacrum od profanum . W tym znaczeniu sacrum i profanum
są dwoma odrębnymi od siebie światami . Profanum staje się swego rodzaju
antisacrum. O ile sacrum jest „święte, czyste, przyjazne, bezpieczne, pozytywne
i dobre", to antisacrum jest „demoniczne, nieczyste, wrogie, niebezpieczne, ne¬
gatywne, złe" .
154

155

156

155

158

159

Na tej, dziś już nieco anachronicznej płaszczyźnie, podkreślającej całkowitą
odrębność obu pojęć, sytuują się też rozważania L. Kołakowskiego. Według nie¬
go w świecie współczesnym istnieje tendencja do zaniku fundamentalnych różnic
i rozmywania się przeciwieństw , która nie ominęła też chrześcijaństwa: „Zdjęte
strachem przed perspektywą zepchnięcia do pozycji sekty, chrześcijaństwo zdaje
160

152

R. Padel, Whom GodsDestroy, s. 218.
É. Durkheim, Elementarne formy życia religijnego, s. 32. W związku z tym uznał on buddyzm
za religię.
Tamże, s. 305.
Tamże, s. 253.
Tamże, s. 175,
N . Sôderblom, Holiness, s. 731. W ostatnich latach podważono zasadność ustaleń szkoły Durkheima.
N. Luhmann podał listę dziewięciu tekstów, opublikowanych w latach 1960-1974, które kwestionują
tezę Durkheima o integrującej funkcji religii (Funkcja religii, Zakład Wydawniczy „Nomos", Kraków
1998, s. 13, przyp. 3). Zdaniem J. Skorupskiego: „Durkheimowskie poglądy są kombinacją pozytywizmu
i antropocentrycznej koncepcji religii implicite uformowanej na podstawie charakterystyki zachodniego
chrześcijaństwa". Symbol andTheory: A PhilosophicalStudy Théories of Religion in SocialAnthropology,
Cambridge University Press, London 1976, cyt. w: J.-P. Olivier de Sardun, Okultyzm i etnograficzne „ja"
(Magia, czyli uegzotyczniona nadzwyczajność od Durkheima po antropologię
postmodernistyczną),
za M. Buchowski (red.), Amerykańska antropologia postmodernistyczna, Instytut Kultury, Warszawa
1999, s. 264. Z kolei J.-P. Olivier de Sardun podkreślił, że „Durkheim stale przypisywał 'tubylcom'
wyobrażenia (o świecie, o rzeczach świętych, religii, naturze itd.), które stanowiły po prostu projekcję
jego własnych przesądzeń i nie posiadały podstaw empirycznych" (tamże). A. Piette zauważył, że choć
jednym z „podstawowych elementów religii" jest lansowana przez Durkheima opozycja sacrumlprofa­
num, to jednak ma ona zastosowanie głównie do chrześcijaństwa (Les religions séculières, 1993, cyt.
w: D. Hervieu-Léger, Religia jako pamięć, s. 78).
É. Durkheim, Elementarne formy życia religijnego, s. 33-35.
M . Buchowski, Magia i rytuał, s. 83.
L. Kołakowski, Odwet sacrum w kulturze świeckiej (1973), w: tenże, Cywilizacja na ławie oskar­
żonych, Res Publica, Warszawa 1990, s. 148-149.
153

154

155

156

157

158

159

160

�Jacek Sieradzan

32

się podejmować ryzykowny wysiłek mimikry — reakcji z pozoru defensywnej,
a w rzeczywistości samoniszczycielskiej — by się nie dać pożreć wrogom; zdaje
się przybierać barwy otoczenia w nadziei, że się w ten sposób ocali; naprawdę
zaś traci w ten sposób tożsamość własną, która wspiera się na odróżnieniu sa¬
crum i profanum i na wyznaniu możliwego, a często nieuchronnego między nimi
konfliktu" . Jest przekonany, że zachowanie ciągłości i przetrwanie kultury za­
leżą od żywotności sacrum, które w sposób wyraźny pozostaje oddzielone od
profanum: „Powiedzieć, że wszystko jest sakralne, to tyle, co powiedzieć, że nic
nie jest sakralne" . Jego zdaniem siła sacrum w kulturze zachodniej polegała
w przeszłości na naznaczeniu nim wszystkich dziedzin życia: narodzin i śmierci,
małżeństwa, wojny, pracy, sztuki, zbrodni i kary . Usunięcie elementu sacrum
z kultury oznacza dla niego negację sensu zarówno jej samej, jak i człowieka,
prowadzi do szaleństwa, rozpaczy i wybuchu przemocy . Kołakowski oparł się
tutaj na słowach klasyka kapitalistycznej kultury mieszczańskiej D. Bella, który
ostrzegał, że „jeśli te dwa obszary [sacrum i profanum — J.S.] nie są od siebie
oddzielone, a sacrum ulega zniszczeniu, wówczas pozostają nam nasze żądze
i interesy niszczące sferę moralności, w której żyje ludzkość" .
161

162

163

164

165

Tutaj za Eliadem warto przypomnieć, że słowo sacrum nie musi wiązać się
z potocznie rozumianą religijnością, ani z boskością: „Sacrum nie implikuje wia¬
ry w Boga, w bogów, czy w duchy. Sacrum to (...), doświadczenie tego, co re¬
alne, doświadczenie źródła świadomości istnienia w świecie" . Według niego
„prawdziwym problemem (...) jest odszyfrowanie obecności sacrum w zdesakralizowanym świecie" . Może ono więc oznaczać 'świeckie sacrum' Grotowskie­
go, o którym wspomniał Victor Turner . Ponieważ człowiek współczesny żyje
w sacrofanum, sakralizacja i sekularyzacja wzajemnie się przenikają, stanowiąc
dwa aspekty jednej rzeczywistości. Zdaniem Bouillarda: „sacrum jest elementem
profanum" . Życie i świat mają charakter dynamiczny, a nie statyczny, dlatego
również cechą sacrum jest nieustanna wędrówka jego elementów składowych:
166

166

168

169

161

Tamże, s. 145-146.
Tamże, s. 144.
Tamże, s. 146-147. Średniowieczne chrześcijaństwo miało więc charakter totalny. Kołakowski,
przeciwnik wszelkich współczesnych totalizmów, ukazuje się jako jego zwolennik: „Porządek sakralny
(...) utwierdzał i stabilizował (...) strukturę społeczeństwa (...) a więc z konieczności także jego niespra­
wiedliwości, jego przywileje, jego utrwalone narzędzia opresji" (tamże, s. 147).
Tamże, s. 151-153. Z krytyką Kołakowskiego nie zgadza się R. Rorty. Jego zdaniem Kołakowski
wprawdzie pisze, że utrata religijnych korzeni kultury europejskiej prowadzi do destrukcji wartości,
„ale nie pokazuje tego" (Filozofia pasożytuje na wyobraźni poetyckiej: Rozmowa z Richardem Rortym,
w: B. Wildstein, Profile wieku, Politeja, Warszawa 2000, s. 155).
D. Bell, Kulturowe sprzeczności kapitalizmu, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1994,
s. 207.
M . Eliade, Próba labiryntu: Rozmowy z Claude-Henri Roquetem, Sen, Warszawa 1992, s. 166.
Tamże, s. 149.
V. Turner, Teatr w codzienności, codzienność w teatrze, „Dialog", 1988, nr 9, s. 111.
H. Bouillard, Le catégorie de sacré dans la science des religions, Paris 1974, cyt. w: Buchowski,
Magia i rytuał, s. 81.
162

163

164

165

166

167

168

169

�Sacrum i profanum czy sacrofanum?

33

„Niektóre przedmioty, wcześniej święte, dostają się do sfery profanum, nato­
miast rzeczy wcześniej świeckie zostają uświęcone" . Grzegorz Kubiński mówi
0 „odwróconej sakralizacji", stwierdza, że „sacrum nie istnieje już obiektywnie",
ponieważ człowiek zaczął sakralizować i nadawać moc swoim własnym wytwo­
rom . Już Durkheim zauważył, że „sakralność jest w pewnym stopniu przej­
ściowa" , ponieważ jej korzenie tkwią w emocjonalizmie . W starożytności
1 średniowieczu ludzie wyrywali sobie z rąk relikwie ; współcześnie za repozy­
torium mana i nosicieli sacrum uważa się towary konsumpcyjne . Zwykli ludzie
wyniesieni na szczyty przez wydarzenia historyczne stają się elementem sacrum,
zaś gwałtowne wydarzenia (takie jak rewolucje) sprowadzają symbole religijne
do poziomu profanum. Źródło tego tkwi w sakralności władzy i państwa, ale tak­
że narodu . Skoro — jak głosi W. Pawluczuk — sacrum, transcendencji i religii
doświadcza się w codzienności , oznacza to, że „sacrum może manifestować się
wszędzie i w każdym" . Karkowskie sacrum może się ujawnić „za okienkami
Kas, w labiryntach Biur, w Zakazach i miejscach, gdzie wstęp jest wzbroniony
(...). Wierzymy, że te elementy naszego środowiska są przejrzyste: one jednak są
matowe, ich Materią jest Sacrum" .
170

171

172

173

174

175

176

177

178

119

Zdaniem Petera Bergera, przeciwstawieniem sacrum nie jest profanum, lecz
chaos. Człowiek utrzymuje związki z religią i jej świętym kosmosem dlatego,
iż przeraża go widmo pochłonięcia przez chaos , tożsame z popadnięciem
180

170

J. Audinet, Religia, miejsce pojawienia się odmienności, w: F. Lenoir, Y. Tardan-Masquelier
(red.), Encyklopedia religii świata, Wydawnictwo Akademickie DIALOG, Warszawa 2002, t. 2,
s. 2055.
G. Kubiński, Nadprzyrodzone, w: E. Przybył (red.), Nadprzyrodzone, Zakład Wydawniczy „Nomos", Kraków 2004, s. 41.
É. Durkheim, Elementarne formy życia religijnego, s. 306.
„Sakralność (...) to w rzeczywistości szczególny rodzaj emocji" (tamże, s. 311).
Wierzyli bowiem — jak pisał św. Grzegorz z Nazjanzu — że w ciele męczennika, nawet po jego
śmierci, znajduje się cudowna moc, „siła świętości", która może przejść na innych (J. Keller, Zwyczaje,
obrzędy i symbole religijne w chrześcijaństwie, w: Zwyczaje, obrzędy i symbole religijne, Iskry, Warsza­
wa 1978, s. 412). Por. G. van der Leeuw, Fenomenologia religii, s. 285.
Podczas wyprzedaży ogłoszonej przez sieć sklepów „Media-Markt" 9 I 2004 roku w kilku pol­
skich miastach ludzie wyrywali sobie z rąk towary i demolowali wyposażenie sklepów. Dochodziło też
do grabieży. Aby zaprowadzić porządek, wezwano policję. To samo zjawisko, nazwane (w „Panoramie"
w TVP 2 o 16.00) „istnym szaleństwem", powtórzyło się 30 III 2004 roku w jednym z nowo otwartych
w Warszawie hipermarketów. Tym razem obyło się bez rannych.
G. van der Leeuw, Fenomenologia religii, s. 205-206.
W. Pawluczuk, Sposób bycia jako rodzaj wiary, Uniwersytet Jagielloński, Kraków 1990, s. 121.
Por. J. Sieradzan, Mistyka w twórczości WłodzimierzaPawluczuka, w: I. Borowik, H. Hoffmann (red.),
Światopogląd: między transcendencją a codziennością, Zakład Wydawniczy „Nomos", Kraków 2004,
s. 71-78.
H. Romanowska—Łakomy, Fenomenologia ludzkiej świętości: O sakralnych możliwościach człowie­
ka, Wydawnictwo Psychologii i Kultury ENETEIA, Warszawa 2003, s. 152.
A. Moles, E. Rohmer, Labyrinthes du vécu. L'espace: matière d'actions, Méridiens, Paris 1982,
s. 32, cyt. w: J.J. Pawlik, Sacrum ponowoczesności, w: Z. Kunicki (red.), Czy sacrum jest jeszcze święte?
(Przedmiot — interpretacje — deformacje), Wydawnictwo Wyższego Seminarium Duchownego Metropolii
Warmińskiej „Hosianum", Olsztyn 2000, s. 81.
P.L. Berger, Święty baldachim, s. 58-59.
171

172

173

174

175

176

177

178

179

180

�Jacek Sieradzan

34
181

w szaleństwo . Jednak zdaniem Jamesa Joyce'a nie żyjemy już w kosmosie,
ale w „chaosmosie" . Niklas Luhmann pisze o sacrum jako „rezultacie procesu
szyfrowania, dzięki któremu to, co nieokreślone, zostaje przekształcone w to, co
określone, bądź w to, co określane" . Współprzeżywanie tego systemu szyfrów,
nie będących symbolami, znakami, alegoriami ani pojęciami — to religia .
D. Hervieu-Leger nazywa sacrum „nowoczesnym", „rozproszonym", „nie­
formalnym" , albo — za V. Turnerem — 'świeckim' . Jej zdaniem sacrum,
niegdyś monopolizowane przez religie, które nazywa historycznymi , wykro­
czyło nawet poza nowe ruchy religijne i obecnie „odsyła do specyficznej rze¬
czywistości, nie wyczerpującej się w żadnej ze społecznych form, jakie mogła
przybrać" . Jak się wydaje, religia jest dla niej nieodłącznie związana z insty¬
tucją przy jej braku zaś mówi wyłącznie o sacrum . Jej sprzeciw budzi to, że
sacrum stało się łatwe do nabycia. Jest teraz jednym z wielu towarów dostępnych
w magazynie symboli kultury, ponieważ „nie wymaga (...) pośrednictwa żadnej
instytucji, religijnej czy publicznej" . Dlatego oddziela ona sacrum od religii,
a sakralność od religijności . Czyni to poprzez odwołanie się do poglądów
R. Fenna, który podkreślił, że sprawa definicji pojęć religii i sacrum jest kon­
sekwencją walki o legitymizację struktur władzy . Autorka, która niechętnie
uznała zasadność rozważań L. Voye, podsumowanych stwierdzeniem, „iż sac­
rum nie łączy się z definicjami, jakie podają religie historyczne, a szczególnie
katolicyzm" , tym niemniej stwierdziła, że „doświadczenie sacrum może pod
pewnymi warunkami świadczyć nie tyle o 'powrocie' , ile o końcu religii", po¬
nieważ „sacrum i religia odsyłają do dwóch różnych typów doświadczenia" .
182

183

184

185

186

187

188

1189

190

191

192

193

194

195

181

Tamże, s. 73.
J. Joyce, Finnegans Wake, Faber &amp; Faber, London 1939, s. 118.
N . Luhmann, Funkcja religii, Zakład Wydawniczy „Nomos", Kraków 1998, s. 35.
Tamże, s. 35-36.
D. Hervieu-Léger, Religia jako pamięć, s. 73.
Tamże, s. 79.
Religie historyczne wiążą się z przynależnością do określonej „linii wyznaniowej" (tamże,
s. 119), co, w jej przekonaniu, oznacza wierność wierze ojców (s. 118). Tylko te religie uznaje za reli­
gie sensu stricto, ponieważ jedynie one są związane z pamięcią (s. 66). Na temat judaizmu jako religii
historycznej zob. np. P.L. Berger, Święty baldachim, s. 163-164.
D. Hervieu-Léger, Religia jako pamięć, s. 74.
Tamże, s. 96. Powołała się m.in. na poglądy P. Bourdieu, dla którego granica między sacrum
a profanum przebiega między klerem a laikami (Genèse et structure du champ religieux, 1971, cyt.
za D. Hervieu-Léger, Religia jako pamięć, s. 155).
Tamże, s. 61.
Tamże, s. 75.
R. Fenn, Toward a Theory of Secularization, cyt. w: D. Hervieu-Léger, Religia jako pamięć, s. 75.
L. Voyé, L'Incontournable Facteur religieux, ou du sacré originaire, 1991, cyt. tamże, s. 76.
Według Daniela Bella (1977) powrót sacrum przejawia się na trzech płaszczyznach: religii mo¬
ralizatorskiej typu fundamentalistycznego, religii jako uświadomienia sobie transcendencji, oraz religij¬
ności mityczno-mistycznej (Powrót sacrum, „Aneks", 1983, nr 29130, s. 63-65; przedruk w: „Znak",
nr 346, wrzesień 1983, s. 1387-1389). Zdaniem Krzysztofa Dorosza o powrocie sacrum świadczy „Trwa¬
łość świeckich mitologii" (Ziemia jałowa i poszukiwanie Graala, „Aneks", 1983, nr 29130, s. 130).
D. Hervieu-Léger, Religia jako pamięć, s. 93.
182

183

184

185

186

187

188
189

190

191

192

193

194

195

�Sacrum i profanum czy sacrofanum?

35

Sacrum zaś można przeżywać na sposób świecki, co ma miejsce zawsze wtedy,
kiedy „wiąże się z doświadczeniem przewyższającej istoty/mocy" . Jak pisze:
„w nowoczesnych społeczeństwach indywidualne i zbiorowe doświadczenie,
określane jako 'doświadczenie sacrum', może powstawać poza wszelką 'religią'.
Można by — w zamian — rozwinąć myśl, zgodnie z którą ta 'autonomizacja'
doświadczenia sacrum w stosunku do sfery religii stała się możliwa jedynie dla¬
tego, że religie historyczne — włączone na Zachodzie w proces rozwoju racjona­
lizacji — same stopniowo odłączyły się od 'świętych kosmizacji', z którymi reli¬
gia utożsamiała się we wszechświecie tradycyjnym" . Z kolei Luc Ferry uważa,
że postęp naukowy nie tyle unicestwił, ile wzmocnił poczucie sacrum: „Świętość
została przemieszczona do wnętrza człowieka, niejako wcielona w jednostkę
ludzką" . J. Krasnowolski uznał nawet, że „tylko ona (= nauka) może zapełnić
przestrzeń opuszczoną przez sacrum i mit", chociaż, jak sam zauważył, na prze¬
szkodzie temu staje jej ekskluzywizm i ezoteryzm .
Mając powyższe na względzie, nic nie stoi na przeszkodzie, by współcześnie
Bóg (bądź inny przedstawiciel sacrum), który kiedyś pojawiał się w naturze —
błysku piorunów, na szczycie góry, na pustyni, w jaskini, w lesie, w palącym się
krzewie itp. — teraz objawił się np. w telewizji i powołał widza na założyciela
nowej religii . O wiążących się z tym niebezpieczeństwach pisał — powołując
się na analizę N . Postmana — M . Mrozowski: „Telewizyjny obraz desakralizuje bowiem przestrzeń i aktorów religijnej ceremonii, przekształcając j ą w wido¬
wisko rozrywkowe". W telewizji „aktorem pierwszoplanowym jest Kapłan (per¬
sona), aktorem drugoplanowym jest klaszczący, skandujący i śpiewający tłum
(chór), a Bóg jest dopiero aktorem trzecioplanowym, o ile w ogóle jest jeszcze
dla Niego miejsce w tym spektaklu. Dominacja obrazu nad słowem sprawia, że
widowiskowość zabija tu wszelką transcendentność, a ekscytacja wyklucza medytację" .
'
196

197

198

199

200

201

202

203

196

Tamże, s. 149.
Tamże, s. 151.
L. Ferry, Człowiek-Bóg czyli o sensie życia, PIW, Warszawa 1998, s. 123.
J. Krasnowolski, Sport współczesny a proces desakralizacji, w: Z. Krawczyk (red.), Sport
w społeczeństwie współczesnym, PWN, Warszawa 1973, s. 93.
Zdaniem W. Burkerta: „boga nie można skonstruować w celu wypełnienia luki; musi się go
poznać, on musi się objawić" (GreekReligion, s. 218). To samo dotyczy rytuału: „Rytuału nie można
wytworzyć w sposób sztuczny; tym bardziej dotyczy to jego transcendentalnej orientacji, której dłużej
nie spowijają przesądy i tajemnice" (HomoNecans, s. 297). Sztucznie nie da się wykreować także prze­
konania o istnieniu pokolenia, co pokazały nieudane próby stworzenia dla celów merkantylnych „gene¬
ration X " czy 'pokolenia frugowców' (B. Fatyga, Dzicy z naszej ulicy: Antropologia kultury młodzieżo­
wej, Instytut Stosowanych Nauk Społecznych, Uniwersytet Warszawski, Warszawa 1999, s. 130).
Jak np. w amerykańskiej komedii „Pogoń za milionami", kilkakrotnie emitowanej w listopadzie
2003 w TV „Puls" i w październiku 2004 w TV4. W filmie Bóg wygląda jak model reklamujący nową
rakietę tenisową. Pojawia się w stroju do gry w tenisa i mówi do telewidza, swego proroka: „Objawie­
nia w płonącym krzewie wyszły z mody. Muszę walczyć o oglądalność".
Por. N . Postman, Zabawić się na śmierć: Dyskurs publiczny w epoce show-businessu, Warszaw­
skie Wydawnictwo Literackie „Muza SA", Warszawa 2002, s. 170-176.
M . Mrozowski, Wstęp do wydania polskiego, w: N. Postman, Zabawić się na śmierć, s. 13-14.
197

198

199

200

201

202

203

�Jacek Sieradzan

36

W związku ze zmianami, jakie zaszły w ostatnich latach w ludzkiej świa­
domości, rozmaici badacze odnajdują sacrum: w laickich rytuałach maso­
wych, takich jak religie polityczne (od kultu Rozumu rewolucji francuskiej do
wzbudzających entuzjazm mas „religiach" nazizmu i stalinizmu), w sporcie ,
w reklamie, w fotografii, w zjawisku UFO, w telewizyjnych serialach i operach
mydlanych, w filmie, w helisie DNA, w ćwiczeniach cielesnych (bodybuildingu aerobiku), w rock'and'rollu, w tańcu dyskotekowym, w rave-parties, w in¬
ternetowej cyberprzestrzeni, w fabularnych grach komputerowych, w striptizie,
ogólnie: w technologii i we współczesnym świecie zachodnim, a zwłaszcza
w sieciach handlowych. Sacrum nieustannie zmienia swoje oblicze, gdyż — jak
wszystko w świecie — jest nietrwałe.
204

205

Jacek Sieradzan
SACRUM AND PROFANUM OR SACROFANUM? CHANGES IN THE
UNDERSTANDING OF SACRUM IN THE MODERN WORLD
(Summary)
The article analyses the problems of sacrum as discussed by a few modern scholars
— Walter Burkert, René Girard and Hyam Maccoby, who link the reflection on religions
(mainly Old Greek, Judaism and Christianity) to the data from anthropological and ethological studies. The text also relates on the discussion of the interrelation between sacrum
and profanum as analysed by classical scholars, and promotes the concept of sacrofanum,
which is the modern reference to the questions discussed in the article. When looking for
the sources of the concept of sacrum the author makes references to the study on primacy.
The text also touches upon the relations between the experience of sacrum and madness.
In the modern world the border between sacrum and profanum is liminal, while man lives
in sacrofanum where everything is (or can be) a sacral element.

204

W tym miejscu pomijam źródła, które uwzględnię w osobnym artykule na ten temat.
Por. J. Sieradzan, Sport między sacrum a szaleństwem, w: Z. Dziubiński (red.), Edukacja poprzez
sport, Salezjańska Organizacja Sportowa, Warszawa 2004, s. 112-142.
205

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11375" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11353">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/46ec14d19bb321712e720f3163cceefa.pdf</src>
        <authentication>3c8031754f891be22135c0d749255d69</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135517">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5209</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135518">
                <text>2005</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135519">
                <text>magia</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="135520">
                <text>religia - teorie</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135521">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4834</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135522">
                <text>O względności pojęć "'magii" i religii" / LUD 2005 t.89</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135523">
                <text>LUD 2005 t.89, s.13-50</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135524">
                <text>Sieradzan, Jacek</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135525">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135526">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135527">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135528">
                <text>Lud, t. 89, 2005

I. STUDIA I MATERIAŁY

JACEK SIERADZAN
Uniwersytet Białostocki

O WZGLĘDNOŚCI POJĘĆ „MAGII” I „RELIGII”

Poniższy artykuł stanowi pierwszą na gruncie polskim próbę całościowe­
go przeglądu dyskusji nad wzajemnymi związkami łączącymi religię i ma­
gię1, jaka od ponad 130 lat toczy się w literaturze etnograficznej, a od około
30 lat również na gruncie historii religii w starożytności2 i w czasach elżbietańskich3. Autor przestudiował niemal wszystkie prace, jakie pojawiły się na
ten temat w języku polskim i wiele w angielskim. Ponieważ już klasycy zagad­
nienia (tacy jak J. Frazer) przy okazji swoich analiz odwoływali się do związ­
ków magii i religii z nauką, w sposób naturalny obecna praca również do tego
nawiązuje, tym bardziej, że zdaniem niektórych badaczy trudno odróżnić ma­
gię od nauki4. Autor skłania się do przekonania, że nie sposób wyznaczyć pre1Dotychczas opublikowane prace stanowiły cząstkowe analizy tego związku. Pracę analizują­
cą teorie magii i religii u klasyków antropologii wydała Jerzak-Gierszowska (1995). Tematyką tą
zajmował się także Buchowski (1986,1993), ale jego prace dotyczą głównie magii. Książka Wy­
pustka (2001) o magii starogreckiej nie wnosi nic nowego, ponieważ odwołuje się do przestarza­
łego, Durkheimowskiego ujęcia (zob. dalej w tekście, przyp. 69-71). Artykuł omawiający kon­
cepcje magii u etnologów, fenomenologów, psychoanalityków i strukturalistów napisał Stomma
(1978). Z ostatnio wydanych prac anglojęzycznych przeglądu teorii magii w antropologii dokonał
Middleton (1987), a tychże u myślicieli od Hegla po feminizm Cunningham (1999).
2Polemiki te są wzmiankowane w tekście.
3 Por. artykuł Geertza (1975), będący polemiką z Thomasem (1973) i odpowiedź Thomasa
(1975).
4 Zdaniem wybitnego historyka judaizmu J. Neusnera (1989, s. 62), dla zachodniej umysłowości „różnica między cudem a magiąjest dokładnie taka sama, jak różnica między nauką a ma­
gią”. Panuje przekonanie, że tylko „nasz” system myśli (naukowej czy religijnej) jest racjonalny;
„ich” system musi być więc z założenia nieracjonalny, nienaukowy, a więc „magiczny”. Podo­
bieństwa między magią a nauką odrzucili też Waxowie (1962, s. 179; 1963, s. 497).

�14

Jacek Sieradzan

eyzyjnej granicy między religią a magią (nie wiadomo, czy taka granica w ogó­
le istnieje, a jeśli tak, to ma ona charakter liminalny). Już J.E. Lowe (1929, s. 1)
zauważył, że żadna definicja magii nie jest zadowalająca, ponieważ „to słowo
mieści w sobie zbyt dużo treści, a linia graniczna między nim a religią jest zbyt
niejasna i nieokreślona”. Wzajemne związki magii i religii J. de Vries (1962,
s. 214) uznał za ,jeden z najbardziej kontrowersyjnych problemów” religio­
znawczych pierwszej połowy XX wieku. Religia i magia są z sobą powiąza­
ne w sposób skomplikowany: „Aby właściwie zrozumieć religię, musimy
wziąć pod uwagę magię i vice versa", zapewnia M. Garcia-Teijeiro (1993,
s. 138). Według A. Ługiewicz „magia nie może istnieć bez religii, a religią bez
magii” (2001, s. 17). Szereg badaczy zwraca uwagę na fakt, że to, co dla jed­
nych jest szacowną religią, dla innych może być tylko zwykłą magią5. W prak­
tyce niesłychanie trudno jest odróżnić nie tylko magię od religii, ale także ma­
gię od rytuału6, czy magię od cudu7. To samo dotyczy specjalistów od sacrum
(np. kapłan dla jednego człowieka, może być magiem dla innego8) oraz kwestii
szczegółowych (np. modlitwa dla jednego człowieka może być dla innego za­

5„Twoja magia jest moim cudem i vice versa” (Grant 1959, s. 93; Remus 1982, s. 551). „Two­
ja magia jest moją religią i vice versa” (Versnel 1991, s. 190; Schafer 1997, s. 22; Wypustek
2001, s. 32). „Magia jest zwykle aktywnością innych, i ktokolwiek ją praktykuje, niechętnie się
do tego przyznaje, ponieważ w istocie dotyczy ona prywatnej, z trudem tolerowanej, nie mówiąc
już o tym, że niepowszechnie uznawanej, mrocznej strony osobowości” (Braarvig, 1999, s. 51).
„To, co ja robię, jest religią; to, co ty robisz, jest magią” (Neusner, 1989, s. 63).
6Nadając swojej książce Starożytna magia chrześcijańska podtytuł Koptyjskie teksty o rytualnej
mocy, Meyer et al. (1999) defacto postawili znak równości między rytuałem a magią (Por. Schafer,
1997, s. 25). Zdaniem Thomassena (1999, s. 65), magia i rytuał są wzajemnie od siebie uzależnione.
Jak się wydaje, R.L. Fowler (1995, s. 12-13) zmierzał w tym samym kierunku, gdyż stwierdził, że
zarówno magia, jak i rytuał mają określony cel, jednak rytuał ma też pewien cel społeczny, którego
magia nie zawiera (tego wprawdzie nie stwierdził expressis verbis, ale wynika to z logiki jego wy­
wodu). Zdaniem D. Hammond (1970, s. 1355), magia jest związana z mechanicznym wykonywa­
niem praktyk religijnych, zaś obecność elementów magicznych w rytuałach religijnych podkreśla,
że ludzie współrządzą światem wespół z bogami: „Magia nie jest całkowicie odrębna od religii, jest
formą zachowania rytualnego i w ten sposób elementem religii”. R.R. Grimes (1995,
s. 48—49) zdefiniował magię jako „każdy element rytuału, rozumiany jako środek do osiągnięcia
pewnego celu. Jeśli jakiś rytuał nie tylko ma znaczenie, ale również działa — jest magiczny”.
W ostatnio opublikowanej pracy na temat magii rzymskiej N. Janowitz (2001, s. 3) pisze: „Dowolna
czynność rytualna, od użycia filakterii przez Żydów, do grecko-rzymskich ceremonii modlitewnych,
a na chrześcijańskiej eucharystii skończywszy ■
— mogła zostać uznana za ‘magiczną’” (podkr. N. J.).
7 Zdaniem J.M. Hulla (1974, s. 149, przyp. 58), badacza magii w pierwotnym chrześcijań­
stwie: „magia to nie tylko technika, ale objawienie oparte na teofanii”.
8 „Święty dla jednego człowieka, jest dla innego magiem (lub szaleńcem)” (Lightstone 1984,
s. 17). Celowo nie używam terminu „specjalista religijny”. Wprowadzony prawdopodobnie przez
Eliadego (1961, s. 153) termin „specjalista od sacrum” okazuje swą użyteczność w sytuacji, kiedy
dyskutuje się różnice między kapłanem a magiem i nie sposób użyć terminu „specjalista religij­
ny”. Tematem tym zająłem się w osobnym artykule Specjaliści od sacrum (przyjęty do druku
w półroczniku „Nomos”), Odnośnie do związku magii z szaleństwem zob. Sieradzan, 2005.

�O względności pojęć „magii” i „religii”

J5

klęciem magicznym i vice versa9). Dociekliwi starożytni starali się odpowie­
dzieć na pytanie, jaka właściwie jest różnica między człowiekiem boskim (gr.
theóś) a magiem (magos), w sytuacji, w której obu określeń często używano
wobec tych samych ludzi10. Mając to wszystko na względzie, H.S. Versnel(l 991,
s. 177) stwierdził, że „ani magia, ani religia nie istnieją. Istnieją tylko nasze
definicje tych pojęć”11. Zdaniem J.G. Gagera (1992, s. 25), kategoria „magii”
w ogóle nie istnieje, ponieważ słowo to „mówi nam niewiele lub zgoła nic
o istocie tego, co opisuje”. Dlatego zamiast pytać o cechy magii, stawia raczej
pytanie o to, dlaczego i w jakich okolicznościach używano tego terminu.
Wielu badaczy jest zgodnych w tym, że ścisły podział na religię i magię
nie był powszechnie akceptowany ani w starożytności antycznej12, ani w XIX
9Z perspektywy społecznej, zdaniem Webera (2002, s. 333-335), granica między zaklęciem
a modlitwą jest płynna. Modlitwa i ofiara mają magiczne źródła. Powołując się na artykuł
H. Philsoopha(1971), Versnel (1991, s. 193, przyp. 7) zauważył, że działania magiczne podejmu­
je się w celu wywarcia wpływu na autonomiczną moc Boga. Skoro więc specjaliści od sacrum
„czasami wykorzystują podobne formuły w podobnych okolicznościach (...) między zaklęciem
a modlitwą nie ma istotnej ani ogólnie uznanej różnicy” (s. 180, podkr. H.S.V.). Zdaniem Aune’a
(1980, s. 1513): „trudno albo wręcz niemożliwe jest wyznaczenie fenomenologicznej różnicy mię­
dzy magiczną inkantacją i modlitwą religijną, albo rytuałem religijnym i magicznym”. Inna współ­
czesna badaczka stwierdziła, że „najstarszym środkiem manipulacji jest modlitwa” (Mrozek-Dumanowska, 1990, s. 31). Por. Sieradzan, 2004.
10Gallagher, 1982, s. 174. Według niego, współcześni Jezusa Chrystusa, Apolloniusza z Tiany czy Aleksandra z Abonuteichos „nie używali jednej, sztywnej, ‘hellenistycznej koncepcji bo­
skiego męża’ jako wyznacznika oceny, ale raczej zmiennego i elastycznego zbioru kategorii i kry­
teriów, które można było zaadaptować, aby spełnić wymogi określonej sytuacji” (s. 177).
11Versnel (1991, s. 177) nawiązał tu do celnej uwagi E.T. Bella: „Mapa (= umysł) nie jest tym,
co przedstawia (= światem empirycznym)” (Korzybski, 1950, s. 247), którą często cytuje się
w ujęciu Korzybskiego: „Mapa nie jest terytorium” (s. 750). Korzybski jest też autorem innych
słów, kwestionujących arystotelesowski punkt widzenia: „Słowa nie są rzeczami, które przedsta­
wiają” (s. 751, podkr. A.K.). Por. słowa Szestowa (1995, s. 25): „Miał rację również młody Scho­
penhauer, interpretując koncepcję Kanta w tym sensie, że wszystkie nasze sądy dyskursywne są
jedynie siecią narzucaną przez nas na żywą rzeczywistość i dlatego nic o niej nie mówią i mówić
nie mogą, tj. żadnego poznania nam nie przynoszą. Później Rickert podjął myśl Schopenhauera
i rozwinął ją szczegółowo w swoim ogromnym dziele. Myślenie dyskursywne służy tylko temu,
aby człowiek mógł mieć iluzję doskonałego poznania. W istocie abstrakcyjne pojęcia nie tylko
nie służą poznaniu rzeczywistości, ale, przeciwnie, od rzeczywistości odwodzą. Rzeczywistość
jest irracjonalna, absolutnie niepoznawalna, a nasza nauka to tylko idealna niewiedza na temat
życia”. Należy jednak dodać, że z punktu widzenia „magicznej wizji świata” (o której pisali Waxowie) zarówno słowa, jak i myśli są rzeczami.
12 Według Smitha (1978a, s. 188) i Betza (1996b, s. XLI), w epoce hellenistycznej był on
dziełem grupy intelektualistów. Na względność podziału na magię i religię w starożytnym Rzy­
mie zwrócił uwagę C.R. Phillips (1986, s. 2732): „W materialistycznym znaczeniu, magia była
religiąi vice versa". To, co dla jednych (np. dla Celsusa) było magią, dla innych (np. Orygenesa
i pozostałych chrześcijan) — mogło być religią. Podział na „prawdziwą”, bo „objawioną”, religię
a „fałszywą”, bo będącą wymysłem człowieka, magię chrześcijaństwo przejęło z rabinicznego
judaizmu (Tambiah, 1990, s. 6-8). Na dobre utrwalił się on od IV w., gdy Imperium Rzymskie
zdominowało chrześcijaństwo. Wówczas wszystkie przejawy religijności niechrześcijańskiej uznano
za „demonizm”, „magię” albo „zabobon”. Por. Flint (1999). Według L. Blau, „zabobon to nic
innego jak wiara pokonanej religii” (cyt. w: Wypustek, 2001, s. 31). Chrześcijański Diabeł ma
wiele cech greckiego boga Pana.

�16

Jacek Sieradzan

wieku13, nie znajduje też miejsca wśród ludów tubylczych całego świata14.
Pełnił natomiast pewną rolę w polemikach okresu Reformacji15.
To, że podział na magię i religię jest dystynkcją późną, podkreślali liczni
autorzy, w tym R. i M. Waxowie (1963, s. 496). W starożytności religia i magia
były bowiem z sobą nierozdzielnie związane. Tak było w Sumerze16, Babilo­
nii17i u zachodnich Semitów (Fenicjan i Kananejczyków)18. Egipscy magowie
wespół z kapłanami rezydowali w tych samych świątyniach (Betz, 1996b,
s. XLVI), a do pierwotnej religii rzymskiej odnoszono pojęcie „religii magicz­
nej” (ang. magical religión)19. Według Waxów (1963): „dychotomia magia/re­
ligia nie przystaje do danych empirycznych” (s. 497). Autorzy ci sugerowali,
że „tradycyjne dychotomie naturalny/nadnaturalny, manipulacja/suplikacja,
oraz klasyfikacje magii jako ‘praktycznej’20, ‘niemoralnej’ czy jako ‘pseudo­
nauki’ — powinny zostać usunięte z naukowej literatury, przynajmniej tam,
gdzie służą one opisowi innych kultur” (s. 497). Wprowadzona przez orto­
13Jako płód umysłowości wiktoriańskiej utrzymywał się przynajmniej do II wojny światowej
(Smith, 1978a, s. 188; Glucklich, 1997, s. 221). Jeszcze w wydanej po raz pierwszy w 1937 książce
P. Radina (1957, s. 105-155) dwa rozdziały noszą tytuł Od magów do kapłanów (From Magi­
cians to Priestś).
14 Badacze często cytują słowa M.J. Herskovitsa (1967, s. 2.262), że „magia jest uważana za
integralną część systemu religijnego w Dahomeju”. Por. Goode (1949, s. 175) i Waxowie (1963,
s. 500). Fakt niemożności odróżnienia magii od religii oraz oddzielenia kompetencji kapłana i maga
u żyjących w lasach plemion indyjskich, powołując się na Crooke’a(1907, s. 247), Webster (1948,
s. 183) przypisał ich prymitywizmowi. W związku z tym teoretycy religii zostali zmuszeni do kon­
statacji: „W wielu społeczeństwach kompetencje religii i magii pokrywają się” (Stark, Bainbridge,
2000, s. 142). Tego samego zdania jest W. Kowalak (1982, s. 54). Ponadto, jak zauważył: „Jest
rzeczą niemożliwą określić, gdzie [na Nowej Gwinei — J.S. ] kończy się magia, a zaczyna religia”
(s. 59).
15Kiedy protestanci zarzucali „pogano-papistom”, czyli katolikom, „kompulsywne” i „auto­
matyczne”, a zatem „magiczne”, wykonywanie rytuałów, przeciwstawiali im swoją, nową, odro­
dzoną, a więc prawdziwie „religijną” religijność: „błagalną”, „wewnętrzną” i „etyczną” (Smith,
1978a, s. 188).
16„W powszechnej opinii one (= sumeryjskie inkantacje) przynależą raczej do magii niż reli­
gii, ale należy pamiętać, że różnicę między religią a magią można ściśle utrzymać wyłącznie na
papierze i że sumeryjskie inkantacje na ogół odwołują się do pomocy bogów”, są więc działania­
mi kultowymi o charakterze magiczno-religijnym (Ringgren, 1973, s. 34, podkr. J.S.).
17„Jest oczywiste, że sami Babilończycy nie czynili różnic między ‘religią’ a ‘magią’, takich,
jakie na swoich biurkach czynią współcześni historycy religii i że nawet nie kreślili wyraźnej linii
między tym, co racjonalne (medyczne), a irracjonalne (magiczne bądź religijne) (Ringgren, 1973,
s. 90-91, podkr. J.S. ). Wg M.-L. Thomsen (2001, s. 14): „praktyki magiczne w Mezopotamii nie
stały w opozycji do ‘oficjalnej’ religii. Nie były uważane za zabobonne ani zakazane. Nie wy­
śmiewano się z nich. Rytuały zwane ‘magicznymi’ stanowiły zwykły sposób postępowania z cho­
robą i nieszczęściem, oraz wszystkim tym, co zakłócało związki między ludźmi a bogiem”.
18Ringgren, 1973, s. 168-169; Aune, 1986, s. 213.
19Versnel, 1991, s. 179. G.W.F. Hegel w Wykładach z filozofii religii mówił o „religii magii”
Eskimosów (Cunningham, 1999, s. 5).
20Jeśli cytowane w tekście słowa i zdania zaznaczono cudzysłowami („”), oznacza to dosłow­
ny cytat, natomiast jeśli cytat obejmują apostrofy (” ), wskazuje to na dokonaną w nim zmianę
końcówek, co przy cytowaniu zdań i wyrazów polskich jest często niemożliwe do uniknięcia.

�O względności pojęć „magii” i „religii”

17

doksów chrześcijańskich klasyfikacja magii jako niemoralnej i bluźnierczej,
oraz traktowanie jej przez uczonych jako przesądu — jest w ich przekonaniu
nie do przyjęcia dla wnikliwych badaczy zagadnienia (s. 502). Jak zauważyli,
trudności ze zdefiniowaniem pojęcia magii sprawiły, że nawet tak skrupulat­
ny badacz jak Max Weber nigdy tego nie uczynił21.
Według E .V. Gallaghera (1982), w I wieku n.e. wiązano magię z ignoran­
tami i ludźmi niemoralnymi. Magów uważano za ludzi podejrzanych i bu­
dzących strach, którzy nie szanują przeszłości i zrywają z tradycją22, trakto­
wano ich więc jak rebeliantów, outsiderów i dewiantów. W tym ujęciu religia
jest moralna i akceptowalna społecznie, a magia — postrzegana jako niemo­
ralna, wywrotowa i destrukcyjna — nie jest akceptowana przez społeczeń­
stwo. Jej praktyką zajmują się jednostki wyalienowane, obcy oraz grupy lu­
dzi pogardzanych i lekceważonych (Braarvig, 1999, s. 52). Zarówno badacze
klasyczni (Lang, 1901, s. 46), jak i współcześni (Ewing, 1997, s. 153) do­
strzegają w magii ducha buntu i rebelii przeciw zastanemu status quo23. Nie
sposób nie zgodzić się z uwagą O. Petterssona (1957, s. 119), że „naukowa
debata nad relacją pomiędzy ‘magią’ i religiąto rozstrząsanie sztucznego pro­
blemu powstałego w wyniku definiowania religii wychodzącego od idealnego
wzorca chrześcijaństwa” (podkr. O.P.). Wszystko to, co nie licowało z tym wy­
idealizowanym wzorcem, określono mianem ‘magii’24. Jak zauważył R.L. Fow­
ler (1995, s. 12-13),, jeżeli granica oddzielająca magię od religii przy najlżej­
szym dotyku znika jak bańka mydlana, bezowocne wydaje się utrzymywanie
jakichkolwiek pretensji do oddzielania ich w teorii”. Także zdaniem G. Lucka
(1985, s. 5), poza nieobecnymi u maga świadomością ‘grzechu’ i modlitwami
błagalnymi — „nie ma zasadniczej różnicy między religią a magią”.
Jest też magia umiejętnością czy nawet sztuką bardziej konserwatywną od
religii25. Ta ostatnia zmienia się wraz z duchem czasu26. Dlatego nie sposób
21 Waxowie (1963, s. 501). Także według Garcia-Teijeiro (1993, s. 123) i Fowlera (1995, s. 2)
żadne definicje magii nie są zadowalające.
22 Ale nie z tradycją magii, ponieważ np. Betz (1982, s. 169) podkreślił ich zainteresowanie
zachowaniem tej tradycji, a Wierciński (1997, s. 107) uznał za maga tylko kogoś, „kto trudni się
magią profesjonalnie i jest przekaźnikiem jej tradycji”. Na tradycjonalizm magii zwrócił także
uwagę Wittgenstein (1998, s. 31): „istnieje postęp w nauce, ale nie ma go w magii”.
23 „Magia staje się bezsensowna, jeśli nie istnieje w opozycji do jakiegoś autorytetu, który jej
zabrania lub przynajmniej krzywo na nią patrzy. Musi istnieć jakaś forma ortodoksji religijnej,
przeciw której ona się wyodrębnia” (Dickie, 2001, s. 40).
24Warto zauważyć, że na ten artykuł powołał się A.A. Barb (1963), omawiający problem prze­
trwania magii w pierwszych wiekach chrześcijaństwa.
25 Tak jak król Egiptu Aha (zwany także Teti i Athotis) ok. 3000 p.n.e. starał się wywierać
wpływ na bogów za pomocą posiadanej przez siebie księgi, tak też w 3000 lat później mag helle­
nistyczny wzywał boga (Hulł, 1974, s. 27). Por. Papyri Graecae Magicae, 4, s. 236-239 (Betz,
1996a, s. 42).
26Wystarczy porównać np. pierwotne chrześcijaństwo do całkiem odeń różnego chrześcijań­
stwa współczesnego. Zasady magii pozostały zaś w znacznej mierze niezmienione do dziś. Jak

�18

Jacek Sieradzan

się nie zgodzie z klasykiem zagadnienia, który jeszcze w 1915 roku pisał:
„Nie ma systemu myśli ludzkiej, który w swoich niezmiennych, istotnych za­
sadach pozostałby bardziej prymitywny i, z tego powodu, bardziej kosmopo­
lityczny, bardziej dosłownie pozbawiony odróżniających go narodowych cech,
niż magia”27. Jeszcze w połowie lat 60. XX wieku para krytycznych badaczy
głosiła, że magia ,jest najstarszą profesją na świecie” (Campowie, 1970,
s. 10) i „matką religii” (s. 307).

O „magiczności” nauki

Według obiegowego poglądu, współcześnie „magia jest wypierana przez
naukę” (Stark, Bainbridge, 2000, s. 136). Badacze ci utrzymują, że postęp
„zmniejsza zapotrzebowanie na magię” (s. 346)28. Dokładna analiza zagad­
nienia pokazuje jednak, że jest inaczej. Na człowieku pierwotnym współczes­
na technika zrobiłaby wrażenie wielkiej magii, a współcześni uczeni wiel­
kich czarowników. Tak magia i religia, jak magia i technika wzajemnie się
przenikają (Moszyński, 1925, s. 246), a wytyczenie granic między nimi jest
praktycznie niemożliwe29. Niemożność ich rozdzielenia sprawiła, że E. Fromm
(2000, s. 139-140) pisał o naukowo-magicznym wymiarze religii. O tym, że
magię zbliża do nauki podobieństwo technologii, wspomniała R. Benedict
(1933, s. 40): „Magiajest w sposób istotny mechanistyezna; jest to manipula­
cja światem zewnętrznym za pomocą technik i formuł, które działają w spo­
sób automatyczny”30.

zobaczymy dalej, ponieważ techniki magiczne, z zaklęciami włącznie, były takie same 2000 lat
temu, jak są współcześnie, to — zakładając, że Jezus — jak głosił Morton Smith (1981) — fak­
tycznie był magiem — łatwiej porozumiałby się z Crowleyem czy LaVeyem niż z Ratzingerem
czy Barthem. Zarówno magowie żydowscy w czasach Jezusa, jak i członkowie Ordo Templis Orientis w XIX/XX w. (wśród nich Crowley), odwoływali się do Ezechiela, przywoływali anioła Metatrona, jako potężnego zaklęcia używali imion Boga (Elohim, Tetragrammaton i Adonai), a recyta­
cję kończyli słowem Amen. Por. tajemne rytuały O.T.O. wydane przez Zalewskiego (1992, s. 5-11).
27Ale nie sposób też zgodzić się z jego stwierdzeniem, wyrażonym nieco dalej, które przeczy
wyrażonemu powyżej konserwatyzmowi magii, że religia jest „ortodoksyjna”, a magia „heterodoksyjna” (Smith, 1915, s. 269).
28 O fałszywości tego twierdzenia przekonuje powstanie świata wirtualnego oraz zaintereso­
wanie, jakie towarzyszy powieściom i filmom Władca pierścieni, opowieściom o Harrym Potte­
rze czy filmowej trylogii Matrix.
29 Według Cavendisha (1977, s. 1-2), w potocznym mniemaniu religia polega na czci, nauka
na wyjaśnianiu, a magia na dominacji i nakazie, ale w praktyce życiowej granice między nimi są
często zamazane. Jak się okaże, również magowie oddawali cześć i modlili się do bogów, a sami
bogowie w praktyce często stosowali metody magiczne, nie wyłączając tzw. „czarnej” magii.
30Zdaniem J. Cazeneuve, religia jest nakierowana na cele zewnętrzne, a magia na wewnętrzną
moc (Sociologie du rite, PUF, 1971, cyt. w: Maisonneuve, 1995, s. 21). O magii jako związanej
z manipulacją pisał też ostatnio Meslin (2002, s. 2012).

�O względności pojęć „magii” i „religii”

19

W podobny sposób —-jak głoszą niektórzy — magia przeszła w naukę. Po­
wołując się na klasyków zagadnienia, L. Thomdike31 i F. Yates32, J.B. Russell
pisał, że „źródła nauki tkwią w magii i że większość wielkich uczonych śred­
niowiecza i nieco późniejszych okresów była także magami” (2003, s. 13). Do­
dał, że zarówno magię, jak i naukę cechuje pogląd o jedności kosmosu i współ­
zależności wszystkich jego elementów. Zdaniem P. Feyerabenda, współczesna,
zachodnia (materialistyczna!) nauka to po prostu kolejna denominacja, która
— równie silnie jak ostoje religijnego dogmatyzmu — broni się przed napły­
wem nowych idei: „nauka jest o wiele bliższa mitom, niż godzi się to uznać
jakakolwiek filozofia naukowa”. Jest ona „najbardziej współczesną, najbar­
dziej agresywną i najbardziej dogmatyczną instytucją religijną” (1975, s. 295).
Także M. Buchowski (1986, s. 111) dostrzegł w niektórych koncepcjach światopoglądowo-waloryzacyjnych „przejawy myślenia magicznego”33.
Ponadto magia — poza tym, że rozładowywała stresy i napięcia w ciele —
przyczyniła się do rozwoju nauki i techniki, ponieważ „wzmacniała i posze­
rzała u człowieka poczucie jego panowania nad otoczeniem” (Wierciński,
1997, s. 109). Magia nie jest pseudonauką, jak utrzymywał Frazer i jak dzi­
siaj jeszcze głoszą niektórzy badacze postfrezerowscy34. Już ponad 60 lat temu
Cassirer trafnie zauważył: „Magia nie jest rodzajem nauki czy pseudonauką”
(1971, s. 169). Zdaniem Buchowskiego: „Nietrafna jest (...) Frazerowska kon­
cepcja magii jako wstępnej, błędnej formy nauki; magia i nauka bowiem są to
dwa równoległe sposoby poznania wymagające tego samego typu obserwacji
zmysłowych, różniące się nie swą istotą, lecz typem zjawisk, jakich dotyczą”
(1986, s. 54). W świetle tego różnice między magią a nauką, jakie wyszczegól­
nił Swienko (1983, s. 37), tracą znaczenie35. W opinii Kieckhefera (2001), współ­
czesna technika jest swego rodzaju zsekularyzowanąmagią (s. 196-199), a sama
magia służy za pośredniczkę między religią a nauką i techniką (s. 114). Zda­
niem klasyka antropologii strukturalnej włączenie światła przełącznikiem, to
w istocie akt magiczny, nowożytna „technomagia” (Leach, 1986, s. 32). Z tym,

31 Por. L. Thomdike, A History o f Magic and Experimental Science during the First Thirteen
Centuries o f our Era, vol. 1-8, Macmillan Company, New York 1923-1958.
32 Źródeł współczesnej nauki F. Yates (1964) doszukiwała się w renesansowej magii i hermetyzmie (s. 145-156). Odkrycie tradycji hermetycznej w renesansie „stymulowało rozwój auten­
tycznej nauki” (s. 450). Przywołała m.in. postać J. Dee, „który był magiem, ale chrześcijańskim,
a także autentycznym naukowcem, mającym autentyczne zrozumienie teorii kopemikańskiej”
(s. 188).
33 Por. też Kmita, 1989.
34Braarving (1999, s. 53) wspomniał o uczonych głoszących, że religia (oraz nauka) są „praw­
dziwe”, a magia jest „nieprawdziwa”. Jeszcze socjolodzy religii Stark i Bainbridge (2000, s. 60)
utrzymują, że pierwotna magiczna pseudonauka przekształciła się w religię.
35 Według niego magia wyrasta z tradycji, jest irracjonalna, antyempiryczna i dostępna tylko
dla wtajemniczonych, natomiast nauka jest empiryczna, ponieważ oparta na znajomości praw przy­
rody i otwarta dla każdego.

�20

Jacek Sieradzan

że współczesna nauka jest rodzajem magii, zgadzają się też przedstawiciele
tantrajany, uznawanej za buddyzm magiczny36: Dalajlama37 oraz Chögyam
Trungpa (2002, s. 97-100); ten drugi pisał o magii codzienności, odkrywanej
dzięki pełnemu doświadczaniu świata. J.-A. Rony (1993, s. 82) podkreślił ezoteryzm nauki, będący też, według Wiercińskiego (1997, s. 108), cechą magii.
Łącznikiem między nauką a magią jest koncepcja mana. Według Maussa
i Huberta (1973, s. 152), cała koncepcja magii opiera się na pojęciu mana38. Po­
gląd ten znalazł poparcie w przemyśleniach i badaniach innych uczonych: R.R.
Maretta39, B.L. Whorfa40, P. Radina41, E. Norbecka (1961, s. 38-39), A. Wierciń­
skiego42 i W. Sedlaka43. W opinii C. Levi-Straussa (1973) kategoria mana ma
charakter liminalny (LV)44, a ponadto: „Pojęcie mana należy nie do porządku
rzeczywistości, lecz do porządku myśli” (III).
Świat nie został więc „odczarowany” (niem. Entzauberung znaczy dosłow­
nie „usunąć magię”), jak mniemał Max Weber (1984, s. 137), ale nadal pozo­
36 Tantrajanę nazwał buddyzmem magicznym zarówno uczony (Schayer, 1938, s. 2 4 5 -2 4 7 ),
jak i praktykujący buddysta (Sangharakszita, 2002, s. 368,454).
37 „Widzimy, jak system, który uważa się za naukowy i stara się nie uznawać niczego, co nie
jest faktem wypływającym z doświadczenia, wkracza w tak zwany wymiar magiczny czy nadnatu­
ralny. Rzeczą niemożliwą i zresztą absurdalną byłoby oddzielanie jednego od drugiego. Wszyst­
ko — od najgłębszej analizy po najbardziej naiwne wierzenie — przynależy do tej samej struktu­
ry i każda najdrobniejsza cząstka doktryny objaśnia jednocześnie wszystkie pozostałe” (Dalajlama,
1998, s. 127-128).
38W swoim klasycznym eseju pogląd ten zakwestionował Malinowski (1990, s. 431-432), ale
jego argumentacja jest nieprzekonywająca choćby dlatego, że wcześniej w tym samym dziele na­
zwał mana istotą magii (s. 372). Także w Ogrodach koralowych i ich magii konstatował coś wręcz
przeciwnego: „Każda ceremonia magiczna to, w swej istocie, manipulacja maną” (Malinowski,
1966, s. 68). Potem Eliade ( 1966, s. 28-29) zgłosił zastrzeżenia do teorii, według której mana to
magiczna siła bezosobowa typowa dla wszystkich ludów. Jednak jego słowa są wyłącznie polemi­
ką z teorią Frazera o magii jako pierwotnej formie rozwoju wszystkich religii.
39R.R. Marett (1909, s. 127) wspomniał traumaturgiczną rolę mana.
40 B.L. Whorf (1982, s. 336) w artykule opublikowanym pierwotnie w „The Theosophist”
(1940, nr 1), pisał o mantrze jako mocy zmieniającej porządek świata: „Na poziomie elementar­
nym mantram to tyle co zaklęcie prymitywnej magii, jakie spotykamy we wszelkich pierwotnych
kulturach. Przy przejściu na wyższy szczebel pojęcie to zmienia się i nabiera sensu intelektualne­
go, odnosząc się do wewnętrznego powinowactwa między językiem a strukturą kosmosu, (...)
Mantram sprawia, że ludzki organizm zaczyna przekazywać, kontrolować, wzmagać owe tysiąc­
krotne siły, jakie normalnie transmituje z niedostrzegalnie słabą intensywnością”.
41 Według Radina (1957, s. 27 5 ), mana to „magiczna moc”.
42 Według Wiercińskiego (1997, s. 106), nośnikiem słów i mantr języka magów na odległość
są „drgania mana”.
43 Choć Sedlak (1979, s. 483) nie odwołuje się bezpośrednio do mana, to uznawana przez
niego za przekaźnik informacji fala elektromagnetyczna ma wiele cech mana. Co więcej, według
niego jest ona nośnikiem wszelkiego życia: „Życie byłoby więc przenoszącą się falą elektroma­
gnetyczną w molekularnej sieci produkowanej metabolicznie i wstrząsanej ustawicznie faląkwantowoakustyczną”.
44 Choć Lévi-Strauss (1973, s. LV) nie użył terminu „liminalny”, który wprowadził dopiero
Turner, to jednak zauważył, że mana reprezentuje sob^płynne znaczenie, czyli właśnie liminalność.

�O względności pojęć „magii” i „religii”

21

staje „zaczarowany”, jak był w średniowieczu, ale w inny sposób; magów
i innych specjalistów od sacrum zastąpili inżynierowie i technicy, nowożytni
technolodzy sacrum45. W opinii G. Ritzera (2001, s. 124) nawet to, co wydaje
się dogłębnie racjonalne (np. konsumpcja), ma w istocie charakter magiczny.
W średniowieczu magia naturalna (zwana również „białą”) była uważana za
naukę, a magia demoniczna (czyli „czarna”) za zniekształconą formę religii.
Tego typu poglądy głosili nawet autorzy kościelni, w tym św. Albert Wielki
(ok. 1193-1280), największy erudyta średniowiecza, autor szeregu dzieł
0 magii (Kieckhefer, 2001, s. 29-32). W tym ujęciu magia to po prostu inny,
nie mniej skomplikowany rodzaj techniki, z tym, że polem działalności maga
nie jest laboratorium znajdujące się na zewnątrz niego, lecz w nim samym46.
Wskutek tego np. we współczesnych laboratoriach filmowych świeccy tech­
nolodzy tworzą magię kina. Ich praca —■podobnie jak praca średniowiecz­
nych alchemików — pozostaje równie niezrozumiała dla większości popula­
cji, jak była nią (i jest) działalność magów, choć nie wiąże się z tym społeczny
ostracyzm, ani kary za nieskuteczność przeprowadzanych operacji. Każde od­
krycie naukowe można wykorzystać w celach pozytywnych (co upodabnia
go do magii naturalnej), albo w destruktywnych (co kojarzy go z magią de­
moniczną, „czarną”). Widziana z tej perspektywy magia biała wspomaga po­
stęp, a magia „czarna” go powstrzymuje47. Nauka zaś wciąż jest tak samo
tajemnicza dla przeciętnego człowieka jak działalność maga czy czarownika,
a to, co on „odkrywa”, często również stanowi skutek mniej lub bardziej po­
bożnych życzeń, ponieważ dane bywają naciągane48. Według E. Davisa (2002):
„Nauka zastąpiła pewną część magii, rozszerzając jednocześnie jej marzenia
1cele za pomocą środków technicznych. Elektryczność, szybki transport, ra­
dio i telewizja, samolot i komputer wcieliły jedynie w życie to, co najpierw
obiecywała osiągnąć magia” (s. 54). „Technologie te są dosłowną realizacją
wirtualnych projektów alchemików i czarowników dawniejszych epok. Ma­
gia jest podświadomością techniki, jej własnym, pozaracjonalnym czasem”

45 Według Webera (1984, s. 137-138), „odczarowanie świata” zbiegło się z przejściem od
kontemplacji, będącej wyznacznikiem religijności średniowiecznej, do aktywizmu; innymi słowy,
„czystego mistyka”, który służy tylko samemu sobie, zastąpił mag, a w istocie służący innym
technik/technolog, ponieważ nastawiony na twórcze przekształcanie świata.
46 Według Wiercińskiego (1997, s. 109), między magią a techniką istnieją trojakie różnice:
rodzaju (magia to rzemiosło, a technika to nauka), skali (małe energie maga versus wielkie ener­
gie techniki) i czasu (mag wytwarza rzecz nagle, a technika potrzebuje czasu).
47Por. interesujące uwagi Webstera (1992, s. 77) o magii naturalnej („duchowej”) i demonicz­
nej. Jego zdaniem rozwój nauki w XVII w. wyparł tylko drugą z nich, natomiast pierwsza uległa
powolnej transformacji w naukę. Inny pogląd na tę sprawę prezentuje teoretyk śmierci rzeczywi­
stości, według którego media „to czarna magia, która stała się magiąjedyną” (Baudrillard, 2001,
s. 46).
48 O tajemniczości i względności niektórych odkryć w fizyce oraz związanej z tym nieuczci­
wości uczonych wspomniał Fulford (1996, s. 9).

�22

Jacek Sieradzan

(s, 55). „Logika techniki stała się niewidzialna — w dosłownym sensie okul­
tystyczna. Bez znajomości specjalnego kodu wszystko jest tajemnicą. A nikt
już nie zna wszystkich kodów” (s. 232, podkr. E.D.).

Krytyka klasycznych koncepcji magii i religii

Wątpliwości, które w kwestii magii i religii ujawniają badacze współcze­
śni, nie mieli XIX-wieczni ewolucjoniści, dla których wszystko było oczy­
wiste49. Żyli w doskonale przewidywalnym, zrozumiałym świecie, w którym
magia była prymitywną poprzedniczką religii, sposobem eksplikacji zjawisk
typowym dla nieoświeconego dzikusa. Nikt nie podejrzewał, tak jak czynią
to uczeni współcześni, że odkrycie wzajemnych związków magii i religii może
być równie niemożliwe, jak stwierdzenie, co było pierwsze: „ortodoksja” czy
„herezja”, albo kura czy jajko?
Według E. Tylora (1896, s. 107), magia to przeżytek i ułuda, twór ludzi
„na niskim poziomie umysłowym”, wynik błędu logicznego, polegającego
na niezrozumieniu związku zachodzącego między przyczyną a skutkiem, re­
zultat narzucania związku istniejącego w umyśle na rzeczywistość empirycz­
ną. Przez wiele lat akceptowano poglądy klasyka magizmu J. Frazera (1978).
Według niego magia to pierwotny, fałszywy pogląd na świat, który — zgod­
nie z jego ewolucjonistyczną wizją — został z czasem zastąpiony przez na­
ukę i religię. To one bowiem, a nie magia, dają właściwą percepcję świata
(s. 70-79)50. O ile magia — ‘bękarcia siostra nauki’ (s. 70) — ma polegać na
wierze człowieka w możliwość wpłynięcia na bóstwa poprzez wykonywanie
rytuałów magicznych, to istota religii zawiera się w zjednywaniu sobie przy­
chylności bóstw poprzez wiarę, modlitwę i wykonywanie „odpowiednich prak­
tyk” (s. 71). Jak Frazer głosił, że magia poprzedzała religię, tak B. Malinowski
(1990, s. 443) — który często poddawał krytyce poglądy Frazera — w zgodzie
z nim stwierdził, że mag (u niego czarownik) poprzedzał kapłana51. Poglądy
Frazera w kwestii magii doczekały się słusznej krytyki52.
49XX wiek w nauce zaczął się od publikacji w 1905 roku artykułu A. Einsteina o szczególnej
teorii względności. Einstein wyszedł od jedynego problemu, z którym nie mogła sobie poradzić
fizyka XIX wieku, a mianowicie promieniowania ciała doskonale czarnego. I wywołał rewolucję,
która trwa w nauce do dziś.
50Pogląd o magu („czarowniku”) jako poprzedniku naukowca podtrzymywali Mauss i Hubert
(1973, s. 100): „magia (...) jest nieraz uczona, jeśli nie prawdziwie naukowa”. Według nich ma­
gowie to historycznie pierwsi znawcy trucizn, chirurdzy i metalurdzy.
51 Już F. Nietzsche (1984, s. 131) pisał, że „czarownik jest starszy od kapłana” (§ 111).
52 Np. E. Cassirer (1971, s, 168) odrzucił pogląd Frazera, że po wieku magii nastąpił wiek
religii. Według niego, człowiek wprawdzie „był początkowo homo magus, ale od epoki magii
przeszedł do epoki techniki i stał się homo f a b e r współcześnie jednak łączy w sobie obie te
tendencje (Cassirer, 1946, s. 281). Z kolei Wittgenstein (1998) pisał, że Frazer traktuje tubylców

�O względności pojęć „magii” i „religii”

23

Współcześnie chyba tylko M. Buchowski (1986), mimo zastrzeżeń kiero­
wanych pod adresem Frazera (s. 13-14), podtrzymuje jego pogląd, „iż magia
poprzedzała genetycznie religię” (s. 14, 68, p. 2). Buchowski (1993) postuluje
istnienie klasycznej formy magii (s. 24). W jego przekonaniu „świadomość
pierwszych historycznie społeczeństw była właśnie świadomością magiczną
w jej ‘czystej’ postaci” (s. 37). W obrębie pierwotnej „kultury magicznej
wszystko (...) jest w pewnym sensie obrzedem i zarazem nic obrzędem nie
jest” (s. 102). Mimo iż zdaje sobie sprawę ze spekulacyjnego charakteru tych
założeń53, uważa, że po fazie magii nastała faza religii, która w końcu — na
zachodzie Europy — przeszła w epokę filozoficzno-metafizyczną (s. 27)54.
E. Durkheim (1990, s. 348) uważał, że było dokładnie na odwrót, że to
„magia zrodziła się z religii”. Z kolei Wierciński (1997, s. 107) wyraził opi­
nię, że „magia zrodziła się wraz z szamanizmem”, czyli obie od zawsze współ­
istniały obok siebie. Badacz magii antycznej F. Graf (1997, s. 34) uważa, że
magia i religia (przynajmniej w starożytnej Grecji) wyłoniły się z jednej ja­
kości, którą nazwał „pierwotną jednością-— religią”. Do tej drugiej zaliczył
„misteria bachiczne, ekstatyczne kulty prywatne, oczyszczenia i wrogie czarostwo”. Analogiczną opinię wyraził niemal pół wieku wcześniej Edwin Smith
(1952b, s. 34). Jego zdaniem powinno się w ogóle przestać używać słowa
„magia”. Zamiast niego „powinniśmy raczej mówić o różnych poziomach lub
etapach czy też fazach religii”55.

jak szaleńców, upowszechniających fałszywy obraz rzeczywistości (s. 31). Zarzucił mu prostac­
two i niezrozumienie tubylczych wizji świata: „Frazer jest dzikusem w znacznie wyższym stopniu
niż większość jego dzikusów; oni bowiem nie byliby tak dalecy od zrozumienia jakiegoś ducho­
wego zagadnienia jak Anglik dwudziestego wieku. Jego wyjaśnienia pierwotnych praktyk są bar­
dziej prostackie niż sens samych tych praktyk” (22, podkr. L.W.).
53 Buchowski (1993, s. 38) pisze: „Przyznać trzeba, że etnografia nie dostarcza jednoznacz­
nych materiałów zaświadczających istnienie grup odpowiadających w pełni postulowanemu przez
nas jednosektorowemu typowi praktyki społecznej. (...) Fazę tę [przejścia od natury do kultury
— podkr. J.S. ] możemy sobie wyobrazić jedynie w sposób czysto teoretyczny" (podkr. J.S. ).
54Według Buchowskiego (1993) sama magia także miała ewoluować: od magii prapierwotnej
(s. 38-39) przeszła w klasyczną (pierwotną); ta zaś w prymamą i profesjonalną (s. 56). Kwestia
nomenklatury jest oczywiście umowna i stosowanie pojęć magii, religii i nauki jest arbitralne.
Stan kultury, którą proponuje on po prostu określić jako magiczną, jest stanem świadomości,
w którym sensy techniczne i symboliczne nie są odróżniane w sposób, w jaki czynimy to w kultu­
rze nowożytnej. Nie jest to więc ani „religia”, ani „magia”, ani „nauka” w potocznym (ogólnie
przyjmowanym na gruncie judeochrześcijańskiej tradycji religioznawczej)'rozumieniu tych słów.
M. Buchowski nadaje więc pojęciu magii znaczenie, które w pewnym sensie — trudno nam to
sobie wyobrazić — zawiera w sobie coś, co my postrzegamy i jako religię, i jako „naukę",
W gruncie rzeczy znosi owe tradycyjne pojęcia.
55 Także według holenderskiego uczonego Van Baala (1963), magia jest zjawiskiem religij­
nym, a psychoanalityk R, Moneya-Kyrle (1939, s. 102) uważał ją za źródło religii, rytuału i mo­
dlitwy.

�24

Jacek Sieradzan

Współcześnie zakwestionowano sztywny podział praktyk kultowych na
magiczne i religijne. Według Maussa i Huberta (1973): „Nie ma żadnego nie­
mal obrzędu religijnego, który by nie miał swojego odpowiednika w magii”
(s. 115). Mimo pozornego chaosu i rozmaitości działań magicznych, tworzą
one spójny i harmonijny obraz świata56. Podobnie jak religia: „Magia jest
z definicji — przedmiotem wiary” (s. 122). W ślad za Frazerem (1978, s. 38-39),
Mauss i Hubert (1973, s. 5) za magiczne uznali „wszystkie obrzędy sympa­
tyczne”, które cechuje powtarzalność (s. 12). By jednak powtarzalności ob­
rzędów religijnych nie kojarzono z magią, stwierdzili, że magiczny jest „każ­
dy obrzęd, który nie jest częścią jakiegoś zorganizowanego kultu, obrzęd
prywatny57, sekretny, tajemny i zbliżający się ku granicy, jaką stanowi ob­
rzęd zakazany” (s. 21). Gdyby ta definicja była słuszna, to pustelnik chrześci­
jański czy jogin praktykujący na odosobnieniu (na pustyni albo w górskiej
jaskini) byłby magiem, o ile nie brałby udziału w zorganizowanym kulcie58.
Ich definicja magii jako złożonej „z trzech elementów: wykonawcy, działa­
nia i wyobrażenia” (s. 12), jest tak ogólna i nieprecyzyjna, że — mimo po­
wyższego zastrzeżenia dotyczącego tajności rytuału — w pojęcie wykonaw­
cy, którego nazywają czarownikiem, równie dobrze można wtłoczyć nie tylko
maga czy szamana, ale również kapłana zorganizowanej religii.
B. Malinowski (1990) zakwestionował pogląd Frazera głoszący, że magia
jest próbą kontrolowania natury przez ludy pierwotne. Odkrył, że Trobriandczycy są dobrze zaznajomieni z prawami natury, a magię stosują tylko w sy­
tuacjach wyjątkowych, których nie są w stanie racjonalnie wyjaśnić. Wykony­
wane przez nich rytuały magiczne spełniają funkcję czysto psychologiczną. Jego
zdaniem różnica między magią a religią u ludów pierwotnych zasadza się na
tym, że magia to zbiór praktycznych czynności wykonywanych przez specjali­
stów i służących osiągnięciu przyszłych celów, natomiast religia udziela odpo­
wiedzi na zasadnicze sprawy ludzkiej egzystencji, jest celem samym w sobie,
będąc domeną inicjowanych, czyli wszystkich członków plemienia (s. 442-444).
„Podobieństwo magii do nauki wyraża się w tym, że ma ona zawsze określo­
56Natomiast według Wiercińskiego (1997, s. 108): „magia nie wytworzyła (...) zintegrowane­
go modelu świata”.
57 J. Assman (1997) stwierdził, że o ile teologię można określić jako „rodzaj dyskursu, które­
go temat jest dokładnie zdefiniowany, ale jego funkcja pozostaje raczej otwarta”, to w magii,
przeciwnie, temat jest otwarty, a jej funkcja jest dokładnie określona (s. 2). Zatem magia to „reli­
gia zastosowana do sfery domowej” (s. 3).
58 Gdyby za dobrą monetę przyjąć tego typu definicję, to niemal każdego chrześcijańskiego
ojca pustyni należałoby uznać za maga, zważywszy choćby na obecność w ich hagiografiach licz­
nych wątków magicznych. Warto też przypomnieć, że wielu z nich nigdy nie było w kościele.
Zatem ich asceza — zgodnie z tą definicją— miała charakter magiczny. Por. np. uwagi S. Czar­
nowskiego (1956, s. 58) o ascezie Patryka (s. 385/95-461), najsławniejszego świętego irlandz­
kiego, która miała, według niego, „charakter postu magicznego”, czyli magicznego obrzędu, uży­
tego „przeciw niebu, aby wymóc na nim ustępstwa”.

�O względności pojęć „magii” i „religii”

25

ny cel” (s. 440). W innej pracy stwierdził: „Magia nie jest techniką i nigdy nie
przenika do dziedziny wiedzy empirycznej i osiągnięć umysłowych. Istnieje
odrębna sfera fachowej działalności praktycznej opartej na wiedzy i do tej sfe­
ry magia nigdy nie wkracza. Magia związana jest ze sferą nieujarzmionych sił,
trafu, wypadków, szkód powodowanych przez rdzę i szkodniki, z którymi isto­
ty ludzkie nie potrafią się uporać, lecz stwierdzenia, że powodem wszystkich
tych nieszczęść, klęsk i wypadków jest zawsze magiczne oddziaływanie czło­
wieka, że wywołuje je zawsze ludzka złośliwość, nie potrafię, niestety, w pełni
uzasadnić” (Malinowski, 1986, s. 669-670).
Z kolei w myśl koncepcji wczesnego L. Levy-Bruhla (1992, s. 104, 139,
419), magia ma na celu wprowadzenie człowieka pierwotnego w stan mi­
stycznej ekstazy, ta zaś ma charakter prelogiczny i j est j ego j edyną rzeczywi­
stością. Ten pogląd, choć został poddany słusznej krytyce, w tym również
przez późnego Levy-Bruhla59, nie do końca jest fałszywy. Również dla współ­
cześnie żyjącego człowieka religijnego wszystko jest znakiem czy wręcz na­
macalną obecnością bóstwa, w które wierzy60.
Ci badacze, którzy podkreślają różnice między magią i religią, zazwyczaj,
świadomie bądź nie, odwołują się do — dawno zarzuconej przez antropolo­
gów — Frazerowskiej dychotomii między nimi (Graf, 1991, s. 188), wedle
której człowiek religijny prosi61 i błaga w modlitwie niedosiężne dlań, trans­
cendentne bóstwo o zbawienie, łaskę itp., a jego obrzędy są oparte na symbo­
lice. Mag zaś, przeciwnie, używając zaklęć i przedmiotów magicznych, żąda,
manipuluje i wymusza62na bóstwach, może się też z nimi układać i targować,
ponieważ, nierzadko, pozostaje z nimi w komitywie i na przyjacielskiej stopie.
Bywa jednak i tak, że w razie nagłej potrzeby mag i/albo kapłan traktuje bó­

59 Zob. zapis z notatnika Levy-Bruhla ( 1975, s. 104) z 31 sierpnia 1938.
60Wskutek tego zaliczenie przez Mrozek-Dumanowską ( 1990, s. 108) do magicznych takich
mchów jak Hare Kriszna czy zielonoświątkowcy nie jest nadużyciem, pod warunkiem, że zaliczy
się do nich przedstawicieli wszystkich ruchów ekstatyczno-transowych, od szamanów począw­
szy, a skończywszy np. na chasydach.
61Według Moszyńskiego ( 1925, s. 248), istotą religii jest „stosunek prośby i podporządkowa­
nia” swojej woli obiektowi pozaludzkiemu.
62O tym, że magia wiąże się z kompulsją, czyli przymusem, pisał już Bultmann ( 1963, s. 210),
komentując opis egzorcyzmu w Mk 5, 1- 21 : „opowieść została zaciemniona wskutek pominięcia
elementu przymusu, który egzorcysta użył do odkrycia imienia w momencie, kiedy opowieść za­
stosowano do Jezusa”. Użycie amuletu boga pogańskiego jest dla chrześcijanina magią, ale zasto­
sowanie krucyfiksu w celach leczniczych — to dlań religia (Versnel, 1991, s. 189). Amulet ku­
piony na bazarze przez ‘zabobonną’ osobę jest dla katolika przejawem magii, a pojemnik
z uzdrawiającą wodą ze źródła bijącego przy sanktuarium Maryjnym będzie dlań relikwią (Wypu­
stek, 2001, s. 31). Racjonalista uzna oba za przejawy magii, ponieważ oba mają taki sam skład
chemiczny (Yersnel, 1991, s. 190), a różnica między nimi polega wyłącznie na typie „użytego
znaku” (Piekarczyk, 1968, s. 336). Katolik może uznać plemienny obrzęd uzdrawiania za prze­
sąd, ale oburzy się, gdy takiego słowa użyje się wobec kościelnego egzorcyzmu. Ale •— zdaniem
Fowlera ( 1995, s. 20) — w takim przypadku protestant się nie oburzy.

�25

Jacek Sieradzan

stwo jak swego niewolnika63. Według Riversa (1924, s. 4), o ile magia zależy
od „własnej mocy” maga, to religia „zależy od jakiejś wyższej mocy”. Mag
chce zyskać kontrolę nad naturą i nad tym, co uważa za nadnaturalne, a czło­
wiek religijny wykazuje „zaufanie do ponadludzkiej boskiej mocy”64. W myśl
poglądów tych badaczy, magia to „instrumentalna manipulacja”, a religia „oso­
bowa suplikacja” (Versnel, 1991, s. 178). W religii mamy do czynienia z po­
stawą uległości, a w magii z mentalnością przymusu (ang. coercive; Braarvig,
1999, s. 52). Nathanowi Söderblomowi, który analizował stosunek magii
i religii z perspektywy duchownego protestanckiego, wydawało się, że mag
polega na własnej mocy, którą uważa za nieograniczoną, a człowiek religijny
czuje lęk przed wyższą, boską mocą (Ehnmark, 1956, s. 5-6). W tej optyce
magia jest świecka, a religia sakralna (Hammond, 1970, s. 1349).
W ostatnich latach podano w wątpliwość tego typu sztuczne podziały. Fow­
ler (1995, s. 20-21) zakwestionował rozróżnienie na magię, jako związaną
z kompulsją, i religię, jako suplikację bóstwa, ponieważ 1. magowie również
mają swoją teologię; 2. religia również wykorzystuje elementy tego, co zwy­
kle określa się mianem „magii”; 3. istnieją prywatne i indywidualne akty re­
ligijne, a z drugiej strony, 4. magię można odnaleźć także w publicznie wyko­
nywanych rytach, np. tam, gdzie stosuje się lalki wudu. Rozróżnienie na religię
jako formę błagania i magii jako formy przymusu, Glücklich (1997, s. 221)
uznał za „najgorszy błąd”, który przestał mieć znaczenie po pojawieniu się
symbolicznych interpretacji magii i religii65.
Większość dawnych analiz magii i religii odwoływało się do klasycznego,
acz przestarzałego i mocno krytykowanego, Durkheimowskiego66rozróżnienia
religii jako kościelnej wspólnoty nie tylko kapłanów, ale i wyznawców, oraz
magii, która zna wyłącznie zrzeszenia magów (czarowników, czarownic itp.)67.
W tym ujęciu religia ma charakter społeczny68, oficjalny (Mauss, Hubert, 1973,
s. 20), grupowy (Mrozek-Dumanowska, 1990, s. 33), a magia indywidualny69,

63 „Kapłani songhajscy, gdy pragną czegoś od istot nadprzyrodzonych, zwracają się do nich
z modlitwami zaczynającymi się od słów: ‘wierzę’, ‘błagam’, ‘proszę’, ale w przypadku koniecz­
ności natychmiast zmieniają ton wypowiedzi obrzędowych: zwracają się do istot nadprzyrodzo­
nych jak do równych sobie lub nawet przemawiają do nich jak panowie do swych niewolników”
(J. Rouch, La religion et la magie Songhay, Paris 1960, s. 263-264, cyt. w: Piccaluga, 1971,
s. 10).
64 Swienko, 1983, s. 34. Por. Webster, 1948, s. 181-182.
63 Chodzi głównie o prace V. Turnera i C. Geertza.
“ Zdaniem Waxów (1963, s. 497), badacz ten przeniósł i zastosował do badań naukowych
wczesnochrześcijański podział na „naszą”, „dobrą” religię (wiarę) i ich „złą”, „szkodliwą” magię.
Zarówno kościół chrześcijański, jak i Durkheim nigdy nie stwierdzili, że magia „nie działa”; utrzy­
mywali tylko, że to, co jest magią, jest z założenia złe i demoniczne.
67 Durkheim, 1990, s. 39-^t0; Mauss, Hubert, 1973, s. 51; Weber, 2002, s. 335.
68 Durkheim, 1990, s. 37-41; Wypustek, 2001, s. 28.
69 Durkheim, 1990, s. 39; Wypustek, 2001, s. 28.

�O względności pojęć „magii” i „religii”

27

aspołeczny70, a niekiedy antyreligijny71. Ponieważ jej istnienia nie sankcjonują
dominujące instytucje religijne, jest dewiacją72. „Religia jest obecna w społe­
czeństwie dzięki stabilnym i silnym organizacjom, magia opiera się natomiast
jedynie na przelotnych i instrumentalnych wymianach między magiem a klien­
tem” (Stark, Bainbridge, 2000, s. 138-139). Zdaniem wielu badaczy z magią
wiąże się konkretny, indywidualny cel73, a religia jest celem samym w sobie,
ponieważ udziela odpowiedzi na podstawowe pytania ludzkiej egzystencji74.
Religia ma mieć cel kolektywny lub osobisty, ale soteriołogiczny, a więc pozaświatowy, magia zaś osobisty, pragmatyczny i światowy (Braarvig, 1999, s. 52).
Wnioski te wszelako łatwo zakwestionować. Jest tak z co najmniej dwóch
powodów: 1. Ich przyjęcie prowadzi do powstania absurdalnej alternatywy: albo
ceremonie kościołów mająjakiś cel i wtedy nie różnią się od magii, albo żad­
nego celu nie mają i wtedy sąreligią; 2. Szamani bądź czarownicy często peł­
nią również funkcje kapłanów i z reguły pracują na rzecz wspólnoty75, a ich
działalność często również (błędnie) można uznać za magię, a nie religię76. Po­
nadto podkreślano, że magia obiecuje wyleczenie z konkretnej choroby lub
zapewnienie ochrony przed negatywnymi wpływami, zaś religia obiecuje zba­
wienie jako dogłębną przemianę i ostateczne wyzwolenie od wszelkich proble­
70Magowie nie przyczyniają się do wzrostu społecznej solidarności jako osoby nastawione na
spełnianie doraźnych, utylitarnych celów, np. wyleczenia z choroby czy przywabienia partnera
miłosnego itp. (M alinow ski, 1990, s. 440; Versnel 1991, s. 178; Stark, Bainbridge, 2000, s. 59;
Wypustek, 2001, s. 27).
71 Mauss, Hubert, 1973, s. 20. Ale np. Malinowski (1990, s. 413) zauważył, że również religia
miewa charakter indywidualny, a psychoanalityk G. Róheim (1955, s. 226-227) podkreślił wspól­
notowy charakter działań maga, przeciwstawiając temu samotność psychotyka. Podobnie Webster
(1948, s. 55), który zdefiniował magię jako „uznanie istnienia mocy tajemnej”, dodał, że magię
cechuje „wykorzystanie tej mocy dla celów publicznych bądź prywatnych”.
72 Według Aune’a (1986, s. 214): „taka religijna dewiacja jest magiczna tylko wtedy, kiedy
osiągnięcie celów przypuszczalnie gwarantuje udział nadnaturalnych mocy”. Por. Aune (1980,
s. 1515); Versnel (1991, s. 179); Wypustek (200l,s . 27).
73 Według Crowleya (1998, s. 17), który sam był praktykującym magiem, magia ,jest nauką
i sztuką powodowania zmiany zgodnie ze swoją wolą. (...) Każde intencjonalne działanie jest
Działaniem Magicznym” (s. 18).
74Ten sposób myślenia o religii i magii reprezentował też Malinowski (1990, s. 442), a za nim
Mrozek-Dumanowska (1990, s. 30), Versnel (1991, s. 178), Stark, Bainbridge (2000, s. 59)
i Wypustek (2001, s. 27). Tylko Goode (1949, s. 177) zauważył, że chociaż konkretny cel jest
bliższy magii niż religii, nie jest nieobecny w drugiej.
75L. Peters (1998, s. 9), na podstawie badań terenowych w Nepalu, zauważył, że szamani są
również kapłanami i — podobnie jak oni — kierują kongregacjami wyznawców. O tym, że
u niektórych plemion indyjskich kapłan jest zarazem czarownikiem, pisał jeszcze Crooke (1907,
s. 247). To samo zauważyła Mrozek-Dumanowska (1990, s. 33), która ponadto wymieniła dalsze
pokrewieństwa magii i religii: działanie w sferze pozaempirycznej, nadawanie zwykłym, codzien­
nym wydarzeniom znaczenia religijnego łub magicznego, oraz wspólny im obu rytualizm. Do­
głębną cross-kulturową analizę technologów sacrum, mającą wykazać, że w praktyce nie sposób
odróżnić kapłana od maga czy szamana, przeprowadził Winkelman (1992).
76 W związku z tym Stark i Bainbridge (2000), którzy są rzecznikami zasadniczych różnic
między ‘specjalistą religijnym’ a magiem (s. 135-136), tym niemniej zmuszeni byli przyznać, że
„[w] wielu społeczeństwach kompetencje religii i magii pokrywają się” (s. 142).

�28

Jacek Sieradzan

mów życia (Stark, Bainbridge, 2000, s. 134). Jak się wydaje, wspólną cechą
wszystkich starych analiz magii i religii — i to bez względu na to, czy ich auto­
rami byli badacze konfesyjni czy niekonfesyjni — było to, że religię idealizo­
wały, a magii nadawały znaczenie pejoratywne (Ehnmark, 1956, s. 1),
Nowocześni badacze wskazują na bliskie związki magii i religii77. „Nie ma
religii bez magii, tak jak nie ma magii nie zawierającej przynajmniej odrobiny
religii”, pisał jeszcze Lévi-Strauss (2001, s. 294)78. Według M. Spiro (1966,
s. 116), magia stanowi funkcjonalną alternatywę religii, ponieważ obie zaspoka­
jają analogiczne potrzeby poprzez odwołanie się do najwcześniejszych przeżyć
z dzieciństwa. W opinii R. Firtha (1965, s. 191): „magia i religia nie stanowią
dwóch oddzielnych dziedzin”. Zdaniem I. Paulsona magia to po prostu integral­
na część religii79. A. Glucklich (1997, s. 221) uważa, że magia i religia to „dwa
przejawy jednego zjawiska: symbolicznej racjonalności w relacji do sacrum”80.
Jak zauważył H.S. Versnel (1991, s. 181), nieporozumienia biorą się stąd, że „wszy­
scy teoretycy wychodzą od własnej koncepcji magii, czy to w celu obrony, czy
odrzucenia jej prawidłowości, trafności, odpowiedniości, ogólnej ważności, etnocentryczności (niepodobieństwa do religii itp. itd., jednak bez wyraźnego spre­
cyzowania własnej definicji” (podkr. H.S.V.). Według A.F. Segala (1981), różni­
ce między religią a magią, czy nauką a magią, nigdy nie zostały zadowalająco
wyjaśnione (s. 349): „Żadna pojedyncza definicja magii nie może być absolutna,
ponieważ wszystkie jej definicje są względne” i pozostają uzależnione od kon­
tekstu społecznego (s. 351). Także Fowler (1995, s. 2) jest zdania, że różnica
między magią a religią nie jest różnicą istoty, ale społecznego kontekstu. Nie
chodzi tylko o instytucje religijne, których brak w magii (Mauss, Hubert, 1973,
s. 76). To dominująca ideologia władzy określa, co jest religią, a co magią81.
U jednych ludów religia pozostała w swojej pierwotnej, magiczno-szamanistycznej formie, a gdzie indziej — tam, gdzie plemiona utworzyły narody
11 Płynność granic między nimi podkreślał już Durkheim (1990, s. 40, podkr. 63), a w ślad za
nim Mrozek-Dumanowska (1990, s. 31) i Wypustek (2001, s. 32). „Istoty, które przywołuje cza­
rownik i siły, które wykorzystuje, nie tylko mają tę samą naturę co te, do których odwołuje się
religia. Bardzo często są one po prostu te samé" (Durkheim, 1990, s. 37, podkr. J.S .).
78 Według B. Skargi (1977, s. 12): „Uzupełniając powyższe stwierdzenie, dodać trzeba, że
i w nauce objawia się magiczne myślenie i że nie ma magii, w której by nie było odrobiny chociaż
wiedzy naukowej”.
79 Paulson (1963, s. 511) podkreślił, że zarówno magowie, jak i ludzie religii wierzą w istnie­
nie istot nadnaturalnych, a „w większości wypadków zarówno ‘magia’ jak i ‘religia’ stanowią
dwie strony jednego i tego samego rytuału”. Wierciński (1997, s. 108) uznał magię i religię za
„dwie strony tego samego medalu w szamanizmie”. Jego uwaga jest także zasadna dla innych
tradycji duchowych.
80Nie przeczy temu fakt, że wiara w magię może być równie ślepa, jak wiara w religię (Mauss,
Hubert 1973, s. 123). Według Meslina (2002, 2012): „magia jest odwróceniem sacrum, manipu­
lacją uważaną za tym skuteczniejszą, iż odwraca tradycyjne stosunki między sacrum a profanum,
między czystym a nieczystym”.
81 Według Pulleyn (1997, s. 91) starogreckie praktyki religijne, w których ignorowano łaskę
(charis), chrześcijanie prawdopodobnie określiliby mianem „magicznych” (s. 93).

�O względności pojęć „magii” i „religii”

29

— rozwinęła się do postaci teologiczno-filozoficznej. W drugim wypadku
wyspecjalizowana kasta kapłańska uznała siebie za jedyną reprezentantkę
bóstwa, a niesformalizowaną i „nieortodoksyjną” konkurencję magów, sza­
manów, znachorów, czarowników, czarownic, wróżek, astrologów, zaklina­
czy itp. wyrzuciła (lub próbowała wyrzucić) poza wąskie ramy „ortodoksji”.
Stąd niektórzy badacze podkreślają zbieżność celów religii i magii (zwłasz­
cza w jej najwyższym, teurgicznym aspekcie). Praktykujący obie (mistycy
i teurdzy) dążą do nabycia cech bóstwa. Różnice dotyczą tylko środków, ja­
kie prowadzą do tego celu (Aune, 1980, s. 1518).
Uczestnicy specjalnego sympozjum na temat magii i religii, zorganizowa­
nego w marcu 1995 roku w Institute for Advanced Study w Princeton, doszli
do wniosku, że magii nie da się oddzielić od religii, gdyż stanowi ona jej
nierozdzielny element82. Tego samego zdania są badacze magii w pierwot­
nym chrześcijaństwie. Według teologa D. Aune’a (1980, s. 1516): „1. Magia
i religia są tak ściśle z sobą związane, że w istocie niemożliwe jest traktowa­
nie ich jako odrębnych kategorii społeczno-kulturowych; 2. Strukturalno-funkcjonałna analiza zjawisk magiczno-rełigijnych nie pozwała na przyjęcie
negatywnej postawy wobec magii; 3. Magia jest zjawiskiem, które istnieje
wyłącznie w ramach matrix określonej tradycji religijnej (...): 4. Magia okazu­
je się uniwersalną cechą religii jako dewiacja ludzkich społeczności” (podkr.
D.A.). W opinii innego teologa J.D. Crossana (1997, s. 330): „religia i magia,
religijny cud i magiczne sztuki nie różnią się od siebie w żadnym zasadniczym
rysie. Można i trzeba dokonywać rozróżnień, muszą to jednak być rozróżnienia
w obrębie magii/religii, nie zaś rozróżnienia pomiędzy magią a religią”.
To, co jest religią dla jednego badacza, może być magią dla innego: „cere­
monie Arantów Durkheim uznał za religijne, a Frazer za magiczne, natomiast
rytuały ogrodowe Trobriandczyków, które Malinowski określił mianem magicz­
nych, według Durkheima byłyby religią” (Hammond, 1970, s. 1351). Definicję
magii, jaką podał H.D. Betz (1996b, s. XLVII), można równie dobrze zastoso­
wać do religii. Obie bowiem sprawiają, że ludzie czują się lepiej, a nie gorzej,
obie dają iluzję bezpieczeństwa, udzielają pomocy bezradnym i dają nadzieję
ludziom żyjącym w beznadziei. Jak bardzo płynne są wzajemne relacje magii
i religii, wie każdy badacz buddyzmu tantrycznego (zwłaszcza tybetańskiego).
Np. pogląd D. Franfurtera (1997, s. 115), że — w odróżnieniu od kapłana —
mag nie przestrzega świętego kalendarza, jest nieprawdziwy, gdyż niemal
każdy jogin tantryczny, który przy okazji może pełnić funkcje magiczne, wy­
konuje pewne medytacje w zgodzie z kalendarzem łunamym83.
82 Dlatego też żaden z prelegentów nie zaproponował własnej definicji magii (Kippenberg,
Schafer, 1997, s. X-XI).
83A zatem 10 dnia miesiąca wykonuje rytuały związane z Padmasambhawą, a 25 dnia miesią­
ca te związane z dakiniami. Ponadto jedne praktyki wykonuje się podczas pełni, inne podczas
nowiu itd.

�30

Jacek Sieradzan

J.-P. Olivier de Sardun (1992) wyróżnił magię okultystyczną („czary i za­
klęcia”), magię chrześcijańską („kult świętych, cuda, objawienia Maryi Dzie­
wicy”) i magię życia codziennego (s. 259). Do tej ostatniej zaliczył „liczne
rytuały, słabo zsekularyzowane praktyki i życiowe przesądy tworzące pospo­
łu obszar nieuświadomionej, mechanicznej i wyjałowionej magii, która czę­
sto przeplata się z rzeczywiście funkcjonującymi systemami znaczeń”. We­
dług niego błędem, jaki popełniają etnolodzy, próbujący przełożyć rytuały
kultur tubylczych (np. afrykańskich) na język zrozumiały dla Europejczyka,
jest to, że afrykańską magię życia codziennego, nie mającą w sobie nic reli­
gijnego ani tajemnego, oddają poprzez odwołanie się do zachodniej magii
okultystycznej (s. 259-260)84.
Chcąc oddzielić magię od religii, niektórzy badacze uciekają się do pomo­
cy statystyki. Np. filozof W.P. Alston (1967, s. 141-142) wymienił dziewięć
cech religii85 i oświadczył, że z religią mamy do czynienia wtedy, „kiedy
wystarczająca (ang. enough) ilość tych cech jest obecna w wystarczającym
stopniu (sufficient degree). W tym celu zaproponował wprowadzenie „para­
dygmatu idealnie czystego przypadku religii” (tu zaliczył rzymski katolicyzm,
ortodoksyjny judaizm i orfizm), a następnie wyznaczenie ostrej linii demarkacyjnej oddzielającej „religię od niereligii” (podkr. J.S.). O całkowitym fia­
sku próby Alstona świadczy fakt, że mniej więcej połowa wyszczególnio­
nych przez niego cech — nr 1-3,6, a nawet, w jakimś sensie, 5 (lęk i tajemnica)
— pasuje też do definicji magii.
Próbując mimo wszystko wytyczyć granicę między magią a religią, pewni
badacze sięgnęli po argument substancjalistyczny. To, co bardziej konkretne,
uchwytne i upostaciowane, jest religią, a to, co amorficzne i przez to trudno
uchwytne — to magia. Dla Lucy Mair (1975, s. 229) różnica między religią
a magią polega na tym, że pierwsza obejmuje „komunikację z istotami (beings)”,
a druga koncentruje się na manipulacji siłami. Tam, gdzie przeważa idea komu­
nikacji, mamy do czynienia zasadniczo z działalnością religijną, a gdzie domi­
84 Omawiając artykuł R. Keesinga, pisał: „Keesing dotarł do tego samego, tyle że odwrotną
drogą rozumowania. Otóż jeśli etnolog z kultury pozaeuropejskiej zacząłby przyglądać się słowu
‘fart’ w języku angielskim i potraktował to słowo w taki sposób, w jaki często traktująje antropo­
logowie w odniesieniu do kultur egzotycznych, to mógłby dojść do wniosku, że albo ‘fart’ jest
niewidoczną siłą, którą jednostki posiadają w mniejszej lub większej ilości, albo że ‘fart’
jest istotą nadprzyrodzoną, kontrolującą znaczną część zdarzeń życiowych”. Conventional Meta­
phor and Anthropological Metaphysics. The Problematic o f Cultural Translation, „Journal of
Anthropological Research”, 41 (1985), s. 205, cyt. w: Olivier de Sardun, 1992, s. 260.
85 Według niego są to: „1. Wiara w istoty nadnaturalne (bogów); 2. Zróżnicowanie sacrum
iprofanum; 3. Czynności rytualne skupione na świętych obiektach; 4. Wiara w usankcjonowany
przez bogów kodeks moralny”; 5. Obecność podczas rytuału „uczuć w charakterystycznie sposób
religijnych (lęku, poczucia tajemnicy, poczucia winy, adoracji)”; 6. Modlitwa i inne formy komu­
nikacji z bogami; 7. Obecność światopoglądu z wyraźnie określonym w nim miejscem jednostki;
8. Oparta na światopoglądzie mniej lub bardziej całkowita organizacja życia; 9) Grupa społeczna,
którą wiążą powyższe [cechy]”.

�O względności pojęć „magii” i „religii”

31

nuje idea manipulacji, chodzi w głównej mierze o działalność magiczną”
(podkr. L.M.). H. Swienko (1983, s. 34) odróżnił wiarę w bezpostaciowe moce
tajemne, cechującą magię, od wiary w upostaciowane siły nadprzyrodzone (du­
chy), cechującą religię. Jednak z punktu widzenia magii (zwłaszcza zaś magii
tantrycznej) istoty są tylko pewnymi energiami, a więc siłami. W tym świetle
podział na magię i religię traci więc sens. Zdaniem J.Z. Smitha (1978b, s. 431­
-432), magia jest niezróżnicowana, bezosobowa, zewnętrzna, związana z tabu
i odwołująca się do relacji opartych na lęku (czyli unikaniu lub chęci zjedna­
nia sobie), a religia jest zróżnicowana, osobowa lub indywidualna, wewnętrz­
na, związana z etyką i odwołująca się do relacji opartych na szacunku (czyli
podporządkowaniu lub prośbie).
Również w takich religiach jak hinduizm, buddyzm, taoizm czy islam za­
cierają się różnice pomiędzy magią a religią. Dotyczy to zwłaszcza kierun­
ków tantrycznych, które wywarły znaczący wpływ na wymienione cztery re­
ligie Wschodu. Magia pełni pozytywną funkcję społeczną, wspierając ciągłość
i trwałość porządku, nie tylko w krajach słabo rozwiniętych (głównie afry­
kańskich), gdzie wiara w nią jest wciąż silna i gdzie jest ściśle związana
z tym, co człowiek Zachodu określiłby jako religię, ale również w wysoko
rozwiniętych krajach Zachodu, gdzie stanowi rodzaj pocieszenia i ucieczki
od rzeczywistości dnia codziennego86. Ponadto — głównie w krajach słabo
rozwiniętych, choć nie tylko — umiejętność wykonywania rytuałów magicz­
nych i wchodzenia w stan ekstatyczno-transowy jest często dla kobiet jedyną
możliwością zwiększenia społecznego prestiżu87. Według A. Wypustka (2001,
s. 22): „Człowiek wierzył w magię i korzystał z usług magów nie dlatego, że
był łatwowiernym i zlęknionym imbecylem, który miał pecha urodzić się
w schyłkowej czy kryzysowej epoce, dotkniętej zabobonami i ekonomiczną
mizerią, ale dlatego, że w pewnych okolicznościach było racjonalne, a nawet
pożyteczne wierzyć w magię, którą uprawiano zawsze i wszędzie od niepa­
miętnych czasów”. Także zdaniem L. Kołakowskiego (1990, s. 138): „Gdyby
prawdą było, że magia jest tylko nieudolną techniką, opartą na przypadko­
wych asocjacjach i na budowaniu nie istniejących w naturze powiązań, trwa­
łość jej byłaby niepojęta w obliczu jej nieskuteczności: można by w tym wi­
dzieć dowód, iż nasz system nerwowy, kierowany regulamościami odruchów
warunkowych, stoi niżej, aniżeli odpowiednie systemy regulacyjne innych
zwierząt, skoro nie jest zdolny unieważnić odruchów opartych na nie istnie­
jących powiązaniach”.
Przejawem płynnego przechodzenia magii w religię i vice versa oraz nie­
istnienia ścisłych granic między nimi jest niemożność dokonania wyraźnego
86 O tym, że ludzie zrozpaczeni (np. nieuleczalnie chorzy) uciekali się do magii, pisał już
Plutarch (1988, s. 132, O obliczu widniejącym na twarzy księżyca). Por. Aune, 1980, s. 1518.
87Lewis, 1971; Mrozek-Dumanowska, 1990, s. 54—109.

�32

Jacek Sieradzan

podziału na magów (czarowników, szamanów itp.) oraz kapłanów. Już Durk­
heim (1990, s. 39) zauważył, że magowie nie mają świątyń, tylko klientów88,
a rytuały odprawiają dla dobra nielicznych jednostek, w skrytości. Mag jest
osobą prywatną89, rzadko działa w grupie (Goode, 1949, s. 177), natomiast
kapłan jest funkcjonariuszem oficjalnego kultu (Mauss, Hubert, 1973, s. 19).
W związku z tym magia wymaga osobistego doświadczenia, a religia tylko
umiejętności odczytania tekstu z książki (Versnel, 1991, s. 179). Stąd kapłani
zorganizowanych religii uważają magów za niebezpiecznych konkurentów,
podważających ich religijny monopol, tym bardziej, że ci ostatni dysponują
profesjonalną znajomością magicznych technik i receptur (Wypustek, 2001,
s. 38), której nie posiadają ignoranci, w tym również, oczywiście, kapłani
zorganizowanych religii. Magowie koncentrują się na technicznej stronie prak­
tyki, ponieważ, jak sądzą, źle wypowiedziane formuły nie zadziałają (Ver­
snel, 1991, s. 79). Mają też swobodę w zakresie wyboru technik, podczas gdy
kapłanów cechuje ich standaryzacja, związana z wiarą, że powodzenie rytu­
ału ostatecznie zależy od suwerennej woli bóstwa90. Według Webera (2002,
s. 335), kapłani to zawodowi funkcjonariusze, „którzy wpływają na bogów
poprzez ich czczenie”, zaś czarownicy przymuszają ‘demony’ „dzięki środ­
kom magicznym. Ale —- dodał — pojęcie kapłana licznych wielkich religii,
również chrześcijańskiej, obejmuje właśnie kwalifikację magiczną”. Zauwa­
żył, że o ile zazwyczaj kapłanów uznaje się za zorganizowanych i prowadzą­
cych regularną działalność w ramach stowarzyszonego związku społecznego,
zaś czarowników za niezorganizowanych i działających periodycznie, prak­
tykujących wolny zawód, to jednak w praktyce czarownicy też organizują się
w cechy, a nawet tworzą dziedziczną kastę91. Vries (1962, s. 221) zauważył,
że ponieważ mag — podobnie jak kapłan —- korzysta z sił nadnaturalnych, to
jego emocjonalnąpostawę wobec nich, tak czy inaczej, należy bez zastrzeżeń
uznać za religijną.
Podstawą skuteczności magii92jest przeświadczenie o jedności świata i czło­
wieka, bez względu na to, czy mamy do czynienia z kosmosem człowieka pier88 Pogląd ten powrócił w oryginalnej teorii religii Starka i Bainbridge’a (2000, s. 137).
89 Mauss, Hubert, 1973, s. 19; Mrozek-Dumanowska, 1990, s. 33.
90 Goode, 1949, s. 177-178; Mrozek-Dumanowska 1990, s. 33.
91 Weber odwołał się tutaj do związków czarowników i czarownic, o których wcześniej pisali
Durkheim (1990, s. 39), oraz Mauss i Hubert (1973, s. 51).
92Niniejsza publikacja nie zajmuje się wyjaśnianiem tego, czy magia faktycznie „działa”. Zna­
komita większość uczonych uważa, oczywiście, że „nie działa”. Ale od tej reguły są wyjątki. Np.
znany amerykański antropolog i badacz szamanizmu M. Winkelman (1982) odpowiada na to py­
tanie twierdząco. Uważa, że ontologiczną podstawą magii są zjawiska parapsychiczne (Psi): od­
mienne stany świadomości, psychokineza, wróżbiarstwo itp., i że są one potwierdzone w tylu
niezależnych od siebie starożytnych i etnograficznych źródłach, że niepodobna ich lekceważyć.
Jego poglądy doczekały się druzgocącej krytyki ze strony niemal wszystkich uczonych biorących
udział w dyskusji nad jego artykułem. Wyjątkiem była Marlene Dobkin de Rios (1982, s. 46),

�Magiczne kwadraty — Albrecht Dürer, Melancholia I, miedzioryt (1514),

��O względności pojęć „magii” i „reiigii”

33

wotnego, wysoce spekulatywnym i złożonym uniwersum jogina hinduskiego
lub buddyjskiego, czy „zaczarowanym” światem człowieka starożytności bądź
średniowiecza, w którym Bóg (magia żydowska i chrześcijańska), bogowie
(magia grecka i inne), czy też buddowie, strażnicy i demony (indyjska i tybe­
tańska magia tantryczna) bezpośrednio uczestniczą w życiu ludzi93. Mag tym
różni się od zwykłego człowieka, że rozpoznał istniejącą jedność świata oraz
rządzące nią prawa, i potrafi ją wykorzystać „zgodnie ze swoją wolą” (Crow­
ley, 1998, s. 17), zwykły człowiek zaś jest w tych kwestiach ignorantem94.
która przyznała, że „wielu antropologów obawia się publikować dane dotyczące jakichkolwiek
wydarzeń typu Psi”. Powołując się na F. Caprę, zwróciła uwagę, że dominujący na Zachodzie
paradygmat wciąż opiera się na kartezjańsko-newtonowskim widzeniu świata, zakwestionowa­
nym przez Einsteina i jego kontynuatorów. Post-Einsteinowski uczony jest bliski magowi w tym,
że jest aktywnym uczestnikiem odbywanego eksperymentu (seansu magicznego), a sam ekspery­
ment przekonuje go, że świat nie składa się z ludzi i rzeczy, lecz z wzajemnie na siebie wpływają­
cych procesów; ludzie zaś są w takim samym stopniu zjawiskami, jak fenomeny czy rzeczy. Jed­
nak powstała ostatnio antropologia kognitywna, a zwłaszcza jej gałąź, zwana przez D.E. Younga
iJ.-G. Gouleta (1994) „antropologią nadzwyczajnego doświadczenia”, traktuje poważnie te zja­
wiska, które tradycyjna antropologia ignorowała, ale w sposób dogmatyczny odrzucała, traktując
np. wizje duchów podczas rytuałów, w jakich brali udział prowadzący badania terenowe antropolo­
dzy, jako halucynacje człowieka w warunkach stresu. Zdaniem Younga (1994), relacje antropolo­
gów, którzy widzieli duchy, nie są traktowane poważne i nie są analizowane w ten sam sposób, co
wizje tubylców (s. 167). Swoje wizje Young uznał nie za halucynacje, lecz za „manifestacje rzeczy­
wistości, przekazujące informacje, do jakich w żaden inny sposób nie można uzyskać dostępu”
(s. 177-178). „Bez względu na to, jak można analitycznie zrozumieć nadzwyczajne doświadczenia,
jedna rzecz jest pewna: one zmieniają antropologów, którzy je mieli. Nadzwyczajne doświadczenia
mają tendencję do rzucania wyzwania naszym pojęciom o rzeczywistości w tym sensie, że zwykłe
(norma!) metody klasyfikacji danych percepcji przestają być adekwatne, a granica między tym, co
realne, a tym, co wyobrażone, ulega zamazaniu” (Young, Goulet, 1994a, s. 7-8).
A. Glucklich (1997), który choć w tytule swej książki obwieścił „koniec magii”, odwołując
się do idei synchroniczności Junga, stwierdził: „magia jest nie tylko symbolicznym wydarzeniem,
ona działa” (s. 57). Magia jest mocą nadającą sens życiu niektórych ludzi i dlatego jeśli chce się
ją zrozumieć, musi się nią żyć. Tymczasem zachodni uczeni, zamiast „uczestniczyć w magicz­
nych zdarzeniach” i w ten sposób doświadczyć magii, dzieląjąna kategorie, takie jak tabu, egzorcyzmy, czarostwo itp. (s. 233). Glucklich sformułował nawet prostą definicję magii: „Magia jest
sposobem wyrażania i przeprowadzania idei użytecznych, lecz nieświadomych. To, co czyni ma­
gię wyjątkową, pozostaje jednak nieznane” (s. 128). Są też badacze, którzy uznająmagię za zja­
wisko działające, ale naturalne. „Zjawiska postrzegane jako magiczne, są zawsze rezultatem zło­
żonych wzorców niemagicznych działań, zachodzących poniżej progu percepcji” (Hofstadter, 1987,
s. 174). Zdaniem Glucklicha (1997, s. 169): „Skuteczności operacji magicznej nie mierzy się obiek­
tywnymi standardami sukcesu, ale jakością przeprowadzonego doświadczenia. To nadzwyczajne
przeżycie, ale, trzeba to podkreślić, jest ono całkowicie naturalne”. Także Mauss i Hubert (1973,
s. 77) pisali: „Praktyki magiczne nie są pozbawione sensu”. Według Buchowskiego (1986, s. 86):
„Magia okazuje się (...) skuteczna, jeśli tylko się w nią wierzy”. Poza nimi również Webster (1948,
s. 489) i Grimes (1995, s. 48-49) zdawali się sugerować, że magia „działa”.
95 Np. zatrzymanie słońca jest przez teistę traktowane jako dowód mocy bożej (Wj 10,21-23),
a przez buddyjskiego tantrykajako przejaw oświeconego umysłu buddy (Dowman, 1985, s. 46).
94 Jak pisał w swojej definicji polski mag Robert Walter (1985, s. 8): „Magia jest zarazem
wiedzą i umiejętnością takiego posługiwania się wolą, by uruchomione nią nadnaturalne (to jest
niepojęte dla niektórych ludzi) siły spowodowały sprawdzalne zdarzenia materialne”.

�34

Jacek Sieradzan

W odniesieniu do tego Waxowie (1962) wprowadzili pojęcie „magicznej wi­
zji świata” (ang. magical world view). Tam, gdzie człowiek Zachodu postrzega
martwe rzeczy, tubylcy ‘wyznający’ magiczną wizję świata widzą istoty (ludzi
lub byty pozaludzkie). I, co ciekawe, przedstawiciele obu wizji świata uważają
odmienny pogląd na świat za naiwny (Waxowie, 1963, s. 501). Dla zwolenników
magii jej praktykowanie jest czynnością równie świętą jak każda forma religii.
Grecy nazywali ją więc „świętą magią” (gr. hiera mageia), a magów uważali
za ludzi pobożnych (eusebes) i świątobliwych (hosios) (Wypustek, 2001, s. 37).
Innymi słowy to, co dla jednych jest religią95. dla innych może być magią i vice
versa (s. 32), a o kwestiach smaku trudno dyskutować, ponieważ w tych spra­
wach nie sposób dojść do jakichkolwiek konstruktywnych wniosków.
J.D. Crossan (1997), który badał kwestię magii w starożytności grecko-rzymsko-żydowskiej, uznał ją za formę rozbójnictwa religijnego: „Jak rozbójnictwo stanowi wyzwanie dla legitymizacji władzy politycznej, tak magia
stanowi wyzwanie dla legitymizacji władzy duchowej. Magię i religię można
rozróżnić, czy to w starożytności, czy w świecie współczesnym, odwołując się
do polityki i nakazów, nie zaś przez definicje formalne czy opisowe. Religia
stanowi oficjalną i zaaprobowaną magię, magia stanowi nieoficjalną i pozba­
wioną oficjalnej aprobaty religię. Problem nie polega na tym, czy magia jest
przeciw oficjalnej religii, czy za nią. Niezależnie od intencji, mocą samego swego
istnienia, magia i religia stanowią wyzwanie dla swojej ważności i wyłączno­
ści” (s. 325). Choć za przesadny należy uznać pogląd J.-A. Rony (1993, s. 94),
że między religią i magią trwa walka o władzę nad światem, a obie w sobie
właściwy sposób dążą do panowania nad nim, tym niemniej znane są przy­
padki pojedynków magów z kapłanami, wygranych, co nie wszystkich zdzi­
wi, przez magów96.
O daremności wysiłków tych, którzy mimo wszystko próbują oddzielić ma­
gię od religii, świadczy klasyczna praca E.E. Evansa-Pritcharda (1965, s. 10)
z 1937 roku o ludzie Azande. Autor odróżnił w niej dobrą magię (ang. good
95 Np. modlitwy o sprowadzenie deszczu, praktykowane w starożytnej Grecji czy Rzymie,
uważano w owych czasach za szacowne praktyki religijne (Wypustek, 2001, s. 36), zaś żydowski
zaklinacz deszczu Choni znalazł się w Talmudzie obok wielkich mędrców żydowskich. Proces
„rabinizacji” Choniego opisał Green (1979).
96Antropolodzy cytują przypadki, w których prosty mag okazał się potężniejszy od przedsta­
wiciela instytucji kościelnej. Cytują przypadek księdza, którego z ciężkiej choroby, spowodowa­
nej trafieniem magiczną strzałką, wyleczył mag/szaman (Vitebsky, 1996, s. 102-103), oraz epi­
zod, który miał miejsce w 1944 roku, kiedy to Juan Cheuąuecoy, mag/szaman z plemienia Mapuche,
wyzwał na magiczny pojedynek ojca Luisa. Przywołał moc miejscowego boga wody, Agua del
Gato (hiszp. „Kocia Woda”), złożył na ofiarę zwierzęta oraz wodę z rozlewiska należącego do
bóstwa i modlił się o deszcz. Krwawa ofiara szamana okazała się skuteczniejsza od katolickiej
mszy, symbolicznej ofiary chleba i wina. Szaman wygrał rywalizację. Według naocznego świadka
zdarzenia, „niebo poczerniało i można było usłyszeć mruczenie kota (= morskiego boga Mapuczów) Manąuaina. Kiedy ma zacząć padać, można usłyszeć jak kot Manąuaina miauczy: lulłull
(...). Potem spada obfity deszcz” (Tiemey, 1989, s. 390).

�O względności pojęć „magii” i „religii”

35

magie), społecznie akceptowaną, od złej magii (bad magie), czyli czarostwa
(sorcery), a więc magii uznawanej za nielegalną i niemoralną. W ten sposób
praktycznie postawił znak równości między magią ‘białą’ (‘dobrą’), a religią.
Uważa się, że Evans-Pritchard — swego czasu nazwany „papieżem” antro­
pologów kulturowych —■wyklął terminy „magia” i „religia”, przez co zaczę­
ły one stopniowo znikać z ich słownika97. Niektórzy badacze (powołując się
na Maretta i Evansa-Pritcharda) uważają, że w ogóle nie należy używać ter­
minów „religia” i „magia” (Versnel, 1991, s. 180). W ich miejsce pojawiło
się, ukute jeszcze na początku XX wieku, określenie praktyki „magiczno-religijne” albo „religijno-magiczne”98. Ten jeden termin w dwóch odmia­
nach stopniowo zyskiwał sobie prawo obywatelstwa i obecnie jest powszech­
nie stosowany99. Wydaje się, że od czasu fundamentalnej analizy Winkelmana (1992), nie sposób nie mówić, tak jak on, o praktykach (czynnościach)
magiczno-religijnych: „aspekty działalności magiczno-religijnej oparte na od­
miennych stanach świadomości, które mają uniwersalną dystrybucję, odpo­
wiadają aspektom działalności magiczno-religijnej, ogólnie interpretowanym
jako magia. Socjopolityczne systemy magiczno-religijne nakierowane na zjed­
nywanie sobie [bóstw] i uprawę gleby, bardziej bezpośrednio odpowiadają
tej działalności, którą konwencjonalnie określa się mianem religii” (s. 6).
I jak tu nie przyznać racji cytowanemu już Versnelowi (1991, s. 177), we­
dług którego „Ani magia, ani religia nie istnieją. Istnieją tylko nasze defini­
cje tych pojęć”. Jak się wydaje, ta opinia zamyka ponad stuletnią dyskusję
nad związkami magii i religii.
W starciu z tym, co zwykle nazywa się magią, to, co zwykle nazywa się
religią, ma szanse przetrwania tylko wówczas, gdy ludzie wierzą w religię
tak jak w magię, czyli jej „prawdy” biorą dosłownie, a nie jak metafory. Wo­
bec nauki, nowożytna, zsekularyzowana kontynuatorka starodawnej magii, za
jaką Frazer uznawał religię, wydaje się stać na straconej pozycji. W przeszłości
ludzie wierzyli w jej „prawdy” dosłownie, a mity i metafory traktowali tak jak
dzisiaj traktuje się fakty naukowe, zachodzące w rzeczywistości empirycznej.
Współczesne odrodzenie się zainteresowania (np. chrześcijaństwem), nie ozna­
cza wzrostu zainteresowania dogmatyczną stroną jakiejś tradycji (teologia
97 Lightstone, 1984, s. 17; Aune, 1980, s. 1510. Dotyczy to zwłaszcza słowa „magia”, które
podobno nie pojawiło się ani razu w kilku rocznikach jednego z prestiżowych amerykańskich
czasopism antropologicznych w drugiej połowie lat 70.
,8 Jako pierwszy termin „magiczno-religijny” wprowadził prawdopodobnie (w 1908) A. Van
Gennep (I960). Pisał o „magiczno-religijnych zakazach” (s. 16), „grupach” (s. 165) oraz „magiczno-religijnym oddzieleniu sacrum odprofanum" (s. 189). Nie można jednak wykluczyć, że
termin ten wcześniej pojawił się w pismach szkoły Maussa, na które często Van Gennep się po­
woływał.
” Użył go m.in. Piddington (1952, s. 363). W encyklopedii Eliadowskiej ukazał się nawet
specjalny artykuł Magico-Religious Powers (Thurman, 1987). Dotyczy on wprawdzie głównie
terenu Indii, ale uwagi autora są równie zasadne dla religii pozaindyjskich.

�Jacek Sieradzan

36

bowiem interesuje tylko jednostki), ale oznacza odrodzenie się emocjonalnych
i „entuzjastycznych”, a więc magicznych aspektów religijności. Współczesny
człowiek nie wierzy w dogmaty i nie zna teologii swojej religii; wiarę w religij­
ne dogmaty zmienił na wiarę w naukowe objawienie. W świetle tego nauka
wydaje się „religią” nowożytnego człowieka. W poniższej tabeli ukazano po­
dobieństwa i różnice między magią a religią100. Za punkt wyjścia przyjęto kon­
cepcje klasycznych badaczy, którzy wyraźnieje od siebie oddzielali.

ZAGADNIENIE

MAGIA

RELIGIA

Definicja

„Magia jest żyjącą, bezkształtną masą,
a jej części składowe nie mają
ani ustalonego miejsca, ani funkcji”
(Mauss, Hubert, 1973, s.l 17). „Każdy
obrzęd, który nie jest częścią jakiegoś
zorganizowanego kultu” (s, 21).
Wg Buchowskiego (1986, s. 68):
„magia (...) była pierwotną i jedyną
formą świadomości ludzkiej”.
Jest to „zespół rytuałów nakierowa­
nych na przymuszanie nadnaturalnych
istot do działania w interesie maga lub
klienta” (Wypustek, 2001, s. 27).

Jest to „zjednywanie sobie czy
zyskiwanie przychylności sił
wyższych od człowieka, które
zgodnie z wierzeniem kierują
biegiem przyrody i życia ludzkiego”
(Frazer, 1978, s. 71). „Religia jest
systemem powiązanych ze sobą
praktyk i wierzeń odnoszących się
do rzeczy świętych, to znaczy
rzeczy wyodrębnionych i zakaza­
nych, wierzeń i praktyk łączących
wszystkich wyznawców w jedną
wspólnotę moralną zwaną Koś­
ciołem” (Durkheim, 1990, s. 41),

Istota

Praktycyzm, utylitaryzm, empirycyzm
(Malinowski, 1990, s. 440;
Maisonneuve, 1995, s. 23; Stark,
Bainbridge, 2000, s. 59; Wierciński,
1997, s. 108; Braan-ig, 1999, s. 52),
instramentalizm (Goode, 1949, s.
178), potrzeba natychmiastowego
działania (Mrozek-Dumanowska,
1990, s. 30) bez pomocy duchowych
istot (Piddington, 1952, s. 363).

Pytania o cele i sens ludzkiej
egzystencji (Stark, Bainbridge,
2000, s. 59; Mrozek-Dumanowska,
1990, s. 30; Versnel, 1991, s.178;
Wypustek, 2001, s. 27), oraz
odpowiedzi na nie ujęte w teologię
(Mrozek-Dumanowska, 1990,
s. 30-31); duchowość
(Maisonneuve, 1995, s. 23).

Cel

Określony, materialny (Piddington,
1952, s. 363), indywidualny
i konkretny, np. wyleczenie kogoś
z choroby (magia „biała”), albo
wpędzenie go w nią (magia „czarna”)
(Stark, Bainbridge, 2000, s. 59;
Mrozek-Dumanowska, 1990, s. 26;
Versnel, 1991, s.178; Braarvig, 1999,
s. 52; Wypustek, 2001, s. 27);
panowanie nad światem (Rony, 1993,
s. 94).

Cel sam w sobie (Malinowski,
1990, s. 442), cel soteriologiczny
(Braarvig, 1999, s. 52), dążenie do
celów odległych (Wypustek, 2001,
s. 27), ale akceptowanych przez
społeczeństwo (Piddington, 1952,
s. 363), chęć objęcia swoim
światopoglądem, etyką i obrzę­
dowością wszystkich (Wierciński,
1997, s. 108); inne, doraźne cele
(Goode, 1949, s. 178), w tym np.
panowanie nad światem (Rony,
1993, s. 94).

100 Cztery definicje magii i dwie definicje religii podano tylko jako przykłady dziesiątków
możliwych definicji.

�O względności pojęć „magii” i „religii”

37

Ogólna
charakterystyka

Niezróżnicowana, bezosobowa,
zewnętrzna, związana z tabu, oparta
na lęku (Smith, 1978b, s. 431-432);
heterodoksyjna (Smith, 1915, s. 269).

Zróżnicowana, osobowa,
wewnętrzna, związana z etyką,
odwołująca się do relacji opartych
na szacunku (Smith, 1978b,
s. 431-432); ortodoksyjna (Smith,
1915, s. 269).

Charakter

Indywidualny (Durkheim, 1990, s. 39;
Piddington, 1952, s. 363),
pozaempiryczny (Goode, 1949, s. 172;
Mrozek-Dumanowska, 1990, s. 33),
pseudonaukowy (Frazer, 1978, s. 70;
Malinowski, 1990, s. 441; Stark,
Bainbridge, 2000, s. 134), ezoteryczny
(Wierciński, 1997, s. 108), „prywatny,
sekretny, tajemny (...) zakazany”
(Mauss, Hubert, 1973, s. 21)
i antyreligijny (20), ale także
wspólnotowy (Róheim, 1955, s. 226­
-2 2 7 ) i społeczny (Mauss, Hubert,
1973, s. 195). Jest to dewiacja (Aune,
1986, s. 214), ale sprawia ona, że
ludzie czują się lepiej, daje bowiem
iluzję bezpieczeństwa i nadzieję
ludziom żyjącym w beznadziei,
udziela pomocy bezradnym (Betz,
1996b, s. XLVIII); jako ucieczka od
rzeczywistości dnia codziennego pełni
ważne, pozytywne funkcje społeczne,
wspiera ciągłość i trwałość porządku
społecznego (Mrozek-Dumanowska,
1990, s. 54-109); umożliwia
podniesienie społecznego prestiżu
niektórych jednostek.

Wspólnotowy i akceptowany
społecznie (Durkheim, 1973, s. 38;
Piddington, 1952, s. 363; Braarvig,
1999, s. 52; Wypustek, 2001, s. 28),
oficjalny (Mauss, Hubert, 1973,
s. 20), grupowy (M rozek-Dumanowska, 1990, s. 33), ale
również indywidualny (Malinowski,
1990, s. 413; Smith, 1978b,
s. 431-432; Braarvig, 1999, s. 52),
pozaempiryczny (Goode, 1949,
s. 172; Mrozek-Dumanowska,
1990, s. 33), nieracjonalny,
oficjalny, społecznie aprobowany,
symboliczny (Goode, 1949, s. 172).
Sprawia ona, że ludzie czują się
lepiej, daje iluzję poczucia
bezpieczeństwa i nadzieję żyjącym
w beznadziei, udziela pomocy
bezradnym (Betz, 1996b,
s. XLVIII); pełni ważne, pozytywne
funkcje społeczne, wspiera ciągłość
i trwałość porządku społecznego
jako ucieczka od rzeczywistości
dnia codziennego, umożliwia
podniesienie społecznego prestiżu
niektórych jednostek.

Temat a funkcja

Otwarty temat i dokładnie określona
funkcja (Assman, 1997, s. 3).

Temat dokładnie zdefiniowany
i otwarta funkcja (Assman, 1997,
s. 2).

Środki realizacji

Przymus (Mauss, Hubert, 1973, s. 20;
Bultmann, 1963, s. 210; Swienko,
1983, s. 34; Versnel, 1991, s.189;
Wierciński, 1997, s. 103; Braarvig,
1999, s. 52; Wypustek,m 2001, s. 27),
manipulacja (Goode, 1949, s. 177;
Versnel, 1991, s. 178; Stark,
Bainbridge, 2000, s. 59; M rozek-Dumanowska, 1990, s. 30-31;
Wypustek, 2001, s. 27), manipulacja
siłami (Mair, 1975, s. 229);
„instrumentalna manipulacja”
(Yersnel, 1991, s. 178).

Prośba i modlitwa (M rozek-Dumanowska, 1990, s. 30-31;
Wypustek, 2001, s. 27), uległość
(Braarvig, 1999, s. 52), ale także
negocjacje i targowanie się
z bóstwami albo Bogiem
(Wypustek, 2001, s. 27);
komunikacja z istotami (Mair, 1975,
s. 229); „osobowa suplikacja”
(Yersnel, 1991, s. 178).

�Jacek Sieradzan

38

Powtarzalność
praktyk

Wykonuje się je „na zamówienie”
i stosownie do potrzeb (magia
lecznicza, rolnicza, atmosferyczna
itp.) (Mauss, Hubert, 1977, s. 20;
Mrozek-Dumanowska, 1990, s, 33),
ale tylko w sprzyjających
okolicznościach (Goode, 1949,
s. 178); dowolność w zakresie wyboru
technik, a w przypadku niepowodzenia
wykonywanie ich aż do skutku,
istnieje też możliwość zmiany techniki
(Goode, 1949, s. 177;
Mrozek-Dumanowska, 1990, s. 33).

Są wykonywane regularnie, wg
ściśle przestrzeganego kalendarza
(Mauss, Hubert, 1973, s. 20;
Goode, 1949, s. 178;
Mrozek-Dumanowska, 1990, s. 33),
ale nie powtarza się ich, wychodząc
z założenia, że ich powodzenia
zależy od suwerennej woli bóstwa.

Przestrzeganie
kalendarza

Nie (Franfurter, 1997, s. 115);
tak — głównie w „magicznym”
buddyzmie tantrycznym.

Tak (Franfurter, 1997, s. 115).

Medium działania

Materialne (Wypustek, 2001, s. 27),
koncentracja na technicznej stronie
zagadnienia, ponieważ źle
wypowiedziane formuły nie zadziałają
(Versnel, 1991, s. 179).

Duchowe (Wypustek, 2001, s. 27);
standaryzacja technik (Mrozek-Dumanowska, 1990, s. 33);
odejście od reguł niekoniecznie
unieważnia rytuał bądź ceremonię.

Wiara w „magiczną”
moc słowa

Zaklęcia (Swienko, 1983, s. 34).

Modlitwy (Swienko, 1983, s. 34).

Uzależnienie
rezultatu praktyki

Od dokładnego wypowiedzenia formuł
(Versnel, 1991, s. 179) i umiejętności
maga (Wypustek, 2001, s. 27).

„od suwerennej, wolnej woli, łaski
bądź niełaski bogów” (Wypustek,
2001, s. 27; Versnel, 1991, s. 179).

Obietnice

Wyleczenie z konkretnej choroby lub
zapewnienie ochrony przed
negatywnymi wpływami (Stark,
Bainbridge, 2000, s. 134),

Zbawienie (wyzwolenie albo
oświecenie) jako dogłębna
przemiana i ostateczne uwolnienie
od wszelkich problemów życia
(Stark, Bainbridge 2000, s. 134).

Jak postrzegają
siebie nawzajem

Według kapłanów magia jest
nielegalna, jest odejściem od
społecznie akceptowanych norm; jest
antyspołeczna (Goode, 1949, s. 178),
aspołeczna (Versnel, 1991, s. 178),
niemoralna (Braarvig, 1999, s, 52),
jest dewiacją (Wypustek, 2001, s. 27),
zawiera aspekt buntu i rebelii (Lang,
1901,s. 46; Ewing, 1997, s. 153), jest
wywrotowa i destrukcyjna; praktykują
ją jednostki wyalienowane, obcy, oraz
grupy ludzi pogardzanych
i lekceważonych (Braarvig, 1999,
s. 52); jest to pozostałość dawnych
religii (Mauss, Hubert, 1973, s. 11);
kapłani uważają magów za naiwnych,
gdyż świat, który dla nich jest martwy,
oni postrzegająjako żywy (Waxowie,
1963, s. 501).

Według magów kapłani to
„wyschnięte kanały”, pozbawione
łaski i jakichkolwiek umiejętności
(Apokalipsa Piotra 79.31,
Robinson, 1977, s. 343);
magowie uważają zwykłych ludzi
za naiwnych, gdyż świat, który dla
nich jest żywy, oni postrzegająjako
martwy (Waxowie, 1963, s. 501).

�O względności pojęć „magii” i „religii”

39

Obecność wierzeń

Tak (Durkheim, 1990, s. 37) —
Tak (Mauss, Hubert, 1973, s. 122;
Durkheim, 1990, s. 37; Mrozekw pozaludzką moc (Goode, 1949,
s. 173), w moc większą od mocy
-Dumanowska, 1990, s. 26) — w pozaczłowieka (Rivers, 1924, s. 4),
ludzką moc (Goode, 1949, s. 173),
w moc Boga (M rozekw moc własną, albo w moc obiektów
i procesów ykorzystywanych w rytuałach -D um anow ska, 1990, s, 31),
w upostaciowane siły
(Rivers, 1924, s. 4); w moc duchów
nadprzyrodzone (Swienko, 1983,
i demonów (Mrozek-Dumanowska,
s. 34), w istoty duchowe
1990, s. 31), w bezpostaciowe moce
(Piddington, 1952, s. 363); ta wiara
(Swienko, 1983, s. 34), w przedmioty
nasycone mocą (Mrozek-Dumanowska, jest nieodłączna od bojażni
(Ehnmark, 1956, s. 5-6).
1990, s. 33),

Charakter wiary

Ślepa (Mauss, Hubert, 1973, s. 123).

Ślepa (Mauss, Hubert, 1973,
s. 123).

Świat wyobrażeń

Prosty (Malinowski, 1990,
s. 442^143).

Skomplikowany (Malinowski, 1990,
s. 442-443).

Obecność obrzędów
i ceremonii

Tak (Durkheim, 1990, s. 37; Goode,
1949, s. 173).

Tak (Durkheim, 1990, s. 37; Goode,
1949, s. 173).

Obecność mitów

Tak, w bardziej rudymentarnej postaci
(Durkheim, 1990, s. 37).

Tak (Durkheim, 1990, s. 37).

Obecność symboliki

Tak (Swienko, 1983, s. 35).

Tak (Swienko, 1983, s. 35).

Obecność dogmatów

Tak, w bardziej rudymentarnej formie
(Durkheim, 1990, s. 37).

Tak (Durkheim, 1990, s. 37).

Obecność ofiar

Tak (Durkheim, 1990, s. 37).

Tak (Durkheim, 1990, s. 37).

Obecność modlitw

Tak (Mauss, Hubert, 1973, s. 68;
Durkheim, 1990, s. 37).

Tak (Durkheim, 1990, s. 37).

Obecność obrzędów
oczyszczających

Tak (Durkheim, 1990, s. 37).

Tak (Durkheim, 1990, s. 37).

Obecność pieśni

Tak (Durkheim, 1990, s. 37).

Tak (Durkheim, 1990, s. 37).

Obecność świętego
tańca

Tak (Durkheim, 1990, s. 37).

Tak (Durkheim, 1990, s. 37).

Obecność ślubowań

Tak (Mauss, Hubert, 1973, s. 68).

Tak (Mauss, Hubert, 1973, s. 68).

Obecność
parafernaliów

Używanie „przedmiotów, substancji,
instrumentów” (Wypustek, 2001,
s. 27).

Używanie podczas ceremonii (mszy
chrześcijańskiej, pudży hinduskiej
czy buddyjskiej) przedmiotów,
substancji, instrumentów.

Miejsce
wykonywania
praktyk

W ukryciu (Wierciński, 1997, s. 108),
na uboczu: w lesie (Mauss, Hubert,
1973, s. 19), w świątyni, w tym także
chrześcijańskiej (55); w górach.

W sanktuariach, świątyniach, przy
ołtarzu domowym (Mauss, Hubert,
1973, s. 19; Wierciński, 1997,
s. 108).

Czas wykonywania
praktyk

O świcie, o zachodzie słońca, nocą,
zwłaszcza o północy (Mauss, Hubert,
1973, s. 54).

W dzień (Mauss, Hubert, 1973,
s. 19).

�Jacek Sieradzan

40

Specjaliści od
sacrum jako
pośrednicy między
ludźmi a bóstwami

Magowie (Mrozek-Dumanowska,
1990, s. 33), czarownicy i czarownice
(Ewing, 1997, s. 47).

Kapłani (Mrozek-Dumanowska,
1990, s. 33; Ewing, 1997, s. 47).

Cechy specjalisty od
sacrum

Nieemocjonalność, bezosobowość
(Goode, 1949, s. 178), złośliwość
(sic!, Piddington, 1952, s. 363);
mag jest osobą prywatną (Mauss,
Hubert, 1973, s. 19; Mrozek-Dumanowska, 1990, s. 33), rzadko
działa w grupie (Goode, 1949, s. 177),
dysponuje znajomością magicznych
technik i receptur (Wypustek, 2001,
s. 38).

Osobowość przejawiająca się
w emocjonalizmie, poczuciu bojaźni
itp. (Goode, 1949, s. 178);
kapłan jest funkcjonariuszem
oficjalnego kultu (Mauss, Hubert,
1973, s. 19).

Stosunek do ludzi

Zawodowiec-klient (Goode, 1949,
s. 177; Wypustek, 2001, s. 28).

Pasterz-owczarnia albo prorok-zbawiciel (Goode, 1949, s. 177;
Wypustek, 2001, s. 28).

Stawiane mu
wymagania

Osobiste doświadczenie (Versnel,
1991, s. 179).

Umiejętność odczytania tekstu
z książki (Versnel, 1991, s. 179).

Stosunek do sacrum

Świecki (R. Horton w; Hammond,
1970,5. 1349).

Sakralny (R. Horton w: Hammond,
1970, s. 1349).

Formy
stowarzyszania się

Związki czarowników i zgromadzenia
czarownic (Durkheim, 1990, s. 39;
Mauss, Hubert, 1973, s. 51; Weber,
2002, s. 335).

Kościół (Durkheim, 1990,
s. 39-40).

Zakres posiadanej
władzy

W przypadku maga niewielki (Stark,
Bainbridge, 2000, s. 137).

W przypadku kapłana ogromny
(Stark, Bainbridge, 2000, s. 137).

Uczestnicy

Klienci (Durkheim, 1990, s. 39;
Wypustek, 2001, s. 27-28).

Członkowie Kościoła: kler i
świeccy (Durkheim, 1990, s. 39).

BIBLIOGRAFIA
Alston W.P.
1967
Assman J.
1997
Aune D.E.
1980
1986

Religion, w: P. Edwards (red.), Encyclopedia o f Philosophy, vol. 7, Mac­
millan Company, Free Press, New York, s. 140-145.
M agic and Theology in Ancient Egypt, w: Schafer, Kippenberg, s. 1-18.
M agic in Early Christianity, „Aufstieg und Niedergang der Römischen
Welt”, Teil II: Principat, Walter de Gruyter, Berlin, s. 1507-1557.
M agic; M agician, w: G.W. Bromiley (red.), The International Standard
Bible Encyclopedia, vol. 3, William B. Eerdmans Publishing Company,
Grand Rapids, s. 213-219.

�O względności pojęć „magii” i „religii”

Barb A.A.
1963

Ą\

The Survival o f Magic Arts, w: A. Momigliano (red.), The Conflict Between
Paganism and Christianity in the Fourth Century, Clarendon Press, Oxford,
s. 100-125.

Baudrillard J.
2001
Przed końcem: Rozmawia Philippe Petit, Wydawnictwo Sic!, Warszawa
(wyd. 1, 1997).
Benedict R.
1933
M agic, w: E.R.A. Seligman (red.), Encyclopaedia o f the Social Sciences,
vol. 10, Macmillan, London, s. 39—44.
Betz H.D.
1982
The Formation o f Authoritative Tradition in the Greek M agical Papyri
w; B.F. Meyer, E.P. Sanders (red.), Jewish and Christian Self-D efinition,
vol. 3, Self—Definition in the Graeco-Roman World, SCM Press, London,
s. 161-170.
1996a
(red.), The Greek M agical Papyri in Translation, including the Demotic
Spells, University o f Chicago Press, Chicago (’1986).
1996b
Introduction to the Greek M agical Papyri, w: tenże s. X LI-LIII.
Braarvig J.
1999
Magic. Reconsidering the Grand Dichotomy, w: Jordan et al., s. 21-54.
Buchowski M.
1986
Magia. Jej funkcje i struktura, Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Ada­
ma Mickiewicza, Poznań.
1993
M agia i rytuał, Instytut Kultury, Warszawa.
Bultmann R.
1963
The H istory o f the Synoptic Tradition, Basil Blackwell, Oxford (wyd. 1,
1921).
Camp L.S. C.C. de
1970
Duchy, czary, gwiazdy, PWN, Warszawa.
Cassirer E.
1946
The Myth o f the State, Yale University Press, New Haven.
1971
Esej o człowieku, Czytelnik, Warszawa (wyd. 1, 1944).
Cavendish R.
1977
A History o f M agic, Weidenfeld &amp; Nicolson, London.
Chogyam Trungpa
2002
Szambala, Święta ścieżka wojownika, Wydawnictwo Jacek Santorski &amp; Co.,
Warszawa (wyd. 1, 1984).
Crooke W.
1907
Natives o f Northern India, Archibald Constable and Co., London.
Crossan J.D.
1997
Historyczny Jezus. Kim był i czego nauczał, Książka i Wiedza, Warszawa
(wyd. 1, 1991).
Crowley A.
1998
Magija w teorii i praktyce, Wydawnictwo EJB, Kraków (wyd. 1, 1929).
Cunningham G.
1999
Religion and Magic. Approaches and Theories, Edinburgh University
Press, Edinburgh.
Czarnowski S.
1956
K ult bohaterów i je g o społeczne podłoże. Święty Patryk, bohater narodo­
wy Irlandii, w: tenże, Dzieła, t. 4, PWN, Warszawa.

�42

Jacek Sieradzan

Dalajlama, Carriere J.-C ,
1998
Siła buddyzmu, W ydawnictwo Jacek Santorski &amp; Co., Warszawa,
Davis E.
2002
TechGnoza: Mit, magia + mistycyzm w wieku informacji, Dom Wydawni­
czy Rebis, Poznań (wyd. 1, 1998).
Dickie M.W.
2001
M agic and Magicians in the Graeco-Roman World, Routledge, London.
Dobkin de Rios M,
1982
[Komentarz do Winkelman (1982)], „Current Anthropology”, 23, s. 45-46.
Dowman K.
1985
M asters o f Mah~mudr~. Songs and Histories o f the Eighty-Four Bud­
dhist Siddhas, State University o f New York Press, Albany.
Durkheim E.
1990
Elementarne fo rm y życia religijnego. System totemiczny w Australii, PWN,
Warszawa (wyd. 1, 1912).
Ehnmark E.
1956
Religion and M agic — Frazer, Sóderblom, and Haerstróm, „Ethnos”,
21, s. 1-10.
Eliade M.
1961
Recent Works on Shamanism. A Review Article, „History o f Religions”,
1 (1961/62) s. 152-186.
1966
Traktat o historii religii, Książka i Wiedza, Warszawa.
1987
(gen. red.), The Encyclopedia o f Religion, vol. 1-16, Macmillan, New York.
Evans-Pritchard E.E.
1965
Witchcraft, Oracles and Magic among the Azande, Clarendon Press, Oxford
(wyd. 1, 1937).
Ewing K.P.
1997
Arguing Sainthood. Modernity, Psychoanalysis, and Islam, Duke Univer­
sity Press, Durham.
Feyerabend P.K.
1975
Against Method: Outline o f an Anarchistic Theory o f Knowledge, Carlisle
Street, London.
Firth R,
1965
Społeczności ludzkie. Wstęp do antropologii społecznej, PWN, Warszawa.
Flint V,
1999
The Demonisation o f M agic and Sorcery in Late Antiquity. Christian Re­
definitions o f Pagan Religions, w: B. Ankarloo, S. Clark (gen. red.), The
Athlone History o f Witchcraft and M agic in Europe, vol. 2: Ancient Gree­
ce and Rome, Athlone Press, London 1999, s. 277-348.
Fowler R.L.
1995
Greek Magic, Greek Religion, „Illinois Clascical Studies”, 20, s. 1-22.
Franfurter D.
1997
Ritual Expertise in Roman Egypt and the Problem o f the Category 'Magi­
cian ’, w: Schafer, Kippenberg, s. 115-135.
Frazer J.
1978
Złota gałąź, PIW, Warszawa 1978.
Fromm E.
2000
Psychoanaliza a religią, Dom W ydawniczy „Rebis”, Poznań (wyd. 1,
1950).

�O względności pojęć „magii” i „religii”

43

Fulford K.W.M.
1996
Religion and Psychiatry. Extending the limits o f tolerance, w: D. Bhugra
(red.), Psychiatry and Religion: Context, Consensus and Controversies,
Routledge, London, s. 5-22.
Gager J.G.
1992
Introduction, w: tenże (red.), Curse Tablets and Binding Spells from the
Ancient World, Oxford University Press, New York, s. 3-41.
Gallagher E.V.
1982
Divine M an or Magician?; Celsus and Origen on Jesus, Scholars Press,
Chico.
Garcia-Teijeiro M.
1993
Religion and Magic, „Kem os”, 6, s. 123-138 .
Geertz H.
1975
An Anthropology o f Religion and Magic, I, „Journal o f Interdisciplinary
History”, 6, s. 71-89.
Glücklich A.
1997
The E nd o f Magic, Oxford University Press, New York.
Goode W.J.
1949
M agic and Religion. A Continuum, „Ethnos”, 14, s. 172-182.
GrafF.
1991
Prayer in M agic and Religious Ritual, w: C.A. Faraone, D. Obbink (red.),
M agica Hiera: Ancient Greek M agic and Religion, Oxford University
Press, New York, s. 188-213.
1997
M agic in the Ancient World, Harvard University Press, Cambridge, Mass.
Grant R.M.
1959
Gnosticism and Early Christianity, Columbia University Press, New York.
Green W.S.
1979
Palestinian H oly Men. Charismatic Leadership and Rabbinic Tradition,
„Aufstieg und Niedergang der Römischen Welt”, Teil II: Principal, W al­
ter de Gruyter, Berlin, 19:2, s. 619-647.
Grimes R.E.
1995
Beginnings in Ritual Studies, University o f South Carolina Press, South
Carolina.
Hammond D.
1970
Magic. A Problem in Semantics, „American Anthropologist", 72, s. 1349­
-1356.
Herskovits M.J.
1967
Dahomey. An Ancient West African Kingdom, vol. 1-2, Northwestern Univ.
Press, Evanston.
Hofstadter D.R.
1987
Metamagical Themas. Questing fo r the Essence o fM in d and Pattern, Pen­
guin Books, Harmondsworth (wyd. 1, 1985).
Hull J.M.
1974
Hellenistic M agic and the Synoptic Tradition, SCM Press, London.
Janowitz N.
2001
M agic in the Roman World. Pagans, Jews and Christians, Routledge,
London.
Jerzak-Gierszowska T.
1995
Religia a magia. Klasyczne koncepcje antropologiczne, Wydawnictwo Fun­
dacji Humaniora, Poznań.

�44

Jacek Sieradzan

Jordan et al.
1999
D.R. Jordan, H. Montgomery, E. Thomassen (red,), The World o f Ancient
Magic. Papers fro m the fir s t International Samson Eitrem Seminar at the
Norwegian Institute at Athens, 4 -8 M ay 1997, Norwegian Institute, Ber­
gen.
Kieckhefer R.
2001
M agia w średniowieczu, Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac N a­
ukowych „Universitas”, Kraków (wyd. 1, 1989).
Kippenberg H.G., Schafer P.
1997
Envisioning Magic: A Princeton Seminar and Symposium, w; Schafer, Kip­
penberg, s. V II-X I.
Kmita J.
1989
Dziedzictwo m agii w nauce, w: H. Kozakiewicz, E. Mokrzycki, M.J. Siem ek (red.), Racjonalność, nauka, społeczeństwo, PWN, Warszawa, s. 50­
-6 6 ,
Kołakowski L.
1990
Odwet sacrum w kulturze świeckiej, w: tenże, Cywilizacja na ławie oskar­
żonych, Res Publica, Warszawa, s. 135-154 (wyd. 1, 1973).
Korzybski A.
1950
Science and Sanity. An Introduction to Non-Aristotelian Systems and Ge­
neral Semantics, (wyd. 1, 1933).
Kowalak W.
1982
K ulty Cargo na Nowej Gwinei, ATK, Warszawa.
Lang A.
1901
M agic and Religion, Longmans, Green, and Co., London.
Leach E.
1986
Culture and Communication: the Logic by which Symbols Are Connec­
ted. An Introdcution to the Use o f the Use o f Structuralist Analysis in So­
cial Anthropology, Cambridge University Press, Cambridge.
Lévi-Strauss C.
2001
M yśl nieoswojona, Wydawnictwo KR, Warszawa (wyd. 1, 1962).
1973
Wprowadzenie do twórczości Marcela Maussa, w: Mauss, s. XI-LVIII.
Lévy-B ruhl L.
1975
The Notebooks on Primitive Mentality, Harper &amp; Row Publishers, New
York.
1992
Czynności umysłowe w społeczeństwach pierwotnych, PWN, Warszawa
(wyd. 1, 1910).
Lewis I.M.
1971
Ecstatic Religion. An Anthropological Study o f Spirit Possession and Sha­
manism, Penguin Books, Harmondsworth.
Lightstone J.N.
1984
The Commerce o f the Sacred. Meditation o f the Divine among Jews in the
Graeco-Roman Diaspora, Scholars Press, Chico,
Lowe J.E,
1929
M agic in Greek and Roman Literature, Basil Blackwell, Oxford.
Luck G.
1985
(wstęp, tłum. i oprac.), Arcana Mundi. Magic and Occult in the Greek
and Roman Worlds, John Hopkins University Press, Baltimore.
Ługiewicz A.
2001
Antyczna magia i religią, „Przegląd Religioznawczy”, nr 2, s. 3-18.

�O względności pojęć „magii” i „religii”

Mair L.
1975

45

An Introduction to Social Anthropology, Clarendon Press, Oxford (wyd. 1,
1965).
Maisonneuve J.
1995
Rytuały dawne i współczesne. Gdańskie W ydawnictwo Psychologiczne,
Gdańsk (wyd. 1, 1988).
Malinowski B.
1966
Coral Gardens and Their Magic, t. 2, George A llen &amp; Unwin, London
(wyd. 1935).
1986
Ogrody koralowe i ich magia. Studium metod uprawy ziemi oraz obrzą­
dów towarzyszących rolnictwu na Wyspach Trobrianda, PWN, Warszawa
(wyd. 1, 1935).
1990
Magia, nauka i religia, w: tenże, Mit, magia, religia, Dzieła, t. 7, PWN,
Warszawa, s. 368-445 (wyd. 1, 1925).
Marett R.R.
1909
The Threshold o f Religion, Metuhen &amp; Co., London.
Mauss M.
1973
Socjologia i antropologia, PWN, Warszawa.
Mauss M., Hubert H.
1973
Zarys ogólnej teorii magii (wyd. 1, 1904), w: Mauss, s. 1—208.
Meslin M.
2002
M entalność magiczna i manipulacja świętością. Magia, je j praw a i fu n k ­
cjonowanie, w: F. Lenoir, Y. Tardan-M asquelier (red.), Encyklopedia re­
ligii św iata, W ydaw nictw o A kadem ickie DIA LO G , W arszawa, t. 2,
s. 2007-2013.
Meyer M. et al.
1999
(red.), Ancient Christian Magic: Coptic Texts o f Ritual Power, Princeton
University Press, Princeton. M iddleton J.
1987
Theories o f M agic, w: Eliade, vol. 9, 82-89.
M oney-Kyrle R.
1939
Superstition and Society. Based on six Lectures Delivered in the Summer
o f 1937 at the Institute o f Psycho-Analysis, Hogarth Press, London.
Moszyński K.
1925
O Źródłach M agji i Religji, „Przegląd Filozoficzny”, 28, s. 239-251.
Mrozek-Dumanowska A.
1990
Człowiek w labiryncie magii, Wiedza Powszechna, Warszawa.
Neusner J.
1989
Science and Magie, M ira c h and M agic in Formative Judaism. The Sys­
tem and the Difference, w: J, Neusner J., E.S. Frerichs, P.V. McCracken
Flescher (red.), Religion, Science, and Magic: In Concert and In Conflict,
Oxford University Press, New York, s. 61-81.
Nietzsche F.
1984
Ludzkie, arcyludzkie, Warszawa.
Olivier de Sardun J.-P.
1992
Okultyzm i etnograficzne „ja " (Magia, czyli uegzotyczniona nadzwyczaj­
ność od Durkheima p o antropologię postmodernistyczną), w: M. Buchow­
ski (red.), Amerykańska antropologia postmodernistyczna, Instytut Kul­
tury, Warszawa, s. 247-267.
Paulson I.
1963
[Komentarz do: Waxowie 1963], „Current Anthropology”, 4, s. 511.

�46

Peters L.
1998

Jacek Sieradzan

The Tamang Shamans. An Ethnopsychiatric Study o f Ecstasy and Healing
in Nepal, Nirala Publications, New Delhi.

Pettersson O.
1957
M agic — Religion: Some Marginal Notes to an Old Problem, „Ethnos”,
3/4, s. 109-119.
Phillips C.R.
1986
The Sociology o f Religious Knowledge in the Roman Empire to A.D. 284,
„Aufstieg und Niedergang der Römischen Welt”, Teil II: Principat, Wal­
ter de Gruyter, Berlin, s. 2677-2773.
Philsooph H.
1971
Primitive M agic and Mana, „Man”, 6, s. 182-203.
Piccaluga G.
1971
Obrzędy magiczne, „Euhemer”, 15,3, s. 3-12.
Piddington R.
1952
An Introduction to Social Anthropology, vol. 1, Oliver and Boyd, Edin­
burgh.
Piekarczyk S.
1968
Barbarzyńcy i chrześcijaństwo. Konfrontacje społecznych postaw i wzor­
ców u Germanów, PWN, Warszawa.
Plutarch
1988
O obliczu widniejącym na tarczy księżyca, w: tenże, Moralia (Wybór),
t. 2, PWN, Warszawa, s. 132-195.
Pulleyn S.
1997
Prayer in Greek Religion, Clarendon Press, Oxford.
Radin P.
1957
Primitive Religion, Dover Publications, New York (wyd. 1, 1937).
Remus H.
1982
Does Terminology Distinguish Early Christian from Pagan Miracles?,
„Journal o f Biblical Literature” 101, s. 531-551.
Ringgren H.
1973
Religions o f the Ancient N ear East, SPCK, London.
Ritzer G.
2001
M agiczny świat konsumpcji, Wydawnictwo Literackie Muza, Warszawa
(wyd. 1, 1999).
Rivers W.H.R.
1924
Medicine, Magic, and Religion. The Fitz Patrick Lectures Delivered befo­
re The Royal College o f Physicians o f London in 1915 amd 1916, Kegan
Paul, Trench, Trubner &amp; Co., London.
Robinson J.M.
1977
(red.), The Nag Hammadi Library in English, E.J. Brill, Leiden.
Róheim G.
1955
M agic and Schizophrenia, Indiana University Press, Bloomington.
Rony J.-A .
1993
Magia, Wydawnictwo Siedmioróg, Wrocław (wyd. 1, 1979).
Russell J.B.
2003
Krótka historia czarownictwa, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław (wyd. 1,
1981).
Sangharakszita
2002
Wprowadzenie do buddyzmu, Wydawnictwo „A”, Kraków (wyd. 1, 1957).

�O względności pojęć „magii” i „religii”

Schafer P,
1997

47

M agic a n d R elig io n in A n c ie n t Judaism , w: Schafer, K ippenberg,
s. 19-43.
Schafer P., Kippenberg H.G.
1997
(red.), Envisioning Magic. A Princeton Seminar and Symposium, E.J. Brill,
Leiden.
Schayer S.
1938
Buddyzm indyjski, w: Religie Wschodu, Trzaska, Evert i Michalski, War­
szawa, s. 191-251.
Sedlak W.
Bioelektronika, Pax, Warszawa.
1979
Segal A.F.
1981
Hellenistic Magic. Some Questions o f Definition, w: R. Van den Broek,
M.J. Vermaseren (red.), Studies in Gnosticism and Hellenistic Religions,
E.J. Brill, Leiden, s. 349-375.
Sieradzan J.
2003
Zaklęcie, w: Religia. Encyklopedia PWN, t. 9, PWN, Warszawa, s. 463-464.
2004a
Szaleństwo w religiach świata. Szamanizm, religia starogrecka, judaizm ,
chrześcijaństwo, hinduizm, buddyzm, islam, Inter Esse, Wyd. Wanda, Kra­
ków.
2004b
Jezus Magus. Pierwotne chrześcijaństwo w kręgu magii, książka gotowa
do druku.
Skarga B.
1977
M istrz i mag, „Teksty”, nr 1, s. 7-20.
Smith K.F.
1915
Magie (Greek and Roman), w: J. Hastings (red.), Encyclopaedia o f Reli­
gion and Ethics, vol. 8, Charles Scribner’s Sons, New York, s. 269-289.
Smith E.W.
1952b
A frican Sym bolism , „Journal o f the Royal A nthropological Institute
o f Great Britain and Ireland”, 82, s. 13-37.
Smith J.Z.
1978a
The Temple and the Magician, w: tenże, M ap is not Territory. Studies
in the History o f Religion, E.J. Brill, Leiden, s. 172—189.
1978b
Toward Interpreting Demonic Powers in H ellenistic and Roman Antiqu­
ity, „Aufstieg und Niedergang der Römischen Welt”, Teil II: Principal,
Walter de Gruyter, Berlin, s. 425-439.
Smith M.
1981
Jesus the Magician, Harper &amp; Row, San Francisco (wyd. 1, 1978).
Spiro M.
1966
Religion. Problems o f Definition and Explanation, w: M. Banton (red.),
Anthropological Approaches to the Study o f Religion, Tavistock Publica­
tions, London, s. 85-126.
Stark R., Bainbridge W.S.
2000
Teoria religii, Zakład Wydawniczy „Nomos”, Kraków (wyd. 1, 1987).
Stomma L.
1978
M agia dzisiaj. R ozw ażaniia o m etodzie, „P olska Sztuka L udow a” ,
32, s. 131-142.
Swienko H.
1983
Magia w życiu człowieka, Młodzieżowa Agencja Wydawnicza, Warszawa.
Szestow L.
1995
Sola fid e —■Tylko przez wiarę, PWN, Warszawa.

�48

Jacek Sieradzan

Tambiah S.J.
1990
Magie, Science, Religion, and the Scope o f Rationality, Cambridge Uni­
versity Press, Cambridge.
Thomas K.
1973
Religion and the D ecline o f Magic. Studies in Popular Beliefs in Six­
teen th - and Seventeenth-Century England, Penguin Books, Harmondsworth ( ‘1971).
1975
An Anthropology o f Religion and Magic, II, „Journal o f Interdisciplinary
History”, 6, s. 91-109.
Thomassen E.
1999
Is M agic a Subclass o f Ritual?, w: Jordan et al., s. 55-66.
Thomsen M.L.
2001
Witchcraft and M agic in Ancient Mesopotamia, w: B. Ankarloo, S. Clark
(2001) (gen. red.), The Athlone History o f Witchcraft and Magic in Euro­
p e, vol. 1: Biblical and Pagan Societes, Univ. o f Pennsylvania Press, Phi­
ladelphia, s. 1-95.
Thurman R.A.F.
1987
M agico-Religious Powers, w: Eliade, vol. 9, s. 115-118.
Tierney P.
1989
The H ighest Altar. The Story o f Human Sacrifice, Viking Penguin, New
York.
Tylor E.B.
1896
Cywilizacja pierwotna. Badania rozwoju mitologji, jilozofji, wiary, mowy,
sztuki i zwyczajów, t. 1, Warszawa (wyd. 1, 1871).
Van Baal J.
1963
M agic as Religious Phenomenon, „Higher Education and Research in the
Netherlands”, 7,3/4, s. 10-21.
Van Gennep A.
1960
The Rites o f Passage, Routledge &amp; Kegan Paul, London (wyd. 1, 1908).
Versnel H.S.
1991
Some Reflections on the Relationship M agic — Religion, „Numen”, 38,
s. 177-197.
Vitebsky P.
1996
Szaman, Świat Książki, Warszawa (wyd. 1, 1995).
Vries J. de
1962
M agic and Religion, „History o f Religions”, 1, s. 214-221.
Walter R.
1985
Uwagi na temat magii, „Trzecie Oko”, nr 2, 8-10.
Waxowie
1962
R. i M. Wax, The M agical World View, „Current Anthropology”, 1, s. 179—
-188.
1963
M. i R. Wax, The Notion o f Magic, „Current Anthropology”, 4, s. 495­
-503.
Weber M.
1984
Etyka gospodarcza religii światowych, w: tenże, Szkice z socjologii reli­
gii, Książka i Wiedza, Warszawa, s. 111-152.
2002
Gospodarka i społeczeństwo: Zarys socjologii rozumiejącej, PWN, War­
szawa (wyd. 1, 1921-1922).
Webster H.
1948
Magic. A Sociological Study, Stanford University Press, Stanford.

�O względności pojęć „magii” i „religii”

49

Webster Ch,
1992
Od Paracelsusa do Newtona. Magia i powstanie nowożytnej nauki, PAN
IFiS, Warszawa.
W horfB.L,
1982
Język, umysł i rzeczywistość, w: tenże, Język, myśl i rzeczywistość, PIW,
Warszawa, s. 332-362 (wyd. 1, 1942).
Wierciński A.
1997
O pojęciu magii, w: tenże, M agia a religia. Szkice z antropologii religii,
Zakład Wydawniczy „Nomos”, Kraków, s. 103-109.
Winkelman M.
1982
Magic. A Theoretical Reassessment, „Current Anthropology”, 23, s. 37^44.
Winkelman M.J.
1992
Shamans, Priests and Witches. A Cross-Cultural Study o f M agico-Religious Practitioners, Arizona State University, [Phoenix].
Wittgenstein L.
1998
(red.), Uwagi o „Złotej Gałęzi" Frazera, Instytut Kultury, Warszawa (wyd. 1,
1967).
Wypustek A.
2001
M agia antyczna, Wydawnictwo Zakładu Narodowego im. Ossolińskich,
Wrocław.
Yates F.A.
1964
Giordano Bruno and the Hermetic Tradition, Routledge and Kegan Paul,
London.
Young D.E.
1994
Visitors o f the Night, a creative energy m odel o f spontaneous visions,
w: Young, Goulet, s. 166-194.
Young D.E., Goulet J.-G .
1994
(red.), Being Changed. The Anthropology o f Extraordinary Experience,
Broadview Press, Peterborough, Ontario.
1994a,
Introduction, w: ci sami, s. 7-13.
Zalewski P. i C.
1992
Z -5: Secret Teachings o f the Golden Dawn. Book II: The Zelator Ritual
1=10, Llewellyn Publications, St. Paul, Minn.

Jacek Sieradzan

ON THE RELATIVITY OF THE CONCEPTS OF „M AGIC”
AND „RELIGION”
(Summary)
This is a review o f classic publications, mainly English and Polish, written in the
course o f 130 years (from 1871 to 2001) on the mutual relations between the concepts
in question. A t the beginning (more or less until the mid 20th century) anthropology
believed that religion (mainly Christian, but not only) is superior to magic. However, in
light o f new anthropological studies, religious and magical practices, introduced at the
turn o f the 19th century, became more popular. It is emphasized that the division into

�50

Jacek Sieradzan

religion and magic was commonly accepted neither in the Antiquity nor in the 19th cen­
tury. There was no such division among tribal peoples o f the entire world. The division
into religion and magic is a later phenomenon. The author quotes a number o f sources,
which emphasize the similarities and differences between magic and modem, seculari­
zed science. The scepticism, expressed in the title, reflects the opinion that despite ef­
forts made by a few generations o f authors, so far no scholar has managed to satisfacto­
rily identify evident and unquestionable differences between what is usually believed to
be religion and what is usually believed to be magic. H.S. Versnel’s opinion, who said
that neither magic nor religion exists, m ust be corroborated. W hat we have is only our
definition o f these concepts.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="5864" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="5845">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/e95f596aa22f126df3059928c3d332c8.pdf</src>
        <authentication>b2b9ed7f8bd8e8e0b4a3737721344de3</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="69962">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2464</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="69963">
                <text>1994</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="69964">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2288</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="69965">
                <text>Fotografia schyłku wieku. Fotografia i mit / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1994 t.48 z.1-2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="69966">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1994 t.48 z.1-2, s.113-121</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="69967">
                <text>Sikora, Sławomir</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="69968">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="69969">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="69970">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="69971">
                <text>Fotografia schyłku wieku
Fotografia i mit
Sławomir Sikora
Rzadko kiedy odtwarzanie w s p o m n i e ń zachowuje na­
stępstwo wydarzeń - lokalizujemy je raczej przez skoja­
rzenia niż dzięki metodycznej penetracji, a przeszłość
traktujemy jak "muzeum archeologiczne (...) porozrzuca­
nych na chybił trafił szczątków".
David Lowenthal, Przeszłość
to obcy kraj
- C o dla pana znaczy prawda w dokumencie?
- D l a mnie to próba wydobycia esencji rzeczywistości tak,
jak j a j ą widzę. (...) U d a w a ł o nam się czasami głębiej wejść
w rzeczywistość. T o m o ż e była prawda w dokumencie.
Rozmowa Janusza W r ó b l e w s k i e g o
z Marcelem Ł o z i ń s k i m
1

Fascynacja j a k ą Michael Lesy o b d a r z y ł fotografie za­
k r a w a na obsesję. Opowiada on, że kiedy m i a ł d w a d z i e ś c i a
jeden lat m i e s z k a ł wraz z k o l e g ą , p r a c u j ą c y m dla studia
Technicolor Photo. W pracowni robiono m n ó s t w o po­
w t ó r e k w z w i ą z k u z poszukiwaniem właściwej gamy barw.
K t ó r e g o ś dnia zabrali wraz z k o l e g ą k i l k a p u d e ł "odpad­
k ó w " do d o m u . K a ż d e g o dnia o g l ą d a l i stosy fotografii,
"siedem tysięcy t y g o d n i o w o " , tak przez dwa miesiące.
"Koledze się p r z e j a d ł o , opuścił miasto i został r y b a k i e m . "
Lesy'ego ta fascynacja nie o p u ś c i ł a . Przez lata o g l ą d a ł f o t k i
i fotografie. "Czasem myślę, że to zmieniło m o j ą o s o b o w o ś ć ,
a czasem zastanawiam się, czy to nie u s z k o d z i ł o mojego
u m y s ł u " - wyznaje. " K i e d y się o g l ą d a p a r ę setek tysięcy
zdjęć (...) Zaczyna się z a t r a c a ć znamiona pojedynczych
twarzy i miejsc a zaczyna myśleć o genotypie." Przytoczona
historia, c h o ć pochodzi z późniejszego albumu Lesy'ego ,
jest chyba d o b r y m wprowadzeniem do szczególnego do­
ś w i a d c z e n i a jakie oferuje o n w swoim pierwszym dziele
- Wisconsin Death Trip*, albumie, k t ó r y wydaje się b y ć
najciekawszym ze znanych m i dzieł a u t o r a . Lesy za p o m o c ą
fotografii i c y t a t ó w z epoki stara się o d t w o r z y ć historię
z w y k ł y c h ludzi i opowiada nam o pewnym szczególnym
aspekcie historii lokalnej społeczności a m e r y k a ń s k i e j z k o ń ­
ca X I X w.
2

4

5

Warren Susman w Przedmowie pisze, że wielu h i s t o r y k ó w
u ś w i a d a m i a sobie, iż lata dziewięćdziesiąte zeszłego stulecia
były okresem p o w a ż n e g o kryzysu w Ameryce. O n a k ł a d a j ą ­
cej się na ten kryzys historii szaleństwa stara się nam
o p o w i e d z i e ć Lesy.
Susman p r z y w o ł u j e s ł o w a H i p p o l y t e ' a Taine'a o koniecz­
ności uczynienia kolejnego k r o k u i odkrycia za " c z ł o w i e k i e m
w i d z i a l n y m " " c z ł o w i e k a niewidocznego" - " t ę m a s ę zdolno­
ści i uczuć, k t ó r a tworzy człowieka w e w n ę t r z n e g o . " T a k
właśnie p o s t ę p u j e Lesy: p o k a z u j ą c nam tych ludzi
j e d n o c z e ś n i e pozwala s ł u c h a ć historii, k t ó r e i m towarzy­
szyły, o k t ó r y c h czytali, k t ó r e ich z a j m o w a ł y i n u r t o w a ł y .
Wprowadzenie do a l b u m u Lesy zaczyna od słów: „ O b r a z y ,
k t ó r e będziecie o g l ą d a ć , to obrazy ludzi, k t ó r z y kiedyś
naprawdę
ż y l i . W y i m k i , k t ó r e będziecie c z y t a ć ,
o p o w i a d a j ą o wydarzeniach, k t ó r e ci ludzie l u b też ludzie
p o d o b n i do nich kiedyś d o ś w i a d c z y l i . Ż a d n a z opowieści nie
jest fikcyjna." A w wydanej później książce, The Forbidden
Zone, tak opisuje p o c z ą t k i swojego d o ś w i a d c z e n i a z Wiscon­

sin Death Trip: „ Z d a r z y ł o się, że u j r z a ł e m twarz m ł o d e j
c i e m n o w ł o s e j i ciemnookiej kobiety, ubranej w c z a r n ą ,
j e d w a b n ą s u k n i ę , stojącą za plecami m a t k i na portrecie
r o d z i n n y m . Jej spojrzenie b y ł o niezwykłe: b e z p o ś r e d n i e ,
czyste i świecące. Ź r e n i c e jej oczu były tak czarne i d o s k o n a ł e
j a k opale. W l e p i a ł e m w n i ą w z r o k i p r z y g l ą d a ł e m się jej;
o d d a w a ł a m i to spojrzenie tak wytrwale, że kiedy
s p r ó b o w a ł e m z r o z u m i e ć jej z n a c z e n i e , p r o j e k t o w a ł e m
w nią siebie, i kiedy tak b a d a ł e m jej twarz z d a ł e m sobie
s p r a w ę , że jej spojrzenie z o s t a ł o z a m r o ż o n e przez zdziwienie
i strach. O d s u n ą ł e m fotografię i s p o j r z a ł e m ponad nią
[kobietę]. Emulsja fotograficzna na negatywie nad jej g ł o w ą
b y ł a tak zniszczona, że w y d a w a ł o się j a k gdyby powietrze
w o k ó ł głowy b y ł o porwane i p r z e m i e n i ł o się w krew. [...] takie
samo zdziwione i przestraszone spojrzenie [zobaczyłem] na
twarzach i n n y c h . "
Ten p o c z ą t e k d o ś w i a d c z e n i a ze zdjęciami w a r c h i w u m
Towarzystwa Historycznego w Stanie Wisconsin i słowa,
k t ó r e m a j ą n a m u p r z y t o m n i ć , że b ę d z i e m y o b c o w a ć z m i n i o ­
n ą rzeczywistością p r z y p o m i n a j ą nieco wyznanie j a k i m
R o l a n d Barthes r o z p o c z ą ł La chambre claire: „ P e w n e g o
dnia, j a k i ś czas temu n a t r a f i ł e m na fotografię n a j m ł o d s z e g o
brata Napoleona, Jeroma, z r o b i o n ą w 1852 r o k u . Z osłupie­
niem, k t ó r e nie o s ł a b ł o do dziś, z d a ł e m sobie w ó w c z a s
s p r a w ę , że p a t r z ę w o c z y , k t ó r e widziały Cesarza."
Michael Lesy jest historykiem i m o ż n a sądzić, że nie
przypadkiem w y b r a ł ten z a w ó d . N a p o c z ą t k u Wprowadzenia
do The Frames przytacza z n a m i e n n ą historię ze swojego
dzieciństwa. Pewnego razu ojciec, k t ó r e g o bardzo k o c h a ł ,
pochylił się, objął go, spojrzał m u w oczy i powiedział:
" C h c i a ł b y m , żebyś z r o b i ł dla mnie j e d n ą rzecz, t y l k o j e d n ą .
C h c i a ł b y m , żebyś zawsze m ó w i ł m i t y l k o p r a w d ę . " A l e , co
charakterystyczne, k r ó t k i akapit p o ś w i ę c o n y cytowanej his­
t o r i i zaczyna się od słów: " S t a ł e m t a m na p o d w ó r z u za
domem. P a t r z y ł e m na g a r a ż . Był zielony k o l o r e m wielkanoc­
nych jajek, zielony j a k cukierek, tak intensywnie zielony j a k
drzewa w K r ó l e w n i e Śnieżce, tak zielony, że g d y b y m go
zjadł, b y ł b y m wiecznie żywy. Kiedy to ujrzałem zapom­
n i a ł e m o swoim ciele; c h ł o n ą ł e m to do ś r o d k a swojej czaszki;
w s y s a ł e m aż na tył m o i c h oczu, do m a ł e g o pomieszczenia,
gdzie m o g ł e m to p r z e c h o w y w a ć . "
T o zestawienie b a ś n i o w e j (mitycznej) rzeczywistości z pro­
ś b ą ojca wydaje m i się z n a c z ą c e , wskazuje, że Lesy jest
w r a ż l i w y nie t y l k o na t w a r d ą rzeczywistość h i s t o r y c z n ą , tzw.
obiektywne fakty, ale t a k ż e na mityczny k o l o r y t przeszłości.
Prawda, k t ó r ą stara się n a m p r z e k a z a ć jest r ó w n i e ż p r a w d ą
przeżycia, p r a w d ą d o ś w i a d c z e n i a , p r a w d ą emocji.
Wisconsin Death Trip s k ł a d a się z k i l k u części: Przedmowy
Warrena Susmana, Wprowadzenia i Zakończenia
napisanych
przez Lesy'ego i zgrupowanych w trzech częściach (oznaczo­
nych n u m e r a c j ą a r a b s k ą ) k i l k u n a s t u p r z e p l a t a j ą c y c h się
sekwencji fotografii i b l o k ó w tekstowych. Fotografie w pier­
wszej części stoją zdecydowanie p o d znakiem kobiety,
kobiety i dziecka, śmierci dzieci; w drugiej d o t y c z ą przede
wszystkim m ę ż c z y z n , pracy, p o s t ę p u , p i e n i ą d z a ; w trzeciej
m ę ż c z y z n y i kobiety, rodziny, r o z r y w k i i r o z s t a n i a - o d e j ś 6

7

8

113
I

�cia-śmierci. W pierwszej i drugiej części znajdują się r ó w n i e ż
fotografie ukwieconych i udekorowanych fotografii zmar­
łych, odpowiednio kobiet - część 1, mężczyzn - część 2.
Wszystkie fotografie wykonane zostały przez Charlesa
V a n Schaicka, fotografa z Black River Falls w hrabstwie
Jackson, stan Wisconsin, w latach 1890-1910." Sekwencje
fotograficzne przedzielone są b l o k a m i tekstowymi obej­
m u j ą c y m i lata 1885-6 i 1890-1900. K a ż d y blok poza pierw­
szym obejmuje jeden rok. Teksty składają się z pięciu głosów:
notatek z lokalnej prasy, w y p i s ó w ze stanowego szpitala dla
chorych psychicznie, w y i m k ó w z literatury tego okresu
i dopisanych, uzupełniających, " f i k c y j n y c h " g ł o s ó w miejs­
cowego historyka i plotkarza ( o p o w i a d a j ą c y c h m . i n . historię
p o c z ą t k ó w miasteczka i przybliżających nam p o s t a ć foto­
grafa V a n Schaicka).
Lektura relacji tworzy w r a ż e n i e niezwykłe. Składają się
one bowiem niemal wyłącznie z pasma ludzkich nieszczęść.
A l e tak właśnie m i a ł a w y g l ą d a ć k o l u m n a Lokalnych Wiado­
mości. W The Forbidden Zone Lesy wspomina: "rozpoczyna­
ła się [ona] od relacji o duchach, po niej n a s t ę p o w a ł a relacja
o kobiecie, k t ó r a p o d e r ż n ę ł a sobie g a r d ł o , potem informacja
o kobiecie, k t ó r ą uznano za szaloną, n a s t ę p n i e relacja
o kobiecie, k t ó r a rzuciła się pod p o c i ą g i została p o c i ę t a na
trzy części, potem historia pozbawionej ś r o d k ó w do życia
kobiety, k t ó r a b ł ą k a ł a się po ulicach pobliskiego miasta
z m a r t w y m dzieckiem na r ę k a c h . . . " "Oczywiście, wiadomo­
ści te nie dotyczyły jedynie kobiet. W cytowanych przez
Lesy'ego fragmentach stale p o w t a r z a j ą się informacje o epi­
demicznych chorobach, s a m o b ó j s t w a c h , s z a l e ń s t w a c h , prze­
rywane jedynie doniesieniami o podpaleniach, morderst­
wach, k r a d z i e ż a c h , śmierci z wyczerpania, duchach, w y b i ­
tych oknach, potworach pojawiających się w jeziorach.
P o z w o l ę sobie na przytoczenie t y l k o jednego fragmentu,
szczególnego polonicum, ś w i a d e c t w a t ę s k n o t y za ojczyzną:
1

" A n n a M y i n e k , p i ę t n a s t o l e t n i a Polka z miasta Burnside,
została p o s ł a n a przez sąd hrabstwa Odell do szkoły specjal­
nej uczącej rzemiosła. P o d ł o ż y ł a ona ogień pod s t o d o ł ę

114

swego chlebodawcy co s p o w o d o w a ł o jej spalenie wraz z 48
k o p k a m i siana; p o d p a l i ł a r ó w n i e ż dwie inne k o p k i siana,
a t a k ż e dom. N a s t ę p n e g o ranka p o d p a l i ł a jeszcze dwie k o p k i
siana i d w u k r o t n i e p o d ł o ż y ł a ogień pod dom. Podejrzewa się,
że p o d p a l i ł a też tę s a m ą s t o d o ł ę ostatniej wiosny, j a k r ó w n i e ż
d o m i s t o d o ł ę w d w ó c h innych miejscach, gdzie uprzednio
p r a c o w a ł a ; s p o w o d o w a ł o to ich c a ł k o w i t e zniszczenie. Sę­
dziom p o w i e d z i a ł a , że p o d k ł a d a ł a ogień, p o n i e w a ż czuła się
samotna, o d c z u w a ł a t ę s k n o t ę za ojczyzną oraz p o t r z e b o w a ł a
pobudzenia." [1900]
*

*

*

Kirsten Hastrup z a s t a n a w i a j ą c się nad d w o m a sposobami,
wizualnym i werbalnym, kreowania etnograficznego obrazu
d o w o d z i ł a , że fotografia nie potrafi u c h w y c i ć istoty przed­
stawianego przez siebie zjawiska. P o r ó w n a ł a zapis foto­
graficzny i filmowy do w y r ó ż n i o n y c h przez Geertza d w ó c h
s p o s o b ó w opisu: " t h i n " i " t h i c k " . O ile opis " t h i n " chwyta
formę danego zjawiska czy zachowania, o tyle nie jest
w stanie u c h w y c i ć jego w e w n ę t r z n e g o znaczenia. Znaczenie
danej formy u z a l e ż n i o n e jest zawsze od kontekstu, w k t ó r y m
d a n ą f o r m ę się u m i e ś c i . ' O c z y w i ś c i e konstatacje Hastrup są
słuszne. Samotna fotografia pozostaje najczęściej niema. Jak
dowodzi Roland Barthes fotografię charakteryzuje areszt
interpretacji. Fotografia jest ahermeneutyczna. A l e wobec
takich konstatacji t y m ciekawsza wyda nam się podjęta przez
Lesy'ego p r ó b a "opowiedzenia", czy też p r z y w o ł a n i a pewnej
rzeczywistości.
1

12

Lesy „ o p o w i a d a " nam historię m i t y c z n ą . A p r z e k o n u j ą
nas o t y m dobitnie sekwencje fotografii o t w i e r a j ą c y c h i za­
m y k a j ą c y c h jego " o p o w i e ś ć " . Pierwsza sekwencja zdjęć
s k ł a d a się z czterech fotografii t o r s ó w k o ń s k i c h . D w a obrazy
nieco t y l k o inaczej kadrowane tego samego białego konia,
z niemal centralnie umieszczonymi samczymi genitaliami.
Ł e b konia znajduje się poza kadrem, ale widzimy d ł u g ą ,
sięgającą prawie do ziemi, p o f a l o w a n ą grzywę (to samo

�zdjęcie nieznacznie t y l k o inaczej kadrowane towarzyszy
stronie tytułowej i Przedmowie). Kolejne dwa obrazy to
zdjęcia innego, podobnie kadrowanego, ciemnego konia
(ogier). Lesy powiada, że farmerzy byli d u m n i ze swoich k o n i
i c h ę t n i e kazali je f o t o g r a f o w a ć . Ale umieszczenie na p o c z ą t ­
k u konia o cechach, k t ó r e m o g ą k o j a r z y ć się z androgynicznością - p o ł ą c z e n i e samczych genitalii (najprawdopodobniej
zresztą jest to w a ł a c h ) z d ł u g ą falującą grzywą - właśnie ten
początek
znaczy.
Ukazuje rzeczywistość jeszcze
przed t y m n i m n a s t ą p i ł y p o d z i a ł y . Podobnie symboliczna
jest sekwencja zdjęć k o ń c z ą c y c h album: 1. Kobieta na łódce
wyciągająca z w o d y garść n e n u f a r ó w ; 2. Kobieta z w ę ż a m i
w d ł o n i a c h i w o k ó ł szyi; 3. Kobieta na łódce odpływającej od
brzegu; 4. Zestawienie (na styk, "jedno zdjęcie") fotografii
siedzącego na krześle mężczyzny i stojącej o b o k niego
kobiety w plenerze z fotografią j u ż t y l k o samej, p a t r z ą c e j
w ziemię kobiety, siedzącej na krześle, na k t ó r y m "do
niedawna" siedział m ę ż c z y z n a (identyczny kadr; i l . 6);
5. Fotografia w i ą z a n k i z k a l i i i r ó ż z napisem "Rest"
("Wieczne spoczywanie"); 6. Fotografia m ł o d e j kobiety
(dziewczyny) stojącej nad r z e k ą , tyłem do nas. W jednej ręce
trzyma ona kapelusz, d r u g ą macha "na p o ż e g n a n i e " (nie
wiadomo komu).
1 3

C a ł a sekwencja jasno ukazuje odchodzenie, p o ż e g n a n i e ,
śmierć. Obrazy w o d y n a b i e r a j ą g ł ę b o k o symbolicznego
w y m i a r u . "Funeralne zastosowanie wody - pisze Eliade
- t ł u m a c z y się t y m samym kompleksem, k t ó r y uzasadnia jej
funkcję k o s m o g o n i c z n ą , m a g i c z n ą i leczniczą: wody 'za­

spokajają pragnienie z m a r ł e g o ' , r o z t a p i a j ą i scalają z zarod­
k a m i wody, 'zabijają z m a r ł e g o ' niszcząc definitywnie jego
ludzki s p o s ó b bycia." P r z y p o m n i e ć też w a r t o o wodach
Styksu, czy c h o ć b y obrazy wody w Śmierci
Wergilego
Hermana Brocha. Nenufar, j a k podaje słownik, pochodzi od
" ś r d w . ł a c . 'j.w.' z arab. nenufar, nelufar 'j.w.' a sanskr.
nilotpala 'j.w.' nila 'niebieski + utpala 'kwiat liii wodnej,
lotosu'."
Lotos to kwiat, k t ó r y Lotofagowie dali do
zjedzenia w y s ł a n y m na zwiady towarzyszom Odyseusza:
" S k o r o jednak k t o ś zje lotosu miodny owoc, j u ż ani nie chce
w r a c a ć do ojczyzny, ani d a ć wieści o sobie." Ł ó d ź staje się
b a r k ą Charona. Kobieta z w ę ż a m i nasuwa skojarzenia
z fajansowymi figurkami k r e t e ń s k i c h b o g i ń t r z y m a j ą c y c h
w ę ż e , a l e też z i n n y m i boginiami - Hekate, Persefona czy
Pytią .
Oczywiście, wszystkie p r z y w o ł a n e skojarzenia nie m a j ą na
celu szukania takich lub innych d o k ł a d n y c h i precyzyjnych
p o w i ą z a ń czy odniesień między zdjęciami a d a w n y m i czy
w s p ó ł c z e s n y m i symbolami i postaciami mitologicznymi lub
religijnymi, c h o d z i ł o jedynie o wskazanie olbrzymiego
"kompleksu mitologicznego", do k t ó r e g o się one o d w o ł u j ą .
Jest rzeczą niemal oczywistą, że " p r a w d a " każdej z tych
fotografii z osobna była zupełnie inna niż " p r a w d a " jakiej
n a b i e r a j ą one w opisanej sekwencji. Pierwsza i ostatnia
sekwencja fotografii zdecydowanie o d r ó ż n i a się od pozos­
tałych. Przez takie właśnie zestawienie fotografii Lesy chce
powiedzieć: historia, k t ó r ą opowiadam, jest historią pewnej
1 4

1 5

1 6

1 7

18

1 9

115
i

�całości (silne ustrukturowanie p o c z ą t k u i k o ń c a ) . Jest to
historia prawdziwa, ale prawda ta ociera się o p r a w d ę m i t u .
D r u g a sekwencja a l b u m u s k ł a d a się z n a s t ę p u j ą c y c h zdjęć:
1. K o b i e t a siedząca na k o n i u ; 2. K o b i e t a z nagim niemow­
lęciem na kolanach; 3. Kobieta u k ł a d a j ą c a n i e m o w l ę na
fotelu ( o b o k prawie niewidoczna sylwetka stojącego męż­
czyzny - ?); 4. Centralnie, m a ł e ubrane na b i a ł o dziecko
w opartej o ścianę izby trumnie, po d w ó c h stronach rodzice,
z g ł o w a m i n i k n ą c y m i w cieniu; 5. Fotocollage fotografii
m a ł e g o dziecka z b u t e l k ą ze zdjęciem nagrobka z foto­
grafiami d w ó c h m a ł y c h dzieci; 6. Jedno dziecko w trumience;
7. D w o j e dzieci w trumienkach; 8. Puste, z a s ł a n e na biało
(małżeńskie - ?) łoże; 9. M ł o d a kobieta w czerni z k u l ą
siedząca w ustawionym w plenerze fotelu „ z e s t a w i o n a na
s t y k " z fotografią d w ó c h m a ł y c h dziewczynek, ubranych na
b i a ł o , o zamazanych konturach ("poruszonych"), umiesz­
czonych w nieco irrealnym (ze względu na brak ostrości)
fotograficznym atelier (malowane drzewa [?] o n i e w y r a ź n y c h
konturach, stojący ucięty pień drzewa, dywan w liście, liście
i trawa [?]); dziewczynki w białych sukienkach, mniejsza ze
z ł o ż o n y m i d ł o ń m i , druga w geście j a k gdyby "bicia się

116

w piersi" (modlitwa - ?).
Sens sekwencji jest jasny: k o ń jest powszechnie uznawa­
n y m symbolem p ł o d n o ś c i i n a m i ę t n o ś c i ; kobieta na k o n i u ,
dziecko... śmierć dzieci, powszechna śmierć dzieci... A l e
zatrzymajmy się przy d w ó c h zestawieniach, do k t ó r y c h
o d w o ł a ł się Lesy. Zdjęcie dziecka z b u t e l k ą i smoczkiem
zestawione jest z nagrobkiem z fotografią d w ó j k i m a ł y c h
dzieci ( i l . 3). I c h fotografie umieszczone są w wianeczku
z k w i a t ó w , p o d spodem napis " A t rest" ("Wieczne spoczy­
wanie"). Poza " ż y w e g o " dziecka jest niemal identyczna j a k
poza bliższegu m u dziecka na nagrobku. " Ż y w o ś ć " dziecka
p o d k r e ś l a jeszcze butelka ze smoczkiem. C o więcej r ą c z k a ,
fragment sukienki ( n ó ż k a ?) „ ż y w e g o " dziecka " w c h o d z i " na
nagrobek. T o zestawienie jest mocne, m ó w i : jedynie k r o k
dzieli dziecko żywe od martwego, a g r a n i c a m i ę d z y n i m i
j e s t j u ż n a r u s z o n a . Niewiele dzieli dziecko, k t ó r e
jest t u blisko, od tego, k t ó r e odeszło i jest j u ż t a m , daleko
(relacja wielkości). Fotografia bliska jest metonimii: m ó w i
- tak b y ł o . A l e t a „ f o t o g r a f i a " (fotocollage) tego właśnie
nie m ó w i : nie m ó w i - to dziecko u m a r ł o ; zestawienie
wprowadza, nie istniejący w zasadzie w fotografii, tryb
2 0

�p r z y p u s z c z a j ą c y : t a k b y ć m o g ł o . W t y m przypadku
prawda historii z o s t a ł a przekroczona: tak b y w a ł o (bywa)
- t o zdanie, k t ó r e , w e d ł u g r o z r ó ż n i e n i a Arystotelesa, przyna­
leży p r a w d z i e p o e t y c k i e j .
I drugie zestawienie w tej samej sekwencji ( i l . 4): m ł o d e j
ubranej na czarno kobiety ( ż a ł o b a - ?), siedzącej w fotelu
ustawionym w plenerze, i d w ó c h m a ł y c h dziewczynek.
Prawem kontrastu fotografia dziewczynek wydaje się " f i k ­
cyjna": i c h z m i ę k c z o n e , " n i e w y r a ź n e " twarze zestawione
z bardzo w y r a ź n ą , p o w a ż n ą , s z t y w n ą i t r o c h ę j a k b y "po­
g r z e b o w ą " t w a r z ą kobiety; jej czarna suknia kontrastuje
z b i a ł y m i sukienkami dziewczynek; naturalne tło pejzażu
zestawione z irrealnym, " f i k c y j n y m krajobrazem", w k t ó r y m
umieszczone są dziewczynki (malowane, nieostre tło w ate­
lier). Jednym s ł o w e m zestawione są " d w a ś w i a t y " , a " ż y w e "
dziewczynki są j u ż j a k b y "nie z tego ś w i a t a " (ułożenie r ą k )
- o d g r y w a j ą t u rolę "duszyczek", " a n i o ł k ó w " . Zestawienie
u k a z u j ą c nam " d w a ś w i a t y " , jeszcze raz wskazuje na po­
w s z e c h n o ś ć śmierci dzieci.
2 1

T a k i c h zestawień w albumie znajdujemy więcej, j a k c h o ć ­
by fotografia r o d z i c ó w z d w ó j k ą m a ł y c h c h ł o p c ó w i foto­

grafii tychże c h ł o p c ó w j u ż bez r o d z i c ó w d o k ł a d n i e w tej
samej scenerii ( i l . 8). "Szew" zestawienia jest na tyle s ł a b o
widoczny, że nie o d razu orientujemy się, że m a m y do
czynienia z d w o m a zdjęciami. C z ę s t o w y s t ę p u j ą też ze­
stawienia na sąsiednich stronach l u b na jednej stronie "na
s t y k " ukwieconej i udekorowanej fotografii zmarłej osoby
z fotografią osoby " ż y w e j " (często podobnej l u b w podobnej
pozie) ( i l . 5).
Takiej konsekwencji w " o p o w i a d a n i u " o k r e ś l o n y c h his­
t o r i i t r u d n o d o s z u k a ć się w dalszych sekwencjach zdjęć. A l e ,
czego p r z y k ł a d y j u ż p a d ł y , Lesy nie ucieka się jedynie do
przekazywania znaczenia poprzez k o l e j n o ś ć zdjęć. C z ę s t o
p o s ł u g u j e się o n t a k ż e t e c h n i k ą fotocollage'u, zestawianiem
zdjęć "na s t y k " tak, iż nie zawsze o d razu wiemy, że m a m y do
czynienia z dwiema fotografiami, zestawianiem "lustrzanych
o d b i ć " danego zdjęcia ( i l . 7), powtarzaniem zdjęć w i n n y m
zestawieniu, p o w i ę k s z a n i e m f r a g m e n t ó w zdjęć ( i l . 2) l u b
pomniejszaniem centralnych f r a g m e n t ó w zdjęć ( i l . 1), co
m o ż e d a w a ć iluzję zbliżania się i oddalania o d "rzeczywisto­
ści". Ten ostatni zabieg jest jeszcze i z tego p o w o d u ciekawy,
że daje złudzenie głębi, t r ó j w y m i a r o w o ś c i o g l ą d a n e j "rzeczy-

117

�w i s t o ś c i " , wchodzenia w tę " r z e c z y w i s t o ś ć " , stwarza efekt
"teatralizacji".
Co w a ż n e , wszystkie te zabiegi p o w o d u j ą wprowadzenie
bardzo specyficznych relacji czasowych. Silne symboliczne
zaznaczenie p o c z ą t k u i k o ń c a , nadaje " o p o w i e ś c i " s t r u k t u r ę
zwartej całości. ( " P o c z ą t e k " i " k o n i e c " to pojęcia o d n o s z ą c e
się bardziej do mitu niż historii.) M o ż e to p o w o d o w a ć
złudzenie d i a c h r o n i c z n o ś c i : " o g l ą d a n i a " i " s ł u c h a n i a " his­
t o r i i j a k gdyby rozwijała się w czasie. T a k ą też w y m o w ę
m o g ą mieć b l o k i tekstowe zgrupowane pod n a g ł ó w k a m i
o z n a c z a j ą c y m i kolejne lata. A l e na pewno nie jest to jedyny
ani też d o m i n u j ą c y czas z j a k i m m a m y do czynienia.
Fotocollage i zestawienia p o w o d u j ą , że "fotografie" t r a c ą
swą a c z a s o w ą s t r u k t u r ę , " z a c z y n a j ą się d z i a ć " , łączą w sobie
przynajmniej dwie płaszczyzny czasowe. Czasami w p r o w a ­
dzony jest t r y b przypuszczający. Powtarzanie się pewnych
fotografii powoduje zburzenie d i a c h r o n i c z n o ś c i opowieści.
Kiedy o g l ą d a m y album Lesy'ego rzuca n a m się w oczy
c a ł k o w i t y brak numeracji stron. Zabieg, k t ó r y niewątpliwie
ma na celu wskazanie na k o n i e c z n o ś ć właśnie synchronicz­
nego traktowania przedstawionego zjawiska, wszystkich
zawartych w książce " c y t a t ó w " tak wizualnych (fotografii),
j a k i werbalnych. Ten synchroniczny charakter albumu
zdecydowanie p r z e w a ż a . T r z y części albumu (sygnowane
kolejnymi cyframi) o d n o s z ą się przecież do trzech "syn­
chronicznych" a s p e k t ó w , a nawet kolejne lata, k t ó r e są
n a g ł ó w k a m i w blokach tekstowych, nie mają na celu, j a k m i
się wydaje, uchwycenia c z a s o w o ś c i , d i a c h r o n i c z n o ś c i zjawis­
ka, lecz symbolicznie sygnalizują aspekt k o ń c a , schyłku
i śmierci (koniec wieku).
T a a h i s t o r y c z n o ś ć a l b u m u zbiega się z " a h i s t o r y c z n o ś c i ą "
(szaleństwem) c z a s ó w : częstą śmiercią dzieci. Lesy zestawia
na sąsiednich stronach zdjęcie ubranego na biało dziecka
w trumnie opartej o ścianę p o m i ę d z y stojącymi rodzicami
(fotografia w y s t ę p o w a ł a j u ż w drugiej sekwencji) z obrazem
starej, siedzącej i j a k gdyby czekającej na śmierć kobiety
(chyba najstarszej w albumie). Nasza konwencjonalna linearn o ś ć czasu przyzwyczaiła nas do faktu, że człowiek rodzi się,
żyje, by w k o ń c u , kiedy jest stary, u m r z e ć , j e d n y m s ł o w e m , że
najpierw u m i e r a j ą ludzie starzy. T o przyzwyczajenie rozbite
jest przez wspomniane zestawienie. " N i e n o r m a l n o ś ć " przed­
stawianego czasu d o d a t k o w o p o d k r e ś l o n a jest faktem, że

118

stara kobieta, znajdująca się po lewej stronie r o z ł o ż o n y c h
stron, niejako patrzy na śmierć dziecka.
A l b u m y historyczne (i zdecydowana większość a l b u m ó w
rodzinnych) o d w o ł u j ą się do diachronicznej (historycznej)
narracji ( u k ł a d u ) . Inaczej sprawa w y g l ą d a w przypadku
Lesy'ego. Wydaje m i się, że większość z a b i e g ó w , do j a k i c h
ucieka się Lesy, m o ż n a by łączyć, z p r ó b ą n a ś l a d o w a ­
l i i a m e c h a n i z m ó w funkcjonowania l u d z k i e j (działają­
cej na zasadzie asocjacji) p a m i ę c i . P r z y p o m n i j m y sobie
cytowane w motcie s ł o w a D a v i d a Lowenthala: " R z a d k o
kiedy odtwarzanie w s p o m n i e ń zachowuje n a s t ę p s t w o wyda­
rzeń - lokalizujemy je raczej przez skojarzenia niż dzięki
metodycznej penetracji, a przeszłość traktujemy j a k ' m u ­
zeum archeologiczne (...) porozrzucanych na chybił trafił
s z c z ą t k ó w ' . " Jeśli w y ł ą c z y m y dwie sekwencje otwierające
a l b u m i sekwencję z a m y k a j ą c ą ( k t ó r e m o ż n a by n a z w a ć
wzięciem przedstawionej rzeczywistości w " m i t o l o g i c z n y " ,
czy też symboliczny " c u d z y s ł ó w " ) to o d n o ś n i e p o z o s t a ł y c h ,
m o ż n a by powiedzieć, że u k ł a d e m zdjęć r z ą d z i często ( c h o ć
nie zawsze) prawo asocjacji. P a m i ę ć ludzka nigdy (lub prawie
nigdy) nie jest "fotograficznie" wierna, nawet jeśli często
nam się tak wydaje. Podobnie p o s t ę p u j e Lesy z fotografiami,
poddaje je pewnym zmianom, zmienia t ł o , pewne elementy
fotografii przemieszcza, a nawet wprowadza do fotografii
elementy z innych zdjęć (por. i l . 7; gdzie u d o ł u fotografii
z o s t a ł o umieszczone powielenie zestawienia r ą k d w ó c h k o ­
biet, a u g ó r y pojawia się fragment d ł o n i kobiety ze zdjęcia
z sąsiedniej strony).
2 2

P o s ł u c h a j m y jeszcze jednej uwagi Lowenthala: " K a ż d y
rodzaj pamięci modyfikuje i p r z e k s z t a ł c a d o ś w i a d c z e n i e ,
raczej destyluje przeszłość, niż odzwierciedla j ą b e z p o ś r e d ­
nio."
W a r t o w t y m k o n t e k ś c i e p r z y w o ł a ć konstatacje
Kirsten Hastrup o zbieżności m e c h a n i z m ó w d z i a ł a n i a m i t u i p a m i ę c i ludzkiej w o p o z y c j i i d o h i s ­
t o r i i (historiografii). Hastrup pisze, że m i t i historię m o ż n a
t r a k t o w a ć j a k o dwie odmienne s z t u k i
pamięci.
Jeśli przyjmiemy p r o p o n o w a n ą a n a l o g i ę z p a m i ę c i ą za
u s p r a w i e d l i w i o n ą w ó w c z a s charakterystyczny zabieg bardzo
częstego zestawiania lustrzanych o d b i ć danej fotografii wyda
n a m się w pełni uzasadniony. Takie poszukiwanie w ł a ś ­
c i w e g o o b r a z u (prawdy pamięci) przypomina zabiegi
do j a k i c h o d w o ł y w a ł się Tadeusz K a n t o r w swoim teatrze.
2 3

2 4

�Przypomnijmy sobie charakterystyczny p o c z ą t e k spektaklu
Wielopole, Wielopole, kiedy to pojawiające się postacie
z m a r ł y c h spierają się o to, gdzie było o k n o , czy było ono
naprzeciwko drzwi?, z k t ó r e j strony r e k o n s t r u o w a ­
n e g o p o k o j u trzeba je umieścić. Podobnie z i n n y m i
elementami: czy walizka na pewno leżała na szafie? W swo­
ich dociakaniach d o t y c z ą c y c h fenomenu pamięci K a n t o r
wynajduje " m e t o d ę klisz". M ó w i : "Wspomnienie nie tworzy
ciągłej fabuły. (...) Nigdy we wspomnieniu nie ma akcji, t y l k o
są klisze i to jest sprawa... metoda k l i s z . " Ale przecież te
klisze nigdy nie są "fotograficznie wierne".
P r z y w o ł a n i e w t y m k o n t e k ś c i e teatru, teatru tak specyficz­
nego j a k teatr K a n t o r a , wydaje się zasadne. Roland Barthes
powiada, że jeśli fotografia d o t y k a sztuki, to właśnie przez
teatr. "Fotografia wydaje m i się bliższa Teatru, a to przez
szczególny związek (być m o ż e jedynie j a to widzę): przez
Śmierć. Znany jest pierwotny związek teatru i k u l t u Z m a r ­
łych: pierwsi aktorzy odłączyli się od w s p ó l n o t y grając rolę
Z m a r ł y c h ; u c h a r a k t e r y z o w a ć się o z n a c z a ł o - określić się
j a k o ciało zarazem martwe j a k i żywe: takim jest bielony tors
w teatrze totemicznym, człowiek z p o m a l o w a n ą t w a r z ą
w teatrze c h i ń s k i m , m a k i j a ż z masy ryżowej w indyjskim
K a t h a - K a l i , maska w j a p o ń s k i m teatrze N ó . . . O t ó ż ten sam
związek o d n a j d u j ę w Fotografii: p o m i m o naszych wysiłków,
by była 'jak ż y w a ' (a ta pasja ' o ż y w i a n i a ' nie jest niczym
innym, j a k t y l k o mitycznym zaprzeczeniem naszego z a ż e n o ­
wania wobec śmierci). Fotografia jest j a k teatr p r y m i t y w n y ,
j a k Ż y w y Obraz - w y o b r a ż e n i e m nieruchomej uszminkowanej twarzy, pod k t ó r ą widzimy u m a r ł y c h . "
A l e to powtarzanie, zestawianie "lustrzanych" fotografii,
j a k m i się wydaje, jest t a k ż e p r ó b ą szukania t y p o w o ś c i .
W cytawanych na p o c z ą t k u s ł o w a c h Lesy'ego m ó w i on, że
o g l ą d a n i e tysięcy zdjęć powoduje, że zaczynamy myśleć
w kategoriach g e n o t y p u . Lesy'emu nie chodzi tutaj
o genotyp w rozumieniu biologicznym (a jeżeli nawet to
zdecydowanie mniejszym znaczeniu), lecz właśnie o t у p o w o ś ć zjawisk, miejsc, p ó z , z a c h o w a ń k u l t u r o w y c h (tego
właśnie dotyczy album The Frames, w k t ó r y m fotografie
rodzinne zestawione z tekstami o p o w i a d a j ą c y c h swoje his­
torie b o h a t e r ó w , znajdują interpretację w kategoriach Freu­
dowskich i Jungowskich). P o d o b n ą w y m o w ę m a j ą zdania
z Wprowadzeniu do Wisconsin Death Trip, k t ó r e są niejako
25

26

2 7

podsumowaniem usprawiedliwienia wobec z a b i e g ó w j a k i c h
dokonuje on na zdjęciach V a n Schaicka i tekstach z Lokal­
nych Wiadomości
pisanych przez F r a n k a i George'a Co­
o p e r ó w : „ J e d y n y m problemem pozostaje j a k zmienić po­
rtret z p o w r o t e m w o s o b ę i j a k zmienić zdanie [relację]
w wydarzenie. (...) Sprawa, k t ó r ą trzeba się zająć jest
z n a c z e n i e a nie wygląd. " Z n a c z e n i e fotografii poza
kontekstem jest zawsze w ą t p l i w e . O d w o ł a j m y się jeszcze raz
do Rolanada Barthesa. Pisze on: " P o n i e w a ż k a ż d a foto­
grafia jest przypadkowa (i w z w i ą z k u z t y m poza znacze­
niem) Fotografia nie m o ż e z n a c z y ć ( k i e r o w a ć się k u powszechnikom), chyba, że za cenę przywdziania m a s k i . "
Trzeba jednak p a m i ę t a ć , że archaiczna maska nosiła bogat­
sze, niż jej się dziś przypisuje, znaczenia. Jej funkcja nie
s p r o w a d z a ł a się t y l k o do z a s ł a n i a n i a (skrywania), ale przede
wszystkim o d s ł a n i a n i a ( o b j a w i e n i a ) . ' Maska przekracza
fenomeny i kieruje się k u istocie zjawiska. Świeższe, osobiste
d o ś w i a d c z e n i a z t y m p o d w ó j n y m charakterem teatralnej
maski odnajdujemy u K i r s t e n H a s t r u p . Jak w i d a ć stale
powracamy do p r o b l e m ó w archaicznego teatru. Ale czy
zachowanie Lesy'ego wobec fotografii mężczyzny ( i l . 9) nie
jest przypadkiem właśnie p r ó b ą "dekonstrukcji m a s k i " .
2 8

29

3 0

3

32

Praca Lesy'ego jest fascynująca nie t y l k o dlatego, że
" d z i a ł a " , że przekazuje nam p e w n ą o k r e ś l o n ą , c z ą s t k o w ą
p r a w d ę o pewnej społeczności. Zabieg ten jest jeszcze
ciekawy z innych p o w o d ó w . Tradycyjna nauka (myślę t u
o takich pozytywistycznych metodach w etnologii, j a k np.
funkcjonalizm) s t a r a ł a się s t w o r z y ć wrażenie o b i e k t y w n o ś c i
( o b i e k t y w n o ś ć - obiektyw: skojarzenia fotograficzne nie są
tu nie na miejscu), " b e z s z w o w o ś c i " , usiłowała p r z e k o n a ć , że
to sama rzeczywistość m ó w i do nas za siebie. Co innego
zdaje się m ó w i ć Lesy: chce n a m p o k a z a ć , że nawet tak
z d a w a ł o b y się obiektywne dokumenty j a k fotografie nie
m ó w i ą same za siebie. Badacz (historyk) nie jest t u "prze­
zroczystym m e d i u m " . Z r e s z t ą pisze on o t y m otwarcie we
Wprowadzeniu: album jest " W t y m samym stopniu ćwicze­
niem z historii, j a k i eksperymentem alchemii. Jego n a d r z ę d ­
n ą intencją jest, abyście P a ń s t w o doświadczyli tych stronic
teraz, przed s o b ą jak ruchomego lustra, k t ó r e o b r ó c o n e
w j e d n ą s t r o n ę m o ż e o d b i ć zapach powietrza, k t ó r y mnie
otacza, gdy piszę te słowa; o b r ó c o n e w i n n ą s t r o n ę m o ż e
p r o j e k t o w a ć Wasze oczekiwania o d n o ś n i e przyszłości; od33

119

�w r ó c o n e ponownie, m o ż e p r z e k a z y w a ć dźwięk oddechu
w m r o ź n y m powietrzu w izbie z przed osiemdziesięciu
laty..." Ponownie na horyzoncie pojawiają się skojarzenia
teatralne, by p r z y p o m n i e ć t y l k o d o ś w i a d c z e n i a A n t o n i n a
A r t a u d : "Jest w zasadzie teatru i zasadzie alchemii tajem­
nicza t o ż s a m o ś ć i s t o t y . "
Kirsten Hastrup, d u ń s k ą antropolog, s p o t k a ł a rzadka
przygoda - dane jej było p r z e ż y ć siebie j a k o fikcję i m i t . Jej
życie i praca stały się bowiem przedmiotem zainteresowania
Eugenio Barby i jego teatru (Odin Teatret). Tak p o w s t a ł
fascynujący spektakl - Talabot. W artykule Out of Anth­
ropology Hastrup szczegółowo omawia kolejne etapy pracy
z B a r b ą , kiedy to ona, antropolog, stała się przedmiotem
" b a d a ń terenowych" reżysera i jego z e s p o ł u , a n a s t ę p n i e
proces o d b i o r u "siebie-jako-niesiebie" najpierw na p r ó b a c h ,
a potem publicznie. Śledzimy w ten s p o s ó b frapującą
o p o w i e ś ć o poszukiwaniu t o ż s a m o ś c i (tego dotyczy spek­
t a k l , a krytyczny a r t y k u ł Hastrup podnosi te dociekania
niejako"do k w a d r a t u " ) , o zawiłej relacji jaka wiąże historię,
mit i p r a w d ę , i w k o ń c u o t y m , j a k jej " j a " stopniowo staje się
"nie-ja" (to, że b y ł a reprezentowana przez i n n ą k o b i e t ę ,
u n i e m o ż l i w i a ł o jej o b e c n o ś ć w jej własnej historii; "opowie­
dzieli oni p r a w d ę o Kirsten [bohaterce spektaklu], jednak
ona ciągle nie była m n ą [nie-ja]"), by ostatecznie, j u ż
w publicznym pokazie, m o g ł a ona o d n a l e ź ć siebie ponownie
("nie-nie-ja" = " j a " ) . W t y m d o ś w i a d c z e n i u Hastrup "na
własnej osobie" odkrywa fakt, że kiedy jej "historia stała się
mityczna, [jednocześnie] stała się p r a w d z i w a " .
A l e to osobiste d o ś w i a d c z e n i e uwiarygodnia jedynie k o n ­
kluzję, k t ó r ą s f o r m u ł o w a ł a j u ż we wcześniejszym artykule:
„ N a w e t jeśli j e s t e ś m y naocznymi ś w i a d k a m i życia i cho­
ciaż pracujemy z dokumentami, nie m o ż e m y z a d o w o l i ć się
widzialnymi wyrazami inności. M u s i m y ponownie s t w o r z y ć
j ą w innej formie, aby u m o ż l i w i ć jej m ó w i ć za siebie! Ten
paradoks jest absolutnie centralny dla dyskursu antropolo­
gicznego: Musimy powtórnie stworzyć rzeczywistość
w od­
3 4

35

miennej formie, by mogła ona mówić za siebie. Nie t y l k o
musimy m ó w i ć o czymś, ale t a k ż e w imieniu kogoś lub czegoś.
Jest to kolejny podstawowy warunek antropologii. Auten­
tyczności nie o s i ą g a się przez komentarz udrapowany
w przedstawienie [through comment clad as presentation],
lecz przez ś w i a d o m o ś ć antropologicznej r e p r e z e n t a c j i rozumianej j a k o przetworzenie i uobecnienie." S z t u k a
antropologii d o t y k a t u sztuki teatru.
Susan Sontag s k w i t o w a ł a wysiłek Lesy'ego w n a s t ę p u j ą ­
cych s ł o w a c h : " C y t a t y nie m a j ą nic w s p ó l n e g o ze zdjęciami,
ale k o j a r z ą się z n i m i w przypadkowy, intuicyjny s p o s ó b ,
podobnie j a k słowa i d ź w i ę k i W . Johna Cage'a dopasowywa­
ne są w czasie przedstawienia do r u c h ó w tanecznych za­
projektowanych przez Merce Cunninghama. (...) Oczywiś­
cie, Wisconsin: podróż w krainę śmierci niczego nie dowodzi.
Siła historycznego argumentu leży w sile colllage'u. D o
n i e p o k o j ą c y c h , elegancko p o k r y t y c h p a t y n ą zdjęć V a n Schaicka m ó g ł Lesy d o p a s o w a ć inne teksty z tego okresu - listy
m i ł o s n e , dzienniki - i s t w o r z y ć odmienne, m o ż e mniej
p r z y g n ę b i a j ą c e w r a ż e n i e . Jego a l b u m podnieca, stanowi
modnie pesymistyczny argument i oferuje całkowicie d o w o l ­
ny, k a p r y ś n y obraz h i s t o r i i . "
Oczywiście, konstatacja Susan Sontag jest prawdziwa,
c h o ć j e d n o c z e ś n i e nie ma ona racji. Ł a t w o ś ć z j a k ą przecho­
dzi ona nad p r o p o z y c j ą Lesy'ego m o ż e dziwić u badaczki
zainteresowanej surrealizmem i jego specyficznym podej­
ściem do p r a w d y .
P r a w d ą jest, że zabiegi Lesy'ego n o s z ą znamiona arbitral­
ności. Ale jeśli słuszna jest moja interpretacja, że a l b u m
niejako n a ś l a d u j e s t r u k t u r ę ludzkiej p a m i ę c i i p r z y w o ł a n a
paralela teatralna ("Teatr ś m i e r c i " K a n t o r a ) , to - wydaje m i
się - że w t y m świetle poczynania Lesy'ego znajdują pełne
usprawiedliwienie. Lesy opowiada historię c z ą s t k o w ą , k t ó r a
ginie w tzw. p o w a ż n e j historii. T y m samym jego praca
b y ł a b y bliższa nie tyle sztuce nawet, co raczej s z t u c e
p a m i ę c i , tej jej odmianie, k t ó r a nazywa się m i t e m .
36

3 7

3 8

3 9

P R Z Y P I S Y
1

J . Wróblewski, Nie mogę uciec od polityki. Rozmowa z Marcelem
Łozińskim,
dokumentalistą,
"Życie Warszawy" 17-18 lipca 1993;
w drugim zdaniu, kiedy Łoziński u ż y w a liczby mnogiej, chodzi
o K i e ś l o w s k i e g o , Kędzierskiego, K a m i ń s k a , Gryczelowską, K o s i ń s ­
kiego i Zygadłę.
M. Lesy, Time Frames. The Meaning of Family
Pictures,
Pantheon Books, New Y o r k 1980, s. X I i X I I '
M . Lesy. Wisconsin Death Trip, Pantheon Books, New Y o r k
1973. Słusznie Sławomir Magala przetłumaczył tytuł na Wisconsin:
Podróż
w krainę śmierci.
Por. jego przypis w Susan Sontag,
O fotografii, tłum. S. Magala, Wydawnictwo Artystyczne i Filmowe,
Warszawa 1986, s. 72
Niestety, nie znany jest mi album Real Life: Louisville in the
Twenties (197'5). Por. o m ó w i e n i e trzech wymienionych już a l b u m ó w
przez Michaela Yampolsky'ego, Między słowem a obrazem. Zycie
zwykłych ludzi. Michael Lesy w poszukiwaniu prawdy historycznej,
tłum. Alicja Skarbińska, "Obscura" nr 3-4, 1985. Inny, późniejszy
album Lesy'ego, Bearing Witness o g l ą d a ł e m wiele lat temu.
2

3

4

5

W. Susman, Preface, (w:) Lesy, Wisconsin Death Trip, op. cit.
M . Lesy. The Forbidden Zone, Andre Deutsch 1988, s. 12. Spacja
moja - S.S.
R . Barthes, La chambre claire. Note sur la photographic Cahier
du Cinema, Gallimard, Le Senil 1980, § 1. Spacja moja - S.S.
M . Lesy, The Frames, op. cit., s. X I
T o nie z Wprowadzenia ani z Zakończenia,
lecz z jednego
z dopisanych fragmentów lokalnego historyka, dowiadujemy się, że
jedna z fotografii [of a certain very special lady called Pauline
L ' Allemand (...) she was so much the right person in the wrong place at
the wrong time that she nearly turned everything inside out and upside
down nie została wykonana przez V a n Schaicka.
6

7

8

9

120

Lesy myli się też o d n o ś n i e datowania zdjęć: co najmniej jedna,
a najprawdopodobniej dwie fotografie zostały zrobione w 1913
roku. R a z wynika to jasno z widocznego na zdjęciu plakatu-zaproszenia, oznajmiającego, że 18 maja 1913 r. odbędzie się
potańcówka-piknik; w drugim przypadku wynika to z tekstu
d o ł ą c z o n e g o (zdjęcie jest reprodukowane w gazecie) do fotografii
kaleki reklamującego protezy n ó g (nie jest, oczywiście, w pełni
pewne, czy tekst nie został d o ł ą c z o n y do wcześniejszej fotografii).
M . Lesy, The Forbidden Zone, op. cit., s. 13
К . Hastrup, Anthropological visions: some notes on visual and
textual authority, (w:) Film as Ethnography, ed. by P . I . Crawford i D .
Turton, Manchester University Press, Manchester &amp; New Y o r k
1992
R. Barthes, op. cit., n.p. § 44; por. też S. Sikora, Fotografia - pa­
mięć - wyobraźnia,
"Konteksty: Polska Sztuka L u d o w a " nr 3-4,
1992
N a temat symbolizmu androgyniczności (coincidencia oppositorum) por. M . Eliade, Sacrum mit historia, przeł A . Tatarkiewicz,
P I W , Warszawa 1993; rozdział Mefisto i Androgyn, czyli tajemnica
pełni, s. 197-251
Oczywiście, symbolika konia jest bardzo bogata. P r z y p o m n ę więc
tylko za Eliadem, że koń bywał utożsamiany z Kosmosem. Traktat
o historii religii, tłum. J . Wierusz-Kowalski, K i W , Warszawa 1966, s.
98, 106-107
M . Eliade, Traktat..., op.cit., s. 197
W. Kopaliński, Słownik wyrazów obcych i zwrotów
obcojęzycz­
nych, W P , Warszawa 1988, s. 350
Por. W. Kopaliński, Słownik mitów i tradycji kultury, P I W ,
Warszawa 1985, s. 611
Por. Ludwika Press. Zycie codzienne na Krecie w państwie
króla
1 0

1 1

1 2

1 3

1 4

1 5

1 6

1 7

�Minosa, P I W , Warszawa 1972, il. 71. Figurki z ok. 1600 r. p.n.e..
Muzeum w Herakeionie.
Por. np. Kopaliński, Słownik mitów..., op. cit, s. 364, 852-3
Por. piękny esej St. Vincenza, Podkład religii
starogreckiej
(Węże u Pauzaniusza),
omawiający funeralną s y m b o l i k ę węży [(w:)
tegoż. Po stronie dialogu, P I W , Warszawa 1983, t. 1]. T a k ż e Eliade,
Traktat....
op. cit., s. 206, 166-170. Jeśli uwzględnimy falliczną
symbolikę węża, m o g ł o b y to być również motyw androgyniczny,
Eliade, tamże, s. 168-170
R. Barthes, op. cit., np. (j 44, 47: por. też S. Sikora, op. cit.
Arystoteles, Poetyka, przcł. i o p r a c o w a ł Henryk Podbielski.
seria Biblioteka Narodowa, W r o c ł a w - W a r s z a w a - K r a k ó w - G d a ń s k -Łódź 1983. roz. I X
D . Lowenthal, Przeszłość- to obcy kraj, tłum. 1. Grudzińska-Gross i M . Tański, "Res Publica" nr 3, 1991, s. 21
T a m ż e , s. 16
K . Hastrup, Presenting
the Past. Reflection
on Myth
and
History. "Folk. Journal of Danish Ethnographical Society" vol. 29,
1987
Tadeusz Kantor: "Wspomnienie to jest ustawianie... ustawia­
nie przestrzeni, jak to było, prawda... i ciągle się mylimy. Nic, to nie
stało tutaj, to stało gdzie indziej." L . Caplan, T . Kantor, K .
Rabińska,' Metoda klisz, "Dialog" nr 12, 1980, s. 128. Szerzej
o antropologicznym wymiarze pamięci u Kantora (i w filmie
polskim) p o r ó w n a j Z . Benedyktowicz, Przestrzenie
pamięci, (w:)
Film i kontekst, pod red. D . Palczcwskiej i Z . Benedyktowicza,
Ossolineum, Wrocław itd. 1988. O p a m i ę c i o w y m z w i ą z k u z umar­
łymi por. też S. Sikora. Cmentarz. Antropologia pamięci, "Polska
Sztuka Ludowa" nr. 1-2, 1986
L . Caplan, T . Kantor, K . Rabińska, op. cit., s. 128
R. Barthes, op. cit.. § 13; tłum. pol. Camera lueida.
Refleksje
o fotografii, (fragmenty) tłum. E . Modzelewska-Sikora, " K i n o " nr
3J992
„Wtrącenia i dodatki znajdują następujące usprawiedliwienie:
jedynym sposobem sprzeciwienia się intencjom fotografa jest znisz­
czenie n e g a t y w ó w ; jedynym sposobem zniekształcenia punktu wi­
dzenia dziennikarza jest zapomnienie tego, co powiedział." M . Lesy,
Wisconsin Death Trip, Introduction,
op. cit., b.nr.s.

2 4

T a m ż e , spacja moja S.S.

3 0

R. Barthes, op. cit., § 15. Spacja moja - S.S.

1 8

1 4

2 0

2 1

2 2

2 3

" ..Maska usuwa z r ó ż n i c o w a n i e ludzi z dziedziny przypadkowo­
ści i wprowadza je w boski, wieczny i znaczący świat rytuału.
Przekształca to, co jest, w to, co być powinno." Gerardus van der
Leeuw, Święta gra. tłum. Z . Benedyktowicz i S. Sikora, "Konteksty:
Polska Sztuka Ludowa" nr 3-4, 1991
3 2

K . Hastrup, Out of Anthropology.
The Anthropologist
object of dramatic reprsentatkm
(1988, maszynopis).

as an

3 3

J . Clifford, Samokreacja
etnograficzna:
Conrad i
Malinowski,
tłum. M . K r u p a , "Konteksty: Polska Sztuka Ludowa" nr 3-4, 1992
3 4

A . Artaud, Teatr alchemiczny, (w:) Teatr i jego sobowtór, przel.
J. Błoński, Warszawa 1978: cyt. za: Wojciech Michera,
Wyobraźnia
alchemiczna Wernera Herzoga. Egzegeza alchemiczna filmu
"Szkla­
ne serce". "Konteksty: Polska Sztuka Ludowa" nr 3-4, 1992

2 4

2 5

2 6

2 7

2 8

3 5

K. Hastrup, Out of Anthropology,

op. cit.

3 6

К. Hastrup, Veracity and Visibility: The Problem of Authen­
ticity in Anthropology,
"Folk. Journal of Danish Etnographical
Society" V o l . 28, 1986, s. 13. Kursywa К. Hastrup, spacja moja
-S.S."
3 7

S. Sontag, op. cit., s. 72-3

3 8

Por. np. o m ó w i e n i e filmowej twórczości J . Roucha przez
Jeanettc DeBouzek, "Etnograficzny
surrealizm"
Jeana
Roucha,
ttum. S. Sikora, "Konteksty: Polska Sztuka Ludowa" nr 3-4. 1992;
i o szerszym kontekście z w i ą z k u etnografii i surrealizmu: J . Clifford,
The Predicament of Culture. Twentieth-Century
Ethnography,
Lite­
rature and Art, Harvard University Press, Cambridge (itd.) 1988,
szczególnie rozdział On Ethnographic Surrealism; o m ó w i e n i e polskie
Monika Sznajderman, O etnograficznym
surrealizmie,
por. też
Katarzyna Kaniowska, Surrealizm
i etnografia;
oba artykuły
w "Konteksty: Polska Sztuka Ludowa" nr 1, 1991
3 0

Por. K . Hastrup, Presenting the Past, op. cit. Porównaj też
w tym kontekście rozważania Clifforda Geertza o zacieraniu się
granicy p o m i ę d z y p o s z c z e g ó l n y m i gatunkami, n a u k ą i sztuką. C .
Geertz, O gatunkach zmąconych (Nowe konfiguracje myśli społecz­
nej), tłum. Z . Łapiński, "Teksty drugie" nr 2, 1990

V *
727

9

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6012" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="5992">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/decb8c7b5ac08dccf008860edbe54670.pdf</src>
        <authentication>b2c1c9a944709ac9af72a5f28acf0787</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="1">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="174">
                  <text>Książki</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="71728">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4995</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="71729">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="71730">
                <text>2010</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="71731">
                <text>film antropologiczny</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="71732">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4632</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="71733">
                <text>Kłopoty ze zbyt bliską kulturą albo antropologia na własnym podwórku / Antropolog wobec współczesności</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="71734">
                <text>Antropolog wobec współczesności pod red. Anny Malewskiej-Szałygin i Magdaleny Radkowskei-Walkowicz s.90-106</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="71735">
                <text>tom w darze Profesor Annie Zadrożyńskiej</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="71736">
                <text>Sikora, Sławomir</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="71737">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="71738">
                <text>Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej UW</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="71739">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="71740">
                <text>Sławomir Sikora
Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej UW

Kłopoty ze zbyt bliską kulturą
albo antropologia na własnym podwórku.
Przypadek filmowy
1

„Antropologia we własnym domu" bywa trudna. Jest t o jednak być może zupełnie
inny rodzaj trudności niż te, z którymi borykał się Malinowski i kolejne pokolenia
„jego dzieci", prawdziwych badaczy terenowych, w prawdziwym terenie . Te t r u d ­
ności w znacznym stopniu uwydatniła antropologia refleksyjna z jej prymatem etycz­
nego podejścia d o badań etnograficznych (a współczesna antropologia wizualna
zapewne jeszcze bardziej wyostrzyła ów problem). Trudność z „antropologią na włas­
nym podwórku" (co może byłoby lepszym tłumaczeniem anthropology at home) wią­
załaby się również, a może nawet przede wszystkim, z niejasnością granic między blis­
kością i oddaleniem, tożsamością i nietożsamością, dystansem i zaangażowaniem...
czy też, b y skrócić ciąg opozycji - z tego dystansu niejasnością. N a tę trudność
zwrócił ostatnio uwagę W i k t o r Stoczkowski. Relacjonuje on własne doświadczenie
związane z przysłuchiwaniem się kolejnym referatom w czasie jednej z sesji etnologicznych. Opisowi i interpretacji odległych zwyczajów i kultur towarzyszyło na­
maszczone zasłuchanie. Podobne skupienie towarzyszyło także referatowi na temat
już nam bliski, a mianowicie opisowi pewnych osobliwych praktyk współczesnego
2

3

1

Artykuł powstał na podstawie materiałów z badań finansowanych ze środków na naukę w latach

2008-2009 jako projekt badawczy: Grant Ministerstwa N a u k i i Szkolnictwa Wyższego nr N N 1 0 9 243434.
2

O d w o ł u j ę się t u oczywiście d o commonplace, jakim jest stawianie Bronisława M a l i n o w s k i e g o u p r o ­

gu nowoczesnych badań t e r e n o w y c h . R z e c z y w i s t o ś ć była nieco bogatsza i mniej j e d n o w y m i a r o w a .
Artykuł C l i f f o r d a Geertza na temat spuścizny M a l i n o w s k i e g o nosi zabawny ale t e ż m o c n o i r o n i c z n y
tytuł: Zaświadczające

Ja. Dzieci Malinowskiego

( p o r G e e r t z 2000). „Teren" bywa miejscem r e t o r y c z n i e

nadużywanym, usprawiedliwiającym tekst m i m o miałkości sądów, l u b t e ż usprawiedliwiającym p o
prostu rację b y t u etnografa (co w gruncie r z e c z y na j e d n o w y c h o d z i ) .
3

Poręczny angielski z w r o t anthropology at home t r u d n o dobrze przetłumaczyć; angielskie home znaczy

m . i n . tyle, co „dom" i „kraj o j c z y s t y " - nie c h o d z i t u jednak oczywiście o zamknięcie zainteresowań
etnografa w o b r ę b i e własnego d o m u , lecz raczej o zainteresowanie własną kulturą. W p o l s k i m ter¬
minie „własny d o m " t r u d n o , jak sądzę, tę r ó ż n o r o d n o ś ć pomieścić, m o ż e łatwiej byłoby zatem z g o d z ­
ić się na „własne podwórko". O t y m pomieszaniu dawniej znacznie stabilniejszych granic - „być tam,
pisać t u " (Geertz 2000) - por. np. C l i f f o r d 2004; a szerzej C l i f f o r d 1997.

90

�Kłopoty ze zbyt bliską kulturą albo antropologia na własnym podwórku

artysty awangardowego, choć owe praktyki (jak i niektóre z tych związanych z od¬
ległymi kulturami) mogłyby zapewne wzbudzić uśmiech wśród tzw. zwykłych lu¬
dzi. Skupienie i powaga zacnego grona ustąpiły jednak, gdy jeden z referentów za¬
czął mówić o kulturze tyleż odległej, co bliskiej, stosunkowo niewinnych zabawach
XIX-wiecznej burżuazji związanych z rejestracją na portretach fotograficznych jaś­
niejszych plam, które miały znamionować obecność duchów (bliskich) osób. Kolejne
przykłady owych zabaw spowodowały nie tyle nawet przełamanie nastroju powagi,
ile roztopienie go w salwach śmiechu.
P a t r z ą c na t ę salę, z d a ł e m sobie sprawę - pisze S t o c z k o w s k i - ż e istnieją k u l t u r y
ciągle n i e d o s t ę p n e e t n o l o g i c z n e m u z r o z u m i e n i u , b o w i e m o d m i e n n o ś ć k u l t u r o w a ,
jaka tam się p o j a w i a , n i e k o n i e c z n i e w i ę k s z a niż g d z i e i n d z i e j , p o t r a f i jeszcze nas
zaskoczyć, wywołując n i e p o k ó j
jednym

i zażenowanie,

z niechybnych znaków

4

których

śmiech

jest

( S t o c z k o w s k i 2 0 0 8 , s. 7 0 ) .

Zjawiska takie zyskują znamiona groteskowości, zaś dystans kulturowy prze¬
mienia się w dystans hierarchiczny (Stoczkowski wspomina o pojawiającym się od¬
czuciu niższości kulturowej owych innych, choć w zasadzie nam bliskich). Ów dys­
tans bywa również blisko związany z kwestią smaku. Nieco podobnie bowiem da się
zapewne zinterpretować zachowanie wyrafinowanego profesora historii sztuki, któ¬
ry w trakcie spotkania seminaryjnego z wyrazem niesmaku i disgustu odstawia, nie¬
mal jakby kalało to rękę, plastikową odpustową figurkę M a t k i Boskiej puszczoną
w obieg przez jedną z uczestniczek owego seminarium.. . .
5

Z pewnymi przejawami takiego niejasnego dystansu, ale też w związku z t y m
niejasną etycznie sytuacją zetknęliśmy się również przy okazji realizacji filmu Żeby
to było ciekawe... Film o mediatyzacji obrzędów weselnych . D o wątku związanego z p r o blematycznością badania własnej kultury jeszcze powrócę, teraz chciałbym zaryso¬
wać kilka kwestii związanych z kontekstem powstawania filmu, bowiem, jak się po¬
wiada (np. Heider 1976,- Ruby 2000), jedną z wyróżniających cech dokumentu
etnograficznego powinien być komentarz na temat tegoż kontekstu, podjętych de¬
cyzji, rozwiązań itd. Zacznę zatem od tych detali.
6

4

Ba, dość powszechnie cytowana anegdota (najczęściej jednak z p e w n y m dystansem) o Balzaku,

który miał się obawiać fotografowania - zdjęcie miało b o w i e m z d e j m o w a ć z niego „warstwy" - wska­
zuje w zasadzie również, że nie bardzo w i e m y jak ową anegdotę traktować (zob. np. Krauss

1978,

Sikora 2004). (Wszystkie wyróżnienia w n i n i e j s z y m tekście pochodzą ode mnie.)
5

Było t o pewnie ponad dziesięć lat temu w Instytucie S z t u k i PAN. O s o b ą , która ową figurkę

przyniosła, była Joanna Tokarska-Bakir.
6

Żeby

to było ciekawe...

Film o mediatyzacji obrzędów

weselnych. Z d j ę c i a : Tomasz Saliński, Jakub

Czerwiński, Sylwia Chorązka, Łukasz Suszek, Sławomir Sikora, Karolina D u d e k , montaż: S z y m o n
Pietrowski, realizacja: Karolina D u d e k i Sławomir Sikora, 73', © I n s t y t u t E t n o l o g i i i A n t r o p o l o g i i
K u l t u r o w e j , U n i w e r s y t e t Warszawski 2009. „Praca naukowa finansowana ze środków na naukę w la¬
tach 2 0 0 8 - 2 0 0 9 jako projekt badawczy".

91

�Sławomir Sikora

Pomysł filmu zrodził się w trakcie badań terenowych prowadzonych wraz z g r u ­
pą studentów w ramach zajęć laboratorium etnograficznego Wizualność w kulturze
w Kolbuszowej (2006-2008) . Już w czasie pierwszego wyjazdu moją uwagę przy¬
kuło bardzo popularne w lokalnym skansenie zjawisko fotograficzno-filmowych
sesji dla nowożeńców. Uznałem, że to właśnie film najlepiej zobrazuje owo zja­
wisko, zwłaszcza jego powtarzalność (konwencja póz i miejsc, aranżowanych przez
filmowca lub fotografa). Pierwotna idea filmu uległa wkrótce poszerzeniu, obejmu¬
jąc fenomen samego filmu weselnego i roli filmowca (fotografa) w aranżowaniu i strukturowaniu współczesnego wesela (w środowisku małego miasteczka). W o w y m my­
śleniu o filmie niemal od samego początku aktywnie uczestniczyła Karolina Dudek,
współautorka filmu, a wcześniej jedna z uczestniczek zajęć .
7

8

Koncepcja filmu dojrzewała powoli w trakcie rozmów i bardziej sformalizowa¬
nych wywiadów prowadzonych z wideofilmowcami. Pierwotne pytania - m.in. czy
bohaterem będzie jeden filmowiec (w Kolbuszowej wideofilmowaniem zajmują się
co najmniej trzy osoby czy też zespoły), czy powinniśmy zarejestrować kilka wesel,
czy wystarczy jedno? - znalazły odpowiedź wraz z postępem prac. W trakcie kolej¬
nych rozmów uznaliśmy, że (przynajmniej wstępnie) głównym bohaterem będzie
Sylwia Chorązka, właścicielka rodzinnego zakładu fotograficznego Foto Z o o m .
Osoba młoda, zdecydowana, pewna siebie i, można powiedzieć, menedżerska, wkła¬
dająca wiele wysiłku w rozwój firmy, inwestująca w sprzęt, zafascynowana innowa¬
cjami technicznymi, choć jednocześnie wyznająca swą miłość do tradycyjnej analo¬
gowej fotografii czarno-białej (którą, jak przyznaje z nostalgią, niestety od dawna
nie ma czasu się zajmować).
9

C h o ć Sylwia zaakceptowała pomysł prawie od samego początku, to jednocześ¬
nie (właściwie do czasu zobaczenia gotowego produktu - naszego filmu) miała też,
jak się wydaje, sporo wątpliwości co do finalizacji projektu. Kolejne rozmowy przy¬
bliżały nas do realizacji filmu, choć Sylwia zachowywała swoją silną pozycję,
a wielość zajęć (związanych zarówno z prowadzeniem firmy, jak i wychowywaniem
małych dzieci) sprawiała, że nie wszystkie spotkania udawało się łatwo zaplanować.
Ciekawy zwrot w naszych relacjach (jak najbardziej życzliwych, miłych i popraw¬
nych) wiązał się z pomysłem nakręcenia materiału z fotograficzno-filmowej sesji
w skansenie. Towarzyszył nam wówczas (maj 2007 r.) Tomek Saliński, były student

7

L a b o r a t o r i u m prowadziłem z mgr Joanną Bartuszek.

8

W tekście b ę d ę c z ę s t o korzystał z l i c z b y mnogiej, b o w i e m nad większością spraw związanych

z założeniami filmu dyskutowałem przede w s z y s t k i m z Karoliną, a także z operatorami - T o m k i e m
Salińskim i Jakubem Czerwińskim - oraz montażystą Szymonem P i e t r o w s k i m . N i e znaczy to, że
zawsze we w s z y s t k i c h sprawach uzyskiwaliśmy o c z y w i s t y konsensus.
9

Rodzinnego z następujących powodów: 1) firmę założył jej ojciec, 2) zatrudniała ona k i l k o r o

członków rodziny, 3) k u l t y w u j e rodzinną atmosferę,- niespokrewnione o s o b y zatrudnione również, jak
się wydaje, przejmują takie nastawienie ( o c z y w i ś c i e nie w y k l u c z a t o uwikłania w relację władzy).

92

�Kłopoty ze zbyt bliską kulturą albo antropologia na własnym podwórku

etnologii, który zgodził się uczestniczyć w projekcie jako operator . Ponadpółgodzinny koncert „arii i recytatywów" na temat kamer, sprzętu filmowego, mikrofonów
itd., „operowy pojedynek" Tomka i Sylwii (w czasie którego Karolina i ja byliśmy ra¬
czej publicznością) znacząco chyba podniósł w jej oczach nasz status: zaczęliśmy
być kimś, nawet jeśli. nadal operowaliśmy słabszą niż jej kamerą .
10

11

Naszym r o z m o w o m z Sylwią (przede wszystkim z nią, choć czasem przysłuchi¬
wali się i m i do nich włączali także inni członkowie rodziny i zespołu) dotyczącym
filmowania młodych par towarzyszyło oglądanie fragmentów filmów. Sylwia naj¬
częściej chętnie opowiadała o ewolucji filmowania, nowych nabytkach zakładu,
choć, szczególnie w mniej sformalizowanych rozmowach, tematy często się mie¬
szały. Postanowiliśmy zdać się na Sylwię w sprawie wyszukania dla nas odpowied¬
niej pary, która po pierwsze wyrazi zgodę na naszą obecność na weselu, a po drugie
będzie w miarę oswojona z kamerami (i ich liczbą).
Tą zaproponowaną przez Sylwię parą okazali się Ola i M a r k (ona - wówczas
studentka anglistyki i studiów związanych z turystyką, on - Anglik po studiach gas­
tronomicznych). Z młodą parą przed „ich d n i e m " (30 czerwca 2007 r.) spotkaliśmy
się jedynie raz w przeddzień uroczystości - przedstawiliśmy siebie oraz nasz pro¬
jekt i zyskaliśmy akceptację młodych.
12

N i e było między mną a Tomkiem rozbieżności co do tego, że w trakcie uroczys­
tości będzie on robił zdjęcia obserwacyjne, polegające na długich i stabilnych ujęciach,
starając się uchwycić przede wszystkim filmowców i ich interakcje z młodą parą, jak
i pozostałymi gośćmi. Było oczywiste, że nie możemy zakłócać tego dnia państwu
młodym własnymi osobami i naszym filmem. W czasie kolejnych dni nakręciliśmy
wywiady z Sylwią (która tylko częściowo zajmowała się montażem) i Łukaszem Płochem (głównym montażystą filmu weselnego O l i i Marka), staraliśmy się też przy¬
glądać pracy montażysty i ją rejestrować, zadając czasem pytania o sposób postę¬
powania i ogólnie „filozofię" filmu weselnego. Po obejrzeniu wszystkich materiałów
(już w „domu") - dysponowaliśmy materiałem (ślub, wesele) z trzech kamer: Tomka,
Sylwii i Łukasza Suszka - uznaliśmy że są one na tyle ciekawe, że to one staną się trzo-

10

W w y n i k u w y j a z d u powstała m . i n . skromna 10-minutowa etiuda ukazująca interakcje pomiędzy

f i l m o w c e m , fotografem i młodą parą, a także p o m i ę d z y samymi nowożeńcami, Ewą i M a r k i e m , którzy
w t y m p r z y p a d k u , mieli d o owego „rytualnego w y d a r z e n i a " zgoła odmienne nastawienie: z p o w o d u
nieco być m o ż e nerwowego, ale t e ż dystansującego, częstego śmiechu (chichotu) pan młody był stale
strofowany przez panią młodą (jak się zresztą później okazało, policjantkę).
11

Początkowy etap pracy nad f i l m e m można po trosze uznać za szczególną formę, którą ujmuje

angielskojęzyczny t e r m i n „studing u p " . Pojawienie się T o m k a (wraz z jego profesjonalną wiedzą)
można uznać za i s t o t n y p u n k t z w r o t n y który wyraźnie wskazuje p r z y n a j m n i e j na wagę, jaką Sylwia w końcu samouk (przynajmniej w d z i e d z i n i e filmu) - przywiązywała do profesjonalizmu (w swoich
w y p o w i e d z i a c h bywała t e ż bardzo k r y t y c z n a w o b e c lokalnej k o n k u r e n c j i ) .
12

N a ówczesnym etapie p r o j e k t u nie było jeszcze jasne, c z y podstawą filmu staną się zdjęcia j e d ­

nego czy większej l i c z b y ślubów.

93

�Sławomir Sikora

nem filmu . Decyzja zaakceptowania pary „mieszanej" przyszła nam łatwo, po pierw¬
sze dlatego, że jest to teren silnie naznaczony emigracją, a po wtóre, był to okres
dużej fali emigracji d o Wielkiej Brytanii i było oczywiste, że przypadek O l i i Marka
nie jest odosobniony.
13

O d samego początku było dla mnie jasne, że mocną stroną filmu musi być wizualność, a t y m samym, że powinniśmy starać się możliwie wiele ukazać za pomocą sa¬
mych obrazów. Po kilkukrotnym obejrzeniu materiałów uznaliśmy że chociaż głów¬
nym bohaterem filmu jest Sylwia (i film weselny), to młoda para i sam ślub (wesele)
musi być bliskim dla tego pierwszego planu tłem. Jeśli bowiem nasz film nie ma być
sfilmowanym wywiadem czy zobrazowaną książką na temat wideofilmowania, to
interakcje pomiędzy filmowcem a młodą parą i gośćmi muszą być ważnym jego ele¬
mentem. Chodziło zatem raczej o uchwycenie p e r f o r m a t y w n y c h d e t a l i ,
a nie sfikcjonalizowanych uogólnień . „Zestaw" interakcji, z którymi ma do czynie¬
nia wideofilmowiec, uczyniliśmy więc podstawowym tematem tego filmu. Dlatego
chcieliśmy np. pokazać zestaw pomysłów, które rządzą sesjami w skansenie, choć
oczywiście nie jest on t u wyczerpany i, co jasno wynika z zakończenia filmu, podle­
ga ciągłym zmianom. Przynajmniej część pomysłów to produkty chwili (tak np. po¬
jawił się pomysł na naśladowanie znanej sceny z Titanica), co nie znaczy, że nie mo¬
gą być powtarzane. W wielu ujęciach Tomkowi udało się zarejestrować różnorodne
interakcje pomiędzy kamerzystami a weselnikami. Wydaje się, że jak najbardziej
zasadne może być uznanie, że kamera nie tylko rejestruje, lecz także czasem s t y ¬
m u l u j e i p r o w o k u j e ( t e a t r a l i z u j e ) zachowania weselników. Nasz film próbu¬
je ukazać kilka różnych form interakcji; przejścia pomiędzy tymi formami bywają
płynne (pod t y m względem nie ma jasno wyróżnionych kategorii: to widz musi
próbować czerpać informacje z różnych poziomów filmowej rzeczywistości).
Kamera filmowców weselnych bywa obserwacyjna (choć na różne sposoby); bywa
też kreacyjna (również w różnym stopniu): inaczej podczas ubierania państwa
młodych (gdzie filmowana młoda para musi dostosować się - najczęściej - do wizji
14

13

W filmie zostały również wykorzystane: jedno ujęcie z dodatkowej „naszej" małej kamery (K. D u ­

dek), zapisy (obserwacja i w y w i a d y ze studia montażowego F o t o Z o o m z czasu montażu filmu, „po
weselu" - zdjęcia moje) oraz materiały powstałe już r o k później: długie w y w i a d y nagrane kamerą w i ­
deo z O l ą i M a r k i e m ( d o t y c z ą c e m . i n . wesela i ich percepcji „filmu weselnego") oraz z Sylwią (kame­
ra: Jakub Czerwiński; razem ok. 5 g o d z i n materiału), a także g o t o w y „film weselny" (cudzysłowem
b ę d ę oznaczał z m o n t o w a n y w zakładzie F o t o Z o o m „film weselny" O l i i M a r k a ) , k t ó r y otrzymaliśmy
po jego z m o n t o w a n i u . (Materiały nagrane w czasie kolejnych w i z y t , przez T Salińskiego, nie weszły
już d o filmu - zostały c z ę ś c i o w o wykorzystane d o stworzenia oddzielnego D V D ) .
14

N i e k t ó r e omawiane przez Sylwię szczegóły w kolejnych w y w i a d a c h „mutowały", tak np. p r z y ­

padek szczególny j a k i m było 16 bram w czasie jednego ze sfilmowanych przez nią wesel (Bratkowice),
urósł d o reguły która miała na niej wymusić korzystanie z t z w . bennyhilów - c z y l i m o n t o w a n y c h
w przyspieszeniu zdjęć z zewnętrzną muzyką zaczerpniętą z serialu Benny Hill

i nadającą o w y m

scenom g r o t e s k o w y i h u m o r y s t y c z n y wymiar. Ta oczywista przesada, jak sądzę, mogła być w y n i k i e m
również właśnie teatralizującej wydarzenia o b e c n o ś c i kamery.

94

�Kłopoty ze zbyt bliską kulturą albo antropologia na własnym podwórku

kamerzysty), a inaczej w czasie sesji w skansenie, gdzie rzeczywistość profilmowa
zdaje się totalnie kreowana przez filmowca (fotografa), choć często oczywiście przy
współudziale państwa młodych i ich świty (por Dudek 2008, 2009a i b).
C h o ć nasz film wydaje się podążać za chronologią wydarzeń, to jest też w jasny
sposób k o n s t r u k c y j n y . Tę jego konstrukcyjność sygnalizujemy od samego p o ­
czątku, zestawiając kilka wersji historii poznania się młodej pary: zaczerpniętą z go­
towego „filmu weselnego" fotograficzną opowieść (animowany album zdjęć) o t y m ,
„jak wzrastali, by poznać się i powiązać swe losy", z dwiema dialogicznie splecionymi,
„realnymi" wersjami opowieści o poznaniu się w wydaniu O l i i Marka. Scena ta spot¬
kała się z krytyką, z uwagi na to, że nie od początku jest jasne, iż fragmenty z „ani¬
mowanego albumu" są cytatem z filmu weselnego, a nie fragmentem naszego filmu choć są one „wizualnie" wyodrębnione (o czym dalej). Ale miała też ona swoich zwo¬
lenników. Magdalena Zowczak słusznie wskazała tu na trop Cliffordowski, odnosząc to
do jego pomysłu na etnografię jako (bliską surrealizmowi) s z t u k ę z e s t a w i a n i a .
1 5

Sądziłem, że rozpoczęcie właśnie przez zestawienie ze sobą kilku początków to
dobry pomysł na wprowadzenie ważnych bohaterów, ale przede wszystkim chodzi¬
ło właśnie o podkreślenie już w tej pierwszej scenie faktu, że film składa się z wielu
nie zawsze koherentnych materiałów i mimo „realizmu", jest jawnie konstruowany.
Dlatego też od samego początku było dla mnie jasne, że obrazy z poszczególnych
kamer (i gotowego „filmu weselnego") powinny być konsekwentnie wizualnie w y dzielone ; w trakcie opracowywania szczegółowego scenariusza dla montażysty
zdaliśmy sobie sprawę, że nasza kamera nie będzie stale odgrywała nadrzędnej roli
kamery obserwacyjnej, lecz czasem będzie kamerą poniekąd równorzędną. Było to
po trosze konsekwencją tego, że, jak wspomniałem, obecność filmowca (fotografa)
na planie może mieć różny charakter: jawne konstruowanie rzeczywistości (skan¬
sen) czy styl bardziej obserwacyjny - np. w czasie wesela, gdzie filmowiec nie aran16

15

W y p o w i e d ź w czasie pokazu pierwszej pełnej wersji filmu w I E i A K U W (listopad 2008 r.; pokaz

ten odbył się wkrótce p o t y m , jak pokazaliśmy f i l m „głównym b o h a t e r o m " i zyskaliśmy ich aprobatę).
C h o d z i o znany tekst Jamesa C l i f f o r d a o surrealizmie e t n o g r a f i c z n y m zamieszczony w : C l i f f o r d 2000.
16

T u zarysował się jeden z d r o b n y c h sporów przede w s z y s t k i m z montażystą, który w imię kon¬

sekwencji w montażu skłonny był czasem „fikcjonalizować" owe filmogłosy Etnograficzna wierność
była t u dla mnie w a r u n k i e m niezbędnym. Materiały z kamer operatorów „weselnych" (oznaczone na­
pisem R E C : c z e r w o n y m - Sylwia, i niebieskim - Ł u k a s z ) , f r a g m e n t y g o t o w e g o „filmu weselnego"
(ujęte w czarną ramkę - efekt pomniejszonego ekranu) oraz materiały z naszych kamer: w czasie ślubu
i wesela o p e r a t o r e m był Tomasz Saliński (nieoznaczone d o d a t k o w o ujęcie ze skansenu - Karolina
D u d e k ) ; montaż i w y w i a d y nagrane w ciągu k i l k u d n i po weselu zarejestrowałem ja; autorem zdjęć
z wywiadów dogranych r o k po ślubie był Jakub Czerwiński. C h o ć szczegółowa informacja dotycząca
oznaczenia kamer zostaje w p r o w a d z o n a d o p i e r o w napisach końcowych, t o dla uważnego w i d z a - jak
sądzę - d o ś ć jasne stają się (po p e w n y m czasie) owe u m o w n e rozróżnienia. Już na początku filmu
kamera T o m k a ujmuje o d tyłu filmującą Sylwię: p o cięciu p r z e c h o d z i m y d o ujęcia z kamery Sylwii
z u m i e s z c z o n y m w p r a w y m górnym rogu c z e r w o n y m napisem REC, ujęcia bliźniaczego do tego, które
widzieliśmy wcześniej na panelu L C D w kamerze Sylwii.

95

�Sławomir Sikora

żuje już „rzeczywistości", co nie znaczy że jest nieobecnym jej obserwatorem. Fil­
mowcy wydają się często i n t e g r a l n ą c z ę ś c i ą s a m e g o w e s e l a . Ich obecność
prowokuje różnego rodzaju zachowania weselników; vide m.in. pocałunek złożony
w trakcie tańca „na kamerze" (pan z bokobrodami, „najlepszy na Podkarpaciu nauczy­
ciel wuefu") i , niejako w odpowiedzi, przetarcie obiektywu sukienką (starościna),
ale też zaaranżowana sesja zdjęciowa rodziny i bliskich. Podporządkowanie nowożeń¬
ców wymaganiom filmowca (fotografa) nie jest też całkowite i bezwzględne, co jas¬
no sygnalizuje zestawienie dwóch bliźniaczych i niewiele oddalonych od siebie
w „realu" scen (niespełna pół godziny), kiedy Sylwia prosi nowożeńców (w samocho­
dzie - po mszy i przed domem weselnym), by wykonywali określone „rytualne gesty"
do kamery: pokażcie obrączki, pocałujcie się... W pierwszym przypadku para młoda
całkowicie podporządkowuje się jej prośbom, w drugim - Ola stawia opór, a profilmowa scena sfilmowana w setce przemienia się w filmową bajkową idyllę (kamera Syl­
wii). Jak widać, nie wszystko w czasie owego obrzędu podporządkowane jest formie,
strukturze, filmowcowi/filmowi (co szczególne, ta jedna, moim zdaniem, z mocniej­
szych emocjonalnie scen nie została uwzględniona w samym „filmie weselnym").
W filmie znalazły się wypowiedzi, mogłoby się wydawać, mało znaczące i niespektakularne. Zdecydowanie przeciwstawiłem się np. pomysłowi montażysty żeby
skrócić i skondensować wypowiedź Łukasza montażysty która kryje ciekawy para­
doks: powiada on mianowicie (w jawnej sprzeczności z jedną z zamieszczonych w y ­
powiedzi Sylwii), że lubi montować filmy weselne, bo tam n i c s i ę n i g d y n i e
p o w t a r z a . Jeśli potraktować tę wypowiedź jako szczerą (a taką, jak sądzę, jest;
Łukasz montował wówczas filmy weselne już ponad pół roku), to ów jawny para¬
doks da się wytłumaczyć tylko t y m , że to p e r s p e k t y w a z e w n ę t r z n a pozwala
widzieć w większości filmów ślubnych zestaw konwencjonalnych powtórzeń, dla
uczestników — a jak widać t a k ż e t w ó r c ó w — film weselny może stanowić na¬
miastkę r y t u a ł u , w którym p o w t ó r z e n i a n i e w y w o ł u j ą n u d y , bowiem
czerpią z mocy rytuału angażującego również emocje. Można zatem sądzić, że „fil­
mowcy weselni" (często filmowaniem i montażem zajmuje się ta sama osoba — w t y m
przypadku w przeważającej mierze film zmontowany został przez osobę niebędącą na
weselu) nie przyjmują całkowicie zewnętrznej perspektywy wobec ślubu (wesela) .
17

Jedna z podstawowych definicji filmu antropologicznego (niewyczerpująca, nie¬
mniej ważna i powtarzana — por. np. Heider 1976; Ruby 2000) powiada, że p o w i ­
nien być on zrobiony bądź aktywnie współtworzony przez antropologa. W tym przy¬
padku film powstał wedle szczegółowego scenariusza (oczywiście stworzonego na
podstawie nakręconego już materiału) budowanego przez nas w dużym stopniu

17

O wadze p r z e m i a n y owej zewnętrznej p e r s p e k t y w y w wewnętrzną dla z r o z u m i e n i a i o d c z u c i a ,

c z y m m o ż e być „życie", w zabawny (choć sfikcjonalizowany) sposób o p o w i a d a f i l m Dzień

świstaka

(reż. H a r o l d Ramis, 1993). Zapewne „zrozumienie" wagi owej p r z e m i a n y istotne jest również dla
uprawiania nauki (por. Heidegger 1977; M i t c h e l l 2 0 0 1 ; Sikora 2 0 0 9 ) .

96

�Kłopoty ze zbyt bliską kulturą albo antropologia na własnym podwórku

zgodnie z chronologią wydarzeń, tak jednak, by przede wszystkim rejestrować waż¬
ne dla ślubnego wideofilmowania elementy obrzędu. Postanowiliśmy obszernie cy¬
tować samych wideofilmowców - co daje namiastkę ich (różnorodnego w końcu) spo¬
sobu posługiwania się kamerą. Naszym celem było również ukazanie tych dwóch
odmiennych perspektyw w filmie. Próbie skonstruowania najpierw perspektywy ze­
wnętrznej, a następnie wewnętrznej odpowiada pewne zróżnicowanie narracji w f i l ­
mie. Większą dyscyplinę przyglądania się filmowcom przy pracy widoczną w pierw­
szej części filmu zastępuje równorzędność kamer w późniejszej części wesela. Ta
niekonsekwencja jest poniekąd założona i po trosze wymuszona chronologią wesela.
W pierwszej części filmowcy weselni zdecydowanie częściej aranżują rzeczywistość,
w drugiej po trosze stają się jej uczestnikami. Dwa „numery" taneczne z wesela kon¬
centrują się kolejno na dwóch ważnych sprawach: pierwszy w znacznym stopniu na
wspomnianej już interakcji pomiędzy filmującymi a weselnikami (najwyraźniej wi¬
dać to właśnie w Life is life, a także „rodzinnej sesji zdjęć"), w drugim przypadku za¬
leżało nam na ukazaniu sposobu pracy Sylwii w czasie wesela (który zdecydowanie
odbiega od tego, co zaprezentowała w skansenie). Pokazując oczepiny i zabawę
w cztery krzesła, chcieliśmy oddać atmosferę przenikniętą zabawą, ale też stworzyć
namiastkę już niedystansującej kamery - w tych końcowych fragmentach filmu
wszystkie trzy kamery traktowane są niemal równorzędnie. Chodziło nam właśnie
o pewne zniwelowanie dystansu i zewnętrznej perspektywy patrzenia/obserwacji/śle¬
dzenia. Podejmując takie decyzje, sądziłem, że d z i e ł o e t n o g r a f i c z n e n i e m o ż e
b y ć k r ę p o w a n e f o r m ą (por. np. Ruby 2000, Pink 2007; ale warto tu także pa­
miętać o uwagach Barthes'a, np. 1979, na temat fragmentu i całości, by nie wspomi­
nać już o takich klasykach jak Nietzsche) . Zderzenie tych dwóch zabaw na własne
potrzeby nazwałem „dekonstrukcją" polskiej seksualności .
18

19

Pośród nowych pomysłów na antropologię (wizualną) można odnaleźć i takie, któ­
re powiadają, że zbliżenie antropologa (antropologii) i badanej kultury (zjawisk, l u ­
dzi) nie wiąże się tylko z tym, że antropolog stara się (zazwyczaj przez dłuższy czas)
obserwować daną kulturę i żyć w niej, lecz także z t y m , że to, co (wizualny) antro¬
polog robi - film, fotografie, zapis wideo - jest nie tyle zapisem pewnej zobiektywi­
zowanej rzeczywistości, ile raczej szczególną formą towarzyszenia, w tym przypadku

18

W pamięci miałem też r o z m o w ę z G a r y m Kildeą o jego słynnym Trobriand Cricket. An Ingenious

Response to Colonialism (1976). Mówił o rozdźwięku w t y m filmie: pierwsza c z ę ś ć (narzucona przez
antropologa: Jerry'ego Leacha) jest bez wątpienia wyjaśniająca ( a n t r o p o l o g i c z n y komentarz z o f f u ) ,
druga, którą K i l d e a z d e c y d o w a n i e bardziej ceni, t o przede w s z y s t k i m zdjęcia obserwacyjne ( r o z m o ­
wa prywatna w czasie festiwalu filmów N A F A , T a r t u 2004).
19

T r a d y c y j n a oczepinowa gra związana (element rabelaisowsko-bachtinowski) z seksualnością

staje się zabawną prowokacją wprowadzającą m . i n . element g r y z (homo)seksualnością. Kontekstualnie
pojawia się tam również silnie m o t y w g r y ze stereotypami „rasowymi" (zwycięzcą okazuje się Czarny:
vide „his final t a l k " ) . U r z e c z o n y tą sceną — „cztery krzesła" — zdecydowałem się wprowadzić ją prak¬
t y c z n i e w całości d o filmu.

97

�Sławomir Sikora

„kategoriom wizualnym" (czy raczej ich nosicielom i realizatorom), t j . tworzeniem
platformy (bywała ona nazywana m.in. „trzecią przestrzenią", „trzecim głosem") po­
rozumienia pomiędzy owymi różnymi kategoriami. Tak na przykład uważa Sarah Pink
(2007). Można sądzić, że sam pomysł, żeby to za pomocą filmu przedstawić/ukazać
taki fenomen kulturowy, jakim jest film (czyli nie sprowadzać opisu do logocentrycznego w y w o d u ) , jest właśnie krokiem w stronę nowego, komplementarnego trakto¬
wania nauki . Pink pisze expressis verbis (co prawda t u w kontekście fotografii, niem¬
niej można jej słowa z powodzeniem odnieść d o inych form tworzenia obrazów):
20

21

F o t o g r a f i a e t n o g r a f i c z n a m o ż e raczej p r z y c z y n i a ć się d o t w o r z e n i a c i ą g ł o ś c i m i ę d z y
kulturą wizualną danej d y s c y p l i n y n a u k o w e j a kulturą i n f o r m a t o r ó w i w s p ó ł p r a c o w n i ­
k ó w badania. W t e n s p o s ó b e t n o g r a f o w i e m o g ą p r ó b o w a ć s t w o r z y ć r e p r e z e n t a c j ę fo¬
t o g r a f i c z n ą o d n o s z ą c ą się d o l o k a l n y c h k u l t u r w i z u a l n y c h , a j e d n o c z e ś n i e z a s p o k o i ć
w y m a g a n i a i z a i n t e r e s o w a n i e świata n a u k i ( P i n k 2 0 0 7 , s. 6 6 ) .

Takie postępowanie można by uznać właśnie za poszukiwanie wspomnianej
„trzeciej przestrzeni", „trzeciego głosu", platformy, na której dochodziłoby do zbli¬
żenia, choć niekoniecznie stopienia, tych dwóch, czasem odmiennych, sposobów
widzenia/perspektyw/horyzontów.
*
Film pokazaliśmy głównym bohaterom dwukrotnie. O d razu po zmontowaniu
pierwszej wersji (listopad 2008 r.), oddzielnie młodej parze i „filmowcom". Reakcje
O l i i Marka nagraliśmy Oglądanie wiązało się m.in. z bardzo silną reakcją wzrusze­
nia u obojga (w oczach pojawiały i m się łzy). Ich ocena filmu była zdecydowanie
pozytywna, choć trudno było wnikliwiej porozmawiać o nim samym. Ola podkreś20

W y p a d a t u pewnie przywołać np. głosy M a r k a Kaminsky'ego (1992), próbującego t e o r e t y c z n i e

dopracować pomysły Barbary Myerhoff, czy H o m i Bhabhę (1994), ale nie należy t e ż zapominać
o wcześniejszych konceptach Rolanda Barthes'a (np. 1979) odwołującego się m . i n . do Donalda W i n n i cotta, c z y też pomysłach Jeana Roucha wprowadzającego takie pojęcia jak „anthropologie partagée"
czy „etnofikcja" (zob. np. Sikora 2005).
21

M i c h a e l H e r z f e l d pisze: „Oglądałem kiedyś nagranie w i d e o z uroczystości weselnych na Krecie.

Przejawem etnograficznej nieuczciwości byłoby zlekceważenie takiej elektronicznej ekspansji spo¬
łeczności lokalnych, nie mówiąc o t y m , że zmarnowalibyśmy w t e n sposób szansę z r o z u m i e n i a pro¬
c e s ó w k u l t u r o w e j transmisji i przemian, rozwój t e c h n o l o g i i w i d e o [ . . . ] nie będzie zwalniać t e m p a p o
to, b y antropologia mogła dotrzymać mu k r o k u " (2004, s. 407).
T o ciekawe, że w trakcie wspomnianej wcześniej dyskusji w I E i A K A n n a Malewska-Szałygin zauwa­
żyła, że oglądając różne wesela „ludowe", zastanawiała się, jak można b y ów fenomen opisać, i że właś­
nie nasz f i l m m ó g ł b y być odpowiedzią na owe poszukiwania. C o r a z częściej pojawiają się głosy, które
traktują sprowadzanie a n t r o p o l o g i i d o d z i e d z i n y słowa jako zdecydowaną i nieusprawiedliwioną
redukcję, dopominając się o paralelizm słowa i obrazu (ale także podkreślające wagę badania człowie­
ka jako fenomenu cielesno-zmysłowego). C o d o paralelności filmu/wizualności i niesprowadzania an­
t r o p o l o g i i d o d z i e d z i n y czysto słownej, por. np.: Stoller 1992, Taylor 1996, Banks i M o r p h y 1997;
M a c D o u g a l l 1998, Pink 2007.

98

�Kłopoty ze zbyt bliską kulturą albo antropologia na własnym podwórku

liła, że w przeciwieństwie do „filmu weselnego" pokazuje prawdę: tak jak rzeczywiś­
cie b y ł o . . . Zapytaliśmy m.in., czy nie chcieliby czegoś usunąć z filmu oraz czy i m
czegoś w nim brakuje. Przy okazji tego pierwszego pytania ciekawie wyszła na jaw
ich percepcja sesji plenerowej (skansen). Ola wydawała się nie pamiętać, jak wiele
było tam scen w pełni aranżowanych. Powiedziała też, że sądziła, iż nasz film będzie
„bliżej" samej Sylwii i jej pracy (notabene Sylwia wyraziła dokładnie odwrotny po¬
gląd). Mark stwierdził zaś, że cała sytuacja (skansen) wydawała mu się mocno sztucz¬
na, zapewne także dlatego, że wielu rzeczy, o które go proszono, jak i aranżowanych
sytuacji oraz dialogów po prostu nie rozumiał. Oboje zadeklarowali, że nie zgłasza¬
ją pretensji co do tego, by z filmu coś trzeba było usunąć. Po pewnym zastanowie¬
niu Mark powiedział, że jedyną rzeczą, jakiej mu w filmie brakuje, jest krojenie
tortu, które w kulturze angielskiej jest jednym ze zdecydowanie ważniejszych mo¬
mentów na weselu, i że wiele osób robi zdjęcia samemu t o r t o w i , jak i „operacjom",
które młoda para przy nim wykonuje .
22

Reakcja na pierwszy pokaz filmu w zakładzie Foto Z o o m (gdzie wśród publicz¬
ności z osób bezpośrednio związanych z filmem była Sylwia, Łukasz montażysta
i jeden z członków zespołu muzycznego, drugi operator, Łukasz Suszek, w mię¬
dzyczasie został powołany do wojska) była zdecydowanie entuzjastyczna. Pro¬
jekcji towarzyszyły częste wybuchy śmiechu i drobne komentarze. Film oglądany
był z dużą uwagą i silnymi emocjami. Łukasz, wyraźnie zadowolony z własnego
udziału w filmie, już po jego projekcji powiedział, że wybraliśmy z jego wypowiedzi
to, co najistotniejsze. (Ponieważ tytuł filmu jest cytatem z jego wypowiedzi - fraza
ta powtarza się zresztą w różnych wariancjach częściej - pytaliśmy również, czy
akceptuje wybór i czy przychodzi mu do głowy lepszy tytuł). Sylwia, ewidentnie
również wzruszona, powiedziała, że zmontowaliśmy film „delikatnie" (wcześniej
wyrażała obawy, że możemy w filmie wykorzystać jakieś jej uchybienia: Sylwia po¬
tknęła się na przykład w kościele i upadł z kamerą na kolana). C o ciekawe, zwróciła
od razu uwagę na elementy które mogłyby jej pomóc w reklamowaniu własnej firmy
i metod pracy (sceny z montażu, wykorzystanie ekranu komputerowego i t d . ) .
To m.in. na jej życzenie po miesiącu urządziliśmy kolejny pokaz filmu (w popra¬
wionej i nieco zmienionej wersji, z ulepszonym dźwiękiem). Projekcję poprzedzała
kolacja, a na sali zgromadziło się około 20 osób. Poza wcześniej wymienionymi po¬
staciami z osób zaangażowanych w filmie byli m.in. fotograf i kilka osób z zespołu
muzycznego. Był też nowy pracownik w zespole Sylwii, podkupiony telewizji rze­
szowskiej. (To on w znacznym stopniu odpowiedzialny jest za zmiany które zaszły
od tego czasu w sposobie realizacji filmów w zespole Foto Z o o m , np. dużo szybszy
montaż w scenach ubierania młodej pary, zbliżenia, koncentracja na detalach). O n

' Zdecydowaliśmy się jednak nie wprowadzać sceny z t o r t e m do samego filmu - t o bardziej c z ę ś ć
n

wesela niż „filmu weselnego" - i umieścić f i l m o w y zapis krojenia t o r t u w z m o n t o w a n y c h „aneksach" d o
głównego filmu (oddzielne D V D ) .

99

�Sławomir Sikora

też, jak się wydaje, krytycznie odniósł się do naszego filmu, sugerując Sylwii (w roz¬
mowie z nami tego nie uczynił), że nasz film może być chwilami ironiczny wobec
ich sposobu filmowania. W czasie późniejszych rozmów z Sylwią (i wyjaśnień) po¬
jawiła się sugestia, że (korzystając również z naszych materiałów) oni sami zmontu¬
ją nowy film (a nawet kilka wersji - w jednym z pomysłów każda z osób montują¬
cych w zakładzie stworzyłaby własną wersję). Po zastanowieniu uznałem, że jest to
bardzo ciekawa propozycja, i po konsultacji z nowożeńcami (czy i oni akceptują ta¬
kie rozwiązanie) postanowiłem skorzystać z tej intrygującej badawczo możliwości
kontynuacji i poszerzenia naszego projektu. Coraz częściej w antropologii wizualnej
takie „kolaboracje" uznaje się za ciekawy pomysł na rozszerzanie i zintensyfikowa¬
nie badań, a także dogodne pole obserwacji i negocjacji związanych z omawianiem
funkcjonujących i akceptowanych kategorii wizualnych (por. np. Ruby 2004, Pink
2007). Jest to z pewnością jeden ze sposobów ucieczki od zewnętrznej perspekty¬
wy - choć t u oczywiście owo zapośredniczenie jest piętrowe: oni obserwują młodą
parę i gości, my zaś ich. Niestety na razie ta nowa faza projektu nie doszła jeszcze
do etapu realizacji.
Zmiana percepcji filmu przez Sylwię wskazuje na inne (niż zasugerowane na wstę¬
pie) niebezpieczeństwa związane z badaniem bliskiej kultury. Współczesna antropo¬
logia wizualna bywa nadzwyczaj wyczulona na etyczne wymiary jej uprawiania. Ilisa
Barbash i Lucien Taylor zauważają, że „problemy etyczne pojawiać się będą wbrew
nawet naszym najlepszym intencjom. Mogą się pojawić nawet po skończeniu filmu,
gdy film jest już pokazywany" (Barbash i Taylor 1997, s. 49; por. też Ruby 2004
i Pink 2007). Jak widać, to niebezpieczeństwo nie ominęło także naszego filmu.
W a r t o jednak jeszcze nieco bardziej ogólnie odnieść się do zasygnalizowanej na
początku problematyczności badania kultury bliskiej. Paradoksalnie bowiem owa
bliskość może przekładać się na dystans wobec oglądanego zjawiska. Sporadycznie
- ale jednak - pojawiły się (mówię o etnologach) głosy mówiące o uczuciu skrępo­
wania w czasie oglądania filmu. W jednej z wypowiedzi sugerującej m.in. skrócenie
scen rozgrywających się w skansenie (warto dodać, że idzie o głos tzw. terenowca),
znalazło się również wyznanie mówiące o pewnym skrępowaniu łączącym się z oglą¬
daniem scen związanych z negliżowaniem zachowań i konwencji. Jak mi się wydaje,
niektóre z tych odczuć i komentarzy można wiązać ze zjawiskiem, o którym pisał
W i k t o r Stoczkowski, a mianowicie z trudnością odnalezienia (właściwego) dystan¬
su, kiedy ów „przyrodzony" etnograficzny dystans znika. Kiedy owi inni są inni,
choć jednocześnie poniekąd tacy sami jak m y . . . . C o powiedzielibyśmy na przy23

23

C o ciekawe, Stoczkowski (2008) nie pisze o e t y c z n y c h problemach związanych z badaniem

własnej kultury, podkreśla t y l k o fakt niemożności odnalezienia „właściwego" e t n o l o g o w i dystansu.
Z taką postawą można oczywiście również polemizować. Dzisiejsza antropologia nie zawsze w dys­
tansie znajduje receptę na właściwe podejście ( p o r np. Behar 1996; C l i f f o r d 2000; Rosaldo
Sikora 2009).

100

1993;

�Kłopoty ze zbyt bliską kulturą albo antropologia na własnym podwórku

kład, gdyby filmowiec weselny w filmie (o nim) opowiadał nam m.in. o t y m (i zostało
to również pokazane), że depiluje się i barwi siwe włosy (głowa, wąsy, klatka pier¬
siowa) przed swoim występem, czy nie zostałoby to potraktowane jako akt przynaj­
mniej zbyt daleko idącej wiwisekcji? Takie sceny w filmie o ślubowideofilmowaniu
w Indiach budzą co najwyżej uśmiech, ale na pewno nie uczucie skrępowania . Et¬
nograficzny dystans pozwala pokazać i oglądać więcej. Kiedy on znika, znika rów¬
nież, a przynajmniej staje się niepewny, umożliwiający ów dystans relatywizm (na¬
wet jeśli nazwiemy go antyantyrelatywizmem), który z kolei pozwala na powstrzy¬
manie się od wartościowania. Ale t y m samym, jak sądzę, nasz film odegrał rolę pa¬
pierka lakmusowego pozwalającego badać samych etnologów, ich niepokój wobec
badania własnej kultury . Czy nie dlatego uciekają oni „dalej", gdzie ludzie szla¬
chetniejsi, a kultury mniej skalane (odległość w przestrzeni bywa też przekładana
na dystans czasowy zob. Fabian 1983)? Ironizuję nieco, ale niektóre wypowiedzi
mogą budzić właśnie takie refleksyjne zakłopotanie związane z wartościującą reak¬
cją samych etnologów (dotyczącą samego przedmiotu filmu). Paradoksalnie zatem
etnograficzna bliskość pozostaje w stosunku odwrotnie proporcjonalnym do akce­
ptacji różnicy i wiedzie, przynajmniej czasem, d o przekładania owej różnicy na sąd
smaku. Ale pojawia się t u również bardzo silnie to (obecne i niebezpieczne w fil¬
mie), co moglibyśmy nazwać zewnętrzną perspektywą . W tym, co uznaje się za za¬
letę antropologii wizualnej: pokazywanie człowieka żywego (choć nie z krwi i koś¬
ci), w całej jego zmysłowości, skrywa się też jej trudność, która wiąże się z problematycznością ukazywania wizerunku konkretnych osób, właśnie uczynienia z innych
zawsze po trosze spektaklu, przedmiotu oglądu (co nieodmiennie nastręcza pro¬
blemów etycznych) - niemożność (a przynajmniej niełatwość) ucieczki w uogól24

25

26

27

24

Por. Silk, Muthappar

and VHS. Portraits from South India, realizacja: Damaris Lüthi, U l r i c h Grossen¬

bacher, 1997. C h r i s t o p h e r Pinney zauważa z kolei, że ważnym e l e m e n t e m w filmie z wesela h i n d u s ­
kiego jest „skanowanie" kamerą leżącej „w pełnym r y n s z t u n k u " panny młodej (makijaż, biżuteria,
ubranie): detaliczne p o w o l n e f i l m o w a n i e c z ę s t o w zbliżeniu w s z y s t k i c h o w y c h e l e m e n t ó w -

to

ciekawy przykład o b e c n o ś c i „spektaklu" (którego „przedmiotem" - w a r t o podkreślić - jest kobieta)
w o b r ę b i e innej k u l t u r y (Pinney 1997).
25

Być m o ż e byłaby t o szczególna odmiana oikofobii, o której w nieco i n n y m kontekście pisał Roger

Scruton (1995).
26

W y p o w i e d z i , które utyskiwały na „zanikanie obrzędowości i t r a d y c j i " , również się pojawiły: D o ­

tyczyło t o np. i n s t r u k c j i przekazywanej matce panny młodej p r z e d p r z y w i t a n i e m n o w o ż e ń c ó w na
progu d o m u weselnego. Z a b a w n y m k o m e n t a r z e m d o tego m o ż e być n o w y f i l m U l r i k i O t t i n g e r
Koreański

kufer ślubny (2009 r.) o weselu koreańskim, gdzie osób „wspomagających" (instruktaż i p o m o c )

ceremonię jest całkiem sporo - i nikt się t e m u nie d z i w i , c h o ć dbałość o to, b y garnitur ojca pana
młodego c z y panny młodej się nie marszczył (bo jakże b y t o wyglądało na zdjęciach), d o p r a w d y
zadziwia.
27

Ten p o d e j m o w a n y już p r z y n a j m n i e j o d czasów Heideggera i Foucaulta (a wywodzący się o d

Kartezjusza) problem zewnętrznej perspektywy, uprzedmiatawiającego zewnętrznego spojrzenia, świata
jako obrazu, świetnie zestawia i na ciekawych przykładach konceptualizuje T i m o t h y M i t c h e l l (2001;
por. t e ż Sikora 2009).

101

�Sławomir Sikora

niającą i idealizującą abstrakcję. Ten dylemat towarzyszył nam praktycznie od sa¬
mego początku w myśleniu o filmie i wydaje się, że wraz z jego zakończeniem nie
odszedł do lamusa.
Istnieje tu jeszcze wewnętrzna opozycja: pokazywanie człowieka, który mówi,
jest zdecydowanie łatwiejsze niż pokazywanie go „po prostu". Czasem jednak, jak
sądzę, jest to pochodną błędnego mniemania, że kiedy ktoś mówi, to zawsze zdaje
sobie sprawę z tego, co robi. To chyba nie zawsze najsłuszniejsze założenie.

Bibliografia
Barbash I . , Taylor L.
1997

Cross-Culture Filmmaking. A Handbook for Making Documentary and Ethnographic
Films and Videos, Berkley Los Angeles, London

Banks M . , M o r p h y H .
1997

Introduction, w: Rethinking Visual Anthropology, red. M . Banks, H . M o r p h y
N e w Haven, London

Barthes R.
1979

Wykład,

1996

Światło obrazu. Uwagi o fotografii, przeł. J. Trznadel, Warszawa

przeł. T Komendant, „Teksty", nr 5.

Behar R.
1996

The Vulnerable Observer. Anthropology That Breaks Youur Heart, Boston

Berger J., M o h r J.
1982

Another Way of Telling, N e w York

Bhabha H . , Burgin V
1994

Visualizing Theory, w: Visualizing Theory. Selected Essays from VA.R 1990-1994,
red. L. Taylor, N e w York, London
Clifford J.
1997
Routes. Travel and Translation in the Late Twentieth Century, Cambridge, London
2004
Praktyki przestrzenne: badania terenowe, podróże i praktyki dyscyplinujące w antro­
pologii, przeł. S. Sikora, w: Badanie kultury. Elementy teorii antropologicznej, t. I ,
red. M . Kempny E. Nowicka, Warszawa
Dudek K.
2008

Od rytuału do spektaklu - mediatyzacja obrzędów weselnych (praca licencjacka—ar­
chiwum I E i A K U W )

2009

Wedding Films: Media and Rituals, referat wygłoszony w ramach sesji Ritual To­
day, UJ, Kraków 25—27 czerwca 2009 r.

102

�Kłopoty ze zbyt bliską kulturą albo antropologia na własnym podwórku

b.d.w.

Qlobalny kontekst lokalności — filmy weselne, w: Różne kultury, różne globalizacje,
red. W .Kuligowski, A . Pomieciński

Fabian J.
1983

Time and the Other. How Anthropologist Makes Its Object, N e w York

Geertz C.
2000

Dzieło i życie. Antropolog jako autor, przeł. E. Dżurak, S. Sikora, Warszawa

Heidegger M .
1977

Czas światoobrazu, przeł. K. Wolicki, w: Budować, mieszkać myśleć: eseje wybrane,
wyb., oprac. i wstęp K. Michalski, Warszawa
Heider K . G .
1976
Ethnographic Film, Austin
Herzfeld M .
2004

Antropologia. Praktykowanie teorii w kulturze i społeczeństwie, przeł. M . M . Piechaczek, Kraków

Kaminsky M .
1992

Myerhoffs

„Third Voice": Ideology and Qenre in Ethnographic Narrative,

„Social

Text", nr 33
Krauss R.
1978

Tracing Nadar, „October", 5, Summer

MacDougall D.
1998

Transcultural Cinema, red. L. Taylor, Princeton

Mitchell T.
2001

Egipt na wystawie świata, przeł. E. Klekot, Warszawa

Pink S.
2007

Doing Visual Ethnography. Image, Media

and Representation in Research, Lon¬

don
Pinney C h .
1997

Camera Indica. The Social Life of Indian Photographs, London

Rosaldo R.
1993

Culture and Truth. The Remaking of Social Analysis (with a new introduction), Bos¬
ton

Ruby J.
2000
Picturing Culture. Explorations of Film and Anthropology, Chicago, London
2004
Mówić do, mówić o, mówić z albo mówić przy, przeł. K. Kosińska, „Kwartalnik
Filmowy" nr 47—48, jesień—zima
103

�Sławomir Sikora

Scruton R.
1995

Oikofobia i ksenofilia, przeł. A . Depowska, w: Narody i stereotypy, red. T Walas,
Kraków

Sikora S.
2004
Fotografia. Między dokumentem a symbolem, Izabelin
2005
Jean Rouch: twórcze łączenie przeciwieństw, „Czas Kultury" nr 3 - 4
2009
Odwrócone spojrzenie albo antropologizacja antropologii, w: Zanikające granice. Antropologizacja nauki i jej dyskursów, red. A . Pomieciński, S. Sikora, Poznań
Stoczkowski W.
2008

Poszerzenie pola etnologii. Od pseudonauki do nauki, czyli jak przekształcić zjawiska
Kultury w zjawiska kulturowe, w: Francuska antropologia kulturowa wobec proble­
mów współczesnego świata, red. A . Chwieduk, A . Pomieciński, Warszawa

Stoller P
1992

The Cinematic Qriot. The Ethnography of Jean Rouch, Chicago i London

Taylor L .
1996
Iconophobia. How anthropology lost it at the movies, „Transition", nr 69

Filmografia
Dudek K., Sikora S.
2009

Żeby to było ciekawe... Film o mediatyzacji obrzędów weselnych. Zdjęcia: Tomasz
Saliński, Jakub Czerwiński, Sylwia Chorązka, Łukasz Suszek, Sławomir Si­
kora, Karolina Dudek; montaż: Szymon Pietrowski; 73', © Instytut Etno­
logii i Antropologii Kulturowej, Uniwersytet Warszawski

Leach J., Kildea G.
1976

Trobriand Cricket: An Ingenious Response to Colonialism, University of California

L u t h i D , Grossenbacher U .
1997

Silk, Muthappar and VHS. Portraits from South India, Szwajcaria

Ottinger U .
2009

Koreański kufer ślubny, N i e m c y

Ramis H .
1993
Dzień świstaka, U S A

104

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6112" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6092">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/dff0ae93d39bad439e0763928f8fc066.pdf</src>
        <authentication>6772d3c62a952c5be31fa716f49502a7</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="72928">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6523</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="72929">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="72930">
                <text>2014</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="72931">
                <text>anthropology of memory</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="72932">
                <text>pamięć - aspekt antropologiczny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="72933">
                <text>film - aspekt antropologiczny</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="72934">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:6095</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="72935">
                <text>Living Monuments / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2014 Special Issue</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="72936">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2014 Special Issue s.221-227</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="72937">
                <text>Sikora, Sławomir</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="72938">
                <text>ang</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="72939">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="72940">
                <text>czas.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="72941">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="72942">
                <text>The art of sense memory (...) does not make a claim to
represent originary trauma —the cause of the feeling —but
to enact the state of experience of post-traumatic memory.
Jill Bennett
The inaccessible can only
be approached by being staged.
Wolfgang Iser

T

he story about the discovery of the art of
remembrance, evoked by Frances Yates
(1999|1966), in certain respects brings to
mind the one shown by Jana Sevcikova in the motion
picture Gyumri (2008).1 Similar, albeit decidedly sim­
pler and told from a distance of years, enveloped in the
mist of a myth and transformed into a parable about
(also) obligations towards the deities, it excludes (and
even outright dismisses) the tragedy and trauma in­
separably connected with the story conveyed in the
film. In the first, disrespect for the gods and a gesture
of pride precedes the tragic events, while in the other
the element of protest and dissent sometimes appears
after the fact. The first story offers us a simple anecdo­
te about the way in which the poet Simonides of Ceos
connected memory with place, and in this fashion
allowed relatives to recognise the bodies of the mas­
sacred participants of a banquet after the celling col­
lapsed in an interior in which they forgot that respect
is due also to the gods. Simonides, who in the opinion
of the person commissioning the panegyric needlessly
revered Castor and Pollux, was invited outside, were
he was supposed to have been awaited by two unfami­
liar youths. The young men were not there, but they
managed to perform their task well: the catastrophe
took place immediately after his exit (1999, 1-2). The
second story also says that it is impossible to live in a
cemetery without creating a subtler and, at the same
time, more complex art of memory ...
Gyumri is one of the oldest Armenian towns. T o­
day, it has a population of about 170 000 and its ori­
gins go back to seventh century B.C. On 7 December
1988 at least 25 000 of its residents perished in an
earthquake. Certain data mention as many as 80 000
victims. 2 One-third of the dead were children. Jana
Sevcikova devoted four years to research and seeking
witnesses, interviewing them, and shooting a film com­
memorating the tragedy or rather the way in which the
survivors managed to tackle the ensuing situation. An
important part was also performed by those who were
born "after the fact” - some were already adults at the
time of work on the film. Sevcikova thus examined also
post-trauma experience. Actually, the film is about as­
sorted variants of the art of memory. It is also about
history - the way in which film (and photography?) can
successfully tackle it. Gyumri is proof that sometimes it
is capable of achieving this feat, and very well to boot.
221

SŁAWOMIR SIKORA

Living Memorials.
Forms of Memory
and Oblivion in
the Film Gyumri
History, memory, the media
Naturally, one may ponder the way in which the
existence of such literal traces and records as the
photograph and the film influenced history. Thomas
Elsaesser noticed that the purpose of Siegfried Kracauer’s book: From Caligari to Hitler was not so much the
history of the film as social history; at the same time,
he suggested that the cinema could actually supplant
history: Suppose (...) that cinema was the beginning
of the end of history, the apparatus that would contrib­
ute decisively to the suspension of history (after: Willis,
1995, 80). This declaration - taken out of its context
- could probably be compared to famous announce­
ments predicting the death of painting after the inven­
tion of photography. A similar view, although slightly
different, about photography and history was voiced
by Roland Barthes maintaining that the invention of
photography could inaugurate history. Perhaps we have
an invincible resistance to believing in the past, in History,
except in the form of myth. The Photograph, for the first
time, puts an end to this resistance: henceforth the past is
as certain as the present, what we see on paper is as certain
as what we touch. It is the advent of the Photograph —and
not, as has been said, of the cinema —which divides the
history of the world. (Barthes 1981, 87-88, see also: 93­
94). These ostensibly contradictory and mutually ex­
cluding opinions can, paradoxically, be close and even
enhance each other. Both indicate that the appear­
ance of photographs (still and motion) was the onset
of a different comprehension of history and comprises
a social caesura in its pursuit.
Kirsten Hastrup (1987) noticed that memory and
history can be treated as two kinds of art of memory
- separate but also mutually penetrating. The former
appears to be older, closely connected with the oral,
emotions, and corporeality, while the latter places
trust more in writing and the logical, the linear, and
the rational. The first is closer to the myth, while the
second is often inclined towards ideology (understood
widely as belief in certain procedures and premises).
The former thus retains a human perspective (the ex­

�Slawomir Sikora • LIVING MONUMENTS. FORMS OF MEMORY AND OBLIVION IN THE FILM GYUMRI

perience of an individual), while the latter frequently
places itself within the range of the outer, objectivising
perspective, the outer (imposed, objective) percep­
tion. Finally, and this is extremely significant, the first
can be a perspective of the conquered (also, one may
add, those vanquished by fate - as in this particular
case), while the second usually serves the victors.3 Ob­
viously, today we see decidedly clearer that it is impos­
sible to easily and distinctly outline a border between
the two. History increasingly frequently resorts to the
perspective of memory, whose setting into motion ap­
pears more purposeful not only in the case of such sen­
sitive and controversial topics as the Holocaust, where
the traumatic nature of events excludes to a certain
extent their objectivisation and outside perception. 4
Pierre Nora (1989) proposed the capacious term: “site
of memory”, comprehended already not as an actual
place linked with events (as in the earlier mentioned
anecdote connected with Symonides and the partici­
pants of the feast) but as a place constructed and cre­
ated intentionally.
This perspective was put to amazing use in
Sevcikova’s Gyumri, a composite essay not so much
about tragic events as about the complex art of mem­
ory devised by those who survived and those who were
born immediately afterwards. In this case, the film ap­
pears to be a peculiarly well-selected medium for tell­
ing a story. It also possesses an extremely interesting
construction: we move from external to “internal”
images, from objectivised history (documentary shots)
to contemporaneity (the time of shooting the film),
from recollection (the remembered image) to the
present-day situation and, finally, from the visible to
the invisible.
The film starts with detached takes of bleak moun­
tains seen from a distance. Snow capped peaks, mead­
ows with grazing sheep. (It is worth adding right at the
onset that the ambiance and rhetoric of the film are
brilliantly co-created by the music). A boy declares off
screen: When I last dreamt about my brother and sister,
we were at home on the couch. We watched video of the
earthquake and they saw their own death. (Cut). A black
screen features the date: 7 December 1988. (Cut). A
tower clock shows 11.40 a.m. Successive black andwhite takes. People carving (restoring) an ornament
in some sort of an interior, with a fragment of an old
church (market place?) visible through an open door.
Blackout. Sepia shots taken from a helicopter (?) of a
town totally in ruins. A shot of an inner wall of a house,
with a photograph of a married couple hanging on the
wallpaper. Zoom. The upper storey of a building: the
inside wall has become the outside one... Homeless
people wearing coats amidst the ruins, bonfires, in­
fants in cradles in the o p e n . People busy among the
r u b b le . People carrying c o ffin s. Hundreds of cof­
fins lying in the streets... A picture of a catastrophe.
222

A take of the face of a young woman: I will show
you my daughters ( . ) — she searches for the photo­
graphs and displays them —ViyanaBorisovna (...) They
were at home with my mother. I believe they left before it
began (...). Cut. The same woman twenty years later
- a close-up of her face, still attractive but decidedly
older: slight ticks could indicate a nervous condition
and an undying memory of tragic experiences (interior
of the home in colour). My friend’s mother consoled me.
She said: Your children have become angels. Don’t look for
them. Next, statements made by successive persons:
archival takes of destruction interspersed with like­
nesses of the narrators. When I become conscious, I was
buried. Everything was lying on top of me. The school had
collapsed. There was darkness. I couldn’t breathe. (...) I
heard voices. My schoolmates were dying one after other.
He sings. I sang this song under the rubble to comfort my
schoolmates. 5 One of the mothers describes the bad
premonitions she experienced that day. She even in­
tended to stop the children from going to school, but
when she turned around she suddenly experienced
emptiness all a r o u n d .
Documentary images (film records), contrasted
with those retained in memory from the day of the
events, subsequently become a record linked with the
present. One of the women opens a wardrobe full of
”souvenirs” of the children. The bed linen ironed by
her daughter Armina just before death is arranged
exactly the same. The mother takes the clothes that
Tiran (the son) wore during the earthquake out of a
box and shows them while speaking in an emotion­
less, impassionate voice. I changed him and saved them
like holy objects. She kisses the garments and displays
the shoes brought for her son from France. After the
earthquake, I took them off to save in his memory. From
a purse she extracts a letter addressed to her daughter
by a boy in love with her. Here’s a pen. A comb, a mir­
ror... The enumeration is totally devoid of emotion.
We are touring a crypt full of relics. Here, memory
remains untouched and closely guarded, one of the
possible types of reaction. When I cleaned this room that
time, I had a dream that night. Armina appeared to me in
the dream. She came in and lay down like so. The cam­
era shows high heel shoes and a dressing table, moves
around the room and finds a hanging photograph of
the girl, while another large photograph over the bed
is reflected in a mirror. (Off) I believe she comes daily,
and she’s pleased with her room. The cut is followed by
a photograph of the younger son, Tiran, on display in
another room. Gentle close-up centralising the per­
spective. Off screen, the mother says: I declared war on
the whole world and on God. Because he didn’t leave me
at least one of them. Cut.
A vivid sixteen-eighteen year-old girl dances (loud
music) and is shown interchangeably reflected in an
old, damaged wall mirror and then directly en face.

�Slawomir Sikora • LIVING MONUMENTS. FORMS OF MEMORY AND OBLIVION IN THE FILM GYUMRI

When looking at the reflection in the mirror we see on
the wall opposite a large photograph of another girl.
Filmed in an exterior scene, she says: My parents gave
me the name of my sister. They felt it was right. I also think
this name is good for me. I lost a great sister. They told me
a lot about her. I’m proud my name is hers. I must do eve­
rything so my parents don’t feel sorry my sister died.
Another woman speaks in a similar tone: When the
little one was born we gave him his brother’s name. Maybe
it was right that way. Every time we say Araik’s name, it
seems to us he’s home. And nothing happened to him.

Living memorials
The successively shown similar albeit distinctive
stories indicate that children were frequently given
the names of their tragically deceased siblings. Some­
times, the birth of those children was planned, upon
other occasions - not. Occasionally, as in the last cited
statement, we begin to doubt whether this practice
was appropriate (perhaps our uncertainty is the de­
rivative of consecutive questions). A t other times, the
surviving child “forces” the parents to provide siblings.
This “substitution mechanism” also possesses a strong
cultural dimension: the identity of a name appears to
be an extremely significant and often conscious way
of dealing with memory and, as a consequence, with
forgetting. One of the women described the idea of a
monument commemorating her children and her sub­
sequent disillusionment with its emotionless nature:
At that moment, I decided to have more children. So these
children would be living, walking memorials.
Due to an interesting selection of the statements
made by assorted persons Sevcikova managed to outline
a whole spectre of attitudes associated with tackling a
traumatic situation. One of the most intriguing appears
to be the phenomenon of the “living memorial”. Biologi­
cal succession must obtain its cultural dimension - such
is the meaning of the process of granting names ”in memoriam”, in honour, as a replacement of the deceased
siblings. The process appears to be particularly signifi­
cant in certain traditional cultures - as in the discussed
instance - in which names possess essential importance.
The beginning of the text by Jala Garibova and Betty
Blair (about the importance of names in Azerbaijan)
could act as a commentary on the socio-cultural phe­
nomenon of giving the names of dead children to their
”posthumous” brothers and sisters:
Names are the DNA of the social organism we call
community. One tiny strand of letters carries an incred­
ible amount of vital information in terms of a person’s so­
cial heredity. From a single word, it is often possible to
determine a person’s gender, education level, social and
economic status, language, religious preference, sense of
aesthetics and values, political inclinations, nationality,
age (in terms of historic period), and sometimes even birth
sequence.
223

Like DNA, names not only reflect the inheritance of
the past, but in a general sense, they map out expectations
and possibilities for the future (Garibova and Blair 1996;
see also: Lotman and Uspienski 1998).
Such a socio-ontological dimension of memory en­
coded in the name (DNA) appears to be an extremely
adequate metaphor. The idea of the “living” and the
“dead” monument recalls somewhat the dilemma men­
tioned by Plato, who in Phaedo deliberated about writ­
ing as a measure for improving memory (Plato 1975).
Apparently, in this case, the “natural” and “self-gen­
erated” (?) measure is special mediation (the question
is: to what extent is it always fully intentional?) also
between memory and forgetting.6 Memory appears to
be deposited in younger brothers and sisters; in this
manner, it is always present. Those children become
a special "photograph” of the absent siblings, which
can be constantly looked at; they are a peculiar tab­
leau vivant with “double reference” and we are enti­
tled to presume that the first, ”earliest” one becomes
increasingly enigmatic and in time vanishes and then
they start to ”represent” primarily themselves. The
stories presented in the film show that this could be a
complex process that does not easily succumb to lin­
ear time. A t this stage, it is difficult to cite all the nu­
ances and idiosyncrasies. The above-quoted mother
of Araik declares that saying aloud the name of the
“new” child is the reason why the deceased one seems
to be still present (it seems to us he’s home. And nothing
happened to him), while another mother admits that
she was unable to use the name of the dead son given
to a successive child. When the latter reached the age
at which the older son died, the mother, in a strange
ritual arranged in front of the camera (but probably
not only for the sake of the camera?), named him as
if once again. From that moment, he would be able to
use his name ’’legitimately”.7 Differences in treating
the ”new” children best demonstrate problems linked
with attempts at a typification of the phenomenon
and stress the impossibility of discovering unity even
within the range of a “given type”.
This special mimesis brings to mind problems as­
sociated with the idea of reorientation envisaged by
Michał Paweł Markowski. A new child “performative­
ly represents” the deceased one, renders him present
(and replaces him). He represents but, at the same
time, this relation remains flexible and variable in
time - the second child becomes increasingly separate
and “individualised”, a representative only of himself.8
This rather mechanical comparison and schematisation appear to be in their way inappropriate, since they
objectivise the relation in question. Quite possibly, the
metaphor of the “graft”, analogous to the way it was
applied by Paul Ricoeur, would be more suitable.9
Such a solution could be a particularly interesting
way of making possible the work performed by mem­

�Slawomir Sikora • LIVING MONUMENTS. FORMS OF MEMORY AND OBLIVION IN THE FILM GYUMRI

ory. Edouard Claparède indicated the difficulty en­
countered whenever we try to refer to emotions from
the past: It is impossible to feel emotion as past (...). One
cannot be a spectator of one’s own feelings; one feels them,
or done does not feel them; one cannot imagine them with­
out stripping them of their affective essence (after: Ben­
nett 2006, 27). Presumably, the successive child be­
comes simultaneously an embodiment of the deceased
one and makes possible constant contact with "living
emotions”. The fact that this is not an easy task is
mentioned in the statement made by the mother who
recalled a living monument and, at the same time, de­
scribed how throughout her whole pregnancy she suf­
fered from extreme emotions and thoughts.
This “living memory”, however, also has a sec­
ond aspect: the children born afterwards, as if “a re­
placement” , who bear the burden of "the memory of
another”, become an embodiment of the memory of
their deceased siblings. Following the example of Julia
Kristeva one could probably say - although she did
so in slightly different context - that siblings born af­
ter a tragedy become identified with a special tomb
concealing the dead (2007, 150). That, which accord­
ing to Kristeva can be perceived as a singular burden
conducive for the emergence of depression apparently
does not always have to be comprehended as an “al­
ien body”, a yoke borne against one’s will, at least in
those cases with which we are becoming acquainted.
This attitude towards deceased siblings, that peculiar
alter ego, which no longer exists (in this world), can be
composed and spans from pride (the afore-mentioned
dancing girl) to greater ambivalence in which we may
seek even certain complaints expressed indirectly: She
has always compared me to my brother. There is nothing
she wouldn’t compare. Everything I’ve done, she’s always
compared.10 (Tiran II)

The camera as mediator and catalyst
Sevcikova managed to skilfully blend images show­
ing that despite wounds and scars life goes on. Brief
inserts of school (pre-graduation ball?) and family
events, boys playing computer games, etc. Nonethe­
less, in various ways this ”normal life” has become
strongly and inevitably involved in the past and mem­
ory. This is a true burden. A girl dancing in front of a
mirror confesses directly to the camera: I’m so different
from my sister (...) When I look at her photo I ask her
how I should do things. I think she always gives me good
advice. Every moment, every second, I feel her next to me,
even though I only speak to a photo. Mariam, I’d like you
to come once into my dreams just as you were, just as you
were. (...) And if you can hear me now, Miriam, come for
a chat. I would like that very much. A boy admits that he
always goes to the cemetery alone and wonders if he
and his brother constitute a “single soul”; if so, then he
is actually sitting next his own grave. Further on, he

adds: When I look at brother’s photo I know that it’s only a
photo. There is nothing beyond the picture. Our soul is the
same. I don’t know if it’s believable, but I believe his soul
is in me. I don’t know how it happened, but I think it. T i­
ran II, on the other hand, declares that sometimes his
dead brother walks up to him from the back and places
a hand on my shoulder and embraces me. As if I was shiv­
ering. The first time this took place he was frightened,
but no longer. The past with which he is doomed to
live is present constantly - it has left behind scars and
marks: visible ones about which it is sometimes pos­
sible to speak, and those that do not reveal themselves
directly. One of the fathers became ill after his son’s
demise: he now suffers from a wound that refuses to
heal (a sticking plaster placed at the level of his eyes
almost totally blinds him). A son born already after
the tragedy confesses while facing the camera: Why
aren’t you with me? If you were here, father wouldn’t be
ill. When our parents found you, it was horrible stress for
father. He didn’t eat for more than a week. (...) Father
has this wound since. (...) If you were with us, none of this
would have happened. And I wouldn’t even be here.
Sevcikova did not seek credibility by means of
simple mimesis; it is to be supplied by archival pho­
tographs from the catastrophe, comprising an impor­
tant context albeit one that deals only with a single
dimension of the past. She did, however, manage to
discover “inner history”, the way in which it lives on
in memory, as well as an “inner landscape” left behind
by the historical event. History is palpable, which does
not mean that it is always visible. The author has been
capable of avoiding the process of seeking refuge in
the dubious visualisations and reconstructions some­
times used in films. When persons born “after” tell
their stories (sometimes we hear them also off-screen)
they are filmed en face and frequently in an exnterior
scene. This approach could be treated as a very special
extraction of a given person from the context of his
place and an even greater focus of attention on the
personal perspective. They speak/confess directly to
the camera, thus stressing even more that if we are
dealing with history then this the sort of history that is
e x p e r i e n c e d at present, in other words, we are
witnessing not so much representation as presentation,
disclosure, and revelation close to the Heideggerian
comprehension of aletheia - truth as disclosure and
unconcealment. This is an experience of the ereignis of
another reality into which we may take a partial look.
Those who survived the tragedy as a rule refer
to memory, narration about e x p e r i e n c e s and
feelings, and rarely mention the present. Those who
were born “after” speak almost exclusively about the
present, ”express the consequences of events” that, it
might seem, do not have to affect them directly (and
this is probably what takes place) but affect them to­
tally; sometimes, such awareness comes close to the

224

�Slawomir Sikora • LIVING MONUMENTS. FORMS OF MEMORY AND OBLIVION IN THE FILM GYUMRI

question about the reason for one’s existence (And I
wouldn’t even be here), or dilemmas concerning a sin­
gle, shared soul (standing over “one’s grave”). The
camera, that special transparent/non-transparent me­
dium, takes part in those direct contacts; at times, it
attempts to conceal its existence and in this particular
case it becomes a special catalyst 11 not so much (not
solely) of meaning (which ultimately must be recon­
structed by the viewer) 12 as the expression of direct
experience. 13 I am well aware of the certain abuse
carried by those words. And yet ... Sevcikova lucidly
constructed and evoked meanings, ”performatively”
created an inner group portrait made up of particular
stories. This is more of a Cubist portrait showing a sin­
gle “phenomenon” in numerous reflections. If invis­
ible things are involved, then one of the more interest­
ing ways of tackling the problem could be the game,
conceived as a serious game (Gadamer 1993; van der
Leeuw 1991; Turner 1988).
In the film, particular “levels” of reality merge and
in tertw in e.. It is the camera that plays the part of
mediator and catalyst. No longer is history the only to
merge with the present. Thanks to the camera (via the
camera) particular figures communicate with the living
and the dead. Sons speak to a father who for years has
been living in America, younger brothers and sisters
turn directly to their dead siblings (Mariam, I’d like you
to come once into my dreams just as you were. (...) And
if you can hear me now, Miriam, come for a chat), a taxi
driver appeals to his son, for whom he has been search­
ing for nearly twenty years: I searched the world for you.
You are my sacrament. You’re my most precious thing. I
want you to know wherever you are, even if you don’t want
to live with us, make yourself know. Then you can return
to them. I am waiting for you. I have your name engraved
on my ring, son. Written right here. I don’t know what else
to say. We live in hope and wait. Paradoxically, the last
family is dealing with the existing situation the worst.
The child survived the catastrophe and was taken to
hospital but then vanished. He was never found either
among the living or the dead, and was probably abduct­
ed by other parents who had lost a child in the quake.
Certain traces led to neighbouring Georgia, but despite
a search the father did not manage to find his son. The
family still waits and hopes that the boy will return,
that he remembers his real parents, and for many years
has been living in a state of suspension. 14
Finally, the camera mediates between the pro­
tagonists and the viewer. I have in mind in particular
those takes in which the (predominantly) young pro­
tagonists speak directly towards the camera. Thanks
to this trick Sevcikova overcame distance. From the
point of view of the protagonists, we, the spectators,
gain the same ontological status as their dead brothers
and sisters. How far and, paradoxically. how close.
It is worth drawing attention to the motif of the con­
225

versation with the dead via photographs, mentioned
upon several occasions 15.
It would be difficult to classify Sevcikova’s film
unambiguously. She has made use of elements - es­
pecially when she touched upon a sphere that is
both present and absent (invisible) - that should be
regarded as performative. In doing so, she applied
special evocations and avoided attempts at represen­
tation, always dubious in such cases. As a result, we
reach the invisible centre - truth revealed albeit not
shown. By resorting to this operation she managed to
touch the truth of ever living emotions. In the case
of older people (the survivors) those emotions are, as
a rule, supported by images of memory. Among the
young such memory is living presence and not an im­
age. This extremely interesting film possesses the fea­
tures of constructed and evoked truth that ostensibly
would never come into being without the filmmaker
and her camera.
The story told by Simonides of Ceos implicates the
offended gods into the birth of the art of memory. In
the case of Gyumri other forces also become engaged in
the explanatory and justifying story. A universally held
version links the Armenian tragedy with an explosion
of an enormous arms cache stored underground, the
supposed cause of the secondary and most powerful
quake. This belief is mentioned by several persons, and
the story starts and ends with Tiran II. The last words
in the film are: My mom hasn’t set foot inside any church
to this day. She promised when this church is repaired, she
will have us baptized in it. I won’t be baptized until then.

***
Bibliography:
Barthes Roland, 1981, Camera Lucida: Reflections on
Photography, New York.
Bennett Jill, 2006 (2003), The Aesthetics of Sensememory. Theorising trauma through the visual arts, w: S.
Radstone i K. Hodgkin (red.), Memory Cultures. Memory,
Subjectivity and Recognition, Transaction Publishers, New
Brunswick (USA) i London (UK)
Gadamer H.-G., 1975, Truth and Method, Continuum,
London and New York.
Garibova Jala and Betty Blair, 1996, History in a Nut­
shell. 20th Century Personal Naming Practices in Azerbaijan,
“Azarbaidjan International” Autumn (4.3). (Wersja inter­
netowa: http://azer.com/aiweb/categories/magazine/43_
folder/43_articles/43_names.html; pobrane: 18.01.2010)
Hastrup Kirsten, 1987, Presenting the Past. Reflections
on Myth and History, “Folk. Journal of the Danish Ethno­
graphical Society”, vol. 29.
Kristeva Julia, 2007, Czarne słońce. Depresja i melan­
cholia, przeł. M.P. Markowki i R. Reziński, wstęp M.P.
Markowski, Universitas, Kraków

�Slawomir Sikora • LIVING MONUMENTS. FORMS OF MEMORY AND OBLIVION IN THE FILM GYUMRI

Leeuw G. van der, 1986, Religion in Essence and Mani­
festation, transi. J. E. Turner, Princeton University Press,
Princeton.
MacDougall David, 1998, Transcultural Cinema, red. i
wstęp L. Taylor, Princeton University Press, Princeton
Markowski Michał Paweł, 2006, O reprezentacji, w:
Kulturowa teoria literatury. Główne pojęcia i problemy, M. P.
Markowski, R. Nycz (red.), Universitas, Kraków
Nora Pierre, 1989, Between Memory and History: Les
Lieux de Mémoire, “Representations” nr 26, Spring
Plato, Phaedo, 1975, Clarendon Press, Oxford.
Tyler, S., 1986, Post-Modern Ethnography: From Docu­
ment of the Occult to the Occult Document, in: J. Clifford
and G. Marcus, Writing Culture. The Poetics and Politics of
Ethnography, University of California Press, Berkeley, Los
Angeles, London.
Willis Anne-Marie, 1995, Photography and Film. Fig­
ures in/of History, in: Fields of Vision. Essays in Film Studies,
Visual Anthropology and Photography, L. Devereaux and
R. Hillman (ed.), University of California Press, Berkeley,
Los Angeles, London.
Yates Frances A., 1999 (1966), The Art of Memory,
Ark Paperbacks, London, New York.
Zakowski Jacek, 2002, Epoka upamiętniania. Rozmowa
z Pierrem Nora, w: J. Zakowski, Rewanż pamięci, Sic!,
Warszawa
Endnotes
1 I saw the film for the first time at the Dialektus Festival in
Budapest (2009), where it won first place in the "Deep
Description” category. It was also shown at Planet Doc
Review (Warsaw 2009), and then on the Planète TV chan­
nel.
2 The estimates are probably exaggerated, but in those years
the population of the town declined by 100 000: in 1984 it
totaled 222 000, and in 1989 - barely 122 587 (source Wikipedia, entry: Gyumri, http://en.wikipedia.org/wiki/
Gyumri#cite_note-3; access: January 2010).
3 One could ask whether the film, which brings to mind
Memory (MacDougall 1998, chapter 12), is not a form of
evoking reality more suitable than writing (see: Tylor
1986).
4 Cf., e. g. Frank Ankersmit, Narracja, reprezentacja, doświad­
czenie. Studia z teorii historiografii (2004). This change of the
perspective from objectivising to one closer to particular
individuals or groups is heard increasingly often; it appears
vividly and enigmatically in an interview held by Jacek
Zakowski and Pierre Nora: J. Z.: You can write history. / P N.:
For whom? Who is still interested in history? / J. Z.: Everyone is
somehow interested. / P N.: «Somehow» is an apt word.
Actually, today people are concerned with reminiscences,
Zakowski (2002, 67). On the change of the perspective
from outer to inner cf. also Sikora 2009a; the memory disco­
urse appears to be decidedly important especially when we
touch upon traumatic history.
5 Here, the status of the statement changes, narration (story­
telling) becomes performance, and we enter the domain of
performativity.
6 I am far, however, from reversing this perspective, as was
done by, e.g. Marc Augé in: Les formes de l’oubli when he
226

7

8

9
10

11

12

13

14

15

noticed that a return to the time of the beginning is connec­
ted with rituals and festivities and associated with the obli­
teration (forgetting) of all that occurred on the way. This
observation can be encountered in the writings of Mircea
Eliade, although the Romanian expert on religion placed
emphasis elsewhere (nonetheless, it remains a fact that such
an intellectual provocation on the part of Augé makes it
possible to take a different look at those problems). Cf.
Augé 2009.
Today at 11:40 you have reached the age of your brother at the
moment of his death. From now on, son, I will try to say your
name. I have to. I gave you his name so that we would always
hear it, but I couldn’t manage to say it. You also wanted it this
way, Tigram? Do you know how much responsibility you have?
Not only a name, but also lost dreams to become reality. You
have to try to realize your own dreams as well as his. You are not
only his continuity, but you are your own person, son. Starting
today, you and Tigram both exist.
Michał P Markowski cited Wolfgang Iser: Representation and
mimesis have therefore become interchangeable notions in litera­
ry criticism, thus concealing the performative qualities through
which the act of representation brings about something that
hitherto did not exist as a given object. (...) The inaccessible can
only be approached by being staged. (2006, 289)
Certain words-metaphors appear to be suitable when they
concern people and the world of difficult emotions.
The mother of Tiran (who appeared in the earlier described
room-crypt) admitted: A year or two ago I was still looking in
my children for the first ones. I compared everything - eyes,
movements, words... I loved the dead ones through the living
ones. I tried to stop missing them this way.
The camera as a catalyst of events is a conception present
in anthropological reflections at the very least from the time
of Jean Rouch.
It is often said that film images-narrations are in this respect
more polyvalent than the text: the text communicates/stores meaning while images are illusions/depictions of events.
In the second part of the film in particular we deal not so
much with representations as with attempts at evocation
interestingly favoured by the camera. It is the latter (the
cameraman) that becomes the catalyst of recollections, and
thus also of emotions and meanings. The very role/function
of the camera in the film succumbs to change and from
registration/representation of external reality it gradually
undergoes a transformation to become an instrument of
evocation; it seems to be conducive for reflection and cer­
tainly for the verbalisation of emotions and thoughts (on
the term: evocation cf. Tylor 1986).
From the anthropological point of view such suspension can
be compared to staying in the liminal sphere, on the border
of life and death, the impossibility of ”getting out” of it or
transition to any other side. The grandmother of a lost boy
says: Dear Pula, I’m waiting for you. I won’t die until I see
you.
Sevclkova conducted an interesting differentiation: those
who survived the earthquake are, as a rule, interviewed at
their homes but the young - those who were born already
”after” - often speak directly to the camera outside the
home (the sole exception being a girl who although familiar
with the story of her parents and older siblings for all prac­
tical purposes lives “outside” it). We are entitled to assume
that Sevclkova, wishing to hear the young people, was com­
pelled to leave the site “suffused” with memory.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6121" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6101">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/34b6f8c69dbc1bcc680c874084382da6.pdf</src>
        <authentication>71ac1edb378311c5fb1ae132c2b09d5b</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73031">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2611</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73032">
                <text>1997</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73033">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2426</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73034">
                <text>Autobiografia stworzona z fotografii / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1997 t.51 z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73035">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1997 t.51 z.3-4, s.7-23</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73036">
                <text>Sikora, Sławomir</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73037">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73038">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73039">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73040">
                <text>Autobiografia stworzona z fotografii
Metafora w fotografii
Sławomir Sikora
„Pisarstwo etnograficzne można właściwie nazwać fikcjami literackimi [fictions]
w znaczeniu 'czegoś wytworzonego lub ukształtowanego', co stanowi główny trzon
łacińskiego słowa/mgere. Ale ważne jest, by zachować nie tylko znaczenie tworzenia,
ale także zmyślania, wymyślania rzeczy, które nie są faktycznie rzeczywiste, (fingere,
w niektórych swoich użyciach, zakłada pewien stopień nieprawdy)."
James Clifford
„Patrzą na mnie, / więc pewnie mam twarz.
Ze wszystkich znajomych twarzy / najmniej pamiętam własną."
Miron Białoszewski
„Obrazy nie tworzą historii życia; ani też wydarzenia. To iluzja narracyjna, praca
biograficzna tworzy historię życia."
Andre Malraux

Za bardzo znaczący krok w rozwoju antropologii wizualnej
należy chyba uznać badania Margaret Mead i Gregory
Batesona przeprowadzone na wyspie Bali (druga połowa lat
trzydziestych), których opublikowanym rezultatem była Ba/ierzgj CAaracfer. Л PWograpAíc A W y j W Za pomocą apa­
ratu fotograficznego i kamery filmowej próbowali oni sporzą­
dzić obraz kultury Balijczyków. Oczywiście, nie pierwsza to
i nie jedyna próba intensywnej dokumentacji obcej kultury
z wykorzystaniem aparatu fotograficznego (za takie można
przecież uznać tak prace Bronisława Malinowskiego*, Józefa
Obrębskiego na Polesiu^ i w Macedonii, jak i działaność
wybitnych fotografów w USA w ramach Farm Security
Administration, których zadaniem było sporządzenie wizual­
nej dokumentacji obrazu nędzy i zmian wywołanych kryzy­
sem lat trzydziestych w Stanach Zjednoczonych). Nie jedyna
to zatem próba odwołania się do środków wizualnych w celu
poznania obcej kultury, ale na pewno bardzo znacząca poprzez
świadome przyznanie roli pierwszych skrzypiec właśnie wizuałności. Wizualności można by rzec nagiej, przekraczającej
paradygmat wizualny zawarty w takich sformułowaniach jak
„obserwacja uczestnicząca", czy w wizualnym paradygmacie
samego poznania (opisu) naukowego. Wzrok jest najszlachet­
niejszym z naszych zmysłów - powiedział przecież Kartezjusz. A u Foucaulta odnaleźć można opis spojrzenia klinicz­
nego i modelu nauki opartego na inspekcji/ Do metaforyki
wizualnej odwołują się tak różne metody jak pozytywizm czy
fenomenologia. Warto tu przypomnieć, że oficjalna data
wynalezienia fotografii (1839) pokrywa się z datą wydania
pozyfywne/ Augusta Comte'a.I choć od samego
początku aparat walczył o prawo do „robienia sztuki", to
jednak jego głównym zadaniem miało być wierne odtwarzanie
rzeczywistości. Aparat i kamera wyposażone w o¿w*fyw
miały dawać o6;e6fywMy obraz rzeczywistości, miały być tej
wizji gwarantem. Dominique Francois Arago w .Sprawoa&amp;miw
dla Izby Posłów nazwał dagerotyp (promienie światła, które
posłużyły do jego stworzenia) „najbardziej wyrafinowanym

ołówkiem przyrody"/ Podobnie „ołówkiem natury" nazwał
swój wynalazek Talbotu A sam Daguerre powiedział: „Za
pomocą tego procesu, nie mając żadnego pojęcia o rysunku,
bez znajomości chemii i fizyki, można będzie w ciągu kilku
minut zdjąć [zrobić] najbardziej szczegółowy widok, najbar­
dziej malowniczą scenę, ponieważ zasada obsługi jest prosta
i nie wymaga żadnej specjalnej wiedzy, a jedynie potrzeba
trochę troski i nieco praktyki, by odnieść pełen sukces."?
W gruncie rzeczy podobne myśli odkrywamy także ponad
sto lat później u Margaret Mead. Była ona przekonana, że
„obiektywne" filmowanie zastąpi „subiektywne" notatki tere­
nowe.^ Ten pozytywistyczny w gruncie rzeczy paradygmat
zaowocował także i taką wypowiedzią Margaret Mead:
„W końcu trzeba tu pokrótce zająć się powtarzanym często
argumentem, że zapis na taśmie magnetofonowej lub
filmowej jest selektywny i że żadna z tych form rejestracji
nie jest obiektywna. Jeśli magnetofon, aparat fotograficzny
czy kamerę wideo ustawimy w danym miejscu, wówczas
duże partie materiału mogą być zebrane bez udziału
filmowca czy etnografa oraz bez stałej świadomości i po­
czucia skrępowania ze strony obserwowanych. Kamera lub
magnetofon ustawione w jednym miejscu, nie poruszane,
bez zmiany kąta widzenia, ogniskowej, ani nie ładowane
powtórnie w widoczny sposób, stają się częścią tła, a to, co
zostało zarejestrowane, rzeczywiście się wydarzyło.'"*
Forma wizualna miała stać się również świadectwem
abstrakcyjnych (ukrytych) treści. Margaret Mead pisała: „To
nie jest książka o zwyczajach Balijczyków, lecz o samych
Balijczykach, o tym jak (jako żywe osoby) się poruszają,
stoją, jedzą, śpią, tańczą, wpadają w trans i wcielają tę
abstrakcję, którą (gdy ją wyabstrahujemy) nazywamy kul­
turą.'""
Jednym z elementów odróżniających naukę od literatury
- pisał Roland Barthes -jest język. „Dla nauki język jest tylko
instrumentem, który chce ona uczynić możliwie najbardziej
p r z e z r o c z y s t y m i neutralnym; podporządkowany

7

�procedurom naukowym (operacje, hipotezy, wyniki), o któ­
rych powiada się, że istnieją poza nim i poprzedzają go:
z jednej strony i przede wjzyjftim treść naukowego przekazu
jest absolutnie wszystkim; z drugiej zaś, i późnie/, pojawia się
werbalna forma, której powierzono wyrażenie tej treści i która
jest już tylko błahostką."" To właśnie przede wszystkim
w wierze w przezroczystość tak języka naukowego opisu, jak
i fotografii można upatrywać początku kariery tej drugiej
w języku i procedurach tej pierwszej. Zrobić z d j ę c i e
( z d j ą ć wygląd) to przecież - wedle dość powszechnego
mniemania - najlepszy sposób na uzyskanie najwierniejszego
opisu rzeczywistości.

*

*

*

Od ponad ćwierćwiecza antropologia wizualna przeżywa
burzliwy rozwój. Na licznych uniwersytetach powstały kated­
ry specjalizujące się w tej gałęzi antropologii, pojawiły się
specjalistyczne pisma i ludzie zajmujący się tą dziedziną. Ale
przy całej fascynacji antropologią wizualną zaobserwować też
można ostatnio nurt przeciwny: krytykę wizualności jako
naczelnej metafory (paradygmatu) poznania. Taki poważny
rozrachunek z obiektywizmem fotografii niosło w sobie
PoWeŁrzefue (1967) Antonioniego. Film ten można przecież
również odczytać (nie jest to rzecz jasna jedyne, a może nawet
nie najważniejsze jego odczytanie) jako protest przeciwko
naiwnej wierze w obiektywizm fotografii, wierze, że „lepsze"
ЫггшмелГу z pewnością przybliżą nas do poznania świata.
Tą drogą podąża także obecna krytyka obiektywności i wizua­
lności w antropologii." Jako jej przejaw można chyba również
potraktować pojawienie się terminu „etnografie nieprzezro­
czyste", który na grunt etnografii polskiej wprowadziła Joanna
Tokarska-Bakir.''* Jednego z przykładów krytyki wizualności
dostarczają niewątpliwie także teksty Kirsten Hastrup.'^
Przywołując anegdotę z własnych doświadczeń tereno­
wych, Kirsten Hastrup twierdzi, że fotografia (jak i nim niemy
- dla wygody wywodu dokonuje ona bowiem radykalnego
rozdziału między trybem wizualnym a tekstowym) nie jest
w stanie oddać istoty zjawiska. Zdarzyło się, że uczestniczyła
na Islandii w „znaczącym kulturowym wydarzeniu" - wystawie-zawodach baranów. W „wydarzeniu" brali udział tylko
mężczyźni i miało ono bardzo silne seksualne konotacje
- „konkursu męskości". Między innymi dłońmi mierzono
i „ważono" jądra baranów, a ich wielkość była powodem do
dumy dla właścicieli zwierząt. Wszystko to było też zabar­

wione ciągłymi dowcipami o tematyce seksualnej. „Męskość"
baranów ściśle łączyła się z „męskością" ich właścicieli.
Tolerowana, choć wcale na imprezę nie zaproszona, Hastrup,
czuła się mocno nie na miejscu. Ze zdjęć, które usiłowała
wykonać, też niewiele wynikało. Hastrup twierdzi, że lepszy
fotograf, mężczyzna, w sytuacji tej wykonałby prawdopodob­
nie lepsze zdjęcia, tym niemniej nie udałoby mu się uchwycić
istoty zjawiska. „Materia męskości i seksualności, która
przepełniała pomieszczenie, była skrajnie zmysłowym do­
świadczeniem, lecz było ono niewidoczne."'" Do istoty
zapisu wizualnego należy rejestracja jedynie rzeczy widzial­
nych: „...chociaż możemy zrobić zbliżenie baranich privare
parfj, nie możemy zobaczyć, że metaforycznie wyrażają one
seksualną potencję właścicieli baranów." "
Hastrup twierdzi - odwołując się do wprowadzonego przez
Clifforda Geertza podziału na
i fAict oefcnpfio» (opis
gęsty i rozrzedzony) - że fotografia stoi po stronie г/ни
аелслргиж, opisu, który chwyta formy, ale nie jest w stanie
uchwycić i oddać ukrytych znaczeń."
Zauroczona tekstualnością (tak obecnie modną w etnografii-antropologii) Hastrup wydaje się chwilami tracić dystans
w swojej, w dużej mierze słusznej, krytyce wizualności.
W odpowiedzi na fetyszyzację antropologii wizualnej (o co
podstawnie podejrzewać można Margaret Mead) Hastrup
odpowiada mocnym głosem po części tę antropologię deza­
wuującym - choć słowo to oczywiście nazbyt silne. Przypisu­
je tej gałęzi etnografii głos, który nie jest przecież jedynie jej
głosem. Czy zdanie: „Musimy działać szybko, jeśli nie mamy
stracić na zawsze informacji..." (Sorenson)'" - nie było
jednym ze stale powtarzanych twierdzeń dotyczących całej
dziedziny etnografii (w równym stopniu używano go do
starych zwyczajów, opowieści, jak i form wizualnych - „sta­
rzy" informatorzy jako nosiciele „prawdziwszej", bliższej
źródeł prawdy)? Czy mit nietkniętej (dziewiczej) wyspy (o
którym Hastrup sama pisała gdzie indziej)™ nie był właśnie
jednym z etnograficznych złudzeń, będących rozwinięciem
cytowanego wyżej zdania? Jednym z takich łatwych ar­
gumentów przeciwko wizualności (naoczności jako źródła
prawdy) może być podany przez Hastrup przykład fotografii
z chrztu wykonanej prawie cztery lata po fakcie (fotografia
została zrobiona, kiedy nadarzyła się sposobność pożyczenia
aparatu, a prawdę-nieprawdę fotografii antropolożka odkryła
dopiero zadając pytanie dotyczące zwyczajowego, ale mocno
już przykusego, stroju dziecka; Islandia)/'

�Prawda fotografii mówi tylko tyle: w pewnej chwili (w czasie
otwarcia migawki) przed obiektywem aparatu znajdowała się
oglądana na zdjęciu scena. Amerykański socjolog i fotograf,
Lewis Hine, konstatował, że to nie fotografia, ale fotograf może
kłamać.^ (Idzie oczywiście o próbę manipulacji kontekstem.)
A Roland Barthes podkreślał, że fotografia może kłamać (tym
razem idzie już nie tyle o znaczenie, ile o samo „wydarzenie"
w fotografii) tylko wtedy, gdy fotograf dokłada specjalnych
starań (tj. interweniuje w sam proces robienia i wywoływania
zdjęć)-* Nie da się przecież zaprzeczyć, że dziecko tak właśnie
ubrane w danym czasie znalazło się przed obiektywem aparatu
fotograficznego. Cały zaś kontekst wykonania zdjęcia pozostaje
już sprawą interpretacji. Można by rzec, że fotografia w tym
przypadku przedstawia bardziej prawdę idei (normy; koniecz­
ność wykonania fotografii „potwierdzającej" chrzest, ślub etc.)
niż pojedynczego wydarzenia. To chyba jedna z prawd dotyczą­
cych fotografii, że w miejsce domniemanej spontaniczności
(przypadkowości) chwyta ona często (tj. potwierdza) „prawdę
konwencji" (zwyczaju).
Hastrup zdaje się czasami traktować antropologię wizualną
jak pudło starych, nie opisanych fotografii znalezionych na
strychu opuszczonego domu, lub też materiał, który bez żadnej
zmiany trafia z terenu do formy edytorskiej, co może być
podejściem słusznym, jeśli miałaby się ta antropologia spro­
wadzić do rozwinięcia myśli Margaret Mead o oózftfywnym
глрше: nieruchoma kamera, bez zmiany ogniskowej, „bez
udziału" operatora czy etnografa, bez cięć i montażu, nie zaś
do faktu, że prawda wizualna (tak jak i prawda naukowa czy
literacka) jest zawsze ś w i a d o m i e
konstruowana.
(Warto tu mieć w pamięci film Wima Wendersa блабол Sfory,
w którym sportretowany tam reżyser zapragnął zdobyć zdjęcia
sporządzone bez udziału operatora [nagą prawdę] - to widz
byłby ich pierwszym świadkiem.) Tym samym nie da się
potencji tej pierwszej (wizualności) sprowadzić do prawdy
metonimii. Hastrup pisze, że fotografia (film) wiąże się
z metonimicznością (widzeniem), zaś tekst z metaforycznością, nadawaniem sensu.^ Ale tym samym do jej wywodu - jak
sądzę - wkrada się błąd polegający na zestawieniu i zrównaniu
dwóch różnych czasowo momentów pracy: pracy w terenie
(robienie fotografii, filmowanie - tak jakby te „nagie" fakty
nie czekały na dalszą obróbkę i przemyślenie) i pracę w domu
(napisany tekst). Dopiero wtedy przecież tworzony jest sens.
James Clifford ukazuje to „rozdwojenie" prawdy, zestawiając
prawdę prywatnego dziennika z badań terenowych (Л Dwzry (Л
fAe S/r/cf Земле о / f&amp;e Tbrm) z prawdą zawartą w „dziele",
ArgonowkzcA Zac/KxWfgo f дс%/%Ы Bronisława Malinows­
kiego.^ Przytacza również przykład Renato Rosaldo, który
dopiero powtórnie czytając notatki terenowe („w domu") zdał
sobie sprawę z ich „prawdziwego" znaczenia.* Hastrup zdaje
się więc ignorować lub nie dostrzegać różnicy czasowej
dzielącej terenowy zapis (fotografię) od interpretacji, próby jej
kontekstualizacji czy rekontekstualizacji. Clifford powiada, że
etnografowie niechętnie pokazują swoje notatki terenowe-do
wyjątków należałyby właśnie fotografie (przy założeniu, że
traktujemy je właśnie jako notatki).
Jestem głęboko przekonany, a odwołuję się tu ponownie do
przytaczanego wyżej doświadczenia Hastrup z wystawyzawodów baranów, że dobry fotograf (pewnie rzeczywiście
w tym przypadku mężczyzna) i dobre, znaczące i przemyślane
zestawienia zdjęć są w stanie oddać istotę tego spotkania:

metaforyczny związek między potencją baranów i ich właścieli, że - innymi słowy - da się to wydarzenie „wizualnie
opowiedzieć" w sposób sensowny i bogaty w znaczenia. Tym
samym ñlm i fotografia (przy wszelkich zastrzeżeniach co do
ich ograniczeń) mogą ubiegać się o oddanie n i e w i d o c z ­
n e g o sensu/"
Niech przedstawiona ponieżej, wydana już ponad dziesięć
lat temu książka-album, Anof&amp;er
о/УеШ/zg (Inny sposób
opowiadania, 1982)* Johna Bergera i Jeana Mohra stanowi
odpowiedź nie wprost na niektóre, wysunięte przez Hastrup,
zastrzeżenia wobec antropologii wizualnej, a jednocześnie
niech będzie przykładem tego, jak twórczo i nowatorsko
można podejść do wizualności.
Autorzy, z których pierwszy jest angielskim malarzem,
pisarzem (m.in. powieść G.) oraz piszącym o sztuce i foto­
grafii eseistą (fotografia nie w pełni mieści się pod skrzydłami
sztuki), który zdobył rozgłos cyklem programów telewizyj­
nych dla BBC o sposobach widzenia (przybrały one następnie
formę książkową - Wayr o/Sffwg, 1967), a obecnie mieszka
na uprawianej przez siebie farmie na południu Francji^; drugi
zaś szeroko znanym szwajcarskim, pracującym m.in. dla
Organizacji Narodów Zjednoczonych, fotografem. Autorzy
podejmują wspólny trud zbadania możliwości tego medium.
Książka składa się z kilku części, które stopniowo wprowa­
dzają czytelnika w możliwości „czytania"* fotografii. Przed­
ostatnia, szczególnie mnie tu interesująca część, to złożona
z samych fotografii (około 150) fotonarracja, poprzedzona
jedynie krótkim wstępem, a pomyślana jako autobiografia
starej, pochodzącej ze wsi kobiety.
Już pierwsza część książki, zawierająca fotografie Jeana
Mohra i jego komentarz do nich, wprowadza niepokój.
Fotograf poprosił dziesięć osób różnych profesji o komentarz
do tego, co przedstawiają, zawierają, o czym mówią pokazane
zdjęcia oraz o wyjaśnienie scen, czyli znalezienie kontekstu
dla oglądanego przedstawienia ( W W
7 Jeef). Okazało
się, że żadna z osób nie trafiała w sedno, nie potrafiła
odtworzyć właściwego kontekstu dla zdjęć, tym samym
wszystkie fałszywie „czytały" fotografie (oczywiście przy
specyficznym rozumieniu tego czytania - właśnie jako próby
odtworzenia pierwotnego kontekstu zdjęcia).
W tej samej części znajduje się również podjęta przez Jeana
Mohra próba opowiedzenia o życiu pasterza Marcela i jego
wędrówce ze swoim stadem (Мдгсе/ or fAe ÁígAf fo САооле).
Fotografié i tekst składają się na całą przygodę, a jednocześnie
są badaniem możliwości fotografii. Skromny komentarz
słowny Mohra relacjonuje między innymi to, co Marcel mówi
o fotografiach, które z nich mu się podobają, a których nie
aprobuje; jednocześnie możemy te fotografie oglądać. Jean
Mohr dopuszcza się też drobnych prowokacji: tak na przykład
pod zdjęciami zbliżenia oka krowy i części twarzy Marcela
(od brwi po usta; i l . 1) czytamy:
„W następną sobotę, kiedy przyniosłem mu plik fotografii,
oglądał je bardzo uważnie, rozkładając na stole kuchen­
nym. Wskazując palcem na zbliżenie oka krowy, powie­
dział kategorycznie: 'To nie jest temat na fotografię!'
Milczenie. Potem dodał: 'Ale nie myśl sobie, że nie
wiem, która to krowa! To Marquise'a/ Dalsze milczenie.
'Tasama zasada - ciągnął - dotyczy także zdjęć ludzi. Jeśli
fotografujesz głowę, musi to być c a ł a głowa, głowa
z ramionami, a nie tylko część twarzy."^

�Można by widzieć pewną niestosowność i naruszenie
norm etycznych w zestawieniu takiej wypowiedzi z nie
akceptowanymi przez pasterza Marcela fotografiami. Ale
czy takie drobne niestosowności, drobne prowokacje nie są
przypisane do profesji fotografa (czy etnografa)? Trzeba
powiedzieć, że często to właśnie dzięki nim można poznać
obcy świat. Poznajemy świat tak, jak widzi go fotograf, ale
tylko dzięki temu wiemy także o tym, że odmiennie widzą go
inni. Wrażliwość na rejestrację tych różnych punktów widze­
nia musi nieodzownie towarzyszyć poczynaniom foto/etno/grafa.* Na końcu opisywanego zestawienia fotografii
znajdujemy inny portret Marcela, taki który on sam za­
planował, zakładając świeżo wyprasowaną koszulę i staran­
nie zaczesując włosy; portret - zgodnie z życzeniem - od
pasa w górę (od dołu był on stale ubrany w strój „roboczy").
Portretowi towarzyszy komentarz: „Kiedy zobaczył ten
portret, do którego wszystko wybrał sam, powiedział z ulgą:
Teraz moi wnukowie będą wiedzieć, jakiego rodzaju czło­
wiekiem byłem'." Dążenie do oddania prawdy wiąże się
najpewniej z próbą ukazania tych dwóch doświadczeń, obu
punktów widzenia.

70

*

*

*

Walter Benjamin marzył o napisaniu tekstu, który składał­
by się jedynie z cytatów." Miało to być środkiem wyrażenia
obiektywnych tendencji kulturowych. Można uznać, że ma­
rzenie to w specyficzny sposób realizuje ułożona przez
Bergera i Mohra fotonarracja
едсл fwMf... Fotografia jest
przecież cytatem, „fragmentem rzeczywistości", jest jej metonimiczną odbitką.* Ciekawe, że to - jak je nazwał Clifford
- modernistyczne marzenie Benjamina^ spełnia się w tak
szczególnej formie w postmodernizmie.
Ale tę fotonarrację może zasadniej należałoby nazwać
fotoesejem. Esej jest formą bardziej otwartą, „nie domykają­
cą" sensów, wielowątkową, czasem skorą do dygresji, zbliżeń
i oddaleń, poszukiwań, rozterek i niepewności, ale może
przede wszystkim formą niekonkluzywną, nie zamkniętą
formułą: „co należało dowieść" - właściwą tekstom stricte
naukowym. Esej to - jak powiada Roland Barthes - powieść
bez imion własnych. O aplikowalności tego stwierdzenia do
omawianej formy będę jeszcze pisał dalej.
Postępowanie Bergera i Mohra jest bardzo ciekawe rów­
nież i z tego powodu, że oto mamy do czynienia z hybrydą:

�posługując się samymi fotografiami, czyli jak to nazwaliśmy
cytatami z rzeczywistości - a może można by nawet rzec,
pamiętając o cudzysłowie, „rzeczywistością" samą - k o n ­
s t r u u j ą oni fikcję. Przedstawione życie kobiety nie jest
przecież historią żadnej konkretnej postaci, jest czymś, co
nazwalibyśmy fikcją literacką (ale czy można w tym przypad­
ku mówić o literaturze - ?), która jednocześnie n a m а с a I n i e czerpie - sięgając po fotografie - z „budulca rzeczywis­
tości". Zabieg taki jest ewidentną manipulacją, a jednocześnie
daje pozór prawdy. R z e c z y w i s t o ś c i ą p o w r a c a ­
j ą c ą w p o s t a c i f i k c j i . Przypominam motto zaczerp­
nięte z tekstu Jamesa Clifforda.
Fredric Jameson uważa, że jedną ze znaczących cech
postmodernizmu jest tekstualność. Czerpiąc z Lacanowskiego
pomysłu dotyczącego schizofrenii, Jameson wskazuje na
pewną istotną cechę ruchu tekstualnego: byłoby nią zerwanie
związku między elementami znaczącymi: „schizofrenia jest
doświadczeniem wyizolowanych, nie połączonych, nieciąg­
łych materialnych elementów znaczących, którym nie udaje
się stworzyć spójnej sekwencji (...) element znaczący, który
utracił swój element znaczony, przekształca się tym samym

w obraz."* Ale element znaczący, który utracił swoją
referencję, nie staje się przez to całkowicie wolny, raczej
zaczyna odnosić się swobodnie do innych tekstów i obra­
zów." „(...) jeżeli tekst jest-pisze Clifford cytując Barthes'a
- * utkany z cytatów pochodzących z niezliczonych centrów
kultury', to *jedność tekstu leży nie w jego pochodzeniu,
a w jego przeznaczeniu'."^ Może dopiero to charakterystycz­
ne dla postmodernizmu przesunięcie pozwala nam spokojnie
oglądać zabiegi, jakim Berger i Mohr poddali fotografie,
obiekty, których referencyjność jest tak silna. Ten сЫ/д^е to
lévi-straussowski onWage.
Po tych uwagach wstępnych przyjrzyjmy się jednak samej
fotonarracji.
Początek fotonarracji jest jasny. Widzimy ręce starej
kobiety robiącej na drutach. To jej ręce, to będzie jej życie,
(il. 4) Monotonna, rytmicznie powtarzająca się praca rąk,
sprzyja s n u c i u się w ą t k u myśli, pamięci błąkającej się
po zaułkach zapamiętanych chwil, marzeniom. Poniżej auto­
rzy umieszczają fotografię fragmentu gotowej dzianiny.
Tkanina w sposób oczy-wisty wiąże się z tekstem. Łacińskie
fexfwj oznacza tkaninę i plecionkę. Mówimy o w ą t k u

77

�i k a n w i e o p o w i e ś c i , o p r z e p l a t a n i u s i ę wątków,
powieści o s n u t e j na... Wystarczy przywołać motyw daru
Ariadny, by połączyć kłębek przędzy z pamięcią, która
pozwoliła wydostać się Tezeuszowi z Labiryntu. Tworzenie
tkaniny, skrzyżowanie dwóch nici (wątku i osnowy) porów­
nywane jest z transformacją chaosu w kosmos/* z tworzeniem
i płodnością/" ale - co dla mnie tu najważniejsze - z mową
(dla Dogonów mowa jest jak tkanina, jak ubiór człowieka),"'
tekstem'" i pracą wyobraźni/" W wielu kulturach tkanina i jej
wytwarzanie służy za metaforę życia, zmiennych kolei losu.'"
Roland Barthes porównał kiedyś tworzenie tekstu z wy­
twarzaniem koronek z Walencji. W naszym przypadku nie jest
to materia tak wyszukana - wełniana dzianina o stosunkowo
prostym, powtarzającym się splocie. Podobnie pamięć bohate­
rki błąka się przede wszystkim wśród zdarzeń życia codzien­
nego: codziennej pracy i obowiązków, radości płynącej
z codziennych spotkań, rozmów, pogawędek, świąt, czasem
tylko pojawiają się inne motywy. ,,7exf oznacza f&amp;am'Hg; ale
podczas gdy dotąd zawsze traktowaliśmy tę tkaninę jako
wytwór, gotową już zasłonę, poza którą znajduje się mniej lub
bardziej ukryte znaczenie (prawda); obecnie, w przypadku tej

72

tkaniny, kładziemy nacisk na ideę wytwarzania, na fakt, że
t e k s t jest r o b i o n y , wypracowywany w procesie ciąg­
łego przeplatania; zagubiony w tkaninie - tkance - podmiot
niweczy siebie, podobnie jak pająk rozpuszczający się w wy­
dzielinie, która konstruuje jego własną sieć."^
To, że kobieta d z i e j e dzianinę, że materia tworzona jest
tylko z j e d n e j nitki, wydaje się znaczące. Dowiadujemy
się przecież we wstępie, że bohaterka była osobą samotną.
W tkanie zaś uwikłane są dwa elementy: wątek i osnowa.
Niewiele informacji uzyskujemy o bohaterce fotograficz­
nej opowieści w krótkim wprowadzeniu do fotonarracji.
Urodziła się na wsi, w Alpach, nie wyszła za mąż, żyje sama,
przeżyła dwie wojny światowe. Przez pewien czas mieszkała
w stolicy, służąc w różnych domach. A także, że jest postacią
wymyśloną, fikcyjną. Tylko tyle. Fotografie, z których
ułożona jest fotonarracja, pochodzą prawie z całej Europy (od
Anglii po Istambuł). Prawie wszystkie zrobione zostały przez
Jeana Mohra, ale są też np. dwa wykonane przez Bergera
zdjęcia córki Katii. Nie ma więc chyba sensu zastanawianie
się, która z twarzy (starych) kobiet, może należeć do protago­
nista tej narracji."'' Ale kiedy wpatrujemy się w rytm zdjęć, to

�5
musi nam się rzucić w oczy motyw powtarzających się,
rozrzuconych wzdłuż całej opowieści, fotografii spracowa­
nych rąk starej kobiety. Rąk robiących na drutach, cerujących
skarpetę, złożonych w modlitwie (?), ukazujących nam spra­
cowane, popękane dłonie (a może zasłaniających znajdującą
się na drugim planie rozmazaną twarz - ?), mieszających kawę
w filiżance, ręki trzymającej żamówkę (?), ponownie rąk
robiących na drutach, ręki sadzącej sadzonki, rąk wiążących
chustkę z tyłu głowy, rąk trzymanych na wysokości brzucha
w geście zakłopotania (?; a może konieczności powiedzenia
czegoś - ?, niepewności - ?)... To jedyny przypadek (poza
wspomnianą już Kacią i jednym zdjęciem starej kobiety,
Marcel le), kiedy w skąpych, umieszczonych na końcu książki
opisach do ilustracji, pojawia się namiastka imienia - inicjał:
У. ' j Ад/кк - „Ręce 1 " Można chyba zatem zasadnie mniemać,
że to J., czy raczej nawet jej ręce są protagonista tej opowieści?
Jakkolwiek by było, ręce te niewątpliwie pozostają bardzo
znaczącym elementem fotonarracji. Są niejako tej opowieści
spoiwem. Ważny jest też sam inicjał. Inicjał to jakby coś
pośredniego między imieniem własnym (kimś z krwi i kości)
i anonimowym (czyli każdym) człowiekiem. Sporządzony

„portret" stoi pomiędzy wybranym indywiduum, człowie­
kiem konkretnym a człowiekiem w ogóle, można by rzec,
jego istotą. Przypomina się sformułowanie Barthes'a, że esej
to powieść bez imion własnych.
Julian Barnes bywa okrutny. W uroczej książce fapwga
F&amp;zwiwfo poświęca krótki rozdział kolorowi oczu Emmy
Bovary i . . . krytykom literackim. Kozłem ofiarnym staje się
w tym przypadku doktor Enid Starkie, emerytowana pani do­
cent z wydziału literatury francuskiej w Uniwersytecie Oksfordzkim, miejscu szczególnym, gdzie do niedawna Języki
nowoczesne [nowożytne - ?] traktowano jako martwe"
„Wysłuchałem kiedyś wykładu doktor Starkie i z przyjem­
nością stwierdzam, że miała okropny akcent - pisze В ames;
- chodzi o tę dykcję pełną pewności siebie wyniesionej
z żeńskiej szkoły i świadczącej o całkowitym braku słuchu,
zataczającej się od szkolnej poprawności ćwiczeń do błędów
rodem prosto z farsy, a wszystko często w obrębie jednego
słowa." [s. 105] Niechęć Barnesa nie jest całkiem bezpod­
stawna. Przytacza tylko jedno zdanie (choć mógłby ich
niewątpliwie przytoczyć więcej), za które nie znosi dok­
tor Starkie: „Flaubert nie budował swoich postaci, jak to

73

�czynił Balzak, poprzez obiektywny, zewnętrzny opis;
w gruncie rzeczy jest tak niedbały, jeśli chodzi o ich powierz­
chowność, że przy jednej okazji daje Emmie oczy piw­
ne (14); przy innej czarne (15); przy jeszcze innej niebieskie
(16)." [s. 104]
Bames nie jest małostkowy. Porusza ważny problem
pomyłek faktograficznych w literaturze, które krytykom dają
czasem podstawę do zachowań protekcjonalnych, tak „jakby
Flaubert albo Milton, albo Wordsworth był jakąś starą nudną
ciotką w fotelu na biegunach, którą czuć stęchły m pudrem", [s.
107] Trudno tu streszczać dowcipny wywód Bamesa. Przyto­
czę jedynie konkluzję.
Flaubert nie mylił się: „W całej książce Flaubert sześć razy
wspomina o oczach Emmy Bovary. Najwyraźniej ma to dla
pisarza pewne znaczenie:
1. (Pierwsze pojawienie się Emmy) 'Całajej uroda mieściła
się w oczach; chociaż były piwne, mogły uchodzić za czarne,
taki cień rzucały rzęsy...'
2. (Opisane przez uwielbiającego małżonka we wczesnym
okresie małżeństwa) 'Jej oczy wydały mu się większe,
zwłaszcza tuż po przebudzeniu, kiedy mrugała powiekami;
były czarne w cieniu i ciemnoniebieskie w pełnym świetle;
zdawało się, że nałożono na nie kilka warstw odcieni,
mroczniejszych w głębi i jaśniejszych przy jakby emaliowanej
powierzchni.'
3. (Na balu przy świecach) 'Jej czarne oczy zdawały się
jeszcze czarniejsze.' (...)" [s. 113-114]
Wystarczy! Co pozostaje nam, którzy nie znamy w ogóle
twarzy bohaterki. Przecież w kulturze europejskiej twarzy
przypisuje się najsilniejszy związek z tożsamością. Czy
możemy zatem poznać bohaterkę jednocześnie w ogóle jej nie
łWzĄc, nie wWząc, jak wygląda?
To przesunięcie uwagi na ręce - „Ręce J." - wydaje się
bardzo znaczące. Przecież to właśnie ręce są głównym
narzędziem pracy ludzi wsi (zresztą wszystkich „ludzi żyją­
cych z pracy rąk"). Czy można zatem potraktować ręce J. jako
swoisty wyraz, z n a k t o ż s a m o ś c i tej starej kobiety.**
W tym przesunięciu uwagi z twarzy na ręce można pewnie
dostrzec znamię lewicowych skłonności Bergera. Ale można
też - i jest to chyba ważniejsze - dopatrzeć się w tym
przemieszczeniu próby uchwycenia innej skali wartości,
rzeczywiste przesunięcie ważności, „środka ciężkości". To
praca jest głównym, choć oczywiście nie jedynym, motywem
i spoiwem życia J. To ona, „wędrówka za nią" tworzy koleje
jej życia. Znaczenie rąk jest, można by rzec podwójne: tak jak
znaczące są dla głównej wartości życia bohaterki, pracy, tak
też znaczące są dla naszej opowieści, to one d z i e j ą ,
powodując, że opowieść s i ę d z i e j e/* Może to również
wskazywać na pewien automatyzm, mimowolność procesów
pamięci w analogii do automatyzmu robienia na drutach. To
„odsunięcie" uwagi od twarzy może też chyba wskazywać na
antynarcystyczny wymiar kultury, z której wywodzi się
bohaterka narracji.
Opowiadanie to jest w dużym stopniu opowiadaniem
0 pracy. Lecz to „opowiadanie o życiu i pracy" wcale nie jest
banalne. A przed banalnością chroni je również forma, czy
może raczej struktura narracji. Nie jest bowiem tak, że
widzimy sceny z życia, różne typy wiejskiej (i miejskiej) pracy
1 na tym koniec. „Opowiadanie" Bergera i Mohra odwołuje się
do istoty i specyfiki fotograficznego obrazu. Nie od rzeczy
/4

byłoby zatem zastanowienie się nad swoistością czasu w foto­
grafii (obrazie) w opozycji do tekstu (a także filmu).
W poprzedzającej fotonarrację części, Лрредгелсю, napi­
sanej przez Johna Bergera, zajmuje się on m.in. problemem
związku czasu z fotografią. Literatura (mowa) i film rozwijają
się w czasie. Fotografia radykalnie zatrzymuje czas, niejako
unieważnia go, uchwyconej chwili nadając rangę wieczności
i aczasowości. Christian Metz powiada: „Podczas gdy film
pozwala nam uwierzyć w większą ilość rzeczy, fotografia
pozwala nam uwierzyć bardziej w jedną rzecz."*" W kulturze
europejskiej czasowi właśnie przyznano naczelne znaczenie,
czasowi (historycznemu) biegnącemu - dodajmy - unilinearnie (stąd taka waga historii, rozwoju, ewolucji)/' Fotografia"
(jak i w ogóle obraz) może to zmienić: akcent przenosi na
przestrzenność. Obrazu nigdy nie „czytamy" liniowo (tak
tylko maniak może „czytać" obrazy Romana Opałki), lecz
poruszamy się we wszystkich kierunkach (chciałoby się
dodać jednocześnie). Berger ilustruje to diagramem wek­
torów biegnących we wszystkich kierunkach na płaszczyźnie
(zamkniętej okręgiem).* Liniowości, ukierunkowaniu, roz­
wojowi, tj. uczasowieniu (czytania, narracji, filmu) przeciw­
stawiona jest przestrzenność (oglądu zdjęcia).
Dosyć podobne rozróżnienie (korzystając z ustaleń Michela de Certeau na temat miejsca i przestrzeni) czyni Hastrup,
choć u niej obraz (mapa) zyskuje ujemne konotacje: „obraz
tak się ma do tekstu, jak cały krajobraz do wybranej drogi
pośród sieci dróg. Odwołując się do konceptualnego świata de
Certeau, jest to równoznaczne dwóm różnym rodzajom
reprezentacji - mapie i dziennikowi podróży. Dla celów
mojego wywodu, opartego na zestawieniu kontrastowym,
proponuję by przyjąć, że film etnograficzny przedstawia
rzeczywistość w formie mapy, natomiast tekst w formie
dziennika podróży. [...] W Wieku Odkryć mapa zyskała
prymat nad dziennikiem podróży, który wcześniej był najwiarygodniejszym przewodnikiem po świecie. Podczas gdy
dziennik podróży odzwierciedla homocentryczną kosmolo­
gię, odnoszącą się do rzeczywistego ruchu ludzi w prze­
strzeni, mapa niesie pieczęć obiektywizmu i nowej naukowej
wizji wszechświata, gdzie ludzie nie znajdują się już w cent­
rum."*
$

*

$

To, że fotografie (lepiej z podpisami) poprzez odpowiednie
zestawienia potrafią opowiadać historię, nie ulega chyba
wątpliwości. Przywołajmy tylko jeden z przykładów prze­
prowadzonej przez Thomasa Hard af Segerstada analizy
zestawienia zdjęć, które pojawiły się w prasie szwedzkiej
w związku z próbą zabójstwa Ronalda Reagana. Ukazuje on,
jak łatwo przez zestawienia fotografii z różnych miejsc
i czasów można tworzyć „opowiadanie". Niedoszły morder­
ca, John W. Hinckley Jr., „patrzy" na Jodie Foster - ze­
stawienie dwóch fotografii: zdjęcie z profilu Hinckleya, obok
Judie Foster „patrząca" nanas „Poster, nieco bliżej, jak gdyby
zbliżała się do patrzącego; włosy odrzucone do tyłu przez
wiatr, gruby szal spowija jej szyję. W pozie wskazującej na
opanowanie spogląda prosto w oczy patrzącego."" i napis nad
zdjęciami „Dlatego zabiłem". „Zdjęcia z różnych źródeł
wchodzą między sobą w interakcję przez bliskość. Duchowy
związek pomiędzy nimi zostaje wyczarowany, jak gdyby
kontakt zdjęć wyrażał cudowną więź; on patrzy na nią, ale
gdzie patrzy ona? Kiedy potraktujemy te obrazy rozłącznie,

�wówczas ona może patrzeć na niego, albo raczej patrzący
może patrzeć na nią w taki sposób, w jaki zrobiłby to Hinckley.
Układ ten prowokuje zatem patrzącego do rozmyślania nad jej
pełną drwiny charyzmą, która skłoniła wyobcowany umysł
Hinckleya do zaplanowania morderstwa."* Nawet zwykła
turystyczna, wykonana pare lat wcześniej fotka Hinckleya na
tle Białego Domu zestawiona z napisem: „Powrócił, by zabić
prezydenta" - sugeruje, że plan morderstwa powstał znacznie
wcześniej.
„Wszystkie fotografie są niejednoznaczne - pisze Berger Wszystkie fotografie wyłączone są z ciągłości (...) Brak
ciągłości zawsze stwarza niejednoznaczność. Lecz często ta
niejednoznaczność nie jest oczywista, ponieważ kiedy foto­
grafiom towarzyszy słowo, stwarzają one efekt pewności,
wręcz dogmatycznego twierdzenia." ^

*

*

*

Można by zapytać, dlaczego Berger i Mohr używają
terminu autobiografia zamiast biografia. Współcześni badacze
wskazują na trudności w poszukiwaniu referencji dla autobio­
grafii. „Nie istnieje - pisze Emil Benveniste - inne obiektywne
świadectwo tożsamości podmiotu oprócz tego, które składa
o sobie on sam."*„(...) autobiografia - twierdzi Paul de Man
-jest nie tyle rodzajem, ile 'figurą czytania lub rozumienia,
która występuje do pewnego stopnia we wszystkich teks­
tach'."* Roland Barthes zadaje sobie pytanie: „Czy wiem
o tym, że na obszarze podmiotu nie ma referencji?"*
A Philippe Lejeune zauważa, że „w biografii to podobieństwo
daje podstawę do [postrzegania] tożsamości; w autobiografii
to tożsamość daje podstawę do [postrzegania] podobieństwa.
T o ż s a m o ś ć jest prawdziwym punktem wyjścia autobio­
grafii; podobieństwo jest niemożliwym [do osiągnięcia] hory­
zontem biografii.'"" Mamy tu do czynienia z paradoksem:
w a u t o b i o g r a f i i - według Barthes'a - n i e
ma
r e f e r e n c j i , w f o t o g r a f i i i s t n i e j e ona z a ­
w s z e . Jak pisze on gdzie indziej, w fotografii obcujemy
z „wytrzeszczoną rzeczą", obrazem, o który otarła się rzeczy­
wistość.^ A my mamy przed oczami autobiografię ułożoną
z fotografii.
Muzy są córkami Mnemosyne, Pamięci. Której z nich
najbliższa jest fotografia? - pyta Berger. Odpowiedź, jakiej
udziela, jest znamienna: według niego fotografia najbliższa
jest samej Pamięci.* Jeśli uznamy twierdzenie Bergera za
słuszne,** to można również mniemać, że nie dałoby się
znaleźć lepszego medium dla tej „opowieści": fotoesej jest
przecież próbą nawet nie tyle opowiedzenia o życiu kobiety,
ile raczej próbą ewokowania samej s t r u k t u r y p a m i ę ­
c i i w y o b r a ź n i , próbą, która przybiera formę fikcyjnej
autobiografii.
Warto chyba zwrócić uwagę na pewną pracę, która mogła
leżeć u źródeł pomysłu kreacji Bergera i Mohra. Myślę tu
o sławnej książce Яо/дтк/ AarfW par TWcW
autobiografii, którą należałoby nazwać autobiografią intelek­
tualną, czy może nawet autobiografią intelektu. Przypusz­
czam, że Berger mógł znać pracę Barthes'a, ale istotniejsze
jest dla mnie pewne podobieństwo idei. Praca Barthes'a
ułożona jest z oddzielnych fragmentów nie odzwiercied­
lających ani porządku pisania, ani porządku historii życia.
W ogóle mało tam tego, co zwykliśmy uznawać za „życie", są
to raczej „poglądy i myśli". A rządzi nią pewien arbitralny

porządek alfabetyczny haseł-fragmentów (choć od tej reguły
też zdarzają się odstępstwa). Barthes tworzy autobiografię
myśli. Bardziej obecną „strukturę" niż rekonstruowaną diachronię. Choć oczywiście jest tam też ciało, paradoksalnie
ciało nie jako bohater („moje ciało nie jest bohaterem"), ale na
przykład ciało piszące (to wyposażenie pisarza w cWo jest
być może jednym z powodów, dla których pisarstwo nie jest
przezroczyste). Praca składa się z fragmentów, ponieważ
(a podobną myśl odnajdujemy już u Nietzschego) tworząc
całość, nieuchronnie odcinamy fragmenty siebie w imię etyki
prawdy („prawda leży w spójności"). Estetyka fragmentu,
narzuca brak ciągłości, utrudnia dostrzeżenie spójnej struk­
tury (poza alfabetem), ale ten brak spójności powoduje pewną
niemożliwość wykreowania jednolitej postaci, maski, którą
tak lubią tworzyć autorzy zarówno biografii, jak i autobio­
grafii. Zamiast tego otrzymujemy bardzo oryginalny mental­
ny рд(сЫог&amp;, a może nawet kalejdoskop, w którym po­
szczególne fragmenty oświetlają się nawzajem ciągle od
nowa. Książkę otwiera znaczące zdanie, które może być
pochodną wspomnianego wyżej braku referencji na obszarze
podmiotu: „Wszystko to należy traktować, jakby było powie­
dziane przez bohatera w powieści."* Barthes pisze zresztą
0 sobie najczęściej w trzeciej osobie. „R.B. napisany przez
R.B ", „J. opowiedziana przez J.B. i J.M."
Berger podaje ciekawy powód, dla którego zdjęcia nie
mogły pochodzić z jednego miejsca. Otóż, gdyby tak było
- utrzymuje - fotografie te stałyby się bliższe reportażowi:
ukazywałyby pojedynczy, zewnętrzny punkt widzenia - a te­
go właśnie autorzy starali się uniknąć. Ale w tym zabiegu
można chyba również dostrzec próbę potraktowania fotografii
jako języka. Tak jak z „oderwanych", „abstrakcyjnych" słów
(pojęć-obrazów) tworzy się świat (wiersz, tekst), tak i tu
z „oderwanych" („abstrakcyjnych") obrazów stworzony zo­
staje osobisty (prywatny) świat.
Fotografia to „połowiczny język"* - powiada Berger, ale
można by chyba powiedzieć w odniesieniu do sposobu, w jaki
wykorzystują je Berger i Mohr, że fotografie tworzą i n n y
język. Warto tu przypomnieć rozróżnienie, jakie miedzy
językami europejskimi a chińskim dostrzega José Ortega
y Gasset: „Nasz system pisania jest praktyczniejszy od
systemu chińskiego, bo oparty jest na mechanicznej zasadzie.
Każda litera ma swój symbol; ale jako że każda litera z osobna
nic nie znaczy, to również nasze pismo-rygorystycznie rzecz
biorąc - nic nie znaczy. W piśmie chińskim natomiast
przedstawione są bezpośrednio idee, a co za tym idzie, jest
ono bliższe tokowi myśli. Pisać lub czytać po chińsku, to
znaczy myśleć, myśleć, to prawie to samo co pisać i czytać.
Dlatego też chińskie ideogramy lepiej od naszych liter
odzwierciedlają procesy umysłowe. Chińczyk chcąc pomyś­
leć o smutku jako o rzeczy odrębnej, wydzielonej, zauważa,
że brak mu symbolu literowego tego pojęcia. Łączy wówczas
dwa ideogramy: jeden oznaczający 'jesień' i drugi 'serce'.
1 tak smutek zarówno w myślach, jak i piśmie staje się
'jesienią serca'."^ Podobne zestawienia - jak zobaczymy
- można odnaleźć w fotonarracji Bergera i Mohra.
Oryginalność zabiegów Bergera i Mohra (nie tylko ich
zresztą) polega również na tym, że traktują fotografie tak,
jakby pozbawione one były referencji, interesuje ich element
znaczący (i znaczony), a nie „prawdziwa" referencja. O tym,
że zwykliśmy traktować element znaczony jako referencję

75

�pisał á propos dyskursu historycznego Barthes. A fakty
- według niego - mają przecież jedynie językową egzysten­
cję."* Jak sądzę, z tego „pomieszania" korzystają właśnie
Berger i Mohr, tworząc fikcyjną („fałszywą") referencję.^
Sięgając po „język wyglądów", Berger i Mohr odwołują się
bardziej do „języka opisującego fakty" niż emocje. To „fakty"
pozwalają dopiero mniemać o uczuciach. Proust chwali
Flauberta, kiedy ten zamiast powiedzieć, że Emmie Bovary
jest zimno, pisze, że zbliżyła się do kominka.™ Taki do
pewnego stopnia jest Język fotografii". Trudno w nim
powiedzieć „Jaś lubi Małgosię", ale można to właśnie poprzez
„wyglądy" próbować ukazać.
Autorzy używają terminu narracja, ale termin ten nie
wydaje się w pełni adekwatny, o tyle, o ile pamięć, pozostając
na poziomie obrazów, nie musi przybierać wymiaru werbal­
nego i linearnego/' Rysuje się paradoks, który, jak mi się
wydaje, próbują ukazać inni autorzy. André Malraux zauwa­
żył (w cytowanej już w motcie myśli), że „Obrazy nie tworzą
historii życia; ani też wydarzenia. To iluzja narracyjna, praca
biograficzna tworzy historię życia."^
Albumy często konstruuje się podobnie jak teksty pisane,
w sposób linearny starają się opowiadać (przybliżyć, ukazać)
jakieś wydarzenie, historię. W rodzinie amerykańskiej album
zdjęć znajdował swoje miejsce na półce obok Biblii i na jej
podobieństwo odtwarzał - tym razem już prywatną - historię
rodzinną. Odmiennie czynią Berger i Mohr (o czym Berger
pisze expressis verbis). Fotonarracja, można by rzec, podobnie
jak samo zdjęcie (o czym pisałem powyżej), nie narzuca
liniowego rozwoju akcji. Berger pisze, że czytelnik/patrzący
powinien czuć się uprawomocniony do własnego wyboru
kierunku poruszania się w jej ramach. To przyzwolenie nie jest
czysto słowne, a elementem wzmagającym i narzucającym

76

nielineamy czas odbioru patrzącemu mogą być także po­
wtarzające się w obrębie fotoeseju zdjęcia. Choć narracja
zachowuje do pewnego stopnia (przynajmniej w początkowej
fazie) charakter opowieści ułożonej historycznie (narodziny,
dzieciństwo, „sekwencja wojenna" itd.), to jednak całość nie
narzuca konieczności liniowego (czasowego) rozwoju.
Tym samym w sposobie konstruowania fotoeseju Bergera
i Mohra daje się dostrzec napięcie pomiędzy dwiema „siłami"
- „siłą" historii, rozumianej tu jako następstwo zdarzeń,
właściwą myśleniu chłopskiemu tendencją do odtworzenia
historycznego następstwa i całości^ oraz „siłą" pamięci (i
myślenia mitycznego), które ciążą ku nielineamości i której
bliższy jest mechanizm kojarzenia: „Rzadko kiedy odtwarza­
nie wspomnień zachowuje następstwo wydarzeń - lokalizuje­
my je raczej przez skojarzenia niż dzięki metodycznej
penetracji, a przeszłość traktujemy jak 'muzeum archeo­
logiczne (...) porozrzucanych na chybił trafił szczątków'."^
Ale na obraz historii życia kobiety nakłada się do pewnego
stopnia obraz cyklu-rytmu natury: od narodzin po śmierć
i odrodzenie - pod koniec fotoeseju pojawia się duża
sekwencja fotografii zimy, śmierci (świniobicia), starości,
a potem ponownie obrazy „odrodzenia" - praca w polu, obraz
młodej dziewczyny [Katia] i schematyczny rysunek sposobu
tworzenia dzianiny (przekazywanie doświadczenia - ?).
Można by tu chyba zaryzykować (wprowadzoną przez
Deleuza i Guatt anego) metaforę kłącza, czyli „tekstu" roz­
wijającego się i narastającego w różnych kierunkach.^ Cały
fotoesej kończy się jednym ze zdjęć z początku narracji:
„widokiem" drzwi i okna pewnego domostwa - będąc na
końcu, jesteśmy zatem ponownie na początku opowieści,
zaproszeni do otwarcia drzwi i wejścia do środka. Można to
pewnie odczytać jako próbę unieważnienia linearnego czasu,

�próbę, która może być nawiązaniem zarówno do cyklicznej
koncepcji czasu właściwej społeczeństwom tradycyjnym (o
czym wspominałem wyżej), jak i aluzję do postmodernistycz­
nego „chwytu" (vide np. Barfon
braci Coen)^.
W krótkim wstępie do zestawu fotografii autorzy piszą:
„Jesteśmy dalecy od chęci mistyfikacji. Tym niemniej nie
możemy podać werbalnego klucza, ani też jednej linii opowie­
ści dla tej sekwencji fotografii. Gdybyśmy to zrobili znaczyło­
by to narzucenie p o j e d y n c z e g o werbalnego znaczenia
na wyglądy [appeargncgj], a tym samym zahamowało i za­
przeczyło ich w ł a s n e m u j ę z y k o w i . Wyglądy same
w sobie są niejednoznaczne, mają wiele znaczeń. To właśnie
dlatego wizualność jest tak zadziwiająca i dlatego pamięć
oparta na wizualności jest swobodniejsza niż myślenie
racjonalne.""
Mogłoby się wydawać, że moje postępowanie idzie wbrew
sugestiom i chęciom Bergera i Mohra. Ale moim celem jest nie
tyle narzucenie jakiejś pojedynczej linii rozumienia, ile raczej
zastanowienie się nad środkami, do jakich odwołują się
autorzy kreując swoje dzieło. Nie jest to więc wykładnia, jak
należy rozumieć fotonarrację, ale raczej próba wychwycenia
niektórych „mechanizmów" jej konstrukcji i działania.
Nawet jeśli w fotonarracji można śledzić podporządkowaną
historii sukcesywność, to trudno odnaleźć tam historię jako
wynikanie, jako łańcuch przyczynowo-skutkowy. Poszczegól­
ne sekwencje obrazów gromadzone są raczej wokół pewnych
punktów węzłowych, „miejsc w pamięci" (problemów), nie­
wiele jest elementów sugerujących rozwój w narracji, przewa­
żają takie, które wprowadzają statyczność, co nie znaczy
nieruchomość. Kolejne obrazy kreują raczej „plastyczność"
i „przestrzenność" pewnej sytuacji, obrazu-miejsca (toposu),

I

czy też obrazu-idei niż ruch w formie rozwoju. Zestawianie
zdjęć „buduje", czy też może należałoby powiedzieć zagęsz­
cza znaczenie, drąży problem.^ Dynamizuje wewnętrznie
obraz. Zestawienia obrazów najczęściej nie tworzą struktury
syntagmatycznej. W tym znaczeniu narracja ta jest „po­
rwana", często nie ma „łączników", dzięki którym jeden
obraz („mega-obraz", „rozbudowany" obraz) przechodziłby
w kolejny.
Jak sądzę, część zestawień należy czytać „ s t e r e o ­
s k o p ó w o". Tak jak w obrazie stereoskopowym uzys­
kujemy trzeci wymiar przez patrzenie na dwa podobne, lecz
nie tożsame zdjęcia, tak tu zestawiane są obrazy, które jakiś
aspekt upodabnia, i który zostaje wydobyty przez „jednoczes­
ne", „synchroniczne" patrzenie na nie. Można to zinter­
pretować jako próbę uogólnienia pewnych idei, jak również
czasem jako próbę kreowania metafor. Może wystarczy
przytoczyć przykład zestawienia pustej, zimowej, paryskiej
ulicy ze zbliżeniem „samotnych" „rąk J." opartych o stół
wokół filiżanki kawy (obrazy samotności i pustki są sobie
pokrewne i „wzmacniają się"; i l . 6). Ale takie poszczególne
zestawienia-wzmocnienia zestawiane są również z innymi
zdjęciami, i tych zestawień także nie należy, jak sądzę,
koniecznie rozumieć jako następstwa. Obraz samotności
przypada na czas migracji zarobkowej do Paryża, a ze­
stawieniu temu towarzyszą zdjęcia ukazujące obrazy zabawy,
ulicy gwarnej, rozświetlonej, wypełnionej (prawie) wyłącznie
mężczyznami. Kobieta pojawia się jedynie w postaci nęcące­
go obrazka - powabnej, zalotnie spoglądającej piękności
- umieszczonego na „warsztacie pracy" pucybuta. Dwa
kolejne zdjęcia to: źródlana woda cieknąca z zakrzywionej
rurki (obraz umieszczony również u początku fotonarracji)

�i stylizowana reklama (?) wanien z epoki. Czy nie układa się to
wciąg samotność-pokusa-czystość (moralno-seksualna kobie­
ty). Obraz cieknącej wody pojawił się także na początku
fotonarracji, gdzie kontekst zdjęcia również może konotować
symboliczną czystość.
Zgodnie z tym, co twierdzi Berger, fotografie najczęściej
pozwalają na więcej (czasem bliskich sobie) interpretacji.
Przypatrzmy się takiemu choćby zestawieniu zdjęć (z „historii
pasterza Marcela"): (na jednej stronie, u góry) zbliżenie traw
pokrytych rosą, (u dołu) Marcel w czasie prac związanych
z dojeniem krów, (na sąsiedniej stronie) Marcel jedzący bułkę
moczoną w mleku (il. 2 i 3).
Można to ująć w postaci przyczynowo-skutkowej narracji,
wprowadzając wątek czasu: krowy jedzą trawę, dostarczają
mleko, Marcel spożywa je mocząc w nim bułkę. Ale można
chyba to zestawienie odczytać również inaczej: nie układając
zdjęć w opowieść, lecz niejako „zsyntetyzować" je eliminując
pierwiastek czasu. Zestawienie to miałoby wówczas podobne
znaczenie jak prezentowana obecnie na billboardach w War­
szawie (marzec 97) reklama margaryny „rama": po oddarciu
ochronnego sreberka w pudełku „ramy" ukazuje się świeża
zieleń - spożywamy produkt, który jest czystą naturą, nie­
skażoną zieleń łąki. Podobnie można czytać wymienione
wyżej zestawienie zdjęć - konotowałyby one m.in. natural­
ność i samowystarczalność tego życia. Ale można też chyba
odczytać pierwsze zestawienie „temporalnie", doszukując się
w nich synchroniczności czasowej: rosa traw metaforycznie
wskazywałaby na porę czynności dojenia - ranek, a może
ranek i wieczór; metaforycznie obie pory zostałyby połączone.
I jeszcze jeden przykład zestawienia (ii. 7 i 8): dwoje dzieci
siedzi w ławce w czasie lekcji. Jedno z nich (chłopiec ?)
trzyma głowę opartą na przedramieniu (na ławce), sie­
dząca obok dziewczynka przygląda mu się. Druga fotografia
- wejście na ciemny strych, przy wejściu zawieszone zające
(króliki - ?); (na kolejnych stronach) powiększony fragment
zdjęcia z wiszącymi zającami, (obok) zdjęcie innej dziew­

7»

czynki [Katia], na której twarzy widać niepokój spotęgowany
światłocieniem spowodowanym liśćmi drzew - zestawienie
sugeruje, że „spogląda" ona z niepokojem w kierunku wejścia
na strych (zajęcy); (kolejne strony) trzy pomniejszone ze­
stawione obok siebie fotografie: dzieci na lekcji, zbliżenie
fragmentu zdjęcia z zającami i druga dziewczynka [Katia],
(sąsiednia strona) drzwi i okno domostwa (to samo powięk­
szone zdjęcie - co znaczące - kończy całą fotonarrację).
Można by na przykład powiedzieć, że dzieci siedzą na
nudnej lekcji i myślą o tym, że po szkole będą się bawić na
tajemniczym i ciekawym strychu. Ponownie w wypowiedzi
daje się uchwycić wprowadzony element czasu, narrację.
Myślę, że fotografie te można „czytać" również nieco odmien­
nie. A w obrazach tych obraz ciemnego, kuszącego strychu (na
obu zdjęciach patrzącą jest dziewczynka) łączy się z motywem
ofiary (zające), lęku, niepewności (pełne niepokoju spojrzenie
dziewczynki [Katia]) - może odnosić się do dziecięcych
fanlazji, pierwszej miłości, ale też wyobrażenia przyszłej
stałości (drzwi domostwa). Choć w sekwencji tej można
dostrzec wątek czasowy, to jednak równie dobrze może się ona
niejako zawierać w ramach pojedynczego, „rozbudowanego"
obrazu, łączącego różne czasem sprzeczne uczucia i stany.
Wszystko to da się „wyczytać" z tych fotografii. Na tych
przykładach widać jasno, że „tekst" ułożony z fotografii jest ze
swojej natury „mniej gotowy", wymaga zdecydowanie więk­
szej aktywności od oglądającego-czytelnika.^
Podobnie „budowana" jest na przykład atmosfera radości,
zabawy i święta, domu (szałasu) jako schronienia, czasu
wojny, śmierci. Jeśli moja interpretacja jest słuszna, to
mielibyśmy do czynienia z bardzo ciekawą konstrukcją,
w nagromadzeniu podobnych obrazów niekoniecznie szłoby
o narrację, ale właśnie o spotęgowanie oddziaływania,
o k r e o w a n i e metafor, o ewokowanie poliwalentności
obrazów mentalnych. Jest bowiem chyba tak, że nasza pamięć
nie zawsze operuje narracjami, lecz właśnie znaczącymi
obrazami, które tylko czasem rozwijają się w narrację.

�Autorzy sięgają też po inny ciekawy środek: zestawiają
obrazy o różnym statusie ontologicznym. W podpisach noszą
one najczęściej miano „dokumentu", a są to zdjęcia obrazów
malarstwa (naiwnego i „wysokiego") oraz zdjęcia zdjęć. Jak
sądzę, w ten sposób pragną oni wprowadzić dystans, który
narzuca odmienny status ontologiczny danemu „obrazowi-myśli", może być to obraz marzenia (w przeszłości) lub fakt,
który stal się już przeszłością w obrębie samej przeszłości.
W pierwszym przypadku autorzy wykorzystują malarstwo
(malarstwo naiwne) w drugim - fotografię fotografii. Przypat­
rzmy się takiemu zestawieniu. Obraz Holbeiaa [forfref zony
arryjfy z
na sąsiedniej stronie u góry J. ukazująca
nam spracowane dłonie, poniżej naiwny obrazek leżącej
kobiety, na której ramieniu siada ptak. Kolejne strony to
zdjęcie zdjęcia - obraz stojącego młodego mężczyzny i (obok)
drewniana zabawka-ptaszek z rozpostartymi skrzydłami, ale
sfotografowany dziwacznie od dołu, jakby był przewrócony.
Na kolejnych stronach znajduje się zdjęcie stada owiec
prowadzonego przez młodych mężczyzn, z widoczną w oddali
sylwetką miasta. Pierwsze obrazy wydają się jedno­
znacznie wskazywać na marzenie o macierzyństwie (właśnie
jako myśl-marzenie - malarstwo jako kreacja, a nie „fakt"
zaistniały w przeszłości [fotografia jako ślad faktu] - najczęś­
ciej czytałbym wprowadzone do fotonarracji obrazy malars­
kie): ptak dość powszechnie uznawany jest za obraz duszy,
nie tylko w myśleniu ludowym.** Zdjęcie mężczyzny zda­
je się sugerować rzeczywistego mężczyznę nieobecnego,
który odszedł lub umarP (?) raczej niż mężczyznę w marze­
niach.
Niektóre z zestawień, można sądzić, starają się też apelować
do zmysłowości: np. zestawienie zdjęć stojącego na polu
mężczyzny i rzeźbionych w drzewie spodni podobnych do
tych, jakie nosi mężczyzna (il. 11).

Takich zestawień „dających do myślenia" jest bardzo
wiele. Nie dają one jedynie do myślenia, mają również
wzbudzić emocjonalny związek z oglądaną historią. Przypat­
rzmy się takiemu (bardzo ciekawemu) zestawieniu dwóch
fotografii na sąsiednich stronach (il. 10). Uczące się czytać
małe dziecko z zadartą do góry głową, linijką „wodzi" po
napisanych na czarnej tablicy sylabach: „... ro - ri - ru - ra
- rame/une rue - un mari - le revés...". Obok pogmatwane
ślady ptasich łap na śniegu. Zestawienie zdawałoby się
absurdalne. A jednak. Ślady ptasich łap są dla nas właściwie
nieczytelne. Błądzą, krzyżują się. Nie wiadomo nawet, ile
tych ptaków jest ani co to za ptaki (ktoś może oczywiście
wszystko to wiedzieć i „odczytać", ale raczej nie będzie to
ktoś przeciętny). Czy nasze doświadczenie wobec konieczno­
ści odczytania „śladów ptasich łap" nie przypomina doświad­
czenia dziecka poznającego zasady pisowni, reguły ortografii,
odkrywającego dziwną tajemnicę liter. Tym samym ze­
stawienia fotografii mogą mieć na celu e w o k o w a n i e
d o ś w i a d c z e n i a , służy emocjonalnemu zbliżeniu, po­
przez zestawienie „naszego trudnego" doświadczenia „czyta­
nia" ptasich „śladów-znaków" z doświadczeniem małego
dziecka uczenia się prawideł ortografii (dlaczego np. koń­
cowe „e" w „une rue" są nieme?).
Niektóre przykłady, a szczególnie ten ostatni, zdają się
jasno wskazywać na to, że Berger i Mohr starają się kreować
wizualne metafory i odwoływać do myślenia symbolicznego.
Pomyślmy o zestawieniu takich zdjęć: obraz (malarstwo
naiwne) kobiety karmiącej piersią dziecko i fotografii zbliże­
nia kawałka splecionego sznurka leżącego na ziemi przy­
gniecionego kamieniem. Czy obrazy te nie konotują więzi,
związku (z matką, ziemią)? Albo czy umieszczone w fotonar­
racji nieco wcześniej zestawienie tego samego obrazka
karmiącej kobiety z cieknącą z zakrzywionej rurki źródlaną

79

�wodą nie przywołują praobrazu wody życia? Niektóre z obra­
zów mogą potencjalnie uruchamiać całe opisywane przez
Eliadego łańcuchy związków symbolicznych.
Warto tu chyba pokrótce przytoczyć to, co na temat
metafory pisze jej współczesny badacz, Paul Ricouer. Uważa
on, że w metaforze tworzy się napięcie nie tyle między dwoma
terminami, co między dwiema interpretacjami. Sama metafora
istnieje tylko dzięki interpretacji. Pojawia się jako reakcja na
niespójność wyrażenia metaforycznego interpretowanego do­
słownie. Metafora jest nie tyle przedstawieniem idei za
pomocą obrazu, lecz raczej „redukcją szoku" wywołanego
przez idee niezgodne (w naszym przypadku zestawienie
„obrazów niezgodnych"), ujawnia ona pokrewieństwo tam,
gdzie widzenie potoczne nie dostrzega żadnego związku. Jest
ona więc pewnego rodzaju błędem kategorialnym.^ Ricoeur
pisze też: „wszelkie użycie analogii, pozornie neutralne wobec
tradycji metafizycznej, bezwiednie spoczywałoby na metafi­
zycznym pojęciu analogii, które określa ruch odsyłania od
widzialnego do niewidzialnego; pierwotna 'ikoniczność' zo­
stałaby tu opanowana (солклые): to, co zasadniczo tworzy
'obraz', byłoby całkowicie widzialne; jego podobieństwo
z tym, co niewidzialne, nadawałoby mu charakter obrazu;
w efekcie cała pierwsza transpozycja byłaby p r z e n i e ­
s i e n i e m sensu z e m p i r i i do ' m i e j s c a i n t e l i gibilnego'.""

20

Jeśli fotoesej Bergera i Mohra jest w znacznym stopniu
próbą opowiedzenia doświadczeń, a właściwie nie tyle nawet
prostego opowiedzenia doświadczeń, co raczej „opowiedze­
nia" doświadczeń również poprzez próbę w y w o ł a n i a
d o ś w i a d c z e ń u patrzącego, to tym samym usiłowanie
to nie byłoby już prostą próbą naśladownictwa w ujęciu
Platońskiego mimgfü. Byłoby nową formą л н л к Щ taką, do
jakiej zdaniem Derridy powinien zmierzać tekst: „Najważ­
niejszą innowacją w Derridowskiej praktyce montażu jest
'nowamimesis', w której tekst naśladuje i odgrywa [mimes]
obiekt swoich studiów."^ Jak sądzę, dzięki temu przedsię­
wzięcie Bergera i Mohra mieści się w projekcie nowej
etnografii Stephena A. Tylera, przedstawionej w pracy o wiele
mówiącym tytule foaf-AWe/rz Ef/Mograp/iy. From Docwтлелг o/fAg Ocw/f (о (ле
Оосшлелг: „Ewokacja nie jest
ani przedstawieniem, ani reprezentacją. Nie przedstawia ona
ani nie reprezentuje żadnego obiektu, tym niemniej czyni
dostępnym dzięki nieobecności to, co można pojąć, choć nie
można dostrzec. Pozostaje to zatem poza prawdą, odporne na
ocenę wykonania. Przezwycięża podział na odczute i pojęte,
formę i zawartość, ja i innych, język i świat.""
Wszystkie fotografie zamieszczone w tekście (poza zdjęciem
Katii - J. Berger) wykonane są przez Jeana Mohra i pochodzą
z omawianej książki ЛлоГАег Ways of 7e///ng.

�11

PRZYPISY
i G. Bateson i M. Mead, ¿Wmgjg САдгдс^г. Л ?W¿#rapAfc Ллд/yjff,
New York. New York Academy of Science 1942. Powstało wówczas
25000 zdjęć i 22000 stóp taśmy filmowej (16 mm). W książce znalazło się
759 zdjęć zgromadzonych na stu tematycznych planszach.
z Por. artykuł Terence'a Wrighta, ЛлГго/Wog joto orfyjfa. ЯЪщуго/Уг
АЫмо№.гЛзг#? z TYubrw/ićMw/, przeł. S. Sikora, „Konteksty. Polska Sztuka
Ludowa" 1997, nr 1-2
3 Por. np. wystawę fotograficzną
W z í f fokjfü. Тгоргт
fÁj/Wyc/f 7ó*zf/a Otffktffgo zorganizowaną przez grupę studentów
skupionych wokół grupy laboratoryjnej prowadzonej przez Annę Engelking ( K E i A K UW) w Muzeum Niepodległości 19 marca - 9 czerwca 1996
(scenariusz wystawy K. Dąbek i A. Engclking).
* Por. np, M. Foucault, Микогоикк?У Ыг^с. №zn?¿zm}' M/fezfgfUJ, przeł.
Т. Komendant, Warszawa 1993; a także K. Hastrup, AnfńrojMfogfcaf
KnowWgf WYJfywrwW. DfjcwMfoM. [w:] ^ с м / Ялумлелсе
Лл^Аro/w/ogfca/^MO*vWgf, ed. by К. Hastrup &amp; P. Hervik, Routledge, London
1994, s. 224 oraz J. Tokarska-Bakir, DaffZf W y f)%¿f m^mofruM/wgo.
Prq/ftf
Wfprzfzmczyjff/, „Konteksty: Polska Sztuka Ludowa"
1995, nr 1
^ Dominique Francois Arago, Rg/wrf, [w:] C W j / c
ол PAofog
rapAy, edited by Alan Trachtenberg, Léete's Island Books New Haven,
Conn. 1980, s. 18
* Opublikował książkę 7%г Ргли/ ^ Aafwrg. Рог. С6%лмс ¿jfayj on
PAfffffgrüpAy, op. cit.
^ Louis Jacques Mandé Daguerre, ZXzgwgrrfofypf, |w:] С Ы л с Efjoyj
ол №яо^шрЛу, op. cit.
" Por. za E . Weinberger, Г/к Салмгд fgoy^g, |w:]
ТТкогу.
^ f k c W ^ a y ^ o m У.Л./f.
Ed. by L . Taylor, Routledge, New
York and London 1994, s. 11

* Cyt. za E . Weinberger, 7%e Сдлюгд Релрк, s. 12
G. Bateson, M. Mead, ZMm&amp;pf СЫгдскг. op. cit.
" R. Barthes, from Jc/fwcf
ZJMrafwrf, [w:] Rftyrk о/langwcgf,
Basil Blackwell 1986, s. 4. Spacja moja.
^ Taki właśnie optymistyczny pogląd wyraził jeden z autorów w „Studies in the Anthropology of Visual Communication", twierdząc, że dziś
(chodzi o późne lata siedemdziesiąte, w tych też latach artykuł był
publikowany) nie mielibyśmy już problemu, jaki postawił sobie w filmie
PowfC&amp;fzanff Antonioni - komputer pozwoliłby nam bez trudu dotrzeć
poprzez określone zabiegi na obrazie do kluczowej prawdy przed­
stawionej na wykonanej w parku fotografii. Olśniewająca pewność autora
tak mnie oślepiła, że zapomniałem zanotować jego nazwisko.
" Por. np. fames Clifford, /nüWwcffwr farfW TYwrAj, [w:] J. Clifford
and G. E Marcus (wyd.), Wnfwg Cwłfwr*. 7%f Pocfkf
fo#ücr б /
#лло#гярлу. University of California Press, Berkeley, Los Angeles,
London 1986, s. 11. Por. też M. Jay, Об»и/лсш7 Eyef. 77к D ^ / g r ü f W i f
Ушол m Ги/^л^гА-С^лЛгу FrfwA TougAf, Univ. of California Press
1993
"* Swój pomysł Joanna Tokarska-Bakir wywodzi (jak się zdaje) od
myśli Paula Rabinowa (PowrJf..., op. cit.), ale warto tu chyba przypo­
mnieć, że przezroczystość/nieprzezroczystość tekstu od dawna frapowała
Rolanda Barthes'a (por. tegoż from JcfWicf..., op. cit., oraz T. Hawkes,
^frHtfwra/fzm f мтюгу&amp;д, przeł. J. Sieradzki, PWN, Warszawa 1988), jak
również, że przezroczystości świadomości u Sartre'a(co ma pewnie silne
kartezjańskie korzenie) mocno przeciwstawił się Maurice Merleau-Ponty
ze swoją nieprzezroczystosciq mowy.
Na przykład: K. Hastrup, Ллглт/Ы(%и:д/
&amp;лтд
on
Wi.fwa/ awf
Awf/ionfy, [w:] fj/m од EfWfjjMfpAy, ed. by P.I.
Crawford i D. Turton, Manchester University Press, Manchester and New

27

�York 1992 i tejże, Уегдпгу &lt;W УшШгу.- TVie frookm о/ЛыГлгл»С1(у ;л
Anffiropofogy, „Folk: Journal of the Danish Ethnographic Society", Vol.
28,1986
" K. Hastrup, Anffiropofogicaf Wji'onj, op. cit, s. 10
" Tamże, s. 14
" Tamże, s. 10
^ Cyt. za К. Hastrup, AnfAropofbgicaf Ушолл. op. cii., s. 14-15
" Рог. пр. К. Hastrup, /Vofwra yato ^rze.ftrzeń Aüroryczno, (turn. S.
Sikora, „Konteksty: Polska Sztuka Ludowa" nr 3-4. 1994
2' K. Hastrup, y«rac:fy ол&lt;У МлЪЯ/гу, op. cit.
^ Timothy Dow Adams, /лГгоаиснол:Ц/г Wnfi^g a n j /.igmf Wnfmg,
Aufo6iogra/)/:yan¿fAofogra/)/ry, „Modem Fiction Studies" Vol. 40, No 3,
Fall 1994
" R. Barthes, Aviaffo obrazu, (/wagi o yofogra/ii, ttum. J. Trznadel,
Wydawnictwo KR. Warszawa 1996
z* K. Hastrup, /WAro/WogiW Ушолд...
^ J. Clifford, O ewogro/iczne/ awfotreagi,- Conra j i МаНлощЩ tłum.
M. Krupa, „Konteksty: Polska Sztuka Ludowa" nr 3-4, 1992
^ j . Clifford, O awforyffcif emogm/icznym, tłum. J. Iracka i S. Sikora,
„Konteksty: Polska Sztuka Ludowa" nr 3-4, 1995
" Por. np. obrazy ukazujące deprywację seksualną u robotników-imigrantów w S«veníA Мол J. Bergera i J. Mohra, London: Writers and
Readers Publishing Cooperative, 1982
" J. Berger, J. Mohr,/W(Aer Wayo/7«Wmg. New York: Pantheon 1982
" W Polsce jego twórczość eseistyczno-pisarskajest raczej mało znana.
Ostatnio tekst Bergera opublikowały „Regiony" 4/1995; tamże obszerniej­
sza nota o tym autorze pióra Marii Niemojewskiej oraz w jej przekładzie
Cl, Wrzy frwu/ą.
™ Mówi się czasem o czytaniu obrazów, co więcej o „czytaniu" właśnie
fotografii. Sławne stało się powiedzenie Rolanda Barthes'a (z „okresu
semiotycznego") o fotografii jako „komunikacie bez kodu". Zdanie to,
czasem podważane, wskazuje na dwie sprawy: fakt, że fotografię da się
„czytać" (choć Barthes odwoływał się przede wszystkim do fotografii
„pozowanej", „kreowanej" - reklama, fotografia plakatu wyborczego),
ajednocześnie, że trudno w niej wyróżnić takie cechy dystynktywne, które
wskazywałyby na jakiś język fotograficzny. R. Barthes, 7%e PWogrop/uc
Mej.Mge, przeł. S. Heath, (w:) /magf, Миле, Teif, Flamingo, London 1984
" J. Berger, j . Mohr, op. cit., s. 22-23. Spacja moja.
^ Por. np. artykuł Huberta Czachowskiego, O /oíogra/ü i einogra/w
(„Konteksty: Polska Sztuka Ludowa" nr 1-2, 1994). rozwijający problem
zbieżności doświadczenia fotografii i etnografii, a także Ch. Pinneya, 7%e
Paraf kf Яшопе.т о / /WAro/Wogy ( W PWograp/ry, (w:) E . Edwards
(wyd.),AnfWpo(ogyan¿f/iofograp/iy У860-У920. Yale Univ. Press, New
Haven and London 1992
" G. L . Ulmer, 77* Ob/gcf o/Fo.T(-Cn(ici.rm, [w:] Hal Foster (wyd.) 77к
АлП-ЛмГлгПс. Емаут on foflmoo'frn Cufnirg, Bay Press: Seattle, Washin­
gton 1983, s. 97
" S. Sontag, O/btogm/ii, [tum. S. Magala, WAiF, Warszawa 1986. s.
8 i dalej.
" J. Clifford, O auforywcif..., op. cit.
^* F . Jameson, Роапмодгглшм a«¿ Conjwmg г ^oci'gfy, [w:] 7л« Дш/-AgfMm'c, op. cit., s. 119-120
" P. Rabinów, / к р г б м л к т о ю Are Досю/ Facw.- МодгпШу onj
Рол-Моогглну i« Лмглгодо/ogy, [w:] tVriimg Сы/Гылг, op. cit., s. 250
3* J. Clifford, О oulorykcM..., op. cit. Cytaty z Barthes'a pochodzą
z eseju Тле Дгагл о / |л« ЛыГлог.
^ Hasło Сгом, [w:] Глг Ялгус/о/мдю о / /fgfigion. Editor in Chief
Mircea Eliade, Macmillan Publishing Company, New York, Collier
Macmillan Publishers, London 1987, t. IV, s. 160
Hasła Feminine SacWify i Teifikj, [w:] 7л« Ялсускрг^ш о /
Affigíon, op. cit., t. V, s. 508, t. X I V , s. 410
Por. Companion fo ÜKrary Mytk, Яегое.? ana" Arcngfypw. Ed. by
Pierre Brunei, Routledge, London, New York 1992, s. 326, 328
*2 „W Indiach nić użyczyła swego symbolicznego znaczenia literatu­
rze." Sufra (sansk.) znaczy m.in. „nić". Hasło Сгом, op. cit.
Th. Moore, gra (wg ¿ioz«. przeł. D. Golec, Jacek Santorski &amp; Co.
Agencja Wydawnicza, Warszawa 1995, s. 67
" Hasło r&amp;cnki, op. cit. Vide пр. greckie Mojry.
w R. Barthes,
fküir
ГпК. Editions du Seuil 1973. s. 100-101.
Spacja moja.
"* Pytanie takie zdaje się sobie stawiać Michael W. Messmer, autor
skądinąd bardzo ciekawej analizy książki Bergera i Mohra (ЛролГок fo
f/w 7гслл#Ргололм. Woroj ало" /magg ¡'n
Wort о/Уолт grrggr, [w:]
D. В. Downing i S. Bazargan, /mag« ала" /¿«ofogy in MfWgr^Po.9fmoаггл Dúcourag. State University of New York Press 1992). Autor
interpretuje omawiany album-książkę przede wszystkim w kontekście
innych pisanych prac Bergera, klasyfikowanych często jako Fiction/Anthropołogy.
" J. Bames, fopuga F ü u k r f a . przeł. A. Szymanowski, Czytelnik,
Warszawa 1992. s. 105

22

** Ręce są znaczącym i ważnym elementem tradycyjnego portretu Por.
Cz. Porębski, Syfjir^tif /iifro wziąt (w:) Poprzęcka (red), /*оло*га/ю
готалГусгла. Materiały Sympozjum Komitetu Nauk o Sztuce Polskiej
Akademii Nauk..., PWN, Warszawa 1977
Popatrzmy, jak Roland Barthes opisuje znany portret Andy Warhola
sfotografowanego przez Duane'a Michals: to „prowokujący portret,
ponieważ Warhol ukrył twarz w dłoniach. Nie mam ochoty intelektualnie
komentować tej zabawy w chowanego (to należy do afudiiim); dla mnie,
Warhol nic nie ukrywa, ale całkiem otwarcie ofiarowuje nam do czytania
swoje ręce, apiwcfiwn to nie gest, lecz nieco odpychająca wymowa szpachelkowatych paznokci, miękkich i jednocześnie twardo zakończonych."
Cümerü Łwcw/д, § 19 (tłum. pol. Aviaffo obrazw, op. cit.).
Notabene Jurij Łotman uznaje, że p o w t a r z a j ą c e s i ę elementy
narracji wizualnej zyskują z n a c z e n i e t w a r z y . Por. Semiofyta
/Яти. tłum J. Faryno i T. Miczka, Wiedza Powszechna, Warszawa 1983, s.
104
* Por. etymologiczne związki tych wyrazów u A. Brucknera, Sfownit
efymofogicznyytzyta poütífgo. Wiedza Powszechna, Warszawa 1957, s.
107
™ Zdanie to lepiej brzmi po angielsku: „Where film lets us believe in
more things, photography lets us believe more in one thing." Ch. Metz,
f W o g n # y ало" F e ü * .October" No 34, Fall 1985, s. 88
^' Por. David Lowenthal, f r z o z W i f fo o&amp;y tro/, przel. I. Grudzińska-Gross i M. Tański „Res Publica" 1991. nr 3., a także К. Hastrup,
PrzfdJWwKMif przzjz/ofci. C/wagi ла kmaf m/m i лиГогн, przeł. S.
Sikora, „Konteksty. Polska Sztuka Ludowa" 1997, nr 1-2
" Zdanie to jest tylko potencjalnie prawdziwe. Bardzo często bowiem
mamy tendencję, by fotografie traktować jako dokumenty, ślady faktów,
wydarzenia-układać je w albumach i nanizywać niczym paciorki na nitki
historii.
Rzecz jasna podział ten zarysowany jest zbyt ostro. Od dawna literatura
(i film) odchodzi (odeszła) od unilinearności. Wystarczy przywołać
wprowadzony przez Michaiła Bachtina termin polifoniczność, nie mówiąc
już o bardzo wyrafinowanych zabiegach narracyjnych w literaturze (i
filmie) współczesnej, by wspomnieć tylko Vladimira Nabokova.
" J. Berger, J. Mohr, ДлоГлгг..., op. cit., s. 120-121
^ K. Hastrup, ÁMfW/w/ogiW Илол, op. cit., s. 18-19
^ Th. Hard Af Segerstad, Ол Picfonaf ana" Уггба/ Commiwícafio».
Л Co/bguy, [w:] №ыа/ ParapAraifj. S f u j í » m Maíf M«¿ia /magery.
Acta Universitatis Upsaliensis Nova Series 21, Uppsala 1984, s. 197
Tamże, s. 197-8
" J. Berger, J. Mohr, op. cit., s. 91
^* Cyt. za Sreten Marić, Zopú w związtw z
^o/gc ш w Maffarmźgo. [w:] tegoż, Уггагсу apo*afí/?iy. przeł. J. Chmielewski, PIW,
Warszawa 1987, s. 227
» Cyt. za T. D. Adams, op. cit., s. 461
"° Cyt. za T. D. Adams, op. cit., s. 463
" Cyt. za T. D. Adams, op. cit., s. 475 (spacja moja). Dlatego właśnie
tak ważne są elementy kształtujące „tożsamości" bohaterki fotonarracji.
^ R. Barthes, Aviaffo obrazw, op. cit., § 47
" J. Berger, J. Mohr, AnofW..., op. cit., s. 280
" Może się wydawać, że jest to „płaskie" porównanie oparte na
potocznym rozumieniu fotografii jako pamięci zewnętrznej, jako zapisu
masowego, spospołitowanego doświadczenia (vide fotografie turystycz­
ne, przysłowiowi japońscy turyści), ale to przeświadczenie znajduje
również poważnych adwokatów np. w osobach Rolanda Barthes'a
i Tadeusza Kantora (por. odwołania do fotografii w sztukach tego
ostatniego, a także jego „metodę klisz '). Barthes twierdzi co prawda, że
fotografia nie jest pamięcią, tym niemniej opisuje traumatyczne doświad­
czenie, jakie można mieć w obliczu fotografii (fotografii nie da się
„przetworzyć", jest traumatycznym doświadczeniem „dotykania" czasu
minionego). To traumatyczne doświadczenie warto zestawić z opisem
traumy pamięci o jakiej mówi odnośnie do doświadczenia Holocaustu
F. Ankersmit, / { ż y t а (WwiWczeme лиюгусглг („Konteksty. Polska
Sztuka Ludowa" 1997, nr 1-2). Można by zatem powiedzieć, że fotografia
zbliża się do pamięci, na dwóch skrajnie od siebie oddalonych obszarach:
w potocznym („turystycznym") i „traumatycznym" doświadczeniu prze­
szłości. Warto też pamiętać o nazwie nadanej fotografii przez Olivera H.
Holmesa jeszcze w X I X w. - „lustro z pamięcią".
" /foWd BarfW 6y / W i W Дамл«, trans, by R. Howard, Hill and
Wang, New York 1977
j . Berger, J. Mohr, op. cit., s. 128
" j . Ortega y Gasset, Dwie мчгШг mgfa/bry, [w:] tegoż, Dg/iiwnanizac/a fzfuti 11ллг
przeł. S. Niklewicz, Czytelnik, Warszawa 1980, s.
227
™ R. Barthes, 77и? Дисоыгм о / Mifory. [w:] tegoż,
Aiwfk о /
Longuagf, op. cit., s. 138
" Autorzy piszą: „Fotografie w tej sekwencji nie zamierzają być
dokumentalne. To znaczy, nie dotiwnmfii/a. one życia kobiety - nawet jej
życia subiektywnego." J. Berger, J. Mohr, op. cit., s. 134

�^' M. Proust,
&amp;ff/üf-BfWVf, cyt. za U. Eco, Sza&amp;fprz6c&amp;%&lt;/zfÁ: po
f &amp; Y f g p r z e ł . J . Jamiewicz, Znak, Kraków 1995, s. 44
^ Por. D. Lowenthal, frzfJzWff fo обсу ¿r¿f/, op. cit. oraz drukowany
w tym numerze tekst K. Hastrup, РгглйыЫдлю przf^zfo^c:...
^ Cyt. za: T. D. Adams, WrWwcfion;
ЖпЯл^..., op. cit.
^ Na tę tendencję do odtworzenia całości tak w twórczości chłopów, jak
i najlepszej twórczości nurtu chłopskiego w literaturze (które „odrzucają
opisów ość, mimetyzm, gdyż zmuszone są stworzyć w i e ś z e s ł ó w")
predylekcji do takich form jak „życiorys, pamiętnik, dziennik" wskazuje
Roch Sulima: „aby powiedzieć cokolwiek, trzeba powiedzieć wszystko od
początku. Prawdą jest wiec, że kto nauczył się zaledwie pisać, porywa się
na opisanie świata całego. Staje się historiozofem " R. Sulima, S/owo:gf(M.
Szb'cf o Mfurzg, Zakład Wydawniczy PA ZMW „Galicja" Kraków 1992,
s. 33, 58 i 32. Na tę tendencję do odtwarzania całości (w fotografii)
wskazuje wyraźnie przytoczona wcześniej historia pasterza Marcela. Ale
warto tu też przywołać przykład niezwykłej autobiografii fotografa Józefa
Szymańczyka, której wysłuchała i spisała Anna Engelking - „A może
fotograf to więcej niż obserwator? Bohater tej historii nie ogranicza się od
patrzenia. Także rejestruje i odtwarza. Jego fotograficzna pamięć i obra­
zowe opowiadania sprawiają, że nie trzeba widzieć zdjęć, żeby w i d z i e ć przyjazd starosty do Kosowa w 1918 roku, samochodzik z budą
brezentową na 10 osób', który kursował do stacji Niechaczewo Napoleon
Pobidyński, czy wnętrze kurnej chaty we wsi nad jeziorem Czarnym." (ze
wstępu) - a która bez specjalnej redakcji ułożyła się [wedle jej słów]
w rozwijającą się i toczącą historię życia [informacja ustna]. Józef
Szymańczyk, Jfafć/n /bfogm/irm, „Konteksty: Polska Sztuka Ludowa"
1992, nr 3-4
A nieco wcześniej: „Przechowywane w pamięci miejsca mają
skłonność do zlewania się w jedno, o ile coś ich wyraźnie nie odróżnia:
sekwencja kolejnych scen może się zbić w jedną, i to obdarzoną
specyficznymi cechami wszystkich pozostałych. Pamięć zmienia również

porządek wydarzeń - przetasowuje kolejność odwiedzanych miejscowo­
ści, przedstawia nam epizody w takim układzie, w jakim powinny się one
były zdarzyć." D. Lowenthal, PrzfJzWc fo обсу ¿ra), op. cit. Por. też
drukowany w tym numerze tekst K. Hastrup, frzfdf&amp;zwzawf przarzWcv.
^ Рог. T. Rutkowska, Poff/WK&amp;rmzm t'./ifm, „Konteksty: Polska Sztuka
Ludowa" 1992, nr 3-4
^ Na końcu filmu bohater widzi „w rzeczywistości obraz", który na
początku filmu pojawił się jako zdjęcie.
^ J. Berger, J. Mohr, op. cit., s. 133 (spacja moja).
^ Można by tu dostrzec pewną analogię do metody amplifikacji, jakiej
stosowanie do interpretacji symbolu w filmie sugeruje DonFredericksen.
Por. D. Czaja, 3ymW f/Z/m. Uwagf л%гк%М&lt;#н%лг, oraz D. Fredericksen,
ДдгУоМ, oba teksty w „Konteksty. Polska Sztuka Ludowa" 1992, nr 3-4
^ Podobne twierdzenia odnaleźć można w bardzo ciekawym tekście
Mieczysława Porębska Czy mffü/órg лмглд zo&amp;zczyc? „Teksty" 1980,
nr ć
Por. np. J. Borowski, fiłozo/fczne frafcf jy/nWw czbwfaW-pfwbz.
muf t' JzWa, „Konteksty: Polska Sztuka Ludowa" 1995, nr 3-4
*' Por. związki fotografii i śmierci u BaMhes'a(&amp;WafWWzw, op. cit.),
Metza (op. cit.) i Kantora (L. Caplan, T. Kantor, K. Rabińska,
m?z, „Dialog" 1980, nr 12 oraz K. Pleśniarowicz, Г с д У У т и г п TWfiwza
Kwifora, V E R B A , Chotomów 1990).
" Por. P. Ricoeur, frorgf лк/о^гусглу Joto pfvzmank, vvyoorüz'gnic
f
przeł. G. Cendrowska, przejrzała T. Dobrzyńska, „Pamięt­
nik Literacki" 1984, z. 2; także dotyczące metafory rozdziały w Jgzy6,
my# Wffprg&amp;zc/a, przeł. P. Graff i K. Rosner, PIW, Warszawa 1989
" P. Ricoeur, Mffo^/orycZRf i mffw^fzyczwf, przeł. T. Komendant,
„Teksty" 1980, nr 6, s. 191
** G. Ulmer, op. cit., s. 91
" S. Tyier, Ро#-М&lt;%кгл Етло^гдрлу. flro/л DocwmfMf o/fAf
Го
fAf Ocwff Docwm^f, [w:j Clifford i Marcus, op. cit., s. 123

Grabarka. Fot. Sławomir Sikora

23

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6289" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6269">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/83abb1362503350eb110f2884db7873d.pdf</src>
        <authentication>e5a738ceae0557af8d2edf8def283822</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74875">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5325</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74876">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74877">
                <text>2003</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74878">
                <text>pamięć - aspekt antropologiczny</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74879">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4946</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74880">
                <text>Pamięć : przestrzeń w której zdarzenia się powtarzają / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2003 t.57 z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74881">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2003 t.57 z.3-4; s.85-91</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74882">
                <text>Sikora, Sławomir</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74883">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74884">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74885">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74886">
                <text>SŁAWOMIR SIKORA

eśli pom inąć cudowną anegdotę na tem at zważenia
dymu2 opowiedzianą przez pisarza Paula Benjam ina
(obowiązuje wymowa angielska), a mówiącą o tym,
jak Sir W alter Raleigh uporał się z owym niezwykłym
zadaniem, Dym zaczyna się od sceny, gdy pisarz w za­
myśleniu wkracza na jezdnię wprost pod koła pędzącej
ciężarówki. Zycie ratuje mu czarnoskóry chłopiec,
który jak się wkrótce okazuje, lubi zmieniać imiona
i opowiadać różne historie. Można by rzec, że historia
Benjam ina zostaje podjęta tam (choć tym razem dzie­
sięć lat później i w Nowym Jorku), gdzie kończy się hi­
storia życia Rolanda Barthes’a, który zmarł w wyniku
obrażeń odniesionych na skutek potrącenia przez fur­
gonetkę. Wypadek ów miał miejsce, gdy w zamyśleniu
przechodził przez rue des Écoles po w ykładach
w Collège de France (25 lutego 1980).3 A zdarzyło się
to kilka dni po wydaniu ostatniej książki Barthes’a L a
C ham bre claire. N ote sur la photographie (1980), którą
zadedykował on W yobrażeniu Jean -Pau l S a rtre’a.
Książka ta, będąc zbiorem wnikliwych refleksji na te­
m at fotografii, poszukiwaniem jej istoty, poświęcona
jest również niedawno zmarłej m atce, próbie odnale­
zienia prawdy o ukochanej osobie w Fotografii, reflek­
sji na tem at śmierci, śmierci w ł a ś n i e w epoce foto­
grafii.4 A książka, która brzmi jak testam ent, testa­

J

Pamięć: przestrzeń,
w której zdarzenia
się powtarzają
O fotografii1
szczegóły, najbłahszy cień, aż wszystkie te obrazy stały
się częścią mnie samego. Nie chciałem niczego utra­
cić.9 [...]
Odkrycie tych fotografii było dla mnie czymś waż­
nym, bo zdawało się potwierdzać fizyczną obecność o j­
ca w tym świecie, stwarzały wrażenie, że wciąż jeszcze
tu jest. Fakt, że wielu zdjęć nie widziałem nigdy przed­
tem, zwłaszcza tych z młodości, wzbudził we mnie
dziwne uczucie, że spotykam go po raz pierwszy, że
pewna jego cząstka dopiero teraz zaczyna istnieć. Stra­
ciłem ojca, ale jednocześnie także go odnalazłem. Gdy
tylko trzymałem te zdjęcia przed oczami, gdy tylko
przypatrywałem się im z największą uwagą, było tak,

mentem się staje.5 W nikliw i krytycy doszukiwali się
znaczenia nawet w tym, że składa się ona z 48 rozdziałów-paragrafów, a liczba ta miałaby być anagramem
lat, które przeżyła matka Barthes’a.6
Oczywiście, twierdzenia o zbieżności wspomnia­
nych „historii” nie opieram jedynie na fakcie podo­
bieństwa owych „wypadków drogowych”, choć - jak
sądzę - jest to szczegół znaczący. Nie będę także po­
szukiwał genetycznego związku obu historii (choć
mniemam, że Auster, który wydaje się całkiem nieźle
oczytany w literaturze filozoficzno-krytycznej,7 spę­
dzając kilka lat we Francji i podejm ując w istotny spo­
sób problematykę fotograficzną, musiał znać prace
Barthes’a na tem at fotografii), postaram się raczej
wskazać na pewne ideowe podobieństwo obu historii.
Owa „wspólnota ideowa” sięga zresztą poza Dym.
W 1979 roku Auster pisze silnie autobiograficzny esej-opowiadanie Portret człow ieka niewidzialnego8 (wyda­
ne w roku 1982), który jest podaną w pierwszej osobie
opowieścią o właśnie zmarłym (występującym pod rze­
czywistym nazwiskiem) ojcu. Pojawiają się w nim zna­
czące wątki fotograficzne. Porządkując dom po śmier­
ci ojca, narrator odkrywa kilkaset fotografii „ukrytych
w wyblakłych brązowych kopertach, przyklejonych do
czarnych kart przewilgłych albumów, rozrzuconych
bezładnie w szufladach. [...] wpatrywałem się w te
zdjęcia z fascynacją graniczącą z manią. Miały w sobie
jakąś nieodpartą moc, zdawały się drogocenne niczym
relikwie. Odnosiłem wrażenie, że mogły przekazać mi
coś, czego wcześniej nie wiedziałem, że ujawnią skry­
waną dotąd prawdę; wpatrywałem się w każdą foto­
grafię wytężając uwagę, w chłaniając najdrobniejsze

jak gdyby n a d a l ż y ł , n a w e t p o ś m i e r c i .
A nawet jeśli nie żył, to w każdym razie nie był mar­
twy. Czy raczej trwał w pewnym z a w i e s z e n i u , z a ­
m k n i ę t y w j a k i m ś k o s m o s i e , k t ó r y nie
m i a ł n i c w s p ó l n e g o ze ś m i e r c i ą , do którego
śmierć w ogóle nie miała wstępu”.10
W utworze tym można znaleźć jeszcze kilka innych
wątków fotograficznych11, choć jednocześnie odległe
są one od opisanego przez Barthes’a doświadczenia,
które można porównywać z doświadczeniem pamięci
mimowolnej u Prousta. Kontynuując, Auster stwier­
dza, że większość owych fotografii nie powiedziała mu
niczego nowego, choć „pomogła wypełnić luki, po­
twierdzić odczucia, d o s t a r c z y ć d o w o d ó w tam,
gdzie ich przedtem nie było”.12 Przy całej specyfice
i szczególności tego doświadczenia pozostaje ono bar­
dziej po stronie fotografii jako dowodu, świadectwa,
ukazania nieznanej prawdy o ojcu (czyli poznania),
przede wszystkim z czasów, kiedy narrator go jeszcze
nie znał...
Inaczej rzecz się przedstawia w filmie Dym.
W gruncie rzeczy pojawia się w nim niewiele odnie­
sień do fotografii, mogą się one przy tym wydawać
marginalne i przypadkowe, jednak, jak sądzę, tworzą
one niezbywalny rdzeń filmu. I to wcale nie dlatego, że
dostrzeżony przez Benjam ina aparat leżący na kontu­
arze w sklepiku W rena (prawie na początku filmu) sta­
je się ośrodkiem, wokół którego osnuta jest opowieść
wieńcząca film: Auggie Wren Christmas Story.

85

�Sławomir Sikora ♦ PA M IĘĆ: PRZESTRZEŃ , W K T Ó R E J ZD ARZEN IA SIĘ PO W TA R Z A JĄ

Nim jednak podejmę obecny w Dymie „wątek foto­
graficzny”, chciałbym powrócić do mojej interpretacji
opisanego przez Barthes’a, w C am era lucida, „proustowskiego” doświadczenia fotografii.13 Przedstawio­

dobieństwo opisanego doświadczenia odnalezienia
matki w zdjęciach i opisanego przez Prousta doświad­
czenia pamięci mimowolnej. Zauważyć też trzeba, że
przeżyte przez Barthes’a „doświadczenie proustowskie”, jest opisane raczej enigmatycznie. Nie da się go
w pełni wypowiedzieć, ani też powtórzyć, bezpośred­
niość doświadczenia traumatycznego nie pozwala na
łatwe werbalizacje; staje się ono czasem, jak widać, nie
tyle nawet żywym, ile raczej martwym obrazem. O bra­

ny wówczas opis domaga się pewnego dookreślenia.
Można bowiem sądzić, że Barthes, starając się dosto­
sować opis do przeżytych doświadczeń, które pozosta­
ją wszak ambiwalentne i niespójne, ucieka się do
„fragmentów”, narracji niespójnej, dalekiej od logicz­
nego wywodu, albowiem tylko w ten sposób może
przekazać ową ambiwalentną prawdę doświadczenia
(Barthes czyni siebie odniesieniem dla każdej fotogra­

zem, wobec którego nie ma ruchu.19
Można rzeczywiście sądzić, że przy całej ambiwalen cji przeżytego doświadczenia, fotografia - „współ­
czesna zanikaniu obrzędów” [§ 38] - wchodząc na ich
m iejsce nie zastępuje ich, w tym znaczeniu, że nie po­
zwala na przemienienie „cierpienia w żałobę”.20 Żało­
ba, podobnie jak rytuał (w psychoanalizie mówi się
0 „pracy żałoby”), jest funkcją czasu. Fotografia czę­
sto, a u Barthes’a niem al zawsze, opiera się czasowi.
M ożna tu widzieć analogię i podobieństwo do teatru
Kantora, gdzie „klisze pam ięci” również ożywają tylko
na chwilę i „nie-do-końca”.21 Teatr Kantora nazywa­
ny jest „teatrem śm ierci”, Barthes pisze zaś, że foto­
grafia jest teatrem wynaturzonym, martwym teatrem
śm ierci.22

fii).14 Zauważając najpierw, że do odnalezienia prawdy
0 matce (prawdziwego obrazu matki) konieczne były
odczucia synestetyczne (§ 28), powiada dalej: „O to­
czony tymi fotografiami, nie mogłem znaleźć ukojenia
w wierszu Rilkego: ‘Słodkie jak wspomnienia, mimozy
nasycają sypialnię’. Fotografia niezdolna jest ‘nasycić’
sypialni; n i e m a z a p a c h u , n i e m a m u z y k i
- jest tylko wytrzeszczona rzecz. Fotografia jest brutal­
na: nie dlatego, że pokazuje rzeczy brutalne, ale dlate­
go, że za każdym razem przemocą napełnia wzrok i n i­
czego w niej nie można odrzucić ani przekształcić”.15
A nieco wcześniej, w tym samym rozdziale-paragrafie, pojawiają się jeszcze mocniejsze słowa ukazują­
ce ową szczególną „niemoc” fotografii (bądź niem oc
w obliczu fotografii): „Oto znów Fotografia z Ogrodu
Zimowego. Jestem sam na wprost niej, sam z nią. Ko­
ło zamyka się, nie ma wyjścia. Cierpię b ez r u c h u .
Okrutny, jałowy brak: nie mogę przekształcić mego bó­
lu, nie mogę zmienić kierunku mego spojrzenia; kultu­
ra nie przychodzi mi z pomocą, by w y p o w i e d z i e ć to
cierpienie, które przeżywam w całości jako b e z p o ­
ś r e d n i o wynikające ze skończoności obrazu (i dlate­
go, wbrew jego kodom, n ie m o g ę o d c z y t a ć z d j ę ­
c i a ) : Fotografia, moja Fotografia jest pozbawiona kul­
tury; kiedy sprawia ból, n ie m a w n i e j n i c , c o p o ­
z wo l i ł o b y p r z e k s z t a ł c i ć c i e r p i e n i e w ż a ł o b ę .
1 jeśli dialektyką nazywam tę myśl, która opanowuje
to, co ulega zniszczeniu i przemienia negację śmierci

W łaśnie w kontekście ambiwalencji, jak i swoiste­
go „niepowodzenia” opisywanego przez Barthes’a do­
świadczenia, warto przyjrzeć się uważnie filmowi D ym .
Historia - jak już wspomniałem - rozpoczyna się tam,
gdzie kończy się życie Barthes’a. Śmiertelny wypadek
przemienia się w wyratowanie spod kół. Można by
więc rzec, że Auster symbolicznie podejmuje wątek
1 opowiada historię raz jeszcze...
Kiedy pewnego dnia (a ma to miejsce również na
początku całej historii) pisarzowi zabraknie papiero­
sów, w ostatniej chwili przybiega do trafiki Auggie’ego
W rena. Pora zamknięcia minęła, lecz nikt się nigdzie
nie śpieszy: przyjaciele siadają przy piwie i papiero­
sach, zaś na stole pojawiają się albumy fotograficzne.
Auggie W ren - jak się okazuje - ma osobliwe hobby:
codziennie rano fotografuje ze swojego rogu, skrzyżo­

w siłę pracy, to Fotografia jest niedialektyczna: jest te­
atrem wynaturzonym, w którym śmierć nie może ‘być
kontemplowana’, odzwierciedlona i uwewnętrzniona,
lub jeszcze inaczej: martwym teatrem śmierci, wyklu­
czeniem Tragizmu; wyklucza ona wszelkie oczyszcze­
nie, uniemożliwia katharsis. [...] W Fotografii znieru­
chomienie Czasu przyjmuje zawsze formę przesadną,
monstrualną: Cz a s u l e g a z a s t o j o w i (stąd związek
z Żywym Obrazem, którego mitycznym prototypem
jest Śpiąca Królew na)”.16 Uwagi te zdają się podważać
to, co zostało wówczas powiedziane. Skrajnie metonimiczne odczucie realności zdjęcia (szczególnie w ta­
kim, jak ten opisany przez Barthes’a, przypadku)17 czę­
sto (najczęściej) nie pozwala na jego „uruchomienie”.
O tyle też zasadne jest twierdzenie Barthes’a, że foto­
grafia „jest bez przyszłości".18 Wskazywałem zresztą
wówczas nie tyle na tożsamość, ile na strukturalne po­

wania 3 Ulicy i 7 Alei, ten sam „fragment rzeczywisto­
ści”, codziennie o tej samej porze sporządza zapis tego
samego obramionego prostokąta, „swojej małej prze­
strzeni”, wypełniając „projekt”, dzieło własnego życia.
Ów szczególny rytuał zaowocował już ponad czterema
tysiącami zdjęć. Kartki albumu, każda wypełniona
czterema fotografiami, coraz szybciej przesuwają się
przed oczyma Paula, który wyznaje, że chyba nie bar­
dzo ów projekt rozumie. Wszak przed oczyma ma cały
czas „to samo zdjęcie”. Dopiero uwaga Auggie’ego - że
przegląda fotografie zbyt szybko, że ledwie patrzy na
zdjęcia, które są „takie same, a jednak każde jest in ­
n e”, jedne poranki są jasne, a inne ciemne, światło by­
wa letnie i zimowe, „czasem pojawiają się te same oso­
by, czasem inne, niekiedy te inne zaczynają być t[ymi]
sam[ymi], a tam te znikają” - sprawia, że spojrzenie
Benjam ina zatrzymuje się na każdym obrazie. Pole wi­

86

�Sławomir Sikora ♦ PAM IĘĆ: PRZESTRZEŃ , W K T Ó R E J ZD ARZEN IA SIĘ PO W TA R Z A JĄ

dzenia (i ekran) wypełniają po kolei pojedyncze prze­
nikające się kadry, tym razem na dłużej. Wraz z pisa­
rzem zaczynamy dostrzegać, że jednak fotografie się
różnią, że każda z nich ukazuje inne postaci, inne
światło, że owa „tożsamość” jest w rzeczy samej bardzo
bogata i różnorodna. Jednak naprawdę „świat zatrzy­
muje się”, gwałtownie cofa do „owego czasu” dopiero
wówczas, gdy pisarz natrafia na p r z y p a d k o w o
uchwyconą na zdjęciu sylwetkę żony, która w jakiś
czas potem ginie wraz z noszonym w łonie dzieckiem
od p r z y p a d k o w e j kuli w trakcie bandyckiego na­
padu nieopodal sklepiku. Mimika twarzy pisarza odda­
je szok rozpoznania: „Jezu, patrz, to H elen... [...] To
H elen, spójrz na nią, spójrz na moje słodkie kocha­
nie...”23 Dalsze słowa więzną pisarzowi w gardle, kryje
twarz w dłoni, nie będąc w stanie powstrzymać emocji...
M ottem do Księgi Pamięci, drugiego autobiograficz­
nego eseju Austera pomieszczonego w tomie W ynaleźć
sam otność, są słowa z Przygód Pinokia Collodiego:
„—K i e d y u m a r ł y p ł a c z e , to znak, że wkrót­
ce o z d r o w i e j e —stwierdził z powagą Kruk.

Jedną z cech naszego świata jest, być może, to odwró­
cenie: że żyjemy według uogólnionego repertuaru
wyobrażeń”.27
Łzy (co w ciekawy sposób zauważają i Kruk, i So ­
wa) są oznaką em ocji, em ocje zaś są znakiem życia.
Cienie w Hadesie po spożyciu wody z rzeki Zapomnie­
nia błąkają się bez celu, podobnie rzecz się ma ze zmar­
łymi w Szeolu.28 Można by powiedzieć, że w zaświa­
tach nie ma em ocji, w swoisty sposób wiążą się to rów­
nież z niepam ięcią:29 Barthes powiada, że spotkał się
kiedyś z przyjaciółmi, którzy wspominali historie
z dzieciństwa, lecz on nie miał wspomnień, bowiem
poprzedniego dnia oglądał zdjęcia z dzieciństwa.30
W tym wyznaniu fotografie, podobnie jak w stwierdze­
niu Franza Kafki, służą nie tyle pamięci, ile raczej swo­
istemu zapomnieniu.31 O ile Barthes podkreśla, że je ­
go życie po śmierci m atki staje się, można by rzec, od­
wołując się do jego własnych porównań - pozbawione
jakości i em ocji, „płaskie” niczym fotografia (por.
przyp. 4 ), o tyle Auster konstatuje nieistnienie ojca,
jego przezroczystość, ale tym samym wskazuje na jego

—
Jakże mi przykro zaprzeczyć mojemu sławnemu brak, a jego uczucia wobec owego braku pozostają
przyjacielowi i znakomitemu koledze —wtrąciła się na
równie „płaskie”. W szczególny sposób oba te stany
to Sowa —lecz moim zdaniem p ł a c z n i e b o s z c z y k a
wyzbycia się em ocji (u Barthes’a i Austera) zbliżają ich
oznacza, że wcale n i e m a c h ę c i u m r z e ć ”.24
do siebie. Szczególna pustka zrównuje obu pisarzy
Barthes powiada, że nie płacze po m atce. „Mówi
w odczuciu b r a k u .
Powróćmy jednak do D ym u. Opisana powyżej sce­
się, że żałoba w swej postępującej pracy, powoli zacie­
na (szoku odkrycia fotografii żony) wydaje się punk­
ra ból; nie mogłem, nie mogę w to uwierzyć; ponie­
tem zwrotnym w historii Benjam ina: życie, które „za­
waż dla mnie Czas eliminuje uczucie utraty (nie pła­
trzymało się” na skutek związanego ze śmiercią żony
czę), to wszystko. Jeśli jednak chodzi o całą resztę,
wszystko t r wa bez zmiany. Ponieważ to, co utraci­
i dziecka traumatycznego przeżycia - zdolny pisarz,
łem, to nie Postać (M atka), lecz istota [être], a nawet
który całe dnie spędza przy maszynie do pisania, od
nie istota, lecz ja k o ść (dusza), nie niezbędna, lecz
kilku lat nic nie napisał (jak to ujął Auggie Wren:
niemożliwa do zastąpienia. M ogłem żyć bez M atki
„skończyło mu się szczęście”); teraz, kiedy „rana”32 zo­
(wszyscy to czynimy, wcześniej czy później), ale to ży­
staje ponownie dotknięta, „naocznie” doświadczona
w przeżyciu fotografii, sprowadza ból związany ze stra­
cie, które mi pozostało, będzie na pewno do końca
n ie-d o-p ojęcia [inqualifiable] (bez w artości)”.25 Ze
tą, zaś owo „zablokowane życie” wydaje się uwalniać.
zdziwieniem konstatuje to również A uster: „Zawsze
To właśnie doświadczenie „zamrożonego czasu”, po­
wyobrażałem sobie, że śmierć mnie ogłuszy, sparaliżu­
wtórny szok „dotknięcia” przeszłości (śmierci) staje się
punktem zwrotnym, uwalnia czas, który zaczyna po­
je rozpaczą. Lecz teraz, gdy już to się stało, nie uroni­
łem ani jednej łzy, n i e c z u ł e m , że z a w a l i ł s i ę
nownie płynąć (Barthes mówi o swoim stanie: „wszyst­
ś w i a t . W jakiś przedziwny sposób byłem całkowicie
ko t r w a bez zmiany”). Co ciekawe, i w tym przypad­
ku mamy do czynienia z dotknięciem przeszłości zna­
przygotowany na przyjście tej śmierci, pomimo jej
nagłości. N iepokoiło mnie coś innego, coś nie powią­
nej, ale jednocześnie jakby nieznanej (czyli można by
rzec - przypominając motyw „pamięci proustowskiej”
zanego ze śmiercią czy m oją reakcją: świadomość, że
o j c i e c n i e p o z o s t a w i ł ż a d n y c h ś l a d ó w ”.
A nieco dalej opisując ów dziwny fenom en n ieobec­
ności i „przezroczystości” o jca powiada: „Jadł, ch o ­
dził do pracy, m iał znajomych, lecz tak naprawdę był
nieobecny. W tym najgłębszym niewzruszonym sen­
sie był człowiekiem niewidzialnym”.26 Taki dziwny fe­
nom en „pozbawienia życia”, swoistej niem aterialności, t r w a n i a poza życiem i śmiercią zdaje się obser­
wować również Barthes, przywołując i kom entując
usłyszane niegdyś słowa: „Ktoś powiedział mi nie bez
racji o k lientach w kawiarni: ‘Proszę spojrzeć, jak są
przygaszeni, dzisiaj obrazy są bardziej żywe niż ludzie’.

- niejako zupełnie zapomnianej), fotografia, którą zo­
baczył pisarz nie była mu przecież wcześniej znana
(nieco podobnie - choć jednocześnie odmiennie rzecz się przedstawia z ową ostatnią-pierwszą fotogra­
fią matki Barthes’a). A mamy tu już do czynienia z zu­
pełnie innym doświadczeniem fotografii niż to, które
Auster opisał w autobiograficznym opowiadaniu Por­
tret człow ieka niewidzialnego (por. wyżej).
Niemniej można sądzić, że Auster sceptycznie od­
nosi się do tego, czy fotografia może pomóc w poradze­
niu sobie ze stratą bliskiej osoby; podobnie jest zresztą
z samym aktem pisania. W połowie eseju Portret czło­

87

�Sławomir Sikora ♦ PA M IĘĆ: PRZESTRZEŃ , W K T Ó R E J ZD ARZEN IA SIĘ PO W TA R Z A JĄ

w ieka niewidzialnego wyznaje: „Zadana została rana
i teraz już wiem, że jest bardzo głęboka. Lecz akt pisa­
nia, zamiast podziałać, jak oczekiwałem, kojąco, moją
ranę tylko zaognił”.33
Pisząc o doświadczeniu patrzenia na fotografie
zmarłego ojca, Auster zauważa, że na zdjęciach „trwał
[on] w pewnym z a w i e s z e n i u , zamknięty w jakimś
kosmosie, który nie miał nic wspólnego ze śmiercią, do
którego śmierć w ogóle nie miała wstępu”.34 W kultu­
rach tradycyjnych sfera śmierci (zmarłych) i życia (ży­
wych) były ściśle rozdzielone. W określonych sytu­
acjach mogło dojść do połączenia obu sfer. Jedną z ta­
kich okoliczności była na przykład czyjaś śmierć, ale też
rytualny czas spotkania obu stron w trakcie obrzędów
zaduszkowych.35 Czas śmierci, pogrzebu i żałoby był
okresem szczególnym. Do czasu pogrzebu zatrzymywa­

syzyfowe powtarzanie, zanurzenie w stanie „nadziei że”
coś się napisze; zaś jednostajnie płynący, powtarzający
się czas sam staje się bezczasem.42
W Dymie to wyjście poza przestrzeń pracy-niepracy,
wyjście z pogrążenia w aczasowym trwaniu dokonuje się
poprzez rozpoznanie, powrót do „tego, co było”, szok
dotknięcia czasu przeszłego. Ale samo owo rozpoznanie
(„szok”) nie wystarcza. D otknięcie tego „co było”
(śmierci) powinno się przełożyć na uruchomienie czasu,
na czas otwarty na przyszłość. I w taki sposób postępu­
je w Dymie Auster. Opowiedziana w filmie historia zde­
cydowanie unika unilinearności, poszczególne wątki
odbijają się w sobie, tworząc pogmatwany i złożony
splot. Splot, który wykracza poza „fotograficzną przygo­
dę” i nie zostanie w związku z tym tutaj w pełni podjęty.43 Jednak dla większej jasności zarysuję tu syntetycz­
nie kilka wątków. Paul Benjam in dwukrotnie realnie
i raz metaforycznie, dotyka śmierci (wypadek, pojawie­
nie się gangsterów, rozpoznanie na fotografii zmarłej żo­
ny), lecz samo owo „dotknięcie” nie wystarcza. Kiedy
zostaje wyratowany spod kół ciężarówki, chciałby się od
razu odwzajemnić, bo tego wymaga nasza techniczna
cywilizacja, sprowadzając wzajemność do „tu i teraz”
(takie natychmiastowe odwzajemnienie się wiedzie
właśnie do „zamknięcia”, sugeruje relację kupiecką opuszczając sklep, nie mamy już żadnych zobowiązań).
Odmiennie wydaje się myśleć czarnoskóry chłopiec, ów
posłaniec z innego świata, który wprowadza do historii

no zegary - czas przestawał płynąć, podobnie żałoba
nie jest jeszcze czasem zwykłym. Można powiedzieć, że
zamknięcie zmarłego w fotografiach pozostawia go sta­
le w przestrzeni pośredniej, między światem żywych
a światem zmarłych, pozostają oni zamknięci w szcze­
gólnym kosmosie, do którego śmierć nie ma wstępu
(por. cytowane na początku słowa Austera). A le w tym
samym kosmosie trwania na granicy życia i śmierci mo­
gą zostać zatrzymani również żywi patrzący na fotogra­
fie zmarłych. „Koło zamyka się - pisze Barthes - nie ma
wyjścia. Cierpię bez ruchu. Okrutny, jałowy brak: nie
mogę przekształcić mego bólu, nie mogę zmienić kie­
runku mego spojrzenia; kultura nie przychodzi mi z po­
mocą, by wypowiedzieć to cierpienie, które przeżywam
w całości jako bezpośrednio wynikające ze skończoności obrazu (i dlatego, wbrew jego kodom, nie mogę od ­
czytać zdjęcia): Fotografia, moja Fotografia j e s t p o ­
z b a w i o n a k u l t u r y ; kiedy sprawia ból, nie ma
w niej nic, co pozwoliłoby przekształcić cierpienie w żałobę”.36 Patrząc na fotografie, w bezczasie37 zdaje się
również pogrążać Barthes; patrzenie na fotografie za­
myka przed nim przyszłość (fotografia jest bez przyszło­
ści), czyli także nadzieję: „mogłem już tylko oczekiwać
swojej totalnej, niedialektycznej śmierci”.38 „Między
doświadczeniem nadziei a doświadczeniem przestrzeni
życiowej człowieka zachodzą głębokie powiązania”39
- zauważa Józef Tischner. Nadzieja - pisze w Zarysie f e ­
nomenologii i metafizyki nadziei Gabriel M arcel - wiąże
się zawsze z projektem otwartym (w przeciwieństwie
do „nadziei że”). Nadzieja jest przeciwieństwem rozpaczy.40 A gdzie indziej zauważa: „Dusza istnieje tylko
dzięki nadziei; nadzieja, być może, stanowi sam ten
materiał, z którego uczyniona jest nasza dusza. [...]
U tracić nadzieję co do siebie samego, czyż nie znaczy
to antycypować własne samobójstwo?”.41
A po trosze podobnie dzieje się z Paulem B enjam i­
nem, który choć po śmierci żony i dziecka „zamyka się
w pracy”, to jest to szczególna praca, która nie niesie
żadnych efektów. Pracę, która nie przynosi żadnych
efektów, można by nazwać pracą-niepracą, a pogrąże­
nie w niej oznacza zamknięcie w sferze znamionującej

inny czas. Można powiedzieć, że wymiana staje się two­
rzącym kulturę rytuałem, gdzie tradycyjna zasada do ut
des nie sprowadza się już do natychmiastowej wymiany.44 Kiedy pisarz uznaje, że zrewanżował się już chłop­
cu za uratowanie życia i prosi go o wyprowadzenie się
z mieszkania, ten odwzajemnia się stwierdzeniem (i tu
znowu pojawia się projekt otwarty): że Benjam in jest
świetnym pisarzem. Czy można zatem czarnoskórego
chłopca nazwać „współczesnym Hermesem”, psychopomposem? Zauważmy, że Rashid vel Thomas vel Paul
dwukrotnie ratuje Benjaminowi życie, raz spod kół cię­
żarówki (Hermes jest również opiekunem podróżnych),
innym razem to on wzywa pomoc, policję, kiedy pisarza
nachodzi dwóch czarnych rzezimieszków, poszukują­
cych zresztą samego Rashida. Ciągle zmienia on też
imiona, opowiadając historie, które odbierane literalnie
można by nazwać kłamstwami, ale przecież wcale nie
jesteśmy skłonni ich tak klasyfikować (Hermes obiecu­
je nie kłamać, choć jednocześnie nie obiecuje mówić
prawdy45); chłopiec zamieszany jest w przywłaszczenie
pieniędzy, ale również i w tym przypadku wcale tego
faktu nie mamy ochoty nazwać kradzieżą (Hermes był
wszak opiekunem kupców i złodziei).
Dym utkany jest z materii doprawdy przedziwnej:
realistycznej i mitycznej zarazem. Opowiadane (oglą­
dane) zdarzenia potrącają struny chwili, lecz dźwięk
brzmi już w pudle rezonansowym czasu mitycznego,
w wieczności. Temu umitycznieniu sprzyja pewnie
fakt, że słyszymy kilka wersji „jednej” (w dużym cudzy­

88

�Sławomir Sikora ♦ PAM IĘĆ: PRZESTRZEŃ , W K T Ó R E J ZD ARZEN IA SIĘ PO W TA R Z A JĄ

Barthes pisze, że jego Fotografia (Fotografia matki)
„jest pozbawiona kultury”.48 I ta ostatnia książka, jed ­
na z niewątpliwie najciekawszych prac, jakie powstały
0 fotografii, staje się właśnie jego ostatnią książką. Nie
ma wyjścia poza kulturę. Pozostaje literalna śmierć...

słowie) historii, „jednego tem atu”, tak na przykład po­
jawia się cały szereg „wariacji” na tem at poszukiwania
ojcostwa (a tym samym tożsamości): motyw ów, śle­
dzimy w wydaniu Rashida, ale wersjami tego tematu
odbitego w odległych zwierciadłach są historie niedo­
szłego ojcostw a pisarza, dom niem anego ojcostw a
Auggie’ego, żartobliwie odegranej synowskiej relacji
pisarza wobec czarnego chłopca. Rashid spotykając o j­
ca przybiera imię i nazwisko pisarza, a lustrzaną odbit­
ką nawiązywania relacji przez „nie rozpoznanego” R a­
shida jest historia Auggie’ego podszywającego się pod
wnuka starej niewidomej Murzynki. Zwieńczeniem zaś
może być niezwykła anegdota opowiedziana przez pi­
sarza o synu, który spożywając kanapkę na stoku w A l­
pach nagle (przez przypadek!) pod taflą lodu odkrywa
twarz ojca, który zginął niegdyś przysypany lawiną.
Odnaleziony o jciec jest „młodszy” niż syn. A z a m r o ż o n a p o d l o d e m t w a r z nie jest niczym in ­
nym ja k jeszcze jed ną m e t a f o r ą f o t o g r a f i i
(zresztą to już chyba ostatni fotograficzny wątek w tym
filmie). Wszystkie owe historie opowiedziane są z nie­
bywałym smakiem i najczęściej nie wprost. W zorco­
wym przykładem może być ta opowiedziana przez ojca
Thom asa czarnemu chłopcu (w którym nie rozpozna­
je syna). Opowieść wydaje się możliwa tylko dlatego,
że w całą historię wbudowany jest podwójny dystans:
słuchaczem jest „obcy”, zaś w narrację, jako sprawca
tragicznych wydarzeń, włączony jest Bóg. Opowieść
ma podwójny sens: znaczy co innego dla opowiadają­
cego (motywuje brak ręki) i co innego dla słuchające­
go (Rashid rozumie, dlaczego został porzucony przez
ojca). Słyszymy tylko jedną wersję, „część” opowieści.
Łączy się ona z inną „częścią”, którą tak chłopiec, jak
i my, znamy skądinąd. W tym znaczeniu opowieść ta
jest symboliczna. Na powrót łączy to, co wcześniej zo­
stało rozłączone. Symbol w swoim etymologicznym
znaczeniu to przedmiot rozłamany na dwie części, któ­
rych powtórne złożenie pozwala na rozpoznanie się ich
właścicielom. W ersja ojca składa się z wersją syna. Syn
rozpoznaje ojca, którego wcześniej nie znał, ale też
znać nie chciał. Prawda opowiedziana nie równa się
prawdzie usłyszanej. Opowieść zawiera, można by
rzec, nadwyżkę prawdy. Chłopcu, który dotychczas
skrywał się pod różnymi imionami i za wymyślonymi
fabułami, umożliwia odnalezienie ojca - zrozumienie
jego historii pozwala na odszukanie wewnętrznej z nim
wspólnoty, ale tym samym własnej tożsamości, osadze­
nie w określonej tradycji.
Wszystkie owe wariacje na tem at ojcostwa można
odbierać jako pochwałę kultury, jej wielości, jak też
faktu, że tylko ona potrafi stworzyć przestrzeń, w któ­
rej dzięki powtórzeniu i zmianie może przebiegać życie
ludzkie. Dodajmy, że mamy tu do czynienia nie tylko
z kulturą w wymiarze poziomym, lecz również wertykalnym.46 Taka jest przecież symbolika dymu, który łą­
czy świat ziemski ze światem górnym, czas ziemski
z niebiańskim.47

Przypisy
1

Zdanie tytułowe zaczerpnięte z: P Auster, Księga Pamięci, [w:]
Wynaleźć samotność, przeł. K. Zabłocki, Noir sur Blanc, Szwaj­
caria 1996, s. 78
Niniejszy tekst powstał na początku 2002 r. i stanowi (z niewiel­
kimi odstępstwami) ostatni rozdział rozprawy doktorskiej M ię­
dzy dokumentem a symbolem. O fotografii w kulturze, napisanej
pod kierunkiem Profesora dra hab. Wiesława Juszczaka. Może
też, jak sądzę, stanowić przyczynek do dyskusji wokół drukowa­
nego w numerze „Kontekstów” (3-4/2002) rewelatorskiego tek­
stu Dariusza Czai (Zycie, czyli nieprzejrzystość. Poza antropologię
—kultury). Sądzę bowiem, że Dariusz Czaja, krytykując „kultu­
rę” w dookreśleniu antropologii, nieco osobliwie ustawia sobie
i przeciwników (przede wszystkim semiotykę kultury), i poplecz­
ników. Jest znamienne, że zastanawiając się nad n i e o b e c n o ­
ś c i ą kategorii „życia” w etnologii/antropologii, poszukując po­
pleczników, sięga zrazu do poezji (Henryk Kwiatek, Świetlickiego). „Co antropolog kultury ma do powiedzenia o przytoczonym
[...] jednym ledwie fragmencie [idzie o wspomniany wiersz, ale
może i po trosze film Marcela Łozińskiego, Wszystko m oże się
przytrafić] zwyczajnej egzystencji?” —pyta, zapominając choćby
o przejmujących, analizowanych przez Jacka Olędzkiego zapi­
skach Teresy Trojanowskiej (Troski życiowe i kłopot z istnieniem
(Pacierze w zapiskach domowych Teresy Trojanowskiej 1957­
1968), „Polska Sztuka Ludowa” 4/1988), tekstach Jamesa Clifforda m.in. o Malinowskim i Leirisie (teksty odpowiednio
w „Kontekstach” 3-4/92, 1-2/99; tego ostatniego LAfrique
fantôm e), a także ważnym antropologicznym świadectwie Poza
antropologią Kirsten Hastrup (nr 2/98; od której jak rozumiem
zapożyczył częściowo tytuł) nie mówiąc już o N um ber O ur Days
Barbary Myerhoff. Otóż kategoria życia istnieje w etnologii od
dawna, warto ją sproblematyzować, ale żeby to zrobić, należy ją
tam najpierw dostrzec. Niniejszy tekst, choć traktuje o fotogra­
fii, pamięci i śmierci, to jednak, jak sądzę, jest również tekstem
w ła ś n ie o ż y c iu , także o banalnym wymiarze pewnych pod­
stawowych doświadczeń ludzkich.

2

Por. moją interpretację tegoż filmu Dym nad Brooklynem,

3

M. Starenko, Roland Barthes: herezja sentymentu, „Obscura” Biu­

„ResPublica Nowa” nr 3, 1997
letyn Federacji Amatorskich Stowarzyszeń Fotograficznych
w Polsce, nr 5, 1982, s. 6
Warto zauważyć, że niniejszy tekst należy traktować jako kon­
tynuację, ale także polemikę (i przewartościowanie) mojego
wcześniejszego tekstu dotyczącego Barthes’a i jego książki C a ­
m era lucida. W owym tekście (Cam era lucida. Pamięć i fotografia,
opublikowanym w: „Kwartalnik Filmowy” nr 29-30, wiosna-lato, 2000) starałem się zestawić opisane przez Barthes’a doświad­
czenie „spotkania” z Fotografią matki z Proustowskim doświad­
czeniem pamięci mimowolnej, a także pewnymi zagadkowo
brzmiącymi sformułowaniami w Małej historii fotografii Waltera
Benjamina.
4

Rozważania o związku śmierci z fotografią mogłyby stać się
podstawą odrębnego tekstu. O to jeden z istotnych fragmen­
tów, „próbka” tych ciekawych refleksji: „ze swej strony wolał­
bym, by zamiast umieszczać narodziny Fotografii w kontekście
społecznym i ekonomicznym, zastanowić się raczej nad antro­
pologicznym związkiem pomiędzy śmiercią a tym nowym obra­

89

�Sławomir Sikora ♦ PA M IĘĆ: PRZESTRZEŃ , W K T Ó R E J ZD ARZEN IA SIĘ PO W TA R Z A JĄ

zem. Bowiem w każdym społeczeństwie śmierć musi gdzieś zna­

(choć miała miejsce dopiero w 1919 r.; Lesy „opowiada” o wy­

leźć swoje miejsce: jeśli nie jest nim (lub jest w mniejszym stop­

darzeniach z przełomu X IX i X X w. por. S. Sikora, Fotografia
schyłku...); P Auster, Portret człowieka niewidzialnego, s. 35-50

niu) religia, musi ono być gdzie indziej: może w tym właśnie
obrazie, który stwarza śmierć, pragnąc zachować życie. Współ­

12

czesna zanikaniu obrzędów, Fotografia odpowiada być może

13

S. Sikora, Cam era lucida. Pamięć i fotografia.

wtargnięciu w nasze współczesne społeczeństwo śmierci asym-

14

R. Barthes, Światło obrazu, § 35. W sprawie fragmentu i praw­

bolicznej, poza religią, poza obrzędem, nagłemu zanurzeniu się

dy opisu por. [R. Barthes], Roland Barthes by Roland Barthes

w Śmierć dosłowną. Zycie/Śmierć: paradygmat sprowadza się do

przeł. R. Howard, Milland Wang, New York 1977, s. 58 i 92-95.

zwykłego pstryknięcia, które dzieli wyjściową pozę od papiero­

Clifford Geertz, dyskutując o problemie spójności deskrypcji

wego końca.

kulturowej i prawdy, powiada m.in.: „nie ma nic bardziej spój­

Wraz z Fotografią wkraczamy w Śmierć płaską. Kiedyś po wykła­

nego niż iluzje paranoika i historie oszusta”, C. Geertz, Opis gę­

dzie ktoś powiedział mi z pogardą: ‘Tak płasko mówi pan

sty: w stronę interpretatywnej teorii kultury, przeł. S. Sikora, [w:]

o Śmierci’. - Jak gdyby zgroza śmierci nie zawierała się właśnie

Badanie kultury (w druku, Wydawnictwo PW N; pierwodruk

w jej banalności! Zgroza to właśnie to: nie mieć nic do powie­

1973).
15

dzenia o śmierci osoby, którą kochałem najbardziej, nic do po­
wiedzenia o jej zdjęciu, które kontempluję nie mogąc nigdy po­

nienie spacją dodane - S.S.).
16

Tamże (kursywa w oryginale, wyróżnienie spacją dodane - S.S.).

u kresu tej pierwszej śmierci wpisana jest moja własna śmierć;

17

Przypominam, że w swoim opisie odniesienia (referencji) w fo­
tografii Barthes przesuwa akcent z „rzeczowości” na czas, bar­

dynym wyjściem: mówić o tym, że nie mam nic do powiedze­

dziej akcentuje „to było” niż „co to było”.

nia.” R. Barthes, Cam era lucida, Refleksje o fotografii, tłum.

18

R. Barthes, C am era lucida, § 37

E. Modzelewska-Sikora, „Kino” nr 3, 1992, s. 38. Omawiana

19

Warto jednak pamiętać, na co już zwracałem uwagę, że książki

książka Barthes’a doczekała się już przekładu, niemniej będę ją

Barthes’a nie można czytać chronologicznie, m.in. w §§ 45 i 47

tu przytaczał w różnych tłumaczeniach, kiedy zaś mówię ogól­

francuski krytyk w istotny sposób ponownie odwołuje się do

nie o książce, będę korzystał z właściwego moim zdaniem tytu­

przeżycia odnalezienia matki na Fotografii.

łu, tj. właśnie C am era lucida.

20

Jane Campion), która nie tyle wieńczy ślub, ile go raczej zastę­

giej połowie lat osiemdziesiątych, nie zdawałem sobie jeszcze

puje. Warto zaznaczyć, że tak „zawarte” małżeństwo kończy się

sprawy, że jej autor nie żyje, że umarł w tak szczególny sposób

niepowodzeniem. Por. S. Sikora, Po co jechać na N ow ą Zelandię?:
„Fortepian”, „Kino” nr 11, 1994

wiałem się wówczas, jak można nadal pisać po książce tak „osta­

21

L. Caplan, T. Kantor, K. Rabińska, M etoda klisz, „Dialog” nr 12,

tecznej”, tak przepojonej medytacją nad śmiercią, śmiercią

1980; K. Pleśniarowicz, Teatr śmierci Tadeusza Kantora, V E R ­

(niedawno) zmarłej matki, ale także własną: „Mogłem już tylko

BA, Chotomów 1990, s. 43-53; T. Kantor, O fotografii z Tade­

oczekiwać swej totalnej, niedialektycznej śmierci” (R. Barthes,

uszem Kantorem . Rozmawia Andrzej Matynia, „Projekt” nr 3,

Światło obrazu. Uwagi o fotografii, przeł. J. Trznadel, Wydawnic­

1987, s. 17-18

two KR, Warszawa 1995, s. 29). Książka wydała mi się jedno­

22

znacznie testam entem . Dopiero później dowiedziałem się

23

R. Barthes, C am era lucida, § 37
Dialogi z filmu cytuję za wersją kasetową: Dym, Paula Austera

o śmierci Barthes’a.

i Wayne’a Wanga (1994), kaseta wideo, Gutek Film. Firmie

Czyli 84. Por. M. Jay, T he Cam era as Memento Mori: Barthes,

Gutek Film i Pani Katarzynie Sadowskiej dziękuję za udostęp­

Metz, and Cahier du Cinéma, [w:] tegoż, Downcast Eyes. T he D e­

7

Przypominam scenę „fotografii ślubnej” z filmu Fortepian (reż.

Kiedy po raz pierwszy czytałem C am era lucida, a było to w dru­

kilka dni po tym, jak książka ujrzała światło dzienne. Zastana­

6

R. Barthes, C am era lucida, § 37 (kursywa w oryginale, wyróż­

głębić, przekształcić. Jedyna ‘myśl’ jaka się pojawia, to ta, że
pomiędzy nimi pozostaje już tylko czekać; ta ironia jest moim je ­

5

Tamże, s. 18 (wyróżnienie spacją dodane - S.S.).

nienie mi kasety z filmem.

nigration o f Vision in Twentieth-Century French Thought, Univer­

24

I? Auster, Księga Pamięci, s. 71 (wyróżnienie spacją dodane - S.S.).

sity of California Press 1993, s. 451

25

R. Barthes, Światło obrazu, § 31 (tłum. zmodyfikowane, wyróż­

26

P Auster, Portret człowieka niewidzialnego, s. 10 (wyróżnienie

swojej nieopublikowanej książki (Brooklyn Boogie, reż. Paul Au­

27

R. Barthes, Światło obrazu, § 48, tłum. zmodyfikowane - S.S.

ster i Wayne Wang, 1995). Nie udało mi się odnaleźć śladu obec­

28

Por. np. przypisy do P Auster, Wynaleźć samotność, czy też właśnie

nienie spacją dodane - S.S.).

„literackie anegdoty”, np. o Michaile Bachtinie, który ulegając
nałogowi palenia w czasie II wojny światowej miał spalić rękopis

spacją dodane - S.S.).

ności Rolanda Barthes’a w twórczości Austera. Ale czy ta nie­

Por. np. T Zieliński, Homer - Wergliusz - Dante, [w:] tegoż, Po co
Homer?, W L, Kraków 1970; O. Hugolin Langkammer OFM, Słow­

obecność nie przypomina nieobecności Waltera Benjamina (obo­

nik biblijny, Księgarnia św. Jacka, Katowice 1982, hasło: Otchłań.

wiązuje wymowa niemiecka) w Cam era lucida Barthes’a? Czy na­

29

zwisko Paula Benjam ina może być aluzją do postaci Waltera

Por. S. Sikora, Cmentarz. Antropologia pamięci, „Polska Sztuka
Ludowa” nr 1-2, 1986

Benjam ina i osoby samego autora - Paula Austera?

30

8

Wchodzi on w skład książki Wynaleźć samotność.

31

9

W opisie tym można doszukać się podobnej fascynacji zdjęcia­

są pewnego rodzaju zamykaniem oczu.” G. Janouch, Rozmowy

mi do tej, którą odnajdujemy w albumie M ichaela Lesy (Wi­

z K afką. Notatki i wspomnienia, przeł. J. Borysiak i E. Dyczek,

R. Barthes, Światło obrazu, § 37
„Fotografuje się rzeczy, aby wypłoszyć je z umysłu. Moje historie

sconsin Death Trip, przedmowa W. Susman, Pantheon Books,

Czytelnik, Warszawa 1993, s. 52 (por. również s. 204-5). To pa­

New York 1973; por. także mój tekst: Fotografia schyłku wieku.

radoksalne zdanie dotyczące zdjęcia (pamięci zewnętrznej) Kaf­

Fotografia i mit, „Konteksty. Polska Sztuka Ludowa” nr 1-2,

ki można również interpretować jako ideowo bliskie ukazanej

10

1994).
P Auster, Portret człowieka niewidzialnego, s. 17-18 (wyróżnienie

wyobraźnia, „Konteksty. Polska Sztuka Ludowa” nr 3-4, 1992

11

Np. historia rozerwanej i sklejonej fotografii, z której został usu­

w Fajdrosie krytyce pisma. Por. S. Sikora, Fotografia - pam ięć -

spacją dodane - S. S.).

32

Odnośnie do etymologicznego związku rany, traumy i punctum
por. S. Sikora, C am era lucida. Pamięć i fotografia.

nięty dziadek narratora, Harry Auster, a historia, której ona do­

33

P Auster, Portret człowieka niewidzialnego, s. 34 (por. też przyto­

tyka, działa się w Kenoshy (Wisconsin) i mogłaby śmiało rów­

czone na początku niniejszego rozdziału cytaty dotyczące do­

nać się z tymi, które przytacza w swoim albumie M ichael Lesy

świadczenia oglądania zdjęć zmarłego ojca). Pisarskie próby Au-

90

�Sławomir Sikora ♦ PAM IĘĆ: PRZESTRZEŃ , W K T Ó R E J ZD ARZEN IA SIĘ PO W TA R Z A JĄ

stera uporania się z traumą związaną ze śmiercią ojca (Portret...)

wie, Warszawa 1995; K. Lipka, Zycie dla muzyki, muzyka dla cie­

nie wydają się też w pełni (literacko) udane. Pod tym względem

ni... Wizja baroku w filmie „Wszystkie poranki świata” A laina C or­

M atka odchodzi Tadeusza Różewicza (Wydawnictwo Dolnoślą­

neau; S. Sikora, Święte pożegnanie, D. Czaja, Wariacje na tematy

skie, Wrocław 1999) jest pozycją zdecydowanie ciekawszą.

orfickie; trzy ostatnie teksty w: „Kwartalnik Filmowy” nr 6, lato

34

Tamże, s. 18

1994. Przypadek to tym ciekawszy w odniesieniu do tych tu

35

O ile zaświatom można przypisać niepamięć, o tyle czasem,

analizowanych, że Sainte Colombe zdaje się nie mieć „nadziei

w szczególnych okresach, zmarli (w tradycji ludowej) również

że” zmarła żona „powróci”... i dlatego właśnie przychodzi ona

byli obdarzeni pamięcią. O pamięciowym związku obu światów

na spotkanie z nim. O „nadziei że” Marcel pisze: „W tej mierze,

por. S. Sikora, Cmentarz. Antropologia pamięci, oraz Z. Benedyk-

w jakiej traktujemy rzeczywistość jako coś, co można zniewolić

towicz, Przestrzenie pamięci, [w:] Film i kontekst, pod red. D. Pal-

i oddać naszej dyspozycji, stajemy się nie tylko winni uzurpacji,

36
37

czewskiej i Z. Benedyktowicza, Wrocław-Warszawa-Kraków-

ale wbrew pozorom stajemy się obcy sami sobie”, G. Marcel, Za­

-Gdańsk-Łódź 1988, a także J. S. Wasilewski, Po śmierci wędro­

rys fenomenologii... , s. 61

wać. Szkic z zakresu etnologii świata znaczeń, „Teksty” nr 3 i 4,

43

1979. Odnośnie „dematerializacji zaświatów” porównaj świetny

44

Por. moją interpretację tego filmu: Dym nad Brooklynem.
Por. opis obrzędu kula B. Malinowski, Argonauci Zachodniego

esej Bolesława Micińskiego, Podróże do piekieł, [w:] tegoż, Pisma.

Pacyfiku, przeł. B. Olszewska-Dyoniziak i S. Szynkiewicz, [w:]

Eseje, artykuły, listy, Znak, Kraków 1970

tegoż, Dzieła, t. 3, PWN, Warszawa 1981; a także G. van der Le-

R. Barthes, Cam era lucida, § 37 (kursywa w oryginale, wyróż­

euw, Fenomenologia religii, przeł. J. Prokopiuk, KiW, Warszawa

nienie spacją dodane - S.S.).

1978, s. 398-408; M. Mauss, Szkic o darze. Forma i podstawa wy­

Por. K. Barańska, Bezczas fotografii, [w:] Czas w fotografii. Czas fo ­

miany w społeczeństwach archaicznych, przeł. K. Pomian, [w:] te­

tografii, katalog wystawy pod tym samym tytułem [kurator wysta­

goż, Socjologia i antropologia, PWN, Warszawa 1973. W tak poj­

wy i redaktor katalogu - Barbara Major], Miejska Galeria Sztuki

mowanej szerokiej perspektywie krążenia dóbr, spośród których

w Częstochowie, Częstochowa 18 grudnia 2001 - 3 lutego 2002

jednym z ważniejszych w tym filmie jest s ł o w o , o p o w i e ś ć ,

38

R. Barthes, Światło obrazu, § 29

starałem się ująć ten obraz w mojej jego interpretacji. Por. Dym

39

J. Tischner, Ludzie z kryjówek, [w:] tegoż, Myślenie według w ar­

nad Brooklynem.

40

„Rozpacz jest tu rodzajem z a c z a ro w a n ia albo, ściślej mówiąc,

szawa 1992, § 17; V. Crapanzano, H erm es’ Dilemma: T he M a­

u ro k u , złowrogiego aktu godzącego w to, co zgodziłbym się na­

king o f Subversion in Ethnographic Description, [w:] J. Clifford

zwać samą substancją mojego życia.” G. Marcel, Zarys fenom e­

i G.E. Marcus (red.), Writing Culture. T he Poetics and Politics o f

nologii i metafizyki nadziei, [w:] tegoż, H om o viator, przeł. P. Lu­

Ethnography, University of California Press, Berkeley, Los A n ­

tości, Znak, Kraków 1982, s. 415

41
42

45

Por. R. Graves, Mity greckie, przeł. H. Krzeczkowski, PIW, W ar­

bicz, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1984, s. 43 (wyróż­

geles, London 1986

nienie spacją dodane - S.S.), a szerzej, s. 29-70

W etnologii odnośnie do takiej szczególnej postaci obecnego

G. Marcel, Dziennik metafizyczny, [w:] tegoż, Być i mieć,

w m itach i obrzędach mediatora używa się często terminu trick­

przeł. P Lubicz, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1986, s. 68

ster. Por. np. K. Hastrup, Poza antropologią. Antropolog jako

To, że nie musi się tak stać, że samo zamknięcie (na skutek

przedmiot przedstawienia dramatycznego, przeł. G. Godlewski,

śmierci bliskiej osoby) nie zawsze musi prowadzić do „bezru­

„Konteksty. Polska Sztuka Ludowa” nr 2, 1998

chu”, znakomicie dowodzi przypadek Pana de Sainte Colom-

46

be’a opowiedziany przez Alaina Corneau we Wszystkich poran­

47

kach świata (1991). Por. W. Juszczak, Dlaczego?, [w:]tegoż, Frag­

J. St. Pasierb, Pionowy wymiar kultury, Znak, Kraków 1983
Por. np. P. Kowalski, Leksykon znaki świata. Omen, przesąd, zna­
czenie, PWN, Warszawa-Wrocław 1998, hasło: Dym, s. 105-109

menty. Szkice z teorii i filozofii sztuki, Zamek Królewski w Warsza­

48

R. Barthes, Cam era lucida, § 37

6. Afganistan. Bamjan. Widok na całą dolinę. Widoczne dwa kolosalne posągi Buddy i cele mnichów wykute w skale.
Fot. Anna Beata Bohdziewicz

91

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6409" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6389">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/342a6a4283b0a70773083f6a9760e7bc.pdf</src>
        <authentication>2bbe8f6ae0cc342ba9c42aa0150b0562</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76368">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5098</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76369">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76370">
                <text>2004</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76371">
                <text>etnografia</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76372">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4730</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76373">
                <text>Moje spojrznie na etnografię / LUD 2004 t.88</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76374">
                <text>LUD 2004 t.88, s.187-202</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76375">
                <text>Sikora, Sławomir</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76376">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76377">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76378">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76379">
                <text>Lud, t. 88, 2004

SŁAWOMIR SIKORA
Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej
Uniwersytet Warszawski

MOJE SPOJRZENIE

NA ETNOGRAFIĘ*

Przyjmując zaproszenie Waldemara Kuligowskiego nie bardzo zdawałem sobie
sprawę, jak poważnym jest ono wyzwaniem. Skoro jednak uczyniłem ten krok,
postaram się powiedzieć o paru kwestiach, mając nadzieję, że przynajmniej niektóre z nich wydadzą się interesujące. Moje uwagi będą zapewne pozbawione unilineamości. Podobnie jak w przypadku ankiety opublikowanej przed laty w ,,Polskiej
Sztuce Ludowej", gdy część respondentów odpowiadała nie wprost na zadane
pytania, nie podawała pozytywnych definicji etnologii, etnografii, antropologii, tak
ija chciałbym uniknąć czasem bezpośrednich odpowiedzi na pytania. Mam jednak
nadzieję, że niektóre z podjętych kwestii zostaną częściowo lub pośrednio zdefmiowane, a przynajmniej zobrazowane, nawet jeśli będzie to obraz odbity w lustrze
i nie zawsze wyraźny.
Na moją optykę widzenia etnografii niewątpliwie wpłynęła długoletnia praca
w "Kontekstach". U:vi-Strauss zauważył niegdyś, że etnografia jest tak misją, jak
i azylem. Pracy w "Kontekstach" nie traktowałem zapewne jako misji, lecz z pewnością była ona przez czas jakiś szczególną fonną azylu. Sprzyjała też obcowaniu
z określoną odmianą tekstów.
Nie da się ukryć, że koniec lat 70. i początek 80. był w antropologii polskiej
znaczący i niósł ze sobą zmiany. Czuję się też po trosze "potomkiem" owych zmian,
przynajmniej do pewnego stopnia dane mi było skorzystać z powstałego wtedy
fennentu. Wiązało się to m.in. z dyskusjami na temat zmiany fonnuły i zakresu
studiów. W warszawskiej Katedrze nie doszło wówczas do radykalnych zmian
(w sensie fonnalnym), jednak czas ów zaowocował m.in. pewnymi studenckimi
kontaktami przede wszystkim ze środowiskiem krakowskim (i np. ciekawym cyklem studenckich sesji naukowych w Skawicy). W Katedrze Etnografii, a raczej
już Etnologii i Antropologii Kulturowej, gościnne zajęcia prowadził Zbigniew Benedyktowicz. W ramach owych zajęć pojawiały się różnorodne tematy od kultury
średniowiecza (np. Le Goft), klasycznych już dziś rozważań o obcości, aż po świeżo wydany Ikonostas Florenskiego. Owe uniwersyteckie spotkania przerodziły
*Prezentowany tekst jest efektem spotkań z cyklu "Antropologia kultury w Polsce - następne
pokolenie", które odbywały się wiosną2004 w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej UAM
w Poznaniu.

�188

Sławomir Sikora

się następnie w prywatne,jeśli można się tak wyrazić, seminaria, w ramach których rozwijaliśmy różne "prywatne" tematy: poza bardziej tradycyjnymi etnograficznymi kwestiami pojawiły się tam tak "osobliwe" etnograficzne lektury,jak ,,rozmowy" Mandelsztama z Dantem, Mann, Proust, Rilke, Ricoeur, "twarz Levinasa". To w związku z owymi doświadczeniami antropologia zawsze miała dla mnie
szeroką postać próby zrozumienia Człowieka, "człowieka w ogóle". Sądzę, że przynajmniej dla kilku osób ze środowiska warszawskiego były to ciekawe i ważne
doświadczenia odbiegające znacząco od tego, co istniało w murach uniwersytetu.
Moje doświadczenie etnograficzne na początku zostało więc "skażone" literaturą
i hermeneutyką, symbolem, który dawał do myślenia, i nawet jeśli myślenie owo
było często naiwne, to zawsze miało pewien komponent egzystencjalny. Nigdy też
nie miałem specjalnej predylekcji do "twardych" metod nauki (mam tu przede
wszystkim na myśli nie tyle swoisty rygor i logikę postępowania, ile raczej pewność rezultatów). Choć pewnie nie brzmi to nazbyt pozytywnie, to powtórzę tu
również definicję (to z pewnością za mocne słowo) etnografii, którą na jednych ze
swych zajęć przywołała profesor Anna Zadrożyńska. Porównała wówczas etnologa do dyletanta, oczywiście w dawnym, pozytywnym rozumieniu tego słowanie specjalisty, lecz amatora, amatora, którego wiedza wykracza poza jakąś określoną dziedzinę, osoby osadzonej w szerokim kontekście kulturowym. Taką opcję
można też wyśledzić np. w ówczesnej odpowiedzi Benedyktowicza na ankietę
"Polskiej Sztuki Ludowej". Zauważył on, że antropologia, ta antropologia, do której
ma szczególną atencję, jest dziedziną pogranicza i tematów z marginesu. A myśl ta
nieobca jest też różnym autorom dnia dzisiejszego. Sądzę, że przy wszelkich zmianach, jakie zaszły w antropologii, pozostaje ona dziedziną pogranicza i otwarcia na
wielość (taką próbę rozumienia antropologii można np. odnaleźć w nie tak dawnym zbiorze tekstów Rethinking Visual Anthropology pod red. Marcusa Banksa
i Howarda Morphy' ego, 1997).
Jakiś czas temu uderzyła mnie przytaczana przez Jamesa Clifforda (2000) opinia na temat sposobu, w jaki Marcel Mauss prowadził wykłady. Clifford przywołał
zdanie Andre Leroi-Gourhana, który powiada, że wraz z DeborąLifchitz próbowali dociec, na czym polegał fenomen wykładów Maussa. W tym celu postanowili
niezależnie prowadzić szczegółowe notatki. Kiedy je skonfrontowali, okazało się,
że zapiski owe diametralnie się od siebie różniły. Opublikowane później notatki
innych studentów mówiły jeszcze coś innego. Leroi-Gourhan zauważa, że to, co
było najbardziej frapujące w wykładach Maussa, to jego milczenie i sposób, w jaki
konstruował zdania. Zdania owe miały konstrukcję otwartą, i nie tyle wyjawiały,
oznajmiały jakąś konkluzywnąprawdę, ile raczej zapraszały do myślenia. Same
w sobie stanowiły formę otwartą. Taką otwartość myślenia odnajduję też w prozie
Rolanda Barthesa.
Dawniej powtarzałem sobie, że antropologia jest sposobem (powiada sięsztuką) rozumienia rzeczywistości; obecnie już tego nie powtarzam, lecz pewnie
nadal tak po trosze myślę. Może jest to sztuka interpretacji - jak powiadają nie-

�Moje spojrzenie

na etnografie&lt;

189

którzy, m.in. Benedyktowicz. Pytanie, jak rozumieć tu rzeczywistość, czy sprowadza się ona do kultury. Czym jest owa kultura, który to termin obecnie czasem się
podważa (przede wszystkim wtedy, gdy zaczyna przybierać postać koherentnej
całości, za pomocą której próbuje się opisać, oddać rzeczywistość jakiejś grupy
ludzi; por. np. tytuły Adieu, Culture, Anthropology Beyond Culture czy niedawna propozycja Dariusza Czai). Być może antropologię można by zdefiniować jako
próbę, sztukę nieperswazyjnego rozumienia i interpretowania rzeczywistości, odwołującą się do różnych metod, czy też formę praktycznej filozofii (Hastrup, za
Buchowski,2004).
To, co widać dziś "gołym okiem", to znaczne rozszerzenie i rozmycie granic
dyscypliny. Znaczącym pytaniem pozostaje, jak sobie z tym radzić, jak radzić sobie
z tymi, którzy dawniej lub całkiem niedawno zaczęli korzystać z terminów antropolog, antropologia, nie mając jednocześnie "profesjonalnego, akademickiego wykształcenia antropologicznego". Z tego terminu korzystał niegdyś profesor Aleksander Jackiewicz, obecnie zaś np. Maryla Hopfmger, Barbara Fatyga czy Leszek
Kolankiewicz. To ciekawy i,jak sądzę, nobilitujący antropologię fakt. Ale warto
zastanowić się, jakie są granice dziedziny, jakie kryteria trzeba spełnić, żeby nazwać się antropologiem. Czy wystarczą same antropologiczne lektury, czy wiąże
się to ze sposobem podejścia do zagadnienia, poruszanymi zagadnieniami, czy
w końcu - to również bywa uznawane za kryterium - badania terenowe. (Karl
Heider zdefiniował niegdyś [1976] film etnograficzny jako taki film, który został
zrobiony przez antropologa, bądź w ścisłej z nim współpracy; taką opcję wyznawał
również np. Jay Ruby - postać znacząca w antropologii wizualnej - i powtórzył
ją też w niedawno wydanej książce [2000), co nie przeszkadza mu jednocześnie
uznawać za niemal niedościgniony przykład filmu etnograficznego Nanooka z Północy [1922] Roberta Flaherty'ego, który wszak etnografem nie był).
Ciekawe jest to, że w swoim podsumowaniu książki Antropologia kultury
w Polsce - projekt urzeczywistniony Czesław Robotycki (1995) nie wymienia
prac postaci (zob. bibliografia), które wywodzą się spoza trzonu tradycyjnie pojmowanej akademickiej etnografii-antropologii. Myślę tu np. o tak ważnych postaciach, jak Roch Sulima czy, by pójść dalej, Piotr Kowalski, Leszek Kolankiewicz
i inne osoby "spoza" (?) dyscypliny. (Oczywiście to ograniczenie u Robotyckiego
w znacznym stopniu jest umotywowane tematem i zakresem jego wypowiedzi).
W ciekawej książce Dariusza Czai Sygnatura ifragment. Narracje antropologiczne (2004), mamy zaś do czynienia z sytuacją odwrotną. Zebrane w niej
teksty pochodzą prawie wyłącznie z "Kontekstów", gdzie były publikowane przez
ostatnie piętnaście lat (są oczywiście nieco zmienione i ukoherentnione), ale choć
nikt (nikt to może zbyt kategoryczne stwierdzenie) nie wątpi w to, że Dariusz
Czaja jest antropologiem, to trudno tam znaleźć przypisy do innych antropologów,
poza nielicznymi chlubnymi wyjątkami Levi-Straussa, Geertza, Clifforda, Malinowskiego, no i Ludwika Stommy (chyba nikogo nie pominąłem; prace dwóch
ostatnich stały się punktem wyjścia do dalszych rozważań). Zdecydowanie częst-

�190

Sławomir Sikora

sze są przypisy odwołujące się do filozofów, ludzi literatury (zarówno 1iteratów,jak
i ludzi piszących o literaturze), historyków sztuki itd. To ciekawe również dlatego,
że można sądzić, iż to właśnie teksty tworzą, bądź przynajmniej aktywnie współtworzą dziedzinę, którą się zajmujemy (poza, oczywiście, nauczaniem); teksty są
przecież szczególnymi wypowiedziami prowadzonymi w obrębie dziedziny (lub,
oczywiście, poza nią). Przywołując bliższych i dalszych kolegów w tekście prowadzimy z nimi rozmowę, w pewnych sprawach się z nimi zgadzając, w innych zaś
nie, owa rozmowa zaś wiąże się z wytyczaniem obszaru, po którym się poruszamy.
Czy należy zatem sądzić, że Czaja wędruje zupełnie odrębnymi ścieżkami? Poza
innymi sprawami, przykład ten dobitnie wskazuje na to, że dziś antropologia nie ma
łatwego do wytyczenia, koherentnego pola działania (vide też np. szerokie spektrum tekstów publikowanych w "Kontekstach").
Kolejna kwestia - ulubieni autorzy - jest tylko pozornie łatwa. Ograniczę się
do kilku nazwisk. Z pewnością blisko początku tej listy znalazłby się Roland Barthes. I choć przede wszystkim lubięjego późną "twórczość" - Camera lucida
(polskie tłumaczenie, Światło obrazu [1995], gubi, niestety, ukryte w tytule,
a związane zjej "podwójnością", odwołanie do istoty fotografii) stała się jedną
z ważnych książek dla mojego doktoratu - to cenię nadal również jego wcześniejsze teksty. W późnej twórczości Barthes "wychodzi" poza naukę, rozumianąjako
tworzenie spójnego, restrykcyjnego systemu rozumienia, jako dążenia do uzyskania uniwersalizujących wzorów. To, co u Barthesa zapewne szczególnie cenne, to
głębokie wyczulenie na język, na różne języki "rzeczywistości". I ta wrażliwość na
odmienność winna, jak sądzę, wzbudzić zainteresowanie antropologów. Kolejną
kwestiąjest szczególna samoświadomość i refleksyjność Barthesa. To też cechy,
na które antropolog powinien mieć baczenie (Roland Barthes par lui meme).
Barthes opowiedział się za literaturyzacją nauki, ale także - co warte tu szczególnego podkreślenia - do niego należą słowa, że "spośród wszystkich uczonych
dyskursów, ten należący do etnologii najbliższy jest Fikcji". Uwrażliwienie na językową stronę rzeczywistości widać wyraźnie już w Mitologiach, ale ze szczególną
siłąpojawia się ono w późnej twórczości. We wczesnym eseju pisał: "Nauka jest
pospolita, życie jest subtelne, i aby skorygować ten rozstęp, potrzebna jest nam
literatura" (1986). W drugiej połowie lat 70., w mowie wygłoszonej z racji przyjęcia do College de France, stwierdził zaś: ,język jest porządkowaniem, a porządkowanie jest opresywne: ordo znaczy zarazem rozdział i zastraszanie". Tę próbę
ominięcia opresywności języka, jego uwikłania w dyskurs siły (vide m.in. Foucault
i całe upolitycznienie dyskursu) Barthes dostrzegał m.in. w próbie ucieczki przed
dążeniem do ujęć całościowych, uogólnieniem, we fragmentacji: "przekonuję się
coraz bardziej, czy to pisząc, czy to nauczając, że podstawową operacją metody
udaremniania jest, gdy się pisze, fragmentacja, gdy się wykłada, dygresja, albo, by
ująć to w jednym, cudownie dwuznacznym słowie: wycieczka. Chciałbym więc,
by mowa i słuchanie, które będą się tu splatały, podobne były odejściom i powrotom bawiącego się wokół matki dziecka, które oddala się i za chwilę wraca, by

�Moje spojrzenie na etnografi&lt;;

191

przynieść kamyk, kłaczek wełny, zarysowując mimochodem wokół spokojnego
centrum sferę zabawy, wewnątrz której kamyk i wełna znaczą w końcu mniej niż
dokonany - pełen gorliwości - dar" (1979). W tym wyznaniu pobrzmiewa mityczna aura mowy, ale - być może - co odnajdujemy i u Schulza, i u Kołakowskiego, poza mit nie ma wyjścia. Jak sądzę, etnolog może szukać inspiracji nawet
w tak osobliwych książkach, jak Imperium znaków czy Fragmenty dyskursu
miłosnego. I dotyczy to tak fonny, jak i wyboru "tematu". W cytowanym już
wykładzie Barthes opowiada się też za szczególną formą "przekazywania" wiedzy, a może nawet "tworzenia" wiedzy, a mianowicie za seminarium. Seminarium
(etymologicznie szkółka dla roślin; semen - nasienie) to przestrzeń wymiany
i rozmowy. Dopuszcza myśl, że wiedza nie jest czymś ustalonym i "płynącym
z góry", lecz także właśnie przestrzenią tworzenia i wymiany (por. rozważania
Johannesa Fabiana [1983] na temat tego, czym stała się wiedza w nauce europejskiej oraz metod jej przekazywania, które ustaliły się w XVI wieku, jednak których
model pokutuje po dziś dzień). Zapewne etnologom nie trzeba też tłumaczyć tego,
czym jest dar i wymiana.
Jeśli - co dziś wydaje sięjuż oczywistością-język
nie może uciec od metaforyczności, to nie dość, że owej metaforyczności trzeba być świadomym, ale trzeba również starać się poszukiwać (właśnie z wyczuleniem na opresywność języka) adekwatnych metafor opisu rzeczywistości. Tu również można szukać inspiracji u Barthesa. Przytoczę tylko jeden przykład (poza wspomnianym już - właśnie
znaczącym - tytułem: Camera lucida) próby dociekania, ujmowania specyficznej rzeczywistości, jakąjest fotografia: "F otografia zawsze zabiera ze sobą swoje
odniesienie (...). Jedno jest przyklejone do drugiego, całym ciałem, jak skazaniec
przywiązany do trupa w pewnych torturach czy jak te pary ryb (chyba rekinów,
według Micheleta), płynących w połączeniu, jakby w wiecznym zespoleniu miłosnym. Fotografia należy do tej klasy przedmiotów składających się z kilku warstw,
gdzie nie można oddzielić od siebie dwu bez ich zniszczenia" (1995). Pełne rozwinięcie znaczenia tych metafor, ukazanie ich siły i wewnętrznych odniesień wymagałoby więcej miejsca. Powiem tylko, że porównania te odnoszą się na różnych
poziomach do opisu tego, czym jest fotografia według Barthesa. Przywołana tortura wiąże się odczuciem silnej traumy, przerażenia, i podobnie jak relacja miłosna,
łączy się m.in. ze szczególnym odniesieniem do czasu, a raczej aczasowości (tak
w uniesieniu miłosnym,jouissance,jak
i odczuciu bólu czy strachu czas "przestaje" płynąć, chwila zaś staje się wiecznością). Warto zauważyć również, że jedno
z istotnych wprowadzonych przez Barthesa pojęć, punctum,jest etymologicznie
pokrewne greckiemu wyrazowi trauma (czyli rana). Zdjęcie z uwagi na swą szczególną strukturę czasową Barthes odczuwa właśnie jako ranę, traumę. (Rozwinięcie tych kwestii można znaleźć w mojej pracy Fotografia. Między dokumentem
a symbolem, 2004). Paradoks Barthesa polega też na tym, że przy całym "porwaniu" i fragmentaryczności jego późnych książek, pozostają one w szczególny sposób spójne i całościowe, połączone wewnętrzną relacyjnością.

�192

Sławomir Sikora

Do cenionych i lubianych przeze mnie autorów należą również Clifford Geertz
i James Clifford. Choć ten pierwszy bywa dziś już często postacią laytykowaną, to
sądzę, że szczególnie jego wczesne eseje kryją wiele pomysłów rozwijanych później tak przez niego samego, jak ijego młodszych kolegów. Podczas dyskusji wokół
tekstu Opis gęsty (The Interpretation ofCuLtures) pewien młodszy kolega zauważył, że przecież etnologia zawsze była wyczulona na (zajmowałją) opis gęsty.
Co zatem nowego w tym tekście? To po części paradoks późnego - powszechnego! - docierania pewnych tekstów "tu" (pierwodruk 1973), ale warto pamiętać
również, że termin ten jest właśnie jedną z silnych metafor wprowadzonych do
etnologii. "Opis gęsty" stawia przecież mocno problem lokalności znaczenia (Local Knowledge), a sam esej kryje w sobie również silny zalążek odniesień do
pisarskich uwikłań etnologa. (Co robi etnograf? - on pisze; ten pisarski, związany
ze strategiami pisarskimi, aspekt pracy etnograficznej będzie później mocno rozwijany - por. np. Writing Culture Clifforda i Marcusa). U Geertza znajdziemy
przecież także silną wątpliwość co do "naukowości" etnologii, twardych metod
i teorii (wątpliwości, co do możliwości uogólnień i "wysokich lotów naszych teorii"
- być może etnologia cierpi na swoisty "kompleks Ikara", ale wskazywałoby to
właśnie na jej ludzki wymiar), czyli także operacjonalizacji (zaczynanie zawsze od
początku - metafora biegaczy, z których każdy musi przebiec całą drogę; teoria,
która nie lata wysoko). Pojawia się tu również silne odniesienie do fikcji. Mając
w pamięci odwołania do fikcji i literackości u Barthesa, warto zestawić ze sobą
definicje "fikcyjności" tekstów etnograficznych, którą odnajdujemy u Geertza, z tą,
którą odkrywamy u Clifforda w Writing CuLture(1986), i prześledzić przesunięcie
akcentów i wyostrzenie sądów.
Clifford Geertz: "prace antropologiczne same składają się z interpretacji, i do
tego interpretacji drugiego i trzeciego stopnia. (Z definicji, tylko 'krajowiec' tworzy
interpretacje pierwszego stopnia: jest tojego kultura). Są zatem fikcjami; fikcjami
w tym znaczeniu, że są 'czymś stworzonym', 'czymś ukształtowanym' -takie
jest pierwotne znaczenie słowafictio - nie zaś w znaczeniu czegoś fałszywego,
niefaktycznego, czy też jedynie eksperymentów pomyślanych 'jak gdyby'. (...)
(Są) aktami wyobraźni" (2003; pierwodruk 1973).
W 13 lat później James Clifford tak napisze o "fikcji": "Prace etnograficzne
mogą zasadnie być nazwane fikcjami w znaczeniu czegoś 'stworzonego lub ukształtowanego', niosąc brzemię źródła jakim jest łacińskie słowofingere. Lecz ważne
jest, aby zachować nie tylko znaczenie tworzenia, lecz także zmyślania (making
up), wymyślania (inventing) rzeczy nie całkiem rzeczywistych. (Fingere, w niektórych swoich użyciach zakłada pewien stopień błędu). Uczeni interpretatywnych nauk
społecznych doszli ostatnio do przeświadczenia, że dobre prace etnograficzne są
'prawdziwymi fikcjami', lecz zazwyczaj kosztem osłabienia tego oksymoronu, redukując go do banalnego twierdzenia, że wszystkie prawdy są skonstruowane" (1986).
Rodzi to oczywiście wyzwanie, jak sobie poradzić z tego typu "obciążeniem".
l czy jest to w ogóle obciążenie? Pozbywając się złudzeń właściwych dawniej-

�Drwal lwowski

Przekupka lwowska

Tragarz lwowski

Lampiarz lwowski
Ryciny K.W. Kielisińskiego.

��Moje spojrzenie na etnografię

193

szym obiektywizującym opisom, jednocześnie jednak nabywamy wątpliwości na
temat tego, czym poszczególne rodzaje fikcji się różnią;fiction to przecież również
fikcja literacka.
Dariusz Czaja, cytując Petera Ackroyda, jak się wydaje, idzie jeszcze dalej:
"Ważne jest samo pisanie. Nie fakty, nie skandale, nie daty. Najważniejszą rzeczą
jest pisać dobrze. (...) Mogę podać przykłady: Swetoniusza Żywoty Cezarów,
Carlyle'a Żywot Fryderyka Wielkiego, Forstera Życie Dickensa. Te biografie
przetrwają dlatego, że są dobrze napisane. Nie dlatego, że ci autorzy coś nowego
odkryli, że odpowiedzieli na jakieś pytania. Podobnie jest z pisaniem historii.
Z każdym rodzajem literatury. Przetrwa to, co jest dobrze napisane" (2004). Cytat
ten Czaja pozostawia właściwie bez komentarza, a to, czy cytat taki można pozostawić bez mocnego komentarza, budzi pewne moje wątpliwości. Czaja nie przywołuje nawet książki Writing Culture, choć,jak sam pisze, zajmuje się testowaniem języka pod względem jego wyporności, możliwości udźwignięcia, możliwości
uobecnienia różnych doświadczeń rzeczywistości. A tego, jak rozumiem, dotyczy
również książka wydana przez Clifforda i Marcusa. Samo zaś słowo uobecnienie,
choć kojarzy się mocno m.in. z książkami George'a Steinera Prawdziwe obecności i Michała Pawła Markowskiego Pragnienie obecności, mogłoby być również
propozycją zręcznego sposobu poradzenia sobie z tłumaczeniem terminu "ewokować" (evoke) użytego przez Stephena Tylera, a to ewokacja, przywołanie, wywoływanie,jak sugeruje ów autor, powinna stać się ambicją dla tekstu antropologicznego (w: Writing Culture; może to zresztą zbyt daleko idąca propozycja; warto
jednak pamiętać o tej szczególnej relacji: "rzeczywistość" - tekst, w obu przypadkach idzie bowiem o próbę wyjścia poza "zwykłą" reprezentację, a przynajmniej o walkę z nią). Teksty antropologiczne winny być twórcze w tym znaczeniu,
że powinny poszukiwać różnych możliwości "dotarcia do rzeczywistości", nie odwołując się do prostego wizualnego paradygmatu dyskursu referencyjnego. Wracając do wyjściowego problemu i sięgając po analogię filmową: mimo że bardzo
trudno poradzić sobie z przeprowadzeniem (szczelnej) granicy między fabułą (fikcją) a dokumentem - w zasadzie jest to, jak sądzę, niemożliwe - to nie znaczy,
że nie ma różnicy pomiędzy tymi "gatunkami" twórczości filmowej. A świadomość owej różnicy powinna nam towarzyszyć, nawet jeśli nie umiemy skonstruować spójnych i rozłącznych definicji tych "zmąconych gatunków". Dodamjeszcze jeden ważny cytat z Clifforda, ważny pewnie przede wszystkim dla "hardlinerów": "Ujednolicenie paradygmatu badawczego umożliwia akumulację wiedzy,
a co za tym idzie postęp akademicki. Tym, na co rzadziej zwraca się uwagę, przynajmniej w odniesieniu do nauk hurnanistycznych,jest to, że każda konsolidacja
paradygmatu wymaga wykluczenia lub zepchnięcia na pozycję 'sztuki' tych składników rozwijającej się dyscypliny, które podważająjej status naukowości" (2000).
Otóż wydaje mi się, choć może to tylko złudzenie albo przewrażliwienie, że taką
dążność do ujednolicenia paradygmatu zauważam czasem u niektórych swoich
młodszych (pewnie zresztą nie tylko) koleżanek i kolegów. Sądzę, że nie jest to

�194

Sławomir Sikora

dobra tendencja. Etnologia powinna pozostać otwarta i wrażliwa na różne języki,
także w ramach własnej dyscypliny (na dyskurs otwierający, a nie zamykający).
Podoba mi się to, że w swoim opisie różnych strategii pisarskich Clifford (2000)
podkreśla, że nie są one zamknięte i że każda z nich może mieć jeszcze swoje
dobre chwile. I uwaga końcowa, wiążąca się również z moimi zmaganiami translatorskimi. Obaj przywołani obecnie autorzy posługują się szczególnym, często trudnym w tłumaczeniu językiem (wystarczy porównać różne przekłady Geertza,
a ułatwia to fakt, że niektóre eseje mają więcej niż jedno tłumaczenie). Na swoje
potrzeby nazwałem Geertza konstruktorem, teksty układa on z "prefabrykatów",
gotowych już jak gdyby elementów, "układa" po trosze puzzle. Geertz chowa się
za język. Odmiennie Clifford. Ten ,,rzeźbi", nadaje kształt, wydobywa na powierzchnię pewną rzeczywistość za pomocąjęzyka. Muszę wyznać, że większą atencją
darzę wysiłki tego drugiego. To, że jego rozważania nie dotyczą tylko dyskursu
samych antropologów, że potrafi on bacznie i subtelnie przypatrywać się "samej
rzeczywistości", wyraźnie pokazuje np. ostatni esej z tomu Kłopoty z kulturą,
w którym analizuje on proces sądowy o uznanie plemienności (a tym samym prawa do ziemi) Indian Mashpee.
Wspomniałem tu tylko o trzech autorach, nie ma bowiem sensu, żeby tekst ten
przemienił się w rozszerzony indeks lektur. Przywołamjeszcze Kirsten Hastrup,
a szczególnie jej tekst Poza antropologią. Antropologjako przedmiot przedstawienia dramatycznego (1998), bowiem jest to silny przykład - jak sądzę,
ważnego - nacisku na wagę doświadczenia i refleksyjność (które są ważnym,
niedocenianym często wcześniej, doświadczeniem dla etnologa).
Być może jeszcze trudniej omawiać autorów, których nie lubię. Po trosze,
z prostej przyczyny, że nie wypada ich tak sobie wymieniać. Nie lubię pewnie osób
nazbyt apodyktycznych, szczególnie wtedy, gdy znając ich dłużej, widzę, jak zmieniając czasem zdecydowanie opcje teoretyczno-metodologiczne,
jedyne, co zachowują, to apodyktyczność głoszonej "prawdy", szczególnie, gdy przybiera ona
wymiar publicystyczny. (Nie znaczy to wcale, że obstaję przy niezmienności poglądów). Odwróciłbym tu też przytoczone wcześniej (via Czaja) zdanie Ackroyda:
nie lubię tekstów żle napisanych ... Zdecydowanie wolę też teksty, które nie są
jedynie "gimnastykąintelektualną", przez które prześwitują doświadczenia (szeroko rozumiane) i emocje. Dlatego przywołałem tu Kirsten Hastrup, dlatego też bardziej powaźam Barthesa niż Umberta Eco, którego teksty są często przede wszystkim wypracowaniem intelektualnym, nierzadko - trzeba przyznać - ważnym
i ciekawym.
Problem badań terenowych to kolejna nieoczywista kwestia w etnologii. Moje
własne doświadczenia w tym zakresie są raczej skromne i choćby z tego powodu
wolałbym unikać autorytatywnej odpowiedzi. Odwołam się i tym razem do tekstu
Clifforda (1997), który świetnie ukazuje związek, jaki zachodził pomiędzy profesjonalizacją antropologii i badaniami terenowymi. I choć można tu dostrzec paralelizm, to paralelizm ów wcale nie jest prosty. Otóż Clifford wskazuje na silne reto-

�Moje spojrzenie na etnografię

195

ryczne (a nie tylko merytoryczne) aspekty konstruowania wizerunku antropologa-profesjonalisty. Duża zresztą w tym zasługa Bronisława Malinowskiego, który
modelując wizerunek profesjonalnego etnografa wprowadził badania terenowe jako
warunek sine qua non dyscypliny. Chcąc wyodrębnić etnografa od innych "ludzi
na miejscu" stworzył specyficzny "kodeks etyczny" postępowania w terenie, który, jak zauważa Clifford, wcale nie zawsze ma uzasadnienie merytoryczne czy
praktyczne: dotyczyło to m.in. ubioru, zachowania dystansu,języka, właściwego
przygotowania, "niewchodzenia w związki seksualne z tubylcami" itd., ogólnie,
całego habitusu życia w terenie.
Sądzę też, że znaczenie badań terenowych nie może się sprowadzać jedynie do
ich utylitarności, tzn. pozyskania materiału, a do takiej utylitarności bywają one
sprowadzane. Pytanie zresztą, gdzie jest teren. 1czy twierdzenie: "teren jest wszędzie" (Deborah D' Amico-Samuels), które Clifford dyskontuje, odwołując się do
logiki Geśli wszędzie, to zarazem nigdzie), nie jest jednak zasadne (logiczne opozycje nie zawsze najlepiej tłumaczą i "rozpracowują" świat). Tekst Jacka Olędzkiego
o grach dziecięcych był w znacznym stopniu oparty na obserwacjach poczynionych w parku, nieopodal domu, w którym mieszkał. Piotr Szacki zaś nie tak dawno
wyznał w rozmowie, że w terenie zamiast "poprawnie" realizować kwestionariusze często miał skłonność do prowadzenia "zwykłych" rozmów o życiu (oczywiście' nie tylko). To odkrywanie inności, fascynacja innością, nie miało jedynie ,,naukowego" charakteru, nie wiązało sięjedynie z próbą poznania ,,rzeczowości" kultury,
kultury jako obiektu. To paradoks, bo Szacki, pracując całe życie w muzeum, pośród "zwykłych" rzeczy, najczęściej wchodzących w skład dobytku chłopskiego,
potrafił właśnie z owymi przedmiotami (również z przedmiotami) ,,nawiązywać
dialog", nadawać im "czasowość", choćby poprzez odwołanie się do technologii
ich wytwarzania. W jego opowieściach stawały się one obiektami fascynującymi,
nabierały, po trosze jak u "tubylczych animalistów", ducha. Na tę cechę odejścia
od rzeczowości poznania, położenie nacisku na samo spotkanie, jego uwarunkowanie, kładzie się dziś coraz większy nacisk (np. George Marcus, w druku).
Charakteryzując problem badań terenowych Clifford podkreśla, że ich waga
polega również na tym, że sąjednym z niewielu miejsc, gdzie można usłyszeć głos
nieuprzywilejowanych tego świata. Ale przytacza również wyznanie Joan Larcom, która powiada, że badania terenowe dostarczyły jej doświadczeń, na które
nigdy nie sądziła, że zasługuje (warto tu też przywołać osobiste doświadczenia
Kirsten Hastrup i oparty na nich teatralny spektakl Eugenio Barby - Talaha!,
1988). Myślę, że tak jak przesunięciu ulega przedmiot antropologii, tak też zmianie
musi ulegać zakres badań terenowych, ich fonna i miejsce, jak i sam stosunek do
nich. Ostatnie przykłady sąjednak dla mnie mocnym argumentem za ich wagą.
Jeśli antropologia jest badaniem uniwersum symbolicznego (kultura?, życie?, dyskurs?), to z pewnością nie można go (dziś) ograniczyć jedynie do tradycyjnie rozumianych badań terenowych: co z tak szczególnym uniwersum symbolicznym,jak
choćby film, kino, telewizja. I czy rzeczywiście jedynym adekwatnym i najlepszym

�196

Sławomir Sikora

sposobem badania tegoż miałyby być rozmowy z widzami. To ciekawe, że Karl
Heider, który pisząc o filmie etnograficmym sformułował (1976), jak się powiada,
najbardziej restrykcyjny jego "kodeks" (czasem iście absurdalny), pisał później
o pożytkach, jakie etnolog może wynieść z filmu fabulamego.
I ostatnia kwestia: antropologia wizualna, temat moich ostatnich i najbliższych
zainteresowań (wcześniej zajmowałem się też nieco czasem, pamięcią i śmiercią).
Bywa ona różnie rozumiana. Dawniej użycie tego terminu najczęściej ograniczano
do wizualnych sposobów rejestracji (innej) kultury. Często sprowadzało się to niemal do pojmowania jej jako środka służącego do sporządzania doskonalszych
i bardziej obiektywnych "notatek terenowych", które dawałyby się znakomicie wykorzystywać w dalszej pracy (np. Margaret Mead). Czasem aparat fotograficmy
lub kamerę postrzegano jako środek eksploracji innej kultury, czyli środek, który
nie tylko zapisuje, ale także pozwala osiągnąć sobie właściwe i specyficzne dla
siebie prawdy. Kolejnym krokiem była próba zbadania, jak członkowie innych kultur wykorzystują takie media jak fotografia czy film, a co za tym idzie, na ile inaczej
postrzegają świat. W końcu, co dziś zdaje się sposobem najważniejszym, najszerszym, obejmującym niejako poprzednie sposoby rozumienia tegoż terminu, antropologią wizualną nazywa się próby badania systemów wizualnych badanych kultur, sposobów, w jakie członkowie danych kultur (w tym i naszej) podchodzą do
wizualności.
W Polsce temat ten jest względnie świeży, choć zawsze można przytoczyć
zdanie Iry Jakinsa, który powiada, że antropolodzy często zajmują się wizualnością, nie mając tego świadomości. (Bezpieczniej może byłoby powiedzieć, że jest
to również temat powracający). Ostatnio wydana książka Krzysztofa Olechnickiego Antropologia obrazu (2003) jest przede wszystkim próbą przedstawienia
polskiemu czytelnikowi obszernej już literatury tematu (w większości zachodniej
i trudno w Polsce dostępnej) oraz skali potencjalnego obszaru zainteresowań. Warta
jest ona niewątpliwie szerszego omówienia, Tu, z oczywistych względów, zajmę
się tylko jednym, choć znaczącym problemem. Otóż Olechnicki próbuje zaszczepić na polskim "rynku" inną nazwę. Używany powszechnie na Zachodzie (i nie
tylko) termin "antropologia wizualna" proponuje zastąpić terminem "antropologia
obrazu". Oczywiście, nie mam nic przeciwko korzystaniu z takiego terminu, sądzę
tylko, że nie odnosi się on do tego, co w swoim naj szerszym rozumieniu obejmuje
antropologia wizualna. (Zresztą termin antropologia obrazu też można znaleźć
w literaturze zachodniej). Olechnicki powiada, że nie należy bezmyślnie tłumaczyć
terminów zachodnich i że nauka również winna się kierować elegancją. Będęjednak
twierdził, żejego propozycja terminologiczna nie została dogłębnie przemyślana Albo
inaczej. Termin Olechnickiego można by umać za adekwatny dla jego książki, nie
pokrywa się on jednak z szerszym pojęciem "antropologii wizualnej". Jego książka
sprowadza się bowiem przede wszystkim (mimo pewnych ogólniejszych wycieczek w stronę filmu, wideo i spraw widzenia) do pożytków, jakie fotografia może
mieć dla antropologii (tak jako narzędzie badawcze, jak i przedmiot badań).

�Moje spojrzenie na etnografię

197

Rzeczywiście, w języku polskim słowo "wizualny" znaczy przede wszystkim
wzrokowy, odnoszący się do wzroku. Termin angielski jest szerszy i odnosi się do
widzenia (zmysłu wzroku), naoczności, ale także do obrazu, wyobraźni. Olechnicki
nie rezygnuje z terminu wizualny, sprowadza go jednak właśnie do "wzrokowości"
(oraz wizualnych technik zapisu). W tym rozbiciu na obraz i widzenie gubi jednak
pewne istotne rzeczy. Weźmy tak banalną, wydawałoby się, kwestię, jak sprawa
różnicy "widzenia" człowieka i aparatu fotograficznego, omawianą w detalach
przez Joela Snydera (1980) (Olechnicki nie pisze o tej sprawie). I choć ze Snyderem można nieco polemizować, to jedno jest pewne, że nie można widzenia człowieka sprowadzić do pomysłów, które oko przyrównują do camery obscury (Kepler, Kartezjusz itd. - nie twierdzę wcale, że Olechnicki to robi). Choć Olechnicki
w nad wyraz obfitej bibliografii nie wspomina o Jamesie Gibsonie Gest chyba tylko
jedno pośrednie odniesienie do niego w tekście), to przywołuje rozważania Terence'a Wrighta (1997), który do nich bezpośrednio nawiązuje. Upraszczając sprawę:
Gibson (np. 1979) zrywa z "obrazowością" widzenia, próbuje wykazać, że człowiek nie postrzega rzeczywistości jako obrazu, że nie na tym polega percepcja
ludzka. Metafora obrazu w tym przypadku wydaje mi się zdecydowanie spłycająca, a pewnie też europocentryczna - ciągnący się od renesansu perspektywizm
widzenia, oko jako camera obscura itd. Czy rozważania zawarte w takich książkachjak Sposoby widzenia i O patrzeniu Bergera czy Fenomenologia percepcji Merleau-Ponty'ego sprowadzają się do mówienia tylko o obrazach? Co zrobić
z całą metaforyką patrzenia (np. spojrzeniem u Sartre'a; to, jak ludzie na siebie
patrzą, zaczyna się badać, nie tylko zresztą w obrazach: spojrzenie kobiece, męskie)? Nawet analizy spojrzeń w filmie nie da się sprowadzić (w sensie ścisłym) do
antropologii obrazu (Olechnicki przywołuje analizy spojrzeń w fotografii - odwołując się do dotyczących "National Geographic" badań Catherine Lutz i Jane Collins). Co zrobić z badaniem całej metaforyki wizualności zawartej w języku Gęzykach), w kulturze? (Choćby w takim wydaniu, jakie odnajdujemy w Time and the
Other Johannesa Fabiana [1983] czy Downcast Eyes. The Denigration o/Vision
in Twentieth-Century French Thought Martina Jaya [1993 D. Czy antropolog nie
może jej badać? I czy nie jest ona rzeczą różną w różnych kulturach? Gdzie pomieścić badania nad metaforycznością funkcjonowania fotografii w kulturze (a kwestie te mogą również zdecydowanie wykraczać poza obrazowość - zajmuję się
tym nieco w swojej książce [2004D?
Kultura europejskajest silnie "obrazowa", ale czy inne kultury muszą być takie
same? Czy odwołując się do terminu "obraz", jakkolwiek szeroko rozumianego
(Olechnicki mówi również o obrazach mentalnych), nie kastrujemy odmiennych
sposobów widzenia, odbierania rzeczywistości? Gdzie pomieścić potencjalne rozważania nad wizualną formą wystawy Piotra Szackiego "Mieć"? Jej ubóstwo było
tak przejmujące i tak sugestywnie dawało do myślenia. Tym ubóstwem i pustką
Szacki próbował "odzwyczaić" nas od rzeczy i obrazów, w przepychu których
żyjemy (wystawa była prezentowana w Warszawie, Radomiu i Poznaniu).

�198

Sławomir Sikora

To, że pomysł Olechnickiego jest trudny do przyjęcia, widać nawet w tym, że
autor nie do końca radzi sobie z utrzymaniem konsekwencji w jego stosowaniu:
sięgając do oczywistości, dlaczego antropologia obrazu (visual anthropology)
i socjologia obrazu (visual sociology) "zlewają się" w wizualne dyscypliny (s. 11),
dlaczego anthropology ofvisual communication staje się nagle "antropologią
komunikacji wizualnej" (s. 58), co to znaczy, że wizualne środowisko symboliczne
składa się z trzech dziedzin otoczenia obrazowego (s. 59); że "antropologia obrazu
staje się antropologią systemów wizualnych czy też, ujmując rzecz szerzej, antropologią widzialnych form kulturowych" (s. 53; cyt. wewnętrzny z Rethinking Visual
Anthropology). Nadużywanie słowa wizualny, może oczywiście razić w języku polskim (ale Olechnicki wcale od niego nie stroni), natomiast pomieszanie obrazowości z wizualnością przyczynia się, niestety, do tego, że książka traci klarowność
(a deklarowana elegancja ulega zachwianiu). Przynajmniej czasem może się też
wydawać, że ta nowa nazwa staje się niepotrzebnym mnożeniem bytów.
Jeśli zatrzymałem się tak długo nad tą propozycją translatorską terminu visual
anthropology, to także dlatego, żeby zwrócić uwagę na rozległość pola badawczego, które w Polsce na razie dość skromnie zaistniało jako obszar badań. Słów
jeszcze kilka o tej subdziedzinie antropologii. Zamiast mówić o pojawieniu się zainteresowania wizualnością antropologii (koniec lat 60.), należałoby raczej mówić
o powtórnym zainteresowaniu - od późnych lat 30. obserwuje się odwrót od
wizualności, przejawiający się m.in. zanikiem ilustracji w monografiach etnograficznych. Badacze znajdują różne przyczyny dla tego stanu rzeczy - przytoczę
jedną z, jak sądzę, ciekawszych. Cluistopher Pinney (1992) powiada mianowicie,
że to sam antropolog miał stać się właśnie ową "naświetloną w terenie kliszą",
niosącą "prawdę terenu", to on miał być jedynym gwarantem owej prawdy. Jakakolwiek konkurencja, nawet w postaci zwykłych zdjęć, stwarzała zagrożenie (problem ambiwalencji znaczenia w fotografii). (Tu znowu ważną postacią był Bronisław Malinowski - por. wcześniejsze uwagi o habitusie badań terenowych).
Ponowny zwrot w stronę wizualności (koniec lat 60.) spotkał się u części antropologów z niechęcią lub wstrzemięźliwością. Pośród największych adwersarzy
antropologii wizualnej wylicza się najczęściej Maurice'a Blocha i - o dziwoKirsten Hastrup. Jeśli mówię o dziwo, to dlatego, że Hastrup, kładąc tak duży
nacisk na doświadczenie w antropologii, a także nowe obszary zainteresowania,
zupełnie nie zauważa potencjalnych jakości, jakie w tym zakresie mogą nieść film
i fotografia. Hastrup opiera swoją krytykę, wychodząc od własnych negatywnych
doświadczeń, m.in. dotyczących recepcji (interpretacji?) zdjęcia: fotografii chrzestnej
dziecka w zbyt kusym stroju. Okazało się, że fotografię wykonano kilka lat po
samym chrzcie, czego oczywiście z samej fotografii wyczytać nie można (opisany
przykład Hastrup, 1986; szerzej na temat wizualności Hastrup, 1992). Przykład ten
dowodzi moim zdaniem przede wszystkim jednego, a mianowicie tego, że sama
fotografia (film) jest często traktowananawet przez tak wrażliwych i wyczulonych badaczy - jako bezdyskusyjna oczywistość (a jeśli tak nie jest, to jest to

�Moje spojrzenie na etnografię

199

właśnie argument przeciwko wizualności), a nie jako materiał do dalszej interpretacji. Owa oczywistość przekłada się również na bezproblematyczność (potoczne
przeświadczenie, że widzieć to wiedzieć). Tylko pozornie podkreślana chwiejność
znaczenia w fotografii stoi z tym w sprzeczności. Owąnieapodyktyczność znaczenia w fotografii i filmie można również interpretować pozytywnie, a sprzeciw wobec niej jako chęć do bycia "prowadzonym za rączkę". Na taką sytuację wskazuje
zresztą użyta przez Hastrup (1992) metafora mapy i itinerarium. Mapa (wizualność) nie dawałaby nam jasnych wskazówek, którędy Gaką drogą) mamy podążać, itinerarium byłoby klarownym opisem drogi postępowania. Bloch deklaruje, że
wizualność interesuje go jedynie wtedy, gdy zostaje podporządkowana tekstualności, dyskursywności. Ale pytanie, czy tym samym badacz nie odcina się świadomie (?) od pewnych form doświadczenia człowieka. Czy dążenie do tekstualności
nie jest próbą zamknięcia się przed pewnym niedomknięciem i niekonkluzywnością nauki o człowieku. To, co podkreślają "obrońcy wizualności", m.in. David
MacDougall (1998) i Lucien Taylor (1996), to fakt, że wizualność odrzuca się,
ponieważ nie da się łatwo zapanować nad znaczeniami, które ona niesie. (Przypominam cytat z Clifforda dla "hardlinerów"). Geertz stwierdził niegdyś, że antropologia znajduje się przede wszystkim w książkach. Idąca jego śladami Hastrup,
silnie łączy fotografię i film z "opisem rzadkim" Gak wiadomo "obcym" etnografii).
Rozważania MacDougalla i Taylora ukazująjednak, że "opisy" owe mogą być na
swój sposób "gęste" (i ważne dla doświadczenia antropologa). Taylor dowodzi zaś
mocno i przekonująco, że są one nie tyle opisem gęstym, co gęstym przedstawieniem (ukazaniem - thick (dense) depiction). Są innym rod?aj eIDjęzyka. )Varto
tu przypomnieć, że John Berger (1982) nazwał niegdyś futografię ,Językiem połowicznym" - i tu powraca otwartość na różne języki, o kt'órych wspominałem przy
okazji Barthesa.
Taka retoryka dowodzenia, spierania się o wagę (często wręcz pierwszeństwo),
jak każda walka, może być rujnująca. Nie da się ukryć, że antropologia w ostateczności zawsze będzie przede wszystkim dziedziną słowa (logia). Nawet jeśli obrazowe formy wypowiedzi dopuszczone zostaną w mocny sposób - w ostateczności tak czy owak, prędzej czy później, istnieje konieczność sięgnięcia do słów. Ważne
jest jednak, żeby usłyszeć również to, co mogą pokazać obrazy, mówić i ukazywać,
ewokować i uobecniać. MacDougall- jedna z najbardziej znaczących postaci filmu
etnograficznego dziś - powiada zdecydowanie: "W pewnym znaczeniu filmy są
rozbudowanymi metaforami tego, co niewidzialne" (Barabash, Taylor 2000-200 l).
Nawet jeśli sugestia Jaya Ruby'ego (2000) ma na razie status utopii i postulatu, to
warto ją tu na zakończenie przytoczyć: ,,kino antropologiczne istnieje - nie filmy
dokumentalne na tematy 'antropologiczne', lecz filmy realizowane według projektu samych antropologów tak, aby komunikowały antropologiczną intuicję i wgląd.
(oo.) gatunek dobrze wyartykułowany, różny od pojęciowych ograniczeń dokumentu realistycznego czy publicystyki. Gatunek, który zapożycza konwencje i technikę
z obszaru całego kina - filmu fabularnego, dokumentalnego, animowanego i eks-

�Sławomir Sikora

200

perymentalnego. Mnogość rywalizujących ze sobą stylów - równa jest liczbie
teoretycznych stanowisk, spotykanych w pracy terenowej. Odnajdujemy tam zarówno filmy przeznaczone dla szerokiej publiczności, tworzone dla telewizji,jak
i wysoce wyrafinowane prace przeznaczone dla specjalistów".

BIBLIOGRAFIA
Banks Marcus, Morphy Howard (red.)
1997
Rethinking Visual Anthropology, Yale University Press, New Haven and
London.
Barabash Bisa, Taylor Lucien
2000-2001 Radically Empirical Documentary. An Interview with David and Judith MacDougall, "Film Quarterly" vol. 54, ill 2, Winter.
Barthes Roland
1979
Wykład, przeł. T. Komendant, "Teksty", ill 5.
1986
From Science to Literature, w: tegoż, Rustle o{Language, Basil Blackwell.
1995
Światło obrazu. Uwagi o fotografii, przeł. 1. 'Trznadel, Wydawnictwo KR,
Warszawa.
Berger John, Mohr Jean
1982
Another Way ofTelling, New York.
Buchowski Michał
2004
Zrozumieć innego. Antropologia racjonalności, Wydawnictwo UJ, Kraków.
Clifford James
1997
Routes. Travel and Translation in the Late Twentieth Century, Harvard
University Press, Cambridge.
2000
Kłopoty z kulturą. Dwudziestowieczna etnografia, literatura i sztuka, przeł.
E. Dżurak, 1. Iracka, E. Klekot, M. Krupa, S. Sikora, M. Sznajderman, Wydawnictwo KR, Warszawa.
Clifford James, Marcus George E. (red.)
1986
Writing Culture. The Poetics and Politics of Ethnography, University of
California Press, Berkeley, Los Angeles, London.
Czaja Dariusz
2002
Życie czyli nieprzejrzystość. Poza antropologię - kultury, "Konteksty. Polska Sztuka Ludowa", ill 3-4 (tekst przedrukowany również w: Czaja, 2004).
2004
Sygnatura i fragment. Narracje antropologiczne, Wydawnictwo UJ, Kraków2004.
Fabian Johannes
1983
TIme and the Other. How Anthropologist Makes Its Object, Columbia University Press.
Fox Richard G., King Barbara 1.
2002
Anthropology Beyond Culture, Berg, Oxford, New York.
Geertz Clifford
2000
Dzieło i życie. Antropologjako autor, przeł. E. Dżurak, S. Sikora, Wydawnictwo KR, Warszawa.
2003
Opis gęsty - w stronę interpretatywnej teorii kultury, w: Badanie kultury.
Elementy teorii antropologicznej, wybór M. Kempny, E. Nowicka, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa.

�Moje spojrzenie na etnografię

201

Gibson James
1979
The Ecological Approach to Visual Perception, Houghton Mifflin, Boston.
Hastrup Kirsten
1986
Veracity and Visibility: The Problem of Authenticity in Anthropology, "Folk:
Journal ofthe Danish Ethnographic Society",voJ. 2.
1992
Anthropological Visions:Some Notes on Visual and Textual Authority,
w: Film as Ethnography, ed. by P.I. Crawford, D. Turton, Manchester University Press, Manchester-New York.
1998
Poza antropologią. Antropologjako przedmiot przedstawienia dramatycznego, przeł. G. Godlewski, "Konteksty. Polska Sztuka Ludowa", nr 2.
HeiderKarl
1976
Ethnographic Film, University ofTexas Press.
JayMartin
1993
Downcast Eyes. The Denigration of Vision in Twentieth-Century French
Thought, University ofCalifornia Press.
MacDougall David
1998
Transcultural Cinema, Princeton University Press.
Marcus George
Wymogi stawiane pracom etnograficznym w obliczu ogólnoświatowej nowoczesności, w: Badania kultury, t. 2, red. M. Kempny, E. Nowicka, PWN,
Warszawa (w druku).
Olechnicki Krzysztof
2003
Antropologia obrazu. Fotografia jako metoda, przedmiot i medium nauk
społecznych, Oficyna Naukowa, Warszawa.
Pinney Christopher
1992
The Parallel Histories of Anthropology and Photography, w: E. Edwards
(red.), Anthropology and Photography 1860-1920, Yale University Press,
New Haven-London.
Robotycki Czesław
1995
Antropologia kultury w Polsce - projekt urzeczywistniony, "Lud" t. 78.
Ruby Jay
2&lt;XXl
Picturing Culture. Explorations of Film and Anthropology, The University
ofChicago Press, Chicago-London.
Sikora Sławomir
2001
Obrazowanie kultury. Jaya Ruby 'ego wizja antropologii wizualnej, "Kwartalnik Filmowy" nr 34.
2004
F%grafia. Między dokumentem a symbolem, Świat Literacki, IS PAN, Warszawa.
Snyder Joel
1980
Picturing Vision, w; WJ.T. Mitchell (red.), Language ofImages, The University of Chicago Press, Chicago-London.
Taylor Lucien
1996
lconophobia. How anthropologist lost it at the movies, "Transition", nr 69.
Wright Terence
1997
Fotografia: teorie realizmu i konwencji, przeł. S. Sikora, "Konteksty. Polska
Sztuka Ludowa", nr 3-4.

�Sławomir Sikora

202
Sławomir Sikora

MY LOOKAT ETHNOGRAPHY
(Summmy)
The text is a free peregrination trying to answer some questions on ethnology oftoday
and my "place" in it. The author makes an attempt at expressing his own position on ethnology. Assuming that ethnology is a science with limits that are difficult to be determined, he
believes that it should be also open to other languages ofthe discourse. Writing about his
favourite authors (R. Barthes, J. Cliffiord, C. Geertz, K. Hastrup) the author focuses on the
problem ofthe presence of fiction in the language of ethnologists. He also describes a certain evolution offiction in ethnology. Addressing the issue offield studies, he acknowledges their importance, although he does not claim that they are necessary. An extensive part
ofthe article deals with visual anthropology (which is the main area ofhis interest), its extent
and some translational suggestions.

K.W. Kielisiński, Na targu w Janowie.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6424" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6404">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/6264fa136e91591914984a0ed182d764.pdf</src>
        <authentication>aee6479942fa303585a5af5f6eb2ebd6</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76530">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3647</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76531">
                <text>1995</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76532">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3424</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76533">
                <text>Rosencrantz i Guildenstern nie żyją, czyli jak być / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1995 t.49 z.2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76534">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1995 t.49 z.2, s.24-29</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76535">
                <text>Sikora, Sławomir</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76536">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76537">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76538">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76539">
                <text>Rosencrantz i Guildenstern nie żyją, czyli jak być
Shakespeare, antropologia i Toma Stopparda gra w teatr
Sławomir Sikora
W Danii nie może być królów - oświadczył Montezuma, któremu zaczynało dobrze
szumieć w głowie. - Nie może być królów w Danii, bo tam sami zwyrodnialcy, królowie
umierają od trucizn, które im wlewają do ucha, a książęta dostają obłędu od tych
wszystkich widm i upiorów straszących w zamkach i bawią się trupimi czaszkami jak
chłopcy meksykańscy w dzień zaduszny.
Alejo Carpentier, Koncert barokowy
Człowiek mówiący do rzeczy do siebie nie jest bardziej szalony niźli człowiek mówiący
od rzeczy nie do siebie.
Guildenstern (lista dialogowa)
Kiedy w 1966 roku pojawiła się na Broadway'u sztuka Toma
Stopparda Rosencrantz and Guildenstern are dead odczytano j ą
przede wszystkim jako kolejny inteligentny przykład teatru
absurdu, szukano podobieństw i nowatorstwa wobec j u ż ist­
niejących sztuk Ardena, Pintera, Simpsona, ale też Ionesco czy
Becketta. „Dialogi Rosencrantza i Guildensterna - pisała
Wanda Krajewska - są ciągła zabawą językową. Stoppard
żongluje różnymi pomysłami: zestawianiem tych samych cza­
sowników z innymi przyimkami, jak 'caught on' - 'caught up',
kontrastowaniem dosłownego i przenośnego sensu wyrazu, jak
w relacji Rosencrantza: ' C i a ł o o j c a było jeszcze ciepłe' i uzupeł­
nieniu Guildensterna: 'Jej ciało [ t j . matki Hamleta] t e ż ' . . . "
Podobnie pisała Małgorzata Semil: „Tak jak Simpson, Stoppard
posługuje się chętnie wyrażeniami idiomatycznymi, powie­
dzonkami i utartymi frazesami, które wykorzystuje w najroz­
maitszy sposób, wprowadza grę słów polegającą zarówno na
dosłownym odczytaniu idiomu jak i na podobieństwie brzmie­
niowym. Oto przykład pierwszego sposobu:
' G U I L D E N S T E R N He didn't love her back (co może znaczyć:
Nie odwzajemniał jej miłości, jak również: nie kochał jej
pleców).
ROSENCRANTZ (podchwytuje drugie, dosłowne znaczenie)
Ale za to kochał j ą z przodu.
G U I L D E N S T E R N Najpierw z przodu, potem z tyłu.' "
Rzeczywiście sztuka Stopparda skrzy się od nieprzetłuma­
czalnych czy trudno przetłumaczalnych gier i dowcipów języ­
kowych, zręcznie wplata cytaty z Hamleta, trawestacje, od­
wołuje się do współczesnych i dawniejszych mistrzów dramatu
(czy szerzej literatury, a w przypadku filmu również filmów
i przedstawień Hamleta) tak angielskiego, jak i obcego. O tych
językowych zagadnieniach sztuki Stopparda szczegółowo piszą
cytowane j u ż autorki. Rosencrantz i Guildenstern mieliby też
bardziej nawet niż Hamlet być figurami kondycji człowieka
współczesnego (Wanda Krajewska, przywołując T.S. Eliota).
Wskazuje się też na wątki filozofii egzystencjalnej (bardziej via
Czekając
na Godota Becketta niż poprzez odwołanie do
filozofów egzystencji - Krajewska).
Dziś, uwzględniając chociażby fakt, że sztuka Stopparda
bazuje na innej sztuce, Hamlecie, oraz wskazując na jej
nieciągłość mielibyśmy skłonność nadać jej miano sztuki
postmodernistycznej. Wszystko to prawda. Ale jak mi się
wydaje, sztuka Stopparda, jest próbą ukazania nie tylko j ę z y k o ­
wego wymiaru i nie tylko współczesnego (przypominam jeden
z tytułów: Nowy język w dramacie angielskim) teatru, co raczej
próbą ukazania, czym jest teatr w ogóle, na czym polega istota
1

3

3

24

teatru. A to, że nowe medium, nakręcony przez samego
Stopparda w 1990 roku film, Rosencrantz i Guildenstern nie
żyją, klarowniej i mocniej niż sama sztuka ukazuje to założenie.
...No cóż, może również na tym polega nasza ponowoczesność,
że zrywając z charakterystycznym dla modernizmu poszukiwa­
niem środków właściwych jedynie danej sztuce, dosadniej
przedstawia istotę jednej ze sztuk, teatru, przy wykorzystaniu
medium innej, filmu.
Hamlet kończy się podobnie jak dzieło Prousta. Historia,
której świadkami właśnie byliśmy, ma się dopiero rozpocząć.
Shakespeare obdarza rolą narratora Horacja, wiernego kompana
Hamleta. Kiedy powracający z Anglii poseł obwieszcza, „Że
Rosencrantz i Guildenstern nie żyja." Horacjo odpowiada:
4

Król nie rozkazał uśmiercić tych dwóch. (...)
Świat (...) jeszcze nic o niczym nie wie,
A ja mu powiem, jak do tego doszło."
y

5

Tom Stoppard skwapliwie korzysta z pozostawionej przez
Shakespeare'a propozycji opowiedzenia jeszcze raz tej samej
historii. Tyle tylko, że za głównych bohaterów obiera - prze­
wrotnie - właśnie uśmierconych Rosencrantza i Guildensterna.
Tych dwóch gentelmenów poznajemy, kiedy jadą przez
anekumenę. Skała, na której tle się poruszają, wygląda z daleka
jak lodowiec. Jeden z nich - nazwijmy go za Stoppardem
Rosencrantzem - znajduje na drodze złotą monetę. Podrzucana
do góry moneta stale ukazuje tylko j e d n ą swoją stronę - reszkę.
Podobnie zresztą zachowują się i inne monety, o które zaczynają
grać przyjaciele. W rezultacie sakiewka Rosencrantza pęcz­
nieje, Guildensterna chudnie. U Guildensterna wzbudza to
wątpliwości natury filozoficznej, każe mu się zastanowić, czy
przypadkiem z naturą i jej prawami nie dzieje się coś niedo­
brego, czy czas nie zatrzymał się aby; Rosencrantz, sprawdza
jedynie, czy moneta na pewno ma dwie różne strony. Tę
monotonność i jednostronność (tak monety, jak i otaczającej
rzeczywistości) zakłóca pojawienie się wędrownej trupy teatral­
nej. To na progu teatru, na scenie moneta po raz pierwszy
objawia swoją d r u g ą s t r o n ę - orła. Na progu teatru
moneta zaczyna m i e w a ć dwie strony. Ten cud na scenie
(druga strona monety) przenosi ich na inną scenę: zamek
w Elsynorze.
W y g l ą d a też na to, że bohaterowie cierpią na amnezję,
przynajmniej jeśli idzie o tzw. historię osobistą. Ich pamięć
sięga jedynie chwili - był to najprawdopodobniej ostatni ranek
- kiedy jakiś posłaniec załomotał w okiennicę, wzywając ich po
imieniu: „Rosencrantz, G u i l d e n s t e r n " . M u s i a ł o chodzić o nich,
6

7

�posłusznie wyruszyli więc w drogę. Dlaczego po nich posłano?
Czego ma dotyczyć ich misja? - Tego jednak nie wiedzą.
Dopóki nie natkną się właśnie na wędrowny teatr, błąkają się po
trosze jak cienie po Polach Elizejskich. To spotkanie uprzytam­
nia też bohaterom, że nie za bardzo wiedzą, który z nich jest
Rosencrantzem, a który Guildensternem. Nie trudno domyśleć
się, że ci dwaj panowie wracają (?) z krainy śmierci, krainy,
którą najczęściej w różnych mitologiach kojarzono właśnie
z niepamięcią."
Ale na tę oczywistość nakłada się jeszcze inna prawda.
Shakespeare spłatał tym dwum panom niezłego figla. Choć
właściwie to jednak nie Shakespeare, lecz T o m Stoppard zadał
po prostu „niewłaściwe" pytanie. Shakespeare zrobił tylko to,
co robi wielu pisarzy: w jednej ze swoich sztuk stworzył dwie
marginalne postaci. Kłopot w tym, że w Hamlecie występują oni
zawsze razem, jak bracia syjamscy. Nigdy oddzielnie. Król:
„Rosencrantz! Guildenstern! Jakże się c i e s z ę " , i parę kwestii
dalej: „Poczciwi Rosencrantz i Guildenstern!", a Królowa: „ Z
całego serca dzięki wam, panowie". Zdarza się co prawda (choć
nie tak znowu często), że tylko do jednego z nich kierowana jest
jakaś kwestia, ale pozostaje sprawą przypadku, którego z tych
gentelmenów akurat ona dotyczy. Podobnie jest z odpowiedzia­
mi, choć zazwyczaj tylko jeden z nich odpowiada, to jednak
mogliby oni swobodnie wymieniać się rolami, a nam, jak
i innym bohaterom nie sprawiłoby to żadnej różnicy. Jedno jest
pewne, na podstawie Hamleta trudno ich rozróżnić. Nie mają
oni wyodrębnionych tożsamości. Nie udałoby się stworzyć
jakichkolwiek poważniejszych portretów ich osobowości. Nic
więc dziwnego, że przez cały film borykają się z problemem
własnych tożsamości. Do końca nie udaje im się rozwikłać tej
zagadki. A wszyscy, włącznie z Hamletem, zwracając się do
nich permanentnie mylą ich ze sobą. Umierają nieświadomi,
podobnie jak nieświadomi „się zrodzili" (posłaniec! - czy
posłaniec nie jest tu alter ego, przywołującego ich z powrotem
do życia stwórcy-kreatora, autora i reżysera - Toma Stopparda).
Kiedy pod koniec filmu król Anglii-Pierwszy Aktor pyta:
„Który jest k t ó r y ? " , nie wiedzą w zasadzie o sobie więcej niż na
początku. Nie wiedzą więcej, choć przecież usilnie próbują
sięgnąć po zapoznaną wiedzę, która musi drzemać ukryta w nich
samych, próbują odwołać się do wiedzy instynktownej, wiedzy
nieświadomej, wiedzy, która wykraczałaby poza barierę świa­
domości i wszechobecnie ograniczającej ich niepamięci. M o ż n a
by to porównać do prób wykorzystania czynności omyłkowych
czy swobodnych skojarzeń opisanych przez Freuda , czy też
sięgnięcia po narzędzia nieco przypominające surrealistyczną
metodę poszukiwania zapoznanej prawdy z odwołaniem się do
automatyzmu psychicznego.
9

Krystyna Janicka, omawiając problemy związane z wykorzy­
stywanym przez surrealistów automatyzmem, pisze: „ O ile na
specyficzną wartość poetycką (względnie estetyczną) tekstów
automatycznych musiały zwrócić uwagę cechy immanentne
tych tekstów, o tyle za ich doniosłością poznawczą zdawała się
przemawiać psychoanaliza Freuda, która, jak wiemy, była
pierwszą i zapewne najsilniejszą z inspiracji intelektualnych,
jakiej uległ nadrealizm. Faktem bezspornym było dla Bretona
to, że spontaniczne, automatyczne funkcjonowanie umysłu
pozostaje w bezpośredniej zależności od procesów zachodzą­
cych w podświadomości, od owych mrocznych pokładów id."'"
Sam Breton pisał zaś: „ W surrealizmie, zawsze chodziło o to,
aby położyć rękę na 'materii pierwszej' (w sensie alchemicz­
nym) języka [...] zamiast wznosić się - co okazało się zresztą
niemożliwe - od rzeczy oznaczonej do znaku, który j ą przeżył,
trzeba p r z e n i e ś ć s i ę d o n a r o d z i n t e g o
co
z n a c z ą c e." Polegało to na próbie sięgnięcia do ukrytych
pokładów „ j a " , czy nawet wielu poprzednich „ja" (Breton
odwoływał się bowiem nie tylko do Freuda, ale także Junga).
11

12

W tym właśnie duchu m o ż n a chyba interpretować ciągłe
odwoływanie się do zaskoczenia, wiedzy instynktownej, wro­
dzonej i zapoznanej (kiedyś były tylko odpowiedzi (!) - powie
Rosencrantz). Bohaterowie stale ćwiczą się w grze pytań
(tenisowy pojedynek pytań), w spontaniczne dialogi, w których
chcą „ w y b a d a ć " tak siebie, jak i otaczającą rzeczywistość:
„Guildenstern: Rosencrantz!
Rosencrantz: Co?
Guildenstern: A widzisz! I co ty na to?
Rosencrantz: Bardzo chytrze.
Guildenstern: Naturalnie?
Rosencrantz: Nieodrodnie! [oryg. Instinctive] Teraz
ja wypróbuję ciebie!
Guildenstern: Nie od razu! Niespodzianie!""
Ale nieco później:
„Guildenstern: Rosencrantz...
Rosencrantz: Co?
Guildenstern: Guildenstern.
Rosencrantz: Co?
Guildenstern: Czy dla ciebie to żadna różnica?"
Rosencrantz i Guildenstern powracają do świata, który jest
j u ż urządzony. Jak powiadają stąpają po własnych śladach, ale
jednocześnie cała rzeczywistość jest dla nich nowością. Wraca­
j ą więc dokładnie tak jak zmarli w czasie zaduszek. Również
w przypadku powracających zmarłych (Dziady), powiada się,
że mogą oni powrócić tylko w znane miejsce („chodzą po
swoich ś l a d a c h " ) , stąd rytualne porządkowanie chaty przed ich
powrotem, bądź też celowe zaburzenie porządku (symboliczna
zmiana miejsca), czy nawet budowa chaty na nowym miejscu
(przestawianie), by utrudnić przychodzenie uporczywie po­
wracającym zmarłym. To samo dzieje się przecież w spektaklu
Wielopole, Wielopole Tadeusza Kantora: powracający zmarli
próbują ustalić j a k wyglądał ich p o k ó j .
Ale jak mi się wydaje, ich stały pojedynek pytań, pytań
i odpowiedzi można chyba również interpretować jako próbę
wykorzystania w y o b r a ź n i , próbę ucieczki ze świata, który
j e s t j u ż urządzony w świat m o ż l i w y . Jako próbę wy­
rwania się ze świata zaplanowanego. Lecz pytania te są j u ż
pytaniami tylko, pytaniami, które często nie zmierzają do
jakiegokolwiek konkretnego celu, gdzie odpowiedź przestaje
się liczyć i odgrywać jakąkolwiek rolę. Są j u ż one tylko pustą
g r ą . Gdzie wiadomo, że trzeba zapytać, ale zapomniano, czego
to pytanie ma dotyczyć. Ta j a ł o w a rzeczywistość przypomina
historię Graala, o którego znaczenie zapomina zapytać w od­
powiednim czasie Parsifal. Fakt, że wszystkie te próby są
w zasadzie nieudane, wskazuje, iż żyją oni w świecie gdzie nie
ma możliwości jakiejkolwiek zmiany.
14

15

Warto zwrócić uwagę na fakt, że postaci Rosencrantza
i Guildensterna, stając się w zasadzie centralnymi, w rzeczy
samej nadal są drugorzędne (tak jak u Shakespeare'a). Wszystko
wydarza się poza nimi. Oni nie mają żadnego wpływu na akcję,
nic nie dzieje się za ich przyczyną (przecież to bohater przez
swoje czyny „stwarza" świat). Nasi „ b o h a t e r o w i e " (czy raczej
„ a n t y - b o h a t e r o w i e " ) d o końca pozostają marionetkami, stale są
ofiarami (przenośnie, a w końcu dosłownie) działań innych.
Kiedy pod koniec filmu Guildenstern zadaje pytanie, że prze­
cież mogli gdzieś powiedzieć „ n i e " - to należy chyba stwier­
dzić, że nie dana i m była taka m o ż l i w o ś ć .
16

Ale przecież ich problemy tożsamościowe nie wiążą się
jedynie z problemem imienia. Rosencrantz często powtarza za
Guildensternem kwestie. Pierwszy Aktor powie do Guildenster­
na: „bystrzejszyś",i tak jest z reguły, ale przecież po nieudanej
próbie wypytania Hamleta na temat przyczyny jego dziwnych
zachowań - w czasie której ofiara (Hamlet) przemienia się
w myśliwego - to Rosencrantz wykaże się większą samokrytycznością. On zwycięża tenisowy pojedynek na pytania. On
też jest na drodze do odkrycia kilku znaczących praw (a
przynajmniej postrzega pewne zależności): prawa Archimede-

25

�sa, powszechnej grawitacji (kiedy schylając się po jabłko
zostaje trafiony spadającym z drzewa jabłkiem, patrzy najpierw
w górę potem w dół, otwiera usta, ale w końcu nie wypowiada
nic) czy wykorzystania pary (zauważyć warto, że wszystkie te
wynalazki pozostają w „fazie praktycznej" - nie ulegają
werbalizacji). M o ż n a chyba zatem mniemać, że inteligencja
każdej z postaci dotyczy „odmiennego obszaru", że doświad­
czają oni świata w odmienny sposób: o ile Guildenstern porusza
się bardziej na płaszczyźnie teoretycznej, o tyle Rosencrantzowi
należałoby przypisać wiedzę praktyczną. Takie „rozdwojenie",
jakie Stoppard wprowadza pomiędzy dwie „identyczne" postaci
Shakcspeare'a, może przywodzić na myśl „nieśmiertelne" pary
z literatury europejskiej, by wspomnieć tylko o Don Kichocie
i Sanczo Pansie Cervantesa czy Rycerzu Antoniusie Blochu
i giermku Jónsie Bergmana. Ale można też do pewnego stopnia
uznać, że jest to jeden bohater dwojga imion. Tak też należałoby
chyba interpretować niektóre ich dialogi, np. kiedy na statku
Rosencrantz proponuje, że może rozprostować kości (tzn.
przejść się) za Guildensterna.
17

W swojej sztuce Stoppard postanowił poruszać się w obrębie
uniwersum, jakie stworzył Shakespeare, pisząc Hamleta. Nawet
jeśli jesteśmy gotowi twierdzić, że Hamlet jest dziełem wspa­
niałym, bogatym, otwartym na różne interpretacje, to jednak
w pewnych swoich aspektach pozostaje on uniwersum za­
mkniętym i ograniczonym. Stoppard swobodnie korzysta z wy­
obraźni tam, gdzie nie koliduje to ze strukturą Hamleta.
Czasami jednak zabawia nas właśnie mocowaniem się z ograni­
czeniami nałożonymi przez dramat Shakespeare'a. Tak jest np.
w przypadku tytułowych bohaterów - postaci Rosencrantza
i Guildensterna, choć znaczące dla struktury dramatu, są
jednowymiarowe, sprowadzają się prawie wyłącznie do imion.
W Hamlecie to wystarczy, gorzej jeśli ktoś, próbując stworzyć
z nich pełnokrwistych, „ t r ó j w y m i a r o w y c h " bohaterów, zada
„nieodpowiednie" pytanie, jak np. to: „Który jest k t ó r y ? " Na
takie pytanie odpowiedzi w Hamlecie próżno by szukać.
Dlatego właśnie Stoppard przez cały czas bawi się ich „amorficznością", nie próbując jednak w ich formy wlać żadnych
pewnych treści.
Cała zabawę Stopparda można by nazwać zabawą w teatr.
Oczywiście, jest to teatr, ale równocześnie zabawa w to, czym
teatr w rzeczy samej ma b y ć . A jest on przecież olbrzymim
mechanizmem pamięci kulturowej.' Przywołani przez ten
mechanizm z zaświatów, Rosencrantz i Guildenstern (przypo­
minam, że to właśnie na progu teatru podrzucona moneta
ukazuje swoją d r u g ą s t r o n ę - o r ł a ) , badają rzeczywistość
teatralną. Okazuje się ona podobna do naszej rzeczywistości, ale
przecież nie jest z nią tożsama. Kiedy w czasie pierwszego
spotkania Pierwszy Aktor opowiada, co potrafią zagrać, mówi:
„Ale nie m o ż e m y dać miłości i retoryki bez k r w i . Krew jest
obowiązkowa. Bo krew jest we wszystkim, wie pan [We are all
blood]." Krew jest symbolem życia, to ona służyła do przywoły­
wania dusz z z a ś w i a t ó w , to do niej musi o d w o ł y w a ć się teatr,
nawet jeśli czyni to metaforycznie.
8

19

Rzeczywistość, w której poruszają się bohaterowie, przypo­
mina naszą rzeczywistość, ale jednocześnie czasami, w sytua­
cjach trudnych do przewidzenia odbiega od ustalonych praw.
Zaskakuje ich (jak również i nas) na wiele różnych sposobów:
echo powtarza czasami wybrane słowa z ich dialogów, Guilden­
stern nalewa do miski wody z parującego czajnika i spokojnie
zanurza w niej ręce, Rosencrantz zaś zdziwiony, że kręgiel
i pióra spadają z j e d n a k o w ą szybkością do skrzyni, próbuje
powtórzyć to doświadczenie przed Guildensternem, wtedy
jednak, respektując opór powietrza, pióro spada wolniej. Takich
przykładów można by znaleźć więcej. Rzeczywistość teatralna
nie rządzi się jedynie prawami prawdopodobieństwa - dlatego
właśnie powiedziałem, że moneta zaczyna miewać dwie strony.

26

*

*

*

Sztuka Stopparda, odwołując się do Hamleta, robi to w spo­
sób „nieciągły", tzn. taki, że opowiedziana historia wydaje się
spójna jedynie w kontekście „ p r a w d z i w e j " historii Hamleta, tej
opowiedzianej przez Shakespeare'a. Czy przypadkiem aluzją do
tej nieciągłości nie są pojawiające się co jakiś czas „fruwające"
kartki? Zauważyć należy, że cała przestrzeń zamku w Elsynorze
ma postać labityntu. Bohaterowie stale powracają do tych
samych miejsc, niekoniecznie poruszając się w tym samym
kierunku. Podobnie papierowy samolocik wypuszczony przez
Rosencrantza wydaje się zataczać koło, a jednak - jak bumerang
- wraca z tej samej strony do rąk właściciela. Labirynt może być
symbolem poszukiwania, ale tu jest chyba przede wszystkim
figurą zamknięcia.
Zawsze, kiedy zastanawiam się nad Rosencrantzem i Guil­
densternem nachodzi mnie naiwne pewnie pytanie: Jak odebrał­
by ten film człowiek, który nic o Hamlecie nie wie? Nie mam tu
na myśli kogoś na kształt przytoczonego w motcie Carpentierowskiego Montezumy, lecz raczej kogoś, kto należałby do
kultury europejskiej, któremu dziedzictwo tej kultury nie
byłoby obce, ale który dziwnym zrządzeniem losu (?) nie
słyszałby nic o Hamlecie, tak dziele Shakespeare'a,jak i postaci.
Czy film ten mógłby tworzyć dla niego zamkniętą całość, jaką
jest dla nas. Film pokazuje przecież również, jak wielką rolę
w percepcji określonej rzeczywistości odgrywa uprzednia wie­
dza widza. Ukazuje jak trudno oddzielić percepcję od wiedzy
j u ż posiadanej, ukazuje jak trudno zastosować Husserlowską
epoché, wyobrazić sobie zawieszenie nie całej, lecz pewnej
tylko części wiedzy.
Jak zatem taki wyobrażony widz odebrałby film (sztukę)
Stopparda?
Stosunkowo łatwo można wyobrazić sobie jeszcze połącze­
nie sceny śmierci Ofelii w wodzie, odgrywanej przez aktorów
w teatrze-karczmie (przezroczysty niebieski welon, który po­
woli spowija Ofelię), z „naturalistycznymi" zdjęciami zanurzo­
nej w wodzie Ofelii, przypominającymi nieco obraz Millais'a(z
Tate Gallery); podobnie ze sceną pojedynku między Hamletem
i Laertesem. Ale czy taki widz jest w stanie przeniknąć motywy
śmierci Ofelii? M o t y w y pojedynku? Czy choćby opisane niżej
„pomieszanie" różnych planów w trakcie odgrywania Morders­
twa Gonzagil Czy jest w stanie uporządkować porwaną akcję
w opowieść, która ma swój początek i koniec? A może ogląda on
j u ż całkiem inną historię, o której tym, którzy znają Hamleta
nawet się nie śni? Przecież sam Hamlet Shakespeare'a jest
nieczytelny dla ludzi innej kultury, by przypomnieć tu cyto­
wanego Montezumę, czy też doświadczenie przeżyte i opisane
przez Laurę Bohannan.
Warto chyba w tym kontekście - wobec wszystkich pojawia­
jących się pytań i wątpliwości i nim jeszcze przywołam
doświadczenie Laury Bohannan - przypomnieć słowa Jamesa
Clifforda: „ N o w a teoria literacka sugeruje, że zdolność tektu do
bycia zrozumiałym w spójny sposób zależy w mniejszym
stopniu od zamierzonych intencji autora, niż od twórczej
postawy czytelnika. Aby przytoczyć tu słowa Rolanda Barthes'a, jeżeli tekst jest 'utkany z cytatów pochodzących z nie­
zliczonych centrów kultury', to 'jedność tekstu leży nie w jego
pochodzeniu, a w jego przeznaczeniu'."
20

21

W tekście Szekspir w buszu Bohannan opowiada pouczającą
historię dotykającą możliwości uniwersalnego odczytywania
fabuł związanych z pewną określoną kulturą. Wyjeżdżając do
Afryki, by prowadzić badania wśród ludu T i v , otrzymała od
swego angielskiego kolegi egzemplarz Hamleta. Przyjaciel ów
wyraził wątpienie, czy Amerykanie są w stanie naprawdę
zrozumieć tę, tak angielską w końcu, sztukę. Pora deszczowa
okazała się nie sprzyjać badaniom terenowym, Bohannan

�wypełniała czas studiami nad Hamletem. Kiedy więc starszyzna
plemienna zażądała od antropologa, by opowiedziała i m ona
jakąś historię z jej kraju, Bohannan postanowiła zreferować
właśnie Hamleta. Opowiadana przez Bohannan przygoda jest
bardzo zabawna, choć można sądzić, że niekoniecznie była taką
dla niej samej, kiedy borykała się z nieustającymi pytaniami
i wtrąceniami starszyzny plemiennej. Tubylcy okazali się być
bowiem słuchaczami krytycznymi. Bez pardonu przerywali
antropologowi, komentując, a co więcej ingerując w opowiada­
ną historię. Pojawił się więc m.in. problem, kim jest ojciec
Hamleta: duchem, omenem wysłanym przez czarownice (ale
omen nie mówi!) czy zombi. Kwestie sporne związane z nie­
możnością przełożenia pojęć i kategorii zdominowały i „za­
głuszyły" fabułę dramatu, uniemożliwiając w końcu opowie­
dzenie antropologowi „jej historii". Przedstawiona fabuła oka­
zała się wspólną, „wynegocjowaną (?) historią". Ale ta wspólna
opowieść była narracją, pod która antropolog nie była j u ż
w stanie się podpisać. Całą przygodę można by nazwać parodią
antropologii w dawnym stylu. Powiada się czasem o niej, że
„tubylec" występował w roli przesłuchiwanego, a tym samym
antropolog - śledczego. T y m razem to starszyzna przybiera rolę
„wiedzących lepiej", „przesłuchuje" i koryguje „młodszego
(mniejszego) brata" (w tym przypadku siostrę - co pewnie też
nie jest bez znaczenia), „ n a p r a w i a " opowieść, „poprawiając"
tym samym źle wyuczoną lekcję.
Artykuł Szekspir w buszu opublikowany został po raz
pierwszy w 1966 roku (to także rok powstania sztuki Stopparda). Wówczas przyjęty był zapewne przede wszystkim jako
ciekawa i zabawna historia „z terenu". Dziś mógłby pewnie być
odczytany jako zwiastun zapowiadający przełom w antropolo­
gii, zwiastun antropologii postmodernistycznej, antropologii,
która ukazując swoje trudne położenie, proponuje zerwanie
z traktowaniem kultur jako wyodrębnionych całości i sugeruje
właśnie negocjację sensów, wspólne ustalanie znaczeń, miast
„twardego",obiektywnego przekładu - rozumienie. Jak trud­
ne to zadanie przewrotnie i namacalnie ukazuje tekst Bohannan.
Ponieważ wszyscy znamy historię Hamleta łatwo wychwytuje­
my wszystkie niuanse, nieścisłości, przeinaczenia. Opowiedzia­
na przez Bohannan fabuła nie jest j u ż naszą historią. Oczywiś­
cie, o ile antropologa w tej opowieści można uznać za
„opowiadającego przygodę tubylca", o tyle trudno uznać
starszyznę plemienną za „ w r a ż l i w e g o " antropologa w nowym
stylu, który skłonny jest podważyć swoją własną tradycję
kulturową. Trudno tym samym nazwać tę wspólną historię,
opowieścią wynegocjowaną. Ale w ten sposób na własnym
przykładzie dowiadujemy się co może przydarzyć się opowieś­
ciom z innych kultur.
22

*

*

*

Powróćmy jednak do filmu.
Jest u Stopparda scena, która wydaje m i się kwintesencją
teatru, scena, którą trudno oglądać bez „ściśniętego gardła".
Aktorzy w maskach pantomimicznie odgrywają skrytobójstwo
(Morderstwo Gonzagi), jakiego na królu dopuszcza się jego
brat, i uwiedzenie królowej przez skrytobójcę. Jedynym widzem
jest Pierwszy Aktor. W trakcie gry do komnaty hałaśliwie
wkraczają Rosencrantz i Guildenstern. Pierwszy Aktor ucisza
ich gestem ręki. Aktor Klaudiusz, siedząc okrakiem na „Królo­
wej", odchyla się do tyłu, zdejmuje koronę z głowy otrutego
króla i wkłada na swoją. W tej chwili przez drzwi na scenie
wpadają „ p r a w d z i w i " Ofelia i Hamlet. Ten ostatni krzyczy:
„Mam t e g o dosyć, dosyć! Przez to właśnie wpadłem w obłęd!
Powiadam k o n i e c z m a ł ż e ń s t w e m (...) Do klasztoru,
j u ż ! " Rosencrantz do Pierwszego Aktora: „mnie to nie wygląda
na m i ł o ś ć . " Jak gdyby w odpowiedzi słyszymy słowa,
wchodzącego na scenę (tymi samymi drzwiami) „prawdziwe­

go" Klaudiusza do Poloniusza: „ M i ł o ś ć ! Nie tędy rwie się
jego serce." (Spacja w cytatach moja - SS.) Kiedy ten tłumek
„ p r a w d z i w y c h " postaci przetoczył się j u ż przez scenę, Pierwszy
Aktor zatrzymuje grę i powiada: „Panowie! Panowie! Nie jest
dobrze. Zupełnie nam to nie wychodzi." W krótkiej rozmowie
Pierwszy Aktor wprowadza naszych bohaterów w arkana gry,
które polegają: „Nieodmiennie na tym samym - zmierzamy do
punktu, w którym każdy kto ma umrzeć - umiera. (...) To jest
zapisane. Zrozumcie, my jesteśmy tragikami. Wypełniamy
tylko wskazówki - tu nie ma żadnego wyboru. Źli kończą
nieszczęśliwie, dobrzy - niepomyślnie. Na tym polega trage­
dia." Wznawia przedstawienie. Klaudiusz-aktor w masce zasia­
da na tronie. Ściska się z królową. Pierwszy Aktor komentuje
przedstawienie i zapowiada nadejście Lucjanusa (wcielając się
jednocześnie w jego rolę), wydziedziczonego przez stryja
bratanka, który „zdruzgotany kazirodczym ślubem matki... traci
rozum..." Pierwszy Aktor trzyma podniesiony puchar, do
którego wrzuca kulę, powiadając: „ M a on (Lucjanus) plan
uderzyć w sumienie króla." Z kielicha wydobywają się opary
dymu, spoza którego wyłania się scena teatru kukiełkowego
- drewniane lalki jeszcze raz (dokładnie tak jak poprzednio
aktorzy w maskach) odgrywają scenę otrucia, uwiedzenia
królowej, wstąpienia na tron (jedynie z drobnymi [?] od­
wróceniami: to królowa koronuje skrytobójcę, to ona „dosiada"
nowego władcy - tym samym „kukiełkowy teatr" właśnie jej
przypisuje aktywniejszą rolę w kreowaniu nowej rzeczywisto­
ści). Na widowni poza Rosencrantzem i Guildensternem zasia­
dają m.in. odgrywający przed chwilą tę samą scenę panto­
mimicznie aktorzy w maskach - Klaudiusz z koroną na głowie
i królowa. Kamera stale przenosi się ze sceny teatru kukieł­
kowego na a k t o r ó w - w i d o w n i ę . Maska kryje uczucia aktora-króla Klaudiusza, ale jego zachowanie, rozbiegane pod
maską oczy, zdradzają zaniepokojenie i rosnące napięcie.
W końcu król-aktor podrywa się i jest to j u ż „ p r a w d z i w y " król,
Klaudiusz bez maski. Król zrywa przedstawienie i wybiega
wraz z orszakiem.
Film Stopparda łączy i splata różne poziomy rzeczywistości.
Rosencrantz i Guildenstern zrazu są widzami, którzy wkraczają
na scenę i są jak gdyby „schwytani w a k c j ę " . A l e ich status
pozostaje ciągle niejasny. Kiedy aktorzy odgrywają najpierw
w karczmie (?) Morderstwo Gonzagi przed rozbawioną i przeję­
tą prostą publicznością, Rosencrantz i Guildenstern są tam
przypadkowymi widzami, ale pojawiają się po drugiej stronie
sceny, a zatem z punktu widzenia widowni mogą być uznani za
aktorów właśnie. Podobnie, kiedy Morderstwo Gonzagi od­
grywane jest „na dworze" są najpierw widzami (kiedy obser­
wują grających w maskach aktorów), ale potem, obserwując
teatr lalek „ w m i e s z a n i " są pomiędzy aktorów w maskach,
którzy przemienili się w widzów.
W opisanej powyżej scenie odegrania Morderstwa
Gonzagi
(która w takiej postaci istnieje tylko w filmie!) Stoppard za
„jednym pociągnięciem" uzyskuje podwójny efekt. Po pierwsze
mam tu na myśli trójstopniowość relacji: widzowie - aktorzy (w
maskach) - kukiełki. Stopień umowności sięga tu drugiej
potęgi: widzowie tak się mają do aktorów jak aktorzy do
drewnianych lalek. - Jednym słowem, jeśli aktorzy n i e - s ą - w i dzami, to kukiełkom - m o ż n a by rzec - przysługuje relacja
podwójnej negacji (kukiełki to nie-nie-widzowie). Ale, by
odwołać się do analogii matematycznej, podwójna negacja
(podobnie jak w opisanym poniżej doświadczeniu Kirsten
Hastrup) ma tendencję do znoszenia się. Relacja utożsamienia
(kukiełki = nie-nie widzowie —» kukiełki = widzowie) jest
dodatkowo wzmocniona (to właśnie ten drugi efekt) tym, że
aktorzy na widowni „odgrywają" (aktor-król), to co ma się
dziać z prawdziwym królem (widownia staje się sceną!).
Przemiana króla-aktora w masce w króla-Klaudiusza nosi
2

1

27

�znamiona przemiany maski w twarz, epifami wnętrza (wykorzy­
stanie medium gry). T o , co dzieje się we wnętrzu króla, ujawnia
się na zewnątrz, na twarzy prawdziwego króla (król-aktor
—&gt; Klaudiusz = maska [zewnętrzność] ~ » t w a r z [wnętrze]; scena
staje się metaforycznym lustrem, w którym odbija się wnętrze
widza) - król Klaudiusz zrywa przedstawienie. Opisany zabieg
(działając na dwóch płaszczyznach) r o z s z e r z a
scenę
na w i d o w n i ę - t o t a m d z i e j ą s i ę n a j c i e ­
kawsze
rzeczy.
Taki chwyt miał j u ż swoje precedensy w teatrze. Myślę tu
0 dwóch uzupełniających się przykładach: pierwszy to pomysł
Jerzego Grotowskiego zainstalowania drugiej sali z widzami,
stworzenia zewnętrznej widowni, która mogłaby obserwować
relację pomiędzy aktorami a pierwszą w i d o w n i ą . Ale pomysł
ten zawiera się j u ż przecież w sztuce Shakespeare'a. Gdy
Hamlet planuje przedstawienie, które ma się odbyć w obecności
Króla i Królowej, powiada do Horacja:
24

.,(...) wytęż
Całą swą bystrość i pilnie o b s e r w u j
Stryja. Jeżeli ten fragment nie zdoła
Wykurzyć winy z nory jego duszy, [wnętrze —» zewnętrzność]
Będzie to znaczyć, że ó w duch na murach
Był z piekła rodem i że wyobraźnię
Mam tak plugawą jak kuźnia Wulkana.
Patrz więc uważnie: j a też w b i j ę o c z y
W jego t w a r z . Później porównamy nasze
Osady, aby wydać wspólny wyrok." (Spacja moja - SS.)

Jak widać to widz (albo raczej relacja widz-przedstawienie),
twarz widza staje się tu prawdziwym spektaklem.
Drugi przykład to pomysł Eugenio Barby stworzenia spektak­
lu opartego na życiu (tak naukowym, jak i prywatnym) duńskiej
antropolog, Kirsten Hastrup. Myślę tu nawet nie o samym
(znakomitym!) spektaklu, lecz o procesie jego powstawania
1 odbioru przez samą główną bohaterkę, t j . Kirsten Hastrup.
W tekście Out of Anthropology '' opisuje ona swoją współpracę
z Barbą i Odin Teatret, w wyniku której powstał fascynujący
spektakl Talabot. Hastrup szczegółowo omawia kolejne etapy
wspólnej pracy z Barbą, kiedy to ona, antropolog, stała się
przedmiotem „badań terenowych" reżysera i jego zespołu,
a następnie proces odbioru „ s i e b i e - j a k o - n i e s i e b i e " w czasie
prób. Siedzimy w ten sposób frapującą opowieść o poszukiwa­
niu tożsamości (tego dotyczy spektakl, a krytyczny artykuł
Hastrup podnosi te dociekania niejako „ d o drugiej p o t ę g i " ) ,
o zawiłej relacji jaka wiąże historię, mit i prawdę, i w końcu
o tym, jak jej „ j a " stopniowo staje się „ n i e - j a " (to, że była
reprezentowana przez inną kobietę, uniemożliwiało jej obec­
ność w jej własnej historii; „opowiedzieli oni prawdę o Kirsten
25

2

[bohaterce spektaklu], jednak ona ciągle nie była mną
[nie-ja]"), by ostatecznie, j u ż w czasie publicznej premiery,
mogła odnaleźć siebie ponownie ( „ n i e - n i e - j a " = „ j a " ) . Proces
rozumienia i odczucia uzyskałby tu strukturę koła (koła hermeneutycznego) uzewnętrzniona wewnętrzna obcość („ja to
ktoś inny" Rimbauda) powtórnie uległaby uwewnętrznieniu.
Pierwotne rozpoznanie „przez różnicę" (semiotycznie) - Hast­
rup rozpoznawała przecież poszczególne wydarzenia z życia
Kirsten - przemieniło się w widzenie istotnościowe, w praw­
dziwe r o z p o z n a n i e , czy też, można by rzec za Barthes'em - o d n a l e z i e n i e .
27

2 8

29

Co być może znaczące, o ile Hastrup dokładnie opisuje
wcześniejsze fazy pracy (i współpracy) z teatrem Barby, to samo
„odkrycie siebie" (w czasie publicznej premiery) sprowadza się
niemal do deklaracji. Słowa milkną wobec tajemnicy utożsa­
mienia. Autorka przechodzi do opisu bólu separacji z jej
wykreowanym (urzeczywistnionym) „ja" - teatr odjechał bez
niej (równocześnie przecież zabierając „ją" ze sobą), by grać
gdzie indziej.
Warto podkreślić fakt, że utożsamienie Kirsten Hastrup
i Kirsten (bohaterki spektaklu) dokonuje się w ł a ś n i e
w czasie publicznej premiery, kiedy to w całym przedsięwzięciu
zaczynają brać udział i n n i
o b c y . Czy można sobie
wyobrazić, że widzowie obserwując sztukę, zerkali też czasem
na samą Kirsten Hastrup, by czytać na jej twarzy i szukać
prawdy p o m i ę d z y tymi dwiema postaciami. Jeśli tak było,
to analogia między doświdczeniem Hastrup i opisanym do­
świadczeniem teatru w filmie Stopparda byłaby całkowita."
30

32

Rytuał - o czym pisze wielu a u t o r ó w - zakłada brak
podziału na publiczność i aktorów. Grotowski twierdzi, że: „(...)
odbudowa rytuału nie jest dziś możliwa, ponieważ rytuał
obracał się zawsze wokół osi, j a k ą stanowi akt wiary, akt
religijny, wyznawczy, nie tylko w znaczeniu obrazu mitycz­
nego." To prawda, ale jednocześnie rytuał jest grą w obrębie
określonego uniwersum (kosmosu), grą, która ma moc spraw­
czą, rytuał dokonuje transformacji rzeczywistości - zazwyczaj
ma to na celu przywrócenie (odtworzenie) określonego ładu.
W tym znaczeniu teatr w filmie Stopparda (ale, jak widzieliśmy,
także u Shakespeare'a!)jest teatrem rytualnym. Nie idzie mi tu
tylko o pomieszanie aktorów i widowni, ale bardziej nawet
o teleologiczność przedstawienia (Morderstwo Gonzagi), o jego
moc sprawczą transformacji pewnego niewielkiego uniwersum,
jakim jest dwór z monarchą Klaudiuszem. Teatr ten nie ma na
celu prostego przywrócenia ładu, ale można sądzić, że w swoim
dalekosiężnym celu - ubiegając się o sprawiedliwość - takiego
ładu się właśnie domaga.
33

PRZYPISY
1

Por. Małgorzata Semil, Nowy język w dramacie
angielskim,
i Wanda Krajewska, Propozycja Stopparda; oba teksty „Dialog" nr 1,
1969; tam też można znaleźć polski przekład sztuki w tłumaczeniu
Gustawa Gottesmana.
W. Krajewska, op. cit.
' M. Semil, op. cit.
Muszę przyznać, że nie widziałem żadnego teatralnego przed­
stawienia Rosencrantza i Guildensterna. Znam tylko treść sztuki. Ale
też niektóre pomysły wykorzystane w filmie nie są zawarte w treści
dramatu i, co więcej, wydają mi się niezwykle trudne do osiągnięcia,
a może nawet niewykonalne, w teatrze. Będę o tym pisa! dalej.
W. Shakespeare, Hamlet, książę Danii, tłum. S. Barańczak, „W
drodze" Poznań 1994. (Dalej cytaty z Hamleta w tym samym tłumacze­
niu.)
Dodajmy jeszcze, że c z o ł ó w c e z napisami towarzyszy zawodzenie
wilków, czy też psów.
W sztuce moneta na scenie wędrownego teatru podrzucana jest
kilkakrotnie.
2

4

5

6

7

28

* Por. np. M. Eliade, Mythologies of Memory and Forgetting,
„History of Religion", Vol. 2, 1965; J . S. Wasilewski, Po śmierci
wędrować, „Teksty" nr 3 i 4, 1979, S. Sikora, Cmentarz Antropologia
pamięci, „Polska Sztuka Ludowa" nr 1-2, 1986
Po drodze rozprawiają oni m.in. na temat tego, czy broda i paznokcie
rosną po śmierci. Pada tak też kwestia, która tylko w języku polskim
zachowuje pełną dwuznaczność: „Z d r u g i e j s t r o n y u nóg
[paznokcie] w ogóle nie rosną." (Po angielsku mamy tylko „on the other
hand".)
Warto dodać, że w zaświatach czas nie płynie. Nieświadomość i sen
- wg Freuda - również nie mają struktury czasowej.
' Por. Z . Freud, Wstęp do psychoanalizy, przeł. S. Kempnerówna i W.
Zaniewicki, P W N Warszawa 1982
K . Janicka, Światopogląd
surrealizmu, W A i F Warszawa 1985, s.
176
" Cyt. za K . Janicka, op. cit., s. 179 (spacja: K.J.).
Por. K. Janicka, op. cit., s. 178
" Cytaty z filmu podaję w tłumaczeniu Ryszarda Drzewieckiego.
10

12

�Niestety nie miałem dostępu do ostatecznej wersji ttumaczenia pod­
pisów, stąd moga istnieć pewne różnice między podanymi cytatami a ich
wersją ekranową.
Por. S. Sikora, op. cit. Szersze omówienie pamięciowych aspektów
w spektaklu Kantora i w filmie polskim por. Z. Benedyktowicz,
Przestrzenie pamięci, (w:) Film i kontekst (red.) D. Palczewska i Z .
Benedyktowicz, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław (itd.)
1988
" Otwiera się tu trop na „postmodernistyczny wątek". Por. figurę gry
wśród ponowoczesnych strategii zachowań wyróżnionych przez Zyg­
munta Baumana, Ponawoczesne wzory zachowań, (w:) tegoż, Dwa
szkice o moralności ponowoczesnej. Instytut Kultury, Warszawa 1994,
s. 33-36; „W ponowoczesnym świecie, wszyscy jesteśmy po trosze
graczami. Nic dzieje się to z naszego wyboru. Bunt nie zda się na wiele:
można złorzeczyć jednej grze, ale tylko w imię innej gry. Każdy z nas
może z gry, tej lub innej, wyoptować, ale nie jest jasne, jak można by, nie
odmawiając życia, odmówić zachowania zakładającego, że życie jest
grą i że proces życiowy składa się z serii gier." (Tamże, s. 36)
14

16

Oczywiście trudno tu uciec od egzystencjalnej, czy nawet „poegzystencjalnej" interpretacji sztuki:
„Rosencrantz: Pamiętam... Ze był czas kiedy nie stawiano pytań.
Gildenstern: Zawsze stawiano pytania.
Rosencrantz: Odpowiedzi owszem. Odpowiedzi były na wszystko."
A dialog ten poprzedzony jest wyznaniem Rosencrantza: „Ja chcę do
domu." Można więc sądzić, że bohaterowie tęsknią za rajskim (pełnym)
wymiarem ludzkiej egzystencji.
„Wraz z Fotografią wkraczamy w Śmierć płaską" - powiada Roland
Barthes. Podobnie i tu wszystko wydaje się skończenie płaskie
(włącznie z ostateczną śmiercią bohaterów), a jakiekolwiek próby
dramatyzacji nieuchronnie przeradzają się w teatr (jak choćby scena
„zabicia" Pierwszego Aktora na statku). To teatr jest bardziej żywy niż
życie. „Bowiem w każdym społeczeństwie - pisze nieco wcześniej
Barthes - śmierć musi gdzieś znaleźć swoje miejsce: jeśli nie jest nim
(lub jest nim w mniejszym stopniu) religia, musi ono być gdzie indziej:
może w tym właśnie obrazie, który stwarza śmierć, pragnąc zachować
życie. Współczesna zanikaniu obrzędów. Fotografia odpowiada być
może wtargnięciu w nasze współczesne społeczeństwo śmierci ^sym­
bolicznej, poza religią, poza obrzędem, nagłym zanurzeniu się w Śmierć
dosłowną. Życie/Smierć:
paradygmat sprowadza się do zwykłego
pstryknięcia, które dzieli wyjściową pozę od papierowego końca." R.
Barthes, Camera lucida, tłum. E . Modzelewska-Sikora, „Kino" nr 3,
1992
17

Oczywiście dialog (nic ma go w filmie), jak zwykle, nie jest
jednoznaczny. Przytoczę go w całości, bo - po pierwsze - jest to
wspaniały przykład gry słów i znaczeń, po drugie - ukazuje jak poważne
problemy stoją przed tłumaczem.
„Rosencrantz: Well, shall we stretch our legs?
Guildenstern: I don't feel like stretching my legs.
Rosencrantz: I will stretch them for you, if you like.
Guildenstern: No.
Rosencrantz: We could stretch each other's. That we wouldn't have to
go anywhere.
Guildenstern: (pauza) No, somebody might come in."
[Cyt. za: T . Stoppard, Rosencrantz &amp; Guildenstern Are Dead. A Play
by..., Grove Press, Inc. New York 1968 (1967), s. 100]
„Stretch legs", to oczywiście wyciągnąć, czy też rozchylić (rozłożyć)
nogi. ale też w tym idiomatycznym zwrocie „rozciągnąć kości",
w znaczeniu - przejść się. Zastosowanie któregokolwiek z możliwych
po polsku tłumaczeń zamyka pełną grę słów. Choć najbliższy wydaje się
zwrot „rozprostować kości", który po polsku zachowuje znaczenia
przechadzki, to jednak gubi się tu „nieprzyzwoitość", którą wychwytuje
Guildenstern, kiedy na propozycję wzajemnego „rozchylenia (wyciąg­
nięcia) sobie nóg" odpowiada, że nie, bo mógłby ktoś wejść.
„Rosencrantz: Może rozprostowalibyśmy
kości!
Gildenstern: Nie chce mi się nigdzie iść.
Rosencrantz: Mogę je rozprostować
(przejść się) za ciebie.
Gildenstern: Nie.

Rosencrantz: Moglibyśmy sobie nawzajem wyciągnąć
(rozciągnąć,
rozchylić) nogi. Nie musielibyśmy w ó w c z a s nigdzie chodzić.
Gildenstern: Nie, ktoś mógłby wejść." (kursywa wskazuje miejsca,
które powinny być oddane jednym zwrotem - S.S.)
'* Jurij Łotman, Borys Uspienski, O semiotycznym mechanizmie
kultury, przeł. J . Faryno, (w:) Semiotyka kultury, PIW Warszawa 1977
" Porównaj np. praktyki Odysa w X I księdze Odysei.
J . Clifford, O autorytecie etnograficznym, tłum. J . Iracka i S.
Sikora, (w:) Amerykańska
antropologia postmodernistyczna, red. M.
Buchowski (w druku).
L . Bohannan, Szekspir w buszu, „Konteksty: Pol. Szt. Lud.", nr
3-4, 1991
Por. James Clifford, The Predicament of Culture. Twen­
tieth-Century Ethnography, Literature, and Art, Harvard University
Press 1988, np. rozdz. On Orientalism.
Por. J . Lotman, Lalki w systemie kultury, przel. P. Ustrzykowski,
„Teksty" nr 6, 1978
Jerzy Grotowski, Teatr a rytuał, [w:] Wiedza o kulturze. Cz. III.
Teatr w kulturze. Zagadnienia i wybór tekstów, opr. W. Dudzik i L .
Kolankiewicz, Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego. Warszawa
1991, s. 226 (pierwodruk: „Dialog" nr 8, 1969). Tekst wypowiedzi na
konferencji w paryskim ośrodku P A N 15.10.1968
Dodajmy, że i w sztuce Shakespeare'a również istnieje „podwój­
ne" przedstawienie: najpierw pantomima, a dopiero potem aktorzy
z tekstem. Można by rzec, że Stoppard uważnie przeczytał tekst
Hamleta: w dialogu między Hamletem a Ofelią w czasie Morderstwa
Gonzagi wspomina się też o teatrze marionetek.
K . Hastrup. Out of Anthropology. The Anthropologist as an Object
of Dramatic Representation, masz. 1988
K. Hastrup, op. cit. O „fenomenie Kirsten/Kirstcn Hastrup"
w związku z problemami interpretacji antropologicznej już pisałem, por.
Fotografia końca wieku. Fotografia i mit, „Konteksty: Polska Sztuka
Ludowa" nr 1-2. 1994; por. też szczegółowy opis i interpretację
doświadczenia jakie przeżyła Kirsten Hastrup w książce Anny Wyki,
Badacz społeczny
wobec doświadczenia.
Wydawnictwo IFiS P A N ,
Warszawa 1993; a także opis spotkania Hastrup z „nierzeczywistym"
- Joanna Tokarska-Bakir, Dalsze losy syna marnotrawnego (projekt
etnografii nieprzezroczystej), „Konteksty: Polska Sztuka Ludowa" nr 1,
1995
* W sensie Gadamerowskim; por. H . - G . Gadamer, Prawda i meto­
da. Zarys hermeneutyki filoz.oficz.nej, tłum. B . Baran, Inter esse, Kraków
1993, s. 132-3
W przypadku Barthes'a idzie o odnalezienie prawdy o matce
w fotografii. Por R. Barthes, La chambre claire. Note sur la photograp­
hic, Gallimard, L e Seuil, 1980, i moje omówienie tego problemu:
Fotografia - pamięć - wyobraźnia,
„Konteksty: Polska Sztuka Ludo­
wa" nr 3-4, 1992
Na ten moment interpretacyjny wskazuje w swojej książce Anna
Wyka, op cit., s. 155
Na marginesie (dlatego w przypisie) warto chyba przypomnieć
- w kontekście tak pojętego wyobcowania, które prowadzi do utożsa­
mienia (obserwowaliśmy je w filmie Stopparda, jak i w tekście Hastrup)
- propozycję „wyobcowania" Wiktora Szkłowskiego. W artykule
Sztuka jako technika opisuje on wyobcowanie jako technikę, które ze
znanego czyni nieznane, zwykłe postrzeżenie czyni niezwykłym;
w sztuce (traktowanej jako podstawowe medium strategii „odzwyczaje­
nia" w kulturze Zachodu) „można odkryć wrażenie życia". Komen­
tujący ten zabieg Frederic Jameson, uważa, że umożliwia to stałe
odradzanie się świata „w jego egzystencjalnej świeżości i zgrozie",
„tożsamość i różnica doświadczane są w tym samym momencie." Por.
David Tomas, Transcultural Space, „Visual Anthropology Review"
Vol. 9, No. 2, 1993
2 0

21

2 2

a

2 4

2 5

2 6

2 7

2

2 9

1 0

1 2

Por. Grotowski, op. cit.; Victor Turner, Teatr w
codzienności,
codzienność w teatrze, przeł. P. Skurowski, [w:] Wiedza o kulturze. Cz.
III, Teatr w kulturze, op. cit.
Grotowski, op. cit. s. 230

29

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6729" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6709">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/e7e288fd13eb58edf1b0814a11fb0f0b.pdf</src>
        <authentication>64974c62415a7259bc49f0c1b0eccad5</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80143">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2885</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80144">
                <text>2002</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80145">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2690</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80146">
                <text>Etnografia jako sposób życia albo spotkania z muzykami wiejskimi / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2002 t.56 z.1-2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80147">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2002 t.56 z.1-2, s.257-259</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80148">
                <text>Sikora, Sławomir</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80149">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80150">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80151">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80152">
                <text>Sławomir Sikora • ETNOGRAFIA JAKO SPOSÓB ŻYCIA ALBO SPOTKANIA Z MUZYKAMI WIEJSKIMI

A

ndrzeja Bieńkowskiego (artystę malatza, etno-

gtafa, ptofesota A k a d e m i i Sztuk Pięknych

-

jak głosi n o t k a na okładce) poznałem w drugiej

SŁAWOMIR

SIKORA

połowie lat siedemdziesiątych. Malował wówczas za­
bawne s t w o t k i zamieszkujące fantastyczny, kolorowy
świat, w którym A n t e k Libera i n c o g n i t o podpatrywał
siedzącego p o d kloszem Becketta, a w u j c i o Teodot
udzielał dobrych rad, o czym donosiły nieco w i t k a c o w skie w stylu podpisy. Już wtedy opowiadał o podtóżach
na „swoją wieś" i wspaniałym doświadczeniu słuchania
muzyki. N i e była to jednak wówczas jeszcze muzyka

Etnografia jako sposób
życia albo spotkania
z muzykami wiejskimi

wiejska, a ptzynajmniej nie ptzede wszystkim... W* pa­
mięci błąka m i się repertuar postromantyczny: może
Bruckner, może Mahler, a może nawet jakiś Wagnet,
c h o ć Bieńkowski w książce Ostatni

wiejscy

muzykanci

wspomina, że interesował się wtedy muzyką współcze­

Andrzej Bieńkowski, Ostatni wiejscy muzykanci.

sną, Strawińskim i Lutosławskim (ja zapamiętałem fa­

Ludzie, obyczaje, muzyka, Prószyński i S-ka S. A.,

scynację Messiaenem). Wieś „oswojona" odtobiną m u ­

Warszawa 2001 (książka wraz z płytą C D ) .

zyki ludowej nie protestowała przeciw t y m „ekspery­
m e n t o m " słuchania

„muzyki w y s o k i e j " ,

wiadomo:

„państwo przyjechało"... Przełom w zainteresowaniach
miała sprawić usłyszana w radiu gra braci Mętów, a po­

poczekali, aż włączą światło, ale o n i mnie nie słuchają,
zbici w ciasne kolo, grają ekstatycznie i śpiewają do sie­

tem spotkanie z muzyką skrzypka Józefa Kędzierskie­
go... Początkowa relacja zaczęła ulegać odwróceniu to Bieńkowski zaczął oswajać się z inną muzyką. Oswa­
jać i poszukiwać tego, co na samej wsi odchodziło już
w zapomnienie. Początki były trudne, b o w i e m , jak wy­

bie, nie zwracając w ogóle na m n i e uwagi. Cóż mogę
powiedzieć? Nigdy przedtem a n i p o t e m nie słyszałem
tak fenomenalnej muzyki. (...) Słuchałem zafascynowa­
ny i jednocześnie zrozpaczony, że nie mogę tego nagrać.
(...) Czuję, że pan Józef opada z sił, euforia mija

znaje, owa fascynacja i pragnienie poznania tego frapu­

(...)

Włączają prąd". A doświadczenie to poprzedza opis

jącego fenomenu nie znajdowały oparcia w wiedzy et­

próby zakupu magnetofonu, który byłby w stanie spro­

nomuzykologów. I c h książki i poglądy wydawały się na­

stać przypisanej m u f u n k c j i , tzn. pozwolił nagrywać.

zbyt hermetyczne i mało przystające do tego, co odnaj­
dywał w samej muzyce, na wsi. Tak też pojawiło się postanowienie-postulat, aby nauczycielami stali się sami

Andr/.ci

Bieńkowski

muzykanci i ludzie ze wsi, oraz żeby w pracy na plan

i. i 11 i i t

pierwszy wybić p u n k t widzenia samych muzykantów...
Takie podejście (fachowo nazywane emicznym) etno­

Judzie

logia dość dawno uznała za ważne w poznaniu obcej
kultury, c h o ć czasem się wobec niego dystansowała lub
zapominała o n i m . . . Swoiste odrodzenie podejście to

obyczaje

przeżywa już od jakiegoś czasu, choćby w związku
z t y m , że w etnologii coraz częściej mówi się o różnych
uzupełniających się (niczym w kubistycznym obrazie)

muzyka

p u n k t a c h widzenia, o surrealizmie etnograficznym,
a w końcu o etnografii nie jako o specyficznej nauce
gromadzącej, zdobywającej (wytwarzającej) „wiedzę",
lecz raczej jako o specyficznej relacji ze spotkania etno­
graficznego (np. George M a r c u s ) .
Wspominane przez Bieńkowskiego w książce pierw­
sze próby nagrań wydają się wręcz groteskowe, c h o ć
groteskę tę można by również nazwać surrealizmem so­
cjalistycznym. „Józef Kędzietski, na początku zgorzknia­
ły i sceptyczny, zaczyna grać i nagle zaczyna się z n i m
dziać coś takiego, że jego muzykanci, sami zdziwieni,
\4*

krzyczą 'Graj, Józiu! Dobrze, Józiu!' - i w t y m m o m e n ­
cie... wyłączają prąd. O d zachodu idzie burza. Pan Józef
ma 70 lat, wiem, że długo takich emocji nie wytrzyma.
Proszę muzykantów, żeby przestali grać, żeby odpoczęli,

257

�Sławomir Sikora • ETNOGRAFIA JAKO SPOSÓB ŻYCIA ALBO SPOTKANIA Z MUZYKAMI WIEJSKIMI

Książka Ostatni

obyczaje,

szytach etnograficznych (co niby naturalne) obfitują

A n d r z e j a Bieńkowskiego jest t w o r e m zaiste

w uchwycone (niczym na fotografii) c h w i l e : „idę jesz­

ciekawym. Składa się z tekstu pisanego, bardzo licz­

cze do Stanisława Mizery. W ł a ś n i e idzie przez podwór­

n y c h zdjęć oraz dołączonej płyty k o m p a k t o w e j z na­

k o do chlewa z w i a d r e m . . . " , „Kędzierski, załamany, sie­

muzyka

wiejscy muzykanci.

Ludzie,

graniami „ostatnich muzykantów". Dzięki t e m u staje

dzi w k u c h n i n a d talerzem zupy", „Prosi, żebym wyjed­

się, można by rzec, przedsięwzięciem

multimedial­

n a ! u jego żony 'dyspensę' na granie", „Skiba jest dale­

n y m . . . A l e ciekawa jest również konstrukcja samej

k o w p o l u , widzimy jego sylwetkę, idziemy po niego".

książki. N i e zawiera ona spisu treści, ma za t o szczegó­

Zapiski owe często chwytają c h w i l e właśnie w „prozie"

łowy indeks muzyków, o których t r a k t u j e . To pozba­

i c h teraźniejszości. Dlaczego właściwie ma nas intere­

wienie spisu treści jest zabiegiem (chociaż być może

sować to, że Kędzierski właśnie siedzi nad talerzem zu­

było to czyste przeoczenie) znaczącym. C h o ć b o w i e m

py, Skiba majaczy na polu w tle, a Mizera właśnie idzie

książka składa się z trzech wyraźnie odrębnych części

przez podwórko do chlewa. A jednak te uchwycone

(podzielonych na wiele „subczęści"), t o jednak stano­

detale codzienności, w połączeniu z i n n y m i spostrzeże­

w i organiczną całość. Pierwsza część to próba opisania

n i a m i , budują z o w y c h pojedynczych, idiograficznych

f e n o m e n u muzyki (jak i własnego zainteresowania),

obrazów specyficzny k l i m a t wsi, i jest to obraz wielo­

próba p e w n y c h generalizacji i syntetycznego spojrze­

wymiarowy. „Józef M e t o jest wyraźnie niezadowolony

nia. A pośród tytułów podrozdziałów można odnaleźć

z tego, że brat gra, podchodzi do niego, mówiąc pół­

te dotyczące n a u k i muzyki, instrumentów, wesela, ale

głosem: ' N o dość już tego grania'. Kazimierz p o t u l n i e

także zdjęć i specyfiki f e n o m e n u pamięci ludzi wiej­

wychodzi i wraca d o swojej przybudówki. T a m już gra

skich. Druga składa się ze zdjęć (w podziale na regio­

tylko dla siebie i małej g r u p k i rozbawionych dziecia­

ny i mikroregiony) zrobionych przez Bieńkowskiego,

ków." A rzecz dzieje się w czasie wesela, gdzie kapela

jego żonę Małgorzatę (kilka u j ę ć ) , odnalezionych na

z saksofonem, gitarą i perkusją gra już „nowy", obo­

wsi fotografii muzykantów

okołomuzycz-

wiązujący obecnie najczęściej rodzaj muzyki. Często

n y c h " , a także k i l k u „monideł", charakterystycznych

pojedyncze relacjonujące zdanie kryje trafną charak­

i „spraw

swego czasu na wsi (i nie tylko) szczególnych p o r t r e ­

terystykę, właśnie k l i m a t spotkania: „Siadamy więc

tów ślubnych, r o b i o n y c h często przez wędrownych fo­

i zaczynamy rozmowę o wszystkim, tylko nie o t y m , po

tografów post factum z powierzonych fotografii, a na­

cośmy t u przyjechali". Bieńkowski przytaczając m n ó ­

stępnie p o d m a l o w y w a n y c h . . . Zdjęcia zrobione przez

stwo historii, anegdot i obserwacji, odwołując się ra­

Bieńkowskich i odnalezione na wsiach mają najczę­

czej do języka k o n k r e t u , a nie uogólnienia, kreśli fa­

ściej szczegółowy opis wskazujący na okoliczność i c h

scynujący p o r t r e t muzykantów wiejskich lat osiem­

wykonania, identyfikujący postaci, przytaczający zwią­

dziesiątych i dziewięćdziesiątych (już) zeszłego w i e k u ,

zane z d a n y m i osobami historie i t d . Trzecia część to

ale także szczególny p o r t r e t wsi. A w owej „pojedyn-

frapujący d z i e n n i k (fragmenty), nazwany przez Bień­

czości" ujęcia, w i e l o k r o t n i e kryje się trafna synteza

kowskiego „zeszytami etnograficznymi", zapisujący to,

szczególnej mentalności, sposobu rozumowania i by­

co u m y k a - jak pisze - „normalnej d o k u m e n t a c j i (na

cia, w końcu, skali wartości ludzi wsi.

fotografii, taśmie w i d e o ) : k l i m a t wizyty, stosunek m u ­
zykantów do ludzi, świata, do m o i c h przyjazdów".

Muzykę na wsi dzielono na „granie" (muzyka dla
siebie l u b k i l k u par w izbie), „muzykę" ( o d p o w i e d n i k

Prezentowane zdjęcia nie należą do fotografii arty­

dzisiejszych zabaw) oraz „wesela". Potem pojawiły się

stycznej, c h o ć można pośród n i c h znaleźć całkiem

jeszcze „folklory", czyli muzyka na festiwale i przeglą­

sporo wspaniałych kadrów, jak choćby t e n , który zna­

dy. Bieńkowski mówi też, że istniały trzy grupy, czy też

lazł się na okładce książki (a ciekawą historię, jaka się

kategorie muzyków: pierwsza, najwyżej na wsi cenio­

z n i m wiąże, można przeczytać na stronie 121), czy też

na, grywała na większych weselach i zabawach („mu­

ten, na którym Józef L a m e n t , otoczony w n u k a m i ,

zykach"). W a r t o zauważyć, że klasyfikacja ta nie za­

opowiada przed d o m e m a u t o r o w i książki o d a w n y c h

wsze musiała pokrywać się z tą, którą preferowaliby l u ­

weselnych obyczajach (s. 104-5). Muzycy występują

dzie z zewnątrz, etnomuzykolodzy, czy też ludzie „pro­

najczęściej z i n s t r u m e n t a m i , czasem grając, a czasem

fesjonalnie" zajmujący się muzyką wiejską. Pierwsze

pozorując jedynie grę. K a d r y owe nie są szczególnie

miejsca na „folklorach" mogli b o w i e m zajmować m u ­

aranżowane, a otoczenie nie wydaje się starannie do­

zykanci nawet trzeciej, najmniej cenionej przez wieś

bierane. Często ukazują muzyków w ciasnych wnę­

kategorii. Czasem wiązało się t o z f a k t e m , że dawniej

trzach, niekoniecznie w d o b r y m oświetleniu. M u z y ­

wieś wobec muzykantów stawiała wysokie wymagania,

kanci, najczęściej u j m o w a n i en face, wraz ze swymi i n ­

narzucając często repertuar, wymagając wyjścia poza

s t r u m e n t a m i n i e m a l zawsze stają się postaciami cen­

k a n o n (Bieńkowski porównuje f e n o m e n „ogrywania

t r a l n y m i . Czasem patrzą o n i w obiektyw, czasem nieco

oberka", trwający czasem kilkadziesiąt m i n u t „popis"

sztucznie

zdolności i klasy muzykanta, do improwizacji jazzo­

(na

pozowanych zdjęciach)

spoglądają

w b o k . . . A l e ta powtarzająca się k o n w e n c j a f r o n t a l n e ­

w y c h ) , to k a n o n był ceniony zdecydowanie najwyżej

go fotografowania jeszcze bardziej uwydatnia spotka­

przez etnomuzykologów (muzyka musiała być czysta),

n i o w y charakter tej etnografii. Podobnie zapiski w ze­

musiał pojawić się na „folklorach", a k a n o n (owo spe-

258

�Sławomir Sikora • ETNOGRAFIA JAKO SPOSÓB ŻYCIA ALBO SPOTKANIA Z MUZYKAMI WIEJSKIMI

cyficzne

zatrzymanie w czasie) bywa s y n o n i m e m

śmierci.

zjawiska. O w e opisy poprzez swoją „oczywistość" sta­
wiają przed oglądającym/czytelnikiem większe wyma­

Bieńkowski r o b i jeszcze jedną ciekawą rzecz, dość,

gania. Podobnie b o w i e m jak niesumienny uczeń, po­

jak sądzę, unikalną w Polsce, c h o ć znajdującą o d ja­

mijający opisy przyrody w Panu Tadeuszu,

kiegoś już czasu p e w i e n wyraz w e t n o l o g i i światowej,

zignorować i c h znaczenie i wagę.

łatwo może

a m i a n o w i c i e pokazuje rezultaty swojej pracy - zapisy

C h o ć reprezentowaną przez Bieńkowskiego posta­

wideo gry muzykantów - i c h b o h a t e r o m oraz sąsiadom

wę można by również nazwać „etnografią ratującą", to

tychże. Rezultaty owego „patrzenia na siebie" Bień­

jednak wolałbym podkreślić spotkaniowy charakter

k o w s k i również skrzętnie o d n o t o w u j e , a wieś, często

tej etnografii, nazwać ją „etnografią jako spotkaniem",

skora do kpiny, nie zawsze najłagodniej obchodzi się

a jest to spotkanie doprawdy ciekawe i wzbogacające.

z t y m i s w o i m i mieszkańcami.

Bieńkowski, wspominając o swoich k o n t a k t a c h z Ja­

Jak już wspomniałem, zdjęcia zawarte w książce nie

dwigą Sobieska ( w y b i t n y m e t n o m u z y k o l o g i e m ) , po­

silą się na sztukę, są zapisem c h w i l i i spotkania, d o k u ­

wiada, że rozstając się z nią stwierdził, iż zazdrości jej

mentują ludzi i instrumenty. I c h nagromadzenie t w o ­

wspaniałej przygody zetknięcia ze światem ludzi i m u ­

rzy jednak specyficzną jakość. Ciekawsze wydają się

zyki ludowej. A l e tę przygodę także j e m u dane było

fotografie uchwycone w czasie autentycznej gry, reje­

przeżyć, a iskry z niej możemy odnaleźć w fascynują­

strujące muzyków w ekstazie nazwanej przez Bieńkow­

cej, odosobnionej na naszym r y n k u (tak księgarskim,

skiego „postawą imponującą", niż zdjęcia muzykantów

jak i etnograficznym) książce.

„składających się" do gry. A l e , jak sądzę, śledząc zmie­
niające się twarze ludzi trzymających skrzypce czy har­

Bieńkowski

zmienił swój styl malarski. Tworzy

obecnie coś, co d a w n i e j , jak powiada, nazywano „ma­

monię, w a r t o też zwrócić uwagę na d r u g i plan: obrazy

larstwem rodzajowym". N a ścianie w jego mieszkaniu

na ścianach

(czasem „niedbale" ucinane k a d r e m ) ,

wisi powstały na podstawie fotografii (a jest to d o ­

malowane wzory z wałka (tzw. r z u c i k i ) , strój (który,

prawdy fenomenalne ujęcie - s. 100-101) p o r t r e t ja­

jak notuje Bieńkowski, często muzykanci specjalnie

dących wozem wieśniaków. Spotkanie

zmieniali przed n a g r a n i a m i ) , cały szczególny entourage

m u z y k a n t a m i w i e j s k i m i wyryło trwały ślad na życiu

wiejskich

A n d r z e j a Bieńkowskiego. Pozostaje powiedzieć j e d ­

wnętrz. Można b o w i e m , jak m n i e m a m ,

z ostatnimi

twierdzić, że zdjęcia w tekście (narracji) pełnią rów­

n o : zazdroszczę Bieńkowskiemu tak przygody, jak i fa­

nież rolę rozbudowanego opisu: postaci, przedmiotu,

scynacji.

. N a d j e c h a l i f u r m a n k ą wieczorem, zdziwieni, że przed i c h d o m e m na uboczu stoi 'taksówka'. Stanisław P a l u c h c h ę t n i e
zgodził się na nagrania, ale musiałem m u przywieść skrzypce i b ę b e n (...) R o k 1984." A n d r z e j Bieńkowski,

Ostatni wiejscy muzykanci

259

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6789" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6769">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/b9c5bd7a23829b1d1b7f01738220bd75.pdf</src>
        <authentication>f6f8835e4353f6f650b175d7e888e642</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80815">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2695</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80816">
                <text>1998</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80817">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2506</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80818">
                <text>W Lizbonie jak na wsi / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1998 t.52 z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80819">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1998 t.52 z.3-4, s.68-72</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80820">
                <text>Sikora, Sławomir</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80821">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80822">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80823">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80824">
                <text>W Lizbonie jak na wsi
Sławomir S i k o r a

Dorocie B.B. z myślą o jej muzyce

Uwielbiam miasta
Wim Wenders
Nuda jest brakiem mitologii
Fernando Pessoa

„Nie ma żadnej hierarchii między legendą a rzeczywi­
stością" - powiada Josif Brodski, i być może ma rację.
Twierdzenie to nie stoi wszak w sprzeczności z tym, co mo­
żemy wyczytać u Fernanda Pessoi: „To, co w naszych od­
czuciach jest rzeczywiste, jest dokładnie tym, co jest nie tyl­
ko nasze. To, co jest wspólne w ludzkich odczuciach, two­
rzy rzeczywistość." Ta definicja wcale jednak nie zadowa­
la Pessoi, albo należałoby może raczej powiedzieć: taka rze­
czywistość mało go pociąga. Dwa zdania dalej dodaje: „Jak
bym się cieszył, gdybym któregoś dnia ujrzał czerwone
słońce. Byłoby moje to słońce, tylko moje!" A w innym
miejscu powiada: „Najbardziej prostackie w snach jest to,
że wszyscy je mają". Być może sny można by w tym kon­
tekście zastąpić słowem „marzenia", w kontynuacji tego
wątku czytamy bowiem: „O czymś myśli chłopiec na posył­
ki siedząc ospale w ciemności, czekając na polecenia.
Wiem, o czym myśli w przerwach w pracy: o tym samym,
0 czym ja myślę w przerwach w pracy, o nudnej cichości
mego biura." Podobnych w wymowie myśli w Księdze nie­
pokoju można odnaleźć znacznie więcej. Pessoa szuka
„spojrzenia" tylko własnego, jest outsiderem - ale może ta­
kie też winno być spojrzenie każdego artysty, jeśli już nie
każdego człowieka...
1

2

3

4

***
To, że Wim Wenders „uwielbia miasta", nie stanowi chy­
ba zaskoczenia, gdy zważymy ilość filmów, w których miasta
są jeśli nie głównymi, to przynajmniej współbohaterami: wy­
mienić można choćby takie, jak Alicja w miastach, Tokio-Ga,
Notatnik miast i strojów, Niebo nad Berlinem, no i Lisbon
Story. Chciałbym się tu zająć przede wszystkim ostatnim
z tych filmów.
Z Nieba spada kartka, pocztówka z Lizbony, w której re­
żyser Fritz prosi swego przyjaciela Philipa o pomoc, udźwię­
kowienie filmu o Lizbonie. Na kartce nie ma jednak ani nu­
meru telefonu, ani faksu. Napisać list? - zastanawia się Win­
ter jadąc już samochodem - Nie, to trwałoby zbyt długo.
Szybciej będzie pojechać samochodem. Wenders bywa (zde­
cydowanie nie zawsze) enigmatyczny i lapidarny. W jednym
obrazie, w jednym - można by rzec przypadkowym - zdaniu,
skrywa się często charakterystyka całej epoki, całej kultury.
Kto dziś, w dobie szybkiej komunikacji, pisze jeszcze listy.
1 nie idzie już wcale o czas, idzie o nawyk, inną strukturę my­
ślenia.
6H

Philip Winter wyrusza niezwłocznie w drogę samocho­
dem. Wydaje się, jakbyśmy najpierw podróżowali jedynie
w przestrzeni, ale to chyba tylko złudzenie. Zjednoczona Eu­
ropa nie ma już granic. Zmieniają się tylko drogi, może tro­
chę krajobraz, pogoda, no i przede wszystkim języki słucha­
nych w radiu wiadomości i audycji, a także muzyka. Trochę
zakłóceń, które może pozostają metaforą nie całkiem jeszcze
bezkonfliktowej i zunifikowanej społeczności europejskiej.
Trochę jak w wieży Babel. Ale jeśli wspinamy się po tej no­
wej wieży Babel, jeśli zatem celem jest osiągnięcie Nieba, to
podróż w przestrzeni musi być także podróżą w czasie. I tak
w rzeczy samej się dzieje. Podróże zawsze wiążą się z przy­
godami. Tak jest i w tym przypadku. W Hiszpanii, gdy dro­
gowskaz wskazuje już Portugalię (! - to w istocie pierwszy
wizualny znak Portugalii w filmie, wyjąwszy parosekundowy
fragment utworu zespołu Madredeus w eterze), sympatyczny
Winter „łapie" gumę w lewym kole. Okazuje się wówczas, że
ma on nogę w gipsie, także lewą. Czyżby ten zabawny „wi­
zualny kalambur" wskazywał - zgodnie z mito-poetycką lo­
giką bajek - że Winter ucieka z piekła, piekła zachodniej cy­
wilizacji? Nie jest to chyba podejrzenie bezzasadne, o czym
przekonamy się dalej. Na granicy portugalskiej (która wyglą­
da jak porzucona na pustkowiu farma) samochód Philipa
odmawia posłuszeństwa. Wygląda na to, że to ostatnia, a wła­
ściwie jedyna granica w Europie, granica nie tyle państwowa
czy polityczna (brak celników i strażników), ile cywilizacyj­
na i mityczna. To zabawne, ale ciągnąca się przez cały film
opozycja obraz - dźwięk, zaczyna się właśnie tutaj. Wizual­
nej „pustce", brakowi widocznych znaków zamieszkania brak ludzi, głuchy telefon, brak wody w kranie, towarzyszy
oddalony odgłos gdakania kur (wieś?!). Na chwilę sytuację
ratuje jeszcze łyk wlanej do chłodnicy coca-coli - tego sym­
bolu (właśnie, czy na pewno zgniłego?) Zachodu. Ale nie na
długo. Wkrótce samochód definitywnie odmawia posłuszeń­
stwa. Jest tak, jakby do tej żyjącej dawnym czasem Portuga­
lii (Lizbony) nie mógł bez oporu wkroczyć koniec dwudzie­
stego wieku. Pozostaje chłopski wóz i rozklekotana cięża­
rówka, z właścicielem której podwiezienie do Lizbony udaje
się wynegocjować dopiero w zamian (!) za stereofoniczny ra­
diomagnetofon, dolby zresztą (co okazuje się niebagatelnym
argumentem w negocjacjach), który został w porzuconym
przy drodze samochodzie. Będąc Portugalczykiem, można by
się pewnie obrazić. Cóż to za insynuacje! - Czyżby w kraju
tym obowiązywał handel wymienny, gospodarka właściwa
epoce feudalnej?
5

�W rzeczy samej. W Lizbonie jak na wsi. I dalsze przygo­
dy bohatera utwierdzają nas w tym domniemaniu. Choć ad­
resując listy na wieś', wypada już wpisywać numer domo­
stwa, to przecież można się spodziewać, że list odnajdzie
swe przeznaczenie i bez takiego numeru, nawet w dzisiej­
szych czasach, nawet jeśli list nie jest adresowany do tubyl­
ca - wystarczy odrobina dobrej woli i chęć pytania. Na wsi
przecież wszyscy wszystko o wszystkich wiedzą. Prędzej
czy później można się też zatem wszystkiego dowiedzieć,
nawet uciekając się do tak ekscentrycznych i niemiejskich
zachowań, jak zajechanie drogi i zatrzymanie tramwaju
w celu zapytania o drogę motorniczego... Kiedy Winter do­
ciera w końcu na miejsce, Fritza nie ma w domu, ale by do­
stać się do mieszkania, wystarczy popchnąć drzwi, jak daw­
niej na wsi, gdzie drzwi zamykano zdecydowanie rzadziej
i nawet jeśli miały zamek, to często pełniący funkcję raczej
symboliczną. Tak i w tym przypadku, kunsztowny klucz,
który Winter otrzymuje później od Teresy, służy chyba ra­
czej do odmykania serca.

„Pasywnie odczytuję to proste zdania Caeiro [to jeden
z heteronimów Pessoi] [...] w których tak po prostu mówi, co
wynika z tego, że mieszka w małej wiosce. Z niej, mówi, po­
nieważ jest mała, można więcej świata zobaczyć niż z miasta:
i dlatego wieś jest większa od miasta..." A w innym miejscu
odnajdziemy - jakby rozwinięcie powyższej myśli - porów­
nanie znanego wszystkim w Lizbonie kupca ze znanym na
całym świecie milionerem. „Ludzie ci w końcu otrzymali
wszystko, co ręka może dosięgnąć, gdy się ją wyciągnie.
Różniła ich tylko długość ręki, poza tym byli jednakowi."
Lizbonę-wieś Wendersa, podobnie jak Lizbonę w prozie
Pessoi, nawiedzają czasem całkiem już miejskie (?) tram­
waje...
Jeden z wzorów wiejskości Lizbony, można chyba zasa­
dnie twierdzić, Wenders zaczerpnął od Pessoi. Nie wyczerpu­
je to chyba jednak zagadnienia, ale o tym dalej...

Dziwna doprawdy jest ta Lizbona. Niby miasto, bo jeżdżą
tramwaje, stoją czasem nawet spore kamienice, ale jednocze­
śnie jest ona przesycona czasem zatrzymanym, pełna tętnią­
cych odrębnym życiem zaułków, suszącej się bielizny, prze­
siąknięta swojskimi dobiegającymi z mieszkań odgłosami,
głosami gołębi, dźwiękami przenośnego warsztatu do ostrze­
nia noży... miast metropolii dostajemy obraz pełnego archai­
zmów zakątka.
W mieszkaniu Fritza Winter odnajduje poezje Pessoi.
Czyta je na dobranoc. Może dalej warto udać się zatem wła­
śnie tym tropem...
„W Lizbonie istnieje - pisze Pessoa - pewna niewielka
liczba restauracji czy jadłodajni, które nad swoją główną sa­
lą mają jeszcze na półpiętrach lokale skromne i brzydkie,
przypominające restauracje w zapadłych wioskach. Na tych
półpiętrach często spotyka się ciekawe typy o banalnych twa­
rzach, różnych ludzi pokonanych przez życie."
A dalej:
„W mieście bywa czasem spokój wiejski. Bywają mo­
menty, głównie w upalne południa, gdy w tej świetlistej L i ­
zbonie nawiedza nas wieś niczym wiatr. I nawet tu, na ulicy
Złotników, śpi nam się dobrze.
Jak to miło dla duszy widzieć przystające pod wysokim,
spokojnym słońcem te wozy ze słomą, te skrzynki, tych po­
wolnych przechodniów niczym przeniesionych ze wsi. Ja
sam, patrząc na to z okien pustego biura, przenoszę się: znaj­
dę się w jakiejś spokojnej osadzie na prowincji, zastygam
w jakiejś nieznanej w s i i ponieważ czuję się inny, jestem
szczęśliwy.
Dobrze wiem: gdy podniosę oczy, zobaczę brzydką linię
domostw, nie umyte okna wszystkich biur na Baixa, bezsen­
sowne okna wyższych pięter, gdzie jeszcze się mieszka,
w górze suszącą się w słońcu bieliznę między wazonami
kwiatów i doniczkami roślin. Wiem, lecz światło, które złoci
wszystko, jest tak łagodne, tak spokojna atmosfera, która
mnie otacza, że nie ma żadnego powodu, nawet wizualnego,
aby abdykować z mojej sztucznej wsi, z mojej prowincjonal­
nej osady, gdzie handel jest cichy."
Choć takich bezpośrednich odwołań zrównujących Lizbo­
nę z wsią nie znajdziemy w Księdze niepokoju aż tak wiele,
to przecież aluzji odnajdziemy całkiem sporo:

Wim Wenders sprawia czasem wrażenie, że to, co go in­
teresuje najbardziej, to sam obraz. Jego prawda, relacja do
rzeczywistości, relacja do podmiotu go wytwarzającego, re­
lacje między obrazami. Wendersowi nie wystarcza robienie
filmów i fotografii, lubi o tym jeszcze mówić. Opowiada, że
kiedy kręcił swój pierwszy film na szesnastce, nacisnął spust
nieruchomej skierowanej z okna na skrzyżowanie ulic kame­
ry i tak trwał, aż skończyła się taśma. To zafascynowanie
obrazem, obrazem jako kalką rzeczywistości, rzeczywisto­
ścią zatrzymaną, rzeczywistością zawładniętą, a może je­
szcze czymś innym, jest w filmach Wendersa wyraźne. Wizualność jego filmów „rzuca się w oczy". Wizualność pole­
gająca nie tyle na bogactwie obrazu, ile chyba przede wszy­
stkim na jego d o k u m e n t a c y j n e j właściwości. Czę­
sto jest ona dodatkowo podkreślana słownym komentarzem.
Opowiadając o swoim stosunku do obrazu w jednej z roz­
mów (1989) Wenders" podkreśla zrazu brak zaufania do fa­
buły. Odwołując się do języka niemieckiego zauważa, że sa­
me obrazy bliższe są prawdy. Postrzeganie (Wahniehmen)
etymologicznie bliskie jest dotykaniu prawdy (Wahrheit).
Widzenie jest dla niego „wgłębianiem się w świat". To my­
ślenie - wedle Wendersa - wprowadza dystans. Stąd brak za­
ufania do fabuły jako produktu myślenia o rzeczywistości.
„Fabuła to zawsze czysta manipulacja" - powiada. Jednak
jeszcze w czasie tego samego wywiadu Wenders dystansuje
się (trochę jakby z niechęcią) do zaufania wobec obrazów.
Nie podważając ich prawdy nabiera większego zaufania do
fabuły. „I w końcu nabrałem zaufania również do fabuł" powiada. Ten dylemat: obraz czy fabuła od dawna i nie­
zmiennie obecny jest w jego filmach: „fetyszyzacja" obrazu
a jednocześnie próba ucieczki przed jego wszechobejmującą, izolującą naturą w stronę fabuły. Konflikt taki obserwu­
jemy w dojrzałej już postaci w uroczym, nakręconym ponad
dwadzieścia lat temu filmie Alicja w miastach.
Philip Winter (jak widać, bohater Lisbon Story pojawia się
w magicznym, celuloidowym świecie Wima Wendersa już
znacznie wcześniej) tym razem jest niemieckim dziennika­
rzem, który ma napisać reportaż o krajobrazie amerykańskim.
Jeździ więc i robi polaroidowe zdjęcia, które mają mu pomóc
w napisaniu tekstu. Ale rezultat - „natychmiastowa" fotogra­
fia - wydaje się nigdy nie spełniać oczekiwań, zawsze rozmi­
ja się z obserwowaną rzeczywistością („Nigdy nie wychodzi

6

7

8

9

* * *

10

69

�to, co się widziało naprawdę"). A gromadzone w pudłach fo­
tografie - w rezultacie - zdają się raczej zawadą niż ułatwie­
niem w pisaniu. W końcu wydawca odmawia dalszych zali­
czek i Winter musi wracać do Niemiec. I tu zaczyna się dru­
ga historia. „Przypadek" zapewne sprawia, że jest on „zmu­
szony" zaopiekować się małą dziewczynką. Ponieważ przy­
jazd matki Alicji opóźnia się, Winter postanawia odszukać
w Niemczech jej dziadków. Nie jest to zadanie łatwe, bowiem
dziecko wydaje się niewiele pamiętać, a nawet to, co pamię­
ta, poddaje selekcji, odroczeniu i , chyba trzeba powiedzieć,
zamyślonej grze. Te zabawy z pamięcią wpływają niechybnie
na urok filmu. Dziewczynka daje tylko enigmatyczne wska­
zówki: gazeta, którą przeglądał dziadek, szeleściła - to wę­
glowy pył, a więc Zagłębie Ruhry. Nazwę miejscowości
dziewczynka przypomina sobie wyliczając miasta, które zna.
Pytania o wygląd domu też niewiele przynoszą. „Był stary.
Na klatce schodowej było ciemno." Pojawiają się tylko takie
enigmatyczne uwagi, które wskazują bardziej na to, jak dzia­
ła pamięć człowieka, czym jest pamięć egzystencjalna, niż
pozwalają „obiektywnie" opisać i zlokalizować rzeczywi­
stość. Ukazują różnicę pomiędzy pamięcią ludzką a „pamię­
cią" aparatu fotograficznego. A kiedy w końcu pojawia się
zdjęcie, którego przez dłuższy czas dziewczynka zazdrośnie
strzegła, nie wnosi ono wcale wiele nowych informacji. I gdy
wreszcie po długich poszukiwaniach i rozpytywaniach trafia­
ją na podobnie jak na fotografii wyglądający dom, otwiera im
obca kobieta, która zamieszkała w nim dopiero dwa lata te­
mu, a o poprzednich lokatorach nie wie zupełnie nic. Zdjęcie
okazuje się d o w o d e m nic albo niewiele mówiącym. „Ja­
ko reżyser - wyznaje Wenders w wykładzie wygłoszonym
w 1991 roku w Tokio - odkryłem, że mam tylko jedną moż­
liwość, aby nie dopuścić do porwania moich własnych obra­
zów przez powódź wszystkich innych, nie pozwolić, aby sta­
ły się ofiarą konkurencji i przemożnego ducha komercjaliza­
cji: m u s i a ł e m
stworzyć
i opowiedzieć
fabułę."
Trop w filmie urywa się, ale nie o to przecież chodzi...
Chodzi może raczej o ukazanie, jak enigmatyczne są obie for­
my pamięci. Może też o to, jak odmiennie od fotografii pa­
miętamy. A może zresztą o coś jeszcze innego - o pokazanie
silnej opozycji między Ameryką i próbą odszukania prawdy
w reprezentacji, w obrazie, dosłowności, a Europą - i próbą
odszukania prawdy w fabule, i doświadczeniem samym. Mo­
że zresztą idzie o coś jeszcze innego: o pisanie jako cel i jako
skutek. Kiedy jest celem, nie trafia, kiedy jest skutkiem, po­
jawia się niejako samoczynnie. W czasie podróży po Niem­
czech powstają liczne notatki, dyktuje je niejako samo do­
świadczenie. Doświadczenie przekłada się na pisanie...
W Ameryce „niejasne" doświadczenie przekłada się na nic
nie mówiące, „nie reprezentujące" rzeczywistości obrazy.
Obrazy, które „dławią" mówienie. Opowiedziana fabuła jest
prosta, może nawet wydawać się banalna, ale film, w którym
w gruncie rzeczy niewiele (w sensie fabularnym) się dzieje,
pozostaje nadal uroczy.
Bardzo podobną w gruncie rzeczy historię odnajdujemy
przecież także w Lisbon Story: „zwariowany" reżyser (ten po­
wtarzający się dziecięcy ruch ręki zrównujący kręcenie filmu
za pomocą korbki z „kręćkiem" w głowie, kiedy się o nim
mówi) zauroczony prawdą obrazu uwolnionego od kontrolu­
jącego oka - boskiego, obiektywnego obrazu i poszukujący
go dźwiękowiec. D ź w i ę k p o s z u k u j ą c y o b r a z u .
1 2

70

Dźwięku nie da się całkowicie utożsamić z fabułą i pisaniem,
tym niemniej te dwie opozycje - obraz : dźwięk i obraz : fa­
buła/pisanie - nakładają się na siebie.
Wyższość Alicji w miastach nad Lisbon Story polega mo­
że na tym, że film ten ucieka i radzi sobie bez czasem nieco
nachalnego teoretyzowania na temat obrazu, które bywa
w Lisbon Story nużące. (Pamiętać jednak warto, że w tym
ostatnim filmie „osobiste problemy" Wendersa z obrazem
i fabułą, czy też dźwiękiem, nakładają się na problem obrazu
i dźwięku widzianego z perspektywy historii kina - Lisbon
Story powstała przecież na stulecie tego wynalazku.) Wątłość
fabuły Alicji w miastach (jak i Lisbon Story zresztą) parado­
ksalnie dowodzi także, że to, co ważne, to sam akt opowiada­
nia, a nie fakty, które ujmuje ono w swoją sieć. Nie ma prze­
cież - jeśli wierzyć Italo Calvino - nic bardziej naturalnego
niż snucie opowieści. Choć więc fabuła musi istnieć, nie
musi ona wcale być nadrzędna wobec obrazu. „Banalność"
Lisbon Story widać zresztą najbardziej, kiedy film ogląda się
na wideo, kiedy siła obrazu zostaje zredukowana, kiedy prze­
mawia przede wszystkim treść.
W Lisbon Story, niejako na przekór przytoczonym powy­
żej teoretyczno-etymologicznym dywagacjom, Wenders
p o k a z u j e , jak dźwięk może d o t y k a ć rzeczywistości,
jak jest on niezbędny do w у d o b у с i a jej na powierzch­
nię. W i d a ć to świetnie w scenie, kiedy Winter siedzi na
niewielkim placu i swoim kierunkowym mikrofonem w у d o b y w a zza niemych skąpanych w słońcu facjat domostw
ukryte w nich odgłosy codziennego życia, życie samo. Tak
samo kiedy mała dziewczynka ze słuchawkami na uszach ra­
dośnie n a z y w a „słyszalne rzeczy": słońce (!?), ptaszek,
kościół, drzewo, gołębie, tramwaj, statek. Czy naprawdę
można usłyszeć słońce? Może jednak można... kiedy zamy­
kamy oczy i pozwalamy, by dotykała nas cisza jego promie­
ni. Kiedy zespół Madredeus zaczyna grać Alfamę, następuje
cięcie i widzimy sepiowe obrazy tej starej dzielnicy Lizbony.
To dźwięki zdają się ewokować obraz, często dodając też do
płaskiej dwuwymiarowej rzeczywistości obrazu, kolejne wy­
miary - barwy, uczucia, prawdę, i chyba można dodać, choć
brzmi to patetycznie - życie samo. Kuśtykający Winter swo­
im mikrofonem „naprawdę d o t y k a " rzeczywistości „przylepia" nim odstający róg plakatu. Intensywność słyszal­
nego dźwięku sprawia, że wydaje się jakby dźwięk wręcz po­
przedzał obraz rzeczywistości, rzeczywistość samą. Dziew­
czynka nazywa „niewidzialne rzeczy". Słyszymy biegnące
dzieci, n i m pojawią się one na ekranie. W tych ujęciach
Wenders nie tylko dystansuje się wobec swoich wcześniej­
szych dotyczących obrazu pomysłów, ale także, być może,
składa hołd prawdzie wyrażonej w Księdze: „Na początku
było słowo".
Takie zawierzenie dźwiękowi, odwrócenie się od obrazu,
można odnaleźć także u Pessoi:
„W wielkiej jasności dnia wszystkie dźwięki są złote.
Chciałbym tak jak dźwięki,
Przeżywać zdarzenia, nie uczestnicząc w nich...
S ł u c h a ł e m nie p a t r z ą c i tak oto w i ­
dzę..."
Głos zabiera wyobraźnia, ta wewnętrzna mitologizująca
siła, której wizje nie zawsze tożsame są z tak zwaną nagą,
„obiektywną" prawdą spojrzenia. Ale nie idzie tu chyba wca­
le o to, by przeciwstawić słuch wzrokowi, udowadniać, że
słuch jest bardziej „ludzkim" zmysłem, a raczej po prostu
13

14

�o to, iż doświadczenie człowieka jest bogate i że każda reduk­
cja jest dobrowolną (?) amputacją własnych mocy człowieka.
Tę oczywistą (e-vWe-ntna) prawdę zabawnie ujmuje Wenders, każąc dźwiękowcowi na tej właśnie drodze odnaleźć
w końcu filmowca. Dźwięk odnajduje obraz. Siedzący w ka­
wiarni Winter najpierw słyszy Fritza, kiedy ten (jak widać nic
nie widząc!) nagrywa komentarz do „nieskażonego", reje­
strowanego przez niesioną na plecach wideokamerę, obrazu.
Rozpoznaje głos, nim spostrzeże człowieka.
Eksperymenty Wima Wendersa związane z „przysłuchi­
waniem" się, czy nawet „podsłuchiwaniem" rzeczywistości
(których źródeł można szukać zapewne u Rilkego i Heideg­
gera) mają zresztą już swoją historię. Aniołowie w Niebie nad
Berlinem nieinwazyjnie przenikają do ludzkich mieszkań,
przysłuchują się ludzkim myślom w metrze i bibliotece. Po­
dobnie jak „odsłaniający" wnętrza domostw mikrofon Winte­
ra, tak i one odkrywają przed nami to, co dzieje się w gło­
wach zamieszkujących tam ludzi - „dramaty", bałagan myśli,
namiętności - których z samego wyglądu, z twarzy, z obrazu,
nigdy nie zdołalibyśmy się domyślić.
Powróćmy jednak do Lizbony. „Archiwalne", wykonane
w sepii zdjęcia z codziennego życia miasta (pralnia, ulica,
tramwaj) nabierają kolorów i ożywają, kiedy w te same miej­
sca, co wcześniej reżyser Friedrich Monroe, wkracza ze swo­
im mikrofonem Winter. Obserwujemy czasem te same lub
podobne ujęcia, i nawet jeśli wiemy, że wykonane w sepii
zdjęcia nie pochodzą sprzed dziesiątków lat, to nie możemy
oprzeć się wrażeniu niezmienności i trwania. Wenders miesza
ujęcia: czasem sepia wyprzedza kolor, czasem jest odwrotnie.
Odbiera to nieco klarowność stwierdzeniu, że to dźwięk
„stwarza" rzeczywistość, ale przecież rzeczywistość zawsze
pozostaje bogatsza niż logiczna konstrukcja tejże. Niewątpli­
wie natomiast sama idea powtórzenia narzuca konieczność
myślenia o przedstawianej rzeczywistości w kategoriach mi­
tu. Istotą mitu jest przecież właśnie powtórzenie. To, co było,
teraz (ponownie) się staje: „...nie istnieje jakieś 'widzenie
rzeczy po raz pierwszy', dopiero zobaczenie ich po raz drugi
ma znaczenie decydujące" - pisze Cesare Pavese, mając na
myśli właśnie rzeczywistość mityczną. To powtórzenie do­
piero zaświadcza, że mamy do czynienia z rzeczywistością
prawdziwą, to znaczy niezmienną, a nie pierzchliwym pozo­
rem ulotnych zjawisk.
Pora zwrócić uwagę na jeszcze jeden „element", który od­
grywa w filmie kluczową rolę. Jest nim m u z y k a . Być mo­
że to ona zresztą tworzy w decydującym stopniu klimat filmu,
klimat mitycznej Lizbony Wendersa. W filmie obecna jest
muzyka, jak i członkowie zespołu Madredeus. Zespołu, który
odwołuje się do lokalnej tradycji fado i którego imię pocho­
dzi od nazwy kościoła w Lizbonie, gdzie odbywały się po­
czątkowo próby muzyków. Na podobieństwo muzyki i mitu
zwracał często uwagę Levi-Strauss. „Muzyka i mit są języka­
mi, które przekraczają - każde na swój sposób - poziom ję­
zyka artykułowanego." Obie formy rozwijając się w czasie
pokonują go jednocześnie: „mit powtarza się, wciąż na nowo
się rodzi i jest czasem, który powraca do siebie samego - to,
co się zdarzyło, zdarza się teraz i nadal będzie się zdarzać" pisze, komentując myśl Levi-Straussa, Octavio Paz. 1 nawet
jeśli podobieństwa między tymi formami dalekie są od tożsa­
mości, to jasne jest, że muzyka bliska jest mitowi - często
ułatwia nawet jego kreację, by przypomnieć tylko narkotycz­
ną muzykę Philipa Glassa napisaną do Koyaanisqatsi.™
15

16

17

19

„Mit leży w samych elementach". Tak i tu obraz Lizbony-Edenu, niespiesznie konstruowany jest z czasem drobnych
elementów. Jednym z nich jest również przepływający przez
Lizbonę Tag. Dla lizbończyków jest on rzeką ważną. W fil­
mie widzimy go tylko w kilku oddalonych planach i pojawia
się chyba jedynie w jednej wypowiedzi. „Tag jest jedynym
świadkiem naszego życia. Nie miasto" - mówi gitarzysta ze­
społu, objaśniając Winterowi słowa piosenki. - Podobną myśl
odnajdujemy w Sonetach do Orfeusza Rilkego:
„I gdy pamięć ludzka cię wygania,
do milczącej ziemi powiedz: Płynę.
Do śpieszącej wody powiedz: Jestem."
Płynąca rzeka staje się świadkiem płynącego życia czło­
wieka. Ta odwrócona perspektywa ujmuje kolejny sekret
trwania i niezmienności, zatopienia w czasie teraźniejszym,
w życiu samym. Muzyka - mit - wieczny czas teraźniejszy.
Jest też m i ł o ś ć: Wintera do Teresy, wokalistki zespołu.
Miłość rajska, której „platoniczny" charakter tylko raz zosta­
je „pogwałcony" przez namiastkę zmysłowości. Kiedy Tere­
sa po powrocie z tournee po Europie pyta Wintera o stan je­
go nogi, ten poniesiony namiętnością jednym tchem odpo­
wiada: jak twoje nogi, jak twoje usta, szyja, oczy...
Wendersowi udało się wykroczyć poza pocztówkę, uka­
zać miasto-mit, Lizbonę archaiczną. Lizbonę wieś i raj. Za­
kątek świata zamieszkany przez tubylców, „ludzi pierwot­
nych" - to nic, że dzieci biegają bez przerwy z małymi ka­
merami wideo i ciągle filmują (rozdrażniony Winter nazywa
ich wideoturystami, wideoidiotami, widiotami) i tak pozo­
stają oni jak „ludzie pierwotni". Rozczarowany Ze, który
otwiera walizki Wintera w poszukiwaniu dźwięków, powia­
da: Tu nie ma dźwięków. I być może jest to aluzją do stere­
otypowych kalek, powtarzanych czasem na temat „dzikich"
przez samych antropologów. Miejscowy „złoczyńca", który
chcąc wyłudzić pieniądze, ofiaruje swoją pomoc w odnale­
zieniu Fritza, jest doprawdy „rajskim bandytą" („Nacią­
gacz": Cost you something. Winter: How much? „Nacią­
gacz": How much do you have? Winter: Half, what you
think. - to naprawdę nie jest klasyczny sposób negocjacji
z gangsterami w dzisiejszym świecie). Chyba w celu uwia­
rygodnienia transakcji „łotrzyk" zdejmuje w czasie „nego­
cjacji" czarne okulary odsłaniając twarz. I nie trzeba czytać
Levinasa, żeby wiedzieć, co ten gest znaczy i że nie przystoi
on prawdziwemu bandycie. W tej rajskiej idylli prawdziwi
gangsterzy to tylko budowniczowie „nowości", autostrady,
która zagraża starej Lizbonie.
Wim Wenders w Lisbon Story dokonuje ciekawej rzeczy.
Choć zabieg „archaizacji", cofnięcia się w czasie, znajduje
usprawiedliwienie w motywie podróży do początków kina, to
przecież jednocześnie Wenders robi to, co Johannes Fabian
nazywa allochronicznością i co zarzuca niemal wszystkim etnografom-antropologom. Polega to na odmowie umieszcze­
nia Innych na tej samej płaszczyźnie czasowej. Inny, tubylec
jest na różne sposoby oddalany, tak w przestrzeni (co najczę­
ściej rzeczywiście ma miejsce), jak i w czasie (według Fabia­
na zdecydowanie nie dotyczy to jedynie ewolucjonizmu).
Dokonuje się przymusowa „archaizacja" tubylca. James Clif­
ford nazywa to paradygmatem ocalania (salvage paradigm),
który polegałby na nieubłaganym umieszczaniu innych w te­
raźniejszości, która staje się przeszłością. Taki antropologicz­
ny zabieg odkrywania źródeł, co w całej myśli europejskiej
kojarzone jest z prawdą, bliski jest właściwie „zadaniom" ja20

21

22

23

71

�kie stawia sobie turystyka, dostarczania prawdziwego dos'wiadczenia, poszukiwania autentyczności i prawdy, dociera­
nia do o s o b i ś c i e p r z e ż y t e j p r a w d y ź r ó d ­
ł o w e j . Innego gdzie indziej. Oczywiście mowa tu o ideale.
Ale ten bliski myśli antropologicznej topos „archaizacji"
innego ma też tu inne zadanie. Pójdźmy okrężną drogą:
W tekście Światło Południowego-Zachodu Barthes, zastana­
wiając się nad doświadczeniem kraju lat dziecinnych, południowo-zachodniej Francji, pisze:
„... moja ulubiona droga, którą obieram, gdy chcę sprawić
sobie przyjemność, biegnie wzdłuż prawego brzegu Adour; to
stara flisacka ścieżka, która biegnie koło wielu farm i ładnych
domków. Lubię ją tak bardzo przypuszczalnie dlatego, że wy­
gląda tak naturalnie, równoważąc szlachetność ze swojskością, cechy, które są tak charakterystyczne dla PołudniowegoZachodu; można by powiedzieć, że w przeciwieństwie do
drugiego brzegu, jest to stale prawdziwa droga [route], nie
tylko funkcjonalny środek komunikacji, lecz rodzaj komple­
ksowego doświadczenia, w czasie którego mamy do czynie­
nia z trwającym widowiskiem (Adour jest bardzo piękną,
choć niedocenioną rzeką), a równocześnie powraca pamięć
odziedziczona z dawnych praktyk spaceru, powolnego i ryt­
micznego zgłębiania krajobrazu, który później przyjmuje
odmienne proporcje; wracamy tu do tego, o czym mówiłem
wcześniej, a co podstawowo polega na tym, że o k o l i c a

ta ma m o c u n i k a n i a n i e r u c h o m o ś c i
po­
c z t ó w к i: nie próbujcie usilnie robić fotografii: aby ją oce­
nić i pokochać, musicie tu przybyć i tu pobyć, tak by posma­
kować barwności miejsc, pór roku, pogody i światła."
W opisie Barthes'a chodzi również o nałożenie się prze­
życia tego, co „tu i teraz", z tym, co odłożone w pamięci „tu,
lecz dawniej". Wędrujemy więc po okolicy, której ścieżki
wydeptywał już Proust.
Wenders wykorzystuje zabieg, który poprzez pewnego
rodzaju efekt obcości (m.in. „archaizację"), wprowadza
„efekt swojskości". Próbuje ten mit zaszczepić na nas. Uzy­
skaniu tego efektu sprzyja być może właśnie kruchość fabu­
ły. Prostymi zabiegami Wenders „wzbudza n o s t a 1 g i ę",
stwarza w s p ó l n e m i a s t o p r z e s z ł o ś c i , m i a ­
sto
„ n o s t a l g i c z n e", n a t u r a l n e
miasto
d z i e c i ń s t w a - w i e ś . Miasto, do którego nie tylko
już chciałoby się pojechać, ale do którego pragnęłoby się po
trosze także w r ó c i ć . Na tym polega przecież istota no­
stalgii.
Na tym też polega siła filmu. Nawet jeśli - jak niektórzy
powiadają - Lizbona już przed filmem Wendersa była elitar­
ną turystyczną mekką, to po nim stała się miejscem „piel­
grzymek". Wraz z Lisbon Story pojawiła się chyba na trwałe
Lizbona Wima Wendersa. Nowa jakość, którą umiejscowić
można obok Pragi Kafki czy Petersburga Dostojewskiego.
24

PRZYPISY
1

J. Brodski, Miasto jak każde, [w:] tegoż, Pochwala nudy, Itum. A.
Kotys/ko, Znak, Kraków 1996
F. Pessoa, Księga niepokoju napisana przez Bernarda Soaresa. Wy­
bór, przekład i posłowie J. Z. Klawe, Czytelnik, Warszawa 1995, s. 189190
' T a m ż e , s. 190
Tamże, s. 23
Ten podział zarysowuje się już wcześniej - w radiu słyszymy róż­
nice, granice pomiędzy ludźmi (narodami, językami, muzyką - choć
fragment „lizbońskiego" Madredeusa pojawia się jeszcze „w Europie"),
wizualnie prawie już ich nie ma.
* Pessoa, op. cit., s. 5
' T a m ż e , s. 71-2. Spacja moja.
Tamże, s. 75
Tamże, s. 185
Por. Z. Benedyktowicz, Wprowadzenie [do numeru „Kontekstów"
pos'wieconcgo antropologii filmu i fotografii], „Konteksty", 1992, nr Ъ-А
" W. Wenders, Prawda obrazów, cz. I , (Zapis rozmowy Petera W.
Jansena z Wimem Wendersem przeprowadzonej dla stacji telewizyjnej 1
Plus 1 kwietnia 1989 w Berlinie), tłum. M Behlert, [w:] Wim Wenders.
Wydano z okazji przeglądu filmów W. Wendersa, Kraków 1993
W. Wenders, Pejzaż miejski (Odczyt dla japońskich architektów
wygłoszony 12.10.1991 na sympozjum w Tokio), tłum. M Behlert, [w:]
Wim Wenders, op. cit. Spacja moja.
I . Calvino, Kornbinatoryka a mit w sztuce opowiadania, tłum. T.
Rutkowska, „Konteksty" 1992, nr 3-4
Cyt. za: materiały promocyjne do filmu. Spacja moja.
C. Pavese, Dialogi z Leukoteą. Mit. Szkice literackie, przeł. S. Kasprzysiak, Czytelnik, Warszawa 1975, s. 151
C. Levi-Strauss, Le cru et le cuit, cyt. za O. Paz; Uvi-Strauss al­
bo nowa uczta Ezopa, przeł. P. Fornelski, Wydawnictwo Literackie, Kra­
ków 1997, s. 52
O. Paz; Levi-Strauss albo..., op. cit., s.54
Por. mój tekst na temat tegoż filmu Koyaanisqatsi jako współ­
czesny epos („Kino" nr 11/1991), który inspirowany był znakomitym
2

4

5

s

9

10

12

13

14

15

16

17

1 8

72

tekstem Wiesława Juszczaka Paleolityczny epos („Konteksty" 1991,
nr 2). Ale warto w tym kontekście sięgnąć do jednej z książek, do której
odwołuje się w swoim tekście Juszczak - Songlines Bruce'a Chatwina
- by przytoczyć niezwykłą relację dotyczącą związków muzyki, mitu
i ziemi u Aborygenów australijskich. Można powiedzieć, że cały kon­
tynent australijski, cały jego pejzaż znajduje wytłumaczenie w micie
tworzenia, micie, na który składa się niezliczona ilość pieśni, które są
własnością poszczególnych plemion i ludzi. Otóż w książce tej przyto­
czone są przypadki wskazujące, że tubylcy są w stanie usłyszawszy kil­
ka taktów pieśni należącej do plemienia i krainy oddalonej o tysiące
mil, śpiewanej w nie znanym im języku, zacząć śpiewać tę nie znaną im
pieśń o obcym kraju w swoim własnym języku. Ten dziwny i nie znaj­
dujący łatwego wyjaśnienia fenomen wskazuje chyba także, jak muzy­
ka bliska jest mitowi. Relacjonujący tę historię Arkady powiada na za­
kończenie: „Muzyka jest bankiem pamięci służącym do odszukania
własnej drogi w świecie" (Picador 1987, s. 120). Szerzej na temat tego
„paleolitycznego eposu" przeczytać można w tekście Wiesława Ju­
szczaka.
19

Ta tak często powtarzana przez etnologów myśl pochodzi z Bruno
Schulza Mityzacji rzeczywistości, [w:] Proza, Wydawnictwo Literackie,
Kraków 1973, s. 335. Ciąg dalszy tego zdania brzmi: „i poza mit nie mo­
żemy w ogóle wyjść".
R. M . Rilke, Sonety do Orfeusza, Cz. I I , X X I X , [w:] Poezje, przeł
M . Jastrun, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1993
Podaję to w języku angielskim ze względu na zabawne brzmienie
pierwszej frazy: „To trochę kosztuje. // Ile? // Ile masz? // Połowę tego,
co myślisz."
„To, co jest przeszłością, jest odlegle, to co jest odlegle, jest prze­
szłością: oto melodia, do której tańczą postaci allochronicznego dyskur­
su." J. Fabian, Time and the Other. How Anthropology Makes lis Object,
Columbia University Press, New York 1983, s. 127
J. Clifford, Predicament of Culture, Harvard University Press,
Cambridge, London 1988
R. Barthes, The Light of the Sud-Ouest, [w:] Incidents, University
of California Press, Berkeley, Los Angeles, Oxford 1992. Spacja moja.
211

21

2 2

2 3

2 4

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6856" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6836">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/d308d1caf30e88e79608b89cb3d9774d.pdf</src>
        <authentication>d4eba229b0e39944fc2faa2755b53054</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="81738">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3245</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="81739">
                <text>1986</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="81740">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3041</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="81741">
                <text>Cmentarz. Antropologia pamięci / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1986 t.40 z.1-2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="81742">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1986 t.40 z.1-2, s.57-68</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="81743">
                <text>Sikora, Sławomir</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="81744">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="81745">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="81746">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="81747">
                <text>Sławomir Sikora

CMENTARZ. A N T R O P O L O G I A

,,W R o p c z y c k i m ( K r z y w a ) opowiadają, że do samej b r a m y

PAMIĘCI

uboga bez wątpienia z p o w o d u tego, że etnografom i c h własne

cmentarnej dusza t r z y m a się jeszcze człowieka, dlatego też zwłoki

t a b u zakazuje studiować t o z a g a d n i e n i e . " .

są lżejsze, a dopiero gdy trumnę wnoszą n a cmentarz, dusza

p o j a w i a się w i c h pracach p r z y o m a w i a n i u pogrzebów oraz Za­

opuszcza ciało i w t e d y t r u m n a staje się cięższa.'

duszek; j e d n a k informacje te są przeważnie rozproszone, poważ­

1

Grabarz z K r a s n o b r o d u opowiedział m i następującą historię:

10

Temat

niejsze zaś prace nie wychodzą poza l a t a t r z y d z i e s t e .

„Panie, j a o d d w u n a s t u l a t kopię i nic jeszcze nie wykopałem,

się też luźne informacje

raz t y l k o wyrzuciłem złoty ząb. Zobaczyłem coś mignęło, ale

przestrzeni c m e n t a r n e j .

cmentarza

11

Spotyka

dotyczące specyfiki i demoniczności

rzuciłem ziemię a to z n o w u n a wierzchu. Dopiero w t e d y wziąłem,

W o s t a t n i c h l a t a c h wśród etnologów t e m a t e m t y m intereso­

a t o złoty ząb. A l e p o t e m tego zęba wsadziłem p o d drzewo, bo

w a l i się Mariusz W i e c z o r k o w s k i i Jacek Olędzki. W y n i k i badań

to umarłych. J a t a m nie będę brał tego, co do n i c h należy. Po­

Wieczorkowskiego

t e m powiedziałem księdzu. On powiedział, żeby brać, bo i m t o

nigdzie p u b l i k o w a n e .

i t a k do niczego. A l e j a nie wziąłem." (26) Zachowanie irracjo­

cmentarzy w M o n g o l i i .

2

nalne.

Prawem

Podobnie przedstawia się i następne zdarzenie. Wychodzący
z cmentarza mężczyzna z kobietą nie wsiadają o d razu na m o t o ­

dotyczące cmentarzy p r o t e s t a n c k i c h nio są
12

Olędzki opublikował badania dotyczące
13

k a n o n i c z n y m dotyczącym cmentarza i pogrzebu,

a także ich historią z a j m o w a l i się księża.
Śledzeniem z m i a n s t r u k t u r y

c y k l , lecz prowadzą go przez 20—30 metrów aż do końca ogro­

się m . i n . P h i l i p p e A r i e s

dzenia cmentarnego. T a m dopiero zapalają m o t o r .

Servier.

3

Powyższo przykłady podkreślają t o , żo przestrzeń cmentar­
na jest przestrzenią „czegoś ealkiem i n n e g o " , obowiązują t a m

16

15

14

przestrzeni

cmentarza

zajęli

oraz H e l e n de N i c o l a y i E m m a n u e l

H i s t o r i a cmentarzy staje się d l a n i c h historią postaw

wobec śmierci. W y d a j e

m i się jednak, że prace te zwracają

uwagę n a jeszcze jedno, a mianowicie n a t o , że n i g d y przestrzeń

inne p r a w a , inne zachowania. Tę odmienność przestrzeni cmen­

pochówku nie była obojętna.

t a r n e j , choć nie będzie ona głównym t e m a t e m pracy, należy pod­

j a k o „ścierwo" nie przedstawiające wartości znajdowało miejsce

kreślić już n a s a m y m wstępie.

wc wspólnym, n i c z y m nie oznaczonym

Chciałbym też, już n a s a m y m początku, poruszyć i n n y prob­
l e m . B a c h t i n powiedział kiedyś: „na wszystkich cmentarzach są
tylko i n n i " .

4

Myśl t a , usłyszana poza k o n t e k s t e m , przywołuje

słowa myśliciela sprzed p o n a d 2000 l a t — E p i k u r a : „największe
zło, śmierć, nie d o t y k a nas a n i trochę, gdyż póki jesteśmy, nie m a
śmierci, a odkąd jest śmierć, nie m a n a s . "

5

Zdania te łudzą

swoim podobieństwem, choć intencje, j a k i e p r z y p i s y w a l i i m i c h
a u t o r z y , są zgoła odmienne. D l a E p i k u r a śmierć nie d o t y k a ży­
jącego, nie jest f a k t e m egzystencjalnym, stąd nio jest też w a r t a
b y się nią przejmować i zajmować. Odmiennie myśli B a c h t i n :
„ W życiu, którego doświadczam o d wewnątrz, z zasady nie mogę
przeżyć zdarzeń m o i c h n a r o d z i n i mojej śmierci; n a t y l e , na ile
są m o j e , nie mogą stać się w y d a r z e n i a m i mojego własnego ży­
cia."

6

T a niepoznawalność śmierci o d wewnątrz nie znaczy jed­

n a k wcale, b y sama śmierć nie była i s t o t n a d l a życia. Przeciwnie,
jest ona i s t o t n a , t y l e t y l k o , że droga do j e j poznania

wiedzie

przez innego: „Umrzeć mogę t y l k o dla i n n y c h ; i o d w r o t n i e ,
t y l k o i n n i umierają d l a m n i e . "

Zbliżyć się do śmierci można

7

17

N a w e t b o w i e m w t e d y , g d y ciało
grobie (późno średnio­

wiecze), nawet w t e d y , starano się umieścić ciało j a k najbliżej
kościoła, w jego świętym obrębie. A miejsce najlepsze było p o d
r y n n y m i , t a m gdzie ściekała uświęcona k o n t a k t e m z dachem
kościelnym w o d a .

18

T o wartościowanie miejsca, m i m o zmienności

motywującego je c z y n n i k a , wydaje się być cechą stałą. W y p o ­
wiedź d y r e k t o r a cmentarza n a Powązkach potwierdza t o naj­
l e p i e j : „Przychodzi t a k i m o m e n t w życiu człowieka, że zaczyna
zabiegać o swój grób, j a k p r z e d t e m zabiegał o mieszkanie. Dziś
już n i k t nie chce być p r z y s y p a n y ziemią. Chce być m u r o w a n y ,
z płytą na w i e r z c h u , z p o m n i k i e m w górze. Najlepiej z g r a n i t u ,
żeby trwał długo. Ważne też jest miejsce, k w a t e r a , sąsiedztwo.
Są cmentarze gdzie honor leżeć, i są takie, gdzie niehonor... O t o
prośby żywych o miejsce d l a siebie po śmierci (gest w stronę re­
gału z segregatorami). J a k i c h f o r t e l i się dopuszczają! N a j a k i e
zasługi się powołują! (...)

Przychodzą do m n i e koledzy,

stare

w i a r u s y jeszcze z w o j n y , nie wiedzą j a k zacząć, a j a już w i e m ,
o co i m chodzi. Zwalają n a żony: wiesz m n i e to wszystko jedno,
ale k o b i e t a ubrdała sobie, że chce leżeć koniecznie u c i e b i e . . . "

19

zatem t y l k o przez innego. Tę rolę imiego w p o z n a n i u podkreśla

Sprawę niejednorodności przestrzeni, z właściwą sobie eru­

B a c h t i n stale: „ B y ć oznacza być dla innego i poprzez niego d l a

dycją i wszechstronnością, podjął Bystroń: „Dość powszechnym

siebie. Człowiek nie m a suwerennego t e r y t o r i u m wewnętrznego,

zjawiskiem jest budowanie świątyni n a miejscach, gdzie pocho­

jest całkowicie i zawsze n a granicy (podkr. SS); patrząc do wnę­

wano w y b i t n y c h l u d z i , zwłaszcza świętych. W i d z i m y t o powszech­

t r z a siebie p a t r z y m y w oczy innego l u b oczyma i n n e g o . "

Pozna­

nie w chryst ianizmie p i e r w o t n y m ; o d czasów K o n s t a n t y n a w ca­

nie t a k i e — poznanie dialogowe — zakłada istnienie dwóch sta­

łym świecie r z y m s k i m zaczyna się budować świątynie n a d g r o b a m i

nów występujących

męczenników. Z r a z u są t o niewielkie o r a t o r i a , p o t e m stawia się

po sobie: wczucia

a następnie wycofania (refleksji).

9

(wyjścia

poza

8

siebie),

Zauważyć należy, że t o zało­

coraz

większe świątynie, aż do o g r o m n y c h b a z y l i k ; niejedno­

żenie metodologiczne B a c h t i n a znajduje potwierdzenie w s a m y m

k r o t n i e należało t u pokonać znaczne trudności terenowe, a b y nie

słowie „interesować s i ę " ; znaczy

naruszyć r e l i k w i i . Grób męczennika staje się ośrodkiem cmen­

ono t y l e co ,,inter esse" —

„ b y ć pomiędzy". I n n y m i słowy nieodzowne jest stanie n a gra­

tarza."

nicy.

granicy grzebie się (...) ciała t y c h , którzy nie mają p r a w a do n o r ­

L i t e r a t u r a etnograficzna dotycząca cmentarza i śmierci
jest nikła i t o — j a k się wydaje — nie t y l k o w języku p o l s k i m .
N a potwierdzenie przytoczyć można zdanie w y d a w c y książki
Morality
and Immorality:
the anthropology
and archeology
oj
death Sally H u m p h r e y s : „Etnografia u m i e r a n i a jest nadzwyczaj

2 0

Podobnie

istotne wydaje

się jego stwierdzenie:

„Na

malnego pogrzebu; są t o ludzie, którzy s t a l i się niebezpieczni
w sensie magiczno-religijnym i wobec tego w i n n i być usunięci
poza obręb granic osiedla.

21

Dla, m o i c h rozważań p r z y d a t n e będą, poczynione przez etno­
logów ustalenia dotyczące przestrzeni świętej. Z a prekursora t y c h

57

�badań uznać należy Stelana Czarnowskiego.

Stwierdził on, że

każda j e d n o s t k a religijna jest wydzielona o d reszty przestrzeni
i składa się z t r z e c h części: środka, granicy oraz

najmniej skonstruowana n a p o d o b n y c h zasadach) do przestrzeni
archaicznej.

przestrzeni

W p r a c y tej będę się starał kłaść nacisk n a pamięciowe aspek­

między n i m i . W środku i na granicy obserwujemy największe na­

t y .związane z cmentarzem. Dziś pamięciowy w y m i a r cmentarza

silenie świętości.

t r a k t u j e m y j a k o n i e m a l n a t u r a l n y , trzeba jednak wiedzieć, że

pionowym.

2 3

22

Środek jest miejscem o t w a r t y m w k i e r u n k u

Ważne jest też jego stwierdzenie dotyczące ekwiwa­

lentności miejsc śwdętych ( K a l w a r i a j a k o J e r o z o l i m a ) .

n i c zawsze t a k było. Ograniczenie

się zatem p r z y omawdaniu

cmentarza jedynie do jego pamięciowego w y m i a r u nie wydaje

24

Podobne w n i o s k i wypływają z prac Mircea Eliadego. O ile

się możliwe bez zubożenia, czy wręcz zniekształcenia, poruszo­

j e d n a k Czarnowski podkreślał społeczne u w a r u n k o w a n i e prze­

n y c h treści. Dlatego też, starając się w pełni naświetlić omawiane

strzeni r e l i g i j n e j , o t y l e Eliade zaznacza, że podstawą każdego

zjawisko, trzeba również poruszyć inne aspekty tego miejsca.

zjawiska religijnego (w t y m i przestrzeni) jest sacrum (w opozycji
do p r o f a n u m ) . Przekładając dane zjawisko na i n n y , obcy m u język

Cmentarz

symboliczne w y m i a r y przestrzeni

t r a c i m y możliwość d o t a r c i a do jego i s t o t y . Dlatego f a k t y religijne
należy badać w skali religijności.

„Uświęcenie zaczyna

Eliado wprowadza pojęcie sj-mbolizmu środka.

25

Środek jest

miejsem o m a k s y m a l n y m natężeniu świętości, miejscem

poja­

się od tego, że z całości przestrzeni

został wyłączony określony obszar, różny o d i n n y c h obszarów
i w pewien sposób religijnie od n i c h o d g r o d z o n y . "

30

T a k i też

wienia się hierofanii (.= objawienie świętości). Hierofania może

jest początek cmentarza j a k o miejsca świętego. Władza kościelna

stać się podstawą do b u d o w a n i a przestrzeni świętej, ale także

— bo ona przeważnie decyduje (czasami, a zależy to o d e p o k i ,

„symbolizm przestrzenny może nabywać wartości r e l i g i j n y c h (...)

rolę tę spełnia dziedzic, r a d a kościelna, i n n a władza) — wskazuje

t z n . może stać się h i e r o f a n i a . "

miejsce przyszłego cmentarza. Zioinia pochodzi z dóbr kościoła

26

Człowiek r e l i g i j n y , t w i e r d z i

E l i a d e , m a potrzebę permanentnego

przebywania

w centrum,

l u b dziedzica; czasem, szczególnie p r z y poszerzaniu cmentarza,

dlatego toż, dążąc do jej realizacji, t w o r z y „namiastki n a coraz

kościół, nio dysponujący

dostępniejszą s k a l ę . "

położony teren z kimś, k t o posiada go w sąsiedztwie cmentarza.

27

Nie m a zatem sprzeczności w t y m , że

i d o m i stojący obok kościół są środkami. Człowiek r e l i g i j n y —

Dokonuje

się a k t u

ziemią

obok,

zamienia

swój

dalej

konsekracji. Przestrzeń zostaje

ogro­

t w i e r d z i dalej — nic może b o w i e m żyć bez o t w a r c i a n a transcen­

dzona, poświęcona, a na środku cmentarza stawia się krzyż l u b

dencję, a tę zapewnia m u j e d y n i e sacrum. Pragnienie sacrum jest

kapliczkę. Owo oddzielenie ogrodzeniem przestrzeni o d otoczenia

pragnieniem o n t o l o g i c z n y m , znaczy t o , że wszystko co naprawdę

jest znamienne: „Sam o sobie przecież mówi, t o jest

istnieje m a swój wzorzec p o z a l u d z k i , a t o , co nio posia,da takiego

święte i (dlatego je) ogradzają" (14), „ G d y b y było bez płotu t o

wzorca nie m a nazwy, a n i znaczenia.

bezkrólewie. M u s i być ziemia poświęoona, n a innej człowieka nie

28

Ważno dla myślenia o przestrzeni są także prace B a o h t i n a
i semiotyków radzieckich. Choć koncentrują się one przede wszyst­
k i m n a b a d a n i u przestrzeni w l i t e r a t u r z o , t o jednak przestrzeń,
29

którą rekonstruują jest b l i s k a l u b wręcz analogiczna (a p r z y ­

И. 1. K r z y ż

58

pochowają; bezpieczne miejsce się z r o b i , żeby nie szarpało
człowiek nie jest zwierzę,

zwierzę

gdzie bądź

żelazny n a b r a m c e

cmentarnej, Nieczajna,

zakopie"

go;
(19).

Przykłady te wskazują, że: po pierwszo — miejsce święte
m u s i być ogrodzone (jak mówi E l i a d e : „Ogrodzenio

żelazny, k u t y , c m e n t a r z w e w s i S u ż e w k . G o s t y n i n a , w o j . płockie, w y k . Ząbka

i l . 2. K r z y ż

miejsce

g m . Dąbrowa

Tarnowska,

oznacza

z Gąbina, f o t . 1952 г.;

w o j . t a r n o w s k i e , f o t . 1977 r .

�Krzyże

żelazne, k u t e . n a c m e n t a r z a c h :

i l . 3. Osięciny, w o j . w ł o c ł a w s k i e , f o t . 1956 г.; i i . 4. K a d z i d ł o , w o j . ostrołęckie,
f o t . 1958 r .

ciągłą obecność k r a t o f a n i i i h i e r o f a n i i wewnątrz miejsca

ogro­

bramę cmentarną dusza opuszcza ciało, a t r u m n a staje się cięższa.

d z o n e g o " ) ; po drugie — ogrodzenie pozwala n a zorganizowanie

Ulatująca dusza i ciężar t r u m n y narzuca n a m konieczność zain­

i uporządkowanie wydzielonej,

(„bezkróle­

teresowania się t r z e c i m w y m i a r e m — p i o n e m . Przestrzeń cmen­

w i e " j a k o s y n o n i m nieupcrządkowaiiia); po trzecie — człowiek

t a r n a j a k o przestrzeń święta o t w a r t a jest w* k i e r u n k u p i o n o w y m .

31

może być pochowany

świętej przestrzeni

t y l k o w poświęconej, a więc bezpiecznej

„ T e n co koło kościoła miał być pochowany, to do nieba miał iść,

przestrzeni. P r z y p a t r z m y się e t y m o l o g i i słowa „ c h o w a ć " ; słownik

j a k żył, t a k żył, ale do kościoła się pchał" (25). T o j e d y n a w y ­

B r u c k n e r a podaje;

powiedź, która t a k eksplicite podkreśla otwartość środka

„wychowywać, w y c h o w a n k a , schować, po­

chować, 'pogrzebać', chowaj i uchowaj się czego, uchowaj Boże

przestrzeni o m a k s y m a l n y m natężeniu

(...)

Przestrzeń kościoła przoduje

już w psałterzu i b i b l i i we wszystkich dzisiejszych znacze­

niach."

3 2

Język p o l s k i zatem, a także inno języki słowiańskie,

—

sacrum — na n i e b o .

p o d t y m względem. N i c

dziwnego, że służy o n j a k o miejsce pochówku jedynie

36

zatem
osobom

podkreślają aspekt o p i e k i i zabezpieczenia związany z pogrze­

n a j z n a k o m i t s z y m , najbardziej zasłużonym — „wyższej sferze",

bem.

przeważnie f u n d a t o r o m kościoła: „ T o już Królowa Marysieńka

3 3

Podkreślone zostało odgrodzenie

przestrzeni cmentarza o d

postawiła kościół (...) i ona t a m p o d kościołem jest pochowana.

otoczenia, ale przestrzeń t a łączy się. z inną przestrzenią świętą —

T o może i z mężem leży? Czy j a panie pamiętam, k t o był jej mę­

kościołem. Więź t a jest podkreślana r y t u a l n i o i odnawiana n a

żem? Trzeba pójść do kościoła i sprawdzić. O n a t a k sobie życzyła

W s z y s t k i c h Świętych.

i t a m pochowana, t o królewskie

34

Wtedy

to procesja wyrusza z kościoła

37

g r o b y , h r a b s t w o p o d kościo­

i udaje się n a cmentarz, obchodzi go dookoła,, a p o t e m n a jego

łem, b i s k u p jakiś może być pochowany,

środku odprawiana jest, msza (suma). Podkreślenie więzi kościo­

t a m nie chowają, (...)

ła i cmentarza,

biowie. Takie zwykłe dziedzice, niekrólewskie, t o n a c m e n t a r z u "

jest

niezbędne, pamiętać bowiem

trzeba,

że

(...)

zwykłych

ludzi

t y l k o p o d kościołem są pochowani hra­

również w kościele znajdują, się g r o b y . Zresztą jeszcze do nie­

(22). Wypowiedź t a zwraca uwagę n a hierarchiza,cję przestrzeni,

d a w n a cmentarz stanowił jedność z kościołem, j a k o że zazwyczaj

którą się zajmuję.

go otaczał. Dziedziniec

przykościelny n a d a l nazywa, się cmen­

t a r z e m . Oddzielenie cmentarza od kościoła nastąpiło

zasadniczo

w X I X wieku (zaczęło się w w i e l k i c h miastach w końcu X V I I I ) .

3 5

K o l e j n y m miejscem

stałe ролл-tarzającym się w wypoлл-ie-

лviedziach jest środek cmentarza. T a m гол\'ше^ mogą być рое hoлл'ат królowie: „królow-ie, hrabiowie w kaplicy-" (9), „na s a m y m

N a wieś zmiana t a wkroczyła n a przełomie X I X i X X w i e k u - -

środku jakieś króle lożą" (24); Ы-аЫоллче i раполл-ie: „ P r z y starej

stąd w niektórych b a d a n y c h przeze m n i e miejscowościach n a

k a p l i c y były groby samych dziedziców" (13); księża: „niby to

cmentarzach przykościelnych zachowały się. resztki pomników.

p o w i n i e n być ksiądz pośrodku, bo to jest pasterz p a r a f i i , to po­
w i n i e n n a dogodniejszym m i e j s c u " (7); bogaci: „лл-ięcej na środku

*

bogate się pochowały, (...) w środku bardziej paradnie, po kątach
to już nie лл-idzi t y c h gгobóлv, (...) bogaci n a paradzie, kolo księ­
pracę.

dza, n a pierwszym m i e j s c u " (1). T u t a j mogą być również po-

Mówił o n o t y m , że gdy k o n d u k t pogrzebowy z trumną przekracza

с1юлл'а,т: organista, jego żona, ludzie zasłużeni d l a kościoła,

Powróćmy

do

przykładu

otwierającego

niniejszą,

59

�nauczyciel. T e n o s t a t n i (dotyczy t o zresztą wszystkich ostatnio

na c m e n t a r z u , o n i mają swój c m e n t a r z " (9), „Jehowę wpadają

w y m i e n i o n y c h , włącznie z organistą) nie wszędzie m a j e d n a k o w y

przeważnie wieczorem i gdzie i m się podoba chowają, ale prze­

prestiż. O b o k stwierdzeń: „Zawsze to jest nauczycielka, ona war­

ważnie to t a m gdzie wisielca. Przez płot przeniesie trumnę, przez

t a , żeby n a z n a c z n y m miejscu być p o c h o w a n a "

(5), również

bramę t o b y ksiądz musiał widzieć, a o n i się kryją. I m n i e wolno

często padają u w a g i : „Nauczyciel nie miał głosu, bo t a k i sam j a k

na c m e n t a r z u chować, b o o n i nie wierzą w B o g a " (22). D o d a t k o w o

i i n n i , j a k każdego go p o c h o w a l i " (14). T ę różnicę zdań należy

podkreśla się odseparowanie tego miejsca ( „ K o l o samobójcy n i ­

motywować rozwarstwieniem społecznym panującym w

danej

kogo nie chowają" (14), „ Z J e h o w y m i i i n n y m i to b y n i k t nie

o k o l i c y . Pierwsza wypowiedź d o t y c z y cmentarza w Suścu, sto­

chciał leżeć" (11), „Procesja idąc o m i j a ten r ó g " (2), miejsce to

sunkowo nowego (założonego p o I wojnie światowej), a poza t y m

o d pozostałego jest

w o k o l i c y „bez panów", druga n a t o m i a s t c h a r a k t e r y s t y c z n a jest

jest t o miejsce niepoświęcone — „ten kąt t o powiadają, że nieochrz-

dla starszych cmentarzy — t a m gdzie n a w e t „groby królewskie"

c z o n y " (4) — nic więc dziwnego, że ziemia t a odpycha, że nie

bywają. W j - e l a c j i z n i m i nauczyciel jest już t y l k o zwykłą osobą.

szuka się t a m miejsca ostatniego spoczynku, f a k t y c z n i e b o w i e m

38

W y p o w i e d z i podkreślają z jednej s t r o n y odseparowanie tego
miejsca: ,,Od księdza t o t a m nio śmie być więcej grobów" (1),
„kiedyś przed wojną się h r a b s t w o dzieliło, już raczej

skupiali

oddzielone

alejką), j a k również

f a k t , że

pozostaje ona n a d a l niejako poza c m e n t a r z e m .
W s z y s t k i c h t a k i c l i zmarłych posądza się o b r a k w i a r y albo
nieuregulowany stosunek d o n i e j . W sposób oczywisty

dotyczy

się k o l o księży" (23); z drugiej s t r o n y n a t o m i a s t podkreślają

t o świadków J e h o w y i niewierzących; samobójcy, wisielcy i t o ­

f a k t , że środek jest miejscem wartościowanym szczególnie pozy­

pielcy

tywnie

Grabarz

zmarłym b r a k ostatniego namaszczenia , a dzieciom niechrzczo-

z Wożuczyna mówi: „Wszyscy b y chcieli leżeć p r z y k a p l i c y . A l e

n y m właśnie c h r z t u . Zmarłym t y m o d m a w i a się bezpośrednio

t a m już nie m a miejsca, t o j a t a m nie c h o w a m " (12). W y b ó r

(o świadkach J e h o w y powiedziano: „oni t a k p o c h o w a n i j a k b y d l e "

i

t y m samym

miejscem

przyciągającym.

39

posądzeni są o sprzeniewierzenie

się B o g u ;

tragicznie

44

środka, j a k o miejsca pochówku, m o t y w o w a n y b y w a odprawianą

(4)) albo pośrednio statusu l u d z i — statusu zbudowanego właśnie

t a m mszą. W postaci może nie n a z b y t eleganckiej p r z y b i e r a t o

na wierze. Człowiek jest przecież istotą kulturową, dlatego v a n der

formę: „Chcą bliżej k a p l i c y , b o ksiądz t a m mszę odprawia. Bliżej

Leeuw p o w i a d a : „ W życiu ważne są więc nie wydarzenia, które

k o r y t a zawsze l e p i e j " (11); k o r y t a , b o w i e m jedyną formą poży­

z n a m y i rozumiem}', lecz ' r y t y przejścia'."

wienia zmarłego jest m o d l i t w a (22).

takie j a k n a r o d z i n y , śmierć czy ślub muszą mieć stronę obrzę­

45

T a k więc wydarzenia

dową — bez niej są nieważne. Trzeba się t u odwołać do tego co
Sacrum środka jest d o d a t k o w o podkreślane przez sakrainość

L u d w i k S t o m m a nazwał „magią A l k m e n y " . Wyróżnił o n jede­

postaci t a m p o c h o w a n y c h . O pochówku b l i s k o księdza mówi się:

naście k a t e g o r i i d e m o g e n n y c h ,

„Dobrze blisko księdza leżeć, b o b y się modlił" (8), „Zawsze

n i m " ( m e d i a c y j n y m ) , przysługuje j a k o miejsce pochówku prze­

ksiądz święty jest, t o złe d u c h y już nie podchodzą" (11), „Chyba

strzeń „pośrednia" —

o d niego grzechy uciekają" (9). Dodaje się też czasem, że p r z y

przecięcia się granic, będzie się charakteryzował spotęgowanymi

grobie

właściwościami granicy.

księdza każdy

przystanie, p o m o d l i się (1).

Podobnie

święty m a być b i s k u p , którego chłopi b r a l i za apostoła albo jego
wysłannika.
trzymajmy

40

Sakrainość panów i hrabiów też jest znana. Za­

się przez chwilę p r z y

grobach królewskich.

„My

z bożej łaski k r ó l " — król t o przecież nie demokratycznie w y b b r a n y rządca, lecz w y b r a n y w imię Boga władca; v a n der Leouw
t a k pisze: „człowiek, którym powoduje bóstwo, występuje w tej
relacji j a k o 'przedstawiciel', t j . nie j a k o j e d n o s t k a , a t y m bardziej
nie j a k o 'osobowość', lecz właśnie i jedynie j a k o nosiciel mocy.
Dzięki n i e m u dokonuje się rozdział mocy w całej społeczności."

41

Właśnie dlatego nieważne jest imię króla — „tam jakieś króle
leżą" (24); samo umieszczenie

grobów t y c h postaci n a środku

cmentarza l u b w kościele podkreśla sakrainość t y c h miejsc, tę
sakrainość

buduje;

za nieprzypadkowe

zatem

uznać

można

twierdzenie: „ a wokoło (księdza) wszystkie g r o b y " (3). G r o b y
księży i i n n y c h znaczących postaci stają się, t a k j a k t o mówił
Bystroń, p r a w d z i w y m i „ośrodkami c m e n t a r z a " . Łączy się t o
ze s p o r a d y c z n y m i wprawdzie t w i e r d z e n i a m i , że najstarsze groby
są właśnie p r z y k a p l i c y (13), n a środku cmentarza

(24, 22).

Dodać można, że środek ton czasem p o k r y w a się z górką (Krasno­
bród) i związek
(26, 2 7 ) .

42

t e n jest również

pozytywnie

wartościowany

Przyciągające właściwości sacrum objawiają się rów­

nież w sprawie u k i e r u n k o w a n i a g r o b u : „Przeważnie robią t a k ,
że n o g a m i do kościoła, j a k wstanie t o twarzą do kościoła, a kiedyś

46

którym j a k o „ b y t o m pośred­

granica, droga etc. R ó g j a k o

miejsce

W m o i c h badaniach p o j a w i a się siedem k a t e g o r i i zmarłych,
którym j a k o miejsce pochówku przysługuje granica (róg). D w i e
spośród n i c h (niewierzący, świadkowie Jehowy)

nie występują

u S t o m m y . Łatwo jednak sprowadzić je do dwóch i n n y c h kate­
g o r i i ; albo są o n i w ogóle niechrzczeni, albo umierają bez ostat­
niego namaszczenia ( a k t u s k r u c h y ) , a t y m s a m y m bez p r a w d z i ­
wego pogrzebu.
Przyjrzyjmy

się jeszcze jednej sprawio: dokąd trafiają c i

z m a r l i ? Zebrane przeze m n i e w y p o w i e d z i nie są jednoznaczne.
T a k więc dzieciom niechrzczonym przysługuje n i e b o : „ N o chyba
do nieba, t y l k o jakieś p o k u t y odprawią za m a t k ę " (13), ale
także zdarzają się relacje: „Czy o n i chodzą, czy w piekle siedzą,
to nie wiadomo co z n i m i ' ' (11). W y p o w i e d z i dotyczące samobój ców są z natury- bardziej jednoznaczne: „ D o piekła tacy (wisielcy)
idą na potępienie wieczne" (8), choć i t u czasem nie b r a k waha­
n i a . W zebranych wypowiedziach chodzi m i przede w s z y s t k i m
0 podkreślenie negatywnego wartościowania przestrzeni pochówku
osób ( „ J a się boję na t a k i c h (wisielców — S.S.) iść n a cmentarz,
bo b y złapał" (8)) — jest t o przestrzeń niebezpieczna

i bliska

piekłu.
Słowo „ s a c e r "

47

znaczy zarówno święty j a k i przeklęty; t a

ambiwalencja sacrum była już w i e l o k r o t n i e w l i t e r a t u r z e pod­

to różnie b y w a ł o " (23), „ N a s t a r y m t o jeszcze rozmaicie jest,

kreślana — występuje

na n o w y m to już wszędzie t a k : t o głową leży do nowej k a p l i c y ,

1 wartościowane zdecydowanie

ona i t u t a j :

a n o g a m i do kościoła" (19), „ K r z y ż e zawsze do księdza, głowami

negatywnie i odpychający róg (granica), w którym p o c h o w a n i są

zawsze do księdza chowają" (14), „wszystkie głowy są zwrócone

samobójcy

do kościoła" (13).

zację sacrum. Jeżeli j e d n a k p r z y p o m n i m y sobie bliską koneksję

etc. Obserwujemy

„centrum"

przyciągające

p o z y t y w n i e oraz wartościowany
zatem

przestrzenną d y c h o t o m i -

środka cmentarza z niebem i analogicznie bliskie powiązanie r o g u
R o z p a t r z m y teraz d r u g i b i e g u n — ogrodzenie i kąt cmen­
t a r n y . Chowa się t a m : dzieci niechrzczone, samobójców, wisiel­
ców, topielców, baptystów (świa,dków J e h o w y ) ,

niewierzących,

czasem w s p o m i n a się również o zmarłych śmiercią tragiczną — za­
zwyczaj j e d n a k w kontekście d a w n y c h czasów. W y p o w i e d z i d o t y ­
czące przeszłości są z reguły bardziej r a d y k a l n e : mówi się, że samo­
bójców chowało się poza, cmentarzem (13), p o „lewej s t r o n i e "

z piekłem, t o kusząca i narzucająca się jest próba —

zaznaczam,

że n i e u m o t y w o w a n a dostatecznie w m o i m materiale — przeło­
żenia przestrzeni poziomej

n a pionową. T y m s a m y m c e n t r u m

odpowiadałoby światu najwyższemu — n i e b u , zaś róg (oczywiście
t y l k o t e n , w którym pochowani są samobójey etc.) najniższemu
—- piekłu.

4 3

Jest to j e d n a k sprzeczne z twierdzeniem S t o m m y , że z m a r l i ,

ogrodzenia (10, 17). T a k r a d y k a l n e w-ypowiedzi dotyczą w na­

którzy są chowani n a różnych granicach nie trafiają a n i do nieba,

szych czasach jedynie świadków J e h o w y : „Jehowych nie chowają

a n i do piekła

60

48

i j a k o demony błąkają się, są „eksterytorialni".

�W y d a j e m i się, że tę sprzeczność można b y tłumaczyć nałożeniem

t a r z u jest skupienie r o d z i n y . M o t y w u j e

się n a ludowe wierzenia demonologiczne

p r a k t y c z n y m i ; „mniejszy k o 3 z t " (27), „łatwiej porządki zrobić",

popularnej wykładni

się t o często względami

p r a w a kościelnego, w myśl którego z m a r l i nie będący członkami

t y m s a m y m akcent ponownie przenosi się na żywych:

kościoła są odcięci o d możliwości zbawienia.

t y c h co żyją lepiej j a k wszyscy r a z e m " (5). Jednocześnie jednak

„Dla

przestrzeni

permanentnie podkreślając konieczność skupienia r o d z i n y („Jak

wartościuje

jest święto t o rodzina s k u p i a się w j e d n y m m i e j s c u " (27)) dodaje

miejsce pochówku p r z y niej zdecydowanie p o z y t y w n i e , p r z y c z y m

się: „koło m a t k i , koło męża to chwileczkę postoję. J a k m a m czas

Rozpatrzmy
cmentarnej

—

z kolei

inny

drogę.

znaczący

Większość

element

wypowiedzi

m o t y w u j e się t o zazwyczaj łatwością dostępu, dodając czasem:

to idę n a wszystkie, a j a k nie t o idę n a j e d e n " (18). Widać stąd,

„Zmarłemu t o wszystko j e d n o " (3), „Umarli nie powiedzą czy

że i zmarły może być zainteresowany spoczywaniem w r o d z i n n y m

l e p i e j " (27) — podkreśla się t y m s a m y m względy p r a k t y c z n e

grobie. Skupienie sprawia, że nie będzie pominięty w odwiedzi­

i akcent przenosi n a żywych. Śledząc w y p o w i e d z i t y c h ostatnich

nach.

(dotyczące drogi) n i e znajdujemy i n n y c h , poza p r a k t y c z n y m i ,

Pozostaje jeszcze jedna sprawa — dzieci ochrzczone. N a nie­

powodów takiego s t a n u rzeczy. W y s t a r c z y j e d n a k wejść na cmen­

których cmentarzach (Rachanie, Dzierążnia) zarezerwowane jest

tarz i posłuchać umarłych: „Prosi o modlitwę", „Prosi o westch­

dla n i c h odrębne miejsce — róg, nie t e n j e d n a k , w którym po­

nienie do B o g a " , „Prosi o Zdrowaś M a r i o " — a prośby swe po­
i ciebie czeka t a sama

suwają aż do szantażu :
49

droga",

chowane są dzieci niechrzczone i t d . (w Dzierążni róg pełnił tę
rolę jedynie do czasu poszerzenia cmentarza). J e d n a k n a i n n y c h

„Przechodniu zmów pacierz bo nie wiadomo czy do d o m u d o j ­

cmentarzach nie m a takiego miejsca. Mówi się w t e d y przeważnie,

dziesz."

że dzieci chowa się p r z y rodzinie. Byłoby t o zatem powtórzenie

50

T y l e u m a r l i , posłuchajmy jeszcze żywych: „ T e zdrowaśke

tego, o c z y m mówiłem już wcześniej: rodzina p o w i n n a leżeć

t r z a zmówić, bo t o mówią, że dla nieboszczyka jest s k u t e c z n e "

razem. Dlaczego jednak na niektórych cmentarzach dzieci chowa

(18), dalej zaś t a sama i n f o r m a t o r k a mówi: „Jak się idzie przez

się oddzielnie'! „ T o u l u d z i t a k jest, że dzieci chowa się oddzielnie,

c m e n t a r z , t o za w s z y s t k i c h się p o m o d l i " (18). Czy nie jest zatem

w M i e l c u jest oddzielnie, a u nas n i e . U nas dzieci na r o d z i n n y c h

t a k , że droga dzięki przepływowi modlących się staje się s t r u ­

grobach chowają, bo t o nie m a co g r o b u dalej robić" (16). W y ­

m i e n i e m natężonej świętości ? T o p r z y drodze zmarły może liczyć,

jaśnienie

że przechodzień nie m i n i e bez westclmienia mogiły. P r z y tej też

f a k t y , które t o wyjaśnienie ułatwią.

drodze znajdują się g r o b y księży nie będące n a środku cmentarza.

tego p r o b l e m u

zawieszam

do czasu, g d y

poznam

Z dotychczasowego opisu bez t r u d u można zauważyć, że

się t u jednak k o n t r o w e r s j a : S t o m m a mówiąc

o wyborze miejsca n a cmentarz decydują d w a c z y n n i k i : natężenie

0 mediacyjności drogi i granicy w y k a z u j e , że d l a t y c h swoich

sacrum i prestiż. Zresztą reguły te uzupełniają się i pokrywają

właściwości są one miejscami pochówków i s t o t m e d i a c y j n y c h , n a ­

ze sobą.

Zarysowuje

t o m i a s t mój materiał dotycząey d r o g i cmentarnej przeczy t e m u
(potwierdzając

jednocześnie ustalenia S t o m m y dotyczące gra­

Chciałbym wskazać teraz n a obecność jeszcze jednej reguły.

n i c y ) . Czy różnicę tę należy tłumaczyć specyfiką drogi cmen­

*

tarnej ?
Z samej t e o r i i „mediacyjności" w y n i k a , że przestrzeń d r o g i

Zacznę o d t y c h zmarłych, którym przeznaczone jest zapom­

jest tożsama z przestrzenią graniey. P r a w o r z y m s k i e — j a k pisze

n i e n i e : „ Ż e b y to szybko zapomnieć o n i m (samobójcy), t o się p o

Czarnowski

rogach oddzielnie chowało" (14), „Osobno dzieci

Italii

—

istniał

utożsamia

zwyczaj

obie

przestrzenie.

chowania

zmarłych

51

W

starożytnej

na g r a n i c y ,

zaś

52

pierwsi chrześcijanie grzebali zmarłych w pobliżu drogi d l a za­
chowania i c h w pamięci.

oddzielnie, w k r z a k a c h l e w y kąt z t y ł u "

(28).

58

relacji można znaleźć

D o m i n u j e t u m o t y w zatarcia w pamięci, zasłonięcia, usunię­

więcej: „Jeszcze w X I I stuleciu grzebano u Czechów zwłoki nie­

cia z pola widzenia. Towarzyszą t e m u deklaracje o „niechodze-

chętnie n a c m e n t a r z u , ale raczej n a drogach rozstajnych, n a p o l u ,

n i u " , „nieinteresowauiu się" mogiłami samobójców etc.: „ja t a m

w gajach (podkr. S S ) . "

Czy chodzi o odmienność kulturową?

się nio interesuję, j a na n i c h nie patrzę" (19), „ d o innej w i a r y j a

Spójrzmy n a t o o d innej s t r o n y . Obrzęd przejścia zakłada

nie chodzę" (6). T o t y l k o jeden aspekt. P r z y j r z y j m y się sprawie

5 4

53

w stanie d r u g i m ( m a r g i n e s )

Podobnych

niechrzczone

(...), t o u t o p i się, powiesi się, t o już wszystko n a c m e n t a r z u ale

55

mediacyjność czasu, przestrzeni

oznaczania

grobów. Większość informatorów

t w i e r d z i , że n a

1 bytów. T a k i m obrzędem jest m . i n . pogrzeb, który w założeniu

grobach niecłirzczonych dzieci nie stawiano żadnych o z n a k ; nie­

wspomnianej t e o r i i m a za zadanie „przesłać" zmarłego w i n n y

którzy mówią, że stawiano krzyżyk bez napisu (krzyżyk — f o r m a

świat. T o przesłanie może się dokonać j e d y n i e w przestrzeni me­

zdrobniała, pomniejszona), jeszcze i n n i uważają, że dawniej n i e

d i a c y j n e j , a t a k a jest n p . droga l u b granica. Oczywiście b y t o m

stawiano i c l i i wreszcie są tacy, którzy twierdzą, że się je stawia.

d e m o g e n n y m ( m e d i a c y j n y m ) , ze względu na i c h niebezpieczność,

P o d o b n i e sprawa przedstawia się w p r z y p a d k u samobójców. I t u

przysługiwałaby o w a m e d i a c y j n a przestrzeń t y m bardziej, ale nic

większość p y t a n y c h t w i e r d z i , że nie stawia się nic n a i c h gro­

byłaby ona i c h wyłącznym „przywilejem". N i e da się zakwestio­

bach „Diabeł m u łeb ukręcił, t o się nie stawia krzyża" (22). Są

nować twierdzenia S t o m m y n a słowiańskim materiale dziewięt­

też w y p o w i e d z i zabarwiono w a h a n i e m : „ O d r a z u t o nic nie sta­

nastowiecznym, albowiem możo o n j e d y n i e potwierdzić jego teorię.

w i a l i samobójcy n a grób, p o t e m czasem rodzina postawiła" (14).

Może j e d n a k byłoby można rozjaśnić powyższy p r o b l e m histo­

Nie inaczej sprawa przedstawia się z mogiłami świadków J e h o w y :

rycznie. Mogło b o w i e m być t a k , że grzebano p r z y drogach (gra­

„ J a t a m nie widzę krzyża n a t i c h b a p t i s t a c h , o n i t a k pochowane

nicach) również n o r m a l n y c h zmarłych, p o t e m j e d n a k , gdy „nor­

j a k b y d l e , może t o gdzieś ktoś pamięta, gdzie t o leży, alo t a m

m a l n i " zostali „zaanektowani" przez Kościół (chowanie na cmen­

pamiątki t o nie m a , n i c t a m nie m a n a g r o b i e " (4), „ Z innej

tarzu) p r z y drogach (na granicach) pozostali t y l k o c i , którym

w i a r y nic nie mają, a n i nazwiska — t y l k o t a k wiedzą, która i c h

kościół odmówił pochówku. Jest to oczywiście hipoteza, do której

mogiła, o n i żadnych świętych nie mają" (13).

wysunięcia

skłania

przede

wszystkim

sama

teoria

Stommy

(w m n i e j s z y m s t o p n i u materiał j a k i t u przytoczyłem).

Powróćmy

do

poruszonego

wcześniej

problemu

dzieci

ochrzczonych. I c h groby — j a k pamiętamy — znajdują się albo

Zwróćmy uwagę n a jeszcze j e d n o : droga — j a k t w i e r d z i To­

w o d d z i e l n y m miejscu, albo p r z y rodzinie, „ b o specjalnych gro­

porów — łączy peryferie z c e n t r u m , p r o w a d z i do tego ostatnie­

bów nie r o b i l i " (25), b y w a też, rzecz jasna, że chowa się je „za

W i d z i m y więc, że droga c m e n t a r n a (główna aleja) jest k w i n ­

koleją". T y l k o według dwócłi w y p o w i e d z i nie stawia się i m n a ­

tesencją d r o g i o t y l e , o ile pozwala dojść do c e n t r u m . Nie o d rzeczy

grobków. Przypadek t e n nie jest zatem t a k jednoznaczny j a k po­

go.

56

też będzie dodać, że droga t a , łącząca p r o f a n u m z sacrum, będąc

zostałe. Z jego wyjaśnieniem spieszą w y p o w i e d z i zebrane gdzie

przestrzenią otwartą n a górę i dół, sprzyja

indziej i przez kogo innego. Oto jedna z n i c h : „ J a k małe umrze,

s p o t k a n i u bytów

różnego rodzaju, t y m s a m y m również żywych i zmarłych.

57

I n n j - m znaczącym elementem w wyborze miejsca na cmen­

to nie nosi się żałoby, k t o b y nosił p o t a k i m małym. O d k o m u n i i
(się nosi — S S ) . "

59

Nosić żałobę — t o również pamiętać, choć nie

61

�I

t y l k o . V a n der Leeuw powiada o okresie żałoby, „zmarły zabrał
muc ze sobą, toteż teraz należy dać życiu nową m o c . "

6 0

Kon­

k l u z j a brzmiałaby: dziecko nie zabiera m o c y , nie jost w polni
członkiem społeczności, nic jest w pełni człowiekiem. T y m s a m y m
dziecko (ochrzczone) dołącza — choć niewątpliwie na nieco i n n y c h
p r a w a c h - - do wcześniej w y m i e n i a n e j kategorii osób, którym
odmawia się człowieczeństwa.
D l a o d m i a n y kościół p o j a w i a się j a k o miejsce
trwałości i pamięci: „ P o d kościołem (...)

największej

t a m są bardzo staro

g r o b y , t a m już n i k t i c h nie ruszy, n a zawsze będą" (23), „Ci co
p o d kościołem b y l i pochowani, to uważali, że to na wieczność już
będzie" (10). I jeszcze jeden przykład nieco odmiennej n a t u r y ,
wskazujący j e d n a k , że myślenie o kościele j a k o miejscu najwięk­
szej trwałości nie przeżyło się. W kościele w Wożuczynie obok
s t a r y c h dziewiętnastowiecznych epitafiów z n a j d u j e m y skromną
tabliczkę tej oto treści: „Ś.P. / .../ Inżynier Chemik / D y r e k t o r /
C u k r o w n i Wożuczyn / którą w r o k u 1935 / uchronił od l i k w i d a c j i /
Przeżył l a t 94 / Zmarł 12 X 1968 / Pokój Jego D u s z y " . Oczywiście
kościół w t y m p r z y p a d k u jest nie t y l k o miejscem

największej

trwałości i pamięci, ale także miejscem największego
i maksymalnego natężenia s a c r u m .

prestiżu

61

T o samo d o t y c z y środka cmentarza, k a p l i c y , grobów obok,
które według niektórych są najstarsze. M o t y w a c j a powtarzająca
się prz\* wyborze miejsca t o : na górce , na w i d o c z n y m miejscu,
1

alei, p r z y księdzu, t u bowiem najwięcej ludzi przechodzi — t a k i
grób dłużej przyciąga pamięć. Zgrupowanie grobów' r o d z i n n y c h
znajduje

dobra rodziny

jest

dobrze, nio z a p o m n i a n y grób t a k i j e s t " (15), „Grobowiec -

t a k i e samo

uzasadnienie:

„Dla

ro­

dzina razem — dłuższa pamięć" (7).
Zatem obok sacrum w y b o r e m miejsca na c m e n t a r z u rządzi
pamięć (trwałość). N i e t r u d n o zauważyć, że miejsca te pokrywają,
•się dokładnie z miejscami natężenia sacrum, wręcz są z n i m i
tożsame. W y n i k a stąd. że element pamięci (trwałości) jest tożsa­
m y z elementem sacrum. Przykładów potwierdzających związek
pamięci z sacrum można znaleźć w ięcej; w y s t a r c z y przytoczyć
powszechnie

używaną nazwę „pamiątka" n a wszelkiego

dewocjonalia

zakupywane

na

odpustach,

11. 5. K r z y ż żelazny k u t y , w y k . A n d r z e j E o r c ó s k i , c m e n ­
t a r z w e w s i P r z e d e c z . w o j . konińskie; i l . 6. Krzyż, ż e l i w ­
n y , l a n y , F i l i p o w i c e , w o j . t a r n o w s k i e , f o t 1979 r .

typu

analogicznie

jest

z „Pamiątką Piorwszej K o m u n i i " , czy w końcu, b y zbliżyć się
do omawianego zagadnienia, z nazwaniem krzyży i nagrobków

6

pamiątkami i p o m n i k a m i (sprawą tą zajmę się dalej). Rosyjskie
przysłowie p o w i a d a : „Święta pamięta się, d n i powszednie ulegają
zapomnieniu".

Można wyciągnąć stąd wniosek, że t o co jest

62

sakralne musi być pamiętane. W a r t o t u przypomnieć twierdzenie
Eliadego dotyczące n a t u r y s a c r u m : „ T o co święte, jost silne,
potężne, bo jest rzeczywiste, skuteczne i t r w a l e . Przeciwstawienie
święte-nieświęte p r z y b i e r a często postać przeciwstawienia między
t y m , co rzeczywiste, a t y m co nierzeczywiste l u b pseuclorzeczywistę. Moc to znaczy zarazem — rzeczywistość, wiecznotrwalość
i skuteczność."

63

Stąd chciałbym spojrzeć n a cmentarz j a k o n a „pole pamięci"
— miejsce trwałości.
Cmentarz s k u p i a zmarłych z p a r a f i i . Jeżeli ktoś umarł dalej,
sprowadza się jego zwłoki. P r z y j r z y j m y się jednej z n i e l i c z n y c h
wypowiedzi

przeczących t e m u zwyczajowi

—

przytaczam

ją,

b o w i e m j a k żadna i n n a obnaża konsekwencjo związane z w y b o r e m
przeciwnego rozwiązania: „ P o co sprowadzać zwłoki, t o n i b y
t y l k o , żc zginie t a m . ale t o po co, wielkie k o s z t a " (18).
Według powszechnej

o p i n i i na c m e n t a r z u chowa się l u d z i

t y l k o z p a r a f i i : „Chyba lepiej leżeć w p a r a f i i , to swoja ziemia,
swoje Judzie (...) N i e mogą l u d z i chować oddziemio, jedna parafia,
jeden c m e n t a r z " (13), „Obcych t o j a nie pamiętam, żeby t u b y l i
chowani. Raczej t a k się stosuje te p r a k t y k i , wspólne miejsce do
u p r a w y , na nabożeństwo i n a cmentarz, jakieś p r a k t y k i t o już
r a z e m " (21).
Slow o „parafia" z gr. „paraikia" znaczy „obchód", „ o b w ó d "

6 4

wskazuje zatem n a zamkniecie, wyodrębnienie, a n a w e t izolację.

65

щ«2в!1111гЧж#

Cmentarz stanowi kwintesencję życia p a r a f i i w jego t r w a ­
łości. W jego obrębie zanotowane są wszystkie ważne wydarzenia
i zależnie o d i c h ważności przechowuje się je. T a k więc istnieją
62

н и

щ

�groby

jednostek

panowie,

,,niepowtarzalna u l i ' '

księża

(podkreślana

jest

—

królowie,

trwałość

hrabiowie

ich

grobów),

istnieją groby żołnierzy z I I i I w o j n y , groby powstańców z 1863
r o k u — ślady ważnych wydarzeń dotyczących o k o l i c y . Istnieją
też g r o b y

zwykłych l u d z i , o których pamięć w y m i e r a , a ich

groby zastępują następne. Istnieją w końcu groby t y c h , którzy
nie istnieją, których t a k , j a k dawniej za ogrodzenie,

wygania

się z ludzkiej pamięci. Można zatem przypuszczać, że W o d y Zapomnienia i Pamięci istnieją nic t y l k o w g r e c k i m Hadesie; choć
t u , odmiennie niż w Grecji, piją je żywi.
Pamiątka, pamięć
„ N i k t nie przymusza oznaczać groby, ale j a k się zaznaczy,
to napewno jest twój. Krzyżem albo p o m n i k i e m . O d r o d z i n y
zależy, co k o m u postawi, j a k kogo stać, j a k może, t o stawiają
p o m n i k i (...)

Stać powinien krzyż, n a p o m n i k u też jest krzyż,

t a k a w i a r a nasza. M y w i e r z y m y , żo P a n Jezus wisiał n a krzyżu
i t a k a nasza pamiątka (...)

J a k się krzyż przewróci, t o r o d z i n a

musi postawić, nie może krzyż leżeć n a grobie, bo t o nieładnie.
Dobrze, j a k jest jakaś pamiątka po zmarłym'" (8). „ K r z y ż e m
musi, być grób odgrodzony, t o t a k a pamiątka po zmarłym" (2).
„ N a pamiątkę się krzyż stawia, że wierzył w Boga i z Bogiem
poszedł do ziemi,

krzyż się stawia. Gdzie leży

(krzyż), j a k b y

się przewrócił, t o b y leżał. J a k t o b y - - leżący krzyż t Krzyż
się stawia. T o Pana Jezusa n a krzyżu stojącym powiesili i n a tę
pamiątkę się stawia n a d umarłym, bo w krzyżu cala nadzieja
jest, że j a k Pan Bóg będzie kiedyś sądził, t o powoła t y c h co p o d
krzyżem leżą" (22).
Każdy

pełnoprawny grób (patrz poprzedni

rozdział) po­

w i n i e n być oznaczony. Ułatwia to odszukanie i rozpoznanie go
pośród inny cli. Przeważnie grób oznacza
r

się krzyżem,

nawet

b o w i e m w t e d y g d y stawia się p o m n i k , krzyż jest niezbędnym
K r z y ż e żelazne, k u t e : A. 7. G r ó d e k , w o j . białostockie,
l o t . 1967 г.; i l . 8. B o g d a n ó w k . P i o t r k o w a T r y b u n a l s k i e g o ,
w o j . łódzkie, f o t . 1961 r .

elementem. Czasem tylKO mówi się o oznaczeniu g r o b u wizerun­
k i e m M a t k i B o s k i e j , Pana Jezusa, czy anioła „Najlepiej j a k n a
grobie Chrystus czy M a t k a Boska, b o to o p i e k a " (1).
T o , na co chciałbym j e d n a k zwrócić uwagę, t o sprawa pa­
mięci. M o t y w pamięci p o j a w i a się w wypowiedziach stałe, choć
p y t a n i a nie dotyczyły go bezpośrednio. Mówi się o pamięci,
pamiątce,

p o m n i k u . Ostatnia

nazwa,

j a k już

w p o p r z e d n i m rozdziale, dotyczy n a g r o b k a i jest

wspomniałem
powszechnie

używana, częściej nawet niż nazwa nagrobek. Gloger w E n c y k l o ­
pedii

Staropolskiej

powiada:

„Sam w y r a z

pomnik, wybornie

maluje zawarte w n i m pojęcie — n i e z b y t dawnego jest pochodze­
n i a : używać go zaczęto w s a m y m końcu X V I I I l u b początku
XIX

wieku; przynajmniej

nie z n a j d u j e m y . "

6 6

starszych na ten czas przytoczeń

Zestawmy t o z t y m co pisze Bystroń: „Je­

żeli chodzi o chowanie n a cmentarzu, t o t u t a j najczęściej krzyż
d r e w n i a n y znaczył miejsce p o c h o w a n i a ; kogokolwiek było stać
na większy w y d a t e k , umieszczał tablicę w kościele. Krzyże te
b u t w i a l y i niszczały szybko; k w a t e r y cmentarno przekopywano
często, gdyż cmentarze były niewielkie i nie można i c l i było
rozszerzać. Grzebano gęsto, kopano płytko, nio p i l n o w a n o należy­
tego porządku, nie dziw więc, że cmentarze wśród m i a s t położo­
ne stawały się coraz bardziej niepożądane, aż wreszcie

władze

administracyjne nakazały je przenieść poza miasto. A l e zmiana
t a dokonała się dopiero w ciągu X I X w i e k u . "

6 7

Dokonała się

w X I X w i e k u , ale rozpoczęła się już w końcu X V I I I i wiąże się,
j a k pisze A r i e s , z nową postawą wobec śmierci. N i c też dziwnego,
68

że właśnie w t e d y pojawia się nazwa j i o m n i k , istnieje b o w i e m
współzależność

między

oznaczeniem

grobu,

s t o s u n k i e m do

śmierci, który z kolei łączy się ze stosunkiem do życia, a t y m
s a m y m do człowieka j a k o j e d n o s t k i . Nazwa

p o m n i k istniała

już wcześniej. W epoce Nowego T e s t a m e n t u grób nosił grecką
nazwę „mneme", „mnemeion", co oznacza „budowlę pamiątkową,
pomnik

mający

zapewnieniem

utrwalić pamięć o zmarłym" i j a k o t a k i „jest

pamięci, jaką będą otaczać zmarłego

żywi."

6 9

J a k wddać pamięć zw iązana ze zmarłym p o j a w i a się już w samej
r

nazwie g r o b u .

63

�N a razie chciałbym podkreślić f a k t oznaczania g r o b u przede
w s z y s t k i m krzyżem ( p o m n i k i e m z krzyżem) i f a k t
nazw

, , p o m n i k " , „pamiątka"

pamiątka często pojawia

na t a k oznaczony

używania

grób. Słowo

w

k o n s t y t u o w a n i u trwałości

grobu: „Ta

ziemia,

co p o m n i k

stawia, t o na zawsze. Mogiła t o za jakiś czas się skończy.

(...)

Jakoś te ludzie groby uprawiają, że nie m a sumienia jeden n a

się w epitafiach. Można je spotkać

d r u g i m . Chyba, że j a k już nie będzie mogił ,to już t a k , ale t a k ,

zarówno n a starych, k a m i e n n y c h krzyżach pochodzących z prze­

t o nie chowają" (13). „ J a k nie znać dawnego g r o b u , t o w t e d y

łomu wieków, j a k i późniejszych nagrobkach. C z y t a m y

więc:

można pochować n a t y m s a m y m miejscu, j a k już n i k t nie chodzi

napisy

na t a k i grób, n i k t się nie opiekuje, nic już nie m a " (1). „Może

podkreślają istnienio dwóch s t r o n : zmarłego i żywych. Podkre­

j a k m i n i e pięćdziesiąt l a t , j a k nie m a grobowca czy p o m n i k a ,

ślają zatem „dwustronność" g r o b u . Są zatem dwie sprawy, który­

j a k jest zaniedbany, j a k u p r a w i a n y t o nie ruszają, j a k ktoś

m i trzeba się po k o l e i zająć: pamiątki oraz d w u s t r o n n a relacja

t r z y m a porządek, t o i sto l a t nie ruszają. J a k nie znać g r o b u ,

żywi-zmarli.

j a k pozarastane, t o m o ż n e " (23).

„pamiątka

o d " , „pamiątka

d l a " . T a k sformułowane

Pamiątka. Powtarzający się w wypowiedziach wyraz

„pa­

Trwałość g r o b u jest zatem pochodną trwałości

oznaczenia,

miątka" odnosi się do krzyża; m a jednak również dalsze odnie­

ale

sienia: pamięć Męki Pańskiej „ P a n Jezus wisiał n a krzyżu i t a k a

należało stawianie krzyża. Dopóki o n stał, grób był n i e n a r u ­

nasza pamiątka" (8) i pamięć po zmarłym „Dobrze j a k jest

szalny. „Jak krzyż postawi, to już m u n i k t nie w y r z u c i , każdego

jakaś pamiątka po zmarłym"

serce b o l i t a k i grób ruszyć, w i d z i , że już t a m ludzie stoją, takiego

(8).

Używanie

jednego słowa

w dwóch odniesieniach powoduje, że odniesienia te nakładają

nie t y l k o .

Do

t r a d y c y j n y c h sposobów

oznaczania

grobu

g r o b u nie ruszą" (20).

się n a siebie. Język i myśl utożsamiają oba znaczenia „ T o Pana

D o obowiązków r o d z i n y należało postawienie nowego krzyża,

Jezusa n a krzyżu stojącym powiesili i na tę pamiątkę stawia

gdy

się n a d umarłym" (22). W i d z i m y więc, że słowo t o m a pokonać

g r o b u m a także rodzina. P o w i a d a

czas, stworzyć „ p o m o s t " łączący oba czasy. Próbę nawiązania

dopóki ktoś się n i m opiekuje (1), „uprawia g o " ( 1 1 , 2 1 , 23).

k o n t a k t u z o w y m czasem można śledzić w w i e l u epitafiach przy­

Zaniedbany

pominających Mękę Pańską. E p i t a f i u m ze starego, drewnianego

„Gdyby

krzyża mówi: „ K t ó r y ś za nas cierpiał r a n y Jezu Chryste zmiłuj

opuszczony,

się n a d n a m i . "

czy

7 0

T e m u p o d o b n y c h można znaleźć więcej. I n n e

często spotykane e p i t a f i a brzmią: „ O Panie skarb nasz złoży­

stary uległ zniszczeniu. T y m s a m y m , udział w trwałości
się często, że grób istnieje,

grób i m p l i k u j e b r a k l u d z i opiekujących się n i m .

n i e był oznaczony,
zarosło, drzewa,

t o wyjechali l u d z i e "
krzewy,

to rodzina

coś. Dotąd grób żyje, dokąd rodzina ż y j e "

(28). „Jak
wyjechała,

(24). Pamięć

żywych (rodziny) jest zatem elementem konstytuującym grób:

liśmy p o d K r z y ż T w ó j " ( B ) , „Jezu p o d Krzyżem T w o i m złoży­

„Jak już nie rna k t o postawić, t o się nie stawia „ k r z y ż a " (18),

liśmy skarb najdroższy" (Su).

„ J a k pójdzie w zapomnienie, k i e d y wyrówna się ziemia — t o

K r z y ż n a g r o b n y jest zatem utożsamiany z Krzyżem Pań­
s k i m i w t y m sensie jest s y m b o l e m . S y m b o l , t o — j a k pisze v a n
der Leeuw — spotkanie (sym-ballein) tego, co możliwe, z t y m ,
co dane. „Symbol jest udziałem świętości w jej a k t u a l n e j postaci,
(...) S y m b o l t w o r z y j e d y n i e wspólnota i s t o t y . T o , co oznaczające,
i t o , co oznaczone, t o , co ukazujące, i t o , co ukazane, łączy się
w jeden j e d y n y o b r a z . "

7 1

N i e d z i w i zatem f a k t , że krzyż jest

chowają następnego" (7). Można wątpić czy pamięć t a była
długa. Mówi się o chodzeniu n a grób ojca, m a t k i , co najwyżej —
dziadka, b a b k i , lecz nie do wcześniejszych przodków. Jest t o za­
t e m pamięć najwyżej d w u p o k o l e n i o w a . N i e r z a d k o też musiało
się dziać

t a k , j a k stwierdza jedna z w y p o w i e d z i : „ K i e d y ś t o

p o s t a w i l i d r e w n i a n y krzyżyk, krzyż się przewrócił i po pamięci"
(27).

najlepszyn r e m e d i u m n a osiągnięcie nowego życia — zbawienia.

Obecnie stawia się najczęściej grobowce i p o m n i k i z l a s t r y k o .

Złożonemu p o d n i m człowiekowi dane jest „ p o w t ó r z y ć " historię

Mówi się ,że t o „paradniej" (9), że ludzie mają „forsy do c h o l e r y "

A d a m a . Legenda t a — j a k t w i e r d z i E l i a d e — znana była w całej

(14), że „łatwiej utrzymać porządek" (18), w końcu, że t a k i e

chrześcijańskiej E u r o p i e : umierająey A d a m posyła syna swego

są gusta. J e d n a k najczęściej w y p o w i e d z i podkreślają długotrwa­

Seta do r a j u po oliwę miłosierdzia. Archanioł, którego Set spo­

łość oznaczenia:

t y k a u wrót r a j u zapowiada m u przyjście Zbawiciela oraz daje

nie p o p r a w i , t o zaraz się skończy, a p o m n i k , t o już n a w i e k i ,

„Jak będzie miał krzyż, on się złamie i n i k t

t r z y ziarna z drzewa, będącego źródłem grzechu prarodzieów.

n i k t nie r u s z y " (14). T y l k o sporadycznie słyszy się zdania t y p u :

Po śmierci A d a m a Set kładzie m u ziarna na języdt. Wyrastają

„Powinna być mogiła, t o s k r o m n i e j , człowiek jest m a r n y m p r o ­

z n i c h t r z y drzewka, które łączą się w jedno. Z drzewa tego zosta­

chem, p o co mieć t e n kamień" (15).

je

zrobiony

krzyż Zbawiciela.

„Krew

Jezusa

ukrzyżowanego

w c e n t r u m świata, t a m gdzie został stworzony i

pochowany

A d a m , spada n a ,czaszkę A d a m a ' i w t e n sposób chrzci ojca l u d z
kości odkupując go z jego g r z e c h ó w . "
b o w i e m streszcza

ona podstawowe

72

:

P r z y t a c z a m tę legendę

sensy j a k i e niesie ze sobą

Zarysowuje się zatem zmiana w k i e r u n k u u t r w a l e n i a p o ­
śmiertnej egzystencji j e d n o s t k i . Posłuchajmy dwóeli w y p o w i e d z i :
„(Pomnik lepiej), bo ciągle się t a k nie sprząta, t o j a k ludzie pou­
mierają, t o już n i k t nio będzie dbał" (28), „ J a k p o s t a w i p o m n i k ,
to już na w i e k i będzie, а t a k t o j a k r o d z i n y nie będzie, t o i g r o b u

krzyż. K r z y ż jest osią kosmiczną — wyznacza c e n t r u m — w y p o ­

nie będzie." (18) Obie w y p o w i e d z i podkreślają

wiedź: „(krzyż) —

się" g r o b u o d fizycznego istnienia r o d z i n y , j a k również jej pamięci.

koresponduje
dokonać

każdy chce do nieba iść" (25)

z twierdzeniem

się może

przejście

Eliadego,
między

doskonale

że t y l k o w c e n t r u m

poziomami.

Dlatego

Ograniczenie

„uniezależnienia

tej pamięci pragnie się pokonać pretendując do

też

tego b y być pamiętanym przez społeczność, w j e j obrębie „na

t a k podkreślany jest f a k t , że krzyż musi stać n a grobie. M o t y ­

w i e k i " ustalić swoje istnienie. D o d a t k o w y m dowodem zachodzą­

wacje są różne: odwołują się do e s t e t y k i „ N i e może krzyż leżeć

cej z m i a n y jest budowanie grobów przed śmiercią: „ D u ż o t a k i c h

na grobie, bo t o nieładnie" (8), „ekonomiki" „musi stać, zgnije

jest. Naprzód r o b i , bo p o t e m dzieci nie zrobią, albo mąż umarł,

j a k l e ż y " (16). Istotniejsze są j e d n a k w y p o w i e d z i t y p u :

a ona jeszcze żyje, ale napisy t o na dwoje. T a k i o komedie ludzie

„Nic

kładą krzyża, bo ktoś weźmie, j a k pałkę b y m położył, krzyż
m u s i stać, progresja t a k a , s y m b o l t a k i

pamiątkowy" (14), „ L e ­

żący krzyż t o b y mógł ktoś przerzucić, odrzucić ,zabrać, a j a k
w s t a w i o n y t o n i k t nie r u s z y " (23), „Powinien stać, bo zmarłego
nie dusi, j a k leży t o go p r z y g n i a t a " (2). T a ostatnia i n f o r m a c j a
podana była „pół żartem, pół s e r i o "

( i n f o r m a t o r śmiał się).

J e d n a k t o , co istotne, t o f a k t , że leżący krzyż t r a c i „swą rację
b y t u " — „jak pałkę b y m położyd" — przestaje pełnić swą rolę,
przestaje być krzyżem-pamiątką.

grobu,

jako

miejscu

współistnienia

żywych

i umarłych, ona b o w i e m , j a k m i się wydaje, m a swój udział
64

Proces, który przedstawiam m a swoje korzenie głębiej. To,co
będę teraz mówił, m a bardziej hipotetyczny' charakter, w związku
ze szczupłością materiału, j a k i m dysponuję. Mogą też zachodzić
znaczne różnice regionalne. Dlatego też będzie t o j e d y n i e zasygna­
lizowanie sprawy, którą w a r t o byłoby się zająć się szerzej. „Daw­
niej t a k n i e było. D a w n i e j nie było m c n a grobie, b o n a p o m n i k
n i k t nie miał pieniędzy, a n a krzyż nie było m o d y . Księża dawniej
nie cisnęli, żeby stawiać krzyże. Były krzyże, ale bardzo m a ł o "

Relacja: żywi — z m a r l i . Wspomniałem wcześniej o „dwukierunkowości"

wyprawiają" (25).

(8, podobnie 14, 20). Konsekwencją t a k i e j s y t u a c j i było t o , że
„na d r u g i r o k przyszedł i nie wiedział gdzie jest mój grób; t o t e n ,
nie t o t e n . "

7 3

T e n b r a k oznaczenia wiąże się z i n n y m stosunkiem

�do ciała ludzkiego, nie świadczy jednak o nieliczeniu się z n i m .

pamięcią o drugiej stronie (stąd konieczność nawiązania stosun­

D o w o d z i on jedynie — o c z y m wspomniałem już wcześniej — od­

ków z jej reprezentantami w d a n y m miejscu) niż pamięcią o da­

miennego myślenia o jednostce, a także j e d n o s t k i o samej sobie.

n y m człowieku — j a k t o m a miejsce teraz. Z a t e m zmianę, j a k a
zaszła, można uważać za jakościową, a nie ilościową.
Rytualny dialog

Pamięć a miejsce

8 0

żywych i umarłych odbywał się n a cmen­

t a r z u , w miejscu najbardziej związanym ze zmarłym przez znaj­
Mnemoniczność k u l t u r y ludowej o d dawna była spostrzegana,

dujące się t a m jego ciało i w d o m u , miejscu n a j i n t e n s y w n i e j

choć mówiło się o niej raczej niewiele. Stanisław Vineenz pod­

związanym z życiem zmarłego, W świetle powyższych i n f o r m a c j i

kreślał specyficzną konkretność pamięci l u d u powołując się m . i n .

w i d z i m y , że nie jest t o przypadek. S p o t k a n i a t a k i e miały miejsce

n a spójność kolędy z obrzędem idącą t a k daleko, że chłopi mają

k i l k a razy do r o k u i w różnych regionach odbywały się w różnym

trudność z p r z y p o m n i e n i e m sobie i zrozumieniem kolędy „na

czasie. K l i n g e r śledzi elementy zaduszkowe we w s z y s t k i c h waż­

z i m n o " i w o d e r w a n i u o d konkretów.

niejszych świętach.

74

Podobnie jest z k o n k r e t n o ­

B a r d z o często nosiły one nazwy,

81

których

ścią przestrzeni, w której zapisane są f a k t y i zdarzenia ze sfery

rdzeń związany był ze słowem pamięć: u p o m i n k i , p o m n i k i , p o m y -

m i t y c z n e j , historycznej i t d .

nalnica.

82

Istniał cały rytuał

zapraszania

dusz

zmarłych n a

wspólny posiłek n a c m e n t a r z u l u b w d o m u , w czasie którego
8 3

T a konkretność przestrzeni obowiązuje także drugą stronę —
zmarłych. Przypomnieć trzeba i c h pamięciowy związek z t y m
światem. T a k n p . wraca m a t k a do swego małego, osieroconego
dziecka, wracają c i , których się za bardzo pamięta, „żałuje i c h " ,
i t p . W s z y s t k i e te wątki są ogólnie znane i szeroko

rozpowszech­

nione. Podkreślenia w y m a g a j e d n a k f a k t , iż p o w r o t y te zawsze
związane są z k o n k r e t n y m miejscem. Mówi się mianowicie, że
a b y pozbyć się intruzów z zaświatów, z b y t często nawiedzających
d o m (w którym poprzednio

mieszkali), należy zmienić układ

przedmiotów w t y m d o m u .

Oczywiście tego t y p u

7 5

zachowanie

nie jest n i c z y m i n n y m , j a k symboliczną zmianą miejsca. Analo­
giczne zresztą znaczenie przypisać można rozebraniu nawiedzo­
nego d o m u i przestawieniu go n a inne miejsce.

76

dzielono się p o t r a w a m i . Podczas w i z y t y n a c m e n t a r z u towarzyszy­
ło t e m u zakopywanie, toczenie, kładzenie j a j n a grobie (dawanie
ich dziadom proszalnym), z a t y k a n i e p a l m y , palenie ognia,

picie

wódki.
Już Stanisław Ciseewski pisał o m e d i a c y j n y m charakterze
ognia, który pośredniczy między

t y m a t a m t y m światem.

84

Podobnie jest z wódką — ową ognistą wodą, która łączy prze­
ciwieństwa, a t y m s a m y m ułatwia k o n t a k t z d r u g i m światem.
Etnograf,

zwiedzająey

cmentarze

31 V I I 1930 r o k u

notuje:

„ O wszystkie prawie mogiły oparte z t y l u za krzyżem 1-3 flaszki
po wódce

czystej."

85

Chodziło zatem o nawiązanie łączności. Z a c z n i j m y od wspól­
nego

posiłku. Wspólne

jedzenie,

t o podkreślenie

wspólnoty.

przybyszów

Odmówić wspólnego jedzenia, t o potraktować kogoś j a k wroga,

z zaświatów), przeciwstawiają się działania p o z y t y w n e , w y k o n y ­

nie chcieć nawiązać z n i m k o n t a k t u . Podobnie jest z ideą d a r u

Działaniom

negatywnym

(chęć pozbycia

się

wane wówczas, g d y przybyszów t a k i c h się oczekuje. Chłopi n a d -

(ofiary). V a n der Leeuw pisze: „Dare n i e znaczy j e d n a k oddawać

rabscy n p . przygotowując się n a przyjście dusz zmarłych do do­

dowolny

m u , „starannie zamiatają izbę wieczorem, ustawiają w porządku

znaczy nawiązać stosunek, a więc: ,brać udział' w innej osobie

wszystkie sprzęty, a z ław i stołków ścierają
powracających

w jakimś nieokreślonym

zamiarze.

Dare

i usuwają

za pomocą jakiegoś p r z e d m i o t u , który nie jest właściwie, przed­

T a k też należy rozumieć

m i o t e m ' , lecz częścią własnego , j a ' człowieka. .Dawać' t o przeno­

zmarłych w s p e k t a k l u „Wielopole,

sić cząstkę siebie w cudze istnienie, t a k , że powstaje trwała więź

niepotrzebne rzeczy (podkr. S S ) . "
zachowanie

przedmiot

7 7

kurz

W i e l o p o l e " Tadeusza K a n t o r a . Swój „ w y s t ę p " rozpoczynają o n i

(...). W c e n t r u m działania nie stoi dawca a n i odbiorca (...)

od uporządkowania przestrzeni — trzeba sprawdzić, czy wszystko

t r u m o f i a r y , środkiem j e j siły jest sam dar. M a o n zostać d a n y ,

jest t a m gdzie było (walizka, stół, o k n o , d r z w i , szafa). Inaczej

tzn. wprowadzony

po p r o s t u być nie może. Pamięciowy związek z przestrzenią nie

(...)

obowiązuje jedynie żywych. T y m s a m y m k o n k l u z j a : „świado­

jest wspólnotą, t w o r z y ją i wzmacnia. Można powiedzieć, że

mość (a d o d a j m y jeszcze pamięć, wiedza),

strumień m o c y , który w y t r y s k u j e dzięki ofierze, ożywia wszyst­

której n a b y w a się

w ruch

(...)

,że prąd życia płynie dalej (...)

Albowiem

najważniejsze

Cen­
jest

Ofiara należy do wspólnoty,

w ziemskiej egzystencji, s t a n o w i ,znak życia', odróżniający p r a w ­

k i c h j e j uczestników."

dziwie żyjącego człowieka o d przybysza

78

sem j e d n a k d l a wzmocnienia siły d a r u , istotne jest również, co

nie zawsze m u s i się sprawdzać. Są czasy, k i e d y pamięć przysługu­

się daje. Wśród ofiar d l a umarłych stale p o w t a r z a się j a j k o —

je zarówno żywym, j a k i zmarłym. W t e d y też dokonują się r y t u ­

znany s y m b o l życia i o d n o w y . Z j a j k a powstał świat. J a j k o kreuje

alne s p o t k a n i a dwóch światów. Należy p r z y t y m podkreślić k u l ­

nowe ż y c i e .

t u r o w e u w a r u n k o w a n i e t a k rozumianej pamięci. „ L u d białorus­

jest s y m b o l e m odnawiającego się życia.

k i n a d Świsłoczą przestrzega

ze śmiercią (drugą stroną) okazuje się „niezbędnym m o m e n t e m

z tamtego

świata"

bardzo p i l n i e różnych obrzędów

wobec swych zmarłych. Chłop zaprzestaje

jednak odprawiania

„ d z i a d ó w " wówczas, k i e d y się w p r o w a d z i do nowej c h a t y , wznie­

87

86

Często nie jest ważne co się dzieje, cza­

Podobnie z a t y k a n a w Kwietniową Niedzielę p a l m a
88

Zatem ten k o n t a k t

samego ż y c i a " , pozwala m u odrodzić się n a nowo.
89

Próżno już dziś szukać relacji o spotkaniach ze zmarłymi.

sionej n a i n n y m miejscu, nie o d p r a w i a i c h również osiadłszy

Raczej

w miejscowości t a k i e j , gdzie „ d z i a d y " nie są w zwyczaju, ale

s p o t k a n i a t a k i e dawniej miały miejsce. Cień zdziwienia w y c z u w a

t y l k o t a k długo, póki któryś z domowników w tej chacie nie umrze.

się w głosie i n f o r m a t o r k i , g d y mówi, że j e j zmarła k r e w n a n i g d y

t y l k o charakter w y p o w i e d z i

może nasuwać myśli, że

D z i a d y b o w i e m o d p r a w i a l u d nie za w s z y s t k i c h zmarłycli krew­

jeszcze nie przyszła do d o m u , choć mieszkała p r z y s a m y m płocie

n y c h lecz ,za usie duszy swajakou i nie swajakou, szto u łietoj

c m e n t a r n y m (9). Minęły już czasy, k i e d y można było zmarłych

chaci p a u m i r a l i ' . Dlatego jeśli chłop osiada w chacie, w której

widzieć (19), czy n a w e t z n i m i rozmawiać. Minęły też czasy k i e d y

poprzednio obchodzona była uroczystość Dziadów, m u s i

dalej

z m a r l i p r z y c h o d z i l i do d o m u . N i c też dziwnego,

że j e d y n y m

obrzęd t e n odprawiać bez żadnych z m i a n , a b y n i e ściągnąć n a

miejscem spotkań pozostał c m e n t a r z : „Trzeba chodzić,

gospodarkę d o t k l i w y c h nieszczęść."

był i już nie m a , t o nie p r z y j d z i e " (3).

79

Pamięć zakodowana

jest

w miejscu i tej pamięci należy się podporządkować, nie sposób
przejść obok niej obojętnie.

t e n , co

Granica dzieląca oba światy staje się coraz m n i e j przepusz­
czalna. P o e t k a mówi: „ja byłam n a zewnątrz (oni — t a m ) nie

Trzeba t u powrócić do poruszonego p o d koniec poprzednie­
go rozdziału p r o b l e m u . Podkreśliłem wówczas narastające p r a ­

mogłam z n i m i mówić (inaczej) j a k poprzez n a p i s . "

Interesującą próbę odtworzenia r o z m o w y toczącej się w e p i ­

gnienie j e d n o s t k i , b y pozostać w pamięci żywych, co wiązałoby

tafiach, rozmowy

się ze zmianą myślenia człowieka o s a m y m sobie.

Cwalina.

Przytoczony

9 0

91

o rzeczach

ostatecznych, podjęła Teresa J .

Nowszą próbę s t a n o w i s t u d i u m Braginskiej

Epitafia

opis białoruskich zwyczajów pozwala n a zagadnienie t o spojrzeć

как pismiennyj

w n o w y m świetle, d o w o d z i o n b o w i e m , że dawniej (przynajmniej

dialogiczności epitafiów. E p i t a f i a „przekazują strukturę r y t u a l ­

w k u l t u r z e ludowej) pamięć o zmarłym była raczej „anonimową"

nego d i a l o g u : zadaje

folklor.

A u t o r k a podjęła w n i m m . i n . sprawę
się p y t a n i a o imię pogrzebanego, jego

65

�rodziców, ojczyznę, przyczynę śmierci, i t d . , i o d s t r o n y umarłego,

j a k również nie m a m o w y o istnieniu nieświadomości w naszym

mogiły, s t a t u y l u b krewnego

r o z u m i e n i u tego z j a w i s k a . "

daje odpowiedź n a t o p y t a n i e " ,

„ z umarłym l u b p o m n i k i e m r o z m a w i a przechodzień."

9 9

A gdzie i n d z i e j : „Jeśli h i s t o r y c z n y

proces despirytualizacji świata, t j . wycofania p r o j e k c j i , będzie

92

rozwijał się t a k j a k dotychczas, wszystko, co n a zewnątrz m a

W wypowiedziach, które zebrałem p o b r z m i e w a s c e p t y c y z m :
„Jak u m r z e , t o oderwie się już człowiek, człowiek nie jest już

boski l u b demoniczny c h a r a k t e r , wróci w głąb duszy do wnętrza

w m o c y , żeby rozmawiać ze zmarłym" (18). N i e rezygnuje się

nieznanego człowieka, skąd, j a k się zdaje, wzięło swój począ­

j e d n a k z prób: „Jak się chodzi n a cmentarz i m o d l i , t o się rozma­

tek."

w i a wtenczas z n i m i " (2), „ T y l k o w m o d l i t w i e się k o n t a k t u j e

1 0 0

Śledząc t o zjawisko, J u n g zauważa negatywne konsekwencje,

ze zmarłym" (13), „chyba w myśli sam ze sobą się rozmawif " (24).

j a k i e mogą się z n i m wiązać, o t o b o w i e m , g d y bóg „zstąpił ze

T a k oto spotkanie przenosi się do wnętrza żyjącego. J e d n a k

swego t r o n u " , „siedziba jego pozostała p u s t a " , a t o spowodowało,

przestrzeń zewnętrzna nie staje się przez t o obojętna: „Grzech,

że „człowiek współczesny cierpi n a h y b r i s (pychę) świadomoś­

j a k człowiek w ogóle nie chodzi n a cmentarz, t o r o d z i n y nie chce

ci."

znać" (9). „Człowieka ciągnie n a c m e n t a r z " (20). T y m s a m y m

rzeczywistość. Rzeczywistość n i e znającą sprzeciwu n i o p o r u .

ciągle podkreśla się próbę nawiązania dialogu.

1 0 1

Świadomość zostaje uznana za pełnię człowieka, jedyną

N i c zatem dziwnego, że poeta p o w i e : „ M y wydrążeni l u d z i e . "

E p i t a f i a wskazują jeszcze n a jedno ciekawe

P o t w i e r d z i t o później s o c j o l o g

zagadnienie:

103

,

1 0 2

a i pisarz podobnie myśli,

„lokalizację zmarłego. Jedne podkreślają jego obecność (zaimek

g d y mówi: „ z a łagodna jest nasza c y w i l i z a c j a (...) oswajamy de­

wskazująey „ t u " ) : „ T u spoczywa...",

m o n y , bóstwa odsyłamy n a e m e r y t u r ę . "

„ W t y m grobie się mieści

104

Oczywiście nie chodzi

m i t u t a j o krytykę współczesności, chodzi t y l k o o t o , b y w y k a ­

..." ( B ) , inne e p i t a f i a sugerują jego oddalenie: „Synu mój, szczę­

ście moje, uleciałeś w d a l " ( D ) , „Odszedłeś do B o g a " ( B ) . R a z zać, że zawsze istnieje „coś więcej", „coś całkiem i n n e g o " . M y ­
ślę, że nie zostało t o utracone.
z a t e m podkreśla się jego bliskość (tożsamość z grobem), i n n y m
razem

oddalenie.

Spotkać można także e p i t a f i a łączące oba

P r z y j r z y j m y się przeżyciu, j a k i e wyzwolić może n a w e t we

„położenia zmarłego" ( „ T u spoczawa w B o g u " (B)). E p i t a f i u m
to

sugerowałoby

bliskość

i jednoczesne

oddalenie

współczesnym, „zabezpieczonym" człowieku p u s t y n i a : „Nicość.

zmarłego.

Piasek

Podobne sugestie zdają się nieść i inne n a p i s y : „Przez straszną

pociemniałe j a k c h m u r a . (...) znów pochłania nas nicość p i a s k u ,

( B ) , „śpisz t u spokojnie (dziecino droga) daleki w s z y s t k i m tęskno­

soli i czystego p r z e s t w o r u ,

t o m b u r z " ( B ) . Konsekwencją takiego położenia zmarłego będzie

(...) P u s t y n i a mówi. W s z y s t k o

kcie ze zmarłymi, będzie się o n a łączyła z koniecznością prze­

łaskę i niełaskę, szukając w niej życia, n i e t y l k o z ciekawości,
ale d l a u t w i e r d z e n i a życia w nas s a m y c h . (...) P u s t y n i a , która

Starałem się opisać sprzyjające m u okoliczności. Jedną z głów­

jest granicą życia i nicości zarazem (...); musisz stąd uciekać,

jest sakralność

a b y zachować życie w sobie. A zarazem ciągnie się t a nicość.

przestrzeni cmentarza, która przez tę swoją właściwość z d e f i n i c j i
jest „ o t w a r t a " w w y m i a r z e

p i o n o w y m . Oczywiście

nawet d l a nas,

w pustynię równie czujnie i błagalnie, j a k człowiek zdany n a j e j

sprawach

p o j a w i a się wątek próby nawiązania k o n t a k t u z „drugą stroną".
rozdziale

w niej znaczy

Błagam

organicznego.

którym n i c z j e j s t r o n y nie grozi (...) A j e d n a k w l e p i a m y w z r o k

kroczenia zwykłej k o m d y c j i l u d z k i e j , a zatem z transcendencją_

n y c h podkreśloną już w p i e r w s z y m

który praży słońcem, (...)

0 ździebełko zieleni, o kroplę w o d y , o ślad życia

również swoista postawa żywych, w y m a g a n a o d n i c h p r z y k o n t a ­

W e w s z y s t k i c h podjętych w o s t a t n i m rozdziale

i sól rozsypana n a n i m koliście j a k śnieg rozrzucony

w i r a m i zadymek. Niebo spopielałe u szczytu, n a d h o r y z o n t e m

mękę (odeszliśmy od was n a w i e k i ) Już śpimy t u spokojnie d a l e k o "

1 mówisz sobie: n i e c h b y t a p u s t k a była całkiem jałowa i czysta,

wszystkie

absolutna, doskonała j a k śmierć. Chcesz zobaczyć śmierć —

poruszone (nie t y l k o w t y m rozdziale) wątki wymagają dalszych

śmierć j a k o

badań i pogłębionych i n t e r p r e t a c j i , o których t u t a j , także ze
względu n a b r a k miejsca, m o w y być nie mogło.

krajobraz.

P u s t y n i a mówi, ale nie o sobie (...), u j a w n i a jakieś rzeczy
większe o d niej samej, poza nią u k r y t e — tajemnicze i nieskończe­
nie ważne. Mówi: jestem granicą istnienia (...); przejeżdżasz

Zakończenie, czyli ciąg dalszy tego samego

przez sferę zaminowaną przez śmierć, (...) B o p u s t y n i a jest mą­
został proces ideali-

drością — ,sferą nieskończoności, której środek jest wszędzie,

zacji s p o t k a n i a ze zmarłym. Paralelne zjawisko „subiektywizacji

a obwód nigdzie'. I g d y t a k jedziesz przez nią j a k m y (...), sam

i dekonkretyzacji"

sobie zdajesz się mądry, z każdą chwilą mądrzejszy, j a k we śnie

W p o p r z e d n i m rozdziale zarysowany
9 3

podróży śledzi Bolesław Miciński w l i t e r a t u ­

rze n a przestrzeni blisko 3000 l a t . Już p r z y porównaniu Odysa

wyjaśniającym

z Eneaszem dostrzega zmianę: „ W piekle H o m e r a d u c h y drżały

Lęk przed życiem i pragnienie życia, lęk przed śmiercią i p r a g ­

n a w i d o k .chrobrego miecza' lśniącego w mocnej dłoni Odysa (...)

nienie śmierci — wszystko c i opowiada t e n obraz przesuwający

W

się za zielonkawą szybą g r e y h o u n d a (••.). Doświadczam

Wergiliuszowskiej

otchłani snów unosiły się nierzeczywiste

postacie ,czcze l a r w y bez ciała' — miecz Eneasza siekł p r ó ż n i ę . "

białymi p l a m a m i , człowiek niechętnie zapuszczał sondę w otchłań
własnej osobowości: n a z i e m i jeszcze szukał k r a i n y O f i r , gór
kryształowych, piasków szafranowych i l u d z i o stopach p o d o b n y c h
do p a r a s o l a . "

95

strzeni w stanie c z y s t y m

94

Pisze Miciński: „Dopóki m a p y naszych lądów nasiane były

Dzisiaj zniknęły już z m a p białe p l a m y , szukając

w obrazach

twoje

(...)

i n t u i c j e , lęki i pragnienia.

Doświadczam jakiegoś

prze­

innego,

czystego t r w a n i a , w t y m r u c h u i w tej nicości. (...) N i e o d r y w a m
oczu o d okna, j a k b y m t e myśli moje t a m w pustce widział.
I

w t e j pustce j a — j a rosnę, j a oczyszczam się, w i e l k i porzą­

dek t w o r z y się we m n i e i czuję się ważny, znaczący, nieskończe­
nie

energiczny."

105

ich zapuszczać się trzeba w inne r e g i o n y : „dzisiejszy stan wiedzy

J u n g niewątpliwie nazwałby t a k i e przeżycie „odrodzeniem".

0 człowieku, p r z y p o m i n a stan n a u k geograficznych w w i e k a c h

Pisze o n : „'Odrodzenie' jest wypowiedzią, która w ogóle należy

średnich, g d y zawężano obręb świata, g d y w y t y c z o n o lądy o f a n ­

do p r a w y p o w i e d z i ludzkości. Te p r a w y p o w i e d z i opierają się n a

t a s t y c z n y c h zarysach, o k o n t u r a c h p o d o b n y c h do syren i h i p o -

t y m , co określam t e r m i n e m ' a r c h e t y p ' . "

grafów."

się w „sytuacjach g r a n i c z n y c h " — d o t a k i c h należy między i n ­

„Osobowość jest dziś j e d y n y m terenem o d k r y w c z y c h

96

peregrynacji."

n y m i śmierć.

97

W y d a j e się, że o p o d o b n y m procesie myśli C a r l Gustaw J u n g ,

transcendencji

107

1 0 6

A r c h e t y p y pojawiają

J u n g wyróżnia d w a t y p y przeżyć: „przeżycie
życia"

i

„przeżycie

własnej

przemiany."

1 0 8

g d y mówi o przechodzeniu o d „duszy zewnętrznej" do „wew­

Pierwsze przeżycie m a n a przykład m s z t a uczestniczący w jakiejś

nętrznej."

czynności sakralnej, która g w a r a n t u j e m u nieograniczone życie

98

„Jeśli mianowicie w świecie zewnętrznym istnieje

jakaś idealna i r y t u a l n a f o r m a , w której wyrażają się wszystkie

przez przemianę i o d n o w ę .

dążenia i nadzieje duszy, a więc n p . jakaś żywa f o r m a r e l i g i j n a

„przeżycie mszy oznacza udział w transcendencji życia, przezwy­

to w t e d y

ciężającej

dusza znajduje

się niejako n a zewnątrz

człowieka

1 nie m a m o w y o i s t n i e n i u j a k i c h k o l w i e k problemów p s y c h i c z n y c h ,

66

wszelkie

109

Rolę taką może spełnić

msza:

granice w przestrzeni i w czasie. Jest t o

m o m e n t wieczności pojawiający się w c z a s i e . "

110

�Chciałbym jednak użyć tego t e r m i n u w i n n y m znaczeniu —
j a k o „przeżycie śmierci", które pozwala n a odrodzenie

jesteśmy j e d y n y m i p a n a m i we własnym d o m u . J a k o ego w o l i m y

życia,

być t y l k o sobą i n i c z y m i n n y m . Stajemy j e d n a k naprzeciw wew­

u t w i e r d z e n i e w n i m , a t a k i e dokonuje się t y l k o w obecności

nętrznego przyjaciela czy wroga, a t y l k o o d nas zależy, czy jest

drugiej s t r o n y — śmierci. T a „kreacyjność śmierci" uwidoczniła

o n j e d n y m , czy d r u g i m . N i e trzeba być c h o r y m psychicznie, b y

się zarówno w obrzędzie Dziadów, j a k i w powyżej c y t o w a n y m

słyszeć jego głos. Można n p . stawiać sobie p y t a n i e , n a które o n

opisie p u s t y n i .

odpowie. T a k myśl biegnie dalej, j a k w zwykłej rozmowie. Można

I d r u g i t y p — przeżycie własnej p r z e m i a n y . Zwróćmy uwagę
na dialogiezność przeżycia p u s t y n i . Mówi nie t y l k o a u t o r , mówi

to nazwać' ciągłym kojarzeniem', 'rozmową ze s a m y m s o b ą ' . "

111

Czy c y t a t t e n nie relacjonuje dokładnie tego, co mogliśmy usły­

p u s t y n i a , czasem d i a l o g rozbrzmiewa w s a m y m autorze. Pisze

szeć w opisie przeżycia p u s t y n i ? J u n g mówi, że jakaś idea może

J u n g : „Człowiek jest parą Dioskurów, z których jeden jest śmier­

nas t y l k o w t e d y opanować, g d y coś w nas w y c h o d z i j e j naprzeciw.

razem,

„Bogactwo t o psychiczna gotowość i otwartość". Zaś „właściwe

a jednak n i g d y nie może stać się całkowitą jednością. Procesy

wzbogacenie osobowości t o uświadomienie sobie pewnego wew­

p r z e m i a n y chcą i c h o b u zbliżyć do siebie, jednakże sprzeciwia

nętrznego poszerzenia, którego źródłem jesteśmy m y s a m i . "

się t e m u świadomość, ponieważ t e n d r u g i zrazu wydaje się obcy

Pamiętać j e d n a k trzeba, że t o , co wewnętrzne, m u s i natrafić n a

i n i e s a m o w i t y , a m y nie możemy pogodzić się z myślą, że nie

odpowiednie w a r u n k i zewnętrzne, żeby się mogło objawić.

t e l n y , a d r u g i nieśmiertelny, para, która zawsze jest

1 1 2

P R Z Y P I S Y

Artykuł jest skróconą i zmienioną wersją p r a c y magisterskiej,
napisanej w 1984 r o k u , w K a t e d r z e E t n o l o g i i i A n t r o p o l o g i i K u l ­
t u r o w e j U W , p o d k i e r u n k i e m prof, d r b a b . Z o f i i

Sokolewicz.

A . Fiscłier, Zwyczaje pogrzebowe ludu polskiego,
Lwów
1921, s. 327
N u m e r y w nawiasach odnoszą się do wywiadów, przepro­
w a d z o n y c h przeze m n i e w m a r c u i m a j u 1983 r . w województwie
z a m o j s k i m i p r z e m y s k i m . Materiały te znajdują się w a r c h i w u m
K a t e d r y E t n o l o g i i i A n t r o p o l o g i i K u l t u r o w e j U W . W pracy
korzystałem również z epitafiów. Większość z n i c h zebrałem
w listopadzie 1982 r . Cytując je w tekście podaję w nawiasach
s y g n a t u r y miejscowości. O t o i c h w y k a z z s y g n a t u r a m i — w o j .
Białystok: Białystok ( B k ) , Boćki ( B ) , Dziadkowice ( D ) , Siemia­
tycze (S), Suchowola (Su); w o j . Biała P o d l a s k a : Janów P o d l a s k i
(JP), K o n s t a n c i n ( K n ) , K o r n i c a ( K ) .
Skawica, w o j . Bielsko-Biała, m a j 1983 r .
B a c h t i n , Awtor i gieroj w estieticzeshoj diejatielnosti,
cyt.
za T . T o d o r o v , Antropologia
filozoficzna
(w:) Bachtin: dialog —
język — literatura, Warszawa 1983, s. 461
W . T a t a r k i e w i c z , Historia filozofii,
t . 1, Warszawa 1978,
s. 143
B a c h t i n , Awtor, c y t . za T o d o r o v , op. c i t . , s. 461
T o d o r o v , op. c i t . , s. 461
B a c h t i n , К pierierabotkie
knigi o Dostojewskom,
c y t . za
T o d o r o v , op. c i t . , s. 459
T o d o r o v , op. c i t . , s. 461—2
S. C. H u m p h r e y s , Death and Time, s. 265 (w:)
Morality
and Immorality:
the anthropology
and archeology
of death,
edited b y : S. C. H u m p h r e y s a n d H . K i n g ; Academic Press.
London— N e w Y o r k — T o r o n t o — S y d n e y — S a n Francisco, 1981.
W etnologii polskiej w ostatnich latach zaczęto sporo pisać o śmier­
ci. P r z y j r z y j m y się s a m y m tytułom: Śmierć jako
organizator
kultury ( J . T o k a r s k a , J . S. Wasilewski, M . Zmysłowska, „Etno­
g r a f i a P o l s k a " , t . 26; 1982, z. 1), Po śmierci wędrować. Szkic
z zakresu etnologii
świata znaczeń ( J . Wasilewski, „ T e k s t y " ,
1979 n r 3, 4). Pamiętać jednak należy, że p r z e d m i o t e m t y c h
prac jest zdychotomizowana
para pojęciowa
życie-śmierć,
a sama śmierć t r a k t o w a n a jest j a k o sfera „ z n a t u r y niedostępna
l u d z k i e m u doświadczeniu e m p i r y c z n e m u " , jest ona zatem jedną
z „cegiełek służących do budowania archaicznego obrazu świa­
t a " (Tokarska, Wasilewski, Zmysłowska, op. c i t . , s. 80).
1

2

3

4

5

6
7

8

9

1 0

A . Fischer, Święto umarłych, L w ó w 1923; H . Biegełeisen,
Śmierć w obrzędach, zwyczajach i wierzeniach
ludu
polskiego,
Warszawa 1930
Ostatnio wiadomości o n i m przyniosła „ P o l i t y k a " 2 9 . X .
1983, artykuł R. Wójcika.
J . Olędzki, Chun bajna, „Etnografia P o l s k a " , t . 17,
1973, z. 2
M . i n . K s . Gaume, Cmentarz w dziewiętnastym wieku, czyli
ostatnie słowo solidarnych, Warszawa 1878, F . P u c h a l s k i , O cmen­
tarzach, Warszawa 1927
P h . Aries, The Hour of our Death, P e n g u i n Books, 1983;
tenże, Śmierć drugiego, „ T e k s t y " , 1979 n r 3
H . de Nicolay, E . Servier, La cimetiere: espace
fonctionnelf,
1 1

1 2

1 3

1 4

1 5

1 6

, , T r a v e r s " 1, September 1975, t y t . n r u : „ L i e u x et objets de l a
mort".
Są oczywiście wyjątki: „katarowie nie u z n a w a l i cmentarzy
i nie znaczyli grobów uważając, że ciało opuszczone przez duszę
jest godne jedynie pogardy i lekceważenia, stąd też chowano
ciała bez obrzędów, w którymkolwiek m i e j s c u . " J . St. Bystroń,
Czynniki magiczno-religijne
w osadnictwie (w:) Bystroń, Tematy,
które mi odradzano. Pisma etnograficzne rozproszone,
Warszawa
1980, s. 232
de N i c o l a y , Servier, op. c i t . , s. 91
E . Berberyusz, Kto nas pogrzebie?, „ K u l t u r a " 27.ХЛ974
Bystroń, op. c i t . , s. 233
Bystroń, op. c i t . , s. 228
S. Czarnowski, Podział przestrzeni i jej rozgraniczenie w re­
ligii i magii (w:) Dzieła, t . 3, Warszawa 1956
S. Czarnowski, „Góra" i „dół" w systemie kierunków sa­
kralnych
(w:) Dzieła, t . 3, Warszawa 1956, s. 239
S. Czarnowski, Kultura religijna wiejskiego ludu polskiego
(w:) Dzieła, t . 1, Warszawa 1956, s. 101
M . E l i a d e , Traktat o historii
religii,
Warszawa 1966,
szczególnie ss. 361—379
tamże, s. 37
tamże, s. 377—8
tamże, s. 390
D o prac o przestrzeni w l i t e r a t u r z e należą: M . B a c h t i n ,
Formy czasu i czasoprzestrzeni w powieści (w:) Problemy
literatury
i estetyki, Warszawa 1982; J . Łotman, Zagadnienie
przestrzeni
artystycznej
w prozie Gogola; Z. M i n c , Struktura
„przestrzeni
artystycznej"
w liryce A. Błoka, obie prace w zbiorze „Semioty­
k a K u l t u r y " , Warszawa 1977; W . Toporów, Poetyka
Dostojewskiego a archaiczne schematy myślenia mitologicznego
(„Zbrodnia
i k a r a " ) , „Literatura n a Świecie" 1981 n r 2
E . Cassirer, Die Philosophic
des symbolischen
Formen,
I I , s. 127, c y t . za: Gerardus v a n der Leeuw, Fenomenologia
re­
ligii, Warszawa 1978, p r z y p . 192 n a s. 790
E l i a d e , op. c i t . , s. 3 6 4 — 5
A . B r u c k n e r , Słownik etymologiczny
języka
polskiego.
Warszawa 1957, s. 183
1 7

1 8

1 9

2 0
2 1

2 2

2 3

2 4

2 5

2 6

2 7

2 8

2 9

3 0

3 1

3 2

Zmarłych chowano „dosłownie p o d opieką" świętego.
Wokół jego g r o b u archeolodzy znajdują zagęszczenie grobów
chrześcijan nieraz ułożonych w k i l k u poziomach. M . S i m o n ,
Cywilizacja
wczesnego chrześcijaństwa I—IV
w . , Warszawa 1981,
s. 303
Podkreślając zabezpieczającą rolę sacrum nie chciałbym go
zredukować jedynie do tego aspektu.
3 3

Poza p i e r w s z y m i d r u g i m listopada w różnych miejsco­
wościach podaje się d o d a t k o w o różne inne d a t y p o d o b n y c h p r o ­
cesji.
3 4

Aries, Śmierć...;
miątka, Pamięć".
3 3

szerzej n a t e n t e m a t w rozdziale:

„Pa­

Eliade, op. c i t . , s. 367
W dwóch — z b a d a n y c h przeze m n i e — miejscowościach
znajdują się, według m n i e m a n i a i c h mieszkańców, g r o b y kró­
lewskie. Są t o : N a r o l (kaplica), Krasnobród (środek cmentarza
i kościół). Powszechnie w kościele w Krasnobrodzie „umieszcza
3 6

3 7

67

�eię" grób królowej Marysieńki Sobieskiej. W ogóle cały K r a s n o ­
bród „podbudowany" jest mitem Królowej Marysieńki. Praw­
dą jest jedynie, że ufundowała ona tamtejszy klasztor w 1690
roku.
Zdarzają się cmentarze, które mają dwa środki (Wożuczyn, Rachanie). W obu miejscowościach po poszerzeniu cmen­
tarza kaplicę zbudowano n a nowym miejscu. W Wożuczynie
starą kaplicę rozebrano (pozostały duże, stare grobowce), nato­
miast w Rachaniach stoją gruzy zburzonej w czasie wojny kaplicy.
Sytuacja taka powoduje, że choć „oficjalnie" jest jeden środek,
to jednak mówi się o dwóch (podkreśla się podział n a części:
starą i nową; n a innych cmentarzach podział ten ulega znacznemu
zatarciu), przy czym stary środek zajęty jest przez dawną „ary­
stokrację", a nowy przez obecną.
3 8

Jest jeden wyjątek — Dzierążnia, otóż kolo kaplicy są
t a m pochowani m.in. wisielec i topielec. Wyjaśnić można to t y m ,
że cmentarz był dawniej dwuwyznaniowy (części katolicka i pra­
wosławna były od siebie oddzielone). W miejscu obecnej kaplicy
stała cerkiew, którą w latach trzydziestych częściowo zburzono
i przebudowano n a kaplicę. Odnośnie traktowania grobów i n ­
nowierców patrz dalej.
3 9

E . Ciupak, Katolicyzm
ludowy w Polsce, c y t . z a : R . T o ­
micki, Religijność ludowa (w:) Etnografia
Polski.
Przemiany
kultury ludowej, t. 2, Wrocław—Warszawa—Kraków—Gdańsk—
Łódź 1981, s. 59
v a n der Leeuw, op. cit., s. 260
Większość wypowiedzi podkreśla, że cmentarz jako całość
jest położony wyżej od wsi.
W kulturze ludowej strona lewa jest wartościowana ne­
gatywnie; Tokarska, Wasilewski, Zmysłowska, op. cit., s. 81
„Austriacy pobili dwóch, to ich pochowali w t y m rogu. Po­
chowali ich t a m , bo to nie wiadomo, czy byli wyspowiadani" (10).
4 0

4 1

4 2

4 3

4 4

v a n der Leeuw, op. cit., s. 239
L . Stomma, Słońce rodzi się 13 grudnia, Warszawa 1981,
s. 37; demonami — wg Stommy — zostają c i : „którzy wyszli
w sensie biologicznym i nie wyszli w sensie obrzędowo-magicznym
ze stanu poprzedniego, a nie weszli w sensie obrzędowo-magicz­
n y m i weszli w sensie biologicznym do stanu następnego", s. 38,
szerzej ss. 24—44
Słownik laeińsko-polski, Warszawa 1973, s. 442
Stomma, op. cit., s. 37
Oczywiście słowo to nie jest w pełni adekwatne, można
sądzić, że epitafium to jest swoistym „memento m o r i " , jak
również przypomina, że dobre uczynki liczą się n a t a m t y m
świecie.
Poronin, woj. Nowy Sącz
Czarnowski, Podział..., s. 227
tamże, s. 228
Encyklopedia
Kościelna, t. 3, Warszawa 1874, s. 421
Biegeleisen, op. cit., s. 246
Stomma, op. cit., s. 38
Toporów, Poetyka Dostojewskiego...,
s. 322
Bachtin, Formy...,
s. 470—2
Tył tak j a k i strona lewa w kulturze ludowej jest war­
tościowany negatywnie; Wasilewski, op. cit., s. 109. Kąt i bok
gdzie chowani są samobójcy itp. wg niemal wszystkich wypo­
wiedzi jest z tyłu cmentarza.
W y w i a d z A. Gago 1.84 (IV.81), Górki Grubaki, gm.
K o r y t n i c a , n a temat „Obraz życia pozagrobowego" przeprowa­
dzony przez E . Rawskiego.
v a n der Leeuw, op. cit., s. 250
Można sądzić, że wszystkie trzy sprawy: zbawienie, pa­
mięć i prestiż łączą się często razem: „Jedną z najskuteczniej­
szych form zabezpieczenia n a przyszłość miały być fundacje
kościoła lub klasztoru, w których' fundator znajdował miejsce
wiecznego spoczynku i w których wspominano go po śmierci.
S a m Długosz wymienia w swoich dziełach ponad 100 klasztorów,
których funkcja, oprócz chwały Bożej, miała ich fundatorom
przynieść wieczne zbawienie." A . Labudda S V D , Liturgia
pogrzebu
w Polsce do wydania Rytuału Piotrkowskiego
(1631), Warszawa
1983, s. 140
L . A. Abramjan, Pierwobytnyj
prazdnik
i
mifologia,
E r e w a n 1983, s. 109
4 3

4 6

47

4 8
4 9

s o

3 1

3 2

5 3

5 4
5 3

5 6
5 7

3 8

3 9

6 0

6 1

6 2

Fot.:

S. Deptuszewski, il.

M. Eliade, Sacrum-mit-hietoria,
Warszawa 1970, s. 173
Bruckner, op. cit., s. 395
Tomicki, op. c i t . , s. 5 7 — 8
Z. Gloger, Encyklopedia
Staropolska
Ilustrowana,
t. 4,
Warszawa 1978, hasło „Pomniki".
J . St. Bystroń, Dzieje obyczajów w dawnej Polsce.
Wiek
XVI—XVIII,
W arszawa 1976, t. 2, s. 116—117
Aries, (Śmierć...
X . Leon-Dufour S J , Słownik Nowego Testamentu,
hasło
„grób" oraz „pogrzebać".
K a m i o n k a , woj. L u b l i n
v a n der Leeuw, op. cit., s. 487
Eliade, Traktat...,
s. 288—289
Rozmowa przeprowadzona n a cmentarzu w Narolu z ko­
bietą (ok. 70 lat).
St. Vincenz, Uwagi o kulturze ludowej. Odbitka z : „Złoty
S z l a k " I 1938
„Wisła", t. 4, 1890, s. 659—660
„Wisła", t. 13, 1899, s. 405
J . Świętek, Lud nadrabski od Gdowa po Bochnię, Kraków
1893, s. 115
Wesilewski, op. cit., nr 4, s. 66
Fischer, Święto..., s. 38
J . i R . Tomiccy, Drzewo życia. Ludowa wizja świata i czło­
wieka, Białystok 1975, s. 149
W . Klinger, Doroczne
święta ludowe a tradycja
grecko-rzymska, Kraków 1931
Fischer, Święto..., s. 22, 33, 36
Wiele tego t y p u przykładów można znaleźć u Biegeleisena,
op. cit., s. 283—316
St. Ciszewski, Ognisko, Kraków 1903, s. 163
J . Falkowski, Cmentarze,
„Wiadomości Ludoznawcze",
1933, z. 1, 2, s. 24. D o t y c z y to cmentarza w Rokitnie, pow.
Sarny.
v a n der Leeuw, op. cit., cyt. kolejno ze str. 399—400,
403, 405, 406 i przyp. 67 do s. 406
Eliade, Traktat...,
s. 406—410
Z. Benedyktowicz,
Niedziela
Palmowa,
„Tygodnik
Powszechny" 11.IV.76
Bachtin, Formy...,
s. 410
H . Poświatowska, Poezje wybrane, Warszawa 1976, s. 90
T . J . Cwalina, Człowiek wobec swego kresu. Uwagi nad
poezją cmentarną (maszynopis).
Braginskaja, Epitafie
как pismiennyj
folklor
(w:)
Tekst:
semantyka i struktura, Moskwa 1983
B . Miciński, Podróże do piekieł (w:) Pisma, Kraków 1970,
s. 44
tamże, s. 45
tamże, s. 54
tamże, s. 53
tamże, s. 54
C. G . Jung, Psychologia
a religia, Warszawa 1970, s. 74
tamże, s. 74
tamże, s. 173
tamże, s. 172
T h . S. E l i o t , Wydrążeni ludzie (w:) Poezje,
Kraków
1978, s. 91
„Życie wewnętrzne zostało wypchnięte n a zewnątrz
i strywializowane" — opisując taki stan P h . Rieff użył sformuło­
wania „wydrążony człowiek". C y t . z a : D . de Rougemont,
Przy­
szłość jest naszą sprawą (fragmenty), „Literatura na Świecie"
1981, 2, s. 208—9
A . Kijowski, Podróż na najdalszy
zachód, Warszawa
1982, s. 193
tamże, s. 188—192
J u n g , Archetypy
i symbole. Pisma wybrane,
Warszawa
1976, s. 122
J . Prokopiuk, Jung, czyli gnoza XX wieku (w:) Jung,
Archetypy...,
(przedmowa), s. 21
Jung, Archetypy...,
s. 123
tamże, s. 123
tamże, s. 124
tamże, s. 140
tamże, s. 127
6 3

6 4

6 5

6 6

6 7

T

6 8

6 9

7 0

7 1

7 2
7 3

7 4

7 5

7 6

7 7

7 8
7 9

8 0

8 1

8 2
8 3

8 4
8 5

8 6

8 7

8 8

8 9

9 0
9 1

9 2

9 3

9 4
9 5

9 6
9 7

9 8

9 9

1 0 0
1 0 1

1 0 2

1 0 3

1 0 4

1 0 5
1 0 6

1 0 7

1 0 8

1 0 9

1 1 0
1 1 1

1 1 2

1: J . S w i d e r s k i ,

i l . 2—8

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="7580" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="7560">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/0cd71495c5b0ac132943ec892c08e745.pdf</src>
        <authentication>1e77164bc72fe0d1b9bead8010818dee</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="90471">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2786</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="90473">
                <text>1999</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="90476">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2595</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="90478">
                <text>Nowe przestrzenie antropologii wizualnej / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1999 t.53 z.3</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="90480">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1999 t.53 z.3, s.68-70</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="90482">
                <text>Sikora, Sławomir</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="90483">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="90484">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="90485">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="90487">
                <text>Nowe przestrzenie
antropologii wizualnej
Sławomir S i k o r a
Rethinking Visual Anthropology, red. Marcus Banks i Howard Morphy, Yale University Press,
New Haven and London 1997

Chociaż termin „antropologia wizualna" nie zadomowił
się jeszcze na dobre w języku polskim, a może nawet w mys'leniu samych etnologów (a sądzę - nieskromnie - że „Kon­
teksty" mogą się uznać za lidera w dziedzinie jego propago­
wania w Polsce, poświęcając numery specjalne temu zaga­
dnieniu - 3-4/1992 i 3-4/1997, jak również „rozrzucone" na
przestrzeni lat pojedyncze teksty), a oto termin ów pojawia
się już odbity w kolejnym lustrze autorefleksji w postaci
książki Rethinking Visual Anthropology. Chyba od czasów
sławnej książki Leacha - Rethinking Anthropology (1961) kiedy to termin rethinking prawdopodobnie po raz pierwszy
pojawiał się w tytule dzieła etnograficznego, od czasu do cza­
su gości on tam ponownie, sugerując już nie tylko powtórne
przemyślenie jakichś' zagadnień, lecz raczej przemyślenie
głębsze, sięgające podstaw dziedziny, przemyślenie osadzone
w nowym czasie. Takie ambicje niesie również i ta nowa
książka wydana przez Yale University Press, wydawnictwo,
które można uznać za zasłużone na polu antropologii wizual­
nej: kilka lat temu opublikowało ono bowiem inną znaczącą
książkę z tego zakresu - Anthropology and Photography
1860-1920 (pod redakcją Elizabeth Edwards, 1992), którą
„synekdochicznie", w postaci przedrukowanego tekstu Terence'a Wrighta Fotografia: teorie realizmu i konwencji, gościlis'my na łamach naszego pisma (nr 3-4/1997).
Wprawdzie, jak powiada Jay Ruby (nieobecny w książce),
antropologia wizualna narodziła się z prostego faktu, że kul­
tura manifestuje się poprzez widzialne symbole, to jednak od
pomysłu ukazania na wystawie w Antropological Hall na
World's Columbian Exposition w 1893 roku (współorganizo­
wanej przez Franza Boasa) czternastu Kwakiutlów, czy też
sprowadzenia do Paryża Senegalczyków, aby w czasie Expo­
sition Ethnographique de l'Afrique Occidentale pływali
w fontannie (1895), do czasu kiedy antropologia zaczęła wi­
dzieć nie tylko to, co znajduje się po drugiej stronie lustra,
lecz także zwracać pilniejszą uwagę na samo lustro i własne
w nim odbicie (a jednym z pierwszych poważnie „gnębio­
nych" problemem reprezentacji miał - wedle Jamesa Clifforda - być Michel Leiris), upłynęło nieco czasu. Owa relacja
zwrotnos'ci, odejs'cia od włas'ciwej aparatowi fotograficznemu
„jasnos'ci widzenia", została, jak sądzę, nieźle sportretowana
w ostatnim, przed długim milczeniem, filmie Antonioniego,
w Zawodzie reporter. Pojawia się tam mianowicie scena roz­
mowy, którą reporter stara się przeprowadzić z miejscowym
kacykiem, przywódcą rebelii w Afryce:
„Locke: Wczoraj, kiedy filmowaliśmy pana w wiosce, jak
rozumiem, przywołano pana jako czarownika. Czy nie jest to
niezwykłe, zważywszy na fakt, że spędził pan kilka lat we

68

Francji i Jugosławii? Czy nie zmieniło to pana nastawienia do
pewnych plemiennych zwyczajów? Czy nie uderzają pana
one teraz jako fałszywe, a może nawet złe dla plemienia?
Tubylec: Panie Locke. Istnieję doskonałe odpowiedzi na
pańskie pytania. Ale nie sądzę, aby pan zrozumiał, jak mało
może się pan z nich dowiedzieć. Pańskie pytania zdecydowa­
nie bardziej odsłaniają pana, niż moje odpowiedzi traktowa­
łyby o mnie.
Locke: Zadałem je szczerze.
Tubylec: Panie Locke. Możemy porozmawiać, ale tylko
pod warunkiem, że będzie w tym nie tylko to, co pan uzna za
szczere, lecz także to, co ja uznam za uczciwe.
Locke: Oczywiście..."
Przywódca rebelii odwraca kamerę - w centrum obrazu
pojawia się obecnie Locke.
„Tubylec: Teraz możemy rozmawiać. Może pan zadać te
same co poprzednio pytania."
W tej nowej roli reporter czuje się już mniej pewnie.
Z owego nieco już trudniejszego położenia zdają sobie także
sprawę autorzy omawianego tomu.
Redaktorzy zbioru wyznają, że choć antropologia wizual­
na jest już dziedziną całkiem nieźle zinstytucjonalizowaną, to
stale kłopocze się z podobnymi jak i cała antropologia pro­
blemami, m.in. problemem zdefiniowania własnego zakresu
i własnych granic. Antropologia zajmuje się prawie wszyst­
kim i ma wielką skłonność, by niczego nie pozostawiać poza
obrębem własnych zainteresowań. Takie interdyscyplinarne
ciągoty antropologii sprawiają, że istnieje w niej stałe napię­
cie między tendencjami odśrodkowymi i dośrodkowymi.
A wśród zalewu tematów i subdyscyplin nieustająco pojawia
się pytanie, czy to, co robimy stale, jest jeszcze antropologią.
I choć można sądzić, że miejsce w centrum nie zapewnia peł­
nego komfortu, to być może właśnie - jak chcą tego autorzy
wstępu, Howard Morphy i Marcus Banks - powrót do cen­
trum, do ogólniejszych pojęć dyscypliny, stanowi o jej zwar­
tości. Owa otwartość dyscypliny u jednych wzbudza niepo­
kój, innych zaś najwyraźniej przyciąga: słowa Margaret
Mead - że w antropologii istnieje rodzaj wolności, można
robić cokolwiek i nazywać to antropologią - miały sprawić,
że Clifford Geerz wkroczył na antropologiczne ścieżki. (Na
marginesie warto zauważyć, że na tę skłonność dyscypliny do
poruszania się po peryferiach, granicach dyscypliny - margi­
nalnych tematach i tematach z marginesu zwracał już uwagę
w ogłoszonej niegdyś w niniejszym piśmie ankiecie Zbi­
gniew Benedyktowicz [nr 2/1981].)
Rzeczywiście omawiany tom mieści w sobie bardzo róż­
norodne wątki: znajdujemy tam m.in. zagadnienia z pograni-

�cza antropologii wizualnej i antropologii rytuału, świata me­
diów, antropologii krajobrazu, antropologii sztuki. Oto kilka
tytułów kolejnych rozdziałów, które winny zaświadczyć
o szerokości przedsięwzięcia: First exits from observational
realism: narrative experiments in recent ethnographic films
(P. Loizos), Burlesquing knowledge: Japanese quize shows
and models of knowledge (D. P. Martinez), Computer softwa­
re as a medium: textuality, orality and sociality in an artifi­
cial intelligence research culture (G. Born), To see and not to
see: looking as an object of exchange in the New Guinea
Highlands (G. Gillison).
Czymże jest zatem antropologia wizualna?
Antropologia wizualna podąża dwoma nurtami: z jednaj
strony zajmuje się (z czym czasem ją się przede wszystkim
łączy) środkami, które antropolog mógł wykorzystać w bada­
niach innych kultur - głównie fotografią, filmem i wideo
(prawdopodobnie pierwszą poważną książką na ten temat by­
ła Visual Anthropology: Photography as a Research Method,
wydana pierwotnie w 1967 r. przez Johna Colliera, Jr.,
a w poszerzonej wersji wraz z Malcolmem Collier w 1986 ro­
ku, oraz zredagowany przez Paula Hockingsa zbiór artyku­
łów Principles of Visual Anthropology [1975]), z drugiej stro­
ny (i wydaje się to późniejszym, choć obecnie - także w oma­
wianym tomie - wysuwającym się na pierwszy plan pomy­
słem, obejmującym również tzw. indigenous media) wiąże
się z badaniem systemów wizualnych i „widzialnej kultury".
Jeśli zważymy na fakt, że większość działań człowieka ma
swój aspekt wizualny, to przywołane przez autorów wstępu
słowa Iry Jacknis: „W rzeczywistości wielu antropologów
uprawia antropologię wizualną, nie zdając sobie z tego spra­
wy" - brzmią zasadnie, i choć u jednych być może zasieją za­
męt, to innym dodadzą zapewne otuchy. Warto jednak pamię­
tać, że antropologia wizualna zdecydowanie nie ogranicza się
do zwykłego badania tego, co widzialne. Zainteresowana jest
problematyzowaniem tego, co widzialne w odniesieniu do
procesów kulturowych, w celu zrozumienia istoty przedsta­
wień wizualnych i sposobów, w jakie widzenie i to, co wi­
dzialne, staje się częścią konceptualnego świata ludzi. W nie­
których tekstach obserwujemy np. subtelną grę tego, co wi­
dzialne i niewidzialne, nałożoną na to, co materialne i niema­
terialne, „rzeczywiste" i „nierzeczywiste".

do zbierania danych etnograficznych (które dopiero później
miały być analizowane), co odróżniało ją od Gregory Batsona, który pojmował aparat/kamerę jako narzędzie eksploracji
- zwraca na to uwagę David MacDougall (współautor tomu).
Niemniej nie przeszkodziło to wspomnianym autorom stwo­
rzyć jedną z pierwszych prac z antropologii wizualnej Balinese Character, gdzie zestawienia fotografii miały przekazy­
wać prawdę niemożliwą do przekazania samym słowem. Za­
rysowana powyżej rozbieżność wydaje się pobrzmiewać bli­
źniaczo wobec zdania Jaya Ruby'ego, że zamiast filmów
o antropologii należy robić filmy antropologiczne.
Można się zastanawiać, dlaczego fotografia zniknęła
w znacznym stopniu z prac etnograficznych. Jednego z powo­
dów należy upatrywać w nadmiernej teoretyzacji dyscypliny,
która sprawia, że fotografie z terenu mogą spokojnie egzysto­
wać w muzeum, jednak na ścianach założonego przez Radcliffe-Browna Institute of Social Anthropology znajdują już
miejsce członkowie antropologicznego establishmentu. Foto­
grafie zaczęto utożsamiać z muzeum, kulturą materialną,
dawnymi metodami, a tym samym paradoksalnie z „antropo­
logią na odległość". Poglądowi Kirsten Hastrup, że film i fo­
tografia antropologiczna, w odróżnieniu od prac pisanych,
wiąże się z „opisem rozrzedzonym", towarzyszy mniemanie
Maurice'a Blocha - iż antropologowie, którzy poświęcają
zbyt wiele czasu filmowi antropologicznemu, „tracą ufność
do swych własnych idei" (przytaczane przez MacDougalla).
To ostatnie zdanie wyrwane z kontekstu może nieść nawet
pozytywne konotacje, ale nie o to chyba Blochowi chodziło.
W pracy pojawia się ciekawa kwestia paralelizmu (bądź
też jego braku) pomiędzy podejściem do materiału wizualne-

Pośród celów, jakie stawiają przed sobą redaktorzy tomu,
znajdują się między innymi: „powtórne przemyślenie miejsca
antropologii wizualnej w obrębie całej dyscypliny, jak rów­
nież powtórne przemyślenie samej subdyscypliny. A w szcze­
gólności mamy na celu rozwikłanie związków pomiędzy an­
tropologią wizualną, filmem i fotografią". Zauważając słu­
sznie, że film (i rozważania o nim) zdominował antropologię
wizualną, autorzy wstępu przestrzegają przed łatwymi roz­
wiązaniami: „Można postrzegać antropologię wizualną jako
przedmiot łatwy w nauczania antropologii - wystarczy jedy­
nie stworzyć program filmów etnograficznych. (...) wyświe­
tlać po prostu filmy etnograficzne w celu dostarczenia łatwo
strawnej etnograficznej karmy. Taki program (...) z łatwością
może odwieść studentów od antropologii w stronę tworzenia
filmów dla nich samych." W najgorszym zaś razie może pro­
wadzić do tego, że film etnograficzny pojawi się w roli babysittera, który zastąpi zapracowanych nauczycieli.
To, że nie ma jedności w podejściu do spraw wizualności,
uwidacznia się już w rozbieżności w podejściu do wykorzy­
stania aparatu fotograficznego i kamery. Nawet tak zasłużona
dla popularyzacji antropologii wizualnej osoba jak Margaret
Mead skłaniała się, by pojmować aparat i kamerę jako środki
69

�go i panującymi aktualnie modelami teoretycznymi. Taką
rozbieżność zauważają autorzy wstępu już u Spencera i Gillena: ich podejście do fotografii miało w sobie więcej z ducha
obserwacji uczestniczącej w stylu Malinowskiego niż
z podejścia ewolucjonistycznego. Temat ten pojawia się rów­
nież w znaczący sposób w tekście Anny Grimshaw (The eye
in the door: anthropology, fdm and the exploration of interior
space). Choć jej tekst koncentruje się na zestawieniu W. H. R.
Riversa, antropologa i psychologa, z filmowcami D. W. Griffithem i Dżigą Wiertowem, to jednak zwraca ona także uwa­
gę na uderzającą symetrię pierwszych czterech dziesięcioleci
rozwoju filmu i antropologii kończącą się ustanowieniem
„naukowej etnografii" i „filmu dokumentalnego" w latach 30.
Wyróżnia trzy pary postaci zaświadczające o tym paralelizmie:А. C. Haddon (organizator etnograficznej wyprawy do
Cieśniny Torresa, 1898) i Louis Lumiere (1895, rejestracja
scen z życia codziennego), Malinowski (1922 - publikacja
Argonautów Zachodniego Pacyfiku) i Flaherty (1922 - Nanook of the North) - w obu przypadkach autorka wskazuje na
podobne wizje świata, statyczne spojrzenie „pojedynczego"
oka; choć Flaherty'emu można by przypisać szeroko rozu­
mianą funkcjonalistyczną perspektywę, to jednak ten amator,
badacz i goszczony w Hollywood filmowiec reprezentował
wszystko, co budziło zagrożenie u Malinowskiego; ostatnia
para to Radcliffe-Brown i John Grierson. Autorka postuluje
zmianę perspektywy - „zwizualizowanie" antropologii po­
ciągałoby za sobą umieszczenie jej nie tyle w kontekście lite­
ratury (co się ostatnio powszechnie robi), ile sztuk wizual­
nych. Cytując zdanie Malinowskiego „Rivers jest Riderem
Haggardem antropologii; ja będę jej Conradem", paradoksal­
nie łączy Malinowskiego ze zdecydowanie bardziej zacho­
wawczą perspektywą - śledzącym okiem, które widzi, lecz
nie jest widziane, postawą renesansowego artysty, który
szczegółowo analizuje to, co obserwowalne („nacisk położo­
ny został na miejsce człowieka w świecie, harmonię, holizm
i integrację"); stanowisko Riversa, odmiennie, łączyłoby się
bardziej z wewnętrznym okiem wyobraźni (mind's eye), zde­
cydowanie większą refleksyjnością podejścia, które próbuje
łączyć perspektywę zewnętrzną i wewnętrzną; Rivers mie­
ściłby się - jej zdaniem - bliżej tego, co za Johnem Bergerem
można by nazwać przełomem kubistycznym, momentem
przekształcenia w naszym rozumieniu koncepcji świata:
gdzie nie ma już pojedynczego punktu widzenia, z którego
patrzy się na znajdujący się na zewnątrz obraz, lecz raczej
wielość spojrzeń i perspektyw. „Przez krótki twórczy mo­
ment kubiści odkryli sposób na zsyntetyzowanie całości
i części, struktury i procesu, przedmiotu i podmiotu." „Kubi­
ści - twierdzi Berger - zdali sobie sprawę, że świadomość
jest częścią natury."
W antropologii wizualnej zawsze sporo mówiło się o pro­
blemie rozróżnienia między sztuką i nauką. Zazwyczaj jed­
nak dyskusje owe koncentrowały się na tym, jak oddzielić,
zarysować jasną, widoczną dla wszystkich linię, która odróż­
ni naukę od reszty (tzn. sztuki). Wedle autorów wstępu zbyt
często film etnograficzny pojmowany bywa w naiwnie reali­
stycznej, dokumentalnej perspektywie, jako pragnienie udo­
kumentowania tego, co widzialne (w takiej też formie trafia
do studentów). Jednocześnie przeoczony zostaje fakt, że
przedstawia on wówczas najczęściej sposoby widzenia sa­
mych twórców, którzy nie zdają sobie nawet z tego sprawy.
Nie wszystkie rzeczy dadzą się również w takiej manierze
sportretować. W podejmowanych (przede wszystkim daw­
niej) staraniach dyskryminowania (w sensie odróżnienia, ale

70

w konsekwencji także dyskredytacji) tego, co można uznać
za sztukę (znamienne jest zastrzeżenie Batesona w rozmowie
z Mead: „...artists is not a term of abuse in my vocabulary"),
dostrzec można jasną analogię do zarysowanego przez Clifforda Geertza problemu wyrzeczenia się jednego z rodziców,
zatajania literackiego przodka antropologii na rzecz nauko­
wego („mamy skłonność - podobnie jak pewien północnoafrykański muł, który mówił zawsze o bracie swojej matki,
koniu, nigdy zaś o własnym ojcu, ośle - zatajać z korzyścią
dla tych rzekomo bardziej godnych szacunku." Dzieło i ty­
cie. Antropolog jako autor - w druku, Wydawnictwo KR).
Kwestii tej w ciekawy sposób dotyka tekst Elizabeth
Edwards Beyond the Boundary: a consideration of the
expressive in photography and anthropology, który stara się
wykazać użyteczność fotografii w antropologii i pomyślany
jest raczej jako zamierzenie badawcze i propozycja do dysku­
sji niż przedstawienie jakiegokolwiek jasno określonego mo­
delu. „Polaryzacji twórczości wizualnej nie należy koniecz­
nie odczytywać w kategoriach opozycji: realistyczny versus
ekspresyjny, dokument versus sztuka, lecz jako powiązane
i dialektycznie wzajemnie ze sobą zależne zjawiska." Autor­
ka, odwołując się zresztą do Kracauera, powiada także: „Fo­
tografia może komunikować na temat kultury, życia ludzi,
doświadczeń i wierzeń nie na poziomie powierzchniowego
opisu, lecz jako wizualna metafora, która łączy przestrzeń te­
go, co widzialne i niewidzialne, która komunikuje nie tyle
przez paradygmat realistyczny, ile przez liryczny wyraz."
Tym samym może ona odsłaniać głębsze znaczenia i metafo­
ry kulturowego istnienia. Co ciekawe, autorka eksplorując
przestrzeń między antropologią a sztuką, wybiera przykłady
wykraczające poza antropologię (wykorzystanie realistycz­
nego dokumentalnego obrazu antropologicznego w kulturze
popularnej, turystyce; fotografie z pogranicza dokumentu et­
nograficznego i ekspresji estetycznej współczesnej artystki
oraz wykorzystanie dokumentów antropologicznych w sztu­
kach wizualnych, reklamie). Badając tę pośrednią przestrzeń
(opozycja fakt-dokument/fikcja-alegoria - przynajmniej od
czasu wystąpienia w tej sprawie Clifforda i Asada - nie po­
krywa się z opozycją prawda/fałsz), postuluje, że można ją
pojmować jako pokrewną temu, co w psychoanalizie David
Winnicott nazwał „paradoksalną trzecią przestrzenią", która
nie znajduje się ani w świecie fantazji (ekspresji), ani też
w zewnętrznym wspólnym świecie rzeczywistym. Mieści się
niejako w obu naraz. Nie pierwszy to przykład szukania wyj­
ścia poza sztywną dychotomię, by wspomnieć tylko o trze­
cim znaczeniu Barthes'a czy piśmie pod znamiennym tytu­
łem „Third text".
Kończąc to z konieczności krótkie i wybiórcze omówie­
nie, warto podkreślić, że autorzy tomu zdecydowanie wy­
kraczają poza etnografię postulatywną, która zastanawiała­
by się przede wszystkim nad tym, jaka antropologia być
winna. Znajdujemy tam twórcze analizy, które ukazują nam
antropologię wizualną taką, jaka ona być może, jaka w rze­
czy samej jest. Wprawdzie po przeczytaniu zredagowanego
przez Banksa i Morphy'ego wyboru tekstów nadal pewnie
nie mamy w głowie jasno zdefiniowanego, otoczonego flan­
kami terytorium, jakie zajmuje antropologia wizualna, to
jednak w kontekście przywołanego na początku istnienia
odśrodkowych i dośrodkowych sił w antropologii, warto
przypomnieć metaforę „wycieczki" jaką Barthes rozwija
w Wykładzie - wzbogaceni o dary, jakie może ona ze sobą
nieść, wiemy zdecydowanie więcej o krainie, przez którą
przyszło nam wędrować.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="7589" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="7569">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/a68479e4b66299a526c29f3a8fbb4f05.pdf</src>
        <authentication>955fdb37ba22fec0ed85bab921c7a08e</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="90568">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2828</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="90571">
                <text>2000</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="90572">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2635</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="90575">
                <text>The Eye Witness- Malinowski's Kiriwina=Naoczny świadek- Kiriwina Malinowskiego / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2000 t.54 z.1-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="90577">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2000 t.54 z.1-4, s.158-167</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="90579">
                <text>Sikora, Sławomir</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="90581">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="90582">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="90583">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="90585">
                <text>Sławomir Sikora • T H E E Y E WITNESS - KIRIWINA A C C O R D I N G T O MALINOWSKI

S Ł A W O M I R

SIKORA

The Eye Witness
- Malinowski's
Kiriwina

N

aturally, it is not true that so far we have been
unfamiliar with photographs by Bronisław
Malinowski. Each of his more significant
ethnographic monographs contains at least several score
of them (Argonauts of the Western Pacific - 66, The
Sexual Life of Savages - 92, Coral Gardens and Their
Magic - 116), but only after the publication of the
album by Michael Young (Malinowski's Kiriwina.
Fieldwork Photography 1915-1918) do we perceive them
differently. The primary issue at stake is probably their
size. Until now, we have dealt (almost exclusively, with
the obvious exception of illustrations published since
the beginning of 1999 in Konteksty) with small-format
photographs of inferior quality (a trait particularly
marked, although not solely, in Polish editions). They
did not encourage the reader towards studying them
more closely, and sometimes even outright hampered
such examination. Upon occasions, the enclosed
descriptions made it possible to ascertain only the fact
that what we should be seeing is almost invisible.
Furthermore, photographs in books are unavoidably
doomed (almost without exception) to act as sheer
illustrations, and to play a subordinate (or separate)
part in relation to the text. It is difficult to overcome
this order of reading or seeing, even in those books
whose task consists of transcending this rule (vide the
recently published in Polish LEmpire des signes by
Roland Barthes). This habit was not surmounted also in
publications by Malinowski, although in the majority of
cases references made in the text to illustrations
arranged in blocks, and vice versa - references made in
illustrations to the text, incline towards parallel reading
and looking. The Michael Young album not so much
reverses the relation of the text towards the
photographs (it would be difficult to maintain such an
opinion in view of the copiousness of the written word:
a very interesting and competent introduction,

* A review of Malinowski's
1915-1918

Kiriwina.

Fieldwork

Photography

by Michael W. Young, T h e University of Chicago

Press, Chicago and London

1998

comments to particular categories of photographs and
every illustration, appendices) as balances it.
It was Young's intention to 'take on the conception
devised by Malinowski', who was to have contemplated
the creation of an album version of his photographs. We
are presented, therefore, with an image of Kiriwina
Island (the Trobriands), one of the most 'sacral' and
'legendary places' in ethnography, seen 'through the
eyes' of Malinowski. In this way, we have been offered
a certain version of 1-witnessing, to refer to the
metaphorical and ambiguous formulation proposed by
Clifford Geertz ("I-Witnessing. Malinowski's Children"
in: Works and Lives. The Anthropologist as an Author).
The presented album contains 190 photographs selected
from an overall number of about 1100 deposited in the
archive of the London School of Economics, and omits
photographs published earlier by Malinowski in his
works (some 270 illustrations, not counting repetitions).
Half of the photographs not used by Malinowski suffer
from insufficient clearness or other technical faults;
consequently, we have received presumably almost half
of the 'good' and heretofore mostly unknown
photographs taken by the Ethnographer.
In a concise, albeit exhaustive manner Young
discusses the persons who influenced Malinowski-the
photographer, and characterises his photography.
Alongside Seligman and Witkacy (the latter's impact has
already been described for example by Terence Wright in
"The Anthropologist as an Artist:
Malinowski's Trobriand Photographs"), the author of the
album lists Nina Stirling (the youngest daughter of Sir
Edward Stirling, director of the South Australia
Museum), a talented and enthusiastic amateur
photographer, who for a certain time was emotionally
close to Malinowski (1915): "She probably fanned
Malinowski's fickle interest in photography, if only
because he needed to prove himself to her" [p. 10].
Mention is made also of Bill Hancock, a local pearl
trader and friend, whose influence could have been the
most significant (Malinowski used several of
Hancock's photographs in his own publications). Young
is more skeptical (than Wright, for instance) about the
supposed impact exerted by Witkacy (who was to have
acted as photographer and draughtsman during the
expedition) upon the photographs and perception skills
of his friend: "The importance of Witkiewicz's influence
on Malinowski's photography is, I suggest, not for what
he might have taught him (which in any case cannot be
determined), but what, in contrast to Witkiewicz's,
Malinowski's photography is not" [p. 13]. Similarly to
their lifestyles, the photographs taken by the two men
are diametrically different: "Malinowski appears to have
resisted the experimental, art nouveau trends indulged
by Witkiewicz. If Witkiewicz's photography leaned

158

�Sławomir Sikora • NAOCZNY ŚWIADEK - KIRIWINA MALINOWSKIEGO

O

czywiście nie jest prawdą, że nie znaliśmy do­
tychczas fotografii Bronisława Malinowskiego.
Każda z jego poważniejszych monografii etno­
graficznych mieściła przynajmniej kilkadziesiąt zdjęć (Ar­
gonauci Zachodniego Pacyfiku - 66, Zycie seksualne dzikich
- 9 1 , Ogrody koralowe i ich magia - 116), a jednak wraz
z pojawieniem się albumu Michaela Younga, Malinow­
ski's Kiriwina. Fieldwork Photography 1915-1918, zaczyna­
my na nie patrzeć odmiennie. Pierwszą sprawą, o którą
może chodzić, jest pewnie wielkość. Dotychczas fotogra­
fie Malinowskiego oglądaliśmy (prawie wyłącznie - pomi­
jam tu oczywiście zdjęcia Malinowskiego, które od po­
czątku 1999 publikujemy w „Kontekstach") w małych
fotmatach i (co dotyczy szczególnie, choć nie tylko, wy­
dań polskich) były one kiepskiej jakości. Nie zachęcały
do uważnego studiowania, a nawet go nie umożliwiały.
Czasem dołączone opisy pozwalały jedynie stwierdzić
fakt, że to, co winniśmy widzieć, jest właśnie niewidocz­
ne. Ponadto fotografie w książkach w sposób nieuniknio­
ny skazane są (prawie bez wyjątku) na ilustracyjność. Peł­
nią podrzędną (lub odrębną) wobec tekstu rolę. Taki po­
rządek czytania bądź oglądania trudno przełamać nawet
w książkach, których zadaniem jest właśnie ową regułę
przekraczać (vide dopiero teraz wydane Imperium znaków
Rolanada Barthesa). Tego obyczaju książki Malinowskie­
go również nie przełamywały, choć w większości przypad­
ków odsyłacze z tekstu do zblokowanych ilustracji i od­
wrotnie - od ilustracji do tekstu - skłaniają do patalelnego czytania i oglądania. I oto pojawia się album Michae­
la Younga, który nie tyle sprawę relacji tekstu do zdjęć
odwraca (twierdzenie takie trudno byłoby utrzymywać
wobec obfitości słowa pisanego: ciekawego i kompetent­
nego wstępu, wprowadzenia do poszczególnych kategorii
fotografii, bogatych komentarzy przy każdym zdjęciu,
apendyksów), ile relację tę równoważy.
Young swym zamierzeniem „podejmuje pomysł Mali­
nowskiego", który sam miał przemyśliwać nad stworze­
niem albumowej wersji własnych fotografii. Otrzymujemy
zatem obraz Kiriwina (Wyspy Trobrianda) - jednego
z najbardziej „sakralnych" i obrośniętych legendą „miejsc
w etnografii" - postrzegany „oczyma" Malinowskiego.
Otrzymujemy tym samym pewną wersję I-witnessing, by
skorzystać z metaforycznego i dwuznacznego sformułowa­
nia Clifforda Geertza (Zaświadczające Ja. Dzieci Malinow­
skiego, w: Dzieh i życie. Antropolog jako autor, Wydawnic­
two KR, pierwodruk „Konteksty" 1/1998).
Album Younga mieści 190 fotografii wybranych
z ogólnej liczby około 1100 znajdujących się w depozycie
w archiwum London School of Economics z pominięciem
zdjęć opublikowanych wcześniej przez Malinowskiego we
własnych pracach (około 270 fotografii nie licząc po­
wtórzeń). Połowa niewykorzystanych przez Malinowskie­
go zdjęć cierpi na niedostatki ostrości bądź też z powodu
innych technicznych usterek, można więc sądzić, że otrzy-

S Ł A W O M I R

S I K O R A

Naoczny świadek
- Kiriwina
Malinowskiego*
maliśmy prawie połowę z „dobrych" a nieznanych zdjęć
Etnografa.
Young w zwięzły lecz wyczerpujący sposób omawia po­
staci, które wpłynęły na Malinowskiego jako fotografa,
jak również charakteryzuje jego fotografię. Poza Seligmanem i Witkacym (wpływ tego ostatniego doczekał się już
omówienia np. przez Terence'a Wrighta, m.in. w Antropo­
log jako artysta: fotografie Malinowskiego z Trobriandów,
„Konteksty" 1-2/1997 oraz w niniejszym numerze) twór­
ca albumu wymienia także Ninę Stirling (najmłodszą cór­
kę Sir Edwarda Stirlinga, dyrektora South Australia M u ­
seum), zdolną i zapaloną amatorkę fotografii, z którą
przez pewien czas Malinowskiego łączyły uczucia (rok
1915): „Prawdopodobnie podsyciła ona u Malinowskiego
chybotliwe zainteresowanie fotografią, choćby dlatego, że
musiał się on przed nią sprawdzić." [s. 10] Wymienia rów­
nież Billa Hancocka, miejscowego handlarza pereł i przy­
jaciela Etnografa, którego wpływ był być może najbardziej
znaczący (Malinowski wykorzystał zresztą kilka jego foto­
grafii w swych publikacjach). Young jest bardziej scep­
tyczny (od Wrighta na przykład) w sprawie domniemane­
go wpływu Witkacego - który miał być fotografem i ry­
sownikiem w czasie ich wyprawy - tak na fotografię jak
i zdolności percepcyjne przyjaciela. „Sugerowałbym, że
waga wpływu Witkiewicza na fotogtafię Malinowskiego,
polega nie tyle na tym, czego mógł on nauczyć tego ostat­
niego (a co w każdym razie trudno określić), ile na tym,
czym fotografia Malinowskiego w przeciwieństwie do
Witkacego nie jest." [s. 13] Fotografie obu ówczesnych
przyjaciół, podobnie zresztą jak style ich życia, są diame­
tralnie różne. „Malinowski zdaje się opierać eksperymen­
talnym, związanym z nową sztuką trendom, którym ulega
Witkiewicz. O ile fotografia Witkiewicza skłania się ku
surrealizmowi, o tyle u Malinowskiego byłaby ona gwa­
rancją jego przykładnego realizmu. Podczas gdy Witkie-

* Recenzja z M i c h a e l W. Young, Malinowski's
dwork Photography

1915-1918,

Chicago and L o n d o n 1998

159

Kiriwina.

Fiel­

T h e University of Chicago Press,

�Siauiomir Sikora • T H E EYE WITNESS - KIRIWINA A C C O R D I N G T O MALINOWSKI

toward surrealism, then Malinowski would ensure that
his own exemplified realism. Whereas Witkiewicz
treated photography as an expressive art form to be
explored, Malinowski treated it purely as a visual aid to
his science" [p. 13]. Young claims that if
Witkacy's journey had not been interrupted, his
presence could have resulted in revolutionising
anthropology, not only due to a different view of the
Other, but also because his works could have served as
evidence of the difficult situation of the European in the
tropics. Photographs taken by Witkacy "would have
focused on the bizarre, cultivated the alien, visually
enhancing the savagery; one might even imagine him
creating a photographic version of Heart of Darkness" [p.
13]. (The difficulties experienced by the white man, the
'European', stemming from his uncomfortable position of
eternally 'not belonging', and assorted attempts at
'solving' this question are discussed with great insight by
James Clifford in Predicament of Culture). Fascinated by
fragmentation, disintegration, and the adorned masks,
Witkacy was also interested in the game played within
inconsistent identity, a problem which appeared, at least
in ethnology, much later. Naturally, we could deliberate
on the outcome of strongly individualised portraits from
the Other World, and ask whether they would not have
caused an earlier undermining of the perception of the
alien in general categories, predominantly as
a representative of another culture.
The expansive use to which Malinowski put
photography is a historical precedence, although at the
same time his attitude towards it appeared to be
decidedly ambiguous. O n the one hand, he regarded
photography as important - expenses associated with it
remained relatively high (about 10% of the general
costs, according to Young); on the other hand,
Malinowski blamed himself for insufficiently exploiting
this invention (and even mentioned "deadly sin" in this
particular context): "Perhaps if you compare my books
with other field-work accounts you will not realise how
badly mine are documented in their pictorial outfit. (...)
I treated photography as a secondary occupation and
a somewhat unimportant way of collecting evidence.
This was a serious mistake. In writing up my material on
gardens I find that the control of my fieldnotes by means
of photographs has let me to reformulate my statement
on innumerable points (...) In particular, I went by the
principle of, roughly speaking, picturesqueness and
accessibility (...) I put photography on the same level as
the collecting of curios - almost as an accessory
relaxation of field-work. (...) A general source of
inadequacies in all my material, whether photographic
or linguistic or descriptive, consist in the fact that, like
every ethnographer, I was lured by the dramatic,
exceptional and sensational. (...) In photography my

failure to snap a group of men sitting in front of a hut
because they just looked like an everyday group of men
sitting before a hut is an example of this. It was also
a deadly sin against the functional method, the main
point of which is that form matters less than function.
Twelve people sitting round a mat in front of a house,
because they came there by accident and stayed
gossiping, have the same 'form' as the same twelve
people collected on important garden business." (Coral
Gardens and Their Magic, p. 461-62)
The last mentioned issue entitles us to declare that
Malinowski was perfectly aware of a certain difficulty
associated with photography and its employment,
namely, of the fact that photographs "depicting form"
(form versus function) experience considerable problems
with rendering meaning indelible and with transmitting
sense; i . e. with that which Kirsten Hastrup labelled as
the incapability of conveying a "thick description" (an
opinion with which I cannot fully agree, as I have tried
to show in the past) .The fact that Malinowski was aware
of the ambivalent significance of photography could be
testified also by the use of the same photographs in
assorted contexts and for the purpose of illustrating
various issues. Although, on the one hand, Malinowski
criticised himself, for example, for not taking
photographs of all the phases of a given ritual, and, on
the other hand, blamed himself for treating photography
"almost as relaxation during fieldwork", we may presume
that sometimes he actually conceived photography more
as an obligation than a pleasure (a stance which could
be related to the manner in which he approached
scientific activity). He chided himself, not only in his
Diary, for forgetting to take the camera or to load it, as
well as for unsuccessful photographs, which produced his
anger and impatience.
Originally, Young planned a chronological
arrangement of the photographs. In view of the scant
descriptions of the illustrations or their absence he
resigned from this project. Instead, we have been
presented with an album containing fourteen blocks of
illustrations, which Young described as "photo-essays"
(Samarai, "Gate to the Field"; Picturing the
Ethnographer; Touluwa, Chief of Omarakana; Coral
Gardens and Their Harvests; Dancing at Milarnala;
"Physical Types" and "Personalities"; Magic; Fishing and
Canoes of the Lagoon; "Village Scenes"; Women's
Domain; "The Children's Republic"; Mortuary Rites and
Exchanges; Masawa Canoes and Kula Quest; "Black and
White"), categories borrowed partially from the
classification proposed by Malinowski himself, who
grouped his photographs in 31 classes. The blocks of
illustrations are preceded by an introduction, and each
of the photographs is accompanied by an in-depth
commentary. The caption for photograph 9, showing

160

��������Statek "Borda". 28 lutego 1920
"Barda" ship. February 28,

1920

Marni Masson (siostra Elsie Masson) żegna odpływającą "Bordę"; Austarlia. 28 lutego 1920
Marni Masson (Elsie Massons

sister) having farewell to the "Borda". Australia,
Ze zbiorów Heleny Wayne
The collection of Helena Wayne

February 28,

1920

�Sławomir Sikora • NAOCZNY ŚWIADEK - KIRIWINA MALINOWSKIEGO

wicz traktował fotografię jako formę sztuki ekspresyjnej,
którą należy badać, to Malinowski traktował ją jedynie
jako wizualną pomoc dla swojej nauki." [s. 13] Young
utrzymuje, że gdyby podróż Witkacego nie została prze­
rwana, mogłoby to prowadzić do zrewolucjonizowania
antropologii. I idzie nie tylko o inne spojtzenie na Inne­
go, lecz także o to, że prace takie mogłyby dać świadec­
two trudnego położenia Eutopejczyka w tropikach,
w świecie ciemnoskórych ludzi (Bzik tropikalny). Fotogtafie Witkacego „Ogniskowałyby się na tym, co dziwaczne,
na kultywowaniu obcości, wizualnym podkreśleniu dzi­
kości; można by sobie nawet wyobrażać, że stworzyłby on
fotograficzną wersję jądra ciemności." [s. 13]. (O trudno­
ściach jakie dla białego człowieka, „Europejczyka" wyni­
kają z tego kłopotliwego położenia, bycia zawsze „nie na
miejscu" oraz różnych próbach „rozwiązania" tej kwestii
wnikliwie pisze James Clifford w Kłopotach z kulturą.) Za­
interesowany fragmentacją, dezintegracją, przywdziewa­
nymi maskami Witkacy, tym samym zainteresowany był
również grą w obrębie niespójnej tożsamości, proble­
mem, który przynajmniej w etnologii pojawił się zdecy­
dowanie później. Można się rzeczywiście zastanawiać co
dałyby silnie zindywidualizowane portrety postaci z Inne­
go Świata, czy nie spowodowałoby one wcześniejszego
podważenia postrzegania obcego w kategoriach ogól­
nych, przede wszystkim jako przedstawiciela innej kultu­
ry czy tasy.
Rozległość wykorzystania fotografii przez Malinow­
skiego jest historycznym precedensem, choć jednocze­
śnie jego stosunek do niej wydaje się zdecydowanie nie­
jednoznaczny. Z jednej strony można uznać, że fotografia
jest dla niego ważna - wydatki na związane z nią sprawy
są względnie duże (około 10 procent ogólnych kosztów
według Younga), ale także Malinowski obwinia się (poja­
wia się w tym kontekście nawet sformułowanie „grzech
śmiertelny") o niedostateczne wykorzystanie tego wyna­
lazku: „Gdy czytelnik porównuje moje prace z innymi re­
lacjami z badań terenowych, być może nie uświadomi so­
bie, jak uboga jest dokumentacja fotograficzna moich
prac. (...) Fotografię ttaktowałem jako drugorzędne zaję­
cie i jako niezbyt ważny sposób zbierania informacji. Był
to poważny błąd. Sprawdzanie notatek terenowych z za­
stosowaniem fotografii w czasie opracowania materiałów
dotyczących ogrodów skłoniło mnie do przeformułowania moich twierdzeń w licznych punktach. (...) Szczegól­
ny błąd polegał na tym, że stosowałem tu, z grubsza bio­
rąc, zasadę malowniczości i dostępności. (...) Fotografo­
wałem to, co było miłe dla oka i doskonale nadawało się
do sfotografowania. (...) fotografowanie potraktowałem
na równi ze zbieraniem ciekawostek - niemalże jako re­
laks w pracy terenowej. (...) Głównym źródłem braków
we wszystkich moich materiałach, czy to fotograficz­
nych, czy lingwistycznych, czy też opisowych jest fakt, że,
jak każdego etnografa, nęciły mnie wydarzenia drama­

tyczne, wyjątkowe i sensacyjne. (...) W fotografowaniu
przykładem tego jest sytuacja, w której nie utrwaliłem na
zdjęciu grupy ludzi siedzących przed chatą, ponieważ
w ich wyglądzie nie było nic nadzwyczajnego. Był to rów­
nież grzech śmiertelny przeciw metodzie funkcjonalnej,
której istota polega gównie na tym, że forma ma mniej­
sze znaczenie niż funkcja. Grupa złożona z dwunastu
osób siedzących wokół maty przed domem, które przyszły
tam przypadkowo i pozostały, aby poplotkować, posiada
taką samą 'formę', jak grupa złożona z tych samych dwu­
nastu osób, które uczestniczą w doniosłej ceremonii
ogrodniczej." (Ogrody koralowe i ich magia, s. 661-663)
Ostatnia z poruszonych kwestii pozwala twierdzić, że
Malinowski doskonale zdawał sobie sprawę z pewnej
trudności jaką niesie fotografia i jej wykorzystanie,
a mianowicie z faktu, iż zdjęcia „ukazując formy" (forma
versus funkcja) mają duży kłopot z utrwalaniem znacze­
nia, z przekazaniem sensu, z tym, co Kirsten Hastrup
określiła jako niezdolność fotografii do przekazania „opi­
su gęstego" (z czym zresztą nie w pełni mogę się zgodzić,
czemu starałem się dać już wyraz). O rym, że Malinowski
miał świadomość ambiwalentnego znaczenia fotografii
może świadczyć także fakt wykorzystania tych samych
zdjęć w różnych kontekstach dla zilustrowania różnych
zagadnień. Chociaż Malinowski z jednej strony gani sie­
bie, na przykład, za nie wykonanie zdjęć wszystkich faz
danego obrzędu, z drugiej zaś obwinia, iż fotografowanie
traktuje „niemalże jako relaks w pracy terenowej", to
jednak czasem można by mniemać, że faktycznie postrze­
ga fotografowanie zdecydowanie bardziej jako powin­
ność, obowiązek niż jako przyjemność (co może pokrew­
ne jest sposobowi w jaki podchodzi do działalności nau­
kowej). Nie tylko w Dziennikach karci się za nie zabranie
aparatu, zapomnienie załadowania go, niepowodzenia
w wykonaniu zdjęć, a niepowodzenia owe budzą jego
zniecierpliwienie i złość.
Pierwotnie Young planował chronologiczny układ fo­
tografii w albumie. Jednak wobec skąpych opisów zdjęć,
bądź też ich braku, odstąpił od tego zamierzenia. Osta­
tecznie otrzymaliśmy album składający się z czternastu
bloków iłusttacji, „foto-esejów" - jak nazywa je Young
(Samarai, „Gate to the Field"; Picturing the Ethnogra­
pher; Touluwa, Chief of Omarakana; Coral Gardens and
Their Harvests; Dancing at Milamala; ..Physical Types"
and ..Personalities"; Magic; Fishing and Canoes of the
Lagoon; ..Village Scenes"; Women's Domain; „The Chil­
dren's Republic"; Mortuary Rites and Exchanges; Masawa Canoes and Kula Quest; „Black and White"), kate­
gorii zaczerpniętych częściowo z klasyfikacji samego Ma­
linowskiego, który zgrupował własne fotografie w 31 kla­
sach. Bloki ilustracji poprzedzone są wstępem, a każde ze
zdjęć opatrzone wnikliwym komentarzem. Pod ilustra­
cją 9., ukazują tubylców zgromadzonych przed namiotem
Etnografa, czytamy:

161

�Sławomir Sikora • T H E EYE WITNESS - KIRIWINA A C C O R D I N G T O MALINOWSKI

natives gathered in front of the Ethnographer's tent,
says: "This photograph of Malinowski's tent in
Omarakana is distinguished by the absence of the
ethnographer, whose seated, silhouetted profile appears
in its companion image, reproduced by George Stocking
as an 'ironic icon' of Malinowski's 'ethnographic method
and anthropological (cum colonial) authority'." [The
photograph, reproduced by Stocking, was issued in
Konteksty no.1-2/1997, p. 152]. „The group outside the
tent, Stocking suggests, are 'observing their momentarily
non-participant observed self-absorbed in the work of
representing them'. (Malinowski was equally likely, of
course to have been writing to his fiancee.)
The observer standing stiffly in front of the tent is
Malinowski's 'favourite informant' and 'best friend',
Tokulubakiki, the son of Molubabeba, a member of the
chiefly Tabulu subclan. The roof of Bagidou's house can
be seen behind him, a house that was built in 1917 and
therefore dates the photograph to Malinowski's second
sojourn in Omarakana. His camp bed is clearly visible, as
is his table of patent medicines to the right.
O n 7 June 1918, the day he arrived in Omarakana,
Malinowski wrote to Elsie Masson, 'Then I supervised
the erecting of my tent, which was put up quickly and
well... Then up my favourite Tokulabakiki turned,
a decent, honest, straightforward man, as far as they
make them here. There were of course all the guya'us
[chiefs]: Toulu[wa], cadging [tobacco] right out. There
was Bagido'u, his kadala (sister's son) and heir
apparent... I am writing this about 9 P M . ... The bulk of
my friends have dispersed after energetic requests. A few
select ones are still here, perched on my boxes, all round
my table, looking at my writing and from time to time
passing some remark sotto voice about some of my
things'."
Apparently, Young found his way about easily both
among Malinowski's legacy and the literature about him,
and often added explanations to photographs borrowed
from publications, letters, and the Diary. Moreover, he
did something even more interesting - he inserted
commentaries by Linus Digim'Rina, a young
anthropologist - the only one academically qualified
native from the Trobriands, as well as remarks (amassed
by the latter) about photographs of contemporary
inhabitants of several villages on Kiriwina, including
Omarakana, the village where Malinowski had lived.
(The natives commemorated the site of the
Ethnographer's pitched tent with a knee-high "phallic
monument", composed of a stalactite broken off a cave
ceiling).
These commentaries make it possible to date some of
the photographs (to describe the time of year and
sometimes the given sojourn with which they are
connected, etc.); upon certain occasions, they allow the

recreation of the chronological order of the illustrations
as well as describe and explain the depicted activities in
detail. Many of the figures can be identified, and some of
them are recognised as the "anthropologically alien"
residents of other islands:" 'These men are not from
Kiriwina. Perhaps they are from Sanaroa, Tewara, or the
Amphletts. [...]. I've never seen anything like those
pigtails with shells at the end.' [...] Chief Pulayasi
identified the woven hairpiece of the man on the left as
sesai [...]. 'Only Muyuwa (Woodlark) and Kitava men
wore sesai. The other man could be from Dobu'." [p.
113] In a word, the photographs are "enriched" with
information indecipherable, or almost so, for a white
anthropologist. Young placed strong emphasis on the
fact that numerous aspects of the photographs became
obvious only after the addition of observations and
comments by Linus and othet residents of Kiriwina.
We find out, among others, that none of the
photographs taken by Malinowski produce negative
connotations among the natives, even those illustrations
that could be associated with the rather infrequent
objectifying approach, which today is universally
criticised.
In his comments Young reconstructed
Malinowski's opinions. A comparison of published and
unpublished photographs enabled him to propose
suppositions concerning the views and preferences of the
Ethnographer: the relatively rare presence of white
people and the exclusion of artifacts indicating
borrowings from white man's culture. Malinowski also
avoided photographs which would demonstrate the
impact of that culture upon the natives - there are, for
example, no depictions of cricket, which already at that
time the Trobriand islanders had adapted, altering its
principles.
Malinowski almost never took portraits and avoided
close-ups; he decidedly pteferred middle distance, which
always situates figures (objects) within a wider context.
Almost all the photographs were taken horizontally
(a format facilitated, but not determined by the camera).
This preference sometimes inclined Young to question
the authorship of certain 'vertical' photographs (as in
the case of some close-ups and portraits: "The posed
figures against a backcloth strongly suggest that this
photograph was not taken by Malinowski" [p. 113]).
The Ethnographer rarely posed the photographs which
he used in publications, even in those cases when such
a procedure would have enhanced their aesthetic merits;
his approach seems to suggest a determined rejection of
so-called aesthetics, and the fact that, despite
declarations, Malinowski did not share the "principle of
picturesqueness".
Young expressed such suppositions outright:
" I suggest, then, that Malinowski saw his own

162

�Skiwomir Sikora

• NAOCZNY ŚWIADEK - KIRIWINA MALINOWSKIEGO

„Ta fotografia namiotu Malinowskiego w Omarakana
wyróżnia się nieobecnością Etnografa, którego siedząca
uchwycona z profilu postać pojawia się na towarzyszącej
jej, a reprodukowanej przez George'a Stockinga, ilustra­
cji, jako 'ironiczny obraz' 'etnograficznej metody i antro­
pologicznego (i kolonialnego) autorytetu' Malinowskie­
go [Reprodukowane u Stockinga zdjęcie zamieściliśmy
w „Kontekstach" nr 1-2/1997, s. 152]. Grupa postaci na
zewnątrz namiotu, jak sugeruje Stocking, 'obserwuje
swego chwilowo nie-uczestniczącego obserwatora zajęte­
go pracą nad ich przedstawieniem.' (Malinowski, co wy­
daje się równie prawdopodobne, mógł oczywiście pisać
wówczas do swojej narzeczonej.)
Obserwator, który stoi sztywno przed namiotem, to
'ulubiony informator' i 'najlepszy przyjaciel' Malinow­
skiego, Tokulubakiki, syn Molubabeba, członek główne­
go subklanu Tabalu. Za jego plecami widać dach zbudo­
wanego w 1917 roku domu Bagidou, co datuje fotografię
Malinowskiego na okres jego drugiego pobytu w Omara­
kana. Wyraźnie widać łóżko polowe i stojący po prawej
stronie stolik z medykamentami.
7 czerwca 1918 roku, w dniu w którym przybył do
Omarakana, Malinowski napisał do Elsie Masson; 'Po­
tem nadzorowałem rozstawienie mojego namiotu, który
został rozbity szybko i sprawnie (...) Później pojawił się
mój ulubiony Tokulubakiki, skromny, uczciwy i prostoli­
nijny człowiek, na tyle na ile kategorie te można tu
w ogóle stosować. Byli tam oczywiście wszyscy owi guya'us [wodzowie]: Toulufwa] żebrzący otwarcie [o ty­
toń] . Był tam także jego kadala (syn siostry) i prawowity
następca (...). Piszę to około 9 wieczorem. (...) Więk­
szość mych przyjaciół rozeszła się na skutek mojej usilnej
prośby. Kilku wybrańców pozostało jednak, ulokowawszy
się na skrzyniach, wokół stołu, przyglądając się mojemu
pisaniu, od czasu do czasu rzucając uwagę sotto voce na
temat niektórych moich rzeczy."
Jak widać Young z łatwością porusza się tak po spuściźnie samego Malinowskiego, jak i po literaturze na jego
temat. Fotografie często zaopatruje w objaśnienia pocho­
dzące z dzieł, listów i Dzienników. Ale Young robi rzecz
jeszcze ciekawszą: zamieszcza mianowicie komentarze do
zdjęć młodego, jedynego pochodzącego z Trobriandów
antropologa, swego byłego współpracownika, Linusa
Digim'Rina, jak również (zebrane przez tegoż ostatniego)
uwagi na temat fotografii współczesnych mieszkańców
kilku wiosek na Kiriwina, w tym również Omarakana,
wioski, w której zamieszkiwał Malinowski. (W miejscu,
gdzie rozbity był namiot Etnografa mieszkańcy na pa­
miątkę ustawili wysoki do kolan „falliczny pomnik",
odlamany od stropu jaskini koralowej stalaktyt.)
Komentarze te pozwalają datować część fotografii
(określić pory roku, czasem, z którym pobytem Malinow­
skiego się one wiążą itd.), niekiedy pozwalają na odtwo­
rzenie chronologicznego porządku zdjęć, dokładnie

określają i wyjaśniają zobrazowane czynności. Wiele po­
staci zostaje rozpoznanych, a niektóre spośród nich zi­
dentyfikowane jako „antropologicznie obce", jako mie­
szkańcy innych wysp. Linus: „Ci mężczyźni nie pochodzą
z Kiriwina. Być może są z Sanaroa, Tewara czy Ampheletts. (...) Nigdy nie widziałem nic, co przypominałoby
taki mysi ogonek [pigtail] z muszelkami na końcach
(...)", wódz Palayasi zidentyfikował zaś splecione warko­
czyki jako sesai: „Tylko Muyuwa [Woodlark] i mężczyźni
z Kitava noszą sesai. Drugi mężczyzna może być z Dobu."
[s. 113] Jednym słowem fotografie zostają „wzbogacone"
0 informacje niemożliwe, bądź prawie niemożliwe do od­
czytania przez białego antropologa. Young silnie podkre­
śla fakt, że wiele aspektów zdjęć uwidoczniło się dla nie­
go dopiero po spostrzeżeniach i komentarzach Linusa
1 innych Kiriwinian.
Dowiadujemy się też m.in., że żadne z wykonanych
przez Malinowskiego zdjęć nie wzbudza negatywnych ko­
notacji u tubylców, nawet te, które kojarzyć się mogą
z powszechnie dziś krytykowanymi uprzedmiotowiającymi ujęciami (których jest zresztą niewiele).
Komentując zdjęcia Young rekonstruuje przy okazji
poglądy Malinowskiego. Porównanie opublikowanych
zdjęć z nieopublikowanymi pozwala mu snuć domniema­
nia na temat zapatrywań i preferencji Etnografa: stosun­
kowo rzadko na fotografiach pojawiają się biali, Mali­
nowski wyklucza artefakty, które wskazują na zapożycze­
nia z kultury białych; unikał też prezentacji zdjęć, które
ukazywałyby wpływ kultury białych na tubylców - brak
jest np. jakiejkolwiek ilustracji gry w krykieta, którą to
grę z upodobaniem przyswoili już sobie w owym czasie
Trobriandczycy, zmieniając zresztą zdecydowanie jej za­
sady.
Malinowski prawie nie robił portretów, unikał zbli­
żeń, zdecydowanie preferował średni dystans, który za­
wsze lokuje postaci (obiekty) w szerszym kontekście.
Prawie wszystkie fotografie wykonane są w poziomie (ta­
ki format ułatwiał, choć nie determinował używany przez
niego aparat fotograficzny). Ta preferencja Malinowskie­
go wiedzie czasem Younga do zakwestionowania autor­
stwa pewnych „pionowych" fotografii (podobnie rzecz się
przedstawia w przypadku pewnych zbliżeń i portretów:
„Pozujące na tle ekranu postaci silnie sugerują, że foto­
grafia ta nie została wykonana przez Malinowskiego." [s.
113]). Etnograf rzadko kadrował zdjęcia, które wykorzy­
stał w publikacjach, nawet wtedy, kiedy podniosłoby to
ich walor estetyczny: sugeruje to raczej zdecydowane od­
cinanie się od spraw tzw. estetyki oraz że „zasada malowniczości", wbrew oświadczeniom, nie była mu aż tak bli­
ska.
Takie domniemania Young wyraża zresztą expressis
verbis: „Sugeruję zatem, że Malinowski postrzegał własne
fotografie jako chwytanie (czy też w stopniu w jakim by­
ły pozowane, jako przedstawianie) ulotnych chwil życia

163

�Sławomir Sikora • T H E E Y E WITNESS - KIRIWINA A C C O R D I N G T O MALINOWSKI

И. 150 w albumie Michaela Younga. Podpis Malinowskiego na odwrocie: „Jedzenie świni w czasie sagali w O b u r a k u .
Plate 150 in Michael

Young's album. Malinowski's

caption on the reverse: "Pig-eating during sagali in

photographs as capturing (or to the degree that they
were posed, as representing) ephemeral moments of
social life, visual analogues or equally ephemeral verbal
utterances. Both could be {should be, according to his
later functionalist theory) analyzed in forms of 'concrete
documentation'. Photographs which excluded or
deliberately erased context were worthless as
ethnographic documents; they could neither illuminate
nor explain". This assumption must have also been
a derivative, as I have mentioned, of a comprehension of
wavering significance in photogtaphy.
Aloofness instead of a "face to face" encounter with
the native, "to grasp the native point of view, his
relation to life, to realise his vision of his world"
(Argonauts..., p. 57) suggests rather the maintenance of
distance and the "observing eye", and shows an
objectivised world portrayed in the manner in which
Malinowski saw it. Chatacteristically, the "fieldwork"
photographs (at least those known to me) do not
contain an en face likeness of Malinowski; he always
posed showing his profile, either while 'discussing' some
problem with the natives, examining an artifact, or
preparing himself for taking a photograph (which could
be regarded as a 'mask' of en face contact). In this
respect, his photographs clearly contrast with, for
example, the later depictions of Matgaret Mead, who
preferred to be seen decidedly closet to the natives, and
sometimes even in a friendly embrace.
Young mentions the narrative nature of the

Oburaku

photographs in Malinowski's books. The same feature is
sttessed by Wright, who wrote about an almost
"journalistic" approach, discernible, for instance, in
a sequence of photographs "capturing" the process of
building a house. It appears to me, however, that such
narrative qualities are not all that frequent i n
Young's album, a fact which partially stems from the
'actual state of things', i . e. the nature of the existing
photographs, and partly from the premise accepted by
Young, namely, of not reproducing photographs
published earlier in monographic studies by the
Ethnographer, a view which carries also a more
'scientific' approach to the whole enterprise: you shall
see unknown photographs... The enrichment of the
album by means of certain familiat photographs would
have, i n my opinion, made it possible to render the
whole 'spectacle' more dramatic. Science, classification,
and cognition decidedly win in this ever-present
opposition between science and art, which continues to
be so difficult to overcome...
Although the following comparison does not appear
to be fully legitimate I would like to recall Suadades do
Brasil, an album published several years ago and
prepared by Claude Levi-Strauss upon the basis of his
photographs from a journey to Brazil (Plon 1992; some
of the illustrations have appeared already in Tristes
Tropiques). The suggested comparison seems to be
unjustified primarily because the twenty years separating
the photographs taken by Malinowski and Levi-Strauss

164

�Sławomir Sikora • NAOCZNY ŚWIADEK - KIRIWINA MALINOWSKIEGO

społecznego, jako wizualne analogie równie ulotnych
wyrażeń słownych. Zarówno jedne, jak i drugie mogłyby
być (powinny być, zgodnie z jego późniejszą teorią funk­
cjonalną) analizowane w kategoriach 'kontekstu sytua­
cyjnego'; podobnie oba typy miały być wykorzystywane
jako formy faktycznej dokumentacji'. Fotografie, które
wykluczały czy rozmyślnie zacierały kontekst były pozba­
wione wartości jako dokumenty etnograficzne; nie mogły
rzucać światła na dane zagadnienie ani go wyjaśniać." [s.
19] Takie mniemanie musiało też być pochodną - o czym
już wspominałem - zrozumienia kwestii chybotliwości
znaczenia w fotografii.

Levi-Straussa znaczyło wiele w rozwoju fotografii, jak
i samego sprzętu, jego poręczności i technicznych możli­
wości (Lćvi-Strauss powiada, że dysponował już między
innymi małoobrazkową Leicą, ale także aparatem
z obiektywem Hugo Meyera, trudnym w użyciu ze wzglę­
du na wagę, który jednak umożliwiał robienie doskona­
łych portretów). Przywołanie Levi-Straussa wydaje się
jednak ciekawe, również dlatego, że oto „mistrz klasyfi­
kacji" konstruuje swobodnie biegnącą, niespieszną opo­
wieść o własnej „podróży do tropików", a opowieść owa
(w przeciwieństwie do albumu ze zdjęciami Malinow­
skiego) dzieli się jedynie na kolejne etapy podróży: Pre­
miers regards sur Brćsil, Des Caduveo аих Воюю, Le Mon­
de des Nambikwara, En Amazonie... Otrzymujemy bogaty
zestaw portretów, pojedynczych, grupowych i rodzin­
nych, ciekawych ujęć i kadrów śmiało „tnących ciała"
(które u Malinowskiego są wielką rzadkością - por. np.
ilustrację 150) w celu zbliżenia się, skoncentrowania na
danym zjawisku, z krótkimi informacyjnymi komentarza­
mi. Pod ciekawym kadrem śpiącej na ziemi i matach gru­
py postaci w podpisie czytamy: „Nambikwarowie, co sta­
nowi wyjątek wśród Indian Południowo-amerykańskich
(którzy wynaleźli hamak), śpią na ziemi" [s. 119]. Czuje­
my, że rzeczywiście jesteśmy tam. Poznajemy ciekawych
Indian, pewne aspekty ich kultury oraz innego LeviStraussa. (I gdzie ta demonstrowana na pierwszych stro­
nach Smutku tropików niechęć do podróży, podróżników,
albumów, pokazów ze slajdami?) Ale to późne zamierze­
nie można odczytać jako kontrapunkt wobec słów wień­
czących poświęcony francuskiemu antropologowi esej
Geertza:

Ale takie chłodne oddalenie miast spotkania z tubyl­
cem „twarzą w twarz", „uchwyceni[a] tubylczego punktu
widzenia, stosunku krajowca do życia, zrozumienia jego
poglądu na jego świat" (Argonauci..., s. 57) sugeruje ra­
czej postawę dystansu i „obserwującego oka", ukazuje zo­
biektywizowany świat przedstawiony w taki sposób w ja­
ki postrzegał go Malinowski. Charakterystyczne, że nie
ma (wśród znanych mi) żadnego „terenowego" zdjęcia
Malinowskiego en face: zawsze pozuje on z profilu, „dys­
kutując" właśnie jakiś problem z tubylcami, oglądając ja­
kiś artefakt czy przygotowując się do zrobienia zdjęcia
(co można uznać właśnie za „maskę" kontaktu en face).
Pod tym względem jego fotografie jawnie kontrastują na
przykład z (późniejszym) obrazem Margaret Mead, która
wolała ukazywać się w zdecydowanie większej zażyłości
z tubylcami, czasem na przykład obejmując ich po przy­
jacielsku.
Young pisze o narracyjności umieszczonych w książ­
kach Malinowskiego fotografii. To samo podkreśla Wri­
ght, pisząc o niemalże „reporterskim" podejściu np. w se­
kwencji zdjęć „chwytających" budowę domu. Ale - jak
mi się wydaje - taka narracyjność nie za często pojawia
się w albumie Younga, co po części wynika ze „stanu fak­
tycznego" - takich a nie innych istniejących fotografii,
ale po części także z przyjętego przez Younga założenia,
np. nie reprodukowania zdjęć opublikowanych wcześniej
w monografiach Etnografa, co niesie w sobie (również)
przesłanie bardziej „naukowego" podejścia do przedsię­
wzięcia: zobaczycie fotografie, których jeszcze nie zna­
cie... Wzbogacenie albumu o pewne znane już zdjęcia
pozwoliłoby, jak sądzę, udramatyzować całe „widowisko".
Nauka, klasyfikacja, poznanie zdecydowanie zwyciężają
w tej trudnej do przezwyciężenia - stale obecnej - opo­
zycji nauki i sztuki...
Choć zestawienie takie nie wydaje się (w pełni) uza­
sadnione, to chciałbym dla porównania przywołać przy­
kład wydanego kilka lat temu ułożonego przez Claude'a Levi-Straussa albumu z jego fotografii z podróży do
Brazylii Saudades do Brasil (Plon 1994; część z tych zdjęć
znamy już ze Smutku tropików). Zestawienie takie wydaje
się nieuzasadnione przede wszystkim dlatego, że dwa­
dzieścia lat, które dzielą fotografie Malinowskiego od

„I to doprowadza nas, w końcu i nareszcie, do wyróż­
niającej właściwości całego dzieła Levi-Straussa, na
którą prędzej czy później każdy, kto zajmuje się nim
zwróci uwagę: uzmysławia nam niezwykłą atmosferę ab­
strakcyjnej rezerwy i samowystarczalności. 'Z oddali', 'za­
mknięty', 'zimny', 'duszny', 'mózgowy' - wszystkie okre­
ślenia, które gromadzą się wokół każdego rodzaju absolu­
tyzmu literackiego, gromadzą się również wokół jego
dzieła. A n i obrazowanie życia ani przywoływanie go, ani
interpretowanie ani wyjaśnianie, lecz raczej aranżowanie
i rearanżowanie materiałów, które życie pozostawia w pe­
wien sposób za sobą, w formalne systemy korespondencji
- jego książki zdają się istnieć za szkłem, zapieczętowane
przez siebie same dyskursy, w których jaguary, nasienie
i gnijące mięso przyjmowane są jako opozycje, inwersje,
izomorfizmy.
Ostatnie przesłanie Smutku tropików, i oeuvre, które
się z niego wywodzi, polega na tym, że teksty antropolo­
giczne, podobnie jak mity i pamiętniki, istnieją w mniej­
szym stopniu dla świata, aniżeli świat istnieje dla nich."
(C. Geertz, Świat w tekście. Jak czytać „Smutek tropików"
(w:) Dzklo i życie, s. 71)
Pozwala ono także domniemywać, że gdy Geertz ko-

165

�Shwomh

Sikora • T H E EYE WITNESS - KIRIWINA A C C O R D I N G T O MALINOWSKI

meant a lot in the development of photography and
equipment - its functionality and technical potential
(Levi-Strauss tecounted that he had at his disposal
a Leica as well as a camera with a Hugo Meyer lens,
difficult to use owing to its weight, but most suitable for
taking excellent portraits). The reference to Levi-Strauss
appears to be interesting also because this 'master of
classification' construed a flowing, unhurried tale about
his own 'journey to the tropics', which, in contrast to
the Malinowski album, is divided only into consecutive
stages of the journey: Premiers regards sur Brasil, Des
Caduveo aux Bororo, he Monde des Nambikwara , En
Amazonie... We are dealing with a rich collection of
individual, group and family portraits, as well as
intriguing takes and shots boldly 'slicing bodies' (a great
rarity in Malinowski's photographs - cf., e. g. plate 150)
for the purposes of attaining greater proximity and
concentrating on a given phenomenon, accompanied by
brief comments. Benedth an interesting shot of a group
of persons sleeping on the ground and on mats we read:
"The Nambikwaras sleep on the ground, an exception
among South American Indians, the inventors of the
hammock" [p. 119]. The reader has the impression of
actually 'being there'. He is introduced to fascinating
Indians, certain aspects of their culture, and an entirely
different Levi-Strauss. (Where has all that hostility
towatds journeys, travellers, albums and slide shows,
demonstrated in the opening pages of Tristes Tropiques,
gone?). O n the other hand, this late endeavour could be
deciphered as a counterpoint to the essay by Geertz,
who wrote about the French anthropologist:
"And this brings us, at last and at length, to the
marking characteristic of all of Levi-Strauss's work, one
upon which almost everyone who deals with it sooner or
later remarks: its extraordinary air of abstracted selfcontainment. A l o o f , 'closed', 'cold', 'airless', 'cerebral' all the epithets that collect around any sort of literary
absolutism collect around it. Neither picturing lives nor
evoking them, neither interpreting them nor explaining
them, but rather arranging and rearranging the materials
the lives have somehow left behind into formal systems
of correspondences - his books seem to exist behind
glass, self-sealing discourses into which jaguars, semen,
and rotting meat are admitted to become oppositions,
inversions, isomorphisms.
The final message of Tristes Tropiques, and of the
oewre that unfolds from it, is that anthropological texts,
like myths and memoirs, exist less for the world than the
world exists for them" (C. Geertz, "The World in a Text.
How to Read Tristes Tropiques", in: Works and Lives).
This approach permits us to assume that Geertz took

Levi-Strauss much too literally while commenting on
the opinion voiced in Tristes Tropiques about the
impossibility of 'reaching' the natives after finding
oneself amongst them... Apparently, Geertz did not want
to understand that the doubts harboured by the French
ethnologist concern a deeper ontological-existential
level of comprehending another person...
The purpose of my closing remarks as well as the
cited counter-example of the Levi-Strauss album is not
by any means a deprecation of Young's intentions. I was
concerned primarily with presenting a certain difficult
aspect of classification: Levi-Strauss, the master of
'distancing himself (according to Geertz) came close to
'his natives', while Malinowski, the propagator of
proximity, retains (in photographs) his "aloof
(English?), although certainly not ironic, distance. (It
should be stressed that his photographs include many
excellent takes). The endeavours pursued by Young can
only be admired, and the discussed albums can serve as
an example of the contradiction of poetics. O n the other
hand, it is worth noting that Young's undertaking is as if
inscribed into some of the conclusions drawn by Clifford,
and connected with Malinowski's writings: "Malinowski
is a complex transitional case. His ethnographies reflect
the incomplete coalescence of the modern monograph.
If he was centrally responsible for the welding of theory
and description into the authority of the professional
fieldworker, Malinowski nonetheless included material
that did not directly support his own all-too-ck ir
interpretive slant. In the many dictated myths and spells
that fill his books, he published much data that he
admittedly did not understand. The result was an open
text subject to multiple reinterpretations. It is worth
comparing such older competidiums with t/ie recent model
ethnography, which cites evidence to support a focused
interpretation but little else. In the modern, authoritative
monograph there are, in effect, no strong voices present
except that of the writer; but in Argonauts (1922) and
Coral Gardens (1935) we read page after page of magical
spells, none in any essential sense in the
ethnographer's words. These dictated texts in all but
their physical inscription are written by specific
unnamed Trobrianders. Indeed, any continuous
ethnographic routinely folds into itself a diversity of
descriptions, transcriptions, and interpretations by
a variety of indigenous 'authors'. How should these
authorial presences be made manifest?" (J. Clifford, "On
ethnographic authority", in Predicament of Culture (my
emphasis - S.S.).
Translated by Aleksandra Rodzińska-Chojnowska

166

�Sławomir Sikora • NAOCZNY ŚWIADEK - KIRIWINA MALINOWSKIEGO

mentuje słowa Levi-Straussa ze Smutku tropików, o nie­
możności „dosięgnięcia" tubylców, kiedy w końcu znalazł
się pośród nich, to czyta Levi-Straussa nazbyt literalnie...
Nie chce - jak się wydaje - zrozumieć, że wątpienie fran­
cuskiego etnologa dotyczy głębszego ontologiczno-egzystencjalnego poziomu rozumienia drugiego człowieka...
Moje końcowe uwagi, jak i przywołany kontr-przykład, album Levi-Straussa, nie mają w żadnym razie na
celu deprecjacji zamierzenia Younga. Chodziło mi przede
wszystkim o ukazanie pewnej trudności w klasyfikacji:
oto Levi-Strauss mistrz „oddalenia" (wg Geertza) zbliża
się do „swoich tubylców", a propagator zbliżenia, Mali­
nowski, zachowuje (w fotografii) „chłodny" (angielski. ,
choć na pewno nie ironiczny) dystans. (Trzeba też moc­
no podkreślić, że wśród zdjęć tego ostatniego spotykamy
wiele świetnych kadrów.) Przedsięwzięcie Younga może
wzbudzać jedynie podziw. Zaś omawiane albumy mogą
być przykładem kontradykcji poetyk. Ale warto również
zauważyć, że zamierzenie Younga wpisuje się niejako
w pewne konkluzje Clifforda związane z pisanymi dzieła­
mi Malinowskiego: „Malinowski jest złożonym przypad­
kiem przejściowym. Jego pisane etnografie odzwiercie­
dlają niepełną fuzję współczesnej monografii. Choć Ma­
linowski w przeważającej mierze przyczynił się do ukucia
autorytetu profesjonalnego badacza terenowego, opiera­
7

jącego się na teorii i opisie, to jednak włączał także ma­
teriał, który nie popierał bezpośrednio jego cokolwiek
nazbyt jasno interpretacyjnego nastawienia. Wśród licz­
nych podyktowanych mitów i zaklęć, które wypełniają
jego książki, opublikował wiele niezrozumiałych dla sie­
bie danych - co otwarcie przyznawał. W rezultacie po­
wstał tekst otwarty, podlegający ponownym interpretacjom.
Warto porównać takie starsze zbiory ze współczesnym mode­
lem pisanej etnografii, w którym podaje się dowody na popar­
cie ukierunkowanej interpretacji i już niewiele więcej. W no­
woczesnej, autorytatywnej monografii nie ma praktycznie
Żadnych istotnych głosów poza głosem autora; ale w Argo­
nautach (1922) i Ogrodach koralowych (1935) kartka za
kartką czytamy magiczne zaklęcia, z których żadne nie
ma - według słów etnografa - istotnego znaczenia. Te
podyktowane teksty są w całości, poza fizycznym zapi­
sem, napisane przez konkretnych, choć nienazwanych
Trobriandczyków. W rzeczy samej, każde etnograficzne
przedstawienie obejmuje rozmaite opisy, transkrypcje
i interpretacje podane przez różnych miejscowych 'auto­
rów'. W jaki sposób te autorskie obecności winny być
uwidocznione?" (J. Clifford, O autorytecie etnograficznym,
„Konteksty" 3-4/1995, s. 27, także: Kbpoty z kulturą,
kursywa dodana.)

167

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="8339" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="8318">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/e2adf5370567bdc4cf7552b24335ee42.pdf</src>
        <authentication>7aef6c688b419d35e57405a4d8deb616</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="99691">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2390</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="99693">
                <text>1992</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="99695">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2218</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="99697">
                <text>Fotografia - pamięć - wyobraźnia / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1992 t.46 z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="99698">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1992 t.46 z.3-4, s.108-111</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="99699">
                <text>Sikora, Sławomir</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="99700">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="99702">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="99703">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="99704">
                <text>Fotografia - pamięć - wyobraźnia
Sławomir Sikora
Jedyny problem to jak zmienić portret z powrotem w osobę...
Musimy się kłopotać znaczeniem, a nie wyglądem.
Michael Lesy
Nigdy nie widzimy dwóch ludzi,
lub jednego człowieka,
dwa razy tak samo.
To, czemu nie nadaliśmy nazwy
lub czego nie ubraliśmy w symbol,
umyka naszej uwadze.
W. H. Auden

Związek fotografii z pamięcią wydaje się oczywisty i jedno­
znaczny. W życiu codziennym nie nasuwa on ż a d n y c h w ą t p ­
liwości: m ó w i m y o p a m i ą t k o w y c h zdjęciach, dawaniu zdjęć na
p a m i ą t k ę (na p a m i ą t k ę swoją p o d o b i z n ę ofiaruję...) i t d . Ten
związek pamięci i fotografii p o d k r e ś l a n y był j u ż od samego
p o c z ą t k u istnienia fotografii. W latach pięćdziesiątych ze­
szłego wieku Oliver W . Holmes nazwał fotografię lustrem
z pamięcią. T a k ą też n a z w ę nadano fotografii w j ę z y k u
łacińskim - speculum memor, co dosłownie znaczy właśnie
lustro pamięci - ale tę o s t a t n i ą n a z w ę ukuto dopiero w połowie
dwudziestego w i e k u .
2

W t y m p o r ó w n a n i u do zwierciadła doszła do głosu jedna
z najważniejszych cech fotografii, lub też - precyzyjniej - jedna
z istotniejszych cech przypisywanych fotografii, a mianowicie
jej wierność rzeczywistości. Fotografia traktowana jest j a k o
zapis, ś l a d , czy nawet substytut rzeczywistości. Deiktyczny
język fotografii powoduje, że traktowana jest ona jako
rzeczywistość bliższa, łatwiej dotykalna, p o d r ę c z n a .
„ C o z a s t ę p o w a ł o fotografię przed wynalezieniem aparatu?
Oczekuje się, że o d p o w i e d ź będzie brzmiała: rytownictwo,
rysunek, malarstwo. Bardziej odkrywcza o d p o w i e d ź m o g ł a b y
brzmieć: p a m i ę ć " - pisze John Berger . M o ż n a by zatem
t r a k t o w a ć fotografię j a k o zewnętrzną pamięć. Jeśli tak, to
byłaby ona o b c i ą ż o n a t y m samym dylematem, j a k i Platon
przypisał pismu. Tamuz, o d p o w i a d a j ą c Teutowi zachwalają­
cemu pismo j a k o lekarstwo na p a m i ę ć i m ą d r o ś ć , m ó w i : „ T e n
wynalazek niepamięć w duszach ludzkich posieje, bo człowiek,
k t ó r y się tego wyuczy, przestanie ćwiczyć pamięć, zaufa pismu
i będzie sobie p r z y p o m i n a ł wszystko z zewnątrz, ze z n a k ó w
obcych jego istocie, a nie z własnego w n ę t r z a z samego siebie.
Więc to nie jest lekarstwo na pamięć, tylko środek na
przypominanie sobie. Uczniom swoim dasz tylko p o z ó r
m ą d r o ś c i , a nie m ą d r o ś ć p r a w d z i w ą . P o s i ą d ą bowiem wielkie
oczytanie bez nauki i będzie się i m z d a w a ł o , że wiele umieją,
a po większej części nie b ę d ą umieli nic i tylko o b c o w a ć z nimi
będzie t r u d n o . " * Chyba w podobnym kierunku m u s i a ł a
p o d ą ż a ć myśl Franza K a f k i , kiedy w rozmowach z Gustavem
Janouchem powiedział, że fotografujemy, aby z a p o m n i e ć .
3

s

Takie zastrzeżenie wobec związku pamięci z fotografią
wyda się t y m bardziej słuszne, jeśli uwzględnimy, że fotografia,
odmiennie niż pamięć, nie przechowuje znaczenia. Kiedy
w Nokturnie indyjskim, filmie Alaina Corneau, reporterka
pokazuje Rossigniolowi fotografię uchwyconego od pasa
M u r z y n a z podniesionymi r ę k a m i , wydaje się, że triumfuje on
po zwycięskim biegu; w rzeczywistości stoi przed plutonem
egzekucyjnym, a za chwilę mają paść śmiertelne strzały. Rację
ma więc John Berger, kiedy powiada, że tylko fotografia
rodzinna m o ż e nieść dla nas jasne znaczenie, fotografia
prasowa (publiczna) pozbawiona kontekstu ł a t w o m o ż e nas
mylić co do swego znaczenia i p r z e s ł a n i a .
6

Jurij Ł o t m a n w artykule Sztuka kanoniczna jako paradoks

108

1

1

informacyjny wskazał na dwa typy k o m u n i k a t ó w , k t ó r e
umownie m o ż n a by n a z w a ć „ n o t a t k ą " i „chusteczką z supeł­
k i e m " z a w i ą z a n y m , aby o czymś p a m i ę t a ć . K o m u n i k a t pierw­
szy niesie w sobie treść, k t ó r a w zasadzie jest czytelna dla
k a ż d e g o , kto potrafi czytać, komunikat drugi spełnia jedynie
funkcję m n e m o t e c h n i c z n ą , jest tylko przypomnieniem, że
o czymś mamy p a m i ę t a ć , wydobycie k o m u n i k a t u z tekstu bez
jego wcześniejszej znajomości jest niemożliwe. Odbiegając od
znaczenia jakie n a d a w a ł temu podziałowi Ł o t m a n , m o ż n a
powiedzieć, że fotografia paradoksalnie, wbrew mniemaniu
0 oczywistości przekazywanego przez nią k o m u n i k a t u , przy­
najmniej czasami byłaby bliższa właśnie temu drugiemu
systemowi komunikacji. Z a k ł a d a ł a b y wiedzę, z n a j o m o ś ć k o n ­
tekstu, by m o ż n a j ą było właściwie zrozumieć. Wiąże się to
z faktem, że fotografia nie ma własnego języka, nie ma
ustalonych cech dystynktywnych, k t ó r e m o ż n a by t r a k t o w a ć
jako znaki i k t ó r e umożliwiałyby jej czytanie.
Uwagi te potraktujmy j a k o wstęp do pewnej przygody
z pamięcią, j a k ą opisał w swojej książce La chambre claire
Roland Barthes. Z a n i m jednak przejdę do sedna sprawy
muszę p o k r ó t c e p r z y p o m n i e ć p o g l ą d y Barthesa na fotografię.
C a ł a wspomniana książka Barthesa p o d p o r z ą d k o w a n a jest
poszukiwaniu istoty fotografii, tych cech tego nowego me­
dium, k t ó r e czynią j ą swoistym, odmiennym od poprzednich,
typem obrazowania. „ T o , co Fotografia reprodukuje w nie­
s k o ń c z o n o ś ć , m i a ł o miejsce tylko jeden raz: powtarza ona
mechanicznie c o ś , co nigdy j u ż nie będzie m o g ł o p o w t ó r z y ć się
egzystencjalnie. W Fotografii zdarzenie nie wykracza nigdy
poza siebie, k u czemuś innemu: j a k a ś całość, sprowadza się
zawsze do przedmiotu, k t ó r y widzę. Jest ona a b s o l u t n ą
J e d n o s t k o w o ś c i ą , wszechwładną P r z y p a d k o w o ś c i ą , głuchą
1 b e z m y ś l n ą . " [§ 2 ] T o właśnie p r z y p a d k o w o ś ć fotografii
powoduje, że trudno m ó w i ć o fotografii j a k o takiej (ogólnie),
zawsze bowiem nasuwają się określone zdjęcia. W pierwszym
spojrzeniu w fotografii zawsze widzimy określony wycinek
rzeczywistości, sama fotografia pozostaje jakby niewidoczna,
widzimy człowieka, zwierzę, przedmiot, krajobraz. T o dopiero
akt refleksji pozwala nam na nią p a t r z e ć j a k o na zdjęcie,
medium, dostrzec nie odniesienie rzeczywiste (referencję), lecz
to, co semiotyka nazywa znaczącym. Fotografia z w i ą z a n a jest
ze swoim odniesieniem rzeczywistym tak silnie, że p r ó b a ich
rozdzielenia nieuchronnie powoduje „zniszczenie" fotografii.
Fotografia nie da się w ż a d e n s p o s ó b przekształcić, np.
filozoficznie,
jest „całkowicie o b c i ą ż o n a p r z y p a d k o w o ś c i ą ,
dla której jest n i e w a ż k ą i przezroczystą k o p e r t ą " . [§ 2]
W obliczu fotografii Barthes staje rozdarty między dwoma
głosami: pierwszy narzucający się głos nauki m ó w i - „ W r a c a j
do Fotografii. T o , co t u widzisz i co powoduje twoje cierpienie,
należy do kategorii 'fotografii amatorskich', k t ó r y m i zajmuje
się zespół socjologów; to tylko ślad integrującego c e r e m o n i a ł u
społecznego, k t ó r y ma ponownie w y p r o w a d z i ć R o d z i n ę na
8

9

�spokojne w o d y . " D r u g i , donośniejszy głos wewnętrzny nalega:
p o m i ń socjologiczny komentarz. Barthes postanawia iść za
t y m drugim głosem. Wobec pewnych fotografii chciałby być
nieoswojony, bez kultury. [§ 2] T o pragnienie jest oczywiście
w pewien s p o s ó b złudne. Wobec fotografii m o ż n a p r ó b o w a ć
być jedynie dzikim naszej kultury, wiadomo bowiem, że ludzie
innych k u l t u r m a j ą często t r u d n o ś c i w odczytaniu rzeczywisto­
ści w fotografiach.
Barthes z a u w a ż a , że wszystkie podziały, jakie stosuje się
wobec fotografii, są wobec niej zewnętrzne, są poza jej istotą.
Z tego właśnie p o w o d u postanawia o b r a ć inną, bardziej
osobistą d r o g ę . Z a u w a ż a , że pewne fotografie nic m u nie
m ó w i ą , inne zaś wywołują w n i m r a d o ś ć , jedne milczą, inne
wydarzają się, są p r z y g o d ą . Barthes używa t u w formie
zwrotnej czasownika, k t ó r y w j ę z y k u francuskim strony
zwrotnej nie ma („telle photo m 'advient"; advenir = w y d a r z a ć
się, s t a w a ć się) [§ 7]: czyli pewne fotografie j e m u się „ w y d a r z a ­
j ą " . Postanawia p o s z u k i w a ć istoty fotografii w ł a s n ą d r o g ą ,
d r o g ą , k t ó r a prowadzi poprzez badanie zdjęć, k t ó r e c o ś m u
m ó w i ą , k t ó r e lubi. P o s t ę p o w a n i e t ą d r o g ą wiedzie go do
rozróżnienia d w ó c h możliwych s p o s o b ó w opisu, czy też
zainteresowania fotografią. Pierwszy z nich nazywa studium,
drugie - punctum. Pierwszy wiąże się z k u l t u r o w ą , niejako
o b i e k t y w n ą l e k t u r ą zdjęcia. Bazuje ona na w i e d z у osoby,
k t ó r a je o g l ą d a . Barthes pisze: „ R o z p o z n a ć studium to nie­
chybnie s p o t k a ć się z intencjami fotografa, współbrzmieć
z n i m i , a p r o b o w a ć je lub też o d r z u c a ć , ale zawsze je r o z u m i e ć ,
d y s k u t o w a ć je w swym wnętrzu, p o n i e w a ż kultura (do której
studium przynależy) jest u m o w ą z a w a r t ą między t w ó r c a m i
i konsumentami." [§11] Punctum to słowo, k t ó r e etymologicz­
nie związane jest z r a n ą , bolesnym miejscem; pewne fotografie
są rozdzierające, przeszywają. Wiele fotografii - jak powiada
Barthes - w ogóle nie ma punctum. Punctum jest spoza
jakiegokolwiek kodu, trudno je zlokalizować, czasem dopiero
po długim czasie, po poszukiwaniach i błądzeniach, po
odłożeniu fotografii lub zamknięciu oczu udaje się ustalić co
n a p r a w d ę było powodem niepokoju i b ó l u w danym zdjęciu
- „ t o nie j a je [tj. punctum] wyszukuję, (...) lecz ten element
wyrasta ze sceny, wystrzela z niej j a k strzała i przebija mnie" [§
10]. Ż e b y zatem uchwycić punctum, trzeba niejednokrotnie
pozwolić dojrzewać obrazowi bez patrzenia n a ń . Punctum
często odnosi się do osobistych przeżyć, w s p o m n i e ń , jest spoza
kultury. Jak pisze Barthes - trudno znaleźć jakikolwiek
związek między studium a punctum. T o właśnie ten drugi
aspekt fotografii go pociąga. Jako spectator Barthes interesuje
się fotografią j a k o „ r a n ą " , a nie problemem. M o ż n a t u chyba
widzieć pewne p o k r e w i e ń s t w o do Marcelowskiego rozróż­
nienia na tajemnicę i problem.
10

W swoich dawniejszych poszukiwaniach dotyczących litera­
tury Barthes wyróżnił literaturę n a d a j ą c a się do czytania i tę
n a d a j ą c ą się do pisania. Prawdziwie g o d n ą uznania byłaby
tylko ta druga. Odczucia jakie p ł y n ą z obcowania z nimi
Barthes n a z w a ł odpowiednio przyjemnością i r o z k o s z ą (plaisir
i jouissance). C h o ć trudno byłoby p o r ó w n y w a ć b e z p o ś r e d n i o
jouissance z punctum, istnieje pewne p o d o b i e ń s t w o ze względu
na intensywność uczuć, j a k i się z n i m i w i ą ż ą .
P r z y p a d k o w o ś ć fotografii o d r ó ż n i a j ą od sztuki. Sztuka
zmierza do uchwycenia istoty zjawiska. Potrafi syntetyzować
cechy przedstawianego zjawiska. Fotografia zaś daje zawsze
określony, jednostkowy w y g l ą d . Jest skrajnie metonimiczna
i asymboliczna.
Dalsze poszukiwania Barthesa w i o d ą go do odkrycia istoty
fotografii - jest nią zwykłe, banalne to było. „ O b r a z , powiada
fenomenologia, jest niebytem obiektu. O t ó ż Fotografia, j a k
twierdzę, to nie tylko nieobecność obiektu, ale także, w t y m
samym momencie i na r ó w n i fakt, że ten obiekt rzeczywiście
istniał i że był tam, gdzie go widzę. T u właśnie t k w i szaleństwo,
p o n i e w a ż aż do tego dnia ż a d n a reprezentacja nie m o g ł a
zapewnić mnie co do przeszłości jakiejś rzeczy, chyba że tylko
p o ś r e d n i o : jeśli chodzi o Fotografię, moja pewność jest
natychmiastowa: n i k t na świecie nie m o ż e mnie p r z e k o n a ć , że
się mylę. Fotografia staje się zatem dziwnym medium, n o w ą
formą halucynacji: fałszywą na płaszczyźnie percepcji, praw­
1 1

12

dziwą na płaszczyźnie czasu: halucynacją u m i a r k o w a n ą , m o ż ­
na by powiedzieć - s k r o m n ą , podzieloną halucynacją (z jednej
strony 'tego t u nie ma', jednak z drugiej - 'ale to na n a p r a w d ę
było': szalony obraz, o k t ó r y o t a r ł a się rzeczywistość). [§ 47]
Oczywiście ta p e w n o ś ć , co do istnienia rzeczy, nie idzie w parze
z pewnością, co do ich znaczenia.
Jednym ze znaczących elemetów La chambre claire jest
poszukiwanie w fotografiach egzystencji niedawno zmarłej
matki. P o c z ą t k i są trudne. Barthes cytuje Prousta, k t ó r y
powiada, że przed fotografiami trudniej jest p r z y w o ł a ć wspo­
mnienie jakiejś osoby niż przez zwykłe myślenie o niej. [§ 25]
Cel j a k i sobie stawia Barthes jest umiarkowany: śladem Paula
Valery'ego pragnie tylko napisać dla siebie skromne ze­
stawienie o niej. W poszczególnych fotografiach udaje m u się
r o z p o z n a ć tylko pewne jej cechy - w j a k i s p o s ó b chodziła, j a k a
była zdrowa i jasna, lecz nie udaje m u się odnaleźć jej twarzy. [§
25] Ł a t w o przychodzi m u odróżnienie jej od tysięcy innych
kobiet, ł a t w o r o z p o z n a j e j ą przez różnicę (semiotycznie),
nie m o ż e zaś o d n a l e ź ć jej istotnościowo (fenomenologicz­
nie). [§ 27] „ D o b r z e wiedziałem, że za s p r a w ą owej nieuchron­
ności losu, k t ó r a jest j e d n ą z najokrutniejszych cech żałoby,
nigdy j u ż nie p r z y p o m n ę sobie jej rysów (nie p r z y w o ł a m ich
w sobie w całości, razem), c h o ć b y m przejrzał wszystkie jej
wizerunki." [§ 25] Pewna fotografia, na której matka przytula
go do siebie, pozwala m u nawet o b u d z i ć w sobie m i ę k k o ś ć jej
zmiętej krepdeszyny i zapach ryżowego pudru - ale są to
wszystko jedynie fragmenty. [§ 26]
I w k o ń c u , gdy przegląda jej fotografie i p o d ą ż a wraz z n i m i
wstecz w czasie, udaje m u się j ą odnaleźć: „ F o t o g r a f i a była
bardzo stara. Jej rogi były p o s t r z ę p i o n e od wklejenia do
albumu, sepiowy k o l o r wyblakły, i l e d w i e widoczny
obrazek u k a z y w a ł dwoje dzieci stojących razem w k o ń c u
m a ł e g o drewnianego mostka w Z i m o w y m Ogrodzie o szkla­
nym suficie. M o j a matka m i a ł a wówczas pięć lat (1898), jej
brat siedem. O n oparty był o p o r ę c z mostka, wzdłuż której
trzymał wyciągniętą rękę; ona, niższa niż on, stała nieco z tyłu,
p a t r z ą c w aparat; czuło się, że fotograf powiedział: Zbliż się
trochę, żeby cię było widać; w jednej dłoni ściskała palec
drugiej ręki, częstym u dzieci niezręcznym gestem. (...) Obser­
w o w a ł e m tę m a ł ą dziewczynkę, odnajdując wreszcie m a t k ę .
J a s n o ś ć jej twarzy, dziecinne ułożenia r ą k , miejsce, k t ó r e
posłusznie zajęła, nie wysuwając się na pokaz ani się nie kryjąc,
i w k o ń c u jej ekspresja, k t ó r a o d r ó ż n i a ł a j ą , j a k D o b r o od Z ł a ,
od histerycznej dziewczynki, sztucznie uśmiechniętej lali, k t ó r a
gra dorosłą; wszystko to tworzyło p o s t a ć w najwyższym
stopniu niewinną (...), wszystko to przekształciło fotograficz­
n ą pozę w niemożliwy do utrzymania paradoks, k t ó r y jednak
ona u t r z y m a ł a przez całe swoje życie: potwierdzenie ł a g o d n o ­
ści. W t y m obrazie dziewczynki zobaczyłem d o b r o ć , k t ó r a
stworzyła jej istnienie od razu i na zawsze, bez dziedziczenia jej
po kimkolwiek; j a k m o g ł a ta d o b r o ć wywodzić się od niedo­
skonałych r o d z i c ó w , k t ó r z y tak źle j ą kochali. [...]
Fotografie, k t ó r e fenomenologia n a z w a ł a b y 'zwykłymi'
przedmiotami, były tylko obrazami analogicznymi, przywoły­
wały jedynie jej t o ż s a m o ś ć nie zaś jej p r a w d ę ; ale Fotografia
z Ogrodu Zimowego była rzeczywiście i s t o t n o ś c i o w ą ,
ziściła ona dla mnie, utopijnie, niemożliwą naukę jedynej
istoty." [§ 28, spacja moja - SS]
Barthes powiada, że o d n a l a z ł tę fotografię cofając się
w czasie i że p o s u w a ł się podobnie j a k starożytni Grecy, k t ó r z y
w ten s p o s ó b - cofając się - wkraczali w śmierć: zacząć od
ostatniej - wykonanej niedługo przed śmiercią - fotografii
matki, by skończyć na pierwszej. Takie p o s t ę p o w a n i e Bart­
hesa, j a k również przywołanie kontekstu myśli greckiej,
pozwala chyba na ukazanie z w i ą z k ó w jego p o s z u k i w a ń z grec­
k i m i w y o b r a ż e n i a m i na temat pamięci. Jak pisze Eliade,
w Grecji istniały dwa typy rozumienia pamięci. Pierwszy z nich
wiązał się z poszukiwaniem wiedzy o p o c z ą t k a c h , źródłach:
„ M u z y śpiewają zaczynając od p o c z ą t k u - ix drkhes - pierw­
szego pojawienia się świata, pochodzenia b o g ó w , narodzin
ludzkości. Przeszłość objawiona w ten s p o s ó b była czymś
zdecydownie więcej, niż poprzedzeniem teraźniejszości; była
jej ź r ó d ł e m . W r a c a j ą c do niej, wspomnienie nie poszukuje

109

�czasowej ramy, by umieścić w niej wydarzenia, lecz głębi bytu,
chce o d k r y ć początek, p i e r w o t n ą rzeczywistość, z której
wywodzi się kosmos i k t ó r a czyni możliwym zrozumienie
stawania się j a k o całości." Poeci o p ę t a n i przez M u z y mogli
czerpać b e z p o ś r e d n i o z Mnemosyne, czyli b e z p o ś r e d n i o ze
źródeł p o c z ą t k ó w wiedzy. N a s t ę p n i e mitologia Pamięci i Za­
pomnienia została wzbogacona o w ą t e k eschatologiczny i ule­
gła zmianie: w a ż n a o k a z a ł a się wiedza o poprzednich wciele­
niach. „ C i , (...) którzy są zdolni p a m i ę t a ć swoje poprzednie
życia, są przede wszystkim zainteresowani w odkryciu własnej
'historii', rozdzielonej pomiędzy niezliczone wcielenia. Starają
się oni zjednoczyć te oddzielne fragmenty, by uczynić z nich
pojedynczy wzór, w celu odkrycia kierunku i znaczenia
swojego przeznaczenia. P o n i e w a ż zjednoczenie, poprzez ana­
mnesis, tych całkowicie nie związanych fragmentów historii
implikowało również 'spotkanie p o c z ą t k u i k o ń c a ' ; innymi
słowy,
koniecznym jest
odkrycie, w j a k i
sposób
p i e r w s z a ziemska egzystencja u r u c h o m i ł a proces w ę d r ó w k i
dusz." Jak powiada Elżbieta Wolicka, według Platona teoria
anamnezy nie jest jedynie ,,'tezauryzacją p a m i ą t e k w schowku
pamięci, gromadzeniem i encyklopedycznym sumowaniem
wiedzy, lecz zdolnością' w i d z e n i a i s t o t n o ś ć i ' . "
Oczywiście, przywołanie greckich w y o b r a ż e ń na temat
pamięci nie ma t u na celu bezpośredniego ich p o r ó w n a n i a
z doświadczeniem Barthesa, chcę jedynie w s k a z a ć na pewne
p o d o b i e ń s t w a strukturalne między tymi dwoma d o ś w i a d ­
czeniami. Myślę zresztą, że uwaga Barthesa na temat podobie­
ń s t w a jego p o s t ę p o w a n i a z greckim sposobem wkraczania
w zaświaty, poczyniona było z całą świadomością szerszego
kontekstu, j a k i ta myśl ze sobą niesie. W jego p o s t ę p o w a n i u
m o ż n a dostrzec znaczące p o d o b i e ń s t w o szczególnie do drugie­
go sposobu wykorzystania pamięci: cofanie się w czasie,
cofanie się poprzez medium kolejnych, u ł o ż o n y c h w odwrot­
nym do chronologicznego p o r z ą d k u fotografii, m o ż n a u z n a ć
za p r ó b ę poznania w o d w r ó c o n y m p o r z ą d k u kolejnych „wcie­
l e ń " matki, by „zjednoczyć te oddzielne fragmenty, by uczynić
z nich pojedynczy w z ó r " .
C a ł a książka Barthesa j a w i się j a k o kolejne stadia przygoto­
wania do tego odkrycia i jednocześnie do pokonania fatalności
fotografii - jej nieodwracalności ukrytej w prostej, banalnej
formule: to było.
Paul Ricoeur, pisząc o dyskursie, zwraca uwagę na wy­
stępującą w n i m dialektykę zdarzenia i znaczenia. O ile
wszelki dyskurs realizuje się j a k o zdarzenie, o tyle jest on
rozumiany j a k o znaczenie. T y m , co chcemy zrozumieć, jest
znaczenie, zdarzenie przemija, znaczenie pozostaje trwałe.
W piśmie dochodzi do oddalenia zdarzenia i znaczenia (w
mowie to oddalenie jest ledwie zarysowane) :,,tym, co pismo
rzeczywiście utrwala, nie jest zdarzenie mowy, lecz to, co
powiedziane w mowie, t j . intencjonalne uzewnętrznienie kon­
stytutywne dla pary 'zdarzenie-znaczenie'. T y m , co stanowi
przedmiot zapisu, jest więc noemat aktu mówienia, znaczenie
zdarzenia mowy, nie zaś zdarzenie j a k o zdarzenie."
Fotografia zachowuje się odmiennie od pisma. O ile pismo
przechowuje znaczenie, o tyle fotografia przechowuje zdarze­
nie, znaczenie pozostawiając co najmniej niepewnym. Zna­
mienna dla fotografii p r z y p a d k o w o ś ć zatrzymanej, zaaresz­
towanej chwili, pozostawia zawsze - jeśli sami nie znamy
kontekstu powstania zdjęcia - niepewność co do znaczenia.
Prześledźmy raz jeszcze drogę Barthesa. Całe jego po­
stępowanie ma na celu przekroczenie fatum fotografii, jej
„ p o r u s z e n i e " . Barthes twierdzi, że interesują go tylko pewne
fotografie, te k t ó r e się wydarzają, k t ó r e są p r z y g o d ą . Podobnie
jest z elementem punctum. O ile studium jest statyczne, o tyle
punctum „ p o r u s z a , dzieje s i ę " , jest jakby wchodzenim „ w
g ł ą b " fotografii, czy też raczej - jak powiada Barthes - „ t e n
element wyrasta ze sceny, wystrzela z niej jak strzała i przebija
mnie". [§ 10] Wszystko to wiedzie w kierunku uwzględnienia
elementu czasowego w fotografii, do jej „ p o r u s z e n i a " . Foto­
grafia j a k o konkret zniewala, paraliżuje myśl i wyobraźnię.
Jacob Bronowski napisał, że „nie m o ż e m y sformułować
żadnej teorii (...) bez uformowania w naszym umyśle jakiegoś
wzorca r u c h u , jakiegoś zaszeregowania i przeszeregowania
1 3

1 4

1 5

16

17

18

1 9

110

20

danych, k t ó r e w y w o d z ą się z naszego d o ś w i a d c z e n i a . " O tej
ostatniej-pierwszej fotografii Barthes pisze „ w tym momencie
wszystko zachwiało się i odnalazłem j ą taką, jaką była. [Chodzi
oczywiście o m a t k ę - SS.]
Tego r u c h u F o t o g r a f i i
( p o r z ą d k u fotografii)
doświadczyłem w rzeczywistości." [§ 29, spacja moja - SS]
Widzimy jasno, że Barthes, m ó w i ą c o tej jednej Fotografii, ma
również na myśli wszystkie inne, te, k t ó r e d o p r o w a d z i ł y go do
tej jedynej: ostatniej, lecz pierwszej. W t y m ruchu Fotografii
d o k o n u j e s i ę p r ze к r o c z e n i e j e j a c z a s o w o ś с i .
Paul Ricoeur pisze, że „ w k r a c z a m y do symboliki wtedy, gdy
mamy za sobą śmierć, a przed sobą d z i e c i ń s t w o " . Dzieje się
więc tak wtedy, kiedy potrafimy o d w r ó c i ć bieg czasu, kiedy
potrafimy z a n e g o w a ć jego nieodwracalność. Barthesowi udaje
się przekroczyć fatalność zastygłych fotografii, p a m i ę ć foto­
graficzną, zewnętrzną p a m i ę ć faktów, k t ó r ą Marcel Proust
nazwał pamięcią u p a d ł ą . T o ożywienie pamięci dokonuje się
dzięki sу n t e t у z u j ą ce j w ł a ś c i w o ś c i w y o b r a ź n i .
,,(...) w y o b r a ź n i a jest formą pamięci (...) Obraz powstaje dzięki
umiejętności kojarzenia, a skojarzenia przygotowuje i pod­
suwa pamięć... W t y m znaczeniu z a r ó w n o pamięć, j a k i wyob­
raźnia są formą negacji czasu" — pisze N a b o k o v . N a związek
pamięci z w y o b r a ź n i ą j u ż od dawna w s k a z y w a ł o wielu auto­
rów. Przypomnijmy zdanie Gastona Bachelarda „Przeszłość
przypomniana nie jest tylko przeszłością postrzeżenia... W y o ­
b r a ź n i a zabarwia od p o c z ą t k u obrazy, k t ó r e pragnie raz
jeszcze z o b a c z y ć . " Na tej drodze „ B a c h e l a r d odnajduje
b a u d e l a i r o w s k ą koncepcję pamięci zasadzającą się na 'żywot­
ności' w y o b r a ź n i " - pisze Gilbert D u r a n d .
Zaprezentowany „ p r z y p a d e k " jest trudny do jednoznacz­
nego zaklasyfikowania. Fotografia j a k o zastygły fakt jest
silnie ahermeneutyczna: „Bez względu na to jak długo przypa­
t r y w a ł b y m się [fotografii], nie nauczy mnie ona niczego. T o
właśnie na t y m zatrzymaniu interpretacji opiera się pewność
Fotografii: wyczerpuję swoje możliwości stwierdziwszy: to
było". [§ 44] Barthes p o r ó w n u j e j ą do haiku, podobnie jak ono
fotografia uniemożliwia marzenie, nie daje nam „znaczeń
otwartych", metaforycznych. Barthesowi udaje się p o k o n a ć ,
„ r o z m r o z i ć " te „ z a m r o ż o n e chwile" fotografii. Miejscem,
w k t ó r y m dochodzi do przekroczenia zastygłości fotografii jest
trudny do zdefiniowania element punctum. N a zakończenie
swoich d o c i e k a ń Barthes odkrywa, że we wszystkich foto­
grafiach istnieje jeszcze jeden rodzaj punctum - jest n i m właśnie
to było - czas, który wiąże fotografie ze śmiercią. P o w r ó ć m y
jednak do wcześniej opisanego pierwszego rodzaju punctum.
Zdaję sobie sprawę, że będę t u częściowo (niebezpiecznie - ?)
przekraczał myśl Barthesa.
Barthes omawia element punctum między innymi na pod­
stawie zdjęcia Jamesa Van der Zee (1926) przedstawiającego
rodzinę M u r z y n ó w w odświętnych strojach. P o c z ą t k o w o
wydaje m u się, że to, co go porusza w t y m zdjęciu, to przede
wszystkim zapięte na paski buty stojącej kobiety: „ T o szczegó­
lne punctum wzbudza we mnie wielką sympatię, prawie rodzaj
czułości. Ponieważ punctum nie oddaje pierwszeństwa moral­
ności ani dobremu smakowi: punctum m o ż e być źle wy­
chowane." [§ 19] A l e trzy paragrafy dalej Barthes pisze: „ N i c
dziwnego zatem, że czasem, pomimo swej wyrazistości, punc­
tum m o ż e się objawić dopiero po fakcie, kiedy nie mam j u ż
fotografii przed oczami i kiedy myślę o niej na nowo. M o g ę
lepiej z n a ć fotografię, k t ó r ą p a m i ę t a m , niż fotografię, na k t ó r ą
właśnie patrzę, jak gdyby bezpośrednie widzenie mylnie
kierowało językiem, angażując go w wysiłek opisu, który
zawsze chybia celu - gubi punctum. Odczytując fotografię Van
der Zee, sądziłem, że u d a ł o m i się wychwycić to, co mnie
poruszyło: zapięte na paski buty czarnej kobiety w odświęt­
nym stroju; ale ta fotografia pracowała we mnie i zrozumiałem
później, że prawdziwym punctum był naszyjnik, który nosiła
- ponieważ (z pewnością) był to taki sam naszyjnik (cienkie
pasemka plecionego złota), j a k i widziałem zawsze na szyi
u k o g o ś z rodziny (...) Z r o z u m i a ł e m wówczas, że pomimo całej
swej bezpośredniości i natarczywości punctum m o ż e się p o d d a ć
2 1

2 2

2 3

2 4

25

�pewnemu utajeniu (ale nigdy ż a d n e m u badaniu)." [§ 22]
Punctum to element zdjęcia, w k t ó r y m m o ż e dojść do głosu
pewnego typu relacja dialogiczna między fotografią a ogląda­
jącym: punctum „ t o to, co dodaję do fotografii, ale co tym
niemniej już tam jest". [§ 23] T o miejsce, k t ó r e m o ż e p o b u d z i ć
myśl, p a m i ę ć marzenie, to miejsce, w k t ó r y m daje się p o k o n a ć
„ j a ł o w o ś ć " i a h e r m e n e u t y c z n o ś ć zdjęcia, w k t ó r y m - m o ż n a
by rzec - dochodzi do głosu „ p r y w a t n a symbolika" oglądają­
cego.
Z a u w a ż y ć trzeba, że w elemencie punctum zawieszona
zostaje bezpośrednia referencja zdjęcia, to co Barthes uznał za
niepodważalny aspekt każdej fotografii. W tym rozdwojeniu
referencji (analogiczny naszyjnik z plecionych pasemek złota
na szyi M u r z y n k i i k o g o ś z rodziny) m o ż n a dostrzec pewne
p o d o b i e ń s t w o do właściwej poezji rozszczepionej referencji.
Paul Ricoeur, zastanawiając się nad związkiem procesu meta­
forycznego z poznaniem, w y o b r a ż a n i e m i odczuwaniem, pisze:
„język poetycki m ó w i w nie mniejszym stopniu o rzeczywisto­
ści niż każde inne użycie języka, lecz odnosi się do niej za
p o m o c ą skomplikowanej strategii, której zasadniczym skład­
nikiem jest zawieszenie i niejako usunięcie zwykłej referencji,
właściwej językowi dyskursywnemu. Owo zawieszenie jest
jednak tylko warunkiem referencji drugiego stopnia, referencji
pośredniej, zbudowanej na gruzach referencji bezpośred­
n i e j . " W takim zawieszeniu referencji Ricoeur dostrzega
znaczącą rolę w y o b r a ź n i : „jedną z funkcji w y o b r a ź n i jest
nadanie konkretnego wymiaru zawieszeniu b ą d ź epoche właś­
ciwemu referencji rozszczepionej. W y o b r a ź n i a nie tylko
s c h e m a t y z u j e upodobnienie predykatywne między
terminami przez swój syntetyczny wgląd w p o d o b i e ń s t w o i nie
tylko o b r a z u j e sens dzięki ukazywaniu o b r a z ó w
2 6

zrodzonych przez proces poznawczy i przezeń kontrolowa­
nych. Przede wszystkim przyczynia się w s p o s ó b konkretny do
epoche zwykłej referencji i p r o j e k c j i nowych możliwości
ponownego opisywania ś w i a t a . "
Oczywiście, to zawieszenie bezpośredniej referencji w zdję­
ciu jest bardzo trudne, dlatego właśnie fotografia czasem
odsłania się dopiero wtedy, gdy nie mamy jej już przed oczami.
Barthes cytuje jedynie przykłady, w k t ó r y c h punctum oddziaływuje na p o k ł a d y „osobistej historii". Jeśli jednak uzna­
my za możliwe zaistnienie takiego osobistego symbolizmu
m o ż n a s p r ó b o w a ć zrobić jeden krok dalej i u z n a ć , że j a k i ś
element zdjęcia m o ż e poruszyć nie tylko ściśle prywatne,
jednostkowe, historyczno-osobiste p o k ł a d y w jednostce, ale
także głębsze p o k ł a d y symboliczne, że jednym słowem m o ż e ­
my wkroczyć na obszar symbolu. Zdaję sobie sprawę, że w ten
s p o s ó b zaprzepaszczona zostaje istota fotografii - to było - ale
jestem także ś w i a d o m , że drzwiami tymi przeszedł również
sam Barthes, kiedy odnalazł na fotografii m a t k ę . Tak bowiem
w przypadku Barthesa, jak i Prousta, nie idzie o odnalezienie
przeszłej chwili w jej zastygłości, lecz o metaforyczne połącze­
nie przeszłości z teraźniejszością. Idzie, m o ż n a by rzec, korzys­
tając z terminologii Sorena Kierkegaarda, o przeciwstawiające
się wspomnieniu, a bliskie rytuałowi p o w t ó r z e n i e :
„ N a p r a w d ę żyje ten tylko, kto w y b r a ł P o w t ó r z e n i e . Nie
biegnie on za motylami, jakby był m a ł y m chłopcem, ani nie
wspina się na palce, ł a k o m y wspaniałości tego świata - bo już
je zna. Nie tka, jak stara p r z ą d k a , tkaniny na krosnach
w s p o m n i e ń , lecz robi swoje, rad z możliwości P o w t ó r z e n i a .
(...) Dialektyka P o w t ó r z e n i a jest łatwa, bo to, co powtarza się
- j u ż było (w przeciwnym razie P o w t ó r z e n i e nie jest możliwe)
i właśnie owo ' b y ł o ' czyni P o w t ó r z e n i e nowością. (...) egzys­
tencja, k t ó r a była, teraz się staje."
2 7

2 8

PRZYPISY
1

Fragment wiersza Nie jestem aparatem fotograficznym, przel. J .
Rostworowski, (w:) W . H . Auden, Poezje, W L K r a k ó w 1988.
W motcie zamieniłem kolejność zwrotek.

przeł. W. Witwicki, P W N Warszawa 1958, s.

' E . Wolicka, Pamięć i czas, „ Z n a k " 10—11 ( 4 2 5 - 4 2 6 ) , 1990, s.
121. Spacja moja — SS.

3

J . Berger, Uses of Photography, (w:) tegoż, About
Pantheon Books, New Y o r k 1980, s. 50
128

1 4

5

1 6

5

R . Barthes, La chambre
Gallimard, Le Seuil, 1980, 22
6

1 3

Looking,

J . A. Keim, La photographie et 1'homme. Sociologie et psycho­
logie de la photographie, Casterman 1971, s. 19

Platon, Fajdros,

„słabo intencjonalnego" zjawiskiem

J . P. Vernant, Aspects mylhiques de la memoire en Grece,
„Journal de Psychologie", 1959; cyt. za Eliade, Mythologies of
Memory and Forgetting, ,,History of Religion", Vol. 2, 1965, s. 333
M . Eliade, op. cit., s. 335. Spacja moja — SS.

2

4

próbą uczynienia zjawiska
„silnie intencjonalnym".

claire.

Note sur

la

photographie,

J.Berger, op. cit.. s. 56

7

J . M . Ł o t m a n , Sztuka kanoniczna jako paradoks
komentarz i tłum. St. Zapaśnik, „Literatura" nr 45,

M . Eliade, op. cit., s. 335
P. Ricoeur, Język jako dyskurs, przeł. K . Rosner, (w:) tegoż,
Język, tekst, interpretacja, P I W Warszawa 1989, s. 79
1 7

1 8

informacyjny.
1975

8

Fragmenty książki Barthesa pojawiły się w: ..Fotografia" nr
1(21), 1981 (§§ 36 i 48; tłum. U . Czartoryska), „Obscura" nr 5, 1982
(§§ 19, 33,34,48; tłum. S. Magala), „ K i n o " n r 3 , 1992(11 13,37, 38,
39, 41, tłum. E . Modzelewska-Sikora), Maski, t. I , Wydawnictwo
Morskie Gdańsk 1986 (§ 15, tłum. J . Trznadel).
4

Wszelkie cytaty jeśli tego nie zaznaczę inaczej p o c h o d z ą z wy­
mienionej książki Barthesa. W nawiasach kwadratowych po cytacie
zaznaczam miejsce (paragraf), z którego pochodzi cytat.
Z a c h o w u j ę u ż y w a n e przez Barthesa duże litery. W słowie „ F o t o ­
grafia" Barthes stosuje je w ó w c z a s , kiedy m ó w i o fotografii
w „ o g ó l e " , o istocie fotografii, a nie o jakiejkolwiek fotografii
empirycznej.

P. Ricoeur, Mowa i pismo, przeł. K . Rosner, (w:) Język...,
cit., s. 97

op.

1 9

T a m ż e , s. 99
J . Bronowski, The Visionary Eye. Esseys in the Arts, Literature
and Science, The M I T Press Cambridge, Massachusetts and L o n ­
don, England 1979, s. 28. Spacja moja — SS.
Nieco podobnie dzieje się w Powiększeniu Antonioniego. Kiedy
fotograf poszukuje z n a c z e n i a zdjęć wykonanych w parku „krąży
p o m i ę d z y zdjęciami". Przechodzi od zdjęcia do zdjęcia, od całej
sceny do jej detalu. T o dopiero w tym r u c h u fotografii objawia się
prawdziwe znaczenie sfotografowanej sceny. Kiedy po kradzieży
zdjęć w pracowni pozostaje jedna odbitka, jest ona „ n i e m a i mart­
wa". Fotograf przygląda jej się d ł u g o , lecz nic z niej nie wynika. Por.
S. Sikora, Fotograficzna przygoda Antonioniego:
,,Powiększenie"
(maszynopis, 1990).
2 0

2 1

2 2

1 0

Powszechnie znany jest przykład - podawany przez Melville'a
Herskovitsa — Buszmenki, która nie była w stanie r o z p o z n a ć na
fotografii swojego syna [Allan Sekuła, On The Invention of Photog­
raphic Meaning, „ A r t f o r u m " Jan. 1975].
1 1

1 2

R. Barthes, Le plesir du texte, Editions du Seuil

1982

Z a u w a ż y ć trzeba, że fotografia często dąży do przezwyciężenia
przypadkowości. W modelowej postaci m o ż n a to z a o b s e r w o w a ć
w ukutym przez Henri Cartier-Bressona terminie moment dćcisif.
O t ó ż m o ż n a chyba uznać, że dążenie fotografa do uchwycenia istoty
zjawiska (Stiglitz miał p o n o ć przez trzy godziny czekać w czasie
burzy śnieżnej, by we w ł a ś c i w y m momencie w y k o n a ć zdjęcie) przez
wybranie najwłaściwszej chwili jest przy okazji niejako próbą
przezwyciężenia istoty fotografii, którą jest przecież, przypadko­
w o ś ć . M o ż n a sądzić, że filozofia „decydującego momentu" jest

P. Ricoeur, Konflikt hermeneutyk: Epistemologia interpretacji,
przeł. J . Skoczylas, (w:) tegoż, Egzystencja i hermeneutyka. Roz­
prawy o metodzie, Inst. Wyd. P A X Warszawa 1985, s. 146
Cyt. za W. Karpiński, Portret z wyobraźni,
(w:) W Central
Parku, Res Publica Warszawa 1989, s. 83
Cyt. za G . Durand, Wyobraźnia symboliczna, przeł. C . R o w i ń ­
ski, P W N Warszawa 1986,"przyp. 45 do s. 92
Tamże.
P. Ricoeur, Proces metaforyczny jako poznanie,
wyobrażenie
i odczuwanie, tłumaczyła G . Cendrowska, „Pamiętnik Literacki"
1984, z. 2, s. 280
T a m ż e , s. 281
S. Kierkegaard, Powtórzenie.
Próba psychologii eksperymental­
nej przez Constantina Constantiusa, przeł. B. Świderski, „ R e s
Publica" nr 6. 1990
2 3

2 4

2 5

2 6

2 7

2 8

111

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="9594" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="9572">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/ae28b013348deb19af1c954e9c693a45.pdf</src>
        <authentication>dc7542874648253706be3a9509870f71</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114201">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6640</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114202">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114203">
                <text>2017</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114204">
                <text>film</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="114205">
                <text>media</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="114206">
                <text>pamięć - aspekt antropologiczny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="114207">
                <text>Haneke, Michael (1942- )</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114208">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:6208</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114209">
                <text>Ukryte Michaela Hanekego</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114210">
                <text>W: Czy obrazy rządzą ludźmi? red. Agnieszka Kampoka, Anna Kiryjow, Katarzyna Sobczak, s.20-30</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114211">
                <text>Sikora, Sławomir</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114212">
                <text>Wydawnictwo SGGW</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114213">
                <text>książka</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114214">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114215">
                <text>���������������</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="9679" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="9657">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/e6da54d0c449ba360cef5f1071b2ceb8.pdf</src>
        <authentication>84e6059d5c4aef67d9b0bf0a4e9706c5</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="10">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="136967">
                  <text>Barbarzyńca </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="138652">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="138653">
                  <text>umowa licencyjna z Wydawcą</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="138654">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="138655">
                  <text>czasopismo nieregularne</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115155">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5616</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115156">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115157">
                <text>2009</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115158">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5220</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115159">
                <text>Widać, kto wesoło zamieszkuje świat/ Barbarzyńca 2009 nr 3-4 (16-17)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115160">
                <text>Barbarzyńca - pismo antropologiczne, 2009 nr 3-4 (16-17)s.3-24</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115161">
                <text>Sikora, Sławomir</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="115162">
                <text>Dudek, Karolina</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115163">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115164">
                <text>Stowarzyszenie Antropologiczne „Archipelagi Kultury”</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115165">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115166">
                <text>Widać,

kto wesoło

zamieszkuje
Z Andrzejem
rozmawiają

Kramarzem
Karolina

Sławomir Sikora: Skąd się wziął pomysł na projekt
dotyczący domu, tego, ja\ człowiek buduje wokół
siebie rzeczywistość?
Czy od razu zrodził się jako ta­
kie duże przedsięwzięcie?
Is\ąd pomysł, żeby tam nie
było człowieka; on jest, ale fizycznie go nie ma.

świat

i Weroniką

Dudek

Lodzińską

i Sławomir

Sikora

W L : Podeszliśmy do niego nieco przekornie:
byliśmy ciekawi domu tych, którzy go de facto
nie mają. Pierwszym skojarzeniem byli bezdomni.
Znaleźliśmy takie miej sce. Jak się okazało, oni mają
dom, i to mocny. To była pierwsza odsłona nasze­
go projektu. l,62m oznacza dokładnie przestrzeń,
którą zajmuje łóżko...
2

Andrzej Kramarz: Sam pomysł powstał przy
okazji projektu realizowanego przez Martę Miskowiec i Monikę Kozień-Świcę Domowa atmosfera
w 2004 roku. Można było nadsyłać różne materiały:
zdjęcia, impresje, wiersze, cokolwiek...

A.K.: I wtedy zrodził się pomysł na cykl
l,62m domu. Chodziło o to, żebyśmy odwrócili
tę sytuację...

A.K.: Sam projekt był fascynujący. Zaczęliśmy
odkrywać, że nawet jeżeli człowiek nie posiada
domu, to i tak ma potrzebę organizowania go.
Te łóżka były dobrym początkiem. Mieliśmy dużo
szczęścia, że na nie trafiliśmy, bo to tu jest wejście
do domu... To jest tak osobiste, tak intymne, dlatego
że wchodząc tam ze światłomierzem (używaliśmy
sztucznych świateł), jest się naprawdę w domu,
ale też w czyimś łóżku.

Wywiad przeprowadzony dla „Rocznika Muzeum Etnograficz­
nego im. Seweryna Udzieli w Krakowie" (t. XVI), który ukaże
się na początku 2010 roku. W numerze znajdą się m.in. teksty
o nowych formach działalności muzeum:
• projektach badawczych .Wesele 21" i „dzielo-dzialka",

•
•
•
•
•

Weronika Łodzińska: Otwierać domy...

2

3 - 3 ( 1 3 - 1 1 ) 3DD3

BARBARZYŃCA

festiwalu etnodizajnu,
studium obiektu,
archiwum Romana Reinfussa,
nowych zasobach,
a także interpretacje kolekcji oraz recenzje z ostatnich wystaw.

�Wywiad

4
W.Ł.:

W takim bardzo prywatnym domu...

A.K.: Jedni mają mnóstwo rzeczy, inni nie mają
nic - na przykład tylko jakieś napisy, notatki.
WŁ.:
Andrzej Kramarz

Wycinki z gazet...

sztuki, grafiki i fotografii na krakowskiej Akademii

A.K.: To są bardzo osobiste rzeczy. Tak napraw­
dę oni organizują sobie ten dom całymi latami, bo
w noclegowni w zasadzie można mieszkać bez
ograniczeń, trzeba tylko stosować się do kilku zasad:
współpracować z pracownikiem socjalnym i opusz­
czać noclegownię w ciągu dnia, jeśli, oczywiście,
jest się zdrowym. Najdłużej przebywający lokator,
którego spotkaliśmy w noclegowni, mieszkał w niej
trzynaście czy czternaście lat, nie pamiętam dokład­
nie. W tej noclegowni nikt nie ma szaf! Tylko jeden
człowiek, który był krawcem, miał szafę, ponieważ
szył dla tego „domu" różne rzeczy Jedyną własną
przestrzenia iest wiec przestrzeń zaimowana przez
łóżko Z,ma nocleeownie zamieszkuie wiecei osób
nawet trzysta. Ponieważ me ma tyle łóżek oodłoea
pod nimi tez jest zamieszkana" Jest tam mnóstwo
rzeczv które daia do mvslenia Bvlo na przvklad zu
pelme „mezamieszkane" łóżko, p o p i s a ć na boku.
7anvtaliśmv kto t u mieszka? A o n i m ó w i ą Nie

Sztuk P i ę k n y c h , U n i v e r s i t é de la S o r b o n ę oraz

wiemv

Uniwersytecie Jagiellońskim. Kurator galerii sztuki

To ze L e sfe z k i m ś n r z e z t r z v m i e s i ą c e w ieH '

w s p ó t c z e s n e j Camelot. Organizatorka s p o t k a ń

n v m n o k ! i nie zna 1

artystycznych. W s p ó t z a t o ż y c i e l k a Fundacji Imago

wstrząsające...

Fotograf, absolwent Instytutu Kreatywnej Fotografii
w Opawie (Czechy). Laureat wielu n a g r ó d
fotograficznych. W s p ó ł t w ó r c a Fundacji Imago Mundi,
cztonek Kolektywu FotografowVisavis.pl. W latach
2006-2008 wicedyrektor artystyczny Miesiąca
Fotografii w Krakowie. Stypendysta Ministerstwa
Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Prowadzi zajęcia
w Akademii Fotografii w Krakowie. Opublikowat m.in.
album Rzeczy (MEK, 2009) oraz z i l u s t r o w a ł z b i ó r
e s e j ó w Odessa Transfer. Nachrichten vom Schwarzen
Meer (Suhrkamp Verlag, 2009).

Weronika Ł o d z i ń s k a - D u d a
Fotograf, dokumentalistka. Absolwentka historii

-

l a

k i ś nrzvhłeda

trzv m i e s i ą c e t u mieszka"
n a w e t L o i m i e n i a iesr

Mundi. W s p ó l n i e z Andrzejem Kramarzem stworzyta
obszerny projekt Dom. Jej indywidualne realizacje to
m.in. cykl Sale balowe, Wnętrza

oraz Pokoje

panieńskie

prezentowane w Galerii Z a c h ę t a w ramach wystawy
Dokumentalista.

S.S.: Czy łatwo było wejść do tego świata?
A.K.: Łatwo. Bardzo łatwo. Rozmawialiśmy naj­
pierw z dyrektorem i administracją. Wyrazili zgodę,
ale mieszkańców noclegowni nie było, gdy robiliśmy
zdjęcia. Dopiero Wojtek Kocołowski rozmawiał
z nimi, kiedy pisał tekst. Tu akurat było łatwo.
S.S.: Czyłi zdjęcia były robione pod ich

nieobecność?

A.K.: Tak, nie mogli być w ciągu dnia, ale wiedzieli,
że będziemy fotografować ich łóżka. Kiedy pracowa-

BARBARZVÑCA

3 - 1 ( 1 3 - 1 1 ) 3DD3

�Z Andrzejem Kramarzem i Weroniką Łodzińską rozmawiają Sławomir Sikora i Karolina Dudek

5

liśmy, byli tam różni ludzie, na przykład tak zwany
Parowóz, który był chory. On nam pomagał i dużo
opowiadał.
S.S.: Czy to ten pierwotny „bral? sprawił, ze potem
cały projekt był pozbawiony łudzi?
A.K.: Nie, to nie tak. Mogliśmy zaaranżować to
inaczej, ich nieobecność była zamierzona. Chcieli­
śmy, żeby ci ludzie byli opisywani poprzez przed­
mioty, poprzez dom. Twarz jest na zdjęciu szalenie
mocnym elementem. Jeśli mamy portretowaną oso­
bę, to siłą rzeczy skupiamy się na niej. A jeśli jej nie
ma, za każdym razem pojawia się właśnie pańskie
pytanie: dlaczego nie ma ludzi? I wtedy zaczynamy
sobie budować ich obraz poprzez przedmioty, który­
mi się otaczają. To było od początku założone.

S ł a w o m i r Sikora
Adiunkt w Instytucie Etnologii i Antropologii
Kulturowej UW. Jego zainteresowania badawcze
k o n c e n t r u j ą sie na w i z u a l n o ś c i w kulturze. O p r ó c z
tego interesuje się a n t r o p o l o g i ą ś m i e r c i i tzw.
a n t r o p o l o g i ą refleksyjną. W s p ó ł p r a c o w a ł z redakcją
„ K o n t e k s t ó w " , „ K w a r t a l n i k a filmowego" (wydawanego
przy Instytucie Sztuki PAN), P a ń s t w o w y m Muzeum
Etnograficznym w Warszawie. Jest c z ł o n k i e m Nordic
Anthropological Film Association. Jego ostatnim
p r z e d s i ę w z i ę c i e m był film Zeby to byto ciekawe. Film
o mediatyzacji obrzędów

S.S.: Potwierdził pan moje spostrzeżenie z oglądania
fotografii rozmaitych wnętrz: gdy jest tam osoba, to
ona mocno koncentruje naszą uwagę.

weselnych zrealizowany
wraz z Karoliną Dudek.

Karolina Dudek

A.K.: Tak jest.

Zanim z a i n t e r e s o w a ł a się a n t r o p o l o g i ą k u l t u r o w ą ,

W.Ł.: To, że nie zastaliśmy tych ludzi, miało
bardzo ważne konsekwencje. Zgromadzone przez
nich przedmioty zaczęły do nas „gadać". To była
kwintesencja tego, co posiadają, kwintesencja pora­
żająco mocna: na przykład ikonostasy, które tworzą,
przeplatając święte obrazki fotografiami nagich ko­
biet. Ich wymowa była tak silna, że byliśmy bardzo
ciekawi tych ludzi. Oni są tu niezwykle mocno obec­
ni. I to też była myśl, którą postanowiliśmy później
rozwijać. Ilekroć oglądaliśmy te zdjęcia, odkrywali­
śmy rzeczy, których nie zauważyliśmy podczas sesji,
przykład to, co mają zawieszone
„suficie"
czyli
spodzie łóżka osoby, która mieszka wyżej.
Intvmności z którvmi danv człowiek zasvpia i sie
budź, To biło bardzo intymne iakbv przekroczenie
pewne, granicy - przynajmniej dla mnie...
A.K.: Pojawia się momentalnie ciekawość - bo
jesteśmy w czyimś domu i . . . ojejku! O Boże! Nie-

3 - 3 ( I G - l l ) 3DD3

BARBARZYŃCA

s t u d i o w a ł a kulturoznawstwo Europy Zachodniej
na UW, finanse i b a n k o w o ś ć w SGH, z a r z ą d z a n i e
i marketing, a t a k ż e stosunki m i ę d z y n a r o d o w e .
Tematem jej pracy magisterskiej była p r z e s t r z e ń
biur. U c z e s t n i c z y ł a w Laboratorium etnograficznym
,Wizualność

w

kulturze" prowadzonym przez

S ł a w o m i r a Sikorę, w ramach k t ó r e g o z r e a l i z o w a ł a
film etnograficzny Nixongate (2008) d o t y c z ą c y
fenomenu bram weselnych. Obecnie uczestniczy
w projekcie filmowym „Analiza roli filmowca
i znaczenie filmu weselnego w e w s p ó ł c z e s n e j
kulturze typu ludowego".

�Wywiad

6
których rzeczy aż nie sposób dotknąć, nie można
przykładowo zapalić lampki - to takie tłuste! Od
razu uruchamia się wyobraźnia. Człowiek próbuje
sobie wizualizować tę postać, w której domu jest...
W L : Zgadywaliśmy, kto jest kim. Jeden czło­
wiek miał na przykład mnóstwo pluszowych mi­
siów, sądziłam więc, że to ktoś młody, może nieco
infantylny. Okazało się, że to był starszy pan, który
znalazł te maskotki.
A.K.: Pracował w PCK i mówił: „Piękne były,
to sobie zabrałem".
W L : Tak. A jednocześnie jego ubranie złożone
pedantycznie w kostkę, przy tych miśkach, wiele
mówiło, opisywało charakter osoby. Niekiedy wi­
dzieliśmy rzeczy szokujące. Czasem niesamowicie
zaaranżowane kolory, zestawiali je zupełnie pod­
świadomie: na przykład poduszki dopasowane do
ręczników, bądź też ręczniki do materaca. Widać
było przejmującą wrażliwość i nieobojętność. Nie­
raz byli to ludzie wykształceni. Los lub zbieg oko­
liczności sprawiły, że znaleźli się na ulicy.

nego. Zapytaliśmy, czy nie ma innej fotografii syna.
Okazało się, że nie miał. Ten człowiek nie miał nic.
A to, co miał najcenniejsze, to była ta najbardziej
mocna i drastyczna kwintesencja. Wszystkie te opisy
wynikają z takiej właśnie syntetyczności. Wiąże się
ona z tym, że wszystko, co mają ci ludzie, jest taką
pigułką.
A.K.: Rozmawiamy o wystawie, ale chcemy też
zrobić z tego książkę - wtedy tych historii będzie
więcej. W innych cyklach, jak na przykład w Emi­
grantach, jest tylko krótki wstęp i w opisie nie ma
nic więcej poza tym, czyje to mieszkanie i od ilu
lat ta osoba mieszka na osiedlu Le Haut du Lièvre.
W przypadku wystawy musimy myśleć o tym, żeby
nie zamęczyć widza, stąd lakoniczność opisów. Jeśli
chodzi o „łóżka", myślę, że jest wystarczająco dużo
powiedziane o ich właścicielach, bo my też znaliśmy
ich krótko. To są najważniejsze informacje, jakie
dostaliśmy. Natomiast
przypadku cyrkowców
chcielibyśmy bardziej rozbudować wstęp.
Karolina Dudek: A wjaki sposób pojawiały
cykle? Czy to było przypadkowe?

się kolejne

S.S.: Najczęściej zdjęcia opatrzone są syntetycznym
A.K.: Nie, właściwie żaden cykl nie powstał
- choć wiele mówiącym - opisem. Jak do tego doszli­ przypadkiem; „łóżka" wiązały się z procesem szuka­
ście? Dlaczego na przykład nie rozbudować bardziej nia. Interesuje nas to, na co nie mamy odpowiedzi.
To właśnie jest fascynujące, kiedy odkrywamy jakiś
tego opisu, historii człowieka?
temat - nie znamy odpowiedzi i idziemy to foto­
WL.: Opis jako historia? Muszę opowiedzieć grafować. Po „łóżkach", po bezdomnych pojawiła
pewną historię. Zrobiliśmy zdjęcie: dość charakte­ się biała izba, czyli taka izba „ponad stan". To nie
rystyczne łóżko z wielkim zegarem, nie było tam jest impuls na zasadzie: zróbmy białe izby, bo to jest
prawie nic prócz wielkiej marynarki. To bardzo jakieś „odpalone". Pomysły przychodzą zazwyczaj
plastyczne zdjęcie, które pokazujemy na początku z różnych stron. Kiedy rozmawia się z kimś na Za­
wystawy. Miejsce to należało do mężczyzny, który chodzie i mówi mu się, że w niektórych domach
bardzo się jąkał, był rozbity i rozchwiany, po prostu istnieje taki pokój, i że j est on naj ładniej szy, są w nim
nerwowo chory, i poprosił, żebyśmy podeszli, bo naiiainieisze rzeczy a nie można w nim mieszkać to
chce nam pokazać coś drogocennego, naprawdę bar­ dla młodego Europejczyka jest to niewyobrażalne.
dzo drogiego. Nerwowo przewracał kartki papieru,
wyciągnął fotografię i powiedział- Proszę państwa
S.S.: A jak wybieraliście „ obiekty " do zdjęć? Czy -jak
to jest mój syn. Zamordowali mi go". Było to zdjęcie w przypadku trzystu łóżek - °d razu następuje proces
chłopca tuż po sekcji zwłok, ledwie co pozszywa— daleko posuniętej selekcji, a potem jest tylko wybór

BARBARZYŃCA

3 - 3 ( 1 3 - 1 1 ) 3DD3

�Z Andrzejem Kramarzem i Weroniką Łodzińską rozmawiają Sławomir Sikora i Karolina Dudek

7

stricte wystawowy; wiadomo, że na wystawie może
A.K.: I to też jest bardzo fajne. Wrócę do tego,
być pięć, dziesięć zdjęć Ja\ wygląda proces decyzyj­ 0 co pan pytał. Musimy dokonywać selekcji zdjęć
ny, jakie rzeczy są według was ciekawe? Rozumiem, do projektu. W tym projekcie nie chodzi o to, by
że nie jest to masowa dokumentacja...
udokumentować wszystkie łóżka bezdomnych na
świecie albo wszelkie białe izby. Chodzi o podanie
idei, uruchomienie wyobraźni. Bardzo się staramy,
W L : Muszę pana zmartwić, w przypadku
żeby to było różnorodne. Mamy na przykład tylko
białych izb trochę tak jest, bo niełatwo je znaleźć.
jedno zdjęcie, w którym fachowe oko etnografa
A.K.: W ciągu ponad półtora roku znaleźliśmy dostrzegłoby prawdopodobnie „rasową" białą izbę.
Istota tkwi w tej żerdzi. Reszta to, z etnograficznego
siedemnaście izb.
punktu widzenia, w ogóle nie są białe izby. Jednym
z ważniej szych trofeów był dla
dom,
W L : Zapytać gospodarzy w drzwiach, czy mają
w
którym
biała
izba
w
jej
tradycyjnym
rozumieniu
białą izbę, a potem powiedzieć: ,Wiecie państwo,
nie istnieie. Mieszkał w nim człowiek z pięciorgiem
ona nam się trochę nie podoba" - tego nie możemy
dzieci i żoną w jednej kuchni i jednym pokoju,
zrobić, bo to zawód dla tych ludzi, a pokonaliśmy
długą drogę, żeby w ogóle dostać się do środka.
Zawsze jesteśmy dziwnie entuzjastyczni. Gdy
wchodzimy do wnętrza, naprawdę się nim cieszymy.
Za każdym razem, każda biała izba wiązała się
z taką radością. Cieszyło nas to, że mogliśmy do niej
wejść. Rzeczywiście, zrobiliśmy ich dużo, może ze
trzydzieści.

1 jak to zwykle bywa, kiedy nie ma się wystarcza­
jąco dużo pieniędzy, był jeszcze w trakcie budowy
reszty domu. Przez parę lat cała rodzina mieszkała
w dwóch pomieszczeniach, a umowna biała izba
była zamknięta na klucz. Stała tam wersalka ude­
korowana góralskimi gaciami i kapeluszem. I to
jest dla nas istotne: pokazujemy, że tak też ludzie
w głowach mają.

A.K.: Nie, dwadzieścia parę...
W L : Na wystawie pokazujemy dwanaście - to
j est kwintesencj a, tyle ma być w cyklu. Zawsze doko­
nujemy wyboru. Selekcja jest zdecydowana, ale nie
robimy jej przed wykonaniem zdjęcia. Bo może się
zdarzyć niespodzianka. Coś w pierwszej chwili nie
wydaje się ciekawe, a potem okazuje się, że powstaje
z tego świetny obraz.
K.D.: A co jest ważniejsze:
oryginalność przestrzeni?

plastyczność

zdjęcia czy

A.K.: Myślę, że obie te rzeczy są bardzo ważne.
Powiedziałbym, że Weronika ma silnie wizualne,
a ja socjalne nastawienie. To trochę tak działa. Nie
masz takiego wrażenia?
WL:
wizjer.

Tak, każde z nas, co innego widzi przez

3 - 1 ( 1 3 - 1 1 ) 3DD3

BARBARZYŃCA

S.S.: Jak to się dzieje, że ludzie odkrywają przed
wami swoje sekrety? Czy to wasz entuzjazm otwiera
drzwi?
WŁ.: My jesteśmy paskudni, ponieważ widzimy
dużo rzeczy. Więcej niż ludzie, którzy nas goszczą.
Na przykład otwiera nam przemiła młoda kobieta,
wchodzimy do białej izby i wiemy, że ona jest jesz­
cze panną, bo wskazują na to wszystkie znajdujące
się tam przedmioty. O tym, że nie wyszła za mąż,
świadczy liczba poduch, które wyszyła jej mama.
To była bardzo tradycyjna rodzina. Ona była taka
smutna, a te poduchy były gwoździem do trumny:
„Kochana, koniec! Nigdy więcej nie wychodzimy
z domu!". W białej izbie widzimy też losy całej ro­
dziny: pojawiają się dość charakterystyczne plasti­
kowe serwetki z kwiatami przywożone z Ameryki
trzydzieści lat temu podobnie iak lalki ze straszna
ilością' wyblakłych juz falban sztuczne kok,-tresk.

�8
w siatkach z koralików i makatki przedstawiające
Matkę Boską, produkowane na Tajwanie, ukazu­
jące ją jako kobietę ze skośnymi oczami.
A.K.: Języki ognia zamiast promieni. I oni tego
nie widzą!
W L : A kolory były tak mocne, tak infantylne,
tak słodkie, że w pewnym sensie od razu zobaczy­
liśmy obraz gospodarzy.
S.S.: A czy próbowaliście
o tym rozmawiać, dlaczego
właśnie tak to wygląda, czy tylko robiliście fotogra­
fie? Rozmawialiście
o tych intymnościach,
znacze­
niach, o których pani
wspomniała?

Wywiad
A.K.: W przypadku białych izb, poduch - tak,
rozmawialiśmy. Jeśli chodzi o skośne oczy, to nie.
Były też na przykład lalki - pytaliśmy: „Co one tu
robią?", a gaździna mówi, że przywiozła z Ame­
ryki dwie i ściszonym głosem dodaje: ,Wstydzę i
trochę, tej nigdy dziecku nie daliśmy, bo była do
białej izby". Zdarzały się takie rozmowy. Nie mamy
narzędzi etnograficznych do pytania o to wszystko,
ale rozmawialiśmy. Nas oczywiście najbardziej inte­
resuje idea domu w kontekście całego projektu i ona
też się później rozwija. W przypadku emigrantów
pytania są już trochę inne dojrzalsze zahaczają
o coś innego, rozmawiamy z nimi, ale to nie jest
istota naszej pracy. Często też tak bywa jak na. przy—
kład w białe izbie żeiest cholernie zimno-musi być
zimno bo tam trzeba nieboszczyka położyć.
s

?

FOT. ANDRZE

�Z Andrzejem Kramarzem i Weroniką Łodzińską rozmawiają Sławomir Sikora i Karolina Dudek
S.S.: To jest

lodówka.

A.K.: No i oczywiście buty trzeba zdjąć, bo nie
wypada wejść w butach, to normalne. I dwie godzi­
ny w tym zimnie, w skarpetkach, ustawiamy aparat,
robimy zdjęcie. Potem jeszcze chwilkę w kuchni
i uciekamy.
W L : Każda z białych izb jest inna i coś innego
nas w niej intryguje. Jedna była wesoła i kolorowa,
było tam wiele dywaników, dywaniki na dywani­
kach, jedna makatka przedstawiała lwa, a na jego
głowie wisiał obraz Matki Boskiej. To nawarstwie­
nie było aż piękne. Okazało się, że mieszka tam
szalenie radosna kobieta. Wręcz promieniała. Była
bardzo otwarta i opowiedziała nam różne smaczki
;j KRAMARZ I WERONIKA ŁODZIŃSKĄ.

ORYGINALNE ZDJĘCIE JEST KOLOROWE

9

dotyczące białej izby. Dowiedzieliśmy się, że czasem
biała izba była takim miejscem, żeby się, cytuję,
„popróbować".
A.K.: Zdradziła nam, że matka dała jej się po­
próbować w tej izbie. Potem pytaliśmy o tę kwestię
w innych domach. Chcieliśmy sprowokować gospo­
dynie do wyznań, ale one były oburzone, mówiły,
że to nieprawda...
W L : Przedmioty zdradzały, że było tam za
wesoło! [śmiech]
S.S.: A czy moglibyście powiedzieć
cos więcej wła­
śnie o przedmiotach? O obcowaniu z rzeczami, które
mogą nastrajać. Pan mówił o zmysłowości
doświad-

�Wywiad

10

czenia, szczególnie w odniesieniu do łóżek
'
gowmach, o tej gęstości. Zamknięta, mala przestrzeń
staje się bardzo znacząca i nasycona inną osobą.

A.K.: A film się właśnie naświetla, mamy 30
sekund, a przecież wiadomo, że mysz powoduje
jakieś drgania - i co tu zrobić?! [śmiech]

W Ł : Tak, odczuwamy to całymi sobą, od począt­
ku do końca. Wspomnę tu o dwóch projektach. Nasz
ostatni projekt, który robiliśmy w Waranasi, w In­
diach, nazywa się Dom tymczasowy. To miejsce, do
którego ludzie przyjeżdżają, żeby umrzeć. Na pew­
nym etapie życia kończy się energia do wykonywania
codziennych czynności. Ludzie przyjeżdżają i chcą w
skupieniu oddać się modlitwie, oczekiwać przejścia
na drugą stronę. Wej ście do poszczególnych cel - to są
chłodne, betonowe cele - jest za każdym razem prze­
życiem. Z reguły mieszkają w nich samotne kobiety,
rzadko kiedy małżeństwa jeszcze w pełni sił.

WŁ.:
Ten projekt był naprawdę mocnym
obcowaniem z człowiekiem. Ostatnie zdjęcie
zrobiliśmy w celi starszego mężczyzny, który nie
miał sił. Kucając, przygotowywał swoją pudżę.
Mimo że szykował się do modlitwy, był tak
miły, że wyszedł i zostawił nas, żebyśmy mogli
zrobić zdjęcie. Było to szczególne przeżycie, bo
znaleźliśmy się z aparatami i statywem w środku
jego wieczerzy i jednocześnie modlitwy. Musieliśmy
uważać na jedzenie na ziemi
świętą wodę,

w

n o c l e

S.S.: Wymagało to indywidualnej zgody?
WŁ.: Docieraliśmy indywidualnie do każdej
z tych osób. Często byli to ludzie bardzo chorzy,
wchodząc do pomieszczenia, czuło się, że ich dzień
może się zbliżać. Mam na przykład na myśli człowie­
ka, który już tylko leżał. Mieliśmy wrażenie, że jego
życie dobiega końca. Weszliśmy jednak do tego po­
mieszczenia. On wstał i pozwolił nam zrobić zdjęcie.
Pozostało łóżko: wgnieciona poduszka, która miała
intensywny zapach; zostało to coś, co wisi w powie­
trzu, coś gęstego i ciężkiego. Ta fotografia n3 zawsze
pozostała dla mnie ni o c u yni spotkaniem z tym czło­
wiekiem. Tak samo było z Gitą, która mieszkała tuż
obok. Była straszną bałaganiarą i miała niesamowite
ilości ciuchów. Masę! Robiąc zdjęcie, musimy
wykonywać akrobacje. I akurat Gity mieliśmy
ograniczone pole manewru bo iei cela była napraw
de niewielka Chcąc uzyskać iak naiwiekszy dystans
musieliśmy oprzeć s,e o orzerażaiacy stos iei fatałasz'
ków, wręcz zapaść się w nich. Trudno było naświe¬
tlać klisze na bezdechu 7 tona \y\c\\7W^j nam
iłowie Fotografuje inne pomieszczenie również
wstrzymywaliśmy oddech i nade zohaczyliśmy iak
na statvwwdrannia sie mvszv to iest takie mocne

yw

P

ją ?

y y

)

którą i tak niechcący rozlałam. Ten projekt kojarzy
mi się z takimi mocnymi wejściami. Kolejnym
byli Emigranci - podróż dookoła świata w pigułce,
bowiem w tych ogromnych blokach
Nancy
wybudowanych w latach sześćdziesiątych nie
mieszkał, już Francuzi lecz ludzie z pięćdziesięciu
dwóch krajów świata Chodziliśmy i pukaliśmy od
drzwi do drzwi — to była iedyna metoda żeby nas
wpuścili Wiązało sie to z konfrontacja Doszliśmy
d.takie!
nerfekni ze doskonale
uo LdKiej pencKcji,
uosKoiiaie wiedzieliśmv
wieuzieiismy, kto
KIO
otworzy CVv to hedzie C h i ń r z v k

rzv ktos

zGwatemali,czyzJamajki...
A.K.: I zapach, i drzwi, i wycieraczki, czasem
mała naklejka - takie drobne elementy sprawia­
ły, że w zdecydowanej większości przypadków
wyczuwaliśmy, czy to będzie Afryka, czy Azja.
To nieprawdopodobne!
WŁ.:

I brud, który temu towarzyszył.

A.K.: Budynekzzewnątrzjestzwielkiej płyty.To
wygląda podobnie jak u nas, tylko że te bloki mają
po pięćset metrów długości i trzynaście pięter wyso­
kości, więc nawet kiedy na zewnątrz idzie pięć osób,
to wydaje się, że nikogo tam nie ma. Byliśmy tam
w ramach programu Residence i żadna z instytucji,
które nam pomagały, nie załatwiła nam wejścia do
ani jednego mieszkania. Wjeżdżaliśmy na trzynaste

BARBARZYŃCA

3 - 1 ( 1 3 - 1 1 ) 3DD3

�Z Andrzejem Kramarzem i Weroniką Łodzińską rozmawiają Sławomir Sikora i Karolina Dudek
piętro i schodząc, pukaliśmy do kolejnych drzwi.
S.S.: A ja\ często spotykaliście

się z

odmową?

A.K.: Trudno jednoznacznie odpowiedzieć.
Mieszkaliśmy na miejscu i prowadziliśmy warsztaty
z niepełnosprawnymi dziećmi. Ja miałem tam rów­
nież wystawę mojego dawnego projektu, ale dzien­
nikarze nie zjawili się, bo bali się przebywać w tej
okolicy wieczorem. Kiedy przyjechaliśmy, w Nancy
były jeszcze ślady po spalonych samochodach. Miesz­
kaliśmy tam, chodziliśmy z torbami i statywami, a
miejscowi patrzyli na nas trochę jak na kosmitów, ale
też z aprobatą, widząc, że w ogóle się nie boimy. Po­
nieważ prowadziliśmy warsztaty z dziećmi, zdjęcia
robiliśmy często w przerwach, kiedy tylko mogliśmy.
W południe większość mężczyzn pracowała. W
dżinach pochodzących z Maroka czv Algierii ieśli
bvłv ortodoksvine kobiety me mogły nas wpuścić do
domów Czasem mówiły Proszę orzyiśc iutro za
pytam meza" Nieraz ktoś'sie nie zgadzał bo chciał
mieć święty spokÓ! Ale dv udało nam sie porozma
wiaćztymiludźm'często wyrażali z,ode Mieszkało
ram tez nare rodzin f L c u s k i c h i to one odmówiły
F

Rvć m o ż e emiaranri mieli n o r z n r i e więzi braterskie^
v

L

m i

-

\ n i . L w i , nn f J n m , t n
a

wLik,

m

ówi

z nam, ja nie mowię po trancusJm Weronika mowi,

a^e

akcentem,

jest rozpoznawalna więc byliśmy

WŁ.: Mogliśmy razem ponarzekać na Francuzów.
A.K.: No właśnie. Wracając do pańskiego pytania
o rzeczy, po „łóżkach", po doświadczeniach z nocle­
gownią i białym izbami pojawili się hobbyści, ludzie
mający potrzebę świadomego kolekcjonowania.
WŁ.: Które nie jest kontrolowane.
A.K.: Zazwyczaj żony strasznie narzekają.
Mówią: „Mój mąż jest stuknięty!". Kiedy żonie
hodowcy kanarków pokazaliśmy zdjęcie pokoju
kolekcjonera rzeźby naiwnej, stwierdziła, że tamten
ma lepiej, [śmiech] Czasem jest tak, że gdy patrzymy

3 - 3 ( 1 3 - 1 1 ) 3DD3

BARBARZVMCA

11

na zdjęcia, trudno sobie wyobrazić, że mielibyśmy
tam mieszkać, że moglibyśmy tam spędzić jedną
noc. Oni nie wyobrażają sobie z kolei mieszkania
gdzie indziej. To jest potrzeba kolekcjonowania,
otaczania się przedmiotami, teoretycznie świadomego,
choć niekiedy to się wymyka spod kontroli. Czasem są
absolutnie zniewoleni, jak na przykład myśliwy, który
wykopuje z żoną czterodniową sarenkę, pochowaną
przez dzieci. Niesamowita historia! Świetni ludzie!
To zdjęcie z plakatu wystawy. [Jest też na TV stronie
okładki - przyp. red.]. Uroczy ludzie, mówią, że
kochają zwierzęta. Ponieważ to, co widzimy, nie
bardzo nam się z tą miłością zgadza, pytam wprost:
Ale iak kochacie?" A oni na to że gdy przychodzi
'sobota czy niedziela' rob,a sob,e kawe i siadaia on na
przykład przed willdem ona przed niedźwiedziem
i medytuia myślą o tych zwierzętach I wszystko było
OK dopóki nie zobaczyliśmy małd kilkudniowa
sarenki Weronika snvfała o nia i okazało sie ze
w czasie ż n i w u rodziny sarenka została przecięta ale
zvła 7anvtali rzvadvhvta sarenka umarła modihvła
zabrać- Nie 'hole nia dzieri onieknła" Po t v L I in
nrwnJki.n,' n r v v t h ! l i
t i n dni, J L h ł , i
przypadJoemprzyjecnaliasarenKategodniazdecnJa,
najmtods, zrobiu pogrzeb.
do nocy az
a

poszły spacwykopahją, wyszorował,, wypchał,, mają
w kolekcji.
WŁ.: To jedyny przypadek, gdy żona absolutnie
podziela pasję męża. Jest księgową w klubie łowiec­
kim, nie ma nic przeciwko jego pasji i sama też
zbiera, uwielbia to. Zazwyczaj żony odcinają się od
kolekcjonerskich zapędów swoich mężów...
S.S.: A jak wyszukujecie

kolekcjonerów?

A.K.: Pocztą pantoflową. To często trzyma się
w sekrecie. Nie podajemy nazwisk, możemy za­
mieszczać jedynie lakoniczne opisy, ponieważ oni
się boj ą. Zachowanie taj emnicy j est j edynym warun­
kiem, który musimy spełnić. Na przykład scenograf
- mieszka w jednym pokoiku na parterze, za oknem
stoją prostytutki, a tu kolekcja, Maria Callas z głośni­
ków i on w atłasowym szlafroku. Fenomen!

�Wywiad

12

K.D.: Czy poszukiwaliście
kolekcji konkretnych
przedmiotów,
czy po prostu ludzi, którzy cos z pasją
zbierają?
A.K.: Muszą to być kolekcje widoczne, a nie
ukryte w szafach. Nie jest istotne, czy ktoś zbiera
kapsle czy wypchane zwierzęta, ale to, że ma taką
potrzebę. Chcieliśmy pokazać różne przykłady.
Mamy między innymi kolekcję afrykańskich masek
księdza.
W L : Wbrew pozorom nie jest łatwo znaleźć ta­
kie osoby. Są różne kolekcje: jeśli ktoś zbiera kartki
pocztowe, to dla nas jest to trudne. U pewnego pana
w serwantce było bardzo dużo malutkich orzełków
i patriotycznych symboli. Może to rzeczywiście była
jakaś ważna i cenna kolekcja, ale zajmowała jedną
serwantkę.
A.K.: W Dębicy pewien człowiek miał cały zbiór
w garażu - nam jednak chodzi o to, żeby to było
mieszkanie.

wody i wolna przestrzeń na szerokość drzwi, a na
końcu krzesełko. On ma drugi pokój, który dzieli
z żoną, i to wszystko. U myśliwego zaanektowany
został cały dom z wyjątkiem kuchni, w której nie
byliśmy. Więc bywa różnie.
WL.: W przypadku hobbystów fotografowaliśmy
kolekcje.
AK.: Ale to są centralne miejsca, w których spędzają
najwięcej czasu. Dla nich istotne j est, by móc pochwalić
się kolekcją, więc są to pokoje reprezentacyjne.
WL.: W przypadku emigrantów kluczem był
salon - tu zbierały się rodziny, to było miejsce naj­
bardziej tętniące życiem. Kiedy byliśmy u rodzin
muzułmańskich, zawsze wszyscy siedzieli w salo­
nie, parzyli herbatę i częstowali nas daktylami. Pełno
dzieci, kobiety w chustach i te charakterystyczne dla
ich kultury meble, które sobie przywozili z Algierii
i Maroka. Salon był duszą.

K.D.: Z filmu Andrzeja Różyckiego o Zofii Rydet
S.S.: A czy we wszystkich tych projektach pojawiają pamiętam
najbardziej jej „wejścia" wchodziła,
mówiąc: „Żadnego sprzątania i układania", i robiła
się łóżka?
zdjęcie. Czy wy zezwalaliście,
żeby przestrzeń była
A.K.: Nie, nie. Ale jest to pokój reprezentacyjny, świątecznie przystosowana?
gdzie ono się zazwyczaj znajduje. Choć u emigran­
tów częściej był telewizor niż łóżko.
A.K.: Pukaliśmy, wchodziliśmy i nie było takiej
szansy. Poza jednym przypadkiem w Nancy, kiedy
kobieta właśnie wybiegała z dzieckiem i powiedzia­
W L : Obsesja telewizora.
ła, żeby przyjść następnego dnia, oni nie wiedzieli,
że przychodzimy. To fascynujące, bo mamy zdjęcie
K.D.: W jaki sposób wybieraliście pokój, w którym
mieszkania Algierki, pozostawionej przez męża
robiliście zdjęcie? Znowu: historia, czy estetyka?
z dwójką dzieci, a na szklanym stoliku nie ma grama
kurzu. To samo z białymi izbami.
A.K.: Może podamy kilka przykładów, a pani
oceni. Pokój scenografa wygląda jak muzeum. On
ma jeden jedyny pokój i kuchnię. To po prostu
WL.: Ci ludzie nie wpuszczą nas już drugi raz.
niewyobrażalne, tam wszystko jest jak w muzeum, Wchodzimy na gorąco, skaczemy na głęboką wodę.
nietknięte. I on tam też śpi. Ale w przypadku akwa­ Umawianie się jest ryzykowne.
rysty, który mieszka na trzecim czy czwartym piętrze
w bloku, w wąskim pokoju po obu stronach są akwa­ S.S.: A pomysł na zakonników? To są w końcu tak
ria. Na fulll Pod sam sufit! Węże, rybki, kilka ton różne przestrzenie.

BARBARZYŃCA

3 - 1 (1 3 - 1 1) 3 0 0 9

�Z Andrzejem Kramarzem i Weroniką Łodzińską rozmawiają Sławomir Sikora i Karolina Dudek

A.K.: Dla nas w idei domu mieści się jego róż­
norodność. Weronika nie mogła wej ść do cel zakon­
ników, mimo moich starań. Dlatego zrobiła Pokoje
panieńskie w Kairze.
W przypadku cel bardzo interesowało mnie to,
że ci ludzie, w przeciwieństwie do większości, nie
„myślą o domu". W pewnym wieku każdy czło­
wiek zastanawia się, czy chce mieć dom - na wsi,
z basenem - czy też nie, ale pojawia się myślenie,
by osiąść, natomiast niektórzy ludzie wybierają
zakon. Ważna jest dla nich strona duchowa. Albo
chce uprawiać rolę, albo być naukowcem - szalenie
istotna jest klauzula zakonu. Zakonnicy nie mają

3 - 1 ( 1 3 - 1 1 ) 3DD3

BARBARZYŃCA

13

wyboru, dostają cztery ściany pomalowane na biało
i zaczynają zamieszkiwać. W sposób niekoniecznie
uświadomiony zagospodarowują ten dom, który
jest dla nich absolutnie drugorzędną sprawą. Z tymi
celami jest trochę tak jak z pokojami studenckimi.
Gdy mieszkamy w takim pomieszczeniu, próbuje­
my zorganizować przestrzeń tak, aby dzieliła się na
przestrzeń do pracy, przestrzeń prywatną i tak dalej.
W większości cel część pokoju zasłonięta jest jakąś
szafą. Część oficjalna jest bardzo elegancka, a dopie¬
ro za. szafą stoi łóżko, wiszą prywatne zdjęcia. Ten
podział jest bardzo widoczny. Zakonnicy nie mają
własnej kuchni, bo mają wspólną stołówkę. Poka-

�Wywiad

14

żuję różnych ludzi, różne zakony i różne osobowo­
ści, na przykład jezuitę, do którego należy kolekcja
sześciuset dywanów. A może ją mieć, bo jest już
na emeryturze, zajmuje dobrą pozycję w zakonie.
Gdyby był na początku swej drogi, pewno nie mógł­
by jej mieć, a już na pewno nie mógłby poświęcić
pokoju czterem religiom - on sobie aranżuje takie
kąciki. Inny zakonnik żyje w kompletnym bałaga­
nie, jak student. A z kolei cela księgowego to dla
mnie jakieś bardzo nieludzkie pomieszczenie - jak
pokój hotelowy - stoi tam jakiś regał, szafa, łóżko,
rowerek i to wszystko. Pokój księgowego zrobiłem
za.ra.z pQ
jezuicie i to było przerażające. Każde
pomieszczenie jest lepsze ja po prostu nie widzę
tego człowieka

A.K.: Niektóre są cierpkie. I oczywiście pojawia
się pytanie: czy mamy prawo mówić o tych ludziach,
że są cierpcy, choć właściwie nie mówimy tego.
S.S.: A co znaczy „cierpcy"?
A.K.:

Że są takie niezamieszkane.

S.S.: Sterylne?
A.K.: Nie, nie sterylne. Zaniedbane, ale jak się
powie, że zaniedbane, to zaraz będzie, że brudne
czy coś takiego.

W L : Takie nieautorskie, przypadkowe, i . . .
pobieżne. Choć niekiedy te kabiny są wyraziste!
K.D.: Włamie: „widzę czlowie\a". W waszych wypo­ Żony kierowców szyją im czasem niesłychanie oka­
wiedziach pojawia się motywfantazjowania na temat załe buduarowe zasłony, j ak do łóżka Ludwika XVI.
łudzi w zależności od tego, czym się otaczają. Czy rze­ Więc nasze wyobrażenie, że jest tam straszna masa
czy faktycznie dobrze „opowiadają człowieka"? Czy nagich kobiet na zdjęciach i taka męska sztama,
one mówią prawdę? Mówią, jakjest, mówią mocno, w ogóle się nie sprawdza. Często jest to właśnie
mówią w taki sposób, który daje się łatwo
wyczytać, gotujący się makaron i święte obrazki. A mówiąc
o tych cierpkich...
czy
tojednaktyłkopozór?
A.K.: Przede wszystkim nie nazwałbym tego
fantazjowaniem. To tylko nasze myślenie. Nato­
miast ja bym odwrócił pytanie: czy kiedy ludzie
opowiadają nam o swoich przedmiotach, są świa­
domi tego, że opowiadają nam o sobie? Często jest
tak, że po obejrzeniu zdjęć wiedzą, że drugi raz nie
pozwoliliby nam fotografować, bo są całkowicie
obnażeni. „Czy tak wygląda mój dom?" - zdarzyło
się parę razy, że ktoś dziwił się, że tak wygląda jego
pomieszczenie.
S.S.: A jakie są komentarze do waszych zdjęć?
A.K.: O „łóżkach" ludzie mówią: „Tak... Ale to
smutne...". Mam jednak wrażenie, że izba biała kolorowa jest zawsze wesoło odbierana. Podobnie
z TIR-ami. Niektóre są takie buduarowe.
W L : A niektóre cierpkie.

A.K.: I dużych maskotkach w kształcie penisa...
pluszowych.
W L . : To są właśnie ci cierpcy, tacy bez
korzeni...
A.K.: Tak. Kupi sobie taki fun, postawi, i to jest
to, co widać na pierwszy rzut oka, a cała reszta
to zwykła kabina.
WL.: To jest dom na kółkach, dlatego chcieliśmy
to sfotografować. Oni tam śpią, mieszkają, to dom
w pełnym wymiarze. I jest tam zupełnie wygodnie.
A.K.: Zdjęcia robiliśmy na wschodniej granicy.
Prawo drogowe nie jest jeszcze restrykcyjne w przy­
padku Rosjan, Ukraińców, Kazachów i oni mogą
mieć różne rzeczy. U nas to już jest zabronione, bo
stanowi zagrożenie na drodze. Te wszystkie maskot-

BARBARZVNCA

3 - 3 ( 1 G - 1 1 ) 3DD3

�Z Andrzejem Kramarzem i Weroniką Łodzińską rozmawiają Sławomir Sikora i Karolina Dudek
ki, które dawniej było widać, kiedy się jeszcze jeź­
dziło stopem - to jest już dziś zabronione w Polsce
i w Unii Europejskiej. Tapetować można, ale nie
wolno mieć maskotek i proporczyków. Oni kiedyś
lubili wieszać mnóstwo tych pamiątek.

15

A.K.: Rzeczywiście, coś takiego, co byśmy po­
wiedzieli o meblach z Ikei. Nie na takiej zasadzie,
że kopiujemy kogoś, ale że to jest taki schemat. Przy­
wozimy pufy, które zajmują dwie ściany. One mogą
mieć obicie bordowe lub beżowe, ale to zawsze ten
sam styl, ten sam wzór.

K.D.:
W waszych opowieściach
uderza mnie to, ze
sposób, wjakj zakorzeniamy się w przestrzeni, w świe­
WL.: „Imitacja" poj awia się też w białych izbach
cie, wcale nie zależy od możliwości finansowych. - może to kwestia tego samego gustu, a może wszy­
To jest coś całkiem duchowego i
wewnętrznego.
scy mieli rodziny w Ameryce, które przysyłały każ­
demu identyczne rzeczy - te same kwiaty, obrusiki,
A.K.: Zdecydowanie tak. Widać to wyraźnie makatki, te same lalki, i każdy miał taki sam pomysł
u emigrantów, dlatego ten cykl jest taki fajny. Z jed­ na ich ustawienie.
nej strony na zewnątrz wielka płyta, a z drugiej ci
ludzie... Można by o tym rozmawiać godzinami.
A.K.: Obraz Świętej Rodziny z Józefem cieślą
Tam istnieje problem na poziomie rodziny; młodzi
z siekierą, który pojawił się w kilkunastu miejscach
chcą się asymilować, ale nie mogą, ponieważ starzy - toporny, odręcznie malowany, widać, że chyba
mieszkają od trzydziestu lat we Francji i pieniądze tą samą ręką.
wciąż wysyłają do Maroka czy Algierii, bo - jak
mówią - oni tam wrócą. I jak się asymilujesz, to nie
WL.: Nieco podobnie było w domu dla bez­
jesteś nasz. Francuzi naprawdę mają problem z tymi domnych. Wszędzie wisiały zdjęcia nagich kobiet,
ludźmi. Oni nawet jeżdżą po meble do swoich to wynikało z rywalizacji, który będzie miał lepsze,
krajów. Pamiętasz to mieszkanie z Armenii? Tam fajniejsze. Takie nagromadzenie, niekompletnie
niczeeo nie było oni w oeóle nie mieli pieniędzy
szczere, jakby wypadało to mieć.
tylko t d e n dywan z Matka Boska brązowy zimny
smutny... Oni byl, strasznie smutni. Co ktoś wysta
S.S.: Rywalizacja?
wił to oni wstawili do siebie Segregowanie rzeczy,
które przynosi sie do domu też zależy od naszego
WL.: Tak. I proszę mi wierzyć, pamiętam czasy
poczucia estetyki, prawda?
walki o plakaty z „Bravo" - wiadomo było, które są
W L : To jest takie zostawianie śladu. Mój ślad,
mój odcisk. Pieczątka danego człowieka. To nas
bardzo interesowało.
S.S.: A czy w którymś z projektów dostrzegliście proces
imitacji? Często się mówi, że ludzie naśladują sąsiadów.
WL.: Tak. Imitacja pojawiła się w trzech przy­
padkach. W Nancy emigranci przywozili absolutnie
takie same kanapy, absolutnie w tym samym stylu
i tak samo je ustawiali. Co więcej, zawsze wisiało nad
nimi zdjęcie czy obrazek przedstawiający Mekkę.
To było wręcz nagminne...

3 - 1 ( 1 3 - 1 1 ) 3DD3

BARBARZVÑICA

lepsze, które nieco gorsze, kupowane na giełdzie
po jednym.
S.S.: A czy kiedy robiliście
rozmowy?

zdjęcia, towarzyszyły

temu

A.K.: To jest trudne ze względów technicznych.
Rozstawiamy sprzęt i rozmawiamy o tym, zawsze
jest zaproszenie na herbatę, pogawędkę - wtedy
rozmowa schodzi na różne tory, ale kiedy pracujemy,
ludzie zazwyczaj nie chcą nam przeszkadzać.
WL.: A my nie chcemy przeszkadzać im.

�Wywiad

16

A.K.: Mówimy o wyborze kadru, o tym, co wi­
dzimy, o fotografowanym mieszkaniu, o tym, co do
nas dociera, co nas uderza. Zazwyczaj stoimy blisko
ściany, żeby objąć to, co nas interesuje, więc gospo­
darze widzą, że nie ma miejsca i nie chcą przeszka­
dzać. To tylko z tego wynika, nie z jakiejś niechęci.
Potem zawsze rozmawiamy. Z cyrkowcami też tak
było, chcieli, żebyśmy z nimi zostali.
W L : Ale jedna pani zadbała o nas szczegól­
nie, robiąc spektakl. Musisz przyznać, to już twoja
działka. Przede wszystkim musimy wejść. Potem
scenariusz pisany jest spontanicznie, za każdym
razem inny. Ten pamiętam, bo był zaskakujący,
pokrótce opowiem, bo byłoby trudno na coś ta­
kiego wpaść, gdyby się pisało scenariusz fdmowy.
WNancy, kiedy fotografowaliśmy emigrantów, pu­
kaliśmy od drzwi do drzwi i otworzyła nam kobieta,
która chyba słabo rozumiała francuski. Muzułmanka starsza już pani może około siedemdzie¬
sięciopięcioletnia. Miała' dość charakterystyczny,
bladoniebieski peniuar i grube okulary z jednym
szkłem rozbitym. Wpuściła nas do siebie. Był tam
ieszczeiei svn earbaty i kulawv którvchodził wko
ło nerwowo. Pracowało się nam niekomfortowo.
Kobieta usiadła naprzeciwko nas nie rozumiała
że chcemy zrobić zdjęcie bez nie!.' A iei svn cho¬
dził bardzo nerwowo po pokoi u i 'czeeoś' szukał
po czvm otworzvł kanapę i znalazł kotal Ten kot
hvł wielkim nrzerośnierlm zwierzęciem Okron
nv ohrzvHliwv w kolorze mlerzneł kawv PnHał
t
•
h ł H
•
ł
go matce, ona się rozebrała oo pasa zaczęła go
karmie piersią. Kot ssał, ona miała mleko...
A.K.: Byliśmy przerażeni, nie chcieliśmy tej fo­
tografii. Jest to strasznie niesmaczne, wstrząsające.
Stara kobieta karmiąca kota. A ona czeka.
W L : To była wiedźma...
A.K.: Żeby nie urazić tej pani, zrobiliśmy jej dwa
zdjęcia, mimo że przy tak długich czasach naświe­
tlania filmu (trzydzieści sekund, czasem minuta)

wiadomo, że osoba na fotografii będzie w ruchu,
nieostra.
W L : To jest ciąg dalszy opowieści o intymności,
w którą wchodzi się, przekraczając próg czyjegoś
domu. Bo są zwyczaje, których nie możemy prze­
widzieć. Można oglądać rzeczy, które nam coś pod­
powiedzą, ale potem zdarzają się sytuacje, które są
fascynujące i przerastają wszystko.
S.S.: Ona zapewne myślała, ze tego oczekujecie.
Może to była znana historia, ktoś przychodzi, żeby
to zobaczyć.
WL.: Może to było coś normalnego, normalna
domowa idylla.
A.K.: A my o niczym nie wiedzieliśmy. Zazwy­
czaj robiliśmy tak, że Weronika mówiła szybko, żeby
nie znudzić, ale wyraźnie, a ja z tyłu pokazywałem
nasze zdjęcia, bo one zawsze nam pomagają. Ale
przecież fotograf nie przychodzi tam co pięć mi­
nut.
S.S.: Historia jak z Felliniego...
A.K.: A innym razem taka historia. Pukamy.
Drzwi otwiera olbrzymia czarnoskóra kobieta, We­
ronika zaczyna mówić, ja pokazuję zdjęcia. Ona
nic, ani słowa. Nie wiadomo, czy przerwać, czy ją
to interesuje, czy nie... Za chwilę przychodzi facet
i staje za nią, Weronika dalej mówi i nagle za tymi
uchylonymi drzwiami jest już ściana ludzi. Wero­
nika skończyła, nie wiadomo, co dalej. A kobieta
mówi: „Om, i tyle. Wchodzimy do środka, jesteśmy
w salonie. To jest to zdjęcie całe w różach, kapach:
sztuczne kwiaty, wszystko sztuczne, niesamowi­
te... Oni po prawej stronie siedzą i jedzą obiad. My
wszystko rozstawiamy przepra.sza.my mierzymy
światła dzienne., sztuczne doświetlamy coś a oni
iedza. iedza. Weronika mów, ze mv już kończymy
a oni nic iedza Zrobiliśmy zdjęcie dziękujemy on '
„Dz.ękujemy", wyszliśmy. Takbeź słowa. Cały czas

BARBARZYŃCA

3 - 3 ( 1 3 - 1 1 ) 3DD3

�Z Andrzejem Kramarzem i Weroniką Łodzińską rozmawiają Sławomir Sikora i Karolina Dudek
próbowaliśmy zagaić - a oni nic, po prostu jedli i pa­
trzyli w telewizor...
S.S.: Marsjanie...
A.K.: Tak, ja zawsze mówię, że kosmici przyjeż­
dżają z torbami, statywami, pukają do drzwi i pytają,
czy mogą w salonie zrobić zdjęcie... Z rozmowami
bywa różnie, to jest bardzo indywidualna sprawa.

17

S.S.: Tojeden z wyjątków. Ale przecież w celi ubóstwo
byłoby na miejscu. Takijest stereotyp związany z tym
pomieszczeniem. Tu raczej zaskakują wszystkie inne
pomysły, na przykład sześćset
dywanów.
A.K.: Widzi pan, wypunktował pan coś, co ja
uznałem za nienaturalne, a co powinno być natu­
ralne. Kiedy zaczynałem ten temat, sądziłem, że nie
będzie wielkich różnic. Myślałem, że krzyż będzie
bardziej w lewo albo w prawo, drewniany albo me­
talowy, i tyle.

S.S.:Aczy ludzie „tłumaczą"swoje
mieszkania? Czy
wyjaśniają, dlaczego jest ta\ a nie inaczej? Czy czują
się waszą obecnością wywołani do odpowiedzi?

S.S.: Odwiedził pan wiele cel i wybrał te, czy...

A.K.: Nie, zupełnie nie. Nawet w przypadku
tego dominikanina, który ma bałagan jak w studenc­
kim pokoju. Zadzwoniłem do niego po raz pierwszy,
kiedy on akurat wyjeżdżał, więc skontaktowałem
się ponownie. ,Właśnie wróciłem, jutro wyjeżdżam
i jeśli pan myśli, że posprzątam, to nie, jak pan chce
zrobić tak jak jest, to OK". „Dobra, wpadnę". Go­
dzinę później byłem u niego i zrobiłem to zdjęcie.
Kiedy mówił przez telefon, że nie będzie sprzątał,
od razu pomyślałem, że zacznie sprzątać i układać.
Przede wszystkim nie wyobrażałem sobie, że to bę­
dzie tak: tu zdejmuje spodnie, tam pantofle, i to
sobie tak leży...

A.K.: Nie. Mam niewiele więcej. To jest wielki
problem. Oni niemalże chcieliby, żebym do pa­
pieża szedł po pozwolenie. Cudownie się stało,
że zacząłem od dominikanów, którzy są najbar­
dziej otwarci. Do jezuitów usiłowałem dotrzeć
chyba z pół roku. Nie mam pojęcia, skąd bio­
rą się te straszne obawy. Więc przyznaję, nie
mam więcej zdjęć. Chciałbym, ale to jest bar­
dzo trudne. Kiedy zadzwoniłem do karmeli­
ty, powiedział: „Nie. Może pan sfotografować
pokój gościnny" - a docierałem do niego przez
rekomendacje. Mówię, że nie o to mi chodzi,
że chodzi mi człowieka który tam mieszka.

S.S.: A czy poza takimi sytuacjami ja\z tą panią zda­ K.D.:
Tym, co do mnie wraca po wystawie, jest
rzają się rzeczy zaskakujące na szeroko rozumianym zdjęcie z mieszkania filozofa. /Znajduje się też na I
stronie okładki - przyp. red./. Ale nie książki mnie
poziomie estetycznym czy też wizualnym?
tam niepokoją, lecz plakat, który wisi na ścianie. Na
tym plakacie są wy drapane oczy. W fotografowanych
W L : Tylko hobbyści.
przez was przestrzeniach pojawiają się takie wła­
A.K.: Dla mnie zaskakujący jest na przykład śnie zupełnie nieoczywiste, a przez to niepokojące
karmelita. Wydaje mi się, że gdybym miał zrobić elementy.
te zdjęcia dziesięć lat temu, wyszedłbym, bo bym
uznał, że nie ma tam niczego interesującego. Intry­
A.K.: Myślimy o tym, dokonując wyboru zdjęć
guje mnie, że ktoś może gdzieś mieszkać parę lat na wystawę. Każda fotografia ma dla nas jakieś ko­
i wszystko, co widać, to: rowerek treningowy, zega­ notacje, każda ma jakieś cechy charakterystyczne.
rek i święty obrazek, który równie dobrze mógłby Wydrapane oczy to mocna symbolika, od tego po
powiesić ktoś inny. Zadziwia mnie, że człowiek prostu nie da się uciec. Są takie rzeczy, jak w przy­
może nie zamieszkiwać swojego miejsca.
padku noclegowni, gdzie naprawdę wiemy, że ta

3 - 1 ( 1 3 - 1 1 ) 3DD3

BARBARZYŃCA

�Wywiad

18

lampka była obrzydliwie brudna, klejąca się, bo to
nawet nie jest brud. Możemy sobie mówić, że je­
steśmy świetnymi fotografami, wchodzimy wszę­
dzie. Ale na pewne odruchy nie mamy wpływu,
to jest o wiele mocniejsze, myślę więc, że wszyst­
kie te zdjęcia mają jakąś cechę indywidualną.

W przypadku jezuity, do którego należą te wszyst­
kie dywany i złota kula - nie oceniam tego, to nie
moja sprawa - chcę tylko pokazać, że jezuita ma
sześćset dywanów na środku, i złotą kulę, i kamie­
nie. Fascynacja fascynacją, ale skąd się to u niego
bierze?

BARBARZYŃCA

9 - 1 (1 3 - 1 1) 3 0 0 9

�Z Andrzejem Kramarzem i Weroniką Łodzińską rozmawiają Sławomir Sikora i Karolina Dudek

19

S.S.: Porządkowanie
duszy... W zamyśle Rolanda
WŁ.: Widzimy każdy obrazek, bo każdy może
Bartheśa, punctum to cos, czego fotograf nie może za­ nam zepsuć zdjęcie, gdy źle odbije światło.
projektować, przewidzieć. Oglądając później te zdjęcia,
dostrzegacie w nich więcej Jak często w fotografiach S.S.: A czy mogliby państwo opowiedzieć o technicz­
jużpostfactum
pojawia się cos niesłychanego, cos, czego nych aspektach robienia zdjęć?
wcześniej nie było widać? Rzeczy, które frapują, zasta­
nawiają, przykuwają uwagę, nie dają spokoju.
WŁ.: Muszę zacząć od tego, że mamy prze­
dziwną zgodność, aż jestem sama zdziwiona, co
W L : Niestety muszę powiedzieć, że robiąc do wyboru kadru. Wchodząc do jakiejś przestrzeni,
zdjęcie, widzimy naprawdę wszystko. Przykro mi, wiemy, że to będzie ten kadr. Może dwa razy na
że pana rozczarowuję. Potem, kiedy oglądamy kilkadziesiąt zdjęć zdarzyło się inaczej.
fotografię jest: wowl To też, ale tylko jeśli chodzi
0 efekt, który powstał. Natomiast robienie zdjęcia
AK.: Zgadza się, i wtedy było: to zróbmy tak i tak.
nie jest dla nas mechaniczną czynnością. Poświę­ Potem oglądamy i już nie mamy żadnej wątpliwości...
camy temu niezwykle dużo skupienia i uwagi. Wi­
dzimy każdy detal, bo musimy odpowiednio usta­
WŁ.: ... które będą lepsze. Jest w nas straszna
wić aparat. Czasami coś jest przysłonięte, w cieniu łapczywość przedmiotów - żeby każdy był widocz­
1 musimy zwrócić uwagę, aby ten fragment znalazł ny - i mamy absolutną zgodność, że powinien być
się na fotografii. Zanim zrobimy zdjęcie, Andrzej sto taki kadr, a nie inny. Potem zaczyna się ustawianie
razy patrzy przez wizjer i pyta, co ja o tym myślę, i ja aparatu, które czasami trwa pół godziny, bo tu czai
też patrzę sto razy. Takie sto razy z zatrzymaniem się mnóstwo pułapek. Ponieważ obiektyw jest szero­
oddechu - niestety dostrzegamy wszystko, od roz­ kokątny, pewne elementy mogą być zdeformowane,
lanej kropli wody do czegoś, co jest na suficie. Tym mogą za bardzo wychodzić. Czasem trzeba zdecy­
bardziej, że kiedy mierzymy światło, widzimy każdy dować, że utniemy coś i nie będziemy tego żałować.
ciemny i każdy jasny punkt. Jeśli jest ciemno, patrzę A najgorsze, kiedy się okazuje, że ściany są lekko
w wizjer, Andrzej mierzy światło i pyta mnie, czy krzywe. To jesttakmatematyczne i wnikliwe patrze­
widzę tę czerwoną miskę, czy ona wchodzi w kadr. nie że iesteśnw w stanie określić czy budowniczy
Musimy tak zmierzyć światło, żeby miska była me' skienścł" akieeoś kata bo coś nam sie edzieś
łamie I rzeczywiście okazu! e sie ze skienścił" bo
widoczna. Jesteśmy świadomi tego, co robimy.
coś spada" a mv to widzimy orlez wizier Niedai
AK.: Pojawiają się czasem odkrycia w rodzaju Boże za oóźno sie zorientować bo ootem zdiecie
zobaczenia tytułu jakiejś książki. Nawet kiedy fo­ iest zensute I kiedy iuż mozolnie ustawiliśmy kadr
tografuję swoje mieszkanie, mogę się zdziwić. Ale każde z nas zagląda sto tysięcy razy, widzi co innegdy fotografuję swoje mieszkanie, nie muszę się tak pr&gt; bo ten nochvł nie został dobrze oceniony nrzez
koncentrować jak na wyjeździe, bo wiem, że zawsze
mogę do zdjęcia wrócić. W większości realizowane
przez nas cykle były doświetlane sztucznym świa­
tłem, później robiliśmy czasem zdjęcia w świetle
zastanym. Przy białych izbach była straszna jazda,
te wszystkie szafy są wypolerowane na błysk, więc
trzeba było w drzwi wkładać jakieś papierki, żeby
odwrócić refleks, bo jeśli używamy softboksu, to szafa
przyjmuje białe odbicia światła. I Matki Boskie...

3 - 3 ( I G - l l ) 3DD3

BARBARZYŃCA

fedno d r u L nonrawia i szukamy pomostu ahy
L ł o nałlenL

L i i anarat

Ł i A L Ł L r J u A

iest

l i i

ź l e n o L w i o n v \e'I\
^erJrean

jest jakkolwiek przechyl, wal, się
zdjęcie, lego
me widac w wizjerze, ale widac w wersj, końcowej.
Natomiast my wychodzimy z zalozema, ze me mo­
żemy pozmej kadrować , obcinać czegoś w kom­
puterze Po prostu tego me robimy Kiedy mamy
od początku do końca zbudowany kadr, zaczynamy
mierzyć światła.

�Wywiad

20

A.K.: A światła są różne. Bardzo często myślimy
o pewnym nastroju. Kiedy pojechaliśmy do Indii,
chcieliśmy opowiedzieć o nich w pewnym klimacie,
a nie w takim, powiedziałbym, niemieckim stylu
fotografowania - wszędzie jasno i wszystko wi­
dać - nie używaliśmy więc sztucznych świateł. Ale
przy hobbystach stosowaliśmy absolutnie wszystkie
rodzaje: światło zastane, światło sztuczne. Kiedy
fotografowaliśmy rzeźby, była żarówka i piękny ży­
randol - nie chcieliśmy tego stracić, więc musieliśmy
go zapalić. Mierzymy światło wpadające przez okno,
światło sztuczne i jedno z nas trzyma softboks,gdy
drueie fotoerafuie W przypadku TIR-ów korzysta¬
liśmy z takieeo światła iak w lamp,e błyskowa tyle
tylko ze na kablu Ta toie z aparatem Weronika
za mna trzymaiacs e uchwytów przy drzwiach- ia
tak naprawdę lezę na Weronice żeby me wypaść
Kiedy i u z stabilnie stoimy Weronika wpycha flesz'
zeby doświetlić i f a k w i s i l 7a k a ż d y m razem iesr
nieco i n a c z n W p r z y p a d k u

ł ó ż e k " h y ł y dwa soft

hoksv Ale J i e l i ś L I n o r o czasu i m o i ś m v

sobie

p o z w o l i ć na n s t a w L l - hvło c i e m n o - n i e
LmknW, v k ^ d .

sa

m i , l i h v L v tvlkn

zamknięte Każde, strony, więc mielibyśmy tylko
wierzcnmą warstwę iozka,
byłoby tego, giębiej, więc tam doswietlalismy.
W L : Czasami staramy się robić zdjęcia na zmia­
nę, żeby zabić jakąkolwiek zazdrość, jaka mogłaby
się pojawić.
A.K.: Nie, to się wzięło stąd, że na początku
dziennikarze mieli straszny problem z tym, kto na­
ciska spust migawki.
W L : A my już nie wiemy kto. W przypadku
TIR-ów wiemy...
A.K.: Nigdy tego nie rozumiałem, bo to nie jest
„decydujący moment", nie ma znaczenia, czy ja
zrobię zdjęcie za pięć minut, czy za dziesięć. To
w ogóle nie jest ważne, kto naciska przycisk, więc
robimy na zmianę, żeby nikt nigdy nie doszedł,
czyje to zdjęcie.

K.D.: A ja\ wygląda praca nad projektem w sensie
przygotowania merytorycznego?
WL.: Kiedy chcemy zrobić jakiś projekt, musi­
my pobyć, pomieszkać w miejscu, którego będzie
dotyczył. I tak na przykład w Waranasi upłynęło
wiele czasu, zanim zaczęliśmy zdjęcia. Stworzy­
liśmy codzienny rytuał: chcąc dotrzeć do tych lu­
dzi, musieliśmy jakoś zaskarbić sobie ich sympatię.
W związku z tym jechaliśmy codziennie rykszą do
cukierni i tam panowie pakowali dla nas egzotycz­
ne, śmieszne ciasteczka; z tymi pudłami przyjeż­
dżaliśmy i następował rytuał oddawania czegoś, co
było od nas z serca Ale zwyczaj jazdy rykszą rano
też wspominam iako nieodłączna cześć proiektu
Podobnie edy pracowaliśmy nad TIR-ami mase
czasu spędzaliśmy na parkingach W ten 'sposób
zobaczyliśmy kiedy eranica zaczyna zyć Niełatwo
siefotoLfuie kiedy iest tam ruch Zdiecia sie robi
kiedy oni ledwie sie budzą My sterczymy od piąte/
a oni wstaia około woół do dziesiąta Czekamy na
nich Nieraz nukamy w szyby Panie czy może sie
naniuzohudzić?" T kiedy sa lekko zaspani noka
L a nam swo^e wnętrze To sa przedziwne J L v

_

które mają swoją siłę.
A.K.: Jeszcze jedno. Odkryliśmy, że kiedy się
wyjeżdża do jakiegoś miasta, do Nancy czy gdzie­
kolwiek indziej, to przez cały czas jest ono nieco
obce, nawet gdy się chodzi po ulicach i spędza się
tam miesiąc. Ale wystarczy wejść do jednego domu,
poświęcić mu trochę uwagi, zrobić zdjęcia i wycho­
dzi się stamtąd jakby już do swojego miasta - to
nieprawdopodobne. Oczywiście to uczucie jest po­
zornym odbiorem tego miejsca, ale jest coś takie­
go, że wychodząc z domu na ulicę, jakby bardziej
należymy do tego miasta. Nasze widzenie jest już
bardziej od wewnątrz i to jest niesamowite.
WL.: Bezsprzecznie. Fotografowałam pokoje
panieńskie w Kairze, ale tylko dlatego, że znalazłam
się tam przypadkiem w dzielnicy koptyjskiej, która
j est miej scem wyklętym. To jedno wielkie wysypisko

BARBARZYŃCA

3 - 1 ( 1 3 - 1 1 ) 3DD3

�Z Andrzejem Kramarzem i Weroniką Łodzińską rozmawiają Sławomir Sikora i Karolina Dudek
śmieci. Wszystko się tam pali, a mieszkańcy siedzą
i segregują śmieci. Czasami są to drastyczne sceny
na granicy życia i śmierci, bo dzieci chodzą gołymi
stopkami po igłach - odpadach szpitalnych. Tak­
sówkarze odmawiają wjazdu: „OK, jak pani chce, to
niech pani tam idzie, ja się stąd wycofuję, mnie tutaj
nie ma". To miej sce budzi odrazę i przerażenie. Tym
bardziej, że przyjeżdżają tam opętani ludzie, dziw­
nie szczekający jak psy. Jeden z ojców duchownych
jest egzorcystą. Co czwartek wypędza złe duchy
z ich dusz. W momencie, gdy zaczęłam wchodzić
do tych domów i szukać pokoi panieńskich, wszyst­
ko zaczęło się diametralnie zmieniać. Zobaczyłam
cudowne kolorowe rodzinv darzące sie wielka mi

łośca Te dziewczęta sa szalenie radosne a Dok e
panieńskie sa takimi nakami róz na wysypisku Ten
L a t iest niedosteon"zamknięty Aby dostać sie do
ich mieszkań trzeba' pokonać stertę śmieci, którą
01

zararniaia do środka Iest też notworna masa szczu
rów My lałam ze ró sa o s w L n e świnki morskie
ale nie T mieszkała tam nanrawde świetni ludzie'
dlC

111C

1

1111C

oZjt\.a.J ej

Ldlll

l l d J J l cl W

3 W1 CLIII

1

L I L I Z j I C ^

harriyo rienli w srorllcn r7iir wielka pnercne Polcoie
&lt;

a

k n l ™

'nr^dni,

m

,lnwniL

T n L ^ J n

21

S.S.: Właśnie takie doświadczenie
miałem na myśli,
pytając o to zobaczenie post factum. Czy znając foto­
grafowaną rzeczywistość, patrząc na zdjęcie, zmysło­
wo obcujecie z tym światem?
W L : Niestety, cały czas tak.
S.S.: Nie można się odseparować i spojrzeć na to ja\
na ładny, estetyczny produkt...
A.K.: Dla mnie to w ogóle tak nie funkcjonuje.
Dopytywał pan o późniejsze znajdowanie w tych
fotografiach jakichś relacji, konotacji - przyznam,
że często po przemyśleniach pojawiają się pomy­
sły na kolejne cykle. Może nie biorą się bezpo­
średnio z jakiegoś przedmiotu, ale taka refleksja
pojawia się po zakończonych zdjęciach. Robimy
coś, widzimy, ale naprawdę nie ma czasu na to, by
się tym delektować, mieć poczucie namacalności
tych wszystkich przedmiotów. Potem rozmyśla­
my o tym... To jest niesamowite. Coś dostajemy
z tych fotografii.

S.S.: Wydaje mi się, że wszystkie wasze projekty skła­
są kolorowe, przesadnie malownicze, lo wszystko
dają się na taki dom, który jest domem na granicy,
zapada w pamięc. upal, nieprawdopodobny za­
w tym znaczeniu, że i ta „mieszkalnia", i Waranasi,
pach, którego me można zmyc, da s,ę go jedynie
i Kair, i emigranci - to są domy, ale też marginesy
wywietrzyć najwcześniej po tygodniu. Zmiema s,ę
szeroko rozumianego społeczeństwa.
ogląd miasta; ta dzielnica stała s,ę moją ulubioną,
bo wiem, jaka ona jest podskórnie.
S.S.: Z tego, co powiedzieliście,
wynika, żefotografia
A.K.: Tak, to jest dom graniczny.
jest sposobem poznawania rzeczywisto/a.
S.S.: Czy planujecie kontynuować
ten projekt?
A.K.: Moim zdaniem tak...
A.K.: Zdecydowanie tak. Zofia Rydet zrobiła
swój
cykl przepięknie, ale zupełnie inaczej, akcent
W L : Bezwzględnie, to jest tak, jakby zobaczyć
jakiś ostry film albo przeczytać niejedną książkę i jest był położony na coś zupełnie innego. Te rzeczy
to podparte obrazem, zdjęciem, w którym dopiero póź­ się nie wykluczają, ale raczej uzupełniają. Nie ma
niej odnajdujemy absurdalną rzeczywistość. Często żadnego porównania. Chcemy zrobić jeszcze kilka
bawią nas pewne fragmenty, na przykład wypchany cykli, żeby pokazać, j ak one mogą być różne. Za tym
lis, który ma w pysku kuropatwę. Po co on ma w pysku stoją konkretni ludzie.
tego ptaka? To nas zastanawia i jednocześnie bawi.
W chwili robienia zdjęcia widzimy wprawdzie kuro­ S.S.: A Waranasi był projektem wymyślonym
czy
patwę w pysku lisa, ale traktujemy to normalnie.
znalezionym?

3 - 3 ( 1 3 - 1 1 ) 3DD3

BARBARZYŃCA

�Wywiad

22

A.K.: Nie, to wcześniej wymyślony projekt. Ale
nie znaliśmy konkretnego miej sca i poszukiwaliśmy
już w Indiach.
W L : To było zabawne, bo zamieszkaliśmy nie­
spełna czterysta metrów od miejsca, którego szu­
kaliśmy.
A.K.: Znowu cudowna historia. Znaleźliśmy
człowieka, który wiedział, gdzie jest miejsce, o które
pytamy. Był akurat przewodnikiem w hotelu, w któ­
rym zatrzymała się Weronika.
W L : W ciągu trzydziestu sekund spotkaliśmy
osobę, która wiedziała, gdzie to jest, gdzie jest miej­
sce, do którego przyjeżdżają ludzie, aby umrzeć...
A.K.: . . . i załatwił nam wejście. A w ogóle,
gdy jechaliśmy do Indii, zdawaliśmy sobie sprawę
z tego, że takich miejsc nie ma zbyt wiele, tak ra­
dykalnie posuniętych, w których ludzie mieszkają
aż do śmierci.
K.D.:
Przepraszam, chciałbym jeszcze wrócić do
pewnej sprawy. „Człowiek {tory załatwił nam wej­
ście. ..". Często spotykaliście takich -jak się mówi w
etnografii - gatekeeperów,
łudzi, którzy
ułatwiają
wejście do jakiegoś konkretnego świata?
A.K.: Tylko w Indiach. To był tak naprawdę czło­
wiek z ulicy. Bo Weronika zapytała o przewodnika,
który będzie mówił po francusku, i powiedziała mu,
o co chodzi.
WL.: „Tak, tak, wiem, to tu jest takie miejsce".
A.K.: Tak, ale myśmy nie uwierzyli w to, że on
wie, bo wysiadamy z taksówki, prosto z lotniska,
pytamy i to jest właśnie człowiek, którego potrzebu­
jemy. A on rzeczywiście zaprowadził nas tam, gdzie
chcieliśmy i wszystko załatwił.
WL.: To było dla nas tak absurdalne, zadaliśmy

pytanie, a on mówi: „No tak". „Ale czy pan dobrze
zrozumiał?" „No tak, to tutaj, czterysta metrów
stąd". To było nie do wiary! Przejechaliśmy pół
świata, sądząc, że szukanie zajmie nam dużo cza­
su. Mieliśmy szczęście. Im bardziej coś wydaje się
niemożliwe i abstrakcyjne, tym trzeba być bardziej
upartym, i wtedy to się udaje. Nawet z noclegownią
- była wówczas paskudna zima. Zanim tam przyje­
chaliśmy, dzieliłam się pomysłem z różnymi ludźmi.
Mówili: „Ale po co? Jaki to w ogóle ma sens?" I im
bardziej coś zdawało się nie mieć sensu, tym szybciej
wyłaniał się przed nami kawał jakiejś niesamowite,
historii. Podobnie było z zamieszkaniem w Nancy
na. osiedlu emigrantów To też trąciło absurdem. Po
pierwsze

bvło to mieisce Drzerażaiace dla kogoś

Lewnatrz-n,eDrzvchvlnesDoirzeniamrukl,wość

a w de zamieszki i zła fama osiedla. Francuz, je
omiiali A mv chcemv w nim zamieszkać na nółtora
mie iara i ma bvć suner Nie bvło tam nrzyiemnie
kiedy pojechaliśmy samochodem ale mu ieliśmy
się przemóc , wysiąść. I tak było zakażdym razem
K.D.:
Pozwolę sobie drugi raz złapać za słowa.
W jednej z odpowiedzi wspomniał pan, że nie macie
etnograficznych narzędzi, w związku z tym to, co
robicie, jest trochę inne. Czy poszukiwaliście
jakichś
etnograficznych inspiracji, czy to, co robiliście,
było
raczej intuicyjne?
A.K.: Chyba każde z nas odpowie inaczej. Będąc
dzieckiem, takim jeszcze gówniarzem, marzyłem,
żeby zostać archeologiem. To nie jest to samo, d z i ś
to wiem, ale cieszę się, że mogę łączyć ze sobą po­
dróżowanie i zgłębianie. To mnie fascynuje w foto­
grafii. A mówiąc, że nie mam narzędzi, po prostu
przypominam, że nie jestem fachowcem, nie wy­
kształciłem się w tym kierunku... Choć etnografia,
antropologia czy etnologia są mi bliskie, sporo na ten
temat czytam nigdy bym nie p o w i e d z i a ł że jestem
fachowcem. A ty?
WL.: Etnografią może się to kiedyś stanie, nie
chciałabym, ale może się tak zdarzyć. Dla mnie jest

BARBARZYŃCA

3 - 1 ( 1 3 - 1 1 ) 3DD3

�Z Andrzejem Kramarzem i Weroniką Łodzińską rozmawiają Sławomir Sikora i Karolina Dudek
to zbliżone do antropologii. Taka wnikliwość i opo­
wieść o człowieku, głęboko i coraz głębiej.
S.S.: Czy można zatem powiedzieć,
ze tym, co
was prowadzi w tym projekcie, jest poszukiwa­
nie pewnej prawdy o człowieku
w ogóle, zwizualizowanym przez szczególne
rzecz, jaką jest
„wnętrze",
przestrzeń,
która pozwala na wejście
w człowieka, przestrzeń,
która jest mu w gruncie
rzeczy
najbliższa...
A.K.: Ja bym się chyba nigdy nie odważył po­
wiedzieć, że mówię jakąś prawdę o człowieku...
S.S.: Pojedynczym, może
duże C.

nie o człowieku

przez

A.K.: Właśnie nie. Dla mnie to nie jest praw­
da o człowieku, raczej zachwyt nad człowie­
kiem. Cały czas jest to próba zrozumienia, co to
za człowiek, kim on jest. To jest przedstawienie.
I jest ono dla mnie fascynujące. Oczywiście, za­
wiera się w tym jakaś prawda. Jednak nie czuję
takiej mocy, aby twierdzić, że mówię prawdę
o człowieku. Bardziej przypomina to obcowa­
nie czy też przebywanie z... I trzeba pamiętać,
że przecież jest to także moje odczuwanie prze­
strzeni.
WŁ.: To chyba jest wielość prawd o człowie­
ku. Wszystkie te wątki „prawd" przeplatają się.
Widzimy, jak ktoś w chorobliwy sposób deko­
ruje ściany, bo obawia się pustej przestrzeni. Te
motywy pojawiają się na przykład w białych
izbach, gdzie nawarstwienie i dekorowanie oto­
czenia odbywa się w sposób przesadny, wręcz
nerwowy, a jednak rozbrajająco pierwotny przez
to, że rzeczy układane są symetrycznie. To zdra­
dza kogoś nieporadnego, to sekretna prawda
o tym człowieku. Ten wątek jest rzeczywisty.
Takie prawdy można odkrywać w nieskończo­
ność.

A.K.: Tu pojawia się problem tego, jak ro­
zumiemy prawdę. Nie mam wrażenia zafałszo­
wywania, ale myślę, że jest w tym duża doza
interpretacji.
S.S.: W zamyśle moje pytanie miało
odpowiedź,
czy istniejejakaś prawda o
którą niełatwo
zwerbalizować
W.Ł.:

BARBARZYŃCA

przynieść
człowieku,

Tak, rzeczywiście...

S.S.: I oglądając
te zdjęcia, możemy mieć prze­
świadczenie,
że poznajemy człowieka, natomiast
gdybyśmy
chcieli przełożyć to na papier i napisać
krótki tekst, moglibyśmy
zacząć się mylić. A jed­
nocześnie
te doświadczenia
gdzieś się kumulują
i coś nam dają.
A.K.: Zdecydowanie tak. Zresztą poszedłbym
dalej i powiedział, że może dlatego mam taki
problem z pisaniem. To mój kompleks. Potra­
fię myśleć o swoich projektach, natomiast nie
umiem swych przemyśleń ująć w słowa. Kiedyś
ktoś mnie ładnie wybronił: gdyby dało się opi­
sać, co zdjęcie przedstawia, nie byłoby potrzeby
robienia zdjęcia. I to jest rzeczywiście piękne to są dwa zupełnie różne języki.
S.S.: W tym znaczeniu fotografia może być nieschematy żująca.
K.D.:
To ja mam jeszcze puentę z Heideggera.
Ujęło mnie, co powiedział
a propos zamieszki­
wania świata: odwrócił porządek g°&gt;
zwykłe
się mówi. Zazwyczaj rozumujemy ta\: najpierw
budujemy, a potem zamieszkujemy to, co jest już
wybudowane. Heidegger powiedział:
o nie, nie
-jest dokładnie odwrotnie. Najpierw zamieszku­
jemy świat i w zależności od tego,ja\go zamiesz­
kujemy, jak istniejemy w świecie, tak zaczynamy
wokół siebie budować.
te

W.Ł.:

3 - 1 ( 1 3 - 1 1 ) 3DD3

23

To jest prawda.

c

o

�Wywiad

24

K.D.:
I wydaje mi się, że to na tej wystawie wy­
raźnie widać. Ona mówi to równie mocno ja\ ten
tekst. W zależności od tego, jak ci ludzie żyją, jak
istnieją w świecie i jak go tworzą wokół siebie,
taka staje się przestrzeń wokół nich. Wydaje mi się,
że chociaż czasami brakuje nam kodów, by czy­
tać te fotografie jak tekst-szczególnie,
kiedy mamy
do czynienia z innymi kulturami - mówią nam one
prostą prawdę o człowieku: że buduje on rzeczywistość
w taki sposób, w jaki zamieszkuje świat.

łego smutku, jaki nosiły w sobie. One zamieszkiwały
świat w sposób radosny, i to było takie fajne. Zapyta­
liśmy jedną z nich, jakie nosi sari. Z reguły wdowy
noszą białe, a ona odpowiedziała: „Żółte, bo to kolor
Kriszny". Widać, kto wesoło zamieszkuje świat.
S.S.: Dziękujemy

bardzo za

rozmowę.

Opracował Sławomir Sikora

W L : Tak, zgadza się. Wrócę do Indii. Były tam
kobiety, które miały wesołe mieszkania, pomimo ca­

o
o

BARBARZYŃCA

3 - 1 (1G-11) 0003

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10898" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10876">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/c0b29902ad2cb612199ca40f787ceb6c.pdf</src>
        <authentication>6aad2a58cbdd44d989533a63f5df5253</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="129983">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2551</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="129984">
                <text>1996</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="129985">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2370</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="129986">
                <text>Jak to się robi w Nowym Jorku? Wystawy / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1996 t.50 z.1-2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="129987">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1996 t.50 z.1-2, s.76-79</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="129988">
                <text>Sikora, Sławomir</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="129989">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="129990">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="129991">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="129992">
                <text>Jak to się robi w Nowym Jorku?
Wystawy
]
Sławomir Sikora
Pretekstem dla tego tekstu jest drukowany powyżej artykuł
Justyny Laskowskiej. A l e jednocześnie od dawna chciałem
napisać o wystawach, które obejrzałem w Nowym Jorku' (na
przełomie października i listopada 1994 roku), choć tak napraw­
dę, to o jednej z nich - wystawie fotograficznej. Niech zatem te
dwa miejsca stanowią punkt wyjścia i dojścia niniejszego tekstu.
Nowy Jork jest miastem zupełnie niezwykłym i wyjątkowym,
które jakby samo w sobie było jednocześnie muzeum i hap­
peningiem kultur świata, miastem zwariowanym, gdzie sklepy
(wedle obwieszczenia) potrafią być otwarte nawet dwadzieścia
pięć godzin na dobę. Ale właśnie dzięki temu szaleństwu można
chyba uważać Nowy Jork za alchemiczny tygiel, gdzie - by
odwołać się do słów poety - wśród zagrożenia rodzi się ratunek.
James Clifford poświęca krótki esej opisowi pozytywnego
doświadczenia jakim dla Claude'a Levi-Straussa był pobyt
w Nowym Jorku. „ N o w y Jork - stąd brał się jego czar i rodzaj
fascynacji, którą budził [pisze a propos roku 1941 sam LeviStrauss] - był wtedy miastem, gdzie wszystko wydawało się
możliwe. Wzorem tkanki miejskiej tkanka społeczna i kultural­
na miała mnóstwo dziur. Wystarczyło je wybrać i wśliznąć się
przez nie, żeby, niczym Alicja po drugiej stronie lustra, znaleźć
światy tak czarodziejskie, że wydawały się nierzeczywiste."
„Przecinając ulicę trafiało się do innego kraju." „Antropologi­
czny flaneur - komentuje Levi-Straussowskie doświadczenie
Clifford - jest zachwycony, zdumiony, ale także zakłopotany
chaosem pojawiających się równocześnie możliwości. Ten
Nowy Jork ma coś wspólnego z pchlim targiem dadaistów
i surrealistów z początku wieku, ale też pewną odmienność.
Nowojorskie objets trouves nie są już tylko okazją do zadumy
i zamyślenia. Są z pewnością również tym, ale także znakami
znikającego świata. Niektóre spośród nich to skarby, dzieła
wielkiej s z t u k i . "
2

1

4

Nowy Jork to także miejsce, gdzie - jak pisze Clifford
- zaciera się, przynajmniej przestrzenna, dystynkcja między
centrum i peryferiami, pierwszym i trzecim światem, to miasto
zawieszone pomiędzy bezładem przeszłości i zunifikowaną
przyszłością, miejsce gdzie jest się permanentnie p o z a d o ­
m e m , dipaysć,
tak w czasie jak i przestrzeni. A słowa te
przywodzić mogą na myśl charakterystykę kondycji etnologa
w Smutku tropików Levi-Straussa. Zawieszony pomiędzy azy­
lem a misją, etnolog „jest w pewien sposób stale wyrwany ze
swego środowiska, nigdy i nigdzie nie może czuć się u siebie'' .
M o ż n a by zatem rzec, podążając dalej tym tropem, że Nowy
Jork, który w czasie wojny stał się dla Levi-Straussa azylem,
okazał się dla niego również miejscem misji, tam przecież, na
skutek między innymi kontaktów z Jakobsonem, powstały
podstawy antropologii strukturalnej. Clifford pisze zresztą
expressis verbis, że „Być może Nowy Jork był jedynym
prawdziwym 'badaniem terenowym' Levi-Straussa." A nieco
wcześniej pada chyba jeszcze bardziej znaczące zdanie: „Cza­
soprzestrzeń Nowego Jorku prefiguruje a n t r o p o l o g i ę . "
5

6

Ale powróćmy do punktu wyjścia. W swoim bardzo cieka­
wym artykule Justyna Laskowska cytuje i relacjonuje wiele
materiałów dotyczących nowych myśli związanych z ideą

76

muzeum, czy może bardziej: nowymi tendencjami pracy w mt
zeach. Wśród tych licznych głosów pojawiają się też znacząc
głosy autorów polskich. Chciałbym zatrzymać się na chwil
przy dwóch z nich. Idzie o Janusza Byszewskiego i Wojciecl
Micherę, których to autorów Laskowska - moim zdaniei
- nazbyt mocno przeciwstawia.
Byszewski powiada paradoksalnie, że muzeum można sobę
wyobrazić bez obiektów, ale nie może ono funkcjonować be
widza. Zdanie to musi być, z p o w o d ó w oczywistych, traktowat
metaforycznie. Bo czy naprawdę m o ż e m y sobie wyobrazi
muzeum bez eksponatów?
Profesor Zygmunt Bauman, w trakcie seminarium dotycząct
go kultury ponowoczesnej, zorganizowanego w Instytuci
Kultury (1995/6), przytaczył co prawda przykład Ivesa Kleire
który zaprosił ludzi do pustej galerii. Dla Baumana to ilustracj
tego, że dziś nawet NIC może stać się sztuką. Dla mnie jestt
jednak właśnie skrajny przykład na znamienne przesunięci
charakterystyczne dla dzisiejszych czasów, przesunięcia uwaf
z dzieła, jako „ o b i e k t y w n e g o " faktu, eksponatu, rzeczy, в
artystę, jego działanie, tudzież samego widza. Nikt nie przyjdzi
do pustej galerii dopóki nie uzyska zaproszenia-zachęty a
Artysty. To, co zaprezentuje artysta, jest dziełem. To miedz
artystą a publicznością lub dziełem i publicznością rozgrywa sr
akcja, ma miejsce wymiana znaczeń. Dzieło/obiekt jako „obiel
t y w n y " „sam w sobie" fakt traci na znaczeniu. Uwag
przesuwa się na oglądającego „ s u b i e k t a " i znaczenia, któi
można by nazwać subiektywnymi, na to jak widz rozumie to, o
się przed nim, w jego obecności, dzieje. Stąd tak wielka wag
performance'u w dzisiejszych czasach, wydarzenia, które be
widza po prostu nie ma sensu.
Przytaczane przez Autorkę głosy wskazują na wielorako!
funkcji muzeum. Można by - ryzykując pewnym przeinten)
refowaniem - powiedzieć, że muzeum powraca do swojeg
źródłowego znaczenia, staje się świątynią Muz, miejscei
twórczości (a nie tylko przechowywania twórczości), przynaj
mniej w tym znaczeniu, że „ z m u s z a " do twórczego myśleń*
a nie tylko przyswajania, biernego oglądania, chce ono umkną
wizyty Różewiczowskich „ j a p o ń c z y k ó w " .
Ale kiedy się czyta tekst Laskowskiej, to może się wydawać
że jedynie dzieci chodzą do muzeów, a przynajmniej to о»
stanowią trzon widowni. Tak pewnie nie jest, a przynajmnit
być nie powinno. Znacząca większość przytaczanych własnyd
i cudzych doświadczeń odnosi się właściwie do pracy z dziećtt
lub do sprowadzania widza do roli dziecka. Laskowska polem
żuje z tekstem Michery, i można chyba przyznać rację 1
zastrzeżeniom co do referencyjności „odprawianego obrzędu
w muzeum w Biskupinie i w cerkwi w Czarnym (ale na ten brr!
referencyjności wskazuje sam Michera). W tych „obrzędach
akcent położony jest na zgoła co innego. To, co się tu liczy, 4
przecież nie próba powołania do życia „abstrakcyjnego ob
r z ę d u " , lecz próba doświadczenia o b c o ś c i , wyobcowani*
o d c o d z i e n n i e n i a oglądanych artefaktów (przedmiotó*
- ?; czy ciało w muzeum musi być przedmiotem?). Prób'
dostrzeżenia, czy też wykreowania „ i n n o ś c i " przestrzeni muzf
7

�alnej, relatywizacji samego siebie, „ w y r z u c e n i a " widza z roli
tradycyjnego" widza. Kiedy Autorka dla porównania przywo­
łuje przykład prawdziwych obrzędów odprawianych w muzeach
przez Indian Amerykańskich, to jest to argument z serii łatwych.
Łatwych dlatego, że w sposób oczywisty słusznych. Nie mówi
on jednak wiele o naszej dziś j u ż z góry niezręcznej sytuacji,
z którą jakoś musimy sobie poradzić: że m u z e a j u ż s ą i że często
mają one przecież postać nekropolii, nekropolii przedmiotów
i kultur, ale czasem także nekropolii autentycznych ciał ludz­
kich. Ciał, które m o ż e m y minąć obojętnie, jak mijamy po­
wtarzane nagminnie w mediach informacje o śmierci cudzej, lub
też próbować coś z tą sytuacją uczynić, zainteresować się nią
zgodnie z źródłosłowem tego słowa (inter-esse), stanąć pomię­
dzy, a nie tylko przed...
Można by powiedzieć, że o ile Laskowska chce uczynić
bliską (czytaj: interesującą) przestrzeń muzealną przez elemen­
ty swojskie, o s w o j e n i e , to Michera pragnie „uatrakcyjnić"
tę przestrzeń czyniąc j ą - odwrotnie - o b c ą . Paradoksalnie
bliską przez obcość. Jeśli można odwołać się do muzeum jako
świątyni, to należałoby powiedzieć, że Michera chce by, nawet
jeśli nie potrafimy odprawiać tam już stosownych obrzędów,
miejsce to zachowało swój charakter tremendum et fascinans.
I żeby ta świętość nie sprowadziła się jedynie do tabliczki-napisu: „Nie dotykać eksponatu" (jak wiadomo dotykanie
świętości może być groźne). I właśnie dlatego, jak mi się
wydaje, w muzeum powinno się znaleźć miejsce także dla
takich, jak proponuje Wojciech Michera, działań. Co więcej na
poziomie praxis (a do tego poziomu tu się tylko odwołuję)
działania Michery znakomicie dadzą się „ p o m i e ś c i ć " w obrębie
przestrzeni wykreowanej przez metaforyczne zdanie Byszews­
kiego.
Dzisiejsza antropologia przesycona jest lękiem przed mówie­
niem za innego, lękiem przed przyjęciem choćby w najmniej­
szym stopniu postawy autorytarnej. I jest to pewnie lęk
uzasadniony, ale trzeba także pamiętać, że czasem ci inni sami
nigdy nie przemówią. Dziś potomkowie ludów tubylczych
odwołują się i studiują sporządzone przez białych zapisy
dotyczące ich własnej kultury. Za przodków Indian Amerykań­
skich mogą przemówić ich dzisiejsi potomkowie, zadecydować,
czy ich zagrabione dobra, zwłoki powinny, czy też nie powinny
pozostać w muzeum. Kto ma podjąć taką decyzję za szczątki
ludzkie z muzeum w Biskupinie, czy też za ludzi z bagien
Jutlandii, prawdopodobne ofiary przemocy własnego społe­
czeństwa, własnej kultury. Nad tym niejasnym statusem zwłok
w muzeum zastanawia się też wielki poeta:
8

9

Któregoś dnia wybiorę się do Aarhus,
Obejrzeć jego głowę, brunatną
Jak torf, delikatne strąki powiek,
Spiczastą czapkę z futerka.
W tej płaskiej krainie, w pobliżu
Miejsca, gdzie go wykopano z ziemi
Z ostatnią papką z ozimego ziarna
Skrzepła w żołądku,
Nagiego, jeśli nie liczyć
Czapki, przepaski i pętli,
Będę stał długo.
Oblubieniec bogini:
Zacisnęła na jego szyi
Swój naszyjnik, otwarła swój moczar,
Ciemne soki, które go trawiły,
Aż stał się zabalsamowanym świętym,
Skarbem (...)
Mógłbym zaryzykować bluźnierstwo,
Uznać kotły trzęsawisk za nasze
Miejsca święte, modlić się do niego,

Aby sprawił, że wzejdą kiełki (...)
(Seamus Heaney, Człowiek

z

Tollund)

A o innym „ z n a l e z i s k u " , człowieku z Graubelle napisze
wprost:
Kto nazwie trupem
ten odlew, w którym trwa życie?
Kto powie „ z w ł o k i "
o tym niejasnym spoczynku. (...)
(Seamus Heaney, Człowiek

z

Graubełle)

w

Z punktu widzenia, który moglibyśmy nazwać obiektywnym,
nie ma wielkiej różnicy pomiędzy anonimowym szkieletem
sprzed tysięcy lat, fascynującym człowiekiem z Tollund, „atrak­
c j i " (!?) muzeum w Aarhus, i szkieletem wystawionym w M u ­
zeum Historii Naturalnej, w którym M i n i k , eskimoski chłopiec,
rozpoznaje szczątki swojego ojca. A jednak Heaney pisze
poruszające wiersze o ludziach z bagien, zaś scenę z eskimos­
kim chłopcem, która pojawiła się w Talabocie, przedstawieniu
Odin Teatret opartym na życiu duńskiej antropolog, Kirsten
Hastrup, w swoim artykule-komentarzu do przedstawienia,
nazywa ona „wyjątkowo niepochlebnym przykładem antropo­
logicznego kanibalizmu" " .
Większość przytaczanych przez L a s k o w s k ą prób nowej pracy
w muzeach można by zintepretować jako usiłowania „porusze­
nia", „ u r u c h o m i e n i a " statycznych w swojej budowie wystaw.
W tekście tym chciałbym opisać przykłady takich ekspozycji,
w których konstrukcję niejako wbudowana jest próba zaan­
gażowania widza, nakłonienia go do samodzielnej decyzji
i pracy, stawiania pytań i konfrontowania różnych prawd;
wystawy te chcą ukazać, że to od widza zależy jaki kształt
w rzeczy samej będzie miała wystawa, której on może, lub
wręcz musi być w s p ó ł k r e a t o r e m .
Kiedy się zwiedza muzea i wystawy Nowego Jorku to można
odnieść pozytywne wrażenie, że ich organizatorzy poznali
dobrze obecne tendencje w antropologii, nauce o kulturze,
muzealnictwie. I dotyczy to nie tylko programowych wystaw
takich jak Exhibition-ism.
Museums and African Art
zor­
ganizowanej przez The Museum for African Art, która chwilami
mogłaby się wydawać tradycyjnym sposobem przedstawiania
sztuki i rzemiosła (? - w sprawie tego rozróżnienia porównaj
dalej) z Afryki, a która jednocześnie przełamuje i negliżuje te
konwencje. Przed gablotami z eksponatami spotykamy konwen­
cjonalny muzealny podpis, informujący nas o proweniencji
i datowaniu obiektu, daje nam on do zrozumienia z jak
znaczącym, wielkim czy reprezentatywnym „ d z i e ł e m " ob­
cujemy (eksponat muzealny powinien przecież być oryginałem,
świadectwem kultury; oryginalność i archaiczność wskazują na
nie-skażenie, mocniej niejako zaświadczając o znaczeniu i fun­
kcji artefaktu), ale jednocześnie jesteśmy zachęceni do wy­
słuchania innego, zazwyczaj obszerniejszego głosu (umiesz­
czonego po przeciwnej stronie gabloty), często poddającego
w wątpliwość ten pierwszy; ten drugi głos wskazuje na liczne
wątpliwości: na przykład co do oryginalności danego artefaktu,
niejasności jego proweniencji, datowania, funkcji, czasem zaś
wyjawia kulisy historii, czy też ciemne strony związane z pozys­
kaniem eksponatu. Ale już sam fakt umieszczenia informacji
z różnych stron obiektu skłania do oglądania go od różnych
stron, krążenia wokół niego. „ F r o n t a l n y " wygląd j u ż nie
wystarcza.
12

Wybranych obiektów m o ż e m y dotykać, inne oglądać z róż­
nych stron i w różnym oświetleniu - sami manipulując ich
położeniem, a zmieniając oświetlenie, bawić się, na przykład,
ich „plastycznością", a tym samym „ p r z e m i e n i a ć " je ze
„świadectw kultury" w „dzieła sztuki". T o oczywiście tylko
niektóre z zastosowanych technik, by zwiększyć „nasz własny
w k ł a d " w wystawę, zachęcić do „bliższego o g l ą d u " , kreatyw-

77

�ności, myślenia, stawiania eksponatom, a jednocześnie samym
sobie pytań, które potrafią wzburzyć i ukazać niejednoznacz­
ność prawdy, wielość równorzędnych (?) punktów widzenia,
gdzie wśród szerokiego spektrum możliwości możemy do­
szukiwać się także naszej własnej prawdy.
W oddzielnej gablocie wystawione są dodatkowe obiekty,
które czekają na nasze życzliwe zainteresowanie: możemy
domagać się by i one trafiły na zasadniczą wystawę i objawiły
swą prawdę w wielorakim oświetleniu. T y m samym ekspozycja
w trakcie trwania ulega metamorfozie. Podobny pomysł za­
stosowany był na wystawie Labirynt Niny i Janusza Boguckich
w kościele na Ursynowie (1989), gdzie dowieszane i rearanżowane fotografie, tworzące labirynt, unaoczniały (i tym sa­
mym jak gdyby pogłębiały) jego istotę - ciągłą zmienność
i pewnego rodzaju amorficzność. Labirynt nie jest przecież
drogą, którą m o ż e m y raz na zawsze poznać, w swojej źródłowej
postaci zawiera element błądzenia, czy może, by zabrzmiało to
pozytywniej - poszukiwania.
Podobnie bardzo interesująco wyglądała świeżo otworzona
wystawa ( X 1994) w National Museum of the American Indian
poświęcona Rodowitym Amerykanom. W słowach otwierają­
cych katalog-reklamówkę mówi się, że: „The Smithsonian's
National Museum of the American Indian służy przechowywa­
niu, badaniom i wystawiennictwu sposobów życia, języków,
literatury, historii i sztuki Rodowitych A m e r y k a n ó w (...) Muze­
um współpracuje z ludami tubylczymi Zachodniej Półkuli
w celu zachowania i opiekowania się ich kulturami, chce na
nowo utrwalić tradycje i wierzenia, zachęcić do twórczości
artystycznej i wzmocnić głos Indian." Wystawa często przybie­
ra formę polifoniczną: na temat danego eksponatu czy zjawiska
możemy wysłuchać kilku głosów, np. antropologa, historyka
sztuki i członka kultury, z której dany obiekt czy zwyczaj
pochodzi. W ten sposób spotykamy się z głosami, które się
wzajemnie uzupełniają (choć niekoniecznie), ukazując, że na
jedno zjawisko można patrzeć z bardzo różnych perspektyw.
Także i tu możemy dotykać niektórych obiektów, słuchać
i oglądać Indian mówiących na temat rzemiosła, sztuki, zwycza­
j ó w , wierzeń itd. Głosy te nie narzucają się nam jednak. Na
ekranie monitora dotykiem wybieramy interesującą nas opcję.
Gdy nie chcemy, głosy te pozostają nieme.
Na tej wystawie najbardziej zainteresował mnie jednak
zaaranżowany na końcu trasy zwiedzania „współczesny-tradycyjny" salon indiański. Trochę starych i podniszczonych już
zwykłych mebli, nienajnowszej generacji lodówka z coca-colą,
szeroka kanapa, zachęcająca by zająć wygodne miejsce przed
- t o clou salonu - monitorem video, gdzie można obejrzeć około
czterdziestominutowy program. Bardzo śmieszny, dowcipny,
a przy tym mądry i pouczający. Były w nim zabawne scenki
parodiujące kulturę białych, takie jak na przykład stewardesa
w indiańskich liniach lotniczych, która zblazowanym głosem
wygłasza konwencjonalne formułki wypowiadane w liniach lot­
niczych, czy lekcja aerobiku. Ale nie tylko. Niektóre sceny w „pi­
g u ł c e " - rzec by można - unaoczniały problemy, wcześniej
przedstawione na ekspozycji: problem nieprzystawalności pojęć
i kategorii związanych z odmiennymi kulturami. Tak na przykład
w operującym ostrymi zbliżeniami i oddaleniami video potężny
Indianin prostując i zginając gwałtownie ręce zbliżał i oddalał
ozdobny, kuty srebrny pas (?), powtarzając na przemian słowa:
sztuka, rzemiosło, sztuka, rzemiosło... - sugerując tym samym
j e d n o z n a c z n i e n i e p r z y k ł a d a l n o ś ć tych europejskich kate­
gorii do twórczości Indian.
Ale najmocniejsza i najbardziej chyba przemawiająca była
scenka przedstawiająca zawiłe i kłopotliwe położenie współ­
czesnych Indian, fakt, że dziś nie da się ich kultury „wyp­
r e p a r o w a ć " z wszechobecnej kultury białych, że kultury te
„ s k a z a n e " są na koegzystencję. Scena ta wskazywała również

78

powiedzi wskazywały na znaną prawdę (Pierre Bourdieu), że
daleko idącą samoświadomość i dystans, na j a k i wobec samycli we zdjęcie „ ł a z i e n k o w e " ) . Zdjęcia stają się więc często
większość osób postawiona wobec fotografii koncentruje się na
p r e t e k s t e m do mówienia o własnych doświadczeniach, jak
siebie potrafią zdobyć się rodowici Amerykanie.
tym, co na niej widzi, traktując j ą jak rzeczywistość, a także
Spotykają się dwie Indianki. Jedna pyta drugą, czy naszyjnik^ również marzeniach i fantazjach. Ale wszystkie przykłady
- ewentualnie - próbie interpretacji danej sceny.
który (druga) nosi, jest indiański. Następuje seria pytań i оси wskazują też na coś bardzo ważnego, że znaczenie rodzi się
M i m o pozornego podobieństwa między tymi pomysłami
powiedzi, w których pierwsza Indianka kwestionuje indiań-i zawsze d l a к o g o ś, dla określonej osoby, że tym samym nie
istnieje też bardzo znacząca, powiedziałbym nawet - radykalna
skość drugiej. W końcu pada kluczowa kwestia: „Sister, show ma znaczeń w pełni obiektywnych.
różnica: na wystawie to ludzie sami wybierają zdjęcia, o których
me your I D , please." (Siostro, pokaż mi swój dowód tożsamo­
Wśród tych różnych obrazów i głosów możemy swobodnie
chcą mówić; ten osobisty wybór powoduje też znaczące
ści). Tak oto paradoksalnie dokument wystawiony przez białych; krążyć, przerywać wypowiedzi, które nas nie zadowalają lub
przesunięcie w wypowiedzi, wywody znacznie częściej koncen­
staje się koronnym argumentem indiańskości. Pikanterii dodaje! nudzą, przesłuchiwać po raz kolejny głosy, które wzbudziły
trują się na problemach osobistych, które dane zdjęcie poruszy­
fakt, że opisana scena rozgrywa się najprawdopodobniej przed; naszą ciekawość. Na tej wystawie nasze, widzów, moce
ło, nie zaś na „ o b i e k t y w n y m " opisie tego, co się widzi
gmachem omawianego Muzeum. Trudno byłoby klarowniej] kreatorskie" sięgają bardzo daleko. M o ż e m y przecież za­
i ewentualnej interpretacji oglądanej sceny. T y m samym wy­
w tak esencjonalny sposób ukazać jak bardzo dziś kultura Indian szczycić jakieś zdjęcie muśnięciem oka, możemy mu poświęcić
stawa w zadziwiający sposób dowodzi prawdziwości rozróż­
zanurzona jest w kulturze białych, zależna od niej i trudna daj wnikliwą [?] uwagę, wejść w świat, który współtworzą foto­
nienia, jakie badając fotografie uczynił Roland Barthes. Wyróż­
„ w y p r e p a r o w a n i a " w postaci czystej, takiej o jakiej czasenj grafia i mówiąca o niej osoba, konfrontować nasze myśli
nił on dwa typy podejścia do zdjęć: studium i punctum. To
mogliby marzyć i naukowcy, i sami Indianie.
z myślami innych ludzi. Poza wysłuchaniem głosu autora
pierwsze wiązał z takim podejściem do fotografii, jakie narzuca
Wystawa, która mnie osobiście wydała się jednak najbardziej danego wyboru, m o ż e m y przecież snuć własne interpretacje,
nam nasza kultura, nasza wiedza. To obszar wiedzy w znacznym
zestawiać
ze
sobą
dowolne
fotografie
na
wystawie,
zestawiać
frapująca i pomysłowa, to Talking Pictures. People speak about
stopniu wspólnej, tej którą możemy dzielić z innymi osobami
the photographs that speak to them {Mówiące obrazy. Ludzi dowolne głosy. W ten sposób każdy widz tworzy swoją własną
o podobnym wykształceniu, „ s p o j r z e n i u " , doświadczeniach.
mówiący o obrazach, które mówią do nich), zorganizowani trasę podróży, swój w ł a s n y l a b i r y n t , badając cudzą
Ale przecież spora część fotografii na wystawie może nam się
i
własną
wrażliwość
emocjonalną,
intelektualną,
estetyczną.
przez Marvin Heiferman i Carole Kismaric w International
wydawać mało interesująca; to dopiero głosy osób, które je
Poszukując
może
niekoniecznie
prawdy
ile
swojej
Ariadny
by
Center of Photography (Nowy Jork). Zamysł prosty, a jednaj
wybrały, odsłaniające motywy wyboru, odwołujące się do
poruszający. 54 fotografiom - czarno-białym i kolorowym odwołać się do znanego powiedzenia Nietzschego o człowieku
osobistych doświadczeń i przeżyć, m o g ą s p o w o d o w a ć , że
labiryntu. To doświadczenie przypomina przeżycia Aniołów,
- towarzyszyły mniejsze zdjęcia ludzi, którzy je wybrali, oraj
spojrzymy na te zdjęcia „innymi oczami". „ P e w n e defale mogą
które w Niebie nad Berlinem Wima Wendersa, krążą po
numerki, które m o ż n a było z kolei wystukać na specjalnym
mnie p r z e s z y ć " - powiada Barthes właśnie o elemencie, który
bibliotece i wsłuchują się w ludzkie myśli. Ludzie w tym jednym
słuchawko-magnetofonie, by usłyszeć głos osoby, która dan*
nazwie punctum, elemencie trudnym do zdefiniowania, czasem
miejscu myślą o tak różnych rzeczach. Ludzie wobec tej jednej
fotografię wybrała jako najważniejszą, czy też najbardziej
nawet sprawiającym trudność w werbalizacji samemu „poru­
rzeczy, Fotografii, myślą o tak różnych rzeczach, czy - co chyba
poruszającą dla siebie, a także zgodziła się o niej mówić. Osoby,
szonemu" widzowi. Punctum to słowo etymologicznie wiążące
ważniejsze - m y ś l ą
w tak
różny
s p o s ó b . Na
te mają różne profesje, wykształcenie, pochodzenie. W ten;
się z raną, bolesnym miejscem. Punctum często odnosi się do
każdym niemal kroku odkrywamy (podobnie jak i na wcześ­
sposób spotykamy się z bardzo różnymi typami zdjęć: wykona-;
osobistych przeżyć, wspomnień, jest spoza kultury. Z takich
niej opisanych wystawach), że z a ś w i a t e m
obiek­
nymi przez znanych fotografów (np. Andre Kertesz, W. Eugene:
właśnie „ n i e - o b i e k t y w n y c h " m o m e n t ó w składa się
t y w n y m , k r y j ą s i ę ś w i a t y s u b i e k t y w n e , że
Smith, Cartier-Bresson czy August Sander - choć są one*
ta wystawa, może nawet przede wszystkim takich, by wspo­
światy te zachodzą na siebie, choć wcale nie muszą się
w mniejszości), zdjęciami „ n a u k o w y m i " , a także zwykłymi
mnieć tylko fotografię „ ł a z i e n k o w ą " .
pokrywać.
„niedzielnymi" fotkami. Znacząco różni się język opisu.
Abigail Solomon-Godeau, znana krytyczka fotografii, zesta­
Jednocześnie, co trzeba wyraźnie podkreślić, nigdzie nie
Koncept wystawy nie jest zresztą całkowicie oryginalny.
wiona jest z kimś, dla kogo fotografia jest zwykłym przypo­ Nosi znaczące podobieństwo do pomysłu Agnes Vardy. W roku
spotykamy głosu autorów wystawy. Oczywiście, to oni wybrali
mnieniem rzeczywistości, pamiątką, przypomnieniem jakiego! 1983 zrealizowała ona w telewizji francuskiej cykl zapisów,
ludzi, którzy mówią o „ s w o i c h " fotografiach. Ale wielość
faktu z życia, lub też po prostu kojarzy się z określonym w których za każdym razem przez minutę można było oglądać
profesji tych ostatnich pozwala niejako zapomnieć o tym
znaczącym faktem. Wytrawny język analizy, którym posługuje jedną wybraną fotografię, o której przez czas trwania emisji
pierwszym (autorskim) wyborze, przesunąć go niemal w obręb
się Solomon-Godeau, dociekając tajemnicy w wybranym zdję­ mówiła jedna znana bądź nieznana osoba. Pojawili się przed­
anonimowej statystyki.
ciu, zastanawiając się m.in. nad tym, czy fotografia Margrethe stawiciele różnych zawodów, ludzie profesjonalnie związani
We wszystkie opisane przeze mnie wystawy (choć najbar­
Mather, Semi-Nude (1923), przedstawia ciało kobiety czjj z fotografią i sztuką, mówieniem i pisaniem, politycy, ale także
dziej w tę ostatnią) wpisany jest element uczestnictwa. Trudno
mężczyzny, „sąsiaduje" z opowieścią Phillis Gangel-Jacob reprezentanci wielu innych zawodów, bez których trudno
na nich pozostać jedynie „niemym obserwatorem". Skłaniają
(sędzia), której „ ł a z i e n k o w e " zdjęcie nieznanego fotografa, wyobrazić sobie normalnie funkcjonujące społeczeństwo. W y ­
one, by od obserwacji przejść do partycypacji.
przedstawiające tubki pasty i szczoteczki do mycia zębów,
przypomina czas, kiedy zetknęła się ona z wyposażeniem
PRZYPISY
„ b i e d n y c h " łazienek emigrantów, co było dla niej przeżyciem
we powiązania i zasadność żądań wobec kwestionowanej własności."
' Pragnąłbym w tym miejscu wyrazić swoją wdzięczność In­
prawie traumatycznym. Тор-modelka, Naomi Campbell, wy­
- powiada tekst w broszurce wprowadzającej do nowo otwartej wystawy
biera fotografię Josephine Baker, Jackie Joyner-Kersee (lekko- stytutowi Sztuki PAN, który moją podróż do USA sponsorował,
poświęconej Indianom Amerykańskim (National Museum of the Ameri­
Leszkowi Opioli, który mnie gościł podczas mojego tygodniowego
atletka) - swoje zdjęcie z olimpiady w Barcelonie (1992), lekarz pobytu w Nowym Jorku, a także Ewie i Tomkowi Dżurakom, którzy
can Indian).
medycyny - dagerotyp Indianina z Venezueli z rakiem szczęki; gościli mnie pod Bostonem i bez których pomocy i zachęty wyjazd ten
* Por. J. Clifford, O autoryteci etnograficznym, tłum. I . Iracka i S.
Sikora, „Konteksty: Polska Sztuka Ludowa" nr 3-4,1995, np. przyp. 9
(1848), wykonany przez dr Eliseo Acosta, pewien producent pewnie nie doszedłby do skutku.
Tłum. S. Barańczak, (w:) S. Heaney, 44 Wiersze, Wydawnictwo
C. Levi-Strauss, Nowy Jork post- i prefiguratywny, przeł. W.
Znak, Kraków 1995, s. 45 i 67
i dyrektor - zdjęcie z obozu w Auschwitz. Wszystkie te różne Grajewski, (w:) Spojrzenie z oddali, PIW, Warszawa 1993, s. 421
" K. Hastrup, Out of Anthropology. The anthropologist as an object
Tamże, s. 419
wybory odwołują się przede wszystkim do z n a c z e n i a
of
dramatic
representation, 1988 (maszynopis). Artykuł opublikowany
J.
Clifford,
The
Predicament
of
Culture.
Twentieth-Century
Eth­
danych fotografii, niepomiernie rzadziej do kategorii estetycz-j
w „Cultural Anthropology" w 1992 roku.
nography, Literature and Art, Harvard Univ. Press 1988, s. 238
nych. Znaczenie to jest, oczywiście, rozumiane bardzo różnie;
Przetłumaczenie nazwy wystawy nastręcza wielu problemów.
C. Levi-Strauss, Smutek tropików, przeł. A. Steinberg, PIW,
- może pozostawać niejako w obrębie fotografii, i wiązać siej Warszawa 1964, s. 51
Exhibition to oczywiście wystawa; Exhibitionism to, jak podaje słownik
oxfordzki „skłonność do ekstrawaganckich zachowań, mających na celu
z zdjęciem jako formą obrazowania, ale też niesłychanie częstfr
J. Clifford, op. cit., cytaty odpowiednio ze stron 245 i 241
skierowanie na siebie uwagi", pisany zupełnie inną czcionką ism jest
U Różewicza są oni pisani mała literą, z nazwy własnej stają się
„ w y c h o d z i ć " poza fotografię. Fotografia staje się metonimiczznaczący i odsyła pewnie do różnych dwudziestowiecznych „izmów".
nazwą
pospolitą,
która
obejmuje
zespół
przymiotów
i
zachowań,
nym śladem rzeczywistości, o której chce się mówić (Naomi'
Znajdujemy się więc pomiędzy wystawiennictwem a ekshibicjonizmem.
stereotypowo przypisanych japońskim turystom, choć niewątpliwie nie
Campbell mówiąca o Josephin Baker, Boby Cunningham mówią­ odnoszących się jedynie do nich: „pamiętam, że kiedyś/oglądałem kilku
Widzimy eksponaty, ale odsłaniane są przed nami również kulisy, czy
też - żeby powiedzieć mocniej i bardziej adekwatnie - „zakryte
cy o swojej ważnej decyzji życiowej, z którego to czasu pochodzi Japończyków/nałożonych na uśmiech Mony Lisy/byli bardzo ruch­
sprawy" związane z wystawiennictwem.
zdjęcie, więzień mówiący o utrwalonych na fotografii bliskich),, liwi". T. Różewicz, Francis Bacon czyli Diego Velezquez na fotelu
Por. R. Barthes, La chambre claire. Note sur la photographie,
lub też - jeśli można tak się wyrazić - śladem metaforycznym (pi­ dentystycznym, „Twórczość" nr 7/8, 1995
Editions du Seuile 1980, § 30
„Zwłoki ludzkie, przedmioty pogrzebowe, artefakty religijne
sarka Martha Steward, mówiąca o fotografii Edwarda Kostyra':
Tamże, § 10. O książce Barthesa pisałem więcej w artykule
obrzędowe, zbiorowa własność plemienna, a także wszelkie nabytki
ukazana na niej praca w polu staje się metaforą polskości - z Pol­ Pozyskane nielegalnie będą zwrócone na żądanie indywidualnych
Fotografia - pamięć - wyobraźnia, „Konteksty: Polska Sztuka Ludo­
wa" nr 3-4, 1992
ski pochodzili jej rodzice; czy wspomniane już wcześniej anonimo-, Potomków albo grup plemiennych, którzy potrafią przedstawić kulturo­
13

14

2

10

5

12

13

1

14

79

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10926" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10904">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/eb4bb4a89160a69016a21a3a5f2e1e3e.pdf</src>
        <authentication>97d3f831743d9af11684557076f8ea84</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130285">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6406</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130286">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130287">
                <text>2007</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130288">
                <text>fotografia - aspekt antropologiczny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="130289">
                <text>antropologia wizualna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130290">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5979</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130291">
                <text>Nostalgia urzeczywistniona / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2007 t.61 z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130292">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2007 t.61 z.3-4 ; s.124-129</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130293">
                <text>Sikora, Sławomir</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130294">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130295">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130296">
                <text>czas.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130297">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130298">
                <text>SŁAWOMIR SIKORA

Nostalgia
urzeczywistniona*

„Podróżowaliśmy nocą pierwszych stuleci, tych stuleci,
które odeszły niemal bez śladu: nie pozostawiając za sobą
wspomnień”.

Joseph Conrad
Narodzinom fotografii towarzyszyło wiele entuzjazmu
i pozytywnych emocji związanych z jej dokładnością i na­
ukową precyzją, choć, oczywiście, nie tylko do tego się to
sprowadzało. Owe silne emocje nie opadły co najmniej
do początku X X wieku, kiedy to idea poznania dzięki wy­
korzystaniu fotografii była jeszcze stale żywa. Łączyło się
to szczególnie z tzw. fotografią antropometryczną, która
ukazywała osoby z profilu i en face, czasem na tle różne­
go rodzaju skal i przyrządów, mających ułatwić pomiary
i klasyfikację typów ludzkich, doprecyzować to dwu­
znaczne pojęcie, jakim przynajmniej od czasów II wojny
światowej stała się rasa. Zdjęcia owe ukazywały twarze,
bądź też całe sylwetki ludzi (bywało, że pozbawione jakie­
gokolwiek odzienia), na podobieństwo fotografii z archi­
wów policyjnych. Dobro porządkującej nauki i jeden z jej
głównych elementów - klasyfikacja, były tu na pierw­
szym miejscu. N a początku X X wieku idee ewolucjonizmu pozostawały ciągle żywe. Ow kierunek myśli w wersji radykalnej - uznawał jedność kultury ludzkiej,
której różne stadia rozwoju można było spotkać jeszcze tu
i tam na świecie. Miały one być kolejnymi szczeblami
drabiny, po której człowiek piął się, by osiągnąć swój naj­
wyższy stan, w postaci, jaką znamy i określamy mianem
cywilizacji zachodniej. Taki pogląd zakładał, często impli­
cite, pewien związek między wyglądem ludzi a ich kultu­
rą. Stąd waga antropologii fizycznej, stąd też silny akcent
położony na wizualizację wiedzy.11 choć lata 20. i 30. XX
wieku przyniosły nowe trendy w antropologii, silnie rela­
tywizujące takie spojrzenie, to można sądzić, że pogląd
ów (jak i jego pochodne) długo jeszcze oddziaływały na
masową wyobraźnię. Sam a idea wagi wizualności dla an­
tropologii, często już w silnie zmienionym kształcie, choć
w niezmąconej postaci, była żywa przynajmniej do lat 40.
Później fotografie i ilustracje zaczęły stopniowo znikać
z książek antropologicznych.
Koncentracja na nauce oraz mniemanie, że to ona
jest wierzchołkiem cywilizacji człowieka, pozwalały

w miarę jasno określać cele badawcze, a niepoznane
(jeszcze) miejsca na Ziemi traktować niczym białe pla­
my, choćby inni ludzie, znający owe miejsca doskona­
le, mieszkali tam od dawna, posiadając wysoko rozwi­
nięte: organizację społeczną, kulturę i sztukę. Dobrym
przykładem takiego obszaru była właśnie Afryka, być
może zaś w szczególności Kongo Belgijskie, do którego
w roku 1924 trafił Kazimierz Zagórski.
Ćwierć wieku wcześniej Joseph Conrad napisał J ą ­
dro ciemności, opowieść o szczególnej podróży wielką
rzeką w centrum Afryki. Conrad zaczyna od stereoty­
pu myślenia o Afryce, by następnie w ciekawy sposób
poddać przewartościowaniu takie myślenie: „Podróż
w górę tej rzeki była niczym wyprawa do najwcześniej­
szych początków świata (...) Przenikaliśmy coraz głę­
biej i głębiej do jądra ciemności. (...) Byliśmy wę­
drowcami na prehistorycznej ziemi; ziemi, która miała
w sobie coś z nieznanej planety. Mogliśmy wyobrażać
sobie, że jesteśmy pierwszymi ludźmi biorącymi we
władanie przeklęte dziedzictwo, które zdołamy poddać
sobie jedynie kosztem niewypowiedzianej udręki
i ogromnego wysiłku” .2
W arto pam iętać, że Kongo było jednym z pierw­
szych miejsc Czarnej Afryki, do których dotarli żegla­
rze portugalscy jeszcze w końcu X V wieku. W krótce
też podjęto tam działalność misyjną. Żyjący w pierw­
szej połowie XV I wieku król Konga Afonso I M vemba
Nzinga uczył się portugalskiego i wysyłał krewnych
w podróż do Portugalii. Faktem jest jednak również, że
właśnie m.in. z tych terenów zaczęła się od XV I wieku
wywózka niewolników, co znacząco wpłynęło na póź­
niejsze relacje z tą częścią kontynentu. Paradoks K on­
ga polega na tym, że mimo tych żywych (choć mocno
dwuznacznych) i trwających kilka stuleci kontaktów,
uchodziło ono za jeden z dzikszych obszarów Afryki,
gdzie jeszcze w końcu X IX wieku często lokalizowano
kanibalizm, który, wedle panujących koncepcji, był
widomym znakiem prawdziwej dzikości i „prymitywu”
(zjawisko to miało być dowodem niskiego rozwoju
i braku kultury). Dla antropologów i specjalistów od
eugeniki - zauważa Nicholas Mirzoeff - Kongo było
najbardziej pierwotnym miejscem Afryki, cały zaś
Czarny Kontynent ominął nurt postępu.3
Po przybyciu do Afryki Kazimierz Zagórski zakłada
studio fotograficzne w Leopoldville. Poza regularną
pracą w pracowni podejmuje projekt, który znajduje
swój finał w postaci dwóch ułożonych przez niego cy­
klów fotografii zatytułowanych L ’Afrique qui disparaît,
zbioru liczącego ponad czterysta niedatowanych foto­
grafii pochodzących z kilku krajów Afryki, sprzedawa­
nych między innymi, choć nie tylko, w formie pocztó­
wek, „pamiątek z podróży” .
Nie wiadomo zbyt wiele na temat tego, dlaczego
i jak Zagórski zaczął fotografować (por. tekst Krzysztofa
Pluskoty),4 ani też jak dobrze mógł znać ówczesne kon­
wencje fotografii dokumentalnej czy etnograficznej, bo

124

�Sławomir Sikora • NOSTALGIA URZECZYWISTNIONA

zapewne nie były mu one obce. Wszak fotografie funk­
cjonowały dość powszechnie także w postaci pocztó­
wek, tego szczególnego obrazu świata i okna na świat.
W arto również pamiętać, że to dopiero lata 20. i 30.
X X wieku przyniosły sporo zmian w myśli etnologicznej.
Jedna z tych ważniejszych wiązała się z profesjonalizacją
dyscypliny. Wcześniej, uczeni najczęściej bez specjal­
nych oporów i skrupułów korzystali z informacji (do­
świadczeń, fotografii) zebranych przez podróżników
i tzw. ludzi na miejscu - misjonarzy, handlarzy oraz in­
nych „rezydentów”. Często jedynie zakres przedsięwzię­
cia pozwala odróżnić fotografie wykonane przez etnolo­
gów od prac innych amatorów etnograficzności.
Zbiór L ’Afrique qui disparaît, obejmuje zdjęcia wy­
konane w trakcie specjalnie podejmowanych podróży,
w „terenie” , zawsze w tzw. środowisku naturalnym.
Ukazują one rdzennych mieszkańców danego teryto­
rium, „nietkniętych” jeszcze przez cywilizację zachod­
nią. Silny akcent położony jest na fotografię portreto­
wą, i to ona dominuje. Portrety owe zostały zrobione
z dużą pieczołowitością i wyczuciem formy oraz wyjąt­
kową dbałością o oświetlenie. Postaci prawie zawsze są
skrupulatnie ustawiane, a ich pozy najczęściej dalekie
od stereotypowych (przyjrzyjmy się np. ułożeniu dłoni
starszego dziecka obejmującego młodsze na portrecie
matki z dziećmi zatytułowanym, notabene, Kobieta Bakuba). Trudno dziś z całą stanowczością stwierdzić,
które cechy w portrecie były dla Zagórskiego najważ­
niejsze. Z pewnością w centrum jego fotografii znajdu­
je się człowiek, a nie pewna większa całość, którą an­
tropologowie zwykli nazywać kulturą. Portrety,
zarówno te ograniczające się do twarzy, jak i te ukazu­
jące większy fragment postaci noszą cechy indywiduali­
zujące (ustawienie, oświetlenie), choć Zagórski często
wydaje się przywiązywać niemal tyle samo uwagi do
twarzy modela, jak i jego fryzury, skaryfikacji czy in­
nych ozdób. Takie podejście może budzić różne pyta­
nia i interpretacje. Można tu dostrzec pewne cechy
uprzedmiotowienia (tak czasem mocno krytykowane
przez węszycieli ideologii i „uprzedmiotawiającego
spojrzenia białego człowieka”, gorliwych, co nie znaczy
że zawsze wnikliwych, czytelników Michela Foucaulta). W arto jednak również zaznaczyć, że owe „etnogra­
ficzne ciekawostki” (z punktu widzenia europejskiego)
są jednocześnie często przedmiotem dystynkcji i dumy
ich nosicieli. (W znacznie bardziej radykalnym wymia­
rze taką dbałość o formę, zjednanie twarzy i ciała
w portrecie, możemy śledzić w fotografii współczesnej,
np. u Roberta M applethorpe’a.) Nie znaczy to wcale,
że fotografie Zagórskiego są wolne od ideologicznych
zabiegów. Pomijając wątek, który postaram się rozwi­
nąć dalej, można się zastanawiać na przykład, czy dys­
kretna aureola, jaką światło rysuje na krawędziach mi­
sternych koków upiętych na głowach trzech kobiet, to
zabieg świadomy, a jeśli tak, czy jest on etycznie neu­
tralny. Czy przedstawienie kobiet można wpisać w sym­

bolikę chrześcijańską (łatwo przecież również pionową
drewnianą belkę odczytać jako fragment krzyża)?
W racając do problematyki spojrzenia, to warto rów­
nież zauważyć, że Zagórski dokonuje szczególnego od­
wrócenia. Kiedy portret obejmuje większą część ciała,
fotograf obniża punkt widzenia aparatu, czasem nawet,
jak się wydaje, do poziomu brzucha, a zabieg taki
uwzniośla i hieratyzuje nieco postaci, ale - co ważniejsze
- dzięki niemu dokonuje się odwrócenie: to „oni” patrzą
na nas z góry. Taka retoryka interpretacji nie oddala,
oczywiście, problematyczności reprezentacji. Choć, jak
zauważa Edward Said, problem z reprezentacją istniał od
dawna, to jednak dopiero ostatnie czasy sprawiły, że stał
się on „wysiłkiem tak pełnym komplikacji i tak proble­
matycznym jak asymptota, z konsekwencjami dla pew­
ności i możliwości rozstrzygnięcia tak najeżonymi trud­
nościami, jak to sobie tylko można wyobrazić” .5
Fotografie Zagórskiego można próbować ulokować
na osi kultura - sztuka. Po stronie kultury znalazłaby się
nauka, dokument; po stronie sztuki - wartości estetycz­
ne, takie np. jak forma czy oświetlenie. Zagórskiego
można zasadnie podejrzewać o silne skłonności doku­
mentacyjne (a tym samym naukowe - świat był niegdyś
prostszy; por. sam tytuł przedsięwzięcia), nie wydaje się
jednak, żeby wyczerpywały one jego aspiracje. (Fotograf
był dumny z faktu, że jego zdjęcia trafiły do naukowego
opracowania Seligmana.) W śród wizerunków dominują
portrety indywidualne, rzadziej pojawiają się portrety
zbiorowe. Stosunkowo niewiele znajdujemy zdjęć tance­
rzy, postaci w maskach, w trakcie obrzędów, ludzi przy
pracy (te ostatnie są wręcz sporadyczne: nieco zdjęć
z targu, tragarzy, niewielka liczba fotografii ukazujących
ludzi podczas innych zajęć). Niewiele jest także fotogra­
fii „chwytających” ruch. (To, że nie był to wybór związa­
ny z ograniczeniami technicznymi, wskazują zdjęcia
rwandyjskich tancerzy, jak i słynnych skoczków.) Sto­
sunkowo mało jest również zdjęć przedstawiających śro­
dowisko, w szczególności to bliskie: domostwo i jego
otoczenie. Więcej uwagi Zagórski, jak się zdaje, poświę­
cił krajobrazom (a w tym „romantycznym” zachodom
słońca). Trochę zdjęć fauny (sfotografowanej w czasem
dość nienaturalny sposób w zwierzyńcach), nieco osobli­
wości i „wynaturzeń” - przypadki tropikalnej choroby,
elephantiasis, tak u ludzi, jak i zwierząt pojawiają się spo­
radycznie. Ale przez to można podejrzewać Zagórskiego
o szczególną inklinację do pokazywania „naturalnego”
człowieka, przy jednoczesnej dużej uwadze skierowanej
na takie cechy kulturowe, jak fryzury czy skaryfikacje.6
Jego fotografie wpisują się też w szczególną sytuację,
gdyż konserwują i zachowują pewien (domniemany) stan
idealny, do którego zmiany „kultura białych” aktywnie
się przyczyniła. Mam tu na myśli wysiłek wykluczenia ze
zdjęć elementów „kultury białych”. W zbiorze fotografii,
które Zagórski nazwał L ’Afrique qui disparaît, Afryka,
która znika (tytuł ten w jeszcze mocniejszej postaci przez zastosowanie czasu przeszłego dokonanego - ma al­

125

�Sławomir Sikora • NOSTALGIA URZECZYWISTNIONA

bum wydany staraniem Pierre’a Loosa - Lost Africa,
Afryka utracona, 2001) nie znajdziemy prawie w ogóle
elementów kultury białych. Z rzadka, na zdjęciach gru­
powych, pojawiają się postaci noszące elementy „stroju
europejskiego”: koszula, marynarka, kapelusz czy parasol.
Czasem w portrecie znajdujemy jakąś ozdobę o prowe­
niencji europejskiej: jedna z dziewcząt, wśród zawieszo­
nych na szyi licznych koralików i ozdób, ma medalik
z M atką Boską; masajski wojownik - puszkę po mleku
Nestlé w uchu. Niewiele ponadto. (Wyjątkiem są tu fo­
tografie z Rwandy, gdzie w strojach nieco częściej można
odnaleźć elementy „synkretyczne”.) Kultura, która tak
silnie oddziaływała i zmieniła losy Afryki, kolonializm (do
roku 1908 Kongo było prywatnym, bezwzględnie eksplo­
atowanym, dominium króla belgijskiego) nie pozostawi­
ły niemal śladu na tych fotografiach. Czy można mnie­
mać, że Zagórski w ten szczególny sposób pragnął
odpowiedzieć na słowa Conrada z Jądra ciemności: „Po­
dróżowaliśmy nocą pierwszych stuleci, tych stuleci, które
odeszły niemal bez śladu: nie pozostawiając za sobą wspo­
mnień”?7 Postanowił zostawić „wspomnienie”, wspo­
mnienie wyidealizowane. Paradoks fotografii sprawia, że
w swojej aczasowości staje się ona wiecznym teraz. Takie
posunięcie Zagórskiego można chyba uznać za szczegól­
ny zabieg zmiany czasowości - kamera rejestruje nie to,
co jest, lecz „to, co było”, i co jednocześnie być powinno.8
Szczególna aczasowość tych fotografii została osiąg­
nięta również za sprawą dekontekstualizacji. T en po­
wszechnie stosowany zabieg w przypadku portretów wią­
zał się z wyodrębnieniem z tła, przede wszystkim za
sprawą rozmyślnego operowania głębią ostrości. Tło
w portretach jest najczęściej neutralne. Jednak owa
neutralność nigdy nie jest uzyskiwana za sprawą tła
sztucznego. Zagórski dość rzadko fotografuje ludzi na
jednorodnym, „naturalnym” tle, np. trzcinowych ścian
domostw. Najczęściej owa neutralność uzyskiwana jest
dzięki maksymalizacji głębi ostrości. Rozpływające się
postaci na drugim planie często jeszcze bardziej koncen­
trują uwagę na pierwszym. Zabieg ten Zagórski stosuje
z upodobaniem, można też sądzić, że jest on nośnikiem
ważnego znaczenia. Fotograf widzi człowieka, jednostkę,
a nie grupę, lud, „kulturę”, nawet wówczas, gdy fotogra­
fie opatruje informacją np. „Typ M ’Bouka”, co było
standardowym podpisem w nieco wcześniejszym para­
dygmacie (wiedza jednostki, jej phisis miały wszak repre­
zentować daną kulturę lub etnos). To dzięki owej głębi
ostrości fotograf szuka elementu znaczącego np. w skaryfikacji, szczególnym sposobie ozdoby, ale także nada­
wania kulturowego znaczenia jednostce.9 Głębia ostro­
ści jest zresztą tak daleko posunięta, że często tylko
stosunkowo niewielki fragment bryły twarzy pozostaje
w pełni ostry. Ten zabieg - jak sądzę - silnie wpisuje
zdjęcia Zagórskiego w obszar „sztuki”. Fotografia etno­
graficzna zazwyczaj starała się dążyć do maksymalnie in­
formacyjnego charakteru zdjęcia i kontekstualizacji
przedstawienia, opowiadała się tym samym najczęściej

(trudno jeszcze mówić o jasnej kodyfikacji takich prze­
pisów w owym czasie) za jak największą głębią ostrości.
Trop silnej opozycyjności między sztuką a nauką zaryso­
wał się dość wcześnie. (Wedle nieco już późniejszych
opinii, oddanie się tej pierwszej wykluczało tę drugą.)
Dekontekstualizacja fotografowanych postaci jesz­
cze bardziej wzmacnia problematyczność czasowości
przedstawienia, wykluczając je z konkretnej czasoprze­
strzeni, umieszcza je w idealnym limbie aczasowości.
W arto podkreślić, że takie zabiegi „antydatowania”
wiązały się m.in. z mniemaniem, że znajdujemy się
w paradoksalnej sytuacji, gdy „przedmiot” badań - lu­
dy, kultury - znikają na naszych oczach. Bronisław M a­
linowski - jeden ze zdecydowanych propagatorów tzw.
„antropologii ratunkowej” - zaczyna swoje klasyczne
dzieło słowami: „Etnologia znajduje się w smutnej i ab­
surdalnej, żeby nie powiedzieć tragicznej sytuacji, pole­
gającej na tym, że ilekroć zaczyna porządkować swój
warsztat naukowy, wypracowywać własne narzędzia ba­
dawcze i chce już przystąpić do opracowania wyznaczo­
nych sobie zadań, przedmiot jej badań znika z pola ba­
dawczego, i to znika z niezwykłą szybkością. (...) kiedy
ludzie przygotowani do podjęcia badań terenowych roz­
poczęli podróże do egzotycznych krajów i podjęli studia
nad zwyczajami ich mieszkańców, ci wymierają niemal
na naszych oczach”. (1922)10
Ów szczególny alochronizm - jak Johannes Fabian11
nazwał fenomen odmiennej czasowości badacza (cywili­
zacji zachodniej) i „przedmiotu” badań - dominował
(także) w „spojrzeniu” etnograficznym. Zapewne najle­
piej znanym, romantyzującym projektem nostalgicznym
w fotografii jest wizerunek Indian amerykańskich spo­
rządzony przez Edwarda Curtisa w zbiorze Vanishing Ra­
ce (Znikająca rasa - zdjęcia publikowane w dwudziestu
tomach w latach 1907-30). Zagórski mógł, oczywiście,
znać to niewolne od ideologicznych zabiegów zamierze­
nie. Sądzę jednak, że przedsięwzięcie Zagórskiego jest
ciekawsze i mimo wszystko mniej uwikłane w ideologię.
W Jądrze ciemności pośród różnych przewartościo­
wań odnajdujemy i takie, które, jak mniemam, można
odnieść do narodzin szczególnej formy nostalgii. Podró­
żujący w górę rzeki do placówki Kurtza zostają zaatako­
wani przez krajowców. W trakcie potyczki ginie prze­
szyty włócznią Murzyn-sternik - ta śmierć doprowadza
do ciekawej przemiany w myśleniu Marlowa, głównego
bohatera. N a przestrzeni kilkunastu stron ów sternik,
będący „najbardziej niezrównoważonym głupcem ”
i „idiotą”, staje się osobą bliską i znaczącą. „Byliśmy
swego rodzaju partnerami. Sterował dla mnie - musia­
łem się nim zajmować, martwiły mnie jego słabości,
i w ten sposób narodził się subtelny związek, z którego
zdałem sobie sprawę dopiero wtedy, gdy został tak na­
gle przerwany. A owa głębia spojrzenia, którą mnie ob­
darzył, gdy otrzymał swoją ranę, do dziś pozostaje w mej
pamięci: niczym wymóg odległego pokrewieństwa po­
twierdzony w chwili ostateczności.”12 T en krótki cytat

126

�Sławomir Sikora • NOSTALGIA URZECZYWISTNIONA

streszcza pewien aspekt skomplikowanych relacji, które
odnajdujemy w „humanitarnej” postawie kolonialnej:
owe odległe pokrewieństwo i subtelny związek zakłada
opiekę (czyli protekcję, ale i protekcjonalność), jest to
również odmiana szczególnego partnerstwa. „Głębia
spojrzenia” - o której mówi Conrad - poza wszystkim
innym, co może jeszcze oznaczać, jak sadzę, znamionu­
je dostrzeżenie w owym nieszczęsnym sterniku drugiego
człowieka, bliźniego. Jednak to dostrzeżenie człowie­
czeństwa odległego „czarnego brata” dokonuje się do­
piero na progu jego śmierci. T o śmierć pozwala na
zmianę perspektywy widzenia, dopiero budzi pozytywne
uczucie. Czy można odczytać ten opis metaforycznie
i stwierdzić, że znaczy on mniej więcej tyle: dopiero
zniszczenie rdzennych kultur pozwoliło cywilizacji za­
chodniej dostrzec ich wartość. Tym samym u Conrada
śledzimy narodziny jednej z odmian szczególnego uczu­
cia zwanego nostalgią kolonialną. Etymologicznie no­
stalgia oznacza chorobę, cierpienie związane z tęsknotą
za krajem, domem rodzinnym. W tym jednak przypad­
ku obiekt nostalgii wydaje się zawsze przybierać postać
fantazmatyczną, idealnego obiektu utraconego. W taki
projekt nostalgii wpisuje się również - jak mniemam przedsięwzięcie Zagórskiego.13
Malinowski w trakcie swych badań terenowych na
W yspach Trobrianda (1914-18) zaczytywał się w C on­
radzie.14 Czy znał go dobrze również Kazimierz Zagór­
ski? Człowiek starannie wykształcony, choć w profilu
inżynieryjno-wojskowym...

Post Scriptum 2007
„Pocztówki (...) stają się fantazmatem biedaków:
za kilka groszy ukazują całe zestawy marzeń i snów.
Pocztówka jest wszędzie, obejm ując całą przestrzeń
kolonialną, udostępniając się natychmiast turystom,
żołnierzom, kolonizatorom. Będąc dla nich jednocze­
śnie poezją, jak i uchwyconą na wieki chwałą; jest ona
także ich pseudowiedzą na tem at kolonii. Tworzy ste­
reotypy na podobieństwo owych wielkich morskich
ptaków, które wytwarzają guano”.
M alek Alloula
W Państwowym Muzeum Etnograficznym w W ar­
szawie (już po wystawie fotografii Kazimierza Zagór­
skiego w Zachęcie, wrzesień-listopad 2005) odnalazł
się ciekawy album. N ieco spłowiałe, postrzępione, grafitowoczarne karty z dwustronnie naklejonymi foto­
grafiami nie stanowią już, jak niegdyś, połączonej
grzbietem całości (ostatnia karta ewidentnie dołączo­
na m a kolor spłowiałokremowy). Porządkująca ręka
„archiwisty” nadała im arabskimi cyframi kolejność,
która, jak sądzę, niekoniecznie oddaje tę pierwotną.
zdarza się bowiem, że „tem aty” wracają przedzielone
kartam i o nieco odmiennej tematyce. Zbiór liczy 28
kart, czyli 55 stronic z 390 zdjęciami (fotografie z kil­
ku kart zostały wycięte). Album trafił do zbiorów mu-

zeum z informacją, że zarówno zdjęcia, jak i on sam,
zostały wykonane przez Edwarda Piterka, polskiego
lotnika, który w latach 1941-44 latał w Afryce. Miał
też powstać w tych latach. Każda ze stronic zawiera
kilka zdjęć, których krawędzie wycięte falistą, nieregu­
larną linią, tworzą „kształtne chmurki”. T o dodatko­
wo zawęża kontekst, w którym został uchwycony cen­
tralny „przedm iot” . K ształt zdjęć został tak
wyprofilowany, by kompozycyjnie pasował do innych
znajdujących się na tej samej stronie. Całość - jeśli za­
wierzyć porządkującej numeracji cyfrowej - rozwija się
w dość logiczną kompozycję, ukazującą „zobrazowaną
wiedzę o Czarnym Lądzie”: afrykańskie krajobrazy,
rzeka Kongo, zwierzęta, portrety kobiet, portrety męż­
czyzn, fryzury, ozdoby, stroje, portrety grupowe, sposo­
by noszenia dzieci, skaryfikacje, palący różnorakie faj­
k i_ostatnia zaś ukazuje zniekształcone chorobą
postaci ludzi i zwierząt lub ich kończyn. Część kart no­
si enigmatyczne klasyfikujące tytuły: A FRYKA , RZE­
KA K O N G O , K O N G O B E L G IQ U E , FRYZURY,
O R K IE ST R Y M U R Z Y Ń SK IE, T A R G I, ŻYCIE
C Z A R N Y C H ... Sporadycznie zdarza się, że informa­
cje dotyczą poszczególnych fotografii: N A L O T SZA ­
RAŃ CZY, DRZEW O G U M O W E _ jedna ze stron
poza sentencją KRÓ LO W E P IĘ K N O ŚC I nosi napis
O SZPEC A N IE K O B IE T , zamieszczony przy fotografii
grupy niewiast z kłódkami wargowymi.
Te zabiegi porządkowania zdjęć wedle tem atu no­
szą silne znamię klasyfikacji. Każą myśleć o albumie
jako wyniku doświadczenia i wiedzy. Proces konstruk­
cji albumu jest przedsięwzięciem autorskim (jakkol­
wiek byłoby ono banalne), jest porządkowaniem i or­
ganizowaniem świata, tworzeniem pewnego kosmosu.
Podobnie jest i w tym przypadku. Owa falista linia
krawędzi indywidualizuje to, co powszechne - pocz­
tówkę. Karty tworzą zestawy poświęcone jednemu za­
gadnieniu, porządkując świat i własne jego postrzega­
nie. A lbum można uznać za szczególne imago mundi.
Jest też konstrukcją retoryczną, której można przypisy­
wać kolejne znaczenia. Co znaczy fakt umieszczenia
na centralnym miejscu pośród zwierząt fotografii sym­
patycznego szympansa w okularach ... Czy znaczące
jest to, że wśród zdjęć ukazujących skaryfikację cen­
trum karty zajmuje kobiecy biust w dodatkowym „zbli­
żeniu” powstałym na skutek „zawężenia pola wiedze­
nia” dzięki przycięciu krawędzi.
Być może album ten jest niepełny, niemniej cieka­
we jest, że wszystkie wykorzystane zdjęcia, jak się wy­
daje, były pierwotnie pocztówkami autorstwa Kazimie­
rza Zagórskiego. T a informacja najprawdopodobniej
w albumie była nieobecna (a być może nawet bywała
skrywana - tego nie można być pewnym - bowiem da­
ne, że to Piterek był autorem zdjęć, pochodzą od ostat­
niego właściciela albumu), co w zestawieniu z indywi­
dualizującymi kształtam i i narzuconą klasyfikacją
dodatkowo podkreśla autorski charakter tego przedsię­

127

�Sławomir Sikora • NOSTALGIA URZECZYWISTNIONA

wzięcia, nadając mu charakter „sprzedaży” własnego
doświadczenia. Ale owa relatywność autorstwa zdjęcia-pocztówki dodatkowo poświadcza to, że widoków­
ki były traktowane jako pierwsze obrazy „wyzwolone”,
obrazy na wolności (by skorzystać z tytułu książki Ry­
szarda Kluszczyńskiego, odnoszącej się do zgoła innych
i późniejszych fenomenów), przeznaczone do swobod­
nego krążenia, ale i zawłaszczania właśnie. Susan Sontag przywołuje obraz żołnierzy z Karabinierów Godarda,
którzy wracając do domu, przywożą w walizkach stosy
„łupów” w postaci pocztów ek... Pod tym względem al­
bum jest już obrazem wiedzy (i doświadczenia) nie tyl­
ko zdobytej, lecz także mocniej skategoryzowanej
i u trw a lo n e j. I jeśli, jak pisze M alek Alloula, w kon­
tynuacji wątku nadmienionego w motcie, pocztówka,
nieodłącznie wiąże się z podróżą i metafizyką wykorze­
nienia, to album daje raczej namiastkę wiedzy ugrun­
towanej i zakorzenionej we własnym doświadczeniu.
Choć bywa to oczywiście przeświadczenie z łu d n e .

Przypisy
1

2
3

4
*

Pierwsza część niniejszego tekstu była drukowana w kata­
logu wystawy Nostalgia urzeczywistniona. Afryka w fotogra­
fiach Kazimierza Zagórskiego. Zachęta, Narodowa Galeria
Sztuki, Warszawa 2005.

5

Allan Sekula stwierdza, że pod koniec XIX wieku poja­
wiły się oznaki kryzysu „optycznego empiryzmu”, a wnio­
ski owe wyciąga na podstawie tego, w jaki sposób policja
podchodziła do materiału wizualnego. Warto pamiętać,
że fizjonomii kryminalisty („zwizualizualizowanych”
cech kryminogennych) poszukiwano m.in. nakładając
na siebie portrety wielu złoczyńców (czasem jednej kate­
gorii). Sekula wyczerpująco opisuje ów fenomen w The
Body and the Archive, „October” nr 39, 1986. Zob. też:
różne teksty w zbiorze Anthropology and Photography
1860-1920 wydanym pod redakcją E. Edwards, Yale
University Press with association with The Royal Anth­
ropological Institute 1992
J. Conrad, Jądro ciemności, przeł. J. Polak, SAW W 1994,
s. 73-77
N. Mirzoeff, Transculture. From Kongo to the Congo, w:
tegoż, Introduction to Visual Culture, Routledge 1999;
zob. też In and Out of Focus. Images from Central Africa,
1885-1960, (red.) Christraud M. Geary, National M u­
seum of African Arts, Smithsonian Institution 2002
K. Pluskota Atelier PH OTO Cinématographique —C. Zagourski, w: In and Out of Focus, op. cit. oraz tenże: Kazi­
mierz Zagórski —życie i praca w: Nostalgia urzeczywistnio­
na, op. cit.
E. Said, Representing the Colonial: Anthropology’s Interlo­
cutors, „Critical Inquiry” 15, Winter 1989, s. 206

Strona z albumu Edwarda Piterka. Własność Muzeum Etnograficznego w Warszawie.

128

�Sławomir Sikora • NOSTALGIA URZECZYWISTNIONA

6

7
8

9

10
11
12
13

W wersji zebranej zdjęcia Zagórskiego funkcjonują (po­
za kolekcją Pierre'a Loosa upublicznioną w albumie Lost
Africa. From the Collection of Pierre Loos, Skira 2001)
najprawdopodobniej w przynajmniej dwudziestu albu­
mach (według K. Pluskoty; informację tę posiadam od
Karoliny Lewandowskiej) rozsianych po świecie. Były
one przygotowane (wręczane i sprzedawane) przez same­
go Zagórskiego - jak się wydaje różnie akcentują one po­
szczególne typy fotografii. Fotografię portretową uwypu­
kla album wydany staraniem Loosa.
J. Conrad, op. cit., s. 78
Świadom jestem oczywiście znanej koncepcji Rolanda
Barthesa wyłożonej w Świetle obrazu i związanej ze spe­
cyfiką czasowości fotografii. Użyte tu sformułowanie „to,
co było” nie ma nic wspólnego z ową koncepcją.
Skaryfikacja, podobnie jak tatuaż, była często nośnikiem
symbolicznego znaczenia, mówi też o randze osoby. Uzy­
skuje się ją dzięki specjalnemu nacinaniu skóry i dalszym
zabiegom formowania powstałej w ten sposób blizny.
B. Malinowski, Argonauci Zachodniego Pacyfiku, przeł. B.
Olszewska-Dyoniziak iS . Szynkiewicz, PWN 1981, s. 25
Zob. J. Fabian, Time and the Other. How Anthropologist
Makes Its Object, Columbia University Press 1983
J. Conrad, op. cit., s. 111; wyróżnienie S. S.
Problem nostalgii kolonialnej zyskał dotychczas całkiem
obszerną literaturę. Por. klasyczny już tekst Renato Ro­
saldo Imperialist Nostalgia („Representations” nr 26,
Spring 1989). Rosaldo przybiera ton oskarżycielski i na­

zywa tę odmianę nostalgii mocniej, nostalgią imperialną,
podkreślając ambiwalencję uczucia miłości po tym, jak
pierwotnie ów „obiekt miłości” został zniszczony przez
„kochający” podmiot. Tym samym Rosaldo bardziej zde­
cydowanie niż Conrad definiuje powstałą sytuację. War­
to jednak podkreślić, że sam termin nostalgia kolonialna
nabiera dziś zdecydowanie szerszego znaczenia i zaczyna
dotyczyć nie tylko kolonizatorów - zdaje się obejmować
także rdzennych mieszkańców skolonizowanych obsza­
rów. Być może można tu widzieć pewną analogię do za­
kresu i ambiwalencji „nostalgii za komunizmem” w kra­
jach postkomunistycznych (nostalgię za PRL-em
odczuwa przecież nie tylko niegdysiejsza „władza”). Za­
pewne ta szczególna forma emocjonalnego związku
z przeszłością pozostaje w zgodzie z rosnącym zaintereso­
waniem pamięcią dziś (w opozycji do historii), o której
mówi Pierre Nora. Por. W. C. Bissell, Engaging Colonial
Nostalgia, „Cultural Anthropology” Vol. 20, nr 2, 2005;
Nostalgia. Eseje o tęsknocie za komunizmem, F. Modrze­
jewski i M. Sznajderman, wydawnictwo Czarne 2002,
a także J. Żakowski, Epoka upamiętniania. Rozmowa
z Pierrem Nora, (w:) J. Żakowski, Rewanż pamięci, Sic!,
Warszawa 2002.
14 Warto tu przywołać znakomite zestawienie Conrada
z Malinowskim napisane przez Jamesa Clifforda, O etno­
graficznej autokreacji: Conrad i Malinowski, w: tegoż, Kło­
poty z kulturą. Dwudziestowieczna etnografia, literatura
i sztuka, KR 2000

Strona z albumu Edwarda Piterka. Własność Muzeum Etnograficznego w Warszawie.

129

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11210" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11188">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/b3a012b3657af78e07607dc19502ed3a.pdf</src>
        <authentication>b8a966e88b9db3c13a159f8af5a7ab1d</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133602">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2642</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133603">
                <text>1997</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133604">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2457</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133605">
                <text>Galeria fotograficzna Instytutu Goethego / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1997 t.51 z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133606">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1997 t.51 z.3-4, s.215-217</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133607">
                <text>Sikora, Sławomir</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133608">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133609">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133610">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133611">
                <text>Przeczyfano, zobaczono

Galeria fotograficzna Instytutu Goethego
Sławomir Sikora
Mityczna struktura Pałacu Kultury i Nauki doczekała się
już na łamach „Kontekstów" wszechstronnego opisu w pracy
Zbigniewa Benedyktowicza. Pora więc może, by opisać jedną
z niedawno powstałych temporalnych struktur symbolicz­
nych, jakie się w tej budowli mieszczą. Myślę tu o galerii
fotograficznej zorganizowanej i prowadzonej przez dyrektora
Instytutu Goethego, dr Petera C. Seela, oraz asystentkę do
spraw programowych, Dorotę Swinarską.
To, co tę galerię wyróżnia, to niewątpliwie bogactwo
podjętych tematów. Galeria istnieje dopiero od grudnia 1994
a już gościła u siebie tak różne zjawiska, jak - by przytoczyć
tylko kilka przykładów - Fofogrq/ю porfrefowa w Memczecn

Мелнес&amp;я /ofagrq/ża дггуггусглд лд przebrnie

Х/Х i XX wieki*, Лили (wystawa dokumentalna), ale także
fotografie Wima Wendersa, Narmi Michejdy (Ła carfe posfaie o"e Уоб д AnseZm ATie/er ef аы-о"е(а), László MoholyNagy'ego, Poizing ¿wnska w wiein wymiaracn, Moo"e m
Germany - niemieckie fotografie Jana Rolkego (robione m.in.
na rynku rybnym w Hamburgu) czy f jfry&amp;aczy, wystawę
poświęconą fotografii amatorskiej, fotografii, której roczna
światowa produkcja sięga niewątpliwie wielu miliardów
sztuk, a która poza wąskim kręgiem związanych z jej
powstaniem ludzi budzi stosunkowo niewielkie zainteresowa­
nie. W tej galerii znalazły więc miejsce wystawy wiążące się
stricte z historią sztuki, fotografią poszukującą swego miejsca
w obrębie i aspirującą do miana sztuki wysokiej, jak gdyby
nazwa, którą nadał jej w swej książce socjolog — Pierre
Bourdieu- f/nArf mayen—już jej nie obowiązywała, ale też
fotografia, którą powinni bliżej zainteresować się właśnie
etnografowie i socjolodzy.
Tę z konieczności krótką wycieczkę po wystawach zacznij­
my od końca, ostatnio goszczonej na ścianach galerii wystawy
fbfogrq/%e Stefana Hunsteina (30.09 - 7.11.97). „Przed­
miotem prac fotograficznych Stefana Hunsteina - pisze
Thomas Stittmatter w zamieszczonej na zaproszeniu infor­
macji - nie są zwierzęta, ludzie, krajobrazy, przedmioty
w pomieszczeniach, łecz reprodukowanie ich wizerunków
i nadawanie im kształtu podczas obróbki w ciemni. Artysta
nigdy nie widział 'na żywo' ludzi, których przedstawiają jego
zdjęcia, jedynie ich wizerunek jest mu znany - lub nawet nie."
Powiada się, że fotografia jest śladem faktu, ale w tym
przypadku mamy rzeczywiście do czynienia t y l k o ze
śladem, p l a m ą - jak określili to w Pierwszym mćmi/eście
/afogro/icznym Stefan Hunstein i Eva Diamantstein, postulu­
jąc odejście od tradycyjnie rozumianej fotografii, która
zawsze kłamie - „Najdoskonalszym obrazem jest obraz
najmniej doskonały; Bóg tkwi w plamie." Ich manifest'
można by rozumieć jako opowiedzenie się po stronie foto­

grafii „artystycznej", fotografii przetworzonej, szukającej
natchnienia nie w „wiernym" odtworzeniu „rzeczywistości",
lecz w sięganiu do jej innych wymiarów. Ale dla mnie
słuszniejsze chyba wydaje się twierdzenie, że fotografie te są
świadectwem, chemicznym zapisem relacji nawiązywanej
z minioną rzeczywistością utrwaloną na anonimowych zdję­
ciach. Wypracowane przez Hunsteina portrety spowite są
widmowym blaskiem i dziwną fluorescencją, uderzają swą
nierealnością i nierzeczywistością. Choć bardzo silnie „zbli­
żone" (powiększone), pozostają w pewien sposób zawsze
odległe, otoczone aurą zaświatowej „nierzeczywistości" i ta­
jemnicy. Kiedy się do nich przybliżamy, rozpadają się,
pozostawiając tylko plamy. Odmiennie niż to ma miejsce
w zwykłej fotografii, plamy te nie uwidoczniają ziarna,
„materii", z której fotografia się składa.
Roland Barthes w znakomitej pracy Camera Łwci&amp;r
mocno podkreślał, że to, co stworzyło fotografię, to nie
instrument - camera ooscwra, lecz właśnie wynalazek chemi­
czny, praca w ciemni (możliwość utrwalenia obrazu). Tym
tropem zdaje się podążać, zafascynowany myślą Barthes'a,
Hunstein. Ciemnia w jego przypadku staje się alchemicznym
laboratorium wyobraźni. Barthes wyróżnił w fotografii dwa
elementy sWiwm i рипсГит. Ten pierwszy sprowadza się
(upraszczając) do tego, co w fotografii „obiektywne", tego, co
(prawie) każdy („mieszkaniec naszej kultury") z fotografii
może wyczytać, pimcfum zaś to - po pierwsze - czas, zawsze
naznaczony trauma nieobecności, ale także taki element
w fotografii, który przykuwa naszą uwagę, który nas p r z e ­
k ł u w a i przeszywa, to element, który powoduje, że nasz
(prywatny) czas splata się z tym wcześniej wymienionym już
nie istniejącym (poza fotografią) czasem, kiedy zdjęcie
zostało zrobione, i który - przez swoje nieistnienie - zawsze
wiąże się też z raną i traumą. Z tego względu - jeśli uznamy, że
pwMcfwm to coś, co łączy nas samych, naszą prywatną historię
z (niekoniecznie naszą) historią oglądaną na zdjęciach - to
można chyba zaryzykować twierdzenie, że fotografie Huns­
teina są chemicznym zapisem pracy jego wyobraźni w proce­
sie obcowania z рилсГит fotografii. W tym przypadku nawet
bardziej z tą odmianą ринсГит, która wiąże się z „to było",
czasem minionym. Jak powiada Derrida - między innymi za
Barthes'em i w pracy Barthes'owipoświęconej - „wszystko to
łączy się z powrotem zmarłych (...) Widmo jest esencją
fotografii". Jeśli tak, to prace Hunsteina byłyby grą z samą
istotą fotografii.
Przenieśmy się teraz - jedynie w czasie nie zmieniając
przestrzeni - na zorganizowaną rok wcześniej (w kooperacji
z prowadzonym przez panią Aldonę Schiffmann Duńskim
Instytutem Kultury) wystawę pod nazwą Duńska ro&amp;ma

275

�w wie/w wymiarach. Rodzina, jak to pewnie najczęściej sobie
wyobrażamy czy z autopsji znamy, składa się z kobiety,
mężczyzny i jednego, dwojga, trojga, może czworga, (dziś)
zdecydowanie rzadziej większej liczby dzieci.
Na pokazaną na wystawie „Rodzinę duńską" składają się aż
trzy typy rodzin, których istnienie rzadko do nas dociera,
których najczęściej pewnie nie znamy, a które czasem nawet
trudno nam sobie wyobrazić. To najlepszy przykład, że
fotografie mogą zmuszać do myślenia, uruchamiać wyobraź­
nię, stawiając problem, zmuszać do skonfrontowania się
z nim, stanięcia twarzą w twarz wobec rzeczywistości
nieznanej. Na te trzy rodziny, czy raczej trzy typy rodzin
sfotografowane przez trzy fotografki (Anne-Li Engstrom,
Nanna Bisp Búchert i AnjaTollan) składają się: wielodzietna
rodzina z siedmiorgiem dzieci, rodzina, którą chciałoby się
nazwać brakiem rodziny i , może najbardziej niecodzienne
i „niezwykłe" rodziny: zdjęcia rodzin homoseksualnych
- lesbijek i gejów.
Prace Nanny Bisp Búchert ukazują jak dotkliwa pustka,
brak rodziców, zabudowywana jest „szczątkami obrazów",
śladami po ich istnieniu, „kompozycjami" tworzonymi z frag­
mentów listów mamy do babci, dawnych fotografii, przed­
miotów. Choć trudno dziś w pełni zgodzić się z wyrażonym
niegdyś przez George'a Santayanę poglądem zrównującym
fotografię z obrazem mentalnym, w przypadku tych kreowa­
nych fotografii myśl ta wydaje się odpowiadać prawdzie:
fotografie są zapisem obrazu przeszłości, a jednocześnie
współkonstruują tenże obraz: „...fotografia - pisze Santayana
- pojawiła się, by wspomóc jedną z najsłabszych z naszych
zdolności, by uratować przed zapomnieniem najbardziej
ulotną część naszego doświadczenia - chwilowe wyobraże­
nie, nieodwołalny obraz umysłowy". Na odziedziczone po
śmierci babci listy składały się listy matki z czasów szkolnych,
pracy, list napisany w dniu śmierci ojca w wypadku samo­
chodowym. „Przez wiele lat nie mogłam się zdobyć na
przeczytanie tych listów. Gdy to wreszcie zrobiłam, przyszła
mi od razu myśl, żeby ich użyć jako elementów w serii
obrazów." W tym przypadku fotografii, jakby wbrew temu, co
się im powszechnie przypisuje, są już nie tyle przypo­
mnieniem przeszłości, co raczej świadectwem jej konstruowa­
nia, świadectwem tworzenia własnej historii, wynikiem zabu­
dowywania „biłych plam świdomości".
Rodzina wielodzietna to rodzina, w której punkt ciężkości
w sposób oczywisty przenosi się na dzieci. Nic, wydawałoby
się zatem, dziwnego, że to ich punkt widzenia jest reprezen­
towany i eksponowany na fotografiach Anne-Li Engstrom.
Pojawia się ich subiektywna ocena ważności problemów, ich
hierarchia wartości.
I chyba najbardziej „polityczne" - tak w formie, jak
i w treści - zdjęcia, fotografie rodzin homoseksualnych.
„Moje ołtarze rodzinne - mówi autorka - nawiązują do
średniowiecznych ołtarzy rodzinnych z ich sakralnym niebie­
skim tłem, ale także do tradycyjnych zdjęć ślubnych, które
posiadają swoją ikonografię." Zdjęcia, które mogą wzbudzać
najwięcej niepokoju, ale też zmuszają do zastanowienia się
nad kwestią, która w Polsce - odmiennie niż w niektórych
krajach zachodnich - nie jest jeszcze nabrzmiałym i widocz­
nym problemem.
Jeśli zrobimy jeszcze jeden duży krok pod prąd czasu, to
znajdziemy się na ostatniej wystawie, o której dawno należało
już na łamach „Kontekstów" napisać: Pffry&amp;zcze. Prywama

276

/ofogra/Za w Niemczech od 7P00 do dziś* (13.06-8.07.1995).
Temat tyleż oczywisty, co jednocześnie trudny do ugryzienia
i sklasyfikowania, częściowo właśnie przez swoją oczywis­
tość, codzienność, wszechobecność- wszak jeśli idzie o foto­
grafię amatorską, nie ma chyba w zachodniej cywilizacji
człowieka, który nie znalazłby się po którejś stronie aparatu.
Joachim Schmid, autor kolekcji i wystawy, we wstępie do
katalogu (Króiesfwo zd/гсУ pisze: „Fotografowanie jest jedną
z głównych technik kulturowych naszego stulecia, a relikty
pstrykania piętrzą się, tworząc potężną, choć trudno dostępną
górę zdjęć, którą z jednej strony można uważać za 'archiwum
spraw wszystkich' i w tym sensie wykorzystać jako surowiec
dla kronikarzy kultury codziennej, jako że dokumenty, które
powstały w sposób konwencjonalny i niezamierzony są
w najwyższym stopniu autentyczne, a jednocześnie prowoku­
ją do zwątpienia w dokumentalną wartość zdjęć. Z drugiej
jednak strony ten gatunek cechuje całkowicie niemal odmien­
na estetyka, wynikająca z 'naiwnego' celowania obiektywem
i ślepego automatyzmu w procesie fotografowania. Ponadto
niedzielni 'pstrykacze' rozwijają właśnie na gruncie swej
naturalności fascynujące formy podejścia do fotografii, którą
traktują nie jako świętość, lecz jako zwykły przedmiot
codziennego użytku (o pewnej wartości symbolicznej)."
Otrzymaliśmy tablice-zestawy zdjęć, które najczęściej łą­
czy temat i czas, czasem forma zdjęcia: pary, dziecko
(skądinąd wiadomo, że pojawienie się dziecka jest/było
częstym motywem kupna rodzinnego aparatu), matka z dziec­
kiem, zdjęcia wnętrz domów, zdjęcia z telewizorem (lata 50.
i 60.), samochodem, zdjęcia z koniem, poszczególnymi
domowymi zwierzątkami, praca, wojsko, wycieczki i waka­
cje, ale też zdjęcia z „obciętymi" kadrem fotografii głowami,
palcem w obiektywie, „nałożone na siebie" (podwójnie
naświetlone), kolorowane. Często ten sam temat, lecz w in­
nym czasie, prezentowany jest w kilku odrębnych zestawach.
Uzyskaliśmy katalog blisko stu pięćdziesięciu tablic tematyzujących i organizujących kolekcję (na ścianach galerii
instytutu Goethego zaprezentowany został tylko wybór z tej
obszernej całości),
W sposób oczywisty klasyfikacja Schmida jest narzucona
i w znacznym stopniu arbitralna. Zdjęcia z gór łączą się ze
zdjęciami znad morza czy zdjęciami na łódce: spaja je czas
wolny, wakacje. Zdjęcia par (rodzin) często nie wykluczają
jednoczesnego przyporządkowania do klasy zdjęć wakacyj­
nych. Grzesząc ironią można by przecież twierdzić, że na
odrębne kategorie zasługują fotografie z dobermanami czy
jamnikami; tak naprawdę nie ma przecież podstaw, by
odrębnie klasyfikować zdjęcia kotów i psów (czy też zdjęć
w ich towarzystwie): intencja jest przecież jedna-utrwalenie
wizerunku domowego ulubieńca.
Trudno też zgodzić się z poglądem Schmida, że uzys­
kujemy „archiwum spraw wszystkich", otrzymujemy raczej
„archiwum spraw ważnych" (choć ich wachlarz może być
bardzo szeroki): zdjęcia najbliższych osób, ważnych stwo­
rzeń, przedmiotów i obiektów dumy (zwierzęta domowe,
samochód, telewizor). W zdjęciu z kołem ratunkowym (od­
rębna kategoria) nieważne jest przecież samo koło, ważne jest
to, co ono znaczy: byliśmy na prawdziwym morzu, na
prawdziwym statku, oraz może także (kiedy trzymamy koło)
element zabawy, „igrania" z niebezpieczeństwem, i to, co
najważniejsze - spędziliśmy dobrze czas, jesteśmy wspaniali.
Nad morzem musi być widać morze, w górach - góry, no

�i - oczywiście - nas. Rytuał robienia zdjęć wiąże się
z rytuałem potwierdzania istnienia. W tych zdjęciach nieważ­
ne (bądź zdecydowanie mniej ważne) są kryteria estetyczne,
lecz jedynie akt zaświadczania. Tylko centralny obiekt foto­
grafowany jest intencjonalnie, cała reszta trafia często do
zdjęcia przez przypadek.
Ale fotografia amatorska także ewoluuje. Mówi o tym
zamieszczony w katalogu do wystawy tekst Timma Starła
A SAorf ffijfory о/Лмдр л W PAofograpAy. Na pewno nie da się
jej już zamknąć w kręgu rodzinnym, w kręgu najbliższych.
Ewoluuje wykorzystywany sprzęt, ewoluuje niewątpliwie
jakość zdjęć, ewoluują aspiracje fotografów-pstrykaczy. His­
toria rozszerzania się sfery zainteresowań fotografów-amatorów jest pewnie historią poszerzania się sfery prywatności,
oswajania obcości, zmiany mentalności. Niejasna pozostaje
też sama granica terminu omofor (wszak Roland Barthes
o całej fotografii pisze jako o twórczości amatorów - mając na
myśli to znaczenie słowa, które bliskie jest jego etymologicz­
nym źródłom). Pozostaje jedno: „osobisty" (?!?!) wybór,
potwierdzenie istnienia „obiektu" i (dziś pewnie coraz częś­
ciej) operatora. Jak bowiem można sobie inaczej wytłuma­
czyć fakt, że zwiedzając jakikolwiek ważny turystyczny
zabytek słyszymy czasem nawet dziesiątki pstryknięć, a stojąc
przed zasłoniętą pancerną (?) szybą Moną Lizą widzimy
dzisiątki błysków fleszów (których tam używać nie wolno - ! ) ,
w sytuacji kiedy niewątpliwie lepszą, a także chyba tańszą
reprodukcję w postaci pocztówki możemy bez trudu kupić
w muzealnym butiku. Obecnie aparat zastępuje już często
kamera wideo - ale w przypadku zdjęć rodzinnych i turystycz­
nych wideo wydaje się być środkiem ekwiwalentnym, choć
doskonalszym - nie stoi za nim całkiem nowa filozofia, jest to
tylko kolejny krok na drodze do „nobilitacji" własnego
widzenia.
Wystawa zaświadcza także o tym, że żywa jest jeszcze
magia związana ze zdjęciem (sobowtór, dusza). Zdjęcie stale
zachowuje (przynajmniej do pewnego stopnia) swoją sakralną
wartość. Jakże inaczej wytłumaczyć przechowywanie jawnie
wadliwych fotografii - zdjęć z „obciętymi" ramą kadru (czy
zasłoniętymi palcem włożonym w obiektyw) głowami, zdjęć
podwójnie naświetlonych itd. - jeśli nie niechęcią (lęk może
być tu już zbyt mocnym słowem) przed ich wyrzuceniem.
Z podobnym zjawiskiem spotykamy się w przypadku osób
wyciętych z fotografii, co może wiązać się zarówno z „rytual­
nym" wykluczeniem (z pamięci)", jak i chęcią „posiadania"
PRZ
' „Pierwszy manifest fotograficzny
Fotografia twierdzi, że istnieje rzeczywistość, którą pokazuje w coraz to
nowych wariantach. Ale to kłamstwo. Udaje, że jest prawdziwa, i tym
samym zdradza to, co jest prawdziwe; dokumentarysta jest kłamcą.
Fotografia inscenizuje rzeczywistość z punktu widzenia obiektywu.
Gotowy obraz przełamuje okoliczności swego powstania. Fotograf jest
zainteresowany jedynie gotowym zdjęciem, zapomina przy tym o różnicy
istniejącej pomiędzy obrazem a przedmiotem. Żainscenizowany obraz jest
zarówno dla niego, jak i dla widza świadectwem bezpośredniości życia.
Zdjęcie odbiera rzeczom ich własny język: orzeka triumfująco, czym
one są. Fotografia odwzorowuje jedynie kształt świata, nie chce poznawać
rzeczy, nie chce zgłębiać ich istoty ani ich różnic, chce jedynie na nie
patrzeć. Fotografia odpowiada zbiorowej potrzebie upraszczania. Zabija
wyobraźnię, sprzyja gnuśności ducha i ociężałości serca. Możliwość
nieustannego reprodukowania powoduje, iż każda pojedyncza chwila traci
swoją wyjątkowość; przestaje być chwilą, przechodzi w znaczenia.
Tradycyjna fotografia jest zabawą, jest mordem dokonanym na historii.
Obiektyw nie jest obiektywny.
Zatem: fikcja zamiast dokumentacji

tylko wizerunku osoby „wyciętej" - tak w jednym jak
i w drugim przypadku mamy do czynienia z silnym emoc­
jonalnym (magicznym wręcz) stosunkiem do zdjęć.
Powiada się odnośnie fotografii rodzinnej, że pełni funkcję
rytuału integracji. Richard Chalfen przytacza zabawną histo­
rię, kiedy powtórzono cały ślub, gdy okazało się, że klisze ze
zdjęciami wykonanymi w czasie ceremonii zostały skradzio­
ne. Przytacza też następujące wyznanie: „Nie mogłem znaleźć
żadnego swojego zdjęcia - pożyczyła je babcia, jej dom
spłonął, a one wraz z nim. Naprawdę sądziłem, że mnie
adoptowano - mój akt urodzenia także zginął. Zapytałem
rodziców, a oni tylko się śmiali (...) Nie wierzyłem im, dopóki
nie odnalazł się mój akt urodzenia". Przykłady te (oba z USA)
pokazują, jak silne symboliczne znaczenie mają fotografie.
W rytuale robienia amatorskich zdjęć doszukiwać się można
również ucieleśnienia i petryfikacji „prawdziwych uczuć"
(choć dla postronnego widza może to być trudno czytelne), na
nieco podobnej zasadzie - by przywołać myśl Anny Kamieńs­
kiej - j a k prawdziwa poezja mieszka na cmentarzach.
Ta ostatnia wystawa zmusza do postawienia fotografii
amatorskiej wielu pytań: m.in. odnośnie do klasyfikacji,
ważności poszczególnych ujętych „momentów". Czy na
pewno fotografie „z pracy" są równie ważne jak fotografie
z wakacji. Zmusza też do pytań, których nie da się zadać
samym tylko fotografiom: o sposoby ich „użycia", co w przy­
padku fotografii „domowych" może być bardzo istotną
informacją w próbie zrozumienia tego zjawiska.
Wszystkie opisane wystawy potraktowane łącznie wskazu­
ją zaś na to, że warto wnikliwie zastanowić się nad twier­
dzeniem Nelsona Goodmana: „Jest chyba bardziej sensowne
myślenie o wielu wersjach świata, które jednostka może
zamieszkiwać, wielu ujęciach rzeczywistości, które można
przedstawić w słowach, obrazach, diagramach, logicznych
twierdzeniach, czy nawet muzycznych kompozycjach. Każdy
z tych symbolicznych systemów obejmuje inne informacje
i stąd ukazuje inną wersję rzeczywistości. To, czym dys­
ponujemy, to tylko te wersje; tylko przez nie mamy dostęp do
tego, co zdawkowo nazywamy 'naszym światem'."
W tym roku w galerii pokazane mają być jeszcze fotografie
Augusta Sandera, którego ambicją było stworzenie katalogu
„typów socjologicznych" w międzywojennych Niemczech,
oraz „antypocztówki z Berlina" Anny B. Bohdziewicz. Warto
tam zaglądać...
PISY
niewidzialne zamiast widzialnego
poezja zamiast fotografii
Najdoskonalszym obrazem jest obraz najmniej doskonały: Bóg tkwi
* Plamie.
Stefan Hunstein, E v a Diamantstein, 1991"
2 Tak niezręcznie przetłumaczonej na polski jako AfMzffo obrazu:
w tytule Barthes'akryje się bowiem cała wyznawana przez niego filozofia
fotografii - сдлмгв ¿wn'dw to urządzenie, które pozwalało w i d z i e ć
j e d n o c z e ś n i e (odtwarzaną, rysowaną) rzeczywistość i własną
konstrukcję - rysunek. W przypadku fotografii - twierdzi Barthes
- widzimy zawsze rzeczywistość samą i fotografię-nośnik, te dwie
„rzeczy" nie dadzą się - bez „zniszczenia" fotografii rozdzielić.
3 Wystawie towarzyszył katalog „АТлуисл". P n v a k fb*ogrq/k m
DcwMcA&amp;W иол 7900 6 и лгык z tekstami Joachima Schmida i Timma
Starła (także w wersji angielskiej). Chciałbym tu podziękować Jaro­
sławowi jot-Drużyckiemu, który podarował mi katalog i zwrócił uwagę na
tę wystawę.
* Trochę podobny to sposób, jak np. opisany przez Kunderę w ATjifdZf
Амюслы ! гдротшглш zabieg fotomontażu, „rytuał" wykluczania z pa­
mięci społecznej osób, które straciły zaufanie komunistycznej władzy,
czasem nawet wraz z własną głową.

277

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="5902" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="5882">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/17806a287d7e9f63cc89074039c37bf7.pdf</src>
        <authentication>f8ae077b6ff51b102115ffbb189d7f55</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70376">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2802</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70377">
                <text>1999</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70378">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2610</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70379">
                <text>Goldberg in memoriam / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1999 t.53 z.4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70380">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1999 t.53 z.4, s.60</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70381">
                <text>Sikora, Tomasz</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70382">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70383">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70384">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="70385">
                <text>Goldberg in memoriam
Tomasz Sikora
Swoistą realność numenu podkreślali: fenomenologicznie
Rudolf Otto i spirytualistycznie Walter Friedrich Otto. Gold­
berg idzie dalej. Mówi o jego somatycznej obecności danej
jako źródło i przejaw jak najbardziej realnych psychofizjolo­
gicznych procesów etnogenezy. W 23 lata po publikacji jego
głównego dzieła równie radykalny okazał się Ernesto de
Martino. Zanim przyjął perspektywę zbliżoną do materiali­
zmu historycznego, opowiadał się na rzecz tezy o rzeczywi­
stym charakterze parapsychologicznych zjawisk pierwotnego
świata magii. Zjawiska te miały być wyrazem niezależności
i wyższości rodzącego się specyficznie ludzkiego świata kul­
tury nad naturą - gwarantem jego przetrwania - utrzymania
się świadomego podmiotu. W tym ujęciu numen byłby teurgicznym narzędziem budowy antynatury - pierwocin wolno­
ści. Podobną wymowę mają Goldbergowskie próby rekon­
strukcji rytuału starohebrajskiego i kształtu wytwarzanej
przezeń rzeczywistości.
1

Kim był Goldberg? Obłąkanym uczonym, scjentystycznym kabalistą, mistycyzującym durkheimistą (sic! znajomość
z Marcelem Maussem), a może żydowskim faszystą, jak dość
plugawie określił go Tomasz Mann? Posłuchajmy, co na te­
mat jego dzieła pisał jakże mu niechętny Gerschom Scholem:
,jak atrakcyjne mogą być jeszcze (lub znowu) w obecnych
czasach interpretacje rytuału, utrzymane w sensie zdomino­
wanym w znacznej mierze przez rozważania kabalistyczne
i pławiące się wręcz w ich demonicznych perspektywach, wi­
dać to choćby po niewątpliwym wpływie, jaki wywarła książ­
ka Oskara Goldberga Die Wirklichkeit der Hebraer. Einleitung in das System des Pentateuch, przede wszystkim w la­
tach trzydziestych. Choć Goldberg prezentuje nader grote­
skowe i naiwne poglądy na temat kabały, od której stara się
oddzielić własne rozumienie Tory, i przeciwstawia kabale
własne wyjaśnienie Tory, a zwłaszcza jej rytuałów, to jednak,
sądząc po charakterze tych wyjaśnień, mamy tu na ogół do
czynienia z kabalistycznymi interpretacjami, tyle że przedsta­
wia się je jako dosłowny sens odpowiednich rozdziałów To­
ry, a terminologię kabalistyczno-gnostyczną zastępuje nowo­
czesną biologiczno-polityczną."
2

A zatem Goldberg jako kolejny przedstawiciel gnozy politycznej kabały z silnym psychobiologicznym nachyle­
niem? Scholem skłaniał się ku temu poglądowi również
w wypowiedzi dotyczącej środowiska uczniów Goldberga

(największy z nich, Erich Unger zrobił ongiś wielkie wraże­
nie na Walterze Benjaminie): „Dążenie do politycznego roz­
wiązania problematyki psychofizycznej, której wagę ludzie
Goldberga rozpoznali głębiej niż inni - ich największe doko­
nanie - z pewnością ma swój odpowiedni wymiar, zdradza
jednak silne tendencje demonologiczne. Jestem przekonany,
że założenie o tym, iż mityczny świat był blisko takiego roz­
wiązania, ma swój głęboki sens."
W słynnym niepublikowanym Liście o Goldbergu Scho­
lem zarzucał mu redukcjonistyczną eliminację etycznego wy­
miaru judaizmu na rzecz interpretowanych teurgicznie starohebrajskich przepisów rytualnych, które służyć miały jako
środek umożliwiający sterowanie procesami inkarnacji
bóstwa. W liście tym Scholem opowiadał się za rozdziele­
niem tych dwóch wymiarów, co w następstwie spotkało się
z wątpliwościami ze strony Franza Rosenzweiga. Warto zacy­
tować jego komentarz do wspomnianego tekstu Scholema
wyrażony w Uście do Martina Bubera. Jego zdaniem List
o Goldbergu: „to cztery strony połajanek (pustosłowie z na­
puszoną miną) i na końcu jedna strona, gdzie [Scholem]
mówi, co myśli, z czego widać niestety, że nie ma on pojęcia
3

0 niczym poza obiegową liberalną ideologią. Gdyby 'rytuał'
1 'dobro' dały się w Biblii rozdzielić jednym gładkim cię­
ciem, nie tylko nie byłoby żadnego Goldberga, lecz także
żadnego judaizmu."
Obcowanie z dziełem Goldberga to wydarzenie wyjątko­
we. Odwołując się do typologii Biona, można powiedzieć, że
praca egzegetyczna Goldberga szuka najgłębszych podstaw
istnienia społeczności tradycyjnej jako typu grupy pierwot­
nej, oraz zasady jej organizacji, numinotycznego komponen­
tu, dla którego grupa ta jest nośnikiem i polem genetycznym.
Uzyskane wykładnie odwzorowują dynamikę tej pracy na
głębinach. Polifonia semantyczna goldbergowskich kategorii
ewokatywnie odsłania zapis intuicyjnych peregrynacji po
świecie, w którym ciało - systemy ciał - nieustannie pulsuje
falami epifanii. Duch tych poszukiwań - widocznie regresywny względem 'nowoczesnego świata' - wytwarza atmo­
sferę niepokojącego autentyzmu.
4

Nie należy zapominać o genialnych szaleńcach, których
wina polegała na tym, że pochłonięci wglądem mieli do po­
wiedzenia za wiele. Kiedyś może się okazać, że zaledwie za­
częli mówić.

PRZYPISY
' Życiorys Goldberga i skrótową charakterystyką jego myśli prezen­
towałem w Posłowiu do: O. Goldberg, Ontologiczne podstawy egzegezy,
w: Nomos 10/1995, s. 47-59
G. Scholem, Kabała i jej symbolika, Kraków 1996, s. 145
Cyt. za: M. Voigts, Oskar Goldberg. Der mythische Experimental2

3

60

wissenschaftler. Ein verdrdngtes Kapitel jiidischer Geschichte, Berlin
1992, s. 119
F. Rosenzweig, Gesammelte Schriften, Bd. 1, S. 1200; cyt. za: M.
Voigts, op. cit., s. 122
4

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6487" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6467">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/033090b0dc61c4af741c11b23c124c2d.pdf</src>
        <authentication>67789651075376aefa5c20737445b9d4</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77187">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1840</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77188">
                <text>1982</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77189">
                <text>muzea etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77190">
                <text>Francja- muzea etnograficzne</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77191">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1706</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77192">
                <text>Francuskie muzea etnograficzne cz.II / LUD 1982 t.66</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77193">
                <text>LUD 1982 t.66, s.295-318</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77194">
                <text>Skalski, Grzegorz</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77195">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77196">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77197">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77198">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77199">
                <text>GRZEGORZ SKALSKI

Lud, t. 66, 1982

FRANCUSKIE MUZEA ETNOGRAFICZNE. CZ. II.

Rozpoczynamy prezentację wybranych mureów etnograf.icznych Francji prawitncjonalnej 1. WY'Pada tu przypomnieć to, co zoSJtałoJWpiel"lWszej części 'Powiedziane, iż wyboru tych !muzeów dokonał autor w ramach programu stYIPeru:iia'lnegowe Francji w r. 1979. ZoiSitałon skonsultowany z f!l'ancuskimi muzealn~kami, co pozwala sądzić, że dobór ich
jest w mialrę r~elZ.ffi1ltatY'wnydla €tnografic~ego ml&amp;eaiLni:ctwafmncuskiego. GłÓWInąosią, wokół której oocylOlWaćbędą poll1iri:sz.e
u,wagi,
jest ekspozycja traktowana jako zaisadniczy, zeMTlIlętr:zmy
wyraz działalności muzealnej. Ekspozycja jest bo:wiem tą wizyt6wką, podług której
Slpołeczeństwo, w tym i fachowcy, osądzają in:sty'tucję mwzea1ną. Dlatego też, mając wciąż na wwa'dZ€eikisp'OzycjęJWpairyskiJm Musee national des Arts et TraditiOlIlSPopUilaires, w dailSz.ejkolejności omówione
zostaną muzea o zbłiżonej do niej ekspozycji w Renne'S i Mas du Pont
de Rousty. Następnie zaprezentowaJIle będą muzea o "tradycyjnej" ekspo~ycji w ArIes i Strasburgu. AT'ty,kuł zakończy się omówieniem nie
posiadającego jeszcze wystatWy stałej Działu Etnografiaznego w Musee
savoisien w Chambery.

MUSEE DEBRETĄ.GNE
20, QUAI EMILE ZOLA, RENNES

Rennes jest bliskJo ćwierómiliondwą stolicą Bretanii, regiolllu, w którym jeszcze do dziś kultywuje się tradycyjne ZlWyczajeludowe. Są ome
na ogół związane z obrzędowością rel,igijną iprZ€jawiają
się głównie
w masowych pll'ocesjach kościeJmyeh z dkazji. odpustów. Wyciągane są
wówczas na światło dzienlne dawne, nie'Zwyk'le bogalto z-doibionestroje,
'f których królują przede w.szytstkim kobiety. Uderzająca różnorodność
~dobnict!Waoraz na,kiryć głowy, w postaci czeipikówpr'Zylbierających najróŻiniejs:z'eksz.ta'lty, doskonale ilustruje bretońskie przysłoiwie: "Cent
pays cent guises - cent paroisses cent eglises" (Sto krajów, sto sposobów: - sto parafii, sito kościołów). Celntrum Rennes stanowi piękny zespół architek1Jonic:zmyuk:ształtoQWlany
gM',wnie w pol. XVIII w., po wielł Pienwsza część niniejsrz.ego opracowania,
która ukazała się w 65 tomie "Lunu", .prezemOlWała eks:porz.y,cjęstalą w paryskim Mwsee na'tional des Am's et Traditions Populadires.

�296

GRZEGORZ

SKALSKI

kim pożarze w r. 1,/120, który strawił dUiżą część miasta. Uratowane
z ognia średniowieczne damiki dziś wielce -urozmaicają tę Idzielnicę, preZ€fUtując swoje maQowiIlicze, sza:chuJ.cawe obiliIC·za.Rzeka ViJlai&lt;ne, ujęta
kamiennymi nadbirz~mi,
dodaje miastu blasku i ożywia j·e. Renm€'s to
także miasto uniiW,ersyteckie i przemysłowe (np. fabiry!ki Renauilta).
Musee de Breltagrne (MuzelUm Bretanii) leży ,tuż 'nad V~l'laiiIle,na jej
lewym birZJegu,za!jmując parter dalwiIlego gmalchu uiIlilwelI'sytecikiego(Palai'S UniversiltaiJre). Budynek ten, wzniesiony w 'latach 1849 - 18:55,mieścił w sobi,e w 2 pał. XIX w. uui!wersyiliet i m.Uizea.Z czasem poiSZiczególne wydziały uniweTsyi1:ec!kieopuszczały gmach do iepiej zaada'ptowa:nych
pomieszczeń. Po II 'Wojnie Śiwial1;'Owej,
powa'żnie zniszczony podczas działań lW'Ojen'llyJCih
buid'yln€lk,został odbudowaiIlY i IWcałości prze!kazany we
władanie iiIlstytulCjom muzeal'nyrril: Mu:see de Bretagne - na parterze
oraz Musee ides Beaux-ArJtis (Mu:z.e.u:mSztuk Pięknych), które zajmuje
piętro. Do wyłącznej dyspozycji Musee .de Bretagneposiada
1224 m2,
2
2
IWtym ma ,elrnpozyiCjęstałą 942 m , na malgazyny 203 m i na inne pomieszc'zenia (biura, tplra1cowinie)7:9 m2• Dochodzą do tego powie.rzchnie
wspólnie użyt!k.i()fWa:nezMusee des Beaux-Artts, tj. 412 m2 ekspozycji
czarowych, 25,1 m2 magazynów, 634 m2 innych ,pomieszczeń. Dia pOCównania mowa podać, że pO'Wi€{("zohnia
ekspozycji SZltuki wyn06i 11445m2,
a magazyiUY przyn.aile~ne tylm zb:ilomm- 19i1 m2 2. W Musee de BrclagiIle
pracuje 11 osób, z itego dwóch IPra(:QWiUików
mery1tarycmych, czyli 't:ziw.
ko~eTlWal!:tl:rów:kiero·wnik., Jean-Yves Vei!1laT'd,Ihistoryłk pracujący od
ponard 10 łal!: iW itym muzeum oraz ErwaiIl Le Bris du ReSlt, ['Ó'wnież historytk, za,tirudni1onydcl 1976 r. Muzeum od 8 gru'dnia 19164 ['o posiada
stattut muzeum miejskiego, jest więc p~zez miasto Ultrzymywane. W stT:u:ktu~ze muz.ealnk'tmafrancuskiego
,należy do grupy muz.eów kontrolowanych 1 kategorii. Oznacza to, że Rząd, poprzez Ministerstwo Kultury,
konr\:.ro1uje jego działalłność, mając wpływ na Wy!bÓTkiewWlrlika Muze'lim, a także ud:zilel1ićmoże lpomocy finansowej nazalku\pY ekspoiUattów
czy na zarg~podarowani'e :sal rwy'staW1owych.
Po tych uwagach wstępnych pora .przejść do zagadnień meTyit;o:ryaziIlych. Zajmować nalS będą !Zagaidnienia e'kspo'Zycyjne, aIe wjldziatne od.
strony warsZlbaItu muzeo\loga. M'liSee de Breltalgl1'ejest bowiem dobrym
! Z liczb
tych wynika, że na nadmiar przestrzeni
muzeal:nicy z Rennes nie
mogą narzekać, sZ'0zelgóJ.nie gdy odnieść ich do warunJkó,w poidoibne&lt;goim w chara'kJterze MUlsee 'CialUlPhi.nolis
(MI\l,zeum De1fi'natu) w Grenohle, mieśC'ie a mniej więcej tej sanned l.iiczbie mieszkańicóiw co Rennes. Muzeum to bow.iem, u;sybuowane
w dawnY'm klasztorze Sainte Marie d'en Haut, z-resztą bardzo malowniczo położone na zielonym stoku opadającym do Izery, dysponuje powierzchnią wystawową
przewyżSlzającą poIWierlJchmię Ga,J,erie C'U1turelle w pa&gt;ryskim Atp. S'taJllow[ to poł'owę po:wJer'Z1ch'nJcałego budy.nJru mu:rea~nego.

�Francuskie

297

muzea etnograficzne

przykładem do prz€ldstawienia naukowych podstaw organizacji eKspozycji mU7Jeail.neji tolku ich ,realizacji w warunkach mU"ZelUmregionalnego.
DOTobeikMuzeiUlIllświadczy !I"ÓWIIl'OOŻ
o tym, co już wstało wClZeśniej zaznaczo'ne, że 'we Francj'i 'Zaciera 'się powoli różnica między mu'Z'eam'i centra1Jnyrrnia ffiUlZeamiprolWtIllCjOiIla1Jnymi
w 'zaJk:resie myśli muZ€·o}ogicznej. Ten proces lWyrr-ównywania 'poziomu dok'OlIluje się ZlWłas'zczadzięki
działalnoo'Ci grupy muzeailników, najczęściej młodego pokolenia, inicjującej i I'eali'zu.jące-jnOlWlerozwiąJZalJliaieoretyc:zmo-prolkityczne.
Musee de Br.eta'gne jest muzeum histOlI'ycz&lt;nym.Idea pOIWstania tego
rodzaju muzeum pochodzi od G. H. Riviere'a, jedlnakże Teai]jzacja tego
zami'erze.nia, przeidistalWi'On€lgo
w r. 1947, nraJpoity:kałana wieile trudności,
z których najpowaŻJnilejszymi były piTaiCeremontowo-adaptacyjne
budynku jpTOtWaid'zo,ne
do 19'58 r. Obecna ekspozycja (ryc. 1) skła1da się z następujących części: L Ś'liOdOlwiskonaturatl'ne, 2. Prehi'Sltolria i proltohis&lt;t,oria, 3. ArmOiryka galo~zymSka, 4. Bretania średniOlwieczna, 5. Ainna Bretońska, 6. Bretania za czasów Ancien Regime, -7. Bretania nOM'O'żytna
b

8

9

10

c
c

I +++t+i+/12
4

•

Ryc. 1. Musee de Bretagne. Plan ekspozycji: 1. Hall, 2. Hall weJsclOwy, 3. Srodowisko naturalne, 4. Prehistoria
i protohistoria, 5. Armoryka galo-rzymska,
6. Bretania średniowieczna,
7. Arma Bretońska, 8. Bretania za czasów Ancien Regime,
9. Bretania nowożytna, a. strój, b. elementy historii, c. rybactwo, d. rolnictwo,
e. rzemiosło, gospodarstwo domowe, f. sztuka i tradycje ludowe, g. meblarstwo,
h. aI1tyści, pisarze, uczeni, 10. Bretania
współczesna,
11. Wystawy czasowe, 12.
Wejście do Musee des Beaux-Arts.
Wg J.-Y. Veillard, Problemes
du musee
d'histoire ił partir de l'experience
du Musee de Bretagne, Rennes. "Museum",
Unesco, Paris, t. XXIV: 1972, z. 4, s. 194, 195. Rys. Klaudyna Jasiewicz.

�298

GRZEGORZ

SKALSKI

i 8. Bretania współczesna. Swój ohecny kształt i zawartość merytoryczną ekspozy&lt;:ja ta oltrzyrnała oW :toilrn dość długiego oIkresu CZJasuliczącego 20 lalt. Doko'1113.ntO
wówczas dwóch za'sadniczY1Chrodzajów &lt;Jłp€racji
ekspozycyjnych: m!ointażu ekspozycji 'OTaz'WIpl'Owadzanie zmian iW istniejącej ekS/pozycji. Działa[ność 2'Jwiązana z mantażem wystawy zamy,~a się
w łatach 19160 - 1:975 i przebiegała (W innej kole'jności niż to scenariusz
przedstawia. NajwClzetŚiniejprzJ'1gobowaną C'zęśrcią ,ekspozycji stalej była
seikcja Biretanii 'll,()IWlożytnejobejmuj 'lJcej lata 1789 - 19114, a iktóra pr-ezentuje prohlematykę
:hretońskiej kultury
ludowej. UdostępniOIno ją
w U'A60 r. Cztery lata później otwarto trzy dalsze sektory ekspozycji history'cZlllej, a mianOlWicie: Bretanię średniowieiCZJną, Annę Bretońską oraz
fuetanięza
czasów Ancien Regime. Nieco ,więoej czasu wymagało przygot'Q;waJIliena15ttępnylClhfrargim€lI1ltówwY1St~wy, tj. Śiforlowisiko lIla.tura1ne,
Ptrehistoria i IPlI"otolhiJsrtoria
oraz Armoryka galo-rzymska, ik.:tóre ll'clostępniono puhlic:z:ności w lI"oku 1197i0. Wreszcie '01Sialtniąsekcję eikSlpOizycji,
Bretanię ws\półczeiSną, 2'Jrealizowano 'w 19:7:5 r. A lOltoistroDniejlS:ue
[lirzeróbki i :wz,upe1nienia istniejących jlUż częŚlCielkspo'zycji: w if. 197'5 wpr'o'wadz0lI10 do S ekc'ji Bretal!lia śr~clJniOlWiec-Z'n.a
.montaż audio-wi'waIny .,Polichromia" na t€lI11artrzdbialI'stwa bretońskiego; iW Jatach 1976 - Hl77 doko:nanoprzeTóbki stalIloOlWisika
z materiałami uzupelnia'jącyrrni dotyczącymi protohisJtolI"ii; &lt;IN Ir. 1977 IW selkcji ŚroldOiwiiSkonatUir3 1ne :zamontowano
s-tanOlWiBkodoklUmem!taC'jiautomatycznej
w formie :wielikiej mapy Bretanii, Iktó~ej to!warzJ'lsząerfekty świetLne i s~QIWlny ik{)lIlleillitarzz taśmy
magnet'of'onowej, :przelkazujące rwiadomości - o warunka'ch nail;uralnych
i kul'turawy,ch Bcr-eitaniii Półwyspu AranorJ'lkań3kiego; w -latach 1975- 78 aktualizowano i U1Zulpełniano'w Tamach semcji Bretania Iw:spółczesna
[pirogiramy audiolWlizualnre. lliócz tego ol1gani,zatOlIizypirzygrOltolwującałościową przelburdolwę dwóch sekcji: Bretanii śrere1Jniowielczmej
'Ora.zBretanri
nOlWo'żyrtinej,a !Więcobu naj~arszych części elkstpozycji. Jak z powyŻiSzego rw1dać, €/ksrpo'zycja stała tego Muzeum zawiera trzy tema1ty, pierwszy
j dwa ostatnie, które w ekspozycjach
typu historycznego
nie często
występują. WairiIJoteiraz :prreśledzić, chóć IWzarysie, 'Zało'Ż€iIllia
i !tok posrtępowal!lia przyjęte przez rea1izat'OTów rwySitawy, a które Ito we Francji
2'JOsta.ły
oibid~l
.•rZJonemianem eik9perymentu 3.
Roz.poICwiemy od pr:z.edstawi€lI1ia poglądów na, TOzumi'eII1uemuzeum
hils1t:oryczn€lg'O.
Jres't to, według J.-Y. VeiUalI'da, miejsce', IWMóryun dzisiejszy człowiek. lwirnien '2'JnaUeźćmoililwm§ć 'kiształtowania swo'jego ZJITlysłu
kryrt;yCZlIlego.K&amp;ztał!tująle go, uzySkuje !Więks'Zązdolirlość rozUllI1d.;eII1ia
świar

1

~ Mówi .o tym ,choćby tylko tytuł artykułu o problema:ch ek's\pOILycj.i
J.-Y. Veilland, Problemes du mUlsee d'his.'toi.re a partir de l'ex,perience diu Musee de Breta.gne, Rennes,. "Museum", UneSlco,'Paris, v,oł. XXIV: 1~7i2. z. 4, s. 1'93- 203.

�Francuskie

muzea etnograficzne

299

ta, w którym żyje. Celem muwum hiSltorycznego jem mie tY'liko gromadzenie wiedzy historycznej, lecz także dynamic7Jne asymilowanie iIlagrcYmadwnej rwiedzy clila forrrnuł'01wa'nia kTyrt;ycznych pytań w7Jg~ędem
otaczającego go świata. Na bazie tych myślli Sltw!OCzono
koncepcję ekspozycji historyczJllej, która wychodzi od oidrzucenia :roZ/umienia wystawy
jako "rozmieszczenia p1"z'edmiotów wysrtawia1nyeh" (mise en pilarce des
objetsexposalbles). BOIwiem!WwY'stalwiennictiwi.etYlPu hislto:rycZJnegowyłania się baJ'cliZiO
rt:rU'dn.y,pro'blern umiejętIllego ipOIwiązaTI'ia
celów starwianych hi.sttorll, jako nauce, z mażE'wościami ,wyrażania idei, naJczęściej
trójwymiaroIwo, metodami muzealnymi. Przyjęto wobec tego, że pods&gt;tawowymi ·eleme'n:ta:rnikoncepcji jest 'wy;pracQlwanie i .przyjęcie idei 1P1I"ZewodJniej Qlfazrplf'ogramu wystawy. Za :ideę :przetwodnią uważa się o~eślenie 'lleTyitorycznej zawartościełk!spozycj'i, przy czym dolbór ttej '~dci ,nie
jest dylktowany względami muzeologicznymi (np. istnienie lub brak
oikreślonych zbiorów ezy możliwości te'chnicwej r,eahzac'ji) le!cz 'wY'nika,
na przykład, z rport'rzebnaukowych, społec7Jny:ch atp. Dila s:ta'łej Iwystarwy
prezentOIwamego M uzeum ideą 'Przewodnią je&lt;3It,,'Uiwiido'C'znielnie
ht&lt;;t'Orii
Breta'nii", prmy Oimaniu kt6rej ibrano iP':xl uwagę i it,o, że ReJlnes, siedziba Muzeum, jest jedną z 'historyczmych lS,tohcregionu. W itraikd·e szerokiej d)"Slku.sjiOlrganizatorzy wySltawy dO'Slzili
!do lWiIlio:sku,ilż naJ.eży przyjętą ideę !przewodnią w:obogacić o 'elemenity nie należące S€il1!SU iStriciho
do zagadnień 'historycznych, jak J1Ip.,warunki nartJurr-alneBreitanii (m. iin
geografia, geołogia) czy też ettnOig.rafia, jak iel'ern,eI1lty współczooności.
Drugim ważnym elementem kOiIlceprcjii\JwiOTzenia
'WY'stawy j,eSitprogtrom
wysrtawy. Stalllolwi On zespół dł'Jiałań KoniecznY'ch :do osiąglnięeia 'Po:stanowionego celu, do osiąignięcia !ITI{xiJliiwie
pełnej i dakłatlnej prezentacji
idei przew&lt;:JIdJniej.
Wyprac'Oiwanie taikiego programu :Wyimaga wY'szuilmnia
tematów szczegółowych, 'ioh wY'selekcj!ono'WalIliai 'bieq-archi:za1cji.Dokonuje się tego iW!I'amach powolanej przez muzeurn grupy roibo'czej zł,OJ
żonej z re'preZ€fl1tantow różmych rdyscYiphnlllau!k:owY'c!h,
rwz-a~eżj!l'ościoczywiści'e od pa1xwb. W :pracach takiej Igrupy ~dbac:zej 'dbok :pirarco~nikó.w
muzealnych brail'i 'lldzia'I geogra£o'wie, a'rcheol:od:zy,hiL9torycy'I'óżnych iSpecjahzac ji,ert:nograi ()Iwie, 'geol1od~y, elmn'Omiścti i im., a ,taikże plastycy
muzealmi. Debarty tej gmupy :na1dwyodręlbniohytm'i temaltami po21wol:rły
na s.zerdkie ich przek{JlTIsultoiwalllie~ wYlpracawalllie priogtramu wY'S1tarwy.
Dla przykładu można ~piOdać,że dla sekoji Bretalnia nolwiOlŻ)'ltna1789- HM4
Y. Or'eston, ;eltnograi, Wskazał ma następujące ibematy - stroje,
czelIJik.i,IfzemiOS!łO
tradycyjne - ddkonując na~tępnie 'ich SI1!.rukltury'zacji:
podzia'ł strojóW iwelcUug'regionów, sUro'je rwirdbcizJnymiiWpłyiwami mody
mi'e&lt;jsltiej,stroje a.1iemi.e1kichspoł€lCZinościwiejsikich.
Po tym etapie przygotowań etlmpozycji następuje faza ilroIl'froniacji
międJzy tym 00 Ilostalo Z8iwarte w programie a obi€ikJta:mi'ffiluzealinymi
R.

z

�GRZEGORZ

300

SKALSKI

i innymi mat€'T'iała!ffii.F{)m'oc specjalis;tów w tej idrziedziilniejest róiwnie
ważna, jak ul~a.
Zapewnia OOladużą rzec'z,olWośćw stoS'owaniu te.go
lub owego obieMu, pomiJnięcia illlllleg'O,a tak'że w kOlllfrontacji między
materiałem będącym w dyspozycji, materiałem pożądanym i ma,teriałem
możlilWym do uzyskania. Porówinywanie owo pr'owadzi do uja'Winienia
luk w materiale zaibytikowym,do iSltlwierozeniabralku rzeczowości dOlkumentów w stolsUlI1kudo t·ego co :zamierZOInO
.wyrazić, a taikż'e do wykazania oibrie~tów nieiPTlZyda!tnych(ze IWIZig'lędu
na obfitość jednorodnego materiału). Po dokOlIlaniu tega' za'bieigll 'l"Ozpo'Czynasię IPo'Szukiiwaniemateriałów mogących 'zaJpełnić lUlkiczy za,pobiec nieścisłościom. W tym momencie tiTZeba odwołać się do środlkólw zastępczych, które mogą mieć
charaIkter: a) faiksylIniłi obiektu, makiety itp. lUlb b) dolkume:ntórwpomocIJ1Ii.czychrw fOlI'mi·ewykresów, map, śTodków audiowi:zual:nych itp. PowaŻiIlym problemem, z jakim styka się :na co dzień wie[u mUlzeaoLnJików,
jest przyjęcie kryterium doboru obiektów na ek'S,pozycję hiistoryczną.
W Musee de Bretagine przyjęto 'zasadę, że waiTit'oociestetyczJne i emo'cjonalne obie'kl1mpodiporząidkOiwane:są jego hilSt:oryęzlnemuznaczeniu. Przestrze'ganie tej zasady ma wedle J.-Y. VeiTlalda spo.wodować zerwanie
przez muzea histolTycZiIlez chalTa'kterem :muzeów artystycznych. Rówl11ocześnie zaś uSitalWinaulki pomoCll1'iczehistorii w iJChrzeczylwistej Toli pomoaniczej. UwidQÓCZn~ć
się to może w muzeach, np. an:heo[ogicznych,
w których ma:telfiały wykopaliskowe IWLanybyć p1TzedLs.tarwiane
iW pe,rs,pektywie historii ogó'1Jnej,w odniesioon.u do d:zJiejówmiasta, regionu czy
nawet UJkazywa'&lt;:
z&lt;wiąz!ki'Z historią na jnoWSzą.
Powyższą /koncepcję ekspozycji his.t'oryczm€'j w MIUlseede Hr'etagne
można przedstawić iW formie scihemartiU(za jego aUJ1;olTem)
4:
Idea przewodnia

&lt;,.---~

PlOgram wystawy

+-----------

t

!------ -------

t
Konfrontacja

t

'---

--

_ Ideolo~~:

Wykaz tematów

--------

t

Selekcja

Hierarchizacja

~~:~~~~:tów

1 ~~ter:~J

t
t
Program wystawy ----~

Realizacja

Etm:ogra:fu.a,jak to JUZ wy.zeJ zaznaczono, zajmuj'e lIla ekspozycji
przedostatnią salę - se'kcję Bretania :llowożY'1:'na.
WłąClZenietej tematyki
do e!klspozyc·jihistorycznej jest rwy'Tazem przyjętej k&lt;mcepcji uka:zy;wa4

J.-Y. V.eil1ard, Problemes

_.. , s. 19'8.

�Francuskie

muzea etnograficzne

301

nia procesów his:toryczmych w ich możliwie pełnym wyrazie. Wiek dziewiętnasty io przecież okres, w k!tórym uwidacznia
się na arenie his:toryczmej klasa chl-opska, okres, w którym nastąpiło "odkrycie" chłopskiego nurtu kultury Inarodoiwej. Z prdbłematyki
regionalnej
wyibrano zasadniczo trzy dziedziny kultury
ludowej, które w Bretanii ()dgirywały
niegdyś, choć i dziś są kontynuo,wane,
poważną rolę, stając się z czasem swoistym symbolem tej ziemi. Pierwsza to stroje () bogatej różnorodności w formie i zdobnilOtwie, szczególnie dotyczy to stroju kobiecego. Poświęcona jest im wielka gab10ta biegnąca wzdłuż saE, od ,wejścia
do wyjś'Cia, IW iktórejna
malnekoillla'ch prezentowane
są kobiece i męskiE'
struje według IPoszczególnych
subrelgio:nów. Naprzeci\wko
\tej gabloty
u:sta'wiono wo[nostojące gahlobki i :podesty przeznaczone
do eksponowania tradycyjnych
rzemiosł, a przede w:szJ'1sllkimmehlarstwa
i zdobnicltwa
w drewnie. Trzecim tematem, [wokół którego ogniskuje się ekspozycja
etnograficzna,
to związek Bretońezyków
z oceanem ukazany za pomocą
m. in. makiet kutrów rybackich.
Tematykę tę uzupełniają
ekSlponaty
z innych dzieidziln życia, m. in. gospodarstiwa domowego. Całość ekspozycj'i etnograficznej
ma bm'dzo skondensowaną
&lt;treść, w iMórej ika:Ż)dy
element, kaŻidy przedmiot gra okreś1oną ro!lę, wyraża sobą nadane mu
znaczenie symholiczme. Sala ta odróżnia się od pozostałych sekcji f·ormą
eksponOiwania charak,teryzującą
się zastosowaniem
świalila dziennego (co
uniemożliwia na pla'styczne operowanieśwraHem
sztucznym), użytkowaniem w więkiszym stopniu
gahlot lWolnO!Sitojących (w Iprze'ciiwiel1stwie
do witr)'ln umieszczonych
w ścianaich w poprzednich
salach), a także
brakiem wyposażenia audiOlwizuailnego (co niezmiernie Ikonkastujez,właszcza z ostatnią sefkcją). Odmienność fmmalna tej częściekspo.zycji
jest
tak duża, że rozbija spójność i jednolity wyraz całości wystawy pomimo
nagromadzenia
wielu \wspaniałychokazów.
Tu godzi się przypomnieć,
że sekcja Bretanii nowożytnej
powstała jako pierwsza iCZęŚĆekSlpozycjl
(r. 19'60), a projektowana
jej przeróbka
jest obecnie w trakcie przygotowywania.
Przyoma'wianiu
ek:'IPozycji Musee de Bretaigne nie sposób pominąć
jej ostatniej sekcji ~ Bretanii Iw,spółezesnej, ;Mórej niekonwencjona1ne
rOZJwiąza:nia, ,tak 'W dziedzi'nie ,treści jak i formy, zasługują
na choć
krótkie przedstawienie.
Projekt utworzenia
sekcji historii współczesnej
sięga końca lat 50-tych, kiedy to w ramy ogólnelgo :planu ekspozycji muzeaLnej ujęlto tytuł sekcji "XX wiek". Myśl tę podjął J.-Y. Veillard w r. 1972, wypracowując następnie iP'odstwwy programu.
U podŁoża ridei tworzrelnia tej
ekspozycji było pr.zeŚiwiatdczenie, iż nie można wystawy
hislto:rycznej
kończyć na XIX wieku, 'na ekspozycji etnograficznej.
Życie społeczeństwa nie kończy się przecież z chwilą zaniku czepka czy .stroju, ho ich

�GRZEGORZ SKALSKI

302

.nosicieli, w'SiIJółe:zesnywidz, Uiważać ;może za pra wldziwych "ostatnich
Mo'hikanÓiw"·te'j kuJ1t,l1ry'.Nie może też -ekspozycja his,touyczna być jedynie połącZ€lI1iBlll.zbiorów archeologicznych
i etnografic'Znyc'h, powinna
natomiast być wystawą syntetyczną
prezentującą w spójnym
zespole
obiektów zasadnicze elemffilty historii Bretanii, a więc i te, !które mają
miejsce obecnie. Wystawa ,współczesności winna wciągać widza 'w zakres s'Praw tu prez.entOlwanych, a 'widz wini·en się tu czuć jak najmniej
obco i sZ&gt;tulCIZnie.
Ideę ,tę wyraż{)lno 'w temacie "Br·etania od !końca XIX
wieku do :naszych c:zasów", która w !Sposób temwtyczmy, a ni·e chronologiczny, przedstalwia zagadnienia bieżącego życia :regionu, odwołując się
równi€ż do czasów .wcześniejszyc'h. Tematykas,kładająca
się l11atę prezentację została .ustalona w toku długich dysku5ji specjalistów, wśród
których główne skrzypce grał G. H. Riviere. Pomocne w ,tym względzie
były też ma,terialy uzyskane z alnkiety pr:z2rprowadzo:nej;wśród widzów
na temat propon'Owal11ychprzez :nich zagaidniel1, jak i fmm realizacyjnych. W lipcu Hl'7:4 r. ukończono 'Otpraco1wywaniepf{)gramu wy::&gt;tawy,
a jego iechiniczlTIacr-eallizacjatr!wała ,do maja 197'5 r. Sekcja Bretanii
współczesnej mieści się w sali o wy.miaraeh 14X9 m (ryc. 2), z której
ścianlkarni wyodrębniono pOIffiieszczenie.ekspozycyj!ne w :kształcie quasi
eliptycznym. Realiza'cja programu {)Idbywa się za pomocą dwóch rodzajów środków IWYlTazu:trad.ycyjnych (galbloty) oraz nowoczesnych (środ-

~

-

)-

-

~

}

I
3

\

Ryc. 2. Musee de Bretagne. Plan sekcji Bretania wspólczesna. L Sciana działowa-ekran,
2. Rzutniki montażu audiowizualnego,
3. Podium, 4. Krzesła obrotowe, 5. Salka projekcyjna.
Wg J.-Y. Veillard, La section d'histoire contemporaine
du M·usee de Bretagne, Rennes, "Museum", Unesco, Pa'I'is, t. XXX, 1978, nr I,
s. 41. Rys. Klaudyna Jasiewicz.

�Francuskie

muzea

etnograficzne

303

ki audiowizualne). Płaszczyznę ścian podzielO'Ilo na dwa poziomy. Poziom 2, najwyższy {między 2. a 4. metrem (Wysokości ściany) manowi
wielki dookolny ekran prze:zmac'Zony,do prezentacji półgodzinnego ill'CJllltażu audiowizualnego pt. "Bretania od końca XIX -w. do naszych czasów". Montaż ów składa się z około 370 dia'Pozytywów wyświetlanych
przez g paT .sprzężonych ze sobą rzutni.1{ów typu Kodak Carousel SAV
2000 umieszcZQ-nychrównomiernie na całym obwodzie ekranu. Jest więc
on podzielony na 9 części, a .projekcja obejmuje l, 2 lub 3 ekrany rów- ,
nocześnie, a na .końcu projekcji ohejmuje jednocześnie cały ekran panoramiczny. Prezentacji tej towarzyszy oczy1wiście komentarz słowny.
Treści,! montażu jest, jak już wspomniano,najnowsza
historia Bretanii
ukazana jako synteza życia e,konomicz.nego, :politycznego i kulturalnego
Bretończyków. Program ten tkwi ŹTódłami w :,poprzednich sekcjach wystawy, ':wntynuując i uzupełniając wątki tam za'Począ:tkowane. Ambicją
autorów tego montażu by10 to, aby widz po oglądnięciu g-o mógł ślwiadomie "tworzyć" historię tę swoją, osobistą, jak i Slpo1eczeńst'wa,
w którym na co dzień żyje. Aby spełnić te cele, w ciągu roku blisko
jedna szósta diapozytywów jest wymieniana na bardziej aktualne. Poziom l, to najniższaczęść ścian (od podłogi do wysokości 2 m), w którym usytuowa.ne są tradycyjne fO&lt;J:myprzekazu mU7.eal:nego 'IN postaci
witryn .wmontow3il1ych 'w śoianę oraz punkty emisyjne programów audiorwi-zualnych. We witry;nach prezentowane są 'obiekty związane z padsta'wową działalnością gos,podarczą ludności BI"etanii, tj. rolnicibwem i rybactwem ocen;ni-cznym.W trzeciej witrynie przedstalwi·one są pod hasłem
"Z wieku ,na wiek" (D'un siecle ci l'autre) różnorodne problemy życia
pod kątem ich ciągłoś.ci kulturowej. Wymiana ekspozycji odbywa się co
pół roku. Dotychczas zrealizowano m. in. takie tematy: Mleko, Chleb,
Handel. Jeśli chodzi o programy audiowizualne, to są one realizowane
w formie bądź krótkometrażowych filmów dźwięko·wycll (dwa stanowiska wyposażone w proje'ktory super 8 mm) bądź montażów diapozytywów wyŚJwiei'1anych w całoś'Ci lub z możliwością dOlwolnego wyboru
z;djęcia {4 stanowiska iWYipoSażo:ne
w rzutniki Kodak Carousel SRA).
Montaże te wymieniane są w zaplanowanej kolejności _zależnej 'Od przyjętych wcześniej tematów tJ'lgodini-olWych.
Programy filmowe, jak i diapozytywowe, traktują o wybranych Itiematach z życia mieszJkańcaw Bret.anii, np. Kobieta rolniczka (film wskazujący na trudne warunki pracy
kobiety w rolnictwie), Kryzys rybactwa (m{}ntażdiapozytJ'lwów o rybakach z Lorient, miastecua z południowych wybtrzeży Bretanii), Muzyka
eeltycka {montaż diapozyty;wów, udŹlwiękorwiony, o:pa;rty na obiektach
muzea,1nych, dokumentacji ikonogiTaficznej i iWslpółazesnym folik.lorze).
Z tego krótkiego O'Pisu widać, że OiS'tai'niasekcj3. ekspozycji w bardzo ciekawy sposób ukazuje wiJdrowi współczesną Bretanię. Miejsce to

�GRZEGORZ SKALSKI

304

stamowić może r6wmezjeidyrny cel wizy:ty w muzeum, zlWłaszczaże prez'emtolWaIHe
(pITlQlg['amy
zmieniane są dość często, a ich realizatoiI'zy starają
się ukalzać moż[;ilwienajbariclziej aktuaLne zagadnienia. Wyidawać by się
mogło, że nagromadzenie takiej i10śei ŚT'o:dlków
techmic~nych i 'emitorwanyoh [przezeń infoTmacji musi przesycić widza, slpOlwoidolWać
jego znużenie - WTęcZ[PTzeównie - ogląidamietego materiału bardzo wciąga i zaciekawia. O dużym zainteI'esolwaniu tą sekcją świadcząwjpisy do wylożOill&lt;ejksięgi, w Ik!tórej widzowie wl5ikazują 'narwet no'Wietematy, jakie
chcieliby tu oihejrzeć.
Na za!kxlńczenie prezentacji ekspozycji stałej w Musee de Bretagne
należy się kilka słów wyjaśnień. Tak obszerne potraktowanie ekspozycji
histmycznej iW ramaeh artykułu o muzeach etnograficznych podyktowane było przede ,wszystkim regionalnym charakterem
tego muzeum,
a więc muzeum szelI'o!koczerpiącego z bogac:tw kUlltmy regionalnej. Na
pirzykładzie tego muzeum można byłolikazać
pTob~ematyikę metodyki
naukowego przygotowania ekspozycji, która we Francji zdobywa sobie
pOlwoh pra1wo 'Obywate:llstwa. Wreszcie niezmier'nie frapujące jest rozwiązanie zagadnień dotyczących rtematyki współcze:smej. Wszystkie te elementy mo.zna pTzecież odnieść do Iwa'runkÓiwi Ipotrzeb muzealirnictwa etnoglI'afriezmego.

MAS

nu

MUSEE CAMARG U'AIS
PONT DE ROUSTY, 13'200ARLES.

Ujście Rodanu do Morza Śródziemnego tworzy deltę obejmującą
56 tysięcy ha powierzchni. Ten aluwiaLny teren został w ciągu długiej
historii ludzkości Iwłączony w zakres jej kulturowego oddziaływd,nia.
Lecz trlig1dyjesZ!czecZlłowiek nie zapanolWa'łnad Tozlwijaj'ącą się tu przyrodą ;wręcz przeciJwnie, chcąc uchronić ten 'zakątek pil:'zednisz,czącym
wpłYiwem cywilizacji, 'w ,roku 19'28 ustanowiono na części tego rejonu
Rezelfwat ibotalniczny i 'zoologiczny, a w 1&lt;970 If. Park Narodowy (Park
Naturel Regionali de Camargue). Mowa jest o Camargue - subregionie
Prowansji, którego oryglinalność zna,na jest i rpodziwiana daleko poza
jego granicami. Trzy są cechy sła1wiące Camargue: pier1Wisza,to przyroda - płaska jak stół równina ('nieliczne wzniesienia nie przeJk1'aczają
4 m wysokośiCi wzrg~ę'CLnej)
poroślnięta 'Przeważnie trawami i inną :niską
roślinnorścią, iWwielu mi'ejscach podmokła i baglnis'ta, obfitująca w dzikązwierzynę,
a zlwłaszeza IW'pita!ki,które upodobały sobie wody Etang
de Vaccail'es; Idruga, to saliny utworzone Ifęką c.zł'olwieilm,aby z naturalnych mo['skioh so[a'nek w długim i żtmuidnym procesie produkcji
otr:zymywać sól spożylwczą; trzeoia, to stada koni lub byków, tzw. "ma-

�305

nades'!, żyjących pod stałąQlpieką dowreów,porilszających
się, podobnie
jak &lt;kowboje,IkQ~no.W 5;amargue za7Jnacza się także bezpośrednia dziąłai1nośćczłowi€lka WI postaci osadnic1Jwa i- U;prfłl\¥. Osaclni'Ctiwoto przybrało formę samo1inicżych faJ"m, 'Zi~a'llych tu "maIS", r6zsi~hyćh na t~renie dostępnym dla upraw. Powszechnymi kulturami są tu pszenl~a ..
ryż,winOlrośl, dr!z·eowa
owocowe, Tośliinypastewne..
Ma,s da Pont de Roasty to farnia leżą'ca 10 -km- lIl&lt;lpołudni'O!wy;.:U1chód od Arles, która składa się z budynku··mie.s:~kalnego i 7Jabudowań
go~podaiTczych. Teren ten zostalł wykupiony przez Paif'k Narlo:dcxWY
ce7
lem u1JwOITreniamuzeum. W· LiWią7Jkuz tym w lIiiedmlekiej odległości
ustawiono zabytkowy, :kamiennó~dre;wnia,ny budynek' owczarni przenie"'siany z Favauilla'ne do pomieiszcze.nla ·ebpozycji M'liJsee Camarguais
(Muzeum Camargue). Biura .wraz z ośro-akie!l'l1informacji znalazły miej,..
sce w miesZikaln2jczęści mas, :natomiastczę'ść go's,p,odarczą v"ydz'ierzawiano dawnemu właścicielowi fa['my, aby prowadził swą rroTmalną działalność. Muzeum podlega administracji Parku Nar odol'W'eg
o, a pieczę me:rytoryczną sprawuje J. M. Rouquette, naczelny konserwator muzeów
w ATl1es.
Program omalwianeg-omuzeum; podohnie zresztą jaik p-o:przedniego,
wykracza poz'UTamy tego, co ilwykłosię uważać n mU'Ge:umelmograficzne. Lecz krótkie jego tu przedstawienie ma na ce!lu ukazać, że prohlematyka etnograficzna :w muzeum może być z .powoOidz2'niem
łączona z innyrni zagadnieniami specyficznymi dla dEll1egoregionu !po to, alby .pełniej
scharakteryzować i ulatwić zrozumienie zachowań, tak jedn()ste~s:, jak
i całego spcłeczeil.st\Wa. Ekspozycj9. Musee Camarguais pragnie zobrazować i objaśnić proceskształta,wania sit; ś-rodc,wiska natura1nego i kulturowego tego cregionu,kład'1c szczególny nacisk na tę część historii,
w której zaz·nacZ? się działalność człowieka. To zadanie zostało zn~alizowa,ne pr7J€Z za'Stosowani2 .dwuczęścio\vej ekspozycji: zamkniGtej i~)t~
wartej. Część pierwsza wystawy znajduje się w przeniesi·oll1cj i zre-ko:nstruQlwa:nej sLarejowczarni (ryc. 3) a c&gt;k.300 m2 powierzchni. W c;::n~nym, pozh,l'vvionym dostępu światła dziennego, wnętrzu urządzona jest
wystawa pod ,względem plastycznym i stos·o',vani" 0TO:dików2,udiowizualnych na.suwajqca skojarzenie z ekspozycjami w Rennes i Paryżu. Stosuje siQ tu także gabloty, !podesty i ekrany, co w tym ,wn~tr:zu dobrze ,współgra .z pełną helkowail konstrukcją dachu. Treść 'wysta'yvy nawiClzujedo hisitorii \waLki człowieka z .przyrodą. Po ukazaJl1'iuwarunków
naturalnych Camargue, przedstalwionę są dzieje czlo.wiaka na tej ziemi·
w następujących grupach pr·oplemowych: C~asy prehistoryczne, Czasy
prot9'historyczne i 'his.toryczne, Cza'sy "Mi:reille" czyli Gamargue tra-dycyj.na,Cza:sy iPrzemysłO'\ve czyli Camargue N,,'spółczesna. W 'ek'spozycji
&lt;korzysta się z szeregu materiałów pomocniczych - 'lTI:lkiet, phnsz, f.o2J

"Lud"

-

tom

66

�306

GRZEGORZ SKALSKI

Ryc. 3. Musee Camarguais. Szkic ekspozycji w budynku owczarni. 1. Srodowisko
naturalne, 2: Czasy prehistoryczne, 3. Czasy protohistoryczne
i historyczne, 4. Czasy "MireiIle" czyli Camargue
tradycyjna,
5. Jednostka
ekologiczna, 6. Czasy
przemysłu czyli Camargue współczesna, 7. Czas jutra, wystawy czasowe. Wg folderu Camargue. Museon Camarguen. Musee Camarguais wyd. Parc Naturel Regional de Camargue (b. r. w.) Rys. Klaudyna Jasiewicz.

tografii i wylkr'eoow. Nie brakuje oczywiście OlryginailJnycheksponatów
z dziedciny kul1tun-ylud'OiWej,kitÓI'yohoogactowoZ'l1ajdujemy szczególInie
w części poświęconej Camargue tradycyjnej. Przyjęty tytuł tej części
- Czasy "Mirein1e" - ma znacZ€1lie symhohazme, nawiązuje się w n.im
bowi€!lll do tytułu lPOematu 'znakomitego iprowall1Saihskiegopoety i p.isarza Frederica Mistrala (1-830 - ]9,14), kJtóry &amp;wo:ją twórczością l"ozsła'wU
na 'Świecie pięlkmo IPTOIwalIlSji,
jej kultury i ję.zylka. Większość IZ lWystawianych obieikitów pochod'ziz darów będących wYlllikiem akcji propagandOlwo...,oswiartowej'IlIrowad'zonej iW la,tach poprzedzających otwarCIe
rntU'z'eum.Dużą r'olę 'w tej akcji odegrał 'prezentQwany w rói.:nych środowiskach montaż audiowizualny pod tytułem "Lou Museon CamarguelIl"
(Muzleum Camarigue) poświęcony przyrodzie i !historii cywilizacji ludzkiej na tym terenie. Program ten podejmował w gł6wnych .swoich zarysach linię programQwą przyszłego muzeum, daljąc jego .tWÓiI'comwstępną
weryfikację pl'OglI'amu,eiks\po~ycji.W rama'C'h omawianej wy&amp;ta'Wyzamosowano lI'ównież śroiClki aUidiowiiZUalne,podobne, jak w Mlusee natianał
des Arts et TradiltilOlnsP.qpulailres w Paryżu, a mianowicie tzw. unite
OOologique (Jednostlka ekologiczna) 5. W j,ednyrn końcu budynku drobiaozgO'WoZlrekonstTUiOlWaTh()
fralgment wmętrza dawnej· o'WClZarni,s'PralWiając
wrażenie, że w ika':ż!dejchwili może iPOłwTócićtu z pasbwiska stado owiec.
Potęguje Ito odczucie prdgram a'l.ldiowizua;1ny,traktujący 'O życiu pasterzy
tego regionu. DrUJgą częśće!kspozycji muzeum eumowi 'Wy1tycrz.ony
szlak
,,&lt;Jd!kJrywaniakrajohrazu w m:as" o długości 3,5 kim. Prowadzi on spriZ€d
budym1kuowczarni przez t:rrzypoIdsitaIWoOwe
strefy goŚpoidalrC'Ze
i kTajohrawwe Cama;r'lgue: U1pTalWy,
pastwi!ska oraz bagmiSka (marais). WiJdz ma
~ Por. G. Ska~_'&gt;Ici,Fran-cuskie
s. 'l!79 i n.

muz·ea etnografi.czne.

Crz.. 1. "Lud", t. 6·5:

[!lM,

�Francuskie

301

muzea etnograficzne

okazję zaznaJonnc się w bezpośredni sp?sób z proiwadzoną w mas gospodarką roiniClZO-hoidowlaną,szczególnie że tereny te są IW stałym uży,t-·
kowaniu ,przez dawnego właściciela.
p.od.suffiOlwującomówienie Musee, Cama'l'guais trzeba 'z~Tócić uwagę
na wyjątkowy jelgo charakter. Łączy ono bowiem w robie elementy
z różnyoh 1iyp6w muzeów: regionalnego (ekspozyc ja archedlogii, historii
i etnogrr-afii regi&lt;ma1nej), skansenu (prZieniesiony i zr,eik()ns1;ruowa!Ilybu,dynek muzealny wraz z częścią plenerową ekc;pozycji), a całość podpo:rządllmwama jest naczelnej idei oc'hronyśrad()(wiLska natUTa~nego człowieka. Wypłylwa to z faktu, że muzewn ipowią!Za!Ilejest z Parkiem Narodowym. Do tego dodać trzeba jelSz'C:lJe
ośrodek i!nformaeji, który ma
stać się placówką udostępniającą wszellkie informacj,e o regionie w aspekcie stosunku człolWieka do środawsika naturalnego 6. Muzea
tego rodzaju ideologii są Iwe FlTa!Ilcjicora.z tobalVdziej populaiTne i związane
są często z :zakładami przemysłowymi. To ,nastawienie elw10giczne tych
placówek 'Spowodo'wało, że zostały one określone mianem "ecomusee".
Myślę, że na,leżało by szczegółowiej 'zaznajomić się z tego typl,l muzeami,
aby ich doświadczenie wykorzystać do zweTYiikowania programów naszych skansenów. 8komUlzea stanowią z pewnością dalszy ikroik w rozwoju muzealnictwa.

°

MUSEON ARLATEN
42, RUE DE LA REPUBLIQUE, 13200 ARLES

ArIes to jedno z miast Prowansji, iktóre za C!ZaSówImperium RzymskiegooogrytWało znacl:~nąTOIlęjako centrum hanrdloiwe i a:dmin'iJSltTacyjne,
O tej bogatej przelSzłości świadczą licZ!ne .:mlbytikibudolwlIlicltwa rzymskiego: Are'ny (Amlfiit€a,tr),Teatr an1yc7l11y,Łaźnie - po'Zostałości Pałacu
Konstantyna, Pola E'liize'jskie i in., a 1a:IdJezabytki ruchome z,gromaidzone w 'wie'lu zhi()lTach muzealnych. Olbok tych rzymskich pOIZ'Ostałaści,
tkwiących niczym iT'odzynki w cieście, ArIes pr:ezentuje się jako bardzo
malOwnicze miasto o ciasnych uliczkach zabuidowamych domkami i kaJ
mienicami pochodzącymi główni~ z czasów ŚTeldlnio:\v&lt;i.ecza
i renesansu.
W centrum uderza b~ak lnowszej architektury.
Dużego uroku dodaje
mia:stu Rodan, szeroko rozlany, stanOlWiący od wieków polCł~talwOlWY
S7Jlatk
hand1l,owyi komunikacyjny. Gdzi'e tylko rto moiiliwe, ukazuje się bujna,
soczystoZJielomaŚTÓdziemrnomorska roślinność. Ten zakątek 'UIP'OIdobał
so8 Tu godzi się zwrócić uwagę na idee prezentowane
przez G. H. Riviere'a odnośnie muzeum środowiska. Riviere, Le Musee de plein ak des Landes de Gascogne. EX'Perieruce irancalise d'un mU'see de l'environnement,
"Eilihnodogie Fralllc;arse",
Paris, t. 1 : 1971, z. 1.

2"

�308

; GRZEGORZ

SKALSKI.

hie Vincent van Gogh, .malując 'w latach 1'888 .• 1890 blisko 300 płócien,
w ,tym wietle:pejzaż.y. AleiIlajball"dziej, znaną IPostacią, tu IW ATJ'es, jak
i w cał'e'j P!f'OwalllSji,jest 'wspomniany wyżej Frederic Mistral, poeta'
i pisa!l"z,iktfu:egoiPalS'jążycia stało siędążeni·e do o:d!I"odzeniakultury ProwalllcjilPTZezspopulalryZJowanie języtka prowarlsaJiskiego, ikultmy' i historii
r.egiQnu.,Wtraz zim'nymi poetami 'zał&lt;o:żył'grupę FeliblI'ige z p,r'ogramem
odrodzenia .języJwwego, :literaokiego, społecznego i politycznego miesz.
kańcÓtw Południa. Jako poeta sitwOTzyłwiele utworótw opilSU'jąlcy~hżycie
Prowarrsa:1czykaw. NajbaroZJiejZIDrunym poemat'erm jest "Mireille". Jest
on poetyckim 'przedstawieniem etnograficznego obrazu tradycji Crau (subregionu Prowansji leżącego na lewym brzegu Rodanu). Prace nad tym
utworem p!fiowadz0lI1eIW łatach 135;1 - 18;;'9; jaki :nad iJnnymi dziełami,
,wymagały Izgr'lomad'zenia wielu materiałów opisowych j językowych.
a także oryginalnych przedmiotów. Dał,o to Mistraloiw,i podstalwę do powzięcia idei fundacji 'wielkiego muzeumetnograIicznego.
W Toku 11895
przedstawia szkicowy progr&lt;lm,według
którego zamier-załstworzyc
w dawnym pałacu p3piesikim w Avignon "Panteon Prowansji" przeznaczonydo pomieszczenia "wszystkich pamiątek ludu, którym j€steśmy"
Rok ,później w otwartym ,liście zwraca 'Się 'dowłddz
Arles z prośbćl
o przyznanie jakiegoś budYJnku na cele muzealne. Zbiory planowanego
muzeum ohejmować miały takie dziedziny, jaik ubiór, mehle, hodowlę.
:ZJwyczaje,życi'e co:dzieIline w rna.SOTaz
fJoL~ TZecZ'ną norianu. V13PQmniany list uważa się za akt narodzin muz,eum. Późni'ej Mistral zawi;1za)
wśród swoich przyjaciół glru,p~:,'ktÓ!'a miała zająć się realizacją pr'&gt;jck ..
tu. W'spólnie z radą m:i€jską 'wyhraEf) d~a muzeum sześć sal WEZ l gs;.
lerią na drugim piętrzebltdyn'ku
polożon2go przy uhey :\epubliki. Niezmiernie cenną ];nicjatywą 'komitetu było wydanie broszury pL "Instrukcje db zbieTCmia'obiektów eb,og,rć'.£ic-znychz kraju :ule'Zj&lt;lGsklego"
autorstwa E. Marigma,na, jednego z ,wsp61założycieJi komi,tetu muze~l.nego 7. Ten pordrę'cz,niknaukowego kolekcjonerstwa grupov.ał obi'2kty w 3
zespola'ch: 1. Antruipologia, 2. Żywność, rolnictwo, hodoi\'v'I&lt;J,my,st;..'hv:J
i ryhołówstwo, 3. Życie rodzil1lne, budownictwo, meble, stroje, gry.
4. Kulty, tradycje,zabobohy,
czary, 5.\Viedza, sztuka, 6. HZ2mio:,h, h,m·'
del,7. Życie społeczne, zwycztlje, święta ludolwe, 8. Bi,bliog-rafiJ, ikonografia., Publikacja ta, choć nie odegrała du.żej roli JW kształtD'N2rniu
pierw.::'zej eksporycji etnograficznej, była jednaik 'Wyrazem naukowego,
a ni2 tylkouczulCiowego i ambicjonalnego, pódejścia Mistrala do ~'pr3\\
muzealnych. Z:orga.nizowana przez Mistrala wys'ha&lt;wanosiła w sobie pic;tno poety, który chciał stworzyć poema;t dla prostych nie umiejących
7 E. Marignan,
Instructions
Arlcs:ien, Arles 1896,

Pour' la recolte des Objets

d'ethnog'raphie

dl! Pays

�FraThOtLskie muzedetnogruficzne

30&lt;)

czytać ludzi. Gaae:riazostałaza~rezerwowana'
dla &lt;dzieł sZtuikii: znalazły
się tu stare IpOIrtJr.ety1. (l"elprodukicje.znanych dziel malaJrzy pri()wansalskich, pozostałe sześć ~al ipO'św~ęcQ1no
Jkolejno: Hbiżemru Na&gt;tod~~niu, odwiedzinom u iPO'łoimicy, ŚWiętOlffi, ·życiu wiejskiemu, Felilbrige i ;pre-.
hiat'orii. Ni,elkomp'1€!tnośći wyryWlm,wość tematów były częśdowo rekompensowane wieIlkim wysilkJiem włożonym w ·1t\WoT"?:enie
dioram, które
-- .._.-_ ..._----.,-

Ryc.

4.. Museon

Adaten.
Front .pałacu Laval-Casellane
siedziby
fotografii autora rysow&lt;;lla KlaudYn&lt;;l Jasiewicz.

muzeUl)1. Wg

z dużym reali71ffiem odtwa!rzały sceny .z :lycia. T\Ńorzone przy ;w'Spół~
ud'ziale. rzeźmana C.'-A. FerigoU!le'a, l&lt;Jtóry wyil&lt;onywai]:naturalnej ',wici-:kości manekiJny,I{Jwe dioramy byłY'ŻlUJpełną mowoś'cią. if'ci€lszyły 'się
ogromnym pcxwoqzeniem. Ważnymi' da!t·~lJ1fii
w historii tego mużeum są

�GRZEGORZ SKALSKI

310

21 V 189,g oraz 18 XI 189'9 r. Bi&amp;'wsza odnosi się do uroczystego otwar-

cia muzeum, a druąa 7JWliązanajest z kcmt:raikrtem podJp~sanYIffiz radą
główną departamentu Bouches~du...,Rih6ne,,w którym k'omiltet /PTzekazuje
departamen1;owi Museon arr'laten pod warunkiem, że jego siedziba nie
wstanie ,przeniesiona poza ArIes. Będzie on kierOlwany i adtminisrtrowany
przez aurtonomiczmy !komitet !ZlłOlżonyz siedmiu członków. Pierwszym
lwnserwątol'em muzeum 'Został E. Mall.'iJgnan.Dalszy ciąg historii Museon
a~laiten wyznaeza iko1lejne IwydaT'zenie w życiu Mistrala, a mianowicie
hteT'adm nagl'oda Nobla, k1tórą uzy;skał IW 1904 11'. rwspó}nie z IPoertąhiszpańskiim Echegaray,em. Spowodowało to zrealizQfWani'ewcześniejszego zamys1łu przeniesienia muzeum do ba:rdziej od:pOlwiedrniergo
budynku. Wybór padł na ~najidujący się w cent'rum miasta renesansowy pałac Laval-Castellane. Uchwałą rady miejskiej .z 1906 r. pała1c ten zOistał przyznany Mistralowi ,w formie w1ieczystej dzierża1wy na 99 lat. W zamian lza to
Mi:stra1 przekazał 40 tys. franków na potrzeby miejskie. Pozostałą część
rrllrgr'Ody'Zuiył na odnowienie i lZaada1prto:walnie
pałacu do n01wej funkcji.
Podwoje muzeum otwarto w trakcie uroczy'S,tości odbywających się
w dniach 29 i 30 maja 19'09 r. Bkspozycjizostał nadany nowy lWytraZbędący wynikiem Inolwa,torskich jak na owe czasy przemyśleń Mil9tra1a.
Poeita, 'chcąc podkreślić orygina'1ność ludu z AT'lels,ukazał go w trójdzielnym uikiładzie: strój, melbIe r(:rudhioIll'oŚ1oi)
orraz rytuały i legendy. Są
to trzy poziomy artykulacji kultury, których poznanie p:rowadlZido zro2lumienia istoty i ducha luau. Uz'upełniają tę część ekspozycji dwie wielkie dioramy: składanie podarków !I1Joworoldlkowii
oraz wieClze'Ilzawig&lt;ilijna. Jedna z sal poświęcona jest życiu wiejsbemu, inna rzecznej flocie
na Rodanie. Pl'o&lt;g!rallll
ikończy się ,ptrzedtstaw:ieniemd'z,ie'łF. Mistrala i Felibtrige ora'z sallą muzyki prowansa:lskiej. Po ŚIIllierrci'Poety patronat nad
muz,eulIll objęła j'elgo żona. Nowym lwThSerwa'tO'Ilellll
'zositał 'w 11933 T. Fernand Benoit {11869": 19 69) godny ikontynuator dzieła twórcy Museon Arlate'll. W trakdeS'wojej
rpracy Ipodlwoił rpowierzchnię muzeum przez zajęcie drugiego piętra budyn~u. W ~wiązku z tym zrealiwwany został
nowy prrogram wystawy, leez :nilciprawie nie zolstało zmienione w sa'iach
ustalwionych przez M'irSl1;:rala
(jedynie w miejsce życia wieljskiego urządzono wylSrtawęIc-eralllllilki).
Nowy Ip!I"Ogram,zawieraił następujące ełemelllty: historię miasta, ma!larrs:two 'ptrorwain:salskie,żegluga po Rodanie, żyde iwiejslkie w Crau i Ca!Il1a~g'Uie,
reko1ll9trukrcja oista1m;iegoszałasu pasterskiego przeniesionego z SaHn-&lt;d€'""Giraud.Ta część ekspozycji została
udolStępni1onapUlbhcz:nolŚciw roku 1941, a \naIStępnie nie tak dawillozreOTJ
ganiwwano ją /pod !kątem Iwiększych iWytrnOgÓ'w
Illauko'wych i kons€irwatorskich. I tak oto przedsta'wiają się IW dużym slkrócie nakreślone
dzieje rpieirwszego pnowilllcjonalnego mU21eumeltnografic'znego we Francji.
A jak diz:iJś!J?iI"ze1custa,wia
się Museon Ar1aten? Na to pyltalllie ipT'zyjdzie
1

�Franc.uskze

muzea etruJgraficzne

311

z żalem odpowiecbieć, że czasy świetności tego muzeum już minęły, choć
nadal '~spozycja 'UTzeka Wliid:zaSiwymi fantastycznymi i 'UIliikaiLnymiZibiorami, nie nadko sięgającymi XVIII !Wieku. Nti.ezmi'ernie ciekawe jest
w tej wystawie, 'że dotrwała ona do naszych czasów w stanie ukształtowanym z pocz1l'tkiem XX w. 'pTZezsamego M-tstrala,da'jąc zarazemświadectwo ówczesny.clh iidei mU7Jedlogicznych a Ita1k&gt;żesposobów pre:Z€f11J'tacji
obiektów i ik&lt;mst1"'ufkcjiekspozycji 8. Stanowi ,więc ta placówka swoiste
muzeum ekspozycji muzea'lnej. Lecz niep()koi haf!aw 6ltanZigrorrnadwnyClh obiektów, jak i sytuacja ca,łego muzoom. BCMiem hltiiiej pTZyglądając się :pr:zedrrni'otOlIll,
widać na nichślaldy 'IriszlCzącegod:ziałamJi.aczasu
i warrunków ich ip'I'ZeIC'howy.wania,
SZ'CzegÓ'lrn!i.e
jeśli choldzi o obrazy, stro-_
je i tka.niny. Brak zahiegów [k&lt;jnsel1watoT'skiJoh'w ImjibH,ższym czasie
może S'powodować, że gros obiektów ułożonych ręlką Mistra[a TOZiSYJpie
.się w ,pył. Drugą !poważną boląlcZiką tego m~eurm są ikra\dzieże. Łatwo
dostępne i poziba1wlionestałego dozoru obi€lkty często padają hupem amatorów Slta;1'Oci.Ta tragiczna dla :zJbiarów sytuacja spowodowana jest lIlie
wa&lt;;oł'ąsytuacją finansową muzeum. Bowiem muzeum to prrosperuje na
zasadzie funJdacji, ma Iwięc c:haTalklt;ermuzeurrn ,prywaltmego arlm'inistrowane-go przez !kOlIllitetmuzeałny. Fundusze, kitóre iW głó~inelj mierrze wy·
pracowywane są z opłat za bilety wstępu, wystarczają na zatrudnienie
w mUZ'ellffidwóch osób obsługi - kasje1"'ki i salowej. Nie są one w stame u,pirr'llQJwać
cregokolwi€lk 9. Opieką merytoryczną zajmuje się SlpOłeiCZnie Jean Marurioe Rouque1Jte, etnograf, nac:zeJ!ny kons€["IWator muzeów
1W Arrle6.
NakreślOlIla tu sylweta MuseOlIl Arlarten uZJu;pełnia obraz muzeów etnonogrraficznyc&lt;h, iktóry po d{)tyah~~asowych w1lorowyc'h memall ,placówkach przedstawiał się może ibyt ideallI1ie. Wzmocnienie tego "tradycyjnego" nurtu w lIIlIU'Zea'linictWie
francuskim przyniesie następne muzeum
w Strasburgu.

MUSE.E ALSACIEN
23, QUAI SAINT-NICOLAS,

73000

STRASBURG

M:usee aiJigaden (Mu:zeurm alzatikie), TeJgiOlnalinemuzeum etlnografiezne
Mzacji, ulokowało się w tJrz·ech malowniczych ikamienit':zJka:cih~ !końca
XVI i z XVII wieku (rye . 5) ,poł,ożonyoh nad brrze'giern Illu wpadającego
8 Nd-e'kJtó.re
z tych idei .są dzisiaj podejmowane
i z pOlWodzeniem realirwwane.
Myślę tu a dioramach, Ictóryc'h koniy;tnuacją są tzw. jednostkJi ekJologiJc~ne (ucit.e
ecol~ique)
w Atp w Paryżu. Zob. G. Skals!ki, Francuskie muzea ... , s'. 2,79 i n.
9 Jak się niedawno
dowiedziałem, drugie piętro ekspozycji zostało ze względów
bezpieczeństwa zbiorów zamknięte dla zwiede.ających.

�31f

GRZEGORZ

SKĄ.LSI;(I

Ryc. 5. l'vIusee Alsacien. Widok na kamieniczki muzealne z drugiej shony
gu Illu. Wg diapozytywu autora rysowała Klaudyna Jasiewicz.

brze-

nie opodal d,o Renu. Znajdujemy się w Strasburgu, stolicy Alzacji, mieście o liczbie mie6zkań'CĆjwprzekraczających 250 000. Działał tu jeszcze
przed wynalezteniem druku GU!tenhel'g, stu-di'olWałna tutejszym Uniwersytercie Go:eIthe,a Rouget de LisIe w 1792 r. rpOraz pierwszy zaśpiewał
swą pieśń, iktóra później stała się Marsylianką. Strasburg to wielkie centerum gOSipodaa:cze,polityeZJne (:siedz~ha Rady Europejsk!i.ej) i kulturowe.
Gentorum miasta ()rt'O'cz,one
wop.ąin1irzekri Ul i kanału posiada wiele ,zabytków, z których najsłY:Jrni'ejsze to gotycka (lmtędra o sy1w€Cie po.z.bawi'Onej jednej wieży. Na lprzybysZJumiasto to eroib!i.
duże wrażenie, szczególnie przez SiWąnieskazitelną czystość ulic i domów, zabudbwę szachulcową, piękną zieleń i umcze zaułki. Obok zabytków arohitektonicz'nych
St!rashuerg posiada kilka muzeów chroniących r'uchomą spuściznę kulturową: Muz'eum SZltuki Dekoxacyjnej, Muzeum Histmyczne, Muzeum
Sztuk Pięknylch,Muz'eum
Dzieł NOitre...
Dame, Muz,eum Archeoilogiczne,
Muzeum Sztuki Współc.zeLSnej,marzMuzeum ahacikie.
Muse.e alsacien zostało u:fluI1laQwanew r. HW4 przez grupę A'lzartczyków na cilele iZ Leool!em i Fe~dynanderrn Dollin@erami, ikt6rym na se.rcu
le~ałaordhrona tradycji iiCh ziemi. Dzia&lt;la'lnO'śćfundatorólw szybkoaopro~
wadziła do wz!horgaceniasię 'zbi()cr'ów.W 1914 T., kiedy wybuchła wojna
światolwa, z!hiOTYI
o 'dużej wówczas randze, !Zostały zajęte przez ówczesne
władze i tylko dzięki interwencji rady mi'ejskiej Sterasburga wstały uerato,»,ape P;r'z~2irozp\t;()szeni~mz~ikriięciem.
Od Ite~o czasu miasto admi-

�Francuskie muzea etoo{)raficzne

313

nistrujęzbiprąmi,
włą&lt;;zywszy je' W okazały lZe1s'P6łmuzeóiwmiejskich.
Na 'crele tego z$polu :stoi obecnie ,konserwator Jean Faviere, na,t.dmiaiSt
Musee alsacien kieruje' George, Klein, konseT!wator i etnograf. Si,ed:iiba
muzeum, dawne kamieniczki mieszezań'oSkie,narzucaz· góry kSztałt i charakter e~P9zycjiiZJwłaszcza .że ma"Qgół zachowany zo'stał 'układ pomieszcz,eń wewnętrznYich, jak i ich 'wystrój lO. ,W zwią'Z!kuz ,tym ,e(kspózycja
z.o~ała rozczłonkowana na' ;poszczególnesa,le,ki.óre tworzą samoistńe całości. Brak jest ,tu jakiejś zdecydowamej, jednolitej 'myśli. Starano' się bowiem ukazać wszystko to, co charalkterystyczne i dekaJwe w Tegionie. Jest'
to ten typ muzeum, w 'którym przewagę nad podejściem muzeo'lagicznym
bierze emocjonalna pos.tawa twórcy eksipO'ty'cji-d,ozgromadzonychobi€lktów. Nadaje to 'specyficznego smaku i mimoopewwania
nie skomplikowanymi ,śr'odkami ,wyrazu (np. Ibrak kompletny środków audiowizualnych) widz otrzymuje dość pokażną daiWkę informacji,' może ni,e'zbyt
uporządkowanych, o kulturze ludowej Alzacji. Elksprozycja składa się
z 21 sal usytuowanych n3parierz.e i trzech piętrachbudynkó'W.Ponadto
na parteTZe znajdUje się sala ,pr:z;eznac.:wnaną. wytstawy czas-owe, którY'ch
zmiana następuje .dwa r3Jzy do :roku. Zwied:zanie rozpoc·zym.a się na
wąskim dZJiedzińcu uhvorzOłnym między d!wuma' skrzydłairili kamienic.
Obiegają go dwa po'ziomy gale-rii z podtcr-zymującymi je dreJwnianymi kolumnami ,i z hallli'&gt;tradami abr-oŚIlię:tymi ,w:i&lt;nOT'oślą.
Z tych galerii dostępne są sale wystawOlwepieT'Wszego i drugiego piętra. Na ,dziedzińcu,
pod podcieniem utworzo'nym .przez galerię, :znalazła miejsce ekspozycja
dawnych powO'zów. Da3:sza WędrÓWlka'wi.eidzieprżeznas1:ępujące
sa,le:
Kaplicę wiejską; Salę winorośli, Warsztat kowal.gki i gwoźidziarski, Waf~'
sztat bednarski, SaJę T'olniiCzą,
"Izbę wiej-ską (Gross-Stub), Kuehrnię alzacką, Izbę mie:~Z0zań'skąoz XVII rwi€lku, Salę' ceramiki, .Lalborartor'ium
3Iptekarza lub alchemika".SalęmalaiTstwa,
Salę' kOTporacji, 'Salę patrniąte!k ,z rekrutacji 'i życia 'woj:sko:wego,Salę GinLSibuTiga,
Kaphcę domową,
Salę Dommela, Salę zaha~Nek, Salę irze21by',w drewnie, Salę strojów,
Zbiory J. F. Oberlina oraz Salę-,Qberlin, pedagog. Nie wdając się w szczegó-łowe opisywanie e:kspozycj'i, nie' .chcemy bowiem' Ś{)ełniać Tali
przewodniika, nalle'ży :zJwrócićuwagę na stosowanie, o iile to mo!Żliwe,
prezenta,cji całychzespołóW.QbiekJtów w ich funkcjonalnY'ch układach.
Tak więc mamyzrekonstrąOlwanąi'zhę
c'hł-a,ps:kąze wspimiałym zdóbiOiIlymłóżkiem :z balJda~hjimem ,umieszczonym lWe wnęce izby, a ta'kże
10 Podczas
mojego pDbytu jedna z ty;ch kallJenic:zek bylaw
trakcie gęneralne~
gol'emontu
a&lt;d~pcyjnego.CzęŚĆ .stalejekspoźy;cjibyłaWięc
zamknięta/, Kiero,w,rrik
TUJ.jf:ęumprzew.i&lt;;1ywal wprowalizertie
'licżriYćh ~mian do d.oty-chćzasowej· prezent¥,j'i, ,zachoIWlUjąt: jedn~kż€ ct.a1wnyC!hau:akotcrekspo'zyCji.

�314

GRZEGORZ

SKALSKI

izJbę bogaił;ego ~illlQlgIroidlllika(z 16'19 r.) z pięlkinymi dTewmianymi boa7Jeriami, kasetonowym stro'peill i 'innymi elementami zapożyczonymi
z klas wyższych, ale również z el€ll11entami iWSikamjącymi na istnienie
IZwią,:zJków
'z tradycją dhłopską, ttakich jak stałe, przyścienne ławki, składany wieszak na :bieliznę nad piecem czy mół rodzinny umieszczony
iW Itym samym
mi.ejscu co w l:2'Jbachchłqpskidh. Niezmiernie ciekawa
jest, Tzald1kooglą:diana, r~onstru~ja
lahomtor'i:um aptekarza ilub alchemiika, gdzie oiOOkumeblowania i ·o;d'pw,.iednie'j aparatury .zna'}dujemy
czaszki, zaS'llS'zcme'7Jwier:zęta,zidła i inne tego rodzaju nie1zibędneprzedmioty. Znaj(dujemy rÓW1I1li&amp;
warsztaty rzemieśllIl'icze dość dro'biazgowo
z:rekOtllstruowallle, a wśród I1Iich Iprzeika:zany w darze da wuy ,wal'Szta!t
ipo'WroźniClZy1(11820r.) firmy Dommel, Móra :zaopatrywała w pOłWIl"OZy
prrzede IW'szyiSltikim
kopalnie !węgla kamiennego. Obok taki'ch retkonsbrukcji, na eiksjpo'zyc'jiS'tosuje się również prezenJtaoję w fOT'Il1'iegalerii, np.
ludowe malarsitwo i rzeŹ:ba, cerami:ka, str,ojoe. Podejmowane są również
tematy społeczne,' jak np. zwyczaje nall"Qldzin
OiWe,'Zwyc'zaje Iweselne, życie wojsiko'We. Z 'llwagi na do:ść licZI11'ąO'becność luidnoŚlci żydoiwskiej
w daJWlIlejAł'zaeji, 'poświęcono jej salę Ginsoorgera. P.okazywane przedmioty związane z judaizmem, często wyjkonywane były przez rzemieślników chrześcijańSkich, Z'aopa:1:łrywanew odipO'Wi·e!dnie
znaki lU!b napisy.
Wystawa kończy się dwoma salami na trzecim piętrze poświęconym
J.-F. Oberl'inowi, pastorowi, który pośw.ięcił się ;pasjinauczydeilsikiej i pedaigogicZI11ej
na wsi alzacikiej.
PrzedSltafWio'lloe
powyżej dwa ootartm.iemuzea zaliczyć mo~na do "tradycyjnego" nurlu roU!Zeów francuskioh rz tego WlZglęidu,iż zachowały
one ni'ezmieJniony pIl"awie IPier:wolmy wyraz ekspOlZycji. Kontrastuje on
'Z tYllll, co ,preZrentują muzeaoo'StaJwiQiI1e.na TIOIwocZresność,
lecz' kto wie,
czy nie są one barrdZliejzr'Ozumiałe d1aprzeciętnego widza?

MUSEE SA VOISIEN
SQUiAiRE DE llANNOY-DE-BISSY,
13000 CHAMBERY.

Pockóż IPOm'llzeacih etnQlgraiicZlnyc'h Francji kończy się w Chambery, prlZ€\SZ)ło 60-ltysięczuYllll mieście, daiW'!l€j s.toli'cy lkJsięsiwa Salba'lldii
(Savoie). Nalj'więikszy TO'zkiwlitmiasto to JlT'zeżywalo w okresie XIII poł. XVI wieku. W tym czasie powstaje srereg dbiekrtóiw, które dotrwały do ,dJn.i:a
dzisieljs'zego, jaikzamelk ksią1żąrtSabaudzkieh, ba!zylika metropdliJtaJina, Saint-OhaiPeIlle, w której pr.zechawywa,rra była słynna re1iikwia
Saint-Suaire (Święty Całun, którym miał być spowity Chrystus podczas .złożenia go do grobu). Kiedy 'W :połowie XVI w. Sltolicę Sabaudii
Ip1'IZeni'e;,siono
tio Tu~ynu, Chambery zaczęło podUiPadać. Do Francji zo-

�Francuskie

muzea

etnoQraficzne

315

stało osta1ec:z'Iriewłą'cwne w 1860 roku jako prefekitura Sahaud.ii. Chambery, dzięk'i korzystnemu po},ożeniu na równ~nie pomiędzy dwoma rnasy;wami górs'kinni Chad:reuJS€ i Bauges i warr-unikomłdiJmatycznym, jest
doo:konałymcentrum
wypoczynkowym i turystycznym. Przemysł zaczyna rozwijać się z dużą dynamiką.
Musee savoiSJien(Muzeum sabaud.zkie) zldkaJiW'wane jest ;w starej
części mialsta 'W dawnym klasz1oTZe franciszkańskim, który później stał
się pałacem arcybi3kuipim. Od T. 191:1 budJ71nekten mieści :muzeum o charatkterze regi&lt;ma1nym posiadające 'zbiory sztuiki, archel.ogirczne, eŁn'Oigraficzne i historycmle. Obeooie ze względu na renuant budymikiuzostała zlikwidowana ekslpQ.zycjastała. W lutym 1979 r. ouwarto pierwszą część nowej ekspozycji poświęconą arclhel~ii ora'z azęśoiowo hilsitoX'iimiasta.
Z tego wzg'lędu Ip,rwd\stawiona ·zostanie dotychczasowa działailnO'ść muzeum odnośnie zbi:orów,etnogra;ficznyCh.
Powstanie sekcji et'nograficzmej w ł,onie MusE'e savoilS'ien Inastąpiło
w r. l!97'0 i było rezultatem uświ.adomiemia sdbie przez 'V/ładze deparla~
mentalne nieuchronnego procesu zaifl'ikania spU:Ści.znyku'lturowe'j TegiolllU.
W ,związku z tym 'Rada Główlna d€lpartam€lntu wyasygnowała na okres
5 lat tk1wotę 1 miliona franlków z prze'znaczeniem na szyb[{ie :utworzenie kolekcji obielkJtówtradycytjnej kultury łuidowej i utiwoTzenie stanowisk pracy mających zabezpieczyć wY'kony'wa'nie tego zadania. POiWOłano więc tT~ecihpracowników kdntraktowych - etnogrr-afa, dakumentalistę i maszynistkę. W łatach 19170 - 19715 prowadzono dość intensywną
akcję kolle~cjone!rSką, gromadząc panald 3100 olbie1któw eitnografi:c.znyeh.
W 119:7:3roku :urządzono wspólni.e z Musee d'Annecy wystawę "Paysans
et Bergers des Pays de SavOie". W następnym roku była ona prezentowana w parryskiJm Musee national des Arts et Traditions Populaires.
Dzia'łalność lSeikcjiwstała p:rzez Iwładze doceniona, co ~powodowało zatruJdnienie jeszcze jednego etnografa oraz kOIlS€!l'wa.Ł-ora
i jego pomocni~
ka. Obecnie funkJCję kierownika pełni Louis-JeCliIlGacihelt, a jego w&amp;pÓłpracowmikiem jelSl1:IvCliIlCadeI1lI1e.Po pieTlwszy~h latadh iIlitellsy.wnego
rlbieractJwa nastąpił dk'1'es,w którym prowadzono baTdziej cedową polityikęzakwpów !połączoną z (programem hadań terenowych. Działalność ta
była naikierowana na przygotowywaną ekspozycję 'etnograficzną. W 197'6 r,
Irozpoczęto długoterminowe badania w' Bessa'DS. Wychodząc od monogra!f-ii
gościńca z XVH w., rozszerzano stopniowo pole badań na roazinę, społeczność wiejską i różne 'aspekty życia' społee:lJnBgo(życie Teligi1jue). We
WlSpółpracyz MureUlm w Grenoble i A1ip w Parr"J7lżu
niedaiWIlo 'podjęto
baida,nia w doil:iInieArv~. DO'ŚW'ilidozeniawyIIliesione z !tych i innych
działań powodują, iJe ocena możhwo:ści prowad~enia badań teTeDowych
IW waronikach mlUWUllIl prowincjonaolnego nie jest
~byt Ołp!tymistycma.
Podstaiwową 'bolączką jest skromny fundusz przY17m8lWanyna ~kupy

�G~Z'E.GOĘZ SKAJ..,SKI

9

31

j;ba,'&lt;1-ą1pia
tęrenowę(np. w ~\ 1:\17'7[wyniósł on 55 tys. FF) p'r~ wiładZ€departamentalne. Dl$)tJrudr'lości Si.Pra'Wi~
prowa.rdJzeniesamyoh badań, zwłas~~za stacjonaTlnycih, gq.yż odTYWają one pracowników od ich poc1sbwowej pracy ~ ąpie\k.i nad zgromą.d.?:·o.pymiobiektami. Z drugiej strony,
praca w terenie przynosi szereg informacji znacznie rozsz:erzających wiedzę iilluzeaJrną. Jest więc w w~TlunIk~chrp.ązeum prowincjonalnego stały
k;onf1iJktinrterel5ówini¢zyet nogcr-aferrnt:erenoiwcem a etnografem 'muzea'lnikiem, tym, w!ięiks'zy,im mniejsza jest kadra facholwców. Chcąc choć
w części wypełnić luki informacyjne spowodowane tą sytuacją, postanowiono Sltwor.zyć system dokumentacyj'ny, który OJbjąłby wS'zystkie s·e'kcje
Musee savoisien i byłby wspólny ,~la różnych rodzajów źródeł {muzealiów, publilkacji, wJlwiadów itp.). Centrum tego systemu ma tJwcrrzyć bibliorte;ka muzealna posiadająca k~l1katysięcy tomó'w, głównie o tematyce
regionailnej. Jak dotą!d, największy 'postęp w I~worzeniu sy,stemu d~kum€l11tacyjnego zalIlotowano w ·sekcji etnografic.znej. Sporządzono przede
wszystkim podstawową klasyfikację rzeczową. Zaw.iera ona 220 pozycji
w s.riecb:ni\U
grwpaoh: 1. Dzieła ogólne, lI. Dzioo:ziny-7%ódla-metody, III.
Podstawy morfologiczne (Ekologia, Technika, Życi.e ekonomiczne). IV.
Srtruk~ura sIPQołec~'na,V.ZwyczClJje,wierz~nia, pralktyki, VI. S.z,tUlkaLudowa, VII. Mo:nografiee1Jnograficzne. Klasyfikacja 'ta wykorzystywana jest
obecnie w rzeczowych uik.tładachka[['l1;otek: bibhotecznej, diapozytywów
l o.biekltów oraz w ukłaidzJieą.kt (notatki,
'wycinki, bi:bliogrr-afieitp. tzw.
dossier). Natomiast matetr'iały :z wytWia'dów łącZil1iez dołączanymi fotografiami p&lt;xrządkOlwane są w układzie topograficznym. Obolk klasyfikacji
rzeozowe'j etnograficznej istnieją jeszcze klasy:fukacjehi:storycZil1a i geograficzna. Do wykClnaniasą . je'S'zc2e klaisyfikacj.e: sztuki, archeologicz.na i muzeologicZil1a. Nie r,niejs'ce tu na przed9ta'wiehie .tego zagadnienia,
jednaik wyda,je się, ;i)epodjęta inicj;lty'wa zbudowallli'a zwadego systemu
dOlkumen1acy,j'negodla róimorodnychzbiorów
muzealnyc'h mcie być nie~
z!Ui'ernie przydatna, tak dla pracowników muzeum, jak i dla publiczności i specjalilst6w. Trzeba tu podkreślić, że jeSlt to jedyne we Fi"ancji
prowincj;()loolne mUlZe'UlInetnograficzne, ktÓTię zagadnienia d'okumentacji
w tak .pokaźny sposóib wyekspOlDJowaływ swo'jej działalności. Problemy,
które !ujaiwnHy s~ę 'w tyun ośropiku, mają wiele wSipólnego z problemami
'Pir~ciętnego, polsikiego muzeum regi&lt;ona'lnego, a na!wet i całego Ś\rOdowiska mu.zeal~ctwa. e1m;ogra:ficzn~go."
. Dokonany pOJWyie'jp:rzegląiC\sześciu muzeów i ~b!iorów, etnOlgraficzny&lt;;,h we FralJleji nlieiill'O'ie stanowić 'Poqstawy do dokolIlania całościowej
oharaJP.;e:r:ysty:łqfralJlcllskiego .IillU'zeaJn~ctwaetnograficznego.' TlToono jest',
do:konać tego, dhoćbyz b:vaku. 9P:pK)iw~edni~h
mel\:'odumożliwiających analizę i porówny.waniedziałalnościmuzęów
...z tej ,prezentacji widać jednak,·
że isJtillieje d~ Fó:żnqt'o~:noś~:m:P:'lJeQW
SPQWoiclQlwalJlCl
rÓ'Ż:nymi drogami
i

�Francuskie

317

muzea etnograficzne

ich rozwoju, warunkami o.f\ganizacyjno-finaIIlSiOrwymi,
a także zaipatrywa-,
'll'iami muzeałni&lt;ków na problemy zalwodowe, Nie dając więc żadnego podsumow,ania, autor ma nadzieję, że uidostępniony ma,teriał da czyteilinikorwi
obraz, choć przymgilony, muzealnictwa fra'llcuski,ego.

GRZEGORZ

SKALSKI
FRENCH

ETHNOGRAPHIC

MUSEUMS.

PART

II

(S u m m a r y)

The second part or the article
on Frenchethnographic
museums
presents
;}
regional
museums
which
own ethnographic
·collections.
They are the following
museum,:
J\1usee
de I3rotagne in Rermt:s, Musee Ca.marguais
in Mas du Pon't de
H.uUCity, Mmcun Arl..1Len in Aries, lVIusee alsacien
in Strasburg,
and Musee savoisien !fi ChamlC::ry. The author's
milin concern
regards
museum
exhibition
treated
,]S a basic exampie
of museum activity,
Mus6c de BrC'tagnc serve" as an example
of the application
of new mC't!llJd
of exhibition
&lt;;,·ganizatipn. The exhibition
on the nistory
of Breiagne
includes
an
interesting
sector on mader history of the region; a great variety
of audio-visual
d ids 1:&lt;;s been api)1 ied there .
.'iIU.,;lC C:m,d'[!,udis pre,;cnt,
the process of the formahOon
of Yl&lt;.lJLuralaDd cultur~:! c:,vi:·t:.n:'1L::.t "f C'lrna:·gL:.C; the d&lt;(;t.ivay of l\Ian has been espe(;ially
uilderli!1I.;d. The (':':hih~'L!-nn l."; divi·dc.u. iniu 2 par'~-s: one eL them hus been arrllJng'ed in
an ela ~hccp-[old,
while the other one has been set up in the open-air..
Quite
a fe\v i.HJdiiJ-vl:;u,tl
aid;;
h~1ve bec':".!. intr~;du,cf:id there';
clmGng
ort h er::; dia.pG;~it(~V2S.
th2 :;o-t::L1.i.ed ,~1Ir.it2 Ccnlo6·:qut:". Due to its e-coiof;:'lC:21character,
ihc n1uscum ha.s
be&lt;."n nc.lri1~"d "l"'~·uln~~J:'ćc'~.
l'-;i.Lt~e()a ~t.rL~·~:':~l
is the Gląc:~~Ł reg.:o:n;'.l
rt~'.~:&gt;i::r~
hi.h
~vlu:~t'
a very

The

prc,-,('.nLcd

Ll

~il:,:~;:ic-n i:..; (d~:()

(li!

bV(.'jl

;)!:~ph! ethnographic

j,hL

t~·~lL'.~t e'f

p,ut

of the

;.1 clrhC

ffiil:;,eunl

e~:-!1tY1ple

f)f

(J.

•.

collcctio.l:
"flicIe
concerns

the

the

u!11y

:'vlusć::: ~avci:)~-2-;1,.Thi.;

is

lo:

France.

n.;t:lti(;;l\v~Lh Ule
~·r'l'diUar~ai'·

mU~eurll.

aci.iv li.y uf the
reg;i':&gt;nClI

TJ1e

(l&lt;:t.i'\}';'l,ty

his,ten'y

i)i[

the

Pn)v(~r,:'~:~llpne:

{.If

It

ha:;, h o ,',vc':C:',

ethnograph.ic
uepJrwhich c~lrrie:;
on

l11.us:::-u;m

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="8424" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="8402">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/beca2bbd404f51349eaafabb26a83f38.pdf</src>
        <authentication>19bf3cf9af9c4d45ad8e927535ab7d89</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="100669">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1502</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="100671">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="100673">
                <text>1976</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="100675">
                <text>etnografia- dokumentacja ikonograficzna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="100677">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1389</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="100679">
                <text>Dokumentacja ikonograficzna w etnografii / LUD 1976 t.60</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="100680">
                <text>LUD 1976 t.60, s.81-100</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="100681">
                <text>Skalski, Grzegorz</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="100682">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="100683">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="100684">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="100685">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="100686">
                <text>S

II.

T

U

D

l

R

A,

O

Z

P

R

A

W

Y

Lud, t. 60, 1976

GRZEGORZ

SKALSKI

DOKUMENTACJA

IKONOGRAFICZNA

W ETNOGRAFII

I

Badania kultury ludowej wymagają korzystania z wielu rodzajów
źródeł, spośród których najważniejszą rolę odgrywają materiały zgromadzone podczas badań terenowych. Są to według Kopczyńskiej-Jaworskiej
tzw. źródła tworzone przez badacza 1. Oczywiście, że te źródła informacji etnograficznej mogą służyć do rekonstrukcji kultury ludowej w bardzo ograniczonym przedziale czasowym - zasadniczo od 2 połowy XIX w.
do czasów współczesnych. Do badań nad wcześniejszymi okresami rozwoju kultury ludowej źródła tego typu są nieprzydatne. Badacze odwołują się więc do źródeł zastanych, informujących drogą pośrednią o przeszłości. Przede wszystkim korzystają ze źródeł pisanych gromadzonych
najczęściej w archiwach i w bibliotekach. Wykorzystują również źródła
zbierane przez muzea. Stosunkowo najmniejszą uwagę przywiązują do
źródeł typu przedstawieniowego,
zwanych źródłami ikonograficznymi,
wykorzystując je przeważnie do ilustrowania prac naukowych. Takie postępowanie spowodowało, że badania nad źródłami ikonograficznymi
zostały oddalone na dalszy plan. Sytuację pogłębiał fakt, że część etnografów wątpiła w prawdziwość informacji przekazywanych przez te źródła 2. Jednak pomimo szeregu pozytywnych głosów, zwracających uwagę
na niewykorzystany dotąd materiał źródłowy i, nielicznych co prawda,
prac naukowych opartych na źródłach ikonograficznych, sprawa wykorzystania tych źródeł nie została do dziś w pełni rozwiązana. Przyczyną
takiego stanu rzeczy może być między innymi fakt, że etnografowie nie
są przygotowani do prowadzenia badań źródłowych. Program nauki obejmuje bowiem metodykę badań terenowych, a o postępowaniu wobec
1 B.
Kopczyńska-Jaworska,
Metodyka
Warszawa 1971.
2 J. Sto Bystroń,
Wstęp do ludoznawstwa

6-

Lud.

tom

LX

etnograficznych
polskiego,

Lwów

badań

terenowych,

1926, s. 71.

�82

GRZEGORZ

SKALSKI

źródeł
zastanych,
zwłaszcza
ikonograficznych,
nic mówi się prawie
w ogóle. Innym powodem
jest brak na gruncie
etnografii
opracow2:'1
teoretyczno-metodologicznych
wykładających
zagadnienia
interpreta(.~i
obrazów źródeł ikonograficznych.
O tym, że badania nad źródłami ikonograficznymi
winny być prowadzone
i że są potrzebne,
świadczyć mogą
prace Seweryna, w których autor, wykorzystując
głównie materiał ikon:)graficzny,
dochodzi do ciekawych
rezultatów,
np. do odtworzenia
poiskiego ubioru chłopskiego w okresie od polowy XV do polowy XVII W.'
Tenże autor, w innej pracy, poruszył problem wykorzystania
źródeł iE'&gt;
nograficznych
w pracy muzealnej,
postulując
większe
niż dotychczas
zastosowanie
ich przy organizowaniu
wystaw
w muzeach
etnograficznych 4. Seweryn
wreszcie,
przeprowadzając
krytykę
szeregu prac \\'ykorzystujących
materiały
ikonograficzne,
dowodzi
o braku
istnie1':ia
w polskiej etnografii
określonej
metody postępowania
wobec tego rodzaju źródeł 5. Wydaje się więc słuszne, aby źródła ikonograficzne
stanov,ihprzedmiot
badawczy
osobnej specjalizacji
etnograficznej,
wykorzystuj:;cej odpowiednio
dostosowaną
metodę ikonograficzną
zapożyczoną
z historii sztuki i historii. Głównym
celem takich badań byłobyorzeczeni.·
stopnia przydatności
źródeł ikonograficznych
dla poznania rzeczywistości
etnografi.cznej,
a po ich analizie, dostarczenie
nauce materiałów
faktograficznych.
Takie zadania należałoby
postawić przed
i k o n o g r a;- i '1
e t n o g r a f i c z n ą. Jednakże
ich realizacja
jest uwarunkowana
odpowiednio przygotowaną
do badań bazą materiałowo-źródłową.
I wJaśn',e
temu zagadnieniu
pragniemy
poświęcić miejsce.

II
Na wstępie wypada
wYJasmc podstawowe
pojęcie ikonografii
etnograficznej,
bezpośrednio
związane
z jej przedmiotem
badań, tj. źrórlb
ikonograficzne.
Od innych typów źródeł różni się ono przede wszystKim
sposobem przekazywania
informacji,
tj. obrazem (w szerokim tego sIO\','?
znaczeniu), w którym tkwią zasadnicze wartości źródła ikonograficznego:
1) obraz jest materialnym
nośnikiem informacji:
powoduje to łatwGEc
w jego utrwalaniu,
kopiowaniu
i powj~laniu,
stosując zwłaszcza wspOłczesne środki techniczne;
T. Seweryn,
Ubiór
chłopski
UJ Polsce
(1450-1650),
,.Rccznik lVluzcum E:r.8graficznego \[ K~-ai,~)wie" lr66, t. 1, s. 6-74.
4 T. Seweryn,
j;.;onog;·aficzna
dokumentacja
historuczna
IJ; mnz('(lci:
rer/fJU::ll]Jch. "Kwartalnik
Muzealny" 194,), R. 2, z. 2, s, 91-07.
ó T.
Seweryn,
MetOda
ikonogTaji,c;:.na
UJ
ctno(jl'ofii
jJolskiej, "L:Jdzkic Sludii'
Etnograficzne"
1967, t. 9, s. 45.
.j

�f)()::III;:~':il:"C)a

ikonograficzna

w etnografii,

2) Cbr&lt;F jnIormL:~e O rz':;'zy\;;istości, W mniejszym lub większym stopniu zniek~:ztalcc;nej prze,; E:uLra (nadawcę);
3) rzeczywistość
utnvalana
przez obraz należy w przeważającej
mierze do tak zwanej kultury materialnej;
w mniejszym stopniu obraz przekazuje infcrmacje
dotyczące społecznej
i duchowej
strony kultury;
4-) obraz utrwalając
rzeczywistość
przekazuje
równocześnie
związki
funkcjonalne
zachodzące między elementami
tej rzeczyvvistości;
5) obraz może przekazywać
informacje
w sferze
ponadjęzykO\vej
dzięki na ogół jednakowemu
doświadczeniu
praktycznemu,
jakie posiadają nadawca i odbiorca obrazu; odbiór
obrazu
może być pełniejszy
w wypadku znajomości przez odbiorcę źródeł pisanych i tradycji uzupełniających wiedzę zdobytą przez doświadczenie
praktyc:we,
Tak więc, za źródło ikonograficzne
do określonego
tematu
należy
uważać każde przedstawienie
plastyczne,
które będąc przedmiotem
krytyki źródłowej i analizy iJ?:onograficznej dostarczy informacji
na żądany
temat Dla bliższego oznaczenia jego wartości informacyjnej
na potrzeby
etnografii
stosować można termin:
źródło
ikonograficzne
o tematyce
etnograficznej,
Wspomniane wyżej obrazy, czyli przedstawienia
plastyczne,
mogą być
realizowane
w różnych technikach
plastycznych,
\\Tedług których
najczęściej przeprowadza
się zasadniczą
klasyfikację
źródeł
ikonograficznych 6, Są to więc: malarstwo,
rzeźba,
grafika,
rysunek
artystyczny
i techniczny,
tkanina
artystyczna,
fotografia
i film, Zródła ikonograficzne nie muszą mieć wartości
artystycznych,
lecz z drugiej
strony
"v·; pojęciu źródła ikonograficznego,
co w olbrzymiej
części wiąże si~
z produkcją
w jakimś stopniu artystyczną,
mieścić się będzie zarówno
produkt tak zwanej sztuki oficjalnej,
jak i amatorskiej
czy ludowej" 7,
Charakteryzując
miejsce źródeł ikonograficznych
wśród innych
źródeł
etnograficznych
trzeba
stwierdzić,
że w wypadku
źródeł
tworzonych
przez bada('za źródła ikonograficznego
(rysunek,
fotografia,
film)
są
w większości materiałem
pomocniczym,
dokumentującym
dane zjawiska,
Wśród źródeł zastanych
źródła ikonograficzne
o tematyce
etnograficznej
zajrnuj&lt;] równorzędne
miejsce z innymi źródłami, są ich uzupełnieniem.
tak jak one uzupełniają
źródła ikonograficzne,
li

PCI',

B,

.Jcwsiewicki,

Próba

zasygnaiizon;ania

badaniach
etnopraficznych,
"Etnografia
wir.ska, Żnjdlll pisane i ikonograficzne

ti'

7tCj,

,;.

[w:j

Studia

142-1:18:

L

i konsumpcji,
'l,

Próua

1, s, 49-64.
; B, Jcwsicwicki,

S)&lt;:&lt;l,

Meiodyka,

z

dziejów

go.&lt;:podarstwa

Zródla

Turnau.

klasyfikacji,
Próba

.., s, 10:5,

Polska'·
do histo;-ii

wicJ'iidego,

ikonograficzne

"Kwartalnik

zasygnalizowania,

roli

źródła

ikonografic::nego

1 %-±, " 8, " 25' -2:'3: Z. F'):;rolnictwa
Polski
średniowieczW2rszawa

clo nou:ożytniej
Historii Kultury
.., s, 252, Por,

1960,
historii

t 3, z, l,
produkcji

Materialnej"

B, Kop~zyńska-Jawor-

1966.

�84

GRZEGORZ

SKALSKI

III

Rozważania na temat dokumentacji
należą do zespołu zagadnień
związanych z teorią informacji naukowej, która badając formy i metody
działalności naukowo-informacyjnej
w różnych naukach podaje zasadnicze treści procesu naukowo-informacyjnego:
1) gromadzenie dokumentów naukowych,
2) analityczno-syntetyczne
opracowanie informacji dokumentacyjnej,
3) przechowywanie i wyszukiwanie informacji,
4) reprodukowanie i rozpowszechnianie materiałów informacyjnych 8.
Dla nauk społecznych, które od niedawna zainteresowane są tymi
zagadnieniami na szerszą skalę, zostały określone podstawowe funkcje
służby informatorskiej. Przedstawiają się one następująco:
1) zestawienie materiałów w sposób użyteczny dla odbiorców - co
może oznaczać:
a) gromadzenie i systematyzowanie dokumentów oryginalnych
(ewentualnie wtórnych) oraz ich rozpowszechnianie w formie odpowiadającej potrzebom potencjalnych odbiorców lub też grupowanie
rozproszonych często dokumentów w jeden użyteczny zbiór;
b) opracowywanie bibliografii,
2) klasyfikowanie i indeksowanie,
3) przechowywanie dokumentów 9.
Odnośnie do ikonografii etnograficznej powyższe zagadnienia nie były
przedmiotem opracowań. Niemniej jednak wydaje się, że słusznym będzie
przejęcie na jeJ potrzeby dotychczasowych doświadczeń teorii informacji
naukowej w naukach tak społecznych, jak i ścisłych. Bo przecież cele
i zakres działalności informacyjnej są wspólne dla wszystkich nauk.
Podstawowym terminem z zakresu teorii informacji naukowej jest
dokument, mający wiele definicji, które różnie go charakteryzują. Dla
celów niniejszego opracowania wydaje się, że najbardziej operatywnym
będzie stwierdzenie, iż dokument jest to utrwalona treść myślowa 10.
Obejmuje ona wszelkie postacie podłoża, czyli materiału fizycznego,

A. I. Michajłow, A. I. CzerD-y, R. S. Gilarewski, Podstawy informacji
naukoWarszawa 1968, s. 13.
9 P. R. Lewis,
The Present Range of Dokumentation.
Services in the Socia!
Sciences. "Aslib Proceedings"
1'966, nr 2, cyt. za: J. Szwalbc, Niektóre
zagadnienia informacji
w zakresie nauk społecznych.
"Aktualne Problemy Informacji i Dokumentacji"
1969, R. 14, nr 1, s. 10-15.
10 M. Dembowska,
Próba klasyfikacji
pojęciowej
dokumentów
w dokumentacji
i informacji
naukowej.
"Aktualne
Problemy
Informacji
i Dokumentacji"
1966,
R. 11, nr 2, s. 2.
8

wej,

�Dokumentacja

ikonografiezna

w

85

etnografii

w którym została zapisana, oraz wszelkie formy zapisu, czyli sposobu
wyrażania treści myślowej. Dokonując podziału dokumentów
ze względu
na sposób zapisu treści można wyróżnić następujące typy:
1) dokumenty graficzne, zawierające
tekst wyrażony systemami znaków liter, cyfr, nut, itp.
2) dokumenty oglądowe, w których treść myślowa przedstawiona
jest
za pomocą obrazu,
3) dokumenty
słuchowe, zawierające
utrwalony
tekst
słowny
lub
muzyczny, odbierany za pomocą słuchu 11.
Porównując
określenie terminu
"dokument
oglądowy"
z definicją
"żródła ikonograficznego"
można dojść do przekonania
o jednoznaczności tych terminów.
Dokumentacja,
jako pochodny termin od słowa dokument, różnie jest
interpretowana.
Międzynarodowa
Federacja
Dokumentacji
(FID) stosuje
określenie "dokumentacja"
na: gromadzenie, przechowywanie,
klasyfikację, selekcję, rozpowszechnianie
i wykorzystywanie
wszelkich rodzajów
informacji 12. Wielka Encyklopedia
Powszechna
PWN określa dokumentację jako "zespół czynności polegający na gromadzeniu,
opracowywaniu
i rozpowszechnianiu
dokumentów
na potrzeby określonej gałęzi nauki",
i której głównym zadaniem "jest selekcja i analiza treściowa dokumentów oraz ich kwalifikacja z punktu widzenia przydatności
do określonego
celu". Ostatnio obok terminu "dokumentacja"
.używa się równie nie ostro
zdefiniowanego
terminu
"informacja"
lub "informacja
naukowa".
Potocznie mówi się o informacji w znaczeniu wiadomości. Wielka Encyklopedia Powszechna PWN określa informację naukową jako "zespół czynności polegajćlcych na opracowywaniu
i rozpowszechnianiu
danych z zakresu określonej dziedziny nauki, mających na celu ustalenie aktualnego
stanu wiedzy". Dyskusję budzi również określenie wzajemnego stosunku
między terminami
"dokumentacja"
i "informacja" 13. W zasadzie używa
się tych wyrażeń równolegle i w podobnym znaczeniu, choć termin "informacja"
stopniowo zajmuje miejsce terminu
"dokumentacja".
Można
również rozważać zakres pojęcia "dokumentacja"
w powiązaniu z procesem informowania,
na który składa się: gromadzenie
informacji
(jako
wiadomości), przetwarzanie
informacji
i rozpowszechnianie
informacji.
Wtedy informacja jako działalność informacyjna
obejmuje wszystkie etapy procesu informowania.
Etap środkowy - opracowanie informacji na
podstawie źródeł, gromadzonych
w pierwszym
etapie
procesu,
odpowiednio do ich przeznaczenia
- stanowi działalność dokumentacyjną
14.
P,-óba klasYfikacji

..., s. 3.

11

M. Dembowska,

12

W. Piróg,

1:1

W. Piróg,

Zagadnienie

informacji

, s. 10-18.

14

W. Piróg,

Zagadnienie

informacji

, s. 15-16.

Zagadnienie

informacji

i dokumentacji

s. 9.

naukowej,

Warszawa

1972,

�GRZEGORZ

SKALSIG

Z powyższego wynika, że dadzą się wyróżnić zasadnicze dwa znaczenia terminu
"dokumentacja":
dokumentacja!
(szersza) i dokumentacja2
(\vęższa). Takie rozumienie
dokumentacji
odnieść
można
również
do
ikonografii.
Wówczas dokumentacja t ikonograficzna
obejmować
będzie
czynności
związane z gromadzeniem,
przechowywaniem,
opracowywaniem, klasyfikacją,
selekcją, rozpowszechnianiem
źródeł ikonograficznych
(dokumentów)
na potrzeby nauki - etnogrufii. Natomiast dokumentacjat
ikonograficzna
lub lepiej: dokumentowanie
źródeł ikonograficznych,
dotyczy opracowania informacyjnego
źródła (dokumentu).

IV
Aby odpowiednio
przygotować
bazę materiałowo-żródłową
dla badań
ikonografii
etnograficznej
należy
rozwiązać
zagadnienie
dokumentacji
ikonograficznej
(zarówno tej pojętej wąsko, jak i szeroko) w aspekcie
praktycznym,
użytkowym.
Przede wszystkim
wymaga opracowania
etap
dokumentowania
źródeł ikonograficznych
15.
Dokumentowanie
źródeł ikonograficznych,
czyli opracowanie
informacyjne polega na takim jego przedstawieniu,
aby odpowiadało określonym potrzebom
badawczym.
W tym przypadku
chodzi o wydobycie ze
źródła wszelkich naj istotniej szych informacji przydatnych
w późniejszych
badaniach naukowych
- etnograficznych.
Potrzeby te warunkują
formy
opracowania
źródła. I tak, zasadniczymi
rodzajami
dokumentowania
są:
opis informacyjny
i dokumentacyjny,
analiza dokumentacyjna,
fotografia,
wypis źródłowy oraz klasyfikacja.
Jako pierwszy rodzaj dokumentowania,
opis informacyjny
źródła ikonograficznego
ma na celu przede wszystkim poinformowanie
o istnieniu
źródła i jego charakterze.
Podaje się w nim najważniejsze
dane dotyczące tytulatury
oraz formy
zewnętrznej
i treści
dokumentu,
co ma
pozwolić na jego identyfikację
i odszukanie wśród innych dokumentów.
Uzupełnieniem
są wiadomości co do pierwotności,
publikowania
i własności dokumentu.
Zasadniczymi
elementami
opisu informacyjnego
są:
tytuł i autor dokumentu,
materiał
i technika
wykonania
dokumentu.
data jego wykonania,
dane o pierwotności
lub wtórności
dokumentu!6
13 Tę
część artykułu
opracowano
na podstawie
pracy
A. L Michajłowa,
A. L Cze,nego i R. S. Gilarewskiego,
Podstawy
informacji
naukowej,
Warszawa
1968, ss. 390.
16 Określenie
pierwotności
dokumentu
sprowadza się do stwierdzenia,
czy dany
dokument
nie jest dokumentem
wtórnym,
czyli reprodukcją.
Dokument
wtórny
jest bowiem
sporządzany
z dckumentu
pienvotnego
i odzwierciedla
jego treść.
n często i formę, w sposób pełny i niezmieniony.
Do dokumentów
wlórnych zalicza się mikrofilm oraz foto- lub kserokopię dokumentu.

�Dokumentacja

ikonograficzna

w etnografii

8'1

o;:::z charakterystyka
treści dokumentu 17. Opis informacyjny
stosuje się
p:·zy wypelnianiu
ankiet dokumer.tacyjnych
oraz kart informacyjnych
dckumentów
(por. s. 9:3). z których tworzy się kartotekę
informacyjną
o źródłach ikonograficznych.
Ten rodzaj opisu stosować można w publikr.\·;anych przeglądach
informacyjnych
źróieł ikonograficznych
o tem:::tty";;; etnograficZl'.ej.
Następnym
rodzajem
dokumentowania
źródeł ikonograficznych
jest
!);~';~
dokumentacyjny.
Podaje się w nim rozszerzone dane o formie i treści
dckumentu.
Od opisu informacyjnego
różni się przede wszystkim
formą
c~Grakterystyki
treści zwanej opisem treści. W tym opisie charakteryzuje
sir; treść dokumentu
w formie zwięzłego tekstu, zawierającego
niewielką
L-zbę slów, pisanego językiem prostym i jasnym. Podaje się w nim naz'.'·y i określenia gwarowe. Opis treści powinien umożliwiać identyfikację
dokumentu bez potrzeby odwoływania
się do identyfikacji
według innych
elementów
opisu dokumentacyjnego.
Opis dokumentacyjny
stosuje
się
pro:y wypełnianiu
ankiet
dokumentacyjnych,
kart
dokumentacyjnych
ź,'ć&gt;dła oraz in wentarza źródeł ikonograficznych,
a także w przeglądach
dokumentacyjnych
źródel ikonograficznych
(por. s. 93).
Analiza dokumentacyjna,
będąca opracowaniem
o charakterze
naukow~/m, jest przedstawieniem
rezultatów
przeprowadzonej
krytyki
źródłow€'j i metedy ikonograficznej
treści dokumentu.
Zasadniczym
celem tej
"natizy jest stwierdzenie,
czy dany dokument może być wykorzystywany
\v badaniach etnograficznych.
W stosunku do poprzedniego
rodzaju do-o
kumentowania,
opisu dokumentacyjnego,
różni się większą precyzją opisu
treści i jego objętością,
jak i ~rprowadzeniem
opisu wartcściującego.
W analizie dokumentacyjnej
trzeba wykazać wszystkie źródła pisane wykorzystane w badaniach .
. Fotografia dokumentu
jest elementem
uzupełniającym
opisy dokumentu. Potwierdza
ona istnienie
dokumentu,
wiernie przekazując
jego
obraz. Fotografię stosuje się w celu zilustrowania
opisu, bądź dla częśc~o\Vego jego zastąpienia;
wykorzystuje
się ją na kartach
dokumentac~'.jnych.
Dodatkowym
źródłem informacji o treści dokumentu
są zgodne z treśdokumentu
fragmenty
literatury,
z których
sporządza
się wypisy.
\\: przypadku
dokumentów
publikowanych
wypisy
powinny
pochodzić
z tych samych pozycji co dokumenty.
Natomiast dla innych dokumentów
\';:'bicra się fragmenty literatury,
tak aby zgadzały się one pod względem
17 Charakterystyka
treści zawiera określenia
jedno- lub kilkuwyrazowe
charakteryzujące
treść dokumentu
pod kątem zawartości
informacji
etnograficznej
Graz danych o pochodzeniu
terytorialnym
przedstawionych
tematów etnograficzn~'ch. Określenia te powinny być związane z ogólną klasyfikacją
dokumentów
ze
\nględu na id1 treści etnograficzne.

�88

GRZEGORZ SKALSKI

tematyki,
czasu i mIeJsca z treścią dokumentów.
Wypisy źródłowe są
materiałem
uzupełniającym,
dołączanym
do kart dokumentacyjnych
źródeł ikonograficznych.
Ostatnim rodzajem
opracowania
informacyjnego
źródła ikonograficz
nego jest klasyfikacja
informacji
uzyskanych
w wyniku przeprowadzonych badań nad źródłem. Wiąże się to bezpośrednio
z problemem
wyszukiwania
ze zbioru
dokumentów
jednego
(lub grupy)
dokumentu
zawierającego
potrzebną
informację.
Zasadniczo
istnieją
trzy systemy
informacyjno-wyszukiwawcze
18 (dalej:
SIW) oparte
na następujących
typach języków informacyjno-wyszukiwawczych
19 (dalej: JIW):
1) języki typu klasyfikacji
biblioteczno-bibliograficznej
(np. klasyfikacja dziesiętna Deveya, UKD, klasyfikacje
fasetowe),
2) języki typu "słownikowego",
przy wykorzystaniu
których zasadnicza treść znaczeniowa
dokumentów
jest wyrażona
znormalizowanymi
nagłówkami
przedmiotowymi
(hasłami),
uszeregowanymi
w porządku
alfabetycznym,
3) języki typu deskryptorowego
oparte
na znakowaniu
kojarzenio
wym.
Wspólnym celem tych systemów jest takie wyszukiwanie
informacji,
aby bez potrzeby czytania tekstów dokumentów
wybierać ze zbioru informacji takie dokumenty,
które odpowiadają
na pytanie informacyjne.
W tym celu każdy dokument
zaopatruje
się w charakterystykę
wyszukiwawczą,
którą tworzy zasadnicza
treść znaczeniowa
dokumentu
wyrażona terminami
JIW. Poprzez porównanie
instrukcji
wyszukiwawczej,
która jest zapytaniem
informacyjnym
sformułowanym
w terminach JIW,
z charakterystykami
wyszukiwawczymi
dokumentów
w całym zbiorze
wyodrębni
się taki zbiór dokumentów,
który zawierać będzie informacje
zawarte w instrukcji wyszukiwawczej.
Mając na uwadze charakter
informacji
uzyskanych
w toku analizy
źródeł ikonograficznych
oraz potrzeby odbiorców tych informacji
wydaje się, że najlepszym
JIW dla szybkiego i wieloaspektowego
wyszukiwaJ

18 Przez
system informacyjno-wyszukiwawczy
w jego postaci
abstrakcyjr.ej
należy rozumieć całokształt
sformalizowanego
języka informacyjno-wyszukiwawczego, zasady przekładu
z języka żywego na język sformalizowany
(i odwrotnie)
oraz kryteria
znaczeniowe odpowiednika
między charakterystyką
wyszukiwawczą
cokumentu
a instrukcją
wyszukiwawczą.
Pojęciem abstrakcyjnego
SIW nie obejmuje się środków technicznej
jego realizacji - kartotek katalogowych,
kart perforowanych różnych typów, maszyn analitycznych,
specjalnych
urządzeń itp.
19 Język
informacyjno-wyszukiwawczy
jest to sformalizowany
system semantyczny przeznaczony
do wyrażenia treści znaczeniowej dokumentów i pytań informacyjnych
w celu wyszukiwania
w masywie dokumentów
(zbiorze) takich, które
odpowiadają na postawione pytanie.

�Dokumentacja

ikonograficzna

w etnografii

89

nia dokumentów
jest język typu deskryptorowego
20. Zapewni
on także
łatwe przejście na zmechanizowane
wyszukiwanie
informacji.
Przyjęcie
tego JIW wymagać będzie wypracowania
tezaurusa
dotyczącego formy
i treści źródeł ikonograficznych
o tematyce etnograficznej 21.
Omówione powyżej zagadnienia
dotyczące
dokumentowania
źródeł
ikonograficznych
nie wyczerpują
w całości tematu;
przeciwnie,
mogą
stanowić zalążek dla dalszych szczegółowszych opracowań.

v
Chcąc mówlC o organizowaniu
w jakiejkolwiek
formie dokumentacji
ikonograficznej
(pojmowanej
szeroko) trzeba najpierw zdać sobie sprawę
z jej obecnej sytuacji. Gdy spojrzeć na nią od strony procesu naukowo-informacyjnego
można stwierdzić,
że tylko jego pierwsza
część jest
realizowana zadowalająco, tj. gromadzenie dokumentów
naukowych, czyli
źródeł ikonograficznych.
Źródła o charakterze
artystycznym
znajdują się
przede wszystkim w zbiorach większych muzeów zarówno artystycznych,
jak i zbierających
sztukę ludową oraz u osób prywatnych.
Dotarcie do
nich wymaga szczegółowej kwerendy wykraczającej
często poza zakresy
katalogów i kartotek sporządzanych
w muzeach. Podobnymi kwerendami
trzeba objąć archiwa i biblioteki, w których można znaleźć źródła przeważnie o charakterze
powtarzalnym.
Jeśli chodzi o fotografie, to gromadzone są one przeważnie
w archiwach
fotograficznych
tych placówek
naukowych, które prowadzą badania etnograficzne - są to przede wszystkim muzea, ośrodki uniwersyteckie
oraz instytuty.
Bogate zbiory fotografii i reprodukcji posiada Instytut Sztuki PAN w Warszawie, a zwłaszcza Pracownia Plastyki Ludowej IS PAN w Krakowie, ponadto pracownia dokumentacji
Instytutu
Historii Kultury Materialnej
PAN. Informacje o źródłach ikonograficznych
można uzyskać również
w Archiwum
Dokumentacji
Mechanicznej
w Warszawie. Wiele źródeł w postaci fotografii jest w posiadaniu osób prywatnych,
najczęściej samych etnografów.
Filmy natomiast gromadzą archiwa poszczególnych
wytwórni oraz Cen20 W języku
typu deskryptorowego
wyraża się treść znaczeniową
dokumentu
pytania informacyjnego
za pomocą odpowiedniego
spisu lub zestawu tzw. słów
kluczowych, będących wyrażeniami
najbardziej
charakterystycznymi
dla treści dokumentu i zapytania.
Celem wyeliminowania
homonimii
i synonimii
słów kluczowych wybiera się z nich jeden termin i zaleca do indeksowania
- termin ten
zwie się deskryptor.
Pełny
zestaw deskryptorów
z podanym
znaczeniem
oraz
łącznie z deskryptorami
o szerszym i węższym znaczeniu i synonimami
stanowi
tezaurus.
21 Dużą pomoc
może okazać opracowywany
przez redakcję
"Demos" tezaurus
dotyczący etnograficznej
zawartości wY&lt;1,awnictw.
j

�90

GRZEGORZ

SKALSKJ

tralne Archiwum
Filmowe w Warszawie.
Prócz tych wyzeJ wymienionych instytucji,
źródła ikon~graficzne
mogące zainteresować
etnografa
S,) l'O"ł:proszone po wielu
placówkach,
często nie zwicFanych z zagadnieniami etnograficznymi .
.Tuż z tej bardzo pobieżnej charakterystyki
widać, że interesujące
nas
źródła są w posiadaniu
wielu właścicieli, często nie zwi'łZanych z etnografią - nie mających więc żadnych interesów w informowaniu
o swoich
zbiorach pod kątem potrzeb etnografa.
Gdy dodamy do tego poważne
braki w procesie informowania
w obrębie samej etnografii, skuteczni::
utr-udniające
badania naukowe,
dojdziemy
łatwo do przekonania
o potrzebie podjęcia działań zmierzających
do wzrostu efektywności
wykcrzystywania
źródeł ikonograficznych
w badaniach
etnograficznych.
Nawiasem mówiąc, dotyczy to także pozostałych
typów źródeł etrograficznych, specyfiką bowiem etnografii jest to, że przyjmuje
za punkt wyjścia
do rozważań naukowych kontakt ze źródłem.
Rozpatry'v';anie
powyżej określonego
celu należy zacząć od przyjęcia
założenia, że wzrost efektywności
wykorzystywania
źródeł ikonograficznych nie zależy od stopnia rozproszenia
źródeł, lecz od stopnia posiadania informacji o źródłach oraz od nakładu czasu poświęconego na wyszukanie źródeł. Założenie to warunkuje
formy rozwiązania
problemu. Widać tu przynajmniej
dwie drogi: pośrednią i bezpośrednią.
Pierwsza polega na stworzeniu
systemu informacji
o źródłach ikonograficznych
o tematyce
etnograficznej.
Zawierałby
on dane a właścicielach źródeł, czyli o miejscach
przechowywania
źródeł, mógłby wi&lt;.;:c
udzielać odpowiedzi na pytanie, gdzie znajdują się źródła ikonograficzne
na temat, np. budownictwa
ludowego w Wielkopolsce.
Druga droga, bezpośrednia,
polega na utworzeniu
ośrodków, których
celem byłoby zbieranie dokumentacji
o źródłach ikonograficznych.
Wówczas badacz uzyskiwałby
wszystkie potrzebne dane bez konieczności docierania do faktycznych
właścicieli źródeł. Cechą wspólną obu dróg jest
istnienie
przekaźnika
pomiędzy badaczem
a zbiorami źródeł w postaci
służby informacyjnej.
Różny jest tylko jego zakres informowania.
A najważniejsze,
że oba warianty
nie eliminują
się, a przeciwnie,
wariant
pierwszy może być etapem wstępnym
przy wdrażaniu
drugiego. Przyjmując taką koncepcję
wypada zastanowić
się nad formą jej realizacji.
Sądzimy, że służba informacyjna
gromadząca informacje
o źródłach i ich
dokumentację
winna być organizowana
na zasadzie sieci ośrodków rozrzuconych
po całym kraju mających ściśle określone rejony działalności
i powinna rozwinąć się w oparciu o istniejące
już instytucje.
Mamy tu
na myśli muzea etnograficzne
o charakterze
muzeów okręgowych.
Przemawiają za tym również inne względy. Przede wszystkim
muzea będą
największymi
odbiorcami informacji
gromadzonych
w ośrcdkach, co wy-

�Dol;:umenlacja

ikonograficzna

w

91

etnografii

ni1(a z ich charakteru
i potrzeb. \V badaniach
prowadzonych
przez muzealników
ważnym
elementem
poznawczym
są źródła porównawcze,
!:~óre mogą uzupełnić
informacje
uzyskane
z analizy znajdujących
się
\\. zbiorach Gbiektów muzealnych.
Takimi źródłami są niewątpliwie
źródła ikonograficzne.
Z kolei dokumentowanie
źródeł ikonograficznych,
bĘdąc zasadniczym
etapem
dokumentacji
ikonograficznej,
wymaga
od
':sób nim się zajmujących
pewnego przygotowania
i umiejętności.
Daje
te) muzeum, w którym działalność dokumentacyjna
stanowi jedną z jego
!v)dstawowych funkcji.

VI
Własciwa organizacja bazy materiałowo-źródłowej
na potrzeby ikonografii etnograficznej
wymaga, jak to wyżej wykazano, powstania
szeregu
ośrodków zajmujących
się dokumentacją
ikonograficzną.
Chcielibyśmy
\vięc w tym miejscu przedstawić
Ośrodek Dokumentacji
Ikonograficznej
Et:lOgrafii Wielkopolski
organizowany
przy
Muzeum Etnograficznym,
Oddziale Muzeum Narodowego,
w Poznaniu
pierwszy
tego rodzaju
ośrodek w Polsce 22.
Zasadniczym
celem Ośrodka jest prowadzenie
działalności
związanej
z dokumentacją
źródeł ikonograficznych
o tematyce
etnograficznej,
jej
gromadzenie, opracowywanie
i rozpowszechnianie.
W ramach tej działalności Ośrodek przeprowadza
badania nad zebranym
materiałem,
dokonując jego krytyki i selekcji. Opracowywanie
naukowe tych materiałów
ma na celu dostarczenie
wiarogodnych
informacji
dotyczących
badanej
przez etnografię
rzeczywistości.
Ośrodek ma stać się placówką udostępniającą źródła ikonograficzne
w postaci dokumentów
pochodnych dla badań naukowych, jak i dla celów popularyzatorskich.
Dlatego ważnym zadaniem Ośrodka będzie publikowanie
dokumentacji
źródeł ikonograficznych w formie przeglądów informacyjnych,
dokumentacyjnych
i opracowań naukowych.
Ośrodek nie zamierza gromadzić źródeł w postaci oryginałów,
natomiast będzie prowadził działalność
zmierzającą
do przekazywania
"odkr:v,tych" źródeł do tych instytucji,
które specjalizują
się w zbieraniu
typologiczni e podobnych obiektów; np. obrazy czy rzeźby o charakterze
artystycznym,
posiadające
wartość
dla etnografii,
kierowane
będą do
odpowiednich
muzeów gromadzących
takie obiekty.
Wyjątek
stanowić
będą fotografie zebrane w czasie penetracji
terenowych,
a także inne źródb - w tym grafika - które wcielane będą do zbiorów Ośrodka.
22

Przewiduje

19;5/1976.

się,

że Ośrodek

rozpocznie

swą

działalność

na

przełomie

lat

�92

GRZEGORZ

SKALSKI

Oprócz działalności
związanej
z dokumentowaniem
źródeł ikonograficznych
Ośrodek
ma za zadanie dokumentowanie
kultury ludowej
Wielkopolski w formie fotografii, tworzyć więc będzie nowe źródła ikonograficzne. W przyszłości Ośrodek powinien zastosować w tej działalności
dokumentacyjnej
rejestrację filmową.
Ośrodek, ze względu na swój charakter regionalny, obejmować będzie
swoimi badaniami te źródła ikonograficzne,
które związane są tematycznie z terenem Wielkopolski pojmowanej
historycznie.
Jednakże poszukiwania prowadzić będzie na całym obszarze Polski, sięgając w razie potrzeby poza jej granice. W stosunku do źródeł ikonograficznych,
co do
których pochodzenie jest wątpliwe bądź trudne do ustalenia, będą one
dokumentowane
i poddawane szczegółowym badaniom. W wypadku źró:leł dotyczących innych regionów Polski, a występujących
tylko w zbiorach różnych instytucji
na terenie Wielkopolski
(np. w archiwach, muzeach), Ośrodek będzie w miarę możliwości prowadził ich wykaz w formie
kartoteki
informacyjnej.
Natomiast badania te nie będą obejmować pozycji wydawniczych.
Chodzi bowiem o to, aby mieć pełne rozeznanie
jakie materiały znajdują się na terenie Wielkopolski, a w razie powstania
innych Ośrodków regionalnych
przekazać im te dane. Ułatwi to znacznie
poszukiwania,
unikając
zbędnego
i czasochłonnego
dublowania
badar.
przez inne Ośrodki. Z kolei Ośrodek Wielkopolski oczekiwać będzie podobnego działania ze strony pozostałych, tak że zasięg działalności może
ograniczyć się do Wielkopolski.
Zakres czasowy źródeł ikonograficznych
podlegających
dokumentacji
jest w zasadzie nieograniczony,
z tym, źe w pierwszych
latach działalności główny nacisk położony będzie na źródła pochodzące sprzed 1920
roku. W stosunku
do pozostałych
źródeł prowadzić
się będzie rejestrację w formie kartoteki
informacyjnej,
gromadząc również w miarę
możliwości ich reprodukcje.
Zakres tematyczny
źródeł ikonograficznych
interesujących
Ośrodek
dotyczy przede wszystkim
tych dziedzin kultury
ludowej, które reprezentowane
są w zbiorach Muzeum. Głównie są to: plastyka ludowa ze
zdobnictwem,
ubiór i tkaniny, rzemiosło, rolnictwo i inne formy gospodarki, także wyposażenie
wnętrz izb chłopskich.
Zebranie
materiałów
ikonograficznych
do tych tematów będzie zadaniem pierwszorzędnym
Ośrodka. Niemniej jednak dla uzyskania możliwie pełnego obrazu kultury
ludowej trzeba objąć badaniem pozostałe jej przejawy, jak obrzędowość,
zagadnienia kultury społecznej, czy też budownictwo
z osadnictwem.
Celem zabezpieczenia
sprawnej
realizacji
nakreślonych
wyżej zadań
oraz w związku z różnorodnością
form działalności Ośrodka konieczne jest
przeprowadzenie
podziału organizacyjnego
z wyznaczeniem
szczegółowych zakresów i form działalności
wyodrębnionych
jednostek.
Podst::i&lt;

�Dokumentacja

ikonograficzna

w etnog1'ajii

93

wowy podział działalności merytorycznej Ośrodka przedstawia się następująco: Pracownia Dokumentacji Naukowej, Pracownia Fotograficzna
i Archiwum.
Pracownia Dokumentacji Naukowej zabezpiecza podstawową działalność Ośrodka, tj. poszukiwania, inwentaryzację i opracowywanie źródeł
ikonograficznych, a także prowadzi działalność informacyjną. Poszukiwania źródeł ikonograficznych muszą być organizowane systematycznie i dokładnie. Uchroni to przed powracaniem do tych samych materiałów. Badania powinny być prowadzone według z góry ustalonego programu, na
który składają się pola badawcze uszeregowane w pewnej kolejności.
Polami badawczymi mogą być zbiory źródeł instytucji, osób prywatnych,
a także źródła zawarte w publikacji. Dla ułatwienia i ujednolicenia zapisów, w większości prowadzonych poza Ośrodkiem, istnieje potrzeba zastosowania ankiety dokumentacyjnej 23. Ankieta dokumentacyjna jest
wykorzystywana przy inwentaryzacji źródła i wypełnianiu karty dokumentacyjnej. Po jej wykorzystaniu przechowuje się ją w Archiwum.
Ankieta dokumentacyjna jest niezbędnym łącznikiem pomiędzy etapem
poszukiwań a etapami inwentaryzacji
i opracowywania źródeł ikonograficznych, a w razie zagubienia karty dokumentacyjnej stanowi cenne
źródło dla jej rekonstrukcji. Na tym etapie badań dokonuje się również
wypisów źródłowych dotyczących tematyki źródeł ikonograficznych zamieszczonych w publikacjach i przeznaczonych do inwentaryzowania oraz
zleca się Pracowni Fotograficznej wykonanie reprodukcji źródła ikonograficznego.
Inwentaryzacja. Źródło ikonograficzne, które odpowiada stawianym
mu wymaganiom musi być zainwentaryzowane w specjalnie do tego
celu przeznaczonej księdze. Polega to na wypełnieniu wszystkich elementów opisu zawartych w inwentarzu 24 i oznakowaniu kolejnym numerem. W ten sposób źródło otrzymuje swój stały symbol liczbowy (adres),
mający zastosowanie w systemie wyszukiwania źródła z całego zbioru.
Opracowywanie źródeł ikonograficznych. Jest to najbardziej czasochłonny etap pracy dokumentacyjnej. Wymaga on w pierwszym rzędzie
wypełnienia karty dokumentacyjnej (ryc. 1 i 2) na podstawie ankiety dokumentacyjnej i zaopatrzenia jej w reprodukcję fotograficzną źródła oraz
w wypisy źródłowe. Następnie dokonuje się krytyki źródłowej oraz prze23 Ankieta
dokumentacyjna
jest niejako pierwszą redakcją (brudnopisem)
karty dokumentacyjnej
zawierającą te same pytania. Najważniejsze
z nich to: nazwa
pola badawczego, tytuł dokumentu,
opis treści, charakterystyka
treści, dotyczy
terenu, dokument pierwotny, dokumen.t wtórny. Ankieta ma format A4.
N Inwentarz
ma następujące
rubryki: numer inwentarzowy,
rodzaj dokumentu, treść dokumentu
w tym: tytuł, opis dotyczy terenu;
następnie
d Cjkument
pierwotny - materiał i technika wykonania, autor i data wykonania,
właściciel,
publikacja oraz dokument wtórny z podziałem jak dokument pierwotny.

�94

GRZEGORZ

Nazwa

Ośrodka

DOKUlIilENT

Material

Rodzaj

dokumentu

SKALSKI

Tytuł

nr

inw.

dok.

PIERWOTNY

technika

Wymiary

Autor

i

clata wykonania

Aut-or

i

data

!)lIIJlik:lcjn

Opis:

DOKUMENT

Material

WTORNY

i technika

\óVyn1iary

\\,ykonanin

\Vłasciciel

Publikacja

Opis:

CHARAKTERYSTYKA

Ryc. 1. Karta

DOKUMENTU

dokumentacyjna

źródła ikonograficznego.

Strona

przednia

�Dokumentacja

ikonograficzna

!J,l

w etnograf;';

I--------~·,=~~,~--------------Rodzaj

dolcU'Jllcntu

Tytuł

Nr in\v. dok.

OPIS TRESeI:

Obiekt

Autor

Oat.H wykonania

Material

TeehniJ&lt;n

__________

J

\\-ykor.nniu

Właściciel

DOTYCZY

TERENU

i
\VOjC\\"lldzt\\'o

powiat

GmIna

i Miej SCO\~lOŚĆ

Inn&lt;' okreslenia

Kartę

Ryc. 2. Karta

dokumentacyjna

wypełni!

źródła ikonograficznego.

dnia

Strona

wewnętrzna

�96

GRZEGORZ

SKALSKI

prowadza się analizę ikonograficzną treści źródła. Rezultaty tych badań
zapisuje się na przeznaczonych do tego kartach dołączanych do kart dokumentacyjnych.
Tak więc podstawowym dokumentem pochodnym
w działalności Ośrodka jest karta dokumentacyjna. Dalszym etapem opracowywania źródeł ikonograficznych są opracowania syntetyczne.
Działalność informacyjna obejmuje w swym zakresie prowadzenie
wszelkiego rodzaju kartotek związanych z dokumentowaniem źródeł
ikonograficznych, których celem jest udzielenie informacji na postawione
przez użytkowników zapytanie. W części IV, omawiając klasyfikację
stwierdziliśmy, że podstawowy SIW dotyczyć będzie treści i formy źródeł
ikonograficznych i powinien być oparty na JIW typu deskryptorowego.
W pierwszym okresie działalności Ośrodka, środkiem realizacji tego systemu będą karty Uniterm (ryc. 3). W przyszłości natomiast konieczne
będzie przejście na zmechanizowane wyszukiwanie informacji, stosując
maszyny analityczne pracujące na maszynowych kartach perforowanych.
Oprócz tego będą założone kartoteki pomocnicze: kartoteka informacyjna
źródeł ikonograficznych dotyczących Wielkopolski, a powstałych po
1920 r., kartoteka informacyjna obejmująca źródła ikonograficzne nie
związane z terenem Wielkopolski oraz kartoteka zawierająca wykaz
przebadanych pól badawczych. Do działalności informacyjnej
należeć
również będzie przygotowywanie i wydawanie przeglądów informacyjnych i dokumentacyjnych 25, a także prowadzenie współpracy z różnymi
instytucjami, zwłaszcza etnograficznymi, w Wielkopolsce i w kraju oraz
z podobnymi regionalnymi Ośrodkami Dokumentacji Ikonograficznej
Etnografii.
Pracownia Fotograficzna wykonuje reprodukcje źródeł ikonograficznych oraz fotografie dokumentacyjne zlecane przez Pracownię Dokumentacji Naukowej oraz dokonuje obróbki fotochemicznej tych materiałów.
Z czasem Pracownia powinna otrzymać kserograf, który mógłby być wykorzystywany m. in. do wykonywania przeglądów informacyjnych i dokumentacyjnych oraz do kopiowania źródeł ikonograficznych.
Archiwum. Ze względu na różnorodny materiał gromadzony w Archiwum, dzieli się ono na: Archiwum Fotograficzne, Archiwum Źródeł Ikonograficznych oraz Archiwum Ankiet Dokumentacyjnych.
Archiwum Fotograficzne przechowuje cały materiał fotograficzny będący wynikiem działalności Ośrodka. Prowadzi inwentarz negatywów,
25 Przegląd
informacyjny
jest to wydana w formie publikacji kartoteka informacyjna, zawierająca
podstawowe
dane o źródłach ikonograficznych.
Celem przeglądu informacyjnego
jest dostarczenie
środowisku
naukowemu
wskazówek
ułatwiających
poszukiwanie
źródeł ikonograficznych.
Podobnie jest z przeglądami dokumentacyjnymi,
mającymi bardziej rozwiniętą
formę opisu źródeł z dołączonymi
fotografiami
dokumentów.

�Dokumentacja

o

2

3

ikonograficzna

4

5

w

97

etnografii

6

7

8

9

Ryc. 3. Karta Uniterm. W nagłówku karty wpisuje się hasło-deskryptor.
W rubrykach pionowych, oznaczonych liczbami 0-9, zapisuje się szyfry adresowe (numery)
dokumentów,
do których charakterystyk
wyszukiwawczych
wchodzi deskryptor
wymieniony w haśle. Ostatnia liczba szyfru adresowego (jednostka) musi zgadzać
się z liczbą rubryki. Konieczne jest, aby w ramach poszczególnych rubryk liczby
ułożone były rosnąco ku dołowi karty. Unitermy prowadzi się dla wszystkich deskryptorów JIW i szereguje się je w porządku alfabetycznym
deskryptorów. Prowadzenie takiej kartoteki w oparciu o tezaurus daje duże możliwości w krzyżowaniu
kilku aspektów zagadnienia w obrębie jednego zespołu kart. Proces wyszukiwania
informacji z takiego zbioru kart polega na (1) wyszukaniu w tezaurusie deskryptorów odpowiadających
pytaniu informacyjnemu,
np. jakie istnieją przekazy graficzne męskiego stroju weselnego z okolic Szamotuł pochodzące z w. XIX.; (2) sformułowaniu instrukcji wyszukiwawczej złożonej z deskryptorów:
"męski strój weselny",
"Szamotuły-gmina",
"XIX w.", "grafika"; (3) wyszukaniu w kartotece kart opatrzonych tymi deskryptorami;
(4) porównanie zapisanych na nich liczb w kolumnach
pionowych i (5) wynotowaniu wspólnych liczb występujących
na wszystkich czterech kartach. Liczby te są szyframi adresowymi (numerami) dokumentów, zawierających w swoich charakterystykach
wyszukiwawczych
szukane deskryptory
i mogących udzielić odpowiedzi na postawione pytanie

przeźroczy i filmów, kartotekę pomocniczą oraz wglądówki. Archiwum
Źródeł Ikonograficznych przechowuje gromadzone przez Ośrodek źródła
ikonograficzne, prowadzi ich inwentarz. Archiwum Ankiet Dokumentacyjnych przechowuje wykorzystane już ankiety zgodnie z układem inwentarza.
7 -- Lud,

tom LX

�98

GRZEGORZ

Tak przedstawioną
(rys. 4):
ŹRODLO

--.--_.

organizację Ośrodka można wyobrazić graficznie

IKONOGRAFICZNE

~t ~.-----

ANKIETA
DOKUMENTACYJNA

..
----.

SKALSKI

t--·----'

-\ _.

~.

_

I,--'-'
___

!

KSIĘGA
INWENTARYZACYJNA

I

-·---t------

1-=__

'l

-

-

PHACOWNIA
FOT~?~AF.r.C.Z1'lAI

I

__

•

I nega-'
tyw

!

'.... :
AI~_~.:"~Wu.."::..

1

D,O_K_U_:_:_:_::_:_C_Y,_JN------;A
I&lt;----·--p-O-Z-yt~~v.

I
i

KATALOG
NAUKOWY

Ryc.

I

t
j-'KARTOTEKI

I

L~MOCNICZE

I

4. Schemat

organizacji

Ośrodka Dokumentacji
Wielkopolski w Poznaniu

Ikonograficznej

Etnografii

Na zakończenie należy stwierdzić, że poruszone wyżej problemy z zakresu teorii dokumentacji naukowej winny być opracowane na gruncie
etnografii w odniesieniu do całej bazy źródłowej oraz bibliografii. Działalność taka mogłaby doprowadzić do ujednolicenia dokumentacji etnograficznej w całej Polsce i utworzenia szeregu ośrodków naukowo-informacyjnych, dostarczających nauce wiarogodnych źródeł.

G RZEGORZ

SKALSKI

ICONOGRAPHIC

DOCUMENTATION

IN ETHNOGRAPHY

(Su m m ar y)
Iconographic sources are cosidered to be of gre:lt importance in general, a:1d
for ethnographic-historical
studies in particular.
Even though highly estimated.
iconographic
investigations
have not been developed so far on a larger scale.
With this disadvantage
for ethnographists
it seems to be reasonable
that the
iconographic sources relating to ethnographic matter be considered as an investigation subject for a separate branch of etnography which should be called "ethnographic iconography". The idea is to provide authentic and reliable data. \Vhen
intending to carry out large-scale investigations
of that type it is worthwile to
solve the question of preparing the source-material
base. This is the main topic
discussed by the author of this paper.
(Special attention
is being attached to two problems. These are:
(1) the
development of documentation methods, and (2) the creation of a suitable information system.

�Dol:1l1llcntacja

ikonograficzna

u; etnografii

The proposed documentation
method consists in collecting all data possible
that might be useful for further ethnographical
research. The main elements of
the documentation
of iconographic
sources are as follows:
informative
and
documentary
description,
documentary
analysis, photography,
source excerpt and
classi:ication.
The suggested information system is intended either for u transmision of data
indicating
where the iconogra.phic
source-material
is being kept or f Gr the
collecting of data obtained
during the documentation
procedure
on both the
subject matter and the form of the iconographic source. The author proposes to
establish Gl nation-wide
network of iconographic
documentation
centres based on
the district ethnographic
museums. The lirst centre of that kind, named Iconographic Documentation Centre for Ethnography of Great Poland, will be established
at the Ethnographic Museum, Department
of the National Museum of Poznań.
The main tasks of the proposed Centre are to perform activities concerned
with ihe documentation
of iconographic sources from the field of ethnography,
consisting in data collecting, data processing and data transmission.
The main
divi~ions of the future Centre are as follows: Laboratory of Scientific Documentation (that cares for the fundamental
activity
of the Centre),
Photographi;:
Laboratery, and Record Office.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10822" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10800">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/2433c8b80936141a57c2110006fb224d.pdf</src>
        <authentication>38be694d4b216125bde74d3213824706</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128987">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1795</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128988">
                <text>1980</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128989">
                <text>etnologia francuska</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128990">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1663</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128991">
                <text>Działalność naukowa Ośrodka Etnologii Francuskiej w Paryżu / LUD 1980 t.64</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128992">
                <text>LUD 1980 t.64, s.235-256</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128993">
                <text>Skalski, Grzegorz</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128994">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128995">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128996">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="128997">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128998">
                <text>Lud,

.iY~lj\Li\L~'iUSC' NAUKOWA

O~~HDi;'IL\

ET:'JOLOCll

t. 6-ł:,

laao

F:U\:'~CUSXIIjJ

W FAnY~i,u

Naj'pn;żniejsz[[
instyl,ucj&lt;) nauk:;wq
pmweodz.ącą hadiania
etnograficzne il:l terenie Fran~'ji jest niewąLpliwie
Centre d'Ethnologie
fran(;~lis(' Cef (CLr:Jde.k Etnulugli
Francu':i,kicj)
utwo'r'wny
w 19·66 T. :pl'Z)' Musee
natic;nal
de's Ilrts et Tr'aditi;;ns
Populuires
ALp (Muzeum
N:.:ac:;dć)we Etnologii Fr:.:mcLlskiej) w Paryż.u. Jako tzv,'. Laboraloire
a:350c:6 No 5:?
(Laboratorium
stuwarzys7.,o:ne)
w Centroe N:abon:al d€ la H.Ex:he:rche Scientifique
(N"lrodowy
Ośrodek
Badań
Naukowych)
ściśle
'współdziała
z Atp \V h~ldaniach naukowych,
które sku;p:iajq się w,ukół pl"ohlemu
pov:stawalnia,
tra;ns:misjii
pneksztak:ania
spuścizny
ilmiltu.rowej
(patrimoine) we Francji. Ow~) wspóldzial'anie
prz:ebiega między tymi instytucjami w dwóch kierunki&lt;łoch. Z jednej 's'[:1"o:nyAbp udostępnia
CdoOwi częśc
l)omies/C'zcil
IN bti'dynku
muz.calnym
wrn'z oz ich wy.posażeniem,
urządzenia dOKumentacyjne
i '~nne środki polmocni1cze, z drugiej
natomiast
bad:t&lt;.:ze Cdu whlczają
się w znarczlniej:s'Z,e bada,ruia prowadz:one
pr:'.,ez Atp,
widz'lc w nich możliwości wykoI"zyslia:ni'a 'rezullatówS"vV'oichb:a,drań.
O śc.islym 1~'O'I\'ią%anju Cdu
i Atrp swiadc'zą
m. in. t.::liklie vVSipólne pl'a~e, jak
gaJc.rie wysLClwowe czy pl.lbtikacjc
("Ethnologie
Franc;aise",
L'ATchitecture J'urule Jnuu;aise,
wydavmlctwa
archiwalne,
przewodniki
nauko_
\\'e); w:;prJl.nie org&lt;.:ninlj'i
kongresy,
kol'o.kw:iiu i semin;:l1"i'c\ yn'iędzynarodowc, szk;lle.nia
i s'taże dkl s:pecjall1stów
z rÓ'żmych dziedzin,
.JuŻ La 'pobieżnCl ch:araktcryS'tyk&gt;a
wsk:ił'zu}e na wyj'1lkowe
znaczei1,ie
jakie cdgrywają
d LI r'ozwoj u muz'ealnidwai
,etnologiii francuskiej
obie
~;ciślc ?es.polr.'ne 'instytucje
1. Warto
wiqc ;przyjrzeć
!Się bliżej d'zi'ałalnoJ'ó3ci
naukuwu-ba::lawczej
Cefu i Atp, aby zdacsohiie
Siprrawę z pO'~ycji zajmowanej
przez ten sym!biotycz:ny
orga:niz:m. Chciehbyśmy
w 't-en spos6b
:a:pe!:ruić, choć (~Zt:ściowo, lukę IN inf.orm'ucjach
Ina temat
dz,i3łaln,o!śc; l&lt;l-

l

Na pjon\'~zy

plan

wy~u.wa si&lt;; pr.zedc

wszy.s;tkim. wiodąca

rola

Atp

w 5to-

do calt'g'o ('·lł1ogr'af':cl ..nCigo ·n1uzeal:ni'c!1r\iva 1lr8ncuslkieg1o.
U\&lt;\'lidacrznia
'się to lTl.in.
;"'ply\viL' l·k~p()zycji
pary,;kiej
na ek1s'jJcny,cje otnog'raLicz'ne w muzeach
regio-

:';U!lku
',':l'

;]alnycl1, czy t(~i.

[J'O'przl"L

udzi,(,j.anie pomocy

w wydawaniu

publikacji

muzealnych.

�236

GRZEGORZ SKALSKI

gr,rnic:z.nych ośrodków
etnogra£ieznych
2. p.rzed!stawione
lu wi'adCiDlJSci
dGitycyć bę'dą ;pr:z:ede 'VviszysLkim pra'c Cen'lre d'Ethnolcrgie
fr~n&lt;;aise ::;i'Owadz,onych w okf'esie 1'9'76 - 1977 3.
B. KIQ'Pczyńslka~JaWiorska wane!ks'ie
do swojego artykułu
o Atp Idmieściła
schemat
'oTlgan'iza-cyjny t,egoż muzeum.
W roku i976opnlcowanD nowyorganigram
{zob. aneks, s. :251), w kLórym wyodrębniul1o
z r'a:m muzealnych
zelspół eki'p badawc'Zych bez,pośred:niu podleglych Hadzi'e Cef'u. Baldani'a prowadzone
przez ekipy badawcze
z.grupowane
są
vvokół tematów
wiodących,
a ich rezu1ta,Ly przeznaczone
sq do publikacji. Ogniwo 'P'o'śn:id'nie pomiędzy Cefem :i Atp tworzą n'lcry
D6p::rtement:s (Działy),
w ramach
których
pf'owadzi się programy
b:ld"l\\cze
Sk'lltpi'ająee :pl'ohleimy naukowe
oalej instytucji.
Dz,i,aly te, to: Techniq ue
et -culture (TechI1!iikai
kultura),
Conium'es,
rites, symhales
(ZwyCLdje,
obrzędy, symbole), Arts visueis (SztU'ki wizualne),
Musique, parole (Muzyiim, słowo). W ,olbrębj,e Atp podstaWIowe jego fu.n:k'cje spełniają
ServiC€iS :sci'e.ntifirqur€S et
murseo}o'giques {Służby nau:k,o'\V'e i muzed1&gt;;Ygiczne),
szczególnie
·zaś Unites 'c1e servicE'S s'Cienbfi.que UcdnOl.stki służb na'ukowych). Wsrpółdzli:ałają one bard7Jo śC'i.iśl'ez D 6pa rt'€Jmen ts, Z'wla:S'zcza jeśli
chodzi o Umte Son I{J,ednostk.a DzwięJk) i UI1J~telmalges (.JEdnGsL.ka Obrazy). Obok tych dWÓoCihUnites dziralają 'także Unite Objets (Jerdinustka
OhiJeikty Mu'Z,eaha) oraz Unite Do.cu-me:n/is (J'ednolSt1ka Dokumenty).
W'S'zyst:ki'e Unites 'ZJar'ządmją kategoIT1iJaJmizbiorów do nich przynaileżnymi. Do tych 'zhiorrów 'bardzo często Ddwrołu'ją Slię hadalC'ze, którzy niejednokn)truie poło,żyli duże zasługi w ItwoT'z,eniu pcdstaw
kdlekcji, zwlaszcm w 'zaikn:sie Unite Objetls. Pralc'e Unite DocUlments i pr'&lt;1'c'Ownikonscrwatorskio-rest1auDa'torskilejmają
szcz:egó1lne znaczenie
dla r'Jzwoj u baijań
srpeocja'hS'tyez'nych w 'Zakres'le i'nfonmatyki,
:statystyki,
metodyik'iO;pn.l'cowywlćwia m'Uz,ealriówimetod
Jkonserwato'l~slkich. PO'ZIOstal,eC?ęśC'i pod/'.i&lt;1łu
orga:niZla'cyjnego Atp: Services ardminirstratives
(Służby administracyjne)
i Comm.iJSlion rC'ons'U'1ta
bve ,des 'servloes (Kom.is.i'Cl k'clnsu!tacyjna
sl uż.b
2 Pnypom'ni€ć
tu 'trzeba st.O'suI1k'Ow,o nied,I\~m€ ar'tykLl!y związane z iranc::;i&lt;ą
etnologią:
B. KO!pczyń-ska-J.&lt;llwoI's'!&lt;'a,Dokt~menlacja
ma:::ca!na.
Do.~wia:ici';lla
i osiągnięcia
parlJskiego
Ml~ze'ILm Etnograf,ii
Francuskiej,
.,Pr·ace i iVlat0f'ialy \oIuzeum
Aif.oheolag)iC'z:nagoi
-BtnograJiClzneg,o",
Seria Et'no.glr::l'ficzna,
Ud,' 197.3, :1' 17.
s. 13.1 - 145: J. B~d'!larski,
Etnologia
francuska.
Historia-stan-G~iqgni,;('i(L,
..Lu,r
1977, t. Gl, s. 47 - 74, oraiZ 2.ytykuł
S'prz·e.d ponad 25 lat: .T. '1uwanówna, Zar~ls ,..",][1ni:aC)l
muzeów
we Francji
ze specjalnym
uwzględnieniem
71l11:eów
l'tnogrCljit':::nych, "Lud"
1952, t. 39, s. 4ti7 - 483. Znajdzie w nkh c:zyk'1ni.k konirczne
uztJ;;dd~) nini.c}s'z:ego

nieni;{l

3 Op,'a00wano
Pclris,

l\I'E6e

~fltykuł-u.

na poidsrtawic: Rappor·t seientifilJuc

national

des

Arts

własnych poczyniony,ch
pend'i'u'm .nau'kowc,go.

,,&gt;kze:'.cll

et

Traditio"s

suJ'

Pcpulaires,

w czaSiie pobytu

w Atp

?es

activit.c's &lt;fe rct'ill' ,.,·iI c'.
H117. ~". 101.

oraz

"po-

w r. 1979 w ramach

sty-

�V::ia!Cl!noś&lt;', nCltLkowa

Ośrodka

Etno!ogii

Francuskiej

w Pary::u

237

naukowych),
~Ipełniajq funkcje
pon1ioeniez'e
zia'wier:ająoe 'Się w dzia1alnosciaidmil1listra'cyjl:1'eji
.kultur:a'ltnej mUZeUlITl. Tak w zarysie
pl"Z'ed.staw:a się slchemat orga'niz;a'cyjny
Cefu i Atp.
Prz,egl~!d dziakllnro'ś'ci Centred'EthndliOgie
il'a:ncaise
w lata,ch 1976- :9n przedsL'3\Vli,ony bęclJzi,e 'W trze'ch 'Z,alsaldn.i'C'zy!chdziałach. W .pi'erwszym wye'k!sponcywarne będą badiania iZ'grU!powane wokół toema1tów 'wiodących, :np. kultura
materialna,
działalność
jednostki
a instytucje
itd. W raID:lch 'każdeg.o tematu wiodącego
z:ostainą wy-odrębl1lio.ne i omówione
problemy bada'Wcz'e (opel-a'tions de .recherche)
wflaz z podani,em 'osoby IpT'(}wc.dzące j. W drugim dzirlile Z'O'S
taną lOll ów i'one ibada:ni'a nad zb i,oralmi ID uze,:1nymi, a trzecli ohejmowal;
będzi'c uW1agi o po!zosLałych fOrlma,ch dZiialaln&lt;.ls'c;i Cefu łącznie
z bibliograJiq
wybnllny'ch
publik-acj:i prarco'w:ników
tej instytu'cji.

TEMATY

W10DĄCE

K u l t u r 'a ID a 't e r i a l n a. Badania
,nad ku1turą
matJer;,alną
d'O.ty..:'Zq zarówno
techni!kwytwórc'Zych
'i 'ich tY!P'oilO'giii,jak il'Oilti 'śl'O'do'WiJsk:a
\Yie,j;;.kiego w dz,ialailn&lt;o&lt;ś'C'i spoh~cznlQ.Jku1tura'lnej.
Wyko,rzystyw1ane
są
mat.'riaIy
piuchodz&lt;lce nie tylko
z ;prmvadz:o:nych
'W'S'pókześ,nie badań
terenowych,
lecz również
wyniki opraeowat'J. wyikonywanych
przez Atp
w Gkresli·e 'ostatniego
trzydziesble-oia.
'vVz·a-kresi'e
·omawianego
tematu
·wydzi,el.ono ,dwa tpoiditema'ty: techniki
'WyJtwórcz:e a wspólnota
'wiejska
(technique-set
eommu:1.autes
rura'lcs) m-az przes'irzet'J. :mie:szlkalna (espaee
domestique).
Na pierwszy
'podtemat
składają
się następujące
problemy
b;;r&gt;weze:
l) TCc'hn':ka uprawy
w1nor·ośli w Franche-Comte
i Jurze {Claude Royer}. Badania
te mają ukazać rolę warstw
społecznych
w podno~zeniu
j2ki)~ci tcchniD"i Llp~-awy wino'rośli.
Anaih?!ie :poddano dwa układy
SipOleu,ne () odmiennej
hisi:ori'i, które łączy S1tOSlO
wa nie -jl(lentycznych
'lcch:nik api'3w&lt;)lwych. Pier\vS'zy, to wi:l1In~c.a 'W Gy,d:awl1'a
winni:cD -ar,cybi~)k;.l,pshva w BelS'a.nc;nn,ci'rugi
stanowi wie'l'ki ·obsZ!ar w:'l1Iodtajny .I Ll!ry.
2) Rzemiosło
i zawody wiejskie
w Limousin
(Maurice
:Rolbert). Zadanien tych sLu,diów
1,)o':;raniC7D eL1101oglii, $'ocj'ologi,i i analizy hi.storyczne. _ jest IN pierwszym
rzędZ'ie zlinweniaryznwanie'v\cS'zy,stki&lt;ch
trra'dycyj'
nych zawodów
wieJskich,
w drugim
ześ 'oibs:eri,\',o'\var.:ie 'ich 'w ctbe:cnych
wa:'LlTllkach rozwoju
rzemiosła.
Na!Cisk połO'żOTho JYLa nkm:,an&gt;ie zina,cze.nia
spclec7no-ekonomic7iThe~O
T'Z'€'m1osła 'W XVIII i XIX \V., :któr'2 skl.lipi'ato
~5 - :~;::o/IJ &gt;o'gólnej liczby ludności 'pm'cująeej.
:1) Techniki
rybołówcze
(Aliet't-e Ge.iJstdoerfer).
Tematykę
hade:wczą
ustalono w tra~{cie ws'tGipnych ba do.ń spolec'Znoś'ci lok:l1,nych z przybrze7,

�238

GRZEGORZ

SKALSKi

żny'ch
ceTel1ÓW :poludnio''vV'ej Bretanii,
l\Jzw'mif.:io
także
dokumentacji:;
l'yL'u'~ó\vst\v'a 'v\;:eIl"ran,cji.
V'.I z&lt;-t"kre'sie Jrugi'eg0
-[YJdtel'"11at.u, z·'.,v,iq:D(~lnego z kullur"avlyłn
z.naczen:iem,',,'?e,&lt;r:wni
rni,eszkalr.ej,
wyst(~p.ująd'W!a ;pr'ublemy:
L1) llsbit:at
(Henr'i .Ra ulin); dotycz,y frJDCUIsK'ieg:) ha biLa t u \'\"iej ,A"icgo, rU7,patry'Noneg'()
ja'komj.ejsce
Z&lt;olm'iesz',hl'l"l:ia rudziny
i [)I'zc':;LrzCl'L
\\l której
'or'gan,izuJe
sit~ ży:ei-e d iJin10'\Ąre. Pod:) La \t\7 L1 tych ba'CłLl!1 S~! rnat2rialy z ,().bstI"v;c\'cji poczynionych
w terenie
pi'zed Li'7ycL;;es~Lll:.lly
na
temaL architektury
luclGwej, a które Iprzechowuje
się w ALp 4. PUCZ[!WDZy od rok.: 1kG9 dc'k'onuje
się aktuali:zacj:i
,tych doany'ch w ]'óżnych regionach
Francji.
Rezultaty
badań publikowane
Sq \V serii L'Architrc!urf'
rarale fmnc;aise (zoib, ibibliogr.,
poz, 2).
5) Życie do,mow,e (Suscmne
Tard'ieu) ,;. Za's'a1dniczym ,celcm ,badm't
jest ckreŚ'l-e.n~e 'i sy:stematyezne
'studia
nad dom'owym
wypo:saże'J1'iem
i czynnośoi&lt;Hl1!i 'z z.a'kf'esa g-o'spoci:a'rst'wa dOill1oweg-n na tr-a:dycy jnej \-\'si
francuskiej
od XVIII - XX wieku, Równolegle
do b:adclll terennwych
,pr:)',vadzi s'ię hadani,a ,ar&lt;Cl1iwalne w kslę·gach ;nciLarie.lnych. Studia,
sl~l~pniuwo z:hliżając'€ się -clio 'cza:sów 'ws:pół:c'zesnych,
po:z'w·ol,,! na przeci\V'stJwienie lub po,wiązanie
ze 'S'oibą .pl'ob:lematyki
tradycj!i ,i nmvcczesnosci,
\'.·si
i miv.sta, różny'oh :klas spolecz.nych.
Pl'z,eds'lę'W'zięto rcnvnież p,"ace nad
pcżyv'ier.iem
ludowym,
analizują'c
XIX-wi'oczną
l,iteraturc: 'pi&lt;:;knc! i ludowc"!.
D z i a ł a l no ś ć j e d n o s t k l a i n s t y t u c je, P"JsL\\vowe
pybn'la badawcze
'()ibjęte tym tematem
dotycz[! za'gadnicń
działań jcdnost1&lt;:.1 \v zinstytl.lcjoY'.aliw\vanych
gn1 ..pach SpOłCCllych,
ruli tradycji
w Lych
d7:akt'niach,
zagadniel't
transmisji
tra,dycj-i, a bkżc
fUltkcji spelniany&lt;:!J
pL:CZ
rr',żne instytucj'e,
zwłaszcza
To!dzim;, kościół
i medycynq.
1);o;a
;,c:naty reaJiZ'Lljq ten program badań: grupa rodzinna
(.groupc Lnnilial)
0''':17, medycyna
i religijność
lud()w:a {medic1neet
devoti:m
r&gt;';i:~d 1:\ i i't:
6) Rodzina a terytorium
(M. Salitot-Dioll,
M, Segalcn)
to (~!/.'wny prublem hadawczy
w obrębie pierwszego
!pocltematu,
ZClintu.f:'&gt; JW.in!:: k;erują si(~ ku wyjaśruie&lt;n:iu cizi'niań i stosunków
'Z:&lt;'lchod/ących w ,'urnach
pcd;iny,
ja,k i 'związków
utrzymywanych
przez n&gt;dzinq z insLyŁucj'lmi
zf:'WlnęLl"znymi. Badia:ni'a 'p1'o'WClid7'O'DiO'W d\vóc'h re!{'ić)C1:\ch: i'-)Inej
Bretan;,i i Jurze, 'vV pl~obj.ematy;cebr'etoń'skiej
kLt-dL:i'c siG n:lC'is:k xu pl'7emi3ny je-::k-lQIS,t ki ,i miałżeństv ..'a na tle rO'?wlQju społ0cz.n()-~k:).ll&gt;~:imic'iTeg:)
~rn iny i regionu.
KoncenLnljclc
się na Jmaliz,ie cyklu rudzinneBo
(cycle farnik.d), rozlpa'truj-e 'się go ,dia- ,i synchf'oniczlll:i'e
wo-parociu 'O spisy ludnościowe.
Podobnie
jest w bada,ni.ach w Jurze, lecz odmienne
są ich cele,
i

J, B-ednairski, Etnologi.a.,.,
s. 5.'); J,
Por. J. Bednarski, Etnologia ... , s. 67.

4 PO'~,
i

1

TLLW&lt;l'nÓ,wna.

Zarys ... ,

s,

47:1.

�Ch;xi:ći '.ll b;lwiemo
o'okrycie
sLruktur &lt;:yklów l'o,dz.Lnn.ych - ''1 n1e ich
].lrZL'111
ian, :1 z\\;!aS7.cza {) wyja~;niEi~ie wystę:pują,cych
sprzeczności
miq-dzy 1]~;·2mi"Jnarni cyklów
rodzi:nnyeh
a ogólnymi
t&lt;endetrlicj-arml Lm'lan
" ~truktul"ze
spolec'll1lo-'ekcmomieznej
'~poleez'eń,stw'a
fflal1lcu:s:k.iego_
~) Medycyna
'lLicJ.uwa (F. Lo'llx) 6 w I'a'ma,ch drugiego
podteima'Lu grupuje szereg baduiJ n:l Lema t Wli'edzy () ciele. Badania
analityczne
tradycyjnych
t w'S'pr')!c?c,mych zablegów
higi€'nicznych
i sp0s:c1bów ;:apu'bi2ganićl chol'ob::m1 pr()'wad'i.'c:newśród
mah!k 'i ich d:zie'ci w departamencie
Seine-l\la'ri.time
wyka:'ary
silniejszą
zachow;awezość
tradycyjnych
:::posiJbów ;'~I,p;)bjeg;l\vc/ych
j povls7,echTIli'ejsze :po'wolywa.nie
siG na hadY'c,ię
\V
śrud'o\;visku miej::&gt;ki'l1l i l'oh~)tJn'k,'zym niż wi·ejs'ki.m. Kontr:as·~uj.e to 7e
.:'twierdi.onym
pr'o'cesem
nawr'atu
-do pewnych
el'ementuwmedycyny
lu d·&lt;w;ej w d-l'ialcl'l'l1!ClściU:1istytuCji medycznych
z:ajm ujących ::-:Iir::;dz,i'eckie:m.
Studi;t nad tra'c!ycyjlnymi
7ahi-egiami i wyobrażeniami
dotyczą'cymi
,d-ro\Via i chorób dzicc'1w Ipt"zled i po urold:zeniu wlsk!azaly na o'chronnycnarakLe!' sLosunku matki 'wzg'1ędem dZliedka, ściś1e z'N!iqz,any z wyobriJ.ż2niem !JwÓc;zechohecJlości
~'mief'oi. l'nne !badania z z.a'kr,eSlu 'm'edycyny
ludowej [J&lt;Jnlszają te'maL sym'hO'liki 'Ciał'a, dolkonując analizy
'Poi'ównawnej
zesp:;)lu 7()()(J l'cg,j'&lt;:I:"lalnych przysłów
f-fIa'l1'cu.Slkid1'z iJnnj~mi źródłami
prz,ekazu wiedzy (np. rc:;~pra wy () wychow.aniu,
abnana1chy,
m,edyczne
pod;·t;c7!1i!·,j popularyzatorskie).
8) Hehgijność
ludG'\.va (P. L'Hutman)
była 'roz/patrywan-a
dotychczas
\\' {:parciu II pp.ed'lni&lt;)'.y
religijne
zlnaj:ci&lt;ując'e :się Vol różnych
zbi,orach.
W podjt;tych
nowych bad:aniach,
uwzględniających
również religie mni'ejszo~;ciowe ('[)rote"t;llntyzlin
,i judaizm),
w większym
stopniu
zwrócone;
uwagę ,na pubhczne
'pra.ktyki
religijne
niż na domcwe,indywiclualne.
Tch dawne tre.~ci s"1 c'dnajdywane
podczas studiów
nad XIX-wiecznymi
misjami,
a ó,'I.0C7C',~:ólniew tekstach
kntechetycz,nych
i kazań.
Przeprowadzono
r(;ownież studia
\\7 70ko~óobch
:pa/ryskich ,i prowincjonalnych
nad szczególnym
a.~pt".kte;m reli.gijnośei
ludowej
dc,ty1czą-cym 'zwy,cza'ju
dfio:rowywaniaZ'a'Palani'a
świec iprz.e1d wizerunkamiswiętych
w k'ościele.
S y s te m y w y pll W jedz
i g lo s -o w'e.i
(SyS'Lem;es d"exprE:'S:Sliloln
nrale). P17edmioLem
zali':ltere90wań
'tej d7.iedziny
bad!ań }est wOik'a'l:na
i muzyczna
twórczość
czlaw'ieka
i towarzysząca
jej ICZęsto bogata symboJika. Hrwni,eż i ten telmat podizljel,ono na dwa po&lt;citema'ty: 'etno:mUlzykologię i literaturę
'ustn"1.
9) Francuska
twór'Czo:ść muzyczna
poza Fflancją (CI. Mareel-Dubois,
?vI. Pichonnel-A:ndral).
Stuidoi'.1 nlad tradY~Y.iną
mu'zy.ką fI1aJIl cuską przeni'esiOlną na iln:ny l()ibsZ'&lt;:I-r
kulturawy
'pI'ow8.:dzone są prz1e'z Laham toire już'
i

o

PO!' ••

J. 8L'dna-r~ki,

Etnologia

... , s. 66.

�240

GRZEGORZ SKALSKI

od dłuższego
'Czasu. Obejmowały
one 'obszm'y Wysp Normandzkich,
Szwajcar~i Romań'skiej, Dohny Aoste (Włochy), K'anady Wschodniej, Antylów F'mnc., Lui:zjany (St. Zjedn.). W c:iągu lalt 1976 - 1977 J''Ozszerwuo
badania Ina nowe terytoriJa (Walonia, wyspy S. LuC'i,a i Haiti w Antylach)
i S'z,erzej wykoTzy:sba:no aina.lizę pOTównawiczą i ilnter;pr'eta'cję. Rezultaty
badań antyl'slkich podnolS'zą dużą trwałość języik,a francuskiego
w warunkach konfn:mta'cji 'z żywiołem afJ'ykańskim,
sz;czególnie jeśli chodzi 'O repertuar ,pieśni wykonywanych
pr:zez kobiety, muzykę dziecięcą, me'1ociie
taneczne,
pewne 'organiz'acje
społeezlno-&lt;muzyczneczy
style wokalne.
Trzeba tu J'ówn1eż wspomnieć o baida:niach w Kana,dzie i Luizjanie nad
io!kreśleniem modelE ,muzyczinych or~ł'Z merchani,zmów transmisji
repertuar'u muzycznego
w obrębie autochtonicznych
.społeczności pochodzących z Frm1'Cji.
10) Zjawiska
w~półdzi'ałaJn~a między 'treścią muzyczną 'a użytkowani'em społecznym (CI. Marcel-Dubois,
M. P.Dchonnet-Andral) . .Jest to przedłużenie badań z lat poprzednich
zwalnych "Corpus des m Uisiques de
tradition
olrale", badań nad systematyką
i anabzą
treści muzyczlnycn.
Z tych materlilałów do!branood:poWlield!nią próbkę reIPrezlenta:tywną, którą
następnie poddano analizie; wykorzyst'ano
przy tym karty perforowane.
Opr'aoowa'n~e8ta'ty'styczne
IPozwoll.ilo na :pomiar współdziała,nia zmiennych
()chan~kterze
'Społiec'Ziny:m i 'z:miennych
o 'char'akteI"ze
,muzyc'Zllym.
W dalszym eta'pie badań poszukuje się struktury
przetwarzaj,-!cej
inforrnacje zaw'arte w powyższych zm'i'€llInych.
11) Tradycyjne
instrumenty
muzy;czlne i paramuzyczne
(CJ. Mareel-Duho~s). Badania
nad tradycyjnymi
in:strumelntami
muzycznymi
ZC!wsze odgryw--ały ważną rolę w hadani'Cl'ch etnomuzyko:log:icznych
Cefu.
Tym razem zaintereSlO'wania skierowano
Ina zaga'dnienlie~nstrum'entów
muzycznych
w i'ch .l"elacj:a'ch 'Z'eśr'OlQ,owiskiem wiejs'bm,
skupiając uwagę na mało zbadanej dotychczas kategorii instrumelntów,
tzw. przedmiotów aikusty;eznych. Pełnią one w życiu oodz~ennym okl"eś,loną funkcję,
stając się w pewnych ;przypadikach iJilstrUimentrem muzycznym.
Ohserwa'cja obrzędowej
roili tych prZJe,d!miotów stanQlw,i 'Podstawowy
zakres
studiów nad lP'aramuzyką. W toku ba,dań wyróż,niono dwie grupy obiektów wytwarzających
dźwiięk: 'Przedmioty aiku:styczne oderwane
n::1 wyko1nyw:ania :Slwlejwbściwej
funkcji w gos:poda'rstw:ie dOimowy:m czy rolnictwie omz instrumenty
mUizy'cznewspó'lnotyw~oskoW'ej,
które dzięki
swej formie, funkcji społecznej
i naturze
własności akustycznych
nadają się do stosowania według 'wyma'gml isymhc,,}jki cer'cmoniału.
12) Francuska
bajka ludowa {lVI. L. Teneze). Pierwszy
problem bada \\'czy Z 'z:akrHsu literatury
ustnej ,ma na celu 'SltwO'rzenie .l::ata'logu 1'0zumowanego
(catalogue
raiso,nne, roldzlaj tezaurusa)
fmllcusikiej
bajki
ludo'J\lej. Jest t,o prograirn dlug'otermino\.vy,
zIa,sadz'ający się na uznaniu

�Dziululno!;,'

naukowa

Ośrodka

Etnologii

Francuskiej

w Paryżu

241

istnienia w ram ad] literatury
ustnej pewnej specyficznej
kategor'ii: bajki. Charakteryzuje
się ona posiada1niem e'l'ementów 10 'zIamk.11:iętejformie
m:rracji
(wqt;ki :i motywy).
Studia ha'z'ują .namaterioala'ch
zehr:a:nyc h,
publikowanych
lub nile, 'W toku blisko stu'le.tniej akcji badawez.ej. Praee
nad systema tyz:a'cją baj ki francuskiej
są prO'\vadz.one w myśl k~'a'syeznej
już idei 'lTliędzynarcdowej
'kl3Jsyf,ikacji wątkó\v
bajkowych
Aarnego
i Thnmpsiona.
1:3) Literatura
b1"eL)nska (D. Laurent).
Badani'a t'eren'Oiwe pl'owaldwne na obs7'arze t.l'z,eCh departamentów
bretonsbchmają
dać:nlOżliwie
pełny inwentarz
występujących
tu różnych gatunków
literatury
ludowej. Ciekawsze żródła znwlezione w ter'enie :stają się prz€dm~otem studiów szczegółowych, np. rękopi'śmienny
'zbiór pi'eśn.ikio.ntrneworriU'cyjnyeh
z konca XVIII w. piS1a'nyw języku fbre&lt;tOll.skiim,ezy ró'wn&gt;i&lt;eżrękopiśmienny karnet pieśni i hajek regiolnu P,o;nbivy sprorzą!dzlony w latach 19D2- 19'03.
S Y s t e m y w y ;po w i e -ciz i 'o b r a z owej
(Systemes
d'·expressi'o:n
visuelle). Na1czlelnym 'pytJaniem sta1wia'l1ym w to:kuoaJegoz,espołu
badań
jest: ja:ką rolę pełni obraz !(ima.g,e) we fmn!c'u:s~m obsza,rze kultuDOwym?
Studia nad różnymi Ity;pam'i i a'S1pelktami obrazów - 'dwu- &lt;czy trójwymiarowymi,
ruchomymi
'Czy też nie, tradycyjnymi
ezy wspóleztesnymi,
wykonanymi
dowolną techniiką w rękach arty;sty czy w zakładzie prz'emysławy.m dotykają
zawsze :zagadini;en sztuki lud:olwej i ,ma,ss mediów. Badainia ,nad systemami
wypowiechi
'obra'wwe'j Ikoncentrująsię
w dwóch podtemat'a'ch: przedstawienia
grabczne
i 'plalstyczne (figurations
grafiques et plasliques) oraz obra'zy o:żY'wione (ruchome).
14) Analiza obrazu (A. Ripert). Bald-ania związane z analizą obrazu
(image) prowadzone
są w kilku kierurikach
.i dOItyczą: r-o'Zumieruia fotograhi ,prasowej prz.ez czyteLników, oddziaływania
i z:naezen:i'a fotogm£ii,
plakatów i filmów poświęconych
tematowizcirowia
dzieoka ora'z zhioru
figurek r'el,igijnych z XIX w. !produkcji .przemys1:owej dla oikreś,leniałch
u wa l'u,nkowa n społeczno-e konomiezny'ch .
15) Działania 'Pf'otdu.kcyjnea
. WÓroOZlOŚĆ
(A. R,rpert). Problem
narodził się w wyn:i;ku 'prz,eanalizow'ani'a stu d:zieł-krera'cji (ouvrages-creabon)
povv'stałych w raimraiCh,studiów nad rch l3,utommi, łch 'charakt'eTystykami
społeczno~demograficz'l1ymi
li kh 'clddzliI31ywani'em kulturalnym
produkcyjrnymi
'konsumpcyjnym.
Cel'em ,tYich Ibadian jest ,dkreślenie 5tosun!ku aUltoI'a do dbra:zu w 'Czlais'i'ewłaściwych
d:z.i:alań twór'czych.
Poldjęto ró'wn'ież S'~~erobe 'badania inad rzemioslem
tkiackim, uwypuklając
zagadnienia naukizawO'du
i jego tmnsmi'sji, a także jego Syt'U3lCjęw stosunku do tradycji i pw,C'e.su tworzenia.
16) Film 'a 'antrOlpologia sztuki (A. Ripert) to pl'ob'l,etm ba'dawezy
z drugiego po dte'matu , ,problem mają'ey 00 celu pr~e!dlStawi€nie ·rezulta'16 "Lud"

-

tom 64

�242

GRZEGORZ SKALSKI

tów ba1dJań na tema't wyk,orzysbania
filmu w badaniach
naukowych
oraz
opna'C'owaJni'e :proble'matytkii filmu naukowego
w 'amtrl()lpobgii sztuki (anthropolo.gie de 1':a1"'t).
Za'chowarni:a
'społeczno-'eiJ&lt;'on'om'iczne.
Wiodącym
probIelmem tego tematu jest :przyszłość l!n;ieS'zk~ńców wsi i .miast w aspekcie lzmian przestrziennych
i(migralcje)i
zmian czasowych
(hans'mis}&lt;l "'Puścizny kulturowej).
Przemiany
społecznoś'ci
wiejskiej
oraz pn:emi,my
przestrzeni
:miejskich to wyodrębnione
w tym 'temacie dwa podtematy.
17) Ruchliwość
i przyszłość
Tolników (G. Barbiichon). Studia nad społecznąprzys.z~Q;śeią
J"c1nil.ków są aktualiza1cją
badiall wykonanych
w roku
1·9712 ,l1Jad .grupą dia:wnychr:olników
z pięciu wsi, Iktórzy pJr'z:ucili s'vvoje
zajęoia ro'lnicz·e przeno'sząc
się do miasta.
Interesującym
tLI momentem
.poudanym
anailizie są motywy
i n3'stępst'wa
podjętych
decyzji
z.mian
społeczno-za wodowych
i przestrzenny,ch
(mieszJkalnych).
Inne badania
dotyczą
ruc'hltwoś!Ci ;mie:szkańców 'wsi i ich przystosowania
się do waru:nkówmiej.~i'Ch.
R€łaliz.owano joe na !P'rzykł'adzie lTIJi-g'racj'ilu:dino'ś'ci rolniczej 'z 'o.k'dhc hre'tońs·kj.ego miastecZJk'a Lorie.nt :do Paryża
i Le Ma.ns.
1-8) Se;mantJlczna
analiza ·dJlsk'usjri nad pr1O'ces'e.m'pO'wS'z,e.chneg.o opuszrc:zania Wisi (G. Barbichon).
Na materi~ły,
będące podsla'wą
analizy,
składają
się 'teksty debat par1.amelnoonny'ch, publiJk,acjoe 'ZWliązlkowe, rehgijne i po1li'tytClz:IJJe
'z Lat 1£120- 1:973. Badania o charakte rze met'OdologiC'zinymin:spiI'owane
były praeami
historyków
i pol'itologów
zmierzającymi ku 'Oipmoow3iuiu metody
semantyeznej
,przystosow3inej
do analizy
tego l'odz.aju 'tekstów.
19) Stooi'a naJd procesem
dzied~jczeIJJia (transmission
patrimoniale,
J. Lrautman) Iproiwa:diZrOnesą w raimalch ogÓ'JmOiuarodo'Wych hadań nad
problematyką
spadku (heritage).
Stud~a t,e składały się z dwóch zagadnień hada'W'c'zych. PierwsZJe 'zmier~a,lo idookreśilenia
częstotliwości
występow'ania
'W sipO'leezeń'st'Wie ch3irakterystyeznych
form 'dziedzicze'Hia:
daru i da:nowi:zny (Ie WOill et la donation).
Ba'danlia drug!iego 7,agadnienia
obejmm,v1Clły 600 s1padkobioerców
20.000

franlków.

w odniesieniu
'\."ycho'Wani'a,
wej, plany
20)

nej

kwotą

powyżej

l L1dlTI&gt;oŚC
i r'O'z:pa'it'ZlQno

psycho·-socjologicznyeh,
spad:ku, obra'z 'kariery

taki'ch, jak: wpływ
społeczno-za'Wo()do-

na przy'S'zł'()lść.

mO'Wlały badalni-a
zespół

obdarowanych

społeC'zno~delmograf,j,czne

do zmiennych
wyOlbrnż'eniao

Ba'dani,a

j'Oln, PaTyż

Oec'hy

i osób

:nad

nozwarstwi'eniem

ter,snowei

i j.eg,o oko'lice

uwa'nurikawań

prze/badanych

wadzo'Tho analIzę

ha'dania
były

oj motywów
·malżeń·stw.

slPoł'ecznym
nad

tere-nem

dokumentami.

baidań,

decydujących
N:utomiast

(.J. Lauuman)

'W

które

l'v1-al;sylia, Di-

'próbowały

o ruchliwośDi
między

ustaJoić

geograLcz-

O'pal'ciu () dokLHnenty

porówJ1:a'w0Zą 'u:k!a'z;ują'cą 'związki

o'bej-

pTO-

pe'vv'nymi ele-

�Działn[no,~('

naukowa

Ośrodka

Etnologii

Francuskiej

w Paryżu

243

meniami g;)~p{)darki ziemią i polityki l{)kalm·....
'ej a ich działa:niem na zachowa:ni&lt;:ts:polecz.ne.
M e t o ci y a n a l i';.':y. Badanra
nad rożnymi
zihiorami złożonymi
z obiektów materi'alny1ch, 1iJ~lg'WiSltyeznych czy statystycznych
.prowadzą
do okr'eś.len:ia nowych metod a'11ahzy 'zeJ1eż,nych od ee'ch i'o:rm:alny'ch tych
zbi'urów. Bad&lt;:tni&lt;:tte z&lt;Dl'iermją ,ku ;s'hv1Qf'zeniu nowy'ch, :specyficznych
narzędzi: jqzyków 'symbohcz:nych,
metodstatystyc'znych.
procedur
alnalizy fizy'ko-cheimicznej.
21) Opmoowanj'e
języków
sym'hO'hcznych
{Ph. Richard),
będących
podstawą do s'tworzenia 'pmgramówanailizy
a'U'uOImatyoz,nej, było wynikiem s,tudiów na'd muz'ea'lnym zbioI'e:m .przysłów .i hajek. Wykonane w
ich rama'ch badania
s'zczegółowe nad 'auto:m,atycznylmmdekso'waniem
krótiki:ch tytułów wlnoszą wielec'ennych
'Uwag w :spmwi,e budowy hanku
danych i jego wykorzystania
oraz prowadzą
do WYlpl1a'cowania ogólnyrch
pr'Ogra'mów przc1zinacZiOnych do opra'cowywania
tekstów.
22) Anahzy
sbatystycz.ne
(.T. F. Depelsenaire)
z'ostały opracowane
i za'stosowane do ,przetw:arzani:a danych w rama!ch IStiwmów nad ;procesem
dziedziczenia (zob. p. 19), rozwarstwienia
spolecznego miast (zob. p. 20),
treścią fotografii prasOlWych (wb. p. 14), frekwencją
w muzeum, analizy danych muzycznych 1zob. p. 10).
23) Anal'im j:akośoioawa ii ilośeioWla materiału etlltagroiiezne.go (G. Delcroix). P!"c1blemy, które 'Uwidoczniają się 'Podczas 'klejelni-a S'Zikła, czyszczenia srebra z domieszkami
miedzi, zabezpieczania
spróchniałego
drewna i konserwacji
skóry, 'były przyczyną
:podjęcia prziez Lab.oratorium
ko'nserwatol'skie
hadań nad wł,a's:nymi metodami ikonserwa'cji
Obserwacje
"Z mi a ns
p o ł !ec z n y c h
l k u '1 t u r 'Ow y 'C h
(J. LautmaiIl).
24) Cef podj'lł reoaliwwa:nie programu
hardawozega :pn. Obserwacje
zmian społecznych ,i kuli/urowych 'W5',pólnie :m. ']n. '2 GI'O'u,pe de f'echerches scciologiques
de Nanterre
(Grupa do badań socjologicznJ!ch 2 Nanterre). Obserwu!cji poddano tow:anys'kość,
która ja:lm element życia Slpołeezne:~a zwiqz.ana jest śeiś;le z zagad.nil.e:nia,mi układów przestrzennych
i S1połecz.nych. T()warzy~!kość stano:wi rodz:aj sW'oistego!zaijęcia,
zwłaszcza gdy rozpatrywać:
ją w !odnie:si,eniu do pokrewień!st'\,va, sąs1edztwa,
życia towarzyskiego,
'instytucji
czy k'OInfliktów. Obserwa'cjoe przebiegają
na obszarze siedmiu społeczności lolkalnych 'wsi lub miast o poldioibnym
ukladzif.: rl·zestrwnno~społecznym.
lecz 'znajdujących
się na różnym etapie rozwoju, Każde miejsce obserwacji
jest ,ponadto obiektem
studium
wewnętrznych
povviązań ekonomicznych,
demograficznych
i społeczno-politycz,nych
badanych
na podstawie
wspólnej
siatki tematycznej.
Po
pracach przygotowawczych
przeprowadzonych
w terenie, na prz-ełomie
lilt 1977119'78 przystąpiono d-o pierwszych badań.
16·

�244

GRZEGORZ SKALSKI

25) Obserwacje
zmian społecznych
i ,ekonomicznych.
Stuldia nad trudnoŚJcialffitl wystę:pujący;mi
w str€fach
górskich
(.J. Cuisenier).
Bad,min
nad ty;m t'ematem podjęto w Tama,ch 'widoletniego
programu
1',)'ZWOju
hadań humani!Styczmych
w l'ejonie Rodam - Alpy i :obejmują al'pejskie
społec:znO'.9ci wi'o's!k'Clwez.najdująee się na drodze szybkich przemian. Prowadz&gt;onesą o.neprzez
ekipę na'u:kO'w'ców repr'ezentuj&lt;:jcy.chkil,l&lt;a
S'pecjalnośoi: etno'logówz
Atp-Cef,
'etnOlz;QIologów i ,etnobcytnników
z M usee
d'Histoire
Naturelle
(Muzeum Przyrodnicze),
współdziałając
z grupą badaczy z Musee DaUlphinois (Muzeum Deilfinatu) w Grenoble.
Studia te
mają Ina 'ce'lu Jak majlepS'z'e 'ZrO'z'umi-e.ni,ezjaw,i'sk p r'Z,emila,n 'OIganiz,a'cji technicz:no--,e1klQlnoani'Cz:nych,spoleClznych ikUlltura'lny,ch,
jakim poddane są
sp&gt;OteczJliO'ś'cigórskie; haidJa się -również lidl 'znaC'z,eni'ei pers'Pek ty wy.
CY'W'il'i'za'cja
wsi
ś'redni'owie'czmej.
W ramach tego tematu prowadzi się studila nad rO'zwojem kultlury materitalnej
wsi z końcaśred:nrO'wi,ecza,
11{lQ'f'zystając'z metod historyezny'ch,
al'cheollQ1gic'Znych
i e'bnog]1af~Clzlny,ch.
26) Wy;koQjpta:hskaw St.-Jean
Ie FfiO!id (Aveyron)z
XI - XVIII wieku
(J. M. Pese!z). Leżą'ca nia ZJa'chod:n'im stoiku Ma,sywu Centralnego
wioska
S't.-J'ean le Fl'Oiid, swój Jlajwię'kszy rozkwit prz'eżywała
w oIk'reS'i'e śre:dn10iwieeZ'a (XI - XV). Obecne 'badania wylko,pahskoOiwe, prO'wadzOIne na
cmen !Jarzu, mają To'Zwią'lIać pI'oblemy naturyarcheo~'O'gicz,nej
(chronologia g~()Ibówi obrzą1dki pogrzehowe)
i iantrolpo!logiezlnej (cechy hzy.czme
łudnośai
oi ·ich ro71wój). Prz'epfiowaid.'zl(me wokół
wyk,o;pa.lisk ba:dani'a
etnografi,czne
uzupełniają
zdobytą
wiedzę
historyeznąopartą
na zrodłaeh pi.SlanY1ch. Od eałoś!ci badań loC'zeku}e się m. Dn. wydobycia
stałych
elementów
spo'leezno_kuJtuTowych
tkwiącyc'h 2;arówno W ku'lturze średniowi'e1ozmej, jlaki w Ikuil't;urze 'tradycyjnej,
dziewiętnasVowiecznej.
27) Wykl{)lpiaihska ow Dm,cy (Cote d'Or, J. M. P.esez). P.odclIas gdy poprziedmie baidianlia cechowało
wertykalne,
tj. diaichwni'C'zne podejście,
to
badania w tej wsi :dążą do 'Uogólnienia eech 'cyWlili'z.a.cji wiej's1ki'ej w k011kretny:m miejlsC'u i ez;asie. W Dra'cy, "vVi'o.sce'bur:gUlndzkiej, archeologowie 'odk:ry1'ii e'k~plorU'ją 1:4 go,spodarstw z XIV w. Bad~mia archeologi'czThe uzupełni'a
się biadani:ami arehiwalrnymi
nad dokumen'tamiśredniowiecznymi oraz terenowym.i 'hadania:mi etno'gJ'laiiezJlymi.
M i ę odz y in a 'I' tO id o w e .s t u 'cii a ;p ,o l' Ó w n a wcz e. WliękSiWŚĆ:badań prawa-cilZ'Cmy'ch iprZJe'z Cef pO'ZiQlS'tajew polu m~ędzYDlar'odowy'ch 'Z'aintereSiO'wań IQ chamkt-erze
teol'etyC'ZIIly:m, lecz ·częŚć z ni,ch, już od 'wstępn)'lch z:ało'ż-ei1'ba'z'ujle ,nla ;materiał:a,ch pOIzafranc'UsIk1ich.
28) Zmi,any spo-łeezlne i zmilany toż'samości kullturlQwej na wsi jugo_
sł'O'Wliańsk:i-ej(.T. Ouilsenie-r), to 'prohlem odradzani,a
się kultury
jugo,słowiańskiej
w wYJlli'ku 'Zlmian 'społ'e'cz'eńst:wa wywo1Ja;nY'ch ind ustriali7.acją
uulba:r-.:iz8!C'ją
li reWlCl1,ucjąs.poh~'Ozlną.Bad:ani,a opi'eraj'ł się na slJUd:iach prze-

�Dzialalno~C:' naul(()lva

Ośrodka

Etnologii

Francuskiej

w Paryżu

245

prowadzonych
w l'atu'ch 19'65 - 19\66 w 14 w:s.iiaich j'ugosł'O'wiańsllticl1 prezentujących
znaczne
róinice
sIPoł'ec:z.no~kultuDo'We tOra'z na had'aniach
3 wsi dla uzyskania materiału
Iporównawczego.
Działania te prowadzono
we 'Współpracy z Instytutem
S'Ocjolrogiii 'z BeJgr'aldu li Instytutem
Rolniczym z Zag'l"zebi'a. Podj~te w liZ lalt 'Póżu:i'ej 'Prace badawC'z,e laktuahzują
monografie H 'vis'i 'O'Hl.'Z
:p'I'Zyno'szą liJllf.orma:cj-e:z nJowy'ch 6 wsi dobranych
na 'podrsoawiJe I'ezlu1tatów pierwszej
ek:s;pl:o:r:acji. W 'Obecnym stanie badań
stwierdz:a srię, że 'związek WSli 'Z mia:strem i z'e 'św:ila1;remp'f'zlemysłowym,
wyobrażenia
'o przyszłośoi
'Wsi, aS'Piracje pT'zyszlej genera1cj:i, są sz'eroko
u warunkO'walJ1'e ezynni:k'ami Sipał'e'oz.DJo-ek'olnOlmiicznY'mi,
a dział:allliai
:posta wy wieśni:aków spoza Irolnidwa
'Z1Clleżą'od zmi'alll etni'C'zlnych i kulturowych.
29) Trady&lt;cyjne organimcje
:lXJdzirme w Rumunii
i ich przremliany
(J. Cu:i'se.nier). W rama'ch ,porównraw&lt;:'zych badań llIad orgatn.iza'cją rodzinną Ipr'O'wa:ci:zonesą opraoO'wania ,nla ter'elnii'e Rumlunii (Mcn~a:muresz, Oltenia i Mołdawia)
z;mierz'ające do pOlznaniia układów
wewnątrz
rodzinnych, 'PO'zycj'i i 1'01 'PO'szczególny'ch czł'Jonków rodziny, mecha.niz;mów 'zawierunia małżeństw 'i 'systemów polkrewi'el1JS'twa.
2{) Przestrzeń
~połeczna a formy tow:arzyskoś:ci w Andaluzji
(J. Lacmix), W mlffiGch 'b~diClll'w Anrdia:luzji pnze:p:rowadzoJ1Jo trzy studia, Iktór'e
skupiły się przede wszY'stk~m Ina strukturzeek'Ollromi;czlnej
'i SlPol'ecznej
wsi, ruchach
społecznych
chłopów
i rohoirui.ków w dwóch wybranych
miastach
'oraz na !spo'łec'ZJ1ro-eik'O'J1ro!micznych
rezultatach
\V!ZT'O.stuilości
'vVolnego C'zasu wśród mies:zJmń'ców wy'brzeża :z:achodni'ej Andaluzji.
31) Laibo:ratoi.repozpo'C'zęł{) w l&gt;ata&lt;c'hlL9'76 - 1:9'n współpracę
'z Eul'&lt;Opejskim Ośrodkiem Koolfdyna'cji Badal1 i Do'kum€tI1t:a'cjli w lITaukach społecznych (Wiedeń), do'iyczą'cą pl'ojelktu 'ool'o!pejsk:iJch studió'w :pmów:nawczych na temat: Kicr unik i 'i telndencje no'zwoju kl.lJtury we w,spółez'e.slnym
społeczeństwie.
Wzajemne oddzi'aływanie
kultur narodowych.
Ekipa franC'u:ska, pod przewodnictw'em
J. Cui:slen:i'em, wlzięła udzi!ał 'w seriii spotkań
przygot'o'wa wczych 'Oraz prz8pf!owadziła
badaITl'iJawstępne
na prz€ło'm.ie
lat 197'7/1978 '.

NAUKOWE

WYKORZYSTANIE

ZBIORÓW

MUZEALNYCH

Zbi!O'I'YMusee de:; Arbs et Tra:ditilO'l'lIsPopulla'iTles przez swą O'b.S'Zer:nlO'ść
i róŻinorodność (archiwalia
Tęlmpiśmienn1e,
pTz1eid:m
i{)t y dwu- oj tr·ójwymiarowe, obrazy, Inagl'ania itp.) :stwn!owią ni'ezalStąpione pole do badań
Poor. Z, .Jasic;wicrz, Narada w Moskwie
na temat e'tnograjicznych
badań nad
oraz posiedzenlie
w sprawie
etnosocjologicznych
badań porównawczych w krajach
europejskich,
"Lud" 1977, t. 59, s. 308 - 310.
7

współczesnością

�246

GRZEGORZ SKALSKI

naukowych,
tym ba J:ldz'iej cenne,
że powstały
one w wyniku
z góry
opr'ac'owane'gio ,progrlam'u ba&lt;dia'w'C'z'eg:o. Sotą'd wielu hade:czy ·Z Musee-Labora'boire w jakiejś
;milerze jest 'zwią'ZJanych z olpraoO'wyWlaniem
k,01oe'kcjl
mu:z:eaJJn ych.

S t u d i a i "C o r p u s"
32) Abp posi~adia w Slwy,ch arrc:hiwa1ch 17'5'9 :mon'Ografi.i franouskioch domos-tw wiej'sikioch wyk,oruanyeh
podc:zas o:statniej
wojny
świa:towej
przez
ok. 50 ard1J.ibelktÓ'w. Na ba'Zie tej dokumentacji
Cef pO'wziął decyzję
o kO:ntyUl'u&lt;C)lwa;n:i:u
baJdań In:ad a:r:chi'tekturą
wi'ejs'ką i 'o stwo'rzeniu
modelu
reprezentującego
w Ipełni francUlsk:i'e budownictwo
lLUd'Owe (zob. p. 4).
Badania
ite p'J:lowadzone 'są w rSlz'eJ:lokiej współpracy
z hadraez:armi spoza
instytucji
(uniwersytety,
muze·a tereniowe
i in.). e.o pewien czas odbywają się s!p'ofkaniia lI'obocze, n:a który,ch prz1edys'k'utowuje
sit: 'Zagadnienia ,metodJOl'o'g:iJcz;n1e,t'etoretycZ'ne, 'a także związane
z usta'leni'arrni terminolog:iez;nymi
d'O'tyezą'cymi
typollQg~iarchitektury
wiejskiej.
Materi'ały
uzyskane
w 'lolku ibadań tprz'etzn:aez'one są do publikacji
w ram'ach sepii
wydaw.niez'ej
L'Architecture
rumle franc;aise (1"~d. J. CUi9m};~er) zł-ożonej
z 2'2 t'O!mówwydJa:wtamych
wciągu
7 l'at. Każdy tom ~kłada się 'Z'e studiUim antJpopologiczJ1!eg,o habitatu
'ZBwierająeego
anahzy
przeiprowad'w.ne
pod kąbe;m 'etUQlll()lgIicZIIlym,historyeznym,
archeo1ogiezlny;m
i l:ingwistyeznym. Próoz Ibe'go u!ka'zluje 'się Sleria IQ diooelowej liczbie 40 - 60 monografii
domów
w'i'ejski&lt;ch bO'gJa'to il'Us:tr:awanych
fo·ta·granami,
:planami, przekrojami, elteWlalcjarrn:i 'itd. W r. li9'77 u'ka:z:ały się trzy tomy, z który'ch każdy
poświęcony
jeS'tiri:nemu
regianowi:
SabaudIii, De1finatawi
i Korsy'c'e (zob.
hiblliogr., 'POlZ. 2).
33) W 'bria:ktCie reaihzacji
'znajdują
się inne "Corpus",
a mianowicie:
"Corpus des contes populaires
fran&lt;;ais" ("Corpus"
lud·owych bajek francuskich)
i "Corpus
des musiquees de tradition
ora'le" ("Corpus"
muzyki
tradycyjnej)
Odnośnie
pierwszego
z nich (zob. p. 12) trzeba jeszcze nadmienić, że iptub:h:klQw1a:nyjest &lt;OInw fo.r:mie "Katallo&lt;gu", któpego Itrzeci tOlm
ukazał
się w 'końcu 11976 iroIDu {zob. biblio'gr.,
poz. 48). Poświęcony
jest
o;n 'bajkom
zwierzęcym
(T 1 - 299). Kolejny
przygotowywany
tom zawiera: ,legendy, hajkirehgijne
(T75'0-849), nO'W1e1e, bajki () :niezwyklych
przygoda'ch
(T.850-9'99') ,i bajki I() oS'zuk'any:m potworze
(T1000-U!J9)
wg
klasyHkacji
A:armeg1o li Thompsona
8. Drugi
"CO:I'pUS" jest O'pracawywaI'ny 'na bazie k&lt;oil,e'keji fOll'agrafieznych
pochodzą'cychz
badań etnomuzykologiezn)"ch
(z1Gb. p. 10). Projektuje
się wydawać
na płyta'ch
"Antol,;,gię IDuzy&lt;czną" t1Jemiat)'iczm:i.e'Związ-aną 'z "Oorrpu:s".
8 W'edłu,g Słownika
foLkLoru polskiego,
wa 1965, hasło: bajka ludowa, s. 29.

pod red. J. Krzyżanowskiego,

Warsza-

�Dzialatno.~('

naukowa

Ośrodka

Etnologii

Fmncus.':iej

w Pary.Żu

247

34) W 'Prz yg otowrani u jest rea li zarCja" C (~Ifp'US cillrno1b i'her" (Corpus
mebli) ooparty przeide W'szJ"s'tik:m na 13..7'84 o;i')isa'ch mebli mgionalnych
splJrząd'zro'nych w mi'ejsC'u ich llt::y\'ka'vvl3ni·a. Ten nowy "Corpus"
ukaże
się \Ii 12 tomach
według bega samego pordziału geograficznego
co "Corpus" arehit-ektury.
S y s t e m a t yc z Ine
w z b IQ g 3 'C a n i e z ib li 'O rów
m u z e a lIn y c h. Prrogl"alill etno.grafilczmylch
wyjazldów
terenowych
z:wiązla'nych
z uzupełni'eni'em
klo/lekcji mllJz'ea1Iny'ch został pTz!edsięwzięty
w rÓ'żnylch
.dziedzinach
hadiawe-zych.
35) W l"am3'ch :badań nad narzęd-zi1ami do 'O'hróhkli WilI1'Orroś%zgr,oml3dzcno poważną
'ko lelkcję (ponarci 200 'ctbielktów) n::cc'zęQzi w vv'innicach
Jury, Ai!l1 li Sabaudii
('Por. :p. 1). W Landes zJeibrano \narzęd:z.i-a rro,1nircze,
CI hadani'olIn
towamyS'zył!a
rejestr1nrC'j&lt;a ·wiid,eogmf'llC'zna. W 'trn'kóe
:badań
nad ludowymi
inst'rumen'ta:mi
.muzycznymi
zlD'ale:ZLio'l'1ow idepart'anl'encie N{)l'Q dwie ,}anf&lt;Jres"
(trą.bkJi); znalezisko
'u'zU'peln:iają rejeSlbracje
dżwię:krowe j wirdeograf~czne.
W Zakr2!~;ie muzyk;i, zbiory f'ono- i\l.:'ideograficzne
w'z!bogaeooHo ·0 lie-zlne pi"zykłndy
m u;zy:czr.'e i in.strum.:m 1.&lt;1-1ne
zanro-to'wan'e ,podczas badań et'l1Oimuzykolrog.i'cc'nyeh
n.a ter'eni'e Limousin,
Flandres,
Wyspy S. LUiC'i:ali Haiti (pm. p. g-lI).
W r'clka 1ST7 z,ap'lczqtkowan:o pl'D@I'am nabywanira
obi'ektÓ'w 'Zwią7~anych ze śWliętalilli, 'S'zoC:&gt;:ególni,e świętami
:kalrendarrzowymi.
Bada;ni,Cl r.:ad .millilonet:kami
i teatrlem
jarmarezmyrn
pO'Z;wohły na 'zgrromadz,enie
zoE'9połu materiałów
tdokulillentacyjnye-h w tonnie
m. in. filmów
i 'vasm ma.g:nety·cznych.
Rów;n'Gllegle
z badaniami
nad rehgijnymi
'sbatuet1mmi
przemyS'i.orwymi
(zob. p. 14)
prow1adrz0no &lt;Jkcjl~ rpO'zyskiwl3'l1;ira figurek
h.~(knvych, 'vvllloszącychciekawe
tre:5rci i'k'O'nogr:&lt;JhcZJ1e IQ świętych
,z,wiązaJnych z 'kultarui ludowymi
i obrzędami ZBwodowymi.
S y s t e m y o IP ,i 's o w € id
o k U:fi e n t CI·C j n au t o 'fi a t y 'c zn a z b i 'O rów
;fi u 'z 'e 'n 1 n y 'Ch 9. Obok
zwyczajowo
ręcznej
dokumentacji
mlU'ziea1l:nej10 'prowadzone
są pl"3'-e
r&lt;:r1. st"Xlor,en~em
nowych
systemów
dOkumentacyj.nych
IprzezrllJa&lt;::&gt;z-onych ::'.' 3"ltn!'Yl'aty'cznego
wy5Z urkiwa'l1ia .
316) System ·opisowy obiektów
użytku
domowego
(System e -descriptif
des objets d.ameSltiqu€'s) został już ostrateC?ni,e uks'zt'"łtrc1walny ·j'.:vydany
w formie książkrowe'j {wb. bibhogr.,
.poz. 58) 11. W c:"'Jżony }est również,
choć jeszcze
nie w pełni dopra'cowany,
sy.S:2m opisowy
pl:3.katów (a£1

9 lnf.ot'mae}e
o ·stanie dckumc'n!!::l'cj-i automatye?lnej
i sy·s;ten:-ach op-iS'O"Nych
do/tyczą roku 1979.
10 Por. B. Kiopczyils,ka-Jaworrs:ka,
Dokumentacja
... , s. 12~) i n.
II Zarys
:tego sySltemu :?Jawarln w c y;t owa'n y m już ,~"tyku!c B. KO.;)CZYI·lsk:-JalV'or'S'ka,Dokumentacja
... , .s. 137 - 139.

�GRZEGORZ SKALSKI

248

fiches) .pozwalają&lt;:y na analizowanie
zbioru 'Plakatów Atp przede wszystkim pod :kątem treści ohro!Z'Owejirua:pis!O\vej.
NaleiywyjaŚinić,
ż'e nie
chodzi tu :o iplakat I() troeś'ci ,etn:ogroaficznej, lec'zo :plakat reklamowy,
publicystyC'ZIDy (wb. bi!bliogr., .paz. 50). Trz'eei ,system użytkowany
w Atp
to 'System prz'C'znaez&lt;my ·do ir.:deksowania
negutywów.
Jego 's'lownik 1'0zumowrany (1oexique l'ali.'sonne) ma 'Pi'"'zeiksztakić 'się w przyS'zł'o'ś'ci w c:gólny tez'aurus
dl!a 'obiektów
i pojęć OIpraeowyw:anych
w MLlsee-Laboratoire. Wszystkie 'trzy sys'temy opis'o;we sq I{)heoenie'zautomatyz;owane
przy
wykorzY5't'aniu
:sy,stemu 1~"lfO'rmaoeyjnego MISTRAL,
pO'Zwullajqcego na
kO'ITwersl(łlcję :z ,k'omputel1em. Irune systemy
opi,sow'e zw.iqz.ane ze zbiorH'mi 'nTuzleaInymi dotY'czą: gmiriki, nanędizi
IiO'l;njlczy.ch li st.rojów.

°

Pro g r a m y naukowe
związane
z u p W 5Z e c h n i un l 'e m z b i 'o rów
m u z e a l n y ,c h. W ra.mach teg'o z.&lt;.lgadrnienia na
czol0 wysuw:ają Siię iproaoe 'Związane -z wystawiennictwem
12.
37) W Ga-leriisibud:iów
do.koln:aiD'o uzupełnienłi:a i Izmiany: ,przepracowano na ino'wo gablotę "Zbiem'ctwiO li łowiectwo",
przerobi'ono
'ostatniq
rozęść p:r'O'gr:amu "Muzy.k'a" ,aby wlprowadzić t'e:mat .,Instrument
muzyczny jak,o wiejski
i miejsk'i sym/hol społeczny".
W Ga;ler-ji kulturowej,
w wyniku badań nard rybołÓ'wstwem,
moż1iwe bylo urzqdzenie
diaporamyna
t'e;mat 100'w'ioentary1b 'siecią, 'a w sektorze
"Muzyk!3" dziGki zgromadwiIlym
materioalo'm fOlllogra£ieznym
urząd'zono
"Ipunkty dźwiękowe'"
emituj ą,ce Ina ią'dani'e rÓ'ż'ne progI1am y 'et:nCłmu:zy:k'o1oG'gicz.ne.
28)

Z ok'a'zja Jm'Żdej wysta'wy

czaso:wej

podejmowane

są badania

te-

matyezne.
I tak niP. pT'zed wY'S'1k'l'wą!kart IPo-c:'z:towy:ch(widokówek)
pneprowadz,olloo badanioa ll'ald różnYimi funkcjami
'karL pClCZ'LOWych:'związki
między

,obraz!em a t'e1&lt;.stem w różny'ch

cją ,prz'entQlsz.eni:airnfoTrntacji
rzy'sko6,cl

poprzez

studia

typach

.kaTt, związb

a fun:klcją 'estetyeznq,

nad

w.s'Pó1C'zesnych k'art 'Pocztowych

k'o.respolndencją

a'llaliw

znajdują·cą

ill

iędzy funk-

funkcj!i

tOW3-

się w zespole

13.

J2 W tym
mH7]!S'CU
~~z;eha wy}aśnJć, iż ek~po'Zy-c}a sta \0;:1
A t,p pod.ziC11o.najes'[ nadwie części: Galerie culturelle (aGleria kulturowa)
i Galerie d'etude (Galeria studiów). Ga'lBri.a kwlturowa to e!k!9pozy&lt;cjaf'roancwskiej tr~:tdY'cyjnocj ku!,tu;ry ludowej
ukazanej w wie.J.o,wj'e.koowy'mroz'.wo.ju, .od olkJresu żelaiza do cz-asów w,s'pólczesnych,
FrzClznaozona j'es!t dla przecię:tneg&lt;o o.ct;bi'OII'cy.
Ga'leria stud,iów, jak już naz,wa sugeI'uje, jest to eks!pozy\cj'a, IktÓirej celem jest Ipo,głęb:i,e'nliew,iodzy sz'czc.gółowcj odbiorcy, S!tądpnze,znacwna
jeS't przede \V1s:zy9vkimdla bada'czy, studen.tów, specjahS'!ÓiWi amalbolrów o s.precyz,owanYic-h Iza:intel1eSiow~Jni;a.t)h.
Dominuje tu uklad typologu'c,my i funk.cj·onailny obiektów w romach 17 progJramów z 7Jaikros-ucał,oksZ1taltu kuJ,tury ludowej.
J3 Wys:ta'W'a zakoI1czyła
się 5 ma,rca 1979 r.

�Działalność'

naukowa

Ośrodka

Etnologii

Francuskiej

w Paryżu

249'

INNA DZIAŁALNOSC

o

d d z ia ł

y

M u s

ee-

L a ,b !()

l'

a

t

IQ

i 'l' -e

29) Wychodząc na prz,eCliwza;po;trz.ebowaniu
środowis!k regi'onalnych
oraz rozwijając
swojcl działalność
Cef tpowołał do życia tzw. antenne
(oddział) w Marsyhi.
Pro.eami antennekJieruj'e
od 1977 1'. J. uanoix.
Z problematyki
hadawczej
realiZlOwanej w tym o·środ!k'u na pierwszy p1'aIl
wys'uwa 'Się zeSipół ha'dań nad dynamiką
język,a i kulitury na 'cihsmrze
,.oocitala" 14, badania
'lwiązków
interetnicznyeh
,i kontJaktów
kurl1Jurowych 'w jednej
z 'd!zi'e'lni'c Mansyhi. Uc:zestIlliezą'c w S'Ze'I'SOZiej
akcji inwentaryzacJi
etnograiioezlllej na tereni:e Pro'wansji,
oddzi'ał C-efu w Marsylii zapoczątkował
'k,O!leikcję etno-,tekrstów
z pał udni'()Iwto-wS!chodnie j
Francji.
40) Tirzeha wspomnieć talkże o dwóch tzw. Cllnnex,es (oddział1a,ch) Atp.
Zarówno pierwszy
z nich, dz.iałający już rOd 1973 r. Ina KOTsy,ce w l\lilelli (Ajaccio), jak i drugi, nieldawno ipozys1kany w Aibibaye de SainL
-Riqui.er (Somme), służą jaku bazy wypadowe
d'la 'ekspedycji
ertnog1'aficz:nych. Znajdują
tu rÓ'v.mież 'swoj'e po:mieSlICZ€!n!i'am:agatzyny muzealne i sale eiksp'O'zycyjne.
S 'p o t k a n i a n 'a u k o w e
4L) Badacze ;c kręgu Cefu spotykają
,się okres'owo na zebraniach
poświęconych
wyb1'aln:emu t'eIffi'atQlwi ,ogólnemu,
omawiając
równi'eż problematykę 't wyniki swych badań. Zebra'l1'ia,zwoływarne
:są 2 razy w mie."Jiącu w cyklu l"ciku ak1ademickiego.
W liatJach 19:7'5- 1976o'gólny
temat
dotyczył stosunku 'C'złmvi'eka dra Ipr'Z'ec1mi!(}'tu,'a w 1&lt;ata'ch 19'7'6- 1977 dyskutowanona'o
rewalooryz'acją d:zj'ełkii1:ku prekurso:rówebnololgii
francuskiej {m. in. Boucher
de Perthes,
E. Rolland,
P. S€billot,
A. van
Gennep). Praoo\v:nicy Atp-Cef :hi,orą również uidzili8.łw wi,e1&lt;ukongresach,
kololkwiach i illi!1ych 'zjazrdaeh naukowych,
częsobo wygłaszi3'jąc refemty.
W r. 1:97;6'wzięto udzi:ał w 28 ses}ad1 ,n'3uko'Wych ,(w tyrm 9 'Zi8. gmni'cą),
wygłaszając
16 l'ef€ratów,
natomiast
w 1'. 1977 uczestniczono
w 25 sesjach (w tym 11 za gmuicą)i
wygł'OIS'ZIOmo
18 referatów.
Z a m ,ie T z 'e ill ,ia na 'P 1'z y 'S 'z łoś Ć. Na 'zlaikońeze:ni-e te:go, z 'konieczlności 'doIśćogólnego
omó'wienia dZii'ałal,noości nau:kow'ej Centre d'Ethnologie framc;ai,se p()lwiąZlaneg~) z Musee nlat.io,nal des Arts et Traditions
14 Tm~min "oC'ci1an" jQ,,'t
okir,eśl-e.niem te.r,enu zajmowaneg;o p.nzez diaile-kit zwany języki'eOl
"oc" lub język:ieOl
pr'O!wans'ail5k!Lm. nOlb. T. M;i!oE::'.V'Slki,Zarsys językoznawstwa
ogólnego,
cz. 2 Przemieszczenie
języków,
z. 1 tekst, Lublin-Kraków
J948. s. 270 - 273; rZ. 2, JnaiPY nr 40. 41, 57.

�250

GRZEGORZ SKALSKI

Popula1r'es wwrto się chyha zlwpOIznać'Z ogólnymi wytycznymi projektu
planu pl'acy ma l&lt;a1ba1978 - 1'9181. Zals&lt;a!dniC'zymi
celami, do których zdążać będą hadanlia A'np-Cef, li już będą&lt;7'ch w tnaikci'e l'ea:l,izacji, są:
- po'zwijani'e wSIpółpracy w badani'aJC'h e'LnQ:grefiezny'c'hi archeolQgicznYl0h pnez 'Z&lt;akł&lt;ad!anre
llJowy'ch wy'ke;pali:sk związanych z ba1da,n:iami
etn'Clgmfieznymi,
- Inawiązani'e Sizerdki&lt;ejwspółpracy między li'ngwistami,etnologami
i .so'cj'Olog'a.miw namćłJchb&lt;adań nad zr6żni'c'Owa.niem w kulturaich Tegionalmych,
- ikontynuowani'e .pn3.'cpl'zyglotowa'Wczych nad metoda:mi a:nal·izy fizy'kochemiez:nej obiektów etnogl'ai]C'ZInych,
- TOlzS'zlerzeni'emetrod ,i tec'bmi1k dolku:mentacji auto:matyeznej,
- r'OIZ;SZrerzen:i'e
już i:stnieją'C'ej współ;pI1aicy między am1I'opdogami,
przyr'Odini:lmmi, hisboryka:mii m'J.zeolo:gami w1"ama'ch badań priorytetQwych,
- stymulowanie studiów an h'o:pologii regionalnej Iprzez decentraliz'a'cję jej dzli'ałalnośrC'i'i pubhkowani,e wydawnictw omawiających pn;iblemy reg:i'o'I1la1ne,
- 'z:więkJszenieid!ział:a'lnośoiw Tla;mach,pr,ogracrnówcrnięd'zYTIia'rodowych.
- publik'C1wanie pr1a'c 'Z dziedziny wy:powi'edzi głosowej, muzycznej
i 'oibrazlQwej.

�ZE\\':'H,'TRZ.'iYCII

1'{);';·

-

[)CiZnH

L'TRZ~':vrA"Xl}:

telefon.

cc'ntra13

f----.-----

I-----------i
s~kr('tariat

'.,.-----biuro
pe-r:-;onJl:1L'

S!':I,(R,ETARTAT'
CENTHAl.NY

ekipa

i

rjjZi,t"

L!"/,;,r

nne :1)'

&lt;.iZ.:L':111y

__

p')rz,!dk("'s&lt;..t

,----------

f

r

I

f-

'-;..\C/',I&lt;I.:"Y

r

i \';yko-

ruch

I

:!. OBRAZY

statysty):.,:.}

:=Iuci\o-\'.·i'lualIH'
L.--.-~."":':.~

wykor'ly:-:.tank

ikonoleka

U,

illformatyka

~-----------I

~rCJ(lki c1ukulTIl:ntacyjnl'

archiwa

l!, 2, OOKUMr:NTY

I-

..J

1- ••.•

I

I
I

L

I
DZTALY

H..
\II ..
\

C';'"

r---------,

..l

{'II/\,

._.J

~

:

ys~ d ',vic ~11liet \\'0

akust

...•.
cznyc!l

laborat'.lfium

:Inn:;:!.

fnnogrllfi("l!l\"

U. 4, DZ\Vrr·;t&lt;

pt.'tlagogiczn:l

i.lziałalnrJ~~ć

lnUZl:ografia

\\0

..NO,':";C

KL'L.TCRA\,NA

I)ZIALAI

r()~t&lt;.łurn'.':lnil~

[lrchi\l;a

•...

SER \V .!I..Tn HS h. l 1-:

Opr.1.CO'o\·:-''''.\''lllit·

K00i

1.r\I\OR..-\TOR1L·\-1

I

przed:"'lt

a \\'ivn

kalt:nrlarl.

SYMHOI.I':

/,WYCZAH:,

pr:tl'1l1iall,V

i,I,

gr.,",

()llRZF,rJY-l

k'):I'llllnpCj&lt;1

I

L;Jg:łdnil'nia

()

Cil'll'

kul~ura

hahitat

lnu2~'ka

tlu'rrllurCl

1-~;,~f,('Z:l&lt;l

L-

s/~.lka

tlJl~\

l'Z!lil

1--------,--

~,--~~-,--

S7tll'-(.;'

_

~

mate-riatn:-:l

',\'icJskl

I~_______
n·~jnlowkC·lnL'i

L

--i
Ira(1:-''CYJTlfl

trad\'cyjll&lt;l

-----------1

cociz:cl1l:c

~1~)l&lt;Jgl&lt;l\\"SI

:

I

1

1

I
1

"'I

II) l' ~l:t

życi/,.'

1llSlytucjp

1
:

'\\'il'd7(l

r'lt!Zlll;t

I

I

:

t pr.t.(·'-;trzl.'r·1 i zmiany
I sp'''lr'(,lnl)-kulturo·.\'t'

il.'C':L:ln-t'koIl:JlnlC'Z:H:

I

ll

I

I
I
I

I

I

I
I

I
I

II

I

I
I

I

I
I
,---------,
L :,:\~lALl~\:/o.:
J
I------=t----,
:-.P:1-

;::::=~-====~====-----,
I

SLCI.HY
,AUKO\\'I:
: :\lL'ZI-:AI,NI:

I

I

ADIL'~'\jKT

rzysl.a 11it..' Pt.~rlCigegicZll("

informacje

.-\';J

}

_

1'~T"'{j! ,,(;1:

~"':==I:':O:N:':S:J-::H:\:\:'A:l:':O:R===~

l. l'vlUZF..'\LlA

I

inwentarz.
muzealiów

U,

I

Cl'~:~

KU;\;SI-:H\\'.-\TClH

l&gt;YRI-:I,T(lf{

r~--------l

I

SLL'211Y
ADMINISTRACYJNI';

matcriolowC'

I

pr&lt;:lc:1wnie

biuro

GENERAl.NY

SEKRET,\HIAT

Ci' ..·\SOpr';~lA

\\'\'D,-\\\':-;rCT\\'A

i'UHZĄDKU
[...
,---------11-

[

I

I

r

kon::;ult&lt;.1c;l'

•

lL

1-,-----.-j l

.1:.~:~:_:~:::~p:L·:~::l::·:·~~:~.T:t&lt;:~~:'
:P:,:z:,o:'
~:'i:IS:'
=:~
C:'~
:1

T,-'\KTO\\'

'iH;:\':\l\,\\' ..\~lf:

I',

I:-;STYTl:C.11

&lt;)SI~{li)f",\

r--------------,

SZU'

SC'IW\I,\T nH(;·\'.;I/\('\',:'.;)

�252

GRZEGORZ

BIBLIOGRAFIA

PUBLIKACJI

PRACOWNIKOW

ZA LATA

1. "Ethnologic
t. 6, nr 1,2,

Franr;aise".
.3 - 4.

SKALSKI

1976 - 1977'5.

L' Architecturc
Savoie,

Tura!e

Paris,

1977:

CeIu

Revue

d'Eth!101ogic

de

la Societe

Cor'se, Pa.ris

G. Ravis-Giocdam,i,
3. L' Aubrac.

Etude

etablissement

Petits

red.

.Jean

Dauphine,

de

linguistique,

value", "Connexions"
6. P. Beck, B. Maccari,
archeologica,

agriculteuTs

et

R.

Eucaille,

'rok
capitalistes

agriculteurs

1976, nr 18, s. 113 - 124.
J. M. Poisson,
Gangi
Colloquio
La

Piponnier,
la

de

ChamU'l'!t,

c.aise"

paysanneTie

C.

de

et

et economique

la

main:;-vaule,

d'u,7l

Vecchio:

unn

"Connc-

a

Discu:;sion
capitnUstes

internaziona,!e

Bete

au

propos
la

de

campagna

di

de

moinsricera

med:ieL'a!e,

ATcheologia

di

La belle?

medievCtle,

Boutiques

Re'in'!'l'arez,

Araires

et

197G, t. 6, nr

Franr;aise"

Reman/ue.;

"Ethnologic

Sl(r

l'apparencc

Fran&lt;;aise"

a

parisźennes

decor,

1976,

"Ethnolog'ie

t.

6,

Fran·

charrues

dans

la

Savo'ie

Die

Volksklmst

tracl'itionnelle,

"Ethnologie

l, s. 7 - 32.

J. Cuisenier,
PTzedmowa,
(w:) Alsace, vignerons
1VTusec na!ticmal dels A'I'ts -et T:radtt-ions Populaires,

11. --

R.aulin,.

197G, t. 6, nr 2, s. 163 - 180.

9, G. C o]] o.rnb,
10.

H. Raulin,

1976

,nr :3 - 4, s. 227 - 232.
8. .T.

H.

:&gt;,

24 - 34.

'S.

F.

cOTpoTe/.lc

"Petits

(,w:) .4.tti del

Un6,

Paler.mo
,.

1976,.

l,

t.

Hl77;

agronomique

badac:zy,

Barbichon:

G.

t.

Cuiscnier,
Paris

;,ions" 1976, nr 18, s. 99 - 112.
5. G. BarbiochCln, J. Dubo:sit, G. PiClilmade, J. ,C. Rouchy,
l'aTticle

ParL

,P.a'I'US1976, t. 5.

humain,

Barbichon,

Iranr;aisc,

19'77.

ethno!ogique,

P,race
4. G.

pod

H. Raulin,

2,

LABORATOlRE

zbiorow€

fTanr;aise,
t.

--

Wydawnictwa

PTace
2.

MUSEE
WYBOR

~n Frankreich.

A1LSstTahling,

et artisans.

Exposit ion,

Pa'nis 1976.
Vorlagen,
Q1teHc.m,

h ;'(,'

MuncheD

1976, ss. 3,20.
12.

13,

G. Dekroix,
restauTCttion

Expeiiences
SUT l'enseignement
de la conserL'atic'l1
et de la
donne d l'Universite
de Paris I Sorbonnc,
(w:) S-ilnation
and

problems

the

-

Les

.Paris
14.

of

techniques

training

of

TestOJ'eTS, Vcszprem

de datation:

COUTS de

Ui7(;, t. 7, nr 22·2.1.

l'Un;versite

(j"

A. DesV'aol1lc'es, Les Galeries
du Musee national
des A rts
laires. Lec;;ons cl'une experience
museo!ogiC)ue, (w:) Musees
qv,es de France,

15. --

Musee

(1976),
15

l'uri",

l

Sorbonne,

197,6 (powielane).

5'5.

national

1976,

et '1'J'acliiions
et coHce-firms

l'op1tpuulź-

nr 134, s. 5 - 37.

et Traditions

des ATts

PopulaiTes.

Galerie

cnlturelle,

Paris

17.

Wylka;?; s'porządiZVlIlY według

obe.jlffi'l1je pmce,

które

uk.azały

Ra;PPo&lt;Tt scienNfique,

s'ię drukiem

_. Bibli,o'glfoa'[iia za !'lok 1977

dio kot'1c·a trzecie-go

kwartału

1977 r.

�D.:iatalno.~{

NI.-T.

Hi.

naukowa

ParaitTe

Duflos-Priot,

l'ap)JcLren('e, "Ellhinolog1ie
17. A.

!l17 th"o

A. Gc'''lall,

: g.

21.

Stytes,

G-H.

Z2. D. Gluck,

communication

intentionnelte
et

"Techniques

Culture"

de )Jeche, (w:) OutHs

1976,

d'enqueie

eL

183 - 195.
donnees

premiereo

(w:) Atti

del

colloquio

d'une

etude

de

internaz·iO'nale

ta

di

ar-

et

les

1976, .s. 5:l0 - 534.
territoire:

crise

la

de

l'ecriture

fruru;aise

,.FIJUll"iC'l" 1976, nil' g, S. 3 - 11.
Arts

Riviere,

Partie

popula.ires

d·es pays

de France,

t. 2, Mot:ifs

eL

France,

1971 - 1974.

(&gt;IN:)

Internationale

VolkskundLiche

Biblio-

197(;.
Amateurisme

Groshens,

·de soóologie"

profession21isme,

et

"Bulletin

de

la

- La Maison rura Ie d' Alsace en tant que rapport
social et domestique,
·des Seil'nees
soóall's
de la 1"mnce de 1':E]st" 1976, nr 5, s .. 51 - 63.

25.

M. Jaoul,

J.

Alsace:

Nicom-t,

national

Societe

1976, jouHlcjt.

24.

'v/usee

par

197(;, ss .. 106.

grap/Lie, Bonn
f:rant;ai·se

de

253

w Paryżu

G, nr :3 - 4, s. 243 - 264.

techroiques,

Brucato:

Fa.Jcrmo

Qlwstions

Paris

la

techniques

stratigraphie,

rnino:aires,

D. G·lucI&lt;,

2:1. M.-C.

la

medievale,

GiO'rd,rn.

(;nilures

les

onr

Francuskiej

197G,t.

p&lt;J!ogiTli r!, Par.is1976,s.

duns

dl.Cologia
II.

vouloir,

des

T.a CeramiC[11c de

cercllniąue
20.

et

Etnologii

F'ranc;aise"

Descri)Jtion

Gci . ;tdoe:rfer,

" (iO - fHJ(:pwNi·c;l'one).
18.
t\&lt;lodete (j'enquete
d'nnaluse

Ośrodka

des

Arts

vignerons

et

artisans.

et

Tr.aditions

Nouvelles

Populaires.

"Revue

acquisitions

Exposition,

Ba'ris

du
1976,

ss. 65.
26.

1". I.luuLma'l1. La. M edicine
jelt"

27.

travai.!.

Confiance

limlitee

des tr,avaiHeurs,

F. Loux, Pratiques
traditionnelles
et pratiques
mod·ernes
L'ention de la maladie
chez meres et leurs enfants, Pa:ris
La civilite

28. -29. -

Le Corps

30.

Ex-voto

-

7w'ives

et

vie

reUgieuse

"Oanf:rom;taltiJons"
1'976, nr
1976, s. 218 - 2.23.
populail'e,

(w:)

Exposition,

Musee

M. F. Morel,

La Mere

et l'enfant,

medical.

)Jouvoir
C.

puerile et honnete,
en jeu, "Autrement"

populaires.

et

31. F. Loux,
32.

du

"PiT·o-

197(;, 'SClpt.·'OCt.

Mi·chelal,

"Po.J'Ltique

A.

)Jhotographic[lW

Aujour.d'hui"

Images

Ri,perlt,

ell[ magazine

de

Ex-voto,

Pontoise,

'1976,

SIS.

peintures
1976,

ma~-jU'in,

"Ethnologie

310.

35.
religieuses

mai-sept.

18e-20e s,iec!es. Savoirs
1976,

cOl'poT'eUes de la

"Parents",

et de pre-

d'hygiene

populaircs.

~. 87 - 103.

triiade

famiLiale:

Frant;aise"

le discours

1976, t. 6, nr

3-

- 4, s. 2G5 - 27l:l.
33 . .T-M. Pl'SC'7., Archeolog.ie
(juio

interna::ionale

34. F. Biponnier,

et histoire

cli archeologia

Rec/wrches

an.glaises

de l'habitat
medievale,
sur

li Brucato,

Paler.mo

(w:) Atti

d·el coHo·

197'6, 6. 24 - 34.

les maisons-fortes,

"ArciheollQgie

Med[e-

va Ie" 1976, t. (i, s. 379 - 382.
Vie

35 ...

et mort

co!loc[llio

cl'l[n

internazionale

habitat

medieval:

di archeologia

36.

P. Richard,
('t Sciencf's

37.

!VI. R()Ib('J~t, !listoirc
du Limolloin
et
intellel'wel!e,
ar.tist.ique et regionaliste

M. Davy
Huma·j'nes"

Ie materiel
medievale,

de Brucato,
Palermo

1976,

{w:)

Atti

del

s. 423 - 434.

de VirviHe,
Informatique
en ethnologie,
"Inf.orma:tiquc
(.num. ;;pec·;ia!.) 1976, t. 1, nr 28, I~S. 72; 1976, t. 2, nr 29,

s·s. 82.

38.

--

39 .....

Parter

Paris
40.

C.

limallsin..

Pr:::cdrnowa
197fi,ss.

Royer,

do:

de

La Marche,

t.

3

(.c.o~leC\tif),
1976.

de 1920 li 1975, Limoges
Le:nique frant;ais-limousin,
uumolges 19,7,6-.
A. Goursaud,
La Societe rurale trarlitionnel!e

La

vie

en Limousin,

23.5.

lIistoire

e/

el.hnologie

clu vignoble

d.e Chanez

(Haute-Saóne),

(w:)

�254

GRZEGORZ
Actes

9ge Congres

du

national

SKALSKI

des

Sociiites

Savantes,

Besan&lt;;:on 1974,

Paris

1976, s. 147 - 1-62.

La ma:Son rurale fran&lt;:aisc, (w:) Oufits d'enquete et d'analyse anthropoLoPa.ris 197'6, s. 209 - 217.
42. M. Se.ga'].cn, Le Dep!acement
du pO'uvoir: crise d'une suciete bretonne,
"Eludes
RUJrales" 1976, nr 63 - 64, s. 253 - 260.
43. - Evolu.:::ioni dei nucki familiari
cLi Saint Jean Trolimon,
Su.d-f&lt;'inislere Q. !Jartire dal 1836, "Quaderni
StOlriCii" 1976, nr 33, sept-dec., s. 1122 - 118l.
44. - POH.rq'Uoi sonne Ie glas, "Autremenl"
1976.
45. - Robe blanche, "A'utrement"
1976.
46. S. TaI1dieu, Le MobiHer
rural
traditżonnel
fran&lt;:ais, Paris 1976, ss. 216.

4l.

-

giques,

Ricerche

sulla

vita

domestiea

rurale

nella

Francia

preindustriale

47.

-

48.

di metodo, "Quaderni
Staniei" 1976, germaio-wprile,
M.-L. Tenezc, Le Conte populaire
fran&lt;;ais. Catalogue
raiSUn71.e (les
France, t. 3, Les contes d'animau.x,
Pa.r.is 1976, ·~s. X, 507.

49.

-

- XX.

Questioni

Distinotions

traditionnels

jonda'mentales

dans

"Folk

franc;ais,

la mise

en ordre

de

sec. XiX-

s. 69 - 8.1.
versions

l'ensemble

Na'l':rative Res·ear,eh", Studti'a Fenni·ea

de

des conics
1976,

nr 20,

s. 124 - 13:3.
50.

B. Trehondart,
La conception
d'un systeme documentaire
citalire, ,,Ethll101ogi,eF,r,ainc;aise" 1-976, ,l. 6, nr 2, .s. jg7 - UH.
PrUł e e b ad aczy,

rok

Le Groupe
t·eTdisciplinaire
du

52.

de recherches
bas

't. 3, s. 3·3'7 - ~54.
J. Chamarat,
C. Reinharez,
langeries,

,~3. G.

charcuteries

Colr!OlITllb,
"Les

en anthropologie

Moyen-A'ge

Senateurs".

Note

du

Paris

Pcsez,

temps

sur

les

pecheurs

do: Paris: boutiques d'hier. Exposition.
.des Ants et Tradińions PQPu).aims, Pa.viis 1977, ss. 96.

56.

-

,,)7.
58.
59.

60.
61.
62.
63 .

Life

Cycle

in

European

peints

li la

senne

1977, nr 1, s. 27 - 40.
rurale
jram;aise,
Panis

Przedmowa

Family

Medie.vale"

passe. Decor8

55.

The

.J-M.

une approche

ill-

1977,

des !wu-

1977, ss. 175.

Bourget,
"Le Monde Ai1pin et Rhoidanien"
54 . .T. CU'~senioer,Pr:zedmowa
do: L'Architecture
-

puliLz-

F. Piponnicr,

medieval;

,,&amp;rcheo,lagia

occidental,

Boutiques

et cremeries,

l'afjiche

1977

51. P. Bt'Ck, C. BoOISSoaI1d.,
R. BucaJitle, B. Ma'e'cari, J-M.

Poisson,

sur

Societies

(Le

Paris,
Cycle

de

clu Lal'

UH.

1977.

Musee

naltonal

la 'l;ie jaTlLlliale

Pads 1977, ss. 4'94.
French folk art, Tokyo, N~w-YolI'k, San 8raneis,c·o 1977, ss. 312.
M. Davy de VirVlHle, D. Gluck, M. Ha'mOln, J. Nko·u.nl, S. Tard.icu, Le syste1l!\!
descriptij
des objets domestiques
fran~ais, Pari's 1977, ss. 29l.
P. Ga,rdy, Le Gen're comme stru.cturation
ideologiqlle
du texte formalise:
l.a
confusion
des genres dans Ie discours
carnavalesąue,
Toalcnee (1977), s·~. ~I,
;porwie!.
Occitanite
de la fete, "Annales de l'Institut
d'Etudes OcLitaneS"' lfJ77, 'l:ria
'i, nr 1, ss. 119 - 129.
-- Le Retour du franeitan:
a propos du "Retour doon I\1artegQOH cle 'I[{'i°n",
"Lengas" 1977, nr 1,5. 63 - 88.
H. Giorda~, Occitan vs langues d'oc. Culture
subalterne
et rulture
rlomil1(17Jte ..
"Annales de l'Institut
d'Etudes Oeeitanes" 1977, nr l. s. 1:10 - l:\!J
.T. Lacroix, A. M. Bernal, Aspects de la sociabilite
andalouse:
les associations
dans les societes

europeennes),

sevillanes

- XXe

Paris,s.

(XIXe
42'5 - 507.

siecles),

(w:) Melanges

de

la Crzsa cte Vdazqu!!.::,

1.

i

L

�D::ialalnof;(' naukowa

Ośrodka

Etnologii

Francuskiej

w PaTY:::u

255

64. D. Laurent, ilymar
cle Blois (1760 - 1852) et les premIeres
collectes
de chants
populaires
bretons, "Les Cahiers de l'Iroi'se" 1977, j'a'llv-ma;rs, nr 7, s. 1 - 8.
6.1. -Le Chant (l'adieu d'un Jenne matelot,
"Le Peb~t Pmroque't"
1977, nr 20,
s.
lili.

07.
68.

69.
70.
71.

n.

73.
74.

j

9 - 2l.

Lautman, Un mariage. Deux traditions,
Bl'uxelles 1977.
F. Loux, Les Secrets de grand-mere .. "Autrem~nt"
1977.
F. Loux, M. F.. Morel, L'enfance
et les savoirs sur Ie corps. Pratiques
medicales et praiiques
populaires
dans la France traditionneHe,
"Ethinol:ogie Franc;aise" 1971;,t. 6, nr 3 - 4, ~. 309 - 324.
F. Loux, .T-P. Pete,r, Presentation
de "Langages
et images du corps", "Elthnologie Frainc;aise" 1976, t. 6, nr 3 - 4, s. 215 - :218.
C. Marcel-Dubois,
Un essai de valorisation
d'archives
sonores .. "Phonographic
Bulletin" (Landon) 1977.. april, nr 17, s. 20 - 22.
H. Ra·u;l·in, L' A rchitcctlire
rurale franc;a~se: Savoie, P'alr-is 1977, ss. 280.
C. RC'i'nharez, J. Cha.marait, Paris: boutiques
d.'hier, Exposition,
Mu:see national
-des A·pts ct Tir3diti:ons Po:pulaireos, P&lt;l,nLs1977, s.s. 9·6.
P. RichaTd, Le Langage
de programmation
SNOBOL
4, Pia,ris 1977, SiS. 400.
'VI. Sega:len, Le Charivari.
Exposit,ion...
Baris Musee naiuiOlnal des All1uS et
Tradi,tio.ns Populaires, aViI1il-mai 1977, ss. 29, lpo,\\T'i'el.
F.

Fa!l m y, l a't a 19~6- 1977
Le Bourrelier.
Film 16 mm. C-b i kolor, niemy, 50'. Realizacja:
produkcja:
CeCltre d'Ethonologie
franc;aise/Musee
national des Arts
et Traditi'ons Popu!aiJres, 1976.
R. Fox. S. Tardieu. Pele-porc.
Film 16 mm, kolor, dźwiękowy, 30'. Konsultacj.a: S. TW'dieu: T(~a!lizacj.a: R. Flax; ·pr·oduikcja: M:u.see n:a:tiOlIla'ldes Arts et
T,raditi'ons Popu:!a!ir'es, 1:966.
M-C. G!1Oshcns, La Fin d'une tradition:
les Pajot- Walton.
Film 16 mm, c-b.,
kolor, dźwit;kowy,20'.
Realizacja:
.T. Pelikan;
produ.kcja: Centre d'Ethnologie
nranl;a ise/Musee n:ati,onal des A'ds Cit T'radiJtion:s P,QPuil,aiir-C's,
1976.
A. LecC'ia, L. Schwa,rtz, L'Ecole en bande'roles au l',invention
des enfants.
Flilm
Super 8 mm, kolor, dźwiQkowy, 30'. Realizacja: R. Leccia; produkcja:
Service
audio-visucl de la Direction des Musees de France, 1976.
A. Ripel't, C. Sluys, La maisan et ses alentours,
cent ouvrages-creation
et leurs
a'UteUl'.~. Film 16 mm, kolor, dźwiękowy, 35'. Realizacja:
A. Ripert i C. Sluys:
produkcja: Centre d'Ethno1ogie fraT'.c;aise/SERDA V.

1. P-Y.

Catc!,

B. Favre;

2.

:3.

4.

5.

GR/',EGORZ SKALSKI
THE SCIENTIFIC

ACTIVITY

OF THE CENTHE
IN PARIS

(S U ID

m a

l'

OF FRENCH

ETHNOLOGY

y)

The Centre cd' French Ethnology has been established
in EJ6G as a branch of
the ;\latin al Mus(~um of Art and Folk Tradition. It i:; the main scientific centre in
France ali 1';11' a, dhnographie
research is concerned. As the so-called Associated

�256

GRZEGORZ S'KAL5KI

Laboratory
No 52 of the National Centre of Scie:&lt;~ific Rese:uch, it carries out,
together
with the Museum of Art and Folk Tradition,
scientific investigations
regarding problems of origin, transmission
and transformation
of cullu r,\l heritage
in France.
The presenit paiper aims art showing borth the reseaf'ch problems (worked out
in the years 1976 - 1977) and the range of the Centre's activity. :\' well as its
co-operation with the National Museum of Art and Folk Tradition.
The essential topic is preceded by some remarks on the organizatio ,al structure
of both inst~tu'tions; the appendix indudes the sche'me of their s'truciure.
The review of the Centre's activity is presented in three parts. The first part
is connected with field research which comprises the following subjects: material
culture, well as individuals
and institutions,
as systems of expression, rigurative
systems of expression, socio-eco,:omic activities, methods of analysis, observations
of social and cultural changes, the culture of the mediaeval village, a!ld international comparative
studies. On the basis of these su bjects, particular
research
problems were reviewed;
The second part includes
studies
on museum
collections.
Prublems
concerning village archtteCltun~, fuiiry tarles, tr·adińional mu,sic and fUl1l1'Hure maki'ng
were especially emphasized on account of the fact that the Ce'ltre aims at publis:h'ing SlpeCJiailhbrary e!d~tions connee,ted w'i:th the.se p!'loblem.s. Wonk,s on elaborating descriptive systems to record museum cellections automatically,
are also
of g-rea'l Ii:mportance.
The third part gives some information
about other forms of the Centre's
activ,j,ty as well as ,poogmiID!m3Jti.cas's'UllTllptio'11Js
of i~s fUlrther scientific resea·rch.
The article ends up with a list of the scientific works published by the employees
of both the Centre and the Museum, edited in the years 1976 - 1977.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11466" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11444">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/f8da56293320050f5a0f19bf8034e438.pdf</src>
        <authentication>7b9ab2045a9fb89064ab38710d3fb46f</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136595">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1817</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136596">
                <text>1981</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136597">
                <text>muzea etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="136598">
                <text>Francja- muzea etnograficzne</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136599">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1684</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136600">
                <text>Francuskie muzea etnograficzne, cz.I / LUD 1981 t.65</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136601">
                <text>LUD 1981 t.65, s.271-290</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136602">
                <text>Skalski, Grzegorz</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136603">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136604">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136605">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="136606">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136607">
                <text>ISSN

00'7~-1435

LUD, t. 65, 1981.

GRZEGORZ SKALSKI

czĘSC

I

Przewodnik 'Po muzea,ch francuskich 1, 'prez.entująte ważniejs,z.e kolekcje muzealne, a wymienia ich o!koło 700,zawiera
również informacje
o zbiorach etnQgralHczmych. W indeksie iematy,cznyrn prz.ewodnika wyróżnia się dwie 'zasadnk,ze gxlU'py.tych ,zbiorów: pierwsza, dotycząca irancuskirej tTadycyj'nej kuliury i sZ'tulki audowej, reprezentowana jest w 65
muzeach; druga zaś, ohejmująca l1iemaltykęsztuki afrykańskiej, pr~oluanbijslkiej, Ooea'niii Alaski - z:najduj.e swe odibicie w 16 muz,each,
Należy jednalk ,zdać sobie s:pra1wę z tego, Iże podawane tu lkzby nie
w pełni oddają obecną 'MOŚĆ zbiorów e.tnogiraficznych, gdyż dotyczą świadomIe wyłbranych, rciekawszyC'h i zma~ejszych
kolekcji prezentowanych
na ekspozycjaich 2. Nie wdając się w doldadne ustalenia ilości ilro[e!kcji
etnografioznych trzeba stwierdzić, że francuskie muzealnictwo etnograficzne znane jest w świecie, a :z&lt;lTR'ZI€lffi
u nas,I&gt;OiP.r:ze'Z
działalność dwóch
oen1ralnych muz€'Ów oparylskleh: Musee de 1'H0'lll1ffi€i Musee national
des Arts et 'Traditions Populaires (Atp). Czy }ednalk oprócz tych dwóch
wiodących irustytucj'i nie ma niczego int&amp;esująoego IW porosta1łiej marsie
mu~eów poZJaparyskich - okT,eślanych ,przez Francuzów mianem prowincjonailnyrch? Jalk wygiądają lte muzea, jakie są 'ich działania i I1lroIdności? Takie :pytania nasuwają się, gdy zapoznamy się z polską lilteraturą dotyczącą .fran'CUSlk:iego
muzrealni'Ctwa etnograficzmego nie uwzględniającą w swym zalkresie p'l."oblematy!kimuzeów prowincjonalnych 3. Próbą
1

219,

Guide

m.

des

musees

cLe FT'OJ7tCe, o.MJilce diu IJiJvr€, FrIIi1boIulJ1g SuiilS/Soe,Hll7rO, 95. LX,.

I ~r.
J. TulwarnQwina, ~'T~
orgam-i:lJacj,i muzeów
we F,rancji
ze s'pecjaLnym
uwzgrlędmiermern 111IU2eÓW etnograf'ricznych,
"Luid" , t. 39: 1'952, ,s. 4712, kItÓTa rpodaj,e:
"Na 9'00 mulZeQW na rproolWlirnK:ljIi.
rpitaJWl1e600 'POIsliarda zbiory
eltnoglI1a1fjlclZJnewa:TIJcusrkie, przeważnie
jednak pomiesloarne z, okaloami archeologiczmymi
i historyclonymi" .
a J. TrUlW'8Jn6iwrn!lł, Zarys
or,gani,.za(cji ... , s. 4167 - 400;
J. T&lt;Ołpoilislkti, DfZli;siejllzt1
etnografia
fTanctuSrIoo,
"K'WIaI1taIl1Iliilk rHiJsltoT'ii
KiulJWry Maite:l'1allrn.er',
R. VIm: 1000,
In" 1, s. 15tł - 1617; w.. Jos.towa, Pol.!Skie Zlbtiory eil;nograf.i'C~e w Musee de l'HI(Jmme
w ParyŻlU, "Lud"" t. 46: 1961, s. 4i63 - 4/70; I. Ttwmau, Fl1'a..-ncl\J.&lt;Skie
i wlookie m'UlZea
ettrwgrafrilcrzne, "Klw&lt;lll1ta&lt;1Mk: Hrirsltioirtri lK.ul]JtrUrry Malter'iaI1nej",
R. IX : 19M51,nr 2, s. 3116- 321; B. K.cpciz.yńJSkJa-JIaJWIOTlSIka,
OrgamJi:rocja i d2lialalnaść
,ncz;wkowa M,usee des ATit'S
€It Traditions
Popul.-air€s, "KlwaI'ltallinJilk Hiilsiooid
KlUrltu.ry Malterialnej".,
R. XiI: 1003,
nr 1, s. 200 - 203; tejże, Dokumentacja
muzealna.
Doświadcze1tia
i osiqgnięcia
paryskJie.go Mu;z,eum Ertnogrrafii
Fr&lt;1l7U:WSkiej, "P.I1aIOe Ii. MaiterliJaiły Mutwum Airdheol1rolgiloz.-

�272 ,

GRZEGORZ

~AJLSIK.[

odrr&gt;owiedzina te pytania ma być 'po'Il'iiJszytekst artykułu. Jest on wynikiem oooerwacji poczy;nionychpodczas stypendialnego pobytuautO:ra
we Francji w r. 1979. I.ruforma'cjetu za1warte dotyczą sześciu muzeów
zawierających łwlekcje etnograficzne z terenu FraIllCji i mają charakter
przY1czynlkarski,,a ,całO'Śćnie, ,pretenduje do miana opracowania monogTafioz,ne,go.Zamierzeniem au&lt;toTajest przybliżenie polskiemu czytelnikowi francu\Slkiegomuzealniebwa etnograficzneg'o poprzez przedstawienie róiŻnych typów muzeów i wybranych zagadnień murealnych. Omówione więc zostaną:. M'Ul5eenatiouail des Arts et Traditions Popuilaires
w Pary,żu, MUlSeea1lsacien w Stre~bUlf'gu,Musee s'avoisien w Chambery ,
Musee de Bratagne w Rennes oraz Musee CamaT'guais w Mas du Pont
de Rousty.
,Wy.bór tych muzeów dokonany zo.9tał dość przYiPacllkowo,lecz animo
to dobrze odz,w:ierdedła o'hecną sytuację muzealnictwa francuskiego. Zaz,nacza się w niej pT,zede wszystkim duży rozdział muzeów paryskich szczególnie Atp - od muzeówprowiJncjonalnych, prrejawiają'cy się we
wszystkich niemal dziedzinach. Jes1t Ito wynikiem uprzywilejowanej pozycji MI&gt;, które z racji statusu muzeum narodowego jest w pełni utrzymywane, zarządzane i kontrolowane przez państwo. Do osiąg-uięcia tej
wiodącej roh 'W du'Ż€j mi~l'ze przYlczyniła się dzia'łalność dwóch kolej,nych dyr·eMorów, G. H. Riviere'a i J. Cuiseniera, ktÓTZykładli szczególny nacisk na wybitnie ,naukowe podejście do proib'lematyk'i muzealnej, ro:z:szerzają·cją '2illa~nie w rama·ch tPrac Centre d'ethno,logie fran·
~aise 4. Jednak w ostartnrch lata'ch obserwowany jest proces powolnego
zacierania się tych różnr.c, pr~eja'Wia'jący si~ zwłasZlcza w wysta1wiennictwie. Atp ze swoją nO'woczesnąekspozycją stałą jest wzorem .dla szeregu muzeów regionalnych, które szeToko korzystają z wypracowanych
w ParY1żu ~deii metod ,eikspo'zycyjnY'ch(np. Musee de Bretag,ne w R·ennes czy Musee dauphinois 'Vi GrenO'b1e).
negQ i Etnogmaifiraz,nego", Serlia BtnQgraflila:zma, Łóidź, nr 1(7: lam, s. 131 - 1~; L TUirnau, AiYLgielcSk4.e i fmncusk.ie
1J1.iU.Zea
histo,T1iri włókrLenni'c,f;wa
i 'lLbio'rów, "KlwalI"tailnJijk
Hi~toriJi Kultury
Ma,terialnej",
R. XXII: 1974, nr 2, s. 375 - 383; J. Bednarski,
Etnowgia
froiYLCt/..ska. Hrist01T!in, stain, osiq.g.mę'Cli:a, "Luld", t. &amp;1: 191717, s. 47'-74, G. Ska'1!slki,
Działaloość
ruawkowa
OŚorodka E.trnJo;logii FWThC1J;,sk'iJe} w Paryżu,
"I.iUld", t. 614:19i80,
s.235 - 2516, K. iReiJnf'Uis:s, HicStoria porwstarnia mu.zeów etnograficznych
w Paryż'lL,
"Lud" t. 64 : 1.000, s. 37 - 5~.
4 Centre
d'erthnologie
fran~aise,
Cef (Ośrodek
Etnologii
Francuskiej)
to instytucja bardz.o ściśle z,wiązana z At~, która IDieruje wszys.tkdmi ważniejszymi
badan:iami el1morgr.aIfklZJnylm~we FiraflJCti~. Powtsitał w 11". 1~6,6 jajko pr'ac()WIIlIi&lt;a tprIZy Centre
N:a.tWonal de 'la Roohffi"C!he SiaierJJbifJiąlU,e(OŚOOldelkN:arOOlQlwy Badiań Nl3IUikOlWY10h),
zaJmrująiC etzęść bUJdj'!l'l1lw murzeall\ll€łg1O, co sItiw.amza moż1'i/wość jeSłZ'c;z.eblHJŻ&lt;S.zetgo
W\SIPÓłdI2liała:rJiia mięldizyrlm.sJ1;y;t.u!CO&lt;maJ1Jn'eg&lt;o. Wlięcej ill'llfiOlItrnalcji o dlziabaJlnoŚ!Cd Cefru zna1jdrzńe
azy1Je1mJi!k IW pracacll J. Bedn~i~,
EtnoLogia
... oraz G. Sk;al,slkiiego, Działalność
Ośrodka
... OSlbaJbIl'i aoctty.kiuł zaJW'~era aIk!tluaJnYSlClhemalt
oIlgarnzacyjny
Cefu i A'bp.

�Tabela por6wnawcza

niekt6rych

Rodzaj
muzeum

~

danych dotyczących
Typ
muzeum

wybranych

Obszar
działania

etnograficznych

zbior6w

Data
powstania

Budynek
muzealny

muzealnych

we Pranej.

Pracownicy
w dziedzinie
etnografii

Data powstania obecnej etnogr. ekspozycji stałej

wybudawany w r.
1969 na cele
muzealne

ok. 80'

1970

Muzeum

I gmach

1. Musee national des
Arts et Traditions
Populaires, Paryż

narodowe

etnograficzne

Francja

r. 1937

2. Musee de Bretagne.
Rennes

miejskie

historyczne

Bretania

r. 1964

adoptowany
bud. uniwersytetu z
pał. XIX w.

2z

lata 70-te
XX wieku

3. Musee alsacien,
Strasburg

miejskie

etnograficzne

Alzacja

r. 1904

adoptowane
kamieniczki
z XVI i XVII
wieku

l

ekspozycja
w przebudowie

4. Musee savoisien.
Cham bery

miejskie

wielodziałowe

Sabaudia

r. 19703

adaptowany
dawny pałac
arcybiskupi

2

S. Museon arIaten,
ArIes

prywatne

etnograficzne

Prowansja

r. 1896

adaptowany
pałac z w.
XVI

-

6. Musee Camarguais,
Mas du Pont de
Rousty

podległe
Parkowi
Narod.

ecomusee

Camargue

r. 1978

in situ zachowane zabudowania
owczarni

l

Obejmuje również Cer, a także dokumentalistów
i sekretariat.
Osoby te zajmują się całością zagadnień tello muzeum.
3 Data powstania
Dualu EtDograficmego.
• Zbiorami opiekuje się naczelny konserwator
muzeów w Aries,
J

2

z wykutałcenia

etnograf,

zatrudniony

w innym

muzeum.

-

4

I

XIX/XX

r. 1978

w.

�274

GRZEGORZ

SKALSKI

Ocharakt'erze pOlSz'czególnychmuzeów mówi tabela na 'So273, zestawiająca porównawczo ki]ka dany;oh: typ muzeum, obsz'ar działania, datę
pows'tania, rodz,aj budynku muzealnego, i1iOŚ(~ zatrudnionych etnografów,
charakter i datę powstania współczesnej ekspozycji etnograficznej.

MUSEE NATIONAL DES ARTS ET TRADITIONS POPULAIRES
6, l10ulte M:a!J1Ja,'tm,a
Ghallldi, 75'116 iPa'l1is

Najwięksże muzeum etnograficzne Francji, poł'ożone na zachodnim o'brzeż:u Paryż,a, na skr,aju wie!i.kiego zielonego obszaru Lasku Bulońskiego. Mieści się ono w 12-kondygnalCyjnym budynku z .betonu, stali
i szikła, o wSIPół:ezesnejarchitelkturze zaprojektowanej przez Jeana DubuisiSona (ry;c. 1). W be:zJpo:średniejibliskości zaplecza muz,eurm leży Ogród

Ryc. 1. Musee nationa'l des A,r1;,set Traditions Po:pulaires w Paryżu. W.iJdok z route
Maha,tma Ghaooio Wg diapolZyiywu a:utomrys.
Klaudyna JasiewJi:crl.

BO'ta'lliczno-Zoologic21ny(Jardin d'Acalimatisation) przyciągający swoimi
atrakcjami du:iJe rzesze dzieci i młodzieży oraz dorosły,ch, ,co niewą,tpliwie korzystnie wpływa na ,frekwencję w mU71eum.Budynek zaprojektowany i wzniesiony w latach sześćdziesiątych naszego stulecia nic nie
stra'cił na swej nowoczesnej funk'cjona1lnościo WJiffiogi w zakresie przechowywania, konserwa1cji i udostępniania zbiorów stawiane przez współczesną muzeologię znalazły swoj'e odbi:ci,e w programie użytkowym tego
gmachu, jak i w jego ar'chitelk:tur'ze. Charalkteryzuje ją dwuosiowy poziomy i piono1wy - ukł,ad brył podkreślający dwie zasadnicze funkcje
muzeum: dydaktyczno-rdkreacyj!ną ara'z naukoWlo-konser'wa'torską. Realiza,cja pierwszej następuj1e 'przede wszystkim pO'przez ekspozY1cje- stałą
i czasowe zlolkałizowane w pOZiiomej części budynku, której tylko,

�Francuskie

muzea

etThOgraficzrne

275

jedna z w~ech ,kondJ'lgnacji JUikazujesię nad powierzchnią ziemi. Obok sa]
wystawowych 'znajdują się w tej części m. in. magazyny: muzealiów,
książek i zaplecza technicznego, dalej sala odczytowa, tzw. "auditorium"
oraz pomieszcz.enia związane z przyjmowaniem i obsługą ZJwiedzającYJch
5.
DziałwIność naulkowo-konserwatorskaskupia
się w !pomieszczeniach pionowej 'bryły wyrastającej dziewięcioma 'piętrami ponad .płaski korpus
budYnJku.Pos'ZJczególnepoziomy budyniku łączą 'Ze sobą windy osohowo-towarowe, a ta1k'Żie
.awi'e odrębn.e kIa-tiki schodowe (ryc. 2). Dużo ;przestrzeni ;przeznaczono na tzw. "sall1.esde 'consultation et de travail". Są .to
pomieszczenia, w których osoby z zewnątrz mają okaz'ję poprzeq; ogólnodostępne ka1'tateki i katalogi zapoznać się z oryginalnymi do!kumentami wraz z możliwością uzyskania reprodukicji. Sale taikie posiada !każda
Unite i(Jednosbka) muzeum 6 Na uwagę rćwnie:ż zasługuje stosowanie
klimatyzacji przede wszystkim tych pomiest:c~eń, w których gromadzi
się muzealia (ekispozycje i magazyny), dokumenty (w różnej postaci) 7
czy ksią~io
Musee national des Arts et Traditions Populaires swój ro~głos w świecie zyska,ło niewątpliwie dZJięlkiniesłychanie prężlnej działa'lności na'Ulkow.ej, o Ik1tórej,była już mowa I(rob. "Lud", t. ,64, s. 235); mocną pozycję stanowią tu 'Vwłaszcza działania w zakT'esie dokum.enta,cji 8. Ro'zgłos
zyskało muzeum także dzięiki :llo&lt;wo:cześnieskorus,truowan.ej ekspozycji 9
Mimo dość krótkiego, jak na wystawę stałą, istnienia, bo 10 lat, eikspozycja odidziałał:aw widoc:zmyspusób na powstające później wystawy etnograficzne, przede wszY'S'tkilmwe Francji, ale i poza nią, np. w słowackim Martinie. iWydaj.e!Się więc 'celowe, aby poświęcić j.ej nieoo miejsca.
Ek~pO'zycjastała .pre~entuj.e tradycyjną kulturę ,ludową Francji wra-z
z procesem jej przej'ścia IW kulturę indUiStrialną. Przedstawion.e OIbiekty
0

0

5

tacja

SZJc:z.egółowy plam buidY'nJkJu lPUibl'ilk'llje B. KOIpClZyńsika-JawOT!S'ka, Dokumen... , 6. 1412.
W ,S/t,llUlkt:U!I1z,e
or,gtal!'ldimJcyo:nejMip

8
istnieją
cztery podJst~wow,e dlmały 7Jwane
Unite (Jednostka):
są to: Jednostka
Obieidy (Muzealia), J. Obrazy, Jo Dokumenty,
J. Dźwięk. O całej sJ\;ruikituI1ZJeAtlP zolb. G. Sika'lslkli, DZ'iav.zlność Ośrodk,a
s. 2315 - 2137.
7 DQa przyIkłaidu podam,
ż'e malgarzY'n neg,a~YlWó'N i filmó'iW :.majldude się IW dość
dużym pomies:wzeniu
bez okien. Jest ono wyłożone białymi płytkami
ceramkznymi, a wewnąt'l1z ui1mz.ymy,wana jest 'oKiIP'OIw['edIl'ia
dla tego ,roidza1j'Umateri,ałó'W it,emperature
oj wli:lgoltność pOlWietrtz.a. Dostę,p
do maga:zyDJU j€lSt ograni.crrony - ty1Lko
dla 'Wyt7JOOIcronY'c'h
pralColWn,LkólW,w olk.r,e'ŚikJnyuncZ'3L5lie(alby zalPolbiiec I'&lt;JrzJk'lJm.aityrowariliu).
8 B. ~OIpcrzyńslka-J,alwoll"!slka,Doku:rrue,ntacja ... ; G. SlkallSlki, Działalność
Ośrod-

ka ."

9 S!zik.OIda,że ddt.ąid e!kJsporz.Y'Clja
ta nie z0'9Lała 'PJlil.y'bJ.iŻJonanaszemu
mu'ZeaJIl'iotWlUw formJi'e clwćby opiJslu, tak jak z pol\Slkiej C'.zęści wystawy
stałej w MuiSee
de l'Homme uczyniła W. Jostowa; tejże, Polskie zbiory ...

�J URZĄOZ.

TECH.l

AUDYTORIUM
SALE
PRZYJĘC

POZIOM

'2

POZ

"

10M

FONOTEKA
STUDIO
NAGRAŃ

POZIOM

10

rONOTE~A
PRACOWNIE
MAGAZYNY

POZIOM

•

BIBLIOTEKA
CZYTELN
lA

POZIOM

BIBLIOTEKA
MAGAZYNY

POZIOM

ARCHIWUM

INFORMACJA

NAUK

,

6

10M

5

POZIOM

IKONOTEKA
POZ
PRACOWNIE

TECHN.

I KONSERWATORSKIE
SALA

WYSTAW

CZASOWYCH

~

AUDYTORIUM

I

EKSPOZYCJA

HALL

WEJŚCIOWY

GALERIA
EKSPOZYCJA

MAGAZYNY

GALERIA

POl10M

.•

POZ

3

STAIA
KULTUROWA
STAlA
SrUDI6w

l:I;'//~
/

/

/

10M

POZIOM

MAGAZYNY
POZIOM

Ryc. 2. Musee natÓ!onal des Art's eIt Trad1t1;ions P.opulaJires w Palryżu. Schemat użytkowy bu&lt;dyu1'~uw pr.zekroju pionowym pOO!Jużnym. Rys. K.!lau:dyna Jasi·ewklz.

2

�277
,w zależności od tematu pochodzą z oikresu rt::rwającegood epoki żelaza
do XX wi'e'ku. Są to generalme J"amy merytorycznej zawartości wystawy. Przy talk sZJeroikowyzna'czonym za'kresie o jasności narracji i jednoznaczności odbroru wystawy często decyduje wybór wiodących tematów, jak i sposób irch rea:1ie.a'cji.Lecz lp1'zede'Wszystkim niezbędne jest
określenie, dla jakiej puibli&lt;cznościskierowana jest 'wyS'tawa: dla ifa'chQlwców, czy też odbior'ców niefachowy.ch? 'W Atp zdecydowa'no przy'g'otować dwie różne ,ekspozy,cje, które różnią się między sobą odmiennym
punktem wilCiz'e.nia
oraz poziomem 'wgłęhienia się w przedstawiane zagadnienia, siwarz·ając jednocześnie moiliwości do dowolJ:negodafWlkowania wiedzy przez. samego odbi'orcę. W ten sposób !powstała ikonc,epcja
dwóch wystaw stałych zwanych "Galerie ,culturdle" (Galeria kulturowa)
ara'z "Gailerie d'etude" {Galeria studiów). Pierwsza '.l; nich,zorganiwwana
na powierz'chni 23·80 m2, przeznaczona jest dla szerokiej publiczności,
która ma dzięki niej poznać francuską trady,cyjną ,kulturę ,ludową w możliwie jej najpełnJiejszym wyrazie. Mottem tej Galerii są słowa Claude'a
Levi-8'traussa, które zostały przez ek'Spo:zycjęrozwinięte i wzbogaoone.
Otóż Levi-Strauss spos,trzegł, re ,cała 'cyw1hzacja ludzka ukazuje się nam
w dwóch aspektach: z jednej strony jest częścią wszechświata (univers),
z drugiej zaś 'tworzy go, jest nim samym. Myśl ta iIlarzUlCiłaautorQlIl110
wystawy !koncepcję dVł'U'Członowego
UKazania kultury /ludowej. W .pierwszym, zatytJułowanym "Univers" (:W15ze.chświat)przejawia się stosunek
człowieka do otaczającego go świa'ta natmy, człowieka, który modelując
przyrodę tworzy własną !kulturę opartą na 1iechrrke, wi€'r'Zeniach:i zwyczaja·ch. W drugim członie wystawy pod hasłem "Societe" (Społeczeństwo), ,człowiek 'ten występuje w określonej społeczności, jalko jego element wykorzystują'cy swoje wierzenia i wiedzę dla ce[ów praktycznych,
ol'galJ1izującystosunki społeczne i ekonomiczne, wypowiadający się przez
swoje dzieła artystyczne. Galeria studiów natomiast, to ekspozycja o ,charaikter'ze studyjnym, nastawiona na odbiorcę 'pragnącego pogłębić :swoje
wi'adomości z wy'hranej dziedziny kultury ludowej. OczekJuje się tu naukowców i stuidentów, specjaHstówi amatorów, !którzy pobudzeni i zafascynowani prohlema'tyką 'e'tmologi'Cznąukazaną na wystawie Galerii
kulturowej z,echcą bli:żej się z nią zClipoznać.Galeria studiów, o nie
mni'ejszej ni'ż poprzednia powierZ'chni, znajduje się be:apośr'ednio ;poniżej
Ga1erii kulturowej i komun~kacyjni'e po·wlą7.ainajest IŻ nią schodami.
10 W tj'lm mi-ej.s'clll 'Wy1Jlalda prneidlstalWić aubo&lt;rów
elksipOlzy:cji. Pod ,k!ierOIWJl!iJatlwem
J. CuiseIliier,a 'i pnzy w.slPÓ&gt;ilPoolCynau\k&lt;bwej. G.-H. Riv,iere'a
programy
naulk!Qwe
PI1ZY'g,dtaw.aJi: M. A&lt;nidTail, F. Bea'lllddin, M. Bouieli'l['er, M. BruUlihes-!DeiI·am~lI'Te,
J. Demoiuruet, A. DeslValiJlees, D. G[ijjdk, F. Wux, C. Marrrcel-Duiboilis, E. M:anlll'i,a,nge,
H. RaJullin, M. RiilC'het, M. Sega!len, P. SOI\l[lie,r, S. Tall1dlioo, H. TTemanl:d. Od srt;:l'ony
mUlzOOl1Q1giuclZneje~OiZYlCję
I\lsttaiWił A. DesMal1aees WI1aIZ z asYiSltentJką C. CoMll,

�278

GRZEGORZ SKALSKI

W ten sposób schodzenie 'z Ga1erii 'kulturowej w dół do Galerii studiów
może wYW10łaćdodatkowe wrażenie 'zalglęhiania się we własnej ikUJttur,ze,
dociekania, studiowania. Odmienny iCharakter omawianej wystawy zaznacza się przede wszystkim w j,ej 'programie naukowym. Ohiekty tu znajdujące się ulożone są w serie i ciągi ty.po~()Igicznew rama'ch 17 programówomawiającychcałość
tradycyjnej kultury ludowej. Zastosowany
układ analityczno-typologiczny daje odbiorcy moż,liwość pneś'ledzenia
wybranych ,zjawisk w ich w:lJględnej'Chronologii, tj. w procesie ,pr'zyozynowo-skutkowym. Chronologia hezw:lJg'lędna oraz pochodzenie geograficzne :nie mają zasadnic:rego znaczenia.
:Powyższe uwagi o obu wystawa,ch stałych dają już w zarysie pewien
ich obraz. PrzejdŹlilly się więc teraz nieC'odnkladniej po ekspozycji, notując również uwagi dotyczące jej muzeologicznego aspektu.
G a Ie r i a Iku,l t u r

J)

wa

EkspozYJCjaT'O'zpoczynasię wielIką planszą, na której 'widnieje wspomniane już motto C. Levi-Straus-sa 11. Bod nią, :na dużym pullpicie, u!illies:zJczonyjest plan ekspozycji z zaznaczoną trasą zwiedzania. Wiedzie ona
krętymi zaułkami uibwor2JonymiIprzez gabloty i wielkie witryny, nie powodując u widza, dzięki swej różno'rodności, zbyt znacznego zmęcz€ma.
Przyczynia się do tego również :merytory.czny uikład ekspozYcJi OTazjej
plastyczna aranżacja. Jak już wyżej nadmieniono, całość Galerii kulturowej podzielono w myśl idei Levi-Straussa na dwie 'Części: "Wszechświat"'
oraz "Społeczeń'stwo". Wewną'trz nich 'wyróżniono 'tematy.
Dział "Wszechświata" rOZlpoczynatemat "ŚrodowiSko ,l histoJ"ia" (!Milieu et histoir,e). Ma on umiejscowić Francję w 'pT,z'es,trzenii czasi,e, ukazując historię jej !kultury od ,epoki żelaza do czasów współJczesmych.
Eksponaty ulkazująoe zasadni'cze kroki w rozwoju cywilizacji luzupełniają mapy poświęcone geolog'ii i geogralfii, a ta'kż€ zrugadnieniom antropologic~nym, prehistorycznym, lingwistycznym oraz ioponimitcznym Francji. W dwóch gablotkach, w sposób symboliczny, przedstawione są narodziny, TO:lJWójiprzemiany fJrancuskiej kultury ludowej. Rozszer,zeniem
tego tematu są dwie diaporamy, ij.zestaw przeźrOiC-zy,których wyświe11 "Toult&lt;e civi,II~SIat'i!O&lt;I1
,hulrnarine, aJusl;;;ihiumjj1,e soiJt-'eille, se pre.oonte sou,s deux
aspects rnajoo'I's: d'une part elle eBItdaJDISl'u/l1jiv€ll1sd'aJU:tJrepart elle est 'e1:Je--meme
wn univers. Eil~'e eSlt daIlls l'unIiJv,ers', ce q.ui S1~i.e
d'abotrd qu'elll,e s',insere darus
I.e terIl!ps et J'es'PaJcoe.Ens&lt;uJte qu'el[e s'alrtJilClUll,e
a~ec lia ooltu[l'1e.p'hy;s~que. Endi~n que
ses mem:bres sont eux-lll1emes d ~s etres bil()1;(]g'iques, dont la s'ooeieite rytihm'e par
ses usages la naissance, l.a croLssance et Ie decllin. Mais aussi cette soch~te constitue elle-merne
un univer.s, avec ses divisions, ses repartitions,
ses hierarchies
et ses ldi!s. Et cl['e eng,endre des oeUlVtr,eIS
dans lesqu€QlJes eille s'e r'efiete et qu~ ill1flu,em 'sUJrson dev.eil'OIPpe«nenJl;·"

�:Frarncuskie

muzea

279

,?,tnog,rafriczrne

Hanie widz mOlŻlesam uruchomić 12. Talkie ,diaporarrnymontowane są ponad ga1h1otami(na wysokości ok. 3 m), 'Co umo.miwia oglądanie przeźroczy większej grupie zwiedzających; towarzyszą one prawie wszystkim
sektoJ"om wyróŻJnionym 'w ramach :tematów. Zdjęciom towarzyszą ozęsto
ta/kże teksty ohjaśniające.
Drugi temat, już o charakterze wylbitnie etno1logicmym, pod wspólną
nazwą "Technik'i" {Techniques), zawiera 12 sektorów, w !których ukazano, jak 'człowiek rw ,ciągu swej długiej historii 'Przekształcił OIta'czającągo
przyrodę, zaspokajając swoje 'Potrzeby związane z wyżywieniem, -własnym bezpieczeństwerrn, pnz.emiesZlczaniem się i transportowaniem wytworów własnej pTacy. Ten fJ"ag:ment ekspozycji symbolizuje topór ciesielski ,(doloire), !którego wyS'Oik:a
funkcjonalność, przy równoczesnej trudności w użytkowaniu, najiepiej charaikteryzuje ,epokę pracy ręcznej.
Oto tytuły Ipos:lJczególnychsektmów: "Zibieractwo i ł()lwiectwo", "Rybołówstwo", "HodOWlia","Od zboża do 'chleba", "Od winogrona do wina",
"Od wełny do ubrania", "Od ikamieniołom!Udo hudynlku", "Habitat i wyżywienie", "Tra1nspa:rt". OgTaniczony rrn'i'ejscem nie mogę doikładniej
przeds'tawić ,zawartości kolej:nyJch seik1:orów,'choć niek.tóre z nich !pełniej chara!kteryzuje ich itytuł, np. "Od :lJborża
do chleba". PraJgnę jednakże
zwrócić uwagę na nowe e1lemerrty ekspozycyjne tu 'zastosowane. Obok
diaporam niezmieI1nie cieikawyJIDsposobem ukazania lwybranego problemu jest tzw. unite ecollogique {jednostika ekologiczna). J'est ona rezultatem przyjęcia !ideologii mU:lJe'ologilcznej,wedle której :muzeurrn'etnologrczne nie może się zadowolić rolą magazynu obiektów. Jego oe:lem nadrzędnym jest ożywiać te obiekty, umieszczając joe w takim konte'kśde, aby
nie sprawiały wrażenia martwoty i skamieliny. Chodzi więc o to, a'by
na w)'LS"ta'wie
etnologi,cznej możiliwie wi'ernie odtWOT'zyćrelacje zachodzące między różnyJIDi przedmiotami ojlwywołać u odbior'Ców Wlrażenia a!Utentyczności i pełnego odbioru prz'eikazywanych treści. ,Właśnie temu
-celowi służą owe jednostki ,ekologkzne. Są to swoiste teatry muzealne,
które uxucharrniane są Iprzez widza za 'Przyciśnięciem guzika. Przygasają
wówczas światła i na scenie, którą stanowi wnętrze w,ielikiej witryny ze
zrekonS'1Jruowanymdrobia,zgowo np. warsztatem S'tolarza, odgrywa się
wspaniały spektakl. Bralk. w nimeo prawda żywych aktorów, lecz ZMtępujeich 'światło, ,które 'wieTlnenarrraeji dobiegającej z głośnika a:raz e;fekt{)lIll akustyJcznym, Ik.rą.ży.po 'Sce!I1'ografii
wydobywając z półmroku odpowiednie przedmioty. Odtwarzane z taśmy magnetof.onowej opowiadania
są naj'częściej wypO'wiedzJiami osób nieg-ciyśzwiązany;oh w jakiś 'S'pOsób
I

12

Diaporama

ty.aznym

składa

w)"Świeltlenillu

się z rzutnika

typu Kodak-Ca'ITousel

w5zysltlk1iJC'hprrz:eź.r1crozy

moClZ)'1Iln~e
powraiCla do pOlZycjii wyti,śiCiiowei.

~O

i ekranu.

5i1Jtulk) mage.lz.ynek

Po automal'1JU!truillm sa-

�280

GRZEGORZ SKALSiKl

z prezentowanymi wnętrzami, a więc np. sto_z Oipowiada o wyrobie
łyżek dT-eW1Ilian)'ich,
które produkował dawniej w 'ZT€lkonsiruowanym na
ekspoz)'icji warrsztacie, podobnie jak kowalI, którego !kuźnia obecnLe znajduje się na wystawie, snuJe opowieść o sztuce prodUlkcji podkowy. Nastrój autent)'iczności mają _potęgować efekty akustyczne, !będące odgłosami życia wiejsIkiego 'i pracy ludzkiej, np. piame !kogutów, piłowanie 'czy
rąbanie drzewa, kuci'e żf1aza, czy nawet dojenie !krów. Spektakl trwa
około pięciu minut,a taki&lt;ch jednost8k~kolog1cznych w temacie "Techniki" są cztery. Pierwsza - JWramach s'ektora "Rybołówstwo" - przedstawia autentyczny sta.tek ryba'dki znad La Manche, który odpoczywa na
piaszc.zystym bTZe&lt;gUmorza podczas odpływu, a marynarze dokonują
niezbędnych napraw i prac -porządkowych 'Przy s'ta-1Jku.Drugi spekta1kI
obejrrzeć można w s:eiktO'r:re"Od drzewa do warsztatu". Jego treść stanowi wyżej już wspomniana działalność stolaTza z departamentu Maine.
Obok, w trzeciej jednostce ekolog'icznejznajdującej
się w sektorze "Kowal wiejski", widz ma oikazję za-poznać się z całyminwentarz.em kuź.ni
(dep. Hau!tes-A[pes), jak i tokiem prodUlkcji podkowy. WresZ1ciezasadniczym ,trzonem sektora "Haibitai i wyrżywienie" joestkolejna jednostka ekologiczna, !którą tworzy wnętrze i:nby wspó1'nej w domu bretońskim (dep.
Finistere). Rozgryw1ają się tu sytuacje dnia powszedniego począWlszyod
rannego prrzebudzenia przy pianiu klOgUitów,poprzez przygotowywanie·
posił1ków, po wioeczorny oopOlCZyne'k.Wszystko z ikomentar~m dawnych
właŚiCidelidomu.
Pierwszą część ekspozycji zamy1ka temat .,Zwyczaje i wierzenia" podzielony na cztery sektory: "Od !kołyski do ;grO!bu","Mitologia !ludowa",
"Swięta" oraz "Tradycje chrześcijańSkie". ,Wystawa ukazuje 'zwyczaje
i wIerzen'ia jaiko wainy element !kultury, który si'lnie odidziaływuje na
biologiczny Tytm ,człowieka oraz na Toczmy cykl agTarny. Są one wyrazem ciągłości międzypokoileniowej właściwej -tyliko gatunkowi ludzIkiemu. Towarzyszą lane Iczłowiekowi we wszysiJkiah wainych momentach
życia Todzinnego, jak Jillrooziny, małżeństwo 'i śmierć, Iktóre są pretelkst-em do 'Urządzania wielkiJch zgromadzeń rodzinnych. W !Życiu społecznym ważną I'O'lępełnią święta o 'charaikterze sezonowym związane z życłem mIni-czym i pasteTSikim,świę&lt;tacykłu kaJlendarzowego, jak i święta
oikoHcznościowe, np. delkoralCjaordeTern Legil iHonorowej. Mitoslogię reprezentują różne istoty nao1;U['a'1ne
li nadnaturalne wymyślone przez człowieka, jalk sm~, wi1Jkołak, czaro'WlIli.ca,dalej przedstawiono sylwetki
owianych legendą dwóch boha'toerów francuskitch - Napoleona i Poilu
oraz wybór przedmiotów zdobiO!llych znakami symbołk-znymi. Miejsce
religii -chrześcijańskiej w wierzenia'Ch ludowych i jej '{lTzek'Ształicenia
obrazujoe sektor czwarty. Tu ikońlczysię ,~Wsz-echświat"- pie:rwsza -część
Gall'erii ikulturowej. J-eśli zWiedzający poczuł się 7JIllęczony,to może od-

�281

pooząć w specj,a'lnie zaaranżowanej sake wyposażonej w miękkie siedziska. Tu może zapoznać się z 'pianem da'1szejekspozycji, która nosi nazwę
"Społecz·erusiwo".
EkspozYlcja "Spolłeczeńst,Wio" rozpada się na 'trzy tematy: "Praktyki
mag~czne" I(Pratiques), "Instytucje" t(Institubons) i "Twórc:z;ość artystyczna" {Oeuvres).Zgodnie
z początkowym mottem C. Levi-S'traussa, ta
część ekspozycji poświęcona jest prZJedstwwieniu 'cywi'hzacji ludzJkiej jako
wszechświata, jako wewnętrznie spójnejzbioroWlOści ludzkiej. "Praktytki
magkzne" rozpoczynające wystawę bazują rna syst'emie wi'erzeń, według
któr)'lch otalczają'cy ludzi wszechświat nie jest wobec nich o!boję1my:lITlo~e
przynieść niesz,częśóe lUlb ,powodzenie ludziom i .~ch dobylJkowi. T·emat
ten, pod znakiem podkowy, lQIIlla1wlia
kolejno "Czary i wró&lt;żby" oraz "Zapobieganie i uzdrawianie". Oba sektory ukaz11ją proiblemy 'tak pod kątem mag1czno-T·erliJgijill)'lID,
jaik i naulmwym.
Na kolejny temat 'pn. "Instytucje" składa się sześć selktOTÓW:"Gospodarstwo - l'Aubra1c", "Targi, jarm,aTlki, kolporta,ż", "Wspólnoty wiejskie
w Cha,til1onnais od 'czasów Rewolucji", "Rodz,ina", "Le Mont - przysiółek wsi Faucigny 'w Haute-Savoie", "Cechy ,czeIJadnk:z;e"(ColITllpagnonnage). Sektory te, o dość .zróimicowanY'ch za'kresa'ch, mają 'pTzed:stawić
dwa 'zasaidniJcZJe
tYlPY instyl\;ucjichara'kterystY'cznych
dla społeczenstwa
tradycyjnego. Typ pierwszy cechuje ,to,że pokrYIwa swym zasięgiem
pr~estrzeń !Ciągłą,zwaTtą (espa'oe ,cOlntinu).J.est ona reprezentowana: przez
wspólnotę wiejską o ciągłości w Talma'ch jej granic terytorialnY'ch, pr:z;ez
targi o 'ciągłości w granicach swej !koncesji, 'przez dwa .przytkłady organiza'cji Tolnkzo-'past,ersl1dch w kubrac ci. w Sabaudii I(ISavoie)o .ciągłości
gmnica'chich wiosek i stref pa'stwisllmwych. Drugi Ityp instytucji ,charakteryzuje się obejmowaniem przestTzeni nieciągłej i(espalce discon'tinu).
T'e z kolei są rozpatrYJwa1nena przykładach: l'odziny, rozrzuconej pomiędzy wsie siecią poikrewieństwa; kolport,ażu, 'któr'ego pojawienie się jest
kTótkotrwałe; .cechu Iczeladników, IktóT)'lchsiedziby są rOZlI"zUlcone
po ,całej
Francji. ,W tej 'części 'e'ksipozy'cjispo1;ylkamy się również z dwiema jednostkami ekologicznymi. Jedna z nich lutworzona w ramaich pierwszego
sek1Jorapr:z;edSltawia'codzienne 'żyde pasterzy podc.z'as wypasu stad w górach oraz 'prace zwią'zane z wyroibem sera. Scenerię stalno'wi wnę'tT'ze
zrekonstruowanej i~by chałupy pasterski'ej sprzed 1914 r. Podobny problem ukazano w drugiej, a szóstej na Galerii, jednostlce eikoilogicznej
będącej fragmentem sekt'OTa TO~pa'trują'Oego pas'teT'S1kąorganizację wsi
sabaudzkich zróżnicowaną ze w:~ględu na środowisko naturallne oraz stosunki społec.zne i rodzinn€. Obo:k wielkiej gah10ty prezenltująoej ró2me
zajęcia mieszkańców przysiółka Ie Mont podczas zimowy'ch śniegów i letn1ch sianokosówzaaranżowaJnoWlnętrze
szałasu alpejskiego, w kJtórym
odb)'lWa się .produkcja SeTa. iPoryikiwaniezwieTZąt, odgłosy pracy, !które

w

�282

GffiJZ!EGOiRZ

SK,A)LSK!

towarzyszą \komentaTZ!owisprawiają złudzenie :uczestnictwa w rozgrywają1cejsię soenie.
Kolejny temat poświęcony jest :twÓT&lt;C~ZO'ści
artystycznej w tradycyjnej
kulturze ludowej. Składa się nań 7 sektorów O!maw1ającY'chróżne przejawy żyda artystyczmego. Przegląd rozpoczyna sektorr "Zabaw", w którym skupi&lt;)llo się ty]n{o na przedstawieniu 'popularnej niegdyś zabawy
w strzelanie z łUlku. Obok:za&gt;gadnień technicznych ulkazano także obrzędy i organizacje związane z tą zabawą. Tematem Inastępnego sektora są
"Widowiska", lktór,e towarzyszyły młodym i dorosłym ,ezło:nkomspołeczności lokalnych już od ozasów starożytnych, ::-ozwijają'csię po 'czasy nam
wS'półrczesne.Chodzi o cyrk, widowiska jalf(ffiarczneoraz marionetiki. Sektor ten ipoprz'ez swą niezwyikłą ibarwność, sposób narracji i wreszcie
przez swą tematyikę ,b[is'ką !Współczesnemu odbiorcy francuskiemu, w7Jbudza duŻJezainteresowallli'e, szczególnie dzieci i młodzieży 13. Może on stanowić dla widzówoel sam w sobie dzięki z'Jrganizowanej 'tu jednostce
ekollQ;gkznej,która ożywia maTione~i w ulicznym przedstawieniu sztuki
"Prz€pTowadzka Guignola" . Marionetki są 'l'ównież bohaterami w !kolejnym sektorze poświęconym "Lit€raturz'e". Ilustrują one w formie jednostek ekologiczn)11Chdwa główne rodzaje literatury ludowej: bajki i legendy. Pi'erwszy tealtr maTionet8k poświęcony jest 'bajce "Petit Pouoet",
a drugi leg'endzi'e o cztere,ch synaich Aymona (Fi[s Aymon). "Taniec" to
temat kolejnego sektOTa. Ekspozycja 'ukazuje rMmoTodność jego funkcji
i forun, wytkorzystując przy tym Hdm o nowym tańcu z Kraju BaSków.
Film tten odtwar'zany w magnetowidzie moźe uruchomić każdy zwiedzający. O wszechobecności muzyki w społeczei1Stwie mówi sek'toT "Muzyka". Duże wrażenie robi ogromna WItryna, w !której uikazano, jak muzyka, w najróżniejszych !formach tOWlaTzyszywszys1Jkim dziedzinom iycia
człowieka, od dział.aa'ności'produkcyj'nej, przez wierzenia, zwyczaje, dziaJa.lność iIlS!tytucjonalną, po twórczx&gt;ść artystycZ'ną. W,itryna wY'posażona
jest dodatJkowo w stanowiska 'ze słucha wkarni, w których na żądanie
mo'żna usłyszeć wyfbT'anyprogram etnomuzyko:lO'giczny 14. Szóstym z ikolei
S€lktoT'emjest "Ubiór", rw którym 'PrZJedstawiono zagadnienia 7)rórż:nicowania ubiorów ludowych w zależności od olkaliozności jego uży1Jkowania
{ubiór roboczy - strój}, od wieku I~dziooko,dziewczyna, 'kobieta-mężatka) orazzróżnicowaiIlia geografkzme&lt;goI(na rprzykładzie Bretanii). U!k.a'zano
13 KOIn'tY'IliUaJCjąwiK.ioWliJSlkjammlalPClzmyclh są
KiultiUlfallnycm inn. G. POl!nipirlou W iPalfyrliU. ROi.
minnów, Sliłac;z;y, połyka,czy ogJnia itp., których
ścią. Bez ich obecności
nie odbędzie
s.ię także
jak np. doroczne Targi A,rit;ystyczne "Les Fetes
oha.dami 14 IJipca .ZiaJbawy lJudoowe.
14 Por.
G. Slk;aIJJSk1i,
DZliaWlność OśrodJoo. ... ,

wysltęjPY na :pIla:cu PMOO Den'tI1Ucm
się .tacm bow'iem od srzJtuikJmiJst11ZÓlW,
pod&lt;azy cieszą się dużą popularnożadna masowa
impreza
ple:nerow:.l.
du Pcmt-Neuf",
czy związane z ob-·
s. 24'8, plM. 37.

�Fra=sk,ie

muzea etrwgraficzrne

283

również ewolucję i zróżnicowanie jednego elementu stroju lkob~ecego,
a mianowicie czepka. Ostaltnim wreszcie sekltorem w ramach ternatu
"Twórczość artyS'tyczna" są "SztUJki wizualne" (Arts visuels). PTezento;wane na ekspo'zycji wspa1niałe bogactwo obIektów użytkowych o forma'chartystY'Cznych oraz dzieł sztuki ludowej ilustruje mnogość 'Zk\!gadnień omawianych w ramach wydz'ielonych 'Zespołów: "Sztuki stosowane",
,,8tY'le", "Człowieik, czas, przestrzeń", "Sztwki pl'as'tycZIle". Zespół "Sztuk
stosowanych" eksponuje przedmioty wytkonane 'Z różnych materiałów
przy u~J71ciurÓ'Żmy'chtechnik, dają'cych w rrezurta&lt;Ciewrai;enia artystyozne. Zagadnienia niezmienności OTazrOZjpows.zechnianiasię form są tematem drugiego zespobu. RO':l1P'3trywanesą one na przykładzie stylu geometrycznego, Iktórego źródła sięgają w daileką starożytność, lecz który trwa
niezmi'ennie do dzisiejszego dnia w S'poleczeństwa1chroI ni'czo-pastersk ich.
Interesujące są również te momenty ,ekspozycji, w kt{&gt;rych mówi się
o wpływach sztuki oficja'lnej na s,z)tulkęludową. Zespół "Człow~elk,Iczas,
pr.zestr.reń" ilustruje proces powstawa'nia świadOlffiości i samookreślenia
się 'klasy 'chłopski'ej, sZ!Czególnie~zaśbogatego 'chłopstwa. Przejawem tych
procesów 'było 'Coraz częsits'Ze,w okresie pnł. XVIII - ;połoXIX w., pojawianie się !przedmiotów zdolbionyrchdatami i na zwis!kami, scenami z życia wieJskiego, symbolami, :które pełniły ,z czasem fumlkcje herbów. Os'tatniz,espół "Sztuki plast)1lczne i grrafiozne", obok gal'erii sztychów i obrazów, zawiera również przedmioty trójwymiarowe uJkazują,ce,że twórczość
·ludowa w pewnych pUJn'k:ta'chwyrmyka się wszelkim naukowym 'klasyfikacjom. NLczym nie skrępowana wyobraźnia i zapał twór'czy sprzyj.ały
oryginalnym 'poszuikiwaniom artystj'lcznym Itwórców ludowych. Jako
pr.zykład mogą służyć kTzyże, 'k1-ucyf.iksy,butelki z wmontowaną Pasją
czy obrazy-relikwiarze. Nawet \przedmioty użytJlmwe, jak tabakieriki czy
łyż:ki, mogą być dzięki swym wartoŚicrom artystycznym foI'\IIlYizdobnictwa na równi traktowane z wytworami sztulk plas&lt;tyczmych.
Koń'0owym e1,emerrtem ekspozycji Galerii 'ku1Jturowej jest IPrezenta'cja
tematu "Francja na świecie, świat we FTancji", !który !bazując na przykładzie jedn~go zjawisIka kulturowego ja!kim je&gt;t jazz, rna .zwrócić uwagę
wildzowi [lIanowe 'prądy kUJlturalne upowszechniająoe s'ię na ,całym ś:wiecie.
Na 'zakońcZlenie tego z konieczności 'pobieżnego opisu joe'Szczekilka
danych. Wystawa zorganiwwana na powierz'chni liczącej hlisko 2400 m2
.zgrOlffiadzi~a
ponad '2400 oJbie'kl\;ów
i dokumentów w gablotach, lIla ściankach i diaporamach. Nie wliczono tutaj około 4000 eksponatów miesz,czących się w jednostkach ekoJog'icznych, w których liczba oibie1m;ówwa/ha
się od 40 do 1200. Trasa zwiooZiania jest dość 'Zawiła i nie ma chyha
odcinka prostego dłuższego niż 10 metrów. Orientacjęzna,czni'e ułatwiają
oznakowania ,tematów, sekrtorów, a Inawet i 'posz1czególnych gablot i witryn odpowiednimi symJbolami lk'Zbowymi. Widnieją one na obu wielikich

�284
planach ekspozy'cji (o których była wyżej mowa) oraz na dwudziestu
małych planateh zlokalizowanych na trasie zwiedzania. Istnieje rÓW1Ilież
możliwość do'tancia do dowolnego selkltora wystawy bez konieczności
prZJechodzenia prZJez całą wyswwę. DOkonać tego możnawy'korzystując
biegnącą dookoła ekspozycji obwodnicę {circulation peripherique). Ga,lerię zwiedzać mO'Żma'indyw1dualnie, bez !Żadnegoprzewodnika. Informacje
zawarte na planszach zamieszczony,ch obok gahlot w zupełności wystcm-czają prz,eciętnemu w,idzowi. K:aliklyobiekt zaopatr2lOny jest w swą wizytówkę wraz ,z numerem inwentarzowym. Można również skorzystać z drukowanego 'Przewodnika po Gallerii lku1'turowej 15, który zawiera ogó,lny
komentarz do poszczególnych !tema'tów i sektorów. Zaleca się w lIlim
zwiedzanie ekspozycji w cmsie kilIku pdbytów, stosownie do zainter'esowań, dysponowanego ,czasu oraz sposobu oglądania. Pod względem 'plastycznym ekspozycja !robi duże w!raŻ€nie na zwiedzających dzięki stosowaniu różny'ch rozwiązań. Całkowi,cie wyeliminowano światło dzienne,
w związku z czym uzyskano możliwość dowolnego, c'elowego aperowania
świa,Uem sztucznym. Na całej wystawie ZJastosowanojednolity szaro"'stalowy kolor tła dla eksiponatów oraz wykładziny podłogowej. Ko1or ten
z jedJnej strony ze względu lIla swą neutra'1ność poltęguje wraż,enia pł-asty1czne, z drugiej zaś -ze względu na jednostajność sprzyja szyljki,emu
zmęczeniu widza 16. Natomiast jeśli chodzi o sprzęt ekspozycyjny, Ito 7lrezygnowano niemal całkowicie z gablot wolnostojących na rzecz gaJblot
,i witTyn twonący'ch śdany i przegrody.
Ga'1eria

studiów

Jak jUiŻ uprzednio za7JllJaczono,wystawa ta \przeznaczona jest prz.ede
wszystkim dla osób zawodowo zajmujących ;;ięetnografią, jak ,i dla 'tych
nieprof'esjonalistów, którzy pragną rozszerzyć i ujpoTządkować swoje zainteresowania problemami lku1tury il.udowej. Przygotowano dla nich 17
programów illauJkowych,z których 4 'Posiada da.lsz.e\podziały. Są to: "Historia", "JęzykoznaWS'tWlO","O.flganiza'cje społeczne", "Habitat", "Technilki zdobywania pożywi,enia": "ZbieradJwo-Lowiectwo-Rybołówstwo",
"TranspoTt wiejski", "Techniki produktej.i pożywienia": "Rolniotwo-RodowI1a", "Techniki prze'twórcz-e", "Zycie domowe", "Wierrenia i zwy15

Musee national des Arts et Traditions PopuJaires. Galerie culturelle, Editions

MulSees Nalt'ion.aux,
PariS Ob.iI'JW.)., SIS. 16, w ser~i "Petits
gudides
d€ls gI1aI1!ds musees",
25.
16 N:ielktÓTllY wtiJdJwwie rwyrpaWIiada!ją
OOIW1e1t opinię,
że zwie&lt;i~jąc
ekoSlPQ4ZytCję
ocmoszą
wr.alŻenie pme&lt;:ihołdrz.enOO ,prtZl€lZ SiWoi:sltą fa'brytkę. Półm!rQ!k, punlktolWe ŚlWiiatła, ~a!sem
I1UC'hoane, przy!tłiumlione
róooe odgłosy,
jedl1J()ll'ilbość wysltorQ,ju iP"Ia.stytCzoneglO W1SlzYlSibkJo itJo slkłalda stię na to w["~el1JiJe.
de

la Relmioll1 des

=

�Fr.a1l;C1J,skie muzea

285

€mografdczme

czaje", "Strój", "Gry siłowe i .zręcznościowe", "Literatura", "Muzyka",
"Tanie'C", "WiJdowiS'ka": "Zy1cie jaT'Illar.cme-Cyrk-Marionetki", "Sz·tu!ka
ludowa": "Grafika-SZituJki pla'Styc~ne". Sz,eść spośród tych programów
przygotowanych z,ostało ·z pominięciem materiału zabytkowego {por. plain
Galerii studiów, ryc. 3).Zasadnrczy trzon 'ekspozycji stanowią wie,l'16e
witryny (ok. 20 m długie) mieszczą,ce setki muzealiów. Układ obiektów
w ramach 'programów ma chaTa!kter analityczno-ty;polOlgiczny i wskazuje na funkcje tych przedmiotów:.. (Prócz tego, programy uwzględniają
dokumentację przekazywaną obrazem i dźwiękiem w specja1nie do tego
celu urządz.onych kabinach. Znajdują się 'one na obrzeżu sali. Przeds,tawiona tu dO'kumenta'cja audiowizualna U1kazuje postawione problemy
w ujęciu historycznym i geograf,j,cznym. Kabiny wyposażone są w automatyczne 1M'ządzeniado przeglądania przeźroczy (visionneuse) 17, magnetowidy 18, magnetofony 19 oraz albumy fo,tograiiczne 20. Wrac.ając jesZJcz.e
do aspektu muzeologicznego pTezenta,cji muzeaEów, trzeba podnieść wysoką jej or.ganiza'cję i czytelność. Obiekty, ułożone ściśle wedle tY\POlogicznych !programów naulkowytCh,są widzowi systematycznie wyjaśniane.
Na froncie gabloty znajduje się lilSta informacyjna (oommaire) 'Prezentują'ca merytoryczny program wraz z głównymi jego podziałami. W dole
gabloty umiesz,czone są etykiety (etiquettes) odwołujące się do tych .podziałów i wprowadzające nowe. Kaidy stopień podziału jest oznakowany
odpowiednim symbolem li&lt;Czhdwym.Przy eksponatach widnieją krą7Jki
z numerami pozwa1ającymi identyfikować je z pos2'JCZ€lgólnymi
podziałami. Poszerzone informacje o o'biekta,ch przynoszą katalogi a'1bumowe
umiesz'czone w wyzna'czonych miejsca'ch w środku ka7ldej 'ułicy' (por.
ryc. 3) 'zwanych logette. iNatomiast naukowe OIbj,aśnieniaido poszczególnY'ChIprogramów .z:awa&lt;rtesą w tomach serii przewodnrków eino,logiczIllych. Obok 'tekstów podstawowego komentarza /katalog obejmuje fotografie wskazujące na funk1cję przedmiotu, bardzo przejrzyste rysunki
'wybranych o.bielktów, mapki z zaznaczonymi zasięgami różnych zjawisk
kulturowych oraz wskazówki hiJblliograificzne. Wartość tych !katalogów
zaznacza się również w sferze pozamuzealnej, gdyż mogą one być wykorzystywane jako elementarne ·pod:ręczniikilub miniencyklopedie. Na za11 WyŚWlietJl:ane

tu

serie

20 d'ba\pazy\tywQw

Obral2lUOą

temart; za

1!ronogJra.ńiJcrzmycih preloonlt&lt;OIWanj'leih w Ul!daidJz;i,ec:h'I1Ol!looogi&lt;mmym.
18 Sczieściommllltawe
fi'lmy
dŹiWli~cxwe
d!oSkoooil.,e UlZlulPełruialją
Ulkawują;t

l'

pomocą

wyJba'any

m-ótdel

pt'o!b[em.

gJ w J)l'OOes'iep&lt;J\W'Sltlawamria i fulIik.c-jonawanli:a.

Na@1aJI1'La klQlffie!1ltlal1ZY tOlw,arizy:s!Zą wylświetlaniu
dialPolZy1;ywó\w,
a na(glI'a.nLa
.mulZy1kJi, w program'Le "Muzytka", iWs'kal2lUÓą na jei I1O'ZJldJcrzm,ef&lt;unkcrje w $Ołec~ń-

srtJwie.
2l\F~afde
5lZK'ZIeg6łOlWj'lch

r·cmSlZerrzaQą program

w pOlwiąrz..anńlu

z geogJra&lt;fią

naukowy
.Z'j~

poprnelZ

uka.zyw.a.u."'lIie p:roił)1ernÓIW

Iku'btUJI'iO'WY'OO.

�286

GRZ:E)G()RZ

Ryc.

3. Mu.see

na¢JiOlncl
PIlan

des

SKALSiK.I

Am, et TradlitUJoJ1is P,o(puilaJire's W Pary~u

elksiPorLY~Ó,i GalleroiJi sl:OUJdió\W

Wg M. J. Brunhes-Delamar&gt;re
i H. Hairy,
ture, Editions
des MUJsees
nationaux,
Paris,
Kaaudyna
Jasiewkrz;.
P.I"Ogr.arrn

Techniques

de production:

1971. Guides

ethnol{)g~ques

GaIb'LoVa

l. HriJ9tor.ia

l" .3

2. JęZy1kmmIalW.stlwio
3.

l'agricul415. Rys.

Org&lt;lniJzacje

19,21
4Jl

społeczne

4. Habi,tat
'5. T,oohn~ki IZJdiOlbyrwania poIŻyrw1enia
,a) ZbieralcitJw()
b) Lowli,edtlw,b,
c) Ry'bołóJWJsII.lw()

6. Tr ans!pOII'It wi,elj,siki
7. Teoh'IJJtki produkcj.i
b) Hoido~
8.

T,echniJkIi pme!t1wórc~e
g,. Zycie domOlWe

12.

13.

i z;wY'ClLaje

GirY si~O'W'e i Z1Ię0zno'Śdowe
LiteroItura
lVllUlZy.ka
T·aIlli,ec
,W,iJdOlWillsOOa
a) Zycie

4, 5, '6
7" 8., .gr

6

jammar.wne

b) Cynik
c) Mani'onettikd
17. ,Sartiulka liUidoJWla
a) G.ro;fiiJka
Ib) S'ZJtiUlki plalS!t ylC7Jne

8, W, 12
13, }'5, 17

14, .Ji6, liS

10, 111, 11l
131, 111, ilS

20,~,M

Hi, !l7

,?6,.28,'3Q

U3
19, 20

311, ,3~

2il

14.
15.
16.

21
4'

IPoży'WioeIllila

a) RolIl1icltlw;o

10. Wuenzenia
ll. Strój

2
2
2
3

3'2,34, .36
2B,25
35., 3li", 00
27., ~9

212

38,LW

22,23

38, '4(Ą, 42

2i4

38, 40, 142

44
4'6

�Francuskie

'T1W.zeaetoograficzrne

287

kończenie prezentacji Galerii studiów ,ce,lowym chyha !będzie przy\bliżyć
dla przykładu jeden z siedemnastu pro@ramów, ukazując Jego nacz~lne
idee oraz sposób i'ch realizacji. Dobrą tego dustra·cją jest po'Cł:program
"Ro·lnictwo" w ramaeh 'Programu "Techniki p.rodulkcji pożywienia".
"Rolnidwo" zajmuje trzy gabJoty oznaczone numerami 4,5, 6. Celem
ich j&gt;estzilustrowall1ie ~hronologii różnych prac, jaikie r'olni.~ musi wykonać w ~iągu roku. Dla osiągnięcia podsta-wowego zamiaru, jakim było
ukazanie klasyfikacji typologi,cZinejoibiektaw, ,zrezy:gnowano z uwzględnienia problemów zwyczajowo ujmowanych w z,akresie rolnictwa; dotyczy to zagadnień związanych z charakterystyką roślin uprawowych, itch
'Pochodzenia, zasięgów geograd'ic:zmychitp. W związku z tym wzięto pod
uwagę tylko rodzaj pracy, jatką należy wykonać: ;przygotowaniezi€lffii,
koszeni'e, młócenie '" Podstawa k1lasyfilka'cjijest więc opaTta na ogólnych kryteria'ch morfologitcznych niezależnych od specyfiki narzędzi
i urządzeń. Jatko narzędzie (outill) okreśLa się przedmiot połącz'ony z dwu
zasadniczych częśd: pracują'cej oraz luchwytu, rą'C:zlki;natomiastUJ:",ządzenie (instrument) to połączenie większej ilO'Ściczęści przeznaczonych
do zwiększenia wydajności części pracująlcej. Przeprowadzona klasyIfilkacjadotyczy cech podstawowych naTzędzi i urządzeń, np. forma, strukturaczy
lCięri;ar.Oto jak wygląda podział podprogramu "Rolnictwo"
w Ga!lerii studiów (wraz z odpowiadającymi mu sY1ffibolami):
Część pierwsza: Pmce rolnicze
GaJbLota 4
PrzygotOlWJaJnlie gleby (preu&gt;&lt;1,ra!t11on
du s'o1 et de WiI1 env'ironnemenlt)
11
Narzędiz;ia ręczne,
pros!te ~Oull!iJ!s
ci bra's, ISiimlp}es)
111
Slpaazylwaaą'c'e (lPeDcluslsLotnpose'e) 21
111.1
Rydel (Heche)
111.2
Rydel dwuzębny
(Four,che-beche)
111.3 Wytkiopy'W&lt;lm 'kJOIi1Zen~ (AnralC'he-racines)
111.11 P'I'ZerywalOZ 'OSltU (Echa'ool()II1In€lt'te)
11 L5 Krój
:ręazny, pocią~{)lwy (TIa.tlile-pre)
l J2
u'deI1ZNL1o:we (perou.Sls'ion llanoe)
11.2.1 K.i:l0lf (iPI~c)
112,2
MQltYlka (HOlU'e)

1

112211 z uchem

,pie,r\Ści'EID101waitymIW bIla'~e (Emrna;I1Idhta,ge si'ITl{Ple)22
112.~ z ,ulclhem lIJIierśDieniow.atym
ods:ta:w.1onYIffi(Em:rllaTI'chalg'e li c.oJ1eJt)
U2.2'3z IUIC'hremOidsitaJwionym w kJsrzJt.ałaie slzyjoi łaibęd~ia
(EmmaI1lclhia,ge
li col de Icylglne)
112.3
Dz;i,ilika (Sa:rd,ette)
11'2.4 ,K!ró'j (TiaIiilll€-;pre)
112.5
No;te (Senpe ,etel:argueur)
1~
Nar.zędz&lt;i.a Tęc'zne, złożone
(Outils
3. bre's, ComijXllSes)
121
Motyikla o dwóch ostrzalC;h (Houe)
122
OSlklalDd(Tadll}loe~!pre)
123
Noże do 10000inania gałęrz.i (iSerpe
et elargueur)

21 K'10Jsyf'ilkac1'a prostYlah
namzęld:.vi ręc,zJITYcl1 na: -"IPOC';z.YIWającei UldemeIJJiOlwe
wiąże s'ię z odlffiienną te&lt;eihn'i;ką ilC'h uŻyitlk&lt;OlwaJnlia.BeZłPo'Śired:nio :pr,zeid Wlgłęhiet1lie:Tl
się w ZJi,emię pier,wsrz;e nanzędlZiia slw{)lbOldnti'ena niej S\POlClZywtają.dlDu(ge na'tiCJlmJiiaSlt
enengioznie w nią udeI1lają.
22 Prlzy
tłumatCCllendlU za'Slt&gt;O:S'OIwalno
komib'inalCljoe narllw z PolS1k'i'elglo A~,aJSu Etnograf'i,oznego, z. III, W'&lt;1JflSrzawa1968, mapy 130 - 133.

�288

GRZEGORZ

SKAl..SlK.1

mens lSyJmet·Iiiqu€lS)
1'31.1 Radlo (A.ra'iI"e)
131.11 RadŁo kirlzy.wolgrlZąldIZJi,e101we
z pŁoz.em d. ~Oalc.em (Anl.,i1re chamlb~e
a reillIe)
131.12 RaJdł{) z rę!kJo'jeścią .ryllC{):wą (Ara;ire ilUJan!che-.sep) 23
J31.13 RaJC!Łoklrzyrw~iel{)lwe
z rad-

LiJcą wk:SlZl1akie
włóaztnd. (AJrair.e
delllta'l) 24
13J..2 Krój (CQU1;lier)
13.1.3 Radł{) k:01eś.ne (AJra'iJre &lt;wec s&lt;uppont)
132
UIlZ'l!dz.eruia a'sy.metrycZlne (,lnsltl"Uments diJssymet·riques)
132.,1 P1JUig (C'h~lr'l1u,e)
~:&gt;2.H Płulg o OOikładnilcy s1tałej (Ohamrue
a v-eIlS&lt;OIiJr
f.ixe)
!312.12 Płu'g
obT{)Wwy (ChaI"l1ue rtoullme~o:r'eiJlJle)
13'4
Brona (HerBe)

GaJbil'oita 6
SaJdiz.eniJe i s'iew (Pllanlt&lt;art;ci:onet
semaiilll.es)
21
Kołek do sada.&gt;enda (aaJIńou-)
22
ZrraJOZIJ:ilkrY'!lcQWy (Soc a falitr.e J'es
raties)
23
Siew lfęClZI1Y(Semoilr,s)
3
Zbiór zJbori..a(Recdl:t&lt;e)
31
Wy.rymani'e (/pair exitiraJatii,on)
.3,2
Zęc1ie (\par COl.ljpe)
3U
si,el1P€!ffi (a la faUJciiJUe)
321;1 Slienp
zq]jloofw&lt;a,ny (F.cl.JUlCtiJlll'e
a
d'ents)
321.2 Si'eI1p głaidJk!i. (F&lt;lJUlci~e !liiJS!se)
321.3 OC'łuxma pallicó1w (!P;pOlt~e-d~)
321.4 Kompletne
oprzyrządowanie
(OutLllage compleIt)
3'22
kosą (a la Ifia&lt;ux)
3Z!.lJrosą
rz; żeileźiC,em c.i'llgnit:,tyJffi (a
1aJme tuJree) 2i
322.2 kosą z źeIeźcem
popychanym
(,a
lam e pous.se)
322.3 kosą z O'PI"zyr·ządowaniem
(faux
armee)
3122.4 kosą z drewnU:aną osełką (Faux a
etriche)
323
,p6łJrosikiiem (a la '&amp;ape)
33
OsitrIzenJie oj kl~amlie
kos ~~~
atbaiItaJge
de la faux)

al&gt;e~k.a kamienna
i IPochewk:a ~Pi'eLr'e a faux at oofHn)
Mło.tek i .k.olwadebk,o OMa.rlteau at
en:c.lJumatlte)
332 1
Ko:wade'llkQ płaslk:i'e (a table)
;'.32.'2. ·KJo:wadełJloo z ooulbkJiIem w k!sZtałcle młdtlka (a Ipanne)
J{,awade~k() z pięt'ką (a talon)
332.3
Usltawialn!ie spIlJ()lkÓ\w (G.eribalg'e)
4
8Iz.wf1,a do 7!bi'erlanli,a po!k;06u (Ja41
v-eJ1euLSe)
K:ruebe1 do
wiąlZa.llliJa sno!Pkólw
42
(Ai,~iJlJ1'e allier
les gerbes)
Młóc·enie
i
c:zy.sZJc:zern,elZJiJarna
5
(!BaM'~e et neJtitl()yage du ~n)
U&lt;delI1z;aniekloisanlli (Ohauibalge)
51
52
Młócenie OBa~It'age)
5&lt;Z1 KiiJjanlk:a (BaM«)iJr)
Cep Ik:i.jaw.aty (lLartite)
5'22
5/23
Cep (&lt;FdealU)
52'3.1 o stały;mZlaoz,epi,e
:na di7Jierrżallm
C'alt'taK:'he.fli~e roT Ie manlClhe)
523.2
o obrlOlt'OlWyJffi·ZIa&lt;az.epie1lIa &lt;liz;ierż,a/ku (ialtta1dhe pivot'arnlte SIUT Ie
manlcihe)
523..31 Gap :z jooI1Jego \kalWałlk.a drewna
(iF1eau mQll'lJOxy.!.'e)
MłÓiCenie :waloom mł6ckawyJffi (Depiqru,~e)

Gabao:ta 5
UtIiZą;&lt;Wen:iJa lSIPJ"Zęz;aJ'D'e (I.nSItruments aJtte!les)
1311 Uo:ząldrzen:ia 6ym,et,ryIOZJne (iLrusitlrnl12

2

J

K. Maszyński,
Kultura
ludowa Słowian, t. 1: 1967, s. 167, ryc. 131.
K. MOlStzyńlsik1i,
Kuloom ... , s. 164, ryJc. 122.
25 Podział
kos na dwa rodzaje:
z ±eleźcem
ciągniętym
i pcypy,chanym z.wiązany jest z pe!W'll'yJffi=rz.egółem
kOtlliS!tlroJkicyjnyJffi.OhoolZ;i o usy1u«)IW1;J.nierącilikii fila
kosiSlk:u wuglęldem lŻ€l1eź£a: bądź (j{j stT{)'lly żel.woa, bądŹ z jego pme'C1iwnej strony.
Wyn'ilkają z tego odmienne
ltechniJk:i kJosrlenJi.a i p&lt;&gt;'ZYlcjek05liJama.
23

Por.

24 ~OT.

�Francuskie

54
55
6

cI

muzea etnograficzne

CZY'SZIozelIlJieZiarna
prey
UŻYlCiJu 62
opallkJi (VaiIlina.ge)
63
pf!Z;eisi·ew&lt;ł1l1!i:e
Z1iarna (CriJbl.age)
64
Zbierall'll.ie i ładolWtalJ1liezboża (Ra-.
ma:Slsa,~ et 'cl1.aJl~gemel1lt)
Gtralbie (Ralt,eau)

SzuiLl!a (lPeiJJJe)
wtdły (!F'OIUIf.che)
WY'chwyrt; do .na.piJIba,niJa tiny zabezIJi·eClzaJją!Cej ładunek
S!iana Lub
drzewa na wozie Arret de corde)

Część druga: PTZyikład:'winorośl

2
3
31
211

312

Pr.zyJglOtOlwa,l1Ji,e
gl'elby i pralce wokół rośliny ,(.Txava,H doll .S'OI1 et autOiUirde la p1a:nlte)
SzttbeQ)ienJie ~GTeffug·e)
OibC'iJIlJal1lie
iPędÓ1W(Te&gt;i:J.rle)
NÓŻ ogl'odn:iJazy o stałym
OŚt.I1ZlU
(SeI1P€ a 1ame f·ix·e)
z ~rnbi'et€lffi osltrym (a dOlS tlranC'haTIIt)

z ,gI'lZJbiet·em nie QslhrY'm (a dOls non
tira'D'Chant1:
)

32
33

ol
5
6
7

71

72
8

Nóż ,ogr·odniJozy o() ostreu
s'kłaJd&lt;lnY'm (Serpe
a lame plJiCłJnlte)
Nóż-;s.e;ka!tox (Senpo~,secalt.eux)
U:Stalwtian'ie Ity,crz;ek (.Planttartoi'On des
eohalas)
Obdnanie
wici (Sarme1lJtage)
O!pryśkillwa!IlJi'e .(iSOIUf;rage)
Z'biO&lt;TY.(V'el1ld.a'f1Jg'es)
ObcinCłJIlJi·egron (Coupe raislin)
T1valllslpom gJron (Tral1lSIP01"tdu ra'iSlin)
Straż winIlJic (Gavde de la recolte)

Program ,nau'kowy "Rolnictwo" obejmuje również do'kumenta'cję ikonogra:fi.czną znacznie rozszerzają;cą informacje z gablot. Dokumentacja
ta dostępna Jest w trzech ka:hinach: 8, 10 i 12. W Ikahinie nr 8 wyświ!etlić można serię 20 diapozytywów o n.astępującejtreści:
Nagrolbek ro'l'n~ka (II w.), Orka {XI w.), Bronowanie (XII w.), Uprawa winorośli
(XIII w.), Koszenie i ostrzenie kosy (XIII w.), Zniwiarz z sierpem
(XIV w.), Siew (XV w.), Sianokosy (ok. 1480 r.), ,Zbiory winotgl'on (r. 1491),
O.l1ka {XVI w.), Sierpień (I pot ;XVII w.), Ubiór ogrodnika,Ckoniec
XVII w.), Or'k.a ,('pał. XVIII w.), .Praloe leśne (poł.. XVIII w.), Zeńcy
z Lucerny I(r. 18eO),Wyltłaczarrie roku z winogron I(XIX w.) Młócenie
walcem zbożowym (T. 1863), Młócenie ,cepami .(dk. r. 1800), Zbiory winogr·on (XIX w.), Mechaniza1cja zb.iorów. Ka.bina nr '10 zawiera kilka albumów z fo'tograrriami uzupełniającymi tematy 'prezentowane w gablota·ch,
d.otyczące narzędzi i pra'e rolniczYiCh oraz pl'ac związanych z u;prawą
winorośli. Kabina nr 12, dzięki magnetowid.owi, pozwala obejrzeć ;film
J.-D. Lajouxna
,temat młóoenia żyta 'O€1pamina wolnym powietrzu we
wsi Vi·eurais (dep. Aveyron w Masywie Centralnym). Zawiera on .następujące etapy 'pra'cy: ro:zJkladanie snopów, młóckę ,czteroma, sześcioma
i ośmioma 'cepami, zbi·eranie 'Ziarna i jego czys:zJczenie'Przez wianie.
Tak oto prz·ed:stawia się, w wielkim skrÓCie opisana, współ'czesna ekspozycja stała Musee national des Arts et Traditions Populaires w Paryżu. Autor starał się zohrazować przede wszystkim treść merytorycz.ną
tej wystawy, uzupełniając ją uwagami 'na'tury muzeologicznej. Zaden jednak opis nie jest w stanie oddać panującej tam atmosfery, która łączy
w so!biepowagę i dystans'Z!e :swobodą i he.zpośredniością·
19 "Lud"

-

tom 65

�GRZEGORZ

SKALSKI

FRENCH ETHNOGRAPHIC

MUSEUMS. PART I

(Summary)
Polish ethnographic museology constantly lacks information on foreign museum
centers, including also French ones. The author of the present paper wants to
make additions to the hitherto existing, not tdo impresive literature
on French
museology concerning mainly two central museums in Paris - Musee de l'Homme
and Musee national
des Arts et Traditions Populaires - and make some remarks
on regional museums. These remarks result from the author's observations made
during his research grant stay in France in 1979 and concern the ethnographic
collections of the following museums: Musee national des Arts et Traditions
Populaires in Pa'ris, Musee alsacien in Strasbo'urg, Musee de Bretagne in Rernes arnd
Muse'e Camaraguais
in Mas du Pont de R'Ou.sty. The article is divided into two
parts; the present paper includes the first one, which aims at presenting permanent exhibitions of Musee national des Arts et Traditions PopulaiT€s.
The permanent exhibitions present traditional French folk culture as well as
its transition
to industrial
culture. Presented
sp~cimes, depending on the given
subject, date back to the Iron Age and up to the 20th century. The exhibition
consists of two parts: Galerie cultureHe and Galerie d'etude, which differ as far
as cognitive aims are concerned. The first one - Galerie cultureHe - is assigned
to a general audience who wants to learn as much as possible about French folk
culture. Galerie d'etude, however, is meant for a special audience, experts who
want to enlarge their knowledge on certain aspects of folk culture. Analitical
and typological arrangement
of objects and concomitant publications enable them
to make a thorough study of chosen phenomena in their comparative chronology,
i. e. in their causal and consecutive process. A lot of interesting exhibitiona1 ideas
were introduced;' among them diapositives, the so-called "unite ecologiques" presenting light and sound performances
in in authentic interiors, ethnomusicological
shows and projection rooms where one can see slides and movies and listen to
music.
This paper icludes a superficial review of substantial contents of both exhibitions and some remarks of a museological nature.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6353" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6333">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/3e837c7897cffa6679ec322defffcef8.pdf</src>
        <authentication>047be16d2ff9a32a934ad02d69a39ac6</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="75658">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5060</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="75659">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="75660">
                <text>2002</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="75661">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4694</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="75662">
                <text>Dwie edycje zbioru "Pieśni" Gustawa Gizewiusza / LUD 2002 t.86</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="75663">
                <text>LUD 2002 t.86, s.251-258</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="75664">
                <text>Skrukwa, Agata</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="75665">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="75666">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="75667">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="75668">
                <text>Lud, t. 86, 2002

DWIE EDYCJE ZBIORU PIEŚNI GUSTAWA GIZEWIUSZA
Gustaw Gizewiusz (1810-1848), duchowny ewangelicki, zapisał się w dziejach polskiej folklorystyki jako twórca dużego zbioru pieśni mazurskich. Dał
mu tytuł: Pieśni ludu znad górnej Drwęcy w parafiach ostródzkiej i kraplewskiej zbierane w 1836 do 1840 roku. Gizewiusz zanotował około 450 tekstów,
a do 32 z nich także melodie. Zbiór ten był podziwiany, charakteryzowany,
przedrukowywany
we fragmentach,
ale nieznany w całości - stał się
w ciągu następnych stu sześćdziesięciu lat jedną z legend naszej folklorystyki.
Dziś zaś dysponujemy jego dwoma różnymi wydaniami!.
Sam Gizewiusz przesłał do redakcji leszczyńskiego "Przyjaciela Ludu" kilka pieśni z melodiami i tygodnik ten opublikował je w roku 1839. Parę lat
później, prawdopodobnie w roku 1844, przekazał swój rękopis Kazimierzowi
Wł. Wójcickiemu, a ten powierzył go Oskarowi Kolbergowi. Nie wiadomo,
kiedy Kolberg otrzymał manuskrypt Gizewiusza. Na pewno stało się to przed
rokiem 1856. Prawdopodobnie zamierzał cały ten zbiór przygotować do druku.
Śladem takiej próby jest wykonany jego ręką na s. 8 rkp. spis rozdziałów przyszłej książki i klasyfikacja prawie wszystkich tekstów do któregoś z tych rozdziałów. Samodzielnego wydania zapisanych przez Gizewusza pieśni Kolberg
nie przygotował, wykorzystał jednak ten rękopis w dwu opracowaniach. Najpierw w Pieśniach ludu polskiego (1857) - pierwszym zbiorze polskich ballad, gdzie zamieścił 25 pieśni z lokalizacją"od Osterode (Kraplewo)", sygnowanych (z wyjątkiem jednej) nazwiskiem zbieracza, oraz l bez tej sygnatury
i z inną lokalizacją, ale z dużym prawdopodobieństwem pochodzących również z rękopisu Pieśni ludu znad górnej Drwęcy. Wiele lat później Kolberg
przygotował rękopis pl. Mazury Pruskie, kolejny tom Ludu. Podstawowym
źródłem w zakresie tekstów pieśni, których zamieścił tam 530, były właśnie,
obok rękopisów Wojciecha Kętrzyńskiego, zapisy Gizewiusza. Jednak w Mazurach Pruskich Kolberg nie podawał wiernie pełnych tekstów wybranych
zjego zbioru. Teksty pochodzące z tego źródła, zwykle sygnowane nazwiskiem

°

I W roku 2000 staraniem
Instytutu im. Oskara Kolberga ukazało się wydanie: Gustaw Gizewiusz, Pieśni ludu znad górnej Drwęcy w parafiach ostródzkiej ikraplewskiej zbierane od 1836 do
1840 roku. Z rękopisu opracowała, wstępem i komentarzami opatrzyła Danuta Pawlak, Poznań
2000, ss. XXXII, 416. W latach 2000-2001 staraniem Ośrodka Badań Naukowych im. W. Kętrzyńskiego w Olsztynie ukazało się wydanie: Pieśni ludu znad górnej Drwęcy w parafiach Ostródskiej i Kraplewskiej zbierane w 1836 do 1840-go roku przez X G. G. Część pierwsza: Rękopis.
Posłowie: Władysław Ogrodziński, opracowanie redakcyjne: Wacław Walecki, Kraków-0lsztyn
2000, ss. 342. "Biblioteka Tradycji Literackich" nr 33. Część druga: Zapis słowny. Opracował
i wstępem wraz z aneksami opatrzył Władysław Ogrodziński, Olsztyn 2001, ss. LII, 274. "Rozprawy i Materiały Ośrodka Badań Naukowych im. W. Kętrzyńskiego w Olsztynie" nr 198. Część trzecia: Zapis muzyczny. Wstęp, odczytanie rękopisu, opatrzenie komentarzem i zaadaptowanie zapisu
nutowego Zenona Rondomańska, Olsztyn 200\. "Rozprawy i Materiały Ośrodka Badań Naukowych im. W. Kętrzyńskiego w Olsztynie" nr 199, ss. XIV, 70.

�252
Gizewiusza, zawierają liczne interpolacje, bywają skrócone, a także - podobnie jak w Pieśniach ludu polskiego - połączone z melodiami pozyskanymi
bądź w czasie własnych badań Kolberga, bądź pochodzącymi z innych źródeł.
Jednak nawet tak opracowane fragmenty z Pieśni ludu znad górnej Drwęcy
pozostawały przez następne sto lat nieznane nauce, ponieważ Kolberg nie zdążył wydać przygotowanej monografii. Zbiór Gizewiusza, znajdujący się razem
z rękopisem Mazur Pruskich w tece mazurskiej Kolberga, testamentem tego
ostatniego, wraz z całąjego spuścizną rękopiśmienną został przekazany Akademii Umiejętności. Wyłączony z Kolbergianów po roku 1945 otrzymał
w Bibliotece PAN osobną sygnaturę 2559 n.
Rękopis Mazur Pruskich, w czasie n wojny światowej skutecznie ochroniony w Polskiej Akademii Umiejętności przed Niemcami, doczekał się wydania
dopiero w roku 1966 jako tom 40 Dziel wszystkich Kolberga. Do druku tom ten
przygotowali Władysław Ogrodziński (teksty) i Danuta Pawlak (muzyka), należąca do zespołu redakcji Dziel wszystkich Oskara Kolberga. Ogrodziński starannie porównał tekst Kolberga z wykorzystanymi przez niego źródłami, w tym
także z manuskryptem Gizewiusza, a rezultaty tych analiz zawarł we wstępie,
przypisach do poszczególnych pieśni oraz w osobnej tabeli. We wstępie pisze
m.in.: "prawie wszystkie teksty źródłowe ulegały w Mazurach Pruskich retuszom lub przeróbkom, jakkolwiek w dość licznych wypadkach odchylenia były
minimalne"2. Wykorzystanych przez Kolberga zapisów Gizewiusza odnalazł
Ogrodziński w Mazurach Pruskich 257. Dużą część pozostałych, tj. 94 pieśni
nie włączonych przez Kolberga w całości bądź we fragmentach do monografii
Mazur, ani do zbioru ballad z 1857 roku zamieścił w części
tomu, w Dodatkach. W ten sposób udostępniona została folklorystom znaczna część rękopisu
Gizewiusza. Nie zastępowało to jednak pełnego wydania Pieśni ludu znad górnej
Drwęcy. Dlatego w Ośrodku Badań Naukowych im. W. Kętrzyńskiego w Olsztynie w roku 1969 postanowiono opublikować zbiór Gizewiusza w całości.
O przygotowanie rękopisu do druku zwrócono się do Danuty Pawlak, która
była współedytorem mazurskiego tomu Kolberga. Opracowanie melodii i tekstów wraz z niezbędnym aparatem krytycznym wykonane przez D. Pawlak
zostało przyjęte przez zleceniodawcę i otrzymało wysokie oceny w recenzjach
prof. Heleny Kapełuś i W. Ogrodzińskiego. Nie jest więc prawdą twierdzenie
wydawców edycji olsztyńskiej, że inicjatywa przygotowania do druku zbioru
Gizewiusza nie znalazła oparcia w zespole edytorskim Dziel wszystkich Kolberga3• Jednak Ośrodek nie zdołał wydać Pieśni Gizewiusza i autorce opracowania w roku 1986 zwrócono jeden egzemplarz maszynopisu, zatrzymując drugi
w swoim archiwum4 i doradzając szukanie innego wydawcy. Starania D. Paw-

n

2 Zob. wstęp W. Ogrodzińskiego
do Mazur Puskich O. Kolberga (Dzieła wszystkie t. 40), Wrocław-Poznań 1966, s. XXIX.
3 Zob. s. VII w cz. II wydania olsztyńskiego
Pieśni... G. Gizewiusza.
4 Zob. posłowie W. Ogrodzińskiego
w cz. I wyd. olsztyńskiego, s. 325.

�253
lak o druk zbioru Gizewiusza zrealizowane zostały dopiero przez Instytut im.
Oskara Kolberga w Poznaniu, który utworzony został po rozwiązaniu Redakcji
Dzieł Wszystkich Oskara Kolberga i przejął jej zadania, w tym także przygotowywanie do druku źródeł folklorystycznych.
Pieśni ludu znad Górnej Drwęcy w opracowaniu D. Pawlak ukazały się
w końcu roku 2000. Zrąb źródłowy poprzedzony jest wstępem, w którym omówiona została biografia autora zbioru, jego badania folklorystyczne i publikacje z tego zakresu, a także działalność społeczno-polityczna,
z którą te ludoznawcze zainteresowania Gizewiusza były ściśle związane. Następnie opisany
jest stan rękopisu oraz te jego cechy, które są ważne dla prawidłowej interpretacji zapisów i pozwalają odtworzyć metody pracy ich autora, m.in. bardzo rzadkie w tej wczesnej fazie folklorystyki dokładne i konsekwentne dokumentowanie badań. Jak wiadomo, Gizewiusz notował nie tylko miejsce zapisu, ale także jego czas i nazwisko lub rzadziej inne dane wykonawcy pieśni. Autorka
opisuje także sposób notowania wariantów tekstów oraz dokładnie charakteryzuje nieliczne niestety zapisy muzyczne. Charakteryzując zasób pieśni zgromadzonych przez Gizewiusza, zwraca uwagę m.in. na dużą ilość ballad i pieśni
nowiniarskich, właściwą dla tego regionu, a także wyjątkowo obecne w zbiorach z epoki romantyzmu obscena. Końcowa część wstępu zawiera informacje
o przyjętych w tym opracowaniu zasadach edytorskich. Zrąb źródłowy, czyli
zapisy tekstów zostały ułożone w kilku działach: pieśni obrzędowe weselne
i doroczne, ballady i pieśni nowiniarskie, miłosne, rodzinne, społeczne, zawodowe, żołnierskie, żartobliwe, historyczne i popularne (tj. genetycznie nieludowe). Warianty poszczególnych wątków tekstowych zostały zgrupowane razem,
przy czym warianty wykonawcze nie otrzymały osobnych numerów, ale rozróżniono je oznaczeniami literowymi. Autorka stwierdza, że w rękopisie jest
441 odrębnych tekstów oraz kilkanaście uzupełnień do niektórych, a po połączeniu pod jednym numerem wariantów wykonawczych w tej edycji znalazło
się 391 osobnych pieśni, z których 34 mają zapis nutowy (dwa z nich w przypisach). Miejsce i data zapisu oraz nazwisko wykonawcy podane są nad tekstem lub melodią każdej pieśni. Uzupełnienia niektórych tekstów notowane
przez Gizewiusza na innych kartach rękopisu niż tekst główny zostały po analizach umieszczone w odpowiednich miejscach, co odnotowywano w przypisach. Wskazane są także interpolacje Kolberga, związane bądź z próbami przygotowania tego zbioru do druku, bądź z wykorzystywaniem go we własnych
publikacjach. Wszystkie pieśni porównane zostały z tekstami zawartymi w dostępnych zbiorach pieśni mazurskich, poczynając od odnalezionego przez Czesława Hernasa rękopisu M. Thomascika5 z końca XVIII wieku, poprzez druki
XIX- i XX-wieczne, a kończąc na artykule Aleksandra Pawlaka6 z 1995 roku.
Cz. Hemas, W kalinowym lesie, t. 2, Warszawa 1965, s. 153-186.
A. Pawlak, Kategorie porządkowania muzycznych zbiorów z Warmii i Mazur, w: Oskar Kolberg, prekursor antropologii kultury, Warszawa 1995, s. 97-112.
5

6

�254
Odpowiednie odsyłacze, łączące teksty zapisane przez Gizewiusza z wariantami zanotowanymi przez innych folklorystów, zamieszczone zostały w przypisach. Tom zamyka "Zestawienie pieśni według kolejności w rękopisie", dzięki
czemu odtworzyć można chronologię zapisów, a także cykle wykonawcze czy
repertuar poszczególnych śpiewaczek i śpiewaków. Na końcu znajduje się także wykaz informatorów, słowniczek wyjaśniający znaczenie wyrazów gwarowych lub dziś nie używanych wraz z informacją o źródłach, z których korzystano przy jego opracowaniu, oraz alfabetyczny indeks incipitów pieśni.
Również w roku 2000 ukazała się pierwsza część edycji przygotowanej przez
W. Ogrodzińskiego i Z. Rondomańską. Jest to fotoreprodukcja rękopisu Pieśni
ludu znad górnej Drwęcy z posłowiem W. Ogrodzińskiego. Pokazany jest, strona
po stronie, cały rękopis, można więc stwierdzić, że istotnie jest on czytelny
i poza kilkoma miejscami nie stwarzał edytorom większych trudności. Dotyczy to tekstów pieśni i not dokumentacyjnych, w których daty zapisywane są
gotykiem, a także uzupełnień, wyjaśnień i fragmentów wariantowych, dopisywanych przez Gizewiusza między wierszami pieśni lub na marginesach (np. na
s.48-49, 115, 119, 121-122, 158, 177,488-489 rkp.). Rozróżnić też można
wyraźnie dopiski i uzupełnienia Kolberga wykonywane atramentem i ołówkiem
(np. na s. 42-43, 164,239,254-256,262,316-317,407,484
rkp.).
W posłowiu W. Ogrodziński omawia dotychczasowe zainteresowania folklorystów rękopisem Pieśni ludu znad górnej Drwęcy od czasów Kolberga po
współczesność. Następnie przedstawia drogę życiową Gizewiusza, która doprowadziła go do objęcia w roku 1835 stanowiska kaznodziei polskiego
w Ostródzie (nie proboszcza w Kraplewie, jak błędnie zapisał Kolberg na pierwszej stronie rękopisu) oraz niespełna trzynastoletni okres jego działalności duszpasterskiej, społeczno-politycznej i folklorystycznej. Zamieszczone są tu m.in.
pochodzące z akt parafialnych informacje o śpiewaczkach, których nazwiska
odnotował Gizewiusz. Szkoda, że posłowie pozbawione jest przypisów, choćby dla umiejscowienia cytatów, tym bardziej, że nie wszystkie cytowane prace
są uwzględnione w wyborze literatury zamieszczonym na końcu książki.
Druga część tej edycji, wydana w 2001 roku, zawiera teksty pieśni (bez melodii) poprzedzone wstępem wydawcy i aneksami. Teksty zostały wydrukowane w kolejności takiej, w jakiej zapisane były przez Gizewiusza, z wiernością
dla oryginału posuniętą do tego stopnia, że nawet uzupełnienia z wyraźnie przez
Gizewiusza zaznaczonymi odsyłaczami do tekstu głównego pozostawiono
w przypadkowym miejscu ich zapisania jako osobno numerowane pieśni, a wariantowe wersy i zwrotki potraktowane sąjak integralne części pieśni (por. np.
pieśń "Spod boru borowin jedzie" na s. 17-18 rkp. w cz. l i nr II w cz. II oraz
pieśni nr 38 i 40 w opracowaniu D. Pawlak). Wobec istnienia wydanej rok
wcześniej podobizny całego rękopisu, publikowanie pieśni w takim układzie
jest nieuzasadnione. Jerzy Bartmiński o edytorskich systematykach tekstów
pieśni pisze: "Systematyka praktyczna w doborze kryteriów podporządkowa-

�255
nia zbioru nie liczy się właściwie (ściślej mowiąc: może nie liczyć się) z postulatem ich istotności dla samych zjawisk. Na dobrą sprawę mogłyby to być kryteria byle jakie, zewnętrzne, byle były stosowane konsekwentnie, były jasno
sformułowane i pomagały rozeznać się w materiale, tzn. łatwo porównywać
z sobą różne zbiory. Siłą rzeczy dużą rolę w systematyce praktyczno-edytorskiej odgrywa tradycja oparta na praktyce najwybitniejszych zbieraczy i edytorów"? Jedyne kryterium przyjęte przez W. Ogrodzińskiego - całkowita wierność rękopisowi - utrudnia nie tylko porównanie tego materiału z innymi zbiorami, ale nawet znalezienie pokrewnych tekstów w obrębie zbioru Gizewiusza.
W wyszukiwaniu wariantów nie jest bowiem pomocny zamieszczony na końcu
tomu indeks incipitów, co sugeruje Ogrodziński we wstępie do tej części.
W tej edycji indeks incipitów ma charakter czysto formalny i nie jest pomocą dla
badaczy folkloru. Wstęp wydawcy zawiera opis rękopisu oraz informacje
o przyjętych zasadach edycji i o treści aneksów, jednak autor kilkakrotnie wraca
także do problemów merytorycznych poruszanych w posłowiu do cz. I. Zasady
edycyjne przedstawione są niedokładnie, dotyczy to m.in. zakresu modernizacji pisowni i interpunkcji oraz sposobu oznaczania opuszczeń i interpolacji
wydawcy. Np. informacja, że jeżeli chodzi o oznaczanie joty "wprowadzono
częściową modernizację tej pisowni", bez określenia sytuacji, w których pisownię joty uwspółcześniono lub nie, przestaje być przydatna dla odbiorcy.
I w tym wypadku, i w innych pozostaje porównywanie tekstów z cz. II z oryginałami Gizewiusza w cz. I, a chyba nie o to wydawcom chodziło. Wyraźnie
też widać, że zabrakło konsultacji z językoznawcą, które pomogłyby uniknąć
wielu niejasności i błędów w postępowaniu edytorskim, w rozważaniach na
ten temat oraz w budowie i zawartości aneksów. Błędem jest np. stwierdzenie
na s. XXIII, że normy ortografii polskiej zostały opracowane dopiero "w państwie polskim w ciągu pierwszej połowy XX wieku", bo instytucjonalne ujednolicenie ortografii dokonane zostało przez Deputację wyłonioną przez Towarzystwo Przyjaciół Nauk w Warszawie w 1814 roku, a opracowane przez nią
zasady opublikowano w roku 1830. Niekonsekwentnie jest też przekazana zawartość rękopisu - Ogrodziński dwukrotnie uprzedza, że z notatek Kolberga
uwzględnia tylko spis działów z k. 8 rękopisu, jednak wielokrotnie przedrukowuje dopiski Kolberga, nie zawsze kwitując to przypisami. I tak np. w pieśni
"A komuż tak, jak młynarzom", ostatni wers: "I młynarza miarką ćwiczy" jest
dopiskiem Kolberga i miał zastąpić wers zanotowany przez Gizewiusza:
"A diabliż mię z mojej p.", a dwie zwrotki dopisane przez Kolberga do pieśni
"Leci woda z Lysogroda" wydawca potraktował jak Gizewiuszowski zapis
odrębnej pieśni8• Zastrzeżenia budzą też niektóre aneksy. Np. aneks 3. "Roz7 J. Bartmiński, Klasyfikacje
gatunkowe a systematyka tekstów folkloru, w: Literatura popularna, folklor, język, Katowice 1981, s. 10.
8 Zob. s. 484 i 239 rkp. w cz. l i pieśni nr 344 i 164 w cz. li wyd. olsztyńskiego.

�256
graniczenie zapisów" jest niepotrzebny - wszystkie kreski dzielące wątki są
widoczne w podobiźnie oryginału w cz. I, a i tak autor z oczywistych względów nie mógł rozróżnić w tym wypadku oznaczeń Gizewiusza od Kolbergowskich. Niejasne są kryteria wyboru haseł do aneksu 8. "Słownictwo". Autor
stwierdza, że "pomija w zasadzie wyrazy używane potocznie w języku współczesnym"9, ale zamieszcza np. hasła: pszczółka, pszenica, rękawice, sadeczek,
sadek, sierota, siodełko, skowroneczek, słowiczek, sługa, sówka, stół itd., podaje "lipcóm, librum", ale pomija "kańtoróm, zagrum" z tej samej zwrotki,
podaje "hop, siup", pomija "dyziu, dyś", zamieszcza w słowniczku "omdlewać", a pomija "omglewać", daje hasło "młynica" (z pieśni nr 423 w cz. II),
ale pomija z tejże pieśni równie dziś zapomnianą nazwę "pod", a "paprzycę"
objaśnia jako "element w młynie" (por. to hasło np. w Słowniku języka polskiego Karłowicza). Przy wyjaśnianiu niektórych słów zabrakło nie tylko refleksji
językoznawcy, ale także folklorysty. Np. słowo "zaletki"lO W. Ogrodziński tłumaczy jako "wszywki", a D. Pawlak w słowniczku na końcu swego opracowania: "wianek panny młodej, wszywany po oczepinach w róg poduszki lub pierzyny", z odwołaniem do źródła, skąd to wytłumaczenie pochodzi. Podobnie
niewłaściwe jest wyjaśnienie "zapeszyć" do słowa "pośpiewać" (z pieśni
nr 281 w cz. II) - Helena Kapełuś pośpiewanie określa jako "ponurą praktykę
magiczną", której celem jest "sprowadzenie śmierci na wroga czy krzywdziciela" II. Pomocą dla użytkownika tej części edycji mogą być natomiast dwa aneksy: 5. "Nazwiska występujące w tekście" i 7. "Nazwy geograficzne", zastępujące jednak tylko po części odpowiednie indeksy, ponieważ odnoszą się wyłącznie
do tekstów pieśni z przypisami zamieszczonych w części II, nie obejmują zaś
posłowia w części I, wstępu i aneksów z części II i całej części III.
Dopełnieniem olsztyńskiej edycji Pieśni ludu znad górnej Drwęcy jest część
III, zawierająca zapisy muzyczne. Opracowanie ich do druku przez Zenonę
Rondomańską budzi jeszcze więcej zastrzeżeń niż opracowanie części poprzedniej. Jak już wspominano, zapisów nutowych w rękopisie Gizewiuszajest 32,
do czego dodać trzeba dwa publikowane za życia autora w leszczyńskim "Przyjacielu Ludu". Z tych zaledwie 34 melodii autorka opuściła nuty, należące do
pieśni "Zaletki moje", zapisane pod tekstem na s. 24 rkp. Natomiast za odrębny zapis nutowy do pieśni ,,1 ustała w okieneczku" na s. 207 rkp. uznała główki
nut z melodii zapisanej na stronie następnej i przebijające przez papier od
spodu 12. Liczne są błędy w odczytaniu rękopisu, w interpretacji zapisu nutoweW cz. II wyd. olsztyńskiego s. XXXIII.
Zob. pieśń nr 87 w cz. II wyd. olsztyńskiego, tam zresztą błędnie "zalotki", oraz wyjaśnienie
w aneksie 8. "Słownictwo" s. XLIV w cz. II.
II H. Kapełuś, Pośpiewanie,
"Literatura Ludowa" 1993 nr I, ss. 49-54.
12 Zob. pieśni nr 173 i 174 w opracowaniu
D. Pawlak oraz s. 23 i 24 rkp. w cz. I - tam dwa
warianty pieśni ,,zaletki moje na co mi wyszły", oba z melodiami. Zob. też uwagę o mel. do pieśni
,,1 ustała w okieneczku" na s. XI w cz. III wyd. olsztyńskiego i reprodukcję s. 207 i 208 rkp. w cz. I.
9

10

�257
go Gizewiusza, w odtworzeniu tekstu słownego (różnice w stosunku do tekstów w cz. II i do rkp.). Ocena tej części edycji olsztyńskiej powinna być
dokonana przez etnomuzykologa po porównaniu rękopisu i redakcji Z. Rondomańskiej. Stwierdzić jednak tu należy, że podstawowym błędem jest próba
opracowania równocześnie wydania źródłowego, służącego dalszym badaniom
folkloru muzycznego, oraz śpiewniczka przeznaczonego dla zespołów amatorskich.
Autorzy tego opracowania odmiennie używają tradycyjnie ustalonych oznaczeń: w cz. II W. Ogrodziński opuszczenia fragmentów tekstu w aneksach zaznacza trzykropkiem w nawiasie kwadratowym - [...], w nawiasie takim
umieszcza też wyjaśnienia słownikowe w przypisach, niekiedy oryginalny zapis słowa podany w przypisie po postaci znormalizowanej (np. w pieśni nr 34
w cz. II), a także domniemanie autorstwa notatki (np. przypis do pieśni 212,
ale w przypisie do pieśni 191 nazwisko jest w nawiasie okrągłym). Natomiast
w cz. III Z. Rondomańska ujmuje w nawias kwadratowy te fragmenty tekstu,
które należy opuścić przy śpiewie, a uzupełnienia pochodzące od wydawcy
oznacza nawiasem okrągłym. Te i inne rozbieżności między trzema częściami,
także niejednolite odsyłanie do stron rękopisu, stron druku i numerów pieśni
utrudniają korzystanie z olsztyńskiej edycji.
Wydanie przygotowane przez D. Pawlak spełnia przyjęte współcześnie wymogi edycji źródeł folklorystycznych. Stosowane przez autorkę opracowania
zasady edycji i konsekwentna ich realizacja, staranne odczytanie i dokładne
odtworzenie rękopisu w druku, połączenie wątków w grupy, przyjęta systematyka pieśni, a także osadzenie pieśni ze zbioru Gizewiusza na tle innych zbiorów mazurskich sprawiają, że edycja ta będzie bardzo przydatna do dalszych
badań folkloru mazurskiego i polskich pieśni ludowych. Udostępnia ona zbiór
Pieśni ludu znad górnej Drwęcy, niezwykły, bo przynoszący bogaty materiał
z niewielkiej stosunkowo okolicy z tak wczesnego okresu polskich badań folklorystycznych i z tak dokładną dokumentacją. Nie można tego niestety powiedzieć o edycji olsztyńskiej, zwłaszcza o jej drugiej i trzeciej części. Zarówno
koncepcja wydawnicza, jak i jej niekonsekwentna i pełna błędów realizacja,
w świetle wybranych jedynie przykładów rodzą wątpliwość co do celowości samego przedsięwzięcia. Narzuca się pytanie, czy nie zasadniejsze pod względem
naukowym byłoby wydanie przez Ośrodek Badań Naukowych im. W. Kętrzyńskiego opracowania starannie przygotowanego przez D. Pawlak, znajdującego
się przecież cały czas w zbiorach Ośrodka.
Agata Skrukwa

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6399" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6379">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/f09eb38f6427065cbf5d7dc61a5bc4de.pdf</src>
        <authentication>503cc8f2f5241170faf73b7e790c873b</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76252">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2062</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76253">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76254">
                <text>1993</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76255">
                <text>Kolberg, Oskar (1814-1890)</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="76256">
                <text>kolekcje etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="76257">
                <text>ikonografia etnograficzna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76258">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1914</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76259">
                <text>Ikonografia etnograficzna w zbiorach Oskara Kolberga/ LUD 1993 t.76</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76260">
                <text>LUD 1993 t.76, s.47-58</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76261">
                <text>Skrukwa, Agata</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76262">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76263">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76264">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76265">
                <text>Lud, 1. 76, 1993

AGATA

SKRUK

Redakcja

Dziel

Oskara

WA
Wszystkich

Kolberga

Poznań

IKONOGRAFIA

ETNOGRAFICZNA
W ZBIORACH
OSKARA KOLBERGA

Ikonografia etnograficzna w zbiorach Kolberga nie była dotąd przedmiotem zainteresowania w poświęcanej mu literaturze. Ryciny, drzeworyty
i litografie zamieszczane w Ludzie były - zgodnie ze swym przeznaczeniem wykorzystywane jako dokumentacja XIX-wiecznego stanu kultury ludowej,
np. w atlasach polskich strojów ludowych. Od strony warsztatu Kolberga
problem ten nie był poruszany, a dla etnografów istotny może być stosunek
Kolberga do ilustracji jako jednego ze źródeł etnograficznych, sposób ich
uzyskiwania i publikowania, aktualny stan tego rodzaju materiałów w Kolbergowskim archiwum, a także problemy edytorskie, jakie nastręczają one
wydawcom jego spuścizny.
Do czasu podjęcia prac wydawniczych nad rękopisami Kolberga, tj. do
roku 1962, znane były tylko te ryciny z jego zbiorów, które sam zamieścił
w tomach Ludu i Ohrazów etnograficznych. Ale publikowane ilustracje były
fragmentem dużej i starannie gromadzonej kolekcji ikonograficznej, albumów
z fotografiami, akwarel i rysunków, które - o ile wiadomo - uległy zagładzie
i rozproszeniu w czasie wojny. W zachowanych materiałach rękopiśmiennych
pozostały tylko nieliczne rysunki, w większości mające charakter dokumentacji
pomocniczej. Te trzy zespoły, tj. ryciny publikowane przez Kolberga, jego
kolekcja ikonograficzna i rysunki zachowane w rękopisach, będą tutaj krótko
omówione.
Od początku badań terenowych rysunek był drugą obok opisu metodą
tworzenia źródeł dla etnografi. Do dziś, mimo nowych technik utrwalania
obrazu rzeczywistości - fotografii i filmu - dobry, profesjonalnie wykonany
rysunek jest wysoko ceniony, a często niezastąpiony jako forma dokumentacji.
Znaczenie ikonografii etnograficznej i wartość ilustracji w wydawanych przez
siebie książkach doceniał także Oskar Kolberg. W Liście otwartym z 1865 roku,
w którym przedstawił program badań i plan swych monografii etnograficznych, po wyliczeniu jedenastu zasadniczych problemów dodaje: ,,00 wszystkich tego rodzaju wiadomości nader pożądanymi byłyby i rysunki (gdzie się

�48
nadają), o ile takowe pozyskać się dadzą" 1, a przy pytaniu o wicś i chatę pisze:
"Do opisu przydałby się i rysunek, plan lub widok"2.
Czytając czy przeglądając wydane przez Kolberga tomy Ludu i Obrazów
etnograficznych
zauważamy w nich barwne i czarno-białe ilustracje wykonane
różnymi technikami, a przedstawiające przede wszystkim stroje ludowe, ale
także zabudowania, wnętrza chat, narzędzia, detale ubioru, rzeźby, pisanki,
pieczywo obrzędowe itd. Uzupełniają one opisy i relacje, precyzując kształt,
a czasem także kolor opisywanych w tekście obiektów. Świadomość tej
wartości poznawczej rycin była zasadniczą przyczyną, dla której Kolberg
systematycznie gromadził kolekcję ikonograficzną i starał się dołączyć ilustracje do każdej monografii regionalnej. Ale istniała i druga przyczyna. Pierwsze
tomy Ludu Kolberg wydał własnym nakładem i kapitał wyłożony na ich druk
odzyskał przez sprzedaż tylko w części. Na edycję tomów następnych otrzymywał zasiłek Akademii Umiejętności lub innych instytucji, ale zasiłek taki nie
pokrywał całości kosztów druku tomu. Szybka sprzedaż choć części nakladu
była konieczna dla zapewnienia środków na dalsze badania terenowe, na
zaliczkowanie druku tomów następnych, a także na wydatki osobiste. Na
ładną, ilustrowaną książkę łatwiej było znaleźć nabywcę. W tym samym roku
1865, w którym opublikował List otwarty, tak pisze o swych perspektywach
w jednym z listów: "Między owymi trudnościami jedną z najważniejszych jest
tu spożytkowanie nagromadzonych materialów, czyli publikacja ich w sposób,
który by dla nauki istotne mógł przynieść owoce. Dzieło takowe dla ogółu
publiczności suchym się wydaje. Sądzę, że Pan wiesz, albo domyślasz się, ile
trudnym jest skłonienie do podobnej publikacji księgarza i nakładcy, który
zawsze pełen jest nieufności, zwłaszcza co do wydawnictwa przechodzącego
przyjęte zwykłe rozmiary, chociażby mu je osłodzić, a nawet okrasić ilustrowaniem dzieła, dodatkiem 'mnóstwa nut muzycznych, drzeworytów i rycin
kolorowych, zachęcających zwykle do pokupu"3.
Ilustracje, zwłaszcza barwne litografie, podnosiły wartość książki, ale także
jej koszt. Dla przykładu podać można, że druk l O litografii do Pie.'ini ludu
polskiego
w 1865 roku, stanowił około 25% wszystkich kosztów edycji,
a cztery litografie do I i IT części Mazowsza w latach 1886-1887 pochłonęły
około 15% kosztów tych dwu tomów 4. Dodatkową pozycję stanowiły wydatki
na fotografie, tj. cena ustalona przez fotografa i wynagrodzenie dla fotografowanych osób, grupy wieśniaków w strojach regionalnych, specjalnie

l

Korespondencja

Oskara

Kolberga

cz. I (Dzieła

1V.~zyslkie t. 64), Wrocław - Poznań

1965,

s. lOS.
2

Ibidem,

s. 103.

s. 113.
Zob. ibidem s. 90 oraz Korespondencja
Wrocław-Poznań
1969, s. 316.
2

4

Ibidem,

Oskara

Kolberya

cz. III (Dziela

IVszl'slkie

t.

66).

�49
dowiezionych
do miasta, aby im zrobić zdjęcie. Niekiedy dochodziło
także
honorarium
za wykonanie
rysunku
czy akwareli,
choć większość
współpracujących
z Kolbergiem
artystów, związana z nim wieloletnią
przyjaźnią,
oddawała
mu swe prace bez wynagrodzenia.
Od początku badań ludoznawczych
gromadził
Kolberg materiały ikonograficzne wykonane
przez różne osoby i różnymi technikami.
Jako materiał
ilustracyjny
najwyżej cenił akwarele i rysunki profesjonalistów
świadomych
dokumentacyjnego
znaczenia rycin. Takimi profesjonalistami
byli uczestnicy
wycieczek terenowych
w okresie poprzedzającym
wydanie Pidni ludu polskiego. Wspomniał ich Kołberg ciepło w pisanym wiele lat później wstępie do
Mazowsza: "A znaleźli się [oo.J prawie zawsze do wędrówek naszych towarzysze tym samym ku rzeczom sielskim ożywieni duchem, przelewający
dosadnie
na papier dziarskie włościan typy i fizyognomie
[ .. .]"5. Wtedy, tj. w latach
czterdziestych,
owe typy i fizjonomie włościan przelewali na papier Wojciech
Gerson, Karol Marconi
i Antoni
- młodszy brat Oskara.
Ich akwarele
reprodukował
w Pie.vniach ludu polskiego
w 1856 roku. W następnych
monografiach
współpracował
w dalszym ciągu z Gersonem,
a także z Tadeuszem Rybkowskim,
Tadeuszem
Konopką,
Bogumiłem
Hoffem i Walerym
Eliaszem.
Akwarele tych artystów były przenoszone
na kamień litograficzny
w renomowanej firmie J. H. G. Rau i Syn w Dreźnie lub w jednej z firm warszawskich.
Tak jak przy druku tekstu i nut, tak i przy ilustracjach
Kolberg robił korekty
i do końca czuwał nad ich jakością. Np. w trakcie pracy nad Pie.śniami ludu
polskiego pisał do Drezna: "Litografia numerów l i 6 jest wykonana wprawdzie
z dużą znajomością
rzeczy i ładnie, jednakże niezupełnie wiernie z oryginałem,
szczególnie co się tyczy twarzy. Proszę zrozumieć,
że ubiorów narodowych
z dobrze
wykonanych
rysunków
(a tak było z pewnością
w wypadku
wiadomych numerów) nie wolno ani o włos zmieniać w konturach,
gdyż w ten
sposób zatraca się często prawdziwy charakter
obrazu, co przy tego rodzaju
rysunkach stanowi rzecz najważniejszą,
a przy numerach
1 i 6, jakkolwiek
tylko nieznacznie, jednak naruszono
to,,6. Wiele lat później, gdy u Rau'a
litografowane były ryciny do części I i II Mazowsza pisał m.in.: "Jedynie żebrak
na rycinie jarmarku
musi być całkowicie przerobiony
i przedstawiony
wiernie
według oryginału, ponieważ na tym terenie nie ma takich żebraków [ .. .]" 7. Po
odbiciu potrzebnej
liczby egzemplarzy
barwne
tablice włączane
były do
drukowanych
w Warszawie
lub Krakowie
tomów. Tak wykonane
zostały
ilustracje strojów regionalnych
do Sandomierskiego,
Kujaw, Lubelskiego, Kaliskiego i Mazowsza.

4 -

5

O. Kolberg.

6

KorespondelJ(ja

Oskara

Kolherga

ez. I, op. cit., s. 63.

7

Korespondencja

Oskara

Kolherga

cz. III, op. cit., s. 123.

Lud l. LXXVI

Mazowsze

cz. II (Dziela

wszystkie

t. 25), Wrocław-Poznań

1963, s. XI.

�50
Gdy środki finansowe nie pozwalały na drogie litografie, rysunek artysty
był reprodukowany jako czarno-biały drzeworyt lub - w latach późniejszych
- cynkotypia. Takie ilustracje widzimy w tomach Krakowskieyo,
Pukucia.
Chelmskieyo
i częściowo w Mazowszu.
Jeżeli tom zawierał tylko ryciny
czarno-białe, dla części nakładu były one ręcznie kolorowane - na ROO
egzemplarzy przeciętnego nakładu barwionych ręcznie było najwyżej około
100. Te egzemplarze ofiarowywał Kolberg przyjaciołom, współpracownikom
i instytucjom sponsorującym druk danej monografii, rozsyłał subskrybentom
lub drożej sprzedawał w księgarniach.
Nie zawsze jednak dysponował Kolberg gotową akwarele!. Wtedy punktem
wyjścia dla uzyskania kolorowej litografii lub drzeworytu musiała być fotografia. Technika wykonywania zdjęć fotograficznych w XIX wieku powodowała, że to nie fotograf szukał w terenie interesującego go obiektu, ale odwrotnie.
Aparaty skrzynkowe były duże i ciężkie, szklane klisze też ciężkie, a do tego
kruche. Większość zdjęć w czasach Kolberga wykonywano w atelier. Gdy
chodziło o stroje ludowe trzeba było grupę włościan zauważone! np. na
jarmarku, uprosić, opłacić i doprowadzić do fotografa w mieście, albo ze wsi.
której właściciel był z Kolbergiem zaprzyjaźniony, zawieźć specjalnie do
miasta. O takiej sytuacji pisze w swych wspomnieniach Justyna Konopczanka.
córka Józefa Konopki, mieszkająca w Modłnicy w tym samym okresie co
Kolberg: "Było to mniej więcej w 1870-2 roku. Rzewuskiemu zawieziono do
jego atelier przeróżne sprzęty i dekoracje. Wykopano starą rosochatą wierzbę.
kilka pni brzozowych, [zabrano też] kosy, sierpy, kądziele, ławy, misy, dzbany
itp. W pogodne dni zimowe pean] Puchała [rządca w Modlnicy] wyjeżdżał
kilku wozami pełnymi ludzi. Były to całe wesela, z basami, klarnetami.
skrzypkami, z drużbami, druhnami, iskrzącymi się od wiet1ców, świecideł
i wstążek, chust bajecznie kolorowych i korali prawdziwych"x. Według
fotografii takiej wykonywana była dopiero akwarela - podstawa barwnej
litografii. Wszystkie etapy procesu powstawania ilustracji, od sepiowej fotografii, do barwnej odbitki z kamienia litograficznego Kolberg bacznie obserwował i wymagał dokładnego wykonania swych wskazówek co do ustawienia
postaci, odcieni barw, tła itp. Prześledzić to możemy na przykładzie jednej
z ilustracji do Lubelskieyo, bo szczęśliwie zachowały się jej kolejne wersje 9.
Fotografię przedstawiającą grupę włościan (ryc. 1) wysłał Kolberg do
zakładu Rau'a w Dreźnie, dając na odwrocie szczegółowe wskazówki co do
kolorów i precyzując dodatkowo w liście zmiany, jakich wymaga "treść"
tablicy: "Pierwszy wzór podaje fotografia, która może być oddana w tej
H

J. Konopczanka,

Maszynopis

Wspomnienie

datowany

"luty-marzec

moje z lat dziecinnych
1937 L, Kraków"

i mio&lt;iociallych o Oskarze

w zhiorach

Kolherqu.

Muzeum

Oskara

Kolherga

znajduje

si~ ohecnie

w Przysusze.
9

rycin

Zespół

rycin dotyczących

w Archiwum

PTL

Lubelskiego.

we Wrocławiu.

o których

sygn.

dalej

1353 l, karla

mowa.
II

i sygn.

IV

1354 II. k. 14-16.

lece

�51

Ryc. 1. Myżczyzna w stroju regionalnym z okolie Lublina; fotografia nieznanego autora sprzed
roku l RR2 (oryginał w Archiwum PTL, sygn. 1353 I, k. 11).

samej skali, nie wymaga zatem żadnego powiększania, jak z początku sądziłem.
Jednak szczegóły muszą zostać znacznie uwypuklone i dlatego załączam też
jedm! mniejszą fotografię (ryc. 2), aby mogła lepiej objaśnić ewentualne
wątpliwe miejsce większej. Należy przy tym zaznaczyć: 1. Zamiast czapki,
którą środkowa osoba trzyma w ręku (i która ukazuje się tylko przypadkiem),
byłoby lepiej umieścić inną, mianowicie taką, jaką widać (z wstążką) na
mniejszej fotografii, nawet gdyby była tylko w połowie widoczna. 2. Tło w głębi
obrazka ma oznaczać powietrze, na dole ziemia i trochę trawy" 10. Po

10K orcspondcllcja

Oskara

K o/herga

cz. II, op. cit., s. 675.

�52

Ryc. 2. Grupa

włościan z okolic Lublina; akwarela E. Rau'a z I XX2 r. (oryginał
sygn. 1354 II, k. 14).

w

Archiwum

PTL.

otrzymaniu
wykonanej
w Dreźnie akwareli (ryc. 3) wskazał, jakich dalszych
korekt wymaga przed przeniesieniem
na kamień litograficzny: "Barwy wykończonego rysunku trzech postaci [ ... J są na ogół podane prawidłowo.
Jednak
życzyłbym sobie chustce na głowę kobiety dać inny kolor niebieski niż odzieży
wierzchniej
(ewentualnie
fiołkowy) i zrobić ją bardziej kolorową,
tj. więcej
czarnych,
białych, żółtych i czerwonych
plamek, odzież wierzchnią
trochę
ciemniejszą,
guziki mosiężno-żółte
(jak i też żółtą klamrę u białego pasa
mężczyzny).
Ozdoby
przy surducie
u mężczyzny
z przodu,
umieszczone
w równiejszej
linii, mają tu mieć czerwień,
która jest bardziej
pąsowa.
i wpadająca
w czerwień pomarańczową
i nie jest, jak na ak wareli nr I,
czerwienią
karmazynową
czy amarantową.
Krajobraz
tylnego planu [ ... J
podchodzi
tu, jak mi się zdaje, za wysoko ku górze i mógłby być ściągnięty
trochę niżej (ewentualnie
tylko do rąk)" 11. Gotowa
litografia, wklejana do
książki, zgodna była z życzeniami
Kolberga
(ryc. 4). Tu zaznaczyć
trzeba
koniecznie,
że oryginalne
litografie
w pierwodruku
Ludu mają delikatny

11

Ibidem,

s. 700-701.

�53

Ryc. 3. Rycina z I części Luhelskieyo O. Kolberga (Dziela wszystkie t. 16) zamieszczona tam przed
s. I i akwarela E. Rau'a.

koloryt bliski świetlistym barwom swych pierwowzorów - akwarel. W większości tomów przedrukowanych współcześnie techniką fotooffsetową barwy te
zbliżone są do pierwodruków z XIX wieku. Niestety w wypadku Lubelskiego
drukarze w 80 lat po Kolbergu nie potrafili prawidłowo odtworzyć rycin
z oryginalnego wydania i ilustracje w tych dwu tomach Dziel wszystkich są zbyt
ciemne i nie mają właściwych kolorów. Nie dysponując pierwodrukiem
Lubelskiego z oryginalnymi litografiami, zestawiono akwarelę z kopią we
współczesnym, choć złym przedruku, aby umożliwić porównanie zmian w rysunku, bo tylko dla tej ryciny zachowała się tak kompletna dokumentacja.

�54

Ryc. 4.

Kobiety

I.

Kujaw;

fotografIc

nieznanego

PTL,

sygn.

autora

spr/ed

IX67 r. (oryginały

w Archiwum

1353 I, k. 1-3).

Dwie fotografie, które były podstawą ryciny w części l Luhel.~kiego
niewątpliwie wykonano dla udokumentowania
strojów ludowych, choć nie
wiadomo czy były zrobione specjalnie dla Kolberga. Przykładem wykorzystania fotografii wykonanych dla innych celów jest rycina przedstawiająca
czepce z części I Kujaw 12. Na dwu fotografiach (ryc. 5) przedstawione są
kobiety w odświętnych strojach, każda z dzieckiem na ręku, na trzeciej rodzina
z dzieckiem i stojąca z tyłu kobieta w stroju ludowym. Są to prawdopodobnie
niańki lub mamki opiekujące się dziećmi ze dworu, a pamiątkowe fotografie
wykonano raczej ze względu na dziecko, niż trzymającą je nianię, która z tej
szczególnej okazji włożyła swój odświętny strój. Otrzymane na Kujawach
fotografie, na których Kolberga zainteresowały nakrycia głowy kobiet, posłużyły jako wzorzec do drzeworytu przedstawiającego czepce Kujawianek
(ryc. 6).
Wyboru właściwych ilustracji do wydawanych przez siebie książek dokonywał Kolberg - jak już na początku wspomniano - z własnej, starannie
gromadzonej kolekcji ikonograficznej. Była to teka rycin, niezależna od tek
z materiałami regionalnymi oraz albumy ze zdjęciami fotograficznymi. W początkowych latach badań terenowych akwarele i rysunki powstawały podczas
współnych wycieczek Kolberga notującego melodie, poetów szukających pieśni
i bajek, i malarzy szkicujących pejzaże, i sceny rodzajowe. Bezpośredni udział

12

Fotografie

I. k. 1-3.

te znajdują

silt obecnie

w tece rycin w Archiwum

PTL wc Wrocławiu,

sygn. 1353

�55

: '1":.-

-",.&lt;,

&lt; ••••••

l,.'

.,:'LT &lt;1-"

,,;·t.

dl,,:.'; . ;:"':',", .
•1; li ·-i &lt;"'L,-~;'

Ryc. ). [)r/cworyt
stawiający

opublikowany

w I cz. Kuiaw O. Kolberga

ubiór kobiet "oli Kowala,

Cholicza"

na Kujawach

.~,,,~i

(Dzieła w.\zys/kic t.
i fotografie,

3), s. 6X, przed-

które były jego podstawą.

w takich wyprawach
pozwałał Kolbergowi
orientować
się w zasobach tek ze
szkicami przyjaciół-malarzy,
a prawdopodobnie
także czynnie wpływać na
wybór modeli, W póżniejszym okresie, jeżeli jego zbiory wymagały uzupełnień,
zamawiał potrzehne ryciny u znanych sobie malarzy, np. u Wojciecha Gersona,
którego jeden tylko szkic zachował się do dziś w spuściźnie Kolberga. Jeżeli
chodzi o Wielkopolskę,
to dla zbiorów ikonograficznych
szczególnie owocne
były hadania
terenowe
w rok u 1869, gdy towarzyszył
mu Bogumił
Hoff.
Perypetie. jakie współpraca
z Hoffem spowodowała
w planach i finansach
Kolberga prześledzić można w ich korespondencji,
tu istotne jest, że etnograf
i rysownik pracowali
razem, opis Kolberga
i rysunki Hoffa dotyczyły tych
samych obiektów.
Niestety
z prac Hoffa przeznaczonych
do monografii
Wielkopolski
pozostały
tylko drzeworyty
(wykonane
przez inne osoby na
podstawie rysunków Hoffa), z których sam Kolberg nie był bardzo zadowolony i jeden rysunek czepców z okolic Śremu (ryc. 6). Innym udokumentowanym
przykładem
takiej bezpośredniej
współpracy
jest okres organizowania
Wystawy Etnograficznej
w Kołomyi w 1880 roku. Kolberg sprawował
patronat

�56

Ryc.

6. Nakrycie

głowy

kobiety

z okolic

w Archiwum

Śremu;
PTL,

B. HalTa sJH7eJ
1357, k. S).

rysunek
sygn.

Ill71 r. (oryginał

naukowy nad wystawą, a jednym z organizatorów był Tadeusz Rybkowski,
zaprzyjaźniony z nim malarz, późniejszy ilustrator Pokucia, który towarzyszył
mu także w wyborze eksponatów i w badaniach terenowych w Czortowcu. Niewątpliwie okazji takich było znacznie więcej i w czasie badań na Mazowszu i np.
w Krakowskiem, gdzie bezpośrednio współpracował z Tadeuszem Konopką.
Kolekcja ikonograficzna Kolberga, zgromadzona specjalnie jako dokumentacja etnograficzna, niestety zaginęła. Wiadomo, że część jej pozostawił
w Modlnicy, gdy w 1884 roku przeprowadzał się do Krakowa. Wiadomo też,
że w latach międzywojennych wnuk Józefa Konopki, właściciela Modlnicy
z czasów, gdy mieszkał tam Kolberg, zabrał tę część spuścizny do Warszawy
i tam uległa ona zagładzie w czasie powstania warszawskiego. Akwarele
Gersona były w okresie międzywojennym w posiadaniu rodziny Kolberga
w Warszawie i spłonęły w powstaniu. Większość jednak uległa rozproszeniu
lub zaginęła po śmierci dra Izydora Kopernickiego, wykonawcy testamentu
Kolberga. Stan tej kolekcji znamy tylko z przekazów pośrednich: litografii
i drzeworytów zamieszczanych w Ludzie i ze wzmianek w korespondencji.
Z listów wymienianych z malarzami wiadomo częściowo, jakie ryciny Kolberg
miał, a jakie u nich zamawiał. Z korespondencji z Izydorem Kopernickim
wiemy też, że kolekcja Kolberga była wysłana na światową wystawę w Paryżu

�57
w 1878 roku, stanowiclc tam istotną część udziału krakowskiej Akademii
Umiejętności w ekspozycji austriackiej. Dziś w spuściźnie znajdujemy tylko nikłą
część zgromadzonej przez niego dokumentacji ikonograficznej, w większości nie
należącej zresztą do owej teki rycin. Zachowały się głównie te przekazy
ikonograficzne, które przechowywane były w tekach regionalnych, jako materiał
pomocniczy, a nie przeznaczony bezpośrednio do reprodukcji. W czasie porządkowania rękopisów Kolberga w latach 1945-1956 w Muzeum Etnograficznym
w Krakowie, a później w Archiwum Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego we
Wrocławiu zostały one wyłączone z tek regionalnych do odrębnego zespołu. Na
zawartość obecnej teki rycin składają się rysunki ołówkiem i piórkiem różnych,
nie zawsze znanych autorów, wśród nich m.in. pojedyncze rysunki W. Gersona
i B. Hoffa, nieliczne akwarele nieznanych autorów, fotografie, głównie z Kujaw
i Lubelskiego oraz rysunki terenowe Kolberga. Większość z tych rycin nie ma
wartości artystycznej, ale nadal zachowuje duży walor dokumentacyjny. Część
z nich znana jest już z ilustracji w monografiach wydawanych z rękopisów przez
naszą Redakcję, np. w tomach Sanockiego (Dzieła wszystkie t. 56-57). Część
będzie dopiero reprodukowana w tomach następnych.
W wyniku działań wojennych i prac porządkowych prowadzonych bezpośrednio po wojnie przez osoby nie będące archiwistami i nie znające metod
pracy Kolberga, stan jego spuścizny rękopiśmiennej odbiega od takiego,
w jakim pozostawił ją autor. Dotyczy to i rycin. Były one wyjmowane z tek
regionalnych, oddzielane od innych zapisów i przemieszczane między tekami,
tak że ich pierwotna przynależność do określonego zespołu została często
zatarta. Dziś np. materiały ikonograficzne Władysława Ciesielskiego, pochodzące z okolic Turobina i Żółkiewki w Lubelskiem, rozproszone są między
pięcioma różnymi tekami: same rysunki znajdują się w tece rycin, w tece
lubelskiej i w tece z korespondencją, zachowany fragment spisu rycin dołączonego przez Ciesielskiego do przesyłki znajduje się w jednej z tek Miscellanea,
a uwagi Wilhelma Kolberga i Oskara o szkicach Ciesielskiego mają jeszcze
inną sygnaturę. Przygotowując do druku zachowane rysunki trzeba odtworzyć
ich związek z innymi materiałami drukowanymi lub rękopiśmiennymi, zwłaszcza przynależność regionalną, a także ustalić autorstwo. To ostatnie nie zawsze
się udaje. Niektóre rysunki wykonane były przez amatorów, nie przywykłych
do podpisywania się na takich pracach, a jeżeli na karcie z rysunkiem brak
podpisów czy sygnatur autorskich, to zaginięcie części spuścizny rękopiśmiennej, np. listów czy notatek towarzyszących rysunkowi i przemieszanie rękopisów między tekami uniemożliwia dziś identyfikację autora. Niemniej zachowane i dziś dopiero publikowane materiały ikonograficzne są ciekawym
źródłem dla etnografów. Na przykład w suplemencie do Lubelskiego, poza
interesującym zespołem rysunków Ciesielskiego, opublikowane będą fotografie
strojów sitarzy biłgorajskich, specyficznej grupy zawodowej, której Kolberg
poświęcił osobne strony w swej monografii.

�58

Kolberg dokonywał wyboru z posiadanego materiału ilustracyjnego, dziś
publikujemy wszystkie zachowane w jego spuściźnie ryciny, z jego szkicami
terenowymi włącznie. On sam traktował je wyh!cznie jako dokumentację
pomocniczą przy konstruowaniu opisów strojów, zabudowań, sprzętów, narzędzi itp. Na marginesach takich rysunków notował kolory i gatunki tkanin,
rodzaje i kolory naszyć, wypustek, guzików itp., nazwy naczyń i drobnych
sprzętów domowych, określenie ich przeznaczenia i materiału, z którego były
wykonane. Szkice takie wykonywał Kolberg bądź na osobnej karcie, bądź
wśród notatek etnograficznych czy obok melodii i tekstów pieśni.
Wszystkie zachowane w spuściźnie Kolberga materiały ikonograficzne
mają dziś znaczenie jako dokumentacja etnograficzna. Rangę taką wyznacza
im wiek - obrazują stan kultury ludowej sprzed ponad stu lat, a także geneza - tworzone były w większości świadomie jako źródla etnograficzne.
Własnoręczne rysunki Kolberga mają walor dodatkowy - dokumentują jego
metody badań terenowych.

Agata Skrukwa
ETNOGRAPHIC

ICONOGRAPHY

IN OSKAR

KOLBERG'S

COLLECTIONS

(Summary)
Etnographic iconography collected by Oskar Kolberg has not been discussed in the literature
on Kolberg. Materials that have remained in his collections help us learn about the methods used
to collcct drawings, water colours and phorographs, later used as illustrations in Lud, and about
the financial and technical problems involved in the editing of the iconographic materials. It
follows from the letters written to Kolberg's publishers and collaborators that he attached great
importance to these source documenb and madc sure that they were properly printed. This is
clearly seen in the case of a few drawings on the Lublin province ;Ind Kujawy, the originals of
which have been preserved. Unfortunately,
Kolberg's abundant :lIld meticulously collected
iconographic materials were scattered after his death and probably got lost. They included water
colours, drawings and photographs specially made at Kolberg's rcqucst. featuring evcryday and
ceremonial folk costumes. Only a few illustrations in rcgional monographs and manuscript folders
havc rcmaincd to datc.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10689" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10667">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/e65503f9a8352b3c75eb39427967af2d.pdf</src>
        <authentication>8eeec75ceab16309429274af17c0f57a</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127373">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1421</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127374">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127375">
                <text>1973</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127376">
                <text>pieśni ludowe</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127377">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1313</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127378">
                <text>Problematyka społeczna w zbiorach pieśni Oskara Kolberga / LUD 1973 t.57</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127379">
                <text>LUD 1973 t.57,s.55-70</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127380">
                <text>Skrukwa, Agata</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127381">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127382">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127383">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127384">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127385">
                <text>Lud, t. 57, 1973

AGATA

SKRUKWA

PROBLEMATYKA

SPOŁECZNA
W ZBIORACH
OSKARA KOLBERGA

PIESNI

Dziewiętnastowieczne
zbiory pieśni ludowych,
w tym naj bogatsze
tomy Ludu i Obrazów etnograficznych
Oskara Kolberga, były już wielokrotnie analizowane
pod kątem zawartych
w nich treści społecznych.
Najczęściej szukano tekstów mówiących wprost o krzywdzie społecznej,
pieśni opiewających
bunty chłopskie czy też poświęconych ich przywódcom -- Jakubowi Szeli, księdzu Sciegiennemu.
Poszukiwania
takie przynosiły raczej nikłe rezultaty, na co w pewnym stopniu badacze byli z góry
przygotowani.
Stan ten tłumaczyli
działaniem
na wydawców
zbiorów
pieśni wielostopniowej
cenzury:
pierwszą
była niechęć wykonawców,
którzy obawiali się śpiewać pewne teksty poza swym ścisłym środowiskiem, drugą pomijanie
ewentualnie
zapisanych
tekstów w trakcie
przygotowywania
zbioru do druku, trzecią wreszcie - cenzura urzędowa.
Surowość tej ostatniej w każdym z trzech zaborów nasilała się lub stosunkowo słabła w różnych okresach.
Staranniejsze
analizy tomów Kolberga wykazują
jednak, że wśród
tysięcy opublikowanych
w nich tekstów znajduje
się wiele pieśni ilustrujących
ludowe widzenie
tych zagadnień
społecznych,
z którymi
mieszkańcy wsi się stykali. Jeden z autorów zajmujących
się tymi zagadnieniami pisze np.: "Kierując się powszechnie przyjętą opinią, że pieśni
i przysłowia ludowe są syntezą mądrości ludu, podjąłem próbę wyszukania w nich poglądów o stosunkach
społecznych
panujących
w okresie
feudalizmu.
Wyniki poszukiwań
rozczarowały
mnie. Niewiele znalazło
si~ w materiałach,
które wykorzystałem,
wiadomości
na interesujący
mnie temat" 1. Znalazł jednak kilkadziesiąt
pieśni i przysłów pochodząl

J. Śmiałowski,

i przysłowiach

t. :l, s. 5:3.

Problematyka

ludowych

okręgu

społeczna
łódzkiego,

okresu

w pieśniach
Etnograficzne" 1961,

pańszczyźnianego

"Łódzkie Studia

�56

AGATA

SKRUKWA

cych z terenów objętych jego badaniami
(przy czym większość w odpowiednich monografiach
regionalnych
Kolberga),
a teksty te zestawione
ze starannie
dobranymi
archiwaliami
pozwoliły wysunąć
wniosek następujący:
"uogólniająca
treść zawarta w przysłowiach
czy piosenkach
znajduje jak najbardziej
konkretne
potwierdzenie
w wydarzeniach
tego
okresu" 2.
Szersze spojrzenie na problematykę
społeczną, uwzględnienie
w DleJ
nie tylko "pieśni buntu i rozpaczy" zmienia zasadniczo pogląd na nasycenie
tekstów pieśni treściami społecznymi. Poza różnorodnymi
kwestiami wynikającymi bezpośrednio z ustroju pańszczyźnianego
wsi, należy tu rozległa dziedzina. zagadnień związanych z życiem rodziny, ponadto wzajemne
stosunki między różnymi grupami zawodowymi i społecznymi w obrębie
wsi, kontakty międzywioskowe
oraz stosunek tradycyjnej
spoleczności lokalnej, jaką wieś tworzyła, do innych, odmiennych
grup regionalnych,
narodowościowych
itp. Analizując
pieśni ludowe pod takim kątem zauważyć można zobrazowanie w nich prawie wszystkich stron życia zbiorowości wiejskiej i jednostek na zbiorowość tę składających
się.
Zbieżności owego obrazu z istniejącą
niegdyś rzeczywistością
oceniać można różnie, zależnie od treści i funkcji pieśni. Stopień realizmu
tekstów ustalić można dokładniej,
gdy chodzi o pieśni dotyczące tych
stron życia wsi, które regulowane były przez państwowe lub lokalne akty
prawne:
pobór do wojska, odrabianie
pańszczyzny
itp. Istnieją wtedy
możliwości konfrontowania
utworów ludowych z współczesnymi
opracowaniami naukowymi
z zakresu historii wsi, z archiwaliami
dotyczącymi
konkretnych
spraw czy miejscowości.
Folkloryści
zajmujący
się wybranymi zagadnieniami
ściślej związanymi
z życiem gospodarczym
XIXwiecznej wsi stwierdzają
na ogół zgodność między wypowiedzią poetycką
a faktami znanymi z materiałów
źródłowych 3. Ale i w takich tekstach
nie szuka się danych o administracji
i gospodarce wiejskiej, ale ludowego
spojrzenia na realia znane skądinąd. Tak też treść pieśni oceniał Kolberg,
pisząc np. o tekstach wielkopolskich:
"Wartość tych ludu utworów historyczna, lingwistyczna,
obyczajowa,
wreszcie poetyczna,
jak to z samej
natury rzeczy wynika, nie może być jednakową, stąd obok nader cennych
napotykamy
nierzadko czcze i liche; wszystkie atoli są wiernym odbiciem
uczuć, wrażeń i zapatrywań
wielkopolskiego
ludu" 4.
Przydatność
zbiorów Kolberga do analizy wskazanych
zagadnień jest
oczywista, świadczą o tym choćby dotychczas publikowane
na te tematy

J. Smiałowski, op. cit., s. 54.
Np. wymieniona wyżej praca J. 8miałowskiego, R. Wojciechowskiego Karczma
gorzalka w polskiej
pieśni ludowej,
"Literatura Ludowa" 1959, nr 5-6, s. 119-9fL
4 O. Kolberg, W. Ks. Poznańskie
cz. IV, DWOK, t. 12, s. VIII.
2

3

�ProlJ1C'matyka

społeczna

w zbiorach

pieśni

O. Kolberga

57

prace, omawiające
treści społeczne w pieśniach
ludowych
w aspekcie
konkretnego
tematu czy regionu. Badający
tę problematykę
napotyka
na trudności wiążące się ze stanem folklorystyki
jako nauki w okresie,
gdy zbiory te powstawały i były publikowane,
oraz wynikające
ze specyfiki warsztatu
Kolberga.
Szczegółowa
analiza metod pracy Kolberga
przed przygotowaniem
do druku
całej jego spuścizny
rękopiśmiennej
byłaby przedwczesna, w obecnym stadium opracowania można już jednak
sformułowaĆ' pewne wnioski ogólne.
Trudnością
podstawową
przy poszukiwaniach
potrzebnych
tekstów
w jego tomach jest koniecznooć
dokładnego
prześledzenia
wszystkich
pieśni zawartych w Ludzie i Obrazach etnograficznych
oraz w monografiach regionalnych
wydawanych
obecnie z rękopisów. Refleksje na temat
życia wsi, aluzje do współczesnych
autentycznych
wydarzeń,
oceny różnych zjawisk znaleźć można nie tylko w tych działach pieśni powszechnych, które Kolberg tytułował
"Rody. Stany" lub podobnie, ale także
w pieśniach
towarzyszących
obrzędom
i zwyczajom
i w pozostałych
działach pieśni powszechnych.
Trudności te wynikają
nie tylko z właściwej tomom Kolberga
systematyki
i klasyfikacji
pieśni, zmieniającej
się nieco w poszczególnych
monografiach,
zależnie od specyfiki regionu
i zebranego materiału,
ale i z ogólnych niedostatków
tej dziedziny folklorystyki,
które dziś dopiero znajdują
próby rozwiązania.
Przykładem
może być pieśń zanotowana
przez Kolberga na Mazowszu:
Czy pamiętasz, Kasiu dl'Oga,
tego Marcina, da dana,
lego Marcina,
co to raz na naszym wieńcu
z tobą wywijał, da dana,
z tobą wywijał?
Właśnie mnie też wczoraj wzięła
taka tęsknica, da dana,
taka tęsknica,
że musiałam iść do dworu,
prosić dziedzica, da dana,
prosić dziedzica.
Aby mi dziedzic pozwolił
iść w tamtą stronę, da dana,
i zobaczyć swych przyjaciół
i przyszłą żonę, da dana,
i przyszłą żonę 5.
, O. Kolberg, Mazowsze cz. VII, DWOK, t. 42, s. 116, nr 1592; zob. też Kujawy
cz. II, DWOK, t. 4, s. 175, nr :356 oraz W. Ks. Poznańskie cz. V, DWOK, t. 13, s. 27,
nr 48.

�;'";8

AGATA

SKRUKWA

W innych, dłuższych wariantach
tej pieśni z Kujaw i z Poznańskiego
zasadnicza treść pieśni: tęsknota i chęć spotkania z dziewczyną została
rozbudowana
szerzej i zrozumiałe
jest, że 'teksty te Kolberg zaklasyfikował
do pieśni miłosnych.
Dla uchwycenia
wszystkich
mniej lub
więcej czytelnych
wzmianek
np. o sytuacji
chłopa pańszczyźnianego
(takich jak widoczna w przytoczonej
pieśni konieczność proszenia we
dworze o pozwolenie odwiedzenia sąsiedniej wsi) należy przeczytać wszystkie teksty, a jest ich w zbiorach Kolberga wiele tysięcy 6. Częściową
wskazówką w poszukiwaniach
są odsyłacze zamieszczane przez Kolberga
pod tekstami, ale system ich nie jest konsekwentny:
kierują one często
do bardziej bliskich wariantów, ale też równie często do bardzo odległych
podobieństw
między występującymi
w pieśniach motywami.
Trudności
te usunąć by mogło jedynie opracowanie
do Dziel wszystkich
"alfabetycznego wykazu haseł określających
strukturę
zasadniczej
treści poszczególnych pieśni" 7.
Stwierdzić
już też można, że materiały
zachowane
w niewydanych
jeszcze tekach rękopiśmiennych
oraz opracowane
tomy edycyjne Dzieł
wszystkich
nie zmieniają zasadniczo wniosków, jakie wysnuć można ze
zbiorów drukowanych
za życia Kolberga. Większość jego spuścizny rękopiśmiennej została szczegółowo zinwentaryzowana,
dość duża jej część odnosząca się do terenów polskich, białoruskich
i ukraińskich
już wydana
lub przygotowana
do druku. Wyniki kwerendy
przeprowadzonej
w tych
materiałach
nie upoważniają
do twierdzenia,
że Kolberg pomijał w druku pieśni o ostrzejszej
wymowie
społecznej.
Wiadomo wprawdzie,
że
obecny stan rękopisów Kolberga nie odpowiada w pełni takiemu, jaki
pozostawił on w 189U r. i jaki przekazany
został Akademii Umiejętności.
Część tek ma zawartość nieco inną niż wskazywałyby
wykonane przez
Kolberga spisy, a kilka tek zaginęło. W tece 33 Miscellanea np. znajdować
się miał wedle Kolberga m. in. zbiór pieśni żniwiarskich.
Teksty dożynkowe miewały zwykle wiele akcentów krytyki i groźby, zwłaszcza pod
adresem oficjalistów dworskich, ale o treści pieśni znajdujących
się daw-

r, W tomach
Dziel
wsz'ystkich
wydanych fotolypicznie
(nr 1-36) znajduje si~
około 12 tysięcy pieśni, pewna ich liczba stanowi jednak
mechaniczny
zlepek
osobnych przyśpiewek. W ineditach, tj. tomach wydanych lub aktualnie wydawanych z rękopisów (nr· 39-46 i 48-55) jest ponad B tysięcy pieśnl: zasobu pieśni.
które pozostały jeszcze w rękopisach, nie można podać przed zakończeniem prac
nad materiałowymi
tomami Dziel wszystkich,
,ponieważ dopiero w trakcie przygotowywania
poszczególnych
monografii
regionalnych
i problemowych
oraz suplementów możliwe jest eliminowanie
tekstów powtarzających
się w zapisach terenowych i w kilkakrotnych czasem wersjach czystopiśmiennych.
7 Zob. Pieśni
PodhaZa. Przygotował
zespól. Red. J. Sadownik. Wyd. II, Kraków
1971. s. 185-257.

�Problematyka

spoleczna

w zbiorach

pieśni

O. Kolberga

fi9

niej w tece 33 nic nie wiadomo. Sądzić można, że zbiór ten nie powstał
w wyniku eliminowania pewnego typu pieśni w trakcie przygotowywania
do druku poszczególnych monografii regionalnych,
ale geneza jego wiąże
się raczej z zarzuconym planem wydawania tematycznych
zbiorów pieśni,
planem w rezultacie którego ukazał się poświęcony balladom tom Pieśni

ludu polskiego.
Z własnej woli cenzurował Kolberg teksty ludowe jedynie wtedy, gdy
miały one charakter obsceniczny. Jeżeli wartość melodii lub inne walory
tekstu skłaniały go do druku takich pieśni, starał się przy pomocy różnych zabiegów redakcyjnych
zatrzeć to ich znaczenie. Obserwować
to
można, porównując
teksty opublikowane
przez Kolberga z pozostawionymi przez niego rękopisami, a także śledząc próby "retuszu"
widoczne
niekiedy w rękopisach tych pieśni, których nie zdążył lub nie chciał wydać drukiem. Niektóre z niewydanych
tekstów obscenicznych
zawierają
elementy satyry społecznej 8, przypuszczać
jednak można, że na pominięcie ich w druku wpłynął ścisły związek między wymową treści a spożytkowanym słownictwem i obrazowaniem.
Przypomnieć
trzeba, że Kolberg musiał się liczyć z wrażliwością
swych odbiorców i czytelników,
ponieważ od postępów w sprzedaży kolejnych tomów zależała w znacznym stopniu możliwość wydania tomów następnych
i odbycia nowych
badań terenowych.
Stanowisko swoje w tej sprawie przedstawił
Kolberg odpowiadając
w r. 1887 na krytyczną recenzję Henryka Biegeleisena: "W końcu zarzuca nam recenzent
omijanie
drażliwych
lub nieprzyzwoitych
materii
w zbiorze przeznaczonym
z natury swojej dla szczuplejszego grona czytelników i badaczy. Dziwi nas ~taki zarzut niepomału, gdyż inni gorszyli
się tym, iżeśmy pod rubryką
»Igraszka i swawola« zbytnie puszczali
wodze wyrażeniom tej s w a w a l i. A przy tym zapomina recenzent, że
autor rachować się w wielu razach musi nie tylko z cenzurą, np. z pokupem dzieła, ale i z wielu innymi czynnikami
nie dozwalającymi
mu
rozszerzyć ram jego w sposób, jak mu to życzenia recenzenta nakreśliły.
Zresztą nie pojmujemy
wcale argumentu,
dlaczego by brak tych rzeczy
osłabiać miał wiarogodność
i podkopywać
zaufanie badaczy do materii
innej natury, do całości dzieła etnografii poświęconego" 9.
Druga grupa tekstów, którą musiał Kolberg
starannie
retuszować
lub pomijać w druku, to pieśni patriotyczne
i, jak je czasem nazywał,
narodowe. Szczególnie surowa była w tym wypadku cenzura rosyjska.
Choć większość monografii
regionalnych
opublikował
Kolberg
miesz" Zob. np. O. Kolberg, Mazowsze cz. VI, DWOK, t. 41, s. 255, nr 489; s. 257,
nr 490; Ruś Karpacka cz. II, DWOK, t. 55, s. 395, nr 1183.
9 O. Kolberg,
Odpowiedź
na recenzję H. Biegeleisena,
[w:] O. Kolberg, Studia,
rozprawy i artykuly,
DWOK, t. 63, s. 410-411.

�60

AGATA

SKRUKWA

kając i drukując w zaborze austriackim,
obecność tych tomów na księgarskim rynku Warszawy była dla niego koniecznością, stąd musiał się
liczyć z wymaganiami
cenzury w Królestwie lO. Przez niedopatrzenie
pozostawił w I i II części Krakowskiego
kilka pieśni i wzmianek, które
spowodowały
zakaz sprzedaży tych tomów w zaborze rosyjskim, gdzie
miały wielu odbiorców. Dlatego zapisy tekstów i melodii patriotycznych
z całej Polski wzbogacały przeznaczoną
im tekę 36 Miscellanea i poza
nielicznymi
wyjątkami
pozostały
w rękopisie.
Wśród
zachowanych
w tej tece pieśni śpiewanych
w czasie powstania
kościuszkowskiego
i pieśni towarzyszących
zesłanym na Sybir znajdują
się teksty ważne
dla badających
problematykę
społeczną w pieśniach popularnych.
Znajduje się tam m. in. kilka zapisów z Warszawy, Krakowa i Poznania (z różnymi melodiami) mniej lub więcej zmienionego tekstu znanego wierszCl
Gustawa Ehrenberga
Szlachta w r. 1831 ("Gdy naród do boju ..."). Większość "pieśni narodowych"
z teki 36 to teksty nie ludowe, ale wspomnieć
o nich trzeba było, aby wyjaśnić trudności, z jakimi spotykał się Kolberg przygotowując
do druku swe tomy.
Przyczyn, dla których brak prawie zupełnie w materiałach
Kolberga
pieśni buntowniczych,
szukać należy w warunkach
towarzyszących
jego
badaniom terenowym. Zarządzenia i represje władz zaborczych spowodowały, że nieznany człowiek pojawiający
się we wsi traktowany
był podejrzliwie, jeżeli nie nieprzyjaźnie.
Dlatego Kolberg badanie swe organizował w kontakcie z miejscowymi i życzliwymi etnografii osobami, które
znajdował najczęściej wśród mieszkańców dworów ziemiańskich. W miarę upływu lat, gdy narastały
trudności finansowe i pogarszało się jego
zdrowie, oparcie, jakie znajdował
z zaprzyjaźnionych
dworach i dworkach było konieczne dla kontynuowania
badań terenowych.
Dla swych
informatorów
był Kolberg zawsze przedstawicielem
obcego im środowiska
.i świadomość tego ograniczała ich zaufanie i szczerość. Dotyczy to nie
tylko wypowiedzi na temat czarów, magicznych zaklęć itp., ale i "pieśni
buntu i rozpaczy". Ostrożność wiejskich wykonawców
jest zrozumiała,
zwłaszcza na terenie Galicji, gdzie pamięć a wydarzeniach
roku 1846
żyła bardzo długo. W poszczególnych miejscowościach
mogły też działać
lokalne zakazy, jak ten, o którym wspomina II Woykowski w r. 1842.
Prosił on chłopców w okolicach lVInichowa w Krakowskiem
o zaśpiewanie kilku pieśni, na co otrzymał odpowiedź: "Nam nie wolno śpiewać,
Wielmożny Panie! [...] Pan komisarz zakazał [...] Bo wielu z nas śpiewało
piosenki takie, co tu nie wolno śpiewać! Od tego czasu każdy chłopak

Zob. Korespondencja
Oskara Kolberga G. I, DWOK, t. 64, s. 547-548.
W przypisku do zapowiedzi wydawniczej Pieśni ludu polskiego O. Kolberga
w "Tygodniku Literackim" 1842, nr 14, s. 112.
1Q
11

�Prohlematyka

społeczna

lU

.zbiorach pieśni

O. Kolberga

Gl

ze wsi dostaje 20 batów, gdy śpiewa. Niedawno znów dostało z naszej
wsi aż trzech". Nie wiadomo, jakie pieśni obudziły czujność pana komisarza i jak duży teren obejmowały
takie zar{:ądzenia, ale świadczą one
o atmosferze, w której nawiązanie kontaktu z miejscowymi wykonawcami
mogło być dla zbieracza pieśni bardzo utrudnione.
Z innych warsztatowych
problemów
Kolberga-folklorysty,
istotnych
dla zajmujących
się zagadnieniami
społecznymi w zebranych przez niego
pieśniach, wspomnieć
trzeba o danych dotyczących
wykonawców
oraz
czasu i miejsca zapisu. Z tych trzech podstawowych
informacji
najmniej
wagi przywiązywał
Kolberg do danych o osobie wykonawcy.
W rękopisach do obszernej
i wyczerpującej
monografii
Sanockie-Krośnieńskie
(DWOK, t. 49-51), do której najwięcej materiałów
zebrał w latach 18831885, a wit:;c jako w pełni dojrzały etnograf i folklorysta,
znaleźć można
zaledwie kilka wzmianek
o informatorach
terenowych.
Na marginesie
karty z kilkoma tekstami
pieśni zanotował:
"dziewczyna
z karczmy",
na początku innego zespołu pieśni "diak z Bóbrki", a w jednym tylko wypadku spotykamy pełniejszą notatkę "Iwan Antonyszyn,
prokadianczyk".
W korespondencji
z Blizińskimi, wówczas właścicielami
dworku w Bóbrce,
wspomniane
są jeszcze trzy osoby: Halka, która "opowiadała
o czarach
i dziwach lub nuciła swe 1Oanockie piosenki", Marysia, która przypomniała sobie jakieś śpiewy, i szewc opowiadacz.
Trudno jednak ustalić,
które teksty
pochodzą od tych wykonawców.
Podobna
sytuacja
jest
w wypadku innych monografii
regionalnych
i jak wynika z odpowiedzi
Kolberga na recenzję trzeciej części Pokucia 12, postępował
tak Kolberg
świadomie.
Zwracał
uwagę
na wiarogodność
swych
korespondentów
terenowych i starał się dobierać osoby budzące zaufanie swą znajomością
ludu i rzetelnością
w wykonywaniu
podjętych
zobowiązań.
W terenie
wyszukiwał
śpiewaków,
którzy mieli bogaty i interesujący
repertuar,
ale bezpośredni
wykonawca
pieśni był dła niego osobą przekazującą
artystyczny
dorobek swego środowiska,
a nie twórcą indywidualnym.
Czas zapisania poszczególnych
tekstów w większości wypadków określić można tylko w przybliżeniu.
W druku dawał niekiedy Kolberg daty
roczne, najczt:;ściej nad opisami obrzędów weselnych, w rękopisach daty,
nawet roczne, są rzadkie. Poprzez ustalenie
okresu, w jakim odbywał
podróże w danym regionie,
można ustalić orientacyjnie,
kiedy zapisy
te powstały. Dzięki korespondencji
i notatkom
osobistym,
dotyczącym
jedynej
jego podróży po Pomorzu
udało się uściślić czas powstania
zapisów z tego terenu do kilku letnich tygodni 1876 r., zapisy folkloru
z Łemkowszczyzny
i Bojkowszczyzny,
zwłaszcza z Bóbrki i Leszczowa'2 O. Kolberg, Kl'ótka

l'cplika

[w:] O. Kolberg, St'udia, rozprawy

jako

odpowiedź

i artykuŁy,

na recenzję

DWOK, t. 63, s. 414.

III tomu "Pokucia",

�G2

AGATA

SKRUKWA

tego, pochodzą z letnich miesięcy lat 1883-1885, ale ustalenie dla nich
konkretnego
roku jest praktycznie
niemożliwe. Dla większości zapisów
terenowych
z okolic np. Lwowa okres taki wydluża się jeszcze bardziej,
obejmując lata 1861-1879, w których odbywał dłuższe i krótsze podróże
w tamte
strony.
Podobnie
ogólnikowe,
ograniczone
do wymienienia
kilku lat są informacje, które zamieszczał Kolberg we wstępach do monografii regionalnych.
Proweniencja
geograficzna
poszczególnych
pieśni nastręcza najmniej
wątpliwości
i w większości wypadków
zapisy terenowe i teksty publikowane mają ściśle i czytelnie określone miejscowości. Część rękopisów
jednak z powodu uszkodzenia kart, rozdzielenia przez archiwistów istniejących niegdyś całostek, odcięcia części karty jeszcze przez Kolberga i zaginięcia brakujących
fragmentów itp., nasuwa duże trudności przy ustalaniu miejscowości, a czasem nawet regionu, z którego pochodzą. Specyficzne
są też sytuacje, gdy występują
różnice między proweniencją
zapisu terenowego a nazwą miejscowości
widniejącą nad tekstem w czystopisie
lub publikacji.
Dokładna
analiza każdego takiego wypadku n pozwala
często ustalić przyczyny
i uznać prawidłowość
postępowania
Kolberga.
W ciągu pięćdziesięciu
lat pracy naukowej zgromadził Kolberg materiały ze znacznych obszarów Słowiańszczyzny.
W rękopisach jego spotykamy pieśni prawie wszystkich narodów słowiańskich
nie ma ich
jedynie z tych terenów, które w XIX w. pozostawały
w zależności od
Turcji, tj. z Bułgarii i części Jugosławii. Nie dla wszystkich jednak krajów czy regionów zbiory Kolberga
są reprezentatywne.
Krótkotrwały
pobyt w Słowenii i Chorwacji, przelotne kontakty z terenem w Czechach
i na Łużycach dostarczyły wprawdzie pewnej ilości interesujących
zapisów tekstów i melodii, ale zasób tych pieśni jest zbyt szczupły, aby mógł
służyć za podstawę
do szerszych
analiz. Poza zasięgiem specjalnych
badań terenowych
pozostały nawet niektóre regiony polskie, np. Śląsk
w zaborze pruskim, gdzie nie dotarł Kolberg w pierwszym okresie badań
etnograficznych,
a później nasilenie akcji germanizacyjnej
uniemożliwiło
mu podróż w tamte strony.
Najdokładniej
przebadał
Kolberg
regiony
etnicznie
polskie (poza
Śląskiem i Pomorzem, gdzie był stosunkowo krótko, i Mazurami, których
monografię
oparł na pracach i zbiorach innych autorów),
pograniczp
polsko-litewskie,
polsko-białoruskie
i polsko-ukraińskie
oraz tę część:
Ukrainy, która w XIX w. należała do zaboru austriackiego.
Opublikowane
za życia Kolberga monografie regionalne nie zawierają
całego zebranego przezeń zasobu pieśni. Do każdego regionu pozostały
13 Np.
pieśni gór'a!skie zapisane w Modlnicy od sezonowo tam pracujących
GÓł'ali, pieśni wędrownych druciarzy słowackich notowane w War'szawie itp.

�Prol&gt;lenwtyka

spo!ee2na w zbiorach

pieśni O. Kolberga

63

w rękopisach liczne teksty i melodie, których nie mógł zamieścić w tomie
ograniczony względami finansowymi,
lub które napłynęły
po wydaniu
drukiem danego tomu. Wszystkie te pieśni znajdą miejsce w odpowiednich tomach monograficznych
i suplementowych,
a część (np. Mazowsze
cz. VI i VII, Ruś Karpacka,
która w pewnym stopniu jest kontynuacją
Pokucia)
jest już opublikowana.
Pełny obraz zasięgu badał1 Kolberga
i możliwości oceny wartości zródłowej zebranego przezeń zasobu pieśni
polskich i w ogóle słowiańskich
będą mieli folkloryści
dopiero po zakończeniu prac edytorskich
nad Kolbergowską
spuścizną rękopiśmienną.
Jak już wspomniano,
nie wszystkie
zagadnienia
społeczne znalazły
równie wyraźne odbicie w zbiorach pieśni Kolberga. Jeżeli chodzi o teksty pieśni związane z sytuacją społeczno-prawną
chłopa, wyróżnić można
kilka zasadniczych
tematów:
stosunki między dworem
a wsią, pobór
do wojska oraz relacje między chłopem a dwiema potężnymi instytucjami, jakimi na wsi XIX-wiecznej
były karczma i plebania. Tematyka
ta
pojawia się w formie skargi na ciężki los, na pracę bez wytchnienia,
bądź też na konkretniejsze
przejawy
niesprawiedliwego
i brutalnego
traktowania służby dworskiej i ludzi odrabiających
pańszczyznę, na wykorzystywanie
przez dziedzica i dworskich
oficjalistów
swej silniejszej
pozycji materialnej
i społecznej. Motywy te dochodzą do głosu zwyczajowo w pieśniach dożynkowych:
Dobry nasz pan, dobry,
jako małe dzicię,
ale jego sługi
biją na zabicie 14.
Goniłeś nas dziedzicu
po polu z basiorem,
wynieśze nam teraz
.~or7.ałki z gąsiorem ".
A nasz wokonom hirszy sobaki
nie wart i riżku tabaki.
I kryczyt i łaje,
i poludniowaty nie daje 16.
Oj, wijt wstaje rano,
kryczyt' pod okoncem,
a szczob wyjty na pańszczynu
pered rannym soncem 17.
II O. Kolberg,
" O. Kolberg,
l" O. Kolberg,
17 O. Kolberg.

cZ. I, DWOK, t. 20, s. 127, nr 64.
DWOK, t. 23, s. 116, nr 69.
Chełmskie cz. I, DWOK, t. 33, s. 164, nr 30.
WOlYli, DWOK, t. :J6, S. 293, nr 455.
Radomskie
Kaliskie,

�64

AGATA

SKRUKWA

Spotykamy
też w pieśniach echa zwyczajów prawnych dawniej obowiązujących 18, a także mniej lub więcej współczesnych,
lokalnych i szerszych:
Oj, chlopczycy, chlopczycy
baszowskiego pana,
da, wzięliście wianeczek
dziewczynie u siana.
Oj, wzieli go to, wzieli,
sama go nam dala,
da, przyjdzie co do czego,
staniemy do prawa.
Oj, staniemy do prawa,
będziemy prawować,.
da, musisz nam dziewczyno
wianeczek darować.
Oj, prawo przysądziło,
by Jasienia stracić,
da, dziewczyna chciala,
by wianek zaplacić J9.
Da,
da,
da,
da,

widziszże, dziewczyno,
widziszże, widziszże,
czerwone jabłuszko,
urwij że, urwij że.

Oj, jadłabym jabłuszko,
da, w Toruniu na bloniu,
da, jablka zdrożaly,
za jedno dwa talary 2".

Tę p1esn opatrzył
Kolberg
w rękopisie
wYJasmeniem:
"Sciąga sic;
do kary, jaką rząd pruski za uszkodzenie drzew i zrywanie owoców naznaczył".
Obok skargi czy rozpaczy słychać też w pieśniach akcenty protestu.
pogróżki lub drwiny wobec pana, ekonoma, oficera, karczmarza
oszukującego pijanych chłopów itp.:

lO

Między

Zob. A. Mioduchowska,
dawnymi

a nowymi

Elementy
laty.

Studia

spoleczne

w

polskiej

folklo1"ystyczne.

pieśni

Pod

i J. Kl·zyżanowskiego. Wroclaw-Warszawa-Kl'aków
1970. s. 221-22:(
I!I Rkp.
O. Kolberga, teka 16 Radom, Opatów, Sandomierz.
nr 166l.
20 Tamże, k. 6, nr 279.

red.

[w:]
R. Górskiego

ludowej,

sygn. 1209. k. 22,

�Problematyka

społeczna

w zbiorach

pieśni

O. Kolberga

65

Oj, wygrał nasz pan. wygraI,
wszyslkich chlopów ze wsi wygna!.
I stodoly powywracał,
i slużącym nie wyplaca!.
Oj, dobrześ, parchu, zrobił,
oj, będziesz sam na się robil21•
A da dana, moja dana,
oj, da, wzięli kaci pana,
Oj, da, wzięli go do piekla
i tak nam bestia uciekła 22.
De żowniry pjut,
tam riczky teczut,
pid biloju berezoju
kapilana bjut.
Oj, ty pane nasz,
kapitane nasz,
leczut ['yczki krywawiji
wid tebe do nas.
Hoj nyni myni,
a zaulre lobi,
ny kiszte si worożenki
pryhogi moji n.
Bodaj te szynkarki
z piekla nie wyjrzały,
dwa zIole przepiłem
cztćry przypisały 24.

Druga grupa tematów
społecznych
to pojawiające
się w pieśniach
wzmianki o rozwarstwieniu
wewnętrznym
wsi, opinie o różnych grupach
zawodowych - rolnikach, rzemieślnikach,
parobkach
itp., teksty o konfliktach między służbą dworską
a uprawiającymi
własną ziemię chłopami, mit;dzy tymi, którzy mieli ziemię i tymi, którzy mieli jej bardzo
mało albo wcale, komornikam(,
wyrobnikami:
D dworaka

duża mina,
a na dupie porlek nie ma.
D wieśniaka nie ma miny,
pelna kieszeń koprowiny 25.

21
22
23
24
2;

, -

Tamże, k. 5, nt· 170.
Tamże, k. 9, nr 541.
O. Kolberg, Pokucie cz, II, OWOK, t. :W, s. 208, nr 384.
O. Kolberg. W. Ks. Poznańskie cz. IV, OWOK, t. 12, s. 242, nr 469.
Rkp. O. Kolberga, leka 16i1209, k. 16, nr 1063.

Lud.

t. LV!!

�IW

AGATA

SKRUKWA

Ej, Boże mój, Boże, z wysokiego nieba,
nie daj mi doczekać wyrobnego chleba.
Ach, Boże mój, Boże, jak klonowy listek,
dadzą skórkę chleba, pytają, czym zjadła wszystek
Parobeczku,
Gospodarzu,
Parobeczku,
Gospodarzu,

,G.

gruba sieczka.
zła skrzyneczka.
drobniej ino.
napraw ino.

Parobeczku, wstałbyś do dnia,
porznął sieczki snopek, ze dwa.
Gospodarzu, wstałbyś i ty,
nie chce ci się od kobity 27.

Poza tym, co wieś dzieliło, należy do tej grupy i to, co wieś łączyło,
np. istnienie opinii lokalnej, której funkcjonowanie
wpływało na przestrzeganie
obowiązujących
w wiejskiej
społeczności
norm etycznych.
Najłatwiej zauważyć to w licznych pieśniach miłosnych, bo przedmiotem
szczególnego zainteresowania
kontroli społecznej były kontakty
dziewcząt i chłopców oraz ewentualne
ich konsekwencje:
Nie lubię, nie lubię,
bo rodzice nie dadzą,
nie kocham, nie kocham,
bo ludzie nie radzą es.
A wzioneś mi ten wianeczek
pod zieloną miedzą;
ociec, matka o tern nie wie
ale ludzie wiedzą 29.

Drugim ośrodkiem
dziewcząt i gospodyń:

,r.

zainteresowania
Oj,
oj,
oj,
da,

Maryś, wziąłbym cię,
są ludzie, ganią cię,
ale bez to samo,
i co nie wstajesz rano

Oj,
da,
da,
da,

wszystkie gospodynie,
wyganiają świnie,
tylko Rarukowa,
na kominie drzymie 31.

Rkp. O. Kolberga, teka B Kraków,

29
30
31

opinii

była pracowitość

30.

sygn. 119:3. k. 24, nr 1977.
k. 18, nr 1260.
O. Kolberg, W. Ks. Poznańskie cz. IV, DWOK, t. 12, s. I::I9, nr 261.
O. Kolberg, W. Ks. Poznańskie cz. IV, DWOK, t. 12, s. 84, nr 116.
Rkp. O. Kolberga, teka 16/1209, k. 17, nr 1202.
Tamże, k. 7, nr 297.

n O. Rkp. O. Kolberga, teka 16/1209,
28

wiejskiej

�Problematyka

spoleezna w zbioraeh

pieśni

O. Kolberga

67

Utożsamianie się z własną grupą lokalną przejawia
się w pieśniach
chwalących daną wieś, okolicę czy region albo wyszydzających
mieszkańców sąsiednich wsi, a także inne grupy regionalne i etniczne. Teksty
dotyczące tych ostatnich
tematów,
to najczęściej
krótkie przyśpiewki
wykpiwające mowę, strój lub przywary rzekomo cechujące owe odmienne grupy:
Kaliszanka kieby szklanka,
dana da, pływa po wodzie.
Łęczycanka kieby świńka,
dana da, ryje w ogrodzie 32.
A kanyz to idzies,
Góralu, kierpcarzu?
A co ci do tego,
Lachu, podkówcarzu?

33

Spotykamy też teksty o tonacji poważniejszej,
związane z obecnością
w Polsce zaborców, ich wojsk, urzędników
i osadników, a na Ukrainie
np. polskiej szlachty.
Jestem Polka rodzona,
krwi ślachetnej spłodzona,
odstąp, Niemiec, ode mnie,
nie kochaj sie ty we mnie 34.

Tematyka ta zbliża się do pieśni patriotycznych
i historycznych.
Trzecia grupa tematów społecznych,
to szeroki krąg zagadnień dotyczących rodziny. Do najczęściej spotykanych
motywów należą: wybór
współmałżonka,
zmiana, jaką w życiu dziewczyny wywołuje zamążpojście, sytuacja kobiety zamężnej i dziecka, szczególnie sieroty, konflikty
między żoną a rodziną męża - zwłaszcza jego matką, np.:
Synowa, synowa,
nie miej takiej gęby,
bo wezmę kamienia,
wybiję ci zęby.
Za cóż mi, matko, zęby
będziesz wybijała,
kiejś do mojich zębów
chleba nie dawała 35.
Nie pajdu z karczomki horełki ne piwszy,
nie lahuju spaci żonki nie nabiłszy 36.
:1'
:J:l
34
35

:&gt;6

O.
O.
O.
O.
O.

Kolberg,
Kolberg,
Kolberg,
Kolberg,
Kolberg,

Kaliskie i Sieradzkie,
DWOK, t. 46, s. 274, nr 441.
GÓTY i PodgóTze cz. II, DWOK, t. 45, s. 120, nr 1261.
MazuTy PTuskie, DWOK, t. 40, s. 437, nr 453.
Lubelskie
cz. I, DWOK, t. 16, s. 266-267, nr 428.
BialoTuś-Polesie,
DWOK, t. 52, s. 362, nr 571.

�68

AGATA

SKRUKWA

W tej dziedzinie zbiory Kolberga
dostarczają
szczególnie bogatego
materiału
do porównań z terenu całej prawie Polski i znacznej części
Ukrainy i Białorusi. Ustalenie relacji między treścią pieśni a realną niegdyś rzeczywistością
jest tu jednak o wiele trudniejsze niż przy pieśniach
o tematyce ściśle społecznej, klasowej, ponieważ wiele tekstów na temat rodziny to pieśni obrzędowe, których trwałość w repertuarze
jest
częs\to o wiele większa niż np. krótkich,
ulotnych
przyśpiewek.
Ale
i w takich wypadkach
częstotliwość
występowania
pewnego motywu
upoważnia do wysnucia wniosków, zwłaszcza gdy potwierdzają
je inne
zbiory pieśni i odpowiednie opracowania etnograficzne.
Ten krótki i z konieczności pobieżny przegląd problematyki
oraz kilkanaście
przytoczonych
tekstów
zaledwie
sygnalizują
całe bogactwo
problemów społecznych zilustrowanych
w zbiorach pieśni Kolberga. Dla
badających te zagadnienia istotne jest nie tylko to, że tomy Dziel Kolberga zawierają tak liczne pieśni z kilku makroregionów,
jak np. Wielkopolska, Mazowsze, czy zachodnia Ukraina, ale i to, że pieśni te posiadają
szeroki
kontekst
etnograficzny.
Opisy kultury
materialnej,
zwyczajów i obrzędów pochodzące z tych samych miejscowości co pieśni,
z tego samego okresu, a prawdo}Xldobnie często od tych samych informatorów, wzbogacają naszą wiedzę o warunkach,
w jakich pieśni były
tworzone i żyły, tłumaczą ich treść. Z drugiej zaś strony pieśni, tak jak
bajki czy przysłowia, ukazując marzenia ludu, jego reakcję na rzeczywistość, uzupełniają beznamiętny opis etnograficzny.

AGATA SKRUKWA

SOCIAL PROBLEMS IN THE SONG COLLECTION OF OSKAR KOLBERG
(Summary)
The songs collected by Oskar Kolberg on the territories of Poland and neighbouring Slavonic countries include a lot of material dealing with social relations
in the country in the 19th century. The choice of material was influenced by the
conditions of Kolberg's country investigation; the distrust of villagers in attitude
to Kolberg as the representative of different social class, the censorship performed
by the authorities in all three Partitions of Poland, and other circumstances of
publishing the collections in the volumes of Folk and Ethnographical
Pictures.
The basic difficulties in the choice of texts dealing with social problems was
caused by the wealth of Kolberg's collection - in the hitherto published volumes
of Complete Works is already more than 20,000 songs. That is why it is impossible

�?rublcmalyka

-'polecona w zbiorach. pieśni

O

Kolberga

69

to find one's bearings in their contents without special indexes. The additional
difficulties arc caused by Kolberg's method ol' work specific for the 19th century
folklorists (the system ol' classiCication ol' songs, lack of data concerning the executors, the incomplete information about the time of records). Another difficulty
is that Kolberg's manuscripts did not survive to the present days in the state
Kolberg had left them.
Kolberg's collection of songs provide a lot ol' valuable information concerning
the folk view on the social problems of 19t11 century village. The author means
here strictly social, class problems as well as the social problems in general,
including all social relations within a family, a village, or a region. Kolberg's
Complete Works are here the more valuable as they introduce a vast ethnographic
context which facilitates the proper evaluation of the song contents.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10821" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10799">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/41eb6b55cb5cf0c8a74671eae7c3a6b3.pdf</src>
        <authentication>9019d9d0a95f0ed67947924f02b48cc4</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128971">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1794</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128972">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128973">
                <text>1980</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128974">
                <text>folklorystyka</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="128975">
                <text>Kolberg, Oskar (1814-1890)</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="128976">
                <text>kolekcje etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="128977">
                <text>Łużyce</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128978">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1662</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128979">
                <text>Materiały łużyckie w zbiorach folklorystycznych Oskara Kolberga / LUD 1980 t.64</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128980">
                <text>LUD 1980 t.64, s.225-234</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128981">
                <text>Skrukwa, Agata</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128982">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128983">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128984">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="128985">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128986">
                <text>Lud,

.:\G:\T:\

t.

64,

1980

SKRUKWA

l.'iATEHIAŁY

ŁUŻYCKIE

W ZBIORACH
FOLKDORYSTYCZNYCH
OSKARA KOLBERGA

Zain'teresowania
etnDgmficzne
Oskara
Kolberga
dotyczyły
ziem etnic'znie polsk!ich ma'z tych krajów,
które wchodziły
w skład dawnej
R:oeczypos.polilej
Ukraj,ny,
Brał'orus'ii
niesłQwUańskiej
Litwy.
Inne ludy
i kraje slowi!ańske
pozoslClJwaly w zasadzie
'P0ZIa Ikręgi'em
,eldytorskich
i zbieracki'ch
prac Kolberga.
J'eg&lt;o p~a:ny wydawnicZJe li inne, zlC\cihowalne
'Ci() dziś dokumenty,
pozwalają
slwi,erclzić,
żenict-'lanolwał
nigdy w ramach Ludu czy Obrazów
eLnogmficznyciL
opU'olikcTvV'31l11i,amateri'31ów
z krajów zachodnio
i po'łud'l1'i,awo-sJ.cwim'lS'kich.
Wia,domo jednak,
że materi.a!y taikie, główni:e pile.śni, grOlmaidził VI swych t:ek?ch, zwła-szez:a w okre:;ie, gdy jego eeazas'aid!rui'C'zy Istanowił·o U'p()lwszecl1l1!ietni'e melodii ludowych, tj. or~enta'cyjnie
w lataich ~8łO - i82G .. Materiały
Le skł.adają
się
7. je'go
własnych
wp.usów terenowych,
odpisów
'z ,publikacji
polskich,
przekładów
'Pra,c ·obcych, a także IZ!ai)isaw \'\spółpracownikaw
czy innych
iolklorystó'vv,
,od~;mych muprze-z
'autorów,
bą-d;-: w inny sposób przekazanych do jegć) z!bioraw. Znajdujemy
\\":i~c w tekad1 Kulberga
obok melodii i teksUJiv sbweńskich,
chorwackich,
słC';-ack~ch i czeskich, ta'kże ma_
teriały h:i.yckie.
Z 1!er'enc,w Łużyc
brak z'a'pi;sów wł;:::.;ny(;h Kolherga.
Nie pl'owadził
tam nigdy badań, nie wi1aidomo lilIa'\VIe't,'czy z'etk,nąłsię
'z Łużyezana:mi
w ich Gj-c'zyż,nie. Co najmniej
dwa ra'zy r?L:d~a\.~ G'kalzj~ -\V
'L 1841,
gdy jechał
z BerEna
do Mapj:ail:s.kJieh Lażll.i, j'i
,"~o HlIS,
gdy 'Nl'a,cał
z Paryża
'Pl'Ze:, Lipsk 'i Berlin
do Kra'ka·.,·,a. C~:"Yje:in'o\K zatfzymał
siG
'\vtedyw
Budz.iszynie
luib Choei'€ibużu, ri'? VV;J:c",~mo.Pl"ZY'f,u57.c;;ać nale'ży, że nie, pcniS'\W1Ż\V ma'teriałach
etnrograJic'IlJ-f\l'kk}"y~!tyc!znY2ti
bi')graLcznych
bralk :',ladów bo'zpośr2'dini'ch i:JL, ,eJ",' .;~.';:-:::2'1'g.a z Ll1;:ycza:lain:. Wzmianka
w liście K'c'lhel'ga -ct.u ,. c
i;
lJ8:c r.: "L'::'
Z;;()!7eillic miaJ.eś Pan Jechać do Budz;iszyr;:;.
',~'!y t,,; i1C1"st,!pił,o? Zał()'ivalbym mocno, gdybyś pominął
Budziszyn,
gdzie za&lt;wsz'e warto było wstąpić' i chociażby
z pół dnia się zatrzymać,
DO'll1&lt;lĆ
p. Haupta,
'księgarnię
rniej'sC'o\rvq
i l{~a.J.end;~:ll":/: :p·an.13 Pa~"'ez,e\y.si]{Jieg'c" 1 Y'{;~C.':2~;~~b::r
':=il~~':~I"OV~··~:Ć,:l·e ·był
t

dencja

List O. K-olbC';,·g.a do Izydonl.
Ko[}or:niekiego
O. J{o/.!JcI'ga CI-. II, DWOK, i. (;.), s. 654.

'15 "Lud"

-

tom 64

:': 20

caja

1882

f.,

Koresp:m-

�226

AGATA

kiedy~

pozna l Jbu:pta.
ale ,j(";i to lac'/ej
rei\eb
Jjś'cj{~ AlfuIl1!s'em'Fcll'czcv.-skim
2. F'c,;-c:,&gt;::·,\.':il·;L
j~,kc ooiOTy znajomy
i KoJbErg;l i Kc:pernlid;.ie~;·c), :;lÓgt .,ou L;'.'.C;)ly:1)
pn:'d~;aza:~ vi'ieJe jnf;or~ma;c.j-i -o "k'iu'alnym
życiu umyslrV\vy.m oj kuHural-

!,,()Z·lT.ÓW

V.i

Buci'i',iszyni'e

SKRUKWA

i sam

i.e ·wrspmn.nialnY'111

\V

nyrn ŁlUŻy·C.
Zaimere;31CJWu:nic
Kulhe;'ga
Łu·życami
modzielnych
hadaniach,aJ-e
wyraz swój
~l'ośC'i prz'ckladów,
odpisów :,;litemturyi
j~'lc'ści&lt;)womalt-e6ały

LJ'1k11orysLyczne

i'esp'O'!",Cł;n!} ·czesk·~rni, slc!\vri:~j!2k·Lrni -czy

sic; ,::ticm w saigr.,lnlcl::1::l"niu SiJ;)]'cj
l'ęk'opisówinnych
bad:.h:zy. Ub'Z Łużyc górujq
n:ift ;l,n"-llo~~lC7,:1yrni
p·o-1ud,nli,u\Ąru ·S'ł,()'\\!i~uńs.k;j.rni. I.~~~tj:iujqnie

po.cjc1'\-v:il·()

znalazło

VI

cym!i :sit~ w t-:::ika·chK·cQ,i:';'0i'ga.
Wi.ększośĆ' ręko:pis6w dotyną'cY'ch
LL.lżyc przechowywuna
jc'si vv' tece
;-HJ ]}li::;cellanea)
-która
w v'l~yka::t:ll~h :sp':~rząd"z&lt;JnY'l~h jes/C'z2 :({.) iYC;~l K·oliberg3 nosil0 tytuł następujący:
"l\1.isceUunc!1
9.Luż.i/cc . .'i/owaki. CzccllY.
Moskwa.
Drobne varia" :1. Tu znajdujemy
duży zespól rękopisów
niekolhergowsbch
z lat 1'826 - 1827 orćiZ znacz.nq CZ(;-SC i~T/ekL'dów
i od.p:.,;Ó\\·
z Pjesnićek
... s.moJe,rj'a·i IIaup;a 4. Dniga,,}bjr;i~;.~l i~)'VJ() i.l1';~·i'nie ~ki'cmlIi,eJ~z:a
0Z~ŚĆ pTzek-b:-t,dó'\N i '\v}pci'1.Z!1·\N i-,na.i'duj e s:i(-~ '\\i
ec'e () /.a t.y lu Ll \"'Llnej !)rvsy Zachodnie.
Kas:c'Uby. Pcłaby. Łużyce.
?,n,ad:L·:l w Ieee :: 1 llIisceUcmeu, L;;nvie1'2j'iCej wylącznie
spisy bibliograficzne,
jest kilkanaście
zDpilSów d&lt;oty'czqcyc'h Lużyc. Pozycje
~e wyb:ane
zc;slaly i·'lc7cj;)l'zypad
..
}(O\;\'o, \V trakcie
kwei'2'ndy cZ'a:-&gt;o:pism :poh.lkich. (ldnolto\-v,;]
Ni(;c KO'iberg
kil'ka ;:"rtykułów
'z :prasy pólskiej
z lat 18:2.J- la8], m. i;J1. I ..I)z.jcnnik:l
VvTil-e~'l~;kl'eg:o'JI ,,~8i'blilc-tek:i WaTs;z.a\v·skie.i:1~ ~~=-)l·:/.yj(lLi('!a l~u:=i:.!}·.
parl;
prac r.i&lt;.:::mieckich, nie zetknął się je,dna'k (aleC! nie :':'acl'u;'v,',,1:; si:.; l1Jika
bibl.) I;']'P. Z 'pra,c&lt;1 Wilhelma
Bogusław~;kieg,j
Rys clzicj(JW
.'{('rLuia".:yci(ich
(PcLcrsburg
1861), dość wysoko
c:enionq prl!ez scnnych Lużyc7an.
Ze zl1'anychsohi,e
i idoiS'tępnyc:h op i aOOW:H1 .n",;";· C1/;:'j wykol'zyS'Lil
i:oi:ó;' pie::~n'i S.mo~erj(ł ii II~~Lepta, a '\vlaśrci wlj·e j eg~) d r~J'b~l c:':!;:~~~~
]-)roz,nicki dolojcl1o~erskeg(J
I'Lltin. Prz,etlu:maczyl
l.aic V/proi.c/ci.:Cllic
(~. 5 - 1S),
ze szczegółOiwym
umówieniem
bnetyki
języka dolnolużyd;iego.
W caL;ś'ci też ;pr:z,e!tłLlma-czył
ZJKI'jid'Ują&lt;cy 'Się w Dodatku
olpis wespLI.
Zg\xinie
z ol'ygindem
'pozostawił
w języku
łużyckim
pieśni, 'przelTlOwy weselnc,
iycWl1lia itp. teh;ty,
'c1oci«jąc Humaczeni·e
i.ch na język
'[;\l1s'ki. WLiczył
też 'te .pieśni, do kt.ÓTyc:'h (}d!sylała'..ltcJT &lt;&gt;pisu, w sumie ;n 'Ie:\sU;w z meIodi:a:mi z I l II częśc'i zbioru. PnY\'vlie w cal'ości -Pl'zebży!
ny:,:~i7iał o p'vJ•.

2 A'lrol1s

Parczow3.ki (1849 - 1S'33), pra:wHik,

u:Lrzyrr:'ani"8. ś\v·ia\do'm,o~;ci

nUITodC\\vej

Łużyczan,

his·tory'k,
fil.

ill.

CZylllly

z jego

dz,ialacz

i'Il!'l'}aty\vy

dolnołużycki kalcudc;rz "Iba'tyja".
~ Zob. Korespondencja.
O. Kolberga c'z. III, DWOK, t. (Hi, s. 74a.
• L. Ha.•v,pl, J. E. Smal0rj, Pje.snićki
hornych
a (i d IlJjcil L/(ziskich
cz. I -II,
Gry:mi !841 - 1843.

l1a

l'zel

z

\vy'da\vany

by!

Seruow

�;\1alnia:)J

lużyckie

:::biorach

'LV

Oskara

227

Kolberga

zostalusciach
lllilo1;;'giisłowiaJ1skicj,
.a \ve frćxgme,nta'ch {) z'wy-ez:aja·ch dorucznych
i &lt;.al~cClch. Z rOl.jzi~lłów o mieszkaniu
i pożywieniu
poczynił
ty:k:) l'ctatki
slowniKowe,
'C':;;ę~ci,o'Vv"o
streścił
joe pJ niem'iecku.
PrzE'Pisał
;~Cl1ó!.j:u;;\\ pie,~lni nieub;~zCid{)"vVych doln::J- i górnołużyckich.
ZMÓWl10 t!umac?enia
tckS'Lówopisowych,
jak ipie:;ni,
sq jq7.ykuwo
i :;tyli,;tycznie
nied;:;i!l'3{'O'wal:1e, s'.ł to wyridźnie
przekłady
l\Jhcczc,
r:.ie
pl'ie'lr.·,"'~!;;ne d'\) druku.
Pl'zypu~zcn1ć
możnd, że KCIlberg poczynił
to,kie
wypisy,
j,lkie pl'zydatne
mu być mogły do 'por6wnań
i o'desłań
przy
orJ'rucuwywa:ni';J
maleriału
polskie.go.
Drobnej
wsik,;::ZÓ\o\ikico do ukresu,
w którym ~r-,)wstały te odpisy i przeJdHdy, ci&lt;cs't:arcza fakt,że
Dbok tekstu
jednej z f'icsnizanotow'al
Kolberg:
"P.ewno t'o Elę ·oalnes; -do jakiej
gry
l ... 1, cb. Lud IX sir .. " Gry (Żyd, pi,erści'onek)" ;'. To, że Kolberg nazwy gier pud~d nied,uikbdnie
i nie w,pisał hczby .stwn,świo.dczy,
że prace
autorskie
nad rGk~)'pisem tomu dziewiąte'g:J
Ludu były Już ;pravviezakoilczone, a prace pDligraficzne
jeszcze się nad nim nie rozpoczęły,
a w każdym razie nie osi~1gnGły nawet
fazy korekt 6. Na innej karcie
w tym
samym zespole n;kopisów
z teki 6 (sygn. i 1,55) wpłótł Kolberg
między
notatki z rmjziału
V (w II części zbioru Smulerja)
Powoslunki
starodawne/w slou;janskeilO
nClboźeństwa
... zapis bibliograficzny
pracy Hicharda
,\nctree Wend.isdte
Wcuderstuiien.
Zur Kunde del' Lausitz und del' Sorbenwpndell,
wydolnej w StuL&lt;.garcie iW 1374 1'. Można zatem przy'puszczać,
że pl'z'yn~l.irnniej
c7.ę,~i: odpisów
pows1Jała około rciku 13'15 łub Krótko
przed nim. Jest to dkres,w
którym
'z:auważyć moŻinaslo'i1ni'O'vV'c narastanie
u Klllberga
zainteresowania
tymi ziemia,mi
polskimi,
któreO'd
p:::ru wieków
pozos'lawałypod
panowaniem
niemieckim
(Ślą:~l:, PGmoriC.
Mazury).
Prawdcpud'Oibne
jest, ż.e 'WYlpisy ite j :przekłady
przygot'ow~:J - nie maj~lc na własnośćegz,emplarza
książki
do pra,c pOTÓ'Wnaw'uych
I
przy r·edta.gowanriu za'plaino'Waonych
monografii
zachodnich
kre:,;~w Polski, azwlaólzcza
;po21'an.~c'Z'neg.o Łużycom
Śląska 8.
" Notatka
Smr.k:ja

na

cz.

:'. 2;j9 - 2(;1) maj.:
n Tern

na
Vi

k.

I, s.

~ygln.

li

[:i2):

gry

ilaz.wy

te

w

,.()bl·&lt;lL~ka'·

~) LI((I11, ('I.yli

[,7.(;';(:

J.Fjczqlku
roku
1872 u
k{)ilCU UJ7;') r. w Krakowie.

l

w

lal,!ch

uks/;tal'\owaniu
lo:ih - lilii;;,

go. Po·g·Jqd

laki

slG

tj. miqdzy

wy •.·aża

A.

proce

O"i;nrll

Ko!i&gt;ergn

Op:l!'!

~jG

pO'N;erzchownym

l.

2.)

i

!la

{'jcslli('cl;,.

m'az

i "G'm
ks.

W.

na

w

Jank

pieśni

Żid

a

(fJozna7is'!cie

(w

jJoznmiskicgo,

oddany

Poznaniu,

uk"l:l.al

z{}stal

do

jednak

siG

KOilbcTgows.kiego

mode'lu

monogmfii

w}"da·!1.;·e.m PieśnJ. ludu
Wp/yw

a'I'tykulUw
42, cz.

polskiego

porównaniu

'zawartości

fragmenc.,je

Ii'5Itu

M.

)',egiona l,nej
Smolcrja

Autor

tej

Sandomierskiego
Akj'ellL'wl'c.za

s;tw~erzna-

i Sandomierskie-

Łużyczan.ina

I, s. 421 - 424).

druku
dopioro

autO'rytatywne
mial
decydujące

w

t. 9,

w Żydów".

można
Smoi'erj.a

1956, t.

zbi·orze

LZ. I, DWOK,

Kolberga
znaleźć
przez
Haupia
i

C1:a'pa

(.,Lud'·

odpisu
9 Ludu

tomie

:Vle'r",~JacłNl

• W li:l'l"~lturze
c]o\yczqcej
dZl'nil',
:i.e Zb"H
p'('';.I1i wydany
('ZC'nil~ dla

ohok

1);');\

(a

na

koncepcji
(DWOK,

nie

s'ameogo

�228

AGATA SKRUKWA

ZnaoZJnieibardzi'ej tinteresują'cy dLa foHcrllOrystówJest zespól rękopisóv.'z lat 1826 - T827, :prZ!8chowywany w tece 39 MisceLLanea, a pochodzący
najprawdo,po:dohI1liej'z archiwum AndrzeJa Klltchar:s!kie'g'o.Skł.ardlasię nań
g l kart rozdzielonych między trzy podteC'ziki(sygnatury 1137 - 1139), a w
ich ramach na lill!1liejszejednostki ,sy'gnow&lt;:lIneA, E, C itd. Częściowo
są 170 ca,lastki 'kil'k!us:tDonicowe,częś6owo lużne a:r'kusze c'ze,~paneg!Qpapieru, a talk~emniJejlszle kartki li karleC'zkii. Bez sp'Ccj'a,li'slty'C'znej
analizy
gmfologiJcZinrejnie ida się ustalić, He rą!k zapełniło te arkusze, było ich
na pewno Coo.najm'Iliej :kJilka,1ecz ty,łko dwu autorów 'znanych jesl z naL wis:'k.a.
Ze względu 'IliaTóż:!1li.ee
W chara'kterZJe pisrnra oraz linne ce'chy zewnętrzne ręk,o:pisó.w,a itakżeich tI'eść i loka!hzację geog:raIilC'zną,którą w paru przypadkaich można llIStalić dość dokładnie, ;po wstępnym z,a;poznaniu się z tym Ziespole:m'moŻina w~odrę'bn:ić w nim dZliewiętnnśC'iecałostek lO różnej ohjętośtCIi- lic'zących od jednej do dwuidzii'estu trzech kart.
Całostiką taką będ:óe 'n'p. zeszycik 'zawierający teksty ;pięLnastu :pi'eśni
górnołużyckich z licznymi uwagami IW językach polskim, górno- i dolnołużyck:ilm i niemre&lt;cki:m i(1139 E, k. 8 - 24), albo trzy luźne arkus.ze
z z,a:pisami idwudzi1estulpi'eśn:i'dolnlOłu(życkichz me1oci:i'ami(sygn. 11:37A,
k. 7 - 12) a ta~że Jedna karta z zamotowaną pieśnią z niemieckim tytułem "Ein wendis'Ches Volkslied", podpisana przez .J. B. IJejkę i dC\tovvk.1.na
na 25 Jpaź:dz:rerni'ka1826 r.
Szczegółowy qpiskol'ej:nych Irękopilsów z podaniem ,lochcech charakteryst~cznych, uwag li notatek na marginesa'ch itp.,z.a:mies'Z'c'Zuny b(;dzie we wstępie 'edytorskim do tomu Dziel wszystkich
Kolberga zaw'ie_
rającego materiały łużycbe 9. Tu można jedynie omówiit: pokrótce ich
z;.alwarto:ść,,a p'Iwede wszyst!bm 'U'zalSlaldinić
twierdzenie, że rękopisy te
pOichordzą'Ze'z!bio:rówAnk:lr:oej:aKll'charsruiego, zhiorów uznanych za pnepadle db nauki ;pooskiej.
Kolberga) do M. Wolonczewskiego
z 1856 r. 'Wniosek, że "za wz6r pisania prac:
swoich obrał Kolbel'g dzi€ło() Smo}.eri'a", pr.zy tak n'i,kłym ma,teria].c dowodowym
nie wydaje się u za'S'aodtniony. P,oc!stawowe źródła i,n:;lpim'cji dla swej pracy te'rcnnwcj i edytorskiej
znalazł on w innydl,
znacznie wez'eśl1iicjs:z:yc:h pr,og!'iJ'rnnch
nau:ko'\vy,ch. Podobnie nie uzasadniony
je9t v""niosek, ;i.e K1oolbC'r.gnie \\.rl:jc.zył dr&gt;
Rwych planów monog,rafiii Łużyc z,e w,z.g,lędl'l na is-tnlionic do.skollillej pracy SmoIerja. Z dOlty,cihc'Za:so'wychbadal1 nad Sipuś6ziI1:j edy!l,ors:ką i n;.l;qpiśmicnn'l
Kolberga wY'nika, że chcli,ał on opracować
monctrJm'f:ie regio:na;iI1c ziem na'lcżący.:h
przed rozbuorami do RJwczY'Pospohtej, s,tąd z:nal,rzła siG w jego 91an&lt;lch Bi:.Jloru.~.
~dzie własnych badań pra'1\ltycz:nie nic prowadził, a nie by]'o w !lich Łużyc, do
których mi'a1 materi'aly zl1ia,czni.eecnn'iea:s.z,e,a nic zna,ne A. Gbpic.
8 Zob, M. Gła,dY'~z, "Slą.sk"
Oskara
Kolberga, [w:] O. Ko,lbcrg, Ś'lqsk, DWOK.
t. 43, s. XIII.
9 Materialy
do etnografii
Slowian
Zachodnich
i Po/.uc1niow!Jch,
DWOK, t. 59.

�Materiału

luilJekie

UJ

zbiorach

Oskara Kolberga

229

,Jak j uż. w.~,,]omnicm(), w tece :39 znajduje
się g'l 'kart z zapisami dotyczcicymi folkloru iużyc'kiego. Osie!mdzliesiąt Z nich Izawierawyłą·cznie,
a dwie częściowo zapisy pieśni. Na pozostałych
kartach znajdują
się zestawieY;lira tCpO[['Cffi'C1lstyczne.i różne nO'tatki slO'wniko"vve, wśród :nich rozmowy ,:-la jarmaTkuit~p.,
a bakże 0poiwiadaini'a. Te rOsbatnie nie zawsze
zawieraj'l w:itki folklorystyczne
- część zanotowana
została jako próba
utrwalenia
żY',vego języka z okolic Chociebuża i Drjowka. Objętościowo
przewa'żaw
tych 7'''pils'a ch materiał do'luolUlżycki.
W śród pieśni również z.nacznie wrięcej j elst 'tekrstów d:olril'ołużyckich.
Z Górnych ł-lUżyc jest w sumie 57 rpieśni, w ty:m dwa większe zespoły
po 19i 1,5 pie.śni. Część tych zaJpisów ma bliżej 'określoną pl'lowreniencję·
Grupa dZliewiętnalstu pieśni zapisanych
jedlną ręką ma no:tratki: "Delanska, wszystkie 'tam'te Hojr'e'C'1ce"o'raz "baż rSlarmaod kat'ol[ii'ka] budzyszyńskiego", ponad tu jeden za1pi:s IPochoci'zli Z Budziszyna,
jeden 'Z Wojerecy
(Hoyerswerda),
sześć pieśni pmwdopodorbnie
zaPiilsrano w m:iejsoowlQś'Ci
Zuryce, reszta te!ksrtówi melodii ni'e jest z}oikalizrQlw&lt;ana.Aulbol"zy zapisów określeni
są dwa l"a'ZY. Tekst po:pularnej
pieśni o pta'Slim wes1elu,
zWlią'zanej z cha.rakterystycznym
tylkio dla Łużyc zwyczajem,
podipisany jest: "Budissyn,
d. 25 Oct. 1(826, Mitg1ebeilt v-olneill1'em wendischen
Exz.i'mmergesellen
(jeJtz deu'tscher)
Journa1i:st u. :PorstaIIll'tS'ze!itungsexpediteur Johann Gott'lob Doeke" 10. Inny zalpi!s wa'r~antu tej samej pieśni
opairZlQlny jest dedykacją:
"Dem Herr[n] ProfessloT v. Kuchal1sky zum
Andenkcn
an mcin Jugendland,
Berlin,
den 22-sten
Februar
1827,
Kop£" 11.
1

Dolnołużycbch
pieśni i melod:iJi jest dkoło li8D. Bhzls'Ze informacJe
mamy o dużym zespo'le blisko pięćdziilesięciu tlekstów, gdz:i'e na rpierwlsz'ej
stronie widnieją na'zwy kilku miejs'C'owości: "Dreb'ka'u, Lube:nau, Vetschau, StraupiLs0h, Kalau, Hoyerswenda,
Spr&lt;emberg, Inste", a na jednej
z dalszych karL no'taitka: "X. K'orn w Kotibu:s". Si'edem piieślni zlarnot'O'wanych jest dialektem
z 'okoli-c wsi ,J'ans'ojoe, co pot\\li'erdza nobat:ka oibok
,jednej z -dalszych pieśni: "Ikuldy = kużdi = ik'elidy w JansliO'wioa,ch".
Przy jednej z pieśni w innych zespole zapisów widnieje niezibyt czytelna
notatka, z której można wnioskCJIwać,że dyl1&lt;t&gt;o'Wlała
tekst ADina Końcakroje
z Ochozy, u waga tla może dotyczyć też IpozrOrsltalychpieśni z tej 'i z są)·ied:nich kart. K'i'lka mzyspot)"kaIffiY
też okreś~lelliiie "dolnołużyckie"
lub
ogólniejs/€,np.:
"Wenrdiisrche Tiintze", ,,'w Łużyoalch".
Na pra wie wszy,stki-0h ręlwpisa'ch, i tych zawierających
pieśni, i po:ic'tałych,
widoczne są pro,prawrki, 'nlota1tki, dopisiki itp. czynione
C'zęst,o
10 .)an Bohuchwał
Dejka (1779 - 1853), z zawodu cieślra, pierwszy
luiyck:i. od 1809 r. wydawał czasopismo ,.Serbski powed-ar a kurer".
11 Prawd.n,podl&gt;bniC' był to Da"N'id Ko'pf (1778 - 1(65), nauczyciel.

dziennika'rz

�230

AGATA

SKRUKW.\

inną l'ęk:l, .niż pierwotny
zapis, &lt;.i przynajmniej
innym piórcm
i &lt;ltrameniem (czyli póżniej). Uwagi te i .popl'Rwkl są w języku poi's.kim, niel1lie·ckim, r'zali'z:iej ,po łużycku.
PrzYPusi:ez.ac mO'żna, że autor:tmi
c;:t;sci
lapisó'w, a także autorami
póżniejszych
notat·ek byli Polacy,
lub co
najml1iejc-s'cby
·debrze znające język polski. Uwagi Ko:jbergn widniejcl
rn kilku zDpisach, z reguły są to zanotowane
ołówkiem ohoik melcdii od:.:yłaczcdo
zbioru pieśni Srnolerja.
Kilkakrotnie
sq til też wy::c\śnienia
SłO\W1ikowe. Posiadcmie tych rekcpisów
:i próba cpr&lt;lc(Jwaniil ich m:;giy
być: też przyczyną,
.dla której K:)lberg sporządził
omóv,"ionc IXlpr?e:lni;)
odpisy i iłumaC'zenia ze zbi'oru Smolerja.
Kolberg :był niewątpliwi'e
ostatnią
osobą pracującą
nad 'lyn:i !'(;KOpis:arni, w jego archiwum
,przetrwały
bowi,em do dzif; .. leg:J [ujxzdniklem zaś i pierwszym
właścicielem
zbioru, a w cZGści chyba i :1Utore'111.
był ndjpmwdiaprQIdobniej Andrzej Kucham:ki.
Andrz.ej Kucha:rski
(17g5 - 1862), f'ilolog, w ła lach 1825 - 18:30 odbył
długą naukową
:podróż po krajac.h za'chodnl,o i południowo-shJwj;'tl':skich.
iN programie
,miał studia na,d językami
i 'piśmienn:idwem,
;któ-re miały
go :przyg'otowac do oDjęci'a katedry
literatur
slowim'lskich Ina Uni","'crsytecie WarsZia'wskim. Wiadomo,
że m. i,n. interesował
się on folklorem
.i zapisywał
t'eksty 1'u:dowy.ch pieśni. Wybuch Powstani'a
Lisilo:r:ld0wego
i w konsekwencji
zaimknięeie
Uniwersytetu
Wann&lt;.l'w,sbegn
uniemożliwiły Kucharskiemu
Ikarierę ndukową, a ni:eznaiue hliiżej przyczyny
spowodowały,ż·e
w za!i:;adz;i:enie opubliik,ował wyników
swych pięc,j'oletnich
badań arehi'walrnych
i terenowych
w różnych kmj'alC'h slowitańskich l~.
Nd Łużyc'd'ch Kucharski
przelbywał l~ od prollowy września
1326 r.
do lutego 1827 r. W liście z Wi'ednia z 4 lipca 1827 1'. pisał: "N8jpic;kniejszym
atoli zabytkiem
język'a, hteratury
i shwożytności
serbskiej
sq
piosnki tego ludu. Małą bardzoi,ch
liczbę zna1bzłem zebrane) przez KrajO\N'CÓW;'większą nierównie
sam, widzą'c, iż ni,ezadługo mQ'że mi,nqc ,pora
l'ch zb~oru, spi'salem z melodiami
'z różnych
tutejszej
Serbi,i okolic i nie
żałuję łożonego rna ,to ,cz:a:su; W'szystki,e prawie są treśeier'otyczncj.
Pi(~kniejsze 'Z nich 'będą '",,'krótce drukowarne
w 4 tonnie zbioru pi'eś':1i Sl:l'vV'iańs:kich Iprzez Czelako\vskie,go
w Pradze
wyda'womych" 14 H;~e2/'yWIsme, w czwdrtym
roczni'ku "CasopiS'u Sp,)jecnosti
VlaslenskćhD
Mu12 Zob.

J.

Matr~micki,

stO/.L:ni!~ biograficzny,
1800 - 1363,

Klwharski

t. XVI, Wroclaw

\Vl·ocl&lt;'lw-Warszawcl-Krakow

slawianowedcnije

konca

XVIII

i pierwoj

Anrlr.:ej

(Jędr:(!j)

1971. s. 4(j - 47:
EJIO.
c.:etwedi

s.

!&lt;'n!1icźs:e!:.

D::i~je

"~J; W.
XIX

CLX - CLXIV.
13 Zob. W. A. Francew,
op. eil., s. 421 - ·n2.
1-1Cytow2no l:a: Podróze Poiaków
na Łu:yc(! w XIX
'wal A. Zil'Lliski,
Wroclaw 197-\ s. 47.

[w:1

.'\.

sI.. Pnga

wicinI,

Polski

jJoL;i,icj

fo/klorysiyki

{':,/sl;oj"

!"r&lt;l'I{'C'w,

I!~()I;.s. :\7(, - 4~i1.

\\i."h:·;d

i

(»J:·;tl·"-

�i\lu[erio.ly

u; :::bioruch

Ii.L±yckie

Osko.ra

KOLberga

231

'opublik~)'vVc~~ C=~'el.ak{)'vv~ki .-;'e:den'Ciscie lTl·esn
r~
I". Eesz,tCl
::~'~'l:l\',u.rn 1~:Pl'hCll\~l\.
Die Llka7aLl si{? :druk:ielTI i 'p()'z:o\,~tałLl niC'z'1Ll.na.
,I :d ,,,it'lL! \c11. u\Va:i.cwcl była z:a;;clginioną.
'V p:Jp&gt; ..r:lch osubistych,
korespondencji
i w całej spUSC1Zme
.lcn
ł(clbel'g:~ni't-~
;:,naJdujenly
ża&lt;d.n'egodro:kurnenLu
CE'~~.)
.J:lkic')'~ J~i\vlek ~-:"-:.'Gb:ste
lub st\.vi:crd'Tct-::~:: 1-':;}1.hc l·.r~-~ u&lt; }'?,)' lTlal j ~likie'ś
czy jegD
si~,~&lt;ik&gt;hiel'C{')\v . .J~:d_n'a!i~ \V tc:k,}ch I(olberg;J
dują
się
z archiwum
Kuch~lrskiego.
Na trzech
rękolpis,ach
~lU k~l!.l~'k.cg,:,
~-l'-\od :: p:Jłuc1nil.n.\/ej
ISLYvvi~l
i po jednyrrl
ze
i
Si;\"
j
j
z l{usli C'lcrwuncj.
\vidnie.i'l nobtki
Kolberga:
"lX1K.uc lar·sJen," :\a n;kopis,adl
lu.:i:yckid1 niema
takich Illobt,elk, j'ed')ak,
już
\"~mo, ;:a;)is tek,,:tu .itdnej
"'śni dc.:lyko\v,:my
jest Kuchal'ćkicmu
l j2;llCl z"pcwne
był wręcz'ony.
Na kilku kar:ach
z zapic;'ami łu:i~Y'ck,imi zanoto'Wane
są ,daLy, chronologicznie
ukbd:l.F!
sit; 'Ime następująco:
21 i 25 :pażdziernika
(BL;ciz)szyn). 9
15 _. IG grudnia
(m. in. Dr}oWk i Chociebuż)
1826 roku i :j styc/Hia
(m. i,n. Ochoza),
22 'lutego '(Bel'hln) 18~!.7 roiku. Darty te
7.o:,;7:no s'l z ukn.'scm
pobytu Ku'charskiiegonCl
Górnych
'i Dolnych
Łuzycc:ch, który l"CJzpucz,!ł się przy.iazdelm
If: Dr,ezna
do Budziszyna,
a w.kOl1czył w lutym
1827 r. wyjazdem
do Berlina.
Te dwa fa'My dedykac.iacJb
Kucharskiego
i zgodność dat -'przemawiaj:l
bardziCl wyrażnie
za słus'Zno.~ci'l hip:)tezy,
że rękcpisy
dotycz;:jce
Łużyc,
przecho"..vy\vane
w tece ~9 K()J.oe:'gćl, p()lchudzć\z archiwum
Kuchars'kiego.
Mniej bezs'PDrnylni
dowodami
są zaś dwi'e cechycharćlkterystyczne
tego zespołu
rękopisó\v.
PieT\v!sza to 'Wyrazni'ewi!d:ocznyzaikr'es
7aintere~:J'W'uli c:-;ocy, 'która go zgr:omadzil'a:
pieśini ludowe
i zagadnienia
ję7:Y1\::"\\'e, w nich szczególnie
toponomastyka,
myli te właśnie
problemy,
kV:;re Kuch:lrs'!&lt;.:iego specjalnie
interesowały.
Przytl}czyć
tu moż,nain:ny
fragment
cytow:mcgo
już listu z 4 lipca 1827 r.: "byłem nareszcie
w stanie ułożyć' spis niemiecko-serbski
wszelkich
miej~c zamieszkanych
przez
Serbów,
najważniejszy
dla geografa
słowiaóski:ego"
16. Dwa
zacho\vane
zesta \'lien ia t&lt;l'pU;1umDstyc7:ne, w których
podane są hlżyckienc\'Zwy
miejscowo(;ci i ich lllemiec1kie odpowiednik!i,
mogły ibyćmateri,ałem
dCl takeg:) spisu.
Drug,! cech,! ?Immienn:!
dla materiałów
łużyckich
jest wie1ośćchar:;kteró"\,, pisma pojdwiajqca
się na tych 91 'kartach.
Dodać trzeba,
że
rękopisy
"pll Kucharskim"
z Kaliiskiego
mają trzech
a'u1torów dwaj
:)e'iJl'(\
"

1:'

skeh(J
11l

.~\.

':

CecbJ'C:h"

!)

/c,

!'ro.'umCiroc!nj
;\luSl"JITl

Cyiov.':lrlO

\v

/bioru

pjsnć

w C('chach".
{,.Cl:

!a:'C}

r.

/\nc'

1

;1

Slowo.ml

W

R IV, Praga
Pod ró:c Polokó7() ...

Luzici

doln),

"Cas'opis Spolccnosti Vla"ten-

1330, s. 3'79 - 406.
, s. 47.

�232

AGATA

SKRUKWA

są pcd:pisani (Bog:dlań'S'ki i Fisch), trzeci n.iezna,ny i7; podobnie
rqkopisy
"po Kucharskim"
dotyczące
terenów Jugosławii
są !dziełem dwu co najmnli'ej -autorów. Charak1terystyczne
jest też, że Ko:liberg HCI tych n;kopisa'ch da'W'al notkę ",po Kuchars'kim",
choć wwypadiku
n-,.kc:tpisó\Vróżnychkiol'espOIndentów
terenowych
czy -w:spó~pmoO'wlliików pi.sal \I.rp'ro:;~
ich nCl'ZwiJsko. 'W tym wYP&lt;lJdku zaś arlbo chcialzaznaczyć,
że otr?y!)":;)ł
te mait,eriały IPośmi'erei
K uchaTsbego,
alb;) chciał odróżnić przynależność do z:hiorów od rau'torstwa zapi'sów.
N,iemo'żliwe jest chyba do u!stalenia, jak duża część archiwum
Kuchars:bego
tmfHa do 'Zbiorów KGlherga. Nie da si.ę bowiem ust&lt;dic nClwet, czy obecny stan tek kolhergowsbch
jest zgodny z tym, co przekaz.a ł 'on testamen tem A'lmdel'Ilii Umie j ę t'l1'O'ś'Ci.Ni:e d yspan uj em y ż.ad.nymi ,dokumentami
Ipozwalającymi
dokladniepooz:nac
:z,a'wartoś2 tek w chwili śmieró
KolJberga. Opisy Izydora Kotpennicbego
wykolIliawcy testamentu K'Olherg'a znajdujące
'się w Muzeum EtnO'graf'icznym w Kl'akowie, są 'Ogólne li .ni'e dlO'irwtaly 'C1onlalS.zychc'zlasów w kOll11ipleci&gt;e,a spisy
irrw'entaryza,cyjne
wyk!cmane w {Jikr,ei.."li'e
międzywojennym
n:i,e'siety z.aginęły.
Prowdopod!ohne
jelSt przypus'Zczenie,
że Koltherg ctl"Zy:mał jedynie
część ·a1"chiwum KuchanS:bego.
Z 'Wypowiedizi t'ego ostatlruiego wynika,
ż,e w cZGsie ;pobytu na Łużycach
S1pi:sywał .pi'eśni, bajki itp., że prac'Ował
w bibhotelmch
·izrohił
wi'el-e nQlt'ate.k z druków ·i ręk!opisów rom pnechO'wyw:amych,że
wykonał
spisy slowi,ańs·kj.ch nazw miej.scowosci
na
Górnych
,i DoUnych Łużyoach,że
uikłtaida'ł jakies babele fone1yez.ne itp.
OWie 9i1 zwchrolW!ćmyohkart zra'Wiero zaś, jak już wspomniano.
przc:de
wszystkim
teiksty pieśni, a i to prawdopdobnie
ni'e są wszystkie
zapisy
tekstów 'zgromadizone przez Kucharskiego.
Pewną prz elSlalnką jest zhieżn()'ść trekstów pieśni QPuhl:ik:01w'any,ch :przez CzerlGko'wskiego w r. 1830
z z,a'pi.s.a:mi z teki 29 K,olherga. Spośród }ed,ena1stu pies ni drukowtanych
w "Ca:sopisie" siedem jest identycz:nych
z zapisami '7. teki 39, dwie mają
w nich b:liJsikioewa:ri:anty. dl'a dwu nie ocitn:łleZliono w ręko'Pis:ach odp,)wiedników. Jeżeli Kucharski
dał CZiel,akowslkiemukO'pie
swych 7api,só\\' t2renawyeh,
oryginały
zaś 'zlćJ:ch{)'wał'SJOIbiew 'calośc:i, fakt, że dla czterech
druko1wcmychpieśni
nie znaleziono
źroola w ręlwpisach,
byłby dowodem, 'że rękopi1sy te nie .są kompletne.
Ki,edy :mater·ialy te 'Z&lt;OlstałyI'dekO'mpletowaillle, ,czy jeszcz·e za ży·ci:a Kucharskiego,
ezy wt·edy, gdy 3yspono\vał Inimi Kolberg, czy wreszcie w latach ],SgO - 19.45, nie \vi,)(lomo
i wątpLiWie jest, czy uda się to ustalić.
Da.lszych badań v.rymagają jeS'zGZJedwa inne pr:oblerr.y, których
,'DZwiąz.am;'e ro!kuje większe nadzieje.
Spra'\vl{}izić trzeba. które z r(~k(;!I;;';(J"V
1

17

Zob. O. Kolberg,

Kaliskie

i Sieradzkie,

DWOK. t. 4ti. ,. 46:~. 47(;. 47n i ~;,d

�MateriaŁy

Łu.iyckie

tv ::biorach

Oskara

233

Kolberga

łużyckich, zachowanych
w Kolherg,owskiiej
tece ;)9, wyszły ~iipod pióra
Kucharskiego.
W ma'tel'iała'ch tych 'Widać wyre7.n:ie, że zapisy wykonało
kilkw:l:3'ście różnych osób, wśródni.ch
b)'l1i niewqtpl'i.wie
Po:laqr. PraiVclc'P'o-dobne jest, Ż2 K'uchaT':;~i korzydał
,;la Łużycach
z POU11'ocy osób
do'bl'2:e znajD,cych tel'en 18 (ohcy przecież dla n:i'eg:o), zwlaS'z,cza gdy chodziloo
w:pisywanie
tekstów folkkl:rystyn.nych.
Cytowane
ju.ż jego słowa: "sam [... l s;pisale.rn zmelodiiarni"
Lll'a'czylyby w &lt;C'zęśei 'przynajmniej, że "'kło'n:iłk'ogoś do zaDldtowa·ni!3. interesują'Cych
go :pieśni. Część
jednak z.apisów mógł KU'chal~ski wykOTtać sam, 'Co ulst:ałić będzie ffioJ'Żna
po uzyskalnliu materialu
poró'vviITIawC'zlego,tj. autentyozne.g'o l'ęk'()JpjiS'~ Kuchmsbeg{). Wyja:śnićbeż
trz.eba, ja1kq dnJgą ręi&lt;tOpisy te do'tla'T'ly do rą:k
KDlberga, aby z jednej strony - ,pełniej udokumentować
tezę, że
pochodzą one z 'archi WUnl Kucha f'.%:iego, 'z drugi'ej zaś poszerzyćinforma.cje o 'krm!a,ktalCfł Kolherga zwspól'Czesnymi
mu folklo'I'yJstJa'mi.

AGATA SKRUKWA
LUSATIAN

MATERIALS IN THE FOLKLOHISTIC
OF OSKAR KOLBERG

COLLECrrON

(Summ'ary)
There are two groups of Lusatian materials to be found in the manuscl'iptal
posthumous works of Oska'r Kol'b~r-,g. The Hm! gr·oup consi'Sts of tm'n;sj'aticms and
c-apies of various h'agmonts of Pjesnicki
hornych
a delnych
Łuziskich
Scrbow
by
Smol ery and I-I;lUpt (Grymi lS41 - 1843) as well as original, so far, unpublished
reca.l'ds of Lusatian "Gng:s. Osk:ar K.olbcTg made t'he tm!TI'slations nnd c,ap1ic.s of
Pjl!sllii':l\.i. " m(."t probably
to have some cOlnpa:rativ.e da!ta uO be i:nCllu·dDdin
a m(;nograph nr the western regions of Poland, especially Silesia.
Tlw se('(l;ld group co sists of 57 Low-Lusatian
and ;',bout ] SO Upper-Lusatian sor-gs, a:; well a, some other texts. They were recorded &lt;.11. tbe end oj' 1826
and ;~t till' beginning of lt27. The dates, notes and other characteristic
features
o[ the--c m;1!lw;cripts prove that they corne from Andrzej Kucharski's
archives.
i\ndrzcj Kucharski (liH5 - 1862), a philologist and an expert o I Slavistic studies, had carried out in the years on 1825 - 1830 some studies the language, literalu!'l' and [olklo]'(~ of western and s'outhoI'n Slavonic na:tli,o'l'ls.However, he did
not publishe,d hls ['t'cOl'ds. and fo!' ma.ny years they wore consic!cred to bo:: 10s'1.
These texts. 10Ul'd i~l O:,kar Kolberg archives, will be published in the 59th
volume of O;;kar Kolberg's Works which shall be titled "JVIateriały do etnografii
SIOWl;Ul Zac!l,~dt1il'h i l'dudniowych"
(Materials of the Ethnography
of Vllestern
a d S"uthcrn Sl;lvs). These records are of gn~at importance as far as the studies
on Lu:;atian folklore arc concerned.
IS

Zejler

Teowal'zyszem

Kl1chaT:;kicg'o w podróży po Łu·życac·h byl
poela gÓI'nołu:i,ycki. Zob. P. Ncaa, Grnndriss
Bau:tJwn 1956, s. 62.

(l3C4 - lon),

Volksdichlllll.Q,

m.
der

in.

Handrij

SoriJi.;;clwn

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="12851" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="13399">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/bab0d2f12647caaccf28a987a3a779d7.jpg</src>
        <authentication>a9bbe421489d2996181a8ad3bb7cf41c</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="15">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154247">
                  <text>Kolekcja fotografii z badań terenowych PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154248">
                  <text>fotografia cyfrowa; badania terenowe ; </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154249">
                  <text>Kolekcja zdjęć Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego  utworzona z okazji obchodów 6. Ogólnopolskiego Dnia Etnografii, Etnologii i Antropologii Kulturowej ( 9 lutego). W 2025 roku  przypada 130. rocznica  powstania PTL, zatem świętowanie odbyło się  w sposób szczególny, przypominając wszystkim to, co stanowi fundament dyscypliny oraz naszej pracy  i pasji. To badania terenowe – nieustanne wędrowanie, odkrywanie, poznawanie nowych ludzi, rozmawianie z nimi oraz dokumentowanie. Zachwyca nas świat i ludzie, którzy go tworzą!&#13;
&#13;
Na akcję Etno-Foto-Teren odpowiedziało   34 badaczy z całej Polski. Publikujemy kolaże stworzone na podstawie przesłanych fotografii wraz z autorskimi opisami okoliczności, w jakich zdjęcia powstały.</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154250">
                  <text>Członkinie i członkowie Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154251">
                  <text>2025</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154252">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154253">
                  <text>jpg</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154499">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154500">
                  <text>Fotografia Cyfrowa</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154557">
                <text>ETNO-FOTO-TEREN 2025 / Kolekcja fotografii z badań terenowych PTL&#13;
</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154558">
                <text>Sekularyzacja ; Marsz Ateistów ; </text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154559">
                <text>Uczestnik warszawskiego Marszu Ateistów przebrany w humorystyczny / prześmiewczy strój duchownego - przyozdobiony łańcuchem, na którym zawieszono duże logo samochodu marki Mercedes.&#13;
&#13;
W drugiej połowie XX wieku wśród amerykańskich sekularystów erozji ulegały przekonania dotyczące procesów sekularyzacji i teleologicznego porządku przemian społecznych. Kryzys wcześniejszych narracji wpłynął na zaadoptowanie nowych strategii, które sumarycznie można określić jako ateistyczną politykę tożsamościową. Podejmowane praktyki podkreślały odrębność osób niewierzących, konstruowały ich wspólną tożsamość mniejszościową oraz podejmowały tematy wykluczenia i stygmatyzacji tak wyodrębnionej populacji.&#13;
&#13;
Ateistyczne polityka tożsamościowa jest starsza od ruchu „nowego ateizmu”, niemniej popularność „nowych ateistów” była głównym wehikułem, który zglobalizował również ten pierwszy dyskurs. Antydyskryminacyjna narracja polityki tożsamościowej oraz wyraźnie krytyczne ukierunkowanie „nowego ateizmu” względem tradycji religijnych bywają jednak rozbieżne. Jest to jedno ze źródeł procesu różnicowania się tożsamości w ramach tradycji sekularystycznych oraz polisemicznego charakteru poszczególnych praktyk; np. takich jak dyskutowany Marsz Ateistów.&#13;
&#13;
W przypadku omawianego zdjęcia irreligijny charakter „nowego ateizmu”, poprzez działania uczestnika, nabiera cech ludowego antyklerykalizmu (motywu „zachłannego duchownego”). Za pomocą strojów, balonów, organizowanych corocznie inscenizacji itp. organizatorzy marszu chcą zapewnić zabawowy, świecki charakter wydarzenia. Taka strategia sprawia, że warszawski Marsz Ateistów można również odczytać jako artykulację ukonstytuowanej w XV wieku kulturowej opozycji nabożność – śmiech / karnawał.  Ateistyczny karnawał jest wyrwą w ramach kultury dominującej, ekspresją stłumionych emocji, przejęciem fragmentu miasta. Jednak w porównaniu do większych wydarzeń o charakterze karnawałowym, to święto niedużej grupy polskich sekularystów jest zdarzeniem, które po chwili znika za rogiem ulicy. Dla postronnych spacerowiczów prawdopodobnie jest kolejną „nieopowiedzianą historią” ze świata płynnej nowoczesności.&#13;
&#13;
Zdjęcie wykonane pod pomnikiem Mikołaja Kopernika w Warszawie, 30 marca 2019 r.&#13;
Autor: Jacek Skrzypek&#13;
&#13;
</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154560">
                <text>Skrzypek, Jacek</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154561">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154562">
                <text>2025</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154563">
                <text>Licencja PTL</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154564">
                <text>jpg</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6840" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6820">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/6f53d9e516ec1d21b2f938ed1e0da819.pdf</src>
        <authentication>9ccfdb9421ede61f5291924d08464500</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="81561">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4531</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="81562">
                <text>1962</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="81563">
                <text>Mazowsze - sztuka ludowa</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="81564">
                <text>wycinanka ludowa</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="81565">
                <text>Powiśle otwocko-garwolińskie</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="81566">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4212</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="81567">
                <text>Wycinanki z Powiśla otwocko-garwolińskkiego/ Polska Sztuka Ludowa 1962 t.16 z.4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="81568">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1962 t.16 z.4, s. 221-234</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="81569">
                <text>Śledziewski, Antoni</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="81570">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="81571">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="81572">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="81573">
                <text>Antoni

Sledziewski

WYCINANKI Z
POWIŚLA
O T W O C К O-GAR WO L I Ń S K I E G O
Od k i l k u l a t mówi się o „wycinance garwolińskiej".
Najpierw wspomniał o niej w 1955 r. Józef Grabowski
w swej pracy „Wycinanka l u d o w a " p ó ź n i e j , w
1956 г., zaczęto żywiej interesować się tą wycinanką
z racji wystawy sztuki ludowej, którą zorganizowano
w Garwolinie .
2

Przystępując do omówienia interesującej nas grupy
wycinanek wydało m i się jednak bardziej słuszne
i precyzyjne nazwanie jej grupą z Powiśla otwoćkogarwolińskiego. Złożyły się na to d w a powody. Pierw­
szy — definicja zasięgu, wynikła z badań terenowych;
d r u g i — niejasność dotychczasowego pojęcia w y c i n a n k i garwolińskiej. Oo prawda, j a k dotychczas, pisano
o niej niewiele, a Grabowski poświęcił j e j we wspom­
nianej „Wycinance l u d o w e j " zaledwie pięć zdań, ale
skonfrontowanie sądów zawartych w tych zdaniach
z materiałem u j a w n i o n y m w terenie (podczas przy­
gotowań do wystawy garwolińskiej) nasuwa obawę,
że wspólną nazwą określono w y c i n a n k i o zupełnie
odimiennym charakterze, odmiennych cechach for­
malnych, a poza t y m pochodzące z innych miejsco­
wości.
Zacznijmy więc od ustalenia zasięgu t e r y t o r i a l ­
nego interesującej nas grupy wycinanek. Zgadzając
się z Grabowskim można powiedzieć, że chodzi t u
0 obszar między Wisłą i Świdrem
(patrz i l . 39),
a więc o pewną część omawianego przez niego obsza­
ru „między Wisłą a Bugiem". Mówiąc ściślej, chodzi
t u o kilkanaście w s i położonych n a p r a w y m brzegu
Wisły, pomiędzy Sobieniaml B i s k u p i m i na północy
1 Maciejowicami na południu, :z których t y l k o jedna
położona jest z dala od Wisły (ok. 20 k m w prostej
l i n i i ) . Określenie „Powiśle otwocko-garwolińskie" —
aczkolwiek trochę niezręczne — zostało podyktowane
faktem, że od r o k u 1958 omawiany obszar przecięty
jest granicą dwóch powiatów i nazwa Powiśle garwolińskie mogłaby nasuwać przypuszczenie, że chodzi
tu t y l k o o część interesującego nas obszaru.
0 wycinance z Powiśla otwocko-garwolińskiego
do ostatnich lat wiedzieliśmy niewiele. Dotychczas
j e d y n y m źródłem i n f o r m a c j i , na którym właśnie oparł
swą charakterystykę Grabowski, był znajdujący się
w K r a k o w i e , a pochodzący z początku X X w. zbiór
wycinanek d. Towarzystwa Polska Sztuka Stosowana.
Dopiero w ostatnim okresie uzyskaliśmy dzięki
badaniom terenowym pełniejsze informacje i mate­
riały, z których szczególną wagę mają w y c i n a n k i

i

2

3

J . Grabowski, Wycinanka
ludowa,
Warszawa
1955, w y d . „Sztuka".
Wystawa ta, zorganizowana przez Wydział K u l ­
t u r y Prezydium W R N przy współudziale Wydziału
Sztuki Ludowej M i n . K u l t u r y i Sztuki, odbyła się
w Garwolinie w maju 1956 r.
Część tego zbioru znajduje się obecnie w K r a ­
kowie
w
bibliotece
Akademii
Sztuk
Pięknych,
a część — w Muzeum Etnograficznym.
1

2

3

з

Wycinanki
z pow. Garwolin:
II. 1.
Wielobarw­
na, dl. 30,5 cm. Wyk. ok. 1905 г., Ruda. II. 2.
Wielobarwna,
dl. 32 cm. Wyk. ok. 1905 г.,
Podlęż. II. 3. Jednobarwna,
dl. 21 cm. Wyk. po
1955 r. Zofia Gnyś, Samogoszcz.

�4

II. 4. Wycinanka
wielobarwna,
dl.
24 cm. Wyk. ok. 1905 r.
Michalczykawa, Podlęż, pow.
Garwolin.
uzyskane od żyjących jeszcze dawnych w y c i n a n k a r e k
z powiatów garwolińskiego i otwockiego *. Na t y m
właśnie materiale opieram się iw niniejszym a r t y k u l e .
Nasza wiedza o wycinance północnej części Po­
wiśla otwocko-garwolińskiego datuje się od 1955 r.
Wtedy to, przystępując do organizowania
wyetawy
sztuki ludowej powiatów G a r w o l i n i Ryki, powie­
rzono p. Józefie Dąmtaskiej z Warszawy przeprowaA n n a Sabała z Zambrzykowa Nowego, Ro­
zalia Kowalczyk
z Zambrzykowa
Starego, M a r i a
Jobda z Sobień Biskupich, Zofia Grzęda z Sobień
Kiełczewskich,
Franciszka
Połosak
z
Zuzanowa
(wszystkie miejscowości w pow. Otwock), Agata K o ­
bus z Piastowa, pow. G a r w o l i n i A n n a Rybak z B a zanowa Nowegoi, pow. R y k i .
4

dzenie wstępnej penetracji terenu. W w y n i k u tych
badań udało się ustalić nazwiska k i l k u żyjących jesz­
cze kobiet, które przed kilkudziesięciu laty należały
do grona czynnych wycinankarek. Ponieważ w y ­
padło m i być organizatorem tej wystawy, po dokład­
n y m zapornaniu się z w y n i k a m i badań Józefy Dąmbskiej i z treścią książki J . Grabowskeigo, wczesną
wiosną 1966 r. wyjechałem na teren Powiśla garwolińskiego, zaopatrzywszy się oczywiście w kolorowy
glanisowany papier. T u , dzięki wydatnej pomocy L u d ­
w i k i Cichockiej, ówczesnej k i e r o w n i c z k i Biblioteki
Gromadfczkiej w Sdbieniach Jeziorach, zdołałem od­
naleźć k i l k a starszych kobiet, które rzeczywiście zaj­
mowały się kiedyś wycinaniem. Jakież było jednak
moje zdziwienie, gdy wśród w y k o n a n y c h przez nie
wycinanek nie znalazłem ani jednej zbliżonej do
typu, o którym pisał Grabowski. Były zupełnie od­
rębne, a — j a k zapewniały zarówno same wycinank a r k i j a k i inne starsze osoby — stanowiły one
dawniej powszechnie przyjęty typ w y c i n a n k i . Zebraw­
szy trochę informacji к dziejów w y c i n a n k i t y c h oko­
lic (Sobienie, Zambrzyków i Zuzanów) oraz zanoto­
wawszy adresy k i l k u innych wycinankarek, do których
wówczas n i e zdołałem dotrzeć, dostarczyłem wycinank a r k o m poprzez Ludwikę Cichocką po kilkadziesiąt
arkuszy glansowanego papieru, prosząc, aby wykonały
na wystawę takie typy wycinanek, j a k i e pamiętają
z l a t swojej młodości.
W ten sposób n a wystawie sztuki ludowej w Gar­
wolinie znalazła się kolekcja 260 wycinanek, które
wzbudziły niemałe zainteresowanie etnografów i m i ­
łośników sztuki ludowej. Większość t e j kolekcji za­
kupił ówczesny Wydział Sztuki Ludowej Ministerstwa
K u l t u r y i Sztuki, p o c z y m przekazano j e do zbiorów
Muzeum K u l t u r y i Sztuki Ludowej w Warszawie.
Porównując oba zbiory: k r a k o w s k i d. Towarzystwa
Polska Sztuka Stosowana i omówioną wyżej kolekcję
pochodzącą z w y s t a w y w Garwolinie — trzeba zadać
pytanie, czy istotnie reprezentują one tę samą grupę
w y c i n a n k i Powiśla garwolińsko-oitwockiego? CO no­
wego wnosi do naszej wiedzy o przedmiocie materiał
uzyskany w latach 1956—1962 o d żyjących jeszcze
wycinankarek ?

II. 5. Wycinanka
jednobarwna,
dl. 21,5 cm. Wyk, po 1955 r. Rozalia Woźniak, Samogoszcz,
pow.
Garwo­
lin. II. 6. Wycinanka jednobarwna,
dl. 44 cm. Wyk, po 1955 r. Anna Rybak, Bazanów Nowy, pow.
Ryki.

�Frankowski jeszcze w 1924 r. t a k charakteryzował
„podlaskie" w y c i n a n k i Obszaru między Wisłą a B u ­
giem, rozpatrując w t y m zespole i w y c i n a n k i z po­
wiatu garwoflińskiego:
„,Na całym t y m obszarze przeważają w y c i n a n k i
jednobarwne. Typową d l a całej tej dzielnicy jest
gwiazda ośmioramienna, w której drzewko będzie
m o t y w e m wycięcia". I d a l e j : „Wycinanki grupy pod­
laskiej, najmniej kolorystycznie rozwinięte, wyróż­
niają się spośród i n n y c h polskich wycinanek charak­
terem l i n i i przypominającym hafty miejscowe" .
Grabowski tymczasem analizując zbiory k r a k o w ­
skie stwierdza:
„Ulubioną i jedyną zarazem formą ogólną w y c i ­
nanek garwoilińskiCh jest prostokąt, nieobcy również
wycinance lubelskiej. Kształt t a k i posiadają motywy
oryginalne tej odmiany ( r y c 106) [reprodukujemy
ją j a k o i l . 4 — przyp. red.] albo też w prostokąt były
wkomponowane motywy inne, znane ogólnie (ryc. 107).
W y c i n a n k i garwollńskie, znane jedynie ze zbioru
krakowskiego, tworzą m i m o 'powiązań z l u b e l s k i m i
grupę odrębną i wyjątkową. Przypominają one obrazy
zarówno przez swój kształt prostokątny, j a k i nie­
kiedy przez kompozycję złożoną z różnych luźnych
elementów zestawionych w prostokąt. Jedną z n a j ­
bardziej dekoratywnych i prostych wielobarwnych
wycinanek garwolińskich w i d z i m y na tabl. 66 [repro­
dukujemy ją j a k o i l . 1 — przyp. red.], najbardziej
ekscentryczną zaś, z d r o b n y m i l a l k a m i n a rogach,
przedstawia ryc. 108."
5

6

Jak widać, charakterystyki te różnią się całkowi­
cie. Spróbujmy z kolei opisać materiał uzyskany
z terenu w ostatnich latach. Otóż w y c i n a n k i pocho­
dzące z okolic Sobień Jezior reprezentują przede
wszystkim: fryzy złożone z „kogutków" l u b „lalek",
liczne odmiany parzystych kompozycji „lalek" czy
„kogutków", pojedyncze „lalki" z podniesionymi do
góry rękami zakończonymi sylwetami „kogutków",
różne wersje „kogutków n a rózgach" ( t j . stylizowa­
nych drzewek z k o g u t k a m i n a gałązkach), wreszcie
pojedyncze „kogutki", „gwiazdy okrągłe" i „rogowe"
(tj. ażurowane kółka i kwadraty). Dodajmy, że w od­
różnieniu od charakterystyki Grabowskiego, w s z y s t ­
k i e w y c i n a n k i są j e d n o k o l o r o w e , n i e nakle­
jane na żadne tła kartonowe.
Czym można wytłumaczyć t a k zasadnicze różnice
między opisem Grabowskiego a referowanym przez
nas materiałem? W tekście swojej książki n i e podał
Grabowski żadnego nazwiska wykonawcy, a n i nazwy
miejscowości, z których t e w y c i n a n k i pochodzą. K o ­
lekcja k r a k o w s k a nie posiada wprawdzie pełnej do­
kumentacji, ale n a k i l k u Wycinankach podane są
nazwy Wsi, a n a jednej znajduje się nawet nazwisko
wykonawczyni. Okazuje się więc, że z czterech w y ­
cinanek t e j grupy reprodukowanych przez Grabow­
skiego — d w i e pochodzą z Podłęża (u Grabowskiego
n r y (106 i 108 — por. i l . Ą 4), a d w i e z Rudy (u Gra­
bowskiego n r 107 i tabl. 66 — por. i l . 1), a więc
'E. Frankowski, Wycinanki
ludowe i ich prze­
obrażenia,
„Przegląd
Warszawski",
1924, t. I I ,
s. 218-H219.
J . Grabowski, op. cit., s. 103—104.
3

6

II. 7. Wycinanka jednobarwna,
dl. 21 cm. Wyk.
po 1955 г., Podłaź, pcw.
Garwolin.

z miejscowości położonych n a północny zachód od
Maciejowic.
W y c i n a n k i zaś, które udało się n a m uzyskać tak
w w y n i k u penetracji terenowej, j a k i. ogłoszonego
konkursu, pochodzą ze w s i Sobienie Biskupie, Sdbienie (Kiełezewskie, Zambrzyków Nowy, Zambrzyków
Stary i Zuzanów — w powiecie o t w o c k i m oraz Sarncgoszez i Piastów — w powiecie garwolińskim.
Tak więc w y c i n a n k i 'znane z pracy Grabowskiego
pochodzą z części południowej omawianego przez nas
obszaru, podczas gdy omówione poniżej — z części
pomocnej.
Wydaje się też, że w y c i n a n k i z Podłęża i Rudy
reprodukowane w „Wycinance l u d o w e j " nie są wcale
typowe d l a omawianego Obszaru, a więc i charakte­
rystyka oparta na ich analizie nie może być obo­
wiązująca dlla dominującego typu w y c i n a n k i . Sam
autor zresztą określa jedną z tych wycinanek jako
,, ekscen tr yczn ą''.
Przyznam, że gdy przed wystawą garwolińską
w 1956 r. studiowałem „Wycinankę ludową", w y c i ­
n a n k i t a m zamieszczone j a k o przykłady z interesują­
cego m n i e terenu — nasunęły pewne wątpliwości.
.Wydały m i się nie tyle oryginalne, i l e właśnie w y ­
jątkowe. Wydawało m i się także, że kompozycja ich,
a szczególnie wycinanek z Rudy ( i l . 1) n i e mieści się
w ramach ludowej t r a d y c j i wyCinankarskiej, że są
one raczej rodzajem obrazków złożonych „z różnych
luźnych elementów", ale obrazków o pewnych ce­
chach, które można b y określić j a k o amatorskie. Nie

223

�„Kogutki", wyk. po 1955 г.: II. 8,
9. Wys. 9 cm i 17,3 cm. Wyk. Fran­
ciszka
Połosak,
Zuzanów,
pow.
Otwock. II. 10. Wys. 6,5 cm. Wyk.
F. Pólosak. 11. 11. Wys. 8 cm. Wyk.
Maria
Łysiak, Sobienie
Kietczewskie, pow. Otwock.
11. 12. Wys.
11,5 cm. Wyk. Maria Jobda,
Sobie­
nie Biskupie,
pow.
Otwock.

�miałem wówczas żadnych innych argumentów poza
t y m i —• być może s u b i e k t y w n y m i — argumentami
natury koimpozycyjno-estetycznej.
A l e w sześć l a t później, w l u t y m 1962 г., przygo­
towując n a zamówienie redakcji „Polskiej Sztuki L u ­
d o w e j " niniejszy artykuł, umyślnie wyjechałem do
Podłęża z „Wycinanką ludową" w teczce, szukając
wyjaśnienia genezy wycinanek z Podłęża podanych
przez Grabowskiego. Wiedziałem już wówczas, po
obejrzeniu k o l e k c j i krakowskiej, że jedną z tych
wycinanek (il. 4) wykonała w 1903 r. niejaka M i chalczykowa (imię nie podane). Nikłe były już szanse,
abym autorkę odnalazł jeszcze w Podłężu. I rzeczy­
wiście j e j nie odnalazłem.
Udało m i się jednak
ustalić d w a ważne f a k t y : że w samym Podłężu nie
ma tradycji wycinankarstwa oraz że istotnie miesz­
kała tutaj i pracowała w e dworze jakaś Michalczy­
kowa. Przebywała w Podłężu do roku 1937, a potem,
po sprzedaniu majątku przez h r . Zamoyskiego, u któ­
rego pracowała — przeniosła się do Topolina. Odtąd
znajomi j e j stracili z nią k o n t a k t . Jak t w i e r d z i
mieszkająca jeszcze w Podłężu Maria Stępień (ur.
w 1875 г.), Michalczykowa była j e j rówieśnicą i k o ­
leżanką oraz pracowała razem z nią we dworze.
Nie przypomina sobie jednak, aby Michalczykowa
zajmowała się kiedykolwiek wycinaniem. Ważny jest
również i i n n y fakt, a m i a n o w i c i e : w Podłężu nie
było i nie ma innej kobiety o t a k i m nazwisku.
Nie chcę wyciągać z tego wniosków zbyt daleko
idących, ale wydaje m i się, że w y c i n a n k i Michalczykowej powstały allbo z inspiracji kogoś z otoczenia
właściciela majątku (wszak był t o okres pierwszego
zainteresowania wycinanką ludową), albo nawet j a k o
wyraz j e j własnego, ale t y l k o amatorskiego zaintere­
sowania techniką uprawianą w okolicy. Ponieważ
Michalczykowa nie była sama doświadczoną w y c i n a n karką, ale z w y c i n a n k a m i l u d o w y m i prawdopodobnie
się stykała, skomponowała f o r m y oparte n a motywach
miejscowych, lecz będące już wyrazem świadomej
tendencji do „ulepszenia", co dało w rezultacie te
właśnie, nader wyjątkowe naklejane obrazki. Jest
to oczywiście t y l k o hipoteza. Faktem jest natomiast,
że Michalczykowa
pracowała
zawsze we dworze
(a więc j e j więź ze wsią i j e j tradycją była stosun­
k o w o słaba), że nie była znana j a k o w y c i n a n k a r k a
oraz że w Podłężu nie u p r a w i a n o w y c i n k a r s t w a —
i t o właśnie upoważnia mnie do twierdzenia, że
reprodukowane i omawiane przez Grabowskiego w y ­
cinanki nie stanowią t y p o w y c h okazów w y c i n a n k i
otwocko-garwolińskiej.
Wiadomo wprawdzie, że Michalczykowa jest w y ­
konawczynią t y l k o jednej z czterech reprodukowanych
przez Grabowskiego wycinanek — ale i druga z Pod­
łęża, i dwie pozostałe z Rudy nie są lepsze pod
względem kompozycyjnym.
Zwróćmy przy okazji

W y c i n a r k i A n n y Rybak '— według j e j własne­
go określenia: „widoczki z malowanego p a p i e r u " —
nie posiadają żadnych związków z wycinanką l u d o ­
wą Powiśla otwocko-garWolińskiego. Rybakowa —
j a k twierdzi z odrobiną d u m y — sarna ze „swego
umysłu", u nikogo n i e ucząc się i nie znając żadnych
7

W туг
12
uwagę, że nazwa Ruda budzi t u pewne zastrzeżenia.
W obecnym powiecie garwolińskim nie m a bowiem
wsi o takiej nazwie, a najbliższa Ruda (nazywana
zresztą powszechnie Rudą Babicką, d l a odróżnienia
od Rudy Tarnowskiej i Rudy Talubskiej) jest odda­
lona o d Podłęża o ponad 30 k m i leży w pobliżu
Babic i N i w y Babickiej w powiecie R y k i (dawniej
powiat garwoliński).
Jest natomiast Ruda Tarnowska odległa zaledwie
0 3 k m o d Podłęża, gdzie Michalczykowa miała k r e w r y c h . Czy dwie w y c i n a n k i z Rudy pochodzą z Rudy
Tarnowskiej czy Babickiej (czy ewentualnie T a l u b .okiej) — trudno tego teraz dociekać. Zresztą wydają
się one (il. 1) jeszcze bardziej amatorskie i nieludowe
niż w y c i n a n k i z Podłęża.
W y c i n a n k i z Rudy są d l a mnie t y p o w y m przy­
kładem kompozycji złożonych z różnych luźnych
elementów, t j . t a k i c h kompozycji, j a k i e uprawiały
czasem dziewczęta w czasie robótek szkolnych. A że
właśnie w Garwolińskiem istnieje — gdzie indziej
niemal nie spotykana — tradycja amatorsko-szkolnej
wycinanki, świadczą o t y m w y c i n a n k i A n n y Rybak
(il. 6) ze w s i Bązanów Nowy, pow. R y k i , j a k i w y ­
c i n a n k i w y k o n y w a n e dotychczas przez mieszkającą
w Garwolinie byłą nauczycielkę (nazwiska j e j nie
udało m i się zanotować), j a k też w y c i n a n k i innej
osoby z Garwolina (której a n i nazwiska, a n i zawodu
nie znam), znajdujące się obecnie w Wydziale K u l ­
tury Prezydium W R N w Warszawie, a będące dale­
k i m naśladownictwem w y c i n a n k i łowickiej; świadczą
wreszcie o t y m informacje k i l k u kobiet z okolic
Maciejowic , że kiedyś w .szkole uczono wycinania;
świadczą także o t y m omawiane dalej w y c i n a n k i
Zofii Gnyś ( i l . 3) ze w s i Samogoszcz, oddalonej od
Podłęża 2 k m . Na zakończenie tych trochę przydłu­
gich wywodów o charakterze polemicznym pragnę
jeszcze zwrócić uwagę n a fakt, że gdy pytałem w y cinankarki i inne starsze osoby w Samogoszczy
7

8

1 Podłężu, czy były t a m znane w y c i n a n k i wielokolo­
rowe, otrzymywałem zawsze odpowiedź przeczącą,
która się powtarzała także, gdy pokazywałem potem

wycinankarek, komponuje wielokolorowe „obrazki",
wzorując się m. i n . na wyszywanych makatkach.
Informacji takich udzieliły m i kobiety jadące
autobusem do Maciejowic, którym pokazywałem m . i n .
wycinanki reprodukowane w Wycinance
ludowej
'J. Grabowskiego.
8

225

�13

wycinankę reprodukowaną
tabl. 66 jego książki.

przez

Grabowskiego

na

A więc tradycji k o l o r o w y c h prostokątów złożonych
z luźnych elementów w okolicach Podłęża nie ma.
Wolno zatem przypuszczać, że tego rodzaju w y c i n a n k i
są dziełem i n d y w i d u a l n y m i amatorskim, choć może
o p a r t y m na miejscowych motywach.
Przejdźmy z kolei do omówienia w y c i n a n k i ludo­
wej garwolińsko-otwockiej na podstawie materiału
zebranego w czasie przygotowywania wystawy sztuki
ludowej powiatów G a r w o l i n i R y k i w r o k u 1956 oraz
z okazji organizowania w y s t a w y sztuki ludowej M a ­
zowsza w r o k u 1962.
Głównym ośrodkiem żywej dotąd t r a d y c j i w y c i nankarskiej n a terenie Powiśla otwocko-garwolińskie­
go są wsie położone w pobliżu Sobień Jezior w po­
wiecie o t w o c k i m . Przeprowadzone przez J . Dąmbską
badania terenowe w roku 1955 nie upoważniają może
w pełni do twierdzenia, że jest t o główny na terenie
Powiśla ośrodek wycinanikarski, ale też w przeciągu
k i l k u l e t n i c h moich kontaktów z osobami zajmującymi
się dawniej i obecnie różnymi technikami sztuki
-ludowej n a terenie powiatów — nie udało m i się
natrafić n a istnienie drugiego ośrodka o t a k mocno
zarysowanej specyfice.
Dopiero ostatnio, już w trakcie zbierania materiału
do tego artykułu, otrzymałem od dwóch kobiet ze w s i
Samogoszcze koło Podłęża zbiór stu kilkudziesięciu
wycinanek, które wyraźnie odbiegają s w y m charak­
terem od wycinanek z okolic Sobień.
A u t o r k a m i t y c h w y c i n a n e k są siostry: Rozalia
Woźniak (lat 66) i Zofia Gnyś (lat 65), które — j a k
twierdzą — wycinały nawet kiedyś d l a kobiet miesz­
kających w Podłężu i Rudzie Tarnowskiej, ,Дзо tam

226

n i k t wycinać nie umiał". Rozalia Woźniak techniki
wycinania nauczyła się podobno o d swojej m a t k i ,
a o d niej potem przejęła tę umiejętność j e j młodsza
siostra. W y c i n a n k i Woźniak i Gnyś, aczkolwiek t w o ­
rzą grupę wspólną (a zarazem odrębną od wycinanek
z okolic Sobień Jezior), różnią się jednak od siebie
wartością komipozycyjno-artystyczną. I t a k , w y c i n a n k i
Zofii Gnyś ( i l . 3) przypominają nieco reprodukowane
przez Grabowskiego w y c i n a n k i z Podłęża (il. 2), pod­
czas gdy w y c i n a n k i Rozalii Woźniak, bardziej zwarte
i oszczędnie ażurowane, przypominają rzeczywiście —
j a k pisze F r a n k o w s k i — geometryczne l i n i e haftów
na t k a n i n i e ( i l . 5). W y c i n a n k i obu autorek mają w y ­
miary ok. 17,6 X 22 c m , co odpowiadałoby w przy­
bliżeniu w y m i a r o m wycinanek z k o l e k c j i krakowskiej,
ale różnią się od t a m t y c h t y m , że są wszystkie jedno­
kolorowe. O ile jednak większość wycinanek Woźniakowej przedstawia, momi zdaniem, f o r m y w y c i n a n k i
ludowej przypominające m . i n . wycinankę lubelską
i podwarszawską przez swój linearny i strzałkowy
ornament, o tyle w y c i n a n k i Gnysiowej są dowodem
dalekiego, i to raczej niekorzystnego odejścia od ludo­
wej k o n w e n c j i wycinankarśkiej. Jak dotąd, n i e udało
m i się uzyskać innych okazów w y c i n a n k i z tej oko­
licy, a dopiero przeprowadzenie bardziej szczegóło­
w y c h badań w terenie mogłoby rzucić światło za­
równo na ew. zwiąizki wycinanek Woźniakowej i Gny­
siowej z miejscową tradycją, j a k i na proweniencję
wycinanek, spopularyzowanych przez
Grabowskiego
j a k o „garwolińskie".
O i l e jednak można znaleźć p u n k t y styczne, a n a ­
wet wyraźne analogie między charakterystyką w y ­
cinanki „garwolińskiej" u Grabowskiego a twórczo­
ścią Z o f i i Gnyś, o tyle charakterystyka ta zupełnie
nie pasuje do wycinanek wyrabianych w okolicach

�14
Sobień Jezior, a więc we wsiach o najżywszej tra­
dycji w y c i n a n k i .
A jednak bezbłędny niemal opis tej w y c i n a n k i
znajdziemy również w książce Grabowskiego! Tyle,
że w rozdziale dotyczącym wycinanek podwarszaw­
skich, zwłaszcza w tych partiach rozdziału „Podwar­
szawska odmiana podstawowa", gdzie mówi się: o pa­
sach poziomych z rytmicznie powtarzającą się po­
stacią ludzką („lalką"), o charakterystycznej zdobinie
powstałej przez rozszerzenie wycięcia strzałki i za­
okrąglenia j e j końców w formie listka, o lalce łączo­
nej z kogutkami, o wycinankach zbudowanych pa­
sowo z k i l k u szeregów kogutków umieszczonych r y t ­
micznie nad sobą, o ornamencie przypominającym
ulistnioną gałązkę — nie znanym nigdzie poza o d ­
mianą podwarszawską.
Okazuje się, że w y c i n a n k i z północnej części Fowiśla otwockiego odpowiadają charakterystyce „grupy
podwarszawskiej". Jakież są więc granice tej grupy?
Czy obejmują t y l k o okolice Wilanowa i Świdra, czy
też także okolice Kołbiel i i Powiśle otwocko-garwolińskie?
A u t o r „Wycinanki l u d o w e j " nie daje t u ścisłej
odpowiedzi. Pośrednio jednak stwierdza, że w y c i n a n k i
kołbielskiej nie uważa za należącą do grupy pod­
warszawskiej, omawiając ją łącznie z w y c i n a n k a m i
lubelską i podlaską w rozdziale „Między Wisłą a B u ­
giem". Skoro jednak wycinanka kołtoielska n i e należy
do „grupy podwarszawskiej", to t y m bardziej chyba
nie może do niej należeć (ze względów geograficznych)
wycinanka z północnej części Powiśla otwocko-gar­
wolińskiego (okolice Sobień Jezior).

i,
-

Wycinanki,
wyk. po 1955 r. Anna Sabala,
Zambrzyków Nowy, pow. Otwock: 11. 13, 14. „Kogutki", wys.
22,5 cm i 34 cm. 11. 15. „Gwiazda rogowa",
wys.
34,5 cm.

227

�Czy jednak jest tak naprawdę? Czy rzeczywiście
wycinanki z Powiśla Otwocko-garwolińskiego i „pod­
warszawskie" stanowią grupy różne?
A b y odpowiedzieć na to pytanie, dokonajmy prze­
glądu podstawowych odmian w y c i n a n k i z Powiśla
otwocko-garwolińskiego.
Odmian tych d a się wyróżnić cztery. Są t o :
1. s y l w e t k i ludzkie, czyli tzw. „lalki" (określane
także „pyszczkami") — f o r m y d l a tego terenu
szczególnie typowe (il. 27—30, 32—34, 36, 37)
2. s y l w e t k i ptaków, w szczególności „kogutów", zaw­
sze jednobarwnych, często ażurowanych (podob­
nie j a k i „lalki") ornamentem strzałkowym l u b
romboidalnym ( i l . 8, 10—14)
3. różne rodzaje stylizowanych drzswek nazywanych
przeważnie „rózgami" (il. 25, 26)
4. „gwiazdy" okrągłe — najczęściej ośmiopromienne
(il. 16—18) i „rogowe" ( i l . 19—21), nazywane także
k w a d r a t o w y m i l u b kanciastymi, przypominające
niektóre dawne f o r m y wycinanek lubelskich, r a ­
domskich czy k u r p i o w s k i c h .
Ponadto j a k o f o r m y pochodne od wymienionych
tutaj odmian podstawowych występują bardzo inte­
resujące:
— fryzy jedno- i wielopoziomowe złożone z „kogut­
ków" l u b „lalek" (11. 9, 35)
— kompozycje „kogutków" z „lalkami" (il. 31, 32)
— kompozycje
„kogutków"
i drzewek
(„rózeg")
( i l 24)
— kompozycje „kogutków" z dużymi w y c i n a n k a m i
prostokątnymi ( i l . 23) przypominającymi f i r a n k i
(il. 22).
Cechą charakterystyczną wszystkich tych wycinanek
jest i c h jednobarwność. Nawet koguty i l a l k i , które
W innych regionach występują często jako wielobarw­
ne naklejańki, tutaj zawsze są jednokolorowe. Często
płaszczyznę koguta czy l a l k i ozdabia się efektow­
n y m i m o t y w a m i ażurowymi, j a k właśnie wspomniana
już ulistniona g a ł ą z k a ( i l . 27, 34, 37), która —
j a k pisze Grabowski — występuje w większości w y ­
cinanek Odmiany (podwarszawskiej.
Równie często
spotykamy (także Charakterystyczną dla odmiany pod­
warszawskiej) s t r z a ł k ę (il. 12, 17, 18) oraz p a s
złożony z romboidalnych „о к i e n e k " (il. 23). L a l k i
i k o g u t k i występują bądź j a k o pojedyncze i samo­
dzielne f o r m y wycinankowe, bądź też łączone są pa­
r a m i ( i l . 27). Czasem tworzy się z nich długie fryzy
jedno- ( i l . 35), a nawet trójpoziomowe (il. 9); zwłasz-

�„Gwiazdy okrągłe", wyk. po 1955 г.: II. 16. Sredn.
18 cm. Wyk. Agata Kobus, Piastów, pow.
Garwolin.
II. 17. Sredn. 17,5 cm. Wyk. Rozalia
Kowalczyk,
Zambrzyków
Stary,
pow. Otwock.
II. 18. Sredn.
11,5 cm. Wyk. M. Łysiak. „Gwiazdy kanciaste",
wyk.
po 1955 г.: II. 19. 20. Wys. 21 cm. Wyk. M. Łysiak.
U. 21. Wys. 17 cm. Wyk. M. Jobda. II. 22. Firanka
wycinana
z papieru, wys. 33 cm. Wyk. w 1962 r.
R. Kowalczyk.
II. 23. „Kogutki", wys. 35 cm. Wyk.
po 1955 r. R. Kowalczyk.
II. 24. „Kogutki na rózdze",
wys. 21,5 cm. Wyk. po 1955 r. R.
Kowalczyk.

cza te ostatnie złożone są z kogutków. Kogutek i lalka
występują także w układzie nigdzie poza Powiślem
otwocko^garwolińskim Obecnie nie znanym — tworzą
mianowicie jednolitą wycinankę figuralną przedsta­
wiającą lalkę, której podniesione do góry ręce prze­
chodzą w parę kogutków stykających się dziobami
(il. 31). T a k i układ kogutka i l a l k i występuje często
W poziomych fryzach złożonych z czterech l u b ośmiu
lalek i odpowiednio — ośmiu l u b szesnastu kogut­
ków.
Koguty jako samodzielne w y c i n a n k i figuralne w y ­
stępują przeważnie parami, złączone ze sobą dziobami
i z tej racji określane są jako k o g u t k i „całujące się".
Taka para kogutków umieszczona b y w a n a n i e w i e l ­
kiej, często ażur^wEnej podstawce ('l. 8, 10, 12) l u b
na „płocie" (il. 13, 14), rozrastając się często d o dużych
rozmiarów
wycinanek pasowych
przypominających
f i r a n k i , w których .kogutki odgrywają już t y l k o rolę
uzupełniającego ornamentu { i l . 22, 23).
K o g u t k i umieszczane są także na gałązkach róż­
nego typu drzewek (rózeg) i stąd tego rodzaju w y c i ­
n a n k i określane są przez wykonawczynie j a k o „ko­
g u t k i na rózgach" ( i l . 24).
Rózgi otwocko-garwolińskie występują w szeregu
odmian, poczynając od f o r m dosyć jeszcze zbliżonych
do naturalnych drzewek w doniczkach ( i l . 26), aż do
f o r m „odrealnionych" i syntetycznych, przypominają­
cych rózgi rawsko-opoczyńsfcie ( i l . 24) l u b zbliżają­
cych się zupełnie do k u r p i o w s k i e j „lelui" ( i l . 25).
W „gwiazdach" okrągłych i rogowych również wystę­
pują charakterystyczne d l a całej grupy m o t y w y zdob­
nicze, j a k tzw. przez Grabowskiego „ornament w i l a ­
n o w s k i " (il. 17), ulistniona gałązka, czy zwykła
strzałka. Kompozycja tych „gwiazd" n i e dorównuje
jednak wartościom plastycznym kogutów i lalek. Je­
dynie „gwiazdy" A n n y Sabały z Zambrzykowa Nowe-

�Wycinanki,
wyk. po 1955 г.: II. 25. „Rózga", wys.
42 cm. Wyk. R. Kowalczyk.
II. 26. „Drzewko",
wys. 42 cm. Wyk. Zofia Grzęda, SobieriAe
Jeziory,
pow.
Otwock.

go ( i l . 15) wyróżniają się w tej grupie wycinanek
oryginalną i zwartą budową, ale Sabałowa (zm.
w 1957 r.) była naprawdę wybitną indywidualnością
artystyczną i inne j e j w y c i n a n k i także wyróżniają
się wśród i n n y c h (np. i l . 13, 14, 30, 34, 36). Nie dorów­
nują i m w y c i n a n k i 75-letniej Rozalii
Kowalczyk
z Zamibrzykowa Starego, młodszej siostry A n n y Sa­
bały, kontynuującej również dobre tradycje ich
m a t k i , Jadwigi Sobiepanek (ur. ok. 1854 г.), która
w swoim czasie uchodziła za jedną z najlepszych
w okolicy wycinankarek.
»
Uderzająca jest właśnie dawność i ciągłość tej
tradycji n a terenie, o którym do niedawna nic wła­
ściwie pod t y m względem n i e było wiadomo. Jeśli
wierzyć informacjom najstarszych z żyjących w y c i ­
nankarek i w i e l u indagowanych starych ludzi — tra­
dycja wycinankarstwa n a Powiślu otwocko-garwolińskilm jest bardzo dawna. Wspomniana wyżej Rozalia
Kowalczyk t w i e r d z i — powołując się na informację
swej m a t k i •— że już o d wczesnej młodości m a t k a j e j
zajmowała się wycinaniem, a więc wynikałoby z te­
go, że tradycja ta była t u t a j żywa już w latach
sześćdziesiątych-siedemdziesiątych ubiegłego stulecia.
W w i e l u wypadkach csoby dziś 70—60-letnie powoły­
wały się na informacje swoich matek l u b ojców,
którzy t w i e r d z i l i , że o d kiedy t y l k o pamiętają istniał
zwyczaj dekorowania w y c i n a n k a m i izb na święta.
Jak w y n i k a z dalszych informacji, tradycja ta prze­
trwała na Powiślu p r a w i e do I I w o j n y światowej
(podawano l a t a : 1930, 35, 37, 39), a — j a k twierdziła
82-letnia Agata Kobus z Piastowa (pow. Garwolin) —
dopiero w czasie okupacji zaczęto tapetować ściany
papierem i t y m samym zaniechano wycinania. Nie
mając danych d l a ustalenia dokładnych granic chro­

230

nologicznych powstania t r a d y c j i wycinankarstwa na
Powiślu otwocko-garwolińskim, można, j a k sądzę,
przyjąć, że sięga ona przynajmniej l a t siedemdziesią­
tych ub. w i e k u . I choć dziś k i l k a zaledWie kobiet zaj­
muje się wycinaniem, i t o t y l k o w związku z wysta­
wą ozy konkursen\ t o jednak teren ten stanowi sta­
r y ośrodek), który wykształcił swoiste f o r m y w y c i ­
nanki figuralnej (kompozycja koguta i l a l k i ) oraz
Własne m o t y w y ornamentaeyjne.
W y c i n a n k i znane z terenu Powiśla otwocko-gar­
wolińskiego nie stanowią — j a k t o już mogliśmy za­
uważyć — jednolitej grupy. Należałoby wydzielić
z n i c h twórczość poniekąd indywidualną A n n y Ry­
bak, t y p wycinanek w y k o n y w a n y c h przez Agatę Ko­
bus — oraz dWie grupy: południową i północną.
W y c i n a n k i (a raczej w i e l o b a r w n e tematyczne w y k l e j a n k i ) A n n y Rybak, o której już wspominaliśmy,
wyróżnia przede wszysrtkim i c h i n d y w i d u a l n y cha­
rakter, brak powiązań z f o r m a m i t r a d y c y j n y m i . Sa­
ma autorka mówi o n i c h , że wymyśla j e sama
„z głowy", wzorując się n a jarmarcznych makatkach
i malowanych „widoczkach" ('U. 6).
W y c i n a n k i Agaty Kobus z Piastowa, pow. Garwo­
l i n (leżącego już poza Powiślem) — zarówno te,
które zostały nadesłane na wystawę w 1956 г., j a k
i te z r o k u 1962 — również wydzielają się z zespołu
innych wycinanek, choć mieszczą się w ramach m i e j ­
scowej t r a d y c j i i ludowej konwencji artysitycznej
(np. i l . 16). Reprezentują one, być może, bardzo sta­
re f o r m y wycinankowe. Spotykamy t u także (nie
ażurowane) l a l k i , koguty oraz gwiazdy, w których
częstym m o t y w e m ornamentacyjnym jest t a sama
strzałka, która występuje powszechnie n a Powiślu
otwocko-garwolińskim. Dzisiejsze w y c i n a n k i Agaty

�• •••••

Wycinanki
„lalki", wyk. po 1955 г.: II. 27, 28, 29.
Wys. 17 om, 21 cm, 12 cm. Wyk. F. Pólosak. II. 30.
.,Lalki".
Wyk. A. Sabala. II. 31. „Lalki z
kogutkami",
wys. 17 cm. Wyk. F. Połosak.

Kobus cechuje grube cięcie, czasem nawet j a k b y nie­
co p r y m i t y w n e , b r a k drobnych ażurów, pewna skłon­
ność do geometryzacji. Poza gwiazdami, wszystkie
j e j w y c i n a n k i naklejane są n a arkusze glansowanego
papieru wycinankowego i stanowią w ten sposób j a k ­
by wielokolorowe n a k l e j a n k i złożone z oddzielnych
wycinanek jednobarwnych ( i l . 38). W odróżnieniu
jednak o d (twórczości A n n y Rybak — prace Kobusowej nie są t w o r e m t y l k o i n d y w i d u a l n y m , bo, j a k
w y n i k a z zabranych infbrmacjii, w y c i n a n k i tego r o ­
dzaju w y k o n y w a n o w przeszłości również w i n n y c h
wsiach w okolicy Piastowa (Górzmo, Łąki, Mroków,
Samorządki, K o b y l a Wola).
W y c i n a n k i pochodzące ściśle z obszaru Powiśla
otwocko-garwolińskiego dlzielą się na d w i e wyraźne
grupy. Grupa p o ł u d n i o w a , na którą — j a k do­
tychczas — składają się w y c i n a n k i .Rozalii Woźniak
i Zofii Gnyś, występuje w okolicy Podłęża, Rudy
Tarnowskiej
i ISamogoszczy. G r u p a
północna
zlokalizowana jest w okolicy Sobień Jezior, gdzie

tradycja w y c i n a n k i jest dotychczas najtrwalsza, gdzie
mieszka jeszcze najwięcej osób uprawiających w prze^
szłości wycinankarstwo i gdzie w y c i n a n k i występu­
ją w największym zróżnicowaniu f o r m i ornamen­
tów, w Wielu wypadkach typowych wyłącznie d l a
tego terenu. Te f o r m y w y c i n a n k i (lalka z kogutka­
m i , fryzy) i j e j ornamenty {strzałka, uliabniona ga­
łązka, ornament wilanowski) występują poza t y m j e ­
dynie w t z w . przez Grabowskiego
,podwarszawskiej
odmianie podstawowej", ściślej jednak przez autora
nie zlokalizowanej.
Czy więc „podwarszawska odmiana podstawowa"
i wycinanka l u d o w a z Powiśla otwocko-garwolińskie­
go n i e stanowią jednak jakiejś grupy wspólnej? Są­
dzę, że tak. Wycinanka omawianego przez nas obsza­
r u nie należy b o w i e m do t y p u w y c i n a n k i podlaskiej
(jak ją kwalifikował w cytowanej uprzednio pracy
Frankowski), a n i też n i e stanowi grupy odrębnej,
wydzielając się w sposób zdecydowany o d charakte-

231

��Wycinanki
„lalki"
z
Zambrzykowa
Starego, pow. Otwock, wyk. po 1955 г.:
II. 32. Wys. 32 cm. Wyk. A. Sabala.
II. 33. Wys. 21 cm. Wyk. R.
Kowal­
czyk. II. 34. Wys. 21,5 cm. Wyk. A. Sa­
bala. II. 35. Wys. 8 cm. Wyk. R. Ko­
walczyk.
II. 36. Wys. 23 cm. Wyk.
A. Sabała. II. 37. Wys. 33,5 cm. Wyk.
R.
Kowalczyk.

ru w y c i n a n k i sąsiadujących regionów. Przyjmując
więc terminologię autora „Wycinanki l u d o w e j " , gra­
nicę południowo-wschodnią 'podwarszawskiej odmia­
ny podstawowej należałoby przeprowadzić tak, aby
w j e j obrębie znalazła się wycinanka północnej części
Powiśla ctwocko-garwolińskiego, a zwłaszcza groma­
d y Sobienie Jeziory.
Dopiero w ramach typu podstawowego' w y c i n a n k i
podwarszawskiej można szukać cech szczególnych w y ­
cinanek z Powiśla otwooko-garwolińskiego. Nie jest
to bynajmniej łatwe, posiadany przez nas m a t e r i a l
reprezentuje wycinek nie dość reprezentacyjny, aby
na jego podstawie wyciągać wierzy telne w n i o s k i .
Istnieje niebezpieczeństwo przyjęcia cech i n d y w i d u a l ­
n y c h w y c i n a n k a r k i (np. Z. Połosak czy A. Sabały) za
Właściwość danego typu regionalnego. T r u d n o też n a ­
wet szkicowo zarysować rozwój historyczny tej w y ­
cinanki.
M i m o to można na podstawie
rozpatrywanego
przez nas materiału wyciągnąć pewne w n i o s k i co do
w y c i n a n k i grupy północnej z okolic Sobień Jezior.
Powiedzieliśmy już, że Zbliżone są one, a czasem
niemal identyczne z wycinanką grupy podwarszaw­
skiej. Dotyczy to zarówno typów: „lalek", „kogutów"
i fryzów, j a k i Charakterystycznego m o t y w u ornamentacyjnego, j a k i m jest „strzałka", ulistniony ażur,
tzw. ornament w i l a n o w s k i .

W porównaniu jednak z i n n y m i przykładami, w y ­
cinanki omawiane przez nas cechuje budowanie f o r m y
dużymi cięciami, widoczne zwłaszcza w kogutadh Zo­
f i i Połosak (il. 8, 10). Forma jest scalona, mało roz­
członkowana. Sylweta nie m a n i c z naturalistycznego
rysunku koguta czy postaci ludzkiej. Można t u mówić
0 architektonicznym budowaniu formy, gdzie w y ­
raźnie zarysowują się poszczególne człony — t a k
potraktowane są np. głowy, tułowie, spódnice w „lal­
k a c h " A. Sabały czy R. Kowalczyk. Charakterystyczne
jest przy t y m rodzaju myślenia plastycznego użycie
ażuru. Jest on wyraźnie skontrastowany, stosowany
raczej oszczędnie, ale z pełną świadomością jego
r o l i i działania. Niemal zawsze są t o akcenty białe
n a tle czarnym l u b to. ciemnym — i to też wyróż­
nia nasze w y c i n a n k i od innych, w których ażur
1 płaszczyzna papieru są równoważne (w wycinance
kurpiowskiej obserwować można i zjawisko o d w r o t ­
ne — dominanty ażuru). Gdy w y c i n a n k a jest wielo­
członowa, ornament ażurowy pełni funkcję s c a l a ­
j ą c ą —• w pasach poziomych złożonych z małych
rombków czy „listków" (il. 14, 22, 31, 32) oraz r o z ­
d z i e l a j ą c ą — w motywach ornamentalnych pio­
nowych, użytych na ogół b. oszczędnie (np. i l . 27, 34).
Ten sam element rombu, listka, strzałki, k r e s k i —
zdolny jest wyrażać wiele znaczeń. Ten sam r o m b
będzie n p . w „lalce" ( i l . 34) zarówno okiem j a k usta­
m i , brwią, ornamentem k i e c k i i t p .

233

�П. 38. Wycinanka
Wyk. A. Kobus.

wielobarwna,

wym. 43 X 35 ст.

Charakterystyczne jest też operowanie w dekoracji
w y c i n a n k i jedną jednostką ornamentalną — rombem,
strzałką, kreską — która buduje formę przez zagęsz­
czenie i powtarzanie, stwarzając nawet wrażenie o d ­

II. 39. Mapa ośrodków
otwocko-garwolińskim.

wycinankarskich

na

Powiślu

rębnej f a k t u r y np. spodni, spódnicy, b l u z k i , upierze­
nia, płotu. Pozwala to na uzyskanie wrażenia dużegobogactwa plastycznego wycinanki przy operowaniu
jedynie paroma elementami.

Fot.: B. Czarnecki — il. 8, 13—15, 35; S. Deptuszewski
— il. 1—7, 9—12, 16—21, 23—31, 33, 37, 38; T. Kaźmierski — il. 22; E. Tomczyk-Koziowska
— il. 32, 34, 36.

Krucyfiks.
Murawicki,

Anatoliusz

Wyk.
Wincenty
Czaplinek.

Czerepiński

W I N C E N T Y
MURAWICKI
R Z E Ź B I A R Z
L U D O W Y
Z
K O S Z A L I Ń S K I E G O
W miarę, j a k stabilizuje się życie na Ziemiach
Zachodnich i postępuje zadomowienie osiadłej t a m
ludności, zaczynamy obserwować pojawianie się tu
i ówdzie czynnych ośrodków ludowej twórczości pla­
stycznej. Zaczynają dymić świeżo zbudowane piece
garncarskie, stukać tkackie krosna, a od czasu do
czasu u j a w n i a się rzeźbiarz ludowy.

234

�T a k i m właśnie świeżo u j a w n i o n y m twórcą w gro­
nie artystów ludowych, pracujących na Ziemiach
Zachodnich jest Wincenty M u r a w i c k i , zamieszkały
obecnie w Czaplinku, w województwie koszalSńskim.
M u r a w i c k i urodził się w r o k u 1900 w Mińsku Ma­
zowieckim, do Czaplinka zaś przybył w 1945 r.
z Holszan w pow. oszmiańskim, koło W i l n a , gdzie
ostatnio przebywał. Rzeźbiarz nasz jest samoukiem.
Pochodząc z irodziny robotniczej, w której nie było
żadnych tradycji rzeźbiarskich, rozpoczął M u r a w i c k i
swą artystyczną pracę w 17 r o k u życia, od w y r o b u
drewnianych zabawek. Były t o różnego rodzaju zwie­
rzęta, wykonywane d l a zarobku.
Rzeźbą figuralną zajął się M u r a w i c k i po raz
pierwszy dopiero w Czaplinku, gdzie wyrzeźbił sze­
reg świątków, a między n i m i Chrystusa na krzyżu,
przedstawionego na załączonej ilustracji. K r u c y f i k s
ten jest reprezentacyjnym przykładem artystycznych
osiągnięć MurawiCkiegO. Figura Chrystusa, wysoka
na 80 cm, wykonana z drewna lipowego, olejno ma­

lowana, u j a w n i a szereg błędów w proporcjach anato­
micznych. Zwraca t u uwagę zbyt duża głowa, nad­
mierne wydłużenie rąk, nogi za krótkie w stosunku
do korpusu. Realistycznie potraktowane napięcie m u skułów rąk pozostaje w kompletnej sprzeczności ze
stylizacją widoczną w sposobie ujęcia k l a t k i pier­
siowej. Sprzeczności t y c h zestawień są dosyć typowe
dla pewnej kategorii l u d o w y c h krucyfiksów, podob­
nie j a k pewna nieporadność w t r a k t o w a n i u dłoni
i stóp. Wyraźnie l u d o w y jest również sposób ujęcia
twarzy stypizowanej, bezekspresyjnej, jakby uśpionej,
o n i s k i m czole, płytkich oczodołach, wydłużonym n o ­
sie, owalnych, nieco obwisłych policzkach i mało
wydatnej brodzie. Dużą, elipsowatą głowę otaczają
krótkie, schematycznie potraktowane włosy.
Murawieki,, który j a k przystało p r a w d z i w e m u ,
ludowemu twórcy, pracuje wyłącznie dla potrzeb
swego wiejskiego środowiska, dotychczas nie 'brał
udziału w konkursach ani też w wystawach sztuki
ludowej.
,
i

Fot. w 1959 r. A.

Czerepiński

I I . 1. Podpora
ambony
w Pomianowie,
pow.
Białogard. 11. 2. Mojżesz — podpora
ambony
w Ostre-Bardo,
pow. Świdwin.
i

Jadwiga

i Anatoliusz

Czerepińscy

LUDOWA AMBONA Z POMIANOWA
W WOJEWÓDZTWIE KOSZALIŃSKIM
W a r t y k u l e M a r i i PrzeźdźieCkięj o ludowych rzeź­
bach z X V I I I w i e k u — w „Polskiej Sztuce Ludo­
w e j " , 1959, n r 4 — omawiana jest m . i n . ludowa
ambona z Kraszewa (1726 г.), wsparta na pełnej rzeź­
bie klęczącego anioła. Jest to rozwiązanie logiczne
ze względu na w y m o g i statyki, gdyż ambony ludowe,
wykonane z grubych desek l u b — j a k w Krasze­
wie —• drążone w p n i u drzewa, mają znaczny ciężar.
Przykład podobnego oparcia ambony na rzeźbie
pełnej znajdujemy w Pomianowie pod Białogardem
w w o j . koszalińskim.

2

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10676" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10654">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/b437c1aed3fe7fc293cbaa397bd58111.pdf</src>
        <authentication>32225bb618d1c930da5365649585cdd1</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127231">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3466</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127232">
                <text>1980</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127233">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3249</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127234">
                <text>Wycinanki podwarszawskie Zofii Świderskiej / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1980 t.34 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127235">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1980 t.34 z.1, s.31-38</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127236">
                <text>Śledziewski, Antoni</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127237">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127238">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127239">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127240">
                <text>I

. Antoni Śledziewski

WYCINANKI PODWARSZAWSKIE
ZOFII ŚWIDERSKIEJ

\*ш &lt;m ш *

П. 1. Z o f i a

Swiderska

przy

m

-m m

m

-*» m&lt;

m

pracy.

Zofia Swiderska z G o ź l i n a G ó r n e g o w g m i n i e Wilga
jest obecnie j e d n ą z n a j c i e k a w s z y c h
indywidualności
artystycznych wśród
wycinankarek Powiśla
Otwocko-Garwolińskiego. Dla osób zajmujących się sztuką l u ­
d o w ą o p i n i a taka m o ż e b y ć nieco z a s k a k u j ą c a , ponie­
w a ż w y c i n a n k i S w i d e r s k i e j s ą s t o s u n k o w o m a ł o znane.
W p r a w d z i e pewna ich liczba znajduje się w zbiorach
m u z e ó w etnograficznych w Toruniu i Warszawie, muze­
ó w o k r ę g o w y c h w P ł o c k u i Siedlcach oraz w m u z e u m
r e g i o n a l n y m w Ł u k o w i e i w z o r c o w n i C e p e l i i , ale n i e
upoważniają
one, b y ć m o ż e , do f o r m u ł o w a n i a
takiej
opinii. Ponadto n i e k t ó r e w y c i n a n k i
Zofii
Swiderskiej
s p r z e d t r z e c h l u b c z t e r e c h l a t w z b u d z a j ą w e m n i e szereg
wątpliwości
i wyjaśnię
dalej
dlaczego.
Ale
właśnie
około d w ó c h lat t e m u n a s t ą p i ł dosyć istotny zwrot w
jej w y c i n a n k a r s k i e j t w ó r c z o ś c i . Przemiana ta, polega­
j ą c a na
świadomym
p o w r o c i e do d a w n y c h
wzorów,
pozwala m i e ć nadzieję, że istnieje m o ż l i w o ś ć u t r z y m a ­
nia lub nawet p r z y w r ó c e n i a stricte tradycyjnego w y ­
cinankarstwa, jeżeli t y l k o znajdzie się f o r m ę w s p ó ł p r a ­
cy w y c i n a n k a r e k z l u d ź m i ś w i a d o m y m i i s t o t y w y c i n a n ­
ki, znającymi tradycyjne formy
regionalne.
Zofia
Swiderska
wycina od młodości. Urodziła
się
8 k w i e t n i a 1899 r . w S z y m o n i e w i c a c h , g m . S o b i e n i e - J e ziory, a w i ę c w c e n t r u m P o w i ś l a
Otwocko-Garwolińskiego, ż y w e g o w t e d y o ś r o d k a w y c i n a n k a r s t w a . M a t k a
jej, A n t o n i n a Ciara z d o m u Kasprzak, urodzona około
1880 r o k u w Z a m b r z y k o w i e w t e j ż e g m i n i e , b y ł a t a k ? e
— i to podobno szeroko z n a n ą — w y c i n a n k a r k ą , a po-

nadto h a f t o w a ł a
i r o b i ł a ł a d n e p i s a n k i . Jej
pracami
artystycznymi i n t e r e s o w a ł y się ó w c z e s n e społeczne orga­
nizacje m ł o d z i e ż o w e i kobiece. Zofia Swiderska p a m i ę t a ,
ż e jeszcze p r z e d p i e r w s z ą w o j n ą ś w i a t o w ą m a t k a j e j
b y ł a k i l k a k r o t n i e zapraszana, n a j a k i e ś z e b r a n i a i w y ­
s t a w y do W a r s z a w y n a u l . K o p e r n i k a , - g d z i e z a w o z i ł a
w t e d y swoje w y c i n a n k i , hafty i pisanki. W e d ł u g o p i n i i
Swiderskiej — najstarszej z siedmiu c ó r e k
Antoniny
Ciary — ż a d n a z nich nie d o r ó w n u j e zdolnościami arty­
s t y c z n y m i swojej matce, c h o ć jedna z sióstr, mieszka­
j ą c a obecnie w e w s i W r o c k i w w o j . t o r u ń s k i m , jest
zdolną h a f c i a r k ą z a j m u j ą c ą się w y k o n y w a n i e m f r y w o litek, s z y d e ł k o w a n i e m itp.
Wyniosła więc z d o m u Swiderska artystyczne zain­
teresowania i d o ś w i a d c z e n i e w y c i n a n k a r s k i e swojej mat­
k i . Piszę ś w i a d o m i e o zainteresowaniach
artystycznych,
p o n i e w a ż S w i d e r s k a od n a j w c z e ś n i e j s z e j m ł o d o ś c i sporo
uwagi poświęca „ r y m o w a n i u " , t j . u k ł a d a n i u wcale zgrab­
nych satyrycznych w i e r s z y k ó w ; dosyć wcześnie
za­
c z ę ł a r ó w n i e ż w y s t ę p o w a ć w a m a t o r s k i m t e a t r z y k u oraz
ś p i e w a ć w k o ś c i e l n y m c h ó r z e i k o n t y n u o w a ł a te z a j ę ­
cia p r z e z k i l k a l a t , n a w e t j a k o m ę ż a t k a . M i a ł a i m a
d o t y c h c z a s z n a k o m i t ą p a m i ę ć ; d z i ś jeszcze p o t r a f i o d ­
t w o r z y ć c a ł e m o n o l o g i i p a r t i e s w o i c h r ó l ze s z t u k w y ­
s t a w i a n y c h w czasie p i e r w s z e j w o j n y ś w i a t o w e j l u b po
wyzwoleniu.
Recytuje
i śpiewa
c h ę t n i e . A l e przede
wszystkim wycina.
1

Początki jej
m i a ł a 10, m o ż e

wycinankarstwa sięgają czasów,
gdy
11 l a t . W t e d y n a ś l a d o w a ł a m a t k ę . 11

31
I

�II.

3. Lalka,

w y m . 28 X 14,5

c m . I I . 4. Lalki
podwójne
z czterema
stawy, w y m . 28 X 22 c m .

l i s t o p a d a 1919 r . w y s z ł a za m ą ż za A n d r z e j a S w i d e r ­
skiego i z a m i e s z k a ł a w G o ź l i n i e G ó r n y m o d d a l o n y m od
S z y m o n i e w i c z a l e d w i e o 4 k m . P r z e z p e w i e n czas w y ­
c i n a ł a n a d a l d l a siebie i d l a i n n y c h k o b i e t , a ż d o czasu
gdy strojenie izb stało się niemodne. A l e — j a k .wspo­
m i n a — l u b i ł a czasem p o w y c i n a ć c o ś „z g ł o w y " , za­
r ó w n o d l a s i e b i e , j a k i d l a k o g o ś z r o d z i n y l u b po
p r o s t u po t o , a b y p o k a z a ć t o d z i e c i o m s z k o l n y m . W o k ­
r e s i e m i ę d z y w o j e n n y m w y c i n a ł a jeszcze c z a s a m i i s t r o i ł a
w y c i n a n k a m i s w o j ą i z b ę . P o w o j n i e do w y c i n a n k a r s t w a
w r ó c i ł a s t o s u n k o w o p ó ź n o , p o n i e w a ż n i e d o t a r ł y do n i e j
wiadomości
o organizowanej
w 1956 r o k u
wystawie
sztuki ludowej p o w i a t ó w Garwolin i R y k i , a potem w
r o k u 1963 w y s t a w i e w y c i n a n e k k o ł b i e l s k i c h i z P o w i ś l a
O t w o c k o - G a r w o l i ń s k i e g o . Dopiero na p r z e ł o m i e lat sześć­
d z i e s i ą t y c h i s i e d e m d z i e s i ą t y c h d o w i e d z i a ł a się, że w o d -

32

kogutami

•»&gt;»»»

«»:eceeeee

u

pod­

««««C'C

жтхт

�П. 5. Lalka

z

dwoma

kogutami,
w y m . 26 X 17 c m . I I . 6. Lalki
kogutami
u podstawy,
w y m . 28 X 19,5 c m .

d a l o n y c h o p a r ę k i l o m e t r ó w od G o ż l i n a Sobieniach K i e l czewskich m i e s z k a j ą d w i e kobiety, k t ó r y c h
wycinanki
b y ł y j u ż na w y s t a w a c h i s ą t e r a z k u p o w a n e p r z e z m u z e a
i W y d z i a ł K u l t u r y Prezydium W R N w Warszawie. Fakt,
że k t o ś interesuje się d a w n y m i w y c i n a n k a m i , z m o b i l i ­
z o w a ł j ą do p r a c y . N a j p i e r w , , p r z y p o m i n a ł a " sobie s w o j e
stare w z o r y , w y c i n a j ą c po p r o s t u z b i a ł e g o p a p i e r u ,
j a k i m i a ł a pod
ręką, a potem poprosiła
mieszkającą
w Piastowie córkę o kupienie kolorowego papieru glans o w a n e g o . W n i e d ł u g i m czasie j e j w y c i n a n k i
znalazły
się w d o m u k u l t u r y w G a r w o l i n i e , a w r o k u 1973 n a
konkursie i pokonkursowej w y s t a w i e sztuki ludowej po­
łudniowego
Mazowsza, zorganizowanej
w
Garwolinie
przez W y d z i a ł K u l t u r y P r e z y d i u m W R N w W a r s z a w i e ,
przy współudziale w y d z i a ł ó w o ś w i a t y i k u l t u r y rad na­
rodowych w Garwolinie, Grodzisku Maź., Grójcu, M i ń s k u

podwójne

z

dwoma

o

33

�Maz., O t w o c k u , Piasecznie i W o ł o m i n i e . N a w y s t a w i e tej
Ś w i d e r s k a o t r z y m a ł a j e d n ą z trzech pierwszych nagród,
a w tekście katalogu wystawy już wtedy została określo­
na jako jedna z n a j w y b i t n i e j s z y c h w y c i n a n k a r e k .
2

Z p o c z ą t k u w y c i n a ł a tradycyjne, grubo cięte
lalki,
koguty i gwiazdy. A l e S w i d e r s k a jest o b d a r z o n a w y j ą t ­
k o w y m temperamentem
twórczym, lubi
eksperymento­
w a ć i p o s z u k i w a ć . S z u k a j ą c coraz to n o w y c h w z o r ó w
— c h y b a n i e bez s u g e s t i i k o g o ś z k r ę g u o d b i o r c ó w , bo
wycinanki
s w o j e c h ę t n i e p r z e k a z y w a ł a do s z k o ł y , na
p l e b a n i ę , do ś w i e t l i c i o f i a r o w y w a ł a z n a j o m y m — za­
częła w p r o w a d z a ć elementy naturalistyczne i obce m i e j ­
s c o w e j t r a d y c j i , j a k n p . wiewiórki
i zajączki,
chabry,
wisienki
i t p . ( i l . 2), a do t r a d y c y j n y c h g w i a z d u l e p s z e ­
nia techniczno-artystyczne w postaci r ó w n y c h , o k r ą g ł y c h
„okienek", w y k o n y w a n y c h przy pomocy biurowego dziurk a c z a ( i l . 15).
Zofię S w i d e r s k ą i jej w y c i n a n k i znam od ponad
pięciu lat. G d y w ś r ó d jej n o w y c h p o m y s ł ó w z a c z ą ł e m
d o s t r z e g a ć e l e m e n t y o d d a l a j ą c e te w y c i n a n k i o d miejsco­
wej t r a d y c j i , a s t w a r z a j ą c e p e w i e n t y p w y c i n a n k i — by
t a k rzec — a u t o r s k i e j , i n d y w i d u a l n e j , z a c z ą ł e m z a c h ę ­
c a ć i c h a u t o r k ę do p o w r o t u d o f o r m t r a d y c y j n y c h . B e z
w a h a n i a o d r z u c i ł a S w i d e r s k a d z i u r k a c z , ale n i e m o g ł a
rozstać się z w i e w i ó r k a m i , zajączkami, chabrami i w i ­
sienkami, k t ó r e nadal, obok k o g u t k ó w i lalek, w p r o w a ­
d z a ł a do s w o i c h g w i a z d , p o n i e w a ż w i e l e o s ó b
ceniło
i ceni w ł a ś n i e w y c i n a n k i
z tego r o d z a j u m o t y w a m i .
P r z y j e c h a ł e m k i e d y ś do S w i d e r s k i e j ze s p o r ą k o l e k c j ą
wycinanek z Powiśla
Otwocko-Garwolińskiego,
z lat
1956—63, w t y m z w y c i n a n k a m i w y k o n a n y m i p r z e z A n n ę
Sabałę i Rozalię Kowalczyk z Zambrzykowa, wycinank a r k i o d d a w n a w y s o k o cenione przez S w i d e r s k ą ; b y ł y
one n i e m a l r ó w i e ś n i c a m i j e j m a t k i , urodzonej t a k ż e w
Z a m b r z y k o w i e . Ponadto p o k a z a ł e m jej stare w y c i n a n k i
^ p o d w a r s z a w s k i e " r e p r o d u k o w a n e w Wycinance
ludowej
J ó z e f a G r a b o w s k i e g o oraz w 4 n u m e r z e „ P o l s k i e j S z t u k i
L u d o w e j " z 1962 r. O c z y w i ś c i e , p o k a z y w a n y m w y c i n a n ­
k o m t o w a r z y s z y ł o d p o w i e d n i komentarz. Swiderska szyb­
k o p o j ę ł a i s t o t ę s p r a w y i p r z y p o m n i a ł a .sobie s t a r e w z o ­
r y , k t ó r e , j a k jej się z d a w a ł o , nie m o g ł y teraz b y ć j u z
m o d n e i d l a t e g o p o s z u k i w a ł a n o w o ś c i . N i e d ł u g o po t y m
s p o t k a n i u o t r z y m a ł e m o d Ś w i d e r s k i e j o k o ł o 40 w y c i ­
nanek, z k t ó r y c h ponad p o ł o w ę s t a n o w i ł y różne poje­
dyncze i p o d w ó j n e l a l k i , p a r y k o g u t ó w oraz k o m p o z y ­
cje l a l e k i k o g u t ó w d o s y ć p o d o b n e do t y c h , k t ó r e w y c i ­
nały Kowalczykowa i Sabałowa z Zambrzykowa. A l e
od razu w t y c h w y c i n a n k a c h S w i d e r s k i e j z a z n a c z y ł się
j e j w ł a s n y , i n d y w i d u a l n y s t y l . P r z y z a c h o w a n i u t e j sa­
m e j , o g ó l n e j f o r m y k o g u t ó w czy l a l e k w y r a ź n i e w i d o c z ­
n y jest w ł a ś c i w y j e j o d r ę b n y i samodzielny s p o s ó b zdo­
bienia ich p ł a s z c z y z n y przy pomocy e l e m e n t ó w
także
p o w s z e c h n i e t u t a j z n a n y c h , ale k o m p o n o w a n y c h w u k ł a ­
dy nieco inne, h a r m o n i j n i e dostosowane do w i e l k o ś c i
płaszczyzny. Nawet te lalki, k t ó r e w y d a j ą się b y ć pra­
w i e p o w t ó r z e n i e m n i e k t ó r y c h l a l e k S a b a ł o w e j czy K o w a l c z y k o w e j , zawsze r ó ż n i ą się nieco o d t a m t y c h k s z t a ł ­
t e m i przede w s z y s t k i m sposobem a ż u r o w a n i a ich p ł a s z ­
czyzny i t r a k t o w a n i a r ó ż n y c h s z c z e g ó ł o w y c h e l e m e n t ó w .
P o n a d t o p e w n e f o r m y p o d w ó j n y c h lalek z
kogutkami
o r a z kogutów
na płotkach
nie b y ł y m i d o t ą d znane w
o g ó l e , c h o ć i c h z w i ą z e k z m i e j s c o w ą t r a d y c j ą jest n i e ­
w ą t p l i w y . N i e b y ł y to w i ę c kopie w y c i n a n e k , k t ó r e ] e j
w t e d y p o k a z y w a ł e m , ale jej w ł a s n e p o m y s ł y odpowiada­
j ą c e j e d y n i e o g ó l n e m u c h a r a k t e r o w i w y c i n a n e k z tego
terenu, t j . takich, j a k i e z n a j d u j ą się w zbiorach k r a k o w ­
skiego m u z e u m etnograficznego oraz tych, k t ó r e z o s t a ł y
w y k o n a n e w l a t a c h 1956—63 p r z e z w y c i n a n k a r k i z Z a m b ­
r z y k o w a , Z u z a n o w a i S o b i e ń J e z i o r , a k t ó r y c h c z ę ś ć po
w y s t a w i e w G a r w o l i n i e z n a l a z ł a się w zbiorach P a ń s t w o ­
3

wego

Etnograficznego

w

Warszawie,

gdzie

się

znajdują.

P r z y g o t o w u j ą c w u b i e g ł y m roku dla W y d z i a ł u K u l t u r y
i S z t u k i U r z ę d u W o j e w ó d z k i e g o w S i e d l c a c h 50 e g z e m p ­
l a r z y a l b u m u z a w i e r a j ą c e g o po 25 o r y g i n a l n y c h w y c i ­
n a n e k l u d o w y c h z w o j . siedleckiego b y ł e m w s t a ł y m
k o n t a k c i e ze S w i d e r s k ą — i i n n y m i w y c i n a n k a r k a m i
z Powiśla Otwocko-Garwolińskiego
(które w
większej
części leży obecnie w granicach w o j . siedleckiego) —
i miałem wtedy możliwość dosyć dokładnego
poznania
j e j t e c h n i k i w y c i n a n i a oraz o k o l i c z n o ś c i , w j a k i c h r o ­
dziły się n i e k t ó r e formy wycinanek.
D o a l b u m u tego w y k o n a ł a
Swiderska
p o n a d 200
wycinanek, a w i ę c ilość, k t ó r a pozwala j u ż na o c e n ę
c a ł e g o j e j dotychczasowego d o ś w i a d c z e n i a i d o r o b k u oraz
r ó ż n o r o d n o ś c i w y k o n y w a n y c h f o r m i stosowanych
mo­
t y w ó w zdobniczych. Wszystkie w y c i n a n k i
Swiderskiej,
tak jak wszystkie wycinanki z Powiśla Otwocko-Garwo­
l i ń s k i e g o , są j e d n o b a r w n e , a j e d y n y m i e l e m e n t a m i zdob­
niczymi p o w i e r z c h n i k o g u t k ó w i lalek są odpowiednio
k o m p o n o w a n e u k ł a d y d r o b n y c h w y c i ę ć . W ś r ó d tej d u ż e j
kolekcji najczęściej w y s t ę p u j ą c y m i i najciekawszymi for­
m a m i są — t a k t y p o w e dla tego t e r e n u — k o g u t k i
i lalki w różnych kombinacjach. Wśród wykonywanych
obecnie wycinanek Swiderskiej szczególnie
interesują­
ce, b a r d z o s t a r a n n e p o d w z g l ę d e m t e c h n i c z n y m i h a r ­
m o n i j n e w o g ó l n e j k o m p o z y c j i s ą j e j koguty
podwójna
(„całujące
s i ę " ( i l . 13), k t ó r y c h
podstawę
stanowi
p o z i o m y , bogato a ż u r o w y f r y z b ę d ą c y
rozbudowanym
i dalece j u ż p r z e k s z t a ł c o n y m p ł o t k i e m , na j a k i m stoją
n i e k t ó r e w c z e ś n i e j s z e koguty z P o w i ś l a , w s z c z e g ó l n o ś c i
Anny Sabały z Zambrzykowa i Zofii Grzędy z Sobień
Kiełczewskich. Drugą, również interesującą formą tych
w y c i n a n e k s ą p o j e d y n c z e i p o d w ó j n e lalki, b a r d z o c z ę s t o
ł ą c z o n e z kogutami
i p o s i a d a j ą c e ś m i a ł e , o d c h o d z ą c e od
n a t u r a l i z m u k s z t a ł t y ( i l . 3—6, 8). W s z y s t k i e
wycinanki
Świderskiej — tak zresztą jak wycinanki z Powiśla Ot­
wocko-Garwolińskiego w ogóle — m o ż n a by sklasyfiko­
w a ć w cztery podstawowe g r u p y , z k t ó r y c h k a ż d a jest
jeszcze z r ó ż n i c o w a n a w e w n ę t r z n i e i d a j e s i ę u p o r z ą d k o ­
w a ć w e d ł u g dalszych, szczegółowych rozróżnień.
4

Tymi
koguty,
nia

czterema

gwiazdy

się w y r a ź n i e

1 — lalki

podstawowymi

i drzewka
pięć

pojedyncze

grupami

{rózgi).

Wśród

następujących
bez

kogutów,

będą:
lalek

lal':i,
wyróż­

odmian:
o rękach

wygiętych

ł u k o w a t o i o p u s z c z o n y c h w d ó ł ( i l . 3)
2 — l a l k i p o j e d y n c z e , k t ó r y c h p o d n i e s i o n e do g ó r y r ę c e
p r z e c h o d z ą nad g ł o w ą w p a r ę p o ł ą c z o n y c h dzio­
bami kogutóu; (forma typowa dla wycinanek k o ł b i e l s k i c h i z P o w i ś l a O t w o c k o - G a r w o l i ń s k i e g o ( i l . 5)
3 — lalki

podwójne

(„tańczące"),

których

podniesione

d o g ó r y r ę c e n i e p r z e c h o d z ą w p a r y k o g u t ó w , lecz
z e w n ę t r z n e pozostają wolne, a w e w n ę t r z n e są po­
ł ą c z o n e ze s o b ą
4 — lalki p o d w ó j n e z kogutkami nad głową, będące

po­

niekąd
rytmicznym
powtórzeniem
lalek
pojedyn­
c z y c h z k o g u t k a m i , ale o d t a m t y c h d o s y ć r ó ż n e
w k s z t a ł t a c h ( i l . 8)
5 — l a l k i p o d w ó j n e , k t ó r y c h podniesione do g ó r y r ę c e
n i e p r z e c h o d z ą w p a r y k o g u t ó w , lecz s ą p o ł ą c z o n e
j a k w t a ń c u ( o d m i a n a 3), a k o g u t y — d w a l u b
c z t e r y — s t a n o w i ą i c h p o d s t a w ę , ( i l . 6).
Różnice w k s z t a ł t o w a n i u podstawy pozwalają
wydzie­
lić d w a w a r i a n t y w y c i n a n e k t e j g r u p y : a — l a l k i sto­
j ą c e n a c z t e r e c h k o g u t a c h ( i l . 4), b — l a l k i s t o j ą c e na
d w ó c h kogutach, d w u k r o t n i e większych od k o g u t ó w po­
c z w ó r n y c h ( i l . 6).

aż

34

Muzeum

do d z i ś

T e p i e r w s z e s ą c i ę t e w / g t r z e c h osi s y m e t r i i o d

góry

do

tylko

wysokości

płotka

(który

zawsze

jest

cięty

�7

II.

7. Dwa

kogutki,

wym.

10X20,5

cm.

I I . 8. L,alki

podwójne

z kogutami,

wym.

19X29

cm.

�П. 9. Dwa

koguty,

w g . j e d n e j , g ł ó w n e j osi s y m e t r i i ) , a w i ę c d w i e s y m e t ­
ryczne p o ł o w y lalki o d p o w i a d a j ą
dwóm
symetrycznie
u s t a w i o n y m k o g u t o m (boczne osie s y m e t r i i b i e g n ą p r z e z
ś r o d e k l a l k i ) . L a l k i t y p u „ b " c i ę t e s ą w e d ł u g t r z e c h osi
s y m e t r i i t y l k o do w y s o k o ś c i k o g u t ó w , k t ó r e j u ż w ; a z
z p o d s t a w ą ( p ł o t k i e m ) cięte są t y l k o w g . jednej (głównej)
osi s y m e t r i i , a p a r a s y m e t r y c z n y c h k o g u t ó w o d p o w i a d a
parze s y m e t r y c z n y c h lalek. K o g u t y p o d w ó j n e s ą ponadto
a ż u r o w a n e , podczas gdy o p o ł o w ę mniejsze k o g u t y po­
c z w ó r n e nie d a j ą j u ż takiej m o ż l i w o ś c i i p ł a s z c z y z n a
i c h p o z o s t a j e n i e o r n a m e n t o w a n a . Jest t o b a r d z o ś m i a ł e
i ciekawe p o ł ą c z e n i e d w ó c h w y c i n a n e k , w g r u n c i e rze­
czy s a m o d z i e l n y c h , p o n i e w a ż k o g u t y t a k i e — i to za­
r ó w n o p o d w ó j n e j a k i p o c z w ó r n e — w postaci z u p e ł n i e
p o d o b n e j , w y s t ę p u j ą j a k o w y c i n a n k i o d r ę b n e ( n p . i l . 7,
U).
W ś r ó d kogutów
l u b w y c i n a n e k , w k t ó r y c h koguty s ą
m o t y w e m d o m i n u j ą c y m , w y r ó ż n i ć m o ż n a cztery n a s t ę p u ­
jące odmiany:
1 — koguty

podwójne

(„całujące

się") stojące

na

sto­

sunkowo wąskiej i skromnie a ż u r o w a n e j
podsta­
w i e , k t ó r y c h c a ł y t u ł ó w i szyja p o z o s t a j ą bez j a ­
kichkolwiek
w y c i ę ć , a j e d y n i e z b l i ż o n y do
koła
ogon posiada p i ę ć l u b siedem p r o s t y c h , p i o n o w y c h
lub lekko skośnych wycięć tworzących m o t y w zbli­
ż o n y do k o ł a ( i l . 9)
2 — k o g u t y p o d w ó j n e (znacznie w i ę k s z e ) s t o j ą c e na bo­
gato a ż u r o w a n e j p o d s t a w i e i a ż u r o w a n e w z d ł u ż t u ­
ł o w i a i szyi, k t ó r y c h f a n t a z y j n i e w y g i ę t e
ogony
złożone są z jednego l u b d w ó c h d r o b n o s t r z ę p i o n y c h
p i ó r ( i l . 13)
3 — kompozycje

pasowe

złożone

z dwóch

połączonych

p i o n o w o f r y z ó w , z k t ó r y c h k a ż d y s k ł a d a s i ę z czte­
r e c h l u b s z e ś c i u k o g u t ó w o d d z i e l o n y c h od siebie
w ą s k ą , s k r o m n i e a ż u r o w a n ą p o d s t a w ą , a oba pasy
k o g u t ó w s t o j ą n a f r y z i e szeroko i b o g a t o a ż u r o w a ­
nym
4 — k o m p o z y c j e pasowe z ł o ż o n e aż z czterech par
t ó w umieszczonych nad s o b ą p i ę t r o w o , k t ó r y c h
stawy

36

stanowią

dosyć

szerokie

i bogato

kogu­
pod­

ażurowane

w y m . 12 X 28

fryzy

cm.

(plotki),

takie

jak

przy

parach

kogutów

od­

m i a n y d r u g i e j ( i l . 10)
Gwiazdy

Świderskiej

występują

w

dwóch

zasadniczych

odmianach t j . :
1 — j a k o g w i a z d y o k r ą g ł e ( k o ł a ) ( i l . 15)
2 — j a k o g w i a z d y „ r o g o w e " ( k w a d r a t y ) ( i l . 12), k t ó r y c h
miejscowa
nach
i

nazwa

wywodzi

izb zawieszane

były

się

stąd,

że

zwykle rogami

dołu, a nie jak k w a d r a t y , t j . równolegle

ścian. W y s t ę p u j e
rych

formą

wody mają

tutaj

wyjściową

także odmiana
jest

koło,

kształt gwiazd ośmio

ale
lub

na

ścia­

do

góry

do

linii

gwiazd, k t ó ­
których

ob­

szesnastopro-

miennych.
W y c i n a n k i grupy ostatniej, czyli drzewka, nie w y ­
różniają się a n i ilościowo ani j a k o ś c i o w o w dotychcza­
s o w y m d o r o b k u a r t y s t y c z n y m Ś w i d e r s k i e j . S ą to n a j ­
c z ę ś c i e j s t o s u n k o w o d u ż e g o f o r m a t u ( o k o ł o 30 X 20 c m )
p o ł ą c z e n i a k o g u t ó w i r ó ż n y c h m o t y w ó w r o ś l i n n y c h , ale
tak już odrealnionych, że m a ł o p r z y p o m i n a j ą c y c h drzew­
ko. W tej grupie m o ż n a w y r ó ż n i ć t y l k o d w i e o d m i a n j ,
tj. z dominującym lub wyłącznym motywem roślinnym,
albo
z
dominującym
motywem
kogutów.
Podsta­
w ą drzewek drugiej o d m i a n y są z w y k l e t a k ż e
dwa
l u b cztery k o g u t y s t o j ą c e na a ż u r o w y m pasie. O s o b n ą
i wg. innych kryteriów wydzieloną grupę
wycinanek
Swiderskiej, s t a n o w i ą miniaturowe koguty i lalki w po­
staci
dh'.gich
a
wąskich
fryzów.
Świderska
wy­
k a z a ł a się t u t a j z n a k o m i t ą t e c h n i k ą cięcia, s t o s u j ą c -adziwiającą rozmaitość form. Niektóre z tych fryzów ma­
ją
zaledwie
po
dwa
i pół centymetra
szerokości,
d ł u g o ś ć i c h k s z t a ł t u j e s i ę w g r a n i c a c h 20—25 c m , z cze­
go n a a ż u r o w a n ą p o d s t a w ę p r z y p a d a z a l e d w i e 1 c-n,
a n a w y c i ę c i e pasa k o g u t k ó w , t y l k o p ó ł t o r a c e n t y m e t r a .
Wycinanki Świderskiej, a szczególnie koguty i lalki,
r e p r e z e n t u j ą stosunkowo d u ż ą rozmaitość f o r m i róż­
n o r o d n o ś ć m o t y w ó w zdobniczych. S ą przy t y m w y k o ­
n y w a n e bardzo starannie pod w z g l ę d e m
technicznym,
m i m o że Ś w i d e r s k a nie jest s t a ł y m d o s t a w c ą do S p ó ł ­
dzielczego Zrzeszenia W y t w ó r c ó w R ę k o d z i e ł a L u d o w e g o
i A r t y s t y c z n e g o (jest j e g o c z ł o n k i e m od l i s t o p a d a 1974 i . )
k t ó r e stawia pewne w y m a g a n i a techniczne, choć — jak

�П. 10. Koguty,
w y m . 27 X 17,5 c m . П. 11.
Szla­
czek, w y m . 5 X 20 c m . П. 12. G w i a z d o r o g o i i ' a .
w y m . 20 X 20 c m .

mi

się zdaje — nie

stawia r ó w n y c h

im wymagań

etno­

graf iczno-artystycznych.
W y c i n a n k a r s t w u s w e m u S w i d e r s k a oddana jest c a ł ą
d u s z ą . W y c i n a n i e d l a z a r o b k u , bo j e s t s y t u o w a n a b a r ­
dzo d o b r z e , ale w y ł ą c z n i e d l a p r z y j e m n o ś c i . O p o w i a d a ­
ł a m i , j a k t o po m o j e j u n i e j w i z y c i e z k o l e k c j ą sta­
r y c h w y c i n a n e k , d ł u g o w n o c y n i e m o g ł a z a s n ą ć , bo
przypominała
sobie w s z y s t k i e s t a r e w z o r y .
Wreszcie
w s t a ł a i p a r ę n o c n y c h godzin s p ę d z i ł a na
wycinaniu
d a w n y c h k o g u t ó w i lalek. Gdy się jej nie
podobały,
to n i s z c z y ł a j e bez w a h a n i a i p r ó b o w a ł a z r o b i ć ł a d n i e j ­
sze. Jest w y m a g a j ą c a w s t o s u n k u do siebie s a m e j i c i e ­
szy s i ę , g d y j e j w y c i n a n k i w z b u d z a j ą z a i n t e r e s o w a n i e .
Brała udział w konkursach i wystawach wojewódzkich
w l a t a c h 1976, 77 i 79 o r g a n i z o w a n y c h w S i e d l c a c h i Ł u ­
k o w i e , gdzie o t r z y m y w a ł a t y l k o pierwsze i d r u g i e na­
grody. W p r a w d z i e w r o k u u b i e g ł y m na d u ż y m o g ó l n o ­
polskim konkursie w Toruniu otrzymała tylko wyróż­
n i e n i e , ale, j a k i n f o r m o w a ł a m n i e z a r a z po
wysłaniu
s w o i c h p r a c , a jeszcze z n a c z n i e p r z e d d e c y z j ą j u r y , w y ­
c i n a n k i te b y ł y w y k o n a n e w p o ś p i e c h u i m i a ł y w z o r y ,
z k t ó r y c h nie b y ł a zadowolona. Ponadto znaczna ich
część u l e g ł a w drodze l i c z n y m uszkodzeniom (informacja
organizatorów
konkursu),
co
prawdopodobnie
miało
w p ł y w n a i c h o g ó l n ą w a r t o ś ć a r t y s t y c z n ą . W r o k u 1977
otrzymała Swiderska odznakę Zasłużonego Działacza K u l ­
t u r y , a w r o k u 1979 n a g r o d ę W o j e w o d y S i e d l e c k i e g o .
Jest z w e r y f i k o w a n y m
twórcą ludowym
i od
kwietnia
1975 r o k u o t r z y m u j e s t a ł ą e m e r y t u r ę . O d czasu, g d y za­
częła p o n o w n i e w y c i n a ć , m i e s z k a n i e jej jest stale ude­
korowane wycinankami, które spotkałem także wiszące
w szkole i U r z ę d z i e G m i n n y m w S o b i e n i a c h - J e z i o r a c h .

37
Г

�II.

13. Koguty

podwójne,
kami

Ponieważ
nanek

wiele

wykazuje

z

„całujące
wyciętymi

wykonywanych

podstawową

zebrane

dują

się w

wałem
Jestem

w

Muzeum

je tutaj
bowiem

kontynuujące

„okolicach

wzory

jej

że

matki

i Franciszki

nią

zalii

Kowalczyk

mej

kategorii wycinanek, które

wyci­

wycinankami,

bieżącego stulecia
w

wycinankami

przekonany,

z

podwarszawskich"

Etnograficznym

również

przez

tożsamość

które w pierwszym dziesięcioleciu
stały

s i ę " , w y m . 19 X 27 c m . 11. 14. Chabry,
ś r . 22 c m . I I . 15.
d z i u r k a c z e m , ś r . 24,5 c m . I I . 16. Szlaczek,
w y m . 3 X 20 c m .

Krakowie,

Połosak

zo­

Anny
należą

j e d y n i e przez

do

dokumentacji

wskazują

naz­

karek

z Powiśla

tej

sa­

brak

do­

Ich

na n i e w ą t p l i w ą

Swiderskiej

Ro­

terenowej

„podwarszawskimi".

kami

Swiderskiej
Sabały,

nie

znaj­

podwarszawskimi.

wycinanki
oraz

i

kładnej

bieli. Wystarczy
reprodukowane

jak

w

nazwane

formy

dziur­

zostały

i elementy

współczesnych

Otwocko-Garwolińskiego
porównać

niektóre koguty

z podobnymi

„Wycinance

z

ogól­

zdobnicze

wspólnotę zarówno z wycinan­

i innych

w Muzeum Etnograficznym
nymi

Gwiazda

formami

w Krakowie

ludowej"

J.

wycinan­

i okolic

Koi-

i lalki

tutaj

znajdującymi

się

i reprodukowa­

Grabowskiego.

P R Z Y P I S Y
1

P u ś ć konia na t r a w ę , niechaj nie
a d a j m u o b r o k u , bo m u s i ę j e ś ć chce.
Dziewczyno moja, b ą d ź ulubiona,
daj m i b u z i a k a , b ę d z i e s z s ł a w i o n a .
N i e d a m b u z i a k a , bo s i ę S e j m d o w i e ,
jeszcze b u z i a k a m i u p a ń s t w o w i .
P a ł a c K u l t u r y zdobi stolicę,
s p o j r z ę do g ó r y , p i ę t e r n i e z l i c z ę .
Ach, j a k i wielki, dobra technika,
t u dołożona praca rolnika.
Czego u c z e n i d z i ś d o k o n a l i ,
d z i w i ą się starzy, d z i w i ą się m a l i .
K ł a d ą s i ę do s n u , a P a n i e ś w i ę t y ,
na r a n o k o ś c i ó ł j u ż p r z e s u n i ę t y .
N i e z n a l i o j c o w i e , nie z n a l i d z i a d y ,
jakie m y m a m y dziś autostrady.
P r z e p i ę k n e szosy, w y g o d y w s z ę d z i e ,
p e w n i e u m i e r a ć , to żal n a m b ę d z i e
Z G o ź l i n a p r z e z W i l g ę na D ę b l i n j a d ę
i oto w i d z ę t u a u t o s t r a d ę .
Polska L u d o w a n a m to z r o b i ł a ,

drepce,

a dołożyła r ą k c h ł o p s k a siła.
Za s a n a c y i b y ł y u r o k i ,
dziś odskoczyły gdzieś w ciemne m r o k i .
C h o ć b y z a p r z ę g l i d z i s i a j sto k o n i ,
k o ł t u n a z u r o k i e m już nie dogoni.
D o b r z e ż y j e m y d z i s i a j na ś w i e c i e ,
osiem d z i e s i ą t e k s k o ń c z y ł a m przecie,
a jeszcze w y t n ę i t o i o w o ,
nawet z a ś p i e w a m , czuję się zdrowo.
A . B l a c h o w s k i , Sztuka
ludowa
południowego Ma­
z o w s z a — k a t a l o g w y s t a w y p o k o n k u r s o w e j , 1973 r. s. 18
M a t k a Z o f i i S w i d e r s k i e j b y ł a starsza od A n n y Sa­
b a ł y o ca 2 l a t a , a od R o z a l i i K o w a l c z y k o b l i s k o V l a t .
M i e s z k a j ą c w tej samej wsi z n a ł y n a w z a j e m swoje w y ­
cinanki.
D w i e p a r y t a k i c h k o g u t k ó w , z n a j d u j ą c y c h się obec­
nie w z b i o r a c h P a ń s t w o w e g o M u z e u m Etnograficznego
w Warszawie, było reprodukowanych w numerze „ P o l ­
s k i e j S z t u k i L u d o w e i " , R. X V I , 1962, n r 4, s. 226, i l . 13
i 14.
ф

2

3

4

Fot.: J . Swiderski, il. 2—16

38

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="12850" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="13398">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/33c55a20d3ee9d947b94d1e58cf7cec1.jpg</src>
        <authentication>0e27f72a136864f4ec8289643b45bdac</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="15">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154247">
                  <text>Kolekcja fotografii z badań terenowych PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154248">
                  <text>fotografia cyfrowa; badania terenowe ; </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154249">
                  <text>Kolekcja zdjęć Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego  utworzona z okazji obchodów 6. Ogólnopolskiego Dnia Etnografii, Etnologii i Antropologii Kulturowej ( 9 lutego). W 2025 roku  przypada 130. rocznica  powstania PTL, zatem świętowanie odbyło się  w sposób szczególny, przypominając wszystkim to, co stanowi fundament dyscypliny oraz naszej pracy  i pasji. To badania terenowe – nieustanne wędrowanie, odkrywanie, poznawanie nowych ludzi, rozmawianie z nimi oraz dokumentowanie. Zachwyca nas świat i ludzie, którzy go tworzą!&#13;
&#13;
Na akcję Etno-Foto-Teren odpowiedziało   34 badaczy z całej Polski. Publikujemy kolaże stworzone na podstawie przesłanych fotografii wraz z autorskimi opisami okoliczności, w jakich zdjęcia powstały.</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154250">
                  <text>Członkinie i członkowie Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154251">
                  <text>2025</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154252">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154253">
                  <text>jpg</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154499">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154500">
                  <text>Fotografia Cyfrowa</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154548">
                <text>ETNO-FOTO-TEREN 2025 / Kolekcja fotografii z badań terenowych PTL</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154549">
                <text>Badania terenowe ;  elektrownia Bełchatów ; krajobraz przemysłowy</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154550">
                <text>Antropolog w postapokaliptycznej rzeczywistości"&#13;
Na zdjęciu znajdują się kominy elektrowni Bełchatów, zdjęcie zrobione podczas studenckich badań terenowych 28 marca 2023 w Kleszczowie. &#13;
Wędrowaliśmy przez las tak daleko aż nie trafiliśmy na teren elektrowni, na który później cichaczem udało nam się wejść &#13;
Zdjęcie zrobił Michał Śliwiński, na zdjęciu Maria Orłowska &#13;
</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154551">
                <text>Śliwiński, Michał</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154552">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154553">
                <text>2025</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154554">
                <text>Licencja PTL</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154555">
                <text>jpg</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="37">
            <name>Contributor</name>
            <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154556">
                <text>Orłowska, Maria</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6683" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6663">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/544002dbab02598b3b4f8efaa1c198d1.pdf</src>
        <authentication>965b26aa8dc7f7273dffb23ae7f832b7</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="79644">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1489</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="79645">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="79646">
                <text>1975</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="79647">
                <text>Syberia</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="79648">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1377</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="79649">
                <text>Tomasz Augustynowicz (1809-1891) i jego prace etnograficzne o Syberii / LUD 1975 t.59</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="79650">
                <text>LUD 1975 t.59, s.157=166</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="79651">
                <text>Słabczyński, Tadeusz</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="79652">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="79653">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="79654">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="79655">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="79656">
                <text>Lud, t. 59, 1975

TADEUSZ SŁABCZYŃSKI

TOMASZ AUGUSTYNOWICZ (1809-1891) I JEGO ETNOGRAFICZNE
PRACE O SYBERII
Tomasza Augustynowicza, jednego z wielu Polaków, którzy podróżowali w drugiej połowie XIX wieku po Syberii, znano i ceniono przede
wszystkim jako lekarza i przyrodnika. Warto jednak przypomnieć również o zasługach, jakie wniósł do wiedzy o tamtejszych ludach. Sto lat
temu tę ogromną połać ziemi przemierzył bowiem nie tylko jako zamiłowany poszukiwacz flory i fauny, ale także jako wnikliwy obserwator
jej mieszkańców. W swoich wędrówkach docierał do jej najdalszych
i najmniej zbadanych zakątków. Był, jak go nazwano pod koniec ubiegłego wieku, "jednym z pierwszych pionierów wyspy SachaliD i okręgu
jakuckiego" 1, a jego interesujące relacje z podróży oraz prace o charakterze etnograficznym dotyczące tych terenów wyprzedziły o kilkanaście
lat publikacje innych polskich badaczy, Szymańskiego, Sieroszewskiego,
Piekarskiego czy Piłsudskiego.
Augustynowicz urodził się w 1809 roku na Wileńszczyźnie. W latach
1830-1835 odbył studia na wydziale medycznym Uniwersytetu Wileńskiego, kończąc je ze złotym medalem. W 1835 roku wydał też w Wilnie
podręcznik dla studentów z zakresu medycyny 2. Później przez długi czas
przebywał w różnych rejonach europejskiej części Rosji. Do 1842 rok'l
odbywał służbę wojskową jako lekarz sztabowy w Briańsku, następnie
praktykował jako lekarz cywilny na Ukrainie. W 1853 r. ogłosił w Kijowie pracę o roślinach leczniczych guberni i połtawsldej 3, a osiem Jat

1 .,lstoriccskij
Vestnik" 1891, t. 46, s. 861; "Kraj" 1891, nr 45, s. 15; .,Novojc
Vrcmia" 1891, nr 562U, s. 3.
, T. Augustynowicz, Instrumenta
chirurgica
in discentium
commodum
50 tabulis
depicta et lapidl incisa, Wilno 1835.
3 Avgustinović,
O dikorastusćich
wrjacebnych
rastenijach
Poltavskoj
Gubernii. "Trudy Komisii dlja Opisanija
Kijevskogo Ucebnogo Okruga" 1853, t. 2.

�158

TADEUSZ

SŁABCZY

- SKI

później wraz z A. Grabowskim
instrukcję
zwalczania
wścieklizny 4.
W 1868 r. został mianowany
inspektorem
sanitarnym
w gubernii permskiej.
Dalekie podróże w głąb Azji oraz wzdłuż jej wybrzeży
rozpoc7:ęły
się w 1871 roku. W czerwcu tego roku Augustynowicz
wraz z komisją
do zbadania
warunków
prac katorżniczych
został wydelegowany
z Petersburga
na Sachalin. Po dwumiesięcznej
podróży przez Perm i krainy
zabajkalskie
dotarł
do Nikołajewska
nad Amurem.
Na Sachalinie
przebywał w latach 1871-1872, gdzie przez dziesięć miesięcy
obok badań
flory oraz warunków
klimatycznych
i glebowych
czynił jako pierwszy
z Polaków i jeden z pierwszych
Europejczyków
obserwacje
etnograficzne
wśród Giliaków, Oroczonów i Ajnów. Ich rezultatem
był między innymi
obszerny artykuł
Zyzn' russkich i inorodcev na ostrove Sachaline opublikowany
w 1874 r.;; Po opuszczeniu
wyspy Augustynowicz
prowadził
poszukiwania
flory w okręgu irkuckim
i zabajkalskim
oraz w rejonie
Władywostoku.
Na początku
1874 r. wyjechał
z Irkucka
na zachód
Syberii
w celu kolekcjonowania
okazów botanicznych,
docierając
do
rzeki Ob w gubernii tobolskiej.
W tym samym roku powródł
do Irkucka,
skąd na polecenie gubernatora Wschodniej
Syberi wyruszył
wraz z pięcioma innymi lekarzami
do Jakucji
i okręgu kołymskiego.
Ekspedycja
trwała
trzy lata (18741876). W jej trakcie gromadził
okazy flory oraz materiały
etnograficzne
o tamtejszych
plemionach,
głównie a Czukczach,
a ponadto o Jakutach,
Tunguzach,
Jukagirach,
Czuwańcach
i Omokach.
Nad Kołymą
zbierał
między innymi stroje ludowe eksponowane
później na wystawie
antropologicznej
w 1878 r. Zamieszczał
też w czasopismach
rosyjskich
wiele
sprawozdań
i artykułów 6. Na największą
uwagę zasługuje właśnie ostatnia z wymienionych
praca Tri goda w severo-vostocnoj Sibiri za polarnym
krugom ogłoszona w 1880 r.
Pod koniec lat siedemdziesiątych
i na początku
osiemdziesiątych
Augustynowiczodbył
szereg podróży morskich
wzdłuż wybrzeży
Azji,
pływając jako lekarz na statku przewożącym
rosyjskich zesłańców z Odessy na Syberię.
Wynikiem
prowadzonych
w tym okresie obserwacji
są
liczne korespondencje,
które ukazywały
się w czasopismach
.,Pravitel-

Nastavlenije
volostnym
feldserarn
o pomnscz ukusennym
i zarazivsym
sja sibirskoju
jazvoju,
[KIIVl 1861, ss. 26.
5 "Vsemirnyj
Putesestvennik" 1874, nr 2, S, 42-84.
6 Oplemenach
naselajuscich
Kolymskij
ok rug. "Izvestija Obsccstva Ljubilelej
Jestestvoznanija,
Antropologii i Etnografii" 1878-1879, t. 31, (priłożenije), zasiedanije
17-oje, s. 41-43; Tri goda v severo-vostocnoj
Sibiri za polarnym
krugom, .,Drevniaja
i Novaja Rossija" 1880, nr 12, s. 641-733.
4

F. Avgustinovic,

biesennymi

sobakami

�TOln(ISZ

J\l!gllsillnOwic.?

i jego

prace

etnoQr.

l5ll

o Syberii

stvennyj Vestnik", "Bereg" oraz "Drevniaja i Novaja Rossija" 7. Znalazłszy się w latach 1879-1880 ponownie na Sachalinie, zajął się przede
wszystkim uzupełnianiem swojej kolekcji botanicznej oraz badanier.!
warunków klimatyczno-glebowych wyspy z punktu widzenia ich przydatności do rolnictwa. Napisał też na ten temat krótką notatkę w dzienniku "Bcreg" 8.
Owocem syberyjskich wypraw Augustynowicza jest poza tym szereg
prac botanicznych oraz bogaty zbiór roślin liczący 40 tysięcy okazów,
przekazany do ogrodu botanicznego w Petersburgu, a opracowany przez
Herdera i Trautvettera. Ostatnie lata swojego życia spędził podróżnik
na Litwie, gdzie zmarł w 1891 roku.
Powracając do etnograficznej działalności Augustynowicza warto przyjrzeć się bliżej wspomnianej już publikacji pt. Zyzn' russkich i inorodcev
na ostrove Sachaline. Część tego obszernego artykułu poświęcona jest
ocenie stosunków, jakie panowały wśród rodzin rosyjskich urzędników
zamieszkujących posterunek Due, omówieniu warunków życia i pracy
przebywających tam zesłańców oraz naszkicowaniu kontaktów, głównie
handlowych, Rosjan z miejscową ludnością. Większą uwagę przykuwC1ją
jednak dalsze fragmenty pracy, dotyczące wyłącznie sachalińskich plemion. Zawierają one szereg interesujących danych o ich cechach fizycznych, rozwoju umysłowym oraz najbardziej charakterystycznych
elementach kultury materialnej, duchowej i społecznej.
Szczególne miejsce zajmują w artykule Giliacy. Znajomość tego plemienia była w chwili przybycia Augustynowicza na Sachalin bardzo
powierzchowna. Wcześniejsze źródła rosyjskie poprzestawały zazwyczaj
na opisie cech antropologicznych Giliaków 9, ich siedzib 10 oraz zajęć

7

Izvlecenije

nuvsym

iz putievych

le tom, partiju

zapisok

doktora

ssylno-katorznych,

Avgustinovica,

otpravlennych

soprovożdavsogo,

na ostrov

Sachalin

mi-

morskim

"PraviteIstvennyj
Vestnik" 1879, nr 276, s. 3; Krejser "Niznyj
Novgorod"
"Bcreg" 1880, nr 37, s. 3; S krejsera "Niznyj Novgorod". (Krasnoje More).
,.Bereg" 1880, nr 53, s. 3, nr 54, s. 3; Ot Adena do Singapura, "Bercg" 1880, nr g5,
s. 3; Na "Niżnem Novgorode" ot Odessy do Sachalina. (Putevyje zametki). "Drevniaja
i Novaja Rossija" 1880, nr 5, s. 54-66, nr 9, s. 25-75; Zametki ob ostrove Sachalint'.
"PraviteIstvcnnyj Vcstnik" 1880, nr 284, s. 3, nr 285, s. 3, nr 286, s. 3.

putem.

Port-Said.

8

Kratije

zametki

o pocve

i klimate

ostrova

Sachalina

w

otnosenii

k

chlebo-

pQ.~estvu. "Bereg" 1880, nr 6, s. 1-2.

N. Sverbejev, Opisanije plavanija po reke Amuru ekspedicii g,·-guO. Vostoćnoj
w 1854 gadu. "Zapiski Si birskogo Otdeła Geograficeskogo Obscestva" 1857.
t. 3, otd. 1, s. 1-78.
10 N. Bosniak,
Ekspedicii
w Priamurskom
Kraje. "Morskij Sbornik" 1859, t. 3!1,
nr l, s. 111-131;
E. Sperk, "Geografo-patologiceskije
ocerki
Vostocnoj
Sibiri.
Oćerk V. "Mediko-Topograficeskij
Sbornik" 1871, t. 2.
9

Sibiri

�l(lO

TADEUSZ

SŁABCZyNSKI

łowieckich 11. 2yzn' russkich i inorodcev na ostrove Sachaline opublikowana w 1874 r. wzbogaciła tę wiedzę o wiadomości z zakresu kultury
duchowej i społecznej. Fakt ten jest tym bardziej godny podkreślenia,
że gruntowniejsze
monografie o kulturze Giliaków, między innymi
L. Sternberga 12 i B. Piłsudskiego 13, ukazały się dopiero pod koniec XIX
i na początku XX wieku, a więc znacznie później.
Opis Giliaków autor rozpoczyna od omówienia ich cech fizycznych,
charakteru i sposobu zachowania się. Kwestionuje tu między innymi
często krzywdzące i błędne wyobrażenia ówczesnych podróżników o Giliakach. Pisze a nich, że " ...są bardzo nieufni, ale nie skłonni do oszustwa
i kradzieży. Przeciwnie, Giliak zawsze dotrzymuje danego słowa i zawsze
stara się spełnić swoją obietnicę w oznaczonym terminie ... Charakter
Giliaków jest daleki od srogiego i nie ma żadnej podstawy do nazywania
ich "okrutnymi", jak czynią to niektórzy podróżnicy. To prawda, ż~ na
Sachalinie rozprzestrzeniła się między zesłańcami pogłoska, jakoby Giliacy jedli ludzkie mięso, lecz jest ona pozbawiona wszelkiego prawdopodobieństwa. Krąży ona rzeczywiście już dawno, ale została puszczona
w obieg celem powstrzymania zesłańców od ucieczek w głąb wyspy" 14.
Dalej Augustynowicz przedstawia giliackie ubiory, ozdoby, potrawy
oraz wygląd i sposób budowy letnich i zimowych jurt, przy czym porównuje je z jurtami Giliaków amurskich. Pisząc a odzieży zwr3ca między innymi uwagę na pierwsze oznaki wpływów, jakie wywarły kontakty
z Rosjanami. Podkreśla na przykład fakt stopniowego wprowadzania
do tradycyjnego stroju ludowego płóciennych koszul i kaftanów w miejsce odzieży skórzanej.
Wiadomości o kulturze duchowej i społecznej zaczyna autor od opisu
zajęć. Pisze między innymi a zwyczajach łowieckich, przede wszystkim a polowaniu na sobole, w którym członkowie plemienia uczestniczą
już od najmłodszych lat; nieco mniej pisze a polowaniu na foki i o po11

Pargacev&gt;:kij, Pojezdka

skogo posta do Ust'-Strietocnogo

ZLmtm putem
karaula,

vverch

po reke

Anmru.,

v 1856-57 godach. "Vestnik

at

Nikotajel;-

Geograficeskogo

Obścestva" 1857, t. 21, otd. 2, s. 157-179.
1e L. Sternberg,
Sachalinskije
Gitiaki. "Etnograficeskoje
Obozrenije" 1893, kn. 17.
nr 2. s. 1-46; Giliaki. "Etnograficeskoje
Obozrenije" 1904, kn. 60, nr l, s. 1~42, kn.
61, nr 2, kn. 63, s. 66-119.
13 B. Piłsudski,
Nuzdy i potrebnosti
sachalinskich
Giliakov.
"Zapiski Priamurskogo Otdeła Russkogo Geograficeskogo Obscestva" 1898, t. 4, nr 4, s. 1-38; tegoż
.4borigeny ostrova Sachalina.
"Zivaja Starina" 1909, vyp. 2--3, s. 3-16; Rody, biel'emennost', vykidysy,
bezrolodije
i plodovitost'
u tuzemcev ostTOva Sachalina . .,Zivaja
Starina" 1909, vyp. 1-2, s. 22-48; Szamanizm u tubylców na Sachalinie . .,Lud" 190:J.
t. 15, s. 261-274, 1910, t. 16, s. 117-132; Poezya Gilaków.
"Lud" 19lJ, t. 17 , s. 95-12~:
Gilyak:; and their songs. "Folk-Lore" 1913, vol. 24, nr 4.
u "Vsemirnyj Puteśestvennik"
1874, nr 2, s. 75.

�Tomas:::

ilugustUnOWlCZ

i jego

prace

etnogr.

o

Syberii

Hil

łowie ryb. Wspomina
przy tym o wielkim
przywiązaniu
Giliaków
do
psów, które odgrywają
w ich życiu i gospodarce
dużą rolę.
Na czoło wysuwają
się jednak informacje
o wierzeniach
i obyczajach .
..Wszyscy Giliacy - stwierdza Augustynowicz
- są ogólnie poganinami,
z wyjątkiem
tych bardzo nielicznych,
którzy
przyjęli chrześcijaństwo.
='Iie mają szamanów, ani jakichkolwiek
innych osób zajmujących
się wyłącznie obrządkami
religijnymi.
Czczą natomiast
niedźwiedzia;
czczą go
jak bóstwo i raz w roku świętują
tak zwane Zabicie niedźwiedzia ..." 15
Opis tego święta przedstawiony
został bardzo dokładnie i jest niewątpli'.vie ciekawym przyczynkiem
do badań nad rozpowszechnionym
na Syberii kultem niedźwiedzia.
Interesująco
wyglądają również obyczaje związane z zawarciem związku małżeńskiego.
Kawaler pragnący założyć własną rodzinę "obowiązany
jest koniecznie ukraść dla siebie żonę, chociaż porwanie
to odbywa się
prawie zawsze za wiedzą rodziców dziewczyny
i za jej zgodą" 16. Zwyczaj "porwania",
po którym
nowożeniec
obowiązany
jest zawieić
rodzicom jakiś podarek składający
się w większości
z broni myśliwskiej
lub sprzętu rybackiego,
stanowi cały obrządek ślubny u Giliaków. Niekied:-' zdarza się, że Giliak porywa
cudzą żonę. W takich w\'padkach
pokrzywdzony
mąż kieruje zwykle skargę do naczelnika
plemienia.
Ten
ostatni z kolei zmusza porywacza
do zwrócenia
cudzej własności,
nie
wymierzając
przy tym jednak winnemu
żadnej kary.
Następnie Augustynowicz
omawia obrzędy pogrzebowe
Giliaków i formę pochó\vka. Opisuje też oryginalny
zwyczaj powitania gości. Przyszedłszy w odwiedziny
Giliak siedzi pewien czas w milczeniu paląc fajkę, po
czym, na prośbę gospodarza, kładzie głowę na jego kolanach. Gospodarz,
:-ozplótłszy warkocz na głowie gościa, początkowo
delikatnie
ją głaszcze,
a później, rozczesując
palcami coraz szybciej kosmyki włosów, wyjmuje
insekty, które są dla niego wielkim przysmakiem.
Zupełnie odmiennym
plemieniem,
różniącym
się nie tylko od Giliaków, ale i od pozostałych
mieszkańców
wyspy, byli Ajnowie. Informacje,
jakie można znależć o nich w artykule,
dotyczą przede wszystkim
ich
cech fizycznych
oraz wyglądu
jurt i odzieży. Nie brak jednak danych
o· charakterze
Ajnów, ich wierzeniach,
niektórych
formach
współżycia
zbiorowego,
jak na przykład
podział obowiązków
domowych
między
kobiety i illf;żczyzn oraz ceremonia powitania gościa, a także o ich głównych zajęciach.
Odrqbność Ajnów, obok wyglądu zewnętrznego,
jest najbardziej
widoczna \V sferze kultury niematerialnej,
a szczególnie w ich ustroju spo:5
:6

:; -

Tamże, s. 77-73.
Tamże, s. 79.

L,,,), t. 39

�162

TADEUSZSŁABCZY&amp;SKl

łecznym. Obserwacje Augustynowicza potwierdzają na przykład fakt \vystępowania u nich matriarchatu, jakkolwiek nie używa on tego terminu.
Pisząc o życiu rodzinnym Ajnów zauważa między innymi, że .....mężczyźni są obojętni na sprawy rodzinne i prawie całkowicie nie troszczą się
o swoich najbliższych. Kobieta musi sama łowić ryby, aby \vyżywić
siebie i swoje dzieci.. .•. 17. Ciekawe, chociaż różniące się od spostrzeżeń
późniejszych badaczy, są także informacje o wierzeniach: "Ajnowie
czczą - według polskiego podróżnika - jakieś mityczne bóstwo "Kamoi",
w kulcie którego zapalają ogromne ogniska, zarówno na brzegach wyspy.
jak i w jej wnętrzu na śródgórskich polanach. Zapalane latem w obecności
kilku rodzin ogniska, stanowią cały ich religijny obrządek" 18 W przeciwieństwie do tego K. Moszyński, powołując się na H. van Siebolda
(1881), podaje, że u Ajnów występuje również kult niedźwiedzia I~. Materiał o Ajnach, aczkolwiek niepełny i nie zawsze ścisły, zasługuje jednak
na uwagę w historii badań tego plemienia.
Oprócz Giliaków i Ajnów Augustynowicz zetknął się na Sachalinie
z Oroczonami. Wzmianka o nich jest dosyć pobieżna i zawiera głównie
informacje o cechach antropologicznych, sposobie ubierania się. wvglądzie jurt i niektórych innych elementach kultury materialnej.
Zbyt krótki pobyt na wyspie nie pozwolił Augustynowiczowi na dokładniejsze poznanie wszystkich tamtejszych plemion. Nie udało mu się
na przykład zebrać żadnych wiadomości o nielicznej zresztą grupie sachalińskich Jakutów i Tunguzów, a wspomniany wyżej materiał o Ajnach
i Oroczonach nie zawsze jest wyczerpujący. Tym niemniej omawiany artykuł był - co należy podkreślić - jednym z pierwszych źródeł wiedzy
o ludach Sachalinu. Toteż przedstawiony w skróconej formie 21 lutego
1873 r. na zebraniu Oddziału Etnografii Rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego spotkał się z dużym uznaniem członków tego towarzyst\va ~O.
Innym źródłem etnograficznej wiedzy jest opis podróży do północnowschodniej Syberii pt. Tri goda v severo-vostocnoj
Sibiri za polarnym
krugom. Praca rozpada się na trzy wyraźne części. Pierwsza jest dziennikiem podróży prowadzonym na drodze z Irkucka do Jakucji, druga
geograficznym szkicem okręgu jakuckiego i kołymskiego, trzecia zaś
wyłączną charakterystyką plemion północno-wschodniej Syberii.
Pewne wiadomości z zakresu etnografii znajdują się już "V drugiej
części, materiał ten jest jednak bardzo przemieszany z informacjami

19

Tamże, s. 81.
Tamże, s. 81.
K. Moszyński, Ludy zbieracko-lowieckie,

20

Nabludenija

17
18

Geograficeskogo

nad

bytom

Obscestva"

naselenija

Kraków
ostrova

1973, t. 9, nr 4, s. 1I3-ll5.

1951, s. 293-294.

Sachalina.

"IzvcsŁija

Russkogo

�Tomasz Augustynowiez

i jego prace etnogr.

o Syberii

163

geograficznymi, przyrodniczymi i ekonomicznymi. Szczególnie częste są
tu wzmianki o Jakutach, ich kulturze materialnej, usposobieniu, zajęciach,
obyczajach, wierzeniach oraz przesądach; rzadsze natomiast o Tunguzach.
W części trzeciej, zawierającej najwięcej materiału etnograficznego,
Augustynowicz omawia kolejno Jukagirów, Czuwańców, Omoków, Tunguzów, Łamutów i Czukczów. Na pierwszy plan wysuwają się wiadomości o Czukczach. W większości stanowią one materiał poprzednio nieznany, gdyż wcześniejsze relacje o tym plemieniu, jakkolwiek dosyć
liczne 21, ograniczały się przeważnie tylko do niektórych aspektów kultury materialnej i życia gospodarczego.
Czukcze badani przez Augustynowicza zamieszkiwali Półwysep Czukocki oraz, w mniejszej ilości, północno-wschodnią część Jakucji. Dzielili się przy tym na cztery główne rody. Prowadzili koczowniczy tryb
życia wędrując za stadami reniferów, liczącymi u bogatszych Czukczów
niekiedy ponad 10 tysięcy sztuk. W miejscach nowych pastwisk zakładali obozowiska zwane "urusami"; Augustynowicz dokładnie omawia konstrukcję tych urusów. Wiele miejsca poświęca również innym elementom
kultury materialnej, takim jak odzież, ozdoby, sprzęt gospodarski oraz
główne potrawy.
Nowe, nieznane przedtem szczegóły o Czukczach, to jednak przede
wszystkim wiadomości o ich życiu społecznym i obyczajowym. Głównym
zajęciem Czukczów była hodowla reniferów. Prócz tego prowadzili handel wymienny między sobą oraz z Rosjanami. Corocznie uczestniczyli
na przykład w tzw. "jarmarku czukockim", który odbywał się w oddalonej o około 250 km od Niżniekołymska Twierdzy Aniujskiej. Była to
zarazem okazja do licznych uroczystości i ceremonii.
Ustrój społeczny opierał się u Czukczów na bezwzględnym posłuszeństwie wobec rodowych naczelników, zwanych "eremami". Cieszący się
ogromnym autorytetem erema sprawował między innymi władzę sądowniczą. Najczęściej spotykaną karą było bicie związanego winowajcy pałką
po głowie. Cięższe przestępstwa karano śmiercią, przy czym rodzaj kaźni,
często bardzo wyszukany, ustalał sam erema. Obok orzekanych przez
niego wyroków i wymierzanych kar istniał też u Czukczów ściśle przestrzegany zwyczaj zemsty rodowej, przypominającej sycylijską wendettę. Zarówno ten zwyczaj, jak i szereg innych, wynikał z porywczego
surowego charakteru Czukczów oraz z tego, że nigdy nie wybaczali
o Czukczach podaje A. A. Ivanovski (Ukazatel' literatury'
Obozrenije" 1891, kn. 10) oraz D. Zielenin (Bibliograjićeskij ukazatel' russkoj literatury
o vnesnem byte narodov Rossii. 1700-1910. "Zapiski Russkogo GeograIiceskogo Ob'scestva, po Otdeleniju Etnografii"
1913, t. 40,
vyp. 1, ss. XXIX, 733, 3 nlb.).
21

Obszerną

literaturę

o Cu.kćach. "EtnograIiceskoje

�16J

TADEUSZ

SLABCZyNSKI

uraz. W gniewie Czukcza potrafił na przykład obciąć swoJeJ zonie uszy
lub rękę, zdrada natomiast prawie zawsze karana była śmiercią. Charakteryzując zwyczaje małżeńskie Augustynowicz zwraca poza tym uwagę
na praktykowane tu małżeństwo na próbę, mogące trwać od trzech do
pięciu lat, oraz na występowanie u Czukczów wielożeństwa. Wyraźnie
dał się również zaobserwować podział obowiązków na zajęcia "męskie"
(przygotowanie sań, wypas i zabijanie reniferów na mięso) i "żeńskie"
(prace wewnątrz urusów).
Augustynowicz odnotowuje ponadto wiele innych szczegółów obyczajowych. Bardzo wyczerpująco omawia na przykład obrzędy pogrzebowe.
"Ciała zmarłych - pisze na wstępie - palą lub zostawiają na powierzchni ziemi w jakiejkolwiek górzystej okolicy na pożarcie dzikim zwierzętom, przeważnie wilkom, dla których żywią szczególny szacunek. .." 22.
Dalej wspomina o wierzeniach Czukczów. Według jego relacji "czczą oni
Słońce, ale nigdy się nie modlą i nie spełniają żadnych religijnych obrzędów ..." 23, poza tym są bardzo zabobonni.
Nieco mniej uwagi poświęcił Augustynowicz Tunguzom. Fragment
o nich zawiera głównie podstawowe informacje o ich cechach antropologicznych, charakterze, siedzibach, zajęciach (również ściśle rozgraniczonych dla mężczyzn i kobiet), o wierzeniach oraz niektórych obyczajach,
między innymi o obrządkach pogrzebowych.
Krótsze są również wzmianki o Jukagirach, Czuwańcach, Omokach
i Łamutach. Kreśląc tylko najbardziej charakterystyczne elementy kultury materialnej, duchowej i społecznej tych plemion Augustynowicz
zwraca między innymi uwagę na stopniowy zanik indywidualnych cech
kulturowych, szczególnie wśród mniejszych grup ludnościowych. Tak na
przykład Jukagirzy przyjęli w większości tunguski i rosyjski język,
prawosławne wyznanie oraz rosyjski, jakucki bądź tunguski ubiór. Czuwańcy w dużej części poddali się wpływom Rosjan (tryb życia, język)
i Jakutów (ubiór). Rusyfikacji w ogromnym stopniu ulegli również Omokowie i Łamuci. Większe plemiona, takie jak Jakuci, Tunguzi i Czukcze,
do czasu przebywania wśród nich Augustynowicza w dużej mierze oparły
się jeszcze obcym wpływom.
a przedstawionej wyżej pracy Tri gada v severa-vostocnoj
Sibi1'i
za pala7'nym krHgam wyrażał się pochlebnie na łamach "Izvestii Russkogo
GeografiCeskogo Obscestva" między innymi w 1881 r. V. 1. Vagin 24. Pod"Drevniaja i Novaja Rossija" 1880, nr 12, s. 727.
Tamże, s. 727.
24 V. L Vagin, Avgustinović
F. M., Tri goda w severo-vostocnoj
Sibiri za polarnym krugom. (Ree.). "Izvestija Vostocno-Sibirskogo
Otdeła Russkogo Geograficeskogo
Obscestva" 1881, t. 12, nr I, s. 42.
22
23

�Tomasz AllgustY1lowicz

i jego prace etnogr.

o Syberii

165

kreślał on wartość znajdującego się w niej nowego materiału etnograficznego, przy czym szcególnie wysoko ocenił wiadomości o Czukczach.
Podsumowując dorobek Augustynowicza stwierdzić można, że prace
jego często nie miały ściśle naukowego i metodologicznego podejścia
do omawianych zagadnień, często też czynione obserwacje były niepełne
i pobieżne. Tym niemniej wnosiły one do ówczesnej wiedzy wiele nowego materiału faktograficznego i dlatego można uważać je za godny
wspomnienia przyczynek do znajomości ludów Syberii. Zwracano na
nie między innymi kilkakrotnie uwagę w Rosyjskim Towarzystwie Geograficznym, tak na posiedzeniach jego członków, jak i w publikacjach
tego towarzystwa. Nie można również pominąć roli popularyzatorskiej,
jaką w okresie nielicznych jeszcze kontaktów z mało znanymi plemionami
spełniały artykuły Augustynowicza. Zainteresowanie nimi zmalało jednak wraz z rozpoczęciem systematycznych badań podjętych na szeroką
skalę pod koniec XIX wieku, głównie przez Wschodniosyberyjski Oddział Rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego. Dzisiaj prace polskiego
podróżnika mają znaczenie przede wszystkim historyczne, ważne z jednej strony dla studiów porównawczych, z drugiej ze względu na pionierski ich charakter w dziedzinie badań etnograficznych niektórych
obszarów Syberii.

TADEUSZ SŁABCZYŃSKI

TOMASZ AUGUSTYNOWICZ (1809-1891) AND HIS ETHNOGRAPHIC
WORKS ON SIBERIA

(S ummar

y)

After finishing his Medical School at the Vilna University
in 1835, Tomasz
Augustynowicz first practiced medicine for a long time in European Russia.
In the 1870's and at the beginning of the 1880's he made a series of expeditions
deep inside Asia and along its coasts. He covered the length and breadth of almost
all of Siberia and did studies on ethnography
and nature in addition to his work
as a doctor. In 1871 and 1872, as the first Pole and one of the first Europeans to
visit Sakhalin, he made ethnographic
studies of the Gilyaks, Orochons and Ainus
and published the results in a long article in 1874. Augustynowicz spent the years
1874-1876 in northeastern
Yakutia, on the Kolyma River and on the Chukchee
Peninsula where he collected ethnographic materials about the Chukchees, Yakut~;,
Tungus, Yukagirs, Chuvans and Omoks. The result of this expedition was among

�TADEUSZ

SŁABCZyNSKI

other things an ethnographic
and geographic description of northeastern
Siberia
published in 1880. It was extremely valuable as a source of lots of entirely new
pieces of information about the intellectual and social culture of the Chukchees.
Another result of Augustynowicz's expeditions to Asia and Siberia was a rich
callection of plants numbering 40.000 specimens which was sent to the Botanical
Garden in Sto Petersburg and studied by Herder and Trautvetter. There was also
a series of lesser articles on geography, ethnography and nature and his correspondence published in Russian journals.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="12853" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="13401">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/b20f9898cf8cbb0a96b2839d177e0489.JPG</src>
        <authentication>f25061ad3104e509bafe10b972f9f1ef</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="15">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154247">
                  <text>Kolekcja fotografii z badań terenowych PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154248">
                  <text>fotografia cyfrowa; badania terenowe ; </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154249">
                  <text>Kolekcja zdjęć Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego  utworzona z okazji obchodów 6. Ogólnopolskiego Dnia Etnografii, Etnologii i Antropologii Kulturowej ( 9 lutego). W 2025 roku  przypada 130. rocznica  powstania PTL, zatem świętowanie odbyło się  w sposób szczególny, przypominając wszystkim to, co stanowi fundament dyscypliny oraz naszej pracy  i pasji. To badania terenowe – nieustanne wędrowanie, odkrywanie, poznawanie nowych ludzi, rozmawianie z nimi oraz dokumentowanie. Zachwyca nas świat i ludzie, którzy go tworzą!&#13;
&#13;
Na akcję Etno-Foto-Teren odpowiedziało   34 badaczy z całej Polski. Publikujemy kolaże stworzone na podstawie przesłanych fotografii wraz z autorskimi opisami okoliczności, w jakich zdjęcia powstały.</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154250">
                  <text>Członkinie i członkowie Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154251">
                  <text>2025</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154252">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154253">
                  <text>jpg</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154499">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154500">
                  <text>Fotografia Cyfrowa</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154574">
                <text>ETNO-FOTO-TEREN 2025 / Kolekcja fotografii z badań terenowych PTL</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154575">
                <text>Badania terenowe ; osada rybacka ; krajobraz kulturowy ; Kępa ( Pomorze Zachodnie)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154576">
                <text>Miejsce po Kępie”&#13;
&#13;
Fotografia przedstawia znajdujące się w województwie zachodniopomorskim, w powiecie gryfickim, miejsce, którym znajdowała się wieś Kępa. Kępa była osadą rybacką. Jeszcze na początku XX wieku jej zabudowę stanowiły domy typu dolnosaskiego (saskiego) – duże, wzniesione w konstrukcji ryglowej budynki, z szerokimi wjazdami, kryte czterospadowymi dachami ze strzechy. Ten typ budownictwa dotarł na Pomorze Zachodnie w wieku XVII wraz z kolonistami, którzy mieli zasiedlić wyludnione po wojnie trzydziestoletniej wsie. Na Pomorzu Zachodnim budownictwo saskie ulegało modyfikacjom. Domy z Kępy uznawane są za najbardziej zbliżone do klasycznego pierwowzoru.&#13;
Nie wiadomo dokładnie, dlaczego Kępa przestała istnieć. Początki wyludniania się wsi mogły wiązać się z powstaniem w jej sąsiedztwie w latach 30. XX wieku jednostki wojskowej. Wydaje się, że ostateczną przyczyną tego, że wieś nie przetrwała do czasów współczesnych, była wymiana ludności, która nastąpiła na terenie Pomorza Zachodniego po drugiej wojnie światowej.&#13;
&#13;
Zdjęcie zostało wykonane w ramach pracy nad artykułem dotyczącym tradycyjnego budownictwa wiejskiego Pomorza Zachodniego. &#13;
&#13;
13.07.2024 r.&#13;
</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154577">
                <text>Słowińska, Agnieszka</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154578">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154579">
                <text>2025</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154580">
                <text>Licencja PTL</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154581">
                <text>jpg</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154582">
                <text>Fotografia cyfrowa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6216" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6196">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/c23d4bcdd635d624bad8a5069e831edf.pdf</src>
        <authentication>68f1525b2e5ba86c616a7e01a2a31412</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="10">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="136967">
                  <text>Barbarzyńca </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="138652">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="138653">
                  <text>umowa licencyjna z Wydawcą</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="138654">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="138655">
                  <text>czasopismo nieregularne</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74013">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5636</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74014">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74015">
                <text>2012</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74016">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5239</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74017">
                <text>Podróż w stronę tożsamości/ Barbarzyńca 2012 nr 1 (18)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74018">
                <text>Barbarzyńca - pismo antropologiczne, 2012 nr 1 (18), s.27-40</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74019">
                <text>Śmigiel, Paulina</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74020">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74021">
                <text>Stowarzyszenie Antropologiczne „Archipelagi Kultury”</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74022">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74023">
                <text>Paulina

Śmigiel I

Absolwentka Międzywydziałowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych UJ,
w ramach których studiowała porównawcze studia cywilizacji i filmoznawstwo.
Obecnie studentka arabistyki UJ. Interesuje się anglojęzyczną prozą indyjską,
dyskursem tożsamościowym w naukach humanistycznych, a także kinem irańskim
i indyjskim, czego świadectwem są artykuły w tomie Nie tytko Bollywood pod red.
Grażyny Stachówny i Przemysława Piekarskiego oraz w „Studiach Filmoznawczych".

Podróż w stronę tożsamości
Wielokulturowość a dojrzewanie bohatera
filmu Dzienniki motocyklowe

P

odróżować, poznawać to, co nam dotychczas
nieznane, nawet jeśli inni wcześniej odkryli
to dla świata... — oto marzenie łączące wielu,
ponieważ podróż przynosi nie tylko piękno obra­
zów, lecz także pozwala zdobyć wiedzę o nas samych
dzięki kontaktom z innymi . Gdy stajemy wobec
nieznanej kultury, dawne szablony zachowania oka­
zują się bezużyteczne, gdyż w swoim dotychczaso­
wym, uporządkowanym świecie nie spotykaliśmy się
z problemami, z jakimi musimy się borykać podczas
wędrówki. W kontakcie z innym nie tylko zdoby­
wamy doświadczenie, ale i nową cząstkę własnej
osobowości.
1

2

Problem tożsamości wydaje się szczególnie
palący w sytuacji człowieka współczesnego, stają­
cego wobec konieczności, a nie — tak jak dawniej
— możliwości określenia siebie wobec docierającej

do niego wielokulturowości. Proces globalizacji
sprawił, iż kontakt z innością, a w szczególności
z obcymi kulturami, nie jest tylko i wyłącznie kwe­
stią, jaką muszą rozwiązać podróżnicy, wędrowcy,
antropolodzy . Tożsamość nie może już dłużej być
nam ofiarowana z zewnątrz , a konieczności jej zbu­
dowania nie dostrzegają chyba jedynie ci, którzy nie
dostrzegająwielości, w jakiej objawiasię nam świat .
3

4

5

Por. W J . Burszta, Różnorodność
i tożsamość.
Antropologia
jako kulturowa refleksyjność,
W y d . Poznańskie, Poznań 2004,
s. 3 7 - 3 8 .
3

Z o b . M . Ż a r d e c k a - N o w a k , W M . Nowak, Wstęp, [w:] idem,
Tożsamość
indywidualna i zbiorowa. Szkice filozoficzne, W y d .
Uniwersytetu Rzeszowskiego, Rzeszów 2004, s. 9; H . Mamzer,
Tożsamość
w podróży.
Wielokulturowość
a
kształtowanie
tożsamości
jednostki, W y d . Naukowe U A M , Poznań 2003,
passim; B. Misztal, Teoria socjologiczna a praktyka
społeczna,
Universitas, K r a k ó w 2000, s. 144-145.
4

Por. z o p i n i ą H a n n y Mamzer: „ U m o ż l i w i e n i e p o r ó w n a ń
m i ę d z y k u l t u r o w y c h , k o n c e n t r u j ą c y c h się na analizie s y s t e m ó w
wartości, pozwala bowiem na dokonywanie ś w i a d o m y c h
w y b o r ó w tych wartości, które dla jednostki b ę d ą rzeczywiście
istotne. N i e z b ę d n e do tego jest jednak przekonanie o własnej
p o d m i o t o w o ś c i i ś w i a d o m o ś ć zachodzących d o o k o ł a zmian
5

1

Por. L . Kołakowski, O podróżach,

[w:] idem,

Mini-wykłady

0 maxi-sprawach, Znak, K r a k ó w 2004, s. 45—46.
2

Por. Z . Melosik, T. Szkudlarek, Kultura,

1 edukacja: migotanie znaczeń,
K r a k ó w 1998, s. 80.

1 (18)

PD1P

tożsamość

Oficyna Wydawnicza „ I m p u l s " ,

i procesów". H . Mamzer, op. cit., s. 130.

BARBARZYŃCA

�Paulina Śmigiel

28

Inspiracja, interpretacja, refleksja

oprzeć się wrażeniu, iż twórcy filmu, kreując postać
„Che" Guevary, mieli w pamięci żywą legendę
Zawiłości procesu tożsamościowo-twórczego kubańskiej rewolucji. Specyficzna lektura znalazła
ilustruje wiele współczesnych dzieł literackich i fil­ odzwierciedlenie w charakterze filmowej postaci,
mowych, jednym z nich jest film Waltera Sallesa wyraźnie idealizowanej. Twórcy filmu w sposób
Dzienniki motocyklowe (2004), który stanowi pod­ szczególny eksponują te poglądy bohatera, które
stawę wysnuwanych przeze mnie refleksji na temat uruchamiają u widza wiedzę na temat późniejszych
przemian, jakie zachodziły w życiu głównego boha­ losów prawdziwego „Che" Guevary.
tera, Ernesto „Che" Guevary. Scenariusz filmu
Autor Dzienników
motocyklowych pisał we
powstał w oparciu o motywy dzienników legendar­ wstępie swojej książki: „Gdy przedstawiam wam
nego bojownika rewolucji, które stanowią jednak (...) nocny pejzaż, nie ma znaczenia, czy uwierzycie
tylko podstawę fascynującej i niezwykle twórczej mi, czy nie; jeśli nie widzieliście go na własne oczy
interpretacji, wspartej o wiedzę na temat dalszych i tak nie zdołalibyście dostrzec innej prawdy niż
losów Ernesta Guevary, a także o wspomnienia jego moja" . Dzięki realizatorom filmu możemy zoba­
towarzysza, Alberto Granady . Wolę tutaj uniknąć czyć „na własne oczy" wspaniałe krajobrazy niena­
słowa „adaptacja" tylko z tego względu, iż wymusza ruszonej przyrody Ameryki Południowej, nawet jeśli
ono rzetelną konfrontację z materiałem oryginału to jedynie znikoma część tego, co zobaczył Ernesto
literackiego, na którą w tej pracy brakuje miejsca. „Che" Guevara. Z kolei subiektywizm jego wizji jest
Mimo to, o literackim pierwowzorze wypada wspo­ wpisany w samą naturę narracji.
mnieć. Trudno mi całkowicie uniknąć porówny­
Film ten jest dla mnie, przede wszystkim,
wania dwóch dzieł — książki „Che" Guevary i inspi­ opowieścią o człowieku odkrywającym nieznane
rowanego nią filmu Waltera Sallesa. Jak pisała Alicja dotąd tereny własnej osobowości, uruchomione
Helman, mamy wówczas do czynienia ze zjawiskiem przez głęboko zapadające w pamięć doświadczenia,
dzieła wirtualnego, gdyż ślady lektury książki pozo­ w głównej mierze te wynoszone z relacji z ludźmi
stają w umyśle widza kinowego i krzyżują się ze sobą napotkanymi w podróży. Dzienniki motocyklowe
niejednokrotnie w sposób nie zawsze zrozumiały czy to także świadectwo rozpoznawania w sobie tego,
w pełni uświadamiany .
czego do tej pory nie było się w pełni świadomym,
8

6

7

Chciałabym ograniczyć posługiwanie się odwo­
łaniami do literackiego pierwowzoru Dzienników
motocyklowych do uwag, które pozwolą uzupełnić
filmową kreację o cechy i fakty w niej niewy­
powiedziane wprost lub pominięte. Nie mają
one na celu eksponowania braków, lecz bardziej
dogłębną analizę przemiany głównego bohatera,
ukazującą ciekawe możliwości interpretacji, wspartą
o wnioski wysuwane przez badaczy problemów
relacji pomiędzy kulturą a tożsamością. Trudno

6

9

Autorzy filmu wykorzystali wspomnienia Alberto Granady

zawarte w jego książce Con el Che por Sudamérica
przez Amerykę
7

czasem nawet tego, czego się nie przeczuwa, a co
wyłonić może dopiero sytuacja transgraniczna .
Chciałabym przedstawić własne refleksje oparte
na analizie kreacji konkretnego bohatera filmowego,
uzupełnione rozważaniami na temat uniwersal­
nego doświadczenia i myślenia ludzkiego. Jan Rek
pisał: „Filmy się realizuje, żeby zadawać pytania
odbiorcom, żeby stawiać im do rozwiązania semiotyczne zagadki, żeby z nimi rozmawiać przy pomocy
tekstów. W gruncie rzeczy każdy tekst przedstawia

{Z Che

Południową).

Por. A . Helman, Twórcza

8

H.
zdrada. Filmowe

adaptacje

literatury, W y d . Ars Nova, Poznań 1998, s. 13-17.

9

E . Guevara „ C h e " , Dzienniki

motocyklowe, t ł u m . N . Pluta,

Pustułka, Ś w i a t Literacki, Opole 2002, s. 12.
Z o b . J . Kozielecki, Transgresja i kultura, W y d . Ż a k ,

Warszawa 1997, s. 10.

BARBARZYŃCA

1(18)

PD1P

�Podróż w stronę tożsamości

sobą nieograniczone możliwości jego odczytania
i rozumienia" .
Ta praca jest świadectwem mojej rozmowy
z autorami Dzienników
motocyklowych, a płasz­
czyzną dialogu jest ich interpretacja historii Ernesto
„Che" Guevary.
10

„Łączyły nas: niecierpliwość,
zapaleńczy duch i miłość do
przestrzeni..."
11

„Nie jest to opowieść o heroicznych czynach, lecz
o życiu dwóch mężczyzn związanych przez jakiś czas
wspólnymi aspiracjami i marzeniami" — to słowa
rozpoczynające, a zarazem kończące film, stanowiące
ramę, wewnątrz której ukazuje nam się obraz niezwy­
kłej podróży młodych ludzi. Ich celem, wydawać by
się mogło, była jedynie chęć przeżycia dzikiej przy­
gody, doznania pełnej wolności, poszukiwanie nieza­
pomnianych wrażeń. W krótkim wprowadzeniu nar­
rator, Ernesto, streszcza plan: „8 tysięcy kilometrów
w 4 miesiące, metoda: improwizacja, ekwipunek: La
Poderosa — stary motocykl Norton 500, cel: zbadać
kontynent znany tylko z książek". Nie powinna
nas jednak zwieść pozorna lekkomyślność i uda­
wany hedonizm bohaterów. W podróży bohaterowie
dowiedzą się czegoś nie tylko o swoim kontynencie,
innych ludziach, lecz także o samych sobie.
Co skłania bohaterów do podjęcia takiej wła­
śnie decyzji? Wspólne marzenia? Tak, po części.
Obserwując jednak obie postaci, widzimy, iż równie
wiele je łączy, co dzieli. Z tego względu mogą uczyć
się od siebie nawzajem, stanowią dla siebie rodzaj
„obcego bliskiego". Ta obcość nie oznacza wrogości,
choć jesteśmy świadkami niejednej kłótni Ernesta

29

i Alberta. Obcość rozumiem tutaj jako swoistą
inność, odzwierciedlającą się w zachowaniu, charak­
terze, naczelnych wartościach, jakim bohaterowie
podporządkowują swoje decyzje. Jednakże to podo­
bieństwo jest niezbędnym warunkiem dokonywania
jakichkolwiek porównań , a także zaczątkiem nici
porozumienia między nimi.
Alberto Granado, dwudziestodziewięcioletni
biochemik, podejmuje wyprawę, żeby uczcić swoje
trzydzieste urodziny. Jest wesołym, rubasznym, ale
także doświadczonym towarzyszem, który, pomimo
iż często nie godzi się z decyzjami Ernesta, rozumie
tęsknoty, marzenia i idealizm przyjaciela. Daje przy­
kłady swojego hedonistycznego podejścia do życia,
ale w gruncie rzeczy jest człowiekiem zdolnym do
poświęceń, lojalnym i dorastającym ostatecznie do
decyzji o ustatkowaniu się. Dla niego podróż jest
symbolem męskiej przygody, wolności, zabawy. Tak
też ją traktuje, po to, by w końcu dzięki niej doj­
rzeć i przyznać się do tęsknoty za ustabilizowanym
życiem. Nie ma skrupułów, jeśli chodzi o „bajerowanie" dla zdobycia środków potrzebnych mu do
życia, a także kobiet. Daremnie próbuje przekonać
Ernesta, że małe kłamstewko raz na jakiś czas
„dobrze robi".
12

Ernesto Guevara de la Serna, dwudziestotrzyletni student medycyny, cierpiący na astmę, jest
uosobieniem młodzieńczego idealizmu, opty­
mizmu. Bez względu na sytuację jest szczery,
czego Alberto często nie potrafi mu wybaczyć.
Bardzo osobiście, z pełną empatią i szacunkiem
podchodzi do ludzkiego cierpienia. Wrażeniu, iż
Ernesto ma bardziej refleksyjną naturę niż Alberto,
ulegają nie tylko widzowie oglądający filmowy
świat z jego perspektywy. Ponadto ludzie, których
napotyka w podróży, są bardziej skłonni właśnie
jemu udzielić pomocy.

J . Rek, Między filmowym analfabetyzmem a
kompetencją.
Przyczynek do antropologii filmu, [w:] A . Helman, W . G o d z i ć
(red.), Film. Tekst i kontekst, Prace Naukowe Uniwersytetu
Śląskiego, Katowice 1982, s. 46.
1 0

1 1

Cytat z

1 (18)

filmu.

PD1P

BARBARZYŃCA

1 2

Ibid., s. 20.

�Paulina Śmigiel

30

„Ja nie dla ludzi chcę być kimś
(...). Chcę być kimś dla siebie"

13

Guevara ryzykuje tą wyprawą o wiele bardziej niż
Alberto, astma daje mu się we znaki podczas trudów
podróży. Zdrowie to nie jedyne, co naraża młody
idealista — do uzyskania dyplomu pozostał mu
tylko jeden semestr. Zawód, w świecie, w którym
się wychował, jest gwarancją dobrej pozycji spo­
łecznej, uznania i prestiżu. Zdaje się jednak, że te
wartości nie stanowią dla Ernesto wystarczającego
źródła własnej tożsamości, gdyż ani przez chwilę nie
waha się, czy podjąć wyzwanie podróży. Zmęczenie
wiedzą teoretyczną daje się wyczuć w wielu jego
wypowiedziach , gdyż jej zdobywanie ustanawia
dystans pomiędzy nim a innymi ludźmi. Potrzebuje
wiedzy praktycznej, którą mógłby posiąść poprzez
własne doświadczenie.
14

Scena pożegnania z rodziną dopełnia wize­
runek młodego bohatera wyruszającego na drogę
poznania, wskazując na jego silne przywiązanie
do matki i rodzeństwa, jednak jeszcze nie do
końca uświadomione. Otwarcie i z pełną świa­
domością Ernesto przyzna się do tego uczucia
dopiero w rozmowie z Silvia, w kolonii trędo­
watych w San Pablo. Nawet ojciec, oponujący
przeciwko wyprawie, która może zagrozić karierze
zawodowej syna, zdobywa się na wyrozumiałość
wobec jego nieugiętości. Przyznaje się do tego,
że sam kiedyś marzył o podróży. Być może jemu
zabrakło odwagi, a może po prostu nie odczuwał
pragnienia innej wiedzy niż ta tradycyjna.
Pragnienie doświadczenia nowości, najgłębiej
wyrażające się w marzeniu o podróży , łączy się
z dążeniem młodości do uzyskania wiedzy dzięki
przejęciu pełnej odpowiedzialności za własne życie.
15

W przypadku Ernesta Guevary pragnienie samo­
dzielności i odizolowania się od sądów właści­
wych dla jego dotychczasowego otoczenia, nie
wiąże się z postawą wrogości wobec tego, co pozo­
stawia . Oznacza jednak manifestację pragnienia
decydowania o własnym losie i osobistych aspira­
cjach tylko poprzez doświadczenie pozostawania
z sobą sam na sam. Ewa Nowicka zwraca uwagę,
iż poczucie swojskości wiąże się nie tylko z dozna­
niem bezpieczeństwa, zrozumiałości, lecz także
z nudą i zwyczajnością, w sferze zaś intelektualnej
— z bezrefleksyjnością .
16

17

18

Perspektywa nowych doświadczeń nie traci
nic ze swojej mocy nawet w obliczu możliwości
utraty uczuć ukochanej. Piesek, którego Ernesto
ofiarował swojej dziewczynie Chichinie, nosił
symboliczne imię „Come back". Jak żartowała
Chichina, miał być on dla niej gwarancją powrotu
Ernesto. Ale ona nie mogła zrozumieć, czym dla
młodego Guevary była wyprawa, jaką podej­
mował. Z punktu widzenia całości filmu pozosta­
wienie psa okazało się symbolicznym odrzuceniem
powrotu do tego, co było kiedyś. Sam „Che"
Guevara pisał: „Pozostawiam was teraz sam na
sam ze mną, takim, jakim byłem kiedyś" . Przez
pewien jeszcze czas Ernesto wierzył, że powróci
do czekającej na niego dziewczyny, jednocześnie
przeczuwając, że może ją stracić. Świadomość, że
utracił ją na zawsze, przyszła dopiero wraz z listem
czytanym w pięknym Valparaiso.
19

1 6

Por. ze zdaniem H a n n y Mamzer: „ O p u s z c z e n i e swojego

miejsca nie ma dziś charakteru definitywnego zerwania
wszelkich z n i m więzi. Zawsze m o ż n a do niego w r ó c i ć , ale też
zawsze m o ż n a je o p u ś c i ć " . H . Mamzer, op. cit., s. 147.
O t y m d o ś w i a d c z e n i u pisze także Ryszard K a p u ś c i ń s k i :
„Ja m u s z ę p o d r ó ż o w a ć , m u s z ę jeździć. Kiedy posiedzę
1 7

1 3

T. Tryzna, Panna Nikt, W y d . Firet, Warszawa 1994, s. 114.

C h o ć b y w pierwszym liście do matki: „ B u e n o s Aires j u ż
za nami. Koniec z » p o d ł y m z y c i e m « , n u d n y m i w y k ł a d a m i ,
egzaminami. Przed nami cała Ameryka Łacińska". Cytat
u ż y t y w filmie.
1 4

1 5

Z o b . L . Kołakowski, O podróżach,

op. cit., s. 46.

w j a k i m ś miejscu, (...) zaczynam się n u d z i ć , zaczynam b y ć
chory, m u s z ę j e c h a ć . Strasznie jestem ciekaw ś w i a t a . Zawsze
u b o l e w a ł e m , że jeszcze nie b y ł e m t u i tam". R. K a p u ś c i ń s k i ,
Autoportret reportera, Znak, K r a k ó w 2003, s. 1 1 .
1 8

Por. E. Nowicka, Swojskość...,

1 9

op. cit., s. 26—27.

E. Guevara „ C h e " , op. cit., s. 12.

BARBARZYŃCA

1 (18)

PD1P

�Podróż w stronę tożsamości

31

Nowatorskie rozwiązania rodzą się z przekra­
czania granic fizycznych, społecznych, symbo­
licznych , pragnienie odkrywania nieuchronnie
skazuje jednostkę na porzucenie wyuczonych
zachowań i schematów reakcji na bodźce pły­
nące z otoczenia. W sytuacji młodego Ernesto
proces ten przebiegał w sposób tak naturalny, że
nie do końca uświadamiany, ponieważ była to dla
niego oczywista konsekwencja podjętej wędrówki.
Kształtowanie i ukonstytuowanie się tożsamości
jednostkowej, która stanowi wyższy stopień tożsa­
mości, wymaga internalizacji wzorców środowiska
składających się na tożsamość społeczną, najbardziej
naturalną i podstawową formę tożsamości . Bunt
przeciwko społecznym normom staje się doświad­
czeniem bohatera, który dobrze już poznał reguły
rządzące jego lokalnym, małym światem. Pragnienie
wykroczenia poza zadomowioną przestrzeń stanowi
pierwszy krok na drodze kształtowania jego własnej,
niepowtarzalnej osobowości.
20

21

drugiego czasem odbywa się w sposób niewidoczny
dla widza, zazwyczaj jednak refleksje o wymiarze
bardziej uniwersalnym są podkreślane poprzez prze­
chodzenie do planu ogólnego lub dalekiego, a także
przez zastosowanie ujęć panoramicznych, co sta­
nowi symboliczne zasygnalizowanie dystansu, jaki
jest niezbędny głównemu bohaterowi do wyciągania
ogólnych wniosków na podstawie konkretnych
doświadczeń.
Opowiadanie swojej historii, przedstawianie
własnych komentarzy i refleksji ma także swój
wymiar symboliczny. Prowadzenie autonarracji
jest jednym ze sposobów pozwalających na pozna­
wanie własnej osobowości , zmusza bowiem do
gruntownego przemyślenia wszystkich dostępnych
pamięci świadectw naszego istnienia w świecie.
Opowiadanie o sobie pozwala na rozpoznanie tego,
co zostaje ujawnione o nas w samym sposobie
naszego mówienia. W procesie pisania jest zawarta
możliwość osiągnięcia niezbędnego dystansu do
własnej osoby:
22

Opowiem wam moją historię...
Wspominałam już o tym, że widz ogląda i prze­
żywa świat filmowy z perspektywy głównego boha­
tera, Ernesto. Fakt ten wpływa na charakter prowa­
dzonej przez młodego „Che" Guevary narracji. Jego
głos wprowadza nas od razu w przestrzeń filmowej
opowieści, wyjaśnia motywy podejmowanych przez
niego działań. Wszystko, czego się dowiadujemy,
jest wizją młodego idealisty i altruisty, wszystkie
zdarzenia dzieją się przez i z uwagi na główną
postać, co jest naturalną konsekwencją prowadzenia
subiektywnej narracji. Przestrzeń filmowa staje się
miejscem integracji dwóch porządków rzeczywi­
stości: fizycznie obserwowalnej konfrontacji czło­
wieka z przyrodą i innymi ludźmi oraz refleksji nad
zdarzeniami, przebiegającej w rzeczywistości umy­
słowej bohatera. Przechodzenie z jednego świata do
2 0

Z o b . J . Kozielecki, op. cit., passim.

2 1

Z o b . H . Mamzer, op. cit., s. 100-104.

1 (18)

PD1P

BARBARZYŃCA

Język jako taki służy do ustanawiania przestrzeni
wspólnych działań. (...) Nasz język odkrywa dla nas
znaczenia naszych celów. To, że próbujemy artykuło­
wać nasze tło, pomaga nam częściowo oderwać się od
naszej obecnej sytuacji i ją zrewidować. Nie tylko rozu­
miemy przez to lepiej otoczenie, ale również siebie sa­
mych. Dzieje się tak dlatego, że jesteśmy podmiotami
autointerpretacji — jesteśmy częściowo konstytuowani
przez nasze rozumienie siebie samych i sposoby opisu
siebie samych .
23

Tożsamość narracyjna jest zatem istotnym
elementem tożsamości osobowej .
24

Z o b . C. Taylor, Źródła podmiotowości.
Narodziny
tożsamości
nowoczesnej, t ł u m . M . Gruszczyński, P W N , Warszawa 2 0 0 1 ,
s. 9 3 - 1 0 4 .

2 2

A . Gawkowska, Wzajemne uznanie
diałogicznych
podmiotów:
C. Taylora porządek
holistyczny tworzony przez
artykulacje, [w:] M . Ż a r d e c k a - N o w a k , W M . N o w a k (red.),
Tożsamość
indywidualna..., op. cit., s. 173—174.
2 3

2 4

Z o b . P. Ricoeur, Drogi rozpoznania, t ł u m . J . M a r i a ń s k i ,

�Paulina Śmigiel

32

Snucie opowieści o sobie łatwo może przero­
dzić się w konstruowanie własnej legendy, mitu.
Nie zawsze jest to podyktowanie chęcią zdobycia
uznania innych. Ludzki umysł, a w szczególności
ludzka pamięć, działają w sposób selektywny, toteż
nasze doświadczenia z perspektywy czasu kon­
stytuują się w swego rodzaju projekt, w którym
dominują elementy związane z pozytywnymi wyda­
rzeniami . Pomimo jednak tej wady, tajemniczej
poniekąd wybiórczości, to właśnie „(...) pamięć
pozwala na zachowanie ciągłości, pomiędzy prze­
szłością a przyszłością, pomiędzy jednym stanem
a drugim. Waga pamięci płynie z tego, iż jest ona
świadomością w stawaniu się" .
25

26

Refleksje bohatera, z których część charakte­
ryzuje się niezwykłym patosem czy sentymentalnością, zostają widzom zaprezentowane w scenach
pisania listów do matki, jak również w przytaczaniu
zapisków z jego tytułowych dzienników. Dzięki
temu zabiegowi narracyjnemu idealizm Guevary
znajduje usprawiedliwienie i nie kłóci się z lekko­
myślnymi, zabawnymi przygodami młodych ludzi.
Tożsamość Ernesto objawia się nie tylko
w postaci osobistych refleksji, lecz nade wszystko
rodzi się na oczach widzów w jego interakcjach
z innymi ludźmi. Najważniejsza i najcenniejsza, bo
najprawdziwsza część tożsamości powstaje „(...)
w społecznej przestrzeni ciągłej konwersacji" .
27

Znak, K r a k ó w 2004, s. 8 7 - 9 3 .
2 5

Por. H . Mamzer, op. cit, s. 145.

2 6

Ibid., s. 145.

A . Gawkowska, op. cit., s. 172.

�Podróż w stronę tożsamości

33

Spotkanie z innością
Spotkanie z innością, objawiającą się w wielokulturowości, to najważniejsze doświadczenie
podróży „Che" Guevary i jego przyjaciela. To
właśnie obcy zadają mu najistotniejsze pytania,
które uświadamiają mu najważniejsze odkrycia
podróży: Chichina, pełna niezrozumienia, pyta:
„Czego chcesz, Ernesto?"; kobieta uciekająca wraz
z mężem przed represjami za przekonania, wędru­
jąca w poszukiwaniu pracy: „Nie szukacie pracy?
To po co podróżujecie?"; Silvia chora na trąd: „Czy
dlatego zostałeś lekarzem, bo jesteś chory?", czy
wreszcie Alberto, najbliższy przyjaciel: „Co chcesz
robić?".
Spotkanie ze światem dotąd nieznanym, choć
być może w jakiś stopniu przeczuwanym, wymusza
uporządkowanie mikro- i makrokosmosu poprzez
zastosowanie kategorii: swój i obcy .1 w tym przy­
padku Ernesto zadziwia swoim postępowaniem,
przechodząc na stronę najbardziej pokrzywdzonych,
zapomnianych, odrzuconych:
28

(...) wiedziałem, że w dniu, gdy władający światem
duch rozdzieli ludzkość na dwie połowy ja stanę po
stronie ludu, i wiem, bo widzę to odciśnięte w tkance
nocy że j a eklektyczny tropiciel doktryn i psychoanali­
tyk dogmatów, wyjąc jak opętany przeskoczę barykady
czy okopy unurzam broń we krwi i , oszalały z furii,
będę podrzynał gardła wrogom. A potem, jakby w na­
głym znużeniu po niedawnym porywie, złożę siebie
w ofierze tej prawdziwej rewolucji (...) .

byli obojętności na cierpienie i niesprawiedliwość.
Refleksja o potrzebie zjednoczenia się z pokrzyw­
dzonymi ludźmi naznaczona jest smutną pewnością,
że walki o sprawiedliwość i szczęście najbiedniej­
szych wygrać się nie da — to heroiczny idealizm.
Wnioski młodego człowieka poprzedziło przy­
jęcie odpowiedniej postawy w stosunku do obcości,
do innej kultury, a mianowicie postawy otwartości,
rozumianej jako: „(...) gotowość do kontakto­
wania się z ludźmi obcej grupy i przyjmowania
treści obcego pochodzenia, informacji i wartości,
a z drugiej strony jako traktowanie obcych ze
stosunkowo niewielkim dystansem" [podkre­
ślenie PŚ.]. Jakkolwiek szacunek wobec dorobku
obcej kultury jest rzeczą istotną i wciąż często nie­
obecną w kontaktach międzykulturowych, uważam
jednak, iż umiejętność prawdziwego poznania kul­
tury to zdolność do przyjęcia jej punktu widzenia,
w szczególności zaś próby zrozumienia wartości
najistotniejszych dla jej trwania. W podróży młodzi
wędrowcy chcieli przede wszystkim doświadczyć
uczucia niczym nieskrępowanej wolności, nikt nie
wymagał od nich prób zgłębienia nieznanych im
sposobów życia. A jednak oni podejmują ten trud.
30

Spotkanie Ernesto z drugim człowiekiem to
niezwykły rodzaj doświadczenia, którego istotę
odzwierciedla refleksja Józefa Tischnera:
Spotkać to osiągnąć bezpośrednią naoczność tragicz­
ności przenikającej wszystkie sposoby bycia Drugiego.
Czym jest tragiczność? O tym pouczył nas Max Scheler. Tragedia dzieje się tam, gdzie jakieś dobro, jakaś
wartość, może ulec zniszczeniu przez jakieś zło, jakąś
antywartość .

29

Obraz filmowy uszlachetnia tę refleksję, poka­
zuje to, co dzieje się w umyśle młodego czło­
wieka stającego wobec ogromu ludzkiej nędzy, za
pomocą obrazów przekraczania bariery oddziela­
jącej go od tych, wobec których najpierw odczuwał
wstyd, a potem więź solidarności. Przeskoczył
barykady, stając się wrogiem tych, którzy winni
2 8

2 9

E. Nowicka, Swojskość...,

op. cit., s. 28—29.

E. Guevara „ C h e " , op. cit., s. 155.

1 (18)

PD1P

BARBARZYŃCA

31

Główną antywartością zdaje się być zobojęt­
nienie na niesprawiedliwość. Cierpienie nie zawsze
jest nieuniknione, a nade wszystko nie zawsze zawi­
nione. Ponadto istnieje „(...) w świecie również po
3 0

E. Nowicka, op. cit., s. 44.

3 1

J . Tischner, O człowieku.

Wybór pism

Ossolineum, W r o c ł a w 2003, s. 243.

filozoficznych,

�Paulina Śmigiel

34

to, żeby wyzwolić w nas miłość, ów hojny i bezinte­
resowny dar z własnego „ja" na rzecz tych, których
dotyka cierpienie" . Dar Ernesto polegać miał na
poświęceniu życia na walkę o lepszy los dla tych,
których spotkał na swej drodze, w to przynajmniej
wierzył.
Budowanie tożsamości w oparciu o doświad­
czenia, o których nie można zapomnieć, ilustruje
zastosowana w filmie technika czarno-białych zdjęć
ukazujących biednych i cierpiących. Przypomina
to zbieranie fotografii do niezwykłego albumu —
albumu pamięci, dzięki której tworzy się nasza
osobowość, tożsamość, dzięki której bohater może
rozpoznać swoje życiowe powołanie. Taki przebieg
konstruowania tożsamości podobny jest do pracy
reportera, który „(...) pracuje na zasadzie aku­
mulatora: ładuje, zbiera, wchłania w siebie tę całą
rzeczywistość, gromadzi materiał (...)" , by potem
móc stworzyć własną historię dzięki pracy pamięci.
32

w osobowości bohatera Dzienników motocyklowych.
Interakcjonizm symboliczny podkreśla wagę inter­
pretacji zachowań ludzkich, ich znaczenia w życiu
społecznym. W świetle tej teorii, działanie jest
konstruowane, zupełnie jak tożsamość bohatera.
Z kolei koncepcja jaźni odzwierciedlonej opisuje
doświadczenie, które było także udziałem „Che"
Guevary, polegające nie tylko na poznawaniu siebie
w kontakcie z drugim człowiekiem, lecz także na
orientowaniu swojego zachowania na opinie innych
0 nas. Osobowość człowieka jest niezwykłą syntezą
wszelkich doświadczeń jednostki, będąc jednocze­
śnie dynamicznym konstruktem, który podlega nie­
ustannej rewizji. Definiowanie osobowości wyłania
trudność w wyznaczaniu granic pomiędzy jednostką
a jej środowiskiem .
37

33

Sytuacja kontaktu kulturowego sprzyja
wymianie wiedzy. Pisało o tym wielu uczonych,
zwłaszcza socjologów i antropologów . Na szcze­
gólną uwagę zasługuje teoria symbolicznego interakcjonizmu i koncepcja jaźni odzwierciedlonej ,
ponieważ tłumaczy wiele procesów zachodzących
34

35

3 2

Jan Paweł I I , Pamięć

36

i tożsamość,

Znak, K r a k ó w 2005,

s. 172.
3 3

R. K a p u ś c i ń s k i , op. cit., s. 45.

Z o b . A . Paluch, Claude Lévi-Strauss,
[w:] idem, Mistrzowie
antropologii społecznej:
rzecz o rozwoju teorii antropologicznej,
P W N , Warszawa 1990, s. 257; W J . Burszta, Antropologia
kultury. Tematy, teorie, interpretacje, W y d . Zysk i S-ka,
Poznań 1998, passim; W . Kuligowski, Antropologia, czyli
tam i z powrotem, [w:] W J . Burszta (red.), Antropologiczne
wędrówki
po kulturze, W y d . Fundacji Humaniora, Poznań
1996, s. 18-19; H . Mamzer, op. cit.,passim; U . Hannerz,
Siedem argumentów
na rzecz różnorodności,
t ł u m . K . Gilarek,
[w:] P. Sztompka, M . Kucia (red.), Socjologia. Lektury, Znak,
K r a k ó w 2005, s. 708—715 i wielu innych socjologów, k t ó r y c h
nie sposób t u wszystkich w y m i e n i ć .
3 4

3 5

Z o b . H . Blumer, Społeczeństwo

jako symboliczna

interakcja,

t ł u m . E. Morawska, [w:] E. Mokrzycki (red.), Kryzys
i schizma, t. 1, PIW, Warszawa 1984, s. 7 1 - 8 6 .
3 6

Zob. C . H . Cooley, Jaźń społeczna.

Znaczenie „ja", dum.

J . Mucha, [w:] P. Sztompka, M . Kucia (red.), op. cit., s. 519-537.

Dwie metafory
Tożsamość kulturowa jest ostatnim, najpóźniej
1 najdłużej wypracowywanym stadium ludzkiej
tożsamości . „Che" Guevarę do podróży popycha
głównie chęć zdobycia kulturowej wiedzy o własnych
przodkach, a tym samym także o sobie. Zakłada
to instynktowne poniekąd traktowanie kultury
jako przewodnika w sprawach życiowych . U pod­
staw kształtowania się tożsamości kulturowej tkwi
głównie krytyczna analiza zachowań kulturowych
najbliższego otoczenia wymagająca samodzielności
myślenia . Czyż to nie właśnie pragnienie prze­
jęcia pełnej odpowiedzialności za własne decyzje
tkwiło u źródeł podróży? Wolność, jaką oferowała
38

39

40

3 7

Por. R. L i n t o n , Kulturowe podstawy osobowości,

tłum.

A . J a s i ń s k a - K a n i a , P W N , Warszawa 1975, s. 99.
3 8

W e d ł u g klasyfikacji Erika Eriksona w y r ó ż n i a się trzy stadia

rozwojowe: t o ż s a m o ś ć społeczną, j e d n o s t k o w ą , a wreszcie
k u l t u r o w ą . Z o b . H . Mamzer, op. cit,
3 9

Por. R. L i n t o n , op. cit., s. 32.

4 0

Por. H . Mamzer, op. cit., s. 107.

s. 8 6 - 8 7 , 107-115.

BARBARZYŃCA

1 (18)

PD1P

�Podróż w stronę tożsamości

35

wędrówka, przerodziła się w wolność bardziej reflek­
syjną, świadomą, będącą „zdolnością do działań
&lt;wewnętrznych&gt;" .
Krytyczna ocena elementów składających się na
tożsamość społeczną może zostać wyrażona również
poprzez zawieszenie dotychczasowej wiedzy na rzecz
pełnej otwartości, jaką przyjmuje się w podróży, aby
móc w jak największym stopniu zrozumieć obcą
kulturę, wyzbywając się szkodliwych stereotypów
Tak też czyni bohater Dzienników motocyklowych —
Ernesto Guevara. Wędrówkę samopoznania można
ująć za pomocą metafory powtórnych narodzin,
bo „(...) kiedy człowiek rodzi się, razem z nim rodzi
się świat. Świat istnieje dla niego. Tylko dla niego."
Świat Ernesta w czasie podróży tworzy się poniekąd na
nowo, ponieważ jego dawna wiedza zazwyczaj okazuje
się bezradna w spotkaniu z tym, co dla niej nieznane.
Ernesto przeżywa podróż przez Amerykę Południową
z perspektywy dziecka — otwartego na wszelkie kon­
takty, pełnego ufności i ciekawości świata. Nie należy
tutaj wiązać dzieciństwa z naiwnością i niewielką zdol­
nością do refleksji, gdyż to właśnie dzieci najszybciej
przyswajają wiedzę o świecie, która jest im niezbędna
do określenia swojego w nim miejsca.
41

42

Podróż jest jak dzieciństwo w tym sensie, że oba
te stany ludzkiej świadomości wiążą się ze stałym
doznawaniem nowych doświadczeń. Jednostka
przejmuje od innych wartości, za pomocą których
może zbudować własną tożsamość, zupełnie jak
Ernesto.
Z punktu widzenia metafory powtórnych
narodzin, symbolicznym odpowiednikiem socja­
lizacji w filmowym życiu Guevary (polegającej,
jak twierdzi Ralph Linton, na uczeniu się tego, co
powinno się robić samemu i czego można oczekiwać
od innych) — staje się kulturyzacja, ponieważ treści
kultury są decydującym czynnikiem kształtującym
osobowość dojrzewającego młodego człowieka .
Kultura jest wielością możliwości, workiem
pełnym rozmaitych wzorców, ideologii, wartości,
które możemy układać w niezliczone konfiguracje.
Metafora dróg kultury odzwierciedla stan rzeczywi­
stości myślowej, w której człowiek może szkicować
wiele potencjalnych szlaków własnego rozwoju:
44

45

Ludzie rodzą się w otoczeniu kulturowym. Poruszają
się po drogach wytyczonych przez ich poprzedników.
(...) W pewnych kulturach istnieje tylko niewiele do­
brze utrzymanych szlaków, którymi można podróżo­
wać, pozostałe —przypominają dżunglę (...). Winnych
kulturach znajduje się wiele dróg... W miarę jak kultu­
ry rozwijają się, drogi te ulegają zmianie; część z nich
przestaje być użyteczna, inne — są uczęszczane, wydłu­
żane i poszerzane tak, aby stały się bardziej wygodne
dla wszystkich podróżnych. Drogi kultury nie są przy­
padkowe. Ułatwiają one poruszanie się w określonych
kierunkach, a jednocześnie — utrudniają podróżowanie
w innych. Są wytyczane w ten sposób, aby pomóc
podróżnym w znalezieniu własnego sposobu życia .

Nauka poprzez kulturowe środowisko przebiega przy
wsparciu dwóch czynników: Z jednej strony mamy
wpływy, które biorą początek w kulturowo uwzorowanym zachowaniu innych jednostek w stosunku do
dziecka. Zaczynają działać od chwili narodzenia i mają
podstawowe znaczenie w okresie dzieciństwa. Z drugiej
strony występują wpływy, które mają swe źródła w ob­
serwowaniu przez jednostkę lub uczeniu się wzorów za­
chowania charakterystycznych dla społeczeństwa. Wiele
z tych wzorów nie oddziałuje na jednostkę bezpośrednio,
lecz dostarcza jej modeli dla rozwinięcia swych własnych
reakcji nawykowych w różnych sytuacjach .

46

43

4 4

Ibid., s. 3 0 - 3 1 .

Por. M . Mead, Kultura i tożsamość.
Studium dystansu
międzypokoleniowego,
t ł u m . J . H o ł ó w k a , P W N , Warszawa
1978, s . X I I I .

4 5
4 1

J . Tischner, op. cit., s. 439. Tak rozumie o n w o l n o ś ć .

4 2

T. Tryzna, op. cit., s. 385.

4 3

R. L i n t o n , op. cit., s. 158.

1 (18)

PD1P

BARBARZYŃCA

4 6

J . Kozielecki, op. cit., s. 16.

�Paulina Śmigiel

36

Spojrzenie to pozwala na wysunięcie wniosku,
iż osobowość niejednokrotnie dojrzewa w sposób
właściwy także kulturze , droga rozwoju kultury
i kształtowanie się tożsamości głównego bohatera
wydają się często ze sobą pokrywać, dzięki czemu
możliwe staje się głębsze wniknięcie we własną kulturowość i bardziej świadome wykorzystanie jej przy
konstruowaniu własnej tożsamości. Słowo „kulturowość" wydaje mi się tutaj bardziej odpowiednie
niż „kultura" ze względu na to, że nie ogranicza
ono osobowości do związku z jedną tylko kulturą
(w rozumieniu socjologicznym).
47

Rytuał przejścia jako sposób
przezwyciężenia kryzysu
tożsamości
W czasie podróży Ernesto i Alberto odnaj­
dujemy liczne symbole zmieniającej się świado­
mości głównego bohatera. Dojrzewa on powoli do
podjęcia decyzji, której najważniejszą manifestacją
staje się samodzielne przepłynięcie przez nurty
Amazonki z obozu lekarzy do kolonii trędowa­
tych na sąsiedniej wyspie. Narastająca potrzeba
solidarności z ludźmi pokrzywdzonymi przez los
objawia się podczas kolejnych spotkań z ich często
przemilczaną tragedią: wizyta u staruszki w Los
Angeles w Chile, której Ernesto nie mógł już
pomóc; rozmowa z tubylcami, bezdomnymi na
własnej ziemi w Cusco; widok biedaków płynących
w małej łodzi za statkiem. Szczególne znaczenie ma
dla „Che" Guevary spotkanie z parą zmierzającą
w stronę kopalni w Chuąuicamacie. Gdy siedzą
wspólnie przy ognisku, młody człowiek dzieli się
z nimi maté, oddaje swój koc, czując jednak, że
tak naprawdę nie jest w stanie udzielić im żadnej
pomocy. Wówczas przychodzi jedna z ważniejszych
refleksji tej podróży: „To była jedna z najzimniej­
szych nocy w moim życiu, ale poczułem się wtedy
4 7

Por. R. L i n t o n , op. cit., s. 138.

bliższy tej obcej mi rasie ludzkiej". Przeczuwamy już
od tej chwili, że podróż ta przyniesie przełomowe
decyzje, które na zawsze odmienia Guevarę.
Prawdziwa kulminacja wszystkich doświadczeń
obcowania z nieznanym człowiekiem, także z samym
sobą, rozgrywa się w sekwencji pobytu w kolonii dla
trędowatych w San Pablo, w Peru. I tutaj, zanim
nastąpi decydujące przejście na stronę słabych,
pokrzywdzonych i opuszczonych, odnajdujemy kilka
symbolicznych gestów, które stanowią przekroczenie
granic wyznaczonych przez pewne normy społeczne,
obyczajowe, moralne. Atmosferę napięcia w typie
„coś się za chwilę wydarzy" budują gesty kilku kolej­
nych scen: odmowa założenia rękawiczek ochron­
nych w drodze do kolonii , podanie dłoni choremu
Papie Carlito, wzrok Ernesto skupiony na nieodległej
wyspie podczas rozmowy z Alberto, uczestnictwo
w życiu chorych (gra w piłkę, pomoc w budowaniu
chat) czy wreszcie znaczące pytanie o głębokość rzeki.
48

Wszystkie te obrazy wskazują na rosnącą izolację
Ernesta od społeczności tych, którzy utrzymują
zauważalny i upokarzający dystans w stosunku do
chorych, czego symbolem staje się przestrzenne
oddzielenie barierą rzeki. On jeden stara się je
przekroczyć, zdradzając tym samym poczucie tęsk­
noty za wspólnotą w pełni egalitarną, wyróżniającą
się bliskimi więziami międzyludzkimi, zatem za
communitas — odwrotnością sztywnych, zinstytu­
cjonalizowanych wzorców społecznej struktury .
Pragnienie communitas znajduje urzeczywistnienie
w scenie, w której chorzy przyjaciele przynoszą
posiłek, podkradziony siostrze Albercie, która
49

Był to w y m ó g wprowadzony i ściśle przestrzegany przez
p r a c u j ą c e z chorymi zakonnice, aczkolwiek nie z n a j d o w a ł on
ż a d n e g o uzasadnienia medycznego, p o n i e w a ż leczony trąd nie
jest zaraźliwy.
4 8

Z o b . R. Sulima, Antropologia codzienności,
Znak, K r a k ó w
2000, s. 59—63; Z . Mach, Rytuał, wspólnota
i zmiana,
„ S t u d i a Socjologiczne" 4 1986, s. 2 0 8 - 2 1 7 ; W.J. Burszta,
Obrzędy
i symbole, [w:] idem, Antropologia kultury..., op. cit.,
s. 101—120; a także V . Turner, Gry społeczne, poła i metafory.
Symboliczne działanie
w społeczeństwie,
t ł u m . W . Usakiewicz,
W U J , K r a k ó w 2005,passim.
4 9

BARBARZVÑCA

1 (18)

PD1P

�odmówiła go młodym podróżnikom, ponieważ nie doświadczenia zdobyte w trakcie trwania podróży,
byli na niedzielnej mszy.
włączenie oznacza powrót do dawnej społeczności,
Odejście od uznanych wzorców społecznych to struktury, jednakże już z inną pozycją, ze zmie­
nie tylko doświadczenie pobytu w San Pablo, choć nionym światopoglądem.
tam uwidacznia się najsilniejsza jego manifestacja,
Doświadczenie liminalności to bycie człowie­
to także podstawowa motywacja towarzysząca całej kiem pogranicza, zawieszonym ponad podziałami
podróży. Przebiega ona według schematu rytuału struktury, wyjętym spod jej norm i nakazów, który
przejścia, opisywanego przez Arnolda van Gennepa: „(...) ma największe możliwości: tylko pogranicze
„Zycie każdej jednostki (...) jest serią przejść z jednej daje szanse zrozumienia innych, ich poglądów,
grupy wiekowej do następnej, od jednego stano­ racji, zachowań, akceptacji, szacunku dla inności
wiska do drugiego, (...) przejściu temu towarzyszą i odmienności. Pogranicze nie dopuszcza do odrzu­
specjalne działania" . Schemat rytuału obejmuje cenia innych czy narzucenia im własnych poglądów,
trzy fazy: wyłączenia {rites de separation), liminal- schematów. Uczy współistnienia, współpracy, życz­
ności {rites de marge) i włączenia {rites de agréga­ liwości, otwartości, tym samym stwarzając mniejsze
tion)^ .Wprzypadku Ernesto wyłączenie ze społecz­ przyzwolenie na nietolerancję i obojętność" . Stan
ności to podjęcie decyzji o podróży, liminalność to liminalności ma to do siebie, iż nie może trwać
wiecznie, zawsze bowiem trzeba powrócić do
50

52

A . van Gennep, Rites de passage. Cyt. za: W J . Burszta,
Antropologia kultury..., op. cit., s. 104.
5 0

5 1

Ibid,

1 (18)

J . Nikitorowicz, Pogranicze, tożsamość,

międzykulturowa,

s. 105.

PD1P

5 2

BARBARZYŃCA

edukacja

Trans Humana, Białystok 1995, s. 16.

�Paulina Śmigiel

38

normalnego życia w strukturze: „Człowiek żyje
w strukturze, ale tęskni do communitas"^. Powrót
łączy się z żalem za tym, co trzeba pozostawić, ale
nie jest powrotem bez niczego. Doświadczenie
pogranicza sprawia, że młody Guevara powraca ze
smutkiem, lecz także z poczuciem misji do speł­
nienia, naznaczonym tragicznym przeczuciem, że
nie ma ona szans na większe powodzenie: „W czasie
tej podróży coś się stało, coś, o czym będę musiał
myśleć przez długi czas. Tyle niesprawiedliwości...."
Rytuał przejścia ma swoją dosłowną realizację
w scenie przekroczenia przez Ernesto bariery rzeki
w symbolicznym dniu jego dwudziestych czwar­
tych urodzin. Po wznoszonym na jego cześć toa­
ście i płomiennej przemowie, młody Guevara
opuszcza bawiący się personel szpitala, idzie sam
w kierunku brzegu rzeki, dopiero po chwili pojawia
się Alberto. Nie zważając na ostrzeżenia, prośby
i groźby przyjaciela, rzuca się w nurt rzeki, prze­
pływając ją, pomimo swojej astmatycznej przypa­
dłości. Przezwycięża nie tylko swoje słabości. Przede
wszystkim pokonuje dzielącą go od kolonii prze­
szkodę. Płynąc, znajduje się — nie tylko fizycznie
— pomiędzy dwoma porządkami rzeczywistości,
pomiędzy światami różnych wartości. W tej chwili
nie jest już „tu", ani nie jest jeszcze „tam", dokąd
zmierza. Jest tak, jakby on jeden rozumiał, że „(...)
największą chorobą (...) nie jest trąd (...), ale raczej
świadomość, że jest się niechcianym, zaniedbanym
i opuszczonym przez wszystkich" . Chorzy byli
opuszczeni nie przez lekarzy, pielęgniarzy czy sio­
stry, lecz porzuceni przez własne rodziny i środo­
wiska społeczne.
54

5 3

R. Sulima, op. cit, s. 60.

S ł o w a M a t k i Teresy z K a l k u t y wypowiedziane na
ł a m a c h l o n d y ń s k i e g o t y g o d n i k a „ T h e Observer",
3.X. 1 9 7 1 . C y t . za: h a s ł o Matka Teresa z Kalkuty,
W . K o p a l i ń s k i , Słownik
wydarzeń,
pojęć
i legendXX
wieku, [ w : ] Wielki multimedialny słownik
Władysława
Kopalińskiego,
P W N , Warszawa 2 0 0 0 .

„Che" - symbol argentyńskości
czy coś więcej'?
„Che" — pseudonim Ernesto Guevary, oznacza
w języku hiszpańskim, mniej więcej tyle, co
„Argentyńczyk". Wiele sytuacji w filmie wskazuje
na takie właśnie rozumienie tego słowa. Między
innymi w scenie, podczas której przyjaciele próbują
— dzięki specjalnie wypracowanej technice „bajerowania" — zaskarbić sobie przychylność dwóch
chilijskich sióstr, Jazmin i Danieli. Takie znaczenie
implikują przede wszystkim kontakty kulturowe,
dzięki częstemu wtrącaniu tego słowa w wypowie­
dziach, Argentyńczycy stają się rozpoznawalni poza
granicami swojego kraju, wewnątrz jednak tego
samego kręgu kulturowego, posługującego się języ­
kiem hiszpańskim .
55

56

Przypis tłumacza informuje nas, że tak
naprawdę „che" to wieloznaczne słówko-wytrych
pochodzenia indiańskiego, mogące oznaczać
równocześnie zdziwienie, zachwyt, smutek i pro­
test . Wydaje mi się, iż słowo to nie jest tylko
pseudonimem, ale także doskonałą charakte­
rystyką postawy narratora Dzienników motocy­
klowych łączącą w jednym słowie najważniejsze
jego cechy. Zdziwienie obojętnością świata na
złą sytuację innych. Smutek wypływający ze
świadomości, że tak naprawdę niewiele można
zmienić. Zachwyt nad godnością tych, którym ode­
brano prawo do wolności. Heroiczna próba pro­
testu, pomimo przeczuwanego niepowodzenia...
57

58

5 5

Jak to określał sam Ernesto.

5 6

Terminu „kultura" u ż y w a m tutaj w znaczeniu

5 4

ponadnarodowej formacji, posiadającej podobne wzorce
zachowania i światopogląd.
5 7

Z o b . E. Guevara „ C h e " , op. cit., s. 28.

58

Ibid,

s. 28.

BARBARZYŃCA

1(18)

PD1P

�Podróż w stronę tożsamości

***
Co podróż uświadomiła Ernesto? „Potwierdziła
to przekonanie, że podział Ameryki na niestabilne
i iluzoryczne narodowości to kompletna fikcja,
tworzymy jeden naród od Meksyku po Cieśninę
Magellana. Usiłując się uwolnić od małostkowego
prowincjonalizmu, proponuję toast za Peru i za
zjednoczoną Amerykę!" Wypowiadający te słowa
młody człowiek daje świadectwo walki wewnętrznej,
jaką stoczył, pragnąc uwolnić swój umysł od jed­
nostkowego, stronniczego osądu. Na ile mu się
to udało, pozostaje kwestią subiektywnej oceny.

39

O wiele ważniejsze jednak jest to, że obraz cudzej
wędrówki do wnętrza własnej osobowości i procesu
budowania tożsamości może być bardzo inspirujący.
Nie tylko Ernesto Guevara mógł w obcości odna­
leźć to, co jest mu bliskie. Każdy z nas, jeśli tylko
„(...) dobrze pozna jakąś obcą kulturę oraz ludzi
ją podzielających, znajduje (...), że jednostki te są
zasadniczo takie same jak różni ludzie, których znał
w społeczeństwie własnym" . Ale, żeby móc rozpo­
znać podobieństwo, trzeba najpierw otworzyć się
na inność.
59

5 9

R. L i n t o n , op. cit., s. 168.

A Journey Toward Identity. The Relationship Between Multiculturalism and the Protagonist's
Evolution in the Film The Motorcycle Diaries
The paper is an anthropologically-oriented analysis of the film The Motorcycle Diaries (2004) directed
by Walter Salles, whose protagonist is the famous Ernesto Che Guevara. The author focuses on the
development of the main character throughout the journey he had taken across South America.
Adopted prospect of interpretation focuses on the intricacies of the identity-building process, the role of
contact with others and the function of self-narration in the mental maturation of the young Guevara.
In addition, the analysis is also concerned with the rite of passage as a way of overcoming the crisis of
identity, as seen on the example of the main protagonist.

1 (18)

PD1P

BARBARZ7HCA

��</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
</itemContainer>
